Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

27.01.2016
środa

Putinizacja – absurd czy fakt?

27 stycznia 2016, środa,

Kiedy o „putinizacji” Polski mówi wysoka figura Unii Europejskiej („niedouczony lewak” Schultz) albo krajowy publicysta („skompromitowany postkomunista w szponach ulicy Czerskiej”), to obóz władzy i jego media mogą to lekceważyć.

Ale kiedy tak pisze prof. Jadwiga Staniszkis – od wielu lat sympatyczka prezesa i PiS – i to w prorządowym tygodniku „Do Rzeczy” – to już trudniej to wyrzucić do kosza, a autorkę zdyskredytować.

Nawet prof. Pawłowicz nie odważyłaby się chyba nazwać prof. Staniszkis „podstarzałą socjolog” (jak czasami potrafi). A jest za co!

Staniszkis pisze rzeczy nienowe, ale w jej ustach – czy pod jej piórem – nabierają specjalnego znaczenia. „PiS stworzy system prawny pozwalający na pełną personalną kontrolę, która jednak nie będzie stosowana mechanicznie – pisze Staniszkis. – Zobaczymy liczne wyjątki (z pańskiej łaski), a nawet prawo do koncesjonowanej krytyki (w mediach publicznych), w celach wizerunkowych”. (Koncesjonowana krytyka – skąd my to znamy? – Pass.).

„Koncentracja władzy z osłabieniem podziału władz – pisze dalej J.S. – jest anachronizmem”. Tak jak odwoływanie się do woli politycznej („suweren” – Pass.), a nie prawa. Tak jak odwracanie hierarchii i zmiana aktów wyższego rzędu przez proste uchwały większości. Ta metodologia działania PiS „przypomina metodę Putina”.

W konkluzji felietonu prof. Staniszkis pisze: „Widać już niewielkie pęknięcia w rządzącej partii (ciekawe gdzie? – Pass.). I coraz więcej obszarów, gdzie tworzy się możliwości prawne, które albo posłużą kompromisowi, albo dalszej polaryzacji. Zależy od »woli« i interpretacji (jak choćby dotyczącej decyzji TK o »nieorzekalności« w sprawie wyboru przez PiS pięciu sędziów). Wszystko to już było w czasach komuny, gdy próbowano takimi gierkami zwiększać pole manewru rządzącej partii bez osłabiania efektu symbolicznego”. „To głupie – konkluduje autorka – nieefektywne, upokarzające, prowadzące do straty energii. I niszczące ludzi, którzy w tym uczestniczą”.

Najnowszy numer tygodnika „Do Rzeczy” to 99 stron bez zaskoczenia, zgodnych z linią partii i rządu, ale warto było, bo na końcu jest nagroda – felieton prof. Staniszkis, który potwierdza, że jej ostatnie, dramatyczne wypowiedzi na temat poczynań obozu prezesa Kaczyńskiego („odchorowałam”) nie były przypadkowe.

Co ciekawe, dwie stronice obok, w satyrycznej rubryce „Od rzeczy”, w której cytuje się absurdy i kurioza, znajdujemy wypowiedź Guya Verhofstadta, belgijskiego europosła: „Polityka rządu PiS pcha Polskę w kierunku wschodnim, w kierunku putinowskiej Rosji”. A dwie strony wcześniej ta sama opinia (działanie PiS „przypomina metodę Putina”) wydrukowana jest całkiem serio w felietonie Staniszkis. Jak to wyjaśnić? Chyba tak: to, co wczoraj wydawało się absurdem, dziś jest faktem.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 361

Dodaj komentarz »
  1. Cherubinek
    27 stycznia o godz. 19:31
    Ma racje , tego udowodnić się nie da. Banki mogą zupełnie inaczej argumentować konieczność podwyżek. pozostaje domniemanie , a nie dowód.

  2. No prosze co za elastycznosc…

    Gdy Staniszkis chwalila prezesa i bezpardonowo krytykowala platforme jako bezideowa grupe szkodnikow te media, ktore ja teraz chwala wymownie „pukaly sie w glowe”.
    A proplatformerski tlum blogowiczow sugerowal starcza demencje.

    To kiedy Staniszkis miala racje?

  3. Gospodarz znowu kartoflem w buraki. sobie pozwolil

    Najpierw nawalanka PiS-u za to, ze wygral wybory i jeszcze rzad wiekszosciowy utworzyl. Ani sloweczka, w zadnym wpisie autorskim, o kretynskich progach wyborczych i nie innej metodzie D’Hondta. Przerzucajacych grosy lewicy na prawice tak by dac tej prawicy nie nalezna jej wiekszosc w Sejmie.

    Nastepnie pochwaly dla KODowcow maszerujacych. Tak jakby te marsze mogly cos zmienic, przez nastepne 4 lata. Ani jednego slowa o tym, ze nastepne wybory przyniosa identyczny rezultat: swiadomego oraz legalnego FALSZOWANIA wyborow. Ani jednego zajakniecia o tym, ze jeli marsze to moze po nowa ordynacje wyborcza?

    Bo tylko nowe, nizsze progi i odejscie od D’Hondta na, np. STV, da jakas nadzieje na to, ze w nastepnej kadencji nie podamy na tacy absolutnej wladzy partii, ktora ma prawo do rzadow mniejszosci i nigdy do wiekszosci.

    Teraz zas „putinizacja”. To co rozpoczeli kaczynisci w Polsce jest straszne, bo to ohydna putinizacja. Nic juz gorszego byc nie moze. I Guy Verhofstadt i Staniszkis tak, ogromnie celnie przeciez, uwazaja.

    I ani slowka na temat unikalnosci tego kaczego skansenu. Tylko bowiem w tym polskim skansenie moze dochodzic do absurdow takich jak dzisiaj w Nowym Saczu. Nocni naslancy ziobrowej prokuratury naszli z inwazja mieszkanie internauty, ktory sobie zazartowal z pisowskiego prezydenta. Wczesniej inna prokuratura, ale takiej samej prowiniencji, nachodzila internaute zartujacego z peowskiego prezydenta. POPiS bowiem to jedno i to samo jesli o antydemokratycznosc chodzi. Taki unikat nadwislanski.

    Czy Gospodarz potrafilby zauwazyc, ze akurat ten aspekt naszej „demokratycznosci” , oraz wiele innych, to raczej nienajlepsze przyklady akurat tej tak przez nas pogardzanej „putinizacji”?

    Nie slyszy sie jakos o chlopcach w kominiarkach nachodzacych noca rosyjskich internatow za to, ze sobie robili szutki z Putina

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Putinizacja jest określeniem kierunkowym, słusznym ale na wyrost. Prof. Staniszkis jest propisowska a to co teraz mówi to w trosce o to aby PiS sam siebie nie wysadził w polityczne powietrze. Kto nie słucha ojca i matki będzie słuchał psiej skóry. I co mu zrobicie?

  6. slawek52 (0:24)

    „Putinizacja jest określeniem kierunkowym, słusznym ale na wyrost.”

    W kontekscie o jakim mowa, slowo putinizacja, szczegolnie jako ta niby na wyrost, to glownie nasza pogarda do ruskich. Pogarda, a wiec wiecej niz patronizacja. „Polskie pany, ruskie chamy”

    A Puti Puti, przy swoim 85-procentowym poparciu spolecznym od sporo juz lat, odpowiada, usmiechajac sie po swojemu: naskoczcie mi. Nu i paszli wy w PiSdu

  7. Gospodarz, Slawek52

    Dajcie Kaczemu 85% poparcia i wtedy odwazcie sie cos prawic o putinizacji Polski. Z Berezy Kaczynskiej sie odwazajac cos prawic na ten temat.

    ‚Putinizm w Rosji to kierunek, do ktorego zmierza, mozolnie, kaczynizm w Polsce.’

    Czy dobrze odczytuje przeslanie tego wpisu Gospodarza? Jesli tak, to ja dziekuje za taki wpis. I o nowy grzecznie prosze

  8. Orteq

    „ani slowka na temat unikalnosci tego kaczego skansenu”

    Z powodu art 135 § 2. kk „Kto publicznie znieważa Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.” od lat wybuchają afery polityczne na cały kraj. Ludzi z tego art ścigają, sądzą .. .
    Nastolatek z Nowego Sacza, któremu wczoraj o świcie policja zrobiła nalot na dom, rewizję i zarekwirowała kompa nie jest pierwszym – jak zauważyłeś.

    Dziś usiłowałem ustalić od kiedy ten „kneblowy” artykuł znalazł się w kk. Wygląda na to, że od zawsze.

    Na temat potrzeby usuniecia tego cenzorskiego knebla z kk napisano tysiące artykułów, opinii, ekspertyz, petycji … .
    Niestety bezskutecznie, bo establishment polityczny, ta cała klasa panujaca w próżnym samozadowoleniu bez art 135 kk po prostu sobie nie wyobraża życia. Oni tego prawa jak niepodległości bronią.

    Trudno sobie wyobrazić coś bardziej dołującego i beznadziejnego niż istnienie tego przepisu. To pozbawia jakichkolwiek złudzeń co do tego państwa.

    Co do „putinizacji” …

    W Rosji od 2002 jest przepis przewidujący odpowiedzialność karną za „publiczną obrazę władz w czasie wykonywania przez nich obowiązków służbowych”. Z tym, że sankcje są niższe: grzywna, prace społeczne … . Czyli coś jak wykroczenie.
    Z tym, że nikogo nie skazano jak dotąd za obrazę Putina.

    Więc biorąc pod uwagę ten cezorski przepis jesteśmy bardziej „sputinizowani” niż putinowska Rosja. I to od wielu, wielu lat.

  9. Kartko,
    To o tym

  10. Teraz ten Belg, liberal, Guy Verhofstadt. Okret flagowy antykaczynizmu w Strasburgu. Tuba Tuska, jak wszyscy sie domyslili. Wiażaca PiS z putinizmem. Ludzie!

    Jego żadanie odpowiedzi od (stra)Szydlo: Yes or no, to byla kompromitacja calego UE. I okazja do zablysniecia Beaty ‚ja jestem w tobie zakochany’

    https://www.youtube.com/watch?v=Zipsw_Oi65c

    Co za kompromitacja. Laskowski tylko niepowtarzalny

  11. Ani slowka na temat kompromitacji Guy Verhofstadt. Podczas gdy Max Kolonko mowil jak jest

  12. W PE mogom funkcjonowac nieroby tylko. Te jak przyglup JKM. Czy iiny pierdziel Legutko. Lub jak ten Belg Guy Verhofstadt, liberal podobno. Wygladajacy na trockiste. Rozczochrany i gupi.

    Kaczory zawojujom PE. Potem UE, calom. Na Ameryke ruszom przy pomocy Japonii. Jak w 1941-szym. I dopiero wtedy wkroczy ROZUM.

    Kaczynisci nie dzialaja na podstawie rozumu. To w tym prawidle cala nasza nadzieja

  13. (stra)Szydlo, jako pierwsza, nakazujeswojemu ministrowi Waszykowskiemu Witodowi, przedlozenie PiSowskiej ustawy, do TK Komisji Weneckiej. Pzyglup Waszczykowski tego dokonuje. Oczywiscie po swojemu. Czyli przesylajac do KW wersje calkowicie PRZEBRZMIALA.

    No i jak z takimi POczynac? Ja nie znaju

  14. Co to jest ta putinizacja ? Na czym ma to polegać? Czy obamizacją nazwie Pan zabijanie przy pomocy dron – bez sądu, prowadzenie wojen które wojną nie są bo nie zginął żaden żołnierz USA? Ustalanie kto może być prezydentem danego kraju?
    Kiedyś za czasów Rakowskiego miał Pan jeszcze ideały których Pan bronił. Teraz jest Pan zaprzedanym pisarczykiem którego nie stać na obiektywizm i nie nie chodzi mi tu o Kaczyńskiego.
    Też mam wątpliwości czy człowiek który był za głupi żeby zrobić maturę jest wystarczająco mądry żeby sterować polityką 500 mln obywateli Europy. Mam wątpliwości czy Juncker po LuxLeax jest moralnie uprawniony do przewodnictwa UE. Pan takich wątpliwości nie ma? To powinien Pan zmienić tematykę swoich felietonów i z polityki przejść przykładowo na modę albo pisać o pogodzie.

  15. @ Bar Norte , 28 stycznia ,godz.1:12

    POPiS na szczescie nie wprowadzil kary 3 lat wiezienia za nasmiewanie sie z Zaplutego Karla Reakcji.
    Mozna wiec otoczyc kordonem milczenia Dude i Szydlo, a cala krytyke skupic na pokurczonej postaci Quasimodo z Warszawy.
    Czekam na artykol Wyborczej jakie sa kary za obrazanie prezydentow Niemiec, Francji i innych DEMOKRATYCZNYCH krajow Europy.
    Nasze styropiany chyba dlatego zachowaly te grozbe kary przez ostatnie cwierc wieku,zeby moc spokojniej okradac obywateli.

  16. 4:0
    Sorry,chyba nie tym razem

  17. I niczym Isia nie zachwyca.
    Zaraz bedzie 6:0

  18. Serena Williams – Radwanska szesc do ucha w pierwszym secie Australian Open. Blitzkrieg, trwalo to tylko 19 minut.

  19. berlin; pierwszy trup pod lageso(moabit) to fake;
    ciekawe jak rynsztok medialny raz wzbiera, a raz zamiera; znika teraz powoli z ekranow; okazało sie ponownie, ze metody sprzedazy rowerow na placu czerwonym sa uniwersalne; dirk v., aktywista powstałej w ostatnim roku organizacji „moabit hilft” (moabit pomaga), dramatyczna historie smierci 24 – letniego syryjczyka, ktory stojac na sniegu w tenisowkach, w kolejce po numer, przeziebił sie i zmarl, najzwyklej wydumał,zapewne ku chwale idei;

  20. 6:0
    6:4
    Serena walila jak z armaty.
    Isia przysypiala.
    W sumie,kto niie ogladal nie ma czego zalowac.

  21. ciekawa forma fake jest snuff: wlasnorecznie nakrecone filmy o brutalnej tresci(dekapitacje etc); mamy teraz tysiace domoroslych terentinos;
    kto od kogo kradnie, nie wiem;

  22. Isia może nie przyspiała,ale Komentarz pana i pani nie do odbioru , Wyłaczylem fonie ,tyle głupot za dużo jak na jeden set ( ogladałem tylko II set – niezły w wykonaniu AR , no po 6:0 w I secie Serena grała tak by wygrac .
    Pozostaje kibicownie Kerber z Puszczykówka k/Poznania za chwile komenatator Sikora ,bede sluchał …i do spotkania w finale Kerber – Serena .

  23. inwazja ćwierkaczy (twitters);

  24. Straszono PiSem przed wyborami i straszenie ciałem się stało

    Putynizacja? To wygląda mi na komplement rządzenia PiS. Raczej – CZY Z NAMI LECI PILOT. Jak czytam analizy polityki zagranicznej, nota bene tworzonej przez tę klikę w kilku środkach, to jest to prymitywny sarmatyzm. W styczniu w gospodarczych komentarzach (z EKG w TOK FM) dominuje zdumienie.

    Putynizm był nieco bardziej zdyscyplinowany, choć anachroniczny, dopiero po kilkunastu latach doszedł do ściany. Do tego dołożyło się zewnętrznie załamanie cen na rynkach surowców. Gospodarka polska jak na razie daje PiSowi solidniejsze wsparcie. Ale w doktrynie państwa prawa i modelu rządzenia Guy Verhofstadt, szef frakcji ALDE, były wieloletni premier Belgii ma chyba sporo racji, że Polska przesunęła się na wschód, tj. odsunęła się od Europy.

  25. O czym to jest?

    „Sad odmowil umorzenia procesu pieciu osob oskarzanych przez rodziny kilku ofiar katastrofy smolenskiej o niedopelnienie obowiazkow przy organizacji lotu. Prywatne oskarzenia zlozyli oni po umorzeniu przez prokurature sledztwa w tej sprawie. Teraz odbedzie sie pelen proces przed sadem.”

    Czy tam, podczas tego pelnego procesu przed sadem, bedzie rozpatrywana sprawa ZDUBLOWANIA uroczystosci katynskich, oraz lotu do Smolenska?

    Bo ta katastrofa wydarzyla sie z powodu tego zdublowania. Nikomu sie nie chcialo przykladac do organizowania tej powtorki. Dwa dni po pierwszej uroczystosci. Ale my cisza na ten temat!

    No i tak trzymac. O, kraju moj. Ty jak na weselu, stoj

  26. Ta putinizacja. I dunno

    Jakby ktos jeszcze nie zalapal. Chodzi o tytul zajawki Pana JE Redaktora Daniela Passenta „Putinizacja – absurd czy fakt?”.

    Wiec to jest fakt, Excelencjo. Taki sam jak ten z 1981 roku o zamachu na papieza. „Jak ruscy moga sie tego wyprzec” zapytywal Pan, prywatnie, natenczas. Po uplywie 35 lat, pytanie to nie traci nic na wartosci. I sie rozszerza na nowe wydarzenie: Smolensk. Jak oni sie moga tego nowego wyprzec?

    Odpowiedz jest prostsza niz nam sie moze wydawac.

    Oni po prostu mogo nam powiedziec: a naskoczcie nam. Wrak jest w naszym wladaniu. Wiec odpier..cie siem z waszymi pretensjami. Tak samo jak 35 lat temu zescie sie musieli odpier..lic

  27. ODCHOROWAŁAM oplucie -jakoś nie widać wymiotów PANI STANISZKIS , za łakomstwo tego CO I KOGO a także ZA CO SIĘ LUBI. A- dywagacje czemu PO PRRZEGRAŁO A PIS – WYGRAŁ – mają prostą odpowiedz – ZAWSZE WYGRYWA SZULER. ukłony

  28. Jesli ktos nie zyje dla odczytania Archera100 to nie wiem po co taki zyje

  29. Zastanawiam sie jakiemu celowi sluzy i jakie narodowe kompleksy maskuje poslugiwanie sie terminem Putinizacja do opisu wewnetrznych problemow Polski?

    Jest to okreslenie niewatpliwie w swojej wymowie pogardliwe wzgledem naszych wschodnich sasiadow. Skoro zgorzknienie co poniektorych mediow jest tak wielkie to dlaczego z ulanska fantazja nie uzyja okreslenia ukutego niegdys przez naszych zachodnich sasiadow: Polnische Wirtschaft? Przeciez zgrabniej pasuje do rodzimej narracji spoleczno-politycznej.

  30. Jesli ktos nie wie dlaczego istnieje ten blog to niech sie zglosi do Archera100. Powyzej

  31. Hm. No nie wiem, mam mieszane uczucia co do prof. Staniszkis. Musztarda po obiedzie, gdzie miała oczy wcześniej? To taki szarak jak ja wie czym trąci PiS (nota bene za granicą dość nieszczęśliwa nazwa) a ona była wielką zwolenniczką, zwłaszcza prezesa. Czy ona sama przypadkiem nie staje się tą koncesjonowaną krytyką na łamach, w celach wizerunkowych? No bo jak wytłumaczyć że cała gazeta po linii i na bazie a na koniec Staniszkis jak diabeł z pudełka.

    Co do putinizacji, mądrzejsi niech się wypowiadają. Słyszałam tylko głosy że cała Unia z przyległościami oraz USA oburza się i komentuje to co się w Polsce dzieje a Putin i Rosja siedzą cicho. Jakoś z ich strony nikt nawet nie PiSnął że im się nie podoba.

  32. Orteq’usiu
    28 stycznia o godz. 8:38

    No właśnie, a co pisze? Bo mi się nie chce czytać.

  33. @Orteq:
    > Najpierw nawalanka PiS-u za to, ze wygral wybory i jeszcze rzad wiekszosciowy utworzyl.
    Nawalanka za to, że rządzi jak rządzi. Że, jeśli wybrał wybory, to nie jako zwykła, demokratyczna partia.
    > Nastepnie pochwaly dla KODowcow maszerujacych. Tak jakby te marsze mogly cos zmienic
    Nie, żebym widział dobrze perspektywy KODu, ale na razie zamach na TK został opóźniony. Co dalej — zobaczymy.
    > ze jeli marsze to moze po nowa ordynacje wyborcza?
    Może. Zauważ, że KOD szuka dla siebie drogi wiodącej dalej, niż do negacji najgłupszych pomysłów rządu z ostatnich dwóch tygodni.
    > Nic juz gorszego byc nie moze.
    Jak spoglądam na analogie historyczne, to jeśli będzie u nas druga Białoruś, to znaczy że wywiniemy się dość tanim kosztem.
    > Tylko bowiem w tym polskim skansenie moze dochodzic do absurdow takich jak dzisiaj w Nowym Saczu. Nocni naslancy ziobrowej prokuratury naszli z inwazja mieszkanie internauty
    Za Kwaśniewskiego i Komorowskiego bywało podobnie. Choć za Komorowskiego miało to więcej sensu (bo antykomor rzeczywiście łamał zasady).

  34. CAPS- LOOK- teraz to nawet al,jazira będzie mgła przeczytać a kto wie może i zrozumieć teksty pisane przez Polskich urzędników ministerialnych- Ziobrę , WASZCZYKOWSKIEGO I TYCH BRUDZIŃSKICH – KTÓRYM PONO TEN NA WYSOKOŚCIACH OBIECAŁ WSPARCIE I POMOC – tylko czy ONI–sami potrafią czytać co napisali ???????? osobiście wątpię. ukłony

  35. Putinizacja, Orbanizacja, Kaczyzacja…..

    To ma być „całe zło” stygmatyzacja, wykluczenie, potepienie.
    Pytanie tylko, CZYJE INTERESY ci przywódcy naruszają, że są tak miażdżeni negatywnymi artykułami prasowymi?
    Przypuszczam, że jak nie wiadomo o co chodzi, to na pewno chodzi o pieniądze.
    Obawa że polskie eldorad dla zachodnich firm może sie skończyć, jest zapewne niezłą motywacją do zamieszczania takich artykułów w prasie będącej w dużej mierze własnością zachodnich koncernów medialnych.

  36. Rezymowa ( wyrzucajaca petycje obywateli do smieci ) wladza PO i jej poprzednicy wysprzedali za grosze duza czesc majatku narodowego, inspirujac sie rabunkiem mienia panstwowego przez przyjaciolke
    Mazowieckiego, Zelazna Wiedzme Maggie Thatcher.
    Dzisiejszy londynski Guardian pisze o skandalu finansowym spowodowanym polityka skrajnej brytyjskiej prawicy.
    Neoliberalowie Thatcher wysprzedali udzialy w British Airlines i Rolls-Royce, a teraz Dawid Cameron
    pozbyl sie za grosze udzialow poczty panstwowej ( Royal Mail ) i kolei Eurostar.
    http://www.theguardian.com/politics/2016/jan/27/tories-accused-shortchanging-public-record-26bn-privatisation-state-assets-press-association-data
    Neoliberalowie to jak alkoholicy gotowi sprzedac nawet obraczke slubna wlasnej matki,by splacac dlugi.

  37. mag
    27 stycznia o godz. 22:03
    Pisze:
    „Marzę o tym, żeby PO-PIS w całości wylądował na tzw. śmietniku historii.”
    Razem w tą waszą solidarnością, Balcerowiczem innymi przybłędami.
    Wreszcie dojrzałaś. Potrzeba było aż 26 lat.

  38. Do pani Jadzi straciłem zaufanie na początku lat 90-tych, gdy zaczęła nas przekonywać, że rozpad CCCP i emancypacja KDL (dla młodych: kraje demokracji ludowej) była dziełem spisku KGB. W następnej dekadzie przeszła do tworzenia nieprawdziwego wizerunku PiS i jego szefa do tego stopnia, iż podejrzewałem ją o zakochanie się w Jarku. Teraz zaś mamy do czynienia z matką, która nie chce konfliktu z córką, zaangażowaną jako przeciwnik PiSDuda. Tak po ludzku ją rozumiem i chyba zaczynam lubić.
    Panie Passent, odRzeczy jest pisemkiem partyzantów, zwalczających upadły reżim PO, więc nich im pan wybaczy, że w prawie 100 stronicowym pisemku zamieszczają sprzeczne oceny tego samego faktu. Poza tym, partyzanci prawdy zaraz tą sprzeczność wyjaśnią prowokacją GW, Niemców i żydowskich bankierów.
    Teraz krótki komentarz do „Poranka”. Podano informację, że Antoni robi zaciąg do pisarmii (nie mylić z pśiarnią). Podobno proponuje szybki awans, polegający na tym, że będzie się powoływać na stanowiska oficerów, którzy jeszcze nie dosłużyli się odpowiedniej dystynkcji na pagonach. Innymi słowy, major może rozkazywać pułkownikowi. To nic nowego szanowny „Poranku”, bo ja jako elew podoficerskiej szkółki w Ełku coś takiego widziałem na własne oczy na początku lat 70 – tych.
    Uspokoję was moi mili blogowicze, opuściłem szkółkę jako szeregowiec.

  39. ”Wreszcie dojrzałaś.”
    Nie mów że dałeś się nabrać. Przecież ona cały czas tak gada. Po czym następuje kolejna porcja ciężkostrawna propagandówka POPiSowa.

  40. To, że Polska Kaczyńskiego oddała się od zachodniej Europy i dryfuje na wschód jest oczywiste i przecież widać gołym okiem. Kaczyzmowi jest bliżej w warstwie ideologicznej i obyczajowej do putinowszczyzny , jak do liberalnych zachodnich demokracji i jedyny co tak naprawdę dzieli te dwa kierunki polityczne, jest historyczna niechęć.
    Ta sytuacja jest zresztą bardzo wygodna dla Kremla . Kiedy Moskwa w innych krajach europejskich musi finansować partie nacjonalistyczne rozłamujące unijną jedności , to PiS działa tu całkowicie nieodpłatnie. PiS jest jest o wiele łatwiejszy do sterowania, wystarczy mu z Moskwy powiedzieć , żeby czegoś nie robił, a niechybnie jak ten pies pawłowa , z prostej przekory, akurat to zrobi.
    Tak naprawdę jedyne co łączy PiS z UE to budżet. Europejskie wartości , takie jak demokracja, wolność, prawa człowieka , to dla PiSowców puste słowa. Dla nich, co z resztą podkreślają liczne wpisy na blogu, liczy się tylko micha .

  41. Jaroslaw Kaczynski wygoni w tym roku z Polski tysiace mlodych ludzi na poniewierke za chlebem, bo Miedzynarodowa Organizacja Pracy prognozuje, ze liczba miejsc pracy dla mlodych ludzi
    zmniejszy sie o 3%.
    http://wyborcza.biz/biznes/1,147666,19532855,mop-dla-mlodych-w-polsce-bedzie-mniej-pracy.html#BoxBizLink
    Psychopatka Makrela sprowadzila milion mlodych mezczyzn z daleka do Niemiec, wiec bedzie Polakom trudniej o zmywak.

  42. „Kto publicznie znieważa prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”
    Za Maliniaka także?

  43. Chciałbym jeszcze dodać , że porównywanie obecnych działań późnego Putina, który od lat mocno siedzi w swoim politycznym siodle, z poczynaniami Kaczyńskiego, który dopiera siodła swoją polityczną szkapę i wyciąganie z tąd daleko idących wniosków, jest ahistoryczne.
    Obu politykom przyświęcają w swerze wewnętrznej ten sam cel, a jest nim maksymalnie możliwa do osiągnięcia kumulacja władzy. Putin jest wzorem dla Orbana , a orbanizacja Polski deklarowanym przez PiS celem polityki Kaczyńskiego.

  44. Bywalec 2
    28 stycznia o godz. 10:25

    Zauważ, że wszyscy finansują media propagujące SWOJE wartości i wspierające swoje interesy.
    Bez wyjątku……
    Propagowanie demokracji służy interesom.
    Propagowanie wartosci islamskich, również.
    Zwalczanie zachodnich wartości, też służy celom politycznym.

    Skoro na te zabiegi przeznacza się w skali globu dziesiątki miliardów, to widocznie przynosi to wymierne korzyści sponsorom.
    Niekoniecznie społeczeństwom poddanym praniu mózgów……

    Jedynym moim zdaniem sposobem na uodpornienie się na nachalną propagandę jest czytanie różnych źródeł przy założeniu, że nie są obiektywne.
    I wyrobieniu sobie własnej opinii.
    Jak za dawnych czasów- czytać między wierszami.
    I zadawać sobie pytanie- komu i jakim interesom dana narracja służy.

    Partie nacjonalistyczne, ksenofobiczne, narodowe, istniały zawsze.
    Antysystemowcy istnieją w dużych populacjach od zawsze.
    I nie trzeba ich wspierać- choć można- zza granicy.
    Każda z możliwych opcji znajdzie swoich zwolenników i sponsorów.

  45. Putinizacja? Przesada zaciemnia obraz. To jakaś polski patchwork: rokosz, Polska Chrystusem Narodów, Nie oddamy guzika od munduru, sny o potędze, lud pracujący miast i wsi, marszałek na kasztance i w ogóle wszyscy won.

    Taki gulasz mają w głowie moi znajomi PiSowcy. Chaos w głowach przekłada się na chaos w działaniu: dwa miesiące przed wprowadzeniem rozdawnictwa 25mld PLN nikt nie wie, kto ma je dostać, kto ma je dawać , na jakiej podstawie i jakie będą następstwa. I tak ze wszystkim.
    Nie przypomina to groźnego wschodniego sąsiada. Raczej dziecko, które rozbabrało sobie na buzi owsiankę i nie wie co dalej.

  46. Giez
    g. 10:41
    Maliniak zbagatelizował głupawy żarcik i jego autora. Za to – maleńki plusik, ale niby jak miałby się zachować?
    Komorowski wstawił się za antykomorem, który żartował daleko bardziej kontrowersyjnie, „strzelając” wirtualnie do prezydenta.
    Co ty na to, że jego (a i twoja) macierzysta uczelnia podtrzymuje miażdżącą opinię o Maliniaku jako prawniku , na dodatek z doktoratem, którego jedynym – na dobrą sprawę – poważnym obowiązkiem jest stać na straży Konstytucji, czyli przestrzegania prawa.
    Ja tylko raz zazdrościłam jednemu z naszych sąsiadów prezydenta.
    Pamiętasz hasło „Havel na Wawel”?

  47. Art63
    Nic ująć, nic dodać.

  48. @Art63
    28 stycznia o godz. 11:04

    Bardzo mi się spodobało. Ale bachor z owsianką groźniejszy niż się wydaje bo nie wiadomo co z niego wyrośnie. Dałam Ci plusa, może teraz Ty będziesz wisiał u góry za poślednie (tfu) ziobro.

  49. Indoor prawdziwy
    A ty, czego zwyczaj, łżesz na mój temat jak bury pies.
    To taka twoja stała propaganda względem mnie, czyli czarny pijar.

  50. Jadwiga Staniszkis jako politolog-analityk oraz polityk dochodzący miała, jak pisze WaldekB, różne okresy. Ale patrząc wstecz jej ogólna linia analityczna, to trzymanie się raczej strony prawej, podchwytywanie elementów równoległej rzeczywistości (szczególnie w sprawie katastrofy smoleńskiej) oraz sprzyjanie rozwiązaniom quasi autorytarnym przy zachowaniu demokratycznego schematu postępowania (mieć ciastko i zjeść ciastko).

    Teraźniejsza jej krytyczna postawa wobec gwałtownych, bałaganiarskich poczynań PiSu w państwie w kierunku lekceważenia konstytucji, podważania trójpodziału władzy jest pewnym odejściem od jej poprzednich wątków o demokracji uporządkowanej.

    Putinizcja, to słówko na żądanie (z braku bliższego przykładu) wskazujące na dążenie do konstruowania demokracji autorytarnej (cokolwiek oznacza taki oksymoron), czyli są wybory co kadencję, ale ja rządzę i będę ja wybierany lub mój następca, nie podskoczy mi żaden złodziej i opozycjonista finansowany z zagranicy, bo wie, że ma siedzieć cicho i za dużo nie brać, bo mu ta ręka kiedyś zadrży.
    Putinizm, to mieszanka tradycji jedynowładztwa, w wersji współczesnej – nie w każdym zakątku państwa i każdym zakątku duszy obywatela, ale w poszanowaniu prawa jeśli to możliwe i w poszanowaniu dobra narodu i państwa jeśli prawo czegoś nie obejmuje do końca, fasady demokratycznej (system wielopartyjny, parlament, trybunały, wybory, kadencyjność), ręcznego sterowania poprzez system oligarchiczny gospodarką i administracją, itd.

    W ustroju putinopodobnym prawo w interpretacji ostatecznej znaczy dokładnie tyle ile dobro władzy, a dobro władzy jest niezbędnym warunkiem sprawnego rządzenia, więc wynika z dobra ludu.
    W takim ustroju prawo wykorzystywane jest instrumentalnie, propagandowo lub dla eliminacji konkurencji politycznej na etapie potencjalnym. W takim ustroju przywódca wszystko co musi, to dbać by lud miał niezbędne minimum, by jego partia była zdyscyplinowana, sterowna, a konkurencja polityczna by była limitowana, odsunięta na tyle od mechanizmów demokratycznych, by nie stworzyła demokratycznej opozycji, by media były limitowane różnymi ograniczeniami najczęściej niepisanymi oraz nieustannie zapraszane by brać udział w ogólnokrajowym obiektywnym zadowoleniu, że może nie jest tak dobrze jak by się chciało, ale cierpliwości, robimy co możemy, słuchamy narodu, mamy wszechstronny kontakt z ludźmi, istnieją biura listów, dialogujemy co roku ze społeczeństwem w TV, chcemy by kraj rósł w siłę, a ludzie żyli dobrze, ale my też mamy swoje ograniczenia, itd.

    Demokracja autorytarna, to system odgórnie sterowany wolą polityczną rządzących z dodatkiem prawa, które niezbędne jest do administrowania państwem. Media jako tuby rządowe, sądownictwo jako „sprawiedliwość po naszej stronie”.
    Pzdr, TJ

  51. „Koncesjonowana krytyka – skąd my to znamy? – Pass.).
    O ile dobrze pamietam, znam to np. z czasopisma, ktore kiedys wystepowalo pod wielka, czerwona flaga. Byl kiedys taki tekst – „Dobry fachowiek, ale niepartyjny”. Pamieta Pan?
    ech, to byly czasy. Bylismy „my” i byli ONI. Troche jak teraz, nieprawdaz?

  52. Są dwie możliwości: albo PIS jej za tą krytyczkę płaci, albo lada moment poszczuje na nią cenckiewiczów i tym razem okaże się, że pani Staniszkis podpisała lojalkę dla SB będąc w kołysce. To nic, że już była zlustrowana, teraz zlustruje się jej pradziadków itd. i coś się znajdzie. Tak to właśnie działa !.

  53. Staniszkis jest niewiarygodna, przedtem bez zastrzeżeń popierała Kaczyńskiego.

  54. Proszę zerknąć na TT, jak teraz pańska redakcja przeprasza p. prezydenta i czytelników za kłamliwe („nasz błąd”) Pana wpisy o wycieczce p. Dudy z żoną do Chin.

  55. tejot
    28 stycznia o godz. 11:46

    Bardzo dobry wywód.
    Dobro władzy=dobro ludu.
    Czyli, władza o to dobro musi dbać, gdyż inaczej zostanie przez lud zmieciona i zastąpiona inną władzą.

    Taki system panuje na przeważającej powierzchni naszego globu, obejmując jakieś 6 miliardów ludzi. Z czego jakieś 4 nie ma nic przeciwko takiej formie rządów.
    Demokracja w krajach różnorodnych etnicznie i religijnie się nie sprawdza.
    Jedynym wyjątkiem są chyba Indie.
    Oswiecony autorytaryzm, i owszem.

    Forsowanie europejskiej demokracji na innym gruncie kulturowym, jako najlepszego systemu rządów, często prowadzi do wojen domowych, rozpadu państwa.
    Niestety……

  56. Zacytuję siebie z poprzedniego odcinka (dotyczyło innego przypadku) :
    ”Naukowcy mają niestety tendencję do wyjaśnienia wszystkiego tym, czym akurat sami się zajmują.”

    W przypadku pani Jadwigi Staniszkis (notabene bardzo sympatyczna pani. Ma poglądy nawet jeśli kontrowersyjne czasami) sprawa wygląda tak: w latach 70-ych wszystkie zjawiska Wszechświata tłumaczyła za sprawą patologii organizacji biurokratycznych.
    W latach 80-ych wszystko dla niej wynikało ze stosunku do własności (takie marksowskie odchylenie, trochę poi czasie, może na przekór)
    W latach 90-ych z kolei wszystko wynikało z knowania służb specjalnych.
    Obecnie jaki jest jej konik nie wiem. Odkąd zaczęła intelektualny flirt z Kaczyńskim przestałem śledzić ewolucję jej poglądów.

  57. W poprzednim wpisie byla III Rzesza i Hitler. Teraz- Putin. Ciekawe porownania, ktore blogowa publika podchwytuje, troche bezrefleksyjnie. Moze Gospodarz i jego koledzy redakcyjni powinni sie zdecydowac, o ktorym modelu pisza.
    W zasadzie lubie nasze panie entuzjastki salonowe na blogu podchwytujace kazde haselko w lot, miedzy lyczkami herbatki.
    Moze Gospodarz w nastepnym wpisie porowna Prezesa do Lukaszenki. Albo Fidela. Lub wladcy Korei Pn.

  58. Metoda znikajacych wpisow stala sie norma.

  59. Czekanie na innych krytyków prezesa ,przedłuża się .A tematów coraz więcej.Wcz oraj syn pana od poglądu ,że naród stoi ponad prawem, w kropce będąc ,nie odpowiadał na pytania , -,przypominając panią z Sycowa.Czyli uczeń to pojętny ,i wierny prezesowi .Pytanie jak długo?

  60. „Putinizacja” po polsku w praktyce.

    Dziś prokurator rejonowy w Nowym Sączu poinformował na konferencji prasowej, że nastolatkowi o nicku „Zabawny kuc” szydzącemu w necie z prezydenta Dudy nie został postawiony zarzut z art 135 par 2 kk czyli: „Kto publicznie znieważa Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.”

    To dobry znak, bo wcześniejsze „postanowienie o żądaniu wydania rzeczy i o przeszukaniu” uzasadniono „sprawą publicznego znieważenia Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej w okresie od nieustalonego dnia do 23 stycznia 2016 roku, poprzez umieszczenie na portalu Facebook pliku multimedialnego o nazwie „Pijany Prezydent Andrzej Duda kradnie kwiaty spod pomnika Romana Dmowskiego tj o przestępstwo z art 135 par 2 kk i innych”.

    By uniknąć całkowitej kompromitacji prokurator rejonowy postawił małolatowi zarzut z owych „i innych”. Chodzi o grozby karalne pod adresem skarżacego się prokuraturze internauty, które podobno padły w trakcie rytualnej awantury pod filmem.

    Odstapienie od postawienia zarzutów z art 135 par 2 nalezy ocenić jako polityczny sukces społeczności internetowej, która po raz kolejny bardzo ostro zareagowała na cenzorską ingerencję państwa.

    Skutkiem owej reakcji była 48 godzinna afera polityczna z udziałem prezydenta, ministra i wiceministra sprawiedliwości, posłów wiekszości rządzącej, posłów opozycyjnych, mediów itp.
    Politycy i urzędnicy pochylali się z troską nad „Wesołym kocem”, tłumaczyli go, współczuli mu, bagatelizowali zarzucany mu występek, obrzucali się nawzajem odpowiedzialnoscią za sytuację oraz nie szczędzili sobie z tego powodu złośliwości.
    Red Cezary Gmyz nawet wezwał prezydenta Dudę do natychmiastowego ułaskawienia „Wesołego kuca”.

    Nikomu natomiast, ani opozycji ani rządzącym, nie wpadło do głowy by w trybie pilnym wywalić z kodeksu karnego ten upiorny artykuł 135 par 2 i raz na zawsze skończyć z żenujacymi aferami „publicznego znieważania Prezydenta”.
    Nawet prezydentowi, który oswiadczył że nie ma nic przeciwko znieważaniu jego osoby ta mysl nie wpadła do głowy.

    Tak więc opinii publicznej pozostaje czekać na następną aferę z artykułu 135 par 2. No bo przecież po tylu latach doswiadczeń z owym paragrafem nie ma już co liczyć na to, że ludzie przestaną z prezydentów kpić i szydzić – ze strachu.

  61. PA2155
    28 stycznia,g.13:55
    Pisałam o tym wczoraj. Reakcji żadnej, prócz tego E-J mnie opieprzyła, że ciągle się skarżę, czepiam moderacji i Gospodarza, który nie ma z tym nic wspólnego.

  62. Zauwazam postepujaca szostkiewizacje blogu.
    Moze takie sa wytyczne redakcyjne.

  63. MEA CULPA

  64. MEA CULPA
    W felietonie na łamach bieżącej „Polityki” napisałem błędnie, że pan prezydent Duda wraz z Małżonką bawił niedawno z oficjalną wizytą w Chinach. Tymczasem Pierwsza Dama nie towarzyszyła prezydentowi w tej podróży. Za błąd serdecznie przepraszam i biję się w piersi.
    Daniel Passent

  65. Ostatnie ślady komunizmu w Krakowie. Ulica Majakowskiego i Czterech pancernych. http://krakow.wyborcza.pl/krakow/1,44425,19544492,ustawa-dekomunizacyjna-jakie-jeszcze-nazwy-do-zmiany.html#BoxLokKrakLink
    Reszta sami święci.

  66. Adaś Miauczyński: sfrustrowany i przegrany polski inteligent, określany przez krytykę „żywą emanacją ciemnej strony i podświadomości przeciętnego Polaka”.
    (wikipedia)

  67. Profesor Staniszkis robi wrażenie

    Robi wrażenie, że stoi w pierwszym szeregu tłumu, który Kaczyński zwiódł i coraz mocniej zdradza. A właściwie części prawicowej tego tłumu. Nie są to jeszcze miliony, bo liczba oszukanych przez Kaczyńskiego i nie przywiązanych do prawicy idzie już w setki tysięcy. 150 tysięcy podpisało petycje w sprawie „szkoły świeckiej”. Tysiące bronią Trybunału, tysiące oburzą się na ingerencje w internetową prywatność.

    „Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło” – PiS niewątpliwie obalił doktrynę „ciepłej wody w kranie”, doszczętnie ją wyśmiał. I słusznie. Polacy rozpolitykowali się ponad wszelką normę; polska demokracja znalazła się na zakręcie, a raczej na rozdrożu. Powstaną kluby dyskusyjne, obywatelskie, wcale nie partyjne, nie „platformiarskie”. To wygląda na zalążek prawdziwej, spokojnej rewolucji. Młode pokolenie nie chce iść na wschód. Im bliżej do Madrytu, Lizbony i Dublina niż do Mińska (Białoruskiego) i Moskwy.

    Części prawicy też marsz na wschód zupełnie nie odpowiada. A przynajmniej pani Staniszkis.

  68. Giez
    g.16:12
    Sprawuje pospołu z Kaczafim, ale co i rusz szarpie cuglami. Stąd te 20 milionów ekstra za poparcie.
    Gdzieś czytałam, że do zmiany jest 1500 nazw ulic.

  69. Pada mit żołnierzy wyklętych. http://wyborcza.pl/alehistoria/1,150547,19518952,brygada-swietokrzyska-zaklamana-legenda.html
    Gazeta publikuje materiał o zbrodniach bandytów Brygady Świętokrzyskiej. Mordowali Polaków, Żydów, komunistów i patriotów budujących nowe państwo, w sojuszu z Gestapo i SS. Razem z nimi uciekli. Teraz stali się świętymi Komorowskiego. Czczeni, hołubieni, nagradzani ulicami i pomnikami. Głupi i podły kraj i podli ludzie.

  70. PA2155
    A skąd ci przyszło do głowy, że akurat red. Szostkiewicz jest szczególnie poważanym, przez mniej czy bardziej okazjonalnych czytelników Polityki, mentorem?

  71. mag,

    nie zadawaj takich brzydkich pytan…

  72. sugadaddy
    Chyba raczej „Gość niedzielny”.
    Ma dużą „frekwencję”, o ile się nie mylę porównywalną ze wskaźnikami czytelnictwa „Polityki”.
    A że to różne segmenty, czy – jak to mówią – targety… Hm…

  73. mag:
    A skąd ci przyszło do głowy, że akurat red. Szostkiewicz jest szczególnie poważanym, przez mniej czy bardziej okazjonalnych czytelników Polityki, mentorem?
    Nie wiem, probuje sie dowiedziec. On tez firmuje Polityke jako taka.

  74. Giez
    Komorowski był niezłym prezydentem, bo i jest po prostu przyzwoitym facetem. W moim prywatnym rankingu – na drugim miejscu za Kwaśniewskim.
    Ale o ustanowienie Dnia żołnierzy wyklętych (czy jak się to zwie) mam do niego wielką pretensję.
    Pisałam zresztą o tym na blogu, o wrzuceniu do jednego wora zwyczajnych bandziorów i „pogubionych” głównie bardzo młodych ludzi, którzy znaleźli się pod koniec wojny w „lesie” z patriotycznych pobudek. Jak taki np. Tadeusz Konwicki.
    O moim wujku, który jako „leśny” był zaledwie siedemnastolatkiem, bezpieka „przypomniała” sobie w 1949, kiedy już prawie kończył krakowską politechnikę.
    Odpękał kilka lat w więzieniu jako polityczny aż do amnestii w 1956.

  75. Miało być – „później kurde się zobaczy”. A tu wszystko się już sypie. Brytyjczycy nie popierają doktryny Dudy-Waszczykowskiego o stałych bazach NATO w Polsce, zastępowanej powoli doktryną „stałej obecności” – ale autorstwa nie do końca ustalonego. Projekt „500 zł na dziecko” napotyka na różne przeciwności. Rozwój-rozwój-rozwój przejdzie do historii jako drugie tora-tora-tora, inwestorzy zagraniczni nie są już potrzebni, a kapitał rozdzimy rośnie na przydrożnych wierzbach. Trybunał Konstytucyjny się umacnia jako reduta trójpodziału włądzy i zbiera sojuszników. Staniszkis wymachuje esejem o anachronizmie jakim jest koncentracja władzy (określenie porównawcze „centralizm demokratyczny” jeszcze nie padło). I do tego Szoskiewizacja Polityki i GW. Czytelnikom tych dołujących gazet należy jasno powiedzieć jakiego są sortu. Sypią się trociny, tartaczne piły idei i słów się kręcą. Jest jeszcze „umiędzynarodowienie śledztwa” w sprawie „zamachu”, w dalszym kroku – Trybunał Stanu dla skompromitowanych i zdradzieckich polityków „z krwią na rękach”, oczywiście repolonizacja przez (renacjonalizację) banków i przedsiębiorstw z kolejką na Kasprowy Wierch na czele. Będzie furczeć w tartaku propagandy PiS, będzie się sypać trocinami po oczach i uszach, będzie dobra zmiana.

  76. PA2155
    g.16:42
    No to chyba mamy w „Polityce” pluralizm polityczny, za którego obronę PAD został Człowiekiem Wolności 2015 tygodnika „Wsieci”.

  77. Dziennikarska hiena miażdży rosyjskiego ministra Kultury.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,19547805,rosyjski-minister-bronil-radzieckiego-generala-odpowiedz.html#Czolka3Img
    Aż leciało pirze i wióry. A może ten jej dziadek był w brygadzie świętokrzyskiej wspólnie z gestapo? Była wielka wojna i różnie to bywało.

  78. …jeden czlowiek doslownie jeden !!!!! nazywany prezesem ,nie jest ministrem ,premierem ,prezydentem jest zwyklym obywatelem ktory zostal wybrany do Sejmu RP ,a rzadzi !!!!! to on burzy demokracje ,opluwa kazdego kto nie jest z jego gniazda,wydaje polecenia premierowi ,prezydentowi jest ,,krolem ,,bez tronu poblogoslawionym przez Episkopat ,,KROLEM ZLA ,,

  79. Czeka nas dobra zmiana, rządu zmiana

    Byle nie za późno. Byle nie na rympał.
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/ryszard-petru-jesli-tak-ma-wygladac-dobra-zmiana-to-potrzebna-bedzie-zmiana-rzadu/g3gty8

    Premier M. Morawiecki zadeklarował – nie weźmie tych pieniędzy, jest dobro wspólne, jest odpowiedzialność za państwo, każdy zamożny obywatel tym powinien się kierować, więc apeluje, on ma czworo dzieci i oczywiście nie weźmie. A co na to Ryszard Petru? Też ma dzieci, dwie córki, czy weźmie 500 złotych, który przysługiwać mu będzie? Czy czuje się odpowiedzialny za państwo? A ty, zamożna/y blogowiczko/czu, weźmiesz te pieniądze?

  80. Kolejny zwrot na lewo Gazety Wyborczej.

    GW jak już wielokrotnie wcześniej bywało próbuje siegać po elektorat lewicowy by go pozyskać dla programu neoliberalnego prezentowanego przez opozycję – przepraszam, aktualnie ordoliberalnego.

    Tym razem zanętą dla lewicy jest przypomnienie postaci Stefana Okrzei. Przyczynkiem do przypomnienia zapomnianej postaci bojowca Rewolucji 1905 jest próba zmiany nazwy ulicy Stefana Okrzei na ulicę JPII – w Krasnymstawie.

    Tak pieknie red Gauza z lubelskiego oddziału GW wspomina Stefana Okrzeję:

    „Polska polityka historyczna ostatnich lat – mimo dużych nakładów finansowych oraz hucznych obchodów pewnych rocznic – skupiała się niestety na kilku wybranych zagadnieniach. Nasza wiedza o przeszłości stała się przez to mocno zawężona.

    Potrafimy rozmawiać o bojach Armii Krajowej czy Żołnierzach Wyklętych, ale nie wiemy o jaki kształt kraju walczyliśmy w czasie II wojny światowej.

    Nie wiemy nic o socjalnym obliczu pierwszej Solidarności i błędnie przypisujemy jej prymitywny antykomunizm. Jeśli sięgniemy po utwory Jacka Kaczmarskiego z programu „Muzeum” z 1981 , może nas zdziwić odwołanie do Rewolucji 1905 roku. W naszej świadomości nie takie wydarzenie nie istnieje.

    Nie wiemy, że w latach 1905-1907 w Królestwie Polskim buntowało się więcej osób niż łącznie w powstaniach Listopadowym i Styczniowym, a symbolem tego zrywu stał się Stefan Okrzeja – uczestnik pierwszego starcia zbrojnego z zaborcą po upadku rewolty roku 1863.

    Okrzeja został ujęty w trakcie zamachu na znienawidzonego oberpolicmajstra Karla Nolkena i stracony 21 lipca 1905 roku na stokach Cytadeli Warszawskiej. Był on nie tylko symbolem Rewolucji, ale szerzej – walki o niepodległość i sprawiedliwość społeczną.

    W 1930 roku został pośmiertnie odznaczony Orderem Odrodzenia Polski III klasy i Krzyżem Niepodległości z Mieczami przez prezydenta Ignacego Mościckiego – „za wybitną, ofiarną pracę dla Niepodległości w szeregach Organizacji Bojowej PPS”. Był inspiracją dla uczestników i uczestniczek Powstania Warszawskiego.

    Jego imię nosiły m.in. III Batalion Oddziałów Wojskowych Pogotowia Powstańczego Socjalistów oraz 28. Dywizja Piechoty AK.

    Stanisław Grzesiuk, legendarny warszawski bard, uwiecznił postać bojowca w popularnej balladzie.

    Pojawiający się tu i ówdzie argument przeciwko Okrzei mówi, że był on hołubiony w PRL. Nie jest to prawdą. Okrzeja, owszem, pojawiał się na kartach książek, nazwano jego nazwiskiem wiele ulic – choć robiono to i w II RP – ale Organizacja Bojowa PPS, jak i sama PPS, nie była darzona szczególną sympatią.

    Nie wchodząc w dywagacje na temat polityki historycznej minionej epoki, warto wspomnieć, że ówcześnie władza stawiała na piedestale Henryka Sienkiewicza. Pomysł dekomunizacji Sienkiewicza wydaje nam się jednak absurdalny. Jak uczy historia, każda władza może instrumentalnie potraktować kogokolwiek.

    Wracając do samej Rewolucji 1905 roku – w powiecie krasnostawskim objawiła się ona kilkudziesięcioma strajkami rolnymi w majątkach i folwarkach oraz niszczeniem carskich symboli, bojkotem szkoły carskiej i manifestacją patriotyczną z 27 października 1905 roku.

    W samym Krasnymstawie aktywnie działała komórka Polskiej Partii Socjalistycznej, powstały koła Polskiej Macierzy Szkolnej i Towarzystwa Szerzenia Oświaty „Światło”; zakładano biblioteki.

    Pod presją strajków i demonstracji w Królestwie Polskim doszło do przełamania rusyfikacji – władze pozwoliły na nauczanie w języku polskim w prywatnych szkołach.

    Krasnostawski Zespół Szkół nr 1 im. Mickiewicza powstał właśnie na przełomie 1905 i 1906 roku. W tym kontekście obecne zamieszanie z ulicą Stefana Okrzei może stać się doskonałą okazją do działań edukacyjnych, służących przypomnieniu postaci patrona – i jego znaczenia w II RP – oraz Rewolucji 1905 roku. W końcu, bez sięgnięcia po to wydarzenie nie da się uczciwie opowiedzieć historii Polski XX wieku. Miejmy nadzieję, że do zmiany nazwy ulicy nie dojdzie.”

    Serce rośnie!

    A ja czekam na teksty o tradycjach ruchu robotniczego autorstwa red, red. Gadomskiego i Majcherka

  81. Bar Norte,

    Dzieki za ciekawy tekst. To co piszesz to prawda ale czas na wyedukowanie spoleczenstwa o tamtych wydarzeniach niestety juz bezpowrotnie minal. Zegar historii jest nieublagany, rewolucja 1905 byla juz cale 110 lat temu. To szmat czasu. Dalej moga i powinni zajmowac sie tym profesjonalni historycy lecz czy nam sie to podoba czy nie przecietnego Kowalskiego te zagadnienia juz po prostu nie ruszaja, on nawet nie chce o tym slyszec. Nastapilo zmeczenie historia, z ktorej Polacy jako narod niewiele sie nauczyli. Wiec traktuja to jak nudny przedmiot w szkole – wybierajc blogie wagary.

  82. Korupcja wyborcza też służy „dobrej zmianie”

    http://wyborcza.pl/1,75478,19547164,pis-przekazal-20-mln-zl-na-szkole-o-tadeusza-rydzyka.html?utm_source=agora&utm_medium=nlt&utm_campaign=wyborcza-wieczorny

    W poprawce czytamy o przeznaczeniu „środków na realizację zadań Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu (wydatki majątkowe w kwocie 10.000 tys. zł, wydatki bieżące w kwocie 10.000 tys. zł)”. To łącznie 20 mln zł. W poprawce mowa za to o zmniejszeniu wydatków o tę kwotę na kulturę i ochronę dziedzictwa narodowego (w tym – teatry).

    Kultuuuuuura, panie!

    Złą wiadomością jest, że:
    Wśród zgłoszonych przez PiS poprawek była również zakładająca zmniejszenie dotacji i subwencji dla hospicjów, a zwiększenie wydatków na Fundusz Kościelny, „uzupełnienie wydatków na składki na ubezpieczenie emerytalne, rentowe i wypadkowe osób duchownych, składki na ubezpieczenie zdrowotne duchownych” itd. Ostatecznie poprawkę wycofano.

  83. Sześciolatką być, czyli six, going on seven

    NIK w swoim raporcie z lipca 2014 roku chwaliła szkoły podstawowe za przygotowanie do przyjęcia sześciolatków

    zaś

    Z wyliczeń ZNP wynika, że samorządy będą musiały dołożyć ze swoich budżetów do edukacji najmłodszych od września 2016 r. do stycznia 2017 r. aż 700 mln zł.

    Gdzie wzrok nie zwrócisz, to widzisz dobrą zmianę. Nadciągajacą.

  84. p.s.
    ://wyborcza.pl/1,75478,19547640,poslowie-pis-wstrzymali-sie-od-glosu-i-tak-przeszedl-raport.html?utm_source=agora&utm_medium=nlt&utm_campaign=wyborcza-wieczorny

  85. Jakis dziwny kwik słyszę ze strony „przedsiębiorców”…..
    Ma ubyć 250 000 kobiet z rynku pracy, ze względu na 500+….
    Szczególnie w regionach, gdzie płace są niskie.
    Zabraknie niewolników ekonomicznych, a reszcie trzeba będzie płacić więcej?
    Popyt sie nie zmieni.
    Co najwyżej, zyski się zmniejszą.

  86. Cherubinek

    „traktuja to (historię) jak nudny przedmiot w szkole – wybierając blogie wagary.”

    Ale to jest całkiem naturalne.
    Ludzie dostają w rodzinie i szkole jakiś mniej lub bardziej obrobiony pakiet świadomości historycznej na życiową drogę, taki niezbędnik. A pózniej zajmują się głównie terazniejszością.

    Z tym, że bywają takie okresy społeczno-polityczne, przełomy w których wybucha ssanie na historię. Najczęsciej związane ze społecznym szukaniem nowej tożsamości politycznej. To się zaczyna zwykle od poszukiwania korzeni. Własnie wtedy historia jest odkrywana, odkłamywana, odczytywana na nowo w atrakcyjnych i pożądanych politycznie kontekstach.

    Dlatego śmieszą mnie te rozmaite polityki historyczne i gumkowanie przeszłości, bo to co się w tej chwili zaciera, fałszuje przecież z impetem wróci – gdy przyjdzie na to czas.
    Dobrze pamietam jak to się odbywa.

    Przecież red Guza z GW nie zająłby się Okrzeją, na napisałby takiego sensownego szkicu o socjalizmie gdyby go sytuacja polityczna do tego nie zmusiła.
    Jasne, że masy z wypiekami na twarzach jego tekstu nie czytały. Ale na pewno ktoś przeczytał i odkrył Stefana Okrzeję. A krople drążą skałe – jak mawiają.

    Poniżej link na wspomnianą w tekscie red Guza „Balladę o Okrzei” w wykonaniu Stanisława Grzesiuka.
    I prawie 18 tysięcy odsłon. Niezle!

    https://www.youtube.com/watch?v=BY4xpZwkGec

  87. Muszynianka dzisiaj bardzo rajcowny.

    Ustami Niepokornego zamartwia sie o swoje szanse na 500 zlociszy na dziecko (zamierza zajsc?) a nawet o bazy NATO (lubi zolnierzy?). Swoimi wlasnymi ustami natomiast skolowana Muszynianka zastanawia sie glosno czy wziac te 500 zl na dzieciaka czy tez moze jednak nie wypada (chciala by a boi sie?)… czy nie powinna sie aby razem z Pilznerem zastanawiac? Ciekaw co by wyszlo z tego melanzu „Muszynianka + Pilzner”, ktos moze wie? Ale biedny Pilzner poszedl juz chyba w odstawke. Na to wyglada choc moze jednak wroci niedlugo do lask, jak sie upokorzy jakims pozytecznym wpisem nt. „Wyzszosci KODu nad Nowoczesna” albo na odwrot, niewazne przeciez, wazne tylko aby word count oraz keywords sie zgadzaly.

    No coz, wlasciwie to zarowno prostytucja jak i pornografia sa zdaje sie legalne w tym kraju wiec przetrzymamy chyba i „to cos”.

  88. @Muszynianka
    28 stycznia o godz. 17:45

    „Premier M. Morawiecki zadeklarował – nie weźmie tych pieniędzy, jest dobro wspólne”…
    ===

    Podsumowując, PiS przepycha napisaną na kolanie ustawę, która jest samobójcza dla finansów państwa, o czym PiS doskonale wie, ale z ustawy nie rezygnuje, tylko apeluje do wyborców, żeby z uwagi na dobro wspólne” z niej nie korzystali.

    PiS rządzi niecałe trzy miesiące, a już zaczyna się plątać.

    Ustawa 500+ jest w ogólnym odczuciu niesprawiedliwa, bo biedni z jednym dzieckiem nie dostaną tych pieniędzy, a bogaci z dwójką – tak. W dodatku ci biedni staną się jeszcze biedniejsi, bo będą musieli za tę ustawę zapłacić (na przykład w postaci wyższych opłat bankowych, które już są masowo wprowadzane). Dla tych z jednym dzieckiem ustalono próg 800 złotych na osobę, co oznacza, że kto może, będzie prosił pracodawcę o wypłacanie części wynagrodzenia pod stołem, tak żeby na papierze wyszła najniższa krajowa, bo wtedy będzie „pińcet”, a pracodawcom w to graj, więc w polskim systemie gospodarczym pojawia się jeszcze jeden czynnik demoralizujący ludność i zmniejszający wpływy do budżetu.

    „Płatnikami netto” tego projektu będą też miliony Polaków, którzy dzieci nie mają wcale albo mają już dorosłe.

    W rezultacie ludność będzie niezadowolona, bo 1. „miało być pińcet na każde dziecko, a jest tylko na drugie”, 2. na skutek nowych podatków wzrosną ceny, 3. choć „pińcet” nie będzie na każde dziecko, to i tak rozwali budżet, co za jakieś 2 lata zacznie być odczuwalne bardzo dotkliwie również przez tych, którzy „pińcet” dostali.

    Wtedy pojawi się szansa, że PiS trafi wreszcie na śmietnik historii. Szkoda, że tak drogo.

  89. @Muszynianka
    28 stycznia o godz. 18:42

    „zwiększenie wydatków na Fundusz Kościelny, „uzupełnienie wydatków na składki na ubezpieczenie emerytalne, rentowe i wypadkowe osób duchownych, składki na ubezpieczenie zdrowotne duchownych” itd. Ostatecznie poprawkę wycofano”.
    ===

    Tym razem PiS okazał się mniej klerykalny niż Platforma, która pod koniec roku 2014 zwiększyła Fundusz Kościelny o ponad 20 milionów złotych (z 94,3 mln do 118,2 mln zł ) i wcale się z tego nie wycofała.

  90. Stefan Zgliczyński /LMD/
    Jajo zdechłego węża

    Ingmar Bergman w swoim alegorycznym filmie z 1977 r. w niezwykle obrazowy sposób pokazał narodziny (dosłownie) niemieckiego faszyzmu w latach 20. ub. w.

    Obecnie jesteśmy w Polsce świadkami narodzin nowego systemu władzy – kaczyzmu – który z faszyzmem wspólną ma m.in. pogardę dla ustroju liberalnej demokracji. Pierwszym, międzynarodowym efektem znoszonych przez tego nowego gada jaj jest wdrożenie przez Komisję Europejską procedury kontroli praworządności w Polsce – po raz pierwszy w historii Unii Europejskiej.

    Fakt ten, lekceważony przez PiSowskich polityków (wszak Prezes załatwił już z Orbanem poparcie Węgier, a wszelkie ew. sankcje wobec jednego z krajów Unii wymagają zgody wszystkich pozostałych) jest jednak emblematyczny. Ambicją PO i sprawcy jej długoletnich sukcesów, Donalda Tuska, było zerwanie z polityczną peryferyzacją Polski i wejście na salony wielkiej polityki europejskiej obok Niemiec, Francji czy Wielkiej Brytanii.

    PO odpuściło sobie Trójkąt Wyszehradzki i podobne lokalne inicjatywy, skupiając się na „wielkiej polityce”.

    Ambicje te spaliły na panewce, co wyraźnie pokazały negocjacje ukraińsko-rosyjskie, na które Polski w ogóle nie zaproszono, a ich jedyną realizacją było powierzenie Tuskowi przewodnictwa Rady Europejskiej. Kaczyńskiego z kolei Europa nie obchodzi. Nie zna jej i nie rozumie. Co gorsza, wydaje się, że nie zdaje sobie sprawy, że bezprecedensowy rozwój infrastrukturalny Polski ostatnich dwóch dekad był możliwy tylko i wyłącznie dzięki gigantycznym funduszom europejskim, na które w większości składał się niemiecki podatnik.

    Obstawiam, że dla zachowania władzy i postawy tego, któremu „Niemiec nie będzie pluł w twarz”, niezmiernie popularnej w antyeuropejsko nastawionym elektoracie PiS-u, byłby nawet gotów z nich zrezygnować. Im dłużej będzie rządzić, tym Polska będzie bardziej przypominać standardy Białorusi, Rosji czy Węgier i też tak będzie postrzegana, co zapewne przełoży się również na wysokość europejskich dotacji. A wtedy nie tylko nie będzie obiecanych w kampanii bilionów, ale i jedynym widocznym znakiem po rządach PiS pozostaną absurdalne ekrany autostradowe – symbol głupoty i (zapewne) korupcji.

    Smutne, że jedynym, który wydaje się Polakom zdolny do odsunięcia od władzy ugrupowania Prezesa (o ile oczywiście PiS pozwoli na demokratyczne wybory) jest Ryszard Petru i jego Nowoczesna, czyli powtórka z wczesnego Balcerowicza – a więc partia równie szkodliwa (na razie tylko programowo) co PiS. Bardzo możliwe, że partia Petru będzie tym dla PO, czym niegdyś partia Tuska stała się dla Unii Wolności, tym bardziej, że refleksem politycznym Petru bije Schetynę na głowę. A co z lewicą? Słychać o niej głównie dzięki skrajnie prawicowym periodykom chwalącym „mądrą lewicę”, czyli publicystów portalu lewica.pl za ich krytykę demonstracji KOD-u i zbiórki Jurka Owsiaka [1]. Mam nadzieję, że do pożytecznych idiotów PiS-u nie dadzą się zapisać członkowie partii Razem, na którą głosowało wielu czytelników LMD, dziś zapewne rozczarowanych jej powyborczą absencją.

    Partia, która swój sukces wyborczy zawdzięcza jednemu jedynemu wystąpieniu swojego przedstawiciela, nabrała teraz wody w usta, zamiast, tak jak inne partie, dyskontować nagłe i dość niespodziewane zainteresowanie Polaków sytuacją polityczną. Czy realizacja hasła „Inna polityka jest możliwa” polega na ostentacyjnym désintéressement wobec tego, co okazało się na tyle ważne dla tysięcy Polaków, że skłoniło ich – pierwszy raz od wielu lat – do masowego wyjścia na ulice? Efektem takiej polityki jest nie tylko brak Razem w sondażach (i bardzo wysoka pozycja Nowoczesnej), ale jej brak w świadomości społecznej, nie tylko jako partii politycznej, ale jako propozycji ideowej i programowej.

    A to już błąd polityczny największego kalibru, mogący zaważyć nie tylko na funkcjonowaniu Razem (bo przez 4 lata będzie mieć na to środki), ale na istnieniu lewicy w Polsce w ogóle.

  91. Lepszy syf Kaczyńskiego niż kiła Petru.
    http://www.monde-diplomatique.pl/index.php?id=1_2

  92. remm

    PiS jako partia służąca patriotycznym obywateli i na nich licząca na drugim kolanie napisała ustawę o opodatkowaniu handlu detalicznego. Istotny punkt polega na tym, że obroty handlowe z soboty i niedzieli są opodatkowane wyższą stopą, niż zakupy w ciągu tygodnia. Kuriozum światowe, ale nie będzie obcy uczył Polaka. Teraz czekam na apel premiera MM, aby klienci sklepów robili zakupy w soboty i niedziele, a od poniedziałku do piątku się wstrzymywali na ile to możliwe. W ten sposób państwo zbierze wyższe podatki i handlarzy wspólnie ręka w rękę się udupi, a może i wykończy.

    To są regulacje – nomen omen – księżycowe.

  93. KOD SIĘ MOHERYZUJE, STRATEGIA NIE DZIAŁA

    “Obciach, który prześladował marsze wolności, spotkania rocznicowe, wszystko to, na czym politycy PO budowali swoją wyjątkowość i wyższość moralną, zaczyna być zmorą KOD-u. Nie tylko to, że sam ruch przechodzi w inny, nierealny wymiar, ale staje się też obciążeniem dla partii i polityków, którzy go firmują. Ryszard Petru z dnia na dzień stał się bohaterem memów i twittowych dowcipów, odbierając prym Bronisławowi Komorowskiemu – pisze Tomasz Wróblewski, redaktor naczelny „Wprost”, dla Wirtualnej Polski.

    Największą ironią losu jest to, że „obrońcy demokracji” stali się w swoich zachowaniach, retoryce i mistyce rewersem tego, z czego tak niemiłosiernie kpili jeszcze pół roku temu. Z całą misyjnością, moherowym oddaniem, ale też wszystkimi cechami charakterystycznymi dla zamkniętej i marginalizowanej społeczności. Po dwóch miesiącach nowego rządu wiemy tyle, że PiS pozostaje niekwestionowanym liderem sondaży opinii publicznej. Uliczna strategia KOD-u nie działa. Sam obóz zamyka się w swojej martyrologii, pochłaniają go coraz bardziej groteskowe rytuały i zamiast jednać sobie zwolenników, coraz bardziej antagonizuje.

    Z upływem czasu, kiedy nowe struktury państwa i mediów przyjmowały realny kształt, początkowy protekcjonalizm KOD-u ustępował miejsca agresji. Transparenty stawały się coraz bardziej obraźliwe, a narracja dzieląca społeczeństwo na „naszą” – „prawdziwą” Polskę i „tamtą” – jakby żywcem z programów Radia Maryja. Coś, czego zresztą ideolodzy i publicyści PO namiętnie słuchali i z rozkoszą wyszydzali na łamach lewicowych mediów. Nie wiem czy to zauroczenie, czy przekonanie o skuteczności metod, ale wiernie kopiują styl i konstrukcje logiczne ruchu.

    Temperatura musi wzrastać w miarę, jak obiecane zwycięstwo się oddala. KOD nie mówi już o końcu demokracji, ale o państwie policyjnym. Straszy inwigilacją i prowokacjami. Dorabia teorię do nieistniejących zapisów w ustawach. Okrzyki „Jarosław nie podglądaj” ciężko jednak pogodzić z coraz to nowymi doniesieniami o inwigilacji, jaką poprzedni rząd nam zgotował, a przestrogi przed prowokacjami z nagłośnioną właśnie „operacją widelec” – policyjną prowokacją przeciwko kibicom. Podobnie rzecz ma się z oskarżeniami o niszczenie wolności mediów, które ciężko uwiarygodnić w kontekście coraz to nowych doniesień o podsłuchiwaniu krytycznych dziennikarzy i z drugiej strony-subsydiowaniu tytułów przychylnych rządowi.

    Im oporniejsze stają się fakty, tym agresywniejsza i bardziej surrealistyczna staje się narracja KOD-opozycji. Pojawiają się opowieści o tym, że PiS może siłą bronić swojej władzy nawet jeżeli przegra wybory. Chodzi oczywiście o te wybory, których nie ma, ale zaraz mają być, bo – jak twierdzi Petru – „PiS zaraz eksploduje od środka”. To, jak wiele innych rzucanych w emocjach zdań powoli staje się czytelne tylko dla wiernych KOD-u, gorliwie wyłapujących wszelkie nowinki utrzymujące ich w przekonaniu o „zagrabionym państwie”. Żyją plotkami i śmieją się z dowcipów z kluczem o „pchle szachrajce” o „kociarzach przepraszających za Jarka” i z niezwykłą nonszalancją interpretują niewygodne dla nich fakty.

    Do tego dochodzi ikonografia – kolorowa mistyczna oprawa marszy i protestów. Obwieszanie się najrozmaitszymi znaczkami, symbolami, cotygodniowymi „sobotnicami”, tak jak w sprawdzonym modelu miesięcznic smoleńskich. Ulicy towarzyszą dramatyczne gesty, opuszczanie studia telewizyjnego, oddawanie orderów, pisanie oświadczeń – o tyle żałosne, że skierowane już do bardzo wąskiego grona ludzi roznamiętnionych własnym poczuciem krzywdy. Charakterystyczna jest też kategoryczność postaw i retoryki – „nigdy nie uznam tego rządu”, spotkamy się „w prawdziwej”, „demokratycznej” Polsce. Aż trudno uwierzyć, że wypowiadają to ci sami ludzie, którzy jeszcze pół roku temu kpili z marszy wolności i propagowanych tam haseł o „wolnej Polsce”, „prawdziwej Polsce” .

    Ta absurdalna powtarzalność i niemal komiczna zamiana ról jednego ruchu na drugi, nie jest przypadkowa. W Polsce polityka jest totalna. Opozycja w Ameryce może być cierpliwa, w Polsce musi zapewnić wiernym byt, albo ich straci. Musi trzymać elektorat w nadziei, że wkrótce wszystko wróci do „normalności”. A kiedy to nie nadchodzi, podnosić temperaturę konfliktu. Przeć do starcia, nawoływać do bojkotu, solidarności: „Nie dajmy się podzielić”, „Opozycja musi być totalna”. Jak na ironię losu, im agresywniejszy i bardziej odrealniony będzie stawał się ten ruch, tym mniejsze będą szanse, że opozycja szybko znajdzie poparcie wyborców. PO powinna to wiedzieć najlepiej, w końcu straszenie oderwaną od rzeczywistości opozycją zapewniło rządy na dwie kadencje.”

  94. remm

    Nie bronię Platformy. Jeśli broniłam, gdy ta piłka była w grze, to dlatego, że PiS prezentował się wtedy o wiele gorzej. Nie miała wątpliwości, że rządy PiS będą o wiele gorsze od rządów PO. I to się sprawdziło.

    Otóż Polsce grozi kolejna unijna procedura przed Trybunałem Sprawiedliwości za fałszowanie i ignorowanie wyników badań jakości powietrza. Polki i Polacy się duszą się, chorują, umierają. Prawie tyle umiera rocznie z powodu niskiej jakości powietrza co liczba górników kopiących ten węgiel. Platforma do tego paluszek przyłożyła, choć pod przemożnym naciskiem PiS, w tym europosła Andrzeja Dudy.

    Właśnie skróciłam mój wyjazd do kraju do absolutnego minimum, głównie z tego powodu. Choć nie jadę w teren, gdzie powietrze jest najbardziej zanieczyszczone. Ale nie chcę narażać swego zdrowia.

  95. ”A to już błąd polityczny największego kalibru, mogący zaważyć nie tylko na funkcjonowaniu Razem (bo przez 4 lata będzie mieć na to środki), ale na istnieniu lewicy w Polsce w ogóle.”
    Przecież Razerm po to zostało wylansowane przez media, by SLD nie weszło do Sejmu. Udało się, więc po co mają lansować dalej?
    A jak się nie pojawisz pomiędzy ”M jak miłość” a ”Kiepskich” to Cię po prostu nie ma na scenie politycznej.

  96. Prawo siły, prawo dżungli lub bandytyzm międzynarodowy.
    https://pracownia4.wordpress.com/

  97. Babcia Staniszkisz, jesli nia jest, powinna stlumic swe wypowiedzi do ziobrowskiego ZERRA !
    Od lat jest tuba Kaczynskiego, zyjacego Kaczynskiego …
    Czy jest uprawniona do jakichkolwiek sadow …. ?
    jest niewiarygodna kobioetka w sile wieku i powinna wg swej teorii zniknac z zycia publicznego w POlsce !!!
    Pani Jadziu, spokojnej emerytury !!!
    Rakoczy

  98. ”Czy jest uprawniona do jakichkolwiek sadow …. ?”
    Ma trzy hektary pod Lipcami (Reymontowskimi). Co to ma do rzeczy?

  99. „Jarosławowi Kaczyńskiemu, i jego zwolennikom, wydaje się, że uczyni teraz z Polski podmiot polityki europejskiej. Faktycznie jednak jest pionkiem w grze, która może skończyć się nową żelazną kurtyną dzielącą Europę na Zachód i satelitów Rosji” – utrzymuje red. S. Sierakowski. Naiwniak. Platforma robiła „wielką politykę” (opuściwszy Trójkąt Wyszehradzki i porzuciwszy lokalne inicjatywy). Kaczyści sięgają dalej, Wlk. Brytania to mały pikuś. Już niedługo będziemy najważniejszym sojusznikiem USA.

    Cóż, te narracje się krzyżują. Najwyższego, podniebnego lotu jest narracja PiSowska. Kaczyści stawiają na demokracje nieliberalną, wg. kwalifikacji Zakarii. Co stawia nas w jeszcze innym klubie z Węgrami, Turcją, Rosją, o Zimbabwe nie co wspominać. Europa nierządem stoi, obyczajowo upada, rasowe się degeneruje. Jest to niewątpliwie narracja putinowska. W narracji PiSowskiej też sporo jest tego. Przy każdej okazji Europie wypominają, w orędziu, w przemowie do Parlamentu Europejskiego, i bijąc brawo takim wypowiedziom.

    Zobaczymy/usłyszymy/przeczytamy już jutro, co min. Waszczykiewicz zaproponuje w expose sejmowym w temacie czynienia Polski podmiotem polityki europejskiej i światowej. Rewelacji się nie spodziewam. Wszystko już było, znamy to przecież od 10-12 lat. Będzie demokracja suwerenna w kraju, pardon za to, że Putina przy okazji też cytuję. Bo demokracja sarmacka w Polsce się nie sprawdziła, co też Putin lubi powtarzać przy okazji mówienia o Polsce swoim rodakom. Bardzo zmyślna i uczona jest ta profesor Staniszkis. Do tego ma pieć morgów, choć to same piaski.

  100. Bar Norte,

    „Ludzie dostają w rodzinie i szkole jakiś mniej lub bardziej obrobiony pakiet świadomości historycznej na życiową drogę, taki niezbędnik. A pózniej zajmują się głównie terazniejszością.”

    To wlasnie mialem na mysli bo „ludzie nie powinni widzieć jak robi się kiełbasę i politykę” (Otto von Bismarck).

  101. Putynizacja, putynizacją – to tylko nazwa i to dość głupia, ale naprawdę wam współczuję, że żyjecie w czymś takim
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/10,114927,19550510,w-sejmie-debata-o-swieckiej-szkole-nagle-posel-pis-swad.html#MT

  102. Przeprowadzono w USA badania opinii puiblicznej nad propozycjami dot. reformy emigracyjnej. Przepytywanych podzielono na dwie grupy – odpowiadajacych ogolnie, i odpowiadajacych, ktorzy wiedzeli, ze sa to „pomysly” Obamy. W pierwszej grupie, gdzie autor byl anonimowuy omal 70% ustosunkowalo sie do nich pozytywnie. W drugiej, gdzie znany byl autor, pozytywnie ustosunkowalo sie zaledwie 35%.
    Ze zdziwieniem znalazlam dzisiaj wyniki badan opinii piblicznej w Polsce. Sprzed jakis 10 dni. Myslalam, ze PiS juz ma jednocyfrowa liczbe poparcia, a okazuje sie, ze nawet nieco wiecej niz uzyskal w wyborach. Czas najwyzszy wymienic to przypadkowe spoleczenstwo i oprzec sie wylacznie na czesci o zdrowym kregoslupie ideowym.

  103. @ Muszynianka, ty tak powaznie piszesz o skroceniu do minimum wyjazdu do Polski ze wzgledu na zanieczyszczenie powietrza? Ciekawe…Chodzi ci chyba o atmosfere polityczna?

  104. Muszynianka
    28 stycznia o godz. 22:09
    Demokracja nieliberalna, którą zbudował Orban na Węgrzech, jako pierwszy przywódca kraju w Unii Europejskiej i próbuje zbudować Jarosław Kaczyński od wyborów parlamentarnych 25 października 2015 r. w Polsce, oddala te kraje od Zachodu i coraz bardziej przybliża do Wschodu. Zauważyli to już najważniejsi przywódcy europejscy i starają się temu przeciwdziałać na forum Parlamentu Europejskiego i w Komisji Europejskiej. W bieżącym kwartale rozstrzygnie się, po sformułowaniu opinii w Wenecji, czy III RP przestrzega zasad praworządności i czy jej władze nie naruszają Konstytucji z 1997 r. Jeżeli opinia Komisji Weneckiej będzie dla Polski negatywna, to uzasadniona będzie teza, że trwa w naszym kraju budowa, na wzór putinowski, demokracji suwerennej. Myślę, że większość obywateli w naszym kraju woli żyć w demokracji bez przymiotnikowej, gdzie człowiek człowiekowi nie jest wilkiem, zaś państwo urzeczywistnia hasła wolności, równości i solidarności. Dzisiaj Polska i cała Europa jest na zakręcie gospodarczym, politycznym i społecznym. Co będzie się działo dalej? Tego nie wie nikt.

  105. Panie Redaktorze Danielu Passencie,
    sposob w jaki tak pan jak i Polityka czy GW (jedyne niestety polskie media ktore czytam) relacjonujecie polityke krajowa przypomina podziemna prase lat 80: wszystko co pochodzi od rzadu jest zle, bezmyslne, okrutne a w dodatku celu nie widac. I jeszcze; z czerwonym sie nie rozmawia boo to ponizej godnosci.
    Oplakujemy nasze ofiary (wtedy G.Przemyk dzis T.Lis?) i piszemy po murach „Zima wasza, wiosna nasza, lato muminkow”.

    Jak pan pewnie pamieta tamten sposob myslenia i postepowania doprowadzil do katastrofy: do totalnej degrengolady narodowej.
    To Czerwony, zapraszajac do Magdalenki, wyciagnal opozycje z zapasci.

    Moze czas juz wyciagnac lekcje z historii? Moze dac sobie spokoj z dezawuowaniem wszystkiego co p.Kaczynski wymysli, ale skupic sie na celach wspolnych?
    Zaczac o nich rozmawiac: chocby i w „Dorzeczy’ i chocby z pania posel Pawlowicz.

    Ten rzad bedzie przy wladzy jeszcze conajmnej 4 lata. Okres w ktorym bardzo prawdopodobny jest wielki kryzys ekonomiczny, upadek Ukrainy i kilka mniejszych wojen. To beda/bylyby wydarzenia ktore gleboko przeoraja Polske. Duzo glebiej nizli nawet najradykalnejsze reformy p.Kaczynskiego, z intronizacja Chrystusa na krola Polski wlaczne.
    Moze czas juz przestac sie dasac, ale wyjsc do rzadu z jakimis mozliwymi do akceptacji przez obie strony propozycjami?

    Zaczynajac chocby od kwestii nieobecnych w debacie publicznej: prawa o ruchu drogowym, ustanowieniu(wzorem australijskim) tytulu Polaka Roku, czy debacie jak ma wygladac pomnik ofiar smolenska 2010?

    marcin lazarowicz
    neospasmin.blox.pl

  106. PAK4 (28 stycznia o godz. 9:30)

    „Orteq: ‚Najpierw nawalanka PiS-u za to, ze wygral wybory i jeszcze rzad wiekszosciowy utworzyl.’
    PAK4: ‚Nawalanka za to, że rządzi jak rządzi. Że, jeśli wybrał wybory, to nie jako zwykła, demokratyczna partia.’ ”

    Zwykla czy niezwykla, demokratyczna czy niedemokratyczna, faktem jest ze ta partia zdobyla najwiecej ze wszystkich partii glosow. Przez co nalezalo sie jej prawo do proby tworzenia MNIEJSZOSCIOWEGO, czy KOALICYJNEGO rzadu. Niestety, polska ordynacja wyborcza dala tej partii, bez daj racji, WIEKSZOSC parlamentarna. To dzieki tej niezasluzonej wiekszosci zaczely sie cudy niewidy z TK i ze wszystkim innym. Bez wiekszosci w sejmie na takie klocki nie moglaby sobie pozwolic. I zadna UE nie musialaby sie kompromitowac jakims idiotycznym wzywaniem premiery Szydlo na dywanik w Strasburgu.

  107. neospasmin (4:58)

    „Moze czas juz przestac sie dasac, ale wyjsc do rzadu z jakimis mozliwymi do akceptacji przez obie strony propozycjami? Zaczynajac chocby od kwestii nieobecnych w debacie publicznej: prawa o ruchu drogowym, ustanowieniu (wzorem australijskim) tytulu Polaka Roku, czy debacie jak ma wygladac pomnik ofiar smolenska 2010? ”

    No bo to i prawda, neo. Zeby na antypodach musiano za nas ustanawiac tytul Polaka roku. Naprawde.

    Z innych waznych spraw, nieobecnych w debacie publicznej, ja bym wymienil sprawe bezimiennosci święta panstwowego 1 maja. Swieto to jest dniem wolnym od pracy.

    Jak mozna ustanawiac jakies swieto i czynic je dniem wolnym od pracy, nie nazwawszy okazji, czyli pododu, do ustanowienia takowego swieta?

  108. Katalog dni wolnych od pracy określa odrębna ustawa o dniach wolnych od pracy. Obecnie zgodnie z nią, dniami wolnymi od pracy są tylko 3 święta państwowe (narodowe): 1 maja (święto bezimienne), 3 maja (Święto Narodowe Trzeciego Maja) oraz 11 listopada (Narodowe Święto Niepodległości).

    https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Awi%C4%99ta_pa%C5%84stwowe_w_Polsce

  109. p.Orteq:

    I super: jedna jaskolka wiosny nie czyni, ale ta zasada obowiazuje tylko latem.
    Widze pana jako przedstawieciela KOD w PRON (Pisowska Rada Ocalenia Narodowego).
    W zwiazku z tym prosze pozostawac w gotowosci: ogolic sie i buty wypastowac!

    marcin lazarowicz
    neospasmin.blox.pl

  110. A co mam zrobic z filcami, neo? Jak pastowac filcy?. O gumofilcach nie wspominawszy

  111. Mądre słowa szefa rosyjskiej kultury. Z pochodzenia Polak. W Rosji mieliśmy i mamy ważnych ludzi, w rożnych dziedzinach.

    „Władimir Miedinski opowiada m.in. o swoich przodkach pochodzących z Polski; tłumaczy, że ani oni, ani on – nie nazwaliby wejścia Armii Czerwonej w trakcie II wojny światowej „okupacją rosyjską”. – Nie zgodzę się, by tak to nazywać. Armia Czerwona wraz z 200-tysięcznym Wojskiem Polskim wyzwoliła Polskę, polskie flagi powiewały na zdobytym Reichstagu – mówi rosyjski minister.
    Mądre słowa szefa rosyjskiej kultury. Z pochodzenia Polak. W Rosji mieliśmy ważnych ludzi, w rożnych dziedzinach

    – Jedyną obcą armią, która brała udział w paradzie zwycięstwa na placu Czerwonym były jednostki Wojska Polskiego, a całą defiladą kierował marszałek Armii Czerwonej, ale jednocześnie w 100 proc. Polak Konstanty Rokossowski. (…) Gdyby nie oni, nie byłoby dziś Polaków, ale obawiam się, że nie byłoby także Rosjan. Jak więc można porównywać okupację niemiecką z tym, co pan błędnie nazywa okupacją sowiecką? – oburza się Miedinski.”
    Słusznie się oburza.

  112. Papuciowy Wojtyły, przyjaciel pedofila Degollado, którego dolary transferował do Solidarności, wielbiciel Rydzyka, zakała Krakowa i ten który sprofanował Wawel. Proboszcz z Raby Wyżnej.
    http://krakow.wyborcza.pl/krakow/1,42699,19549226,kardynal-stanislaw-dziwisz-koniec-ery-malego-papieza.html#TRwknd#BoxLokKrakImg

  113. Do namysłu. /fragment/
    „Sytuacja, w której kierowane przez poprawnych politycznie idiotów rządy doprowadziły do wrzenia europejskie społeczeństwa, prawdopodobnie zmiecie Europę jaką znamy i prawie na pewno doprowadzi do rozwiązania problemu obcych na kontynencie. Właśnie na ten moment trzeba być przygotowanym, ponieważ wówczas zacznie się czas zabijania, słabsi wyginą. Jak już raz zaczniemy zabijać, to zabijanie będzie trwało. Jeżeli Europejczycy dadzą się podpuścić siłom zła z pewnej byłej brytyjskiej kolonii położonej pomiędzy dwoma oceanami, to może być niewesoło, ponieważ celem wyznaczonym będzie Moskwa. Jeżeli Europejczycy będą umieli dbać o swoje interesy, to tylko powtórzymy wyprawy krzyżowe w nieco szerszym zakresie terytorialnym. Szaleństwo będzie trwać, wojna będzie permanentna, będzie przez długie lata tak samo normalnym stanem, jak od końca ostatniej wojny był nim pokój. Gwarantowała go równowaga sił, zapewniana przez Armię Czerwoną od NRD po Alaskę. Jak zabrakło tej naturalnej cywilizacyjnej równowagi, stworzonej przez państwo rosyjskie, zaczęła się destrukcja i entropia wszelkich układów i systemów. No, a światowy szeryf pokazał swoje prawdziwe oblicze jako zwykły bandyta (zresztą nieudolny i atakujący tylko słabszych).

    Czy teraz wszyscy państwo rozumiecie słowa pana Władimira Putina, który wiele razy podkreślał, że upadek Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich był największą katastrofą XX wieku?”

  114. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że ja wierzę p.Szczepkowskiej , że nie musi ona nawet „rżnąć głupa” , aby nie dostrzec różnicy między pisowską „dobrą zmianą ” ,a rządami PO, oraz demokracją illiberalną , która jest całkiem otwarcie wzorem dla PiSu, a zwykłą demokracją.
    Dla mnie p.Joasia na zawsze pozostanie tą „słodką idiotką” z błędnym wzrokiem , którą tak świetnie kreowała w swojej młodości i cieszę się , że tutaj nic się nie zmieniło mimo upływu tak wielu lat.

  115. P. Passent
    Ja nie wiem jak Panu , ale mnie naprawdę jest przykro, że ktoś na pana blogu nazywa Pana najmimordą !

  116. p.Orteq:
    „A co mam zrobic z filcami, neo? Jak pastowac filcy?. O gumofilcach nie wspominawszy”

    Filce golimy i szczotkujemy, nie pastujemy!

    m@B

  117. Chaos informacyjny jaki na zewnątrz dawnej drukarni na ulicy Nowogrodzkiej wytwarzają zacofańce i gubiący się w myślach rząd musi być doprowadzony do stabilizacji:

    sprzeczne komunikaty powinny się pojawiać tylko nocą i o okrągłych godzinach – tego wymaga przyzwoitość oraz inne wartości i trzeba Narodowi jaśniej tłumaczyć, że pieniądze biorą się z bankomatu

  118. „Onegdaj napisałam felieton jako list do Ionesco …”
    „Czy można tak pisać? (..) Czy koniecznie trzeba popadać w żenadę i śmieszność?”

    Widac trzeba , jesli chce sie nigdy nie wyrosnac z lyceum .. ok gimnazjum bo za niedlugo moze nie bedzie nas ..
    – Pse Pani ! A ja to znam wszystkich tych no..
    – Siadaj Jasiu ! Dzwonek na przerwe !
    – Pse pani a co to jest najmimorda blogowy ?
    – Obiecuje wam dzieci , że szybko wróce do rozmiarów z jesieni.

  119. mag z 11,14

    Jaka miła odmiana codziennych komentarzy!

    Wczoraj w tvp Kultura „Minnie i Moskowitz” w reżyserii Johna Cassavetes’a, niebanalny romans z akcentamni klasowymi w czasach rozpływania się różnic klasowych czyli na przełomie 60-70 ubiegłego wieku.

    http://www.bfi.org.uk/news-opinion/news-bfi/features/john-gena-dynamite-screen

  120. Bywalec 2
    To przykra prawda o pani Szczepkowskiej, ale jej genre najczęściej słodkiej idiotki czy pierwszej naiwnej (kiedyś młodej, później starszej) trochę odbija się na życiu artystki. Skądinąd niezłej aktorki.
    Ja przynajmniej nie trawie jej pretensjonalnych felietonów i „zadym” wokół warszawskiego życia teatralnego.

  121. @ neospasmin, 29 stycznia, godz.4:58
    Kraj nie moze sobie pozwolic na nastepne zmarnowane lata.
    Koalicja partii opozycyjnych- PO,PSL i Kukiz-powinna stworzyc wzorem demokracji brytyjskiej gabinet cieni i na kazda propozycje rzadowego ministra odpowiadac madrzejsza kontrpropozycja alternatywnego ministra opozycji.
    Trzeba dazyc do kompromisu w kazdej waznej sprawie, bo osobistosci poprzedniego ukladu maja zapewniony byt i los kraju bezposrednio ich nie dotyka a zwykli ludzie coraz bardziej cierpia – nie mozna pozwalac na dalsze dryfowanie.
    USA ma podobna sytuacje, gdzie jedna partia blokuje druga a zycie ludzi pogarsza sie z roku na rok.
    neospasmin pisze :
    ,,Moze czas juz przestac sie dasac, ale wyjsc do rzadu z jakimis mozliwymi do akceptacji przez obie strony propozycjami?”
    Jako obywatele musimy poswiecic wlasne dobro dla dobra ogolu, bo tylko wtedy mamy szanse na poprawe.
    Fanatyczny neoliberalizm i katolicyzm niszcza Polske na dwa fronty i trzeba znalezc trzezwych patriotow jak Witos i Kwiatkowski, ktorzy pomoge wyprowadzic kraj na prosta droge.

  122. Bar Norte
    Nareszcie! Zamiast beznadziejnie przynudzać o polityce można pogadać o kinie, jak to między nami, kinomaniakami.
    Przedwczoraj obejrzałam na Canal + rewelacyjny film (mial piemiere w Polsce rok temu) „Mów mi Vincent” z Bill’em Murray.
    Tak, tak, tym samym niesamowitym faciem z „Dnia świstaka” , czy podstarzałym dziennikarzem z „Milczące między nami” Sofii Coppoli
    Jeśli nie znasz tego filmu, to polecam powtórki „Mów mi Vincent” w tę sobotę na Canal+ g.19:29 i 5 lutego g.19:20

  123. Jak widać, blogowy Adaś Miauczyński nie potrafi żyć bez „Polityki”, na którą narzeka tak, jak … Adaś Miauczyński narzekał na całokształt – typowy entelegencki frustrat uzależniony od tygodnika. Love and hate – to musi boleć.

    A noże nasz Adaś blogowy to niedoszły kolega redakcyjny Passenta, na którym poznano się zanim dopuszczono go do łamów tygodnika ? Albo odrzucony bloger, któremu nie dano okienka, no bo jeśli taki Owczarek lub Jogin mają swój blog, to czemu nie nasz Adaś Miauczyński ?

  124. Osiem lat pisowszczyzny jest jak w banku. Dziesięć lat prezydentury również.

    Jedyne, co może zmienić ten wyrok przy obecnym stanie opozycji politycznej, to biologia. Wszyscy musimy kiedyś umrzeć, nawet Prezes. W pewnym wieku niektórzy ludzie gagacieją i Prezes nieuchronnie zbliża się do tego wieku (nie mylić obecnych obsesji politycznych z możliwą starczą demencją !), a może nawetjuż przekroczył tę granicę.

  125. folwarkPn
    „Fanatyczny neoliberalizm i katolicyzm niszcza Polske na dwa fronty i trzeba znalezc trzezwych patriotow”
    To moze byc tak trudne , ze niemozliwe bo jak trzezwy patriota moglby ew. „pielegnowac albo kultywowac ” tradycyjne polskie wartosci , chyba tylko w bibliotece albo ksiegarni . Na poczatek trzeba by zapomniec o Ionesco .. tylko jak to zrobic ??

  126. mag

    Filmu nie widziałem więc dziekuję za rekomendację. Tym bardziej, że cenię Murray’a.

    Zapomniałem ci napisać, ze „Minnie i Moskowitz” trzyma swietna rola Geny Rowlands. Kapitalna aktorka.
    Zresztą żona reżysera filmu Johna Cassavetesa.

  127. Witam, znowu trochę nie na temat. Telewizja europejska Arte zawiadomiła szefa TVP, pana Kurskiego, że zawiesza (do odwołania) jakąkolwiek kooperację z naszą TVP, w związku z nową ustawą o mediach. I że robi to z przykrością, ponieważ bardzo ceniła sobie współpracę z TVP.
    Staram się ograniczać zalew wiadomości, aby nie ucierpiał zdroworozsądkowy ogląd. Poczytałam np. nieco na temat działania mediów w innych krajach europejskich.
    Po ciemnych dniach dzisiaj świeci słońce w całej swojej „mocy”. Pozdrawiam.

  128. Jacobsky
    „Osiem lat pisowszczyzny jest jak w banku.”
    Przetrwac bedzie latwiej chodzac na Szczepkowska ( do teatru ). Swego czasu ( jakies dwa (?) lata temu) była świetna . podobno w zawiazywaniu butow ( wlasnych) na scenie . Pozdr.
    Ps. ludzie gagacieją ??

  129. Media jakoś pomijają, że dziś, w czasie debaty nad polityką zagraniczną, lider Nowoczesnej.pl Ryszard Petru kilka ciepłych słów powiedział pod adresem rządu pisowskiego w kontekscie zapowiadanej przez min Waszczykowskiego zgody na przyjęcie Transatlantyckiego Partnerstwa w dziedzinie Handlu i Inwestycji (TTIP).

    Jak widać Nowoczesna i PiS akurat w tej sprawie mówią jednym głosem, choć pewnie różne powody skłaniają je do tego.

    Co na to Sierakowski i Żakowski?

  130. @ Bar Norte
    ,,…w czasie debaty nad polityką zagraniczną, lider Nowoczesnej.pl Ryszard Petru kilka ciepłych słów powiedział pod adresem rządu pisowskiego w kontekscie zapowiadanej przez min Waszczykowskiego zgody na przyjęcie Transatlantyckiego Partnerstwa w dziedzinie Handlu i Inwestycji (TTIP).”

    Baza dla pic i Nienowoczesnej.pl jest identyczna, nadbudowa rozna jedynie dla zmylenia wyborcow.
    USA ma podobna sytuacje , gdzie Bush i Clinton tez sie zgadzaja na TTIP, a kloca sie o roznice w sferze nadbudowy( obie strony sa finansowane przez takich samych oligarchow i ponadnarodowe korporacje ).

  131. Teraz Staniszkis może sobie mówić to, co chce. Odegrała już swoją rolę, wychwalając pod niebiosa Kaczyńskiego.

  132. Pana Waszczykowskiego zawodowe doskonalenie

    Język dyplomacji pan Waszczykowski sobie przyswaja z wystapienia na wystąpienie: „elastycznie formułuje oczekiwania wobec NATO”, sojusze Polski buduje na bliskości ideologicznej PiS we frakcji EKR (konserwatyści i reformatorzy), o bliskości ideologicznej z Putinem wyraża się z najwyższą ostrożnością.

  133. (…) Uważam, że część dotycząca Unii Europejskiej też była niezła ze wszech miar. Mają w Unii problemy – bodaj trzy, to niech sobie z nimi radzą we własnym gronie, jak długo na zasilanie funduszy strukturalnych im starcza.

  134. (…) Nic nam do tego, z wyjątkiem ich pobierania. Genialne, choć złośliwcy powiedzą, że cwane.

  135. zyta2003 (3:43)

    Pytasz, czy ja tak poważnie piszę o skróceniu do minimum wyjazdu do Polski ze względu na zanieczyszczenie powietrza?

    Paradoksalnie, piszę poważnie. Wyjaśnię to tak: na tzw. obczyźnie, gdzie śnieg nie jest bialutki jak powinien być, ani trawa nie zieleni się prawdziwie, gdzie – jak twierdzi guru emigracyjnego losu – imigrantom zawieszają tabliczki na szyi, etykiety przylepieją (o numerach tatuowanych na rękach nie pisze) aby oznakować ich jako emigrantów i dawać najgorsze prace i płace, tam wieści o atmosferze politycznej w kraju dochodzą głosem donośnym, odbijają się echem, bo już wkoło każdy imigrant i tuziemiec coś słyszeli o dziwach zachodzących in Poland. Więc jestem już uodporniona. A gdy przyjadę do kraju, to mnie nic nie obchodzi, nie oglądam TVP/TVN, ani GW i GP do mnie nie przemawia, bo nie czytam, POLITYKĘ w kiosku mijam kupując bilety do ZTM i doładowanie telefonu. Kraina jest tak fascynująca w bezpośrednim dotyku, tak piękna na swój sposób, bajecznie pokolorowana, sama w sobie dziarska i wesoła, że jedynym problemem jest świeżość powietrza.

    Bo o brak świeżości podglądu polskiego życia z bliska, takiego jakim ono jest, chyba Zyto mnie nie posądzasz?!

  136. Skoro już o kinie to chciałbym gorąco polecić film Iñàrritu ” Biutiful” z 2010 roku . Miał on nominację na Oscara jako najlepszy film zagraniczny , a jest meksykańską produkcją , której akcja rozgrywa się w Barcelonie, a w głównej roli Javier Bardem.
    Film można potraktować jako esej na temat kapitalistycznych stosunków panujących w naszych społeczeństwach . Społeczeństw w których nie ma miejsca na ludzkie odruchy , a jeśli ktoś takie okazuje , to przynoszą one jedynie nieszczęście. W filmie przechądza z ręki do ręki ciężkie koperty wypchane banknotami , mające rzekomo przynieść bezpieczeństwo, a w rzeczywiście ginące bez jakiejkolwiek rekompensaty w paszczy systemu. Systemu deprawującego w równym stopniu wyzyskiwanych i wyzyskujących i nie dając im nic w zamian, oprócz tylko pozorów bezpieczeństwa, które dają pieniadze.
    Nad wszystkim unosi się tragiczna tęsknota i łaknienie utraconego człowieczeństwa, które tutaj może być zaspokojone dopiero po śmierci. Rodzinna legenda dziadka uciekającego przed Franco do Meksyku i umierającego tam w wieku 20 lat , jest ostatnim dowodem dawno zagubionego humanitaryzmu , a jedynym jego namacalnym dowodem, pierścionek z brylantem („Biutiful”).
    Mroczna i tragiczne spojrzenie na naszą cyilzację, przedstawiane w lakonicznych , prawie reportażowym zdjęciach , ale mimo tego przez swój humanizm nie pozbawionych piękna.
    Iñárritu to absolutny filmowy geniusz naszych czasów.

  137. Ja też głosowałam na Dudę

    Śniło mi się właśnie tak. Miałam 20 parę lat. Babcię w moherowym berecie zostawiłam w domu, bo ona już się nie porusza bez mojej pomocy. Perroruje tylko o wolności, o stanie wojennym, o koksownikach i polewaczkach, demonstracjach i gazetkach „Solidarności” zrywanych przez zakładowego esbeka. O strajkach, i o krzyżach ze zniczy w grudniową noc. Do tego wszystkiego ten Komo*, obciach. Mocny wrócił z meczu z Kolejorzem, rozochocony, zaczął się dobierać do mnie. Zostawiłam go, taki nachlany i co jeszcze. A babcia znów straszyła PiSem, że rozłam w społeczeństwie, rodziny się kłócą o politykę … obudziłam się, po raz pierwszy zlana potem, nigdy wcześniem mi się nie śniła, że głosuję na kogolwiek. Nigdy nie głosowałam, paszportu nie chcę.

  138. ”UE i tak bowiem TTIP odrzuci – głosami europejskiej lewicy.”
    Czyżby? Lewica jest jak jeden mąż za. Putin tylko kombinuje, za pomocą swoich zauszników by zepsuć to Wielkie Święto Transatlantyckie.

  139. Proponuję mały przerywnik od dywagacji czy mamy w Polsce putynizację, czy nie; tudzież od analitycznego roztrząsania wiekopomnego expose Waszczykowskiego.

    Wiem, że niektórzy Czytelnicy En Passant interesują się kinem. Pamiętam również, że wspomniano tu niedawno film Alejandra G. Iñárritu „ZJAWA” (zasypano go nominacjami do Oscara, no i z tego co wiem, wchodzi on właśnie na ekrany polskich kin), pozwalam więc sobie na zaproszenie zainteresowanych do przeczytania recenzji „The Revenant”:

    https://wizjalokalna.wordpress.com/2016/01/28/inarritu-zjawa/

    Należy podkreślić, że stałym wątkiem filmów Iñárritu jest cierpienie, które reżyser ukazuje nam zwykle za pomocą zmaltretowanego ludzkiego ciała. I tak oto trafiamy do ukazanej w „Zjawie” amerykańskiej „dziczy”, a w niej ciała trapera Glassa poddanego swoistej masakrze, która swoje apogeum osiąga w ataku niedźwiedzia grizzly – i która w rzeczywistości ciągnie się przez cały czas trwania filmu, aż do równie gwałtownego finału.
    Ale przemoc i gore w filmach Iñárritu są inne, niż w całym popularnym kinie amerykańskim, gdzie krew, nóż, pięść i karabin służą zwykle do zabawy, dostarczając widzom „fanu”. Wystarczy zrobić w tym miejscu porównanie z innym, obecnym teraz na ekranach filmem, również przenoszącym nas w czasy dzikiego Pogranicza. Mam tu oczywiście na myśli „Nienawistną ósemkę” Quentina Tarantino – reżysera, który ekranową „masakrofilię” opanował do perfekcji. Bo jeśli chodzi o Iñárritu, to jego przemoc i okrucieństwo (nawet to wzięte w cudzysłów, „udawane”) wcale nie bawi, co nota bene ma związek z meksykańskimi korzeniami Alejandro, który przemoc (stale obecną w jego kraju) zna z doświadczeń własnej rodziny. Tak więc, dla niego przemoc to okrutny konkret, a nie ludyczna abstrakcja, którą można rozerwać publiczność w kinie. Iñárritu obrazuje ową przemoc w kategoriach autentycznej zmory. U niego jest ona źródłem cierpienia, nigdy zaś satysfakcji, jak to ma miejsce w filmach Tarantino, gdzie rozwalanie ludzkiego mięsa doprowadza wielu widzów do radosnej ekstazy.
    (…)

  140. Wiesiek,
    „Demokracja w krajach różnorodnych etnicznie i religijnie się nie sprawdza.”

    Zapomniałeś o Kanadzie!

  141. Indoor Prawdziwy

    „Lewica jest jak jeden mąż za”

    Która lewica? Ta schodzaca powoli ze sceny politycznej czy ta wchodzaca na nią burzliwie.

  142. Sztubak
    Co tam Kanada .
    A jak by było z Szwajcarią ?
    Nie ma problemu, Wiesiek i tak wie swoje. A tam gdzie fakty nie chcą się nagiąć do jego teori, to tym gorzej dla faktów.

  143. Bardzo mi się Maciej Nowak podoba. Ma faciu klasę, a przede wszystkim poczucie humoru

  144. Radykalna lewica odrzuca TTIP

    Nic dziwnego. Gospodarcze zacofanie i bieda ludzi są paliwem dla ich biadolenie i do wzywania proletariuszy – łączcie się.

    Główny defekt polityki zagranicznej PiS bierze się z niezrozumienia geopolityki, takiej jaka ona jest. A nie wyśnionej na Nowogrodzkiej, czy w domku przy Mickiewicza (debatowanej z kotem).

    USA za filar porządku europejskiego uważają Niemcy. Polska odwracając się od Niemiec, ku niezbyt wiadomo jak nami zainterosowanymi Brytyjczykami, o marginalnych Węgrzech nie mówiąc, traci znaczenie dla USA i w USA. Niemcy dowartościowane i związane transatlantycko są najmocniejszym gwarantem bezpieczeństwa Polski. I najmniej zainteresowane zbliżeniem z Rosją. Chyba o to nam chodzi? Tworzenie nieprzychylności w Niemczech jest kardynalnym błędem. Oczywiście można z Niemcami negocjować detale relacji dwustronnych, to co jest sensowne i możliwe do osiągnięcia. Ale odwracanie się do Niemiec bokiem, bo jeszcze nie tyłem, wyjdzie nam nie najlepiej. Skąd ta głupota PiSowskich dyplomatołków? Bóg raczy wiedzieć.

  145. LA
    To ja jednak za ” Zjawę” dziękuję. Nie obejrzę.

  146. ”Ta schodzaca powoli ze sceny politycznej czy ta wchodzaca na nią burzliwie.”
    Oczywiście prawicowych narodowców możemy nazwać lewicą (a co? Orban to przecież skrajna lewica pro-putinowska) . Wtedy tak.
    Ja generalnie jestem zdania, że pojęcia ”prawica-lewica” nie mają najmniejszego sensu – musisz się określić wobec konkretnych problemów.

  147. „Cud mniemany” czyli Macieja Nowaka diagnoza Polski
    https://www.youtube.com/watch?v=hIuXv4gbirM

  148. Bywalec 2
    29 stycznia o godz. 15:52

    Jak było ze Szwajcarią, nie wiem.
    Wiem natomiast trochę o potentatach imigranckich typu Kanada, Australia, USA, Brazylia.
    Tubylcy- do rezerwatów, czy obozów.
    A z amalgamatu imigrantów stworzono w miarę spójne narody, selekcjonując przybyszów.
    Przy nadmiarze ziemi, nie było to zadaniem skomplikowanym- zapewnić przyszłość w oparciu o miejscowe prawo, pod nadzorem światłych miejscowych elit.

    Odrębnym problemem są kraje od wieków zasiedlone a różniące się składem etnicznym i religią. Tam do masakr i pogromów, wojen o pastwiska, źródła wody, żyzne ziemie, do dziś jest sporo.
    Pakistan, Indonezja, Afganistan, Libia, Maroko, Irak, Syria, Tadżykistan, bez władzy centralnej pogrążyłyby się w chaosie, bądź podzieliły na maleńkie księstwa udzielne.
    W kupie i sztucznych granicach, trzymał je tylko zamordyzm.

  149. Indoor Prawdziwy

    Akurat nie miałem na mysli radykałów prawicowych choć oczywiście większość z nich też nie chce TTIP.
    Podobnie jak radykalna lewica.

    Też okreslam sie wobec konkretnych problemów. I w tym kontekscie nie widzę możliwości politycznego przeforsowania w UE umowy TTIP – w obecnych realiach i przyszłości.
    Europejskie „tłuste koty” nie bedą umierać za TTIP.

    Tyle zostanie z TTIP co z ACTA.

  150. Bywalec2,
    No właśnie, Szwajcaria.
    Trzy języki, parę religii a jednak można ciągnąć w jednym kierunku.
    W Polsce dwóch Polaków, trzy partie a zawzięci jak indory.
    Nie rozumiemy, co jest najważniejsze.

  151. Pan Waszczykowski objawił talenty na miarę Talleyranda- we własnym mniemaniu tylko, zresztą.
    Chce byc rozgrywającym, nie rozgrywanym.
    Pionek, ma nadzieję zostać figurą.
    Miejsce Polski zostało już dawno zdefiniowane.
    Mamy być szpicą w konflikcie, polem bitwy, mięsem armatnim w wojnach prowadzonych dla cudzych interesów.
    Czyli, tym czym bylismy na przestrzeni ostatnich 300 lat dla Zachodu.
    Polski korpus ekspedycyjny będzie dzięki jego idiotycznym zamierzeniom używany do tego co zwykle- tłumienia buntów w innych koloniach „wolnego świata”.
    Naszych wojskowych czeka sporo wycieczek, na nasz koszt zresztą.
    W zamian, zaopiekujemy się inwalidami i kombatantami.
    Innych zysków raczej nie widzę.

    Pan Waszczykowski raczy nie dostrzegac prozaicznego hamulca we wdrażaniu swych buńczucznych koncepcji.
    „PO PIERWSZE, nie mamy armat”……
    Reszta powodów tego, że to nie ma prawa się udać, jest nieistotna przy tym pierwszym.

  152. Wiesiek, nudzisz biedaku.

  153. Bar Norte
    29 stycznia o godz. 16:17

    Jadro Unii- Francja i Niemcy, nieprzymuszone się na TTIP nie zgodzą, bo groziło by to ich rynkom wewnętrznym. Napływ amerykańskich towarów skutkowałby upadkiem kilku branż zatrudniających kilkaset tysięcy ludzi.
    Na to w obecnej sytuacji żaden rozsądny przywódca polityczny nie pójdzie.
    No, chyba że presja i haki skrzętnie gromadzone przez wywiad NSA z podsłuchów i kontroli przepływów pieniężnych, zmusi do podjęcia takiej decyzji.
    To nie jest gra o sumie zerowej.
    Najwięksi mogą zyskać, najmniejsi na pewno stracą.

  154. Wiesiek,
    Waszczykowski jest idiotą.
    Armat nam nie potrzeba, ani tarczy.
    Finlandia była na zachodzie a jednoczenie współżyła z CCCP, co nie znaczy, że dawała mu doopy. (oo=u).
    Trochę zdrowego rozsądku nie zawadzi.

  155. sztubak
    29 stycznia o godz. 16:27

    Naswietl problem od swojej strony.
    Bo nie widzę błędu w swoim toku myślenia.
    Przykłady proszę…..

    Szwajcaria prawie nie miała szlachty, a więc rywalizacja o przywództwo w grę nie wchodziła. Konfederacja oparta na chłopach i mieszczanach, nie była ekspansywna militarnie, a gospodarczo.

  156. Wiesiek,
    ” nie była ekspansywna militarnie, a gospodarczo.”

    No i właśnie o to chodzi.

  157. Innymi słowy;
    pokorne ciele dwie matki ssie.

  158. wiesiek59

    „Na to w obecnej sytuacji żaden rozsądny przywódca polityczny nie pójdzie.”

    Oczywiście, tym bardziej, że sytuacja polityczna się przecież jeszcze bardziej zaogni.

    Rozmowy w sprawie TTIP rozpoczęto 6 lat temu, w innej politycznie UE.
    Wiele się od tego czasu zmieniło i mam wrażenie, że one ciągną się jedynie siłą przyzwyczajenia.
    Najwyrazniej komuś brak odwagi by powiedzieć: koniec z tym, bo to sensu nie ma.

  159. A jeszcze inaczej,
    brać z Zachodu (UE) i sprzedawać jabłka na Wschodzie.

  160. Zakazane piosenki : Siekiera, motyka, piłka, szklanka
    W Niemczech gwałty i łapanka
    Siekiera, motyka, kupa, piach
    Na ulicę wyjść jest strach!

    Siekiera, motyka, dziennikarze
    Milczą bo tak Merkel każe
    Siekiera, motyka, policjanci
    Nic nie robią -Arab gwałci.
    Siekiera, motyka, imigracja
    W diabły poszła demokracja
    Siekiera, motyka, czarny ptak
    Wolne media trafił szlag.

    Siekiera, motyka, fiki, fiki
    To efekty polityki
    Siekiera, motyka, poprawności
    Tolerancji i równości.

    Siekiera, motyka, pupa blada
    Źle się dzieje u sąsiada
    Siekiera, motyka, smród z VW-e
    a Afryka śmieje się!

    Siekiera, motyka, czarne wrony
    Maszerują ich miliony
    Siekiera, motyka, ciemny muł
    Kasę dawać, majtki w dół!
    =================

    Zabawne to to nie jest…….
    I sporo w tym prawdy, niestety….

  161. wiesiek59
    Szwajcaria prawie nie miała szlachty, a więc rywalizacja o przywództwo w grę nie wchodziła. Konfederacja oparta na chłopach i mieszczanach, nie była ekspansywna militarnie, a gospodarczo.
    Moze warto poczytac cos o historii Renesansu wloskiego. Konfederacja Szwajcarska brala udzial w utarczach wloskich ksiazat i krolikow. Dostarczala rowniez, obok Czech zolnierzy zacieznych.

  162. Wiesiek,
    te motyki i szklanki to z poprzedniego wieku, obódż się chłopie..

  163. Panowie i Panie, wiśniówka marki Soplica to jest to, żadna inna jej nie dorównuje,
    przysięgam.

    Chyba, że moja wedle przepisu z 1949 roku.

  164. @wiesiek59, 29 stycznia, godz.16:33

    Bolszewicy katolicyzmu i neoliberalizmu chca TTIP, co spowoduje dalsza likwidacje miejsc pracy w kraju, bo Niemcy beda musieli zmniejszyc produkcje i import skladanych w Polsce komponentow.
    Amerykanskie samochody , po cenach dumpingowych, zastapia Opla, Fiata i VW skladanych w fabrykach na terenie Polski.
    Merkel, podsluchiwana uszami Obamy przez Wall Street, moze byc zmuszona do nastepnego ( po zaproszeniu miliona Afrykanczykow ) kompromisu i zgodzic sie na zniszczenie niemieckiej produkcji przez TTIP.
    Grecja to tylko poczatek eliminowania europejskiego konkurenta i monopolizowania swiatowego rynku przez Wall Street.
    Jestesmy teraz czescia Unii i nie pozwolmy , zeby pic kolaborowal z lichwiarzami z Wall Street i niszczyl kraj i reszte Europy.

  165. folwarkPn,

    Szanown(a)y Pani(e),
    Grecja to żadna konkurencja dla USA, Kanady a nawet Meksyku, innymi słowy, nie pier*ol Pan(i) głupot.

  166. PA2155
    29 stycznia o godz. 17:04

    Nie jestem mocny, jeżeli chodzi o historię Szwajcarii.
    Ale wydaje mi się czymś innym losowanie młodzieńców do oddziałów szwajcarskich, wysyłanych do walk za pieniądze okolicznych królów, książąt i cesarzy, by nie przymierali głodem, a czym innym ekspansja terytorialna związana z walką o dochody ze zdobytych i zhołdowanych ziem.
    Szwajcarzy nie pożądali zdobyczy terytorialnych, tak samo zreszta jak obecnie Nepalczycy w służbie Imperium……
    Nasi Lisowczycy również byli do wynajęcia, za żołd i łupy.
    Ówczesne armie kondotierów SŁUŻYŁY różnym władcom.
    Przy dość zróżnicowanym składzie narodowościowym.
    Armia Karola Gustawa składała się jedynie w 15% ze Szwedów, reszta to zbieranina z całej Europy.

  167. Harrison Ford, Anthony Hopkins, Natalie Dormer, Paul Bettany oraz Martin Freeman zagrają w w thrillerze szpiegowskim „Official Secrets”. Film, oparty na prawdziwych zdarzeniach, pokaże nielegalne działania służb amerykańskich, mające na celu uzyskanie aprobaty ONZ w sprawie inwazji na Irak. (http://www.tvn24.pl)
    ==============

    Czyż nie jest to zabawne?
    Prawdziwe kłamstwa?

    Zabawne by było, gdyby nie fakt że przy takich „zabawach” giną miliony ludzi…….
    Ktoś oskarża o ludobójstwo dla własnych interesów?

  168. Utrwala się zwyczaj nocnych głosowań. Dziś również, bo wieczorem Nadprezes ma odebrać nagrodę w GP.
    Przecież to jest paranoja, że z powodu JEDNEJ NAJWAŻNIEJSZEJ osoby Parlament najczęściej pracuje nocą, bo Kaczafi jest człowiekiem sową i lubi długo pospać, więc wszyscy muszą się dostosować.
    Przeczytałam dziś gdzieś w necie:
    „Mam nadzieję że tak długo nie porządzą. Niedługo zabraknie pieniędzy w Kampanii Węglowej i wtedy górnicy przyjadą do Warszawy. Będziemy mieli drugi KOD – Kilofami Obronimy Demokrację.

  169. ”zapalki krojona na cztery czesci. Teraz widac to samo dzieje sie z inteligencja.”

    Też kroją na cztery części?

  170. ”Dać ćwierćinteligentowi klawiaturę..”

    Aha. Najpierw kroją na cztery części, później tak powstałem ćwierćinteligentowi dają klawiaturę. Domyślam się, że tylko tym częściom z czterech którym jakieś palce przypadły.

  171. mag

    Powód przyjęcia nocnego trybu pracy Sejmu jest banalny.

    Po prostu PiS, którego posłowie odeszli do pracy w rządzie i jego agendach w dzień, w godzinach pracy, nie miałby z tego powodu wiekszości – zarówno w czasie obrad plenarnych jak i w komisjach.
    Dlatego własnie przyjeto nocny tryb pracy parlamentarnej.

    Jeszcze odnośnie górników.
    Jesli dojdzie do zamykania kopaln to oni na pewno nie wyjdą na ulice z kilofami w obronie demokracji.
    Oni mają inne priorytety życiowo-polityczne.

  172. Bar Norte
    Zdumiewsz mnie …
    jak ty nic nie rozumiesz.
    A tłumaczenie nocnej pracy parlamentu – kabaretowe!

  173. ”A tłumaczenie nocnej pracy parlamentu – kabaretowe!”
    A co nie jest kabaretowe ? (poza kabaretami, bo to raczej parodie kabaretów)

  174. mag

    „jak ty nic nie rozumiesz.
    A tłumaczenie nocnej pracy parlamentu – kabaretowe!”

    Przeczytaj może ten tekst z grudnia.

    Fragment:

    „33 posłów Prawa i Sprawiedliwości objęło posady w Kancelarii Premiera i w ministerstwach. To rodzi poważne komplikacje w sprawnym zorganizowaniu sejmowego życia.

    Środa 25 listopada. Posłowie snują się po Sejmie w oczekiwaniu na głosowania. Te po raz kolejny zostały przesunięte. Ze względu na obawę o brak większości na sali. Nie wszyscy parlamentarzyści partii rządzącej dotarli na Wiejską, a Prawo i Sprawiedliwość dysponuje niewielką przewagą głosów. Liczba szabel równa się 232. W przypadku oddelegowania do ministerialnych obowiązków aż 33 osób łatwo o przegraną batalię.”

    Całość poniżej:

    http://kulisy24.com/polityka/sejmowy-chaos

    Pozwolę sobie przypomnieć, że od początku grudnia kolejni posłowie PiS przyjeli rządowe posady i tym samym, jak napisałem wcześniej, w godzinach urzędowania organów panstwa PiS nie ma wiekszości.
    Dlatego własnie Sejm zbiera się nocami.

  175. mag

    Żeby była jasność … .

    Oczywiście, że Sejm pracuje równiez w dzień. Z tym, że ten czas jest poswięcony na jakieś aniołki z trąbka nie wymagajace wykorzystywania wiekszości. Na przykład rozmoite expose czy debaty o niczym – tak jak dziś.

    Natomiast wszelkie sprawy istotne czyli tworzenie prawa wymagające przegłosowania odbywają się nocami.
    Bo jak napisałem wczesniej, uzasadniając to tekstem zródłowym, PiS tylko nocami ma wiekszość.

  176. Waszczykowskiego do Ribbetropa przyrównać, albo do Mołotowa, czy Ławrowa? – eh-eh, rozentuzjazmowane blogowiczki by nie podchwyciły.

    Umyka uważnym uczestnikom bloga, że red. Passent na przykładzie teoretycznych rozważań w III Rzeszy na temat prawa i jego źródeł krytykował ułomność, wręcz szkodliwość dogmaty, czy zawołania posła-seniora Kukiz’15, oklaskiwanego także przez posłów rządzących PiS o „nadrzędności dobra narodowego nad prawem”.

    Zaś dyskusja o nieliberalnej demokracji (illiberal democracy), charakteryzowanie tego „makiawelicznego” modelu władzy i podawanie przykładów jest praktykowane szeroko i od wielu lat. Polska w wykonaniu PiS się kwalifikuje, zdaniem niektórych znawców tematu, nawet zdaniem autora tego pojęcia, także Rosja. I co im zrobicie?

  177. To dlaczego za innych rządów jakoś nie było potrzeby głównie nocnych posiedzeń parlamentu?
    Jak coś śmierdzi, to nie potrafię powiedzieć, że pachnie.
    No, sorry, Kartko. Może z tobą te numery, ale ze mną nie!

  178. Tekst z początku grudnia opisujący sytuację w Sejmie pod koniec listopada. Powtórzę, że od tego czasu kolejni posłowie PiS trafili do rządu i jego agend.

    Fragment:

    „– Najpierw głosowania miały być o 11, potem o 11.30, potem po 12, a w końcu stanęło na godzinie 16.00. Dobrze, że książkę wziąłem, bo co tu robić. Nic nie można zaplanować – narzeka Paweł Olszewski z PO. Nie jest osamotniony. Na organizacyjny bałagan skarżą się zarówno posłowie z opozycji, jak i z PiS. Zwłaszcza ministrowie i wiceministrowie, którzy zamiast pracować w resortach, karnie stawiają się w sejmowych kuluarach oczekując na rozwój wydarzeń. Ów rozwój wydarzeń jest z kolei nieprzewidywalny. Harmonogram prac wysokiej izby zmienia się jak w kalejdoskopie. – Trzeba być czujnym. To komplikuje pracę, ale może z biegiem czasu będzie lepiej – mówi jeden z ministrów. Inny dodaje: – Dla nas najwygodniejsze byłby nocne głosowania, ale wtedy opozycja będzie krzyczeć, że wprowadzany zmiany pod osłoną nocy.

    (…)

    Według naszych obliczeń aż 53 parlamentarzystów PiS zasiada w trzech komisjach. Normą są dwie. Najczęściej jedna duża, druga mniejsza. Niektórzy postanowili pracować ponad normę z własnej woli, innych „zmusiła sytuacja”.

    – Jeden poseł oddelegowany do resortu to dwa wakaty w komisjach. A głosowania trzeba wygrywać. Co ciekawe, na trzy komisje zdecydowało się wielu sejmowych świeżaków. Nie wiedzą, co ich czeka. To ogrom spraw, masa papierów, na dodatek często pokrywające się terminy. Jeśli chce się traktować to na poważnie, to tak się nie da – mój rozmówca nie kryje irytacji.”

    Kluczowe zdanie:
    „Dla nas najwygodniejsze byłby nocne głosowania, ale wtedy opozycja będzie krzyczeć, że wprowadzany zmiany pod osłoną nocy.”

  179. Językiem tenisowym, rząd i partia PiS rozgrywają pierwszego seta

    Kosztuje ich to wiele sił. Pracują w biurach rządowych za dnia, a wieczorami przepychają ustawy przez Sejm; uwijają się z jednego końca kortu na drugi, potykając się nie raz, robiąc niewymuszone błędy (unforced errors). Nota bene ustawy są pisane na kolanie, dla uniknięcia wymaganych długich konsultacji są to projekty obywatelskie, oczywiście podrzucane z ministerstw, ministerstwa w pędzie nie uzgadniają szczegółów z innymi ministerstwami – bo to była praktyka złego zarządzanie i imposybilizm.

    To jest szkoła gry zwana „na łapu-capu / na rympał”. Plan polityczny jest taki, że po pierwsze musi być w Polsce rewolucja, której głębia nie zna dna. Za poprzednich rządów zbudowano ruiny, i teraz trzeba je zburzyć. Wiele wtedy nabudowano, solidnie – za niemieckie „reparacje wojenne”, więc rewolucja jest rozległa i wymaga nadludzkiego wysiłku. Po drugie, musi być szybko, aby zanim cierpliwość wyborców się zacznie konczyń można było przedstawić gotową budowlę: oto bieda zlikwidowana, dzieci urodzone a przynajmniej poczęte, popyt krajowy rozbuchany, sześciolatki przepędzone tam gdzie ich miejsce, emeryci odmłodzeni, kwoty wolne od podatku wydane, przekręty przez prokuratorów wykryte, leki dla seniorów bezpłatne, banki puszczone w skarpetkach, szanse rodzimego handlu wyrównane, VAT i CIT odzyskane, wrak prezydenckiego tupolewa zwrócony, Niemcy upokorzone, wizy do USA zniesione, opieka socjalna na Wyspach zagwarantowana, Polska podniesiona z kolan.

    Innymi słowy, trzy łatwe sety, do zera każdy – taki był plan polityczny Kaczyńskiego. Ale tu się okazuje, że pierwszy set już nie jest do zera. I nie wiadomo, jak się zakończy.

  180. mag, Kartka

    Czy wam cos nie umyka zpod radaru?

    Kartka przywolal powszechnie znany fakt, iz poslowie PiS-u to meteory w Sejmie. Pojawiaja sie i znikaja natychmiast. Przy tylko 4-mandatowej wiekszosci sejmowej, tylko marszalek, i jego sztab, moze uchronic taka ‚wiekszosc’ od przegrywania glosowan.

    Zadne z was nie wpadlo jednakze na racjonalne wytlumaczenie dlatego tak sie dzieje, ze ci pisiuracy tacy zalatani. A jest ono proste jak dyszel:

    Kaczafiemu jest brak kadr.

    Takich ktorym by mogl zaufac. A tych ma tyle co w Sejmie i w Senacie ich.

    Szeregowy pisiak to moher. A takiego do biura nie wpuscisz gdyz tusz z drukarki wysmokcze.

    Wiec Nakaczalnik nie ma wyjscia. On musi poslow wstawiac w urzednicze filce. I nocne glosowania to smutny real. Taki jakiego nie bylo przy innych partiach rzadzacych.

    Nie wiem, mag(us), co ci sie nie podobuje w kartkowym tlumaczeniu. Naprawde nie wiem jakiego ty innego niz ten fetoru tam sie doniuchujesz

  181. Jest i trzecia strona tego medalu, też dobra. Gdyby posłowie PiS siedzieli spokojnie i debatowali, nie sprawdzali nerwowo zmieniającego się harmonogramu pracy, a w przerwach z nudów książki czytali, to siłą rzeczy – i tu prezes Kaczyński wykazał się znajomością poselskiej psychologii – zaczęliby się zastanawiać po co to wszystko, kombinować, kto te bzdurne projekty wymyślił, porozumiewawczo oko jeden do drugiego puszczać, wreszcie bunty nieśmiałe podnosić, które mógłyby przerodzić się w rozłamy, może nawet upadek Dobrej Zmiany. A tak nawet nie mają czasu ni ochoty o czymkolwiek pomyśleć. A o buncie czy wyjściu z klubu w szczególności. Są jak wyrobnicy w fabryce Forda…

  182. Min. Waszczykowski poprosił jeszcze raz o głos po pos. Schetynie, krótko oznajmił, że Schetyna powtarza teksty z „Gazety Wyborczej” i wyszedł z sali

    (Udał się, podobno, na konferencję prasową).
    Dokładnie tak powinni robić ministrowie od gospodarki. Jak opozycja w Sejmie im zarzuci, że sytuacja budżetowa Polski się pogarsza i agencje ratingowe to dostrzegają to powinni powiedzieć, że do tesktów POLITYKI nie mają obowiązku się ustosunkować.

    http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/rynek/1648744,1,agencje-ratingowe-wysylaja-nam-wazne-sygnaly-i-co-z-tego.read

    Pisze red. Grzeszak: Rząd PiS zatrząsł się z oburzenia – na obniżenie ratingu długu polskiego rządu przez S&P, oraz zapowiedź agencji Fitch, że może to zrobić) – Polska gospodarka ma się świetnie, a dobra zmiana sprawi, że za chwilę będzie się miała rewelacyjnie.

    W trzy miesiące PiS polską gospodarkę z ruiny i kryzysu wyciągnąwszy, spodziewał się uznania od tej obleśnej finansjery. No co za brak zrozumienia. O to przecież chodzi, aby kapitał zagraniczny sam się wypiął na nas, a jak się nie wypnie, to my mu pomożemy.

    „Nie wierzę w ratingi, które są dyktowane względami politycznymi zamiast względami gospodarczymi, bo wówczas taka agencja ratingowa zaczyna być agencją polityczną” – krytykowała decyzję S&P premier Beata Szydło – opowiada Grzeszak. I cytuje raport agencji ratingowej. Ktoś tu ich nie czyta ze zrozumieniem. Albo Grzeszak, albo ministrowie i pani premier. I to jest dramat.

    Czy tylko wizerunek dramatu?

  183. Orteq(usiu)
    Ty mi lepiej powiedz, gdzie Uny tak się spieszą, te PIS-y. Jak by ich czort jaki gonił.
    Jak powiadają – co nagle, to po diable, a z rosyjska – paspieszysz, ludiej nasmieszysz.

  184. @Muszynianka, Tu gdzie mieszkam, nie mam z kim rozmawiac o sytuacji polskiej, rodzine to niewiele interesuje, kolko wzajemnej, polskiej adoracji tez ma inne sprawy na glowie, czesc amerykanska rodziny nie wykazuje ciekawosci. Czasami sie zastanawiam skad mieszkajacy zagranica Polacy biora tubylcow, ktorzy tak sie interesuja sprawami Polski. Ja znam dwoje Amerykanow znawcow od polskiego kina, ktorzy uwazaja Kieslowskiego za geniusza, Wajde dobrze oceniaja i nie mysle, ze wiele wiecej ich o nas interesuje. Ja zas ogladam dramat, tragifarse polityczna jaka rozwija gdzie mieszkam, tu i teraz i do konca. Ale tez nie spieniam sie na ta okolicznosc.
    Bedac w kraju o sytuacji krajowej nie rozmawiam, szanujemy to wzajemnie. Zawsze komplementuje im Polske jak pieknieje, zamoznieje i wbijam szpile na temat jak ciagle ponurzy, nieuprzejmi potrafia byc ludzie z ktorymi musze cos dilowac.
    Wiec pozostaje mi forum takie czy siakie, zeby se cos napisac.

  185. Z komunikatu Śląsko-Dąbrowskiej Solidarności:

    „1 lutego w siedzibie Kompanii Węglowej odbędzie się spotkanie zarządu spółki z przedstawicielami górniczych central związkowych. Jego tematem będzie m.in kwestia wypowiedzenia przez zarząd porozumienia gwarantującego górnikom przejście do nowej spółki z zachowaniem dotychczasowych warunków płacy i pracy.

    28 stycznia zarząd KW wypowiedział porozumienie z 17 lipca ubiegłego roku, które gwarantowało pracownikom Kompanii przejście do nowej spółki na podstawie artykułu 23¹ Kodeksu pracy, czyli z zachowaniem przez 12 miesięcy dotychczasowych warunków zatrudnienia. – Teraz pracodawca będzie miał otwartą drogę do tego, żeby wypowiedzieć dowolny fragment porozumienia z 2004 roku, na którym opiera się cały system wynagradzania pracowników Kompanii – powiedział po ogłoszeniu decyzji zarządu Bogusław Hutek przewodniczący Solidarności w Kompanii Węglowej.

    (…)

    Jak podkreśla Boguław Hutek od przebiegu poniedziałkowego spotkania będą zależeć dalsze działania strony związkowej. – Jeśli Zarząd się nie wycofa z podjętej decyzji, jako kompanijna Solidarność uznamy, że nowy rząd idzie „na zwarcie” i chce konfliktu w górnictwie. Czekamy na poniedziałek i na to, co powie pan minister. Utrzymanie w mocy decyzji o wypowiedzeniu porozumienia spowoduje określone działania ze strony związków zawodowych – zaznacza szef „S” w Kompanii Węglowej.”

  186. mag (22:33)

    „gdzie Uny tak się spieszą, te PIS-y. Jak by ich czort jaki gonił.”

    Tu masz sluszna, mag(siu). Te PiCe w ogole nie musza sie z niczym pospieszac, jesli o glosowania w Sejmie idzie.

    Nawet jak i zabrakuje jednego czy kilku kaczynistow to przeciez nic sie stac na sali sejmowej nie moze. Albowiem cala nie rzadowa strona tej sali to nie zadna zjednoczona opozycja tylko cztery rozne ugrupowania partyjne. Zegnac wszystkich opozycyjnych poslow oslow do glosowania jednym glosem to dopiero imposybilnosc nad imposybilnosciami.

    Wiec oni tak sie spiesza zupelnie niepotrzebnie.

    Ale! Masz jeszcze jedna sluszna, mowiac o czortowym gonieniu.

    Bo gdy Nadposel diabelski goni to (p)osly, z obledem w oczach, gnajo i gnajo.

    No i Pilzner sporo POwyjasnial

  187. zyta2003 (22:54)

    „Ja zas ogladam dramat, tragifarse polityczna jaka rozwija gdzie mieszkam, tu i teraz i do konca. Ale tez nie spieniam sie na ta okolicznosc.”

    Bo i chyba nie masz o co sie tak znowu spieniac. Z tego co widac, wszystko zmierza w pozadanym kierunku. Wystarczy zeby herbaciarze obwolali tego z fryzura swoim kandydatem. Wtedy Hilary wchodzi z palcem w bourbonie i bedziesz mogla szczesliwie zyc przez nastepne 4 lata.

    Tylko ta trzecia kadencja demokratyczna. Czy ona nie bedzie taka jakby antydemokratyczna?

    Zakladam, ze powoli jakos sie przywyczaisz do powrotu do cywilizacji Bialego Czlowieka.

    Tu pozwolilem sobie Arturem Gorskim (PiS), z przed siedmiu lat

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,5899626,Posel_PiS__Obama_to_koniec_cywilizacji_bialego_czlowieka.html

  188. mag
    29 stycznia o godz. 21:32
    Kartka ma rację , że te obrady nocne wymusza arytmetyka sejmowa, gdy PiS chce przeforsować uchwały o których wie, że poparcia opozycji nie będzie. Dawanie „nagród” spowodowało, że jak pisał Kartka 33 posłów oddelegowano i w dzień są zajęci. Sama widzisz jakie uchwały obecnie PiS przeforsowuje. Słyszałaś pewnie te wpadki z głosowaniami , bo dwóch posłów się pomyliło. Zawłaszczanie co się tylko da nie może uzyskać poparcia opozycji (i nie tylko opozycji), by to zrobić muszą pracować nocami.
    Po co się tak spiesza , odpowiedź jest prosta, by jak najszybciej załatwić sprawy osłabiające poparcie i mieć jak najwięcej czasu do reperowania utraconej opinii. (zgodnie z myślą polityczną wszelkie reformy niepopularne robimy zaraz po wygraniu wyborów).
    Na dodatek przeforsowywane decyzje umożliwiają obsadzanie swoimi ludźmi kluczowych stanowisk w państwie.

  189. zyta2003

    Only good news for you, dear Zyta

    „Trump dominates Iowa, New Hampshire and South Carolina …”

    „Hilary Clinton Seen as Winner in November; Donald Trump Inspires Anxiety”

    „Only Half of Non-Trump Republican Voters Would Support Him in General Election”

    Hej, hej! Czy ty, Zyto2003, aby nie jestes z tych demokratow co to nie lubiejo Hilary? Bo jesli taka przypadlosc ciebie trapi, to ja oczen tiebia sorry

  190. @Pilzner
    29 stycznia o godz. 22:32

    „W temacie” ratingów to raczej ci z PiS-u mogliby powtarzać teksty z „Gazety Wyborczej”. Gdyby lepiej poszukali, to znaleźliby np. artykuł Grzegorza Sroczyńskiego z 2011 roku pod wymownym tytułem „S&P kradnie nam wolność”. Sroczyński pisze w nim m.in.:

    Kilka dekad temu ludzie na świecie umówili się, że będą wierzyć agencjom. Trzy firmy podzieliły między siebie rynek: S&P, Moody’s i Fitch. Nikt inny się nie liczy. Te firmy miały być niezależne, staranne i obiektywne. Ale nie są.

    Rating USA obniżyła największa – S&P. Jej szefem jest filozof i literaturoznawca John Chambers (ubiegłoroczne zarobki – 19 mln dol.). Właśnie wyznał: „Chciałem przede wszystkim ukarać polityków”. Sądziłem, że od karania polityków są wyborcy i demokratyczne procedury, a nie prezesi prywatnych ponadnarodowych korporacji finansowych.

    Mam więc pytanie: kto rządzi polityką? Wyborcy czy jakiś „dyrektor zarządzający” o nazwisku Beers, którego – z pewnością – nie wybraliśmy do decydowania o naszym losie?

    Piramidka Madoffa cieszyła się wysokim ratingiem do ostatniej chwili. Upadający Enron został zdegradowany z AAA do D (czyli „totalnych śmieci”) dopiero wtedy, gdy koncern wystąpił o ochronę przed wierzycielami. Z kolei teraz szacowna S&P pomyliła się przy wyliczaniu długu USA o 2 bln dol.

    …noblistę z ekonomii Paula Krugmana, który przyznał, że USA nie są tak wiarygodnym wierzycielem jak kiedyś, ale – dodał – „ich wiarygodność jest z pewnością większa niż agencji ratingowych”.

    http://wyborcza.pl/1,113922,10086693,S_P_kradnie_nam_wolnosc.html#ixzz3yg10mXa9

    Zmieniają się rządy, zmieniają ustroje, nie zmienia się tylko stara prawda, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

  191. achtung! streng geheim!
    szeryfowa podwoiła liczbe guzików na wdzianku;

  192. Gdzie jest Falicz; ? dlaczego on milczy i na takie rzeczy pozwala, nu paczemu.

    http://metrocafe.pl/metrocafe/1,145523,19545975,niemcy-zartuja-z-jaroslawa-kaczynskiego-ostry-klip.html

  193. Falicz? A kto to? Tedziu. Nie wpuszczaj ty nasz w czerwone porzeczki

  194. Orteg;

    Falicz; to ten gosc w polowerku z welny czesankowej,tym razem
    gestykulujac rekoma stoi.

    http://bi.gazeta.pl/im/0/8571/z8571600Q.jpg

  195. Cenzura internetu w pelnym rozkwicie. Nie ma ani slowa o rozmowie prof.Staniszkis w Do Rzeczy. Prosze sprawdzic. Niedlugo zniknie felieton o tym red.Passenta. Duzo natomiast o putynizacji Tuska.
    Absolwenci szkoly „kultury” medialnej i spolecznej w natarciu

  196. @Orteg. Jestem „uwiedziona” przez tego Zyda lat 74, co mowi z akcentem brooklynskim, ktorym nie posluguja sie na salonach, a ktory zaszyl sie w dziwnym, wielce liberalnym stanie Vermont – czyli przez Bernie Sandersa. Nie tylko mnie to dopadlo, ogromna ilosc mlodych, glownie niestety bialych tez to ma. I niestety najbardziej niedobre co by sie moglo zdarzyc, to gdyby to on wygral nominacje przed H. Clinton. Tak jak wierchuszka republikanow boi sie Trumpa, tak demokratyczna boi sie jego gloszac, ze jest po prostu „niewybieralny”. Bo jednak konserwatywna Ameryka w zaden sposob nie zdzierzy w ostatecznych wyborach republikanin contra demokrata kogos, kto informuje, ze jest socjalista. Poludniowcy, czy ze Srodkowego Zachodu nawet nie rozrozniaja faszysty od socjalisty. Dlatego musze kibicowac Clinton, do ktorej w ogolnosci nie mam zastrzezen. Ma ogromne doswiadczenie, jest zdolna i jak wszelkie kobiety na stanowiskach – niezwykle pracowita. Jej wada, ze jest za bogata i za dlugo juz jest wraz z mezem w tych sferach rzadzacych, co to zawsze sie jakos blatuja z „Wall Street”. Ale to juz nie jej wina, tylko zasluga. Nie dostali nic z urodzenia, to wszystko sami wypracowali.
    No i najwieksza sprawiedliwosc dziejowa – dzieki postepowi nieinwazyjnej kosmetyki plastycznej wyglada bardzo dobrze w porownaniu ze swoim mezem, ktory ze wzgledu na zdrowie musial sie zasuszyc i wyglada przy niej jak dziadeczek z coraz bardziej zachryplym glosem. Co nie przeszkadza, ze dalej uwazam go za wybitnego i charyzmatycznego. Pomyslec, ze nikt tu nie mowi o Clintonowej babcia i nie liczy jej lat, a ma 69. Ale to Ameryka, a nie Polska.
    Anyway, Polska nie nadaza. Teraz nie konserwtywna prawica, ale lewicowe poglady sa trendy. Mam nadzieje, ze zaslugi Sandersa w przebudzeniu swiadomosci naiwnych, prostodusznych Amerykanow beda duze.

  197. „musze kibicowac [Hillary] Clinton, do ktorej w ogolnosci nie mam zastrzezen”

    🙁 i jescze 🙁

    „dlugo juz jest wraz z mezem w tych sferach rzadzacych, co to zawsze sie jakos blatuja z Wall Street. Ale to juz nie jej wina, tylko zasluga.”

    Acha. Wieeelka zasluga, oczywiscie. No i zrodlo poparcia (niewidzialna reka).

    „dzieki postepowi nieinwazyjnej kosmetyki plastycznej wyglada bardzo dobrze w porownaniu ze swoim mezem”

    Tu mnie przekonalas. Chyba zaglosuje… na jej chirurga plastycznego. 🙂

  198. mag, Bar Norte, Orteq, maciek.g

    „Pośpiech jest wskazany tylko i wyłącznie przy łapaniu pcheł.” Taki jest cel tego pośpiechu w procesie przygotowania sobie gruntu do pokazówek. Bo na tym się to skończy – na kilku procesach pokazowych, żeby udowodnić wyborcom, że ich najważniejsze żądania zostały wykonane. Trzeba przyznać, że PiS nauczył się, co należy zrobić, by nikt im nie przeszkadzał w wymierzaniu sprawiedliwości ludziom gorszego sortu: komunistom, złodziejom, osobnikom z genem zdrady, popaprańcom, banksterom, itd.

    Sprzeciw tłumów, to jedyna rzecz, której PiS nie wziął pod uwagę.

  199. Dzien dobry, u Panstwa zdaje sie juz sobota rano. Dawno mnie tu na blogu nie bylo. Probowalem powrocic kilka tygodni temu ale byly problemy z logowaniem, musialem zmienic adres emailowy i zostac poddany ponownej inicjacji przez P.T. Moderacje. Widze wiele nowych nickow, ale nie widze jednego. Cofnalem sie o kilka felietonow do tylu i zrobilem search na „Kartka z Podrozy” dostajac w odpowiedzi zbior pusty. Czy ktos z Panstwa wie moze co sie z KzP stalo?

  200. @Zyta2003
    ” Mam nadzieje, ze zaslugi Sandersa w przebudzeniu swiadomosci naiwnych, prostodusznych Amerykanow beda duze” , to mi sie podoba, ta konkluzja. Dodałabym jeszcze: niewykształconych. Bo jesli nawet wprowadzenie powszechnej słuzby zdrowia na kilka lat sparaliżowałoby dotychczasowe dokonania B.Obamy, to bezpłatne studia wyższe dla wszystkich byłyby ogromnym krokiem w przyszłość tego kraju – tu B.Sanders wskazuje przykłady krajów europejskich. Dla nas Polaków, bezpłatne wykształcenie jest oczywistością.
    Ps. nie jest tak zle z naszym faworytem w niektórych stanach, ale zgadzam sie z tobą – za duże ryzyko.

  201. ”Dla nas Polaków, bezpłatne wykształcenie jest oczywistością.”

    Diabeł tkwi w niuansach. Odpłatne studia z rozbudowanym systemem stypendialnym wcale nie MUSI być gorsze. Raczej kwestia – czego się uczy i co potem? Dowolny system może stać się własną karykaturą w ”sprzyjających” warunkach.

    ”Nie dostali nic z urodzenia, to wszystko sami wypracowali.”

    Zgadza się. Establishment często wykorzystuje parweniuszy do brudnej roboty.

  202. Nie marudz @Indoorze. Nie było mowy o wartościowaniu a o odpłatności za studia, w skrajnym przypadku chodzi o kwotę około 50 000$ rocznie.
    Oczywiście sa stypendia, oczywiście są też niskooprocentowane pożyczki czasem bezzwrotne po spełnieniu pewnych warunków, ale wymóg odpłatności jest:
    „Posłużmy się przykładem Harvardu: czesne w Harvard College wynosi aż 33,7 tys. dolarów. Do tego trzeba doliczyć 7,2 tys. dolarów na akademik, ok. 4,5 tys. na posiłki, prawie 3 tys. na ubezpieczenie, ok. 2 tys. na dodatkowe opłaty i kilka tysięcy na wydatki osobiste. Łącznie ok. 50 tys dolarów rocznie. „

  203. zyta2003 (3:34)

    „Jestem „uwiedziona” przez tego Zyda lat 74, co mowi z akcentem brooklynskim, …
    czyli przez Bernie Sandersa.”

    Domyslalem sie tego. Oraz obawialem.

    „Nie tylko mnie to dopadlo, ogromna ilosc mlodych, glownie niestety bialych tez to ma. I niestety najbardziej niedobre co by sie moglo zdarzyc, to gdyby to on wygral nominacje przed H. Clinton. Tak jak wierchuszka republikanow boi sie Trumpa, tak demokratyczna boi sie jego gloszac, ze jest po prostu „niewybieralny”. ”

    Bo ja wiem. W naszej skromnej Polszy Kaczor tez byl niewybieralny. On przegral z Komorem tuz po Smolensku. A zobacz co sie POrobilo w 2015.

    Mielizna wyborcza ewoluuje. Czasem w kierunku nie do konca przewidywalnym.

    Nawet Ameryka jest w stanie zaskoczyc swiat. Choc ta akurat zdolnosc zawsze przypisywana byla naszemu krajowi

    „Bo jednak konserwatywna Ameryka w zaden sposob nie zdzierzy w ostatecznych wyborach republikanin contra demokrata kogos, kto informuje, ze jest socjalista. Poludniowcy, czy ze Srodkowego Zachodu nawet nie rozrozniaja faszysty od socjalisty. Dlatego musze kibicowac Clinton, do ktorej w ogolnosci nie mam zastrzezen.”

    Ci Poludniowcy swojo racje, jakas, majo, Zyto.

    Tam chyba biega o to, ze faszysci szybciej biegali od socjalistow. I to oni, narodowi socjalisci – o faszystach mowie – zatoczyli pelne kolo, wszystkie 360 stopni, zanim socjaldemokraci dobiegli do polmetka.

    Wienc, droga Zyto, tak zmuszony jestem skonkludowac:

    masz w pelni sluszna.

    Czyli , Hilary to jest to. Jak coca cola A.O. Bo to ona ma ‚ogromne doswiadczenie, jest zdolna i jak wszelkie kobiety na stanowiskach – niezwykle pracowita.’ Podczas gdy dziaduszek Sanders to nowicjusz wrencz. O doswiadczeniach miedzynarodowych mowimy aktualnie

    „Anyway, Polska nie nadaza. Teraz nie konserwtywna prawica, ale lewicowe poglady sa trendy. Mam nadzieje, ze zaslugi Sandersa w przebudzeniu swiadomosci naiwnych, prostodusznych Amerykanow beda duze.”

    Zdaje sie, tego akurat komentarza twojego nie musze komentowac. Inni to za mnie uczyniom

  204. notabene nie wiem o jakiej putinizacji możemy mówić, gdy tkwimy w połowie Jelcyna.

  205. @@maciek.g, Bar Norte.
    29 stycznia, g.23:53
    Nie wyszukujcie „arytmetycznych” ani innych uzasadnień „usprawiedliwiających” nocne prace parlamentu.
    A cóż takiego nadzwyczajnego się dzieje? Wróg u bram? Klęska żywiołowa w Polsce. Podobno jest świetnie, nie ma żadnej ruiny.
    Chodzi raczej o to, jak najszybciej przerobić, pardon „udoskonalić” prawo, by PIS nad wszystkim miał miażdżącą kontrolę.
    Pośpiechu nie widać, ba, jest wyraźna zwłoka, gdy chodzi o obietnice przedwyborcze, jak słynne „pińcet”. Tu politycy PIS potykają sie wciąż o własne nogi, kręcą, kombinują jak dać ciasteczko i go nie dać, bo nie ma skąd na nie wziąć, a już sam system rozdawnictwa spędza sen z powiek urzędnikom wszystkich szczebli, łącznie z samorządowymi.
    https://www.google.pl/search?q=znowu+praca+nocy+bo+kacynski++musi+obebra%C4%87&ie=utf-8&oe=utf-8&gws_rd=cr&ei=e4msVoawLoH_ygPtz5mQAw

  206. Nigdzie nie jest tak zle jak u nas czyli na elitarnym enpassie ( enpass to my – precisely (?) ) rowniez albo przedewszystkim .
    Tylko co ja mam teraz ze soba zrobic ? Bedac raczej nie religijnym przeprowadzic sie do Szwecji czy zrezygnowac z uczciwosci ?? Troche pozno , hmm ..?
    „Trzy cechy wyróżniają Polaków wśród narodów świata:
    – inteligencja,
    – uczciwość,
    – religijność.
    Dokładniejsze badania wykazały jednak, że wszystkie 3 cechy NIGDY nie występują równocześnie u jednego Polaka, jeśli jest inteligentny i uczciwy, to raczej nie jest religijny, inteligentny i religijny – nie jest uczciwy, a uczciwy i religijny – nie jest inteligentny. Są też osoby, u których występuje tylko 1 z tych cech, choć nie brakuje też takich, którzy – mimo braku wszystkich – zostali reprezentantami CAŁEGO narodu”
    http://pieniadze.gazeta.pl/pieniadz/7,136156,19531012,najsmutniejsza-prawda-o-polakach-potwierdzona-w-miedzynarodowych.html#TRNajCzytSST
    T.cz. i. enpass to nie jest miejsce … Czy sa tu jacys uczciwi i religijni ?
    – .. Nie widze

  207. Rafal Ziemkiewicz albo inny inteligentny prawicowiec powinien byc dopuszczony do publikowania blogu w Polityce.
    Moze wtedy mozna zaczac dialog polityczny dla znalezienia wspolnych rozwiazan dla kraju.
    Wiele blogow nie ma duzego odzewu i glos prawicy( i moze lewicy- Razem ) ozywilby dyskusje ?

  208. mag
    30 stycznia o godz. 11:19
    Chyba nie całkiem zrozumiałaś mój post. Tam jest jedynie wytłumaczenie dlaczego robią to nocą , a nie za dnia i nic więcej.
    To nie jest nawet potrzeba uniknięcia pokazywania tego opinii publicznej , bo PiS może zakazać transmitowania obrad sejmu i też mu nikt by nic nie zrobił. Nie chodzi tez, że opozycji nie będzie się chciało siedzieć nocami i łatwiej będzie przeforsowywać to co chcą. Jak widzisz nawet jak głosowanie pójdzie nie po ich myśli to go powtórzą. PiS działa maksymalnie bezczelnie i liczy na to, że da ochłapy ciemnemu ludowi , propagandowo pokaże poprawę i ukaranie „szkodników” , nie zawali gospodarki (co spowoduje że ludzie na własnej kieszeni nie odczują rządzenia jak złe) , a ludzie wybaczą te naruszania prawa i znów ich poprą.
    Przecież Kurski już raz dał się złapać gdy stwierdził „to bzdura , ale ciemny lud to kupi” i kupił!, a więc PiS jest pewny, że tak będzie zawsze.

  209. maciek.g
    sobota 30 grudnia, g.12:27
    Zrozumiałam twój post. Natomiast nie rozumiem mentalności pisiej, a raczej nie godzę się z nią.
    Może to kwestia wychowania, może poczucia smaku, ale nigdy nie zaakceptuję dewizy: cel uświęca środki.

  210. olborski,
    Z zamieszczonego przez Ciebie badania wynika, że u nas wykształceni, doinformowani i bogaci to takie same ciemniaki jak reszta. Wszyscy za to religijni – w swoim mniemaniu.

  211. mag
    30 stycznia o godz. 12:44
    Każdy człowiek logicznie myślący i czerpiący doświadczenia z prawdziwej historii wie, że tzw moralność nie wzięła się znikąd , a jest po prostu wynikiem oceny danej populacji jakie zachowania są dla nie korzystne. Rodzice chcą by ich dzieci unikały przykrości i problemów i dlatego wpajają im to od dziecka. Oczywiście warunki się zmieniają i nie wszystko co było złe kiedyś, jest też złe obecnie, ale pewne zasady są wciąż ważne i zawsze były i są aktualne. Z tej przyczyny tyle przysłów które są, jak to mówią mądrością narodu.
    Dla współżycia zawsze bardzo szkodliwe było zabijanie się nawzajem, kradzież , kłamstwa itd. Na kłamstwie nie udało się nikomu nic trwałego zbudować.
    Moralność mamy wpojona nie tylko przez rodziców , ale też uzyskujemy w spadku po przodkach.
    Jak widać są ludzie z wypaczoną moralnością i uzyskując korzyści z niemoralnego postępowania oceniają, że moralność jest dla głupich i została narzucona ludowi by łatwo nim rządzić. Ci ludzie oczywiści doznają nieprzyjemności z powodu swego postępowania , ale zawsze inaczej to sobie tłumaczą. Zazwyczaj są to ludzie bardzo ograniczeni i jednocześnie mający przerośnięte ego.
    Dopuszczenie takich ludzi do władzy jest katastrofą i ją właśnie mamy.
    Nic dziwnego, że przeciętny człowiek nie może zrozumieć takich przywódców, bo nie rozumie jak można samego siebie i innych narażać na katastrofę.
    Niestety w Polsce mamy wielu ludzi ze spaczoną moralnością i niestety jest to wynik naszych dziejów (wojny zawsze robią spustoszenie w moralności , a okupacje dodają swoje. Na dokładkę narzucona władza tez jest niekorzystna)
    W Polsce jak widać mamy bardzo wielu ludzi którzy uważają że kłamstwo ,kradzież jest ok byle nie szkodziło nam. Na dokładkę wielu wykombinowało sobie że politycy muszą kłamać i oszukiwać (uważają ze moralność ich nie dotyczy!) .

  212. sugadaddy
    Z tego badania to raczej wynika , ze mozna byc tylko albo religijnym albo inteligentnym – w swoim mniemaniu .
    W swoim mniemaniu , miedzy nami enpassanciarzami , to mozna byc czym, sie chce . Do tego nie trzeba zadnych badan . Gdyby ktos byl bogaty (w swoim mniemaniu) to raczej nie tracil by czasu na przewijanie tych wszystkich inteligentnych (o sznurowaniu sobie wzajemnie butow) wpisow na enpassie . Pozdr.

  213. maciek.g pisze, że na kłamstwie nic trwałego nie udało się nikomu zbudować – a chrześcijaństwo to pies?

  214. folwarkPn,
    Chyba gdzieś odleciałeś; o jakim ty dialogu mówisz w naszych realiach?
    Dialog z wariatem nie przyniesie nic konstruktywnego.

  215. Dom wariatów. http://pl.sputniknews.com/polska/20160130/1955767/czunkiewicz-polska-rosja-medinskij.html
    Dom podłych ludzi.
    Ja przepraszam ministra Medińskiego, potomka Polaków w Rosji.

  216. sugadaddy
    30 stycznia o godz. 13:53
    To nie jest tak jak piszesz. Chrześcijaństwo opiera się na uznanych zasadach moralnych (dekalog poza pierwszymi trzema punktami) , oraz na wskazaniach (przypowieściach) Jezusa (w pełni zgodnych z moralnością), oraz ewangeliach też zgodnych moralnością. Biblia jest specyficznie traktowana przez tę religię (zupełnie inaczej w Judaizmie)
    Szkody wyrządzone są nie przez zasady tej religii , ale przez tych co „mieli ją wyjaśniać” , a zamiast tego zaczęli budować „kościół” dla siebie by wygodnie żyć. To oni są odpowiedzialni za kłamstwa i to że obecnie wielu uważa, że chrześcijaństwo jest szkodliwe dla ludzi.
    Obecni przywódcy religijni niczym nie różnią się od tych krytykowanych w ewangeliach uczonych w piśmie i arcykapłanów żydowskich.

  217. W dzisiejszej świątecznej GW też na temat Jadzi – małe resume dokonań pani profesor. Wszystko się zgadza, ale co dalej? Cóż jeden profesor gnomowi różnicy nie czyni. Wkrótce dołączą nowy, spragnieni objęcia jakichś płatnych stanowisk.
    Polecam ciekawy wywiad z nietuzinkowym prezydentem Poznania. Nareszcie to miasto wybrało na to stanowisko kogoś, kto pasuje do tego regionu pod każdym względem.
    A gdyby tak Polska miała takiego prezydenta i premiera? Co, pomarzyć nie wolno?

  218. Każda religia oparta jest na założeniu, że tylko ona, poprzez prawdę, prowadzi wiernych do Prawdy. Można się spierać o prawdę, Która jest ludzką wykładnią Prawdy, ale kiedy poważne różnice występują na poziomie Prawdy, no to many problem: ktoś tu leje wodę. Moim zdaniem wszyscy bez wyjątku, zwłaszcza dlatego, że przecież nic tak ludzi nie dzieli, jak stosunek do Prawdy i do tych, których ich własna Prawda uważana jest za kłamstwo – fenomen uniwersalny.

    I w ten sposób dojść można do wniosku, że kłamstwo buduje, zaś Prawda rujnuje (patrz: wojny religijne, od których aż się roi w historii).

  219. Indoor prawdziwy
    30 stycznia o godz. 11:09
    tak, tkwimy, dobre okreslenie;

  220. niemcy; nie bedzie sie juz wiecej przyjmowac uchodzcow z ukrainy(i kilku innych krajow, glownie z europejskiego poludniowego wschodu); szeryfowa stwierdzila, ze demokracja w kijowie i w tiranie jest i basta;

  221. folwark Pn
    Inteligentny i prawicowiec , to w Polsce sprzeczność sama w sobie.
    Czy wy naprawdę nie macie miejsca gdzie możecie się samozadowalać. Wstydu trzeba nie mieć, aby domagać się dla tych, wciąż jeszcze wstydliwych w odczuciu społecznym praktyk, publicznego miejsca i to jeszcze „Polityka ” zaraz musi być.

  222. Sporo szumu na prawicy z powodu dzisiejszego materiału z Dziennika.pl pt „Dlaczego Kaczyński robi to, co robi? Odpowiedzią są myśli zapomnianego teoretyka prawa”.

    Fragment:

    „Prawnik Stanisław Ehrlich był radykalnym krytykiem dogmatyzmu prawniczego, czyli językowej interpretacji przepisów w oderwaniu od tego, jak funkcjonują one w praktyce. Upraszczając, wola polityczna wyrażona przez naród jest nadrzędna wobec prawa – o intelektualnym mistrzu Jarosława Kaczyńskiego w rozmowie z Emilią Świętochowską opowiada Krzysztof Mazur.

    Mój rozmówca wyciąga z walizki stertę starych, mocno podniszczonych książek. Między pożółkłymi stronami wystają zakładki z zaznaczonymi cytatami

    Emilia Świętochowska: Nieźle się pan przygotował do tej rozmowy.

    Krzysztof Mazur*: W tych książkach jest wiele fragmentów, które doskonale tłumaczą, dlaczego Jarosław Kaczyński postępuje tak, a nie inaczej.

    Innymi słowy, dlaczego jedzie po bandzie? Z Trybunałem Konstytucyjnym, z mediami publicznymi…

    Tak bym chyba tego nie nazwał.

    Ale twierdzi pan, że w pracach zapomnianego teoretyka prawa, prof. Stanisława Ehrlicha, bo o nim właśnie mówimy, znajdziemy intelektualne uzasadnienie dla działań prezesa PiS, które doprowadziły do demonstracji pod hasłem obrony demokracji.

    W biografii autorstwa Piotra Zaremby Kaczyński mówi nawet, że Ehrlich był jego mistrzem na równi z marszałkiem Piłsudskim. Zresztą w wielu innych wywiadach wspominał o tym, jak duży wpływ wywarły na jego myślenie koncepcje profesora. Mnie najbardziej dziwi to, że nikt nie zadał sobie dotąd trudu zrobienia tak prostej rzeczy jak przeczytanie tych kilku książek Ehrlicha. Przecież one leżą w bibliotekach. Chyba temperatura sporu w Polsce jest już taka, że zamiast mierzyć się z racjami Kaczyńskiego, większość woli go demonizować i przypisywać mu różne przypadłości psychologiczne. A moim zdaniem całą tę wojnę o Trybunał Konstytucyjny można odrzeć z emocji i wyjaśnić na poziomie intelektualnym właśnie przez pryzmat tego, co w latach 60. i 70. Ehrlich pisał w swoich książkach na temat praworządności, grup nacisku i pluralizmu. To w nich leży źródło poglądów Kaczyńskiego na państwo i prawo w III RP.

    Zrobiłam wcześniej małą sondę wśród znajomych młodych prawników. Żaden nie słyszał o prof. Ehrlichu.

    Nie dziwi mnie to. Jego prace nie należą obecnie do kanonu lektur studentów prawa czy politologii. Tymczasem 50 lat temu Ehrlich był w gronie najbardziej poważanych i wpływowych profesorów Uniwersytetu Warszawskiego, odgrywając ogromną rolę w kształtowaniu światopoglądu wielu młodych prawników. Jednym z nich był Jarosław Kaczyński, który od końca lat 60. uczestniczył w prowadzonym przez niego seminarium. Ehrlich był także promotorem jego pracy magisterskiej, a potem doktoratu obronionego w 1976 r.

    Marksista, żołnierz armii Berlinga, człowiek reżimu komunistycznego. Nie jest to najlepsza zachęta do lektury jego dzieł.

    Jasne, to wszystko prawda. Ale jak się podejdzie do prac Ehrlicha bez uprzedzeń i zacietrzewienia, to okaże się, że po pierwsze, nie są one wcale obrośnięte marksistowską nowomową, po drugie – mimo że minęło przeszło 50 lat, zawarte w nich przemyślenia pozostają aktualne, a mechanizmy polityczne i społeczne, które opisują, są odtwarzane w dzisiejszej polskiej rzeczywistości. Ehrlich to zresztą bardzo ciekawa, niejednoznaczna postać. Pochodził ze spolonizowanej żydowskiej rodziny prawniczej. W młodości służył w Ludowym Wojsku Polskim, dochodząc w nim do rangi majora do spraw politycznych. Nie ma dyskusji, że po wojnie uczestniczył w tworzeniu systemu komunistycznego i należał wówczas do grona ważnych członków partyjnej elity. Ale od pewnego momentu zaczął coraz wyraźniej dystansować się ideowo od marksizmu-leninizmu, przechodząc na pozycje bardziej liberalne.”

    Całość pod linkiem

    http://wiadomosci.dziennik.pl/opinie/artykuly/511941,mistrz-jaroslaw-kaczynski-stanislaw-ehrlich-pis-prezes-teoria-prawa.html

  223. Dobrze wiedzieć kto ma wydziargane w genach przepraszanie Rosjan za to, że są Rosjanami. To może być pomocne – nigdy nic nie wiadomo.

  224. Hehe, ja pamiętam ksiązke Erlicha. Jego „Wstęp do nauki o państwie i prawie” trzeba było czytać na pierwszym roku, a potem taki Winczorek, Lamentowicz czy Łustacz przepytywali.

    Ale na szczęście przepytywali na swój sposób. Zwłaszcza Lament.

    Teoretycy państwa i prawa są jak filozofowie: produkują teorie (w tym wypadku państwa i prawa).
    Jake kto robi użytek z tych teorii to zupełnie inna sprawa.

    Równie dobrze mogłby Kaczyński wzorować się na paru innych teoretykach prawa. Np na Petrażyckim (co pewnie Kaczyński robi, tylko o tym nie wie).

  225. Bywalec 2
    Inteligentny i prawicowiec , to w Polsce sprzeczność sama w sobie.

    No a dluga lista Niepodwazalnych Autorytetow
    prof. Bartoszewski
    D. Tusk
    prof. Geremek
    i wielu wielu innych
    PiS ideologicznie to kruchciana pseudoprawica oparta na lewicowych elementach PRL. Nazwali siebie prawica to sa prawica.

  226. Posłuchajcie rozmowy z wybitnym intelektualistą prof.Wolniewiczem .
    To jest rozmowa człowieka wolnego z oszołomstwem pewnego odłamu polskiej prawicy , która chce sprowadzić oczekiwane zmiany w polskiej polityce na manowce obłędu smoleńskiego .
    Cytuję za gazeta.pl , która daje link do rozmowy odbytej w telewizji Republika.
    „Stankiewicz w programie powiedziała o ataku Rosji na Polskę w 2010 r. – Jaki był atak na Polskę? – zdumiał się Wolniewicz. Dziennikarka forsowała tezę, że w Smoleńsku doszło do zamachu. Co na to jej gość? – Domniemania jakichś podejrzanych profesorków z Ameryki, pies z kulawą nogą o nich nie słyszał – ocenił. – Na profesorach ja się lepiej znam niż pani – dodał filozof.

    Stankiewicz próbowała dowodzić podczas rozmowy z Wolniewiczem, że w Smoleńsku doszło do zamachu. – Pani powtarza karygodną bujdę! – oburzył się profesor. Po kilkuminutowej wymianie zdań opuścił studio.
    Tego chyba nigdy się nie spodziewał. Do swojego programu „Otwartym tekstem” w Telewizji Republika Ewa Stankiewicz zaprosiła prof. Bogusława Wolniewicza. „

  227. PA2155
    Mylisz prawdziwą prawicę z przebrzydłymi liberałami.
    Polska prawica jest reakcyjna i kruchciana , a swoje wzory społeczne czerpie w swoim reakcjoniźmie z dawno przebrzmiałych epok, takich jak PRL.
    Prawdziwy konserwatysta wie , że czasami trzeba wszystko zmienić , aby pozostało tak jak jest .
    Polska prawica ale wie lepiej i wszystko zrobi tak jak zawsze.

  228. Bywalec 2
    Teraz to juz calkiem pomieszales mi w glowie.
    Myslalem, ze liberalowie to tez prawica.
    Czy chodzi o haslo Bog-tradycja- lad.
    Nawet amerykanska TEA Party nie jest taka.

  229. Panie Danielu,

    Gdy gwiazdy nad leżącym na antypodach Melbourne zaczynały blednąć Angelika Kerber wygrywała ostatnie piłki z legendą tenisa, Sereną Williams.
    Serce mi mocno zabiło, bo okazało się, że dobrze prowadzana przez niemieckich szkoleniowców,
    niezbyt efektowna polska zawodniczka może wygrać jeden z najważniejszych turniejów tenisowych na świecie.

    Angelika to zawodniczka na którą nikt tak nie chuchał jak na znaną z chimer gwiazdę z Krakowa, która
    zamiast solidnie pracować lubiła dużo ćwierkać o tym co jej przeszkadza na kortach.

    Kerber bardzo mi zaimponowała swoją wolą zwycięstwa, co bardzo poprawiło mi samopoczucie, bo jak widziałem nabożne i uległe spojrzenie Isi, po meczu z Sereną, to zacząłem ją już definitywne usuwać z galerii zawodniczek najwyższej światowej półki.

    Sport, to ustawiczne przezwyciężanie trudności.

    Niestety krakowska gwiazda lubi jedynie grzać się w świetle reflektorów, i to niekoniecznie
    świecących na arenach sportowych.

    Zachęcam pana Redaktora do poświęcenia kolejnego wpisu dedykowanego temu wydarzeniu.

    Przecież Isia i Angelika to Polki, które pierwsze tenisowe kroki stawiały w Niemczech.

    Sukces Angeliki niewątpliwie odbiera blasku osiągnięciom Isi.

    Wielkie sukcesy trzeba należycie oświetlać , więc ten wpis wklepałem, bo zdumiała mnie niezwykła powściągliwość komentatorów, a zwłaszcza miłujących tenis blogowiczów.

  230. Jak pisze „The Guardian”, odkąd David Cameron stoi na czele brytyjskiego rządu, Londyn sprzedał Ar-Rijadowi uzbrojenie warte 66 mld funtów. Ponad 100 licencji na zakup broni przekazano już po tym, gdy Saudowie zaczęli bombardować południowego sąsiada. Nie ma mowy o nieświadomym wspieraniu wojny, przez którą 80 proc. Jemeńczyków może przeżyć już tylko dzięki pomocy humanitarnej ONZ i boryka się z brakiem żywności, wody oraz lekarstw. Brytyjczycy nie tylko robią z królem Salmanem ibn Al Saudem świetne interesy, ale i wysyłają jego żołnierzom doradców wojskowych. To ostatnie ma dla Saudów podstawowe znaczenie – walki w Jemenie obnażyły niekompetencję i brak wyobraźni saudyjskich oficerów, którym dobrze wychodzi ostrzeliwanie cywilnych budynków, ale nie walki z partyzantami.[S]
    http://wolnemedia.net/polityka/tajny-raport-onz-ws-wojny-w-jemenie/
    ================

    Sławomirski……
    Mamy interesujących sojuszników- obecnie.
    Cj poprzedni raczej takich numerów nie wycinali światu.

    Mając w garści media, można pozwolić sobie na wiele.
    To one mówią większości ludzi, co i na jaki temat mają myśleć.
    Te 15-20% ludzi myslących samodzielnie, nie jest w stanie znaczaco wpłynąć na resztę.
    Demokracja to dyktat większości.
    Kogo jest więcej, mędrców czy głupców?

  231. PA 2016
    W Polsce zegary chodzą jeszcze wciąż inaczej i to co na świecie teraz uchodzi za konserwatywne, tak jak nie przykładając taki Cameron , z jego homo małżeństwami, na to w Polsce , tak jak już za PRLu jeszcze za wcześnie.
    Polska prawica jest reakcyjna , a swoje tradycje czerpie z PRLowskiej symbiozy tronu i ołtarza , w której obecnie środek ciężkości przesunął się może nieco więcej na ołtarz , ale obyczajowo i społecznie niewiele się zmieniło.
    Na liberalizm w tym reakcyjno- prawicowym bagienku miejsca nie ma , tak z resztą jak na każdą inną obcą polskiej kulturze naleciałość ze zgniłego zachodu.

  232. Rosa 91b ;
    A ja czekałem na Ciebie w sprawie Kerber i jej sukcesu i doczekałem sie .
    Wrociłem do domu i kiedy zobaczylem wynik I seta to ogladalem do konca .
    w mojej ocenie kapitalny i decydujący gem rozegrala Kerber w III secie przy stanie 3;2 i … wyprowadziła na 4:2 a za chwile 5:2 i … zaczeły sie superemocje .
    W 1/2 finalu US OPEN ogladałem na żywo jej przegrany mecz z Włoszka ,tam wkońcowce wściekla , po meczu odjechała niemal natychmiast z ochroną limuzyna praktycznie po epizodycznym kontakcie z mediami.
    Dziś , Serena wykazała sie klasą , a Kerber jej odpowiedziała podobnie .Brawo Puszczykówko k Poznania – oficjalna rezydencia nowej mistrzyni
    Mecz ogladałem z wyłaczonym głosem komentatorów – to dla osobistej zdrowtności . Niemka znałazła się na czołówce niemieckich mediow (vide np ” Spiegel ) a jeszcze maja Hand ball .

  233. „Zaczęły sie dyskusje o „polskości” A. Kerber, a prawda jest taka, że:
    1. Na jej stronie internetowej A. Kerber sama podaje narodowość – niemiecką.
    2. Wypowiedź A. Kerber o tym, dlaczego nie gra dla Polski:
    „Es gab mal eine Anfrage vom polnischen Verband, und weil ich mich nicht sofort entschieden hatte, bin ich da in der Presse ziemlich verrissen worden. Aber ich hätte wohl ohnehin für Deutschland gespielt, ich fühle mich als Deutsche.“
    Ostatnia część zdania: „… czuję się Niemką”.
    3.Kerber urodziła się w Niemczech, jej matka jest Niemkę, jej ojciec jest Polakiem.
    Mówienie w tej sytuacji, że jest Polką jest sporym nadużyciem.
    A w świat i tak poszła wiadomość, że AO wygrała Niemka. Żadna agencja informacyjna (poza tymi w Polsce) nie wspomina o jej częściowo polskim pochodzeniu.”
    http://www.sport.pl/tenis/1,103960,19558132,australian-open-sensacyjny-wynik-finalu-angelique-kerber-pokonala.html#BoxSportLink

  234. To byl komentarz @chlopzmazur

  235. Właśnie odkurzacz/moderator passentowy połknąl mi przed chwilą
    post do pana S. Why????!!!!!
    A radziłam tylko, by szukał felietonów „inteligentnego prawicowca” na licznych forach w sieci, niekoniecznie prawicowych, bo np. interia.pl, no i oczywiście salon24, Wsieci, niezależna.pl itd. chętnie zamieszcza teksty tego pana.
    Po „lewej stronie” nie ma takiej takiej obfitości portali, ba, jest posucha, ale panu S. jest jeszcze mało.
    Chciałby widzieć blog Ziemkiewicza w e-Polityce.

  236. Bar Norte przywołał „z drugiej ręki” postać prof. Stanisława Ehrlicha.
    Należę do pokolenia, które poglądy prof. Ehrlicha „ćwiczyło” na zajęciach z teorii państwa i prawa na pierwszym roku studiów ( vide: Jackobsky ).
    Wprawdzie od czasu tych „ćwiczeń” upłynęło już blisko 56 lat i pamięć bywa zawodna ale przeczytawszy to co zalinkował Bar… i pogrzebawszy w zakamarkach pamięci odnoszę wrażenie ,że p. Krzysztof Mazur jakby nie do końca poglądy prof. Ehrlicha zrozumiał.
    Weźmy np. na” warsztat analityczny” frazę: „Upraszczając, wola polityczna wyrażona przez naród jest nadrzędna wobec prawa (…)” przypisywaną profesorowi. Czy aby p. Mazur nie nadmiernie sprawę upraszcza ? Przecież fraza ta to nic innego jak definicja prawa właśnie jeśli pominiemy słowo „polityczna” i dopełnimy ją wskazaniem podmiotu stanowiącego i elementu zabezpieczającego jego przestrzeganie .
    Inaczej mówiąc: wola narodu uprzedmiotowia się właśnie w stanowieniu prawa a nadrzędność narodu nad prawem polega na tym , że wolą narodu ( wyrażoną przez jego przedstawicieli w organach tworzących prawo ) może ono być ( w każdym czasie ) zmieniane np. po to aby lepiej przystając do tzw. realiów życia – spełniało postulat „zgodności z wolą narodu „. Przywoływanie zaś poglądów prof. Ehrlicha na potwierdzenie prymatu enigmatycznej „woli narodu” nad prawem (które jest uprzedmiotowioną jego wolą ) to jakby „masło maślane” będące zaproszeniem do …. bezprawia właśnie, jakiejś postaci prawnej anarchii. ( Wyobraźmy sobie taką sytuację: prawa nie ma, nie istnieje a regulatorem działania państwa i naszego w nim funkcjonowania jest „wola narodu”: przez kogo i w jakiej formie wyrażana jeśli nie w postaci prawa ? )
    Tyle unoszenia się w przestrzeni prawno-abstrakcyjnej zaś sęk w tym czy wola 235 posłanek i posłów reprezentujących +/- 18 % narodu posiadającego czynne prawo wyborcze, wspomagana 42 głosami tzw. „kukizowców” może być utożsamiana z „wolą narodu „.
    (W utyskiwaniach Orteqa na temat specyficznych konsekwencji polskiego systemu wyborczego i systemu liczenia głosów jest „coś na rzeczy”.)

  237. Przestałem zajmować nowymi rozwiązaniami „dobrej zmiany”. Wynika to po części z faktu, że
    woreczek żółciowy zaczyna mi intensywniej wydzielać żółć, gdy czytam wypracowania komentatorów, a zwłaszcza blogowiczów próbujących racjonalizować nowy porządek prawny.

    Trudno znaleźć wśród komentujących wydarzenia polityczne piszących, którzy by sięgali do korzeni „dobrej zmiany”.
    A rzecz jest łatwa do oceny nawet dla ociemniałego.

    Cóż by znaczył PIS ze swoim przywództwem, gdyby nie czerpał wsparcia z wielkiej siły zawierzenia, która jest oczywiście „neutralna” politycznie.
    Tak jest od setek lat, bo zapóźnienie cywilizacyjne nie pozwala mieszkańcom „Tej Ziemi”
    wywalczyć autentyczną niezależność od obcych wpływów i wypracowanie własnej tożsamości kulturowej i politycznej.
    To bardzo ludzkie, że gdy władza jest słaba lub leży na ulicy, wówczas podniesie ją nawet najbardziej bogobojny człowiek.
    Jednak z tej ludzkiej przypadłości uciemiężeni nie mają powodów żeby się cieszyć, co nad Wisłą jest, z niezrozumiałych powodów, przyjmowane z otwartym sercem i z całym dobrodziejstwem inwentarza.

    Przejrzałem ostatnie wpisy i jestem odmiennego zdania o piszących, snujących optymistyczne wizje polityczne i rozliczenia w oparciu obowiązujące standardy.

    Standardów obecnych niebawem nie będzie.
    Obecnie trwają starania żeby za pomocą pseudo prawa
    zalegalizować bezprawie. Ma to chronić polityków przed odpowiedzialnością za czyny, które
    nie mieszczą się w kryteriach państwa prawa.

    To, że raz zdobytej władzy nie oddamy są przekonani najbliżsi współpracownicy lidera PIS-u
    Warto przyjrzeć się jak pod wpływem tanich pijarowców gwiazdorzy choćby pani Premier.

    W tym całym towarzystwie, które przejęło władzę. jedynie lider, w miarę umiarkowanie, zabezpiecza się przed ewentualną kolejną zmianą.

    Nie sądzę żeby politycy Unii na dłuższą metę tolerowali łamanie standardów w zakresie praw człowieka. Ponieważ nie wydaje się aby w PIS-ie ktokolwiek przejmował się ostrzeżeniami polityków z Brukseli, więc prawdopodobnie najdalej w przyszłym roku można oczekiwać sankcji finansowych.
    Infantylne wypowiedzi polityków PIS-u, że nie ma do tego podstaw, świadczą jedynie że nie znają się oni na polityce.
    Jak twierdził wielki znawca polityki (teoretyk i genialny praktyk), Mao tse tung, „Kto ma władzę, ten ma wszystko”.

    Polacy chyba zdają sobie sprawę, że głównie sankcje ekonomiczne zmusiły ancien regim’e do demokratycznego przekazania władzy.
    Wydaje mi się, że nawet groźby rozliczeń iż na drzewach zamiast liści …….. nie były tak skuteczne, jak strach przed głodową rebelią.

    To wszystko jednak może potrwać, a nasi koledzy mieszkający za zerowym południkiem nie będą mieli takiego ucisku na klatce piersiowej jak środowiska niemoherowe.

    Zaskakujące przypadki zdarzają się jednak na tyle często żeby pomijać je w rozważaniach historiozoficznych:-).

    Oto co jak opisuje takie zdarzenie niezbyt wysokiego lotu literatura piękna.

    W latach siedemdziesiątych ubw. na Zachodzie sporą popularnością cieszył się pisarz literatury kryminalnej Simenon.
    W jednym z opisów jego bohater, komisarz Margeritt, siedział zasępiony w salonie w otoczeniu swoich współpracowników nad rozwiązaniem przyczyn morderstwa i sposobem ujęcia sprawcy mordu.
    Gdy jeden ze współpracowników zapytał go czy jest blisko zastawienia sideł na mordercę, Margeritt odpowiedział że schwytanie mordercy posługując się logiką normalnego człowieka jest niemożliwe, bo mamy do czynienia z chorym psychicznie zbrodniarzem którego działania nie wynikają z ludzkiej logiki.

    Po chwili komisarz dodał, że po prostu trzeba czekać, a taki sprawca wpada w sidła sprawiedliwości w bardzo prosty sposób, bo nie ma on wyobraźni, lecz działa w oparciu o inną logikę, która w jego kolejnym działaniu go zdemaskuje.

  238. „Czy Mieszkowi, który doprowadził do chrztu Polski, należny jest hołd czy tylko cześć? Nad tą kwestią pochylili się wczoraj członkowie izby wyższej polskiego parlamentu.”
    ==========================================
    Ludzie!!!!!!!!!!!
    Mieszkowi to kolo mieszka lata.

  239. „Czy Mieszkowi, który doprowadził do chrztu Polski, należny jest hołd czy tylko cześć?”
    Czy on placil jakies podatki ?

    Bo podobno zwyciezszczyni AO placi podatki w Polsce dlatego kiedy juz zaplaci (od 3,5 mln $ ?) nalezy sie jej „czesc !”( chyba) Co o tym mysli zoliborska uczciwa w swoim mniemaniu inteligencja ?

  240. Ociec Padre!!!
    30 stycznia o godz. 19:27

    Przedwczoraj chyba, oglądałem kawałek filmu „Róża”…..
    Wojna to łupy, gwałty, smierć z błahej przyczyny, zbydlęcenie uczestników.
    Od czasów Mieszka nic sie nie zmieniło.
    Te same motywy, te same metody, skutki również bywaja podobne- zwycięstwo usprawiedliwiające wszystko, albo kleska unicestwiająca napastnika.

    Królestwa i imperia zbudowane były na niewinnej krwi, przelanej dla scalenia różnych ludów.
    Byliśmy w tym swego czasu nie najgorsi……

  241. Gwoli sprostowania oczywistego przejęzyczenia….
    Ten komisarz przypomniany przez @Rosę91b nazywał się Maigret.

  242. Lex

    Wbrew asekuracyjnym uwagom Mazura prof Stanisław Ehrlich o panstwie i prawie pisał z pozycji marksistowskich. W każdym razie wtedy gdy na jego nauki uczęszczał Kaczyński.

    Tak wiec nie zawracał sobie głowy narodem ale społeczeństwem. Dla Ehrlicha prawo było wynikiem procesów i przemian społecznych. Zalecał by na prawo patrzeć z jak najszerszej perspektywy społecznej uwzględniajac analizę socjologiczną, ekonomiczną, historyczna, kulturową … .

    Krótko mówiąc prawo było dla Ehrilicha jedynie (aż) wynikiem takiej a nie innej dynamiki czy procesów społecznych. Trudno jest wiec mowić o jego nadrzędnosci wobec będacej w ciągłej zmianie struktury społecznej.

    Jesli masz ochotę sobie przypomnieć założenia jego teorii to poniżej tekst „Stanisława Ehrlicha wersja realizmu prawniczego”.

    O narodzie w tym tekscie ani słowa nie ma.

    https://repozytorium.amu.edu.pl/bitstream/10593/5451/1/03_Zbigniew_Pulka_Stanisława%20Ehrlicha%20wersja%20realizmu%20prawniczego_35-58.pdf

  243. Drogi Ojcze (Padre),

    daleki jestem od zawłaszczania na siłę Angeliki jako dobro wydane światu przez lud mieszkający nad Wisłą.
    Mój wpis podyktowany był radością, że oto dziewczyna wychowywana głównie u dziadków w Puszczykowie, a więc przesiąknięta kulturą polską nie ma much w nosie i potrafi walczyć jak na wielką mistrzynię przystało sprawiając przyjemność oglądającym zmagania na pięknej arenie.

    Mało ujawniana prawda jest też taka, że Polskiego Związku Tenisowego nie było stać na pokrycie potrzeb finansowych Angeliki.
    Tak więc już wiemy dlaczego została Niemką.
    Była to jednak, jak widać, „Dobra zmiana”.

    Docierały do mnie też słuchy, że i papa Radwański czynił starania o obywatelstwo niemieckie dla swoich córek.
    Jednak jego żądania były, jak zwykle, zbyt wygórowane.

    P.s.

    Dziękuję ci Lexie za poprawkę błędu w nazwisku Komisarza, co jest dla autora takiego wpisu haniebne.
    Pisząc tekst nie bardzo chciało mi się zerknąć do Wiki, bo liczyłem że zostanie mi wybaczone, gdyż pan Daniel ustanowił rozległą granicę tolerancji dla swojego najdłużej piszącego blogowicza:-).

    Przy okazji przepraszam za inne niedociągnięcia w tym tekście.

  244. Tygodnik Polityka tez byl kiedys (moze wciaz jest) lewicowy. Pamietam czasy, zwlaszcza tuz po wznowieniu wydawania w stanie wojennym, gdy jeden z jej felietonistow powtarzal jak mantre, ze jest czlowiekiem lewicy. Podobnie bylo chyba z Gospodarzem.
    Nie wiem, od kiedy GW i Polityka zaczely popierac jednolitofrontowo kruchciana badz co badz PO o sklonnosciach prawicowych. Tak nie bardzo wiadomo, co ta prawicowosc w Polsce oznacza. Bezmyslne popieranie najgorszego odlamu amerykanskiej Partii Republikanskiej. Moze, po prostu, brak programu jako takiego.

  245. Bar Norte,

    Zostalem poinformowany, ze jest Pan potomkiem w prostej linii zaginionego i nieodzalowanego Kartki z Podrozy. (Nb. mam nadzieje, ze nie zostalem podpuszczony – jesli DNA sie nie zgadza to bardzo przepraszam). Mimo pewnych roznic programowych, mialem przyjemnosc w przeszlosci wymieniac z KzP poglady, czasami polemizowac, czesto zartowac. Czy podobnie jak KzP jest Pan gentlemanem anarchista i znawca kobiet, Arsenem Lupin blogu EP?

  246. Equinox

    Bardzo mi przykro ale nie jestem komentatorem o którym pan wspomina.
    Prostowałem to niejednokrotnie.
    Bez powodzenia więc w końcu pogodziłem się, że mnie z nim komentatorzy mylą.

    Ale przecież nic nie stoi na przeszkodzie byśmy sobie pożartowali czy popolemizowali.

  247. Rosa91b 30 stycznia o godz. 20:55
    Drogi Ojcze (Padre),
    daleki jestem od zawłaszczania na siłę Angeliki jako dobro wydane światu przez lud mieszkający nad Wisłą.
    Mój wpis podyktowany był radością, że oto dziewczyna wychowywana głównie u dziadków w Puszczykowie, a więc przesiąknięta kulturą polską nie ma much w nosie i potrafi walczyć jak na wielką mistrzynię przystało sprawiając przyjemność oglądającym zmagania na pięknej arenie.
    ===========================================
    Drogi Rosa91b
    Ależ w 100% zgoda.
    Dodam tylko ,ze zapytana do kogo zadzwoni w pierwszej kolejnosci.
    Odparla – do dziadkow w Polsce.

  248. Rosyjski minister kultury Miedyński po wizycie z przygodami telewizyjnymi z chamska hieną dziennikarską w Polsce udzielił dziś dłuższego wywiadu w RTR Planeta. Kulturalny człowiek to i wywiad kulturalny. Nawiązał do wspólnej tragicznej historii obu narodów, której zmienić nie można. Można zmieniać dzień dzisiejszy i przyszłość,którą jednakże strona Polska podporządkowana dyktatowi USA zmieniać nie chce. Burząc nawet potencjalne możliwości współpracy w kulturze, poprzez brutalne zerwanie imprez roku kultury w obu krajach. Nawiązał także do tragicznego okresu wojny i losu akowców. Wyzwalająca ziemie polskie Armie Czerwona część armii powitała jako przyjaciół, – tu wymienił ojca Komorowskiego, oficera AK, który wstąpił i walczył w LWP i doszedł do Berlina, i niepogodzone resztki podstępnie wbijające nuż w plecy wyzwolicielom licząc na III Wojnę. W wywiadzie nie omieszkano tez wspomnieć o wyrzuceniu z TVP dziennikarza, który kierowany ludzkim instynktem wysłał przeproszenie do ambasady Rosji. Niestety o chamskim wyczynie agentki Mosadu w TVP na blogu nikt nie odważył się wspomnieć. Makkartyzm.
    Ponadto: http://pl.sputniknews.com/opinie/20160130/1958826/Jakub-Korejba-scisnijmy-te-dlon.html

  249. Mieszko I był raczej wątpliwej jakości chrześcijaninem – zaznaczył Jerzy W. z PO
    „Zapewne palil i gwalcil .. ”
    Znaczylo by to , ze byl uczciwy i inteligentny ,( palil i gwalcil tylko w dzien ?) Nie spal kiedy ktos inny tez nie mogl spac . Gdyby chcial byc religijny i inteligentny jak co najmniej polski parlament , palilby i gwalcil w nocy .
    Nie spalby kiedy uczciwi ludzie niczym polscy senatorowie – religijni ale inteligentni malo albo wcale (?) , spaliby ?.

  250. No palil,palil ale sie nie zaciagal.

  251. Ociec Padre!!!
    Nie zaciagal sie .. To zaciagnij sie tym;
    Ile wynosi „skuteczność przekazu” enpassant ?

    „39 milionów – to ekwiwalent reklamowy (AVE) Maffashion. Oznacza to, że aby uzyskać skuteczność przekazu równą jej blogowi, należałoby wydać na reklamę właśnie prawie 40 milionów złotych. ”
    Tylko sie nie udus bo skutecznosc przekazu lekko by spadla

  252. Equinox

    A jak się panu podoba tekst o marksistowskich inspiracjach Kaczyńskiego – oczywiście w zakresie państwa i prawa?

    Tekst zalinkowalem o 15,27.

    Moim zdaniem tekst ciekawy, wiele wyjsniający.
    No i dość oczywisty bo jakie inne inspiracje mogł mieć Kaczyński studiujac prawo w PRL. Nie tylko on zresztą, całe pokolenia prawnikow mialy tę perspektywę. I to w nich tkwi.
    Tak jest wbrew temu co deklarują.

    Niby wszyscy mowią o „państwie prawa”, powołują się na jakieś czasem ekscentryczne teorie a to marksistowskie ujecie jednak się w praktyce wyczuwa.

    Zresztą nic w tym złego, jak myślę.

  253. niemcy; szeryfowa wiosłuje z powrotem; wczoraj kompromis z krajami zwiazkowymi(dwuletnie moratorium prawa łaczenia rodzin/familienzusammenfuehrung/przez uznanych do prawa azylu uchodzcow), dzisiaj oswiadczenie, ze „duza czesc” uchodzcow bedzie musiała spakowac plecaki i wracac (tylko gdzie? – pytanie zecera prowadzacego/pseudonim „mieszek”/);

  254. Bar Norte…
    dziękuję za skierowanie do publikacji p. Pulki omawiającej w sposób syntetyczny poglądy prof. Ehrlicha na „naturę” prawa w kontekście historycznym, społecznym, kulturowym, ekonomicznym – a także: politycznym.
    Odświerzyłem sobie wiedzę ongiś przyswajaną. W linkowanej zaś publikacji moją uwagę zwrócił passus warty – moim zdaniem – zapamiętania i refleksji:

    „….dogmatyzm i formalizm badań nad tekstami prawnymi
    ( a także nad prawem jako takim – dopisek mój ) zakłada każdorazowo akceptację decyzji podejmowanych przez ośrodek władzy politycznej, co czyni nauki prawne niezdolnymi do krytyki rzeczywistości. Brak perspektywy historycznej i socjo-psychologicznej, wymusza postawę apologetyczną wobec decydentów politycznych

    PS. Faktycznie, w linkowanym omówieniu poglądów prof. Ehrlicha autorstwa p. Pulkina istotę prawa w ujęciu prawno-filozoficznym nie ma mowy o narodzie ani jego woli stojącej ponad prawem. Teza zaś o prymacie woli narodu nad prawem z daleka – moim zdaniem- trąci właśnie dogmatyzmem rozumianym jako „bezkrytyczne przyjmowanie poglądów i uznawanie ich za prawdy ostateczne na zasadzie autorytetu lub wiary bez uwzględniania doświadczenia, praktyki i osiągnięć nauki”. ( to za Małą Encyklopedią PWN o dogmatyzmie ).

  255. ey, zecer, kopa lat! kak dieła?

  256. w podziemiu było najfajniej, zapytajcie bujacza albo korneliusza 🙂
    (potwierdzam/zec)

  257. Lex (30 stycznia o godz. 19:02)

    „Tyle unoszenia się w przestrzeni prawno-abstrakcyjnej zaś sęk w tym czy wola 235 posłanek i posłów reprezentujących +/- 18 % narodu posiadającego czynne prawo wyborcze, wspomagana 42 głosami tzw. „kukizowców” może być utożsamiana z „wolą narodu „. (W utyskiwaniach Orteqa na temat specyficznych konsekwencji polskiego systemu wyborczego i systemu liczenia głosów jest „coś na rzeczy”.)”

    Zebym ja to mogl nazwac utyskiwaniem..

    Lapie siebie czesto na tym, ze echo slysze. I to ja sam do siebie tym echem wracam!

    Albowiem Wielcy Szermierze Wielkich Slow – przykladem nasz Pan Gospodarz – skrzetnie unikaja podejmowania tematu polskiej ordynacji wyborczej. Tej opartej, nie wiadomo po co, na grubo za wysokich progach wyborczych.

    O metodzie D’Hondta echo mi w uszach dzwoni. Pewnie zanosi sie na zmiane pogody. No bo przeca nie czego innego

  258. Ekscellencjo! Gospodarzu Ty nasz!

    Nie ma przykladu w demokracjach zachodnich podobnego do rezultatu wyborow w Polsce 25 pazdziernika.

    Nigdy nie zdarzylo sie w tych demokracjach tak, zeby partia uzyskala prawo do rzadu wiekszosciowego, zdobywajac tylko 18 glosow sposrod wszystkich oddanych przez uprawnionych do glosowania wyborcow. Aberracja jest aberracja.

    Wiec, blogerze, jeden z drugim. Think about it. I na us mataj. Pedzac na nastepna marszo-demonstracje KOD-u. Ktora to marszo-demonstracja nie posiada zadnego REALISTYCZNEGO celu politycznego.

    Bo KOD nie pomyslal jeszcze jak zapobiec ponownemu wybraniu rzadu WIEKSZOSCIOWEGO danej partii. Zdobywajacej tylko MNIEJSZOSCIOWE zwyciestwo wyborcze

    Tu walka powinna byc o zapobiezenie powtorki z 25 pazdziernika 2015. Wszelkie inne walki to bicie ch… err, kijem o plot Pawlakow. Ew. plot Kargulow

  259. @Orteg wszystko dobra, dobra, ale dlaczego nie potwierdziles mojej opinii, ze H.Clinton ( przeciez nie napisze -owa) wyglada swietnie w porownaniu z mezem – czarusiem, ktory i tak jest zdolny i dalej czarujacy?
    Moj najstarszy wnuk i jego srodowisko suportuja Sandersa ponad swoja miare finansowa i czasowa. Jestem dumna z tego. I to jest to – na przyszlosc.

  260. Na długą zimowa noc: fotografie, najbardziej poruszające (tak sobie przetłumaczyłam „the most powerful”) z ostatnich 200 lat, bowiem jest wśród nich zdjęcie z czasów wojny secesyjnej z 1863r. Niewiele radosnych, tak jak np. Ziemia widziana z innej planety; wiekszośc to tragiczne „pamiątki” z toczonych wojen, katastrof, uwiecznione obrazy głodu czy poniżenia (nagrobki dwojga kochajacych się o różnej wierze w XIX Holandii, czy próba podjęcia nauki w szkole wyższej w Pn.Karolinie przez czarnoskórą nastolatkę w 1957r).
    Takie oglądanie pozwala na dystans wobec bieżących wydarzeń, ale jeśli sa to zdjęcia wywołujace silne wrażenia to pozostaje smutna refleksja – czy ludzkość nie mogła wybrac innej drogi?
    http://www.boredlion.com/50-of-the-most-powerful-photos-around/51/?v=p&utm_source=Yahoo&utm_medium=Boredlion.com-Desktop-US-Powerful-A-2&utm_content=&utm_campaign=50%20Striking%20and%20Powerful%20Photos%20That%20Will%20Leave%20You%20Speechless
    Drobne wskazówki: zdjęcie maratończyka z z Bostonu 2013 jest jakby winetą całości zbioru, poniżej znajdują sie własciwe fotografie, wystarczy klikać na NEXT, ewentualnie PREV. Prosze nie dać się wciągnąć w żadne inne reklamy które są w większości sponsorowane.

  261. zyta2003 (2:31)

    „wszystko dobra, dobra, ale dlaczego nie potwierdziles mojej opinii, ze H.Clinton (przeciez nie napisze -owa) wyglada swietnie w porownaniu z mezem – czarusiem, ktory i tak jest zdolny i dalej czarujacy?”

    No wiesz, zytuniu. Takich potwierdzen to ty przestan ode mnie oczekiwac. Choc ja lgac potrafie, czemu nie

    „Moj najstarszy wnuk i jego srodowisko suportuja Sandersa ponad swoja miare finansowa i czasowa. Jestem dumna z tego. I to jest to – na przyszlosc.”

    I dunno z tom przyszloscio. Ile przyszlosci posiada w sobie 74-letni kandydat na prezydenta? No ile?

    Na reszte twoich objawien chyba odpowiedzialem, pod @Orteq 30 stycznia o godz. 10:51. Jesli nie, to znowu izwiniajus

  262. ”Moj najstarszy wnuk i jego srodowisko suportuja Sandersa ponad swoja miare finansowa i czasowa. Jestem dumna z tego. I to jest to – na przyszlosc.”

    Oczywiście o ile po ew. panowaniu kandydata babci Twojego najstarszego wnuka jeszcze będzie jakakolwiek przyszłość o czym nie jestem przekonany.

  263. Witaj @Ryba
    Świetna analiza polskości. Ten o Angelice i Isi też dobry
    Pozdrawiam

  264. Indoorku,

    Tys moze sie zasugerowal brakiem przyszlosci dla UE? Bo przeczytalem taka wiadomosc ostatnio. Wczoraj, dokladnie mowiac:

    „Minister Spraw Zagranicznych wyglosil w Sejmie „male expose” (male tylko z nazwy, zdaje sie dobrze ponad godzine mowil) na temat polityki zagranicznej. Czekam na jakies porzadne streszczenia. Opozycja w kazdym razie krytykuje ze za malo o wspolpracy z UE i jej najwiekszymi krajami, zamiast tego minister zapowiadal zaciesnianie wspolpracy z Wielka Brytania.”

    Wielka Brytania co prawda jest jednym z najwiekszym krajow Unii. Ale zaciesnianie wspolpracy pisiakow akurat z tym krajem zbyt dobrze raczej nie wrozy dla przyszlosci UE.

    Ulubieniec pani premiery Szydlo, europosel osel JKM, juz od pewnego czasu pracuje nad rozbiciem Unii Europejskiej od wewnatrz. Teraz sie zacznie demontaz od zewnatrz. Czy kandydat na prezydenta USA, Bernie Sanders, tez bedzie usilnie podazal w tym samym kierunku gdy zostanie prezydentem? Tylko wnuk jeden wie

  265. Czy ktos z Panstwa wie moze co sie z KzP stalo

    Bardzo wielu wie. Włącznie z poszukiwanym.
    Odnoszę wrażenie, że nie wszyscy, którzy wiedzą, znają wszystkie elementy zmian.
    Niektórzy żywi przybrali nowe szaty, wielu chce wejść do tej samej rzeki.

    A Witold Waszczykowski nie będzie obalał rządu niemieckiego.

    Być może zadzaiała niecierpliwość, a być może brak kropki nad zet.
    Oto przykład echa przedśmiertnego:

    http://www.kartkazpodrozy.rit2.pl/

    Wagabunda wszedł w nowe buty, ignorując obowiązek powiadamiania świata o tym.

  266. Pan Waszczykowski chce oprzeć nasza politykę na Anglosasach…..
    Taka koncepcja, jak każda inna.
    Pytanie, czy wziął pod uwagę historię?
    Jak wychodzilismy na takich sojuszach?

    Ostatni przypadek, to okupacja Iraku.
    Nasza była krew, ich nafta i kontrakty……
    Sojusze mrówek ze słoniami…..

  267. Gomułka wiecznie żywy, putinizacja nastąpiła, wody jeszcze nie przybrały, a zdziecinniały megaloman @staruszek przechodzi kolejne reinkarnacje ( DNA wywołuje alarm na bramce przed Bramą Piotrową ) jest pytany dlaczego ukrywa, że jest staruchem.

    Bo DNA to Genderowy wymysł wegan i cyklistów.

    Styl to człowiek.

  268. Wiesku, (8:48)

    „Pan Waszczykowski chce oprzeć nasza politykę na Anglosasach….. Taka koncepcja, jak każda inna. Pytanie, czy wziął pod uwagę historię? Jak wychodzilismy na takich sojuszach?”

    Tym razem opieranie polityki zagranicznej Polski na Albionie jest po to zeby rozbic jednosc europejska – jesli takowa gdzies istnieje – wobec WROGIEJ (podobno) dla Rosji europejskiej polityki wschodniej.

    Za pierwszym razem, w poznych latach 30-tych, nasze umizgi do Anglii czy Francji wymierzone byly w PRZECIWNOSC tej polityki. Wtedy szlo o proby tworzenia koalicji zachodnio-europejskich, zmierzajacych do zniszczenia bolszewizmu. Jak zesmy na tym wyszli, pokazala najnowsza historia.

    Jak wyjdziemy na naszym najnowszym rozbijactwie europejskim, tez majacym cos wspolnego z europejska tzw. polityka wschodnia, jak narazie nie wiadomo. Jedno jest jednakze pewne: znowu dostaniemy to co sie nam slusznie od Historii nalezy.

    Bo tak bylo za kazdym razem w naszej przeszlosci historycznej.

    PS. A styl staruszka? Czlowiek? I dunno

  269. Pisiaki to som zwyczajne agenty Putina. Jesli ktos tego nie widzi to kiep

  270. O bredniach Waszczykowskiego /fragment/
    „– To porażający i mrożący krew w żyłach fragment, za który kiedyś będziemy naszych rosyjskich partnerów przepraszać. Po pierwsze pan minister tak rozumie, to do czego zmierza Rosja – jak zna się również i zapewne na terraoformowaniu powierzchni Marsa. Jeżeli dla niego wyznacznikiem rosyjskiej strategii jest przywołany dokument, to znaczy się, że pan minister W OGÓLE I ABSOLUTNIE NIC Z ROSJI NIE ROZUMIE i w zasadzie to lepiej jakby już może nic nie mówił o tym kraju. Druga sprawa to pytanie o agresję przeciw Ukrainie? Czy są na to jakieś dowody? Krym to inna rzecz, to już nie Ukraina. Natomiast nie ma żadnych obiektywnych dowodów potwierdzających udział wojsk Federacji Rosyjskiej w wojnie domowej na Ukrainie. Nie dajmy się manipulować cudzej propagandzie. Rozumiejąc intencje pana ministra wielka szkoda, bo mógł wybrać inne słowa. Słowa nic nie kosztują, a można przecież wyrazić nasz głęboki smutek i nasze pełne współczucie oraz zapewnić o poważnej chęci wsparcia humanitarnego itd. Mówi się to samo, wyraża się zaniepokojenie, ale to brzmi inaczej, – BO SIĘ NIKOGO NIE OSKARŻA! Jeżeli nie ma się w tym interesu i możliwości zrealizowania groźby, która jest immanentnym elementem każdego oskarżenia. Niestety już po tym fragmencie widać, że pan minister jest godnym kontynuatorem myśli i idei w zakresie polityki zagranicznej, w tym w szczególności tej na kierunku wschodnim swoich dwóch ostatnich poprzedników.”

  271. Giez
    Ale konkretnie co pierdzielisz?

  272. „Gomułka wiecznie żywy, putinizacja nastąpiła, wody jeszcze nie przybrały, a zdziecinniały megaloman @staruszek przechodzi kolejne reinkarnacje ”
    Ja pierdzielę !

  273. Odpowiednio (wystarczajoco jak na enpass) megalomanskie – l’esprit d’escalier -owe wyjasnienie dla uczciwych i religijnych
    Ja pierdziele te niedziele bo ona juz 67 -ma .

  274. Kontynuujac podziwianie samego siebie ..? Eee.. Pora przestac . Wyrazmy podziw dla rosyjskich zajecy ale jak to Rosji .. dla niepoznaki przemalowanych na kroliki ( ja pie… !)
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/10,114927,19534742,znany-sportowiec-ucieka-przed-lawina-nagle-na-trasie-pojawia.html#MTstream

  275. Stawianie na anglosaską kartę w politycę zagraniczną przez Waszczykowskiego jest typowe dla PiSu. PiS jako organizacja nie zdolna w rzeczywistości do kompromisów , idzie tutaj po najmniejszej lini oporu i deklaruje jako swoich największych sojuszników kraje, z którymi ma akurat najmniej punktów stycznych i dla których stosunki z Polską nie mają żadnego priorytetowego znaczenia . Nie na darmo Waszczykowski , aby zwrócić na siebie uwagę i zdobyć przychylność Albionu , gotów był poświęcić świadczenia socjalne polskich emigrantów w Anglii , do tego dochodzi może wspólna z Cameronem niechęć do UE , na rozbiciu której PiS ma szczególnie dużo do zyskania.
    W polityce zagranicznej USA Polska nie występuje. Jeśli wygrają demokraci tutaj nic się nie zmieni. Maiłby wygrać idota Trump , to z góry zapowiedział on , że jest przekonany o tym , że znakomicie będzie się rozumiał z Putinem i akurat tutaj wierzę mu na słowo. I gdzie tu niby jest miejsce dla Polski ?
    Polska skłócona z Niemcami i wycofująca się z UE to łatwy łup dla Rosji , o który żadni anglosasi napewno się nie upomną i chętnie zamienią na bardziej żywotne dla nich interesy.

  276. Równie niechętnie patrzy się na rywalizację, którą Amerykanie uznają za coś zdrowego, dopingującego do większego wysiłku. Arabowie jej unikają, bo prowadzi do sytuacji, w której ktoś wygrywa, a ktoś przegrywa, co jest równoznaczne z upokorzeniem. W żadnym wypadku oficer niższy rangą nie może wygrać z przełożonym, bo jest to afrontem. Nauka i wiedza nierozerwalnie wiążą się z prestiżem, więc według De Atkine’a Arabowie podchodzą do sprawy bardzo poważnie.

    Amerykańscy instruktorzy przekonali się boleśnie, że nie mogą tak po prostu wyrywkowo przepytywać uczniów. Muszą zawczasu się upewnić, że pytany zna odpowiedź. Gdyby tak nie było, to uczeń mógłby poczuć się upokorzony przed grupą przez instruktora.

    Na dodatek przyzwyczajeni do zakulisowych rozgrywek (natura systemów dyktatorskich i autorytarnych w których żyją) Arabowie często uznają, że cała sytuacja jest elementem intrygi uknutej przez obcokrajowca. W efekcie nieznający odpowiedzi uczeń staje się wrogiem nauczyciela. Inni uczestnicy kursu zaczynają się obawiać, że też zostaną tak „upokorzeni” i również nastawiają się negatywnie do instruktora. Ostatecznie nauczanie staje się niemożliwe.
    http://www.tvn24.pl/magazyn-tvn24-na-weekend/dlaczego-arabowie-przegrywaja-wojny,24,547
    ==============

    Bardzo interesujące różnice kulturowe……..
    Szczególnie wobec fal imigracji które nas czekają.

  277. Polecam świetny tekst z „Krytyki politycznej”
    http://www.krytykapolityczna.pl/felietony/20160128/kaczyzm

  278. Bywalec 2
    31 stycznia o godz. 13:13

    Ja to wiem, i ty to wiesz, że w hierarchii geopolitycznych wpływów Anglosasów, na całym globie, Polska znaczy niewiele.
    Ale, dlaczego tego nie wie Waszczykowski?

    Co możemy ugrać roso i germanofobią?
    Ile miejsc pracy, ile miliardów wpływów z handlu?
    Pragmatyzm nie jest naszą najmocniejszą stroną.
    Jakieś mętne idee i księżycowe założenia, zamiast twardego stąpania po ziemi.
    Zamiast nasladować partnerów z grupy wyszehradzkiej i ich politykę, sny o potędze……

  279. Lewy,

    ściskam Cię Rodaku któremu zazdroszczę, że mieszka o rzut kamieniem od mojego Edenu
    – Prowansji i Lazurowego Wybrzeża.

    Przebywanie tam zawsze wiązało się dla mnie z trudnym zmaganiem powrotu do „Tej ziemi”.

  280. A pod tym swietnym tekstem

    „Czy wkurza mnie, że ten tłum nie demonstrował, jak PO majstrowała przy Trybunale?” – pisze autorka. Nic mnie tak nie wkurza, jak powtarzanie pisowskiej narracji, że PiS może zlikwidować praktycznie Trybunał Konstytucyjny, „bo już wcześniej PO przy nim majstrowało”! To jest jak w tym dowcipie: sędzia pyta podsądnego – „Dlaczego pan zgwałcił tę panią?”, a podsądny – „A bo wcześniej opluł ją sąsiad, a ja tego sąsiada strasznie nie lubię.”

  281. olborski
    Polecam zarówno tekst, jak i komentarze pod nim. Różne.
    Myślenie nie boli.

  282. Ojciec byłego rosyjskiego oficera służb bezpieczeństwa Aleksandra Litwinienki powiedział, że z rozpaczy prowadził kampanię, mającą na celu oczernianie rosyjskiego rządu, lecz zmienił zdanie, kiedy wdowa po Aleksandrze ujawniła, że jej syn pracował dla brytyjskiego wywiadu.

    Po śmierci syna w Londynie w listopadzie 2006 roku w wyniku zatrucia polonem Walter Litwinienko był jedną z osób, które oskarżały Rosję o zamordowanie Aleksandra.

    Zmienił jednak zdanie, kiedy wdowa po synu, Marina, ujawniła, że jej mąż pracował dla brytyjskiego wywiadu.
    https://pracownia4.wordpress.com/2016/01/30/ojciec-litwinienki-brytyjczycy-wykiwali-mnie-putin-nie-zabil-mojego-syna/#more-9519
    ==========

    Hmm….
    Zdrajców wszędzie traktuje się jednakowo.

  283. mag
    Sz. Pani , podziwianie samego siebie jak mozna bylo zauwazyc zakonczylem ( na dzisiaj) o 12:46

  284. Myślenie jednak boli i ten ból emanuje z tekstu Krytykantki politycznej.

    I wtedy, kiedy ten piekący ból rozwierci każdą,myśl, na ukojenie dobrze jest wyciągnąć straszak neoloberalizmu.

    Niedobitki polskiej lewicy nie mają nic więcej do zaoferowania poza straszeniem neoliberalizmem I na tym nie zajedzie się dalej, niż portal politycznego krytykanctwa.

  285. Z życia szmacianych łbów:

    At least 45 people have been killed in three blasts near the Shia shrine of Sayyida Zeinab, south of the Syrian capital Damascus, state media say.

  286. W skrócie: osiem największych amerykańskich spółek finansowych (JP Morgan, Wells Fargo, Bank of America, Citigroup, Goldman Sachs, US Bancorp, Bank of New York Mellon i Morgan Stanley) jest w 100% kontrolowane przez dziesięciu akcjonariuszy, wśród których mamy obecne zawsze cztery firmy: BlackRock, State Street, Vanguard i Fidelity.

    Na dodatek Rezerwa Federalna składa się z 12 banków, reprezentowanych przez zarząd złożony z siedmiu osób, składający się z przedstawicieli “wielkiej czwórki”, którzy z kolei są obecni we wszystkich innych podmiotach.

    W skrócie, Rezerwa Federalna jest kontrolowana przez cztery duże firmy prywatne: BlackRock, State Street, Vanguard i Fidelity. Firmy te kontrolują amerykańską politykę pieniężną (i świata) bez jakiegokolwiek nadzoru lub “demokratycznego” wyboru. Firmy te wywołały obecny światowy kryzys gospodarczy, w wyniku którego udało im się jeszcze bardziej wzbogacić.
    – See more at: http://www.bibula.com/?p=46096#sthash.oFjTrsys.dpuf
    =============

    Pan Waszczykowski chce być PODMIOTEM politycznym…..
    I to w relacjach z Anglosasami?
    Polskie PKB jest pyłkiem wobec skoncentrowanej w tej grupie bilionów $….

    Jakie mają cele te nieprzejrzyste i niedemokratyczne struktury?
    ZARABIAĆ za wszelką cenę.
    Nawet, jeżeli ich działania przyniosą śmierć milionom.

  287. ‚Niedobitki polskiej lewicy nie mają nic więcej do zaoferowania poza straszeniem neoliberalizmem I na tym nie zajedzie się dalej, niż portal politycznego krytykanctwa.”

    Chyba Ci się porąbało.
    Krytyka Polityczna to jest tzw. Salonowa Lewica, takie coś, co miało wedle czerskiej wskoczyć na miejsce SLD po jego likwidacji. W momencie gdy trzeba było wykorzystać ich do wykoszenia resztek lewicy z Sejmu (zabrania kilku procent by progu przypadkiem nie przeskoczyli) okazało się, że panowie Krytykacy nie są do tego zdolni. Bo ich nie ma mimo kasy na to przeznaczonej. Jest to jeden człowiek i kilka wynajętych na konkretne zadania ludzików o wiarygodności równej zero. Wypalił dopiero plan B (Adrian Zandberg)

  288. – Jeśli chcesz zniszczyć jakąś grupę, rozbij ją na podgrupy – mówi. – A jeszcze lepiej, zasiej między grupami nienawiść. To właśnie robią kraje takie jak Ameryka. Ameryka próbuje wykreować nowy Bliski Wschód, a ISIS jest jej bronią specjalną. Obecnie ludziom spoza krajów arabskich islam kojarzy się głównie z terroryzmem. Z terroryzmem trzeba oczywiście walczyć i to wszelkimi możliwymi sposobami.

    Terrorystów można zabijać jak karaluchy, a tak się składa, że robactwo nazywane ISIS znajduje się na bogatej w zasoby naturalne ziemi. Po wybiciu robactwa ziemia wraz z zasobami przejdzie w posiadanie zwycięscy. Walka z ISIS jest więc świetnym pretekstem do walki o ropę i gaz. Genialny plan! Testowany już zresztą w Afganistanie i Iraku.

    – A co z Turcją i Izraelem?
    – To samo. Ropa oczywiście – odpowiada kuzyn Abdula, Mostafa. – Turcja i Izrael kupują od ISIS ropę w super niskich cenach. Dla nich istnienie ISIS to możliwość handlu i milionowe zyski.
    – Byłem w Syrii kiedy ISIS przejmowało kontrolę nad ropą i gazem – kontynuuje Hasan. Wiesz dlaczego to przejęcie się udało? Bo zawarli układ z rządem! Nie daj sobie wmówić, że państwa walczą z ISIS, one z nim współpracują. Choć z Izraelem sprawa może być nieco bardziej skomplikowana. Z jednej strony chodzi też oczywiście o pieniądze. Z drugiej strony, pamiętajmy, że żadnemu innemu krajowi nie zależy na nienawiści do muzułmanów bardziej niż właśnie Izraelowi
    http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/bliski-wschod/20160130/sojusznicy-isis
    ============

    Jeżeli chodzi o teksty, to TEN jest znacznie lepszy, co do opisu mechanizmów politycznych.

    Odnosząc to do Polski.
    Mamy wspaniale spolaryzowaną scenę polityczną.
    Co zresztą nie jest nowością- odnosząc do historii.
    Gdybysmy mieli jeszcze ropę, nasz los byłby przesądzony.
    Na szczęście, nie mamy zasobów o które siły zewnętrzne chciałyby się bić…..
    Jako platforma ataku konwencjonalnego na wschód, też nie spełniamy warunków.
    Możemy co najwyżej bruździć w Unii, co jest na rękę jedynie tym zza wody.

  289. Indoor prawdziwy

    Być może i mnie porąbało – nie przeczę. Z tym, że Zandberg na razie nie wypalił. On na razie zaistniał. Czy wypali, czy też sam się wypali szybciej, niż słoma, to podyskutujemy za jakiś czas.

    Bo polska lewica rewolucyjna jest. Rewolucyjna w tym sensie, że uwielbia pożerać własne dzieci.

    Czyli samą siebie.

  290. wiesiek59,

    hehe, jeszcze jeden artykuł z życia szmacianych łbów.

  291. Siedem grzechów głównych Prawa i Sprawiedliwości

    Każdy, kto chodził na katechezę wie, czym są tzw. grzechy główne. PiS głosi wszem i wobec, że jest partią chrześcijańską. Jeżeli tak jest, to dlaczego jesteśmy świadkami ignorowania przez członków tej partii przykazań Kościoła? Oto w telegraficznym skrócie grzechy partii sprawującej samodzielne rządy w kraju.

    1. Pycha
    Uważanie się za osobników lepszego sortu. Pogardzanie wszystkimi innymi i wyzywanie ich od: komunistów, złodziei, zdrajców, donosicieli, oszustów, itp. Przyczepianie ludziom etykietek, bez bliższego ich poznania. Głoszenie hasła, że albo ktoś jest zawodnikiem drużyny PiS, albo jest odsądzony od czci i wiary.

    2. Chciwość
    Pod pretekstem wprowadzania reform socjalnych (500 zł na dziecko, bezpłatne leki dla seniorów, podwyższony próg zwolnienia od podatków, itp.) obecny rząd opodatkował banki i supermarkety. W rezultacie klasa osób średnio zamożnych poniesie koszty podejrzanej działalności rządu (nie będą to reformy socjalne). Nie tylko wzrosną ceny, ale także spadnie wartość oszczedności w bankach – nie mówiąc o zmniejszonym dofinansowaniu z Unii Europejskiej, co tylko pogorszy sytuację.

    3. Nieczystość
    Najlepszym przykładem nieczystości PiS są sesje Sejmu i Senatu. Sposób procedowania woła o pomstę do nieba. Krótko mówiąc, opozycja jest gwałcona przez większość parlamentarną. Narzucanie woli bez konsultacji społecznych, bez uwzględnienia racji innych partii, bez wysłuchania protestów i zastanowienia się nad własnym postępowaniem – jest to o wiele gorsze niż nieczystość seksualna.

    4. Zazdrość
    Zwolennicy PiS zgromadzili się razem powodowani zawiścią (żeby sąsiadowi zdechła krowa). Tego nawet nie można nazwać zazdrością (ja też chcę mieć krowę). W ciągu ostatnich 25 lat ci ludzie niczego nie osiągnęli, chociaż nic nie stało im na przeszkodzie. Jest to takie typowo polskie – niech przyjdzie osiołek Porfirion i naprawi dymiący piecyk. Długo czekali na mannę z nieba i wołają TKM.

    5. Obżarstwo
    Od momentu wygrania wyborów, PiS prowadzi akcję obsadzanie intratnych stanowisk swoimi ludźmi. Nie liczą się kompetencje promowanych osób, celem polityki kadrowej jest totalna wymiana na osoby mierne, bierne, ale wierne. Brak umiarkowania w tym działaniu jest najzwyklejszym obżarstwem. (Nie nawiązuję do słynnych sałatek poseł Pawłowicz, bo jest to tylko epizod.)

    6. Gniew
    Gniew parti rządzącej dopiero nadchodzi. Trwają żmudne przygotowania do rozliczeń poprzedniej ekipy, do wiecznego funcjonowania komisji śledczych, do polowania na czarownice, do wymierzania… niesprawiedliwości. Inwigilacja pozwoli znaleźć haki na wszystkich niewygodnych. Unieruchomiony Trybunał Konstytucyjny nie będzie mógł protestować przeciwko łamaniu prawa i Konstytucji.

    7. Lenistwo
    Wszystkie wymienione wyżej wykroczenia nie miałyby miejsca, gdyby członkowie partii PiS zadali sobie trudu zapoznania się z obecną polityką Watykanu i papieża Franciszka. Pokora, hojność, czystość, miłość, wstrzemięźliowść, cierpliwość i gorliwość – to cnoty, do których nawołuje obecny papież. Ale Prawo i Sprawiedliwos’c’ jest ponad prawem cesarskim i boskim.

  292. ”Z tym, że Zandberg na razie nie wypalił.”
    Jak nie wypalił? 100% sukcesu. Jest w SLD w Sejmie? Niema. A o co innego chodziło?

  293. I o to w tym wszystkim chodzi. George Friedman.
    http://deutsche-wirtschafts-nachrichten.de/2016/01/31/us-geopolitiker-friedman-deutschland-ist-sehr-verwundbar-geworden/
    Aby nie dopuścić Rosji i Niemiec razem. Polska gra w tym rozboju ważna rolę samobójcy.

  294. Profesor historyk Andrzej Nowak /także z Krakowa/ w wywiadzie dla GW. Sam fakt że w GW jest pasjonujący, tym bardziej że Nowak jest walczącym guru skrajnej i reakcyjnej prawicy, mózgiem PiSu.
    http://wyborcza.pl/magazyn/1,150175,19554141,andrzej-nowak-wybudujmy-kopiec-jana-pawla-ii-spotkalbym-sie.html
    Nawołuje do pojednania dwóch walczących ze sobą Gett, czego symbolem byłby kolejny w Krakowie kopiec poświęcony tym razem JPII. Nowak nie jest tak głupi jak się wydaje i dostrzega także istnienia w Polsce trzeciego, bardzo licznego getta niegłosujących, odrzuconych, pomijanych i niepotrzebnych. Nowak pisze” Pomiędzy tymi gettami znajduje się w tej chwili milcząca większość, która nie głosowała ani na PiS ani na PO(czy Nowoczesną) i nie odnajduje się po żadnej stronie sporu. Nasze spory nie bardzo istotne dla wielu Polaków, może nawet dla większości, ale jednak mają wpływ na ich życie.”
    Niestety odebrano im wszystko, wielu łącznie z godnością i dumą ze swojej biografii. Biją się wiec kosztem narodu i jego przyszłości dwie mafie, dwa getta uzurpatorów i darmozjadów. Niestety reszta biernie czeka jak Nowaka i te jego getta szlag trafi.

  295. Jacobsky
    31 stycznia o godz. 16:15

    Spodobał mi sie o tyle, że opisuje rzeczywistość realną, a nie wyidealizowaną.
    Przywódców politycznych i biznesmenów, na ogół nie interesują ludzie, tylko zyski.
    Jeżeli nawet do mediów przedostaną się jakieś opisy szwindli, targów w cztery oczy, cyniczne rozmowy gdzies podsłuchane, to i tak media odkręcą sprawę, umniejszając ich wagę.

    Zyski z bogactw naturalnych trafiają do najzamożniejszych i sprawujących władzę.
    Reszta to pic dla maluczkich…..
    Współpraca zaś najzaciętszych wrogów przy drenowaniu zasobów Syrii, mnie nie dziwi.
    Biznes is usually…….
    Gdy będzie do zrobienia DUŻY biznes, Polska ma niewielką szansę obrony przed sprzedającymi ją przyjaciółmi….
    =============

    Giez.

    W tym tekście z Friedmanem, jest jeden ważny wątek.
    Panowie naszego kraju zdaje się, chcą wysłać naziemny kontyngent wojskowy do Syrii…
    Mamy tam jakieś INTERESY?
    Mięsa z Blackwater nie starcza?

  296. Świetną analizę tego co się dzieje, dał Pinior.
    Gdzie się tego nauczył?
    BARDZO rzetelne, moim zdaniem.

    http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/opinie/20160127/pinior-kaczynski-pis

  297. Indoor prawdziwy

    ach, jesli to o to chodzilo z tym Zandbergiem…

    To wygodne. Oczyscza Millera ze wszelkiej odpowiedzialnosci.

    To sysko mafia,
    To sysko mafia,
    Ze na spikera
    Nie wpuscili mnie do radia

    śpiewał sepleniąc przy tym Stefan Friedman.

  298. Miłe wiadomości. W Davos opublikowano nowe dane. W roku 2015, 62 facetów mieszkańców globu posiadało 50 procent jego zasobów. Pięć lat temu jeszcze było ich 388. Idzie szybko do przodu, ku radości miliardów żyjących za 2 dolary dziennie. http://www.globalresearch.ca/the-davos-blind-eye-how-the-rich-eat-the-poor-and-the-world/5503273
    Zachęcam do zobaczenia filmu BIG SHORT. Rewelacja i rzadka okazja do ujrzenia czegoś niesamowitego. Szybko zniknie, wiec lepiej się pospieszyć.

  299. Innymi słowy, rządy powinny w większym stopniu odgrywać rolę krajowych i międzynarodowych banków rozwoju (w tym regionalnych banków rozwoju dla Azji, Afryki, obu Ameryk i krajów islamskich) i w taki sposób zarządzać długoterminowymi oszczędnościami zgromadzonymi w funduszach emerytalnych i ubezpieczeniowych, a także środkami posiadanymi przez banki komercyjne, aby finansowały długoterminowe inwestycje publiczne i prywatne w nowoczesny przemysł i infrastrukturę. Banki centralne i fundusze hedgingowe nie są w stanie zagwarantować długofalowego wzrostu gospodarczego i stabilności finansowej. Światowa gospodarka może zyskać równowagę i przyspieszyć jedynie dzięki długofalowym inwestycjom zarówno publicznym, jak i prywatnym.
    http://project-syndicate.pl/artykul/czy-globalna-gospodarka-zda-test-cukierka,4198.html
    =============

    Cóż…..
    OBECNE rady pana Sachsa, w niczym nie przypominaja tych sprzed dwóch dekad.
    Tymczasem pan Petru, pozostał dogmatycznym uczniem pana Balcerowicza, preferując stare rozwiązania, nieskuteczne wobec nowych wyzwań.
    Ekonomia ewoluuje.
    Dinozaury nie….

  300. ”Oczyscza Millera ze wszelkiej odpowiedzialnosci.”

    Nikogo nie oczyszczam. Mówię jak jest.

  301. Jednocześnie podjęto wysiłki, by podnieść poziom zarobków, wyznaczając prawnie pensję minimalną. Ale pensja minimalna nigdy nie sięgnęła poziomu ustalonego dla „dochodu niezbędnego dla życia” i nie zmniejszyła znacząco rachunku za dopłaty do wynagrodzeń.

    W 2008 r. około 5,5 mln pracujących rodzin w Wielkiej Brytanii otrzymało ulgi podatkowe, m.in. dodatki do pensji, ulgi na dzieci, dodatki mieszkaniowe i ulgi w podatku lokalnym. Polityka oszczędzania ograniczyła liczbę odbiorców ulg do 4,3 mln. Jako że w Wielkiej Brytanii w 2012 r. było 11,4 mln gospodarstw domowych osób pracujących, oznacza to, że aż 38 proc. nie dostało „płacy na poziomie do przeżycia”. Mówiąc jeszcze inaczej: rynkowa pensja nie była w stanie zapewnić wystarczającego dochodu 38 proc. pracujących rodzin. To właśnie „pracujący biedni”.

    Ogłaszając 8 lipca ustawę budżetową, kanclerz skarbu George Osborne zaproponował obniżenie o 12 mld funtów kosztów opieki socjalnej w ciągu czterech najbliższych lat. 9 mld funtów ma zapewnić redukcja ulg podatkowych dla rodzin pracujących.

    Aby złagodzić skutki tego cięcia, Osborne zaproponował, by w tym samym czasie stawka minimalna wzrosła z 6,5 do 9 funtów za godzinę. Podwyżka spadnie na barki pracodawców, nie państwa, a więc redukcja ulg będzie zyskiem netto dla skarbu Jej Królewskiej Mości. Z analizy Instytutu Studiów Budżetowych (IFS) wynika, że choć skarb zaoszczędzi 12 mld funtów, wzrost brutto płac dzięki podwyżce stawki minimalnej sięgnie zaledwie 4 mld funtów. Jak twierdzi Paul Johnson, szef IFS: „Nowe stawki minimalne w żaden sposób nie zrekompensują ludziom tego, co stracą oni w ulgach podatkowych”.
    http://project-syndicate.pl/artykul/p%C5%82aca-minimalna-czy-doch%C3%B3d-gwarantowany,3740.html
    =============

    Mozna neoliberalizm propagować wszędzie jako najlepszy system.
    Wyjątkiem jest własne terytorium?
    O SWOICH trzeba dbać, bo to wyborcy.
    Kogo obchodzą ci CUDZY wyborcy?

  302. Każdy o czym innym, jak to na blogu (nie tylko red. Passenta), więc jeszcze jedną uwagę podrzucę.
    Tzw. tryndy w kulturze wyznacza ostatnio tygodnik katolicki „Niedziela” i
    Jasna Góra, odznaczone właśnie przez wiceministra Glińskiego za zasługi dla kultury polskiej.
    Jest super.

  303. @mag, trafne spostrzeżenie (kazdy o czym innym), dodałabym jeszcze brak czasu na jakąkolwiek dyskusję. Ale ja ten przegląd prasy bardzo sobie cenię.
    Nie jest jasna dla mnie jedynie kwestia: czy obecna polityka zagraniczna jest pro czy anty?, patrz wpis Gospodarza i cytowane wypowiedzi autorytetów. I nie wiadomo jak się tu ustawić…
    a tak lubię na wbrew wszystkim opiniom.

  304. @mag

    No właśnie, ja siedzę cicho bo już nie wiem o której Maryni miałabym pisać.
    A na temat już się udzieliłam i nie mam nic więcej do dodania.

    Każdy wrzeszczał o czym innym,
    jak zwykle w życiu rodzinnym

  305. @ żabka konająca
    Podejrzewam, że dyplomatołek (bezcenne określenie śp. prof.Bartoszewskiego) minister Waszczykowski nie wie sam, czy jest za czy przeciw – komu/ czemu.
    A co dopiero „obatel/elka”, którzy go nie popierają.
    Ustawiaj się, jak Ci rozum i serce dyktują. Masz chyba nie gorszy dostęp do mediów, choć mieszkasz daleko.

  306. NeferNefer
    Czyli Boy-Żeleński wiecznie żywy.

  307. Indoor prawdziwy (18:15)

    ” ‚Oczyscza Millera ze wszelkiej odpowiedzialnosci.’
    Nikogo nie oczyszczam. Mówię jak jest.”

    No nie mow. Tos ty Max? Bo to on tak mowi jak niby jest. Albo byloby. Jakby bylo

  308. Związki poligamiczne w Wielkiej Brytanii są uznawane, jeśli zawarte zostały w krajach, gdzie są one zgodne z prawem.

    Jak informuje „The Times”, w Wielkiej Brytanii obserwujemy prawdziwy „wysyp” związków małżeńskich zawieranych według prawa szariatu i przy pomocy szariackich organów sprawiedliwości. Dzieje się tak przede wszystkim dlatego, że młode pokolenie muzułmanów na Wyspach wyznaje bardziej radykalną formę islamu niż ich rodzice, którzy przyjechali do Wielkiej Brytanii jako imigranci. Według większości źródeł dziś na Wyspach mieszka około 100 tysięcy par, które żyją w tzw. szariackich związkach poligamicznych. Druga i kolejna żona w związkach poligamicznych nie ma żadnych praw do majątku męża gdy dochodzi do rozwodu czy innych podziałów majątkowych..

    W roku 2008 rząd Tony’ego Blaira zezwolił mężczyznom posiadającym więcej niż jedną żona składać wnioski o tzw. dodatek socjalny na drugą żonę, ale tylko w przypadku, gdy związek został zawarty w kraju, gdzie takie związki są zgodne z prawem.
    http://www.kresy.pl/wydarzenia,europa-zachodnia?zobacz/brytyjska-izba-gmin-zwieksza-finansowanie-poligamii-muzulmanow
    =============

    POLITYKA DEMOGRAFICZNA?

  309. ”Tos ty Max?”
    Max mówi jak tam jest. Ja mówię jak tu jest.

  310. @Giez 31 stycznia o godz. 17:29, obejrzałam migawki na You Tube, nie miej za złe ale jestem (jesteśmy?, o ogóle blogowiczów mowa) w wieku, kiedy z wielu rzeczy musimy zrezygnować, nawet z tych b.dobrych. Żeby zdążyc przed czasem i załapać się na te najwżniejsze. Temat spekulacji jest mi nieznany, a najgorszy interes w swoim życiu zrobiłam w 2006r. sprzedając nieruchomość na kupno której zaciągniety był kredyt właśnie we frankach szwajcarskich. Tak przynajmniej wtedy sądziłam, mimo że kurs franka był wyjątkowo niski (czyli zyskałam spłacając kredyt), ale cena nieruchomości nie była wysoka. Z czasem okazało sie że postąpiłam słusznie sama o tym nie wiedząc, w przeciwnym razie spłacałabym te franki do dziś bez nadziei na rychłe pozbycie się lokalu. Z powyższego epizodu w moim życiu nie wyciągam żadnych sensownych wniosków.

  311. Giez
    A jak Ty odbierasz Klatę? Widziałeś jego ostatnie przedstawienia?
    Pytam, bo nie znam, a strasznie na niego jedzie Hartman i wielu, wielu innych, choć może bardziej z pozycji „politycznych”.

  312. Wiesiek.
    Jeszcze w sprawie cytowanej przez Ciebie Krytyki Politycznej.
    Otóż jest kilka autorów, którzy coś tam wniosą (jakieś informacje) np. Wiełgosz czy Dymek, chociaż każdy musi (prawdopodobnie jest to warunek publikacji) kilka oczywistych bredni wpleść jako powszechnie znaną oczywistą oczywistość.
    Ale akurat słodkie artykuły blondynki Latos, np. cytowany przez Ciebie artykuł pt. OPOWIEŚCI SYRYJSKIE: SPRZYMIERZEŃCY ISIS o tym jak to al-Assad zbroi i finansuje ISIS już trzeba czytać bardzo uważnie – szczególnie podoba mi się fragment jakoby :”Około trzech lat temu, gdy trwała już wojna w Syrii, na Dajr az-Zaur, tereny bogate w złoża ropy, powrócili ludzie, którzy wiedzieli od swoich prapradziadów, że kiedyś ziemia ta należała do ich rodzin.”
    Ciekawe. Kto to mógł być? Czy demokraci zbrojeni przez Clinton-Obamę, czy też islamiści zbrojeni przez AS albo może ludzie Erdogana, w końcu kiedyś to było Imperium Osmańskie. Ale ich przegonili bandyci zbrojeni przez McCain.
    Dla rozmówcy p. Latos jest oczywiste, że to wszystko organizuje i finansuje al-Assad z sobie tylko znanych przyczyn. A kobita łyka to …
    Pewnie chce etat w PISM

  313. żabka konająca
    31 stycznia o godz. 20:39
    Twój przypadek był bolesny, ale mikro. Przekręt opisany w BIG SHORT był największy w historii i dotyczył całego globu. Film powstał na podstawie książki wydanej w Polsce pod tytułem Wielki Szort. Książka jest nie do czytania. Ale film robi wrażenie.

  314. @Giez zgoda, ale nie aż tak bolesny (po czasie). To był jedynie przykład moja niewiedzę w temacie i przypadkowość losu.

  315. mag
    31 stycznia o godz. 20:49
    Nie mam nic przeciwko eksperymentom w teatrze, ale przypadek Klaty jest brutalny, czego nie lubię. Całe życie dziś jest brutalne i schamiałe. Do teatru chodzę rzadko. Nie chcę zacierać w pamięci wspaniałych osiągnięć Teatru Starego, Ludowego Skuszanki w Nowej Hucie i Powszechnego Hanuszkiewicza w moich warszawskich latach.

  316. Bar Norte – 23:05

    Dziekuje za linka. Prawde mowiac nie wiem co sadzic, nie wzbudzilo to we mnie wiekszych kontrowersji. Nie jestem tez pewien jaka wage nalezy przykladac to realnego wplywu tych tekstow sprzed 50-60 lat na dzisiejsza relana rzeczywistosc. Ale to byc moze jest kwestia mojej odleglej optyki. Poza tym do podobnych wnioskow mozna chyba dojsc nie znajac wcale prac Ehrliha.

  317. @Wiesiek59 14:48, wszyscy zgadzamy się co do jednego – że sprawa była grubymi nićmi szyta. Ale cos zastanawiającego znajduję w postawie ojca Litwienki; teraz kiedy jest stary i biedny, nagle zmienia opinię i chce wrócić do kraju, dementuje wszystko co wcześniej powiedział. Ale chyba wiedział wówczas jaką robotę odwala, czyżby fundusze się skończyły?

  318. Indoor,

    Z tym wykanczaniem polskiej lewicy to prawdziwy, curwa, kyrk.

    Najpierw naslali Rakowskiego. No i ten trzask prask sztandar wyprowadzil. Bylo po lewicy. Na cale 3 lata! Bo az do wyborow w 1993. Wtedy lewica znow sie zmaterializowala, w rzadzie. Z premierem Pawlakiem, dla niepoznaki. Po przegranych wyborach 1997, cztery lata trwalo jej czajenie sie. Po to by powstac, z popiolow, rzadem Leszka Millera.

    I to dopiero wtedy zaczela sie zabawa na powaznie. Bo na arene wkroczyl PiS. I zarzadzil najwyzszy wymiar kary na lewice polska.

    Jak Kaczy potrafil Michnika namowic do brudnej roboty wdeptywania w czarnoziem Leszka Millera, nikt nie wie. Faktem tylko jest, ze Rywin poszedl do Michnika i bylo po lewicy polskiej. Tym razem nie na jakies tam gupie kilka lat, tylko na ament. Ten trwajoncy do dzis.

    Ostatnie dwa uwalenia lewicy, najpierw przez tandem Rywin/Michnik w podchodach 2003-2005, a teraz, w 2015, przez Adriana Zandberga, tez lewicowca, to swiadome dzialanie. Caly czas chodzi o takie rozczlonkowanie tego skrzydla politykierstwa polskiego zeby ono juz nigdy wiecej nie moglo zagrazac lewicowymi rzadami.

    Zryty dekiel Kukiz ma jeszcze swoja teorie jesli chodzi o rodowody pewnych ludzi w Polsce. Przed i po zmianach nazwisk. Czy ty, Indoorku, tez masz jakies teorie w tOmacie?

  319. ”Jak Kaczy potrafil Michnika namowic do brudnej roboty wdeptywania w czarnoziem Leszka Millera, nikt nie wie. Faktem tylko jest, ze Rywin poszedl do Michnika i bylo po lewicy polskiej. Tym razem nie na jakies tam gupie kilka lat, tylko na ament. Ten trwajoncy do dzis.”

    Wykończenie lewicy w Polsce odbywało się etapami, Miller jest winien chociażby zgody na likwidowanie prasy lewicowej (traktowanie obecnego tygodnika Polityka pod przewodem Jerzego Baczyńskiego , członka Trilateral Commission przy boku Z.Brzezińskiego jako ”lewicowej” – to jakaś kpina, podobnie jak Przegląd – nie wiadomo czy sportowy czy polityczny)
    Sprawa Rywina generalnie skończyła się kompromitacją Michnika i Rapaczyński przed komisją sejmowa, dopiero dwa absurdalne artykuły Jerzego Urbana w NIE dodały skrzydła Ziobrze. Więc to wspólne dzieło GW,NIE i PiS.
    Polityka trzymała się z boku i dopiero włączyła się później, na etapie ugruntowania tezy powtarzając mimochodem w każdym numerze ”powszechnie znanej oczywistości” jakoby korupcja nigdy nie była większa niż za czasów rządów Millera. Oczywiście bez żadnych dowodów , ale czy ”oczywistą oczywistość” trzeba dowodzić?
    https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/8/87/Procentowe_wyniki_wybor%C3%B3w_do_Sejmu.png

  320. ”Ostatnie dwa uwalenia lewicy, najpierw przez tandem Rywin/Michnik w podchodach 2003-2005, a teraz, w 2015, przez Adriana Zandberga, tez lewicowca, to swiadome dzialanie. ”
    To nie jest tak. Generalnie rządzą media. Ustawiają cenę polityczną wedle własnego uznania. Wystarczy kogoś nie zapraszać do rozmowy przez kilka miesięcy, następnie zapomnieć uwzględnić w sondażach i już po partii. Czarzastego nie zobaczysz nigdy nigdzie.
    Podczas ostatnich wyborów dla POPiSu najbardziej niebezpieczne było to, iż SLD mógł się objawić jako partia anty-systemowa – znaczy jako alternatywa wobec POPiS-u w tych kategoriach, gdzie PO od PiS się nie różni (np. w polityce zagranicznej)
    Więc media będące w orbicie PO wylansowały dwa ugrupowania ”alternatywne” – Kukiza raczej dla młodzieży skłonnej na PiS głosować i Razem by trochę uciąć SLD. Oba ugrupowania miały ”anty-systemowy” repertuar.
    Z Razem się udało (bo SLD zabrał 4 %) , Kukiz z kolei okazał się takim PiS do kwadratu, w zasadzie nie wiadomo o co im chodzi. Póki co robią szum.

  321. BEZ RETUSZU – taką nazwe nosi program TVP INFO – Czy grozi nam Putinizacja – tu Polska bezmyślność i …staczanie się w kierunku wschodu .TAK grozi , jeśli decydenci RP byliby reprezentowani w n/w osobach;
    red .Janke ,Dr Kuś i prof. Wawrzyk .
    Próbowali skutecznie uchronić słuchaczy przed powikłaniami w ocenach Polska w UE – red . Żakowski ,prof. Czapiński i red .Berenda ?( RMF FN ) .
    Teamat programu UE , Polska i Rosja na tele Sejmowego wystąpienia Waszczykowskiego.
    . Trojka Janke ,Kuś ( taka fikuśnia bródka ) i Wawrzyk stroili oceny,kompletnie odbiegające od rzeczywistosci ( np. NIEMCY upadają ? ect ) Panowie , dał wam i widzom krótki wykład Czapiński o znaczeniu mocy Polski w 2015 ,jej „sile ” gospodarczej a ta pisowska trójka opowiadała głupty o możliwych sojuszach razem z tym ” Miedzymorzem ” Ta Choroba jest nieuleczalna !
    ps.
    przypadek , ten program oglądałem z powodu losowania lotto .

  322. @Equinox

    Zarówno ja jak i inni goście blogów Polityki są osobami i awatarami nieszkodliwymi.

    Bywają zabawni, ale groźni są baaaaaardzo rzadko.

    Gospodarz tego bloga niegdyś delikatnie zasugerował, aby nie dokuczać chorym i nieszczęsnym gościom bloga. I ja się tego trzymam.

    Rozproszone przyczyny różnej natury powodują, że goście bloga mają kłopoty z zalogowaniem się i odczuwają nieposzanowanie siebie. Moim zdaniem – mimo dekady takiej formy komunikacji – blogowanie jest aktywnością młodą obarczoną oczekiwaniami nabytymi w czasach gdy klasyczny telefon był główną formą kontaktowania się bez fizycznej obecności w tym samym miejscu.

    Bliską tej tradycji jest telekonferencja Skype’owa, ale już Skype’owy czat bardziej przypomina blog. Użytkownicy bloga nie są osobami. Kartka z Podróży to była nazwa obiektu sieciowego prawie dla wszystkich czytających Kartki. Znałem się z @Kartką tylko z ekranu.

    Użytkownicy sieci www mogą być traktowani jako unikalne osoby jeśli są identyfikowani jako posiadacze adresu poczty internetowej ( pomińmy przypadki specjalistów informatycznych ). Ale użytkownicy forów internetowych zwykle są osobami gdybanymi i bywają jak niegdysiejsi listonosze, czyli nie są u nas na życzenie i zwykle można pogadać gdy już któryś przyjdzie. A wizyty gości bloga są jak ogłoszenia prasowe.

    Zatem @Bar Norte jest innym obiektem sieciowym, być może postrzeganym jako wypisujący teksty świadczące o zbieżności z poglądami @Kartki Z Podróży. I tyle.

    Takie incydenty jak osobista wizyta służbistów u użytkownika forum internetowego jest jak grudka bursztynu – jest kosztowną rzadkością.

    I jeśli nie chodzi o rzeczywiście groźnych terrorystów , to zwykle jest jak z Toscą. Ona wciąż tragicznie ginie i wybieranie się na jej grób przypominane jest przez wiele wpisów blogowych. Też Na En passant.

    Mógłbym pisać do szuflady lub na Berdyczów. Ale skoro miliony ludzi pisze, aby w ten sposób samemu sobie potwierdzić odmienność od małpy, to czemu nie ja?

    Tworzę swoją biografię blogową staruszka, mimo iż jestem samotną rudą i zezowatą trzydziestolatką mającą żółte papiery, i spadek po australijskim bardzo bogatym wujku. I zarówno o swe życie i mnie nadużycie nie obawiam się.

    A na blogach Polityki mam nieznaną ogółowi zrejestrowaną każdą ze szczap swej kalekiej niespójnej osobowości. Nic mi grozi, bo Polska ma za mało pomieszczeń na odosobnienie karne tylu wariatów ilu chodzi, biega, skacze i pływa po blogach.

  323. Premier Beata Szydło wygwizdana podczas ceremoni zwycięzców ME (donosi portal ONET ) w piłce ręcznej w SuperHali w Krakowie . Czyżby byli przekonani , że Polska reprezentacja wygra i dobrze byłoby zaplanowac i…ogrzać sie w takim pariotycznym ciepełku .a tu na dodatek Nie Hiszpania a Niemcy ( portal ” Spiegla ” rozradowany komentarz .
    Swoja droga co to by sie działo w Najjaśniejszej gdyby wczoraj Agnieszka Radwańska wygrała w Australian OPen a nie A.Kerber , a dziś Polska a nie niespodziewanie Niemcy .,a to kolejny dowód na tezy prof. Wawrzyka i dr Kusia , że Niemcy popadają w ruine .
    Moi przyjaciele z Krakowa komunikowali że Prezydent Andrzej Duda był wtej samej Hali wygwizdywany , a dziś Pacynka .

  324. Max tez mowi jak TU jest. W priwislanskim kraju jest, znaczy. Gdy tylko on po polsku mowi, to o Polsce mowi on. I nie o Bergamutach, na przyklad. On nawet calkiem pozytywnie mowi gdy jest to PiSPolska. A moze jeszcze i wtedy pozytywnie, gdy jest to PiSPOlska. Natomiast gdy jest to POlska tylko, to juz pozytywnie o niej raczej nie mowi.

    No bo u niego jak jest to kazda kaczka widzi

  325. Polska rzadza zgola inne postacie,anizeli wyobrazaja to sobie ci
    ktorych wzrok nie siega poza kulisy.

    https://www.youtube.com/watch?v=pH5BBKHKlQ8

  326. Giez
    31 stycznia, g.21:06
    Z podobnych powodów też nie za często bywam w teatrze.
    Wciąż jednak, gdy chodzi o Warszawę, mało ryzykujesz, gdy idziesz do Powszechnego albo Ateneum.

  327. Staruszku,

    „Tworzę swoją biografię blogową staruszka, mimo iż jestem samotną rudą i zezowatą trzydziestolatką mającą żółte papiery, i spadek po australijskim bardzo bogatym wujku. I zarówno o swe życie i mnie nadużycie nie obawiam się.”

    Mam nadzieje, ze jestes odpowiednio zabezpieczony/na w swoim zyciu sieciowym. Tak a propos, niedawno firma SplashData z Los Gatos, CA (Silicon Valley) zajmujaca sie network security oglosila swoja doroczna liste najgorszych hasel (passwords) na rok 2015. Dane sa z Europy Zachodniej, Kanady i USA na podstawie analizy zahakowanych kont sieciowych. https://www.teamsid.com/worst-passwords-2015/

    Top 5:
    1. 123456
    2. password
    3. 12345678
    4. qwerty
    5. 12345

  328. Indoor prawdziwy (22:09)

    „Podczas ostatnich wyborów dla POPiSu najbardziej niebezpieczne było to, iż SLD mógł się objawić jako partia anty-systemowa – znaczy jako alternatywa wobec POPiS-u w tych kategoriach, gdzie PO od PiS się nie różni (np. w polityce zagranicznej)”

    Tu masz slusznego. Polityka tzw. Wschodnia POPiSu jest bardzo udatnie skoordynowana pomiedzy dwoma partiami. Wystarczy przypomniec sobie rok 2010:

    Kwiecien 8, 2010 – Tusk leci na POjednanie pokatynskie z kacapem Putinem
    Kwieciec 10, 2010 – Kaczor Mlodszy (S.P.) leci na skasowanie POjednania z kacapem.

    Benefity z tak udatnej polityki wschodniej POPiSu bedziemy czerpali w nieskonczonosc.

    Moze nie bendo to benefity porownywalne z tymi wynikajacymi z pojednania z Niemcami, w 1970. Bo tam i przebaczenia, oraz proszenia o przebaczenia, zupelnie inaczej przebiegaly. Mowie tu o stronie inicjujacej to pojednanie z przed pol wieku. O polskim KaKa mowa jest.

    Podczas gdy „POjednanie” – he he – z 2010 to bezbozne POczynania Tuska. Z putinowej inicjacji wynikajace.

    To se ne moglo udac. No to i nie udalo

    „Póki co robią szum.’

    Tez masz slusznego. A nawet bardziej

  329. Indoorku,

    A jak jest z twoim podejsciem do pewnych nazwisk? Tych przed zmiana i tych po? Zryty dekiel, ciongnac nute Leszka Bubla, w nazwiskach nie-polsko brzmiacych dopatruje sie najwiekszego zla, jakie sie zwalilo na Polsze.

  330. ”Kwiecien 8, 2010 – Tusk leci na POjednanie pokatynskie z kacapem Putinem
    Kwieciec 10, 2010 – Kaczor Mlodszy (S.P.) leci na skasowanie POjednania z kacapem.”

    Powód jest prosty : PO reprezentuje interesy jednego lobby amerykańskiego w Polsce, PiS innego. Lobby PO ogłosił chwilowy reset w stosunku do Rosji, lobby PiS starał się taki reset torpedować.
    W zasadzie cały czas obu chodzi o to, by Europę Zachodnią odgrodzić od rosyjskich surowców i rosyjskiego rynku poza tym utrudnić handel Europy Zachodniej z Chinami po lądzie.

  331. ”A jak jest z twoim podejsciem do pewnych nazwisk? ”
    Nijak. Każdy niech się nazywa jak chce.

  332. Pani Staniszkis ustawia córkę w partii Ryszarda Petru i to całe wyjaśnienie wolty … 😉

  333. Indoorku,

    Nazwiska to pewien symbol. My tu, tak naprawde, mowimy o NAPLETKU. Czy ty pamietasz jeszcze jak sie nazywa ten dziwolag australijski co sie rodzi bez napletka?

    Bo to bylo rozwiazaniem doskonalym. Ssaki, nawet homo sapiensy, siem rodzom bez napletkow. I wtedy zaden Bubel nie musi im do rozporkow zagladac.

    Czy nie Dziobak mu bylo?

  334. Orteq
    Czy ty tez Rappaport z nazwiska rodowego, ze tak bredzisz jak potrzaskany

  335. @Orteg. szkoda, ze nie zauwazyles, ze moje wpisy sa z przymruzeniem oka. Kazdy najbardziej rozumie wlasne poczucie humoru, no nie? Do momentu, kiedy nie ma przemocy, rozlewu krwi, wojen, ludzkich dramatow nie angazuje sie emocjonalnie nadmiernie i „patrze” z podziwem na innych.
    Jednak ciesze sie, ze jest w Ameryce duzo mlodych zaangazowanych ludzi, nawet niekoniecznie na wzmiankowana okolicznosc. Najwazniejsze, zeby zaangazowanie cos przynosilo oprocz bicia piany. A to, ile jeszcze pociagnie B. Sanders jakos mnie nie interesuje.

  336. wspomina otto reuttera; stare, ale jare
    https://www.youtube.com/watch?v=eBde5P4iOIc

  337. dzisiaj czarny piotrus w berlinie u szeryfowej, a (jeszcze niekoronowany) krol bawarii u wladimira wladimirowicza na kremlu;
    zobaczym za tydzien, co powiedza na to haubice nad donem;

  338. nadal nie ma danych ( i dlugo zapewne nie bedzie, bo dwoch trzecich nawet odciskow palcow nie odebrali) na temat przynaleznosci religijnej uchodzcow, ale zaryzykuje TEZE, ze przecietny uciekinier ze wschodu jest 23 letnim mezczyzna pochodzenia arabskiego o wyznaniu muzulmanskim, orientacji sunicckiej (nb dzieci stanowia 3%);

  339. silna grupe stanowia przybysze z krajow maghrebu(od maroka po tunezje), ktorzy upodobali sobie okolice nadrenskie;inna taka grupa sa mniejszosci afganskie(czesto szyici), ktore osiedlaja sie glownie w okolicach hamburga;jeszcze inna grupa sa uchodzcy reklamujacy sie obywatelstwem syryjskim, ktorych ciagnie najczesciej do stolicy szeryfowej;jedno jest pewne: jesli naplyw uciekinierow do berlina nie zostanie zredukowany, to nasili sie proces gettoizacji w niektorych dzielnicach (tj: neukoelln, wedding, kreuzberg, tempelhof);

  340. staruszek 22:25 – „Takie incydenty jak osobista wizyta służbistów u użytkownika forum internetowego jest jak grudka bursztynu – jest kosztowną rzadkością.”
    Z całym należnym szacunkiem dla wieku, z uwzględnieniem chorób i nieszczęść odważam sie zaprotestować: jak to? To mozna tak sobie bezkarnie wypisywać? I nic nam nie grozi?!
    Ja w to nie wierzę, to jakas prowokacja żebyśmy ujawnili nasze poglądy.
    Ps. na szczęście mam bezpieczne pseudo, pewien dziennikarz do mnie napisał „… nie mogę poważnie traktować osoby z takim nickiem…”

  341. Orteq!
    1. Ja (jak się mówi) nie przywiązuję wagi do napletka.
    2. Wspomniany zwierz to Dziobak.
    Jestem do tego stopnia indyferentny i niezorientowany w tych sprawach, że nie wiem czy to dobrze, czy to niedobrze.

  342. @mag, a jednak -anty-, w ostatniej Wyborczej znajduję artykuł (dostępny w ramach bezpłatnego limitu) o gwałtach i mordach:
    http://wyborcza.pl/alehistoria/1,144823,17844596,Zemsta_Armii_Czerwonej__Gwalty_i_mordy.html
    Plus komentarze internautów, a one są -pro-.
    I co mi teraz serce dyktuje….

  343. zyta2003 (1 lutego o godz. 4:44)

    „szkoda, ze nie zauwazyles, ze moje wpisy sa z przymruzeniem oka. Kazdy najbardziej rozumie wlasne poczucie humoru, no nie?”

    No tak, zyto droga. Bo zobacz co ja tobie namotalem, pod 31 stycznia o godz. 4:29

    „zyta2003 (2:31) – ‚wszystko dobra, dobra, ale dlaczego nie potwierdziles mojej opinii, ze H.Clinton (przeciez nie napisze -owa) wyglada swietnie w porownaniu z mezem – czarusiem, ktory i tak jest zdolny i dalej czarujacy?’ No wiesz, zytuniu. Takich potwierdzen to ty przestan ode mnie oczekiwac. Choc ja lgac potrafie, czemu nie. ‚Moj najstarszy wnuk i jego srodowisko suportuja Sandersa ponad swoja miare finansowa i czasowa. Jestem dumna z tego. I to jest to – na przyszlosc.’ ‚I dunno z tom przyszloscio. Ile przyszlosci posiada w sobie 74-letni kandydat na prezydenta? No ile? Na reszte twoich objawien chyba odpowiedzialem, pod @Orteq 30 stycznia o godz. 10:51. Jesli nie, to znowu izwiniajus’ ”

    ‚Kazdy najbardziej rozumie wlasne poczucie humoru.’ Tu masz sluszno niepodwazalno prawde. Tak jak PA2155 jo ma

  344. PA2155 (1 lutego o godz. 2:01)

    „Czy ty tez Rappaport z nazwiska rodowego, ze tak bredzisz jak potrzaskany”

    Prawie dziesiatka, PA. Nazwisko Rappaport siem wywodzi stont:

    „the coat of arms of the family bears a raven, clearly show that signifies „Rabe” (Middle High German, „Rappe”).

    https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/4/46/Rapaport_Coat_of_Arms.jpg/220px-Rapaport_Coat_of_Arms.jpg

    The family name, therefore, at the end of the 16th century seems to be clearly established as Ha-Kohen Rabe. Part of the Polish branch changed their name into Wrona, which is Polish for crow. Another possibility is that these Wrona’s originated from Verona in Italy. The Yiddish (or Hebrew) transcription of Wrona and Verona are identical (waw resh waw nun he).”

    Wienc, Pa2155, mow do mnie rabe Wrona. Nie obrazem siem za bardzo. Choc wiem, z niedawnej historii naszego wymenczonego kraju, ze Wrona orla nie przekona. Chyba ze neokona. To wtedy I dunno

  345. Ze ten Bratanek taki mlody jest. Czemu on taki mlody? On wcionsz jeszcze do roboty biega! Czy on jest ponizej 67? Lub jeszcze gorzej – ponizej 65? A jak jest, na dodatek, indorzyco, to moze nawet ponizej 60? Po co on lata do tej roboty smieciowej? No po co? Kuroniowke mu obcieli?

    Jakby Indoorek byl w wieku moim, czy innego Lexa – od wieku zyty, czy mag(usi), stoje z daleka – to by siem poswiecil zawodowi w ktorym jest najlepszy. Czyli, prawieniu p!erdol. I wtedy bysmy operowali w POdobnym diapazonie jenzykowym. A tak to mamy pewien dysonans semantyczny. Zupelnie nieprzydatny do niczego jesli chodzi o sojusz orbanowo-kaczy. Ten na antyunijnosci europejskiej skonstruowany.

    Liczymy na JKMa. To jest nasz, czysto polski, kon…err, walach trojanski. Jak on tej Unii nie rozsadzi, od wewnatrz, to nikt tego nie dokona. Believe you me

  346. Waldemar 31 stycznia o godz. 22:56
    Ciekawy rzeczy nam tu kolego relacjonuje. Oglądaliśmy finałowy mecz i zgodnie wydaliśmy ocenę, że był słaby. Mamy lata i ten mecz przypomniał nam czasy włoskiej piłki nożnej, w której chodziło w zasadzie o to, żeby bramek nie strzelać. Kto się specjalnie handbalem nie interesuje, to wyjaśniam, że w meczu suma bramek musi być zbliżona do 60, czyli czasu meczu liczonego w minutach. Ale przecież nie o tym pisze kolega @Waldemar. Po meczu czekaliśmy przed telewizorem na dekorację zwycięzców, a to się tak przedłużało, że w końcu wyłączyliśmy telewizor. Mam więc pytanie do blogowiczów, czy Polsat w końcu pokazał tą ceremonię, czy też ją ocenzurował ze względu na zdrajców, zaprzańców, komunistów i złodziei, obecnych na trybunach hali sportowej?
    Napisałem to wszystko, żeby zadać Pawłowicz pytanie: no i jak to jest być wygwizdywanym premierem? Smakuje? Mniam, mniam. Przy tym wszystkim wachlujemy się ruską flagą.

  347. ”Czy on jest ponizej 67?”
    Co to ma do rzeczy? Jestem rocznik 52, więc mam 64 lata. Jako że lat mi brakuje (dosyć długo – całe lata – trwało załatwienie formalności związanych z osiedleniem się w Polsce na stale a ja przez ten czas miałem oficjalnie status turysty. To się do lat nie wlicza, bo taki turysta składek nie płaci) więc realny termin emerytury to zapewne 67 lat. Przy czym na emeryturę nie liczę (grosze) i raczej póki mi sił wystarczy będę pracował dalej, zresztą niekoniecznie z powodów finansowych. Lubie pracować.

  348. @Equinox & żabka konająca

    Leniwie i chaotycznie fruwający motyl słów usiadł i wtopił się w krajobraz.

    Więc ziarnko poważniej.

    Interaktywność środowisk sieciowych rozwinęła się, a pojedyncza kwestia dialogowa da się bardzo tanio przesłać nowoczesnym kanałem komunikacyjnym, więc dziecinne propozycje hasła zgłaszane przez naiwnych początkujących użytkowników są oceniane co do swej mocy a nawet odrzucane. W szczególności kilkuznakowe hasła są uprzedzająco wykluczane.

    Cenne zbiory danych na nośnikach elektronicznych są chronione wieloznakowymi hasłami generowanymi przez procedury tworzące ciągi znaków niby-przypadkowe.

    Nie ma hasła, które nie dałoby się odtworzyć. Ale gdy odrzucimy działania ćwiczebne hakerów, to o wdrożeniu w czyn inicjatywy złamania hasła decyduje kryterium zyskowności.

    Ostatni polski medialny przypadek nadgorliwości ścigania hejterstwa może nie być całkiem przypadkowy. Jeden taki czyn może być wystarczającym sygnałem dla młodych i może wynikać z chęci przypodobania się człowiekowi NAJWAŻNIEJSZEMU.

    Czepianie się staruszków mogłoby być wyrazem dystansowania się wobec politycznego ośrodka toruńskiego. Zgrzybiałe gwiazdy medialne mogłyby zapytać:
    Czy te baty mogą kłamać?

    Kilkakrotnie pisałem tu, iż jako głupia mam szczęście.

    Nie spadłam ze Świnicy i nie spadłam ze zlodowaciałego Zawratu ku Zmarzłemu Stawowi.

    ===

    Szedł wójt z plebanem i klął. Został poproszony o niebluźnienie.
    Rozległ się grom w czterech wymiarach i piorun o liniowej budowie.
    Padł pleban i przekleństwo basem z góry:
    Cholera! Nie trafiłem!

    ===

    Nieraz przywoływałem tu Trockiego. Padł, bo miał źle uczonego przeciwnika.
    Ja jestem myszką i obawiam się szczekających kotów i przyjacielskich szczurów.

  349. Waldek B 1 lutego o 10:21;
    Nie ogladałem tego finału handballu .Natomiast nie wykluczam ( ulubione pisowskie ) ,że Beata Szydło czekała na podpis Dudy – Maliniaka zmieniający podpisem wynik meczu na korzysc Hiszpanów .
    Doradcy pani Beaty zapewne przewidywali ,że to faworyci Hiszpanie wygraja -a tu masz klops wygrali Niemcy . Ktos z tych doradców co wystawili Dame z Broszka na koncert gwizdów popadnie w niełaske
    Niedawno mialem telefon od przyjaciólki z Krakowa ( jej syn byl na tym meczu ) .Prawda , że gwizdali ,mało używali nieparlamentranych słów pod jej adresem .
    Na pocieszenie Pacynki można przyjąć ,ze to byli komuniści , cykliści i wszelka swołocz , niestety kibice z Niemiec w mig zorjętowali się ,że nie ich drużyna była adresatem tego koncertu na gwizdy .

  350. Panowie@ Orteg i Indor Prawdziwy ustalmy prosze, ze jestem Zyta a nie Zytunia , czy babcia. Wiem, ze te formy uzywa sie w zazylych stosunkach, albo do chorej starszej pani w szpitalu (szalenie eleganckie!), ale w moim przypadku nie zachodza te okolicznosci. Wiec czuje sie potraktowana protekcjonalnie.
    Upadek Ameryki wieszczy swiat, domorosli politolodzy od dawna i bylby przeciez powitany z satysfakcja. Wiec nie martw sie Indorze Prawdziwy, tylko ciesz…, ze co to bedzie, co to bedzie… Pozdrowienia.

  351. Skad ten Pietru wiedzial zeby w odpowiednim czasie przewalutowac
    swoje franki na zlotowki,no skad on to wiedzial ? wizjoner jakis czy co.

    http://www.fakt.pl/polityka/ryszard-petru-namawial-do-kredytow-we-frankach,artykuly,551020.html

css.php