Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

1.02.2016
poniedziałek

500 złotych – brać czy nie brać?

1 lutego 2016, poniedziałek,

Brać i wydawać wedle własnego uznania!

Członkowie rządu i kierownictwa PiS, którym przysługiwałby dodatek „500+”, deklarują, że go nie przyjmą, a nawet apelują do innych dobrze sytuowanych (cokolwiek by to miało znaczyć), żeby poszli ich śladem. Pomińmy w tej chwili, kto jest, a kto nie jest dobrze sytuowany, jak również kto uzna, że 500+ jest (lub nie jest) mu potrzebne.

Są to kwestie bardzo osobiste i subiektywne, lider KOD, który zalega z alimentami, uważa np., że jego dzieci nie muszą uczęszczać do prywatnej szkoły. Ktoś inny (i to jest postawa typowa) uzna, że musi swoim dzieciom zapewnić najlepsze warunki rozwoju, na jakie go stać.

Apele członków władz pod adresem lepiej sytuowanych świadczą o tym, że:

Po pierwsze, finansowanie wyborczej obietnicy 500+ (bardzo sprytnej i skutecznej wyborczo) jest trudniejsze, niż się wydawało, zwłaszcza że towarzyszą jej inne kosztowne zapowiedzi (podniesienie progu wolnego od opodatkowania, obniżenie wieku emerytalnego). Ministrowie Morawiecki i Szałamacha oraz premier Szydło są już świadomi, że kiełbasy wyborczej jest mniej niż obiecano, dlatego każda oszczędność na 500+ jest mile widziana. Im więcej ludzi zrezygnuje z przysługującego im dodatku – tym lepiej dla budżetu.

Po drugie, oferta 500+ nie była dokładnie przemyślana. Jeżeli nie będzie to gotówka, tylko np. obiady szkolne dla wszystkich, to apel, żeby „bogate” dzieci nie jadły, byłby bez sensu.

Po trzecie, rezygnacja ze świadczenia oznaczałaby dodatkowe „wolne” środki w budżecie, które rządzący chętnie przeznaczą według swojego upodobania, np. na uczelnię Ojca Rydzyka, kolejną kopułę, produkcje artystyczne Hollywood zgodne z polityką historyczną itp.

Po czwarte – apele o rezygnację z 500+ to szantaż moralny. Wiadomo, że wicepremier Morawiecki nie może ryzykować, że w bulwarówce ukaże się jego fotografia przy kasie, jak odbiera 500+, a nawet sama wiadomość, że dopłatę przyjął. Nie mogą sobie pozwolić minister Ziobro czy Kukiz. Oni zresztą przywykli do medialnych afrontów. Ale co mają zrobić osoby mniej prominentne, których nazwiska pojawią się w mediach czy na specjalnie sporządzonych „listach wstydu”, propagowanych na łamach „wSieci” bądź w miejscach publicznych?

Prawo w Polsce nie przewiduje jawności dochodów (z wyjątkiem wymogów podatkowych oraz postępowania karnego). Równie dobrze można by rezygnować ze zniżki na kolei czy z korzystania z jakże deficytowej publicznej służby zdrowia (co już wiele osób robi z konieczności). Rządowe apele, by nie pobierać 500+, maskują własną nieudolność w spełnianiu obietnicy wyborczej oraz otwierają drogę do szantażu.

Znacznie lepiej jest świadczenie przyjąć i dysponować nim wedle uznania – jeśli dzieciom niczego istotnego nie brak, to przeznaczyć na cele charytatywne. Według własnego, a nie rządowego uznania. Dlatego moim zdaniem wypłatę należy przyjąć.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 653

Dodaj komentarz »
  1. Apel można rozszerzyć; niech dobrze sytuowani nie biorą premii, nagród, czy czego tam jeszcze, a nawet niech zrezygnują z części poborów.
    Pisowszczycy to specjaliści od mieszania i tworzenia sytuacji absurdalno – groteskowych.

  2. Mój typ: Brać i wrzeszczeć w niebo głosy, że to za mało. Tak po PiS-owsku. Wrzeszczeć i kąsać tak długo, aż się tym partyjnym świniom koryto do dna wysuszy.

  3. Ja uważam , że przynajmniej wyborcy PiSu ze zwykłej solidarności polityczno-patryjotycznej brać nie powinni . Kraj i PiS w potrzebie to jak go tu rujnować. Wszyscy inni brać mogą , bo żadnych zobowiązań do PiSu nie mają , a piniądz nie śmierdzi. Pozostaje jeszcze pytanie , po co ten PiSowski elektorat Kaczyńskiego wybierał , jak teraz przebrzydłe POwce mogą brać z czystym sumieniem, a swoim brać nie wypada ?
    Odpowiedź może być tylko jedna : bo głupie i za takich Kaczyński i słusznie ich ma.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Brać, nie brać, oto jest pytanie…..

    Takich dylematów posłowie PiS nie mieli, biorąc 300 zł za nieodbytą sesję sejmową.
    A ryle przysługuje im na dniówkę.
    Dniowka dziecka- 17 zł,,……niby niewiele, ale może decydować o pełnym brzuchu.

  6. Brać i ofiarować ma Kościół, ze szczególnym uwzględnieniem Torunia.

  7. Polskę odwiedził onegdaj znany amerykański politolog John Mearsheimer. Wygłosił parę wykładów, o których wolne media nie pisnęły. Ze strachu. Powiedział znaną powszechnie prawdę, że za kryzys na Ukrainie odpowiadają USA i ich europejscy satelici. ZA pucz, za agresję, za Majdan i za zbrodnie i za klęskę narodu. O Putnie natomiast pisze: „Putin nie jest szalony ani nie jest zbrodniarzem,. My Ludzie zachodu możemy go nie lubić i nie musimy podzielać jego celów, ale nie możemy mu odmówić racjonalności. Putin jest strategiem pierwszej klasy, każdy przeciwnik powinien traktować go poważnie. CO nie oznacza, że nie jest autorytarnym przywódcą lub że kocha demokrację. Amerykańscy przywódcy kochają demokrację ale przeważnie tylko werbalnie i dość wybiórczo…” Pisze to nowy PRZEGLĄD, który ze strachu, oportunizmu pisał niedawno jeszcze o rosyjskiej agresji, aneksji, anszlusie i o innych bzdurach. Dziś pisze, że to niby nie od siebie, unika w ten sposób makkartyzmu.

  8. Absurd przegania absurd. Ci, którzy głosowali na PiS w nadziei na otrzymanie 500 zł mają teraz w wyrazie poparcia zrezygnować z marchewki? Hahahaha!
    Klasyczna, żydowska definicja hucpy to mały pikuś przy tym co uprawiają zdobywcy.
    Szczytem hucpy jest nazwa partii: Prawo i Sprawiedliwość!
    Niemal każdym słowem i czynem temu zaprzeczają.

  9. Ot hamletowski dylemat: brać albo nie brać.
    Jasne że brać, jak dają. Nota bene z naszych „dają”, więc chociaż się trochę zwróci w rodzinie en masse.
    Powinni dawać też emerytom, jak nie po „pińcet” to chociaż po 300 PLN.
    Pod warunkiem, ze nie oddadzą rydzykowi, czy w ogóle na kościół, ale musowo wnusiom.
    Przekazywanie pieniędzy z jednej kieszeni do drugiej ma swoją dynamikę i jeszcze ktoś się przy tym wyżywi: pośrednik – urzędnik

  10. ZAPROSZENIE
    Debaty i dylematy polityczne komentować będą w radiu TOK FM:
    Elżbieta MĄCZYŃSKA – profesor SGH, przewodnicząca Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego,
    red. Jerzy HASZCZYŃSKI – kierownik działu zagranicznego „Rzeczpospolitej”
    Jarosław KUISZ – redaktor naczelny „Kultury Liberalnej”.
    Wtorek, 2 lutego 2016, godz. 20.05!

  11. …dlaczego nikt razem z red. Passentem nie pomyślał o stanowisku dzieci przynajmniej tych starszych w „bogatych” rodzinach na temat posiadania dodatkowych pięciu stów kieszonkowego.
    Niech rząd apeluje do dzieci i ich obywatelskiej odpowiedzialności.
    Rodzice! Ręce precz od pieniędzy dla waszych dzieci. 🙂
    Jeżeli dzieci są małe to proszę odkładać aż będą starsze i wtedy zdecydują co zrobić z odłożoną sumką.

  12. Poza argumentami podniesionymi przez Pana R

  13. Poza argumentami podniesionymi przez Pana Redaktora

  14. USA ma podobna sytuacje, gdzie wladza naobiecywala zwyklym ludziom niewiadomo co i oczywiscie slowa nie dotrzymala.
    CZAS DOROSNAC I SPOJRZEC REALNIE NA RZECZYWISTOSC.
    Nie ma chyba na swiecie rzadu, ktory spelnil obietnice wyborcze.Ani Obama, ani Putin.
    Jak przywrocimy wladze kolesiom Michnika i Balcerowicza, naprzyklad w formie Nienowoczesnej.pl, to dzeci w bylych PGRach nie przestana glodowac a malej firmie elektrycznej nie zmniejszy sie liczba glupich przepisow wymyslonych przez ostatnie cwiercwiecze.
    Gazeta Wyborcza pisala wczoraj o nastepnych dziennikarzach prawicowego panteonu, krytykujacych pic.
    Tak jak kk przygarnal laicka lewice kilka dekad temu, teraz pora na gazete i Polityke , by sie odwdzieczyc i publikowac regularnie artykoly dziennikarzy prawicowych, krytycznych wobec wladzy.
    lista Wyborczej :
    Rafal Matyja-Nowa Konfederacja
    Robert Mazurek-wPolityce
    Mateusz Mroczek- Klub Jagiellonski
    Dariusz Karlowicz-wSieci
    Piotr Skwiecinski-wPolityce
    Lukasz Warzecha-Rzeczpospolita
    Rafal Ziemkiewicz-Do Rzeczy
    http://wyborcza.pl/magazyn/1,150175,19554938,niepokorni-przeciw-pis.html#BoxGWImg

    ,, Przyganial kociol garnkowi ” to nie sposob na poprawe. Soros i PO jest rownie zle co kk i PiS.
    Trzeba szukac rozwiazan poza podzialami.
    Co do przedwyborczych obietnic : na poczetek polski Jeden Procent powinien dac przyklad ludziom , ktorzy maja dobre zorobki i wyslac maila do rzadu o rezygnacji z 500.

  15. To jest nielogiczne .
    Jak wiadomo, że nikt nie spełnia obietnic wyborczych, to teraz jak PiS wyjątkowo spełnił , to co , odrzucić ?
    To potem każdy może się wytłumaczyć, że on tylko tak se obiecywał , ale tak naprawdę i tak nigdy dać nie chciał , bo i tak wiedział , że one nie chcą.

  16. Władza testuje moralność obywateli

    Dylemat 500 złotych na dziecko jest niemal tak brzemienny jak dylemat zwrotnicy. Czy brać i zapewnić dziecku zajęcia pozaszkolne oraz inne wydatki na jego doskonalenie ponieść, czyli – używając terminologii premier Szydło – zainwestować w dziecko? Wszak to dziecko kiedyś będzie płacić podatki wyższe od dobrze zainwestowanych pieniążków teraz. Czy może jednak zainwestować w budżet państwa już teraz? A jak wydadzą te pieniądze w budżecie, na projekty Rydzyka czy na hospicja i teatry – to już chyba możemy władzy PiS zaufać.

    Równie trudny jest dylemat, czy robić zakupy w weekend czy w ciągu tygodnia. Uwarzam rze w marketach krajowych powinno się robić zakupy od poniedziałku do piątku, zaś w weekendy trzeba wydawać pieniądze w hiperkarmetach zachodnich i w ten sposób je ruinować. Niech płacą podatek 1,9 procenta od sprzedaży, aż im bokiem wyjdzie.

  17. Kto w tym kraju rządzi?

    – zapytano obywateli w sondażu. 55 procent odpowiedziało prawidlowo – PJK. PAD na dalekim drugim miejscu z 17 procentami, Szydło jeszcze gorzej.
    http://wyborcza.pl/1,75478,19564942,sondaz-tns-i-kto-tu-rzadzi-nie-rzad-nie-prezydent-ale-prezes.html

    I nic w tym nowego. Dokładnie tak było przed Okrągłym Stołem. I co, było źle?

  18. Drogi Red. Passent,
    Czy zaprosiwszy Panią Profesor Mączyńsko, pan jest przygotowany z lektury Piketty’ego?

  19. Istniało kiedyś coś takiego jak zasiłek na dziecko, chyba jeszcze jest, ale w jakiejś minimalnej kwocie i związanej z progiem zarobkowym. Kiedyś, jeszcze w latach 90 tych, stanowił jakąś znaczącą kwotę, wystarczał np. na opłacenie przedszkola. Czy nie można było go podnieść jakoś istotnie nawet do wysokości 500 zł , bo rodzinom wielodzietnym i biednym należy się wsparcie, ale cóż by to było za hasło wyborcze! A tak mamy jakąś bzdurę, brać nie brać, listy wstydu. Po pisowsku coś zrobić,żeby zwiększyć zamęt.

  20. PIS jak mówi że da to mówi – bo piniędze jakoś nie zasilają konta. A pić się chce.

  21. Ja nie mam wyrzutów sumienia, żeby wziąć te 500 złotych. Mam dziecko, które we wrześniu powinno iść do przedszkola. Musi, bo oboje z żoną pracujemy. No i jeżeli na skutek machinacji z zatrzymaniem sześciolatków w przedszkolu nie będzie dla niego tam miejsca, to ja będę musiał poszukać jakiegoś prywatnego klubu malucha. Który w moim mieście kosztuje o około 500 zł więcej. Więc prezes wyciąga mi te 500 z kieszeni, żeby mi je oddać w MOPSie. Gdzie będę musiał się pofatygować, żeby odstać w kolejce i złożyć odpowiednie papiery. Do tej pory dawałem sobie radę bez pomocy społecznej, ale prezes stwierdził że tak jest źle.

  22. Ciekawy temat podjął Daniel Passent.

    Ciekawy może nie tyle w sensie tytułowego pytania „Brać czy nie brać?” co raczej w zawartej w tekscie myśli „finansowanie wyborczej obietnicy 500+ (bardzo sprytnej i skutecznej wyborczo)”.

    Istotnie, moim zdaniem to „świadczenie uniwersalne”, proste jak budowa cepa, jest sprytnym i skutecznym bodzcem politycznym.

    Już w tej chwili dzieki propagandowym zabiegom pisowskim „500+” staje się jednym z głównych tematów dyskusji politycznej w kraju spychając na plan dalszy tematy bardziej abstrakcyjne.
    Już sobie wyobrażam co będzie się działo w kwietniu gdy media zaczną relacjonować formujące się przed urzędami kolejki uprawnionych do świadczenia. Albo przed wakacjami, gdy nastapią pierwsze wypłaty.
    Wyglada na to, że „500+” stanie się szlagierem debat politycznych w tym roku.

    Jak również w czasie najbliższej kampanii wyborczej – o ile oczywiście „świadczenie uniwersalne” do tego czasu będzie wypłacane.
    Nie da się bowiem ukryć, że świadczeniobiorcy mysląc o decyzji wyborczej bedą sobie zadawać pytanie” „Brać dalej czy nie brać?”

    Jak podaje rząd „500+” ma objąć 2 miliony 700 tysiecy rodzin. A to przekłada się na minimum 5 milionów 400 tysięcy głosów.

  23. Cyrki jakieś, „damy ale może byście nie wzięli”

    ad 1) „są już świadomi źe kiełbasy wyborczej za mało”, hę? „już”??? Rychło w czas. Retorycznie zapytam to po co obiecywali (wiem, wiem)

    ad 2) lawirują i tyle, może od razu bony wprowadzić, czy to nie Ziobro już tym wyjeżdżał?

    ad 3) Rydzyk i tak po cichu dostanie co cesarskie, tylko tym razem pod biurkiem żeby w oczy nie kłuło.

    ad 4) o osoby mniej prominentne jakoś nie mam zamiaru się martwić. Mam tylko nadzieję że samotne matki dostaną bo potrzebują a nie że za karę obetną im inne świadczenia albo będą miały dochód na osobę za wysoki o parę złotych i nici z tego dobrego (jesli posiadają jedno dziecko)

    Zagryzam popcornem i patrzę jaka piękna katastrofa.

  24. Moralność władzy

    Kłamią prosto w oczy (dowód poniżej). Ale robią to w wyższym, o wiele wyższym celu – kłamią dla dobra Dobrej Zmiany. Niektórzy niewdzięczni obywatele z dziećmi i z 500 złotych niemal w ręku, obywatele niższego sortu już utyskują na Dobrą Zmianę. Tym mocniej władza musi kłamać, zdaje mi się.

    (…) w maju 2009 r., KRRiT jeszcze w starym „pisowskim” składzie, zdążyła wybrać nową radę nadzorczą TVP. Znaleźli się w niej znani politycy PiS: m.in. Krystyna Pawłowicz i Tomasz Szatkowski, członek Komisji Weryfikacyjnej WSI, obecny wiceminister obrony, ale także m.in. kojarzony z lewicą Bogusław Piwowar. Jedną osobę mógł delegować minister skarbu i do tej jednej osoby ograniczała się reprezentacja rządu. Warto podkreślić: prof. Krystyna Pawłowicz została wybrana do rady nadzorczej telewizji publicznej w czasie, gdy premierem już od kilkunastu miesięcy był Donald Tusk! Trudno o lepszy dowód niezależności TVP od rządu.

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75968,19563377,tvp-ostatnich-osiem-lat.html#ixzz3yvYGikDT

  25. „No dobra, damy Wam te 500 zeta na dziecko, ale w sumie to byłoby dla wszystkich lepiej, gdybyście nie wzięli”. Ciekawe, czy te 20 milionów dla wiadomej rozgłośni opatrzone było podobnym komentarzem… szczerze wątpię. Czy kasy SKOK, też były zachęcane do nie przyjmowania kasy z funduszu bankowego, albo płacenia podatku dla banków mimo, iż formalnie są od niego zwolnione, dzięki uprzejmości „pewnych kręgów”. Ciekawe ile kasy w tym roku połknie znów meczet Opatrzności i szkolne lekcje jedynej słusznej religii. Ile kosztuje obsługa smoleńskich miesięcznic i kiedy doczekamy się tygodnic, dziennic i godzinnic ? W końcu to skandal, że wciąż przez 29 dni w miesiącu możemy nie pamiętać o „zdradzonych o świcie” ! A na końcu, prywatnie, chciałbym dowiedzieć się ile kosztuje pochówek w kryptach królewskich na Wawelu ?
    Osobiście radzę Wam „Bierzcie i jedzcie z tego wszyscy, to jest bowiem kasa Wasza, która na nich jest marnowana”.

  26. Wygląda na to, że te 500 zł trafi głównie do rodzin z marginesu społecznego, bo ci bardziej pozbierani i zaradni mają wyższe dochody. A jeśli z tych 500 zł chociaż część pójdzie na dzieci, to i tak będzie dobrze.

  27. Moim zdaniem każde dziecko bez względu na zamożność rodziców powinno ten dodatek otrzymać. Po pierwsze dlatego, że zawsze znajdzie się grupa dzieci w niepełnej rodzinie z dochodami przekraczającymi ustawiony próg, a po drugie z powodów oszczędnościowych, bo kontrola prawidłowego wydawania pieniędzy zawsze jest kosztowna. Ale przecież nie o to chodzi PiSDuda, bo przy okazji można i wykorzysta się to jako narzędzie do piętnowania swoich wrogów. X czy Y mogą się zaklinać, że 500+ przekazali na cele dobroczynne, a i tak się do nich przyklei pisowskie gówno.
    Najbardziej wkurza mnie w tym wsparciu rodzin z dziećmi argumentacja, że to rodzice najlepiej będą wiedzieć, jak owe pieniądze wykorzystać. Po co więc państwo zbiera podatki, skoro płatnicy wykorzystaliby tą daninę lepiej. Oczywiście jest w tym porównaniu demagogia, ale i prawda. PiSDuda zwalnia państwo z pewnych obowiązków, żeby w innych miejscach zmuszać obywateli do swoich idiotycznych pomysłów, albo tak konstruować prawo, żeby obywatel nie miał wyboru.
    Ale dobrze, ma pacynka prawo się chwalić spełnianiem obietnicy wyborczej. Przed rządem jednak stoją następne: obniżenie wieku emerytalnego, podwyższenie kwoty wolnej od podatku, utrzymywania nierentownych kopalń węgla kamiennego. O ile dałoby się tak skonstruować nowe zasady wieku emerytalnego, że wszystko zostałoby po staremu, to kolejnych obiecanek nie da się tak przenicować. A to przecież tylko początek, bo za rogiem czai się służba zdrowia, która bez większej składki, będzie się dalej prywatyzować tak, że w pewnym momencie będzie działać podobnie do stomatologii.
    Zresztą już ustami wiceministra zdrowia (gdzie jest minister?) wypuszcza się sondę, czy nie dałoby się tego załatwić, nie podwyższając składki, a poprzez jeszcze większą komercjalizacją. Biedny będzie miał taki dostęp do leczenia, jak obecnie do stomatologa, który z „kasy” może wyrwać zęba bez znieczulenia i dodatkowo musi z bólem odstać w kolejce.
    Rano z ust pani minister oświaty nie można się było dowiedzieć, w jakim celu rząd chce zlikwidować gimnazja. Zmiana dla zmiany?

  28. azur
    1 lutego o godz. 16:34

    Jak szeroki jest ten margines społeczny, że niedojada 700 000 dzieci?
    I czy to jeszcze margines, czy już norma?

    Koszt wydania kart płatniczych na każde dziecko, na które przelewano by co miesiąc środki, byłby znacznie mniej kosztowny, niż tony papierów do przeglądania w MOPS.
    Dziecko się rodzi, dostaje PESEL i kartę ważną do 18 roku życia.
    I wszystko……
    Za proste rozwiązanie dla biurokratów?
    Będą rozmnażać byty ponad potrzeby?

  29. Demografia, to jeden z największych problemów współczesnej Polski i rozumieją to chyba politycy wszystkich opcji. Polki rodzą liczne potomstwo, tyle że nie w Polsce, a na saksach w innych krajach. Dlaczego tak się dzieje, zdają sobie sprawę wszyscy. Rząd PO nie robił nic aby wspomóc rodziny, dla nich ważniejsze było aby mieć na ośmiorniczki „U Sowy”. Dziś, kiedy PiS chce wspomóc rodziny i dać bodziec do poprawy sytuacji demograficznej, opozycja potępia w czambuł ten pomysł i zewsząd rozlega się rechot. Krytykujecie że to złe, że tamto złe, ale sami nie macie pomysłu ani woli aby ten problem rozwiązać. Nie wiem czy program PiS będzie na sto procent skuteczny, ale wiem, że coś z demografią trzeba zrobić, bo to fundamentalna sprawa dla Polski. Będę cierpliwie czekał na efekty działań rządu PiS, jeżeli program nie wypali, będę krytykował. Ale póki co trzeba temu rządowi dać przynajmniej czas. Tępe krytykowanie pomysłów tylko dlatego, że pochodzą one od partii stojącej po przeciwnej stronie, jest politycznym awanturnictwem. Jeżeli opozycji nie podoba się to co robi rząd, niech zaproponuje alternatywne rozwiązanie, ale o tym póki co, sza.

  30. Sprawa 500+ już właściwie mnie nie dotyczy (dzieci dorosły, niech sobie radzą), ale stanowczo zachęcam: należy BRAĆ. Polecam zarówno ngo – organizacje zajmujące się dziećmi, którym to naprawdę się przyda (a tam znają stosowne środowiska i potrzeby), jak i założenie dla własnych dzieci – nazwijmy to – ” funduszem na start”. Zależy od wielu oczywistych względów na co w miarę posażni obywatele tę forsę przeznaczą (nie chcę powtarzać argumentów innych „wpisowiczów”, na dowcipy już nie mam siły widząc co się dzieje… muszę je oszczędzać na protesty w KOD-owskiej formie). Piszę o tym, bo w szkolnych czasach moich dzieci może nie byłam osobą zamożną, ale nieźle zarabiającą. Wtedy też, na wszelki wypadek, założyłam takie polisy. I bardzo to się pewnego dnia przydało, kiedy już przestałam dobrze zarabiać.

  31. @Sławo
    Na czym polega „doskonalość planu wspierania rodzin polskich” za pomocą projektu 500+?
    Nawet ministrowie PIS i fani Kaczora mają wątpliwości, co, jak, kiedy, komu, czy, no i kasy podobno nie ma.
    Spróbuj uzasadnić swój zachwyt, trzymając się konkretów, zamiast zwyczajowo wygłaszać jakieś kwestie-hasła, które kupy się nie trzymają.

  32. kontestator 1 lutego o godz. 17:16 pisze:”..dla nich ważniejsze było aby mieć na ośmiorniczki „U Sowy”.” Te słynne ośmiorniczki były już użyty w dyskusji setki o ile nie tysiące razy, więc powinny być mocno przecenione. Jakiś czas temu kupowałem w Biedronce – sklepie dla biedoty według gnoma z Żoliborza – przecenione marynowanie w oliwie ośmiorniczki i używałem je do robienia pizzy. Przeceniono je dlatego, bo biedny lud się brzydził jedzenia tych robaków, a ja na tym skorzystałem, po puszki były naprawdę tanie. Lud już się nauczył jeść pizzę, ale są jakieś granice, nieprawdaż. Jak prawdziwy katolik może zeżreć takie świństwo? Teraz nie potrafię sobie przypomnieć, a zaglądać do biblii mi się nie chce, bo tam jest napisane, co spożywać może wyznawca Boga Ojca.
    Pisali to wprawdzie Żydzi, ale wówczas nikt jeszcze nic nie wiedział o antysemityzmie. Podsumuję: jak już piszecie czcigodnie wyznawcy PiSDuda, to wstąpcie od czasu do czasu do sklepu i skonfrontujcie swoje poglądy z rzeczywistością. Gdzie indziej też idźcie, bo pierniczycie od czapy.

  33. Przepraszam za poprzednie niedokończone wpisy, to wina komórki…

    Dodatkowe argumenty za tym, żeby jednak skorzystać z proponowanych 500 zł.

    Jeśli rząd uważa, że ludzie lepiej sytuowani nie powinni tych pieniędzy brać, powinni stworzyć odpowiednie przepisy, a nie zwracać się teraz z durnymi apelami. Zwłaszcza w wykonaniu takich osób jak p. Morawiecki brzmi to nieszczerze.

    Drugi argument, ważniejszy: te 500 zł i tak będziemy musieli państwu oddać, w tej czy innej formie, na realizację hojnych obietnic wyborczych. Wzrosną podatki, rosną opłaty bankowe i spada oprocentowanie kredytów. To bezpośredni skutek działań rządu. Można zatem uznać, że 500 zł to zaledwie częściowa rekompensata ciężarów finansowych nakładanych przez państwo i nieodpowiedzialny rząd ma obywateli.

  34. Drobna poprawka do mojego wpisu: oczywiście rosną koszty kredytu, a spada drastycznie oprocentowanie lokat.

  35. Bodziec do poprawy sytuacji demograficznej to nie tylko pińcet ale cała infrastruktura w postaci wystarczającej ilości miejsc w przedszkolach, szkołach i dostępna opieka poza zajęciami lekcyjnymi. Francja powinna być przykładem. A u nas zanosi się na wielki bałagan w szkolnictwie, z zawracaniem sześciolatków kijem do przedszkola. Jak już przede mną jeden uczestnik napisał. Że już o strachu przed utratą pracy przez kobiety w ciąży lub ją planujących nie wspomnę.

  36. Wprawdzie ten program bezpośrednio mnie nie dotyczy, ale gdybym
    mieszkał w Polsce i miał kilkoro dzieci to oczywiście skorzystałbym
    z rządowego dofinansowania czy ulgi podatkowej.

    To co wydaje mi się nielogiczne lub może jeszcze nie do końca ustalone
    to sposób rozprowadzania tych pieniędzy. Moim skromnym zdaniem powinno to się robić za pomocą kart debitowych lub ulgi podatkowej.
    Wypłacanie rodzicom gotówki może spowodować to, że znaczna część
    dzieci nie skorzysta z tych pieniędzy w najmniejszym stopniu.

    W US of A spora część rodzin dostaje dofinansowanie rządowe
    i jest ono obsługiwane za pomącą tzw. kart EBT, którymi można
    płacić za artykuły spożywcze, środki czystości itp. ale nie za alkohol, papierosy, wakacje na Karaibach itp. W ten sposób do pewnego stopnia rządy stanowe mają wpływ na co przeznaczana jest pomoc finansowa.

  37. Mag….

    Po co mnoży sie byty- wątpliwości i kryteria w przypadku tych 500+?
    Można założyć, że liczba bogatych, wielodzietnych rodzin, jest statystycznie nieistotna.
    Dla tych kilkunastu tysięcy, nie opłaca sie po prostu wprowadzać biurokracji, bo pochłonie to więcej pieniędzy niż wypłata wszystkim „nieuprawnionym”.

    Opozycja mnoży problemy tam, gdzie ich nie ma, dla własnych celów.
    Najmniej mając na uwadze dobro dzieci, czy rodzin, a jedynie własne propagandowe interesy.

    Waldek B
    1 lutego o godz. 17:53
    Osmiorniczki jako przejaw wyrafinowania i wysublimowanych smaków, weszło w obieg.
    Równie dobrze można krytykować te podniebienia, dla których wina poniżej 400 zł/ butelka, są nie do przyjęcia.
    Skąd takich koneserów, kiperów wzięliśmy?
    Jak szybko sie rozmnożyli w naszej pszenno- buraczanej?
    I to juz w pierwszym pokoleniu?
    Płacić służbową kartą jest łatwo…..

  38. Przeczytawszy hamletyzujące nieco pytanie zadane przez p. Redaktora: „ 500 złotych – brać czy nie brać „skojarzyłem sobie onoż z podobno chińskim porzekadłem ( za tą „chińskość” jednak nie ręczę ) które brzmi mniej więcej tak:

    Głupi kto bez przyczyny, czyli głupio – daje.
    Jeszcze głupszy ten, który nie bierze gdy bez przyczyny dają.

    PS. To było takie sobie, luźne skojarzenie gdyż odpowiedź na pytanie już od ładnych paru lat mnie nie dotyczy, co stwierdzam z nijaką przykrością wspominając ja to „drzewiej” bywało. A niestety ,- „w tym temacie” pamięć (tylko pamięć ) dopisuje. 😉

  39. Wiesiek 59
    Jaka opozycja wybrzydza? Zwykli ludzie wybrzydzają, a to się im progi zarobkowe nie podobają, a to samorządowcy jęczą, że nie mają kasy i wystarczającej liczny urzędników, pierwsze dzieci mają za złe drugim itd.
    Pisałam już dziś wyraźnie (przed południem) – nie ma co hamletyzować. Jak dają, brać! Choć to i tak „nasze”, tyle że z innej kieszeni wyjęte.
    Ale że burdel sie zrobi, to idę o każdy zakład.

  40. Kto nie z PiSem, ten skacze – eh, to już odgrzewany kotlet.
    Kto nie z PiSem, ten bierze 500 złotych.

  41. Trudno się nie zgodzić z tymi którzy mówią, że skoro dają, to należy brać.

    Jednak dostrzegam w tym zgiełku wywołanym przez rządzących (a szczególnie przez niedocenianą panią Premier – lwicę polskiego parkietu politycznego) pewną przewrotność polegającą na pijarowskim nagłośnieniu sytuacji o której się wciąż mówi dla chwały PIS-u. Jest to niby dylemat rządzących polegający na tym czy zamożniejsi powinni brać, przecież przyznane im przez pomysłodawców dodatki na dziatki.
    Wytwarza się przy tym przekonanie, że to PIS daje od siebie i jednocześnie zawstydza biorących, co ma się na długo utrwalić w pamięci rodziców kto był tym dobrodziejem, który szeroko otworzył kasę.
    Jest to hipokryzja i zakłamanie dorównujące samemu pomysłowi, który dał tej partii wygraną w wyborach, bo tak naprawdę to PIS kupił wszystkich swoich wyborców właśnie tym datkiem płaconym z naszych kieszeni.

    Partia Tuska dała się znokautować w wyborach dopuszczając do zubożenia ogromnej masie rodzin w Polsce.

    Szybka rekompensata dla rodzin o niskich dochodach powinna mieć miejsce. Jednak nie jestem przekonany czy takie rozwiązanie przyniesie oczekiwany przyrost urodzeń.
    Przecież duże przyrosty urodzeń w Polsce występowały głównie w okresach największej biedy, tj. zaraz po wojnie i w okresie stanu wojennego, gdy trunkowi upajali się octem.

    Chyba w tym czasie o przyroście decydowało poczucie (być może subiektywne) bezpieczeństwa, które zapewniała werbalnie władza (mimo biedy), a którego teraz brak.

    Mimo całego infantylizmu rządzących, którzy w celach propagandowych nagłaśniają stworzony przez nich sztucznie problem, notowania partii są wysokie, co świadczy że pomysł wyborczy
    dobrze się sprzedał i przyniósł sukces, który przyćmić może jedynie jakaś polityczna katastrofa rządzących.

  42. powiedzmy szczerze:
    tylko ryba nie bierze;

  43. Samorządowcy akcentują w oświadczeniu m.in., że powodzenie programu obecnie zależy od szybkiego wprowadzenia niezbędnych przepisów prawnych: ustawy i aktów wykonawczych. – Nie są znane standardy realizacji zadania, przygotowania utrudnia również brak zapisów w budżetach zarówno państwa, jak i samorządów – dopowiedział w poniedziałek Frankiewicz.

    Zaakcentował, że samorządy muszą mieć podstawę prawną, żeby rozpoczynać jakąkolwiek procedurę przetargową (związaną choćby z programami komputerowymi do obsługi stanowisk) czy żeby zatrudniać nowych pracowników do obsługi projektu. Takie zapisy potrzebne są w budżetach. Samorządy mogą też się oprzeć – jak w przypadku nieodpłatnej pomocy prawnej – na promesie budżetowej, wydanej przez ministerstwo finansów. W ub. wtorek samorządowcy usłyszeli jednak, że MF nie może takiej promesy wydać, bo też nie ma podstawy prawnej w postaci ustawy.
    http://finanse.wp.pl/kat,1033781,title,Program-500-plus-moze-ruszyc-z-poslizgiem-Samorzadowcy-ostrzegaja,wid,18137916,wiadomosc.html?ticaid=11667b
    ==============

    To jest konkretna bariera, przeszkoda.
    Reszta jest miauczeniem….
    Naszych posłów i komentatorów.

  44. A przy okazji, kolejna refleksja quasi-historyczna choć z innej beczki ale wiążąca się z obietnicami wyborczymi PiS. Sejm uchwalił „podatek marketowy” który placówki handlowe maja płacić w wysokości uzależnionej od powierzchni handlowej,obrotu i handlu w weekendy. Mówiąc zaś konkretnie to nic innego jak podatek od obrotu.
    Gdzie tu miejsce na refleksję (?) ?
    Ano pamiętam że za PRL-u obowiązywał jako podstawowy – podatek obrotowy ( z rosyjska:ugoł ot abarota ), który to podatek u zarania transformacji został totalnie obśmiany jako wymysł socjalistycznej ekonomii i wyrzucony na podatkowy śmietnik.
    Teraz, za sprawą PiS i realizacji jego wyborczych obietnic do tamtych obśmianych rozwiązań podatkowych się wraca.
    Ergo: nie ma to jak stare, sprawdzone PRL-owskie wzory.
    Tak się zastanawiam: z kogo tu należałoby się śmiać, no z kogo ?

  45. Z gimnazjami jest kłopot – wiele z nich to przedsięwzięcia kościelne.

    Kłopot polega na tym, że system edukacyjny w Polsce nie radzi sobie z nauczaniem i z wychowywaniem i kpiarze proponują, aby zlikwidować niepełnoletniość.

    Z 500 PLN na dziecko jest jeszcze gorzej. Dziś wiele par młodych nie bierze ślubu, aby matka jako samotna miała pierwszeństwo w przyjęciu dziecka do żłobka lub przedszkola. Opiekunka do jedynego dziecka oczekuje miesięcznej zapłaty większej niż 500 PLN. Bezpośrednie dotowanie matek i ojców nie sprawi, że od razu więcej będzie żłobków i przedszkoli. Zapewne ta infrastruktura się wzbogaci, ale co najmniej kilka lat chaosu nas czeka. Fachowy personel trzeba wykształcić, a i budynki odzyskać lub wybudować.

    Egoizm Polaków wywoła sytuację kłopotliwą dla władzy, a na odgórnie sterowany system opiekuńczy potrzeba społeczeństwa bardziej zdyscyplinowanego.

    Trywium: Pieniądze to nie wszystko zderzy się z echem, o którym nie słychać i nie widać w mediach: matki małych dzieci będą wypierane z rynku pracy. Ciągniony rachunek strat i zysków dla rodzin słabo uposażonych wykaże manko.

    Strumień pieniędzy od emigrantów i z instytucji unijnych zapewne już w tym roku zmniejszy. Nie przewiduję złamania unijnych zobowiązań, ale Cameron da mniej na polskie dzieci a UE okrutnie będzie powstrzymywała finansowanie w ramach konkretnych projektów.

    I bezdzietni single oraz bezdzietne singelki będą { mieli | miały } zadawaną pokutę.

    I kolejne trywium znów będzie się niosło przez Polskę:

    Dał Bóg dziecko, to niech Naczelny kawaler da na nie.

  46. Łukaszenka podkreślił rok temu, że 0,5 mln osób w wieku produkcyjnym nie pracuje i nie płaci podatków, ale korzysta z bezpłatnej opieki medycznej i edukacji, jak również opłaca usługi komunalne i transport po cenie subsydiowanej przez państwo.

    – Darmozjady, nieroby powinny pracować. Kto nie płaci podatków, powinien płacić. To normalna, cywilizowana zasada – podkreślił.

    Oficjalnie bezrobocie na Białorusi wynosi obecnie 1 proc., wynika to jednak z faktu, że za bezrobotnych uznaje się tylko osoby, które zarejestrowały się jako bezrobotne. Tymczasem wielu ludzi rezygnuje z procedury rejestracji, gdyż jest ona dość skomplikowana i wymaga, by osoba ubiegająca się o zasiłek wykonywała prace społeczne, a ponadto sam zasiłek jest bardzo niski – wynosi równowartość 30-40 zł.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Na-Bialorusi-karza-za-brak-pracy-Juz-107-osob-zaplacilo-w-Minsku-podatek-od-pasozytnictwa,wid,18138072,wiadomosc.html
    =================

    Można uniknąć umów śmieciowych?
    Bezrobocia?
    O zwiększeniu dzietności przy POLITYCE demograficznej, nawet nie należy wspominać.
    Sensowny przywódca, to podstawa.
    Lubię Bat’kę za racjonalne rozwiązywanie problemów….

  47. Te 500 zł jest w gruncie rzeczy nagrodą, dla tych którzy zdecydowali się na posiadanie dzieci. Więc im się to pewnie należy.
    Tym bardziej, że prawdopodobnie są to głównie rodziny niezamożne, bo tak w ogóle, to niewykluczone, że skłonność do rozrodczości rośnie wraz z ubóstwem, a maleje wraz z bogactwem.

    Jeżeli ktoś sądzi, że jest odwrotnie, bo to niby „logiczne”, to się po prostu myli, ponieważ ogólnie znane fakty, mówią co innego:

    Dawniej pomimo oczywistej nędzy, rodziny były bardzo często wielodzietnie, chociaż często przymierały głodem a dzieciom z tego powodu przysłowiowo „puchły brzuchy” (np. na wsi).
    Jeszcze przed wojną, w pokoleniu moich rodziców, wielodzietność była normą.
    W moim, za PRL, przeważała już dwójka ewentualnie trójka dzieci, a teraz nasi wnukowie miewają raczej jedynaków albo co najwyżej dwójkę dzieci.

    Ten trend jest stały i nie zmienia się mimo niewątpliwie coraz lepszych warunków życia. A może właśnie „dzięki nim”?
    W każdym razie odpowiedź na pytanie co sprzyja rodzeniu dzieci, wcale nie jest ani prosta, ani oczywista. To nie jest problem dla prymitywnego parafiańskiego myślenia i z pewnością nie załatwi go żadne 500 złotych.

    A dlaczego Polki za granicą rodzą więcej dzieci? Myślę, że wszelkie zachęty finansowe są raczej drugorzędne. Główna przyczyna może mieć charakter np. społeczny: np. chęć mocniejszego zakotwiczenia się w nowym i obcym środowisku.
    Mówi sią o poczuciu bezpieczeństwa, które podobno sprzyja posiadaniu potomstwa, ale skąd takie poczucie w ogóle wynika? Czy tylko z przyczyn materialnych?

    Więc tutaj by należało rozpocząć dyskusję, gdyby komuś rzeczywiście chodziło o umacnianiu rodziny, a nie tylko swojej władzy.
    Nie mniej + 500 zł z pewnością nikomu ani niczemu nie pomoże, ani nie zaszkodzi więc należy je brać, skoro dają!

  48. Celowe niezłożenie wniosku o wypłatę tych 500 zł jest ewidentnie brakiem dbałości o interes majątkowy dziecka! Skutkować może złożeniu do sądu rodzinnego wniosku o ograniczenie praw rodzicielskich. Zrobić to może (a w zasadzie musi) np. prokurator. A więc jeśli usłyszycie, że Pan Morawiecki, czy inny mędrzec, chwali się, że w swym zacietrzewieniu ideowym nie wziął na swoje 2, 3 czy 4 dziecko 500 zł, ZGŁASZAJCIE sprawę do prokuratury!!!
    Żeby nie było wątpliwości: art. 3 ust. 2 ustawy mówi: „Celem świadczenia wychowawczego jest częściowe pokrycie wydatków związanych z zaspokojeniem potrzeb życiowych i wychowaniem dziecka.”. Pieniądze nie są zatem przeznaczone na wydatki rodzica, lecz przeznaczone mogą być na dziecko! Nie pobranie świadczenia jest takim samym działaniem na niekorzyść własnego dziecka, jak przepicie go w lokalnej melinie!

  49. Temat 500 złotych + —nie powinienem wyrażac opini a jednak napisze >.
    . Koszt przedszkola dla mojej najmłodszej wnuczki wynosi 1200$ a starszej w szkole podstawowej (nauka od 6 roku ) 900$ – oczywiście miesiecznie -kropka .
    ps.
    „Sojusz dla Niemiec ” nawołuje vicekanclerz Gabriel (SPD ) – w celu integracji nowych emigrantow .Eksperci oceniaja koszty do 2017 roku na sume 50MLD Euro .
    Ta informacją jest dedykowna tym Tumanom w Polsce ( vide wczoraj w TVPINFO ) którzy głoszą nowine o upadku znaczenia BRD w UE i marzą o Miedzymorzu .
    Natomiast Nasz Kraj -ma przed soba egzamin organizacyjny z tymi 500 Złotymi . ‚ Nie dadza rady organizayjnie przygotowac ta operacje via Samorzady ?!. Zobaczymy !

  50. PiS zmienił paradygmat polityki społecznej jak żadna partia lewicowa! Do tej pory mieliśmy liberalny paradygmat czyli każdy odpowiada za siebie i swoich bliskich. Dotyczy to także poprzedników PiS II czyli PC, ZChN, AWS i arcyliberalnego PiS I pod władzą arcy-liberalnej Zyty Gilowskiej. Teraz chodzi głównie o utrzymanie się u władzy czyli koryta.
    Liberalizm się skończył definitywnie w Polsce, bo teraz będzie już tylko koncert życzeń. Kto da więcej? Populizmu na potęgę!

  51. Włodzimierz
    Jeśli jest tak jak sugerujesz i bieda przyczynia się do rozrodczości, to PiS przez swój program 500+ , tylko deprawuje biedaków niepotrzebnie i odciąga od rozrodczości.
    Każda dodatkowa złotówka dla biedaków to może być cios dla ich rozrodczości , oraz całego przyrostu naturalnego.

  52. Wiesiek
    Najskuteczniejszym sposobem walki z biedą jest poprostu ją zabronić.
    Podobnie ma się rzecz z bezrobociem. Zamiast płacić bezrobotnym zasiłki , wystarczy obłożyć ich podadkiem, a bezrobocie zniknie samo z siebie.
    Jakie to genialne w swojej prostocie .

  53. Nigdy nie rozgryzlam dlaczego Amerykanki ciagle maja wystarczajaca ilosc dzieci. I to niezaleznie od koloru skory i przynaleznosci klasowej. Polki w USA tez zle nie wypadaja. A oprzeciez to kraj najbardziej nie- prorodzinny. Gorsze jest jedynie Burkino- Fasso. Tu nie ma ustawowo ani jednego dnia urlopu macierzynskiego, ani godziny opieki nad dzieckiem, punkty opieki dziennej sa prywatne, wiec platne, podobnie jak after school program (czyli swietlica).. Cala ciaze trzeba przechodzic do pracy, a jesli laskawca – pracodawca przewidzial jakis urlop wypoczynkowy, to sie go oszczedza – na po porodzie. Jesli nie zyje sie ponizej minimum socjalnego to nic nie jest za darmo.
    Jakies swoje przemyslenia dlaczego taj jest – mam. Jedno niepoprawne politycznie na okolicznosc Polski. Uwazam, ze odpowiedzialnosc za swoje zycie, nie liczenie na panstwo bylo fundamentalna zasada Ameryki i troche z tego zostalo. Wiec i dziecko tez jest moja a nie panstwowa decyzja i za zajscie w ciaze nie oczekuje sie fanfar i przywileji. Wiem, ze to jest zle, ale tak jest.

  54. Pośpieszyłem się z tym: Sejm uchwalił podatek marketowy.
    Właśnie doczytałem, że projekt odpowiedniej ustawy został przez Rząd wycofany z Sejmu – do poprawki.
    Nic to nie zmienia spostrzeżenia z końca tamtego wpisu: nie ma to jak sięgać po stare, sprawdzone PRL-owskie wzory
    I pytania tam na końcu zamieszczonego.

  55. Kurczę, jak się mylić to na całego….
    Po rosyjsku podatek to „nałog” a nie „ugoł”. Ugoł to bodajże węgiel znaczy.
    A więc – mam nadzieję, że będzie teraz poprawnie: podatek obrotowy to z rosyjska: nałog ot abarota
    Przepraszam za pardon ale z „ruskim” kontakt straciłem gdzieś w 1961/1962 r. Choć, nie będąc pewnym – mogłem i powinienem sprawdzić, przyznaję i ubolewam.

  56. zyta2003
    Tu nie ma ustawowo ani jednego dnia urlopu macierzynskiego, ani godziny opieki nad dzieckiem, punkty opieki dziennej sa prywatne, wiec platne, podobnie jak after school program (czyli swietlica).. Cala ciaze trzeba przechodzic do pracy, a jesli laskawca – pracodawca przewidzial jakis urlop wypoczynkowy, to sie go oszczedza – na po porodzie. Jesli nie zyje sie ponizej minimum socjalnego to nic nie jest za darmo.
    ==================================================
    Oj Zyta,Zyta pojechałaś po bandzie.
    W/g https://en.wikipedia.org/wiki/Maternity_leave_in_the_United_States
    Current United States maternity leave policy is directed by the Family and Medical Leave Act of 1993 (FMLA) which includes a provision mandating 12 weeks of unpaid leave annually for mothers of newborn or newly adopted children. This policy is distinct to other industrialized countries for its relative scarcity of benefits, in terms of the short length of protected maternity leave and not offering some form of wage compensation for the leave of absence.

  57. Hyperloop Transport.

    Temat niepolityczny, cos dla entuzjastow szybkiego przemieszczania sie – podrozowanie z predkoscia 1220 km/h (760 mph) bez koniecznosci latania w powietrzu. Kiedys (chyba prawie rok temu) pisalem tu na blogu o Hyperloop i niektorych to zainteresowalo, wiec dzisiaj ciag dalszy. To jest idea, ktora sponsoruje Elon Musk, zalozyciel firm PayPal, Tesla, SpaceX. Mam okazje wspolpracowac z Tesla wiec rowniez obserwuje z bliska postepy Hyperloop. Do realizacji tego pomysly zalozone zostaly dwie prywatne firmy Hyperloop Technologies oraz Hyperloop Transportation Technologies, ktorych celem jest zbudowanie kompletnego systemu do roku 2018. Zalaczam krotkie wideo sprzed 2 tygodni na temat tej technologii i jej obecnego statusu:

    http://www.wsj.com/video/hyperloop-competition-accelerates/10D19F1B-2A43-4C05-8705-F877490F1421.html

    Obecnie na pustynii niedaleko Las Vegas jest konstruowany probny track do testowania systemow nosnych i napedowych w tym roku. Natomiast w El Segundo pod Los Angeles ma sie rozpoczac w tym roku konstrukcja odcinka probnego, ktory ma przewozic pierwszych pasazerow juz za dwa lata.

  58. Bywalec 2
    1 lutego o godz. 20:10

    Mam odmienną opinię.
    Najskuteczniejszą metodą walki z biedą jest zapewnienie PRACY.
    Nawet, dotowanej.
    Praca socjalizuje, o ile pozwala na utrzymanie się.
    Bezrobocie kryminalizuje.

    Infrastrukturę i społecznie istotne składniki poziomu życia, takie jak szkoły, służbę zdrowia, komunikację zbiorową, utrzymują podatki płacone przez obywateli.
    Im baza podatkowa będzie większa, tym lepiej dla budżetu.
    Nieco odmienna filozofia ale rownie skuteczna.

    Sprywatyzowanie wszystkiego, to zróżnicowanie dostępu do ponoć standardów cywilizacyjnych.
    Nieobecnych zreszta w większości krajów świata.

  59. Winę za niepowodzenie projektu 500+ poniesie opozycja, ponieważ nie chce zrezygnować z przyjmowania pieniędzy na dzieci (a przecież tyle nakradła, kiedy była przy władzy). W ten sposób PiS sprytnie wykręcił się ze swojej obietnicy.

  60. Zyta – 20:15

    „Uwazam, ze odpowiedzialnosc za swoje zycie, nie liczenie na panstwo bylo fundamentalna zasada Ameryki i troche z tego zostalo. Wiec i dziecko tez jest moja a nie panstwowa decyzja i za zajscie w ciaze nie oczekuje sie fanfar i przywileji.”

    Sluszna obserwacja. Jest jeszcze jeden fundamentalny aspekt tego modelu: premiowanie ludzi inteligentnych i zaradnych oraz zniechecanie do osiedlania sie tutaj walkoni. W rezultacie nikt nie mysli o przyjezdzaniu do USA w celu utrzymywania sie z zasilku. Bardzo prosty prosty i efektywny model samoregulacji. Moj ogrodnik od 15 lat (Meksykanin), teraz juz szef malej firmy ogrodniczej, oraz wlasciciel lokalnej pralni (Wietnamczyk) sa swietnymi przykladami jak inteligentni i pracowici ludzie sobie tutaj radza.

  61. Spośród kilku powodów, żeby z apelem PiS się nie zgadzać jest: Niepobranie byłoby na szkodę własnej rodziny!
    Ponadto zwracam uwagę, że obietnica wyborcza „pińcet” dotyczyła dla KAŻDEGO dziecka. Dopiero w fazie realizacji pojawiło się: „nie dla każdego”

  62. zyta2003

    Złudnie podnosisz blogowym życzliwcom poziom serotoniny.

    Z płatnymi macierzyńskimi – owszem, mogłoby być w USA lepiej – ale mimo wszystko nie tragizuj. Każdy stan radzi sobie z tym inaczej. Przykładowo, Kalifornia ma kilka równoległych oprogramów CA PFL lub CA PDL, wszystko do poczytania na internecie.

    Ponadto, szereg przyzwoitych firm prywatnych, woluntarnie płaci matkom (lub ojcom) pieniądze z okazji powiekszenia rodziny.
    Netflix płaci 100% zarobków przez 12 miesiecy, Adobe 26 tygodni.
    Google, oprócz szczodrego urlopu macierzynskego pokrywa przedszkole. Czyli, Burkina Faso na całego.

    http://www.entrepreneur.com/slideshow/249467

  63. Equinox,

    Sluszne stwierdzenie.

    Ociec Padre,

    Zyta sama odpowie na Twoj komentarz i ja nie musze jej wyreczac ani pomagac. Zwroc jednak uwage na te slowa w zamieszczonym przez Ciebie cytacie z wiki „unpaid leave”.

  64. Natomiast firmy prywatne, takie, jakie wymienia duende maja wlasne przepisy, ktore nie sa ustalane przez zadna instytucje panstwowa czy rzadowa.

  65. Orca 1 lutego o godz. 21:50
    Zwroc jednak uwage na te slowa Zyty:
    „Tu nie ma ustawowo ani jednego dnia urlopu macierzynskiego”
    I do tego sie odnioslem.
    Jest:
    The Pregnancy Discrimination Act
    The Family and Medical Leave Act (FMLA)
    PS.
    Zyta nie pisala „paid” czy „unpaid”

  66. Na Tyma zawsze mozna liczyc:

    Czytam dziś Wacława Radziwinowicza w „GW”, który pisze, że on już zna polityczny podział na tych ubranych w szuby (futra) i proletariackie watniki (kufajki). Putin to wymyślił, gdy moskwianie demonstrowali przeciwko jego władzy w 2011 i 2012 r. Przeciwników Kremla piętnowano wtedy jako syte i leniwe „szuby”, gdy tymczasem prawdziwe rosyjskie serca biją pod kufajkami. Szczerski i Brudziński powinni płacić Putinowi tantiemy za pomysł.

  67. duende
    1 lutego o godz. 21:48

    Nie potrzebnie sie wysilasz. Bedzie tak dlugo zle, jak dlugo Sandersa nie bedzie u wladzy.

    Podobno Sanders uwodzicielski jest…

  68. Jacobsky,

    Jeżeli tylko wyda powyżej 30 usd na porządnego fryzjera … to kto wie?

  69. Moze wrocmy do 500 zlotych w Polsce.

  70. Teraz późno przyszła mi do głowy myśl, ta sama jaką pewnie gnom wkrótce urzeczywistni. Wszyscy się głowią nad źródłem pieniędzy, które pozwolą zrealizować wyborcze obietnice i jeszcze do tego coś się doda. Przecież w OFE zostało jeszcze 2 mln złodziei, którzy zagrabione pieniądze powierzają jeszcze większym i perfidniejszym złodziejom. Ile tam może być miliardów?

  71. W kontekście ostatnich wpisów naszych zamerykanizowanych nieco blogowiczów, zastanawiam się czy urlopy macierzyńskie, zwykłe, pomoc socjalna, należą do zdobyczy tzw. „Wolnego Świata”, czy nie?
    Może kapitalizm indyjski, czy sudański, sa lepsze, bliższe pierwowzoru?
    ZERO opieki Państwa nad pracownikiem, czy ciężarną?
    Przeżycie, to ich prywatna sprawa?
    Europejskie zdobycze socjalne, to jakieś wynaturzenie?
    Ten krwawo wywalczony 8 godzinny dzień pracy, to aberracja?

    Każdy krajowy wzorzec stosunków pracy, ma jakieś korzenie w tradycji, poprzednich i obecnych rozwiązaniach prawnych, nawarstwiających sie przez dekady.
    Stan obecny, jest sumą poprzednich zjawisk i mozliwości.
    Jest NIEPOWTARZALNY i nieprzekładalny.
    Rodzi sukcesy, ale i klęski, nie mówiąc już o kosztach ludzkich.
    Może jakis jest optymalny, uniwersalny.
    Pytanie, KTÓRY?

  72. Waldek B
    1 lutego o godz. 22:32

    W OFE jest jeszcze jakieś 170 miliardów w akcjach.
    I dopływa corocznie 5-7 miliardów świeżej gotówki.
    Śmietanka- czyli wpłaty i prowizje bez kosztów wypłat emerytur, juz zostały zebrane.
    W chwili obecnej, OFE musiałyby zacząć rozbudowywać osobowo system wypłaty emerytur i zacząć wypłacać znaczące sumy dotychczas wpłacającym.
    Czy zwiną się z kasą, pozostawiając ten problem naszemu państwu, czy też pójdą w bankruty, to ciekawa kwestia.
    Nie ma szans na ZMUSZENIE ich do wypełnienia obietnic zawartych w prospektach reklamowych.
    Wczasy pod palmami- jedynie dla zarządów……

  73. @Lex
    1 lutego o godz. 20:40
    ugoł = kąt
    ugol = węgiel
    podatek obrotowy = nałog c oborota (налог с оборота)

  74. Kochani blogowicze, ja nie nadążam z tymi setkami wpisów. Sprawa 500 zł+, czy jak tam. Uważam, że nie ma pytania: brać albo nie brać. Nic mi nie wiadomo, że w tym zatwierdzonym przez Sejm 500.. jest mowa o tym, że „ma się brać lub nie brać”. Wg mnie rezygnacja byłaby łamaniem prawa. To tak samo jakby każdy obywatel „brał albo nie brał” pensji, emerytury, czy postępował w różnych innych sprawach wg swojego widzimisię.

  75. Jeszcze w sprawie podsłuchów w restauracji Sowa i Przyj. Newsweek podobno dotarł do nagrań dot. pana ministra Morawieckiego. Podobno też nowe władze twierdzą, że to nic. Chodzi o nagrania z roku 2013.
    I spostrzeżenie- a może ja się mylę. W internecie pełno wiadomości euro- i innych sceptyków. Też uaktywniły się różne tytuły czasopism. jeden z blogowiczów a może i więcej w poprzednim wpisie Gospodarza powoływał się np. na niemiecką gazetę: Deutsche Wirtschafts Nachrichten ; jest to gazeta blogo-podobna, eurosceptyczna. Także nasze np. „Obserwator polityczny”, opinie eurosceptyczne wyciągane z „Krytyki politycznej”. Pozdrawiam, Margit

  76. Muszynianka – 14:57

    Widze, ze obserwujac z bliska jestes zorientowana w ekonomii krajowej. Mam takie pytania, jesli jestes w stanie odpowiedziec.

    „Dylemat 500 złotych na dziecko jest niemal tak brzemienny jak dylemat zwrotnicy. Wszak to dziecko kiedyś będzie płacić podatki wyższe od dobrze zainwestowanych pieniążków teraz.”

    Dlaczego rzad zdecydowal sie na ten wariant (cash do reki rodzica) zamiast na, moim zdaniem sensowniejszy wariant, tzw. tax credit. W ten sposob pieniadze mogly by trafic do ludzi niezamoznych, ktorzy naprawde uzalezniaja zdecydowanie sie na dziecko od tych dodatkowych 500 zl. W wielu krajach ustala sie limit dochodowy powyzej ktorego taki kredyt taxowy nie przysluguje. Po prostu wychodzi sie ze slusznego zalozenia, ze malzenstwa dobrze sytuowane i tak zdecyduja sie na dziecko/dzieci niezaleznie od tych dodatkowych 500 zl. Sa rzeczy, ktore naleza sie wszystkim (np. sprawiedliwe sadownictwo) ale zapomogi spoleczne fundamentalnie nie powinny byc w tej kategorii. Zamiast doplacac niepotrzebnie ludziom zamoznym do ich dzieci lepiej zaoszczedzone w ten sposob fundusze przeznaczyc np. na drogi, szkolnictwo, sluzbe zdrowia.

    „Równie trudny jest dylemat, czy robić zakupy w weekend czy w ciągu tygodnia. Uwarzam rze w marketach krajowych powinno się robić zakupy od poniedziałku do piątku, zaś w weekendy trzeba wydawać pieniądze w hiperkarmetach zachodnich i w ten sposób je ruinować. Niech płacą podatek 1,9 procenta od sprzedaży, aż im bokiem wyjdzie.”

    Kto to wymyslil i na jakiej podstawie? Dlaczego walic podatkiem w kogos pracowitego kto chce pracowac w weekend? Przeciez nie ma przymusu.

  77. „Prezes odniósł się też do „ataków” na rząd i Prawo i Sprawiedliwość. – Jeśli zanalizować sposób ataku na nas, łatwo dostrzec czasy stalinizmu – powiedział. – Nie traktujemy tego ataku poważnie. Atakującym chodzi o zatrzymanie nas, ale my damy radę – zaznaczył.”
    Trzymajac sie tej wyszukanej kazuistyki mozna prawdopodobnie udowodnic , ze czas nie istnieje ( to bedzie mozliwe nawet bez przesadnego rozpedzania sie ) albo jest co najmniej pojeciem wzglednym majacym bezposredni zwiazek z czymkolwiek .
    Do stwierdzenia , ze tylko „folsdojcze” , donosiciele i zdrajcy paradujacy w futrach z norek wzieli te piecesetki w swoim czasie (z ok. wreczania jakiejs nastepnej nagrody ) bedzie .. moze byc tak blisko ..
    Do kogo wlasc. min Morawiecki apeluje , czyzby do f…..y ? Chyba nie…
    Moglbym tez zaapelowac do min. Morawieckiego aby jego byly (?) bank ( kazuistyka mniej wyszukana jakby) zwrocil mi 6 ,77 tys policzone moim zdaniem bezprawnie (za podwojne przewalutowanie ze zl na euro a potem z euro na CAD ) Przeciez strefy euro jeszcze we Wroclawiu nie ma i dlugo nie bedzie a bank jak sie wydaje dobrze sytuowany jest . Byla by to dla mnie dobra „zmiana”

  78. @ojciedc padre, jestes w glebokim bledzie, i to co podsunales sam nie przeczytales w Wikiopedii do konca. W roku 1993 wprowadzono obowiazek udzielania 12 tygodni BEZPLATNERGO urlopu macierzynskiego w zakladach pracy powyzej 50 pracownikow. A ile tygodni PLATNEGO urlopu maja w Polsce, ile siedza przyszle matki na zwolnieniu lekarskim od trzeciego tygodnia ciazy? O porownaniu Ameryki i Burkino – Fasso trabia wszyscy liberalni publicysci i tym wstydzie dla Ameryki wiedza wszyscy, z wyjatkiem ciebie. Przeogromna ilosc osob pracuje w malych prywatnych biznesikach i tam ustawowo nie ma ani godziny urlopu macierzynskiego, nawet bezplatnego. Wszystko zalezy od dobrej woli wlasciciela, ze pozwoli kobitce zostac kilka tygodni w domu. Oczywiscie przodujace firmy jak Facebook, google jakies tygodnie platnego urlopu daja. No bo one takie likberalne, co w Ameryce znaczy co innego niz w Polsce. Alleluja, ile tam kobiet pracuje? W moim miescie NY tez nastapila Alleluja, od tego roku pracownice na posadach z miasta ( jak to sie ladnie mowi), dostaja 12 tygodni platnego urlopu macierzynskiego. Zagotowalam sie na twoj wpis, „przeszlam” tu przez ladnych pare dzieci w rodzinie, wsrod przyjaciol i znajomych. Najkrotszy powrot do pracy byl w 4-tym dniu po porodzie, dziewczyna projektowala okladke i ryciny do ksiazki i nie bylo innego wyjscia. Tak, panowie od ksiazki byli mili i zgodzili sie przyjsc do domu, ale nie zgodzili sie czekac ani godziny dluzej. Druga matka byla pierwszy raz w pracy, na kilka godzin, w 16-tym dniu po porodzie, a po kilka tygodniacH na pelny etat, inna uzbierala sobie kilka tygodni urlopu taryfowego na przelomie roku, do tego jakies dwa tygodnie disability ( platne 70%) i myslala, ze zmeczy ze 3 miesiace. Nie udalo sie, sprowadzila z Polski siostre i po dwoch miesiacach byla juz w pracy w bardzo slynnej klinice.
    I jeszcze jedno, tu nie ma kodeksu pracy, stad ta dowolnosc i zero dnia urlopu wypoczynkopwego

  79. Do Polski zbliża się dzień katastrofy demograficznej . Może nas tylko uratować wystąpienie Anglii z UE i powrót miliona młodych Polaków do ojczyzny.
    To 500+ powinno być nowym banknotem , który by przypominal Polakom o nadciągającej klęsce i konieczności szukania ratunku. Rozważania , brać czy nie brać trzeba zostawić lemingom. Te 500+ to dobry poczatek dobrej zmiany.
    Kompradorskie elity współpracujące z kolonizatorem globalnym nie mają jednak poczucia wstydu.

  80. zyta2003 2 lutego o godz. 3:14
    „…..Zagotowalam sie na twoj wpis,…….
    W roku 1993 wprowadzono obowiazek udzielania 12 tygodni BEZPLATNERGO urlopu macierzynskiego w zakladach pracy powyzej 50 pracownikow.”
    ====================================
    A wczesniej
    „Tu nie ma ustawowo ani jednego dnia urlopu macierzynskiego.”
    Nie widzisz sprzecznosci?

    PS.
    I prosze – nie gotuj sie .

  81. Jedno pytanie: kielbasa przed/powyborcza: 500 na KAZDE czy niektore? Czy ten/ta ktora to OBIECALA jest sie w stanie wywiazac z obietnicy? Jak nie musisz…itd – zalosne. KAZDE?

  82. @Ojcze Padre Sprawdz se ile kobiet pracuje w USA w zakladach pracy powyzej 50 osob, ktore sa zobowiazane do tego bezplatnego urlopu i nie omijaj sprawy, zapominajac, ze to jest BEZPLATNY urlop. A w Polsce to sie mowi urlop macierzynski, czy trzeba dodac platny urlop macierzynski. Jak sobie przypominam jest to oczywiste bez dodatku platny. Bardzo duzo rodzin, kobiet, po prostu nie moze sobie pozwolic na taki urlop z przyczyn finansowych i zeby potem nie stracic pracy. Kilka lat temu szefowa YAHOO „dala przyklad”, wrocila do pracy po 3 tygodniach. Fakt, ze spotkala sie z krytyka, ale tez i ze zrozumieniem.
    No ale jak pisalam wczesniej i tak dzieci rodzi sie duzo.

  83. @Duende. Serotonine to sie uizupelnia, zeby wybic z depresji, to nie rozumiem o co chodzi.
    Piecioro moich wnukow urodzilo sie w USA w przeciagu ostatnich kilkunastu lat i zadne z nich nie mialo mamusi w domu na regularnym urlopie macierzynskim. Ale mamusie nie pracowaly w googlach, facebookach, w Kalifornii, Dolinie Krzemowej. Wszyscy pracuja w NY ( a to pech) chociaz w powaznych firmach. I za cholere nie ma takich marcepanow. A co dopiero w tych mniej powaznych. Teraz socjalizujacy burmistrz NY wprowadzil 4 dni platnego chorobowego w firmach gdzie dotychczas nie bylo nic. Sa to wszelakie firmy kontraktorskie, sklepy, salony pieknosci, praktycznie wszystkie uslugi…, a w uslugach w USA pracuje z 70% ludzi. Spytaj, gdzie jest przestrzegane to prawo, gdzie pracownik ma odwage z tego skorzystac. Nawet w metrze jest akcja plakatowa, zeby nie bac sie i korzystac. A potem uslyszec: to odbierz sobie ostatni czeki, bo od poniedzialku juz nie pracujesz. Ameryka to nie tylko sztandarowe firmy nowych technologii, czy nawet resztki wielkoprzemyslowe.

  84. Sanders jest o 0,2% za Clinton Iowa, gdzie odbyly sie pierwsze prawybory. Chyba tak zostanie, a zwyciezca bierze wszystko czyli wszystkie glosy elektorskie naleza do niej. W Polsce by plakano, ze skoro tylko tym ulamkiem % w glosach byl gorszy to dlaczego przegral w 100%. Taka to amerykanska logika.

  85. Wiesiek, coś ciekawego dla ciebie
    http://www.abc.net.au/pm/content/2015/s4398043.htm

  86. @zyta2003
    ale takiego kapitalizmu Polacy nie chcą.
    A są w USA zwolnienia lekarskie?

  87. Jak czytam coś takiego: http://biznes.onet.pl/praca/w-tych-zawodach-w-polsce-brakuje-rak-do-pracy/wnxkhv
    to ni cholery nie rozumiem. Przecież to nie są żadne rewelacyjne zawody, a zwyczajne. Możecie wyjaśnić co się dzieje? Coraz mniej tę Polskę rozumiem…

  88. zyta2003 2 lutego o godz. 5:30
    @Ojcze Padre Sprawdz se ile kobiet pracuje w USA w zakladach pracy powyzej 50 osob, ktore sa zobowiazane do tego bezplatnego urlopu i nie omijaj sprawy, zapominajac, ze to jest BEZPLATNY urlop…….
    ============================================
    Zyta!!
    Nie wciagaj mnie w dyskusje o stosunkach spolecznych w USA.
    Nie o tym pisalem.
    Odnioslem sie do twojego stwierdzenia :
    „Tu nie ma ustawowo ani jednego dnia urlopu macierzynskiego.”
    Co jest balamutne i nieprawdziwe.,bo stosowne akty prawne sa.
    I tyle.
    PS.
    Jezeli cie to satysfkcjonuje to jestem gotow przyznac ci racje.
    -Tu nie ma ustawowo ani jednego dnia urlopu macierzynskiego.
    -Nie ma „The Pregnancy Discrimination Act”
    -Nie ma „The Family and Medical Leave Act (FMLA)”
    -Nie ma nic.
    Zadowolona?

  89. Ewa-Joanna 2 lutego o godz. 6:17
    Jak czytam coś takiego: http://biznes.onet.pl/praca/w-tych-zawodach-w-polsce-brakuje-rak-do-pracy/wnxkhv
    to ni cholery nie rozumiem. Przecież to nie są żadne rewelacyjne zawody, a zwyczajne. Możecie wyjaśnić co się dzieje? Coraz mniej tę Polskę rozumiem…
    =======================================
    @Ewa – Joanna
    Sprawa jest bardzo prosta
    Zawody nie sa rewelacyjne jeszcze mniej rewelacyjne jest i wynagrodzenie.
    W/g http://www.gazetaprawna.pl/
    Informatyka i programowanie. – 4500 złotych
    Opieka i nauczyciele. – 2200 zł.
    Motoryzacja i nowoczesne technologie.- 2400 zł.
    Energetyka. – 2000 zł
    Medycyna. – 3700 zł.
    Popyt na fachowców zmienia rynek. Ale pracodawcy oferują głównie śmieciówki

  90. Ociec Padre!!!
    2 lutego o godz. 7:23

    Ewa-Joanna 2 lutego o godz. 6:17
    ………. w-tych-zawodach-w-polsce-brakuje-rak-do-pracy
    to ni cholery nie rozumiem. Przecież to nie są żadne rewelacyjne zawody, a zwyczajne. Możecie wyjaśnić co się dzieje? Coraz mniej tę Polskę rozumiem…
    =======================================
    @Ewa – Joanna
    Sprawa jest bardzo prosta
    Zawody nie sa rewelacyjne jeszcze mniej rewelacyjne jest i wynagrodzenie.
    W/g http://www.gazetaprawna.pl/
    Informatyka i programowanie. – 4500 złotych
    Opieka i nauczyciele. – 2200 zł.
    Motoryzacja i nowoczesne technologie.- 2400 zł.
    Energetyka. – 2000 zł
    Medycyna. – 3700 zł.
    Popyt na fachowców zmienia rynek. Ale pracodawcy oferują głównie śmieciówki

  91. @Ociec Padre!!! – 2 lutego o godz. 7:26

    To tym bardziej nie rozumiem.

  92. Słowacja. Biedny, mały kraj, bez zasobów, kościoła, Solidarności i Balcerowicza. Kraj sukcesów, wyprzedził już Czechy i pnie się do góry. Kraj niezależny, rządzony przez skromnego premiera Fico, kraj dla ludzi. Unika skandali, zlikwidował korupcję i skutecznie ściąga podatki. Kraj socjalny. Emeryci i studenci jeżdżą bezpłatnie pociągami, seniorzy dostają 13 emeryturę, rząd dotuje budowę mieszkań, uczniowie korzystają z darmowych lekcji jazdy na nartach, obniżają ceny produktów spożywczych. itd.
    Gdzie my k…wa jesteśmy? Wolni i suwerenni, z bohaterami opozycji
    zwanej demokratyczną, budujący demokrację z banderowcami na Ukrainie i przygotowujący się do najazdu na Moskwę. Może by tak tam pojechać i nauczyć się. Może Pan Passent także. To tak niedaleko.

  93. @Ewa-Joanna
    2 lutego o godz. 8:50
    Nie rozumiem, co tu może być niezrozumiałe.
    W Polsce (jak i w licznych innych krajach) brakuje ludzi z odpowiednimi kompetencjami. Inżynier i technik, dobry informatyk czy księgowy znajdzie bez trudu pracę za granicą, polskie warunki zatrudnienia go nie pociągają.
    Nawet do prostych prac bez szczególnych kwalifikacji jak sprzątanie czy opieka domowa lepiej jest zatrudnić się w Niemczech, Holandii czy GB niż u polskich „jaśniepaństwa”.

  94. ”To tym bardziej nie rozumiem.”
    Nikt nie rozumie.

  95. No Żydzi wzbogacający się na polskim społeczeństwie, czas zabrać wam a dać Polakom.

  96. THE MASK OF REVOLUTION. https://www.youtube.com/watch?v=bzCBJR3ks_E#t=3.739229
    Wasi strategiczni partnerzy. Oni przyjdą i zabiją was.

  97. Prezes Narodu Wybranego dostał mocne uderzenie,
    a teraz dostanie ostrzał z pancernika Cameron.

    Chyba mu przyjdzie zmusić Elżbietę do abdykacji.

  98. Lex
    1 lutego o godz. 18:18
    Nie znałem tego przysłowia. Znam jedynie „jak dają to brać , jak bija to uciekać”
    To co przytoczyłeś wyjątkowo celnie trafia w problem który podrzucił autor bloga.

  99. Zapomnialem swoim zawyczajem zapytac co mysla (bezobjawowo) o tym nasze ew. em. ekspertki

  100. Wpis o 9:43 wydaje sie wskazywac , ze jednak jest potrzebne

  101. Wyborcze hasło Prawa i Sprawiedliwości o popieraniu polskiej rodziny w formacie:”500+” okazało się hasłem kłamliwym, lecz przyniosło tej partii zwycięstwo. Dzisiaj PiS ma pełnię władzy ustawodawczej i wykonawczej, wszak prezydent III RP, rząd premier Beaty Szydło, Sejm i Senat pochodzą z jednego nadania. Do zdobycia pozostała ostatnia reduta monteskiuszowskiego podziału władzy, sądownictwo. Od chwili sparaliżowania przez partię rządzącą Trybunału Konstytucyjnego i do czasu objęcia połączonego stanowiska ministra sprawiedliwości i prokuratura generalnego przez funkcjonariusza Zjednoczonej Prawicy, pozostaje tylko jedna niewiadoma: kto to wszystko w naszym kraju będzie kontrolował? Odpowiedź PiS brzmi: suweren, czyli naród. Pożyjemy – zobaczymy.

  102. No, i już wiadomo, że rodzice dostaną żywą gotówkę do ręki. Możliwe są oczywiście wyjątki, ale one nie zmieniają faktu, że świadczenie ma w zasadzie wyłącznie charakter pieniężny.

    W tym roku to będzie 500 zł, ale żaden rodzic nie powinien się do tej kwoty zbytnio przywiązywać, bo nie można zapominać, że – jak na razie – na przyszły rok brakuje na ten cel co najmniej 40 procent, a kolejne kilkanaście jest pisane na wodzie, więc już w przyszłym roku może się okazać że z 500 zł zrobi się np. 250. W ten sposób wielka chwała rządu zmieni się w wielką chałę, bo nikt nie lubi jak mu się najpierw daje a potem zabiera.

    Uwidoczni się też wtedy z całą okazałością, że cel demograficzny nie tylko nie został osiągnięty, ale że program działa dokładnie odwrotnie. Jeśli bowiem ktoś świadomie decydując się na dziecko, zwłaszcza drugie czy trzecie, bierze pod uwagę swoje finansowe widoki na przyszłość to przyszłość tę rozpatruje w perspektywie 20 lat a nie najbliższego roku. Słowem nikt o zdrowych zmysłach nie zdecyduje się na drugie albo trzecie dziecko z powodu 500 złotowej zapomogi rozdanej w ramach wyborczej kiełbasy. Za rok może już nie być zapomogi a za 4 lata może nie być partii, która ją wymyśliła. Zamiast więc wrażenia, że państwo zapewnia rodzicom pomoc na daleką przyszłość zrodzi się wrażenie, że ta pomoc jest jedynie wyborczą zagrywką, więc jest jeszcze bardziej niepewna niż gdyby w ogóle się o niej nie mówiło.

    Możliwość kontrolowania na co są wydawane te pieniądze ma mieć tzw. pomoc społeczna. Jeśli jednak wziąć pod uwagę, że to właśnie pracownicy tej pomocy będą w urzędach miast i gmin zaangażowani w biurokratyczne czynności związane z wypłatą tych środków, i jeśli wziąć pod uwagę ogromną liczbę beneficjentów tej pomocy, to możliwość kontrolowania wydatków związanych z tymi środkami jest wyłącznie iluzoryczna.

    W związku z tym, dylemat czy brać jest mniej więcej tego rodzaju, co dylemat czy być młodym, pięknym i bogatym, czy nie.

    Na miejscu rodziców nie wpadałbym też w euforię jeszcze z innego powodu. Otóż warto sobie zadać pytanie co teraz myślą ci, którzy dostarczają na rynek produkty i usługi dla dzieci i młodzieży. Jeśli o nich chodzi, to:

    Gdybym był producentem albo sprzedawcą zabawek, artykułów szkolnych, ubrań i butów dla dzieci natychmiast podniósłbym ceny tych produktów. Gdybym był właścicielem przedszkola albo żłobka natychmiast podniósłbym opłaty za pobyt. Gdybym był dyrektorem szkoły natychmiast podniósłbym opłaty na komitet rodzicielski, a jeśli szkoła jest prywatne – to czesne. Gdybym był burmistrzem albo wójtem słuchać bym nie chciał nawet o tym żeby cokolwiek dofinansować w szkole, niech sobie rodzice sami dofinansują. Gdybym był producentem albo sprzedawcą nierefundowanych leków dla dzieci, słoiczkowych pokarmów dla niemowląt, pieluch, wózków i całego tego olbrzymiego segmentu rynku natychmiast podniósłbym cenę tych produktów. Gdybym był producentem albo sprzedawcą markowych sportowych butów i odzieży, którego oferta skierowana jest do nastolatków natychmiast podniósłbym ceny. Gdybym był sprzedawcą lub producentem smartphonów, tabletów i całego tego elektronicznego dziadostwa natychmiast podniósłbym ceny. Itd. itp.

    Na oburzenie „czemu tak drogo” miałbym zawsze ten sam argument: PRZECIEŻ DOSTALIŚCIE OD PAŃSTWA CO MIESIĘCZNĄ, DUŻĄ ZAPOMOGĘ. TERAZ WAS STAĆ!!!

  103. Giez; 9:17.

    Slowacja i premier Fico to przyjaciel Putina a Polska solidarnosciowa
    to warchol i wrog.
    Wkrotce 2500 ty polskich tirow ktore wozily towary z calej Europy
    do Rosji przestanie to robic,ich prace stopniowo przejma Slowacy.
    Premier Fico wie gdzie stoja konfitury wiec z pewnoscia po nie
    siegnie aby Slowacja mogla sie dalej bogacic.
    Polskie firmy transportowe i tysiace kierowcow pojdzie na szczaw
    i runo lesne,niech sobie Polacy nadal buduja tarcze a po kosciolach
    spiewaja bogurodzice i boze cos Polske,tak in dopomoz bug.
    http://serwisy.gazetaprawna.pl/transport/artykuly/920147,polscy-przewoznicy-nie-pojada-do-rosji.html

  104. Tak na marginesie; kto, jeśli nie media, kreują szeregowego posła na króla Polski?
    Jak tak dalej pójdzie, to Kaczyński zostanie nawet obwołany cesarzem międzymorza.
    W tej sytuacji prezydent i premierka robią dobrą minę, do złej gry – na jak długo sterczy im samozaparcia do odgrywania swoich ról w tym teatrze lalek?

  105. @tomide100
    2 lutego o godz. 12:39

    „Pińcet” raczej nie zniknie. Raz przyznanych przywilejów nikt nie odda bez walki (zob. górnicy). Niezależnie od tego, kto wygra następne wybory, prędzej zrobi z Polski Grecję niż wycofa „pińcet”. Za duże ryzyko polityczne. Grecja od kilku lat jest na dnie, ale rząd bardzo powoli eliminuje nawet najbardziej absurdalne przywileje.

    Co do reszty masz rację, prędzej czy później wszyscy zapłacimy za to w wyższych podatkach i cenach. Nawet ci, którzy „pińcet” dostaną, będą ostatecznie na minusie. Stan finansów państwa jest katastrofalny, w budżecie dziura na ponad 50 miliardów, dług zagraniczny przekracza bilion, dług publiczny rośnie o 200 milionów dziennie. W takiej sytuacji szalony socjal to samobójstwo. Jeśli PiS chce ściągnąć podatki od zagranicznych korporacji (skądinąd słusznie), to niech najpierw ściągnie, a dopiero potem wydaje. A jeśli już chce zwiększyć socjal, to niech skupi się na naprawdę potrzebujących, np. matkach niepełnosprawnych dzieci, które kiedyś protestowały w Sejmie, czy ludziach po amputacjach kończyn, którym ZUS masowo odbiera renty, bo są podobno „zdolni d pracy”.

    Powszechna euforia z powodu „pińcet” przypomina mi amok z kredytami frankowymi. Wtedy też różne „kasandry” ostrzegały, jak to się skończy, ale co tam. Ograniczenie tych kredytów przez tzw. rekomendację S wywołało powszechne oburzenie (PiS nawet złożył oficjalny protest). Dziś „frankowicze” domagają się, żeby ich raty spłacali podatnicy albo klienci banków. Za „pińcet” nie będzie miał kto płacić, zwłaszcza gdy za kilka lat wygasną dotacje unijne i cały ten pozorny dobrobyt złoży się jak domek z kart.

  106. @Equinox
    2 lutego o godz. 0:35

    „Dlaczego rzad zdecydowal sie na ten wariant (cash do reki rodzica) zamiast na, moim zdaniem sensowniejszy wariant, tzw. tax credit. W ten sposob pieniadze mogly by trafic do ludzi niezamożnych”…

    Z tych samych powodów, dla których rząd odłożył na później (lub na tzw. świętego Nigdy) podniesienie kwoty wolnej od podatku. Pińcet do ręki to jest pińcet do ręki, każdy może zobaczyć na własnej ręce, że władza o naród dba. Odliczenia od podatku są zbyt abstrakcyjne, lud nie poczuje dobroci władzy tak namacalnie, więc jest ryzyko, że na władzę nie zagłosuje.

  107. tomide100 2 lutego o godz. 12:39
    Piszesz tak: „Gdybym był ……………………………..natychmiast podniósłbym ceny.” W wykropkowanym miejscu wpisałeś wszystko to, co jest potrzebne dzieciom. Zawarłeś w tym pięknym akapicie wszystko to, co symbolizuje polski wynaturzony kapitalizm. Jest nim chciwość, głupota, lenistwo i brak szacunku do klienta/kontrahenta. Po co się napracować, skoro można podnieść cenę i teoretycznie mieć to samo. Podam przykład, na czym polega robienie prawdziwego biznesu. Jest w Polsce takie miasto Zgorzelec, którego druga połowa leży po stronie niemieckiej i zwie się Görlitz. W obydwóch miastach funkcjonują restauracje, ale na zupełnie odmiennych zasadach. Wbrew temu co można by przypuszczać, za obiad w Görlitz zapłacimy taką samą kwotę i się najemy, czego nie doświadczymy w Zgorzelcu.
    I jeszcze jeden przykład tego samego. Zamówiłem w sklepie dwie role wykładziny na podłogę i zapytałem, czy oprócz dostarczenia towaru pod mój adres, mogę liczyć na wniesienie do mieszkania. Tak, było to możliwe, więc zapytałem kierowcę, ile weźmie za to wniesienie. Odpowiedział, że 50 zł, co w przeliczeniu na stawkę godzinową dawało jakieś 100 zł/h wliczając 10 minutowy odpoczynek. Zapytałem go, czy zarabia 100 zł za całą dniówkę i tu już facet trochę się speszył. W końcu powierzyłem wniesienie komu innemu za 20 zł, bo nie lubię być okradany. Tak to wygląda przyjacielu. Sami siebie nie szanujemy w Polsce, a wymagamy szacunku od innych. Takie biznesy można zrobić tylko raz z tym samym klientem/kontrahentem.
    Obecny rząd też myśli i działa w tym samym duchu, drugie wystrychnąć na dutka. Ale to się może udać tylko tu w kraju, bo za granicą już nie.

  108. sugadaddy
    Królem Polski ma zostać Chrystus (znaczy się na króla intronizowany przez ePISkopat na zakończenie obchodów 1050-lecia Chrztu Polski).
    Prezes Naczelnik Państwa Kaczafi zawsze może jeszcze być obwołany królem/zdobywcą Księżyca.
    Chyba wychodzi u nas jakieś pismo popularno-naukowe związane z Kosmosem i ciałami niebieskimi

  109. Czy znowu zechce przyjechać na białym koniu. Jej zepsuty ojciec już chciał i g…o z tego wyszło
    http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/anna-maria-anders-wolna-polska-ma-wiele-do-nadrobienia-wywiad/8c3gg5

  110. Ted’dy bear
    2 lutego o godz. 13:03
    Warto wiedzieć, że Słowacja ma 2 elektrownie atomowe i 50% zużycia pokrywa z tego źródła. I chcą budowoć dalsze z Putinem. To samo Orban. U nas pierwszym krokiem wolności solidarnościowej było przerwanie budowy w Żarnowcu i cofniecie rozwoju kraju o 50 lat.

  111. W uzupełnieniu,
    „Prezydent Duda punktuje u nastolatków? Wdał się w dyskusję z fanką One Direction”
    Coś trzeba robić. We własnym imieniu.

  112. tomide100
    2 lutego o godz. 12:39

    Próby podniesienia cen na pewno będą.
    Tylko, czy udane?
    Przy otwartych granicach i nieograniczonej możliwości importu, są z góry skazane na niepowodzenie.
    Powiększenie rynku wewnętrznego o 20 miliardów, to niezły kawałek tortu w kurczącej sie gospodarce świata. Chętnych do krojenia będzie znacznie więcej niż tylko krajowi producenci.

    Jak na razie, mamy zapaść demograficzną i masową emigrację.
    Te 500, to jedynie maleńki składnik POLITYKI demograficznej, która może odwrócić trend.

    Nasi szanowni sąsiedzi i sojusznicy eksploatują nasze zasoby ludzkie, zubażając nasz kraj i pozbawiając go perspektyw.
    PiS usiłuje coś z tym zrobić.
    Każda próba jest godna uwagi.
    A wy, szanowni blogowicze, bawicie się w Smerfa Marudę.
    To się nie uda……NA PEWNO….

    Każdy kraj europejski ma znacznie hojniejszy system wspierania własnych rodzin.
    I jakos się to im opłaca, bo myslą perspektywicznie ich politycy.
    Nasi krótkowzrocznie jak dotychczas.

  113. wiesiek59

    „Próby podniesienia cen na pewno będą.
    Tylko, czy udane?
    Przy otwartych granicach i nieograniczonej możliwości importu, są z góry skazane na niepowodzenie.”

    Ale tomide100 chyba pisał o tzw „zmowie cenowej” by za wszelką cenę i jak najmiejszym wysiłkiem wyrwać ludziom to „500+”.

    Znając bezwzglednośc polskiego kapitału to całkiem mozliwe. Zresztą Waldek B bardzo trafnie to w polemice z tomide100 ujął.

  114. Giez
    z g.13:45
    Córka Andersa spadła chyba jak księżniczka z konia (tyle że z białego i na głowę).
    Wygłasza nieprawdopodobne brednie na temat Polski współczesnej oraz JK i chyba nawet nie zdaje sobie z tego sprawy, odkąd została zapisana do „biało-polskiej drużyny PIS”.

  115. Bar Norte
    2 lutego o godz. 14:16

    Zmowy cenowe wielkich, były sa i będą.
    Począwszy od operatorów komórkowych, producentów proszków, farmaceutyków, skończywszy na sieciach handlowych.

    Czy możliwe są zmowy na targu, w małych lokalnych firmach?
    Przy ostrej konkurencji o rynek?
    Mogę się mylić, ale to mało prawdopodobne według mnie.
    Nie mamy jeszcze na szczęście takiego poziomu koncentracji kapitału.
    Lokalny dystrybutor napotyka konkurencję sąsiada z innej gminy.

  116. wiesiek59

    „ale to (zmowa cenowa) mało prawdopodobne według mnie.”

    Wiem, że to trudne by nie powiedzieć niemożliwe, ale tezę tomide100 o masowym podwyższaniu cen artykułów i usług zwiazanych z dziećmi mozna uzasadnić w dyskusji jedynie zmową cenową.

    Innego uzasadnienia dla takiej tezy nie ma.

  117. @Waldek B zderzył biznes zgorzelecki z biznesem zaodrzańskim.

    Otóż biznes zaodrzański zakłada, że w tych okolicach Europy nie będzie jutro trzęsienia ziemi i drobnymi kroczkami dojdzie się do zadawalającego poziomu akumulacji finansowej. Natomiast polski chłoporobotnik chce być poważanym bogaczem w pierwszym pokoleniu.

    Samotna matka z drugim dzieckiem dostanie do ręki 490 PLN w żywej gotówce, bo patriotyzm będzie listonoszowi nakazywał unikanie bilonu. I w ten sposób żydowskie korporacje ssące polską krew przy pomocy kart płatniczych nie dostaną 0,65 PLN od tej transakcji.

    Biedronka wprowadziła płatności kartami płatniczymi, gdy rozwój katolicyzmu w Portugalii zaczął wykazywać natężenie minus 6 % procent w skali roku.

    Obawy o powołanie zastępów urzędniczych kontrolerów ruchu 500+ są przesadne.
    Proboszczów i kościelnych mamy wystarczająco dużo do obsługiwania wypłat dla matek spoza przypadkowego społeczeństwa. Gdy się ograniczy wspieranie do „tylko ochrzczonym”, to starczy też dla Ojca Dyrektora.

    A katechetów zbędnych w szkołach zatrudni się do nadzorowania serwerów sieci nie mających certyfikatu diecezjalnego.

    Mniej Jasio i Marysia rzucą na podsuwane im tace, bo skubana w szabas i po sumie Biedronka będzie na kasie skubała i dostawcę i kupującego.

    A Naczelnik będzie zwolniony z bykowego zgodnie z prawem kanonicznym i sprawiedliwością bożą.

  118. Przepraszam komentatora tomtg100 za pomyłkę w nicku – w komentarzach z 14,16 i 14,43.

    Oczywiscie nie tomide100 ale tomtg100.

  119. @ Giez , 2 lutego, godz.9:17
    Slowacja powinna byc wzorem organizacji spoleczenstwa dla opozycji, jesli ta chce szybko powrocic do wladzy.
    Glos wiekszosci ( biednej ) dominuje w systemie demokratycznym i bez spelnienia podstawowych zadan nikt sie u wladzy nie utrzyma.
    Ciekawe jak doly spoleczenstwa izreaelskiego sobie radza, tam tez rzadzi prawica.

  120. @Bar Norte
    2 lutego o godz. 14:16

    „Znając bezwzglednośc polskiego kapitału to całkiem mozliwe”.

    To nie jest bezwzględność polskiego kapitału, tylko zwykłe prawo handlu. Gdy sprzedawca wie, że klient ma pieniądze, to próbuje wyciągnąć od niego więcej. Dlatego na przykład w zamożnych dzielnicach te same towary kosztują więcej niż w biednych, a masowe udzielanie kredytów frankowych spowodowało wzrost cen mieszkań o kilkaset procent.

    Poza tym działa prawo popytu i podaży – gdy w wyniku „pińcet” zwiększy się popyt na usługi prywatnych przedszkoli, to automatycznie wzrosną ceny tych usług. Zwłaszcza że te przedszkola, jak wszystkie polskie firmy prywatne, będą musiały płacić większe podatki na pokrycie „pińcet”, no bo z podatków od marketów i banków (które częściowo zostaną przeniesione na klientów, czyli znów mamy czynnik generujący wzrost cen) nie wystarczy.

    Tak było od początku świata, nawet wtedy, gdy nikt jeszcze nie słyszał ani o Polsce, ani o kapitalizmie.

  121. Ted’de bear
    To taki prymitywny putinowski trol , że aż czytać chadko.
    Czy aby napewno powinniśmy takim pozwalać robić użytek z naszej tolerancji ?

  122. Warunkiem koniecznym bycia divą operową jest uroda.
    (Humanistom wyjaśniam, że piszę o warunku koniecznym, a nie o warunku wystarczającym).

    Aby być Wielką Tenisistką nie trzeba mieć wyrazistych płciowych cech drugorzędnych.

    Koniecznie trzeba umieć przegrywać z uśmiechem i płakać z powodu zwycięstwa.
    Serena i Angelika pokazały, że tenis potrafi być i skupiony i burzliwie radosny.

    A polskość Angeliki była przemilczana przez zagraniczne media, aby postronni nie mylili jej z Polską Madonną Tenisową.

  123. Impuls popytowy, niekoniecznie przełoży się na dzietność.
    Ale na wzrost PKB na pewno.
    Kto dostanie najbardziej po kieszeni?

    1-Lichwiarze
    2-Lombardy
    3-Firmy pozyczkowe oferujące chwilówki.

    Kto może zyskać?
    1-Firmy produkujące na nasz rynek
    2-Usługi obsługujące popyt który wzrasta przy zwiększeniu dochodów rodzin.
    3-Bezrobotni, bo impuls popytowy przełoży się na wzrost zatrudnienia.
    4-Budżet w związku ze wzrostem obrotów i podatków firm.

    Dawanie bankom pozyczek przy zerowej stopie procentowej, skutkuje bańkami spekulacyjnymi i wzrostem zadłużenia ludności.
    Dawanie ludziom, daje odmienne efekty.
    Pieniądz trafia do REALNEJ gospodarki.
    A to spora różnica.

  124. Jest jeszcze jedna „drobna kwestia”……

    Wychowanie dziecka to jakieś 200 000.
    Tych młodych ludzi trzeba jakoś zatrzymać w naszym kraju.
    A o pomysłach w tej kwestii nie słyszałem nic……
    Nawet gdy te 500- co daje w skali 18 lat sume 108 000, ułatwi rodzinom życie, to może byc to kolejne dotowanie cudzych gospodarek naszym kosztem.

    Bez sensownej koncepcji, nie wybrniemy z tego błędnego koła.
    Kondominia tak mają.
    Są jedynie źródłem zasobów dla tych lepiej rozwiniętych.

  125. Wiesiek59
    I tutaj się z tobą całkowicie zgadzam. Nie ma lepszego sposobu na wzrost koniunktury, jak dać ludziom pieniądze do ręki.
    No to ale już całkowicie nie rozumię dlaczego taki wytrawny ekonomista jak Morawiecki niby daje , ale tłumaczy , żeby nie brać. Jak posłuchają i nie wezmą , to znowu wszystko ograniczy się do stymulacji politycznej , a z ekonomicznej nici i wyjdzie jak zawsze przy PiSie Kaczyńskim, na safer Sex dla upośledzonych.

  126. * Ciekawe jak doły społeczenstwa izaraelskiego sobie radzą ,tam też rzadzi prawica * pyta zaciekawiony @Folwark PN o godzinie 15:23
    Zdaniem moim bardziej istotnym jest kim rzadzi ,a nie to czy prawica lub lewica( to umowne terminy polityczne ) . Kim rzadzi ! @ Folwarku PN

  127. 500 złotych osią świadomości narodowej.
    A nie mówiłem , że tylko micha ?

  128. byw2:
    to przyczyna inflacji; przedtem bylo czterdziesci i cztery;

  129. Bywalec 2
    2 lutego o godz. 17:16

    Jak pisał Klasyk:
    „Byt określa świadomość”……

    Jest hierarchia potrzeb ludzkich, i nic jej nie zmieni w przewidywalnym czasie.
    Folwarczne stosunki, daja folwarczny stosunek do rzeczywistości.
    Dziwisz się?
    Poczytaj statystyki ubóstwa w Polsce……

  130. koniec pokolenia kolumbów;

  131. tusk poszedl na kompromis z cameronem; wszystko po staremu;

  132. Nie Sławomirski !
    To nie ja trywializuje , tylko ty z tymi 500zł które rzekomo nie tylko mają teraz być osią świadomości narodowej , ale jeszcze do tego być ekwiwalentem za nie funkcjonującą państwową służbę zdrowia i szkolnictwo.
    Większą trywializacji polityki jak te 500 zł , które mają zastąpić politykę socjalną , to trudno znaleźdź i polskiego szkolnictwa , albo służby zdrowia , o których wspominasz z troską , też nie uzdrowią.

  133. i byt i odbyt, wiesiu, a nawt niebyt;

  134. remm

    Wierzę w konkurencję wiec ufam, że tzw „świadczenie uniwersalne” wyjdzie na dobre zarówno kupcom do których przecież po częsci trafi jak i biednym ludziom zaopatrujacym się u kupców.
    Celowo napisalem „biednym ludziom” bo przecież niejako przy okazji tego kontrowersyjnego (powszechność obowiązywania), stricte politycznego projektu świadczenie trafi również do najbardziej potrzebujacych.
    Tak więc w pewnej częsci, odnoszącej się akurat do tej grupy ludzi, ten projekt jest pożyteczny – oczywiscie z dzisiejszej perspektywy, bo realnie będize mozna ocenić jego skutki dopiero w przyszlości.

    Co do jego dalszego finansowania … .

    Jest budżetowe zródło finansowania o którym się z powodów politycznych nie mówi. To zbrojenia na które idzie 2 procent PKB. Zbrojenia w dużej mierze oparte na zakupach broni za granicą czyli nie przekładające się na rozwój gospodarki krajowej.

  135. Sławo
    Jak zwykle truizmy i populizmy.
    Zajmij się lepiej swoimi kaktusami.

  136. Slawo (16:43, 17:41)

    To jeszcze tylko dopowiedz ktore to kraje w swiecie, z tych najbardziej rozwinietych, zbudowaly swoja potege, rozdajac pieniadze – ktorych nie mialy – na produkcje wiekszej ilosci dzieci. Jak to sobie wyjasnimy, ku obopolnej zgodzie, to bedziemy razem zyli happily ever after. My, mieszkajac w krajach normalnych. I reszta rodakow naszych mieszkajacych w skansenie promujacym dzieciorobstwo.

  137. Śmietnik Europy.
    Najnowszy raport Głównego Urzędu Statystycznego „Ubóstwo w Polsce w latach 2013-2014″ przynosi wstrząsające dane. Tendencja jest „rozwojowa”.

    W latach 2008-2014 poczet osób zmagających się ze skrajną nędzą zwiększył się o blisko milion. W 2014 jak i rok wcześniej liczba ludzi żyjących poniżej tzw. minimum egzystencji wynosiła niecałe 3 mln. Jednak w stosunku do roku 2012 ich odsetek wzrósł o 0,6 punktu procentowego, z 6,8 proc. do 7,4 proc. Tymczasem w 2008 r. było to 5,6 proc. ludności.

    Ponad dwa razy tyle, tj. 6,2 mln osób funkcjonowało w gospodarstwach domowych znajdujących się poniżej granicy ubóstwa relatywnego, co oznacza, iż ich wydatki wyniosły mniej niż połowa średnich wydatków ogółu gospodarstw domowych w całym kraju.

    Z badania budżetów gospodarstw domowych wynika, że w 2014 roku 43,4 proc. ludności żyło poniżej granicy minimum socjalnego, traktowanego jako granica „minimalnie godziwego standardu życia”. Oznacza to niewielki spadek w stosunku do roku 2013, gdy wskaźnik ten wynosił 44,7 proc.

    Poniżej ustawowej granicy ubóstwa, czyli poniżej progu interwencji socjalnej żyło w 2014 r. 12,2 proc. osób. Oznacza to spadek o 0,6 punktu procentowego w stosunku do roku poprzedniego, ale też drastyczny, aż o 5 punktów procentowych, skok jeśli porównać te dane z rokiem 2012.

    Wśród kluczowych czynników decydujących o sytuacji jednostek i ich rodzin, jest pozycja na rynku pracy. Ubóstwem zagrożone są przede wszystkim osoby bezrobotne i ich rodziny. W 2014 r. wśród gospodarstw domowych, w skład których wchodziła przynajmniej jedna osoba bezrobotna, stopa ubóstwa skrajnego wyniosła blisko 20 proc. i była ponad dwa razy wyższa niż średnia w Polsce. Dla porównania – w gospodarstwach, w których nie było osób bezrobotnych zasięg ubóstwa skrajnego nie przekraczał 5 proc.

    W najtrudniejszej sytuacji znajdowały się osoby żyjące w gospodarstwach domowych utrzymujących się z tzw. innych niezarobkowych źródeł, czyli głównie ze świadczeń socjalnych. To ok. 21 proc. Wskaźnik ten jest aż o siedem punktów procentowych wyższy dla gospodarstw domowych utrzymujących ze świadczeń innych niż emerytury i renty.

    Istotnym elementem warunkującym zagrożenie skrajnym ubóstwem, co nie jest niespodzianką, jest także poziom wykształcenia. Im wyższe, tym mniej prawdopodobna jest perspektywa życia w totalnej nędzy. Wśród gospodarstw domowych, zamieszkałych przez co najmniej jednego dorosłego, który uzyskał wykształcenie gimnazjalne lub niższe, odsetek osób skrajnie ubogich wyniósł prawie 20 proc. Zaś w gospodarstwach domowych, gdzie jeden dorosły posiadał wykształcenie zasadnicze zawodowe wskaźnik ten wyniósł 10,1 proc. W wypadku wykształcenia średniego – 4,7 proc, a wyższego niecały jeden proc.

    Grupę bardzo zagrożoną ubóstwem skrajnym stanowią rodziny wielodzietne. W 2014 r. poniżej minimum egzystencji żyło ponad 11 proc. ludności w gospodarstwach z trójką dzieci oraz prawie 30 proc. osób w gospodarstwach, w których mieszkało czworo lub więcej dzieci. W gospodarstwach domowych utrzymujących dwoje dzieci stopa ubóstwa wynosiła 4,5 proc., z jednym dzieckiem niecałe 3 proc, a bez dzieci na utrzymaniu niecałe 2 proc. Wskaźnik zagrożenia ubóstwem skrajnym dla matki lub ojca z dziećmi na utrzymaniu wyniósł 5,6 proc.

    Polska bieda nie oszczędza młodzieży i dzieci. W ubiegłym roku wskaźnik zagrożenia ubóstwem skrajnym wśród osób do 18 roku życia wyniósł ponad 10 proc. W grupie 18-64 lata stopa ubóstwa bezwzględnego wynosiła 7 proc. Nieco lepiej mają się osoby powyżej 65 roku życia, wskaźnik ten wyniósł o 1/3 mniej – nieco ponad 4 proc.

    Ryzyko zagrożenia ubóstwem znacznie zwiększa obecność osoby niepełnosprawnej w gospodarstwie domowym. Ubóstwo skrajne występowało w 11 proc. gospodarstw domowych z co najmniej jedną osobą niepełnosprawną. W gospodarstwach domowych z przynajmniej jednym dzieckiem do lat 16 wobec którego orzeczono niepełnosprawność wskaźnik ten był jeszcze wyższy – ok. 15 proc. Odsetek osób zagrożonych ubóstwem w gospodarstwach domowych bez osób niepełnosprawnych to 6,5 proc.

    Polska bieda ma również swoje charakterystyki geograficzne. Stopa ubóstwa skrajnego wahała się w 2014 r. od ok. 5 proc. w regionie centralnym do około 10 proc. w regionach: północnym i wschodnim natomiast na poziomie województw – od ok. 5 proc. do ok.15 proc. Najwyższą stopę ubóstwa skrajnego odnotowano w warmińsko-mazurskim (15 proc.) oraz świętokrzyskim (12 proc.). Ewidentnymi korelatami w tych regionach jest wysokie bezrobocie i dużym udziałem pracujących w sektorze rolnym oraz niższymi od przeciętnej krajowej wynagrodzeniami.

    Wypada jedynie po raz kolejny pogratulować sobie wyjątkowych osiągnięć ostatniego ćwierćwiecza. Dziękujemy ci Leszku Balcerowiczu.

  138. remm – 13:28

    „Odliczenia od podatku są zbyt abstrakcyjne, lud nie poczuje dobroci władzy tak namacalnie”

    W tym kontekscie moje pytanie bylo wiec chyba naiwne. Tutaj opozycja by to wykorzystala aby latwo osmieszyc partie rzadzaca bo program nie jest optymalny z punktu kosztow/benefitow ogolnospolecznych a wyglada bardziej jak korumpowanie wyborcow. Wsparcie finansowe zawsze powinno isc do tych, ktorzy najbardziej potrzebuja a nie do wszystkich po rowno. Jesli idzie do wszystkich po rowno to tak jak by go wogole nie bylo. Dlaczego np. rodzina z dochodem 15k miesiecznie powinna dostac dofinansowanie na swoje drugie juz 10-letnie dziecko (lekcje lacrosse?) a rodzina z dochodem 2k miesiecznie nie powinna dostac pomocy na potrzeby rozwojowe swojego jedynego dziecka? Czy to ma sens i czy to wg. polskiego spoleczenstwa jest sprawiedliwe?

  139. Każdy rodzaj dodatku czy zasiłku jest niesprawiedliwy. Zawsze jest jakaś granica dochodowa dla otrzymania zasiłku lub nie, nierzadko wynosi ona 1 zł. Im wyższe zasiłki, tym niesprawiedliwość jest większa. Propozycja Prawa i „Sprawiedliwości” jest skrajnie niesprawiedliwa. Biedna rodzina z jednym dzieckiem, w której oboje rodziców zarabiają najniższe pensje krajowe nie otrzymają świadczenia. Małżeństwo z dwójką dzieci i dochodem ponad 7000 zł miesięcznie otrzyma od państwa 6000 zł rocznie na drugie dziecko. Znam takie przypadki, ci ludzie mieszkają obok siebie. Gdyby ci pierwsi otrzymali 500 zł na to swoje jedno dziecko, ich dochód i tak byłby o wiele mniejszy od drugiej rodziny, a będzie wszak odwrotnie. Nie wiem, co się stało w umysłach ludzi, którzy wypowiadają się w mediach pozytywnie na temat tego projektu, nie widząc oczywistych problemów budżetowych, a przede wszystkim rażącej niesprawiedliwości takowego rozdawnictwa. Nikt przecież nie jest przeciwny dodatkom na dzieci w wysokości 500 zł, ale trafić to powinno tylko do tych rodzin, które naprawdę tego potrzebują, co nie jest trudne do ustalenia.

  140. Bywalec 2
    2 lutego o godz. 16:17
    Jakby to napędzanie gospodarki było takie proste i wystarczyło by tylko sypać pieniędzmi, to wszyscy ekonomiści by tak robili . Skoro nie robią to znaczy, że coś w tym jest. Z rozwojem Państwo jest dość podobnie jak z rozwojem przedsiębiorstwa , by go szybko rozwijać trzeba inwestować , ale nie byle jak, tylko w taki sposób by nakłady zwracały się z procentem. Znany jest termin przeinwestowania czyli włożyliśmy więcej niż uzyskaliśmy w zamian. Jak się nie ma dostatecznej ilości własnych pieniędzy to trzeba pożyczać (a pożyczkę trzeba spłacać z procentem). Jak przeinwestujemy to może się zdarzyć że zabraknie na spłatę i zaczynają się schody. Gdy bardzo przeinwestujemy to możemy wpaść w tzw pułapkę dłużna i wtedy pożyczający ma nas w ręku.
    Po tym wstępie wyjaśniam dlaczego M powiedział co powiedział.
    Otóż on wie, że budżet został na sile spięty (to znaczy założono optymistycznie oceniane wpływy do budżetu). Mimo to by zapiął się , musiano zwiększyć pożyczkę do 54mld z hakiem. Cześć z tej pożyczki idzie na te 500+. Jak wyglądać będzie zwrot nakładów?
    Po pierwsze by rozdzielić po te 500 trzeba zatrudnić całą armie pracowników i im zapłacić (te pieniądze idą w gwizdek). Po drugie trzeba zatrudnić kontrolerów czy pieniądze wydawane są zgodnie z przeznaczeniem (i znów sporo w gwizdek). Ci co dostaną pieniądze w większości wydadzą je na towary obłożone niskim Vat (to stosunkowo mały zwrot do budżetu). Owszem te pieniądze napędza przemysł produkujący dla dzieci (lub handel , bo wiele produktów kupowane jest z zagranicy). Przyrost produkcji da więcej pieniędzy (CiT , VAT , Akcyza i inne). Część jednak wpłaci je po prostu na konto (ci bogatsi) , a ten pieniądz nie daje rozwoju. Trudno to policzyć , ale na wyczucie widać, że te pieniądze nie zwrócą się. Liczenie że kiedyś będzie zwrot wynikający z większej liczby zerowych ludzi którzy wesprą rozwój jest liczeniem ca cuda. (w dodatku ile lat musi upłynąć by tak się stało.)
    W najbliższych więc latach będzie więc w plecy

  141. Equinox
    2 lutego o godz. 21:18

    Dlaczego?
    Moim zdaniem, jest to sztuczny problem, podniesiony do rangi monstrualnej.
    Zauważ, że 95% Polaków zarabia mniej niż 36 000 zł rocznie.
    BRUTTO!!!
    Mnożyć problemy i sztuczne obostrzenia żeby te 5% nie dostało tych 500 zł?
    Koszty przekraczają zyski, bez sensu…….

    Optymalizacja, to zlikwidowanie umów śmieciowych, pewność zatrudnienia, usługi społeczne na wysokim poziomie.
    I oczywiście, zahamowanie fiskalizacji i prywatyzacji tego segmentu życia.
    Przy takich zarobkach, po prostu ludzi nie będzie stac na takie usługi jak prąd, woda, szkoła, leki, lekarz, przejazdy komunikacja miejską.

    Ps.
    Taka refleksja.
    Zniesiono embarga na handel i kontakty z Iranem i Kubą.
    Proszę zauważyć na PIELGRZYMKI przedstawicieli rządów zachodnich i biznesmenów do tych krajów.
    Otworzono NOWE RYNKI do eksploracji.
    Coś, co jest rzadkością w obecnym świecie- prawie dziewicze i chłonne.
    Z jakich przyczyn sankcje nałożono, można pominąć.
    Przesłanki żałosne i problematyczne.
    Po co gnojono miliony ludzi- mieszkańców tych krajów?
    Jaka była cena?

  142. Staruszek – 15:42

    „polskość Angeliki była przemilczana przez zagraniczne media, aby postronni nie mylili jej z Polską Madonną Tenisową.”

    Cos w tym jest… Widzialem ja (PMT) na zywo jeden raz tylko zeszlego lata w Stanford na Bank of the West Classic. Przegrala wtedy w cwiercfinale wlasnie z Kerber. Po meczu nadasana szybko wyszla z kortu zabierajac ze soba polyskujaca zlotem bezowa torebke. Designer Gucci pewnie, nie jakas zwykla Head czy Wilson jakimi zadowalaja sie Sharapova albo Williams.

  143. Oczywiście nie zerowych, a zdrowych i nie ca cuda , a na cuda

  144. Giez

    Wyjasnienie do wklejonego przez ciebie raportu GUS – fragment:

    „w 2014 roku 43,4 proc. ludności żyło poniżej granicy minimum socjalnego, traktowanego jako granica „minimalnie godziwego standardu życia””

    Przez „minimalnie godziwy poziom zycia” w polityce społecznej rozumie się minimalną granicę wydatków pozwalajaca na odtworzenie witalnych sił organizmu na wszystkich etapach życia, utrzymanie potomstwa i więzi ze społeczenstwem.

  145. Bar Norte,

    To „minimalnie godziwy” wlasciwie wszystko wyjasnia… zalezmie od tego na ktore slowo polozony jest nacisk.

  146. @maciek.g
    piszesz: o pierwsze by rozdzielić po te 500 trzeba zatrudnić całą armie pracowników i im zapłacić (te pieniądze idą w gwizdek). Po drugie trzeba zatrudnić kontrolerów czy pieniądze wydawane są zgodnie z przeznaczeniem (i znów sporo w gwizdek). Ci co dostaną pieniądze w większości wydadzą je na towary obłożone niskim Vat (to stosunkowo mały zwrot do budżetu).
    Coraz mniej rozumiem z tej rzeczywistości polskiej…
    Jaką armię pracowników? Czy w Polsce nie ma świadczeń na dzieci? Mam wrażenie, że są, więc wystarczy tylko je zwiększyć o te 500 zł i nie potrzeba armii.
    A kontrolerzy?????? Po jaki kij? Bo kto będzie pilnował kontrolerów?
    Obojętnie na co ludzie wydadzą te pieniądze – wrócą one na rynek, obojętnie czy obłożone małym Vatem czy dużym. I swoje zrobią.

  147. Dziś, przed zachodem słońca za ulicę Lazurową i za węzeł Konotopa szydziłem z szukania urzędników realizujących system 500+.

    Jest dla mnie oczywiste, że sprawa się utrze mimo początkowego bałaganu.

    Ale trudność nie jest w znalezieniu listonoszy dostarczających rodzicom pieniądze. Trudność nie jest w wydawaniu tych pieniędzy na towary niepobudzające produkcji. Trudność jest w tym, że ten system najprawdopodobniej nie rozwiąże problemu niskiej dzietności. Bo pieniądze, to nie wszystko.

    System ten zróżnicuje jeszcze bardziej polskie społeczeństwo i nie wyrówna szans w górę. Te pieniądze powinny być wydane, na posiłki w żłobkach, w przedszkolach i w szkołach, oraz na buty dla tych niedorostków, { które | którzy } chodzą w butach dziurawych. Dzieci i młodzież potrafią dobrze rozpoznać, komu pod górkę do wyżej wymienionych ośrodków opiekuńczych. A jednym z podstawowych celów tych ośrodków powinno być uspołecznienie.

    Katecheci nie są od uspołeczniania, a są od wyjaśniania sukcesji apostolskiej.

    I będziemy mieli problem z promowaniem do następnej klasy, gdy dzieciak nie jest w stanie pojąć podziału ludzi na asortymenty. Na przykład na smartofonowe dzieci oraz na te z dwoma medalikami.

  148. Ewa-Joanna
    2 lutego o godz. 22:18
    Faktycznie nie rozumiesz. W wielkim skrócie – świadczenia na dzieci w Polsce są realizowane z odpisów od podatku, a gdyby dodać do tego to tego te 500, to najuboższym rodzinom nie starczyło by podatku, by uzyskać świadczenie. (Już obecnie ci najbiedniejsi nie mogą wykorzystać przysługujących im odpisów). Z tego powodu zarządzono, że rozdzielać środki będą gminy (otrzymają na ten cel pieniądze z budżetu).
    Gminy go tej pory takim rozdawnictwem się nie zajmowały i muszą stworzyć urząd by temu sprostać. Na dokładkę PiS chce by gminy kontrolowały, czy środki przyznane są zużywane zgodnie z przeznaczeniem i znowu coś trzeba zorganizować.
    W gminach jest popłoch, bo zdają sobie sprawę, że nie wyrobią się z tym zadaniem do 1 kwietnia (a ten termin wyznaczył rząd).
    W ogóle PiS zupełnie nie przygotował tego działania socjalnego (i nawet go nie policzył), bo chodziło im o poparcie w wyborach (dlatego wymyślali co się dało by kupic ludzi – z tej przyczyny ta lawina obietnic). Po wygranej PiS widzi, że musi coś z tych obietnic zrealizować bo poparcie może szlag trafić i wybrali te swe pomysły które uznali za najkorzystniejsze dla siebie. Sztandarowym jest właśnie te 500+. Dopiero po wygranych wyborach zaczęto liczyć i powstał konflikt ministrów od finansów, z wiodącym politykiem (może i politykami). Stąd bałagan informacyjny na ten temat i ciągłe zmiany projektu. W międzyczasie trzeba było zrobić znowelizowany pod rozdawnictwo budżet i on jest bardzo napięty mimo bardzo wysokiego deficytu. Trwa przepychanka miedzy tymi od finansów a tymi od polityki. (mocniejsi są ci od polityki, jak zwykle zresztą).
    Improwizacja powoduje ogromny bałagan.

  149. Utyskiwania opozycji, że program jest kosztowny, że pieniądze powinny być przeznaczone na coś innego, to według prof. Kika rodzaj „typowego imposybilizmu”. Przypomina, że środki budżetowe przeznaczone na obronę stanowią około 2 proc. PKB, na politykę demograficzną ok. 1 proc. – To nie wystarczy, ale od czegoś trzeba zacząć. To jest dobry punkt, żeby opozycja zmieniła swój sposób postępowania w stronę myślenia kategoriami dobra wspólnego. To jest też sprawa socjalna – nie ma nic gorszego jak głodne dzieci i malejąca ich liczba. Ma rację opozycja mówiąc, że to nie wystarczy – żeby budować żłobki, przedszkola, zwiększać bezpieczeństwo ekonomiczne kobiet – na pewno tak. Ale od czegoś trzeba zacząć – twierdzi prof. Kik.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1329,title,Kazimierz-Kik-o-programie-500-to-powinien-byc-plan-narodowy-Ale-opozycja-chce-go-storpedowac,wid,18140029,wiadomosc.html
    ==============

    Maćku, nie masz racji.
    Mnożenie sztucznych problemów się odbywa.

    Kot ma łowić myszy.
    Szkoda że to PiS, ale przynajmniej usiłuje rozwiązać problem.
    Opozycja torpeduje z dziwnym zacięciem.
    Absurdalna z punktu widzenia racjonalności sytuacja.

  150. „500+” to pic na wodę fotomontaż. PiS gra tym „programem” zarówno z własnym elektoratem jak i z opozycją. Elektorat PiS ma wierzyć, że PiS chce dać, ale żerujące na Polakach „antypolskie siły” piętrzą trudności, ponieważ dalej chcą się bogacić okradając polski Naród, a opozycja ma bezproduktywnie przelewać z pustego w próżne – a tymczasem PiS realizuje sobie spokojnie swój plan odizolowania Polski od UE, od Europy Zachodniej.

    W odrywaniu Polski od UE „500+” jest bardzo pomocne. Propaganda PiS wyraźnie wskazuje i tłumaczy gdzie pieniądze potrzebne na program „500+” się znajdują. W bankach i korporacjach, których właścicielami są „antypolskie siły”, które przy pomocy lewackich brukselskich (czytaj: berlińskich) komisarzy okradają Polskę i dążą do likwidacji polskiego państwa i utrzymanie narodu polskiego w roli taniej, niewolniczej siły roboczej.

    PiS to ludzie związani kulturowo i uczuciowo ze Wchodem, a Zachód jest dla nich obcym i wrogim, antypolskim ciałem. Każde nawet z pozoru najbardziej absurdalne działanie PiS jest cegiełką w budowaniu antyzachodnich nastrojów w Polsce.

  151. staruszek
    2 lutego o godz. 22:51
    Oczywiście, że ten pomysł 500+ jest złym i zupełnie nie przemyślanym pomysłem. Jego realizacja jest szalenie kosztowna , a wyniki raczej takie jak przewidujesz. Jasne, że wreszcie dopracują to rozdawnictwo i gminy uporają się z problemami administracyjnymi (listonosz tu jest najmniejszym problemem , bo on jest i możne zanosić. Zresztą po te 500 sami zainteresowani gotowi są odbierać co miesiąc w jakiejś kasie w Gminie. Problemem jest ustalenie komu i ile się należy. Gdyby dawano jak leci na każde dziecko do lat 18 to problemu by nie było)
    Obawiam się niestety wpływu ubytku tych pieniędzy z budżetu w 2017r. bo tu budżet może się od tego rozwalić. (nie będzie środków które są na 2016r , a wpływy do budżetu będą maleć – musiałbym długo pisac z jakich przyczyn to przewiduję)

  152. wiesiek59
    2 lutego o godz. 23:00
    Pan KiK g. się zna na ekonomi i sobie filozofuje. Nie zna się tez na przyczynach i skutkach działań. Wszelkie działania socjalne zwalniają tempo rozwoju kraju. Trzeba dobrze się zastanowić, co za co otrzymujemy. Nie wolno planować ogromnych wydatków socjalnych w czasie gdy na horyzoncie widać kryzys ogólnoświatowy i gdy kraj jest ogromnie zadłużony. Takie działania są uzasadnione gdy jest prosperity, ale tez nie dławi się jej nadmiernymi obciążeniami.
    Działania nieprzemyślane i chaotyczne nigdy niczego dobrego nie przyniosły, a PiS właśnie tak działa .

  153. Najwaniejsze pytanie w tym rozdawalnictwie pieniedzy pochodzacych prosciutko z deficytu budzetowego jest to ktore postawil nasz swiatly Gospodarz. Brac czy nie brac. Wszystko inne to irunda.

  154. Equinox

    Naukowcy zajmujący się polityką społeczną, zresztą na zlecenie rządu, od lat racjonalizują dość ogólne pojęcia typu „minimalny godziwy poziom zycia” tworząc np modele zwane „koszykami” dóbr i usług.

    Zresztą takie modele tworzone są dla innych kategorii – minimum socjalnego, minimum egzystencji, minimum biologicznego (przeżycie)… .
    W rozmaitych konfiguracjach tworzy się i uaktualnia te „koszyki” dobierając w nich dobra i usługi dla każdego poziomu socjalnego. Oczywiscie określajac też ich wartość (wydatki).

    To są dość skomplikowane i obszerne zagadnienia, które wykraczają poza mozliwości dyskusji blogowej.
    Piszę o tym dlatego by wskazać, że te dość abstrakcyjne określenia niosą w sobie dość precyzyjne parametry.
    Dzięki temu i danych o dochodowości rozmaitych grup społecznych rząd powinien mieć pełną jasność w jakim stanie socjalnym jest społeczeństwo.
    Z czego wynikają również rozmaite konsekwencje polityczne.
    Na przykład te, które ujawniły się, wypłynęły na powierzchnię w okresie wyborczym i zaważyły na wyniku wyborów.

  155. Equinox

    Jeszcze o jednym nieporozumieniu, które ciązy na dyskusji.

    Projekt „500+” wbrew temu co deklaruje rząd nie ma charakteru pronatalistycznego.

    Głównie z tego powodu, że RP nie prowadzi pronatalistycznej polityki. A to dlatego, że nie ma politycznego consensusu dla stworzenia sensownego systemu pronatalistycznego, który nie dość, że jest kosztowny to przynosi efekty po dziesięcioleciach.

    Ja nazywam „500+” „świadczeniem uniwersalnym”. Jego jedynym bowiem celem w kontekscie polityki społecznej jest poprawa położenia socjalnego gospodarstwem domowych przy założeniu, że zródłem socjalnych problemów jest dwoje i wiecej dzieci.
    Albo i pierwsze w przypadku ubogich.
    W sensie politycznym natomiast celem tym jest zmniejszenie napięć i konfliktów na tle socjalnym.

    Dodam, że jest jeszcze trzeci cel – też polityczny ale nie związany z polityką społeczną.
    Jest nim głównie wzmocnienie aktualnego rządu co zamierza się osiągnąć powszechnym charakterem tego świadczenia czyli skierowaniem benefitu do grup społecznych, ktore go nie potrzebują – oczywiscie by je sobie politycznie zjednać.

    I ten trzeci cel jest w moim odczuciu główną motywacją projektodawców.

  156. @Maciek.g –> wiesiek59
    Daruj Macku, ale jak można coś takiego durnego napisać? Wszelkie działania socjalne zwalniają tempo rozwoju kraju. Trzeba dobrze się zastanowić, co za co otrzymujemy. Nie wolno planować ogromnych wydatków socjalnych w czasie gdy na horyzoncie widać kryzys ogólnoświatowy i gdy kraj jest ogromnie zadłużony. Takie działania są uzasadnione gdy jest prosperity, ale tez nie dławi się jej nadmiernymi obciążeniami.
    Tabakiera dla nosa czy nos dla tabakiery?

  157. maciek.g

    Podziwiam Twoją cierpliwość w tłumaczeniu dzieciom, że zbyt dużo cukierków szkodzi.

    Z ciekawości (a może i złośliwości) zajrzałem na facebookową stronę politologa Kika, w celu policzenia jego potomstwa/wnuków. Nie doliczyłem się. Podejrzewam, że skoro tak biadoli nad polską demografią, to zapewne wyprodukował tego co najmniej 2 tuziny.

    Następnie, wpadłem przypadkowo na jego wpis dowodzący, że p. Kazimierz Kik posiada wszelkie atrybuty zdolnego mówcy z przedziału PKP:

    (…)najwyrażniej świat oszalał. Najpierw dlatego,że pozwolił rządzic aż 8 lat wszelkiej maści neoliberałom, którzy wyprzedali polską gospodarkę obcemu kapitałowi skazując nas, Polaków do roli najtańszych najemników lub imigrantów. Po drugie dlatego, że w najwyższej z tego powodu rozpaczy skłonił nas do zagłosowania na PIS

    To interesujące. Tyle lat studiowania historii, polityki … i dr habilitowany nie może pokojarzyć, skąd się wzięła bieda lub też masowa emigracja w krajach byłego RWPG. Założę się, że habilitowany nie słyszał o dziwnym zjawisku próby wyjazdu 1 miliona obywateli NRD w godzinę po otworzeniu granicy w 1989.

  158. Bar Norte,

    „jest jeszcze trzeci cel – też polityczny ale nie związany z polityką społeczną. Jest nim głównie wzmocnienie aktualnego rządu co zamierza się osiągnąć powszechnym charakterem tego świadczenia czyli skierowaniem benefitu do grup społecznych, ktore go nie potrzebują – oczywiscie by je sobie politycznie zjednać. I ten trzeci cel jest w moim odczuciu główną motywacją projektodawców.”

    A la guerre comme a la guerre! Sadzac po co poniektorych komentarzach wyglada na to ze entuzjazm spoleczny osiagneli prawie jak przed powszechna mobilizacja.

  159. Przepraszam za skursywioną ostatnią zwrotkę.

  160. Equinox

    Z tym, że w projekcie „500+” jest jeden aspekt który nie pozwala mi go jednoznacznie ocenić.

    Tym aspektem jest to, że bez wzgledu na egoistyczno-polityczne motywacje czy intencje projektodawców, niejako przy okazji, pomoc finansowa państwa jednak dotrze również do tych grup społecznych, ktore jej potrzebuja.
    Część z tych rozdanych szerokim politycznie gestem pieniędzy jednak trafi do gospodarstw domowych w których jest niezbędna.

  161. Ewa-Joanna
    3 lutego o godz. 0:05
    Może dla ciebie to durne. Jednak zdecydowana większość ekonomistów tak właśnie uważa i ma na to dowody. Owszem można znaleźć w historii działania socjalne które szły w parze z biznesem , ale to wyjątki raczej niż reguła. Konfucjusz twierdził – W państwie rządzonym dobrze wstyd być biednym. W państwie rządzonym źle wstyd być bogatym. W PRL działania socjalne były priorytetem i niestety ustrój ten powodował, że bieda była dzielona po równo i mimo tego socjału ludzie nie byli zadowoleni. W USA rząd stosował taktykę tzw. małego rządu (jak najmniej interwencji państwa w gospodarkę). Rozkwit gospodarczy spowodował wielką falę imigrantów, ludność USA wzrosła o kilkanaście milionów osób i tak trwało do kryzysu 1929r. Kryzys wymusił odejście od prawie pełnego liberalizmu i okazało się konieczne interweniowanie w gospodarkę , bankowość i inne dziedziny. Zaczęto wdrażać rozwiązania socjalne których celem było zapobieganie podobnym kryzysom jak ten w 1929r. Tempo rozwoju zmalało, ale wzrosła stabilność systemu. Nie spiesz się z tym twierdzeniem że durne.

  162. Bar Norte
    3 lutego o godz. 1:04
    Pomaganie czy wspomaganie to trudna sztuka i nie raz już widzieliśmy, że wyniki takich działań były złe. Kiedyś zdecydowano na pomoc plemionom murzyńskim bo brakowało tam żywności (i w ogóle wszystkiego) Samolotami zaczęto dostarczać potrzebne produkty i okazało się ze całą energie miejscowi poświęcali na bicie się o przywożone dobra , jednocześnie przestając robić cokolwiek by samemu wyprodukować czy uzyskać żywność itp. Były problemy by odwrócić szkody jakie te działania przyniosły. Dawanie nie jest dobrym pomysłem , bo hamuje przedsiębiorczość (lub kieruje ją nie tam gdzie trzeba). Może się okazać, że te pieniądze zdopingują męża lub żonę do szukania zatrudnienia na czarno (żeby nie wypaść z kryterium pomocy) Jak jest troje dzieci to jest już miesięcznie suma 1500zł – jak się na czarno dorobi drugie 1500zł (pracując krócej) to może być więcej ,niż zatrudniając się na etat, a na dokładkę gdy mąż dobrze zarabia można wylecieć z kryterium pomocy. To nie jest wszystko takie proste. Takie działania murza być bardzo dobrze przemyślane.

  163. macku,

    W dalszym ciagu jednakze mamy do czynienia z podstawowym pytaniem Pana Gospodara: brac czy nie brac te pinset?

    No bo zobacz tylko. Ludzie zaczynajo honorowo nie brac tych dutkow I’m wciskanych w celu wiekszego dzieciorobstwa. Tego pochodzacego z nakazan koscielnych. I co siem wtedy zaczyna dziac? No jak co. Przeca ze lamanie nakazow KaKa. Nikt nie produkuje wiecej dzieci! A jesli to jest lamanie nakazow kleru to rowniez jest lamanie polityki prorodzinnej kaczynistow.

    Jakby kto dalej produkowal te bachory bo jeszcze wiecej trzeba by sie bylo unosic honorem. I nie brac jeszcze wiekszej ilosci tych pinsetek. Co jest zgodne z sugestiami czy wrecz blaganiami pisiakow. A to by bylo jeszcze wiekszym zaprzeczaniem pisowskiej prorodzinnosci.

    Macku! Ta obietnica wyborcza premiery (stra)Szydlo jest najzwyklejszym blednym kolem pisizmu. Szkodliwosc ekonomiczna wyplat na dzieciorobstwo to product uboczny.

  164. Brac, nie gadac, dziecki robic! Aby Polska rosla w sile i przepowiednia sie sprawdzila.

  165. Przepowiednia Stratfor Global Inteligence na dekade 2016-2025 opublikowana tydzien temu. Prezes Kaczynski chyba czytal rozdzial dotyczacy Polski?

    „At the center of economic growth and increasing political influence will be Poland. Poland has maintained one of the most impressive growth profiles outside of Germany and Austria. In addition, though its population is likely to contract, the contraction will most probably be far less than in other European countries. As Germany undergoes wrenching shifts in economy and population, Poland will diversify its own trade relationships to emerge as the dominant power on the strategic Northern European Plain. Moreover, we expect Poland to be the leader of an anti-Russia coalition that would, significantly, include Romania during the first half of this decade. In the second half of the decade, this alliance will play a major role in reshaping the Russian borderlands and retrieving lost territories through informal and formal means. Eventually as Moscow weakens, this alliance will become the dominant influence not only in Belarus and Ukraine, but also farther east. This will further enhance Poland’s and its allies’ economic and political position.”

  166. A to jest co wedlug Stratfor Global Intelligence czeka Wielkiego Niedzwiedzia:

    „It is unlikely that the Russian Federation will survive in its current form. Russia’s failure to transform its energy revenue into a self-sustaining economy makes it vulnerable to price fluctuations. It has no defense against these market forces. Given the organization of the federation, with revenue flowing to Moscow before being distributed directly or via regional governments, the flow of resources will also vary dramatically. This will lead to a repeat of the Soviet Union’s experience in the 1980s and Russia’s in the 1990s, in which Moscow’s ability to support the national infrastructure declined. In this case, it will cause regions to fend for themselves by forming informal and formal autonomous entities. The economic ties binding the Russian periphery to Moscow will fray.

    Historically, the Russians solved such problems via the secret police — the KGB and its successor, the Federal Security Services (FSB). But just as in the 1980s, the secret police will not be able to contain the centrifugal forces pulling regions away from Moscow this decade. In this case, the FSB’s power is weakened by its leadership’s involvement in the national economy. As the economy falters, so does the FSB’s strength. Without the FSB inspiring genuine terror, the fragmentation of the Russian Federation will not be preventable.

    This is the point: There will not be an uprising against Moscow, but Moscow’s withering ability to support and control the Russian Federation will leave a vacuum. What will exist in this vacuum will be the individual fragments of the Russian Federation.”

  167. ”A to jest co wedlug Stratfor Global Intelligence czeka Wielkiego Niedzwiedzia:”
    Sugerujesz, że dodatek rodzinny powinno być częścią tzw. Budżetu Obronnego ?

  168. W imię absurdu oczekuję, że opozycja zaproponuje poprawkę do ustawy 500+- podwyżkę kwoty na dziecko z 500 na 600 i „zapunktuje” u suwerena (wyłączając tych których to nie kręci ). Jak można wywnioskować z obecnych pomysłów rządzących ( „apele do dobrze sytuowanych”) obietnice wyborcze PIS nie były w żaden sposób bilansowane z budżetem, a 500 to pewnie dlatego, że jest połową z tysiąca i dobrze brzmi.

    Jedno wydaje się pozytywne w tych korowodach z ustawą 500+, suweren dowie się skąd finansuje się obietnice wyborcze. Wiara w to, że rząd dysponuje workiem z pieniędzmi, których rozdawanie zależy tylko od dobrej/złej woli rządzących ma szanse się trochę osłabić kiedy trzeba będzie więcej płacić za wiele towarów i usług. Mogę tylko niechętnie zacytować JKM „Rząd nie ma pieniędzy, jeżeli „daje” 500 to znaczy, że wcześniej zabrał 700″

  169. @Bar Norte

    Sądzę, że nikt nie ma złudzeń, że mimo śmiesznych gestów towarzyszących akcji 500+ do niezamożnych oraz do biednych dotrze pomoc. To nie będą pieniądze utopione.

    Tyle, że Gospodarz trącił temat naiwności.
    W informatyce funkcjonuje pojęcie naiwnego użytkownika. Ci bardziej uczuleni na językowe subtelności wolą używać pojęcia użytkownik niemający doświadczenia.

    Odwoływanie się w polityce do sumienia grzeszy śmiesznością, a przez nieunikających kolokwializmu jest zapewne nazywane frajerstwem. Chaos w jakim powstaje ucieleśnienie pomysłu 500+ to jest tylko folklor polityczny.

    Gdy się popatrzy na sprawę nie sercem, a rozumem, to można się spodziewać lekkiego, ale powszechnego sprzeciwu wobec paternalizmu.

    Partia której przywódcą jest kawaler oderwany od trywialności wegetacji i mający absolutną rację jest żałośnie śmieszna. A to jest zapowiedź jej porażki.

  170. Bar Norte
    2 lutego o godz. 22:02
    Z uznaniem, że przeczytałeś. Niewielu jest takich. A było to cytat GUS. Może już odzyskany przez PiS

  171. Debilizm – Termin medyczny określający wrodzony stan upośledzenia umysłowego, który powoduje nieprzystosowanie społeczne lekkiego stopnia.

  172. Indoor, (7:08)

    „Sugerujesz, że dodatek rodzinny powinno być częścią tzw. Budżetu Obronnego ?”

    Cieplo, cieplo, turkey. Sorry ja tiebia, Indoorku. Ja czasem myle niektore ptaki

    Dodatek rodzinny o nazwie pinset jak najbardziej bedzie czescia budzetu. Tyle ze raczej niezupelnie obronnego. No, chyba przekonamy znowu wszystkich, iz najlepsza forma obrony jest atak. Bo tak uczynil inny Narod Wybrany, i dalej z powodzeniem to czyni, w swojej czesci swiata

    Inna sprawa jest wlasciwe ukierunkowanie tego Wydatku „Obronnego”. ‚Targeting’ w fachowej nomenklaturze.

    Jesli bedziemy placili na wszystkie dzieci rodzace sie w ramach polityki prorodzinnej kaczynistow, to istnieje duze niebezpieczenstwo – tu uwaga, macku.g – iz dojdzie do tego ze wyniki tych dzialan okaza sie wynikami NIEPOZADANYMI. Chodzi o te ‚pozadalnosc’ w sytuacji priorytetow budzetowych zwiazanych z wydatkami na tzw. ‚Obrone’ kraju.

    Zeby nie obijac gruszek niepotrzebnie tym czym ich sie nie powinno obijac z drzew.

    Przyklad Chin dowodzi, ze licza sie przede wszystkim noworodki rodzaju meskiego. Dlaczego? Dlatego, iz o „obronnosc” kraju chodzi. W naszym skansenie nadwislanskim zapowiada sie na podobna sytuacje.

    Placenie pinset po rowno na dziewczynki i na chlopcow to zwyczajne marnowanie ok. 50% dutkow pochodzacych z budzetu.

    Bo u nasz tez beda sie liczyly pinsetne noworodki. Ale tylko te ktore sluza „obronnosci” kraju! Wiec chlopcy urodza sie nowi nam. A zenskie zarodki pojda pod zaglade ekonomiczno-„obronna”. Jak w Chinach. A to czysta strata pinsetki.

    Sorry za twarde realia

    A jaki bedzie rezultat takiej polityki rozrodczej spoleczenstwa polskiego, po kilkudziesieciu latach? Dokladnie taki jaki dzisiaj widac u Kitajcow: 33-procentowa przewaga mezczyzn nad kobietami w wieku reprodukcyjnym.

    I to dopiero wtedy sie osiaga ow jakis regres demograficzny. Alarmowany moze przez Slawo. Czy tez przez innych wesolkow blogowych.

    PS. Jesli ktos potrafi przytoczyc jakies przyklady modernistycznego tzw. regresu demograficznego Polszy – chodzi o wieki XIX i XX – wyznaczona nagroda jest 5 PLN. Slawo jest zachecany do wziecia udzialu w tej konkurencji. Nie do przegrania ona dla ciebie jest. Bo ty sie znajdujesz w strefie IMMIGRACYJNEJ swiata. Tej ktora od lat ponad dwustu wykorzystuje ludzi ze strefy EMIGRACYJNEJ swiata. Tak mala roznica w slownictwie. A jak potrafi ucieszyc.

  173. Czy ktos cos rozumie z praw DEMOGRAFII?

    Ja rozumiem jedno:

    Populacja SWIATA wzrasta wprost proporcjonalnie do wzrostu populacji panstw NAJBIEDNIEJSZYCH tego swiata. Ewentualnie, wzrasta odwrotnie proporcjionalniedo etj biedy

    Warto nad tym przystanac. I siem nad tym zastanowic

  174. KOD ratuje reputacje. I ten cyniczny uśmieszek kretyna. http://wyborcza.pl/politykaekstra/1,150706,19573188,balcerowicz-kod-ratuje-nam-reputacje.html
    A ja myślałem, że KOD ratuje własne dupy

  175. Cherubinek
    3 lutego o godz. 6:45
    Wishful thinking.
    Wspominałem tutaj niedawno opinie pana Johna Mearshaimera. Warto się jej przyjrzeć.

  176. ”W informatyce funkcjonuje pojęcie naiwnego użytkownika. ”
    Istnieje też Idealny Użytkownik Testowy (IUT) to jest taki, który wszystkie możliwe i niemożliwe błędy popełni w skończonym czasie. Ja za każdym razem podczas wdrażania miałem IUTa do dyspozycji, dzięki czemu komunikaty ostrzegawcze mogły być imiennie adresowane np. ”Pani Ewo! Proszę nie siadać na klawiaturze!”

  177. W pobliżu mego miejsca zamieszkania jest inwestycja infrastrukturalna z zielonym niezapalanym neonem Zieleniak.

    Niedługo minie rok od chwili, gdy wykonawca zszedł z placu boju.

    I wewnętrzny plac krótko posłużył jako parking dla aut klientów sąsiadujących targowisk bliższych tradycji. Teraz odgrodzony łańcuchem wciąż nie służy bezpośrednio handlowi.

    Chętni do dzierżawienia miejsc sprzedaży protestują wobec owoców wyobraźni projektanta zieleniaka. Już kilka lat to miejsce prawie śródmiejskie wygląda jako arena walki woluntaryzmu z ponowoczesnością. A obok handlują Wietnamczycy w scenerii przybliżających nam biedniejsze dzielnice Bombaju. I nie proponują paragonu.

    I żadna decyzja nie zmieni faktu, że podopiecznych władców dobrej zmiany jeszcze przez wiele lat nie będzie stać na zielone orzeszki pistacjowe. Do Polski docierają tylko zjełczałe.

    Gomułka wiecznie żywy:
    Ni pies, ni wydra. Coś na kształt świdra.

  178. Staruszek

    „Gospodarz trącił temat naiwności. (…)
    Odwoływanie się w polityce do sumienia grzeszy śmiesznością, a przez nieunikających kolokwializmu jest zapewne nazywane frajerstwem.”

    Trafnie to zinterpretował Rosa91b w komentarzu z 1 lutego o godz. 18:31

    „Trudno się nie zgodzić z tymi którzy mówią, że skoro dają, to należy brać.

    Jednak dostrzegam w tym zgiełku wywołanym przez rządzących (a szczególnie przez niedocenianą panią Premier – lwicę polskiego parkietu politycznego) pewną przewrotność polegającą na pijarowskim nagłośnieniu sytuacji o której się wciąż mówi dla chwały PIS-u. Jest to niby dylemat rządzących polegający na tym czy zamożniejsi powinni brać, przecież przyznane im przez pomysłodawców dodatki na dziatki.
    Wytwarza się przy tym przekonanie, że to PIS daje od siebie i jednocześnie zawstydza biorących, co ma się na długo utrwalić w pamięci rodziców kto był tym dobrodziejem, który szeroko otworzył kasę.
    Jest to hipokryzja i zakłamanie …”

  179. Profesor Tadeusz Klementewicz, politolog UW, postać prawie nieznana, nie wpuszczana przez portierów do mediów wolnych. Więc prawie nieobecna. Wydał książkę pt „Stawka większa niż rynek” i udzielił wywiadu tygodnikowi PRZEGLĄD /nr 5/. Rysuje obraz świata i Polski w stanie katastrofy, zniewolenia, wyzysku, oszustwa, ogłupiania i upodlenia. Oto kilka cytatów: „Gdyby Polska chciała opuścić obecny status peryferii kapitalistycznej gospodarki, nie mogłaby tego dokonać wyłącznie za pomocą działań na poziomie narodowym. Tu przecież wchodzą w grę relacje między państwem a sektorem finansowym, który ma charakter globalny”. Konieczne są działania w skali globalnej polegającej na likwidacji rajów podatkowych, ujednoliceniu taryf podatkowych, a zwłaszcza usunięcia zwłaszcza z Polski źródeł wycieku kapitału. Oceniany jest on na poziomie 5,3 mld $ i kierowany na Cypr, Luksemburga lub Szwajcarii. „ Nasz peryferyjny kapitalizm objawia się m.in. w tym, że dwie trzecie Polskiego ‘eksportu schodzi z montowni zagranicznych firm.”
    „ Uczestnicy marszów niepodległości, pracujący za grosze w szarej strefie lub na śmieciówkach wyładowują swoje niezadowolenie na uchodźcach, postkomunie.” ….. Za ten stan odpowiadają „ Peryferyjny kapitalizm, pracodawcy zainteresowani elastycznymi formami pracy, niesprawne państwo, medialni ekonomiści sprawujący rząd dusz.”
    „Rolę państwa neoliberalizm doprowadził do ochrony inwestycji głównie zagranicznych, i budowie korzystnej dla nich infrastruktury. Świat został urządzony według potrzeb największych korporacji. Neoliberalizm zakwestionował nawet to co było największą zdobyczą kapitalizmu – uchronienie poprzez prawo do emerytury opartej na solidarności pokoleń, starego człowieka przed poniewierką. Zastępowanie tego systemu przez emeryturę kapitałową oraz prywatyzację usług publicznych prowadzą do zaniku więzi społecznych i łączących obywateli z państwem, promuje, kulturę egoizmu, zabójczego darwinizmu społecznego.”
    I tak dalej sobie a muzom.

  180. Wałęsa o sobie;
    „SB zniszczyło w moim przypadku blisko 100 opasłych tomów,”
    O takim prostaku 80 opasłych tomów? Sam jest opasły i pęknie z pychy.

  181. @maciek.g
    3 lutego o godz. 1:36

    Pozostając w zgodzie z twoim tokiem myślenia najlepszym przeznaczeniem pieniędzy z 500+ będzie wódka i papierosy, bo najwięcej pieniędzy szybko wróci do budżetu (akcyza) i może służyć na następne wypłaty :), a najgorszym towary dla dzieci obłożone niskim VATem 🙂

    Tylko co się stanie gdy towary wysoko opodatkowane przestaną być kupowane ( abstynencja, prohibicja) ? Strach pomyśleć…

    Liczę na to, że rząd pozwoli reklamować wódki i papierosy bo inaczej czarno widzę budżet 2017 tym bardziej, że wspieranie niektórych instytucji z budżetu może przerodzić się w nawyk. Wszystko to jest wyrazem troski o budżet, a co za tym idzie o dobro narodu. 🙂

  182. zetus1
    3 lutego o godz. 10:49
    co innego pozostaje jak się pośmiać. Juz dawno temu miałem okazje przekonać się jak funkcjonuje wspomaganie. Jak dostałem się na studia to od przychodów zależało otrzymanie stypendium (oraz jego wielkości)
    Dzieci chłopów nie miały żadnych problemów z uzyskaniem stypendiów. Natomiast inaczej było z miastowymi. Ja się załapałem bo u nas po śmierci ojca bida była aż piszczało i nawet chciałem iść do pracy , a nie na studia , ale mama się uparła bym studiował.
    Brat już studiował i mama nie mając żadnego zawodu z pomocą przyjaciół dostała robotę chałupniczą (gwintowanie nakrętek). Było to słabo płatne.
    Mimo wszystko tamto wspomaganie było lepiej przemyślane niż obecne 500+

  183. Przypisujemy się tym 500zł wszelkie możliwe cele,
    Od demograficznych, przez koniunkturalne i socjalne , aż do obronnych.
    Ustawa PiSu już zwyczajowo napisana na kolanie, do której do tego jeszcze brakuje przepisów wykonawczych , tak naprawdę niespełni żadnych z tych celów.
    Demograficznie, bezpośrednie finansowanie dziedzi w Europie raczej, jak uczy doświadczenie , nie przynosi wzrostu dzietności. Tutaj lepiej byłyby ulokowane te pieniądze, gdyby zwiększyły przyjazność społeczeństwa trzymywania potomstwa.
    Koniunkturalnych bodźców tego typu Polska gospodarka , rosnąca około o 3% rocznie, też raczej nie potrzebuje. Tutaj większym zagrożeniem jest zadłużenie kraju rosnące nawet w dobrych czasach . Tych pieniędzy może zabraknąć w kryzysie. Słuszne są próby zwiększenia bazy podatkowej, jeśli oczywiscie będą one skuteczne , a nie będą kierowały się jedynie pobudkami ideologicznymi.
    Jako program socjalny 500zł są szczególnie niedoskonałym narzędziem, o czym świadczą moralne wygibasy Morawieckiego którymi stara on się nakłonić lepiej sytuowanych do rezygnacji z tych pieniędzy. Jeśli chodziłoby o pomoc dla najuboższych, to napewno istnieją bardziej celowe sposoby takiej pomocy.
    Cele obronne , a więc jako zachęta do produkcji „mięsa armatniego” . Kiedy się coś takiego czyta , to ma się wrażenie, że cofamy się bezpośrednio do XVIII wieku.
    Tak więc dla Polski jako całości z tymi 500zł mamy do czynienia z typowym strzałem z biodra , który do tego musiał i też poszedł w stopę.

  184. Orteq
    3 lutego o godz. 2:23
    Jak do mnie się zwracasz to w tytule podawaj mój podpis bo
    „macku” to trudno mnie znaleźć i nie mając czasu czytać wszystkich wpisów po prostu mogę nie zauważyć że to do mnie
    A na twoje wątpliwości to już odpowiedzieli blogowicze praktycznie jednogłośnie – brać.
    Lex przytoczył przysłowie „chińskie” rozwiewając wątpliwości.
    Te idiotyczne nawoływanie wynika z obawy, że może zabraknąć forsy z tego i tylko z tego. Jest to żałośnie śmieszne – dajemy prawo i namawiamy by z niego nie korzystać.

  185. Bywalec 2
    3 lutego o godz. 11:13
    Trafnie wypunktowane. Dzietność zależy od zupełnie innych spraw niż wspomaganie pieniężne. Na pierwszym miejscu jest pewność i stabilność dochodów i możliwość dogodnego łączenia pracy z wychowaniem dzieci. Następnym jest łatwość uzyskania opieki poza rodzicielskiej. (żłobki, przedszkola, babcie , nianie itp). Następnych czynników jet wiele i nie sposób ich wyliczać.

  186. Homs w Syrii wygląda jak Warszawa. Kto nie pamięta nich zobaczy. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,19574463,to-miasto-bylo-oblezone-przez-trzy-lata-dzis-wyglada-jak-warszawa.html#MT
    Warszawę zniszczyli Niemcy, Homs Amerykanie.

  187. „Polska stała się krajem przetwórców skóry i drewna oraz skręcaczy sprzętu AGD. Kultura w upadku, służba zdrowia leży, szkolnictwo – szczególnie wyższe – beznadziejne, a media to zupełne dno. Czytelnictwo dobrych książek – brak.”

    Nawilzanie zduszone w zarodku dlatego nawet sliny do slinienia palca ( fundamentu czytelnictwa ) brakuje . W tej sytuacji te piecsetki beda wyrzucone w bloto . Dobre ksiazki wykupione ale cala slina poszla by w gwizdek .
    „Folsdojcze” nie slinic sie niepotrzebnie pieniedzy nie bedzie !

  188. Bywalec 2; 15:34.

    Tani inteligeciku w przetartych portkach,uzyj kontargumetu na
    moj wpis zamiast cos tam bredzic na temat tolerancji.
    Ps.
    Przez jakis czas postaram sie zwrocic szczegulna uwage na twoje
    zyciowe madrosci ktore nam tu polecasz.

  189. Bywalec 2; 8:56 po raz drugi.

    Wszystko sie zgadza pasuje jak ulal do ciebie,nawet nie wiesz ze
    sam siebie okreslasz tym terminem medycznym.
    No ale skad masz niby wiedziec twoj stan psychiczny to nie lusterko
    w ktorym mozna cos tam zobaczyc.

  190. Cz II.
    „ Uczestnicy marszów niepodległości, pracujący za grosze w szarej strefie lub na śmieciówkach wyładowują swoje niezadowolenie na uchodźcach, postkomunie.” ….. Za ten stan odpowiadają „ Peryferyjny kapitalizm, pracodawcy zainteresowani elastycznymi formami pracy, niesprawne państwo, medialni ekonomiści sprawujący rząd dusz.”
    „Rolę państwa neoliberalizm doprowadził do ochrony inwestycji głównie zagranicznych, i budowie korzystnej dla nich infrastruktury. Świat został urządzony według potrzeb największych korporacji. Neoliberalizm zakwestionował nawet to co było największą zdobyczą kapitalizmu – uchronienie poprzez prawo do emerytury opartej na solidarności pokoleń, starego człowieka przed poniewierką. Zastępowanie tego systemu przez emeryturę kapitałową oraz prywatyzację usług publicznych prowadzą do zaniku więzi społecznych i łączących obywateli z państwem, promuje, kulturę egoizmu, zabójczego darwinizmu społecznego.”
    I tak dalej sobie a muzom.

    Twój komentarz czeka na moderację.

  191. Cz I. wisi od paru godzin.

  192. mag,

    Adasia Miauczynskiego nie przekonasz. Świat oglądany przez peerlowski wąski lufcik, oferowany przez koncesjonowane tygodniki zawsze będzie lepszy dla Miauczyńskich, którym ten wąski lufcik znakomicie odpowiadał ze względu na ich intelektualne ograniczenia. Okno otwarte szeroko na świat przeraża, bo np. można przez nie wypaść. Tak się wydaje Miauczyńskiemu. I dlatego miauczy on za koncesjonowanym lufcikiem, za cenzurowanym obiegiem informacji, miauczy ubierając ten swój lament w pseudo-intelekualny bełkot „znafcy”. Jakie pojęcie o dziennikarstwie może mieć ktoś, kto potrafi produkować tylko i wyłącznie bełkotliwy słowotok wynikający z rozwolnienia umysłowego, bezlitośnie trawiącego naszego blogowego Adasia.

  193. Dla wszystkich blogowych rusofobow i patriotycznych idiotow
    krzykaczy co to nie znaja nawet histori wlasnego kraju,polecam
    ten link.
    https://marucha.wordpress.com/2015/10/10/glos-winnetou/

  194. Jacobsky
    g.13:14
    Masz rację. Szkoda słów, bo znafca Adaś Miauczyński WIE swoje.
    Ten to przynajmniej nie mówi brzydkich wyrazów, no bo na blogu wypada być kulturalnym.

  195. O ile te akurat dane są dość dobrze znane i często w Polsce omawiane, to z niezrozumiałych powodów rzadko się u nas mówi o danych dotyczących pracujących, którzy są zagrożeni ubóstwem. A tych jest tu zdecydowanie najwięcej w regionie. Jest to oczywiście bezpośrednim wynikiem umożliwienia płacenia im głodowych stawek. Pracownicy, którzy są zagrożeni ubóstwem, stanowią w Polsce aż 10,6 proc. ogółu zatrudnionych, tymczasem w Czechach jest ich zaledwie 3,6 proc., na Słowacji 5,7 proc., na Węgrzech 6,4 proc., a w Bułgarii 9,2 proc. W Europie wyprzedzają nas pod tym względem w zasadzie jedynie ciężko przechodzące kryzys kraje południa Europy (Portugalia – 10,7 proc., Hiszpania – 12,5, Grecja – 13,4, ale już nie Chorwacja – 5,7 proc.) oraz Rumunia (19,6 proc.). W zdecydowanej większości krajów UE ten wskaźnik jest jednocyfrowy, jednak my do tej większości nie należymy. Niestety w wyniku masowego omijania przepisów o płacy minimalnej Polska stała się krajem, w którym praca nie chroni przed ubóstwem.
    [..]
    Zatem do tych najniżej wynagradzanych miejsc pracy, z których korzyści czerpią niektórzy pracodawcy, musimy dopłacać my wszyscy. Wszyscy zrzucamy się na pomoc socjalną dla ubogich pracujących, zapewniamy im opiekę zdrowotną, na którą sami nie mogą się składać lub składają się na nią jedynie w minimalnym wymiarze, a gdy przejdą na emeryturę – znów będziemy ich wspierać transferami, gdyż pracując za głodowe stawki nie będą w stanie odłożyć składek wystarczających na godziwą emeryturę.
    http://msp.money.pl/wiadomosci/kadry/artykul/12-zlotych-za-godzine-minimalna-granica,10,0,2010890.html
    =============

    Znów trochę statystyki.
    I probabilistyki.

    Za kilkanaście lat politycy będą musieli rozwiązać problem dochodów tych paru milionów ludzi.

  196. „Nieletnia corka zaszla w ciaze, jak wtedy zadziala +500”, to tytul rozwazan w GW. Nie czytalam tylko zastanawiam sie, czy to sie da leczyc. Nie ciaze, bo tej sie nie da, tylko stan umyslow.

  197. A ty wciąż jak zacięta płyta.
    Gazetki „z życia gwiazd” były i są na całym świecie. U nas pojawiły się po 1989.
    Adasiu Miauczyński, nie ma przymusu ich kupowania i czytania.
    Jest cale mnóstwo innych tytułów. Może nie tak ambitnych jak przed 1989, ale zawsze.

  198. zyta2003
    g.14:37
    Czemu się oburzasz? Przecież to jest bardzo logiczne pytanie.
    Według mnie powinno być 2x plus 500, czyli 1000.

  199. Parę rzeczy jest pewnych i wartych zapamiętania. Rynek derywatów nadal jest tykającą bombą i rośnie. Instytucje określane akronimem TBTF (too big to fail – za duży, żeby upaść) są jeszcze większe, a rynki finansowe są jeszcze potężniejsze. Od czasu pęknięcia bańki kredytów hipotecznych i opartych na nich derywatów upłynęło dziewięć lat. Zbliża się kolejny kryzys, ale będzie zapewne przejściowy – banki centralne mają jeszcze amunicję.

    Ten naprawdę potężny kryzys, wynikający z utraty wiary w papierowy pieniądz (zadłużenie państw, firm i obywateli przekroczyło 220 bilionów dolarów, czyli ponad trzyletnie PKB całego świata), czai się gdzieś daleko na horyzoncie.
    http://www.krytykapolityczna.pl/felietony/20160201/kuczynski-big-short

  200. Giez,

    Na pewno jest w tej prognozie Stratfor dla Rosji pewien element „polaryzacji politycznej” ale tez sytuacja ekonomiczna i prospekty rosyjskiej gospodarki nie sa tak dobre jak to propaganda rosyjska usiluje przedstawic. Wyksztalceni ludzie z Rosji wciaz masowo opuszczaja kraj, bardzo duzo do USA. Prym wioda rosyjscy oligarchowie i oficjele. Nawet Anodina dala noge do syna, ktory juz wczesniej uwil sobie gniazdko sie na Zachodzie. Patriotyzm jest glownie w gazetach. Taka jest niestety ta skrywana i niewygodna prawda dla wladz Rosji.

  201. Wymowne, własciwie symboliczne zdjęcie oddające stan paranoi politycznej na tle uchodzców. Zdjecie wiele mówiące o współczesnej Polsce.

    W kadrze zatrzymnanie uchodzcy w przygranicznym Zgorzelcu przez ochroniarzy występujacych w roli jakiejś uzurpatorskiej „straży obywatelskiej”.
    Zatrzymany Syryjczyk został wylegitymowany i wydany Straży Granicznej, która ustaliła, że na terenie RP znalazł się legalnie bo uzyskał w Niemczech azyl.
    Z Goerlitz do Zgorzelca przeszedł by kupić buty, bo taniej.

    Oczywiscie w mitomańskim, załganym komentarzu do zdjecia pominieto te fakty.

    https://www.facebook.com/fenix.xn/photos/a.807269432649068.1073741828.806993179343360/1079686835407325/?type=3&theater

  202. Jak to jest z patriotyzmem, przerabialiśmy w latach siedemdziesiątych już.
    Jeszcze przed maturą, ubyło z naszej klasy bodaj osiem osób.
    Cel- Niemcy, powód- korzenie autochtoniczne.

    Dyskutowaliśmy ostro o kwestii:
    „Tam jest OJCZYZNA gdzie jest mi dobrze, czy tam jest mi dobrze gdzie Ojczyzna”.
    Miliony ludzi głosuje nogami za tym pierwszym członem dylematu patriotycznego.
    I to nie tylko problem Polaków.
    Raczej, przeważającej części populacji Ziemi.

    Ps.

    Ostatni polski powstaniec ponoć otrzymywał dodatek kombatancki, przysługujący WSZYSTKIM niemieckim weteranom…….
    Po cofnięciu praw kombatanckich żołnierzom Brygad Międzynarodowych, rząd Hiszpanii zadeklarował ich wypłatę polskim uczestnikom.
    Pomimo że był prawicowy wówczas.
    Są kraje gdzie nawet przeciwnika się szanuje.
    Są kraje gdzie się szczuje……

  203. Jaja z Bolkiem. http://wiadomosci.onet.pl/kraj/oswiadczenie-ipn-ws-debaty-z-udzialem-lecha-walesy/sr6hb0 Bolek przypomniał sobie ważny epizod, kiedy Wachowski zagarnął do belwederu teczki SB Bolka i zrobili z nimi co chcieli. Ważne strony zamienili na makulaturę. Dziś Wałęsa przestraszył się zespołu gwiazd intelektu, jakie zaserwował mu Instytut Podłości do dyskusji z nim.

  204. Cherubinek
    3 lutego o godz. 16:14
    Część wyjeżdża /nie ucieka/ ale wielu pozostaje i udaje im się pod wodzą Putina otworzyć potęgę Rosji. Skutecznie, tak że budzą respekt w całej wojennej machinie kryminalnego kartelu US/NATO. W wielu dziedzinie uzyskali przewagę. Wielu w historii usiłowało zniszczyć Rosję. Mongołowie, Tatarzy, Polacy, Szwedzi, Napoleon, kapitaliści przy pomocy Lenina i Trockiego i w końcu Hitler, nie wymieniając CIA, Brzezińskiego lub Sorosa. Rosja była i będzie. Inni znikną.

  205. Irytowało mnie i zapewne irytować będzie pisanie i mówienie o czteroleciu panowania Prawa i Sprawiedliwości i zalecanie kilkuletniej cierpliwości.

    Dlatego ucieszyła mnie Joanna Solska wieszcząca w najświeższej Polityce zamach dobrej zmiany na święte prawo własności ziemskiej który ma nastąpić po pierwszym dniu mają Roku Pąńskiego Dobrozmianowego.

    Chaos dobrej zmiany na dziś orzeka, że Ojciec Tadeusz będzie wiercił na cudzym.
    Będzie potrzebna nowelizacja orzekająca, że ziemi nie mogą wciąż dziedziczyć synowie, ale Ojcowie to i owszem.

    Wróci Waldemar Pawlak ze strażackimi sikawkami i dobra zmiana spłynie w porze wiślanej świętojanki do Bałtyku. UE nałoży kary za zanieczyszczanie morza i o obu Beatach będą śpiewali:
    Wiła wianki i rzucała je do wody!
    .
    .
    .
    Święconej

    A wszystkie egzemplarze i wszystkie taśmy Kariery Nikodema Dyzmy zostaną zdeponowana w kasie pancernej Antoniego jako wrogie dobrej zmianie zaraz potem gdy zakwitną w sadach antonówki.

  206. Giez 17:06,

    „Część wyjeżdża /nie ucieka/ ale wielu pozostaje i udaje im się pod wodzą Putina stworzyć potęgę Rosji”

    Ja w ogole Rosjan lubie, kilku tutaj znam nieco blizej. To na ogol kulturalni i oczytani ludzie. Ale Rosja swoje problemy ma i nie zakladal bym sie jak bedzie wygladala za 10-20 lat. To wielki obszar i wydaje sie, ze obecna wladza oraz system spoleczno-ekonomiczny na ktorego strazy ona stoi nie sa wystarczajaco efektywn aby to status quo utrzymac. Nic na tym padole ziemskim nie jest wieczne. Zobaczymy.

  207. Z dystansu
    3 lutego o godz. 19:56

    Za dużo wymagasz. Przecież do tego potrzebna jest znajomość języków obcych. Dla ograniczonych pod tym względem ów peerelowski wąski lufcik na świat musiał wystarczyć. na szczęście okno zawsze było szeroko otwarte na zaduch i miazmat ze Wschodu – radziecki, to pewnie jednyny obcy język, którym tacy Miauczyńscy władają.

  208. Z publikacji „New York Times” wyłania się następujący obraz zdarzeń:

    – wrzesień 2005 r. – UrAsia, firma Franka Giustry – kanadyjskiego finansisty działającego w przemyśle wydobywczym – zdobywa ogromny kontrakt na wydobycie uranu w Kazachstanie. Ma to miejsce kilka dni po wizycie w Kazachstanie byłego prezydenta Billa Clintona

    – 2006 r. – Giustra zasila fundację Billa Clintona dotacją w wysokości ponad 30 mln dol.

    – luty 2007 r. – UrAsia łączy się z południowoafrykańską spółką górniczą i przyjmuje nazwę Uranium One. W ciągu następnych dwóch miesięcy firma wchodzi na rynek amerykański

    – czerwiec 2008 r. – rosyjska agencja atomowa Rosatom – kontrolowana przez Kreml – rozpoczyna negocjacje dotyczące inwestycji w Uranium One. Inwestorzy związani z Uranium One mogą zarobić krocie na propozycji Rosjan

    – lata 2008-2011 – inwestorzy związani z Uranium One, a wcześniej z UrAsia, przekazują kilkanaście milionów dolarów fundacji Billa Clintona

    – czerwiec 2009 r. – ARMZ, spółka zależna od Rosatomu, nabywa 17 proc. udziałów w Uranium One

    – czerwiec 2010 r. – Rosatom dąży do przejęcia większości udziałów w Uranium One. Wymaga to zgody Committee on Foreign Investment in the United States – międzyagencyjnego komitetu w rządzie Stanów Zjednoczonych, zajmującego się nadzorowaniem bezpieczeństwa USA w kontekście kupowania amerykańskich przedsiębiorstw przez zagraniczne firmy. W skład komitetu wchodzi przedstawiciel Departamentu Stanu, kierowanego wówczas przez Hillary Clinton.
    Rosatom zastrzega przy tym, że nie planuje dalszego zwiększenia udziałów w Uranium One

    – 29 czerwca 2010 r. – Bill Clinton spotyka się z Władimirem Putinem w stolicy Rosji i otrzymuje wynagrodzenie za przemówienie w Moskwie w wysokości pół miliona dolarów. Płaci mu rosyjski bank inwestycyjny powiązany z Kremlem

    – październik 2010 r. – Rosatom dostaje od Committee on Foreign Investment in the United States zgodę na przejęcie większości udziałów w Uranium One

    – styczeń 2013 r. – wbrew własnym zapowiedziom Rosatom przejmuje pełną kontrolę nad Uranium One, stając się jego jedynym właścicielem i jednym z największym producentów uranu na świecie
    http://niezalezna.pl/66378-co-laczy-clintonow-z-rosja-tajemnicze-przeplywy-pieniedzy-wokol-rosyjskiego-uranu
    ================

    Zabawne……

  209. 3 lutego o godz. 11:24 napisałem oczywiście o przyczynach które wpływają na podjęcie decyzji o dziecku (dzieciach) dotyczących obecnie żyjących ludzi.
    Wcześniej ,gdy wiedza o antykoncepcji była znikoma, właśnie ten fakt miał niebagatelny wpływ na dzietność. Ponieważ aborcja w krajach katolickich była napiętnowana robiono ja po cichu i rzadko.
    Patrzę na moich rodziców i widzę, że pochodzili z licznych rodzin – ojciec miał dwóch braci i dwie siostry , mama dwóch braci i trzy siostry. Ich poczęcie przypadało na początki 1900 roku, a wtedy w Polsce kiepsko raczej się działo. (Aż do momentu wybuchu I wojny światowej, funkcjonowały tutaj kodeksy szczególne, które zezwalały na wydawanie osób cywilnych pod osąd wojenny i deportowanie „szkodliwych” z nich do dalekich prowincji rosyjskich . Posługiwano się w tym celu poskromienia osób „politycznie podejrzanych”, które w rozmaity sposób narażały się władzy (wystarczające były już same podejrzenia, poszlaki albo denuncjacja konfidenta policyjnego))

  210. Jak widać Balcerowicz ma takie samo zdanie na temat 500+ jak większość na tym forum
    http://tvn24bis.pl/z-kraju,74/balcerowicz-o-500-zl-na-dziecko-to-marnotrawstwo-pieniedzy,616292.html

  211. maciek.g ( 11:15)

    „Jak do mnie się zwracasz to w tytule podawaj mój podpis bo „macku” to trudno mnie znaleźć i nie mając czasu czytać wszystkich wpisów po prostu mogę nie zauważyć że to do mnie”

    No to ja ciebie pardom. Mam nadzieje, ze gdy sie rozpedze i napisze maciek.g z duzego em czy gie to nic ci znowu nie pomieszam

    ” A na twoje wątpliwości to już odpowiedzieli blogowicze praktycznie jednogłośnie – brać. Lex przytoczył przysłowie „chińskie” rozwiewając wątpliwości.”

    Pozapominalem juz te moje watpliwosci. A mialem to jakies? Pamietam tylko o pewnej pewnosci. Takiej, ze to pytanie brac czy brac, postawione przez naszego Gospodarza, dokopalo sie do dna bezdennosci kretynizmu pisinijskiego.

    Jego Ekscellencja Gospodarz jak tylko cos pomysli to od razu do dna dotrze

  212. Jutro nowa komisja smoleńska. Same profesory. Kwiat nauki. 🙂

  213. Jacobsky
    Znajomosc jezykow obcych nie gwarantuje szerokosci pogladow, albo nawet obiektywizmu, chocby z racji posiadania tej wiedzy.
    Red. Szostkiewicz jest niby plynny w angielskim a zyje na konserwatywnej bibule. I woli GW plus Polityke, jako zrodla swojej wiedzy o swiecie. Moglby krytycznie chociaz rzekartkowac tego Guardiana, ktorego podobno prenumeruje.
    Mielismy taka pania na blogu, ktora streszczala nam wstepniaki z Daily Telegraph, uwazajac je za esencje madrosci.

  214. PA2155,

    tu nie chodzi o otwartość poglądów jako taką, ale o znajomość języków wystarczającą do zaproponowania lektury któregoś z szacownych czasopism zagranicznych skoro te polskie są dzis tak kiepskie, że nic, tylko miauczeć.

    Red. Szostkiewicz zalazł Ci za skórę ? Too bad, zdarza się to najlepszym.

  215. Indoor (0:35)

    Nowa komisja Macierewicza jutro, powiadasz? No to bedzie nowa zabawa. A z zabawami starymi? Mowie Konferencjach Smolenskich Macierewicza. Bylo ich juz ze cztery bodajze.

    Powiedzial ktos dzisiaj:

    „Rozmawiając o katastrofie smoleńskiej, trzeba mówić o dwóch jej aspektach: o przyczynach i okolicznościach tragedii i o polityce, która tę tragedię wykorzystuje.”

    A mnie sie wydaje, ze jest jeszcze trzeci aspekt, o ktorym trzeba koniecznie mowic: o polityce, ktora doprowadzila do tej katastrofy.

    Czyli, o zdublowaniu uroczystosci 70-lecia zbrodni katynskiej. I o tym, ze owo niby pojednanie pokatynskie Tusk-Bush z 7-go kwietnia 2010, bylo kasowane przez kaczynistow juz 10-go. Dwa dni pozniej. To dlatego lot prezydenta Kaczynskiego byl organizowany przez polskie wladze na sarmater, bez najmniejszych prob skoordynowania czegokolwiek.

    I to rowniez dlatego rosyjscy kontolerzy lotow w Smolensku nie wychodzili z siebie, mowiac delikatnie, zeby odciagnac samobojcow pakujacych sie we mgle od podejmowania proby ladowania. W Raporcie Komisji Millera na przyklad zwrócono uwagę na

    „blędne komunikaty kontrolerów, którzy podawali załodze informacje o tym, że maszyna znajduje się na prawidłowej wysokości i kursie, podczas gdy faktyczne odchylenia w pionie od ścieżki podejścia wynosiły w skrajnym przypadku nawet 130 m.’

    Czytaj więcej: http://www.polskatimes.pl/artykul/6494250,katastrofa-smolenska-nowa-komisja-nowi-eksperci-tylko-kto-uwierzy-w-kolejny-raport,2,id,t,sa.html

    Przede wszystkim jednakze trzeba uczciwie podejsc do rozliczenia sie z naszymi wlasnymi poczynaniami, ktore doprowadzily do zejscia samolotu na wysokosc brzozy. Bo to dopiero na tej wysokosci zaryczaly silniki samolotu probujacego sie poderwac do odejscia. Bez najmniejszych na nic szans. Czy tam, na tej wysokosci, wybuchaly jeszcze jakies bomby, nie mialo juz najmniejszego znaczenia.

    Tak samo jak nie mialo najmniejszego znaczenia czy Putin to prawdziwy kryminalista. Czy tylko taki za jakiego go uwaza nasz drogi wciaz tu obecny Slawo.

  216. Cherubinek – 16:36
    „Wiem z rozmow z Rosjanami, ktorzy tu wciaz przyjezdzaja.”

    Tak z ciekawosci pytam, czy piszac „tu” masz na mysli USA czy Europe Zachodnia? Wydawalo mi sie z jakiegos powodu, ze przebywasz w Stanach ale to nie jest oczywiste z twojego wpisu.

  217. POjednanie pokatynskie Tusk – Putin, oczywiscie. I nie Tusk – Bush.

    Ze mi sie dwaj zbrodniarze myla to dziw nad dziwy. Przeciez tylko jeden z nich jest kagiebista. Drugiego za kagiebiste nie powinno sie uwazac. Owszem, jego ojciec, Bush senior, byl kiedys szefem CIA. Ale synalek uwazany jest za zbrodniarza miedzynarodowego tylko i wylacznie dzieki swoim wlasnym zaslugom.

  218. A propos Rosjan w USA to przypomniala mi sie pewna historia. Zreszta nie taka stara, z zeszlego roku. Otoz we wrzesniu do Segestrom Music Hall w Costa Mesa (Los Angeles) przyjechal Mariinsky Ballet (dawny Kirow i jeszcze dawniejszy Mariinsky) z St. Petersburga z baletem Raymonda i ze swoja wlasna orkiestra co jest pewna rzadkoscia gdyz balety nieczesto zabieraja ze soba orkiestry w tak dalekie podroze. Poniewaz nie wystepowali tym razem w San Francisco wiec wybralismy sie z zona w weekend do LA. Teatr byl wypelniony full, jakies 2 tysiace ludzi, w czasie przerw wsrod widzow slychac bylo rosyjski. Na drugiej przerwie wyszlismy z zona z lampkami wina na taras widokowy gdzie bylo moze ok. 25 osob. Moja zona, ktora ma dobry sluch po krotkim czasie pyta sie mnie w jakim jezyku oni wszyscy mowia wiec sie wsluchalem i okazalo sie ze po rosyjsku. Dla mojej zony z pochodzenia French-Canadian (Quebecoise) to nie bylo od razu takie oczywiste ale dla mnie urodzonego w czasie glorii i chwaly d. RWPG oczywiscie tak. Wiec to bylo takie male rosyjskie zebranko w czasie przerwy. W pewnym momencie jedna z kobiet podeszla do nas pytajac sie po angielsku czy wiemy jak dluga jest przerwa. Wdalismy sie w krotka rozmowe i okazalo sie, ze ona byla wlasciwie Ukrainka a jej maz Rosjaninem zas pozostali lidzie z ich grupy to mix Rosjan i Ukraincow, z przewaga Rosjan. Jak widac konflikt w Donbasie i na Krymie jakos nie przeszkadzal im w swobodnej konwersacji towarzyskiej. Czuc bylo, ze wielu z nich sie chyba dobrze znalo.

    Nota bene, dosc spora i stosunkowo swieza (po 1992) diaspora rosyjska jest w okolicy Zatoki San Francisco i Silicon Valley gdzie mieszkam. Jak nietrudno sie domyslec, glownie w firmach high-tech, software, polprzewodniki, internet, energia odnawialna, nieco mniej w biotechnologii i genetyce. Troche zdziwiony moze bylem duza iloscia rosyjsko-jezycznej widowni na balecie w LA ale w koncu przeciez aglomeracja Los Angeles to ok. 19 milionow ludzi i jest tam bardzo wiele firm, np. software czy media, przyciagajacych Rosjan z polnocy stanu. Upodobali sobie glownie Orange County (czyli hrabstwo pomaranczowe) na poludnie od LA. Sluchy kraza, ze rowniez wielu oligarchow rosyjskich ma tam swoje (drugie/trzecie) rezydencje ze strategicznie (poza FR) ulokowanymi zonami i dziecmi chodzacymi do lokalnych prywatnych szkol. Z kolei oligarchowie ukrainscy upodobali sobie harabstwo Santa Barbara okolo sto mil na polnoc od LA. Miedzy innymi rodzina Poroszenki tam na stale przebywa. Natomiast fundacja starego Gorbaczowa ma siedzibe w San Francisco a jej dyrektorem zarzadzajacym jest jego jedyna corka. Coz, z bliska i na poziomie bardziej personalnym swiat wyglada nieco inaczej niz w maglu globalnej propagandy.

    Raymonda, https://www.youtube.com/watch?v=i6Mg6B6Vvac

  219. Nowa Komisja Smolenska Macierewicza nie bedzie miala zbyt wielkich problemow z przeredagowaniem takiego opisu przyczyn katastrofy smolenskiej:

    „Według komisji podjęli decyzję o podejściu do wysokości decyzyjnej, do czego zgodnie z wojskowymi procedurami lotniczymi mieli prawo w każdych warunkach atmosferycznych. Z raportu dowiadujemy się także, że podejście do lądowania zostało przerwane. Komenda o odejściu na drugi krąg została wydana przez kapitana wtedy, gdy samolot znajdował się ok. 90 m nad ziemią, czyli zaraz po przekroczeniu minimalnej dopuszczalnej wysokości, jak mogło się wydawać załodze opierającej się na radiowysokościomierzu. Niestety było to zaledwie ok. 40 m nad poziomem pasa lotniska, ponieważ samolot leciał w tym momencie nad dnem wąwozu, a lotnisko znajduje się na szczycie zbocza, w kierunku którego lecieli. Gdyby piloci zareagowali błyskawicznie, do tragedii najprawdopodobniej by nie doszło. Jednak zanim wykonali odejście, minęło jeszcze 5 sekund, podczas których zbocze podnosiło się szybko przed dziobem samolotu. W efekcie samolot zaczął skrzydłem ciąć drzewa. Zderzenie z masywną brzozą rozpoczęło destrukcję samolotu i spowodowało utratę jego sterowności.”

    Przeciez nawet w filmie National Geographic podkreslano, ze tam w ogole moglo brzozy nie byc a samolot i tak by sie rozbil. Bo za nisko zszedl

  220. Equinox (6:29)

    „A propos Rosjan w USA…okazalo sie, ze ona byla wlasciwie Ukrainka a jej maz Rosjaninem zas pozostali lidzie z ich grupy to mix Rosjan i Ukraincow, z przewaga Rosjan. Jak widac konflikt w Donbasie i na Krymie jakos nie przeszkadzal im w swobodnej konwersacji towarzyskiej. Czuc bylo, ze wielu z nich sie chyba dobrze znalo… z bliska i na poziomie bardziej personalnym swiat wyglada nieco inaczej niz w maglu globalnej propagandy.”

    I ja mam cos w temacie ‚mixu’ ukrainsko-rosyjskiego. Przepraszam tylko z gory, ze nic tu nie bedzie o zadnym balecie

    http://www.cbc.ca/news/world/nadiya-savchenko-pilot-trial-1.3425729

    I komentarz. Nawiazujacy do stosunkow ukrainsko-rosyjskich w Donbasie:

    „Before anyone goes on the tired line of blaming Russia and Putin for everything they should remember that Ukraine has intentionally targeted Russian reporters in the area. Some were killed along with a couple of western reporters. Ukraine has no interest in investigating those deaths. And no, the U.S. State Department has no authority to judge whether it’s a „baseless case”.”

    Ze to ci oligarchowie, ukrainscy czy rosyjscy, majacy swoje 2-gie, 3-cie czy n-te domy w Silicon Valley, i dobrze zyjacy ze soba, nie polozyli jeszcze kresu temu kangaroo court nad Nadia Sawczenko, to dziw nad dziwy.

    Rosyjski sad kapturowy, sadzacy niewinna, podobno, Ukrainke, w swietle jupiterow miedzynarodowych. Czy wiedzialbys moze, Equinoxie, o co to tu moze chodzic?

  221. Moze o pieniadze i wladze?

    p.s. Dobranoc … chyba juz slonce zaszlo tez i nad BC.

  222. No zaszlo, w koncu. Do poscieli zaszlo. O chodziku idac.

    Bo ja ostatnio zaczalem mowic do Babciusi: Sloneczko ty moje drogie. I ona nawet rozumie co ja mowie. Biodro tytanowo-porcelanowe tanie nie jest.

  223. ”niby pojednanie pokatynskie Tusk-Bush z 7-go kwietnia 2010, bylo kasowane przez kaczynistow juz 10-go”

    Bush był przebrany za Putina. Widziałem.

    ” Komenda o odejściu na drugi krąg została wydana przez kapitana wtedy, gdy samolot znajdował się ok. 90 m nad ziemią,…”

    Nie wiem czy będę miał czas, ale jeśli wyrobię się podsumuję dziś swoje poglądy na ten temat na jedynym adekwatnym miejscu. Zwracam uwagę na logikę – wszystko się zgadza niby – tylko każde twierdzenie należałoby uzupełnić dopiskiem — ”tylko nie wiadomo wobec tego dlaczego ..”

    ” Komenda o odejściu na drugi krąg została wydana przez kapitana wtedy, gdy samolot znajdował się ok. 90 m nad ziemią,…” tylko zakładając, że wydanie rozkazu dot. odejścia (podjęcie decyzji o odejściu ) było wiązane z konkretną wysokością dlaczego pilot czekał aż ciągle zniżający się samolot TRZECI RAZ mija 90 metrów itd.itp.
    Komisja Macierewicza przyjmie inną strategię ukrywania prawdy.
    1. Przede wszystkim podważą wiarygodność danych więc odpada dowolne logiczne wytłumaczenie katastrofy na podstawie danych
    2. Fakt iż dane są ”sfałszowane” jasno wynika iż ONI są winni katastrofie. Pozostanie tylko wyjaśnić kto to są ONI

  224. Indoor (7:52)

    „Bush był przebrany za Putina. Widziałem.”

    Widziales ale nie wiedziales, ze to ja go przebralem za Putina

    „każde twierdzenie należałoby uzupełnić dopiskiem — ‚tylko nie wiadomo wobec tego dlaczego ..’ ”

    Czasem wiadomo dlaczego. A bo ze dlatego. I szlus

  225. Indoor

    „wydanie rozkazu dot. odejścia (podjęcie decyzji o odejściu ) było wiązane z konkretną wysokością dlaczego pilot czekał aż ciągle zniżający się samolot TRZECI RAZ mija 90 metrów itd.itp.”

    Pytasz dlaczego czekal? Jedna z odpowiedzi moze byc: „My,som Debesciaki, i wszystko wiemy THE BEST.

    Druga odpowiedz, bardziej prawdopodobna, jest nastepujaca: tam istnial, jak wrzod na rzyci, faktor pn. „General W Kokpicie”. Tylko tym to wytlumaczyc mozna, w miare wiarygodnie

    „Komisja Macierewicza przyjmie inną strategię ukrywania prawdy.
    1. Przede wszystkim podważą wiarygodność danych więc odpada dowolne logiczne wytłumaczenie katastrofy na podstawie danych
    2. Fakt iż dane są ”sfałszowane” jasno wynika iż ONI są winni katastrofie. Pozostanie tylko wyjaśnić kto to są ONI”

    Tu sie rozmijasz z realiami. Kto to sa ONI, Macierewicz wie a priori. Bo z tej wlasnie jego „wiedzy” wynikaja wszystkie miesiecznice pisiarskie na Krakowskim, wszystkie Konferencje Smolenskie na USW. No i wszystkie nadchodzace podchody kaczynistow pod Putina, w ciagu trwania ich rzadow.

    Pytanie sie nasuwa. Jak dlugo Putin bedzie znosil to ujadanie kacze?

    Kwakanie kacze mozna znosic dosyc dlugo. Natomiast udawane UJADANIE kaczo-maciorowe jest nie do zniesienia, na dluzsza mete. Dlatego nastepna interwencja NSS (Najwyzszej Sily Sprawczej – przyp.O.), wczesniej raczej niz pozniej, wydaje sie byc nieunikniona. Jak w Smolensku.

    Ze to ludzie nie rozumiejo nastepstw pewnych interwencji naturalnych sil przyrodniczo nadprzyrodzonych. Naprawde

  226. Zmarł Michał Jagiełło, mądry i przyzwoity człowiek. Był mądry i miał mądrą rodzinę. W nekrologu odważyła się wspomnieć, że w latach stanu wojennego był z-ca kierownika wydziału kultury KC PZPR. To rzadki teraz przykład przyzwoitości, w dobie mściwej nagonki na losy pokoleń Polski Ludowej. Dla mnie satysfakcja, że miałem mądrych współtowarzyszy a dla rodziny uznanie.
    Tak napisano w GW:

    „taternik, alpinista, ratownik TOPR,
    przewodnik tatrzański, literat.
    Naczelnik TOPR w latach 1972 1974,
    z-ca kierownika wydziału kultury KC PZPR 1980 1981,
    redaktor PIW-u i „Przeglądu Powszechnego”,
    wiceminister kultury i sztuki 1989 1997,
    dyrektor Biblioteki Narodowej 1998 2007. „

  227. Kilka razy usiłowałem wczoraj zamieścić kilka słów o ważnym wywiadzie profesora Klementewicza. Jakiś burak od Passenta cały czas zawieszał i wisi do teraz. http://www.tygodnikprzeglad.pl/swiat-urzadzony-wedlug-potrzeb-korporacji/. Obrzydliwe i chamskie!

  228. Giez

    Something pojebalos?

    „W 1966 został [Jagiello] członkiem PZPR. Był świadkiem oskarżenia w procesie taterników. Od grudnia 1980 pełnił przez rok funkcję zastępcy kierownika Wydziału Kultury Komitetu Centralnego PZPR. Wystąpił z partii po ogłoszeniu stanu wojennego i związał się z opozycją demokratyczną, utrzymując się głównie z prac wysokościowych. Publikował m.in. w drugoobiegowym kwartalniku politycznym „Krytyka”, współredagował miesięcznik „Przegląd Powszechny”. Był członkiem Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Prowadził zajęcia w Instytucie Kultury Polskiej Uniwersytetu Warszawskiego (mniejszości narodowe w Polsce).”

    Czytaj uwazniej, jg. Albo w ogole nie czytaj. Tylko wal w klawiature bez opamietania. Rezultat bedzie ten sam: ZADEN

  229. Orteq
    4 lutego o godz. 9:40
    Czy Jagiełło pod przymusem zapisał się do PZPR i był w końcu szychą wysokiego szczebla i to w stanie wojennym? Wielu się wtedy dało nabrać propagandzie lub było czułymi na dolary i wystąpił.

  230. Giezie,

    Zrozum ty jedno.

    Jagiello ZDAZYL sie uszlachetnic. Wystapil z Partii na czas. Inni za dlugo czekali

  231. Orteq
    4 lutego o godz. 0:09
    najłatwiej kopiować i wklejać podpis, ale jak masz z tym kłopot to pisz choćby maciek .

  232. Uszlachetnianie przez przejsciowe nawilzanie , zawieszone i bedzie wisiec juz zawsze . Ach te .. tamtejsze nawilzania . Prawdziwych tamtych naw .. uszlachetnien juz nie ma ..

    http://www.plotek.pl/plotek/56,79592,19393528,marilyn-monroe,,5.html

  233. Kurski pokazał, że ciemny lud wszystko kupi więc nie ma co się dziwić kuriozalnym tłumaczeniom tej pani

    http://wiadomosci.gazeta.pl/cytaty/175411924/Elzbieta+Rafalska+o+tym+dlaczego+w+czerwcu+Beata/p#BoxNewsImg

    Do tych „zakochanych” w PiS prawda dotrze dopiero wtedy gdy dostaną ,mocno po kieszeni

  234. Kasprowy, święta polska góra z przenajświętszym krzyżem zostanie odbita, ponieważ pozostający w rękach Słowaków wyciąg, zagraża naszemu bezpieczeństwu narodowemu. Wprawdzie nie słyszałem, żeby Słowacja planowała inwazję na Polskę, ale widać minister obrony coś wie, czego mógł się dowiedzieć po odbiciu placówki wywiadu NATO. Odbijanie trwa w najlepsze, a tymczasem największa duma narodowa LOT będzie strategicznie łączyć się z kolejami, które dopiero co odbiły się same, od dana. Jest w tym jakaś logika, więc ja ze swojej strony proponuję połączyć (odbić) nierentowne kopalnie z piekarniami. Przecież do pieczenia chleba jest niezbędny piec, a w piecu trzeba napalić. Prezydent zaś w wolnym czasie od odbijania, nie powinien zapomnieć o ułaskawieniu niejakiej Kani (bynajmniej nie chodzi o drapieżnego ptaka a raczej hienę), która odbiła swego czasu trochę grosza od rodziny znanego aferzysty, lubiącego fotografować się z królową angielską.

  235. Jacobsky:
    Red. Szostkiewicz zalazł Ci za skórę ? Too bad, zdarza się to najlepszym.
    Nie bardzo, bo moge bez niego zyc; ale jezeli posluzyc sie przykladem pod reka……

  236. Uszlachetnianie przez siorbanie ,( bez przechylania albo z niezbednym min.) , zeby oko sie nie wyprostowalo bo wtedy kawa inaczej smakuje .

    http://poznan.wyborcza.pl/poznan/1,36037,19573006,skosne-oko-na-kubku-w-starbucksie-rasizm-koreanka-idzie-do.html#BoxLokKrajLink

  237. W sumie zgadzam się z Pana argumentacją.

  238. PA2155,

    nie, dziękuję za przykłady. To Twoje życie prywatne z Szostkiewiczem, a nie moje.

  239. z dystansu,

    moim zdanie zupełnie nie potrzebnie się tłumaczysz z lektur.

  240. Z innej łączki.
    Profesor Thomas Strothotte, prezydent prywatnego uniwersytetu w Hamburgu żąda, aby dzieci w szkołach niemieckich obowiązkowo uczyły się języka arabskiego jako języka równoległego do niemieckiego ,aż do matury. Mówi m.in. „Tym samym uznamy ,że jesteśmy krajem imigracyjnym i społeczeństwem wielojęzycznym”. W ten sposób dzieci będą mogły się przygotować na głęboki proces przemian na Bliskim Wschodzie.
    Profesor jest informatykiem. Moim zdaniem jego wiedza w temacie Bliskiego i „dalszego” Wschodu jest raczej mierna. Bowiem dużą część uciekających stanowią Afgańczycy, którzy Arabami nie są. Poza tym skoro w tej chwili od zaraz jest potrzebnych dla kilkuset tysięcy arabskojęzycznych dzieci jest potrzebnych dodatkowo kilkadziesiąt tysięcy nauczycieli niemieckiego , to skąd wziąść arabistów do nauki kilku milionów niemieckich uczniów… Poza tym Niemcy jak dotychczas nie są krajem imigracyjnym – tak się twierdzi.
    Pikanterii dodaje fakt ,że profesor ma obywatelstwo kanadyjskie.
    Innymi słowy „uczył Marcin Marcina”. Lub jakby to by było z propagowaniem tej idei Kanadzie?
    Wielu Niemców czytając ten pomysł proponuje wprowadzić jeszcze mandaryński, inni mają duże wątpliwości co do tego co obecnie może świat arabski przekazać ożywczego w sferze nauki, kultury etc. Jeszcze inni podają przykład USA, gdzie nowoprzybyli chcąc tam zapuścić korzenie, muszą opanować język angielski.

  241. Nie rozumiem po co ludzie „wyrobieni”, czyli „z klasą” chwalą się swoimi lekturami, a raczej przytaczają tytuły, skoro nic z tego nie wynika.

  242. Posiedzenie rady miasta.

    Demokracja po ukrainsku,najpierw hymn,potem mordobicie
    a na koniec gaz.
    https://www.youtube.com/watch?v=tGfD8qyXSNM

  243. no wiesz, giez… POrownujac juz nie wsPOmne z czyim, patriotyzm i rozumienie interesu narodowego Gierka czy Gomulki siega Himalayow, wiec co tam wypominac komus jego przynaleznosc do PZPR…

  244. ”z prasy regularnie czytam „Der Spiegel””
    Jakby to powiedzieć – to widać. Ale ja bym na Twoim miejscu tym się nie chwalił.

  245. a tak na marginesie – nie wiem, czy ktos z Szanownego Gremium zauwazyl, ze w przestrzeni poblicznej zaczyna robic kariere jakies takie nowe slowko – GUY – ciekawe co to znaczy…

  246. Smoleńsk! O Jezu!

  247. Tak jak możemy być raczej pewni tego, że „Thanx God, it’s Friday” to nie były ostatnie słowa wypowiedziane przez Jezusa na krzyżu, tak możemy przypuszczać, że okrzyk „Dżizus ! Ale odlot !!!” to ostania rzecz zarejestrowana przez rejestrator rozmów w kabinie pilotów prezydenckiego tupolewa.

    I mam badzieję, że nowo powołana komisja to potwierdzi.

  248. W Grecji 24 godzinny strajk generalny przeciwko kuracji oszczędnosciowej zaaplikowanej przymusem rządowi Tziprasa w zeszłym roku przez tzw „Trojkę” – Komisję Europejską, MFW i Europejski Bank Centralny.

    Kraj jest sparalizowany chłopskimi blokadami dróg i granic na których kolejki cięzarówek siegają już 80 kilometrów.

    Nie działa własciwie cała infrastruktura społeczna – zarówno publiczna jak i prywatna. Media ograniczają przekaz do komunikatów strajkowych. W Atenach i Salonikach trwaja zamieszki.

    Co ciekawe do strajku generalnego wzywała również rządząca Syriza. Chyba po to by zachować nad nim kontrolę, bo kontroli nad krajem rząd Tziprasa już nie ma. Zdaniem komentatorów w najbliższym czasie rząd Tziprasa okolicznosci zmuszą do dymisji czego efektem będą przyspieszone wybory.

    Z tym, że w świetle badań opinii publicznej żaden znany grecki polityk ani partia nie może już liczyć na mandat społecznego zaufania. Wsród Greków dominuje nienawiść do stronnictw parlamentarnych. Pogłębia się frustracja i poczucie kompletnej bezradności, co rodzi agresję i przemoc.
    Trudno się wiec dziwić, że jedyną partią, która ogniskuje jescze jakieś autentyczne poparcie jest faszystowska Złota Jutrzenka (Świt).

    Tak wiec całkiem realne jest, że w przyszłości o kuracjach oszczędnosciowych Bruksela bedzie rozmawiała z neonazistą Nikolaosem Michaloliakisem. O ile oczywiście Nikolaosowi będzie się chciało z Brukselą rozmawiać.

  249. Bar Norte
    4 lutego o godz. 16:07

    Zaciskanie pasa na najuboższych brzuchach i zwalnianie z podatków najbogatszych= rewolucja…….
    Ale, skoro najważniejsze dla finansistów sa bilanse kwartalne, od których zależą ich premie, a nie ludzie, to sytuacja będzie się zaostrzać.

    W przypadku Polski, mamy inne zjawisko.
    Zmasowana krytyka planowanych pociągnięć rządu przez wszystkie media i opozycję.
    Jakby zyski banków były najważniejsze, a kredyty zamiast dochodów osób prywatnych były naszą racja bytu i jedyna możliwą metodą utrzymania się przy zyciu.
    Podejrzana jest ta pełna zgodność…..

    Wielkie banki inwestycyjne- czytaj, spekulacyjne- czyszczą bilanse wykazując wielomiliardowe straty za ubiegły rok.
    I to niemieckie i szwajcarskie- do niedawna synonim solidności.
    Czyżby przekłuwanie bańki?

  250. Jacobsky
    Bądź tak dobry i zajrzyj ma blog Kowalczyka.
    Jest tam post dla ciebie, który TU moderator odrzucił.

  251. Ps.
    Ktoś wie, na co PO pod Rostowskim wydało w poprzednim ośmioleciu 400 miliardów?
    Podwajając polskie zadłużenie?
    Bo w tym kontekście, ronienie krokodylich łez nad daniem maluczkim tych 500, brzmi jak skowyt hipokrytów…..

    Może Aquaparki będą dochodowe, gdy z rodzina ci beneficjenci się tam kilka razy przejdą?

  252. Trzy razy odrzucił.

  253. @Bar Norte
    4 lutego o godz. 16:07

    Tak się kończą eksperymenty typu „pińcet na dziecko”, czternastki dla pracowników nierentownych kopalń, zmniejszanie bezrobocia poprzez zatrudnianie hord nowych urzędników czy przeznaczanie dotacji unijnych na cele, które z definicji nigdy nie przyniosą dochodu.

  254. @maciek.g
    3 lutego o godz. 22:56

    A po co polskim handlowcom sklepy? Zamiast harować od rana do nocy, niech się lepiej wezmą za robienie dzieci, to znacznie przyjemniejsza robota, wtedy dostaną „pińcet” i nie będą musieli się o nic martwić.

  255. Widzimy też, że PRZED wejściem do Unii Europejskiej Polska utrzymywała wyższe tempo wzrostu dochodu narodowego na głowę jednego mieszkańca według parytetu siły nabywczej. W latach 1995 – 2004 dochód ten wzrósł 1,89 razy (mimo chłodzenia gospodarki przez Balcerowicza pod koniec lat dziewięćdziesiątych), zaś w latach 2005 – 2014 tylko 1,78 razy. Nie przez przypadek użyłem słowa „tylko” – przecież przestąpienie do Unii Europejskiej przedstawiane było jako ogromna szansa dla Polski na gospodarczy rozwój i wyrwanie się z technologicznej zapaści. Rzeczywistość okazała się inna. Warto zauważyć, że być może dzięki otwarciu rynku pracy część wzrostu dochodu na głowę jednego mieszkańca została osiągnięta przez zmniejszenie liczby głów.
    http://henryk-dabrowski.pl/index.php?title=Polska_–_Chiny._Szokujące_porównanie.
    ==============

    Parę interesujących wniosków i porównań.

  256. remm

    Na 9 lutego zapowiedziano masówki w kopalniach śląsko-dąbrowskich w związku z wypowiedzeniem przez Zarząd Kompanii Węglowej układów płacowych.

    Równiez w fabrykach koncernu ArcelorMittal Poland (10 tysiecy zatrudnionych) zapowiadany jest protest płacowy.

  257. wiesiek59

    „Zmasowana krytyka planowanych pociągnięć rządu przez wszystkie media i opozycję.”

    W sumie od tego jest opozycja by krytykować.

    Z tym, że ta krytyka jest najczęsciej nielogiczna.
    Trudno bowiem powaznie przyjąć krytykę wygłaszaną przez polityka, który z jednej strony zwraca uwagę na niesprawiedliwość świadczenia i postuluje objecie nim dodatkowych grup społecznych a z drugiej strony rwie koszulę z rozpaczy nad spodziewaną ruiną budżetu.

  258. remm
    4 lutego o godz. 16:27

    1-Kopalnie wpłacaja do budżetu z tytułu podatków 7,4 miliarda zł
    2-związanych jest z nimi ok.300 000 miejsc pracy.
    3-węgiel jest za złote, nie za waluty wymienialne.

    Całosciowy bilans zysków i strat, może okazać się wbrew cząstkowemu, bardzo negatywny.
    Tyle że sporządzenie rachunku ciągnionego zdaje się przekracza potencjał intelektualny pismaków piszących o górnictwie.
    Możemy je zlikwidować, oczywiście.
    Co potem?

  259. mag,

    dziękuję, przeczytałem. Nie bardzo rozumiem czemu moderatorka jest tak przewrażliwiona na słowo, które przecież słyszy sie na codzień, i to nie tylko na ulicy czy w autobusie, ale i ze wszelkich produkcji kulturalnych. Mrożek przecież pytał głośno dlaczego to ulobione przez Naród słowo na „ka” nie znalazło sie w konstytucji. On posuwa się nawet do napisania tego słowa w pełni, bez ogródek, expressis verbis, że tak powiem, a mimo to jego zbiór obserwacji napisanych po heroicznym powrocie do Polszy poszedł pod prasy, maszyny drukarskie nie zakrztusiły się na widok … wiadomo czego (dbam o to, żeby wpis przeszedł). Ale co wolno Mrożkowi, to nie szaremu człowiekowi.

    Pisac „prostytutka na KA” – każdy zrozumie, a moderator… pal go sześc.

  260. @wiesiek59
    4 lutego o godz. 16:24

    Ktoś wie, na co PO pod Rostowskim wydało w poprzednim ośmioleciu 400 miliardów?
    Podwajając polskie zadłużenie?

    Na przykład:

    „Odkąd wstąpiliśmy do UE nasze zadłużenie eksplodowało pomimo ogromnych przychodów z prywatyzacji. Przyczyną takiego stanu jest zadłużanie się na każdym kroku aby wydać więcej środków unijnych. Urzędnicy tłumaczą, musimy się zadłużyć aby wykorzystać środki unijne. W praktyce budujemy więc aquaparki czy stadiony. Kosztują one zdecydowanie więcej niż gdyby były one wybudowane za środki prywatne. W obsłudze są niezwykle kosztowne ponieważ nikt nie dba od koszty czy rozsądne zarządzanie.

    Tracimy zatem potrójnie:
    – zadłużamy się aby sfinansować inwestycje z pomocą środków UE
    – inwestycje kosztują nas znacznie więcej niż budowane ze środków prywatnych. Następnie przez lata finansujemy ich utrzymanie z naszych podatków
    – w ich miejsce nie powstaną podobne prywatne i tanie ośrodki ponieważ musiałyby konkurować z podmiotem, z którym nie mają szans. Z konkurentem, który może wiecznie dokładać do biznesu bez żadnych konsekwencji (państwo czy samorząd)”.

    Tu więcej ciekawych rzeczy na ten temat:
    http://independenttrader.pl/jak-to-jest-z-dotacjami-unijnymi.html

    Bo w tym kontekście, ronienie krokodylich łez nad daniem maluczkim tych 500, brzmi jak skowyt hipokrytów…..

    Powiedziałbym raczej, że w tym kontekście euforia na punkcie „pińcet na dziecko” przypomina bal na Titannicu. Platforma niebezpiecznie zbliżyła polską gospodarkę do greckiej, więc dorżnijmy ją bezmyślnym socjalem, na który nas nie stać.

  261. Ach ten heroiczny narós grecki ! Cała Europa patrzy z nadzieją na Greków i ich bohaterską walkę z bezwględnym kapitalizmem.

    Wyklęty lud powstaje z ziemi, powstają ci, których dręczy program oszczędnościowy… Alleluja ! Here she comes (the revolution, ofkors)

  262. Pan Żakowski nie puścił a panu Passentowi też się należy więc wklejam tutaj.

    Panie Redaktorze,
    Ciągle mam nadzieję, że Pan i pańscy koledzy neoliberalnej Polityki zdadzą sobie sprawę z tego jak bardzo przyczynili się do obecnej sytuacji.
    Propaganda sukcesu jaką prowadziliście za poprzedniego rządu nie za bardzo miała się do rzeczywistości większości rodaków.
    Przemilczanie szalbierstw i nieudolnośi rządzących dawało im tą pewność, że cokolwiek zrobią przychylna im prasa tego im nie wytknie więc hulaj dusza, piekła nie ma.
    PIS ma większość z tego prostego powodu, że pojawił się joker Kukiz na którego zagłosowała znaczna część tych pozostawionych samym sobie wyborców dla których propaganda sukcesu to zwykła kpina z ich realiów.
    Czas się obudzić panie Redaktorze

  263. @wiesiek59
    4 lutego o godz. 16:55
    „Kopalnie wpłacaja do budżetu z tytułu podatków 7,4 miliarda zł”

    Gdyby górnictwo węgla przynosiło budżetowi zysk (rozumiany jako nadwyżka wpływów podatkowych nad dotacjami), to żaden rząd nie chciałby go redukować ani nawet restrukturyzować – po co, przecież to, nomen omen, kopalnia złota, nic tylko ładować pieniądze podatników i wyciągać więcej. Niestety, tak nie jest.

    Jedynym sensownym ekonomicznie sposobem ochrony polskiego górnictwa byłby protekcjonizm, tj. zamknięcie granic celnych dla taniego węgla z Rosji czy RPA, przy równoczesnej prywatyzacji kopalń tak, aby działały na warunkach rynkowych. Wówczas też można by powiedzieć, że dopłacamy do węgla, bo musielibyśmy za niego płacić więcej niż za importowany, ale kopalnie konkurowałyby między sobą, więc miałyby powód do racjonalizacji kosztów i obniżania cen. Dziś takiego powodu nie mają.

    Dziś kopalnie kupują od „zaprzyjaźnionego” pośrednika żarówki po 10 złotych, które w sklepie detalicznym kosztują 2 złote, a gdy zabraknie im pieniędzy, to związkowcy, solidnie opłacani przez zarządy, wyprowadzają ludzi na ulice, obrzucają śrubami aktualnie rządzących, no i rządzący dokładają im do interesu pieniądze wyciągnięte z kieszeni podatnika. To chyba nie jest to normalna sytuacja?

    I jeszcze jeden argument, tym razem nie ekonomiczny, ale dotyczący wartości bardzo lewicowej, jaką jest sprawiedliwość społeczna: dlaczego budowlańcy i wielu innych, których praca jest tak samo (albo prawie tak samo) ciężka i szkodliwa dla zdrowia, muszą pracować do 67 roku życia, a premie dostają tylko wtedy, gdy ich firma osiąga zysk? Górnicy są jedyną grupą zawodową, której emerytury nie są powiązane z wielkością odłożonych składek. Czy to w porządku, że wszyscy pozostali muszą finansować górnikom ten przywilej z własnych składek?

  264. Przepraszam, że zanudzałem blogowiczów informacją na temat moich lektur. Informacja o nich była odpowiedzią na zapytanie , które skierował do mnie bezpośrednio PA 1255.
    Obiecuję , że więcej nie będę , a tak wogóle to „pocałujcie mnie wszyscy w dupę „.

  265. @Bar Norte
    4 lutego o godz. 16:44

    Huty Mittala są firmami prywatnymi działającymi na warunkach rynkowych. Jak sobie hutnicy wynegocjują u Mittala wyższe płace, to będą mieć, niech strajkują, nie mam nic przeciwko temu, walczą o pieniądze wypracowane przez nich samych, nie odebrane w podatkach kasjerkom z Biedronki. Z drugiej strony nie wiem, czy coś osiągną, bo sytuacja w hutnictwie jest zła na całym świecie z powodu spadku popytu w Chinach.

  266. remm

    „Huty Mittala są firmami prywatnymi działającymi na warunkach rynkowych”

    Wiem o tym.
    Zbiłem dwie informacje o kapalniach i hutach by wykazać rosnącą presję na płace – z jednej strony na ich utrzymanie (kopalnie) z drugiej na wzrost (huty).

    Nie oceniam zasadnosci tych roszczeń.

    Zwracam tylko uwagę, że ta fala dotycząca warunków pracy narasta i ma coraz bardziej polityczny charakter. Od strajków, które się w coraz wiekszej ilosci tlą w rozmaitych częsciach kraju (w budżetówce i prywatnym biznesie) aż po atak na hotel z ukraińskimi robotnikami w Kutnie, którzy zaniżali stawki.

  267. A teraz do rzczy czyli do „brać czy nie brać”.

    Każdemu się należy więc bierze aby nie utrudniać życia rządowi.
    Dolicza się do dochodu i proporcjonalnie obcina podatkiem.

    Za proste i za tanie więc w Polsce nie przejdzie.

  268. Equinox 6:13

    „Tak z ciekawosci pytam, czy piszac „tu” masz na mysli USA czy Europe Zachodnia? Wydawalo mi sie z jakiegos powodu, ze przebywasz w Stanach ale to nie jest oczywiste z twojego wpisu.”

    Tak, w Stanach.

  269. remm
    4 lutego o godz. 17:30

    Moim prywatnym zdaniem, wpływy i straty traktuje się wycinkowo.
    Jak na ich wielkość wpłynie spadek wpływów budżetowych z:
    -transportu
    -energetyki
    -wpływów z podatków dla gmin
    -handlu
    -producentów maszyn górniczych
    -producentów odzieży roboczej
    -producentów stali
    -spadku siły nabywczej regionu?

    Zapewne, jest jeszcze kilkanaście innych parametrów do uwzględnienia w przypadku rentowności branży. Gospodarka to naczynia połączone. Płace to jedynie jeden z parametrów kosztów.

    Uzdrawiamy przez likwidację wiele kolejnych branż.
    Ich produkty kupujemy za „twarde”.
    Do jakiego momentu ten absurd będziemy kontynuować?
    Możliwości płatniczych i zadłużania się zewnętrznego?

    Moim zdaniem, gospodarka krajowa to całość.
    Eliminacja kolejnego segmentu jest idiotyzmem.
    Mieliśmy kompletne ciągi technologiczne, otrzymujemy fragmentaryczne możliwości produkcji, uzależnione od zewnętrznych parametrów gierek wielkich graczy.
    Zlikwidować, jest łatwo.
    Odtworzenie wymaga gigantycznych nakładów i CZASU.
    Którego nie mamy.

    Obaj możemy zaobserwowac błędy spowodowane brakiem polityki gospodarczej, społecznej, zdrowotnej, obronnej, itd.
    Rezultatem jest likwidacja miejsc pracy i naszych możliwosci technicznych.

  270. wiesiek59

    Trzymając się wieści z GW o planach rządu dotyczących kopalń … .

    Nowa spółka o nazwie Państwowa Grupa Górnicza, która pierwotnie skupiać miała 11 kopalń, miałaby objąc tylko siedem z nich.
    Cztery najsłabsze kopalnie mają zostać „wygaszone” (piękny eufemizm) jesli górnicy nie zgodzą się na zmniejszenie płac. Należa do nich trzy kopalnie z Rudy Śląskiej: Halemba-Wirek, Bielszowice i Pokój.
    Efektem tego w Rudzie Śląskiej likwidacji uległoby w sumie 10 tys. miejsc pracy, co dla 140 tys. miasta oznaczałoby po prostu katastrofę społeczno-ekonomiczną.

    Takie to dylematy.

  271. Bar Norte 16:07,

    „W Grecji 24 godzinny strajk generalny … Kraj jest sparalizowany chłopskimi blokadami dróg i granic … Nie działa własciwie cała infrastruktura społeczna … Media ograniczają przekaz do komunikatów strajkowych … W Atenach i Salonikach trwaja zamieszki … Wsród Greków dominuje nienawiść do stronnictw parlamentarnych … jedyną partią, która ogniskuje jescze jakieś autentyczne poparcie jest faszystowska Złota Jutrzenka (Świt) … w przyszłości … Bruksela bedzie rozmawiała z neonazistą Nikolaosem Michaloliakisem. O ile oczywiście Nikolaosowi będzie się chciało z Brukselą rozmawiać.”

    Ciekawy temat poruszyles. Byly minister fibabsow Grecji Yanis Varoufakis udzielil dzis wywiadu portalowi Business Insider. Padly dosc ostre stwierdzenia na temat relacji z Unia i Niemcami, bez zbednej woalki jezyka dyplomacji. Mysle, ze mozesz byc zainteresowany wyjatkami:

    Greece was approved the money last year. Couldn’t this make a difference after all?

    Varoufakis: „I don’t think so. If you want to know how things will go this year, you just have to look at the past five years: economic performance will continue to decline.”

    So all that money was just a waste?

    Varoufakis: „No one believed that the compromise would be of any use, neither IMF chief Christine Lagarde, nor German Finance Minister Wolfgang Schäuble. Chancellor Angela Merkel didn’t believe it and neither did Greece’s Prime Minister Alexis Tsipras. It was just a show that revealed that Europe is not working.

    But at least the rate of unemployment in Greece has fallen…

    Varoufakis: „…it’s just falling because young and educated people are emigrating to Germany. Although the unemployment rate is falling on paper, employment is not significantly increasing. This is devastating for economic performance. Investments are virtually at zero.”

    Why isn’t it going so well for Greece compared to the exemplary crisis management in Portugal or Ireland?

    Varoufakis: „Everything isn’t great there either. Portugal still has one of the highest debt ratios in the EU relative to the gross national product. The country is a bubble. And Ireland is only surviving because it is helping companies such as Google to save on taxes in Europe. But as a tax haven Ireland is weakening other EU countries.”

    How can disintegration be stopped?

    Varoufakis: „Germany is Europe’s heart. But bitterness is widespread. Currently the Germans hate the Greeks and the Greeks hate the Germans. The demonization of the country has to stop if we want a strong Europe.”

  272. Przepraszam za „fibabse”, mialo byc „finanse”.

  273. Cherubinek

    Nic nowego.
    On to dość konsekwentnie powtarzał. To samo mówił będac ministrem finansów Grecji.

    Z tego też powodu w ubiegłym roku stał się głównym wrogiem publicznym Berlina i Brukseli.

  274. Mam pytanie do poniemeckosłuchających zwolenników Wolnej Prasy.
    Czy dzisiejsza konferencja prasowa premiera Bawarii Seehofera pojawiła się w Internecie gdzieś po niemiecku, czy obywatele Bawarii są skazani na naukę języka rosyjskiego by się dowiedzieć co ich premierminister ma do powiedzenia?
    Czy też wszystkie te Newsweek-i, Spiegle i inne szczekaczki filtrują o czym ma obywatel się dowiedzieć a o czym ma się nie dowiedzieć?

  275. Bar Norte,

    „Z tego też powodu w ubiegłym roku stał się głównym wrogiem publicznym Berlina i Brukseli.”

    Czy nie sadzisz, ze Varoufakis zbytnio fokusuje sie na tym co wg. niego Unia i Niemcy powinny zrobic w sprawie greckiego kryzysu a stosunkowo niewiele mowi na temat tego co sami Grecy powinni zrobic w sprawie balaganu w swoim kraju?

  276. Czy dzisiejsza konferencja prasowa premiera Bawarii Seehofera pojawiła się
    Owszem tu i ówdzie da się zauważyć ,że p. Seehofer był, witał się i rozmawiał , jednak towarzyszy temu dyskretny ;–) niesmak w stylu „jak tak można było”.
    Poza tym wyczytałem propozycję aby Niemcy podzielić tak z grubsza na dwie części: północna łącznie ze stolicą : islamsko-arabska i południowa:
    chrześcijańsko-konserwatywna

  277. remm
    4 lutego o godz. 16:33
    Co nam pozostaje , jedynie humor. Wszyscy rozsądni wiedzieli że rządy Pis będą baaaardzio kosztowne. Chęć odsunięcia ich od władzy miała kosztować . Moż e teraz zmienili zdanie?

  278. Indor
    Bezpośredniej transmisji z konferencji prasowej nie było, natomiast pojawiły się liczne relacje z wizyty Seehofer w Moskwie , oraz jej komomentarzy w prasie Rosyjskiej. Trudno oprzeć się wrażeniu , że cała wizyta była o wiele ważniejsza dla Putina i Seehofer , jak dla Niemiec. Niemiecka polityka zagraniczna jest jeszcze ciągle robiona w Berlinie , nawet jeśli rosyjska prasa stara się wykreować po wizycie Seehofer w Moskwie , Monachium jako nową stolicę Niemiec.
    A tak w ogóle , to prasa kłamie .
    http://www.spiegel.de/politik/ausland/horst-seehofers-moskau-bilanz-nobel-von-putin-a-1075748.html
    http://www.spiegel.de/politik/ausland/horst-seehofers-moskau-bilanz-nobel-von-putin-a-1075748.html

  279. wiesiek59
    4 lutego o godz. 16:55
    Często piszesz tak jak kompletny dyletant na temat gospodarki państwa.
    Ty myślisz, że nikt nie liczy kompleksowo bilansu. Jeżeli kopalnie mają być zagospodarowaniem nadmiaru rąk do pracy , to jest to bardzo drogie zagospodarowanie. Trzeba policzyć ile trzeba wydać by uzyskać ten wpływ do budżetu 7,4 miliarda zł.
    http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/polskie-gornictwo-dostaje-miliardy-wsparcia,234,0,1670634.html

  280. Smoleńsk, Komisja , ja cię pierdzielę, tym razem z pewnością bombę znajdą.
    Może ktoś wie ile ta cała skandaliczna awantura ze Smoleńskiem kosztowała? 5, 10 a może 100 milionów. Ile jeszcze ciotkom i kuzynom poległym trzeba wypłacić

  281. Cherubinek

    „Varoufakis zbytnio fokusuje sie na tym co wg. niego Unia i Niemcy powinny zrobic w sprawie greckiego kryzysu a stosunkowo niewiele mowi na temat tego co sami Grecy powinni zrobic w sprawie balaganu w swoim kraju?”

    To co mogą zrobić Grecy okresla sytuacja polityczna w Grecji, którą opisałem wyżej w komentarzu. A ona zdaje mi się ma już swoją własną dynamikę i nikt nie ma na nią wpływu.
    Tak wyglada własnie zderzenie kryzysu z systemem demokratycznym. Ten proces ma swoją własną logikę – jak widać na przykładzie greckim, portugalskim czy wkrótce hiszpańskim

    Nie sądzę by Varoufakis apelując do Greków o kolejne wyrzeczenia mógł ją zmienić. Jedyną konsekwencją takich apeli byłaby całkowita utrata wpływu na nią.
    Dlatego własnie Syriza opowiadała się za strajkiem generalnym przeciwko swoim własnym rządom.

    Dlatego sądzę, że Varoufakis realnie ocenia sytuację i skupia się na krytyce Merkel.

  282. Bywalec2.
    Mnie nie interesuje co ma do powiedzenia niejaki Benjamin Bidder, tylko co ma do powiedzenia Seehofer. Czy masz link do samej konferencji prasowej?

  283. Dziś wieczorem w telewizji Planete pokazano film o amerykańskim zabijaniu ludzi, w tym dzieci i kobiety, tysiące ludzi, przez amerykańskie drony. W ONZ i w innych miejscach świata ludzie protestują i oskarżają o czym wolne, polskojęzyczne media w Polsce milczą. Jak mogą inaczej? Okazuje się, że wszystkie rozkazy o zabijaniu, czyli wykonaniu bezprawnego wyroku śmierci w odległych o tysiące kilometrów miejscach podpisuje prezydent zbrodniczego mocarstwa, laureat pokojowego Nobla Obama.

  284. Bar Norte,

    Sorry ale nie calkiem nadazam za twoja logika…. Czy wg. ciebie Grecja jest juz w zaawansowanym wirze wody w kiblu i nic nie mozna poradzic tylko patrzec jak sie kreca i ich wciaga do rury kanalizacyjnej?

  285. – W ramach reformy górnictwo „dobijano” kolejnymi opłatami, podatkami i daninami…

    – Już na początku transformacji gospodarczej kraju zapoczątkowanej w 1989 r. eksport węgla został obłożony podatkiem obrotowym. Pogorszyło to efektywność tego eksportu i wpłynęło negatywnie na jego konkurencyjność na rynku międzynarodowym. Konkurenci zatarli więc ręce. Z tej kuriozalnej decyzji wprawdzie wycofano się, ale czasu nie da się cofnąć. Potem – w 1991 roku – wprowadzono opłatę eksploatacyjną za wydobywanie kopalin. Inicjatorzy tego rozwiązania argumentowali to koniecznością zrekompensowania gminom górniczym niewątpliwych utrudnień i dodatkowych kosztów związanych z prowadzoną na ich terenie działalnością górniczą, bowiem zakres tych szkód był znacznie większy niż obejmowany naprawami realizowanymi w ramach tzw. „funduszu szkód górniczych”. Jednak i tym razem „Warszawa” wykazała się niezwykłą czujnością. Ustalono, że wpływy z opłat eksploatacyjnych będą stanowiły w 50% dochód gmin właściwych ze względu na eksploatację, a w pozostałych 50% dochód NFOŚiGW. Jak wiadomo z doniesień prasowych, z tego właśnie funduszu usiłowano sfinansować w Toruniu poszukiwanie wód geotermalnych. Niezależnie od tego, w latach 1993-2001 odnotowano wzrost obciążeń z tytułu opłaty eksploatacyjnej o 203,8%. W latach 1996-1998 nastąpił aż o 15% przyrost stawki podatku VAT od sprzedawanego węgla. Opłaty za lokowanie kamienia odpadowego na zwałowiskach powierzchniowych wzrosły z 3,71 zł/tonę w 1995 r. do 7,0 zł/tonę w roku 1999. Mimo prawie 100-procentowej podwyżki, od stycznia 1998 r. wprowadzono 3 procentową opłatę roczną za całą masę kamienia odpadowego zalegającego na składowisku, którą płaci się do czasu jego likwidacji. Biorąc pod uwagę, że kamień nieodłącznie towarzyszy eksploatacji węgla kamiennego, trudno w tym przypadku mówić o opłacie. To w gruncie rzeczy nowy podatek, jaki muszą płacić kopalnie. W latach 1993-2001 odnotowano wzrost podatku od nieruchomości o 80% oraz składek na ZUS o 70%. Kolejnym, niespotykanym w świecie rozwiązaniem było wprowadzenie obowiązku naliczania podatku od nieruchomości za podziemne wyrobiska górnicze. Trzeba mieć bujną wyobraźnię by podziemne wyrobiska górnicze zaliczać do grupy obiektów budowlanych. Za tego typu nielogicznymi rozwiązaniami optują gminy górnicze, które przecież z tytułu działalności górniczej prowadzonej na ich terenie otrzymują środki z opłaty eksploatacyjnej, a ponadto – w przypadku stwierdzonych szkód – korzystają z tzw. „funduszu szkód górniczych”. Gwałtowny i nie kontrolowany w trakcie reformy wzrost danin publiczno-prawnych skutecznie zniwelował działania racjonalizujące koszty wydobycia i miał zasadniczy wpływ na stan zobowiązań górnictwa.
    http://www.sitg.j-bie.pl/?-o-zarzynaniu-gornictwa-,40
    ============

    Górnictwo NIE MA PRAWA być rentowne.
    Przeznaczone jest do prywatyzacji, bądź likwidacji.
    Nie możemy byc samowystarczalni energetycznie.

  286. Grecji została przyrzeczona w ubiegłym roku pomoc w wysokości 86mld€.
    26 mld € Grecja otrzymała do końca ubiegłego roku. Teraz chodzi o drugą tranżę tej pożyczki, a jednym z warunków jej udzielenia jest reforma systemu emerytalnego. Greckie renty pożerają 10% budżetu i nie ma żadnej szansy aby mogły być finansowane jedynie ze składek emerytalnych . Oczywiście pracobiorcy w Grecji mają wszelkie prawa do protestowania przeciwko obniżce emerytur , która przy nowych emeryturach ma nawet dochodzić do 15%, ale to w niczym nie zmienia faktu , że Greków nie stać na obecny system emerytalny i nikt nie jest gotów na świecie go sponsorować i żadne protesty, albo nawet rewolucja tego nie zmienią.

  287. Bezpodmiotowe zdanie jakie umieścił @sztubak spróbujmy wzbogacić
    Dolicza się do dochodu i proporcjonalnie obcina podatkiem.

    Się samo, czy przy współdziałaniu wszechogarniającej racji Zbysia Ziobro?

    Bałagan z 500+ jest świadomie podtrzymywany, aby pierwszego dnia kwietnia roku dobrozmianowego ogłosić:
    Na żartach się nie znacie.

  288. Indor prawdziwy
    Nie, nie mam. Znalazłem tylko tą relację z tej konferencji, bezpośredniej transmisji też nie było. Może będzie coś więcej w papierowych wydaniach.
    Ale jestem przekonany , że ty linkiem do tak ważnego wydarzenia politycznego, z punktu widzenia Moskwy , napewno dysponujesz.
    Z góry dziękuje.

  289. Cherubinek

    „Czy wg. ciebie Grecja jest juz w zaawansowanym wirze wody w kiblu i nic nie mozna poradzic tylko patrzec jak sie kreca i ich wciaga do rury kanalizacyjnej?”

    Własnie o to mi chodziło. Bardzo sugestywnie oddałeś tę sytuację polityczną.

    Oczywiście jest stara metoda „zamrożenia” wiru w kiblu. To stan wyjątkowy, zamach wojskowy czyli utopienie protestów we krwi. Czyli alternatywa – albo życie na dnie albo … .
    Grecy przeżyli kilka lat takiego „zamrożenia” w wykonaniu „czarnych pułkowników”.
    No ale teraz to na terenie UE jest jak na razie niemozliwe.
    Najpierw Bruksela z Berlinem musiłaby wywalić Grecję z UE, potem zmontować tam jakąś dyktaturę choćby o nazwie „Złoty Świt”.
    No ale to skomplikowana operacja.

  290. wiesiek59,

    Czesto poruszasz tematy ekonomiczne i piszesz o madrym inwestoweniu, t.j. tak aby byly zyski a nie straty. Czy myslales moze o zainwestowaniu w (prawdziwa) sztuke? Mysle, ze ten prosto z zycia wziety przyklad moze cie zainteresowac.

    W 1961 roku, włoski artysta Piero Manzoni, napełnił własną kupą dziewięćdziesiąt 30-sto gramowych puszek, na których nakleił etykietkę „Merda d’Artista“ (Gówno Artysty). Po zakonczeniu wystawy puszki sprzedały się znakomicie, przeliczając na Euro po 30000 Euro za sztukę (słownie trzydzieści tysięcy). A niedawno na aukcji w domu aukcyjnym Sotheby’s jedna z puszek została kupiona za 126500 euro! Pecunia non olet?

    http://contini.blogautore.repubblica.it/files/2014/04/merda-artista.jpg

  291. Zdaje sie że nie rozumiecie sytuacji Grecji.
    Kredyty jej udzielane służą WYŁĄCZNIE spłacaniu odsetek od odsetek.
    Kapitalizowanych corocznie.
    Przy długu oprocentowanym obecnie na bodaj 11% rocznie, nie mają szans na ich spłatę.
    Kto te długi zaciągał i na jakie cele, to odrębna historia.
    Politycy zaciągali, społeczeństwo spłaca.
    Nie mając z tego nic…..
    Niechęć banków niemieckich, włoskich, francuskich, do wykazania strat w bilansach, spowodowanych greckimi długami, miliony skazuje na nędzę.
    Ale, PREMIE są prywatne, społeczeństwa anonimowych tubylców będą więc płacić.
    Chyba że się zbuntują.

    W dawnych, „dobrych” czasach, wysyłało sie kanonierki, albo organizowało zamach stanu. Obecnie, jest to w Europie nieco trudne, ale nie niemożliwe.

  292. Przejęcie władzy przez faszystów w Grecji mogłoby być dla UE i Berlina znakomitą okazją do zamrożenia członkostwa Grecji w UE. Coraz poważniej mówi się o zawieszeniu udziału Grecji w Schengen, ze względu na nieszczęlną granice tego kraju , przez którą dociera do Europy większość uchodźców. Grecja jako partner dla Niemiec i Brukseli straciła wiele na atrakcyjności i właściwie jest jedynie ciężarem.
    Greków oczekują tak, czy tak ciężkie czasy . Putin im także niczego nie da za darmo. Żadne uliczne protesty tego nie zmienią. A faszyści mają jeszcze mniejsze szanse na dokonanie cudu gospodarczego w Grecji , jak lewicowa Syrica.

  293. Bar Norte,

    No dobrze, ale wlasciwie dlaczego wg. ciebie sami Grecy NIC w zaistnialej sytuacji nie moga zrobic? Jakies fatum, grecka tragedia?

  294. Cherubinek
    4 lutego o godz. 21:50

    Jak stara przypowieść głosi, „wszystko to g… z wyjątkiem moczu”…….

    Przedstawiam swój prywatny obraz zjawisk, tak jak ja to odbieram, posiłkując się pasującymi mi do koncepcji znanymi autorytetami, bądź zbieżnymi opiniami napotkanymi w necie.

    Sztuka jest niekoniecznie tym, co cokolwiek obrazuje.
    Obecnie, jest w wielu przypadkach jedynie trzepaniem kasy od naiwniaków nie mających co robić z kasą.
    Dziełem sztuki okrzykniętym przez koneserów, może być i pisuar…..

  295. Bywalec 2,

    „Coraz poważniej mówi się o zawieszeniu udziału Grecji w Schengen, ze względu na nieszczęlną granice tego kraju , przez którą dociera do Europy większość uchodźców.”

    Zauwaz, ze Grecja nie ma ZADNEJ granicy ladowej z innymi panstwami UE. Jest jak wyspa. Jedyne polaczenia to lotnicze i promowe, a te moga byc przez panstwa Unii bardzo latwo kontrolowane. Jednak nikt tego nie robi. Zastanawiales sie dlaczego?

  296. Wiesiek
    Twoje dane o rzekomo 11% oprocentowaniu greckiego długu są nieprawdziwe. Średnie oprocentowanie tego długu wynosi 2,4%, a najnowsze pożyczki są udzielone na 0,6%. Zadłużenie Grecji od trzech lat spada .

  297. @maciek.g
    4 lutego o godz. 20:51

    A mnie już nie śmieszy, cholerny szlag mnie trafia jak czytam co PiS robi a raczej Kaczyński swoimi marionetkami. Notariusz właśnie podpisał ustawę inwigilacyjną. Straszna ta bezsilność.
    Quo vadis Polsko

  298. Większość uchodźców dociera do UE z Grecji drogą lądową, przez Macedonię i Serbię , ktore ich przepuszczają. Uchodźcy , którzy znaleźli się na terenie Schengen, a Grecja do Schengen jeszcze należy , mają prawo do przemieszczania się w tej strefie.

  299. Cherubinek

    „Jakies fatum, grecka tragedia?”

    Nie, po prostu są takie sytuacje polityczne.
    Bywa, że społeczeństwa na skutek kryzysu, kompletnego braku perspektyw, pogarszania się sytuacji socjalnej wpadaję w taką spiralę zdarzeń, „wir” jak piszesz, nad którym nikt nie panuje. Sytuacja uniemozliwia stworzenie silnego przywodztwa metodami demokratycznymi, osiagnięcia elementarnego consensusu, uzgodnienia interesów i struktura społeczna, w tym państwo, ulega rozkładowi. Nawet czasem charakterze rewolucyjnym.
    Taka logika zdarzeń – zresztą wielokrotnie na róznych przykładach opisywana.

    Mam wrażenie, że w Grecji tak jak i zresztą w innych państwach UE borykajacych się z kryzysem, praprzyczyną tej spirali jest to, że kolejne wybory nic nie zmieniaja z powodu presji zewnetrznej (długi). Tak więc samą istotę demokracji czyli wybór zewnętrzne okoliczności w praktyce uniewazniły. Demokracja stała się tam fasadą, żalosną scenografią. Okoliczności sprowadziły ją do jedynie wymiatania kolejnych reprezentacji politycznych – jako bezuzytecznych.

    Myślę, że żadne społeczeństwo nie jest od takich zagrożenia wolne. Okoliczności wszędzie, w każdym panstwie mogą stworzyć taką sytuację.

    ———————

    Bywalec 2
    Tu też o tym piszą, że UE chetnie, pod pierwszym lepszym pretekstem, pozbyła by się Grecji.
    A dlaczego, mimo obłudnych uzasadnień, mozna się bez bez problemu domyślić.

  300. Bywalec 2
    4 lutego o godz. 22:14

    W reakcji na słowa premiera Grecji o ponad 5 proc. spadała giełda w Atenach. Najmocniej spadają akcje banków – Piraeus Bank traci w poniedziałek aż 14,2 proc., a Alpha Bank – ponad 7,5 proc.

    Przemowa Tsiprasa wpłynęła też na rentowność obligacji – oprocentowanie 3-letnich papierów dłużnych skoczyło do poziomu 18 proc. Z kolei oprocentowanie 10-letnich obligacji wzrosło do poziomu 10,95 proc

    Read more: http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,17380823,Starcie_Grecji_ze_strefa_euro__Akcje_w_dol__oprocentowanie.html#ixzz3zEsPho00
    =================

    Jak widzisz, ktos ma nieświeże dane.
    Ja, ty, czy autor tej notki?

    Zapewne, masz rację co do kredytów udzielanych przez EBC, czy MFW.
    Tyle, że nie obejmują one wszystkich greckich długów.
    Reszta ma takie oprocentowanie, niemożliwe do spłaty przy kurczącej się gospodarce, a Grecy zostali zmuszeni do ich obsługi równolegle z preferencyjnymi kredytami.

  301. Bywalec, (mialem oczywiscie strefe Schengen na mysli a nie cala UE). To jest tylko wygodne, chociaz glupie, wytlumaczenie a nie przyczyna tego zamieszania. Ani Serbia ani Macedonia nie maja umow o ruchu bezwizowym z krajami Schengen. Wiec zatrzymanie tego marszu na granicy Schenhen nie jest zadna prawdziwa trudnoscia logistyczna. No a jesli jest, to moze Unia nie powinna jednak w ogole istniec?

  302. Bar Norte,

    Twoje wytlumaczenie sytuacji w Grecji nie jest do konca przekonywujace … :jest kryzyz bo jest sytuacja kryzysowa”. Grecja sie do UE nigdy nie nadawala, ale z imperialnych powodow wygodnych dla Niemiec i tak ja przyjeto na wariackich papierach. No i wkrotce wyszlo szydlo z worka ze to jednak po prostu nieudane malzenstwo. Obie strony uparcie utrzymuja, ze winna jest ta druga strona. Nie ma sie gdzie wyprowadzic wiec moze zamuruja drzwi w przedpokoju aby sie chociaz codziennie nie widziec?

  303. Jednym z istotnych powodów palenia autobusów w Atenach jest zapowiedź redukcji najwyższych emerytur z 2700 euro na 2300.

    Modlę się, ażeby ta ruchawka nie rozlała się na cały świat… Przykładowo, najwyższa emerytura social security przysługująca Amerykańcom jest niższa od greckiej, a obok, w Canucji – jest też nie jest lepiej.

    Łuny w Toronto i San Francisco? Na wszelki wypadek, pójdę sobie pochlipać.

    Cherubinku,
    Grecja ma granicę lądową z UE.

  304. ”Ale jestem przekonany , że ty linkiem do tak ważnego wydarzenia politycznego, z punktu widzenia Moskwy , napewno dysponujesz.
    Z góry dziękuje.”
    Nie w tym rzecz. Link do konferencji znalazłem bez trudu (na Youtube – Seehofer press conference – i jest), niestety jest jakimś durnym rosyjskim tłumaczeniem, ledwo tekst pierwotny się przebija chwilami. Ciekaw byłem czy obywatele Bawarii mają możliwość dowiedzieć się co ma ich premier do powiedzenia od niego samego czy są zdani na interpretację w mediach. Oczywiście jak Seehofer będzie chciał, to po powrocie stanie sobie na Marienplatze i powie im. Na pewno zainteresowanie sprawą pośród obywateli nie byłoby tak duże by retransmitować, chociaż nie wiem ….

  305. duende, przejezyczylem sie i juz to sprostowalem. Chodzilo mi o Strefe Schengen a nie o cala UE.

  306. Cherubunek, my bad.

  307. duende, no problem, ale przestraszyles mnie tymi lunami. Dobrze ze jest Atlantyk.

  308. duende
    4 lutego o godz. 23:09

    u mine niespokojnie od jesieni. Z wiosną będzie walenie w rondle i ludzkie łańcuchy – nie ma zmiłuj się. Widmo krąży, łuny na horyzoncie, lud wrze – masz rację.

  309. Wiesiek
    Obligacje państwowe wydawane są ze stałym odsetkiem, który się nie zmienia przez cały czas ich ważności. Nie wiem ile Grecja wydała Przed rokiem tych 10 letnich obligacji z 18 % oprocentowaniem, ale podejrzewam , że niewiele. Grecja od kilku lat nie zaopatruje się w gotówkę na wolnym rynku , tak więc jest to więcej cena orientacyjna, symbolizująca zaufanie porzyczkodawców do greckiej polityki.
    Pisałem o średnim oprocentowaniu greckiego długu , który ma wysokość 316 mld. € , a te wynosi 2,4% .
    Wynika to także z tąd , że w 2012 roku prywatni wierzyciele umorzyli Grecji 150 mld. € poprzez wymianę wyżej oprocentowanych starych obligacji, na nowe długoterminowe i niżej oprocentowane . Grecja wydaje obecnie poniżej 3% budżetu na spłatę swoich odsetek. A wiec raczej nie tutaj leży główny problem greckiej gospodarki.

  310. duende
    4 lutego o godz. 23:09

    Kilka dni temu wysłuchałem ciekawej rozmowy.
    Problem w tym, że ta obniżka greckich emerytur, będzie CZTERNASTĄ od początku kryzysu.
    Ścięto je już na różnych zasadach wszystkim, o jakieś 40%.
    Cżsto sa jedynym źródłem utrzymania całych rodzinnych klanów.
    A bezrobocie rzędu 30% nie pozostawia wielu możliwości.
    Przestępczość, czy emigracja- to trudny wybór.

  311. Cherubinek

    „Grecja sie do UE nigdy nie nadawala, ale z imperialnych powodow wygodnych dla Niemiec i tak ja przyjeto na wariackich papierach.”

    Tak było, tak się stało. Ale to może być ciekawe z powodów poznawczych natomiast w niczym nie zmienia sytuacji Grecji.

    Żadne perswazje, apele, wypominanie im wysokosci emerytur czy okazywanie poczucia wyższości nie zmienią ich postępowania.
    Ich postępowaniem kierują bowiem okolicznosci o których wyżej pisałem.

  312. NeferNefer
    4 lutego o godz. 22:16
    Właśnie dlatego napisałem „że może zmienili zdanie”
    Bo tez mnie się wydaje że koszty będą zbyt wysokie

  313. Jeszcze wczoraj nawilzanie bylo zduszone a czytelnictwo w ruinie a dzisiaj .. (tnp wczoraj)
    „Cała Polska czyta konstytucję prezydentowi” I daje rade !
    A prezydent nawilza (nawilzanie przez slinienie ) palec i tez daje .
    Konstytucja – musi to byc chyba niezla ksiazka moze nawet tzw bestseller . Cala Polska ja czyta ale czy konstytucja jest odporna na sline z palca ?

  314. Wysluchalam debaty kandydatow na prezydenta USA Sanders vs Clinton, potem otwarlam internetowa polska prase opozycyjna i znow dramat w tytule: „dobra zmiana” na wsi zaszkodzi posiadaczom domow letnich na wsi i zubozy rodzimych mieszkancow.
    Zapytuje, czy jest jakakolwiek „dobra zmiana” w jakiejkolwiek dziedzinie, ktora bedzie wprowadzal obecny rzad i ktora ma chociaz jeden, niewielki pozytywny aspekt. Na razie takiej informacji nie znalazlam.
    Mysle, ze takie bicie w jeden i ten sam beben, po kazdej stronie ma omal zaden wplyw na zmiane preferencji obywateli. Wrecz odwrotnie wszyscy sie okopuja w swoich stanowiskach.

  315. Indoor,

    Niektorzy Niemcy zapytuja czy Horstowi Seehoferowi, wolno bylo pojechac do Rosji

    Wiec zapytajmy i my:

    czy premierowi rzadu Wolnego Kraju Bawaria (Freistaat Bayern) wolno prowadzic wlasna polityke zagraniczna? Niezalezna od rzadu federalnego? I od pani Anieli Merkel?

  316. Bo my trzej, me, myself and I, rozumiemy, ze wzrost pana premiera moze
    miec tu cos do rzeczy. Kto odwazy sie postawic takiemu olbrzymowi (1,93 m)?

    Czy rozmowa z konusem Putinem byla jak rownego z rownym? Jesli byla to zapewne tylko ze wzgledu na trzy czarne pasy – karate, judo i taekwando – kag!ebisty

  317. ”Niektorzy Niemcy zapytuja czy Horstowi Seehoferowi, wolno bylo pojechac do Rosji”

    Jak donosi der Spiegel niektórzy Niemcy (głównie czytelnicy der Spiegel) zapytują czy …
    Gdybyś tak napisał bym się zgodził.
    Ja sądzę, że czytelnikom der Spiegel wolno sądzić cokolwiek i pytać się o cokolwiek , a der Spiegel ma absolutnie prawo o tym poinformować swoich czytelników. To się nazywa wolność prasy. I oczywiście każdemu wolno się chwalić, że należy do tak zacnego grona czytelniczego.

    Premier Bawarii ma prawo podróżować i rozmawiać z kimkolwiek o czymkolwiek, wizyta zagraniczna musi być i była uzgodniona z MSZ.

  318. Jesteśmy dziś (jak nader często w historii) narodem rządzonym przez niekompetentne, zdziecinniałe i zdemoralizowane elity, niepoczuwające się do najprostszej nawet solidarności z własną wspólnotą narodową, stawiające ponad najbardziej elementarne obywatelskie obowiązki realizację najgłupszych często geopolitycznych doktryn, których beneficjentami bywają wszyscy dookoła za wyjątkiem samych Polaków. To właśnie, przed wszystkim innym, jest powodem naszej chronicznej słabości na arenie międzynarodowej. Paradoksalnie, mamy wszelkie dane po temu, by faktycznie skupić wokół siebie Europę Środkową, by w przyszłości być kimś między Niemcami a Rosją, tym czego nam nie dostaje jest wyłącznie najbardziej podstawowa polityczna cnota, warunek sine qua non pojawienia się świadomości własnego interesu, a co za tym idzie politycznej siły – prosta umiejętność odróżniania swoich od obcych oraz niezmiennego opowiadania się po stronie swoich przeciwko obcym, o ile tylko, rzecz jasna, w danym przypadku nie kłóci się to z nauczaniem Kościoła Katolickiego lub uniwersalną etyką.

    Churchill wypowiedział się kiedyś o Polakach: „Pozostaje to tajemnicą i tragedią historii że naród gotów do wielkiego heroicznego wysiłku, uzdolniony, waleczny, ujmujący powtarza zastarzałe błędy w każdym prawie przejawie swoich rządów. Wspaniały w buncie i nieszczęściu, haniebny i bezwstydny w triumfie. Najdzielniejszy pośród dzielnych, prowadzony przez najpodlejszych wśród podłych”. Anglikowi, przedstawicielowi najbardziej upolitycznionego narodu na kuli ziemskiej, dzięki której to cesze naród ten stał się mocarstwem, owa nieumiejętność odróżniania interesów własnych od obcych musiała wydać się wyłącznie podłością, a przypomnijmy, że Churchill nie miał na myśli zdrajców czy sowieckich pachołków, ale właśnie szczerych polskich patriotów.
    http://www.kresy.pl/publicystyka,opinie?zobacz/udajmy-ze-istniejemy-gdzie-indziej-
    ================

    Bardzo sensowne podsumowanie tego, co wyprawia pan Waszczykowski& co.

  319. Indoor (7:07)

    Tos mi tu zafundowal lekcje z demokracji wolnoscioslownej, Indoorku. Dzieki ci balszoje za to skladam.

    Przy okazji zapytam jeszcze. No bo widze, ze wyznajesz sie na pewnych sprawach jak malo kto.

    Jak to bedzie teraz z tymi sankcjami UE przeciwko Rosji? Czy pan premier Seehofer spowodowal wyrwe w jednosci europejskiej w tej waznej sprawie? Czy tez zadnej on wyrwy nie spowodowal?

    Chodzi o to, ze seehoferowa Bawaria to jednak nie Wegry orbanowe.

    Orbanowi wolno prowadzic niezalezna od Unii ‚polityke wschodnia’. Czytaj, gospodarcze przytulanie sie do Putina. Choc UE takiej niezaleznosci nie pochwala, podczas trwania sankcji antyrosyjskich. Ale czy Seehoferowi tez to samo wolno robic?

    Pytam ciebie o to glownie z tego powodu, ze ty wyznajesz sie na tych zagadnieniach jak malo kto. Ale jeszcze ja ciebie zapytujem o to i z tego powodu, zes Bratanek nasz. Czyli, potrafisz po wegiersku ocenic poczynania Wegra Orbana. Podczas gdy ja Wegra Orbana potrafie oceniac tylko po swojemu. A taka ocena bedzie, jak sama nazwa na to wskazuje, raczej SWOISTA.

    Tu probuje , nieporadnie, obejsc dookola slowo subiektywna. Ty pewnie z takim problemem uporasz sie trzask prask. I to z palcem w tokaju

  320. zyta2003
    5 lutego o godz. 5:50
    Jak zwykle najskuteczniej przemówi do ludzi ich własna kieszeń.
    Niestety to będzie i nasza (to znaczy Polaków w Polsce kieszeń)

  321. Obserwuję, jak pisowcy odwracają kota ogonem zaklinając się wbrew dowodom, że nie kupowali głosów składając publiczne przyrzeczenie – obietnicę: 500 PLN na każde dziecko. Nie było mowy o drugim dziecku.
    Teraz sprzedają to jako „Program 500+”.
    Ale w ogólnym chaosie, jaki nam fundują, zapomnieli o swoich niewzruszonych zasadach światopoglądowych i ideologicznych.
    O bataliach na rzecz ochrony życia jednostki ludzkiej od poczęcia do naturalnej śmierci. O zwalczaniu wszelkiej aborcji, nazywanej mordowaniem nienarodzonych.
    Skoro wyznają zasadę, że embrion jest dzieckiem, czyżby wyłączali je ze swego programu?
    A może jednak pis da te 500 zł już od początku ciąży?
    Ale by się porobiło…. 🙂

  322. Dzisiejszy radiowy poranek był praktycznie w całości poświęcony odzyskiwaniem śledztwa smoleńskiego przez świeżo utworzoną komisję Macierewicza. W tym poranku pojawił się Zybertowicz, który stwierdził, że Antek robi to, co innym nie przyjdzie nawet do głowy. On to mówił w dobrej wierze, ale wyszło jak wyszło. Ja to oceniam tak, że Kaczyński rzucił granat hukowy razem z dymnym, bo trzeba powstrzymać załamujące się programy socjalne, a w każdym razie mające poważne wady. Ci ludzie, gdy byli w opozycji nie nauczyli się nawet tak zasadniczo prostej rzeczy, jak analityczna krytyka tworzonych ustaw przez ówczesną koalicję PO z PSL. Może nie byli intelektualnie w stanie tego robić, więc za każdym razem ich komentarz wyglądał tak samo, czyli ustawa była do dupy. Teraz ci sami mądrale muszą się zmierzyć z rzeczywistością i już widzą, że nie przewidzieli najbardziej podstawowych skutków 500+ i podatku od handlu. Zaraz będą mieli (i słusznie ) pod Pałacem i Kancelarią Premiera demonstracje obywateli, którzy poczuli się wykiwani przez obecną władzę. Obudził się też drugi Duda, ten od związków zawodowych, bo zobaczył na horyzoncie dosyć już bliskim taczkę, którą zostanie wywieziony w nieznane. Proszę zwrócić uwagę moi mili blogowicze, że te wszystkie problemy krajowe powstały, zostały zmontowane przez obecną władzę zupełnie bez żadnej przyczyny. TK nie bierze się według PiSDuda za utrącanie 500+, za podatek od handlu i nie będzie też pewnie czepiał się obniżenia wieku emerytalnego, a mimo wszystko naród może się wściec. Zybertowicz niczym znany z bajki Burczymucha daje do zrozumienia, że obecna władza wykorzysta słabość UE do wzmocnienia pozycji Polski w tejże Unii!!! Skoro w stabilnym gospodarczo i politycznie kraju jakim do tej pory była Polska PiSDuda doprowadza do wrzenia społecznego, to czego się można spodziewać po ich działaniach w naprawdę niestabilnym i pełnym zagrożeń świecie? Strach się bać moi mili.
    Na koniec zaapeluję do wszystkich, żeby jednak nie komentować wyczynów Antka, bo stracimy z oczu istotę rządów gnoma z Żoliborza. Nie idźcie tą drogą dziennikarze, komentatorzy i wszyscy piszący i pokazujący polską politykę. Nie dajcie się wpuszczać takimi prymitywnymi gierkami osobnikom, którzy tak jak kania są pasożytami niszczącymi przyzwoitych ludzi i nasze państwo.

  323. Ja pierdzielę, nareszcie będzie wojna z Rosją.
    „Nie ulega żadnej wątpliwości, że koniecznym następstwem udowodnienia, że Federacja Rosyjska podłożyła i zdetonowała materiały wybuchowe na pokładzie polskiego samolotu rządowego musi być co najmniej zerwanie stosunków dyplomatycznych i wszelkich stosunków międzypaństwowych. Powstaje wręcz pytanie o ewentualność wypowiedzenia stanu wojny? Czy to jest cel pana ministra? Czy to jest cel działania rządu? Szanowni Państwo – nie dajmy się bowiem zwariować, po co to jest robione? Bądźmy konsekwentni, jeżeli rząd Rzeczpospolitej udowodni i stwierdzi, że to Federacja Rosyjska dokonała zamachu (być może wspólnie z jednym z ówczesnych wysokich polskich polityków) na polski samolot rządowy, to muszą być tego konsekwencje. Nie ma żartów, ani udawania lub głupiego uśmiechania się do ścian. Jeżeli będą jednoznaczne stwierdzenia, to muszą być konsekwencje. Chyba, że jako państwo tolerujemy sytuację, w której ktoś nam zabija urzędującego prezydenta? Szanowni Państwo – tu naprawdę nie ma żartów. Jeżeli się podejmuje taką sprawę do rozgrzebania, jeżeli się mówi o tym jako o najważniejszej sprawie państwowej, to trzeba mieć na uwadze konsekwencje.

    W tym przypadku konsekwencją może być konieczność wypowiedzenia wojny termonuklearnemu mocarstwu, mając w pełni świadomość co do sytuacji, że art. 5 Traktatu nie zadziała, albowiem on mówi o obronie po ataku na terytorium członka Sojuszu. W tym przypadku bylibyśmy skazani na wojnę z Federacją Rosyjską, a ściślej z Państwem Związkowym Rosji i Białorusi – sam na sam. Ci ludzie naprawdę mogą w imieniu naszego państwa stwierdzić stan faktów, których nawet jakby były prawdziwe, to i tak byłyby dla nas niekorzystne. No, chyba że ktoś uważa taki stan rzeczy – przy założeniu, że Rosja przyznałaby się do zamachu, jako powód do prowadzenia z nią wojny?

    Trzeba to powiedzieć wprost – istnieje prawdopodobieństwo, że ten rząd zmierza do sytuacji, w której będzie miał formalną (ze swojej strony) legitymację do wypowiedzenia wojny Federacji Rosyjskiej. „

  324. wiesiek59
    5 lutego o godz. 8:10
    Czy w uzupełnieniu mógłbyś przytoczyć sławną rozmowę Churchilla z Mikołajczykiem z października 44 roku. Bardzo pouczająca.

  325. @wiesiek59, 5 stycznia, godz.8:10
    Slowa Churchilla o Polsce :
    ,, … naród gotów do wielkiego heroicznego wysiłku, uzdolniony, waleczny, ujmujący powtarza zastarzałe błędy w każdym prawie przejawie swoich rządów. ”
    i podobne opinie przyjaciol i wrogow zewnetrznych i wewnetrznych powinny byc tematem dyskusji prowadzacej do reformy rzadow w kraju.
    Tylko patrzac w lustro jestesmy w stanie znalezc sposob na poprawe sytuacji.
    Przepychanki miedzy dwoma skrzydlami targowiczan POPiS sa tylko odwracaniem uwagi spoleczenstwa od podstawowych problemow jak zniszczenie produkcji, horrendalne zadluzenie i rozpaczliwa sytuacja ekonomiczna wiekszosci spoleczenstwa.

  326. Zaskakujaca rozmowa, właściwie polityczny i zawodowy rachunek sumienia.

    Redaktor Jacek Rakowiecki w rozmowie z Grzegorzem Rzeczkowskim – redaktorem naczelnym serwisu Polityka.pl.

    Tytuł: „Nie byliśmy kłamcami, byliśmy idiotami”

    Fragment:

    „Po 1989 roku ważnym punktem odniesienia dla mediów stał się Leszek Balcerowicz jako reprezentant pewnego sposobu myślenia. Myśmy go wszyscy entuzjastycznie poparli.

    On, stając się symbolem przemian w Polsce po ’89 roku, ważniejszym nawet niż Lech Wałęsa czy Tadeusz Mazowiecki, stał się paradoksalnie takim antysymbolem wykluczonych, których reprezentował Andrzej Lepper. Tylko my wówczas widzieliśmy wyłącznie Leppera, nie widzieliśmy wykluczonych. W związku z tym obrona Balcerowicza była absolutnie nadrzędną wartością. Ze wszystkim innym można było iść na kompromis. Z tym nie. I nie chodziło tylko o obronę Leszka Balcerowicza jako partyjnego lidera, polityka i ministra, ale o obronę pewnej wizji, która sprowadzała się do głębokiej wiary w to, że każdy jest kowalem własnego losu. I ponieważ na naszym przykładzie to się sprawdzało – bo myśmy swój los wykuli, jesteśmy dobrze sytuowani, poważani, profesjonalni, w zasadzie tacy, jak na Zachodzie (tylko, cholera, oni tam jeszcze więcej od nas zarabiają) – to sądziliśmy, że to się powinno również w przypadku innych. W tym była taka upiorna pułapka, że my, broniąc Balcerowicza, broniliśmy całej filozofii, jak się wnet okazało, dziewiętnastowiecznego kapitalizmu.

    (…)

    Powiedziałbym na usprawiedliwienie siebie i środowiska, że nie mieliśmy takiej świadomości. My naprawdę w te idee głęboko wierzyliśmy, co oczywiście może świadczyć o nas jeszcze gorzej, bo to znaczy, że dodatkowo byliśmy jeszcze idiotami. Ale bardziej idiotami niż kłamcami jednak.
    Pozwolę się jeszcze zdystansować od mojego środowiska, choć może nie wypada: w licznych dyskusjach w ramach tego wąskiego życia towarzyskiego próbowałem na różne rzeczy koleżanki i kolegów uczulać. W odpowiedzi na moje uwagi i wątpliwości słyszałem, że żyjemy w najlepszym z możliwych systemów, że tylko nieudacznicy nie dają sobie w nim rady, a socjal w Polsce może i jest słaby, ale trzeba wziąć pod uwagę, że jesteśmy jeszcze biednym państwem. Poczekajmy – mówiono – za chwilę klasa średnia się wzbogaci, a jak się to stanie, to po prostu rzuci te pieniądze biednym i nastanie powszechna szczęśliwość. Na razie zaś zaciśnijmy zęby, bo jeszcze trochę, jeszcze do Unii, jeszcze kolejna transza pieniędzy z Brukseli…

    Oczywiście upraszczam, ale pamiętam takie rozmowy. Ich ton zaczął się zmieniać dopiero po wybuchu kryzysu w 2008 roku. Ale i tak nie w przypadku wszystkich.

    Mam takich kolegów, znane dziennikarskie nazwiska, którzy zatrzymali się w czasach Dickensa. Dickensa!”

    Całość pod linkiem

    http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/opinie/20160203/rakowiecki-nie-bylismy-klamcami-bylismy-idiotami-media

  327. Polskie święte kicze. http://krakow.wyborcza.pl/krakow/56,35798,19582718,sanktuarium-matki-bozej-lichenskiej,,10.html
    I kicz nad kicze „Nie lękajcie się” Dziwisza w Krakowie.

  328. Wywiad z red Rakowieckim jest ciekawy, na pewno zaskakujący i dlatego go poleciłem.

    Ale też ma charakter osobisty wiec powstrzymam się od oceny.

    Lecz jedno mogę śmiało napisać – doceniam szczerość wypowiedzi i uważam, że jest ona w obecnej sytuacji politycznej bardzo pożądana i na miejscu. Jest po prostu potrzebna.
    Doceniam też, że na przeprowadzenie i publikację tej rozmowy zdecydował się red Rzeczkowski z Polityki.

  329. Zauroczenie kapitalizmem, neoficka wiara w to, że każdy jest kowalem swego losu, powoli przechodzą. Nawet w środowisku będącym dotychczas beneficjentem przemian.
    Dotychczas ton narracji nadawało te 5-10%, żyjące na strzeżonych osiedlach i w apartamentowcach, majace decydujący wpływ na przekaz medialny urabiający opinie publiczną.
    Polska gminna i prowincjonalna, w zakres ich zainteresowań nie wchodziła.
    Wywiad doskonały, ale wiele wczesniejszych z nawet czołowymi dawniej opozycjonistami, dawał do myslenia na temat kondycji szarego obywatela.
    Przepraszanie za „Solidarność” niczego nie zmieni- jest już po fakcie……

  330. Potwierdzam lokalizację tego bloga w okolicach dna.

    Strasznie tu dużo zamulania przez masochistów!

  331. ”POLITYKA widać też powoli dojrzewa – najpierw „kupienie” Wosia, teraz red. Rzeczkowski, chociaż szkoda, że nie na łamach samej POLITYKI…”

    Zapomnij. Poprawność polityczna jest warunkiem dostępu do konfitur. Gdy odpadnie jeszcze subsydiowanie przez państwo liczy się podwójnie.

  332. Socjalistyczny kandydat na prezydenta USA, majacy identyczne poparcie co Hillary Clinton,
    Bernie Sanders,powiedzial we wczorajszej debacie, ze model ekonomiczny instytucji finansowych
    na Wall Street oparty jest na oszustwie.

    ,,Fifth Democratic Debate: Analysis – The New York Times
    http://www.nytimes.com/…/democratic-debate-new-hamp...
    The New York Times
    9 hours ago – Mrs. Clinton explicitly said she rejected his premise, saying that she would seek to achieve all of … Hillary Clinton and Senator Bernie Sanders had moments of common ground … The audience at the University of New Hampshire during the debate. …. In my view, the business model of Wall Street is fraud.”

    Zaatakowal umowy handlowe zawierane przez ostatnie dziesiciolecia, bo jedynie od 2001 roku zniszczyly
    60 tysiecy zakladow wytworczych i fabryk.

  333. Maciek.G

    Nie polemizuję na temat rozumienia ekonomii.
    Ty rozumiesz ją na swój sposób, ja mam indywidualne spojrzenie.

    Elementami które podpierają moją koncepcję, są wypowiedzi z ostatnich lat panów Sachsa, Piketty’ego, Krugmana, zmiana nastawienia MFW wobec problemów krajów zadłużonych i sposobów ich rozwiązywania.
    Powoli powstaje nowa koncepcja ekonomiczna, która przemeblować może dotychczasowe podejście.
    Łącznie z dochodem podstawowym, czy emeryturą obywatelską, zmieni sie postrzeganie świata i roli człowieka w społeczności.

    Roboty NIE KONSUMUJĄ, nie pacą podatków, nie głosują.
    A liczba miejsc pracy w społeczeństwach rozwiniętych stale maleje.
    Czego zapatrzeni w kwartalny zysk bankowcy, ani politycy siedzący w ich kieszeniach, zdają się nie rozumieć.

    Ps.
    Wolna konkurencja jest możliwa.
    Trzeba spełnić jedynie jeden warunek.
    Wielkość podmiotów gospodarczych, ich dostęp do informacji, rynku, kapitału, będzie zbliżony.
    Inaczej, większy i bardziej uprzywilejowany połknie drobnicę.
    Albo podzieli się rynkiem tworząc oligopol- w najgorszym przypadku.
    Nasza drobnica została wystawiona na żer przez Balcerowicza.
    Nie rozumiejącego tej prawidłowości.

  334. ”Roboty NIE KONSUMUJĄ, nie pacą podatków, nie głosują.”

    Hahah! Ale same się nie umyją i same się nie reprodukują. Za 500 złotych nawet.

  335. Obawiam się , że ten redaktor z perspektywy czasu , przecenia swoje historyczne znaczenie i ówczesne możliwości percepcji.
    Wraz z upadkiem realnie istniejącego socjalizmu, wszystko co socjalne zostało skompromitowane i to skrzętnie wykorzystał kapitalizm do zbudowania jednej, ze swoich najbardziej perwersyjnych postaci : neoliberalizmu gospodarczego.
    W to, że akurat on , albo nawet Polska , ktora dopiero co wyrwała się z okowów socjalizmu, mogła się wtedy oprzeć temu reakcyjnemu trendowi społecznemu, uważam za ponowną głupotę i posypywanie teraz głowy popiołem za pozę.
    Rozwój społeczny to nie niestety nie jest prosta idąca strzeliście do góry i każda generacja musi sobie swój postęp społeczny wywalczyć, albo conajmniej zabezpieczyć.
    Stawianie znaku równości miedzy kapitalizmem i demokracją jest nieporozumieniem. Kapitalizm może z każdym , od chińskiej KP , do najbardziej obskurnego faszystowskiego dyktatora. Ale demokracja ma tylko kapitalizm, bo wolność prowadzenia działalności gospodarczej, jest nieodzowną częścią demokratycznych wolności. Cała sztuka demokracji polega na tym , aby ta wolność nie służyła tylko kilku jednostką , ale tak dobrze jak to możliwe , całemu społeczeństwu.
    To, że neoliberalny porządek ma z tym kłopoty, nie podlega dyskusji i jestem otwarty na każdy system polityczny , który z tego zadania w naszych szerokościach geograficznych lepiej wymiarze się jak demokracja .

  336. Prof. Olli Kangas ma świadomość tych wszystkich słabości obecnego systemu. – Chcemy, aby dochód podstawowy zachęcał do pracy, obniżał wysokie efektywne krańcowe stopy podatkowe, upraszczał obecny system opieki społecznej, zmniejszał biurokrację i wspierał osoby w niestandardowych formach zatrudnienia – wylicza. Jeśli wyniki eksperymentu będą pozytywne, dochód podstawowy może stać się w Finlandii rzeczywistością.

    Zapowiadany eksperyment z uwagą śledzi Basic Income European Network (BIEN), międzynarodowa platforma propagująca BDP. Prof. Karl Widerquist z Georgetown University-Qatar, jeden z liderów ruchu, jest przekonany, że BDP jest w Europie realny. – W ostatnich latach ta idea bardzo się rozwinęła. Kto wie, dokąd to nas może zaprowadzić – stwierdza. Na pytanie, dlaczego BDP, odpowiada krótko: bo bieda wciąż istnieje. Uważa, że rządy pozwalają jednym odcinać kupony od wspólnych zasobów, a innym nie. BDP zrównuje sytuację wszystkich.
    http://biznes.onet.pl/wiadomosci/swiat/dochod-podstawowy-czyli-koniec-biedy/8jrddt
    ===============

    Europa jest laboratorium, w którym rodzą sie nowe koncepcje i prądy.
    Finlandia to kraj ludzi MYŚLĄCYCH, w przeciwieństwie do naszego.
    Nasi myslący emigrują…….

    Ps.

    Indoor.

    Automatyzacja transportu to kwestia 10-15 lat.
    Ile milionów straci pracę w Europie?
    Maszyniści, kierowcy, logistycy, zostaną zastąpieni przez maszyny i sterowanie komputerowe. Algorytm zastąpi człowieka……

  337. Don’t complain @Staruszku, mul to jednak jakas materia; lepsze niz jalowosc blogu. Nie rozwijam tematu z braku czasu* ale obiecuje wieczorem podeslac Staruszkowi goraca sambe. Sambe brazylijska.
    Tu wypelniam luki w prawodawstwie US opiekujac sie wnukiem.

  338. wiesiek59
    5 lutego o godz. 14:30
    Jak twoja wypowiedź pasuje do wypowiedzi przeciwników „rewolucji przemysłowej”. Oni tę twierdzili, że maszyny zabiorą robotnikom prace i spowodują ogromne bezrobocie i biedę. Nic z tych obaw nie wyszło. Często wręcz na odwrót powiększyło to zapotrzebowanie na pracownika (choć oczywiście wymagania w stosunku do nie go się zmieniły)

  339. Miauczenie nad kompromitującym poziomem polskich mediów ma sens ponieważ demaskuje źrodło problemu.

    Z uwagi na fakt, iż większość obecnych elit dziennikarskich otrzymała wykształcenie w legendarnej demokracji ludowej, ich poziom adekwatnie określa poziom oraz tradycję samej legendy. Apoteoza miernoty, służalczości, partyjniactwa układzików oraz odpornego na alkohol łba … skąd my to znamy?

    Jak na ironię losu, zachwyt nad osiągnięciami płodnych prl-owskich elit, w większości koncentruje się wokół kilkudziesięciu nazwisk, niekoniecznie zawdzięczających swój
    „shtick” Bierutowi lub Gomułce…

  340. W POLITYCE: „Cele komisji smoleńskiej? Zamknąć Tuskowi powrót do Polski”
    Z tym się zgadzam

  341. @ folwark Pl od kilku miesiecy slowa Sandersa sa miodem na moja dusze. Tyle, ze coraz czesciej pada pytanie jak ten program naprawy Stanow, oczyszczenia go z patologii Wall Street moze przeprowadzic majac przeciwko sobie Kongres, Senat i Lobby w Waszyngtonie.
    Nawet bylam na spotkaniu z nim kilka miesiecy temu. Wtedy tez wyszedl pazerny duch kapitalizmu rzadzacy Ameryka. Bo pieniadze nie leza na ulicy i trzeba je skads brac na kompanie, ja to rozumiem. Otoz nalezalo przyjsc z wczesniej kupionym biletem w cenie $30, nie liczac jakiejs dodatkowej juz nieobowiazujacej donacji ( takie dalam juz dwukrotnie). W recepcji mlode dziewczyny stwierdzily, ze musze kupic bilet, ktorych jeszcze zostalo troche. No to sie skierowalam w kierunku metra i wtedy z glownego wyjscia wybiegl kolejny mlody czlowiek rozdajac wejsciowki i tak sie znalazlam na widowni. Bohater przedstawil swoja zone (zwyczajna Amerykanka z prowicji w srednim wieku – gdzie jej do takich pan jak Kwasniewska czy ta z Francji, o zonie Trumpa nie wspominajac – he, he), jednego z synow i dwoch najmniejszych wnukow ( starsi zapewne w szkole). Mowil to samo, co mowi obecnie – po trzech miesiacach, a co mozna innego mowic? Przeciez jest tak jak mowi. Sklad widowni: mlodzi i starzy, brak ludzi w srednim wieku ( zapewne pracuja), niestety omal sami biali i chyba ani jednego Azjaty, co to nie mieli czasu wyjsc z korporacyjnych firm, co to tuz obok sie mieszcza.
    Niestety w zderzeniu z pasem biblijnym i srodkowym zachodem nie ma on szans, ale H. Clinton wiele sie od niego nauczy, albo sobie przypomni. To inteligentna, pracowita i doswiadczona osoba znajaca polityke od podszewki. I zyczyc sobie zeby zaden republikanski kandydat jej nie zagrozil i cieszyc sie, ze konserwatywnemu spoleczenstwu amerykanskiemu troche otworza sie oczy.
    Oczywiscie to moje magiczne myslenie, ale ta sztuczka z Sandersem sie nie uda.
    @ Indoor prawdziwy, niedawno mnie wysmiales, gdy pisalam o amerykanskich kandydatach. Po jakims czasie dotarlo do mnie, ze albo nie czytales co napisalam, albo nie rozrozniasz Sandersa od Trumpa. Pozostaje miec nadzieje, ze z czasem rozroznisz, ale po co?

  342. maciek.g
    5 lutego o godz. 15:54

    Celem rewolucji przemysłowej, była maksymalizacja zysku.
    Tyle, że odbywała się ona w nieco innej scenografii.
    Metropolia narzucała warunki wymiany koloniom, a i ziem do eksploatacji nie brakowało.
    W razie czego, mozna było siłą otworzyć rynki zbytu.
    Obecnie jest to nieco…utrudnione.
    Otwartość motywów i celów Wojen Opiumowych jest w ramach poprawności politycznej nie do wyartykułowania.

    Wydaje mi się, że nie dostrzegasz całości kontekstu obecnych zjawisk gospodarczych, albo nieco dogmatycznie je odbierasz, dając się nabrać na medialne treści sponsorowane przez zainteresowanych taką narracją.
    Ile przykładów ci podsunąć, by zmienić twoje nastawienia?

    Wojna o pieniądz, jego jakość, rynku zbytu, trwa…….
    I wszystkie chwyty są dozwolone, niestety.

  343. Grecja w szponach neoliberalizmu, protestuje. http://strajk.eu/strajk-grecja-tsipras/

  344. duende
    5 lutego o godz. 16:12

    Elity dziennikarskie wykształcone w PRL i nieźle wyselekcjonowane, zostaną zastąpione przez te wykształcone przez Rydzyka i na płatnych studiach w Pcimiu Dolnym.
    Jak myslisz, będą lepsze, czy gorsze niż te PRLowskie jeszcze?
    Ilość przejdzie w jakość?
    Trafi się ktoś wybitny wśród tych kilkudziesięciu tysięcy „pracowników mediów”?
    Dawniej, dziennikarzy było 2 000, obecnie jest ich ponad 12 000.
    Nie widzę specjalnej różnicy na plus, raczej na minus…..

  345. ”Indoor prawdziwy, niedawno mnie wysmiales, gdy pisalam o amerykanskich kandydatach. Po jakims czasie dotarlo do mnie, ze albo nie czytales co napisalam, albo nie rozrozniasz Sandersa od Trumpa. Pozostaje miec nadzieje, ze z czasem rozroznisz, ale po co?”

    Jeśli z czegoś mogłem wyśmiewać, to najwyżej z Twojej naiwnej wiary w H. Clinton – rozumiem jako mniejszego zła. Zgadzam się – niestety – większością Twoich uwag co do (szans) Sanders’a.

  346. Tuskowi zamknąć powrót do kraju, czy Tuska ściągnąć i sądzić?

    To jest dylemat komentatorów od szczytów blogowej ekspertyzy po dno medialne, bo POLITYKA obstaje za pierwszym, a GW za drugim:
    http://wyborcza.pl/1,75968,19584272,smolensk-cel-kaczynskiego.html

    Oczywiście Naczelnik Państwa już zdecydował. Choć jeszcze nam nie powiedział co. Moim zdaniem, choć wygnanie złamanego polityka jest w tradycji greckiej – ostracyzm, to Polakom źle się kojarzyć może, taki emgrant wzbudza sympatię, Mickiewicz, Mikolajczyk itd. Uważam, że Kaczyński już zdecydował, że dołoży starań, aby tak rozegrać Unię, aby tuska wydaliła i wydała, a on i jego siepacze się zajmą tym rudym wnukiem Wehrmachtu. A lud będzie wył. Lud zwany „smoleńskim”, a po prawdzie jest to lud antyTuskowy, jest to ruch wyzwolenia Kaszub z tego odium człowieka o wilczych oczach – reszty sympatycznych wyzwisk rzuconych na Tuska nie pamiętam. Bo „500 złotych na dziecko” to hasło wyborcze, „wstawanie Polski z kolan” wyborcze i powyborcze, zaś „Polska w ruinie” to obietnica PiS.

  347. Tygodnik „Forum” miał olbrzymie znaczenie dla zainteresowanych czytelników w czasach PRLu. Dla wielu był on jedyną możliwością kontaktu z prasą zachodnią , do której dostęp był bardzo ograniczony i ściśle limitowany.
    Współcześnie taka funkcja nie jest już potrzebna . Dostęp do prasy zachodniej jest w znacznym stopniu ułatwiony, znajomość języków obcych w Polsce także znacznie się poprawiła . Do tego dochodzi internet , który przysparza wiele kłopotów prasie drukujących orginalne publikacje , a co dopiero czasopismowi które powiela cudze treści , często pojawiające się także w sieci.
    Stare „Forum” stało się ofiarą współczesnych mediów i w starej koncepcji nie wróci.
    Zainteresowanym pozostaje bezpośrednio informować w prasie zagranicznej , co z resztą według swoich zapewnień czynią.
    Gdzie tu problem ?

  348. @żabka konająca

    Zumieszczam tuaoszczędź sobie klikania i nie przysyłaj mi samby.
    Samby nie lubię.

    Co do materii polityki, to wolę bez nieustannych narzekań ludzi, na który świat się nie poznał.

    Po raz kolejny prezentuję ten polski śpiew i polskich artystów z narzekaniem niemdlącym a zabawnym.
    Mamy odmienne gusty!

    https://youtu.be/qh0Ep-e9X3o

  349. Pardą ale muszę

    nuuuuudyyyyyy….

  350. Bar Norte 11:48,

    „myśmy swój los wykuli, jesteśmy dobrze sytuowani, poważani, profesjonalni, w zasadzie tacy, jak na Zachodzie (tylko, cholera, oni tam jeszcze więcej od nas zarabiają)”

    Ocena sytuacji w Polsce oparta na (z gruntu falszywym) zalozeniu iz polskie elity sa „w zasadzie takie same jak na Zachodzie” musi prowadzic do blednych wnioskow. Nie ma innej mozliwosci. Wlasnie do poki elity w polsce beda takie jakie sa, czyli styropianowo-tekturowe w swojej wiekszosci, bedziecie (mam na mysli Polakow mieszkajacych w kraju) krazyc w kolko, w zasadzie bez wyjscia.

    W matematyce mozna udowodnic twierdzenie (tj. teze) albo wprost albo przez doprowadzenie do sprzecznosci. Ta druga metoda z grubsza polega na przyjeciu tymczasowego zalozenia, ze teza jest falszywa i pokazaniu iz takie zalozenie prowadzi do sprzecznosci. Wiec jesli taka tymczasowym zalozeniem jest, ze „polskie elity sa takie same jak na Zachodzie” to nietrudno pokazac iz to zalozenie prowadzi do jawnej sprzecznosci z faktami dotyczacymi rezultatow tych elity w ich kierowniczej roli w panstwie w porownaniu z elitami na Zachodzie. Wystarczy popatrzec na jakosc szkolnictwa wyzszego, innowacyjnosc gospodarki, stopien korupcji i marnotrawstwa srodkow, etc… lista jest dluga. Wniosek wiec nasuwa sie sam: zalozenie jest falszywe – polskie elity nie sa tak dobre jak na Zachodzie. Niestety.

  351. Giez 13:12,

    „Polskie święte kicze. I kicz nad kicze „Nie lękajcie się” Dziwisza w Krakowie.”

    Cytat z artykulu: „kościół [w Licheniu] jest pierwszym przejawem czysto polskiej architektury od czasów budowy Trasy W-Z!”

    Nie wiedzialem. To wiele mowi.

  352. PiS wydał „bitwę o handel”

    Niektórym blogowiczom mogą wrócić dobre wspomnienia o czasach walki Gł. Ekonomisty PPR, Hilarego Minca z prywatnym handlem czyli z dzikim kapitalizmem o to co najlepsze ludzkość spotkać może, czyli SOCJALIZM.

    Otóż dzisiaj bitwa o handel jest bardziej skomplikowana:
    Z całego zamieszania najbardziej muszą chyba być zadowoleni wielcy gracze jak Biedronka, Tesco czy Lidl, czyli ci, których podatek miał najbardziej zaboleć. Z boku przyglądają się całej awanturze, ciesząc się, że ich konkurentów – zarówno sieci franczyzowe, jak i handel internetowy – nowa danina dotknie dużo bardziej.
    http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/rynek/1649950,1,przeciwko-nowemu-podatkowi-pis-najglosniej-protestuja-ci-ktorym-mial-pomoc.read

    A mnie z ostatniego salonu Gości Passenta przypomina się wykład jaki red. Passentowi dała prof. Mączyńska z historii polskiej myśli ekonomicznej, Łaskiego i Kaleckiego. Ale na bieżące problemy im nie zeszło. Oto krajowa drobnica kapitalistyczny, czyli prywaciarska, przebić się nie może. Konkuruje z zagranicznymi kolosami, marże w branży są niskie, przez to żywność w Polsce jest najtańsza w Europie, wysokiej wydajności i zarobków w handlu nie uświadczysz. Co robić? PiS proponuje, aby iść na rympał.

    Wydaje mi się, że droga jest nieco dłuższa, nie wchodzę w szczegóły, bo mogą się one wrażliwym na krzywdę świata pracy blogowiczom wydać tfu-tfu, neoliberalne. Ostatnia ocena GS na temat złotego, że „polska waluta ma szanse odrobić część strat” niewiele wyjaśnia, jest z kategorii wyroków pytyjskich, bo obwarowana różnymi ‚jeśli’, ‚jednak’ i ‚rynki oczekują’ i jest z naciskiej na ‚ma szanse’. Natomiast jedna wiadomość jest pewna jak dzisiejszy wschód słońca, i jutrzejszy też. Otóż rentowność 10-letnich obligacji rządu polskiego podskoczyła o 1,2 pkt proc.. Jeśli ten trend się utrwali, załóżmy że nie rozwinie dalej, to utrzymanie długu będzie kosztować więcej o kilkanaście mld zł rocznie. Gratulacje dla państwa Szydło, Morawieckiego i Szałamachy … Macierewicza przemilczę. Jak dotąd, z tą zmianą jest dobrze. Żeby nie powiedzieć – im lepiej, tym gorzej.

    Nie wchodzę w detale, co się z czym łączy i za co zachodzi, „neoliberalne”, przestarzałe, dzikie, XXI-wieczne może się zdać. A blog jest w głębokim PRL-u, zachłyśnięty, nie wszystko było idealnie, ale im bylo lepiej, tym było gorzej, o ile mnie pamięć nie myli.

  353. ” Natomiast jedna wiadomość jest pewna jak dzisiejszy wschód słońca, i jutrzejszy też.”
    Optymista niepoprawna(y)

  354. Bywalec 2 (18:35)

    „Współcześnie taka funkcja nie jest już potrzebna.”

    Nie tylko funkcja przedrukow z prasy nie jest juz potrzebna. Z kazdym uplywajacym dniem funkcja prasy drukowanej w ogole, szczegolnie na antysrodowiskowym papierze, coraz szybciej znika niczym sen. A nasze gazetki-szmatki precz drukuja. I jeszcze placic kaza za dostep do tych dinozaurow.

    Podczas gdy reszta swiata, idaca z duchem czasu, w wielkim pospiechu wymysla digitalne metody na przystrajanie reklam i innych ogkoszen komercyjnych, w cos do poczytania czy do poogladania.

    Czasy gdy sie placilo za dostep do waznych tresci w najwazniejszych pismidlach zostaly JUZ zastapione nowymi czasami. Takimi w ktorych to reklamodawcy placa za wciskanie czytelniko-ogladaczom reklam majtek i biustonoszy. Owinietych w felietony tuzow nawet takich jak sam JE Passent.

    Baczynski jeszcze nie zalapal, jak sie wydaje, o co to biega w cyfrowym realu. Coraz bardziej witrualnym realu. I, oczywiscie, coraz mniej papierowym

  355. ”reklamodawcy placa za wciskanie czytelniko-ogladaczom reklam majtek i biustonoszy. Owinietych w felietony tuzow nawet takich jak sam JE Passent.”
    To nie na tym polega.
    80% rynku reklam w Polsce jest dzielony po uważaniu przez trzy ”domy medialne” – dwa mają siedzibę w NY a trzeci w Chicago (może odwrotnie, dawno sprawdzałem). Jesteś grzeczny masz reklamy (kasę). Nie jesteś grzeczny – nie ma reklam (kasy).

  356. NeferNefer
    g. 20:27
    No właśnie.
    Pozostaje tylko przewijać nawijanie.

  357. ”Jak to bedzie teraz z tymi sankcjami UE przeciwko Rosji? Czy pan premier Seehofer spowodowal wyrwe w jednosci europejskiej w tej waznej sprawie? Czy tez zadnej on wyrwy nie spowodowal?”
    Tusk jeden wie. Tym niemniej widać coraz większą nerwowość w realnej gospodarce europejskiej. Seehofer wie co robi.

  358. Indoorku, (21:39)

    Porobilo sie, ostatnimi laty, jeszcze bardziej niz ty dostrzegasz.

    Dzisiejszy swiat to jeden wielki tor wyscigowy. Po ktorym pedza producenci przeroznych dobr czy uciech. Czy ich handlowcy. Tam biegna nie tylko monopolisci czy kartelisci. Tam biegna i zwyczajni kapitalisci. Kazdy chce byc pierwszy u stop konsumenta. Ichniego suwerena.

    A gdzie sie plasuja media dzisiejsze, na tym torze wyscigowym ustroju o nazwie konsumeryzm? No jak to gdzie. Oczywiscie ze w podeszwach trampkow scigajacych sie. Wszystkich juz zdygitalizowanych. Z czipami w obcasach.

    Papierowa POLITYKA trafia wciaz do babc i dziadkow. Oni tez w trampkach. Na szczescie dla Baczynskiego, ich trampki nie sa zdygitalizowane. Jeszcze nie

  359. Podatki w górę już w 2017 roku

    Tak przewiduje prof. Orłowski, bo trzeba znaleźć pieniądze na „500 złotych na dziecki”. Czy ten program przyniesie efekt w postaci wyższej dzietności? – pytany, odpowiada enigmatycznie – zobaczymy, pieniądze na ten cel należy wydać, bo demograficzną sytucaję należy poprawić, ale trzeba to robić z głową. To kosztuje, podniesienie podatków zahamuje wzrost gospodarki i tyle. A co z innymi punktami programu socjalnego PiS? Nie wiadomo, ani z obietnicą obniżki VAT.

    Prof. Rosati stawia kwestie na ostrzu noża – albo rozdawnictwo, albo rozwój. Czy PiS chce zjeść ciastko i je mieć? można zapytać, ale po co.

    Tak więc kręgi „neoliberalnych” ekonomistów się rozszerzają. Za to eksperci od wypadków lotniczych zwierają szyki. A co tam z expose, pani premier, z hasłem „rozwój, rozwój, rozwój”? Bo o to jak żyć, przyjdzie zapytać za rok.

  360. Cherubinek

    Czytajac wywiad z red Rakowieckim odebrałem fragment, który zacytowaleś jako element intelektualnego rachunku sumienia.
    On w moim odczuciu myśl „myśmy swój los wykuli, jesteśmy dobrze sytuowani, poważani, profesjonalni, w zasadzie tacy, jak na Zachodzie (tylko, cholera, oni tam jeszcze więcej od nas zarabiają)” podaje jako przykład swego i elit zagubienia.

    Rakowiecki w ten sposób opisuje to, że się dali uwieść nowej rzeczywistości, popadli w elitarne samozadowolenie, zapomnieli o realiach i w ten sposób się pogubili.

    To jest moim zdaniem poważna wypowiedz – poważna na miarę sytuacji politycznej. No bo jasne jest, bez wzgledu na to jak ułozy się ta sytuacja, że to co było niegdyś, to co uwiodło Rakowieckiego i jego środowisko już nie wroci.
    Oczywiste jest, że Polska będzie inna.

    Napisałem wczesniej, że mnie wywiad z Rakowieckim zaskoczył. Własnie dlatego, że on jako jeden z nielicznych zastanawia się w imieniu środowiska czy elit jakie błedy poczyniono. Inni nie mają sobie nic do zarzucenia chyba nie chcąc sobie psuć nastroju samokrytycznymi refleksjami.

    Tymczasem jak jeden z komentorow wyżej napisał zwrotnicę polityczną przestawiono i pociąg gna nowym torem w nieznane.
    A dotychczasowe elity stoja na peronie i patrzą jak się oddala.

  361. ”A dotychczasowe elity stoja na peronie i patrzą jak się oddala.”
    Raczej siedzą w tym pociągu (no może na zderzakach z tyłu) i wesoło machają nam rączkami. A że za chwilę tory się kończą to nie wiedzą. To tylko stąd widać. Z pociągu nie.

  362. Muszynianka
    5 lutego o godz. 22:09
    sęk w tym że podnoszenie podatków wcale nie musi oznaczać zwiększanie wpływów do budżetu. Są nieuchwytne granice i nawet jeżeli po wprowadzeniu podatków są większe przychody, to po pewnym czasie mogą zniknąć i przychody zmniejszyć. Przydusić gospodarkę podatkami łatwo , znacznie trudniej ją rozkręcić po takim fakcie.

  363. ”Czytajac wywiad z red Rakowieckim odebrałem fragment, który zacytowaleś jako element intelektualnego rachunku sumienia.”
    A ja czytając cały wywiad potwierdziłem się w przekonaniu, że całkiem spora grupa niedouczonych ćwierćinteligentów skrzyknęło się za niezłe pieniądze od ponad 20 lat okłamuje nas całą świadomością tego faktu jak też że zdają sobie sprawę, że większość czytelników to wie. Dziennikarzy nie ma. Są pracownicy przemysłu reklamowego.

  364. Indoor prawdziwy (21:46)

    ”Ortq: ‚Jak to bedzie teraz z tymi sankcjami UE przeciwko Rosji? Czy pan premier Seehofer spowodowal wyrwe w jednosci europejskiej w tej waznej sprawie? Czy tez zadnej on wyrwy nie spowodowal?’
    Indoor: ‚Tusk jeden wie. Tym niemniej widać coraz większą nerwowość w realnej gospodarce europejskiej. Seehofer wie co robi.’ ”

    Nie wiem czy on wie do konca co robi. Na przyklad: czy on wie ze pisiaki maja za zadanie, zeby wywolac w nastepny Majdan? Tym razem w Polsce, w calkiem innej formie? Srodki wciaz pochodza z tego samego co na pierwszy Majdan przyszly: z Foreign Policy Initiative

    http://rightweb.irc-online.org/profile/Foreign_Policy_Initiative

    Nowa runda smolenska kaczynistow ma za zadanie tak nawalac Putina zeby ten wyszedl z nerw. Czyli, bedzie powtorka rozp!erduchy kijowskiej z 2013-14.

    Nie wiadomo tylko jeszcze jaka jurysdykcja zostanie obwolana nastepnym Krymem. Gotowym do aneksacji przez kag!ebiste. Typowana jest Bialorus. Poszerzona o wojewodztwo Podlaskie.

    Jakie stanowisko w sprawie nowej antyrosyjskiej inicjatywy Vickey Nuland zajmie Seehofer? Oto jest pytanie.

    Bo on, jak sam mowisz, wie co robi

  365. Indoor Prawdziwy z 23,20

    Red Rakowiecki broni się przed zarzutem cynizmu czy kłamstwa.
    Choć mu prowadzący wywiad, też dziennikarz, akurat tego nie zarzuca. Tak wiec tłumaczy się trochę na zapas – asekuracyjnie.
    Ale tłumaczy postępowanie swego swego środowiska i swoje głupotą.

    Jak w tytule: „Nie byliśmy kłamcami, byliśmy idiotami”.

  366. Bar Norte,

    „Czytajac wywiad z red Rakowieckim odebrałem fragment, który zacytowaleś jako element intelektualnego rachunku sumienia.”

    Ja to odebralem jako spowiedz kabotyna, ktory juz dluzej nie moze sie ukrywac za plotem ze styropianu wiec teraz mowi wylewajac krokodyle lzy „pobladzilismy”. Ale gdyby zarlo dalej to by sie chyba tak nie spowiadal ten intelektualista elitarny? Troche to zalosne.

  367. Indoor (23:20)

    „Dziennikarzy nie ma. Są pracownicy przemysłu reklamowego.”

    To siem zgadza toczka w toczke. A dziala to tak, w prawdziwym swiecie.

    Ogloszeniodawcy digitalizuja media. Cale, jak leci. I zawalaja je reklamami swoich wytworow. Najprzerozniejszych.

    Zadaniem tych nowych ucyfrowionych mediow jest dotarcie z tymi reklamami do konsumentow. Innego zadania nie potrzebuja miec. Ogloszeniodawcy taka kase im sypia, ze wszystkie inne dotychczasowe role prasy – jak podawanie wiadomosci, czyli obiektywne informowanie czytelnikow, edukacja, rozrywka – moga swobodnie byc wyrzucone za okno.

    Nie potzebne bowiem sa juz groszaki czytelnikow, zostawiane w kioskach Ruchu za pojedyncze egzemplarze szmatlawcow. Wszystko zostalo pokryte, z nawiazka, przez Lidlow, Tescow czy Biedronkow.

    Czy to oznacza, ze ciemny lud zupelnie za darmo rozczytuje sie teraz w felietonach takich tuzow jak JE Passent czy Szostkiewicz? Alez nic podobnego! Ten ciemny czytelnik zaplaci za kazde slowo Paradowskiej przy kasie w Biedronce. Wcale nie otrzymujac w zamian egzemplarza POLITYKI.

    Pazerny dinosaur Baczynski bowiem wciaz jeszcze zbiera groszaki za sprzedawane, nieliczne, papierowe wydania P. Coraz mniej pism swiatowych bawi sie jeszcze w takie zebractwo.

    No, chyba ze dla zachowania pozorow. Ze niby transakcja ‚cos za cos’ tu ma miejsce. Okazuje sie, iz co nieco tego ciemnego luda i te farse kupuje

  368. zapowiada sie goraca sobota w w-wie; odwiedzi was komisarzowa schimanski (dla niewtajemniczonych: Tatjana Festerling, aktywistka partii AfD/alternatywa dla niemiec, obecnie 12% poparcia wsrod wyborcow, a wazne wybory krajowe, min w ojczyznie mercedesa, juz za miesiac);
    podobno zna dobrze polski, jesli tak, to bylby ewenement;
    a faszole we wroclawiu niemieckim w kasze dmuchac nie dajo 🙂

  369. czesciej spotkasz dobrze mowiacego po polsku hindusa, jak niemca;

  370. ”Ogloszeniodawcy digitalizuja media.”
    To nie jest kwestia digitalizacji.
    Jeśli technologia w czymś mogłaby odgrywać rolę, to przekaz bezpośredni lub interakcja z odbiorcą informacji.
    Patrząc na (czytelników) der Spiegel co widzimy – dziennikarz z błotem miesza Seehofera za (podróż i ) konferencję prasową. Za to brak linku do konferencji (która była po niemiecku ale jest tylko z tłumaczeniem rosyjskim) i oczywiście brak komentarzy czytelników. W lustrze przygląda sam pracownik przemysłu reklamowego, a publiczność może mu klaskać i płacić za to.

  371. ”czesciej spotkasz dobrze mowiacego po polsku hindusa, jak niemca;”
    Ciekaw jestem jak Niemcom wyjdzie nauka języka arabskiego.
    Swoją drogą elity europejskie (dodajmy – przez nikogo nie wybierane) dokonują cud.
    Za komunę sobie żartowałem, że – jako że
    – istnieje wyraźny konflikt pomiędzy Kierownictwem a Narodem,
    – Naród nowego Kierownictwa wybierać nie może
    – najwyższy czas by Kierownictwo wybrał sobie nowy Naród.
    I proszę – dokonało się. Elity europejskie wybrały sobie nowy Naród. Nie wykluczam, że Niewidzialna Ręka Rynku dojdzie do wniosku, że szybciej i taniej będzie elity wyeksportować do swojego nowego narodu niż (tak jak się dzieje) nowy naród sprowadzić elitom.
    Za to nie wierzę, by Niewidzialna Ręka Rynku na Starym Rynku we Wrocławiu się objawiła nawet jak sama Tania Festerling go nawiedzi.
    Ta ręka się nazywała Niewidzialna Ręka Starego Rynku we Wrocławiu i już Dutkiewicz & co. dawno przehandlowali.

  372. ” z prasy regularnie czytam „Der Spiegel””
    Przerzuć się na ”die Welt”. Polecam artykuł pewnego Migrationsforscher niejakiego Paula Colliera
    http://www.welt.de/wirtschaft/article151603912/Ist-Merkel-schuld-an-Fluechtlingskrise-Wer-sonst.html

  373. Coraz większe bzdury nam się wciska. Giez sugeruje, że stoimy na progu 3WS, za to Muszy – nianka zaprzecza i przekonuje, że jednak słońca jutro wstanie. Świetnie. Dziś wyszło na jej, jak będzie jutro – zobaczymy (lub nie)
    W każdym razie póki co głównym argumentem za rozpoczęciem 3WS jest wczorajsza informacja pochodząca ze źródła Prawdy niejakiego Erdogana jakoby 15.000 ludzi jest na granicy z Turcją i jeszcze 30.000 jest po drodze – uciekają przez nacierającymi wojskami al-Assada. Brzmi tragicznie. Trzeba działać, wojska lądowe, NATO, Arabia-Saudyjska. Tragedia. Rosjanie wyzwalają.
    Tylko do k0rwy nędzy – przed kim uciekło to 7 milionów Syryjczyków, gdy wojska Erdogana zajęły te tereny?

  374. Przepraszam Indoorze, popelnilem niedopowiedzenie w sprawie digitalizaji w swiecie mediow.

    Chodzi o to, ze przy dzisiejszej technologii – digitalizacja gra tu pierwszoplanowa role – swiat mediow przekszatlcil sie w precyzyjna maszyne dostarczajaca informacje do konsumentow medialnych w zupelnie inny niz kiedys sposob. Najwazniejsza zmiana to mozliwosc dokladnego, wysublimowanego TARGETINGU. Czyli namierzania odbiorcow czy ich grup z ogromna precyzja. Wszystko dzieki cyfrowosci.

    Dzisiaj juz mamy do czynienia z codzienna praktyka gdzie np. mieszkaniec Toronto po kliknieciu na link do gazety warszawskiej, momentalnie dostaje na swoim komputerze reklame escort service znajdujacej sie w jego dzielnicy Toronto.

    Od gazet wciaz dzisiaj jeszcze istniejacych na rynku medialnym – a jest ich z kazdym dniem coraz mniej – ogloszeniodawcy oczekuja precyzyjnego targetingu ich potencjalnych klientow. Z tym sie wiaze nie tylko znajomosc geografii ale i umiejetnosc pisania tekstow pod odpowiednich odbiorcow.

    Jesli ogloszeniodawcytego nie otrzymaja od danego pisma, znajda inne medium do dostarczania ich reklam. Ktore juz sie nauczylo zyc w targetingowym systemie docierania do czytelnikow. Czy do innych ogladaczy reklam stringow. Polaczonych z obrazkami ze swiata polityki czy celebrytow.

    Tak to sie porobilo. Dinozaury z papierowymi pisemkami czekaja na swoja kolejke do niebytu

  375. CO PISZĄ INNI: Włoski publicysta Manlio Dinucci przypomina irackie początki obecnego ćwierćwiecza wojny na Bliskim Wschodzie.

    Operacja „Pustynna Burza” rozpoczęta przez Waszyngton dokładnie 25 lat temu, jednocześnie z upadkiem muru berlińskiego, do tej pory jeszcze się nie skończyła. Oznaczała ona koniec świata dwubiegunowego, świata zimnej wojny i początek epoki wyłącznej dominacji Stanów Zjednoczonych, która zakończyła się dopiero 30 września 2015 roku, wraz z powrotem armii rosyjskiej na arenę międzynarodową (operacja antyterrorystyczna w Syrii). Ową amerykańską wojnę poprzedziła jeszcze inna, której inspiratorką była ta sama Ameryka, ale prowadzili ją tylko Irakijczycy: wojna przeciwko irańskiej rewolucji [1980-1988]. Po upływie tych 35 lat niekończącego się konfliktu, stało się oczywiste, że amerykańska dominacja ma na celu przede wszystkim uniemożliwienie rozwoju narodów Bliskiego Wschodu, co realizowane jest poprzez metodyczne niszczenie tworzonych przez te narody państw
    http://jeznach.neon24.pl/post/129428,korzenie-zametu
    =================

    Może tak być, że jakiś kraj prowadzi wojnę przez 35 lat, i nikt tego nie zauważa?
    Jeżeli jest sie właścicielem mediów, nietrudno ukryć ten fakt przed ciemnym ludem……

  376. musztarda po obiedzie w temacie dzietności w USA
    Dopiero w 2014 roku wzrósł wskaznik urodzeń, w okresie 2008 – 2013 dane wskazywały na „dramatyczny” spadek, co wiązano z pogorszeniem się warunków bytowych (kryzys gospodarczy).
    Tak sobie myślę, żeby uczciwie odpowiedzieć na pytanie „dlaczego tutaj tak jest?”, czyli dlaczego mimo braku polityki prorodzinnej kobiety amerykańskie rodzą więcej dzieci niż np. Polki w ojczyznie należałoby przyjrzeć się demografii z uwzględnieniem: liczby urodzin w obrębie ras (pojęcie biol.), statusu materialnego rodziny, wskaznika wykształcenia i zatrudnienia kobiet a także poglądów religijnych czy politycznych. I prawdopodobnie te kryteria są decydujące a nie przeświadczenie że sobie poradzę.

  377. @mag, @NeferNefer – jak to? czy rzeczywiście nie znadujecie tu ciekawych a nawet inspirujących tematów?

  378. ” Czyli namierzania odbiorcow czy ich grup z ogromna precyzja. Wszystko dzieki cyfrowosci.”
    No to die Welt zauważył, że istnieje zapotrzebowanie na prawdę. Trochę im to trwało.

  379. żabka konająca
    Jeśli jakieś temat Cie zainspirował, to czemu się włączysz?

  380. Jan Sowa Pisze: „Obecny atak /PiSu/ na ustrojowe filary państwa wspierają lub biernie tolerują ci, dla których państwo niewiele zrobiło”
    http://wyborcza.pl/magazyn/1,150176,19589864,kopneli-nam-w-stolik-dlaczego-lewica-nie-zyskuje-na-walce-z.html
    Sowa uważa, że większą klęską dla kraju od rządów PiS byłyby rządy KOD, gdyby władz przeszła w ręce zdegenerowanych typków neoliberalizmu Petru i Schetyny. Oni stanowią prawdziwe zagrożenie. A PiS ma jeszcze niewielkie szanse.

  381. @Staruszek, klikam sobie w ramach zapotrzebowania na komfort psychiczny, wczesniej czytam wszystkich bez wyjątku (nawet nicki o niezidentyfikowanej płci). To czytanie zajmuje wiele czasu a fakt że znajduję chwilę dla ciebie powinien być doceniony. Żeby nie było nieporozumień: ja nie mam żadnego gustu muzycznego, biorę wszystko „jak leci”.
    Może nawet nie rozróżniam gatunków, oto samba dla @Staruszka
    https://www.youtube.com/watch?v=gI2sOzJ0pvg&list=RDmFVH7PV5dGE&index=15

  382. MACIEJ JARKOWIEC: Pan głosuje?

    THOMAS FERGUSON: Trudno zwalczyć nałóg.

    Przecież zgodnie z pana teorią chodzenie na wybory nie ma większego sensu.

    – Ostrożnie. Obie partie są napędzane przez pieniądze od wielkiego biznesu, ale jednak nie są identyczne. Weźmy najważniejsze kwestie – prawdopodobieństwo amerykańskiej interwencji na Bliskim Wschodzie wzrośnie, jeśli wybierzemy republikanina. Zmaleją za to wydatki państwa i podatki dla najbogatszych.

    Mój pogląd jest krytyką klasycznej teorii liberalnej demokracji według Milla i Locke’a. Głosowanie ma sens, ale w o wiele mniejszym stopniu, niż się ludziom wydaje. Żeby zwiększać kontrolę nad państwem, obywatele muszą nie tylko głosować, lecz także poświęcać własny czas i pieniądze. Organizować się. Wyborcy niezorganizowani padają ofiarą manipulacji. Zaczynają dominować formacje wielkiego kapitału.
    http://wyborcza.pl/magazyn/1,150176,19588708,wybory-prezydenckie-w-usa-tu-rzadza-pieniadze-rozmowa-z-thomasem.html
    ==============

    Przepiękna analiza……

    Polityka to walka grup interesów o korzystną dla siebie legislację.
    I kupowanie sobie najmimordów i słupy pełniące rolę reprezentantów narodu.
    Nic więcej…….

  383. Indoor prawdziwy (9:18)

    ”Orteq: ‚Czyli namierzania odbiorcow czy ich grup z ogromna precyzja. Wszystko dzieki cyfrowosci.’
    Indoor: ‚No to die Welt zauważył, że istnieje zapotrzebowanie na prawdę. Trochę im to trwało.’ ”

    Nie tylko im to potrwalo.

    Nasze wlasne rozne Polityki, czy inne GieWu, do dzisiaj jeszcze ani nie doceniaja waznosci prawdy – nie mieszac z PRAWDA w innych jurysdykcjach pojmowana – ani tez nic w tej sprawie nie robia. W przeciwienstwie do die Welt. Jakby mozna bylo sadzic.

    Tradycyjne gazety, te papierowe, padaly w swiecie , w ostanich dwoch, z frekwencja kilku na miesiac. Polska dobije do czolowki w tej konkurencji za dwa lata.

    Jak sie PiS do tego przysluzy? A Kaczor to wie

  384. @Wiesiek59, uczciwa analiza. Chociaż tyle przyzwoitośći.

  385. @mag, dzięki temu rozgarnięciu pojęłam co miałaś na myśli. Próbuję, tylko troche za pózno.

  386. @Orteq’u, to u ciebie przed północą jest? Bo ja idę spać.

  387. Cherubinek

    Jak rozumiem, podobnie jak Indoor prawdziwy, nie wierzysz w szczerość intencji red Rakowieckiego.

    W tym zakresie wiele może wyjaśnić dyskusja w Krytyce – pod wywiadem z nim.

    Dyskutanci w wiekszości podeszli do jego wypowiedzi ewangelicznie co zawierza się w refleksji „Idz i nie grzesz wiecej”. Na co Rakowiecki nie reagował.

    Red Rakowiecki szerzej odniósł się do swej wypowiedzi dopiero po komentarzu internauty dotyczacego praktycznych konsekwencji jego rachunku sumienia:

    „XXX : Słowa które padają w wywiadzie są ważne i póki co rzadkie, chociaż brakuje im rozliczenia się z autorytetami które utwierdzały środowisko, że kurs jest dobry, i które autorytetami do dziś pozostają. Ale na jakie czyny te słowa mogłyby się przełożyć? Czyny które by być wiarygodne, powinny Autora coś kosztować.Bez nich wyrzuty sumienia nie odejdą. Nie ośmielę się „dyktować łez, które się do wszystkiego przyznają”, bo sam mam co żałować, ale wywiad jakby nie został zakończony i domaga się części dalszej w realu.”

    Tak odpowiedział na tę sugestię:

    „Rozumiem, że jest Pan fachowcem od cudzych win i ma Pan recepty na ich odpokutowywanie.
    Powiedziałem, co powiedziałem i nie potrzebuję do tego rozliczać kogokolwiek z czegokolwiek, a moje autorytetety pozostają autorytetami, bo to nie są ludzie ze spiżu tylko tak samo czasem omylni, jak Pan czy ja. Tym się tylko chyba różnię od tego, czego Pan chyba oczekuje, że potrafię powiedzieć co mnie boli i nie wyciągać z tego wniosku, że zaraz trzeba kogoś zlustrować czy obsobaczyć. Nikt w Polsce nie jest bez winy i z mojego środowiska nie jestem pierwszy, który o tym samokrytycznie mówi. To tylko obecnie rządzący i ich akolici uważają, że są poza podejrzeniem, choć szkoda, jaką czynią, jest znacznie, znacznie poważniejsza.
    Proszę rozgraniczyć to, że uważam za istotny błąd niezauważanie ważnych problemów, od tego, że nie napisałem, nie powiedziałem, ani nie przyłożyłem ręki jako redaktor do opublikowania czegokolwiek, co byłoby kłamstwem… Nie składam więc samokrytyki, tylko próbuję opisać pewne mechanizmy ewolucyjne (w znacznym stopniu nieuniknione), których nazbyt zapewnie łatwo padliśmy ofiarą…”

    Tymczasem wywiad z nim trafił czołówke portalu Polityki.
    Ciekaw jestem jak tutaj bedzie przebiegać dyskusja.

  388. Giez
    6 lutego o godz. 9:36
    Wklejasz linka i nawet go nie analizujesz , a tam pan socjolog pisze ewidentne nieprawdy cytuję „którzy rządzili długo i w czasach dobrej koniunktury, czyli PO”
    a ja czytam w Wikipedii że od 2007 rozpoczął sie kryzys finansowy
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Kryzys_finansowy_od_2007
    Autorowi jakoś umknęło że to właśnie PiS rządził w okresie dobrej koniunktury okres 2005-2007 i zmarnował ten czas skupiając się na walce politycznej.
    Nie wiem po co autor pisze w ogóle o służbie zdrowia bowiem w tej dziedzinie PiS nie ma żadnego pomysłu na zmianę (zamiana OFZ na finansowanie z budżetu jest mieszaniem herbaty bez cukru by była słodsza)
    I następna brednia „ostatnie dziesięć lat pokazuje, że z każdym obrotem liberalno-konserwatywnej śruby robi się gorzej”
    Jeżeli PO była partia Liberalna to ja pewnie jestem murzynem i urodziłem się w Afryce. Nie można oceniać z jakimi hasłami szła PO do wyborów , ale co realizowała.
    tu link (poprezdziłem cudzysłowem by wpis wszedł
    „https://www.facebook.com/PlatformaObywatelska/photos/a.10151099090368740.444262.102931488739/10151099090463740/
    Wydłużenie urlopów macierzyńskich do
    roczny urlop macierzyński.
    Jakoś nie wygląda to na politykę liberalną ba wręcz tak jak mówi Olechowski PO stała się partią socjalna.
    Natomiast jeżeli chodzi o przykręcenie śruby to niech zobaczy co wprowadził już i ma zamiar wprowadzić PiS. Takiej lawiny podtaków nie było od początku przemian.
    Autor zupełnie nie wyjaśnił dlaczego mimo porażek elektorat PiS przetrwał przecież to co napisał to wierutna bzdura
    – PiS przetrwał bo KK nie wycofał dla niego poparcia i wciąż go wspiera – wiem to od samych wyborców PiS -gorliwych katolików.
    Po co pisać głupoty o KOD? Przecież on urósł w sile tylko z powodu łamania prawa przez PiS i ewidentnego naruszania przez tę partie konstytucji. Gdyby PiS ewidentnie nie pokazywał działań antydemokratycznych KOD by nie było(bo nie było by czego bronić)
    To co wyprawia autor przypomina PiS owskie straszenie w wyborach 2005r (po czym gdy doszli do rządzenia natychmiast obniżyli podatki i progi – zyskali najbogatsi)
    I to ma być dobra analiza polityczna?

  389. @żabka konająca

    Przeceniasz swa kałużę.
    Ja się bawię, a ty wałczysz o życie.

  390. Indor prawdziwy
    „Die Welt” należy do prawicowego Springera. Tego samego wydawnictwa , które wydaje tabloidy ” Biid Zeitung” , a w Polsce ” Fakt „.
    „Die Welt” jest dziennikiem prawicowym, który ma sugerować, że także w tym wydawnictwie jest możliwe poważne i rzeczowe dziennikarstwo. Kto chce niech wierzy .
    Same porównywanie „Die Welt” z „Der Spiegel” jest także naciągane , a czytanie jednego nie wyklucza czytanie drugiego, tym bardziej , że jedno czasopismo jest dziennikiem , a drugie tygodnikiem.
    Dla mnie Springer jeszcze nigdy krynicą wiedzy nie był i uważam , że w Niemczech istnieją bardziej wiarygodne dzienniki i to zarówno o profilu konserwatywnym , jak i lewicowym.

  391. Wiesiek59; 9:01.

    Wszystko sie zgadza,do niedawna cel Amerykanow byl taki ze,wszyscy
    walcza ze wszystkimi,nikt nie walczy z Ameryka,Ameryka sprzedaje
    wszystkim bron.
    To sie skonczylo 30 wrzesnia 2015 roku wraz z powrotem armi Rosyjskiej
    na arene miedzynarodowa i kilka jeszcze nie dokonczonych ruchow
    finansowych Rosyjsko – Chinskich.
    Ameryka juz jest caput jak mowia Niemcy,tam wszystko zawsze bylo
    przereklamowane sila i potega rowniez a gospogarka i kultura juz dawno
    legla w gruzach.
    https://www.youtube.com/watch?v=iAYED8LerTg

  392. Zabencjo! (10:41)

    Ja ostatnio w ogole nie kojarze ani dnia ani nocy. Babciusia bowiem operuje, od kilku tygodni, na ustrojstwie biodrowym tytanowo-porcelanowym. Wiec ja jest nie pri czom w tOmacie.

    Biodro jest biodro. Ma pracowac, przez okreslony czas. A jak nie pracuje to mamy do czynienia z ciszo wyborczo. Ot i cala tajemnica biodrowo-tytanowa. Wraz z porcelana za te tytanowosc porcelanowa nakazujaca mnie placic. Dosyc duza ilosc dutkow wymieniajac, przy okazji.

  393. Zastanawialem kiedys sie,czym sie rozni ll Rzeczypospolita od lV
    Rzeczypospolitej ? i wyszlo mi ze w ll Rzeczypospolitej rzad byl
    w Londynie a narod w Polsce a w lV RP jest akurat odwrotnie
    rzad w Polsce a narod w Londynie.
    Oj co to sie porobilo w tej Polsce,kto tym wszystkim rzadzi, ja nie panimaju.
    http://asset-0.soup.io/asset/3039/6351_07bb.jpeg

  394. staruszek
    @żabka Cię przenosi przez kałużę, a Ty jak ten skorpion.
    Oj, nieładnie.

  395. @Ted’dy bear
    Jak to kto? Kosciół.

  396. Giez
    6 lutego o godz. 9:36
    Domyślam się że gnębi cie fakt ciągłego dołowania lewicy mimo ewidentnie niedobrego działania przeciwników.
    Dla mnie wyjaśnieniem jest fakt, że ta niby prawica PiS i niby liberalna partia PO zabiera im argumenty polityczne , a na krytyce KK niczego w Polsce zwojować na razie nie można i przywódcy Lewicy zdają sobie z tego sprawę i zrezygnowali z hurra ataków na KK.
    Przywódcy lewicy po katastrofie (której sami są wielce winni) zupełnie się pogubili , poróżnili i rozdrobnili. Postawienie na młodych okazało się niewypałem (ci pożarli się o stołki) i wymuszony został powrót do skompromitowanych liderów typu Miller. Palikot dla lewicy okazał się kulą u nogi (człowiek się skompromitował bawiąc się polityka i zniechęcił do siebie wielu obywateli). Na razie w Polsce nie ma żadnego wyraźnego podziału na Prawicę , centrum i lewicę i puki on się nie wytworzy lewica będzie mieć problemy z tożsamością. Zobacz jakie hasła miał PiS – przecież większość to był socjał – czyli domena lewicy. Przecież lewica nie będzie powielać haseł PiS bo powiedzą, że jest jego przybudówką. Krytykować tez trudno , no bo po tym co zaproponują?
    Wg mnie nadzieją lewicy jest Nowacka (jakieś tam szanse ma) . ten najnowszy Zandberg ze swoja razem raczej szans nie ma , jest zbyt radykalny.

  397. maciek.g
    6 lutego, g.11:23
    Pisywałam na ten temat do j.g., używając podobnych argumentów.
    Skoro już się odzywam, to chciałam Cie pozdrowić i podziękować za wyważone, rozsądne komentarze, w których jednak nie rozmydlasz istoty rzeczy ( że może jest tak, a może niekoniecznie) i potrafisz zająć określone stanowisko.
    A że ja o większości spraw myślę podobnie, to mi po ludzku raźniej.

  398. http://youtu.be/xiQcZo3mAIQ
    Konferencja prasowa Seehofera w Moskwie, ze szczególną dedykacją dla Bar Norte i Indora.
    Coś słabo szukacie skoro ja zaraz znalazłem.

  399. Ja nie prosiłem o przenoszenie przez kałużę.
    Zacytuję wam sobie się i wobec:
    jako ruda zezowata lekko garbata oraz sepleniąca trzydziestolatka cudze strachy trzniam
    czyli branie mnie na swój – czyli cudzy – grzbiet w mylnie odczuwanej potrzebie mi nie jest potrzebne.

    Cudze kałuże umiem obchodzić sam.

    https://youtu.be/lHx92Uo0T8M

  400. Dzien dobry.Czy to prawda?; „poprzednia koalicja kierowana przez Donalda Tuska zwolniła 500 dziennikarzy z mediów publicznych”. To powiedział Z. Ziobro w wywiadzie dla niemieckiej gazety FAZ. Pozdrawiam.

  401. ”Coś słabo szukacie skoro ja zaraz znalazłem.”
    Ty byłeś cierpliwy i szukałeś tak długo, że wreszcie RT Deutsch się zlitował.

  402. Indor
    Szukałem tej konferencji także na stronach bawarskiego rządu, którego premierem Seehofer jest. Wygląda na to , że Seehofer specjalne dumny z niej nie jest . Tam jest nawet kilka reportaży z jego wizyty w Moskwie , ale całej konferencji też nie ma . Napewno Merkel mu osobiście zabroniła publikacji tej epokowej konferencji.
    Ta konferencja prasowa i wizyta są ważne , ale dla rosyjskiej propagandy. Na politykę BRD z Rosją nie będą one miały większego wpływu i chyba dla tego można tą konferencję w całości znaleźdź jedynie u RT i pewno z propagandowych względów ma ona także ciebie i Bar Norte tak wielkie znaczenie.

  403. mag;11:23.

    Towarzysz Stalin kiedys sesownie i kpiaco pytal,ile kosciol ( papiez ) ma
    dywizji ? wiec jak oni to w Polsce robia ze rzadza ?

  404. ”Szukałem tej konferencji także na stronach bawarskiego rządu, którego premierem Seehofer jest. Wygląda na to , że Seehofer specjalne dumny z niej nie jest . ”
    Racja, pisałem , że jak Seehofer będzie chciał swoim wyborcom zakomunikować co ma do powiedzenia to zawsze może im to powiedzieć.

    ”Na politykę BRD z Rosją nie będą one miały większego wpływu i chyba dla tego można tą konferencję w całości znaleźdź jedynie u RT i pewno z propagandowych względów ma ona także ciebie i Bar Norte tak wielkie znaczenie.”

    Ma dosyć duże znaczenie – pokazuje po pierwsze niecierpliwienie biznesu i słabnącą pozycję Merkel. Na pewno propaganda rosyjska maksymalnie wykorzystuje, mi generalnie chodzi głównie o zjawisko – der Spiegel szeroko omawia konferencję prasową premiera Bawarii mieszając przy tym gościa z błotem miesza a samą konferencję przez dłuższy czas możesz oglądać tylko w wersji rosyjskiej a później też tylko z zapisu RT. Koresponduje mi to z praktyką polskich mediów – nie zapraszamy do studia – po krótkim czasie przestanie istnieć.

  405. Bywalec 2

    „z propagandowych względów ma ona (konferencja Seehofera) także ciebie i Bar Norte tak wielkie znaczenie.”

    Uderz w stół, nożyce się odezwą.

    Mnie akurat ta konferencja nie zainteresowała.

    Natomiast zainteresowało mnie czemu Indoor prawdziwy za cholerę nie może dowiedzieć się co Seehofer miał do powiedzenia po powrocie z Moskwy.
    Inaczej – zainteresowało mnie czemu Indoor może poczytać co sądzą (najczęsciej krytycznie) o wizycie Seehofera media niemieckie natomiast nie może poczytać co na ten temat ma do powiedzenia sam Seehofer.

    Interesujące jest również czemu sami Niemcy nie zadają sobie tak oczywistych pytań.

  406. Dziary narodowe czyli jak wydac te piecset
    ( Z GW ale link „nie robi” a zbieznosc imion wyrywa sie wszelkiej kontroli)

    „Orzeł pod majtkami dumnie zadziera główkę, co symbolizuje niezłomność Polaków. Ewelina opowiada o nim tylko koleżankom, bo faceci mogliby się podniecać.

    Daniel masuje się po Polsce, którą ma wytatuowaną na ramieniu. Polska trochę boli, bo dwa dni wcześniej kazał postawić ją w płomieniach i dodać żołnierza Armii Krajowej z karabinem. Za tatuaż zapłacił zasiłkiem dla bezrobotnych.

    – Przez kilka miesięcy główkowałem, jak wydawać te pięć stów i nie czuć się nikim – tłumaczy 27-latek. – Gdy dorzucałem się rodzicom do rachunków i jedzenia, brakowało mi na tramwaj albo kartę do telefonu, co robiło ze mnie śmiecia. „

  407. Kręcimy się w kółko .
    Żądasz akurat od „Der Spiegel” opublikowania całej konferencji prasowej Seehofer, której w Niemczech nikt nie opublikował w całości. Seehofer stoją w Niemczech media do dyspozycji ,które sa mu bliższe i w których może także skutecznie popularyzować swoje opinie, jeśli uważa relację w hamburskiego tygodnika z nieobiektywne.
    Dla mnie sens wizyty Seehofera teraz i w tej formie pozostaje tajemnicą. Nie była to wizyta gospodarcza, bo odbyła się bez przedstawicieli gospodarki, z resztą taka bawarska wizyta jest od dawna zaplanowana na jesień. Seehofer nie ma żadnych konstytucyjnych uprawnień do prowadzenia niemieckiej polityki zagranicznej . Gdyby Seehofer udało się w Moskwie osiągnąć zniesienie rosyjskiego embarga na bawarskie produkty rolne , to miałaby to sens. A tak cała wizyta skompromitowała go tylko w Niemczech, a stała się wodą na młyn dla rosyjskiej propagandy , która wieści teraz już nie tylko rozpad UE i NATO , ale zaraz też RFN.

  408. maciek.g
    6 lutego o godz. 11:23
    Nie domyślaj się. Ale mnie już nic nie gnębi. Ja już prawie wszystko wiem i rozumiem. A Ty zamiast ze mną dyskutuj z autorami, np z panem Sową, który ma dużo rozsądnych opinii i na ich temat pisze. W tym dużo o Polsce i jej rozkładzie od czasu śmierci ostatniego Jagiellona. Dalej się zsuwamy, za wyjątkiem krótkiego okresu czasów Polski Ludowej.

  409. Bar Norte
    Nie cała niemiecka prasa jest nieobiektywna i nieprzychylna wizycie Seehofer w Moskwie.
    Jak Indor chce obiektywną i przychylną ocenę wizyty premiera Bawari w Moskwie , to niech zajrzy na strony „Bayernkurier” , a da sobie spokój z „Der Spiegel” z Hamburga, a najlepiej to niech zaraz pozostanie przy RT.
    Czy ja wam mówię co macie czytać , albo oglądać ? Przecież to wy ględzicie , że ukrywa się przed wami prawdę.
    Szukajcie , a też waszą prawdę znajdziecie.

  410. Bywalec 2

    „Nie cała niemiecka prasa jest nieobiektywna i nieprzychylna wizycie Seehofer w Moskwie.”

    Wyobraz sobie taka sytuację.

    Gowin, koalicjant Kaczyńskiego/Szydło, jedzie ni stad, ni zowąd do Moskwy na polityczne ksiuty z Putinem. Wbrew Kaczyńskiemu/Szydło.

    Oczywiste jest, że za taką eskapadę by go rozjechano politycznie i propagandowo. No ale najpierw by wysłuchano co ma do powiedzenia po powrocie. Stada dziennikarzy by mu z ust pąkowia spijały te nowosci.
    A my wraz z nimi.

    Rozjeżdżanie Gowina nastąpiłoby dopiero pózniej – w oparciu o jego relację.

  411. ” Żeby nie było nieporozumień: ja nie mam żadnego gustu muzycznego, biorę wszystko „jak leci”.”

    Zaniepokoil mnie ten cudzyslow bo gdyby wydac te piecset na dziarganie (?) sobie np latajacej zabki zamiast konajacej( konajaca moze byc trudna do wykonania i niejasna w intencjach ) .to nie moze to byc byle gdzie .
    Powinno to byc jakies „honorowe” miejsce .( Cudzyslow nie przypadkowy a nawet przemyslany) . Kwestia fundamentalna – zabki o ile mi wiadomo nie „lataja ” (Cudz przem.), chociaz podobno gdzies zdaje sie tam gdzie slychac sambe (?) cos tam lata ..
    ALE czy to zaraz mozna nazywac lataniem ?
    To ciagle sprawdzanie co teraz leci … jestem na to za nerwowy .
    Aaa. bylbym ..
    Mialem sen ; Prezydent byl malym chlopcem i babcia (wcale nie konajaca , wrecz przeciwnie) czytala mu Konstytucje codziennie na dobranoc . Na koniec calowala w czolo i glaskala po glowie .
    Kiedy juz … oprzytomnialem przyszlo mi do glowy , ze moze on mial nielatwe dzecinstwo ? Ciagle wlazil w jakas kaluze , no ale m.nami enpass.. , przecie to wlasnie o to chodzi , zeby ich pod zadnym pozorem nie omijac , bo po co one tnp sa ? Hmm ?

  412. Patrz mój czerwony link
    ”http://www.dpa-international.com/news/top_stories/aleppo-attacks-prompt-concern-of-new-migration-flows-to-europe-a-48165307.html”

    Oczywiście 70.000 uciekinierów z Aleppo to wynik rosyjskich bombardowań i ofensywy al-Assada. Jest panika. Co to będzie!?

    Tylko chciałoby się zapytać (ale żadne dziennikarz na to nie wpadnie. Co to to nie) PRZED CZYM UCIEKŁO 7.000.000 Syryjczyków gdy Rosjanie nie bombardowali a al-Assad był w odwrocie? Przecież ci debile (elity europejskie) mają wszystkich za idiotów.

  413. Bar Norte
    I dlatego właśnie ta konferencja prasowa, którą niemiecka prasa relacjonowała.
    A , że nie było bezpośredniej transmisji z niej i nawet Seehofer nie uważał za konieczne umieszczenie jej w całości na swoich stronach internetowych , to pewno już wynika z rangi jakiej jej się przywiązuje.
    Twoje porównanie z Gowinem kuleje . Seehofer pojechał do Moskwy jako premier Bawari , a nie minister federalny .
    Seehoferowi stoi do dyspozycji w Bawari przychylna prasa i nie sądzę , że jego zwolennicy informują się z „Der Spiegel”
    Krajobraz medialny w Niemczech jest urozmaicony, ale oczywiście także tutaj są tacy , którzy wygłaszając swoje prawdy skomlą , że nie wolno im mówić prawdy i że prasa kłamie . Osoby te mają z reguły problemy z pluralizmem i uważają , że to ich prawda jest jedyna i prawdziwa i wiążąca dla wszystkich.
    To by było na tyle na ten temat. Uciśniony Seehofer napewno byłby dumny z tak dzielnych obrońców jak ty i Indor.

  414. KOD musi zmienic sie w KOR,
    inaczej nie ma mozliwosci odzyskania wladzy.

  415. @Giez
    Najciekawszy chyba fragment wywiadu Jana Sowy w Gazecie Wyborczej ( dla wszystkich , ktorzy nie maja czasu czytac calosci ) :
    ,, Zobaczymy, jak sprawna okaże się nowa ekipa w realizowaniu prorównościowych obietnic. Obawiam się, że może się to zakończyć większą lub mniejszą porażką. W 2005 r. partia ta wygrała wybory w dużej mierze dzięki piętnowaniu materialnego wykluczenia (pamiętny spot z pustą lodówką). Po dojściu do władzy nie zrobiła jednak wiele, a nawet wykonała kilka regresywnych kroków służących wyłącznie bogatym elitom, jak np. likwidacja trzeciego progu podatkowego czy podatku od spadków i darowizn.

    Nawet jeśli teraz podejmie sensowniejsze działania, mam wątpliwości, czy w ekipie PiS są wystarczająco sprawni fachowcy, aby dobre pomysły skutecznie wcielić w życie. Obecność w rządzie takich ekspertów od finansów jak np. Mateusz Morawiecki w ogóle nie uspokaja. Wręcz przeciwnie: państwo i społeczeństwo to nie firma – a tym bardziej bank – a cele, które osiągać powinna administracja państwowa, są inne od tych, do których dążą zarządy korporacji.

    Konsekwencje ewentualnej porażki PiS w realizacji prosocjalnych obietnic będą straszliwe pod względem symbolicznym i mogą na długi czas utrudnić realizację polityki redystrybucyjnej. Neoliberałowie lubują się w straszeniu konsekwencjami prospołecznych reform.

    Przez ostatnie 25 lat w odpowiedzi na dążenia do budowy bardziej sprawiedliwego społeczeństwa słyszeliśmy bez przerwy: „To już było w PRL i wiadomo, jak się skończyło”.

    Niewykluczone, że od teraz będziemy słyszeć: „To już robił PiS i wiadomo, jak się skończyło”.

  416. W swoim szaleństwie Jarosław Kaczyński posunie się do wymiany wszystkich komendantów Ochotniczych Straży Pożarnych.

    Z Donaldem Tuskiem to on może wygrać, ale z Waldemarem Pawlakiem nie da rady.

    Fotel premiera obejmie Renata Bergier.

    I to będzie zwycięstwo gęsi owsianej nad kaczką, której sięgało ledwie do 2/5.

  417. Poprzedni system różni się znacznie od obecnego podstawowym czynnikiem.
    Miał jasno określone priorytety, w miarę możliwości, dbał o ludzi i ich potrzeby, nikogo nie wyłączając z życia, nie marginalizując.
    Po to były te szkoły, szpitale, ośrodki zdrowia, przedszkola, wczasy, mieszkania, kredyty dla młodych małżeństw, dotacje do barów mlecznych, komunikacji.
    Może nie bogato, ale na miarę możliwości……

    Obecny system to chaos z którego ma się coś wyłonić, ponoc lepszego.
    Wszystko za gotówkę, albo na kredyt.
    Marginalizując, bądź kryminalizując duże grupy społeczne, zmuszając ludzi do walki o byt badź na emigrację, chcemy osiągnąć lepszy model społeczny.
    Darwinizm ma być dobry na wszystko?

    W poprzednim, partia odpowiadała za wszystko.
    W obecnym modelu, nikt za nic nie odpowiada.
    Rozmyła się odpowiedzialność za kraj, ośrodki decyzyjne są niejasne, cele do osiagnięcia zmienne i koniunkturalne.
    Tak jest lepiej?
    Dla kogo?

  418. olborski
    „Tak.. pisanie otwartym tekstem to naprawde cos obrzydliwego , brrr.”
    Niektorzy, ci tryndowi na blogu sugeruja, ze oni „wiedza lepiej” i nie musza zdradzac zrodel, na ktorych opieraja to mniemanie, nie musza zdradzac nawet, czego. Po prostu wiedza. Nie bede operowac nickami.

  419. Zdaniem Kolonki, w mediach publicznych może dojść do niebezpiecznej sytuacji. W miejsce starych klik towarzyskich mogą powstać nowe. Stwierdził również, że jego zdaniem Pilis nie zna się na tym „biznesie”, którym jest telewizja. Ostro skrytykował sposób dobierania dziennikarzy pionu informacyjnego TVP, czyli pod kątem tego, czy „spełniają misję”. „Po czymś takim, co Pan powiedział, niech Pan wsadzi to wszystko, co Pan przyniósł ze sobą, wsadzi do torby i wyjdzie z telewizji publicznej” – powiedział.

    Kolonko podkreśla, że telewizja to jest biznes. „Pojęcie misji TVP zostało stworzone tylko po to, by ukryć nieudolność menedżerów, którzy nie potrafią zarządzać przedsiębiorstwem medialnym” –powiedział, dodając, że to samo dotyczy dziennikarzy. Jego zdaniem, w ten sposób przyjmuje się do telewizji słabych ludzi i tłumaczy „chłam”, który produkują.

    „Czy ja jestem misyjny? Nie wiem. Wsadźcie sobie tę misję w d… Program jest oglądany, albo jest nieoglądany. Widza guzik obchodzi misyjność, chodzi o oglądanie programów. On ogląda go, albo nie” – powiedział Kolonko.

    „Gdybym ja był prezesem telewizji, wywaliłbym taki wielki napis na Woronicza 17. Wiecie jaki? Neon, półkolisty, z napisem ‘Telewizja to jest biznes’. Pulsował by w nocy, jak taki tani neon w Las Vegas. Wszyscy ci którzy przyjeżdżaliby z TVN, Polsatu, z tych niemieckich gazet, te Lisy, Kraśki wiedzieliby, że tam się zarabia pieniądze” – mówił Kolonko.
    http://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/kolonko-o-misji-tvp-wsadzcie-sobie-te-misje-w-d-video
    =================

    Nie zgadzam się.
    Telewizja może kształtować gusty, informować, poszerzać horyzonty.
    Zawężenie jej do roli maszynki produkującej pieniądze, schlebianie najniższym instynktom, tuby propagandowej zniekształcającej fakty i zjawiska, było błędem.
    A z taką TV mamy obecnie do czynienia.

  420. Znam wiele osób , które poprostu nie mają nawet telewizora . Nikt nie jest skazany na oglądanie TV.
    Wyrzucić przez okno i zająć się czymś bardziej interesującym , na przykład lekturą jakiejś interesującej książki , albo zagranicznej prasy, zamiast zajmować się jojczeniem i szukaniem dowodów na to, że polska telewizja niedobra i prasa głupia .

  421. Czytanie na dobranoc i calowanie w czolo „ma przyszlosc” ? Raczej to wyglada na zwalanie na trudne dziecinstwo ( barchanowe pieluchy zamiast pampersow itp)

    „Szefowa prezydenckiej kancelarii Małgorzata Sadurska została zapytana w radiowej Trójce o podpisanie przez prezydenta nowelizacji, która dotyczy uprawnień służb specjalnych w zakresie inwigilacji.

    Podkreśliła, że „tę ustawę prezydent musiał podpisać”, ponieważ wykonuje wyrok Trybunału Konstytucyjnego. Wyrok TK zaczyna obowiązywać w weekend i – jak mówiła Sadurska – gdyby prezydent nie podpisał noweli (wejdzie w życie 7 lutego), nastąpiłaby luka prawna w przepisach.”

  422. Potwierdza sie latwosc z jaka mozna rozdraznic Pilcha wystarczy „taka Wodecka”
    i JP jedzie Tolstojem .
    Jedynie nieszczesliwe rodziny warte sa pilchowej uwagi , reszta nudna . Czekam (y) z niecierpliwoscia na cd. . Nie odparcie nasuwa sie pytanie co tez mysli o nim Dostojewski ?

  423. Jestem z chamów i jako wyzwolony z dala trzymam się od Panów.

  424. staruszek
    Za pozwoleniem ( domniemanym) wyzszosci chamskich mazurkow chocby nawet wegierskich nad sambami nie trzeba dowodzic . pozdr.
    http://www.bing.com/videos/search?q=ungarische+melodie&view=detail&mid=A1CA6498458C6A2EA486A1CA6498458C6A2EA486&FORM=VIRE7

  425. Pilch ma poniekąd rację

    Należy się przyczaić, nie wychodzić z domu, nie demonstrować, nie KODować, tylka na facebooku sobie komentować bieg wydarzeń i obserwajc wymieniać, a najlepiej na przechadzce w parku (z dala od uszu Ziobry). I niech Kaczyński jeździ po tej bandzie, niech się z Unią rozgrywa, i z Komisją Wenecką i z całą resztą realu. Niechybnie przyjdzie mu chrapka na większość konstytucyjną, jaką miał Orban przecież, będzie liczył na wdzięczność milionów rodziców za 500 złotych na dziecko, się połakomi na więcej władzy i rozpisze wcześniejsze wybory. A my go wtedy … cap, jak w 2007 roku, i w odstawkę. Pilch mówi – „Trzeba im dać się zużyć. I (nam) wygrać następne wybory. Wygrać. Zdecydowanie.” Tak jest, panie Jerzy. Trzeba się przyczaić, przeciwnika zmylić, i strzelić taką lufę, że w bramce siatka pęknie, jak w piłce nożnej.

    Pilch wyznaje – „Zawsze w wolnej Polsce głosowałem na nieboszczkę Unię Wolności i wszelkie jej wcielenia …”. Jemu to dobrze, on może się tłumaczyć, że terminował u Turowicza w „Tygodniku Powszechnym”, z UDowcami się ściskał i ocierał o nich. Ja mogę tylko powiedzieć, że czytałam „Tygodnik” jako uzasadnienie mojej orientacji politycznej. Pilch nie ukrywa, że jest zderzenie kultur, na Kożej i w kraju, i to jest poważne zderzenie, skoro po drugiej (PiSowskiej) stronie nie tylko bęcwalstwo kwitnie, zdarzy się, że dowiedzieli się o Murakami. Zatem do ewentualności przerzucania się światłymi frazesami trzeba się przygotować. Ale i tak jest nas więcej,na tym twierdzeniu Pilch opiera swoją doktrynę połeczno-polityczną, tylko lenistwo nas ogarnia i chwilowe zwątpienie, gdy do urny iść trzeba. I kokieteryjnie odrzuca Pilch etykietę z napisem LIBERAŁ. A co to? nie ma polskiego słowa na to co myślę? – zdaje się pytać. Ano nie ma, Pilch nie podaje, kokietuje i utrudnia rozmowę. Jak Gombrowicz mówi – tam stoi pisowiec (np. ten sklepikarz na Hożej), a tutaj stoję ja – Pilch Jerzy, w poniedziałek, we wtorek, itd.

    Natomiast Jan Sowa nie kokietuje, choc też z zachodniej Galicji się wywodzi. Dla niego sprawa jest prosta. Platforma i poprzednie rządy III RP nie robiły nic dla społęczeństwa – Gadomski podaje w replice, że banalnie dodały 7 lat życia Polakom (6 lat Polkom) – nic tylko neoliberalizm, zawsze wolność zamiast równości, same etykiety fruwają w jego argumentacji. Z kryzysem 2008 nie walczyły, bezrobocia nie dusiły, płacy minimalnej nie podniosły, wydatków na żłobki i przedszkola nie zwiększały, kredytów MdM nie wspomagały, nic, totalny neoliberalizm. Rządzą krajem burżuje na przemian, raz liberalni, to znowu konserwatywni. I jakby tego było mało, to „Keynes przemyślał poglądy Lenina”. Papier cierpliwy jest.

    Zaś Pilch na bohatera w „PiSowskiej narracji” nadaje się doskonale.

  426. Giez,

    Jan Sowa jak zwykle wnikliwy. Jego oponentow stac jedynie na kontry zuzytymi cytatami z Petru i Schetyny. http://kurzastopa.blog.onet.pl/files/2016/01/KOD1.jpg

  427. Na koniec rozdraznic Pilcha takim Bogdanowem ? Kto to byl ten Bogdanow ? Czy cos w jakiejs .. „pilchowej” szufladzie ewent. jest ..?

    „Ludzie na Ziemi wykształcili psychologiczną osobliwość, którą nazywają patriotyzmem… jest to pewnego rodzaju zbiorowa zarozumiałość, i często, ewidentny, prosty głód niszczenia, przemocy i plądrowania. Patriotyczna gorliwość przybiera na sile i staje się szczególnie dokuczliwa po przegranych konfliktach zbrojnych, zwłaszcza wtedy, gdy wygrany zagrabi dla siebie część terytorium przegranych. Wtedy, patriotyzm zwyciężonych przyjmuje postać intensywnej i długotrwałej nienawiści skierowanej do wygranych, a zemsta staję się ideałem nie tylko najgorszych grup…”
    (cytat z książki „Czerwona Gwiazda” 1908, Aleksandra Bogdanowa)

  428. Bar Norte 10:42

    „podobnie jak Indoor prawdziwy, nie wierzysz w szczerość intencji red Rakowieckiego.
    W tym zakresie wiele może wyjaśnić dyskusja w Krytyce – pod wywiadem z nim.”

    Jest tam tez taki glos w dyskusji. Radze przeczytac powoli, z namyslem:

    „kiedy było dobrze? kiedy dziennikarzom było dobrze, a społeczeństwu źle.

    kiedy jest źle? kiedy dziennikarzom jest źle, bo społeczeństwo, któremu jest źle ma w dupie ich dęte walki o demokrację i nie chce ich czytać.

    woli słuchać wodzów.”

  429. Raczej przewinąłem jakieś mazurki … bo nie kojarzę.

    A co do samby to trudno ją zagrać i jeszcze trudniej zaśpiewać

    https://youtu.be/NxzP1XPCGJE

    ===

    Z kadrowych ocen i poczynań co obserwowanych u poniektórych wywnioskować można ich zwierzęcą nienawiść. Jak usłyszałem wczoraj pokazywanego i głoszonego w Prado oraz w telewizornii Adama Michnika:
    Człowiek to brzydkie zwierzę.

    O ile pozbawionych znaczenia przez historię zadufków to ja mogę sobie pominąć bez wahania, o tyle ciekaw jestem czy wymiana tysięcy kierowników począwszy od dyrektorów działów asenizacyjnych aż po prezesów korporacji nie jest czasem pleceniem sobie stryczka.

    Wieki cywilizacji rozwijających się na różnych kontynentach dowiodły, że ubytek w wyniku zsumowanych kradzieży i owoców głupoty poczyniony przez nowych jest zwykle większy niż łupy zgromadzone przez starych mandarynów licząc od nominacji aż do ich śmierci.

    Cesarzowa chińska stawiająca się kilka pięter ponad swych skorumpowanych urzędników doprowadziła do otwarcia bram przed nadciągającymi Mandżurami.

    Proboszcz mojej parafii zapewne bardziej liczy na mój powrót na łono, niż wyklucza żądanie Komitetu Politycznego, aby kościelny nosił dwie tace – druga z napisem:

    Prawda i Słuszność

    Zobaczymy czy Franciszek umyje nogi Jarosławowi.

  430. Cherubinek

    Pamietam ten komentarz z dyskusji w Krytyce.

    On odzwierciedla też inne opinie wyrazane w necie, bo wywiad z Rakowieckim ozywił internautów.

    Na przyklad taką:
    „Nie mogę tego czytać. Wyznania Warszafki. Trzeba się było, Jacku, ruszyć do Wałbrzycha w 95 i PGR-ów na reportaż.”

  431. folwarkPn 14:36

    „KOD musi zmienic sie w KOR, inaczej nie ma mozliwosci odzyskania wladzy.”

    Juz praktycznie nie ma zorganizowanych robotnikow, jedynie bezksztaltna miazga prekariatu. Po dojsciu do wladzy pierwsza rzecz jaka srodowiska KORu przezornie bylo spacyfikowanie i likwidacja „R”. Teraz wszyscy sa w „D”.

  432. Na sucho polityka idzie kiepsko.

    https://youtu.be/dXSCtItmCD0

  433. Biorę urlop dziekański i płynę obok marmurowej łodzi cesarzowej chińskiej.

    https://youtu.be/Nxquaa8DhPo

  434. Skąd spadnie 500 PLN i czy plus będzie w CHF?

    https://youtu.be/8aJZHLr5scE

  435. Passentowa Agencja Prasowa donosi:

    https://youtu.be/BaUB9DygW7I?list=RDJx8Jms5ahbs

  436. Dostało się i dostaje Gospodarzowi od niektórych z Państwa blogowiczów za jego porównanie obecnej sytuacji politycznej w kraju do okresu dojścia A.Hitlera do władzy w Niemczech i końca tzw. Republiki Weimarskiej.
    Być może analogie p. Daniela Passenta są zbyt daleko idące gdyż rządy Hitlera w Niemczech oceniamy na podstawie tzw. całokształtu, który jest przecież powszechnie znany a p. Redaktor odnosi się w swoich porównaniach – jak sądzę – raczej do przełomu lat 1932 i 1933 aniżeli do tego co w Niemczech nastąpiło potem ale…. abstrahując od trafności tych i takich porównań….
    Po co sięgać do doświadczeń historycznych kraju ościennego.
    Toż nasza, własna, polska historia odnosząca się do rządów tzw. sanacji w latach 1926 – 1939 a zwłaszcza do początkowego jej okresu ( lata 1926 – 1933 ) powinna uczyć i nauczyć, przynajmniej na tyle aby z niej wyciągnąć wnioski. Dla przypomnienia jak to drzewiej bywało, w linku, –

    http://www.edulandia.pl/edukacja/1,124764,6678551,Sanacja__rzady_w_latach_1926_1939_.html

    Tylko czy formaty głównego bohatera i bohaterów tamtych lat i obecnych wydarzeń nadają się do porównań ? Bo porównania sekwencji zdarzeń – z uwzględnieniem pewnych różnic, co wydaje się oczywiste – nasuwają się same przez się ( z wyłączeniem zbrojnego przewrotu z maja 1926 r ). Oby ich konsekwencje nie były analogiczne. Cała nadzieja w tym, że choć historia się powtarza to podobno – nigdy dosłownie. Oby.

  437. Koniec koncow , zataczajac kolo , dotarlismy do prawdziwego czytelnictwa.
    Prawdziwe czytelnictwo to nawet 750 -cio stronicowa ksiazka w kazdy … ee wekendowy wieczor , bo w kazdy wieczor to juz czytelnictwo nalogowe .
    Najlepiej czyta sie pozycje , moim zdaniem , wydane w oficynach z okolic Fitou , Vacqueyras , Chateauneuf -du-Pape .
    Niezle sa tez oficyny chilijskie – jak Elqui Valley , argentynskie – Mendoza . Przytlaczajaca wiekszosc wydaje 750-cio str.
    Prawdziwe czytelnictwo obywa sie bez nawilzania ( przez malo estet. slinienie ). Jadyna ukryta „wada ” dla niektorych niezaprawionych w czytaniu czytaczy moze byc taka , ze raz otwartej ksiazki ( a niedoczytanej) nie nalezy odkladac na pozniej bo zawsze wtedy zakonczenie wydaje sie malo ciekawe a nawet nudne .tbbnt

  438. „Zaś Pilch na bohatera w „PiSowskiej narracji” nadaje się doskonale.”
    No to i Pilch dostal za swoje, po lapach i po uszach.
    Znaczy sie, glosem blogowej wyroczni, doszlusowal do Jana Pietrzaka i Jerzego Zelnika. Nie wspominajac J. Rymkiewicza.
    Mam jedno pytanie. Jezeli kondycja finansowa III RP jest taka powazna z powodu zadluzenia, kto w ostatnich 8 latach zatwierdzal deficyty budzetowe i dolozyl do dlugu ca. 240 mld ? I nic nie uczynil, aby ten problem rozwiazac?
    Do wiadomosci Muszynianki (ktora pewnie wie, ale miczy) i innych w kraju wspomne, ze panstwo kanadyjskie tez placi dodatek na dziecko. Moja corka tez go otrzymywala. Czyli te 500 zl to nic nowego. Niektore rodziny kanadyjskie, te tradycyjnie wielodzietne, z okolic Bliskiego Wschodu, moga spokojnie sie utrzymac pobierajac jedynie ten zasilek.

  439. PA2155 19:20,

    „Niektore rodziny kanadyjskie, te tradycyjnie wielodzietne, z okolic Bliskiego Wschodu, moga spokojnie sie utrzymac pobierajac JEDYNIE ten zasilek.”

    To dobrze czy zle?

  440. Giez
    6 lutego o godz. 13:30
    Mimo twego zapewnienia że już wszystko wiesz i rozumiesz mam poważne wątpliwości z powodu twego dopisku „Dalej się zsuwamy, za wyjątkiem krótkiego okresu czasów Polski Ludowe”
    Bowiem właśnie ten okres spowodował rozjazd bogactw krajów zachodu i Polski. Jak udało się wyjechać z PRL na zachód to byliśmy zszokowani tym co tam widzieliśmy (sam to wiem bo wyjeżdżałem od 1966r

  441. Cherubinek
    „To dobrze czy zle?”
    Nie bede bawil sie w moralizatorstwo. Takie sa zasady i nikt ich nie podwaza. Jest rowniez kilka innych ustaw, ktore mnie, jako emigranta dyskryminuja. Chocby kanadyjska ustawa o emeryturach.

  442. Wracając do Pilcha

    I omijając tezy o inteligencji Wodeckiej, oraz ignorując kompletnie fakt, że Pilch POLITYKI nie czyta – jego felietony w POLITYCE czytałam od dechy do dechy i nie tylko – to stwierdzenie Pilcha, że pisarz nie powinien angażować się w politykę jest nie do podważenia. Idąc dalej, gdy wyznaje Pilch, że nie miał w życiu żadnego temperamentu ani potrzeby, aby je określić w sensie pewnej szczegółowości. Ja też nie miałam.

    Przytoczyć mogę dla porównania, bo nie widzę innego powodu dla zawracania sobie głowy takimi poglądami, jak ktoś pisze na bloguen passant iż nie wszystkie punkty programu jakiejś partii mu pasują, zatem upadek elit, poltyki, systemu, czyli dno. I co na to odrzec? – polityczny funkcjonalny debil. Ten sam nota bene debil uważa, że się go dyskryminuje jako emigranta w wymiarze emerytury OAS zapewne, bo do jej wysokości wlicza się ilość lat rezydowania w Kanadzie. A niech idzie do diaska dochodzić swojej sarmackiej sprawiedliwości, cymbał skończony. Albo niech wraca do kraju urodzenia i niech polskie dyskryminowanie mu lżejszym będzie. I niech już cymbał mnie ignoruje, bo może on sam dostać nie tylko po łapach i po uszach.

  443. Czy Dan Bilzerian wie o istnieniu Sylwestra Wardęgi?
    Czy Sylwester Wardęga wie o istnieniu Janusza Korwin-Mikke?
    Czy Janusz Korwin-Mikke wie o istnieniu @staruszka?
    Czy @staruszek ma leczyć Maxa Kolonko?
    Czy w @Bar Norte podają Amarulę?

    Czy Narodowy Fundusz Zdrowia zna lekarstwa na niechcianość?

    https://youtu.be/v0jgya7Ck4s

  444. Muszynianka
    W rewanzu nazwalbym ciebie neoliberalna debilka ze Szmaragdowego Grodu, do ktorego nalezysz.
    Nie musze wyjasniac swoich praw w kraju, w ktorym legalnie rezyduje i place podatki. Ani byc specjalnie wdziecznym i przepraszac, ze zyje.
    Tylko taka funkcjonalna idiotka jak ty, zyjaca specyficznym entuzjazmem czyni to.
    Okres rezydencji do pelnego wymiaru emerytury w Kanadzie wynosi 40 lat. Per saldo moja emerytura amerykanska po 15 latach pracy bedzie wyzsza niz kanadyjska po 25 latach.

  445. Znalazłem tego mazurka!

    https://youtu.be/jJ-7iGx9Wqw

  446. Komu bardziej podoba się symfonika i śpiewy nie będące białymi, niech obejrzy i posłucha:

    https://youtu.be/vgrB_tL-zrk

  447. ”Dodam, że ostatni czyli „Salo …” na pewno z tych własnie powodów nigdy nie trafił w Polsce do masowego rozpowszechnienia – ani w PRL ani w RP.
    Jak było z pozostałymi niestety nie pamietam”
    Dekameron i Opowieści na pewno widziałem w Łodzi w latach 70-ych (Konfrontacje + DKF na Lumumby)
    Wczoraj kładąc się spać włączam telewizor – patrze: Salo. No nie, jeszcze czegoś takiego nie było. Z zaskoczenia zasnąłem po 3 minutach. Film już kiedyś widziałem.

  448. „Salo” mam na plycie, widzialem kilka lat temu. Chyba szkoda czasu…..
    Mozna go spedzic bardziej produktywnie.

  449. @Orteq i noce nieprzespane; jak nie biodro to ząbowanie, tym razem numery 5. I tak jesteś w bardziej konfortowej sytuacji z uwagi na świadomość i umiejetność porozumiewania się Babciusi. Z drugiej zaś strony zęby mleczne rosną bezpłatnie, stałe z czasem wymagają nakładów finansowych.

  450. Rzut oka na historię zbrodniczych amerykańskich wojen. http://www.globalresearch.ca/united-states-war-crimes-a-historical-review/5505920
    Bardzo pouczające

  451. @Staruszek, może i ta diagnoza jest trafna o ile nie jesteś wspólnikiem pani Wandzi leczacej na odległość. A nie przyszło ci czasem do głowy że bawisz się na blogu samotnie?
    Ps. myślałam, że to tylko kolega nauczyciel niezle przeleciany wczesniej odwala tu brudną robotę na zlecenie. Daj sobie spokój chłopie.

  452. Pozostając w tej samej melodyce robię skok z Petersburga do Grenady.

    https://youtu.be/v-jmJzIm-7E

    Gdyby się wam bardzo chciało to przeczytajcie co nieco o Złotym koguciku i Potężnej gromadce.

    Lepiej zniesiecie obecną polską groteskę, a i internetowi inwigilatorowie niech się trochę podkształca.

    Zwracam uwagę estetom, że jednym z najważniejszych instrumentów z epok poprzedzających elektryfikację i epilepsję była podłoga.

    Najlepiej niewoskowana.

    A Jan Sebastian Bach pisał swe dzieła (także) dostosowane do przestrzeni swego kościoła.

    Gdy ktoś wstępuje do nieswojego, to mu chleb i wino nie w smak.

  453. Żabko! Nie przyjmuję zaproszenia.
    Weź i zbanuj mnie lub zmień mysz z nieuszkodzonym kółkiem przewijania.

  454. Może nie u wszystkich, ale u mnie ten artykuł „Polityki” ukazał się jako wiodący, stąd wczesniejsze nawiązania.
    http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/spoleczenstwo/1647288,1,egzorcystka-na-telefon.read

  455. ”Może nie u wszystkich, ale u mnie ten artykuł „Polityki” ukazał się jako wiodący, stąd wczesniejsze nawiązania.”
    Sama sobie winna, jeśli takie rzeczy jak nowa Polityka czytasz. Swoją drogą nie wiem co ta Edyta Gietka wącha. Jakiś koszmar.

  456. Wanda P. z gminy Przywidz wyciąga kraj z pułapki średniego dochodu

    Od egzorcystki (300 zł za kurację) powinien lekcje brać wicepremier Morawiecki. Oraz naukowcy w instytytuch innowacyjnej gospodarki. Oraz polski kapitał, który napłynie do egzorcystki, aby rozkręcić jej obroty. O ile tylko Szaramacha i Szydło go zwolni. Byle komuchy, złodzieje i opozycja nie stanęły w poprzek drogi. Polskiej drogi. Do polskiego szczęścia.

    Egzorcyści z PiS, łączcie się.

  457. mag
    6 lutego o godz. 11:57
    Dziękuję. Staram, się obiektywnie oceniać politykę i polityków. Mimo chronicznego braku czasu staram się sprawdzać w necie zanim napiszę.

  458. Wiodacy Renifer ze Szczecina ? Sorry , zbyt jestem zaczytany na jak na .. aby kolega nauczyciel niezle przeleciany , zrobil na mnie jakiekolwiek wrazenie . Nara , ale niezle przeleciany , niezle brzmi ..

  459. Co jeszcze Pilchowi się zdaje?

    Ano to, że oni świadomie balansują na krawędzi praworządności – i to jest dobra nowina, gdyby nie zdawali sobie z tego sprawy, to bylibyśmy w drodze do drugiego Smoleńska, tylko na większą skale. Ale oni kontroluję się i nas, czyli wszystkie histeryczne reakcje są im na rękę, bo dają im pretekst do mocniejszego przykręcenia śruby. Jest cała masa Polaków, której podoba się to, co robi PiS.

    Była, jest i będzie, nawet gdyby nie było zadnej bolesnej transformacji, nawet gdyby rządził proletariat, rady robotniczo-chłopskie, to sporej masie Polaków podobałyby się igrzyska a la PiS. Pod dwoma warunkami, aby pokazywali je w TVP i aby piwo było zimne do tego.

    W pierwszej fazie, tj. w latach 1990. piwo dopiero co się pojawiło i nie każdy miał lodówkę. Ludziom brakowało wiedzy, co z tego wyniknie. Teraz tej niepewności już nie ma, Unia płaci, Platforma płaci, znaczy ZUS, KRUS, ZFŚS. Chodzi o to, aby płacili jak najwięcej, tyle co na Wyspach albo w Reichu. Cała niepewność w tym, że nie wiadomo kiedy to będzie. Może od 1 kwietnia?

    W tym roku?

    W tym roku chyba nie damy rady, panie Jerzy.

  460. Nieźle przeleciany i jeszcze odwala tu brudną robotę.
    Znaczy sie, co?

  461. Czego brakuje mi w doktrynie Pilcha

    Bo on kibicuje naszym z dala. Cracovia to co innego. Pisze tak: nasi pozwolili sobie na rzecz jeszcze bardziej wyjątkową, mianowicie wytrwale przygotowywali się do przegranej. No i co? Co z tego wynika panie Jerzy? Czy nasi już trenują, indywidualny program przerabiają i grę zespołową do znudzenia ćwiczą? A nie, a widzisz pan. Nowoczesna przywództwa opozycji nie traktuje jako paraboli świąteczno-noworocznej, tylko się doń przywiązała literalnie. Platoforma snuje jakieś populistyczne 500 złotych na każde dziecko – to jeszcze ujdzie. Nie tak sobie wyobrażam naszych przygotowujących się do najbliższych wyborów. Zależy jaką ordynację PiS nam zafunduje. Może trzeba będzie się zjednoczyć, zblokować, złączyć? A jak nie, to decyzję kto przewodzi opozycji do PiS zostawić wyborcom na kilkumiesięczny czas kampanii. Na razie się na nią nie zanosi. Ale pod namiotem Sejmu koczować trzeba.

  462. zabencja (21:29)

    Aaa, zabkowanie. Znamy to oboje z babciusiom, akurat w dzisiejszych dniach. Tyle, ze obecne o bezsennosc nie nas przyprawia tylko nasze dziecka.

    Powiem ci cos, zabus. Wnuki to jest najlepszy wynalazek jakiego ludzkosc sie dopuscila. Bo to ci takie radosc sprawiaja ogromna bez najmniejszego wysilku z twojej strony. Przy najblizszej okazji – a ta moze ci sie juz przydarzyc za kilkanascie lat – przestaw sie na wnuki. I bezsennosc zabkujaca ci zniknie jak, noo, sen

  463. Niezle brzmi ; czytelnictwo jakby odzylo ale nie na Zoliborzu. Wiolaczela- cello ( do znalezienia ) brzmi lepiej
    http://allofbach.com/en/bwv/bwv-1042/detail/

  464. „Wnuki to jest najlepszy wynalazek jakiego ludzkosc sie dopuscila.”
    A po nich blogie ukojenie
    http://allofbach.com/en/bwv/bwv-1007/detail/

  465. Wiolonczela brzmi jeszcze lepiej

  466. „Nowoczesna przywództwa opozycji nie traktuje jako paraboli świąteczno-noworocznej, tylko się doń przywiązała literalnie.”
    Juz widze tych na umowach smieciowych i bezrobotnych mlodych glosujacych na Nowoczesna. Moze Petru obieca im, ze dogonia i przegonia razem Niemcy, tylko w czym? Chyba nie w dochodach i swiadczeniach socjalnych.
    Moze za 10 lat Petru pokaze to Angeli jak Chruszczow Nixonowi
    https://www.youtube.com/watch?v=XRgOz2x9c08

  467. PA2155 (20:41)

    „Muszynianka W rewanzu nazwalbym ciebie neoliberalna debilka ze Szmaragdowego Grodu, do ktorego nalezysz. Nie musze wyjasniac swoich praw w kraju, w ktorym legalnie rezyduje i place podatki. Ani byc specjalnie wdziecznym i przepraszac, ze zyje.
    Tylko taka funkcjonalna idiotka jak ty, zyjaca specyficznym entuzjazmem czyni to.
    Okres rezydencji do pelnego wymiaru emerytury w Kanadzie wynosi 40 lat. Per saldo moja emerytura amerykanska po 15 latach pracy bedzie wyzsza niz kanadyjska po 25 latach.”

    Ty, Amerykanin? A ja ciebie juz adoptowalem jako bergamutajczyka.

    Ta twoja amerykanskosc tlumaczy pewne rzeczy. Jak na przyklad to, ze ty zdajesz sie nie wiedziec, iz kanacka OAP – Old Age Pension – to jest cwiartka. Mowie o jednej czwartej dochodow z poziomu glodowej egzystencji.

    Max OAP=$6800/yr.
    Min. poziom glodowej egzystencji=$25 tys./rok

    A definicja cwartki, ta nadwislanska, zapewne znana ci jest:

    Pol litra na czterech, to nic. Cwiartka na czterech zas, to gowno.

    Rzecz w tym, PAnumerowany, ze OAP to nawet nie zadne minimum socjalne na Bergamutach. Nie mowiac o tym, ze to nie jest zadna tam EMERYTURA.

    Emerytury kanackie – czyli cos co jest odkladane na stare lata podczas gdy czlowiek PRACUJE – to CPP. Canadian Pension Plan. Oraz RRSP. Registered Retirement Saving Plan. To ostatnie zupelnie dobrowolne.

    Krotko mowiac. To o czym ty namaciles w temacie „emerytury” w Kanadzie to bzdury calkowite. A twoje porownywanie Bergamutow i USA w tym tOmacie, to bzdury do szescianu.

    O emigranckich rodzinach niby zyjacych z zasilkow na dzieci nie chce nawet zaczynac. Czys ty, chopie, chodzil kiedy do jakichs szkol?

  468. Orteq
    „O emigranckich rodzinach niby zyjacych z zasilkow na dzieci nie chce nawet zaczynac. Czys ty, chopie, chodzil kiedy do jakichs szkol?”
    Wyobraz sobie, nawet do kanadyjskich. Natomiast nie jestem pewny ciebie.
    „Emerytury kanackie – czyli cos co jest odkladane na stare lata podczas gdy czlowiek PRACUJE – to CPP. Canadian Pension Plan. Oraz RRSP. Registered Retirement Saving Plan. To ostatnie zupelnie dobrowolne.”
    Nie wiem jak u ciebie z poczuciem realizmu, ale operujmy faktami, nie zas propaganda.
    Powiedzmy, osoba o dochodzie ca. 35-40 k przez 25 lat moze liczyc z CPP moze 500 CAD miesiecznie. Od czasu do czasu ta instytucja przysyla nam swoje wyliczenia i jest tego nawet mniej.
    Moze ty jestes krezusem i zarabiasz 100k. BC jest bogatsze niz Ontario. Wiesz, w Ontario nie kazdy tyle zarabia. Moze dodatko jestes na posadzie rzadowej, a oni dbaja o swoich.
    Co do RRSP, to zgodnie z wyliczeniami moze 50% Kanadyjczykow (pewnie mniej) ma cos na tym koncie. Wg RBC powinno miec sie zakumulowanym 400k na RRSP aby zyc przyzwoicie.
    To tyle o realizmie.

  469. PA,

    Skad ta twoja amerykanskosc zatem?

  470. O szkolach kanadyjskich, i mnie w nich, ty przestan. Przegrasz na mur cebula

  471. Orteq:
    Pracowalem w Stanach, na uniwersytecie przez ponad 10 lat, jezeli chcesz wiedziec.
    „O szkolach kanadyjskich, i mnie w nich, ty przestan. Przegrasz na mur cebula”
    No to pewnie pracujesz na uniwersytecie z dobra pensja i dobrym funduszem emerytalnym. Tez to kiedys mialem, tylko w Stanach. Plus darmowe studia dla dzieci.
    Nie porownuj swojej przyszlej emerytury z emerytura oparta na CPP. CPP to mniej niz oferuje amerykanski Social Security.

  472. Bo najlepsze media to te, które pisały, piszą i będą informować tak, jak tego życzy sobie krytykujący te media. Media mają informować tylko o tym, co krytykujący uznaje za ważne i godne uznania jako informację.

    Ja to doskonale rozumiem, ale nie do końca. Dziś, w dobie mediów społecznych trzeba naprawdę być upośledzonym na umyśle i pozbawionym wszelkich talentów, żeby w sytuacji, kiedy ma nas obmywać powszechny zalew medialnej gnojówki, nie zebrać doopy z garść i nie zacząć robić takich mediów, do jakich krytykujący aspiruje i jakich oczekuje. Kupienie domeny internetowej to naprawdę mały koszt. Gotowce z wordpressa czy z joomla! są wszędzie dostępne, w tym gotowce które robią portal informacyjny w pięć minut. Nic tylko usiąść i informować tak, jak to powinno być wedle Miauczyńskich.

    Trzeba tylko umieć napisać coś z sensem i tak, żeby czytającym zelówy z protez pospadały. Tylko tyle.

    Świat według Miauczyńskich to taki sam garnek emaliowany, jak świat według Kiepskich.

    Tyle, że Miauczyński ma aspiracje, i dlatego zamiast pod spożywczym czy pod zieleniakiem, Miauczyński wali pod Passentem. Ale wali to samo i tak samo, jak Kiepski. Bo Miauczyński to Kiepski.

  473. Pa2155 (21:55, 1:39)

    „Moze ty jestes krezusem i zarabiasz 100k… Nie porownuj swojej przyszlej emerytury z emerytura oparta na CPP. CPP to mniej niz oferuje amerykanski Social Security.”

    Cyfry czy tzw. ’emeryturury’ przez ciebie wymienione mnie nie dotycza. Sorry ja tiebia. Ja mowie o ‚przecietnych” obywatelach tego kraju

    Ja siem tylko tak ciebie pytam:

    dlaczegos ty przemilczal CPP, nadajac swoja propagande o niby „emeryturach” OAP?

    OAP to nie zadna emerytura. Ani nawet minimum socjalne.

    Czas zakarbowac pewne sprawy w udrzewnionych komorkach mozgowych emigranta. Wyksztalconego w Bergamutach. Czy tez nie koniecznie nigdzie indziej wyksztalconego.

    Wiec, przestac ty lgac PA, ok? Wiem ze to jest zadanie nie do wykonania dla pisiorow. Tych PRAWDE ponoc nam niosacych po ostatnich wyborach. But – one can try!

    Nawet jak sie jest zaklamancem jeszcze wiekszym niz ta druga, pelowska, strona styropianu.

    Co ni soba do Polski wniesli, po 89, to mozg staje. I stoi. Jak ten na weselu

  474. No proszę: Edita Gietka napisała o egzorcystce – biznesmence, która żeruje na zwykłej, ludzkie bezdennej naiwności, nawożonej obficie religijnością i nieuctwem. W sumie napisała o tym, czy żyje pewna część ludu, jakie ma problemy i jak z tymi problemami stara sobie radzić – za pomocą egzorcyzmów.

    I wychodzi na to, że Gietka się nawąchała.

    No bo gdyby Gietka napisała o PGR-ach albo o Wałbrzychu, gdzie ludzie też mieli problemy i jakoś próbowali sobie z nimi radzić, to by była swoja, cool, i w goóle. Ale pisać o egzorcyzmie ? No trzeba się nawąchać. A dodatkowo Polityka pcha ten rezultat nawąchania się na portalowy piedestał…

    W miarę oczytany człowiek wychowany w peerelu przynajmniej nauczył się czytać między wierszami i dośpiewać sobie samemu to, czego autor nie napisał, bo nie mógł. Ale chyba nie wszyscy są oczytani z peerelu, choć – jak chce Miauczyński – w peerelu to dopiero było czytanie ! A przecież Gietka nie mogła napisać wprost, że cały ten biznes z egzorcyzmem to jedna wielka kopa byczego nawozu, pic na wodę i hochsztaplerka (po 300 PLN za seans). Kuta na cztery kopyta i rogata egzorcystka pozywa jak pitbull, a w sumie po co przeczołgiwać się przed sądami procesując się z byle kim i narażać przez to Redakcję (spóldzielnię, a nie spólkę akcyjną) na niepotrzebne koszty, skoro można napisać właśnie tak, jak napisała Gietka, a w miarę oczytany czytelnik samemu dośpiewa sobie ostatnią, brakującą zwrotkę.

    A Gietka napisała między innymi o poważnym problemie w nowoczesnym społeczeństwie. Napisała o wierze w gusła, w opętania i w inne tego typu kretynizmy, o wierze na tyle powszechniej i degradującej, że w jej oparach ludzie przestają myśleć, a zaczynają słuchać szamanów i innych złotoustych, ugruntowują swoją wiarę w spiski i w zamachy, w 500 PLN na dziecko i w to, że należą do narodu wybranego. Problem jeszcze większy od wałbrzyskiego czy pegeerowskiego bezrobocia, bo z bezrobocia wyjść można (czyli pójść do pracy), zaś z oparów zabobonu podlanego indoktrynacją religijna wyjść się nie da. No chyba, że nogami do przodu.

    Brawo Edyta Gietka !

  475. Indoorze! czytam żeby poznać skalę absurdu. Przy okazji kondycję służby zdrowia w Polsce.

  476. Orteq:
    Moze dla mnie, podaj te prawdziwe liczby. CPP.

  477. @Orteq’u! dziekuje za zaufanie ale ja właśnie babcią jestem, a bezsenność (chwilowa) to z przyczyny skomplikowanej sytuacji rodzinnej (chwilowej).

  478. zabus (2:49)

    „właśnie babcią jestem”

    Rozumiemy siem zatem, na koniec. Bo ja caly czas podejrzewalem pewien wiek. Ale, dla bezpieczenstwa, powtarzalem z uporem maniaka: zabencja posiada 29

  479. Orteq:
    Wg Wiki srednia CPP emerytura w 2013 r. byla w wysokosci CAD596; max CAD1012.
    Suma oszalamiajaca jak na pewne regiony kraju. Powiedzmy dodatek z Old Security, daje ca. 1000 CAD.

  480. PA2155

    Zakarbuj sobie

    OAP – max/mo $591 (Jan2016) *)
    CPP – max/mo $1 092(Jan2016

    *) OAS benefits, which consist of the basic OAS pension, the Guaranteed Income Supplement (GIS) and the Allowances, will increase by 0.1 percent for the first quarter of 2016 (January to March). As of January 1, 2016, the basic OAS pension will increase from $569.95 to $570.52 per month.

    Jesli chcesz mowic o sobie w Bergamutach, to mow. Jesli natomiast wyglaszasz opinie nt. PRZECIETNEJ populacji kraju klonowego liscia, to licz sie z tymi co nie podlegaja twojej interpretacji FAKTOW..

    Twoja, PA, interpteracja faktow, do rzyci jest. Ale trzymaj tak!

  481. Orteq
    No wiec, to jest max, nie przecietna. To max daje ca. 1600. Ten przecietny dostanie duzo mniej. Ogolnie, jest to zawrotna suma pieniedzy, zwlaszcza w Vancouver lub Toronto. I gdy ktos zyje samotnie.
    Podaj jeszcze ilu Kanadyjczykow ma RRSP i w jakiej wysokosci. Oraz ilu bedzie wciaz mialo dlug do splacenia.
    Najbardziej w tobie lubie te niby zabawna stylizacje jezyka.

  482. Orteq
    Ta stylizacja, dodam, swiadczy o wyksztalceniu. Przynajmniej 2 fakultety.

  483. Qrteq:
    Dodam, ze amerykanskie SS po 10 latach to ca $1000/mth. Rosnie po kazdym przepracowanym roku. Zebys sobie porownal.

  484. PA2155 20:41,

    „Per saldo moja emerytura amerykanska po 15 latach pracy bedzie wyzsza niz kanadyjska po 25 latach.”

    Przeciez wiadomo gdzie jest lepiej. Skoro nawet taki nieudacznik 😉 jak ty, nawet nie-obywatel USA, dostaje z USA wiecej niz w tej waszej socjalistycznej 😉 Kanadzie.

    Szczere wyrazy wspolczucia….

  485. PA2155 1:25,

    „Powiedzmy, osoba o dochodzie ca. 35-40 k przez 25 lat”

    Cos tu nie gra… Az tak zle jest w Kanadzie, w Ontario? Moja sprzataczka zarabia tutaj wiecej. Serio. $20 za godzine pracy. Daje to rocznie $42k USD czyli ok. $58k CAD. Jesli nie pracuje 8 godzin dziennie to bedzie odpowiednio mnie, jesli wiecej, co nie jest rzedkie, to zarobi nawet wiecej. Jesli jest poczatkujaca i chce nabrac wiecej klientow to moze brac $15 za godzine, ale nie slyszalem od mojej zony zeby ktos z poleceniami bral mniej.

  486. Jak wygląda wiolonczelistka? Ano tak:

    https://youtu.be/nUDIoN-_Hxs

  487. Na warszawskiej Ochocie niedzielny słoneczny cichy i spokojny poranek muzyczny.

    https://youtu.be/UcxL3BbSnyE

  488. Powoli budzą się inni soliści i dołączają swój śpiew do kroków fortepianu …

    … to mi zagrajcie nad mą urną z prochami …

    https://www.youtube.com/watch?v=wcWxTI3199c

  489. Informacja że Kaczyński jest zadowolony z rozmów z Cameronem zupełnie o niczym nie informuje. Na razie żadnych info o skutkach na polu Polska WB.

  490. ”Zakłady im. Obrońców Pokoju (potem Uniontex …)”
    A dawniej ”Zjednoczone Zakłady Włókiennicze K. Scheiblera i L. Grohmanna, Spółka Akcyjna w Łodzi” Nazwa funkcjonuje. Robią pościel. Z gumką i bez. Z gumką drożej.

  491. Ponieważ córka zainteresowała sie wspomnieniami mojego dziadka którego młodość przypadła na okres zaboru carskiego , a już jako dojrzały człowiek brał czynny udział w tworzeniu wolnej Polski, a ściślej w budowaniu polskiego aparaty sprawiedliwości (był bowiem prawnikiem). Ponownie przeczytałem (czytane wielokrotnie) wspomnienia i tym razem zwróciłem uwagę na fakt, że usilne działania ówczesnej władzy rosyjskiej by zrusyfikować Polaków dały dokładnie odwrotny skutek. Dziadek pisze jak właśnie takie działanie spowodowało powstawanie tajnego nauczania historii Polski i j. polskiego (w szkołach zabraniano mówić po polsku). Dotyczyło to oczywiście elity intelektualnej , bo ta jak zwykle dbała o wykształcenie swoich dzieci.Właśnie ten zbudowany wtedy patriotyzm uchronił Polskę od wojny domowej gdy Piłsudski zrobił sanację. To też spowodowało ogromne wsparci ludności dla budowania silnego wojska (ludzie z własnych środków często fundowali wojsku broń ale to jednak nie uchroniło Polski od klęski, ale ta klęska wynikła głównie z polityki sprzymierzeńców Francji i Anglii).
    Ten wpojony patriotyzm był powodem walki Polaków o Polskę na wszystkich frontach świata (co niestety nie miało wpływu na powojenne losy Polski , a spowodowało ogromna liczbę ofiar)
    Ten patriotyzm spowodował tę walkę „podziemną” przeciw Niemcom na skalę niespotykaną w II wojnie światowej. To spowodowało tez niestety tragedie powstania Warszawskiego. Z pewnością straty ludzkie najlepszej części obywateli były z powodu tego patriotyzmu drastycznie wyższe niż były by gdyby go nie było. Czy miał on jakiś istotny wpływ na przebieg II wojny? Wg mnie miał, choć trudno oceniać jak duży. W wojnie liczą się często drobne (jak na skale) działania i tak być może, że udział polskich pilotów w obronie Anglii mogło zdecydować o porażce Niemiec w sprawie panowania nad niebem na Anglią (przypadkowo duża liczba doskonale wyszkolonych pilotów pojawiła się w krytycznym dla Anglików momencie bitwy, co umożliwiło przetrzymanie ofensywy Niemców).
    Kampania wrześniowa tez nie była bez znaczenia bo straty Niemcy musieli dość długo uzupełniać , a to dało również czas aliantom na dozbrajanie się i co najważniejsze rozbudowę przemysłu zbrojeniowego wsparte presją społeczną (zazwyczaj jest opór w wydawaniu pieniędzy na armię). Polacy walczący po stronie aliantów też jakieś tam znaczenie mieli.
    Po wojnie zwycięskie ZSRR odszedł od carskiej koncepcji rusyfikacji i pozwolił na naukę w j. polskim , tyle że zniekształcając historię pod politykę zwycięzców. Po zbrodniczych latach przebudowy ustroju w Polsce przypadające na lata panowania w Rosji Stalina, i dokładnie po jego śmierci Polska jakoś funkcjonować (mimo ogromnej zależności od ZSRR) jako Polska. Patriotyzm zaczął się degenerować (Polacy przestali buc dumni ze swej nowej Polski i z zazdrością spozierać na zachód który zaczyna być niedościgłym wzorem. Ludzie szybko nauczyli się, że państwowe znaczy niczyje i tylko głupiec z tego faktu nie korzysta. Moralność gwałtownie się przeobraża (wielu zaczyna wierzyć, że każdy bogatszy to łobuz i oszust itd i dokładnie tak jak w piosence o cysarzu „dobrze , dobrze być cysorzem , choc to łobuz i krwiopijca)
    Ludzie szybko przyzwyczajają się, że wszystko zależy od urzędnika i władzy, a ten też ma swe potrzeby.Załatwia się więc wszystko , i jak ktoś to umie to jest gość. Państwo jest coraz bardziej opiekuńcze i wielu się do tego przyzwyczaja, część przedsiębiorczych się wkurza bo wszelkie ich próby samodzielności szybko się kończą niemiło.
    Patriotyzm ewaluuje do bezgranicznego uwielbienia Ameryki i bezgranicznej nienawiści do Rosji, a przy okazji do władzy w Polsce z jej nadania. Kościół zawsze był podpora patriotyzmu i w PRL tez podporą pozostał. Coraz mniejsze prześladowanie KK powoduje ,że wierchuszka KK wchodzi w układy z władzą co powoduje że to wykrzywia patriotyzm księży. KK bardziej zaczyna zajmować się swymi zyskami niż dbałością o moralne zasady swej Instytucji.
    Nic dziwnego że po przewrocie w 1989r patriotyzm jest diametralnie inny niż ten z przed I wojny światowej. Ci nowi „patrioci” zupełnie przestali dbać o dobro swej ojczyzny, a zaczęły się liczyć osobiste korzyści i realizacja fobii i idefix (Myślenie typu Rosja wróg,USA przyjaciel, Komuch sługa Rosji , a komuch to zły z PZPR, kościół ostoja patriotyzmu i krynica prawdy . Wszyscy, co nie z nami to przeciw nam i my i tylko my mamy rację)
    Ci „nowi patrioci” zazwyczaj nie nie rozumieją z gospodarki i ona dla nich jest nieistotna. Demokracji oni tez nie rozumieją, lub pojmują na swój sposób. (tak jak w tym powiedzeniu „prawo prawem , ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie”)
    Może nowe pokolenie przywróci jakąś normalność?

  492. Dariuszek Rosati, ( do 1990 aktywista PZPR ) w dzisiejszej Gazecie Wyborczej krytykuje
    koscielne skrzydlo POPiS za brak planu gospodarczego :

    ,,Nie ma co także liczyć na przyspieszenie postępu technicznego. Dalszy wzrost przy utrzymaniu dotychczasowej struktury gospodarczej, opartej głównie na wytwarzaniu i eksporcie standardowych, nisko i średnio zaawansowanych technologicznie produktów (motoryzacja, meble, AGD, chemikalia, żywność), będzie coraz wolniejszy ze względu na wyczerpywanie się przewagi konkurencyjnej w postaci niskich płac i rosnącą konkurencję ze strony krajów „wschodzących”. Wyjściem z tej „pułapki średniego dochodu” jest wzrost innowacyjności gospodarki, wzrost udziału sektorów wykorzystujących nowoczesne technologie i wzrost udziału produktów o wysokiej dochodowej elastyczności popytu. Wymaga to jednak radykalnego zwiększenia nakładów na badania i rozwój, pobudzanie innowacji, edukację oraz na wsparcie finansowe dla nowych, innowacyjnych przedsiębiorstw. Tymczasem program gospodarczy PiS, skoncentrowany na wydatkach socjalnych, nie przewiduje żadnych konkretnych działań na rzecz przyspieszenia postępu technologicznego i wzrostu innowacyjności (bo trudno za takie uznać utworzenie Rady ds. Innowacyjności).

    Read more: http://wyborcza.biz/biznes/1,100897,19584511,przejecie-wladzy-a-nie-rozwoj.html#ixzz3zTktePDs
    Dokladnie za to samo mozna zarzucic neoliberalnemu skrzydlu POPiS.

  493. ”Może nowe pokolenie przywróci jakąś normalność?”
    Może. Na pewno nie po takiej dawki bredni na temat własnej historii jak powyżej.

  494. @staruszek
    Po Twoim porannym koncercie wielkich klasyków może pora na lżejszy kaliber.
    Podoba mi się śpiewanie tej pani.
    https://www.youtube.com/watch?v=38dPUTTyyD4
    Co Ty na to?

  495. Witaj staruszku (9:57); co z tobą? U mnie za oknem bardzo wesoło, tzn. ciepło i słonecznie. A (twoja) muzyka piękna ale prze-smutna. Pozdrawiam, już długo „przebudzona”.

  496. @maciek.g przypuszczająco zapytał:

    Może nowe pokolenie przywróci jakąś normalność?

    O normalności @maćku.g będzie dalej.

    Wpierw odniosę się do twej wzmianki o Powstaniu Warszawskim.

    To spowodowało tez niestety tragedie powstania Warszawskiego. Z pewnością straty ludzkie najlepszej części obywateli były z powodu tego patriotyzmu drastycznie wyższe niż były by gdyby go nie było.

    Kto tworzył najlepszą część obywateli?
    Kto w szczerym polu postawił Stalową Wolę? Śmietanka?
    Ilu mieliśmy w 1939 roku obywateli prawosławnych lub wyznających judaizm będących kapralami lub wójtami?

    Dziś Polska jest etnicznie jednorodna.

    Dziś patriotyzm, to Truskawki w Milanówku oraz ochrona środowiska. Tymczasem w owocach miękkich sami Ukraińcy, a przy taśmie segregacji śmieci w firmie Byś Ukraińcy to 70%.

    Czepianie się to moja normalność …

    Volo (wiersz klasyka)

    Jonasz Kofta

    Tak jak jest szczere
    Szczere pole
    Niewypłacalny prawdy dłużnik
    Chcę
    By mnie nie przestało boleć
    To
    Że jesteśmy ludźmi

    Codziennej krzątaniny przybór
    Sekundy puchną w lata
    Odwleka naszych sumień wybór
    Ad mortem defacatam

    Nim krzywdy głodnych
    Ciężka chmura
    Runie na sytych
    Krwawym deszczem
    Ty mnie nadziejo nie znieczulaj
    Starczy mi to
    Że jesteś

    Czy koniec świata ktoś przyspieszy
    Czy koniec świata coś opóźni
    Chcę
    By mnie nie przestało cieszyć
    To
    Że jesteśmy różni

    Tak jak jest szczere
    Szczere pole
    Jest jeszcze przeciw czemu bluźnić
    Gdy chcemy przetrwać
    Musi boleć
    To
    Że jesteśmy ludźmi

    Paranormalni częściej często używają klawisza Enter.

  497. maciek.g
    7 lutego o godz. 11:40

    W epoce dynastii, panujących na tronach Europy, trzy NIEMIECKIE rozebrały Polskę.
    Nie mamy pretensji do Habsburgów, Hohenzollernów, jedynie do Romanowów.
    Nie podsycamy nienawiści do Austriaków, ani do niedawna- Niemców.
    Jedynie rusofobia kwitnie, choć niewielu Rosjan rządziło tym krajem.
    Ot, ciekawostka historyczna…….

    Śledząc tytuły i nagłówki, Rosja jest największym zagrożeniem dla „wolnego świata”. Trudno w to uwierzyć, czytając statystyki.
    Wolny swiat wydaje na zbrojenia 12 razy więcej, interweniuje poza własnymi granicami stukrotnie częściej, niż to Imperium Zła.
    Ale, pracownicy mediów dostają zlecenie na taką właśnie narrację……

    Zapotrzebowanie na wroga jest immanentną cechą Zachodu.
    Usprawiedliwia zbrojenia, sprzyja wzrostowi sprzedaży i pompowania olbrzymich sum na badania naukowe.
    Czasem, te wynalazki przenikają do sektora cywilnego.
    Najczęściej jednak, lądują zezłomowane po latach trwania w gotowości, bądź są sprzedawane sojusznikom po wysrubowanych cenach.
    Bez generowania strachu, demonizowania kolejnych przywódców różnych krajów, marketing tego sektora byłby słaby.

    Pokojowa rywalizacja dałaby chyba więcej korzyści, niż kolejny militarny wyścig, ale mediom nie za to płacą…..

  498. Ten kawalek podlogi i niczego nie zapowiada , bo po co zapowiadac cos juz ( jeszcze ) sto lat temu bylo nieswieze. Nagle czyli niespodziewanie dostac nobla .
    Co nagle to po diable. Powoli po-budzeni solisci ( dlatego ciagle nimi pozostaja ) uzywaja nieznanej blizej skali aby cos zmierzyc

    Pani Zosiu , czy pani wie ? Ja mam trabanta ..
    Niech pan sie nie martwi panie Jurku , medycyna dzisiaj nie takie rzeczy leczy .
    http://allofbach.com/en/bwv/bwv-144/

  499. Po trzecie wreszcie, długoterminowy sposób przywrócenia stabilności w regionie to zrównoważony rozwój. Cały Bliski Wschód nękany jest nie tylko wojnami, ale coraz większymi porażkami rozwojowymi: coraz większe braki wody pitnej, pustynnienie wielu obszarów, wysokie bezrobocie wśród młodych, kiepskie systemy oświatowe itd.

    Kolejne wojny – zwłaszcza wspierane przez CIA i prowadzone przez Zachód – niczego nie rozwiążą. Wręcz przeciwnie, większe inwestycje w oświatę, opiekę zdrowotną, energię odnawialną, rolnictwo i infrastrukturę, finansowane zarówno na poziomie regionalnym, jak i globalnym – oto prawdziwy klucz do zbudowania stabilniejszej przyszłości Bliskiego Wschodu i całego świata.
    http://project-syndicate.pl/artykul/koniec-terroryzmu-odwetowego,4075.html
    ============

    Nawrócony pan Sachs i jego analiza….

  500. Było cymbalistów wielu.
    Dudziarzy też,
    panie Mietku

  501. wiesiek59

    Myślę, że ten tekst cię zainteresuje.

    Fragment:

    „Dla Unii Europejskiej polska siła robocza, czy w Polsce, czy poza jej granicami, jest bardzo chodliwym towarem. W zasadzie jedynym, co mamy do zaoferowania. Stary przemysł zostawił po sobie wykształconych pracowników. Oni od razu mogli wejść w rolę nowej siły roboczej nowego przemysłu. Polska jednak słynie nie tylko z taniej siły roboczej, ale także z know how, jak doprowadzić tego taniego pracownika do inwestora.
    (…)
    W interesie zachodniego biznesu można było działać na dwa sposoby. Można było pracownika zawieźć, tanimi liniami lotniczymi, na Zachód, co zrobiono. Część jednak musiała zostać na miejscu, więc stworzono takie mechanizmy lokowania się kapitału, które pozwalają w najbardziej dogodny dla inwestora sposób rekrutować tanią siłę roboczą.
    (…)
    Sama terapia szokowa była po części tym know how, jak rządzić polskim pracownikiem, jak zmieniać jego migracje, jak uczynić rynek pracy elastycznym. Za tym szły rozwiązania legislacyjne, budowanie nowego ustroju. Należało uwolnić całą tę siłę roboczą, żeby zagospodarowały ją nowe urządzenia społeczne – na przykład agencje pośrednictwa pracy i pracy tymczasowej. To są w Polsce stosunkowo nowe rozwiązania. Zaczęło się w 2003, 2004 r., jako proces dostosowawczy, podczas akcesji do Unii Europejskiej.

    Przez całą drugą połowę lat 90. i początek nowego stulecia agencje zatrudniały około 100-120 tys. osób rocznie. W ostatnim roku – ponad 1 mln.

    Trzeba było wprowadzić ustawy o pracy tymczasowej, o działaniu lokalnych rynków pracy. Te narzędzia były wdrażane rok po roku.”

    Całość poniżej

    http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/gospodarka/20160205/urbanski-polska-eksportuje-glownie-ludzi

  502. staruszek
    7 lutego o godz. 12:33
    Jest faktem, ze przedwojenna polska był bardzej ludnościowo niejednolita. Narodowości według spisu z 1921 r. (samookreślenie według deklarowanej narodowości respondentów
    Polacy 69,2%
    Ukraińcy 14,0%
    Żydzi 7,8%
    Białorusini 3,9%
    Niemcy 3,8%
    Inna, lub nie podana -1,3%
    Najbardziej liczne grupy narodowe i etniczne, jak i inne zamieszkałe na terenie Polski grupy etniczne stanowiły według spisu z 2002 roku:
    Polacy (36983,7 tys.),-98,8%
    Ślązacy (173,1 tys.),-0,46%
    Niemcy (152,9 tys.),-0,41%
    Białorusini (48,7 tys),-0,13%
    Ukraińcy (31,0 tys),-0,08%
    Romowie (12,9 tys)-0,03%
    Rosjanie (6,1 tys.),-0,015%
    Łemkowie (5,9 tys.),
    Litwini (5,8 tys.),
    Kaszubi (5 tys.).
    Jednak wielu podających inna narodowość mocno utożsamiało się z Polską w której żyli. Mam zapiski mego dziadka , człowieka bardzo nieudzielającego się społecznie jaka był atmosfera w Polsce po uzyskaniu niepodległości i z jakim entuzjazmem zdecydowana większość działała dla kraju. Najbardziej zacofane w rozwoju cywilizacyjnym okazały się obszary Polski które były pod rosyjskim zaborem. Nie miejsce tu na blogu dokładnie o tym pisać. W II RP tez były kanalie i szuje , ale to normalne, jednak większość naprawdę aktywnie działała dla Polski. Był wielki entuzjazm, a tego teraz nie ma.

  503. Bar Norte
    7 lutego o godz. 13:03

    Czytałem wcześniej.

    Jaka konkluzja?
    Cały nasz dorobek, sukcesywnie budowany przez 45 lat, w obecnej narracji obowiązującej w mediach, jest nic nie wart.
    Poszedł do likwidacji.
    Efektem jest absolwent studiów, który powinien skończyć co najwyżej SPZ…..

    Zlikwidowaliśmy BAZĘ przemysłową i kształcenie zawodowe.
    Skazani jesteśmy więc na świadczenie usług.
    I „robienie laski”……

  504. Cherubinek z 6.47
    Jak wskazuje twoj nick jestes w bozej lasce, pelen sukcesu. 🙂
    Tak jak Orteq jest czlowiekiem intelektu.

  505. Medycyna naglych przypadkow
    „Lowji zyskal slawe ,przyczyniajac sie do powstania krotko dzialajacego ruchu zwanego Medycyna Katastrof , aktywnego zwlaszcza w okresie demostracji poprzedzajacych odzyskanie niepodleglosci oraz krwawych rozruchow przed podzialem na Indie i Pakistan i po rozpadzie. Po dzis dzien dzialacze-ochotnicy usiluja wskrzesic ruch , upowszechniajac najpopularniejsza kiedys zasade Lowjiego: „Dla zchowania hierarhii waznosci zajmuj sie najpierw drastycznymi amputacjami i powaznymi obrazeniami , zanim zaczniesz leczyc zlamania czy rany szarpane .Lepiej zostawic wszelkie obrazenia glowy specjalistom , jesli tacy sa na miejscu”( obrazenia gimnazjalne by sie kwal. -olb). Mial tu na mysli jakichkolwiek specjalistow- obrazenia glowy byly w tym czasie zjawiskiem powszechnym (prywatnie stary Lowji nazywal zaniechana dzis akcje Medycyna Rozrobowa- „czyms , na co w Indiach bedzie zawsze zapotrzebowanie „, jak mawial ).”

  506. błąd miało być „udzielającego” a nie jak napisałem „nieudzielającego”

  507. Ja tam mam poważne pretensje do Hohenzollernów. Za to, że po III trzecim zaborze oddali ruskiemu prymitywowi Mazowsze i Podlasie z przyległościami. Dlaczego mam pretensje ? Łatwo zrozumieć porównując Wielkopolskę i Podlasie.

  508. „Tak jak (…) jest czlowiekiem intelektu.”
    Czyzby intelekt mial na enpassie jakis interes ?, Wtedy DP moglby byc czlowiekiem ( za przeproszeniem ) interesu (?). Prosze sie nie spieszyc z podszeptami . Co nagle…( uprasza sie ) to grozi stosowaniem zasady L.

  509. Wiesiek
    Nieprawdą jest, że Polska podsyca jedynie niechęć do Rosji.
    Podobna nienawiść jest budowana do Niemiec, po przejęciu władzy przez PiS. Z Niemcami Polska znajduje się ale wciąż w jednym pakcie politycznym UE i wojskowym NATO.
    Międzynarodowa sytuacji Polski , tylko dzięki przejęciu władzy przez PiS zmieniła się diametralnie. PiSowskiej polityce w ciągu dwóch , trzech miesięcy udało się uwolnić Polskę, z jednej z najbardziej bezpiecznych i luksusowych pozycji strategicznych w Polskiej historii (NATO i UE) i wepchnąć ją znowu w tą odwieczną sytuację historyczną , zagrażającą jej istnieniu. Po rządami PISu Polska znowu stała się twierdzą , której istnienie zagrożone jest imperialistycznymi celami dwóch przemożnych sąsiadów : Rosji i Niemiec.
    Skąd bierze się to tak porządane przez PiS upozycjonowanie Polski ?
    Odpowiedź jest prosta . Wszystkie systemy totalitarne i dyktatury, szukają dla uzasadnienia swoich anty demokratycznych poczynań wrogów . PiS znalazł swoich wrogów wewnętrznych w Polakach gorszego sortu, a zewnętrznych w Niemczech i Rosji . Tylu potężnych wrogów wymaga niekonwencjonalnych poczynań i na demokrację i prawo , w tak zagrożonej dla narodu dla sytuacji naprawdę względu brać nie można.
    Wiadomo „dobro narodu” ponad wszystko.
    A to, że PiS rozwiązuje problemy , których bez niego by nie było, to w końcu nie kto inny , ale naród tak chciał.

  510. Bywalec 2
    Niestety masz rację.

  511. Bywalec 2

    Z całym szacunkiem podchodząc dla twych rozważań nad naturą systemów totalitarnych i dyktatur jednak muszę zauważyć, że napięcia na linii W-wa – Berlin wynikają z bardzo konkretnych powodów.

    Są nimi brak zgody RP na przyjmowanie imigrantów oraz braku zgody RFN na przesunięcie na teren RP baz i instalacji wojskowych NATO.

    Cała reszta wzajemnie podnoszonych zarzutów i odgrzewanych fobii politycznych jest jedynie konsekwencją powyższych problemów.

    Jako, że nie mam nic przeciwko temu by przyjąć imigrantów w imię tzw solidarności europejskiej oraz, że nie widzę powodów do lokowania tu baz amerykańskich(zresztą i tak ich nie będzie) szczerze ubolewam nad spapraniem politycznych relacji miedzy W-wą a Berlinem z tak idiotycznych przesłanek.

  512. @maciek.g

    Zauważ proszę, że ja ci nie odmawiam racji.
    Zauważ również proszę, że jestem przeczulony na punkcie manipulacji językowych jakie towarzyszą popularyzacji i upowszechnianiu dobrej zmiany.

    To co dwadzieścia sześć lat temu było w Polsce nigdy nie wróci. Można szydzić, iż wówczas furmanek było więcej w Polsce niż samochodów osobowych. Dziś bez wątpienia jest w Polsce więcej aut osobowych niż obywateli licząc niemowlęta i staruszki oraz staruszków.

    Tyle, że ta liczbowa nadwyżka jest nienormalnością. Wyrejestrowanie samochodu kosztuje i należy je odstawić do punktu zbiórki złomu, a to też kosztuje.

    W Polsce nie ma budownictwa mieszkaniowego na wynajem i w miastach jest bardzo mało parkingów. Za naszego życia to się zmieni, ale wpierw trzeba nałożyć duże opłaty za wjazd do centrów miast oraz z podatków odbudować komunikację powszechną autobusami i szynobusami.

    Goście zagraniczni dziwią się brakowi polskich czynszówek. A bohaterem narodowym jest Piotr Ikonowicz broniący rugowanych ze sprzedanych kamienic (lub odzyskiwanych).

    Mediana i dominanta to są pojęcia poznawane w wyższej fazie edukacji.
    Norma częściej się kończy z Pstrowskim niż z jakością artykułów spożywczych i artykułów przemysłowych powszechnego użytku.

    Istnieje pojęcie punktu zakorzenienia oceny stosowane także w badaniach odbioru subiektywnego cech jakościowych. Taki punktem był(!) polski odpowiednik szkolnej oceny ujdzie zwanej trzy na szynach.

    Teraz normą pozwalającą objąć stanowisko kierownicze w służbie publicznej staje się przynależność do Prawa i Sprawiedliwości i niepełnienie takiego stanowiska przed dobrą zmianą.

    Ja piszę lewą ręką i jestem praworęczny. A więc jestem nienormalny.

    Napastliwa ideologia w Polsce po 1945 i po 1970 przyzwyczaiła Polaków do zaklęć. Plecy, ciepła woda, dobra zmiana, prawda, patriotyzm, ...

    I tylko tacy maniacy jak @staruszek ujawniają polską normę:

    Matka Boska jest mniej święta od Świętej Okazji.

    W Polsce dokonała się negatywna selekcja do zawodu nauczycielskiego. I nauczyciel jest teraz słowem obraźliwym.

    Dobra zmiana ma przed sobą najważniejszą fazę: przejęcie szkół.

    Teraz w podstawówce { biedaczką jest ta | biedakiem jest ten }, który nie ma smartfonu. A ten kosztuje ponad 500 PLN. I nie odmawia zdrowasiek.

    Miłego wieczoru.

  513. @Bar Norte
    7 lutego o godz. 13:03

    No to trzeba zrobić wszystko, żeby w Polsce rodziło się więcej dzieci. Wtedy za 20 lat agencje pracy tymczasowej będą zatrudniać nie milion, a trzy miliony pracowników, a pracodawcy z „metropolii” wreszcie uwolnią się od przykrej konieczności wypłacania wynagrodzeń niewolnikom z kolonii. Wystarczy miska kartofli przykręcona śrubą do blatu w zakładowej stołówce z łyżkami na łańcuchach, i barłóg do spania w baraku. A gdy robol padnie, to się go wywiezie na palecie transportowej przed bramę, jak to się już zdarzało w Konzentrationslager Amazon. Za bramą zawsze będzie czekać dziesięciu chętnych na jego miejsce.

    Trzeba więc walczyć o większy przyrost naturalny. Trzeba dawać po pińcet, a najlepiej po dziewińcet, jak braknie, to drukować i dawać.

  514. remm

    „Trzeba więc walczyć o większy przyrost naturalny. Trzeba dawać po pińcet, a najlepiej po dziewińcet, jak braknie, to drukować i dawać.”

    Daj spokój, przecież za sprawą „pińcet”, „dziewińcet” … nie beda się dzieci rodzić.

    „Pincet”, „dziewińcet” ma zmniejszyć presję na wzrost płac w grupach najbardziej zdeterminowanych z powodu dzieciaków.

  515. Moze czegos nie rozumiem, ale tzw Child Benefit istnieje w wielu panstwach, nawet tych bardziej kapitalistycznych niz Polska. To zadna nowinka.
    http://www.telegraph.co.uk/news/worldnews/europe/10391238/Benefits-in-Europe-country-by-country.html
    To chyba katolicka Polska jest nieco z tylu.
    Dobrzy katolicy, ale zli chrzescijanie.

  516. Jacobsky
    7 lutego o godz. 13:46

    Industrializacja zaczęła się od Anglii.
    Posuwając się powoli na wschód.
    Omineła Golicję i Głodomorię, ale zawitała do Kongresówki, która była najlepiej zurbanizowaną i najbardziej uprzemysłowioną częścią cesarstwa rosyjskiego.
    Uprzemysłowienie w tamtej epoce, to posiadanie zasobów na bazie których można rozpocząć proces.
    Poza Śląskiem, który należał wówczas do Rzeszy, takich zasobów na terenie byłej I RP nie było. Nawet intensywne rolnictwo nie daje takich zysków które mogą byc reinwestowane w przemysł. Kraje rolnicze są do dziś znacznie uboższe niż uprzemysłowione, o tych jedynie turystycznych, już nie mówiąc.

    Gdyby Fryc Wielki został królem polskim, byc może historia potoczyłaby się inaczej.
    Albo inny Karol Gustaw…..
    Niestety, nasi panowie magnaci obstawiali innych kandydatów w czasach wolnych elekcji.
    Bardziej służących ICH INTERESOM.
    Silny władca, to mniejsza ich wszechwładza…..

  517. Bar Norte
    Nie upraszczasz nieco podobnie z resztą jak PiS , że to Niemcy bronią Polsce natowskich baz ? To co wszyscy inni w NATO są za , tylko Niemcy stoją w drodze bazowemu szczęściu Polski ?
    Polska odgrzewuje pod PiSem stary, popularny obraz Niemca jako nazisty , którego jedynym celem jest łamanie polskich szlabanów granicznych i ekspansja , a czyni to wszystko dla zjednoczenia narodu pod swoim przywódctwem i aby usprawiedliwić w ten sposób przebudowę polskiego państwa , w państwo totalitarne. Niechęć UE dla antydemokratycznych przemian w Polsce jest przez PiS używana, jako kolejny dowód ich słuszności , bo co się niepodoba hitlerowcą z Brukseli , to w całkiem oczywisty sposób musi być dobre dla polskiego narodu.
    Te kilka tysiącu uchodźców , w tą albo inną stronę, już niczego tu nie zmienią.

  518. PA2155
    7 lutego o godz. 16:08

    Na mój gust, to zmasowana obrona banków i tym podobnych instytucja.
    Obrona demokracji to false flag……

  519. wiesiek59
    Nie chce bronic PiSu, bo to naprawde nie jest moja partia, ani programowo ani osobowo, ale…
    Polecam ten artykul w ostatniej GW
    http://wyborcza.pl/magazyn/1,150176,19589864,kopneli-nam-w-stolik-dlaczego-lewica-nie-zyskuje-na-walce-z.html#TRwknd
    zwlaszcza tym, ktorym wszystko przeslania Prezes i jego zapedy.
    Dziwne, ze inne partie nie podjely tych chwytliwych inicjatyw programowych, aby skaptowac wyborcow. Swiadczy to tylko o tym, ze lekcewaza one przecietnego wyborce, traktujac go jak wyborcze ignorackie bydlo. Kazdy program wyborczy to mieszanka realizmu i populizmu w odpowiednich dawkach. Moze warto posluchac kandydatow na przyszlego prezydenta USA?

  520. cd med. naglych przypadkow
    Intelektualny interes DP zyskal wartosc sama sobie . Zawodowego zabojce (wlasnym intelektem) . Tylko co zostanie z interesu DP jak juz wszystkich wytlucze albo przynajmniej ponabija guzy i siniaki walac zwinietym w trabke programem TVP( tnp. intel-rurka zawinieta w gazete czy tez kopytem konia ze skrzydlami, co za roznica .) Zasada Lowjiego zapewne obowiazuje w polskich szpitalach psychiatrycznych tyle , ze pod inna nazwa . Dostac w leb kopytem , czy to moze byc wartosc sama w sobie ? Czy kon nawet skrzydlaty moze sie sam kopnac w leb ? Czy pani Nina Terentiew (?) gdyby tylko chciala moze kogos zabic ( intelektem) ?

  521. PA2155
    7 lutego o godz. 16:39

    Grzebanie w nadbudowie, Polaków moim zdaniem nie wzrusza.
    Najważniejsza jest baza i czy będzie na jutrzejszy chleb.
    A statystyka w tym wypadku jest nieubłagana.
    Płace w Polsce to 48% PKB.
    W Niemczech 68%……
    95% Polaków nie przekracza I progu podatkowego, czyli 32 000 zł.

    Niewiele jest chyba krajów na świecie- tych w miarę rozwiniętych- które miałyby taką strukturę płac.
    Pozostałe 5% jako właściciele folwarku zwanego Polską, mają się nieźle.
    A niezadowoleni maja wentyl bezpieczeństwa w postaci emigracji.
    Gdyby pozostali u nas, mielibyśmy od lat bezrobocie na poziomie 30%, startując z pełnego zatrudnienia i rozbudowanej, kompletnej i samowystarczalnej gospodarki.

    „Solidarnosci” rządzącej z przerwami od 25 lat, udała sie sztuka powrotu do realiów XIX wieku w stosunkach pracownik- pracodawca.
    Majstersztyk niewątpliwy.

  522. Bar Norte
    Żebyśmy się dobrze zrozumieli.
    Moim zdaniem zbabranie stosunków z Niemcami nie wynika z jakiejś obiektywnej różnicy interesów , które z resztą przy odrobinie dobrej woli można tak albo inaczej rozwiązać na drodze kompromisów.
    Zbabranie tych stosunków jest dla PiSu celem samym w sobie , a służy „dobru naród „, albo inaczej konsolidacji własnej władzy , przez podniesienie patryjotycznej histeri na kolejny , wyższy poziom.

  523. Dokładnie 7 miesięcy temu polecałam ten artykuł na blogu, co prawda sąsiednim ale również dostępnym. Wygląda na to że wielu nie przeczytało, jest okazja poszerzyc wiedzę
    http://historia.wp.pl/title,Kresy-Wschodnie-idylliczna-Arkadia-czy-krwawa-kolonia,wid,17649174,wiadomosc.html?ticaid=1151a0

  524. Korea wystrzeliła sobie rakietę w kosmos. http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/swiat/1650016,1,korea-polnocna-wystrzelila-rakiete-dalekiego-zasiegu.read
    Wielka awantura i protesty. Izrael ma rakiety i 200 bomb atomowych i nikt nie protestuje. Inni też mają bomby i rakiety i cicho. Jakaż to sprawiedliwość? Jakby kosmosu badać nie można było?

  525. @macek.g tobie szczególnie gorąco polecam powyższy tekst.
    Czy wiesz że mój ojciec również pisał pamiętniki?, a tam jawi sie zupełnie inna rzeczywistość niż ta widziana oczami przedwojennego prawnika. Ale w przypadku ojca były to chłopskie oczy.

  526. Bywalec 2

    Jesli chcesz szukać bardziej jakiś uniwersalnych wyjasnień spaprania stosunków RP – RFN to chyba trzeba by sięgnąć do „teorii dwóch wrogów” ciążącej na myśleniu (geo)politycznym prawicy od zarania.

    To jest coś w rodzaju samosprawdzającej się przepowiedni.

    Takie fatum.

  527. „Pani Rychter od Wielkiej Gry (podobno „chętna” i na chodzie ) ma już 74 wiosny.”
    „Przepraszam (już sama nie wiem kogo, bo Ona o niczym nie wie)”

    „Chetna” nawet z org. cudzyslowem jest jak kopniecie intel-kopytem ale nie wiadomo dokladnie kogo . „Bo Ona o niczym nie wie” . Zdaje sie ,ze mnie tez trafilo bo jestem przejsciowo , mam nadzieje, wstrzasniety .( moze to tylko mozg )
    Itel -biznes enpass jeszcze nie zabija ale jest na dobrej drodze .Nie jestem pewny czy dla DP to dobrze bo moze sie zdarzyc , ze tez zostanie nieopatrznie intel- kopytem trafiony

  528. Mieciu,
    weź się ogarnij.

  529. wiesiek59 16:57,

    „A statystyka w tym wypadku jest nieubłagana.
    Płace w Polsce to 48% PKB. W Niemczech 68%”

    Wiesku, tego nie da sie zmienic dekretem. Jest to po prostu pochodna niskiej efektywnosci i niskiej innowacyjnosci polskiej gospodarki. W montowniach AGD, budownictwie, przemysle przetworczo-spozywczym nie da sie osiagnac lepszych wskaznikow. Podobna struktura jest w wielu kralach Ameryki Poludniowej, podobne galezie gospodarki dominuja PKB. Jak w Polsce tak i tam jest to wynik zapoznienia cywilizacyjnego. Mam wrazenie ze ekipa PiS-u tych spraw nie rozumie, to nie jest ich priorytet, nie maja serca aby sie temu poswiecac.

  530. żabka konająca
    7 lutego o godz. 17:13
    Przecież ja nie opublikowałem w necie pamiętników mojego dziadka , a więc skąd możesz wiedzieć to codo mnie piszesz?
    Dziadek wcale nie miał łatwego życia mimo że urodził się korzystniej , bowiem w mieście w rodzinie inteligenckiej. tu przytaczam z pamiętnika „Wiem, że rodzice moi mieli mieli liczne potomstwo, że dzieci jednakże się nie chowały, ja byłem dziewiątym dzieckiem, po mnie było jeszcze dwoje i wszystkie prócz mnie pomarły, a ja byłem tą jedyną nadzieją, którą starali się wszelkimi sposobami utrzymać przy życiu. Do lat siedmiu nosiłem pasek bernardyński, rodzicami moimi chrzestnymi byli dziad i baba z pod kościoła.”
    dalej pisze „ojciec mój zgodził się oddać mnie na wychowanie na wieś” tę wiec miał okazje oglądać , ale z innej niz chłopi perspektywy.
    Tak się życie zbiegło że córka dziadka wyszła za mąż za Właściciela ziemskiego Który jako pierwszy w Polsce zelektryfikował wsie które mu podlegały i tak dobrze nimi zarządzał , że chłopi mu podlegli mówili w 1946r , że będą go bronic przed władzą i chcą by wszystko pozostało tak jak jest. Wiedział, że to nie będzie możliwe i żeby nie narażać rodziny na większe zło, opuścił majątek w Łaziskach udając się do rodziny żony do Radomia (Dziadek pobudował tam dom i zgodzono się by tam zamieszkał z żoną). Chłopi sami go zawieli go tam dobytkiem jaki zmieścił się na furmance.
    Nic nie jest tak proste i oczywiste jak czasem się wydaje.

  531. @ remm, 7 lutego, godz.13:03
    Zapatrzona w Ameryke koscielna frakcja tandemu POPiS nasladuje Partie Republikanska w promowaniu urodzen za wszelka cene ,
    ale potem zostawianiu nowych obywateli samym sobie.
    Gdyby POPiS stworzyl spoleczenstwu normalne warunki zycia, to nie brakowalo by 3 milionow, pracujacych teraz dla obcych.
    Ameryka w odroznieniu od socjaldemokracji europejskich ma szkieletowy system opieki socjalnej
    ( rozmontowywany przez sekte neoliberalow Bush-Clinton ) co doprowadza do rozpaczliwej sytuacji wiekszosc spoleczenstwa.
    Nie ma platnych urlopow maciezynskich, zlobkow i przedszkoli,swiadczen dla ludzi bez pracy,powszechnie dostepnej opieki medycznej
    ani bezplatnego szkolnictwa wyzszego jak Szwecji i innych rozwinietych krajach.
    Wszystkie te pieniadze, ktore moga byc wydane na cele spoleczne, zagarnia JEDEN PROCENT.
    http://www.huffingtonpost.com/warren-j-blumenfeld/the-hypocrisy-of-prolife-and-the-gop_b_7294178.html
    Polska musi odbudowac gospodarke, inaczej bedziemy parobkami a nie gospodarzami.

  532. PA2155 13:21

    „Jak wskazuje twoj nick jestes w bozej lasce, pelen sukcesu. 🙂
    Tak jak Orteq jest czlowiekiem intelektu.”

    Ciesze sie, ze potraktowales moj wpis z humorem. Have a good Sunday!

  533. żabka konająca
    7 lutego o godz. 17:1
    Mimo jak to mówią dobrego urodzenia na studiach musiał się sam utrzymywać wklejam z pamiętnika
    „nie mając z domu żadnej pomocy materialnej, zakrzątnąłem się energicznie o wynalezienie dla siebie jakiegoś źródła dochodu. Pod tym względem udało mi się znakomicie, gdyż za poradą starszych studentów, od samego początku wziąłem się do redagowania skryptów wykładowych”

  534. żabka konająca
    7 lutego o godz. 17:13
    I tak miał szczęście bo w wielu przypadkach nowa władza pozwalała wziąć tylko to co mogli sami zabrać (dwie walizki i nic więcej)

  535. Bar Norte,

    „Jesli chcesz szukać bardziej jakiś uniwersalnych wyjasnień spaprania stosunków RP – RFN to chyba trzeba by sięgnąć do „teorii dwóch wrogów” ciążącej na myśleniu (geo)politycznym prawicy od zarania.”

    Oryginalnie teoria „dwoch wrogow” zasadzala sie na idei, ze nasi dwaj sasiedzi sa sobie nawzajem wrogami a my siedzimy cicho, robimy interesy z jednymi i drugimi podczas gdy oni sobie skacza do gardel. Tymczasem w obecnej ulepszonej wersji tej strategii rzadowa dyplomacja czyni starania aby uswiadomic naszym dwom sasiadom, iz powinni sie zjednoczyc przeciwko Polsce. Czy o to chodzilo?

  536. maciek.g
    Pewne, że to wszystko nie jest proste. Dlatego też próba podjęta przez Ciebie, by zawrzeć historię Polski w jednym akapicie wyklucza, byś w czymkolwiek miał rację.
    Podam Ci przykład. Cytuję z pewnej audycji radiowej:”Dzieci na egzaminie czeladniczej musieli zdawać egzamin ustny i pisemny z trzech języków: z polskiego, rosyjskiego i niemieckiego. Z jidysz nie zdawali, bo jidysz to używali na co dzień”
    Zgadnij o jakim kraju i jakim mieście jest mowa. Ty, jako potomek miejski zapewne zgadniesz.

  537. Reasumując, po 1945 roku, bardzo wielu zyskało, jakieś 10% straciło na przemianach.
    Po roku 1989 jest moim zdaniem dokładnie odwrotnie……

    Pan na Chobelinie odciał sie od wsi, stał sie odrębną jednostką administracyjną.
    Co jest doskonałą ilustracją tego, co się dzieje.
    Dwór Chobelin i plebs z przysiółka……

    To nie nagana dla pana Sikorskiego i żony, to bardzo zdolni ludzie.
    Obyci, światowi, inteligentni, bywali, znaczący.
    Przypuszczam, że ich dochody byłyby wielokrotnością wszystkich mieszkających na „ich” wsi.
    Bez wolności ekonomicznej, nie ma wolności, czy swobody wyboru.
    Kajdany ekonomiczne są skuteczniejsze niż te staromodne- żelazne.
    Któż podskoczy zatrudniającym mierzwę ludzką łaskawcom?

    Wywalczono wolność.
    Dla tych 10%.
    A przy okazji, ich bezkarność, bo to oni tworzą PRAWO…..

  538. Cherubinek

    Pozwolisz, że się posłużę klasykiem:

    „Polska wie z przeszłości, co znaczy porozumienie się dwóch jej sąsiadów. (…) Marzeniem Niemiec jest doprowadzenie do kooperacji z Rosją. Do tego dopuścić nie można. Mimo ogromnych różnic w systemach i kulturze Niemiec i Rosji trzeba stale pilnować tej sprawy. Na świecie powstawały już dziwniejsze sojusze. Jak przeciwdziałać? Gra będzie trudna przy paraliżu woli i krótkowzroczności Zachodu”.

    Piłsudski w 1934 roku

  539. ”To nie nagana dla pana Sikorskiego i żony, to bardzo zdolni ludzie.”
    Zgaduję: do wszystkiego.
    Co do tych tych.
    Wiem od dziadka (via mój ojciec): po tylu powstaniach ile Polacy i Węgrzy przeszli, przy czym za każdym razem patrioci szli na Sybir (lub np. do niewoli tureckiej z woli cisorza austriackiego), zaś zdrajcy przejmowali ich miejsce i majątki – arystokracja genetycznie obciążona jest genem zdrady. Normalny dobór naturalny.
    Dziadek wiedział, bo od swojego dziadka wiedział, A ten z kolei od swojej babci. Dlatego nie od dziadka, że dziadek poszedł do niewoli tureckiej z woli cisorza austriackiego.

  540. ”arystokracja genetycznie obciążona jest genem zdrady. Normalny dobór naturalny.”
    A pretendenci muszą zdać specjalny egzamin.

  541. @wiesiek59, 7 lutego, godz.19:03
    Wladze amerykanskie
    ( odpowiedzialne coraz bardziej przed sponsorujaca ich wybor magnaterie, a nie obywatelami )
    podpisaly w koncu tygodnia cyrograf Transpacific Agreement, ktory zniszczy amerykanski rynek
    pracowniczy i konsumencki.
    Postepowa organizacja Public Citizen pisze w sieci :
    ,,If passed, the TPP would:
    make it easier for big corporations to ship our jobs overseas, pushing down our wages and increasing income inequality,
    flood our country with unsafe imported food,
    jack up the cost of medicines by giving big pharmaceutical corporations new monopoly rights to keep lower cost generic drugs off the market,
    empower corporations to attack our environmental and health safeguards,
    ban Buy American policies needed to create green jobs,
    roll back Wall Street reforms,
    sneak in SOPA-like threats to Internet freedom,
    and undermine human rights.”

    Kajdany zaciskane sa coraz ciasniej.

  542. wiesiek (19:03)

    To tworzenie PRAWA. Tylko ono mi przeszkadza w prostym mysleniu, ze Kaczafi robi rewolucje tylko i wylacznie po to by pogonic pana udzielnego Sikorskiego wraz z malzonka z Chobielina. Bo to w ten jedynie sposob mozna naprawiwic wszystkie niegodziwosci jakie spadly na Polske w wyniku nadejscia Annus Mirabilis 89.

    Prawo. Po jaka cholere pan prezes akurat slowo ‚prawo’ wybral do nazwania swojej partii? Opierajac sie na prawie, on nigdy zadnej rewolucji antychobielinskiej nie bedzie mogl przeprowadzic.

    Noo, chyba ze mu dalej bedzie chodzilo o kradzenie Ksiezyca. O takie nastepne gonienie kroliczka. Wtedy to robi sens.

    Jackowem tu sobie pozwolilem. Tym samym, ktore konsekwentnie glosowalo, i dalej bedzie glosowac, na Dobra Zmiane. Te antychobielinowa zmiane

  543. mag 7 lutego o godz. 17:04
    … Czy sądzisz, że spadek oglądalności TVP o 400 tys. telewidzów w ciągu 2 miesięcy to wynik czarnej propagandy tych od „utraconego koryta”?
    ============================================
    @mag
    Manipulujesz (jak zwykle, zeby wyszlo na twoje)

    Według najnowszych badań „Wiadomości” oglądało w styczniu 410 tysięcy osób mniej niż w styczniu ubiegłego roku – podał serwis Wirtualne Media.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,19569104,wiadomosci-z-duzym-spadkiem-widowni-nieudana-dobra-zmiana.html

  544. Cherubinek (18:32)

    ” PA2155: ‚Jak wskazuje twoj nick jestes w bozej lasce, pelen sukcesu. Tak jak Orteq jest czlowiekiem intelektu.’
    Cherubinek: ‚Ciesze sie, ze potraktowales moj wpis z humorem. Have a good Sunday!’ ”

    No nie mow. To moj emigracyjny krajan na humor poszedl polna droga? A juz chcialem sobie zrobic penc z dumy. Tak jak i ty mogles.

    I jak tera moge ja miec good Sunday? No jak?

  545. Ojczulku
    A czy nie na jedno wychodzi?
    Zresztą mam to gdzieś. Nie oglądalam info TVP przedtem ani teraz.

  546. Indoor (19:20)

    ” arystokracja genetycznie obciążona jest genem zdrady. Normalny dobór naturalny.
    A pretendenci muszą zdać specjalny egzamin.”

    Ten specjalny egzamin styropianowcy zdawali poprzez internaty 13-grudniowe. Niestety, niektorych do tego egzaminu nie dopuszczono. Wiec ci akurat pretendenci do arystokracji zoliborskiej muszo dalej walczyc. Az do pelnego zwyciestwa

  547. mag 7 lutego o godz. 20:08
    Ojczulku
    A czy nie na jedno wychodzi?
    =====================================
    Nie matulko.
    Zdecydowanie nie.
    Nie na jedno.

  548. Orteq
    7 lutego o godz. 19:47

    Klasy wyższe ZAWSZE ubierały w gorset prawny klasy niższe.
    Same, były zawsze PONAD prawem.
    No i miały brzydki zwyczaj.
    Przelewały krew poddanych w imię własnych INTERESÓW.
    Chłopcy ze wsi, przedmieść, slumsów, to prawie nieograniczony zasób mięsa……
    Niestety, ostatnio w Europie z nim jakoś krucho.
    Biedni w imię „świetlanej przyszłości” narażą z chęcią swoje życie dla kasy.
    W miarę zamozni i syci, z najwyższą niechęcią…….
    Te objawy dość dobrze widać.
    Chocby po niemożności skompletowania armii zawodowych.
    Nawet Legia Cudzoziemska miewa problemy kadrowe.

  549. W Europie „szok Merkel”. http://pl.sputniknews.com/opinie/20160207/2017960/merkel-kryzys-migracyjny.html
    Biedna Merkel musi odejść, gdyż nie przeciwstawiła się amerykańskiej agresji na Bliskim Wschodzie i milionom uciekinierów spod bomb agresora. Cała satelicka Europa podąży drogą Merkel.

  550. Wiem, że na tym blogu są obecni wielbiciele X muzy i do nich kieruję to ostrzeżenie: „Kościół katolicki nie mówi wprost, które filmy powinny zniknąć z dystrybucji, nie nakłada zakazów i nie nawołuje do bojkotu. Tym niemniej wielu duchownych prowadzi prywatne, mniej lub bardziej lokalne krucjaty, które mają zwrócić uwagę na szkodliwe działanie niektórych filmów…”
    Uważajcie na to szkodliwe działanie! A może któreś z Was już nieostrożnie oglądnęło moralnie nieobojętny* film i skutki zepsucia odnajdujemy na tym blogu? oto lista, wg mnie niekompletna:
    http://film.wp.pl/idGallery,17394,idPhoto,449838,galeria.html

    * a to takie skojarzenie + antonim tytułu „Moralnie obojętne” T.BOY-ŻELEŃSKI

  551. Wiesku, (20:24)

    Ja nie az tak powaznie gaworzylem..

    „Chocby po niemożności skompletowania armii zawodowych. Nawet Legia Cudzoziemska miewa problemy kadrowe.”

    Nie jestem pewien co do prawdziwej prawdziwosci tegoz. Ostatnie, cwiercwieczne juz, doswiadczenia europejsko-amerykanskie zdaja sie wskazywac na to, ze w czasach (wzglednie) pokojowych, mozna sie obyc bez obowiazku sluzby wojskowej.

    Noo, chyba ze PiS i to odkreci

    http://natemat.pl/72335,pis-przywroci-pobor-do-wojska-mlodzi-powinni-miec-poczucie-obowiazku-wobec-panstwa-ale-trudno-to-bedzie-odkrecic

  552. @maciek.g nie licytujmy się o biedę z nędzą, tym bardziej że jekies dwa lata temu temat wspomnień przodka był na tym blogu przerabiany. W dyskusji braliśmy udział osobiście.
    Musiałam coś zle zrozumieć w twoim komentarzu z feralnej godziny 13:13
    „Jednak wielu podających inna narodowość mocno utożsamiało się z Polską w której żyli. Mam zapiski mego dziadka , człowieka bardzo nieudzielającego się społecznie jaka był atmosfera w Polsce po uzyskaniu niepodległości i z jakim entuzjazmem zdecydowana większość działała dla kraju.”
    A tak w ogóle jestem pełna podziwu dla piszacych pamiętniki.

  553. Bar Norte,

    „Pozwolisz, że się posłużę klasykiem: …”

    Polska nie moze istniec jako w pelni suwerenny byt pomiedzy silnymi Niemcami i silna Rosja. Takie sa wnioski z historii jak rowniez i realia terazniejszosci. Ten status quo moze zmienic jedynie powazne tapniecie sejsmiczne w geoplolityce trwale oslabiajace Rosje albo Niemcy, albo oba te panstwa. Na taki wlasnie obrot wydarzen w najblizszych latach liczy przywodztwo polityczne PiS.

  554. Debata kandydatów Partii Republikańskiej w Manchester:
    „- Przywróciłbym podtapianie i wiele innych gorszych rzeczy – powiedział Trump. Cruz oświadczył, że jest „otwarty na podtapianie”, ale w nadzwyczajnych sytuacjach. Zgodził się z nim Rubio, dodając, że właśnie po to, by przesłuchiwać terrorystów, „należy wysyłać ludzi do Guantanamo, a nie opróżniać” to więzienie USA na Kubie. „

  555. Ogarnawszy sie , poszerzywszy wiedze dlatego(?) raczej kopniecia intel-kopytem , znaczy sie objawy pourazowe ustapiwszy, pamietawszy jednak o chetnych bezinteresownie zamieszczam ..

    „Kawaler naturalnie, nie bardzo młody urzędnik etatowy, mający 1000 rb z kopiejkami rocznie, ożeniłby się z niewiastą inteligentną, do lat 35, mającą również około 1000 rb. stałego utrzymania (magazyn mód, kapeluszy lub też inny uczciwy zakład) pożądane przymioty: tusza średnia, twarz pociągła, nos z garbkiem. Adres: Filja Tyg. Małż. „Okazicielowi trzyrublówki Nr 599606”
    Chetna trzyrublowka to ta wlasnie poszerzona wiedza

  556. Ten status quo moze zmienic jedynie powazne tapniecie sejsmiczne w geoplolityce trwale oslabiajace Rosje albo Niemcy, albo oba te panstwa.
    Na taki wlasnie obrot wydarzen w najblizszych latach liczy przywodztwo polityczne PiS.
    ===========================================
    W/g Hegla – „Historia uczy, że ludzkość niczego się z niej nie nauczyła”.

  557. o, kolejna ciekawostka:
    „Cruz potrzymał też inną kontrowersyjną propozycję, a mianowicie „dywanowych bombardowań” w Syrii i Iraku, by zniszczyć dzihadystyczną organizację Państwa Islamskiego. Trump zapewnił z kolei, że jeśli zostanie prezydentem USA, to zbombarduje kontrolowane przez IS pola naftowe, a następnie tę ropę „zabierze do USA”.

  558. Orteq,

    „I jak tera moge ja miec good Sunday? No jak?”

    Np. poogladaj sobie Superbowl 50. Lady Gaga bedzie spiewala Star Spangled Banner…
    https://www.youtube.com/watch?v=N_lCmBvYMRs

  559. Indoor prawdziwy
    7 lutego o godz. 18:46
    Coś w tej audycji pokręcili, albo źle zrozumiałeś
    napisałeś „Dzieci na egzaminie czeladniczej musieli zdawać egzamin ustny i pisemny z trzech języków: z polskiego, rosyjskiego i niemieckiego”
    To wymagania wyższe niż na uniwersytecie . Trzy języki obecnie mało kto zna tak by zdawać taki egzxamin. Nie wierzę w takie wymagania.
    Co innego księgi w których zapisywano takie egzaminy te
    od 1844 do 1900 roku prowadzone są w języku polskim, w latach 1900 – 1909 podczas zaboru rosyjskiego nakazano prowadzenie ksiąg w języku rosyjskim, a dopiero dzięki przeciwstawieniu się zaborcom poprzez bunty, rząd rosyjski ogłosił manifest zezwalający na równoczesne stosowanie dwóch języków.

  560. Ojczulku!
    No właśnie.
    Golono, strzyżono.

  561. Orteq:
    „No nie mow. To moj emigracyjny krajan na humor poszedl polna droga? A juz chcialem sobie zrobic penc z dumy. Tak jak i ty mogles.

    I jak tera moge ja miec good Sunday? No jak?”
    Don’t be a sore loser. Wyluzuj sie, to tylko pogaduchy dla zabicia czasu. 🙂

  562. Cherubinek

    Nie wiem na co liczy w tym przypadku PiS i na czym opiera swoje rachuby.

    Mam natomiast nieodparte wrażenie, że zamiast mysleć o przyszłości to na skutek pewnych mentalnych ograniczeń usiłuje współczesne realia jakoś upchnąć w sztancę, schemat realiów miedzywojnia. Protezując się na dokładkę jakimś mitem absolutnej suwerennosci co jest przecież niespotykane.
    Bo w tych realiach miedzywojnia, na dokładkę zakłamanych, intelektualnie tkwi.

    Cytat z Piłsudskiego, który ci podałem w komentarzu jeden z prawicowych polityków zastosował jako motto do politycznych rozważań o pozytkach z konfliktowania Rosji i Niemiec dla dobra Polski.

    Z tym, że nie zauważył iż cytowany Piłsudski pomylił się w diagnozie, bo przecież Niemcy hitlerowskie wcale nie dązyły „do kooperacji z Rosją” sowiecką. Owszem, uczyniły to na moment dzieląc miedzy siebie podbitą Polskę. Ale to była ledwie krótka pauza w kursie konfrontacyjnym, do wojny – tyle znacząca co przecinek w zdaniu.
    Jest też oczywiste, że myląc się w diagnozie wyznaczył sobie bzdurny cel. No bo po co konfliktować to co z istoty było w konflikcie.

    PiS w swych ograniczeniach snuje podobne dyrdymały. Ja bym taką politykę nazwał wpieprzaniem się miedzy wódkę a zakąske.
    Z tego zwykle nic pożytecznego nie wynika.

  563. ”To wymagania wyższe niż na uniwersytecie . Trzy języki obecnie mało kto zna tak by zdawać taki egzxamin. Nie wierzę w takie wymagania.”
    Widzisz a taki egzamin zdawali absolwenci szkół zawodowych do I WS w Łodzi.

  564. zabka konajaca:
    „Debata kandydatów Partii Republikańskiej w Manchester:”
    Na szczescie, jak twierdza fachowcy, zaden z nich nie ma zbyt duzych szans w wyborach z kandydatem Partii Demokratycznej, zwlaszcza B. Sandersem. Kazdy z nich odwoluje sie do malego izolowanego segmentu spoleczenstwa amerykanskiego.

  565. Bar Norte,

    „Nie wiem na co liczy w tym przypadku PiS i na czym opiera swoje rachuby.”

    Na co liczy to chyba jednak po chwili zastanowienia wiesz, nie tak trudno zgadnac. Natomiast na czym opiera swoje rachuby to jest juz spekulacja. Jedna z takich rachub jest prawdopodobnie postepujace oslabienie ekonomiczne Rosji. Ferment w Niemczech spowodowany kryzysem z uchodzcami byl chyba prezentem, ktorego PiS sie nie spodziewal jeszcze rok temu.

  566. mag 7 lutego o godz. 21:53
    Ojczulku!
    No właśnie.
    Golono, strzyżono
    =================================
    Mag
    Przepraszam,ze tlumaczyc ci musze rzeczy oczywiste.
    GW pisze: .. oglądało w styczniu 410 tysięcy osób mniej niż w styczniu ubiegłego roku .
    Ty zas podajesz: „….o 400 tys. telewidzów w ciągu 2 miesięcy ”
    Dalej nie widzisz sprzecznosci?

  567. żabka konająca
    7 lutego o godz. 21:26
    Ja się nie licytuję , tylko wyjaśniam. Muszę poszukać w necie tej dyskusji (ale to jak znajdę czas , bo teraz mam go niewiele)
    Ponieważ napisałaś cytuję „a tam jawi sie zupełnie inna rzeczywistość niż ta widziana oczami przedwojennego prawnika” napisałem że
    nie czytając pamiętnika mego dziadka, nie możesz wiedzieć jak on oceniał rzeczywistość i na jakich podstawach to czynił. To co napisałem było po to by wyjaśnić choć trochę z tego tematu .
    Zgadzam się, że należy się uznanie dla piszących pamiętniki bowiem one pokazują historię prawdziwą (zazwyczaj piszący nie zniekształca faktów , bo nie ma powodów ku temu). Jasne, że to jakaś cząstkowa ocena z punktu obserwacji danego człowieka.
    Przykładowo brałem udział w strajku PW w 1968 roku i byłem w gmachu głównym PW w Warszawie. Strajkowaliśmy przeciwko pobiciu naszych kolegów i kłamstwom w prasie. Nie mieliśmy pojęcia, że to wszystko wyreżyserowane przez władzę. Zresztą tego nie wiedziała i kadra naukowa. Oczywiście widziałem strajk oczyma jednego z wielu studentów. Inaczej pewnie widzieli to pracownicy PW , a jeszcze inaczej kadra partyjna. Całość tego wydarzenia poznałem grubo później. Niemniej taka moja opowieść połączona z opowieściami innych daje prawdziwy obraz historyczny.

  568. Ociec Padre!!!
    Widzę

  569. Indoor prawdziwy
    7 lutego o godz. 22:03
    sądzę, że zrobiłeś błąd i nie z trzech języków , ale w jednym z trzech języków , a to drastyczna różnica.

  570. wiesiek59
    7 lutego o godz. 19:03
    Skąd „wytrzasnąłeś” te wspaniałe dane- chyba z czapy?
    90% zyskało i co i takie niezadowolenie? tak kiepskie poparcie dla tak dobrej władzy?
    Nie rób sobie kpin

  571. Cherubinek

    Moim zdaniem Rosja nie słabnie a wręcz przeciwnie – robi wszystko by się wzmocnić. W tym celu odpuszcza sobie kosztowne w utrzymaniu, jeszcze sowieckie, nabytki terytorialne. Oczywiście pozostawiając po sobie konflikty, ogniska zapalne by miec tam małym kosztem wplywy.
    A zadowala sie jedynie miejscami, punktami waznymi strategicznie z perspektywy globalnej.

    W tym przypomina Francję czy Wielką Brytanię zwijające kilkadziesiat lat temu swe kolonie.

    Natomiast Niemcy po ewentualnym upadku Merkel niewiele się zmienią. Kryzys uchodżczy może obalić Merkel ale nie Niemcy.
    Ich polityczna busola wyznacza kierunki bez względu na roszady we władzach. Nawet jesli dokooptowano by do władz RFN skrajną prawice to ich polityka się też nie zmieni. Równiez w sensie stosunków z Rosją – niezbędną dla potężnej niemieckiej gospodarki.

    Jak się do tego mają przedwojenne iluzje PiS?

  572. ”sądzę, że zrobiłeś błąd i nie z trzech języków , ale w jednym z trzech języków , a to drastyczna różnica.”
    Nie sądzę by było to niemożliwe. Te egzaminy niekoniecznie musiały być na poziom jak dla zawodowych tłumaczy. Natomiast nie jestem pewien jednej rzeczy (samego początku audycji nie słyszałem) – czy to nie była przypadkiem szkoła zawodowa dla młodzieży żydowskiej. Wyraźnie było powiedziane, że dzieci między sobą rozmawiali w jidysz a te trzy języki były traktowane na zasadzie język obcy. Nie wiem jak się w Łodzi mówiło wówczas – teraz wszyscy mówią po polsku, tylko ja do swoich psów po węgiersku.

  573. Bar Norte,

    Ja nie wiem jak sie do tego maja plany PiS. I don’t care about PiS. Ale wydaje mi sie, ze oni na oslabienie Rosji bardzo licza. Wszystko co robia i mowia wskazuje na taka ich rachube. Moga sie przeliczyc bo nawet slaba Rosja moze byc za silna dla PiS, no i rowniez niebezpieczna gdy zraniona.

    Teraz druga sprawa i zupelnie niezaleznie od tego co „PiS mysli”. To co ty piszesz o Rosji, ze „nie slabnie a wrecz przeciwnie” to jak widac wyraznie z twojego wpisu jest wylacznie ocena ich strategii politycznej. W tym zakresie to moze jest i prawda. Ale czysto ekonomicznie Rosja slabnie, przeciez maleje jej PKB. Jak na kraj posiadajacy taki szmat ziemi, multum bogactw naturalnych i jakies 140 milionow ludzi to PKB Rosji jest zadziwiajaco znikomy. Struktura eksportu rosyjskiego nie napawa optymizmem: 70% to paliwa, 10% inne kopaliny, 8% to inne nisko przetworzone dobra (chemia, cement, etc.), tylko 12% to wszystko pozostale, wlaczajac w to uzbrojenie, reaktory, maszyneria, etc.). Ta dysproporcja pomiedzy wydajnoscia ich ekonimii a ambicjami geo-politycznymi przywodztwa nie moze trwac w nieskonczonosc.

  574. Korporacje umywaja rece od wszelkiej odpowiedzialnosci za kraje w ktorych dzialaja.
    Shell Oil wyrzuca 10 tysiecy pracownikow ( ponad 10 % zatrudnionych ) by zachowac maksymalnie wysokie zyski dla inwestorow , kosztem spoleczenstwa.
    http://www.independent.co.uk/news/business/news/shell-to-cut-10-of-workforce-10000-jobs-after-tanking-oil-price-hits-annual-profits-a6852616.html

  575. maciek.g (22:36)

    „wiesiek Skąd „wytrzasnąłeś” te wspaniałe dane- chyba z czapy?”

    Nie chyba a napewno z czapy. Wszyscy tak robia

    ” 90% zyskało i co i takie niezadowolenie? tak kiepskie poparcie dla tak dobrej władzy?
    Nie rób sobie kpin”

    To jakies tam poparcie dla waadzy ludu to moze i bylo ale nie az tak dlugo jakby komuchy chcialy. Narod polski to nie ruskie muziki. Nie lubi zbyt dlugo pod tym samym butem byc.

    Wiec trzask prask i wywalczylismy sobie zmiane buta. Byl Rok Cudow

  576. Cherubinek

    „piszesz o Rosji, ze „nie slabnie a wrecz przeciwnie””

    Napisałem: „nie slabnie a wręcz przeciwnie – robi wszystko by się wzmocnić.”

    Może nieprecyzyjnie to ująłem. Powinienem się ograniczyć do „robi wszystko by się wzmocnić”.

    Oczywiscie pisząc „wszystko” mialem na mysli strategię polityczną. No ale owo „wszystko” czyli transformacja polityczna (ów neokolonializm) przy utrzymaniu czy nawet wzmocnieniu globalnych interesów mocarstwowych też jest kosztowne. Tym bardziej, że dzieje się w skrajnie trudnych warunkach – wojny, sankcje, utrzymywanie baz, podsycanie konfliktów, tłumienie rebelii itp.
    Nie wiem czy można tak zdefiniowane cele osiągnąć utrzymując jakieś pozytywne parametry ekonomiczne – co sugerujesz. Mnie się wydaje, że na to czas może przyjść w realiach rosyjskich dopiero po zrealizowaniu celów politycznych w sensie mocarstwowym. Do tego czasu system gospodarczy, ekonomiczny nabiera charakteru (para)wojennego.
    Do czego zresztą Rosja jest przyzwyczajona.

  577. Na poparcie tezy ze ‚wszyscy’ biora z czapy przytaczane statystyki

    Mother of all statistics quoted:

    97% of all statistics used in political debates are made up.

    I jeszcze to:

    Statistics can be made to prove anything – even the truth.

    Na zakonczenie, Andrew Lang

    He uses statistics as a drunken man uses lampposts — for support rather than for illumination.

  578. Slawo, (0:11)

    „Jak wiec mozna sie dziwic ze ludzie traca prace w Shell? ”

    Ja sie dziwie z nieco innego powodu.

    Jak to sie dzieje, ze te Shelle, czy inne giganty naftowe, zwalniaja tyle tysiecy ludzi z pracy, a produkcja ropy naftowej wciaz nie spada?

    No bo to o to niby mialo chodzic. Zmniejszymy produkcje, wzrosnie cena. A tu nic

  579. Szanowny Panie Slawo,

    Ten sens by moze i byl gdybys byl wspomnial o rezerwach ropy naftowej. Wczesniejszej nadprodukcji, znaczy. Bez wspomnienia tego faktu sens slaby dosyc jest jest

  580. Bar Norte 0:10,

    „Nie wiem czy można tak zdefiniowane cele osiągnąć utrzymując jakieś pozytywne parametry ekonomiczne – co sugerujesz. Mnie się wydaje, że na to czas może przyjść w realiach rosyjskich dopiero po zrealizowaniu celów politycznych w sensie mocarstwowym.”

    To co mowisz sugeruje, ze wierzysz w prymat polityki nad gospodarka i ekonomia. Wiele rezimow w historii sie wlasnie na takim zalozeniu wylozylo. Brak silnej ekonomii na poparcie celow politycznych wykonczylo ZSRR w latach 80-tych. Realistycznie, Rosjan broni w tej chwili glownie ogromny arsenal nuklearny. Ale to jest troche za malo na kreatywne ksztaltowanie geopolityki w na znacznym obszarze globu. Zeby nie byc zle zrozumialym, Rosja ma swoje miejsce w globalnym systemie ale obecne ambicje ich przywodztwa sa na wyrost, ponad ich kategorie wagowa. Poza tym obywatele rosyjscy, w odroznieniu od lat 1950-80, juz troche jednak poznali swiat. Nie jestem pewien czy przy wciaz postepujacej inflacji i zaciskaniu pasa „w systemie gospodarki para-wojennej”, jak to sam okresliles, poparcie dla Putina w spoleczenstwie i wsrod elit rzadzacych bedzie sie moglo utrzymac dostatecznie dlugo.

  581. @lex podales link do edulandia a tam b. dobre kompedium historii dwudziestolecia miedzywojennego. Nie wiem dlaczego przyklady i porownania na okolicznosc obecnej sytuacji w Polsce biora redaktorzy z okupacji Danii, lub z historii faszystowskich Niemiec. A tu przyklady na miejscu.
    @ cherubinek czy swojej pani sprzataczce placisz $20/h zatrudniajac ja nielegalnie? Czy jednak jako pracodawca placisz za nia polowe obowiazujacych cie podatkow, tez na socjal securite, medicare, a moze nawet doplacasz jej do ubezpieczenia np. Obamacare? Jesli tego nie robisz to lamiesz prawo i dobrze, ze nie starasz sie na posade do Waszyngtonu a nawet nizej, bo bys sie n ie wytlumaczyl. I w takiej sytuacji twoja sprzataczka nie zarabia 20$/h, tylko ponizej 14$ i to bez skladki na jakiekolwiek ubezpieczenie zdrowotne.
    Pytasz, widac tak wiecej retorycznie, czy to dobrze, czy zle, ze ludzie moga zyc dostatnio z wellfra. To sa legendy o tych cudach na zasilku, a wiekszosc ludzi naprawde ich potrzebuje. W kazdym kraju istnieje tez grupa obywateli, ktorzy sa nieprzystosowani i ten, ktory wymysli sposob jak ich wyciagnac z zakletego kregu biedy, bezradnosci, przestepczosci zostanie swietym, lub noblista.
    Na pocieszenie, zeby serce nie bolalo, ze takie lenie leza do gory brzuchem za moje pieniadze podam, ze w USA na wszystkie formy opieki spolecznej wydawane jest mniej niz 4% budzetu, a na zbrojenie 55% czyli 600miliardow dolarow.
    Wracajac do wywiadu z Pilchem. Zapewne pierwsze zdanie z Anny Kareniny to kanon, ale cala ksiazka jest tak bardzo przeciw kobietom, ze z wiekiem mam coraz wieksze watpliwosci, czy taka literatura – niewatpliwie piekna – uczy. Zreszta „Sonata Kreutzerowska” tego samego klasyka to studium chorego z nienawisci do kobiet czlowieka.

  582. zyta2003 8 lutego o godz. 4:23
    ……. w USA na wszystkie formy opieki spolecznej wydawane jest mniej niz 4% budzetu,
    =============================================
    Zyta2003
    Troszke przegielas .
    Wydatki na zabezpieczenie społ. (2002) stanowiły 22,4% wydatków budżeu federalnego.
    http://encyklopedia.pwn.pl/haslo/Stany-Zjednoczone-Polityka-spoleczna;4575391.html

  583. mag 7 lutego o godz. 22:27
    Ociec Padre!!!
    Widzę
    ========================================
    No nareszcie.

  584. Walke z PiS analizuje ostatnia Wyborcza :
    ,,Tak, to niepokojące, że liderem opozycji mianował się Ryszard Petru i coraz więcej Polaków za takiego go uważa. Tak, są duże szanse na to, że po upadku koślawego „pisocjalizmu” zwycięży właśnie Petru ze swoim jaskiniowym neoliberalizmem. Zwycięży nie tylko pisowców, lecz także swoich kolegów partyjnych, którzy nie podzielają jego betonowej wizji kapitalizmu (w Nowoczesnej jest wielu fachowców i wiele myślących osób: liberałek i liberałów bez „neo”). Wszyscy pamiętamy, jak w kampanii wyborczej Petru chciał przenieść ciężar świadczeń fiskalnych na podatki konsumpcyjne, co prowadziłoby przecież do kosmicznej zwyżki cen towarów podstawowych, najboleśniejszej dla najbiedniejszych! Więc znowu: tak, rządy Petru mogłyby stać się pożywką dla kolejnych antydemokratycznych populizmów, może i gorszych niż pisowski. Wyobraźmy sobie rząd skinów Winnickiego i Kowalskiego z anarcho-nazi-punkiem Kukizem na doczepkę…

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75968,19594845,kolejny-plan-balcerowicza-czy-tez-petrurowicza-bylby-jak.html#ixzz3zY88tYyF

  585. zyta2003,

    Widze, ze chcialas mnie zagiac jako zlego kapitaliste ale odpowiem ci grzecznie. Tylko taka rada, nigdy nie cytuj liczb i przykladow, ktorych dobrze nie rozumiesz. 😉

    Napisalas: „zeby serce nie bolalo, ze takie lenie leza do gory brzuchem za moje pieniadze podam, ze w USA na wszystkie formy opieki spolecznej wydawane jest mniej niz 4% budzetu, a na zbrojenie 55%”

    Dane o „55% budzetu” federalnego wydawanego na obrone/DOD najwidoczniej wzielas z ksiezyca (lub z Global Research). W okresie fiskalnym FY 2016, rzad federalny planuje wydac na obrone nieco ponad 3% PKB, co stanowi okolo 15% budzetu federalnego na FY 2016.

    Okolo 2/3 budzetu federalnego (ok. 2.7 tryliona dolarow) stanowi tzw. Mandatory Spending (wydatki stale) ktorych lwia czesc stanowia wlasnie swiadczenia socjalne: Medicare oraz Social Security plus swiadczenia dla weteranow i inne zobowiazania socjalne.

    Okolo 28% budzetu federalnego (ok. 1.1 tryliona dolarow) to tzw. Discretionary Spending (wydatki uznaniowe) wymagajace ratyfikacji przez Kongres, takie jak wydatki na badania naukowe, rozwoj infrastruktury, szkolnictwo, Veteran’s Administration, wydatki na obrone, etc.

  586. I jeszcze zrodlo: FY 2016 Budget of the U.S. Federal Government.
    https://www.whitehouse.gov/sites/default/files/omb/budget/fy2016/assets/budget.pdf

  587. W finale dzis wieczorem w Santa Clara, zgodnie z oczekiwaniami, Denver Broncos pokonali Carolina Panthers 24-10. A tak spiewala Gaga, Lady zreszta.
    https://www.youtube.com/watch?v=tyqkN3zezso

  588. @PA2155, mam nadzieje że dokładnie przeczytałeś co oni mówią, o stosowaniu tortur, o bombardowaniu. To sa poważni kandydaci poważnej partii.
    Obietnica ” zabierania ropy do USA” należy jeśli nie przyjmiemy jej humorystycznie, jest dowodem pospolitej głupoty ewentualnego prezydenta USA.
    Całośc tego żenujacego widowiska
    http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?wid=18148503&kat=1356&title=Debata-w-USA-kiepski-wystep-Rubio-Trump-wybuczany&ticaid=116718

  589. Za artykuly gazet, bedace opakowaniem reklam i ogloszen Tesco, Lidla czy tylko Biedronki, placi kupujaca podpaski w tych establiszmentach.

    Odcinanie kuponow za to samo przez Baczynskiego, kazacego nam placic za klikniecie na dany artykul, to pazerne zbieranie smietanki przez kapitaliste. Onego Baczynskiego

  590. 23,1% mieszkańców Polski w 1931 r. nie umiało czytać ani pisać. W województwie śląskim było jedynie 1,5% analfabetów, w Warszawie – 10%, za to w województwach poleskim i wołyńskim prawie połowa. Mimo wprowadzenia już w 1919 r. obowiązkowej edukacji (siedmioletnia szkoła powszechna) problemu analfabetyzmu – w skali całego kraju – nie udało się rozwiązać do wybuchu wojny. Zgodnie z danymi statystycznymi, od wprowadzenia w 1932 r. tzw. jędrzejewiczowskiej reformy szkolnictwa do roku szkolnego 1938/1939 poza obowiązkiem szkolnym pozostawało – w zależności od roku – od 9,4 do 11,7% dzieci w wieku 7-13 lat (ok. 0,5 mln). W województwie wołyńskim w roku szkolnym 1937/1938 obowiązek szkolny obejmował 71,6% dzieci, w tym 62,3% siedmiolatków i 49,9% 13-latków.
    http://www.tygodnikprzeglad.pl/byla-inna-polska/
    ===============

    Trochę przedwojennej statystyki…….
    Polska powojenna dała większości ludzi poprawę statusu.
    Przeczytanie całości, da obraz różnic i zmian jakościowych……

  591. TED : Milton Friedman (noblista, guru wolnorynkowej ekonomii) w 1990 roku: „Pamiętajcie jedno: zagraniczni inwestorzy nie będą inwestować w Polsce po to, by pomóc Polsce, lecz po to, by pomóc sobie. Cudzoziemcy powinni mieć pełną swobodę inwestowania w Polsce, ale tylko wtedy, gdy będzie to w interesie Polski. Można to zrobić poprzez stworzenie cudzoziemcom takich samych reguł gry, jakie obowiązują Polaków, nie należy dawać im żadnych specjalnych przywilejów, ulg czy zwolnień podatkowych”. Rządzący naszym krajem postępowali dokładnie na odwrót… Dziękujemy Gieremkom, Balcerowiczom, Tuskom i całej reszcie…

    Ćwierćwiecze istnienia III RP ukazało cały bezmiar gospodarczych patologii tworzonych w związku z działalnością na naszym terytorium zagranicznych podmiotów. Milton Friedman, u zarania przemian gospodarczo-ustrojowych, ostrzegał abyśmy nie wpuszczali do siebie cudzoziemców chcących robić u nas biznesy, dając im – jakoby na zachętę – przywileje i zwolnienia podatkowe. Noblista ostrzegał, że oni nie przyjadą do Polski nam pomagać. Oni przyjadą tu czerpać zyski, jeśli już więc chcemy, aby w zamian za te zyski dzielili się z nami technologią i tworzyli miejsca pracy, to nie dawajmy im żadnych dodatkowych handicap’ów. Niech działają w naszym kraju na dokładnie takich samych zasadach, na jakich przyszło prowadzić działalność polskim przedsiębiorcom.

    Powyższe słowa Friedman wypowiedział w 1990 roku, podczas pobytu w Polsce. Co się stało w kolejnych latach? Okazało się, że rządzący naszym krajem postępowali dokładnie na odwrót. Zaczęło się od wyprzedaży majątku narodowego za pół ceny lub bezcen. Zagraniczni inwestorzy kupowali od państwa gotowe fabryki, zakłady przemysłowe czy banki za ułamek ich wartości. Dostawali przy tym obietnice ulg podatkowych i przywilejów, które nawet się nie śniły działającym na tym samym rynku polskim przedsiębiorcom. Rządzący, aby jeszcze bardziej wejść w cztery litery zagranicznym inwestorom, wymyślili specjalne strefy ekonomiczne, gdzie podatki dochodowe dla podmiotów z zagranicy są znacznie mniejsze, niż dla Polaków. Jakby tego było mało z biegiem lat „zagraniczni inwestorzy” zaczęli stosować różne sztuczki z zakresu kreatywnej księgowości, które pozwalają na płacenie jeszcze niższych danin publicznych i drenowanie wielu miliardów złotych nieopodatkowanego zysku za granicę. Wszystkiemu bacznie przyglądają się organy urzędów kontroli skarbowych i… nic! Zero reakcji! Poborcy i kontrolerzy skarbowi wolą gnębić drobnych przedsiębiorców z Polski zamiast walczyć z nielegalnym drenowaniem kapitału przez zagraniczne koncerny.
    =============

    Tak to wygląda i w moich oczach…..

  592. Teraz znalazłam czas do przeczytania wywiadu z Jackiem Rakowieckim, temat gościł na tym blogu dość długo i szczerze mówiąc dziwię sie powadze z jaką potraktowano wypowiedzi gwałtownie oświeconego dziennikarza. Człowiek mąci, rozmywa odpowiedzialność, umywa przepracowane ręce i sam sobie przeczy; słowem, zachowuje sie jak lizus który poszedł na wagary z cała klasą. Bo jak można serio potraktowac takie wyznanie:
    „Popierali (dziennikarze głownego nurtu – przyp.mój) pewną wizję cywilizacyjno-polityczną i to był bardzo świadomy, ideowy wybór. Tyle tylko, że podzielanie wspólnej wizji przekształciło się w bezdyskusyjne poparcie dla konkretnej partii. To przejście zostało niezauważone. Trzeba uczciwie jednak powiedzieć, że ten podział dotyczy nie tylko dziennikarzy, ale też znacznej części polskiej klasy średniej, elit. W którymś momencie, widać to jeszcze dziś, szczególnie w sporach toczonych na Facebooku, krytyka PO była w naszym środowisku niedopuszczalna. Jeśli ktoś to robił, był wrogiem – i nieważne, czy była to krytyka merytoryczna, czy nie. Bo jeśli krytykujesz naszą partię, to znaczy, że się stawiasz po drugiej stronie.”
    i piętro niżej:
    „Inna zasadnicza różnica między dziennikarzami wspierającymi Platformę a dziennikarzami propisowskimi jest taka, że na PO jednak można ponarzekać, można ją skrytykować, o ile oczywiście nie pójdzie to za daleko, to znaczy: jeśli nie poprze się w ten sposób PiS. Po tamtej stronie czegoś takiego nie ma. Tam jest monolit”.

    Urodzony w 1958r. J.Rakowiecki dobiega sześćdziesiątki, żenująca niedojrzałośc wypowiedzi każe watpić czy w istocie jakikolwiek rozwój osobowości i widzenia swiata ma miejsce.

  593. Indoor prawdziwy
    7 lutego o godz. 23:01
    Szewacha Weiss pisał „Przed wojną Żydzi w Polsce nie mówili przecież po hebrajsku, tylko w jidysz, a elity po polsku”
    Miałem kolegę inżyniera z Łodzi i on mówił, że dzieciaki biedoty żydowskiej mówiły po polsku i nie było problemu z rozmową z nimi.
    Trochę wiec fantazjujesz.

    Cechą języka jidysz jest wchłanianie elementów z różnych źródeł: hebrajskiego, aramejskiego, romańskiego, germańskiego, słowiańskiego, a w ciągu ostatnich stu lat angielskiego. Brzmienie jidysz do II wojny światowej było charakterystycznym elementem dźwiękowego pejzażu polskich miast i miasteczek, a niektóre słowa zadomowiły się na stałe w języku polskim, np. fajny, sitwa, bałaguła, belfer, cymes, ślamazara, łapserdak, chała, chasyd, machlojka, plajta, pejsy, rejwach, szabes, trefny, melina, ferajna czy paser.!
    Mówiąc dziś o jidysz mamy na myśli przede wszystkim jidysz wschodni, który rozwinął się w samodzielny język i zyskał status języka narodowego. Dzieli się on na trzy główne grupy dialektalne: centralną (polską), południowo-wschodnią (ukraińską) i północnowschodnią (litwacką).
    Żydzi w Europie pochodzą z rożnych krajów i ten właśnie „własny”język ułatwiał im integracje.

  594. Giez; 20:42.

    Problem Merkel to nie tylko uchodzcy,rozgrzebana Ukraina rowniez.
    Obejrzyj sobie,najlepsza jest koncowka.

    https://www.youtube.com/watch?v=anqJogsG53c

  595. https://www.youtube.com/watch?v=fDTVs5gfGmE

    Cyrk w Jewropie dopiero sie rozkreca.

  596. Przypomniałem sobie film pt. „Piękny umysł” i ukazaną tam schizofrenię, która w głowie bohatera wyzwalała fikcyjną rzeczywistość. Myślę, że istnieją pewne analogie w obecnej rzeczywistości do tego co tam pokazano i nieraz choroba psychiczna nie wyklucza nagrody nawet Nobel dla obciążonego, co jest szczególnie pociągające.

    Polemiki telewizyjne coraz bardziej zniechęcają, bo wydaje się, że niektóre absurdy zadomawiają się na tyle silnie, że wielu zaczyna traktować je jak uprawnione poglądy/opinie. Potrzebne są badania jak łatwo/trudno przekonać większość do czegoś zupełnie nieprawdopodobnego. Np.:jeżeli znaczna część uczestników dyskursu publicznego zacznie mówić o ziemi płaskiej to nawet zaprzeczanie utrwala tę opinię i po pewnym czasie staję się ona równoprawnym poglądem, a ci którzy głoszą absurd domagają się pluralizmu poglądów i nie narzucania jednej „narracji”. I co tu robić, czy narzucać zwolennikom pluralizmu ten heliocentryzm, czy ignorować, czy wyśmiewać ?

    Podejrzewam, że na kursach PR uczą polityków, że należy mówić jak najwięcej i jak najszybciej bo wtedy „nasza narracja” bardziej utrwali się w głowach słuchaczy, stąd przekrzykiwanie i mówienie tak długo jak się da, wytykając oponentowi („wrogowi i idiocie”), że długo mówił („ja Panu nie przerywałem”). Czyli nie chodzi o jakość (co się mówi – czy na temat), ale o ilość (jak najdłużej) – nie da się też zauważyć nawet cienia wątpliwości u mówcy – wszyscy prezentują „prawdę i słuszność” w czystej postaci. Nie ma więc żadnej możliwości, aby oponent miał jakiś skrawek racji i nie warto go nawet słuchać. Stąd prawdopodobnie styl „na sfinksa” (podczas wypowiedzi oponenta wzrok utkwiony w nieskończoność – czekamy aż skończy te swoje bzdury, aby kontynuować własny słuszny wywód).

    Myślę, że programy typu „mówiące głowy” będą miały coraz mniejszą oglądalność, chyba że dla podniesienia oglądalności dyskutanci będą występować nago i z halabardami i w rękach 🙂 (Czym wyższa pozycja/stanowisko tym dłuższe drzewce)

  597. Jeden z najważniejszych działaczy „Solidarności”, Zbigniew Bujak, powiedział też Januszowi Rolickiemu: „Coraz mniej ludzi rozumie, o co chodzi rządzącym elitom. (…) Coraz więcej nie dostrzega związku między zachodzącymi przemianami a swoim losem i swoim życiem. Na nowo powstaje niebezpieczny podział na »My« i »Oni«”. Książka została zatytułowana „Zbigniew Bujak – przepraszam za »Solidarność«”. Nie może dziwić taki wybór, skoro Bujak mówi: „»Solidarność« w nowej sytuacji nie potrafi stać się ponownie obrońcą interesów najszerszych mas, natomiast stała się rzecznikiem elit, bo tylko wąskie elity mogą skorzystać na tak prowadzonej, jak obecnie, polityce prywatyzacji wielkich zakładów produkcyjnych, jak i reprywatyzacji majątku niegdyś znacjonalizowanego”.
    Do tej opinii warto dodać osąd Bohdana Cywińskiego wyrażony w „Rodowodach niepokornych”: „Zielone światło dla kapitalistycznej przedsiębiorczości jednych, obok wielu znakomitych skutków ogólnospołecznych, przyniosło nieuniknione upośledzenie drugich, powodując ich socjalną degradację. Wyzysk człowieka pracy przez człowieka interesu jest na nowo polskim problemem społecznym”. Czy ów wyzysk zapowiada powstanie nowego ruchu, który obnaży solidarnościowe reformy? Który je odrzuci
    http://www.tygodnikprzeglad.pl/czy-solidarnosc-oszukala-polakow/
    ==============

    Przed Rakowieckim był Bujak i kilkunastu innych przepraszających.

  598. @wiesiek59,8 lutego, godz.9:43
    Pinochet musial odkrecac zmiany gospodarki przepisane przez neoliberalow Miltona Friedmana,
    bo nawet faszyzm mial na koniec dosc fanatyzmu tej sekty.
    Znany krytyk neoliberalizmu,Noami Klein, tak pisala w londynskim Guardianie o romansie
    diskensowskiego kapitalizmu Friedmana z wladcami obozow koncentracyjnych :
    ,, After the coup and the death of Allende, Pinochet and his Chicago Boys did their best to dismantle Chile’s public sphere, auctioning off state enterprises and slashing financial and trade regulations. Enormous wealth was created in this period but at a terrible cost: by the early 80s, Pinochet’s Friedman-prescribed policies had caused rapid de-industrialisation, a tenfold increase in unemployment and an explosion of distinctly unstable shantytowns. They also led to a crisis of corruption and debt so severe that, in 1982, Pinochet was forced to fire his key Chicago Boy advisers and nationalise several of the large deregulated financial institutions. (Sound familiar?)”.
    ( m.in. …neoliberalowie doprowadzili do korupcji i dlugu na taka skale, ze Pinochet musial zrezygnowac z doradcow Friedmana …”
    25 lat neoliberalizmu , propagowanego przez Gazete Wyborcza, daje podobne skutki co w Chile i nawet USA
    – tam ostatnie dekady doprowadzily do podobnej DEINDUSTRIALIZACJI co w Polsce
    ( od roku 2001 zamknieto 60 tysiecy zakladow produkcyjnych, niektore rozmontowywujac w calosci i wywozac do Wietnamu i Chin ).
    Inteligencja polska powtorzyla bledy swoich dziadkow i ojcow , patrzac bezkrytycznie na wprowadzanie kolejnego porzadku polityczno-ekonomicznego w kraju.

  599. ”tragedię służby zdrowia”
    Nie wiem. Mi ostatnio służba zdrowia pokazała swój środkowy palec. Dosłownie.

  600. @Indoor prawdziwy
    8 lutego o godz. 11:33
    Byłeś u urologa?

  601. Cherubinek

    „To co mowisz sugeruje, ze wierzysz w prymat polityki nad gospodarka i ekonomia.”

    Wiara oznacza uznanie za prawdziwe tego czego nie mozna dowieść.
    Związek polityki z gospodarką, ekonomiką jest oczywisty i oparty na twardych dowodach wiec wiara nie ma nic do rzeczy.
    Z tym, że wzajemne relacje polityki i gospodarki kształtują się dynamicznie. Bywa, że interes polityczny przeważa nad gospodarczym. I odwrotnie.

    „Rosjan broni w tej chwili glownie ogromny arsenal nuklearny. Ale to jest troche za malo na kreatywne ksztaltowanie geopolityki w na znacznym obszarze globu.”

    Jasne, że to mało. Ale jak widać to niezbędne minimum przy zręcznej polityce pozwala walczyć o swoje interesy w skali globalnej.

    „Nie jestem pewien czy przy wciaz postepujacej inflacji i zaciskaniu pasa „w systemie gospodarki para-wojennej”, jak to sam okresliles, poparcie dla Putina w spoleczenstwie i wsrod elit rzadzacych bedzie sie moglo utrzymac dostatecznie dlugo.”

    Jak napisałem nocą Rosjanie mają doświadczenie życia w gospodarce wojennej czy para-wojennej.
    Jak bedzie z nimi dalej – nie wiem. To znaczy wiem, że nie mozna w tym przypadku stosować europejskich czy anglosaskich skal ocen.
    Na razie Putin testuje wytrzymałość społecznej materii.

  602. ”Mi ostatnio służba zdrowia pokazała swój środkowy palec. Dosłownie.”
    naczy to było tak. Pewnego ranka coś słabo mi się robiło, więc udałem się do Przychodni do mojej pani doktór pierwszego kontaktu. Ona po krótkim wywiadzie pobadała mnie neurologicznie, zmierzyła cisnienie, osłuchała, wysłała na EKG po czym wystawiła diagnozę, która brzmiała tak : ”Chłopcom w Pana wieku się czasami to zdarza. Proszę się nie martwić. Nastepny proszę.” Mówię Jej, że ”Dziękuję Pani Doktór, ale ja słyszałem że powyżej 60 lat powinienem się dać zbadać na prostatę. Może ..” A ona na to ”Narodowy Fundusz Ochrony Zdrowia w ramach swojej misji refunduje tylko badania per rectum. A ja mam takie krótkie palce. Widzi Pan?” I mi pokazuje swój środkowy palec.
    Szybko przetłumaczyłem jej uwagi na język węgierski i podziękowałem
    https://translate.google.pl/#pl/hu/palec

  603. @Indoor prawdziwy
    8 lutego o godz. 12:35

    Znaczy trop był słuszny 😉
    Ach, ten krótki ujj. Pozostaje nadzieja, że przynajmniej prostata jest nadal kis.

  604. Na koniec chcę przekazać publicznie pewną informację w związku z pytaniami ze strony przedsiębiorców i dziennikarzy: nie mam nic wspólnego (również Instytut Studiów Podatkowych) z projektem ustawy o opodatkowaniu handlu detalicznego w obu wersjach (z 25 stycznia i 2 lutego br.), podobnie jak ze zmianami w innych przepisach podatkowych uchwalanych od co najmniej ośmiu lat. Tu rządzą inni, a zwłaszcza zagraniczny biznes podatkowy. Czy on również jest autorem tych projektów? Może formalny autor udzieliłby publicznie odpowiedzi, czy korzystał tu z usług jakiejś firmy zajmującej się optymalizacją podatkową?

    Witold Modzelewski, Profesor Uniwersytetu Warszawskiego, Instytut Studiów Podatkowych
    http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/podatek-od-sklepow-tworca-vat-u-w-polsce,130,0,2014850.html
    ==============

    Przypuszczam że pan Modzelewski jest na dobrym tropie.
    KTOŚ dyktuje nam prawo i tworzy korzystne dla siebie luki……

  605. Kilka uwag dla naiwnych Polaków, wierzących w „dobre zmiany” i upragnione, „końcowe” czy „ostateczne” wyzwolenie.

    Podziwiałem w Szkle Kontaktowym optymizm faceta podczas wywiadu, który uwierzył, że wreszcie Polska jest wolna i nie trzeba już „modyfikować” pieśni „Boże, coś Polskę…”. Zamknął usta dopiero, gdy się zorientował, że dziennikarz jest z TVN, a nie z Telewizji Trwam.

    Na temat tego wyzwolenia mam nieco inne zdanie, ale dziwnym trafem nie jestem oryginalny. Problem „wyzwolenia” nie tylko Polski, ale całej Ziemi cudownie opisuje
    WILLIAM TENN w nowelce „WYZWOLENIE ZIEMI”.

    Gorąco polecam przeczytanie tego opowiadania, bo niestety jest szereg paraleli z aktualną sytuacją w Polsce i boję się, że wydźwięk w postaci skutków może być podobny. Dla „leniwych” podam skrótowy opis tego wyzwolenia, a właściwie wielokrotnych wyzwoleń.
    Dwie rasy galaktyczne rozgrywały swe spory m. In. na Ziemi. Ziemianie pierwszych przyjęli z otwartymi sercami i rękami (niczym pani Merkel potencjalnych dżihadystów), ale poza dumą z wyzwolenia z ewentualnego ucisku przez drugą (jeszcze nieznaną) rasę galaktyczną, Ziemianie mieli tylko ogromne straty w ludziach i materialne (tu lekka analogia do Welcome-apelu pani Merkel).
    Nadleciała druga rasa i „wyzwoliła” z niewoli Ziemian, potulnych i radosnych z tego drugiego wyzwolenia. Tak wyzwalano kolejno Ziemię, karząc przy okazji za radość z poprzedniego wyzwolenia i kolaborację z okupantem, niszcząc w walce wszystko, aż było już tak jak w marzeniach u Kononowskiego, pozostały tylko chwasty i gdzieniegdzie trochę wody. Zwalczające się rasy galaktyczne przeniosły swoje spory do innej galaktyki, a garstka ludzi, pozostałych na Ziemi skakała od łodyżki do łodyżki (tryumf weganizmu) i kałuż wodnych i opowiadała potomnym o cudownych kolejnych wyzwoleniach Ziemi. Znamienny jest ostateczny wniosek opowiadaczy – ostatnie zdanie opowiadania:

    Rozglądając się wokół, możemy ze zrozumiałą dumą powiedzieć, że zostaliśmy
    wyzwoleni tak gruntownie, jak tylko to jest możliwe dla jakiejś rasy i jakiejś planety.

    Oby nasi opowiadacze dziejów (IPN) nie będą musieli powtarzać opisów dziejów z tego opowiadania po „dobrych zmianach” w wykonaniu wyzwoliciela z Żoliborza i jego ferajny!!!

  606. Czy wszyscy czytaliśmy „W pustyni i w puszczy”? Co tam Tołstoj i Flaubert, ich gnioty możemy sobie darować, szczególnie gdy nam się potraktowanie Anny Kareniny przez autora nie podoba. Sienkiewicz naszym narodowym powieściotwórcą jest, największym i najbliższym duchowi polskości. Weźmy choćby prawo moralne Kalego. A na co w ostatnich dniach zwróciło nam uwagę kierownictwo partii i rządu? Na to, że naszym najbliższym sojusznikiem jest Anglia. Anglia uosobiona przez Nelly Rawlison i jej tatusia. Anglia, o której bezpieczeństwo walczy Staś Tarkowski i chroni przed dzikimi. Tylko źli, niepatriotyczni mieszkancy tego kraju budują sojusze z Niemcami i Francuzami, a Sienkiewicza odstawią do trzeciego szeregu pisarzy naszych.

  607. Antonius
    8 lutego o godz. 15:05

    Jak ulał do tego opowiadanka pasuje :

    „Będziemy walczyć o pokój i demokrację, aż kamień na kamieniu nie pozostanie”…..
    Co wpisuje sie w opowieść pana Sienkiewicza Młodszego.
    „Ch…d…i kamieni kupa”.

  608. Prawo do czystego powietrza ponad dobrem „węglowego” narodu

    … narastający problem złej jakości powietrza to nie problem ekologiczny lecz wielowymiarowy hamulec dla rozwoju Polski. Pomijając aspekt zdrowotny, zła jakość powietrza to mniej turystów odwiedzających Polskę, to mniej kuracjuszy korzystających z ośrodków zdrowia i sanatoriów oraz coraz więcej osób, które będą omijały szerokim łukiem miejscowości mające status uzdrowiskowych, które w związku z bardzo złą jakością powietrza powinny ten status już dawno utracić. Mówię tu także o kuracjuszach spoza Polski, którzy w ramach otwartego unijnego rynku świadczeń zdrowotnych i pielęgnacyjnych wybierali nasz kraj z powodu wysokiej jakości obsługi i tańszej oferty cenowej. Niska jakość powietrza może ten korzystny trend odwrócić. Niska jakość powietrza to niestety także większy odsetek poronień oraz wad rozwojowych niemowląt i dzieci.

    Read more: http://wyborcza.biz/biznes/1,147751,19596380,brudne-powietrze-to-wstyd-dla-polski.html#ixzz3zaQisS6n

  609. zabka konajaca
    „@PA2155, mam nadzieje że dokładnie przeczytałeś co oni mówią, o stosowaniu tortur, o bombardowaniu. To sa poważni kandydaci poważnej partii.”
    Widzialem to w telewizorku na CP1. Coz, mialem klopoty z poswieceniem calej mej uwagi, bo towarzystwo jest na zenujaco niskim poziomie. W tym gronie kazdy gral role „chrzescijanina” (klientela sa konserwatywni ewangelicy z Poludnia, ale nie tylko, bo w cywilizowanym NH tez sa) , tzn aborcja jako taka byla niedopuszczalna zbrodnia, a bombardowanie cywilow i tortury- nie. Trudno mi tak do konca wciagnac sie w ich logike. Moim skromnym zdaniem, zaden z nich wielkiej szansy w wyborach nie ma. Moze Donald T., jako apoteoza pajaca i „bad boya”, co publika wychowana na Hollywoodzie wspolczesnym lubi. W Stanach panuje przekonanie, ze amerykanska interpretacja norm humanitarnych i interesu sa wazniejsze niz normy swiatowe. Moze napisze o tym Dawid Warszawski w GW, bo to trudno objasnic w kilku slowach.
    Partia Demokratyczna, z drugiej strony pragnie wykopac Berniego S., bo jest dla niej niewygodny, chociaz Hilary C. troche stracila na popularnosci wsrod wyborcow.

  610. mag
    „Właśnie o tym pisze @Antonius. Ale wnikliwie i mądrze.”
    A ja zauwazam, ze Antonius po prostu pisze w Twoim duchu, tzn. tzw. mniejszego i wiekszego zla. Wieksze zlo to Prezes, ktorego grzechem jest to, ze doszedl do wladzy, wygrywajac wybory. Nikt natomiast nie analizuje, dlaczego to nastapilo? Teraz wszyscy twierdza, ze tzw. motloch dal sie zwiesc i nie glosowal na „mniejsze zlo”. Bo motloch nie dostrzegl wielkosci pozytywow zmian i dal sie omamic datkiem 500 zlotowym.
    Znam inna taka katastroficzna ksiazke, moze nawet dwie:
    „Wojne jaszczurow” Capka i „Klaudiusza i Messaline” R. Gravesa.

  611. Ociec Padre!!!
    Ludzie „kulturni” (podkreślam „kulturni”), uczestnicząc w forum takim lub innym, odznaczają się poczuciem humoru i dystansem do siebie samych, czego obu kulturalnym (podkreślam kulturalnym) panom dramatycznie BRAK.
    Adieu!

  612. mag 8 lutego o godz. 16:09
    Ociec Padre!!!
    Ludzie „kulturni” (podkreślam „kulturni”), uczestnicząc w forum takim lub innym, odznaczają się poczuciem humoru i dystansem do siebie samych, czego obu kulturalnym (podkreślam kulturalnym) panom dramatycznie BRAK.
    Adieu!
    =======================================
    Adieu!
    Nic dramatycznie nie zrozumialas.
    Co mnie specjalnie,dramatycznie,nie dziwi.

  613. PA2155 8 lutego o godz. 16:23
    mag: …….Zwroc uwage jako dama kulturalna i wyrobiona salonowo……
    ==============================================
    I to jest dobre poczucie humoru.
    To lubie.

  614. Antonius 8 lutego o 15:05
    Przeczytam a za skrót opowiadania dziekuję.
    Serdecznie Pozdrawiam

  615. Demonstranci KOD = gorszy sort ludzi?

    CBOS podaje, że w demonstracjach KOD uczestniczyli przede wszystkim mieszkańcy dużych miast – 7 proc. badanych; osoby o wyższym statusie społeczno-ekonomicznym, z wyższym wykształceniem – 4 proc.; deklarujący miesięczne dochody w wysokości 2000 zł i więcej – 4 proc.; kadra kierownicza i specjaliści – 4 proc.

    W elektoratach partyjnych udział w demonstracjach KOD brało 6 proc. zwolenników PO i 5 proc. zdeklarowanych wyborców Nowoczesnej. Poparcie dla działań KOD wyraża 75 proc. badanych identyfikujących się z lewicą i 55 proc. lokujących swoje poglądy polityczne w centrum.

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75478,19598304,cbos-dzialania-kod-popiera-46-proc-badanych-dzialania-pis.html#ixzz3zalhjmks

    Czyli – średnio licząc – mieszkańcy miast, wykształceni i lepiej zarabiający, o poglądach lewicowych i centrowych przeszkodzają PiSowi w naprawianiu Polski. Ciekawe są te polskie narracje.

  616. PA2155
    8 lutego g.g.16:23
    Tak zwani moi znajomi raczej przestali tu bywać i wcale się nie dziwię.
    Rzecz nie w „walonkach” lub ich braku tylko w niefajnym klimacie, wzajemnej nietolerancji, „bezinteresownych” złośliwościach np. pod moim adresem. Świadczy o tym choćby twój post, na który właśnie odpowiadam. Po co te zjadliwości „kulturalna dama wyrobiona salonowo” itp. , które już na wejściu udaremniają normalną wymianę myśli. Czy dałam ci do nich powód, pisząc wcześniej bez cienia agresji, że mamy prawo mieć różne poglądy?
    Niezaczepiana nie zaczepiam. Zaczepiana – bronie się i bywam niemiła.
    Wydawałoby sie, że można różnić, ale tu, by przetrwać w „dyskusjach”, trzeba mieć grubą skórę.
    Dlaczego przestały tu bywać kobiety albo pojawiają się rzadko (ciekawe kiedy @żabka zacznie być sekowana)?
    Spróbuj sobie na to pytanie uczciwie odpowiedzieć.

  617. A czytaliście ostatni felieton Żakowskiego?

    „Brytyjczycy od dawna posiadają argument w postaci rozpisania referendum na temat ich wyjścia ze Wspólnoty. Nie chcemy straszaka, tylko broni w postaci odpowiedniej uchwały” – tak w rozmowie z WP.pl Paweł Kukiz uzasadnia swój pomysł, by Sejm przyjął uchwałę o referendum dotyczącym wyjścia Polski z Unii Europejskiej. Jej projekt klub Kukiz’15 ma zgłosić na najbliższym posiedzeniu Sejmu.

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75968,19595479,znaj-proporcjum-mocium-pawle.html#ixzz3zanm8ZsO

    Otóż w dalszym wywodzie Żakowski zarzuca Kukizowi, że porównywanie Polski do Wlk. Brytanii w kontekście szantażowania Unii, czy kogokolwiek jeszcze, to jak porównywanie Wisły Kraków z Manchester United.

  618. mag:
    Tu coraz mniej miejsca na „wymiane mysli i pogladow”.
    „Kulturalna dama wyrobiona salonowo” to chyba nic w porownaniu z „cymbalem”, „debilem” i „idiota” uzytymi w stosunku do mnie przez inna dame blogowa. I nikt jej nie sekuje. Niektorzy sie zasmiewaja z uciechy.
    Inny „guru” (nb Twoj znajomy) poddawal w watpliwosci moje wyksztalcenie. Itd, itp.
    To tyle, co czasami zauwazam.

  619. Poprzednia drużyna tub zwalczała lemingów.
    Aktualna czepiła się do mediów/dziennikarzy i truje o tym co każdy widzi.
    Ciekawe z czym będą walczyć następne tuby, bo na pewno pojawią się za jakiś czas.
    Swoją drogą, widać, że oddani sprawie – działają bez wytchnienia do odwołania i powierzenia nowych obowiązków.
    Ile można, ku…wa, mędzić o jednym i tym samym w kółko?

  620. sugadaddy:
    Badz oryginalny i napisz jakas inspiracje do ciekawej dyskusji. Tylko nie o Prezesie, bo to temat wyeksploatowany. Moze byc film, ciekawa ksiazka, jakies wydarzenie. 🙂

  621. sugadaddy
    Widać można.
    Ja mam już dość (jako ten niby leming).
    Myślałam że cóś można „polubownie”, ale nie da rady.

  622. Mnie osobiście wymiana poglądów z cymbałem nie doskwierałaby

    Mogłabym przecież wyjaśnić cymabałowi, że jego interpretacja mojego wpisu jest debilna. Najpodlejsze dla mnie jest to, że wyjaśnienie go obrazi. Cymbał się unosi w swej dumie, ma wszak wysokie wyobrażenie o swej sprawności umysłowej. Cymbał nie zwraca uwagi na meritum wyjaśnień, co da się wybaczyć – no się pomylił, na skróty poszedł, nie doczytał w pośpiechu. Najpodlejsze z jego strony jest to, że nie ma cymbał szacunku dla tekstu, dla przedstawionej w nim argumentacji. I wciska mi namolnie nie moje poglądy, nie ma hamulca w tym. Bo – jak mogę się domyślać – jemu chodzi o to, aby jego wyszło na wierzch, nie zważa na poziom, cymbalski, swoich argumentów. Bo jego poglądy są lepsze, i musi to udowodnić jakkolwiek, nie ma popuść.

    Więc co z cymbalstwem robić? Omijać, czy się się pochylać nad nim?

  623. Takie „polemiki” jak powyzsza pisane w systemie binarnym, napisanej przez kogos, kto jes „self-appointed guru” w obojetnie jakiej dziedzinie omijam. Mam tego pod dostatkiem w pracy u moich chinskich kolegow, przeszczepionych na grunt kanadyjski, ale wychowanych i wciaz zyjacych w kulturze hunwejbina.
    W kulturze socrealistystycznej to byla „jedynie sluszna droga”.

  624. PA2155,
    Uważam, że powinno się komentować – bardziej lub mniej, ale jednak to o czym pisze bloger.
    A jeśli o książki chodzi, to niedawno przeczytałem Uległość i widzę wiele podobieństw pomiędzy Francuzami opisanymi w książce, a Polakami na żywo.
    Ludzi można zastraszyć, albo kupić. Duże pieniądze i kilka żon – kto się nie da skusić?
    Książkowi Francuzi dali się kupić, Polacy są w trakcie kupczenia – wstępują do PIS, bo mogą coś w ten sposób ugrać.
    Smutne to, ale zgodne z naturą ludzką.

  625. sugadaddy:
    Pamietam Twoje wpisy z blogu „Oczytany”. Szkoda, ze jest on troche malo popularny. Moze w Polsce coraz mniej ludzi czyta ksiazki?
    Podczas pobytu w Polsce zauwazylem, ze zaczeto wydawac ksiazki Bukowskiego i J. Ellroya. Moze troche pozno, ale jednak. Widzialem duzo nowosci, ale troche chaotycznych.

  626. sugadaddy:
    Co do polemik. Czasami tematy oboczne sa ciekawsze niz glowny nurt.

  627. Czemu lewicy są na rękę demonstracje antyrządowe wspierane przez środowiska neoliberalne?

    Jasno tłumaczy to socjolog Jarosław Urbański do ktorego tekstu link wkleiłem wczoraj:

    „PiS robi w nadbudowie, nie w bazie. Neoliberalny opór ze strony Petru zmusza ich jednak do trzymania się socjalnych obietnic.

    Boją się, że jeśli ich nie spełnią, nie będą mieli legitymizacji społecznej do zmian ustrojowych, w nadbudowie. Im większy będzie opór społeczny wobec władzy, tym większa będzie determinacja tej władzy, żeby ludziom coś dać. Najbardziej optymistyczna wizja byłaby taka, że oni dokonują niezbędnych i brutalnych zmian ustrojowych w kwestii pracy i w obszarze socjalnym, a potem skompromitują się w nadbudowie i zostaną odsunięci. Jednak po każdej władzy zostają ustawy. Redystrybucja, która mogłaby się dokonać, byłaby tu korzyścią z tego bałaganu. Pytanie, czy PiS będzie w stanie to zrobić. PiS-owcy są moim zdaniem w większości mentalnie drobnomieszczanami i liberałami. Takie działanie może być dla nich mało komfortowe. Chyba że prawdziwa jest wizja Adriana Zandberga, że cała ta awantura ustrojowa jest robiona tylko po to, żeby odwrócić uwagę od socjalnych postulatów. Jeśli PiS nie zrobi socjalnego ruchu, przegra.”

    I socjolog ma rację bo trudno nie powiązać grudniowo-styczniowych demonstracji antyrządowych z przyśpieszeniem przez rząd realizacji postulatów socjalnych.

  628. Kanadyjskie emerytury jako ciekawy nurt oboczny

    No bo dyskryminują imigirantów. Ale także takiego przykładowo, co jest potomkiem osiadłych od kilkunastu pokoleń Anglo czy Frankofonów, w wieku 18 lat wyjechał, w wieku 65 lat wrócił, taki nie dostanie z OAS ani centa. Po prostu w przepisach o OAS liczy się ilość lat zamieszkania w tym przedziale wieku, do pełnego wymiaru potrzeba 40 lat. Ale „dyskryminowany imigrant” tego nie pojmie tak łatwo. Skoro mieszkał 15 lat, to mu się 15/40 należy, bo w czasie gdy mieszkał poza Kanadą to nabierać mógł praw emerytalnych w innej jurysdykcji. „Dyskryminowany imigrant” chciałby pomieszkać parę lat w USA, parę lat w AU, jeszcze parę lat w NZ, i wszedzie pobierać pełną emeryturę. Niestety, gdyby chciał pobierać kanadyjskie OAS, to musiałby mieszkać w Kanadzie. Jak wyjedzie, to dostanie zero.

    Chaos, kompletny chaos – to znaczy, jeśli coś nie odpowiada „dyskryminowanemu imigrantowi” (DI). Nowości książkowe są chaotyczne, bo nie wybrane po myśli DI. Partie są chaotyczne w swych programach, bo nie po myśli DI. Blog jest chaotyczny, kanadyjskie emerytury są chaotyczne, świat w koło jest chaotyczny. PA powinien zmienić nick na DI (cokolwiek ten skrót może znaczyć).

    Z DI dyskusję wyobrażam sobie tak, że DI unika widzenia reszty świata poza swoimi zwojami jako chaosu godnego lekkie pogardy. Nie uważam jego poglądów bynajmniej za chaotyczne. Spotkałam się z takimi wielokrotnie. DI jest zamiłowanym peerelowskim socjalistą. Każde ograniczenie rozdawnictwa jest mu niemiłe. Upadek PRL też, jak sądzę. Ale z tą historią szarpać się nie ma co, bo strzelali do robotników, Solidarność miała też słuszne postulaty, ale w PRL było wiele dobrego z kinami i powieściami na czele. Mnie takie poglądy nie pasują, ale było minęło, to raz, po drugie każdy tęskni za młodością, chociaż w różnym zakresie wyobrażeń i flashbacków. Z trudnością mogę rozumieć ciężar oskarżeń wobec Platformy za antysocjalny liberalizm, ale praktycznie każdy rząd i ustrój świata o to DI może zechcieć oskarżyć. Ale że są te oskarżenia o wiele cięższe od tego, że PiS w porównaniu z PO jest o wiele bardziej klerykalne, spięte z Rydzykiem w jedną tubę propagandową, oraz ze wszystkimi ambinami kraju, czyli Kościół i klerykalna Polska jest z PiS, przeciw PO, przedtem UW, UD i co jeszcze. To jest historia znana, dobrze opisana. DI uważa inaczej. DI nawet pisze na blogu, że jest inaczej, że PO=PiS. Wbrew wszelkiej logice (poza skrajnie lewicową spod zanku globalresearch), wszelkim faktom, komentarzom publicystów zarówno związanych z PO jak i z PiS. No i co mi do tego, gdyby DI dał jakieś sensowne uzasadnienie, jakiś fakt znaczący, jakieś opinie kogoś zorientowanego. Z daleko wszystko widać – rzecze DI. Niewątpliwie, jak ktoś ma taki – pardon, tak uporządkowane w głowie, to jego. Przecież nie będę się kopać z DI. Wolę być dlań chaosem, pardon, socrealistycznym chińskim self-appointed guru.

  629. Figura publicystyczna red. Domsławskiego

    Siłą rzeczy globalnych i społęczno-ekonomicznych Ameryka Łacińska skręca na prawo. Ceny surowców, w tym ropy, rynki światowe z AS, USA, Rosją i resztą producentów, także z Chinami jako marniejącym konsumentem na czele nie pozwalają fundować państwa socjalnego z dochodów za surowce. Było i się skończyło. Szkoda. Niestety opiekuńczość kosztuje, a nie jak czasem się uparcie dowodzi, że gospodarkę rozwija, rozwija i jeszcze raz rozwija. Wenezuela w rozpadzie, Brazylia w recesji, Argentyna robi bokami.

    I co robi red. Domosławski na to. Tzn. na zmianę rządów w Argentynie?
    Ano pisze: Zważywszy na neoliberalne poglądy nowego prezydenta i skład ekipy, można się pokusić o następującą figurę publicystyczną: władzę w Argentynie objął Ryszard Petru i zabrał się do rządzenia metodami Jarosława Kaczyńskiego.

    http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/swiat/1649108,1,ameryka-lacinska-skreca-na-prawo.read

    Petru symbolizuje co potrzeba. Neoliberalną etykietę mu się przylepi. A jaki program przedstawia Petru? To jest ponad godność intelektualisty, czy choćby inteligenta z polskiej prowincji, aby z tym dyskutować. Aby przeczytać, podjąć dyskurs. Dla ułatwienia dyskursu trzeba takiego Petru odizolować, postawić w oślej ławie, ostracyzm mu założyć podwójny – na trybunie KOD i w dyskusji publicznej. I to jest cała moć lewicy. Nie chce mi się wierzyć. Myszka mała, lewica nasza niedojrzała, przycupnęła w kącie ze śladowymi 1-2 procentami sondażowego poparcia. Chyba tylko Stefek Burczymucha mógłby jej przestraszyć się.