Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

9.01.2016
sobota

Ciemny lud niegłupi

9 stycznia 2016, sobota,

W drodze na manifestację KOD „Wolne Media” na ulicy Świętokrzyskiej zagadnęła mnie pewna pani w wieku balzakowskim.

Szłam tutaj ze strachem, czy ludzie przyjdą, ale kiedy zobaczyłam ten tłum, to nie mogłam powstrzymać łez wzruszenia – powiedziała. Nie potrafię powiedzieć, czy na placu Powstańców, przed siedzibą TVP, było 5 czy 10 tysięcy uczestników, ale cały plac, od Świętokrzyskiej do Brackiej, był wypełniony tysiącami ludzi.

Pan, który stał obok mnie, szacował powierzchnię placu, mnożył przez 2 osoby na metr kwadratowy, i wyszło mu 20 tysięcy. Wszystko jedno. Moim zdaniem było mniej, ale dosyć.

Mimo przygnębiających okoliczności nastroje były dobre. Jakaś pani dała mi znaczek „Jestem gorszego sortu”, niektórzy trzymali transparenty i domowej roboty plakaty z napisami: „Ciemny lud niegłupi / TV PiS nie kupi”, „Życie z Szydło mi zbrzydło”, „Damy radę dobrej zmianie / Kaczor mediów nie dostanie”.

Nagłośnienie na wiecu było jak zawsze fatalne, a że nie widziałem trybuny, dopiero w domu dowiedziałem się, kto przemawiał, m.in. Jarosław Kurski, Seweryn Blumsztajn, Sławomir Sierakowski, Renata Kim i Jacek Żakowski.

Podobne demonstracje, ale na mniejszą skalę, odbyły się podobno w ponad 20 miejscowościach. Ciekawe, czy i w jaki sposób potencjał zgromadzony w KOD odegra jakąś rolę polityczną. Ile można wiecować? Jak skutecznie protestować? Niektórzy moi rozmówcy uważają, że tylko ulica może zachwiać władzą. Ze strony parlamentu nie można oczekiwać zmiany, wybory dopiero za kilka lat, cóż innego pozostaje?

Opinia zagraniczna coraz bardziej niekorzystna dla Polski. „Der Spiegel” donosi, że czołowi politycy koalicji CDU/CSU w Niemczech, Volker Kauder – szef frakcji w Bundestagu i Herbert Reul – szef frakcji w Parlamencie Europejskim, domagają się sankcji wobec Polski. I pomyśleć, że jeszcze kilka miesięcy temu był to najbliższy partner Polski w Europie, a Merkel i Tuska łączyły bliskie stosunki.

PiS rujnuje stosunki z Niemcami i naszą pozycję w Unii tak, jak zrujnował Trybunał Konstytucyjny. Pozostanie tylko Orbán. Za co się wezmą, to spaprzą.

ZAPROSZENIE

Prawo i bezprawie – to temat dyskusji, w której udział wezmą: prof. Mirosław WYRZYKOWSKI – sędzia TK w stanie spoczynku, dr Anna MATERSKA-SOSNOWSKA, politolożka, UW, oraz red. JAN ORDYŃSKI – publicysta TVP i Polskiego Radia.
Wtorek, 12 bm, godz. 20.05, Radio TOK FM. Do usłyszenia!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 492

Dodaj komentarz »
  1. a w Rzeszowie było nas 500 osób. Potężna gromadka!

  2. I proszę czy nie był wieszczem był I.Gałczyński pisząc:”I wszystko to jak jak sen wariata śniony nieprzytomnie”

  3. Gospodarz blogu: „…cały Plac, od Świętokrzyskiej do Brackiej był wypełniony tysiącami ludzi.”

    Panie Redaktorze, czy Pan na pewno jest z Warszawy? Od Świętokrzyskiej do Brackiej? Gdzie Rzym, gdzie Krym? Słyszałem już o zawyżaniu liczby uczestników tygodnic KOD-owych przez opozycyjne media, ale z zawyżeniem wielkości miejsca, w którym odbyła się tygodnica, zetknąłem się pierwszy raz. Chociaż rozumiem intencję – bez „powiększenia” Placu Powstańców, temu panu, co szacował powierzchnię, nie wyszłoby 20 tysięcy. A to taka okrągła, medialna liczba…

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Ciemny lud został oświecony przez życie. Jednak nauka nie idzie w las.

  6. Wiecować, demonstrować, nie przestawać. Potrzebne żeby

    a) pokazać Europie że Polska to nie PiS
    b) odebrać argument PiSowi że „oddają media narodowi” skoro naród wszem i wobec protestuje wobec tego kłamstwa
    c) jeszcze bardziej wściec Kaczora.

    A opinia zagraniczna zauważa protesty, są artykuły w światowej prasie.

  7. Ale wstyd!
    Materiał BBC, ‚http://www.bbc.com/news/world-europe-35274493
    około 0:40.

  8. NeferNefer

    bylam na demonstracji w Poznaniu, bylo nas może 1500 osób, może więcej.
    Ale w tych punktach świetnie ujęłaś, że właśnie o to chodzi.
    Że nie wszyscy Polacy dali PISowi mandat do wywracania wszystkiego, co dla nas w Polsce ważne, że nie jesteśmy wszyscy zwolennikami tych zmian, jeszcze w taki barbarzyński sposób wprowadzane. I pomimo kłamstwa, że większość narodu (ostatnio najmodniejszym słowem w tym ugrupowaniu jest SUWEREN) dała zgodę, wręcz żąda zmian.

  9. „Nie milczcie, proszę”
    Zabawne. Jak dzieci – nabroić i lecieć po pomoc. A ponieść konsekwencje własnej głupoty to nie łaska? Bo dzięki głupocie i arogancji tzw. czwartej władzy, dzięki kolesiostwu i fałszywie pojętej demokracji (demokracja jest, mają prawo do szkalowania) PiS wygrał wybory i szlus. Ma większość i na pewno z tego skorzysta.
    Mam co prawda sklerozę, ale czy czasem PO nie obiecywało okręgów jednomandatowych i zmiany ordynacji wyborczej?
    Ile jeszcze obietnic złamało dufne w niechęć wyborców do PiS?

  10. @Płynna rzeczywistość
    10 stycznia o godz. 0:53

    Tu linki bez apostrofu, od razu wchodzą (ale tylko jeden na wpis)

    @konstancja
    10 stycznia o godz. 0:53

    Dzięki. Dopiero co przeczytałam jakiś niesmaczny artykuł w którym Macierewicz po dzisiejszych demonstracjach mówi że „lud to” i „lud tamto” a „te elity odsunięte od władzy i ich rodziny to” itd. Więc suweren albo lud, mógł dodać jeszcze robotniczo-chłopski, byłby pełen obrazek. Pozdrowienia dla Poznania:)

  11. Polska, tradycyjnie, jak Swarożyc (dla niepoznaki przebrany na lokalne jasełka w komże), ma i twarz ociemniałego tym wyznaniem luda, aktualnie przywłaszczającego pod pretekstem władzy – wspólną wolność, łamiąc i naginając swe wyborcze prerogatywy.
    Ma też twarz cywilizowaną, europejską, która wyszła na ulice, bo na publiczne miejsce dla siebie, w takiż mediach, wskutek powyższego, liczyć nie może.
    To demonstracja także Polskiej racji stanu; dopóki świat będzie widział w Polakach choć trochę cywilizowanych obywateli własnego państwa, możemy liczyć na kontakt ze współczesną cywilizacją i jakieś prawo w niej udziału.
    To ważne, by zanim staraniem wyznawców polskiego piekła zamknie się za nami wieko od udziału w Europie, Europa miała świadomość, że pod tym wiekiem nie tylko toksyczna zgnilizna, ale i jakaś forma życia może być pogrzebana.

  12. Zacznijmy zbierac glosy za referendum w sprawie rozwiazania parlamentu i rozpisania nowych wyborow , nim ten megaloman nie rozwali calej Polski.Jest nas wiecej ! Kochamy nasz dom Polske!!!To MY jestesmy Polska!!!

  13. @norden
    Tak, popieram, ale tylko gdy będą to wybory demokratyczne, a więc wolne, powszechne, równe, tajne i bezpośrednie z równym prawem kandydowania i wybieralności dla obywateli bezpartyjnych i zrzeszonych lokalnie, czyli niezależnych od sitw partyjnych.

    Na dyktaturę partyjną, obojętnie czy pisowską czy inną, głosować nie mam zamiaru. Jeśli bezpartyjni nie są godni by swobodnie kandydować w wyborach do Sejmu, to bezpartyjni nie są również godni by w takich „wyborach” głosować.

    Tylko prawdziwa, klasyczna demokracja może nas uchronić przed takimi mafijnym monstrami jak PiS i inne „partie polityczne”. Partie, które nie potrafią zdobyć pozycji w uczciwych wolnych wyborach nie są godne i nie mają ani kompetencji, ani legitymizacji by Polską rządzić.

  14. Media wielkich korporacji i media rządowe, nigdy nie były wolne.
    Obywatelskim zmartwieniem powinna być jakość mediów , a nie „wolność” mediów rządowych.
    Za cztery lata, a może za dwa, odsunięci od mediów nowi celebryci będą trąbić na cztery strony świata o zamachu na demokrację.
    Globalnym zmartwieniem jest nadmiar stacji telewizyjnych , radiowych
    i internetowych. Ilość nie przechodzi w jakość, również w mediach i polityce.
    Ten krzyk rozpaczy po zmianie ekipy wynajętych do propagandy telewizyjnych gaduł jest przesadny. Trzeba walczyć o odzyskanie polskich banków , o elementarną suwerenność i o światowy pokój, którego utrzymanie jest problemem numer jeden.

  15. Do ” elit ” nie nalezalem. Na demonstracjach KOD bylem. Po przeciwnej stronie mordy mi sie nie podobaja. Jakies kryterium oceny trzeba miec, a telewizji nie ogladam. Wole radio. W eterze jest duzo wiecej wolnosci. Na przyklad ” Radio Wolna Europa „. Kto by pomyslal, ze jeszcze ta radiostacja kiedys sie przyda ? JB.

  16. Bardzo ciekawe są dzisiejsze wypowiedzi Macierewicza na temat KODu. Te wynurzenia nie są obłąkańcze. One są przemyslane. Macierewicz przygotowuje grunt pod aresztowania. W tym kontekscie warto przypomniec niedawny swietny artykul Szczerka http://wyborcza.pl/magazyn/1,149896,19419200,ziemowit-szczerek-szajba-polska.html. Szczerek cytuje podobne z pozoru obłąkańcze wypowiedzi w Radiu MaRyja. Tam pada słowo „folksdojcz”. Czy kyos sie czuje folksdojczem? Nie? To nie ma znaczenia. O tym, kto jest zdrajcą i folksdojczem, zadecyduje najwyzsze kierownictwo. Osoby wskazane przez najwyzsze kierownictwo zostaną aresztowane.
    .
    Kalendarz aresztowan bedzie zalezał od dwu czynnikow. Po pierwsze, władza potrzebuje przejąc i spacyfikowac aparat represji. W tej chwili władza jeszcze nie moze mu ufac. Spacyfikowanie sądow nie jest konieczne, bo aresztowanych mozna dowolnie długo więzic bez wyroku. Natomiast nie mozna ich aresztowac nie mając posłusznych funkcjonariuszy. Wiec priorytetem będzie pacyfikacja policji. Kiedy to się stanie (za jakies trzy-cztery miesiące) będzie juz mozna folksdojczow z KODu wyaresztowac. A drugim czynnikiem jest siła demonstracji. Jesli demonstracje przygasną, to będzie mozna aresztowanie KODu trochę odłozyc. Jednak nie czarujmy sie: aresztowania są planowane. Gdyby nie to, to Macierewicz by nie rozkręcał Smolenska. Więc tak czy inaczej Polska znow zobaczy więzniow politycznych. Jesli KOD osłabnie, to „winni Smolenska” będą aresztowani za jakies poł roku. A jesli KOD się bedzie wzmacniał, to folksdojcze z KODu będą aresztowani tak szybko, jak tylko będzie to mozliwe.
    .
    Trzeba spojrzec prawdzie w oczy. Ta ekipa planuje aresztowania i inne represje na bardzo duzą skalę. Nie da sie tego uniknąc, gdy wielkim wodzem jest paranoik. Jedyne, co moze Polske ochronic przed represjami na skalę stanu wojennego, to bardzo silny opor społeczenstwa i bardzo mocny nacisk krajow NATO.

  17. narciarz2
    10 stycznia o godz. 4:38
    …….bardzo mocny nacisk krajow NATO.
    =====================================
    Pytanie retoryczne.
    Czy ktos bedzie umieral za Gdansk?

  18. Kraje NATO potrzebuja:
    miesa armatniego,taniej sily roboczej I rynku zbytu.
    I wszystko im jedno czy ZLEW,czy POPSL czy PIS bedzie u wladzy.
    Ale ,”lec narciarz lec”
    Moze wreszcie wyladujesz

  19. schulz(spd, teraz bruksela) tez chce sankcji dla polski;
    zreszta jest im(on,kauder) po drodze, bo belki we wlasnym oku nie widza;
    juncekerowi cos chyba w lepetynie zaswitalo, bo sie z tej pozycji wycofal;
    a „mein kampf” juz w ksiegarnii; przewodniczycy komitetu centralnego zydow w niemczech, schuster dal znak, ze jest koszer;
    no, to przyjemnej lektury!

  20. recklinghausen;rodzaj metafizycznej kariery: czlowiek, ktory popelnil rytualne samobojstwo przed komisariatem w paryzu,byl uchodzca, ktory dostal azyl w niemczech i mieszkal(zupelnie niezle, mial nawet wlasne mieszkanie) w domu dla azylantow w zaglebiu ruhry;

  21. moja tuba:
    „siekiera, motyka, pilka, szklanka…”

  22. narciarz2 10 stycznia o godz. 4:32

    Twój scenariusz nasilenia represji policyjnych aktualnego rządu III RP wobec demonstrantów, którzy brali udział w wiecach KOD w dniach 12 i 19 grudnia 2015 r. oraz we wczorajszych wiecach w wielu polskich miastach i miasteczkach jest mało prawdopodobny. Wiece KOD świadczą o nasilaniu się oporu społeczeństwa wobec poczynań narodowo – katolicko – socjalnej partii PiS. Wczorajsze demonstracje w obronie wolnych mediów po podpisaniu przez prezydenta A.Dudę tzw. małej ustawy medialnej były bardziej liczne niż grudniowe w sprawie obrony Trybunału Konstytucyjnego. Widziałem to na własne oczy, gdyż byłem ich uczestnikiem wraz z grupą przyjaciół we Wrocławiu i Poznaniu. Wiele haseł tych demonstracji skierowanych było przeciwko prezesowi PiS, rządowi Beaty Szydło i prezydentowi Dudzie. Najbardziej podobał mi się transparent z napisem:” Damy radę dobrej zmianie/PiS telewizji nie dostanie.” Zatem wraca nowe: „Zima wasza/Wiosna nasza.”

  23. Kaczor w mundurze i w czarnych okularach jest jedyna nadzieja tego dzielnego narodu.

  24. @lspi 10 stycznia o godz. 6:02
    Ja nie napisałem, co zrobi społeczenstwo. Nie napisałem, jak społeczenstwo zareaguje na represje. Tego nie potrafie przewidziec. Sytuacja jest inna niz w roku 1981/2, ktore pamietam z własnej praktyki. Opor ma mniejszy zasieg i dotyczy głownie inteligencji. Jesli jest jakas analogia, to raczej z Marcem 1968 niz z Festiwalem 1981. Poza takim stwierdzeniem, przewidywania reakcji społeczenstwa są wrozeniem z fusow. Natomiast władza wydaje mi sie przewidywalna, poniewaz jest sterowana przez jednego człowieka, ktorego reakcje znamy. To jest paranoik. On tak samo reaguje na kazdy opor, prawdziwy albo wymyslony. Zobacz, jak on trzebił swoje otoczenie. Jakis slad samodzielnego myslenia albo własne zdanie i juz jestes za burtą (np., historia Trzech Tenorow). Teraz jest podobnie. Ktos sie sprzeciwia i juz jest furia. (Petru powiedział o nim „wsciekłoszczesliwy”.) I dlatego on wprowadzi represje wobec KODu, dziennikarzy, sedziow, czy kogokolwiek, kto sie nie podporządkuje. Taka jest logika paranoika. A jego otoczenie to sekciarze dobrani recznie. Przez osiem lat on trzebił, az pozostały same dudy. Teraz ci ludzie beda popierac, uchwalac na rozkaz, i przy okazji korzystac osobiscie. Tacy marcowi docenci.
    .
    A jak zareaguje społeczenstwo? Wiele zalezy od tego, czy satrapa kaze strzelac. Moim zdaniem, jesli bedzie miał techniczna mozliwosc, to kaze. Jest dosc wątpliwe, czy słuzby mundurowe wykonają taki rozkaz, poza facetami od Kaminskiego. Ale ich jest zbyt mało. Pozostają kibole, ktorzy juz przebierają nogami, zeby sierpem i młotem pogonic inteligentow. Satrapa bedzie probowal ich podpuscic. Ale to sie raczej nie uda, jesli demonstracje KODu bedą dobrze zorganizowane i przygotowane na taką ewentualnosc. Wiec co pozostaje satrapie? Aresztowania. Podobnie, jak to probował robic za swoich pierwszych rządow. Moim zdaniem, rozkrecanie Smolenska, nagonka w prawicowych szczujniach, w radiu z ryjem, oraz wypowiedzi Macierewicza idą w tym kierunku.

  25. Przed tygodniem europejscy parlamentarzyści zostali zasypani mailami z Polski i to w swoim rodzinnym języku, w których pisało , że Polska demokracja w żaden sposób nie jest zagrożona.
    Myślę, że to przynajmniej częściowo wyjaśnia , gdzie znikli w tym samym czasie nasi pisowcy koledzy blogowi.
    Oni zostali poprostu skierowani na inny, ważniejszy odcinek frontu.

  26. Jeśli paczuskiej nieswojo , to po co zadaje sobie gwałt.
    P. Passent w swoim rozumieniu demokracji i pluralizm nie jest wcale taki odosobniony i próby dyskredytowania go , bo pisał także w innych czasach i całkiem innej epoce , to prymitywny chwyt poniżej pasa.
    Ja Passenta zawsze czytałem chętnie mimo tego, że nie zawsze podzielałem w 100% jego politycznych poglądów i chętnie z nimi podług skromnych możliwości polemizowałem.
    Ale nieswojo ? Nie, nieswojo nigdy mi przy tym nie było. Paczusko odpuść sobie , inni wytłumaczą ci na twój rozum.

  27. A ja dostałem znaczek: jestem watahą do wyrznięcia i moherem.

    A, gratuluję czystek, jakie zrobiła PO i dziękuję za to, że Passent nigdy nie bronił dziennikarzy prześladowanych przez PO. Passentowi obrońcy wolności słowa została tylko cenzura, jaką stosuje wobec mających inne zdanie niż on.

  28. Najskuteczniejsza propaganda vs.PiS to przed każdym następnym spotkaniem KOD -odtwarzać z ostatniego tygodnia nagrania wypowiedzi ” generałów ” PiS .+ plus Jarka ,Malinika i Pacynki . Wczoraj na Jasnych Bloniach w Szczecinie zebrali sie „Folksdojcze” i rechotali !. Wyłapać i pozamykać chociaż na 12 godzin ,nie będzie im do śmiechu .

  29. Gekko,
    Szkopuł w tym, że przeciwko jakimkolwiek objawom cywilizacji jest naród biskupów.
    Cywilizacji śmierci jak ją zwą, co jest zabawne, bo mówią to ludzie z trupem w swoim godle.
    A naród biskupów, nawet jeśli nie ma wpływu na wszystkich obywateli, to ma przemożny wpływ na rządzących – a ci już się postarają, byśmy pławili się w błogiej ciemnocie, co jest dla biskupów priorytetem; Polska to chyba ostatni kraj w Europie w którym de facto rządzą klechy. I nie łatwo będzie się z tego wyzwolić.

  30. Ewa-Joanna (10 stycznia o godz. 1:00)

    „Zabawne. Jak dzieci – nabroić i lecieć po pomoc. …czy czasem PO nie obiecywało okręgów jednomandatowych i zmiany ordynacji wyborczej? Ile jeszcze obietnic złamało dufne w niechęć wyborców do PiS?”

    Z szaconkiem ale to nie PO obiecywalo JOWy.

    Na JOWy KUKIZA – tak tak, tego samego zrytego dekiela, poddanego Kaczkodana – probowal udawac ze sie dal zalapac prezydent Komoruski. Stalo sie to w samej koncowce jego prezydentury. Przy alarmujaco spadajacych slupkach. Bylo to jednakze tak sztuczne, naciagane oraz falszywe, ze referendum w tej sprawie padlo z powodu smiesznie niskiej, ponizej 10%, frekwencji.

    Zmiane ordynacji powinno sie walkowac teraz. Te protesty i demonstracje mialyby jakas przyszlosc jakby tam krzyczno do mikrofonow, ze PiS jest uzurpatorem gdyz ordynacja byla porabana. Te durne progi!

    Nikt nie krzyczy o porabanej ordynacji. No i jak z takimi niedorozwinietymi KOD-owcami mozna co wygrac?

    Walka powinna sie toczyc o natepne wybory, za cztery lata. O nowa ordynacje. Bo ze nastepne cztery lata mamy przechlapane, pod rzadami PiS-u, to mamy zagwarantowane prawami demokracji.

    Ten KOD. I dunno. Same, wylacznie, POjebki to som? Az strach w to wierzyc

  31. Z taką datą urodzenia nie przyjmujemy! usłyszałem przy furcie klasztoru milczenia. Rozpłakał bym się, ale śmiech mi przeszkodził.

  32. Badania socjologiczne upodobań Polaków wskazują, że każdego dnia 8 milionów pobożnych katolików zagląda na strony pornograficzne. Chyba nie muszą się spowiadać, gdyż wśród nich wielu jest księży. Niestety pecha miał amerykański admirał Williams, dowódca lotniskowca, który miał atakować Rosję, gdy na swoim służbowym komputerze z upodobaniem oglądał strony porno. https://www.rt.com/usa/328412-navy-officer-fired-porn/ Admirała wylali. Rosję będzie atakował inny admirał, a Williams przeniesie się do Polski gdzie może oglądać ile zechce.

  33. Łatwo rzucać oskarżenia. Ale dowodów brakuje.

    W chilijskich mediach można znaleźć długą listę polityków i członków ich rodzin zasiadających w organach kierowniczych podmiotów zarządzających funduszami emerytalnymi oraz w zarządach firm, w których fundusze inwestują składki ściągnięte od milionów członków AFP. Z dostępnych analiz wynika, że pozyskuje się głównie takich polityków, którzy mają wysoką pozycję w systemie władzy i którzy gwarantują, że przy uchwalaniu prawa będą dbać o to, by sprywatyzowany system trwał dalej. Stąd tak wielki opór tych grup przed jakimikolwiek zmianami, które ograniczyłyby ich korzyści. Koszty ratowania emerytów spadają więc na barki państwa i finanse publiczne, gdyż główni beneficjenci systemu AFP, czyli zarządzający tymi funduszami i wielki kapitał, absolutnie nie godzą się na uszczuplenie swoich zysków.

    No to społeczeństwo powinno wyjść na ulice. Ewentualnie, skoro w Chile jest już demokracja, zmienić władzę.

    I wreszcie zaczęło się to dziać. Myśli pan, że dlaczego politycy, którym do niedawna system emerytalny odpowiadał, teraz przekrzykują się w postulatach zmian? Chcą się przypodobać ludziom.

    Innymi słowy, masowe protesty społeczne wymusiły wreszcie podjęcie przez rządzących próby reformy tego systemu?

    Właśnie. I dlatego powołano komisję, w której pracach uczestniczyłam. Chciano pokazać obywatelom, że władza chce zmian.
    http://wiadomosci.dziennik.pl/opinie/artykuly/510030,manifestacja-pod-sztandarami-zus-emerytury-chile-ofe-skladki-reforma.html
    ==============

    Tłumy na ulicach mogą wymusić zmiany polityki w każdej sprawie.
    Politycy też ludzie, są podatni na masowe protesty…

  34. Oni niczego nie „paprza”, tylko robia to, co sobie zamierzyli. To jest opcja polityczna stawiajaca na Wschód i Rosję, co widać i słychać. A pokolenie, dla których Rosja była synonimem wszystkiego, co najgorsze dla Polski, powoli odchodzi. Dochodzi do władzy pokolenie ciemne, bo skonczylo okaleczona programowo szkołę, bez wiedzy i kultury ogolnej, jako ze ich zyciowym priorytetem była pogoń za kasa, a nie samodoskonalenie się i samorealizacja (ojej, co to za slowa, już o nich zapomniałam:))) Rozpiera ich zawiść wobec „tłustych kotów” i „świń odstawionych od koryta”, które gotowi są pogrązyc, choćby to miało znaczyc pograżenie calego kraju. Tyle, ze najpierw te ciemniaki musiałyby dostrzeć zależność pomiędzy swoimi wyborami politycznymi a swoją nadchodzącą mizerią.

  35. Od kilku lat na tym blogu (i nie tylko) pisze człowiek (automaty nie są labilne), iż tak naprawdę rządzi uliczna kostka brukowa, zbliżając się do Pegaza a oddalając się od Faktu napiszę: rządzi ulica.

    Od kilku lat na tym blogu (i nie tylko) pisze człowiek wyrosły w epoce dalekopisu, iż tak NAPRAWDĘ rządzi pieniądz. Amerykańsko-[autocenzura i lęk przed zbanowaniem]

    Najdramatyczniejszym wydarzeniem w Chile za mego życia był strajk kierowców ciężarówek. Zatrzymanie transportu drogowego w kraju rozciągającym się na długości ponad 4 tysiące kilometrów!!!

    Gdy odejść od cechy zniechęcającej do chodzenia i zająć się tym co się nosi, to się okaże, że polskie drogi są ważne dla osi Berlin-Moskwa oraz dla polskiej gospodarki.

    Władze niemieckie pragną podnieść polską stawkę godzinową płacy uważaną za dumpingową, bo bez niemieckiego transportu drogowego przez Polskę nie uda się Niemcom zapłacić za rosyjski gaz.

    No ale rozważania polskich umysłowych o Polsce pozostają archaiczne, bo Lem był ateistą, a Bauman był komunistą.

  36. Pod poprzednim Pan tekstem blogowym napisałem, że tym razem nie pójdę demonstrować w obronie mediów publicznych ponieważ daleko było im do tej nazwy przedtem. Początek Pana dzisiejszego tekstu na blogu jest bardzo charakterystyczny, ukazujący grupę społeczną, którą to obchodzi i chce wyrazić swój sprzeciw. Przeciętna wieku jest powyżej średniej i czasem zdarzy się jakaś młoda twarz. Z drugiej strony niedawno się dowiedziałem ilu w moim niewielkim mieście jest mieszkańców powyżej 50 roku życia i zaniemówiłem. Wracając do wiecu, wspomniał Pan, że przemawiał Jacek Żakowski, który był jednym z twórców (?) propozycji ustawy o mediach publicznych, wrzuconej przez PO do kosza. Tak, tak, wiem, PO z PSL nie zrobiła takiego skoku na media jak robi to po raz drugi PiS. Poczekali, aż urzędująca ekipa skończy urzędować i obsadzili stanowiska swoimi ludźmi. Tak było i nikt temu nie może zaprzeczyć. Prawdą też jest, że każdy z nas ma swojego pilota do odbiornika tv i nikt nikogo nie może zmusić do oglądania bredni i zwyczajnych świństw.
    Demonstracje są pożyteczne, ponieważ nawet jak nie wywierają na rządzących żadnego wpływu, to doskonale integrują społeczeństwo wokół ważnych dla niego spraw. Rewolucji bym się nie spodziewał, bo żeby wyrywać bruk i ciskać nim w „aparat przemocy” potrzeba młodych i silnych ludzi, a nie pań (z całym szacunkiem dla tej, którą Pan spotkał) w wieku balzakowskim.

  37. Maćku G.

    Nie uprawiam populizmu.
    Po prostu dochodzę do takich a nie innych wniosków, czytając madrzejszych od siebie.
    Na przykład- polecam do przemyślenia:

    ”http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/rozmowa-dnia/20151228/galbraith-neoliberalizm-kryzys-praca-rozmowa

    ”http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/gospodarka/20151231/stiglitz-cena-nierownosci-spolecznych

    Dwa całkiem niezłe nazwiska…..
    Wnioski wysnuj po przeczytaniu sam.

  38. Wiesku, (10:33)

    dzieki.

    Ten przyklad chilijski dobry jest. Tam walczono, protestami ulicznymi, o to co wolalo o zmiane a rzad tej zmiany nie chcial przeprowadzic.

    Gdy ja widze czolowego felietoniste, bylego dyplomate w Chile wlasnie, wolajacego na puszczy nie o to co potrzebne jest, i to po raz nie pierwszy juz wolajacego, to mi gacie opadajo i tam zostajo.

    W Chile, kraju w ktorym Gospodarz odbebnil swoja 5-letnia zsylke dyplomatyczna jako ambasador, spoleczenstwo wyszlo na ulice w konkretnej sprawie ekonomicznej. I to spoleczenstwo mialo racje. Nie rzad, demokratycznie wybrany. A z czym mamy teraz do czynienia w naszych protestach ulicznych, natychmiast po dojsciu PiS-u do wladzy? Napewno nie z konkretna sprawa ekonomiczna!

    My mamy do czynienia z ulomna demokracja. Pozwalajaca na WIEKSZOSCIOWE rzady partii, ktora nie miala, nie ma i nigdy nie bedzie miala poparcia WIEKSZOSCI wyborcow w Polsce. Bo moherow jest tylko tyle ile jest. I ani o jednego wiecej.

    To jest gorsze niz to co sie zdarzylo w 1933 roku w Niemczech. Tam Hitler musial sie uciec do podpalenia Reichstagu zeby zaprowadzic rzady absolutne. W Polsce kaczy fuhrer moze zaprowadzic – i je zaprowadza! absolutne rzady w pelnym blasku jupiterow. I wszyscy mu moga naskoczyc. Rowniez w wyborach za cztery lata. Bo nikt nie mysli o wyborach za 4 lata.

    Przyglupy pelowskie, oraz wszystkie inne durnie, nie widza ZRODEL wynaturzen dzisiejszej demokracji polskiej. Jak im mozna pomoc, tym durniom? Ja nie znaju

  39. Rosnące nierówności szkodzą wszystkim: przyczyniają się do kryzysów ekonomicznych, zmniejszają produktywność społeczeństwa i osłabiają wzrost gospodarczy. Niepewność jutra, słaby system edukacji i ochrony zdrowia, kryzys mieszkaniowy – to też wszystko sprawa nierówności. To przez nie społeczeństwa nie wykorzystują pełni swojego potencjału. Zamiast żyć, uczyć się, pracować i uczestniczyć w demokracji, walczą o kawałki z coraz mniejszego tortu.

    To wszystko oczywiście znane fakty, opisane w wielu głośnych książkach. Czasem jednak wydaje się, że wzrost nierówności to wynik działalności żywiołów naturalnych i nic nie da się na to poradzić. Joseph Stiglitz przekonuje, że to zupełnie nie tak. To że przeważająca część bogactwa należy do zaledwie jednego procenta społeczeństwa to nie kwestia praw natury, ale decyzji politycznych i wpływu osób i instytucji, które „pogoń za rentą” nazywają „wolnym rynkiem”.
    http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/gospodarka/20151231/stiglitz-cena-nierownosci-spolecznych
    =============

    CBDO……..

    Głębokie mysli pana Balcerowicza zostały w tyle, o lat trzydzieści.

  40. Wczoraj red Marcin Antosiewicz przygotował dla tvp bardzo interesujący materiał informacyjny z demonstracji w Kolonii.

    Redaktor Antosiewicz jak nigdy dotąd pozwolił wypowiedzieć się wszystkim stronom konfliktu od prawa do lewa.
    Refleksjami na temat sytuacji podzielili się więc łysi ze skrajnej prawicy, zaniepokojeni sytuacją polityczną sympatycy Pegidy, protestujace przeciwko seksualnym molestacjom w ogóle kobiety, zwykli mieszkańcy, którym dali sie we znaki uchodzcy jak i atrakcyjne lewaczki z Antify protestujace przeciwko łysym.

    Wrażenie zrobiła na mnie wywiadowana przez red Antosiewicza ekspedientka jednego z kolońskich sklepów, która skarżyła się, że uchodzcy nic nie kupuja natomiast stoją i się na nią patrzą wygłodniałym wzrokiem.

    Były też akcenty polskie gdy jeden z demonstrantów postawił nasz kraj za wzór w kwestii (nie)przyjmowania uchodzców. Powiedział, że jeszcze długa droga przed Niemcami by mieli taki porządek jak w RP.

    Radaktor zachował beztronność unikając opowiadania się po którejkolwiek stronie konfliktu a równoczesnie dał odczuć, że jest zatroskany sytuacją w mieście.
    W materiale nie brakło atrakcyjnych panoramicznych ujęć zwartych oddziałów niemieckiej policji i armatek wodnych polewajacych zebranych wodą.

    Sprawozdanie red Antosiewicz zakończył wnioskiem, że konflikty polityczne w Niemczech zaostrzają się. By owo zaostrzanie uświadomić widzom wdarł się z operatorem między kordon policyjny a skandujący hasła wolnosciowe tłum młodych ludzi ubranych na czarno. Dzieki temu zabiegowi polski widz w syntetycznym skrócie doświadczył obrazu wspołczesnych Niemiec rozdartych miedzy państwem symbolizowanym przez szpalery uzbrojonej policji a rozgorączkowaną ulicą którą z kolei symbolizowały atrakcyjne lewaczki z Antify.

    Samych uchodzców w materiale niestety było. Najwyrazniej znikli na czas demonstracji z ulic kolońskich.
    W relacji red Antosiewicza występowali jedynie jako pewna idea.

  41. Ciemny lud może nie do końca głupi, ale też nie za mądry. Jak go nowe podatki PiS-u oraz inflacja rąbną po kieszeni, to przestanie wierzyć Kaczyńskiemu i Dudzie.

  42. USA ma podobna demokracje jak Polska !
    Obama kontynuuje polityke Wall Street prowadzona przez Busha.
    Szydlo kontynuuje polityke Wall Street prowadzona przez Tuska.
    Bush otrzymal stanowisko dzieki machinacjom doradcy Karla Rowe.
    Szydlo zostala wybrana dzieki machinacjom prezesa Jaroslawa Kaczynskiego.
    Obaj gracze sa rownie szkodliwi dla spoleczenstwa.
    Wystarczy porownac na ich zdjecia w sieci- ci dwaj tez mogli by byc blizniakami.

  43. @ sugadddy

    Tak, to oczywiście jasne, że podglebiem zaliczonej nam gleby, na której wyrosły toksyczne zasieki paranoiczno-operetkowego reżymu pissowego, to kruchta gumno-parafialna i jej miodowa epinadbudowa.
    Dopóki nie dana nam dotąd demokratyczna, mentalna rewolta nie sięgnie i nie zaora tej gleby-tabu, bardzo słuszne skądinąd protesty będą biegły na jałowym biegu.
    Perspektywy w tej kwestii nigdy nie były i dziś tym bardziej nie są optymistyczne.

    Przy okazji – trafnie widzi to @narciarz2, IMHO.
    Pozdrawiam obu Panów.

  44. Ta sama polityka tylko fasada sie zmienia.

  45. ,,. Ciekawe, czy i w jaki sposób potencjał zgromadzony w KOD odegra jakąś rolę polityczną. Ile można wiecować? Jak skutecznie protestować? „- pyta daniel Passent.
    Torunianie, nie wyszli wczoraj demonstrować, ale zrobili coś takiego…..
    https://www.youtube.com/watch?v=8KfKuM_dsO8

  46. Będzie Polska, ale JAKA I CZYJA?

    Wyprowadzenie tłumu na ulicę, to jedno.
    Czym innym jest, za czym ten tłum się opowie i przeciwko czemu.
    Tu jest dezorientacja kompletna.
    Media stoją na straży konkretnych interesów, grona szacownych mniej lub bardziej sponsorów.
    Czy ich interesy są zgodne z interesami tego tłumu?
    Czy media POwskie są wyrazicielami tych interesów bardziej wiarygodnymi niż PiSowskie?

    Szary obywatel bombardowany propagandą ma świadomie wybrać, co jest dla niego korzystniejsze w długiej perspektywie.
    Odbierając sprzeczne przekazy, musi intuicyjnie rozstrzygnąć za jakimi grupami interesów ma się opowiedzieć.
    Czyj sponsoring wygra…….czyja agencja PR bedzie skuteczniejsza……..

    W 1980 roku, wyprowadzono tłumy na ulicę w imię wolności.
    Pan Morawiecki w jakims wywiadzie stwierdził, że wygrało na tym 40% społeczeństwa.
    60% przegrało na transformacji.

    Mamy możliwość wyboru.
    Unia zniosła wizy, cła, ograniczenia w wymianie handlowej.
    Z pełną wzajemnością.
    Dzięki temu jesteśmy wdzięcznymi emigrantami, rynkiem zbytu, dostawcą półproduktów.
    OTAKE POLSKE WALCZYLIM?

    Obecne tłumy też walczą o jakąś Polskę.
    Czy też zostaną wystrychnięte na dudka?
    Wyjdą jak Zabłocki na mydle?

  47. Bar Norte 10 stycznia o godz. 11:32 Ciemny lud to kupi, a oświecony ma pilota i wyłącza programy z takimi manipulacjami.
    W Niemczech w 2015 roku było około 500 napaści na ośrodki z azylantami. Nikt tego w tym kraju nie krył i nie uogólniał tych incydentów w celu nazwania wszystkich Niemców nazistami. Przypomnę też czasy, kiedy Polskę przyjmowano do Schengen i reakcję Niemców mieszkających przy granicy z Polską. Też panikowali, bo myśleli, że Polscy wyniosą im wszystko czego się dorobili, a dopiero czas usunął tą nieufność.
    W Polsce najzabawniejsze dla mnie oczywiście jest to, że uchodźców tu nie ma, a nakręca się taką spiralę nienawiści i wrogości do tych ludzi, jakby przybyło ich tu tylu co do Niemiec i zachowywali się jak dzicy. Skąd się to bierze? To wcale nie jest skutek tej medialnej sraczki antyimigranckiej. Tu mieszka tego typu lud. Podaję przykład: mój kolego szkolny wyjechał do Niemiec w stanie wojennym i tam wypracował sobie emeryturę. Nie wrócił do nas na Śląsk tylko kupił trochę ziemi i dom na Mazurach bez Mazurów. Tubylcy okradali go na porządku dziennym i nie pomagało obłaskawianie ich czymkolwiek. Wpadł nawet na pomysł, żeby przywozić z Niemiec używane rowery (doprowadzał je do nienagannego stanu) i rozdawał. Gdzie tam, dalej kradli jak kradli.
    Jak spotkasz redaktora Antosiewicza, to zaproponuj mu taki temat, bo z całą pewnością jest jakieś wytłumaczenie tej historii.
    Pozdrawiam

  48. Dwójnasób cytat:
    „Metropolita warszawski zwrócił uwagę na to, że ostatnie kilkadziesiąt lat pokazało, że Polacy odchodzą od wiary.”

    Na przednówku będą znane wyniki ogólnokrajowe odpisów podatkowych na cele dobroczynne. I wtedy obok „wstydu” (wstydzenia się wiary), dotrze – przynajmniej do części Polaków – świadomość trudności utrzymania finansowego prezbiterów kościoła katolickiego oraz osób zakonnych.

    Ciemny lud powtarza: „Za pieniądze ksiądz się modli.”.

    Tyle, że przez te kilkadziesiąt lat lud przestał być ciemny.

    Dopóki lud miał tylko słuchać homilii oraz wyznawać grzechy, dopóty jako tako szło.
    Ale lud nauczył się czytać i pisać. I już nie słucha z rozdziawioną gębą.

    Montrealska placówka rodzinna nie ma wielkich szans na długie niedzielne spanie.
    Bo brakuje świeckich w towarzyszeniu księdzu w ceremonii sumy. I ksiądz w mróz wychodzi witać przybywających wiernych na zbiorowy obrzęd. Bardzo nie zmarznie, bo jest ich kilkudziesięciu.

    Podkarpacka placówka rodzinna ma wredną i nielubianą przez uczniów i przez nauczycieli katechetkę w podstawówce. I musi z tym żyć, bo wójt jest pisowcem i biskupowi nie będzie podskakiwał.

    Przyjmuję, że ta katechetka nie jest osobą złą. To przekonanie bierze się doświadczenia (relacjonowanego mi) nauczycieli: gdy nauczyciel matematyki nie mówił Siadaj! Dwa!, to po ukończeniu szkoły student polonistyki mówił: Matematyka jest nudna!. Mój mówił: Popraw; zanim siądziesz!.
    A stać nie lubiliśmy. Więc z trzy na szynach dawało się przejechać także ociężałym.

    I nikt z nich nie próbował logiki tłumaczyć Gausem i nie dostrzegał diabła w rozmaitościach topologicznych (na przykład: Piekiełko lessowe na Roztoczu).

    I dziś publicyści nie mają odwagi stwierdzić:
    Do wojska szli ci których nie przyjęła politechnika. Do seminarium ci, których odrzucały dziewczyny. A do szkoły pracować szli ci, którzy nie rozmawiali, bo nie mieli o czym.

    Jacek Kurski nauczy Polaków jak Konrad Wallenrod powinien doprowadzać do upadku rywali. Śmichu będzie co niemiara.

    A nawet dla lubiącej gwar mej małżonki dzisiejsze pięć osób mówiących równocześnie u Wielowiejskiej to było za dużo.

    No to chórem:

    https://youtu.be/-FCctwxyJQQ

  49. ,,Nie martw się, pan Soros, czy Springer, zadbają o dopływ środków.
    Przecież chodzi o obronę ich INTERESÓW!!!”
    Nie za dużo wody leje Ci się do środka?

  50. @Orteq -10 stycznia o godz. 10:19
    No dobrze, pisałam, że mam sklerozę! Ale jednak te JOWY mi się tak z niczego nie wzięły a już z Kukiza na pewno nie. Coś tam jednak musiało być, ale nie chce mi się szukać.
    A poza tym masz rację – tylko kto ma te ordynację zmieniać? PiS? Im ona jak najbardziej pasuje. A większość nie rozumie o co chodzi, przecież tu, na tym blogu nagadałam się jak ta nawiedzona na temat JOWów i systemu australijskiego, żeby mi tejot na końcu napisał, że nie rozumiem…
    Ty sobie przyjmij do wiadomości Orteq — Polacy wiedzą lepiej! I żebyś się zagadał na śmierć, to oni i tak wiedzą lepiej. Polataja sobie po mrozie albo po plusze, pokrzyczą, popodskakują, pośpiewają, potem się przyzwyczają i odpuszczą. A za następne 4 lata znowu wygra PiS…

  51. Kompromitujące wyczyny Waszczykowskiego; http://wiadomosci.onet.pl/kraj/ambasador-niemiec-wezwany-przez-witolda-waszczykowskiego/37xl26
    „Dziś szef Parlamentu Europejskiego Martin Schulz porównał na łamach „Frankfurter Allgemeine Zeitung” politykę polskiego rządu do działań podejmowanych przez prezydenta Rosji Władimira Putina. Gazeta pisze też o planowanym posiedzeniu KE.’
    Toż to przecież komplement!

  52. Wzruszająca jest ta histeria. 🙂
    Chciałoby się zapytać protestujących w obronie ”wolności słowa” która to wolność słowa ponoć do niedawna panowała:
    A DO CZEGO DO KUŹWY NĘDZY OWĄ WOLNOŚĆ SŁOWA PANOWIE I PANIE WYKORZYSTALI PÓKI ONA ISTNIAŁA?

    Bo ja od 1999 począwszy WIEM, że jestem systematycznie okłamywany w sposób infantylny przez dysponentów mediów.

    Po cholerę Wam ”wolność słowa” jeśli nie potraficie z niej korzystać?

  53. Pani Ewa-Joanna uważa, że to ona jest całkiem inna, tj. rozumna (dodać wszystkie inne pozytywne przymioty), niż wszyscy inni ludzie mieszkający w Polsce. Mówi, jak tzw. „faryzeusz”. Proszę wstrzymywać się z obrażaniem innych ludzi. Pozdrawiam, Margit

  54. Indoor, 13:29 i nie tylko ten wpis. Pisze m.in.: „Bo ja od 1999 począwszy WIEM, że jestem systematycznie okłamywany w sposób infantylny przez dysponentów mediów”. Wynikałoby z tego, że chodzi o wszyściutkie media, czy Indoor jest w mocy „opanować” wszystkie media? Czy Indoor pisze o mediach polskich, czy ma na myśli też media innych krajów. A co z mediami węgierskimi, czy ma na ich temat jakieś zdanie, zna język, więc może je oceniać? . Margit

  55. „Ile m2 jest od Wareckiej do Brackiej? Ile na kroki?”
    Z mojej odleglosci he, he ..slabo widac Bracka , widac za to Boduena . Gdzie jest Bracka nie udalo mi sie ustalic . Udalo sie ustalic , bo napewno nie zmierzyc m.wiec. pow. Placu Powst.Warszawy ( jak prawie wszystko w Polsce ma on dosc pokieraszowany ksztalt , tu wezszy tam szerszy ) na jakies 17-18 tys m2 (sr.250×70 m)
    Wypada tylko przeprosic Redaktora za to sprawdzanie ( jakby nie bylo nic lepszego do roboty )
    Byc moze , a nawet napewno ludzie tam stojacy nie zastosowali sie do zalecen burmistrza Kolonii co mogloby sie wydawac dziwne , w swietle wyjasnien p. Maciarewicza(?) w RM ale wiadomo „polnishewirsh..”( „polski folksdojcz” to wiele wyjasnia) .
    Nie trzymali sie w odl. ramienia od siebie dlatego moglo ich byc tam nawet 35 tys ale chyba nie bylo , bo jak to bywa , ta powierzchnia pewnie jest mniejsza a ludzie chcieli byc blizej lub dalej od siebie. (10 +17,5)x2=~ 20 tys .
    „Znamy sie tylko z widzenia
    a jedno o drugim nic nie wie..” Matematyka jest nudna ?

    Ps .Czy Bracka to Boduena ?

  56. Waldek B

    Ale materiał red Antosiewicza dowodzi, że demokracja w Niemczech ma się dobrze.

    To ciekawe, że relacja uwolniona z okowów poprawnosci politycznej lepiej tego dowodzi niż dotychczasowe informacje z Niemiec – spreparowane propagandowo na użytek tej poprawności.

    Bohaterowie materiału z Kolonii przecież swobodnie wyrażali dziennikarzowi swe poglądy – nawet ostro antyrządowe. Np wypowiedzi mówcy wiecowego z Pegidy dotyczącej kanclerz Merkel nie zdecydowałem się zacytować na blogu z uwagi na moderację.
    Również nastrój miasta targanego konfliktem politycznym, demonstracjami z elementami zamieszek, mimo pewnego efekciarstwa jak myslę był prawdziwie oddany.

    Tak więc w moim odczuciu materiał emitowany wczoraj kilkakrotnie w tvp nie odebrałem jako antyniemiecki tylko po prostu uczciwie przybliżający polskim widzom problemy z którymi zachodni sąsiedzi się zmagają.

  57. ”A co z mediami węgierskimi, czy ma na ich temat jakieś zdanie, zna język, więc może je oceniać? . Margit”

    Nie śledzę. Ostatnio czytam felietony w magyarhirlap.hu , to jest chyba tuba propagandowa FIDESZu (Orbana) która (jak to tuba) krytykuje pozostałe 80-90-99%(?) mediów które zaliczają się do orientacji ”liberalnej” (są w rękach partii opozycyjnych lub popierających je medialnych korporacji ponadnarodowych) – stąd mniej więcej się orientuję również w nastrojach całości.
    Oczywiście opinie na tematy bieżące (i na temat opinii prezentowanej przez konkurencję) są krańcowe, w tematyce krajowej się nie orientuję, w tematyce międzynarodowej stanowczo stwierdzam, że magyarhirlap.hu ze swoją 20-10-1% nakładu nie zagraża wolności słowa, natomiast zagraża monopolowi informacyjnemu mediom, które ze sobie tylko znanych przyczyn nazywają siebie ”demokratryczne” lub ”liberalne” . Stąd wrzawa.

  58. Szanowni działacze KOD!
    Nie wstydźcie się udziału w waszych demonstracjach któregokolwiek polityka z wyjątkiem ludzi prezesa!
    Pamiętajcie, że ktokolwiek/cokolwiek jest poddany/e prezesowej krytyce, obrabiany/e w mediach Kurskiego i ta obróbka, szkalowanie jest cytowane (bez komentarza) na łamach ‘pożytecznych idiotów’, – właśnie jest pożyteczne dla sprawy!

    Nadrzędny cel, ‘jak najprędzej odsunąć prezesa od władzy’, powinien ułatwiać zwieranie szeregów, zapominanie przeszłych sporów.

    Ludzie SLD i szeroko rozumianej lewicy, nie słuchajcie tego szkodnika waszej sprawy Millera Leszka, który łazi ciągle po telewizjach i zamiast bronić demokracji, sączy zaprzeszły jad.

    Każda sprawa, każda akcja, każda postać poddawana opluwaniu przez komisarzy prezesa, powinna uzyskiwać zwiększoną wiarygodność!
    Kiedy ktoś/coś uwiera prezesa – służy naszej sprawie, służy demokracji!

    Zadawajcie pytania, np. „gdzie się podziało 3,2 mld zł?”, zamiast jojczenia, że ‘inne banki musiały zwrócić utracone lokaty klientom SKOK’.
    Jeśli w Warszawie ma być Budapeszt, to warto zapytać o nazwiska prezesowych oligarchów, a nie mendzić o „skromnym życiu prezesa”.
    Warto śledzić każdy wydatek prezesa z kasy państwowej – wszak to zwykły poseł podobno.

    I czasami spalić czyjąś kukłę, na wzór (ciągle niedościgły) prezesowych akcji politycznych.
    Nie mówiąc o miesięcznicach w al. Szucha, upamiętniających zamach na Trybunał Konstytucyjny…

  59. Ewa-Joanna
    10 stycznia o godz. 13:15

    Dobrze kojarzysz.
    Była mowa w czasach kiedy Platforma startowała, i była jeszcze OBYWATELSKA, o zmianie ordynacji wyborczej, zmniejszeniu liczby posłów do 300, ograniczeniu finansowania partii politycznych.
    Część zamierzeń zrealizowano, choćby wybory do Senatu, czy PE, maja JOW.
    Dotacje ograniczono do połowy poprzednich kwot w ramach oszczędności.
    Niestety, w drugiej kadencji PO stała się partia władzy, nie obywateli….

    Pozwolę sobie na kolejne powtórzenie myśli.
    DEMOKRACJA stała sie swoja antytezą, od czasu zaczęcia używania jej jako taranu do rozwalania poszczególnych krajów, w interesie wchodzących na dany rynek korporacji ponadnarodowych.
    W tym i medialnych.
    Tam gdzie nawet rządy despotyczne sprawują władzę w interesie korporacji, tam nagłośnienie nawet zbrodni reżimów, jest umiarkowane.
    Przecież sojuszników się nie obala……

    Kapitał MA NARODOWOŚĆ.
    I preferuje swoich, z własnego kręgu kulturowego i towarzyskiego.
    Polski kapitał tej zasady nie przestrzega, niestety.
    Ani polskie gremia decyzyjne- z okazji wszelkich przetargów na miliardowe inwestycje.
    Dlaczego, to już całkiem inne pytanie.
    Polak Polakowi Polakiem……

  60. Ostatnio słyszę, że Kurski Jacek spierze ‘stasiekowi’ i innym ‘normalsom’ mózg.

    Spokojnie, po tylu latach komuszego prania, po 10 latach oglądania/czytania wojskowych dziennikarzy, publika jest odporna! To nie jest rosyjska publika, podatna genetycznie na oficjalnie ‘pisane i widziane.
    Nie włączajcie Państwo kanałów reżimowych!

    Panowie ‘pożyteczni’, opanujcie się, nie straszcie!
    Taki kłamczuszek/łobuz jak Kurski Jacek i jego wybrańcy mają świadomość, że nie znają dnia ani godziny, a sprawiedliwość, prędzej czy później się o nich upomni.

    Wszyscy pamiętamy pierwsze lata suwerenności w mediach.

  61. stasieku,

    ja tez nie widze wiekszego problemu (póki co): omijać telewizję kurską. (Póki co) są przecież inne telewizje i media, których Pi(e)S jeszcze nie obsikał.

  62. Dziękuję (to do Indoora) za odpowiedź. Nie mam pojęcia, co się dzieje dzisiaj na Węgrzech. Pamiętam z dawniejszych lat (Kadar?), że na Węgrzech było najwięcej z krajów europejskich samobójstw. O ile pamiętam, reżim polityczny, rewolucja gospodarcza. Przepraszam blogowiczów, że może nie na temat. Indoorze, a w sprawie mediów. Aby wyrobić sobie własne zdanie, to „tu” trzeba trochę odjąć, a „tam” trochę dodać. Mnie chodzi o to, że każdy człowiek ma przecież swoje preferencje, ale nie powinny one być na pewno skrajnie przy jednej lub przy drugiej ścianie. Ja osobiście dobrze radziłam sobie dotychczas, mimo że nie należę do tzw. różnych większości, teraz czuję się zagrożona; zagrożona nie fizycznie ale mentalnie. Pozdrawiam Margit

  63. @wiesiek59
    Ty znowu swoje.
    Udajesz, że nie rozumiesz, co to jest większość parlamentarna!
    W kampanii wyborczej się dużo obiecuje, aby uzyskać polityczną samodzielność w realizacji obietnic.
    Platforma miała PSL, związek zawodowy strażaków/farmerów, dbających o rodziny.

    I to jest problem prezesa! On obiecał, zdobył wszystko i nie ma usprawiedliwienia.
    Wypominanie niespełnionych, mniejszościowych obietnic wyborczych, to zwykły bełkot ‘wieśku59’.
    Widzę, że znalazłeś dyskutantkę z Australii…

    Lepiej podziel się swoim niepokojem na myśl, że prezes wymieni prezesa NBP i zacznie wydawać rezerwy narodowe.
    Już kiedyś był taki jeden mąż stanu, który …
    Szkoda gadać.

  64. Flashbomb jest zjawiskiem zrodzonym przez rewolucję technologiczną.
    Dziś reportaż z takiego zdarzenia da się zapisać na karcie pamięci wielkości paznokcia ludzkiego (konie tańczą na paznokciach), a moja kamera notebooka jest mniejsza niż pestka jabłka.

    I do nagrania niegdyś takiego reportażyku nie potrzeba było kamerzysty o posturze Wyrwidęba. Od tamtego czasu urodziło się milion małych Polaków, którym trzeba było tłumaczyć, że elementarz nie jest elementem komputera.

    https://youtu.be/HiZMMhe2UnI

    A tatuś brodatego wodzireja w okularach i z gitarą zasłynął pierwszym męskim striptizem w filmie upowszechnianym także w Biblijnym Pasie.

  65. Szarlo 10 stycznia o godz. 14:41
    …….teraz czuję się zagrożona; zagrożona nie fizycznie ale mentalnie. Pozdrawiam Margit
    =========================================
    Margit.
    Mentalnie zagrożona ?
    Przez kogo?
    Przez Kurskiego?

  66. No dobrze mialo byc: przez Kurskich?

  67. ”Ja osobiście dobrze radziłam sobie dotychczas, mimo że nie należę do tzw. różnych większości, teraz czuję się zagrożona; zagrożona nie fizycznie ale mentalnie.”

    Ja ”zagrożony” czuję się od 1999 r. (wówczas czytając doniesienia GW na temat Kosowa zorientowałem się, że coś nie gra – sprawdziłem wiadomości wstecz kilka lat i się okazało, że od lat jestem okłamywany, tylko nie zwróciłem uwagi)
    Sytuacja jest bowiem taka : na kłamstwach demokracji nie można zbudować. Każda władza potrzebuje przychylność mediów, w zasadzie poparcie głównego nurtu wystarczy do przekonania 51% do dowolnej ”prawdy”, nawet najbardziej kuriozalnej prawdy, pod warunkiem, że nikt z nich się nie wychyla. To zresztą (jak się okazało) uzgodnili Bill Clinton z szefami największych agencji prasowych/dysponentów mediów przy okazji wręczenia nagrody Pulitzera.
    Tyle, że najpierw jest tak: im bardziej kuriozalnej prawdy trzeba wciskać ”ciemnemu ludowi” tym więcej kosztuje to poparcie, ale władzę jeszcze stać. Dalej już w zasadzie politycy staną się marionetkami w rekach dysponentów mediów – płatnikiem będzie kto inny. Taki mamy stan na dziś. Stąd kuriozalna podstawa niemieckich lub europejskich polityków (tych z UE), w zasadzie można traktować ich tylko jako zdrajców.
    Nie ma to z demokracją ani z wolnością słowa nic wspólnego.

  68. Ja też byłam i również wszystko mi jedno czy było nas 10 czy 20 tys – po prostu było nas dużo, dużo więcej niż miłośnicy PIS-u pewnie się spodziewali przy podłej pogodzie . Tak, nagłośnienie było kiepskie i dopiero teraz dowiaduje się kto przemawiał, natomiast rozmowy z sąsiadami – bezcenne (a towarzystwo było bardzo ruchliwe, ale nikt się nie złoscił na ew. popchnięcia, zakończone zwykle „przepraszam”). Bardzo cieszyły mnie hasła dowcipne i te najprostsze. Wszystko mnie zresztą cieszyło, co samą mnie dziwi, bo z wiekiem coraz mniej lubię bliźnich, ale zachwycająca była i ostatnio jest wola zaprezentowania tego, co ci „najgorszego sortu” myślą o dobrej zmianie.

  69. Z matematyką to jest kłopot.
    Kiedyś sukno mierzyło się łokciami, a mój komp ma ekran o przekątnej 17-u grubości kciuka.

    No ale jeśli gdy wątek mierzy się w metrach kwadratowych, duża ilość ludzi zjada dużą liczbę kaszy, to czubek igły wrzeszczy do diabłów:
    Nie robić sztucznego tłoku!

    ===
    @Stasieku
    Gdy reszta Wspaniałych odjechała, to wydobyto ze schowków worki z kukurydzą i fasolą. Aby zebrać fundusze misjonarze dobrej zmiany, muszą wprowadzić podatek katastralny. Ucieszą się szmateksy i w ławach naw zasiądą łachmaniarze, a Dudowa zostanie ochrzczona Naczelną Czarownicą.

    Kpiarze wskażą, że film 101 dalmatyńczyków został skrócony metodami optymalizacji podatkowej.

    Ze smutkiem zauważam, że hochsztaplerzy wzięli przykład z Beni Krzyka i mówią smaczniej. Tyle że lud stał się bardzo niecierpliwy. I zanim mu cokolwiek się wytłumaczy, to zapyta:
    A omasta gdzie?

    My gramotni możemy sobie pospacerować i śpiewać niemieckich kompozytorów i niemieckich poetów jak w Toruniu. Ale poniżej Areopagu nuci się:

    https://youtu.be/K-O2UH-vjC8

  70. W Krakowie demonstracja odbywała się pod siedzibą Radia Kraków, przy Alei Słowackiego, nieopodal, nomen omen, krakowskiej siedziby PiS przy tej samej ulicy.
    Po demonstracji elewacja kamienicy, w której mieści się biuro partii, obwieszona była kartkami „Wolne media” i innymi, ktoś dowcipny w miejsce polskiej flagi zawiesił im rolkę papieru toaletowego, na drzwiach wisi dowcipny rysunek. Wrzuciłem zdjęcie we wpisie na http://www.anglista.edu.pl/?p=2568
    Należy demonstrować, a przy okazji wypatrywać fałszywek. Cały sztab trolli sieje hejty i manipuluje zdjęciami manifestantów, ciekawy przykład tutaj: https://plus.google.com/u/0/+annatrautmann/posts/hjqdn9DAkQk
    Trzeba się liczyć także i z tym, że będą miały miejsca prowokacje w postaci grup celowo mieszających się z tłumem przeciwników KOD-u, i tym bardziej unikać wewnętrznego konfliktowania się. Nie powinno być tak, że KOD-owcy jeden na drugiego się krzywią, a to niestety też się zdarza.

  71. stasieku
    10 stycznia o godz. 14:42

    Zobaczymy czy- Bóg, Honor, Ojczyzna
    zmieni sie w PiSowskim wydaniu w platformiane
    Bób, Homar, Franczyzna.

    I jak szybko to nastąpi…….

    Że nastąpi, to pewnik.
    Tyle że w międzyczasie może jednak trochę posprzątają?
    Szczególnie w prawie preferujacym obcych i wykręcaniu się od płacenia podatków?
    Może poczucie bezpieczeństwa Polaków w zakresie zatrudnienia wzrośnie?

    Jak na razie, patrzę i na zimno komentuję wydarzenia.
    Bez specjalnej ekscytacji.
    I też mam ambiwalentne odczucia.
    ==========

    To etymologiczne postrzeganie demokracji (np. def. demokracji Abrahama Lincolna – „władza ludu, sprawowana przez lud, dla ludu”) zostało zanegowane w XX wieku, głównie przez tych teoretyków, którzy twierdzili, że demokrację definiują określone procedury, np. wybory. Pierwszy nurt krytyki (np. Giovani Sartori) sprowadzał się do udowodnienia, że współcześnie ludu nie ma, bo nie można go dookreślić poprzez wyodrębnienie z „całości” ludzi żyjących w państwie. Drugi nurt krytyki (np. Joseph Alois Schumpeter) sprowadzał się do twierdzenia, że nawet jeśli lud istnieje, to sprawowanie przez niego władzy jest fikcją. De facto ludzie mogą jedynie wybrać, kto ma nimi rządzić.
    http://grudziecki.salon24.pl/529636,mity-niby-demokracji-demokracja-wladza-ludu
    =============

    Kto ma rację, Lincoln, czy współcześni nam teoretycy i praktycy polityki?

  72. ” jesli KOD się bedzie wzmacniał, to folksdojcze z KODu będą aresztowani tak szybko, jak tylko będzie to mozliwe.”
    Brodatego wodzireja z seksownym nazwiskiem (wtedy) zatrudnie na dogodnych warunkach ..
    https://www.youtube.com/watch?v=1iAYhQsQhSY
    Ze juz bylo .. no to co . Koksowniki tez juz byly . Dobrego nigdy nie za wiele .

  73. Szanowni Gospodarze blogów Polityki!
    W dobie już dość powszechnego Internetu, pranie mózgów w RTV to mit. W telewizji Kurskiego, będą się pocieszać wyborcy prezesa, a dziennikarze ‘świętsi od papieża’, będą się upadlać.

    Prezes, który sieć uważał za miejsce dla ‘młodych, głupich z puszką piwa, oglądających nagie panienki’, zrozumiał po tylu latach w opozycji, że czasy i forma propagandy się zmieniły. Szkoda, że Platforma nie doceniła siły Internetu.

    Na blogach Polityki, panowało przekonanie utwierdzane przez komisarzy prezesa, że najważniejszy na blogach jest „pluralizm poglądów”. Po pewnym czasie zapanowali tam komisarze polityczni prezesa, którzy udowadniali (pluralistycznie), że czarne jest białe.
    Jak, będąc zajętym człowiekiem, można dyskutować z „wyznawcami” i do tego płatnymi?
    Np. poważny autor ‘tejot’ przedstawia inżynierskie argumenty, a troll odpowiada, że wierzby nie było, a statecznik był przesunięty o 20m. No i oczywiście, że Kopacz kłamczucha, bo nie przekopali terenu katastrofy na 0,5 m.

    O jakim pluralizmie poglądów myślała Polityka, otwierając szeroko blogi dla kłamstw, wyzwisk i obrzydliwych insynuacji?
    Dlaczego blogi prawicowe są zamknięte na najdelikatniejszą krytykę prezesa? Oni myślą o skutkach sieciowej propagandy.

    Powtórzę po raz któryś.
    Na blogach Polityki szukają platformy ludzie z potrzebą bycia w gromadzie, tak, jak na pochodzie w jakiejś jednoczącej sprawie, w grupie obywateli podobnie (nie identycznie) myślących o Polsce.
    Komisarzy to boli. Pojawiało się i pojawia w ich postach, oczywiście w tonie prześmiewczym, określenie TWA, Zuchy, Rozdroże, itp.
    Wg komisarzy nawet okazywanie sympatii jest naganne! Kochają te typy hejt.

    Jeśli prawdą jest, że blogi Polityki odnotowują dużą klikalność, każdy wpuszczony komisarz, to „woda na młyn towarzysza prezesa”.
    Niech zmieniają nicki, niech się powtórnie logują, wyrobieni czytelnicy Polityki, szybko zdemaskują trolla.

    „Alleluja i do przodu”, nie damy się!

  74. „My Life in France” to trwający rok projekt, który został zarejestrowany na taśmie filmowej i opatrzony bardzo interesującymi komentarzami. Jego pomysłodawcą, bohaterem i narratorem jest 25-letni francuski dziennikarz Benjamin Carle.

    Postanowił on, w ramach eksperymentu i lansowanego w jego kraju patriotyzmu gospodarczego – korzystać przez rok wyłącznie z produktów wytworzonych we Francji. Na początek, pozbył się wszystkich artykułów i sprzętów, które nie pochodziły z jego rodzinnego kraju. Był osłupiały, gdy zorientował się, ze nawet zielona fasolka, którą uważał za rodzimy produkt, przybyła do niego aż z Kenii…. Po podsumowaniu okazało się, że francuskość to domena zaledwie 4,5 procent produktów, z którymi obcuje.
    http://www.rp.pl/Film/301109989-Czy-da-sie-przezyc-bez-importu.html#ap-1
    ==============

    Ciekawe, jaki wynik osiągnęli byśmy w Polsce?

  75. Gekko poruszyl temat Kosciola. Pozwolę sobie zacytowac kilka moich ostatnich wpisow w SO.
    .
    Słyszałem wielokrotnie o Kosciele: „Sami sie wyłozą.” Albo „młodziez po lekcjach religii wybierze ateizm.” A to jest niestety g..o prawda. Celem lekcji religii nie jest nauka religii, tylko oduczenie samodzielnosci. To samo było celem propagandy PRLu, zas teraz będzie celem propagandy Kurskiego. Celem jest umysłowe okaleczenie odbiorcow. I to niestety działa. Odbiorca sie uczy, ze on sam i jego własne myslenie nic nie znaczą wobec potegi panstwa, Boga, albo Koscioła.
    .
    Celem Kosciola jest człowiek na kolanach przed władzą. Człowiek bojący sie nawiązania sojuszy z innymi ludzmi w celu przeciwstawienia sie władzy. Ten cel jest osiągany przez szkołe, Radio MaRyja, oraz inne szczekaczki koscielne oraz rządowe.
    .
    Rachunek za Kaczyńskiego nalezy wystawić Kościołowi. Wystawienie rachunku powinno polegac na nazywaniu rzeczy po imieniu. Podobnie, jak podobno powstaje czarna księga nowej władzy, powinna powstawac księga rozmaitych dokonan Koscioła. Poczynajac od finansowych. Niesławna komisja majątkowa i jej kradzieze. Pedofilia oraz jej zamiatanie pod dywan przez władze koscielne. Sposob traktowania ofiar. Los dzieci w koscielnych sierocincach (np. sprawa tzw. siostry Bernardetty oraz jej wspolnikow). Podwojne zycie księzy. Tzw. gospodynie i ich dzieci. Los tych dzieci. Księza-geje i homofobia Koscioła. Księza politrucy w wojsku i w administracji. I tak dalej, i tak dalej, po kolei.
    .
    Rachunek powinien polegac na udokumentowanej prawdzie. To będzie jednoczesnie rachunek wystawiony wszystkim rządom po 1989 roku, a takze (a moze zwłaszcza) obecnej władzy.
    .
    Mnostwo pracy. Czy ktos będzie miał czas, siłę, i odwagę taką księgę zredagowac?

  76. Rolę Budapesztu w polityce europejskiej przesłania nam stereotyp: „Polak, Węgier – dwa bratanki…”. Dlatego rozmowę Jarosława Kaczyńskiego z Viktorem Orbánem uznano za początek wielkiego sojuszu. Tymczasem prawda jest taka, że Polska jest dla Węgier partnerem drugorzędnym. Strategicznie i geopolitycznie nasi bratankowie orientują się na oś Berlin-Moskwa.
    […]
    Viktor Orbán, czego w naszym kraju się nie docenia, jest wytrawnym geopolitycznym graczem. Nie kieruje się sentymentami, a racją stanu Węgier. Prowadząc podmiotową politykę wewnętrzną i zewnętrzną naraził się wielu potężnym europejskim lobby (bankowemu, ubezpieczeniowemu, wielkim sieciom handlowym itp.) i za to był straszony karami przez Brukselę. Izolowany w Europie zwrócił się na wschód i nawiązał bliskie stosunki z Putinem. Słabość swoich aktywów na Zachodzie zrównoważył inwestycją w stosunki ze Wschodem. Dzięki temu manewrowi zyskał lepszą pozycję i skierował się znów na Zachód i zasygnalizował gotowość do kompromisu. Ale tym razem już nie z mitycznym Zachodem, ale z Niemcami – mocarstwem, które dominuje w Europie. Zadeklarował, że w kontaktach z Moskwą nie przekroczy „czerwonej linii”, którą wyznaczy mu Berlin. Posłużyła mu do tego ubiegłoroczna wizyta kanclerz Merkel na Węgrzech. Zastosował więc klasyczny dyplomatyczny manewr równoważenia wpływów (balansowania).
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/orb-n-to-raczej-konkurent-niz-sojusznik-kaczynskiego/nc3ebf
    ============

    Bardzo dobre podsumowanie……

  77. Jezus, wygraliśmy, zwisa mi prezes, co za nerwy, niektórzy płaczą…

  78. 10 stycznia o godz. 15:52
    „My Life in France” to trwający rok projekt, który został zarejestrowany na taśmie filmowej i opatrzony bardzo interesującymi komentarzami. Jego pomysłodawcą, bohaterem i narratorem jest 25-letni francuski dziennikarz Benjamin Carle.
    Postanowił on, w ramach eksperymentu i lansowanego w jego kraju patriotyzmu gospodarczego – korzystać przez rok wyłącznie z produktów wytworzonych we Francji. Na początek, pozbył się wszystkich artykułów i sprzętów, które nie pochodziły z jego rodzinnego kraju. Był osłupiały, gdy zorientował się, ze nawet zielona fasolka, którą uważał za rodzimy produkt, przybyła do niego aż z Kenii…. Po podsumowaniu okazało się, że francuskość to domena zaledwie 4,5 procent produktów, z którymi obcuje.
    http://www.rp.pl/Film/301109989-Czy-da-sie-przezyc-bez-importu.html#ap-1
    ==============
    Ciekawe, jaki wynik osiągnęli byśmy w Polsce?
    I co z tą Francją! w której nie rządzi narodowy kapitał?
    Jak to możliwe, że są zapleczem dla Kenii?

  79. Postawa sympatyków i prominentów PiSu wobec zapowiedzi przeprowadzenia wewnatrzunijnych dyskusji o sytuacji w Polsce, tj. o łamaniu zasad demokracji wg recept autorytarnych – najpierw dezaktywacja TK (w praktyce dezaktywacja konstytucji) przez partię rządzącą, następnie podporządkowanie mediów decydentom wyznaczonym i podporządkowanym partii rządzącej.

    Oto przykłady

    1) Ziobro pisze do komisarza UE Oettingera:
    ”Niemcy nie maja prawa dyktować nam, co mamy robić. Jestem wnukiem polskiego oficera, który w czasie II wojny światowej walczył w podziemnej Armii Krajowej z niemieckim nadzorem.”

    Co ma wnukostwo Ziobry do łamania zasad demokracji w Polsce?

    2) Waszczykowski o Schulzu – przewodniczącym Parlamentu Europejskiego – niewykształcony i niezorientowany w polityce.

    Co ma nie wykształcenie Schulza do łamania zasad demokracji w Polsce?

    3) Biskup Mehring w specjalnym liście kieruje do Schulza kwiecistą sugestię wskazującą na to, że przewodniczący PE jest niemądry.

    Co ma epitet biskupa do łamania zasad demokracji w Polsce?

    4) W TVN w programie „Kawa na ławę”, w temacie zaniepokojenia polityków unijnych naruszaniem zasad demokracji w Polsce zabiera głos poseł z partii Kukiza i jedzie równo.
    Polska jest kolonią, kupujemy w obcych sklepach, trzymamy pieniądze w obcych bankach, rozmawiamy przez zagraniczne smartfony, Niemcy nie mają prawa dyktować Polsce co mamy robić. Niemcy zrobili z nas kolonię i boją się, że rząd PiSu może, tak jak rząd partii Orbana na Węgrzech, naruszyć ich interesy przez opodatkowanie koncernów, banków, itd.

    Ten świeżo zainkludowany do sejmu geopolityk endecki jest kompletnym ignorantem jeśli chodzi o Węgry i firmy niemieckie na Węgrzech. Otóż Orban ostatnio ściągnął do Węgier więcej firm zagranicznych niż Polska (w stosunku do GDP), a firm niemieckich w szczególności, z czego wyrażał on satysfakcję na spotkaniu z kanclerz Merkel.
    Rząd Orbana ściągnął wiele zagranicznych firm na Węgry i w dużej części objął je znacznymi ulgami byle tylko zechciały się na Węgrzech zainstalować. Przykładem jest Mercedes, który rozważał dużą inwestycję mając do wyboru różne kraje, m. in. Polskę, ale Węgry oferowały więcej i tam umieścił swoją fabrykę.

    Geopolitycy z prawicy powinni przejść jakiś bardzo podstawowy ale rzetelny kurs ekonomii, żeby zrozumieć dlaczego Orban tak uczynił, a także pzrydałby się im kurs historii współczesnej oraz powinni czytać media, a nie jojczyć w kółko – Polska kolonią, Polska się nie da, Niemcy nas wykorzystują, itd.
    Nawiasem mówiąc na Węgrzech kapitał zagraniczny bardzo często gości w ramach optymalizacji podatkowej, jest tam przechowywany, by płacić mniejsze podatki niż gdzie indziej. Nie słychać, by Orban narzekał na takie praktyki.

    Obecny w rozmowie „Kawa na ławę” polityk PSL (chyba Sawicki) próbował oświecać tego młodego wichrzyciela, że handel Polski z Niemcami jest bardzo ożywiony, że mamy nadwyżkę handlową, pytał, czy warto wojnę wszczynać z poważnym partnerem gospodarczym? Po co?

    Geopolityk endecki perorował dalej, potok oskarżeń i zaklęć trwał, aż w którymś momencie wkroczył prowadzący program i przerwał biegunkę słów. Zapytał następnie o coś posłankę PiSu. I niestety apiać od nowa – słowotok, aluzje, insynuacje, zaklęcia, zamiana znaczeń, pomijanie faktów, itd.

    PiSowi entuzjaści w swoich reakcjach są nieprzemakalni. Nie maja wyboru, muszą kręcić, zapewniać, że tak nie jest jak twierdzą niedoinformowani lub fałszywie informowani przez miejscowych politycy unijni, muszą zapewniać, że Niemcy nie maja żadnych praw, bo za nimi zbrodnie, ich ojcowie, za nami nasi ojcowie, itd.

    Hunwejbiństwo, udawana i rzeczywista ignorancja oraz równoległa rzeczywistość królują w wypowiedziach aparatczyków PiSowskich i okołoPiSowskich.
    Pzdr, TJ

  80. @ narciarz2, 10 stycznia o godz. 16:02

    No właśnie dlatego poruszyłem, że przeczytałem, co piszesz.
    Podzielam i wspieram te opinie.
    Zawsze weselej wołać na puszczy w Towarzystwie.
    😉
    Pozdrowienia.

  81. ,,Viktor Orbán, czego w naszym kraju się nie docenia, jest wytrawnym geopolitycznym graczem. Nie kieruje się sentymentami, a racją stanu Węgier. Prowadząc podmiotową politykę wewnętrzną i zewnętrzną naraził się wielu potężnym europejskim lobby (bankowemu, ubezpieczeniowemu, wielkim sieciom handlowym itp.) i za to był straszony karami przez Brukselę. Izolowany w Europie zwrócił się na wschód i nawiązał bliskie stosunki z Putinem. Słabość swoich aktywów na Zachodzie zrównoważył inwestycją w stosunki ze Wschodem. Dzięki temu manewrowi zyskał lepszą pozycję i skierował się znów na Zachód i zasygnalizował gotowość do kompromisu. Ale tym razem już nie z mitycznym Zachodem, ale z Niemcami – mocarstwem, które dominuje w Europie. Zadeklarował, że w kontaktach z Moskwą nie przekroczy „czerwonej linii”, którą wyznaczy mu Berlin. Posłużyła mu do tego ubiegłoroczna wizyta kanclerz Merkel na Węgrzech. Zastosował więc klasyczny dyplomatyczny manewr równoważenia wpływów (balansowania).”
    Czy jest w tym ,,bardzo dobrym podsumowaniu” jakiś konkret o tym co mianowicie ugrał ten światowy rozgrywający?

  82. @ tejot, 10 stycznia o godz. 16:22

    Też popieram demaskowanie manipulacji, trafne i słuszne w Twoim wydaniu.
    Tyle, że skuteczność propagandy manipulatywnej zasadza się na warunku koniecznym – braku aparatu intelektualno-moralnego w odbiorniku.
    No i odrosła nam Polska trującym chwastem ‚odbiorników’, nastawionych na jedną stację i reagujących tylko na jedną, wykraczającą poza spektrum rozumowe falę infrabzdetów.
    Oni ‚nie kupią’ dekodera 😉
    Ale, tym bardziej, decodare necesse est. 😉
    Pozdrawiam.

  83. @ stasieku
    10 stycznia o godz. 15:46

    Bardzo trafnie, podsumuję w skrócie:

    Nie ma pluralizmu patogenu i organizmu.

    A tolerancja wsio tolerująca, o samobój już zatrąca.

    Tyle wolności, ile straży na jej granicach.

    Pozdrawiam 😉

  84. Jacek Żakowski zauważył na wczorajszej demonstracji.
    ”Państwowe media nie stanęły na wysokości zadania. Inaczej PiS nie rządziłby w Polsce”
    A ja dodam, że blogowisko Polityki też swoje dołożyło do sukcesu prezesa.

    Z góry uprzedzam, że olewam głosy: ’nie chromol ‘stasieku’, przeceniasz wagę (…)’.
    To taka próba zatarcia śladów, które tkwią w archiwach sieciowych.

    Powtarzam: każde kłamstwo powielone w takim miejscu jak blogi Polityki, zaczyna żyć swoim życiem.
    Nawet wpis, że „nie przedstawiono wiarogodnych dowodów na zamach”, to coś podobnego, jak stwierdzenie p. Rymanowskiego, że „jest wiele niejasności w wyjaśnianiu tragedii smoleńskiej”.
    Tak, jak z 9/11 w NY… Też czytałem/widziałem filmy o niejasnościach.
    A Rymanowski już był na liście kandydatów na prezesa TVP.
    Kurski Jacek był jednak bardziej „wyrazisty”. On się nie op…ł, ten mąż stanu, człowiek misyjny, ma BBC budować w Polsce.

    Zdumiewające brednie, jakiś pseudonaukowy bełkot, należy nazywać po imieniu, a nie nadawać im rangi prawdopodobieństwa, podejmując dyskusję. Od dowodów są specjaliści szanujący swoje nazwisko.

    Na blogu czytałem komisarza, który napisał: „ciągle nic mi nie wyjaśniono w sprawie smoleńskiej”.
    Jemu nie wyjaśniono, biduli – i Rymanowskiemu, i milionom Polaków „nic nie wyjaśniono”.

  85. @Gekko, 16:31
    W adresie do mnie, ‘pojechałeś’ (with all due respect) ‘staruszkiem’.
    Ale cieszy mnie, że się zgadzasz ze mną, chociaż uważam Ciebie za swojego przyjaciela blogowego i nie powinienem się dziwić, że mamy podobne poglądy.

    Choć wiesz ‘Gekko’, przyszło mi do głowy, że są wśród naszej grafomańskiej hałastry autorzy, których np. lewicowe poglądy mnie drażnią, ale ich lubię czytać i wypiłbym z nimi flaszkę.
    Jeden nick wymienię: kiedyś ‘Ryba’. Mieszka w Sopocie, więc nie znosił Tuska, którego byłem przez kilka lat cynglem, ale sobie gaworzyliśmy ‘bez krępacji’.

    Teraz mniej nerwów, Rosjanie z Francuzami przegrywają, 12:22 – to miażdżąca przewaga.

    Szanowanko

  86. Stasieku ;g.16:09
    Wygrać w Berlinie -to jest TO ! Nie jestem kibicem siatkówki ale lubie tych LUDZI na parkiecie i ich trenera .
    ps.
    Lewandowski Robert sportowcem nr 1 . Moim zdaniem Anita Włodarczyk to nr.1 w Polsce za 2015 . Robert to jednak Kasa podobnie jak Agnieszka .
    Australian OPEN ,Francja w czerwcu i sierpień w Rio potwierdzą moje oczekiwania .
    Wartościowe sąTwoje wpisy , ja jestem poza „głównym nurtem ” a poza tym nie mam umiejetności takiego pisania jak TY . Trzymajcie z @ mag aktywność na blogu ,to konieczne w anno domini 2015 i ….

  87. Olborski, 10 stycznia, g. 13.44:
    Ma Pan rację. Pomyliłem ul. Szpitalną z ul. Bracką. Miałem na myśli obszar Placu Powstańców od Świętokrzyskiej do Szpitalnej (a nie Brackiej – jak mylnie napisałem).

    Przepraszam, dziękuję!

  88. @tejot
    „Kawa na ławę” to jeden z najbardziej zamendzonych programów w prywatnej, „bezstronnej” telewizji.
    Jako Rep Platformy wiedzie tam prym p. Szejnfeld, który jak zdarta płyta krzywi się, stroi miny, zmienia koszule, tylko pretensjonalnej fryzury nie zmienia – nie wiem, dlaczego biuro polityczne PO wystawia ciągle jednego dyskutanta.
    To taki Sasin ‘au rebours’, ale u prezesa wybór kiepski.

    Drogi ‘tejocie’, pewnie wróci Smoleńsk, proszę Cię, błagam, nie zaczynaj dyskutować z komisarzami, przestań swoim cennym głosem nudzić blogowisko – przecież zabierając głos w przebrzmiałej sprawie, nic nie wyjaśniasz, bo wyjaśnione, a tylko uszlachetniasz trolla, dajesz mu żer.

    Pozdrowienia, szacun. Na Orkiestrę dałeś?

  89. Gekko
    10 stycznia o godz. 16:31
    @ tejot, 10 stycznia o godz. 16:22

    Też popieram demaskowanie manipulacji, trafne i słuszne w Twoim wydaniu.
    Tyle, że skuteczność propagandy manipulatywnej zasadza się na warunku koniecznym – braku aparatu intelektualno-moralnego w odbiorniku.

    Mój komentarz
    Gekko, masz rację, manipulacja jest skuteczna w dużej części społeczeństwa ponieważ brak mu, jak to nazwać, aparatu intelektualno-moralnego, a siedzi w nim wciąż ta sama wolno zmieniająca się mentalność, na której pogrywają manipulatorzy – my, ojczyzna, nasze wartości, tradycje, strzeżmy, chrońmy je, oni, tamci, chcą je zniszczyć, nie mają prawa, itd.
    Dominującą cechą tej mentalności jest wsobność, dawniej nazywana zaściankowością.

    Wsobność nie pozwala widzieć świata dalej na kilka stai wokół, jak najbliżej naszych racji, dopuszcza historię tylko naszą, świat to tylko MY i ONI, czas w niej skraca się do wczoraj i jutro, pojutrze jak za mgłą, a przyszły rok, to niepotrzebne zmartwienie.
    Pzdr, TJ

  90. @@@Gekko, stasieku, narciarz2 itp.
    Witajcie wołający na puszczy!
    Dołączam – uchuuu!
    Daję głos dopiero dziś, bo miałam gości (przyjezdnych) od wczorajszego popołudnia. Ledwie zdążyłam wrócić z Placu Powstańców.
    Tym razem udało mi się dotrzeć w sam punkt. Byłam niedaleko pomarańczowego namiotu i „estradki”, gdzie występowali znani dziennikarze „gorszego sortu” z różnych mediów.
    Ludzi było mnóstwo. Na moje oko (mam na myśli wszystkich, którzy przybyli na ten plac i w jego okolice, bo się „zmieniali”, np. ja po godzinie się wycofałam, a nadchodziła kolejna fala manifestantów) raczej bliżej 20 tys. niż kilku.
    Zresztą nie o samą frekwencję chodzi, ale tzw. ducha.
    Poczułam się jak za dawnych czasów w czasach słusznie minionych, gdy brałam nie raz udział w tzw. zadymach.
    Uczciwie przyznaję, że była jednak zasadnicza różnica. Nikt nas nie pogonił. Policja osłaniała „tyły”, a cały tłum „ogarniała” wolontariacka straż KOD.

  91. @Waldemarze, (17:18), mój brak aktywności na blogu wynikał już wielokrotnie (nie tylko u mnie) z poczucia obcości w miejscu, w którym ‘normalsi’ wstawiali do niedawna 15-20% postów.

    To jest tak, jak z partyjną telewizją – przestajesz oglądać, aby oprócz dolegliwości wieku, nie odczuwać bólu po wysłuchaniu/oglądaniu tam kłamstw.
    Przeżywam też wtedy dojmujące uczucie bezsilności.

    Kiedy ostatnio zaczęto filtrowanie postów, znowu szukam na blogu wspólnoty poglądów, tacy jesteśmy ludzie, lubimy (jak w Rejsie) swoje towarzystwo.

    Publikacje ‘oficera prowadzącego’, to obraza dla wielu autorów bloga.

    ‘Waldemarze’, pisz częściej, niedługo Australian Open, wiem, że lubisz ten sport.
    3msie

  92. Bar Norte 10 stycznia o godz. 13:45
    Ja też nie napisałem, ze relacja miała coś wspólnego z antyniemiecką propagandą. Ona w swym zamyśle miała postraszyć Polaków uchodźcami, którzy swoją obecnością mieliby doprowadzić do takich niepokojów. Miała dodać ducha wszystkim tym w sprzeciwie do obcego. Ja dość słabo już pamiętam ten dwuletni okres rządów PiS w mediach, ale przypominam sobie tamte manipulacje faktami. Dobrze wiesz, że każde zdarzenie można pokazać lub opisać w mediach tak, żeby te same fakty służyły do zupełnie czegoś innego. Nie przyczepisz się, bo zaraz ci odpowiedzą, że pokazali zdarzenia tak jak miały miejsce. Od tego będzie teraz mistrz manipulacji i kłamstwa w żywe oczy Jarosław Kurski. On mi przypomina pewnego znajomego, którego żona nakryła in flagrante z kochanką w łóżku i on z tego wybrnął. Kochanka uciekła, on się wyparł i żona u uwierzyła.
    Ale co tam Kurski, przeminie, ani się obejrzymy. Mnie niepokoi, że ta cała sitwa PiSDuda rozrabia coraz bardziej i jak tak będzie przez 4 lata, to tego łatwo poskładać się nie da tym bardziej, że pewnie zmienią się wektory polityki zagranicznej przyjaznych Polsce do tej pory państw. O ile w sektorach finansów państwa pracują profesjonaliści, to w szeroko rozumianej polityce wariaci. Niech mi ktoś wyjaśni, co miałoby dać Polsce rozbudzanie narodowych nacjonalizmów w ościennych krajach? Przecież w interesie Polaków byłoby łagodzenie tego rodzaju zapędów u siebie i tuż za swoimi granicami. Po co chce Kaczyński obudzić demona nacjonalizmu w Niemczech? Do tego możemy od razu dorzucić Litwę (Wilno), Czechy (Zaolzie), Ukrainę (długa i krwawa historia).

  93. Pan D. Passent
    Wyszlo cos w radzaju „remisu” bo ja powinienem zamiast ekscytowac sie nadmiernie , podzielic (10+17,5 )przez 2 ( nikt tego nie zauwazyl).
    Co jak co ale matematyka nie powinna byc antypisowska czy inna , nawet jezeli ma sluzyc tzw dobrej sprawie a mialaby byc przez to nudniejsza .Pozdrawiam

  94. stasieku
    10 stycznia o godz. 17:26
    @tejot
    „Kawa na ławę” to jeden z najbardziej zamendzonych programów w prywatnej, „bezstronnej” telewizji.
    Jako Rep Platformy wiedzie tam prym p. Szejnfeld, który jak zdarta płyta krzywi się, stroi miny, zmienia koszule, tylko pretensjonalnej fryzury nie zmienia – nie wiem, dlaczego biuro polityczne PO wystawia ciągle jednego dyskutanta.

    Mój komentarz
    Platforma od dłuższego czasu nie posiada reprezentacyjnych twarzy. Szejnfeld jest dość przeciętny, a ostatnia najpierwsza twarz PO – Schetyna, też nie znajdzie szerokiej aprobaty u widzów – sztuczny, powolny, niby z namysłem, zimny, formalny. To nie jest twarz do TV. Polityk wizyjny musi być wyważony w emocjach, ale mówiący z naciskiem i przekonaniem, powinien mieć spojrzenie i czoło naznaczone dobrą wolą i przystępnością, powinien być opowiadający się rozważnie zarówno za, jak i przeciw, ważący słowa, ale i zaangażowany, dynamiczny, gestykulujący gdy trzeba, itd.

    Schetyna i Szejnfeld z punktu widzenia wizerunkowego, to w mojej ocenie 3,2 i 2,9 punktu na 5 możliwych. Moim zdaniem zbyt mało jak na zapowiedzi aktywistów PO, że tym razem ruszymy do przodu.
    Pzdr, TJ

  95. @halen
    10 stycznia o godz. 16:21

    Jeśli mam planete+ w nc+ to może zobaczę film, o którym piszesz. Mam sentyment do Francji i francuskości (np. lubię Lewego), bo przez wiele lat żyłem i pracowałem dorywczo – po kilka miesięcy w roku (głównie w okolicy wakacji) – w Observatoire de Paris – Meudon i z początku lat 70-tych obserwowałem beznadziejną walkę państwa z zakupem niefrancuskich produktów.
    Słynne było już wtedy hasło „Achetons francais”, bo „Francja dla Francuzów ” jeszcze nie potrzeba było wołać podczas demonstracji i w polityce, Le Pen był słabiuteńki. Arabowie i murzyni dodawali uroku i barwności ulicom Paryża i nie zrywali szat koleżance z ciała w celach lubieżnych, choć była uroczą blondynką (prawdziwą) i poruszała się po mieście bez strachu samotnie. Wystarczyło ją nauczyć krótkiej odzywki „foux-moi la paix”, takie delikatne „odpierd.. się” i było ok.
    Niestety nie było np. francuskich fotopowielaczy wysokiej klasy oraz dobrych kalkulatorów i na zakup z USA była potrzebna zgoda władz, po sążnistym uzasadnieniu.
    Ten eksperymentator żył już w czasach globalizacji. U nas chińszczyzna zwyciężyła rynek, a obecnie niczego nie można być pewnym. Można tylko stwierdzić, w którym kraju jest zarejestrowana firma – na podstawie pierwszej cyfry kodu kreskowego (np. Niemcy 4).
    Bywają humorystyczne rzeczy. Wnuk uparł się na pralkę Boscha jaką ma babcia, bo produkty niemieckie są rzekomo znakomite. Gdy montował pralkę, to spojrzał na tabliczkę znamionową.. i co widzi??? „Sdiełano w CCCP” – nowocześniej oczywiście – wyprodukowana w Petersburgu!!! Nie chce nam się wyciągnąć naszej „boszki”, aby zobaczyć kraj produkcji.

  96. O jakim pluralizmie poglądów myślała Polityka, otwierając szeroko blogi dla kłamstw, wyzwisk i obrzydliwych insynuacji?

    stasieku,

    Polityka cierpi na syndrom trudnego do wywabienia grzechu pierworodnego, stąd ta neoficka gorliwość w afiszowaniu się jako twierdza pluralizmu. Ponadto, nie zapominajmy że „bottom line matters”, czyli każdy klik jest dla spółdzielni na wagę złota.

    Twoje emocje wobec komisarzy pisowskich rozumiem – niemniej uważam, że ich działalność oraz zasługi dla pisowskiego hat-trick 2015 są mocno przecenione. Ich wyczyn nigdy by nie zaistniał bez wsparcia armi bezjajecznych oportunistów, tzw. wyborców niezdecydowanych (komik Bill Maher nazywa kategorię”undecided voters” po imieniu: idiots).

    Najważniejszym jednakże x-factor, wspótwórcą masakry 2015 – była trudna do zdefiniowania, jednakże widoczna siła: zlepek anarchistów, jojczącej na „reżim” niby- lewicy oraz podupadających na umyśle resztek post-pezeperowskich fujar.

    To właśnie ich anty-EU oraz anty-rynkowy jazgot, prymitywne eskpertyzy, czepialstwo oraz eksponowanie każdej wpadki PO jako narodowej zdrady – zbudowały idealny podkład logistyczny do wjazdu wojsk pisowskich.

    Niczym smród w powietrzu, ten jazgot wisi również na tym blogu, parę przykładów z góry:

    Trzeba walczyć o odzyskanie polskich banków (No to walcz Waśc, najlepiej skokami).

    Na dyktaturę partyjną, obojętnie czy pisowską czy inną, głosować nie mam zamiaru ( głos z przedszkola)

    Do tego dochodzi klasyka blogowa znanego stalinowskiego tumana, względnie paru ziutków wspominających z rozrzewnieniem okres rozkwitu ojczyzny w epoce Kabaretu Starszych Panów. Co zostało zapewne przechlapane i przejedzone przez Platformę.

    To są z ziemi i soli prawdziwi wyborcy PIS-u, do których część Twojej dobrej energii powinieneś stasieku częściej adresować. Bo pisowscy komisarze, bez tego zaplecza, dawno by w boju legli.

  97. Zwolennicy Prawa I Sprawiedliwości oraz kultywujący Boskość Geniusza Strategii mogą się przejechać na zmianach i wylądować w malinach.

    To prawda, że Komisja Europejska nie wstrzyma wypłat dofinansowania polskiej gospodarki. Ale te pieniądze trzeba rozliczać. Skoro Zbigniew Ziobro potrafił zatrzymać inwestycje (nie interesują mnie transplantacje – jestem za stary na dawcę i za stary na biorcę), to niezagospodarowane dotacje trzeba będzie zwrócić.

    I wtedy po Europie rozlegnie się śmiech, bo Polski Minister Spraw Zagranicznych wezwie Przewodniczącego Komisji Europejskiej na dywanik.

    Panie i Panowie uparcie wydzielacie opary sztuk wszelakich i przyzwoitości, a repatrianci przybyli na zew ze wschodu z pocałowaniem obu rączek zastąpią ukraińskie opiekunki polskich staruszek i polskich staruszków. Mając zapewnione lokum u podopiecznych oraz zwyczajowo wikt będą w lepszej sytuacji nawet otrzymując mniejsze wynagrodzenie niż Ukrainki.

    Zszargana opinia publicystów może być tematem na takim blogu jak niniejszy, ale o sile jakiejś polskiej formacji politycznej nie decydują oficerowie frontu ideologicznego, ale poczucie zadowolenia ze wzrostu bezpieczeństwa osobniczego.

    Wracając na blog oczekiwałem dojścia do głosu jakichś analityków odmiennego chowu niż @Andrzej Falicz, @Mauro Rossi oraz @LA. A tu rozliczenia oportunizmu.

    A gdy oglądam w połowie stycznia zawody w skokach narciarskich odbywające się w warunkach początków wiosny, me serce napełnia niepokój o to ilu ludzi i ile dóbr utonie w podobnej powodzi, jak niedawna u zbiegu Anglii i Szkocji.

    Zanim się rozpada to tysiące nowych urzędników podległych władzom centralnym będzie meblowała swoje pokoje i pozycję zawodową swoich pociotków. A anomalie pogodowe nie pozwolą stwierdzić, że taki mamy klimat. I może się okazać, że młodszy z Morawieckich miał rację: z pół tysiąca na dziecko trzeba będzie poczekać na to, aż wielka susza w maju, czerwcu i w lipcu na Wielkorusi zdejmie polską świńską górkę. Bo Węgrzy nie dadzą więcej za kilogram rąbanki niż Putin.

    I koryfeusze publicystyki będą pisali, że Polacy sprzedali wrak tutki za rozwój rosyjskiej techniki MOM (mięsa oddzielanego od misji).
    [Po oryginał rozwinięcia skrótu odsyłam do Ciotki Wiki]

  98. Wpis pod info o wezwaniu czy tez zaproszeniu ambasadora Niemiec do MSZ
    „Pan Waszczykowski (…..)
    Dziwne,że nie wezwał na dywanik sadowników,właścicieli sklepów z rowerami i cyklistów.Przypuszczam,że chętnie odwiedziliby kancelarię z porami,marchewkami pompkami do dętek w ręku.Pana Ambasadora Niemiec proszę tylko o jedno.Niech Pan nie przyjeżdża rowerem.I tak ma Pan przerąbane.”

  99. @halen
    Widzę, że ‘wiesiek59’ budzi Cię do blogowego życia.
    Ten post o „My Life in France” ‘wiesiek’ na pewno przeczytał i zastanawia się, ile minut by stał w PKO po 100 zł, jeśli byśmy zamknęli Polskę na ‘bankierskie’ inwestycje w początkowej fazie transformacji.

    Wspominając „zieloną fasolkę z Kenii”, nie dodałeś o unijnych dopłatach dla francuskiego farmera. Te różnice w dopłatach, prezes szybka wyrówna. Jego wytworna angielszczyzna i głęboka wiedza ekonomiczna, będzie ogromnym atutem negocjacyjnym.
    Uczyli mnie w korporacji (kapitał 2mld GBP) o wadze ‘negotiation power’. Prezes to ma, prezes nas zbawi.

    W 1969 roku zrywałem dachówki i malowałem ściany w stodołach w Norwegii. Jeszcze nie było odkryć surowcowych, jeszcze Szwedzi kpili z Norwegów-przysłowiowych wieśniaków.
    Zabrali mnie farmerzy-pracodawcy na wycieczkę, nad fiordy. Jedziemy, piękna pogoda, patrzę w górę, a tam na szczycie stoi kilka charakterystycznych, czerwonych chałup. Pytam Norwega, „Olaf, kto tam żyje i z czego? Skąd ma wodę i energię?
    Norweg odpowiada z uśmieszkiem. „Rząd dopłaca, nam się to podoba, ten widok pasie (dosłownie ‘feeds’) nasze oczy”.
    I to było to. Sama istota Skandynawii. Coś się narodowi podoba, naród się zrzuca.

    Czy jeśli ‘naród’ kocha prezesa, to musimy wszyscy się na to zrzucać? That is the question.

    Do widzenia!

  100. W obronie wolności mediów wyszedłbym na ulicę, gdyby rząd PiS chciał ustawowo wyznaczać szefów TVN, Polsatu, „Gazety Wyborczej” czy „Polityki”. Na razie jednak rząd PiS robi dokładnie to, co wszystkie poprzednie, czyli przejmuje rządowe media. Bo to nie są żadne media „publiczne”, „narodowe”, ani tym bardziej „wolne”, tylko rządowe, ewentualnie państwowe. Zawsze takie były, o czym dobitnie pisze sama Ewa Wanat: http://mediumpubliczne.pl/2016/01/ewa-wanat-dlaczego-nie-wychodziliscie-na-uli/ (ciekawe, dlaczego na blogu Hartmana komentarz podający tego linka został „wygaszony”…).

    Co ze swoimi mediami zrobi rząd, zależy wyłącznie od jego dobrej lub złej woli. Rząd PO zachowywał pewien pluralizm polegający np. na tym, że miał swój program Lis, ale miał też Pospieszalski, z tym, że ten drugi w gorszym czasie antenowym i na gorszych warunkach finansowych. Rząd PiS nie zamierza tego pluralizmu kontynuować, tzn. Pospieszalski będzie dalej miał program, ale dla Lisa nie znajdzie się miejsce nawet o trzeciej nad ranem.

    Nie widzę jednak powodu, dla którego Tomasza Lisa wraz z dużą grupą wiernych widzów nie miałby przejąć Polsat lub TVN, tym bardziej, że Lis będzie teraz robił prawie za Wolna Europę, co niewątpliwie zwiększy jego oglądalność. Lis pracował wcześniej i w TVN, i Polsacie, podejrzewam jednak, że dziś ani TVN, ani Polsat, nie da mu tyle, ile dawała TVP w ramach polityki szalonego klientelizmu, na której Tusk przez 8 lat budował swoje poparcie. Mam nieodparte wrażenie, że gdyby Tomasz Lis mógł zarobić w mediach prywatnych tyle, ile w TVP, to nie wygłaszałby tak płomiennych tyrad na wiecach KOD.

    To samo dotyczy czasopism dotowanych dotychczas przez rząd. „Prenumerujcie nas, bo bez reklam rządowych zginiemy” – apelował wprost jeden z redaktorów „Gazety Wyborczej”. Przykro mi, ale nie widzę powodu, dla którego te media nie miałby funkcjonować na wolnym rynku tak samo jak wszystkie inne. Mają znakomitą okazję, żeby poprzeć „liberalną demokrację” czynem.

  101. Waldek B

    „Ona (relacja z Kolonii) w swym zamyśle miała postraszyć Polaków uchodźcami, którzy swoją obecnością mieliby doprowadzić do takich niepokojów.”

    Nie mogę się z tym zgodzić.

    To, że red Antosiewicz pozwolił wypowiedzieć się stronom konfliktu wcale nie tworzyło nastroju grozy. Tym bardziej, że głosy rozmówców ze skrajnej prawicy równowazyły opinie ludzi z Antify.
    To nie był materiał stronniczy, napuszczający widza na uchodzców. Po prostu była to relacja z miasta w którym wybuchł na ich tle konflikt. O tyle inna od dotychczasowych relacji z Niemiec, że pozbawiona dydaktyzmu poprawności politycznej.

    Wiesz, byłem i jestem zdania, że trzeba wykazać się solidarnością z krajami EU i przyjąć uchodzców. Materiał Antosiewicza mojego przekonania nie zmienił.

  102. Groszek z Kenii jest prostym przykładem nieumiejętności wyciągania wniosków przez panów.

    Groszek z Francji dałby pracę kilku tysiącom ludzi i stosowne do tego wpływy podatkowe.
    Ktoś by go zasiał, uzywając paliwa, kupił nawozy i środki ochrony roślin, zakontraktował maszyny do pielęgnacji, ludzi do zbiorów.
    Ktoś by wyprodukował opakowania, zatrudnił przy przerabianiu go na produkty, rozesłał za pomoca środków transportu do sklepów.

    Ktoś obsługując te tysiące ludzi, szyłby ubrania robocze, dostarczał maszyn i energii do produkcji, składowania, transportu.

    Nie wiem, dlaczego dla pana Halena, czy Stasieku, zobrazowanie PROCESU produkcji jest tak trudne.
    Brak wyobraźni i niedostrzeganie powiązań, ciągów technologicznych?

    Taki brak wyobraźni i niedostatki wykształcenia decydentów, spowodowały to, że „u nas się nie opłaca” robić prawie niczego.
    Durnie nie widzieli POWIĄZAŃ kooperacyjnych.
    Ani czynnika ludzkiego, ponoszącego koszty głupoty decydentów ze styropianu.
    ============

    Produkowaliśmy rzeczy bardziej skomplikowane niż…. groszek.

    Francuscy przedsiębiorcy maksymalizując swój prywatny zysk, też nie myśleli zbyt szeroko. Jaki jest efekt?
    Bezrobocie po wyeksportowaniu miejsc pracy i nierównowaga płatnicza w wymianie z zagranicą. Deficyt handlowy pokrywany kredytami o coraz wyższym oprocentowaniu, to droga do nikąd dla każdego kraju….

  103. tejot
    Co do „Kawy ma ławę” – pełna zgoda.
    Do kasacji!
    Jeśli TVN24 chce odnowić swoje oblicze w obliczu „zaistniałej sytuacji”.

  104. @duende, 18:08
    Śliczny post, dziękuję.
    Pozostawiając na chwilę rolę mediów, dodam.
    W porażce p. Komorowskiego, miał niedoceniony wkład PSL z tym swoim kandydatem i zwyczajowym odcinaniem się od koalicjanta w momentach próby. Kukiz, to był wypadek przy pracy, ale PSL…

    Fragment Twojego tekstu

    ”Polityka cierpi na syndrom trudnego do wywabienia grzechu pierworodnego, stąd ta neoficka gorliwość w afiszowaniu się jako twierdza pluralizmu. Ponadto, nie zapominajmy że „bottom line matters”, czyli każdy klik jest dla spółdzielni na wagę złota.”

    kopiuję do swojego „archiwum złotych myśli/pogajów blogowych”.

    Wierzę, że też dla Polityki przyszły trudne czasy i jak Daniel Passent, przejdzie tygodnik do opozycji.
    Tylko Panowie, dobierajcie się do głębi tej prezesowej zgnilizny, nie kończcie ocen sytuacji politycznej Polski na felietonach na końcu wydania.

    @Red. Daniel Passent
    Panie Redaktorze, proszę nie udawać zdziwienia niby krytycznymi wypowiedziami Warzechów i podobnych agitatorów.
    Oni teraz będą rzucali na rynek takie quasi krytyki, aby dodać seksu prezesowej propagandzie.

    Czekam na śledztwo dziennikarskie p.t.:„kto wydaje i na co wydaje ponad 3,2 mld zł ukradzione ze Skoków”.
    Tylko nie p. Blanka. To Cudo Dziennikarskie ma dosyć.

  105. stasieku
    10 stycznia o godz. 18:16

    Dla ciebie, bardziej skomplikowany przykład.
    Samochody francuskie sa takie w 33%….
    Czy w związku z tym ich cena spadła- ze względu na tańszych dostawców, czy wzrosły zyski właścicieli jedynie i ubyło miejsc pracy we Francji?
    Co byłoby korzystniejsze dla Francuzów?

    Suma prywatnych egoizmów przekłada się na kondycję kraju i jego obywateli…..

  106. @wiesiek59, 18:36
    Ty zarzucasz niezrozumienie procesu produkcji dwóm ludziom, z których jeden produkuje, a drugi 22 lata produkował, a 20 sprzedawał ‘inżynierski produkt’. (tzn preliminary project included)

    Powtarzasz banały, nie chce Cię urazić, wyczuwam jakieś obsesje – to nie jest temat blogowy, ten skomplikowany świat finansów, ponadnarodowych powiazań.
    Można sobie pogaworzyć, każdy coś przeczytał, nie wszyscy ‘cuś’ widzieli.

    Czy brałeś udział w organizacji licencyjnej produkcji w Chinach, albo, powiedzmy w Czechach?
    ‘wieśku59’, piszesz, cytujesz, Twój profil jest mi znany i cenię Twoją pracowitość.

    Przedstaw się jednak, co robiłeś w życiu zawodowym, wal szczerze – to zwiększa wiarygodność.
    PS
    Wygrali Rosjanie! A nasi mówili: „tylko nie z Niemcami, aby nam się trafili Rosjanie”.

  107. stasieku
    10 stycznia o godz. 18:54

    Moje doświadczenie w przemyśle i wdrożeniach, nie istnieje.
    Co najwyżej w belferce i kształtowaniu myślenia młodych ludzi….

    I podtrzymam tezę, że panowie inżynierowie- widzicie bardzo WYCINKOWO, pomimo imponujących zapewne dokonań zawodowych.
    Kraj to dość spora korporacja, z różnymi działami.
    Dochodowymi, lub nie.
    Ulubiona metoda- masowe zwolnienia i outsorcing, w gre nie wchodzą.
    Co więc pozostaje?

    W moim przekonaniu, działalność nastawiona nie na zysk, a na zerową sumę wymiany.
    Państwo nie musi byc dochodowe, maksymalizować zysku dla właściciela.
    Byle się bilans zgadzał.

  108. @tejot, 18:00
    Ale nowa twarz, p. Trzaskowski, (świetny angielski przynajmniej), słuchając bredni rozmówcy od prezesa, się rumieni.
    Słyszysz ‘tejocie’, on się rumieni ze złości!
    To dobrze wychowany pan, a na UNYCH trzeba chama!

    Zostańmy przy swoim, mam inny ideał rozmówcy dla ludzi prezesa. Obecna opozycja musi stosować techniki adekwatne!

    Media niezależne, powinny codziennie dawać filmiki z obietnicami Duda/Szydło, tym wymachiwaniem teczką pełna reform, tym „na wszystko są pieniądze!”, itp.

    Schetyna, piszesz i hm… Dla mnie facet bez właściwości, taki Borman Tuska. Upokorzony przez wodza kret.
    Kiedy w sprawie podsłuchowej śmierdziało coś koło Wrocławia, pomyślałem sobie o Schetynie.
    Ale na bezrybiu i rak… Pasmotrim, uwidim.

    I te Damy platformiane, te usta w ciup i ‘twarz pełna słusznego gniewu’ jak na filmach radzieckich.
    ‘tejocie’, damy radę? No powiedz ‘tejocie’.

    PS
    Przeleciałem blog, dokąd poszli komisarze?

  109. „Ile m2 jest od Wareckiej do Brackiej? Ile na kroki?”

    W tekście jest mowa o Brackiej. Nagle wyskakuje Warecka. Metrów od niej do Brackiej jest dokładnie tyle, co do Chmielnej. Natomiast w metrach kwadratowych odległość liczą chyba tylko pracownicy departamentu propagandy KOD, albo słoiki. Zaś Plac Powstańców niestety nie sięga do Brackiej i Chmielnej. Chyba, że zachodzi strategiczna konieczność zawyżenia jego powierzchni, a z nią liczby uczestników tygodnicy… hahahahahahaha!

  110. Olborski, godz. 18:15. Sprawa (za)wezwania, zaproszenia ambasadora Niemiec prze min. Waszczykowskiego. Podkształciłam się. Zaproszenie dot. najsłabszej krytyki. To wezwanie to już mocna krytyka, następnym krokiem jest już wydalenie ambasadora. W Die Welt czytałam, że wg niemieckiej ambasady, jest to jednak tylko zaproszenie a nie wezwanie. Pozdrawiam, Margit

  111. Gnijące groszki niewartego Zachodu czyli ciemny lud niegłupi…ale zawsze warto sprawdzić, czy na pewno.

    Cytat z blogu: „…groszek z Francji dałby pracę tysiącom ludzi…”

    Kwintesencja: niezrozumienia świata, cywilizacji, mechanizmów rozwoju, okraszony roszczeniami do darmochy, gdzie pracę daje groszek, a nie zdobywa i świadczy – człowiek. 😉
    Bardzo charakterystyczne, w jednym zdaniu.
    Oczywiście bywalcom blogów „P” wiadomo, że wskazany cytat to jedynie zbiór znaków przepisany przez kopistę, z netu, bez kontaktu z własnym aparatem umysłowym wskutek niewykształcenia tegoż.
    Pracowicie zalewa blogi zjełczałą w zeszłych wiekach bolszewicką propagandą, ugładzoną pod „gramotnowo jewrjepijeja”. A argumentacja i przykłady zawsze wprost z zasobów netowych ruskich szczekaczek, trochę tylko spolonizowane i przepuszczone przez maskownicę duszoszczypaciela bliskiej zagranicy.
    Pozostaje tylko pożałować zmarnowanej wrażliwości czekisty, na którą mało kto rozumny się daje nabrać.
    – – –

    @ stasieku, @ tejot
    Sz.Panowie, dziękuję za wyrazy porozumienia i za Wasze wpisy.
    Czasem warto sobie razem poświadczyć na blogu, że może obowiązkowa sieciowa gra w ciemnego luda, to jeszcze nie dla wszystkich nastaje …ta dobra zmiana.
    🙂

  112. stasieku
    10 stycznia o godz. 19:15
    @tejot, 18:00
    Ale nowa twarz, p. Trzaskowski, (świetny angielski przynajmniej), słuchając bredni rozmówcy od prezesa, się rumieni.
    Mój komentarz
    Trzaskowskiego poważam. Ale ja nie jestem widownią.
    Widownia krajan lubi ludzi pyskatych, energicznych, wyszczekanych, którzy walą prosto z mostu, lecz nie tylko, także z jakimś planem w głowie, zamysłem, dydaktycznym pomysłem, by widz mógł oczy nasycić, podelektować się barwnością wypowiedzi, dostrzec wahanie i napięcie, by widza przykuć, by nie odwrócił się na pięcie, bo pieprzy POwiec jak potłuczony, chyba dziś w nocy nie dostał od żony (jak drzewiej u mnie w biurze prosto z mostu się mawiało ).
    Pzdr, TJ

  113. @remm, 18:29
    U Jana Hartmana, po jakiejś liczbie pierwszych postów, następne nie wchodzą, niby czekają w moderacji.
    Pojawiają się zwykle po publikacji nowego wpisu.

    To dziwne, to zakłada brak komentarzy do komentarzy.
    Widocznie jest to jedyny sposób, aby zajęty Gospodarz mógł ocenić każdy tekst osobiście.
    Np. po wieczornym kielichu burbona.

    Ja rano wywaliłem pół ekranu i ciągle widzę stan 32 komentarzy.
    Pozdr

  114. Pan Redaktor pisze:
    „Ciemny lud niegłupi”

    I dlatego, szanowny panie Redaktorze lud wybral PIS a Was poslal na zielona trawke.

  115. Tak się zastanawiam o co chodzi z tymi polskimi tradycjami i wartościami, których rzekomo PIS chce bronić nade wszystko i budować na nich narodową wspólnotę?

    Czy mowa tutaj o jedzenie karpia na wigilię i śmigus dyngus, czy może o – nieznanym gdzie indziej – zwyczaju kolędowania?
    Co takiego cennego i ważnego jest rzekomo w tych naszych narodowych tradycjach?

    Owszem dawniej, kiedy kolejne pokolenia żyły tak samo jak ich przodkowie, to tradycje były zbiorem mądrości i nauk płynących z doświadczenia poprzednich generacji. Miały wręcz skutki praktyczne. W tym starym świecie przecież większość młodych ludzi robiło w życiu to o samo co ich ojcowie, więc szacunek do starszych i ich naśladowanie były zarazem nauką zawodu na przyszłość.
    Nic więc dziwnego, że przestrzeganie tradycji było chwalebne i godne naśladowania.

    Sam pamiętam, że kiedy jako dziecko spędzałem wakacje na wsi u dziadków to, widziałem na własne oczy dumę i radość w oczach innych dzieci, kiedy ojciec pozwolił im np. potrzymać lejce, albo nawet czasem dał samym powozić.
    Od tego czasu jednak świat się radykalnie zmienił.

    Doświadczenia rodziców są coraz mniej istotne dla dzieci, bo kolejne pokolenia żyją już w różnych warunkach.
    Teraz każdy młody człowiek musi sam sobie znaleźć miejsce w życiu, odkryć dziedzinę w której może być przydatny i potrzebny społeczeństwu i w ten sposób zapewnić sobie możliwości egzystencji na przyszłość. W takim przypadku owe „tradycje” są raczej zawadą niż pomocą.

    Oczywiście upraszczam i świadomie pomijam np. tradycje historyczne społeczeństwa i narodu, ale po doświadczeniach XX wieku stało się jasne, że między patriotyzmem i nacjonalizmem istnieje dosyć wąska granica, którą łatwo można przekroczyć i rozbudzić demony agresywnego szowinizmu.
    Myślę, że kiedy państwa członkowskie byłej Jugosławii zaczęły się nagle wzajemnie mordować, to głównym tego powodem były uwolnione „patriotyczne uczucie” ich obywateli.
    Dlatego ja bardzo nie lubię wszelkiego rodzaju miłośników ojczyzny i zgadzam się z powiedzeniem, że „patriotyzm, to ostatnia przystań łajdaka”.

    Podobnie jest zresztą z tradycjami religijnymi.
    Aktualne rzezie wśród pobożnych muzułmanów i ludobójstwo w imię urojeń tej ich „religii pokoju”, przywodzą na myśl niegdysiejsze europejskie wojny religijne i sprawiają, że współczesnych gorliwych wyznawców Boga chciałbym widzieć tyko i wyłącznie w kościołach i jak najdalej od życia publicznego.

    Reasumując, nie widzę żadnego sensu w kultywowaniu tradycji i dlatego między innymi nie cierpię PIS-u.
    A zresztą tu już nie chodzi o różnicę takich, czy innych poglądów. To raczej tylko kwestia gustu, bo to są po prostu odrażający ludzie, z którymi nie może być żadnej rozmowy, nawet gdyby nawet przypadkiem mieli w czymś rację.

  116. @ mag, 10 stycznia o godz. 17:43

    Przekazuję wyrazy solidarności, kodowanej 😉
    Wyspowiadałem się szerzej na sąsiednim blogu.
    A na blogach mamy prozdrowotną, antropogeniczną odwrotność przyrodniczą: im więcej wokół dzikiej puszczy, tym bardziej warto stawiać naprzeciw niej zdrowe drzewa.
    Pozdrawiam.

  117. stasieku
    wiesiek nie powtarza banałów. On w nie święcie wierzy. Niestety przekroczył już barierę, która oddziela dyskutanta od bezrozumnego trolla.
    Może i byłoby to tylko komiczne, gdyby zarzucał Balcerowiczowi przed trzydziestoletnie myślenie, ale nie w sytuacji kiedy sam, nie wyszedł poza pojmowanie ekonomii, procesów i mechanizmów gospodarczych, według wzorca gospodarki socjalistycznej.
    Zobacz tylko, jak ślicznie produkuje groszek we Francji.
    Ile spraw załatwia za jednym zamachem.
    Szkoda tylko, że podaje ceny kocowej tego groszku i nie wylicza czy byłoby stać na niego, produkujących go robotników.
    Jednym słowem, kto kupowałby ten groszek i dlaczego akurat tylko ten.
    wieśka najbardziej bolą nie swoje zyski, bo w jego ekonomicznym modelu, to z zysków przedsiębiorcy powinni utrzymywać resztę. Wiesiek sądzi, że zyski są grabione dla bezproduktywnego leżenie w bankach, bądź na zaspakajanie niepotrzebnych fanaberii. Wiesiek nie widzi związku z rozwojem gospodarczym, produkcyjnym przy budowaniu przez bogacz dajmy na to, pałacu czy kupowaniu Rolsa. wiesiek, nie zna pojęcia re inwestycji. wiesiek twierdzi, że nie są nam potrzebne montownie, bo sami jesteśmy w stanie wyprodukować dowolny produkt i podbijać nimi rynki i to przy co najmniej minimalnej pensji równej Luxemburgowi, ale chwali pragmatycznego Orbana za samochodowe montownie i łyka tamtejsze stawki.
    Co Ci zresztą będę wyliczał, przecież czytujesz ten nadęte głupstewka z rozprostowanym nożem w kieszeni.

  118. Orkiestra
    Nawet gaci nie ubrałem, + 1 stC, rano wyskoczyłem na pl Unii, aby poszukać młodych z puszką.
    Pamiętam ubiegły rok – było pustawo.
    Dziś – słuchajcie, słuchajcie – dwie pary na placyku przed Supersamem i dwie w środku!
    Przed chwilą posłuchałem Owsiaka w reżimowej TV (ciekawe początki), który wyznał skromnie, że napaść prezesa na WOŚP pewnie będzie przeciwskuteczny.

    To samo przewiduję z mediami reżimowymi.
    Działa prawo Kwaśniewskiego – „kto ma media, ten przegrywa wybory”.

    Damy radę!

  119. @stasieku
    10 stycznia o godz. 19:15

    Ja się tu wygodnie rozsiadłam na moim starym fotelu blogowym a Ty pytasz gdzie komisarze poszli. Ja ta nie wiem, posady w TVP Kursk dostali? Byle tu nie wrócili.

  120. @halen, 19:57
    Raz mnie ten nóż poharatał cojones, tak się wstrząsnąłem.
    Musiałem nosić pampersy wnuka pół dnia.
    Wrażenia zbliżone do tych, po przeczytaniu postów komisarzy.

  121. @NeferkuNeferku, Kwiatuszku, Ty dajesz otuchę swoim szczebiotem!
    Czasami zagrzmisz, ale to ciągle szczebiot. Tak masz, jesteś „odporna i delikatna”.
    Tylko nie mów „‘stasieku’, ty mnie nie znasz, jak czasami dop…lę, to aż zagrzmi”.

    Powiem Ci coś. Komisarze są zniesmaczeni tymi ‘liberalnymi’ tekstami (…) – nie, żartuję, chyba zaczynają w Polityce zmieniać politykę wydawniczą blogów. Jedni Gospodarze, już od jakiegoś czasu, publikują wysegregowane komentarze dopiero po wstawieniu następnego wpisu.
    Dyskusja traci, ale ilość hejtu staje się bliska zera i to jest – jak to się mówi – zgniły kompromis.

    ‘NeferNefer’, pozdrawiam Cię najserdeczniej, czuj duch!

  122. stasieku
    ,,Przeleciałem blog, dokąd poszli komisarze?”
    Jest jeszcze paru bezinteresownych nawiedzeńców, ale…….
    Burmistrz Brzeszcze, śladem telekonferencji Putina chyba, będzie na Twitterze odpowiadać na pytania!
    Patrzę na to cudo, i co widzę?
    ,,Co zrobiliście z Mastalerkiem” hardo wali pytający.
    Wpatruję się dalej, a to nasz stary znajomek fidelio, z takiej rury do Pani Burmistrz!
    Jak żyć stasieku, jak żyć bez 2 zł od postu?
    Czy to se newrati?

  123. @NeferNefer
    Komisarze siedzo coś cicho, bo nie wiedzo, co dalej.
    @stasieku
    U Hartmana 80% wpisów wrzucają najpaskudniejsze trolle wyrzucone z innych blogów.
    Nie wiem czemu on ich pasie, robiąc „moderacje”.
    Czasem przewrotna myśl mnie nachodzi, że chce udowodnić tym sposobem, ile jest „u nasz” wrednego polactwa.

  124. No i mi się moderuje komentarz do stasieku.
    Powodem jest chyba nick zakazany, magistra praw, nieocenionego fi….
    Spotkałem tego komisarczyka, na odważnym teitcie, Burmistrz Brzeszcze.
    ,,Co zrobiliście z Mastalerkiem” wali z grubej rury do Pani Burmistrz.
    Masz jasność, stasieku!?
    Jak żyć bez 2 zł od postu?
    I bardzo Cię proszę! W pewnych kręgach nie wypada wykrzykiwać: Damy radę.
    Ktoś taki byle kto jak my, może najwyżej jęknąć:
    Poradzimy.
    Poradzisz?

  125. Po Faktach wysłuchałem wywiadu z Jackiem Rostowskim.
    W wątku dotyczącym długu publicznego powiadomił (w nie bardzo zrozumiany przeze mnie), że po przekroczeniu jakiejś bariery Komisja Europejska może wstrzymać finansowanie niektórych programów. W budżecie na 2016 nie ma ponoć tego bezpieczeństwa, ale w roku już 2017 zwiększone wydatki na realizację obietnic mogą takim ograniczeniem grozić.

    To jest dla mnie pierwsza ocen perspektywy czasowej rządów PiS spoza kręgów blogowych pesymistów wciąż bleblyjących o 4 latach i nadbudowie przebudowanej.

    https://youtu.be/qwJPBdBkPng

  126. Zaczęło się. Na TVP Kultura leci Faustyna. Po niej polecą: Popiełuszko, Wałęsa, Katyń, Smoleńsk. Św Wojtyła i inne propagandowe święte gnioty.

  127. giez
    Jesteś uparty jak muł, wiec równie uparcie przypominam Ci co jakiś czas:
    nie WAMI, tylko NAMI rządzą.
    Mieszkasz u stóp Wawelu albo gdzieś w pobliżu i udajesz że TO Ciebie nie dotyczy.
    To niby ma być Twoja „emigracja wewnętrzna.” Rozumiem, ale dlaczego, niejako przy okazji, okazujesz w ten sposób pogardę swoim ziomkom, myślącym podobnie?

  128. Giez10 stycznia o godz. 20:42
    Zaczęło się. Na TVP Kultura leci Faustyna. Po niej polecą: Popiełuszko, Wałęsa, Katyń, Smoleńsk. Św Wojtyła i inne propagandowe święte gnioty.
    ===================================
    No ikona to chyba na półkę

  129. Odnośnie polityki zagranicznej zaplanowanej przez PiS, to widząc bezmyślne, siermiężne, pożal się Boże wykwintne, sztubackie, odwetowe reakcje tuzów politycznych PiSu na zastrzeżenia unijne w tym niemieckie dotyczące gwałtownej napaści większości PiSu w Sejmie na trójpodział władzy, to mam wrażenie, ze wzniecając awanturę na polskim podwórku PiSowscy decydenci nie bardzo zdawali sobie sprawę, gdzie Polska się znajduje, jakie zobowiązania są przyjęte przez nią i względem niej na gruncie międzynarodowym, jakie sojusze kultywuje, co to jest Unia Europejska i co oznacza słowo suweren (ulubiony termin PiSowców, magiczny) w kontekście krajowym oraz suwerenność w sojuszach międzynarodowych.

    W obu przypadkach oznacza wolność wyboru, lecz nie oznacza wolności wyboru bez konsekwencji. Mamy wolność wyboru, lecz konsekwencje wyborów nie należą tylko i wyłącznie do nas, ponieważ w państwie i w związkach międzynarodowych nie istnieje tylko jedna strona.

    Ten przydługi teoretyczny wstęp skleciłem po to, by zapytać PiSowskich polityków, planistów politycznych, strategów, dyplomatów – co dalej? Czy maja oni jakiś plan B? Czy będą jak w Smoleńsku – lecieć do przodu na planie A?

    Najbardziej niepewną perspektywą, która tu i ówdzie przebija się z mgły zapowiedzi geopolityków PiSu jest stawianie na nasze „naturalne liderowanie” w Europie Środkowo-wschodniej, co jest echem, nawiązaniem do koncepcji Międzymorza, która legła u podstaw rzekomych sukcesów międzynarodowych Lecha Kaczyńskiego, a która to archeologiczna koncepcja jest teraz zaliczana do tradycji polskich, które można śmiało kontynuować w 21 wieku.

    Z gabinetów PiSowskich think tanków dochodzą krótka i treściwe propozycje dla Polski międzymorskiej – odczepiamy się z fałszywego sojuszu, który załatwił nam Tusk (z Niemcami), zostawiamy Niemcy w roli, do jakiej się nadają Polsce, a stawiamy na tzw. Międzymorze (choć nie używa się tego terminu) – pas krajów od Bałtyku do mórz południowych, do wyboru, do koloru, od Estonii do Bułgarii. Stawiamy na nasze liderowanie tym krajom oraz zacieśniamy przyjaźń z USA.
    W ten sposób blokujemy Rosję, ucieramy Niemcy i odzyskujemy pozycję „naturalnego” przewodnika w Europie Środkowo-wschodniej.

    Gdy takie elukubracje czytam, to nie wiem czy śmiać się, czy płakać, budować schron przeciwatomowy, czy siadać na koń i udawać się na tradycyjne rezanie opornych. Tragedia we mnie wstępuje.
    Pzdr, TJ

  130. @stasieku
    10 stycznia o godz. 20:02

    Dziękuję za miłe słowa. No ja nigdy nie do…kładam, fi donc. Nawet oficerowi.
    Na PiS grzmię i grzmieć będę chociaż to dudy w miech. Albo nasz Gospodarz po cichu paru komisarzy jednak ustrzelił albo z nieznanych przyczyn sami się wynieśli i gdzieś indziej wypłyną. Już ja tam za nimi nie tęsknię!
    Też pozdrawiam najserdeczniej.

    @mag

    Ja myślę że wiedzo ale knujo.

    @halen

    A może „Polak potrafi”? (przepraszam, głupawka)

  131. Giez

    „Zaczęło się. Na TVP Kultura leci Faustyna.”

    Nie przesadzaj, przeczulony jesteś.
    „Faustyna” leci w ramach bloku „Niedziela z Dorotą Segdą”.

    A po „Faustynie” masz film „Tato” – też z Segdą.

    Natomiast jutro masz na odmianę „Idę”. Też zresztą z wątkiem zakonnym.

  132. mag
    10 stycznia o godz. 20:50
    Wawel omijam z daleka bo stamtąd zajeżdża smrodem. W dniach smuty, kiedy Dziwisz zdecydował o pochowaniu trucheł na Wawelu, pod sławnym „oknem” miał się zebrać tłum protestujących. Przyszło nas około setki. A gdzie reszta? Gdzie wyście byli? Was nie było. Pomruczeli i poszli. I macie coście chcieli, co było nieuchronne. I daremne są wasze wygłupy na Placu Powstańców i gdzie indziej. Śmieją się z was, robią co chcą, już nawet nie walczą z mityczną komuną, wycwanili się. Dalej już poleci samo.

  133. giez
    Nie zwracaj się do mnie per Wy, bo już nigdy się do Ciebie nie odezwę, mule jeden.

  134. O teorii nadmiernej wahliwości elektoratu w Polsce

    Najpierw się pochylę nad rozbrajającą zmiennością nastrojów u blogowych komentatorów. Ileż było narzekań na zabetonowanie sceny, na tę upiorne konieczności wybierania między PiS i PO, oraz głosowania na „mniejsze zło”, itd. A teraz wahliwość elektoratu im doskwiera. O jaką wahliwość im chodzi? Czy tę, która przejawia się w wahnięciu z PO na PiS, czy z Palikota na Kukiza, czy z Millera na Zandberga? Podziwu godna lekkość oderwania się blogowiczów od faktów.

    W UK kilka procent wyborców może porzucić labourzystów dla konserwatystów w ciągu tygodnia kampanii, w Kanadzie w pięć tygodni polityk z trzeciej pozycji i z 15 procentami poparcia może wyskoczyć na premiera większościowego rządu. To są prawdziwe wahnięcia, ale nikt nie grzmi, że nadmierne. A ile się wahnęły partyjne procenty poparcia między wyborami 2011 i 2015 w Polsce? PO straciło 15 procent głosów po połowie na rzecz PiS i Nowoczesnej, wyborców SLD+RP rozgrabił Kukiz z Korwinem i Razem, PSL nieco ubyło – patrząc jedynie na procentowe zmiany. Wielkie mi wahnięcie przez 4 lata. Szkoda nawet je porównywać z przepływami dziesiątek punktów procenotwych w wyborach 2005, 2001, 1997 itd., kiedy całe partie rządzące znikały, albo traciły 3/4 elektoratu. To były trzęsienia ziemi, a nie „nadmierne wahnięcia”.

    Co dalej? PiS dokonał swoistego odmłodzenia kadr robiących kampanię, Plaformę zostawiając w tyle pod tym względem. I to zacofanie Platformy trwa. Wymianę/odmładzanie kadr w PO zastępują postępy nowej, konkurencyjne partii. Jej słupki rosną z miesiąca na miesiąc. Z pewnością będą się do niej garnąć świeże, ambitne, młode siły w wikeu 25-40 lat. Są to na ogół doły z (młodzieżówki) UW lub z PO, albo aktywiści samorządowi, lokalni. To jest moim skromnym zdaniem polityczna przyszłość liberalnej Polski. O ile takowa ma jeszcze zaistnieć.

  135. wiesiek59
    10 stycznia o godz. 11:16
    W podanych przez ciebie linkach nie ma słowa o Balcerowiczu.
    Może jednak lepiej samemu przemyśleć i nie opierać się na wypowiedziach które wcale nie dominują w dziedzinie nauk ekonomicznych. Tu wiele jest bardzo różnych często rozbieżnych koncepcji.
    Zamiast na słowach lepiej oprzeć się na faktach. Gdy zdecydowano zmienić gospodarkę w Polsce z ręcznie centralnie sterowanej na rynkową , nie było mądrych ja to zrobić. Praktycznie grupa ekonomistów pod przywództwem Balcerowicza była jedyna która chciała się podjąć tego zadania i w związku z czym je uzyskała. Balcerowicz odniósł sukces i gospodarka bezkrwawo zmieniła sie na rynkową , i inflacja została opanowana. Koszty oczywiście małe nie były. Teraz po fakcie jest wielu mądrych krytykujących Balcerowicza ,że można było tę zmian zrobić znacznie mniejszymi kosztami. Tylko dlaczego gdy szykano chętnych do podjęcia tego zadania to ich tam nie było? Jakie to łatwe krytykować bez możliwości sprawdzenia, co wyszło by gdyby swe koncepcje zastosowali.
    Sukces odniesiony przez Balcerowicza jest bezsporny i nic dziwnego że przyniósł mu uznanie w świecie.
    On na prawdę zna się na ekonomii, a niestety w tej dziedzinie jest wielu oszustów , pieniaczy i co tu mówiąc oszołomów. Zobacz jakie dyrdymały wygłasza ekonomista Bugaj , to co on wypisuje jest na prawdę żenujące.

  136. Bar Norte 10 stycznia o godz. 18:36 Jeśli chodzi o przyjmowanie uchodźców, zmieniłem zdanie, ale tylko dlatego, że ci ludzi byliby w Polsce niemniej zagrożeni niż w miejscu z którego uciekli. Wiem co mówię, ponieważ przeprowadziłem na ten temat dużo rozmów i na palcach jednej ręki mogę policzyć tych nastawionych pozytywnie. To nie jest kraj dla INNYCH ludzi.

  137. @Margit,
    a coś bardziej rzeczowego? Jakiś kontrargument? Niech ja nie muszę się choć przez chwilę wstydzić za rodaków, ale z satysfakcją odnotować – a jednak!
    A tu argument typu: „jesteś głupia i masz wszy jak ruskie czołgi a twoje dzieci będą miały kudłate uszy i na księżyc będą szczekać!
    Powtórzę: To dzięki głupocie, prywacie, lenistwu i kłamstwu PiS wygrało wybory. To niezaprzeczalny fakt. Wygrali również dzięki mediom o które teraz tak walczycie. Nie dlatego, że były to media propisowskie ale dlatego, że były to media kolesiowskie i nieprofesjonalne, media taniej sensacji i „opiniotwórcze” (niech to słowo zginie na wieki!) czyli kłamliwe.
    Zwyczajny logiczny ciąg zdarzeń. Podam ci zmyślony przykład: znana dziennikarka zaprasza do studia 2 osoby z opozycyjnych partii – profesora i posłankę. rzuca pytaniem-stwierdzeniem i zaczyna się jazda. Posłanka gada, gada, gada, już wykrzykuje, hasła, slogany i pomówienia. Profesor nie jest w stanie przerwać owego słowotoku, dziennikarka jeszcze dolewa oliwy do ognia – oglądalność rośnie! W rezultacie pani posłanka ma rację, pan profesor wychodzi na durnia a dziennikarka na gwiazdę tv. O to chodzi?
    Co to jest demokracja, co to jest wolność słowa, wolność mediów, co to jest dziennikarstwo w polskim wydaniu. Odpowiesz?

  138. Szarlo
    10 stycznia o godz. 19:24
    Masz 100% racji , to taka PiS’owska propaganda z tym zawezwaniem ambasadora. Nawet PiS’owcy zdają sobie sprawę z tego co oznacza zawezwanie. No ale dla ciemnego ludu trzeba pokazać jacy oni twardzi i zdecydowani (co im tam jakieś Niemcy będą podskakiwać)

  139. Szarlo
    10 stycznia o godz. 19:24
    Nawet prasa polska tak informuje
    http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/150387,ambasador-niemiec-wezwany-do-msz.html

  140. Ewa-Joanna
    10 stycznia o godz. 21:54
    @Margit,
    Co to jest demokracja, co to jest wolność słowa, wolność mediów, co to jest dziennikarstwo w polskim wydaniu. Odpowiesz?
    ==========================================
    Raczej dowiesz sie ,ze jestes zalosna albo ze,”KO-wiec jest gupi”

  141. @Ociec Padre!!!
    Pewnie tak…

  142. maciek.g
    10 stycznia o godz. 21:31

    Sam to pisałem, że odwagi- albo braku wyobrażenia sobie konsekwencji, wymagało podjęcie się przez Balcerowicza firmowania zmian gospodarczych.
    Był twarzą, i za to mu chwała.
    Ale, nie dozgonna……
    „Nauki ekonomiczne ” są na etapie znachorstwa, a nie wiedzy o pełnych przyczynach i skutkach.
    Co dowodzi w ankiecie rozpisanej wśród ekonomistów Żakowski.
    Wycofanie się słynnych z neoliberalnych koncepcji ekonomistów z głoszonych onegdaj tez, też o czyms swiadczy.
    Wiemy po prostu więcej o mechanizmach, oczywiście PO FAKCIE.

    Ekonomia nie jest w stanie wymodelować przyszłości, to meteorologia bardziej, tyle że na kilka lat przewiduje prądy i trendy, nie dni.
    Byle motyl, czy :czarny łabędź” polityczny, jest w stanie wszystko zmienić, w pył rozbić wszystkie założenia.

    Linkowane nazwiska i treść wywiadów, dość jednoznacznie mówią o kierunku jaki zaczyna być MODNY w ekonomii.
    Znachorzy będą próbować na ludzkości nowej mikstury.
    Ilu pacjentów nie przeżyje?
    Się okaże……

  143. To powinno być proste: nad każdym wpisem po prawej stronie są „łapki” w górę i w dół. Jeśli zalogowany uczestnik kliknie na jedną z nich, oceni dany wpis pozytywnie lub negatywnie. Przewaga ocen negatywnych chowa wpis (nie usuwając go); kto chce go przeczytać, może go znów otworzyć.
    -wyjaśnia na sąsiednim blogu, Jacek Kowalczyk

  144. Ewa-Joanna
    Niestety, masz dużo racji.
    Wczoraj słyszałam na żywo, na Placu Powstańców w Warszawie, jak kajali się znani dziennikarze, że nie potrafili/nie chcieli(?) „rozczarowani” ciepłą wodą w kranie pod rządami PO, jednak przestrzec tzw. lud przed PISem.
    Pamiętam komentarze żurnalistów/publicystów bynajmniej nie propisowskich, przed ostatnimi wyborami, że strach przed PIS ( ich nieudacznymi rządami w latach 2005-2007) już nie działa.
    „Mediowcy”, zarówno radiowi, jak i telewizyjni przyznają, że po 1989 kolejnie rządy w mniejszym lub większym stopniu obsadzały „swoimi” poszczególne stacje i rozgłośnie tzw. publiczne. Nigdy jednak nie był to tak szokująco bezczelny i błyskawiczny skok na te media, jaki został właśnie dokonany przez Kaczelnika i jego ludzi.
    Teraz wyrobnicy mediów oraz teoretycy w tym zakresie płaczą, że nie udało się stworzyć w III RP prawa, które gwarantowałoby rzeczywistą niezależność mediów publicznych od zmieniających się ekip
    politycznych.
    Skoro po prawie ćwierćwieczu manifestanci w bardzo wielu polskich miastach, a nawet Polacy za granicą, upominali się wczoraj o „wolność słowa”, która wydawała się oczywiste, to znak, że poszliśmy w bardzo złą stronę.

  145. Ewo-Joanno, mnie chodzi o to, żeby nie wrzucać wszystkich do jednego worka, a tak jest gdy piszesz tak ogólnie. Ja mogę odpowiadać tylko za siebie, za jeden głos, a nie za te 50, czy 6o% (nie)wyborców. Pozdrawiam, M.

  146. właśnie na tv Planette jest polecany tu na kórymś z blogów film. Made in France
    Jakby ktoś chciał obejrzeć wersja językowa polska

  147. mag 10 stycznia o godz. 22:50
    ………zarówno radiowi, jak i telewizyjni przyznają, że po 1989 kolejnie rządy w mniejszym lub większym stopniu obsadzały „swoimi” poszczególne stacje i rozgłośnie tzw. publiczne. Nigdy jednak nie był to tak szokująco bezczelny i błyskawiczny skok na te media, jaki został właśnie dokonany……..
    ======================================
    Gornicy mowia:”trzeszczy,trzeszczy az dupnie”(to o zawale)
    Dopóki trzeszczy nikt, kto powinien, nie zwraca na to uwagi
    No I duuuupło z przytupem

  148. @mag
    10 stycznia o godz. 22:50

    Aczkolwiek polemizowałabym z tym dużo racji. Polityka, jeszcze nawet przed I turą wyborów prezydenckich grzmiała i huczała, straszyła PiSem ile wlezie, pamiętam okładki i artykuły, nawet red.nacz. osobą swoją własną sił próbował i nic. Po pierwsze primo że przeciętny zjadacz Polityki tych argumentów nie potrzebował bo sam wiedział a do niezjadacza i tak nie dotarły.

    Po drugie primo szczekaczka PiSu tak obrzuciła błotem prezydenta Komorowskiego (tu pomińmy milczeniem nieudolną kampanię) że też skutecznie przyłożyła się do jego przegranej. Minimalnej, przypominam (nie Tobie, tak ogólnie) A potem poszło na zasadzie domina. Mójci Boże, gdyby Komorowski nie przegrał. A Kaczyński, Macierewicz, Ziobro i tzw. śmietana się nie schowała. Czy ktoś uwierzy że Nadkaczalnik wygrałby w cuglach gdyby wielokrotnie otworzył otwór gębowy przed wyborami? Dobrze on się nauczył.

    To takie tylko moje niedzielne rozważania, uprasza się o nieczepianie (nie Ciebie)

  149. Ociec Padre!!!
    g.23:03
    I susznie! Tym szybciej to wariatkowo pierdyknie. Z przytupem.
    Dzięki nowej waaadzy np. datki na WOŚP ciemnego ludu są większe niż kiedykolwiek.

  150. wiesiek59
    10 stycznia o godz. 22:34
    Teraz piszesz bardziej sensownie. Ekonomia jest dość szczególną nauką, bowiem nie da się przeprowadzić doświadczenia by sprawdzić teorię. Podobnie jak w historii jedynym doświadczeniem są fakty z przeszłości, ale w stosunku do bardzo długiego okresu zapisków historycznych ekonomia jest bez mała maleństwem z bardzo krótkim życiorysem. Przykładowo to co pisałem o zmianie sytemu ręcznie sterowanej gospodarki na rynkową było wykonane pierwszy raz i nie było żadnego podobnego doświadczenia w przeszłości. Z tego powodu tak ogromne różnice w ocenach ekonomistów. To co napisał Żakowski dobrze to ilustruje. Tym bardziej, że dobry ekonomista nie może ustosunkowywać się do jakichś wycinkowych zmian jak podatek VAT , czy ile ma być progów w PiT , bowiem o skuteczności decyduje zastosowany system ekonomiczny.
    Można skutecznie poprawiać gospodarkę zarówno mając PiT liniowy , jaki wielo-progowy z wysokim ostatnim progiem. (Tu bardzo mocno na działanie takiego podatku grają szczegóły)
    Można skonstruować skutecznie zabezpieczający wpływy do budżetu system podatkowy w którym w ogóle zrezygnuje się z PiT!
    (PiT jest właściwie obecnie podatkiem anachronicznym utrzymywanym głównie z powodów politycznych , bowiem faktyczne wpływy do budżetu wciąż z niego maleją) Niestety na ekonomi tak jak na leczeniu obecnie znają się już prawie wszyscy (ale jak ktoś na prawdę zaniemoże to rady sąsiada znawcy medycyny raczej nie zawierzy i szukać będzie tam gdzie może dostać pomoc)
    Na dokładkę na gospodarkę w ogromny wpływ na prawo i ono może zadusić ją , bez względu na inne działania ekonomiczne.
    W Polsce właśnie mamy to bardzo niepokojące zjawisko zwane „biegunka legislacyjną” . Już pisałem, że gdyby ktoś chciał ze zrozumienie przeczytać codziennie wszystkie zmiany w prawie o VAT , to musiałby na to poświecić około4 godzin!
    Ja na to nałożymy drastyczną restrykcyjność, za nie stosowanie się do prawa , mamy już paraliż gospodarczy.

  151. @mag
    Wszedłem przed snem na ‘Loose Blues’ i rzeczywiście wieje tam grozą.
    Ci ‘ukryci’ to pewnie tylko wyzywają od najgorszych rodzinę Gospodarza, bo ci ‘odkryci’, to masz rację, w 80% „pislam”.

    Kupiłem tę ksywkę z twojego linku, ‘madrina’, i bardzo mi się podoba.
    Swoją drogą ten PIS to niefortunny skrót. Fatalnie się kojarzy, szczególnie niepolitycznej młodzieży.

    Dobranoc, śpij słodko.

  152. Elukubracja czy ewidentna ewangelizacja?

    PiSowska polityka zagraniczna jest pryncypialnym przedłużeniem polityki wewnętrznej. Jej twórca Kaczyński, ambitny aż do krwi brata, cwaniacki, bezwzględny i cyniczny polityk polski starego pokolenia znalazł sobie przez te lata III RP dogodną niszę do ekspansji i skoku na władzę. Kaczyński zebrał całą tę żółć, niedopasowanie do wolnego rynku i wolności, to „przywiązanie do tradycji”, do symbolicznej wódeczki pod śledzia i wigilijnego karpia, jako ucieczki od transformacji. Ta żółć była pacyfikowana przez reformujace ekipy, te z lewa i z prawa. Aż wreszcie Kaczyński je wessał w PiS, z ROPu, z AWS, z ,amoobrony, z LPR, z SLD. Jak wyłożył w Gościach Passent Piotr Skwieciński, Liga Repuglikańska, GP, Klub Ronina, Uważam rze, wSieci, wPolityce – lepiej genomu tego mysliciela pisać nie mozna – PiS ma dwa cele: (1) „patriotyczne” kadry będą sterować krajem, a nie jakieś „tłuste misie” podjerzanego sortu, (2) zmiany obyczaju i kultury jakie zaszły w 25-leciu należy cofnąć.

    Wyśmienitym wzorem do naśladowania, a ostatnio sojusznikiem w walce z Unią okazały się być Węgry Orbana. Pozwala to zdławić opór liberalnego systemu na powrotnej drodze do Polski AD 1989, a nawet wcześniej. Demontażowi liberalnego modelu trójwładzy musi towarzyszyć liderowanie w Międzymorzu, cokolwiek to robi. Dawne demoludy, obecnie zwane „Międzymorze” cierpią od dawna na bóle transformacji od komunizmu. Wydawało się, że Polska jako lider modernizacji wyrwie się z tego kręgu, że poród demokracji linberalnej i wolnorynkwoej zakończy się. I wkroczył Kaczyński ze swymi ambicjami genseka.

    Przywiązanie do tradycji Polski AD 1989 wyraża się w odrzuceniu wszystkich „nowinek”, od wolnorynkowej gospodarki jako aberracji społecznej po suszi popijane whisky, od popkultury w zachodnim stylu po prasę GW I POLITYKĘ. Tradycjonalizm ma różne nasilenia i zaskakujące przejawy, skojarzenia niespotykane. Czy jest ona masowy? Czy również dotyka młodzież wychowaną w III RP? Socjologowie i psychologowie nie badają tego z wystarczającą wnikliwościa. Ale wydaje mi się, że ta postawa przytroczenia sie do tradycji powoli zanika, traci siłę przyciągania, jest Polakom coraz mniej potrzebna, trąci anachronizmem.

  153. Przykład Meksyku, pokazuje, że idea, że źródłem rozwoju mogą być inwestycje zagraniczne, jest błędna. Żaden kraj w historii nie rozwinął się tak naprawdę dzięki inwestycjom zagranicznym. Jeśli popatrzymy się na przepływy kapitału między krajami rozwijającymi się i rozwiniętymi, to zobaczymy, że inwestycje zagraniczne kapitałowi z krajów rozwiniętych zawsze się zwracały – w końcu kraje rozwijające się oddawały dużo, dużo więcej niż wzięły. W 1960 roku minister finansów Chile, Roberto Vergara, spotkał się z Nixonem i wprost powiedział: „program pomocy dla Ameryki Łacińskiej nie działa. Mieliśmy otrzymać zastrzyk kapitału, który pozwoli nam się rozwinąć, zbudować fabryki – a wysyłamy więcej kapitału do Stanów, niż otrzymujemy od was”. Bardzo rzadko zdarzało się by bilans napływów kapitałów do krajów rozwijających był dodatni. A gdy był, to w okresach przed kryzysem. A co się działo po kryzysie? Trzeba było spłacić kapitał – kosztem redukcji wewnętrznego popytu, zatrudnienia i wzrostu.
    http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/ekonomia/20130531/kregel-zaden-kraj-nie-rozwinal-sie-dzieki-inwestycjom-zagranicznym
    =============

    Jedna z odpowiedzi, dlaczego zewnętrzny kapitał jest groźny dla kraju.

  154. W tej książce w niewielkim stopniu obecny jest „paradygmat informacyjny”, za który Stiglitz dostał nagrodę Nobla.

    Tak, to prawda. Obecnie Stiglitz ujmuje współczesny kapitalizm, zwłaszcza amerykański, jako system pełen niesprawiedliwości i nieuczciwości, wręcz hipokryzji, daleki od konkurencji, o wielu niekompletnych rynkach, przesycony nie tylko „asymetryczną”, ale zmistyfikowaną informacją. Stiglitz stał się demaskatorem globalizacji jako amerykanizacji. Natomiast ta książka powstała jeszcze przed aferami Enronu, WorldCom-u, Andersena. I przed buszyzmem jako kulminacją reganomiki.

    Teoria asymetrii informacji burzy neoliberalną utopię doskonałości rynku, wolnej konkurencji. Rozwiewa złudzenie, że bez ingerencji państwa mielibyśmy równowagę popytu i podaży, pełne zatrudnienie, pełne wykorzystanie aparatu produkcyjnego. Ten idylliczny obraz można podtrzymywać tylko wtedy, gdy się uważa, że – trochę tylko upraszczając – gospodarka jest domem aukcyjnym, w którym wszyscy gracze posiadają pełną informację, że informacja nic lub bardzo niewiele kosztuje, zaś reklama informuje, a nie kreuje potrzeby, ogłupia i zniewala. Nieprzypadkowo sformułowanie teorii asymetrii informacji zbiegło się w czasie z powstaniem teorii kosztów transakcyjnych. Obie te teorie sprowadzają na ziemię liberalną utopię, pokazując, że ekonomia wolnego rynku zajmuje się w gruncie rzeczy nieważnymi sprawami.
    http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/gospodarka/20140730/kowalik-od-stiglitza-do-keynesa
    ================

    Za co ten facet dostał Nobla?
    Za rozbicie w pył teorii neoliberalizmu?

    Nad Wisłę takie nowinki trafią.
    Za 30 lat……?

  155. Wszystko zgodnie ze znaną formułą Johna Kennetha Galbraitha, że Ameryka nigdy nie zastosowała tego systemu ekonomicznego. Tu także narzuca się klasyczna marksistowska formuła o polityce imperialnej. Stiglitz w Globalizacji mówił zresztą wprost, że dostrzegał w działaniu MFW i Banku Światowego, kontrolowanych przez administrację amerykańską, świadomie egoistyczną politykę władz USA opakowaną w uniwersalistyczne formuły.

    Tak, tak, mówi wyraźnie, że ekspansja neoliberalnego wzorca na cały świat jest powodowana interesem. To właśnie jest słabość takich intelektualistów, jak John Gray, którzy uważają, że decydującym czynnikiem amerykańskiej polityki jest poczucie misji. Gray nawet porównuje misję Amerykanów do marksizmu, podczas gdy tu chodzi głównie o polityczne i ekonomiczne interesy
    =============

    Końcowa konkluzja warta uwagi……

  156. NeferNefer
    Względem netu jestem czujna jak pies myśliwski.
    Możesz mi wierzyć, że tak zmasowanego hejtu jak na „gajowego” , czyli prezydenta Komorowskiego nigdy wcześniej nie widziałam okiem myśliwskim.
    Jasne że PO dało du…,czyli fatalną kampanię, ale pamiętam głównie paskudne „ustawki” grubymi nićmi szyte, gdy nagle na spokojnego rzeczowego facia, jakim jest Komorowski, napadali jacyś lokalni buraccy „przeciwnicy” przy okazji rytualnych wizyt kampanijnych w terenie, co zalicza każdy kandydat.
    W necie w ogromnych ilościach ukazywały się prymitywne wpisy, gdzie tylko się dało, jaki to Komor durny, niekumaty, sklerotyczny. Ohyda!
    Królik z kapelusza Prezia, czyli Duda Maliniak od samego początku był dla mnie pyzatą kukłą o głupawym uśmieszku. „Robił” wedle pomysłu JK, za młodą nową jakość pisowskiej polityki, w odróżnieniu od zgranego peowskiego „ramola” pseudo-hrabiego(?!).
    Kłamał bez ustanku , pieprząc populistyczne banały i obiecując cuda-wianki, w ogóle nie leżące leży w gestii prezydenta.
    Oczywiście lud to kupił na zasadzie świeżynki oraz obrzydzania tego, co wszedł w Japonii na krzesło(?!) czy cóś.
    Teraz widzę, po wielu miesiącach, jak ogromna jest różnica klas (w każdym sensie) miedzy obu panami.
    Do mnie, starego lisa, pardą, psa myśliwskiego, przemówiła już debata obu panów, chyba dwukrotna w” boju” o prezydenturę.
    Komorowski się spiął, był konkretny i merytoryczny, a Duduś plótł populistyczne dyrdymały, wykazując się bezwiedzą na temat urzędu, do jakiego wyznaczył go Prezes.
    Maliniak wygrał niewielką zresztą przewagą kilku punktów procentowych, a jego wygrana jest smutnym świadectwem nieustającej niedojrzałości naszych rodaków.
    Kłaniają się Gombrowicz i Mrożek.
    Nieco starsi pewnie pamiętają jak o mało co prezydentem Polski nie został „egzotyczny” Stan Tymiński.

  157. http://fakty.interia.pl/polska/news-jaroslaw-kaczynski-jestesmy-coraz-blizej-prawdy-o-smolensku,nId,1951905

    W górę serca. Kaczafi obiecał że nas uszczęśliwi. I że „będziemy dalej nieść Polskę” (w przepaść?) A że Polska odniesie obrażenia od tego noszenia, no, któż by się drobiazgami przejmował.

    Dobranoc państwu.

  158. Waldek B

    „To nie jest kraj dla INNYCH ludzi.”

    Jasne, że to nie jest najprzyjazniejszy kraj na ziemi ale nie ma co przesadzać.
    Pamietam, że maju gdy zaczynała się akcja z uchodzcami statystki nie były takie złe – połowa krajan za a połowa przeciw.

    Przyznasz, że sporo zrobiono od tego czasu, zarówno tutaj jak i poza granicami, by uchodzcami ludzi na amen przerazić.
    W sumie pretensje należy mieć do straszących a nie do zwykłych ludzi, że się takim lękowym emocjom poddają.

    No ale przecież fobie są wyleczalne.
    Nie ma co wpadać w fatalizm.

  159. @mag

    Dzięki, przeczytam teraz, ale jutro skrobnę. Pozdrawiam ciepło.

  160. „Niemcy za kombinowanie sojuszu z Rosja zostały potraktowane bronią masowego razenia jaką jest tsunami obcych kulturowo i nieasymilujacych sie imigrantow. Ten atak pozostawi bardzo dotkliwe i niezwykle dlugotrwale szkody. Niemcy już zadnym hegemonem nie będą, o wpływy w Eurazji rywalizowac beda Chiny, USA, i do pewnego stopnia Rosja”.

  161. Ciemny lud niegłupi, a i tak nie przewidzi, w którą stronę Kaczor ich kiwnie

    Bo wzoruje się na Puskásu i Hidegkutim. Ale czoło demokratycznego pochodu powinno wiedzieć, że na kiwki trzeba spokojnie patrzeć na piłkę, nie na nogi …

    Jacek Żakowski po trzykroć zaparł się Nowoczesnej w swej piatkowej pogadance w TOK FM. Mówiąc w kółko, że jest to partia, której o nic nie chodzi, tylko o OFE, obraziła się, głupia. Z resztą Żakowski ze wszystkich opcji i rozwiązań nie jest zadowolony. Może niech go przygarnie Przegląd.

    Chcę powiedzieć, że opozycja jest mocno podzielona. Juz nie tylko na osi Schetyna – Petru, ale we wszystkich innych ideologicznych kierunkach. Typowo polskie sarmatyzowanie – mój pogląd na wierzchu być musi. I na to Kaczor liczy w swej zagrywce.

  162. „Komorowski się spiął, był konkretny i merytoryczny”;
    to wystarczy przed kamerami; popelnil fatalne bledy polityczne; przypomne tylko jeden: ostatnie referendum;

  163. byk
    referendum było bez sensu.
    natomiast PAD jest poza sensem.

  164. obawiam sie jednak, ze racje ma jego arcyciemna ekscelencja arcymag kuwertura tiritomba tofu – perpedes mowiac:
    wszystko o 4L rozstrzskać;

  165. mag:
    co to jest PAD?

  166. byk
    Żadne „co”.
    Prezydent Andrzej Duda (w skrócie).

  167. Bedac stara pardwą.. pardon , prawdą

    „Teraz widzę, po wielu miesiącach, jak ogromna jest różnica klas (w każdym sensie) miedzy obu panami.
    Do mnie, starego lisa, pardą, psa myśliwskiego, przemówiła już debata obu panów,”

    Starego lisa pardwa okiem myśliwskim, nie widziała . Dopiero kiedy jej przegryzl gardlo zaczela sie zastanawiac ile pardw moze zagryzc jeden stary lis. Gajowy byl bezradny.
    Pardwa – Lagopus lagopus , ptak lowny z rodziny gluszcow , zima zmieniajacy upierzenie na biale.

  168. @ Waldek B
    Musisz byc bardzo mlody, skoro wydaje Ci sie, ze wiek balzakowski to starosc. Okreslenie ma swoje zrodlo w powiesci Balzaca „Kobieta Trzydziestoletnia”. Kto jeszcze czyta Balzaca? Nie jest to zarzut, jest coraz wiecej do czytania.
    Podobaja mi sie Twoje wpisy.

  169. @wiesiek59
    „Przykład Meksyku, pokazuje, że idea, że źródłem rozwoju mogą być inwestycje zagraniczne, jest błędna. Żaden kraj w historii nie rozwinął się tak naprawdę dzięki inwestycjom zagranicznym.”
    Żaden ? Wyjątkiem są komunistyczno-kapitalistyczne Chiny.

  170. Drodzy Panstwo.
    Ja juz tego swiata nie rozumiem.Prosze mi wyjasnic co robi polska flaga na manifestacji Pegidy – niemiekiej skrajnej prawicy, ktorej jednym z postulatow jest zamkniecie granicy z Polska?
    http://www.spiegel.de/politik/deutschland/silvesternacht-in-koeln-us-medien-sehen-deutschland-auf-der-kippe-a-1071359.html

  171. Putin w Polsce. /fragment/
    „Jeżeli bowiem zmiany, jakie zaczął dopiero wprowadzać w Polsce nowy rząd mają charakter putinowski, to znaczy, że w kraju dzieje się bardzo dobrze, albowiem nie ma na dzień dzisiejszy bardziej efektywnego modelu rządzenia państwem niż Federacja Rosyjska. Gdybyśmy byli, chociaż w połowie tak sprawni i wydolni państwowo jak Federacja, to bardzo wiele zmieniłoby się w naszym kraju na lepsze. Przede wszystkim chodzi o pryncypia, albowiem „demokracja a` la Putin”, to rzeczywiście niepodległy, niezależny i suwerenny organizm państwowy, który podlega tylko i wyłącznie władzy Narodu rosyjskiego, który to Naród wybrał sobie przywódcę, którego jak widać się mu zazdrości. Różnice wobec Polski są szokujące i dosadne, albowiem my nie jesteśmy już ani niepodlegli, ani niezależni, ani suwerenni, a Naród polski jak widać, nie jest w stanie już nawet sobie wybrać swojej własnej władzy, ponieważ się to nie podoba rzeczywistemu suwerenowi, któremu Rzeczpospolita poddała się w pełni bezmyślnie. Więc jeżeli „demokracja a` la Putin” miałaby oznaczać dla nas suwerenność – to tak, zdecydowanie chcemy takiej „demokracji” i takiej „Putinizacji”, albowiem to bardzo mądre jest uczyć się od najlepszych!”

  172. woytek
    11 stycznia o godz. 4:22

    Kraje azjatyckie prowadzą gospodarkę PLANOWĄ, z silnym wsparciem państwowym dla swoich koncernów.
    Na dodatek, większość industrializowała się w trakcie rządów dyktatorów wojskowych.
    Tajwan, Korea Pd.
    Takim krajem są w dalszym ciągu Chiny.
    Otworzyły się sektorowo, a w zamian za otwarcie rynku wewnętrznego, zażądały udziałów w firmach i dostępu do technologii.
    Z neoliberalizmem nie miało to wszystko nic wspólnego.
    W Singapurze miałeś dyktat technokratów- jedynowładztwo prawie, grupy patriotów.

    Reszta Azji to dziki kapitalizm.
    Bez specjalnych industrialnych efektów.
    Wąskie elity mają się nieźle, reszta to bezmiar nędzy.

  173. Muszynianka
    10 stycznia o godz. 23:31

    Mój komentarz
    Tak jest, Prezes gra na tym, co jest najłatwiejsze, najbardziej przystępne dla niego – na anachronizmach, tradycjach, przyzwyczajeniach, reliktach, opieszałości, wsobności, godności narodowej, niechęci do obcych, obraźliwości, na tym wszystkim, co rezonuje emocjami, oburzeniem, gniewem na świat, egzystencjalnym bólem, rozczarowaniem takim życiem w kraju rządzonym przez takich ludzi, itd.

    Popatrzmy na ostatnie reakcje prominentów rządowych na dochodzące z Unii echa rozróby PiSowskiej w parlamencie.

    W pierwszym rzędzie obraza i epitety, w drugim granie roli prześladowanych, atakowanych, a więc brońmy się, bo chcą zniszczyć polskość, na trzecim planie dopiero są jakieś nawiązania do zamachu PiSu na trójpodział władzy, bardzo pośrednie, półgębkiem wyrażone. – Co, my? My demokratycznie wybrani, wszystko demokratycznie uchwalone. Nie złamano prawa, nie wiemy o co chodzi, skąd te informacje, że coś złego się dzieje, to jacyś fałszerze rozpowszechniają złe wiadomości przeciwko Polsce wymyślone, itd.
    Wypowiedzi długie i zawiłe. Słów aż nadto, tylko faktów i meritum brakuje.
    Pzdr, TJ

  174. ZAPROSZENIE
    Prawo i polityka (i bezprawie) – to temat dyskusji, w której udział wezmą: prof. Mirosław WYRZYKOWSKI – sędzia TK w stanie spoczynku, dr Anna MATERSKA SOSNOWSKA – politolożka UW, i red. Jan ORDYŃSKI – TVP, Polskie Radio. Wtorek, 12 bm, g.20.05. Radio TOK FM. Zapraszam!

  175. Karol Modzelewski pisał kiedyś listy do partii i źle na tym wyszedł. Polska także. Dziś na prawo i lewo udziela wywiadów lejąc łzy nad upadkiem demokracji i wolności mediów. Jakby w tzw wolnej Polsce one kiedyś były. Profesor czyni przy tym błąd podstawowy, nie rozróżniając liberalizmu, od jego zdegenerowanej formy neoliberalnej, panującej niepodzielnie w wolnej Polsce i będące przyczyną jej kolonizacji i zguby. W długim wywiadzie w ostatnim PRZEGLĄDZIE uzasadnia wygraną PiS, która nie była dla niego zaskoczeniem, ponieważ jak pisze, III RP ciężko na nią pracowała. Zagospodarowała rzekomą wolność w ten sposób, że całkowicie zgubiła równość i braterstwo. Wolna Polska stała się nie matką a macochą, takie poczucie maja ludzie zdegradowani i wykluczeni, czy tacy jak obecnie młodzi zawiedzeni….. których nie stać na kredyt mieszkaniowy, na nic, którzy nie widzą przed sobą żadnej przyszłości, bo nawet nie wiedzą co jutro będą robić i z czego będą żyć, pracując na śmieciówkach…. itd itd…
    I na to trzeba było 26 lat pławienia się wolności, kilku lat w więzieniu i fotela senatora.

  176. tejot
    11 stycznia o godz. 10:06
    Jak zwykle pusty bełkot i propaganda. Powinieneś wiedzieć, że te tzw NGO to nic innego jak amerykańskie agendy szpiegowskie i dywersyjne typu USAID organizujące dywersje, kolorowe rewolucje, pucze i zamachy stanu. Na samej Ukrainie wydali na to 5 miliardów dolarów.

  177. Tajwan. Gospodarka.
    „Kraj nowo uprzemysłowiony o wysokiej dynamice rozwoju; średnie roczne tempo wzrostu produktu krajowego brutto ok. 9% w 1981–90, 6–7% w 1991–93, 5,7% w 2007. Rozwój gospodarczy (zapoczątkowany w latach 50.) był związany z napływem kapitału zagranicznego (głównie z USA i Japonii) oraz rozbudową nowoczesnych gałęzi przemysłu (głównie elektronicznego), wykorzystujących tanią siłę roboczą. Podstawą gospodarki są usługi (wytwarzają ok. 71,1% produktu krajowego brutto, 2007), zwłaszcza handel zagraniczny, oraz przemysł (27,5%); produkt krajowy brutto na 1 mieszkańca wg parytetu siły nabywczej 30,1 tys. dolarów USA”
    ,,Tajwan to państwo wolne i demokratyczne. Władze centralne są reprezentowane przez prezydenta i pięć yuanów: wykonawczy, ustawodawczy, prawny, ds. badań i ds. kontroli”
    Jako członek organizacji międzynarodowych, takich jak WTO czy APEC, Tajwan ma swobodę działalności gospodarczej. Kraj ten stosuje standardy międzynarodowe i charakteryzuje się silnym i zdrowym systemem prawnym pozwalającym na odpowiednią ochronę prawa własności.
    Środowisko inwestycyjne Tajwanu wyróżnia się niskim opodatkowaniem. Stosunek przychodów państwa z podatków do PNB wynosi mniej niż 14%, czyli mniej niż w Japonii, Korei Południowej oraz mniej niż w większości rozwiniętych krajów europejskich i amerykańskich.
    Tajwan to 8, najbardziej przyjazne państwo na świecie pod względem podatkowym; drugie zaraz po Hongkongu w Azji. W ostatnich latach Tajwan przeprowadził reformy systemu podatkowego zmierzające do obniżenia stawek podatkowych i uproszczenia systemu podatkowego. Od roku 2011 stawka podatku dochodowego dla przedsiębiorstwa handlowego została obniżona do 17%. Tajwan ma ambicje stać się krajem o najniższych stawkach podatkowych w Azji.
    Aby wzmocnić konkurencyjność Tajwanu, rząd koncentrował się do tej pory na deregulacji prawa w celu ułatwienia prowadzenia działalności, a także na poprawie wydajności rządzenia, wspieraniu inwestycji w telekomunikację i transport, poprawie stosunków z ChRL, ochronie praw własności intelektualnej oraz na tworzeniu środowiska sprzyjającego niższym podatkom.

    Tajwan praca Ostatni Poprzedni Najwyższa Najniższa Jednostka
    Stopa bezrobocia 3.84 3.79 6.02 1.04 Procent [+]
    Pracujący 11228.00 11226.00 11228.00 6068.00 Tysiąc [+]
    Bezrobotni Zarejestrowani 449.00 442.00 659.00 71.00 Tysiąc [+]
    Uczestnictwo w Rynku Pracy 58.67 58.67 61.21 57.06 Procent [+]
    Koszty pracy 94.63 101.17 289.35 64.98 Punkty Indeksowe [+]
    Wydajność 100.65 100.08 116.09 20.29 Punkty Indeksowe [+]
    Płaca Minimalna 19273.00 19047.00 19273.00 2400.00 TWD / miesiąc [+]
    Wynagrodzenia w Przemyśle 40680.00 43117.00 84071.00 1788.00 TWD / miesiąc [+]
    Populacja 23.43 23.37 23.43 15.93 Milion [+]
    Przeciętne Wynagrodzenia 42888.00 44759.00 88285.00 7902.00 TWD / miesiąc [+]
    Stopa Bezrobocia Młodzieży 12.88 13.28 14.02 11.71 Procent
    1 USD = 33, 30 TWD
    Płaca min. ok 2200 PLN/MIES.

  178. Polityka wewnętrzna i zagraniczna: Po śmierci Czang Kai-szeka w 1975 roku przez trzy lata stanowisko prezydenta Tajwanu piastował Yan Jia-gan, później zaś na to stanowisko wybrany został syn Czang Kai-szeka, Czang Czing-kuo. Pod jego rządami rozpoczęła się, od zniesienia stanu wojennego w 1987 roku, pełna demokratyzacja wyspy. Rok wcześniej została oficjalnie utworzona Demokratyczna Partia Postępu, co było oznaką początku wielopartyjnej demokracji na Tajwanie. Następca Czang Czing-kuo Lee Teng-hui kontynuował proces reform. Zniesiono wszelkie ograniczenia mediów, nastąpił rozwój ruchów opozycyjnych. Także podczas rządów Lee Teng-hui odbyły się (po raz pierwszy od 1947 roku) wybory do Zgromadzenia Narodowego (1991) i Ustawodawczego Yuanu (1992), a w 1996 roku przeprowadzono pierwsze bezpośrednie wybory głowy państwa
    http://www.psz.pl/117-polityka/tajwan-po-1949-roku
    ===========

    Demokracja na Tajwanie ma…..20 lat……
    Przedtem, była to wojskowa dyktatura.

    Planowe uprzemysłowienie zaczęło sie od reformy rolnej i akumulacji pierwotnej dochodów z rolnictwa, przeznaczanych na rozwój przemysłu.
    Prawie tak jak u nas.

  179. https://books.google.pl/books?id=Cd8mBgAAQBAJ&pg=PA63&lpg=PA63&dq=tajwan+reformy&source=bl&ots=lNvgpGxQHB&sig=BGi3lsD6-6Usxrn1UDyBxPK16jQ&hl=pl&sa=X&ved=0ahUKEwi3_YyxyKHKAhXJ8nIKHZMAA9cQ6AEIRDAG#v=onepage&q=tajwan%20reformy&f=false
    ==============

    Do poczytania.
    System bankowy a azjatycki rozwój…….

    Sprzedaż neoliberalizmu metodami rodem z Amway’a, jest może skuteczny marketingowo. Nabywcy tego produktu dopiero poniewczasie orientują się, komu przynosi on rzeczywiste korzyści.
    I coraz większa grupa orientuje się, że została wystrychnięta na dudka.

  180. Giez
    11 stycznia o godz. 10:27

    WSZYSTKIE NGO zajmują się marketingiem politycznym.
    Budują siatkę wpływów ekonomicznych i politycznych, promują interesy mocodawców i sponsorów.

    Te kapitalistyczne, maja wysoką stopę zwrotu z inwestycji.
    Nie dziwię się, przecież MUSI byc zysk z miliardów włożonych w promocję własnych produktów.
    Czy będzie to Adidas, Coca-cola, czy koncepcje polityczne i gospodarcze, zawsze wszak chodzi o KASĘ.

  181. Dyplomata powsciagliwy a pod nim..

    „Rozmowy, które przeprowadziliśmy dzisiaj rano, były bardzo konstruktywne.”
    W wolnym tłumaczeniu z języka dyplomacji: „Nie mogłem słuchać tych bredni”
    I nizej..
    „Czy ten koleś z wąsami naprawdę sadzi, że większa cześć cywilizowanego świata zawiązała spisek przeciwko PiS? Właśnie dowiadujemy się że hadecy to też komuniści „

  182. Korea Południowa
    16 maja 1961 roku armia dokonała zamachu stanu, na czele nowych władz wojskowych stanął generał Park Chung-hee. W 1963 objął on stanowisko prezydenta i na następnych 16 lat wprowadził ścisłą juntę wojskową, która limitowała prawa i wolności obywatelskie oraz dławiła ruchy opozycyjne.
    Skompromitowanego Park Chung-hee zastąpił szef wywiadu wojskowego generał Chun Doo-hwan, który 27 sierpnia 1980 objął urząd prezydenta i sprawował władzę dyktatorską przez 7 lat. W okresie jego rządów doszło do wzmożonego rozwoju gospodarczego. W czerwcu 1987, Chun Doo-hwan oznajmił, że sam wyznaczy następnego prezydenta. Decyzja ta wywołała lawinę protestów społecznych w całym kraju
    W 1988 roku weszła w życie demokratyczna konstytucja i odbyły się demokratyczne wybory do parlamentu. Zmianom uległa też polityka zagraniczna Korei Południowej .
    W latach 1963–1997, przeprowadzono reformy prowadzące do rozwoju gospodarczego. Obejmowały:
    finansowanie inwestycji krajowymi środkami,
    pożyczanie pieniędzy z zagranicy tylko poprzez budżet,
    utrzymywanie stabilności wartości wona,
    początkową nacjonalizację banków komercyjnych, dla zaprzęgnięcia ich do rozwijania gospodarki,
    zasadniczo nie wpuszczanie do kraju inwestycji zagranicznych,
    przyjmowanie z zagranicy tylko transferów technologii oraz wiedzy,
    zamiast substytucji importu forsowanie rozwijania eksportu (na początku okresu wzrostu eksport był 4,3 razy mniejszy niż import)
    ścisła polityka ograniczonej wymienialności wona: wymieniać walutę można było tylko na potrzeby bieżącego handlu zagranicznego,
    wysokie cła na import,
    sponsorowanie wybranych gałęzi przemysłu oraz dużego nakładu pracy,
    ścisłe niedopuszczanie nie-Koreańczyków do rynku finansowego
    stopy procentowe ustalano w interesie rządu/gospodarki
    stosunkowo niskie zadłużenie kraju, ze szczególnie niskim udziałem zadłużenia krótkoterminowego
    Ogólnie rząd, kosztem importu towarów konsumpcyjnych, promował import surowców i technologii oraz zachęcał do gromadzenia oszczędności i inwestowania.

    Specyfiką koreańskiej „demokracji sterowanej” było powstanie około 30 tzw. czeboli: gigantycznych rodzinnych korporacji wielobranżowych, prawdopodobnie powiązanych układami korupcyjnymi z rządzącymi.
    Stopniowe, powolne otwieranie i liberalizacja finansów, przy niedostatecznym nacisku na nową jakość ich pracy, wymienialność wona wystawiająca gospodarkę na światowe wstrząsy, inwestowanie za granicą, szybkie zadłużanie się gospodarki z dużym udziałem długu krótkoterminowego, umożliwione przez stopniowe rozszerzanie wymienialności wona w latach 80. XX w., odejście od rygorystycznej polityki gospodarczej, nie tylko ujawniły słabe punkty koreańskiej gospodarki.
    W 1997 roku doszło do poważnego kryzysu gospodarczego.
    Rząd na utrzymanie kursu wona wydał praktycznie całe swoje rezerwy finansowe, więc po jego upadku był zmuszony prosić Międzynarodowy Fundusz Walutowy o pieniądze. Wiązało się to z zastosowaniem w gospodarce wytycznych MFW. W momencie gdy udział zagrożonych kredytów wyniósł 1/3 całości tylko interwencja państwa uratowała banki. Koreańska gospodarka poradziła sobie z kryzysem, choć 7 z 30 czeboli rozpadło się.
    Obecnie ma miejsce postępująca liberalizacja i globalizacja gospodarki koreańskiej.
    Rząd na utrzymanie kursu wona wydał praktycznie całe swoje rezerwy finansowe, więc po jego upadku był zmuszony prosić Międzynarodowy Fundusz Walutowy o pieniądze. Wiązało się to z zastosowaniem w gospodarce wytycznych MFW. W momencie gdy udział zagrożonych kredytów wyniósł 1/3 całości tylko interwencja państwa uratowała banki. Koreańska gospodarka poradziła sobie z kryzysem, choć 7 z 30 czeboli rozpadło się.
    Banki zagraniczne według ilości stanowią prawie 70% z 57 wszystkich banków działających w Korei.
    Korea Południowa ma nominalne PKB per capita na poziomie 18 tys. 341 dolarów, a po zmierzeniu parytetem siły nabywczej na poziomie 25 tys. dolarów. HDI wynosi 0.921, dając jej 26. miejsce na świecie i jest porównywalne z poziomem PKB w mniej rozwiniętych krajach Europy.
    Zachodniej.

    Korea Południowa praca Ostatni Poprzedni Najwyższa Najniższa Jednostka
    Stopa bezrobocia 3.40 3.40 7.10 2.90 Procent [+]
    Pracujący 26052.00 26018.00 26052.00 20275.00 Tysiąc [+]
    Bezrobotni Zarejestrowani 928.00 913.00 1564.00 684.00 Tysiąc [+]
    Uczestnictwo w Rynku Pracy 62.70 62.90 63.40 48.50 Procent [+]
    Koszty pracy 132.70 118.20 132.70 91.30 Punkty Indeksowe [+]
    Wydajność 95.50 96.80 107.70 51.90 Punkty Indeksowe [+]
    Przeciętne Wynagrodzenia 3350168.00 3128487.00 3356165.00 2460239.00 KRW / miesiąc [+]
    Płaca Minimalna 5580.00 5210.00 5580.00 600.00 KRW/Hour [+]
    Wynagrodzenia w Przemyśle 3637932.00 3341162.00 3760722.00 2520139.00 KRW / miesiąc [+]
    Populacja 50.42 50.22 50.42 25.00 Milion [+]
    Wiek emerytalny kobiet 55.00 55.00 55.00 55.00 [+]
    Wiek emerytalny mężczyzn 55.00 55.00 55.00 55.00 [+]
    Zatrudnienie Kursy 96.90 96.90 97.30 91.20 Procent [+]
    Stopa Bezrobocia Młodzieży 8.20 7.40 13.40 3.80 Procent
    Płaca minimalna w Korei Południowej nominalnie wynosi ok, 18,5 PLN na godzinę, ale wg. parytetu siły nabywczej, jest nieco niższa niż w Polsce

  183. Ochrona Fachowców

    Musimy bronić demokracji, powinniśmy uczestniczyć w akcjach protestacyjnych, nie wolno nam usiąść z założonymi rękami i powtarzać: „Przeżyliśmy trzy zabory, przeżyjemy i kaczory”. Ale nie tylko akcje okolicznościowe maja wielkie znaczenie – myślę, że zdecydowanie ważniejsza jest nasza postawa na codzień w miejscu pracy. Polityka kadrowa PiS sięgać będzie coraz głębiej, aż dotrze na nasze podwórko pracy.

    Trzeba przede wszystkim protestować przeciwko zwalnianiu ludzi tylko ze względu na ich poglądy polityczne. To, co PiS zrobił na najwyższym szczeblu świadczy o tym, że to samo stanie się niżej, bo przykład idzie z góry. Nie wolno nam milczeć, kiedy awansowane będą osoby niekompetentne tylko dlatego, że katastrofę uważają za zamach. Wiadomo, że nasze protesty zostaną zlekceważone i zwolennicy teorii spiskowych będą nagrodzeni. Wtedy patrzmy takim ludziom na ręce i krytykujmy każdą ich decyzję, która nie ma logicznego uzasadnienia (wyznawcy teorii spiskowych nie potrafią myśleć logicznie).

    Fachowcy nie rodzą się na kamieniu, a to od nich zależy powodzenie gospodarcze państwa. Są na wagę złota, często są wręcz nie do zastąpienia. Już władza ludowa przymykała oczy na przekonania polityczne fachowców. Prawda jest taka, że wybitne jednostki wywodzą się spośród różnych sortów. I tego nie da się zmienić, władza musi nauczyć się tolerancji wobec fachowców.

    Nie sądzę, by zachodziła konieczność tworzenia Komitetu Ochrony Fachowców, lub jakiegoś kolejnego NSZZ-u – akurat w tym przypadku najlepszą formą oporu jest… odwaga cywilna osób, które widzą zło i nie mogą się z nim pogodzić.

  184. Bar Norte 11 stycznia o godz. 0:11 Jasne że każdą fobię można przezwyciężyć, ale trzeba coś robić z problemem. To, że w Polsce pracuje i mieszka prawdopodobnie na stałe i nielegalnie kilkaset tysięcy Ukraińców nikogo nie razi, ponieważ oni poza językiem, niczym się nie różnią od przeciętnego polskiego obywatela. Im dalej na zachód, tym są bardziej bezpieczni, bo tam jest dużo Polaków wypędzonych ze wschodu z ruskim zaśpiewem w mowie. Na Azjatów też nikt nie zwraca uwagi, bo PRL nas do ich wyglądu przyzwyczaił i nie są żadnym szokiem. Co innego czarni i według naszych standardów dziwnie ubrane kobiety. Jeszcze za mojego dzieciństwa kobieta na wsi bez chustki na głowie nie pokazywała się ludziom, a tak właśnie wyglądają wszystkie muzułmanki i chrześcijanki z Bliskiego Wschodu, Północnej Afryki. Poza wyglądem musi być coś jeszcze w nieufności do obcego w Polce. Cechy o których napisałem wyżej są ważne w dużych miastach, ale w małych miasteczkach i wsiach stają się równorzędne z innymi cechującymi obcego. Co z tego, że mój kolega z dzieciństwa jest biały, ubiera się jak inni, mówi po polsku z lekkim akcentem, a nawet urodził się w Polsce, skoro przyjechał do wsi mazurskiej z obcego kraju i tylko z tego powodu ma problemy z tubylcami.
    Masz rację, propagand medialna i zachowanie się części polityków (łącznie z PO) miały ogromny wpływ na postawę Polaków wobec problemów uchodźców. I teraz jestem przeciwny przyjęcia ich w Polsce, ponieważ nie chcę, żeby ten kraj jeszcze bardziej się skompromitował wobec świata. Potencjalnym przybyszom też życzę dobrze i lepiej, żeby w najbliższych latach Polskę omijali.
    Problem leży w szkole, którą kolejne polskie rządy oddawały pod kuratelę kościoła katolickiego i stały się w istocie placówkami religijno oświatowymi.

  185. Przecież Tajan i Korea przeszły w swej historii przez etap, który Polacy odrzucają: niskie płace aby podnieść konkurencyjność rozwijającej się gospodarki, a tym samym powoli podnosić jakość życia. Neoliberalizm ! – wrzeszczą populiści z lewa i z prawa. Chcemy płac jak w Norwegii, no przynajmniej jak w Reichu !

    A swoją drogą patrząc na takie kraje jak Norwegia czy Luksemburg widać, że nie tylko planowa gospodarka i dyktatura, ale i demokracja z głębokim fundamentem mogą być podstawą dobrobytu.

  186. olborski
    11 stycznia o godz. 12:04
    Język dyplomacji nie odpowiada potocznemu znaczeniu
    konstruktywny potocznie to sprzyjający pozytywnym rozwiązaniom
    A w dyplomacji to taki wytrych , który praktycznie nic nie znaczy.
    Jak czytam to wręcz odwrotnie niż u nas sugerowała prasa Waszczykowski wezwał ambasadora Niemiec by go przekonać, że z demokracją nie jest obecnie w Polsce źle i że to wina opozycji która stara się żeby Niemcy odnieśli takie wrażenie.
    Czyli wcale nie wezwał do na „dywanik”by się pokajał. Wręcz na opak chce zneutralizować i zmniejszyć złą ocenę.
    http://www.gazetaprawna.pl/artykuly/916955,witold-waszczykowski-spotkanie-z-ambasadorem-niemiec.html

  187. Jacobsky
    11 stycznia o godz. 13:05
    Nawiązując do twojej dyskusji to gospodarka właściwie zawsze jest planowa (zaplanowana prze rządzących) , a praktycznie nigdzie nie rzuca jej się na żywioł. W PRL jak najbardziej gospodarka była planowa z tym że plany za wyjątkiem tego pierwszego całkiem rozmijały się z życiem. W planowaniu jest ważne by dobrze przewidzieć skutki działań , a to już niełatwe zadanie. Tu niektórzy ciemnotę wciskają że tylko władza absolutna jest skuteczna gospodarczo , a demokracja jest do kitu w tej materii.
    Nawet na historii Polski widać, że tak nie jest. Piłsudski przejął władzę całkowicie i nie rozwiązał niczego z czym nie radziła sobie ułomna przedwojenna demokracja.

  188. Najpierw była OŚWIECONA DYKTATURA i rozwój bazy przemysłowej, kosztem niskich płac.
    Budowano kompletną gospodarkę, a nie sektorową.
    Pod osłona bagnetów.
    Końcówka lat osiemdziesiątych jest cezurą stopniowej demokratyzacji krajów i wolnych wyborów. W Polsce również.

    Tyle że gospodarki azjatyckie miały ułatwiony dostęp do rynków światowych, finansowania.
    I nie otwierały się nagle i całkowicie- jak nasza.
    Ich firmy miały czas na adaptację do warunków świata zewnętrznego, nasze nie.
    Więc u nas, nastąpił regres gospodarczy, z którego wychodzimy dopiero obecnie.
    Choć niektóre gałęzie przemysłu w międzyczasie przestały istnieć.

    Do polityków dociera z trudem, że NAJWAŻNIEJSZYM zadaniem jest ochrona krajowych miejsc pracy……
    Kupić za granica można wszystko.
    Tyle że płatność następuje w walucie światowej, nie krajowej.
    Tamten rok był udany pod tym względem.
    Po raz pierwszy od 25 lat, mieliśmy nadwyżkę handlową…..

    Ps.
    Istnieje opinia, że problemy lat dziewięćdziesiątych krajów azjatyckich maja źródło na Wall Street. Panowie bankierzy zrealizowali zyski z inwestycji, podwyższając oprocentowanie nowych kredytów, przeznaczone na rolowanie starych długów.
    Taki proces skubania krajów słabszych, odbywa się co kilka lat.
    Podwyższenie oprocentowania dolara, jest właśnie takim wstępem do łupienia świata.
    Krajom zadłużonym w $ kredytu się udzieli.
    Na nowych warunkach spłaty.
    Fala bankructw firm i ich przejęcie, to efekt.

  189. Waldek B
    11 stycznia o godz. 13:04
    Piszesz ogólnie rozsądnie , ale z imigracją jest skomplikowana sprawa.
    Ogólnie zwykle zaczyna być problemem gdy emigranci się nie asymilują i tworzą swoje skupiska (i oczywiście zaczyna być ich proporcjonalnie duża ilość w stosunku do rdzennej ludności)
    Wpływ na stosunki mają też niebagatelny wpływ różnice mentalne. Ukrainiec ma mentalność zbliżona do Polaka , ale Arab już diametralnie różna. Z tej przyczyny te duże problemy z imigrantami z inna mentalnością przykładowo we Francji.
    W Polsce gdy liczba żydów była drastycznie dużą w stosunku do Polaków zaczął narastać konflikt (podsycany przez polityków). Żydzi się nie integrowali i ciągnęli do siebie , stąd zła powszechnie ocena tej grupy . Cyganów też w Polsce nie lubiano , ale ich było mniej. (uważano ich za złodziei)
    Zobacz jakie problemy powstały w krajach przyjmujących duże liczby imigrantów z Afryki i Azji.

  190. maciek.g,

    zgadza się. Przecież nie ma przedsiębiortwa, w którym nie wypracowuje się docelowych parametrów, które firma zamierza osiągnąć na koniec roku finansowego.

    Każdy kraj gospodarki rynkowej ma swój budżet, który jest w pewnym sensie planem wydatków i dochodów państwa.

    Wciskanie kitu o wyższości dyktatury nad demokracją to nie nowość na En passant. Można rzec, że to działanie planowe.

  191. Jacobsky
    11 stycznia o godz. 13:05

    Jak wyglądają podatki w wymienionych krajach?
    O ile wiem, najlepiej zarabiający płacą w okolicy 50% dochodów.
    Plus podatek katastralny…..

    Polski, 32% podatek, płaci do 5% zatrudnionych.
    Wyjatkowo liczną mamy tą „klasę średnią”?
    Reszta, to gołodupcy…….

  192. kruk 11 stycznia o godz. 3:27 W dzisiejszych czasach wiek balzakowski przesunął się o dobrych kilkadziesiąt lat w górę (?). Jak czasami oglądam zdjęcia z moją babcią, to muszę z przykrością dla niej stwierdzić, że współczesne prababcie wyglądają młodziej. Jeszcze trochę a w zachodniej cywilizacji i kulturze starość stanie się pojęciem względnym, zależnym tylko od sposobu myślenia.
    Z książkami, literaturą jest zaś tak, że bronią się tylko dzieła poruszające uniwersalne wartości i to też nie wszystkie. Czasami człowiek czyta z przyjemnością tekst napisany w okresie Cesarstwa Rzymskiego i wydaje mu się świeży, a powieść napisana w zeszłym stuleciu śmieszy, choć kiedyś jej tak nie odbierano. Zmienny też jest kanon, podstawowe tytuły jakie człowiek z maturą powinien przeczytać i znać. W tym roku zaskoczyły mnie (już mnie to nie szokuje) dwie osoby z wyższym wykształceniem, z których pierwsza nie wiedziała, co to jest karawanseraj, a druga pierwszy raz w życiu usłyszała o Torze. Nie wiem czy to dobrze, czy też źle, ale w takiej sytuacji trudno się dziwić, że ludzie w prostych sprawach nie potrafią się porozumieć. Niby mówią tym samym językiem, ale z odmiennym zakresem znanych im pojęć nigdy się do siebie nie zbliżą.

  193. Korea Południowa Podatki Ostatni Poprzedni Najwyższa Najniższa Jednostka
    Podatek Dochodowy Firmy 24.20 24.20 30.80 22.00 Procent
    Podatek Dochodowy od Osób Fizycznych 38.00 38.00 38.00 35.00 Procent
    Podatek od Towarów i Usług 10.00 10.00 10.00 10.00 Procent
    Składki Ubezpieczeniowe 18.50 18.52 18.52 15.30 Procent
    Składki Ubezpieczeniowe – Pracodawcy 10.16 10.23 10.23 8.50 Procent [
    Składki Ubezpieczeniowe – Pracownicy 8.34 8.29 8.34 6.70 Procent

    Tajwan Podatki Ostatni Poprzedni Najwyższa Najniższa Jednostka
    Podatek Dochodowy Firmy 17.00 17.00 25.00 17.00 Procent
    Podatek Dochodowy od Osób Fizycznych 40.00 40.00 40.00 40.00 Procent
    Podatek od Towarów i Usług 5.00 5.00 5.00 5.00 Procent
    Składki Ubezpieczeniowe 14.56 14.56 14.56 9.41 Procent
    Składki Ubezpieczeniowe – Pracodawcy 14.56 14.56 14.56 9.41 Procent [
    Składki Ubezpieczeniowe – Pracownicy 3.35 3.35 3.35 2.67 Procent

    Polska Podatki Ostatni Poprzedni Najwyższa Najniższa Jednostka
    Podatek Dochodowy Firmy 19.00 19.00 40.00 19.00 Procent
    Podatek Dochodowy od Osób Fizycznych 32.00 32.00 45.00 32.00 Procent
    Podatek od Towarów i Usług 23.00 23.00 23.00 22.00 Procent
    Składki Ubezpieczeniowe 25.78 25.78 45.00 23.80 Procent
    Składki Ubezpieczeniowe – Pracodawcy 16.78 16.78 45.00 14.80 Procent
    Składki Ubezpieczeniowe – Pracownicy 9.00 9.00 12.61 9.00 Procent

  194. Luksemburg Podatki Ostatni Poprzedni Najwyższa Najniższa Jednostka
    Podatek Dochodowy Firmy 29.22 29.22 40.29 28.60 Procent
    Podatek Dochodowy od Osób Fizycznych 43.60 43.60 51.30 39.00 Procent
    Podatek od Towarów i Usług 17.00 15.00 17.00 15.00 Procent
    Składki Ubezpieczeniowe 30.46 23.36 30.46 22.20 Procent
    Składki Ubezpieczeniowe – Pracodawcy 16.11 12.31 16.11 11.40 Procent [
    Składki Ubezpieczeniowe – Pracownicy 14.35 11.05 14.35 10.22 Procent

    Norwegia Podatki Ostatni Poprzedni Najwyższa Najniższa Jednostka
    Podatek Dochodowy Firmy 27.00 27.00 50.80 27.00 Procent
    Podatek Dochodowy od Osób Fizycznych 39.00 40.00 47.50 39.00 Procent
    Podatek od Towarów i Usług 25.00 25.00 25.00 25.00 Procent
    Składki Ubezpieczeniowe 22.30 21.20 24.50 4.40 Procent
    Składki Ubezpieczeniowe – Pracodawcy 14.10 13.00 16.70 12.80 Procent
    Składki Ubezpieczeniowe – Pracownicy 8.20 8.20 8.20 4.40 Procent

  195. Waldek B

    Pisząc o stosunku krajan do przyjęcia ewentualnych uchodzców przestrzegasz, że będa z powodów kulturowych ich „razić” albo „zwracać ich uwagę”. Zresztą podajesz tego przykłady.
    Jak rozumiem konsekwencją tych relacji będzie niechęć albo nawet agresja.

    Ale w odniesieniu do stosunków społecznych w kraju nie wydaje mi się to czymś niepokojącym.
    Społeczeństwo jest przecież i tak głęboko podzielone pod różnym wzgledem – również kulturowym. Między rozmaitymi grupami społecznymi wykopano głębokie podziały, one się traktują z niechęcią, pogardą a nawet nienawiścią. Nie brak w tym wszystkim jest agresji.
    A jednak mimo tych obciązeń rozmaite zantagonizowane grupy społeczne, środowiska zmuszone są ze sobą kooperować na jakiś wymuszonych okolicznosciami obszarach gospodarczych czy społecznych.
    To przecież nie wzięło się z poczucia bycia wspólnotą czy jednością tylko jest wymuszone przez okolicznosci zyciowe. To one determinują elementarną kooperację.

    Podobnie byłoby z uchodzcami gdyby los zmusił ich do osiedlenia się tu. A krajan do ich przyjecia.

  196. wiesiek59
    11 stycznia o godz. 11:58
    Giez
    11 stycznia o godz. 10:27
    WSZYSTKIE NGO zajmują się marketingiem politycznym.
    Budują siatkę wpływów ekonomicznych i politycznych, promują interesy mocodawców i sponsorów.

    Mój komentarz
    Na przykład Związek Emerytow, Caritas, Fundacja Dar Serca, Stowarzyszenie Sport dla Zdrowia, Związek Strzelecki, Ogródki Działkowe, Stowarzyszenie Chorych Na Cukrzycę i setki innych NGO działają na rzecz Coca Coli, Adidasa, General Motors, CIA, itd.
    Wiesiek, podziwiam Twoja przenikliwość godną fachowca ze służb.
    Pzdr, TJ

  197. Nie chcę sie wciskać w dyskusję, w której @wiesiek59 miażdży neoliberalny dogmat i argumenty tych, co dali się dogmatowi zwieść na straszliwe manowce. Niemniej ….

    … wydaje mi się, że niemiecki minister SZ Steinmeier nie przyjedzie do Warszawy, aby się zapoznać z postępami demokracji przed debatą w Brukseli na ten temat. Fakty widać są mniej ważne, albo zbyt widoczne – zależy jak kto patrzy. Wygląda na to, że Niemcy mogą potraktować casus polskiej bandyckiej jazdy po trojpodziale władzy i regułach unijnych inaczej niż węgierską. Poważniej. Ostrzej. Polska jest większym, ważniejszym precedensem łamania tych reguł, większymi bandytami sa kaczyści niż orbaniści. Kaczyński nieco się zagalopował, uczepił własnych obietnic z jesieni 2011: Jestem, proszę państwa, głęboko przekonany, że przyjdzie taki dzień, kiedy nam się uda, że będziemy mieli w Warszawie Budapeszt. Prędzej czy później zwyciężymy, bo po prostu mamy rację.

    W czym ma rację, dokładnie nie wiadomo. Czy lepiej jest być w sojuszu z Grupą WYszehradzką i UK przeciw Niemcom, Francji i reszcie Unii? Czy taka jazda jest dobra dla Polski? Czy po prostu chodzi o wykazanie, kto walczył w AK przeciw nadzorcom z gestapo, a kto jest gorszego sortu?

    Warto po raz n-ty zwrócić kaczystom uwagę, że Amerykanie Niemców nie przeskoczą i nie poprą Polski rozwalającej Unię. Ale tu chyba wchodzę w konflikt z blogowym guru nt. tego co chcą z Europy zrobić jankesi. Sorry.

  198. Jak wskazuje raport KPMG realia podatkowe danego państwa najlepiej obrazuje efektywna stopa podatkowa, tj. stosunek kwoty należnego podatku do wartości podstawy opodatkowania. I tak, dla dochodu 100 tys. dolarów brutto rocznie, efektywna stopa podatku dochodowego powiększonego o obowiązkowe koszty ubezpieczeń społecznych ponoszonych przez pracownika wynosi w Polsce 35,3 proc., co plasuje ją na 70 pozycji wśród 114 zbadanych krajów (uszeregowanych od najniższych obciążeń podatkowych).

    Praktycznie wszystkie kraje regionu Europy Środkowo-Wschodniej mogą pochwalić się niższą stawką efektywnego podatku dochodowego i ubezpieczeń społecznych niż Polska. Przykładowo, u naszych najbliższych sąsiadów – na Słowacji i w Czechach stawka ta wynosi ok. 25 proc.

  199. Różnice rasowe, religijne, nawet kulturowe dzielić muszą. Ale tylko w określonym klimacie. W Polsce, sorry, ale taki mamy klimat, że z jednej strony Rydzyk, z drugiej Przegląd, po środku galimatjas pojęciowy i poznawczy. Klimat medialny jest zły. Kurski wyprowadzi media na ludzi. Wierzę w TVP Kurski, niezatapialną barkę przekaźnikową z Żoliborza na ociemniały lud. Bo ciemny lud niegłupi, za 500 zł coś kupi, a co to się okaże, na polskim bazarze. Byle do wiosny, i oby była nasza.

  200. @ wiesiek 10 01,23:47

    Noblisci z ekonomii, Joseph Stiglitz i Paul Krugman ( NYT ) popieraja polityke ekonomiczna propagowana przez hiszpanska postepowa partie
    PODEMOS, ktora oprocz zdobycia waznej ilosci miejsc w parlamencie w wyborach powszechnych tydzien temu, sprawuje rzad w Madrycie i Barcelonie.

    Keynes nalezal do teczowej mniejszosci,
    wiec chocby dlatego, wybrani z Czerskiej powinni popierac
    te teorie ekonomiczne
    zamiast neoliberalnego feudalizmu, ktory niszczy kraj.

  201. @@@stasieku, duende,mag, szarlo , halen,maciek g,tjot,antonius,gekko, nefenefer,nawet ty ubliżający mi suggaddady, cieszę że tylu tu normalnych ludzi. Przywracacie mi wiarę w ludzki rozsądek i w ogóle w człowieka.
    Zaś ojczulkowi Padre, wieszczowi i jeszcze paru komisarzom współczuję. To nie wasza wina, że coś przytrafiło się wam w dzieciństwie i staliście się moralnymi daltonistami

  202. Przyłączam się do apelu nordena, aby zacząć zbierać podpisy pod żądaniem przeprowadzenia referendum w sprawie rozwiązania obecnego Sejmu i przeprowadzenia powtórnych wyborów. Oczywiście nie ma szans, aby Sejm w obecnym składzie zgodził się na takie samobójcze referendum, ale akcje zbierania podpisów należy rozpocząć.
    To prawda, że PIS miał legalną władze, został wybrany w powszechnych wyborach, więc na początku przysługiwała mu owa legitymizacja. Ale kiedy złamał prawo, kiedy naruszył podstawową zasadę demokracji, jaką jest kadencyjność, nie uznając wybranych przez poprzedni Sejm sedziów Trybunału, stracił tę legitymizację. Skoro poprzedni Sejm okazał się nielegalny, i jego decyzje uznane za niebyłe, to analogicznie można uznać, że ten obecny też jest nielegalny.
    Ponieważ PO podłubał dłutem w porządku prawnym wprowadzając niezgodnie z Konstytucją dwóch sędziów do Trybunału, PIS zamiast dłuta wziął do ręki siekiere i hulaj dusza, zaczął rozwalać podstawy demokracji.
    Powtarzanie w kółko, jaki jest Kaczyński i jego akolici niczego nowego nie wnosi, normalni ludzie to już widzą, wiedzą, a otumanieni i tak nie dadzą sobie wmówic, że białe jest białe.
    Do boju, kryterium uliczne, referendum, Duda, Kaczyński, Ziobro ,Kamiński do pierdla. Mam nadzieje, że wszystko wyjaśni się w ciagu kilku miesięcy, a nie czterech lat i te 82% Polaków, którzy nie głosowali na PIS, albo w ogóle nie głosowali z lenistwa zmiecie tę watahę w niebyt polityczny.
    Wszystkie wyborcze obietnice pisu nie będą zrealizowane, kawaler naobiecywał pannie, że będzie ją po ślubie nosił na rękach, był grzeczny, ukrył mordę Macierewicza i Kaczyńskiego za maską milusiego plastusia i niezguły etnografki Szydło, Beaty Szydło. Czy oszukany naród, owa panna musi czekać 4 lata na rozwód, gdy w międzyczasie ów przebiegły mąż sprowadzi ową nieszczęsną pannę do parteru, da jej taki wycisk, że za 4 lata ta zamieni się w wyprane z rozumu i woli zombi.
    Rozwód narodu z pisem należy przeprowadzić jak najszybciej, robić wszystko aby do tego rozwodu doprowadzić.

  203. halen,

    dzięki !

  204. tejot
    11 stycznia o godz. 14:28

    Wymienione, nie są finansowane z zagranicy……

    W przypadku Zielonych, Fundacji Schumana, Bertelsmanna, Sorosa, miałbym poważne wątpliwości co do motywów i zakładanych celów.

    Program Erasmus jest świetny, ale doskonale może posłużyć do werbunku i infiltracji, nie mówiąc już o propagowaniu idei.

  205. Niestety Lewy….
    ,,Konstytucja i ustawa o referendum ogólnokrajowym wyróżniają trzy rodzaje referendum ogólnokrajowego:

    referendum w sprawach o szczególnym znaczeniu dla państwa,
    referendum w sprawie wyrażenia zgody na ratyfikacje umowy międzynarodowej, na podstawie której RP przekazuje organizacji narodowej lub organowi międzynarodowemu kompetencje organów władzy państwowej w niektórych sprawach,
    referendum w sprawie przyjęcia ustawy zmieniającej Konstytucję RP.
    Dwie ostatnie maja charakter skonkretyzowany, gdyż dotyczą uchwalonej już przez Sejm i Senat ustawy oraz umowy międzynarodowej zawartej przez Radę Ministrów na ratyfikację, na którą obywatele mają wyrazić zgodę.

    Wątpliwe jest pojęcie „sprawy o szczególnym znaczeniu”. Przedmiotem tego referendum mogą stać się sprawy jedynie o charakterze ogólnym, które nie zastępują działań właściwych organów państwowych, lecz konkretyzują późniejszą treść rozwiązań podejmowanych przez odpowiednie organy. Dlatego przedmiotem tego głosowania nie może być jakakolwiek kwestia już wcześniej uregulowana.”
    zbieranie podpisów pod takim referendum jakie postulujecie, Byłoby sztuką dla sztuki.
    Też żałuje.

  206. 100 000$ zarabia w Polsce pan Morawiecki- na przykład.
    I jakieś 1% innych…….

    Interesujące, czy i gdzie płacą podatki, z jakich mechanizmów optymalizacji skorzystali.
    Pan Buffet za niemoralne uważał, że jego podatek wynosi 18%, od dochodów, a sekretarki 35%, namawiał do zmiany przepisów i opodatkowania najbogatszych.
    Pan Guzowaty chwalił się, że jest jednym z siedmiu bogaczy z listy stu, którzy płacą podatki w Polsce.

    Zarabiający powyżej 36 średnich krajowych, nie płacą ZUS.
    Kwota wolna dla parlamentarzystów, to 25 000…….
    Legislacja to przywileje.

  207. ,,Program Erasmus jest świetny, ale doskonale może posłużyć do werbunku i infiltracji, nie mówiąc już o propagowaniu idei.”
    Wpuszczasz jeszcze córkę w swoje progi?

  208. Hmm…..

    Nie przypominam sobie referendum w sprawie ratyfikacji Konkordatu.
    Czyżby został wprowadzony nieprawnie?
    Prawem Kaduka?
    I nikt nie oponował w sprawie łamania Konstytucji?

  209. Coś dla naszego ekonomisty Wieśka
    http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,19458073,morawiecki-panstwo-ma-wspierac-innowacje.html?disableRedirects=true#MTstream

    Zarządzeniem Morawieckiego i Gowina koniec imitacje, zaczęła się era innowacji. Już zostały uruchomione silniki spychaczy, które wyrównują teren pod przyszłą dolinę krzemową w Krzemionkach(nomen omen) w kieleckiem. Okazuje się, że można bez jakichś giełd, kapitalistów, zysków, wyzysku. Jak powiedział Stefan Żeromski „Człowiek co chce to może”

  210. maciek.g
    11 stycznia o godz. 13:07
    olborski
    11 stycznia o godz. 12:04
    …………………………………………………………………………………….
    „konstruktywny” – to ani brednie ,ani pozytywy.
    Obie strony wymieniły poglądy i swoje stanowiska wobec sytuacji politycznej w RP i opinii na ten temat w Niemczech.
    Ambasadora wzywa się na „dywanik” z reguły aby mówić tematy ,które różnią i to niekiedy bardzo obie strony,a stronie zapraszającej nie podoba się to czy tamto w państwie (a ma to związek z tzw. interesami strony wzywającej na „dywanik”) ,które reprezentuje ambasador.
    Poza tym wystarczy na publikowane zdjęcia i twarze obu panów. Zachwytu czy entuzjazmu na nich nie widać.

  211. halen
    11 stycznia o godz. 15:17

    Tej klasy mózgi miewa się i po tatusiu…..

    A na poważnie, panie inżynierze.
    Bagatelizowanie możliwości, ich niedostrzeganie, niewykorzystanie potencjalnych, to gorzej niz zbrodnia.
    To BŁĄD……

    Jako nieco oczytany, dostrzegam potencjalne zagrożenia.
    Ty nie?
    Imperia zawsze inwestowały w elity krajów podbitych, czy wasalnych.
    To standard.
    Nie będę mnożył przykładów i oczywistości.

    Lewy
    11 stycznia o godz. 15:19

    Francuski mecenat państwowy nad wybranymi działami przemysłu, miewa się dobrze.
    Większość państwowych firm, również.
    Nie widze powodu by w Polsce działo się inaczej.
    Finansowanie z budżetu, czy partnerstwo publiczno- prywatne, łożenie na badania naukowe, wspieranie własnych firm, jest normą na świecie.
    To jedyna droga do wzrostu.

    Pan Morawiecki i jego koncepcje, podobaja mi się.
    To jest ten kierunek działania.
    Mogą z tego powstać jakieś Chebole, czy Koncerny o zasięgu światowym.
    Szkoda tylko, że stracono 25 lat.
    Można chyba było wcześniej……

  212. Gen zdrady

    Czyżby miał go jednak prezes Kaczafi? Czyżby to sugerował Janusz Lewandowski (w GW):
    Po stuleciach nieszczęsnej historii Polska odmieniła swój los, zawitała do przystani zbiorowego bezpieczeństwa, przystępując do NATO w roku 1999 oraz do Unii Europejskiej w 2004.

    Młodym ludziom warto przypomnieć, że stało się tak wbrew gorącej agitacji „prawdziwych Polaków”, a z Torunia głosik miły wszystkim dodawał im sił! Tajemnicę pochodzenia pieniędzy księdza Rydzyka, a także umożliwiającą emisję jego programów umowę z Rosją w czasie, gdy z Rosji wydalano polskich księży, powierzam mediom lubującym się w teoriach spiskowych. W najnowszej historii Polski nie było wskazania tak rażąco sprzecznego z polską racją stanu jak ów katolicki głos w polskim domu! Jeśli byłby wysłuchany, dzielilibyśmy dzisiaj los Ukrainy i Mołdawii – pomiędzy UE, NATO a neoimperialną Rosją Putina.

    Jakże surrealistycznie brzmią w tym kontekście hołdy prezesa Kaczyńskiego i prezydenta Dudy z okazji 24. urodzin Radia Maryja, ale szczytem perwersji jest wpis odnowiciela polskiej kultury, wicepremiera Glińskiego: „Wielką zasługą ojca dyrektora jest obrona polskiej racji stanu „, podczas gdy powinno być: „wielką zasługą narodu jest to, że nie zdurniał na tyle, by iść za głosem sprzeciwu ojca dyrektora wobec NATO i Unii Europejskiej „

    Tymczasem Niemcy spokojnie mówią, że doskonałe relacje z Polską to dla nich skarb. Faktycznie, problem lamania europejskich zasad praworządności przez kaczystów jest problemem unijnym. Co zrobi Unia?

  213. Program Erasmus jest świetny, ale doskonale może posłużyć do werbunku i infiltracji, nie mówiąc już o propagowaniu idei.

    Podobnie jest z programem Fulbright; werbują ponoć mało lotne jednostki, następnie piorą im mózgi w celu rozsiewania neoliberanej agentury na świecie. Wszystko w imię zniewolenia, pogrążenia w świata długach oraz stopniowego okrążenia Chin.

    Z pewnością również w celu bicia wałkiem naszego niedoścignionego wzorca w miękkie podbrzusze.

  214. wiesiek59
    11 stycznia o godz. 15:16
    Ten Morawiecki, syn bohatera z barykad, jak policzono zarabia w ciągu godziny 1600 złotych. Tyle ile zarabia w ciągu miesiąca kilkanaście milionów wolnych Polaków. Ten typek nie siał i nie orał, jak wielu mu podobnych nierobów z barykad wolności.

  215. wiesiek59
    11 stycznia o godz. 15:10
    tejot
    11 stycznia o godz. 14:28
    Wymienione, nie są finansowane z zagranicy……

    Mój komentarz
    Wiesiek, trza było napisać – niektóre fundacje ja Wiesiek podejrzewam o niecną działalność. I by było w porządku. Wiesiek ma swoje typy, ma dowody, sprawdził, doczytał co trzeba i oznajmia.
    Ale napisać, że wszystkie NGO są finansowane z zagranicy i prowadzą działalność na rzecz Coca Coli, czy Adidasa, to jakby minioną propagandą trąci.
    Pzdr, TJ

  216. Wszyscy wicepremierzy i klikoro minstrów – przemawiał m. Morawiecki – otworzyli nowy rozdział w historii gospodarczej Polski i powołali Radę. Posypią się innowacje jak z rękawa. Nie ma mowy o „kamieni kupie”, chyba będą ulęgałki.

    Ironizuję z dwóch powodów. Oto w tym samym czasie indeksy WIG dołują dalej, szczególnie WIG 20 dużych spółek przeważnie z dominacją kapitału państwa, mimo, że na giełdy europejskie wrócił optymizm. Zaś złoty dalej traci. po jednej stronie stgrzałki w górę, po drguoiej w dół, który to już tydzień ten sam obrazek w biznesowych wiadomościach. Jak rozumiem partiotyzm gospodarczy kaczystowskiej doktryny ekonomicznej innowacje wynikną z adminstracyjnego spięcia potencjału badawczego tego kraju, on zbada, zaś kapitał państwowy z unijną pomocą wdroży. Zaraz potem wzrosną płace, wszystkim. Nie uwierzę aż zobaczę. Tymczasem podatki nakadane na supermarkety pomogą drobnym polskim handlowcom, a to zmniejszy wydajność w obrocie detalicznym. Zaś podatki bankowe zmniejszą akcję kredytową. Żyć się chce, aby koniecznie zobaczyć te cuda, za 2-3 lata. „Przezwyciężamy silosowość i resortowość rządzenia Polską” – dorzucił J. Gowin, ekspert od zarządzania gospodarką.

    Wicepremier Morawiecki wystąpił także w TV Trwam – „Rów Mariański jest za głęboki w polskiej polityce” – powiedział. A w polityce gospodarczej jaki głęboki! Morawiecki twierdzi, że państwo dostarczy kapitału. Nie mówi skąd go weźmie, bo budżet z obietnicami wyborczymi PiS jest już rozpisany chyba na 10 lat, kiedy kolejne będzie się obietnice realizować, przy optymistycznych założeniach (odziedziczonych po Platformie), i przy nieustannym deficycie na granicy 3 procent PKB. Sprzeczności w doktrynie Morawieckiego jest więcej. Nic tylko czekać i patrzeć, jak się ona rozwinie.

    Bo i ten temat jest rozwojowy.

    Tymczasem kaczyści odnawiają RPP:
    http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,19459850,kandydatka-do-rpp-w-tv-trwam-o-eutanazji-osob-starszych-i-rzadach.html
    Powiedzieć o tym wszystkim – dobra zmiana, to się przejęzyczyć, bo to jest super zmiana.

  217. Można było te chebole, pardon, Chebole tworzyć 25 lat temu. Co tam 35 lat temu, tylko Jaruzelski przeszkodził. Nie, pardon. Leniuchy solidaruchy zaczeli się burzyć. A może nawet 45 lat temu, o 60 latach temu szkoda gadać. Gdyby kto nie wiedział, co to są Chebole, to powiem, że ze struganiem drewna nie mają wiele wspólnego. To są koncerny o zasięgu międzynarodowym. Koncerny takie są złe rzecz jasna, ale tylko jeśli to są ich koncerny. Nasze koncerny, czyli Chebole, w Chebolach pracują nasi świetni fachowcy, a w ich koncernach harują robole, nasze koncerny są dobre. Ich złe, nasze dobre. I to jest keynesizm, a nie feudalny neoliberalizm. Następna lekcja będzie z niewolnictwa.

  218. Gabinet cieni

    Ktoś powinien usiąść z ołówkiem w ręku i podliczać jakie są koszty każdej kolejnej ustawy sejmu i decyzji obecnego rządu.

    Pierwszym punktem tej listy powinna być darowizna 4 mld zł dla Ukrainy, która „zjadła” tegoroczny podatek od banków, zanim ten został wprowadzony w życie.

    Ostatnią rewelacją jest pomysł wydłużenia nauki w szkole do 13 lat. Czyli matura będzie zdawana w wieku 20 lat, tak więc i zasiłek 500+ powinin być płacony przez 2 lata dłużej.

    Niech opozycja (ta zjednoczona, a nie jej lider) stworzy gabinet cieni, który analizować będzie każdą decyzję Rady Ministrów i ustalać wspólną strategię opozycji.

  219. Lewy, 14:54. Podsumowanie dobre, ale- no właśnie wg mnie za ostre. Oko za oko nie powinno obowiązywać. Może jednak obecnie rządzący złagodnieją- na myśli mam ich poglądy, a może to co wyczyniają jest w większości obłudą, tak zwane K…. Teraz My. A opozycja powinna się łączyć a nie być podzielona na tych lepszych, ważniejszych, skuteczniejszych. Nie tylko demonstracje, (te podpisy na pewno potrzebne), ale też inne. Ja musiałam jechać ok. 30 km , do Katowic na DEMO w ubiegłą sobotę. Mówi się o bojkocie dziennikarzy, ale oni przecież muszą z czegoś żyć, a niemniej ważne jest ich życie zawodowe. Co w tej sprawie może zostać zrobione. Organizacja działalności opozycji demokratycznej powinna być dobrze przemyślana, mądra. Ja wiem, że głupio gadam, niewiele się do tego aktywnie przyczyniam. Ale brakuje mi też informacji gdzie, co itp. Pozdrawiam serdecznie, margit

  220. Francuski mecenat nad firmą Bull, pochylmy się nad tym przykładem etatystycznej elegancji, w latach 1982-94 kosztował francuskich podatników kilkadziesiąt miliardów franków (nowych, wówczas circa 5 Fr za 1 USD), aż został sprzedany zagranicznym inwestorom.

  221. ,,Jako nieco oczytany, dostrzegam potencjalne zagrożenia.
    Ty nie?
    Imperia zawsze inwestowały w elity krajów podbitych, czy wasalnych.
    To standard.
    Nie będę mnożył przykładów i oczywistości.”
    Straciłeś bezproduktywnie kupę czasu, na wyprodukowanie w sobie irracjonalnej obsesji, jedynie.

  222. Grzebiąc z nudów w starym twardym dysku znalazłem wywiad Spiegla z wielkim człowiekiem, około 20 lat temu. Niektóre z jego myśli i wizji nie straciły na aktualności. Niestety tekst jest niemiecki, więc nie podam linku do bardzo ciekawej całości, tylko kilka fragmentów i te spróbuję przetłumaczyć skrótowo.

    ***Jede Entgleisung möglich
    Der Schriftsteller Stanislaw Lem über die Präsidentschaftswahlen, Lech Walesa und Polens Zukunft (30.10.1995)
    SPIEGEL: Erkennen Sie keinen Führer, der Polen den Weg weisen könnte?
    Lem: Vertrauen flößt mir keiner ein. Unter den 17 Präsidentschaftskandidaten gibt es 10, deren geistige Gesundheit man mit Fug und Recht bezweifeln kann. Manche gehören ins Kabarett. Unsere ganze politische Klasse von links bis rechts ist ein einziger Sumpf.
    SPIEGEL: Walesa hat sich als Solidarnosc-Führer unbestreitbar historische Verdienste erworben, er war der Totengräber des polnischen Kommunismus.
    Lem: Wissen Sie, wenn Hitler 1938 der Schlag getroffen hätte, würde man ihn für den größten Politiker der deutschen Geschichte seit Bismarck halten. Aber leider lebte er noch weiter. Ich meine damit: Walesas Zeit ist um, jetzt spielt er nur noch eine unheilvolle Rolle, was immer seine angeblichen Heldentaten in Danzig gewesen sein mögen.
    SPIEGEL: Ohne ihn hätte es wohl den politischen Umbruch in Osteuropa nicht gegeben. Ist er nicht ein Bollwerk gegen die Postkommunisten?
    Lem: Das ist doch ein Mythos. Es ist nicht wahr, daß Walesa und die Solidarnosc uns die Freiheit brachten. Die ganze historische Entwicklung lief darauf zu. Wenn es keinen Walesa auf dieser Welt gegeben hätte, wäre alles genauso gekommen***

    Każde wykolejenie (dewiacja?) jest możliwe
    Pisarz Stanisław Lem o wyborach prezydenckich, Lechu Wałęsie i przyszłości Polski (30.10.1995)

    SPIEGEL: Nie widzi Pan żadnego wodza, który mógłby wskazać Polsce drogę?

    LEM: Zaufania nie mam do żadnego. Wśród 17 kandydatów jest 10, u których w zdrowie psychiczne słusznie można wątpić. Dla niektórych kabaret jest odpowiednim miejscem.
    Cała nasza klasa polityczna od lewej do prawej to jedno bagno.

    SPIEGEL: Wałęsa jako przywódca Solidarności ma niekwestionowane zasługi historyczne, był grabarzem polskiego komunizmu.

    LEM: Widzi Pan, gdyby Hitlera szlag trafił w 1938 roku, uznano by go za największego polityka Niemiec od czasów Bismarcka, ale niestety żył dalej. Mam tu na myśli – czas Wałęsy się skończył, odgrywa tylko złowróżbną rolę, niezależnie od tego, jakie były jego rzekome czyny bohaterskie w Gdańsku.

    SPIEGEL: Bez niego może nie byłoby przewrotu we wschodniej Europie? Czyż nie jest zaporą przeciw postkomunistom?

    LEM: Przecież to mit! Nie jest prawdą, że Wałęsa i Solidarność przynieśli nam wolność. Cały rozwój historyczny szedł w tym kierunku. Gdyby żaden Wałęsa nie istniał na tym świecie, wszystko stałoby się tak samo.

    Mój komentarz: Czy przez tych 20 lat cokolwiek w Polsce zmieniło się na lepsze w „temacie” – jakość klasy politycznej? Jedyne co można dodać, oprócz braku zdrowia psychicznego u filarów tej klasy – rządzącej – niż to, że oprócz psychopatów są jeszcze kryminaliści?

  223. Nikt nam nie udowodni, że czarne jest czarne, a białe jest białe.
    Nikt nie podważy wiary w motywy Imperium Dobra……
    Ani Niewidzialną Rękę Rynku…..

    Żaden noblista, ekonomista, polityk, żadne wikileaks, wyznania fachowców od brudnej roboty, zwierzenia bankierów.
    Na fakty, najlepiej reagować „nie widzę”.

    J. Niepokorny
    11 stycznia o godz. 16:42

    Pieniędzmi podatnika ratowano juz banki, koncerny samochodowe, lotnicze, linie kolejowe, stocznie, producentów broni, itp.
    Były za duże, albo za ważne by upaść.
    Nazywa się takie działanie POLITYKA GOSPODARCZA i występuje jedynie w cywilizowanych krajach.

  224. Do postanowienia u umorzeniu sprawy U 8/15 załączono 3 zdania odrębne, m. in prof. Rzeplińskiego.
    Podkreśla on, że nie zgadza się z decyzją większości sędziów o rozpoznaniu sprawy na posiedzeniu niejawnym, ze względu na ogromne zainteresowanie opinii publicznej i walor edukacyjny transmisji live.
    Ponadto nie zgodził się, że uchwały o stwierdzeniu :braku mocy prawej” nie miały charakteru normatywnego, gdyż jego zdaniem ustanawiają one nieznany konstytucji tryb weryfikacji powoływania sędziów.

  225. wiesiek59
    11 stycznia o godz. 17:21
    Wiesiu, a ty za to widzisz na jedno oko i przez wąziutką szparę. Wiem, że mój argument jest niemerytoryczny, ale odpowiadam ci tak, bo na twoją pychę, że tylko ty widzisz, a inni faktów „nie widzą”, tylko taka odpowiedź jest merytoryczna.
    Co do POLITYKI GOSODARCZEJ to masz rację, że jedynie występuje w cywilizowanych krajach. Oj ty chyba nie lubisz cywilizowanych krajów.

  226. Dzisiejszy Newsweek pisze w tytule: Ministerstwo Sprawiedliwości zakazuje sądom kupowania „Newsweeka”, „Wyborczej” i „Polityki”.
    Wracam do mojego wcześniejszego wpisu. No, już jest możliwość działania. Zbiórka pieniędzy na zakup dla Sądów (prywatnego zakupu) tych tytułów ;albo w innej formie: bezpłatnego dostępu chętnych pracowników Sądów do tych tytułów.

  227. Szarlo
    11 stycznia o godz. 16:38
    Marit, czy za ostre ? Może masz rację. Może halen też ma rację, że referendum jest niemożliwe
    . Ale po błędach popełnionych przez Platformę, która właśnie nie chciała być ostra i w rezutacie wyhodowałą potworka, a można go było wyrżnąć czy dorżnąć w swoim czasie, gdyby nie ta łagodność, to może jednak trzeba sięgnąć po ostrość. Może przyswoić sobie niektóre „chwyty” tej szajki i jej szefa, głosząc np. że to oni nie są Polakami. No nie wiem ! Kiedy gangster strzela, to powinno się reagować adekwatnie, czyli też strzelać, nawet jak pięknoduchy będą opowiadać, że w ten sposób stajemy się tacy sami jak bandyci i jako kulturalni winniśmy stosować kulturlne środki perswazji
    Ale jak wyżej powiedziałm, nie jestem pewny czy mam rację, chociaż logka skłania mnie do „ostrych” środków.
    Pozdrawiam serdecznie

  228. Moja pobieżna interpretacja, wyroku TK
    Długopis, musi przyjąć przysięgę od wszystkich 5 sędziów, wybranych w poprzedniej kadencji.
    TK, musi odwłoać z tej piątki 2, jako wybranych nie konstytucyjnie.
    Na to miejsce sejm obecnej kadencji, powołuje 2 nowych.
    Wybór 5 sędziów przez sejm obecnej kadencji, TK uznaje za niebyły.
    TK orzekł w pełnym, dziesięcioosobowym składzie jaki ma obecnie do dyspozycji.
    Czy LEX jest na sali?

  229. Jak żyć, panie prezesie, jako patriota pierwszego sortu?
    Oczywiście – rzecze prezes tysiąclecia – tak jak dotąd. Jak się słuchało regularnie Radia Ryyyy… znaczy Maryja, to nie musze mówić jak żyć. A jak się czerpało z innych źródeł, to też można zaslużyć na miano patrioty, nawet czytając giewu, czy inne media słusznie minionego reżimu. I trzeba robić to co dotąd. Jak się narzekało na ofe, to tak trzymać. Jak się chwaliło Platformę, nie zmieniać tej linii, jak się czytało Modzelewskiego czy Żakowskiego, to czytać dalej, po sto razy na okrągło, niech wyjdzie na zdrowie. a jak się czytało przegląd, albo LMD, czy inne global resaerch, to niech mnie ręka boska broni, abym zakazywał. Pluralizm demokratycznie należy zażywać, na spacery chodzić, nawet w tłumie postać, pokrzyczeć, ale na gardło uważać, transparent w rękach mocno trzymać. I dyskutować, narracje swoje ciągnąć. No chyba, że się znudzi to gadulstwo przez cztery lata, i tęsknotę poczują państwo do porządku i polskiego autorytetu, to wiadomo, proszę walić jak w dym, i w obawie przed parazytami i innymi zarazami. Bo autorytet i Polska to ja.

  230. Antonius
    11 stycznia o godz. 17:20

    Dlatego nasze „elity” nie przepadały za Lemem.
    Pisanie prawdy na tym blogu spotyka się z milczeniem. Być może jest to akceptujące milczenie?

    Kilka dni temu napisałem:
    Polska to dziwna kraj, jak powiadał Zulu Gula. Lud wpierw wybrał sobie PiS a po chwili zaczął się buntować przeciwko własnemu wyborowi.
    Lud wybrał sobie konstytucję w referendum, której nie przestrzegał, a teraz walczy o jej przestrzeganie.
    Moja nic z tego nie rozumieć.

    Zareagował jedynie pisi troll z dobrotliwą radą: nie czytać GW to rozum wróci. Reszta milczała.

  231. Antonius ; godzina 17:20
    Stanisław LEM po 20 latach przywołany przez Ciebie …. tafia w postać Jarosława Kaczyńskiego ,on wczoraj na miesięcznicy objawil sie – jako osoba nieleczona a wypuszczona z „psychityka ” – jego zwolennicy tego nie widza !!Jak tu szanowac ich Jak tu się martwic o Polske ?!.
    Tutejszy kadrowy Joachim Brudziński wykopuje do Warszawy kolejnych kumpli -(zwykle ostatnie lata wakacje -przechowalnia jako radni w mieście rzadzi tu PiS III kadencje ) „dramatisze ” to co przygotowano lub nawet wykonuje się nad Odrą ( Euro region Pomernia ) zostanie zlikwidowane bo to pachnie komitywą z Niemcami .
    Serdecznie Pozdrawiam

  232. Waldemar
    11 stycznia o godz. 18:12

    Niemcy to 25% PKB Polski, plus spora nadwyżka w wymianie.

    „Co by tu jeszcze spieprzyć, Panowie
    co by tu jeszcze…”
    Jedyna nadzieja w Morawieckim, choc ekonomia nie była najważniejsza dla tej partii nigdy.
    Patrz- poprzednio Możejki, teraz darowizna dla Ukrainy.

  233. vannelle,
    Ja też wielu rzeczy nie rozumiem; dla mnie jest oczywiste, że Polacy muszą co jakiś czas mieć powód do wzmożenia. Teraz nastał czas następnego wzmożenia i to po dwóch stronach barykady.
    PO, zwana pisem bis, mentalnością swoich przedstawicieli, nie za wiele od pisu się różniła. Gdyby nie szaleństwo Kaczyńskiego, zmiana rządzących mogłaby przejść przez niektórych nie zauważona. Obie partie są na usługach kleru, toteż nie ma co liczyć, że Polska stanie się państwem cywilizowanym. Dlatego też, nie liczyłbym na zaprowadzenie u nas demokracji bez przedrostka określającego.

  234. halen
    Moja ocena orzeczenia TK umarzającego postępowanie w wiadomej sprawie jest następująca: większość orzekających sędziów stanęła na stanowisku, że uchwały Sejmu ( nie będąc ustawami ) nie podlegają właściwości rzeczowej ( kompetencyjnej) Trybunału. Merytoryczna zaś ich treść orzekającej większości nie zainteresowała.
    To orzeczenie Trybunału w sprawie „trybunalskiego bałaganu” niczego – moim zdaniem – nie wyjaśnia. A nawet go utrwala, gdyż spodziewam się wrzasków ze strony PiS, że Trybunał uznał w pośredni sposób merytoryczną zasadność obu uchwał pisowskiego Sejmu choć ich aspektami merytorycznymi sędziowie – co jednoznacznie wynika z ich postanowienia – nie zajmowali się. „Wyślizgali się ” z tej oceny uznając swoja niewłaściwość kompetencyjną.
    Osobiście bliska mi jest argumentacja Prezesa Rzeplińskiego ( ale nie osoba p. Prezesa ) i – choć on argumentuje nieco inaczej – sędziego Zubika – tyle, że oba stanowiska zdają się nie wynikać wprost z przepisów Konstytucji. To wynik interpretacji jej zapisów a tę można podzielać lub nie.

  235. @ tejot, 11 stycznia o godz. 16:21

    Szanowny, polemizujesz z botem putinowskiej propagandy. Na wszystkich blogach niezmiennie i uporczywie zamieszcza treści, których źródło jest na rosyjskich serwerach rządowych (można sobie trud weryfikacji zadać, jak o mnie chodzi to był dość nieprzyjemny wysiłek brodzenia w g…).
    Bot ma miła aparycję i jest sympatyczny w dotyku, jak muchołapka.
    I sączy swoje tylko po to, aby nawiązac z nim kontakt i zacząć się tłumaczyć …z jego głupot.
    To taktyka podręcznikowa i klasyczna, dość wyrafinowana, jak na źródło i dość wiele lat temu i razy zdemaskowana.

    Pozdrawiam, „Życzliwy” 😉 (ale tylko dobrej sprawie…) 🙂

  236. Lex
    11 stycznia o godz. 18:54

    Czyli, jak to od czasów Falandysza, wyjście salomonowe po polsku: zawiązać dziecko w węzeł i przeciąć, a matce dać sznur… 🙁
    Obrzydzenie bierze mnie, niestety i bardzo.

  237. W wpisie z godziny 18:12 wymieniłem Joachima Brudzińskiego jako Kadrowego PiS na Pomorzu Zachodnim ,a tu przed chwilą regionalna kronika TVP wyemitowała program z organizacyjnego posiedzenia senatorów i posłów Regionu .
    Joachim Brudziński dostał kopa … w dupe .
    Szefową tego gremium została posłanka PO Kochan .Joachimek usmiechając się a’la lisek zaproponował by rotacyjne szefowało PiS z PO . Przytomnie PO nie zgodziło się i zwykła wiekszość wybrała na pełna kadencję posłanke PO –BRAWO!!! mała rzecz a cieszy ! Kontrkandatem byl poseł z Kukiz -15 bardzo Stary z wygladu -taka bez wyrazu twarz ..Tematem pierwszego posiedzenia tego gremium będzie problem stoczniowy i gospodarka morska -ma być Gróbarczyk minister resortowy . Nowowybrany poseł PiS Szałabawka w ostatnim słowie z wsieklością w głosie rzucił no to powodzenia . Tu w regionie PiS nie ma wiekszosci .
    TV Szczecin zapowiada wywiad z Joachimem – niestety nie chce narażac swojego serca i gardła .- nie do ogladania .

  238. Zaraz, zaraz Lexie. Jeszcze nie mogę się ogarnąć.
    To wyślizganie się,(jednak) dzisiejszym postanowieniem TK, ma jednak konsekwencje, tyle tylko, że nie wyrażone mocą wyroku. Zakładam, że ten mógłby być tylko jeden.
    Jest rozwodnione umorzeniem, ale obie uchwały, nadal nie są obowiązującym prawem.

  239. vannelle
    Polacy mają zakodowany gen szaleństwa, co ujawnia się przez wieki w kolejnych pokoleniach. Stąd zamiłowanie do absurdu, martyrologii itp.
    Skąd mogła wziąć się sekta, którą trudno nazwać partią, Paranoi i Schizofrenii, jak nie krew z krwi, kość z kości prawdziwych katolików i genetycznych patriotów, którzy na szczęście w większości nie są? Większość to jednak bardziej jakby „dyskretni” Polacy, mniej nachalni w swoim patriotyzmie i religianctwie.
    Już raz PIS było u władzy i choć tym razem zagłosowało na nich w porywach 18% Polaków, uzyskali trochę niechcący (czyli w ramach kary wymierzonej PO, wycięcie lewicy i przez lenistwo 50% elektoratu) większość sejmową.
    Za chwilę ta większość, raptem kilka mandatów, może się skończyć, bo nawet lud pisowski i jego przedstawiciele w sejmie mogą się czuć zaniepokojeni.
    Rząd PIS nieźle zdążył nawywijać, skoro zaledwie po dwóch miesiącach poparcie dla „dobrej zmiany”spadło poniżej nawet zwyczajowego od lat 30%.

  240. Lex
    11 stycznia o godz. 18:54
    Mój komentarz
    Wypowiem się jako niefachowiec na temat orzeczenia TK w sprawie uchwały nowego sejmu „unieważniającej” wybór sędziów przez poprzedni sejm. Nie podzielam Twojego stanowiska Lexie w pełni. Uchwały sejmu nie mają rangi ustaw i TK nie może ich oceniać bezpośrednio, ale jednak pośrednio, ale jednoznacznie TK uznał, że unieważnienie wyboru sędziów przez poprzedni sejm nie zaszło. A więc jest tak jak pisze Halen.
    Pzdr, TJ

  241. vannelle (18:05)

    „Pisanie prawdy na tym blogu spotyka się z milczeniem. Być może jest to akceptujące milczenie? … Polska to dziwna kraj, jak powiadał Zulu Gula. Lud wpierw wybrał sobie PiS a po chwili zaczął się buntować przeciwko własnemu wyborowi… Moja nic z tego nie rozumieć.”

    Cieplo, cieplo, vannello.

    Pisanie czy mowienie prawdy nie tylko na blogu spotyka sie z milczeniem. Czy jest to milczenie akceptujace rzeczona prawde? I dunno.

    Wezmy taka prawde. Madrzy obserwatorzy polskiej sceny politycznej zauwazyli, nie raz ani nie dwa, iz PiS zdobyl PELNIE wladzy wcale nie dzieki wyborowi ludu. Stalo sie tak dzieki kretynskiej ordynacji wyborczej. Podpierajacej sie za wysokimi progami wyborczymi oraz archaiczna metoda liczenia glosow o nazwie D.Hondta.

    W sumie, potraktowalismy siebie takim jakby FJN II. Na PiS zaglosowalo ok. 6 mln wyborcow, z 31 mln uprawnionych go glosowania. Czyli, 19%. A FJN II w co obrocil te jedna piata wygrana kaczynistow? No jak w co. Przeciez ze w rzad wiekszosciowy. Cala waadza w lapki kacze! Jak mozna bylo dopuscic do az takiego gwaltu na demokracji? Ja nie znaju

    RZECZYWISTYM zwyciestwem wyborczym NadPOk(r)aczego bylo zdobycie prawa do utworzenia rzadu mniejszosciowego. I gdyby tak bylo, nie byloby dzisiaj zadnego impasu konstytucyjnego. Czy ta prawda zostala dostrzezona, z mysla o nastepnych wyborach?

    Jesli zostala dostrzezona, to dostrzezenie owo spotyka sie z milczeniem. Zupelnie bez znaczenia jest czy jest ono aprobujace czy nie.

  242. Gekko,
    sędziowie, także ci z Trybunału to ludzie z wszystkimi zaletami i wadami żyjący tu i teraz, mający rodziny itp.itd. . Być może pomyśleli sobie, że jeśli Sejm obecnej kadencji uznał za pozbawioną mocy prawnej uchwałę „tamtego” peowskiego Sejmu to możliwe i całkiem niewykluczone, że pójdzie dalej i mocą swojej uchwały uzna za „pozbawione mocy prawnej ” także te uchwały Sejmów poprzednich kadencji, na podstawie których oni zostali wybrani ? Precedens jest – dlaczego by z niego nie skorzystać ? I co zrobisz/zrobimy ? Wszak uchwały Sejmu nie podlegają żadnej kontroli. Możemy się „zaprotestować” na amen; nasze protesty to przysłowiowy głos wołającego na puszczy. A puszcza głucha i obojętna.
    A że w polskim systemie prawnym precedensy nie są źródłami prawa i nie mogą stanowić podstawy orzeczeń ? A kogo to wzruszy poza paroma „legalistycznymi pięknoduchami” poważnie traktującymi konstytucyjny zapis, że Rzeczpospolita jest demokratycznym państwem prawnym ?
    Przecież o tym co w obecnej Najjaśniejszej jest prawem i demokracją – decyduje….. No kto ?
    Pytanie retoryczne.

  243. Borys Budka o postanowieniu
    http://www.gazetaprawna.pl/artykuly/917089,budka-umorzenie-rozstrzyga-spor-powolania-sedziow.html
    tejot
    ze mnie też prawnik po pierwszym roku, jeszcze w latach 80-tych…

  244. U Monisi Pan Zbyszek stawia kropkę nad i w sprawie postanowienia.
    O ja pier……ę!!!!

  245. Beata Szydło zaprasza

    Będzie szkolić szefów klubów parlamentarnych w sprawach sytuacji międzynarodowej i polityki zagranicznej. Nie wiadomo, chyba do ostatniej chwili, czy im opowie o czym rozmawiał polski prezes z węgierskim premierem. Jeśli ona to wie. Cała impreza jest osobliwą hecą. Poprzednie rządy takich spotkań chyba nigdy nie robiły. Co rok lub parę miesięcy miała otwarta debata sejmowa, czyli przed kamerami. Co jest grane tym razem? Dziwaczne obyczaje, ministrowie i inni kaczystki walą na odlew po zagranicznych instytucjach i politykach, negocjacje międzynarodowe prowadzi się za pośrednictwem tabloidów. A tu nagle taka dyskrecja. Kaczyński z expose czy orędziem nie wystąpił. Jego podwładna na te tematy ma rozmawiać z opozycyjnymi partiami, nie wiadomo w jaki celu i formacie. Jakieś staropolskie to.

  246. Lex
    11 stycznia o godz. 18:54
    nie bardzo rozumiem stanowiska TK przecież z tej informacji wynika
    http://wpolityce.pl/polityka/270931-koncza-sie-kadencje-trojga-sedziow-trybunalu-konstytucyjnego-prof-rzeplinski-wystapil-o-natychmiastowe-powolanie-ich-nastepcow
    że sejm uprzedni miał prawo wybrać trzech sędziów bo skończyłam się kadencja 9 letnia. Dwóch wybrano przedwcześnie, bo ich kadencja kończyła się w grudniu, a wtedy już powinien działać nowy sejm i zgadzam się, że wybór tych dwóch nie był zgodny z zapisem w konstytucji. Argumentacja PO, że chcieli zapobiec ewentualnej zwłoce w wyborze tych dwóch sędziów (gdyby sejm utworzono z opóźnieniem) słusznie uznano za niewłaściwe.
    Teraz więc nowy sejm po wyborach 2015r powinien dokonać wyboru tych dwóch którym skończyła się kadencja w grudniu.
    Nie uznanie wyboru 3 sędziów poprzednio przez PO jest przecież niezgodne z konstytucją.
    wybranie 5 sędziów mając prawo do 2 powinno być podobne ocenione jak wybór poprzedni i TK powinien nakazać poprawkę , by wskazano zgodnie z konstytucją dwóch.
    Nie wiem dlaczego TK nie nakazał zaprzysiąc trzech wybranych przez PO i poprawić wybór 2 przez PiS bu Prezydent mógł ich zaprzysiąc.
    Migając się zagmatwali to co wydaje się jasne.
    Ale może źle rozumuję.

  247. w rozmowie z Moniką Olejnik Zbigniew ZIobro wywrócił kota ogonem;
    cóz ma zrobić? przywrócony do łask przez Największego Prezesa będzie mu dozgonnie wdzięćzny i potwierdzi każdą bzurę, jaka Nadkaczalnik wymyśli.

    Pomniejszyć zasługi prof. Strzembosza w taki sposób, jak zrobił to pan Żbyszek…cóż, Ziobro na pewno nadaje się na adwokata nawet najgorszego świństwa.
    I taka …pardon…kreatura dostanie do rąk narzędzie, którym wszystko i wszystkim będzie można sprawdzić,pod pozorem walki z terroryzmem.Narzędzia będą bardziej wszechstronne i wszechmocne, niż w poprzednim rządzie PIS.

    Następna rozmowa z Panią Moniką Olejnik będzie się zaczynała od słów:ja, jako minister sprawiedliwości i Prokurator Generalny….

  248. Lex
    11 stycznia o godz. 19:59
    Gekko,
    sędziowie, także ci z Trybunału to ludzie z wszystkimi zaletami i wadami żyjący tu i teraz, mający rodziny itp.itd. . Być może pomyśleli sobie, że jeśli Sejm obecnej kadencji uznał za pozbawioną mocy prawnej uchwałę „tamtego” peowskiego Sejmu to możliwe i całkiem niewykluczone, że pójdzie dalej i mocą swojej uchwały uzna za „pozbawione mocy prawnej ” także te uchwały Sejmów poprzednich kadencji, na podstawie których oni zostali wybrani ? Precedens jest – dlaczego by z niego nie skorzystać ? I co zrobisz/zrobimy ? Wszak uchwały Sejmu nie podlegają żadnej kontroli. Możemy się „zaprotestować” na amen; nasze protesty to przysłowiowy głos wołającego na puszczy. A puszcza głucha i obojętna.

    Mój komentarz
    W Polsce jako państwie słabo prawnym można oczekiwać różnych niespodzianek, ale pomysł z uchwałą nowego sejmu unieważniającą uchwały wyborcze dawniejszych sejmów nie byłby tylko niespodzianką, lecz przetarciem nowych szlaków w państwie prawa, szlaków bez drogowskazów, bez nawierzchni, takich prywatnych dróg dla rządzących partii.

    Moim zdaniem uchwała sejmu dokonująca wyboru sędziów TK nie jest aktem demonstracji zamiarów, czy potwierdzeniem intencji jak np. uchwała o obchodach jakiejś rocznicy, tylko aktem wyborczym sejmu osadzonym jednoznacznie w Konstytucji w części dotyczącej TK. Uchwała taka jest jakby „upełnomocnioną” przez Konstytucję formą dotycząca szczególnego przypadku – wyboru sędziów TK.

    Czy taką wyborczą uchwałę sejmu można „unieważnić” inną uchwałą sejmową? To jest dobre pytanie. Ja uważam, że nie.

    Podobnie można postawić problem inny – co zrobić, gdy głosowanie nad np. nad wnioskiem Komisji Sejmowej nie poszło po myśli większości, a odbyło się zgodnie z procedurami? Logika bezprawia podpowiada – cóż łatwiejszego – przeprowadzić drugie głosowanie, nazwijmy je reasumpcją. Zdyscyplinujemy posłów, będziemy mieli większość i sprawa załatwiona.

    Podobny problem
    Co zrobić, jeśli zapis w Konstytucji oraz ustawa wykonawcza przeszkadza większości sejmowej a realizacji jej zamiarów? Napisać nową ustawę, która zneutralizuje starą ustawę, nadać jej odpowiednią nazwę i przegłosować.

    Tak mniej więcej postąpiono z mediami publicznymi R i T w dziele ich ścisłego podporządkowywania partii rządzącej. Konstytucja przewiduje Instytucję KRRiT. PiS uznał, że KRRiT, to zbyt skomplikowana organ, poza tym w niej zasiadają funkcjonariusze już wybrani na określone kadencje. Co zrobić z tym fantem?
    PiSowi Konstytucjonaliści długo się nie zastanawiali. Napisali ustawę, w której to Minister Skarbu spełnia najważniejsze funkcje (wybór ludzi zrządzających mediami publicznymi) przypisane w ustawie do KRRiT i parlamentu jeśli chodzi o media publiczne R i T. Ustawę uchwalono. Zapis o KRRiT w Konstytucji stał się martwy.
    Takich niespodzianek może być więcej. W którym miejscu ilość przejdzie w jakość? Kiedy PiS przestanie się dziwić – co się stało i mówić do siebie – nie wiemy o co chodzi?
    Pzdr, TJ

  249. Muszynianka
    11 stycznia o godz. 20:05
    Beata Szydło zaprasza
    Będzie szkolić szefów klubów parlamentarnych w sprawach sytuacji międzynarodowej i polityki zagranicznej. Nie wiadomo, chyba do ostatniej chwili, czy im opowie o czym rozmawiał polski prezes z węgierskim premierem. Jeśli ona to wie. Cała impreza jest osobliwą hecą.

    Mój komentarz
    Top jest superheca. Formalnie przedstawiciel władzy wykonawczej szkoli posłów. To się nie bardzo mieści w mojej pale. Co się nie mieści? -Jak PiSowi politycy postrzegają państwo i prawo, trójpodział władzy, świat, sąsiadów, sojusze, swój kraj, a w nim obywateli. Coś się z politycznym IQ Beaty Szydło dzieje.
    Pzdr, TJ

  250. Tejocie,
    Przecież napisałem wyraźnie, że bliski mi jest pogląd Prezesa Rzeplińskiego, że tam gdzie uchwała sejmowa dotyka materii uprawnień zapisanych w Konstytucji podlega rekognicji przez Trybunał. choć jest on wynikiem interpretacji zapisów konstytucyjnych, której 7 sędziów orzekających nie podzieliło.
    Nie mylmy, proszę, stanu prawnego ze stanem faktycznym dokonanym.
    Stan prawny jest jasny i oczywisty: trzej sędziowie „listopadowi” zostali wybrani lege artis>/i>. Stan faktyczny zaś jest …. taki jaki jest, tzn. mamy Trybunał Konstytucyjny w składzie… „kadłubowym”. Jeśli Prezes Rzepliński nie złamie się to wszystko zdaje się przemawiać, że stan taki będzie trwał do końca jego Prezesury ( i kadencji) czyli do grudnia bieżącego roku. Co zrobi jego następca ? Pytanie otwarte…..
    Fakty „na dziś” zaś są takie, że o tym co jest prawem decyduje pisowski Sejm wspólnie z pisowskim Prezydentem. I wszystko wskazuje, że stan taki będzie trwał przynajmniej przez 4 lata . Możemy się powoływać na tzw. formułę Radbrucha ale dla Prezesa i jego akolitów nie ma ona najmniejszego znaczenia. Liczy się wola uprzedmiotowana w faktach, także paraprawnych.
    Jako prawnik piszę to co wyżej ze skrajnym dyskomfortem. Ale fakty są … jakie są. One istnieją nawet jeśli budzą mój kategoryczny sprzeciw.

  251. Przepraszam za „skursywienie” wszystkiego co nastąpiło po lege artis”

  252. Lex

    „… fakty są … jakie są. One istnieją nawet jeśli budzą mój kategoryczny sprzeciw.”

    Nic dodać, nic ująć

  253. Bąbelku miły NASZ……

    Płaczesz nad giełdą, kursami akcji, biadolisz nad kursem złotego w relacji do innych walut.
    Czy słusznie?
    Pewien mądry facet sprawę widzi tak:

    Najzamożniejszym, rzecz jasna, nadal przychodzi z pomocą Rezerwa Federalna. Wprowadzone przez nią niskie stopy procentowe miały służyć podniesieniu kursów akcji. Ich ceny wróciły dziś do poziomu sprzed kryzysu (choć nadal są niższe, jeśli uwzględnić inflację). Wszyscy, którzy mieli środki i odwagę, by pozostać na rynku, złapali drugi oddech. Pięć procent najbogatszych Amerykanów, w których rękach jest ponad dwie trzecie akcji należących do wszystkich amerykańskich gospodarstw domowych, znów świetnie sobie radzi. Najbogatsi przez cały czas posiadali lwią część dochodu całego społeczeństwa. Nawet zazwyczaj wychwalający zalety wolnego rynku „The Economist” zauważył, że „[w] Stanach Zjednoczonych udział dochodu narodowego przypadający najbogatszemu 1 promilowi Amerykanów (w przybliżeniu 16 tysiącom rodzin) wzrósł z około 1 procenta w 1980 roku do prawie 5 procent dzisiaj – czyli dziś 1 promilowi najbogatszych Amerykanów przypada w udziale jeszcze więcej niż w tak zwanym pozłacanym wieku (Gilded Age)”. Warren Buffet, jeden z superbogaczy, który zrozumiał, że skrajne nierówności wyrządzają Ameryce ogromne szkody, jesienią 2012 roku na łamach „New York Timesa” zilustrował te rozbieżności innymi liczbami: 400 najbogatszych Amerykanów w 2009 roku (ostatnim, dla którego amerykański urząd podatkowy dostarczył dane) zarabiało w godzinę 97 tysięcy dolarów, co oznacza, że od 1992 roku ich zarobki wzrosły ponad dwukrotnie.
    http://m.krytykapolityczna.pl/artykuly/gospodarka/20151231/stiglitz-cena-nierownosci-spolecznych
    =============

    Kursy akcji już od dawna nie odzwierciedlają NICZEGO.
    A giełda jest jedynie kasynem.

  254. Lex
    11 stycznia o godz. 20:48

    Mój komentarz
    Lex, przyjmuję Twoją argumentację jako racjonalne wyjaśnienie stanu faktycznego, który został zagmatwany przez PiS niemożebnie, co stwarza dla PiSu pole do działań niekonwencjonalnych, czyli nie tylko na granicy prawa, ale i bezprawnych.

    Na metodzie gmatwania PiS jedzie w wielu swoich poczynaniach, powiedziałbym że w większości obszarów działalności odbywają się nieustanne krętactwa. Od obietnic wyborczych (spełnianie przez zapowiadanie) poprzez politykę zagraniczną do faktycznego nieformalnego rozdysponowania kompetencji rządowych między swoich funkcjonariuszy.

    PiS gmatwa i na tym gmatwania buduje swoje tłumaczenia o doskonałe przebiegającej „dobrej zmianie”. Do społeczeństwa dociera rumor, od czasu do czasu jakieś wołania (ratunku, Niemcy nas biją). Radykałowie się cieszą, że rewolucja postępuje, elektorat zachowawczy przytakuje – nic się nie dzieje, 500 zł jedzie do nas.
    Pzdr, TJ

  255. Lex, 11 stycznia o godz. 19:59

    Dziękuje Ci za komentarz.
    Ja skomentowałem, jako nieprawnik, czarno-żartobliwie, bo moje zaufanie do TK to wszystko, co mi do tego państwa zostało z szacunku. Nawet pomimo, że Rzepliński nie jest postacią równiez z mojej bajki (to apropo równoległej opinii tejota, zdaje się), a niektóre poprzednie orzeczenia odebrałem jako głęboko manipulatywne i koniunkturalne wobec rządu PO (oczywiście chodzi mi o OFE).
    Ale obecnie osoba Rzeplińskiego znalazła się w sytuacji dosłownie antycznie tragicznej, poprzez sytuację sprawowanego urzędu, i jak dotąd wydaje się, że z wielkim trudem osobistym, ale tej sytuacji dawał radę.
    I teraz, to dzisiejsze umorzenie, to mi przede wszystkim źle się kojarzy ze względu uprzedniego narażenia prezesa TK na Dudę.
    Nie wiemy tego, ale wygląda że doszło do jakiegoś i w jakąś stronę wpływu, a może układu.
    I to bardziej niż samo umorzenie jest niepokojące, bo ukryte i nietransparentne.
    Pozdrawiam.

    PS
    Właśnie ze względu na rodzinę, ludzie przyzwoici się nie łamią, a szuje się nią co najwyżej zasłaniają… 😉

  256. Wiesiek napisał:
    „Kursy akcji już od dawna nie odzwierciedlają NICZEGO.”

    Mój komentarz
    Wiesiek, Ty zaprzeczasz sam sobie. Najpierw cytujesz jakiś tekst o tym, że 5 procent Amerykanów ma 2/3 akcji gospodarstw domowych, a na końcu podsumowujesz – kursy akcji nic nie znaczą.
    Wiesiek, jak to jest? Pieniądz wirtualny i nic ni znaczące akcje? Wiesiek, nas też nie ma?
    Pzdr, TJ

  257. Na poniedziałkowej konferencji prasowej poświęconej powołaniu międzyresortowej Rady ds. Innowacyjności podano, że rząd planuje przeznaczyć 16,5 mld zł do 2020 r. na inwestycje związane z innowacjami.

    Minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin powiedział na konferencji, że założenia do ustawy nowelizującej ustawę o innowacyjności będą gotowe na koniec lutego, czyli na 100 dni rządu. Znajdą się w niej regulacje dotyczące m.in. podmiotów zaangażowanych w innowacje oraz nowe rozwiązania podatkowe, w tym ulgi dla firm zaangażowanych w innowacje.
    http://www.obserwatorfinansowy.pl/dispatches/emilewicz-mr-rzad-planuje-wzrost-nakladow-na-innowacje-do-2-proc-pkb-do-2018-roku/
    ===========

    Tyle co na wojsko?
    DARPA ma jedynie połowę nakładów, a ma spore efekty…

  258. @ tejot, 11 stycznia o godz. 21:05

    I znowu chcę przyłaczyć się do Twojej konkluzji, o gmatwaniu będącym taktyką.
    To taktyka zamglenia lub mętnej wody.
    Dziwne tylko, że jest na naszym gumnie społecznym więcej ryb skłonnych do tych mętów wskoczyć, niż miejsca w korytku.
    Bo, niestety, była to jedyna taktyka jak dotąd, gwarantująca tak zdobycie, jak i utrzymanie władzy; najjaskrawiej wycyckana do cna przez PSL/PO, zwłaszcza w oburzającej, dogłębnej ściemie ostatniej „premiery”, pani K. (choć oczywiście metodami znacznie subtelniejszymi i w zakresie o niebo bardziej ograniczonym).
    No i Polacy się uczą, jak umią… czyli co najwyżej, że siła w mętach (a skutek tej nauki – we władzy pissu).
    Ukłony.

  259. „To granda i skandal, jak politycy mówią, jakiego dziennikarza trzeba zwolnić!” Ubolewa w TOK-FM Juliusz Braun
    http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103454,19458797,to-granda-i-skandal-jak-politycy-mowia-jakiego-dziennikarza.html?v=1&obxx=19458797&offset=19#opinions

    Przyganiał kocioł garnkowi ?

  260. Matrix prawdziwy; ci z pisu twierdzą, że oni wygrali, a druga strona to samo.
    I bądź tu mądry człowieku. O wyrok TK oczywiście chodzi.

  261. ,,Wiesiek, Ty zaprzeczasz sam sobie. Najpierw cytujesz jakiś tekst o tym, że 5 procent Amerykanów ma 2/3 akcji gospodarstw domowych, a na końcu podsumowujesz – kursy akcji nic nie znaczą.
    Wiesiek, jak to jest? Pieniądz wirtualny i nic ni znaczące akcje? Wiesiek, nas też nie ma?”
    Ubiegłeś mnie tejocie, ale tak to przeważanie jest ze spójnością wieśkowych analiz.

  262. W kręgach obozu władzy poruszenie wywołała publiczna deklaracja szefa opozycji Grzegorza Schetyny złożona w programie „Czarno na białym”.
    Grzegorz Schetyna powiedził:

    „Musimy wrócić do rozmowy z kosciołem (…) To kwestia powrotu do zródeł”

    Publicyści związani z PiS zarzucają Gregorzowi Schetynie faryzeuszostwo.

  263. tejot
    11 stycznia o godz. 21:11

    Posiadanie akcji, to posiadanie REALNEJ własności.
    Posiadając dom w Londynie, interesuje cię jego wycena?
    Czy wart jest 2 czy 4 miliony funtów?
    O ile w nim mieszkasz, problemem jest jedynie podatek katastralny związany z wyceną.
    I jedynie w wypadku SPRZEDAŻY jesteś zainteresowany kwotą rynkową.

    Wybierając dobry moment, zarabiasz w stosunku do ceny pierwotnej przy sprzedaży, albo tracisz.
    Mieszkając, nie tracisz nic.
    Poza może zdolnością kredytową pod zastaw posiadłości.
    Wycena nie wpływa na DOCHODY.

  264. halen
    11 stycznia o godz. 21:28

    Masz X akcji firmy płacącej dywidendę.
    Wpływa na jej wysokość wycena giełdowa?
    Zależy od dochodów firmy, nie od kursu akcji.
    Zabawa w manipulowanie kursami banków, czy KGHM, nie wpływa na dochód, jedynie zdolność kredytową pod zastaw akcji.

  265. Fakty jakie są, nie są (na ogół) z mojej bajki

    Pardon, budzą one mój sprzeciw. Ale kategoryczności w sprzeciwie unikam, z różnych powodów. W sprawie nie zajęcia się przez TK zaskarżonymi uchwałami mam pogląd taki: zakres uprawnień Trybunału jest ograniczony, i niesłusznie. I ten fakt kaczyści wykorzystują. Jak przeminą, i nastanie jakiś sensowniejszy rząd, to musi on pamiętać, aby te reguły zmienić. Może nawet konstytucje wzmocnić w rozdziale o TK. Generalnie kaczyści testują tę konstytucję z różnych stron. Podważają ją. Huśtają jaj zdezelowaną bryką w ruinie. A ona jeszcze pojeździ, jak jej nie zwalą z grobli. Robili to 10 lat temu, robią to teraz, hucpę urządzają. Nie ma się co kategorycznie sprzeciwiać akurat teraz. Myślę, że sędziowie wiedzą co robią, lepszych nie mamy. Nieczego lepszego nie mamy na tę kaczystowską zarazę. Jak nie zdechniemy pod płotem z napisem „NIŻSZY SORT”, to nas to wzmocni.

  266. Gekko
    11 stycznia o godz. 21:20
    @ tejot, 11 stycznia o godz. 21:05

    I znowu chcę przyłaczyć się do Twojej konkluzji, o gmatwaniu będącym taktyką.
    To taktyka zamglenia lub mętnej wody.

    Mój komentarz
    Źródłem, oparciem dla taktyki gmatwania jest ogólny stan mentalności społeczeństwa, co się objawia niezależnie od partii sprawującej władzę słabym poszanowaniem słowa swojego, słabym poszanowaniem drugiego człowieka słabym zainteresowaniem życiem publicznym, państwem i prawem oraz trwaniu w skrajnościach – przyjaciel albo wróg, nieufność albo całkowite zawierzenie, itd. Takie społeczeństwo jest podatne na antagonizowanie.

    Na tej mentalności grają politycy, starają się tak grać, by ją wykorzystać. Jedni mają skrupuły, drudzy żadnych. PiS (ze swoimi narodowo-socjalistycznymi sojusznikami) tym się różni od innych, że twierdzi, iż skrupuły ma, i że tymi skrupułami są wartości, ale z drugiej strony powiada, działamy dla ochrony i kultywowania tych wartości, a więc musimy być zdecydowania i czasem trzeba przyfasować komuś. Taktyka niezbyt nowatorska.

    Społeczeństwo jest takie jakie jest – po części z mental;nością, wzorcami oszacowań dwuwartościowymi (dobry/zły, przyjaciel/wróg), nie obznajomione, konserwatywne, lecz powoli dojrzewa w nim kolejna zasada, która mówi, że jeśli ktoś stale jest w kłótni, sporze i stale się tłumaczy, że inaczej nie można, to ten ktoś powolutku staje się niewiarygodny. Społeczeństwo nie za bardzo poważa polityków kłótliwych, inicjujących ciągłe spory, w każdym razie dużo mniej niż kiedyś.

    Mechanizmy, procedury i zasady praktykowane w polityce pozwalają takim antagonizującym osobnikom dłużej przetrwać niż wskazywałaby na to opinia i wola społeczeństwa. Politycy się kryją, maskują, stosują pijarowskie sztuczki, podszywają się pod wartości, pod obronę narodu, itd.

    Wypada skonstatować, że demokracji nie zdobywa się jak himalajskich gór – jednym atakiem na wierzchołek. Demokracja wymaga cierpliwego dreptania, co najwyżej truchtu,
    Pzdr, TJ

  267. halen
    11 stycznia o godz. 21:28
    ,,Wiesiek, Ty zaprzeczasz sam sobie. Najpierw cytujesz jakiś tekst o tym, że 5 procent Amerykanów ma 2/3 akcji gospodarstw domowych, a na końcu podsumowujesz – kursy akcji nic nie znaczą.
    Wiesiek, jak to jest? Pieniądz wirtualny i nic ni znaczące akcje? Wiesiek, nas też nie ma?”
    Ubiegłeś mnie tejocie, ale tak to przeważanie jest ze spójnością wieśkowych analiz.

    Mój komentarz
    Halenie, tak to jest, że przepisywanie zapodanych do rozpowszechniania wiadomości o globalnym krachu, zerowej wartości pieniądza, akcji, kapitału, kredytów, itd. zwalnia od myślenia.
    Wiesiek odpowiadając na moje zapytanie pisze nie na temat o 21:35.
    Pzdr, TJ

  268. Z netu przekopiowuję odpowiedź na głupoty jakie wypowiada Ziobro
    „trzech sędziów zostało wybranych prawidłowo ! Panie ministrze ! Nie trybunał , tylko Sejm i Prezydent muszą się do tego zastosować !
    To Sejm i Prezydent mają problem z tą piątką później wybranych !”
    I jest w tej wypowiedzi sporo sensu. Skoro był wyrok w prawie decyzji PO , to jest on ostateczny. Prezydent nie zaprzysiągł 5 tkę wybraną przez PO i oni nie mogą orzekać puki tego nie zrobi. Pospieszył się PAD z zaprzysiężeniem 5 ciu wybranych przez PiS na podstawie uchwały, która już została oceniona przez TK. TK uznał, że nastąpił absurd, bo na podstawie tej samej ustawy nie można dwa razy wybierać sędziów i pozostawił w mocy swój poprzedni werdykt.
    Ustawa PiS jeszcze leży w TK , ale ocena jej nic nie zmieni , bo wg niej żadnego działania nie zrobiono.
    Rezultatem jest fakt, że jest obecnie 10 sędziów mających prawo orzekania i że sejm I PAD muszą się zastosować do decyzji TK w sprawie uchwały którą wniosło PO.
    W rezultacie PiS osiągnął jedynie chaos i narobił problemów , a jaki będzie tego wynik to dopiero zobaczymy.

  269. @maciek.g

    Ziobro dostał +3 z magisterki.

  270. konstancja
    11 stycznia o godz. 20:31
    Ziobrze adwokatowi nie powierzył bym żadnej sprawy , bo on nawt ewidentnie wygrana by położył.
    Ten człowiek nie umie czytać ze zrozumieniem i pokazuje że zupełnie nie zna się na prawie – niech się wstydzi ten co dał mu dyplom.

  271. NeferNefer
    11 stycznia o godz. 22:52
    Już napisałem co sądzę o tych co mu dyplom prawnika dali.
    Mój profesor z liceum do piątkowej uczennicy (z chemii) , nie mogę postawić ci dwójki z minusem bo bym skrzywdził moich uczniów.
    Jak za miesiąc odpowiesz na niedostateczny to możesz zostać , w innym przypadku szukaj innej szkoły (rodzice natychmiast ją przenieśli)
    Nasz nauczyciel miał ambicje by mieć olimpijczyków z chemii i ustawił poziom odpowiedni do tych ambicji. Jakoś dawaliśmy radę.
    Przynajmniej nie musiałem się wstydzić na pierwszym roku PW, gdzie jednemu z moich kolegów prof. Pokrasen napluł w indeks i wyrzucił za okno. (autentyczne!)

  272. maciek.g

    „Przynajmniej nie musiałem się wstydzić na pierwszym roku PW, gdzie jednemu z moich kolegów prof. Pokrasen napluł w indeks i wyrzucił za okno. (autentyczne!)”

    A powinienes. Powinienes wstydzic sie za tego, pozal sie Panie Boze „profesora”.
    Takie zachowanie nie jest tolerowane w normalnych krajach, gdzie mlodziez nie wychowuje sie w polskim kulcie ponizania blizniego. To bardzo smutne. Moze nawet nie zdajesz sobie sprawy jak takie fornalskie zachowania determinuja to co pozniej dzieje sie w zyciu publicznym. Wiec macie tak jak macie i chyba dalej bedziecie sie smazyli w polskim piekielku a PW jak nie bylo tak i dalej nie bedzie w pierwszej 500 uczelni na swiecie.

  273. @maciek.g

    Podobno profesorka się wstydzi. Ale skąd mogła wiedzieć że taka miernota wypłynie, pewnie dyplom na odczep się.

  274. Rynek akcji jest tak skomplikowany, więc omawiając go na blogu wszyscy oczywiście macie rację!
    @Cherubinek – dokładnie tak. Kult poniżania bliźniego kwitnie.

  275. Uchodzcy kluczowym problemem w relacjach RP z Niemcami i UE.

    Katarzyna Szymańska Bourginion pisze z Brukseli, że szef KE Juncker jest przeciw wszczeciu wobec RP specjalnej procedury nadzoru. Korespondentka radia RFM FM dodaje, że Juncker upomniał niemieckiego komisarza Oetitingera z powodu jego wypowiedzi dotyczącej konieczności wszeczecia tej procedury.

    Szymańska Bourginion pisze:

    „Reprymenda (dla Oettingera) jest sygnałem, że szef Komisji Europejskiej studzi emocje i po pierwszej fali gwałtownej krytyki przyszło w Brukseli opamiętanie. To nie znaczy, że KE akceptuje decyzje w sprawie Trybunału Konstytucyjnego, ale sam Juncker uważa, że Polska jest zbyt ważnym krajem, by spychać go do kąta. Nie chce stracić Polski w tak trudnym dla Unii – choćby ze względu na kryzys migracyjny – momencie – tłumaczył jeden z rozmówców naszej brukselskiej korespondentki.”

    Wypowiedz jest kolejnym dowodem, że podstawowym problemem w relacjach miedzy RP a Niemcami a w ślad za tym UE jest brak zgody RP na przyjmowanie kolejnych kontyngentów uchodzców i montowanie w tym celu blokujacej koalicji państw wschodniej UE.

    Krytyka i naciski wywierane na rząd RP zarówno przez rząd niemiecki jak i UE mają na celu, pod pozorem dyskusji nad łamaniem demokracji, realizację politycznego celu jakim jest wymuszenie zgody na przyjecie dodatkowych kontyngentów uchodzców.
    Ta mistyfikacja, ktorą nazwałbym dyskusją zastępczą, ma z kolei na celu uchronienie opozycji w kraju od jasnej deklaracji dotyczącej przyjecia uchodzców. Deklaracji, w przypadku zgody, kosztownej politycznie, bo przecież elektorat głownych partii opozycyjnych uchodzców podobnie nie toleruje jak elektorat rządzącej PiS.

    Nie da sie ukryć, że lepiej i zręczniej kruszyć jest rząd pisowski, też za pomocą polskiej opozycji, krytyką postępowania wobec TK czy zarzutami o ograniczanie wolnosci mediów niż wymuszać wprost przyjecie uchodzców.

    Ciekawe czy Niemcom i UE uda się w końcu skruszyć w ten sposób nieprzejednane wobec uchodzców stanowisko PiS?
    Ciekawe też co powiedziałaby opozycja gdyby przyciśniety przez UE do ściany rząd PiS zgodził się na osiedlenie w kraju 100 czy 200 tysiecy Syryjczyków?

  276. Ewa-Joanna (0:03)

    „wszyscy oczywiście macie rację!”

    Ty zartowniczlo pozwalasz sobie starym dowcipem z brodą, prawda?

    Przychodzi dwóch Żydów do rabina by ten rozsądził spór między nimi. Pierwszy opowiada jak to wygląda z jego strony, opowiada żarliwie całą historię na co rabin odpowiada:
    – Masz rację.

    Po nim opowiada drugi historię ze swojego punktu widzenia i stara się dowieść, że słuszność leży po jego stronie. Także na jego wywód rabin odpowiada:
    – Masz rację.

    Na te słowa nie wytrzymała przysłuchująca się wszystkiemu żona rabina i mówi:
    – Przecież to niemożliwe! Oni spierają się ze sobą, o to który ma rację, a Ty mówisz, że mają ją obaj? To niemożliwe!

    Rabin z niezmąconym spokojem odpowiada:
    – Ty też masz rację!

  277. Muszynianka napisała @21:42 „Może nawet konstytucję wzmocnić w rozdziale o TK.”

    Z góry zaznaczam, że jest to moje prywatne zdanie, na dodatek nie jestem prawnikiem, a tym bardziej – konstytucjonalistą. Już o tym pisałem na tym blogu, ale powtórzę dla tych, którzy nie zauważyli tego wpisu.

    Wystarczy zmienić tylko Art. 194 i Art. 190. Chodzi o wykluczenie partii politycznych, sejmu i senatu, rządu, a nawet prezydenta z procesu wybierania sędziów TK. Tę rolę powinno przejąć środowisko prawnicze lub jego część ze specyficznymi kwalifikacjami. Uczelnie prawnicze powinny akceptować kandydatury, może nawet powinny egzaminować kandydatów. Same wybory powinny być powszechne (dla prawników), bezpośrednie i tajne. W dobie internetu można takie wybory przeprowadzić w parę godzin.

    A oto brzmienie tych artykułów:

    Art. 194.

    1. Trybunał Konstytucyjny składa się z 15 sędziów, wybieranych przez środowisko prawnicze w wyborach tajnych i bezpośrednich na 9 lat spośród kandydatów zaakceptowanych przez uczelnie prawnicze. Ponowny wybór do składu Trybunału jest niedopuszczalny.

    2. Prezesa i Wiceprezesa Trybunału Konstytucyjnego powołuje Zgromadzenie Ogólne Sędziów Trybunału Konstytucyjnego.

    Art. 190.

    1. Orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego mają moc powszechnie obowiązującą. Decyzje Trybunału Konstytucyjnego zakwestionować może jedynie referendum środowiska prawniczego.

  278. ”Ciekawe czy Niemcom i UE uda się w końcu skruszyć w ten sposób nieprzejednane wobec uchodzców stanowisko PiS?”

    Już używanie słowa ”uchodziec” w stosunku do tej bandy brudnych tchórzy jest kompromisem.

  279. @Indoor prawdziwy
    A możesz wyjaśnić dlaczego: „bandy brudnych tchórzy”?

  280. Czytelnicy gadzinowki z Czerskiej propaguja ramowke 1 programu telewizji :
    ,, akty
    wczoraj
    Oceniono 67 razy -5
    PROGRAM 1 ~ TV Trwam (dawniej TVP 1)

    05.00 * Wstajem, Trwam i Wznosim Modły do Ojca { Dyrektora }
    10.00 * Boskie Sprawy – odc. 1: „Smoleńsk Pomścimy!!”
    11.30 * Jarosław Wielki – Król czy Święty?
    13.30 * Jak Oni Się Modlą? – odc. 7: O Cudownym Nawróceniu Sł. Bożego Św. Stanisława Piotrowicza
    15.00 * Ksiądz Szuka Żony ~ (albo Chłopca)
    16.00 * Biskup Szuka Ministranta
    17.00 * Idź na Całość (Poradnik jak wypełnić przekaz pocztowy dla Radia Maryja)
    17.30 * Jakie To Kazanie? – przygotowanie do matury z Wielebnym P. Glińskim
    18.30 * „Wieczne Panowanie Racz Nam Dać Panie…” – narada aktywu Komitetu Centralnego PIS
    19.30 * Wiadomości Prawe i Sprawiedliwe *
    20.00 * „Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie?” – program Wielkiej Inkwizycji – red. Mariusz Kamiński
    20.30 * Różaniec z Gwiazdami – Szansa na Odpust
    —————————————————————
    21.30 * Nowy serial – „Moda na Klempę” odc 7: Przebudzenie Klempy
    22.30 * Zbrodnia Smoleńska – odc. 9897
    24.00 * „Strzeż się pirata!” – n/t bezpieczeństwa w ruchu drogowym wykłada prezes telewizji narodowej – Jacek K. ps. „Frog”
    01.00 * Poradnik Kulturalno-Oświatowy „Między Nami Rasistami” – prowadzi Bł. Paweł Kukiz
    02.00 * Sejm na Żywo ~ Przyjęty przez aklamację będzie prawy i sprawiedliwy wniosek Episko-patów aby księża dostali po pińcet już na pierwsze dziecko a nie, jak planowano, dopiero na trzecie – co byłoby niezgodne z Konstytucją.

    Read more: http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,19459850,kandydatka-do-rpp-w-tv-trwam-o-eutanazji-osob-starszych-i-rzadach.html#ixzz3x0EbD1vp

  281. Banda brudnych tchorzy dlatego, ze Bratanek urodzil sie grubo po wojnie i nie zna z autopsji co to znaczy probowac zyc w strefie przyfrontowej.

    W strefie przyfrontowej, czy na terenach objetych dzialaniami wojennymi, nie da sie zyc. Wytrzymuja tylko ludzie starzy i niedolezni. Reszta bedzie probowala sie z tamtad wydostac. A gdy dochodzi do tego jeszcze jakies zagrozenie czystkami, etnicznymi, religigijnymi, czy innymi politycznymi, wtedy uciekinierstwo przybierac moze formy zorganizowane.

    Indoorek niewinniaczek ma problemy z uciekinierstwem zorganizowanym glownie, jak tusze. On powinien poczytac sobie troche o zjawisku historycznym ‚biezenstwo’.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Bie%C5%BCe%C5%84stwo

  282. Ze ‚odpowiednie czynniki’ beda probowaly zaimplantowac swoich agentow wsrod uciekinierow,, to masz pewne jak w ktoryms z bankow Sorosa. Tak bylo juz sto lat temu. Wsrod biezencow caratowych. Soros narodzil sie troche pozniej

    Bratanek o tym nie ma bladego pojecia. Choc Soros to jego wujek

  283. Niemieccy potomkowie zbrodniarzy wojennych , w swojej krytycy kierunku rozwoju , jaki przyjęła polska demokracja , nie kierują się unijnymi standardami i troską o demokrację w Polsce, a jedynie własnym interesem.
    Obłudni potomkowie Hitlera, pod płaszczykiem rzekomej obrony demokracji, starają się wcisnąć Polsce dwustutysięczną nadwyżkę syryjskiej siły roboczej , którą sprowadzili niemieccy przedsiębiorcy , dla obniżenia standardów pracowniczych w własnym kraju i powiększenia własnych zysków.

  284. Bywalec 2
    12 stycznia o godz. 9:10

    Zaślepienie wzrostem własnych zysków, kosztem zdestabilizowania własnego Państwa, to strategiczny błąd. Myslenie bardzo krótkowzroczne.
    Kolejny przykład prywatyzacji zysków i uspołecznienia strat.
    W kolejce są kolejne miliony uciekinierów od wojny i biedy…..

    Na tym tle, można się zastanowić czy medialna nagonka na Polskę nie jest próbą przykrycia wewnętrznych problemów Niemiec tematem zastępczym.
    Wykreowaniem zagrożenia demokracji w Polsce, usiłuje się zwekslować uwagę opinii publicznej na boczny tor.
    Ale to problemów nie usunie, jedynie przykryje.

    Czy obniżenie zysków niemieckich koncernów z eksploatacji polskich pracowników i firm o kilka miliardów, jest tak bolesne, szkodzi niemieckim INTERESOM w dużym stopniu?
    Raczej nie, więc o co ten medialny zgiełk?

  285. Kraśko, Polska, Wolność, ojczyzna i dupa maryna.

  286. Czy ktoś z blogowiczów oglądał wczorajszy program w TV 2: Tomasz Lis na żywo? Tam wystąpił też pan Petru. Ja odebrałam jego występ negatywnie, wg mnie on się ośmieszał. Pozdrawiam, Margit

  287. Bywalec 2

    Nie ma sensu uciekać od realnych problemów w jakieś gorzkie pastisze. Tym bardziej, że nikt lepiej od ciebie nie wie iż relacje polityczne między RP a Niemcami i UE nie zależą od jakiś problemów wewnętrznych Polski tylko od poziomu realizacji niemieckich czy unijnych interesów przez RP.

    Naprawdę nie ma powodu by z Niemców czy Eurokratów robić infantylnych idealistów zatroskanych wolnoscią słowa w RP.

    W 2012 roku wybory w Hiszpanii wygrała po raz kolejny prawica (PP). Ale wygrała słabiej niż poprzednio wiec nie mogła samodzielnie utrzymać władzy w publicznej tv – prawo przewidywało, że do przejecia mediów potrzeba było 2/3 głosów. Prawica by nie dzielić się władzą z lewicą w ciagu kilku dni, tuż po wyborach, zmieniła to prawo zmniejszając wymaganą większośc do zwykłej.
    I utrzymała monopol w mediach.

    Oszczędzę ci opisów jak prawica w ciągu ostatnich 4 lat ograniczyła wolność zgromadzeń, wolność wypowiedzi itp – doprowadzając de facto Hiszpanię do standardów państwa policyjnego.

    Czy UE wszczęła z tego powodu procedurę nadzorczą nad tym krajem? Czy Niemcy się tego domagali?

    Nie przypominam sobie.

    Skąd więc ta wyrozumiałość? Ano stąd, że Niemcy i UE wolały przymykać na ten zamordyzm oczy by w ten sposób uniemozliwiać przejecie władzy przez rosnącą w siłę lewicę, której rządy naruszyłyby ich polityczne interesy.

    Co się zresztą do końca nie udało.

  288. Napisz do kompletu, kilka innych życiorysów z uwzględnieniem przodków delikwenta.
    Tym razem niech to będzie ktoś z kaczej sfory.

  289. Chyba nie chodzi @gieryszowi ile zon mial Krasko i kto z kim jakie dzieci, ale o nepotyzm. Azeby go ziulustrowac trzeba uzyc nazwisk. Mysle, ze takich rodow z wiekszym lub mniejszym ojcem chrzestnym na czele jest znacznie wiecej – nie tylko w tv, nie tylko w Polsce. Jesli to mila sercu PO zdobylaby wladze, to jak postapilaby z zawladnietymi przez wraze PiS mediami?
    Teraz kto inny bedzie dzielil fawory, czy duza rodzine i znajomych ma nowy prezes? Przemknelo mi, ze ktos napisal po raz pierwszy korespondencje z Niemiec informujaca, a nie propagandowa. Moze jeszcze uda sie komus taka napisac.
    PS1 zauwazylam w wyliczance (bo ja przeczytalam wpis – taka ze mnie plotkara) nazwisko Barbara Pietkiewicz. To ta sama, ktora pisze artykuly spolecznosciowe w Polityce? Nie znosze tej kobiety, jest tak strasznie tendencyjna przeciwko kobietom. Szkoda ja wyrzucac, swietnie nadaje sie na rzeczniczke roli kobiety w starej i nowej Polsce.

  290. @mag
    Przeczytałem teraz posty porannych czytelników en passant i pomyślałem, że ta menda przezywa swoisty orgazm.
    Poruszył tych ‘z gorszego sortu’, „czytają mnie” – pomyślał.
    Boże, co to za ludzie, ci pislamiści?
    I pomyśleć, że to komisarz prezesa…
    BRRR, uciekam stąd, bo duszno.

  291. PiS w sprawie TK postąpił analogiczne do tego jak ostatnio, gdy przegrał głosowanie o Służbie Cywilnej
    ( PiS przegrało głosowanie nad wnioskiem jednym głosem – 16 do 15) PiS tego samego dnia zmieniło skład komisji, by nie przegrywać głosowań i zarządziło powtórzenie głosowania.
    Tylko, ze tu ma nie łatwo , bo TK jest niezależny.
    Niemniej mechanizm był taki PiS ‚owi nie spodobało się wybranie 5 sędziów do TK przez PO i aby wprowadzić swoich uznało arbitralnie że tamten wybór jest niezgodny z prawem i sami na podstawie tej samej uchwały wybrali 5 swoich kandydatów, oczywiście PAD tamtych nie przyjął ślubowania , a tych wybranych przez PiS tak.
    Ponieważ został złożony wniosek o ustalenie zgodności z konstytucją ustawy PO , TK go oceniło (już po wyborze sędziów przez PiS) i uznało ją za częściowo zgodną z konstytucja i uznało wybór 3 sędziów za właściwy. Ta decyzja zablokowała 3 miejsca w TK dla sędziów wybranych przez PO. Pospieszny wybór 5 sędziów na podstawie częściowo błędnej, ale już wykonanej ustawy spowodował że TK uznał wybór PiS za niebyły (Zgodnie z procedurą prawną nie wolno było tak postąpić. By zrobić ponowny wybór trzeba sądownie wykazać nieważność poprzedniego (kasacja) , a tego nie zrobiono)
    W rezultacie decyzją TK trzech sędziów prawidłowo wybranych przez PO czeka na to by Prezydent przyjął od nich ślubowanie. Dwa wolne miejsca wakują.
    PiS mógłby owszem zapuścić do sejmu decyzję o wyborze 2 sędziów na te miejsca i poprosić TK o ocenę zgodności z konstytucją takiej decyzji. TK musiał by ją uznać i PAD mógłby odebrał od nich ślubowanie co spowodowało by że zaczęli by orzekać. Tylko, że tego nie zrobi bo przyznał by, że poprzedni wybór 5-ciu był błędem.
    W rezultacie obecnie orzeka jedynie 10 sędziów.
    PiS decyzję TK chce politycznie zakłamać i wmówić swym wyborcom że TK przyznał im rację i znów są schody, bo gdyby przyznał rację to do orzekania w TK weszło by wybranych przez PiS 5 nowych sędziów, a sędziowie wybrani przez PO byli by z TK usunięci.
    Tymczasem decyzja TK wisi i czeka na sejm i PAD (pewnie się nie doczeka , ale spowoduje to zablokowanie 3 miejsc w TK)

  292. Bar Norte
    Hiszpański pucz medialny chadeków jest dla mnie nową wiadomością , a więc nie będę na ten temat zabierał głosu.
    Jeśli ma on służyć jako usprawiedliwienie poczynań PiSu w Polsce, to już twój problem. Krytyczne opinie wobec poczynań PiSu nie płyną z Niemiec , ale z unijnych instytucji i jeśli także ty nie chcesz , albo nie umiesz zauważyć tej różnicy, to stałeś się także już ofiarą PiSowskiej propagandy.
    Oficjalne stanowisko Niemiec w wzajemnych stosunkach z Polską przedstawił ambasador Nickel, mówiąc że dobre stosunki Niemiec i Polski są skarbem, który trzeba strzec i rozwijać .
    To jest także moja opinia , ale napewno nie PiSu. A więc próbuj tu komuś mącić w głowie.

  293. Bywalec 2

    Hiszpański pucz medialny Partii Ludowej i inne kagańcowe dla praw obywatelskich jej posunięcia nie są żadnym usprawiedliwieniem dla zamordystycznych zapędów PiS.

    Nie wiem skąd wytrzasnąłeś taki wniosek bo wyraznie i jasno napisałem o co mi chodzi.

    Powtórzę więc jeszcze raz by nie było niedomówień – unijna toleracja dla ekscesów autorytarnych hiszpańskiej prawicy (również niemiecka) są dowodem na to, że te same zjawiska polityczne w UE i Niemczech ocenia się różną miarą.
    A miara ta zależy od interesów politycznych establishmentu UE i Niemiec.

    Nie musisz mi też przypominać o tym co powiedzieli w ostatnich dniach ambasador niemiecki w Polsce, szef niemieckiego MSZ jak również rzecznik rządu federalnego.
    Nie musisz mi też przypominać o mitygowaniu niemieckich polityków pełniących funkcje w UE przez ich przełożonych z innych krajów.

    Zresztą zauważam, że dziś poziom histerii DW (barometr nastroju rządu RFN) zaczyna opadać – oczywiscie w stosunku do dnia wczorajszego.

    Zastanawiam się na jak długo. No i czy osiagnie poziom histerii z okresu walk niemiecko greckich.
    Syriza, Tsipras, Varaufakis… , pamietasz? Wtedy to się dopiero działo!

  294. Wiesiek
    Koszty społeczne to bardzo szerokie pojęcie i oczywiście można je ograniczać do kosztów finansowych, co przynosi szczególną chlubę wszelkim krytykom kapitalizmu, przedewszystkim tam gdzie chodzi o humanitarną katastrofę.
    Statystyczny okres przygotowania uchodźcy do szwedzkiego rynku pracy trwa 7 lat. W Niemczech ten czas będzie prawdopodobnie nieco krótszy, bo dzięki harz reformą ( agenda 2010 ), kraj ten zachował więcej niskowykwalifikowanych miejsc pracy. Mimo tego 7 lat , albo jeszcze krócej to czysty zysk, jesli tylko pomyśli sie o tym jak długo trzeba czekać na to , aż taki mały Szwed , albo Niemiaszek nada się do roboty i jakie koszty społeczeństwo przy tym ponosi, aby potem kapitaliści mogli mogli zbierać swoje żniwo.
    Ptaszki niebieskie i kapitaliści nie sieją , nie orzą …

  295. Bar Norte
    Skarżysz się , że w UE dwoma miarkami się mierzy , jak już przedtem pisałem medialny pucz w Hiszpani znam jedynie z twoich relacji, wydarzenia w Polsce są za to o wiele bardziej nagłośnione.
    Miałoby być tak jak piszesz i w Hiszpani rzeczywiście dzieje się to samo co w Polsce, to zgadzam się z tobą , że dwie miarki są tu absolutnie nie na miejscu i wydarzenia w obu krajach są godne tego samego potępienia.
    Stylizując różnicę zdań między Grecją i resztą strefy Euro , do wojny Niemiecko-Greckiej jesteś dla całkowicie w terminologi i modusie PiSowskiej propagandy, która także podług wszelkich dostępnych jej środków propagandowych , dąży do nowej wojny polsko-niemieckiej. W konflikcie Grecji z UE i Niemcami wiadomo, że szło o pieniądze, o co chodzi w propagandowym konflikcie PiSu z Niemcami , tak naprawdę nie wiadomo, a do wygrania dla Polski nie stoi nic , oprócz umocnienia nacjonalistycznych tendencji wewnątrz kraju, a co z tym związane umocnienia władzy waszego wodza.

  296. Bar Norte
    Z tego co znalazłem w internecie wynika , że przedstawiciele mediów publicznych w Hiszpani wystąpiły przeciwko nowej ustawie medialnej do Parlamantu Europejskiego i czekają na reakcję.

  297. Bywalec 2

    Po pierwsze się nie „skarże, że w UE dwoma miarkami się mierzy”. Po prostu stwierdzam, że tak jest.

    Po drugie nie dziwię się, że nie słyszałeś o hiszpańskim puczu medialnym czy innych ograniczeniach praw obywatelskich, które wprowadziła w ostatnich latach rządząca tam partia prawicowa.
    Skad bowiem mogłeś słyszeć skoro czołowe media unijne i niemieckie te naruszenia demokracji czy praw człowieka po prostu przemilczały? Bo nie na rękę im było nagłasnianie tych wydarzeń czy wspieranie lewicowej opozycji w Hiszpanii.

    Po trzecie w politycznej wojnie niemiecko-greckiej a co za tym idzie unijno-greckiej chodziło o interesy polityczne. One zwykle wymierzalne są w pieniądzach.
    Podobnie w politycznej wojnie polsko-niemieckiej czy polsko-unijnej też chodzi o interesy polityczne. I też wymierzalne w pieniądzach, bo jak sam wiesz najlepiej (wyżej pisałeś o tym do wieśka59) uchodzcy kosztują – w każdym razie w pierwszych latach ich adaptacji.
    A przecież tak naprawdę, w pierwszym rzędzie, o przyjecie uchodzców tu idzie a nie o poziom demokracji w Polsce – co uzasadnilem nocą.

  298. Hiszpania pokazała, że w pełni zgadza się z autorytarnym kursem Brukseli na skończenie z demokracją. Rządzący po prostu nabrali przekonania, że naród nie rozumie, co jest dla niego dobre, dlatego też wola władzy musi mu zostać narzucona siłą. Czy w jakikolwiek sposób różni się to od uzasadniania narzucenia komunizmu? To śmierć wszystkich wolności obywatelskich – już na naszym progu.

    Oto nowe uregulowania wprowadzone w Hiszpanii:

    1. Fotografowanie pracowników służb ochrony bezpieczeństwa i utrzymania porządku publicznego, a następnie udostępnianie tych zdjęć w mediach społecznościowych grozi karą grzywny do 30000 euro (zwłaszcza, jeśli na zdjęciu uchwycono brutalne potraktowanie członka społeczeństwa). Wysokość grzywny może wzrosnąć w zależności od liczby zwolenników, których masz na Instagramie lub innych serwisach społecznościowych.

    2. Twitowanie lub przekazywanie dalej na Tweeterze informacji o „organizowanym proteście lub jego lokalizacji” może być teraz interpretowane jako akt terroryzmu, ponieważ zachęca innych do „popełnienia przestępstwa” (pod wieloma względami „protestowanie” stało się obecnie przestępstwem). Brzmi jak „1984”? Poczytaj o Orwellu i jego pobycie w Hiszpanii.
    https://pracownia4.wordpress.com/?s=hiszpa
    ===========

    Macie o Hiszpanii…….
    WŁADZA musi kontrolowac Społeczeństwo, bo przecież wie lepiej, co jest dla niego dobre.
    To jest chyba jedno z uniwersalnych praw ludzkości.

  299. „…przedstawiciele mediów publicznych w Hiszpani wystąpiły przeciwko nowej ustawie medialnej do Parlamantu Europejskiego i czekają na reakcję.”

    Powodzenia w tym czekaniu!

  300. wiesiek59

    Własnie te orwellowskie ograniczenia wolnosci obywatelskich w Hiszpanii też miałem na mysli.

    To dorobek ostatnich 4 lat rządów tamtejszej prawicy.

    I co na to UE? Co na to wolnosciowe media niemieckie?

    Ano jajco!

    Bo przecież widmo przejecia wladzy przez lewicę (np Podemos) a co za tym idzie naruszenie interesów politycznych nakazuje cichą tolerancję dla prawicowego autorytaryzmu.

  301. 5. Bądź ostrożny z opowiadaniem dowcipów o rodzinie królewskiej! Jakikolwiek satyryczny komentarz o rodzinie królewskiej jest przestępstwem „przeciwko Koronie”. Na przykład: „Co Letycja i Biskup mieli do powiedzenia, po tym jak… (PRZEPRASZAMY, CENZURA).

    6. Nigdy więcej krytykowania wybranych członków władz państwowych i lokalnych – nawet jeśli mówią jedno, aby być wybranymi, a potem robią dokładnie odwrotnie. Żadnego pokazywania palcem ich hipokryzji! Nawet jeśli widzisz ich na ulicy rozmawiających ze sprzątaczem, wieczerzających w swojej ulubionej, drogiej restauracji lub gdy ich buty czyści na błysk absolwent fizyki, który nie może znaleźć porządnej pracy w kraju – krytykowanie ich zachowania jest teraz przestępstwem.

    7. Czy lokalna rzeka została tak skażona przez ulokowaną na jej brzegu fabrykę tworzyw sztucznych, że zamarło w niej wszelkie życie? Trudno! Protesty Greenpeace’u i im podobne zagrożone są teraz karą grzywny od 601 do 30000 euro.

    8. Spontaniczne protesty przez budynkiem Parlamentu są teraz nielegalne! Dla przykładu: jeśli Parlament przegłosował jakąś niepopularną ustawę lub też debatuje nad czymś wyjątkowo dla ciebie ważnym, protestowanie przeciwko temu jest teraz zagrożone karą grzywny od 601 do 30000 euro. Podpowiedź: użyj Goole Maps, by protestować zaraz za rogiem, ale nie podawaj lokalizacji na Tweeterze!
    ==============

    Gdyby przenieść to na polski grunt, nie wypłacilibyśmy cię…….

  302. Po trzecie w politycznej wojnie niemiecko-greckiej a co za tym idzie unijno-greckiej chodziło o interesy polityczne. One zwykle wymierzalne są w pieniądzach.
    Podobnie w politycznej wojnie polsko-niemieckiej czy polsko-unijnej też chodzi o interesy polityczne. I też wymierzalne w pieniądzach, bo jak sam wiesz najlepiej (wyżej pisałeś o tym do wieśka59) uchodzcy kosztują – w każdym razie w pierwszych latach ich adaptacji.

    Mój komentarz
    Kartko, dajmy na to, że pożyczyłem od Ciebie 2000 zł na oddanie za miesiąc. Po miesiącu mówię, ze na razie nie mam, ale w przyszłym kwartale na pewno spłacę. W przyszłym kwartale, na dzień przed terminem puka Kartka do mych drzwi i oświadcza – wiesz tejocie, jest taka sprawa, przebiłem dętkę w moim rowerze, koło się zwichrowało, potrzebuję pieniędzy na naprawę, mógłbyś te dwie paczki mi zwrócić?
    A tejot – jakim prawem przychodzisz przed terminem, jakim prawem mnie nachodzisz, wszyscy widzą, jaki masz w tym interes by wszyscy wiedzieli, pewnie polityczny interes, uspołecznianie długów, prywatyzacja strat, oddam jak będę miał. Ludzie, kartka przyszedł do mnie realizować swoje interesy, do mnie lewicowca, który dwa o biednych, żałuje ich i potępia chciwość bogatych, przychodzi taki niemiecki łeb Kartka i żąda zadośćuczynienia swoim interesom, dyktuje warunki, wciąga w spiralę zadłużenia. Itd.

    Kartko, pojechałem Twoją logiką. Co nie oznacza, ze odjechałem od lewicy i wygrażam wszystkim lewicowcom. Oznacza to tylko, że lewica nie powinna odjeżdżać od logiki dla celów patrymonialnych – zawładnięcia, patronowania wszelkim poczynaniom pokrzywdzonych i uciśnionych.
    Pzdr, TJ

  303. Bar Norte
    Co robiłeś nocą nie interesuje mnie.
    Jeśli jako Polakowi bliższa twojemu ciału jest hiszpańska demokracja jak polska , to raczej twój osobisty problem.
    Jeśli uważasz , że Niemcy i Unia jedynie instrumentalnie wykorzystują antydemokratyczne działania PiSu , dla osiągnięcia własnych korzyści, to troszcz się raczej o to aby Kaczyński takich instrumentów wrogom Polski do ręki nie dawał, zanim zaczniesz tych wrogów oskarżać o to , że grają na nich dla własnej korzyści.
    A demokracja , pluralizm , wolności osobiste , co to jest ?
    Przypomnę ci o tym , jak się obudzisz któregoś ślicznego dnia z buźką w kuble i wciąż jeszcze będziesz twierdził , żeś płetwonurek.

  304. Wszelkie analizy statusu Polski jako państwa narodowego i jej geopolitycznej roli w relacji do bieżących wydarzeń muszą zacząć się od uznania fundamentalnego faktu, że Polska jest atlantycką warownią i przyczółkiem w Europie Wschodniej. Zaraz po upadku PRL w 1989 roku Polska została szybko wciągnięta w projekt atlantycki w celu zrealizowania stuletniego marzenia o teoretycznie neutralnym, a w rzeczywistości zdominowanym przez atlantystów buforze, oddzielającym Europę od Rosji.

    Chociaż rzesze omamionego polskiego społeczeństwa Polski przekupiono i znęcono takimi „korzyściami”, jak przyspieszone wejście do NATO i UE, zwiększenie dostępu do zachodnich dóbr konsumpcyjnych i udział w różnych „prestiżowych” organizacjach międzynarodowych, rzeczywiste koszty wprowadzenia Polski do atlantyckiego projektu – choć propagowanego przez jego aranżerów jako „zwycięstwo europejskiego rozwoju” Polski – były katastrofalne w wielu kluczowych obszarach
    https://pracownia4.wordpress.com/2015/12/20/polska-na-rozdrozu/#more-9424
    =============

    Być może jedynie mie-Polacy, potrafią dokonać dobrej analizy interesów i statusu Polski?

  305. Dla porządku przypomnę, że odkąd rozpoczęła się dyskusja nad koniecznoscią przyjęcia uchodzców konsekwentnie opowiadałem się za tym by ich przyjąć.

    Konsekwentnie dowodziłem w wielu dyskusjach blogowych, że RP winna wykazać się solidarnością wobec swych europejskich partnerów jak również humanitaryzmem wobec uchodzców politycznych/azylantów.

    Dlatego teraz mogę pisać zgodnie ze swym sumieniem to co piszę. Na przykład sugerowac, że rząd PiS by uniknąć napięć międzynarodowych (Niemcy, UE) powinien po prostu przyjąć uchodzców.
    Ten jeden ruch polityczny, jeden kompromis z interesami Niemiec i UE z grubsza bowiem oczyści atmosferę wokół Polski – co starałem się dowieść w tej dyskusji.

  306. Bywalec 2

    „Niemcy i Unia jedynie instrumentalnie wykorzystują antydemokratyczne działania PiSu , dla osiągnięcia własnych korzyści”

    Podobnie jak niewykorzystywali antydemokratycznych działań hiszpańskiej Partii Ludowej dla osiągnięcia własnych korzyści.

    To się nazywa interes polityczny – „świadome dążenie jednostek lub grup społecznych (w tym przypadku państw i ich organizacji) biorących udział w działalności politycznej do celów przynoszących najwyższą korzyść polityczną.”

  307. Po 10 latach Prawo i Sprawiedliwość powraca do władzy. Prezydent i szef rządu będą z jednego obozu politycznego. Jaką więc teraz będzie Polska?

    Taka sama, jaka była. Ja nie spodziewam się jakichś większych zmian, poza retoryką, narracją. Myślę, że w rzeczywistości PiS nie jest partią wiele różniącą się od PO. Oba te ugrupowania nawiązują do wspólnej tradycji KOR-u, Solidarności. Pamiętam jak powstawały. To sa takie same środowiska, które wchodziły do jednej albo do drugiej partii, ale bardziej wchodziły tam na zasadzie towarzyskiej i personalnej, niż jakiejś ideowej. Ja osobiście nie podzielam poglądu o tym, że te dwie partie dzielą jakieś wielkie spory ideowe, czy też spór o dwie wizje Polski. W sprawach zasadniczych mówią dokładnie to samo. Zawsze traktowałem spór między nimi, przede wszystkim jako spór personalny, między Jarosławem Kaczyńskim a Donaldem Tuskiem i to swoje zdanie nadal podtrzymuję…”
    http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2015/11/prof-adam-wielomski-to-zadna-rewolucja/
    =================

    Do poczytania……

  308. TJ

    Ucz się…….
    Mechanizm grabienia zasobów danego kraju jest prosty jak budowa cepa.
    Masz opis, wyciągnij wnioski.
    Troszczącym się o giełdy, czy pozycję złotego, również pod rozwagę.
    To nie zależy absolutnie od nas.
    Tylko widzimisię paru wielkich graczy.
    ==========

    Jej degrengolada zaczęła się w 1994 roku, kiedy banki obniżyły stopy procentowe.

    Społeczeństwo ruszyło na kredyty, biorąc je na dowolny cel. Gospodarka uzyskiwała bardzo dobre wyniki, ale były one nienaturalne. Rozwój był następstwem sztucznie pompowanych kredytów, a nie naturalnym wzrostem zwiększonej sprzedaży firm.

    Należy tutaj odróżnić naturalny wzrost gospodarczy, od spekulacyjnego. Spekulacyjny polega na celowym obniżeniu stóp procentowych. Rząd Islandii albo nie rozumiał rzeczywistości ekonomicznej, albo został przekupiony przez banki. Dokonywał sprzedaży majątku narodowego, zadłużał kraj.

    W 1998 roku przyszedł krach gospodarczy. Islandia zbankrutowała. Ludzie stracili pracę i pieniądze.

    Nowy rząd był uczciwy i nie poszedł na układy z finansjerą, tak jak obecnie Grecja.

    Islandia powiedziała, że nie będzie spłacać kredytów i nie udzieli pomocy wielkim bankom. Nie będzie kolejnego mafijnego pakietu stymulacyjnego, który zamiast pomagać zwykłym ludziom, pomaga bankom i korporacjom.

    Rząd skupił się na pomocy społeczeństwu. Zamiast ciąć wydatki budżetowe, tak jak nakazuje MFW, Islandia pomagała najbiedniejszym. Banki nie dość, że upadły, to rząd ścigał prawnie bankowców za świadome dokonanie bankructwa Islandii.

    Islandia ocalała tylko dlatego, że nie uległa Międzynarodowemu Funduszowi Walutowemu. Realnie pomagała firmom i społeczeństwu.

    Ale zwycięstwo Islandii nie było całkowite. W dalszym ciągu nie odebrała bankierom najważniejszych elementów, które sterują gospodarką – podaży pieniądza i kreacji pieniądza.
    http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2016/01/atak-islandii-na-potege-miedzynarodowej-finansjery/
    ————–

  309. Okazuje się, że TK nie chce iść na udry z PiS i przyjął do orzekania 2 sędziów wybranych z 5 których ślubowanie odebrał PAD. Czyli wakujące 2 miejsca zostały już zapełnione. I teraz czeka na ruch PAD’a

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1329,title,Prezes-TK-Andrzej-Rzeplinski-wlaczylem-dwoje-sedziow-do-grupy-orzekajacych,wid,18098261,wiadomosc.html?ticaid=11649a

  310. Jak widzę po wpisach pod informacją o uzupełnieniu TK o tych 2 , to Pisowskich pisarzy dyżurnych krew zalała i piszą ogromne głupoty.

  311. Bar Norte
    Myślę, że dalsza bezpośrednia wymiana opini nie jest konieczna i każdy z nas spokojnie może skoncentrować na tym co go interesuje. Kto chce, niech poświęca swoją uwagę ograniczenią wolności w Hiszpani i niesprawiedliwym oceną stanu demokracji w Polsce i Hiszpani, przez UE, a inni niech się troszczą o polską demokrację i sojusznicze usytuowanie Polski w organizacjach międzynarodowych.

  312. „Własnie te orwellowskie ograniczenia wolnosci obywatelskich w Hiszpanii też miałem na mysli. To dorobek ostatnich 4 lat rządów tamtejszej prawicy.”

    Bar Norte,

    Orwellowskie ograniczenia idą znacznie dalej, oto inne ustawy dławiące hiszpańską wolność:

    1. Botellon (duże party czyli chlanie alkoholu na ulicy albo na plaży) kosztuje teraz 600 euro od łebka. Nie ma zniżek dla nastolatków (płaci tatuś albo mama).

    2. Za fotografowanie policjanta można pójść do ciupy. Dlaczego?
    Najlepiej zapytać o to przypadkowego mundurowego w czasie naszj następnej wycieczki do San Sebastian.

    3. Hiszpania jest jak wiadomo największym konsumentem marihuany w Europie. Przyłapanym na demonstrowanu tejże narodowej specjalności (w autobusie lub w barze) grozi teraz kara od 600 do 30 tys. euro. Gorzej niż za Franco.

    4. Wszelkie całonocne balangi na ulicach wymagają dużo starych kanap oraz plastikowych siedzonek. Zaśmiecanie ulicy tym sprzętem będzie kosztowało 600 euro + koszty usunięcia.

    5. Oplucie policjanta – od 600 do 30 tys euro.

    6. Działalność torpedująca działanie komornika/ewikcji – do 300 tys. euro.

    Więcej tych okropności do odnalezienia w sieci. Tam się po prostu nie da żyć.

  313. świetne zdjęcie do
    Czarnecki: Jarosław Kaczyński zrobił najwięcej, żeby zatrzymać Putina

    http://www.newsweek.pl/g/i.aspx/720/0/newsweek/635881100623028503.jpg

  314. wiesiek59
    12 stycznia o godz. 17:22
    Kiedyś pisałeś rozsądnie , a teraz zupełny odlot.
    To co napisałeś to totalne androny

  315. Daniel Passent
    Panie Redaktorze. Jako wystepujacy na Panskim blogu glownie w roli czytelnika sugerowalbym Panu mianowanie kilku najbardziej „slusznych” osob (stasieku, Lewy, mag) jako cenzorow i Super Inkwizytorow wpisow i gosci blogowych. Oszczedziloby to lektury wycieczek osobistych pod roznymi adresami. Mam wrazenie, ze dyskusja kreci sie wokol niczego.
    Nb. przed kilku miesiacami bylem w Polsce i po dyskusjach w gronie przyjacielsko-rodzinnych doszedlem do wniosku, ze panuje ogolna konfuzja na tematy polityczne. Wiele osob, goracych zwolennikow PO i przeciwnikow PiS w stylu mag, po analizie pogladow zaliczylbym do grona zagorzalych pisowcow.
    Pozdrawiam w Nowym Roku.

  316. duende

    „Tam się po prostu nie da żyć.”

    W Polsce jest podobnie choć wysokość kar bardziej dostosowano do mozliwości płatniczych ludności.

    Ale podkreslić muszę, że dzięki oporowi politycznemu ludności w Polsce, w odróżnieniu od Hiszpanii, wolno fotografować gliniarzy umundurowanych i tajnych brutalnie pacyfikujących demonstracje i umieszczać ich fotki w necie.
    Można też bezkarnie skrzykiwać się za pomocą netu na protesty i manifestacje – z czego korzysta aktualnie opozycja antypisowska.
    Nie mozna też traktować demonstracji jako aktów terroryzmu.

    Ps. A propos prawa do „jarania trawy”.

    http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/277894-prezes-wolnych-konopi-z-uznaniem-o-kaczynskim-i-macierewiczu-politycy-pis-szczerze-zaangazowali-sie-w-sprawe-legalizacji-medycznej-marihuany

  317. wiesiek59
    12 stycznia o godz. 17:22
    Następnym razem jak cytujesz artykuł to zrób to tak by było wiadomo że cytujesz , a nie piszesz od siebie.
    Bo gdy nie przeczytałem linka myślałem że to twoje przemyślenia.

  318. maciek.g
    12 stycznia o godz. 18:13

    To nie tylko moje wrażenie- że obie partie są w zasadzie jednym tworem.
    Łączą ich więzi towarzyskie, przeszłość, wspólny stosunek do wielu problemów, „przechodniość” z partii do partii.
    Jedynie animozje przywódców ich podzieliły.

    Zresztą, poczytaj wyżej analizę geopolityki i Polski w niej, z Pracowni.
    Jako materiał do dyskusji, punkt wyjścia, niezły materiał.

    Ps.
    Spierajmy się o punkty widzenia, wagę zagadnień w hierarchii.
    To lubię.
    Nie lubię wycieczek osobistych, gdy brakuje argumentów……

  319. PA2155
    12 stycznia o godz. 18:08
    Ocenzurowanie blogu prowadzi prawie zawsze do jego zamierania.
    Zupełnie inna sprawa jest blokowanie wpisów mających na celu obrażanie autora blogu i piszących na nim blogowiczów, oraz wpisów wulgarnych. Z tzw trolami blogowicze sami muszą sobie poradzić.
    To, że wielu ludzi w Polsce nie rozumie polityki, a więc i jawnie widocznych dążeń polityków to jest fakt. Tak jak i faktem jest, że ludzie dali się napościć politykom na siebie dla ich egoistycznych celów. Z tego powodu tak emocjonalne zaangażowanie , bez nawet próby pragmatycznego spojrzenia.
    Przywódca PiS dąży do likwidacji demokracji i ustawienie siebie w roli dyktatora, Przywódcom PO odpowiada demokracja i w ramach tego systemu chcą się jak najkorzystniej ustawić i oczywiście wygrywać wybory.
    Z tego właśnie powodu PiS Kaczyńskiego jest niebezpieczny dla ludzi chcących demokracji (a takich jest większość). Niestety nie wszyscy zdają sobie z tego sprawy. Głównym winowajca jest tu KK który dla swych egoistycznych celów poparł PiS całym swym autorytetem.
    Z tego powodu Polska ma problem.

  320. wiesiek59
    12 stycznia o godz. 18:27
    Przed chwila pisałem do PA, dlaczego PO i PiS to zupełnie różne partie (mimo pewnych podobieństw)
    PiS to partia typowo wodzowska i bez Kaczyńskiego praktycznie nie istnieje. Kaczyński jak można dowiedzieć się z wywiadu Torańskiej zawsze marzył o tym by rządzić i z innych jego wypowiedzi widać że nie jako premier w państwie demokratycznym , ale jako władca
    absolutny. Stąd ten Piłsudski i Pinochet. Widać, że dla niego największym wrogiem jest zawsze ten co w największym stopniu utrudnia mu realizację marzeń . Z tego powodu wrogiem stał się Tusk.
    Gdyby partie były tożsame to oczywiście by się dogadały i byłby POPIS tak jak sobie wymarzyli niektórzy redaktorzy. Takie połączone partie koalicja mogłyby zmieniać pod siebie konstytucje i dzielić między swoich co by chcieli przywódcy. Władzy by już nie oddały.
    Ponieważ tak nie jest – partie nie są tożsame. W demokracji często się zdarza przechodzenie polityków z partii do partii bowiem tylko niewielka ich liczba jest zaangażowana ideowo , większość poszła w politykę dla korzyści.

  321. @PA2155
    Chyba masz problemy z samym sobą, skoro za cenzurowanie uznajesz niezgadzanie się z czyimś poglądami i forsowanie swoich.
    A formy polemiki bywają różne.
    Wydaje mi się, że staram się mieścić w ramach ogólnie przyjętych za dopuszczalne. Nikogo raczej nie obrażam, a zdarza mi się obrywać, na szczęście ostatnio tylko w konwencji złośliwych żartów, choć różnie bywało. Odpłacam więc tym samym albo nie reaguję.
    A teraz moje credo, bo wciąż imputujesz mi coś, do czego w żadnej mierze się nie poczuwam.
    Jestem absolutnie za tym, by PIS jak najszybciej przeszedł do historii, podobnie jak PO, bo nastąpiło już tak ogromne zużycie materiału poststyropianowego (nawet jeśli wzbogacony został świeższym narybkiem, ale „filozofię” wciąż te same), że już nic sensownego z tego nie może urodzić.

  322. mag:
    „Chyba masz problemy z samym sobą, skoro za cenzurowanie uznajesz niezgadzanie się z czyimś poglądami i forsowanie swoich.”
    Jestem OK, zareczam Tobie.
    Pamietasz, ilu blogowiczow dostalo etykietke „pisowskich trolli” i „desantu prezesa”?
    Wciaz twierdze, ze prawie wszystkie partie w Polsce to polityczna „breja”, ktora musi odejsc w zapomnienie.
    Rozbawia mnie dyskusja o zmianach w mediach publicznych. Tam bylo kilka takich „rewolucji”. Poogladalem sobie nieco przekaziorow w Polsce. Podziwiam wytrzymalosc polskiej publiki, bo nawet mecze pilkarskie maja wage polityczna. Ludzie unikaja natomiast innych mediow, takich jak Al-Jazeera lub BBC, chociaz maja to na satelicie. Zauwazylem, ze nie bardzo ich to interesuje.

  323. PA2155
    Dawno Cię tu nie było, wiec informuję, że ostatnio nie było tym blogu sensownych, przekonywujących komentarzy zwolenników nowego rządu, z którymi dałoby się po prostu dyskutować przy dobrej woli obu stron, rzecz jasna. Raczej przepychanki na marnym poziomie hejtingu.
    Czekam na Twój post.

  324. @maciek.g
    12 stycznia o godz. 17:35

    Nie chodzi o udry czy ich brak, TK postąpił po prostu zgodnie ze swoimi wcześniejszymi wyrokami:

    http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/1647000,1,tk-nie-zbada-uchwal-o-wyborze-sedziow-co-z-tego-wynika.read

    zobacz wytłuszczony fragment i akapit pod nim.

  325. mag:
    „Dawno Cię tu nie było, wiec informuję, że ostatnio nie było tym blogu sensownych, przekonywujących komentarzy zwolenników nowego rządu, z którymi dałoby się po prostu dyskutować przy dobrej woli obu stron, rzecz jasna. Raczej przepychanki na marnym poziomie hejtingu.”
    Nie bylo o czym pisac,bo polskie zycie polityczne to, powtorze „polityczna breja”, raz z sosem sojowym, a raz- bez niego.
    Nie bardzo bawia mnie przepychanki o tym, czy jestem z PiSem, czy tez nie, opartych na kryteriach czy kocham Prezesa, czy tez Donalda Tuska. Nie pokusilbym sie rowniez na opis, co je dzieli. Wybieram slepote i niewiedze.
    Chyba obowiazuje tutaj ogolna zasada „jestem za demokracja” bez definiowania, co ten termin wlasciwie oznacza.
    Moi znajomi w Polsce domagali sie ode mnie stanowczej postawy anty-pisowskiej i pro-PO, chociaz sami nie poszli nawet do wyborow.

  326. PA2155 12 stycznia o godz. 19:23
    Chyba obowiazuje tutaj ogolna zasada „jestem za demokracja” bez definiowania, co ten termin wlasciwie oznacza.
    Moi znajomi w Polsce domagali sie ode mnie stanowczej postawy anty-pisowskiej i pro-PO, chociaz sami nie poszli nawet do wyborow.
    =================================================
    „Piękne jest to,od czego nic nie można odjąć,i do czego nic nie można dodać.” – Jerzy Drobnik.

  327. Wiesiek napisał:
    „W 1998 roku przyszedł krach gospodarczy. Islandia zbankrutowała. Ludzie stracili pracę i pieniądze.
    Nowy rząd był uczciwy i nie poszedł na układy z finansjerą, tak jak obecnie Grecja.
    Islandia powiedziała, że nie będzie spłacać kredytów i nie udzieli pomocy wielkim bankom. Nie będzie kolejnego mafijnego pakietu stymulacyjnego, który zamiast pomagać zwykłym ludziom, pomaga bankom i korporacjom.
    Rząd skupił się na pomocy społeczeństwu. Zamiast ciąć wydatki budżetowe, tak jak nakazuje MFW, Islandia pomagała najbiedniejszym. Banki nie dość, że upadły, to rząd ścigał prawnie bankowców za świadome dokonanie bankructwa Islandii.
    Islandia ocalała tylko dlatego, że nie uległa Międzynarodowemu Funduszowi Walutowemu. Realnie pomagała firmom i społeczeństwu.”

    Mój komentarz
    Wiesiek przepisuje, powtarza bajeczki o Islandii, która odmówiła spłaty długów.
    Otóż w Islandia banki jak najbardziej spłacają długi, ponoszą konsekwencje długów.

    Islandia nie odmówiła spłaty długów. Jest to kolejna heroizująca fama o Islandii, W Islandii odbyło się referendum z zapytaniem – czy obywatele zgadzają się spłacać długi z wysokimi procentami. Obywatele odpowiedzieli, że z procentami nie, bo są zbyt wysokie.
    Islandia spłaca długi nominalnie plus opłaty. Tak więc cała saga islandzka o rzekomej odmowie spłaty długów legła w gruzach Wieśku.
    Bankom w Islandii rząd pomaga.
    Pzdr, TJ

  328. Ciemny lud niegłupi, tej wojny na górze nie kupi

    Tej POPiSowej między PO i PiSem, jak niektórzy historycy 25-lecia twierdą – wymyślonej przed laty przez Jarosława Kaczyńskiego, polityka w końcu niestyropianowego, i nie komuszego, jak najbardziej upoważnionego do rozpętania tej wojny. I chciałby on, by w dole była masa ludzka, podległa, uporządkowana, załębiona w starych tradycjach, ciemna ludowa, oczywiście na swój sposób niegłupia.

    A od dołu patrząc na tę wojnę elit, elity PO i elity PiS, wygląda ona na miazgę, na breję, bez szansy elit na otrzeźwienie. Więc po co protestować, pikietować budynki przejomowane, pardon, odzyskiwane przez nową władzę. Po co w ogóle ja wybierać. Są kraje, gdzie wybór jest prosty i dobrze jest.

    Chyba że pojawi się trzecia siła. I jest taka, już za rogiem. Partia RAZEM, choć stoi osobno, z dala od tej wojny. Ona zrobi ludowi dobrze, socjalne zmiany wzniesie, trzecia siła odmienna od tej brei. I ja lubię taka narrację. Takie czekanie na Godota.

  329. tejot
    12 stycznia o godz. 19:59

    Jakieś analizy?
    Materiały?
    Linki?

    Czy tez twoje gołosłowne urbi et orbi?
    Za wyrocznię robisz ty, moge i ja……
    Tyle że ja podaję źródło, bądź cytat z mądrego człowieka.

  330. Pilzner:
    Sa jeszcze Nowoczesni i jedynie sluszni. Nie mozna o tym zapomniec. Dla kazdego umowa smieciowa w Biedronce.

  331. Pilzner:
    Troche mnie nie bylo na tym blogu, stad ponawiam pytanie o hasle- marzeniu R. Petru w stylu Wielkiego Skoku Mao: czy jest szansa, ze Polska dogoni Niemcy gospodarcza w ciagu 10 lat?

  332. PA2155 12 stycznia o godz. 20:21
    ………. czy jest szansa, ze Polska dogoni Niemcy gospodarcza w ciagu 10 lat?
    ======================================================
    Zakładając że Niemcy utrzymają średnią dynamikę PKB z ostatnich 30 lat (1,7%), a Polska będzie rosnąć w tym samym tempie co po roku 1990 (3,1%), to poziom życia naszych zachodnich sąsiadów osiągniemy za lat… 93, czyli w roku 2106 (dane wyjściowe dla roku 2013).
    http://www.bankier.pl/wiadomosc/Kiedy-Polska-dogoni-Niemcy-7243890.html

  333. Wiesiek napisał:
    „W 1998 roku przyszedł krach gospodarczy. Islandia zbankrutowała. Ludzie stracili pracę i pieniądze.”

    Islandia, Tajlandia czy Burandia – dla kopistów produkujących głupoty nie ma to wiekszego znaczenia. Podobnie 10 lat w lewo lub w prawo, who f#^%$g cares! Liczy sie, ażeby l zebrać lewicowe oklaski no izapierniczać dalej i dalej. Wpieriod, kak parachod.

    Byc moze, pewnego dnia, kopista się dowie, że Islandia przeszła kryzys dopiero w 2008. Nie umarła, żyje całkiem dobrze m.in. z powodu otrzymania „bailout”: 2.1 miliarda dolarów od IMF oraz 2.5 od sąsiadów zza wód i mórz.

  334. Tak z nieco innej beczki…..

    Co roku, sprzedajemy obligacje skarbowe za kilkanaście miliardów zł- denominowane w walutach obcych.
    Kto kupuje?
    Jaki jest rozkład geograficzny kupców?
    Czy któryś z nich, nie przedstawi w odpowiednim momencie żądania wykupu na kilkaset miliardów?

    Rynki finansowe są bronią, w rękach wielu krajów.
    Można w ten sposób wymusić koncesje gospodarcze, czy polityczne.
    Zadłużenie Polski to ponad 360 miliardów $.
    POTĘŻNE źródło nacisku……

    Może te obligacje mieć Rosja, USA, Niemcy……

  335. Partia Razem niewiele sobie robi z coraz ostrzejszego glanowania przez środowiska opozycyjne (PO, Nowoczesna, GazWyb i tzw Lewica Kawiorowa) chcące ją taką metodą skłonić do współpracy w ramach jednolitego, antypisowskiego frontu.

    Dzisiejsze wyrzuty i połajanki GazWyb pod swym adresem, które odbiły się w necie szerokim echem, olali.

    Tak więc Razem uparcie trzyma dystans i idzie za Zandbergiem swoją drogą – trzecią.

    Oto dzisiejsze komunikaty partii, tezy do przemyśleń:

    1. „Minął rok od wprowadzenia w Niemczech godzinowej płacy minimalnej na poziomie 8.5 euro. Chór biznesowych ekspertów przestrzegał niemal unisono przed „katastrofalnymi skutkami nieodpowiedzialnej decyzji”. Hans-Werner Sinn z Ifo alarmował, że w wyniku wprowadzenia płacy minimalnej zniknie milion miejsc pracy.

    Przez ostatni rok bezrobocie osiągnęło w Niemczech najniższy poziom od 1991 roku. Wzrosła liczba pełnoetatowych miejsc pracy i wpływy ubezpieczeń społecznych. Nowe miejsca pracy powstają zarówno w zachodnich, jak i we wschodnich landach, które miała dotknąć w wyniku wprowadzenia płacy minimalnej gospodarcza tragedia. Zatrudnienie rośnie także w branżach, w których dotąd płace bywały niższe od obecnego wynagrodzenia minimalnego. Efekt negatywny? Zbankrutowały firmy, które opierały swoje modele biznesowe na skrajnie niskich płacach. Ale tak pracownikom, jak i całej gospodarce wyszło to na dobre.”

    2. „Czy pstrokate billboardy muszą szpecić polskie miasta, a przystanki komunikacji publicznej wyglądać, jakby były zaprojektowane bardziej dla reklam niż dla ludzi? Są miejsca, gdzie wspólną przestrzeń traktuje się inaczej. Nieco ponad rok temu władze francuskiego Grenoble zakazały komercyjnych reklam w przestrzeni miejskiej. Ich miejsce zajęły drzewa i tablice na ogłoszenia społeczne.”

  336. jelita niemiecka(przynajmnie ta a czesc katolicka) nie rozni sie wiele od polskiej, ale jest grubsza i posiada wiekszy odbyt intelektualny;

  337. w luksemburgu jest podobnie, a nawet lepiej;

  338. co bysmy nie dyskutowali: ambasador na dywanik to jednak orient;

  339. Obejrzałem w TVN wywiad z ministrem Waszczykowskim
    Najogólniej oceniając, to minister się migał, zjeżdżał z pytań na wygodne dla siebie wątki (bezpieczne), perorował i tokował, mało co istotnego można było wychwycić z jego mowy. Niemniej powiedział, że:

    1) Opowiadał, że ta cała dyskusja o Polsce na forum unijnym, to jest przeniesienie konfliktu krajowego na forum międzynarodowe, opozycja chce przeszkodzić nowemu rządowi w naprawie prawa, przegrani walczą o swoje i w tym duchu wiele słów. Aha, że nie powinni wynosić polskich spraw za granicę – taka patriotyczna uwaga.
    Na zapytanie dziennikarza, czy niedawne głośne, z rozmachem podnoszenie w Parlamencie Europejskim przez przedstawicieli PiSu dyskusji o tym, że w Polsce wybory są fałszowane, nie było takim wynoszeniem – Waszczykowski przez około 10 sekund się plątał by wyjść na prostą i w końcu oświadczył, że poruszono temat w PE, ale to było co innego. Na uzupełnienie słowne dziennikarza dotyczące innego przypadku „wynoszenia” przez PiS spraw krajowych na forum międzynarodowe – wysoki przedstawiciel Polski (z PiSu) skarżył się w Berlinie, że w Polsce jest niesprawiedliwość i krzywda (coś w tym stylu), Waszczykowski odpowiedział ping-pongiem – tak ale to co innego, problem był zasadny. Teraz opozycja nie ma podstaw by wynosić krajowe sprawy na forum międzynarodowe. Itd.

    Ta krótka scysja słowna, bo inaczej tego nie można nazwać, ilustruje wiernie dwójmyślenie PiSowskie – to co nasze, to nasze i jest zasadne i prawdziwe, a działania wasze są nieusprawiedliwione, kłamliwe i szkodliwe dla Polski.
    I jesteśmy w domu. Po co dalej strzępić języki?

    2) Na zapytanie o czym rozmawiał Prezes z Orbanem w Niedzicy. Waszczykowski odpowiedział:

    Dyskusja była wielowątkowa, poruszono szereg spraw.

    Dziennikarz dopytuje dalej

    Waszczykowski wznosi oczy ku górze jak uczeń w szkole mówiący wiersz na pamięć i jak najbardziej na serio opowiada, że Orban i Kaczyński wspominali stare dzieje, gdy walczyli, byli w opozycji, itd.
    Minister Spraw zagranicznych opowiada widzom na całą Polskę takie knoty o spotkaniu międzynarodowym I sekretarza z premierem innego państwa, które trwało 6 godzin!

    3) Waszczykowski powiedział coś bardzo istotnego w temacie machinacji PiSowskich wokół TK, coś bardzo charakterystycznego dla PiSu.
    Otóż zapewnił on, że konflikt o TK nie może się zakończyć na gruncie twardego stania na gruncie Konstytucji, tylko musi to być ugoda polityczna, bo konflikt ma charakter polityczny. Innymi słowy Konstytucja nadal jest świstkiem papieru dla PiSu, należy się dogadywać politycznie, czyli na zasadzie interesów partyjnych, bo do tego sprowadza się propozycja PiSu – Konstytucję zostawmy na boku.
    TK dla PiSu jest atrapą, konstytucja akompaniamentem dla rządzących.
    PiS proponuje się „dogadać” o TK między partiami na gruncie politycznym, czyli atrapa i akompaniament zostaną z tyłu. Tu wyszło doskonale, gdzie PiS ma państwo, Konstytucję i obywateli.
    Pzdr, TJ

  340. Szydło mówi:
    „Premier dodała, że zmiany wprowadzane przez PiS są trudne do zaakceptowania „dla wielu wpływowych sfer, także poza granicami naszego kraju”. – Przede wszystkim dlatego, że naruszają ich interesy, ograniczają wpływy. Do tej pory wiele zagranicznych firm; banki i sieci hipermarketów płaciły niewspółmiernie niskie podatki. W niewielkim stopniu dzieliły się z Polakami zyskami ze swojej działalności. Zmieniamy to! Rząd Prawa i Sprawiedliwości jest dziś atakowany właśnie z tego powodu. Właśnie dlatego, że nasz program realizujemy skutecznie i z determinacją.”
    Tutaj popieram PiS.

  341. tejot

    „konflikt o TK nie może się zakończyć na gruncie twardego stania na gruncie Konstytucji, tylko musi to być ugoda polityczna, bo konflikt ma charakter polityczny.”

    Ale takie jest również zdanie wiekszosci konstytucjonalistów.

  342. Ociec Padre!!!
    12 stycznia o godz. 20:30
    dziekuje!!!

  343. byk
    z g.20:54
    Mam nadzieję, że dywanik orientalny, czyli „pers”.

  344. Jeszcze raz podkreślił to prezydent Islandii Ólafur Ragnar Grímsson podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos w 2013 r. Zapytany, dlaczego Islandia wygrała, gdy inni ponieśli klęskę, odrzekł, że po prostu nie śledzili dominujących, wręcz ortodoksyjnych rozwiązań, stosowanych w zachodnim świecie w ciągu ostatnich 30 lat. Podstawą sukcesu było wprowadzenie kontroli waluty, zapewnienie wsparcia najbiedniejszym, odmawianie ratowania banków i odrzucanie programów oszczędnościowych, których ciężar ponieśliby najubożsi i zwykli pracownicy17. Obywatele nie mogą ponosić odpowiedzialności za nieodpowiedzialne lub nawet nieuczciwe działania podejmowane przez finansistów, a banki nie mogą być jedynym sędzią w sprawie reguł współczesnej gospodarki.Sukces Islandii to nie tylko zwycięstwo nad kryzysem gospodarczym, który wybuchł w 2008 r. Polega on również na pokazaniu światu, że paradygmaty, w które wierzą i które przyjmują ekonomiści na całym świecie, czasami można i trzeba obalić. Inne od promowanych rozwiązania gospodarcze mogą przyczynić się do znacznie lepszych rezultatów. Tymczasem nadal wielu ekonomistów uważanych jest za naukowców, którzy odkrywają prawdy ogólne i jedyne słuszne prawa kierujące gospodarką. Jak jednak zauważa cytowany już prof. Ladislau Dowbor, ekonomiści nie są naukowcami badającymi prawa przyrody, lecz osobami, które studiują mechanizmy oparte na praktykach społecznych.
    http://nowyobywatel.pl/2013/04/15/prawdziwie-zielona-wyspa/
    =============

    CBDO………

  345. goodbye
    david bowie

    szpony templariuszy
    zacisnely sie na strusiu
    na amen
    i nie ma gdzie dzioba wsadzic
    nawet w marsjanski piasek
    nad ktorym szaleje
    tornado

    teraz
    gdy znowu bruk siega idei
    śpiewam

    goodbye
    david bowie

  346. @ byk!!!
    Nie ma sprawy, zawsze do usług.

  347. Którą siłą jest partia Razem

    Faktycznie zwrócono mi uwagę, że jest Nowoczesna Petru & Co. Co zaburza mi tok myślenia i wywala trójsiłową konstrukcję. Czyli muszę wracić do deski z projektami. A więc opierając się na ostatnich sondażach pierwszą siłą jest Nowoczesna, bo w Biedrodnce nie tylko są ekspedienci, lecz także kupujący, oraz towary w niskich cenach, najniższych w Europie, ze słynnymi ośmiorniczkami i do nich odpowiednimi napitkami, czego też nie należy bagatelizować. Aczkolwiek chodzą słuchy o podniesieniu akcyzy na piwo i lekkie trunki, co ma wprawadzić rząd, tymczasowo opanowany przez drugą siłę – PiS, rozszerzająco zwany też ZP. Dalszych sił jest kilka, słabnąca siła PO, Kukiz, ZL (SLD, TR, UP, etc), PSL, Korwin. Partia Razem jest 8. siłą (słownie ósmą), gdy się policzy według partyjnych reguł zaproponowanych mi. Ósma siła, z bardzo niskim wsparciem, z marksistowskim rodowodem w kraju katolickim i przez marksizm nienajlepiej doświadczonym nie rokuje najlepiej. Do tego dochodzi to, że zdezorientowana programowo. Pisze red. Leszczyński o dość lewicowych poglądach: Opowiadanie, że „przez 26 lat odbierano nam nasze prawa”, to złowroga głupota.

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75968,19461611,uparte-razem-wciaz-osobno.html#ixzz3x42mwdS8

    Konieczny mówił jeszcze, że KOD to „pospolite ruszenie wielkomiejskiej inteligencji i klasy średniej”. Ale to jest też elektorat Razem! Nie istnieje żaden mityczny „proletariat”, który się nagle obudzi i na tę partię zagłosuje!

    Wolności liberalne – których uosobieniem są takie instytucje jak Trybunał Konstytucyjny – w retoryce prawicy i lewicy uznawano za przejaw hipokryzji i „formalizmu”. Bo co komu po wolności słowa, skoro nie ma co do garnka włożyć?

    i konkluduje:

    Polska demokracja ma swoje wady, ale lepszej na razie nie mamy, a i tę PiS już psuje. Rozumiem niechęć lewicy do pokazywania się wspólnie z politykami z PO czy Nowoczesnej. Ale tu chodzi o obronę podstawowych pryncypiów, a nie o podpisywanie się pod programem Petru. Na opowiadaniu głupstw i dziecinnym, zacietrzewionym uporze Razem może tylko stracić.

    A ja sądzę, że Razem jest siłą zerową.

  348. @wiesiek59
    12 stycznia o godz. 21:20
    Australia postąpiła podobnie – zamiast pompować miliardy w pomoc bankom zwyczajnie rozdała je ludziom i to pozwoliło przejść przez kryzys 2008 w miarę bezboleśnie. No i jednak nasze banki maja jakiś tam kaganiec nałożony przez rząd.

  349. mag:
    i do tego perskie oko?

  350. Co sądzą wszyscy konstytucjonaliści?

    Że spór o Trybunał może być rozwiązany jedynie metodą polityczną, tzn. obie strony sporu muszą zaakceptować nadrzędność Konstytucji.

    W dzisiejszych Gościach Passenta jeden rozmówców zauważył, że „rozstrzygająca instancja” musi zrewidować swoją pozycje. I wydać zlecenia w dół, do Pałaców Władzy. Prowadzący audycję nabożnym szeptem wskazał o kogo chodzi – to Wielki Strateg. Jeśli ktoś nie wie, o kogo chodzi, to chodzi o Miłośnika Kotów z Żoliborza.

  351. Obywatele, rodacy. „Jeśli chce merytorycznie dyskutować tym bardziej jesteśmy na to gotowi i otwarci” – powiedziała w dzisiejszym orędziu premier Beata Szydło. Dodała, że „taki dialog jest Polsce potrzebny”. No więc zabierajcie się do merytorycznego dialogu. Jeśli nie chce, żeby to prezes Kaczyński powiedział wam, co jest Polsce teraz potrzebne.

  352. Skoro Razem jest „siłą zerową” to rodzi się pytanie: po co red Leszczyński z Gazety Wyborczej się Razem zajmuje? Po co tej „sile zerowej” poświęca swój cenny w tak dramatycznych okolicznościach czas?

    Po co Gazeta Wyborcza nieomal co dnia poświęca Razem tekst prośbami i grozbami usiłujacy tę „siłę zerową” skłonić do udziału we froncie antypisowskim?

    Po co to w ślad za Gazetą Wyborczą robi też Polityka? Patrz nowy tekst Edwina Bendyka:

    http://antymatrix.blog.polityka.pl/2016/01/12/spolem-szanse-dla-lewicy/?nocheck=1

    Nie mówiąc już o Krytyce Politycznej, ktorej upór Razem już rozum odbiera.

  353. A może red Leszczyńskiego tak poruszył wywiad, którego Zandberg udzielił Tygodnikowi Powszechnemu?

    I w swej bezczelności tak wywalił co myśli o jednolitym froncie antypisowskim:

    „Taka pozorna jedność – pod rękę ze skompromitowanym establishmentem – niczego nie przyniesie. Nie będziemy wchodzić w samobójcze koalicje, które być może okazałyby się korzystne dla nas na krótką metę, ale byłyby jednocześnie zamknięciem sobie drogi do tych grup społecznych, do których musimy dotrzeć.

    Do pierwszego szeregu w protestach przeciw niszczeniu państwa prawa wyrywają się dziś ci, którzy sami wyjęli pierwszą cegiełkę z tego muru. (…) Hipokryzją byłoby stawanie na jednej platformie z posłami PO i PSL.

    Liberalne okopy, w których chowają się dziś niektórzy lewicowi publicyści, nie są w stanie wiele obronić. (…) Mają złudne poczucie siły i bezpieczeństwa, że „jest dobrze, bo w Warszawie tysiące ludzi przyszły na demonstrację” – ale tak naprawdę zamknięcie się w środowisku wielkomiejskiej inteligencji oznacza nieme przyzwolenie na scenariusz w stylu węgierskim.”

  354. wiesiek59
    12 stycznia o godz. 20:39
    Tak z nieco innej beczki…..
    Co roku, sprzedajemy obligacje skarbowe za kilkanaście miliardów zł- denominowane w walutach obcych.
    Kto kupuje?
    Jaki jest rozkład geograficzny kupców?
    Czy któryś z nich, nie przedstawi w odpowiednim momencie żądania wykupu na kilkaset miliardów?

    Mój komentarz
    1) Wiesiek, obligacje mają termin zapadalności, czyli zwrotu długu. Po upływie tego terminu wierzyciel może się domagać wykupu obligacji (zwrotu długu). Właściciel obligacji nie może żądać od państwa wykupu w dowolnym terminie. Właściciel obligacji może nimi handlować na giełdzie. Rynkowe ceny obligacji na giełdzie są pewnym wskaźnikiem zaufania do finansów państw, które te obligacje wypuściło.

    2) O Islandii jest multum informacji w sieci. Przy czym część informacji jest mocno nasycona ideologią, czyli interpretowana stronniczo.
    W Islandii w 2008 roku zbankrutowały 3 największe banki. Banki te prowadziły rozbuchaną akcję kredytowa, oferowały niezwykle wysokie procenty za depozyty, pożyczały od innych i same kredytowały. Powstała bańka finansowa, która w końcu pękła. Jak wynika z informacji analityków finansowych łączna wartość ma i winien w tych bankach, to była 10-krotnośc GDP Islandii.

    Rozpoczęły się perypetie Islandii. Chodziło przede wszystkim o gwarancje państwowego funduszu bankowego (coś takiego istnieje w Polsce i wypłaca niedomagającym SKOKom potężne sumy) dla depozytów bankowych oraz rożnych innych zobowiązań. Kto miał je zrealizować i z czego?

    Największe zobowiązania były wobec zagranicy (brytyjskie i holenderskie). Przeprowadzono dwa referenda, w których pytano społeczeństwo o zgodę na konkretną umowę rząd Islandii – banki brytyjskie i holenderskie dotyczącą spłaty zobowiązań zagranicznych.
    W obu referendach odrzucono te umowy, mimo, że rząd namawiał do głosowania na tak. Rząd nie odmówił spłaty, rozmowy trwały. W trakcie różnorodnych ugód Islandia wynegocjowała olbrzymią pomoc (w stosunku do GDP Islandii) międzynarodową, przede wszystkim z Międzynarodowego Funduszu Walutowego oraz z krajów skandynawskich. Dziś Islandia wychodzi powoli na prostą. Duża część pomocy z MFW już została zwrócona.

    Tak że nie ma co opowiadać, że Islandia przestała płacić i że to zagraniczne banki ssały pieniądze z Islandii. To trzy islandzkie banki poszły na całość i w końcu pękły zostawiając obywateli Islandii na lodzie – bez oszczędności. Toteż rząd islandzki zareagował srogo – wsadził do więzienie (zgodnie z islandzkim prawem) ponad 100 (?) urzędników kierujących bankami, których nieodpowiedzialna akcja kredytowa i depozytowa naraziła państw na potężne zawirowania.
    Pzdr, TJ

  355. Ewa-Joanna
    12 stycznia o godz. 21:40

    Tak się długo zastanawiałem, jak syntetycznie ująć problem giełdy, najprościej jak można.

    Są dwie grupy.
    1- INWESTORZY, którzy kupują akcje rokujących firm, i trzymają je przez dziesięciolecia.
    Otrzymując z takich inwestycji w niektóre branże, solidną stopę zwrotu.
    Nie interesuje ich kurs, tylko dywidenda.
    Kapitał zaangażowany w taki model, określmy jako „1” w proporcji.

    2-Inna grupą, są SPEKULANCI giełdowi, angażujący sie w operacje na kilka milisekund, góra kilka tygodni. Ich zaangażowanie w materialne wartości typu budynki, maszyny, kadrę, technologie, jest zerowe.
    Dla nich, papier czy zapis elektroniczny sie liczy- jedynie.
    Ilość tego kapitału buszującego po giełdach światowych, ocenia się na „8” do „12”.

    Takie są mniej więcej proporcje między gospodarka realną a wirtualną.
    Ofiarą spekulacji może paść wszystko.
    Surowce, żywność, nośniki energii.
    A za wzrost cen płacą ludzie REALNI, nie wirtualni…….

    Mniej więcej, tak to widzę.
    Oddzielam papier z przyrzeczeniem dostawy, od towaru.
    To że spada wycena giełdowa australijskich kopalń żelaza, czy węgla, nie świadczy o tym, że trzeba zaprzestać wydobycia i dostawy do kontrahentów mających WIELOLETNIE umowy. Bo GIEŁDA i spekulanci tak mówią- że się nie opłaca……..

  356. Czekanie na godo…., pardon, na dobrą zmianę

    Dobra zmiana jest nakierowana na obywatela, aby mu/jej zrobić dobrze. A tu mamy odciążenie sądownictwa sprawą Mariusza K., naprawę TK, polonizację i odkomuszanie mediów, i to w dwóch etapach, odpowiednie usadowienie prokuratury w strukturach państwa, opodatkowanie „tłustych misiów” w bankach i hipermarketach …

    Zachwytom nad opodatkowaniem tych, „którzy maja pieniądze” są słuszne moralnie. Ale co one dają Kowalskiemu? Na razie nic, jedynie przychody do budżetu, aczkolwiek szacunki faktycznego uzysku dla wzmocnienia budżetu i sfinansowania „programu socjalnego” są podzielone (optymistyczne – PiS, po pesymistyczne – EBC, etc.). A program socjalny, w expose obiecany w pierwszych 100 dniach, a już połowa ich minęła, choć ustawy były gotowe, w niebieskiej teczce wożone z wyborczego zebrania na zebranie z TVP włącznie. Na razie są wszystkie w konsultacjach, jako ustawy poselskie wiszą w Sejmie w wersjach przed konsultacjami, te nawiększe poza 500 zł na dziecko, odłożono ad calendas graecas, którym zawiaduje wicepremier Morawiecki, zdaje mi się.

    Miażdżaca większość wyborców nigdy nie wierzyła, że PiS zrealizuje wszystkie obietnice socjalne. Ciekawe jaki procent ekonomistów wierzy w 5-6 procent wzrostu PKB za 3-4 lata? Hm, jaka zmiana, ta zmiana.

  357. „Scenariusz w stylu węgierskim”???

    Tzn? 1948, czy 1956. Czy 2010? Czy na Węgrzech jest proletriat, do którego nikt się nie zwrócił. A teraz Zandberg się zwraca do proletariatu polskiego, bo klasa średnia z lewicowym zapałem jest nie warta zachodu.

    Ale co mi do niego, skoro do mnie się nie zwraca. Jak zostanę robociarzem, proletariusze/prekariuszem to się zainteresuję. Póki co zero zainteresowania.

  358. „Póki co zero zainteresowania.”

    Nie jest to dla mnie zaskakujące.

    Zauważyłem, że im dalej od wyborów tym przegrani w nich coraz ściślej, szczelniej zamykają w swej grupie, grupach własciwie – w swoim sosie. Zamykają się przed innymi by uniknąć za wszelką cenę jakiś kompromisów. I by nie zakłócić swych idei strzelistych jakimś rewizjonizmem.

    Skąd ja to pamietam… .

    Postępujący izolacjonizm (elitaryzm) – tak bym to nazwał.

    Izolacjonizm (elitaryzm) ideowo-organizacyjny to zaskakująca strategia polityczna w demokracji. Nawet liberalnej.

    No ale pozostaje mi życzyć powodzenia za 4 lata.

  359. @wiesiek59
    12 stycznia o godz. 22:11
    Zacznijmy od tego, że przestarzała formuła akcyjna, pochodząca sprzed prawie dwóch wieków jest zupełnie odjechana w nowej, komputerowej rzeczywistości i pełni tylko role dekoracyjną.
    Normalnie firma wypuszczała akcje, żeby zdobyć fundusze na dalszy rozwój, ludzie inwestowali i dostawali za to dywidendy. Jasne i uczciwe. O 5 po południu giełda się zamykała i o transakcjach nie było mowy aż do otwarcia dnia następnego.
    Ale w dzisiejszych czasach korporacji i międzynarodowych wielkich firm, nikt nie dojdzie co się dzieje, a programy komputerowe przeprowadzają tysiące transakcji w ciągu sekundy. Nie ma znaczenia czy giełda jest otwarta czy nie – transakcje się odbywają. I już dawno przestało to być rzeczywiste. Za to łatwe do sterowania.
    Czyli tak naprawdę twoi „inwestorzy” to naiwniaki do oskubania.

  360. @Bar Norte
    Ja trzymam za nich kciuki, wybrali dobrą drogę. I jak na zero zainteresowania, to się sporo o nich mówi 🙂

  361. „Miażdżaca większość wyborców nigdy nie wierzyła, że PiS zrealizuje wszystkie obietnice socjalne. Ciekawe jaki procent ekonomistów wierzy w 5-6 procent wzrostu PKB za 3-4 lata? Hm, jaka zmiana, ta zmiana.”
    Szkoda, ze zauwaza sie demagogie tylko u jednej strony, podczas gdy uprawiala ja kazda z partii w okresie przedwyborczym. Stad te ksiezycowe marzenia o dogonieniu Niemiec Wielkim Skokiem. I to w ustatch takiego trzezwego czlowieka jak Petru. Z dwojga zlego wybaczylbym to pisowskim demagogom, to naturalne, bo trudno przyjac, ze kiedykolwiek mowili lub beda mowic prawde.

  362. Ewa Joanna

    Mam dla ciebie niespodziankę.

    Michnik o Davidzie Bowiem. Wspomnienie pośmiertne nosi tytuł „Tańcz, tańcz, tańcz poprzez ogień”

    Fragment:

    „Wiemy, kto sprawił, że Bowie poważnie zainteresował się rzeczywistością społeczną, polityką, nierównościami. Tą osobą był Brian Eno. Okres ich intensywnej współpracy w Berlinie końca lat 70. stanowi osobny mit w twórczości Bowie’ego, począwszy od „klimatu podzielonego miasta”, poprzez „awangardowe techniki twórcze” (m.in. wykorzystanie burroughowskich technik cut-upu oraz kart Oblique Strategies stworzonych przez Eno), aż po historie nagrywania poszczególnych eksperymentalnych dźwięków. W tym wszystkim jednak często umyka to, że to właśnie wtedy Bowie, w trakcie kokainowego detoksu, zaczął pisać teksty na różne sposoby krytyczne wobec Zachodu. Na Station to Station znajdziemy jeszcze silne fascynacje Nietzscheańsko-Crowleyowskie, w tym czasie udzielał też (jak później twierdził – jako ówczesna persona sceniczna, Thin White Duke, a poza tym pod wpływem narkotyków) wywiadów, w których wychwalał faszyzm. Począwszy od trylogii berlińskiej Bowie zaczyna jednak mówić o rzeczywistości społecznej z lewicowej perspektywy. To wtedy właśnie „inność”, która była bohaterką tylu jego wcześniejszych utworów zatraca wymiar „kosmiczny”, a zyskuje społeczny oraz etniczny. Nieprzypadkowo Bowie przeznaczył utwory z berlińskiego okresu na ścieżkę dźwiękową do filmu Christiane F. – My, dzieci z dworca Zoo. Nieprzypadkowe są też postaci innych, które grał w tym okresie w teatrze – tytułowa postać w adaptacji Baala Bertolda Brechta, John Merrick w adaptacji Człowieka-słonia Bernarda Pomerance’a. Nieprzypadkowo wreszcie grupę utworów z przełomu lat 70. i 80. odczytać można jako krytykę stosunku Zachodu wobec państw trzeciego świata (Fantastic Voyage, It’s No Game, Let’s Dance, China Girl).”

    Całość poniżej

    http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/muzyka/20160112/david-bowie-antek-michnik-tancz-poprzez-ogien

  363. PA2155

    „Miażdżaca większość wyborców nigdy nie wierzyła, że PiS zrealizuje wszystkie obietnice socjalne”

    Ale chyba nie chodzi o wyborców PiS. Ci akurat w to wierzyli. I to oni stanowili jednak wiekszosć.

    Poza tym zastanawia mnie wyrażane na blogu przekonanie, że jesli PiS nie zrealizuje zapowiedzi reform socjalnych to ludzie z nich zrezygnują.
    Dlaczego mieliby tak postąpić?
    Przecież jesli PiS ludzi zawiedzie to jakaś inna partia przejmie socjalne postulaty. I ten cały elektorat.

  364. Ewa-Joanna, Bar Norte
    Jeszcze raz David Bowie. Kurcze, już klasyk
    https://www.youtube.com/watch?v=YYjBQKIOb-w

  365. To troche rozjasnilo ciemnosci stanu wojennego w Polsce. Przynajmniej mnie.
    https://www.youtube.com/watch?v=N4d7Wp9kKjA

  366. Ewa-Joanna
    12 stycznia o godz. 23:08

    To właśnie jest problemem współczesnej cywilizacji.
    brak STAŁOŚCI.
    Fundusze emerytalne inwestują w akcje giełdowe.
    I zamiast emerytur pod palmami, może okazać się, że nie ma na wypłatę kolejnej…….
    zostały ograne przez cwaniaczków, grających w innej lidze.
    Na polskim FOREXSIE majątek traci w pierwszym roku 80% graczy.
    Trzeci, przeżywają jednostki.
    Z kasynem nie wygrywa nikt.

    A jednocześnie, reklama pompuje pieniądze naiwniaków w kierunku największych graczy, ustalających reguły gry.

    Swobodne skojarzenie- co MOŻE kaPITAŁ?
    W ciągu niecałych dwóch lat, pan generał/ Prezydent Sisi, ogłosił subskrybcję i wybudował Kanał Sueski II.
    Obywatele złożyli się na projekt, maja w nim udziały w zyskach.
    Gigantyczna praca przysparzająca dochodów i miejsc pracy, została wykonana.
    Ale, ona jest REALNA i długofalowa.
    Nie da się jej wykonać elektronicznie i w ciągu milisekund.
    Egipska bawełna może mieć cenę dowolną, dzięki spekulacji.
    Zrujnowanie milionów ludzi, nikogo nie obejdzie.

  367. Bar Norte, PA2155
    „Miażdżąca większość”, również ta nie glosująca nie wierzyła w księżycowe obietnice PIS i jego łagodne oblicze.
    Wyborcy PIS uwierzyli, jak zwykle, Czyli ok.18 % uprawnionych do glosowania.
    Troszkę to za mały mandat, by w imieniu „suwerena” wywracać cały kraj do góry nogami, zamiast realizować nierealne, z punktu widzenia elementarnej stabilności ekonomicznej państwa, obietnice przedwyborcze.
    Niech ONY przynajmniej nie majstrują przy gospodarce i finansach. I tak mamy już najniższy indeks walutowy od 23 lat.

  368. mag, PA2155, Ewa Joanna

    Trzeba przyznać, że Michnik (znaczy młody Michnik – Antek) ciekawy tekst o Dawidziem Bowiem napisał. Przeczytałem z zainteresowaniem.

    To łebski chłopak.

    Przypominam sobie jego słynną wypowiedz z okresu wyborów na temat gazety taty:

    „Tak sobie pomyślałem, że jak nie jestem w stanie napisać (mimo intensywnych prób) na ten temat długiego tekstu, to przynajmniej krótko teraz napiszę, że totalnie zgadzam się z Janem Spiewakiem, że Gazeta Wyborcza w tym roku pomaga nieświadomie PiSowi jak tylko może (niemal tak jak Michał Kamiński) i to by było nawet dosyć zabawne, gdyby nie było takie straszne i przygnębiające. ZERO REFLEKSJI po wiosenno-letniej klęsce. ZERO.”

    Ten tekst wywołał silne towarzysko-polityczne poruszenie.

  369. mag
    13 stycznia o godz. 0:02

    Nie rozumiesz chyba……..
    Indeks walutowy nie jest wykładnią czegokolwiek, a stanu gospodarki w szczególności.
    Podrożeje nam import i wycieczki zagraniczne- jedynie.
    Polacy zarabiają w ZŁOTÓWKACH.
    I po prostu towarów z importu nie kupią, zadowalając się produktem krajowym, na który wzrośnie popyt.
    Albo, dostawcy zmniejszą marżę zysku, dostosowując ja do siły nabywczej, by nie stracić RYNKU zbytu.
    Możemy grac swoją wielkością populacji……..

    Z tego co czytam, marże zysku w Polsce, są znacznie wyższe niż na Zachodzie.
    Ceny towarów, również.
    Nic nas nie zmusza do przepłacania.
    Poza propagandą i reklamą.

  370. A poza tym……

    Słowo się rzekło, kobyłka u płota….
    PiS przyrzekł, MUSI przynajmniej próbować dotrzymać obietnic.
    Inaczej zniknie w nicości politycznej.
    I zostanie rozliczony, łącznie z procesami kryminalnymi.
    Ciągłe nagłaśnianie obietnic i ich weryfikacja w czasie, wymusza działania.
    A nie wszystkie muszą okazać sie fiaskiem.
    Vox populi zadecyduje o być, albo nie być w polityce.
    Bedącej niezłym kąskiem chleba w każdej rzeczywistości.

  371. mag 13 stycznia o godz. 0:02
    I tak mamy już najniższy indeks walutowy od 23 lat.
    ======================================
    @mag!!!
    I giełda chińska pikuje „pszes” to

  372. Bar Norte
    Wczoraj jechalem ponad 2 godziny samochodem do domu i tego sluchalem w NPR o Davidzie Bowie; warto posluchac.
    http://www.npr.org/2016/01/11/462692110/a-guitarist-remembers-david-bowie-just-wanted-a-good-laugh

  373. mag

    Nie wiemy w co niegłosujący wierzyli bo przecież za sprawą aktu wyborczego nam się nie zwierzyli.

    Natomiast jak już ci kiedyś napisałem opozycja procentowo ma jeszcze mniejszy manadat polityczny do rządzenia niż PiS.
    Co zresztą nie ma żadnego znaczenia, bo nie procentowe wsparcie się liczy tylko parlamentarna wiekszość umozliwiajaca rządzenie.

    I nie piszę tego po to by jakoś bronić PiS – broń Boże!

    Chodzi mi tylko o to bysmy stali mocno na ziemi i realnie oceniali sytuację a nie uciekali od niej w jakieś konstrukty propagandowe.

  374. mag

    Korekta, bo bzdurę napisałem. Ma być:

    „Natomiast jak już ci kiedyś napisałem opozycja procentowo ma jeszcze słabszy mandat polityczny niż PiS.”

  375. NeferNefer
    12 stycznia o godz. 19:20
    trochę to źle sformułowałem. TK uchwał nie bada , ale ma obowiązek ocenić, czy są zgodne z konstytucją. Dlatego na wniosek zajął się uchwałą PO i ocenił jej częściową zgodę z konstytucja – 3 sędziów miało PO prawo wybrać. PiS zanegował wybór PO i uznał go za nieważny i na podstawie tej samej uchwały wybrał sam 5 sędziów.
    Stworzyli precedens i gdyby TK chciał mógłby tego wyboru nie uznać , bowiem nie została przeprowadzona kasacja 5 wybranych przez PO. (i wszystkie miejsca były zajęte). Skoro już zaskarżono uchwałę PO do TK , to należało poczekać na wyrok i nie było by bałaganu. Wyrok TK jest ostateczny i w związku z tym trzech sędziów PO wybrało zgodnie z konstytucją i PAD ma obowiązek przyjąć od nich ślubowanie.
    Z tego powodu w grudniu pozostały dwa wakaty i TK mógł powiedzieć, że czeka na wybór przez PiS dwóch sędziów, bo poprzedni wybór pięciu uniemożliwia oceną, których chce PiS zgłosić do TK. Rzepliński zdecydował się zadecydować za sejm (PiS) i z piątki wybrał dwóch , a ponieważ PAD przyjął od nich ślubowanie dołączył ich do składu TK.
    Wcale nie musiał tak zrobić , ale uzał że tak będzie korzystniej niż użerać się z PiS.

  376. Bar Norte
    13 stycznia o godz. 0:32
    i mag
    PiS wygrał i może rządzić , ale w ramach jakie mu daje konstytucja , bo nie dostał mandatu do jej zmiany. Wywracać może jak chce byle w ramach prawa, a wyniki rządzenia zostaną ocenione przez obywateli po zakończeniu kadencji.
    Sęk w tym, że PiS rozpoczął rządzenie od działań naruszających prawo i konstytucję i z tego powodu ten społeczny sprzeciw.
    Manipulowanie prawem nawet bez naruszania konstytucji może również nie najlepiej skutkować i uruchamiać protesty. To dobry sposób na utratę wiarygodności.

  377. Bar Norte,

    „opozycja procentowo ma jeszcze słabszy mandat polityczny”
    „Zauważyłem, że im dalej od wyborów tym przegrani w nich coraz ściślej, szczelniej zamykają w swej grupie, grupach własciwie – w swoim sosie.”

    Ich wplywy podazaja trajektoria wplywow rzadu londynskiego po wojnie. Czyli majeja. Zachod ich w koncu zwyczjnie oleje, jak tylko wykalkuluje, ze bardziej mu sie oplaca ukladac z wiekszoscia parlamentarna w Polsce. Pragmatyzm UE i interesy strategiczne USA tylko w tym pomoga i to przyspiesza. W koncu nie na darmo ktos sie wysilal i organizowal te cala hece u Sowy & Co. Schetyna juz czuje bluesa i zaczyna mowic, ze nie podobaja mu sie opinie niektorych politykow zachodnich o „putinizacji Polski” oraz, ze czas wrocic do korzeni (sic!) i zwrocic sie w strone Kosciola (jego plan dla PO). Kto by pomyslal…

  378. „Razem musimy potępić wypowiedzi zagranicznych polityków, którzy używając nieprawdziwych, wyolbrzymionych tez, godzą w autorytet naszego państwa” – podkreśliła Szydło. ”
    WYOLBRZYMIONA TEZA
    Niechze mi cwierinteligentowi jakis enpassanciany polinteligent wyjasni , ze to nie chodzi o duze litery tylko o cos innego , moze np , ze jakas teza jest prawdziwa albo falszywa ale przed jej udowodnieniem niewiadomo jaka ?
    Polska teraz okazuje sie panstwem silnym i nowoczesnym choc jeszcze wczoraj byla w ruinie . Obie te wersje Polski to zdaje sie czyzby ?… bingo ! Tezy wyolbrzymione!? Czyli zwykle klamstewka ?..
    Nie ma to jak samemu cos sobie wytlumaczyc . Mozna to nawet od biedy uznac za pierwszy etap cyklu rozwojowego (H..la!?) .. z cwierc do polinteligencji . Ale .. to moze byc tez teza co najmniej wyolbrzymiona czyli zwykle k…..o
    Polinteligencjo enpassanciana a szanowna , ktora masz juz ten etap za soba , pisz co tam ci sie przysni ja ide wyplukiwac ten piasek z trybow .

  379. @PA2155
    12 stycznia o godz. 23:56
    Dla mnie miłe, bo robione w zapyziałym pubie zapyziałego australijskiego miasteczka 🙂

  380. E-J
    „Dla mnie miłe, bo robione w zapyziałym pubie zapyziałego australijskiego miasteczka :)”
    Myslalem poczatkowo, ze to Kalifornia, ale jak zobaczylem most w tle to zmienilem zdanie.
    Ten drugi clip tez z Australii
    https://www.youtube.com/watch?v=E_8IXx4tsus

  381. @wiesiek59
    12 stycznia o godz. 23:57
    Fundusze emerytalne to pierwsza owca do ostrzyżenia w razie kryzysu. To na te palmy bym nie liczyła. Przy funduszach już teraz karmi się armia „obsługujących” generując koszty dla inwestujących, dodatkowo służą one do napędzania transakcji giełdowych i tworzenia różnych „baniek” bo trzeba pamiętać, że na ogół oddają się spekulacjom chcąc wygenerować zyski. A ponieważ są dość bezwładne ( o głupocie CEO już nie mówię) to w rezultacie zarzynają sektor w który inwestują.

  382. I to zarzynanie sektora w ktory sie inwestuje, trwajace od czasow powstania modernego kapitalizmu, bedzie trwalo przez nastepne setki lat. Czyli az do czasu gdy zostanie wynaleziony system lepszy. Bo ten wymyslony ponad 100 lat temu, nie sprawdzil sie jako antydotum na kapitalizm.

    Ja bym przestal sie martwic o te sektory rzekomo zarzynane. Tak jak nie ma sie co zamartwiac o glowy odrzynane hydrze

  383. @ mag .Jestes za tym, zeby PiS i PO przeszlo do historii. To kto ma ich zastapic? Petru, z Nowoczesna, ktorej czlonkowie to beneficjanci poprzedniej wladzy i ktorzy zapowiadaja wojne ze zwiazkami? Ile glosow moga ugrac i z kim utworza nowa wladze? Z Razem? Wszak oni sa programowo partia lewicowa i przeciwnoscia Nowoczesnej i nie bardzo biora udzial w demonstracjach. A Polska to ciagle glownie nie Warszawa i trudno reszte jako ciemnote unicestwic.
    Ech, nie bede sie rozpisywac bo moj ulubiony prezydent Obama bedzie wlasnie wyglaszal coroczne oredzie o stanie panstwa. Dobry mial ostatni rok, tez dla gospodarki Ameryki. Mimo straszliwych zawirowan w swiecie odejdzie z dobrym imieniem, moze w tym ostatnim roku uda mu sie cos z szalenstwem na okolicznosc posiadania broni. I tylko mi zazdroscic, ze zal mi, ze konczy sie kadencja prezydenta kraju w ktorym mieszkam.

  384. Ten system, ktory sie nie sprawdzil jako antydotum na good old capitalism, to oczywiscie marksizm-leninizm. Nawet stalinizmem podparty, nie sprawdzil sie i juz.

    Ten zas marksizm-leninizm-stalinizm, podparty postmaoizmem – gielda komunistyczna zaprowadzona po dobroci! – nie sprawdza sie wlasnie na naszych oczach. To krach gieldy szanghajskiej, kilka dni temu, spowodowal najnowsze trzesienie ziemi gieldzianej. I nie tylko gieldzianej. Popatrzcie sie zaczynana dziac w krajach z gospodarka oparta na ropie naftowej. Tam PANIKA rzadzi nastrojami

    The best is still to come, Jasny Giezku. Hold on to your narty. Zadnych podpisow na nich! Owsiak sobie poradzi bez takich gestow

    PS. Jak pojdzie dobrze, Zyto, to moze nastepny kolorowy jakos sie przesliznie do Bialego Domu. Zamiast Donalda. Bo ta bianca Hilary to I dunno. Wygrac tylko dlatego, ze pokonala calkowitego buca, bialego Trumpa? Po osmiu latach Obamy? Ja w takiej sytuacji bedac, do nory bym sie wczolgal. I nie wylazil z niej az do Groundghog Day 2017. If you get my drift

  385. „uniknąć za wszelką cenę jakiś kompromisów”

    Zandberg, wzór kompromisu? Choćbym nie wiem jak się wytężyć, nie wiem jak dążyć do kompromisu, to z partią Razem się nie uda. To jest to, co wytyka red. Leszczyński. Zandberg nawet nie stanie obok Nowackiej czy Petru, a czy nogę im poda?

    „Miażdżaca większość wyborców nigdy nie wierzyła, że PiS zrealizuje wszystkie obietnice socjalne”

    Większość głosujących nie wierzyła oględnie rzecz biorąc, niegłosujący raczej raczej olali ich obietnice. A ci co zagłosowali na PiS wierzyli w co chcieli. Jedni w 500 zł na dziecko, inni w lekarstwa za darmo dla seniorów, inni w ulgę podatkową, jeszcze ktoś w obniżenie wieku emerytalnego. Ale żeby jakaś znacząca grupa wyborców wierzyła we wszystkie obietnice, to przesada. Badania opinii wskazywały na coś innego. W takim dywanowym bombardowaniu obietnicami każdy mógł coś znalazć dla siebie i nie jeden dał się zwieść. Teraz zobaczymy, kto wygrał w tego wyborczego totka, bo losowanie jeszcze trwa.

    „czy jest szansa, ze Polska dogoni Niemcy gospodarcza w ciagu 10 lat?”

    Min Fin tego rządu wierzy, że ich polityka wyrzucania pieniędzy na konsumpcję zapewni wyższy wzrost PKB (5-6 proc rocznie) niż teraz. Wicepremierzy czują wiatr w plecy, gdy Rada ds. Innowacji dmuchnie. Prezes Polaków jednego sortu obiecywał, że PiS zrówna „sytuację ekonomiczną” Polaka z Niemcem w ciągu dekady. A to jest obiecanka czegoś więcej, samo zrównanie PKB nie zapewnia tej samej sytuacji ekonomicznej, gdyż do tego trzeba mieć zasoby, majątek, kapitał, oszczędności.

    O czym Petru wspomniał, to zrównanie PKB Polski z Niemcami, na głowę i przy parytecie siły nabywczej. I to jest możliwe. Czyli aby zasypać różnicę 80 procent (Polska = $25000/osobę ppp, Niemcy = $45000), to przez 10 lat wzrost PKB w Polsce musiałby być wyższy o 6 procent rok w rok. Przy obecnym wzroście PKB w Niemczech na poziomie 1,5 – 1,7 w tych latach, w Polsce musiałby on rosnąc o ponad 7,5 procent rocznie. Niewyobrażalne. A jednak możliwe przy właściwej polityce gospodarczej. Irlandia, słynny „celtycki tygrys” gospodarczy dokonała w latach 1990. i na początku 2000. skoku od jednego z najbiedniejszych krajów Unii, do tworzącego PKB na głowę wyższy od Niemiec, UK, w Unii ustępując jedynie Luksemburgowi. W szczególności w latach 1995-2000 PKB Irlandii rósł średnio 9,4 procent rocznie! Na tę politykę składały się niskie podatki – przede wszystkimm CIT, co przyciągało inwestycje zagraniczne, także spoza UE; na starcie niskie płace i elastyczne regulacje rynku pracy; wzrost obrotów hz z Unią; fundusze unijne; wydatki na edukację; polityka przemysłowa państwa z priorytetem m.in. w wysokie technologie; spokój polityczny i społeczny; korzystna demografia z wyżem demograficznym wchodzącym w wiek produkcyjny. Polska może te wszystkie punkty spełnić. Nie musi być 9,4% wzrostu, wystarczy 7-8%, aby dogonić Niemcy w 10 lat. To Petru miał na myśli, zdaje mi się.

  386. Wszystko jest teraz polityczne

    Po zgwałceniu opozycji w sposób bezprecedensowy, przyznają to również politycy i zwolennicy PiS, premier Szydło zwraca się do niej: „Razem musimy potępić wypowiedzi zagranicznych polityków, którzy używając nieprawdziwych, wyolbrzymionych tez, godzą w autorytet naszego państwa”.

    Już nie chodzi o kłamliwość oskarżeń wobec wszystkich krytyków, taką przewrotnością – „Rozmawiałam i deklaruję, że będę rozmawiać z opozycją” – daleko premier i PiS nie zajedzie. Przyczyny protestów w kraju nie dotyczą programu socjalnego, którego realizacja póki co kuleje, ale gwałcenia Konstytucji. Nikt nie ma wątpliwości, ani w kraju, ani w opozycji, ani w środowisku prawniczym, ani za granicą, że Duda i większość Sejmowa dokonała zamachu na Konstytucję RP. W tej orędziowej gadaninie znów chowane jest sedno polityki PiS, znów chowana jest konfliktowa twarz. Takie jojo, wańka wstańka, czy jak nazwać tę grę, którą PiS i Kaczyński zabawiają naród nie poprawi ich spadającej popularności.

    Końcowy fragment „orędzia”: Gdy podczas kryzysu ukraińskiego ówczesny Premier Tusk zwrócił się o jedność do wszystkich sił politycznych, moje ugrupowanie udzieliło mu wsparcia bez żadnych warunków. Pomimo że interes partyjny nakazywał tu zgoła odmienne działanie. Wiedzieliśmy, że musimy poprzeć rząd, bo chodziło o polską rację stanu. Dziś też chodzi o najważniejsze dla Polaków sprawy. Kwestia imigrantów i nasze bezpieczeństwo są ważniejsze od partyjnych gier i słupków w sondażach. Cieszę się, że cała opozycja jest w obliczu zagrożenia gotowa stanąć ramię w ramię z tymi, którzy na mocy werdyktu Polaków dzierżą dziś ster rządów w naszym kraju.

    Co za krętactwo. W kryzysie ukraińskim interes partii PiS nakazywał poprzeć Tuska, bo tego oczekiwała polska opinia publiczna. To była łatwizna polityczna, nawet staranie, aby ograniczyć korzyści polityczne PO. Wszak politycy PiS nagminnie nawiedzali kijowski Majdan. Teraz problem polityki zagranicznej Polski jest o wiele trudniejszy. Czy poprzeć politykę imigracyjną Unii, nie tylko Niemiec, ale całej starej Unii, i przy wszystkich jej błędach starać się ją poprawić, usprawnić, wzmocnić? Czy raczej skwitować sytuację – „Nasi zachodni sąsiedzi zmagają się z poważnymi kłopotami wynikającymi ze swojego wcześniejszego podejścia do polityki migracyjnej” – i ją odrzucić. Przecież faktyczny koszt poparcia, wynegocjowany przez premier Kopacz, jest znikomy. A ileż można by zyskać politycznie w Europie. Ta polityka PiS jest szkodliwa, jest wbrew interesowi Polski. I teraz Szydło żąda od partii opozycyjnych ich bezwarunkowego poparcia.

    Sądzę, że opozycja będzie się przyglądać z dala przez kilka newraligicznych dni, spokojnie i bez słowa. Będzie oczekiwać jakichś konkretnych koncesji ze strony rządu, najpierw zamknięcia kryzysu wokół Trybunały w zgodzie z Konstytucją, czyli ustępstw. Potem zmiany sposobu procedowania ustaw i danie opozycji czasu na wyrażenie opinii. Choć to i tak będzie na chwilę. Kryzys rządzenia przez PiS będzie permanentny, bo to wynika z charakteru jego wodza i metody przewodzenia, przez kryzysy.

    Na szczęście „Polska jest nowoczesnym, silnym, suwerennym państwem w sercu zjednoczonej Europy” i jakoś to przetrzyma.

  387. Pilzner (4:56)

    „opozycja będzie się przyglądać z dala przez kilka newraligicznych dni, spokojnie i bez słowa. Będzie oczekiwać jakichś konkretnych koncesji ze strony rządu, najpierw zamknięcia kryzysu wokół Trybunały w zgodzie z Konstytucją, czyli ustępstw. Potem zmiany sposobu procedowania ustaw i danie opozycji czasu na wyrażenie opinii. Choć to i tak będzie na chwilę. ”

    Wiesz, Piwko, tak ci rzeke

    Oczekiwanie ustepstw od Kaczego – ktory nie pelni ZADNYCH funkcji w rzadzie, przypominam – to jak oczekiwanie na Godota. Ktos juz te literacka analogie przywolal na blogowisku. Ja ja tylko POwielam.

    Doradzam przygotowanie sie na przetrwanie CALEJ 4-letniej kadencji moherow.

    Bo innych cudow nie bedzie. Demokracja to demokracja. A ta sie sie zasadza na KADENCJACH. Dopiero po UPLYWIE kadencji demokratycznie wybranego rzadu, mozna marzyc o obaleniu zlego rzadu. W nastepnych wyborach.

    Wszesniej to tylko wolno marzyc o puczu. Czy o innym zamachu stanu. Jak Zamach Majowy.

    To zas sie wiaze z dyspozycyjnoscia sil zbrojnych. Czy sily zbrojne RP III/IV sa na tyle dyspozycyjne wobec PiS – tylko jedna piata glosow oddana na kaczynistow – wykonaja rozkazy wydane przez Antka? Swira smolenskiego?

    Polska to przypadek nieuleczalny. Do demokracji nigdy nie przystajacy. Rok 1926 tego przykladem.

    Jak dlugo jeszcze bedziemy macili w sprawach swiatowych? A no dopoki nam swiat na to pozwoli. Co bedzie zdeterminowane tym jak dlugo nasze antyki oplacaja sie temu swiatu.

    Dobijamy do kraju tej swiatowej oplacalnosci. Zbliza sie NASTEPNY Rozbior Polski. W nowej szacie nastepujacy. To nie jest zadna przesada

  388. nttnk 14/9/21
    bowie przypomina mi barona muenchhausena; potrafi wyciagnac sie za wlasny warkocz z taraptow, a pokona go dopiero kostucha, ktora, eheu!, i na mnie czeka gdzies po drodze;

  389. Ta E-J

    I dunno

  390. KODy maszeruja i mysla ze obala PiSowski rzad tymi marszami. Jak oni maja tego dokonac? Nikto tego nie znajet. Cztery lata PiSu sa zagwarantowane w konstytucji

    POjebkosc to jest dosyc POwazna przypadlosc. Boze chrani nas od tej przypadlosci niewydarzonej

  391. Stosunki PiSu z Unią i Niemcami nie są zależne jedynie od zachodu. Pogorszenie się tych stosunków nie wynikało z jakiejś nowej polityki zachodu wobec Polski , ale z nowej polityki PiSu. Nawet, jeśli jak twierdzą optymiści na blogu , zachód przyzwyczai się do poczynań nowej ekipy rządzącej w Polsce, to sposób prowadzenia przez tą ekipę polityki wewnętrznej i zagranicznej dalej pozostaje zagrożeniem, dla i tak już słabych związków w UE i zwiększa zagrożenie jej rozpadu. Polityka ta prowadzi także , wbrew temu co twierdzi PiS, do izolacji Polski i poprzez to , do utraty wpływów w NATO i UE i wpycha Polskę wprost w rozwarte ramiona Putina.
    Kto jak kto, ale akurat nasza generacja, która przeżyła tyle przełomów , powinna wiedzieć że żadne unie i pakty nie są na wieczność.
    Można by tu jeszcze dla dodania, pisać o predyspozycjach polskich polskich polityków do sprawowanych urzędów państwowych, ale tymi będziemy się mogli zachwycać na bierząco, przy ich poczynaniach.

  392. Orteq,
    ja mam inne zajęcia to nie mogę ci towarzyszyć na blogu. Ale na ogół cię popieram! 🙂

  393. Pilzner @4:56

    Orędzie p. Szydło przypomniało mi połowę lat 70. kiedy propaganda sukcesu była chyba w swoim zenicie. Rząd twierdził, że nigdy nie było lepiej. Wprawdzie szukaliśmy 40 mld, żeby ich nie tylko nie znaleźć, ale żeby poszukiwana kwota rosła. W tym samym czasie gniew mas potęgował się i objawił strajkami w 76 roku oraz zakładaniem własnych komitetów.

    To orędzie skierowane było do zwolenników rządzącej partii, ponieważ opozycja oczekiwała choć jednego gestu skruchy. Uderzenia się w pierś i przyznania, że PiS przyczynił się do obecnego kryzysu konstytucyjnego który jest powodem zaniepokojenia Unii Europejskiej.

    Tym razem opozycja pomoże p. Szydło wygrzebać się z kłopotów w Brukseli. Powtórzy się to jeszcze parę razy, ale na tym się skończy. W pewnym momencie p. Szydło będzie musiała oberwać – najpierw od Unii, a potem od ludu pisowego.

  394. Byłem wczoraj na spotkaniu z profesorem Zollem. http://krakow.wyborcza.pl/krakow/1,44425,19467638,prof-zoll-jak-oboz-rzadzacy-zlamal-badz-naruszyl-konstytucje.html
    Demokratą, specjalistą od TK, w którym za swojej kadencji wspierał kościół tendencyjnymi werdyktami. Teraz broni demokracji dla swoich, krytykując działania chuliganów prawniczych PiS, w większości swoich wychowanków na Uniwersytecie Jagiellońskim. UJ stał się kuźnią najbardziej zacofanych, obskuranckich kadr „wolnej” Polski. Uczniów Zolla i kilku innych demokratów. Muszę się za nich wstydzić.

  395. Ważne i niebezpieczne słowa Pani Premier:
    „Premier dodała, że zmiany wprowadzane przez PiS są trudne do zaakceptowania „dla wielu wpływowych sfer, także poza granicami naszego kraju”. – Przede wszystkim dlatego, że naruszają ich interesy, ograniczają wpływy. Do tej pory wiele zagranicznych firm; banki i sieci hipermarketów płaciły niewspółmiernie niskie podatki. W niewielkim stopniu dzieliły się z Polakami zyskami ze swojej działalności. Zmieniamy to! Rząd Prawa i Sprawiedliwości jest dziś atakowany właśnie z tego powodu. Właśnie dlatego, że nasz program realizujemy skutecznie i z determinacją.”
    Słowa, które uderzają wprost w interesy banków, rynków, agencji i mafii finansowych neoliberałów. Powinna pamiętać brutalny los Saddama i Kaddafiego, którym zachciało się tego samego. Zaszlachtowano ich dla przykładu.

  396. Refleksje demokratyczne /fragment/
    „Gdzie żyliśmy przez ostatnie lata? Czy naprawdę w państwie tak bardzo demokratycznym, że zdolnym do eksportu własnych doświadczeń? Co więcej – zdolnym do wywyższania się ponad innych? Ile to razy w prasie polskiej można było przeczytać niestworzone analizy na temat siły naszej demokracji, która w porównaniu z systemami autorytarnymi np. na Białorusi, Rosji lub w krajach Azji środkowej – była wręcz krystaliczna. Może to wszystko to były kłamstwa? Może inaczej – racja leży i tu i tam, a proste porównania tego, co jest rzekomo dobre dla Polski ze specyfiką innych krajów może np. prowadzić do tragedii? Czy przypadkiem taki scenariusz nie miał miejsca na Ukrainie?

    To fascynujące, że mały i biedny kraj, przez tyle lat uzurpował sobie prawo do pouczania innych, w tym termonuklearnego supermocarstwa, podczas gdy jak się okazuje – sam ma problemy z wizerunkiem, na co zwracają mu uwagę najbliżsi partnerzy. Oczywiście my rozumiemy charakter tego zwracania uwagi, to po prostu sprowadzenie nas o poziom niżej w relacjach na wspólnej grze w Europie, ale niestety to jest cena za spełnianie prawicowego snu w Polsce, którą musimy ponieść wobec otoczenia. I nic się na to nie da poradzić, ponieważ to nie my wyznaczamy ramy i określamy standardy, my jesteśmy oceniani i czas najwyższy to zrozumieć. Zwłaszcza w kontekście tego, że trzeba będzie zapłacić rachunki za wieloletnie ocenianie z góry innych.

    Gdzie wówczas, jak przyjdzie płacić rachunki będą ci wszyscy ludzie, którzy przyczynili się do prowadzenia przez Polskę poronionej, złej od szpiku kości i po prostu zupełnie błędnej polityki zagranicznej na kierunku wschodnim? Przecież popełniliśmy chyba wszystkie błędy, poza wypowiedzeniem wojny wprost! Proszę się zastanowić, – dlaczego jeżeli Zachód ma nas prawo oceniać i rozliczać za niepopełnione błędy, to jakie prawa może chcieć Wschód? Przecież przez lata Białorusini, Ukraińcy i Rosjanie słyszeli od nas, jakim to jesteśmy fantastycznym wzorcem i jak bardzo warto iść „polską drogą”. Gdziekolwiek nie realizowano polskiego scenariusza od razu wydarzały się nieszczęścia – przykładem jest dramat Gruzji, pchniętej 2008 roku do haniebnej i napastniczej wojny. O Ukrainie już lepiej nie wspominać, może się uda jakoś to wszystko przemilczeć. Chociaż w sumie pewien minister miał rację, prorokując Ukraińcom, że wszyscy będą martwi – rzeczywiście idąc naszą drogą, zwiększają swoim rodakom prawdopodobieństwo śmierci i to dosłownie.”

  397. Gieziu, (8:51)

    „pamiętać brutalny los Saddama i Kaddafiego, którym zachciało się tego samego. Zaszlachtowano ich dla przykładu.”

    A co bedzie jak u nasz tez odmowio wykonanania wyroku smierci przez roztrzelanie? Bo o takie wykonanie blagal Kaddafi i go jednak powieszono.

    Proponuje wznowienie nalotow na Smolensk. Trzask prask i pada tyle trupow ile mialo pasc, wedle planu.

  398. E-J,

    Ja tiebia dziakuju nevertheless

  399. Jak ja sobie przypominam przypadki takie jak powieszenie Saddama, czy zastrzelenie na ulicy, przez zwyklego ulicznika Gadaffiego, , inne przypadki na mysl sie wciskajo

    „The most prominent coup conspirator, Muammar Gaddafi, was ultimately able to fully concentrate power in his own hands during the Libyan Cultural Revolution, remaining in power until the Libyan Civil War of 2011, in which the rebels were supported by NATO.”

    Czy ktos wie jaka potezna role odegrako NATO we wznieceniu tzw „arabskiej wiosny”?

  400. @ Giez ,13 stycznia o godz.8:51

    Premier powinna byc bardziej wyrafinowana w dialogu z grupami nacisku na Zachodzie, bo nawet
    Biblia poleca dyplomacje ,,.. Jezus powiedział do swoich apostołów: Oto Ja was posyłam jak owce między wilki. Bądźcie więc roztropni jak węże …”.
    Nasladowanie regulacji przedsiebiorstw, jakie ma miejsce w Niemczech i Francji ,powinno znalezc wiecej zrozumienia opinii publicznej Zachodu.
    Slabo zorganizowane spoleczenstwa ( jak w USA ) jest latwo kolonizowac od wewnatrz, a wszelkie proby oporu mozna likwidowac albo niszczac fizycznie- Lincoln, bracia Kennedy , albo manipulujac wyborami- Carter, Gore.
    Mechanizmy zakulisowych dzialan sa opisane chocby w przetlumaczonej na polski ksiazce ,,Hitman. Wyznania ekonomisty od brudnej roboty ” Johna Perkinsa.

  401. A NATO to rowniez nasza POLSKA. Wzniecajaca arabska wiosne. Czas zaplaty za polski udzial w arabskiej wiosnie NATOwskiej, , sie zbliza jak Las Birgham. Arabi tego nie zapomna

  402. Fatalny początek roku na światowych giełdach, spowodowany problemami w chińskiej gospodarce i mocno spadającymi cenami ropy, mocno uderzył po kieszeni najbogatszych. Jak policzyła agencja Bloomberg, 400 najzamożniejszych osób świata straciło łącznie 194 mld dolarów w czasie zaledwie 5 dni notowań giełdowych.
    http://manager.money.pl/news/artykul/zalamanie-na-swiatowych-gieldach-najbogatsi,66,0,1994306.html
    ================

    Przykład fatamorgany, jaką karmią nas media.

    Co rzeczywiście stracili ci potentaci?
    Posiadłości, tytuły własności, udziały, samochody?
    Jaka jest REALNA strata?

    Nie kiwając palcem w bucie, tzw. Giełda wycenia o rząd wielkości w górę lub w dół.
    A media epatują zyskami bądź stratami.
    Podczas gdy REALNIE nie zmienia się absolutnie nic.

    Ps.
    Większość ropy wydobywanej w krajach Zachodu, ma próg opłacalności powyżej 60$.
    Czyli, obecnie dopłaca się do interesu.
    Problem będą mieli i ludzie w ilości kilkuset tysięcy, i kredytujące ten interes banki.
    Czekamy na wykup długów- w ramach ich ratowania za pieniądze podatników…..
    Przecież te firmy i banki sa za duże by upaść……

  403. olborski
    13 stycznia o godz. 1:06
    „Razem musimy potępić wypowiedzi zagranicznych polityków, którzy używając nieprawdziwych, wyolbrzymionych tez, godzą w autorytet naszego państwa” – podkreśliła Szydło. ”

    Mój komentarz
    Fraza „nieprawdziwa, wyolbrzymiona teza” to jeszcze jedna insynuacyjka w PiSowskim stylu. Pani Beata wygłosiła także inną insynuacyjkę – moją rolą na forum UE jest prezentowanie polskiego stanowiska, obrona dobrego imienia Polski i odkłamanie nieuprawnionych opinii, które na temat Polski pojawiły się w ostatnich dniach.

    Opinie nie dość, że nieuprawnione, to zakłamane. Uprawniona opinia o nieuprawnionych opiniach.

    PISowscy działacze stale bronią Polski. Wmawiają ludowi, że unijni politycy nie krytykują PiSu jako partii łamiącej zasady państwa prawa, tylko pomawiają Polskę, wchodzą w komitywę z opozycją by wspólnie atakować Polskę. Premier Szydło ponad poziomy wylatuje, nie broni siebie, ani PiSu, broni Polski.
    Pani Beata dzielnie broni naszego świata przed pomówieniem przez pomówienie, na tym polega Beaty ględzenie za przeproszeniem.
    Pzdr, TJ

  404. Pilzner
    13 stycznia o godz. 2:29
    To co powiedział Petru to takie typowo polityczne bajki. Rozjazd bogactwa miedzy Polską i Niemcami następował przez prawie 50lat. Kiedyś pokazywałem wykres dochodu per capita dla Polski w okresie 100lat i w PRL nie udawało się wypracować większego niz 2,5% rocznie , a Niemcom średnio 2 tyle. Teraz pozmienia systemu gospodarowania znacznie przyspieszyliśmy , ale było krótkie załamanie i dopiero 20 lat przyrost mamy nieco wyższy niż Niemcy.
    Można optymistycznie powiedzieć że odzyskaliśmy straty z 20 lat, ale trzeba by odzyskać jeszcze te z 30 i to idąc tym tempem (bez załamania , a będzie trudniej) potrwa jeszcze 30 lat. Teraz obawiam się, że rządy PiS przyhamują ten rozwój i dystans się znów powiększy. Te 10 to takie hurra optymistyczne – w Polsce rządy idealne , a w Niemczech odwrotnie.

  405. folwarkPn
    13 stycznia o godz. 9:39

    Większość rzadów na świecie, posługuje się o ile jest to możliwe w układzie regionalnym, czy geopolitycznym, prostą i znaną od ponad stu lat zasadą:

    „NIE MA wiecznych przyjaciół ani wrogów, wieczne są tylko INTERESY”…….

    To mądra zasada.
    Nawet w naszych okolicach, stosują ja Węgry, Czechy, Słowacja, Niemcy.
    Być może jej internalizacja zaczyna sie i wśród naszych elit?
    Co prawda, zdefiniowałbym inaczej politykę zagraniczną i jej priorytety, ale jesteśmy dopiero na początku drogi……
    Dokąd nas zaprowadzi, nie wie nikt.

  406. Jako się dziej, że nie realizując własnych interesów, mamy znacznie lepsze osiągnięcia, od tych realizujących? I to nie tylko z punktu widzenia, pułapu startu jako, podstawy do analiz porównawczych…..

  407. Zobaczymy czy sprawdzą się słowa Seremeta
    http://wpolityce.pl/polityka/201643-seremet-na-tasmie-nie-martw-sie-mietek-potem-nowe-wybory-i-pis-nas-powsadza-prokurator-generalny-tez-dal-sie-nagrac-zobacz-film
    To mocno prawdopodobne. Seremet krytykuje obecnie PiS
    ‚http://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/510414,prokurator-generalny-andrzej-seremet-zamach-smolenski-katastrofa-dekomunizacja-minister-sprawiedliwosci-ziobro-wywiad.html

  408. Wg danych Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego z Polski łącznie wyjechało 2,6 mln wiernych. To o 300 tys. więcej niż podaje Główny Urząd Statystyczny.

    ISKK poprosił proboszczów, by wskazali, ilu mieszkańców jest na emigracji. Proboszczowie wykorzystali w tym celu dane z październikowego liczenia wiernych, a także informacje o osobach faktycznie zamieszkujących obszar parafii, zbierane m. in. w czasie kolędy.

    Okazało się, że np. z diecezji lubelskiej wyjechało około 100 tys. wiernych. Podobnie jest w diecezji tarnowskiej. W „czołówce” znalazły się także diecezje: opolska, wrocławska, warmińska i sandomierska – za granicą przebywa ponad 90 tys. parafian każdej z nich.

    Najmniej emigrantów proboszczowie naliczyli w diecezji drohiczyńskiej, skąd wyjechało jedynie 12 tys. z 220 tys. wiernych. 27 tys. opuściło natomiast diecezję łowicką, a po ok. 30 tys. parafian ubyło w diecezjach białostockiej, warszawskiej i warszawsko-praskiej.
    http://www.kresy.pl/wydarzenia,polityka?zobacz/exodus-polakow-znacznie-wiekszy-niz-pokazuja-statystyki-gus
    =============

    Skoro w Polsce jest tak dobrze- zgodnie ze statystyką i propagandą, to dlaczego jest tak źle, że tak masowo wyjeżdżają młodzi ludzie?

    W mojej ocenie, dobrze będzie gdy trend zostanie odwrócony.
    PO nie udało sie zrobić w tym kierunku nic.
    Pomysły nowej ekipy, po wdrożeniu może jakiś efekt przyniosą…..

  409. Ortesiu i inni malkontenci
    Może ten KOD to taka bezproduktywna działalność, jak napisałeś „KODy maszeruja i mysla ze obala PiSowski rzad tymi marszami. Jak oni maja tego dokonac? Nikto tego nie znajet. Cztery lata PiSu sa zagwarantowane w konstytucji”
    Pełna zgoda, kadencyjność to jeden z filarów demokracji. Ale jeśli oszust wkradł się w łaski ciemnego ludu księżycowymi obietnicami, a teraz jedynym jego celem jest doprowadzenie do totalnej rozpierduchy kraju na dorobku, to może jednak warto robić takie „śmieszne” rzeczy jak KOD. W końcu „kadencyjność”PRLu trwała ponad 40 lat, a Wielkiego Brata jeszcze dłużej, a przecież te „demokracje ludowe”zostały obalone mimo długowiecznych kadencyjności.
    Pamięta jak po Radomiu i Ursusie powstał taki „śmieszny”KOR z którego nabijali się prelegenci różnych KC,KW nazywając lekceważąco KOR korkiem.
    W roku 68 studenci Sorbony krzyczeli „Nie ma wolności dla wrogów wolności”. Ja bym strawestował to hasło „Nie ma demokracji dla wrogów demokracji”
    Niejaki Adolf H (Toutes proortions gardees) też doszedł do władzy demokratycznie, malutki Łukaszenko (idol Wieśka) też kiedyś, kiedyś został wybrany.

  410. maciek.g
    13 stycznia o godz. 12:10

    Za czasów pana Rostowskiego, podwojony został polski dług- o ile się nie mylę?
    Skąd więc ta troska o dalsze zadłużanie kraju?
    Hipokryzja, rodem znad Tamizy, nie Wisły?

  411. Lewy
    13 stycznia o godz. 12:26

    Kluczowe dla mnie w ocenie jakiegokolwiek kraju, są:
    -dostęp do edukacji
    -służby zdrowia
    -pracy
    -bezpieczeństwo wewnętrzne
    -koszty życia
    -poziom emigracji

    Reszta to bzdety, nie warte wzmianki.
    Demokracja nie jest warunkiem koniecznym wzglednego dobrobytu.
    Autokraci bywaja lepszymi gospodarzami WŁASNEGO kraju.
    Albo inne monarchie dziedziczne……

  412. wiesiek59
    13 stycznia o godz. 11:58
    Te szacunki KK są jak najbardziej trafne. Faktem jest że bardzo wiele Polaków wyjeżdża z kraju by więcej zarabiać (często wyjeżdżają głowy rodzin i slą do Polski pieniądze na utrzymanie dzieci.)
    Dlaczego tak się dzieje. Po pierwsze można wyjeżdżać bez żadnych konsekwencji i jak coś pójdzie nie tak wrócić.
    Po drugie ci co wyjechali pokazują, że to się opłaca i to dopinguje do wyjazdów.
    Po trzecie powstały organizacje które ułatwiają takie wyjazdy (bo na tym zarabiają) i zmalał problem bariery językowej. Organizacja wszystko załatwia z zamieszkaniem włącznie i zapewnia prace bez znajomości języka.
    Po czwarte jest ssanie z zagranicy bo to korzystne i tam dopłaca sie do nauki języka miejscowego.
    Po piąte skala wyjazdów i ruchu Polaków między krajami w których pracują uruchomiła komunikację międzynarodową (głównie autobusowa) która jest tania i którą można dojechać prawie do każdego miasta na zachodzie w którym oferują prace. (to ułatwia nie tylko odwiedziny rodziny, ale i kontakty i wymianę informacji.
    Zwykle jest tak że jak zjawisko jakieś narasta ze to powstaje fala która trudno zatrzymać , nawet wtedy gdy korzyści już nie ma.
    Dlatego zahamowanie tego będzie niezwykle trudne i raczej trzeba myśleć jak to wykorzystać by najmniej tracić.
    Pamiętam jeszcze z PRL jak nastąpiła lawina odejść z Ursusa, bo okazało się, że poza tym zrzeszeniem można dostać lepszą i lepiej płatna prace. Wyjeżdżałem wtedy prywatnie za granicę i zostałem wezwany do pokoju śledczego gdzie oficer zaczął mnie wypytywać dlaczego jest taka ucieczka pracowników z Ursusa. Zaskoczony powiedziałem to co nie wiecie? przecież ludzie liczyli, że licencja , że będą pieniądze , wyjazdy itd , a ty okazało się, że nic z tego i gdzie indziej lepiej płacą i chętnie przyjmują dobrze wykwalifikowanych pracowników. Ci co odeszli powiadomili o tym swych kolegów i to uruchomiło tę falę. Gdy wróciłem po miesiącu już były większe pieniądze (już zaczęto lepiej statystycznie płacić niż gdzie indziej) , ale długo nie można było zahamować odejść.

  413. Ale się usmiałem
    http://tvn24bis.pl/z-kraju,74/obnizenie-wieku-emerytalnego-bez-priorytetu,610319.html
    To nic innego, jak pozostawienie wieku emerytalnego na obecnym poziomie i przywrócenie emerytur pomostowych. Tak pomostówka, będzie udawać spełnienie obietnicy przywrócenia poprzedniego wieku emerytalnego( zwyczajne oszustwo) ale jest na szczęście daleko idącym rozwodnieniem, skrajnie nieodpowiedzialnej zapowiedzi wyborczej.

  414. wiesiek59
    13 stycznia o godz. 12:33
    Wiesiu, trzeba było tak od razu. Skoro jesteś wrogiem demokracji, to wszystkie twoje dotychczas niezrozumiałe dywagacje na temat kapitalizmu stają się logiczne. Nawet stypendium Fulbrighta dla twojej córk jest zrozumiałe, wroga trzeba poznać od podszewki, zniszczyć go w jego mateczniku jak Konrad Wallenrodi

  415. Wiesiek 59
    13 stycznia, g.11:58
    Wierzysz czy łudzisz się, że PIS ten „trynd” odwróci? Samo „pińcet” nie wiadomo kiedy i komu to stanowczo za mało.
    Zresztą wyjeżdżają raczej nie ci, co akurat na to liczą.
    A w boom gospodarczy pod rządami PIS absolutnie nie wierzę. Na razie na maksa zadłużony jest przez PIS już na wyrost budżet na 2016, kombinowane nowe podatki (np. powrót do wyższego OC, co PO zniosła), byle uścibolić choć na część populistycznych obiecanek).
    Dla Nadkaczelnika, który de facto rządzi Polską, ważna jest nadbudowa, a nie baza.
    Wkrótce się przekonamy, jakie będą tego skutki, sądząc po zawartości portfeli. Jeszcze chwila moment, a upomną się o swoje „naobiecywani” górnicy, do których utrzymywania podatnicy, delikatnie mówiąc, się nie kwapią, co powiedzą zwalniani nauczyciele, a nie daj bóg traktory wyjadą na wiosnę, bo Bruksela przykręci kurek z dopłatami dla rolników.
    Nadkaczelnik lubi wojnę na wszystkich frontach jednocześnie, bo to jego żywioł, ale jak na tym wyjdzie „suweren”?

  416. ,,Kluczowe dla mnie w ocenie jakiegokolwiek kraju, są:
    -dostęp do edukacji
    -służby zdrowia
    -pracy
    -bezpieczeństwo wewnętrzne
    -koszty życia
    -poziom emigracji”
    Poproszę o rzeczową i rzeczywistą analizę porównawczą w wymienionych punktach, z szczególnym uwzględnieniem poziomu, jakości i osiąganego efektu.
    Proszę również o nie preparowanie faktów, ze szczególnym uwzględnieniem ,,poziom emigracji”. Konkretnie : ile wynosi nierejestrowana (jako wewnątrz wspólnotowa) emigracja zarobkowa do WNP, szczególnie Rosji i jak ma się procentowo do ogółu populacji Białorusi i ludności w wieku produkcyjnym.

  417. Lewy
    13 stycznia o godz. 12:40

    Nie jestem wrogiem, ani fanem demokracji.
    Interesuje mnie jedynie SKUTECZNOŚĆ rządów i przełożenie jej na sytuację danego kraju i jego obywateli.

    Demokracja rozwija się w konkretnych warunkach ekonomicznych, kulturowych, na konkretnym podglebiu historycznym i religijnym.
    I oczywiście, w każdym z krajów mieniących się demokratycznymi, jest INNA!!!

    Usiłujesz chyba przemycić tezę, że jest to jakiś system uniwersalny, pasujący do każdego społeczeństwa.
    Fakty temu przeczą.
    Ba, mówią, że najwięcej wojen po II światowej powodowały te najbardziej ponoć demokratyczne i szermujące prawami człowieka na prawo i lewo…..

    Ps.
    Co cię tak zżera, zazdrość?
    Twoja progenitura nie ma takich osiągnięć?
    Ile razy będziesz przywoływał ten fakt?
    Jest wiele fundacji kształtujących przyszłe elity krajów kolonialnych.
    Z różnym skutkiem….

  418. wiesiek59
    13 stycznia o godz. 12:26
    Zamiast przeczytać i zastanowić cię czy jest sens tego co napisano lecisz „a tam murzynów bija”
    rządy Donalda Tuska przypadły na okres kryzysu gospodarczego, groźby rozpadu strefy euro i wojskowej agresji Rosji na Gruzję i Ukrainę. Był to (i nadal jest) ciężki okres, przez który Polska póki co przeszła stosunkowo niskim kosztem. Przy ocenie jakiegokolwiek rządu trzeba pamiętać, że większość sukcesów gospodarczych nie jest zasługą premiera. Tak jak wiele nieszczęść (od powodzi, przez stagnację gospodarczą po załamanie demograficzne) również nie jest winą Tuska.
    faktem jest że partia idąca do wyborów w 2007 roku z hasłami liberalnymi prowadziła politykę socjalistyczną i etatystyczną. Zamiast niższych podatków, mieliśmy największy w dziejach III RP wzrost obciążeń fiskalnych. Znacząco wzmogła się też represyjność aparatu skarbowego, któremu ministrowie Tuska przyznali potężne kompetencje, stawiając podatnika w domniemanej roli oszusta muszącego udowodnić swą niewinność.
    Faktem jest też że za rządów Donalda Tuska Polska co roku łamała unijny limit deficytu finansów publicznych (3% PKB). Gwoli sprawiedliwości trzeba dodać, że robiły to także wszystkie poprzednie ekipy rządzące Polską: od 1996 roku tylko 3 razy udało się ograniczyć deficyt poniżej 3% PKB. Nadwyżki nie doświadczyliśmy ani razu! Rezultatem jest potężny wzrost długu publicznego.
    Bilans na papierze poprawiła „reforma OFE”, która na koniec I kwartału 2014 roku (nowszych danych nie ma) obniżyła państwowy dług publiczny do 819 mld zł. Ale to operacja księgowa.
    Zgadzam się ze Rostowski tak jak i poprzednicy nie radzili sobie z narastającym długiem.
    W artykule Rostowki nie krytykuje PiS za działania mogące doprowadzić do katastrofy finansów (poprzednie rozdawnictwa – jeżeli można tak powiedzieć – były skromne w stosunku do tego co robi teraz PiS)
    Zresztą widzimy jak wije się Szałamacha i wciąz stara się oddalić realizację obietnic.

  419. miało być „Rostowki krytykuje PiS” a nie „Rostowki nie krytykuje PiS”

  420. mag
    13 stycznia o godz. 12:50

    I na te konkretne działania, poczekamy.
    Orbanowi sie udało, przy okazji wyłudził elektrownię atomową pod klucz i znacznie wyższe dopłaty unijne niż Polska [na osobę].
    Granie na kilku fortepianach bywa przydatną umiejętnością w polityce.

    Halen.
    Parę razy linkowałem, nie chce mi się udowadniać, że nie jestem wielbłądem….
    Znajdź sobie sam.

    Gdzieś wyżej, przytoczyłeś statystyki z Tajwanu i Korei Pd.
    Co miały udowodnić?
    Że Park i Czang Kai Szek z synem, to byli demokraci?
    Że gospodarka nie była PLANOWA?
    Że demokracja zawitała tam w latach osiemdziesiątych dopiero- tak jak i u nas w końcówce Jaruzelskiego?

    Mądry przywódca to skarb.
    Nie uzależniający kraju od zewnętrznych kapitałów, podwójny.
    Jak każdy z tu piszących, mam prawo do własnej oceny faktów i poglądów niekoniecznie zgodnych z obiegowymi opiniami.
    Tym bardziej, że propaganda demonizująca niewygodne postacie na arenie politycznej jest dominującycm czynnikiem kształtującym opinie niektórych z was.
    Ja wolę jak zwykle, cui bono, i po OWOCACH ich poznacie.

  421. Bieńkowska Panom w Brukseli się podoba
    parząc na video w artykule widać to aż nadto dobrze
    http://www.tvn24.pl/debata-komisji-europejskiej-o-polsce-unia-zajela-sie-rzadami-pis,610210,s.html

  422. maciek.g
    13 stycznia o godz. 12:58

    Oczywistą oczywistością MEDIALNĄ jest rosyjska agresja na Gruzje i Ukrainę.
    Co ja poprzedzało, pamiętasz?
    Jakie działania?
    Akcja rodzi reakcję…….

    Takie same działania w innych rejonach świata, prowadzone przez inne wojska, takiego medialnego piętnowania nie przynoszą.
    Ciekawe dlaczego?
    Właściciele mediów maja inne nastawienie?

    Wczoraj na moim ulubionym kanale, dyskutowano o manipulacji przekazem z Syrii.
    Biedne, wychudzone dzieci w oblężonych miastach.
    Zdjęcia zebrane z kilku krajów, z różnych wojen……
    Ruskie bomby zabijaja cywilów!!!
    Amerykańskie, francuskie, nie…..
    ITD…….

  423. W całym zestawie prognoz, Andrew Roberts z RBS wskazuje, że sytuację pogarszają rekordowo wysokie wskaźniki zadłużenia. – Świat ma być zbyt wiele długów, aby móc rosnąć – czytamy. Ostrzega również, że postęp w technologii i automatyzacji doprowadzi do redukcji aż o połowę wszystkich miejsc pracy w krajach rozwiniętych.

    Roberts prognozuje ponadto, że rynki akcji w USA i Europie spadną o 10-20 proc. Przewiduje także, że ten rok zostanie zdominowany na poszukiwaniach bezbolesnego zakończenia polityki luzowania na rynkach wschodzących, kredytowych i akcji.

    – Świat spowalnia, handel zwalnia, jesteśmy w trakcie wojny walutowej, to wszystko podsyca ogień – argumentuje Roberts. – Sprzedajcie wszystko oprócz obligacji najwyższej jakości – piszą w notatce analitycy banku. Jednocześnie dodając, że „wszystko wygląda podobnie do 2008 roku”, czyli czasów, w którym mieliśmy do czynienia z początkiem kryzysu Lehman Brothers.
    http://tvn24bis.pl/pieniadze,79/swiatowy-kryzys-jest-blisko-wszystko-wyglada-podobnie-do-2008-roku,610289.html
    ============

    Zabawne……
    To i oficjalne media juz kraczą?

  424. Lewy (12:26)

    „Może ten KOD to taka bezproduktywna działalność, jak napisałeś „KODy maszeruja i mysla ze obala PiSowski rzad tymi marszami. Jak oni maja tego dokonac? Nikto tego nie znajet. Cztery lata PiSu sa zagwarantowane w konstytucji”. Pełna zgoda, kadencyjność to jeden z filarów demokracji. Ale jeśli oszust wkradł się w łaski ciemnego ludu księżycowymi obietnicami, a teraz jedynym jego celem jest doprowadzenie do totalnej rozpierduchy kraju na dorobku, to może jednak warto robić takie „śmieszne” rzeczy jak KOD.”

    Siem zgadza, Lewusku. Problem w tym tylko, ze to sa dzialania na bardzo krotkie dzis. A mnie chodzi o ‚ a co juz jutro’? Czyli o nastepne wybory. Jak mamy zapobiec wynaturzeniu z ostatniego 25 pazdziernika? Gdzie jedna piata glosow wyborcow powoluje do WIEKSZOSCIOWEJ wladzy, polsko-demokratycznie, partie, ktorej ta wladza absolutnie nie przysluguje.

    Wystarczylo usunac progi wyborcze i problem z uzurpatorstwem waadzy przez PiS by dzisiaj nie zaistnial. Ja wolam o zapobiezenie temu samemu w wyborach za cztery lata.

    Bo obecna kadencje mamy przechlapana. Unia moze Kaczemu naskoczyc. Dokladnie tak samo jak naskoczyla Orbanowi kilka lat temu

  425. wiesiek59
    13 stycznia o godz. 13:20
    Znów przyczepiłeś się przekopiowanego tekstu (bo nie chciało mnie się samemu go pisać. Masz rację, że autor poleciał kalka , zamiast prawdą. Niemniej dobrze opisał problemy gospodarcze.
    Wojnę na Ukrainie wywołali Amerykanie (do czego się nieopatrznie przyznali) i zostało ro wsparte przez UNI’ę . Rosjanie oczywiście nie zamierzali stracić i skutecznie skontrowali (i kontruje nadal) . Z Gruzją było akurat na opak (konflikt wywoła Gruzja)
    Chodziło o to, że te konflikty nie były obojętne dla gospodarki (i Polskę dotknęły bardziej niż inne kraje Europy)

  426. Wiesiek 59
    Co się udało Orbanowi? Że trzyma za pysk opozycję i ma władzę nieograniczoną?
    Poziom życia na Węgrzech nie jest godny pozazdroszczenia, ani wyniki gospodarcze.
    Poza tym Orban, co by nie mówić, to jest gościu w porównaniu z paranoicznym Kaczorem.

  427. Wiesiek 59
    I jeszcze jedno , co chcę dodać.
    Co innego Węgry, malutki zbuntowany wobec UE kraj o niewielkim potencjalne, a co innego Polska. Bruksela tak łatwo nie odpuści. I słusznie.
    Wcale mi niespieszno do sojuszu z Putinem (za cenę elektrowni) i niewiele znaczącymi państwami Europy środkowo-wschodniej w kontrze do starej Europy, nawet jeśli przechodzi kryzys.

  428. KE oceni sytuację w Polsce. Wszczęto procedurę kontroli praworządności

    Komisja Europejska ogłosiła dzisiaj, że przystępuje do oceny sytuacji w Polsce – w związku ze zmianami dotyczącymi Trybunały Konstytucyjnego. Zdaniem wiceszefa KE procedura monitorowania praworządności ma wyjaśnić wątpliwości, które pojawiają się zarówno w Polsce, jak i w UE. Rozpoczęta procedura składa się głównie z opinii i poleceń.

  429. mag
    13 stycznia o godz. 13:47

    Przestrzegam przed megalomanią narodową….
    W oczach wielkich graczy, Polska jest jednym z mniej znaczących pionków na swiatowej szachownicy.
    Przypisywanie nam jakiegos większego znaczenia, jest błędem.
    I to dość często powtarzanym.
    Możemy byc przedmurzem, szpicą, forpocztą.
    Tylko PO CO?

    Nie marzy mi się, by Polska była polem bitwy, ani by nasi ginęli za cudze interesy.
    Zaścieliliśmy tysiące hektarów martwymi bohaterami, a decyzje i tak zapadały w zaciszu gabinetów i przy biurkach, bez naszego udziału.
    Skoro strategia czynu zbrojnego nie przynosiła efektów, to po co ja powielać?
    Napaleńcy, zawsze moga się zaciągnąć do Marines, czy Legii Cudzoziemskiej……albo zostac kontraktorami różnych organizacji, kacyków.

    Wara politykierom od naszych dzieci.
    Niech swoje gierki rozgrywają swoimi.

  430. wiesiek 59
    Nie prosisz, ale masz.
    Whttp://www.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/makroekonomia/podwojne-oblicze-wegierskiej-gospodarki/
    Wiele zależy od tego, jakie źródło się zacytuje.
    O polskiej gospodarce bardzo dobrze pisano… tuż przed podwójną klęską PO.
    A poza tym, jak już wspomniałam, Kaczyński to nie ten format polityka co Orban.

  431. Mimo trudnej sytuacji budżetu Orbán nie tylko nie zdecydował się na większe cięcia w wydatkach, ale dodatkowo zredukował stawkę PIT z 32 do 16 procent. System ulg, które wprowadził, spowodował, że wielodzietne rodziny nie płacą podatku. Od przyszłego roku zacznie podwyższać pensje dla nauczycieli – pobory mają wzrosnąć o 34 proc. do 2017 roku. Ubytek dochodów i zwiększone wydatki zrekompensował podwyżką VAT z 20 do 27 procent. To najwyższa stawka w Unii. Obłożył kryzysowymi podatkami energetykę, telekomunikację oraz wielkopowierzchniowe sieci handlowe. Banki muszą co roku płacić haracz od aktywów, ubezpieczyciele od zebranych składek. Wysokość tych danin zmienia się każdego roku, część z nich płacą konsumenci. – Ci, którzy mają więcej, muszą płacić więcej, aby zapewnić bezpieczeństwo i możliwość rozwoju węgierskim rodzinom w czasach kryzysu – tłumaczył premier. Od stycznia tego roku na Węgrzech obowiązuje podatek od transakcji finansowych.
    http://www.forbes.pl/na-czym-polega-model-gospodarczy-viktora-orbana,artykuly,168100,1,2.html

  432. wiesiek 59
    Przepraszam za źle podany link.
    Szczerze mówiąc, odechciało mi się polemizować z Tobą po puencie twojego postu od slów:
    „Wara politykierom od naszych dzieci”.
    Ty tak serio?
    Dla mnie to jak deja vu, prosto z PRL.

  433. wiesiek59
    13 stycznia o godz. 14:00
    Wybrałeś obecnie artykuł zgodny z obecną polityka
    A mówiąc prawdę nie ma się czy podniecać
    http://www.money.pl/gospodarka/unia-europejska/statystyka/wegry,pkb,HU,6.html
    Obecnie tania ropa jest korzystna dla Węgier (dla nas też, ale rujnuje nasz węgiel)

  434. mag
    13 stycznia o godz. 14:15

    Bardzo cenię analizy profesora Góralczyka.
    Najtrafniejsze, tyczą Dalekiego Wschodu…….

    Czyli, zdania sa co najmniej podzielone, nawet wśród ekspertów.
    Analizami think- tanków, czy zdaniem agencji ratingowych, bym sie specjalnie nie przejmował.
    Z prostego względu.
    Ich niezależność jest wątpliwa.
    Ktoś płaci za ich twórczość…..

    Takie a nie inne miejsce w jakiejś statystyce gospodarczej, na przykład przyjazność dla inwestycji, nie odzwierciedla poza tym położenia ludzi zamieszkujących dany kraj.
    Jak winduje taka pozycję na przykład fakt, że są tam groszowe zarobki pracowników i nie ma związków zawodowych?
    Maszyna biologiczna zwana człowiekiem, z możliwością eksploatacji aż do śmierci, byłaby ideałem.

  435. „Polska może te wszystkie punkty spełnić. Nie musi być 9,4% wzrostu, wystarczy 7-8%, aby dogonić Niemcy w 10 lat. To Petru miał na myśli, zdaje mi się.”
    Jak to sny o potedze nie umieraja. Bylbym skromniejszy i zyczylbym polskiej gospodarce staly wzrost na poziomie 3%, co byloby bardzo duuuzo.. I nieprawda, ze na przeszkodzie stoi PiS. PO lub Nowoczesna tez nie stworzylaby cudu. Wzrost 7 % moze zdarzyc sie w Indiach lub Chinach, ale nie w Europie. No i gdzie te wysokie technologie w kraju, gdzie montownia jest symbolem hightechu. Zanikajaca baza naukowa i oswiatowa.

  436. „Siem zgadza, Lewusku. Problem w tym tylko, ze to sa dzialania na bardzo krotkie dzis. A mnie chodzi o ‚ a co juz jutro’? Czyli o nastepne wybory. Jak mamy zapobiec wynaturzeniu z ostatniego 25 pazdziernika? Gdzie jedna piata glosow wyborcow powoluje do WIEKSZOSCIOWEJ wladzy, polsko-demokratycznie, partie, ktorej ta wladza absolutnie nie przysluguje. ”
    Matematyka wyborcza jest zawsze skomplikowana. Np. w Kanadzie Liberal Party pod przewodem J. Trudeau zdobyla wiekszosc w parlamencie glosami 27% populacji (frekwencja 65.5%, % zdobytych glosow- 39.47%). Idac sladami wnioskowania Orteqa nie jest to zbyt imponujace. Poprzedni rzad konserwatywny zdobyl nawet mniej glosow i nikt tego nie kwestionowal. W niewielu krajach rzadzacy zdobywaja w wolnych wyborach wiecej niz 40%. Moze na Bialorusi lub w KRLD. To tyle o uzywaniu demagogii zamiast logiki.

  437. „Dobra zmiana” kiełbasą wyborcza najgorszego sortu

    http://wyborcza.biz/biznes/1,100897,19461709,dobra-zmiana-nie-da-wzrostu-gospodarczego-ma-dac-zwyciestwo.html

    – program gospodarczy PiS wydaje się zupełnie rozbiegać z deklarowanymi celami

    – większość przedstawionych przez PiS propozycji społeczno-gospodarczych nie ma charakteru rozwojowego w tym sensie, że ich realizacja nie przyspieszy tempa wzrostu gospodarczego w Polsce

    – w okresie ostatnich 25 lat nasza gospodarka doganiała bogaty Zachód, rosnąc średnio w tempie około 4 proc. rocznie – ponad dwa razy szybciej niż przeciętnie grupa zamożnych krajów OECD. Jest bardzo wątpliwe, by nasze tempo doganiania mogło być znacząco szybsze w sposób trwały, zwłaszcza że tempo to słabnie w miarę wzrostu zamożności kraju. Złe reformy mogą jednak osłabić tempo doganiania, przyczyniając się raczej do regresu niż do rozwoju Polski,

    – kluczowe wydają się tutaj sugestie Jarosława Kaczyńskiego o możliwości utrzymania rządów PiS nie przez jedną kadencję, ale dłużej, może nawet przez 20 lat. Z tej perspektywy najważniejszym celem działań politycznych, ale i społeczno-gospodarczych PiS, jest taka transformacja różnych sfer polskiej rzeczywistości, by zmaksymalizować prawdopodobieństwo ponownego zwycięstwa wyborczego,

    – celem rządu według wicepremiera (Morawieckiego) ma być wsparcie dla polskiego kapitału, tak by wzrost polskiej gospodarki był mniej zależny od zagranicy. W kontekście tych wypowiedzi należy przypomnieć, że gospodarka polska wychodziła z socjalizmu w stanie głębokiego zacofania technologicznego. Tempo wzrostu gospodarczego, które osiągnęliśmy w okresie ostatnich 25 lat, było możliwe dzięki importowi technologii zagranicznych i naśladownictwu produkcji zachodniej w warunkach niższych kosztów pracy. Jest to optymalny i właściwie jedyny efektywny model doganiania krajów bogatych poprzez kraje zacofane,

    reindustrializacja, przedstawiana również jako odbudowa przemysłu, była także jednym z wiodących haseł kampanii wyborczej prezydenta Andrzeja Dudy. Idea reindustrializacji jest mało kontrowersyjna, jeżeli kryje się za nią chęć wspierania innowacyjnych małych i średnich firm albo dobrze zarządzana i selektywna polityka sektorowa wspierająca innowacyjne sektory wysokich technologii (energia, biotechnologia, transport, teleinformatyka itp.). Tego typu polityki mogą pobudzać innowacyjność i przyczyniać się do długookresowego wzrostu. Wydaje się jednak, że zarówno politycy PiS, jak i większość wyborców przez reindustrializację rozumieją raczej wzrost wkładu przemysłu do PKB albo wzrost udziału zatrudnionych w przemyśle w zatrudnieniu ogółem w gospodarce ……..

  438. anur
    12 stycznia o godz. 3:13
    Wystarczy zmienić tylko Art. 194 i Art. 190. Chodzi o wykluczenie partii politycznych, sejmu i senatu, rządu, a nawet prezydenta z procesu wybierania sędziów TK. Tę rolę powinno przejąć środowisko prawnicze lub jego część ze specyficznymi kwalifikacjami. Uczelnie prawnicze powinny akceptować kandydatury, może nawet powinny egzaminować kandydatów

    Egzaminować publicznie … – uśmialam się z tej żartobliwości. Przecież prawnicy aspirujący do TK mają swój dorobek, naukowy, publikatorski, orzeczniczy, etc. To nie są gimnazjalistki wybierające się do liceum.

    We wszystkich krajach rozwiniętej demokracji z Trybunałe, do rozstrzygania konstytucyjnoścoi uchwał kandydaci są dobieranie przez polityków, partie. Ich bezstronność ma zapewnić ich status nieusuwalności i niezawisłości. Poprawić należało procedurę wybierania przez Sejm jako otwartego przesłuchania, deliberacji nad ich kompetencjami, pokazania co merytorycznie ma do skrytykowania opozycja. Ale to musi pozostać procesem politycznym. Populistycznym, nie w ramach elity syndykatu prawniczego, że sie tak wyrażę.

    Jednakowoż TK nie jest w sensie trójpodziału władz wyższą (trzecią) izbą ustawpdawczą – jak twierdzi „wielki strateg”, Naczelnik, podobno prawnik. TK jest częscia władzy sądowniczej, orzekającej o prawie i jego stosowaniu. Najsłabszą w sensie politycznym, niedocenianą w Polsce, podważana jest jej rola przez Prawo i Coś-tam-jeszcze.

    Mnie chodziło jedynie o taką zmianę artykułów Konstytucji, aby rozszerzyć zakres orzekania, aby w tym konkretnym przypadku (uchwały sejmu) TK mógł wyrokiem przedstawić swoją opinię, a nie wycofać się.

  439. Maćku g.

    Zauważ sztampowość większości materiałów publicystycznych, czy analitycznych.
    Uderzyło mnie to dzisiaj, po serii materiałów przeczytanych na temat Węgier.
    Dane się zgadzają co do liczb, ale tendencyjność krytyki tej drogi bije po oczach.
    Przekonanie autorów o „jednie słusznej neoliberalnej drodze” zostało mocno ugruntowane w podświadomości.

    Państwowe jest złe i nieefektywne
    Kapitalistyczne i rynkowe jest lepsze.
    Alokacja zasobów musi być przypadkowa, a nie celowa.
    Inwestycje zagraniczne to samo dobro.
    Wzrost PKB świadczy o poziomie życia…….

    Szczególnie ten ostatni aksjomat, ma co najmniej dyskusyjną wartość.
    Jaki jest udział płac w PKB, byłby może lepszą miara zamożności?
    Albo mediana zarobków?

    Epatuje się nas mnóstwem informacji, jakby spod jednej sztancy wychodzących.
    Usiłuje się narzucic jednolity wzorzec, model gospodarczy.
    Tymczasem, każdy kraj jest inny pod względem zasobów, klimatu, ukształtowania terenu, gęstości zaludnienia.
    W jednym modelu nie da się pomieścić wygodnie tak różnych organizmów, z korzyścią dla nich.
    Neoliberalizm to Prokrustowe Łoże……

  440. PiSowe dyplomatołki do kwadratu

    Jeszcze raz przytoczę fragment „orędzia”:
    Gdy podczas kryzysu ukraińskiego ówczesny Premier Tusk zwrócił się o jedność do wszystkich sił politycznych, moje ugrupowanie udzieliło mu wsparcia bez żadnych warunków. Pomimo że interes partyjny nakazywał tu zgoła odmienne działanie. Wiedzieliśmy, że musimy poprzeć rząd, bo chodziło o polską rację stanu. Dziś też chodzi o najważniejsze dla Polaków sprawy. Kwestia imigrantów i nasze bezpieczeństwo są ważniejsze od partyjnych gier i słupków w sondażach.

    Jest to podwójne wywócenie prawdy do gory nogami. Gdy premier Tusk zajął stanowisko wspierające Ukrainę, które było popularne w kraj i podbiło słupki popularnosci Platoformy wtedy. Stanowisko PiS nie mogło być inne niż popierające Tuska, bo PiS traciłby w sondażach jeszcze bardziej.

    Teraz opozycja też jest zmuszona siedzieć cicho. Albowiem konflikt Polski z Unią dotyczy imigrantów (i rzekomo – bezpieczeństwa), to inne stanowisko niż kontra byłoby samobójcze politycznie. Polska opinia uważa, że imigranci to sprawa rozdmuchana przez Niemcy i szkodząca Polsce. Co jest nakręcone PiSowską agitką, ma źródła w „postpeerelowskim izolacjonizmie” i lękach społęczeństwa. Opozycja nie ma interesu per saldo, aby krytykować opinie społeczne i ponad nimi stawiać interes polityczny Polski w Unii. Bo tą „uchodźców” sprawą Polska mogłaby ugrać wiele, ale nie chce, z woli Naczelnika, „wielkiego stratega”. Polska, znaczy się „wielki strateg” osłabia Unię, opokę dobrobyty i wraz z NATO, gwaranta bezpieczeństwa.

  441. O ile sobie przypominam, to nie wsparcie przez rzad peowski przewrotu na Ukrainie podniosło zaufanie do PO tylko strach przed rosyjską agresją rozpętany przez media w trakcie zajmowania przez Rosjan Krymu i destabilizowania wschodniej Ukrainy.
    Oczywiscie skorzystało też na tym tradycyjnie rusofobiczne PiS.

    Pierwotnie peowska kampania wyborcza do europarlamentu miała opierać się na myśli przewodniej jak to Ukraińcy na Majdanie plując krwią rwą się do Europy. Ten motyw miał przełamać marazm wyborców i zaktywizować ich do popierania partii rządzącej. Niestety pomysł nie chwycił, bo ludzie z pewnym sceptycyzmem i dystansem podchodzili do wydarzeń w Kijowie.
    Ale szczesliwie dla Platformy (również PiS) Rosjanie wkroczyli na Krym dostarczajac doskonałego materiału do rozbudzenia propagandowej histerii w kraju. Natęzenie propagandy wojennej wywołującej strach przed ruską agresją wywołało u co słabszych psychicznie krajan naturalną skłonność do skupienia się wokół władzy w poczuciu zagrożenia.
    I na tej fali, choć przy marnej frekwencji, udało się partii rządzacej jakoś przebrnąć przez wybory do PE.
    Oczywiście PiS, jak pisałem wyżej też na fali tej histeri skorzystało upychając swych eurodeputowanych w PE. Ci z kolei eksponowali jako polityczny podkład do soczystych relacji z Ukrainy wątek swej samosprawdzajacej się przepowiedni jagielońskiej.

  442. Muszynianka

    Zgadzam się z Twoimi intencjami wzmocnienia TK. To, co napisałem o egzaminach było nie tyle żartem, co bardziej aluzją do kwalifikacji sędziów proponowanych przez PiS. Z tego co wiem, to w US, żeby dostać się do sądu konstytucyjnego trzeba zdać nie jeden, a wiele egzaminów-dyskusji z konstytucjonalistami.

    Ze swojego doświadczenia pamiętam, jak w połowie lat 80. szukałem fachowców do pracy w prywatnej firmie, którą kierowałem – musiałem zorganizować konkurs, bo było za dużo kandydatów. Na samą wiadomość o konkursie, więcej niż połowa kandydatów zrezygnowała. Sam osobiście z nieukrywaną radością przystąpiłbym do każdego konkursu, ponieważ znam swoją wiedzę, dorobek, doświadczenie i fachowość (oczywiście mam na myśli wykonywany przeze mnie zawód).

  443. Dyskusja na forum Komisji Europejskiej i Parlamentu Europejskiego na temat działań PiSu jako partii rządzącej, działań w sprawach bardzo podstawowych, ustrojowych, pośpiesznie przegłosowywanych bez dyskusji, bez rozwagi, działań w dużej mierze chaotycznych, na granicy prawa i poza prawem, dyskusja ta w jakiś sposób ujmie ten problem w ramy, podda planowemu rozpatrzeniu, wysłuchaniu różnych zdań, w sposób uporządkowany naświetli problem.
    To jest, przykre, ale pozytywne przedsięwzięcie, które być może nieco naprostuje chaotyczną, godnościową, cięrpiętniczą narrację, która PiS wtłacza na widownię w miejsce dyskusji o czymkolwiek.

    Procedury i działania z planem są mało wrażliwe na próby sprowadzania debaty do poziomu pyskówy o godność narodową, o rzekome pozbawianie suwerenności, o rzekomą napaść na Polskę w postaci „nieuprawnionych, kłamliwych, wyolbrzymionych tez”. Tak powinno się podziać w KE i PE. Na słowotok w tych instytucjach nie ma zapotrzebowania.

    PiS jak dotychczas zasłaniał się przed merytoryczną dyskusją tarczą z napisem „Polska” – bronimy Polski, Niemcy są ostatnimi, którzy mają prawo się wypowiadać na ten temat, Niemcy zniszczyli Polskę, nie zapłacili jeszcze za to, przez kilka pokoleń niech milczą, itd.
    Teraz przedstawiciele PiSu będą musieli się zniżyć do procedur, do meritum.
    Pzdr, TJ

  444. tejot

    Czemu okreslasz dzisiejszą decyzję KE i nadchodzacą debatę w PE jako „przykrą” skoro w tym samym zdaniu nazywasz je „pozytywnymi przedsięwzięciami”?

  445. Jesteśmy ponownie na pierwszych stronach ogólnoświatowych gazet:

    EU launches probe into new Polish laws

    Bo obecny rząd doprowadził do precedensu w Unii Europejskiej.

  446. Dlaczego dyskusja na forum UE spraw polskich jest przykra?
    Bar Norte
    13 stycznia o godz. 16:55
    tejot
    Czemu okreslasz dzisiejszą decyzję KE i nadchodzacą debatę w PE jako „przykrą” skoro w tym samym zdaniu nazywasz je „pozytywnymi przedsięwzięciami”?

    Mój komentarz
    Kartko, ta konkretna sprawa jest przykra z tego powodu przede wszystkim, że jest tu na miejscu nienaprawialna, nie dającą się rzeczowo przedebatować w Polsce ze względu na styl, narrację, metodę rządzenia obraną obecnie przez PiS polegającą na rozmyciu odpowiedzialności poprzez nieformalne przeniesienie decyzji na osobę w tylnym fotelu, która formalnie nie odpowiada za nic poza swoim posłowaniem na Sejm (w Kanadzie po wyborach stanowisko premiera musi pełnić szef wygrywającej partii). Oraz na podciąganiu jakichkolwiek spraw teraz procedowanych przez większość sejmową pod narodowy patos, pod nieuchronność, ostateczną rację, tabuizowanie rozstrzyganych problemów poprzez przysłanianie ich narodową godnością, obroną narodu, co uniemożliwia racjonalną debatę, itd.

    Dyskusja na ten sam temat w KE i PE jest dlatego przykra, że jakby to powiedzieć, robi z naszego państwa twór niesforny, nie dotrzymujący zobowiązań, niefrasobliwy, itd. Nie jest to powód do satysfakcji dla mnie, że tego rodzaju sprawy są „wywlekane” na dalszym forum, ponieważ oznacza to, ze tu w kraju nie bardzo możemy sobie z nimi poradzić.
    Oczywiście argumentacja unijna jest ważna dla Polski tylko jako członka UE, bo to instytucje UE wysuwają zastrzeżenia do Polski jako państwa Unijnego, a nie jacyś hegemoni spoza.

    Gdyby Polska była wolnym elektronem geopolitycznym, który gdzieś tam na Wschodzie lideruje okolicznym państwom (teoretyczna możliwość tylko), to by było co innego. Wolnoć Tomku w swoim domku, nikt nie ma prawa wtrącać się w nasze sprawy, w niczym nie jesteśmy zobowiązani.
    Jesteśmy w Unii, w której członkostwo jest obwarowane pewnymi niezbyt trudnymi do spełnienia wymaganiami, jak np. poszanowanie prawa, konstytucji, poszanowanie zasad demokracji. Nikt nas na siłę nie ciągnął do UE i nikt nas na siłę nie wyrzuca z UE. Dyskusja, to nie jest ani kara, napomnienie, czy nagana, ani wykluczenie. To jest zwrócenie uwagi (poważne i rozważne) na pewien problem.
    Pzdr, TJ

  447. Bar Norte
    13 stycznia, g.16:55
    Udajesz czy naprawdę nie rozumiesz, co to są uczucia ambiwalentne, jakich doznaje @tejot?
    Ja też je podzielam.
    Z jednej strony jest mi przykro , że działania aktualnego rządu RP są krytykowane na forum wspólnoty europejskiej, na uczestnictwo w której suweren wyraził zgodę w referendum co do wstąpienia do UE,
    bo chodzi o mój kraj.
    Z drugiej jednak strony jestem wdzięczna za interwencję, bo PIS to nie Polska, a tylko partia która ma akurat większość w sejmie (de facto poparlo ją ok. 17% wyborców spośród 50% , którzy wrzucili kartkę. „Suweren” wcale nie dal tej partii mandatu na rządzenie niezgodnie z konstytucją.

  448. Za komuny dziennikarzy nie wyrzucano. Każdego dnia można było być pewnym widoku i głosu wspaniałych postaci Suzina, Loski, Dziedzic, Kydryńskiego i wielu wielu innych, czasem nawet w mundurach. Gdzie te czasy? Teraz wyrzucają różne hieny, cyngli i inne lisy. Tamto już niestety nie wróci. Nadchodzą ciężkie i głupie czasy.

  449. Justyna Dobrosz-Oracz zwolniona z TVP. „Usłyszałam, że muszę odejść, bo wieje wiatr zmian”
    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75478,19471486,justyna-dobrosz-oracz-zwolniona-z-tvp-uslyszalam-ze-musze.html#ixzz3x98r89wy
    =======================================
    Prezesa wiatry przechodza?

  450. Gatnar wskazał, że inflacja w Polsce jest importowana, a program rządu „500 plus” może ją podnieść.

    – Trzeba sobie wyjaśnić, że deflacja w Polsce i na świecie, która ma miejsce, wynika przede wszystkim z bardzo niskich cen surowców i żywności – powiedział. – Jeśli spojrzymy na inflację bazową, ona jest dodatnia i wynosi 0,2 proc. Deflacja w Polsce jest importowana. (…) Bardzo dobrze oceniam program rządu 500plus. On będzie również działał na popyt wewnętrzny, który ciągnie naszą gospodarkę, ciągnie PKB w Polsce i też pewnie te wydatki pozwolą tą inflację podnieść – dodał. Zdaniem Gatnara wahania kursów walutowych to problem ogólnoświatowy.

    – Jeśli chodzi o wahania kursów, to jest niestety problem ogólnoświatowy. Trwa wojna walutowa, każdy kraj stara się osłabić swoją walutę, żeby być konkurencyjnym. To dążenie trwa – powiedział.

    Jego zdaniem USA nie będą chciały zdestabilizować światowej gospodarki przez serię podwyżek stóp.

    – Podwyżka stóp w USA nie spowodowała zawirowań, była zdyskontowana wcześniej. Jest niebezpieczeństwo, gdyby USA jeszcze kilka razy na taką podwyżkę się zdecydowały. Wtedy rzeczywiście mogłoby to być zagrożenie dla ogólnoświatowego systemu – powiedział. – Ale USA tego nie chcą, żeby ich kurs się umocnił, starają się, jeśli go nie obniżyć, to zbyt nie umocnić – dodał.

    Czytaj więcej na http://biznes.interia.pl/makroekonomia/news/polska-ma-ogromny-dlug-dlatego-zloty-moze-byc-atakowany,2250642,2156?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome
    ==============

    Niegłupi są ci mianowani do RPP…….
    Choć Kropiwnickiego nie cierpię.
    Nadęty buc…….

  451. mag

    Tejot tak obszernie, wyczerpujaco, przekonujaco uzasadnił potrzebę interwencji Brukseli, że w swietle tego co napisał trudno zrozumieć czemu jest mu z tego powodu przykro.

    Podobnie zresztą ty do tego podchodzisz. Nawet piszesz, że jesteś „wdzięczna” za interwencję Brukseli. Skoro odczuwasz wdzięczność to dla czego jest ci przykro?

    Przyznam, że we mnie owa interwencja Brukseli takich emocji nie budzi.
    Szczerze to ani nie jestem Brukseli za to wdzięczny ani nie jest mi z tego powodu przykro.

  452. wiesiek59
    13 stycznia o godz. 15:32
    Wiem doskonale, że polityka ma niebagatelny wpływ na to co piszą dziennikarze. bo oni są mocno uzależnieni od swych szefów , a ci wiedzą że wojowanie z rządzącymi politykami nie popłaca, wa wręcz odwrotnie popłaca pisanie pod ich politykę. Z tego względu oceniając artykułu sięgam do faktów i liczb. Dlatego podałem ci je właśnie , bo z nich widać że nie najlepiej dzieje się na Węgrzech i brak tendencji pokazujących, że jest lepiej. PkB faluje bez istotnej tendencji do wzrostu, a dług publiczny oscyluje na niebezpiecznie wysokim poziomie. Na razie Węgrom nie grozi katastrofa taka jak w Grecji , ale ciekawie nie jest. Na pewno nie jest to jakiś wzór do naśladowania.

  453. Bar Norte
    13 stycznia o godz. 18:51
    Ja rozumiem zarówno mag jak i Tejot bo tez wolałbym, żeby o moim kraju pisano pozytywnie. Z drugiej strony mieszkam w Polsce i widzę, że Polacy niestety dopuścili najniebezpieczniejszą partię do władzy i jej przywódca uroił sobie, że ma szansę przechwycić władzę. Ja zdecydowanie wolę demokracje z jej wszystkimi wadami , niż autorytarne rządy (w tym przypadku na dodatek przez człowieka ograniczonego,opanowanego nienawiścią , i pełnego fobii itp). Chce dla siebie i mych bliskich względnie normalnego życia i nie życzę sobie by jakiś szurnięty polityk wywołał jakieś awantury typu wojna domowa czy inna już nie domowa.
    Dlatego mimo wszystko przychylnie patrzę na tę ingerencję UNII. Ponieważ każdy przytomny wie, że znacznie więcej korzystamy z tego, że tam weszliśmy niż tracimy (niestety zawsze jest coś za coś).
    Jarek musi się zdecydować , albo podporządkuje się umowie z UNIą , albo z UNI wychodzi. Z tym że chyba wie, że jak wyjdzie to nastąpi zapaść gospodarcza i nie ma szansy by z niej wyjść przed nowymi wyborami. Czyli ma 100% szansy na to,, że wybory wtedy przegra na całej linii i nawet do sejmu jego PiS się nie załapie.
    Z tego co się dzieje wygląda na to że raczej wie , i większość polityków z PiS również. Myślę że się ugną, a to dla Polski korzystne.

  454. Europoseł Liberacki z frakcji socjalistycznej PE bez zbędnych emocji o kulisach dzisiejszej decyzji KE.

    Wywiad dla Onetu

    Fragment:

    „Jacek Gądek: – Polska to teraz jeden z najważniejszych tematów w Brukseli?

    Bogusław Liberadzki: – Tak. Jestem w Brukseli i widzę, że na każdym korytarzu o nas się mówi.

    Wszczynanie przez Komisję Europejską pierwszego etapu procedury mającej na celu przeciwdziałanie zagrożeniom dla państwa prawa wobec Polski to strzelanie z armaty do wróbla? Czy kaliber jest jednak adekwatny?

    W tej chwili po prostu przyjmijmy do wiadomości, że to się stało.

    A musiało?

    Nie. Ale sekwencja była następująca: Platforma Obywatelska i jej frakcja, czyli Europejska Partia Ludowa (EPP), wystąpiły jeszcze w grudniu z inicjatywą rozpoczęcia tej procedury wobec Polski. Potem przyjechał tu Grzegorz Schetyna i Ryszard Petru, którzy nawoływani, by niczego nie wszczynać. W Brukseli jednak przyjmowano te wypowiedzi jako obliczone na potrzeby krajowe.

    Sytuacja przypominała więc trochę sytuację, w której strażak podpalił, a potem był pierwszy przy gaszeniu pożaru.

    Tymi strażakami-piromanami są PO i .Nowoczesna?

    Tak.

    KE występowała o informacje nt. zmian w Trybunale Konstytucyjnym i w mediach publicznych…

    …ale nie było dialogu ze strony polskiego rządu.

    Ministrowie Witold Waszczykowski i Zbigniew Ziobro odpisywali na listy komisarzy.

    W tego typu sytuacjach przyjęte jest, że wyjaśniamy swoje motywy i rozmawiamy, a tutaj nie było – i w Brukseli politycy zdają sobie z tego sprawę – realnego dialogu. W mojej grupie politycznej – socjalistów i demokratów (S&D) – zdajemy sobie sprawę, że w Polsce trwa proces przejmowania władzy, więc ludzi PO zastępuje się ludźmi PiS.”

    Całość pod linkiem. Polecam

    http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/liberadzki-epp-i-po-nie-lubia-sie-z-pis-wiec-robia-wokol-polski-wielka-sprawe-wywiad/dq6gtz

  455. maciek.g

    Temat odczuć emocjonalnych na tle dzisiejszej decyzji KE wyczerpałem w komentarzu do mag z 18,51

  456. Narracji PiSu o dyskusji na tematy polskie w Brukseli
    Premier Szydło powiedziała dziś w Sejmie:
    „Polska została niesłusznie pomówiona i oskarżona o łamanie rządów prawa – mówiła Szydło. Premier oceniła, że pozostałe partie opozycyjne uderzają w Polskę za granicą. – Nie idźcie tą drogą, ona jest zła – powiedziała.”

    Mój komentarz
    Pni premier wyraziła się w tej trudnej sytuacji zawile i gmatwająco – Polska została niesłusznie pomówiona i oskarżona o łamanie rządów prawa.

    Po pierwsze, Polska nie została pomówiona ani oskarżona. PiSowski premier znów zasłania się Polską byle tylko nie tknąć, nie nazwać tematu dyskusji w Brukseli, nie powiedzieć o co tam idzie.

    Oficjalny komunikat KE głosi, że:
    „Komisja Europejska wszczęła wobec Polski procedurę ochrony praworządności w związku z sytuacją wokół Trybunału Konstytucyjnego”

    Pani premier nic nie wiadomo o sytuacji wokół TK i kto ją nakręcił?

    To nie Polska jest oskarżona o „łamanie rządów prawa” tylko w Brukseli zwraca się uwagę, że PiS, który rządzi poprzez większość parlamentarną Polską, przegłosowuje w parlamencie ustawy, które podkopują fundamenty państwa prawnego.

    To, że premier z PiSu i prezydent z PiSu reprezentują Polskę na arenie międzynarodowej nie oznacza, że oni są Polską. Oni są plenipotentami oddelegowanymi do spraw polskich przez wyborców, co nie oznacza, że są oni Polską. Oni w znaczeniu prawnym reprezentują Polskę, lecz nie są Polską. Nie są udzielnymi władcami, ani suwerenami w swoim księstwie, tylko demokratycznie wyłonionymi na kadencję przedstawicielami Polski.

    Decyzję KE pozytywnie przyjęli między innymi szefowie frakcji liberałów, socjalistów i Zielonych w PE.
    Problem, który był dzisiaj w KE tematem dyskusji sformułował miedzy innymi szef liberałów w PE Guy Verhofstadt:
    działania podjęte przez rząd w Warszawie „są nie tylko antyliberalne; są przede wszystkim antydemokratyczne i sprzeczne z zasadami państwa prawa, pod którymi Polska podpisała się, przystępując do UE”.

    Szef socjalistów w PE Gianni Pittella
    „pochwalił Komisję Europejską za to, że „szybko i słusznie zajęła się budzącymi obawy ustawami przyjętymi przez polskie władze i grożącymi podkopaniem fundamentów zasady (państwa prawnego)”. – Rządy prawa są fundamentalnym filarem UE. Polska, członek europejskiej rodziny, musi ich przestrzegać.”

    Liderzy Zielonych w oświadczeniu napisali:
    „Ostatecznie ten atak polskiego rządu na demokratyczne normy może zostać powstrzymany tylko przy pomocy polskich obywateli. Odpowiadanie na prowokacyjną postawę polskiego rządu kolejną prowokacją, jak czynią to niektórzy politycy UE, nie jest pomocne.”

    Nic nie mówiono w PE ani w KE o „łamaniu rządów prawa przez Polskę”. W PE trudno liczyć by taka zawiła frazeologia, jaką zaserwowała w Sejmie pani premier, spotkała się ze znaczącym odzewem.
    PiS ugrzązł w swojej narracji.
    Pzdr, TJ

  457. Bar Norte
    13 stycznia o godz. 20:01
    Pan Liberacki korzysta z okazji by poprawić postrzeganie lewicy.
    Wypowiedź jest polityczna i na dokładkę beznadziejnie durna. To nie PO , ale PiS nawarzył tego piwa i tam w Brukseli nie muszą słuchać polskich polityków by ocenić, że PiS łamie ustalenia z Unią.
    Jeżeli P. Liberacki nie widzi, że Kaczyński chce pełzając przejąc pełnię władzy to jest ślepy jak kret. Jarek sonduje reakcje na swe posunięcia i jak by były słabe , będzie zachowywał się jak ta przysłowiowa kura. Im wcześnie będzie ostra riposta ty lepiej.

  458. maciek.g

    Przepraszam ale mam wrażenie, że Liberadzki ma wiecej do powiedzenia na temat sytuacji w Brukseli niż ty.
    Choć oczywiscie rozumiem dlaczego odrzucasz jego wersję wydarzeń.

  459. Ze strony opozycji pojawiają się krytyczne opinie co do spotkania prezesa Jarosława Kaczyńskiego z premierem Viktorem Orbánem. Węgry pod przywództwem Orbána, w odróżnieniu od Polski pod rządami Donalda Tuska i Ewy Kopacz, prowadziły i prowadzą skuteczną politykę zagraniczną.

    – Przede wszystkim Węgrzy zdają sobie sprawę, iż podporzadkowanie się dyktatowi Brukseli, czyli Niemiec i Francji, sprawi, że ich państwo za kilkanaście lat będzie miało status terytorium zależnego, gdzie wyrwanie się z tej zależności będzie niezwykle trudne. W związku z tym, będąc członkiem Unii Europejskiej i NATO, utrzymują również dobre stosunki z Rosją. Bardzo dobrze, że Polska, co prawda na razie na szczeblu wiceministrów, pod koniec stycznia rozpoczyna konsultacje w Moskwie. Nie może być tak, iż wszyscy rozmawiają z Rosją, a Polska jest tylko elementem rozgrywki Unii z tym państwem.
    http://www.kresy.pl/publicystyka,wywiady?zobacz/uczmy-sie-od-wegrow-w-sprawie-wspolpracy-z-rosja-i-zabiegania-o-interesy-rodakow-za-granica
    ===========

    Hmm…..
    INNY punkt widzenia.

  460. ar Norte
    13 stycznia o godz. 20:30
    maciek.g
    Przepraszam ale mam wrażenie, że Liberadzki ma wiecej do powiedzenia na temat sytuacji w Brukseli niż ty.
    Choć oczywiscie rozumiem dlaczego odrzucasz jego wersję wydarzeń.

    Mój komentarz
    Kartko, Liberadzki w cytowanym przez Ciebie wywiadzie nie podał swojej wersji wydarzeń, nie poruszył istoty problemu (łamanie przez rząd PiSu zasad państwa prawa), tylko wskazał winnych (w czym wina?), którzy przyjechali na chwilę do Brukseli i podłożyli ogień.

    Jak wynika z tej naiwnej dość knajackiej interpretacji wydarzeń – działań podjętych przez KE w sprawie polskiej, KE jest taka naiwna i głupia, że dała się zwieść, podpuścić jakimś dwóm typkom, którzy przyjechali do Brukseli z plotami, a spotkali się niemal z otwartymi ramionami przez czekających na okazję wrogów Polski.
    Eurodeputowany mówił nie na temat. Narracja niemal bondowska – do Brukseli przyjechało dwóch agentów, podpalili, a teraz krzyczą – pali się, ludzie, ratujcie!
    Pzdr, TJ

  461. @tejot
    13 stycznia o godz. 16:35

    I chwała Bogu że jesteśmy w Unii. Gdybyśmy nie byli pies z kulawą nogą by się za nami nie ujął i prosta droga do Białorusi. Szkoda tylko że w 8 tygodni rozwalili dorobek wielu lat.

  462. tejot

    Obawiam się, że nie przeczytałeś calego wywiadu alergicznie reagując na dwa zdania. Liberadzki dalej wskazuje w nim wiele innych przyczyn które doprowadziły do dzisiejszej decyzji.

    Liberadzki wie co mówi, to jest dobry europoseł.

  463. Jak to dobrze, ze tutaj piszecie: tejot, mag i inni bliscy. Nie mam siły do wieśka, i Bar…, który jest za a nawet przeciw. Czytam wiadomości w Spieglu i innych wrogich gazetach (w oryginale). Dawno nie poświęcono nam tyle uwagi. Niektórzy twierdzą, że nasze demonstracje, jak i działania instytucji UE nic nie dadzą. Uważam, że trzeba demonstrować, a unijne gremia , jak na razie, będą dyskutowały o poczynaniach naszych nowych władz. Premier B. Szydło nie będzie mogła na forum UE ciągle tylko swoją litanię o „wolności, demokracji itp.” klepać. Pozdrawiam, Margit

  464. „Nie ma nadzoru, jest dialog. Szydło komentuje decyzję Komisji Europejskiej”
    A dzienniki tv, francuskie i niemieckie mówią o śledztwie /probe/ UE tyczącym przestrzegania prawa w Polsce.

  465. Bar Norte
    13 stycznia o godz. 21:40
    tejot
    Obawiam się, że nie przeczytałeś calego wywiadu alergicznie reagując na dwa zdania. Liberadzki dalej wskazuje w nim wiele innych przyczyn które doprowadziły do dzisiejszej decyzji.

    Mój komentarz
    Kartko, przeczytałem wywiad. Liberadzki nic więcej istotnego nie powiedział ponad to, że PO z PiSem się nie lubi, że PO nalegała na zapuszczenie procedur w KE by dokopać PiSowi, że Beata Szydło odpuściła sprawę, zamiast przyjechać i ładnie wyłożyć, że nic się nie dzieje, to tylko wymiana kadr oraz, że Szydło i inni PiSowcy zamiast rozmawiać od razu, klepali odwety na Niemców.

    Otóż Liberadzki nie poruszył meritum, tj. problemu marginalizowania TK, czyli trójpodziału władzy.
    Procedura zapuszczona w KE nie dotyczy normalnej wymiany kadr, jak to usiłuje sugerować Liberadzki, tylko ustaw, ich niezgodności z Konstytucją i zasadami państwa prawa. Przede wszystkim jest to ustawa o TK oraz lekceważenie procedur związanych z wyborem sędziów przez TK, ich zaprzysięganiem, itd., cały kompleks działań podważających trójpodział władzy.

    Wiceprzewodniczący KE Timmermans na konferencji prasowej powiedział, że:

    KE przeprowadziła w środę głęboką dyskusję na temat spraw, które wywołały ostatnio obawy o rządy prawa w Polsce. Debata ta koncentrowała się przede wszystkim na sytuacji wokół Trybunału Konstytucyjnego. „Wydaje się, że Trybunał Konstytucyjny podjął decyzje, które nie są obecnie przestrzegane przez inne instytucje państwa. Polski ustawodawca podjął działania, które wpływają na funkcjonowanie Trybunału” – dodał.

    „Zdecydowaliśmy dziś, że Komisja Europejska przeprowadzi wstępną ocenę tej sytuacji na podstawie ram dotyczących rządów prawa” – powiedział.

    „Podejmujemy ten krok w świetle informacji, które są aktualnie dla nas dostępne, w szczególności biorąc pod uwagę fakt, że wiążące zasady dotyczące Trybunału Konstytucyjnego nie są obecnie przestrzegane, co – jak sądzę – jest poważną kwestią w każdym państwie prawa”

    Kartko, Liberadzki nie podjął meritum sprawy (TK, trójpodział władzy), tylko błądził po nastrojach, wrażeniach, nie lubieniu się PO z PiSem, itd.
    W tej chwili tematem dyskusji jest sprawa TK, a nie wymiana kadr.
    Pzdr, TJ

  466. Bar Norte
    13 stycznia o godz. 21:40
    Ponieważ Tejot napisał dokładnie jak mącił P. Liberacki nie ma potrzeby bym powtarzał. Gdybyś sam przeczytał ze zrozumieniem wywiad to zobaczył byś, że on zupełnie pominął fakty będące przyczyną działania UNII. Nie miałbyś wtedy wątpliwości, że to wypowiedź polityczna , a nie rzetelna relacja wydarzeń.
    Naiwnie kupujesz opowiastki polityków i na to nic nie można poradzić.

  467. Szarlo
    13 stycznia o godz. 21:46
    Mówią jedno , w widać co widać .
    Wyraźnie widać, że w PiS zaczyna jedność zaczyna słabnąć, i rosną wątpliwości. Coraz częściej słyszymy rozbieżne zdania samych polityków PiS. Nawet same wypowiedzi P. Szydło pokazują, że naciski działają. Ona zaczyna coraz bardziej nerwowo reagować. Zobacz jaką miała minę jak posłowie wyśmiali jej wypowiedź w sejmie.

  468. Liberadzki nie odniósł się do problemu TK dlatego, że problem ten z perspektywy UE nie ma najmniejszego znaczenia.
    To jedynie pretekst do zmiękczania rządu. To się wyczuwa gdy się uwaznie czyta.
    Liberadzki skupił się na tym jak w Brukseli doszło do wykorzystania tego pretekstu.

    Dziś w brukseli zdziwiony dziennikarz „The Times” spytał Timmermansa czemu taki nadzor wszczęto wobec RP a nie np Francji, która wydaliła 50 tysięcy Romów.
    Timmermans nie odpowiedział, zmienił temat.
    To potwierdza też tezę, że afera wokół TK jest jedynie pretekstem.

    O prawdziwym powodzie dzisiejszej decyzji KE Liberadzki tak wspomina w częsci wywiadu dotyczącej już na prawdę poważnych, finasowych sankcji („rewizja perspektywy finasowej 2014-2020”):

    „zdarzały się już komentarze, że jeśli niektóre państwa nie chcą być solidarne ws. imigrantów, a inne podejmują wielki wysiłek, to te drugie należy wesprzeć.” A wcześniej podaje preteksty do zmniejszenia unijnych dotacji.

    Potwierdza to Vibiane Reading w dzisiejszym wywiadzie dla die Welt:

    „Najgroźniejszy kryzys szykuje się w Europie Środkowej i Wschodniej. Tam tworzy się
    sojusz złożony z intelektualnego podpalacza i premiera węgierskiego rządu Orbana oraz pociągającego za sznurki polskiego rządu reakcjonisty Kaczyńskiego”.
    Była przwodnicząca KE zalicza do tego sojuszu również Słowację i Czechy oraz twierdzi, że zagraża on podstawom UE.

    Co łaczy te państwa? Ano jedynie sojusz na rzecz odmowy przyjecia emigrantów.

    Tak wiec realnie to nie TK jest powodem interwencji Brukseli tylko imigranci.
    Jestem zresztą przeświadczony, że UE nie ustąpi i albo wymusi na rzadzie PiS ich przyjecie albo rząd ten obali i powoła nowy, który uchodzców przyjmie.

  469. Szarlo
    13 stycznia o godz. 21:46
    Naciski zawsze odnoszą jakiś skutek i im bardziej są konsekwentne tym silniejszy. Powiedzenie kropla skalę drąży jest stale aktualne.
    Gdyby nikt nie protestował ,nie naciskał PiS szybko uznał by, że jest szansa zmienić konstytucje ustawą i zakończyć demokrację w Polsce.
    Bo to jak z tą kurą , dać jej grzędę , to ona zaraz wyżej siędę.
    Jarek być może będzie starał się uparcie kontynuować zawłaszczanie władzy, ale wielu ważnych polityków z PiS może zacząć mieć poważne obawy czy to się źle dla nich nie skończy i PiS może zacząć pękać.

  470. Maciek, Czytałam, język czytanych dwóch artykułów w: Spiegel- i Zeit Online, wcale nie jest bardzo prosty (musiałam zaglądnąć do wiki). Komisja europejska -mówi się o rozpoczęciu postępowania w sprawie, w bardzo ostrożny sposób (obchodzenie się jak z jajkiem, aby go nie uszkodzić); jednym słowem z najwyższą delikatnością, najlepszymi zasadami dyplomatycznymi. Chyba Nefer Nefer pisała: jak to dobrze, że jesteśmy w UE. Pozdrawiam.

css.php