Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

21.01.2016
czwartek

Dobro narodu ponad prawem?

21 stycznia 2016, czwartek,

Niedawno znaczna część naszego Sejmu (posłowie PiS i Kukiz‘15) oklaskiwała wypowiedź posła Kornela Morawieckiego – Marszałka Seniora naszego Sejmu – że „prawo to nie świętość” i „ponad prawem jest dobro narodu”.

Dziwi mnie brak poważniejszej reakcji na tę wypowiedź i zachowanie posłów. Jest to myśl nienowa i na tyle kontrowersyjna (kto i jak ustali, co jest dobrem narodu?), że warto się nad nią zatrzymać. Prof. Śpiewak określił ją (w TVN 24) jako pochodzącą „z innej cywilizacji”. O jaką cywilizację chodzi? Polecam lekturę klasycznej książki „Państwo stanu wyjątkowego” prof. Franciszka Ryszki (1924–1998), wybitnego specjalisty w dziedzinie aspektów prawnych totalitaryzmu.

Fragment:

Gdy instancje NSDAP, a później „państwa SS” napierały coraz bardziej na pozycje państwa prawnego, dochodzi do nieuchronnych konfliktów, których jedynym możliwym efektem była zupełna klęska dawnej szkoły prawniczego myślenia i pozostającego pod jej wpływem niemieckiego wymiaru sprawiedliwości. (…) Przeciwko takiej „Rechtsauffassung” występował z pryncypialną ostrością oficjalny kierunek NSDAP. Pozytywne rozumienie prawa wyrażone w definicji: „Prawem jest to, co służy narodowi niemieckiemu”, i w pojęciu woli führera jako głównego źródła prawa – musiało doprowadzić do całkowitej jego relatywizacji, zburzenia porządku hierarchicznego norm, w konsekwencji zaś do obalenia pozytywistycznej konstrukcji państwa prawnego. Ważniejsze jeszcze bodaj od pozytywnych określeń istoty i znaczenia prawa było negatywne traktowanie istniejącego porządku prawnego Trzeciej Rzeszy, ściślej instytucji odziedziczonych po poprzednich okresach historycznych, tym bardziej, że wykładnia czyniona przez sądy nie nadążała za politycznymi potrzebami nowej władzy.

Zainteresowanych nadążaniem przez sądy za potrzebami politycznymi władzy gorąco polecam książkę „Państwo stanu wojennego”. Dla zachęty inne fragmenty. Ryszka pisze o „psychopatycznej wprost niechęci do prawników starej szkoły, wychowanych na tradycji prawa rzymskiego i w pozytywistycznym formaliźmie cesarstwa”. Słowo „jurysta” było obelgą. „Juryści – mówił führer – są tak samo międzynarodową grupą jak przestępcy”, są społecznie niebezpieczni, „bo nie można być uczciwym, pełniąc zawód polegający na obronie przestępców, a sposób obrony zależy od majątku klientów”.

Uważał on, że prawo rzymskie niczym rak toczy zdrowe ciało narodu niemieckiego, należy je operacyjnie wyciąć lancetem i wtedy zatriumfuje „ogólne germańskie poczucie prawa”.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 402

Dodaj komentarz »
  1. Państwo stanu wyjątkowego – klasyk wart przypomnienia. We właściwym czasie i we właściwym kontekście. Dziękuję, Panie Reaktorze !

  2. proszę wpisać komentarz – WASZ WPIS – A GŁUPOLU GDZIE ????? KTÓRY TO JUŻ RAZ

  3. „Dobro narodu ponad prawem” tłumaczy się jako „Dobro partii wewnętrznej ponad dobrem nieuświadomionych proli”

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Stawianie dobra narodu ponad prawem jest jawnym nawolywaniem do dyktatury.
    Przerazajace jest, ze znajduja sie wsrod nas ludzie, ktorzy naiwnie rozumieja to jako obrone obywateli przed formalizmem prawnym. Moze brak mocnej reakcji na te niebezpieczna demagogie wynika stad, ze nie doceniamy rozmiarow niewiedzy w naszym spoleczenstwie. Dobrze, ze gospodarz temat wyraziscie postawil.

  6. Domyślam się, że red. Passent obchodzi szerokim łukiem tezę, iż święte jest jedno prawo – prawo boskie, zwane niekiedy prawem naturalnym, zaś wszalkie prawo stanowione (przez ludzi, sejmy, referenda) jest ułomne, ulotne, ciągle nadające się do zmianu. A ona też jest głoszona, i to od wielu lat, nawet w sejmie.

    Ale ta linia argumentacji jest słuszniejsza, lepiej rokująca. Tzn. dowodzenia, że nagrodzona aplauzem przez konserwatywną prawicę (PiS i Kukiz’15) doktryna wyrażona przez K. Morawieckiego jest bliska nazistowskiej interpretacji prawa.

    Ależ cała metoda polityczna PiS jest wypisz wymaluj nazistowską drogą do totalitarnej dyktatury.
    Czy w wyborach 1932 i 1933 roku na NSDAP głosowała większość? NIE.

    Czy NSDAP wyjaśniała w kampanii wyborczej jakie prawo konstytucyjne będzie wprowadzać, obalając dotychczasowe, jak chce zmienić ustrój Niemiec, czy eksponowała swoją doktrynę wyższości interesu narodu nad prawem krajowym? NIE.

    Czy w marcu 1933, dwa miesięce od przejęcia władzy wprowadziła Ermächtigungsgesetz, które zmieniało Konstytucję Weimarską i upoważniało rząd i Hitlera do stanowienia prawa z pominięciem Reichstagu? TAK.

  7. Gospodarzu!

    Co powstrzymalo Pana przed RZETELNYM odniesieniem wypowiedzi Kornela Morawieckiego do NASZEJ – a nie niemieckiej – historii? Oto owo odniesienie

    „Panie Marszałku, uczyłeś nas zawsze, że dobro Narodu jest naszym najwyższym prawem”
    – General Gustaw Orlicz-Dreszer, 15 listopada, 1925. Pol roku przed zamachem majowym Pilsudskiego.

    http://histmag.org/Zamach-majowy-Jozefa-Pilsudskiego-okolicznosci-6682

    „Szczególnie te ostatnie słowa były powszechnie interpretowane jako – inspirowane rzecz jasna przez Piłsudskiego, który miał zlecić tę mowę Dreszerowi – wezwanie do czynnego wystąpienia przez Marszałka po władzę. Problem w tym, iż powyższe słowa – wpierw kolportowane przez prasę endecką, później zaś przez historiografię – są wyrwane z kontekstu. Sam Dreszer skarżył się później, iż przemówienie jego zostało opublikowane w formie nieścisłej. Pełna wersja mowy Orlicza zawierała bardzo ważny ustęp: „Panie Marszałku, uczyłeś nas zawsze, że dobro Narodu jest naszym najwyższym prawem.”

    Rozumiem pewna niezrecznosc takiego odniesienia. Ostatecznie, Marszalek Komendant Pilsudski przy wladzy oficjalnie nie byl, w listopadzie 1925 roku. Podczas gdy Kaczelnik te wladze juz ma, pelna zreszta. Wiec przeciw komu, wlasciwie, mialby on przygotowywac zamach?

    Najwieksza ironia jednak polega na tym, ze Kaczynskiemu w ogole nie przeszkadza, iz on ‚zamachu’ juz dokonal, wygrywajac zarowno prezydenture jak i Sejm. Krasc ksiezyc, czy gonic kroliczka bowiem mozna w nieskonczonosc. I on to bedzie robil z pelna powaga.

    PS. Pani Muszynianka dala sie zlapac na nazistowska analogie. No bo i pewnie . Po co nadszarpywac nasza narodowa swietosc jak mozna na kogo innego zwalic? Bez roznicy jest dla nas, ze Hitler z Pilsudskiego przyklad bral. No bo nie odwrotnie, jesli wierzyc kalendarzowi lat 1925-1945

  8. Orteq 22 stycznia o godz. 3:06
    Dokladnie,dokladnie.
    Dalem ci plusa.
    Pomimo ,ze to moze wygladac na podlizywanie (w oczach niektorych)

  9. No a jak to bylo ze stanem wojennym w 1981 r. Niektorzy dziennikarze go poparli jako koniecznosc dziejowa. Gdyby wtdy wszystko bylo tylko w slowach. Niektorzy dziennikarze opuscili wtedy redakcje Polityki. Niektorzy zostali.
    Nikt z dziennikarzy nie cytowal wtedy Ryszki i porownywal polskich generalow do nazizmu.

  10. Jak się postawi te dwa zdania obok siebie, wypowiedziane przez gen. Orlicz-Dreszera i pos. Morawieckiego, to sens jednego z drugim nie jest taki sam. Generał nie stawia dobra narodu ponad prawem państwa. Nie wyklucza, że dobro narodu może być w ramach prawa zabezpieczone. Dopiero, gdy to faktycznie okaże się niemożliwe, podejmuje Piłsudski metodę wojskowego zamachu.

    Ale zgoda, powiedzmy, że sens jest bliski. To gdzie jest dzisiejszy Traktat z Lokarno, który pchnął Pilsudskiego do sięgnięcia po władzę dla ratowania Polski? Kto z kim podpisał układ godzący w granice, albo w interesy Polski? W roku 2004, czy 2007, czy 2014? Zagrożenie Polski ze strony Niemiec było realne w 1925. Ale dzisiaj jest fikcją prosto z nachalnej, hucpiarskiej propagandy PiS.

  11. Muszyniance, jak erotomanowi wszystko kojarzy sie z…. Wiadomo z czym. Dla niej wszystko to Hitler i nazizm. Taka to ona wyuczona w historii. Moze miala piatke w szkole podstawowej jak przerabiano powstanie kosciuszkowskie.

  12. ,Zagrożenie Polski ze strony Niemiec było realne w 1925
    Z Reichswehra na rowerach w czasie manewrow.

  13. Komentarze (3:59) i (4:10) są odległe od meritum (czy z braku argumentu?), ordynarne bluzgi ad personam.

  14. „Zaledwie miesiąc wcześniej doszło do podpisania paktu reńskiego w Locarno. Dla polskiej opinii publicznej był to nie lada wstrząs, za którym stało rozczarowanie francuską polityką. Pomimo podpisania przez Polskę układu arbitrażowego z Niemcami oraz traktatu z Francją, który miał być gwarancją powyższego porozumienia, Rzeczpospolita i jej mieszkańcy zdawali sobie sprawę, iż kwestia rewizji granic zachodnich została de facto otwarta. Nastroje obróciły się nie tylko przeciw aktualnie sprawującemu władzę rządowi, ale również przeciw całej klasie politycznej i systemowi, w którym ona funkcjonowała. Rzecz jasna nastroje te wykorzystywał Piłsudski, który jednak rzeczywiście uważał, że ówczesna sytuacja zagrażała polskiej niepodległości.”

    http://histmag.org/Zamach-majowy-Jozefa-Pilsudskiego-okolicznosci-6682;2

  15. wpis z godz. 2:28 jest pelen sylogizmow pseudohistorycznych.

  16. Na poziomie przypowiedni o erotomanach, jak się kojarzy wiceministrowi zdrowia PiS:
    http://punkts.blog.polityka.pl/2016/01/21/luzne-majtki-zamiast-in-vitro/?nocheck=1

  17. Proszę komentatorów o ekspertyzę historyczną.

    http://wyborcza.pl/1,75477,19513555,ziobro-zazadal-od-europarlamentu-liste-unijnych-dziennikarzy.html
    Czy to wydarzenie jest bliższe metodom nazistowskim czy sanacyjnym?

  18. @Muszynianka
    Pani komentarze do felietonu red. Passenta świadczą o posiadaniu rzetelnej wiedzy historycznej i trafnym odczytaniu zawartych w tym felietonie tez o aktualnej sytuacji politycznej w III RP. Proszę nie przejmować się wpisami pisowskich trolli. Pozdrawiam.

  19. Ku przestrodze wszystkim sierotom po PO co to niby nie mialy
    z kim przegrac,polecam.
    ********************************************************
    Pewien karakan,wstretny gosc uparcie lazl po wladze.
    Lecz narod konsekwentny dosc w ryj dawal tej lamadze.

    Wiec sie karakan w norze skryl slyszac narodu gwizdy.
    I zamiast siebie ( sprytny byl ) wziol dwie posluszne glizdy.

    Lecz gdy oslizla para glizd wygrala juz wybory.
    Gdy ucichl juz narodu gwizd,karakan wypelzl z nory.

    I rzadzic zaczol niby car a glizdy wielbiac pana.
    Dziekujac mu za wladzy dar,wspieraly karakana.

    Tak wiec narodzie glupi moj,robale twoim panem !
    Dwie glizdy cie zrobily w chuj ! do spolki z karakanem.
    ***************************************************
    Tak i obecne wasze dywagacje blogowe o tym co i jak w przyszlosci
    bedzie mozna juz dzisiaj o kant dupy potluc.

  20. A więc Murzynianka jednak powróciła „na odcinek. Odrzucając pozory jakiejkolwiek obiektywności postanowiła, jak zobaczyliśmy, zejść do parteru i bez ceregieli opluć (tak to wygląda, niestety) swoich przeciwników politycznych oskarżeniami o Nazizm i metody dzialania rodem z podręcznika bojówek NSDAP. Czekamy w jakie otchłanie żądzy rewanżu wena aktywizmu blogowego poniesie Muszynianke w następnej odsłonie.

  21. Więc Muszynianka jednak powróciła „na odcinek”. Odrzucając pozory jakiejkolwiek obiektywności postanowiła, jak zobaczyliśmy, zejść do parteru i bez ceregieli opluć (tak to wygląda, niestety) swoich przeciwników politycznych oskarżeniami o Nazizm i metody dzialania rodem z podręcznika bojówek NSDAP. Czekamy w jakie otchłanie żądzy rewanżu wena aktywizmu blogowego poniesie Muszynianke w następnej odsłonie.

  22. lspi (22 stycznia o godz. 5:10)

    „@Muszynianka Pani komentarze do felietonu red. Passenta świadczą o posiadaniu rzetelnej wiedzy historycznej i trafnym odczytaniu zawartych w tym felietonie tez o aktualnej sytuacji politycznej w III RP. Proszę nie przejmować się wpisami pisowskich trolli. Pozdrawiam.”

    Oczywiscie ze tam byla sama rzetelnosc oraz trafnosc. Dokladnie tak samo jak w felietonie JE redaktora Passenta. Nasza Najswietsza Krowa Marszalek Naczelnik absolutnie nic wspolnego nie mial z dojsciem fuhrera do dyktatorskiej wladzy i zadnym przykladem nigdy dla niego nie byl. Najwyzszy respekt okazywany Pilsudskiemu przez kanclerza III-j Rzeszy wiazal sie, tylko i wylacznie, z Kasztanka.

    Zas nazistowskie haslo ‚dobro narodu niemieckiego ponad prawem’ zostalo wymyslone w bunkrze w Berlinie na drugi dzien po powrocie dyktatora z pogrzebu naszego Naczelnika Panstwa. I jako takie zostalo zaimportowane do Polski przez wiadomo kogo w dniu 25 pazdziernika ub. roku.

    Pan wiadomo kto Kaczy pana majstra bowiem nie o karierze naszego Komendanta Ziuka snuje swoje krotkoterminowe plany. On mierzy wysoko. Jemu sie przysnila wspaniala kariera wodza NSDAP!

    PS. Za pisowskiego trolla dziekujem cala nasza trojka. Me, myself and I

  23. Prawo jest tylko narzędziem. Najważniejsza jest sprawiedliwość. Prawa niesprawiedliwego nie trzeba przestrzegać.

  24. Tedziu bear
    Jak na malo lotnego kacapa to napisaliscie dobry tekst. Zupelnie nie potrzebnie obwolalismy cie przyglupem roku. Daje plusik.

  25. Lider4

    Bardzo ladnie. Ze to te gupie pisiory prawo przed sprawiedlwoscia umiescily w swej nazwie. Dlaczego ci kaczynisci tacy nierozgarnieci som? No dlaczego?

  26. Gdyby nie dobro nie było ponad prawem, to byśmy paśli krowy na pańskim polu – tak powiedział guru Passenta, czyli redaktor naczelny „Polityki” Rakowski.

    Ocenzuruje „Polityka” swego szefa, czy nie ocenzuruje? Stawiam, że ocenzuruje.

  27. Proponuję prawo naturalne. Trybunałem Konstytucyjnym będzie Kościół, a PiS jego funkcjonariuszem.

  28. Cytowanie stalinowskiego naukowca Ryszki ( Odznaczony Srebrnym Krzyżem Zasługi (1954)[1].-Wikipedia )
    dla podparcia atakow sekty neoliberalnej Petru na demokratycznie wybrana wladze wydaje sie niepowazne.
    Przegrana strona probuje wykreowac konflikt nasladujacy konflikt rosyjsko- niemiecki z lat 40-tych.
    PO i PiS byli sojusznikami i kazde ma udzial w niszczeniu kraju.
    Klotnie miedzy nimi sa rownie szkodliwe co sprawowanie przez nich wladzy.
    Ostatnie cwiercwiecze bylo budowaniem rezerwatu taniej sily roboczej dla ponadnarodowych korporacji przez miejscowych Quislingow.

  29. Muszynianka.
    Tak trzymaj.

    Orteq, Czy w Polsce miały miejsce masowe demonstracje? Strajki? Czy ktoś chce zmachnąć się na nasze granice? Czy w świeżej pamięci mamy zabory i bardzo gorącą wojnę o niepodległość? Czy doświadczyliśmy głębokiego kryzysu gospodarczego, jak orbanowskie Węgry? Czyż p. Duda jeszcze 24 godziny przed podpisaniem 5 nominacji nie mówił o kompromisie w sprawie tych trzech z poprzedniej kadencji?

    Gdzie jest różnica między Kaczyńskim i Piłsudskim, jeśli pominiemy różnicę między sformowaniem i walką w legionach a zaproszeniem na ul. Rakowiecką w celu niepodpisania fałszywej lojalki i założenia najchudszej teczki? Otóż tę różnicę artykułuje Gronkiewicz-Walc: Jarosław Kaczyński, jak dziecko, ma swój własny świat. W nim nie mieści się Warszawa rządzona przez PO i przeze mnie, tak jak nie mieścili się premier Donald Tusk, Ewa Kopacz, prezydent Komorowski, a dziś nie mieści się Komisja Europejska, choć to prezydent Lech Kaczyński podpisał traktat lizboński.

    Gronkiewicz-Walc posłużyła się językiem dyplomatycznym., by powiedzieć, że król jest nagi: duszami polskiej prawicy, a więc i polskich władz, zawładnął człowiek o poważnych zaburzeniach psychicznych, paranoik.
    Paranoja polega na umysłowej konstrukcji nierzeczywistego świata. Działania rządu optymalizowane względem fałszywego obrazu rzeczywistości muszą się skończyć (niepotrzebnym) kryzysem, tylko dlaczego my wszyscy mamy za to płacić?

  30. I dlatego właśnie przyłączam się do zdania tych, którzy uważają, że Mein Kampf powinno być LEKTURĄ OBOWIĄZKOWĄ w szkołach. Bo wątpię, żeby ta lektura „nawróciła” kogokolwiek na faszyzm, natomiast niejednego młodziana mającego ciągoty ku PiS-owi i/lub faszyzmowi – być może otrzeźwi. Niech młodzież uczy się, od głoszenia jakich poglądów zaczynał swoją karierę facet, który zgotował piekło ponad połowie Europy. Moi drodzy, jeśli macie dostęp do Main Kampf, to słowo Niemcy zastąpcie tam słowem Polska, słowo Żydzi zastąpcie tam słowem Niemcy i… otrzymacie typowe PiS-owskie przemówienie.

  31. Dobro narodu, czy raczej dobro PiS-u, ponad prawem? Skąd my coś takiego znamy?

  32. Wojenna doktryna Brzezińskiego i Wolfowitza;
    „Już nie można mieć żadnych wątpliwości, to było widoczne co najmniej od końca Olimpiady w Sochi – ataki na Rubla, cenę ropy naftowej i pana Władimira Putina – Prezydenta Federacji Rosyjskiej są skoordynowane i skorelowane. Tutaj nie ma przypadków, najpierw w ramach globalizacji powoduje się upadek cen ropy naftowej, potem doprowadza się do dewaluacji waluty narodowej – a w momencie jak waluta kraju jest na samym dnie historycznych notowań – przeprowadza się kulminacyjny atak na osobę Prezydenta!

    Jeżeli słyszymy, od rzekomo Sędziego z Wielkiej Brytanii, że pan Władimir Putin mógł „prawdopodobnie zatwierdzić” (zaaprobować) zabójstwo byłego agenta Federalnej Służby Bezpieczeństwa [w. org. Putin‬’s branded a „probable” assassin] – to co to jest za zarzut? Może prawdopodobnie zatwierdził, że na Marsie istnieje życie, albo prawdopodobnie zatwierdzi, że w Wielkiej Brytanii życia już nie będzie? Które prawdopodobieństwo jest bardziej wiarygodne? Jak w ogóle można postawić zarzut w kategoriach prawdopodobieństwa? Przecież to prawdopodobnie sprawia wrażenie jakiegoś prawdopodobnie idiotyzmu (stan w chorobie psychicznej – niepełnosprawność umysłowa w stopniu znacznym)?

    Jest to tak parszywe kłamstwo, szyte tak grubymi nićmi, że trzeba być ślepcem żeby się nie zorientować, że wypuszczono kolejny paszkwil – tym razem, którego osią jest rzekome zabójstwo byłego agenta rosyjskich służb specjalnych, rzekomo zlecone na Kremlu – dokładnie w momencie odnotowania minimum na Rublu. Wielki demiurg nie może sięgnąć murów Kremla, których broniąc swojej godności, broni cały zjednoczony Naród rosyjski, więc robi co tylko jest w stanie, żeby kłamstwami obrzucić rosyjskie kierownictwo państwowe.

    Skala ataków na Rosję jest bez precedensu. Są przeprowadzane na każdym możliwym poziomie oddziaływania na percepcję Rosjan i innych interesariuszy państwa rosyjskiego. Coś takiego jak oskarżanie kierownictwa państwowego termojądrowego supermocarstwa o zlecenie morderstwa jego własnego agenta, jest po prostu czystym idiotyzmem, ale to już tak na marginesie, bo nie ma co się rozpisywać nad przypadkiem bardziej psychiatrycznym niż merytorycznym.”

  33. Brak mi w tej dyskusji wyjasnienia po co, przeciwko komu Kaczyński miałby tworzyć (planować) system dyktatorskich rządów – bo przecież o to chodzi w snuciu analogi do „Państwa stanu wyjątkowego”.

    Przecież dyktatury nie montuje się dla przyjemności a teza, że rządy dyktatorskie są efektem paranoi przywódców ma charakter co najwyżej literacki.

    Byłbym wdzięczny za wyjaśnienia kogo Kaczyński chce złupić za pomocą państwowego terroru i komu to złupione rozdać.

  34. PAŃSTWO to ja, powiedział Król- Słońce……

    Cóż, jedynowładztwo bywa korzystne w niektórych sytuacjach.
    Ale, najczęściej kończy się dość tragicznie dla narodów ślepo podążających za charyzmatycznym przywódcą.
    Jeden jego błąd, i cały naród płaci krwią.

  35. Giez
    22 stycznia o godz. 9:31

    Monopol na zabijanie ma według mediów, jedynie kilka krajów świata.
    I robia to hurtowo.
    Taki detal, jak zabicie pojedyńczych osób, bez szkody dla najbliższego otoczenia, nie zaprząta mediom uwagi, o ile nie chodzi o polityczne aspekty.
    Potrzebni sa męczennicy, by móc przeprowadzać ataki dyskredytujące wrogów systemu.
    System może zabijać tysiące, to tylko statystyka…..

  36. Kornael Morawiecki jakby przetłumaczył na polski zdanie zawarte w podręcznika dra Hansa Franka (późniejszego gubernatora Generalnego Gubernatorstwa) „Podręcznik prawa narodowosocjalistycznego”, wydanego w Berlinie w 1935 r.

  37. @ Orteq
    Moim zdaniem – przesadzasz z tym porównywaniem Piłsudskiego do Hitlera. Po pierwsze – Piłsudski nie miał żadnych fobii przeciwko żadnemu narodowi, ani żadnych innych obsesji, które dałoby się porównać z antyżydowskimi obsesjami Hitlera. Po drugie – nawet taka Bereza Kartuska to był jednak luksusowy kurort w porównaniu z Oświęcimiem czy Dachau. Po trzecie – mimo cenzury i różnych represji opozycja w czasach Sanacji była cały czas legalna i cały czas ukazywała się prasa krytykująca rząd. Po czwarte – Piłsudski nigdy nie inicjował kultu swojej osoby, uważał się raczej za sługę narodu, niż za jego wodza (a czy w tej służbie narodowi popełniał błędy czy nie – to już inna sprawa). Po piąte – Piłsudski nie marzył o żadnych podbojach, wręcz wyśmiewał Becka, który prawił o mocarstwowości Polski (za co zresztą Beck miał do Marszałka żal, wyrażony m.in. w „Nie ostatnim słowie oskarżonego”).
    A że Hitler szanował Piłsudskiego? Haha! Szanował, bo Piłsudski narobił mu niezłego stracha, głosząc o planach wojny prewencyjnej przeciw Niemcom (w 1933 r. potencjał militarny Polski był większy niż Niemiec, przymusowo rozbrojonych po I wojnie). Tym samym wpłynął na plany Hitlera, który początkowo chciał mieć Polskę za sojusznika. A konkretnie: chciał uderzyć na Francję, przy neutralnej postawie Polski, a potem, w sojuszu z Polską, uderzyć na ZSRR. Nie jest to udowodnione, ale przypuszczalnie Piłsudski przejrzał ten plan i w momencie ataku Hitlera na Francję – chciał go uderzyć od tyłu. Też nie jest to udowodnione, ale na krótko przed śmiercią Piłsudski miał powiedzieć Beckowi tak: „Skłóć Niemcy z Anglią i Francją, a potem wejdź do gry jako ostatni.” Genialny plan! Ale co z tego, że genialny, skoro Beck po śmierci Marszałka wszystko pochrzanił, w efekcie czego Hitler postanowił jednak zacząć swoje podboje od napaści na Polskę, nie na Francję?
    Nota bene porównanie Piłsudskiego z Kaczyńskim też uważam za chybione. Jak już mówiłem, Piłsudski żadnych fobii wobec żadnej narodowości nie miał, a Kaczyński – ma wyraźną fobię antyniemiecką. Piłsudski, co by o nim nie mówić, ma ogromną zasługę dla Polski – powstrzymanie bolszewickiej nawały w 1920 r. Czy można w biografii Kaczyńskiego znaleźć analogiczną zasługę? Zgoda, był w KORze, był w czołówce Solidarności – ale setki innych ludzi też były. A czy ktoś wyobraża sobie, żeby Piłsudski był pod wpływem kogoś takiego jak Rydzyk? No i… choć wiem, że do rządu sanacyjnego Piłsudski dopuścił niejedną miernotę, to jednak nie wyobrażam sobie, żeby na ministerialnym stołku posadził osobę pokroju Macierewicza.

  38. Kornel Morawiecki, jak podają wylądował w szpitalu. Szkoda, że nie w psychiatrycznym. Może nie będzie już szkodził.

  39. Bar Norte
    22 stycznia o godz. 9:38

    Przecież dyktatury nie montuje się dla przyjemności …

    Och naiwny! Naiwny!

    Twoje jawne upodobanie do wariatów zapewne dodaje ci popularności.
    Ale zalecam staranną lekturę (być może kolejną) Chomskiego.
    Zdania rozpoczynające się od Przecież są z definicji fałszywe.

    Gdy już Chrystus będzie Królem Polski, to wprowadzi się przywileje dla szlachty żoliborskiej i nowogrodzkiej co pozwoli zawrzeć III Pokój Toruński – podobne do tych ze statutów nieszawskich.

    A ty za wstawanie lewą nogą do porannego komentowania będziesz karany mandatem.

    Do tego baru wchodzi się prawem smoleńskim!

  40. By ustosunkować się do „dobra narodu” trzeba najpierw zdefiniować co rozumiemy pod tymi słowami. Wg mnie jest to to co w długofalowym ocenianiu przyniosło korzyści narodowi. Czyli mówiąc wprost nie da się tego ocenić wiarygodnie inaczej niż historycznie. Można oczywiście na bazie logicznego rozumowania ustalać co prawdopodobnie będzie „dobre dla narodu”. Z tego co napisałem wynika że referendum nie ma nic wspólnego z ustalaniem dobra narodu.Referendum to chwilowa wola większości (wcale nie musi być dobra dla narodu). Był okres, że większość wsparła rewolucyjne zmiany w Rosji i wyszło to na dobre dla narodu?
    Te obecne gadanie o „dobru narodu” jest wyłącznie politycznym wytrychem by przemycać to co władza chce wprowadzić i bco nie ma nic wspólnego z dobrem Polaków i Polski.

  41. Po wypiciu za duszę utopionego uczestnicy konsolacji zaczęli rozprawiać o tajemnicy śmierci:
    Przecież kaczkom sięgało do połowy!

  42. Bar Norte
    22 stycznia o godz. 9:38
    Teraz nie mam czasu by odpowiedzieć szeroko na te twoje „dziwne” pytania.
    W skrócie dyktaturę chce się wprowadzać po to by samemu rządzić i czerpać z tego korzyści (różnorodne nie koniecznie tylko materialne).
    Nie wprowadza się ją przeciw , ani za. Co Kaczyński chce można jedynie się domyślać śledząc jego wypowiedzi i działania.

  43. W pogoni za rozumem nie nalezy pytac czy syn nowonarodzonego eurolidera jest dumny z prawdomownosci mamy i kto bedzie kropil za donoszenie o glodnych dzieciach zamiast wyliczania w ( Min. Dobroczynnosci) ile potrzeba bulek na pierwsze polskie sniadanie .
    http://wyborcza.pl/1,75968,19492748,w-pogoni-za-rozumem.html#BoxGWImg

  44. I tak i nie jeśli chodzi o Hitlera. Dla jego ideologi nie liczyły się Niemcy i Naród, nawet ten pisany z dużej litery. Podstawą tego szaleństwa była rasa i przestrzeń życiowa, a tylko czysty zbieg okoliczności sprawił, że Hitler był Niemcem, który adoptował do tego swój kraj i naród. Przecież na finiszu tej rzeźni, którą rozpętał, awansował Rosjan do rasy panów, a Niemcy mieli zostać unicestwieni, jako słabsi i niezasługujący na przeżycie. Hitler nie myślał w kategoriach humanizmu, on przełożył teorię Darwina wprost na społeczeństwa. Przeżyć miało tylko to najsilniejsze, zdolne wyeliminować konkurentów w tej samej „niszy ekologicznej” (przypominam, że było jeszcze daleko do zielonej rewolucji w rolnictwie). Największą przewiną Żydów było według Hitlera miłosierdzie, które ponoć mieli wymyślić i zarazić nim cały świat.
    Jest prawdą, co Pan pisze redaktorze, że największym problem nazistów były instytucje państwa, działające w oparciu o prawo. To właśnie dlatego nie dało się niemieckich Żydów od tak postawić nad dołami pod Berlinem i ich wystrzelać. Żeby ich zgładzić, przewieziono ich w miejsca, gdzie państwo i jego instytucje zostały zniszczone. Na takim obszarze prawo nie działało, tam mogła wybrzmieć wola narodu (rasy).
    Podsumujmy więc: dobro narodu stoi ponad prawem tylko wtedy, gdy państwo zostanie zniszczone.

  45. Z życia szmacianych łbów:

    Nagranie wideo z wielkim muftim Arabii Saudyjskiej ogłaszającym, że szachy są w islamie „zakazane”, ponieważ są stratą czasu i prowadzą do rywalizacji między ludźmi, wywołało falę krytyki i ożywioną debatę wśród saudyjskich użytkowników Twittera.

  46. Prawdziwa wersja szlachty muranowskiej ( Zoliborz ostatnio sie wypiera podobno ) czyli wiadomosc bardzo dobra (w por . do dziadka z Werm), i zla , ze porownanie chybione w syt . gdy euroliderzy rodza sie co drugi dzien ..no napiszmy co tydzien .
    Tradycyine polskie wartosci mozna i trzeba spokojnie wymieniac na tak samo tradycyjne ale rosyjskie . Kultywowanie obu przynosi skutki identyczne wiec z Brukseli roznicy nie bedzie widac ( bo jak mozna zobaczyc bol glowy z takiej odleglosci i okr. czy jest on mniejszy czy wiekszy ?)

    „Dopóki wrogowie Kaczyńskiego nie umierają zatruci polonem, a „zielone ludziki” nie wciągają na maszt na Litwie polskiej flagi, dopóty porównanie z Putinem nie wchodzi w rachubę” – czytamy w „FAZ

  47. Bolek nawolywal kilka tygodni temu w TVN do wzorowanego na hitlerowcach puczu, wiec obie strony maja ciagoty antydemokratyczne.

    Premierzy Francji i Holandii mowia jednym glosem z premierem polski o zalewie Europy przez uciekinierow z Afryki.Teraz pewnie organ Michnika bedzie ich oskarzal o hitleryzm.
    ,, http://www.theguardian.com/world/2016/jan/22/french-pm-manuel-valls-says-refugee-crisis-is-destabilising-europe
    The French prime minister, Manuel Valls, has said Europe cannot take in all the refugees fleeing wars in Iraq and Syria and that the crisis was putting the concept of Europe itself in grave danger.
    Speaking to the BBC at the economic forum in Davos, Valls said Europe needed to take urgent action to control its external borders. “Otherwise,” he said, “our societies will be totally destabilised.”
    He said a message to refugees that says “Come, you will be welcome”, provoked major shifts in population.
    On Thursday in Davos the Dutch prime minister, Mark Rutte , said Europe was close to breaking point and needed to come up with a common response or run the risk that one of the European Union’s founding principles would start to unravel.
    “We need to get a grip on this issue in the next six to eight weeks”, Rutte said.”
    Wiec nawet liberalni i socjalistyczni premierzy nie widza mozliwosci przyjecia wiecej uchodzcow, a jak kryzys sie poglebi to pewnie partia Le Pena znajdzie nasladowcow na calym kontynencie.
    Pacynki lichwiarzy z Wall Street ( Obama i Clinton ) napadly na Syrie a teraz Makrela zaprosila wszystkich poszkodowanych do zamieszkania na koszt, zyjacych od pierwszego do pierwszego, zwyklych ludzi w Europie.

  48. Głos Sądownictwa nr 7-8 z 1936 roku.
    Sprawozdanie z majowego zjazdu prawników niemieckich:
    Rudolf Hess, wskazał na to, że prawo powinno powstawać z ducha narodu, a sędzia musi być nie tylko prawnikiem, lecz przedewszystkiem człowiekiem, towarzyszem ludu, przez co łatwiej zacieśni się związek między prawem a narodem. Przemawiał również minister dr. Goebbels, podkreślając, że naród oczekuje od sądownictwa ludowej, społecznej i narodowej sprawiedliwości, lecz wymiar sprawiedliwości nie może narzucać swych praw rewolucji, ma bowiem ona swoje własne prawo, przez siebie wytworzone i wykonywane.

  49. Pan Wojtek (10:02)

    ” chciał uderzyć na Francję, przy neutralnej postawie Polski, a potem, w sojuszu z Polską, uderzyć na ZSRR. Nie jest to udowodnione, ale przypuszczalnie Piłsudski przejrzał ten plan i w momencie ataku Hitlera na Francję – chciał go uderzyć od tyłu. Też nie jest to udowodnione”

    No rzeczywiscie nie jest udowodnione. Albowiem prawdziwe zaszlosci historyczne co innego udawadnialy

    „ale na krótko przed śmiercią Piłsudski miał powiedzieć Beckowi tak: „Skłóć Niemcy z Anglią i Francją, a potem wejdź do gry jako ostatni.” Genialny plan! Ale co z tego, że genialny, skoro Beck po śmierci Marszałka wszystko pochrzanił, w efekcie czego Hitler postanowił jednak zacząć swoje podboje od napaści na Polskę, nie na Francję?”

    Wyzsza szkola konnej jazdy na capach, to akurat twoje rozumowanie jest. Ale wolno i tak!

    „Nota bene porównanie Piłsudskiego z Kaczyńskim też uważam za chybione.”

    Ja tez. Ale czy sam Kaczynski tak uwaza?

  50. Czyli nihil novi sub sole. Szkoda tylko że Polska znowu za to płaci.

  51. Tenże Głos Sądownictwa:

    Omówienie artykułów członków Akademii Prawa Niemieckiego:
    Wreszcie prof. dr Wolfgang Hein z Halle, wypowiada się co do systematyki prawa, wskazując na to, że ostatecznym celem norm prawnych jest wspólnota narodowa; to też sędzia, napotkawszy normę, niezgodną z ideą społeczności, powinien daną sprawę zawiesić i prosić Furhera o uchylenie lub zmianę tej normy, sam nie ma prawa zastąpić normy złej dobrą.

  52. A zresztą: jak jest różnica między narodowym a klasowym charakterem prawa ?

    Tak, Ryszka to prawnik i historyk prawa z peerelowskim rodowodem. Takim samym rodowodem jak wschodząca gwiazda hierarchii pisowskiej, prok. Piotrowicz.

  53. Bezrobotni i głodzeni śmieciówkami wynieśli partię Prawo i Sprawiedliwość do władzy.

    Najsłynniejszy z przywódców związkowych oznajmia cierpliwe czekanie na realizację obietnic – nomen omen: też Duda – prezydenta.

    A przez kraj przetacza się fala dyskusji o nadbudowie wywołana wstrząsami umysłowymi człowieka, którego opierają i któremu gotują siostry zakonne i nie znającego ile kosztuje kilogram chleba ważący 80 dekagramów.

    Samorządy polskie są zadłużone i nie mogą skonsumować oferowanych funduszy spójności. Więc PiS będzie zmieniał zasady korzystania z nich. No to UE odłoży wypłatę transzy bankowych. No to gmin z Brzeszcze i Piotr Duda przysyłać będą masy do Warszawy, aby Dudzie, Terleckiemu i Szydło wyjaśnić, że zupa z gwoździa doprawiona nadbudową uszkadza wątrobę i powoduje raka trzustki.

    Od czasów manifestacji niemieckich sprzed 80 lat zmieniło się w bazie europejskiej na tyle, że manifestacje masowe mogą odbywać się w sieci www i są tańsze. A w nadbudowie to Niemcy trochę więcej wiedzą o rasach i mają więcej doświadczeń historycznych.

    I nie zechcą niemiaszki płacić na polskich faszystów, którym Pan w ich snach kazał walczyć ze Złym.

  54. Walesa nawolywal do puczu :
    ,, Nawet jeśli dojdzie do fizycznej likwidacji tego układu, to świat zrozumie, że nie mieliśmy wyboru .”
    Fragment wywiadu w TVN24 :
    http://www.kresy.pl/wydarzenia,polityka?zobacz/walesa-jest-gotowy-chwycic-za-kierownice-polski-video

  55. NeferNefer (11:21)

    „Czyli nihil novi sub sole. Szkoda tylko że Polska znowu za to płaci.”

    Nefciu! A za co ona, ta Polska, znowu nieslusznie placi? Bom siem pogubil again

  56. @Orteq’usiu

    Za głupotę obywateli.

  57. Pan Lech Kaczyński raczył stwierdzić kiedyś, że wyroki sądowe powinny być zgodne z polską racją stanu.
    Na co pan sędzia w uzasadnieniu, napisał że on sądzi zgodnie z prawem.

    Pan Jarosław Kaczyński preferuje koncepcję stanowienia prawa pod kątem naszych interesów i jego doraźnej interpretacji w zależności od potrzeb.
    Nie byłoby problemu z pogodzeniem tego, gdyby nasze INTERESY były jednoznacznie zdefiniowane.
    Oparte na jakimś przedyskutowanym i uzgodnionym fundamencie.
    W obecnej sytuacji skazani jesteśmy na klientelizm i odgadywanie życzeń.
    Słaby to fundament……

    Ps.
    Pan Piłsudski był rusofobem, przyszłość Polski widział na wschodzie, stąd akcje zaczepne z wyprawą kijowską na czele.
    Powodowało to rewizyty pod Warszawą.
    Do wojny polsko – bolszewickiej dojść nie musiało.
    Ale panowie latyfundyści zabiegali o odtworzenie kresowych majątków.
    To nieco inna wersja historii niż obowiązująca dzisiaj.
    Jaka będzie obowiązywac pojutrze, nie wie nikt……

  58. @Orteq
    „No rzeczywiscie nie jest udowodnione.”
    Ale jest prawdopodobne. Bo to, że Piłsudski straszył Hitlera wojną prewencyjną, nie jest żadnym domysłem, tylko powszechnie znanym faktem. Z wysnutymi z tego faktu – i towarzyszących mu poszlak – wnioskami oczywiście masz prawo się zgadzać lub nie.

    „”Nota bene porównanie Piłsudskiego z Kaczyńskim też uważam za chybione.”
    Ja tez. Ale czy sam Kaczynski tak uwaza?”
    Stara się stwarzać wrażenie, że tak. A czy tak uważa w skrytości ducha – to wie tylko on sam i ewentualnie jego kot.

  59. Z życia polskich szmacianych łbów.

    Komentarz nt. Małgorzaty Sadurskiej, szefowej plastusiowej kancelarii. Sadurska jak zwykle: w wyższości Plastusia nad TK.

    Ta pani jest magistrem administracji. Zasłużona dla Puław. I ona twierdzi, że rozumie prawo lepiej, niż I Prezes Sądu Najwyższego, były i obecny Prezesi Trybunału Konstytucyjnego, nie mówiąc już o profesorach prawa wielu znaczących uniwersytetów. Czy megalomania, to jakaś zaraźliwa choroba zakaźna???

    Megalomania (paranoidalne przekonanie o własnej wyższości i ważności).. Ileż to analiz wykonano w ramach studium takiej czy innej tyranii ! W znakomitej większości przypadków tyrani byli osobnikami o chorobliwie rozdętym ego.

    Śmiesznie brzi zarzut, że jakaś teza tłumacząca rzeczywistość ma co najwyżej walor literacki, jeśli zarzut ten wychodzi ze strony wanna-be literata, przekonanego w pewnym sensie o tym, że jest wyjątkowy, bo ma talent literacki, nawet jeśli rzeczywistośc zrewidowała to przekonanie.

  60. Morawiecki a prawo, Morawiecki a państwo prawa
    W wywiadzie dla Magdaleny Rigamondi, 2015-12-23, dziennik.pl powiedział:
    MR
    „Dolewa pan przecież oliwy do ognia, kiedy pan mówi, że dobro narodu jest ponad prawem.
    KM
    A nie jest? Powiedziałem, że dobro narodu, a nie wola, bo wola może być zła i zbrodnicza, a dobro – nie. Proszę tego nie łączyć z tym, co mówili faszyści i komuniści. Choć przecież do końca nie wiemy, co to jest dobro. Tak jak wciąż poszukujemy prawdy. Jesteśmy pierwszą cywilizacją, która zastane wzorce przekracza.”

    W wywiadzie dla w polityce.pl, 2015-12-30, Morawiecki zaprezentował typowy dla krajan stosunek do państwa prawnego:
    „Najwyżej Trybunał nie będzie działał. Nic się strasznego wtedy nie stanie. Ten Trybunał niczym nadzwyczajnym się w naszej demokracji nie wykazał. Raczej miał kilka bardzo wątpliwych rozstrzygnięć – ws. lustracji – np. Jeśli nie będzie działał – nic strasznego się w Polsce nie stanie.”

    Morawiecki orzekł – phi, Trybunał, cóż on takiego robi, po co jest potrzebny, jeśli nie będzie działał, to nie będzie, wielka mi mecyja.
    Sądzę, że jest to wierne odwzorowanie stanowiska przeciętnego krajana. Obywatel Umęczonej wie o państwie niewiele, o ustroju nic, o prawie, tyle ile sam dotknie, na temat takich instytucji, jak TK ma zero poglądu, co oznacza, ze TK jest niepotrzebny.

    Krajan wiedza o prawie jest praktyczna – mandaty, egzekucje, terminy, procenty, pozwolenia wszelkie, rejestracje i inne drobiazgi, z którymi styka się na co dzień. Takie problemy, jak trójpodział władz, państwo prawa, ustrój, są dalsze dla niego niż tsunami w Tajlandii, piasek na Sacharze, czy jakieś El Nino na Pacyfiku. Po prostu są gdzieś tam, ale do niczego nie są mi (nam) potrzebne.
    Na takiej wiedzy obywatelskiej bazuje popularność Morawieckego prawiącego dyrdymały o państwie i prawie w sejmie, spotykającego się z gorącym aplauzem parlamentarzystów PiSu – owacją na stojąco.

    Morawiecki na tym ubóstwie wiedzy obywatelskiej nie gra, on podobnie myśli. Mówi szczerze. Tylko po fakcie w kilka dni, czy tygodni potem, gdy usłyszy wyjaśnienia, interpretacje, zmienia pragmatycznie stanowisko, by bardziej przylegało do ogółu, stara się być tu i tam.

    Z tego rodzaju podejścia do państwa i prawa wynikającego z mizernej wiedzy o tymże państwie i prawie rodzi się chybotliwość elektoratu, a w pewnych specyficznych warunkach może się wykształcić trend na nacjonalistyczny socjalizm. Trend nie uświadamiany przez większość ze względu na łagodne stopniowanie zmian.

    Czytam liczne wypowiedzi Morawieckiego w mediach i nie znajduję tam spójnego przekazu, Morawiecki lawiruje, pływa, unika, mówi aluzjami, szczególnie odpowiadając na pytania tyczące się jego syna, który pracował dla wielkiego kapitału, a wywiadujący Morawieckiego temat kariery jego syna podejmują w wywiadach obowiązkowo.
    Pzdr, TJ

  61. Żeby wyhodować sobie powolnych mułów, trzeba zacząć od przejęcia szkolnictwa – jak pisze mądrze w swojej najnowszej książce Houellebecq, w kontekście do muzułmanów.
    U nas szkolnictwo już dawno zostało przejęte przez katolików – to co się dzieje teraz to właśnie skutki tego działania.
    Wkrótce Chrystus królem Polski – jakie prawo będzie obowiązywało wtedy?

  62. Staram sie unikac tonu niektorych Polonusow na tym blogu. „Wy, tam w kraju. Zrobcie to sobie co wam pasuje. Wasze to problemy, nie nasze”. To taka jest mowa tronowa Jackowa.Jesli dobrze idzie. Jak nie idzie dobrze, Jackowo dowala komuchom. Nie wiadomo jakim komuchom. Ale dowala.

    Dzisiaj zrobiem wyjontek. I sam mowom Jackowom se pozwolem. Moze z drugiej strony Jackowa ta mowa jest. Ale jednak

    „Wy, kolki. Czy wy w ogole wiecie, ze poza Polska istnieje jeszcze inny niz polski skansen? Czyli, swiat? A ten swiat jest ZORGANIZOWANY W ONZ, na przyklad. Wiec tam komuchy nie stanowia wiekszosci. Jesli w ogole cokolwiek oni stanowia.”

    Wzywajo me. Taka godzina nadeszla

  63. Orteq napisał:
    „Bez roznicy jest dla nas, ze Hitler z Pilsudskiego przyklad bral. No bo nie odwrotnie, jesli wierzyc kalendarzowi lat 1925-1945”

    Mój komentarz
    Wstąpiłeś Waść w koleiny propagandy radzieckiej.

    Hitler wszystko co brał, to brał z siebie. Hitler uzasadniał w swojej twórczości partyjnej absolutną konieczność furerstwa (swojego) w Niemczech. Szczególnie spodobał mu się marsz Mussoliniego na Rzym w 1922 roku.
    NSDAP pod wodzą Hitlera próbowało zrealizować podobny marsz w Niemczech w 1923, co nie wypaliło, NSDAP została zdelegalizowana (na chwilę), Hitler uwięziony (na chwilę). Po wyjściu z kamsztyka (odsiadywał wyrok w luksusach) Hitler przestawił się na wariant wyborczy. W wolnych wyborach nie uzyskał więcej jak 38 % głosów (głosował na niego elektorat rdzeniowy), trza było zawierać koalicję. Gdy sytuacja była nadal płynna i zawiła, to panowie nacjonaliści socjalistyczni zdecydowali się na najprostszy ruch – wylanie paru baniek benzyny w Reichstagu i rzucenia zapałki w to bajorko. Dalej poszło z górki.

    Przypisywanie Hitlerowi koncepcji Piłsudskiego (lub odwrotnie), to czysta propaganda radziecka – namolna, grubymi nićmi szyta, bazująca na niewiedzy szerokiej publiczności.
    Pzdr, TJ

  64. @Orteq
    Orteq bez portek, tak mi sie rymnęło. Ale do rzeczy. Lubie twoje kopniete komentarze, ale kiedy nadymasz się srogo, to mi sie mniej podobasz.
    Zarzuciłeś Gospodarzowi niekonsekwencję, że on teraz taki obrońca prawa, a kiedyś należał do tych co to tłumaczyli łamanie prawa stanem wojennym. Nie pamietam czy Daniel Passent tak tłumaczył. Ale ocena stanu wojennego nie jest taka jednoznaczna. Nie byliśmy wtedy tacy niezawiśli i spór o to, czy Jaruzelski ratował czy też napadł na Naród nie jest taka oczywista. Z prawem wtedy było różnie. Teraz kiedy dorobiliśmy sie jakiegos państwa prawa (kulejacego, ale jednak), to niszczenie tego dorobku nie podoba się Passentowi, a podoba się zgrai Kaczyńskiego i prokuratorowi Piotrowiczowi. Nie kładź do jednego wora Passenta i Piotrowicza.
    Druga rzecz.
    Skąd czerpiesz dane, że Jankesi zabili kilkadziesiąt razy więcej swoich zdrajców agentów niż Rosjanie ? Czyżbyś czerpał z tych samych źródel, co nasz mały Wiesio ?
    Co do Litwinienki. Oczywiście nie ma dowodów na sprawstwo Putina. Ale można domniemywać. Zastosowanie polonu, a nie jakiejś kurrary, to wyraźna wskazówka. Ów pierwiastek, odkryty przez naszą Marię Curie, jest dostępny tylko w państwowych laboratoriach. Myślę wieć, że Putin świadomie wybrał polon, żeby wszyscy wiedzieli, że to on. Ale nie ma dowodów, więc nie on, ale jednak, lepiej uważajcie, to nie ja, ale…
    Ciekawe czym Amerykanie otrują Snowdena

  65. Jacobsky
    22 stycznia o godz. 11:18
    Głos Sądownictwa nr 7-8 z 1936 roku.
    Sprawozdanie z majowego zjazdu prawników niemieckich:
    Rudolf Hess, wskazał na to, że prawo powinno powstawać z ducha narodu, a sędzia musi być nie tylko prawnikiem, lecz przedewszystkiem człowiekiem, towarzyszem ludu, przez co łatwiej zacieśni się związek między prawem a narodem.

    Mój komentarz
    Jacobsky, zacytowane przez Ciebie wypowiedzi niepokojąco przypominają rozważania o państwie i prawie grupy uderzeniowej Kukiz15 w sejmie, jak np. wspólny z częścią PiSowców projekt tzw. Izby Ludowej jako organu kontrolującego słuszność (w sensie dobra narodu) wyroków sądownictwa.

    Kukizowcy i PiSowcy mają swoje stałe argumenty nie do odparcia. Mianowicie gdy pojawia się jakaś krytyczna ocena ich pomysłów, a nie daj Boże wskazanie na głęboka sprzeczność z państwem i prawem, to rzucają krótko – krytyka pochodzi z kręgów tych, którzy stracili władzę i teraz walczą wszelkimi metodami, nawet niegodziwymi (jak np. wynoszenie spraw krajowych za granicę), by ją odzyskać, Takiej krytyki nie należy w ogóle rozpatrywać, bo jest to kwik obcych, którzy utracili wpływy w Polsce, to jest hałas przewróconego Okrągłego Stołu (przez K. Morawieckiego).
    Pzdr, TJ

  66. folwarkPL 11.17.
    ,, http://www.theguardian.com/world/2016/jan/22/french-pm-manuel-valls-says-refugee-crisis-is-destabilising-europe
    Tu nie chodzi tylko o destabilizację Europy. Strategią USA jest Europę osłabić, zwasalizować lub rozwalić. Do tego służą m.in. miliony uciekinierów spod amerykańskich bomb, rakiet, ludobójstwa i ognia. Płynąca fala ludów jak rzeka niszcząca Europę. Ku radości kartelu US/NATO

  67. Dyktatura „pomidora”.

    Przeczytałem uważnie dyskusję i nie znalazłem odpowiedzi na moje pytanie przeciwko komu i w czyim interesie Kaczyński zamierza wprowadzić system dyktatorskich rządów. Przeciwko komu i w czyim interesie zamierza stosować terror państwowy jak wspominany w felietonie Daniela Passenta i w dyskusji Adolf Hitler.
    Choć to powinna być logiczna konsekwencja wynikająca ze snucia analogi miedzy hitleryzmem i kaczyzmem.
    Bo przecież Hitler chocby w swym dziele programowym nie ukrywał przeciwko komu i po co będzie wymierzona dyktatura „narodu”.
    Co jest wiec z dyktaturą „narodu” o której wspomniał Morawiecki?

    Jako symptom dyktatorskiej władzy Kaczyńskiego jest uznawanie „zglanowanie” przez niego TK.
    Z tym, że też się rodzi pytania po co on to własciwie zrobił.

    Co ciekawe pytaniem tym łamią sobie głowę również sami pisowcy wyszukujac kompletnie oderwane od rzeczywistosci motywacje swych działań.

    Publicysta Polityki Rafał Woś, który też sensu tego „zglanowania” nie rozumie zapytał o nie pisowskiego ministra Kowalczyka.

    Tak o tym mówi w wywiadzie z Sutowskim:

    „Woś: Weźmy z brzegu tylko Trybunał Konstytucyjny(…): wspomniany już minister Kowalczyk próbował mnie przekonać, że gdyby nie zmienili sędziów TK, to Trybunał zakwestionowałby możliwość wprowadzenia podatku bankowego, a TVP propagandowo obśmiałaby sztandarowy projekt „500 złotych”.

    Sutowski:To absurd. TK wypowiadał się nieraz mocno prosocjalnie, a w debacie o 500 złotych na dziecko głosy były dość równo rozłożone.

    Woś: To nie moja narracja, tylko PiS. Zadawałem te same pytania i zawsze słyszałem: „pomidor”. To znaczy: my uważamy inaczej, a druga strona kontroluje wszystko i chce nas zgnieść za wszelką cenę. I co gorsza, odnoszę wrażenie, że obie strony myślą o sobie tak samo.”

    Trafne spostrzeżenie: „obie strony myslą o sobie tak samo”. Pomidor!

  68. @sugadaddy
    21 stycznia g.12:02
    Niesłychanie wolno „mielą młyny boże”.
    Pomyśl, dopiero w 1050 rocznicę Chrztu Polski Chrystus ma zostać jej królem.
    A co z Maryją Królową Polski? Zostanie zdetronizowana?
    Pewnie nie. Ale chyba przyznasz, że to jakoś niezręcznie – matka i syn na jednym tronie. A gdzie Bóg Ojciec (Duch św.)?
    I jeszcze taka ciekawostka – po 2000 lat Watykan uznał, ze wśród tych, którym symbolicznie w Wielki Czwartek obmywane są stopy, mogą się znaleźć również kobiety.
    Po dwóch tysiącleciach Kościół łaskawie zdecydował, że kobieta też człowiek

  69. „Trafne spostrzeżenie: „obie strony myslą o sobie tak samo”. Pomidor!”

    Mój komentarz
    Otóż to, PiS jest w stanie w każdych okolicznościach pozyskać wynik remisowy w oczach publiczności- wystarczy by wypowiedział „pomidor”. „Pomidor” jest jokerem, bije wszystkie inne karty. PIS ma tych jokerów typu „pomidor” w zapasie od groma, by zawsze okazywać się ludowi – my wygrywamy.

    Przypisywanie wszystkim partnerom również takiej samej taktyki jest samopodtrzymującą się pętlą argumentacyjną. Tłumaczeń takich nasłuchałem się w szkole podstawowej wystarczająco dużo, by dać się nabierać na remisy z PiSem polegające na tym, że obie strony traktują się tak samo, a więc fifty fifty – PiS winny i druga strona winna. Wystarczy powiedzieć – pomidor.
    Pzdr, TJ

  70. Bar Norte,
    W swoim interesie i przeciwko tym wszystkim, którzy są przeciwko pissowi, a nawet pozostają neutralni. Albo z pissem, albo do spacyfikowania.
    Ludzi można przekupić, albo zastraszyć.

  71. Autor blogu podejmuje dyskusję z Kornelem Morawieckim i zaraz sprowadza ją do zrównania poglądów swego dyskutanta z poglądami nazistów – aluzyjnie co prawda, ale intencja wyraźniejsza być nie może. Jakby na to nie spojrzeć, zadziałało tu prawo Godwina, które cytuję za Wikipedią:

    „Wraz z trwaniem dyskusji w internecie, prawdopodobieństwo użycia porównania, w którym występuje nazizm bądź Hitler, dąży do 1.”

    Dyskusja z Morawieckim nie trwała długo, Autor blogu osiągnął jedynkę już na początku drugiego akapitu, gdzie po raz pierwszy nawiązuje (za pomocą cytatu) do partii nazistowskiej. Dalsze nawiązania są w dwóch ostatnich akapitach. Słowo „Hitler” wprawdzie tam nie pada, za to pada słowo „führer”.

    Tyle odnośnie prawa Godwina. Z kolei według tygodnika „The Economist” pierwsza osoba, która wyzwie drugą od nazistów, automatycznie przegrywa dyskusję.

    Oznacza to chyba, że Autor blogu przegrał dyskusję z Kornelem Morawieckim.

    Przedstawiciele obozu postępu rutynowo porównują swoich przeciwników politycznych do nazistów bądź Hitlera i nadal uważają się za porządnych ludzi.

    Nie wiem, co Autora blogu podkusiło do pójścia w ich ślady, naprawdę nie wiem. Może wciąż jeszcze przeżywa etap gniewu będący jednym z pięciu etapów przeżywania żałoby po władzy utraconej przez partię, którą popiera. Opisałem detalicznie te przeżycia na swoim blogu i tych, co jeszcze z mym tekstem się nie zapoznali, serdecznie zachęcam do lektury:

    https://jurekcedro.wordpress.com/2016/01/16/platforma-w-zalobie/

  72. mag,
    Jak napisałem wyżej, ludzi można przekupić, albo zastraszyć.
    Kościół dotychczas kobiety zastraszał – wszystko zło pochodzi od kobiety – tak to uzasadniał. Teraz chce je przekupić i klechy będą im myć czasami nogi.
    Będą jeszcze wierniej im służyć, niż dotychczas.
    Nowy król – nowe czasy.

  73. Bar Norte
    22 stycznia o godz. 13:24
    Dyktatura „pomidora”.
    Przeczytałem uważnie dyskusję i nie znalazłem odpowiedzi …

    Irytujący jesteś z tym swoim szukaniem racjonalności u Jarosława Kaczyńskiego.

    I. Dobro jest niepojęte.
    II. Gdy Jarosław Kaczyński wchodzi do pustej sali, to kilku chwilach wszystkie krzesła są skłócone.

    Zrób sobie urlop od racjonalności i poszalej na Onecie.

  74. tejot

    Piszesz: „by zawsze okazywać się ludowi – my wygrywamy.”

    To sugeruje, że owa dyktatura ma być jednak sprawowana w imieniu „ludu” czy „narodu” – jak zasugerował też Morawiecki. Choć przeciwko komu w imieniu tego „ludu” ma być wymierzona nadal nie wiadomo.

    Ale czy „zglanowanie” TK miało „ludowy” charakter?
    Chyba nie. Trudno jakieś pierwiastki „ludowe” w tym nieskutecznym akcie politycznym wykryć.

    Pisowcy, którzy jak wczesniej nadmieniłem też nie rozumieją sensu bezowocnego rozpaprania sporu o TK tak widzą ewentualną mozliwość nadania mu „ludowego” czy „narodowego ” charakteru.

    Mówią, że wystarczyło zamiast użerać się o ilość sędziów i sprawy formalno-prawne po prostu napisać ustawę o „500 złotych na dziecko” z błędem by sprowokować TK do jej uchylenia.
    A po uchyleniu rozprawić z się z TK w imieniu owego „ludu” – pozbawionego przez TK kasy.

    Przynajmniej by było wiadomo w czyim interesie Kaczyński instaluje dyktaturę.

    Bo jak na razie na pytanie o dyktaturę jest jedna odpowiedz – Pomidor!

  75. @ Jurek Cedro
    Chłopie! Moim zdaniem – mylisz się. Nie wiem, w jakim kontekście „The Economist” wypowiedział się na temat wyzywania od nazistów. Na pewno nadużywanie takich porównań jest naganne. Ale przesady należy unikać zarówno w jedną, jak i w drugą stronę. Uciekanie od porównań do nazizmu wtedy, gdy takie porównanie nasuwa się samo – to jest właśnie przesada w drugą stronę. Tak zrobił np. sąd, który uniewinnił chłopaczków pozdrawiających się wiadomym gestem, bo… to mogło być nie hitlerowskie pozdrowienie, tylko rzymskie pozdrowienie. A przecież wszyscy wiedzieli, o co chodzi. Jak na mój gust – dzisiejsi publicyści ZA RZADKO wyciągają analogie między pisizmem (i ideologiami pokrewnymi) a hitleryzmem. Za rzadko – bo społeczeństwo wciąż nie jest świadome, czym mogą się skończyć takie, a nie inne poczynania rządu.

  76. Bar Norte
    Nie rozumiem, czemu dręczy cię wciąż pytanie, o co właściwie chodzi Kaczorowi, już nawet nie Prezesowi ale Naczelnikowi Państwa?
    Zaręczam ci – na pewno nie o ciebie, ani o mnie i miliony Polaków w kraju i zagranicą. Aż dziwne, że potrzebujesz objaśnienia.
    Każdy czy to potencjalny, czy spełniony dyktator jest nieprawdopodobnym megalomanem i narcyzem.
    Z miłości do siebie samego i przekonania o własnym geniuszu, więc i o genialnych pomysłach „na świat” (jego urządzanie według swoich wyobrażeń) dąży do władzy, pełnej władzy, co nie zawsze i nie każdemu się udaje.
    Na szczęście nie każdy zostaje Napoleonem, Hitlerem, czy Mussolinim (ciut operetkowym, ale na pewno groźniejszym od naszego duce).
    Natomiast każdy z nich mówi o Narodzie, Misji Dziejowej dla zapewnienia Bezpieczeństwa i Godnego Miejsca, Wstawaniu z Kolan i innych pierdołach.
    Nie wiem, czy zwróciłeś uwagę na znamienną dla tyranów (choćby tylko potencjalnych, bo jak słusznie zauważa Staniszkis – „dyktatura” JK jest infantylna) deklarację.
    Podczas ostatniej miesięcznicy na Krakowskim Kaczelnik w swojej patetycznej, jak zwykle homilii, trochę się zapędził, obiecując ludowi szczęście. Po prostu.

  77. staruszek

    Tematem dyskusji mają być analogie miedzy montowaniem rządów dyktatorskich w Niemczech w latach 30 i w Polsce w roku 2016 na podstawie ksiązki Franciszka Ryszki „Państwo stanu wyjatkowego”.

    W tym przypadku analogie nie sprowadzają się tylko do tego jak kruszono podstawy tzw „państwa prawa”.
    Moim zdaniem zasadne jest równiez pytanie w jakim celu i w czyim interesie zmieniano ustrój na dyktatorski.
    W odniesieniu do Niemiec w latach 30 odpowiedzi są dość oczywiste.
    Natomiast w odniesieniu do realiów RP odpowiedzi na to pytanie, jak na razie, nie ma.

  78. Bar Norte
    Chciałam być miła i wyrozumiała po starej znajomości, stąd łagodna forma mojego postu do ciebie.
    Przeczytałam komentarz @staruszka (już po wysłaniu swojego) i dołączam do jego sugestii – zrób sobie urlop od racjonalności.

  79. mag

    Są dwie szkoły myslenia o polityce.

    Jedna twierdzi, że to wyjątkowe jednostki wpływają na zmiany polityczne, bieg historii. Wspominasz tu o Napoleonie, Hitlerze czy Mussolinim.

    Druga szkoła twierdzi, że to okoliczności polityczne, dynamika społeczna wyłania z siebie owe jednostki. W tym ujeciu jednostki mogą być co najwyżej tym czym spławik dla wedkarza czyli dawać mu sygnały co się pod powierzchnią wody dzieje.

    Nie ukrywam, że jestem zwolennikiem tej drugiej szkoły myslenia o polityce.

  80. niestety, gospodarz, chociaz racje szczytne, a cytat wyborny, wystrzelil i chybil; polski neofaszyzm ma charakter klerykalny, absolutnie diametralny w stosunku do niemieckiego „panstawa ss”; jesli sie nie myle, to polscy faszysci, jako jedni z pierwszych wyladowali w obozach hitlerowskich;
    bandere, n.p., tez wsadzil himmler do kacetu;

  81. Bar Norte 22 stycznia o godz. 13:24 No właśnie, my ciągle nie wiemy, co planuje Wielki Strateg z Żoliborza. Przecież w trakcie kampanii wyborczej i już po utworzeniu rządu nie było mowy o zmianie ustroju państwa. Ta zmiana zachodzi i nie możesz mieć co do tego wątpliwości. Naziści sparaliżowali Niemcy strachem, a i tak pewnych spraw nie dało się załatwić bez zaangażowania starych instytucji, działających na podstawie prawa. My się tylko domyślamy, że Kaczyński chce sparaliżować część państwowych instytucji poprzez obsadzenie ich swoimi ludźmi. To może nie zadziałać, bo ludzie zawsze zmieniają zdanie wraz ze zmianą miejsca z którego patrzą na problem. Póki co, mamy mały paraliż TK i to Kaczyńskiemu odpowiada najbardziej. Teraz musi rozwiązać kwestię totalnej kontroli nad wszelką opozycją, bo w sejmie on praktycznie nie istnieje. W ostatnim numerze Polityki przedstawiono nam sylwetkę Zybertowicza, który nie ukrywał, że należałoby stworzyć UBP, któremu podlegałyby wszystkie służby. Ważne, żeby taki urząd nie był instytucją konstytucyjną i podobnie jak Gestapo podlegał tylko jednemu człowiekowi.
    Owszem, możemy się pocieszać, że przecież nic się jeszcze takiego nie stało, bo partie opozycyjne działają, media prywatne też, a artyści robią to co lubią. Przecież Kaczyński się musi zatrzymać, czyż nie?
    Uważnie przeczytałem tekst Żakowskiego w WP i nie odmawiam mu racji. Polska pikuje głową w dół i też nie wiadomo, czy się zatrzyma w wodzie, albo uderzy w beton. Zachęcam do lektury, bo tam z kolei Polska wyłania się jako sojusznik Rosji celującej w rozbicie UE.

  82. Bar Norte
    „Liryka liryka
    tkliwa dynamika
    angelologia i dal”.

  83. W sumie to Morawiecki aż tak bardzo się nie myli. Co prawd nie tyle dobro Narodu jest ponad prawem co prawo służy urzeczywistnieniu dobra narodu. Trzeba jednak koniecznie dodać CAŁEGO Narodu. To drobne słówko wszystko zmienia. Dzięki niemu nasz ustrój nie jest nazistowski czy bolszewicki ale demokratyczny.

    Ustrój Polski jest opisany w Konstytucji, której twórcy (ku mojemu zdziwieniu) okazali się jednak bardzo dalekowzroczni. Jest kilka zasad stanowiących podstawę ustroju RP, ale w tym przypadku interesujące są trzy:
    – RP jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli (art. 1)
    – RP jest demokratycznym państwem prawa (art2)
    – Władza należy do narodu, który ją sprawuje bezpośrednio albo przez przedstawicieli. (art. 4)

    Zwróćmy uwagę: RP jest dobrem WSZYSTKICH obywateli a nie jego większości, tak samo władza należy do CAŁEGO narodu, nie do jego większości. To clou zagadnienia, które porusza red. Passent. Z konstytucyjnej zasady wynika, że dobro wspólne jest ponad dobrem indywidualnym (art. 1) ale tylko w takim zakresie, w jakim określa to prawo. Prawo to ma być uchwalane przez władzę, którą nie jest jednak większość narodu ale CAŁY naród.

    W czasach gdy uchwalana była konstytucja popularnym słowem było „konsensus”. Dziś wyszło ono całkowicie z użycia (nie tylko słowo ale i zwyczaj) Tymczasem to konsensus jest podstawą naszego ustroju. Polska demokracja opiera się bowiem na porozumieniu WSZYSTKICH. Czyli na takim uchwalaniu prawa by wszyscy byli z niego zadowoleni. I to jest właśnie konsensus. Jeśli nie mogą być z niego zadowoleni wszyscy to należy znaleźć takie rozwiązanie by liczba zadowolonych była możliwie największa i to jest konsensus niepełny czyli gorszy. Dopiero jeśli i to zawiedzie, a decyzję w sprawie podjąć trzeba, opierać się ona powinna na woli arytmetycznej większości. Jednak wola większości zastępująca konsensus to w polskiej demokracji erzac, rozwiązanie zastępcze, z którego należy zrezygnować tak szybko jak się tylko da. Bowiem tylko rozwiązania konsensualne są prawdziwą demokracją, czyli rzeczywistym sprawowaniem władzy przez WSZYSTKICH czyli przez CAŁY Naród. W Polsce ten erzac stał się powszechnym zwyczajem.

    Proszę zwrócić uwagę, że jeśli prawo jest uchwalone w taki, konsensualny sposób, nie trzeba nikogo specjalnie namawiać do jego szanowania. Każdy bowiem czuje, że to jest jego prawo i czuje że jeśli nawet w jego wyniku rezygnuje z jakiegoś indywidualnego dobra to robi to dla dobra wspólnego (art. 1). W ten sposób polska demokracja to coś więcej niż tylko polityczny ustrój. To płaszczyzna do porozumiewania się różnych grup ludzi o różnych, często całkowicie odmiennych zapatrywaniach, motywacjach, ideałach i ideologiach. Płaszczyzna, która umożliwia tym ludziom osiągnięcie porozumienia w zakresie wystarczającym do wspólnego, pokojowego i satysfakcjonującego współistnienia na tym samym terytorium i w tej samej domenie, czyli płaszczyzna do tworzenia sprawiedliwego państwa. Dlatego na konsensus ukierunkowana jest organizacja naszego państwa. To dlatego wybory do sejmu są większościowe – żeby wszystkie opcje polityczne miały reprezentację. To dlatego procedowanie nad nową ustawą przebiega tak, żeby mniejszość miała szansę zgłosić swoje zastrzeżenia. To po to są konsultacje społeczne by w miarę możliwości uwzględnić także wolę grup niereprezentowanych w sejmie. To po to są trzy czytania ustawy i praca w komisjach by jedni mogli za pomocą logicznych argumentów przekonać innych do swoich racji itd., itp. Ten konsensualny zwyczaj miał rozciągnąć się z czasem na wszystkie sfery naszego życia. Ale tak się nie stało.

    Idealistyczny mechanizm na początku działał nawet jako tako, bo to on pozwolił na uchwalenie konstytucji czy np. prawa antyaborcyjnego. Zaczął się jednak psuć na przełomie wieków a następnie przyjął kuriozalne rozmiary. Parlamentarna większość, wykorzystując swoją chwilową przewagę zaczęła uzurpować sobie prawo do rządzenia wszystkim i twierdzić nawet, że „przecież demokracja to rządy większości” (choć demokracja to rządy demosu, czyli CAŁEGO ludu). Dziś doszło do tego, że nawet polska Wikipedia twierdzi że demokracja to rządy większości, a ugrupowanie Kukiza uważa, że jeśli tylko zmontuje się jakimś cudem odpowiednią większość to można zmienić konstytucję. Ich zdaniem jak się ją napisze od nowa i przegłosuje w sejmie to wszyscy będą musieli jej automatycznie przestrzegać, bo to konstytucja jest przecież. Ale przestrzeganie konstytucji nie opiera się na tym, że trzystuparu posłów tak chce, ale na tym, że WSZYSCY czują, że jest ona ich prawem, które sami o sobie postanowili. Jak będzie wyglądała napisana przez Kukizowców konstytucja gdy przejdzie przez skomplikowany proces takich uzgodnień? Czy nie mniej więcej tak, jak obecna? A jeśli przez taki proces nie przejdzie to jaką będzie miała wartość dla Narodu?

    O jakości naszego konsensusu świadczy też liczba poprawek do ustaw zgłoszonych przez opozycję i przyjętych w ostatecznym głosowaniu. W ciągu ostatnich 15 lat to były incydentalne przypadki, a przecież – jeśli prawo ma być uchwalane w sposób konsensualny – powinno być to normą.

    Natomiast o jakości obecnej polskiej myśli politycznej w tym zakresie świadczy na przykład fakt, że obecna partia rządząca nie mogła zrozumieć jak KE mogła podjąć decyzję bez głosowania. Nie mieściło im się w głowie, że można dyskutować, przekonać nieprzekonanych a gdy znajdzie się rozwiązanie satysfakcjonujące wszystkich, niczego już nie głosować. Jeszcze bardziej rażącym przykładem było, gdy premier polskiego rządu bez mrugnięcia okiem tłumaczyła w PE, że przecież mogą robić co chcą i zmieniać Polskę jak chcę bo są większością w parlamencie. To dlatego przedstawiciele zachodnioeuropejskich elit, słuchając, przecierali oczy ze zdumienia. Z tego też samego powodu Jadwiga Staniszkis grzmi na swój, ukochany skądinąd PiS, że zdradza zachodnioeuropejskie ideały i w ten sposób doprowadza do europejskiego wyalienowania Polski i Polaków, czym zbliża nas do cywilizacji wschodu.

    Także dla Morawieckiego Naród to nie WSZYSCY, ale WIĘKSZOŚĆ i dlatego jest on przedstawicielem czegoś na kształt bolszewizmu, który zakradł się do pięknie skonstruowanego zachodnioeuropejskiego ustroju, wymyślonego przez idealistów teoretycznie, w sposób zupełnie nie przystający do narodu, w którym ma obowiązywać.

  84. „Dobro narodu ponad prawem”? I w tym momencie oburzaja sie Autor jak i dyskutanci. Czyli uwazamy, ze prawo jest wazniejsze od dobra narodu? Czy dziala to odwrotnie „Prawo ponad dobrem narodu”?
    Zycie spoleczenstw odnotowuje ziliony ustalen prawnych na calym swiecie, ktore widac golym okiem sa przeciw narodom. Co wtedy robic, czekac az wladza je zmieni, wywolac rewolucje? Sama nie wiem.
    Taki najprostszy przykladzik z USA sprzed dwoch laty. Sad Najwyzszy USA po wieloletnich sporach, odwolaniach,,,,, itd przeroznych grup grup spoleczenstwa wydal ostateczna, niepodwazalna decyzje. Nie moze byc ograniczen w wysokosci donacji dla poszczegolnych kandydatow politycznych, bo jest to niezgodne z 1-sza poprawka zezwalajaca na wyrazanie swoich pogladow . Amen,
    I juz nastepnego dnia, a takze w tej kampanii wyborczej sypia sie donacje w wysokosci 100milionow dolarow i wiecej od milionerow braci Koch wspomagajacych obskurancka Tea Party, czy barona z kasyn Las Vegas na kandydata Rubio. Kochowie sa nawiedzeni ideologicznie, baron z las Vegas potrzebuje Rubia dla biznesu. kazdy ma swoje cele. Powszechne oburzenie, ze przeciez tym sposobem Sad Najwyzszy zalegalizowal korupcje nie ma znaczenia. Wszak prawo zaklepane decyzja Sadu Najwyzszego jest najwazniejsze.

  85. ..my wygralismy ! ,nas wybral narod ! dostalismy prawo rzadzenia wiec to my jestesmy prawem !!!! to chore !! a tak mysli pan prezes, i ma stare prawo w d…. teraz to on stworzy nowe prawo i zamieszka na Wawelu !!

  86. @turkmen

    W smoczej jamie.

  87. Skoro tak się rozmarzyłam, którego barana nadziać by siarką i dać na pożarcie?

  88. Giez 13:22,

    Chyba sie mylisz w kwestii stosunku USA do UE. USA nie chce rozwalenia Unii. USA popieraja istnienie UE, jej rozpad jest im nie na reke z wielu wzgledow. Jest na to wiele dowodow. Chocby nie tak dawne naciski USA na poluzowanie ostrego kursu Niemiec wzgledem Grecji, zaniepokojenie wyrazane przez administracje Obamy na proby wyrzucenia Grecji ze strefy euro czy tez forsowania Grexitu przez niektorych oficjeli Unii. Podobne naciski sa obecnie robione na Brytyjczykow i ekipe Camerona zeby nie podazali w kierunku exitu z UE. Unia jako partner jest wygodna dla USA i stanowi lepsza przeciwwage przeciwko ewentualnym zapendom imperialnym Rosji niz zatomizowane indywidualne kraje europejskie.

    USA akceptuje i popiera rowniez wiodaca role Niemiec w Unii (tego wielu Polakow nie chce albo woli nie dostrzegac) bo zarowno Niemcy jak i UK sa poreczycielami i agentami wplywu USA w Europie. W tej kwestii istotny jest jednak pewien delikatny balans: USA nie chca pozwolic aby wplywy Niemiec w UE byly zbyt wielkie, inaczej mowiac nie chca dopuscic do tego aby Niemcy staly sie hegemonem w Europie. Z wiadomych wzgledow nie chca tez dopuscic do zbyt scislej wspolpracy bilateralnej pomiedzy Niemcami i Rosja. Tu zgoda. (Nawiasem mowiac, taka scisla wspolpraca Niemiecko-Rosyjska wyszla by bokiem wszystkim mniejszym krajom Europy. Moze za sto lat scisla wspolpraca Europa-Rosja bedzie mozliwa, obecnie jednak pakt Rosja-Niemcy to byl by disaster dla reszty Europy).

    Konkludujac, strategicznie patrzac nie ma to sensu dla Ameryki aby rozwalac Unie. USA nie ma nic do zyskania w przypadku atomizacji Europy. Taki rozwoj wypadkow moze jedynie sprzyjac Rosji, ktora w takiej sytuacji wyrosla by na niekwestionowanego hegemona Euroazjatyckiego. Chetnie uslysze twoja opinie ale wpierw przemysl na spokojnie to co napisalem.

  89. A ty @Bar Norte zaprzeczasz istnieniu dobra wspólnego. Są tylko interesy klasowe.

    Otóż Jarosław Kaczyński jest klasą samą w sobie i klasą dla siebie.

    A ty się łudzisz, że też dla ciebie.

  90. Redaktorze,
    reakcja na to co walnal Pan Kornel Morawiecki wymagaloby od widowni minimalnej chocby wrazliwosci na to co do nich sie mowi i intelektualnej sprawnosci by to co slysza przetrawic i odniesc sie do tego w sposob obiektywny. Taki wysilek jest poza zasiegiem wiekszosci polskich parlamentarzysow. Podejrzewam, ze kolektywny IQ naszego sejmu jest gdzie powyzej szympansa. Wiec proponuje nie miec zbyt wybujalych oczekiwan. Nasi poslowie to biedni zagubieni ludzie, w eiekszosci nieudacznicy, czesto kretacze i szubrawcy pierwszej wody. Wieksza czesc ma klopoty z poprawna polszczyzna, zdania jakie kleca sa infantylne i bez mysli.

  91. Waldek B

    „my ciągle nie wiemy, co planuje Wielki Strateg z Żoliborza”

    Własnie w tym rzecz, że nic nie planuje jak widać na przykladzie rozpapranego TK.
    Żyje chwilą.
    Pomidor!

  92. Powrót smoka smoleńskiego

    „… – chyba, że okaże się jeszcze dokładniejszy stenogram!”

    Tak kiedyś pisałem na blogu, gdy „reaktywowano” problem smoleński jakiś czas temu, jeszcze przed wyborami. Dołożyłem wtedy jeszcze kilka uwag, wiecznie aktualnych, które zacytuję z drobnymi uzupełnieniami:

    ***Jeśli połączyć, przesiać i uporządkować informacje z naszych komentarzy na tym blogu pod wpisem o Smoleńsku, wtedy mamy obraz jasny, bo w innym przypadku wszystko trzeba by zacząć od nowa – czy lot był cywilny, wojskowy czy hybrydą. 5 lat temu najlepsi specjaliści od prawa międzynarodowego nie doszli do porozumienia i nie ma żadnej poważnej instancji międzynarodowej, która chciałaby się podjąć tak paskudnego zadania. Na czym zresztą miałaby się oprzeć międzynarodowa komisja (bez Polski i Rosji), jeśli Macierewicz uważa zapisy czarnych skrzynek za fałszowane? Na intuicji?
    Zakładając, że był to samolot i lot wojskowy, można by przy okazji wypełnić ramy istniejącego porozumienia treścią w postaci procedur, to też jest praca dla dużej grupy prawników przez kilka miesięcy.

    Pan Tusk nie mógł pójść tą drogą i pozwolić w tym okresie gnić szczątkom „poległych” i „rdzewieć” nawet aluminium, zabraniając Rosjanom dotykania szczątków pasażerów, samolotu i brzozy, bo nie są uchwalone procedury! Czy wtedy rodziny ofiar byłyby zadowolone? Ptactwo i dzikie zwierzęta naziemne, do tego radzieckie, buszowałyby ochoczo na tym rumowisku. Wtedy może nie byłoby już nogi ruskiego generała w trumnie prezydenta? Skonsumowana przez „wołki”! Pamiętacie wygląd trupa w „Ptakach” Hitchkocka? Nie na darmo ktoś powiedział: „Rozdziobały nas kruki, wrony”. To był nawet mój ulubieniec, człowiek bardzo konkretny.
    Rozsądek wskazał jedyną drogę, aby natychmiast przystąpić do pracy – zaakceptować dobrze opracowane procedury cywilne – chicagowskie – powszechnie stosowane. Ten idiotyczny zarzut wobec premiera, że „oddał w ręce wroga” prawo badania katastrofy, u mnie wywołuje pytanie: W jakim kraju była ta katastrofa i czy to władze tego kraju zaprosiły Polaków do tego lotu?
    Gdy piękny rosyjski samolot, duma konstruktorów „radzieckich”, rozpieprzył się w Indonezji, to potężne mocarstwo atomowe – putinowska Rosja – nie uzyskała nawet prawa szukania czarnych skrzynek, pozwolono Rosjanom tylko pomóc w opracowaniu danych. Może Rosjanie przywieźli lepsze magnetofony niż Polacy do Moskwy? Wtedy Indonezyjczycy mieli od razu dobre nagrania. Każdy dalszy postęp w sprzęcie i oprogramowaniu może dać kilka nowych wyrazów w stenogramie smoleńskim, ale czy to cokolwiek zmieni? Wysłuchałem mecenasa Giertycha u Moniczki. Mówił przeważnie mądrze, ale tak jak ja i pewnie miliony Polaków posłuchałby chętnie rozmowy bliźniaków krótko przed katastrofą. Tu Moniczka zabłysła brakiem inteligencji i profesjonalizmu dziennikarskiego, bo stwierdziła stanowczo, że prokurator S. słuchał tej rozmowy i wie, ze dotyczyła wyłącznie zdrowia mamusi. Giertych jej wytłumaczył, że nie mógł słyszeć rozmowy, tylko bazuje na bardzo prawdopodobnych kłamstwach Jarosława K., które podał podczas przesłuchania. Był podobno świadek tej rozmowy, Bielan, który mógł usłyszeć przynajmniej połowę tej rozmowy – i domyśleć się reszty, ale trzyma to w tajemnicy jako hak na prezesa.
    Dlaczego uważam, że Jarosław K. skłamał w prokuraturze? Uważam go za bardzo niedobrego człowieka, ale nie za kretyna, jak i jego brata. Wiem z doniesień oficjalnych, że Lech K. spóźnił się na samolot, ale jeszcze miał informacje aktualne o zdrowiu mamusi. Nie pamiętam, skąd je miał, ale to się da ustalić. Zadzwonił jeszcze na lotnisku do brata, uspokoił go odnośnie stanu zdrowia matki i zalecił mu pójść spać.
    Potem nagie dowiedział się od Kazana, że misja partyjna jest zagrożona. Przerażony zadzwonił ze służbowego telefonu satelitarnego do – chyba już śpiącego brata – i pieprzy coś o zdrowiu mamusi, choć nie miał z nikąd nowych informacji na temat jej zdrowia? Tylko kretyn postąpiłby w ten sposób, a inny kretyn uwierzyłby w taki przebieg rozmowy.
    Przecież znanym zwyczajem prezydenta było radzenie się brata w najdrobniejszych sprawach, co go ośmieszyło w Brukseli i zachodni politycy przestali go pytać o cokolwiek, tylko od razu dzwonili do premiera Kaczyńskiego, olewając obecnego prezydenta Kaczyńskiego, figuranta swego brata..
    Może dożyję chwili, gdy dowiem się, o czym naprawdę mówili bliźniacy i kto posłał setkę VIPów na śmierć???
    Może Bielan pęknie i jego zapiski z tej rozmowy dostaną się do prasy, może dopiero wtedy, gdyby został przypadkowo „samobójcowany”?***

    W międzyczasie usłyszałem od samego Bielana, ze nie był świadkiem rozmowy bliźniaków i nie wiem, czy w mediach były kłamstwa, czy pan Bielan „zapomniał”?
    Co by nie było na pewno jakieś wrogie służby dysponują tym nagraniem i mogłyby ucieszyć serca Polaków jej treścią. Nawet złożyłbym się finansowo, jak przy Orkiestrze Owsiaka, do zakupu takiego nagrania, bo to jedyny istotny element dla mnie nieznany w sprawie tej katastrofy.
    Jest i coś mniej ważnego dla mnie, choć dla katastrofy być może ważne – te rozważania Indoora na temat złej manipulacji załogi automatem ciągu. Nie znam się na stronie technicznej latania i skutków nieodpowiedniej manipulacji tymi automatami (choć znam z fizyki zasady automatycznej regulacji parametru fizycznego), więc mogę uwierzyć lub nie, ale fachowcy powinni to rozstrzygnąć – byle nie spece od parówek i zużytych puszek po coca coli z zespołu Macierewicza.

    Wracam do początku – eureka!!! Jest nowy stenogram rozmów (i innych dźwięków) w kokpicie, tym razem sporządzony i firmowany przez grupę Artymowicza… i skomentowany przez jakąś panią profesor – wszyscy w roli nowych ekspertów prokuratury. Z pobieżnej analizy wynika jedno – są zgodne, różnią się tylko stopniem pewności w przyporządkowaniu wypowiedzi odpowiednim osobom, a to według mnie nie jest istotne – nie tłumaczy postępowania nierozumnego załogi. W najważniejszych chwilach, tych ostatnich minut lub sekund, nowy stenogram nie wnosi niczego nowego. Najważniejszy jest fakt, że odczyty nawigatora musiały być z przyrządu radiowego, bo w chwili, gdy nawigator powiedział 20, byli pod płytą lotniska i barometryczny pokazałby ujemne wartości.

    Pozostaje tych najważniejszych 7 sekund, gdy według nawigatora samolot obniżył lot o 10 m (od 100 do 90) spadając równocześnie o 50 m, bo tak była ustawiana szybkość spadania – około 7 m/s.

    Jeśli ten dziwoląg nie wzbudził natychmiastowej niewiary w przyrządy i odlot bez automatu, tzn. że załoga nie nadawała się do pracy w lotnictwie, widać tu ten brak szkolenia i umiejętności szybkiej reakcji w sytuacjach stresowych. Cała reszta to „pieprzenie kotka przy użyciu młotka”.

    Posłuchałem (i przeczytałem) zarzuty pani Nowackiej wobec państwa polskiego – po katastrofie. Mówi o wielu zarzutach, ale wymienia niewiele i można było „dać odpór” każdemu, gdyby prowadzący był bystry.

    ***Natomiast właśnie tym pierwszym, podstawowym, błędem była duża naiwność, nie tylko pani premier Kopacz (wówczas minister zdrowia), ale również Donalda Tuska i całego rządu. Zgodzili się na to, żeby śledztwo było prowadzone według takiej konwencji, w taki sposób. Mogli wtedy negocjować – oceniła.***

    Szczątki mamusi leżałyby miesiącami na rumowisku, aż sztaby prawników uzupełniłyby istniejące ramowe porozumienie w sprawie katastrof samolotów wojskowych.

    ***Nie rozumiem, jak to jest możliwe, że minister odpowiedzialny za obronność był ministrem jeszcze przez 1,5 roku, chociaż wiemy, że w jego resorcie była cała seria błędów – powiedziała. ***

    Pani Nowacka zapomniała, ze minister zasugerował po Mirosławcu głównodowodzącemu wojsk ukaranie winnego generała, a ten go „ukarał”, ale nową gwiazdką!!! Sam sobie zapewnił killera! Minister nie miał szans.

    Inni rozmówcy w sposób podobnie „logiczny” dodawali swe 5 groszy, ale nie chcę przedłużać mojego komentarza.

  93. Cherubinek
    22 stycznia o godz. 17:33

    Unia ma 300 miliardową, coroczną nadwyżkę handlową z USA, przez ostatnich kilkanaście lat. Chroni własny rynek przed amerykańskim standardem towarów.
    Pomysły co z tym zrobić, na pewno krążą wśród kręgów decyzyjnych.
    Jednym z nich jest TTIP i wymuszenie na UE ustępstw.
    Silna Unia na to nie pozwoli, słaba zostanie przymuszona.
    Innym sposobem, jest skłócenie i wyolbrzymienie zagrożenia rosyjskiego, skutkujące zawieszeniem współpracy, ograniczeniem handlu.
    Trzy pieczenie przy jednym ogniu
    -wzrost zakupów uzbrojenia
    -parasol militarny w zamian za ustępstwa
    -otwarcie rynku na dostawy paliw

    Strategicznie ujmując, Europa zbyt silna, to nie wasal, a konkurent dla jedynego mocarstwa.
    Tyle że uruchomiając procesy osłabiania UE, poprzez skonfliktowanie z Rosją czy napływ uchodźców, jak zwykle przedobrzono.
    Sterowanie procesami społecznymi w polityce jest prawie niemożliwe.
    Wyrywają się spod kontroli.
    Kłania się lektura „Wielkiej szachownicy”.
    Europa to ważna figura, ale nie niezastąpiona w rozgrywce o hegemonię globalną.

    Interesujący jest casus Wielkiej Brytanii.
    Nikt nie wie, jaki kierunek obierze.
    Jej wyłamanie się z szeregu, podążanie własną ścieżką, jest możliwe.
    Jakie implikacje?
    Co się będzie bardziej opłacać- współpraca z USA czy Chinami?
    Kalkulacje elit mogą być całkowicie odmienne niż się przypuszcza.
    Lord Palmerson zwięźle to ujął- INTERESY.

  94. pawel markiewicz
    22 stycznia o godz. 17:54

    I po to właśnie, wymyślono przekaz dnia w tych partiach….
    SMS instruuje co ma mówić i na jaki temat.
    Ci bardziej kumaci, wysyłani są do mediów.
    Marionetki sterowane SMSami…..

  95. ‚tomide100’
    22 stycznia o godz. 15:51

    Szanowny/-na ‚tomide100’, ‚chapeau bas’ za całość … jestem po wrażeniem gdyż w całości i bezapelacyjnie podzielam poglądy przedstawione w treści … wyrazy uznania.
    Normalnie czytuję, aczkolwiek nie pisuję na znakomitym blogu redaktora Daniela Passenta , bynajmniej nie z niechęci lecz z wygody … jednak z uwagi na wagę wpisu ‚tomide100’ pozwoliłem sobie złamać moje hedonistyczne przyzwyczajenie.

    Pozdrowienia.

  96. wiesiek,

    Nadwyzka handlowa EU – USA to w znacznej mierze fikcja na papierze. Jest natomiast nadwyzka handlowa Azja (glownie Chiny) – USA bo Azja to obecnie glowna fabryka swiata, ale to odrebny temat. Wracajac do UE… Wiekszosc duzych koncernow amerykanskich ma filie w Europie, dochody z ktorych nie sa wysylane spowrotem do USA a raczej inwestowane globalnie. W ten sposob oszczedzaja na podatkach. Komparatywnie, mniej firm europejskich ma formalne filie w USA. Taki model prowadzenia biznesu, wynikajacy z roznych systemow opodatkowania. Sam pracowalem w takiej firmie, mielismy rocznie ok. 12 miliardow dolarow dochodow w Europie, ktore nigdy nie wracaly do USA. Takich firm sa setki. IBM, Google, Amazon, Intel, Oracle, Illumina, Apple maja sie wciaz swietnie.

  97. Ciagle nie moge wyjsc z podziwu nad tym jak wyglada mowa publiczna w Polsce. Dowiaduje sie z niej, ze spoleczenstwo jest w najlepszym razie glupie, klerykalne, z IQ zblizonym do malpy (o, to o parlamentarzystach), manipulowane, prostackie…. i co tylko – mowia ci lepsi w swoim wyobrazeniu. Oczywiscie nie uzywaja takich eleganckich slow jak ja.
    Pragne przypomniec, ze wszystkie spoleczenstwa sa takie same i niestety mimo zlosci i pogardy ci gorsi nie przestana istniec. Oczywiscie mozna uchwalic prawo, co to jest ponad wszystko, ze tych nieprzystosowanych nalezy eliminowac. Historia swiata az roi sie od takich praw.
    Przepraszam, ale znow przyklad z Ameryki. W wyscigu do krzesla, czy fotela prezydenckiego w Ameryce liczy sie w tej chwili ze strony republikanskiej juz wlasciwie tylko dwoch kandydatow. Obydwoje to wyrok na partie przez rozstrzelanie, lub przez otrucie. Tak mowi sama wierchuszka partii. Po ich wygraniu problem dla swiata moze byc wiekszy niz lamanie praworzadnosci w Polsce badane przez UE. Dodam, ze przy fundamentalizmie religijnym jednego z nich ekipa Kaczynskiego to ateisci. Ale nikt nigdzie nie nasmiewa sie i nie pogardza durnym spoleczenstwem, ze idzie w zaparte i coraz bardziej popiera tych kandydatow.
    PS Sama juz wpadlam w ton nowej ekipy i zaczelam uzywac slowa narod, a dla mnie przeciez to zawsze sa po prostu spoleczenstwa. Manipulacja jezykiem to potezny orez polityczny.

  98. tomide100 napisał:
    „Jeszcze bardziej rażącym przykładem było, gdy premier polskiego rządu bez mrugnięcia okiem tłumaczyła w PE, że przecież mogą robić co chcą i zmieniać Polskę jak chcę bo są większością w parlamencie. To dlatego przedstawiciele zachodnioeuropejskich elit, słuchając, przecierali oczy ze zdumienia. Z tego też samego powodu Jadwiga Staniszkis grzmi na swój, ukochany skądinąd PiS, że zdradza zachodnioeuropejskie ideały i w ten sposób doprowadza do europejskiego wyalienowania Polski i Polaków, czym zbliża nas do cywilizacji wschodu.”

    Mój komentarz
    Dobry przykład pokazujący jak PiSowscy towarzysze rozumieją państwo prawa i demokrację.
    Premier Szydło w PE bez żenady tłumaczyła, że wszystko w Polsce pod rządami PiSu jest przeprowadzane zgodne z prawem. PiS wygrał wybory, ma większość parlamentarną i uchwala to co chce naród, ponieważ naród na to głosował PiS tylko realizuje wolę narodu. Wszytko jest w programie PiSu, było wyłożone w czasie kampanii wyborczej – zdawała się sugerować premier Szydło.

    PiS w jej mowie został pokazany jako jedna osoba, która po wygraniu wyborów z nadania demokratycznego realizuje wolę ludu.

    Premier Szydlo czyniła ogródkami wymówki posłom w PE, Komisji Europejskiej – jak można nie rozumieć reguł demokracji, które w Polsce są przestrzegane i działają. Ta dyskusja jest zbędna – podkreślała.

    Konstytucja, jak zwrócił uwagę tomide100, definiuje najogólniej stosunek władczy w Państwie:
    – RP jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli (art. 1)
    – RP jest demokratycznym państwem prawa (art2)
    – Władza należy do narodu, który ją sprawuje bezpośrednio albo przez przedstawicieli. (art. 4)

    Premier Szydło w PE uściśliła konstytucję, sprowadziła na ziemię, na grunt politycznego zapotrzebowania, zredukowała w całości postanowienie konstytucji o władzy, która należy do ludu, do formuły mówiącej, że władza należy do PiSu, ponieważ PiS wygrał wybory. I do retorycznego uzupełnienia – a co w tym jest nadzwyczajnego? Tak mniej więcej PBS podsumowała trzy wyżej cytowane artykuły.

    W tym sęk, że te niby niuanse zawarte w wyżej cytowanych artykułach są tak dalekie dla obywateli jak kangury w Australii, tak słabiutko uświadamiane jak państwo prawa, jak spór PiSu z TK oznaczający, że spór z sądem jest sprawą naturalną, jak to, że mój głos obywatela cokolwiek znaczy.

    W szkolnej edukacji ten problem może i gdzieś na którejś stronie podręcznika istnieje, lecz z wypytywania uczniów szkół średnich wynika, że problem leży, nie odciska się w żaden sposób na świadomości uczniów.
    Długofalowe rezultaty takiego stanu transmisji wiedzy obywatelskiej do głów uczniów widzimy w przemówieniu PBS w PE, w którym nie ma śladu tej wiedzy. Autor przemówienia (jego ideologicznej osnowy) nie zadał sobie trudu, by skonfrontować się z problemami ustrojowymi, z konstytucją, które są sednem problemu i wokół których cała dyskusja się toczy. Te sprawy w świadomości obywateli zajmują dalekie miejsce, więc po co zawracać im głowę jakimiś dywagacjami o ustroju państwa. Pewnmoei z takiego założenia wychodził konstruktor wystąpiania premier Szydło w PE.

    Wystąpienie PBS w PE było bardziej skierowane do opinii publicznej w Polsce niż w Europie, było proste, przystępne, nie pozostawiające miejsca na wątpliwości. Pewnie takie zamierzenie było współautorów jej mów, jej trenerów.

    Zdziwienie europejczyków względem takiego ustawiania sobie państwa przez PiS (państwo pod szeroki legislacyjny zarząd partii) wzbudzi w Polsce zamiast zrozumienia kontrzdziwienie. Dlaczego oni się chandryczą – niemała część obywateli (pewnie większość) tak przyjęła problem TK i jego echa na forum unijnym. To jest ta granica, która dzieli Polskę od Zachodu, subtelna, łagodna, przebiegająca gdzieś po peryferiach świadomości obywatelskiej, naturalna, tradycyjna, miła oczom i uszom obywateli Umęczonej.
    Pzdr, TJ

  99. Nadszedł wreszcie czas na przygotowanie prognoz na rok 2016.

    Bezprecedensowa akcja zwiększania podaży walut oraz zerowe stopy procentowe utrzymywane przez prawie 7 lat, doprowadziły do napompowania wielu baniek spekulacyjnych: począwszy od rynku akcji, przez rynek nieruchomości, a na bańce wszech czasów – czyli długu rządowym – kończąc.

    Co zaskakujące, kilka dni temu były członek FED, Richard Fisher, w wywiadzie dla CNBS otwarcie przyznał: „Za ostanie spadki na giełdzie absolutnie nie odpowiadają Chiny, tylko FED. Jest w tym także część mojej winy. Gdy byłem członkiem FED, doprowadziliśmy do ogromnej hossy, aby wykreować poczucie wzrostu gospodarczego i teraz zwraca się to przeciwko nam. Obecnie jednak, FED nie ma już amunicji. Nie oczekujcie, że gdy dojdzie do krachu, ktoś z FED wyjdzie i powie – ‚sorry, to nasza wina’. To my napompowaliśmy kolejną bańkę”.
    http://independenttrader.pl/prognozy-na-rok-2016.html
    ============

    Prognozy do poczytania…….
    ==========

    Cherubinek
    22 stycznia o godz. 18:28

    To właśnie urasta do problemu GLOBALNEGO.
    Unikanie przez wielkich podatków, wspierających budżety ich krajów.
    To legislatorzy stworzyli takie przepisy prawne, które to legalnie umożliwiają.
    Efekt zaczyna być widoczny na całym swiecie.
    Duże koncerny ponadnarodowe są quasi państwami, mogącymi wielu rządom dyktowac warunki. Tyle, że nie odpowiadają za nic, a w szczególności nie są zainteresowane ludźmi…..

  100. Zyta chyba powinnas byc w dobrym nastroju. Notowania Bernie poszly w gore.

  101. Pan Kornel Morawiecki może i ma dobre serce, ale tułał się po peryferiach polskiej polityki niezrozumiany przez Naród i spychany na margines przez przypadkowe społeczeństwo.

    Z całym szacunkiem, bez ironii, bez szyderstwa, kolego @pawel markiewicz
    zwracam uwagę, że na początek kolejnej kadencji Sejmu i Senatu Rzeczpospolitej, po wiele tygodniach okazywania pogardy przypadkowemu społeczeństwu przez Prezydenta Rzeczpospolitej poseł senior użył zeszmaconego pojęcia Naród.

    Upłynęły tygodnie i jego formacja polityczna jasno mi wytłumaczyła, synowi PKWN, że nie należę do Narodu.

    Co rzekł śmieć urodzony 22 lipca 1944 i kolaborujący z narzuconym reżymem radością ze świątecznego obchodzenia urodzin.

    Zazdroszczę koledze domniemywanego na podstawie świeżego komentarza kolegi zrozumienia czym jest dobra zmiana.

    Proszę przyjąć ukłony od jednego z tych bezczelnych niezdolnych do rozumienia istoty Niepokalanego Dobra.

    Który z braci Kurskich jest synem Abla? Bo ja ciemniak nie czaję.

  102. Odwołano Prezesa Kopalni Soli w Wieliczce.

    I to szaleństwo nie skończy się na odwołaniu Abp Celestino Migliore po jego odmowie poddania się weryfikacji w Telewizji Trwam.

    Panta rhei.

  103. Antonius w „powrocie smoka smoleńskiego”.

    Mam wrażenie, że ostatnie opracowanie nagrań z kokpitu w bardziej oczywisty sposób odpowiedziało na pytanie dlaczego tak zdumiewająco tragiczny ciąg decyzji popełnił kapitan – otóż była to obecność Błasika.

  104. Znowu samolot! Aaaaaaaaaaaa!

  105. staruszek
    22 stycznia o godz. 19:46
    Ciebie także odwołają, ale może nie sprywatyzują.

  106. Cherubinek
    22 stycznia o godz. 17:33
    Rzeczywiście USA nie rozwalą Unii do końca. Potrzeba im jednakże słaba, zbiurokratyzowana, neoliberalna ale skłócona Unia, do czasu dokąd głównym ich celem nie będzie dominacja i zniszczenie Rosji. Po drodze także i Chin. Konsekwentnie realizują doktrynę Brzezieńskiego I Wolfowitza. Coraz bardziej skutecznie przeszkadza im Putin, który góruje nad nimi pod każdym względem. Najgorszy jest jednakże osaczony tygrys, gryzący i kopiący na ślepo.

  107. Bar Norte
    Kaczyński jest paranoikiem. Nie można więc racjonalnie wytłumaczyć jego postępowania w kategoriach politycznych czy socjologicznych.

  108. tejot (12:32)

    „Wstąpiłeś Waść w koleiny propagandy radzieckiej. Hitler wszystko co brał, to brał z siebie. Hitler uzasadniał w swojej twórczości partyjnej absolutną konieczność furerstwa (swojego) w Niemczech. Szczególnie spodobał mu się marsz Mussoliniego na Rzym w 1922 roku. NSDAP pod wodzą Hitlera próbowało zrealizować podobny marsz w Niemczech w 1923″

    Dlaczego propagandy radzieckiej? Odnosnik jaki podalem byl jak najbardziej antyradziecki. A wzorowanie sie Hitlera na naczelniku Ziuku, czy to w podardzie dla demokracji i prawa czy w parciu na wschod, bylo faktem historycznym. Odnotowywanym nie jednokrotnie przez wielu historykow.

    Przedzial czasowy jaki ja wybralem do skomentowania, byl, nie bez kozery, 1925-1945. Czytaj wasc uwazniej, nastepnym razem

    „Przypisywanie Hitlerowi koncepcji Piłsudskiego (lub odwrotnie), to czysta propaganda radziecka – namolna, grubymi nićmi szyta, bazująca na niewiedzy szerokiej publiczności.”

    Ee tam, szerokiej publicznosci niewiedzy. Nie rozszerzajcie, obywatelu, swojej niewiedzy na innych. Szerokich w szczegolnosci

  109. Ja jestem z genetycznej linii Zeligów.

    Wobec dużego zapotrzebowania na pożytecznych idiotów zwiedziłem teleportację, monopole magnetyczne, chelatację, wegan camp i wyprzedaże kampanii wyborczych.

    Wszystkie obrazowania jonizujące i podobne wskazują we mnie niewyjaśnione źródła bełkotu od przysadki aż po podpinkę. I nie smakuję owadom. Lęk przed motylicą powoduje iż wszystkie frakcje blogowe zwykle mnie przewijają.

    W Falenicy jest jarmark staroci, ale przepędzono mnie jako podróbkę muchy plujki.

    No i rodzinny konował stwierdził, że żona jeszcze nie musi kupować giezła dla mnie.

  110. Polityczny endek stosuje metody Piłsudskiego

    To o prezesie PiS, można powiedzieć.
    Endek, bo antyniemiecki ponad miarę. Przy tym trzymający z klerem, konserwatywny, narodowy. Podobieństwa metody nie muszę chyba wyłuszczać – ingerencja w porządek konstytucyjny, celem jest silna władza wręcz autorytarna legitymizowana „dobrem narodu”.

    Pojawiła się też poważna charakterystyka poglądów Kaczyńskiego pióra K. Mazura, prezesa Klubu Jagiellońskiego. Otóż mistrzem (i promotorem doktoratu) był prof. Ehrlich, u schyłku PRL specjalista od pluralizmu. Oto fragment:

    (…)
    Dlaczego Jarosław Kaczyński nie uznaje porządku panującego w Polsce jako „państwo prawa”? Według niego, w naszym kraju nie występują cztery kluczowe warunki praworządności. Brak pluralizmu społecznego, polskie elity nie są zakorzenione w społeczeństwie, ale pilnują interesów swojej grupy, system sądowniczy nie jest wolny od uwikłań w system komunistyczny, a media III RP są jednostronne, zamiast być mechanizmem wewnętrznej, pozapaństwowej kontroli. To właśnie te ułomności – według Jarosława Kaczyńskiego – mają skutkować imposybilizmem, czyli brakiem możliwości działania oraz „niemożnością realizacji wielkich zadań zbiorowych”.
    (…)

    http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/zapomniany-mistrz-kaczynskiego-i-przyczyna-wojny-o-trybunal-krzysztof-mazur-komentuje/x9f36x

    W sumie nic nowego. Kaczyński to „spóźniony rewolucjonista”. Rozłam w Polsce jest sporem między „Polską Michnika” i „Polska Kaczyńskiego”. Ale ta druga jako program pozytywny nie istnieje, jest tylko burzeniem „starego porządku”, PRL lub „Polski Michnika”. Przenikliwa diagnoza rewolucjonisty Kaczyńskiego jest spóźniony o Takie są konkluzje z tego wnikania w „istotę spraw” publicznych w Polsce.

    Czyli ciągnie się smród Olszewskiego i Morawieckiego, lustracji, rozliczeń i wywalania okrągłego stołu. Pluralizmu w tym nie uświadczysz. Czy Kaczyński jest wizjonerem czy bardziej intrygantem? Jego doktryna państwa prawa prowadzić ma do rozliczenia sędziów III RP za powiązania z komunizmem. Oraz ulokowanie Trybunału Konstytucyjnego jako III izby parlamentu (władzy ustawodawczej). A jego dorobek w rozwalaniu TK jest najświeższej daty. Nota bene, do czego jest mu potrzebne sparaliżowanie TK?

    TK oczywiście nie stoi na drodze do wprowadzenia dobrej zmiany, część socjalna; może jakieś drobiazgi mógłby kwestionować w ustawach, których jeszcze nie ma i nie wiadomo kiedy będą. Ale na pewno w znacznym stopniu TK podważy(łby) konstytucyjność ustaw już uchwalony(a)ch: o mediach publicznych (mała), o służbie cywilnej, o prokuraturze (debatowana).

    Zaś aprobata dla ogólnikowego hasła Morawieckiego, jak wykazano w komentarzu o (15:51), jest symboliczna, żeby nie powiedzieć – wizerunkowa. Bo teraz mamy, nie wdając się w głębie rozważań o praworządności, dwie płaszczyzny państwowo-partyjno-rządowego działania. Wizerunkową, zmienną jak kurek na wietrze, i faktów dokonanych, od których nie może być odwrotu. No bo czy prezes Kaczyński może zejść z drogi rozwalania „niepraworządnej” III RP, która rzekomo nie dba od dobra narodu? No nigdy. A co Kaczyński zbuduje na jej gruzach? Wolę nie robić tych prognoz, aby uniknąć dramatyzowania.

  111. Rewolucyjna ewolucja

    „Dobro narodu ponad prawem” może być forsowane tylko w czasie rewolucji. Poczynania obecnego rządu trudno nazwać rewolucją. Nie jest to też ewolucja, bo łamane jest prawo, a konstytucja odstawiona została na boczny tor. Tak więc, pozostaje okreśenie rewolucyjna ewolucja, które chyba najlepiej opisuje stan rzeczy.

    Na dodatek, ktoś musi artykułować wolę narodu – potrzebny jest przywódca. A takiego kogoś nie ma obecnie w Polsce. Prezes jest świetnym wodzem partii populistycznej, ale nawet nie próbuje być trybunem ludowym, a w rezultacie – dyktatorem. Po dojściu do władzy, jego działania ograniczają się do: (1) polityki kadrowej (kiepskiej); (2) działań odwetowych (wkrótce).

    Zagraniczni obserwatorzy rewolucyjnej ewolucji nie czują obaw, które zwykle towarzyszą rewolucjom. Ale za to bezbłędnie dostrzegają działania niezgodne z prawem. Będą coraz głośniej wytykać błędy rządu RP, aż w końcu Unia Europejska nałoży sankcje na kraj, w którym ma miejsce „rewolucja bez rewolucji”.

  112. Płynna rzeczywistość

    „Kaczyński jest paranoikiem”

    Nie sadzę by był osobowoscią paranoiczną. Myślę, że mieści się w dość szerokiej i elastycznej normie zdrowia psychicznego. W każdym razie nie rózni się specjalnie pod tym wzgledem od innych polityków.
    Można zapytać czy bliski mu Orban jest paranoikiem?

    Przywoływany przez Daniela Passenta Hitler w opisywanym okresie też nie był paranoikiem. Owszem, sądzę, że miał cechy psychopatyczne.
    Ale to o czym pisał Franciszek Ryszka to nie jest objaw paranoi tylko politycznej kalkulacji – jak najbardziej racjonalnej.
    Jak piszą niektórzy historycy objawy paranoi ujawniały się pod koniec jego władzy gdy stworzony przez niego system się walił i go psychicznie przytłoczył.

    Może wiec lepiej zamiast doszukiwać się w „zglanowaniu” TK przez Kaczyńskiego oznak paranoi przyjąć, że to był po prostu przejaw politycznej głupoty, braku planu, okreslenia celu, krótkowzroczności, jakiejś żywiołowej akcyjności … .
    No bo przecież nic nie osiagnął. Ma w tej chwili większy problem z TK niż przed owym „glanowaniem”.
    Jak sadzę bohaterowie „Państwa stanu wyjątkowego” Ryszki na miejscu Kaczyńskiego wykazali by się daleko wiekszą skutecznością.

  113. Obywatele, rodacy. Realizacja naszego programu, dobrej zmiany dla Polski się opóźnia z powodu nieustającego oporu opozycji. Platforma od lat jest znana z doskonałego i bezwzględnego piaru. Po raz kolejny europosłowie i zwolennicy Platformy zademonstrowali wyrafinowane piarowe sztuczki w Brukseli i Strasburgu. Oni niszczą wizerunek Polski. Oni jawnie bratają się z Niemcami i z kosmopolitycznym lobby wszelkiej maści, które traktują was jak niewolników. Oni odrzucają wszelkie próby kompromisu wytyczane przez naszego wielkiego człowieka jakim jest Jarosław Kaczyński licząc na poparcie środowisk nam wrogich. Ale Bruksela pod wodzą niestrudzonej Beaty Wielkiej została zdobyta, a III RP zostanie zburzona. Jesteśmy Europejczykami, a Unia Europejska będzie rozwiązana. Damy radę. I co najważniejsze, wrak prezydenckiego samolotu w którym polegli bohaterscy synowie i córy Narodu zostanie nam zwrócony.

  114. Bar Norte
    To tylko potwierdza, że jest paranoikiem. Jego rzeczywistość odjechała od rzeczywistości „faktycznej”. Dopóki obracał się w sferze idei, niektóre jego poglądy mogły wydawać się dziwne, ale nie rodziły konsekwencji materialnych (poza infekcją pokrewnych/podatnych dusz). Teraz jego ocena rzeczywistości musi zmierzyć się ze światem realnym i oporem materii.

    Najgorsze w tym wszystkim jest to, że świat autorytarny to nie jest świat XXI wieku. Na każdym szczeblu organizacji społecznej potrzeba ludzi odpowiedzialnych, wykształconych i *potrafiących działać samodzielnie* – w ramach prawa. Jednak gdy wszystkie sznurki skupiają się wokół jednej osoby, osoby bezpośrednio podczepione pod wodza zaczynają powielać ten schemat, bo tylko tak mogą skutecznie realizować wolę feudalnego suwerena. To nas pchnie w stronę XIX wieku i ostatniego folwarku (współcześnie: montowni) Europy.

    Świat Kaczyńskiego to świat zemsty za wszelkie krzywdy – faktyczne i urojone. Rzepliński zablokował lustrację tak dawno temu, że ja już o tym zapomniałem, ale Kaczyński jedzie teraz po nim, nawet jeśli miałaby być to jazda po trupach. Nie po trybunale nawet, ale po Rzeplińskim. To jest jedyne racjonalne wytłumaczenie afery z TK: kompulsywna potrzeba zemsty.

  115. Orteq
    22 stycznia o godz. 21:02
    tejot (12:32)
    „Wstąpiłeś Waść w koleiny propagandy radzieckiej. Hitler wszystko co brał, to brał z siebie. Hitler uzasadniał w swojej twórczości partyjnej absolutną konieczność furerstwa (swojego) w Niemczech. Szczególnie spodobał mu się marsz Mussoliniego na Rzym w 1922 roku. NSDAP pod wodzą Hitlera próbowało zrealizować podobny marsz w Niemczech w 1923″
    Dlaczego propagandy radzieckiej? Odnosnik jaki podalem byl jak najbardziej antyradziecki. A wzorowanie sie Hitlera na naczelniku Ziuku, czy to w podardzie dla demokracji i prawa czy w parciu na wschod, bylo faktem historycznym. Odnotowywanym nie jednokrotnie przez wielu historyków.

    Mój komentarz
    Orteq, kpisz sobie, prawda? Szczególnie to parcie na wschód, które Hitler podchwycił od Piłsudskiego jest kuriozalne.

    Hitler i duża część Europy, jak również Związek Radziecki uważali Polskę i szereg innych republik środkowo wschodniej Europy za państwa sezonowe. Owocem tego uważania był traktat Ribbentrop-Mołotow. Stalin wziął tę ideę od Hitlera.

    Orteq, nie słyszałeś o Mein Kampf, gdzie Hitler wyłożył swą doktrynę wschodnią i nadał jej nazwę – Lebensraum. To było w którym roku? W 1923, w więzieniu?

    Orteq, nie słyszałeś o idei Mitteleuropa, która legła u podstaw wschodniej polityki Hitlera? Hitler w swoich rojeniach rozszerzył ją twórczo na daleki marsz na Wschód. Polska grała w niej rolę pola przechodniego do zagospodarowania w przyszłości po wyczyszczeniu pola z chwastów. Historycy radzieccy nie wspominali o tym pomyśle Hitlera? A może wspominali i przypisali tę ideę Piłsudskiemu? Hitler by był tylko kopistą.

    Orteq, Twoje argumenty, to typowa łamigłówka radziecka, z zapieraniem się i logiką stopniowaną, która przebiega mniej więcej tak – skoro Hitler był politykiem, Piłsudski był politykiem, a Polska i Niemcy leżały obok siebie, to ktoś na kimś musiał się wzorować, itd. Jeśli Piłsudski na Hitlerze, to źle, jeśli Hitler na Piłsudskim, to jeszcze gorzej. Tobie bardziej odpowiada wariant drugi.
    Pzdr, TJ

  116. Lewy (12:47)

    „Orteq bez portek, tak mi sie rymnęło.”

    No rymnelo. Szkoda az tak byle jak. Oo, i mnie sie przytrafila ta bylejakosc

    „Lubie twoje kopniete komentarze, ale kiedy nadymasz się srogo, to mi sie mniej podobasz.’

    No to ja izwiniajus

    „Zarzuciłeś Gospodarzowi niekonsekwencję, że on teraz taki obrońca prawa, a kiedyś należał do tych co to tłumaczyli łamanie prawa stanem wojennym. Nie pamietam czy Daniel Passent tak tłumaczył.”

    Ja tez nie pamietam. Ani tego ze on tam cos w tym tOmacie tlumaczyl ani tez tego, ze ja mu cos zarzucalem. Prawde powiedziawszy to ja wlasciwie dobrze pamietam jedna rzecz: ze to nie ja tylko kto inny cos tam marudzil nt. SW. Wiec odlocik ci sie tu jakis przypaletal, lewusku. Wiek?

    ” Nie kładź do jednego wora Passenta i Piotrowicza.”

    Ten sam odlocik? Ani jedno slowo, chocby przelotnie tylko zblizone do tego co ty mi tu imputujesz, nie przecisnelo sie przez moja klawiature.

    „Co do Litwinienki. Oczywiście nie ma dowodów na sprawstwo Putina. Ale można domniemywać. Zastosowanie polonu, a nie jakiejś kurrary, to wyraźna wskazówka…. Ciekawe czym Amerykanie otrują Snowdena”

    Litwinienko byl do odstrzalu z paragrafu. Wewnetrznego wszystkich „sluzb” na calym swiecie. Dlatego przypadki zejscia agentow-zdrajcow nie trafiaja, z reguly, na pierwsze strony. A casus Snowdena jest casusem niezakonczonym. On ma jeszcze sporo do zrobienia, zgodnie z planem jego mocodawcow. Czy akurat trucie miesci sie w tym planie? I dunno.

    Nie stawialbym tylko calej kuroniowki na to, ze to beda musieli byc Amerykanie, ktorzy beda truli Snowdena.

    To z tego wlasnie powodu postawilbym nie na uzycie, znowu, pierwiastka polonu tylko ameryku. Pierwiastka, ktory Glenn T. Seaborg wytworzył w 1944 roku.

  117. Nie chciałabym ingerować w tok wywodu szanownego kolegi/żanki Płynna rzeczywistość, ale sędzia TK A. Rzepliński nie mógł zablokować ustawy o lustracji z 18 października 2006, znowelizowanej 14 lutego 2007 i uznanej częściowo za niekonstytucyjną wyrokiem Trybunał Konstytucyjny z 11 maja 2007, ponieważ dopiero 18 grudnia 2007 został wybrany przez Sejm VI kadencji na urząd sędziego Trybunału Konstytucyjnego, który objął następnego dnia. Ani bynajmniej ten tok umniejszać czy lekceważyć.

  118. ”Jest nowy stenogram rozmów (i innych dźwięków)…”

    Nowy. Ze stycznia 2013. r.

    ”Pozostaje tych najważniejszych 7 sekund, gdy według nawigatora … ała reszta to „pieprzenie kotka przy użyciu młotka”.”

    Akurat w tym nie ma nic dziwnego…(wykasowałem, bo mi się już nudzi)
    Rozumiem, że masz zlecenie obrzydzenie tematyki smoleńskiej i piszesz byle co, byle często byle wywiązać się.

    Po prostu powyższe uwagi spokojnie mogłeś napisać na podstawie pierwszego stenogramu w czerwcu 2010 r. i robisz to średnio raz na miesiąc. I w kółko to samo. Od tej pory pojawiły się dwa raporty, komplet danych parametrów lotów, 4 stenogramy, cztery książki i na temat wypadku i jedna z okolicznościami badan – E.Klicha) a Ty ciągle klepiesz te swoje uwagi demonstrując swoje zainteresowanie a całkowicie pomijasz wszystkie informacje, które w międzyczasie się pojawiły.

    ”Mam wrażenie, że ostatnie opracowanie nagrań z kokpitu w bardziej oczywisty sposób odpowiedziało na pytanie dlaczego tak zdumiewająco tragiczny ciąg decyzji popełnił kapitan – otóż była to obecność Błasika.”

    Zwracam uwagę, że ostatni stenogram wymienia gen. Błasika z nazwiska, a z opublikowanej ekspertyzy wynika, że nie było do tego podstaw. Nic też takiego gen. Błasik w tym stenogramie nie mówi co tłumaczyłoby rozbicie samolotu, żadnego rozkazu, nic.

    Za to w trzecim stenogramie, gdzie gen. Błasika z nazwiska nie wymieniano, pojawi się w krytycznym momencie lotu wypowiedź człowieka spoza załogi, przy czym treść wypowiedzi można bezpośrednio wpisać w ciąg przyczynowo skutkowy takiego końca lądowania.

    ”…popełnił kapitan…”

    Otóż trzeci własnie stenogram zawiera te wypowiedzi, z których wynika, że decyzje kapitana nie były wykonane przez 2P, prawdopodobnie w wyniku interwencji kogoś spoza załogi.
    Dziwnym trafem w czwartym stenogramie znikły WSZYSTKIE wypowiedzi załogi, które pozwalają inaczej spojrzeć na katastrofę
    1. znikła wypowiedź załogi gdzie objaśniają co mają zamiar robić
    2. znikła kłótnia załogi na 500 metrów odnośnie prędkości jaką mają podejść do lądowania
    3. znikła kolejna kłótnia w wysokości 300 metrów gdzie 2P wbrew rozkazowi kapitana zmienia prędkość samolotu

    przy czym ”znikła” to jest skrót myślowy, niektóre wypowiedzi znikły rzeczywiście (mimo iż były obecne we wszystkich stenogramach) , inne kontekst tylko zmieniły, zostały rozmyte jakimiś bezsensownymi wypowiedziami.

    To, że trzeci stenogram takie dziwne rzeczy wynika według mnie z faktu, iż w przeciwieństwie do pozostałych stenogramów odczyt dokonali cywile nie wiązani z prokuraturą lub z 32. pułkiem.

  119. Tym bardziej atak na Rzeplińskiego jest nieracjonalny!

  120. Płynna rzeczywistość

    Zgadzam się z twoimi uwagami. Podobnie widzę osobowość Kaczyńskiego.
    Z tym, że one nie dowodzą jeszcze zaburzeń urojeniowych.

    Jesli podajesz jako motyw ataku na TK chęc zemsty to rodzi się pytanie czemu on tej zemsty nie dokonał.
    Przecież jak napisałem wcześniej własciwie nic nie osiągnął, nie zamknął. Nie zaspokoił żadzy zemsty – o ile ją miał.
    Sprawę ropaprał i ma z nią problem.

    Gdyby kierowała nim paranoja to by to zrobił skutecznie, bez wzgledu na skutki.

  121. Płynna rzeczywistość

    Rafał Woś nazwał to co zrobił Kaczyński z TK „glanowaniem”. „Glanowanie” to w slangu „wzięcie pod buty” – taki brutalny napad.

    Czy facetów, którzy w ciemnej ulicy „glanują” przypadkowego przechodnia mozesz nazwać paranoikami?
    Bez wzgledu czy robią to z nudów czy dla jego portfela.

    Czy oni „glanując” zastanawiają się jakie będą tego skutki?
    Dla nich i dla „glanowanego”.

  122. Bar Norte
    22 stycznia o godz. 13:24
    Tak jak pisałem nie miałem czasu by ci obszernie odpisać , jednak w telegraficznym skrócie podałem że część pytania zadałeś pytanie bez sensu.
    cytuję „przeciwko komu Kaczyński miałby tworzyć (planować) system dyktatorskich rządów”
    Odpisałem ci – po dyktaturę najczęściej nie idzie się przeciw komuś , a po to by samodzielnie rządzić (a więc między innymi realizować swoje pomysły i wizje) z wszystkimi korzyściami z takich rządów płynącymi.
    Ponieważ interesuje cię Kaczyński poinformowałem cię, że w wywiadzie z Torańską zwierzył się, że od małego marzył o rządzeniu (nie współrządzeniu). W wielu swych wypowiedziach wykazywał zafascynowanie sanacją Piłsudskiego i zamachem stanu Pinocheta w którym ten obalił demokratyczny rząd socjalisty Allende.
    W wielu wypowiedziach pokazuje, że demokracja mu się nie podoba, a gdy dochodzi do władzy nie potrafi współpracować z nikim.
    To wyraźnie widać po dojściu do,władzy w 2005r.
    Z tych i innych wypowiedzi Kaczyńskiego widać wyraźnie, że chce przejąć władzę by samemu o wszystkim w Polsce decydować i z tego powodu pokazuje, że bliski jest mu system jaki był w PRL gdzie system sterowania centralnego uniemożliwiał powstawania skutecznej opozycji , bo partia miała swych ludzi na wszystkich ważniejszych stanowiskach i opłacała ich za lojalność.
    Czy Kaczyński jest ideowcem ? nie na to pytanie trzeba odpowiedzieć przecząco , nie on nie idzie po władzę, by wdrożyć jakieś swoje idee.
    Idzie po władze dla niej samej , dla samej satysfakcji bycia najważniejszym człowiekiem w Polsce , przed którym wszyscy myszą się ukorzyć (tych co się nie ukorzą będzie bezwzględnie niszczył)
    Z tego właśnie powodu mnie można znaleźć jakie ma wyobrażenie o systemie który chce wprowadzić. Po prostu on sam sobie tym głowy nie zaprząta. Najpierw trzeba władzę zdobyć , a potem coś się ustali. Z tego co robi widać, że jest mu wszystko jedno czy polityka gospodarcza będzie liberalna , czy socjalna , czy pośrednia, ważne by nie było problemów z tego obszaru bo to utrudnia proces przejęcia władzy.
    Dopchanie się do władzy w2005 r pokazuje wyraźnie myślenie tego polityka. Po wspólnym z PO zmarginalizowaniu lewicy i wymuszeniu rezygnacji Cimoszewicza, Kaczyński postanowił kupić poparcie KK (w tym i Rydzyka władającego mediami katolickimi) i gdy to mu się udało , ruszył w kampanii wyborczej przeciw PO metodą wszystko dozwolone , bo zwycięzcy nikt nie rozlicza (pisałem jakie to ryzykowne), Mimo kampanii opartej przede wszytkom na kłamstwach i pomówieniach uzyskuje pełne wsparcie biskupów i księży nawołujących z ambon do wiernych o głosowanie na PiS , informując ż e PO to partia antykatolicka. Mimo tak silnego wsparcia z trudem wygrywają wybory (konieczność koalicjanta) i zaczynają się schody z wprowadzeniem Lecha na prezydenta. By Lech został prezydentem Kaczyński kupuje Leppera stanowiskiem wicepremiera.
    Cel osiąga Lech zostaje wybrany. Kaczyński jest mimo to prawie pewny celu do którego dąży i proponuje koalicje PO na swych warunkach i tu katastrofa , okazuje się, że Tusk nie daje się nabrać nie zgadza się, wie po co Kaczyńskiemu MSWia i bezwzględnie zada go dla siebie. Kaczyński jest wściekły na Tuska , bo to niszczy jego plan usunięcia ostatniej przeszkody do władzy absolutnej. Oczywiście do koalicji nie dochodzi. Kaczyński chce za wszelką cenę mieć swych ludzi nad MSWiA , ale PSL odmawia współpracy , a SO i LPR stawiają ogromne zadnia. W końcu tworzy jakąś dziwną niby koalicję z SO I LPR. Okazuje się ze przecenił zbiory MSWiA i chęci współpracy byłych SB. Lustracja nie tylko nie pogrąża PO , ale rykoszetem bije w PiS. Sytuacja staje się niekomfortowa , koalicjanci to kula u nogi w działaniu politycznym , a na dodatek jest widmo bankructwa partii. Mając sondażowo znaczną przewagę decyduje się na ryzyko nowych wyborów licząc, że je na tyle wysoko wygra że pozbędzie się koalicjantów (problemy finansowe tez znikną).
    Nie docenia siły internetu, Wybory przegrywa, ale niewysoko i traci władzę. Poparcia jednak kościoła nie traci, co uniemożliwia PO rozliczenia sądowego liderów PiS ( oczywiście można było podjąć ryzyko takiego rozliczenia, ale PO bało się, że to napędzi wyborców PiS’owi i następne wybory mogą przegrać)
    Kaczyński nienawidzi Tuska za to, że uniemożliwia mu realizację marzenia (widać to wyraźnie tę nienawiść) . Nie rezygnuje jednak (ma silne poparcie KK) i po swojemu walczy by zdyskredytować Tuska i jego PO. Nawet katastrofa w której ginie brat nie zmienia działania Jarosława). Po 8 latach rządów PO strach przed PiS i Kaczyńskim zmalał bardzo , a rządzenie mocno nadwyrężyło ocenę PO. W wyniku tego,odejścia Tuska do Brukseli, i złej polityki Kopacz PiS dostaje pełną władzę (minimalnie dostaje) . I to znów powoduje że Jarek nabiera wiatru w skrzydła jak to się mówi i stąd to zawłaszczanie co się da i paraliżowanie TK. Zgodnie z ideą na początku rządzenia robi działania mogące najbardziej szkodzić wizerunkowo. Liczy że ludzie to zapomną gdy wyniki gospodarcze będą korzystne. (ponieważ nie zna się na gospodarce kupił sobie ludzi instytutu Sobieskiego wierząc, że oni dadzą sobie radę) To powtórka z 2005r gdzie do gospodarki kupił Gilowską z PO, a Religę do zdrowia. Tam wyniki w tych obszarach nie przekonały ludzi do PiS. Teraz dołączył do tego obietnice socjalne, ale to zupełnie utopijny plan.

  123. Każdy paranoię ma …

    Polityk ma większą, polityk Kaczyński ma największą.
    Niemniej, leczeniu, nawet badaniu psychiatrycznemu się nie podda i dlatego należy rozpatrywać jego akcje spokojnie, żeby nie powiedzieć, racjonalnie.

    Sądzę, że Kaczyński w kalkulacji przed rozwalniem TK przeliczył się nieco. Wydawało mu się, że zrobi Budapeszt w Warszawie, bo Orban potraktował madziarski TK całkiem ostro, choć bez łamania prawa. Kaczyński miał oko na TK od dawna i na tę całą sędziowską zgraję. Postkomunistyczną rzekomo najbardziej. I krytykowaną z wielu stron, z Balcerowiczem włącznie (oczywiście za co innego i w innym tonie). Poza tym zależało mu na czasie, nie mógł czekać miesiącami, aż osiągnie większość swoich oddanych nominatów w wyniku rotacji sędziów. Niektórzy twierdzą, że plan Kaczyńskiego na tę 1. kadencję jest następujący: najpierw trzęsienie ziemi, aby uzyskać kontrolę nad elementami siłowymi i propagandowymi władzy, nad administracją, nad samorządami, mediam, etc. A potem stopniowo będzie wchodził pakiet socjalny. Wiadomo, że całej obietnicy w żaden sposób nie da się zrealizować nawet mimo silnej gospodarki zostawionej przez Platformę i niemałych rezerw w budżecie (ze 20 mld zł) w stosunku do wymaganego przez UE limitu deficytu w wysokości 3 procent PKB, oraz OFE (też spora suma). Dlatego kontrola państwa nad nastrojami wyborców musi już być silna jak przyjdą pierwsze rozczarowania z pakietu socjalnego. Ma być pranie mózgów opowieściami o zagrożeniach ze wschodu i pozostałych trzech kierunków. Mają być naciski na aparat państwowy, i poprzez aparat państwowy, system edukacji, naciski na buntowników. Czyli wynik wyborów w ten sposób miał być gwarantowany. I do tego potrzebny był podporządkowany TK natychmiast.

    Opór się pojawił z wielu stron: demonstracje uliczne – nadspodziewanie liczne, kontrole z Brukseli, wczesna negatywna reakcja rynków finansowych i agencji ratingowych – mimo wynalezienia syna pana Kornela od „dobra narodu ponad prawem” jako wicepremiera od wizerunku rządu jako fachowców gospodarczych.

    Kaczyński nie raz przekalkulował. Ale jest uparty, ambitny, dedicated – pełen poświęcenia. Zapewne uważa, że ma racje, tak jak to wyraził nie raz. Co można nazwać paranoią polityka oddanego sprawie. A że sprawa jest miałka, to inna rzecz. Kaczyński jest zdeterminowany, odpowiada jak Naczelnik Piłsudski przed Bogiem i Historią. Oraz przed kotem.

    I ma Kaczyński doskonałą rękę w sprawach kadrowych.
    Oto rysunek Andrzeja Mleczki:

    http://www.polityka.pl/galerie/rysunkisatyryczne/1647742,1,andrzej-mleczko.read

  124. Jestem bardzo ostrożny w przypisywaniu politykom istotnie wpływającym na świat chorób psychicznych. Te choroby mają nieścisłe definicje i łatwo można każdemu praktycznie je przypisać.
    Ogólnie mówiąc choroba psychiczna uniemożliwia choremu poprawną ocenę świata , co prowadzi do błędnych działań i zachowań.
    Ja wole oceniając polityka i i jego politykę opierać się na logicznej analizie faktów , bo wytrych schizofrenik (wariat, psychicznie chory), nic nie wyjaśnia.
    Gogol znawca ludzi pisał
    „Ludzie og­ra­nicze­ni, a przy tym fa­naty­cy sta­nowią plagę ludzkości. Biada państwu, w którym ta­cy ludzie mają władzę. Są nieto­leran­cyjni i poz­ba­wieni wszel­kich skru­pułów. Uważają, że cały świat kłamie, a tyl­ko oni mówią prawdę”
    Ti 100% prawda. Okazuje się, że taki dopuszczony do władzy ograniczony człowiek nie musi być fanatykiem , a po prostu kompletnie niemoralnym, zakompleksionym i chorym na władzę (by odbić sobie urojone krzywdy) człowiekiem , by osiągnąć ten sam efekt o którym Gogol napisał.

  125. maciek.g

    Dziekuję za obszerną wypowiedz.

    Tym niemniej znane mi dyktatury zawsze stosowały przemoc państwową chroniąc interesy jednych grup społecznych i dławiac tą przemocą aspiracje polityczne (interesy) innych grup społecznych.
    Taki jest cel tego systemu sprawowania władzy.

    Bardzo jasno to widać na przykładzie dyktatury Pinocheta w Chile o której wspomnialeś.

  126. maciek.g
    Napisałem kilka godzin temu plus minus to samo , tyle że w pigułce, w odpowiedzi na nieustanne wątpliwości @Bar Norte, dlaczego JK jest taki, jaki jest i o co mu chodzi.
    Można jeszcze krócej: o waadzę dla waadzy, bo to jedyna rzecz która go w życiu rajcowała i rajcuje.
    @Bart Norte jakoś nie może w to uwierzyć. I nadal próbuje racjonalizować, że gdyby JK był paranoikiem, to by nie popełniał błędów, tylko był konsekwentny i skuteczny.
    Na szczęście nie jest tak „perfekcyjnym” psychopatą jak ci, którym udało się zmontować prawdziwe dyktatury.

  127. maciek.g
    Kaczyński nienawidzi Tuska za SMOLEŃSK. A dlaczego za Smoleńsk? Poprawcie mnie, jeśli się mylę, ale oni tym samolotem mieli lecieć we dwóch i tylko choroba matki spowodowała zmianę planów. Jarosław od dawna otacza się ochroną, opowiadał coś o przecinaniu przewodów hamulcowych w jego (?) samochodzie. Więc Jarosław z łatwością zinterpretował Smoleńsk jako zamach na własną osobę – i przy okazji – brata. Reszta (ofiar) to furda. Kto zaś mógł stać za zamachem na zbawcę Polski? Żaden Zdzichu spod monopolowego tylko sam Tusk z Putinem: nawet jeśli nie bezpośrednio, umieszczając bombę, to pośrednio, atakując Lecha i doprowadzając do licznych zaniedbań w przygotowaniu lotu. Stąd już krok do myśli, że zaniedbania w przygotowaniu lotu były jednostronne i odpowiadają za nie Tusk i uzurpator Komorowski.

    W tyle głowy musi się też kryć poczucie winy za wciągnięcie brata w politykę. Powinno też pojawić się poczucie winy w związku z odpowiedzialnością, jaka na Jarosława spada w związku ze skłóceniem kancelarii premiera i prezydenta, co było główną przyczyną nieprzygotowania lotu i katastrofy. Ale on tę odpowiedzialność wypiera z głowy właśnie atakami na „tych innych z PO”. Moim zdaniem Smoleńsk to był taki Rubikon, po którego przekroczeniu Jarosław w swojej wizji zemsty nie cofnie się przed niczym, z upokorzeniem własnej premier i prezydenta włącznie, ale głównym celem póki co jest PO. Bo to PO odpowiada za Smoleńsk.

    Prawdziwe igrzyska dopiero przed nami.

    Nie ma innego powodu przeforsowania na stanowiska Macierewicza czy Kamińskiego.

  128. Bar Norte,

    „znane mi dyktatury zawsze stosowały przemoc państwową chroniąc interesy jednych grup społecznych i dławiac tą przemocą aspiracje polityczne (interesy) innych grup społecznych. Taki jest cel tego systemu sprawowania władzy.”

    Dobrze to ujales. Najprostsze wyjasnienie jest z reguly najlepsze.

  129. mag

    „o waadzę dla waadzy”

    A może by się zastanowić nad sytuacją którą poznaliśmy osobiście.

    Myslisz, że generał Jaruzelski wprowadził stan wojenny, jak by nie patrzeć dyktaturę, po to by się dla zaspokojenia swojej „psychopatii” napawać „waadzą dla waadzy”?

  130. Bar Norte

    Podchwytliwe pytanie.

    Mag(us), czuj duch

  131. tejot (22:14)

    „Wstąpiłeś Waść w koleiny propagandy radzieckiej… Szczególnie to parcie na wschód, które Hitler podchwycił od Piłsudskiego jest kuriozalne….Stalin wziął tę ideę od Hitlera.
    … Historycy radzieccy nie wspominali o tym pomyśle Hitlera? A może wspominali i przypisali tę ideę Piłsudskiemu? Hitler by był tylko kopistą. Orteq, Twoje argumenty, to typowa łamigłówka radziecka”

    Te twoje ‚radzieckosci’, komus przypisywane, na poczatku wygladaly na styropianowe przynudzanie. Kiedy jednak zaczely sie upierdliwie powtarzac przy kazdej okazji, czy nawet przy braku okazji, zaczely sie stawac dosyc nieznosnym zamulaniem.

    Pilsudskiego parcie na wschod mialo miejsce w 1919 roku. Przypominam ze wszystko co Hitler planowal w tym tOmacie, nastapilo po Cudzie nad Wisla.

    Tak, ty ta swoja ‚radzieckoscia’, grasz w pomidora. Jak, nie przyrownujac, ten na kaczych

  132. Dyktatury przemocą państwową chronią interesy jednych grup grup przeciw innym

    Proste – Piłsudski dbał o wojskowych, a chłopów dławił. Ale jak te grupy Kaczyński ma przebrać i wybrać do chronienia i dławienia? Czy stoi za tym jakaś myśl przewodnia, idea społeczna, filozoficzna doktryna?

    Oczywiście, że stoi. A i nie ma żadnej, bo program jest zmienny i zależny od idei naczelnej. Która jest ideą rządzenia. Slogany i hasła zmieniają się nieco, nie mogą zbytnio plątać ludziom w głowach. Ale sama narracja, czyli demagogia PiS jest szybka jak czajka kozacka. Nie próbuj nadążąć za nią, wyłapuj tylko jej chwilowe obrazy na siatkówce, a obraz sam jakoś ci się ułoży w głowie. Polityka hybrydowa, nowoczesna z masą obrazków archaicznych, XIX-wiecznych idei.

    Red. Passent pyta w Gościach onegdaj, o co w tym chodzi, jaki jest sens, bo metoda znana, ale jaki cel przyświeca Kaczyńskiemu. Ano mówi jeden wtajemniczony, nazwiska nie pomnę, że Kaczyńskiemu idzie o cofnięcie przemian obyczajowych i podniesienie Polski z kolan, tj. zrobienia silnego państwa (cokolwiek to znaczy).

    I to musi nam wystarczyć póki co, o ile możemy zasnąć z myślą, że krajem rządzi i trzęsie człowiek, który nie ma konkretnego celu. Poza władzą. Albo podobny obrazek, np. kler zadbany, a rowerzyści, wegetarianie i kobiety w ciąży wydymani. Albo śmieciarze, ochroniarz i sprzątaczki zadbani, a banksterzy puszczeni bez skarpetek. Albo patrioci zadbani, a komuniści i złodzieje w rynsztoku historii. Albo prokuratorzy PRL zadbani, a ci co nie płacili alimentów do pierdla. Albo ci co jedli szczaw teraz są zadbani, a ci co opychali się ośmiorniczkami teraz dostaję 300 kalorii na dzień. Albo górnicy i rolnicy zadbani, a spekulanci wycyckani. I tak da capo al fine.

  133. „waaadza dla waaadzy”

    Porównywanie Kaczyńskiego do Jaruzelskiego samo się nasuwa, przyznaję. Ale nie mnie. I obawiam się, że będzie szersza opozycja na blogu.

    Ale dlaczego mnie się nie nasuwa, mimo ascetyczności obu polityków. Po pierwsze, Kaczyński nie potrafiłby zorganizować stanu wojennego. Stan wojenny to coś więcej organizacyjnie, niż wyjazd Beaty Wielkie do Strasburga i rozdanie PiSowskich ulotek europosłom. Po drugie, Kaczyński nie wstałby tak wcześnie, aby wygłosić orędzie do zniewolonego narodu. Po trzecie i najważniejsze, Kaczyński nie nawidzi Okrągłego Stołu. Nie dopuściłby do oddania władzy choćby nie wiem co.

    Poza tym Jaruzelski był w innej relacji z Sowietami, niż Kaczyński z … powiedzmy …. ojcami redemptorystami.

  134. O tym jak widzi podział społeczny Kaczyński nie raz na blogu dyskutowali tejot i Mauro Rossi

    W świetle ich dyskusji mozna powiedzieć, że Kaczyński, nieodrodny przedstawiciel inteligencji a potem klasy średniej, podział widzi w sposób własciwy dla swego środowiska. Czyli w sposób drobnomieszczański.

    Dla Kaczyńskiego podstawowa oś konfliktu politycznego w tym kraju od ponad ćwierć wieku dotyczy spadku po PRL. Kaczyński uważa, że spadek po PRL czyli odrodzoną RP dostali do dyspozycji na skutek oszustwa okrągłostołowego nieuprawnieni do niego.

    Kaczyński rozróżnia tych prawowitych, z legalnego łoża, sakrametalnego związku, którym spadek się należy i tych zrobionych „na boku”, ze służacą, którzy spadek zdradziecko zagarnęli choć praw do niego nie maja.

    Tak więc dla Kaczyńskiego polityka jest sprawą spadkową której głównym motywem jest pieniactwo.

    Wspólcześnie ta oś podziału na tle spadku po nieboszczce PRL jest tak mętna, zagadkowa i niezrozumiała dla postronnych, że dyktatury za kimś i przeciwko komuś się moim zdaniem nie da zastosować.

  135. Muszynianka (21:43)

    „Polityczny endek stosuje metody Piłsudskiego. To o prezesie PiS, można powiedzieć.”

    No mozna. Tylko po co najpierw siegalismy po metody Hitlera, zeby te sama analogie przywolac? A Prawo Godwina – reductio ad Hitlerum – istnieje od cwierc wieku juz

    „Podobieństwa metody nie muszę chyba wyłuszczać – ingerencja w porządek konstytucyjny, celem jest silna władza wręcz autorytarna legitymizowana „dobrem narodu”. ”

    A jakby o roznice kto zapytal? Moze ta:

    Pilsudski ingerowal w porzadek konstytucyjny PRZED przejeciem pelni wladzy. Endek zas to czyni dzisiaj PO przejeciu takowej. Czy moze ktos wie o co to chodzi?

    Aha, K. Mazur wie. A co z tego wynika, ze on wie?

    Absolutnie nic z tego nie wynika. Kaczy endek bedzie dalej kradl swoj ksiezyc i cala reszta moze mu tylko naskoczyc.

    I to jest ten prawdziwy polski imposybilizm. Wymieniony z nazwy przez K. Mazura. Tyle ze w lapach pozostawiony. Jako argument na rzecz dalszej „walki” nie wiadomo o co i nie wiadomo z kim.

    Choc Kartka dosyc dobrze sie wstrzeliwuje pod 0:30..

  136. Polecam http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/historia/20160122/mazurek-polska-szkola-rozwoju

    Trochę off-topic, ale daje do myślenia. I z przyjemnością się czyta rozmowę dwojga kulturalnych, wykształconych ludzi.

  137. Takie wyjasnienie. Nie kazdy musi czas tracic na czytanie prywaty.. Wyksztalceni ludzie, P.r.? I dunno about ‚wyksztalceni’

    Zawsze jestem mile polechtany gdy mnie ktos do ‚radzieckosci’ przylacza. Choc nie wiem, tak naprawde, po prawie polwiecznej emigracji Z TAMTAD, o co to moze chodzic z ta moja radzieckoscia. Za mlodym zem byl gdym wyjezdzal, you know. Zebym radzieckosciom przesiakl na wskros. Procz tego, jeszcze ta antyradzieckosc. W domu, i w okolicy, panujaca niepodzielnie. To zostawia slady.

    Nie lubie tylko gdy jest to robione na sile. To przypisywanie mi ,radzieckosci’. Czyli, bez wewnetrznego przekonania. To zas wylazi, niczym sloma z chodakow. I to za kazdym razem!

    Tu stosowny dowcip. Ze stosowno brodo, of kors.

    W sądzie oskarżony o zamordowanie teściowej opowiada swoją wersję wydarzeń:

    – Wysoki Sądzie, jestem niewinny. To było tak: Siedziałem sobie w kuchni i obierałem pomarańczę, gdy w pewnym momencie wyślizgnęła mi się z ręki skórka, a potem wypadł mi nóż i właśnie wtedy do kuchni weszła teściowa i poślizgnęła się na skórce i upadła na nóż… I tak siedem razy.

  138. Tam mial byc banan, nie pomarancza.

    Bo tak jest w dowcipach o pozlizgnieciu sie na skorce owocu tropikalnego. Nie na skorce pomaranczy tylko na skorce banana, mozna sie SKUTECZNIE poslignac

    Wiadomo, ta nowa ‚klasa srednia’ Polski sredniej kaczynskiej, wszystko na sarmater bierze i robi. Banany, pomarancze. Who cares. Aby sie slizgalo. I po upadku na ziem, wstalo. I zaglosowalo.

    Jak tu co wygrac z takimi? No jak?

  139. @ Bar Norte
    Upierasz sie, ze dyktator zawsze dba o interesy jakiejs grupy kosztem interesow innych grup. Wyjasnij mi, prosze, czyich interesow byl wyrazicielem plk.Kadafi?
    Mozna jeszcze zapytac jaka klase spoleczna reprezentowal Pol Pot. Marks nie mogl sobie dac rady z zaklasyfikowaniem wschodnich satrapii w swoich prawach historii. Moze Ty bys potrafil?

  140. Oni wygrywajo cos co sie nazywa PiSdzielstwo. „Dobra Zmiana” jakas. Oni jo wygrywajo. A tego guana to nie powinno sie WYGRYWAC tylko PRZEGRYWAC.

    I dunno. Cos jest nie tak. Zaczynam sie zastanawiac, czy to cos nie tak, nie jest przypadkiem ze mnom.

    Taka historia. Tez z dorodnom brodom

    Czworka gra w brydza. Radio przygrywa z cicha. W pewnym momencie radio wchodzi z przerywnikiem pn. breaking news:

    – Ogloszone dzisiaj wyniki naukowych badan dowodza, ze w kazdym zgromadzeniu czterech zblizonych do siebie poziomem ludzi, jeden z tych czterek osobnikow jest klinicznym debilem.

    Czworka grajacych w brydza ludzi patrzy po sobie, przez krotka chwile. Zaraz potem wszyscy klada karty na stole. I wychodza z pokoju w poplochu. Co sie stalo, ktos zapyta?

    Zdarzylo sie myslenie logiczno-matematyczne. Kazdy z tej czworki brydzystow, po uslyszeniu takiej wiadomosci, pomyslal:

    – Ten po lewej nie jest debilem. Ten na wprost nie jest debilem. Ten po prawej takim nie jest. Wiec co ja robie przy stole brydzowym?

  141. Czas na powaznie zajac sie IDEA kaczynizmu.

    Bo my do tej pory caly czas udajemy, ze nazwa partii „Prawo i Sprawiedliwosc” to zwyczajny erzac jakis. Bzik. Podczas gdy Kaczy, na swoich lapach przestepujac z jednej na druga, caly czas nam powtarza:

    USTROJ KRAJU MUSI BYC OPARTY NA PRAWIE I SPRAWIEDLIWOSCI.

    O czym zatem on mowi a o czym my myslimy?

    Bo ze on nie mysli o ustroju takim jakim dzisiaj panuje w RPA, czy w innej Bergamucji, to mamy ma mur guano. Kacze guano.

  142. Obecni tutaj blogowicze porównują Jarosława Kaczyńskiego do Józefa Piłsudskiego. Te dwie osoby są tak do siebie podobne, jak kot i Kasztanka.

  143. Amerykanie zaniepokojeni w zwiazku z polsko – rosyjskimi konsultacjami
    do jakich ma dojsc w Moskwie.Obudzila sie w nich czujnosc wiec
    posylaja bylego ambasadora Daniela Fried do Warszawy aby ustawil
    polskie wladze jak maja rozmawiac.
    Zastanawiam sie tylko dlaczego nie wyslali Brzezinskiego.czyzby
    przestali mu ufac ?.
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/daniel-fried-przyjechal-do-polski-ma-do-wykonania-specjalna-misje/80y9dc#slot=flat-google1&tag=google1_adx&origin=0

  144. A oto nasz Zbig.

    http://politpuzzle.ru/wp-content/uploads/2016/01/ben-laden-bzhezinskij.png

    Osama i Zbigniew Brzezinski. Kto kogo uczy ?.

  145. Ted(dziu)

    Nie kto kogo uczy jest wazne tylko kto kogo CZEGO uczy?

    Czy tam aby nie o nauke strzelania z KALASZA chodzilo?

  146. Nie, to nie byl kalasz. Zbig sprzedawal talibom naszom produkcjem z czasow II RP

  147. Orteg;6:49.

    Obojetnie kogo i czego ucza,wszyscy koncza podobnie.

    http://ic.pics.livejournal.com/serfilatov/37945564/357992/357992_600.jpg

  148. Nu da. Prawilno, Ted(ziu). Wszyscy otrzymujo to co ichnie mocodawcy im w nagrode dajo. I ani jednego naboju wiency.

  149. 3gr (4:57)

    „Obecni tutaj blogowicze porównują Jarosława Kaczyńskiego do Józefa Piłsudskiego. Te dwie osoby są tak do siebie podobne, jak kot i Kasztanka.”

    Siem zgadza. To dokladnie o to porownanie chodzilo

  150. Starsi pamiętają:
    „Starsi niech sobie przypomną na czym polegała strategia Zachodu wobec PRL-u, który został uzależniony gospodarczo przy pomocy dewizowych kredytów, a następnie brutalnie egzekwowano ich spłatę już w nowych warunkach gospodarczych. Do tego nałożono na nasze państwo realne sankcje gospodarcze, które miały charakter niehumanitarny – w imię walki z „reżimem” nie było dla nich problemem skazanie Narodu na cierpienie ekonomiczne. Dzisiaj jesteśmy od nich o wiele bardziej uzależnieni. Wnioski wyciągnijcie państwo sami – to są sojusze? CZY TO JEST UZALEŻNIENIE? Jak powinno się traktować sojusznika, a jak jest traktowana Polska? I Polacy? Istotą sojuszu jest przecież troska o sojusznika! Jeżeli nasi zachodni sojusznicy uważają, że zmiana władzy upoważnia ich do nakładania sankcji, które oczywiście dotkną Narodu – codziennego bytowania ludzi, to JACY TO SĄ SOJUSZNICY I JAKI JEST CHARAKTER NASZYCH SOJUSZY? MOŻE TO JEST SOJUSZ W JEDNĄ STRONĘ?”

  151. Dołujący szmatławiec Michnika publikuje obszerny wywiad z Sorosem, kanciarzem wszech czasów, amerykańskim węgierskim Żydem.
    http://wyborcza.pl/magazyn/1,150174,19516585,soros-europa-na-skraju-zalamania.html
    Pisze o Unii która znajduje się na skraju załamania. O Ataku Władimira Putina na Ukrainę. O otwartym społeczeństwie, w które wierzy razem z Angela Merkel, do którego chcą dołączyć reformatorzy z nowej Ukrainy i o kryzysie imigracyjnym, który zagraża nieistnieniu Unii.
    Obszerny wywiad roi się od tego typu bzdur, kłamstw i manipulacji. Zapomniał oszust o Amerykańskim puczu na Ukrainie i podstępnej wojnie z Rosją. O kryzysie niedemokratycznej, zbiurokratyzowanej, skorumpowanej i neoliberalnej Europie, o nowej banderowskiej i zbrodniczej Ukrainie i o milionach uchodźców ratujących swoje życie przed amerykańskiemu bombami, rakietami, dronami, ogniem terrorem i ludobójstwem.
    W apokalipsie napisano: „Wiedzcie, gdy na czarne będą mówić białe, bliskie jest królestwo niebieskie.”

  152. Sama idea przeciwstawiania prawa , które jest konkretną rzeczywistością , stworzoną przecież także przez naród , dla regulacji naszego całego życia społecznego, jakiemuś wydumanemu , enigmatycznemu „dobru narodu”, świadczy najlepiej o intencjach politycznych tych, którzy czują się powołani do określania tego nadrzędnego nad prawem „dobra narodu”.
    To jest retoryczny zamach stanu i narazie wszystkie poczynania PiSu wskazują na to, że na retoryce się nie skończy .

  153. Bar Norte
    22 stycznia o godz. 23:20
    No to napisz , jaką grupę społeczną wspierał Stalin?

  154. Muszynianka
    23 stycznia o godz. 0:17
    Porównanie Jaruzelskiego do Kaczyńskiego świadczy delikatnie mówiąc o kretynizmie tak uważających.
    To ludzie diametralnie różni moralnie , patriotycznie i poglądowo.
    Jakby choć trochę myśleli, to bez trudu stwierdzili by, że po udanym stłumieniu Solidarności , Jaruzelski mógł trwać przy władzy , bo nic i nikt mu nie zagrażało.

  155. Bar Norte
    22 stycznia o godz. 23:43
    Mimo, że to do mag to pytam się po co piszesz takie idiotyzmy?
    Każdy kto chce , szybko dotrze do przyczyn wprowadzenia stanu wojennego w Polsce i późniejszego kompromisu władzy totalitarnej z Solidarnością. (można sie jedynie spierać o wizję Jaruzelskiego władzy po dopuszczeniu S… do władzy). Powyżej do Muszynianka napisałem ,że Jaruzelski bez problemów mógł zarządzać Polską długie lata.

  156. Czy nie istnieje mechanizm,ktory zniweluje wplyw Zaplutego Karla Reakcji na Prezydenta i Premiera ?
    Polacy sa jak maltretowana przez sadyste i psychopate zona, ktora boi sie wziasc rozwodu i wyrzucic meza z domu.
    Nazywanie Jareczka Hitlerem oslabia jego przeciwnikow, bo co zrobimy jak zalozy przy pomocy CIA oboz ( jak wzorowana na Dachau Bereza ) albo zacznie z helikoptera zrzucac do Baltyku przedstawicieli opozycji wzorem Pinoczeta ?

  157. @Giez
    23 stycznia o godz. 9:11
    „na czym polegała strategia Zachodu wobec PRL-u, który został uzależniony gospodarczo przy pomocy dewizowych kredytów…”

    O, tak. Pamiętam tę strategię, jak się Zachód uganiał za Gierkiem i wciskał te dewizy, a Gierek bronił się jak mógł, wraz z całym Biurem Politycznym, ale nie dał rady i… wziął 🙁
    Czysty szantaż i podłe wmuszenie

    Jeden z moich znajomych był kiedyś wkidajłą w wegańskiej restauracji…

    Dalej @Giez pisze
    „o kryzysie imigracyjnym, który zagraża nieistnieniu Unii”

    A co zagraża jej istnieniu?

  158. kruk

    Nie interesowałem się Libią więc ci nie odpowiem.

    Natomiast w Kambodży doktrynalnie tak ujmowano podział społeczny:

    „Społeczeństwo podzielono na „stary lud”, nazywany też „podstawowym”, do którego zaliczano niższe – ale wyłącznie „czysto khmerskie” pod względem rasowym i kulturowym – warstwy chłopstwa z dawnych stref wyzwolonych, oraz „nowy lud”, do którego zaliczano byłą ludność miejską, bez końca „oczyszczaną z wrogich elementów”, które identyfikowano podług rozmaitych kryteriów politycznych, społecznych i etnicznych.”

    Dyktatura w założeniu miała wiec wspierać „stary lud” przeciwko „nowemu ludowi”.

    No ale tak jak w przypadku lewicowych dyktatur tak naprawdę reprezentowała interes nomenklatury czyli nowej klasy rządzącej – w tym przypadku „czerwonych khmerów”.

  159. Muszynianka
    22 stycznia o godz. 23:08
    Mój komentarz Rysunek
    Mleczki podsumowuje Twoje wywody doskonale, jest łagodną, ale wyrazistą przyprawą.
    Mleczko pokazuje, że jest artystą cała gębą i całą duszą.
    Kompozycja bez zarzutu, fabuła sama z siebie wychodzi przy oglądaniu, paluszek wskazujący Prezesa jest palec Boży, ekwilibrystyka kandydata nadzwyczajna, nadzieja i strach reprezentowane pod drzwiami przez kolejnego palanta. Kot prześmieszny, poważny, nadęty, kpiarski. Jak to u Mleczki – każdy element gra, każdy jest na swoim miejscu.
    Pzdr, TJ

  160. maciek.g

    Stalin wspierał interesy nomenklatury, bo to ona w rozmaitych formach ustroju komunistycznego ma władzę w państwie i dysponuje środkami produkcji.

    Podobnie Jaruzelski w 1981 chronił interesy nomenklatury.

  161. Bar Norte
    23 stycznia o godz. 10:33
    Bredzisz!
    Jakiej nomenklatury? Napisz dokładnie kogo? jaką grupę?

  162. Bar Norte
    23 stycznia o godz. 0:30
    Mój komentarz
    Kartko, mniej więcej zgadzam się, oprócz archaicznego argumentu – drobnomieszczańskości Kaczyńskiego. Jeśli ktoś ma ciąg na pewną pozycję, to drobnomiszczańskość ma tu mało do rzeczy – jest tylko kolorem krawata.
    Zgadzam się z tym, jak scharakteryzowałeś Kaczyńskiego. Choć nie jest to pełna charakterystyka.
    Pzdr, TJ

  163. @ Giez , 23 stycznia, godzina.9:35

    Jimmy Carter twierdzi , ze Ameryka z demokracji zmienila sie w oligarchie.
    ,, We’ve become now an oligarchy instead of a democracy, and I think that’s been the worst damage to the basic moral and ethical standards to the American political system that I’ve ever seen in my life.’
    Read more: http://www.dailymail.co.uk/news/article-3245948/Jimmy-Carter-claims-absolutely-not-able-president-today-U-S-politics-oligarchy-requires-300m-backing.html#ixzz3y3hHf0lc
    Follow us: @MailOnline on Twitter | DailyMail on Facebook”
    Trudno spodziewac sie demokracji w kraju, gdzie potezny wplyw na administracje
    wywieraja ponadnarodowe korporacje i wywiady amerykanskie,niemieckie i rosyjskie.
    Soros ma olbrzymi ( niedemokratyczny ) wplyw na obecny stan kraju.

  164. Okazuje się, że nie wszystkie wymiany w instytucjach państwowych są źle oceniane prze tam pracujących. Wczoraj miałem okazję rozmawiać z wiarygodną osoba która stwierdziła, że nowe kierownictwo wprowadzone przez Gowina jest znacznie sympatyczniejsze i niż poprzednicy wprowadzeni przez PO. Tamci byli podobno antypatyczni i rządzili arbitralnie. Jeden z kierowników był zaskoczony że nowy dyrektor witając się z nim podał mu rękę (to poprzednio się nie zdarzało).
    Z tym że Gowin to zupełnie ktoś inny niż przykładowo Ziobro. Tam wiano na potęgę na emerytury by uniknąć działąnia jego wybrańców.

  165. maciek.g
    23 stycznia o godz. 10:08
    Bar Norte
    22 stycznia o godz. 23:43
    Mimo, że to do mag to pytam się po co piszesz takie idiotyzmy?
    Każdy kto chce , szybko dotrze do przyczyn wprowadzenia stanu wojennego w Polsce i późniejszego kompromisu władzy totalitarnej z Solidarnością. (można sie jedynie spierać o wizję Jaruzelskiego władzy po dopuszczeniu S… do władzy). Powyżej do Muszynianka napisałem ,że Jaruzelski bez problemów mógł zarządzać Polską długie lata.

    Przeprasz , że się wtrącam w waszą dyskusję, ale tego to już naprawdę nie rozumiem.
    macieg,g , czy ty naprawdę wierzysz w to, że Jaruzelski mimo upadku Paktu Warszawskiego i Związku Radzieckiej , oraz wciąż jeszcze żywotnej opozycji antykomunistycznej, mógł dalej rządzić w Polsce długie lata tak, jakby wokół nigdy nic się nie stało ? I jak niby miałoby wyglądać ? Korea Północna , akurat w Polsce i do tego w środku Europy.
    Dla Jaruzelskiego Okrągły Stół był ucieczką do przodu, poprzez która starał się zabezpieczyć, tak dobrze jak było to jeszcze możliwe, interesy swojej grupy politycznej i być może spokój społeczny i to mu się w dużej części udało.
    Demokratyczne zmiany w 1989 roku były w Polsce, podobnie jak w całym bloku wschodnim nieuchronne . W Polsce zostały dokonane na drodze konsensusu ze „starymi ” władzami, a czy to dobrze, czy źle, to już całkiem inna historia.

  166. maciek.g,
    Nie wiesz co to wilk w owczej skórze? Nie bądź naiwny. To stary sposób na zjednanie/podporządkowanie sobie podległych.

  167. maciek.g (9:54)

    „Porównanie Jaruzelskiego do Kaczyńskiego świadczy delikatnie mówiąc o kretynizmie tak uważających. To ludzie diametralnie różni moralnie , patriotycznie i poglądowo.”

    Noo. Laczy ich jedno: obaj nie zyjo

    „Jakby choć trochę myśleli, to bez trudu stwierdzili by, że po udanym stłumieniu Solidarności , Jaruzelski mógł trwać przy władzy , bo nic i nikt mu nie zagrażało.”

    Faktycznie, ani Reagan ani Czynnik JP II mu niczym mu nie zagrazali. Zeby tak jeszcze i Gorby przy nim trwal i trwal, to Jaruzel by rzadzil i rzadzil. A Polska by dalej rosla w sile.

    Macku! Tys nad poziomy

  168. No dobrze. Jedna druga Kaczynskiego nie zyje.

  169. „Wiedzcie, gdy na czarne będą mówić białe, bliskie jest królestwo niebieskie.”

    Tecza? LGBT?

  170. Orteq(usiu)
    Muszynianka już ci odpowiedziała w sprawie całkiem chybionego porównania Kaczora i Jaruzelskiego (a propos waadza dla waadzy).
    Poza tym inne czasy, inna „prawda ekranu” – dodam.

  171. maciek.g

    Wybacz ale nie będę ci tłumaczył co to jest „nowa klasa” albo „nomenklatura”.
    Nie róbmy przedszkola z blogu.

  172. Bywalec 2

    „Dla Jaruzelskiego Okrągły Stół był ucieczką do przodu, poprzez która starał się zabezpieczyć, tak dobrze jak było to jeszcze możliwe, interesy swojej grupy politycznej i być może spokój społeczny i to mu się w dużej części udało.”

    Warto w tym miejscu wspomnieć o finale rządów familii Ceausescu, która nie wykazała się przezornością Jaruzelskiego.

  173. Polska sekta neoliberalna chce wzorem fanatycznej prawicy Dawida Camerona
    zacisnac Polakom pasa ( na gardle ).
    1. Lider Nowoczesnej Ryszard Petru przedstawił Plan Naprawczy dla Polski
    2. To pięć punktów dotyczących finansów publicznych
    3. Jego zdaniem nie stać nas na realizację obietnic PiS.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,19516846,petru-ostrzega-pis-pusci-nas-z-torbami-i-proponuje-plan-gospodarczy.html?lokale=local#BoxNewsLink

  174. Bar Norte
    23 stycznia o godz. 10:33
    Piszesz
    „Podobnie Jaruzelski w 1981 chronił interesy nomenklatury.”
    Tu rozumiem że chodzi ci o Ludzi należących do wierchuszki PZPR (bo nie wszyscy należący do PZPR korzystali z faktu przynależności do partii,
    Nie wszyscy dostawali z tego tytułu stanowiska , czy inne korzyści – było ich po prostu zbyt wielu.
    Pytanie jest tylko po co w takim razie internował cały poprzedni rząd? – czyżby on nie należał do nomenklatury?
    Znów posługujesz się kalką i wytrychem co uniemożliwia poznanie prawdy o faktach.
    Wybuch ogólnopolskiego protestu solidarności z powodu bezmyślnego ogłoszenia drastycznych podwyżek zaskoczył władzę i i uniemożliwił spacyfikowanie go przy pomocy policji (w której również te podwyżki przyjęto źle). Wszelkie próby rozładowania sytuacji na nic się zdawały , a zachód zobaczył szanse w tym byuncie na rozwalenie (a przynajmniej wielkie zaszkodzenie) obozowi komunistycznemu i zaczął sterować ruchem w kierunku politycznym – przeciw władzom i ZSRR. To wywołało ogromne zaniepokoję nie qw ZSRR i demoludach i z tego powodu rozpoczęły one bardzo silne naciski na Polskę by ta siłowo rozprawiła się z buntem. Przywódcy w ZSRR zdawali sobie sprawę jak bardzo niekorzystny wydźwięk i skutki gospodarcze miała by interwencja RWPG i starali się jej uniknąć.Jednak tak jak w wojsku bywa szykowano jako ostateczność siły dla pacyfikacji awantury w Polsce. Niektórzy władcy w krajach wręcz dali od ZSRR uruchomienia pacyfikacji. To co wypisuje teraz IPN to są polityczne bzdury. Siły pacyfikacyjne i pan pacyfikacji był gotowy. Jaruzelski i rząd w polce zdawał sobie sprawę że żeli we własnym zakresie nie stłumi buntu ,interwencja będzie nieuchronna.
    Z tego powodu samo biuro polityczne zaczęło naciskać na Jaruzelskiego by zrobił stan wojenny, a ten obawiając się skutków zwlekał, choć opracował plan pacyfikacji i mógł go wdrażać.
    Trudno powiedzie co ostatecznie zadecydowało, że plan uruchomił .
    W swej książce o tym piszę – ale czy to w pełni prawda?
    Władza Jaruzelskiemu została oddana przez dotychczas rządzących bez żadnych warunków. Jaruzelski wiedział, że po opanowaniu sytuacji byłe władze będą chciały odzyskać to co miały , i z tego powodu internowanie rządzących. Jaruzelski miał swoją wizję zmian w Polsce i zdawał sobie sprawę z niewydolności dotychczasowego systemu. W pełni popierał pomysły min. Wilczka i konieczność przebudowy systemu zarządzania gospodarką co zaczął realizować.
    Jaruzelski oparł się na poparciu jakie miał w wojsku i tymi ludźmi obsadził zakłady pracy. Widział że nastąpiła stagnacja i załamanie inicjatywy wśród ludzi. Zmiany w ZSRR dały mu możliwość podjęcia samodzielnego działania w sprawach ustrojowych i wspólne ze wspierającymi go postanowili dopuścić do władzy umiarkowaną solidarność by uruchomić inicjatywę społeczną i przebudowywać system gospodarczy. Z tego powodu ten okrągły stół.
    Jaruzelski to człowiek honoru z ugruntowanym morale i z tego powodu nawet gdy widział że wymyka się to z pod kontroli jego grupy nie wycofał się z ustaleń (a mógł zrobić to bez problemu)
    Jaki scenariusz planowała grupa pod przywództwem Jaruzelskiego trudno ocenić , bo sam Jaruzelski niewiele na ten temat powiedział i napisał. Można sądzić, że liczył na utrzymanie władzy przez SLD która miała zdecydowaną przewagę nad zupełnie nie mającymi pojęcia o rządzeniu Solidarnościowcami.
    Jak by nie osadzać Jaruzelski myślał jednak w kategoriach patriotycznych i chciał dobra Polski. Faktem jest że żadnehj fortuny na przejęciu władzy nie zbił, a wręcz narobił sobie wiele kłopotów i niewiele brakowało by go wsadzono do więzienia.

  175. -„Zasypało agresywnych imperialistów. ”

    – ” Wczoraj miałem okazję rozmawiać z wiarygodną osoba która stwierdziła, że nowe kierownictwo wprowadzone przez Gowina jest znacznie sympatyczniejsze i niż poprzednicy wprowadzeni przez PO. Tamci byli podobno antypatyczni i rządzili arbitralnie. Jeden z kierowników był zaskoczony że nowy dyrektor witając się z nim podał mu rękę ”
    -„Nie róbmy przedszkola z blogu.” – „bliskie jest królestwo niebieskie.”
    Ta para skrzydel zwinietych w nas … mniej lub bardziej ‚niezdecydowanie’ uwiera ..?

  176. Jakoś ciężko mi podejrzewać finansistów o altruizm….
    Nawet fundacje charytatywne przynoszą zyski właścicielom, i umozliwiają unikanie podatków.
    Pan Soros promuje demokrację i społeczeństwo otwarte.
    Ile na tym zarabia, oto jest pytanie.

    Demokracja jest świetnym ustrojem dla posiadających.
    Gwarantuje im prawo własności na wieczność.
    Umożliwia też transfer tego co było kiedys dorobkiem społeczeństw, w ręce prywatne.
    Jednym z większych kąsków, były byłe demoludy, z rozbudowaną bazą przemysłową.
    Składały sie na nią lata wyrzeczeń, zaniżone płace, niski poziom życia.
    Po nastaniu demokracji, większość tego majątku stała się łupem funduszy hedgingowych pana Sorosa i jego kolegów.
    Metoda jest prosta- wyhodować dług, a potem przejąć za kilka procent wartości od przypartego do muru dłużnika.

    Żniwa odbywają się mniej więcej, co osiem lat.
    Strzyżono w ten sposób w czasie kryzysów zadłużeniowych, wszystkie rejony świata.
    Wystarczy udzielić kredytów na niski procent, a potem podwyższyc z jakichś fikcyjnych przyczyn drastycznie oprocentowanie….

    Ps.
    Gierek pożyczał na 7%, oddawaliśmy na 20%…..
    Przy embargu na nasze towary i blokadzie kredytów kupieckich.
    Zniszczenie sankcjami i barierami w wymianie krajów małych, to stara metoda.
    Odcięcie od światowego rynku, który do niedawna był całkowicie kontrolowany przez City i WS było bajecznie proste.

  177. Jak wyglądały geszefty starej, PZPRowskiej nomenklatury, jako świadkowie zdarzeń pamietamy.
    Jak wyglądaja geszefty obecnej, prawie codziennie donosi nam prasa…..

    Skala jest nieporównywalna.
    Ale, takie właśnie możliwości daje DEMOKRACJA.
    Najlepszy na świecie ustrój, bo lepszego nie wynaleziono.
    Wolność do robienia takich właśnie interesów- o to walczyli ci robotnicy z Solidarności.
    Pisząc 21 postulatów,, do dziś nie zrealizowanych.

  178. maciek.g

    „Pytanie jest tylko po co w takim razie internował cały poprzedni rząd?”

    Dla efektu politycznego – z kalkulacji politycznej. Poświęcił ich dla efektu jak kozły ofiarne by spróbować propagandowo dowieść, że tak samo traktuje tzw „wichrzycieli” z opozycji jak i członków nomenklatury, którzy doprowadzili do „błędów i wypaczeń”. Postawił sie w ten sposób propagandowo w roli sędziego sporu politycznego co bardzo często czynią dyktatorzy bo to dla nich jest politycznie opłacalne.

    Dziekuję za długi komentarz. Rozmumiem, że cię ta problematyka pasjonuje ale przypomnę, że mnie nie chodziło o motywacje kierujące Jaruzelskim czy okoliczności wprowadzenia przez niego stanu wojennego.
    Mnie chodziło o sprawę bardziej ogólną.

    Wspomniałem o nim tylko dlatego, że mag dowodziła iż dyktatorami kieruje wyłącznie „psychopatyczna” rządza władzy. Czyli zaspokojenie w ten sposób jakiś psychicznych deficytów.
    Mag tę tezę ciągnie bo jej akurat jest wygodna dla opisu Kaczyńskiego.

    Ja natomiast uważam, że kieruje nimi racjonalna kalkulacja polityczna, która nakazuje za pomocą państwowej przemocy chronić interesy jednych grup społecznych i tłumić aspiracje innych grup.
    Myslę, że decyzje Jaruzelskiego, które przecież pamietamy z autopsji tego najlepiej dowodzą.

  179. Bar Norte
    23 stycznia o godz. 11:16
    Jesteś po prostu śmieszny z tym swoim wywyższaniem się i tonem profesora. Piszesz „Stalin wspierał interesy nomenklatury”
    A w słowiku polskim stoi
    «grupa ludzi uprzywilejowanych przez władze, instancje partyjne itp., wyznaczonych na stanowiska kierownicze w instytucjach i urzędach państwowych»
    Fajne wspieranie, jeżeli żaden z ludzi władzy u Stalina nie mógł być pewny czy z dnia na dzień nie straci zaufania Stalina i nie zostanie oskarżony o wszytko zło i stracony.
    Nie dziw się, że mam wątpliwości czy ty rozumiesz słowo nomenklatura.

  180. maciek.g
    23 stycznia o godz. 11:59

    Stalin realizował koncepcję stosunków społecznych, nie dbając zbytnio o prywatne sprawy.
    Służył IDEI, nie Mamonie, ewentualnie, żądzy władzy- co nie jest dowiedzione.

    Współcześni dyktatorzy dbaja przede wszystkim o majątek osobisty i współpracowników.
    Ewentualnie, grupy etnicznej czy społecznej, z której sie wywodzą.
    Tacy są Erdogan, Sisi, Emirowie, czy królowie arabscy, prezydenci wielu krajów latynoamerykańskich, czy afrykańskich, niektórych azjatyckich.
    Są beneficjentami systemu który stworzyli, władza służy im do osobistego wzbogacenia się.

    Nawet procedury wyłaniania władzy- pozornie demokratyczne- służą jedynie wyłonieniu klanu rządzącego na jakis okres czasu, obalanego przez niepokoje społeczne.
    Zdobyty w trakcie rządów majątek, i tak wędruje do sejfów krajów zachodnich, bo demokracja ZABEZPIECZA ich prawo własności do zrabowanych kwot.
    Próby pozbawienia ich praw do dysponowania kontami, trwają dziesięciolecia.

  181. Bywalec 2
    23 stycznia o godz. 10:58
    Mógł rządzić , i nie wychodzić przed szereg. Gorbaczow zrobił pierestrojkę, a więc i Jaruzelski mógł zrobić szopkę i zrobić referendum na temat zmiany ustroju gospodarczego. Następnie w podległym sejmie ustalić nową politykę jaką rząd będzie teraz w Polsce prowadzić. Ustalić z zachodem cenę odpuszczenia sankcji.
    Kuba najlepszym przykładem ze zachodowi i Ameryce wcale nie zależy na usuwaniu przywódcy totalitarnego. Samo oderwanie się Polski od ZSRR i zwrócenie się ku zachodowi by wystarczyło by zachód dał błogosławieństwo nowej władzy.
    Zauważ nic takiego nie zrobił by zdecydowana większość go znienawidziła. Ofiary stanu wojennego były na skalę operacji znikome. Wystarczyła by to co napisałem , otworzenie granicy z zachodem i zmianę z ZSRR na zachód by ludzie mu wybaczyli.

  182. wiesiek59
    23 stycznia o godz. 12:15
    O jakiej idei piszesz? Przecież on wykorzystał ideę po to by samemu o wszystkim decydować. Innych ideowców skracało głowę , gdy tylko uznał, że zrażają jego władzy. Metodę którą zastosował można nazwać w skrócie nikt nie może być pewnym, że przychylność władcy się nie zmieni. Natomiast każdy miał być pewny że gdy zagrozi władcy to nie ma zmiłuj. Budował swój kult jednostki.

  183. olborski
    23 stycznia o godz. 11:36
    Blog to wymiana poglądów i spostrzeżeń. Można nie znosić Kaczyńskiego , nie lubić Gowina , ale nie można nie uznawać faktów, bo to o głupocie jedynie świadczy

  184. mag(usiu) – 11:15

    „Muszynianka już ci odpowiedziała w sprawie całkiem chybionego porównania Kaczora i Jaruzelskiego (a propos waadza dla waadzy).”

    No tak. Tylko ze to nie ja porownywalem Kaczora z Jaruzelem. I to nie ja porownywalem go z Pilsudskim. Czy z innym Hitlerem. Ja tylko sie wcinalem, zupelnie niepotrzebnie, w dyskusje na ten temat

    Wiec zapodaje ja tobie, mag(us), ze Muszynianka tak odpowiedziala, pewnego razu:
    Muszynianka (21:43)
    „Polityczny endek stosuje metody Piłsudskiego. To o prezesie PiS, można powiedzieć.”

    I dobawila:

    „Podobieństwa metody nie muszę chyba wyłuszczać – ingerencja w porządek konstytucyjny, celem jest silna władza wręcz autorytarna legitymizowana „dobrem narodu”.

    Jaruzelski w tym nie pri czom

  185. Jaruzelski w tym nie pri czom dlatego, ze mowa jest o ‚porzadku konstytcyjnym’

  186. sugadaddy
    23 stycznia o godz. 11:03
    Wiem , na razie informuję o odczuciach na dziś pracowników , którzy źle oceniają rządzących za PO.
    Trzeba wyraźnie stwierdzić e Gowin to zupełnie inna bajka niż Jarek i on przyczepił się politycznie do PiS , który mu tak na prawdę zbyt nie pasuje, ale ma poparcie KK. Już widać jak Gowinowi wiele z działań Jarka się nie podoba i musi robić dobrą minę do złej gry , bo chce korzyści z wejścia do rządu. PiS to zlepek, ale korzyści na razie trzymają go w kupie.

  187. macieg.g
    Dyskusja z twoją fantastyką historyczną mnie nie interesuje .
    Stawiałoby to mnie w sytuacji , w której musiałbym obalić, twoje dla mnie absurdalne przypuszczenie, że Jaruzelski jako jedyny przywódca polityczny w Układzie Warszawskim , mógł zachować swoją dyktatorską władzę, jeśli zmieniłby swoją orientację polityczną z prorosyjskiej , na prozachodnią.
    Przypuszczaj do woli.

  188. maciek.g

    Staram się grzecznie ci odpowiadać nie widzę wiec podstaw byś mi zarzucał arogancję.

    To, że Stalin poswięcał jakieś odłamy nomenklatury czyniąc czystki wcale nie przeczy temu, że w Związku Sowieckim, jak zresztą w innych mutacjach systemów komunistycznych, rządziła niepodzielnie nomenklatura. Gdy jedni stawali się ofiarami czystek na ich miejsce wchodzili inni.
    I to własnie na straży interesów nomenklatury stało państwo sowieckie.

    Czystki nie wynikały z psychopatycznych cech Stalina (choć na pewno je miał) tylko z problemów z którymi to państwo się zmagało.

  189. Orteq(usiu)
    Poniekąd masz racje w jednym, nie warto zanadto ani się wcinać w ryzykowne psychosocjologiczne analizy osobowości rozmaitych „gurów”, ani kontynuować wątpliwe porównania polityków w gruncie rzeczy od sasa do lasa.
    Tak jak już ci nadmieniłam – różne prawdy czasu i czasu ekranu

  190. maciek.g
    23 stycznia o godz. 12:21

    Powiedzmy, że rozróżniam przywódców według prostego kryterium
    -dążących do władzy, by coś zrobić dla społeczności kraju
    -dążących do władzy by eksploatować zasoby kraju

    Czystki wśród rewolucjonistów, to norma raczej niż wyjątek.
    Dążenie do władzy absolutnej i nie znoszenie krytyki, również.
    Z prostego względu.
    Żaden triumwirat od tego najstarszego- Oktawian, Antoniusz, Krassus, nie przetrwał.
    Takie są właściwości natury ludzkiej- wyżynanie konkurentów, stające się z czasem nieco formą łagodniejsze w demokracjach zachodnich.

    Ps.
    W zasadzie, od XVII wieku, Rosją NIGDY nie rządzili Rosjanie……
    Ciemny rosyjski lud, pozwalał rządzić sobą obcym….

  191. folwarkPn
    23 stycznia o godz. 11:21
    Gdzie widzisz zło w tych propozycjach?
    Dla mnie są one rozsądne.

  192. Bywalec 2
    23 stycznia o godz. 12:33
    Wybacz , ale to ty fantazjujesz, nie ja

  193. Bar Norte
    23 stycznia o godz. 12:47
    Ręce opadają na taką argumentację. Poczytaj jaki strach wzbudzał Stalin wśród tej nomenklatury którą wg ciebie tak wspierał. Wymyśl jeszcze inny łamaniec nie wsparty żadnymi faktami.

  194. mag(us)

    Ty mnie zmusila do wypowiedzenia prawdy najwienkszej historycznej naszej. Tej o Pilsudskim. Wienc za ci ta pawda zapodaje niniejszym:

    PILSUDSKI TO ANTYPOLAK.

    Oraz antyeuropejczyk. Czy nie wrecz antyswiatowiec.

    Pilsudski byl podstawowa sila sprawcza dokonan miedzynarodowych, ktore wyprodukowaly II wojne swiatowa. Reszta owczesnych spraw miedzynarodowych byla tylko otoczka dokonan Ziuka. I am very sorry to say this.

  195. Bar Norte
    23 stycznia o godz. 12:47

    Nie masz racji.
    Rosyjska nomenklatura poza daczami, zaopatrzeniem w luksusowe towary, nie miała nic prawie, w majątku osobistym.
    Dopiero Pierestrojka sprywatyzowała majątek ogólnonarodowy i stworzyła przyszłych oligarchów, kradnących na potęgę.
    A prywatyzacja i giełda, umożliwiła transfer na zachód spryciarzom, kilka bilionów $.
    I przejęcie za kilka kolejnych, praw do eksploatacji zasobów kilku obrotnym funduszom i korporacjom.

    W Białowieży rozparcelowano wieloetniczne państwo na udzielne księstwa, przy okazji zakłócając więzi kooperacyjne i wymianę handlową, co uderzyło i w Polskę.
    Efekty w poszczególnych republikach sa bardzo różne.
    Ale, kasa wędruje dalej na Zachód, bo pecunia non olet……
    Demokraci nie są brzydliwi gdy chodzi o duże pieniądze….

  196. Czy Kaczysty sie znajduje na tej samej drodze sprawcy rozp!erduchy swiatowej? Ja nie znaju. Wszystko jednakze na to wskazuje.

  197. 3gr
    23 stycznia o godz. 4:57
    Widzisz jak tu niektórzy się zapędzają by postawić na swoim.
    Zupełny brak analizy historycznej postaci, jedynie co widać z wpisów to emocje. Każdy kto analizuje, widzi. Po co robić bezsensowne porównania? Przecież ci ludzie się osmieszają.

  198. maciek (13:11)

    Daj seczego. Siana, znaczy. O tej godzinie

  199. Orteq
    23 stycznia o godz. 11:03
    W porę się zorientowałeś żeś przesadził z kpieniem i uśmierciłeś Jarka.
    Na tym blogu miałeś się możliwość wyżyć , było z czego kpić.

  200. wiesiek59

    „Rosyjska nomenklatura poza daczami, zaopatrzeniem w luksusowe towary, nie miała nic prawie, w majątku osobistym.”

    Pisząc o interesach nie miałem na mysli majątku tylko władzę.
    Ich społeczną pozycję nie okreslał majątek co sprawowana władza, funkcja. To ona dawała im wieksze mozliwosci życiowe niż reszcie społeczeństwa.

  201. maciek.g

    „Poczytaj jaki strach wzbudzał Stalin wśród tej nomenklatury którą wg ciebie tak wspierał”

    No i co z tego?

    Car też wzbudzał strach wsród bojarów. Co nie stoi w sprzeczności z tym, że bojarzy też stanowili klasę panującą.

  202. GajowyM.
    23 stycznia o godz. 10:21
    Domyślam się, że wtedy byłeś w lesie lub w gaju. Statystyki podają, że za Gierka zbudowano 3 miliony mieszkań i 800 fabryk. Przy niektórych sam pracowałem i one pracują do dziś. A Ty skryłeś się w puszczy.

  203. DESPOTA musi rządzić strachem, ale miewa niezłe efekty.
    W industrializacji kraju, na przykład.
    Pozbywanie sie konkurentów do władzy, umożliwia przeżycie po prostu.
    A to bez cech paranoicznych i oddanych ciałem i duszą wykonawców, jest niemożliwe.

    Socjalizm arabski opierał się na takiej właśnie strukturze rządzenia.
    Udało się zreformować kraje, zacząć budować zaczątki przemysłu, znacjonalizować krajowe zasoby, bądź uzyskać nad nimi kontrolę, pomimo kontrakcji rządów zachodnich.

    Skok z kraju feudalnego w nowoczesność, nigdzie się bez milionowych ofiar i brutalnego tłumienia buntów nie odbył.
    Nawet rewolucja przemysłowa w Anglii miała sporo ofiar.
    Umarli z głodu, wypchnięto ich do kolonii, na emigrację na inne kontynenty.
    Nieuniknione koszty postępu……

  204. Giez
    13:47
    Jacy Oni wypędzili ludzi na ulicę?!
    Moi znajomi bliżsi i dalsi oraz najrozmaitsi przyjaciele króliczka, wśród nich też emeryci, a na pewno nie żadni beneficjenci III RP, bronią „dup Balcerowicza i Petru”?
    Niby po jaką cholerę mieliby to robić? Co by na tym ugrali? Wyższe emerytury, niżej oprocentowane kredyty, miejsca pracy których nie utracili, bo nie byli urzędnikami różnych szczebli lub pracownikami mediów publicznych?
    Paradoksalnie masz mentalność klasycznego PISmena, podszytego homo sovieticusem.
    Do głowy Ci nie przychodzi, że wolność znaczy freedom ? Że zwyczajnym ludziom może o to chodzić?

  205. wiesiek59, 23 stycznia o godz.11:37

    Kapitalizm powrocil do chorobliwej formy, w ktorej spekulacja zastapila produkcje jako najbardziej
    intratna forma inwestowania kapitalu. Cofnelismy sie o sto lat i trzeba kapitalizm na nowo uzdrawiac
    sposobem Roosvelta i jego Nowego Ladu.
    Nie mozna powtarzac propagandy Radia Wolna Europa i utozsamiac kapitalizmu z demokracja.
    ,,Demokracja jest świetnym ustrojem dla posiadających.
    Gwarantuje im prawo własności na wieczność.
    Umożliwia też transfer tego co było kiedys dorobkiem społeczeństw, w ręce prywatne.”
    Neoliberalizm zostal wprowadzony w Chile i Iraku przez agentow Wall Street i w obu krajach demokracji nie bylo.
    Polska musi budowac gospodarke i demokracje wzorujac sie na Islandii,Szwecji,Norwegii i Danii.
    Kiedy Zapluty Karzel Reakcji intronizuje socjalistycznego Zyda na Krola Polski, Podchorazowie wzorem poprzednikow z Powstania Listopadowego beda mogli ,, Zawsze Dziewice’ i jego kota wsadzic w Pendolino i wyslac na banicje do paserow w Luksemburgu.

  206. Orteq napisał:
    „Pilsudski byl podstawowa sila sprawcza dokonan miedzynarodowych, ktore wyprodukowaly II wojne swiatowa. Reszta owczesnych spraw miedzynarodowych byla tylko otoczka dokonan Ziuka.”

    Mój komentarz
    Orteq, z nadmiaru paliwa historycznego dotyczącego Piłsudskiego zapewne mieszają ci się wątki. Wrzucasz na blog piętrowe zawiłości, przystrajając ją w niby żartobliwa narrację.
    To, co powyżej, to zdaje mi się kolejna historyczna łamigłówka, którymi zamęczasz na blogu tejota, by wyjść na swoje. Zbieżna zresztą z łamigłówkami, którymi obdarzali świat, a szczególni hojnie Europę środkowo-wschodnią, historycy radzieccy.
    Pzdr, TJ

  207. maciek.g
    Chętnie wybaczam, ale faktów historycznych w nicz to nie zmienia.

  208. Giez
    23 stycznia o godz. 13:50
    3 miliony mieszkań?
    Ja się wtedy nie kryłem w puszczy, tylko pilnie wpłacałem na książeczkę mieszkaniową. Z perspektywą otrzymania mieszkania za 20 lat (w 1979 roku).
    Nie odpowiedziałeś na moje pytanie, w jaki sposób Zachód zmusił Polskę do kredytów dewizowych, a potem bezczelnie jeszcze domagał się ich zwrotu, świnia jedna 🙄

  209. antoniuszy i kleopatr to na blogach polityki zatrzesienie;

  210. „Stawianie dobra narodu ponad prawem jest jawnym nawolywaniem do dyktatury”
    Oprę się na tym zdaniu, z naciskiem na słowo stawianie. Widać, że p. kruk ma małe doświadczenie życiowe. Ja napisom nie wierzę, od czasu, gdy mi drzazga weszła w czułe miejsce. Odporny jestem również, na różnorakie pokrzykiwania http://www.eioba.pl/a/3w2q/kariera-patryka-jakiego
    Gdy jacyś ludkowie (ja jestem pewny, że z namaszczenia FSB), wbrew kulturze i obyczajowości polskiej, podpisują się pod swoimi prymitywnymi wypocinami – Polak, prawdziwy Polak, to budują, w ten sposób znak równości – Polak = prymitywny cham. W polskiej kulturze, na miano patrioty trzeba sobie zasłużyć swoją postawą i określają to inni ludzie, bynajmniej nie koledzy z podwórka. W takim razie, samozwańcy, tacy jak Kukiz, Gowin czy tzw. środowiska patriotyczne, dewaluują patriotyzm. To jest stawianie narodu ponad? To jest niszczenie narodu.
    Kaczyzm służy Putinowi – robi dokładnie to, co hitlerowcy i „Ruskie” w czasie okupacji – niszczy naród polski. Spospolicili już Wawel, zdewaluowali polskość, patriotyzm, z bohaterstwa zrobili prezerwatywę, napluli na groby powstańców warszawskich, zelżyli kombatantów, zeszmacają barwy i symbole narodowe (marsz niepodległości, jak to sobie nazwali), zchamili język debaty publicznej, jeśli to można nazywać debatą, opluli wybitnych twórców kultury i wszystkich ludzi, którzy coś dla Polski zrobili, którzy coś sobą reprezentują. Różnica między hitleryzmem i sowiecką Rosją a kaczyzmem polega na tym, że ci ostatni, nie mogli swoich wrogów, czyli, szeroko rozumianej elity narodu, “drożdży narodu”, unicestwić fizycznie poprzez strzał w tył głowy, rozstrzelanie, wywózkę do KC-tu lub na Sybir, a jedynie niszczyli ich propagandowo metodami “gebelsowskimi”/bolszewickimi. Właściwie, PiS to takie zrzeszenie “gebelsów”.
    http://leszekm.blogspot.com/2015/10/kaczyzm-jak-hitleryzm-niszczy-narod.html

  211. dzisiaj golonka z okolicy szeged;

  212. No to Polityka zamienia sie w podrecznik dla skautow, albo pwazniej „survival guide.” Zupelny odlot, istnieje obawa, ze zamiast opozycji powstanie groteska.
    „Jak uchronic sie przed podsluchem”, „Jak przeciwstawic sie wladzy” – tytuly. Mysle, ze w Polityce dobrze sie bawia, zapewne niektorzy pamietaja czasy zakladania opornikow. Najbardziej podoba mi sie pkt 4. donos nawet za granice i 5. rob juz dzis liste zdrajcow (w odpowiednim momencie wykorzysta sie). Niektore punkty z swiata demokracji, ktore mozna bylo nauczac juz 25 lat jakos dotychczas tygodnika nie interesowaly
    Trzeba bylo przez tyle lat nie beltac sie sie w wlasnym ciepelku i wierzyc, ze wladza jest dana na zawsze (tak zreszta jak obecnie rzadzacy nie dostali wladzy na zawsze) i ze oprocz kostki bauma, pastelowych domkow z kutymi plotami sa ludzie, ktorzy nie zalapali sie na te slicznosci. A teraz „zdziwienie w trzech dziewiatkach”.

  213. Portal Strajk.eu o wizycie Rzecznika Praw obywatelskich w Poznaniu:

    „Adam Bodnar był w Wielkopolsce. Pokazał nową jakość działania RPO, godną uwagi i poparcia.

    Najpierw spotkał się z poznańskimi anarchistami, którzy razem z Wielkopolskim Stowarzyszeniem Lokatorów mają piękną kartę walki o ludzi eksmitowanych.

    RPO obiecał zajęcie się sprawą 330 pozwów, które władze Poznania skierowały do sądu o zwrot sumy, na którą składają się czynsze za bezumowne zamieszkiwanie w lokalu. Istota tego gangsterskiego chwytu polega na tym, że lokatorzy tych mieszkań otrzymali nakazy eksmisji, ale miasto nie zaproponowało im lokali socjalnych, do których mają prawo. Pozostali zatem w dotychczasowych mieszkaniach, wciąż nie płacąc czynszu, skoro ich na niego nie stać.
    (…)
    RPO wyraził uznanie dla anarchistów i WSL za ich działania na rzecz praw ludzi eksmitowanych.

    Adam Bodnar spotkał się także z metropolitą poznańskim abp Stanisławem Gądeckim, wiceprezydentem Poznania, by rozmawiać o bezdomności i imigrantach i narastającej atmosferze niechęci do obcych.

    – W Polsce doszedł do głosu chory nacjonalizm, który uważa, że szacunek dla kraju wyraża się w nienawiści do obcych. To ludzie, którzy zagubili swoją tożsamość. – powiedział abp Gądecki.
    (…)
    Rzecznik Praw Obywatelskich dr Adam Bodnar imponuje swoja aktywnością, otwarciem na nowe środowiska i gotowością pracy na rzecz ludzi wykluczonych. Strajk.eu będzie z życzliwością wspierał jego wysiłki na rzecz sprawiedliwości społecznej.

  214. GajowyM.
    23 stycznia o godz. 14:53

    Jakie są obecne perspektywy dwudziestolatka?
    Kredyt na 30 lat, wyjazd?
    Co jest lepszym rozwiązaniem?

    Demokracja liberalna stworzyła szatańską alternatywę.
    I sposób na zasysanie zasobów krajów słabo rozwiniętych.
    Zarówno tych ludzkich, kapitałowych, jak i surowcowych.
    A WSZYSCY na Zachodzie żyć nie mogą.
    Ktos na Peryferiach pozostać musi.
    Cżęść, szczególnie podłączona do rządów, będzie żyć w warunkach niczym nie odbiegających od standardów metropolii.
    Większość, klepać biedę.

    Taki model sprzedano sporej części świata, jako najbardziej optymalny.
    Dla jego propagatorów z Zachodu.
    Pana Sorosa, również……

    Kredyt nie jest nawet bronią obosieczną.
    Jest bronią samobójczą dla biorących, gdy nie ma się wpływu na przyszłe warunki spłaty.
    A te sa modyfikowane w zależności od potrzeb kredytodawców.
    Tych politycznych, również.
    Przedstawiani jako „dobrodzieje” tzw. inwestorzy, mają podobną mentalność jak handlarze heroiną.
    Uzależnić, a potem można eksploatować aż do śmierci klienta, wysysając wszystkie zasoby.

  215. Autor bloga proponuje dyskusję o prawie zapisanym i stosowanym , a blogowicze piszą o „Marysi co dała garbarzowi”, jak mówi dosadna ułańska piosenka?
    A całe zło, czyli klęska zachodu próbujacego uprawiać demokrację, mieści się w oddaniu władzy jurystom. Banksterzy – spekulanci tworzą prawo głosami opłacanych przez nich lobbystów , a demokracja krajów zachodu rozlatuje sie na na oczach dyskutujących Marysi.

  216. norte:
    strasznie wzruszajace, nawet abp?

  217. byk

    „nawet abp?”

    Też mnie to ubawiło.

  218. Czy faktem jest , ze najbardziej intensywna wymiana poglądów i spostrzeżeń odbywa sie poprzez przekazanie sobie znaku pokoju ?
    Jezeli jakakolwiek to moze ewent. bakterii . Wymiana bakterii ( przez przek s. zn pok.) o ile mnie pamiec nie zawodzi , bylo jednym z ‚postulatow’ uslyszanym na pewnym zebraniu trzydziesci (!?) kilka lat temu zaraz po pytaniu z sali dlaczego trzeba glosowac za poparciem strajku Solid.Rolniczej .. Odpowiedz ( przezemnie nie zapomniana ) byla m.w. „abysmy mieli co jesc ”
    Wymiana pogladow miala odbyc sie porzez uzasadnianie dlaczego ci co beda glosowali na nie – to zrobia . Skonczylo sie na pierwszym uzasadnieniu ktore brzmialo cos jak ;
    „Chetnie to uzasadnie jezeli ci co glosowali juz na tak , TEZ to uzasadnia ”
    To nie jest historia zmyslona ale fakt ..( moj ulubiony)

  219. maciek.g 10:08

    „Jaruzelski bez problemów mógł zarządzać Polską długie lata.”

    No prosze. Mogll ale nie chcial. Zupelnie odwrotnie niz jego agent, Bolek, ktory nie chcial ale musial. 🙂

  220. mag
    23 stycznia o godz. 14:14
    Czy wy chcecie powrotu Polski Platformy i PSL? Tych głupich, bezideowych, skorumpowanych cwaniaków, którzy stworzyli z kraju satelicką kolonię? O demokrację można zabiegać ale bez tych palantów solidarnościowych POPiS i kościoła.

  221. @tejot wydaje mi sie, ze od czytelnika wypisujacego swoj program zbawienia Polski bardziej smieszna jest Polityka ze swym podrecznikiem ‚jak przezyc”.
    A polecenie noszenie znaczka „zdrajca narodowy” to rzeczywiscie styl warszafki. To jednak niegdysiejsze oporniki ( czy oprocz mnie ktos je pamieta) spowodowane jednak nieco gorszymi okolicznosciami mialy klase.
    Mysle, ze KOD-y marza o jakiejs zawierusze z policja, aresztowaniach, a moze nawet czyms powazniejszym. To by dopiero byl naped, a tak to co? W tym zamordystycznym panstwie mozna se demonstrowac bezkarnie. Cholera, cos tu nie gra.

  222. Giez
    A kto mówi o powrocie PO-PSL? Jako czymś pożądanym? Raczysz żartować?
    Same cwaniaki dookoła. Nie wiadomo tylko, które bardziej niebezpieczne.
    Moim zdaniem najgorzej mieć do czynienia z mega cwanymi wariatami.
    A najwięcej wariatów w PIS. Chyba że myślisz o ich chytrym sojuszu z Putinem, by uwolnić Polskę z kajdan UE.
    Ale co w wrakiem, którego Putin za cholerę nie chce oddać?
    Dla „ministra wojny” od bezpieczeństwa, Macierewicza to znak, że można z Putinem „negocjować przyczyny katastrofy”.
    Widziałeś kiedyś większego idiotę, ba – wariata, na stanowisku ministra TAKIEGO resortu, bo ja nie.

  223. GajowyM 10:21

    „O, tak. Pamiętam tę strategię, jak się Zachód uganiał za Gierkiem i wciskał te dewizy, a Gierek bronił się jak mógł, wraz z całym Biurem Politycznym, ale nie dał rady i… wziął 🙁
    Czysty szantaż i podłe wmuszenie”

    Tak sie zastanawiam dlaczego PRL wraz z calym RWPG nie odpowiedzial ciosem za cios i nie zalal tego zgnilego Zachodu bronia wyniszczajacych kredytow w rublach transferowych a nastepnie nie dobil ich kolkiem osikowym w postaci ostrego embarga na dostawy wegla, kwasu siarkowego i „Polish Ham” w puszkach? 😉

  224. Giez 13:54,

    „Polscy najemnicy pomagają banderowcom w Donbasie.”

    Slyszalem takie stwierdzenia juz wielokrotnie. Jesli to prawda, to czy to sa niezalezni ochotnicy czy (tajne) oddzialy szkolone w Polsce? Pytam sie na serio, bo nie bylem w stanie z oddali ustalic z oddali jak jest a slysze takie stwierdzenia/oskarzenia co jakis czas. Mi.in., ze smierc gen. Petelickiego byla zwiazana z jego zbyt duza wiedza o szkoleniu na terenie Polski tajnych bojowek, ktore nastepnie byly nielegalnie przerzucane na Majdan do Kijowa.

  225. Gdyby tak sie zegzic i pojechac do Lake Louise albo Fraser Lake ? Tamtejszym niedzwiedziom idee , korupcja i znaki pokoju obce .

    – rozkład jazdy jest nieortodoksyjny – kilka godzin w te czy we wte nie robi nikomu większej różnicy, pasażerowie wsiadają dosłownie w polu (wcześniej dzwoniąc z informacją, gdzie będą stać), a konduktor przechadza się po wagonach pytając podróżnych czy ktoś nie ma ochoty na postój na papierosa lub małe zwiedzanie;
    http://podroze.gazeta.pl/galerie/1,148770,19519119,ten-ekspres-polarny-z-wagonem-ze-szklanym-dachem-wbija-w-fotel.html#MT

  226. Giez
    Chciałam jeszcze dodać, że bynajmniej nie zachwyca mnie „odnowa” leśnych dziadków z SLD w osobie nowego przewodniczącego, pana Czarzastego.
    Czy ta cała pieprzona niby lewica w ogóle nie ma ludzi poniżej pięćdziesiątki, nie mówiąc o pomysłach na tzw. lewicę, za którą nieudolnie robi radiomaryjny PIS?
    Nie tylko MY, ale i Ty masz przechlapane i nie tylko z powodu Platformy oraz PSL
    Upominam po raz 2084 nie używaj formuły Wy, gdy cokolwiek chcesz wyartykułować na blogu. My – NIE są „towarzysze”.

  227. wiesiek

    „A WSZYSCY na Zachodzie żyć nie mogą. Ktos na Peryferiach pozostać musi.”

    Wow!

  228. Cherubinek
    23 stycznia o godz. 18:06

    Jak zapewne zauważyłeś, te miliony ludzi z Peryferiów, walą drzwiami i oknami do lokalnych Centrów, lądując choćby w slumsach wielkich miast.
    Bo na prowincji jakoś ciężko przeżyć, takie warunki stworzyła tam neoliberalna doktryna i praktyka polityczna mocarstw gospodarczych.
    Zarobki i ceny maja byc niskie, by Metropolii żyło się dostatniej.

    Ten system jest jak błona osmotyczna, przepuszcza bogactwa tylko w jedną stronę, kumulując je niebotycznie w tej lepszej stronie świata, w górnym decylu.

    Cos będą chłopcy musieli z tym zrobić, bo zaczyna to grozić Centrum…

  229. @ Giez , 22 stycznia, godz.13:22
    Neoliberalny kapitalizm niszczy wszelkie wspolzawodnictwo by maksymalizowac zyski, dlatego Europe
    zalewaja setki tysiecy uciekinierow z afrykanskiej ,, zburzonej Warszawy”.
    Gra Monopoly powstala , zeby uzmyslowic ludziom do czego dazy kapitalizm Carnegie i Rockefellera- do przejecia wszystkiego !
    Gra zostala wymyslona przez postepowo myslaca KOBIETE Elizabeth Phillips, pochodzaca z rodziny przeciwnikow niewolnictwa,,w 1903, najpierw jako ,, Gra Kamienicznika”
    ( Landlord’s Game).Przydaloby sie rozprowadzic gre w Polsce z jej oryginalna nazwa.

  230. wiesiek

    „Cos będą chłopcy musieli z tym zrobić, bo zaczyna to grozić Centrum…”

    Kto/co to jest to „centrum”?

  231. Włodzimierz Czarzasty wygrał wybory na szefa SLD – partii coraz bardziej przypominajacej klub seniora albo uniwersytet trzeciego wieku.

    Nowemu przewodniczącemu można do rozmyslań polecić wywiad Haliny Retkowskiej z Krzysztofem Janikiem, niegdyś wpływowym, prominentnym politykiem lewicy z pokolenia Czarzastego.

    Wywiad nosi tytuł „Armani zamiast Marksa czyli anatomia upadku” i został zamieszcony na portalu Strajk.eu

    Fragment:

    „Halina Retkowska: … Jest rok 1997. Zaczyna się kongres SdRP. O przywództwo w partii walczą Leszek Miller i Wiesław Kaczmarek. Miller tak o tym opowiada: „Kaczmarek, przemawiając, wymienił wszystkie podstawowe wartości lewicowe, ale też zakończył w ten sposób: »Kiedy ja zostanę przewodniczącym partii i tutaj będziemy obradowali, to pod naszymi oknami« – wskazał w tym momencie na ulicę Rozbrat. »Będą stały zaparkowane dobre samochody przedstawicieli klasy średniej, którzy też będą w socjaldemokracji«. I sala zaczęła mu bić brawo. Pomyślałem: A więc tak to wygląda, to już nie jest tak, że my powinniśmy się jawić jako ludzie w zgrzebnych garniturkach. Może jest to już zapotrzebowanie na zmianę oblicza partii?”… Powalająco szczere wyznanie, prawda?

    Krzysztof Janik: Wiesiek nie był jedynym reprezentantem nurtu socjalliberalnego w naszej partii. Wielu ludzi dało się zauroczyć modnej wtedy w socjaldemokracjach europejskich koncepcji tzw. trzeciej drogi…

    Halina Retkowska: Raczej – dało się otumanić.

    Krzysztof Janik: Niech będzie otumanić. Dwa lata po naszym kongresie Blair i Schroder opublikowali słynny manifest socjaldemokratyczny „Europa: Trzecia Droga, Nowy Środek”. Główna teza tego dokumentu brzmiała mnie więcej tak: ponieważ upadają podziały klasowe, wielkie klasy społeczne się dywersyfikują i nie będzie już jednorodnej klasy wyborczej lewicy, trzeba zmienić bazę tej formacji i postawić na klasę średnią. To nawet miało sens. Schody się zaczynają, gdy zadamy pytanie, o którą klasę średnią chodzi? Ja postawiłbym, na przykład, na urzędników, funkcjonariuszy państwa. Jest to klasa bogatsza niż beneficjenci zasiłków społecznych, ale wcale nie taka zasobna. Daleko im do „wypasionych” samochodów. Cieszą się, gdy uda się im odłożyć trochę pieniędzy i stać się wiarygodnymi kredytobiorcami. Nie jest to więc na pewno taka klasa średnia, jaką sobie wyobrażał Wiesiek Kaczmarek.

    Halina Retkowska: Złośliwi komentowali, że politycy lewicy, z Millerem na czele, promując tę „trzecią drogę” sprawiali wrażenie, jakby przeczytali Blaire’a, nie zapoznając się wcześniej z całym kanonem – od Marksa, Engelsa i Lassalle’a, po Judta.

    Krzysztof Janik: Święta prawda niestety. U nas Marksa rzadko kto czyta, a Engelsa to już chyba nikt, chociaż moim zdaniem był znacznie lepszym analitykiem rzeczywistości społecznej niż Marks. Dzisiaj politycy nie myślą o tym, co się będzie działo za kilkanaście, czy kilkadziesiąt lat. Interesuje ich tylko to, co teraz. Maksymalna perspektywa to najbliższe wybory.”

    Całość wywiadu pod linkiem. Polecam bo ciekawy i samokrytyczny

    http://strajk.eu/armani-zamiast-marksa-czyli-anatomia-upadku/

  232. Bywalec 2
    23 stycznia o godz. 14:48
    Tylko, że trzeba umieć wyłowić te fakty z powodzi politycznej propagandy którą jesteśmy zalewani. Zobacz jak prawdziwie informowano nas w sprawie konfliktu na Ukrainie. Tak beznadziejnie prymitywnej propagandy nie robiono nawet za Bieruta. Ci co wygrali pokazują swoją wizję wydarzeń i wypinają piersi po medale , a ręce wyciągają po nagrody. Żeby poprawić sobie samopoczucie opluwają przeciwnika politycznego który przegrał. Faktem jest, że okrągły stół powołał rząd pod przywództwem Jaruzelskiego. Faktem jest, że pobita Solidarność była ciężko przestraszona i wietrzyła podstęp. (pisano że jak koleś zaczął chrapać to rzucili się do drzwi by ociekać , bo myśleli, że to odgłos „suk”). Poczytaj jak bali się, że Jaruzelski chce ich wykiwać. Na zachodzie oceniono spacyfikowanie Solidarności jako koniec nadziei na zmiany. Mój brat z żoną i moja mamą byli wtedy w Szwecji , bo stan wojenny zastał ich na promie tam płynących. Wiem jak tak oceniano sytuację . Nikt tam nie liczył na to co się parę lat później stało. Zachód swego wojska nie zaangażował by w działania w Polsce czy NRD. Ryzyko wojny nuklearnej skutecznie studziło takie pomysły.

  233. Quasimodo z Zoliborza powinien byc odsuniety od wladzy ,, dla dobra narodu ” przez mlode pokolenie pic
    tak jak tow. Wieslaw.

  234. Cherubinek
    23 stycznia o godz. 17:07
    Mimo, że wiem że kpisz to jednak trafiasz celnie. Jaruzelskiemu nie pasowała rola premiera , on czuł się przede wszystkim generałem i wojskowym. Wałęsa przeciwnie, aż się palił do rządzenia ( a zupełnie o tym nie miał pojęcia i zupełnie się na tym nie znał). To że został uznany za ikonę obalająca ustrój w Polsce i lidera przemian w europie wschodniej napompowało jego ego bardzo. Rządzenie go przerosło i tu sukcesów nie odniósł (wręcz sporo napsuł). Jako Prezydent też wypadł nie najlepiej. Nie jest to jednak człowiek głupi i szybko się uczy. Zarozumiałość to największa jego wada.
    Ma wiele trafnych ocen (przykład ocena Kaczyńskich, dla mnie 100% trafna). Ma też specyficzne i niespójne wypowiedzi tak jak ta którą zacytowałeś.
    Masz rację Wałęsa chciał rządzić długo , ale to się nie udało.

  235. tejot
    23 stycznia o godz. 18:42
    Jesteś tu na blogu jednym z nielicznych trzeźwo oceniających fakty.
    Mnie dziwi to, ze tak wielu blogowiczów zupełnie nie rozumie do czego dąży J. Kaczyński i czego można się spodziewać po jego działaniach.
    Przecież gdy poczytamy jego własne wypowiedzi zaczynając od tego co wyciągnęła z niego Torańska , po późniejsze wypowiedzi w sejmie i na łamach prawicowej prasy. Gdy do tego dodamy jego działania od początków nowego ustroju i jawne odsłonięcie się w 2005 r gdy przechwycił władzę. Dodamy do tego to co teraz głosi (choćby ten tekst który oceniasz), nie powinno być żadnych złudzeń gdzie ten „wódz” prowadzi.
    Nie chce używać słowa psychicznie chory , jednak w przypadku J. Kaczyńskiego taka ocena nie jest mylna (musiałem się zgodzić z taką oceną narciarza2)
    Nie chcę pisać, że on po tę władzę zmierza również po to by się mścić , bo choć to widoczne, jednak mogę się mylić.

  236. berlin; byle lotnisko tempelhof osiagnelo status obozu przejsciowego (planowana liczba mieszkancow siedem i pol tysiaca);
    wieden; austyjacy zadaja wykluczenia grecji z obszaru szengen;

  237. @Orteq
    Zwracam honor. Ostatnio czytam pobieżnie i Ciebie też tak przeczytałem. Pomieszał mi się Piłsudski z Jaruzelskim.
    Sorry, pardon i izwieniutsa
    Skruszony Lewy

  238. Cherubinek
    23 stycznia o godz. 18:39

    Centra przemysłowe świata, generujące miejsca pracy, sa powszechnie znane. Krajów PRZEMYSŁOWYCH i otwartych na imigrację wybranych grup ludzi z kwalifikacjami przydatnymi lokalnemu rynkowi pracy, jest niewiele.
    Najczęściej wędrujące nacje też wujek Google zna.
    Więc skąd takie dziwne pytanie?

    Większość populacji globu utrzymuje się z rolnictwa.
    Połowa z nich, to analfabeci.
    Kraje rolnicze- z wyjątkiem Chin- mają spory przyrost naturalny.
    Więc, kto nie maszeruje do miast, nie emigruje, ten ginie…..
    Jest nas ponad 7 miliardów, za kilka lat zaledwie, będzie osiem.
    A miejsc pracy nie przybywa.

  239. porta ottomanska szantazuje szeryfe; ona daje trzy miliardy, oni chca dziewiec, a jak nie, to wysla dodatkowy milion refugees w wieku poborowym, ktory juz podobno czeka (bo nie kazdego stac na transfer) ze spakowanymi plecakami i rychtuje smartfony;

  240. Mario Draghi, szef EBC, na zlocie w Davos:

    Uchodźcy są dla Europy wyzwaniem ale przede wszystkim wielką szansą
    – powiedział Mario Draghi na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos. W kryzysie imigracyjnym prezes EBC widzi sposób na pobudzenie wzrostu gospodarczego oraz pogłębienie współpracy między państwami członkowskimi UE.

    Istotnym czynnikiem stymulującym europejski wzrost będą zdaniem Mario Draghiego zwiększone wydatki, które rządy będą musiały ponieść w związku z kryzysem imigracyjnym.
    Zwiększenie wydatków rządowych i zadłużenia będzie potrzebne, aby stawić czoła kwestii uchodźców w Europie – powiedział prezes EBC. Jego zdaniem wydatki te będą wielkim projektem, który towarzyszył będzie Europie przez wiele lat. Zdaniem szefa EBC, kryzys imigracyjny będzie miał wpływ na europejską gospodarkę i społeczeństwo.

    – Nasze społeczeństwo się zmieni, choć nie wiemy, w którym kierunku podążą zmiany.
    Nie wiadomo też, jak długo potrwa przekucie tego wyzwania w szansę. Kluczowa jest determinacja i pewność, ponieważ ze względu na rozmiary wyzwania, strach może przeważyć – powiedział Draghi, odpowiadając na pytanie, czy uchodźcy mogą zagrozić europejskiej integracji. Prezes EBC stwierdził, że jest przekonany, że państwom członkowskim, mimo obecnych nieporozumień, uda się wypracować wspólny mechanizm stawiania czoła kwestii uchodźców.

    – Powodem mojej pewności jest nieuchronność tego zjawiska, co sprawi, że ludzie zrozumieją, że nie ma innego wyboru niż odważne stawienie czoła temu wyzwaniu. Brak kooperacji oznacza ignorowanie zjawiska, a to nie sprawi przecież, że ono zniknie – dodał.

    Wczoraj na konferencji prasowej Mario Draghi ogłosił również, że EBC w marcu może zrewidować swoją politykę. Słowa te interpretować można jako zapowiedź zwiększonego stymulowania europejskiej gospodarki poprzez rozszerzenie programu luzowania ilościowego, zwiększanie ilości pieniądza na rynku, lub cięcie stóp. Prezes EBC pochwalił Rezerwę Federalną USA za przeprowadzenie w grudniu pierwszej od 2006 r. podwyżki stóp procentowych. Zdaniem Mario Draghiego, operacja ta „została perfekcyjnie zakomunikowana i wykonana w sposób doskonały”. Jak dodał, rozjazd w polityce monetarnej między strefą euro i USA obrazuje „różną kondycję obu gospodarek” i „jeszcze przez pewien czas się utrzyma”. Według prezesa EBC, w strefie euro trwa obecnie umiarkowane, lecz stałe ożywienie gospodarcze. – Motorem ożywienia jest konsumpcja, a nie – jak poprzednio bywało – eksport.

    Źródła: Money.pl, PAP.

  241. O jednym takim, co odwraca kota ogonem

    W czyim interesie rewolucja Kaczyńskiego?
    Trzeba być ślepym, aby tego nie widzieć. Przede wszystkim w interesie kleru. Kościół polski jest zdecydowanie ludowy od czasów Wyszyńskiego i PRL. A jego interesem jest rząd dusz i cofnięcie obyczajowe i prawne kraju jak najdalej przed czasy Oświecenia. A już na pewno przed Sobór Watykański. Hierarchia kościelna w Polsce to integryści. Kaczyński odkrył kilkanaście lat temu, wbrew swoim początkowym instynktom politycznym, że to będzie wyśmienity klient dla jego rewolucji. Oczywiście kosztem liberalizmu, otwartości i europejskości Polski. Różni politycy zabiegali o poparcie kościoła na przestrzeni ćwierćwiecza III RP. Platforma starała się kościół udobruchać, za co nazwano ją PiS light – niby słusznie, ale niesprawiedliwie, bo co miała robić, gdy antykościelnych głosów wyborczych do „zagospodarowania” było tak niewiele.

    Drugim klientem Kaczyńskiego są wrogowie Okrągłego Stołu. A ci są przeciw „Michnikowszczyźnie”. W ogóle rewolucja Kaczyńskiego przebiega głównie w sferze „nabudowy”, idei, symboli, w dużym stopniu wbrew teorii marksizmu, bo w oderwaniu od bazy. Początkowo krytyka OS, dekomunizacja, lustracja i oczyszczenie ze złogów PRL było głównym, jeśli nie jedynym paliwem dla akcji politycznej Kaczyńskiego. I to się ciągnie, od Oleszewskiego do Mecierewicza, i łatwo wplata w propagandę kościelną. Wszak KK jest opoka polskości, redutą w walce z komunizmem, a ostanio z „gejropą” i „rozpustą” liberalnego świata.

    Nie można pominąć klientela związana z bazą. To są „wykluczeni” przez transformację i globalną gospodarkę, badź nią zagrożeni, w tym rolnicy, ich drobnorolne masy zamieszkują ścianę wschodnią i resztę PiSlandu (małop., świętokrz., mazow.). Do tego górnicy KWK do zamknięcia. Te grupy trzeba dotować, transferami socjalnymi o nich zadbać, kosztem reszty społeczeństwa (emerytów, nauczycieli, klientów służby zdrowia …). To są młodzi, niewątpliwe najbardziej dotknięci obroną gospodarki przed kryzysem 2008 roku.

    Czwartą grupa zainteresowaną w rewolucji Kaczyńskiego była niemała sfora obrastająca SKOKi i kluby GP – hybryda cienkiej bazy i rozbuchanej nadbudowy, także kibole, młodzi „wykluczeni” niechętni życiu w „rynkowym kieracie”.

    Można ciągnąć tę wyliczankę, ale powyższe grupy interesu PiS są najważniejsze. Nazwę ich homo PiScus. A naprzeciw nich stoją glanowani przez rewolucję Kaczyńskie ludzie niższego sortu, nazwę ich klasą bike and hummus -oczywiście zawężając, aczkolwiek znam KODowców w wieku geriatrycznym jeżdżacych na rowerze i na diecie, w której proteiny nie pochodzą z produktów zwierzęcych.

    To była, zdawać się może, ostatnia szansa na przeprowadzenie rewolucji Kaczyńskiego. Sprzyjał jej kryzys światowy ze strefą euro włącznie, rozpad ładu na Bliskim Wschodzie i fala imigracji, w jakimś stopniu napór Rosji i ruchy odśrodkowe w Unii Europejskiej. Ale w samej Polsce procesy pracują w przeciwną stronę. Obyczajowość się rozluźnia i wymaka Kościołowi, stopa życiowa i zadowolenie z niej się podnosi, kraj otwiera się na świat. Stąd siła spięcia, elektryzującego i burzowego. Tyle chyba widać?!

  242. Quasimodo szaleje :
    Zmuszanie lokatora do opuszczenia mieszkania stanowi przestępstwo. Grożą za nie nawet trzy lata więzienia. To skutek nowych przepisów, które obowiązują od 7 stycznia tego roku.
    Tak donosi dzisiejszy dziennik Rzesza ( dawniej rp.pl)

  243. Draghi braggie (20:02)

    Liderzy Europy, jej elity chcą ją podciągnąć do poziomu Australii, Kanady, Nowej Zelandii i USA, jako krajów immigracji. Nie wchodzę w szczegóły nt. jak to zrobić. Cel doraźny to pobudzenie gospodarki, długofalowy – zadbanie o wzrost ludności. Wszak ci ludzie pukają do bram, wystarczy ich wstawić w otwarty, liberalny model społeczny. To wcale nie jest mrzonka, idea z piekła rodem. Ale dla polskiej mentalności krajowej trudna do przyjęcia, o przetrawieniu nawet szkoda myśleć.

  244. wiesiek,
    „Centra przemysłowe świata, … sa powszechnie znane. Więc skąd takie dziwne pytanie?”

    Napisales poprzednio troche inaczej: „Cos będą chłopcy musieli z tym zrobić, bo zaczyna to grozić Centrum…” Sorry, ale wygladalo na to, ze mieles na mysli jakies centrum decyzyjne, chlopcow z centrum. Wiec sie chcialem dowiedziec konkretow. Tu mnie troche rozczarowales odpowiadajac, ze to tylko duze miasta i okregi przemyslowe na calym globie, co mi nie za bardzo wyglada na jakies skoordynowane centrum zla.

  245. zyta2003 myśli (17:23), że KOD-y marza o jakiejs zawierusze z policja, aresztowaniach, a moze nawet czyms powazniejszym.

    Zyta nie czyta haseł i komentarzy ze zrozumieniem. KOD protestuje przeciw zmianom ustroju w Polsce, przeciw usunięciu gwarantowanych w Konstytucji RP „checks and balances” i zmarginalizowaniu Trybunału Konstytucyjnego, przeciw monopolizacji mediów państwowych jako tuby propagandowej rządu PiS, przeciw projektowi prawa do inwigilacji obywateli w internecie i telefonii przez policję. W USA inwigilacje są dopuszczalne, bo to kraj walczący z terroryzmem. Ale w Polsce zagrożeniem może być tylko KOD. Czy Zyta chce wciągnąć KOD na listę organizacji terrorystycznych, obok AlKaidy, Hamasu i Hezbollah?

    Proszę Zytę o wyjaśnienie, co jest pozytywnego w obecnych działaniach rządu i prezydenta PiS, a co chce powstrzymać KOD protestując pokojowo? Proszę o rzeczową wypowiedź, bez zacietrzewienia, insynuacji i wydumanych oskarżeń.

  246. Ciężki los polityka – presja nie do zniesienia, deprawacja
    maciek.g
    23 stycznia o godz. 19:36

    Przecież gdy poczytamy jego własne wypowiedzi zaczynając od tego co wyciągnęła z niego Torańska , po późniejsze wypowiedzi w sejmie i na łamach prawicowej prasy. Gdy do tego dodamy jego działania od początków nowego ustroju i jawne odsłonięcie się w 2005 r gdy przechwycił władzę. Dodamy do tego to co teraz głosi (choćby ten tekst który oceniasz), nie powinno być żadnych złudzeń gdzie ten „wódz” prowadzi.
    Nie chce używać słowa psychicznie chory , jednak w przypadku J. Kaczyńskiego taka ocena nie jest mylna (musiałem się zgodzić z taką oceną narciarza2)

    Mój komentarz – moim zdaniem
    U polityków należy oceniać najpierw czyny, następnie słowa, a potem osobowość.

    Sądzę, że w przypadku oceny osobowości należy brać pod uwagę regułę mówiącą, że władza deprawuje, deformuje w pewien sposób podejście polityka do rzeczywistości, przejściowo – dopóki polityk jest u władzy najwyższej. Polityków u władzy dyktatorskiej deformuje na stałe.

    To co dla nas od dołu wydaje się zwyczajne, proste, dajace się sprowadzić do wydania zarządzenia, czy wyznaczenia kogoś by to załatwił, to samo na szczeblu najwyższym może wyglądać daleko inaczej. Przede wszystkim polityk stale się zderza się z innym światem niż nasz obywatelski, przeciętny, codzienny, z rzeczywistością rządzenia, czyli ze splotem różnych warunków, z których mało jest sprzyjających władzy, czynieniu przez nią dobra, rozwiązywaniu przez nią problemów szybko i trwale, styka się z konglomeratem różnych interesów politycznych, z zespołem oczekiwań społecznych, z uwarunkowaniami międzynarodowymi i to nie koniecznie w sensie nacisków, czy kondominialnych poleceń lecz w postaci problemów wynikających ze współpracy, wypełniania zawartych uzgodnień i umów.
    Polityk ma także do czynienia z gospodarką, finansami, ekonomią, czyli z tym od czego nie jest zwykle specjalistą i w czym musi w jakimś stopniu polegać na innych.

    W polityce prawie nie istnieją rozwiązania stuprocentowe. Polityk przystępując do podjęcia decyzji zawsze musi się kierować wyborem ryzyka, czyli oceniać jakie skutki mogą przynieść różne warianty rozwiązań we wszystkich sferach – w ekonomii, w interesach politycznych, społecznych i współpracy międzynarodowej.
    Żaden komputerowy program nie jest w stanie dostarczyć prawidłowych, stuprocentowych rozwiązań dla polityka wobec olbrzymiej ilości zmiennych, które występują przy podejmowaniu decyzji. Polityk skazany jest na metodę prób i błędów, na ułomną optymalizację decyzji dokonywaną na podstawie analizy przykładów z życia wziętych.

    Te wszystkie okoliczności wywierają potężną presję na polityka. Presja ta może być dla jednego zespołem bodźców zmuszających do efektywnego działania uzgodnieniowego w ramach prerogatyw, a u innego może wzbudzić ukryte żądze, zmodyfikować znacznie postępowanie zbliżając je do modelu autorytarnego.
    Polityk na niższym szczeblu może mieć ciągoty autorytarne, lecz nie ujawniają się one do końca, bo każdy polityk na niskim szczeblu jest w drodze do awansu i musi się pilnować, bowiem zwierzchników i konkurentów ma nadal, a podwładni po prostu wykonują, co im się każe. Wejście w najwyższy (najwęższy) krąg władzy zmienia znacznie sytuację polityka. Warunki deprawacji są intensywniejsze im na wyższym szczeblu władzy on jest.

    Ta deprawacja wyglądać może a z dala jak zmiana charakteru lub choroba. To co widzimy z dołu może nie być chorobą (w sensie skrajnego utrudnienia w funkcjonowaniu w społeczeństwie), może mieć pozory choroby – ujawnianie się zachowań nietypowych, autorytarnych, dyktatorskich, szaleńczo ambitnych, nierealistycznych.

    Wszystkie te przymiotniki zawierają w sobie skutki presji okoliczności, które na najwyższym szczeblu są najintensywniejsze oraz skutki braku równowagi – im wyżej, tym warunków ograniczających, hamujących polityka bezpośrednio jest coraz mniej. Polityk wyzwala się z pewnych krepujących go okowów i może myśleć o sobie jak o wyzwolicielu, skarbie narodowym, czy posłańcu niebios.

    Politycy o bardziej podatnym charakterze po prostu się modyfikują, ujawniają, intensyfikują pewne ukrywane dotąd cechy, uzyskawszy wolność decyzji podbudowują swoje ego i nieraz zamachy biorą na co się da.

    Tak wygląda obecna pozycja Prezesa, teoretycznie szeregowego posła na Sejm, praktycznie zarządcy partii i państwa. Najwyższy szczebel decyzyjny w państwie. Najwyższa presja w kierunku „deprawacji”.
    Pzdr, TJ

  247. Pierwszy komentarz Partii Razem o wyborze Czarzastego na szefa SLD – Jakub Baran:

    „W SLD bez zmian. Włodzimierz Czarzasty, godny następca Leszka Millera, będzie reprezentował przede wszystkim interesy betonu partyjnego, któremu zawdzięcza swoje zwycięstwo. Sojusz Lewicy Demokratycznej konsekwentnie trzyma się raz obranej drogi”

  248. Cherubinek
    23 stycznia o godz. 17:39
    Trochę nie tak. Zachód rzeczywiście uganiał za Gierkiem, ale tylko dlatego, że w swoich kasach miał nadmiar arabskich petrodolarów /do dziś je posiada/ z którymi nie miał co zrobić. Stosuje je natomiast jako skuteczna broń polityczna do podboju innych narodów. Pożyczkami i manipulacją finansami zniszczono wiele krajów świata. Nie tylko Polskę, która w sumie nieźle na tym wyszła. Zbudowano wiele fabryk i miliony mieszkań, jako trwały ślad epoki Gierka, którą wielu wspomina ciepło.

  249. Cherubinek
    23 stycznia o godz. 17:54
    W Donbasie Putin skutecznie trzyma buta w drzwiach agresorom amerykańskim. Otworzył ukraińską granicę na długości ponad 500 kilometrów i ta dziura będzie istnieć długie lata, do całkowitego zniszczenia banderowskiej Ukrainy. I dania po nosie jankesom. Ościenni i inni zainteresowani będą wyżywać się propagandowo wszelkimi sposobami. Polska jest dla Ukrainy strategicznym partnerem, w której szkolono bohaterów Majdanu i możliwe jest, że wysyła tam swoich najemników. Dla zarobku i dla treningu przyszłej wojny z Rosja.

  250. @Zyta, też się nad tym zastanawiam; szczególnie razi mnie emocjonalne rozdzieranie szat i ubolewanie że Polacy zostali wydutkani na stryszku. A tymczasem okazji do sprzeciwu, marszy czy partyzantki przeciw łamaniu przepisów Konstytucji RP w jednej tylko sprawie (światopoglądowej) było wiele:
    – 30 siepnia 1990r., Instrukcja MEN
    – 30 stycznia 1991r., Orzeczenie TK
    – 14 lipca 1993r., Orzeczenie TK
    – 13 lipca 2007r., nowelizacja Rozporządzenia MON
    – 2 grudnia 2009r., Orzeczenie TK
    -12 września 2013r., głosowanie Sejmowych Komisji Edukacji i Samorządu Terytorialnego
    Może coś pominęłam, ale tym gorzej dla przyzwalających. Niebawem Preambuła do Konstytucji może być wzbgacona słowami: „W imię Boga wszechmogącego…”, ciekawe czy będą protesty.

    @Muszynianka, teraz przeczytałam twój tekst, więc pozwole sobie dodać zwrot: – ” in my opinion”. Przy okazji, jak sądzisz czy w przytoczonych przeze mnie przykładach prawodawstwa w minionym 25-leciu obecny KOD doszukałby się jakichś nieprawidłowości?

  251. Draghi braggie 20:11

    Paralela z niestrawnoscia jest trafna. Zastanawia mnie jak EBC i tzw. Stara Unia bedzie tej dolegliwosci na wschodzie organizmu Unii przeciwdzialac. Czy bedzie to serwowanie emigrantow metoda „tuczenia gesi” czy tez zastosowane beda jakies bardziej wysublimowane instrumenty perswazji. No bo skoro, jak mowi Draghi, jest to process nieunikniony, to jakos beda musieli przeciez te nieuswiadomiona jeszcze koniecznosc wschodniej Europie uswiadomic.

  252. przepraszam, czytam od dołu w górę
    @Muszynianka: „..Kaczyński odkrył kilkanaście lat temu, wbrew swoim początkowym instynktom politycznym, że to będzie wyśmienity klient dla jego rewolucji…”
    Jesli prezes sie pod tym podpisuje, to jest plagiat. Wiele lat temu niespełniony aktor filmowy oglądając filmy o pielgrzymkach religijnych w Polsce doszedł do tej odkrywczej idei. I zrealizował ją, zgodnie ze scenariuszem, bo co jak co, ale kino to on miał obcykane.

  253. W moim przekonaniu, pan Draghi jest nieodrodnym i na wieczność już, wysokim funkcjonariuszem bankowym, ukształtowanym przez instytucję zdającą się mieć przemożny wpływ na wiele krajów. Która wydała wielu premierów, ministrów, członków rad finansowych, banków centralnych.
    Jak na małą w skali globu, zdołała desygnować na stanowiska decydentów w państwach narodowych, sporą nadreprezentatywną grupę.

    Banki zarabiają, gdy pożyczają, najlepiej rządom.
    Są to duże kwoty, więc i prowizje są sowite.
    Umiejętność wciągania krajów w spiralę zadłużenia, jest więc bardzo CENNA.

    Ścieżka proponowana przez pana Draghiego jest korzystna dla banków inwestycyjnych.
    Szczególnie mających na własność agencje ratingowe.
    Pieniądze podatników można łatwo przetransferować do skarbców.
    Cel jest szczytny- pomoc uchodźcom.
    Ile można na tym ZAROBIĆ?

    Może nawet, opłacało się zainwestować kilka miliardów na rozpętanie kryzysu, by uzyskać długofalowo kilkaset miliardów?
    Choć bardziej opłacalnym biznesem, byłoby wywołanie pełnowymiarowej wojny.
    Tam limitu zysków nie ma…..

  254. „Szanowny panie Antoni, nadużywanie niektórych określeń mające na celu nadawanie im znaczeń odbiegających od tego do czego przywykliśmy, jest zagraniem typowym dla prymitywnej propagandy komuszej.
    Miałem nadzieję, że tę lekcję już kiedyś – z dużą zgagą – przerobiliśmy.”

  255. Mam takie pytanie:
    Co KOD zamierza uzyskać poprzez te demonstracje?

  256. ”Liderzy Europy, jej elity chcą ją podciągnąć do poziomu Australii, Kanady, Nowej Zelandii i USA, jako krajów immigracji.”

    Rozumiem, że masz jakieś informacje jakoby idąc za przykładem swoich idoli – zamierzają demokratycznie wyrżnąć w pień mieszkańców rodowitych a wybranych egzemplarzy trzymać w rezerwatach demokratycznych. W sumie pomysł nie jest zły, o ile euro-biurokracja zaczyna od siebie i np. powiesi się na swoich euro-sznurowadłach lub wyskoczy ze swojego euro-okna.

  257. Tymczasem, niespecjalnie w naszych mediach nagłaśniana, odbyła się tura rozmów pana Xi z szefami krajów bliskowschodnich.
    Plon, to umowy i linie kredytowe na 600 miliardów $……

    Po cichu, bez rozgłosu, ani warunków politycznych, dokonuje sie inwazja chińskiego kapitału i inwestycji. Czy jest to kraj demokratyczny, teokracja, dyktatura, monarchia absolutna, nie jest istotne, o ile jest INTERES do zrobienia.
    Nam pozostaje się uczyć, że…..

    „Nie jest ważne czy kot jest czarny czy biały, ważne by łowił myszy”.

  258. Joanno, powiem o sobie. 2 tygodnie temu i dzisiaj pojechałam do Katowic (autobusem lub pociągiem, samochodu nie mam, a też z powodów zdrowotnych i zaawansowanego wieku nie mogłabym nim kierować) manifestować/ demonstrować jako jeden człowiek wiecej ludzi wyrażających sprzeciw temu, co obecna władza wyczynia. Co chcemy osiągnąć, jaki jest w tym cel. Krótko: kropla drąży skałę. Nie ma możliwości załatwienia jakichś spraw w sejmie, senacie, bo PIS samo, a często z poparciem Kukis 15 ma większość parlamentarną. Ja robię to co jest dla mnie możliwe. Pokazanie, że wielu obywateli sprzeciwia się autorytaryzmowi- czy to nie jest także droga do zastopowania rządów autorytarnych?

  259. @Muszynianka
    23 stycznia o godz. 20:11

    „Cel doraźny to pobudzenie gospodarki, długofalowy – zadbanie o wzrost ludności”.

    Czyżby?

    Co do „pobudzenia gospodarki”, to Wielki Filantrop powiedział niedawno wprost, że Europa powinna przyjmować milion imigrantów rocznie i wydawać na każdego z nich po 15 tysięcy euro, też rocznie, a ponieważ nie dysponuje takimi środkami, powinna je pożyczać. Od kogo, tego już Wielki Filantrop nie powiedział, ale można się domyślać, że od Wielkiego Filantropa. Ja się na filantropii nie znam, ale takie metody „pobudzania gospodarki” słabo do mnie przemawiają.

    Co do „wzrostu ludności”, to Europa jest obecnie na skraju przeludnienia. Wprawdzie w takich krajach jak Niemcy czy UK podobno brakuje rąk do pracy, ale za to u nas, czyli w Europie Wschodniej, populacja jest zbyt duża w stosunku do możliwości gospodarki. W Polsce mamy co najmniej kilkanaście procent ludzi zdolnych do pracy, którzy są zbędni, tj. gdyby ich nie było, reszcie żyłoby się lepiej. Niemcom wystarczyłby więc spokojnie transfer siły roboczej z Polski, Bułgarii czy Rumunii, nie mówiąc o Ukrainie. Z drugiej strony od kilku lat słyszę, że w Niemczech żyje się coraz gorzej, zarobki spadają, a młodym (rodowitym Niemcom) coraz trudniej jest znaleźć stałą pracę, więc nie wiem, jak to jest z tym brakiem siły roboczej.

    Niezależnie od sytuacji ekonomicznej trzeba też pamiętać, że milion imigrantów z krajów arabskich to NIE to samo, co milion z Ukrainy, Wietnamu czy Indii. Poraża mnie głupota tzw. lewicy, która zawsze wymachiwała hasłami świeckiego państwa, emancypacji kobiet czy praw homoseksualistów, ale nie widzi nic groźnego w kulturze, która te wartości uważa za największe zło.

    Na przykład podczas dyskusji o konwencji antyprzemocowej pani Środa kłóciła się z biskupami, że religia i tradycja przyczynia się do przemocy w rodzinie. Po wypadkach w Kolonii, które były podręcznikowym przykładem przemocy wobec kobiet na podłożu kulturowo-religijnym, ta sama pani Środa tłumaczyła, że tu nie chodzi o żadną religię, bo mężczyźni już tak mają, że lubią sobie pomacać, a nawet pogwałcić.

    Jeśli tzw. opozycja demokratyczna, włącznie ze skądinąd rozsądnym Petru, będzie dalej przekonywać, że arabscy imigranci to błogosławieństwo, PiS może spokojnie robić nawet największe głupstwa. I tak będzie wygrywać.

  260. ” Niemcom wystarczyłby więc spokojnie transfer siły roboczej z Polski, Bułgarii czy Rumunii, nie mówiąc o Ukrainie.”
    W Hiszpanii połowa młodzieży jest bez roboty. W Grecji to samo. Zwykłe kłamstwa z tym ”brakiem siły roboczej”.

  261. tejot
    23 stycznia o godz. 20:38
    Masz sporo racji, że zawód polityka jest bardzo stresujący i nie każdy na polityka się nadaje (i to z wielu powodów i nie tylko, że musi być odporny psychicznie).
    Polityk oczywiście obraca się w specyficznym środowisku , ale jak chce być rzeczywiście dobry, to musi odnosić się do rzeczywistości i słuchać co się w kraju dzieje i starać się uczestniczyć w normalnym życiu.
    Polityk dla którego celem staje się polityka jest człowiekiem uzależnionym , a więc w pewnym sensie chorym. Polityk który zaczyna wierzyć w swoje polityczne kłamstwa, sam siebie w wpędza w nierealny świat i nic dziwnego, że ocenia się go jako osobę psychicznie chorą .
    Mam zapisy z wystąpień Kaczyńskiego i widać wyraźnie postępująca chorobę psychiczną ,- on wygląda, że na prawdę zaczyna wierzyć w to co mówi. Co prawda odnośnie ostatniego wystąpienia w Trwam te jego słowa są zupełnie rozbieżne ze składem osobowym jego partii , gdzie wiele wysokich i istotnych stanowisk powierza właśnie byłym członkom partii i to bynajmniej nie szeregowym. On na to ma wytłumaczenie są dobrzy i źli członkowie PZPR . Ci dobrzy popierają jego i z nim współdziałają, wszyscy którzy tego nie robią są źli i należny ich zniszczyć. czyli ma bardzo prosty i jasny światopogląd kto nie ze mną, ten przeciw mnie.
    Podział na czarne i białe świadczy o wielkiej ograniczoności człowieka.
    Polityk który forsuje taki model nie ma żadnej szansy na sukces.
    Widziałem wielokrotnie jak Kaczyński tracił panowanie nad sobą i wykrzykiwał (do Tuska z trybuny sejmowej krzyczał „jeżeli myślicie że zdobędziecie władzę to się mylicie”)
    Powtarzane przez niego bez przerwy słowa o układach i tajnych związkach też dobrze nie świadczą o jego myśleniu. On wszędzie widzi spiski i tajne knowania, a to już oznaka paranoi.
    Kaczyński nic by nie zwojował w polityce gdyby nie uzyskał poparcie KK którego wierchuszka uwierzyła w jego kłamstwa , ze będzie realizował politykę kościoła (czyli zrobi państwo wyznaniowe)
    Właśnie z tej przyczyny tak wsparli PiS kładąc na szali cały swój autorytet nie wahając się wspierać wszystkich kłamstw PiS. Sądzę, że teraz już nie mają takiej pewności czy dobrze zrobili , ale nie widzą partii na którą mogli by przenieść swe poparcie.
    Właśnie ta armia fanatycznych wyznawców KK jest główną siła jego partii. Dlatego Kaczyński jest tak niebezpieczny.
    Znam ludzi Kościoła i niestety mimo, że maja szkoły wyższe , mają klapki na oczach i zupełnie nie analizują polityki biskupów, oni im wierzą bo to dla nich autorytety. To ta skorupka co za młodu nasiąkła.

  262. Pewnym przykładem tego co czeka Europę, jest Japonia.
    Kraj o wysokiej stopie życiowej, niskim bezrobociu, braku imigrantów, od dwóch dziesięcioleci tkwi w stagnacji- według opinii niektórych szkół ekonomicznych.
    Bo jego PKB NIE ROŚNIE!!!

    Założenie że musi sie rosnąć za wszelka cenę, nie można zyć na wysokim poziomie, to jakaś obsesja, która zapanowała na świecie.

    Była kiedyś może jakaś inna, stabilnego wzrostu zamożności i jakości życia. Ale, padła pod ciosami maksymalizacji konsumpcji.
    Planetę jak na razie mamy jedną….
    A te najbardziej rozwinięte kraje, kiedyś dług tym mniej rozwiniętym powinny zacząć spłacać. Ten nasz rozwój, to głównie na ich koszt.

  263. Pan Kaczyński założył sobie, że przyjdzie do historii.
    Jak go przyszli historycy ocenią, trudno dziś powiedzieć.
    Albo jako nieudacznika, albo jako męża opatrznościowego które ciężkie czasy miały na podorędziu w stosownej chwili.

    Czy uda mu sie skonstruować państwo bardziej socjalne, przyjazne ludziom, czy tez powstanie demokratura z wszelkimi jej wadami?
    Pożyjemy, zobaczymy……
    Jak na razie, za wcześnie na sensowne oceny.

  264. remm
    23 stycznia o godz. 23:09
    Imigranci to temat bardzo trudny. Polska weszła do UE i niestety z tego powodu ten temat Polskę tez dotyka i muszą go politycy rozsądnie rozwiązywać. Jak sam zauważyłeś Polska nie ma niedoboru rąk do pracy (na razie) , choć Polscy z chęcią korzystają z pracy przyjeżdżających masowo Ukraińców. Stare kraje UNI maja od dawno problem z brakiem rąk do pracy i przykładowo taka Szwecja od dłuższego czasu przyjmuje wielu ludzi z Afryki i Azji.
    Politycy europejscy nie spodziewali się tak licznej emigracji zarobkowej i początkowo oceniane przez nich pozytywnie zjawisko stało się poważnym problemem. Polska musi tu wykazać rozsądek polityczny i nie mówić nie w sprawie uchodźców , ale starać się o to by przyjąć ich jak najmniej. Świetnie politycznie rozegrali to Słowacy – stwierdzili ze nie są w stanie zapewnić imigrantom właściwych warunków i mimo że nie mają nic przeciw przyjęciu , przyjąć ich nie mogą.
    Na dokładkę w UNI zorientowano się, że ci co imigrują są zupełnie nie wykształceni lub żle wykształceni i mało przydatni jako pracownicy.
    Zupełnie czym innym są imigracyjny z europy wschodniej , bo większość to fachowcy. Petru na razie gada pod Unię i przeciw PiS które broni się przed przyjęciem uchodźców, a i tak bedzie musiało iluś tam przyjąc. Petru sonduje ile Unia dawała by pieniędzy na każdego imigranta i ocenia, że na pewno ta emigracja nie będzie liczna, bo już obecnie Syryjczycy nie chcą jechać do Polski , a jeżeli przyjeżdżają to jak najszybciej chcą znaleźć w europie zachodniej.
    Szybko zwieją z Polski
    Na razie to gadanie polityczne , bo za cztery lata to ten problem już zostanie rozwiązany.
    E tej chwili mógłby sobie to darować bo większość Polaków nie chce tej imigracji.

  265. wiesiek59
    23 stycznia o godz. 23:55
    W duchy wierzysz? po co pisać coś co nie ma prawie zerową szanse na realizację.

  266. „Co KOD zamierza uzyskać?” – pyta Ewa-Joanna o 21:44.

    Zgaduję, że jest to pytanie wprost od osoby niezorientowanej, a nie podchwytliwość jakaś.

    Otóż KOD protestuje przeciw zmianom ustroju w Polsce, przeciw usunięciu gwarantowanych w Konstytucji RP „checks and balances” i zmarginalizowaniu Trybunału Konstytucyjnego, przeciw monopolizacji mediów państwowych jako tuby propagandowej rządu PiS, przeciw projektowi prawa do inwigilacji obywateli w internecie i telefonii przez policję.

    Czyli KOD chce uwzględnienia poprawek do ustaw, które to poprawki chciałaby opozycja wnieść, ale PiS je ignoruje. Są to poprawki, na których obywatelom bardzo zależy, jak i na praworządności, pluralizmie, wolności i demokracji.
    KOD = Komitet Obrony Demokracji.

  267. @Szarlo – 23 stycznia o godz. 22:30
    Dziękuję za odpowiedź. Piszesz: Nie ma możliwości załatwienia jakichś spraw w sejmie, senacie, bo PIS samo, a często z poparciem Kukis 15 ma większość parlamentarną. Ja robię to co jest dla mnie możliwe. Pokazanie, że wielu obywateli sprzeciwia się autorytaryzmowi- czy to nie jest także droga do zastopowania rządów autorytarnych?
    Droga do zastopowania autorytaryzmu, to to nie jest, ale rzeczywiście robić coś trzeba i dobrze, że się coś robi. Ale czy wiesz KTO będzie beneficjentem tego sprzeciwu? Kto został beneficjentem wielkiego sprzeciwu lat 80tych ubiegłego wieku? Czy na pewno ci co się sprzeciwiali?

  268. remm, Indoora prawdziwy

    Oto tajemnica pracy dla uchodzców.

    W grudniu ubiegłego roku niemiecka ministra pracy poinformowała, że jej resort pracuje nad specjalnym programem praca dla uchodzców.

    Program ma się nazywać „ein-euro-job” czyli praca za euro na godzinę.

    Równocześnie dodała, że trwają prace koncepcyjne nad podwyższeniem niemieckiej minimalnej stawki godzinowej ponad 8,5 euro bo „za stawkę 8,50 euro za godzinę rzeczywiście nie sposób jest przeżyć w Niemczech”.

  269. @Muszynianka
    24 stycznia o godz. 0:02
    To może lepiej nie zgaduj, bo pytanie było podchwytliwe.

  270. Indoor prawdziwy

    Przepraszam za literówkę w nicku

  271. „Polska nie ma niedoboru rąk do pracy”

    Ta teza jest prawdziwa – mniej więcej – w połowie. W Polsce pracuje prawie milion Ukraińców. Z kolei w wielu zawodach brakuje pracowników.

    Polskim problemem jest ograniczona mobilność pracowników, szczególnie w sytuacji dalszych zmian struktury gospodarki na znaczną skalę, tworzenia nowych firm, inwestowania, poszukiwania rynków zbytu, innowacji produktowej i procesów wytwarzania. Nota bene narzeka się na niską innowacyjność. Hamuje ją ta niska mobilność pracowników. Dotychczas hamowało ją wysokie bezrobocie, bo po co przedsiębiorca ma wprowadzać wydajne, innowacyjne metody wytwarzania, gdy ma tanią siłę roboczą. Ale ta taniość się kończy, bo praktycznie bezrobocie znika, pomijając tzw. bezrobocie strukturalne.

    Proszę poguglować i zapoznać się z użytymi przeze mnie terminami zanim rzucie się we mnie argumentem z glana, że to jest opowiastka z pozycji neoliberalnych.

  272. Cel długofalowy – zadbanie o wzrost ludności

    W tym zawiera sę także zmiana struktury demograficznej, a dokładniej – odmłodzenie starzejących się społeczeństw Europy. Aby na jednego szwabskiego czy holenderskiego emeryta nie pracowały 2-3 osoby lecz pięc lub więcej.

    Mądry Jasio liczy oczywiście doraźny efekt, powiedzmy miesiąc, góra trzy na przód. Oczywiście w gospodarce są miejsca pracy o wymagające różnych kwalifikacji, z różnymi wskaźnikami wydajnościach, o różnych płacach. Jeśli w jakimś kraju (Szwecja) płac minimalna jest wysoka, to prace mniej płatne są po prostu usuwane z gospodarki. Nie ma czyścibutów, są automaty do czyszczenia butów. Nie ma sprzątaczek, są operatorki maszyn sprzątających pięc razy szybciej. Gospodarka niemiecka ma niższą płacę minimalną niż szwedzka i jest w stanie natychmiast wchłonąć napływających imigrantów, a nie pakować ich na „welfare” (zapomogę). Z czasem, nabywają oni kwalifikacji, w tym językowych i zaczynają zarabiać więcej. Każda normalna imigrantka w normalny imigranckim kraju przechodziła te stopnie „kariery”, aby po 2-4 latach dojść do poziomu krajowego z kwalifikacjami, wydajnością i płacą.

  273. Muszynianka
    24 stycznia o godz. 0:12

    Linie kredytowe dla polskich firm są trudno dostępne i oprocentowane wyżej, niż dla zachodnich.
    Załatwia to możliwości konkurowania na równych prawach.
    Innowacyjność również.
    Choćby z tego względu trzeba coś zmienić.

    Ingerencja Państwa, jakiś new deal, jest jedyną szansą.

    Parę dni temu ciekawa dyskusja na temat polskich transportowców.
    Jeżdżą na tych samych ciągnikach, tych samych trasach.
    Zarabiają 2-3 krotnie mniej.
    Dzięki konstrukcji polskich przepisów podatkowych- między innymi.
    Nikt nie ma odwagi ruszyć tego…g…. nawarstwionego latami, a produkowanego na tony przez legislatorów.
    System prawny jest do napisania od nowa.
    Tylko odważnych brak.

    Inwestycje i innowacje zależą głównie od tego.

  274. Z czasem, nabywają oni kwalifikacji, w tym językowych i zaczynają zarabiać więcej. Każda normalna imigrantka w normalny imigranckim kraju przechodziła te stopnie „kariery”, aby po 2-4 latach dojść do poziomu krajowego z kwalifikacjami, wydajnością i płacą.
    ===========

    To zdanie jest kompletnie błędne.
    Jest to niemożliwe z przyczyn KULTUROWYCH, po prostu.
    Cameron przeznaczył ostatnio kilkadziesiąt milionów funtów na nauke języka dla imigrantek. Jeżeli nie opanują w ciągu 2.5 roku, zostaną wydalone.
    Muzułmanki na ogół NIE PRACUJĄ, a nie znając języka, nie asymilują się. Szczególnie te z niskich klas społecznych.

  275. A ostatni ponad 1,646,500 i licznik bije dalej.

  276. Bar Norte 0:05,

    No wlasnie. Tutaj nazywaja to „connecting dots”. Przeciez TTIP nie mialby zadnego sensu bez uprzedniego zapewnienia doplywu swiezej, malo wymagajacej a przede wszystkim taniej sily roboczej.

  277. Giez 20:54,

    „Pożyczkami i manipulacją finansami zniszczono wiele krajów świata. Nie tylko Polskę, która w sumie nieźle na tym wyszła. Zbudowano wiele fabryk i miliony mieszkań, jako trwały ślad epoki Gierka, którą wielu wspomina ciepło.”

    Wprawdzie nie wiem czy uwazasz, ze Polske „pozyczkami i manipulacja finansami zniszczono” czy tez „niezle na tym wyszla”, ale dekada lat 70-tych to byl fun, prawdopodobnie najwiekszy jaki Polska miala od wyzwolenia w 1918 roku. Co prawda troche na kredyt ale przeciez z dzisiejszej perspektywy to byly niewinne „peanuts”. Gierek mial dobre intencje ale jednak pogodzenie zachodnich technologii i co wazne kosztu ich kredytowania z nieco sowieckim modelem gospodarki bylo nie do pogodzenia na dluzsza mete. Poza tym Gierek byl jednak naiwny i staromodnie oraz zupelnie niepotrzebnie zamierzal te kredyty w pelni splacic co w koncu zaczelo pograzac gospodarke zanim zdazyla osiagnnac stopien wydajnosci wspolmierny z obciazeniem kredytowym. Te dwie krzywe sie nigdy nie przeciely i w konsekwencji w drugiej polowie lat 70-tych zaczal sie odlot.

  278. Co roku Kanada przyjmuje 280 000 (dwiescie osiemdziesiat tysiecy) imigrantow rocznie, nie moge wiec pojac ze w kraju gdzie 95% obywateli miluje blizniego swego 5 000 (piec tysiecy) imigrantow moze stanowic problem. Jaka religie wyznaja ci ludzie?
    Jeden i drugi kraj licza ok.38 milionow ludzi.

  279. ”…nie moge wiec pojac ze w kraju …”
    Według mnie nie masz po co nawet sobie główki łamać. Nie masz szans pojąć, ale życzę powodzenia, byle się nie przemęczyć w tym myśleniu.

  280. karo 131
    ,Co roku Kanada przyjmuje 280 000 (dwiescie osiemdziesiat tysiecy) imigrantow rocznie, nie moge wiec pojac ze w kraju gdzie 95% obywateli miluje blizniego swego 5 000 (piec tysiecy) imigrantow moze stanowic problem. Jaka religie wyznaja ci ludzie?
    Jeden i drugi kraj licza ok.38 milionow ludzi.,
    Znaczna czesc to tzw. laczenie rodzin, czesc to ludzie wyselekcjonowani pod katem zawodowym, a nie przypadkowy kontyngent ludzki pod tytulem uchodzcy, liczacy na milosierdzie gminy. Spoleczenstwo kanadyjskie jest zroznicowane etnicznie i wchloniecie nowych emigrantow nie jest dla niego szokiem.
    Co wielu rodowitych Kanadyjczykow sadzi o emigrantach: zostawic ich tam, skad przychodza, chociaz publicznie kazdy obawia sie na ten temat wypowiadac. Monolit humanitarny jest fikcja.

  281. Muszynianka:
    ,Każda normalna imigrantka w normalny imigranckim kraju przechodziła te stopnie „kariery”, aby po 2-4 latach dojść do poziomu krajowego z kwalifikacjami, wydajnością i płacą.,
    W jakim to kraju rozgrywa sie ta bajka. Na Bergamutach, chyba.
    Znam ludzi, ktorzy maja wyksztalcenie, jezyk etc. i wciaz chodza z naklejka emigrant, czyli ktos przeznaczony do prac nizszych.

  282. Ewa-Joanna (0:04)

    „Ale czy wiesz KTO będzie beneficjentem tego sprzeciwu? Kto został beneficjentem wielkiego sprzeciwu lat 80tych ubiegłego wieku? Czy na pewno ci co się sprzeciwiali?”

    No wiesz. To oni sie sprzeciwiali dla jakichs benefitow? Jej bohu nie wiedzialem. A zeby to kaczki.

    Oni, ci styropianowcy, wszyscy mowili, jak jeden monz, ze to ichnie poswiecenie bylo , w calosci, dla Etosu . I to stad, z tego poswiecenia sie styropianu dla Etosu, miala wynikac ta ogromna niesprawiedliwosc SW Generala. Wprowadzajacego Stan Wojenny przeciwko czystym ideowcom.

    Ty zas, E-J, ukazujesz, ze General po prostu probowal zapobiec prywacie przyszlych beneficjentow, zawlaszczajacych osiongniecia 45-letniego zwyciestwa rewolucji pn. „Proletariusze, i inne nieudaczniki, lonczcie siem!”

    Zes to ty musialas odkryc to podwojne dno styropianowe. Naprawde. Teraz nie bede mogl zasnac jeszcze dluzej niz normalnie

  283. Ktos to podsunal wczesniej. Nie wiem tylko na jakim blogowisku

    https://www.youtube.com/watch?v=Cx0Nctej8rQ

  284. @Orteq
    pieprzysz waść za przeproszeniem. I po co?

  285. PA2155 (7:58)

    „Co wielu rodowitych Kanadyjczykow sadzi o emigrantach: zostawic ich tam, skad przychodza, chociaz publicznie kazdy obawia sie na ten temat wypowiadac. Monolit humanitarny jest fikcja.”

    Lzesz wasc jak burek pospolity. Nie ma zadnej fikcji. Uciekinierow wojennych, z roznych czesci swiata, Kanada przyjmowala, solidarnie i odpowiedzialnie, zawsze wtedy gdy TEGO OD NIEJ OCZEKIWANO.

    Rozwiazanie Kaczo-Indoorowe: ,zostawic imigrantow tam, skad przychodza’, jako rozwiazanie impasu z milionami uciekinierow z terenow objetych wojnami PNAC*), niczego nie rozwiazuje

    A idzciez wy sie utopcie. Samobojcy niskich temperatur wody w zimie.

    PS. E-J. Czy vice versa cos ci wyjasni?

  286. Mopja ogolna refleksja z dyskusji jest stala obecnosc pan (Szarlo, NeferNefer, mag)- naiwnych entuzjastek demokracji, jako terminu ogolnego, luzno zdefiniowanego. Trudno te demokracje zdefiniowac w konkretach, stad demonstruje sie przeciwko czemus, zamiast okreslic, co ona znaczy. Dlatego chetnie one wyrazaja swoje poglady na temat, chociaz to troche w stylu imienin u cioci. Lubie to wrzace i bulgocace oburzenie tych pan.

  287. Ewa-Joanna
    Brak jakiegokolwiek protestu przeciw ewidentnemu bezprawiu partii która wygrała wybory tak, że sejm i senat nic nie może jest ważny , pokazuje brak zgody obywateli na takie metody rządzenia.
    Brak oporu rozzuchwala. Bez tego ruchu wielu posłów z PiS mogło by oceniać, że „ciemny lud” wszystko kupi i nie ma się czego obawiać.
    Da mu się jakieś ochłapy i następne wybory mamy w kieszeni.
    Takie działanie powoduje, że wśród PiS rosną obawy czy aby nie zrażą ludzi tak , że wygrana w 2019 będzie niemożliwa. Wielu pamięta 2007r i stratę władzy oraz następne 8 lat bezskutecznego po nią sięgania. To może spowodować, że PiS popsuje mniej, i mniejszej liczbie ludzi zaszkodzi.
    Myślenie, że to nie ma wpływu jest biedne.
    Właśnie te masowe sprzeciwy ułatwiają opór ludziom które PiS chce całkiem sobie podporządkować – miedzy innymi sądy i prokuraturę.
    Tam tez myśli się o przyszłości. Czy warto zeszmacić się by lepiej było przez 4 lata? to pytanie dla wielu funkcjonariuszy jest bardzo istotne. KOD plus Unia i zła prasa zachodu ma silny wpływ. Pewność siebie członków tej zbieraniny mocno maleje.

  288. Orteq:
    Lzesz wasc jak burek pospolity”
    Ty o stanowisku panstwowym, vczy o glosie ludu.
    Mam kilku rodowitych Kanadyjczykow w pracy, ktorzy twierdza, ze emigranci zabijaja miejsca pracy i place.
    Moze warto sobie poczytac opinie na blogach CBC News. Polecam.

  289. maciek.g
    24 stycznia o godz. 0:01

    Kot ma łowić myszy!!!
    Jeżeli nie będzie łowił, zdechnie z głodu, bo suweren nie dostarczy karmy.

    Jeżeli Morawieckiemu uda się dokonać cudów, przejdzie do historii tak jak Kwiatkowski czy Balcerowicz. Jeżeli nie, cała formacja zniknie z horyzontu zdarzeń.

  290. *)PNAC
    http://www.oldamericancentury.org/pnac.htm
    Who has benefited from all of this at the expense of over a thousand US soldiers lives and tens of thousands of Iraqi civilian lives? The very arms and energy industries that funded the PNAC:
    · Halliburton, once headed by Vice President Dick Cheney
    · Bechtel, once headed by Secretary of Defense Donald Rumsfeld
    · Trireme, a defense company started by Deputy Secretary of Defense, Richard Perle shortly before the invasion

    And finally, one last question:
    Where did the first oil tanker to leave Iraq after the invasion go?
    Answer: Texas

  291. karo131; 4:10.

    Wiem o co ci chodzi wiec wyjasniam,nie mam nic przeciwko przyjmowaniu
    emigrantow,ale kraje ktore to robia musza wprowadzic prawo jakie
    obowiazuje w Rosji wtedy broblem zniknie.
    Putin powiedzial wprost a kazdy Rosjanin to wie i popiera ze,Rosja nie
    potrzebuje emigrantow to emigranci potrzebuja Rosji a jak juz sie w niej
    znajda maja przestrzegac rosyjskiego prawa i szanowac Rosyjska kulture
    a jak sie nie podoba to wyp…..lac skad przybyli a jak tego nie chca
    zrozumiec to pala trzeba im to wyperswadowac.
    Nie moze tak byc ze szmaciane glowy i obrosniete brody zabronia
    nam wodki piwa i golonki na to pozwolenia nigdy nie bedzie,durny zachod
    jak chce gnic niech gnije na swoj wlasny rachonek.
    Nie umiejesz nauczym nie choczesz zmusim, albo wypi..alac,frajerzy
    w Rosji umarli,panimali daragije druzja.

  292. E-J (8:21)

    Znowu vice versa

  293. „Nie moze tak byc ze szmaciane glowy i obrosniete brody zabronia nam wodki piwa i golonki na to pozwolenia nigdy nie bedzie,durny zachod jak chce gnic niech gnije na swoj wlasny rachonek. Nie umiejesz nauczym nie choczesz zmusim, albo wypi..alac,frajerzy w Rosji umarli, panimali daragije druzja.”

    Noo. Dzieki, Ted(ziu)

  294. Bar Norte
    Te 1€ jobs , to nie jest wynalazek nowy w Niemczech. W podobny sposób starano się zintegrować na rynku pracy bezrobotnych z byłej NRD , po zjednoczeniu Niemiec i upadku wschodniego przemysłu. Te 1 € job miały na celu mobilizację bezrobotnych, z tego 1€ oczywiście nikt nie musiał żyć i otrzymywał dodatkowe zasiłki, a wykoncypowane były w ten sposób , że nie miały zastępować miejsc pracy na tak zwanym pierwszym, właściwym rynku pracy.
    W Szwecji istnieją badania statystyczne, o czym tu zresztą już pisałem, mówiące że przeciętna długość przygotowania emigranta do ichniejszego rynku pracy wynosi 7 lat. W Niemczech będzie ten okres prawdopodobnie nieco krótszy, tak więc emigracja jest jednak w obu krajach długofalową inwestycją społeczną , wymagającą wielu narzędzi.
    W Niemczech u władzy znajdują się chadecy i socjaldemokraci , ci ostatni stawiają także ministra pracy i nie wierzę , że w ich interesie leży destabilizacja rynku pracy. Emigracja cieszy się coraz mniejszą popularnością w Niemczech, miałaby się przyczynić do powstania niewolniczych stosunków pracy ( 1€job) dla kogokolwiek w tym kraju, jak tobie się to chyba wydaje , to byłby to koniec tych wielkich parti.

  295. Zamiast homilii o obronie dup. /fragment/
    „Jednak różnice pomiędzy mechaniką ruchów napędzanych przez retorykę prawicy, a retorykę obrony demokracji są zasadnicze i olbrzymie. Chociaż jedno mają wspólne – zarówno ruchy napędzane przez retorykę prawicy jak i przez retorykę obrony demokracji mają za przesłanie cel negatywny – i wówczas i dzisiaj chodzi o to samo – o odwrócenie rzeczywistości o powstrzymanie władzy i jej przejęcie. To jest właśnie wielka przegrana Polski. Dwa wielkie ruchy społeczne skupiające uwagę i energię społeczeństwa już przez ponad 10 lat – miały i mają na celu działania negatywne, nastawione na dekonstrukcję rzeczywistości. Czy to jest normalne? Jak to świadczy o naszej rzeczywistości? Wszyscy zajmują się destrukcja, dekompozycją? Polacy są tak podzieleni, że negują nawzajem tworzoną przez siebie rzeczywistość? Na jakiej podstawie dzisiaj prawica twierdzi, że jej działania są konstruktywne, – jeżeli przez lata negowała rzeczywistość państwową w ogóle? Wszystkie te kwestie sumują się w słynnej „Polsce w ruinie”, czy teraz w „komunistach i złodziejach”, „Polakach gorszego sortu” i innych przejawach logiki myślenia prawicy. Co mają myśleć „inni Polacy”, „ci którzy stoją tam, gdzie kiedyś stało ZOMO”? To nie jest już Polska dla ludzi, którzy są wegetarianami i jeżdżą na rowerach? We wszystkim trzeba być konsekwentnym, w tym przede wszystkim w życiu publicznym. Jeżeli celem konstruktywnych działań państwa rządzonego przez prawicę, ma być negacja warunków życia części obywateli, to nie jest już państwo wszystkich Polaków, to nie jest już Polska, to jest Polska wykluczająca.

    Wiele razy pytaliśmy się, kto i w imię czego miałby umierać za Polskę płac śmieciowych, samowoli komorników czy banków, decydujących o życiu lub śmierci zwykłych ludzi? Zapytajmy, kto i w imię czego miałby umierać za Polskę, która wyklucza ludzi dlatego bo np. inaczej kochają niż jest w standardowym wzorcu? To wszystko to dokładnie ten sam mechanizm negacji, to on napędza tą rzeczywistość. Tutaj nie ma niczego kreatywnego na celu, prawdopodobnie w wielkiej prawicowej myśli o państwie, to pokolenie jest już odpuszczone. To znaczy, ci Polacy, którzy są uznawani za gorszy sort mogą zostać poświęceni dla dobra systemu i sprawy. Liczą się cele wyższe, które dopiero są przed nami.”

  296. Ted’dy bear
    24 stycznia o godz. 9:08
    O jakich to emigrantach piszesz? Czy ratując życie przed amerykańskimi bombami, ogniem, gwałtem i ludobójstwom to emigracja. Chyba, że jesteś prawicowym agitatorem.

  297. Cherubinek
    24 stycznia o godz. 3:33
    Zapędziłem się, miałem na myśli, że z tymi pożyczkami nieźle nam to wyszło. Trzeba brać pod uwagę ówczesne realia geopolityczne i naszą rzeczywistość. Sukcesem było zbudowanie 3 miliony mieszkań i kilkaset wielkich fabryk. Wiele do dziś z powodzeniem pracuje. Wymienię rafinerię w Gdańsku i kompleksy przemysłu chemicznego w Puławach, Włocławku, Policach i rozbudowa Tarnowa, Płocka, Oświęcimia. Kędzierzyna i Blachowni. Trzeba wspomnieć kilka wielkich elektrowni, FSM, Huty Katowice i kombinatu miedziowego. Niewypałem było oszustwo francuzów z Berlietem i niszcząca siła nieuków solidarnościowych przy elektrowni w Żarnowcu i ciągnikach w Ursusie. Za tym wszystkim stała potężna armia zdolnych inżynierów i menadżerów. Zniszczone bezpowrotnie. Wszystko to trudno sobie dziś wyobrazić, a co jest przedmiotem kłamstwa, przemilczeń lub szyderstwa.

  298. Bywalec 2

    Dzięki za wyjaśnienia.

    Tym niemniej nie jestem przekonany czy zatrudnienie na zasadach „ein-euro-job” będzie miało chrakter epizodyczny.
    We Włoszech bowiem od kilku lat kwitnie praktyka zatrudniania uchodzców w ramach tzw wolontariatu co zwalnia pracodawców z ponoszenia kosztów ich pracy.
    Z podobnym wyzyskiem od lat borykają sie uchodzcy w Grecji. Jak piszą ekonomiczne pożytki z pracy niemal za darmo były powodem tego, że państwo greckie zaniedbywało latami obowiązki wynikające z układu Dublin 2.

    Pozostaje wiec tylko ufać, że państwo niemieckie będzie chciało uniknąć tworzenia dwóch kategorii pracowników czyli owego „niewolnictwa” – jak piszesz.

  299. wiesiek59
    24 stycznia o godz. 8:45
    Tylko szkopuł w tym , że cuda się nie zdarzają.
    http://biznes.newsweek.pl/co-pis-zrobi-z-polska-gospodarka-s-p-obniza-rating-co-to-oznacza-,artykuly,378133,1.html
    Wszystko wskazuje na ogromne problemy w finansach w roku 2017 i późniejszych. Nie można zjeść ciastko i to samo ciastko mieć.
    W PO działali zbliżonej jakości ekonomiści do tych jakich mamy obecnie w PiS i jakoś nie mogli sobie dać rady z poprawą ściągalności Vat . Cały czas brakowało im pieniędzy w budżecie i robili rożne sztuczki by nie stracić dotacji Unii. Nie ma żadnej szansy na to by podobni im specjaliści zdecydowanie poprawili ściągalność podatków i poprawili efektywność gospodarowania , tym bardziej, że nakładanie nowych obciążeń musi odbijać się negatywnie na efektywności gospodarki, a te już nałożono bo szuka się pieniędzy na obietnice. Znając sposoby na korupcję i nieuczciwych biznesmenów z rządów 2005 -2007 wiemy jakie „wspaniałe” skutki przyniosły.
    Nawet polityczny PR wypadł źle. Praktycznie wszystkie akcje w świetle reflektorów skończyły się ostatecznie fiaskiem i brakiem wyroków sądowych. Rozwalono polską transplantologię i nie tylko.
    Ogromne planowane wydatki bardzo źle rokują dla poprawy finansów , a w tym i gospodarki. Na dokładkę ludzie od finansów nie rządzą i są zależni od polityków trzymających ster. Pamiętasz jak Belka mówił że jest za słaby by kopać się z koniem (tym koniem wtedy był Miller). To samo dotyczy ludzi obecnie zarządzającymi finansami. Widać jak wiją się i wciąż dementują informacje polityków. Widać że najchętniej by tych pomysłów polityków nie wdrażali , ale nie oni o tym decydują. Mogą albo zrezygnować z roboty , albo robić dobrą minę do złej gry.

  300. Giez
    24 stycznia o godz. 10:04
    Kto ratuje się , to się ratuje , ale większość najbardziej potrzebujących pomocy pozostaje w swym miejscu urodzenia i tym trzeba jakoś pomóc. Większość tych uciekinierów nie ucieka przed represjami i bombami , a po prostu szuka lepszych warunków do życia. W Polsce ci uciekinierzy nie pytali Syryjczyka gdzie można tu zarobić na życie i zamieszkać , a jedynie jak dostać się do Niemiec. Zdecydowana większość to uchodźcy ekonomiczni , nie będący wcale zagrożeni w swym kraju.

  301. maciek.g
    24 stycznia o godz. 8:40
    Ewa-Joanna, a jak ocenia rządzący PiS prokurator generalny wybrany za czasów „panowania Lecha prezydeta” pan Seremet – niby żart, a jednak
    eralny-andrzej-seremet-nie-martw-sie-mietek-potem-nowe-wybory-i-pis-nas-powsadza

  302. maciek.g
    23 stycznia o godz. 23:26
    tejot
    Polityk dla którego celem staje się polityka jest człowiekiem uzależnionym , a więc w pewnym sensie chorym. Polityk który zaczyna wierzyć w swoje polityczne kłamstwa, sam siebie w wpędza w nierealny świat i nic dziwnego, że ocenia się go jako osobę psychicznie chorą .
    Mam zapisy z wystąpień Kaczyńskiego i widać wyraźnie postępująca chorobę psychiczną ,- on wygląda, że na prawdę zaczyna wierzyć w to co mówi.

    Mój komentarz
    Zgadzam się, chociaż nie w pełni, z pierwszym zdaniem powyżej.
    Polityk jest człowiekiem uzależnionym, ograniczonym przez realia od dołu i obietnicą sukcesu zstępującą na niego od góry. Te dwa sprzeczne czynniki krzywią mu charakter, hodują w nim demony sukcesu za wszelką cenę lub anioły sukcesu zesłanego, każą mu kłamać, żądać uznania (a uznanie jest jak łapówka – przychodzi samo od podwładnych, patrz tytuł Beata Wielka) i wreszcie dochodzi do sytuacji, jak w bajce Andersena.

    W tym sensie polityk jest chory, polityka jest chorobą. Jeśli w dodatku polityk na najwyższym szczeblu władzy ma jakieś skłonności, które mogą być przydatne w umacnianiu się na pozycji, to one się uwypuklają, radykalizują w nim. Jak np. u Prezesa skłonności do wykazywania, że rządzą nami układy, tajne związki, niewidoczne grupy, agenci, itd.

    Z tego, co mi wiadomo jeszcze z czasów pierwszej Solidarności, to bracia byli bardzo różni. Lech nie miał skłonności do wietrzenia wszędzie spisków, był zdroworozsądkowym facetem, był dociekliwy, inteligentny i koncyliacyjny – przeciwieństwo Jarosława. Jarosław obserwował, wchłaniał interpretacje świata tkwiące w ludziach – spiskową, demonizującą, przepojoną egzystencjalnym lękiem, następnie uzewnętrzniał się z tym by zdobyć poparcie i uznanie w środowisku, w którym przyszło mu działać. I tak już zostało do dzisiaj.

    Wydobył, wzmocnił w sobie skłonności, które w pewnych środowiskach są normą – dualistyczne widzenia świata, binarny podział na dobro i zło. Ponieważ zło jest niby łatwo rozpoznawalne, ale nie jest upostaciowane, więc specjalnością Jarosława stało się zło wcielone w kogoś, w grupę, w przeciwników, agentów, manipulatorów, w ogóle w tych wszystkich, którzy nie mają racji, co powoli stawało się skłonnością chorobliwą.
    Jest to trochę paranoiczne, ale z tym można normalnie funkcjonować w społeczeństwie. Ileż ludzi ma swojego fisia, jakieś fiksacje i szajby, a funkcjonują.

    Niestety w polityce jest inaczej. Polityka w wielu sytuacjach wymaga zachowań nietypowych, oświadczeń nietypowych oraz czynów nieszablonowych. Te wszystkie czynniki stają się coraz bardziej dobitne i namolne w działaniu im wyżej polityk wejdzie. Na najwyższym szczeblu staja się permanentne i holiczne, otaczają polityka ze wszystkich stron, zapraszają do wspólnego sukcesu i polityk nie tyle głupieje ile idzie na układ z nimi – razem damy radę. Dzisiaj obserwujemy, jak Prezes daje radę.
    Pzdr, TJ

  303. Giez
    24 stycznia o godz. 10:22
    Sam widzisz że sie zapędzasz. Pożyczka to nie jest nic złego . Ba jak ktoś umie to dobrze wykorzystać jest pomocna i korzystna, niestety pozyczanie bez realnej możliwości wywiązania się z zobowiązania dla chwilowego poprawienia sobie życia może okazać się katastrofą.
    Znam ludzi którzy na pożyczkach krótkoterminowych z banku zbudowali sukces biznesowy , ale znam i takich którzy wpadli w tarapaty i nie mogą z nich wygrzebać się do dziś.
    Niestety wiedzy i myślenia nic nie zastąpi

  304. To jak z tym miejscem na wawelu?? jest jeszcze czy czy juz zarezerwowane dla kolejnego zbawcy narodu??????- a tak wogole to czesciej skreslajcie . powodzenia

  305. tejot
    24 stycznia o godz. 11:04
    Wszyscy sie zgadzają ze bracia byli różni mimo że byli bliźniakami. Niestety ten gorszy bliźniak dominował i doprowadzi do tego, że Lech uznawał go za geniusza politycznego i bezwzględnie mu się podporządkowywał Widać było to wyraźnie gdy został prezydentem. Sam bez akceptacji brata nie podejmował żadnej ważniejszej decyzji politycznej. Ta dominacja właśnie go zgubiła. Lech ponoć był zdecydowanie bardziej lubiany od Jarka.
    Masz rację że odchylenia psychiczne przeciętnych ludzi najczęściej sa dla społeczeństwa zupełnie nieszkodliwe. Zupełnie inaczej jest gdy takim ludziom damy władzę.
    Pisałem już jak Gogol to oceniał.

  306. to jak z tym miejscem na wawelu -jest jeszcze – czy juz zarezerwowane dla nastepnego zbawcy narodu

  307. Bar Norte
    Jestem przekonany , że państwo nie ma interesu w tych nadużyciach . Oczywiscie wszystko okaże się dopiero w praktyce i napewno będziemy mieli także do czynienia z próbami nadużycia tego systemu 1€ jobs. Wypada odczekać .
    Ja przynajmniej chcę jeszcze raz podkreślić, że nie przypisuje niemieckiej polityce w tym wypadku złych intencji.

  308. Jak prowincjonalny, nudny kraj może zostać celebrytą? Są dwa sposoby. Można nocą przepychać ustawy, podsłuchiwać obywateli, naśmiewać się z rowerzystów i obrażać wegetarian. Albo wziąć do rządu facetów w turbanach, zerwać kontrakt na F-35, rozdawać Syryjczykom kurtki na powitanie

  309. maciek.g
    24 stycznia o godz. 10:36

    Dwa razy do tej samej wody się nie wchodzi, tym bardziej że zmieniły sie warunki zewnętrzne. No i ludzie przez 10 lat sie zmienili.
    Zbudowaliśmy dysfunkcjonalny, biurokratyczny system, w którym na rozpoczęcie inwestycji potrzeba 60-80 zezwoleń, ściągalność podatków jest niska, najwięksi sa bezkarni.

    Pan Gomółka jest mądrym człowiekiem, nie widzi wyjścia ani szans zwiększenia dochodów w stopniu znaczącym. Ale podaje trop.
    Skoro dywidendy dają tak znaczący wkład do budżetu, to trzeba je zwiększyć.
    I to nie przez podniesienie ich od dotychczasowych płatników, tylko zwiększenie ich ilości.
    Choćby poprzez stworzenie za państwowe pieniądze nowych.

    Grabski finansował polskie inwestycje z inflacji, tak powstała Gdynia, COP, Mościce.
    Powojenna odbudowa Polski odbywała się bezkredytowo, siłami wewnętrznymi.
    Może ten kierunek?

    Ps.
    Najwięksi światowi kredytodawcy, to były państwa surowcowe.
    Przy niskiej ich cenie, kapitał znika.
    Jego dostawcami jest jedynie zapis elektroniczny banków centralnych, skupujących długi wielkich graczy finansowych, generujących kredyty na nim oparte.
    System się wali……
    Jak z tego wybrnąć, nie wie nikt.

  310. Bywalec 2
    24 stycznia o godz. 11:20

    Weź pod uwagę aspekt psychologiczny.
    Jeżeli masz darmowych pracowników, to nie przyjmiesz do tej samej roboty pełnopłatnych z własnej kieszeni. I system wyzysku się utrwala.
    Łącznie z obozami pracy przymusowej- tak jak niedawno we Włoszech.

    „Chciwość jest dobra”…….

    Wybór pomiędzy oporami moralnymi i przyzwoitością, a chęcią szybkiego wzbogacenia się, jest sporym wyzwaniem dla ludzi. Sporo tej próby nie przechodzi.
    Altruizm i humanizm na szczytach, jest dość tani.
    Koszt frazesów prawionych mediom.
    Na szczeblu firm budowlanych, transportowych, logistycznych, tak różowo raczej nie będzie.
    Co cwańsi, czy bezwzględniejsi imigranci, zajmą się tym co zwykle, tworząc kolejne gangi, struktury przestępcze, siatki mafijne.
    To nieuniknione.

  311. Właściwie nic się nowego nie wydarzyło poza kolejnym marszem KOD w mroźną sobotę. Było to swoiste podsumowanie prac sejmu nad zmianami ustroju państwa. I co? Nic, państwo PiSDuda może rechotać, a sterujący nim gnom z Żoliborza zacierać rączki i skakać na jednej nóżce. Tym bardziej skakać, że pogrążona w sporach lewica popeerelowska padła ostatecznie na twarz, a z kolei ta świeżej daty jeszcze się nie zdecydowała, czy warto bronić wartości państwa demokratycznego. Na mróz wyszli też sympatycy trzeźwego i bez podbitego oka Wiplera, którzy wrzeszczeli przeciw uchodźcom, których nikt jeszcze w Polsce nie widział i pewnie nie zobaczy. No, przepraszam, pani Szydło widziała ich milion, ale to trzeba mieć dobre oko i ucho, bo to są Ukraińcy.
    Właściwie to chciałem napisać, że jak skończył się sowiecki komunizm i finansowana przez Rosję radziecką międzynarodówka komunistyczna, to nikomu się penie nie śniło, że będziemy mieli powtórkę. Tym razem jednak powtórka dotyczy skrajnej prawicy. Rosja od stulecia nie ma pomysłu na współistnienie z Europą. Komuniści chcieli rozwalić europejski porządek towarzyszami z bratnich partii komunistycznych, ale nim to się dokonało, Rosja radziecka rozpadła się i rozstała z komunizmem bez większych wstrząsów. Gładko przeszła nieudaną próbę budowy demokracji, więc zmieniła tylko dekoracje, pasujące do narodowo prawosławnej retoryki. Teraz rozwalanie Europy władcy Kremla powierzyli skrajnym nacjonalistom, którzy tak jak w przeszłości komuniści mogą całkiem legalnie brać udział w wyścigu o władzę.
    Z Polską Kreml ma zadanie ułatwione, bo PiSDuda działa w Europie zgodnie z polityką Putina, a z mediami też nie musi się do nas pchać, bo Kurski wkrótce przekształci je na wzór ruski.
    Co będzie? Obstawiam chłodne, lecz rzeczowe kontakty Niemiec i Polski. Poza tym Niemcy zaangażują się bardziej w Ukrainę, z równoczesnym odsunięciem od niej Polski. Tak zresztą będzie wolał każdy ukraiński rząd.

  312. 24 stycznia, dokładnie 15 lat temu, wystartowała Platforma Obywatelska. Z okazji urodzin money.pl przygotowało mały prezent dla Grzegorza Schetyny i posłów PO. Oto pierwszy program wyborczy Platformy – gdyby posłowie do niego zerknęli, znaleźliby kilka podpowiedzi, jak krytykować działania PiS.
    http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/15-lat-platformy-obywatelskiej-przypominamy,191,0,2003391.html
    ============

    Słowa są tanie……
    Tak, dla przypomnienia znanego faktu.
    A koncepcje w trakcie rządzenia się zmieniają.
    Tak jak i mody na te ekonomiczne.

  313. maciek.g
    24 stycznia o godz. 11:15
    Wszyscy sie zgadzają ze bracia byli różni mimo że byli bliźniakami. Niestety ten gorszy bliźniak dominował i doprowadzi do tego, że Lech uznawał go za geniusza politycznego i bezwzględnie mu się podporządkowywał Widać było to wyraźnie gdy został prezydentem.

    Mój komentarz
    Tu wchodzi w grę zjawisko psychicznego uzależnienia, totalnego zdominowania przez innego osobnika nazywanego silniejszym.

    Ponieważ Jarosław zauważył, że to zjawisko w jego przypadku (jako dominanta) działa w wielu okolicznościach, więc obrał je jako najlepszą, najefektywniejsza metodę sterowania swoja karierą.

    Jarosław musi pamiętać, że czyste przypadki podporządkowania się psychicznego są rzadkie, a w polityce wyjątkowo rzadkie, co najwyżej połowiczne.
    W polityce podporządkowywanie się zwykle nie jest psychiczną uległością, tylko rodzajem mimikry lub symbiotycznego współdziałania.
    Prawdziwe psychiczne podporządkowanie działa niemal niezależnie od okoliczności. Podporządkowanie pozorne (mimikra, symbioza) natychmiast jest luzowane lub ustaje, gdy tylko zmieniają się warunki, ustają korzyści dla osobnika podległego.
    Z tych powodów tak często w polityce trafiają się odstępstwa, apostazje, zdrady.
    Z punktu wodzenia zasad, etyki są to zdrady. Z punktu widzenia czystej mechaniki procesów socjopsychologicznych to nie są zdrady, to są po prostu praktyczne zmiany zachowań po przejściu do nowej sytuacji – od symbiozy, pod mimikrą, czy bez mimikry, do współpracy, na zasadach uprawomocnionej hierarchii.
    Pzdr, TJ

  314. @mag
    24 stycznia o godz. 12:14
    Nie wiem, czy to jest dokładnie to o co ci chodziło, ale ciekawe – szczególnie komentarze.

  315. Giez; 10:04.

    Przeczytales moj wpis bez zrozumienia,pisalem ze emigranci maja
    respektowac prawo i szanowac kulture kraju w ktorym chca zyc.
    Wiec co do tego maja bomby,ogien,gwalt i ludobujstwo ? przeciez
    to zupelnie inny temat.
    http://www.silverdoctors.com/a-run-on-the-banks-begins-in-italy-as-italian-banking-stocks-collapse/
    Poczytaj sobie lepiej ciekawy link zamiast marudzic.

  316. Waldek B
    24 stycznia o godz. 11:53

    Mój komentarz
    Waldek, zgadzam się z grubsza z Twoją klarowną analizą.
    Co do Niemiec i uchodźców, to dzisiaj sprawy się skołtuniły, zbryliły się, mamy nie wiadomo co.
    Niemcy teraz muszą walczyć jednocześnie z ideą uchodźczą – azylowo-gastarbeiterową, jak ją widzą na przyszłość, oraz ze swoim wizerunkiem, który został przy okazji problemu uchodźców zerodowany od wewnątrz i z zewnątrz. Jak na razie mimo, że jest ciężko, to jednak czynią to systematycznie i z myśleniem w przód.
    Rosja korzysta z okazji i podpiłowuje Ukrainę nie troszcząc się o to, ze podpiłowuje gałąź na której siedzi.
    Pzdr, TJ

  317. Ewa-Joanna

    Pytałaś o demonstracje przeciwko autorytaryzmowi.

    Obserwatorom umyka ciekawy aspekt polityczny tych protestów.

    Jak zauważyłem od momentu gdy przeciwnicy PiS zaczęli wychodzić na ulice partia ta przyśpieszyła z reformami socjalnymi. I nie chodzi mi o reformy bezpośrednio związane z budżetem, bo w tym przypadku ograniczają się one do „500 na dziecko”. Chodzi mi o inne sprawy istotnie wpływające na życie dużych grup elektoratu.
    By to zobrazować podaje tytuły z portalu lewicowej centrali związkowej OPZZ, która trudno podejrzewać o ideologiczne związki z PiS:

    „Rząd odpowiada na nasz apel w sprawie klauzul społecznych” (dotyczy zamówień publicznych)
    ” Spotkanie w MEN ws. nowelizacji Karty Nauczyciela” (likwidacja „godzin karcianych”)
    ” OPZZ o minimalnej płacy godzinowej” (dialog o podwyższeniu jej wysokosci do 15 złotych)
    „Rodzina 500 plus bez zmian. „1 kwietnia to aktualny termin””
    „Zakaz handlu w niedzielę od przyszłego roku”
    „Realizacja wyroku w/s prawa do zrzeszania się w związki zatrudnionych na „śmieciówkach”
    „Chory i nieludzki system do zmiany” (reforma systemu komorniczego od przyszłego roku)
    itp, itd

    Jak myslę przyspieszenie przez partię rządzącą reform związanych z socjalnymi warunkami życia związane jest z przewidywaną kumulacją protestów ulicznych na wiosnę.

    Równocześnie zauważyłem, że PiS w przekazie propagandowym zaczyna określać demonstrujacych jako przedstawicie establishmentu i nadaje protestom charakter antysocjalny. Dlatego własnie wiąze organizatorów demonstracji z Nowoczesną, Petru i dotychczasową neoliberalną linią polityki państwa.
    Dziś Szczerski w tvp własnie w ten sposób zinterpretował wczorajsze demonstracje:

    „Jeśli za tym (demonstracje, protesty) mamy duże grupy establishmentu, które obawiają się utraty swoich wpływów, więc wychodzą na ulice, to nie jest bunt społeczny. To jest fałszywa narracja. Bunt społeczny to jest wtedy, kiedy upośledzone grupy społeczne, biedni, bezrobotni, ubodzy, marginalizowani wychodzą na ulice przeciwko establishmentowi. A to jest bunt establishmentu przeciwko społeczeństwu, które wygrało wybory.”

    Z powyzszego wyraznie widać jak PiS politycznie pozycjonuje opozycję ustawiając konflikt na wygodnej dla siebie płaszczyznie „biedni-bogaci” ewentualnie „establishment – lud”.

    Jak na razie, moim zdaniem, opozycja jest wobec tego niedogodnego dla siebie pozycjonowania politycznego bezradna bo nie potrafi wypracować alternatywnej do pisowskiej wizji rzeczywistości socjalnej. Czy raczej atrakcyjnie politycznej wizji świata dla owego „ludu” czy „biednych”. Nie może więc sięgnąć po tzwz „milczącą wiekszosć” i poszerzyć grona swych zwolenników.

    Pisałaś o tym zresztą w jednym z komentarzy.

  318. mag24 stycznia o godz. 12:14
    Ewa-Joanna
    Mu masz próbę odpowiedzi na pytanie po co i komu KOD.
    ==========================================
    Ta odpowiedz,to ciekawy przypadek strzelenia sobie w stope(z biodra)
    (Wicie,rozumicie,mialo byc inteligentnie a wyszlo jak zwykle)

  319. Wiesiek
    Pragnę cię uspokoić
    Wprowadzenie 1€ job napewno nie ma na celu zastąpienie nimi regularnych ,dobrze płatnych miejsc prący, twoje obawy są tutaj nieuzasadnione. Ich celem jest zbliżenie uchodźców do regularnego rynku pracy.
    Tacy mądrzy jak ty są także niemieccy ustawodawcy i napewno będą starali się wszelkie możliwym nadużyciom przez właściwą pracę legislacyjną zapobiec. Poza tym źle funkcjonujące ustawy i prawo można zawsze zmodyfikować , albo zmienić.

  320. E-J
    g.12:35
    Zalinkowałam tylko czyjś komentarz, który wydal mi się interesujący, zwłaszcza z komentarzami pod nim.
    W tym sensie „chodziło mi o to”.
    Natomiast za nadinterpretację uważam, że dwudziestolatkowie „nie dają się zmanipulować”. Wielu głosowało np. na Korwina Mikke, który jest ewidentnym świrem politycznym.
    Wcześniej dali się „zmanipulować” PO. Była taka akcja „zabierz babci dowód”.
    Przychylam się raczej do opinii, że polityka zajmuje w ich życiu niewielki kącik i nie ich udział w wyborach decyduje o tym, ko je wygrywa.

  321. tejot 24 stycznia o godz. 12:39 Mnie bardzo ciekawi zapowiadana wizyta pani Szydło w Berlinie. Owszem na oficjałkach może bajać, tak jak parlamencie europejskim, czym tylko podkreśli graną rolę, w której obsadził ją główny reżyser widowiska z Żoliborza. Czym innym jednak będzie gabinetowa rozmowa z kanclerz Merkel, która zdaje sobie sprawę, że rozmawia tylko z osobą pośredniczącą w kontaktach z człowiekiem trzymającym władzę. Interesujący po spotkaniu będzie oficjalny komunikat strony Niemieckiej.

    Jeśli zaś chodzi o kwestę uchodźców w Niemczech, to musimy się zgodzić, że Merkel była jedynym przywódcą w Europie, który „myślał” sercem. Owszem, jest krytykowana, ale główne siły polityczne w Niemczech nigdy nie zaproponują budowy „ogrodzenia” tylko wyjście, które zaakceptuje całe społeczeństwo. Gdyby tam z ust szefa jednej z głównych partii padły takie słowo o uchodźcach jakie usłyszeliśmy od gnoma z Żoliborza, to byłby to jego koniec kariery politycznej. Tu szef rządzącej partii, jest równy lupowi z faszyzującej przystawki do głosowań w sejmie.
    Polska jest niemieckim buforem względem Rosji, ale tak nie musi być wiecznie. Na tamtym kierunku oferentem realnej pomocy są Niemcy i Ukraińcy dobrze o tym wiedzą. Orban zaś prowadzi politykę węgierską i w przeciwieństwie do gnoma, nie ma żadnych oporów, ażeby spotykać się z szefami CSU. Jest tak elastyczny, że może w jednej chwili opuścić „sojusz” polsko węgierski i znowu Polska odniesie tylko zwycięstwo moralne.

  322. Monika Olejnik.w komentarzu w „Gazecie Wyborczej”:
    Prezes Jarosław Kaczyński dziękował „Gazecie Polskiej” za pomoc w wygraniu wyborów parlamentarnych. A usłużni dziennikarze cały czas starają się odwdzięczać – podkreśla Monika Olejnik.
    http://wyborcza.pl/1,75968,19514382,swiat-z-marzen-prezesa.html
    =======================================================
    No prosze.
    Jest,jest – nieusłużna, stokrotnie nieprzekupna.
    Niczym nasza nie przekupka.

  323. wiesiek59
    24 stycznia o godz. 11:36
    Na siłę chcesz wymyślić, że jednak PiS naprawa Polskich finansów może się udać. Jak trzeźwo staniesz na ziemi to musisz stwierdzić to nie ma prawa się udać. Na dokładkę teraz to nie 2005r gdzie była prosperity, teraz jest wręcz odwrotnie. Doświadczenie mówi w takich okresach zaciska się pasa i unika wydatków nie koniecznych. Ryzykowne inwestycje i inne kosztowne działania powinny być wykluczone. $ lata to dla zmian gospodarczych krótki okres. Na razie w 2016r decydować będzie to co robiło PO, dopiero 2017 bedzie sprawdzającym jak wpływa rządzenie nowej władzy.

  324. Miało być 4 lata , ale wcisnąłem shift i wszedł $

  325. Bywalec 2
    24 stycznia o godz. 13:11

    Pieniądz gorszy wypiera lepszy- odnosi się to i do stosunków społecznych, rozwiązań prawnych, międzyludzkich.

    Zobacz, do czego doprowadziło w Polsce „uelastycznienie”- śmieciówek, darmowych staży permanentnych…..
    Spora część przysłowiowych praworządnych Niemców, ulegnie pokusie wykorzystania systemu stworzonego dla sytuacji nadzwyczajnej, dla zminimalizowania „kosztów osobowych”.
    I nie zapominajmy o naturalizowanych, z innych kręgów kulturowych, przywykłych do oszukiwania systemów krajów rodzimych.

  326. maciek.g
    24 stycznia o godz. 13:58

    Kunktatorstwo utrwali jedynie obecny schemat.
    Orban zagrał ryzykownie, niestandardowo, wbrew obowiązującym regułom i schematom.
    I wygrał, przynajmniej gospodarczo.
    Utarte ścieżki niestety, obecnie prowadzą do nikąd.

    Dlatego też, choć nie znoszę organicznie tej formacji, pokładam pewne nadzieje w zmianach wprowadzanych. I bacznie obserwuję…..
    Petru proponując likwidację ZZ w zakładach pracy, nie rokuje żadnych nadziei.
    A PO ugrzęzło w marazmie.

  327. Kobieta pijaca z takiej szklany , podobnie .
    Zalewajka , kasza gryczana ( na festiwalu tejze) a teraz piwo i zapewne Barubar ‚na’ bramce
    http://www.zczuba.sport.pl/Zczuba/5,138263,19524552.html?i=30

  328. olborski 24 stycznia o godz. 14:02
    ====================================================
    No trudno.
    Ale dostala owacje na stojaco, za ambitną walkę.
    Mysle, że to tylko skurcze wyrazila nadzieję Radwanska.

  329. 2016-01-24 11:37

    3r3
    @zenon
    Państwa są narzędziami mieszkańców. Jak są źle zarządzane to powinny upadać i być organizowane na nowo. Jeśli państwo doprowadza do sytuacji, w której ma na swoim terytorium biedotę, której na istnieniu państwa nie zależy to samo sobie winne i winno upaść. Dlatego właśnie państwa muszą dbać o dobrobyt i prosperity. Dlatego chińscy mandaryni wyciągnęli w ciągu ostatniego półwiecza kilkaset milionów ludzi z biedy – zredukowali u siebie problem.

    W Europie doszło kiedyś do powszechnego zubożenia, powstały gangi biedoty o charakterze armii. Dwa pokolenia trwała wojna biedaków rabujących wszystko, wszędzie przy całkowitym nihilizmie politycznym wojny trzydziestoletniej. Do tego wystarczy krytyczna ilość biednych, dlatego w interesie władzy jest dysponowanie klasą średnią.

    Wszystkie istotne obecnie rody na zachodzie wyrosły w trakcie wojny trzydziestoletniej bądź później. Zachowało się tylko kilku niedobitków (królestwo Danii) z czasów gdy inni biedacy o niezwykłych przydomkach ruszyli aż po Maroko i Carogród.

    Jeśli obecna ilość biedaków pozwoli na taką wywrotkę to jest okazja do założenia przyszłych „starych rodów”. Być może okazja niepowtarzalna by obstawić inwestycję w taką progeniturę
    ===================

    Niegłupia konkluzja.

    Po przekroczeniu jakiejś procentowej bariery gołodupców w populacji, następuje rewolta.
    Jak na razie, rewolucje odbywały się WYŁĄCZNIE w krajach rolniczych, z zaczątkami zaledwie przemysłu.
    Czy mogą rozpocząć się w przemysłowych?
    Niewykluczone, że to właśnie testujemy……

    Rządzącym nauka historii i wyciąganie z niej wniosków, zdaje się przychodzi z trudem.
    W ciągu najbliższych 20 lat, połowa miejsc pracy zniknie- tak przynajmniej w Davos mówiono. Co z ludźmi?

  330. @ wiesiek, 24 stycznia, godz.13:58

    Nienowoczesna.pl , przez atak na zwiazki zawodowe, cofa kraj do czasow wyzysku opisanych w ,, Ziemi Obiecanej” i u Dickensa.
    Skrajnie prawicowy rzad Dawida Camerona kontynuuje podkopywanie zwiazkow zawodowych,
    zaczete przez Zelazna Wiedzme, Margaret Thatcher i w rezultacie obniza coraz bardziej poziom zycia zwyklych ludzi.
    ,,The Tories have declared war on the trade unions – without …
    http://www.theguardian.com › Opinion › Trade unionsThe Guardian
    May 14, 2015 – A 40% threshold is remarkably high, since David Cameron’s government rules on just 24% of the electorate, with only 66% turning out. ….. Countries with strong trade unions are far better of than countries with weak ones.”
    KOD powinien na demonstracjach bronic takze demokracji w miejscach pracy w Polsce , bo w pracy spedzamy wiecej czasu niz przed telewizorem .

  331. Waldek B
    24 stycznia o godz. 13:21

    Mój komentarz
    Przez analogię ze stosunkami Merkel-bracia przewiduję, że będzie oczywiście traktować Szydło z należną oficjalną atencją. PBS będzie powtarzać jota w jotę instrukcje, których udzieli jej głównodowodzący. W tym ma wprawę, całą kampanię wyborczą była na praktyce. PBS nie będzie traktowana jako osoba decyzyjna przez Merkel (w duchu). W polityce uzgodnienia zawierane z partnerami, które nie mają żadnych sznurków w ręku są dotąd niepewne, dopokąd władca sznurków ich nie zaakceptuje.

    Reakcja Angeli Merkel na gwałtowny wpływ uchodźców była zależna od szeregu czynników, w tym od zwykłego ludzkiego stosunku do drugiego człowieka. Kanclerz Merkel wyszła także z założenia, że Niemcy nie mogą sobie pozwolić na reakcję zimną, pragmatyczną, bo w rejonie humanitarnym są jako państwo obserwowani ze szczególną wnikliwością i pamięcią o przeszłości.

    Czołowi PiSowcy podjęli ten temat w kraju i zrobili z niego klęskę Angeli, porażkę Unii, oszustwo, i inne niegodziwości, które tak poruszyły naczelnych polityków partii prawych i sprawiedliwych, że postanowili się zamanifestować publicznie jako obrońcy Polski przed niemiecką butą, nadzorem i głupotą.

    Piszesz, że Orban jeśli trzeba to staje się obrotowy. Też tak myślę. Dodam tylko zastrzeżenie – obrotowy nie w takim stylu jak Prezes. Orban robi to z miną pokerzysty, sprytnie, inteligentnie licytuje to co jest do wyciągnięcia.
    Pzdr, TJ

  332. Bar Norte
    24 stycznia o godz. 14:25
    Ten oportunizm jest zresztą stałym elementem lewicowosci.
    Czytałem kiedyś ksiązkę o bolszewikach. Jej autorka twierdziła, że atrakcyjne członkinie partii miały za zgodą partii uwodzić, rozkochiwać w sobie fabrykantów, bankierów by tą drogą pozyskiwać dla partii finansowe darowizny na działalność rewolucyjną.

    Mój komentarz
    Kartko, co Ty nie powiesz? Okazuje się, że nie każda rewolucjonistka cierpiała. Oddana rewolucji oddawała się fabrykantom, stawała się wekslem dłużnym w realizacji. Chwilka przyjemności kosztowała fabrykantów klęskę.
    To ciekawe. Po raz pierwszy słyszę nie klasową teorię rewolucji.
    Pzdr, TJ

  333. folwarkPn
    24 stycznia o godz. 14:51

    Moim zdaniem, wielokrotnie zresztą powtarzanym jest, że JEDYNYM gwarantem wysokiego poziomu zycia w danym kraju, sa związki zawodowe negocjujące z pracodawcami na równej stopie. Nierównoprawna pozycja skutkuje spadkiem zamozności całego społeczeństwa.

    Przyszedł mi na myśl jeszcze jeden czynnik.
    Prawdziwymi władcami kraju są ci, którzy zagwarantowali sobie niepłacenie podatków.
    Cztm kończy sie taki stan?
    Wystarczy zerknąć na I RP.
    Ta sama sytuacja istnieje na Ukrainie, Rosji, czy wielu krajach zachodnich.
    Nie da się tak potężnej dziury budżetowej załatać podatkami biedaków.
    A tylko ich można zmusić do płacenia.
    Jaki jest efekt, każdy widzi…….

  334. Dlugie ale czyta sie latwo. Mozna by napisac , ze o kobiecie ale to chyba nie o tym bo bm. niechcacy wyjasnia ‚jakby’ , dziwaczne nominacje w MON ( do mlodej duszy.. mloda dusza slabo jest przywiazana do reszty , no zaczyna sie o niej myslec ..tak pod koniec , jak to bedzie bez niej ..)

    http://wyborcza.pl/magazyn/1,150174,19519183,russia-today-informacja-nadciaga-ze-wschodu.html#BoxGWImg
    Ociec Padre!!!24 stycznia o godz. 14:41
    „Mysle, że to tylko skurcze wyrazila nadzieję Radwanska”
    Ach.. te kobiety .. I na tym porofilaktycznie porzestane bo przeczyczytalem nieopatrznie reszte komentarzy i moglbym , bedac pod ich wplywem sie zagalopowac , nie w te strone co trzeba .

  335. „Okazuje się, że nie każda rewolucjonistka cierpiała”

    Raz cierpiały, innym razem nie cierpiały. Jedne cierpiały, inne nie cierpiały – jak to w życiu.

    W tym też się złozoność klasowości wyraża

  336. Tajne pierwiastki lewicowe na Wegrzech (?) . Przypomnialo mi to niewiadomo dlaczego p. Ogorek ktora miala zapewne jakies w sobie ukryte pierwiastki ( chciala pisac prawo na nowo czym tak zachwycal sie BN ) Ukryte tak dobrze ze az tajne , nie wiadomo . Moze byly to tylko takie ‚polityczne skurcze’ ale.. kogo to teraz .. Prawdziwych politykow poznaje sie po tym ze koncza jako impotenci ..polityczni (msr)
    http://wyborcza.pl/1,75477,19526675,wegry-walka-z-terroryzmem-czy-dyktatura.html#MTstream

  337. Nigdy, powtarzam raz jeszcze NIGDY WCZEŚNIEJ – w znanej i opisanej historii ludzkości, zarówno świata starożytnego, jak i współczesnego, nie doszło jeszcze do takiej kolosalnych rozmiarów stagnacji. Do sytuacji obecnej, kiedy praktycznie wszystkie większe jednostki pływające flot handlowych, na całym świecie, w tym samym czasie, pozostają w portach, lub oczekują zakotwiczone, lub dryfujące na wodach przybrzeżnych 5 kontynentów. Oczekując, na wystarczająca ilość towarów, gwarantującą opłacalność dokonania kursów, wypełnieniem ich luków towarowych i pokładów.
    http://fatamorgan.neon24.pl/post/129136,floty-handlowe-jedynie-dryfuja-swiat-przestal-sie-krecic
    ==========

    Interesujące…….

  338. @Tejot , z Twoim obszernym wyjasnieniem na czym polega ” nadbudowa” Kaczynskiego zgadzam sie i zawsze zdawalam sobie z niej sprawe.
    Jednak chociazby: PO w sprawie TK w ostatniej chwili chcialo zrobic identyczny ruch jak ten w wykonaniu PiS. Bez watpienia czystki w mediach publicznych moga spowodowac obawy. Z tego wynika, ze wczesniej omal nikt sie tam nie ostal z popierajacych PiS, albo chociaz umiejacy prowadzic obiektywny program. A moze ludzie oprocz radia maryja chcieliby obejrzec w publicznych mediach ‚swoich” nie jako mappety w szkle kontaktowym. Teraz kto inny bedzie robil za mappety? Tak
    Mnie interesuje reszta poczynan obecnie rzadzacych, inicjatywy ustawodawcze, z ktorych wiele zapewne nie wypali, a ktore wydaja sie sluszne. Chociazby zainteresowanie sie finansami, bankami, firmami zagranicznymi, sklepami sieci zagranicznych. I od razu histeria, na Wegrzech cos sie tam nie udalo, „a to drugie” na pewno tym bardziej – bo to kolejny zamach na…. Jak juz pisalam nieopodatkowania bankow, sklepow sieci zagranicznych, czy braku minimalnej stawki beda rodacy bronic jak niepodleglosci. No i slusznie, kiedys poswiecano zycie, a teraz wystarczy kieszen.
    Zapewne inicjatywa Jezusa Chrystusa jest zabawna, chociaz nie dla wszystkich – nie tylko poslow, ale i obywateli, ale na litosc boska ona n ie ma takiego wymiaru spolecznego i ekonomicznego jak dziesiatki spraw, przywilejow, ktore PO i PSL i Mazowiecki i Miller i Kwasniewski i inni oddali KK. Do listy przedstawionej przez @zabkakonajaca mozna dodac duzo wiecej. Gdzie byliscie wtedy Kodowcy? Wtedy tez nie palowali i mozna bylo isc sie przewietrzyc. Zdaje sobie sprawe, ze PiS tak samo by sluzyl KK, ale nie mial okazji. O ile jeszcze mozna zaostrzyc ustawe antyaborcyjna, chociazby na ten przyklad? Wyrok smierci?
    @Muszynianko 23 20:27 Ja nie mysle tylko wiem, ze jakakolwiek nawet drobna zawierucha miedzy Kod-em i silami porzadkowymi bedzie na reke organizatorom. Tak jest zawsze, to jest przeciez socjotechnika, ktora zdaje egamin na calym swiecie.
    Co do inicjatyw ustawodawczych nowych wladz, ktore moga wzbudzic pozytywne zainteresowanie i na ktore czeka spolecznstwo – jest ich bardzo wiele. Nawet tak istotny problem, jak ZUS, o ktorym nic nie wiadomo, co sie dzieje z pieniedzmi, moze cos wyprostuja? Jak ktos jest zainteresowany w sprawie tych inicjatyw, to sobie znajdzie. Jedne pomysly wypala, poprawia agospodarke, przejrzystosc budzetu, ogranicza kolesiostwo, inne zamienia jednych prezesow na innych rownie niedobrych, lub w inny sposob okaza sie zle…. Przywilejem nowej ekipy sa zawsze zmiany, dobrze o tym pamietac.
    Mnie chodzi o chwile zastanawienia sie nad caloksztaltem, a nie tylko ile ludzi bylo na Kodzie i Jezus Chrystus. W zapale dyskusji myla wam sie n ie tylko nicki, ale Stalin z Pilsudskim, czy Hitlerem i Kadafim, co potem sami prostujecie. To ja mam wierzyc w taka dyskusje? Nie wierze, ale obserwuje dalej, bo to ciekawe.
    PS1 mila @Muszynianko dlaczego piszesz do mnie w trzeciej osobie?
    Tak kiedys dzieci zwracaly sie z szacunkiem do rodzicow, ale chyba Tobie nie o to chodzi. Tak tez sie w jasniepanskiej Polsce ( ulubione okreslenie z trefnego okresu) zwracano do sluzby : Hela wyniesie. Wotewer, niech ci wyjdzie na zdrowie.
    PS2 Na okolicznosc oporu, do ktorego nawoluje tez Polityka, to moze jednak troszke histeryzuja? Te kilkadziesiat lat temu przeszli czystke redakcyjna, moze oprocz red. Passenta pamietaja ja jeszcze inni, nie nosili opornikow ci co zostali, a w wydawanym po przerwie tygodniku nie smieli napisac jak walczyc z rezimem. Ponadto nieraz czytalam zachwyty Passenta nad Chile. Wielce interesujacy kraj, ale politycznie (z przerwami) straszny, tez po Pinchecie. Nie mowiac o tym, ze tam liczy sie wylacznie nawet nie dziesiec rodzin, blisko zwiazanych z kk. Nie spedzilam tam kilku lat, ale duzo wiem, bo moze znam ludzi spoza salonow ambasady.
    PS3 Po raz kolejny wspomne, ze przez wiele lat moja rodzina miala dwa procesy w Polsce ( mieszkamy zagranica), to byl horror. I jedynie w ciagu 18 miesiecy panowania L. Kaczynskiego w ministerstwie sprawiedliwosci wszystko szlo jak w zegarku. Odpowiedzi na skargi do ministerstwa obiektywne lub przychylne i szybkie, niefikcyjny nadzor pracy sadu, dwukrotne przyznanie racji z prokuratury ( nie pamietam,czy w tym czasie byla rozdzielona, czy polaczona). A potem wszystko wrocilo w stare tryby, Moze dla zwyklego obywatela proworzadnosc to takze to, zeby w zwyczajnych sprawach byl wysluchany i zeby nie bylo koterii przyjaciol w danym zawodzie?

  339. grerysz:
    wyrazilem rowniez watpliwosc, czy mozna wszystko porownywac do nazizmu i Hitlera, ale mnie zakrzyczano (Muszynianka) i zcenzurowano. Do Hitlera porownywano juz (ostatnio ) i Saddamai i Slobo, tak ze argument jest nieco zuzyty. Zostal na blogu tylko belkot ahistoryczny tej damy. Wydaje mi sie, ze Gospodarzowi chodzilo o aplauz w tej sprawie.

  340. zyta2003:
    na blogu panuja terez nowe normy i obyczaje. Pozdrawiam, jako glos rozsadku w nawale belkotu.

  341. Wspomnialem w pierwszym komentarzu jedynie pewna wzglednosc w interpretacji sytuacji w Polsce w odniesieniu do tzw. nazizmu, w tym stan wojenny jako taki. Moze chodzilo o aplauz. Gospodarz i ja zyjamy wystarczajaco dlugo, aby skonstatowac, ze w nowoczesnej historii Polski bylo wiele analogicznych sytuacji, jak roznie interpretowanych przez Gospodarza i jego redakcyjnych kolegow. Nazwalbym to koninkturalizmem.
    Odsylam Gospodarza do bardziej klasycznej pracy S. Payne- A History of Fascism 1914-1945. Jest to bardziej obiektywne niz praca Ryszki.

  342. mag-owski schlagwort pisowski troll, to o kims, z kim sie nie zgadzamy, zrobil furore. To motto wszystkich teraz dyskusji, jak brakuje argumentow.
    Moze to z tej samej estetycznej rodziny jak zapluty karzel reakcji lub pies lancuchowy imperializmu amerykanskiego.

  343. ” pisowski troll”
    jeszcze jest ”ruski troll” zwany też ”brygady webowe”. To są Ci, którzy mają wątpliwości czy aby na pewno media głównego nurtu są niekończącym się źródłem czystej Prawdy.

  344. zyta2003
    24 stycznia o godz. 16:43

    „Jak juz pisalam nieopodatkowania bankow, sklepow sieci zagranicznych, czy braku minimalnej stawki beda rodacy bronic jak niepodleglosci. No i slusznie, kiedys poswiecano zycie, a teraz wystarczy kieszen.”

    Mój komentarz
    Zyta, tutaj wstrzeliłaś się dokładnie w teorię PiSu o tym, że protestujący KODowcy, to nie zwykli obywatele, a podpuszczeni przez tracących władzę POwców i banksterów marionetki, którzy wyszli bronić tych, którzy utracili władzę, bronić swoich przywilejów np. emerytalnych.
    Otóż nie spotkałem jeszcze po żadnej ze stron sporu polsko-polskiego osoby, która by chciała dać sobie chociaż obciąć paznokcie by nie zaszło opodatkowanie banków i sklepów wielkopowierzchniowych. Sprowadzanie problemów państwa prawa do takich prymitywnych interpretacji, to specjalność propagandy PiSu.

    Nazywanie motywowanej politycznie (mającej przełożenie na decyzje wyborcze elektoratu) współpracy z KK praktykowanej przez wszystkie po kolejne rządy, do służby kościołowi, jest słabym uzasadnieniem teorii o rządach kościoła w Polsce.

    Inicjatywa Chrystus Królem Polski, to ruch grupki wiernych, których instrumentalizować usiłują niektórzy politycy. Nie spotkałem nikogo, kto by naocznie stwierdził, ze taka kampania trwa. To jest margines marginesu, ludzie znają to tylko z mediów (jeżeli je oglądają).

    Ludzie oczekują od PiSu dokładnie tego samego, czego oczekiwali w 2005 roku, czyli ulżenia w podatkach na przykład, pogonienia komorników na przykład, odzyskania tych pieniędzy, które banksterzy nakradli na przykład, ukarania aferzystów, no bo skoro tyle afer było, jak PiS propagował, to należy teraz wyłapać tych wszystkich i postawić ich pod sąd na przykład Itd.
    Jest to zbiór różnych życzeń i zażaleń, w których problemy demokracji, trójpodziału władzy, państwa prawa i inne są dla większości obywateli niedosięgłe umysłem, nie dają się określić, sformułować, uchwycić, więc albo nie są popularne albo postrzegane są w sposób skrajnie uproszczony (rządzili nami złodzieje i szubrawcy, nie rozgonieni komuniści, dlatego było źle), nie zajmują wiele miejsca w ich oczekiwaniach.

    Jeśli chodzi o sądownictwo, to funkcjonowanie sądownictwa jest odbiciem funkcjonowania całego państwa – niemrawe, kryjące się za formalizmem, mało ambitne, z nikłą wolą działania, z prawem jak gąszcz sprzyjającym opieszałości oraz marnym wykonywaniem obowiązków, prawem, w którym sprawnie poruszają się tylko lawiranci oraz absolwenci szkoły przetrwania.
    Pzdr, TJ

  345. wiesiek59
    24 stycznia o godz. 14:15
    Popatrz na konkretach jak to wygranie wygląda.
    http://pl.tradingeconomics.com/hungary/gdp-per-capita-ppp
    Czym ty się zachwycasz?

  346. PA2155
    24 stycznia o godz. 17:16

    Jak wygląda integracja tych setek tysięcy w Kanadzie?
    Tworzą własne struktury, skupiska, getta, partie polityczne?
    Czy tez integrując się, rozpływają się w społecznościach?

    Polskie Jackowo potrzebowało czterech pokoleń, by zacząć zanikać.
    Sto lat na integrację, to szmat czasu……
    Niemieccy Turcy, to juz trzecie pokolenie.

  347. PA2155
    Wyjaśnij mi wreszcie, choćby w punktach, dlaczego od lat nie mieszkając w Polsce, gdzie indziej płacąc podatki, usiłujesz narzucić swoją propisowską „narrację” tym , którzy na codzień ponoszą konsekwencje swoich i nie swoich wyborów politycznych, ale w KRAJU?
    I co cię w „filozofii” PIS, a zwłaszcza jej realizacji uwodzi?
    Z góry uprzedzam, nie przypisuj mnie do PO. Nie głosowałam, a że kiedyś… Nie takiej jednak „dobrej zmiany” chciałam. Na pewno nie.
    Oczywiście że możesz mieć, jakie chcesz, poglądy. Nie rozumiem tylko dlaczego oburza cie, że ja czy Muszynianka (nota bene emigrantka), tejot lub maciek.g myślimy inaczej.
    Rzecz nie w argumentach, bo wymienieni przeze mnie dyskutują wyłącznie za pomocą argumentów. Zresztą w twoich ostatnich postach jakoś argumentów nie widzę, wyłącznie pretensje do Gospodarza i złośliwości pod adresem mag-owskiego schlagwortu, co tylko świadczy o twojej, eufemistycznie mówiąc, niechęci do niepisolubnych.
    Ja tu naprawdę rzadko się udzielam w porównaniu do tych, którzy są po twojej „stronie mocy”. A i to ledwie się odezwę, spotykają mnie przykrości, a nie próba polemiki, merytorycznej polemiki, o co się upominasz.
    Założę się, że za chwilę też oberwę, bo tu jest raczej klimat jak na salonie24, a nie na blogu centrowego liberalnego pisma, którym niby ciągle jest Polityka.
    Nie zareaguję na zaczepki, ale na twoją rzeczową odpowiedź na moje proste pytania do ciebie (uczynione na wstępie) poczekam.

  348. wiesiek59
    Jak wygląda integracja tych setek tysięcy w Kanadzie?
    Pewnie znow zakrzycza mnie lepsi znawcy spraw emigracji kanadyjskiej, ale z moich obserwacji i moich doswiadczen wynika, ze tzw. panstwo kanadyjskie nie za bardzo pomaga emigrantom w adaptacji. No niby sa jakies lekcje angielskiego i uczenie (czesto niepismiennych analfabetow) jak napisac resume, ale szukanie pracy i mieszkania to twoj interes.
    Emigranci laduja z reguly w duzych aglomeracjach, jak Toronto, Vancouver, Hamilton, Montreal, ale jedyna pomoca dla nowo przybylych jest ich etniczna grupa. Silnie politycznie i zawodowo mniejszosc to twoj klucz do szybkiej stabilizacji i afirmacji spolecznej w postaci dobrej pracy. Powstaja wiec skupiska etniczne Tamilow (Toronto, Hamilton), Arabow z Libanu (Windsor), etc. W niektorych zawodac i firmach dominuja pewne grupy etniczno-religijne, a to Hindusi, a to Chinczycy, a to Arabowie.
    Pomimo faktu, ze zdobylem tzw. advanced degree na uniwersytecie kanadyjskim (jednym z pieciu najlepszych) nie oznaczalo to automatycznie dobrego stanowiska w zawodzie. Zabralo mi to troche wiecej niz 2 lata.
    Ja kto sie mowi tutaj : Doesnt matter what you know but who you know.

  349. mag:
    Po pierwsze- nie idz sladem metody Druha stasieku i nie przypisuj mnie do PiS. Zarowno Prezes jak i jego koledzy nie sa nawet na obrzezach mojej filozofii politycznej. Za czesto dokonujesz skrotow myslowych i uproszczen.
    Po drugie- nie bardzo jest dla mnie ta histeryczna argumentacja oparta na osobie Prezesa.
    Muszynianka to petrowska Nowoczesna. Dajmy krajanom w d..pe, aby poznali, co to prawdziwy kapitalizm, ktory nb. nie istnieje w kapitalistycznie czystym USA.
    Dyskutuje jedynie wybrana argumentacje. Prezes, nawet jezeli go bardzo nie lubie) to nie Hitler. Moze on na miare kabaretowego J. Perona lub Cordeanu (tworcy faszyzmu rumunskiego).
    PS. Nie wiem, dlaczego tolerujesz MuszyniankeéPilznera. Ona rowniez nie mieszka w Polsce i nie placi podatkow. Badz logiczna.
    Ty masz tylko problem z Prezesem.

  350. zyta2003
    24 stycznia o godz. 16:43
    Piszesz po prostu nieprawdę
    ” PO w sprawie TK w ostatniej chwili chcialo zrobic identyczny ruch jak ten w wykonaniu PiS”
    Poczytaj jak to naprawdę było
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Kryzys_wok%C3%B3%C5%82_Trybuna%C5%82u_Konstytucyjnego_w_Polsce

    Po pierwsze PO wniosło do sejmu ustawę 25 czerwca 2015r i ona takie działanie umożliwiła . Ustawa przeszła wsparta przez posłów PO i PSL . PiS nie zaskarżył ją do TK, a więc była ważna. Tu masz tę ustawę
    ‚http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20150001064
    23 października posłowie PiS zaskarżyli ustawę do Trybunału Konstytucyjnego, ale 10 listopada wycofali swój wniosek. 17 listopada 2015 posłowie PO i PSL złożyli własny wniosek o zbadanie zgodności ustawy z konstytucją. Był on podobny do wniosku, który 10 listopada wycofali posłowie.
    Ponieważ wybory były 25 października , a wiec tuż przed wyborami PiS zaskarżył Ustawę (sędziowie byli juz wybrani przez PO)
    Duda nie przyjął ślubowania od wybranych sędziów.
    Natomiast na podstawie ustawy PO, PiS wybrał swoich pięciu sędziów i natychmiast Duda przyjął od nich ślubowanie mimo, że sami uznali ze ustawa jest niekonstytucyjna. Ponieważ był już wniosek o zbadanie ustawy zgodnie z logiką należało poczekać na werdykt TK i dopiero podjąć działanie.
    zyta2003 to zupełnie nie jest porównywalne, to co zrobiło PO i potem cuda jakie wyczyniał PiS.

  351. PA2155
    24 stycznia o godz. 18:17

    Czytając kiedyś, że Vancouver staje sie powoli jakims mega china town, zastanawiałem sie nad potworną inercją i powolnością procesów mieszania się ras i religii. Ludzie wieki całe potrafią żyć obok siebie, wierni przebrzmiałym tradycjom krajów przodków. Co najwyżej nieco wzbogaconych o nowe elementy kraju osiedlenia.

    Najazd „obcych” nam nie grozi.
    Nie maja poza Wietnamczykami, żadnej grupy wsparcia……

  352. wiesiek59
    24 stycznia o godz. 14:15
    Czy ty na prawdę wierzysz, że związki zawodowe są tak zbawienne dla gospodarki. Ja pamiętam jak o mały włos nie doprowadziły do likwidacji zakładu w którym pracowałem. Obecne związki są po prostu zakała i zamiast pracowników bronią swoich posadek. Obecnie to nie są związki a po prostu pseudo partie polityczne.

  353. tejot
    24 stycznia o godz. 17:48
    Tylko sęk w tym, że ludzie mają kurzą pamięć i zapomnieli, że nic z tych spraw Pis swoimi rządami 2005-2007 nie załatwił.
    Walka z korupcją okazała się fikcją (walczono nie z nią ale z politykami, jednocześnie robiąc PR PiS’owi)

  354. Bywalec 2,

    „Jestem przekonany , że państwo [niemieckie] nie ma interesu w tych nadużyciach . … Ja przynajmniej chcę jeszcze raz podkreślić, że nie przypisuje niemieckiej polityce w tym wypadku złych intencji.”, „Wprowadzenie 1€ job napewno nie ma na celu zastąpienie nimi regularnych ,dobrze płatnych miejsc prący, twoje obawy są tutaj nieuzasadnione. … niemieccy ustawodawcy i napewno będą starali się wszelkie możliwym nadużyciom przez właściwą pracę legislacyjną zapobiec.”

    Ciekawe co jest podstawa twojego silnego optymizmu. Mnie zarzadzanie kryzysem imigracyjnym przez wladze Niemiec w ciagu ostatnich 6 miesiecy nie napawa takim optymizmem.

    Poza tym, to sie dzieje i bedzie dzialo w niedalekiej przyszlosci nie jest wynikiem dobrych intencji jaks troskliwych misiow w Bundestagu tylko jest wypadkowa wielu sil glownie ekonomicznych i strategiczno-politycznych. Nie mieszkam w Niemczech (choc bywalem wielokrotnie) ale znam wielu Niemcow, ktorzy mi mowia, ze ich kraj berdzo sie zmienil w ciagu ostatnich ~15 lat z kraju ludzi oszczedzajacych w Sparkasse i mowiacych do siebie nawzajem Gruss Gott na ulicy w kierunku neo liberalnego systemu gdzie prym wiada wielkie korporacje i sektor finansowy. To jest wynik globalizacji a Niemcy sa najwiekszym krajem w Europie oraz trzecia ekonomia na swiecie wiec jestem dosc pewny, ze niemiecki sektor pracowniczy nie uniknie raczej sil globalnej grawitacji.

  355. PA2155
    Nihil novi! Jak zwykle się wykręcasz się sianem.
    Ja nie mam PROBLEMU z Prezesem. To PREZES ma problem.
    Nie ja jedna uważam go za uciążliwego, ale – na szczęście – mało skutecznego psychopatę, który cale swoje życie knuje, manipuluje i psuje, odkąd ukradł wraz z bratem księżyc.
    Niestety, nawet jemu zaszkodził.
    Myślę, że właśnie osiągnął swój szczyt jako nieformalny Naczelnik Państwa (mając „pod sobą” p.o. prezydenta i p.o. premierę).
    Mógłby jeszcze zabiegać o koronę, ale chyba to nie przejdzie, bo Episkopat przymierza się do Intronizacji Chrystusa na Króla Polski na zakończenie obchodów 1050 lecia Chrztu Polski/państwa polskiego.
    Nie wiem, jak to widać „z oddali” , ale patrząc z mojego gumna, mam chwilami wrażenie, że mieszkam w Wariatkowie.

  356. „Revol pije herbatę i czeka na późny obiad. – Nie mieliśmy już jedzenia, skończył się gaz. Myśl o tym, że najmniejszy błąd czy problem sprawi, że zamarzniemy, bardzo obciążała głowę – mówi filigranowa Francuzka.

    Gdy wzeszło słońce, to zdecydowali, że zawracają. – Odjeżdżam z tej góry bez żadnych emocji. Przez ostatnich sześć lat nauczyłem się tutaj wielu rzeczy. Wyjazdy były zawsze ucieczką. Teraz wiem, że więcej uciekać nie muszę. Więcej tu nie przyjadę. W ogóle to chyba koniec z himalaizmem – mówi Mackiewicz. ”

    ‚Wyjazdy byly zawsze ucieczka’ i to ale tylko to , bez okreslania przed czym mozna by
    odniesc do emigracji (czasami mozna by to nazwac pogonia ale to naiwna interp.)
    ale niech mi nikt nie zadaje pytan „pomocniczych” bo nie odpowiem . Najwyzej banalnie , ze to trzeba poczuc na wl .d..e . Dobrze jak mozna poplywac w „cieplej wodzie” jakies 2 lata w live jacket a nie blyskawicznie uczyc sie plywac czyli szybko przebierac czym sie da . Przypomina to troche podejmowanie decyzji tam w gorach ( bez mozliwosci jej zmiany) Komunały jak zwykle..

  357. no cóż, nie doczekałam się odpowiedzi od @Muszynianki, a to jedynie mały wycinek rzeczywistości minionego okresu, nawet nie najważniejszy bytowy.
    Ja pamietam łzy w oczach dziecka po powrocie ze szkoły, 9-cio letniemu trudno pojąć wybiórczość demokracji i dlatego (prosze nie wybaczać) śmieszą mnie obecne protesty obywateli, którym ” bardzo zależy, jak i na praworządności, pluralizmie, wolności i demokracji”.
    Ps. Czy fakt, że w Polsce podatek z mojej emerytury jest potrącany obligatoryjnie i powiększa budżet państwa, a podatek od nieruchomości który płacę zasila budżet gminy, daje mi na tym blogu jakieś szczególne prawo do wypowiadania się? A i może przywileje o których nic nie wiem…

  358. Prosze nie demonizować osoby prezesa, nie zasługuje na to. To okoliczności i zapotrzebowanie pozwoliły mu zajść tak wysoko i w tej sprawie z @Wieśkiem59 zgadzamy się.

  359. wiesiek59,

    „Moim zdaniem, wielokrotnie zresztą powtarzanym jest, że JEDYNYM gwarantem wysokiego poziomu zycia w danym kraju, sa związki zawodowe ”

    To jest po prostu nieprawda. Np. Wenezuela, ktora od lat znajduje sie w permanentnym kryzysie, ma bardzo silne zwiazki zawodowe a z kolei prezna Korea Poludniowa takie sobie (tylko 10% pracownikow nalezy) a dynamiczny Taiwan bardzo slabe.

    Poza tym wysoki poziom zycia maja wosoko wyksztalceni specjalisci, ktorzy z reguly do zwiazkow nie naleza. Zwiazki zapewniaja nie zadny wysoki poziom zycia tylko godziwy poziom zycia w specjalnosciach gdzie jest z reguly nadmiar sily pracowniczej ze wzgledu na stusunkowo niski stopien specjalizacji i w konsekwencji latwy dostep do zawodu, co przechyla balans na strone pracodawcow wzgledem konkurujacych o prace pracownikow.

    Osobna kategoria na calym swiecie sa zwiazki zawodowe nauczycieli, ktore sa dosc powszechnie znienawidzone przez nie-nauczycielska czesc spoleczenstw za ich etatyzm, egoizm i chronienie miernot w swoich szeregach. (pewnie sie narazilem starym belfrom na blogu, ale co mi tam) 😉

  360. Nurtuje mnie pytanie.
    Jak mozna na odleglosc (nawet rzutu beretem)
    zdiagnozowac u czlowieka;
    -postępująca chorobę psychiczną
    -psychopatię
    -osobowość paranoiczną
    -schizofrenię
    i co tam jeszcze w psychiatrii mozna znaleźć ?

  361. @Slawomisrki
    Oj, Slawo, Sławo… No i po co zostałeś „odbanowany”?
    Znowu szarpiesz po nogawkach Gospodarza i klepiesz niczym moher w maglu np. o „alimenciarzu” liderze KOD.
    Poseł Brudziński i min. Szczerski wpadli od wczoraj na genialny pomysł, że na manifestacje KOD chodzą ci, co chcą swoje „norki” (futra) przewietrzyć.
    Akurat wczoraj było mroźnawo w całej Polsce, a manifestacje odbywały w wielu miastach i może dlatego w ich czerepach taka „interpretacja” zaświtała.
    Naprawdę kupujesz takie kretynizmy?

  362. maciek.g
    24 stycznia o godz. 18:44

    Statystyka, statystyką, każdy wyciągnąc może różne wnioski.
    Moje ida innym torem, niż twoje.

    Przez 26 lat dorobilismy sie dość dziwnej struktury dochodów.
    Chyba niespotykanej w krajach cywilizowanych.
    Skoro dochody 95% podatników nie przekraczają 32 000 zł, to coś z tą naszą piramidą dochodową i jej kształtem, jest nie tak.
    Gdzie ta wymarzona klasa średnia?
    To te 5% zarabiających powyżej?
    Taka struktura społeczna właściwa jest chyba dla jakiejś południowoamerykańskiej krainy?

    Ludzie zajęci walką o byt, są na ogół mało twórczy, czy innowacyjni.
    Nie mają CZASU i swobody twórczej.
    Szczególnie w sytuacji niepewności co do dnia nastepnego.
    Poczucie bezpieczeństwa jest jedną z najważniejszych ludzkich potrzeb.
    Więc wyjeżdżają i rozmnażają się tam, gdzie jest ona zaspokojona……

    Ps.
    Indoorze.

    Do tego katalogu obraźliwych stwierdzeń, dodałbym jeszcze
    -Putinizacja
    -standardy Białoruskie

    Pejoratywne naznaczanie przyszłych ofiar, czy celów ataku?
    Na jakich przesłankach się to opiera poza ideologicznymi czy propagandowymi, trudno ocenić.
    W każdym razie cel jest jasny.
    Przygotowanie gruntu pod przyszłe działania.
    Ciekawe, czy podobne co w przypadku Asada, Huseina, czy Kadafiego?
    Bedziemy szpica i flanką.
    Pójdziemy na czele, ponosząc największe straty.
    Tylko po co i w czyim interesie?

    Na razie, iskrzy w Mołdawii, Maroko i Tunezji.
    Ciekawe czasy, a szczególnie ten rok……..

  363. @Teddy – niedzwiadku, niby się zgadzany a nie zgadzamy się. W kwestii homoseksualistów, transseksualistów – nie traktuj ich jak ludzkich śmieci. Oni nie mają wyboru i w tym tkwi ich dramat, a wszystkie nieprzychylne opinie pogłębiaja odrzucenie społeczne.
    Specjalnie dla ciebie i M.Kolonki pouczająca historia z życia nastojaszczich Amerykanów, ich przodkowie po mieczu przybyli tu w XVI z Anglii , nieco pózniej po kądzieli z Irlandii. Czyli prawie WASP, tyle że niebogaci. We współczesnym pokoleniu zdarzył się przypadek homoseksualizmu, a że była to rodzina z Południa, czyli b.konserwatywna, człowiek ten został odizolowany od bliskich do tego stopnia że jego własny brat zakazał mu wstepu do domu i jakichkowiek kontaktów z jego dziećmi. I teraz jedno z tych dzieci (a przecież troskliwie chronione) też jest gejem. Ironia losu czy kara? Na spotkaniach rodzinnych traktujemy to jako powód do ogólnej radości.

  364. Cherubinek
    24 stycznia o godz. 19:26

    Ostatnie półrocze w Korei Pd. to ostre pałowanie związkowców i pacyfikowanie ich strajków w OBRONIE dochodów, które miały byc obniżane w ramach konkurencyjności….
    Nawet w Chinach, notuje sie kilkaset strajków płacowych, być może tolerowanych dlatego, że pracodawcami są zachodnie korporacje, które moga zapłacić więcej……

    Dla mnie standardem, wzorcem przyzwoitości, sa kraje nordyckie i Niemcy.
    Potrafią ustalać priorytety i równowagę pomiędzy roszczeniami pracowników, a dochodami właścicieli w sposób cywilizowany.
    W końcu, leży to we WSPÓLNYM INTERESIE.
    Pracownicy są jednocześnie KONSUMENTAMI wytwarzanych dóbr.
    Bez ich pensji, siły nabywczej, nie byłoby zapotrzebowania na produkcję wielu asortymentów.
    Te kraje znalazły jakis punkt równowagi korzystny dla wszystkich zainteresowanych.
    A ich reprezentanci niedoścignioną w skali globu maestrię wyważenia racji stron.

    Czego i naszym władcom należy życzyć….

  365. Ociec Padre!!!
    24 stycznia o godz. 19:36

    NORMALNIE……..
    Poprzez OBSERWACJĘ przez fachowców.
    Jak na razie, na tym polega diagnozowanie stanów psychicznych przez psychiatrów, czy psychologów.

    Nie ma jeszcze testów diagnozujących stężenie takich a nie innych neuroprzekaźników, mikroelementów, jonów, białek, hormonów, wskazujących na konkretna chorobę psychiczną.
    Nawet zmiany rakowe dają odczyn, psychiczne nie.
    Szamani w akcji……

  366. wiesiek59,

    „Ostatnie półrocze w Korei Pd. to ostre pałowanie związkowców”

    Ciesze sie, ze mi przyznales racje. Koreanczycy maja przeciez wysoki standard zycia i GDP per capita. Zreszta sam bardzo czesto stawiales ich za przyklad (i slusznie) jak nalezy kierowac rozwojem kraju.

  367. maciek.g
    24 stycznia o godz. 18:31
    zyta2003
    24 stycznia o godz. 16:43
    Piszesz po prostu nieprawdę
    Natomiast na podstawie ustawy PO, PiS wybrał swoich pięciu sędziów i natychmiast Duda przyjął od nich ślubowanie mimo, że sami uznali ze ustawa jest niekonstytucyjna.

    Mój komentarz
    PiS się plącze w zeznaniach, a sympatycy tej partii zdają się nie zauważać mataczenia.

    PiS ogłasza wszem i wobec, że musiał naprawić TK, bowiem PO „swoją nieprawną ustawą” spsuła funkcjonowanie Trybunału, wybrała pięciu sędziów TK na zapas.

    PiS twierdzi, że PO w starym sejmie wybrała wszystkich pięciu sędziów niezgodnie z prawem – na zapas, co jest ewidentnym, bezczelnym kłamstwem, bowiem tylko dwóch sędziów zostało wybranych na zapas, a wybór tych dwoje został unieważniony przez TK orzeczeniem, w którym stoi czarno na białym, że wybór dwóch sędziów był nieprawny, ponieważ ustawa była niezgodna z konstytucją w tych punktach, które umożliwiły wybór tych dwoje „na zapas”.
    PO przyznała, że wybór dwóch sędziów był nieważny.
    Nieważność ustawy we wskazanych punktach nie unieważnia całej ustawy. Taka obowiązuje zasada prawna względem orzeczeń TK, której to zasady dotychczas przestrzegano.

    Dalej następuje ból głowy. Fakty są takie, że PiS po wygraniu wyborów, uzyskaniu większości w Sejmie dokonał wyboru dalszych pięciu sędziów TK na podstawie tej samej ustawy, o której twierdzi, że była nieprawna, zmanipulowana. Faktycznie wybór trzech sędziów był niezgodny z Konstytucją, ponieważ do uzupełnienia składu TK do pełnego nowy sejm miał prawo wybrać tylko dwóch nowych sędziów). PiS wybrał pięciu sędziów, z których trzech niezgodnie z ustawą.

    Mimo to PISowcy jakimś cudem dowodzą, że prezydent słusznie zaprzysiągł natychmiast tych nowych pięciu sędziów, z czego ma wynikać, ze sędziowie ci wybrani zostali wg prawnej ustawy, chociaż przed chwilą, w trakcie wyboru sędziów TK przez poprzedni sejm ta sama ustawa była nieprawna.

    PiS brnie dalej. Dopiero po fakcie uzyskania satysfakcji z wyboru pięciu nowych sędziów (trzech ponad miarę) i ich natychmiastowego zaprzysiężenia przez prezydenta PiS się zabrał za tworzenie nowej ustawy, która miała naprawić bezprawność starej.

    Do bólu głowy dochodzą halucynacje. Sprzeczności zaczynają się kłębić. Wg dzisiejszych wyjaśnień PiSowców PO uchwaliła nieprawną ustawę, wybrała wg niej nieprawnie pięciu sędziów, a PiS według rej samej ustawy wybrał ponownie pięciu sędziów, tym razem prawnie. Cuda niewida.

    Czy to jest łatwe do ogarnięcia? Nie sądzę.
    Według teoretyków PiSowskich w szczególnych sytuacjach prawo pisane podlega nadzwyczajnej interpretacji wg wartości wyższych, litera i duch prawa podlega interesowi wyższemu – tzw. dobru narodu, co PiS prezentuje jako zasadę dominacji kategorii politycznej ponad prawem, wszelkim prawem, nawet tym zapisanym w Konstytucji.

    Toteż oficjele PiSu by jakoś wybrnąć z tych zawiłości i splątań logicznych, z wielkim naciskiem podkreślają, że powstał spór o TK (tym ichnim wybraniem pięciu nowych sędziów, a nie dwóch – jak przysługiwało nowemu sejmowi) i spór ten nie ma charakteru prawnego, konstytucyjnego, ustrojowego, tylko polityczny. PiS wszystkie te trudne sytuacje, w które wplątuje siebie i państwo, określa mianem „politycznych” by zagłuszyć istotę problemu – prawno-ustrojową.

    Do halucynacji dołączyły omamy, teleportacja do równoległej rzeczywistości.
    Ustawa raz jest skopana, zmanipulowana, powykręcana, wybór wszystkich sędziów TK wg niej w starym sejmie jest nieważny, po czym za kilka tygodni ta sama ustawa staje się prawna, legalna, staje się ważny wybór dalszych pięciu sędziów wg niej przeprowadzony w nowym sejmie z PiSowską większością.

    Ludzie, trzymajcie mnie, nie wytrzymam.
    Pzdr, TJ

  368. Zapewne @maciek.g masz racje, ze skala przekretu z TK PiS byla wieksza (nieporownanie?), niz ten pol roku temu wykonany przez PO. Lagodniejsze okolicznosci, a nie inna przyzwoitosc. Zdaje sobie sprawe, jak obrzydliwa jest polityka, kiedy chce byc skuteczna. Dlatego mnie nie uwiedzie ani Kod, ani Nowoczesna, ani PiS…. No, nie tak do konca jestem sceptyczna, bo ciagle jestem z lekka uwiedziona Obama, a na przyszle wybory prezydenckie amerykanskim socjalista Bernie Sandersem ( Zydem z Brooklynu lat 74). No i podpisuje czasami petycje, ale glownie z instytucji, ktore od lat monitoruja jakies zagadnienia, bo wolnosc i prawa nigdy nie sa dane raz na zawsze. A nawet bylam w zeszlym roku na protescie przeciwko brutalnosci policji, przypadkowo, ale mi przypasowalo.
    Naczelnik, ktorego nazwisko wymieniac w normalnej brzmieniu a nie jako ksywa nie jest trendy jest w swoim zywiole i cieszy sie, ze postawil na nogi, obojetnie czyje cale spoleczenstwo. Ten nieudacznik, bez zony, konta, prawa jazdy, w kapciach, z kotem i mamusia.
    Bylam niedawno na jakims filmie, gdzie dwukrotnie powtorzono jedna scenke. Za ogromniastym biurkiem, w ogromniastym gabinecie siedzi jakis bonza, potem inny i zasmiewa sie do tabletu, a wezwany przed jego oblicze bohater poci sie i ….. ogniem. Na tych tabletach byly wrzutki z YT o przemilych kotkach. To jest teraz wielce popularne. Ostatnio zobaczylam migawke jak ten pan na K. zasmiewa sie serdecznym, szczerym usmiechem patrzac w tablet, chyba w sejmie? Chyba tez kotki ogladal.

  369. ”Skoro dochody 95% podatników nie przekraczają 32 000 zł, to coś z tą naszą piramidą dochodową i jej kształtem, jest nie tak.
    Gdzie ta wymarzona klasa średnia?
    To te 5% zarabiających powyżej?”
    Tutaj:
    ”http://wiadomosci.wp.pl/kat,1329,title,Wprost-E-kompromitacja,wid,18109311,wiadomosc.html”

    Kłopot w tym, że (chylę kapelusz przed wyjątkami) te lepsze dochody najczęściej nie mają nic wspólnego z wydajnością, innowacyjnością czy konkurencyjnością. Po prostu żyjemy w systemie stworzonym przez cwaniaków – dla cwaniaków. Unia (póki co) finansuje a media (oczywiście nie za darmo) robią show. (W tym grupa ”przekonanych” na blogach)

  370. tejot
    Wiesz jak to jest: gadał dziad do obrazu, a obraz do niego ani razu.
    Tak na ogół (nie twierdzę, że zawsze) wyglądają Twoje polemiki.
    Postanowiłam trochę Cię rozweselić przed nocą, bo wiem, że lubisz żartować, ale rzadko sobie na to pozwalasz, pelniąc na tym blogu rodzaj misji.
    Otóż poseł Ryszard Czarnecki, będąc gościem Moniki Olejnik, trochę się pogubił, gdy go spytała – Polacy na Wyspach to imigranci czy uchodźcy?
    Jeden z komentarzy w necie, jakby na podsumowanie rożnych bredni z kończącego się weekendu:
    „Rysio ma futro z norek w Dubnej jak milion islamskich uchodźców z Ukrainy w Brzeszczach”.

  371. Obrona demokracji..
    W POLITYCE przez przez nadzwyczajna gorliwosc cenzora to ponury zart i manipulacja jak sztucznie nadmuchiwany KOD.

  372. Wiekszosc tzw. Uchodzcow wybierajacych bogate panstwa polnocnej Europy zamiast bezpiecznej ale biednej Turcji
    niczym nie roznia sie ( oprocz oczywistych roznic kulturowych)
    od Ukraincow przybywajacych do Polski.

    Nawet tu i tam ich rozpadajace sie panstwa staly sie obiektem zgubnego majstrowania imperium dobra

  373. Zmiebiajace sie
    Prawo tworza ludzie.
    A nie odwrotnie.

  374. mag
    Nihil novi! Jak zwykle się wykręcasz się sianem.
    Swiatopogladowo bylbym w okolicy lewicujacego Kartki-BN.
    Nie wiem, jak ten siermiezny kapitalizm a la Muszynianka zagniezdzi sie w Polsce. Juz o tym pisalem, jak to biedni polscy biznesmeni walcza o przetrwanie w Polsce. Wspomne Merlina pl., ktory bezkarnie oszukal mnie na ponad C$100, bo brak w Polsce konkurencji i zabezpieczen konsumenta. Moze jak przyjdzie Petru to bedzie jeszcze lepiej.
    A tak wracajac do pogladow politycznych, Ty jestes za PO czy tez Nowoczesna; czy tez tylko przeciwko Prezesowi.

  375. Dziewczęta i chłopcy!
    Czy już odrobiliście lekcje z polskiego?
    Przypominam temat zadanego wypracowania: Akomodacja.

    Nie koncentrujcie się drugorzędnych drobiazgach!
    Dobra zmiana wymaga niezwłoczności!

    Możecie skorzystać z poniższego zarysu konspektu:

    0.
    En passant przechodzi w gestię nie skalanego oportunizmem, a Muszynianka jako faworyta jest zastąpiona Kryniczanką bezstronności nie skalanej wasalizmem, co podnosi czytelnictwo i stawia na sąsiedni zagon.

    1.
    W poniższe oko rozpylamy atropinę i Michnik robi się mniejszy od mrówki.
    https://commons.wikimedia.org/wiki/File:2014_L%C4%85dek_Zdr%C3%B3j,_Rynek_1_06.jpg?uselang=pl

  376. tejot

    Pewnie sobie przypominasz dyskusje blogowe sprzed kilku dni o relacjach W-wy z Brukselą. Pisałem wtedy jak ważny jest dobry charakter tych relacji, jak wiele od dobrej woli Brukseli zależy.

    Przeczytaj materiał zalinkowany przez Indoora Prawdziwego o 20,46. O takich własnie sytuacjach myslałem.

  377. Zyta2003 pisze (16:43), że jakakolwiek nawet drobna zawierucha miedzy Kod-em i silami porzadkowymi bedzie na reke organizatorom. Tak jest zawsze, to jest przeciez socjotechnika, ktora zdaje egamin na calym swiecie.

    Co zdaje egzamin na świecie? Czy Zyta uważa, że pokojowa demonstracja musi zakończyć się „zawieruchą”? Że Polska jest Damaszkiem, Soweto czy Birmingham, AL, czy kijowskim Majdanem – a nie Londynem, Paryżem, czy choćby Marszem na Washington. Pokojowy protest obywateli jest normą, zdaje mi się, w cywilizowanym świecie.

    Po drugie proszę Cię Zyto o wyjaśnienie, jak „zawierucha” może być na rękę organizatorom. Bez tego wygląda mi Twoja uwaga na luźne, niewinne skojarzenie, bo przecież nie insynuacje.

    Piszesz:
    Co do inicjatyw ustawodawczych nowych wladz, ktore moga wzbudzic pozytywne zainteresowanie i na ktore czeka spolecznstwo – jest ich bardzo wiele. Nawet tak istotny problem, jak ZUS, o ktorym nic nie wiadomo, co sie dzieje z pieniedzmi, moze cos wyprostuja? Jak ktos jest zainteresowany w sprawie tych inicjatyw, to sobie znajdzie. Jedne pomysly wypala, poprawia agospodarke, przejrzystosc budzetu, ogranicza kolesiostwo, inne zamienia jednych prezesow na innych rownie niedobrych, lub w inny sposob okaza sie zle…. Przywilejem nowej ekipy sa zawsze zmiany, dobrze o tym pamietac.

    Oczywiście tak, ale inicjatywy ustawodawcze mogą być różne. W tym przypadku mamy z grubsza dwa ich rodzaje: te na które czeka społeczeństwo, nawet partie opozycyjne na nie czekają, aby się nad nimi pochylić, poprawki zgłosić … ale ich jeszcze nie ma. KOD nie protestuje przeciw żadnej z nich, lecz przeciw inicjatywom ustawodawczym drugiego sortu, o części z nich nie było mowy w kampanii wyborczej, nikt z elektoratu na nie czeka, jak paraliż TK (checks and balances), potraktowanie mediów publicznych jako spółek panstwowych z możliwością ścisłej personalnej kontroli i już zrobienia z nich tuby rządu powtarzającej kłamstwa, które społeczenstwo ma sobie przyswoić (bliżej do Goebellsa niż PBS), oraz wprowadzenie inwigilowania obywateli (bez ostrzeżenia „rozmowa kontrolowana”).

    Nie na takie ustawy czekają szerokie masy. Takich ustaw boi się KOD, bo one mogę ocenę efektu obiecanych zmian pozbawić obiektywności w następnych wyborach. Skoro zmiana rzaadu PiS jest dobra, konstytucyjna i korzystna dla społeczeństwa, to po co władza paraliżuje TK, po co okłamuje społeczeństwo, po co chce podsłuchiwać obywateli? Demokracja musi zapewnić swobodę wymiany informacji, rzetelne przedstawianie faktóww mediach, wolność, prywatność – inaczej Polska zejdzie na manowce autorytarnego rzadzenia krajem.

  378. Uważam, że program socjalny PiS jest niewykonalny, nawet w połowie. I nie jestem na tym blogu odosobniona w tym pogladzie. O przyspieszeniu gospodarki („rozwój-rozwój-rozwój”) jestem bardziej sceptyczna. Ale niech pokażą co potrafią zrobić. Jak PiSowi wyjdzie, to im przyklasnę z radością. Jak na razie, choćby z Davos dochodzi retoryka typu „smoke and mirrors”.

    Nie ukrywam, że debatowanie przeciw hasłu „Juz o tym pisalem, jak to biedni polscy biznesmeni walcza o przetrwanie w Polsce” mnie nie interesuje. Z emocjami, bez merytorycznego i kurtuazyjnego rygoru, nie ma dyskusji. Metologia argumentowania typu – „znam ludzi, którzy to i owo”, albo – „Merlin.pl bezkarnie mnie oszukał”, – „Dajmy krajanom w d..pe, aby poznali, co to prawdziwy kapitalizm, ktory nb. nie istnieje w kapitalistycznie czystym USA”, – „jak ten siermiezny kapitalizm a la Muszynianka zagniezdzi sie w Polsce”, itd. Przecież to kupy się nie trzyman na hasłowym, ogólnikowym poziomie. Przecież na niezapomnianych Bergamutach imigrantom przylepia się etykiety i do konca zycia muszą wykonywać najgorsze prace za niskie płace, toż to siermiężność straszna, a przecież Bergamunty, znaczy się Kanada uchodzi za bastion socjalizmu. Dalej, czy PiS jest reakcja na Nowoczesną i jej propozycję dania w d.. dzikimi kapitalistycznymi metodami? Toż to pomieszanie emocjonalne z argumentacyjnym poplątaniem.

    Czego to dowodzi? – emocji rozgoryczonego człowieka. Też znam ludzi (ich losy dowodzą czego innego), też kupowałam w merlinie.pl (jestem z niego b. zadowolony); czego to dowodzi, że odbieram świat nie jako jego ofiara. Kilka dni temu Kaczyński w tv trwam odegrał ofiarę prześladowań w PRL i w III RP. Ludziom – ofiarom taka narracja się podoba, trafia do nich w samo serduszko. Kaczyński w polityce gra psychologa najniższych, najtajniejszych, najbardziej dołujących uczuć.

    Sorry, ale ja do takich ludzi nie należę i unikam z takimi ludźmi kontaktu, jeśli nie muszę.

  379. @ Muszynianko, masz 120% racji.
    Wracajac do pytania @Pa2155 do @mag: jestes za PO, Nowoczesna, czy przeciw. Wlasnie na ty forum deklarowaly sie osoby, ze beda glosowac albo za Nowoczesna, albo za Razem. Zadna roznica – po prostu za Przeciw

  380. Poniewaz jestem uziemiona skutkami sztormu sniegowego dostalam biezaczki pisarskiej. @Muszynianko, Ja jako emigrantka (co doskonale slychac juz po moim „hi”) nie czuje sie gorsza w kraju mniej socjalnym niz Kanada. Nawet nierzadko bawi mnie zaskoczenie, ze jestem „lepsza”. A moja rozrastajaca sie rodzina w dalszych pokoleniach (tez emigranci) nie tylko nie wykonuje siermieznych prac za gorsze pieniadze, ale nawet nieco wspina sie po drabinie spolecznej. Oczywiscie nie na pozycje generalny manager J.Morgan Bank, co jak czytuje jest nagminne w UK. Tam albo generalny manager, albo zmywak.

  381. No i znow nie to co potrzeba zauwazyl swiat. Na CNN zamiast demonstracji Kod w obronie demokracji, ktore odbyly sie w calej Polsce pokazano skromna demonstracje, nawet nie zalapalam w jakim miescie – przeciwko przyjmowaniu uchodzcow. Do mikrofonu reportera dalo glos po polsku dwoch mlodych ludzi. Jeden z Kukiz-15 (a moze inny numer) wspomnial o wartosciach chrzescijanskich, drugi niezidentyfikowany organizacyjnie powiedzial, ze to inni powinni sie uczyc od nas tolerancji, albo cos kolo tego

  382. To już się robi totalitaryzm. Dobro narodu wyzej niż prawo… to jest już chore i cała sytuacja przypomina napięcia sprzed 2 wojny światowej.

  383. Kornel Morawiecki w Sejmie: „Prawo ma służyć nam! Prawo, które nie służy narodowi to bezprawie!”
    Takie słowa to nic nowego:
    „Przed prawem stoi w hierarchii pojęć dobro narodu.”
    (Jan Millert, Myśli o prawie narodowym, „Ruch Młodych” 1936, nr 7-8)
    Cytat z książki Jana Józefa Lipskiego „Idea Katolickiego Państwa Narodu Polskiego. Zarys ideologii ONR Falanga”.
    Oto rządzi więc nami ONR Falanga… Bolesław Piasecki pośmiertnie doszedł do władzy.

css.php