Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

8.02.2016
poniedziałek

Zatrzymać Komisję Wenecką!

8 lutego 2016, poniedziałek,

Wielce Szanowni Członkowie Komisji Weneckiej, Dostojni Goście!

Nie lękajcie się! W pierwszych słowach mojego powitania pragnę Was ostrzec. Polska czeka z zapartym tchem na opinię Wysokiej Komisji w sprawie konfliktu wokół Trybunału Konstytucyjnego. Nam nie jest wszystko jedno, jaką wydacie opinię. Co prawda nie będzie ona miała opinii wiążącej, ale będzie silnym argumentem na rzecz jednej ze stron walczących w naszym umęczonym kraju. Rzadko zgadzam się z obecnym rządem, ale decyzję, by zwrócić się do Komisji, gorąco popieram.

W żadnym wypadku nie śmiem podpowiadać, jaką opinię Wysoka Komisja sformułuje. Zakładam, że możliwe odpowiedzi są dwie. Ostrzegam, że jeżeli sformułujecie opinię „ A”, to zostaniecie uznani za „Komisję Ubecką”, „Komisję Niemiecką” albo – jak by powiedział znany tutejszy parlamentarzysta – jesteście „Komisją Gorszego Sortu”. W najlepszym wypadku usłyszycie, że jesteście opłacani przez żydowskiego milionera. Jeżeli natomiast dojdziecie do wniosku, że „B” – to dowiecie się, że jesteście ofiarą wielkiego oszustwa, niesłychanej manipulacji, wielkiego kłamstwa, które w Polsce ostatnio triumfuje.

Tak czy owak apeluję do przedstawicieli Komisji Weneckiej: zostańcie z nami! Tutaj jest dla Wysokiej Komisji moc roboty. Pierwsza sprawa – katastrofa smoleńska. Jeszcze niedawno partia rządząca zapowiadała, że sprawa smoleńska musi być umiędzynarodowiona, że NATO, że ONZ, że Watykan, że Unia Europejska – wszystkich ich trzeba postawić na nogi, bo my, Polacy, własnymi silami, to możemy każdą prawdę udusić.

Aż tu nagle, kiedy okazało się, że nic prostszego – tylko poprosić, a odpowiednie ciało kalibru światowego może do nas przyjechać, tak jak Wysoka Komisja, to nam to wcale nie jest potrzebne, my sami, własnymi siłami, bez obcej pomocy, jesteśmy w stanie dotrzeć do prawdy. Tak – my sami.

Oczywiście jest to wierutna bzdura, bo „my sami” mieliśmy komisję, która ponad wszelką wątpliwość ustaliła przyczyny i przebieg katastrofy lotniczej, ale my sami mamy do prawdy stosunek znany jako liberum veto. Wystarczy, że komuś możnemu prawda nie odpowiada i zaczynamy od nowa. Więc skoro Wysoka Komisja już tu jest, to bardzo proszę nie ograniczać się do Trybunału Konstytucyjnego.

Z tym że ostrzegam słowami JP II: nie lękajcie się. Jeżeli w sprawie Smoleńska ustalicie, że „A”, to usłyszycie, że jesteście wybitnymi fachowcami, najlepszymi na świecie, najbardziej doświadczonymi, dla których jest jasne, że 2+2=4. Ale bądźcie przygotowani na oskarżenia, że jesteście ignorantami, „partią rosyjską”, marionetkami Putina, a Wasi dziadkowie służyli w gestapo.

Jeżeli natomiast uznacie, że „B”, to otrzymacie najwyższe pochwały kościelne i odznaczenia państwowe, zostaniecie Komisją Roku „Gazety Polskiej”, tygodnika „Wprost” i Telewizji Publicznej.

Tak czy owak pamiętajcie, że jesteście w kraju pełnym niespodzianek, niezbędni na każdym kroku. Oto na przykład powstał vacat na stanowisku dyrektora Zamku Królewskiego, w naszej stolicy – Warszawie. Zgodnie ze statutem tej szacownej instytucji nowego dyrektora powołuje Rada Powiernicza. Rada, większością jednego głosu, wybrała osobę o niepodważalnych kompetencjach – historyczkę sztuki, profesora, byłą minister kultury Małgorzatę Omilanowską. Co na to obecny minister kultury i wicepremier prof. Gliński? On tej rekomendacji nie zatwierdza (!), ignoruje ją, ponieważ… pani profesor startowała kiedyś w wyborach do parlamentu, które przegrała.

No i co z tego? – zapytacie. – Co ma piernik do wiatraka? A no tego nie są w stanie zrozumieć setki wybitnych profesorów z całej Polski, którzy nie mogą zrozumieć, o co w tej sprawie rządowi chodzi. Chyba tylko o to, żeby posadzić na Zamku swojego człowieka.

Może Wysoka Komisja tak na marginesie, między Trybunałem a Smoleńskiem, pomoże nam i w tej sprawie? Tyko ostrzegam: jeżeli powiecie „A”, to…

PS. ZAPROSZENIE
Warszawa – Wenecją Północy? Gośćmi Passenta w Radiu TOK FM będą: dr Anna Materska-Sosnowska (UW), Jarosław Gugała (Polsat) i Marcin Celiński (Liberte). Wtorek, 9 lutego br., godz. 20.05. Zapraszam !

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 639

Dodaj komentarz »
  1. Hahaha, wizytacja w domu wariatów.

  2. Mogli się Czesi i Słowacy rozdzielić – czemu nie mielibyśmy my?
    Po rozdzieleniu, na część zachodnią i wschodnią, nikt by już Polaków nie dzielił na jakieś sorty, zapanowałby spokój, każdy by mógł wybrać sobie ojczyznę do życia.
    Może wtedy ludzie zajęliby się swoimi sprawami, zaczęliby myśleć o przyszłości i przestaliby rozpamiętywać klęski i krzywdy jakich nam nie szczędzono.
    Przynajmniej w części zachodniej; we wschodniej zajęliby się budowaniem kościołów, stawianiem pomników i uprawą kartofli – coś jednak trzeba jeść.
    Wszak Polska i tak podzielona, podobno na dobre, więc czemu temu nie nadać mocy prawnej?

  3. Popieram pomysł przedstawiony o 19:02, tj. podzielenia kraju na Polskę A i B

    To oznakowanie oczywiści, źle się kojarzy. Dla niepoznaki, Polska A to byłaby ta wschodnia z granica na rzece Wiśle w okolicach obecnej stolicy. Polska B byłaby drugiego sortu, czyli na zachodzie, na granicy z Niemcami.

    I możnaby wreszcie przeprowadzić pierwszy w historii eksperyment ekonomiczny. W Polske A realizować expose Beaty Szydło z naciskiem na rozwój, rozwój, rozwój. A w Polsce B politykę gospodarczą oparto by na innych dokumentach. I która Polska rozwinęłaby się szybciej? – oto jest pytanie, na które ten eskperyment miałby udzielić obiektywnej odpowiedzi. I skąd byłaby większa migracja?

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Muszynianka:
    Jako gorliwa aktywistka masz latwosc pisania dlugasnych diatryb.
    Co do emerytur kanadyjskich, jeden argument. W OAS ktos kto ma 20 lat i urodzil sie w Kanadzie i nie przepracowal ani dnia ma przewage nad emigrantem, wlasnie- 20 lat. To tyle o naszej logice.
    To uporzadkowanie swiata, logike i pewnosc swoich racji jak to wacpanna nazywa to maja dobrze rozwiniete rasowi komunisci, zolnierze zawodowi i ludzie wychowani w systemach totalitarnych. Dla innych poznanie jest bardziej fragmentaryczne, ulotne, pelne watpliwosci.

  6. DI2155 pisze: Co do emerytur kanadyjskich, jeden argument. W OAS ktos kto ma 20 lat i urodzil sie w Kanadzie i nie przepracowal ani dnia ma przewage nad emigrantem, wlasnie- 20 lat.

    Sformułuj tę myśl porządniej, bo podejrzewam, że bzdurnie myślisz i fatalnie się mylisz w sprawie kanadyjskiego OAS.

  7. Muszynianka:
    Jezeli przyjechalem do Kanady w wieku 30 lat i pracowalem tam lat 32 to dostane, jak to rozumiem 32/40 lub 4/5 OAS. Jezeli urodzilem sie w Kanadzie i poszedlem na emeryture po 32 latach pracy to dostane pelny wymiar. Tak to rozumiem. Moze masz inne idee lub wiesci na ten temat. Niezbyt dokladnie to wyjasnilas, bo moze bylas za bardzo porzadna w mysleniu.

  8. Warszawa – Wenecją Północy

    Ale się redaktorowi kojarzy, że aż zmierza do kanałów. Z Mokotowa do Śródmieścia, czy na Żoliborz? Wajda będzie kręcić „Kanał 2”.

  9. @sugadaddy
    z g.19:02
    Pomysł podziału naszego kraju na Polskę i Wolskę jest nie nowy. Wlecze się za nami od zaistnienia na dwa lata (2005-2007) IV RP.
    Przykład byłej Czechosłowacji nie oddaje jednak polskiego realu, bo niby naród i język mamy wspólny (Polska i Wolska), a różnimy się głęboko i coraz głębiej jak dwa wrogie sobie plemiona. Z argumentami wygrywają emocje. Złe emocje.
    Nie ma już znaczenia po czyjej stronie leży większa wina za to, co mamy i kto w tym bratobójczym sporze ma „słuszniejszą” rację. Otrzeźwienia brak!
    Dlatego jestem za podziałem plus minus na linii Wisły (wschód- zachód).
    Niech każdy ma wolny wybór. Gotowa jestem nawet poprzeć referendum w tej sprawie.

  10. Muszynianka:
    Do listy z tych z uporzadkowana logika i rozumowaniem dodalbym ludzkie automaty i krowy na pastwisku. Metodyka myslenia tych ostatnich polega na skoncentrowanym i systematycznym zjadaniu kolejnych kep trawy.

  11. PA,

    W wieku 62 lat lat gie dostatniesz a nie OAS. Mozesz natomiast dostac CPP.Jesli rzeczywiscie przepracowales 32 lata.

    Zadnego przepracowania nie potrzebujesz zeby dostac OAS. Wystarczy zeby byc. Jak u Kosinnskiego

  12. sugadaddy
    8 lutego o godz. 19:02
    To sie wez bolszewicka mendo i oddziel.
    Spakuj d.. w troki i spadaj do cieplych krajow.

  13. Ten podział Polski na Polskę A i B i to wszystko jeszcze na granicy Wisły , nie ma nic wspólnego z rzeczywistym układem sił politycznych w Polsce. PiS wygrał wybory parlamentarne w 14 województwach, a tylko w Pomorskim i Opolskim przegrało. W świetle tych wyborów tworzenie jakieś sztucznej granicy kulturowej na Wiśle , nie ma nic wspólnego z polskimi realiami.
    Pomorskie i Opolskie to dwie nic nieznaczące enklawy neoliberalizmu , które tylko przez nieporozumienie oparły się „dobrej zmianie”. Cała pozostała lewostronna Polska stoi murem za Kaczyńskim.

  14. No już takie podziały były. Niemcy, Korea, Wietnam, Sudan, Timor…. Jakoś to źle się kojarzy.

  15. DI2155
    http://www.esdc.gc.ca/en/cpp/oas/index.page

    Z tego dokumentu i innych objaśnień wynika, że OAS nie zależy od lat pracy, lecz jedynie od lat „rezydowania” w Kanadzie (z małym wyjątkiem pracy za granicą w firmie zarejestrowanej w Kanadzie). Czyli, nie musisz pracować (jak dla „wypracowania” CPP), wystarczy być i dostać OAS.

    I liczą się czas zamieszkania w Kanadzie po osiągnięciu wieku 18 lat. Jest jeszcze grupa, wg. dawno minionych uprawnień, których nie można było cofnąć, tj. urodzonych (nie koniecznie w Kanadzie) przed 1952 rokiem, itd, ale tę grupę uprawnień pomijam.

    Czyli jeśli Smith (urodzony w Kanadzie po 1952 roku), powiedzmy ur. 1954 mieszkał w Kanadzie 32 lata w okresie 1972-2019 (od 18. do 65. roku życia) to uzyska tyle samo, co jego równolatek Kowalski, imigrant, który przyjechał do Kanady w 1987 roku i potem cały czas tu mieszkał (32 lata).

    Tak rozumiem przepis o „partial OAS pension”.

  16. DI2155 (19:52)
    Słyszałam, że jesteś inżynier, ale że agronom.

  17. Bywalec 2

    Racjonalne politycznie podejscie. Trzeba by było dwie enklawy wydzielić z RP – opolską i pomorską.
    A potem chyba przesiedlenia.

    Ale myslę, że prezes by się na to nie zgodził. On chce mieć wszystko.

  18. Układ sił politycznych w Polsce zmienny jest

    Wg. obsadzenia sejmików wojewódzkich koalcją PO-PSL, ostałaby się tylko jedna eklawa w Kaczystanie, pardon, w Wolsce A. Więc trzeba by przeprowadzić plebiscyty, i nie tylko na Śląsku i w warmińsko-mazurskim. A mogłoby dojść do powstania, niejednego zresztą. Można też Warszawę wydzielić jako wolne miasto, a z resztą cofnąć się we wczesne wieki państwowości i podzielić kraj na dzielnice Wielkopolską i Małopolską, ze stolicami w Poznaniu (Gnieźnie) i w Krakowie.

  19. Brawo moderatorzy!
    Za puszczenie postu niejakiego @Levara

  20. O zbrodniarzach.
    „Europa znalazła się na niebezpiecznej równi pochyłej rosnącej ksenofobii i rasizmu, wywołanych napływem uchodźców. Nowe duńskie prawo konfiskaty to oznaka nadciągającego złowrogiego klimatu.

    Tymczasem, żeby faktycznie rozwiązać problem, należy zająć się obecnym wspieraniem przez Europę waszyngtońskich zbrodniczych wojennych. Inaczej mówiąc, mieszkańcy Europy powinni sięgnąć do samego źródła problemu, a nie reagować na symptomy. Powinniśmy wytykać palcem złoczyńców, a nie obwiniać ofiary.”
    https://pracownia4.wordpress.com/2016/02/08/zamiast-obwiniac-ofiary-europa-powinna-zaprzestac-nielegalnych-wojen-ktore-stworzyly-kryzys-migracyjny/#more-9534

  21. Ekscellencjo! Gospodarzu umilowany!

    Chichi smichi z przyjazdu Komisji Weneckiej do naszej Umeczonej zakoncza sie podobnie jak sie zakonczylo stawianie premiery straSzydlo na dywanik w Strasburgu. Wielka kompromitacja, znaczy. Skad ja to wiem, zapytacie? A z bardzo prostego powodu:

    TO PiS POSZEDL DO KOMISJI. A NIE ODWROTNIE.

    Jedyna nadzieja tym razem to taka, ze rozczochranego oraz liberalnego Belga o imieniu Guy nie dopuszcza do wystepow przed ta Komisja. Bo jesli dopuszcza to kompromitacja bedzie kosmiczna. Co wiem ma mur kisiel.

    Liberal Belg to rzadki duren. On sie domagal, sporo tygodni temu, od premiery straSzydlo odpowiedzi yes or no w sprawie ktora jeszcze nie sie wtedy nie zdarzyla!

    Czyli w sprawie przyjazdu Komisji Weneckiej do Polski. To rozczochrany liberal belgijski byl glownym czynnikiem sprawczym calkowitej kleski tuskoidow i pelnego zwyciestwa pisoidow na arenie UE

  22. Co kogo g…no obchodzi Trybunał lub jakaś tam Wenecja. Zapomniano o Smoleńsku i poległej tam elicie narodu.

  23. mag(us) -20:44

    Powiedz ze ty nie wolasz o gazrurke na wesolka Levara. No powiedz

  24. Wiwatujmy za pomyślność Mastalareka i jego 50 tysięcy na miesiąc w Orlenie.
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/marcin-mastalerek-dyrektorem-w-pkn-orlen-opozycja-oburzona/q3ftvt

  25. Giez, pamiętamy o Smoleńsku i o prezydencie, który się mgle nie kłaniał.

  26. @Bywalec godzina 20:09
    Może sie myle ale dochodzi jeszcze woj. Zachodniopomorskie ,
    Nie tak dawno zjechał do Szczecina Joachim Brudziński w związku z tworzeniem Regionalnej grupy parlamentarzystów . Szefową została posłanka PO pani Kochan . Chytrusek Brudziński proponował sprawowanie zamiennie tej funkcji ( PiS -PO )koordynatora prac -proponując człowieka od Kukiz 15 .-przepadał w głosowaniu .Jakie skutki? ano takie ,że w budżecie państwa na 2016rok m.in. ścięto istotnie kwotę na pogłębianie ( de facto utrzymanie głebokości Toru wodnego Świnoujscie – Szczecin( od konca XIX wieku 10,50 m ) >przez kilka lat wrzeszczał PiS ,że musi byc 12,50 m . Sprawa znana .

  27. Muszynianka (20:29)

    „wystarczy być i dostać OAS.”

    Dokladnie. Jak u Kosinskiego w „Being there”

    „Czyli jeśli Smith (urodzony w Kanadzie po 1952 roku), powiedzmy ur. 1954 mieszkał w Kanadzie 32 lata w okresie 1972-2019 (od 18. do 65. roku życia) to uzyska tyle samo, co jego równolatek Kowalski, imigrant, który przyjechał do Kanady w 1987 roku i potem cały czas tu mieszkał (32 lata).”

    Tus mnie ustrzelila. Bo normalnie to imigrant Kowalski by dostawal 32/40 tego co Smith. Ale! Tam chyba dziala jakas forma ‚grandfathering’ dla pewnej grupy przyjezdnych. Chodzi o to czy sie przyjechalo przed czy po pewnej dacie

  28. Dlaczego blog Skrót myślowy jest mumią?

    Tip czyli podpowiedź:

    Będę prezydentem wszystkich [ prawdziwych ] Polaków.

    Cała pozostała lewostronna [ glosująca ćwiartka ] Polska stoi murem za Kaczyńskim.

    ===

    @Bar Norte

    Jarosławowi Kaczyńskiemu jest potrzebna armia wrogów i dlatego o podziale Polski nie może być mowy ( i pisma ).

    Gdyby w Polsce zlikwidowano cenzurę oraz aparat ucisku, to zapewne popadł byś w melancholię, a może nawet zalała by cię czarna żółć.

    Józuś!
    Od miesiąca mnie nie bijesz! Czyżbyś już mnie nie kochał?

    ++++

    @mag

    Gospodarz prosił, aby nie dokuczać chorym.

    Radziwiłł nakaże dawać darmowe leki Polakom 95+ i Polkom 100+.
    Nie wiadomo czy Szaflarska chce wyłudzić.

    Polacy nie byli od pokoleń ćwiczeni w zabawianiu się tragikomedią lub burleską.
    A żadna moderatorka i żaden moderator nie zastąpi ci kółka przewijania.
    Na wszelki wypadek nie wychylaj się poza blog i ciesz się, że ekran blogowy pluje tylko przenośnie.

    Na zewnątrz to jest cacy i idzie na dobre!
    I zbliża się biegiem jutrzenka ekstazy!
    – to moja próbka jasnego humoru.

  29. Muszynianka:
    „Słyszałam, że jesteś inżynier, ale że agronom.”
    Mam wiele specjalnosci. Nie zamierzam przytlaczac ciebie moim CV.
    Slynna dziennikarka Monika O. (ktora spotkalem nb. na studiach byla agronomka, a jak sie z niej zrobila gwiazda TV).
    Chyba wyszlo na moje, bo jak potwierdzil Orteq OAS jest z zasiedzenia, chociaz place to z moich podatkow.
    Slyszalas o „robotnikach, ktorzy przyszli o 11”?
    Moze troche chaosu pomaga w ogarnieciu swiata. Slyszala panienka o „dezintegracji pozytywnej”? Nb. podziwiam to dobre samopoczucie, ktore emanuje z ciebie w kazdej sprawie.

  30. @Orteq
    Levarek to mi się kojarzy z osprzętem do wymiany kola, a nie z jakąś gazrurką. Nawet nie wiem jak ona wygląda.

  31. @staruszek
    Jutrzenka ekstazy? Już blisko?
    No, no…
    będę czekać (nie dokuczając chorym).

  32. Orteq (21:20)

    Tyś chyba też agronom.
    … jeśli Smith (urodzony w Kanadzie po 1952 roku), powiedzmy ur. 1954 mieszkał w Kanadzie 32 lata w okresie 1972-2019 (od 18. do 65. roku życia) to uzyska tyle samo …

    Bo między 1972 i 2019 jest 47 lat (odejmowanie liczb 4-cyfrowych trudne jest), czyli ten Smith 15 lat rezydował poza Kanadą. I ten fakt, z jego wolnego wyboru, ustawia go w tym samym szeregu co Kowalskiego. A przecież Kowalski przed przyjazdem do Kanady w roku 1987 też gdzieś rezydował i nabywał praw do tamtejszej emerytury …

    Itd. Rzecz się ma w tym, że agronom czuje się DI. Jeszcze się doczekasz jak stanie przed Parlamentem w Ottawie z tablicą biblijnych przypowieści i będzie rząd pouczał. Ewangelista – agronom.

  33. mag,
    Levar nie może mi zapomnieć, że scharakteryzowałem go jako: taki rusek co myśli, że jest francuzem;
    Dlatego się odgryza i wymyśla mi od bolszewickich mend.
    Skąd ten bolszewik? Ano pewnie stąd, że jego guru ma zapędy bolszewickie i do tego komuchami się obstawia. Klasyczne odwracanie prezesowego oblubieńca ogonem.
    PS. W ferworze zapomniał bufoniasto mnie zatytułować. Powinno być: Szanowna bolszewicka mendo – wybaczam.

  34. Muszynianka:
    A ty chyba z rodziny oficera LWP. Albo pol-Chinka.

  35. Muszynianka:
    Moje spotkanie z Monika O. nie bylo na studiach rolniczych, tylko nieco pozniej. Don’t make mistake about it. 🙂

  36. Muszynianka:
    Ta Biblia w rece w obecnosci rzadu kanadyjskiego bylaby bardzo na miejscu.
    Twoj ulubiony PM S. Harper to byl czlowiek religijny do szpiku kosci. Przynajmniej tego sie nie wstydzil.

  37. Staruszek

    Nie wiem czy zauważyłeś dziś w relacjach z pobytu Komisji Weneckiej Hannę Suchocką, która jest jej członkiem.

    Pani Hanna wizualnie niewiele się zmieniła od czasów gdy była premierem RP i dzieki większości rządzącej wprowadziła zakaz skrobanek.

    Pamietam jakie boje polityczne toczyły się w 1992-93 o te skrobanki. Potem zakaz skrobanek nazwano eufemistycznie „kompromisem aborcyjnym” z ktorym po ponad 20 latach chyba się już wszyscy bezsilnie pogodzili.

    Komisja Wenecka skłania do wspomnień … .

  38. sugadaddy
    Fakt, @L zaskoczył mnie tym razem właśnie brakiem nagłówka „szanowny/a”, gdy zwraca się do wroga , ups, adwersarza.
    Oj, musiałeś mu strasznie podpaść, skoro mu puściły „kulturalne” hamulce.

  39. @PA2155 …. at consortes about Canada

    Moze by jednak przeczytac tekst podany na stronie kanadyjskiej ktora ktos wrzucil gdzies tam powyzej?

    Wydaje mi sie, ze nie ma znaczenia czy ktos sie urodzil w Kanadzie czy przyjechal jako immigrant poznej. I tu @MUszynianka ma racje. Zeby otrzymac „OAS pension” w pelnym wymiarze trzeba jednak przebywac w Kanadzie przez 40 lat i nie ma to znaczenia czy sie pracowalo czy nie. A co do wymiaru to:

    The amount of your Old Age Security (OAS) pension will be determined by how long you have lived in Canada after the age of 18. konic cytatu.

    @Orted – nie ma znaczenia data przyjazdu lub koneksje rodzinne. Jest natomiast data 1 July 1977 ktora warunkuje otrzymanie pelnego wymiaru. Jest to troche skomplikowane zeby tu przytaczac.

    Na dzien dzisiejszy pelny wymiar OAS jest $570.32 Otrzymuje sie to pod warunkiem, ze roczny dochod nie jest wiekszy niz $119,398. I nie jest to swiadczenie automatyczne tak jak jest emerytura z tytulu pracy.

  40. Rodz:
    Pytanie wyjsciowe brzmialo , czy imigranci sa dyskryminowani w stosunku do rodzimych Kanadyjczykow? Czy naprawde obie grupy maja rowne szanse w dostepie do OAS, bedac rownoprawnymi obywatelami i placacymi te same podatki?
    Cala reszte dyskusji mozna pominac, bo ona odbija jedynie, kto kogo lubi, a kto nie.

  41. PiSońskie dialogi

    Są coraz bardziej kocie, znaczy się odwracanie kota ogonem. Zmylenie, zamydlenie, zamulenie, zaglenie słowne. Aby nie tknąć sedna, że PiS mataczy, kłamie, zmienia wersje an poczekaniu. Czy „dobra zmiana” ma polegać na myleniu opozycji i całego społeczeństwa?

    Aaaa, chodzi o to tylko, aby „wyszło na moje”, aby liberały z emanującym dobrym samopoczuciem już znikły z naszego horyzontu.

    To są dwa plemiona. Nawet podział na Wielkopolan i Małopolan tego nie objaśni.

  42. Zarówno Gamer, jak i wielu innych badaczy natury władzy kolonialnej, oferują niezwykle trafne spojrzenie na funkcjonowanie naszego korporacyjnego państwa. Zostaliśmy bowiem, podobnie jak narody na peryferiach imperiów, skolonizowani. Jesteśmy kontrolowani przez malutkie korporacyjne organizmy, w których nie ma za grosz lojalności w stosunku do narodu, a mówiąc językiem tradycyjnego patriotyzmu – są zdrajcami. Ogołacają nas z surowców, utrzymują nas w stanie politycznej bierności i bogacą się naszym kosztem. Owe mechanizmy kontroli są znane tym, których urodzony na Martynice francuski psychiatra i pisarz Frantz Fanon nazwał „wyklętym ludem ziemi”, z Afroamerykanami włącznie. Kolonizowani pozbawieni są gwarancji stałego zatrudnienia. Płace są ograniczane do minimum. Biedni wpadają w rozpacz. Rozwiązuje się masowe ruchy, takie jak związki zawodowe. Degeneruje się szkolnictwo, w związku z czym jedynie elity mają dostęp do edukacji na wyższym poziomie. Prawo uchwala się po to, by ułatwić korporacjom realizowanie polityki rabunkowej i popełnianie gwałtów, a także by zdelegalizować wszelkie sprzeciwy. Cała ta atmosfera strachu i niepewności – którą mocno odczułem na własnej skórze w miniony weekend, kiedy na ulice wyszło 200 tysięcy bezrobotnych Amerykanów pozbawionych zasiłku – umacnia polityczną bierność społeczeństwa, gdyż całą energię musi ono poświęcić na przetrwanie. To już bardzo stara gra.
    https://pracownia4.wordpress.com/2012/06/12/skolonizowani-przez-korporacje/
    =============

    Coś nie tylko o nas……

  43. @PA2155

    Tak, nie ma rozroznienia czy to jest Kowalski czy Smith, czy urodzil sie czy przyjechal dlatego skopiowalem cytat z dokumentu. Smith moze sie urodzic w Kanadzie ale nie mieszkac i tez nie dostanie 100%. Nie ma znaczenia czy jest obywatelem czy tylko stalym mieszkancem. Kryterium „mieszkalnosci” jest w tym wypadku jedym.

    I nie ma znaczenia, jak napisalem, czy placil podatki czy nie!! Tu jest wlasnie ten „catch” na ktory zalapuje sie wiele rodzin z „innych” krajow. Sciaga sie rodzine ktora nie ma pojecia o Kanadzie i za 10 lat dostaje 25% za friko.

    Wydawalo mie sie, ze @Orteq mieszka blisko zlobu wiec powinien byc „au courant” w temacie.

  44. Poczatek powninien brzmiec:

    Nie, nie ma rozroznienia ….. sorki!

  45. Trudno uwierzyc, ze to samo lono zrodzilo i ta sama piers wykarmila obecnego ministra (nowej) kultury i ciekawego skadinad rezysera.

    Niby ta sama genetyka, ten sam kontekst, a jednak…

  46. Jacobsky
    z g.23:35
    Niesamowite, fakt.
    A weź takich braci Kurskich. Jeden wice-naczelny GW, drugi ober-szef TVP narodowej.
    To samo łono i ta sama pierś.
    Ale są też „niepokorni” bracia spod jednej sztancy, Karnowscy i ich wspólny produkt Wsieci.

  47. Bar Norte – 20:40

    „Trzeba by było dwie enklawy wydzielić z RP – opolską i pomorską. A potem chyba przesiedlenia.”

    Widze, ze powrocila idea muru na Wisle tyle razy juz walkowana na EP. Ale skadinad mam przeczucie, ze lad jaltanski chyba juz dlugo sie nie utrzyma. Ty zdaje sie jestes przy poludniowo-zachodniej granicy (to rowniez moje tereny). Z tego co wiem to grawitowanie cywilizacyjne ku Zachodowi (glownie Niemcom) np. w takim Wroclawiu jest bardzo wyraznie odczuwalne.

  48. Czarno widzę wykonanie budżetu jaki PiS założył na 2016r.
    Wszystkie wpływy policzono hurra optymistycznie , a tymczasem jak policzyłem to z powodu drastycznego spadku cen paliw płynnych Budżet dostanie w plecy 5-6 mld zł. Podatek bankowy musi odbić się niekorzystnie na wpływie z Vat i akcyzy , to samo z podatkami od handlu. Proponowane opodatkowanie sklepów internetowych to ich wyjazd za granicę i zysk w plecy. Na dokładkę polityka już spowodowała obniżkę ratingu , a to ogromny wzrost spłat.
    Liczenie na drastyczną poprawę ściągalności podatków jest liczeniem że urosną gruszki na wierzbie. Tymczasem jak słychać rzad wciąż wymyśla nowe obciążenia (kompletnie nieprzemyślane).
    Niedługo panowie od pieniędzy w PiS zobaczą jak można skutecznie działać w tej materii mając tak pomocnych polityków.

  49. Orteq – 21:20

    „Chodzi o to czy sie przyjechalo przed czy po pewnej dacie.”

    Brawo! To jest bardzo dobre stwierdzenie. Godne samego Yogi Berra. Co tam! Godne nawet Szekspira. To be or not to be? Odpowiedz: Depends on the arrival date.

  50. maciek.g
    9 lutego o godz. 0:09

    Do tego mozna jeszcze dodac kuriozum w postaci oblozenia wyzszymi podatkami sklepow handlujacych w niedziele … i do tego zakaz handlu w tenze dzien. Napewno te podatki zebrane w dzien swiety wystarcza na pokrycie deficytu jaki powstanie jak juz wszystkie pieniadze sie rozda. I nie ma sie o co martwic …. jak zabraknie to sie dodrukuje!!

  51. Equinox

    „Z tego co wiem to grawitowanie cywilizacyjne ku Zachodowi (glownie Niemcom) np. w takim Wroclawiu jest bardzo wyraznie odczuwalne.”

    Oczywiście. Nie tylko zresztą naturalne i zrozumiałe „grawitowanie cywilizacyjne ku Zachodowi”.

    Podstawowym dokumentem wszystkich regionów przygranicznych są tzw strategie regionalne czyli najważniejsze akty prawa lokalnego. Ze strategiami muszą być zgone inne, już szczegółowe, akty prawa lokalnego i dzialania – na przyklad projekty infrastruktury drogowej, przemysłowej itp.
    W tych strategiach jako podstawową szansę rozwoju, polityczny priorytet uwzględnia się bliskość Niemiec – Berlina. On jest przecież centrum gospodarczym kontynentalnej Europy.
    Wrocław natomiast wpisywany jest w trójkąt cywilizacyjny Wrocław – Praga – Berlin. Czyli podobnie jak przed wojną.

    Tak więc ta naturalna „grawitacja” od czasów akcesji do UE ujeta jest w ramy prawne.

  52. sugadaddy, 19.02:
    proszę wziąć poprawkę na to, że Polacy są narodem podzielnym nieskończenie, czego nie jednokrotnie już w historii dowiedli. Tych Polsk zawsze będzie dla nas za mało.

  53. Muszynianka: „Popieram pomysł podzielenia kraju na Polskę A i B”

    Obawiam sie, ze to rozwiazanie okazalo by sie niewystarczajaco stabilne. Znajac temperament naszych rodakow trzeba by chyba uzyc wiecej liter alfabetu.

  54. Bar Norte,
    „Tak więc ta naturalna „grawitacja” od czasów akcesji do UE ujeta jest w ramy prawne.”

    Dzieki za informacje, nie wiedzialem. A wiec jednak… Mialem przeczucie piszac o powolnym koncu Jalty. Mam nadzieje, ze Wroclaw z przyleglymi terenami dobrze na tym wyjdzie.

  55. Demokracja w USA zostala obalona w 2010 roku przez ponadnarodowe korporacje i zastapiona oligarchia, gdzie licza sie tylko glosy JEDNEGO PROCENTA.
    Sad Najwyzszy a nie referendum zmienilo ( Citizens United ) ustroj amerykanski.
    Nikt wtedy krokodylich lez nie wylewal.
    Medrcy weneccy beda zajmowac sie TK zamiast niewypelnianiem przez polskie wladze swoich podstawowych obowiazkow przez ostatnie cwierwiecze – praca nad zapewnieniem minimum egzystencji polskim obywatelom.
    Byly prezydent Jimmy Carter twierdzi , ze Sad wymazal 200 lat amerykanskiej historii.
    „[Citizens United] violates the essence of what made America a great country in its political system,” Carter said. „Now it’s just an oligarchy, with unlimited political bribery being the essence of getting the nominations for president or to elect the president. And the same thing applies to governors and U.S. senators and congress members.
    Breaking News at Newsmax.com http://www.newsmax.com/TheWire/jimmy-carter-oligarchy/2015/08/03/id/665107/#ixzz3zcpmZsrm

  56. Ustalenia Komisji Weneckiej ws. Trybunału zostaną kompletnie zignorowane przez obecny rząd RP. Przypuszczam, że komisja nie będzie się zajmowała Smoleńskiem – i bardzo dobrze, bo dzięki komisji Macierewicza wreszcie usłyszymy odpowiedź na pytanie: Kto wywierał naciski na pilota, żeby ten zdecydował się lądować w takich warunkach atmosferycznych?

  57. Rodz (22:27)

    „Wydaje mi sie, ze nie ma znaczenia czy ktos sie urodzil w Kanadzie czy przyjechal jako immigrant poznej.”

    W wiekszosci, masz racje. Tak rzeczywiscie jest od kilku juz lat.

    Wczesniej tak nie bylo. Imigrant musial sie legitymowac 10-letnim pobytem stalym w Kanadzie. Podczas gdy urodzonemu Kanadyjczykowi wystarczala kanadyjska metryka urodzenia.

    Ale nawet i obecnie wystepuja subtelne roznice pomiedzy imigrantami i nastojaszczymi Kanadyjczykami. Nie zawsze i nie dla wszystkich sa te roznice widoczne golym okiem.

    Na przyklad, jest roznica w naliczaniu 40 lat rezydencji w Kanadzie,. Wymogu koniecznego do uzyskania prawa do pelnej renty o nazwie OAS. Taki pasus przytocze z linku wczesniej zapodanego:

    „You must have resided in Canada continuously for the 10 years immediately before the approval of your OAS pension. If you were absent from Canada during that 10-year period, you may still qualify for a full pension if:
    • you resided in Canada for at least one year immediately before the approval of your OAS pension, and
    • you had periods of prior residence in Canada that were equal to at least three times the period of absence during the 10-year period (i.e., three years of residence for every year of absence). For example, an absence of two years between the ages of 60 and 62 could be offset by six years of residence in Canada after age 18 and before age 55.”

    Tlumaczac jak tej na miedzy:

    immigrant nie ma mozliwosci tego 6-letniego offsetu wjechawszy po raz pierwszy do Kanady tylko 4 lata przed osiagnieciem wieku 61. A urodzony Kanadyjczyk ma te mozliwosc. Z tej prostej przyczyny on ja ma, ze w wieku 18-55 mial szanse mieszkania w Kanadzie przez 6 lat. 61-letni imigrant takiej szansy nie mial.

    Tu konieczne objasnienie pewnego REALU.

    OAS (niektorzy wciaz sie upieraja przy nazwie OAP), renta dawana za sam fakt pomieszkiwania w Kanadzie przez okres 10-40 lat, ma swoje EKONOMICZNE uwarunkowanie. Uwarunkowaniem tym jest fakt partycypowania imigrantow w gospodarczym zyciu tego kraju przez te wszystkie lata pomieszkiwania tutaj. Chodzi zreszta nie tylko o, np., placenie podatkow obrotowych, czy innych. Tu chodzi jeszcze o sam fakt OBECNOSCI na rynku w postaci POPYTU.

    Popyt jest jedynym motorem napedzajacym gospodarke kapitalistyczna czasu pokoju. Czas wojny te gospodarke napedza w troche inny sposob

  58. Niektorzy to wspomnieli o podziale Polski,zwracam uwage ze takie
    przymiarki juz sa.
    http://gazetawarszawska.com/politics/3012-skandaliczny-list-slazakowcow-do-rosji
    Osobiscie nie wierze w szczere intencje tego listu,wyglada to na misterna
    prowokacje Niemiecka obliczona na cos tam.
    Niemcy wiedza ze przyjdzie taki czas ze ziemie zachodnie poprostu
    zaanektuja a Polska bezsilna bedzie sie temu tylko przygladac tak jak
    przygladala sie bezsilna Ukraina kiedy Rosja anektowala Krym.
    Przeciez ani Francia ani Anglia a tym bardziej Ameryka niebeda umierac
    za Wroclaw czy Gliwice,troche pobucza i na tym sie skonczy.
    Gwarantem tych ziem moze byc tylko i wylacznie Rosja ktore to Polska
    dzieki chytrosci i przebieglosci Stalina otrzymala.
    Jak widac stosunki bilateralne z Rosja mamy jak najgorsze ku uciesze
    naszych ,,przyjaciol” z zachodu ktorzy widza w tym tylko swoj interes.
    Polska jak byla durna tak pozostanie,zreszta to tylko sezonowy kraj.
    Ps.
    Ciekawy jestem co by napisal nasz blogowy Antonius;gdyby przeczytal
    ten list.

  59. Rodz – cd

    „Na dzien dzisiejszy pelny wymiar OAS jest $570.32 Otrzymuje sie to pod warunkiem, ze roczny dochod nie jest wiekszy niz $119,398. I nie jest to swiadczenie automatyczne tak jak jest emerytura z tytulu pracy.”

    Pod ‚swiadczeniem automatycznym’ rozumiem ‚swiadczenie uniwersalne’. Wiec zgoda i z tym, ze go juz nie ma. Uniwersalnosc OAP/OAS zakonczono w momencie gdy zaczeto clawback (ucinanie) tej renty dla tych co zarabiali za duzo. A w tej sprawie taka dobawka.

    Samo OAS rzeczywiscie utrzymywane jest w pelnej wysokosci $570.32/mc (cyfra na dzien dzisiejszy) az do momentu przekroczenia $119,398 indywidualnych dochodow w roku. Po przekroczeniu tej cyfry dochodow na rok, OAS przestaje przyslugiwac. Koniec kropka.

    Jest jednak jeszcze STOPNIOWANIE tego ucinania wyplat ze wzgledu na zbyt wysokie dochody beneficjentow OAS. Chodzi o to, ze wraz z OAS sa jeszcze DOPLATY o nazwach Guaranteed Income Supplement (GIS), Allowance i Allowance for the Survivors

    http://www.esdc.gc.ca/en/cpp/oas/payments.page

    Stopien skomplikowania powyzszych cyfr czy przykladow jest jednakze tak wysoki, ze nikt nie odwaza sie tego ruszac nawet najdluzszym kijem. Wiec i ja zaprzestane.

  60. Wzruszająca ta Merkel.
    Jeszcze bardziej wzruszająca ”opinia publiczna” kiedy tej damie pozwala kłamać przy boku Davutoglu w żywe oczy takim infantylnym tekstem że szkoda słów.
    Przypominam zasadnicze pytanie niezadane pani Merkel: jeśli w wyniku ”przerażającej ofensywie sił rządowych” (po polsku by było sił reżymowych) uciekło 70.000 ludzi to przed kim uciekło 7-9 mln (rożne źródła różnie podają) Syryjczyków którzy w ciągu ostatnich 5 lat uciekli, gdy ”reżym” się cofał?
    Polskie media póki co czekają na instrukcje lub na wszelki wypadek nic nie piszą o tym ”epokowym wydarzeniu” jak wczorajsza konferencja prasowa Merkel w Turcji.

  61. Merkel srelkel, Indorze.

    Wracajmy do realiow. Nie do tych Rakowskiego realiow. Z czasow wyprowadzania sztandaru. Ale nie mniej, wracajmy do jakichs REALIOW. Takich np. ktore nie wymagaja WYPOWIADANIA WOJNY SWIATOWEMU WCIAZ ISTNIEJACEMU MOCARSTWU.

    I dunno

  62. ”Wracajmy do realiow”
    Nie widzę. Widzę wymianę myśli na temat emerytur w Kanadzie. Powoli zaczynam przewijać Orteq tak jak Mysiniańke, mag, TJ, maciek.g.

  63. W przewijaniu sila, Bratanku. Ciesze sie zez na to w koncu wpadl

  64. Indoor and Orteg;

    O czym wy tu piszecie ? przeciez Merkel jest juz kaput,jest pod
    butem naszego malego generalimusa.

    http://i.wp.pl/a/f/jpeg/36301/gal4.jpeg

  65. Oj biedna ta Angela,jak nie pod butem to w cudzej du..e.

    http://www.dw.com/image/0,,15697646_303,00.jpg

  66. Ted(dziu)

    Trzymaj fason

  67. Tak na marginesie

    Pomimo ze od ok. wiosny 1939 swiat trabil o nieukninionej WOJNIE, wesolki polskie wciaz gaworzyly o naszej sile guzikowo-mundurowe. A nawet i o wrecz nastepnej ekspansji na wschod.

    Odnosze wrazenie zblizajacej sie powtorki z historii. Prosze pamietac, ze tym razem Westerplatte zostanie zaatakowane z innego kierunku

  68. I tylko w tym nasza nadzieja. W tym ataku nadchodzacycm z innego niz w 39 kierunku.

    Poprzedniego kierunku zesmy sie pozbyli dzieki naszemu przystapieniu do NATO. Ale czy napewno zesmy sie pozbyli tego kierunku?

    Taka refleksja nie pri czom

  69. Orteg;7:37.

    Bardzo trudno trzymac fason,kiedy na dworze jest ponad +30 C
    i jest sie po kilku zimnych piwach.

  70. BĘRNIE SĄNDERS! Nadzieją świata.

  71. JEREMY CORBYN. Nadzieją Europy.

  72. Oraz inne dziadki. W obecnosci babc

    https://www.youtube.com/watch?v=88eFE8fJeg0

  73. (Nie)ciekawa wypowiedź profesora Kieżuna o Europie i islamie w Europie.

    „Upadek Europy i nadejście islamu.”

    Te dziadki. I te babcie siedzace. I dunno. Czy to mozna ogladac bez szkody dla zdrowia?

  74. Zabawa w wojnę trwa. /fragment/
    „Podobnie jest w przypadku Polski, to tutaj w przypadku konfliktu z NATO będzie skierowana główna siła rosyjskiego i białoruskiego uderzenia. Oczywiście tradycyjnie, od wschodu, – bo decyduje jak zawsze logistyka. Zajęcie państw bałtyckich to tak naprawdę zadanie dla Floty Bałtyckiej i jakichś niewielkich sił wydzielonych, zdolnych, co najmniej do poważnego blokowania jakichkolwiek ruchów manewrowych na terytorium Łotwy wschodniej, który to obszar ma kluczowe znaczenie dla wszystkich państw bałtyckich. Generalnie są one problemem dla NATO i w ich i naszym interesie byłoby np. wyjście z wojskowych struktur Sojuszu i ogłoszenie neutralności.

    Jeżeli popatrzymy na mapę północnej części granicy, widać jak blisko granic Estonii jest St. Petersburg. Wizja użycia w tamtym rejonie taktycznej broni jądrowej, musi być realna, jeżeli NATO chciałoby naprawdę obronić to państwo. Przy czym uwaga – tak obrona jest zupełnym bezsensem, albowiem o ile wybuchy jądrowe po stronie rosyjskiej w rejonie granicznym, na pewno wyłączą znaczną strefę z użytkowania na kolejne setki lat, to przecież to samo działoby się po stronie estońskiej. W tym przypadku obrona Estonii nie ma w ogóle ani politycznego, ani wojskowego sensu. Jeżeli bowiem użycie broni jądrowej ma nie być pretekstem do jej użycia przez przeciwnika, to powinno nastąpić na bronionym terytorium. Wówczas – nie ma dyskusji w sensie międzynarodowym. Proszę sobie wyobrazić w Estonii referendum – czy jesteś, za użyciem taktycznej broni jądrowej na terytorium kraju? Przecież w praktyce to oznaczałoby konieczność ewakuowania, co najmniej połowy kraju!”

  75. Soros ( Wall Street ) i Balcerowicz (pacholek Wall Street ) reprezentuja 9 organizacji, ktore :
    ,,..wysłały do Wenecji skargę na działania władz wobec Trybunału, m.in. Naczelna Rada Adwokacka, Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Instytut Spraw Publicznych, Fundacja Stefana Batorego oraz Forum Obywatelskiego Rozwoju Leszka Balcerowicza.”
    http://www.rp.pl/Opinie/302089876-Wenecja-niewazna-dla-Prawa-i-Sprawiedliwosci.html#ap-2
    Duopol POPiS odwraca uwage spoleczenstwa od podstawowych problemow ostatnich 25 lat przy pomocy politycznej gry w trzy karty, glownie dla zachowania wladzy.

  76. Giez (8:28)

    BĘRNIE SĄNDERS! Nadzieją świata.

    No i niech tak pozostanie, Bernie lepszy od Donalda jest. To oznaczaloby antydemokratyczna TRZECIA kadencje demokratow. A tego nie za bardzo lzia, w Hameryce

  77. Śmieszno i straszno a raczej już tylko straszno. Ja już nie mam siły nawet dworować, zgrzytam zębami po cichu i szlag mnie trafia. Coraz gorzej znoszę to co PiS i jego marionetka z długopisem wyprawiają, czuję się bezsilna.

    Komisję Wenecką PiS i tak wykręci na swoje. Chociaż mam nadzieję że komisja ta przedstawi wszystkie fakty na forum europejskim jak należy i wygarnie komu trzeba, zwłaszcza o TK i ustawie inwigilacyjnej. Na miłość boską czy my znowu wracamy do cenzury? Czy ludzie rzeczywiście zdają sobie sprawę co marionetka podpisała ostatnio? Przecież mało brakuje żeby były z nas drugie Chiny. Jeszcze tylko okroić Googla i pozamiatane.

    Skąd, jak i kiedy się wyhodował ten beton, to cwaniactwo, ten tupet, kłamstwa w żywe oczy, brak szacunku – nie wiem, nie rozumiem. Jestem tak odległa od mentalności PiSu że bardziej nie można. Jakże paskudne charaktery drzemią wśród nas, Polaków. I ten Kukiz – kto w ogóle mógł pomyśleć że ten (…) i (…) mógł zostać prezydentem Polski!

    Mniej ostatnio piszę bo co zaczynam to mnie szlag trafia. Ukłony dla Gospodarza.

  78. @ Giez
    Dziekujemy za codzienne cytaty z dziel zebranych Jozefa Wassarionowicza 🙂
    Dlaczego nie podaje Pan zrodel przytaczanych fragmentow ?
    Moze cytuje Pan samego siebie ?

  79. Jestem przekonany , że ta cała impreza z Komisją Wenecką skończy się dla rządów PiSu równie wspaniałym sukcesem politycznym, jak występ pani Premier Szydło przed Parlamentem Europejskim. W debacie w tym parlamencie jasno można było zobaczyć , że cała Europa jest za szydło oprócz może kilku niepoprawnych nazistów , którzy i tak schowali pod ławki przed blaskiem , który bił od naszej p. Premier.
    Polska jest suwerennym krajem i żaden Berlin, albo co dopiero Wenecja nie będą dyktować Polsce polityki.
    One się mogą zapytywać , bo w Polsce jest demokracja i PiS im też chętnie wytłumaczy , one nawet mogą zalecać i p. Szydło i Prezydent chętnie wszystko wysłuchają , ale na koniec i tak będzie wielki sukces.
    Rząd PiSu, podobnie jak Orban , dokładnie wiedzą , że ich miejsce nie jest w UE , ale tak długo jak uda im się pozostać w Unii, będą i słusznie świętować każdy dzień, jako wielki sukces swojej polityki zagranicznej, bo wodzą UE za nos , a jeszcze nie zostali z niej wyrzuceni, co nawet w ich przekonaniu słusznie im się należy.
    A mieliby na końcu wylecieć, to sprzedają to jeszcze rodakom jako bohaterski akt patryjotyzmu i obronę suwerenności, przed faszystami z Berlina i Brukseli.
    Nic wiele nam się nieprzydarzy, będzie dobrze i sukces tak czy tak będzie po naszej stronie.

  80. folwarkPn
    9 lutego o godz. 9:35
    Już kiedyś Ci wyjaśniałem dlaczego nie podaję źródła cytatu. Coś zawodzi pamięć. A z tym Wisarionowiczem to byś już skończył. Nie stać Cię na żadną oryginalności lub jakiś nowy pomysł, np Cezara, Kaczora, Kaligulę lub JPII.

  81. NeferNefer
    9 lutego o godz. 9:34
    Szkoda, że mniej ostatnio piszesz , bo te twe wpisy są jednymi z lepszych. Ja rozumiem twoja (i nie tylko twoja ) frustrację.
    Myślę że niewielu się spodziewało, że możne wszytko tak źle zacząć wyglądać. Trudno cieszyć się z faktu, że mieliśmy racje (ci co przestrzegali przed PiS)
    Niestety Einstein miał 100% racji mówiąc, że „głupota ludzka jest nieskończona” .
    Wygrana PiS pokazuje jak na dłoni jak wielu Polaków ma „popsute głowy” i zniszczoną moralność. Gdyby moralność Polaków była na wysokim poziomie to taki PiS nie miałby prawa zaistnieć w polityce.
    Ciekawym jest fakt, że wielu Polaków uważających się za bardzo moralnych i faktycznie w codziennych z nimi stosunkach trudno im coś istotnego zarzucać zupełnie nie maja zahamowań by popierać PiS , najbardziej niemoralną i zakłamana partię polityczną jak powstała po okrągłym stole. Występuje jakieś rozdwojenie jaźni – emocje wywoływane przez polityków zaciemniają im zdolność własnego myślenia. Emocje rządzą , a to nigdy do niczego dobrego nie prowadziło i nie prowadzi.
    Człowiek, który w prywatnym życiu uważa kłamanie , pomawianie i oszukiwanie za zło, wspiera polityków brylujących w tym, i to tylko z powodu, że polityk mówi im to co dla nich miłe Honor, Bóg, Ojczyzna, Patriotyzm (pojęty jako ofiara) itd. i jednocześnie straszy czy się da.
    Zupełni do nich nie trafia, że „pozwól fałszerzowi fałsz mnożyć , to on sam jeden zdoła cały kraj zubożyć”

  82. Tekst redaktora Passenta przeczytałem i się zgodziłem. Mnie to oczywiście interesuje, co powie Komisja Wenecka w sprawie ewidentnego łamania przez prezydenta konstytucji, ale tak naprawdę ta opinia nie będzie miała chyba już większego znaczenia dla takich państw jak Francja, Włochy, Hiszpania i wahające się Niemcy. Skoro nawet Thomas Piketty w tekście do GW namawia te kraje do utworzenia prawdziwej strefy Euro, a inny myśliciel namawia, żeby stworzyć nową grupę Schengen z państw, które inaczej widzą problem uchodźców od tych, do których zalicza się Polska, to problem przestrzegania konstytucji znika. Wiem, że Niemcy z kanclerz Merkel nie podejmą takiej decyzji z dnia na dzień. Z drugiej strony, te największe kraje UE z wyjątkiem UK muszą podjąć decyzję: A – mniejsza UE z wspólną walutą, bankiem centralnym i jednakowymi podatkami (to na początek) lub B – UE ciągle powiększana i niezdolna do podejmowania szybkich decyzji, jednocześnie zmuszana do ciągnięcia za sobą wiecznie”niezadowolonych”.
    Oczywiście końca świata nie będzie, Polska dalej będzie istnieć na mapie politycznej i gospodarczej, ale bez wpływu na główne wydarzenia w Europie. Pozostanie nadymanie na użytek wewnętrzny, a na zewnątrz kupa śmiechu.
    Wyróżnione komentarze poruszające problem podziału Polski wedle lepszego i gorszego sortu nie miałyby miejsca, gdyby ci lepszego sortu z PO przez 8 lat nie przyglądali się jak z kranu wycieka ciepła woda. Wystarczyło przecież dokończyć reformę samorządową. Wyobraźcie sobie, że teraz nie ma w poszczególnych województwach UW a tylko Sejmiki Samorządowe. W tak przeobrażonej Polsce partia typu PiS nie maiłaby szans na zdobycie władzy. Zresztą, PO też rządziłaby nie kranem z ciepłą wodą. Byłoby inaczej, bardziej normalnie.

  83. Bywalec 2
    9 lutego o godz. 9:35
    Trochę nie tak, jak piszesz , ale faktem będzie, że PiS odtrąbi sukces (zresztą tak robią wszyscy politycy, bo największe straty poparcia doznają właśnie, gdy przyznają się do błędu)
    Kiedyś był taki film w którym znawca życia, uczył nowicjusza, by nigdy nie przyznawał się , nawet gdy złapią na gorącym uczynku. (poparte było to wspaniała sceną nakrycia męża z kochanką przez żonę. Ta wściekle robi mu wygawor, a on ciągle jej odpowiada, że nie wie o co jej chodzi (w międzyczasie kochanka szybko się ubiera i wychodzi) Zbita zupełnie z pantałyku takim zachowaniem męża, zaczyna szukać wzrokiem kochanki i zaskoczona widzi, że nikogo nie ma. Spokój i wypowiedzi męża powodują, że zaczyna wierzyć, że miała halucynacje i zaczyna przepraszać męża za posądzenie o zdradę.)
    Politycy wyznają tę samą zasadę – jak się przyznają wiadomo co będzie , a jak nie zawsze ktoś będzie miał wątpliwości (a część wręcz nie uwierzy)
    Właśnie Kopacz popełniła ten kardynalny polityczny błąd usuwając ministrów z afery podsłuchowej (przyznała się do winy i PO natychmiast zdołowało)

  84. Orteq
    9 lutego o godz. 7:46
    Ja tez na marginesie. Jak myślisz politycy powinni od razu poinformować, ze żadnych szans w wojnie z Niemcami nie mamy i najlepiej niech każdy ratuje się jak umie. Ale była by mobilizacja narodu do wojny – prawda. Tymczasem prawdą jest, że poczynione zabiegi polityczne dawały szanse na wybronienie Polski. Francja militarnie była siła porównywalna z Niemcami i z nimi graniczyła. Sam Francja plus Polska militarnie znacznie przeważała nad Niemcami. Dodatkowe wsparcie przez największą potęgę morską Anglię dawało nadzieję, że Niemcy nie zaatakują , a jeżeli tak się stanie, to ich szansa na zwycięstwo jest znikoma (oczywiście w przypadku wywiązania się z umów koalicjantów, co jak wiemy nie miało miejsca)
    Mnie zupełnie nie dziwi takie pompowanie wiary w możliwości wojskowe Polski (politycy byli by głupi gdyby robili odwrotnie)
    Zupełnie inaczej wyglądały prywatne rozmowy speców od wojny.
    A to,że wojna najprawdopodobniej wybuchnie wiadomo było powszechnie.

  85. Equinox
    9 lutego o godz. 0:41
    Rozdrabnianie Polski już przerabialiśmy historycznie, na zdrowie Polsce to nie wyszło

  86. folwarkPn ty naprawdę wierzysz t tę bzdurę którą napisałeś? „Soros ( Wall Street ) i Balcerowicz (pacholek Wall Street )”

  87. @maciek.g
    9 lutego o godz. 10:47

    Dziękuję za miłe słowa. Cóz mam jednak pisać, ciągle to samo, mam wrażenie że kręcę się jak chomik w plastikowej kuli, bez wyjścia. Tutejsze rozważania ekonomiczno-gospodarcze zupełnie mnie nie interesują a jak nie daj Boże zejdzie na samolot w parówkowo-brzozowym sosie to już mnie nie ma.

    Niewielu się spodziewało, mówisz. Przecież do jasnej cholery 10 lat temu już jedliśmy tę żabę, z przystawkami. Mam żal do PO że nie rozliczyła Ziobry (TS!) i innych pachołków PiS póki był czas, i to tak żeby łby tej hydrze nie poodrastały. Nie wiem czy i do jakiego stopnia Polacy mają popsute głowy – pewne jest że dali sobie w nich popsuć Kaczyńskiemu – a to znaczy żeśmy głupi. I to jest jedyny smutny wniosek który teraz mi się nasuwa. To on wprowadził do polityki ten podły język insynuacji i niedomówień, obrzucania błotem (bo zawsze się coś przyklei) i zepsuł dialog między ludźmi. Calamitatis regni, Kaczyński, i to będę zawsze powtarzać. Pamiętam jak te obrzydliwe insynuacje oburzały środowiska inteligenckie 10 lat temu – i co? Wszyscy przywykli i niektórzy też zaczęli stosować.

    Ja obserwuję ze zdumieniem mojego kolegę, wykształconego i inteligentnego który nagle skręcił w stronę PiS – nie da się już z nim o polityce rozmawiać bo się nie rozumiemy. Emocje wywoływane są przez polityków właśnie w celu zaciemnienia obrazu żeby, jak to kiedyś się mówiło, „manipulowac członkiem pod płaszczykiem” i ciemny a nawet nie ciemny lud kupuje aż miło. „Dajmy szansę PiS” i „Straszenie PiSem już nie działa” głupie barany, mają teraz.
    Żeby to wszystko… grrrr. I co za wstyd żeby Komisja Wenecka musiała przyjeżdżać.

  88. Tyle wam żydzi zostało. Naśmiewać się z Polski w niszowym czasopiśmie. No niestety nacjonalizm w Europie się odradza, rzecz jasna poprzez wasza pychę. No ale Izrael zawsze was przyjmie z otwartymi rękoma.

  89. macieg.g
    Wiem o czym piszesz, nawet moja teściowa, osoba o wielkiej mądrości życiowej , którą darzę wielką atencją mówiła, że trochę pocyganić nie jest czasami źle,
    Ja mimo całego szacunku do mojej teściowej nie jestem wyznawcą tej teori, a raczej wierzę w tą starą mądrość ludową która mówi, że każde kłamstwo prowokuje konieczność siedmiu kolejnych kłamstwo i tak jesteśmy całkiem mimowolnie w wspaniałym ciągu geometrycznym, który prędzej czy później całkowicie zniszczy naszą wiarygodność.
    Każda propaganda funkcjonuje tylko do skutku i ta zdradzona żona na drugi raz też nie da się nabrać swojemu mężowi, albo nada się tylko do czubków, a ze społeczeństwem też nie będzie inaczej.

  90. Ambicja nie pozwala pozostawic mi kreseczki przy ‚wujku’ Be’cu tam gdzie byla i III cz . bez skreslen .
    Ooo !!?Awansowalismy ( oryg. ambicja pozwala mi sadzic , ze to tez i o mnie , co samo w sobie b. zabawne jest ) do niszowego ale czasopisma .
    Jakby jasniej sie zrobilo, czy mi sie tylko wydaje? (Moze to snieg za oknem)

  91. Bywalec 2
    9 lutego o godz. 11:50
    Ta komedia właśnie pokazuje jak Pan „nauczyciel” wpada.
    Jest wiele powiedzeń które pokazują, że o ile w jednostkowych przypadkach metoda skutkuje, to gdy jest nadużywana prowadzi do katastrofy. (znane dopóty dzban wodę nosi, dopóki się ucho nie urwie)
    Znam opowiadanie o gościu który bawił się oszukując znajomych że się topi. Gdy topił się naprawdę nikt nie pospieszył z ratunkiem (myśleli że udaje)
    Oszustwa łatwo przemycać gdy są wyjątkami, gdy są zasadą sprawa zmienia się diametralnie.
    Kłamstwo i oszustwo szkodzi? oczywiście że tak i z tego powodu powiedzenie „pozwól fałszerzowi fałsz mnożyć , to on sam jeden zdoła cały kraj zubożyć”
    Gdy ludzie dopuszczają do mnożenia się fałszu i nie karzą za ten fałsz polityków polityka się po prostu degeneruje i to własnie mamy obecnie.

  92. NeferNefer
    9 lutego o godz. 11:31
    Ja domyślam się dlaczego PO nie rozliczało. Powód jest dość banalny. PiS istnieje dzięki poparciu KK które tego poparcia mimo przegranych wyborów w 2007 r nigdy nie wycofał. Ponieważ ludzi zmanipulowanych przez Rydzyka i innych księży jest wielu PO mając niewielką przewagę sondażową obawiało się, ze postawienie przed sądami ludzi PiS zostanie odebrane jako pośredni atak na kościół (w którego łaski PO chciało się wkupić płacą na to wiele publicznych pieniędzy) i pozbawi PO możliwości wygrania wyborów.
    Wolało więc straszyć PiS’em i dawać przykładowo na świątynię opaczności. Dopiero gdy zorientowano się, że straszenia zaczyna przestawać działać zaczęto rozliczać (Kamiński), – zdecydowanie zbyt późno i efekty są.

  93. NeferNefer
    9 lutego, g. 11:31
    Ech ta gamoniowata naiwność – „Dajmy szansę PIS”, „Straszenie PIS nie działa””, to był ten pijar łagodny z okresu kampanii prezydenckiej i do parlamentu, na który skrzętnie załapali się wyborcy „zmęczeni ” Platformą.
    Żelazny elektorat trwał wiernie przy Prezesie, a pijarowcy PIS poczynali sobie coraz ostrzej
    To właśnie (w podesłanym linku) punktuje Tomasz Lis . Jego zdaniem najsilniejszą stroną PIS nie są ani lider, ani program, tylko propaganda – toporna, bezceremonialna i bezczelna, ale wyjątkowo skuteczna
    http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103085,19596155,lis-punktuje-elementy-propagandy-pis-kreuje-rzeczywistosc.html#TRNajCzytSST
    A w ogóle to głowa do góry – co nas nie zniszczy (tak czarnej opcji nie widzę), to nas wzmocni!

  94. NeferNefer

    „… ciągle to samo, mam wrażenie że kręcę się jak chomik w plastikowej kuli, bez wyjścia.”

    A może taka droga wyjscia z tej plastikowej kuli?

    Przeczytałem ciekawą relację z dyskusji psychologa Santorskiego z dziennikarką Michalik, którzy też się zastanawiaja jak wybrnąć z tej politycznej kwadratury koła (plastikowej kuli).

    Fragment:

    ” … idzie lasem facet i widzi małego pieska. Chce go pogłaskać. Nagle pies szczeka na mężczyznę i wygląda, jakby chciał go ugryźć. Ten myśli: „Wstrętne bydle, głupi kundel”. Lecz nagle widzi: łapa psa utkwiła w sidłach, pies ujada bo cierpi. Odpowiednikiem psa, w dzisiejszej sytuacji społecznej, jest ulegający populistycznym przywódcom, wściekłe, sfrustrowane i bezradne społeczeństwo, które udało się nastawić przeciwko „lewakom”, indywidualistom, światopoglądowym liberałom i „wykształciuchom”.”

    Całość poniżej:

    http://strajk.eu/folwark-polska-michalik/

  95. Nowy rodzaj pisowskiego trolla, pozornie bardziej bardziej wyrafinowanego, mniej nachalnego, niż amatorski w swym zacięciu Jacek z Nowej Huty (NH). Nowy troll Miauczyński dla zmyłki wychwala media z epoki peerelu, ale zaraz potem przedstawia analizę pilnej lektury każdego wydania Wyborczej, Polityki i innych nieprzychylnych pisowi mediów, łącznie z analizą fluktuacji nakładów. Uporczywe przeciwstawienie kultury peerelowskiej kulturze post-peerelowskiej zmierza ku jednemu: ku próbie udowodnienia, że kultura koncesjonowana, taka jak za czasów peerelu, i do jakiej zmierza pis jest lepsza od kultury rozwijającej się własnym rytmem. Podobnie z mediami koncesjonowanymi.

    Czasem jedna nerwy puszczą nawet nowemu harcownikowi pisowskiej propagandy, koncesjonowanemu pracownikowi pisowskiego frontu ideologicznego, jak to widać we wpisie z 8 lutego o godz. 19:22.

  96. U Sikorskiej mój wpisz juz bardzo długo czeka na moderacją
    wiec żeby go nie zgubić wklejam tu
    Program PiS jest programem zrobionym pod politykę. Teraz na silę się go dopracowuje i łata by nie rozwalił budżetu i jakoś tam dał się zrealizować. Zgadzam się, ze wszystkimi, którzy mówią, że to marnotrawienie pieniędzy, które można by wydać celowo (na wspomaganie rodzin z dziećmi) znacznie efektywniej. Jak mówią, diabeł tkwi w szczegółach i właśnie jak te szczegóły zaczynamy rozpoznawać, to cały projekt zaczyna wyglądać beznadziejnie. Jak można robić rozwiązanie tak beznadziejne, że jedna złotówka dochodu za dużo, powoduje i rodzina traci całe wspomaganie.
    Że matki samotne (i ojcowie) z małym dochodem i jednym dzieckiem nic na tym nie zyskają, a wręcz stracą (a oni właśnie najbardziej potrzebują wsparcia).
    To tylko dwa przykłady pokazujące słabość projektu.(a takich przykładów jest całe mnóstwo)
    Mówienie ,że to poprawi demografię,to znów polityczna gadka bez żadnego pokrycia w historycznych faktach. Jeżeli ten program spowoduje kłopoty finansowe państwa , to wręcz odwrotnie , zamiast poprawić , pogorszy demografię (pogarszające się warunki życia , brak stabilności i pewnych źródeł zarobku, problemy z opieka nad dziećmi itd zrobią swoje)
    Takich ogromnych wydatków socjalnych nie planuje się w czasach kryzysu (a taki czas mamy). Na dodatek wydawanie tak wielkich pieniędzy na socjał musi być bardzo staranie przemyślane i wszechstronnie przeanalizowane i rozpatrzone (wszystko co za i przeciw). Jak widać PiS niczego nie przeanalizował (to widać po tym jak teraz modyfikuje swój projekt)
    Czyli reasumując ten projekt to jedna czarna dziura.

  97. ”które udało się nastawić przeciwko „lewakom”, indywidualistom, światopoglądowym liberałom i „wykształciuchom”

    Pomyłka.
    lewacy ? farbowani jak Sierakowski
    indywidualiści? sztampowi do bólu
    światopoglądowi librałowie? wynajęci przez przeróżne NGO do zadań specjalnych panienki, panowie i pozostali
    wykształciuchi – niedouczona banda wiecznych studentów

    bezradne społeczeństwo zorientowało się co jest grane. A że bezradne to się zgadza.

  98. Nie cierpię pisowszczyzny i jej internetowych watażków, stąd pytam- kto to jest Miauczyński?
    PS. Z Nową Hutą pudło. Miasto wspomnianego przez Ciebie trolla, to siedziba osiemnastowiecznej Komisji Dobrego Porządku.

    Z ukłonami

  99. Jacobscy
    Ja już się do Adasia Miauczyńskiego nie odzywam, bo ma na blogu ochronę kolegów, którzy dają za niego odpór.
    Po co mi to?

  100. Na śmierć zapomniałem: powyższy komentarz skierowany był do:
    Jacobsky
    9 lutego o godz. 13:19

    Przepraszam

  101. Bar Norte
    Ten mały piesek to społeczeństwo w pułapce , ale kto jest tym , co je znalazł w potrzasku i dziwi się , że warczy na niego jak stara się je uwolnić : nie istniejąca w Polsce „lewica”, neoliberalne PO, albo nawet „Nowoczesna „?
    PiS nie może być , do niego się łasi , nawet jak rzeczywiście jest w potrzasku.

  102. @maciek.g
    9 lutego o godz. 12:16

    A tak, tak. Mam nadzieję że urzędnicy pana B jeszcze zapłacą za swoje czyny, choćby jak im frekwencja (na tacę) spadnie.

    @mag
    9 lutego o godz. 12:51

    Choćby nie wiem co ale ręka by mi uschła gdybym miała głosować na PiS. Tak jak oni są nieprzemakalni tak ja jestem nieprzemakalna na cokolwiek ta toporna propaganda mówi. Dlatego ubolewałam że straszenie PiSem nie działa(ło) bo efekty mamy teraz jak na dłoni.
    I pozwolę sobie się nie zgodzić, jestem przeciwniczką tego hasła „co nas nie zabije to nas wzmocni” moze niektórych, bardzo niewielu, ale wielu wyjdzie połamanych, złamanych bezpowrotnie i bez szans na rekonwalescencję. Na własnej skórze się kiedyś przekonałam że takie „zabijanie” mnie akurat nie służy.

    @Bar Norte
    9 lutego o godz. 12:52

    Przejrzałam link ale mam wrażenie że autorzy nie widząc tego sami przemawiają „z wysokiego konia” do maluczkich prostaczków w sposób bardzo protekcjonalny. I co, pieska uwolnić i pogłaskać, wyleczyć i będzie służył? Społeczeństwo do psa porównywać? Nietrafione jakieś.

  103. @maciek.g
    9 lutego o godz. 12:16

    Tusk nie chciał rozprawić się z PiS-em, bo gdyby PiS został spacyfikowany, Tusk straciłby swój jedyny argument wyborczy, jakim od pewnego czasu było straszenie tymże PiS-em.

    Mniej więcej po dwóch latach rządzenia Tusk się zorientował, że sobie nie radzi, tj. albo rządzić nie umie, albo mu się nie chce bardziej wysilić, no i wyszło tak, że wszystkie swoje obietnice realizował na odwrót (zamiast obniżać podatki, podniósł je, zamiast znieść abonament, kazał surowiej karać niepłacących itp.). Nie chciał jednak podawać się do dymisji, bo był na to zbyt ambitny, poza tym zaczął już się starać u Merkelowej o posadkę w Unii. Postanowił więc skupić się na tym, w czym jest naprawdę dobry, tj. na pijarze i manipulacjach (do zarządzania państwem i gospodarką niestety nie ma predyspozycji). Wymyślił sobie, że nie tylko nie zdemontuje PiS-u, ale będzie go dokarmiał i pielęgnował, żeby mieć jak największego potwora do straszenia ludności. Kto miał oczy, ten widział, jak Tusk dokładał do ognia pod kociołkiem religii smoleńskiej: „patrzcie, patrzcie, jak nie będziecie głosować na Platformę, to rządy obejmą te oszołomy od zamachu”. Ale na pijarze nie da się długo pociągnąć, tym bardziej że gospodarka i państwo rozpadały się na naszych oczach.

    A co do rzekomych obaw Platformy o poparcie Kościoła, to nigdy nie mogłem zrozumieć, dlaczego Tusk to robi, tj. podlizuje się biskupom w stopniu nie mniejszym niż Kaczyński. Czyżby był coś winien Opus Dei, do którego należała duża grupa posłów PO, na czele z bliskim przyjacielem Tuska, Arabskim? Przecież niezależnie od tego, ile pieniędzy i władzy Platforma dawała Kościołowi, ten i tak traktował ją jako głównego wroga i chłopca do bicia. Podczas wyborów prezydenckich 2010 w pewnej parafii w centrum Krakowa ksiądz poinformował wiernych, że głosowanie na Komorowskiego to grzech. Z drugiej strony, wymigując się od podjęcia decyzji o in vitro czy związkach partnerskich, Tusk zniechęcał do siebie wyborców liberalnych. Platforma i Tusk nie mają nic na swoje usprawiedliwienie, ich miejsce jest na śmietniku historii.

  104. @Jacobsky

    No i co się tak pielkisz?

    Przecież ziemia jest płaska i wszystkie koty mają być tej samej wysokości, żeby prawda ze źródełka płynęła równomiernie!

    http://thumbs.dreamstime.com/z/fountain-lions-25880337.jpg

  105. Tomasz Wysocki

    blogowy Adaś Miauczyński – 9 lutego o godz. 14:29 (autor).

    Komisja Dobrego Porzaądku – z tym miastem (NH), to nie kojarzę.
    Normalnie NH to powszechnie stosowany skrót pocztowy dla New Hampshire i Jacek (NH) pasuje swa retoryjką (przejęzyczenie celowe) w poziom chicagowskiego Jackowa, tyle że być może mieszka poza Chicago.

    Ale bardziej mi pasuje Nowa Huta, bo on tak wali prosto, po robociarsku…

    Pozdrowiam.

  106. maciek.g,
    Abstrahując od słuszności, czy niesłuszności rozwiązania, jak w/g Ciebie powinno się ustalić granicę dostępności programu – na ile złotych?

  107. staruszek,

    … bo Prawda (pisane cyrylicą) jest najważniejsza i najcennniejsza.

  108. „wściekłe, sfrustrowane i bezradne społeczeństwo”

    Toż to radocha na młyn BarNortowców wyczekujących rozwałki tego społeczeństwa jak na godota. Ten sfruciały margines społeczny wyimaginował sobie paramarksistowskim bełkotem naćpaną ideologię, jako mitologię założycielską dla Nowego Pięknego Ładu.

    Przy okazji zawodowi populiści wyolbrzymili problemy i niedoskonałości Polski, zmanipulowali ludzi, wykreowali drugą rzeczywistość odstającą od tej pierwszej pod wieloma względami: od Polski w ruinie, niesprawiedliwych emerytur i 6-latków, po nędzę i bidę, po brak patriotyzmu lewackich elit, po zagrożenie ze strony uchodźców, ze strony Niemców. Do tego wykreowali „patriotyczną ekonomię” na potrzeby krajowego biznesu.

    Obrona przed agitacją PiS była rozbita i nieudolna. Rozbita między SLD i PO, PO i PSL, wewnątrz PO, i wielu innych niepartyjnych przekrojach. Nieudolna aż nie do pojęcia. Czy uczą się na własnych błędach? Najsmutniejsze w tym jest to, że Platforma się nie uczy.

  109. Nowa okładka Polityki z dzisiaj – widziana na FB, hi hi

    A poza tym

    http://memnews.pl/img/1122/w-tym-przypadku-bedzie-trudno-o-wlasne-poglady/

  110. Bywalec 2, NeferNefer

    Relacja jest ze spotkania Santorskiego i Michalik. Oboje są jednoznacznie kojarzeni z politycznym środowiskiem (neo)liberalnym (dawniej PO, teraz AntyPiS).

    Z relacji jednoznacznie wynika, że Santorski i Michalik czują się w roli owego goscia spacerujacego po lesie (elity), ktory ma problem z kontaktami z poranionym sidłami psem (społeczeństwo).

    Mnie ta relacja zaintrygowała dlatego, że Santorski i Michalik jako kolejni uznani przedstawiciele tego środowiska chcą taki kontakt nawiązać i kombinują jak to zrobić. Na dokladkę w towarzystwie intelektualistów od lat krytykujacych istniejacy „porządek” społeczny – w dyskusji uczestniczył Leder.

    Dyskusja relacjonowana z pewnym przekasem przez lewicowy portal Strajk.eu jest kolejnym dowodem, że dotychczasowe elity nabierają świadomosci, że dotychczasowe podziały społeczne musza być przełamane by pozyskać poparcie polityczne grup społecznych dotąd odrzucanych przez nie – bez czego po prostu się nie da wygrać wyborów.
    Najwyrazniej elity te dochodzą do wniosku, że muszą wyzwolić się ze swego dotychczasowego „autyzmu społecznego”.

    Taki był też sens wczesniejszego wywiadu z red Rakowieckim – obficie na blogu relacjonowanego.

    NeferNefer, masz rację, że Santorski i Michalik dość protekcjonalnie i paternalistycznie podchodzą do grup społecznych z którymi chcą się jednać. Krytykując dziedzictwo „folwarku” podswiadomie mowią troche z pozycji panów owego „folwarku”.
    No ale początki zawsze są trudne.
    Ważne, że ta refleksja wymuszona przez sytuację iz trzeba się politycznie otworzyć, ustąpić, szukać kompromisu, wykazać empatię, inaczej mówić do ludzi (sporo na ten temat powiedziano), zawierać kompromisy by pozyskać ich poparcie w koncu się w nich budzi.

    To jest własnie próba wydostania się z „wirujacej plastikowej kuli” o ktorej pisalaś.

    Oczywiscie mozna wątpić w szczerość ich deklaracji jak to czyni Indoor prawdziwy (też mam mieszane uczucia).
    No ale warto dostrzegać, że takie deklaracje padają.

  111. ..sad sadem a sprawiedliwosc musi byc po stronie sprawiedliwosci ( tej prawdziwej ) i cale szczescie ze tam panowie z PIS nie maja wtyczki a Zibro ,wiec moze bedzie co swietowac KOD-em

  112. NeferNefer
    z g.14:50
    Zableblałam odruchowo na zasadzie myśli-gniotów w stylu „spieszcie się kochać ludzi, tak szybko odchodzą”. Nie inaczej z tym – „co nie zabije to” itd.
    Mnie to też nie służy, a raczej przestało. Człowiek zwyczajnie się zużywa i może raczej słabnąć pod wpływem coraz to nowych wyzwań, a nie doznawać wzmocnienia/wzmożenia.
    Wszystko ma swój czas i swoje miejsce. Nawalczyłam się, nastarałam, gdy trzeba było, żeby żyć w normalnym demokratycznym kraju. I myślałam że tak już będzie. Daleko do idealu, ale do przodu.
    Jasne, sporo było do poprawy, naprawy, na pewno, ale nie na takiej zasadzie, że wchodzi ekipa remontowa do domu, rozbija różne urządzenia, wywraca wszystkie meble, a część wyrzuca przez okno.
    Nie było takiego powodu. Orban doszedł do władzy w chwili głębokiego kryzysu gospodarczego, politycznego i społecznego.
    „Polska w ruinie” z kampanii w chwilę po dojściu PIS do władzy była już super. I tak jest oficjalnie przez rząd przedstawiana na międzynarodowych forach.
    Ale faktyczną ruinę, to władza może na kraj sprowadzić. Dopiero teraz zacznie się dziać, jak się wkurzą na dobre górnicy, za chwilę polscy handlowcy, rolnicy, przekładane i nie wiadomo dla kogo w końcu przeznaczone „pińcet” będzie wkrótce realnie warte np. „czysta”, a ludziom schudną portfele.

  113. Niestety, długie i nie dla wszystkich, a w czasach powszechnego, powierzchownego trollingu, zwyczajnego hejtu i czynienia z ePass śmietniska spamu, zupełnie nie w trendzie.
    Szczególnie polecam blogowemu przyjacielowi, który jeszcze dwa miesiące temu, siedzą na wykresem pewnej europejskiej giełdy, z za dzielącej nas butelki chlijczyka. całkiem odważnie perorował, że rząd durnej zmiany, nie da rady zepsuć gospodarki. Przy czym,nie używał sowa zepsuć.
    Polecam również, pewnemu emerytowanemu belfrowi, który jest chyba już o krok, od odkrycia wszystkich zbrodni. przewin i niedoskonałości, stosowanych obecnie praw, zasad i mechanizmów ekonomicznych. Przejście do właściwych zaleceń uzdrowienczych, zbawienia ludzkości, jest tylko kwestią nieodległej przyszłości, jak sądzę.

    Profesor Zelek, nie rozwija wprawdzie, innej konsekwencji uszczelniania ubytków z VAT o koszty uszczelniaczy i i zamarcie przynajmniej części obrotu gospodarczego uszczelnionych, ale i tak swój wykład, może uznać za kompletny.
    Ramy czasowe, nie pozwoli omówić kwestii kwoty wolnej od podatku i minimalnej stawki godzinowej, ale jak słychać, to odległe projekty durnej zmiany. To samo z obniżeniem wieku emerytalnego.
    https://www.youtube.com/watch?v=jg6nIknWAhU

  114. Bar Norte
    Wyjąłeś mi to z ust.
    Przy tym stopniu protekcjonalizmu względem folwarcznych , wszelkie próby porozumienia są z góry skazane na niepowodzenie. Nie mogę wyjść z podziwu , że wogóle można osiągnąć taki poziom zadufania.
    To musi być u tych folwarcznych wrodzone . Nabawić się tego nie można.

  115. Poodpisuję wieczorem
    mag, pozdrawiam

  116. Sławomirski
    A skąd ta wiadomość , od Ławrowa ?

  117. My tu jesteśmy już straceni dla dobrej zmiany bez względu na wartość ICD-10.

    Na dziś już wiadomo, że nie da się zlikwidować niepełnoletności w gimnazjach.

    Ale nic nie stoi w miejscu i teraz w szkołach na próbnej maturze będą do obowiązkowego wyboru tematy
    Zakupy w piątek a terror islamski
    lub
    Słoń przed minaretem a Sprawa Polska

    http://bi.gazeta.pl/im/5/7854/z7854335Q,Blue-City-Warszawa.jpg

  118. ”• Sensacyjne odkrycie IPN na rosyjskim portalu z archiwaliami
    • Tysiące stron dokumentów dot. obławy augustowskiej
    • Mamy cały plan tej zbrodniczej akcji – stwierdził prok. Kulikowski
    Na internetowym portalu z materiałami z archiwów ministerstwa obrony Rosji, …”

    I tak dobrze. Mogli powiedzieć, że zapłacili mega kasy tajemniczemu Informatorowi, który wykradł z ściśle strzeżonych archiwów z podziemi Lubyanka Building (brzmi bardziej wiarygodnie)
    I to dokładnie w 73. rocznice masakry w Parośli.
    https://www.youtube.com/watch?v=J_Y9v7Rocio

  119. Zastanawialam sie, jaka wybrac muzyke na dzisiejszy dzien i zamiescic na tym blogu. Myslalam o „Iko, Iko”, „Jambalaya”, „Mardi Gras Mambo” i wielu innych. Trudny wybor.
    Zalaczam stary, piekny klasyk „Tishomingo Blues” w wykonaniu Emma Barrett and her New Orleans Boys. Kiedys Lex zalaczyl te wersje „Tishomingo Blues”

    Emma Barrett and her New Orleans Boys
    https://www.youtube.com/watch?v=om25wcsdcXw

    Aby pozostac w delcie rzeki Mississippi zalaczam nowszy klasyk napisany przez Joe Seneca i Ry Cooder. „Willie Brown blues” wersja z filmu „Crossroads”
    ‘https://www.youtube.com/watch?v=coaw2UQtnpg

    Happy Mardi Gras

  120. Wyglada, ze Muszujaca Hujwenbinka zostala pieszczoszka blogu. W przeciwienstwie do mnie. Tak trzymac. 🙂

  121. Popelnilem blad w nicku, ale niech tak zostanie.

  122. Zauwazylem poglebienie wolnosci slowa oceniajac ilosc wpisow usunietych. Nie tylko ja.
    Musialy byc szokujaco obrazliwe.
    Gratulacje dla Redaktora (obojetne, kto siedzi przy komputerze).

  123. mag
    9 lutego o godz. 12:51

    To tylko jedna strona medalu. Druga to to, ze nawet sklaniajace sie w strone PO prasa i inne media przescigaly sie, w wyciaganiu tzw „afer”, pisaniu o styropianach, cieplej wodzie, wyciaganiu wszystkich bledow wiekszych lub mniejszych na pierwsze strony. Polacy uwielbiaja jak sie krew leje, jak ktos komus „dokopie” i to podwyzszalo sprzedawalnosc czy ogladalnosc mediow. A to niestety dzialalo przeciwko.

    A byly to rzeczy, w mojej opinii, marginalne w porownaniu z tym co sie dzieje dzisiaj.

  124. Zauwazylem poglebienie wolnosci slowa oceniajac ilosc wpisow usunietych. Nie tylko ja.

    No proszę ! Jak to nie wiele potrzeba, żeby zostać kombatantem, bojownikiem o wolność (słowa) i demokrację…

  125. Jacobsky
    Troche jak ty.
    Tylko ty walczysz na froncie szmacianych glow. 🙂

  126. ”Druga to to, ze nawet sklaniajace sie w strone PO prasa i inne media przescigaly sie, w wyciaganiu tzw „afer”, pisaniu o styropianach, cieplej wodzie, wyciaganiu wszystkich bledow wiekszych lub mniejszych na pierwsze strony”

    Dziwne. Ja odniosłem wrażenie że sprzyjająca PO prasa i media stanęły na głowie by udowodnić, że spotkanie nocą na cmentarzu ministrów PO z mocnymi chłopakami z branży totalizatorskiej to norma w demokracji itd. itp. Rządzą nami same asy i geniusze, zaś żyjemy w najlepszym z możliwych światów, komisja Millera wyjaśniła wszystkie aspekty katastrofy w Smoleńsku, wybudowano nowy port pełnomorski i nową linię kolejową stąd do Rijeki i vice versa

  127. PA2155

    Ja walczę ? Wypraszam sobie ! Zwłaszcza walkę ze szmacianymi łbami !
    A nawet jeśli, to nie robie z siebie jojczącego kombatanta.

  128. Jacobsky:
    A nawet jeśli, to nie robie z siebie jojczącego kombatanta.
    To byla tylko luzna uwaga o tym, co dzieje sie na blogu.
    Z tymi szmacianymi lbami u ciebie to jak z Prezesem u innych, wracajacych wciaz do tego samego tematu, ktory sie wyczerpal.
    Cos w rodzaju obsesji.

  129. Zawieszam korespondencje bo ide do pracy.

  130. PA2155

    Ja tam lubie to okreslenie (szmaciany leb), a uzywam go tutaj, na tym blogu celowo, bo wiem, ze zawsze moge na Ciebie liczyc jesli chodzi o reakcje 😉

  131. Rodz
    9 lutego o godz. 17:29,

    to chyba nie jest wina mediow, ze robily to, co powinny: gonily za aferami, wytykaly bledy, kunktatorstwo i inne grzechy PO nawet jesli – jak piszesz – generalnie media te sprzyjaly Platformie.

    Problemem PO byl (i nadal jest) zupelny brak strategii komunikacji, niemoc tootalna wobec topornej, ale skutecznej machiny propagandy pisowskiej. Dali sie zjesc z kopytami podczas wyborow prezydenckich, przespali te „Polske w ruinie” snem slodkim (moze sniac o polityce milosci), a potem juz bylo za pozno. Oddali palec, no to pis zjadl ich z kopytami, po prostu zakneblowal skutecznie. Zlekcewarzyli tego cymbala Kukiza, no zupelna degrengolada. Tylko brakowalo, zeby na koniec PO wyszla do elektoratu sama z siebie z haslem typu „Trzeba zglupiec ponad norme, by glosowac na Platforme”.

  132. NeferNefer, godz. 11:31. Witam. Piszesz, że szkoda, iż PO nie rozliczyła… To rozliczenie nie zmniejszyłoby, raczej jeszcze bardziej zjednoczyłoby ten zatrzeczeźwiony(pomocy gramatycznej potrzebuję!) elektorat Pis-moherowy. Na pewno szkoda, że za wielu głosujących obraziło się na PO i te ok. 18% uprawnionych do głosowania ma absolutną większość w parlamencie. Piszesz, że mało piszesz komentarzy. Niektórzy piszą dużo za dużo. Ja nie nadążam już z czytaniem wybranych komentatorów. Mnie też sytuacja w kraju bardzo frustruje, najgorsza jest bezsilność. Nawet jedyne, czym mogę wyrazić swój sprzeciw, tzn. wychodzenie na ulicę, zależy od tego, że ktoś musi ten „sprzeciw” zorganizować. Na pewno moje „paradowanie” w pojedynkę nic nie da. Pozdrawiam, Margit

  133. Jeśli Stany Zjednoczone dostarczą nowoczesne uzbrojenie, armia ukraińska będzie w stanie podbić całą Rosję – powiedział ukraińskiej telewizji 24 gubernator obwodu odeskiego.

    Saakaszwili wskazał też na główną słabość ukraińskiej armii.

    –Największy problem Ukrainy to przestarzała broń przeciwpancerna – ocenił polityk.

    Zdaniem Saakaszwilego, posiadając nowoczesną broń przeciwpancerną łatwo będzie przejąć inicjatywę na polu walki.

    – Wystarczy, że Ukraińcy zniszczą pierwsze 50 czołgów rosyjskich, a wówczas wszystko potoczy się inaczej – przekonywał były prezydent Gruzji.
    http://www.kresy.pl/wydarzenia,bezpieczenstwo-i-obrona?zobacz/saakaszwili-ukraincy-moga-podbic-rosje-jesli-amerykanie-dostarcza-im-bron-
    ================

    Może właśnie o to chodzi?
    Cudzymi rękami- w tym wypadku ukraińskimi i polskimi- wybrać gorące kasztany z ruskiego ogniska?
    Nasza będzie krew, ich zasoby Rosji?
    Mam nadzieję, że nawet oszołomy nie dopuszczą do takiego scenariusza……

  134. Okazuję się jednak, że ojcami dzieci coraz rzadziej są polscy mężczyźni. Spośród 21 tysięcy dzieci rodzonych na Wyspach każdego roku przez polskie matki, już niemal 25 proc. ma ojców pochodzących z innych państw. Są to przede wszystkim Brytyjczycy, a ponadto mężczyźni pochodzący z krajów afrykańskich i azjatyckich. Z roku na rok takich dzieci rodzi się coraz więcej. Z kolei w przypadku Polaków, 90 proc. z nich ma dziecko z Polką. Podobna sytuacja ma miejsce w przypadku innych grup imigrantów z Europy Środkowej i Wschodniej.
    http://www.kresy.pl/wydarzenia,europa-zachodnia?zobacz/wielka-brytania-polki-coraz-czesciej-rodza-dzieci-obcokrajowcom
    ==============

    Chyba rasistą zostanę……

  135. sugadaddy
    9 lutego o godz. 15:25
    Stawiasz dziwne pytanie, bowiem wg mnie nie jest czymś dobrym wspomaganie pieniędzmi ludzi mających dzieci i nie będących w wyjątkowo niekorzystnych warunkach. Aby ułatwić młodym ludziom wychowywanie dzieci lepiej jest przeznaczać pieniądze na dotowanie żłobków przedszkoli, szkół , wypoczynku itd. Ułatwiać łączenie pracy zawodowej z opieką nad potomstwem. Zadbać o bezpieczeństwo mieszkaniowe, bezpieczeństwo zarabiania środków na utrzymanie dzieci itd. Dawane pieniądze w wielu przypadkach wcale nie pójdą na dzieci , to fikcja.

  136. remm
    9 lutego o godz. 15:14
    Wg mnie rozumujesz nieprawidłowo. Tusk wcale nie uważał, że sobie nie radzi z rządzeniem. Zmiana poglądów Tuska ewaluowała stopniowo od skrajnego liberalizmu do centryzmu ze skrętem w socjał. Tusk zauważył, że łatwiej kupić wyborców socjałem niż obietnica teraz pot , krew i łzy , ale później będzie dobrze. Obniżki podatków PO przygotowało z myślą o pomyślnej koniunkturze (a taka była przed 2005r). Z tego tez powodu zwycięskie PiS wbrew swej propagandzie wyborczej kontynuowało soft program PO (zresztą wprowadzała go Gilowska twórca tej koncepcji). W 2007 skończyła się prosperity i trzeba było dostosować do tego gospodarkę. I z tego powodu te podwyżki podatków (były one konieczne ze wzgledu na socjalną politykę rządu (wydłużanie urlopów macierzyńskich , urlopy tacierzyńskie, dotowanie i budowa przedszkoli itd. Po zupełnie nie potrafi chwalić się swymi działaniami i mało kto na przykład wie jak dużo zrobili w sprawie poprawy opieki przedszkolnej
    https://www.facebook.com/PlatformaObywatelska/photos/a.10151099090368740.444262.102931488739/10151099090463740/
    Tusk zobaczył, że Kaczyński skutecznie wystraszył Polaków w sprawach liberalizmu i uznał z etu wiele poparcia nie zwojuje (dlatego tak zawiódł liczących na takie działanie ludzi).
    Poparcie KK dla PiS bardzo utrudniało mu walkę z PiS , bo trzeba by było walczyć też z Rydzykiem i biskupami , a tu nie widział sukcesów.

  137. @Bar Norte
    9 lutego o godz. 16:05

    No nie wiem, zaczynanie „zauważania” deklarowaniem z pańskich pozycji to chyba nie tędy droga. Poza tym ta plastikowa kula to bardziej moje uczucie bezsilności jak patrzę na to jak dzień po dniu PiS niszczy Polskę, na arenie krajowej i międzynarodowej. Mogę się rzucać w lewo i prawo, tłuc i drapać o ściany i nic. Mogę wyjść na ulicę, mogę sobie psioczyć na blogu albo w podobnie myślącym towarzystwie ale mam wrażenie że biegnę donikąd.

    @mag
    9 lutego o godz. 16:13

    Mnie raz coś tak rąbnęło i już nigdy nie byłam taka sama, pogodna jak wcześniej. Ale nie będę wywlekać. Tylko ile razy widzę to zdanie to się jeżę (bo to dla mnie trzecia góralska prawda)
    Ja też myślałam że jesteśmy na w miarę dobrym, stabilnym, przewidywalnym kursie, na równych prawach (no, powiedzmy) wśród innych krajów i ze zgrozą patrzę jak dorobek choćby ostatnich 12 lat w Unii jest zaprzepaszczony (-paszczany?)

    A niech ich górnicy pogonią, niech. „Dobra zmiana” my ass. Pardą.

    @Margit
    9 lutego o godz. 18:52

    Witam też. A niechby ich zjednoczyło, myślę sobie. Ale może Ziobro po wyroku Trybunału Stanu nie byłby teraz prokuratorem i ministrem w jednym. A Kamiński z prawomocnym, odsiedzianym wyrokiem nie byłby w rządzie jako niewiniątko.
    Ja jestem okropnie sfrustrowana. Mało piszę ostatnio (z wyjątkiem dzisiaj) bo czasami / często nie mam nic do dodania, zwłaszcza jak panowie elegancko sobie udowadniają który mądrzejszy z gospodarki. Ale zawisam niewidzialnie nad blogiem.
    Też demonstruję, też wychodzę z KODem na ulicę, chociaż za granicą i jest nas mniej. Jak o tym wszystkim myślę to się taka rozpajedzona robię i nawet wyrazy mi się cisną a nie używam.
    (i przy okazji to chyba „zacietrzewiony” od cietrzewia)

    @wiesiek59
    9 lutego o godz. 19:19

    Wkurzyłam się.

    ****

    A na zadany temat felietonu, proszę, już zaczynają lawirowac

    http://wyborcza.pl/1,75478,19601630,drugi-dzien-wizyty-komisji-weneckiej-w-polsce-pis-opinia.html

    ****

    Z tego wszystkiego też chyba sobie Sasnala na ścianie powieszę.

  138. Margit
    9 lutego o godz. 18:52
    Ja już pisałem co wg mnie było,przyczyną braku rozliczeń ludzi z PiS za ewidentne łamanie prawa. Zobacz że PO zaczęła coś w tym względzie robić dopiero gdy widać było że strach przed PiS zaczyna drastycznie maleć. Teraz z perspektywy czasu widać że był to bardzo poważny błąd.

  139. NeferNefer
    Zamiast Sasnala powieś sobie lepiej Krasnala Hałabałę
    https://pbs.twimg.com/profile_images/498890925238538240/4zrpxHCY_400x400.png

  140. NeferNefer
    9 lutego o godz. 20:07
    Oczywiście, że teraz po fakcie zrobić można niewiele. Trzeba więc podejść do sprawy pragmatycznie i starać się na ile to możliwe nie psoć sobie nerwów , na sprawy na które nie ma się wpływu.
    I tak robisz bardzo dużo w obecnej sytuacji (to demonstrowanie braku zgody na działania PiS).
    Pisanie na blogu tez jest kropelka która do kogoś może trafić.
    Na razie możemy tylko pokazywać jakie są skutki wyboru Polaków, a to może w przyszłości zaowocować.

  141. @mag

    Ten Sasnal to taka żaluzja tylko. Nie mam kominka to dlatego na ścianie.

  142. @maciek.g
    9 lutego o godz. 20:26

    Ja to wiem i rozumiem ale w tej chwili czuję że „trzymajcie mnie bo nie wytrzymam”

    Taka ciekawostka
    http://www.tvp.info/23958271/co-zostalo-przylepione-do-tej-mownicy-posel-halicki-pyta-marszalka-o-instalacje-w-sejmie

  143. Smoleńsk znowu tutaj ginie, zapomniany.
    Za to macie nowego zdechłego generała, szpiega i zdrajcę Kuklińskiego.

  144. http://blogs.afp.com/english/public/turkey/bulent_s_border_feb_2016/.Migrants-EU-Syria-Turkey-033_m.jpg
    Same kobiety i dzieci na syryjsko-tureckiej granicy (AFP)
    Ciekaw jestem jakiego świństwa nam szykują panowie i panie politycy. Jeśli Donald Tusk osobiście zechciał nam wytłumaczyć dziś, że kobiety i dzieci uciekają przed Rosjanami, to świństwo musi być wyjątkowo duże.

  145. ”Ja to wiem i rozumiem ale w tej chwili czuję że „trzymajcie mnie bo nie wytrzymam””
    Według mnie weź coś na uspokojenie albo golnij sobie przed snem.

  146. Aferzysta i oszust prezesem. http://wyborcza.biz/biznes/1,147752,19604093,rzadowa-posada-dla-bylego-posla-pis-bohatera-afery-madryckiej.html#BoxBizLink
    To daje wam gwarancje wygrania wojny z Rosją i zniszczenia Putina.

  147. Indorze, nie bądź taki „dowcipny”; ty masz przyjemność ludzi obrażać ( słownictwem powiedziałabym, często dosyć ordynarnym)- nie chodzi o twój ostatni wpis. Może potrzebujesz siebie „dowartościowywać”, ale można to zrobić naprawde w inny sposób.

  148. ‚ słownictwem powiedziałabym, często dosyć ordynarnym”
    Możesz mnie zacytować?

  149. NeferNefer

    „plastikowa kula to bardziej moje uczucie bezsilności”.

    Jak zauważam nie tylko twoje. Ta metafora zresztą trafnie oddaje sytuację.

    Wkleiłem ci Santorskiego, bo pisalaś, że tematyka ekonomiczna cię nie interesuje. Choć on o tym samym tylko z punktu widzenia elitarnego psychologa (przez lata zajmował się psychoterapią czy motywowaniem biznesmenów, pracowników korpo itp).
    Dlatego może trudno mu wyjść z dotychczasowej społecznej roli (pańskiej).

    No ale mysli konstruktywnie wyciagając niesmialo ręke do elektoratu, który do tej pory, na skutek podziałów społecznych, był mu obcy czy obojetny. Próbuje się jakoś dogadać.
    Myślę, że to pozytywne działanie – z myślą o przyszłych wyborach.
    Na pewno strategia otwierania się na inne grupy społeczne, szukania z nimi kompromisow jest lepsza niż gorzkie zamykanie się w sobie.

  150. Indoor prawdziwy

    „Same kobiety i dzieci na syryjsko-tureckiej granicy”

    W tym roku jest inna struktura uchodzców. O ile w ubiegłym roku 90 procent stanowili młodzi faceci to od stycznia tego roku 60 procent to kobiety i dzieci – wg meldunków organizacji zajmujacych się nimi w Grecji.

  151. NeferNefer, mag, maciek.g, dziękuję za wasze wpisy. Wiesz NeferNefer, z tym karaniem, trybunałem stanu, to chyba jednak (w demokracji) sprawa dosyć delikatna, kontrowersyjna. Poza tym, ta najbardziej kontrowersyjna trójka PIS-polityków może okaże się w końcu skuteczniejszym lekiem, niż gdyby te stanowiska dostali bardziej „akceptowalni” politycy. Ja także nie potrafię być obojętna, czasem kończę na przeczytaniu tytułu, aby nie dostać palpitacji. Wysłuchałam dzisiaj „Gości Passenta”. Audycja pouczająca ( m.in., wina nie leży niestety tylko po jednej stronie). Dobranoc.

  152. ”W tym roku jest inna struktura uchodzców. ”
    Przede wszystkim tamci ”uchodźcy” to była sprowadzona przez Erdogana zbieranina muzułmanów z całego wiata robiących za ”Syryjczyków”.
    W tym artykule AFP możesz przeczytać kogo spodziewają się w wyniku ofensywy sił rządowych. Będą to ”The opposition fighters, their families.”
    Kłopot w tym, że o ile pani Merkel zatęskni za tymi ”fightersami” to prawdopodobnie sama będzie przetransportowana na granicę syryjsko-turecką. Europa dojdzie do wniosku, że będzie taniej niż sprowadzić do Niemiec 250.000 zbrodniarzy.

  153. @Indoor Prawdziwy
    To chyba naturalne, ze na pierwsza linie idą mężczyźni a nie kobiety z dziećmi? O ile całkowicie się z tobą zgadzam co do przyczyn owej masowej migracji, to jednak nie staram się winić ludzi za to, ze uciekają przed nieswoją wojną. Czy te Wzgórza Golan są tego warte?

  154. @Jacobsky

    Z wolnością słowa w nadchodzących czasach to nie jest tak prosta sprawa, że da się ona sprowadzić do przypadkowych lub trwalszych zapisów na jakiś Podpis * lub jakiś temat w jakimkolwiek jako tako zorganizowanym zakątku polskiej rzeczywistości rozumianej jako wspólnota językowa.

    Na ekranie telewizora mignęła mi Anna Zalewska, obecna pani Minister Edukacji, i tylko jako część jednego ze zdań dotyczyła konsultacji z episkopatem. Od wielu miesięcy jest zapis taktyczny:
    Niech się metropolici i reszta episkopatu na razie nie wysuwają na pierwszą linię w mediach polskich.

    To zalecenie jest spełniane ściślej niż schowanie za kulisami na czas kampanii wyborczej Antoniego Macierewicza, Zbigniewa Ziobro i Mariusza Kamińskiego.

    Jarosław Kaczyński – i jego narzędzie jakim jest Prawo i Sprawiedliwość – rozwinął bardzo szeroki i głęboki front przebudowy gospodarczej Polski i już się dusi, bo front stanął. O ile awantura z Trybunałem Konstytucyjnym może interesować ciebie, mnie i Komisję Wenecką, o tyle tacy trybuni ludowi jak @Bar Norte zajmują się nią pobieżnie i tylko z obowiązku bycia na pierwszej linii każdej odsłony blogowej.

    Pierwszym rzeczywiście wywołującym szerokie echo sztandarowym programem realizowanym przez sejm i rząd jest 500+. Przeważająca większość Polaków ( mających coś więcej do powiedzenia niż przekleństwa oraz bełkot) kojarzy ten program z zapaścią demograficzną. Program ten nabiera charakteru socjalnego, a nie demograficznego.

    Obserwując swe osobowe otoczenie i sprawozdania naukowców oraz publicystów widzę, że najwyższa bariera demograficzno-decyzyjna stoi przed jeszcze bezdzietnymi. Rodzinne otoczenie – oraz pozarodzinne – ułatwia przejście następnej bariery i urodzenie następnego dziecka.

    Najlepiej oddaje tu moją myśl przywołanie dramatu Tennessee Williamsa Słodki ptak młodości.

    Najważniejszym hamulcem tłumiącym naturalne pragnienie macierzyństwa w Polsce jest brak poczucia bezpieczeństwa bezdzietnych młodych Polek i Polaków.

    Ale jutro to przedmiotem sterowania Narodem nie będą roczniki Polaków które weszły w stadium zakładania rodziny. Następnym dużym natarciem strategicznym formacji dobrej zmiany jest zawłaszczenie wychowania.

    A jeszcze dziś na pierwszą linię światopoglądową wysuwa się ludowo-wykształciuchowa mądrość:
    Dał Bóg dzieci, da i na dzieci.
    A o powstaniu zygoty decyduje modlitwa i Opatrzność.

    Patrząc od strony mego byłego środowiska zawodowego najżywiej komentowanym zamówieniem publicznym będzie zamówienie Urzędu Komunikacji Elektronicznej na program odcinający od witryn wrogich dobrej zmianie.

    Dobra zmiana narazi się katoliczce Agnieszce Radwańskiej, która więcej zarobi na sesji zdjęciowej niż na turnieju. Uroda dzieła bożego jednak lepiej się sprzedaje.

    A średniozamożnym narazi się dobra zmiana forsowaniem obowiązku podzielenia się z panem, plebanem i innym bliźnim, który nie chce jeździć autobusami jak inni frajerzy.

    Bo czołowy najmita bankowy wciąż powtarza we wstawkach reklamowych:
    Kto oszczędza ten ma.
    To taki współczesny karczmarz, któremu jeszcze za mało.

    A Naczelnik znów nie wie ile waży i ile kosztuje kajzerka.

    Dekalog polski dziś ma dwa dodane wskazania apostolskie:
    Pieprzenie powinno być darmowe.
    Pieniądze bierze się z bankomatu.

    @Bar Norte nie poprowadzi skłóconego ludu na barykady.

    To młodzi przez sieć zwołają się na nią. Bo anioły są aseksualne.
    Popierający dobra zmianę dochtorzy strzelać będą do Naczelnika pretensjami pytajnymi:
    Gdzie te katedry dla nas i gdzie nasze udziały w racji?

    A ty się wściekasz na Adasiowe wspomnienie o tym, jak dobrze poniewierało Egri Bikawer.

    Powtarzam za Stańczykiem: mamy nadreprezentację lekarzy.

    Naprotechnologia wymaga więcej słów niż zapewnienie kajzerki i mleka na dużej przerwie szkolnej. Bułki mają smarować i mleko nalewać habitowe i habitowi.
    A dobra zmiana to słowa, słowa, słowa, …

    Nie wiem czy wychwyciłeś pokazywane przeze mnie przejście do obszaru dobrej zmiany.

    https://youtu.be/tKXMTRyk59M

  155. Jak tak czytam wasze wypowiedzi przeciwko cenzurze i inwigilacji a potem nawoływania do wyrzucenia z blogu tych nieprawomyślnych, to przestaję się dziwić temu co się w Polsce dzieje. Równoległe rzeczywistości?

  156. maciek.g.
    Nie kręć i nie zamulaj – przeczytaj co napisałeś i wtedy odpowiedz.

  157. ”To chyba naturalne, ze na pierwsza linie idą mężczyźni a nie kobiety z dziećmi? O ile całkowicie się z tobą zgadzam co do przyczyn owej masowej migracji, to jednak nie staram się winić ludzi za to, ze uciekają przed nieswoją wojną. Czy te Wzgórza Golan są tego warte?”

    Tu nic nie jest naturalne.
    Powtórzę swoją zasadniczą wątpliwość: jeśli uciekło na granicę turecką obecnie 20.000 – 70.000 ludzi ( i wybiera się z Aleppo 250.000 według AFP) w wyniku ofensywy sił rządowych, to przed czym uciekło 9 mln Syryjczyków gdy al-Assad cały czas się cofał ?
    Podstawowy kłopot w tym, że 9 mln uciekło przed wojna i wróci do domu gdy będzie spokój.
    Te 250.000 nie ma gdzie wracać. To są bowiem ci ”fighters” z rodzinami, którzy wygonili owych 9 mln.

  158. @Indoor prawdziwy
    9 lutego o godz. 21:01

    Jakby to coś pomogło na PiS to chętnie.

    @Bar Norte
    9 lutego o godz. 21:25

    Owszem, pozytywne. I mam nadzieję że jednak coś da.

    @maciek.g
    9 lutego o godz. 20:26

    Czasami muszę się wysapać. Ale masz rację, jedyne co można to mówić głośno co złego robi PiS.

    @Margit
    9 lutego o godz. 21:34

    Ja bym tak na paluszkach koło nich nie chodziła, jak się należało i było blisko to trzeba było rzecz do końca doprowadzić a nie zaniedbywać przez opieszałość. Bo tak zdaje się zrobiła PO, zaniedbała i Ziobro się wymknął (i ta jego triumfująca mina) Ta trójka polityków właśnie świętuje powrót na urzędy więc lekarstwo nie pomogło.
    Akurat audycja radiowa jest w porze kładzenia dziecięcia spać i zawsze mi ucieka. Dobranoc.

    A tak o uchodźcach – jak zobaczyłam na filmie JAK wygląda Syria to odechciało mi się krytyki uciekających (jeśli nawet przez myśl mi przeszła) Warszawa po II wojnie mniej więcej.

  159. ” Czy te Wzgórza Golan są tego warte?”
    Tu nie chodzi Górali (ze wzgórz Golan). Moim zdaniem obecnie to jest wojna Erdogana, który chce odtworzyć Imperium osmańskie i elit anglosaskich, które się nieco pogubili.

  160. Indor prawdziwy, godz.21:21. Indorze, przepraszam za „ordynarne słowa”. Ja ciebie cenię i czytam, nie zapisuję poszczególnych twoich wpisów, które mnie „ubodły”, były na pewno 1, 2 takie. Może chodziło o te: 5.02, godz. 23:20; 6. o2, 14:30; 9. 02, 13:51? Tych komentatorów, których cenię, traktuję zawsze bardziej krytycznie, niż tych „innych”. Pozdrawiam.

  161. @Indoor Prawdziwy
    Toż ci pisałam, że się z tobą zgadzam! Po prostu jakoś mnie ruszają te tendencyjne zdjęcia młodych zdeterminowanych i złych facetów jakie są powszechne w prezentacjach. I te komentarze, również tych, którzy sami uciekli przed stanem wojennym i teraz się mądrzą siedząc w zaciszu wygodnej kanapki.
    Z Erdoganem może masz i rację, ale Izrael coś zbyt cicho siedzi jak na zaognioną sytuację w ich sąsiedztwie, a to podejrzane, bo przecież maja w tym interes. Owe wzgórza właśnie.

  162. NeferNefer, audycje zaległe „Gości Passenta”, są do odsłuchania w internecie (np. w Google pod : goście Passenta). Wprawdzie z tygodniowym opóźnieniem; podani są zaproszeni goście. Dobranoc

  163. ”były na pewno 1, 2 takie.”
    W momentach przesilenia ja się robię ”stanowczy” a uważam, że do czegoś takiego się zbliżamy. (uważam od początku, że cały ten cyrk ze szlakiem bałkańskim imigrantów udających Syryjczyków to bardzo źle organizowana i ledwo maskowana akcja tureckich i zaprzyjaźnionych z nimi służb żeby przekonać europejską opinię publiczną do interwencji lądowej Turcji przeciwko Syrii jako akcja w imieniu NATO i Europy. Grozi to III WS albo taką rozpierdziuchą na Bliskim Wschodzie że rzeczywiście zaleje nas fala rzeczywistych uciekinierów )
    Na dodatek mam mało czasu, zwykle piszę coś, gdy robię chwilę przerwę w robocie. Wygląda to jak arogancja i chyba jest nią rzeczywiście.

  164. @Margit

    Dzięki!

  165. Audycje (podcasty) TOK FM są tu: http://audycje.tokfm.pl/

    Ułożone chronologicznie, dzisiejsze Goście Passenta już są od odsłuchnia.

  166. ”Bylem mlodym czlowiekiem gdy w 1981 roku zostawilem ziemie przodkow w przkonaniu ze nie da tam sie zyc”
    Ja byłem zapewne jeszcze młodszym (bo miałem niecałe 19 lat) gdy w 1971 r. przyjechałem do Polski i jakoś tak zostało. Da się żyć. Za to nie zanudzam Węgrów swoimi wypocinami, nawet wówczas gdy widzę jak czasami bredzą na tematy wiązane z Polską. A już na tematy węgierskie bym w życiu się nie odważył odzywać a już ich pouczać to … zgroza. Zresztą suchej nitki by na mnie nie zostawili.
    Oczywiście nie odmawiam prawa byś Ty czy ktokolwiek z oddali pisał o czymkolwiek, czytam zainteresowaniem (chyba że zaczyna dominować jakiś temat w rodzaju – niuanse kanadyjskiego systemu emerytalnego)

  167. sugadaddy
    9 lutego o godz. 21:54
    czy chodzi ci o mój wpis z 9 lutego o godz. 13:30?
    Jeżeli tak to nie rozumiem o co ci chodzi

  168. Bedac w dobrym nastroju i posiadajac sympatie . ..

    „Mnie raz coś tak rąbnęło i już nigdy nie byłam taka sama, pogodna jak wcześniej. Ale nie będę wywlekać. Tylko ile razy widzę to zdanie to się jeżę (bo to dla mnie trzecia góralska prawda)
    Ja też myślałam że jesteśmy na w miarę dobrym, stabilnym, przewidywalnym kursie, na równych prawach (no, powiedzmy) wśród innych krajów i ze zgrozą patrzę jak dorobek choćby ostatnich 12 lat w Unii jest zaprzepaszczony (-paszczany?)

    A niech ich górnicy pogonią, niech. „Dobra zmiana” my ass. Pardą. ”

    Na gornikow to ja bym nie liczyl . Co to to nie . A sympatia to z powodu podobienstwa rabniecia .

  169. @ewa-joanna. Mnie Kolnko nie tylko zgrzyta, ale jest zasciankowym, ksenofobicznym kabotynem, mimo tylu lat zagranica. Dziwne, bo to naprawdę zdolny czlowiek.

  170. No to Hetera ma problem! Przerznela prawybory w new Hampshire z Sandersem i to dubeltowo. Wstepne wyniki to 38% dla Hetery do 59% dla Sandersa.

    Przedwczoraj spuscila ze smyczy Willusia swojego kochanego a niewiernego, ktory specjalnie wybral sie na te okazje do New Hapshire aby oskarzyc Sandersa iz ten jakoby jest ‚hipokrytyczny’ i ‚hermetyczny’. Chyba to byl tzw. odpor na to co Sanders powiedzial w zeszlym tygodniu o rzekomej walce Hetery z Wall Street. Otoz Hetera w ciagu tylko oststnich kilku tygodni az trzy razy spotkala sie na krotkich „pogawedkach” z egzekutywa Goldman Sachs i w nagrode za te seminaria zainkasowala okradla sumke 675 tysiecy dolcow. Ot tak, a co? Jak walczyc to walczyc! Ta jej walka zagorzala nie spodobala sie jednak jak widac za bardzo wyborcom w New Hampshire.

  171. Natomiast Trump wygral New Hampshire z wiekszym przewaga niz sie spodziewano po Iowa. Wg. wstepnych danych, zebral 35% glosow, Cruz tylko 12%, Bush 11%, niespodziewanie dobrze malo znany Kasich z 16% glosow. Efekt mlodej zony…?

  172. ”A może zostawmy Polaków i Polskę i niech sobie sami radzą – lepiej lub gorzej ale bez bratniej pomocy?”
    Błagam nie zostawiajcie. Co też z Narodem będzie bez Waszych dobrych rad. Przecież Emigracja to kwintesencja wszystkiego co najlepsze w Narodzie. Honoru, Piękna i Mądrości (ewentualnie mogę zamienić kolejność). Ale przede wszystkim Skromności.
    Wystarczy sprawdzać jak głosowała w wyborach dotychczas i z kogo się składa komisja Macierewicza.

  173. ”Emigracja to kwintesencja wszystkiego co najlepsze w Narodzie. Honoru, Piękna i Mądrości (ewentualnie mogę zamienić kolejność). Ale przede wszystkim Skromności.”
    Wiem to po sobie zresztą.

  174. USA-obywatele maja dosycniszczenia kraju przez korporacyjny duopol partyjny
    Repoblikansko-Demokratyczny. W pierwszej rundzie prawyborczej w stanie New Hamshire wygrali ludzie z poza ukladu.
    Donald Trump na prawicy postuluje oblozenie towarow importowanych 35% clem by zaczac przywrocenie przemyslu w Ameryce i zbudowanie , wzorem Izraela, muru granicznego na poludniu, by powstrzymac niszczenie rynku pracy przez nielegalna imigracje.
    Bernie Sanders na lewicy postuluje rozbicie monopoli finansowych, ktore spekulacjami doprowadzily do zalamania gospodarki w 2008 roku, zakonczenia nieustajacej Orwellowskiej wojny i pchniecia systemu politycznego w kierunku socjaldemokratycznym, wzorem Niemiec i Szwecji.
    Komendancik z Zoliborza powinien wyciagnac wnioski z tej sytuacji, bo koscielni kandydaci ( Cruz,Fiorina )
    przegrywaja z propozycjami zdroworozsadkowymi i zamiast trzymac sie czarnej sukienki, pomyslec co jest dobre dla pielegniarki i straznika w hipermarkecie.

  175. Dobra, dobra Indoor, nie kręć. Też się zgadzam. 🙂

  176. @Orca 17:05, całkiem niedawno słuchałam Sweet Emmi, (pozwoliłam sobie na polską odmianę imienia) nie pamiętam czy była jakś okazja, może artykuł, a może ktoś plecił na blogach. Jest zachwycająca.
    Dziekuje za przypomnienie.

  177. Przedsmak tego,co czeka Amerykanow i to obojetnie kto wygra wybory.

    http://geopolitikym.org/ssha-socialnyj-jelloustoun/

  178. Szanghajski Wenhui Bao z 5.10.2015 w artykule „Jak Rosja unika problemów w Syrii?” [由于俄罗斯避免了在叙利亚问题?Yóuyú èluósī bìmiǎn le zài xùlìyǎ wèntí?] podkreśla, że podczas gdy państwa zachodnie wspierają większość grup ekstremistów, byleby walczyły z Assadem, to Rosja nie dzieli syryjskich rebeliantów na „dobrych terrorystów i złych terrorystów” [良好的恐怖分子,恐怖分子不好,liánghǎo de kǒngbùfèn zi, kǒngbùfèn zi bù hǎo], staje po stronie prawowitego rządu mającego poparcie dużej większości obywateli i zwalcza wszystkich jego wrogów.
    http://jeznach.neon24.pl/post/129531,pekin-o-wojnie-syryjskiej
    =============

    Nie ma złych i dobrych terrorystów.
    Są jedynie martwi i żywi……jeszcze przez chwilę…..

    Ta zasada niczym się nie różni od tej stosowanej jeszcze sto lat temu:
    „Dobry Indianin to martwy Indianin”……

    Przytaczane w tym portalu cytaty z prasy chińskiej, nie pozostawiają wątpliwości co do pochodzenia sponsorów, dostawców broni, instruktorów szkolących te bandy odrzynaczy głów.
    A mimo to, jakoś slów potępienia na działalność własnych rządów w mediach zachodnich brak…..
    Prasa wolna, czy kupiona?
    Na pewno, OSWOJONA.

  179. E-J (7:56)

    „Dobra, dobra Indoor, nie kręć. Też się zgadzam.”

    Bratanek nie kreci. On sie tak dowartosciowuje. A w czym ty sie tak znowu z nim zgadzasz?

    ”Emigracja to kwintesencja wszystkiego co najlepsze w Narodzie. Honoru, Piękna i Mądrości (ewentualnie mogę zamienić kolejność). Ale przede wszystkim Skromności.
    Wiem to po sobie zresztą.”

    Rozkoszniaczek ci on taki, you see. Oraz kokiet

  180. Koleżanki!, nie ma powodu do nadmiernej nerwowości. Te wybrane przez Polaków rządy będą funkcjonować jeszcze przez 4 lata (wizja optymistyczna) i może byc jeszcze straszniej, np. na niwie umacniania państwa wyznaniowego. Z drugiej jednak strony nie widzę formacji politycznej nie splamionej grzechem zaniechania w działaniu na rzecz dobra kraju i obywateli i ciekawa jestem czy ktoś tej opinii zaprzeczy. Czyli proszę o zachowanie spokoju oraz właściwych proporcji w ocenie wydarzeń; tu dobrą lekcją byłaby chwilowa zaduma nad tragedią rodzin uchodzców, w tym matek i dzieci.
    Ps. @Muszynianka zachowuje zimną krew, mogłabym wskazać jako wzór gdyby nie to że to jest ON. Na dodatek w swojej specjalności kompetenty, może za nickiem kryje się sam Ryszard, lub o zgrozo Leszek!

  181. Cherubinek
    10 lutego o godz. 4:38
    Ten Sanders, potomek Żydów spod Limanowej jest nadzieją dla świata.

  182. Ten kokiet z nad Balatonu nie wylapal o co to chodzilo w tym zanudzaniu o kanadyjskim systemie emerytalnym.

    A tam tylko o jedno szlo: czy imigranci zostali zrownani z autochtonami w tym systemie czy nie? Ciemny narod emigracyjny dal sie kupic na propagande konserwatywnego rzadu, ze tak. Ze zostali zrownani w 2012 roku. Podczas gdy przez ostatnie ze sto lat tego zrownania nie bylo. I dalej nie ma.

    Krotkie podsumowanie, pod

    http://passent.blog.polityka.pl/2016/02/08/zatrzymac-komisje-wenecka/#comment-728392

    wykazuje ten brak zrownania imigrantow z kanadolami prawdziwymi, jesli o system rentowo-emerytalny chodzi. Bo to nie jest latwa sprawa do zrownania. Rozchodzi sie o to czym ci imigranci, w poznym wieku imigrujacy do nowego kraju, mogli sobie zasluzyc na renty w tym nowym kraju? Zasada ‚cos za cos’ nie jest latwa do obalenia

    Pytanie do ciebie, Indoorku imigrancie w Polszy, takie skieruje wienc:

    czy ty czujesz sie zrownany z autochtonami nadwislanskiego skansenu w prawach emerytalno-rentowych? Czy tez vice versa odczuwasz?

    Przypominam, ze niektorzy polscy imigranci do Bergamutow – nie chce wymieniac nazwisk wiec tylko wspomne wesolkow PA oraz innego Rodz – sa swiecie przekonani, ze oni sa rownymi rowniarzami z mierzwa kanadolsko w tej materii. I nikt im tego przekonania nie przekabaci na inne.

    No i niech tak pozostanie. Choc lepiej poinformowani beda miendlili inna sieczke. Jak ten tutaj wesolek. Przedmiot do przewijania indoorowego

  183. Giez,

    Czy ty tymi Zydami to sie szczycisz? Czy nimi pomiatasz? Nie zeby mnie to za bardzo ruszalo w jakichs posadach. Ja po prostu musze uwazac na Leszka Bubla. Bo tego buca nalezy sie wystrzegac.

  184. Orteq,
    bratanek się nie dowartościowuje, bo swoją wartość zna – to był kręt dla emigrantów. A zgadzam się z jego oceną rzeczywistości i polskiej i politycznej świata.

  185. W naturze ludzkiej jest, że elity chcą wycisnąć dla siebie z rządzonych krajów jak najwięcej.
    Pieniędzy, prestiżu, władzy.
    Nie tylko Polska „jest jak postaw czerwonego sukna”……
    I nie zmienia tego DEMOKRACJA, zmienia sie w niej jedynie sposób wyciskania.
    Albo, pociskania kitu ciemnej masie.
    Czym różni się król, szejk, sekretarz, kanclerz, prezydent, premier, dyktator?
    Nazwą funkcji, czy zakresem władzy i długotrwałością rządów?
    Metody sprawowania władzy sa wszędzie takie same przecież.

    To że w naszej hemisferze obejmującej miliard ludzi nie stosuje się zbyt często przemocy WEWNĄTRZ kraju, a jedynie na zewnątrz, wcale nie świadczy o naszej doskonałości, czy wyższości.
    Po prostu, nasze elity są nieco bardziej subtelne w perswazji, albo nasz ciemny lud jest bardziej na nią podatny…..

  186. ”A tam tylko o jedno szlo: czy imigranci zostali zrownani z autochtonami w tym systemie czy nie? ”
    A ja nie mam pojęcia jak jest pod tym względem w Polsce, mimo iż za kilka lat (3-4-5-6?) mnie też czeka. Prawdopodobnie są jakieś niuanse – niedaleko mieszkający Węgier wiem że wystąpił o obywatelstwo tuż przed emeryturą bo coś tam. Muszę go zapytać o co szło, tylko nie wiem czy żyje. On był zdaje się w podobnym układzie jak ja – poza Polską nie miał żadnego zatrudnienia.

  187. Indoor prawdziwy
    10 lutego o godz. 10:49

    O ile pamiętam, istnieją umowy międzynarodowe o wzajemnym uznawaniu stażu pracy- jeszcze z czasów przynależności do RWPG.
    Zacznij zbierać świadectwa pracy…..

  188. sugadaddy
    9 lutego o godz. 21:54
    Niezależnie do którego mojego postu kierowałeś pytanie, to jest ono po prostu złe.
    To zupełnie tak, jakbyś pytał pytał o koszty budowę domu kogoś, kto nie wie jeszcze, co tak na prawdę chce wybudować. Bo PiS jak widać rzucił hasło wyborcze i po wygraniu wyborów zorientował się, że na danie wszystkim mającym dzieci po 500zł po prosu nie ma pieniędzy w budżecie , czyli takiej propozycji zrealizować po prostu się nie da.
    Ponieważ nie chcą stracić do końca twarzy, zaczęli liczyć i kombinować jak tu zrobić by wyglądało,że propozycja nie była typową kiełbasą wyborczą. Jak do tej pory nie są w stanie ustalić ostatecznej wersji projektu (ciągle go modyfikują), czyli mówiąc wprost nie wiadomo co zamierzają naprawdę zrealizować. Gdy sprecyzujesz, co uważasz, że powinno być wykonane , wtedy można starać się oszacować koszt. Inną też jest sprawą jak ten koszt będzie miał się do możliwości budżetu tym bardziej, że z tego budżetu państwo realizuje wiele swoich działań. Budżet ma tzw wydatki sztywne (i te trzeba odjąć , by zobaczyć czym się dysponuje na te pozostałe). Trzeba tez oszacować priorytety tych pozostałych wydatków, oraz skutki przekroczenia planów. Jest to bardzo skomplikowane działanie i nad planowaniem budżetu siedzą zastępy urzędników mający pełen dostęp do danych przez długi czas.
    Ktoś będący poza takim zespołem ma jedynie szansę bardzo z gruba oceniać sprawy.
    Zupełnie inną sprawą jest planowany efekt jakie spowoduje realizacja pomysłu. Pomysł który rzucił PiS jest znany z realizacji wspomagania socjalnego w bogatych krajach i na tej podstawie można co nieco o nim powiedzieć. Ponieważ nie jest to jedyne działanie pro socjalne skierowane tak na pomoc rodzinom mającym dzieci nie da się skutecznie wyłowić skutku (bowiem wpływ ma kompleks działań). W krajach gdzie takie wspomaganie zastosowano roi się od jego krytyków wskazujących na ujemne strony. Nie jest więc to coś co uznano za ewidentnie korzystne działanie prorodzinne. Ja nalezę do tych ludzi którzy sceptycznie oceniają korzyści z takiego działania i uważam, że podobne pieniądze można wydać o wiele bardziej rozsądnie (zapewniając ewidentnie lepszy skutek dla polityki prorodzinnej)
    Tak jak pisałem mamy okres kryzysu światowego i bardzo niepewny okres finansowy. Ryzykowanie ogromnych wydatków socjalnych jest w takim czasie wręcz niebezpieczne bo nie dość, że można ich nie zrealizować, to jeszcze doprowadzić do bardzo poważnych problemów gospodarczych zubażających gwałtownie kraj.
    W takim jak obecnie okresie nie wolno ryzykować i powinno się zostawiać duży margines bezpieczeństwa.

  189. ”O ile pamiętam, istnieją umowy międzynarodowe o wzajemnym uznawaniu stażu pracy- jeszcze z czasów przynależności do RWPG.
    Zacznij zbierać świadectwa pracy…..”
    Przecież właśnie pisałem, że ja nigdy poza Polską nie pracowałem. To co mnie może grozić to najwyżej to co mnie spotkało podczas robienia prawa jazdy kiedyś dawno, kiedy okazało się, że w jakimś przepisie coś pisało o obywatelstwie więc musiałem coś robić lub czegoś nie robić – coś w tym guście. To znaczy wszelkie prawa i obowiązki mnie dotyczyły z tytułu bycie rezydentem (karta stałego pobytu), tylko w jakimś podrzędnym, mało istotnym przepisie, raczej przez niedopatrzenie, używano sformułowania z którego wynikało, że dotyczy to tylko obywateli polskich. Np. (nie pamiętam) można było poprosić o wysłanie poczta tego prawa jazdy, ale, że coś tam pisało o obywatelach więc mi nie przesłano, tylko musiałem się udać do okienka. Z emeryturą też może być tak – możesz płacić składki przez 30 lat – masz prawo, wysyłają Ci co kwartał ile to nie dostaniesz emerytury – do tego czasu wszystko jest OK, a jak dojdzie do emerytury to Pani powie, ”ale w moich przepisach tu pisze o obywatelach…” i mam przesr@ne. A naczelnik powie ”Wie Pan, zgadza się, może Pan pisać wyjaśnienie, odwołanie – rozpatrzy Pan Prezes jak tylko będzie miał czas, ale może Pan nie dożyć odpowiedzi. Prościej będzie wystąpić o obywatelstwo.”

  190. Fakt nieposiadania obywatelstwa polskiego nie ma żadnego znaczenia dla uzyskania prawa do emerytury przez cudzoziemca. Warunki uzyskania emerytury są takie same dla obywateli jak i obcokrajowców. Są to podleganie ubezpieczeniu, opłacanie składek, osiągnięcie wieku emerytalnego oraz posiadanie minimalnego stażu ubezpieczeniowego.
    http://e-prawnik.pl/porady-prawne/ubezpieczenia-spoleczne/emerytura-dla-obcokrajowca.html
    ==============

    To chyba rozstrzyga wątpliwości?

  191. Indoor prawdziwy
    10 lutego o godz. 11:36
    Wystąp o nadanie ci obywatelstwa polskiego i będziesz miał te problemy z głowy.
    Przecież obywatel Polski może posiadać równocześnie obywatelstwo polskie i obywatelstwo innego państwa.
    Z tego co piszesz, aż nadto spełniasz warunki do uzyskania obywatelstwa
    „Obcokrajowiec jest uznawany za obywatela Polski, jeśli wystąpi o to, zna język polski, nie jest zagrożeniem dla bezpieczeństwa kraju, i spełnia kryteria jednego z poniższych punktów:
    a. Mieszka w Polsce od co najmniej 3 lat jako stały rezydent, ma stabilne i regularne źródło dochodu, posiada lub wynajmuje mieszkanie lub dom.
    b. Mieszka w Polsce, legalnie, od co najmniej 10 lat, i obecnie posiada prawo stałego pobytu, ma stabilne i regularne źródło dochodu, posiada lub wynajmuje mieszkanie lub dom.
    c. Mieszka w Polsce od co najmniej 2 lat jako stały rezydent, i jest w związku małżeńskim z Polakiem lub Polką od 3 lat.
    d. Mieszka w Polsce od co najmniej 2 lat jako stały rezydent, i jest bezpaństwowcem.
    e. Mieszka w Polsce od co najmniej 2 lat jako uchodźca.
    f. Mieszka w Polsce od co najmniej 2 lat jako repatriant.”

    Tzw „czystej krwi” Polaków to mówiąc realnie jest na prawdę niewielu. Większość nie sprawdza swej genealogi i o tym nie ma zupełnie pojęcia. Mój wujek ze strony taty był wielkim patriotą , a ponieważ nazwisko miał brzmiące z niemiecka zaczął badania i poszukiwania w tym zakresie. Oczywiście szedł po linii miecza i dotarł do 1410 roku pokazując że przodkowie byli Polakami. Jego badania pokazały że takie poszukiwania są bardzo trudne , a podstawą nich były zapisy kościelne i cmentarze.
    Ja przy okazji zobaczyłem, że jakoś inaczej, to wyszło gdy zobaczyłem z kim ci przodkowie się żenili. (tu ewidentnie pojawiają się obcokrajowcy). Natomiast po linii mojej mamy, nawet z nazwiska widać, że wskazuje na powiązanie z Węgrami. I fakt,udało mnie się wyciągnąć od mamy ze jej praprzodek Węgier Miklosz, dostał od króla Kazimierza szlachectwo za zasługi. Tu odwrotnie żony były raczej Polkami.

  192. No to jak jest z tą „dobrą zmianą”?
    Karawana posuwa się w jakimś niepojętym amoku niekompetencji (niestraszne jej psy co szczekają ostrzegawczo, jak minister Mateusz Morawiecki). Właśnie może zmiażdżyć polski handel.
    http://gospodarka.dziennik.pl/podatki/artykuly/512868,mateusz-morawiecki-podatek-handel-ustawa-opodatkowanie-pis-rzad-male-sklepy-opinia.html

  193. Przedtem najmimorda, a terra Szanowny Panie Redaktorze

    Miauczyński ma chyba dwubiegunówkę (dwubiegunkę również, ale to inna sprawa).

    —–

    Hej, jasny Giez !

    Dobra wiadomość dla ciebie ! Twojemu ulubieńcowi Kuklińskiemu chcą dać generała ! Trzymaj się !

  194. ”To chyba rozstrzyga wątpliwości?”
    Diabeł tkwi w szczegółach. Muszę odszukać tego znajomego i zapytać dlaczego on na zakończenie kariery postanowił wystąpić o obywatelstwo. Jak się dowiem napiszę.

    ”Przecież obywatel Polski może posiadać równocześnie obywatelstwo polskie i obywatelstwo innego państwa.”
    Teraz tak. Kiedyś trzeba było zrezygnować (na podstawie Konwencji pomiędzy Polską Rzeczypospolitą Ludową a Węgierską Republiką Ludową w sprawie uregulowania obywatelstwa osób o podwójnym obywatelstwie, podpisanej w Budapeszcie dnia 5 lipca 1961 roku)

    ”Jego badania pokazały że takie poszukiwania są bardzo trudne , a podstawą nich były zapisy kościelne i cmentarze.”
    Zgadza się, tytm bardziej, że i wojny i zmiany granic…
    Ja teraz jestem w takiej sytuacji, że moja babcia zostawiła na Słowacji jakieś morgi, które to morgi ja i moi kuzyni (więc spadkobiercy) postanowiliśmy sprzedać i kasę przeznaczyć na pewną szkołę podstawową (w tej samej miejscowości, na Słowacji) gdzie dziadek był dyrektorem przez wiele lat (przed IIWS). Więc teraz trwa zbieranie papierków, świadectw urodzenia w sumie 5 pokoleń. Akcja jest międzynarodowa, bo ci kuzyni to Węgry, Polska, Szwajcaria, Kanada i Australia.

  195. maciek.g.
    Rżnij sobie dalej głupa i przestań wypisywać do mnie jakieś epistoły, których i tak nie czytam.
    Należysz do pokolenia, które było karmione prawdami objawionymi, a nie przyuczane do myślenia.
    Napisałeś jak wół:”Jak można robić rozwiązanie tak beznadziejne, że jedna złotówka dochodu za dużo, powoduje i rodzina traci całe wspomaganie.”
    Abstrahuję już od formy gramatycznej Twej twórczości, chodzi o meritum; o tą jedną złotówkę, która w jakiejkolwiek konfiguracji zawsze będzie obecna i będzie granicą otrzymania świadczenia. Twoja teza jest bez sensu.
    Wpierw myśl – potem pisz te swoje elaboraty.

  196. Nie wiem skąd się to bierze , że ludzie uważający się za inteligentnych , co wtorek jadą na stację benzynową , aby oddawać się lekturze jakichś szmatławców , które to ale wcale nie odpowiadają ich aspiracją intelektualnym i których autorów tytułują ” najmimordy” ?
    Pewno znowu mamy do czynienienia z jakimiś zakamuflowanymi rowerzystami , przed którymi ostrzegał nas już Waszczykowski.

  197. Indor z ciebie to też taki strateg z Bożej woli jak z Putina i Erdogana.
    Żadnej wojny o Syrię i uchodźców nie będzie , a tym bardziej światowej. Do prawdziwej „światówki ” , to Rosja musiałaby mieć sojuszników , a takich ani widu , ani słychu. Syria to konflikt lokalny , w którym teraz obok dwóch mocarstw regionalnych Arabi Saudyjskiej i Iranu jeszcze konkurują Erdogan i Putin. To wszystko odbywa się oczywiście z pełnym poszanowaniem i z troski o syryjskie społeczeństwo, które próbuje przed tą troską jak najdalej uciec.
    Daleko nie uciekną . Turcy ich już nie wpuszczają. Na granicy Grecji z Macedonią powstaje nowy płot. Gdzie spojrzeć to się grodzą i kontrolują granicę. Jak tak dalej pójdzie to tym wszystkim uchodźcom nic innego nie pozostanie, tylko zmienić kierunek i szukać schronienia u swoich prawdziwych ruskich wyzwolicieli.
    Wojny światowej się zachciewa , bo posłało się kilku sołdatów i kukuryźników do Syri. Całkiem się w tych łbach poprzewracało. Może zaraz „Gwiezdnych Wojen”?

  198. Na prawicy oburzenie moralne wywołala jedna z satyrycznych figur wozonych w czasie karnawału w Duessldorfie.

    Byla to klecząca z wypietą dooopą Polonia, której rozczochrany łeb przydusza butem do ziemi Kaczyński ustylizowany na Jaruzelskiego/Pinocheta.

    W zwiazku ze zniesmaczeniem i oburzeniem środowisk prawicowych minister spraw zagranicznych Waszczykowski zapowiedział interwencję dyplomatyczną w tej sprawie.

    O interwencji tej z perspektywy kulturoznawstwa i wykładanej w szkołach religii ciekawie pisze Kaja Puto:

    „Dwie godziny religii tygodniowo to najwyraźniej za mało, by zapoznać uczniów z historią kultury chrześcijańskiej. No więc wyjaśnię: zwyczaj karnawału pochodzi od średniowiecznego „Święta Głupców”. Wiksa zaczynała się w kościele, a kończyła w krzakach. Na ołtarzu kładziono mięso w charakterze hostii i kadzidła wypełnione szmatami. Potem wybierano biskupa, okadzając go kałem. Biskup wygłaszał bluźniercze kazania, kwiczał i muczał, a na końcu podpalał słomę i rzucał nią w wiernych, parodiując zstąpienie Ducha Świętego (w niektórych regionach preferowano rzucanie gnojówką). Po mszy następowała alkoholowo-seksualna orgia.

    Cała impreza miała pełne poparcie Kościoła i funkcjonowała jako wentyl bezpieczeństwa: zawieszenie zasad rządzących życiem wsi podczas karnawału utrwalało je jako domyślne i właściwe, a ośmieszenie władzy dawało jej legitymizację. Rzeczywistość „świata na opak” warunkowała „świat na co dzień”.

    Na lekcji religii Bachtina zapewne się nie czyta (może dlatego, że Rusek), ale wydawałoby się, że spotkał się z tym nazwiskiem Witold Waszczykowski, doktor nauk humanistycznych i szef MSZ. Nic z tego.”

    No własnie, nic z tego.

  199. Bar Norte
    Bardziej obraźliwi jak prawdziwi Polacy , to chyba tylko islamiści potrafią być .
    Pamiętasz kartoflanego Prezydenta Tysiąclecia ?
    Waszczykowski zainterweniuje dyplomatycznie przeciwko satyrze.
    I jak tu ich traktować poważnie i nie obrażać ?

  200. ”Jako że blogowe prymitywy znowu zabrały głos, pragnę pana poinformować, że na stację benzynową udaję się aby zatankować paliwo.”
    A ja w najnowszym (nie myl;ić z ostatnim) numerze tygodnika Przegląd (dla usprawiedliwienia – zona kupuje by rozwiązać krzyżówkę na 62. stronie) przeczytałem rozmowę p. redaktora z autorem książki Juliana Bettera – z Julianem Betterem, z dzieckiem Gułagu. Dowiedziałem się, że
    ”już w 1933 Stalin zaczął czystki, czyli przegląd wszystkich akt.” i dużo podobnych informacji – w większości znanych, ale przedstawionych oczyma 80-letniego dziecka.
    Artykuł jest w dziale ”Rozmowa Daniela Passenta” tuż za ”ABC bankowości” dlatego trudno znaleźć.

  201. pomysł zgłoszony przez Sugadaddy chodzi mi już od dawna po głowie. Szczerze wątpię, żeby zwolennicy i przeciwnicy PIS-u mogli kiedykolwiek dojść do porozumienia. Światopogląd obydwu stron różni się diametralnie. Po co mamy się wzajemnie unieszczęśliwiać ? Oni przez 8 lat żyli w głębokim dyskomforcie a teraz role się odwróciły a przecież zamiast tracić czas i energię na wzajemne zwalczanie moglibyśmy budować swoją przyszłość według naszych zupełnie różnych wzorców. Oczywiście my jako państwo liberalne przyjmowalibyśmy imigrantów z tej drugiej Polski pod warunkiem akceptowania naszych wartości.

  202. Bywalec 2

    Oczywiście, że pamietam aferę z kartoflem.

    Masz rację, że fumowata, nadęta obrazliwość będąca symptomem braku dystansu do samego siebie aż prowokuje by kpić i szydzić.

    Zauważ też, że w Polsce nie ma tradycji karnawałowych choć we wczesnym średniowieczu „Świeta głupców” tu sie też odbywały.

    Pytanie retoryczne – czy wytarcie z tradycji ludycznych karnawałów wynikało z braku dystansu krajan do samych siebie czy brak dystansu do samych siebie spowodował wyeliminowanie z zycia publicznego karnawałów?

    Ciekawym przyczynkiem do dyskusji mogą być perypetie sadowe (obraza rozmaitych uczuć) pisma „NIE” Urbana nawiazujacego przecież w formie i tresci do ludycznych karnawałów.

  203. Słynny blogowy intelektualista zdążył na stacji benzynowej nie tylko przeczytać najnowszy felieton red. Passenta, ale i dobrotliwie go pochwalić, suponując żartobliwie, że szanowny redaktor już chyba nie da się więcej poznać jako najmimorda (?!)
    Cały ten wywód wywołany został niejako tym, że „blogowe prymitywy znowu zabrały głos”.
    Panie Danielu, na pana miejscu, mówiąc miedzy nami, poczułabym się głupio.

  204. Bywalec 2
    10 lutego o godz. 14:51

    Też mi się tak wydaje. Dodam, że red. Passent teraz śpi spokojniej, bo Miauczyński w paternalistycznym stylu – może nie pochwalił, ale też nie skrytykował i nie nazwał najmimordą.

    Ja nie wiem, jakie wskazówki dostaje co rano wydział propagandy pis, ale chłopaki uczą się. Od tępego potępiania w czambuł przechodzą do strategii bardziej finezyjnej, aby tylko nie wyglądało nachalnie kto ciągnie za sznurki, kiedy Miauczyński wali w klawiaturę. Teraz jest jak matka rodzinna: jedną ręką wali w doopę, a drugą głaszcze po głowie.

    Swoją drogą wyobrażam sobie radość następnego kierowcy, czekającego za Miauczyńskim, aż ten zwolni pompę, podczas gdy Miauczyński czyta Passenta.

    Adaś potrafi !

  205. Morawiecki atakuje Szałamachę

    Szałamacha idzie po skrzydle, dośrodkowuje do Szydło, Szydło odbija broszką, Morawiecki na spalonym … gwiżdże sędzia Kaczyński.

    http://wyborcza.biz/biznes/1,147752,19606473,morawiecki-nowy-podatek-zaszkodzi-malym-sklepom.html

    Bardzo dobry mecz – z całą mocą chcę podkreślić – ale która drużyna wdziała koszulki neoliberalizmu? Chcę wiedzieć do cholerki, za kim mam kibicować. Za Szałamachą, czy za Morawieckim. A może już czas sięgnąć po rezerwowych?

  206. Bar Norte 14:06

    „Na prawicy oburzenie moralne wywołala jedna z satyrycznych figur wozonych w czasie karnawału w Duessldorfie.”

    Juz nawet i tu podawali te wiadomosc, chociaz o PL rzadko informuja. Ale takiego „newsa” to chyba sobie nie mogli sobie podarowac, to sie jednak swietnie sprzedaje. Zaczynam podejrzewac, ze Waszczyk dorabia sobie na boku dla Maddison Avenue przy okazji utwierdzajac swiat, ze Polacy to jednak na prawde „kartofle i buraki”.

    Przy okazji przygarniania garnkowi, kociol zapomina o niedawnych okladkach polskich periodykow przedstawiajacych Putina jako Hitlera lub Merkel jako caryca Katarzyne dokonujaca rozbioru Polski.

  207. Bywalec 2

    W kraju od lat dominuje „godnosciowa” narracja co ma też cel polityczny bo kryteria „wypada – nie wypada”, „godnie – niegodnie” … świetnie mistyfikują problemy polityczne.

    Czasem się zastanawiam jak by życie polityczne wygladało gdyby tę narrację zdmuchnąć jak plewy.

    Z tym, że akcja rodzi reakcję i ludzie jednak przekłuwają ciążacą patosem banię „godnościową”.

    Przykładem są zjadliwe memy tworzone przecież spontanicznie, najczęsciej w reakcji na narrację „godnościową”. To przejaw ludycznosci internetu.

  208. Cherubinek

    Waszczykowski robi co może by się wykazać zaangażowaniem.
    Ponieważ w innych sprawach mu raczej średnio idzie to choć na polu „godnosciowym” stara się o jakieś sukcesy.

    A Merkel wylamujaca szlaban graniczny to w sumie nic nowego.
    W ubiegłym roku, gdy Tzipras z nią walczył na ulicach greckich miast klejono plakaty z Merkel w szykownym mundurze wehrmachtu.
    I nikt nie robił z tego powodu problemu, bo emocje polityczne – krew nie woda.

  209. Giez 9:11

    „Ten Sanders, potomek Żydów spod Limanowej jest nadzieją dla świata.”

    Ja bym w nim nie pokladal moze az takich nadzieji. Ale fakt, ze dosc wyraznie odstaje od sytego i skorumpowanego establiszmentu Partii Demokratycznej, ktorego przedstawicielem jest Hetera. Oni sa teraz wsciekli, ze „glupi lud” zaglosowal inaczej niz oni mu wkladali do glow przez ostatnie tygodnie. Jak zagladnac do mainstreamowych dziennikow sympatyzujacych z Demokratami, takich jak NYT czy LA Times, i ich wydan internetowych to jest tam multum artykulow pisanych przez roznych „wscieklych Lisow” chlostajacych demokratycznych wyborcow za blad, ktory popelnili glosujac na Sandersa.

    Najbardziej sie wyglupila Gloria Steinem, slynna i leciwa juz feministka z lat 60-tych, znana z publicznegp palenia biustonoszy a obecnie wielka popleczniczka Hetery. Oswiadczyla bowiem w wywiadzie kilka dni temu, ze mlode kobiety, ktore wg. niej absolutnie powinny glosowac na Hetere a zamierzaja byc moze oddac glos na Bernie robia to dlatego bo chca sie przypodobac mezczyznom. Ergo, sa glupimi c!pami domowymi a nie godnymi szacunku feministkami. No i sie zaczelo. Oburzone kobiety pisaly to gazet i w internecie, ze takie dirty tactics ze strony komitetu wyborczego Hetery tylko jeszcze bardziej utwierdza je w przekonaniu, iz powinny poprzec Sandersa. Nawewt takie panie ktore nie zamierzaly brac udzialu w prawyborach pisaly, ze specjalnie sie w takim razie wybiora aby zaglosowac i w ten sposob pokazac Heterze srodkowy palec. No i sie Hetera wczoraj doigrala.

  210. No to mamy, jak to nazwac, Trollbusterow na blogu. No bo jak ich nazwac inaczej.Wnikajac w szczegol, nie wiem co bardziej ucieszyloby Gospodarza: pochwala malkontenta, czy kolejne pochwalne wpisy emerytowanej dziennikarki Zielonego Sztandaru, piszacej z zacieciem pasjonatki o sasiedztwie, w ktorym zyje i cierpi. Poza tym te pogaduchy w ramach druzyny druhow- sfory sa typowe dla tego typu akcji.
    Dajmy glos Gospodarzowi, moze wyrazi swoje zdanie.

  211. Orteq
    10 lutego o godz. 9:37

    Poniewaz wywolales mnie do tablicy wiec …… uderz w stol …. itd

    Twoje rozumowanie w podsumowaniu moze jest i logiczne ale nie ma odzwierciedlenia w przytoczonym cytacie z kanadyjskiego prawa. Gdzie jest napisane, ze odnosi sie to tylko do immigrantow?
    Jesli ktos urodzony w Kanadzie wyjechal do np Stanow w wieku lat 17 i wrocil w wieku lat 60 to jak bedzie traktowany? Urodzony Kanadyjczyk „mial szanse” ale jej nie wykorzystal tak samo jak mial szanse ktos zeby emigrowac do Kanady wczesniej ale przyjechal w wieku lat 60. Wydaje mi sie, ze …… dzielisz wlos ….

  212. @Cherubinek
    10 lutego o godz. 15:35
    Caryca albo jeszcze lepiej

  213. Dzisiaj odczułem „dobrą zmianę”. Udałem się jak co miesiąc do apteki (a tak naprawdę obszedłem ich 5) i zapłaciłem 10% więcej niż do tej pory. W jednej prowadzono nawet sprzedaż wiązaną jak za starych „dobrych” peerelowskich czasów (do paczki kawy trzeba było zakupić musztardę).
    W urzędzie skarbowym zaś „dobra zmiana” polega w tym roku na tym, że zwrotu z rozliczenia nie pobierzemy w kasie. W związku z powyższym moja małżonka musiał się do tej instytucji udać dwukrotnie.
    Mamy i tak szczęście, ponieważ te apteki znajdują się niedaleko naszego domu, a urząd skarbowy też w pobliży. Inni jednak mają dalej i z całą pewnością będą bardziej wściekli od nas. Grono ludzi z okładki najnowszego numeru Polityki będzie się powiększać dramatycznie, a ja wolałbym, żeby te nicponie porządziły trochę dłużej dla lepszego zapamiętania tych ciuli.

  214. Cherubinek
    10 lutego o godz. 16:09
    Do szczęścia jeszcze daleko, tym bardziej że realną władzę w tym kryminalnym kartelu sprawuje kompleks militarno przemysłowy, CFR i wszechwładny Bilderberg. Niebezpieczna jest ta Hetera, grozi wojną i zbrodniami podobnie jak jej sławne poprzedniczki Albright i Condolezza Rice.

  215. Wojny światowej się zachciewa , bo posłało się kilku sołdatów i kukuryźników do Syri. Całkiem się w tych łbach poprzewracało. Może zaraz „Gwiezdnych Wojen”?

    Bywalec 2,

    Cream of the crop. Trudno o lepszą poranną kawę na wesoło. Jak możesz tak jednym zdaniem niszczyć nadzieje blogowej ferajny? Nawet emerytowany nauczyciel w pośpiechu kopisty niedawno triumfalnie ogłosił, że parada kukuruźników nad Damaszkiem oznacza początek nowej ery. Strategicznie zapominając o innej udanej paradzie w 1979 w Kabulu…

    A z poczuciem humoru u wierzącej braci zawsze było płocho. Myślę, że nawet humor przeciętnego ormowca – to jednak była ekstraklasa w porównaniu z zealotami szariatu lub też niepokalanego poczęcia.

  216. Dobre samopoczucie mam, z każdym się podzielę nim

    Powiem krótko: Platforma jedzie w kierunku populizmu, Nowoczesna trzyma liberalną redutę, prezes PiS koryguje politykę kadrową partii – może jeszcze szerzej spojrzy, SLD nie ma sejmie i się kisi, RAZEM sie rozkręca – ma już 2 procent sondażowego poparcia, a Kukiz pokazuje swoje najlepsze strony jako polityk. Taki był werdykt wyborczy, kręcony przez miesiące wszystkimi partyjnymi siłami na jakie Polskę stać. A że Polska jest taka jaka jest, to chyba nikogo nie przeraża, nie oburza, w desperacje nie pcha – bo nie może.
    KOD do demokracji się dobiera z drugiej strony, co też jest wyśmienite. Gospodarkę PiS niszczy, demokrację PiS podważa, system opieki i wspomaganie dzietności PiS demoluje. Ale to wcale nie znaczy, że zniszczy, rozwali, zdemoluje do końca. PiS jest chorobą polskiej demokracji wolnorynkowej, ale chyba nie chorobą śmiertelną. Jakby chcieli niektórzy blogowicze.

  217. ” demokracji wolnorynkowej”
    Taka demokracja: ”kto da więcej?”

  218. nivol
    Chcialem zdac krotkie porownanie i refleksje nt. USA – DE -PL
    bylem niedawno na 2 tygodniowej przwejazdzce po poludniowych stanach USA – czysta turystyka, zaden biznes.
    Jako ze mieszkam w DE moge conieco porownac te dwa kraje.

    Przejechawszy tysiace km przez zdawaloby sie gesto zaludnione stany i m.in bogata Floryde nie mozna porownac
    uprzemyslowienia USA do DE. W USA wieje pustkami, tam oprocz sklepow, cpn-ow,hoteli , restauracji, milionow samochodow i niezliczonej ilosi domkow jednorodzinnych
    w porownaniu do DE (gdze w kazdej zapyzialej wsi stoi jakas fabryka) nie ma NIC! Uprzemyslowienie tego niby najpotezniejszego kraju procz pewnie waznych galezi gospodarki (jak np militaria, hi tech) nie istnieje lub zostalo wyeksportowane w swiat. Wystarczy sobie odpalic google.maps i porownac z satelity ilosc hal produkcyjnch w DE -USA-Chinach na ich obszarze. Przemysl USA na terenie USA na dzien dzisiejszy dla mnie to mit! Infrastruktura jest naprawde w dobrym stanie. Autostrady top standard, nawierzchnia w dobrym stanie, mosty tez. Moim zdaniem lepsza niz w DE. Kraj ten jest totalnie zmilitaryzowany. Bazy wojskowe, wszedzie kult poleglych w ‚walce o wolnosc’ zindoktrynowanych bialych z przedmiesc. Bedac tam czlowiek sie zastanawia z czego oni zyja…uslugi uslugi uslugi…Wrazenie mam takie ze USA to kolos na glinianych nogach niesiony sila swojego impreializmu i armii.
    ===========

    Impresja……

    Większość krajów tzw. Zachodu, od 30 lat co najmniej, jedzie na deficycie.
    Likwidując miejsca pracy w przemyśle i polegając na dostawach z zewnątrz w zamian za kredytowane dostawy, pozbawiły sie realnych możliwości produkcji i samodzielnosci ekonomicznej.

    Moim zdaniem jesteśmy w ciekawym punkcie historii.
    Zakupy na kredyt już są niemożliwe.
    Kraje posiadające rezerwy, wyczerpują je kupując coraz mniejsze ilosci towarów.
    Kraje surowcowe mają problem- zarówno zapotrzebowanie na nie jak i cena, spadają.
    W związku z tym, kraje produkujące z nich dobra, zwalniają produkcję, bo nie ma popytu.
    Traca wszyscy, GLOBALNIE.

    Nakręcić popyt może jedynie wojna……
    Albo, globalna likwidacja długów nie do spłacenia.
    Nadchodzący kryzys przetrwaja jedynie ci mający pełne ciagi technologiczne w granicach własnego kraju.
    Kupno czegoś z zewnątrz za papierową walutę, może być problemem…..

  219. Muszynianka
    10 lutego o godz. 17:24

    Wolna konkurencja nie jest bytem realnym, to metafizyka, akt wiary.
    Sama liczba uzgodnień pod TTP, czy innymi porozumieniami handlowymi, o tym swiadczą.
    Warunki brzegowe wyznaczaja kraje najtańsze.
    Bez:
    -opieki socjalnej
    -norm ekologicznych
    -opieki zdrowotnej i szkolnictwa
    -przepisów BHP i Prawa Pracy

    Kraje rozwinięte wzieły sobie na garb spore koszty związane z tymi rozwiązaniami.
    Dlatego są droższe, lepsze do życia, i mają więcej osiągnięć niż tamte…..
    W ramach konkurencji, możemy równać do Pakistanu, albo Skandynawii.
    Co wydaje się korzystniejsze?

    Bierze się cały pakiet, bez wyjątków.
    Jeżeli zminimalizujemy koszty, to i standard zycia.
    Jeżeli je podwyższymy- łącznie z dochodami- to ten standard podwyższymy.

    Ps.
    Neoliberalne gadki są dobre dla WIERNYCH.
    Ci nieco kojarzący, widzą przyczyny i skutki rozwiązań forsowanych przez lobbystów.
    Którym za to PŁACĄ…….

  220. @ wiesiek59,10 lutego,godz.18:03
    Transpacific Agreement spotkalo sie wczoraj ze stanowcza dezaprobata wyborcow w pierwszej turze przedwyborczej w stanie New Hampshire.
    Trump i Sanders, ktorzy zwyciezyli na prawym i lewym skrzydle, sa zdecydowanymi przeciwnikami
    odbieraniu wladzy rzadowi demokratycznemu i przekazywaniu jej absolutystycznym wladzom
    ponadnarodowych korporacji.
    Trump chce 35% cla na import a Sanders chce uniewaznic poprzednie cyrografy gospodarcze takie jak NAFTA i WTO. Zapluty Karzel Reakcji-Quasimodo- Komendancik oczywiscie chce podpisac te nowe cyrografy, bo ,, wladza sie zawsze wyzywi „.
    Magnateria chce nas zmienic w chlopow panszczyznianych.

  221. sugadaddy
    10 lutego o godz. 12:56
    Nawet nie potrafisz napisać o ci chodziło, a sprawa jest prosta projekt na razie jest tak skonstruowany, że jest tak jak napisałem.
    http://biznes.onet.pl/wiadomosci/kraj/rodzina-500-plus-a-aktywnosc-zawodowa/tgzxn8
    A głupa to ty robisz z siebie.

  222. Duende……
    Lekcja do odrobienia:

    Brookings Institution – sponsorowany przez korporacje polityczny think-tank, którego decydenci pomogli w stworzeniu strategii najwyższego poziomu dla Iraku, Afganistanu, Libii a teraz konfliktu syryjskiego, a także planów dla ustalonych przyszłych konfrontacji z Iranem i dalszych był konkretny w odniesieniu do prawdziwej natury „stref buforowych”. W niedawnym artykule pod tytułem “Deconstructing Syria: A new strategy for America’s most hopeless war,” stwierdza: „Pomysłem byłaby więc pomoc umiarkowanym elementom w zbudowaniu wiarygodnych bezpiecznych stref wewnątrz Syrii. Wtedy amerykańskie, tureckie, saudyjskie, jordańskie, brytyjskie i inne arabskie siły mogłyby udzielać wsparcia nie tylko z powietrza, ale i na ziemi poprzez obecność sił specjalnych.”
    http://www.prisonplanet.pl/polityka/desperackie_opcje_nato_w,p304860090
    =================

    Wolność, prawa człowieka, demokracja?
    Czy INTERESY?

  223. Zielony Sztandar,to podróba Sztandaru Proroka.
    Dlatego ten wstyd.

  224. wiesiek59,

    „bylem niedawno na 2 tygodniowej przwejazdzce po poludniowych stanach USA – czysta turystyka, zaden biznes.”

    Dobre masz zrodla informacji o gospodarce Ameryki. Jeszcze pani Genowefa za rogu byla u syna w Chicago i tez sporo wie, moze sie z toba podzielic. Bo Ameryka to tylko autostrady, panie, tylko dokad oni tak jezdza?

  225. @wiesiek59
    Ciekawe obserwacje z USA.
    Niemcy i Holandia maja podobna wartosc eksportu co Chiny.
    Wall Street postawilo na deindustrializacje i wpedzenie kraju w dlugi wedlug wierzen neoliberalnych.
    Nie widzial Pan wielu fabryk w USA, bo jedynie w ostatnich 15 latach zrownano z ziemia
    60 tysiecy mniejszych i wiekszych zakladow produkcyjnych.

  226. folwarkPn
    10 lutego o godz. 18:18

    Moim zdaniem, sprowadzają się te umowy do prostego faktu.
    Ponadnarodowe korporacje staną się STRONĄ w sporach z rządami różnych krajów.
    I będą mogły WYMUSZAĆ zmianę prawa krajowego w kierunku dla nich wygodnym.
    Nie odpowiadając za ludność i jej położenie, a jedynie za maksymalizację zysków i premie dla ich zarządów.

    To idealny układ dla niedemokratycznych z założenia zarządów korporacji w stosunkach z nawet demokratycznie powołanymi rządami.
    Anonimowi ludzie przerzucą całą odpowiedzialność na spersonalizowane z racji sprawowanych funkcji -pełnionych z wyboru- ludzi.

    Dla WIELKICH tego swiata, życie plebsu ma wartość niewielką……

  227. żabka konająca
    10 lutego o godz. 8:03

    Ciesze sie, ze muzyka Sweet Emmi sprawila Tobie przyjemnosc. Miss Barrett jest rowniez znana jako The Bell Gal. To od dzwonkow, ktore nosila na nogach i pobrzekiwala nimi w takt muzyki. Te dzwonki sa widoczne na wczesniej zamieszczonym video.

  228. Cherubinek
    10 lutego o godz. 18:34

    Wrzucam ciekawostki, chcąc poznać RÓŻNE opinie.
    Do tego moim zdaniem służą blogi.
    Różnorodność opinii, spostrzeżeń, refleksji, poglądów.
    Podziel się własnymi, zamiast kwestionować cudze asocjacje.
    Dzięki temu, poszerzymy swoją wiedzę.

    Forum wymiany mysli bardziej mi pasuje niż jakiś jednolity przekaz.
    Oby przed nami nie było:
    Ein volk, ein Reich, ein Fuhrer……..

  229. Indoor prawdziwy
    10 lutego o godz. 12:55
    Widzę, że podsunąłem ci dobry trop. Przy Polskiej biurokracji to na prawdę pomoże uniknąć wielu kłopotów. Szperanie po genealogi może sporo nauczyć . Przy okazji widzę, że jak jakiś przodek nie zasługiwał na uznanie to jakoś gałązka drzewa się tam kończyła. Niestety nie za wszystkich przodków można być dumnym.
    Życzę pozytywnego zakończenia działań w sprawie szkoły

  230. Bieg wojny domowej w Syrii zaczyna się po raz pierwszy od lat wyraźnie zmieniać. Reżim otrzymujący potężne wsparcie z Rosji i Iranu odnosi coraz bardziej widoczne sukcesy. Na froncie pojawiły się najnowsze seryjnie produkowane rosyjskie czołgi T-90A. Można odnieść wrażenie, że to Moskwa i Teheran wygrywają wojnę za reżim. Skuteczność ostatniej ofensywy potwierdzają reakcje najważniejszych sponsorów i sojuszników rebelii: Turcji oraz krajów Zatoki Perskiej. Turecki prezydent Recep Tayyip Erdogan gniewnie oskarżył Rosjan o masową zbrodnię na Syryjczykach i zarzucił Moskwie współodpowiedzialność za śmierć „400 tysięcy ofiar” syryjskiej wojny domowej. Państwa arabskie wydały natomiast głośną deklarację, zgłaszając gotowość do wysłania wojsk lądowych do Syrii (http://www.tvn24.pl)
    ================

    Cóż takiego się stało, ze wyraźnie piszą o sponsorach i interesariuszach tej zadymy?
    Plan demolki chłopcom nie wypalił.
    A ze stratami ludzkimi, nie liczyli się specjalnie.
    W końcu, to nie ich ludzie…..

  231. Bar Norte
    10 lutego o godz. 14:06
    Na prawicy oburzenie moralne wywołala jedna z satyrycznych figur wozonych w czasie karnawału w Duessldorfie.
    ……………………………………………………………………………………
    Tegoroczny poniedziałkowy pochód karanałowy w Düsseldorfie został odwołany. Przyczyną był zapowiadany nadciągający huragan, który przyszedł,ale znacznie później.
    Niektórzy twierdzą ,że były też i inne przyczyny.

  232. Słucham właśnie o problemach Deutsche Bank……..
    Stracił połowę wartości.
    Ale, neoliberaliści to wytłumaczą…..
    Chyba, że zdejmą jak zwykle okulary.
    I stwierdzą- NIE WIDZĘ…..

  233. wiesiek59.

    Ok, ok, sorry, nie bierz tego zbyt personalnie. Ja tu juz mialem u siebie wielu wizytorow z Polski, ktorzy musieli w konfrontacji z rzeczywistoscia weyfikowac swoje wyobrazenia o Ameryce. Wielu Polakow szczegolnie ze starszego pokolenia, czerpiacych swoje wyobrazenia o Ameryce z westernow oraz z filmow z Gary Cooperem i jego eleganckimi paniami, wyobrazalo sobie USA jako taka Szwajcarie tylko wieksza, x100. A tu okazuje sie pelny zywiol, biali, czarni, latynosi, azjaci taki mix i do tego ogromne kontrasty wielkie bogactwa a obok tego, no coz, bieda. Wlasciwie tylko ciemno-zielone banknoty w obiegu upewnialy ich, ze przyjechali z wizyta do kraju do ktorego sie wybierali. To nie jest kraj dla wszystkich, trzeba byc hardym i miec optymizm w genach.

    Nota bene, zareagowalem tak na twoje zrodlo informacji bo juz po jezyku jakiego uzywa widac, ze nie rozumie Ameryki. Gdzie niby mial widziec te fabryki? Dymiacych kominow szukal? Zeby znalezc dochodowe przedsiebiorstwa takie jak Google, Pfitzer, IBM, czy Apple trzeba wiedziec gdzie szukac a nie jezdzic autostradami i narzekac, ze nic nie widac.

    Zacytowales rowniez: „Przejechawszy tysiace km przez zdawaloby sie gesto zaludnione stany i m.in bogata Floryde.” … podczas gdy w rzeczywistosci Floryda jest #40 pod wzgledem GDP per capita na liscie 50 stanow USA.

  234. Wolski i polski – dwa języki w jednym kraju

    W jednym „zamach”, w drugim „katastrofa”. Różne języki tak mają. Np po polsku „łóżko”, po rosyjsku ‚krawat”. Po polsku „śliska”, po czesku „kluska”. Po wolsku „trzecia izba”, po polsku „trybunał”. Po wolsku „rozwój”, po polsku „podatki”. Po wolsku „złodzieje”, po polsku „banki”. Po wolsku „komuniści” i „rowerzyści”, po wolsku „demokraci” i „liberałowie”. Itd. Dwa odległe, coraz bardziej oddalające się języki. Zatem spokojnie można byłą III RP rozdzielić na dwa kraje. Może Komisja Wenecka podpowie jak tę separację przeprowadzić, jak granicę ustalić, podział długu i zobowiązań.

    Bo ustroje pozostaną w gestii obu tych narodów. W Wolsce ustrojem będzie Oświecona Prezesura, rzac jasna.

  235. Mogłam się spodziewać, że koleżeństwo nie widzi, nie słyszy, nie komentuje. Każdego chata z kraja.
    A chamstwo w białych rękawiczkach ma się świetnie.
    Przysięgam, nigdy już nie wstawię sie za żadnym zbanowanym, ani nie stanę w obronie kogoś, kto jest na tym blogu sekowany, bo akurat innemu komuś tak się podoba.
    Chociaż nie. Cofam te słowa, bo byłoby to przyznanie, że akceptuję takie reguły gry.
    Bezinteresowna wrednota to jedna z bardziej wyrazistych cech charakterologicznych Polaków w kraju i zagranicą.

  236. Bar Norte 15:49

    „Waszczykowski robi co może by się wykazać zaangażowaniem. Ponieważ w innych sprawach mu raczej średnio idzie to choć na polu „godnosciowym” stara się o jakieś sukcesy.”

    Oczywiscie, Waszczykowski niedaleko od Fotygi pada.

    Ale chyba jest cos wiecej na rzeczy bo widac przeciez dosc wyraznie, ze wrazliwosc i fobie Polakow w sferze kulturowej bardziej przypomina kraje muzulmanskie niz Zachod. Ten askekt „godnosci” i otrzymywania „nalezytego respektu” jest podnoszony do niesamowitej rangi przy jednoczesneym zaniedbaniu zwyklej uczciwosci w stosunku do blizniego, otwartosci, anty-nepotyzmu, konstruktywnego dialogu i innych podstawowych wartosci, ktore budowaly Zachod. To jest ciekawe. Interesowalem sie kiedys tym zagadnieniem i sa na to w literaturze dwa glowne wytlumaczenia. Jedno skupia sie na geo-politycznym polozeniu Polski, czyli po prostu bliskosci wplywom wplywom Wschodu i Orientu. Drugie natomiast probuje te cechy narodowe wytlumaczyc tymczasowoscia panstwowosci polskiej, jej niepelnym/niedostatecznym wyksztalceniem w porownaniu do np. Anglii czy Szwecji.

  237. Cherubinek
    10 lutego o godz. 19:05

    Moim prywatnym zdaniem, dość miarodajnym kryterium oceny kraju, jest deficyt budżetowy.
    Co poniektóre kraje zachodnie biją rekordy w tej dziedzinie.
    Jedna jaskółka- Niemcy- wiosny nie czynią…….
    Ale, na ich rating- tych innych- wpływu to nie ma.
    Dziwne kryteria oceny.
    Dość stronnicze i interesowne.

    Departament OBRONY- dość złudna nazwa zresztą- zamówił ostatnio 4 000 pocisków Cruise. Da się je wyprodukować, bez chińskich układów scalonych?
    A co będzie, gdy poddostawca ogłosi embargo?
    Outsorcing rodzić może sporo problemów.
    Bo kilka krajów świata jest w stanie artykułować SWOJE INTERESY……

  238. wiesiek59,

    „Departament OBRONY … zamówił ostatnio 4 000 pocisków Cruise. Da się je wyprodukować, bez chińskich układów scalonych?”

    To kompletna bzdura wykazujaca twoja niewiedze w temacie. Sorry, ale nawet nie bede komentowal.

  239. Cherubinek
    10 lutego o godz. 19:45

    Ciekawy, oboczny temat……

    Kilkaset lat bylismy pod wpływem Wschodu, a Turcji w szczególności.
    Co wpływało na naszą kulturę, technikę, mentalność, taktyke walki, uzbrojenie.

    Przykłady- chałwa, krzywe szable, karacena, husaria, siodło tureckie, kontusz, kandyzowanie, kawa…
    Tak „spod palca” asocjacje.
    Bylismy POMOSTEM spajającym różne kultury.
    W zamierzeniu, mamy byc szpicą, flanką, ariengardą, harcownikami.
    PO CO?
    Sie pytam?

  240. Cherubinek
    10 lutego o godz. 19:59

    Sprawdź, zamiast dyskredytować.
    Spora część elektroniki używanej w amerykańskiej broni, produkowana jest w Chinach.
    Taniej było……

    Może nie dotarła informacja?
    Dla firm nastawionych jedynie na ZYSK, poddostawca nie ma znaczenia.
    Bo CHCIWOŚĆ jest DOBRA!!!
    Gorzej, gdy zaczynają się globalne problemy.

  241. Oj, Slawo, Slawo (m.i.r.s.k.i)…
    Nie pamiętasz, jak długo trwała twoja banicja?
    Ale, co tam, z panem bogiem! hodowco kaktusów

  242. ”Po polsku „śliska”, po czesku „kluska””
    Bo trzeba mieć własny unikalny język. Jak jakiś Węgier powie ”Hello hola holló hulla?” to nikt, w żadnym języku nie będzie myślał że ja się o drogę pytam.
    https://translate.google.pl/#hu/pl/Hello%20hol%20a%20holl%C3%B3%20hulla%3F i tylko drugi Węgier będzie wiedział, że ten pierwszy przyszedł w sprawie zwłok kruka.

  243. ”Taniej było……”
    Do rakiet tanich rzeczy się nie używa.

  244. ”Departament OBRONY- dość złudna nazwa zresztą- ”
    Złudna by była gdyby nazywał się Departament Pokoju.

  245. Cherubinek
    10 lutego o godz. 19:59
    wiesiek59,
    „Departament OBRONY … zamówił ostatnio 4 000 pocisków Cruise. Da się je wyprodukować, bez chińskich układów scalonych?”
    To kompletna bzdura wykazujaca twoja niewiedze w temacie. Sorry, ale nawet nie bede komentowal.

    Mój komentarz
    Również wyrażam ubolewanie z powodu zaśmiecania blogu fantazjami przepisywanymi przez Wieśka z pierwszych lepszych źródeł, bezkrytycznie ocenianymi przez niego jako fakty, które pasują do jego teorii-szablonów wykrojonych z internetu.
    Pzdr, TJ

  246. Z analiz Pentagonu wynika, że chińskie magnesy mogły zostać użyte w produkcji 115 myśliwców F-35 (testowych, treningowych i seryjnych). Ostatni z nich ma zostać dostarczony w maju br. Pierwszy raz informacja o użyciu zagranicznych komponentów niejasnego pochodzenia w nowych myśliwcach dotarła do Kongresu wiosną 2013. Nie podano wówczas nazwy producenta, ani że części zostały wyprodukowane w ChRL. Northrop Grumman miał odkryć części niewłaściwego pochodzenia w radiolokatorze w sierpniu 2012. Poinformował o tym głównego producenta – Lockheed Martina, a ten ujawnił to pentagonowi. Potem okazało się, że chińskie magnesy mogły trafić też do wyrobów innych producentów.

    Wymiana magnesów w już wyprodukowanych samolotach na produkowane w USA jest możliwa, ale opóźniłaby wprowadzanie F-35 do linii i spowodowała znaczne koszty. Szacuje się je na 10,8 mln USD i 25 tysięcy roboczogodzin potrzebnych na wymianę już użytych podzespołów. Stąd rezygnacja z takiego sposobu rozwiązania problemu i historyczna decyzja Pentagonu
    http://www.altair.com.pl/news/view?news_id=12383
    ============

    Jesteście jak dzieci we mgle?
    Wujek Google da odpowiedź…….
    Pod warunkiem zadania pytania.
    Chińskie komponenty w broni USA…..

  247. Hołota solidarnościowa prześladuje organizację oficerów Ludowego Wojska Polskiego. W czasie II WŚ walczyło ich ponad 200 tysięcy i doszli do Berlina. http://strajk.eu/mon-odcina-sie-od-oficerow-polski-ludowej/
    Panie Passent może by pan zaprotestował chociaż.

  248. @mag
    10 lutego o godz. 19:27

    Oj przepraszam że widać przegapiłam. Cały dzień z doskoku, tylko jakieś linki wrzucałam. A poza tym dużo komentarzy przewijam, się nie wczytując zwłaszcza jak mi z kimś nie po drodze no i umkło. Ja się też wczoraj ugotowałam ale ścierpiałam w milczeniu.

  249. wiesiek 59,

    Ja nie musze specjalnie sprawdzac bo ja siedze na biezaco w tym temacie. Pewnie, ze swiat jest polaczony i jakies malo krytyczne podzespoly (ktore mozna by zamowic w kraju) kupuje sie jednak tez i za granica, glownie u sojusznikow, np. w Kanadzie czy Holandii.

    Jesscze mniej istotne podzespoly mozna nawet kupic w Chinach. DOD ma zasade podwojnego oraz potrojnego sourcingu, tzn. kazdy podzespol musi byc mozliwy do kupienia z dwoch albo czasami i z trzech zrodel.

    Tymniemniej naprawde krytyczne podzespoly robi sie calkowicie w kraju. Chiny zreszta nie maja w posiadaniu zaawansowanych technologii polprzewodnikowych. Nawet Apple application processor do iPhone (opracowany w calosci przez Apple w Cuperino, CA) jest produkowany dla Apple przez foundries w Korei Pd. i na Tajwanie – a przeciez stad daleka droga jeszcze do military grade electronics.

    Do niedawna specjalne czipy na potrzeby DOD produkowane byly w wydzielonych zakladach przez znane firmy takie jak Motorola, Texas Instruments, czy National Semiconductor. Pierwsze dwie z nich ostatnio wycofaly sie z komercyjnej produkcji polprzewodnikow a ich oddzialy specjalne zostaly przejete pod bezposredni zarzad DOD. Jest jescze wiele innych firm produkujaczych czesciowo w oddzialach zamknietych na potrzeby wylacznie DOD oraz wiele malych specjalistycznych firm powolanych do istnienia i zarzadzanych bezposrednio przez DOD. produkcja poprzewodnikow dla wojska to co innego niz robienie milionow czipow do Galaxy 6. Tu chodzi o stosunkowo mala skale produkcji (zwylke tysiace czipow) o wysokim stopniu specjalizacji. Te technologie sa utajnione, tego sie nie oglasza, nie publikuje, nie mowi sie o tym, nie patentuje.

    Wracajac do Chin, to chwili obecnej nie ma zreszta zadnej chinskiej firmy polprzewodnikowej produkujacej czipy najnowszych generacji na pozionmie Intela czy Qualcomm. Nie wiem czy wiesz ale chinska produkcja polprzewodnikow to zaledwie 2,5% produkcji swiatowej. Tak jest, zaledwie tyle. Chinscy producenci gadzetow elektronicznych tylko 9% swojego zapotrzebowania na polprzewodniki moga zaspokoic u chinskich producentow. Reszte czyli cale 91% zmuszeni sa kupowac za granica, wlaczajac to USA u takich firm jak Intel, Micron, Qualcomm, Broadcomm, Altera, Xlilinx, i dziesiatki innych. Poza tym nanjowsze generacje czipow sa dla chinskich producentow niedostepne ze wzgledu na restrykcje eksportowe.

    Chiny probuja oczywiscie temu zapoznieniu zaradzic. Robia to na dwa sposoby. Po pierwsze przez inwestowanie w krajowy rozwoj nowych technologii polprzewodnikowych. Tylko, ze to nie jest latwe, udalo im sie w miare szybko uruchomic produkcje prostych czipow starszych generacji ale doszlusowanie do czolowki nie za bardzo, mecza sie juz z tym 15 lat. Problemem jest wciaz jeszcze stosunkowo niski poziom kadr i kultury technologicznej. Na to trzeba wiecej czasu niz sie im wydawalo. Drugi sposob to proby kupienia firm zachodnich. Ale tutaj Zachod jest na razie czujny. Probowali kupic to co zostalo (w poplrzewodnikach) z holenderskiego Phillipsa. Nie jest to technologia z pierwszej polki ale zawsze o jeden stopien blizej czolowki. Niestety UE ich odprawila z kwitkiem. W zeszlym roku chcieli tez kupic a pozniej wejsc do spolki z amerykanskim Micron Technology ale zostali utraceni przez administracje Obamy (CFIUS).

  250. ”Ja nie musze specjalnie sprawdzac bo ja siedze na biezaco w tym temacie. ”
    To sprawdź jeszcze raz. Sporo informacji przez Ciebie podanych jest prawdziwe, sporo to pobożne życzenia.

  251. Indoor,

    A konkretnie?

  252. ”Jest wielka roznica miedzy komunistyczna nomenklatura a zwyklymi zolnierzami.”
    W tym rzecz, że aktualne kierownictwo MON tej różnicy prawdopodobnie nie dostrzega. W każdym razie nie wynika to z dostępnych informacji.

  253. „chińskie magnesy mogły zostać użyte w produkcji 115 myśliwców”

    Te magnesy byly od zamykania drzwiczek (tak jak w lodowce) od schowka na chusteczki do nosa dla zalogi mysliwca. Po twoim donosie zostana zastapione magnesami produkcji rosyjskiej, ktore sa silniejsze, polyskliwsze, i w ogole bardziej „military grade”. Twoj czek za wniosek racjonalizatorski jest juz w drodze do Polski. Szczere gratulacje!

  254. Cherubinek
    10 lutego o godz. 21:00

    Bardzo logiczne, ale mam ALE…….
    Zachód uzależniony jest od komponentów do produkcji.
    na przykład, od metali ziem rzadkich.
    W 90% produkowanych w Chinach, czy krajach afrykańskich, bez specjalnych wzgledów dla ekologii, czy poszanowania praw człowieka.
    produkcję surowców strategicznych mozna przenieść.
    Ile by to kosztowało?

    Czytałem gdzieś ciekawe zestawienie ekonomiki bombardowań,
    Mało inteligentne rosyjskie bomby, to koszt kilkuset $ za sztukę.
    Wysoce specjalistyczne rakiety USA to ponad milion.
    I nie da sie ich wyprodukować be kooperacji zewnętrznej.

    No i kwestia logistyki.
    Da się prowadzic krótką, zwycięską wojenkę.
    Długa wymaga ZASOBÓW.
    Kto obecnie je ma, pod pełną kontrolą?
    Dłuższe wojny były przegrywane tylko i wyłącznie z tego powodu- dostęp do surowców strategicznych.
    I finansowania.

    Ps.
    Nie podam ci źródła w tym momencie, ale dość zaawansowane płytki i sterowniki były kupowane w ramach second hand.
    Parę centów mniej, czy więcej, może stanowić o globalnym powodzeniu.

  255. „Panie Passent może by pan zaprotestował chociaż.”

    Zaprotestowal? A niby w czyim imieniu? JE sam za mlody byl zeby maszerowac na Berlin w 44-45. Wygodniej mu bylo wjechac do Berlina z wujem, Jabubem Prawinem, pod koniec 1945. Moze nawet juz maybachem wjezdzali..

    http://passent.blog.polityka.pl/2011/08/17/politolog-alarmuje/#comment-208015

    General LWP Prawin zostal wyslany do Berlina na stanowisko szefa Polskiej Misji Wojskowej w Niemczech. To tam sie rozpoczelo wychowywanie 7-letniego siostrzenca Daniela.

    Nie wydaje sie, zeby JE Red. D. Passent sie zdobyl sie na jakis protest w imieniu niezyjacego od ponad pol wieku generala LWP. Po co to komu?

  256. ”A konkretnie?”
    Konkretnie to jest cały czas duży ruch w interesie i Chińczycy potwornie szybko pracują i się uczą.
    Kiedyś była Motorola, robiło się (produkcja półprzewodników) Freescale a jest NXP (Siemens) . I R&D i produkcja rozproszone na całym świecie . Jeśli chodzi o elektronikę konsumencką ja bym potencjał Chin nie lekceważył – podobnie zresztą jak potencjał Rosjan jeśli chodzi o oprogramowanie. Natomiast własny rynek militarny jest dobrze w USA chronione i TI raczej los Freescale nie grozi.
    Co do doszlusowaniem Chin do czołówki zwracam uwagę na taki niuans – gdy okazało się, że Apple po 4 latach zakupie firmy produkcyjnej i opatentowaniu wszystkiego pojawił się na rynku ze swoim 4 rdzeniowym uP do gadżetów w technologii 40nm to Chińczycy (konkretnie Rockchip) tak się tym przejęli, że zapuścili własny projekt i zrobili to samo, ale w technologii 28nm i co ważniejsze – od startu projektu do pierwszego działającego chip minęły 3 miesiące. Oczywiście wszystko zgodnie z prawem, żadna kradzież technologii…
    Więc ja bym ich nie lekceważył, co nie znaczy że wszystko im wychodzi.

  257. Cherubinek

    „Ale chyba jest cos wiecej na rzeczy bo widac przeciez dosc wyraznie, ze wrazliwosc i fobie Polakow w sferze kulturowej bardziej przypomina kraje muzulmanskie niz Zachod, (…) … sa na to w literaturze dwa glowne wytlumaczenia. Jedno skupia sie na geo-politycznym polozeniu Polski, czyli po prostu bliskosci wplywom wplywom Wschodu i Orientu. Drugie natomiast probuje te cechy narodowe wytlumaczyc tymczasowoscia panstwowosci polskiej, jej niepelnym/niedostatecznym wyksztalceniem w porownaniu do np. Anglii czy Szwecji.”

    Jedna uwaga – fobie i nadwrażliwość o których piszesz dotyczą jedynie częsci Polaków. Jasne, że ta część reagując fobicznie na krytykę realną i urojoną dorabia reszcie tzw „gębę”.

    Dobrze jest to ciekawe zjawisko trochę zracjonalizować.

    Na gruncie prawnym w kraju owe fobie identyfikowane sa jako urażanie czy obrażanie „uczuć narodowych” czy „religijnych”. W przypadku „uczuć religijnych” to jest w tej krainie wielbiącej wolność karalne karnie. A przypadku narodowych też po częsci. Zresztą ugodzeni w „uczucia” z pieniackim zapałem dochodzą sprawiedliwosci w licznych procesach cywilnych.

    Z tej perspektywy moim zdaniem trafne są obie twoje tezy.

    Wpływy wschodu i orientu mają wyraz np w bizantyjskim podejsciu do państwa. Przykladem moze być szczególna ochrona prawna prezydenta wyrażająca się w prawnym zakazie szydzenia z niego. Zresztą władze tutejsze z natury nie lubią kpin z siebie i wykorzystują rozmaite metody prawne by kpiarzy do tego zniechecić.
    Również część krajan głeboko identyfikuje się, na sposob wschodni, z państwem czy jego funkcjonariuszami czego przejawem jest to, że krytykę polityków czy instytucji panstwowych traktuje jak krytykę samego siebie. No i chodzi po sądach skarżac się na swe urażone „uczucia”.

    Teraz jesli chodzi o poczucie tymczasowości … .

    Moim zdaniem nie można urazić „uczuć” (narodowych czy religijnych), które mają silny fundament. „Uczucia” trwałe, stabilne, twarde jak przysłowiowy spiż są odporne na urażanie. Jesli się ma tak stabilną sferę emocjonalną (uczucia) to kpiny czy szyderstwa spływaja po nosicielach uczuć jak woda po kaczce.

    Natomiast „uczucia” chwiejne, kruche, prowizoryczne, rozdygotane, płytkie są podatne na urażanie. Każda kpina, żart czy szyderstwo powoduje u nosiciela wrażenie, że spowijający go ochronnie kokon uczuć się nagle rozerwie, rozwali. I zostawi go bez niczego.
    Dlatego własnie trawiona fobiami część Polaków tych swoich uczuć religijnych czy narodowych tak zawzięcie broni.

  258. „Więc ja bym ich nie lekceważył, co nie znaczy że wszystko im wychodzi.”

    Nie widze problemu z tym stwierdzeniem. Sa pracowici, ucza sie ale w koncu sa tylko ludzmi.

    Nb. mam kilku przyjaciol Chinczykow, ktorzy tu pracowali ze mna i zdecydowali sie w pewnym momencie wrocic do Chin i pracowac dla tamtejszych firm technologicznych. Czesc moich informacji pochodzi od nich. Wielu przyznaje, ze „rozowiej” to wszystko wygladalo 10 lat temu kiedy zddecydowali sie na powrot niz obecna codzienna twarda rzeczywistosc. Niektorzy przyznali, ze zaluja decyzji o powrocie, inni nie. Kwestia osobowosci i przekonan.

  259. Bar Norte,

    Ugodzeni w „uczucia” — dobry zwrot, powinien wejsc do slownika idiomow polskich.

  260. Wladze zawsze narzekaja, ze nie ma funduszy na podstawowe potrzeby spoleczenstwa .
    Bratnia ,,gazeta wyborcza ” ma ciekawa dyskusje o oszukiwaniu na podatkach. Kilka interesujacych faktow w komentarzu czytelnika :Rosja ma rację, przykład z Wielkiej Brytanii:
    ” Google’a, w 2011 r. przy zarobkach na poziomie 3,4 mld funtów zapłacił 3,4 mln. Amazon oddał państwu 9 mln. dolarów, pomimo, że zarobił 23 mld dol. Starbucks podatki dopiero zacznie płacić, bo przez ostatnie lata nie oddawał państwu ani centa.”

    Oto co „wyprawia” Google i Apple w Polsce:
    „Łączne obroty Apple i Google na polskim rynku to prawie 2 mld zł, niemal tyle, ile ma Ikea. A podatków płacą ledwie 4,7 milionów złotych”

    Następny przykład z Wielkiej Brytanii:
    „Inny internetowy gigant – Amazon – przez sześć lat zapłacił Wlk. Brytanii jedynie 9 mln dol., mimo że miał 23 mld dol. przychodu. Europejską siedzibę ma w Luksemburgu i głównie tam się rozlicza z fiskusem. Co więcej, Londyn wspiera przedsięwzięcia koncernu – w 2012 r. dał mu 2,5 mln funtów na budowę magazynów”

    I znowuż przykład brytyjski:
    Podatków unikają nie tylko firmy internetowe. W grudniu Starbucks zapowiedział, że w dwa lata przekaże brytyjskiemu fiskusowi łącznie 20 mln funtów. Sieć obawiała się gniewu konsumentów, bo wyszło na jaw, że w ostatnich trzech latach w ogóle nie płaciła podatków. Starbucks nie wykazywał zysków na Wyspach, bo płacił oddziałom w Szwajcarii i Holandii.
    To globalny problem i rozwiązania też muszą być globalne. Dlatego premier David Cameron musi skłonić przywódców G8, by rozprawili się z tym podczas zbliżającego się szczytu – mówi „The Guardianowi” Melanie Ward z fundacji ActionAid UK. Cameron zapowiedział, że uczyni z tej kwestii priorytet szczytu ośmiu gospodarczych mocarstw

    Wiecie gdzie to wszystko znalazłem? Na stronach Wyborczej, napisał to Maciej Czarnecki
    21.05.2013. Że też ten kacap Putin bierze się za dobrotliwe koncerny odgapiając wszystko od zachodu — zostańcie drogie korpo w Polsce, tu wam nic nie grozi, tutaj naród lubi być dymany!!!!!!!!!!!

    Zapluty Karzel Reakcji na pewno nie znajdzie pieniedzy na dzieci, bo musi zrobic dobrze ponadnarodowym korporacjom.

  261. Wypowiedzi J. Kaczyńskiego są coraz groźniejsze dla Polski. To z przemówienia z dzisiejszej miesięcznicy przed Pałacem prezydenckim: „bo są tacy, tu wewnątrz Polski, a także na zewnątrz… są tacy, którzy podnoszą na nią rękę. Im musimy powiedzieć: nie! Być może przyjdzie czas, być może będzie to wiosna, że będziemy się musieli zmobilizować, by nasze „nie” zabrzmiało mocno. Polska musi być niepodległa, Polska musi być niezależna, polska musi być godna „- dodał (prezes). Wg wiadomości onet.pl.

  262. Przepraszam, to wg: w.p-wirtualna polska.

  263. Bar Norte
    10 lutego o godz. 22:14
    Cherubinek
    „Ale chyba jest cos wiecej na rzeczy bo widac przeciez dosc wyraznie, ze wrazliwosc i fobie Polakow w sferze kulturowej bardziej przypomina kraje muzulmanskie niz Zachod, (…) … sa na to w literaturze dwa glowne wytlumaczenia. Jedno skupia sie na geo-politycznym polozeniu Polski, czyli po prostu bliskosci wplywom wplywom Wschodu i Orientu. Drugie natomiast probuje te cechy narodowe wytlumaczyc tymczasowoscia panstwowosci polskiej, jej niepelnym/niedostatecznym wyksztalceniem w porownaniu do np. Anglii czy Szwecji.”
    Jedna uwaga – fobie i nadwrażliwość o których piszesz dotyczą jedynie częsci Polaków. Jasne, że ta część reagując fobicznie na krytykę realną i urojoną dorabia reszcie tzw „gębę”.

    Mój komentarz
    To nie są fobie, lęki w sensie deficytów psychicznych u jednostek, a segmenty kodu kulturowo-społecznego, które programują takie zachowania u obywateli nieraz przyjmujące formę godnościowych, patrz obszerne protesty Waszczykowskiego słane po Europie.

    W którymś z „Dużych Formatów” jest obszerny wywiad z Jackiem Santorskim psychologiem społecznym.
    Zwraca on uwagę na ten sam syndrom polski, który opisywał Sowa w swoich książkach – nazywany w uproszczeniu folwarcznością i postrzegany przez historyków kultury jako dziedzictwo systemu feudalnego, folwarcznego, patriarchalnego, hierarchicznego, w którym hierarchia jest wytwarzana przez dominację, panowanie, a jak trzeba, to przez przemoc.

    Santorski zajmuje się hierarchią w firmach działających w Polsce i doradza im jak usprawnić funkcjonowanie firm (współpracę i komunikacje między ludźmi) korzystając ze znajomości polskiego kodu społeczno-kulturowego.
    Twierdzi on, że pewnych rzeczy jak np. kulturowo uwarunkowanej ślepej hierarchiczności, folwarczności – kijaszek i bat najlepszym motywatorem na leniwych chłopów, nie da rady przeskoczyć od razu, trzeba się z nią liczyć i ustawiać pracę tak, by ten syndrom nie tylko omijać, respektować, ale i modyfikować.
    Jako największe zadanie dla Polski Santorski uważa doskonalenie mentalności, rozumienia świata, postrzegania hierarchii jako struktury organizacyjnej, a nie fobicznej, a także przełamywanie lęku i nieufności, które są glebą dla folwarczności (i dla p. Wirtschaft).

    Niestety Santorski uważa, że przykład idzie zawsze z góry, co tworzy pętlę sprzężenia zwrotnego podtrzymującą folwarczność. Ludzie naśladują kłamliwych, nieuczciwych, aroganckich polityków.
    Wszystkie objawy syndromu folwarcznego są utrwalane poprzez środki przekazu, z których obywatele dowiadują się jak politycy kręcą, nie dotrzymują słowa, kadzą, bezczelnie podlizują się wyższym, zdawkowo i niegrzecznie traktują niższych. Obywatele zachowują się podobnie jak politycy, biorą z nich przykład.

    Takie nie nauczone społeczeństwo wyłania w następnej kadencji podobnych do niego polityków – kłamiących i jednocześnie godnościowych – unoszących się co chwila honorem, rzucających przysięgi i przyrzeczenia na wiatr, traktujących bliźniego swego jak wroga lub szkodliwą wtykę.

    Społeczeństwo śledząc media, widząc to trwa nieustannie w stanie zbaranienia, tkwi w syndromie folwarczności, irracjonalnej hierarchiczności, nie jest w stanie się go pozbyć. Nie ma dobrego przykładu z góry. Szkoła nic nie robi w tym kierunku. Syndrom jest stale odnawiany. Samoczynnie. Krąży sobie spokojnie od społeczeństwa do wybieranych polityków, od wybranych i sprawujących funkcje polityków do społeczeństwa.
    Pzdr, TJ

  264. tejot

    „To nie są fobie, lęki w sensie deficytów psychicznych u jednostek, a segmenty kodu kulturowo-społecznego, które programują takie zachowania u obywateli nieraz przyjmujące formę godnościowych”.

    Myślę, że fobie i leki mogą również wynikać z zapisów w kodzie społeczno-kulturowym.

    Przecież np fraza „nie będzie Niemiec pluł nam w twarz”, która obecnie znów tak silnie odciska się na narracji godnosciowej jest elementem kodu społeczno-kulturowego.
    To jest odwołanie sie do lęków czasu „tymczasowosci” o którym pisze Cherubinek.

  265. Rodz (16:11)

    „Gdzie jest napisane, ze odnosi sie to tylko do immigrantow?”

    Wlasnie. Wic polega na tym, ze nigdzie napisane nie jest. A odnosi sie jak sto mefistofeli!

    Tu sie odnosi:

    „You must have resided in Canada continuously for the 10 years immediately before the approval of your OAS pension. If you were absent from Canada during that 10-year period, you may still qualify for a full pension if:
    • you resided in Canada for at least one year immediately before the approval of your OAS pension, and
    • you had periods of prior residence in Canada that were equal to at least three times the period of absence during the 10-year period (i.e., three years of residence for every year of absence). For example, an absence of two years between the ages of 60 and 62 could be offset by six years of residence in Canada after age 18 and before age 55.”

    Urodzony Kanadyjczyk ma szanse na ten offset 6-letni, mieszkajac w Kanadzie tylko 1 rok przed zlozeniem aplikacji o OAS. Wystarczy, ze wjezdzal i mieszkal w Kanadzie trzy razy dluzej niz za granica. A takich jest sporo.

    Imigrant takiej szansy nie ma, wjechawszy do Kanady 1 rok przed wystapieniem o te rente. On nie ma szans na wydluzenie 1 roku pobytu do obowiazkowych 10-u lat.

    Niuans taki. Ale niemniej dowodzacy, ze nie udalo sie zrownac, na 100%, autochtonow i imigrantow. Bo to se ne da zrobic przy rentach starczych.

    Nie da sie tez tego ukryc, na 100%. Bo jeden wesolek da sie otumanic. Ale drugi, upierdliwcem bedac, juz nie da. I co z takim zrobic?

    PS. Babciusia mowi do mnie czasem, ze z curmudgeon jej przyszlo zyc, na stare lata. Curmudgeon zas to po naszemu upierdliwiec. Stary, na dodatek. Bedac urodzonym gentlemanem, odwijam jej pieknym za nadobne: and you are aging gracefuly too. Po czym zmierzamy do swoich komputerow. Jej Apple, moj PC. Babciusia jednak jest wciaz na etapie przed blogierskim. Nic mi nie wiadomo o blagierstwie Babciusi. Moze jednak troche sie roznimy

  266. mag
    10 lutego o godz. 19:27
    Cieszę się, że wycofałaś się z niemądrego postanowienia. Tak w realu , jak i na blogach trzeba pokazywać, że nie akceptujemy pewnych zachowań , wypowiedzi czy postępowania. Opinia publiczna to wielka siła i jeżeli ona zdobywa większość to skutecznie osłabia i ogranicza takie niekorzystne zachowania. Jeżeli nie reagujemy ludzi zaczynają sadzić że większość akceptuje, a to niedopuszczalne.

  267. Margit
    10 lutego o godz. 23:26
    Choroba psychiczna ma to do siebie że się w sprzyjających warunkach szybko rozwija. Jak czytam wpisy pod artykułami coraz więcej ludzi zaczyna oceniać Kaczyńskiego jako osobę chorą.

  268. maćku, choroba chorobą, a groźne skutki pozostają groźne. Pozdrawiam i dobranoc. Dzisiaj 79 wiosen.

  269. Orteq
    11 lutego o godz. 0:23

    Wspolczuje Twojej Babci. Pozdrow Ja ode mnie.

  270. Margit (23:26)

    „Wypowiedzi J. Kaczyńskiego są coraz groźniejsze dla Polski. To z przemówienia z dzisiejszej miesięcznicy przed Pałacem prezydenckim: „bo są tacy, tu wewnątrz Polski, a także na zewnątrz… są tacy, którzy podnoszą na nią rękę.”

    Masz czule ucho. Err, oko. Chodzi o ucinanie tej podnoszonej reki. Skad my to znamy?

    Pan prezes nie odejdzie przed wznieceniem rozp!erduchy o nic. Nawet swiatowej
    rozp!erduchy o nic.

    Noo, chyba ze mu ktos pomoze w odejsciu. Jak mlodszemu bratu dopomozono ..

    Tylko ci goryle. Ochroniarze Nadkaczelnika. Obstawiajacy juz caly, praktycznie, Zoliborz. Jak tych Putin wykiwa? Docierajac z polonem do swojego nastepnego Litwinienki?

    Bo do samolotu zmierzajacego do Smolenska juz sie nie da Kaczora wsadzic. A to by bylo takie proste rozwiazanie

  271. To proste rozwiaznie smolenskie

    Chodzi o czestotliwosc wystepowania mgly na Siewiernym. I o up!erdliwosc kacza jesli chodzi o docieranie do namierzonych celow.

    Im tylko z Ksiezycem niezupelnie sie udalo. Wszystkie inne zadania zostaly wykonane. Szczegolnie to ostatnie:

    uzyskac tak waadze, zeby z Polski kamien na kamieniu nie pozostal.

    Ze styropianowego POPiSu to wykonanie wyniklo. Inaczej mowioncy: koniecznosc dziejowa taka. Rewolucje pozerajace wlasne dzieci. I takie tam.

    A lud za wszystko zaplaci. Bo taka jego rola jest. Innej roli on nie posiada. Ten durny lud

  272. Im, tym kaczatkom infantylom, tylko z Ksiezycem niezupelnie sie udalo. Wszystkie inne zadania zostaly wykonane. Szczegolnie to ostatnie:

    uzyskac taka waadze, zeby z Polski kamien na kamieniu nie pozostal.

    Ze styropianowego POPiSu to udatne wykonanie wyniklo. Inaczej mowioncy: koniecznosc dziejowa nastapila:

    Rewolucje pozeraja wlasne dzieci!

    A lud za to wszystko zaplaci. Bo taka jego rola jest. Innej roli on nie posiada. Ten durny lud. I dunno

  273. Lecimy na Smolensk?

  274. tejot
    10 lutego o godz. 23:42
    Ja inaczej oceniam skąd w narodzie polskim nawarstwiło się tak wiele wad które teraz widać bardzo jaskrawo.
    Ta folwarczność dla mnie to bzdura. Wpływ istotny miała niestety historia i brak dobrych stabilnych rządów które kształtuję właściwe postawy ludzkie. Zabory i obca władza to nic dobrego , bo oszukiwanie i szkodzenie takiej władzy jest akceptowane społecznie, a to nie buduje moralności. Narzucona władza w Polsce była powszechnie znienawidzona , ale wielu starało się jakoś ustawić i jak to zwykle bywa starało się być usłużnymi dla zaborców by na tym zyskać. Dziadek opisywał jak właśnie tacy ludzie zachowywali się gdy miał zjawić się przejazdem brat cara. cytuję z pamiętnika „Na dworcu kolejowym udekorowanym i ukwieconym zebrała się cała elita, panie w białych sukniach, panowie w mundurach i we frakach, wszystko wystrojone, wyorderowane” i następny cytat
    „Przeszła jeszcze dość długa chwila, po której wyszedł z wagonu cesarz, olbrzymia masa ciała z dużą blond brodą, z miną zaspaną od snu czy przepicia i kierując się jak lunatyk w naszą stronę, wlazł na mnie. Ponieważ wprost zaplątałem mu się między nogami, cesarz zatrzymał się, pogładził mnie po głowie, zapytał jak się nazywam i jak się uczę, a usłyszawszy wyuczone, więc dobre odpowiedzi powiedział: „Mołodziec” i nagle odwrócił się do wagonu i nie patrząc na pełne wyczekiwania miny dygnitarzy i nie zwracając uwagi na kwiaty, które miały być wręczone po przemówieniach, wsiadł do wagonu i rozkazał ruszać. W parę minut pociąg odjechał żegnany okrzykami „hurra”, a wszyscy pozostali na miejscu jak urzeczeni. Piękne przemówienia, kwiaty, wszystko przepadło. Ubóstwiany cesarz nie raczył nawet spojrzeć. ”
    i następny
    ” Naraz całe to bractwo jak na komendę rzuciło się do mojej głowy, którą dotknął cesarz, zaczęto mnie ściskać, całować i tłumaczyć, czy ja zdaję sobie sprawę z tego szczęścia, jakie mnie spotkało. Zapewne, rozumiałem, że tylko ze mną cesarz rozmawiał, ale jednocześnie pomyślałem sobie, co by było, jak by się cesarz przeze mnie przewrócił.?”
    Niestety usłużność dla władzy była i będzie. Czy za okupacji niemieckiej wszyscy tak się okupantowi sprzeciwiali? (jak to mamy przekazywane w oficjalnej wersji historii). Nie , wielu starało się współpracować i tylko strach przed działaniami podziemia mocno studził takie postawy.
    Okres wyzwolenia Polski z pod zaborów nie miał szczęścia do stabilnych rządów i nie wszystkim wprowadzona demokracja się podała z jej ciągłymi awanturami w sejmie. Z tej przyczyny Piłsudski poparty przez przeciwników demokracji zrobił sanację , co mocno skłóciło naród polski. Potem znów wojna i okupacja i związane z nią ogromne spustoszenia moralne. Po wojnie narzucona nieakceptowana władza i rozwalenie dotychczasowej struktury społecznej. Władza stara się propagandowo wtłoczyć go głów że wszyscy posiadacze i bogaci to najgorsza swołocz i przyczyna złą. To pokutuje do dziś – każdy kto się dorobił jest podejrzany o niecne czyny i zamiast być wzorem jest czymś dokładnie przeciwnym.
    Okres PRL spowodował, że cwaniactwo i kombinatorstwo uzyskało range cnoty i tylko głupi nie oszukuje i nie kradnie (oczywiście jak jest okazja). Był okres, że wpajano młodym ludziom ze ktoś „szlachetnie urodzony” nie może zachowywać się jak cham i to było takie podciąganie moralne. PRL to zniszczył i juz nie trzeba było się podciągać . wręcz chamstwo okazywało się korzystne. Stad mamy tylu chamów w sejmie (oni są odbiciem średniej społeczeństwa). Jak widzimy wielu Polaków zupełnie to nie razi. (uważają ze to normalne).
    Oczywiście na blogu trudno pisać „rozprawę naukową ” , niemniej to co się obecnie dzieje jest wynikiem naszej najnowszej historii (tak 100lat z kawałkiem)

  275. tejot,

    Dobry wtret z Santorskim. On w szaty socjologiczne ubral to co ja skromnie zauwazylem na podstawie obserwacji i pobieznych studiow w literaturze. W ogole teoria uwarunkowan geo-politycznych, jakkolwiek poprawna, nie jest chyba tak interesujaca jak teza o tymczasowosci/niedorozwoju bytu panstwowego. A to dlatego, ze jest bardziej trywialna i choc wyjasnia czesc zachowan nie wyjasnia wszystkiego. Bo oczywiscie poprzez wilowiekowe kontakty z Wschodem, przejelismy stamtad pewne elementy stroju, kuchni, czy zachowania. Tylko ze uwarunkowania geo-polityczne nie wyjasniaja tego co Bar Norte i ja okreslilismy jako fobie objawiajace sie we wzmozonej i irytujacej postawie godnosciowej („ugodzenie w uczucia”) a ty za Santorskim dodales, ze to sa raczej elementy kodu kulturowego wzmacnianego przez hierarchie spoleczna i przekazywanego pokoleniowo.

    I tutaj wlasnie pomocne jest dostrzezenie, iz polska panstwowosc, siec spoleczna i byt narodowy (nie mylic z naduzywanym patriotyzmem) maja duzo z „terazniejszosci i niedorozwoju” – spostrzezenie rozwijane m.in. przez Jana Sowe w jego pracach. Bar Norte w poscie do mnie slusznie zauwazyl, ze „nie można urazić „uczuć” (narodowych czy religijnych), które mają silny fundament. Jesli się ma tak stabilną sferę emocjonalną (uczucia) to kpiny czy szyderstwa spływaja po nosicielach uczuć jak woda po kaczce.” Dlatego tez np. nikomu w rzadzie USA nie przychodzi do glowy skladac protesty u premiera Kanady dlatego ze jakas gazeta w Montrealu napisala cos niepochlebnego o Obamie czy zamiesila jego karykature, co sie zdarza periodycznie – wiadomosci takie, jesli sie w ogole ukaza, splywaja po Amerykanach jak przyslowiowa woda po kaczce.

    Skadinad wiadomo z licznych studiow, ze chrzescijanskosc czesci polskiego spoleczenstwa w jego wydaniu rzymsko-polsko-katolickim uwidoczniana w praktyce dnia codziennego jest w najlepszym przypadku watpliwej proby. Jest to doskonaly przyklad przekonan, ktore nie maja silnego, stabilnego fundamentu co czyni je nieodpornymi na realne i wydumane proby rzekomego „urazania godnosci”. Stad tez wlasnie w zakresie zachowan religijnych w przypadku ich kwestionowania przez osoby z zewnatrz mamy w Polsce tyle zachowan godnosciowych, jest to po prostu podatny grunt, slabe ogniwo, w systemie przekonan i zachowan. Podobna sytuacja jest w sferze uczuc narodowych a to dlatego bo sa one, jak rowniez duza czesc obowiazujacej historii Polski, oparte na wierze (w rzekome intencje, rzekome prawdziwe przyczyny, rzekome skutki) a nie o twarde fakty wynikajace z badan i obserwacji realnej rzeczywistosci. W zwiazku z tym tak bolesnym doswiadczeniem jest dla przecietnego Polaka zapoznanie sie z zachodnimi lub rosyjskimi pracami historycznymi bo tam tej niezlomnej wiary (np. w Cud nad Wisla, czy wage bitwy pod Monte Cassino) po prostu nie ma. To rodzi wielkie zaskoczenie, niedowierzanie, a w koncu podejrzenie o knowania, spisek. Reakcja nieprzygotowanego umyslu na tekie wiadomosci moze wiec byc tylko jedna, godnosciowe nadecie polaczone z dramatycznym expose urazonych uczuc.

  276. Margit
    11 lutego o godz. 0:36
    czy masz dziś urodziny? dobrze zrozumiałem?

  277. „Jako że blogowe prymitywy znowu zabrały głos, pragnę pana poinformować, że na stację benzynową udaję się aby zatankować paliwo. Przy okazji czasami czytam pana felieton. I z satysfakcją informuję, że w ostatnim
    zaprezentował się pan – mam nadzieję, że tak już będzie zawsze – jako doskonały dziennikarz-felietonista a nie jako najmimorda.”

    Blogowe prymitywy ? Jak sobie Szanowny Pan zyczy ..
    Jaka to trzeba byc prostacka najmimorda , zeby tlumaczyc uczciwym ludziom po co sie jezdzi na stacje benzynowa . „Udaje sie ” aby tankowac i gdyby nie to to felietonow by nie czytal. Czyta bo za darmo.
    Po co ta najmimorda czyta skoro jak zaczyna czytac to przeciez nie wie kto napisal ” najmimorda” czy dziennikarz ktoremu bedac najmimorda powinien uzywajac jego najmimordzkiej , wyszukanej na stacji ekspresji , buty sznurowac ?
    To sie zadnej nawet najmimordzkiej kupy nie trzyma . I jeszcze jakies prostacko – najmimordzkie pochwaly wypisuje .. z satysfakcja informuje . Co za gbur !
    Wcale mi nie ulzylo ..

  278. To proste rozwiaznie smolenskie

    Chodzi o czestotliwosc wystepowania mgly na Siewiernym. I o up!erdliwosc kacza jesli chodzi o docieranie do namierzonych celow. Tylko – jak spowodowac jeszcze jeden nalot na Siewiernyj? Bo to by rozwiazalo caly problem

    ONI by znowu sie pchali do ladowania we mgle. Ladowania automacie. A w tutce-154 przycisniecie guzika ‚туман’ wcale nie poprawia widocznosci. O czym sam gen. Blasik nie wiedzial.

    Gen. Blasik nigdy nie byl w Samarze. Miejscu gdzie rok wczesniej Ruskie nafaszerowali prezydencka tutke trotylem.

  279. @ Cherubinek, zalozmy, ze prezydentem zostanie Sanders. To jakie ma ( wole zlagodzic – mialby) mozliwosci rzadzenia, nie wspominajac o wprowadzaniu reform, o ktorych grzmi, majac kongres, senat, lobbystow i co tylko przeciwko sobie? On mowi slusznie i ogromnie lubie go sluchac „jak dowala” ( tak jak inni uwazaja, ze Trump to dowala, glownie personalnie i to ich cieszy) I co z z retoryki Sandersa moze sie wykluc?Jedyne co jest pewne, to ze otwiera oczy spoleczenstwu i zmusza H. Clinton do zmiany retoryki na bardziej „socjalistyczna”.
    PS myslalam, ze ci co mieszkaja poza Polska nie stosuja tej nieeleganckiej krajowej maniery dorabiania ksywek nielubianym politykom. Mysle, ze ona nie jest hetera, tylko doswiadczonym graczem politycznym. Tak bys okreslil, gdybys pisal o osobniku plci meskiej. Ta przezywana przez Ciebie H. Clinton przeszlo 20 lat temu dwa lata pracowala, azeby wprowadzic powszechne ubezpieczenie zdrowotne. Musiala sie z tego wycofac, przeciez byla tylko zona, a temat po 20 latach jeszcze bardziej okazal sie nierozwiazywalny. Na otarcie jej lez panowie macho z Kongresu uchwalili te 12 tygodni bezplatnego urolpu macierzynskiego w zakladach pow. 50 pracownikow. Rowniez ma ona ladna karte z pracy jako adwokat, gdzie glownie zajmowala sie prawami dzieci. Nawet miescila sie jako mloda kobieta w 100 najbardziej wplywowych adwokatow, z takiej dziury jak Arkansas.

  280. zyta2003 11 lutego o godz. 3:55
    ……Na otarcie jej lez panowie macho z Kongresu uchwalili te 12 tygodni bezplatnego urolpu macierzynskiego……
    ========================================
    @zyta2003
    Jestes kolejny raz w mylnym bledzie.
    Wiesz ,ze dzwonia tylko nie bardzo wiesz gdzie.
    H.Clinton nie miala nic, a nic wspólnego z „The Family and Medical Leave Act of 1993 (FMLA)” podpisanym przez B.Clintona 5 lutego 1993 ( w dwa tygodnie po zaprzysiężeniu)
    Prosze,nie pisz bzdur i sprawdzaj swoje wiadomosci.

  281. Errata.
    Jest:
    H.Clinton nie miala nic, a nic wspólnego ….
    Winno byc:
    H.Clinton,jako zona prezydenta, nie miala nic, a nic wspólnego ….

  282. Wracamy na lono ziemi czarnej

    „Ustawa o ziemi rolnej miala nas chronic przed wykupem ziemi przez cudzoziemcow. Pytanie, czy specjalna ochrona jest w ogole do czegos potrzebna… Tymczasem projekt PiS wprowadza o wiele dalej idace restrykcje:
    – calkowity zakaz, na razie na 5 lat, sprzedazy ziemi panstwowej
    – ograniczenia w obrocie prywatna ziemia rolna.
    – prawo do nabycia ziemi maja miec tylko rolnicy indywidualni i nie wolno im bedzie miec wiecej niz 300 ha.
    Na poszczegolne transakcje wykraczajace poza te ograniczenia bedzie udzielac zgody Agencja Nieruchomosci Rolnej. Calkowicie wedle wlasnego widzimisie urzedasow ANR”

    Z jakiego ustroju my to pamietamy?

    Ludzie! Czy to tak trudno przejrzec ze nowe wraca? Latek uplynelo ze 60 i ono wraca bumerangiem o nazwie „Ustawa O Ziemi Rolnej”. Przed laty to ‚nowe’ nosilo nazwe „Reforma rolna”. Byla ta reforma uznawana za postepowa na arenie miedzynarodowej. A dzisiaj za co uznawana moze byc na arenie miedzynarodowej?

    Jesli zostanie uznana za ksenofobiczne poczynania postkomunistycznego skansenu, wywiniemy sie tanim kosztem. Inaczej czekaja nas rozne komisje i sady UE

  283. ”Cherubinek, zalozmy, ze prezydentem zostanie Sanders. To jakie ma ( wole zlagodzic – mialby) mozliwosci rzadzenia, nie wspominajac o wprowadzaniu reform, o ktorych grzmi, majac kongres, senat, lobbystow i co tylko przeciwko sobie?”

    Są głosowania, które są wyrazem woli. To są np. wybory prezydenckie.
    Są też głosowania, które są decydujące. Np. głosowanie Sądu Najwyższego w sprawie decyzji B. Obamy w sprawie redukcji CO2.

    Kto by nie wygrał będzie jak ma być.

  284. Infantylnym kaczetom tylko z Ksiezycem niezupelnie sie udalo. Wszystkie inne zadania zostaly wykonane. Szczegolnie to ostatnie:

    uzyskac taka waadze, zeby w Polssce kamien na kamieniu nie pozostal.

  285. Bywalec 2; 14:03 z racji swojego nicku gdzie ty bywasz ? chyba w wychodku
    i z tamtad czerpiesz swoje madrosci zyciowe bredzac cos o kukuruznikach
    w Syrii.Putin moze nie potrafi wyprodukowac sznutka do snopowiazalki
    i papieru toaletowego ale technike militarna i kosmiczna robi najlepsza
    na swiecie.Silniki do rakiet kosmicznych o takich parametrach technicznych
    jakie robia Rosjanie to Amerykanie chociaz bardzo chca to takich zrobic
    nie potrafia i sa zmuszeni kupowac od Rosjan.Te wszystkie amerykanskie
    lotniskowce teraz dla Putina to kupa zlomu,wystarczy wyslac jeden mysliwiec
    SU-35s i zostanie oslepiony a wtedy cala elektronika do dupy nie wystrzela
    nawet jednej rakiety w zeszlym roku Putin juz to demonstrowal na morzu
    czarnym,do dzis Amerykanie nie wiedza jak on to zrobil.
    Wiec zamiast warcholic obserwuj z otwartym otworem gebowym co sie
    bedzie dzialo dalej i ucz sie,zachod i to slynne USA to juz nieodwracalna
    przeszlosc,srodek ciezkosci swiata przesunal sie juz na daleki wschod.
    Twoje wychodkowe zyczeniowe bredzenie smierdzi na odleglosc.
    https://www.youtube.com/watch?v=aO0Yd2qRbK8

  286. Na ręce red.Daniela Passenta .
    Moja prośba. Proszę nakłonić koleżanke z redakcji Janine Paradowska ,by przestała przeszkadzać ,poprzez przerwanie wypowiedzi zaproszonym do radia TOKFM . Dzis poslowi Sawickiemu i Budce . Tylko Pisowcy maja taka maniere od lat .Napisałbym na blogu pani Redaktor, ale JP zaprzestała publikowanie swoich mysli od czerwca 2015 bez żadnego komunikatu .Nie ładnie.
    ps.
    Czytam Pański blog od lat ,bardzo rzadko coś tu skrobne, usprawiedliwieniem mojej prośby niech bedzie fakt ,iz nawet @kadett zaliczyl mnie do piszacych od poczatku a nawet umiejscowił mnie na podium z zaznaczeniem ,że „Ślązacze ” To byly czasy kiedy moim idolem Blogowicza był tu @ Wojtek z Przytoka .
    Serdecznie Pozdrawiam pana Redaktora .

  287. @maciek.g 1:28, tak jest.

  288. Margit,
    jak już wstałaś, to z okazji urodzin życzę Ci odporności i wytrwałości a także dużej dozy optymizmu. Trzymaj się i nie daj się frustracjom i kaczkom!

  289. Ted’dy bear
    11 lutego o godz. 8:12
    To nie moja robota! Ja nad tym pomnikiem postawiłbym wysoką drabinę.

  290. Nie ma co zwalać wad narodowych na ostatnie 100 lat rozbiorów, zaborów i wojen. Tejot ma racje, to sięga dużo dalej i jest bardzo głęboko wrośnięte w polską mentalność.
    Obśmiewał dziadek Maćka powitanie cysorza, a teraz to co? Byle biskup się zjawia i jaka żenująca parada. A już postać obok kogoś sławnego – jaki zaszczyt i powód do chwały. Całe szczęście nie tylko w Polsce, inni tez durnowaci.

  291. Giez
    z wygodną platforemką?

  292. Ewa-Joanna
    11 lutego o godz. 8:58
    Tak! W tej platforemce potrzebna jest odpowiednia dziura, aby na ten pomnik można z góry nasrać.

  293. Margit
    11 lutego o godz. 8:41
    W takim razie życzę ci zdrowia fizycznego i odporności psychicznej, oraz utrzymywania tej formy umysłowej jaką reprezentujesz (bijesz na głowę wielu znacznie młodszych od siebie).

  294. maciek.g,
    Wycofuję to co napisałem, w kwestii rżnięcia przez ciebie głupa; nie rżniesz, bo nie musisz – taki po prostu jesteś.

  295. Ewo Joanno, dziękuję za życzenia. Mój wiek jest mi darowany już kilka dobrych lat. Odwołuję jakiekolwiek nietakty w stosunku do ciebie. Kinderstuby nie pozwalałam nigdy dotrzeć do siebie, a emocje czasem są. Pozdrawiam.

  296. @maciek.g. Dziękuję, ale z tą głową to wcale nie jest dobrze. Pozdrawiam serdecznie, M.

  297. maciek.g
    11 lutego o godz. 1:22

    Mój komentarz
    Zgadzam się z grubsza z Twoimi historycznymi analogiami wskazującymi na obecność w ludziach pierwotnych emocji, odruchów, instynktów każących adorować księcia, króla, cesarza, mędrca, lidera, a nieraz otaczać czcią.

    Społeczeństwo, społeczność, grupa ma tendencję do wyłaniania autorytetów. Autorytet, to legitymacja do rządzenia, nadawania kierunku, prowadzenia ludzi przez egzystencję. Autorytet w bardzo pierwotnej wersji, to przewodnik stada. Im bardziej jest społeczeństwo rozwinięte, tym bardziej potrzeba autorytetu jest zracjonalizowana, odarta z wyimaginowanej duchowości, nasycona zasadami pisanymi (prawo).
    Ta racjonalizacja przejawiła się w dziejach Europy poprzez ewolucję chrześcijaństwa i państwa na Zachodzie (Reformacja i Oświecenie) oraz nabywanie podmiotowości przez poddanych, którzy powoli stawali się obywatelami, co z kolei współgrało, było uwarunkowane rozwojem państwa prawnego, itd.

    Wymóg prawny stosowania się do hierarchii, a wymóg stadnego stosowania się do hierarchii, to dwie różne kwestie. Ta pierwsza, to kwestia woli, ta druga, to imperatyw.
    Hierarchia stadna jest gdzieś głęboko zapisana w naszych głowach. Hierarchia prawnie zorganizowana jest zapisana w papierach i uznawana gdzieś płytko, na boczku i z niedowierzaniem w naszych głowach.
    Pzdr, TJ

  298. @ Giez, 11 lutego, godz.10:04
    Zatrzymanie budowy elektrowni atomowej w Zarnowcu przez Jerzego Hausnera jest pewnie jedna z niewielu
    naprawde pozytywnych decyzji podjetych przez ostatnie cwiercwiecze przez styropianowa sekte neoliberalow.
    To by bylo jak dziecko z pudelkiem zapalek !
    Co by bylo, gdyby dyrektorem elektrowni Tusk albo Zapluty Karzel Reakcji mianowali swoich kolesiow ?
    General Electric, ponadnarodowa korporacja propagujaca nieustajaca Orwellowska wojne przez posiadane przez siebie media, zbudowala w zaawansowanej technologicznie Japonii elektrownie atomowa, ktora wyrzadza wieksze szkody niz komunistyczny Czarnobyl.
    Niemcy likwiduja atomowki, wnioskujac ,ze nie warto.

  299. ”Okres PRL spowodował, że cwaniactwo i kombinatorstwo uzyskało range cnoty i tylko głupi nie oszukuje i nie kradnie (oczywiście jak jest okazja). Był okres, że wpajano młodym ludziom ze ktoś „szlachetnie urodzony” nie może zachowywać się jak cham i to było takie podciąganie moralne. PRL to zniszczył i juz nie trzeba było się podciągać . wręcz chamstwo okazywało się korzystne. ”

    Cwaniactwo i krętactwo jest ponadczasowe i ponadustrojowe. W PRL uprawiano w stylu ”Pan tu nie stał”. W zasadzie fakt, iż biurokracja objęła w swoje ramiona dystrybucję nawet podstawowych dóbr, krętactwo zeszło do ludu.
    Do tego czasu uprawiano na innym szczeblu. Komuna nie dałaby skonsumować wyniki takiego krętacta i cwaniactwa.
    http://elity.com.pl/w-kleszczach-wielkiej-polityki-spuscizna-i-sojusz/
    Poza gen. Włodzimierzem Zagórskim, który zaginął nikt nie poniósł żadnych konsekwencji.

  300. ”Poza gen. Włodzimierzem Zagórskim, który zaginął ”
    znaczy zaginął tajemniczo. wraz z kasą.

  301. Jak wcześniej informowaliśmy, Victoria Nuland, współpracowniczka szefa amerykańskiej dyplomacji, złoży dziś nieoficjalną wizytę w Warszawie. Jej rozmowy z przedstawicielami polskich władz mają dotyczyć m.in. obecności wojsk USA w Polsce.

    Przeczytaj: Tajna wizyta Victorii Nuland w Polsce

    W planie wizyty Nuland jest także spotkanie z Ryszardem Petru z Nowoczesnej. O tym, czego będą dotyczyć rozmowy mówił w Radiowej Trójce sam zainteresowany.

    „Ja zostałem poproszony o to spotkanie. W czasie takich spotkań zawsze mówię, że PiS zdobył 37,5% a nie 50%, że nie ma większości konstytucyjnej.. no i że jest silna opozycja. Ważne jest to, że Polska nie stała się nagle eurosceptyczna, tylko PiS stał się eurosceptyczny po wygraniu wyborów. To nie jest tak, ze Polska skręciła w antyeuropejski kierunek, tylko robi to Jarosław Kaczyński. Będę tłumaczył, że w Polsce nie jest tak źle” – opowiadał Petru w Polskim Radiu.
    http://www.kresy.pl/wydarzenia,polityka?zobacz/petru-spotka-sie-z-amerykanska-dyplomatka
    ===============

    Tak sie zastanawiam, KIM JEST pan Petru?
    Lobbystą, figurantem, emisariuszem

    Petryfikacja poprzednich rozwiązań prawnych i gospodarczych, jest z korzyścią jedynie dla zewnętrznych graczy, nie dla Polski.
    Najwięksi, i tak unikaja opodatkowania w naszym kraju.
    A pan Petru chce jeszcze podatki dla firm obniżać…….

  302. Margit
    11 lutego o godz. 10:42
    Ja nie pisałem o migrenach

  303. Margit
    10 lutego o godz. 23:26
    *Polska musi być niepodległa, Polska musi być niezależna, Polska musi być godna „- dodał (prezes).*
    Zapomniał dodać – Polska musi być moją własnością, bo ten niby skromny poseł to jak mafioso, jest największym polskim oligarchą
    *Jarosław Kaczyński od początku lat 90. buduje biznesowe fundamenty dla swoich przedsięwzięć politycznych.*
    *Rządy PiS mają medialną osłonę w TVP, ale gorliwością przewyższają ją media niezależne. Część z nich jest kontrolowana przez Jarosława Kaczyńskiego i jego otoczenie. Jak? Za sprawą skomplikowanego mechanizmu finansowego i sieci spółek, które wszystkie spotykają się w jednym miejscu: Instytucie im. Lecha Kaczyńskiego. To jest centrum tej biznesowej układanki.
    Finansowe imperium stojące za PiS ma swój początek w czasach transformacji. Wtedy między opozycję zostaje rozdysponowany majątek RSW Prasa Książka Ruch. Założonej w 1990 roku Fundacji Prasowej „Solidarności” przypada w udziale „Express Wieczorny” i kilka budynków w Warszawie. Kiedy w 2003 roku Fundacja zostaje wpisana do Krajowego Rejestru Sądowego, Jarosław Kaczyński jest w jej Kapitule (obok m.in. abpa Tadeusza Gocłowskiego).*
    Całość:
    http://natemat.pl/170601,finansowe-imperium-kaczynskiego-bez-wartych-miliony-spolek-nie-byloby-wygranej-pis

  304. Ewa-Joanna
    11 lutego o godz. 8:58
    oczywiście że to samo. Jednak im dalsza historia tym miejszy jest jej wpływ na ludzi, choc bez watpienia cos zostaje. Kraje mające stabline niezłe rządy w znacznym stopniu zmieniaja swych obywateli. Każdy może to bez problem obserwować.

  305. Z życia zakutych łbów:

    https://ca.news.yahoo.com/seoul-n-korean-leader-kim-had-military-chief-032236000.html

    Miło patrzeć, jak wściekłe psy się zagryzają.

  306. @wiesiek59
    10 lutego o godz. 18:27
    „Wolność, prawa człowieka, demokracja?
    Czy INTERESY?”

    Co za różnica jak nazwiesz, ważne czy to poprawi czy pogorszy sytuację. Tam , w Syrii, nie ma ani wolności, ani praw człowieka, ani demokracji (interesy są zawsze)

    „Dla WIELKICH tego swiata, życie plebsu ma wartość niewielką……”
    To wszystko prawda tylko, że w komunizmie (np.: Stalina) miało jeszcze mniejszą…

    To co piszesz jest przekonujące (w zakresie diagnozy) – nie widzę tylko terapii.
    Z rozpisywania się o tym, że jest źle niewiele wynika – to ulubione zajęcie polityków. Obecnie rządzący też widzieli zło kiedy byli w opozycji – teraz doznali ataku amnezji i robią to co poprzednicy z tym, że bardziej 🙁

    Uważam, że takie mechanizmy jak konstytucja ze skutecznymi bezpiecznikami (TK, RPO, RPP, KRS) są najlepszym dostępnym rozwiązaniem. Sprawujący realną władzę zawsze dążą do poszerzenia zakresu tej władzy, aby w mętniej wodzie można było więcej wyłowić. Dlatego najlepiej byłoby gdyby tak jak w US kadencja sędziów TK była dożywotnia a uprawnienia jeszcze większe niż są obecnie (I have a dream…)

    W PRL też mieliśmy Sejm, wybory, Radę Państwa, sądy, prokuratury i inne atrapy, które nie miały na nic wpływu, ale mieliśmy także KC i genseka – najwyraźniej zmierzamy w tym samym kierunku.

  307. Cherubinek
    11 lutego o godz. 1:27

    Mój komentarz
    Religia jest oparta na wierze, a ta jest oparta w Polsce głównie na celebracjach. Celebracje, to niemal jedyny czynnik, który podtrzymuje wiarę, co jest najbardziej charakterystyczne dla polskiego chrześcijaństwa. Praktyka wiary, to przede wszystkim celebracje. W ramach celebracji są głoszone nauki, które w założeniu maja zapaść w pamięć i służyć jako wytyczne do postępowania wiernych na co dzień i od święta, które to nauki są dla wiernych tylko jednym ze składników obrzędu, nie trafiają do umysłów, nie są zapamiętywane (nie ma takiej potrzeby), nie trafiają do praktyki. Celebracje, to sfera symboli.

    Uczestnictwo w celebracjach nie buduje wiedzy, nie wzbogaca poznania, tylko buduje tożsamość, daje poczucie spełnienia, oddziałowuje w ramach samoidentyfikacji na godność, daje jakąś miarę dla siebie samego, dla grupy, poczucie przynależności, bycia częścią całości, skłania do obrony wiary, do przeciwstawiania się zakusom krytykantów, wypycha ze świadomości lub każe traktować niechętnie (obco) wspólnotowość inną niż opartą na tej konkretnej celebracji.

    Jak wykazują badania demoskopijne znajomość Pisma Świętego u chrześcijan polskich jest znikoma, nawet tych fragmentów, które są przekazywane w kościołach w czasie kazań. Polski chrześcijanin równie głęboko interesuje się zasadami wiary, interpretacją dogmatów i przykazań, jak polityką. Jedno i drugie jest nieciekawe, dlatego jedno i drugie sprowadza się do celebracji – politycy uroczyście przyrzekają, zapewniają, bronią ideowych podstaw swoich programów (które istnieją najczęściej w formie – pisane na kolanie), a ludzie odsłuchują nabożeństwa i spokojnie powracają do swego ogniska domowego. Wszystko co jest na zewnątrz (religia i polityka) staje się mało istotne, nieciekawe, nie motywujące dopóki nie zajdzie nakaz, wezwanie, apel, czy namowa, które spowodują ruszenie tyłków za przeproszeniem, a nie roszenie głową.

    Wyznawanie religii i polityki czysto zewnętrzne, obyczajowe, szablonowe, zastałe w mentalności, słabo ewoluuje, pociąga nielicznych, nie stwarza sprzężeń i synergii dostatecznie silnych by owocowało głębszą, szybszą zmianą mentalności, stosunku do świata i drugiego człowieka.

    Jakaś zmiana zachodzi, co widać w statystykach z badań demoskopijnych, tylko, że zmiana ta jest „naturalna”, zbyt powolna, nie napędzana ideami, debatami, długofalowym planem (wizją), przewidywaniem, scenariuszem na przyszłość, itd.

    „Ja” i wspólnota to kategorie trudno łączące się w polskiej duchowości. Nie mylić z MY i ONI. MY, to jest reakcja na ONI. MY jako samodzielna jednostka jaźni społecznej prawie nie istnieje, im więcej znajdujemy ONYCH, tym więcej NAS jest w nas. Opozycja, antynomia, to bodźce, które najskuteczniej napędzają MY w Polsce.
    My się żywi ONYMI. Im więcej godnościowych protestów i listów do ONYCH w PE, RE, FAZ, BBC, itd. tym więcej ONYCH, tym więcej NAS w nas.
    Pzdr, TJ

  308. MAria Barring.
    ”Zapomniał dodać – Polska musi być moją własnością, bo ten niby skromny poseł to jak mafioso, jest największym polskim oligarchą”

    Odgrzewany kotlet. Rozumiem, że aktywiści PO muszą się jakoś usprawiedliwić z przegranej wobec sponsorów, ale proszę przynajmniej logikę elementarną szanować.
    Gdyby niebywałe imperium finansowe Kaczyńskiego wystarczyło do wygranej, to dlaczego przegrał cztery lata temu i 8 lat temu? Imperium mu rozrósł w międzyczasie? Będąc w opozycji?

  309. zetus1
    11 lutego o godz. 15:43

    Problem w HIPOKRYZJI polityków….
    Ciemny lud kupuje ją w ciemno.
    A pod zasłoną słusznych haseł, kryje się dwulicowość postępowania.
    Kłamia rano, w południe, i wieczorem…….

    Czy istnieje inny model uprawiania polityki. gdzie założenia odpowiadaja czynom?
    Głoszone prawdy są nie tylko werbalną śpiewką?
    Demokratyczne bomby sa znacznie bardziej wyrafinowane, a skala szemranych interesów i działań oddziałów specjalnych znacznie większa, niż w przypadku tych niedemokratycznych reżimów.
    Odciąć zasilanie finansowe, uzbrojenie, a na swiecie zrobiło by sie znacznie spokojniej.

  310. no, wiesiu, na jednej linii z preziem?
    a tymczasem szeryfowa (dla nie wtajemniczonych: makrela) robi porzadek na morzu egejskim(bundesmarine uebernimmt das kommando ueber grechische und tuerkische streitkraefte in dieser region), bo jak sie okazuje pontony wioza do europy nie tych, ktorych chce przytulic;

  311. byk
    Czy mamy szanse w Polsce na jakas frakcje Al Kaidy lub IS, jak rozlokuja tych niechcianych w Niemczech uchodzcow

  312. Zyskalaby na tym polska filmografia iliteratura sensacyjna, bo obie gonia resztkami poszukujac w desperacji nowych inspiracji do watkow kryminalnych.

  313. Ogladam ostatnio seriale skandynawskie (obecnie The Bridge) i tam az sie klebi od tych watkow.

  314. byk
    11 lutego o godz. 17:38

    Nawet prezio jest w stanie zebrać do kupy wszystkie wątki z kampanii wyborczych wszystkich partii i zacząć te słuszne wdrażać.
    Co gwarantuje mu ewentualną wygrana w następnych wyborach- o ile przynajmniej część zamierzeń zostanie z powodzeniem zrealizowana.

    Obsobaczono mnie swego czasu, za stwierdzenie że dyktatura bywa sprawniejsza w niektórych sytuacjach niż przegadana demokracja…..

    Co do uciekinierów……
    Połowa nie pochodzi z Syrii, tylko innych krajów gdzie wprowadzano demokrację siłą.
    Tudzież, z odwiecznie kapitalistycznych krajów o BARDZO rynkowej gospodarce.
    Tam bogactwo i przeżycie gwarantuje kałach i grupa kolegów.
    Poradzić sobie z problemem można.
    Zabijając wszystkich.
    Czy zostanie wydana taka komenda?
    „Torpedo loss!!”????????

    Siewcom chaosu zależy na jego trwaniu, a nie skończeniu.
    Zbyt duże dochody nieliczni czerpią z wojny, by ją skończyć.
    No i postęp techniczny jest spory przy nieograniczonych funduszach na badania nowych cacek w praktyce.
    Wynajęto poligon syryjski, ćwiczą i testują wszyscy zainteresowani.
    Ilu ich tam jest, trudno nawet policzyć.
    Teoretycznie nawet do 60 krajów bawi się w wojnę.

  315. PA2155
    11 lutego o godz. 17:47

    Znajomy zaczął opracowywać nową grę.
    Powstrzymac islamistów przed zamachem.
    Trup będzie się ścielił gęsto, wizualizacja na najwyższym dostępnym poziomie.
    Podroby efektownie będą się wlec za poszkodowanymi.
    I to się SPRZEDA!!!

    Gorzej, ze scenariusz może posłużyć do szkoleń.
    Książki Clancy’ego były idealnym przygotowaniem do wdrażania scenariuszy zamachów w nich zawartych w zycie przez różne ugrupowania.
    Inspiracja grą o rozbudowanej fabule może mieć podobny skutek.

  316. wiesiu, alez oczywizda, to nie grecy(homer & co), ale persowie(xerxes & co) nadaja ton historii;

  317. Indoor prawdziwy
    11 lutego o godz. 16:43
    * Imperium mu rozrósł w międzyczasie? Będąc w opozycji?*
    Oczywiście że mu się rozrósł. Doszły SKOKi, szkoła Rydzyka wykształciła kadry, Ziobry i kamaryla doszlifowali się w parlamencie, kluby Gazety Polskiej się rozrosły, media niepokorne okrzepły, docenił Internety a religia smoleńska stała się wiodącą religią Wolski. Teraz będzie nam panował na wieki wieków. Ament 🙂

  318. piesc i palka to argumenty trudne do przebicia;

  319. a jak judicativum jest tylko tylko funkcyjne, to kaplica (z atenskiego punktu widzenia);

  320. w trzeciej rzeszy wieszano juz za zart (trwala lat dwanascie);

  321. tu dochodzimy do istoty problemu – czyli międzynarodowego poparcia dla idei kurdyjskiej niepodległości. W istocie bowiem kurdyjski sen o suwerenności i własnym państwie może się spełnić tylko przy silnym, jednoznacznym i stabilnym (a więc długotrwałym i przewidywalnym) poparciu ze strony mocarstw (głównie zachodnich), które jasno i otwarcie wzięłyby na siebie rolę faktycznych protektorów trwania i wzrastania nowego, młodego państwa. Zresztą, to właśnie kraje zachodnie, a zwłaszcza Francja i Wielka Brytania mają wobec Kurdów spory moralny i polityczny dług do spłacenia, za swą haniebną postawę sprzed ponad 90 lat. I trzeba mieć nadzieję, że tym razem wreszcie nie zawiodą.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Niepodlegly-Kurdystan-coraz-blizej-To-moze-byc-zapalnik-kolejnego-konfliktu-na-Bliskim-Wschodzie,wid,18156092,wiadomosc.html?ticaid=11676b
    ================

    Jak moralni, przywiązani do zasad, wolności wyboru, okażą się zachodni politycy?
    Czy jak zwykle zwycięży cynizm, własne interesy?

  322. z tego, co wiem wiekszosci polakow swietnie sie w gg urzadzila;
    jedna z ciotek wspominala, ze ci sami ludzie, ktorzy pomagali niemcom deportowac ludzi z poznanskiego(zima 39/40), pomagali sowietom w zdobyciu cytadeli(45);ten(uniwersalny) proces niezle opisal guenter grass w „blaszanym bebenku”;

  323. Skąd ten ponury opis? Wystarczy spojrzeć na statystyki – w ubiegłym roku na każde 100 tys. mieszkańców Salwadoru zamordowano 104 osoby. To aż 70 proc. wzrost w porównaniu z poprzednim rokiem. Tym samym Salwador stał się światową stolicą zabójstw. Wcześniej ten niechlubny tytuł należał do Hondurasu. I choć ogólna liczba zabójstw w Hondurasie spadła (57 takich przypadków na 100 tys. mieszkańców), to – jak opisuje serwis InSight Crime, analizujący doniesienia na temat przestępczości zorganizowanej na świecie – wzrosła w tym kraju liczba masakr. Za takie uważa się mordy co najmniej trzech osób. Podejrzewa się, że są to najczęściej ofiary gangów. Nie lepiej jest w Gwatemali, która również znalazła się, według danych InSight Crime, w pierwszej piątce wskaźnika mordów na 100 tys. osób dla Ameryki Łacińskiej. Trzy kraje Trójkąta Północnego wyprzedzają pod tym względem nawet Meksyk, zaplątany w wojnę z bezlitosnymi kartelami narkotykowymi.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1329,title,Polnocny-Trojkat-w-szponach-gangow-USA-czeka-wielka-fala-uchodzcow-z-tego-regionu,wid,18157375,wiadomosc.html
    ===========

    Piewcom kapitalizmu i neoliberalizmu, polecam……
    Jesteśmy na ścieżce i kursie.
    O ile nic się nie zmieni.

  324. ad homo spiens:ciekawe, ze jeszcze sie nie zdarzylo, aby mucha, muche zabila;

  325. p.s.
    chociaz konkurencja tam niemala;

  326. dlatego, w ostatecznosci, one zwycieza;

  327. wiesiek59
    11 lutego o godz. 13:31
    Petru jest obecnie po prostu politykiem i to politykiem nie biednym szukającym w polityce poprawy statusu materialnego.
    Ponieważ jest zagrożenie dla znaczących partii te robią co mogą by go ośmieszyć i źle pokazywać wyborcom. Jak widać ty tez ten PR kupujesz.

  328. Dla rozweselenia pare cytatow z sieci:

    „Hehehe!………….. Idą świnki PO ulicy. Każda świnka głośno kwiczy. A dlaczego? – ktoś zapyta .Bo zabrali nam koryta ! a w korytach ośmiorniczki ….teraz tylko szczaw z doniczki”
    ……………………………………………………………………………..
    ” Jak długo jeszcze KOD będzie demonstrował? Odpowiedź: Do ostatniego Grossa z sakiewki Sorosa! ”

    …………………………………………………………………………………………..
    ” w UB za młodu teraz jestem z KOD u”

  329. it’s my only and private investigation;

  330. slawo;
    zarowno szwedzi, jak i szwajcarzy, nie zauwazyli wtedy w tym(auschwitz) nic zdroznego;

  331. Polska w koalicji przeciw Państwu Islamskiemu. Ekspert: „Nie możemy wiecznie oczekiwać wsparcia, nie dając nic od siebie”
    • Polska zwiększy wkład w walkę z tzw. Państwem Islamskim
    • Do Iraku zostaną prawdopodobnie wysłani żołnierze sił specjalnych oraz wywiad
    • Eksperci: nie spowoduje to dla Polski zwiększenia zagrożenia terroryzmem
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Polska-w-koalicji-przeciw-Panstwu-Islamskiemu-Ekspert-Nie-mozemy-wiecznie-oczekiwac-wsparcia-nie-dajac-nic-od-siebie,wid,18157209,wiadomosc.html
    ================

    Kasztany są gorące.
    Wielu je podgrzewało intensywnie.
    Zadecydowano zdaje się, że będą wybierane naszymi rękami…..
    Co z tego będziemy mieć?

  332. a propos auschwitz: w dlf(deutschlandfunk), 27 stycznia bylo ostro o… pogromie kieleckim; wg oficjalnej propagandy springerowcow wszystkiemu wini sa tzw „nazis” i, w zaleznosci od sytuacji, grecy, wegrzy etc.;

  333. byk
    11 lutego o godz. 17:38
    tymczasem szeryfowa (dla nie wtajemniczonych: makrela) robi porzadek na morzu egejskim(bundesmarine uebernimmt das kommando ueber grechische und tuerkische streitkraefte in dieser region),
    ………………………………………………………………………….
    Jak Bundesmarine będzie tak przygotowana jak ostatnio Luftwaffe to z pewnością operacja zakończy się pełnym sukcesem.

  334. kurdowie tez;

  335. W koncu potwierdzono eksperymentalnie istnienie fal grawitacyjnych.

    Kilka godzin temu oglosili to na konferencji prasowej w DC naukowcy z Projektu LIGO (Laser Interferometer Gravitational-Wave Observatory). Z naukowego punktu widzenia jest to odkrycie co najmniej dekady. Chyba murowany Nobel. W ramach projektu zbudowano dwie 4-kilometrowe anteny interferencyjne do wykrywania fal grawitacyjnych, odalone od siebie o prawie 4000 km, jedna w Hanford w stanie Waszyngton a druga w Livingston w Louisianie.

    http://www.nytimes.com/2016/02/12/science/ligo-gravitational-waves-black-holes-einstein.html

  336. maciek.g
    11 lutego o godz. 19:06

    pan Petru i jego koncepcje, nie podobają mi sie ABSOLUTNIE.
    Koncepcje sprzed 25 lat, we współczesnym świecie się nie sprawdziły.
    Nigdzie na swiecie.
    A konszachty z panią Nuland, dyskredytują go w moich oczach.
    Realizacja amerykańskich interesów naszym kosztem, nie jest zbyt pociągająca.
    Znamy dość dobrze koszty takich rozwiązań na świecie.

  337. zezem:
    cale szczescie, ze polska ma swoje sily lotnicze, nie od wczoraj, pod kontrola;

  338. @byk
    11 lutego o godz. 18:58
    „ad homo sapiens:ciekawe, ze jeszcze sie nie zdarzylo, aby mucha, muche zabila”
    ale małpa – małpę, ssak – ssaka, ptak – ptaka, gad – gada, etc. — owszem.
    I wśród insektów są zbączenia… 😉

    Wolałbyś być muchą?

  339. no i morskie oczywiscie tez(patrz n.p. niszczyciel „burza”, albo pancernik „marcinkiewicz”);

  340. jak bym mogl wybierac( gajowy, czy mucha) to jestem za drugim;

  341. ostatnie za jack’iem london’em 🙂

  342. @byk
    Siły są,ale czy są to koniecznie lotnicze…
    A tak ogólnie, to kto kontroluje kontrolerów?

  343. Najczestsza przyczyna wypadkow smiertelnych wsrod much sa bycze ogony.

  344. z reguly czlowiek rzadziej moze wybierac, bo ma mniejsze mozliwosci, niz mucha(prawa grawitacji!);

  345. o muchach niezle pisal melchior wankowicz; wszystkim polecam;

  346. odbyt okresla u homo sapiens swiadomosc; wsrod bykow jest inaczej, equi;

  347. zezem:
    zapytaj pancernika;

  348. kazia, nota bene, uwielbiam; panuje nad prawami grawitacji prawie tak jak drosophila melanogasta;

  349. bankier to korona stworzenia; watykan cos na ten temat wie;

  350. Levar
    11 lutego o godz. 19:07

    Hehe, „Za młodu w mundurze, w milicyjnej nysie, a dzisiaj pobożny, udziela się w pisie”.

  351. Sławomirski,

    cas zrobi swoje, proszę się nie martwić. Zrobi swoje z Panem, z red. Passentem, ze mną. Prawa biologii są jak grawitacja: nie da się przed nimi uciec. I dlatego, w przeciwieństwie do Pana, nie mam już tej samej niechęci do Radaktora, co 35 lat temu. Bo i po co (patrz wyżej).

  352. byk
    11 lutego o godz. 20:12
    zapytaj pancernika
    ………………………………….
    Nie ma o co pytać. Natychmiast rola w remake ” Godfather”.

  353. ”Oczywiście że mu się rozrósł.”
    Nic mu nie rozrósł. Zapomnij.,

    ” Doszły SKOKi,”
    SKOKI są na dnie. Jakiś zaprzyjaźniony z rodziną biznesmen trochę kasy wyprowadza, ale nie do Partii tylko w niebyt.

    ” szkoła Rydzyka wykształciła kadry, Ziobry i kamaryla doszlifowali się w parlamencie,”
    W tym jest coś. Jeśli popatrzyłaś na konwencji POPiSowe, to na zebraniach PiS było sporo młodzieży w pierwszych rzędach. PO gadało coś o młodych a w telewizorze te same zapijaczone gęby.

    ” kluby Gazety Polskiej się rozrosły,”
    Nie wiem.

    ”media niepokorne okrzepły, docenił Internety”
    Czy ja wiem. Media ”niepokorne” to zamrażarka starych wyjadaczy. Nikogo nie przekonały poza przekonanych.

    ” a religia smoleńska stała się wiodącą religią Wolski.”
    A co stało na przeszkodzie wyjaśnić katastrofę?

    ”Teraz będzie nam panował na wieki wieków.”
    Zobaczymy. Może 8 lat, może 2 lata. A generalnie to dobrze Wam. Należało się za te 8 lat bredzenia.

  354. ”A co stało na przeszkodzie wyjaśnić katastrofę?”
    Oczywiście poza skrajną niekompetencją na wszystkich szczeblach administracji po czystkach dokonanych permanentnie przez 26 lat z krótkimi przerwami.

  355. Slawo

    Kwaśniewski jest królem memów!

    Zerknij na tekst „Prezydent, który stał się memem”

    Fragment:

    „Podczas zajęć na uczelni opowiadałem studentom dziennikarstwa o ważnych debatach. Również o tej między Wałęsą a Kwaśniewskim. Właśnie wtedy zapanowała wesołość na sali. Tak duża, że zacząłem zastanawiać się czy nie powiedziałem czegoś głupiego i sprawdziłem czy nie przykleiło mi się nic do spodni. Wszystko wskazywało, że studentów bawi coś innego. A nawet ktoś inny. Po chwili odkryłem, że jest to Aleksander Kwaśniewski. Tak po prostu. Nawet samo nazwisko.

    – To nie widział pan tych memów? -padło pytanie z sali.

    Tak widziałem, ale dopiero w tym momencie zrozumiałem, że skoro Kwaśniewski przestał być prezydentem 10 lat temu, to mam przed sobą ludzi, którzy jego kariery politycznej po prostu nie pamiętają. Znają go za to doskonale, jako bohatera memów. Zabawnego pana, którego zdjęcie udostępniają w weekend przed wyjściem na imprezę.”

    Całość (z memami) poniżej

    http://300polityka.pl/news/2015/08/07/prezydent-ktory-stal-sie-memem/

  356. @ Folwark pn co ty sie tak unosisz? To n ie sama wymyslilam tylko wyczytalam ( a radzisz mi czytac to czytam). Ale to nie ma nic wspolnego z nazywaniem H. Clinton hetera, natomiast niedocenienie przez wyzywajacych ja jej dwuletniej pracy na okolicznosc wprowadzenia modelu ubezpieczenia na wzor kanadyjski nie jest moim mylnym bledem, ale co hetera to hetera. No nie?
    A meritum mojego wpisu bylo nieco szersze. Zastanawiam sie jak bedzie ewentualny prezydent Sanders „sie dilowal” z Kongresem, Senatem, Sadem Najwyzszym, lobbystami, finansjera, czyli kiedy skonczy sie karnawal, a nastanie szara rzeczywistosc. Moj ulubiony prezydent Obama tez mial wiele swietnych pomyslow, ktore przez obstrukcjie organow ustawodawczych i czesto SN skonczyly niczym, lub niedorobionym kompromisem ( obamacare). W ostatnich dniach, kiedy wlasciwie Ameryka nie ma juz prezydenta, tylko kandydatow na nowego prezydenta Sad Najwyzszy uwalil Obamie kolejna, wielce istotna dla swiata sprawe. Pies z kulawa noga w mediach amerykanskich ( z wyjatkiem AlJazzery) tym sie nie zainteresowal, bo rozwaza sie jedynie ktore feministki i jak zaszkodzily H. Clinton, albo jak kolejny raz Trump dowalil dziennikarce ze stacji FOX. Czas CNN jest wlasciwie w calosci poswiecony Trumpowi. W mysl zasady: zle czy dobrze, ale o nas mowia.
    Dzisiaj kolejny odcinek sitcomu, czyli debata kandydatow. A przed nami jeszcze 9 miesiecy.

  357. wiesiek59
    11 lutego o godz. 19:33
    Jeżeli Nuland chce rozmawiać z Petru , oznacz to, że nie jest on nikim w polityce.
    Jaki jest powód tego działania Amerykanów – na razie może być tylko kwestią domysłów.
    Jednak dla Kaczyńskiego jest to nieprzyjemny sygnał , bo oznacza, że coś z USA rząd obecny popsuł tak mocno, że demonstracyjnie pokazuje się kontakty z opozycją.
    Czy USA widzą możliwość zrobienia w Polsce rozpierduchy podobnej do tej na Ukrainie, jeżeli tak jest to bardzo, źle świadczy o tym jak obecnie oceniają Polskę.
    Gdyby Nuland chciała uspokajać Polaków, że nic im ze strony Rosji nie grozi bo USA staną po stronie Polski, to rozmowa była by z Szydło (wtedy byśmy wiedzieli, że jest jakaś rozgrywka przeciw Putinowi , i coś Ameryka chce uzyskać, albo sprzedać) .
    W sumie to bardzo nieciekawy sygnał.

  358. „@Folwark pn co ty sie tak unosisz? To n ie sama wymyslilam tylko wyczytalam ( a radzisz mi czytac to czytam). Ale to nie ma nic wspolnego z nazywaniem H. Clinton hetera …”

    zyta2003, pani wyraznie nie moze strawic, ze jest wielu ludzi, ktorzy nie podzielaja jej entuzjazmu dla HC. Jest dosc wiele powodow, ktore sie na to skladaja. Glownie jednak dominujace cechy charakteru: chorobliwa ambicja, klamanie w zywe oczy/do kamery, kopanie dolkow pod innymi, pazernosc.

  359. @wiesiek59,11 lutego, godz.19:20
    Gary Null Show nadawany w postepowych rozglosniach radiowych i na internecie popularyzuje teze, ze
    wladcy Ameryki od miesiecy obserwowali ciezarowki Panstwa Islamskiego, wywozace rope naftowa do naszego sojusznika Turcji i innych krajow w celu zdobycia funduszy na dzialalnosc .
    Lotnictwo nie dostalo rozkazu niszczenia konwojow, bo podobno zanieczyszczono by srodowsko albo zabito postronnych ludzi.
    Dzieki temu wojna moze sie PO ORWELLOWSKU toczyc bez konca , co pozwala wlasna ludnosc trzymac pod butem a producenci broni moga sie spokojnie bogacic kosztem obywateli .

  360. Warto poczytać , bo ten człowiek na prawdę zna się na ty co mówi
    http://www.rp.pl/Rozmowy-czwartkowe/302109865-Jerzy-Hausner-Dobra-zmiana-nie-na-lepsze.html#ap-1

  361. @NeferNefer 11 lutego, 10:47- dziękuję, przepiękny bukiet!, wyłączyłam się dzisiaj całkowicie z polityki. Byłam, tzn. zorganizowano mi wycieczkę do Wrocławia, a tam m.in. zwiedziłam Afrykarium/ oceanarium, wg mnie bardzo piękne. Pozdrawiam.

  362. @maciek.g 11 lutego, nie cierpię na migreny ale na „pojemność” komórek mózgowych, ha, ha. Pozdro., M.

  363. Margit
    12 lutego o godz. 0:08
    Jakoś tego po wpisach nie widać

  364. Ten Slawo.. I dunno

    ————————–

    Indoor prawdziwy (21:32)

    ”A co stało na przeszkodzie wyjaśnić katastrofę? Oczywiście poza skrajną niekompetencją na wszystkich szczeblach administracji po czystkach dokonanych permanentnie przez 26 lat z krótkimi przerwami.”

    Cieplo, cieplo.

    Rzeczywiscie przez te ostatnie cwierc wieku dokonano spustoszenia wsrod mundurowia postkomuszego. Wymiana fachurow wyksztalconych u bylego wielkiego brata na gowniarzy po przedszkolu w Deblinie musiala zaowocowac tym czy zaowocowala. CASA i Smolenskiem, przynajmniej. Bo jeszcze byly i mniejszego kalibru wpadki i wypadki. Z zoltodziobstwa i debesciactwa glownie wynikajace.

    Oraz ze zlej woli.

    Smolensk to byla jedna wielka zla wola. Wyrazana i praktykowana wszedzie. Na szczytach wladzy i na samym dole wykonawstwa.

    Najsmutniejsze w tym jest to, ze nikt do dzisiaj nie chce sie przyznac do faktu, iz Smolensk wybuchl z jednego, wielkiego, powodu:

    polskiej niecheci do pokatynskiego pojednania pomiedzy dwoma narodami.

    Polskim i rosyjskim polednaniem. Tym bez ktorego nie mozna budowac prawidlowych stosunkow pomiedzy sasiadami. Tak jak nie mozna bylo budowac niczego zanim nie doszlo do ‚przebaczamy i prosimy o przebaczenie’ z Niemcami pol wieku wczesniej.

    Jesli dzisiejszym swirom smolenskim sie wydaje, ze nowa runda „sledztwa” smolenskiego to dobry pomysl, to sugeruje zupelnie inna structure wydatkow na obronnosc kraju. Chodzi o schrony przeciwatomowe.

    Przesady w tym nie jest az tak duzo jakby sie moglo wydawac na pierwszy rzut kaprawego slepia kaczego

  365. W 39-tym tez byly wesolki nadajace o „polskich wyobrazeniach” zagrozenia niemieckiego. Wiec zesmy sobie swobodnie gawedzili o nieoddawaniu ani jednego guzika od munduru. Dzisiaj historia KWADRATEM sie toczy.

    Jesli nie SZESCIANEM. Bom przepomnial jakie przeliczniki stosowal Einstein. Te sam Einstein, ktory dzisiaj wlasnie zatryumfowal naukowym POTWIERDZENIEM jego teorii ‚czarnych dziur’.

    Jak sie do tego maja czarne dziury kacze, jeszcze nie wiadomo. Min. Ziobro akurat pracuje nad tym. Ewentualnie, min. Waszczykowski. Bedzie siem dzialo!

  366. Ano bedzie siem.

  367. „Dzisiaj cale podniecenie naukowe dotyczy fal grawitacyjnych a nie czarnych dziur.”

    Ale nie ma dymu bez ognia (?) sprzed 1,3mld lat . Falujemy przy okazji niechcacy o niczym nie wiedzacy.
    Einstein tylko przewidzial czym ew. zalatac dziury w jego rownaniach . Postanowil zalatac te dziury dziurami .. czarnymi czyli czyms czego nie widac .
    Jak nie widac to nie widac , ze ktos cos latal.
    Przypomina mi to pewnego mego znajomego spred lat … ee , innym razem .
    Jeden (?) – pojedynczy proton 1 (-18) m . To (-18) powinno byc wyzej ale nie jest .

  368. Ten Slawo. I dunno.

    Jak mozna nie wierzyc w czarne dziury? Bo te jesli nie pochodza od Einsteina to z pewnoscia sa od Kaczora. Wiec jak mozna je przezywac falami grawitacyjnymi?

    http://www.bbc.com/news/science-environment-35524440

    „Scientists are claiming a stunning discovery in their quest to fully understand gravity.
    They have observed the warping of space-time generated by the collision of two black holes more than a billion light-years from Earth.”

    Zakrzywienie czasoprzestrzeni wygenerowane przez zderzenie dwóch czarnych dziur.

    Kolizja dwoch czarnych dziur. Styropianowych dziur. Czarna dziura PiS i czarna dziura PO. I ich kolizja 25 pazdziernika 2015. Tak powtorka po uplywie ponad miliarda lat od kolizji oryginalnej. To tlumaczy wyniki wyborow. Te zakrzywione w czasoprzestrzeni.

    Komisja Wenecka na pewno ominie ten temat lukiem kurskim

  369. Po uplywie ponad miliarda lat SWIETLNYCH.

    Pisizm dosyc dlugo sie wykluwal w czarnych dziurach. Az sie wyklul. I zaraz po wykluciu skolidowal

  370. Szkoda, ze Pan Redaktor nie moze już zwrocic sie z prosba o obrone polskiej platformianej demokracji wprost do Katarzyny Wielkiej.

    Zostala nie wybierana przez nikogo komisja prawnikow broniaca pozycji korporacyjnej miedzynarodowki w togach.

  371. Qrteq,

    Zobacz krotki film o LIGO z animacjami zrobionymi dla NYT przez CalTech i MIT, liderow tego eksperymentu i odkrycia fal grawitacyjnych , ktory zamiescilem tu wczesniej (godz. 19:31). Jest cool, sa tam czarne dziury tanczace tango (tak mi sie zdaje, ale moze to cha-cha).
    http://passent.blog.polityka.pl/2016/02/08/zatrzymac-komisje-wenecka/#comment-728748

  372. ”Warto poczytać , bo ten człowiek na prawdę zna się na ty co mówi”

    Niezależnie od oceny Hausnera : czy spotkałeś kogoś w życiu kto by mówił to co Ty, a nie był wyjątkowo mądry?

  373. ”Rzeczywiscie przez te ostatnie cwierc wieku dokonano spustoszenia wsrod mundurowia postkomuszego.”
    Pomyłka. Postkomuszych eliminuje powoli natura.
    Ta czystka polega na eliminacji z układu władzy każdego kto zna się na czymkolwiek.
    Przeszkadzają. W oczy kują. Kasę chcą.
    Następnie ta wykastrowana kadra zaczyna otoczenie przekształcić na własne podobieństwo. Czy nie jest łatwiej być ministrem gospodarki – gdy nie ma gospodarki? W razie czego zwala się na Ruskich.

    Działa to tak: gdy organizm biurokratyczny musi zachować podstawową funkcjonalność głupi szef poszuka sobie mądrego zastępcy. Musi, bo inaczej pójdzie na dno razem z organizacją.
    U nas od 26 lat głupy (niekompetentny) szef szuka sobie głupszego zastępcy, im głupszy tym lepszy – dzięki temu może błyszczeć a skuteczności od organizacji nikt nie wymaga. Od tego są media.

    Moim zdanie w przebiegu i przyczynach wypadku w Smoleńsku (jak też w meandrach jego wyjaśnienia) widać wszystkie te patologie jak pod lupa.

  374. ja to widze jak pod nanomikroskopem

  375. Equinox (5:50)

    „Zobacz krotki film o LIGO z animacjami zrobionymi dla NYT przez CalTech i MIT, liderow tego eksperymentu i odkrycia fal grawitacyjnych , ktory zamiescilem tu wczesniej (godz. 19:31).”

    Ja tiebia izwiniajus. I siebia toze ja izwiniajus. Byles pierwszy z tom wiadomosciom. Kto bedzie ostatnim, my nie znajem.

    Na oczen balszuju tiechniku mi to wszystko wyglonda. Bez Ruskich?

    Moglem cos przegapic

  376. @Ted’dy bear 10 lutego o godz. 8:13
    Spózniony komentarz i zaznaczam że jest o wyłącznie moja opinia, bowiem inaczej postrzegają US obecni tu blogowicze z metropolii a inaczej ja z perspektywy miasta gdzie ilość dorosłych którzy ukończyli nauczanie na poziomie podstawowym liczone jest w dziesiątkach procentów. Zgadzam sie z analizą kondycji spoleczeństwa, z danymi o zróżnicowaniu rasowym (mowa o cechach biologicznych) , z oceną przestępczości i zagrożeniem z tytułu powszechnego dostępu do broni palnej. Proponowany scenariusz wydarzeń jest możliwy ale nie przesądzony i tu obietnice przedwyborcze demokratów idą naprzeciw oczekiwaniom większości. Natomiast nie przeceniałabym zaangażowania większości obywateli w politykę zagraniczą kraju, z powodów o których napisałam wyżej ta większość może nawet nie kojarzyć gdzie jest Middle of the East .
    Ps. musiałam skorzystac z tłumacza, dla mnie za trudne.

  377. Życzenia urodzinowe dla @Margit!
    Szanowna Jubilatko, czy Tobie sie palec nie poślizgął na klawiaturze kiedy wystukiwałas wiek?

  378. @Wiesiek59 11 luty 18:41
    Ciekawe, ten sam tekst chcialam zaproponować blogowiczom, szczególnie z powodu tej treści:
    „Stan faktyczny „w terenie” został przypieczętowany przez mocarstwa zachodnioeuropejskie w roku 1923 w Lozannie. Traktat tam podpisany sankcjonował nie tylko tureckie zdobycze terytorialne na Grecji, Persji czy Armenii (nie wspominając oczywiście ani słowem o ludobójstwie tureckim na Ormianach), ale też całkowicie pomijał już sprawę kurdyjską.”
    i dalej:
    Tym razem chodziło o wykorzystanie Turcji – młodej, republikańskiej, bliskiej ideałom modnym w ówczesnej Europie – jako regionalnego „żandarma”, mogącego pomóc Francji i Anglii w kontrolowaniu Bosforu. Miał to być też bufor blokujący drogę sowieckim zakusom ku Azji Mniejszej i Środkowemu Wschodowi.

  379. @Orteq”u, wygląda na to że się wyrzęły. Dobranoc.

  380. @Margit
    12 lutego o godz. 0:05

    Cieszę się że miałaś miły i ciekawy dzień, Wrocław – fajnie, trochę zazdraszczam bo jeszcze mi się nie udało zwiedzić. Pozdrawiam!

  381. wiesiek59
    11 lutego o godz. 19:33
    Właśnie znalazłem wywiad w którym Petru przedstawia swe poglądy ja jakoś tego coś napisał zupełnie tu nie widzę.

    http://www.gazetaprawna.pl/artykuly/922509,petru-poglady-mam-te-same-tylko-nazywam-to-inaczej.html

  382. Londyn Nowych Ruskich. http://www.kacikzksiazka.pl/2014/09/londyn-nowych-ruskich-mark.html
    Pasjonująca książka dwojga angielskich autorów. Udało im się być w miarę obiektywnymi, co dziś o Rosji jest bardzo trudno. Książka bardziej o Rosji w okresie rozpadu ZSRR niż o Londynie. Londyn jest miejscem ucieczki i schronienia oszustów, kanciarzy, bandziorów i kryminalistów zwanych oligarchami. Przelewają się rzeki pieniędzy, dla których milion dolarów lub funtów stanowią małe piwo, lub upominek dla utrzymanki. Pokazano sylwetki znanych i mniej znanych oligarchów od Beriezowskiego, Chodorkowskiego, Gusiewskiego, Abramowicza, Deripaski, Prochorowa, Potanina, Lebiediewa, Patarkaszwileigo i innych. I idzie za nimi prawie bilion zagrabionych dolarów, za które pędzą w Londynie życie utracjuszy, szejków lub maharadżów. Wszyscy prawie pochodzenia żydowskiego. Wszyscy niebywale zdolni, błyskotliwi i sprawni. Im przypadła rola niszczycieli komunizmu w Rosji. Systemu który ich dziadowie z takim trudem tworzyli. Od Lenina, po części Żyda do Trockiego, Radka, Zinowiewa, Kamieniewa, Swierdłowa, Litwinowa i setek innych. Stworzyli potworny system, który ich zniszczył. Ich potomkowie, niszczący tamto dzieło także powoli giną. Autorzy przezornie nie wspominają o roli w tym dziele zniszczenia Rosji innych państw, rządów i ich służb specjalnych CIA, Mossadu lub M16. Na naszych oczach dokonano dzieła zniszczenia wielkiego atomowego mocarstwa, grabiąc jego majątek, dorobek pokoleń prostych ludzi, jego cywilizacji, potencjału gospodarczego i godności. Co dziwne autorzy nie demolują Putina. Wręcz przeciwnie, można znaleźć takie oto cytaty: Jako zastępca mera Petersburga „słynął z nieposzlakowanej uczciwości i ascetycznego stylu życia.”…..lub przy Jelcynie „Nieustępliwy, zdystansowany, nieustannie skupiony Putin, szybko zyskał reputację człowieka wyjątkowo pracowitego i surowego”. I przyszło mu odbudować Rosję i godność wielkiego narodu. Oligarchowie / nie wszyscy/ dogorywają w niesławie z milionami dolarów. Książkę warto przeczytać.

  383. maciek.g
    12 lutego o godz. 9:53

    Pan Petru powiela mit self made mana, który nie sprawdził się nigdzie jako metoda bogacenia się większości- z wyjatkiem krajów anglosaskich.
    A to całkiem inne podłoże kulturowe.
    No i podstawa startu sprzed dwustu lat oparta na grabieży i kontroli handlu swiatowego, jest nie do powtórzenia obecnie.

    Większość jego koncepcji nie znajduje potwierdzenia w historii gospodarczej swiata.
    Wolny rynek jest mitem, otwieranie rynków zbytu na towary własne dzięki kanonierkom, czy presji polityczno- finansowej, to nie wolność, tylko dyktat.
    Wbrew twierdzeniom, mysli bardzo wąsko, specyficznie dla branży w której liczą się cyferki, nie ludzie.

  384. żabka konająca
    12 lutego o godz. 8:59

    Dokładnie to samo dzieje się na naszych oczach.
    Zewnętrzny dyktat mocarstw wobec pozornie niezależnych krajów.
    I ingerencja w sprawy wewnętrzne wszelkimi metodami.
    Od Traktatu Wersalskiego, i Kongresu Wiedeńskiego, nic sie nie zmieniło.
    Może, poza dopuszczeniem do stolika decyzyjnego Chin i USA, oraz odpadnięciu Austrii i Hiszpanii jako mocarstw światowych.
    W podziale łupów i ustalaniu stref wpływów, dalej biorą udział te same potegi.

    Polska wykorzystała dwukrotnie okienko geopolityczne.
    Teraz, otwiera się dla Kurdów.
    Jedynie sprzecznosć interesów mocarstw, umożliwi im uzyskanie państwowości.
    O ich granicach i tak zadecyduje się na europejskich salonach……

  385. @wiesiek59
    11 lutego o godz. 17:18
    „Demokratyczne bomby są znacznie bardziej wyrafinowane, a skala szemranych interesów i działań oddziałów specjalnych znacznie większa, niż w przypadku tych niedemokratycznych reżimów.
    „Obsobaczono mnie swego czasu…”

    Ciągle dajesz powody do obsobaczania. Zgadzam się, że dyktatura jest sprawniejsza od demokracji – to truizm – a przykładów pełno, tylko czy o taką sprawność nam chodzi ? Koszty przewyższają zyski – jak sądzę…

    O skali szemranych interesów w dyktaturze nawet się nie dowiesz, bo nikt się nie odważy o tym poinformować opinii publicznej więc nie zgadzam się z twoją tezą (powyżej). Nadal obowiązuje motto Churchila ” lepszego ‚złego’ ustroju nikt nie wymyślił”.

    „Many forms of Government have been tried, and will be tried in this world of sin and woe. No one pretends that democracy is perfect or all-wise. Indeed it has been said that democracy is the worst form of Government except for all those other forms that have been tried from time to time.…

  386. Kontynuujac pasjonujaca niektorych kwestie co jest lub nie jest „kosher” nasuwa sie pytanie ; Co jest bardziej .. ee tj chcialem ( w zaleznosci od kwintesencji – co jest ) napisac co jest mniej ? ;
    Obrabowac bank , czy go zalozyc ?
    http://pieniadze.gazeta.pl/pieniadz/7,136156,19616157,10-tysiecy-zlotych-dziennie-tyle-zarabial-w-2015-mateusz-morawiecki.html#MT
    Gdzies tam jest moje 6,77 tys. ( ktorych nie olewam ) a to pisanie o tym poraz drugi jest juz mniej k…r od pierwszego , czy wiecej ? Czy jest tu ktos wyst. mocny w temacie ?

  387. @żabko, nic mi się nie pomyliło, ale Gospodarz chyba zaraz mnie zbanuje, bo zaśmieciłam blog „prywatą”, zamiast na temat; a może będzie miał zlitowanie, bo też prawie tyle wiosen ma.
    @Nefer, tak, Wrocław wart wizyty. Pozdrowienia, M.

  388. wiesiek59
    12 lutego o godz. 11:18
    Ile to ja już słyszałem teorii na tematy ekonomiczne. Ludzie skakali sobie do oczy w zacietrzewieniu. Pewna grupa moich znajomych twierdziła wręcz, że podatek liniowy PiT to najgorsze co władza może zrobić i doprowadzi do nędzy obywateli. Nikt nie chciał słuchać rzeczowych wyjaśnień, a przecież w przypadku liniowego na prawdę jest to nie trudne ocenienie skutku.
    Nie wiem gdzie naczytałeś się takich „mądrości” ekonomicznych które tu przedstawiasz. W ekonomi nie ma jedynej słusznej drogi (ta była w ekonomi socjalizmu). Wiele rożnych działań ekonomicznych może prowadzić do przyzwoitego rozwoju gospodarczego , a jak to mówią „diabeł tkwi w szczegółach i te trzeba wyłowić by starać się przewidzieć skutki. To co proponuje Petru nie stanowi żadnej rewolucji (a takie działania są zwykle niebezpieczne). Nie proponuje tez żadnych skrajności (te zwykle się nie sprawdzają). Nie widzę żadnego zagrożenia dla gospodarki Polski w przypadku wdrażania programu takiego jaki naszkicował.
    Dla gospodarki najgroźniejsze jest gdy polityka znacznie góruje nad ekonomia i wiodący polityk (politycy) nie ma pojęcia o gospodarowaniu. W takim konflikcie zawsze górą jest polityk i jego idee fix.
    W Polsce mamy teraz właśnie taki układ (Kaczyński rozumie, że ta gospodarka musi jakoś funkcjonować i dlatego już drugi raz z rzędu wybiera wbrew temu co zapowiadał „liberałów” na stanowiska gospodarcze , mimo że politycznie chce zbijać punkty na socjale)
    Stawia to panów od ekonomi w bardzo trudnej sytuacji – muszą realizować socjalne wymagania prezesa zdają sobie sprawę jak to fatalnie wpłynie na gospodarkę i kombinują jak koń pod gore by tę kwadraturę koła rozwiązać.)
    Gdy na czele kraju staje polityk znający się na gospodarce panowie od finansów mają wyjątkowy komfort (on oczywiście dobiera panów mających podobny do niego pogląd na sprawę) i mają znaczne szanse cos korzystnego zrobić.

  389. zetus1
    12 lutego o godz. 11:52
    Dodam bardzo istotny powód dla którego na dłuższą metę dyktatury nie odnoszą sukcesu. Powód najprostszy z możliwych – władza degeneruje , a liczba chcących uzyskać korzyści powoduje, że władca zaczyna żyć w urojonym świecie. Spostrzega, że źle się dzieje dopiero wtedy gdy już jest katastrofa.
    Demokracja mimo swych wad wymusza powrót do rzeczywistości i umożliwia bez rewolucyjną zimne ekipy rządzącej. W dojrzałej demokracji ludzie rozumieją swój wpływ na rządy i nie pozwalają się robić w jajo prymitywnymi metodami. Dotrzymywanie obietnic wyborczych jest tam brane bardzo poważnie i rządzący o tym wiedzą.

  390. Margit
    12 lutego o godz. 12:01
    Zobacz ile prywaty jest na blogu Kowalczyka. Odrobina prywaty jeszcze nikomu nie zaszkodziła i takie wpisy jak twoje z pewnością nie przeszkadzają autorowi bloga.

  391. maciek.g
    12 lutego o godz. 12:11

    Nawet demokracja, nieuchronnie kroczy do oligarchizacji.
    Pieniądze to WŁADZA.
    Żeby rozbić taki układ, potrzebna jest rewolucja- krwawa, lub nie.
    I odsunięcie skorumpowanych elit od władzy i dostępu do konfitur z nią związanych.

    W nowoczesnej historii, udało się to jedynie Rooseveltowi, który rozbił monopole, nakazał podzielenie zbyt wielkich korporacji, zmienił przepisy prawne umożliwiające koncentrację władzy i bogactwa.
    Ten sam proces należy obecnie moim zdaniem powtórzyć.
    W prawie każdym kraju mieniącym się demokratycznym.
    Liczba firm dyktujących swoje prawo drastycznie wzrosła.
    Too big to fail istnieją w każdej światowej przestrzeni gospodarczej, dyktując krajom korzystne dla siebie rozwiązania.
    Kartele pod kontrolą państwa mogą być motorem wzrostu stopy życiowej kraju.
    Kartele kontrolujące państwo są motorem jego ubożenia.

    Władza degeneruje- to oczywiste.
    I nie omija ten proces tych, którzy maja władzę RZECZYWISTĄ a nie pochodzacą z demokratycznych wyborów……

  392. Platformiani postanowili „załatwić” PiS ich własną bronią i „na poważnie” (cudzysłów zamierzony ) złożyli niepoważny wniosek legislacyjny: 500 zł na każde dziecko (wszakże w granicach limitu dochodowego). Jeśli przypomnieć sobie co na temat tej propozycji PiS Platforma ustami swoich polityków mówiła jeszcze niedawno to nie sposób ocenić ta propozycję inaczej jak hucpę dyktowaną brakiem pomysłu „na PiS” i wywołującą skojarzenie z referendalnym pomysłem Prezydenta Komorowskiego, który został trafnie odczytany przez elektorat o czym świadczyła i świadczy referendalna frekwencja w czasie ostatnich wyborów.
    Podobnie oceniam tą rozpaczliwą propozycję Platformy.
    Owszem, PiS „okantował” sporą część głosujących na to ugrupowanie i ten właśnie element – moim zdaniem – należy wykorzystywać w politycznej walce z PiSem a nie ściganiem się na zasadzie kto obieca więcej. Na miejscu kierownictwa Platformy (choć to „nie moja parafia” jeśli chodzi o sympatie polityczne ) wyposażyłbym swoich posłów, senatorów i polityków, także przy pomocy zaprzyjaźnionych dziennikarzy, w szczegółowe dossier wypowiedzi polityków PiS i Pani Premier w sprawie 500 zł + na każde dziecko: co, kto , kiedy i gdzie na ten temat mówił ( podobnie jak z hasłem darmowych leków dla emerytów 75+, z którego PiS wycofuje się rakiem kombinując niczym dorożkarska kobyła pod górkę jakby się z tej obietnicy „wyślizgać” najtańszym kosztem) i tym „punktowałbym” PiS przy każdej okazji tak jak to uczynił jeden z posłów Platformy odtwarzając z mównicy sejmowej nagraną na smartfonie wypowiedź p. Premier.
    W moim przekonaniu takie konfrontowanie dokonań PiS z obietnicami z kampanii wyborczej byłoby bardziej skuteczne niż licytowanie się w składaniu obietnic bez pokrycia i w które mało kto uwierzy.

  393. olborski
    12 lutego o godz. 11:56
    Co tam 10 tysięcy dziennie, daje to tylko 1250 za godzinę. Czyli tyle ile przeciętny polski emeryt na miesiąc. To kropla w morzu rekinów rosyjsko żydowskich typu Berezowskiego lub Abramowicza, o czym wspominałem parę godzin temu.

  394. Ostrzeżeniem dla Polski może być to, co działo się Meksyku w latach 90., kiedy podpisał on podobną umowę z USA i Kanadą. Miało to napędzić rozwój gospodarczy, tymczasem PKB tego państwa wciąż należy do jednych z najniższych w regionie, wzrosła liczba osób żyjących w ubóstwie, zbankrutowali też rolnicy, a w całym sektorze liczba miejsc pracy spadła o ok. 1,6 mln – wynika z raportu „Did NAFTA help Mexico?” think-tanku Center for Economic and Policy Research.
    http://www.forbes.pl/czy-wolny-handel-z-usa-przyniesie-wiecej-szkod-niz-pozytku-,artykuly,202499,1,1.html
    ============

    Efekty wpuszczenia większych od własnych graczy, dają takie efekty.
    Bez osłony lokalnego rynku, zniszczone zostają podstawy dotychczasowej gospodarki i jej powiązania.
    Korzyści może i są.
    Po jakichś 25- 50 latach……..

    Ps.
    Moim prywatnym zdaniem, toczy się dalej walka o rynki zbytu.
    Wszelkimi sposobami i kosztem życia tubylców.
    Rządy, wyżywią się same, otrzymując zresztą w zamian za uległość łapówki od zainteresowanych.

    Mamy małą planetę.
    Bezpańskich rynków i zasobów, jest coraz mniej.
    I o to toczy się gra.
    Kto będzie KONTROLOWAŁ cudze zasoby dla własnej korzyści.
    Reszta to ściema.

  395. Przedsiebiorcy rzeszeni w Lewiatanie, którzy coraz mocniej odczuwają presję na wzrost płac (minimalna stawka godzinowa 12 zeta) postanowili sie „odgryzć” i opublikowali listę instytucji państwowych i samorządowych w ktorych płaci się zatrudnionym mniej niż postulowana stawka godzinowa.

    „Lista wstydu” obrazuje skalę wyzysku stosowana przez przez te instytucje.

    Próbka za portalem Strajk.eu

    „Łódzki Urząd Wojewódzki: 7,97 zł (dane z maja 2015); Krakowskie Pogotowie Ratunkowe: 5,32 zł (czerwiec 2015); Sąd Rejonowy w Legnicy: 5,79 zł (czerwiec 2015); Sąd Rejonowy w Bielsku Podlaskim: 7,71 zł (czerwiec 2015); Administracja Zasobów Komunalnych Łódź-Górna: 5,91 zł – gdzie w przetargu nie zawarto wymogu zatrudnienia na umowę i pracę oraz klauzul społecznych (czerwiec 2015); Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie: 6,88 zł (czerwiec 2015); Warszawski Urząd Dozoru Technicznego: 7,17 zł (czerwiec 2015); Muzeum Wojsk Lądowych w Bydgoszczy: 7,51 zł, Miejskie Centrum Kultury w Bydgoszczy: 6,78 zł (lipiec 2015); Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Toruniu: od 5,51 do 5,95 zł (lipiec 2015); Wydział fizyki Uniwersytetu Warszawskiego: 6,28 zł (czerwiec 2015);Uniwersytet Opolski: 6,79 zł (czerwiec 2015).

    Na koniec – absolutny rekordzista, czyli Podkarpackie Centrum Chorób Płuc w Rzeszowie. Według danych z lipca 2015 r. pracownikom najemnym płaciło się 4,95 zł za godzinę. Lewiatan alarmuje, że państwowe podmioty nie pilnują, czy wykonawcy nie wyzyskują sowich pracowników i nie łamią ich praw. W większości przetargów na usługi wygranych przez dane organizacje, ostatecznym kryterium niestety okazywała się wyłącznie cena, w wielu zamówieniach zabrakło klauzul społecznych, nie mówiąc już o wymogu zatrudniania na umowę o pracę.”

    Zródło:

    http://strajk.eu/lista-wstydu-lewiatan-zdradza-ktore-panstwowe-instytucje-wyzyskuja-ukrytych-pracownikow/

  396. Bar Norte
    12 lutego o godz. 13:17

    Organy Państwa powinny wyznaczać standardy.
    Jeżeli ich nie wyznaczają, to równa się je w dół.
    Jest to dość oczywiste z punktu widzenia socjologii i psychologii.
    Ale, powiązanie przyczyn ze skutkami jest za trudne dla panów na różnych folwarkach.

    Efekt?
    Płace stanowią 48% PKB Polski……

    Pewne prace wykonane być MUSZĄ.
    Bez względu na cenę pracy
    Od jej podwyższenia roboty do zrobienia nie ubędzie raczej.
    Zleceniodawcy zdaja się tego nie rozumieć, że albo będą płacić, albo zrobią to samo osobiście…..

    Lewiatan powinien zacząć od swoich członków co prawda, ale zwrócenie uwagi rządowym i samorządowym instytucjom, też jest cenne. Patologia zaczyna się od góry, zgodnie z wzorcami tam panującymi.
    Ludzie na dole drabiny społecznej, dostosowują się….

  397. olborski
    12 lutego o godz. 11:15

    Nie ma co dociekać samemu. Aby tę zrozumieć myśl ze słowem „kosher” nie wystarczy Einstein. Potrzebny jest Zweistein.

  398. Udział Ducha Świętego w poczęciu Polaka jest tak duży, że Beata Szydło samotnym matkom zalecała znalezienia partnera, bo na 500+ nie powinny liczyć.

    Znane mi są powiadomienia o świadomym unikaniu urzędowego związku przez pary liczące na priorytetowe przyjęcie dziecka do żłobka lub przedszkola. Ale nie ma róży bez kolców i każda formy pomocy słabym miała, ma i będzie miała wynaturzenia.

    Z czasów młodości pamiętam obyczaj Polek fundujących sobie w Danii dziecko, co taką matkę sytuowało lepiej niż krajową rodzinę: dwójka rodziców pracujących i dziecko w żłobku. Był to statystyczny margines, a społeczeństwo Danii ma religię państwową (protestancką).

    Polska pani premier matkuje księdzu i słowem nie wspomniała choćby słowem o mizernym ściąganiu alimentów od uchylających się od obowiązku polskich ojców.

    Wpisuje się to w filozoficzny pogląd, że dobro ma prawo być radykalne.

    Wyborcy zostali potraktowani jak dzieci i obdarzeni podzielnym na pięć banknotów wsparciem niektórych dzieci.

    Gdyby Prawo i Sprawiedliwość szło do wyborów z obietnicą 333 PLN na każde biedne dziecko, to Bogdan Chazan już dziś zawiadywałby wieloma klinikami położniczymi.

    A tak jak teraz, to spodziewam się powszechnego wywiadu szeptem przez kratkę:
    Spało się z cudzym?

    Sądzę, że 1/4 ojców będzie odbierało 500 PLN na wsparcie nie swojego dziecka.

    Dobra zmiana upowszechni nowe obyczaje: donosicielstwo oraz wmawianie dziecka w brzuch.

  399. Co jak co, ale żeby UKSWord płacił tak żenująco niskie stawki ( 6,88 zł) to już nawet nie jest wstyd. To jest grzech (chciwość).

  400. Beata Szydlo dla ” Bild ” , przeczytane na potalu DW ;
    Zaczne od najwazniejszego postulatu ;
    -Niemcy mogliby pomoc w decyzji o instalacji Stałych baz NATO w POlsce (?! ) a to dlaczego ?
    – Polska na kolanach, ale wstaje , a jej obecny stan ( już nie ruina !) jest zasługą pracowitości Polaków a nie poprzedniej władzy ( gdyby PiS rządził przez ostatnie lata to HHooo ).
    _ jej rzad bedzie respektowal orzeczenia Komisji Weneckiej , mimo że…
    Dalej stara spiewka -Tyle praw dla Polaków w Niemczech co dla mniejszosci niemieckiej w Polsce ( to oznacza ,ze dalej nie wie o zamknietym prawnie w BRD problemie mniejszosci ) i powtarza też kolejny raz info. o 1 milionie Ukrainców w Polsce ( niema wirygodnych danych !!) nakładajac to na niemieckich „Flichtingi „- Oszustwo !!!
    Nord Stream ponad ‚ Naszymi głowami ” no i Stocznie dotowane w Niemczech , zapomina Szydło powiedziec o strukturach Kapitałowych w tych niemieckich stoczniach – bo nie wie ?!
    Kończy wywiad apelem ” Więcej powściągliwości i respektu u niemieckich polityków.”
    No ciekwae co z tej spóźnionej o 2 miesiące – wizyty „Pacynki ” w Niemeczech wyniknie .Moim zdaniem treść skierowana do elektoratu PiS w Polsce , nie odbieram mediow Jacka Kurskiego i tamtej strony ideowej ,wiec pozostanie poza moim odbiorem .

  401. wiesiek59

    „Lista wstydu” daje równiez odpowiedz na pytanie czasem nurtujące komentatorów – co się stało z głosami PO?

    Jak wiadomo budżetówka głosuje zwykle na rządzacych, bo ci starają się ją z powodów wyborczych dopieszczać.
    Tymczasem w ostatnich latach, na skutek zamrożenia płac w budżetówce, wynaleziono patent na pozyskiwanie środków na podwyzki wybranych jej grup.

    W tym celu zwalniano pracownikow zatrudnionych na umowy kodeksowe by ich potem przyjmować na „śmieciowe” za posrednictwem agencji pracy tymczasowej – oczywiscie na mniejszych stawkach i przy ograniczonym czasie pracy (lista wstydu).
    Zaoszczedzonymi w ten sposób pieniędzmi z funduszu płac rekompensowano pobory szczęsliwcom naztrudnionym na umowy kodeksowe. Szczęsliwcom, ktorych grupa w sposob naturalny malała.
    Natomiast rosła grupa budżetówki „śmieciowej”, która robili to samo co „kodeksowa” tylko za niższe płace i bez kodeksowych zabezpieczeń.

    Ten proceder dobrze opisano na przykladzie sądów w których wybuchło na tym tle kilka afer – ostatnią gasił kilka miesiecy temu minister sprawiedliwości Budka.

    I tak się poszły pieprzyć głosy budżetówki, które miały wspierać rządzących.

  402. wiesiek59
    12 lutego o godz. 12:27
    Piszesz bez sensu, podaj przykłady. Zawsze oczywiście można starać się rozwalić demokrację w jakimś kraju ( i to tym łatwiej im ona jest młodsza). To zrobiono choćby w Polsce przedwojennej i obecnie też jest takie zagrożenie z powodu ambicji Kaczyńskiego i jego wspieraczy.
    Jednak puki demokracja działa zawsze można zmieni rządzących przy pomocy kartki wyborczej. Daje to tez szanse wypromowania swej własnej partii politycznej , by po władzę szła .
    W ustabilizowanej demokracji tego się raczej nie da zrobić , bo większość ludzi sobie ją ceni i rozumie.

  403. Waldemar,

    no i widzisz: po czymś takim (wywiad bufetowej) rzecznik prasowy szanującej się opozycji lub szef partii powinien zwołać media (TVPis, żeby sprawdzić, czy puszczą) i skomentować wypowiedzi Szydło dla Bilda.

  404. Lex
    12 lutego o godz. 12:36
    Po jest partia mająca fatalnych polityków od tzw PR partii. Z taką polityka murza pożegnać sie z myślą o powrocie do władzy.

  405. @wiesiek59
    12 lutego o godz. 12:27
    „Żeby rozbić taki układ, potrzebna jest rewolucja- krwawa, lub nie.”

    Podaj może przykłady rewolucji z których coś dobrego wynikło w dłuższym okresie …
    Mnie się jakoś dobrze nie kojarzą rewolucje ( cromwellowska, francuska, bolszewicka, maoistowska, kubańska, chavesjańska, chilliska(allende) )
    Może New Deal – tylko czy to się kwalifikuje jako rewolucja ?

    Zwróć uwagę, że wszystkie opierały się na jednym wodzu, a co za tym idzie nie miały cech trwałości. Śmierć wodza kończyła rewolucyjne zmiany. Telepiemy się od wodza do wodza – nic mądrzejszego nie zdołaliśmy wykombinować. Poza oświeconą demokracją kiedy to nie wymienia się wszystkich kadr na „nasze” i nie twierdzi się, że poprzednicy byli źli do szpiku kości, a my, obecnie rządzący, uosabiamy dobro, mądrość, piękno, sprawiedliwość itd. itp…

    Ostatnio zwróciłem uwagę na to, że religie które nakłaniają do czytania i analizowania tekstów (scripture) odnoszą większe sukcesy od tych, które nawołują tylko do odmawiania modlitw. Myślę o judaizmie i protestantyzmie. W Szwecji w 1850 roku czytało 80% społeczeństwa – w Polsce w tym samym czasie ok 20% i z czytelnictwem nadal sobie nie radzimy. Takich „nie czytających” łatwiej oszukać, łatwiej indoktrynować czyli są wdzięczniejszym celem dla populistów. W końcu głos wyborczy taki sam, a o ile łatwiej go zdobyć od naiwnego.

    Szkoda że nie trafił się nam taki José Mujica – tylko że to jest rarytas w skali świata 🙂 potwierdzający regułę niestety.

  406. Artykul jest w poprzecznej narracji prezentowanej nam do tej pory przez Gospodarza, jego ulubione media i niektorych tzw. zdroworozsadkowych blogowiczow, czytaj- zwolennikow Nowoczesnej-PO.
    Niektorzy pisza od miesiecy o tym, ze sukces Dudy i Prezesa to tylko symptomy a nie przyczyny.

  407. maciek.g
    12 lutego o godz. 14:50

    Demokracja zakorzeniła się w krajach anglojęzycznych, Europie Zachodniej, u Nordyków.
    Co z resztą?
    Z demokracja miały problem kraje hiszpańskojęzyczne, Portugalia, Grecja.
    Czy demokracja można nazwać system który tam panował, bądź panuje?
    O poziomie rozwoju gospodarczego, szkoda gadać nawet.
    I poziomie zycia ludności.

    Demokracja azjatycka zaś, to atrapa za którą kryją się klany rodowe o kilkusetletniej historii. Liczą się rody, nie zdolności polityczne i wolne wybory.

    Moim zdaniem, demokracja rozwinie się wszędzie, ale musi mieć BAZĘ przemysłową.
    A tej, większość krajów świata dalej nie posiada w stopniu dostatecznym.
    Bez klasy średniej o sporych dochodach, demokracja nie istnieje.
    Przekształca sie w oligarchię, rządzą najzasobniejsi, czasem tylko wystawiający figurantów trzymanych w garści zobowiązaniami.

  408. Skrypty WordPressu imoj antywirus robia sobie zarty ze mnie, szatkujac moje wpisy. Sorry

  409. @ Equinox. myslalam, ze wyraznie daje do zrozumienia, ze moim ulubiencem jest Bernie Sanders. Cale zycie mial poglady czysto lewicowe i w swojej dwudziestoletniej karierze senatora nie ma dwuznacznych kart. Ja tez mam cale zycie poglady lewicowe, ktore tylko umocnily sie w Ameryce, mimo ze moja rodzina przeszla, przechodzi przez ten zabagniony gospodarczo i spolecznie okres sucha noga.
    Ja po prostu mam obawy – sprzeczne. Najpierw obawiam sie, ze Sanders na tym zakonczyl sukcesy prawyborcze, przeciez juz nawet Poludniowa Karolina moze okazac sie Himalajami nie do zdobycia. A jak by ku mojej radosci zostal mianowany kandydatem, to jak da rade wygrac w potrzebnej ilosci konserwatywnych stanow? A potem jak juz bedzie prezydentem?
    Anyway ciekawe czasy, a wczorajsza debata Sanders Clinton omal jak film akcji, ktorych zreszta nie ogladam. Tak sobie mysle, ze sukces Sandersa bierze sie z tego samego, co rewolucje wszelakie na calym swiecie. Dzieki internetowi Amerykanie, zwlaszcza mlodzi dowiedzieli sie, ze nie sa najlepszym krajem do zycia, ze mozna miec kilka tygodni platnego urlopu, takze macierzynskiego, ze mozna nie miec leku jak splacic rachunki za leczenie, ze mozna miec edukacje w miare bezplatna , a slowo socjalizm nie kojarzy im sie z komunizmem, czy faszyzmem. Nie widza innych niekoniecznie tak jasnych stron, jak np. ogromne bezrobocie w wielu krajach, ale tak przeciez zawsze jest.
    Hilary jest doswiadczona i dobra w debacie, ale przeciez juz pisalam, ze dla mnie jest za bogata i za bardzo zblatowana z 1%. Bronilam jej, bo nie lubie przezwisk ( hetera) i przy mizerii kandydatow republikanskich bije ich na glowe. Wole ja niz ewangelika Cruisa, wodzonego za raczke Rubio, czy tego developera z kilkoma bankructwami na koncie.
    Zalaczam link http://mobile.nytimes.com/2016/02/09/opinion/i-miss-barack-obama.html?referer=https://www.google.com/&_r=1
    Warto przeczytac, coraz wiecej ludzi tak ma jak ten wielce znany komentator. Ja juz od dlugiego czasu tesknie za Obama. ,

  410. zyta2003 & Equinox:
    Wydaje mi sie, ze B. Sanders nie ma wielkich szans na nominacje z ramienia Demokratow. Establishment partyjny postawil na Hilary i wyniki popularnosci u wyborcow sa drugorzedne. BS ma tylko 2 tzw. endorsements, Hilary- wiele. I tak zostanie. Chyba ze, Bernie S. wystartuje jako niezalezny.

  411. Cherubinek:
    Przykladasz staromodne kody (Murzyn z psem) do nowej rzeczywistosci. Wiele razy dyskutowalismy o tym na przykladzie kodow antysemickich. Generalnie wszyscy potepiali antysemickie stereotypy II RP, a na dobra sprawe w tej sprawie tak wygladal caly tzw. cywilizowany swiat tamtych czasow. Moze nawet do lat 60-tych lub 70-tych.
    Vabank mial odtworzyc swiat tamtych czasow. Moze tuwimowski Murzynek Bambo i cala literatura podrozniczo-przygodowa to jeden wielki rasizm.
    Nb. pamietam, ze moi znajomi , jak to ty ich nazywasz African Americans nie mieli nic przeciwko temu, aby nazywac ich Blacks.
    Zastrzegam sie jednoczesnie, ze krajowa ksenofobia istnieje i czasem wstyd mi za to.

  412. Cherubinek:
    Przegiecie w druga strone prowadzi do nieslusznej celebracji ksiazek takich ja Uncle Toms Cabin i cenzury opery Porgy and Bess (aby byla bardziej politically correct).

  413. Bar Norte
    W ostatnich dniach ten kod odżył w dyskusji o „500+” – w kontekscie, że homo sovieticusy tę kasę przechleją.
    Jedna ze stalych dyskutantek obdarzyla mnie ta etykietka, bo smialem zwrocic jej uwage. 🙂
    Jest to termin bardzo nosny, wieloznaczny i, przez to, uniwersalny.

  414. Ciekawe spostrzeżenie z tym przedstawianiem Polski jako krainy mlekiem i miodem płynącej. Ciekawe, czy rzeczywiście jakiemukolwiek społeczeństwu potrzebny jest tylko i przekaz wyłącznie negatywny w swej treści.

    Uogólnienie „obowiązujący w naszych głównych mediach narrację o Polsce jako krainie wiecznej szczęśliwości mlekiem i miodem płynącej” jest fałszywe, tak jak wiele innych deklaracji Miauczyńskiego. Przecież istniał przecież cały sektor mediów związanych z bywszą opozycją, które to media potępiały w czambuł polską rzeczywistość. Wystarczyło tylko sięgnąć po te media, żeby zaspokoić swoją rządzę krwi medialnej i ukoić się we własnej percepcji Polski. A że taka dla przykładu Polityka nie potępiała w czambuł, to co z tego ? Może i Polska nie płynie mlekiem i miodem (nigdy nie płynęła), ale też nie jest jedną, wielką szarą, zapyziałą dziurą, co też warto podkreślać, kiedy są ku temu powody.

  415. Między krainą m&m (mlekiem i miodem płynącą) a „Polską w ruinie”

    Oczywiście prawda jest gdzieś pomiędzy, nawet nie pośrodku. A gdzie, to zależy od punktu siedzenia. Ale retoryka krytyki Polski jaką ona jest przypomina zataczanie się pijaka od ściany do ściany.

    Bo Polska jest na dobrej drodze, lepszej niż na przykład Węgry, nawet Czechy w wychodzeniu ze skutków eksperymentu sowieckiego. Ale jest jeszcze wiele do zrobienia. Platforma ślamazarna była, gdy rządziła, ale negowanie i pomniejszanie wielu jej osiągnieć jest – w dłuższej perspektywoie – strzelaniem sobie w stopę. Natomiast rozwiązania PiS są kiepskie. Z programem „500 zł na dziecko” i podatkami sektorowymi na czele. Przy tym są naszpikowane populizmem, schlebiają wyborcom w zły sposób i już tworzą rozliczne konflikty i protesty, że aż głowa puchnie na myśl, co będzie pod koniec piewszych 200 czy 300 dni rządów tej partii.

    PiS serwuje rozwiązania rewolucyjne, grubo ciosane, może taka filozofia zmian była dobra 15 czy 25 lat temu. Teraz trzeba delikatnie podjeść do stworzonego już systemu. A nie popadać w histerię, że wszystko się wali, a jak trzeba wyrazić swoję opinię to tylko walnięciem z grubej rury. I wylać z niej „mleko i miód”, czy podobne debilne parabole.

  416. To już koniec, definitywny kres narracji o Polsce, „krainie mlekiem i miodem płynącej”.

    Symptomem jej upadku jest to, że nawet Tomasz Lis, któremu przecież idee lewicowe są raczej obce, skłania dziennikarki swego portalu do wglębiania się w grząską kipiel narosłych przez ćwierc wieku problemów społecznych.

    Polecana przez mag w komentarzu z 15,06 Anna Dryjańska w tekście „Niewidzialni, niesłyszalni, wykluczeni. Ludzie, po których przejechała się III RP”.

    „Od tego momentu głos niezadowolonych (pokrzywdzonych w transformacji) był coraz bardziej słyszalny. Nie chodziło o to, że nie zauważali żadnych zmian na lepsze, żadnych plusów transformacji, od których zaczęła się III RP. Po prostu mieli dość tego, że media głównego nurtu przedstawiają tylko jedną, jasną stronę przemian i rozmyślnie ignorują drugą, bardziej adekwatnie odzwierciedlającą ich doświadczenia.
    Rozdźwięk między codziennością a przekazem medialnym był frustrujący. Frustrujące było też programowe pomijanie przez polityków, którzy w większości, razem z innymi przedstawicielami elit, żyli w świecie równoległym: kolorowym świecie seriali, w którym Warszawa składa się tylko z niezłych knajp, słonecznych apartamentowców i zadowolonych, dobrze zarabiających ludzi.

    Media społecznościowe przyspieszyły proces. Tłumiony gniew lekceważonych zaczął wychodzić na powierzchnię. Nie było jednego wydarzenia, jednej przyczyny. To był efekt programowego lekceważenia ludzi przez lata.

    Dobra mina do złej gry

    Do elity politycznej zaczęły docierać pierwsze, groźne pomruki. Początkowo zastosowała sprawdzony manewr i udawała, że nic nie słyszy, że nic się nie dzieje. Potem wekslowała coraz głośniejsze przejawy niezadowolenia jako pojedyncze wybryki roszczeniowców. Przecież jest fantastycznie. … „

  417. Lex
    12 lutego o godz. 12:36
    Zastanowiłem się co za przyczyny mogły wpłynąć, że PO mają tak odległy termin wyborów zdecydował się na taki populistyczny krok.
    Przecież na razie widać, że ze swymi obietnicami PiS ma ogromne problemy i że były to obietnice wyborcze komp[letnie nie przygotowane by je wdrażać. Widać, że jest ogromne zagrożenie budżetu (szczególnie po 2016r) i może on tego nie wytrzymać.
    Błędów w tych propozycjach i poprawkach do nich jest tyle, że wystarczy je spokojnie punktować i daje to dobry punkt wyjścia do następnych wyborów.
    Dlaczego więc PO postępuje tak jakby wybory były za parę miesięcy?
    Wg mnie odpowiedzią jest jedynie panika we władzach PO. Panika z powodu kiepskich sondaży (i na dokładkę przegrywania ich z nowoczesną) co pewnie zaczyna powodować rozlatywania się partii .
    (Joz słychać, że przechodzą do nowoczesnej, a pewnie i do innych parti tez)
    Podobną panikę widać było gdy niespodziewanie zaczął dołować Komorowski , a potem zaczęła umykać szansa utrzymania się przy żłobie.
    Panika nigdy nie była i nie jest dobrym doradcą.

  418. Bar Norte
    12 lutego o godz. 18:35

    Rok, czy dwa lata temu, bylismy w mniejszości twierdząc, że kryterium uliczne do którego zmierza cała Europa, obali pewne stereotypy namiętnie serwowane przez media.
    Że lekceważenie rosnącego ilościowo prektariatu, ignorowanie głosu ulicy, nieco przemebluje scenę polityczną.

    Do tego doszedł jeszcze jeden czynnik- miliony uchodźców wędrujących do Europy.
    To kolejny inhibitor reakcji społecznych…..
    ===========

    Czy kraj płynie mlekiem i miodem, czy jest to propaganda tylko, najlepiej widać chyba z innej perspektywy.
    Wielkomiejski obraz rzeczywistości i światła lamp, nie pozwalają dostrzec tej konstelacji
    lokalnych, peryferyjnych gwiazd i czarnych dziur prowincji.
    Główne redakcje mieszczą się w dużych miastach, reporterów chyba pozostało niewielu w ramach cięcia kosztów osobowych redakcji.
    Listy od czytelników i lokalna prasa- chyba jedynie to źródło informacji pozostało tym ogólnopolskim?

    Ps.

    Industrializacja zbudowała kraj.
    Co zbudować może dezindustrializacja, którą zaaplikowaliśmy sobie na własne życzenie?
    Byłby to ciekawy temat do dyskusji…..
    Na przykładzie Łodzi, czy Detroit, można wysnuć wniosek iż zniszczyć można w ciągu kilku lat zywą tkankę jaką jest miasto.
    Dziesięciolecia trwa jej odbudowywanie…..

  419. Muszynianka
    12 lutego o godz. 17:58
    Wielokrotnie na tym blogu pokazywałem dokonania PO którymi mogła się pochwalić i zupełnie tego nie robiła.
    Natomiast skuteczny był czarny PR PiS walący w POP jak w przysłowiowy bęben. Propaganda tak przejaskrawiona i głupia jak choćby ten kraj w ruinie. Mało kto zauważył, że PO zupełnie odeszła od liberalizmu i stała się partia mocno socjalną. (już nawet trudno nazwać ja centrową)
    Nic dziwnego,że traci wyborców którym hasła liberalne (szczególnie dotyczące gospodarki się podobały)
    PO straciło bardzo wiele na wsparciu wszystkimi środkami awantury ukraińskiej. Na tym tez mocno przejechał się Komorowski.
    Pod koniec drugiej kadencji rządzenia PO politycznie zupełnie się pogubiła (jak można było tuż przed wyborami wprowadzać niepopularne ustawy jak choćby ta o drastycznym karaniu za zbyt szybka jazdę i jazdę po spożyciu alkoholu). takie ustawy robi się zaraz po wyborach. Odejście Tuska bardzo PO zaszkodziło , a wskazana przez niego Kopacz niestety słabiuteńka politycznie , robiła polityczny błąd za błędem.
    Sfrustrowani ludzie za podszeptem mediów uznali ż e straszenie PiS jest tylko politycznym, chwytem PO, i zaczęli od PO się odwracać.
    Zyskały partie skrajności zmontowane właśnie z powodu tego niezadowolenia. Dlatego Kukiz dostał takie poparcie. (Korwin mocno zawiódł).
    PiS nigdy nie miało ludzi do gospodarki i poprzednio podkupiło ich z PO. Obecnie weszło w układ z zarządem Instytutu Sobieskiego (z którym rozpoczęło współpracę po pierwszych wygranych wyborach w 2005r) i to ci ludzie obecnie mają finanse w PiS.
    Gdyby nie ten fakt to już mielibyśmy „piękna katastrofę”.
    Na razie oni walczą jak lwy z Kaczyńskim. Kaczyński wie, że na gospodarce się nie zna oni on ani wierni mu ludzie i dlatego ustępuje.
    Ale to będzie do czasu (on nie wytrzyma długo)

  420. W polityce, jak w ekonomii

    … tli się pytanie, co by było gdyby. Gdyby III RP nie przejechała się po ludziach, niewidzialnych, niewysłuchanych, niewłączonych w bieg transformacji. Zapewne Polska byłaby teraz w innym miejscu. W jakim, o to toczą się spory, czy bliżej Niemiec w PKB na głowę, czy bliżej Francji w dzietności, czy bliżej Skandynawii w jakości życia, czy bliżej Białorusi w patriotyzmie gospodarczym i równości ekonomicznej obywatelek i obywateli …

    III RP przejechała się po 85 procentach ludzi głosujących przeciw planowi B. w 1991 roku, po malejącej ich ilości w 1993, 1997, 2001, 2005, 2007 …
    Bo sprawę stawiono na ostrzu brzytwy – albo-albo. Albo gospodarka, albo ludzie. Nieco inaczej niż to Clinton przedstawiał. Gdy nie postawiono przez te lata na urawniłowkę i rozdawnictwo ludziom, to gospodarka ucierpiałaby. Polska byłaby jak Węgry w roku 2010 błagające Orbana o wzięcie wladzy i pogonienie socjalistów. Z bynajmniej PiSem tak nie było. PiS ledwo wygrał, o włos, a właściwie o dwa włosy te podwójne wybory. I to przy ukryciu swojego rewolucjonizmu w tematach Smoleńska i nowej konstytucji.

    Nie róbmy wody z mózgu. Populizm w Polsce wziął górę, ale był napędzany obłudną propagandą klęski narodowej i niebotycznych obietnic bez znaczącego pokrycia. Jak będzie z innymi programami PiS, frankowiczami, podniesieniem kwoty wolnej, powrotem do 65/60, podatkami sektorowymi (bankowym i hipermarketowym), rozwojem małych i średnich firm polskich, repolonizacją (renacjonalizacją) w gospodarce i ogólnym przyspieszeniem wzrostu z godziwymi podwyżkami płac – to się okaże. Wtedy usiądziemy i pogadamy, za 2-3 lata. Póki co musimy zdać się na gdybanie. Teraz ćwiczymy trzecią drogę, oczywiście będzie można powiedzieć, że PiS nic nowego nie zrobił dla niewysłuchanych, zadowolił tylko Rydzyka, a poza tym to skompromitowany neoliberalizm wprowadził. Bo to jest najlepsza etykietka na wszelkie zło społeczne i nie tylko.

  421. I jeszcze jedna uwaga……

    Lansowana jest w mediach teza, że pracownik powinien być mobilny, elastyczny, dyspozycyjny.
    Jak wpłynie to na życie takiego człowieka i jego rodziny?
    Ma zostać NOMADĄ?
    Jakie sa koszty takiego życia, społeczne, ekonomiczne, międzyludzkie?
    Czy panowie przedsiębiorcy i neoliberałowie podsumowali w swych bilansach te koszty?
    Czy jedynie sumują swoje zyski, nie licząc cudzych strat- jak zwykle zresztą?

    Cywilizację buduja społeczeństwa osiadle, nie nomadzi.
    Nomadzi potrafią jedynie łupić, nie budować.
    Korzystać z zasobów tych przez pokolenia gromadzonych przez osiadłe narody.
    Decyzje ekonomiczne maksymalizujace zyski nielicznych, kosztem większosci, zemszczą się długofalowo na pozwalających na to.
    Mamy luke pokoleniową, drastyczny spadek dzietności, exodus młodych.

    Entuzjastycznie rzucając się w wir przemian, nie mogliśmy przewidzieć oczywiście wszystkich skutków SPOŁECZNYCH.
    Ale, będzie to ze wzgledu na efekty, długi cień na przyszłości naszych wnuków.
    Znając obecnie przynajmniej część negatywnych zjawisk, może pora zastanowić się, czy neoliberalizm nie będzie zbyt kosztowny społecznie.
    Zyski się sprywatyzuje, koszty zapłacimy jak zwykle- wszyscy.

  422. Państwa Islamskiego nie da się pokonać bez przemian politycznych w Syrii- takie stanowisko na konferencji w Monachium zajęło saudyjskie MSZ

    Bojownicy Państwa Islamskiego zostaną pokonani dopiero wtedy gdy Baszar Al-Assad zostanie odsunięty od władzy. Ten cel zostanie osiągnięty- powiedział szef saudyjskiego msz.

    Adel al-Jubeir powiedział także, że Assad to największy magnes dla terrorystów w regionie. Zdaniem Saudyjczyków gdy zostanie on usunięty a u władzy postawiona zostanie demokratyczna opozycja w regionie wróci stabilność.

    Jeżeli nie dojdzie do zmian w Syrii Daesh nie zostanie pokonane w Syrii. Nigdy- zakończył al-Jubeir
    http://www.kresy.pl/wydarzenia,bliski-wschod?zobacz/saudyjczycy-bez-przemian-politycznych-w-syrii-nie-da-sie-pokonac-isis
    ==============

    Hmm……
    Skoro AS tak bardzo pragnie demokratyzacji Syrii, mogłaby dać przykład, jak się to robi u siebie.
    Czyżby Saudyjczykom marzyła się demokracja?
    Czy też osłabienie regionalnego rywala za jej pomocą?

    Swoją drogą, mają doskonały „zsyp” dla swoich dysydentów.
    Zaryzykuję stwierdzenie, że większość zamachów terrorystycznych była sponsorowana przez nich, bądź odbywała się przy udziale ich obywateli…..

    Hipokryzja jest ogólnoświatowa, jak się okazuje.
    Trudno rozstrzygnąć, czy bardziej bezczelna jest ta europejska, czy ta arabska.

  423. Strategia na nowe czasy.

    W linkowanym na blogu kilka dni temu materiale „O rozbrat z folwarkiem” Santorski i Leder apelowali do lewicowców by rozpraszali się w grupach zwykłych ludzi, tak jak robili to dziewiętnastowieczni socjaliści.
    Jak twierdził Santorski należy tłumaczyć problemy społeczne w zrozumiały sposób. Należy spowodować, by ludzie przestali postrzegać siebie jedynie w kategoriach ofiar, a innych jako wrogów czy wybawicieli, by zaczęli rozumieć złożoność świata. A żeby to osiagnąć trzeba wsród nich być.

    Dziś przeczytałem o pierwszym realnym, politycznym wymiarze skutków owego rozpraszania się i bycia.

    Jak piszą na lewicowych portalach w MPK w Poznaniu pojawiły się ulotki wzywajace do „dzikiego strajku”.
    Broszura pt „Szanuj swój fach” z instrukcją strajkową i zapowiedzią protestu na ostatni dzień lutego, wydana najprawdopodobniej przez jakąs tajną komisję zwiazkową wywołała popłoch we władzach miejskich, kierownictwie MPK i wsród dzialaczy legalnych związków zawodowych.

    W broszurze przeczytać można:

    „Na chwilę obecną w naszej firmie zawód kierowca/motorniczy stał się nieopłacalną formą zarobku… (nieadekwatne pensje!!! nierealne czasy przejazdu!!! brak owocnej pracy związków zawodowych!!! lekceważący stosunek kierownictwa!!! itp…)” Wzywający do protestu akcentują, że ich inicjatywa jest odpowiedzią na ślimaczące się na skutek skomplikowanych procedur negocjacje w sprawie podwyżek. Ich zdaniem reprezentujący załogę legalny związek zawodowy nie wykazuje odpowiedniej determinacji, a zatem konieczne jest aby pracownicy wzięli sprawy w swoje ręce.

    Apel tajnej komisji zakładowej padł na dobry grunt, bo nastroje załogi są ponure – głównie z powodów płacowych. Broszura cieszy się wzięciem.

    Ostatnie znaczące podwyżki kierowcy wywalczyli w latach 1997-97 drogą strajkową paraliżując przez kilka dni miasto.
    Frustrację budzi też to, że jak dotąd nie otrzymali podwyżek obiecanych im w czasie kampanii wyborczej do jego władz.
    Władze Poznania, bowiem po wyborach, po staremu wypięły się na złożone wcześniej zobowiązania wobec kierowców.
    Podobnie jak władze Łodzi wypięły się na złozone obietnice płacowe wobec tamtejszych pracowników socjalnych, którym dopiero miesiąc trwający ostry strajk okupacyjny połączony z zakłócaniem sesji rady miejskiej pozwolił wymusić od władz obiecane wcześniej podwyżki.

  424. maciek.g (19:38)

    Nie podzielę tego włosa nawet na dwoje, z czym się zgadzam, a z czym nieco mniej w Twojej egzegezie dokonań i niedokonań Platformy. Jedno zauważę, nie ma co wchodzić ponownie do tej rzeki. Sytuacja jest teraz odmienna od roku 7., czy 11. Nowe wyzwania są i perspektywy. I choć historia życia nauczycielką jest, i na historii przegranej, czy klęski Platformy, politolodzy będą uczyć studentki (a politolożki studentów), oraz politycy sami siebie, to są też inne lekcje do odrobienia, enigmatycznie powiem tak.

  425. @wiesiek59
    12 lutego o godz. 20:27
    A dodatkowo jeszcze Saudowie mordują ludzi w Jemenie. Tam na odmianę rzekomych dysydentów. Ostatnio zażyczyli sobie zabrania misji charytatywnych, bo im przeszkadzają w działaniach wojennych. Szacuje się, ze około 3 tysiące cywilów zostało zabitych w tych działaniach.

  426. Z okazji swieta President’s Day zalaczam video programu „Comedians in cars getting coffee”. Program byl nagrany w grudniu 2015.
    Tym razem gosciem programu, ktory prowadzi Jerry Seinfeld jest President Obama.

    https://www.washingtonpost.com/video/national/president-obama-appears-on-comedians-in-cars-getting-coffee/2015/12/31/038075f6-afe2-11e5-b281-43c0b56f61fa_video.html

    Ponizej jest transkrypt wiekszosci programu.

    1963 Corvette Sting Ray in silver blue
    JS – Are there cooler corvettes? I don’t think so
    JS – in the 60-ties and 70-ties all astronauts in the space program drove corvettes
    JS – when you drive Saturn 5 at work you cannot get out of that and get into a country squire wagon
    JS – And I think that this cool blue is just the right color for my, are you kidding me, super special guest today the commander in chief of the United States of America president Barack Obama who in my opinion has gotten off just enough funny lines to qualify for getting on this show
    BO – White House
    JS – Can I speak with the president please?
    BO – Speaking
    BO – Are you still up for a coffee?
    JS – Sure
    BO – Why don’t you come on by? It’s 1600 Pensylvania
    JS – Yeah. I know.
    JS – Are you ready?
    BO – I’ve got some stuff to do.
    JS – Are these washed?
    BO – Come on, let’s go, let’s go and get some coffee
    BO – Don’t leave the apple, though. If you’re gonna have a bite of the apple you’ve got to take it.
    JS – Can I throw this out? You have a garbage?
    BO – you have to use non-presidential garbage
    JS – I thought the coolest car, American made for the coolest guy ever to hold this office
    BO – You know what, you won a lot of points with me right now
    BO – Let’s hop in, let’s go
    JS – I am glad you had some free time
    JS – We are just gonna run for a quick coffee. We’ll be right back
    Security – I am sorry. It’s not possible. … You are comedian going with the president. You are going nowhere. Back it up.
    JS – Yes, sir.
    JS – Do you ever think every person you talk to is putting on an act? Total show?
    BO – It’s a problem
    BO – I do really well with the 0-8 demographic. They love me. Partly because my ears are big and so I look a little like a cartoon character. And little kids love saying my name. But it’s all one big name. Barackobama. It’s like Nickelodeon thing.
    JS – This I like, though. I want to get this in.
    BO – You can have that
    JS – What is it that you really want to do that they won’t let you do?
    BO – I would love to just be taking a walk and I run into you sitting on a bench… that moment when you lost your anonymity. And anonymity is not something you think about is being valuable.
    BO – Come on let’s go and get some coffee
    JS – So when you were a kid did you have a favorite president?
    BO – Teddy Roosevelt is a cool character. He may be the guy who would be the most fun to hang out with. Teddy Roosevelt would go out to Yellowstone Park for like a month and nobody knew where he was, you couldn’t get in touch with him. Can you image that?
    JS – Wait a minute. In office?
    BO – In office. Sounds pretty good to me.
    JS – Boy, that’s a lot of messages when you get back.
    JS – How do you get up? You need an alarm?
    BO – Somebody calls me
    JS – You get a wake-up call
    BO – Yeah. Why not?
    JS – get out of bed
    BO – Brush my teeth, shave, put on some work-out clothes, work-out
    JS – Shave, then work out
    BO – Yeah. I believe in shaving before the work out. Because that’s how I do it and I don’t really need a reason.
    JS – I guess I’ll just make some myself
    JS – How far can you wonder around up there in your underwear? How far can you get before it’s like people and it’s not cool.
    BO – It’s not cool generally wondering around in my underwear
    JS – Can you really get a good night sleep? Isn’t it like night at the museum?
    BO – First night was. After the inauguration and all the hoopla it gets to you on the first night and you are sleeping in the White House. It’s not like a hotel room. So you are looking around thinking what the hell is this?
    JS – Yeah. Night at the museum.
    BO – That’s how it feels probably the first week.
    JS – There is a lot of crazy stuff that happened in this house.
    BO – Yes, there is.
    JS – Does that ever enter your mind?
    BO – Sometimes it does. There are times when you think, ok here’s is where Kennedy was hanging out, here is where Nixon was talking to Haldeman talking whatever they were talking about
    JS – Can you adjust the temperature here? Have you ever touched the thermostat here?
    BO – No. I make a call.
    JS – If I slid open your underwear drawer – one brand or a number of brands?
    BO – You’ve gotta go with one brand.
    JS – One color?
    BO – Yeah, of course. This is a critical concept.
    JS – With more work that you don’t need. How many suits do they put out in the morning?
    BO – They don’t put out suits. I have a closet like normal people do.
    JS – You pick your own suit.
    BO – I do
    BO – with the suit I only have blue and grey suits. I have one black suit.
    JS – Black suit is rough for a president. You’ve gotta soften it all.
    BO – Well, but I am a cool president so
    JS – That’ true.
    JS – What’s the coolest president commemoration to get? ‘Cause you are in line to get something great.
    BO – The Rushmore thing would be interesting but that’s pretty exclusive real estate
    JS – You know what I noticed about Rushmore the other day? Washington has totally turned his back on those other three guys.
    BO – He is in a different angle
    JS – Have you ever had one of those George W. Bush moments when he couldn’t find the door in the wall and he was just looking for the door? I don’t believe that publicly you had one of those.
    BO – I have not had a public moment like that.
    JS – You haven’t tumbled down the stairs, lean over and just started vomiting in Japan
    BO – No. Nothing like that happened so far
    JS – What is your most embarrassing president moment?
    BO – This may be it.
    JS – You are one of those guys even though you seem very relaxed you’ve gotta go off at some point with food. What’s your thing?
    BO – Nachos. This is one of those I have to have it taken away. I will guacamole coming out of my eyeballs.
    JS – People you used to spend most of your time with. Are they really smart? Are they mostly head strong, agenda laden idiots?
    BO – When you are doing with Congress it varies. There will be some folks there that are foolish just like there are in comedy.
    JS – Everyone in comedy is foolish. All my friends are knuckleheads.
    BO – Did I tell you that I play golf with Larry David?
    JS – No. Because you and I don’t talk that much.
    BO – I love Larry.
    JS – What sport is politics? Is it chess, is it liar’s poker?
    BO – That’s interesting. That was a good question. It’s probably most like football. Because a lot of players, a lot of specialization, a lot of hitting, a lot of attrition. But then every once in a while you’ll see an opening.
    JS – how many world leader do you think are completely out of their minds?
    BO – A pretty sizable percentage
    JS – some of these people you must meet them, you must be chatting, you look in the eyes and “Oh” this guy is gone
    BO – Yeah. Part of what happens these guys are. I think the longer they stay in office the more likely that is to happen.
    JS – Of course. They lose it. Privilege is toxic. It has toxic effect on their judgement.
    OB – Yes. Has that happened to you yet?
    JS – No
    OB – Why do you think that is? You are a funny guy, you make a ridiculous amount of money.
    JS – SO much more than you.
    BO – The question is how did you calibrate dealing with that? At a certain point you might have thought I am more than just a comedian. I am going to make a Jewish version of Citizen Kane. How did you keep prospective?
    JS – I give you the real answer. It’s gotta be similar to your life. I fell in love with the work. And the work was joyful, and difficult, and interesting and that was my focus.
    OB – That was fun
    „Car sticker: My other car is a 5 ton bulletproof limousine”
    JS – Here you go, you’re good
    BO – I know how to drive man.
    BO – So he’s gonna be lurking through the bushes? Don’t shoot him. He’s a very funny guy. We all like him. My poll numbers would go down if you did harm to Jerry Seinfeld.

  427. Przed nami jest … walka z deflacją

    Wczoraj o 8-mej rano w tokfm słynny psycholog społeczny janusz Czapiński przepowiedział w trakcie dyskusji o programie „500 zł na dziecko”, że za 5 lat – cytuję właśnie – te 500 zlotych będzie miało wartość dziejszych 50. Przerażenie mnie ogarnęło, nie dlatego, że to się może sprawdzić, lecz dlatego, że prof. Czapa ma u mnie dobrą opinię człowieka łebskiego. I mimo to pozwala sobie walić z takie grubej rury. Wszak to oznacza 10-krotny wzrost cen w kraju, i to w ciągu tak krótkeigo okresu czasu, jakim jest 5 lat. To oznacza średnią stopę inflacji prawie 60 procent. Czy coś trafiło Czapińskiego w czapę?

    Po drugie inflacja w Polsce przydałaby się, aby chociaż w poziomie cen dogonić tzw. „średnią unijną”. A jak ceny rosną, to znaczy, że jest presja inflacyjna, czyli płace idą w górę, szybciej niż wydajność pracy.

    I to już się dzieje. W grudniu dostałam zawiadomienie z firmy usługowej, że „Od dnia 1-go stycznia 2016 roku zmieniają się w naszym kraju zasady rozliczania umów cywilno-prawnych względem ZUS. Zgodnie z ustawą, wszystkie umowy cywilno – prawne muszą zostać obłożone pełnymi składkami ZUS. Nowe zasady legislacyjne przekładają się bezpośrednio na wzrost kosztów pracowniczych firmy o ok. 20%. W związku z powyższym …” stawka do zapłacenia wzrasta o 6 procent. Ileż to usług zostało i zostanie oskładkowanych i poddanych działaniu inflacji.

    Będzie się działo, będzie pracowników z kwalifikacjami brakowało, presja płacowa sie nasili, firmy i zakłady pracę będą zastępować kapitałem z grubsza to ujmując, będą innowacje pracooszczędne wprowadzać, inwestować w urządzenia i procesy ograniczające zatrudnienie, itd. I będzie wzrost cen, czyli inflacja. Idą nowe czasy, zapewne nie dla wszystkich dobre, jak to w kapitaliźmie. Ale moim zdaniem słusznie, że idą. I zgodnie z doktryną neoklasycznej ekonomii.

    Ale żeby inflacja sięgnęła aż 60 procent. Tu Czapiński walnął z najgrubszej rury jaką miał pod ręką. Może osiągnie 3, ew. 4 procent, to gospodarce – i ludziom – dobrze zrobi. Ale tylko przez kilka lat, nie dłużej.

  428. Muszynianka
    12 lutego o godz. 21:32

    Produkujesz bełkot…..

    Nie zmaleje na pewno zapotrzebowanie na ochronę, konserwatorów powierzchni płaskich, czy innych pracowników call center.
    A oni sa podstawą piramidy płacowej w naszym kraju.
    Bardzo mi przykro, że zamiast wynająć jakąś putz frau, zajmiesz się tym OSOBIŚCIE.
    W ramach obowiązków służbowych, których zakres się nieodpłatnie zwiększy.

    Cóż, takie jest życie……

    Ci najniżej wynagradzani, powinni mieć utrzymania się z zarobków.
    Nie z socjalnych dopłat państwa.

    Pan Czapiński niekoniecznie musi znać różnicę pomiędzy inflacją a deflacją- tak na marginesie.
    To nie jego działka.
    Szamani religii zwanej ekonomią, niejednemu zabełtali błękit w głowie……

  429. Super!
    Matura z religii już chyba przyklepana.
    Czekamy na kolejne regulacje w ramach „dobrej zmiany”.
    http://natemat.pl/171299,czeka-nas-zaostrzenie-przepisow-aborcyjnych-posel-pis-to-dobry-czas

  430. I swiadectwo „krztu” zastapi dowod osobisty.

  431. mag

    Perfidia obowiązującego od ponad 20 lat tzw „kompromisu aborcyjnego” polega na tym, że stwarza on mozliwość dokonania legalnej aborcji w szczególnie ekstremalnych przypadkach.
    Ekstremalnych również w sensie politycznym, bo w niektórych przypadkach prawny zakaz czy lekarski opór przed dokonaniem aborcji głeboko polaryzował i bulwersował społeczeństwo. Owa furka pozwalająca na dokonanie legalnej aborcji pozwalała tych napięć politycznych unikać. Przypomnij sobie sytuację sprzed kilku lat gdy Kopacz będaca ministrą zdrowia na polecenie Tuska wystraszonego politycznym wrzeniem wokół małolaty, którą zmuszano do donoszenia ciązy załatwila jej legalną aborcję.

    Tak więc dzięki tej furtce unikano politycznej wrzawy i co najgorsze dyskusji nad tym nieszczęsnym pseudo”kompromisem aborcyjnym”.
    Furka owa nadawała też jakiś pozór liberalizmu temu stworzonemu przez fanatyków prawu.

    Tak więc całkowity zakaz aborcji postulowany przez posła Mularczyka ową furtkę politycznie asekurującą ustawę definitywnie zatrzaśnie.
    A skutkiem tego będzie, że prędzej czy pózniej sprawa zakazu aborcji stanie się ważnym, ostro bulwersującym opinię publiczną tematem politycznym.

    Ona z politycznym hukiem wróci na tapetę. Z takim hukiem jakiego sobie Mularczyk nawet nie jest wstanie wyobrazić.

  432. Plan M. już we wtorek

    Na posiedzeniu rządu wicepremier Morawiecki go przedstawi – nie mogę sie doczekać.
    http://biznes.pl/kraj/plan-morawieckiego-w-porzadku-wtorkowych-obrad-rzadu/c9p1gy

  433. Marzec 1968

    Porównanie obecnej prawicowej nagonki na wrogów „dobrej zmiany” tamten okres zaczyna przypominać. Na sędziego Łączewskiego, na historyków badających stosunki polsko-niemieckie, na rozliczne „wrogie ośrodki w kraju i za granicą”.

    To się musi przewalić i skompromitować do cna. To nacjonalno-ludowe wzmożenie moralne. Inteligencka cierpliwość pęknie. Ale co powiedzą górnicy, stoczniowcy, handlowcy, rolnicy?

  434. PA2155,

    „Nb. pamietam, ze moi znajomi , jak to ty ich nazywasz African Americans nie mieli nic przeciwko temu, aby nazywac ich Blacks.”

    Blacks (lub black citizens) jest wciaz w uzyciu, nawet w maintream mediach. Jego uzycie zalezy od kontekstu, naduzywanie w jednej wypowiedzi nie jest zalecane bo sprawia wrazenie fiksacji, ale jest absolutnie ok. Mozna spotkac w powaznych czasopismach.

  435. Sławomirski
    Proszę pozdrowić kaktusy.
    Zazdroszczę pogody.

  436. @Bar Norte
    Wysyłam tylko sygnał, żeby się przekonać czy mam szlaban.
    Już dwa moje posty „wiszą”.

  437. @Bar Norte
    Dziwne. S.ł.a. w.o.m.i.r.s.k.i niby odblokowany, a wcięło mi niewinne pozdrowienia dla jego kaktusów.

  438. Wkrotce Narodowy Bank Polski wprowadzi do obiegu banknot
    200 zl na odwrotnej stronie orzel w trumnie zaduszony symbolem
    dolara.
    Symbolika jak najbardziej trafna na nadchodzace dla Polski czasy.

    http://galeria.bankier.pl/p/9/a/f0fea0d7503bd3-645-321-0-0-723-360.jpg

  439. Ted(ziu)

    Moze on w trumnie, moze zaduszony. Ale w koronie!

    Paskudne orlisko korone z Zyda zdarlo. Obwolanego wlasnie monarcha Polszy. To stad zaduszenie, to stad trumna.

    Nie oddamy ani jednej korony naleznej naszym zydowskim monarchom

    Jak nowa dobra zmiana to nowa dobra zmiana

  440. cd. Dobrej Zmiany

    Ruskie zdzieraly korone z orla, po II WS, nie bez kozery. Tak chodzilo o padgatowke na koronacje Chrystusa na krola Polszy. Szlo, znaczy, o zachachmecenie zwyczajne. Narracja zas szla taka:

    wicie rozumicie, towarzysze. Moze ta PRL ma skazenie radzieckie. Ale! My krolem Priwislanskiego Kraju zamianujem Chrystusego. Jezusicka naszego zydowskiego. On bedzie nosil korone orla. I to zaraz po Reformie Rolnej. Orzel niech sobie pozotanie bialy. Przekazawszy korone prawowitemu Krolowi katolickiego kraju.

    Taka miala byc ta narracja. Jednakze, uplynac musialo troche czasu – czy aby nie ze 60 lat? – zeby ten zamiar cialem sie stal. I zamieszkal pomiedzy nami kaczynistami.

    PS. Etymologia slowa kaczynista: kaczynista – komunista. Natomiast kaczysta to faszysta. Nam, narodowi doswiadczonemu pewna historia, nie wolno zapominac o tych subtelnych roznicach etymologicznych pewnych terminow. Bedacych Symbolami Historycznymi

  441. Z analizy tych przypadków wynika, że niemiecki rząd przykłada ogromną wagę do prowadzenia polityki przemysłowej, choć często określa ją innymi terminami. Wielokrotnie jest ona realizowana pod nazwą polityki innowacyjnej lub ekologicznej i ma formę bezpośredniego wsparcia przedsiębiorstw, a nie jedynie stworzenia im dobrym warunków zewnętrznych do prowadzenia biznesu. Taka żonglerka terminologią pozwala RFN na korzystanie przy tym zarówno z funduszy własnego budżetu, jak i środków unijnych.

    Pozwala też uniknąć ewentualnych zarzutów Komisji Europejskiej o niedozwoloną pomoc publiczną. Niemniej ważny jest cel polityki przemysłowej koordynowania współpracy między branżami w celu opracowywania nowych niemieckich technologii, które mają szansę na sukces eksportowy.
    http://www.rp.pl/Opinie/302109838-Polityka-przemyslowa-po-niemiecku.html#ap-3
    =============

    Jak swój przemysł wspierają sąsiedzi…….

    Bajki o neoliberalizmie i niewidzialnej ręce rynku, można czytać naiwniakom- Polakom.
    Niemcy mają rząd który kieruje tą ręką……
    Tak samo zresztą jest w przypadku kilku innych krajów rozwiniętych, odnoszących eksportowe sukcesy.
    My nasz przemysł, uzdrawialiśmy.
    Przez LIKWIDACJĘ……

  442. o Europie /fragment/
    „Słabość unijnych przywódców przejawia się także w całym szeregu innych kwestii i działań, jak chociażby to do czego doszło na Ukrainie, gdzie wszyscy wiedzą że m.in. banda podłych bandytów sama wybrała się w wyborach na władze tego kraju, siedząc na miliardach zrabowanych własnemu Narodowi – dzisiaj wyciąga swoje lepkie od krwi ludzkiej łapska po zachodnią pomoc. Miało być tak pięknie, ale się nie udało, integracja Ukrainy z Zachodem jest po prostu niemożliwa, chyba że pozwolimy na marsze z pochodniami upamiętniające weteranów Waffen SS w Brukseli. Zawsze przecież trzeba być konsekwentnym.”

  443. Eurostat opublikował raport, w którym wskazuje, że aż 122 miliony Europejczyków są zagrożone ubóstwem lub wykluczeniem społecznym. To mniej więcej co czwarty mieszkaniec Unii. Najgorzej pod tym względem jest w Rumunii i Bułgarii. Polska jest na poziomie średniej unijnej, ale daleko nam nie tylko do bogatych krajów skandynawskich, ale chociażby do Czechów. Wśród naszych południowych sąsiadów z takim problemem zmaga się „zaledwie” 14 proc. mieszkańców.
    http://www.money.pl/gospodarka/raporty/artykul/co-czwarty-europejczyk-zyje-na-granicy,211,0,2018259.html
    =============

    „Lecz generalnie, jest kapitalnie”..

  444. Biskup Pieronek, kościelny emeryt postępowy w wywiadzie w GW dużo mówi o uciekinierach i o podłej postawie katolików wobec ich tragicznego losu. http://wyborcza.pl/magazyn/1,150177,19619073,bp-tadeusz-pieronek-kosciol-ma-obowiazek-rozmawiac-nawet-z.html. jako filozof i myśliciel ani słowa nie powiedział o genezie, skąd nagle pojawiły się miliony ludzi uciekających i szukający ratunku. Nie przeszło mu przez gardło,że to ofiary amerykańskiej agresji, bomb, rakiet i ludobójstwa. Na całym Bliskim Wschodzie. Od Pakistanu do Libii. W samej tylko Syrii notuje się ponad 400 tysięcy zabitych i ponad 9 milionów uciekinierów. Gdzieś ci biedni ludzie musieli się podziać i biskup powinien to wiedzieć.

  445. Giez
    13 lutego, g.9:48
    Przecież to prawda. Myślisz, że red. Passent tego nie wie?
    Ale jakoś głupio mówić/pisać o tym wprost.
    Niegodnościowo.

  446. Muszynianka
    12 lutego o godz. 21:32
    Czapiński to psycholog , a więc po co wypowiada się na tematy ekonomiczne, na których jak widać totalnie się nie zna?
    Inflacja czy deflacja to dla niego nieznane słowo i używa go tak jak kiedyś pseudo inteligenci chcący się popisać znajomością mało znanych słów.
    Widzą ze w Polsce często media biorą psychologów za ekspertów (kiedyś takim była J.Staniszkis, i nie ważny był fakt że wszystko wychodziło na odwrót niż przewidywała )
    Ktoś mu pewnie powiedział że działania PiS miga doprowadzić do katastrofy finansowej i pieniądz znów nie będzie nic wart.

  447. @wiesiek59, 13 lutego, godz. 9:09
    Niemcy maja roczny eksport 1 768 782 milionow dolarow za rok 2014.
    Polska 258 583 milionow dolarow.
    http://data.worldbank.org/indicator/NE.EXP.GNFS.CD
    Na glowe mieszkanca mamy wiec 10 razy mniejszy eksport.
    Czas zaczac brac przyklad z polityki gospodarczej Niemiec, zeby poprawic sytuacje spoleczenstwa.
    Niemcy staraja sie popierac ,, eksport wewnetrzny ” czyli zaopatrywac kraj WLASNA produkcja, a nie importem.
    Pod zaborem niemieckim zachodnia Polska prosperowala, wiec teraz jest to mozliwe, tylko trzeba troche zdrowego rozsadku.

  448. maciek.g.
    z g.10:26
    Malo tego, S. plecie androny, ale jest wybitnym hodowcą sukulentów. Kiedyś zaprezentował „swoje” okazy i czasem go pozdrawiam z uwagi na tę okoliczność.

  449. Gdyby istniała tak ścisła zależność pomiędzy poziomem płac i poziomem wydajności czy produktywności, jak sugeruje to prof. Gomułka, to polscy pracownicy powinni już zarabiać dużo lepiej, wszak wedle wszelkich statystyk reprezentują dwie trzecie poziomu produktywności pracowników zachodnich, a zarabiają często jedną czwartą albo i mniej ich pensji. Tak jednak nie jest. Pokazuje to, że poziom wyzysku w Polsce jest bardzo wysoki. Tak, tak, wyzysku, nie bójmy się tego słowa.

    I nie jest tak, że wraz z dalszym wzrostem wydajności pracy płace te będą rosły proporcjonalnie, jak to sugeruje prof. Gomułka. Nikt nie zmusi pracodawców, aby płacili więcej wtedy, gdy będzie się utrzymywać rezerwowa armia bezrobotnych, a państwo będzie nadal uznawało, że nie powinno się wtrącać w relacje pomiędzy pracodawcami a pracownikami.
    http://wyborcza.pl/magazyn/1,148047,18711260,inny-kapitalizm-jest-mozliwy-polemika-ze-stanislawem-gomulka.html?disableRedirects=true

  450. Podejście takie zupełnie ignoruje istnienie wielu różnych modeli kapitalizmu. Istnieją wszak takie, które zupełnie niezgodnie z linią rozumowania prof. Gomułki potrafiły powiązać znaczną redystrybucję dochodu narodowego, silną rolę państwa w gospodarce z zadziwiająca efektywnością ekonomiczną. Poszły zatem zupełnie inną drogą niż ta, którą uważa się Polsce za jedynie możliwą. To przede wszystkim państwa skandynawskie, ale także Niemcy czy Austria.

    Te pierwsze realizowały tzw. model nordycki kapitalizmu, te drugie tzw. model reński. Wszystkie odniosły niebywały sukces. A ich przykład pokazuje, że nieprawdziwe są słowa prof. Gomułki, iż „w ostatnich stu latach społeczeństwa powoływały demokratyczne rządy, które na ogół nie opowiadały się za bardzo dużym zakresem redystrybucji”. Wszak w szczególności państwa skandynawskie zbudowały swój sukces na owym dużym zakresie redystrybucji (a przypomnijmy, że model dziś zwany nordyckim lub skandynawskim zaczęły budować pod koniec lat 30. XX wieku); także przykład Niemiec, Austrii czy Francji pokazuje, że rozbudowana redystrybucja może iść ręka w rękę z sukcesem ekonomicznym.
    ===============

    Co było do udowodnienia…….

  451. „Eksport (z łac. ex „poza” + portare „nieść”) – sprzedaż towarów lub usług wytwarzanych w danym kraju podmiotom zagranicznym.”
    Dzieki „folwarcznym” mamy przyjemność i wyróżnienie jako pierwsi poznać dopiero co powstały , całkowicie nowy termin ekonomiczny: „EKSPORT WEWNĘTRZNY”. Na szczęście nie chodzi tutaj nawet o to jak Niemcy eksportują swoją produkcję do innych krajów UE , ale o eksport niemieckich towarów wewnątrz Niemiec.
    Dziękujemy.

  452. I zaraz muszę „folwark p” przeprosić.
    Eksport wewnętrzny, te pojęcie rzeczywiście istniało kiedyś w socjaliźmie i dotyczyło sprzedaży własnych towarów , własnym obywatelom, za waluty wymienialne , np. „Wyborowa” , albo „Krakus” w „Pewexie”.
    Teraz trzeba jeszcze wynaleźdź jak się ten proceder ma do współczesnej gospodarki niemieckiej.

  453. Wiesiek
    Chyba coś ci się przesądziło z tą polską wydajnością pracy ?
    http://forsal.pl/artykuly/632242,ranking-wydajnosci-pracy-w-ue-polska-w-ogonie-europy.html

  454. Muszynianka
    13 lutego o godz. 0:03
    Znalazłem takie jaskółki na temat planu
    http://www.mpolska24.pl/wiadomosc/ramka/2105495/plan-morawieckiego-wicepremier-mowi-o-szczegolach-industrializacja-i-rewolucja-cyfrowa
    I juz z tego co tu napisano i z tego co już się realizuje widzę ten plan jak mówiono w seksmisji.
    Na razie dusi się gospodarkę podatkami, pewnie po to by się dynamicznie rozwijała

  455. „Czynią to albo za pomocą zbyt wysokich cen na to, co rząd kupuje (leki), albo przez zbyt niskie ceny tego, co rząd sprzedaje (licencje na wydobycie minerałów)” – przekonuje Stiglitz. Zdaniem noblisty nierówności nie byłby tak wielkie, gdyby na wzbogacaniu się najzamożniejszych zyskiwali wszyscy. Jednak według ekonomisty tak się nie dzieje, bo np. realne dochody (skorygowane o inflację) większości Amerykanów są dziś mniejsze niż w 1997 r. A przecież w tym okresie – poza czasami kryzysu 2008 r. – gospodarka USA rozwijała się w solidnym tempie. Wszystkie korzyści ze wzrostu trafiły do tych na górze – uważa Stiglitz i dodaje, że pogoń za zyskiem wypacza gospodarkę.

    Siły rynku oczywiście również grają swoją rolę, ale rynki kształtuje polityka, a w USA, gdzie istnieje quasi-korupcyjny system finansowania kampanii wyborczych, politykę kształtują pieniądze – przekonuje noblista.

    Stiglitz twierdzi, że nierówności prowadzą do niższego wzrostu gospodarczego i mniejszej wydajności. „Poziom życia wielu z tych na dole czy nawet ze środka nie odpowiada możliwościom kraju, gdyż bogaci, potrzebujący mało usług publicznych i obawiający się, że silny rząd mógłby dokonać redystrybucji dochodu, używają swoich wpływów politycznych, żeby obniżyć swoje podatki i przyciąć wydatki rządowe. Prowadzi to do niedoinwestowania infrastruktury, oświaty oraz techniki, a to spowalnia silniki wzrostu” – tłumaczy ekonomista.
    http://www.tvn24.pl/magazyn-tvn24/bogaci-sa-coraz-bogatsi-powinienes-sie-tym-martwic,26,603
    ===================

    Koncepcje ekonomiczne naszych Bąbelków, czy Maćka G. nijak sie mają do tych…..
    Zakładam, że INDYWIDUALNY sukces, przesłania im sytuację w jakiej umieszczona jest większość populacji naszego kraju.

    Ale, podyskutować zawsze można…..

  456. Dobra zmiana w polskim parlamencie . Koniec zarcia po nocach buł z papieru i towarzyszacych temu efektow specjalnych ( szelestow itp).
    Kelnerzy tam juz sa ! Tyle , ze narazie albo juz , ich nie widac . Zapachy poki co pozostana nie uwiecznione ale mozna odniesc wrazenie jakby zalatywalo jakas poln-koreanska (?) posypka do ryzu .Jak to sie nazywa ? Zabyl ja .. Well , napewno czyms to zalatuje .. co by to nie bylo
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,19619322,interwencja-halickiego-przyniosla-skutek-z-sejmowej-mownicy.html#BoxNewsLink

  457. Bywalec 2
    13 lutego o godz. 11:26

    Produktywność wynika bezpośrednio z asortymentu i jego struktury.
    Najwyższa, jest w usługach finansowych…..

    Polacy zatrudnieni w montowniach, jako poddostawcy, nie mogą być produktywniejsi niż sprzedawcy produktu finalnego.
    To chyba oczywiste?
    Na dokładkę, przy niskich stawkach płac, nie opłaca się robotyzacja stanowisk pracy.
    A to drastycznie produktywność zwiększa.
    Roboty nie pobierają wynagrodzenia, nie są opodatkowane.
    Jedyna wada- nie konsumują i nie głosują……..

  458. I ja moglbym byc delfinem , co to dla mnie 63 dni jest ?! Ale czy nie jestem za stary na taki wysilek ? Byc delfinem przez 63 dni .. chyba dalbym rade .
    http://wyborcza.pl/magazyn/1,150177,19620006,mateusz-morawiecki-delfin-prezesa.html#TRwknd#BoxGWImg

  459. Bywalec 2 godz.11:40
    Przepraszam.
    ,, Eksport wewnetrzny ” to mial byc skrot myslowy.
    Korzystanie z wlasnej produkcji, zamiast importu, zwieksza zbyt rodzimych przedsiebiorstw.
    Niemcy korzystaja z wlasnej produkcji ( np taksowki Mercedesa to tylko pierwszy przyklad widoczny dla kazdego ), dzieki temu zarobki z eksportu nie musza byc wydawane na import, utrzymujac dodatni bilans handlowy .
    Ameryka do czasow przejecia rzadow przez neoliberalizm tez miala dodatni bilans handlowy, teraz tonie w dlugach co przeklada sie na jakosc zycia.

  460. „Gdyby istniała tak ścisła zależność pomiędzy poziomem płac i poziomem wydajności czy produktywności, jak sugeruje to prof. Gomułka, to polscy pracownicy powinni już zarabiać dużo lepiej, wszak wedle wszelkich statystyk reprezentują dwie trzecie poziomu produktywności pracowników zachodnich, a zarabiają często jedną czwartą albo i mniej ich pensji. Tak jednak nie jest. Pokazuje to, że poziom wyzysku w Polsce jest bardzo wysoki. Tak, tak, wyzysku, nie bójmy się tego słowa.”
    Wiesiek
    Mój wpis odnosił się bezpośrednio do powyższego akapitu twojego autorstwa. Produktywność jest w Polsce jaka jest , a płace zależą od wielu czynników.
    Jedyną drogą dla uwolnienia się z ucisku i wyzysku jest wykurzenie wrednych imperialistycznych wyzyskiwaczy i nacjonalizacja . Wydaje mi się , że PiS jest tu na dobrej drodze i jesteście już niedaleko od tej powszechnej narodowej szczęśliwości, czego wam szczerze życzę.

  461. Konferencja w Monachium, dyskusja, moje wrażenia
    Obejrzałem około godzinną transmisję z konferencji prasowej prezydentów i szefa PE Schulza.
    Odpowiadali na pytania prezydenci Ukrainy, Polski, Litwy, Finlandii oraz Schulz.

    Moje wrażenia

    1) Schulz sformułował tezę o rozbijaniu jedności europejskiej przez szefa Rosji. Wojskiem Putina działającym w kierunku rozpadu UE są partie eurosceptyczne i antyeuropejskie (które są obecne i słyszalne w PE – dodał Schulz).

    2) Poroszenko wypowiadał się bardzo emocjonalnie lecz składnie o wojnie w Donbasie i potrzebie solidarności europejskiej

    3) Prezydent Litwy Gribauskaite i prezydent Finlandii mówili zwięźle i rzeczowo o kryzysie uchodźczym, o zagrożeniach dla UE.

    4) Poroszenko na zapytanie z sali o to, dlaczego Ukraina startowała z takim samym PKB jak Polska, a teraz ma PKB ponad 3 razy mniejszy odpowiedział mniej więcej tak, mówiąc brutalnie i podwórkowo – przepie…śmy ostatnie 25 lat. Korupcja i oligarchizacja, system sądownictwa straszny, straciliśmy zaufanie świata.

    5) Najmniej dobrze wypadł prezydent Duda. Odpowiadał wyuczonymi formułkami, dokładnie tak jak premiera Szydło to robi na konferencjach prasowych oraz, co najważniejsze, opisywał problemy polskie i unijne obrazkowo, czyli na przykładach. Zdolność do syntezy, do uogólnień gdzieś mu się zapodziała. Wyglądało to mniej więcej tak.
    Powstaje inicjatywa budowy Nord Stream 1, Niemcy forsują, Polska przedstawia swoje argumenty, i co, i nic. OK. Powstaje inicjatywa Nord Stream 2 , twierdzi się, że to tylko interes gospodarcza, a prawda jest taka, że to jest sprawa polityczna, OK., Polska protestuje, i co, i nic, itd.
    Gdy słuchałem tego rodzaju obrazkowych wywodów, to nie mogłem się pozbyć wrażenia, że dla Dudy polityka, to nieprzystępna dla intelektu sfera, zbyt wyzywająca, za dużo w niej niuansów, powiązań, interesów, więc lepiej ja ujmować ją po naszemu – obrazkowo – ja powiedziałem, on powiedział, a oni chcieli, a my nie chcemy, my mówimy, a nikt nie słucha.
    Duda dostał dwa pytania, w których chodziło o stosunki polsko-niemieckie. Duda twierdził, że nie są równoprawne, równe. Po drugim pytaniu – prośbie o wyjaśnienie dlaczego są nierównoprawne, Duda się plątał, by nie potwierdzić tego, co powiedział przedtem (że nie są równe) i wpadł w koło ratunkowe, czyli mówienie obrazkami. Na przykład Nord Stream, my mówimy, że, a oni, że… itd.

    6) Słuchałem szefa PE Schulza – tego, którego opisał w otwartym liście niejaki Waszczykowski jako niewykształconego i słabo zorientowanego w polityce. Sprawność intelektualna szefa PE, refleks, umiejętność dotarcia do sedna, komunikatywność rzucały się w oczy i uszy.

    7) W wypowiedziach wszystkich prezydentów oraz Schulza pojawiła się nowa jakość, nowy problem – interwencja Rosji w Syrii.
    Pzdr, TJ

  462. Najważniejsze jednak było co innego. To tam była palma cywilizacji gospodarczej. W tym samym czasie Manchester tworzył pierwsze miasto przemysłowe świata, tyle że było to czyste barbarzyństwo, gdzie ludzie byli traktowani jak bydło robocze. Skirmunt tworzył tymczasem od samego początku przemysł społecznie odpowiedzialny, który budował całe zaplecze socjalne i kulturalne dla pracowników. Rzecz, którą Europa przyswoiła dopiero w XX w.

    Można by upraszczająco rzec, że komunizm powstał, bo Engels swe doświadczenia zbierał w Manchesterze. To tam widać było tę walkę klas, gdyż był to powrót stosunków ludzkich do praw dżungli. Gdyby poznał model pińskiego przemysłu, czy sformułowałby Manifest Komunistyczny?

    Czymś kuriozalnym jest, że w szkołach nie uczy się nas dzieła rodu Skirmuntów, którym jeśli się gruntowniej przyjrzeć, możemy stwierdzić, że byli oni najczystszą pozostałością kultury sarmackiej i tradycji dawnej Rzeczypospolitej. W czasach zaborów tworzyli oni najbardziej progresywne gospodarstwa oraz prowadzili działalność społeczną i kulturową. W okresie dwudziestolecia międzywojennego współtworzyli politykę Polski i Białorusi. Konstanty Skirmunt był ministrem spraw zagranicznych Polski oraz ambasadorem w Watykanie i Londynie. Jego brat stryjeczny Roman Skirmunt był premierem Białoruskiej Republiki Ludowej, a następnie senatorem III kadencji w II RP. W ich majątkach wychowała się Eliza Orzeszkowa i Maria Rodziewiczówna.
    http://wolnemedia.net/gospodarka/polska-bialorus-miedzymorze/
    ==============

    Nieznana karta historii……..

  463. folwarkPn
    13 lutego o godz. 12:50
    Coś Ci się popieprzyło i chyba cytowałeś Gadomskiego. Przeczytaj jeszcze raz.

  464. wiesiek59
    13 lutego o godz. 11:55
    Produktywność wynika bezpośrednio z asortymentu i jego struktury.

    Mój komentarz
    Wiesiek, skąd Ty czerpiesz te nadziemskie mądrości? Z jakiegoś podręcznika podstaw ekonomii. czy z podręcznika sieciowego, czyli zbioru memów, klocków pojęciowych, komunałów, głupstw, lęków egzystencjalnych, demonizacji rzeczywistości?
    Pzdr, TJ

  465. My po prostu odzyskamy dzielnię. Z Marceliną Zawiszą rozmawia Tomasz Piątek

    „- Jeśli chcesz rozmawiać o publicystyce Justyny Samolińskiej, to chyba raczej z nią, a nie ze mną? Nie kontroluję przecież tego, co pisze jako publicystka Strajk.eu.

    Ty też nią byłaś.

    – Już nie jestem.

    Czego gratuluję. Bo podobno poszłaś do szefów Strajk.eu i zapytałaś, czy to prawda, że mają całą kasę od Putina. A oni cię natychmiast wyrzucili.

    – Nie natychmiast.

    Samolińskiej albo Katarzynie Paprocie – również członkini władz Razem i współpracownicy Strajk.eu – jakoś ta kasa od Putina nie przeszkadza.

    – Nie wiem, skąd wydawca Strajk.eu ma pieniądze.

    Ale są rosyjskie powiązania. Wydawca serwisu, spółka 2xMW, jest powiązana z kremlowską agencją prasową Sputnik, dawnym Głosem Rosji. Właściciel 2xMW, publicysta Maciej Wiśniowski, oraz związana przez długi czas z jego firmą i portalem dziennikarka Agnieszka Wołk-Łaniewska piszą na Sputnik.pl i są gwiazdami radia Sputnik. Ja bym się zastanawiał, czy być w partii z osobą, która bierze pieniądze z Rosji.

    – Ani ty, ani ja nie mamy na te przepływy pieniężne dowodu. Zresztą usłyszałam oficjalnie inny powód mojego zwolnienia: że moje serce jest w Razem, więc nie ma w nim miejsca na nic innego.

    http://wyborcza.pl/magazyn/1,150177,19619466,marcelina-zawisza-osobno-bedziemy-bardziej-razem.html#BoxGWImg
    A pod tym
    „Marcelina Zawisza rozjeżdża Petru i PO. Razem z nimi nie będzie bronić demokracji”
    Co to w ogóle za tytuł? W czym niby rozjeżdża? I ktoś jej coś proponował? Trochę przypomina ten dowcip o bezzębnej staruszce któa jak tylko na jej ulicy pojawiał się jakiś młody mężczyzna wychodziła przed chałupę i krzyczała: Za żadne piniędze się panu nie oddam! Osoba z ugrupowania które ma poparcie w granicach błędu statystycznego może co najwyżej rozjeżdżać na rowerze kałuże. „

  466. tejot
    13 lutego o godz. 14:14

    Czerpię tylko i włącznie z własnej głowy…..

    Nie zgadzasz się z ta lapidarną definicją?
    Jakieś kanony, czy prawdy objawione narusza?
    Może, nielogiczna?

    Dobrze płaci sie pracownikom zatrudnionym przy produkcji asortymentu mającego dużą wartość dodaną.
    Przemysł obronny, nowe technologie, oprogramowanie, finanse.
    Porównaj naszą strukturę przemysłu i usług, z angielską czy niemiecką, a będziesz miał odpowiedź…….

  467. @ Giez, 13:44
    W przeciwienstwie do Pana , staram sie podawac zrodla cytatow.
    Artykol Wyborczej z ktorego pochodza przykazania kociej wiary neoliberalizmu jest opatrzony nazwiskiem
    profesora Andrzeja Szahaja.
    Gadomski ,jako glowny politruk neoliberalizmu w kraju, raczej pod dyskusje podstaw przyjetej wiary nie zamierza poddawac, bo odsuniety bedzie od miski.
    Prosze kliknac na link i samemu sprawdzic autorstwo artykolu.
    Bardzo cenie panskie opinie na blogu i z ciekawoscia czytam wszystkie cytowane przez Pana opinie ( czesto na tyle interesujace, ze chce sie pojsc do zrodla, by czytac dalej ).

  468. ”Ameryka do czasow przejecia rzadow przez neoliberalizm tez miala dodatni bilans handlowy, teraz tonie w dlugach co przeklada sie na jakosc zycia.”
    Póki nie trzeba oddawać to długi nie przekładają się na poziom życia. W każdym razie nie w tą stronę.

  469. Strasznie trudno przyszło mi przebijanie się przez wyżej zacytowane polemiki prof. Szahaja. Mnóstwo argumentów podawanych ciurkiem (USA, Keynes, Hajek, Reagan, Thatcher, model reński, model skandynawski, kryzys, redystrybucja, wolny rynek, poziom płac, klimat i miasta towarem dla neoliberałów, itd.), niezakończonych, nie spojonych dostatecznie z innymi, indywidualnych, wyselekcjonowanych, co utrudnia analizę tekstu, powoduje nienadążanie i w końcu porzucenie.
    Co nie oznacza, że jestem wyznawcą neoliberalizmu takiego, jak przedstawia go prof. Szadaj.
    Pzdr, TJ

  470. tejot

    Tekst prof Sahaja jest jednym z wielu sygnalizujacych definitywny rozpad środowiska politycznego określanego dotąd jako „lewica liberalna”.

    Część środowiska, głównie młodsza generacja, zdecydowanie odcięła się od polityki III RP (hasło-„Im wiecej III RP tym wiecej IV RP)i określa się po prostu jako „lewica” natomiast część „stara” opowiadajaca się za kontynuacją III RP okreslana jest przez „młodych” nie jako „liberalna” ale „neoliberalna” (prymitywna forma liberalizmu). No i jest obcesowo wpychana w ramiona Petru. Przeciwko czemu zresztą udaje, że się wzbrania.

    Ujawniony podział jest bardzo głęboki i nie sprowadza się jedynie do ideowego etykietowania.
    Dotyczy też oceny PRL („młodzi” nie mają traumy peerelowskiej), transformacji gospodarczej(„starzy” chwalą, „młodzi” krytykują) a nawet funkcjonowania tzw „demokracji liberalnej” czy innych podstaw ustroju.

  471. @tejot godz. 12:37. Chciałam wczoraj też „błysnąć” i coś napisać o wizycie premier Szydło w Niemczech. Nawet wysłuchałam live część jej gadania (musiało ono być długie) w tłumaczeniu na niemiecki, też live. Początek mi uciekł, końca nie słuchałam- nie mogłam dłużej znieść jej gaworzenia. To było, jak opowiadanie m.in. o „ab ovo” tworzenia wspólnej Europy i chyba tak, jakby Polska należała do twórców w latach 50 tych ubiegłego wieku. Szukałam później tego przemówienia w całości i w języku polskim- nie znalazłam.
    Przepraszam za moje wypociny, ale chodzi mi o styl wypowiadania się naszych czołowych polityków, o lanie wody, takie „leiern, to od katarynki”. Pozdrawiam, M.

  472. Bar Norte
    13 lutego o godz. 15:12
    tejot
    Ujawniony podział jest bardzo głęboki i nie sprowadza się jedynie do ideowego etykietowania.
    Dotyczy też oceny PRL („młodzi” nie mają traumy peerelowskiej), transformacji gospodarczej(„starzy” chwalą, „młodzi” krytykują) a nawet funkcjonowania tzw „demokracji liberalnej” czy innych podstaw ustroju.

    Mój komentarz
    Kartko, co to jest „demokracja liberalna”? Czy przymiotnik „liberalna” wyróżnia ją od innych rodzajów demokracji? Od jakich demokracji? Autorytarnych, sterowanych, ludowych, nieliberalnych, itd.?
    Pzdr, TJ

  473. Dlaczego Premiera Szydlo robi caly czas wrazenie, ze wolalaby nie przemawiac ?
    Odbebnia swoje przemowienia wyraznie znudzonym glosem.
    Maciorkiewicz przynajmniej wierzy ( nieslusznie ) w to co mowi.
    Kiedy demosnstracje uliczne przeciwko wspieraniu Orwellowskiej wojny ( Polska ma wyslac specjalistow ) na Bliskim Wschodzie ?
    Stan Wyjatkowy na wzor Francji na pewno ulatwi wladzy tlumienie krytyki.

  474. Po jakis dwoch miesiacach znow bedac na Greenpoincie wpadlam na ruskie pierogi do polskiej stolowki (rewelacyjne). Jak zwykle lecial w telewizorze jakis program publicystyczny z Polski. Tym razem rozpoznalam Millera, potem Bugaja i potem ktos jeszcze byl. Prowadzaca dyskurs dziennikarka wcale nie reprezentowla pogladow PiS, jej sympatie z opozycja byly bardzo widoczne. No i zgubilam sie. Czy sa to ciagle stare media, czy juz nowe media po przewrocie i czystkach.

  475. tejot,

    demokracja zwana tutaj z przekąsem „liberalną” to po prostu taka forma organizacji społeczeństwa, w której obywatele muszą również sami za siebie zadecydować. Zadecydować, a więc również stanąć twarzą w twarz ze skutkami własnych decyzji. A tego bardzo wiele osób nie lubi.

    Jedną z takich decyzji jest samowykluczenie się z minimum wpływu na losy swoje i innych. To minimum to udział w wyborach – akt obywatelskiej odpowiedzialności niemal obrzydzany między innymi przez tych, co poszukiwaniu przymiotników na określenie demokracji właśnie odkryli, że nazywając ją „liberalną”, oto mają do dyspozycji słowo – wytrych, które mówi wszystko.

    Nawet nie zdają sobie sprawy z tego, że to słowo – wytrych mówi więcej, niż by sobie tego życzyli.

  476. @ Cherubinek @ PA2155 Zydzi moga opowiadac o sobie najgorsze ( jak by to nazwac, antysemickie kawaly), a gojom wolno jakby mniej. Podobnie jest z uzywaniem slowa czarny przez czarnych, a nawet slowa na „N”. I ja sie z tym zgadzam, i nie utrudnia mi to zycia. Jesli chca byc afro…., ok jesli chca byc czarni , co przeciez kazdy z nas uzywa na codzien, to tez w porzadku.

  477. Liberalny, stało sie w pewnym momencie nie tylko wytrychem, ale i obelgą.
    Liberały=aferały- o ile pamietam.

    Pierwotne znaczenie- przyzwolenie, otwartość, dowolność, niedogmatyczność, straciło na znaczeniu.
    W efekcie, liberalny obecnie oznacza chyba brak reguł, wolną amerykankę, gdzie bardziej bezwzględny, cyniczny, bezczelny, lepiej ustawiony w strukturach władzy, może zrobić wszystko.
    Stąd już tylko krok do oligarchizacji kraju i jego zawłaszczenia w stylu ukraińskim.

  478. Pisze wyżej cytowany prof Szahaj:

    „Neoliberalizm jest wyraziście wyodrębnianą doktryną ekonomiczną, więcej – filozoficzną. Zrównywanie neoliberalizmu z liberalizmem jako takim to zabieg ideologiczny, który ma doprowadzić do zmonopolizowania myślenia o liberalizmie przez zwolenników tej jednej z jego odmian.”

    Na tej samej zasadzie mozna spytać co mają na mysli politycy nadając polskiej konstytucji przydomek „liberalna”.
    Czy odwołują się do Johna Stuarta Milla i jego fundamentalnej pracy „O rządzie reprezentatywnym” czy raczej do formy ustrojowej postulowanej przez Miltona Friedmana, Augusta Friedricha von Hayeka lub Margaret Thatcher?

    No bo jak wskazuje słusznie prof Szahaj z powodów politycznych granica miedzy liberalizmem a neoliberalizmem w RP została kompletnie rozmyta.

    Inaczej: czy demokracja liberalna w polskich warunkach to po prostu demokracja przedstawicielska charakteryzująca się wolnymi i uczciwymi wyborami oraz pluralizmem politycznym czy raczej formuła ustrojowa konserwująca neoliberalny model społeczny i gospodarczy?

    O charakter polskiej demokracji zawarty w przymiotniku „liberalna” toczy się w tej chwili spór polityczny – najpoważniejszy od 1989 roku.

  479. Margit
    13 lutego o godz. 15:18
    @tejot godz. 12:37. Chciałam wczoraj też „błysnąć” i coś napisać o wizycie premier Szydło w Niemczech. Nawet wysłuchałam live część jej gadania (musiało ono być długie) w tłumaczeniu na niemiecki, też live. Początek mi uciekł, końca nie słuchałam- nie mogłam dłużej znieść jej gaworzenia. To było, jak opowiadanie m.in. o „ab ovo”

    Mój komentarz
    Margit, wypowiedzi tej dwuosobowej czołówki państwa (premiera i prezydent), to sztampa, wyuczone frazy, zbitki słów, liczmany, które są wybierane z pamięci i wygłaszane na każdą okoliczność.
    Zwróciłaś uwagę na to samo, co mi się też widzi w wypowiedziach tych liderów – wsobnopolskość, czyli wąskie spojrzenie na świat ze swoich macierzystych okolic, taka naszość połączona z pretensjami, że partnerstwo jest niewłaściwe, niesprawiedliwe, że chcielibyśmy, lecz nie jesteśmy traktowani należycie, a w tle tych wszystkich swojskich i pretensjonalnych oświadczeń listy pisane przez Ziobrę, Waszczykowkiego i biskupa do Niemców, makabryczne, głupawe, zaczepne, nieprzystojne i prostolinijne.
    Pzdr, TJ

  480. @folwarkPn
    13 lutego o godz. 12:50

    Profesor Szahaj zapomniał o jeszcze jednej wypowiedzi Miltona Friedmana, który już w 1990 roku ostrzegał Polaków:

    „Pamiętajcie jedno: zagraniczni inwestorzy nie będą inwestować w Polsce po to, by pomóc Polsce, lecz po to, by pomóc sobie. Cudzoziemcy powinni mieć pełną swobodę inwestowania w Polsce, ale tylko wtedy, gdy będzie to w interesie Polski. Można to zrobić poprzez stworzenie cudzoziemcom takich samych reguł gry, jakie obowiązują Polaków, nie należy dawać im żadnych specjalnych przywilejów, ulg czy zwolnień podatkowych”.

    Główną przyczyną polskiej biedy nie jest ani neoliberalizm, ani socjalizm, tylko quasi-kolonialny charakter gospodarki. Jeśli kraj ma własną silną gospodarkę, to żyje się tam nieźle, i nie ma większego znaczenia, czy panuje tam socjalizm (Skandynawia), czy indywidualistyczny kapitalizm (USA).

    A zbudowanie własnej silnej gospodarki raczej się już w Polsce nie uda przed trzecią wojną światową, sprawy poszły za daleko. Jedyną drogą do realizacji tego celu jest protekcjonizm, który odpada nie tylko ze względu na układy międzynarodowe. Tak naprawdę nie chcieliby tego sami Polacy, bo wymagałoby to w pewnym sensie powrotu do epoki kamienia łupanego. Na przykład żeby rozwinąć sektor nowoczesnej elektroniki, trzeba by zakazać importu komputerów, smartfonów, telewizorów itp. (lub przynajmniej mocno go ograniczyć np. cłami), za to wesprzeć produkcję własnych, polskich, od zera (nie mylić z montowanymi w Polsce). Te produkty byłyby oczywiście droższe i gorsze od zagranicznych, przynajmniej przez kilka lat. Rząd, który by coś takiego zaproponował, wyleciałby na drugi dzień w powietrze.

    O tym trzeba było myśleć w roku 1990, choć nie wiem, co zrobiliby wtedy Polacy, gdyby mieli wybór. Pamiętam na przykład, że wszyscy wymieniali stare peerelowskie telewizory na nowoczesne (na tamte czasy), sprowadzane masowo z Dalekiego Wschodu. Ciekawe, jak by wtedy zareagowali, gdyby rząd dał im wybór: albo będziecie mieć od razu „zachodnie” telewizory z Tajwanu i używane samochody z Niemiec, ale Polska stanie się zadłużoną po uszy kolonią i za 20 lat wpadnie w pułapkę średniego rozwoju, albo będziemy powoli rozwijać własny potencjał, ale na lepsze telewizory poczekacie 15 lat.

  481. No bo jak wskazuje słusznie prof Szahaj z powodów politycznych granica miedzy liberalizmem a neoliberalizmem w RP została kompletnie rozmyta.

    No więc skoro ta granica się rozmyła, to może lepiej będzie wstrzymać się od nazywania „liberalnym” tego, co ma być „neoliberalne”, jeśli posługujący się pierwszym terminem na myśli drugi termin ?

  482. Jacobsky
    13 lutego o godz. 15:48
    tejot,
    demokracja zwana tutaj z przekąsem „liberalną” to po prostu taka forma organizacji społeczeństwa, w której obywatele muszą również sami za siebie zadecydować. Zadecydować, a więc również stanąć twarzą w twarz ze skutkami własnych decyzji. A tego bardzo wiele osób nie lubi.

    Mój komentarz
    Jacobsky, przyznaję Ci w tym punkcie rację. Teoretyczny model demokracji jest odkształcany przez glebę, w której owa funkcjonuje, czyli społeczeństwo, tradycje państwa prawa, tradycje kulturowe, skłonności do dominacji i autorytaryzmu, tradycje obywatelskie, itd.

    Przeciwnicy demokracji przedstawiają ją jako demokrację przymiotnikową – liberalną (poprzez odniesienia do polityki makroekonicznej jako demokrację neoliberalną), jako jedno wielkie kłamstwo na korzyść tej całej bandy, która nami rządzi przez ograbianie nas i ogłupianie. Jest to podejście czysto klasowe (z nieprzezwyciężalną klasowością).

    Przeciwnicy ci są dogmatyczni i bezkompromisowi, nie mają realnej recepty na demokrację, konstruują swój model państwa na zasadzie zaprzeczania tej demokracji, która funkcjonuje mniej lub bardziej sprawnie, malują ją w ciemnych barwach poprzez wytykanie negatywnych zjawisk – twierdzą, że w prawdziwej, ichnej demokracji tego ma nie być, tamtego ma nie być, to jest szkodliwe, tamto jest niesprawiedliwe, a te wszystkie tłumaczenia o funkcjonowaniu demokracji są neoliberalne, to czysta teoria i oszustwo – prawdziwa demokracja nie może zawierać takich elementów i prowadzić do takich procesów, które szkodzą obywatelom.

    Jaka ma być ta prawdziwa demokracja – nie wiadomo. W każdym razie ma być inna – przyjazna, aktywizująca, sprawiedliwa, wyrównawcza, eliminująca przekręty kłamstwa i złodziejstwo, bowiem te wszystkie niedostatki są wygenerowane przez demokrację neoliberalną.
    Tego rodzaju demokracja „nieliberalna”, to konstrukt li tylko teoretyczny stawiany pod dyskusję, zbudowany przez zaprzeczanie cechom i zjawiskom demokracji realnych. Po drugie jest to demokracja na zamówienie, czyli jakby platoniczne marzenie.
    Pzdr, TJ

  483. To czerwone w oryginale jajo Spolem tu slabo widoczne nie dawalo mi spac ale i tak bylem zadowolony (nr 5) z powodu … napiszmy , dwu „Egri Bikawerow” kupionych w sklepie na nr16 ale tnp prawda byla znacznie bardziej .. zachwycajaca . Co nie znaczy wcale ze wtedy czlowiek zachwycal sie byle czym ale jednak sie zachwycal jakby … czesciej .

    http://lodz.wyborcza.pl/lodz/5,35136,19601314.html?i=23

  484. Chciałby uzupełnić komentarz z 16,08

    „Demokracja liberalna” jest pojeciem ustrojowym – jasno zdefiniowanym i wywiedzionym z historii doktryn politycznych i prawnych. Tak ta forma ustrojowa się nazywa.
    O „demokracji liberalnej” uczą w szkołach.

    http://wosnastoprocent.pl/slownik/demokracja-liberalna-2/

    Tak wiec dodawanie do demokracji przydomka „liberalna” nie jest złośliwością czy kpiną.

    Choć w Polskich realiach tak to może brzmieć.

  485. remm
    13 lutego o godz. 16:48

    Przed kapitalizmem kompradorskim ostrzegał też Kieżun, i wielu innych.
    Niestety, były to niesłyszalne głosy, wśród wrzasków neofitów.

    Koncepcja Sachsa była nowatorska wówczas, obiecująca i NIE SPRAWDZONA w praktyce nigdzie na świecie.
    Tak lek, testowany na ochotnikach.
    Poniewczasie okazało się, że ma poważne skutki uboczne, grożące nawet smiercią pacjenta.
    W międzyczasie, powstało kilka nowych koncepcji teoretycznych, czekających na badanie praktyczne. Receptury sa doskonalone……..
    Każda taka próba, daje określone koszty społeczne, łącznie ze śmiertelnymi.
    Ale, ekonomiczni szamani wciąż próbują nowych toksycznych mikstur.

    Zakładając, że z Polski wypływa dzięki kapitałowi zachodniemu co najmniej 50 miliardów,
    z nawiązką zrekompensowaliśmy im koszty jakie ponieśli w związku z przemianami.
    Od kilkunastu lat, to są juz tylko i wyłącznie czyste zyski.
    Jak taki odpływ kapitału wpływa na nasze życie i możliwości rozwojowe?
    Może jest to jedna z przyczyn stagnacji rozwoju ekonomicznego?

    Polskie firmy bez państwowej osłony i preferencyjnego kredytowania, mają w starciu z gigantami niewielkie szanse na przetrwanie. Raczej, na wykupienie ich przez silniejszych, bądź zniszczenie, bo zagrażać mogą potentatom w danej branży.
    Na politykę gospodarczą przyjdzie chyba poczekać.
    Szkoda, że nie uczymy się na cudzych błędach…….

  486. @wiesiek59, 16:48
    Kapitalizm mafijny istnieje tez w USA, gdzie ponadnarodowe korporacje wymuszaja haracz od zwyklych ludzi na swoja dzialalnosc przy pomocy zakupionych przez dotacje wyborcze politykow.
    General Electric nie placi podatkow ( zwykly czlowiek placi podatek 35% ) a producenci ropy naftowej otrzymuja subwencje 18 miliardow dolarow rocznie.
    http://www.huffingtonpost.com/2014/07/09/fossil-fuel-subsidies_n_5572346.html

  487. tejot 14:14
    „Wiesiek, skąd Ty czerpiesz te nadziemskie mądrości?”

    wiesiek59 14:25
    „tejot, Czerpię tylko i włącznie z własnej głowy…..”

    Badania pokazuja, ze wiekszosc ludzi nie jest zadowolona ze stanu swoich finansow. Jednoczesnie zdecydowana wiekszosc jest calkiem zadowolona ze swoj glowy. Okazuje sie, ze tylko ok. 2% ludzi uwaza, ze ich inteligencja jest ponizej sredniej.
    https://yougov.co.uk/news/2014/05/05/only-2-say-they-are-below-average-intelligence/

  488. Bar Norte
    13 lutego o godz. 17:04
    Chciałby uzupełnić komentarz z 16,08
    „Demokracja liberalna” jest pojeciem ustrojowym – jasno zdefiniowanym i wywiedzionym z historii doktryn politycznych i prawnych. Tak ta forma ustrojowa się nazywa.

    Mój komentarz
    Kartko, w Polsce określenie „demokracja liberalna” kojarzone jest najczęściej z liberalizmem oraz neoliberalizmem. Ten pierwszy obejmuje sferę kulturową (gender, aborcja, religia, itp.) ten drugi obejmuje rzekomo nieograniczoną wolność ekonomiczną, promuje indywidualizm wytwarza nierówności.

    Tak więc demokracja liberalna na polskimi podwórku, to demokracja nieeaglitarna, częściowa, nie kontrolująca najważniejszej sfery – ekonomicznej, w której hulają ci, którym się udało, gdzie państwo rzekomo w imię demokracji liberalnej nie ma dostępu, gdzie tworzą się największe nierówności.

    W Polsce demokracja liberalna, to przyczyna wszelkich zaburzeń i kłopotów, niedostatków i niesprawiedliwości, niesprawności w funkcjonowaniu społeczeństwa obywatelskiego i państwa, zabójczej dla państwa klasowości (dominacja klasy rządzącej nie wybranej, nie legitymizowanej) i wynikających stąd sprzeczności. Synonim złych intencji, złej teorii, fałszywych znaczeń, legalnego otwierania drzwi dla wrogów prawdziwej (koncesjonowanej?) demokracji.
    Pzdr, TJ

  489. Cherubinek,
    Większość kierowców też ma się za mistrzów kierownicy.
    Takie deklaracje potwierdzają powszechny debilizm.

  490. A w ogóle, to się nie martwcie; Kaczor i tak wprowadzi PRL – bis, tylko sztandary nie będą już czerwone tylko kościelne.

  491. Cherubinek
    13 lutego o godz. 17:37

    Moje oceny sytuacji są zbieżne z dość znanymi wypowiedziami ludzi znaczących na świecie.
    Niektórzy, uważają ich za autorytety w pewnych dziedzinach- na przykład ekonomii.
    Nic nie przeszkadza modyfikowaniu poglądów na rzeczywistość pod wpływem nowych danych, czy faktów.
    Trwanie w błędzie, szczególnie gdy decyduje się o losach milionów, to zbrodnia.
    Tak jak i dogmatyzm……

    Cała zachodnia cywilizacja oparta jest na kwestionowaniu prawd zastanych, dyskusji, wymianie poglądów.
    Tymczasem, co poniektórzy tu obecni, kwestionują ten fundament.
    Stosując dość prymitywne chwyty erystyczne, usiłując ośmieszyć oponenta.
    Kto ma rację, czas okaże……

  492. „Nie spotkalem jeszcze mezczyzny ktory by przyznal ,ze jest zlym kochankiem lub slabym kierowca” – Stirling Moss

  493. Bar Norte,

    „Ujawniony podział jest bardzo głęboki i nie sprowadza się jedynie do ideowego etykietowania.”

    Wiesz, mam wrazenie, ze jak kurz opadnie to okaze sie ze jednak w duzej mierze bylo to ideowe etykietowanie plus emocje. Emocje zazwyczaj oppadaja kiedy realne zycie konsekwentnie bierze z czasem nad nimi gore. Pamietasz sierpien 1980? Ja bylem wtedy wlasciwie jeszcze dzieciakiem ale pamietam jak moja rozentuzjazmowana mama mowila, ze to koniec z etykietkami, ze mloda i swiadoma klasa robotnicza oraz inteligencja tym razem reka w reke zbuduja sprawiedliwa Polske. No a potem wyszlo to co wyszlo, po prostu samo zycie i interesy poszczegolnych warstw spolecznych wziely gore nad gornolotnymi delkaracjami.

  494. tejot
    13 lutego o godz. 16:18 i Margit
    Nie wiem czy czytaliście urywki z pamiętnika mojego dziadka które zamieściłem na tym blogu (11 lutego o godz. 1:22)
    tam jest taki fragment „a usłyszawszy wyuczone, więc dobre odpowiedzi”. Jego jako jednego z przedstawicieli uczniów gimnazjum ma przyjazd nauczono co ma mówić i jak odpowiadać , by wg władz szkoły wypadli dobrze – to samo jest z Dudą i Szydło. (wzorce z czasów carskich mają się dobrze)

  495. Każdy Polak, to konsument, podatnik, pracownik.
    Każdy pracujący, przysparza Państwu do 60 000 rocznego dochodu.
    Nasze płace, to jedynie 25% sumy jaką zasilana jest nasza statystyczna kieszeń.
    Ubytek miliona obywateli, to wymierne straty budżetu.
    60 miliardów rocznie, piechota nie chodzi.
    Dzięki „światłym” rządom styropianu, ten ubytek to jakieś 5 milionów ludzi…….

    I potem jęki typu:
    „Bylismy głupi”
    „Przepraszam za Solidarność”.
    A wnioski?
    Panowie politycy nie są w stanie wyciągnąć?

    Bronienie zabójczego dla kraju systemu, to gorsze niż zbrodnia, to BŁĄD.
    Próby naprawy Rzeczypospolitej zostały storpedowane przez magnatów, dla prywaty.
    Zdaje się, że historia się powtarza w tej naszej III RP.
    Zmienili się jedynie interesariusze, ale to dalej obce dwory…….

  496. „W Polsce demokracja liberalna, to przyczyna wszelkich zaburzeń i kłopotów, niedostatków i niesprawiedliwości, niesprawności w funkcjonowaniu społeczeństwa obywatelskiego i państwa, zabójczej dla państwa klasowości (dominacja klasy rządzącej nie wybranej, nie legitymizowanej) i wynikających stąd sprzeczności. Synonim złych intencji, złej teorii, fałszywych znaczeń, legalnego otwierania drzwi dla wrogów prawdziwej (koncesjonowanej?) demokracji.”

    Jak napisałem wcześniej ocena „demokracji liberalnej” zależy od tego co rozumie się pod słowem „liberalna”.

    Jesli rozumie się pod tym pojeciem klasyczne (liberalne) tradycje, idee wolnosciowe z XVIII i XIX to oczywiscie tak nie jest.

    Ale jeśli wypełnia się to pojecie neoliberalnymi realiami RP to taki opis jest uzasadniony.

    W dyskusjach, które śledzę skłóceni zwolennicy powyższych poglądów na „demokrację liberalną” maja problem nawet z uzgodnieniem tzw „liberalnego minimum” którego mogliby wspólnie bronić przed przewidywanym autorytaryzmem (PiS).

    Przykładowo żelazna reguła demokracji liberalnej jaką jest ochrona praw mniejszosci dla jednych (zwolennicy demokracji liberalnej) wiąze się z zagwarantowaniem praw np mniejszościom seksualnym a dla innych (przeciwnicy demokracji liberalnej) kojarzy się z zagwarantowaniem praw np mniejszosci rządzacej (establishment) do nieograniczonego niczym sprawowania władzy – niezależnie od wyników wyborów.

    Wyjsciem z tej pułapki polemicznej może być okreslanie polskiej demokracji jako „konstytucyjnej”. W literaturze prawno-ustrojowej to okreslenie stosowane jest zamiennie z „liberalną”.

    Ale to jest nie na rękę (neo)liberałom, którzy uważają, że konstytucja, jej interpretacja musi być podporządkowana ideologii najlepiej wyrażającej ich interesy czyli neoliberalizmowi – musi z tej ideologii wynikać.
    A konstytucja przecież może podlegać niekorzystnym dla nich zmianom na skutek woli wyborców. Nie mowiąc już o jej interpretacjach.
    Dlatego wolą przymiotnik nasycony ideologicznie czyli „liberalna” bardziej niż „konstytucyjna” – ideologicznie obojętny.

  497. wiesiek59
    13 lutego o godz. 11:31
    Skoro przywołałeś mnie do tablicy to poczytaj ze zrozumieniem tę rozmowę. Ekonomia mimo, ze zwana nauką z metoda naukową ma mało wspólnego , na razie wciąż jest na etapie budowania nowych teorii , które wciąż się nie chcą potwierdzić w praktyce.
    Z praktyki wiemy już sporo o podstawowych mechanizmach ,ale daleko jeszcze do pełnego zrozumienia przyczyn i skutków w gospodarce. Niestety na gospodarkę większy wpływ mają politycy niż ekonomiści i ci drudzy nigdy nie mają możliwości sprawdzenia swych teorii w praktyce, bo politycy im to uniemożliwiają.

    http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/gospodarka/20140730/kowalik-od-stiglitza-do-keynesa

  498. Cherubinek

    „Pamietasz sierpien 1980?”

    Oczywiscie, że pamietam.

    Pamietam, że przez półtora roku społeczeństwo dokonało tak głębokiej wiwisekcji społeczno-politycznej tzw „realnego socjalizmu”, że nikt już pózniej nie miał do niego złudzeń. Król był nagi.

    Podobna wiwisekcja jest teraz dokonywana na społeczno-politycznym ciele RP. To własnie miałem na myśli pisząc o ujawnianych podziałach czy konfliktach.

  499. tejot
    13 lutego o godz. 17:45
    nie wydaje ci się ze dodawanie do demokracji określeń typu liberalna czy innych jest bzdurą. Przecież demokracji zależy realizacja rządów.

  500. Inny kapitalizm? To znaczy jaki?

    Profesor filozofii Andrzej Szahaj jest moim ulubieńcem za to, że propagował w Polsce dorobek Richarda Rorty’ego, mojego ulubionego filozofa, amerykańskiego neopragmatystę, postmodernistę i twórcę postaci „liberalnej ironistki”.

    W dyskursie o gospodarce Szahaj oddaje się popularnemu robieniu zestawień z najbogatszymi krajami zach. Europy – płac polskie a niemieckie, nordycki i renski kapitalizm – bez wchodzenia w szczegóły, wszak dystans do Szwecji w 25 lat znaczaco się zmniejszył, już nie wypominając Szwedom jaki był ich punkt startowy w 1945 roku i czy na prawdę wykazali się efektywnością ekonomiczną? Raczej niższą od przeciętnej europejskiej. Ale oprócz tych surrealnych, populistycznych porównań Szahaj pisze:
    … dziś Czechy, pokazują dobitnie, że możliwy jest dynamiczny rozwój przy stosunkowo niewielkich nierównościach społecznych.

    Wszak rozwój Polski jest o wiele dynamiczniejszy od rozwoju Czech. Oligarchowie czescy bogactwem biją na głowę polskich. Polska rónież miała gorszy punkt startowy niż Czechy, już nie o międzywojnie i czasy CK mi chodzi, ale o 25-lecie. W 1990 roku Polsce groziła hiperinflacja, po latach przepychanek z Solidarnością, w Czechach strajków i zamieszaniaw gospodarce nie było. Ponadto struktura społeczna Polski była o wiele wiejska, ukrywajacym realne bezrobocie, o stulecie w tyle za Czechami. A teraz porównajmy płace w obu krajach. W 2015 w Polsce płaca minimalna to 400 euro, w Czechach 332, i to bez uwzględnienia siły nabywczej płacy (lokalnej waluty), która w Polsce jest wyższa o 20 %. Co my porównujemy? A jak się wexmie Węgry … ale Szahajowi to nie pasuje do frontalnego ataku na tzw. neoliberalizm (cokolwiek to słowa znaczy).

  501. maciek.g
    13 lutego o godz. 18:59

    Dzięki, świetny wykład.
    Tyle, że potwierdza wszystkie moje prywatne domniemania.
    Szczególnie ostatnie dwa akapity, o eksportowej i wewnętrznej polityce ekonomicznej……
    Większość krajów świata ma własną politykę gospodarczą.
    Z wyjątkiem nas- usiłujących robić za nadgorliwego prymusa……..

    Muszynianka
    13 lutego o godz. 19:32

    Dziecię drogie…….
    Porównaj sobie zadłużenie Polski i Czech, a będziesz miała obraz z czego nasze prosperity wynika- podobno.
    Bo coraz mniej ufam naszym danym statystycznym.
    I poszukaj obiektywnych kryteriow porównywania.

  502. Bar Norte,

    „Podobna wiwisekcja jest teraz dokonywana na społeczno-politycznym ciele RP.”

    Jakim ciele RP? Raczej powinni sie skupic na korupcji, nepotyzmie, i mysleniu zyczeniowym bo to sa prawdziwe hamulce wciaz odrozniajace Polske od krajow rozwinietych. Szukanie przyczyn poza granicami kraju niczego nie zalatwi chociaz tak wielu, rowniez tu na blogu, sie w tym specjalizuje.

  503. Bar Norte
    13 lutego o godz. 18:57

    Ale to jest nie na rękę (neo)liberałom, którzy uważają, że konstytucja, jej interpretacja musi być podporządkowana ideologii najlepiej wyrażającej ich interesy czyli neoliberalizmowi – musi z tej ideologii wynikać.
    A konstytucja przecież może podlegać niekorzystnym dla nich zmianom na skutek woli wyborców. Nie mowiąc już o jej interpretacjach.
    Dlatego wolą przymiotnik nasycony ideologicznie czyli „liberalna” bardziej niż „konstytucyjna” – ideologicznie obojętny.

    Mój komentarz
    Kartko, suponujesz demokracji „konstytucyjnej” wrodzoną podatność na klasowe podejście (klasy rządzącej) do demokracji prawiąc o niekorzystnych zmianach konstytucji, które mogą być przeprowadzane ot tak, na żądanie neoliberałów, by konstytucja lepiej wyrażała (gwarantowała) ich interesy, by była podporządkowana ich ideologii. Teza tak szeroka, jak Amazonka u ujścia, drugiego brzegu nie widać. Horyzont daleko, dużo mgły.
    Pzdr, TJ

  504. coraz bartdziej podoba mi się ten blog
    @mag, całkowity zakaz aborcji po objęciu rządów przez PiS był przewidywalny na 100%. Dlatego dziwiłam się i nadal dziwię kobietom nie protestującym (jeszcze, stąd to „nie” osobno). I głosującym na PiS. A może polskie kobiety w ogóle nie nie głosują żeby nie zgrzeszyć, nawet tajnie?
    Dobrze że poleciłaś artykuł o wykluczonych, przemyślenie zbliża nas obie w poglądach. W czerwcu 2015 napisałam na blogu obok cos takiego: „… bo widzisz ja się czesto zastanawialam jak to mozliwe zeby dorosle pokolenie zgotowalo wlasnym dzieciom i wspolobywatelom los: bezrobotnych bez prawa do zasiłku, bezrobotnych pobierających średni zasiłek, bezdomnych, emigrantów, nieobjetych ubezpieczeniem medycznym, niedożywionych, osob żyjących poniżej minimum biologicznego…”
    Z wiadomych powodów cytuję jedynie fragment.

  505. Cherubinek

    „Jakim ciele RP?”

    Przecież napisałem, że na „społeczno-politycznym ciele RP”.
    Miałem na mysli, pisząc o wiwisekcji, równiez to co zasygnalizowałeś.
    Przecież dyskusje w kraju dotyczą również systemowych zródeł korupcji, nepotyzmu itp. Czy braku realizmu w politycznym mysleniu.

  506. @wiesiek59
    13 lutego o godz. 17:04

    „Przed kapitalizmem kompradorskim ostrzegał też Kieżun, i wielu innych”.

    Oczywiście, tylko najczęściej byli to ludzie kojarzeni z lewicą lub prawicą socjalną, a Friedman nie dość, że był ojcem neoliberalizmu, to jeszcze wtedy, w 1990 roku, reprezentował stronę „kompradorów”. Stać go było jednak na takie słowa, co dobrze o nim świadczy. Bo w liberalnym kapitalizmie chodzi o to, żeby każdy dbał o własne interesy. Tymczasem polscy „liberałowie”, już nie będę tu wymieniał po nazwiskach, albo te „polskie interesy” rozumieli zbyt wąsko, tj. jako interesy własnej rodziny czy klanu (jak ci kacykowie z Afryki, o których pisał Kieżun), albo im się wydawało, że jeśli będą dbać o interesy Niemiec czy USA zamiast Polski, to wdzięczni Niemcy czy Amerykanie zadbają o interesy Polski lepiej niż my sami.

  507. Zmiany w konstytucji zawsze wynikają z uwarunkowań politycznych i wyrażają interesy grup społecznych sprawujacych władzę.
    To jest dość oczywiste.

  508. a teraz już czytam od najnowszych komentarzy
    @Jacobsky, tejot,
    „demokracja zwana tutaj z przekąsem „liberalną” to po prostu taka forma organizacji społeczeństwa, w której obywatele muszą również sami za siebie zadecydować. Zadecydować, a więc również stanąć twarzą w twarz ze skutkami własnych decyzji. A tego bardzo wiele osób nie lubi.”
    Takie skutkujące decyzje to pojedyńczy człowiek może sobie podejmowac na bezludnej wyspie, gdzie ma pewien wpływ na swój los i to nie do końca. Nie w społeczeństwie, uwikłany w sieć zależności; bardzo wygodnym tłumaczeniem jest przerzucanie nieudolności struktur państwa na obywatela.

  509. Nauka ekonomii a polityka

    Domyślam się, że wykształconych ekonomistów w blogowym gronie da się zliczyć na palcach jednej ręki. Kciuk w tym wyliczaniu oczywiście przypada na red. Passenta, chociaż zaliczał na trójach, jak sam się przyznał.

    Ekonomia w potocznym rozumieniu jest jak medycyna. Na jednym i drugim wszyscy się znają, że hej. Politycy czasem podrzucają tę teoryjkę, że jak coś źle wyjdzie, to winni ekonomiści. A jak nadciągną dobre czasy dla gospodarki, to zasługa jest światłych polityków i śmiałych mężów stanu. I tak to się kręci od zarania dziejów.

    https://www.youtube.com/watch?v=nakaE1bANZU

  510. „propagował w Polsce dorobek Richarda Rorty’ego, mojego ulubionego filozofa, amerykańskiego neopragmatystę, postmodernistę ”

    Ja tez cenie Rorty’ego ale to nie na polskie warunki. Jak sama napisalas jest ‚postmodernista’ a Polska na dobra sprawe nie przeszla przez Reformacje, ani przez prawdziwe hockey sticks epoki industrialnej a nastepnie tzw. „knowledge-based economy”.

  511. @remm 13 lutego o godz. 16:48
    rozumiem że to cytat, ale czy to możliwe żeby autor tak od niechcenia wtrącił tezę o nieuniknionej III wojnie światowej?

  512. @żabka konająca
    13 lutego o godz. 20:07

    „ całkowity zakaz aborcji po objęciu rządów przez PiS był przewidywalny na 100%. Dlatego dziwiłam się i nadal dziwię kobietom nie protestującym (jeszcze, stąd to „nie” osobno). I głosującym na PiS”.

    W czasie 8 lat rządów PO polskie kobiety zdążyły się przyzwyczaić, że w praktyce całkowity zakaz aborcji jest już w Polsce faktem i nawet w przypadku ciąży będącej wynikiem gwałtu należy niezwłocznie udać się za granicę, ponieważ w Polsce można nie zdążyć ze znalezieniem odpowiedniego lekarza, zwłaszcza odkąd Trybunał Konstytucyjny pod przewodnictwem sędziego Rzeplińskiego wydał w sprawie tzw. klauzuli sumienia dokładnie takie orzeczenie, jakiego zażyczyli sobie biskupi (zob. http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/zdrowie/20151007/ci-biedni-lekarze-i-ich-gwalcone-sumienia).

    Biorąc pod uwagę masową obecność kobiet na manifestacjach KOD w obronie tegoż Trybunału, należy stwierdzić, że formalne wprowadzenie przez PiS całkowitego zakazu aborcji nie ma większego znaczenia nawet dla tych pań, które głosowały na Platformę lub Nowoczesną.

  513. Muszynianka
    13 lutego o godz. 20:28

    Oksymoron „wykształcony ekonomista” jest pustym dźwiękiem.
    To do której sekty należy, jest kwestią przypadku.
    Choć wielu z nich ma ciekawe, cząstkowe spostrzeżenia.
    Sekt chrześcijańskich jest ponad 4 000.
    Ile jest ekonomicznych, nie wie nikt.
    Ale wszyscy są depozytariuszami „JEDYNEJ PRAWDY”.
    To jakis obłęd, nowa religia?

    Jedyną ekonomią jaka istnieje, okazuje się ta POLITYCZNA.
    Reszta jest domniemaniem nie popartym żadnymi prawie dowodami.

  514. @żabka konająca
    13 lutego o godz. 20:34

    Cytat (z Friedmana) kończy się wcześniej. To o „trzeciej wojnie światowej” to moje słowa (chodziło mi o to, że dopóki będzie trwał aktualny układ gospodarczy w Europie i na świecie, a będzie trwał pewnie do trzeciej wojny światowej, Polska raczej nie wyzwoli się z pułapki średniego rozwoju).

  515. Bar Norte
    13 lutego o godz. 20:12
    Zmiany w konstytucji zawsze wynikają z uwarunkowań politycznych i wyrażają interesy grup społecznych sprawujacych władzę.
    To jest dość oczywiste.

    Mój komentarz
    Kartko, Twoja klasowa interpretacja demokracji jest tak swobodna, że za nią nie nadążam. Demokrację liberalną definiujesz jako tę, w której sprawują władzę grupy rządzące. Masło maślane.
    Zawsze ktoś sprawuje władzę, zawsze są jacyś rządzący.

    Demokracja posiada mechanizmy, które przeciwdziałają dziedziczeniu władzy przez grupę tzw. rządzących (Twój termin Kartko) zarówno przez rekomendacje ludowi, czyli wyborcom właściwych następców, przez namaszczenie, jak i przez monopolizację, przechwytywanie mechanizmów prawnych, które gwarantowałyby jednej partii sukcesję w rządzeniu.

    Cechą najważniejszą demokracji jest obieralność polityków w wolnych, powszechnych i tajnych wyborach oraz kadencyjność na urzędach (dochodzić do tego powinna konkursowość w służbie cywilnej, poszanowanie prawa). Obieralność nie jest zupełnie swobodna między innymi z tego powodu, że na obieralność wpływają mechanizmy wyłaniania kandydatów. Ale ten problem, to jeden z podstawowych problemów demokracji, z którym żadna demokracja się nie uporała.

    W demokracji polskiej jak dotychczas w rządzeniu biorą udział ci, na których wypadło – UD, UW, KLD, ZSL, KPN, SLD, PC, LPR, PO, PC, itd. Nie widzę tu tendencji do wybierania ciągle tych samych rządzących. Jakaś rotacja w klasie politycznej zachodzi.

    Antyliberałowie, czyli teoretycy swobodni demokracji twierdzą, że nie ma rotacji, stale są wybierani ci sami, z tej samej klasy rządzącej. W pewnym bardzo wąskim sensie jest to prawda aczkolwiek nie uwzględniająca mechanizmów powodujących płynność i wymienność kadr i partii, jak kadencyjność, transparentność sprawowania władzy, afery, na które reagują zmianami personalnymi (gdy muszą) zarówno rządzący, jak i wyborcy, poszanowanie praw mniejszości, poszanowanie prawa, tzw. standardy demokratyczne, itd., Są to zasady, które kładą pewne bariery i hamulce na zawłaszczające tendencje u dorywających się do władzy kolejnej tury polityków.
    O jakości demokracji stanowi sprawność tych hamulców i siła barier.
    Pzdr, TJ

  516. Indoor prawdziwy (14:29

    ” ‚Ameryka do czasow przejecia rzadow przez neoliberalizm tez miala dodatni bilans handlowy, teraz tonie w dlugach co przeklada sie na jakosc zycia.’
    Póki nie trzeba oddawać to długi nie przekładają się na poziom życia. W każdym razie nie w tą stronę.”

    Celne. Jak dotychpor, te biedne Amerykany nie musialy sie przejmowac oddawaniem pieniedzy pozyczonych od samych siebie. Az wkroczyl factor pn. CHINA..

    Chociaz, bo ja wiem. Nawet z Chinami bedacymi wlascicielami jankeskich dlugow, ja bym jeszcze sie nie szykowal do udzialu w licytacji ich pozostalosci po-bankruckich.

    Ani bym nie zaczynal wysylac im spiworow. Urban zaczynal. No i wszyscy wiemy jak skonczyl

  517. Bar Norte,

    „dyskusje w kraju dotyczą również systemowych zródeł korupcji, nepotyzmu itp. Czy braku realizmu w politycznym mysleniu.”

    Oby tak bylo. Ja w moich pobieznych przegladach jeszcze malo szczerych dyskusji na te tematy widze.

    Poza tym, skad te bzdurne stwierdzenia, ze „kraj jest w ruinie”? To ma niby znaczyc, ze kiedys byl „mlekiem i miodem plynacy? Kiedy tak bylo? Niektorym sie troche w glowach poprzewracalo.

  518. Refleks profesora Szahaja

    Polemizuje z wypowiedzią, wywiadem z prof. Gomułką sprzed pół roku:
    http://wyborcza.pl/magazyn/1,147628,18609025,kapitalizm-polska-praca-za-niemiecka-place-to-da-sie-zrobic.html

    Nie wdaję się w argumenty, bo i tak liczą się przeczucia i brak zaufania do argumentow. Jedno tylko zauważę, że Gomułka gdy rozkręcała się kampania wyborcza PiS, skrytykowała wybujałe marzenia Polaków o płacy na poziomie niemieckim. Pisze: kandydatka na premiera posługuje się ciekawym językiem. „Mówią nam, że to nie jest możliwe. A ja wam mówię, że to się da zrobić”. Czyli obiecuje cuda. Oczywiście rozstrzygnięcie sporu o wzrost płac należy do realnej gospodarki. Czy da się zrobić? Polska gospodarka jest w dobrej kondycji – wbrew uprzednim narzekaniom PiSowskiej propagandy i bezrobocie spada, płace rosną. Czy spełnią się marzenia? Tego nie wie nikt.

    Szahaj wydaje się wspierać ekonomiczną narrację PiS. Co prawda przyznaje: przypadek Grecji pokazuje, iż wzrost płac zupełnie oderwany od realiów ekonomicznych się mści. No właśnie. Czyli są jakieś realia ekonomiczne, cudowanie z nimi może się zemścić. Jednak rzuca jasną tezę: polscy pracownicy powinni już zarabiać dużo lepiej, wszak wedle wszelkich statystyk reprezentują dwie trzecie poziomu produktywności pracowników zachodnich, a zarabiają często jedną czwartą albo i mniej ich pensji. Prof. Szahaj popełnia błąd porównań, który jest powszechny. Otóż w płacach tam i tu nie uwzględnia się siły nabywczej. Jeśli płaca w Niemczech jest 4 razy wyższa nominalnie, po pomnożeniu ilości euro przez 4,3, to jest to tylko dwa razy tyle, gdy się uwzględni ceny towarów konsumpcyjnych. Tak samo 500 złotych na dziecko ma wartość nabywczą wyższą niż zasiłek niemiecki 150 euro.

    Nikt nie wyjaśnie tej wydawałoby się prostej relacji płac i świadczeń. Ludzie myślą, że są biedakami w kraju neoliberalizmu, frustrują się, na PiS glosuja. A to po prostu edukacja ekonomiczna w Polsce nawala.

  519. tejot (20:49

    „Jakaś rotacja w klasie politycznej zachodzi.”

    To dlaczego widzimy ciagle te same buzki? Rozniace sie pomiedzy soba jedynie stopniem „zmeczenia”?

    Tak, tak, o choroby, filipinskie i inne, chodzi

  520. Orteq
    13 lutego o godz. 20:58

    Celne……

    Bohaterowie przemian, posłowie i senatorowie VI kadencji……..
    Jakoś nie sądzę, by nieco zużyci sprawowaniem władzy, byli zdolni do opracowania jakiejś nowej koncepcji.

  521. Ile państwa w demokracji, ile obywatela w państwie?
    żabka konająca
    13 lutego o godz. 20:27
    a teraz już czytam od najnowszych komentarzy
    @Jacobsky, tejot,
    „demokracja zwana tutaj z przekąsem „liberalną” to po prostu taka forma organizacji społeczeństwa, w której obywatele muszą również sami za siebie zadecydować. Zadecydować, a więc również stanąć twarzą w twarz ze skutkami własnych decyzji. A tego bardzo wiele osób nie lubi.”
    Takie skutkujące decyzje to pojedyńczy człowiek może sobie podejmowac na bezludnej wyspie, gdzie ma pewien wpływ na swój los i to nie do końca. Nie w społeczeństwie, uwikłany w sieć zależności;

    Mój komentarz
    Teza o niemożliwości sprawczej, jak to ujmują PiSowcy – impossybiliźmie, jednostki w społeczeństwie jest nadinterpretacją uwikłania jednostki w społeczeństwo, państwo, prawo.

    Chociażby slogan o „umowie społecznej” mówi nam, ze egzystencja jednostki w społeczeństwie musi być oparta na przepisach (pisanych, czy nie pisanych) i kompromisach zawieranych w myśl tej umowy.

    Obrońcy demokracji „prawdziwej”, choć ja nazywam ją wydumaną, twierdzą, ze państwu należy oddać opiekę nad obywatelami, dbałość o ich los, zapobieganie szkodliwym zjawiskom, stróżowanie, ochronę i opiekę we wszelkich aspektach, które można podciągnąć pod interes społeczny, itd.
    W tej koncepcji „całościowej demokracji” zawołanie – a co ty zrobiłeś dla państwa – traci jakikolwiek sens, ponieważ ten „ty” zawsze może odpowiedzieć – to państwo nie zadbało o mnie, o takich jak ja, nie dopilnowało, ja nic nie mogę, jestem tylko jednostką, jedna z wielu, itd.

    I tak docieram do ulubionego terminu Kartki – pułapka polemiczna. Nie wdeptuję w nią.
    Pzdr, TJ

  522. „Nie ufam statystykom, i co mi zrobisz!

    Dług publiczny Czech w relacji do PKB to 43 procent, Polski 53 – różnica niezbyt duża. Po części spowodowana tym, że w Czechach nie dotuje się górnictwa KWK, ani rolników przez KRUS, oraz stopa oszczędzania zapobiegliwych Czechów jest wyższa. W Polsce nacisk jest na konsumpcję, i na tym pojechała propaganda PiS przed wyborami. Wspomina o tym prof. Gomułka: Problem polega na tym, że gospodarka nie wchłonie tych nadwyżek siły roboczej bez większych inwestycji. A inwestycje w Polsce już teraz są wyjątkowo niskie. Jeśli priorytetem polityki gospodarczej stanie się konsumpcja, to ten niski poziom jeszcze się obniży i wtedy nawet utrzymanie tempa wzrostu około 2 proc. stanie się niepewne.

    Weźmy strukturę gospodarki. W Polsce rolnictwo wytwarza 3,5% PKB, w Czechach 1,8. Ale w polskim rolnictwie zatrudnienie wycenia się na ponad 12 procent zasobów siły roboczej, w Czechach ledwo 2,6%. Stąd się biorą nierówności w Polsce. Ze struktury zatrudnienia i tworzenia PKB, a nie z nadmiaru wolnego rynku. Ale kogo przekonasz? Wszyscy nieufni, myślą tylko o złodziejstwie (które rzekomo się szerzy w polskim kapitalizmie).

    Krytykę polskiego kapitalizmu nie ściągneli „neoliberałowie” na kraj. To PiSowsy propagandziści, uczniowe m.in. A. Leppera i G. Janowskiego rozkręcili tę katarynę. A wtóruje im RAZEM i przy okazji prof. Szahaj.

  523. Pan Szahaj – profesor filozofii, powinien poprawić swe nazwisko i dodać dwie literki c przed h i r po h . Wtedy było by wiadomo z kim mamy do czynienia.
    Mam pytanie co warte są takie „naukowe” wypociny?
    przeciez to czysta polityka , a nie nauka

  524. Zastanawia mnie, jak to możliwe, że …

    Gdy ustało, coś się stało, uleciało bezpłatne lecznictwo i profilaktyka (gabinety lekrskie, dentystyczne w szkołach i zakładach pracy) to w latach 1990-2015 życie Polaka wydłużyło się o 7 lat, Polki o 6. Po kilkunastu latach peerelwoskiej „stabilizacji” na poziomie sub-europejskim.

    Ech, nie ufam tym statystykom, i statystyczkom.

  525. @tejot, odpowiedz na gorąco, czyli emocjonalnie:
    Jeśli państwo jako organizacja wkracza z buciorami w każda dziedzinę życia obywatela , nawet w tę najimtymniejszą, to dlaczego nie żądać cos w zamian, choćby poczucia bezpieczeństwa. Za wiele?

  526. Niedawne bardzo silne podmuchy El Niño rozkolysaly Pacyfik u wybrzezy srodkowej i polnocnej Kalifornii. Skorzystali na tym surferzy.

    http://ww2.hdnux.com/photos/43/12/24/9217285/13/920×920.jpg

    ‚http://cdn.abclocal.go.com/content/kgo/images/cms/1150691_1280x720.jpg

    ‚http://ww4.hdnux.com/photos/43/14/03/9224387/7/1024×1024.jpg

  527. @Muszynianka, zaufaj statystystyce
    http://natemat.pl/29849,91-8-procent-polskich-pietnastolatkow-ma-zaawansowana-prochnice-w-szwecji-zaledwie-3-proc-to-przerazajace
    Czy ta długość życia nie dotyczy czasem rocznika powojennego?, 26 lat to nie pora na umieranie.

  528. Nowy patriotyzm ekonomiczny reprezentują delfin prezesa i Nikifor finansów publicznych

    http://wyborcza.pl/magazyn/1,150177,19620006,mateusz-morawiecki-delfin-prezesa.html#TRwknd

    Mateusz Morawiecki mówi – do biznesu na pewno nie wrócę. Podobno jego marzeniem jest prezydentura – ale w modelu francuskim czy amerykańskim, gdzie prezydent rozdaje karty. Takie właśnie zmiany proponuje PiS w konstytucji.

    Paweł Szałamacha – jak pisze red. Gadomski – jest pierwszym ministrem finansów III RP bez wykształcenia ekonomicznego; nie dzieli się swymi przemyśleniami o gospodarce; pasjonuje się polityką historyczną.

    No cóż. Ekonomiczny profesjonalizm idzie w odstawkę. Wszystko zależy od tego, kto w co wierzy. Szczególnie w co wierzy prezes i jego pomazańcy. Dobrze się zapowiada.

    W linku podanym przez @maciek.g (11:26) znajduje znane mi stare hasła i zawołania. Rząd zaproponuje mechanizm(y) „mobilizowania kapitału do dużych i wielkich przedsięwzięć o charakterze industrialnym”. Ale jaki mechanizm. Wylicza się słuszne cele, nic o sposobie ich osiągania. PiSowska enigma. „Rząd przyjmie projekty prorozwojowe, plan rozwojowy, który chcemy przez najbliższe cztery lata realizować” – zapowiada Beata Szydło. Słynna już na całą Europę z nonszalanckiego szermowania ogólnikami.

    Czekam na jej ogólniki, a potem się zobaczy.

    KOD podaje ksywki do użycia w rozmowach kontrolowanych przez władze PiS. Kaczyński to „mały Bolek”, Szydło – „brożka”, Morawiecki – „delfin”, Szałamacha – „nikifor” … Macierewicz – „dynamit’.

  529. Miałam prochnicę w PRL

    Nie wiem jak zaawansowaną i skąd się brała. Aż wstyd się przyznać. Ale później wyszłam na ludzi.

    Czy w szwedzkich szkołach są gabinety dentystyczne?

  530. żabka konająca
    13 lutego o godz. 22:01
    @tejot, odpowiedz na gorąco, czyli emocjonalnie:
    Jeśli państwo jako organizacja wkracza z buciorami w każda dziedzinę życia obywatela , nawet w tę najimtymniejszą, to dlaczego nie żądać cos w zamian, choćby poczucia bezpieczeństwa. Za wiele?

    Mój komentarz
    Żabko, nie odpowiem na tak postawione pytanie, bowiem implikuje ono sytuację szczególną (wkraczanie z buciorami w życie obywatela), nie zakładaną jako typowa dla demokracji, raczej jako naruszenie jej zasad.
    Pzdr, TJ

  531. „Są to zasady (demokracji liberalnej), które kładą pewne bariery i hamulce na zawłaszczające tendencje u dorywających się do władzy kolejnej tury polityków.
    O jakości demokracji stanowi sprawność tych hamulców i siła barier.”

    Mała poprawka: Nie tyle chodzi o „dorywających się do władzy kolejnej tury polityków” co grupy społeczne, których interesy owi politycy reprezentują. Najczęsciej chodzi o grupy społeczne, których interesów politycznych dotąd nie reprezentowano – grupy społeczne wykluczone z partycypowania we wladzy.

    A teraz co do meritum:

    Tadeusz Szawiel w tekście „Demokracja z przymiotnikiem” opublikowanym w grudniu w Kulturze Liberalnej tak określa jej cechy:

    „Po pierwsze, w demokracji liberalnej nie ma takich dziedzin związanych z władzą, które są wyjęte spod bezpośredniej lub pośredniej kontroli wyborców. Po drugie, obecna jest nie tylko wertykalna kontrola władzy (poprzez wybory), ale też wzajemna horyzontalna kontrola władz wykonawczych i ustawodawczych lub kontrola przez specjalnie do tego powołane instytucje. Po trzecie, gwarancje pluralizmu politycznego, a w szczególności gwarancje i poszanowanie praw mniejszości.”

    Patrząc z tej perspektywy mozna stwierdzić, że w polskich realiach istnieja „dziedziny związane z władzą, które są wyjęte spod bezpośredniej lub pośredniej kontroli wyborców” – chocby sądy czy biurokracja.

    Ponadto podnosi się, że wbrew konstytucji, w praktyce politycznej nie gwarantuje się „poszanowania praw mniejszości”. Mało, nie gwarantuje się nawet poszanowania konstytucyjnych praw ogólnych – chocby socjalnych.

    Pozostaje więc tylko egzekwowana „wzajemna horyzontalna kontrola władz wykonawczych i ustawodawczych lub kontrola przez specjalnie do tego powołane instytucje”. Pozostaje więc polityczny pat.

    W tym kontekście mozna z powodzeniem stwierdzić, że polska „demokracja liberalna” służy jedynie konserwowaniu systemu społeczno-politycznego bez wzgledu na wynik wyborów.
    Jej rola sprowadza się jedynie do blokowania zmian czyli aspiracji politycznych grup wykluczanych z polityki.
    Na plan pierwszy i zasadniczy polskiej demokracji wysuwają się wspomniane „blokady i hamulce” gwarantujące sprawowanie władzy klasie panującej.

    Co zresztą Szawiel ujmuje wprost pisząc o elekcji: „wertykalna kontrola władzy (poprzez wybory)”.
    Zwracam uwagę, że nie chodzi w tej mysli o zmianę władzy tylko o jej kontrolę. Wg Szawiela wybory służą jedynie kontroli tych, którym „demokracja liberalna” w polskim wydaniu gwarantuje ciągłą władzę. Zresztą kontrola ta ma charakter iluzoryczny – o czym wyżej.

  532. Konstatacja z państwem włażącym z buciorami w każda dziedzinę życia Polaka jest chybiona. Jest zakaz aborcji, zakaz wycinania starych drzew, zakaz palenia w pewnych miejscach, zakaz jazdy na rauszu. Co jeszcze? Czy państwo liczy ilość stosunków cielesnych, sprawdza prawidłowość orgazmu albo czytane przez Polaka lektury?

    Nie rozumiem też chorego postulatu rewanżyzmu proponowanego rzekomo deptanym przez państwo obywatelom. Czy oby na pewno wypada żabce wymuszać na słoniu włażacym na nią (z dziwnymi intencjami ale bez buciorów): a co ja dostanę w zamian?

  533. Kocia wiara neoliberalow w akcji-dobre zmiany Wiedzmy Margaret Thatcher doprowadzily do tego ,
    ze 90% mlodych Anglikow nie zarabia tyle, by kupic dom na raty.
    Skrajna prawica Davida Camerona obcina pomoc i wielu ludzi nie bedzie nawet stac na wynajecie.
    Londyn jak Warszawa, Warszawa jak Londyn.
    Tak podaje dzisiejszy londynski Guardian.
    ,Resolution Foundation says within a decade nine out of 10 Britons on modest incomes under the age of 35 will not afford home ownership.
    http://www.theguardian.com/society/2016/feb/13/under-35s-in-the-uk-face-becoming-permanent-renters-warns-thinktank

  534. @Muszynianka, nie chodzi stricte o próchnicę, podobnej treści artykuł czytałam niedawno w Polityce na temat chorób wenerycznych, niepokojące są tez informacje o nieszczepieniu dzieci przez rodziców korzystających ze zle pojętej wolności.
    Statystyka to jedno, a interpretacja danych to pole do popisu dla szybko ripostujacych. Nie zaprzeczysz że w latach 1945 – 1990 opuszczali ten padół łez ludzie urodzeni w latach trzydziestych ubiegłego wieku, pomijam tragiczne zejścia. Czyli ci urodzeni przed II wojną kiedy Polska była niedorozwiniętym krajem rolniczym, byli oni w przeważającym stopniu niedożywieni a okres okupacji pogłębił złą kondycje narodu. Po wyzwoleniu też nie było najlepiej z wyżywieniem, myśle że obecni tu blogowicze cos tam z dzieciństwa pamiętają. A tymczasem ty porównujesz roczniki powojenne, czyli moich rówieśników którzy jeszcze sobie żyją (a ja mam 64 jesienie) i na tym opierasz tezę o wyższości świat bożego narodzenia. Jeśli już, to bardzo prosze uczciwie, rocznikami z podziałem na przyczyny zgonów.
    Przyczyną próchnicy jest brak higieny jamy ustnej, czyli potocznie niemycie zębów.

  535. @tejot! ależ to naruszanie ma miejsce od wielu lat!, taki KOD powinien protestowac z chwilą zawieszenia krzyża w Sejmie.

  536. Bar Norte
    13 lutego o godz. 22:47

    Mój komentarz
    Kartko, dokonałeś swobodnej oceny interpretacji demokracji przez Tadeusza Szawiela. Taką metodą luźnych skojarzeń można „udowodnić”, że w Polsce panuje klasa panująca jak i tezę odwrotną, że żadna klasa nie panuje, tylko odbywa się pociąganie za sznurki przymocowane do obywateli, którzy myślą, że głosują, a chodzą w czyimś interesie (nie klasy panującej) na tych ciągadłach i wędzidła i im nawet nie uwierają. Wystarczy stwierdzić, że biurokracja i sądownictwo nie są kontrolowane i cała teoria konstytucyjnej demokracji bierze w łeb.

    Moim zdaniem by argumentacja była przejrzysta warto by było przedtem zdefiniować pojęcia, które zostały włączone do dyskusji.
    Pzdr, TJ

  537. jeszcze raz @tejot, chciałabym wiedzieć czy wplątywanie państwa w awantury wojenne i tym samym działanie na szkodę państwa i obywateli, narażanie na niebezpieczeństwo odwetu jest naruszniem zasad demokracji.

  538. żabka konająca
    13 lutego o godz. 23:18
    @tejot! ależ to naruszanie ma miejsce od wielu lat!, taki KOD powinien protestowac z chwilą zawieszenia krzyża w Sejmie.

    Mój komentarz
    Rozumiem, że przez wchodzenie z butami w życie obywateli rozumiesz incydenty wynikające z relacji państwo – Kościół, kler – partie polityczne, religia a świeckość państwa, prawo stanowione a prawo naturalne, co sprowadza się w Polsce w praktycznej realizacji do obecności symboli religijnych w sferze publicznej, wpływu KK na stanowienie prawa (aborcja, in vitro, związki partnerskie, itd.) oraz związanemu z tym upolitycznieniu działań KK.
    Są to czynniki, które znacznie modyfikują demokrację, jej teoretyczne założenia. Problem bardzo szeroki.
    Pzdr, TJ

  539. żabka konająca
    13 lutego o godz. 23:27
    jeszcze raz @tejot, chciałabym wiedzieć czy wplątywanie państwa w awantury wojenne i tym samym działanie na szkodę państwa i obywateli, narażanie na niebezpieczeństwo odwetu jest naruszniem zasad demokracji.

    Mój komentarz
    Żabko, skaczesz po tematach.
    W ostatnim pytaniu jest nadmierna zawartość implikacji oceniającej (ocennej) sugerującej odpowiedź. Odpowiadam więc zgodnie z sugestią zawartą w pytaniu – jasne, że jestem przeciwko awanturom wojennym szkodliwym dla państwa i obywateli.
    Pzdr, TJ

  540. „Szahaj … rzuca jasną tezę: polscy pracownicy powinni już zarabiać dużo lepiej, wszak wedle wszelkich statystyk reprezentują dwie trzecie poziomu produktywności pracowników zachodnich”

    Czy ktos wie skad sie wzielo to „2/3 poziomu produktywnosci pracownikow zachodnich” i jak zostalo policzone? Polska ma bardzo inna strukture gospodarki narodowej niz powiedzmy Luksemburg czy Dania. Nie da sie sensownie porownac wydajnosci przy takich roznicach w rodzajach dzialalnosci wytworczej. Mozna np. porownac koncowa wydajnosc uzywajac wskaznika takiego jak GDP per capita skorygowane ze wzgledu na strukture zatrudnienia. Ale to nie da w wyniku tego „2/3” tylko znacznie mniej.

    Luxsemburg $111k
    Noway $97k
    Switzerland $87k
    Denmark $60k
    Belgium $47k
    . . .
    Poland $14k

  541. „Moim zdaniem by argumentacja była przejrzysta warto by było przedtem zdefiniować pojęcia, które zostały włączone do dyskusji.”

    Ależ definiowanie zachodzi w licznych dyskusjach dotyczących stanu polskiej demokracji (liberalnej), które odbywaja się w rozmaitych zacnych gremiach.
    Kryzys polityczny sprzyja tego typu dyskusjom i krytycznej analizie, nowemu odczytaniu i interpretacji wartości i pojęć, ktore jeszcze nie tak dawno uznawane były za bezdyskusyjne.
    I jak zauważam, nie ma już „świętosci”, bo nawet pryncypia są krytycznie analizowane.

    Oczywiscie, że definicje wynikają z prowadzonej narracji.

    I w takim kontekscie cały problem polega na tym, że niektóre narracje odrzucają dorobek socjologiczny, politologiczny czy filozoficzny. No i maja alergię np na pojecie „klasa” – choćby chodziło nawet o „klasę średnią”.

    Tak więc bez wzgledu czy establishment rządzący bedzie się defininować jako „klasę panującą” (wg Marksa), „klasę wybraną” (wg Pareto) czy „klasę polityczną” (wg Moska) to i tak z takim argumentem się do dyskutanta nie dotrze.

  542. ”Żabko, skaczesz po tematach.”
    Jak to Żabka.

    ” to w latach 1990-2015 życie Polaka wydłużyło się o 7 lat, Polki o 6. Po kilkunastu latach peerelwoskiej „stabilizacji” na poziomie sub-europejskim.”

    Moje osobiste życie wydłużyło się w tym czasie o 25 lat. Jestem więc lepszy. Generalnie to trzeba się wyrażać. Jak wszyscy poniżej 40 wyemigrują to o ile się wydluży życie Polaka pozostałego w kraju?

  543. @Duende, miałam na myśli wyznawaną religię (lub brak wiary) jako rzecz bardzo osobistą, również decyzje kobiet w kwestii posiadania potomstwa.
    Nie zaniżaj poziomu blogu swoimi skojarzeniami.

  544. „w latach 1990-2015 życie Polaka wydłużyło się o 7 lat, Polki o 6”

    Rodacy, zgodnie z tradycja, zyja na przekor wladzy, z usmiechem i z 91% prochnica w uzebieniu. Faceci, jak widac z danych, o rok bardziej zawzieci. Taki srodkowy palec ludu wyciagniety w kierunku Po-PiSu. 😉

  545. @tejot, przy całym szacunku dla twoich komentarzy, sformułowanie o modyfikacji demokracji musze potraktowac jako unik. Ale dziękuję że poświęciłeś mi czas. Również pozdrawiam.

  546. Zapytal jeden. Indoor mu jest:

    „Jak wszyscy poniżej 40 wyemigrują to o ile się wydluży życie Polaka pozostałego w kraju?”

    Ja bym inaczej, choc tez podchwytliwie, zapytal:

    Jak wszyscy poniżej 40 wyemigrują z Polski to KOMU się bedzie wydlużalo życie w kraju?

    Podpowiedzia niech bedzie pytanie, i odpowiedz, z czasow pomarcowych:

    Pytanie: Jakby dano dzisiaj paszporty wszystkim, to kto by pozostal w kraju?
    Odpowiedz: Sami Zydzi

  547. „Mozna np. porownac koncowa wydajnosc uzywajac wskaznika takiego jak GDP per capita skorygowane ze wzgledu na strukture zatrudnienia. Ale to nie da w wyniku tego „2/3” tylko znacznie mniej.

    Luxsemburg $111k
    Noway $97k
    Switzerland $87k
    Denmark $60k
    Belgium $47k
    . . .
    Poland $14k”

    ++++++++++++++++++++++++++++++++++++

    Jeżeli już coś porównywać to nie GDP tylko GDP PPP.
    W końcu zarobki Jasia Kowalskiego dużo częściej służą Jasiowi do kupowania sera i bułek w sklepie na rogu a nie do kupowania szwajcarskich banków czy norweskich platform wiertniczych na międzynarodowym rynku.

    Wtedy (za Wikipedią) dostaniemy:

    Luxembourg____97639
    Norway________67166
    Switzerland_____58149
    Denmark______44625
    Belgium_______43139

    Poland________25247

    Zauważając iż wymienione kraje dramatycznie różną się liczbą mieszkańców spostrzegamy konieczność obliczenia GDP PPP dla całej grupy i robimy to metodą średniej ważonej. „Ważenie” odbywa się mnożąc populację danego kraju przez jego GDP PPP, sumując iloczyny dla wszystkich krajów i dzieląc tę sumę przez całkowitą liczbę ludności całej grupy. Takim sposobem dostajemy średni GDP PPP wymienionych krajów równy $52k.
    Co w porównaniu z $25k Polski wygląda dużo bliższe rzeczywistości.
    Oraz nie aż tak niesprawiedliwe w zestawieniu z 2/3 produktywnością.

  548. @ żabka konająca
    Jest mi po prostu smutno. Z powodów, o których piszesz.
    Tyleż egzystencjalnych w stylu Sartra, co nieudacznego oswajania demokracji w Polsce.
    Cholera jasna, ćwierć wieku minęło i co?!
    Około 19 procent obywatelstwa, co raczyło w ogóle zagłosować, czyli tzw. suweren , wedle ulubionego okeślenia PIS, dało pełnię władzy oszołomstwu i niekompetencji.

  549. @folwarkPn 13 lutego o godz. 23:01
    „ze 90% mlodych Anglikow nie zarabia tyle, by kupic dom na raty.”
    A mnie tam z jakiegoś powodu cieszy, że 90% młodych Anglików przegrało w wyścigu do własnego domu z podobnie młodym imigrantem z Polski, czyli z moim synem. Dumnym właścicielem domku (wprawdzie skromnego, ale jednak) w Londynie. 😉

    Było w szkole się uczyć! 😉

  550. Antonin Scalia ,jeden z medrcow ktory zmienil amerykanska demokracje w system oligarchiczny, zwolnil wlasnie miejsce w Sadzie Najwyzszym.
    Obama pewnie mianuje kolejna pacynke ponadnarodowych korporacji.
    Szkoda, ze Clintonowi odebrano uprawnienia prawnicze, bo bylby idealnym kandydatem.

  551. @wiesiek59 13 lutego o godz. 17:04
    „Polskie firmy bez państwowej osłony i preferencyjnego kredytowania, mają w starciu z gigantami niewielkie szanse na przetrwanie. Raczej, na wykupienie ich przez silniejszych, bądź zniszczenie, bo zagrażać mogą potentatom w danej branży. ”
    Jak wszyscy wiedzą IBM wykupił najpierw Microsoft, potem Apple, Google a ostatnio Facebooka.

    Ten Google to już w ogóle szczególnie sprytna bestia. Aby sobie ułatwić wykupienie dużego kawałka Motoroli odłożył o pół wieku swoje własne powstanie i na ten czas zaczaił się gdzieś w żydowskiej głowie w ZSRR.
    Dopiero gdy Motorola wystarczająco urosła ten Gugiel wyemigrował z ZSRR do USA i znienacka powstał. Aby w pięć minut potem wykupić Motorolę.

    Identycznie było z Nokią. Pozwoliła Motoroli wynaleźć telefon komórkowy i bardzo długo ukrywała swoje intencje produkując pony samochodowe.
    Zaatakowała dopiero wtedy, gdy Motorola osiągnęła szczyt swojej potęgi. taka sprytna była ta Nokia!

    „Na politykę gospodarczą przyjdzie chyba poczekać.
    Szkoda, że nie uczymy się na cudzych błędach……”
    Pierdu, pierdu, pierdu………………………………………………………
    Czy ty @wiesiek59 czytasz to co piszesz? Czy nie masz czasu………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………..

  552. @remm 13 lutego o godz. 16:48
    „A zbudowanie własnej silnej gospodarki raczej się już w Polsce nie uda przed trzecią wojną światową, sprawy poszły za daleko. Jedyną drogą do realizacji tego celu jest protekcjonizm,”
    Banialuki. Słuszne tylko w przypadku konkurowania w kategorii „starych i znanych” produktów. A i to nie zawsze, patrz sukcesy polskich mebli, okien, foteli samochodowych czy żywności.
    Być może uda się także w sektorze informatycznym (na różnych poziomach skomplikowania) oraz usług biurowych (outsourcing np. usług księgowych czy typu call center).
    Co podkreśla ważność rozróżniania rynku wewnętrznego (z jakoby koniecznym protekcjonizmem) od eksportu, do sukcesu którego polski protekcjonizm wewnętrzny raczej ma się nijak. A jeżeli już to negatywny – w przypadku gdy inne kraje zaczną Polsce odpłacać pięknym (protekcjonizmem) za nadobne.

    Trzeba umieć wynajdywać nowe produkty albo przynajmniej nowe formy i sposoby produkcji. Przykładem Tajwan z jego postawieniem na model tzw. foundry w produkcji półprzewodników. Model wprawdzie znany ale nie w takiej skali ani nie jako wyłączny model produkcji.

    „Tak naprawdę nie chcieliby tego sami Polacy, bo wymagałoby to w pewnym sensie powrotu do epoki kamienia łupanego. Na przykład żeby rozwinąć sektor nowoczesnej elektroniki, trzeba by zakazać importu komputerów, smartfonów, telewizorów itp. (lub przynajmniej mocno go ograniczyć np. cłami), za to wesprzeć produkcję własnych, polskich, od zera (nie mylić z montowanymi w Polsce). Te produkty byłyby oczywiście droższe i gorsze od zagranicznych, przynajmniej przez kilka lat. Rząd, który by coś takiego zaproponował, wyleciałby na drugi dzień w powietrze.”]
    Przepisz to sobie jeszcze raz tym razem mając na myśli bydgoską Pesę.
    Zakładam że wiesz, skąd oni biorą silniki, skrzynie biegów, elektronikę, itp.
    Nikt na całym świecie nie robi wszystkiego sam. Nie można rzucać się na frontalny atak, szczególnie startując z niskiego pułapu.
    Polska mogłaby wspierać wybrane dziedziny, nawet w obrębie jednej elektroniki. Zresztą w każdej dziedzinie stosuje się ta sama zasada.

    Ja bym próbował budować na tym co już jest. Nie wiem, czy polscy mechanicy samochodowi są dobrzy. Zakładając, że są (bo tyle szrotu jednak jeździ) spróbowałbym przejąć większy kawałek niemieckiego rynku przeglądów i napraw samochodów osobowych. Europejskiego rynku napraw ciężarówek.
    Serwisowania/remontów samolotów czy np. usług medycznych.

    Z nowych pomysłów (pomysłów na nowe produkty) bardzo podoba mi się budowa CEMATu.

    „O tym trzeba było myśleć w roku 1990, choć nie wiem, co zrobiliby wtedy Polacy, gdyby mieli wybór.”
    Wtedy by się popukali w głowę i kupili chińszczyznę.
    Dzisiaj – mając doświadczenia ostatnich 25 lat dzikiego kapitalizmu i jakichkolwiek prób obrony swojego przemysłu skutkującego upadkiem zakładów pracy i zniknięciem miejsc pracy – być może byliby bardziej skłonni do finansowego wsparcia produktów Made in Poland, nawet kosztem wyższej ich ceny.

    „Pamiętam na przykład, że wszyscy wymieniali stare peerelowskie telewizory na nowoczesne (na tamte czasy), sprowadzane masowo z Dalekiego Wschodu. Ciekawe, jak by wtedy zareagowali, gdyby rząd dał im wybór: albo będziecie mieć od razu „zachodnie” telewizory z Tajwanu i używane samochody z Niemiec, ale Polska stanie się zadłużoną po uszy kolonią i za 20 lat wpadnie w pułapkę średniego rozwoju, albo będziemy powoli rozwijać własny potencjał, ale na lepsze telewizory poczekacie 15 lat.”
    Jak pisałem powyżej, bez odczucia na własnej skórze konsekwencji dzikiej prywatyzacji nie uwierzyliby i nie zaufaliby. Dzisiaj – to inne pytanie.
    Ja zresztą jestem zwolennikiem rozwijania różnych dziedzin, produkcji, usług, w tym informatycznych, medycznych, i próbowania najpierw na mniejszych fragmentach.
    Już Gierek próbował modernizować kompleksowo całe przemysły, sektory i zakłady. Różnie to wyszło, marnotrawstwa było dużo.

  553. @wiesiek59, godz.19:58
    ,,Porównaj sobie zadłużenie Polski i Czech, a będziesz miała obraz z czego nasze prosperity wynika- podobno.”
    Czechy-10 milionow obywateli-100 miliardow dolarow zadluzenia zagranicznego,
    Polska-40 milionow obywateli-400 miliardow dolarow zadluzenia zagranicznego.
    Kocia wiara neoliberalow ma wszedzie te same skutki.

  554. folwarkPn
    14 lutego o godz. 2:14

    „Antonin Scalia ,jeden z medrcow ktory zmienil amerykanska demokracje w system oligarchiczny, zwolnil wlasnie miejsce w Sadzie Najwyzszym. Obama pewnie mianuje kolejna pacynke ponadnarodowych korporacji.”

    Az tak wielkiej roli Scalia raczej nie spelnial, w ostatnich latach swojego zywota. Ostatecznie, dobijal do 80-tki. Owszem, byl bardzo konserwatywny. Z Reaganowego nadania jeszcze.

    Obama zas chyba nie bedzie sie porywal, bez waznego do tego powodu, na lamanie ponad 200-letnich zasad i praktyk demokratycznych. Jedna z tych zasad, czy praktyk tylko, bylo zachowywanie przynajmniej pozorow rownowagi sil w SN.

    Jesli odchodzil, do wiecznosci, sedzia Sadu Najwyzszego z nadania partii republikanskiej, rzadko kiedy urzedujacy prezydent zastepowal takiego sedzia o pogladach demokratycznych. To byl prawie automat, ze republikania zastepowal republikanin.

    Sugerowalbym wiec, ze Obama odpusci sobie mianowanie nastepcy Scalii. On to pozostawi swojemu nastepcy do zrobienia. Obecne slupki wskazuja, jakby, na trzecia kadencje prezydenta demokratycznego. Niech wiec nastepca decyduje, czy sa powody wystarczajace go tego, zeby sp. republikanina Scalie trzeba bylo zastepowac sedzia o pogladach demokratycznych. Ze zarowno jeden jak i drugi byli, sa i beda pacynkami korporacji, nie trzeba mowic

    Uwaga koncowa. W klockach rzadzenia wedle regul demokracji, Jankesi wyprzedzaja nas o odrobine dosyc spora. Oni nigdy by sobie nie pozwolili na to co sie dzisiaj dzieje z przerzutkami w naszym TK. Przegrywajace, w slupkach, PO mianuje 5-ciu sedziow TK. Zamiast ANI JEDNEGO. Wedle amerykanskich regul demokracji, ani jednego

    Bo w prawdziwej demokracji by sie wliczylo fakt nadchodzacej ZMIANY WLADZY. Indykowanej przez slupki. I jakis SZACUNEK okazywany nadchodzacej zmianie bylby POZADANY. . Ale go nie otrzymalismy

    „Szkoda, ze Clintonowi odebrano uprawnienia prawnicze, bo bylby idealnym kandydatem.”

    Pudlo calkowite. Amerykanskie sito pod nazwa senackich/kongresowych egzaminow/przesluchan kandydatow na sedziow SN USA eliminuje Clintona juz w przedbiegach. Eliminatorem jest Monika Lewinsky factor

  555. Ogólna radość, jakby ktoś im do kieszeni nasrał. Po raz pierwszy wolna Polska uzyskała dodatni bilans handlu zagranicznego. W gruncie rzeczy nie był to handel Polski. Udział w nim firm zagranicznych wyglądał następująco:
    przemysł motoryzacyjny – 91%
    elektronika i komputery – 90%
    urządzenia elektryczne – 83%
    przemysł gumowy – 73%
    metale – 56%
    meble – 53%
    spożywcze – 52%
    Śpiewano: Żeby Polska była Polską. I macie kolonię.

  556. A na blogu dzieje się nic. @Bar Norte próbuje zainicjować dyskusję o demokracji, inni o wyborze sędziego w USA, a nawet o Piątku którego KP wywaliła ze swojego grona i teraz bardziej psuje do GW.
    Ludzie kochani, moi mili, przecież tyle się dzieje w polskiej polityce zagranicznej: jedna ręka gnoma (Szydło) udaje zgodę z Niemcami, a druga ręka (Duda) poucza Niemców o solidarności w związku z gazową rurą.
    Polska jest biedna w porównaniu z Niemcami, ale z całą pewnością nie w skali 1:1000, a tak to wygląda jeśli chodzi o oferowaną pomoc finansową dla syryjskich i innych uchodźców z Afryki. Pani uchodząca za premier Polski młóci siano podczas wystąpień publicznych w Niemczech, gdzie takiej gadaniny nikt nie rozumie i nawet nie będzie się specjalnie zastanawiał nad znaczeniem tego słowotoku (gorsze od austriackiego gadania).
    Duda zaś wyręcza Poroszenkę nawet, gdy ten nie odzywa się słowem o gazowej rurze, która ma ponoć wykończyć Ukrainę, a w drugiej kolejności Polskę.
    Sprowadzanie polityki zagranicznej przez nominalnie dwie najważniejsze osoby w państwie do tupania nóżką, wygrażania paluszkiem i pouczaniem naprawdę silnych graczy, czyni z niej komedię, a Polskę cyrkiem klaunów.
    Takie zachowanie najwyższych urzędników państwowych przysporzy oczywiście sympatii u wyborców bujających w narodowo katolickiej mgle. Na takich globalnych graczach jak Niemcy nie zrobi to wrażenia, oni mają czas i zaczekają na „nową zmianę”. Mniejsi zaś, uważani przez obecnych politykierów PiSDuda za „zwierzynę łowną”, cieszą się z takiego obrotu spraw, bo ubył im poważny konkurent, od Wilna po Budapeszt strzelają korki szampana.

  557. folwarkPn
    14 lutego o godz. 3:28
    @wiesiek59, godz.19:58
    ,,Porównaj sobie zadłużenie Polski i Czech, a będziesz miała obraz z czego nasze prosperity wynika- podobno.”
    Czechy-10 milionow obywateli-100 miliardow dolarow zadluzenia zagranicznego,
    Polska-40 milionow obywateli-400 miliardow dolarow zadluzenia zagranicznego.

    Mój komentarz
    Wg danych polskiego ministerstwa finansów dług publiczny w Polsce wynosi 876 mld zł, w tym dług krajowy 579 mld zł, dług zagraniczny 297 mld zl. Dane, które Ty podałeś są całkiem inne, ich zaokrąglenie do pełnych 100 mld dolarów wskazuje na to, ze są brane z powietrza.
    Pzdr, TJ

  558. @ Orteq, 9:18
    Jaka role ma spelniac TK, jesli rabunek OFE byl OK ?

  559. „Rabunek” OFE mial nie miec nic wspolnego z TK. Polski TK to to nie amerykanski SN.

    Tak methinks

  560. @ tejot , 10:45
    CIA podaje wysokosc polskiego dlugu zagranicznego : 354 miliardy dolarow.
    ,,Debt – external – CIA
    https://www.cia.gov/library/…/2079rank.html
    Central Intelligence Agency
    Debt – external compares the total public and private debt owed to nonresidents repayable in foreign … 32, Poland, $354,200,000,000, 31 December 2014 est.”
    Teraz w kazdej chwili dojdzie 40 miliardow dolarow zadluzenia na nasza husarie.
    ,,W tym roku Polska wyda na zbrojenia 38 mld zł – przeszło 5 mld zł z tego to rata za samoloty F-16.
    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75478,17427206,Polska_sie_dozbroi__2_proc__PKB_co_roku_na_modernizacje.html#ixzz408XVZ8Gp

  561. Demokrację w stylu amerykańskim to my mieliśmy kilkaset lat temu.
    Nasi Radziwiłłowie, e.t.c. kupowali szable a obecni amerykańscy kupują spoty (spots)
    w telewizjach.
    Another century, the same shit.

    Jest jednak lepiej, niewolnictwo i pańszczyznę zlikwidowali. Prawie większość American People dostaje kartki a z reszty zasiłków może kupić 1000 kanałów TV i wypasiony cell phone. Chleb i igrzyska mają więc rewolucji nie będzie i być nie może gdyż większość biedaków jest otyła.

  562. @ orteq, 9:18
    Pracownicy piora na smieciowkach w Gazecie Wyborczej twierdza, ze Prezydent USA mianuje liberalnego sedziego.
    ,, Śmierć sędziego zmieni układ sił w Sądzie Najwyższym
    Analitycy podkreślają, że śmierć sędziego Scalii może spowodować zmianę rozkładu sił w Sądzie Najwyższym, w którym konserwatyści mieli dotychczas przewagę nad liberałami. Prezydent Obama mógłby bowiem mianować piątego liberalnego sędziego w liczącym 9 sędziów Sądzie Najwyższym, co spowodowałoby, że uzyskaliby oni większość. Jednak taka nominacja spotkałaby się zapewne ze sprzeciwem kontrolujących Senat Republikanów.”
    Magnateria monopolizuje polityczne zycie w USA, wiec ,, dobrej zmiany ” doczekamy sie pewnie niedlugo.

  563. @folwarkPn
    14 lutego o godz. 10:52

    ***Jaka role ma spelniac TK, jesli rabunek OFE byl OK ?***

    Chyba źle postawiłeś pytanie! Należało zapytać, „gdzie był TK, gdy chamsko zmuszono Polaków do napełnienia kieszeni banksterów”?
    To było kurewstwo najwyższego wymiaru! Można było pozwolić zaufać prywatnym bankom tym obywatelom, którzy nie mieli zaufania do państwa polskiego, ale nie wolno było ich do tego zmuszać. Może właśnie TK się obudził i wyciągnął zaświnioną rączkę z nocnika???

    Jaka była praktyka funduszy, którym klientów napędziło państwo przymusem ustawowym? Brali ogromne prowizje do własnej kieszeni i kupowali obligację państwowe, przerzucając koszty i odpowiedzialność za „wzbogacenie” klientów na to państwo, do którego obywatele nie mieli zaufania. To paranoja do kwadratu lub wyższej potęgi!!!

  564. Waldek B
    14 lutego o godz. 10:09
    Mój komentarz
    Infantylizm Dudy przejawia się w jego przekazie dotyczącym polityki zagranicznej (a także w oświadczeniach premier Beaty), przejawia się w języku, w którym on wypowiada się na temat Rosji, stosunków z Niemcami, gdy poucza i żąda odpowiedniej pozycji i szacunku, bo nam się należy, artykułuje te swoje wyobrażenia i postulaty w języku prostym jak budowa cepa, twardym, jak dyskusja w karczmie przed bitką, prostolinijnym jak przystało dla absolwentów szkoły czteroklasowej.

    Wyuczone zbitki słowne, komunały powtarzane bez końca, dokładnie kopiowane z pamięci. Niekiedy wieje grozą, jak odważny i nieustępliwy potrafi być prezydent Polski klepiąc w kółko te same frazesy, trzymając się kurczowo prezesowej optyki, prezesowego patrzenia na świat, na zagranicę ze swojego żoliborskiego obserwatorium.

    A propos zachowań polityków. Dziwne są nagłe transformacje polityka zdroworozsądkowego w agresywnego głosiciela jedynej prawdy, bojownika słuszności i odwrotnie – ze zdroworozsądkowego z powrotem na nakręcanego głosiciela PiSowskich jedynie słusznych poczynań.

    Wczoraj obejrzałem dyskusję w Faktach po faktach w TVN Bielana z PiS i Halickiego z PO. Całą turę rozmowy zajęło Bielanowi przekrzykiwanie się z Halickim. Piana, zaprzeczanie, oburzenie, dyskredytacja partnera, przypisywanie mu kłamstwa, nieuczciwości, niecnych zamiarów, itd.

    Przypomniałem sobie natychmiast dwa etapy, w jakich znalazł się Bielan. Pierwszy, to jego obecność w PiSie pod skrzydłami Prezesa. Każda jego publiczna wypowiedź w dyskusji, to było gwałtowne zaprzeczanie wszelkim tezom niewygodnym dla PiS, oznaczanie ich jako kłamstw, a jednocześnie, np. w wypowiedziach Bielana w sprawie katastrofy Smoleńskiej, podtrzymywanie wierutnych bzdur, zaklinanie się, ze mówię prawdę i tylko prawdę, jeszcze się przekonacie, że kłamaliście, macie krew na rękach, itd.

    Przyszedł czas, że Bielan wystąpił z PiS, stał się członkiem nowo założonej partii. I co się okazało? Stał się człowiekiem przyłóż do rany, wyrozumiały, tolerancyjny, rozpatrujący, posiadający wątpliwości, kwestionujący, ale nie natarczywy, nie agresywny, rozmówca sympatyczny, rozsądny.
    Wreszcie minął i ten etap. Dziś Bielan jest ponownie w PiS pod wodzą Prezesa. Co się stało? Nastąpiła reinkarnacja dokładnie na tę sama modłę, jaka obowiązuje w PiSie – agresywne zaprzeczanie, głoszenie jedynej prawdy, przypisywania innym kłamstw i krętactw, ukazywanie moralnej wyższości, itd.

    Przypadek Bielana wskazuje na to, ze pewni politycy, którzy chcą być zawsze na wierzchu, chcą brzmieć publicznie, być przed kamerami, godzą się w zamian za te korzyści być kameleonami, oddać swoje ja na służbę gromadzie, pozbyć się rzetelności, stłumić rozsądek, byle być na scenie, byle znaczyć, byle uszczknąć troszkę rozgłosu i sławy, w jakimkolwiek odcieniu i wymiarze ma być im podana. W przypadku Bielana rozgłos i sławę podał mu Prezes, a warunki postawił ciężkie. Bielan je wypełnia z pasją. To samo robi PAD, to samo czyni PBS.

    Przypadek Bielana pokazuje, że polityka deprawuje, że sytuacja polityczna w której polityk został uwikłany lub sam do niej wstąpił ma zawsze jakiś potencjał powodujący transformację jego psyche, jego myśli, woli, mentalności.
    Ten potencjał istnieje w demokracji i jest jej cechą nieusuwalną.
    Pzdr, TJ

  565. @Antoniusie, masz do czynienia z ludźmi szkoły Balcerowicza i nie przekonasz ich niczym. Balcerowicz niedawno nawet stwierdził na jakimś seminarium ekonomicznym, że prekariat nie istnieje, bo on się z nim nie spotkał. Osobiście nigdy nie widziałem na oczy wielu rzeczy, a jednak przyjmuję do wiadomości ich istnienie. Z drugiej strony trzeba przyznać, że ludzie bogaci żyją w zupełnie innym świecie, więc jak taki Balcerowicz może spotkać prekariusza? Ich drogi nigdy się nie przetną.
    „Reformy” OFE i naliczania składek ZUS nie przeprowadzono w celu poprawy zabezpieczenia emerytalnego wszystkich polskich obywateli. Naczelnym powodem było ograniczenie świadczeń, ale wyłączono z tego mundurówkę, wymiar sprawiedliwości, górników i rolników. Państwo na te 4 inne systemy emerytalne wydaje rocznie z budżetu ok. 50 mld złotych. Wyboru, w zasadzie wszyscy inni, mieszczący się w normalnym systemie emerytalnym nie mieli, bo i tak upakowano ich do jakiegoś OFE. Wtedy jednak TK milczał, a zresztą chyba nikt nawet nie zakwestionował tej „reformy”. Czy dzisiaj TK występuje w obronie obywateli nie posiadających ubezpieczenia zdrowotnego (jest ich przeszło 2 mln)? Przecież konstytucja zapewnia każdemu obywatelowi Polski taką opiekę! W przyszłym roku, jak jeszcze PiSDuda przetrwa do tego czasu, zniknie OFE całkowicie i wtedy obrońcy konstytucji będą mieli rację, ponieważ te 2 mln odprowadzających tam składki, robi to dobrowolnie.
    Całą sprawę można by uprościć całkowicie: zlikwidować składki emerytalne i podwyższyć podatki od dochodów osobistych. Po osiągnięciu pewnego wieku ( do ustalenia) każdy obywatel otrzymałby taką samą emeryturę. Problem w tym, że ZUS to nie są tylko emerytury. Administrowanie państwem jest szalenie skomplikowane, a do tego niezbędni są zawodowi urzędnicy. O tym i jeszcze wielu innych rzeczach przekona się wkrótce obecnie rządząca klika amatorów.

  566. Adam Jędrych z Kujawsko-Pomorskiego Stowarzyszenia Przewoźników Międzynarodowych podaje, że niemiecki koncern zmienił swoją politykę co do przewoźników.

    Nasze firmy, które od lat obsługiwały polskie fabryki Volkswagena, straciły w styczniu kontrakty. Koncern po cichu polecił zakładom, by zlecenia szły do niemieckich przewoźników, nawet jeśli są drożsi- powiedział Jędrych „Rzeczpospolitej”

    Twitter/KRESY.PL
    ===================

    W NORMALNYM kraju, nazywa się to polityka gospodarcza.
    Której naczelnym celem, jest chronienie własnych miejsc pracy.
    Rząd który tego nie robi, dość krótko sprawuje władzę.
    No, chyba że jest nominowany przez inne kraje……

  567. ”W NORMALNYM kraju, nazywa się to polityka gospodarcza.”
    Chodzi o co innego.
    Zauważ to co ostatnio się dzieje podczas negocjacji pomiędzy polskim a rosyjskim ministerstwem transportu.
    Przewozy są regulowane pomiędzy poszczególnymi państwami. Polskie firmy zatrudniające kierowców na umowach śmieciowych i tak są w sytuacji dosyć korzystnej, z drugiej strony się dzieje Wielka Polityka w wykonania znanych z uczciwości i solidności polskich przedsiębiorców transportowych..
    Refakturując bowiem (lub ”magazynując” w rozlicznych centrach logistycznych) w Polsce połowę produkcji idącej z Europy do Rosji przez Polskę – okazuje się, że – wszystko idzie z Polski. Więc Rosjanie na zasadach wzajemności – mogą dostać zezwolenie najwyżej na przewóz do Polski. Dalej im nie wolno. Przecież z Zachodu nic się nie przywozi.
    Z kolei Rosjanie przestrzelili, bo pod tą samą praktykę zaliczają również rzeczywistą produkcję (nawet jeśli to w zasadzie tylko montaż) zachodnich koncernów w Polsce.
    Taki mniej więcej obraz mi się układa na podstawie skąpych doniesień z przebiegu pertraktacji.

  568. Redaktor naczelny ,, Krytyki Politycznej”, Slawomir Sierakowski, w trzystronicowym wywiadzie w Gazecie Wyborczej sprzed miesiaca mowi, ze ,, ..najpierw musimy sie w Polsce rozliczyc z PiS-em, a dopiero potem z neoliberalizmem.”
    Gdyby wladcy Polski w ostatnim cwiercwieczu zapewnili podstawowe potrzeby obywateli
    (praca,opieka zdrowotna, szkolnictwo ), to nikt by na Zaplutego Karla Reakcji nie glosowal.
    PiS to wlasnie rezultat braku realizacji hasla ,, wolnosc, rownosc, braterstwo „.

  569. @Waldek B, godz. 10:09. Przeczytałam uważnie; taka jest niestety nasza niepoważna, nie mogąca poważnie być traktowana, polityka. Co do twoich wymienionych dwóch rąk: „Ludzie kochani, moi mili, przecież tyle się dzieje w polskiej polityce zagranicznej: jedna ręka gnoma (Szydło) udaje zgodę z Niemcami, a druga ręka (Duda) poucza Niemców o solidarności w związku z gazową rurą.”
    To nie potrzeba w tym przypadku dwóch czołowych przedstawicieli Polski- wystarcza jedna, pani premier. Jedna jej ręka, to niby b. dobre stosunki z naszym sąsiadem, druga „ręka” – jej usta – w wywiadzie dla Bild-Zeitung mówi wręcz coś przeciwnego. Pozdrawiam.

  570. Waldek B

    „Balcerowicz niedawno nawet stwierdził na jakimś seminarium ekonomicznym, że prekariat nie istnieje, bo on się z nim nie spotkał. Osobiście nigdy nie widziałem na oczy wielu rzeczy, a jednak przyjmuję do wiadomości ich istnienie. Z drugiej strony trzeba przyznać, że ludzie bogaci żyją w zupełnie innym świecie, więc jak taki Balcerowicz może spotkać prekariusza? Ich drogi nigdy się nie przetną.”

    Świetna obserwacja!

    Dotknąłeś uniwersalnej prawdy.
    Na przykładzie Balcerowicza przypomnialeś klasyczną tezę filozoficzną rozwijaną od Kanta, poprzez Fichtego, Hegla i w końcu Marksa, że praktyka jest podstawowym kryterium poznania.
    Doszło do tego, że Balcerowicz w swym elitarnym zadufaniu podświadomie dowodzi trafnosci tez marksistowskich.

    Kurcze, jak nie widział, jak nie spotkał to nie ma … . Stary Marks ma radość w zaświatach.

  571. Naczelny ,, Krytyki Politycznej ” ( 16 01 w Wyborczej) :
    ,,MILCZENIE Kosciola w sprawach spolecznych przez 26 lat to jest miekkie podbrzusze Kosciola.
    Kosciol w Polsce nie jest Kosciolem ubogim i ubogich.
    … NIE zajmuje sie polozeniem ludzi.”

  572. W dyskusje o liberalizmie prostym, i tym neo, warto by wpleść jeszcze jeden wątek.
    Jaki ma być cel działania Państwa?
    Podnoszenie poziomu życia obywateli, czy dbanie o zyski firm?
    Bo wbrew pozorom, niespecjalnie idzie to w parze.
    Na razie jesteśmy na etapie przychylania za wszelką cenę nieba przedsiębiorcom.
    Relacja zwrotna jest mniej sympatyczna.
    Koszty dostosowania do wymogów przedsiębiorców rynku pracy, infrastruktury, szkolnictwa, ponoszą maluczcy.
    Wielcy korzystając z tego, unikają opodatkowania.
    Maksymalizować zyski, optymalizować podatki, ciąć koszty osobowe- nie jest to recepta na rozwój społeczeństwa a jego drenowanie.

  573. Macie potężnych wrogów, którzy otrzymują różne formy wsparcia od krajów będących w czołówce tych najbogatszych.
    – Bo na nasze nieszczęście ta ziemia bogata jest w złoża ropy. Nie jest żadną tajemnicą, kto skupuje ropę od Państwa Islamskiego, ale nikt nie wyciąga z tego konsekwencji. Więcej – Europa dopłaca zbrodniczym reżymom, które wspierają fanatycznych bandytów. Niech Merkel wytłumaczy swój „gest” nastolatkom otoczonym przez turecką policję i wojsko w starym mieście. To oni walczą o coś, co przypisuje sobie Europa, ale mało który Europejczyk byłby gotów narażać swoje życie w imię idei. Co zrobi Erdogan z pieniędzmi UE? Nie, warunki w obozach się nie polepszą. Poza tym turecki rząd zawyża liczbę uchodźców, ale dla Brukseli istotne jest powstrzymanie napływu ludzi, a nie ich liczba. Za tę kolosalną sumę pieniędzy, którą podarowała Merkel, Erdogan zakupi więcej sprzętu dla wojska i policji: czołgi, broń, druty i kamery…
    – Czy Kurdowie wierzą jeszcze, że otrzymają wsparcie z Zachodu?
    – Nasze życie jest jak wasza herbata – gorzkie, dlatego wrzucamy do szklanki tyle cukru, ile się da. Ja ostatnio ograniczam, zacząłem dbać o zdrowie…
    http://www.krytykapolityczna.pl/20160211/kurdowie-sur-turcy-panstwo-islamskie
    ================

    Cóż warte jest życie milionów, wobec INTERESÓW potęg zachodnich, czy wschodnich?
    Bliskowschodni kociołek po zdjęciu pokrywki w postaci świeckich dyktatorów, na paliwie ekstremizmu i religijnego fanatyzmu, buzuje.
    A my jeszcze ochoczo dokładamy do ognia……

    Ślepota elit, czy zyski z ropy i handlu bronią, trafiające do części z nich?

  574. tejot
    13 lutego o godz. 16:53

    zgadzam się w pełni z tym wspiem. Polska gleba społeczno-polityczna… na tym ugorze nigdy nie pokalanym ożywczym wpływem tradycji społeczeństwa obywatelskiego nieprędko coś wyrośnie. Za wyjątkiem roszczeń do wszystkiego i wszystkich dookoła, tylko nie wobec samego siebie. Mylenie postawy roszczeniowej z postawą obywatelską (tak jak to robi żaba konająca) i uważanie tej pierwszej postawy jako logiczną konieczność wynikającą z tego, że przecież nie żyjemy na bezludnej wyspie, nasze decyzje wpływają na innych, i w związku z tym, że od państwa/społęczeństwa należy spodziewać się obłożenia nas poduszkami powietrznymi, żeby broń boże nie zrobić sobie krzywdy (czytaj: nie ponieść odpowiedzialności za własne czyny i zaniechania) to chyba typowe dla przeciętnej, polskiej mentalności. Przecież o ile łatwiej było brać ręce kosę czy szablę zamiast obywatelskiej odpowiedzialności za siebie i, w niektórych przypadkach, za innych.

    Pozdrawiam

  575. Na przykładzie Balcerowicza przypomnialeś klasyczną tezę filozoficzną rozwijaną od Kanta, poprzez Fichtego, Hegla i w końcu Marksa, że praktyka jest podstawowym kryterium poznania.

    Mój komentarz
    Kartko, przepraszam, że się wcinam, masz rację. Jednakże bym uściślił – praktyka jest podstawą poznania i kryterium prawdy.
    Moim zdaniem nie jest to teza marksistowska, a uniwersalna, znana w różnych wariantach od starożytności, uznawana dziś jako podstawowy składnik paradygmatu naukowego – teoria, teoretyczny model jakiegoś zjawiska jeżeli jest zgodny z doświadczeniem badającym to zjawisko, jest prawdziwy, chociaż zawsze jest tylko modelem.
    Pzdr, TJ

  576. Próchnica a odcień demokracji w Polsce…

    Ja chyba też skonam…

  577. żabka konająca
    13 lutego o godz. 21:32

    Pokolenie przedwojennych komunistów i socjalistów, obsesyjnie wręcz chciało zapewnić społeczeństwu to, co było ich marzeniem z lat młodości
    -pracę
    -opiekę zdrowotną
    -mieszkania
    -brak głodu
    -szkoły dla wszystkich

    Udało im sie to, przy dość szczupłych środkach.
    Wnuki zapomniały, wychowane we względnym dobrobycie i bezpieczeństwie.

    Pytanie brzmi, co zrobią prawnuki?
    Zaakceptują walkę o byt, podział na lepszych i gorszych, wyemigrują, czy zaczną przywracać normalność, czyli bezpieczeństwo?

    Zwierzęta bez poczucia bezpieczeństwa, się nie rozmnażają.
    Polacy, w ograniczonych ilościach…….
    Sami sobie zgotowaliśmy ten los.
    Niestety…..

  578. ”-pracę”
    Praca zabija.
    Odkąd młodzi nie mają pracy, starzy żyją coraz dłużej. O 6 lat. A ja 25.

  579. Zwierzęta bez poczucia bezpieczeństwa, się nie rozmnażają.
    Polacy, w ograniczonych ilościach…….

    Ach, czyli jest stan zagrożenia…Nie ważne, że od kilku dziesięcioleci że zmienił się model rodziny, role w rodzinie, że kobiety miewają inne aspiracje i realizują te aspiracje z powodzeniem, co nie idzie zawsze w parze z dzietnością. I jest to fenomen dotykający cały rozwinięty świat. Ważne jest dopchnięcie kolanem koślawych argumentów i zakończenie idiotycznej konkluzji trzykropkiem.

    Rozumiem, że za okupacji hitlerowskiej było mniej zagrożenia, bo Polacy jednak się rozmnażali.

  580. @Wiesiek59

    ta „obsesja przedwojennych komunistow i socjalistow”, oczywiscie czesc ich nie doczekala tej (obsesyjnej) nowej rzeczywistosci – moze i dobrze.
    Czytam czasami wspomnienia bereziakow (KiW, 1965), owych przedwojennych, i dobrze, ze szlag to wszystko trafil na poczatku lat 90.
    „Armii Czerwonej zawdzieczam nie tylko wolnosc, ale i zycie” i tak dalej, bez konca.
    Jakos tak sie zlozylo, ze wiele czasu niegdys spedzilem z pewnym bereziakiem (wyjechal po Marcu 68), o ktorym wspomina Leon Pasternak i Aleksander Minorski (fotografik) czy tez Roman Zambrowski. „Bereziacy poszli na wschod, na spotkanie Czerwonej Armii”

  581. Balcerowiczowi, w związku z jego problemami poznawczymi dotyczącymi prekariatu, śmiało mozna polecić klasyczną, przystępnie napisaną pozycję Mao Tse Tunga „W sprawie praktyki” z 1937 roku (wydanie polskie 1953).
    Jak dowiodła praktyka Mao Tse Tungowi na dobre wyszło takie podejscie do procesów poznawczych.

    Fragment:

    „Chodzi o to, że początkowo w procesie działalności praktycznej ludzie widzą tylko zewnętrzną stronę rozmaitych rzeczy, zjawisk występujących w tym procesie, widzą poszczególne strony rzeczy, zjawisk, widzą zewnętrzny związek między poszczególnymi zjawiskami. Na przykład ludzie, którzy przybyli do Jenanu w celu zbadania sytuacji, przez kilka pierwszych dni widzieli w Jenanie miejscowość, ulice, domy, stykali się z wielu ludźmi, byli obecni na przyjęciach, wieczorach i wiecach, słuchali różnych przemówień, czytali różne dokumenty; wszystko to stanowiło zewnętrzną stronę zjawisk, poszczególną stronę zjawisk i zewnętrzny związek tych zjawisk. Ten szczebel procesu poznania nazywa się szczeblem postrzeżenia zmysłowego, to znaczy szczeblem wrażeń i wyobrażeń. Te różne zjawiska napotkane w Jenanie, oddziałując na narządy zmysłowe panów z grupy przybyłej do zbadania sytuacji, wywołały w nich określone wrażenia, w świadomości ich powstał szereg wyobrażeń i zarysował się ogólny, zewnętrzny związek między tymi wyobrażeniami – oto pierwszy szczebel poznania. Na tym szczeblu ludzie nie mogą jeszcze wyrobić sobie głębokich pojęć i wysnuć logicznych wniosków.

    Kontynuowanie praktyki społecznej doprowadza do wielokrotnego powtarzania się zjawisk, wywołując u ludzi wrażenia i wyobrażenia. Wówczas w świadomości człowieka zachodzi skok w procesie poznania – powstają pojęcia. Pojęcie odzwierciedla już nie zewnętrzną stronę rzeczy, zjawisk, nie poszczególne ich strony, nie ich związek zewnętrzny; uchwyca ono istotę zjawiska, zjawisko w jego całokształcie, wewnętrzny związek zjawisk. Między pojęciem a wrażeniem zachodzi różnica nie tylko ilościowa, ale i jakościowa. Dalszy rozwój w tym kierunku, zastosowanie metod sądzenia i wnioskowania może doprowadzić do logicznych wniosków. Kiedy w ,,Opowieści o Trzech Królestwach’’ czytamy:
    ,,Zmarszczysz brwi – i oto w głowie rodzi się plan’’ lub kiedy zwykliśmy mówić: ,,Dajcie mi pomyśleć’’ – to właśnie chwila, kiedy umysł ludzki operuje pojęciami, aby sądzić i wnioskować. To jest drugi szczebel poznania.”

    Całość tego frapujacego tekstu pod linkiem

    http://www.socjalizmteraz.pl/pl/Edukacja/?id=884/Mao__W_sprawie_praktyki

  582. @Wiesiek59

    z ta gorzka herbata i tym kostkami cukru do niej to jest tak: lepiej widziec jak te kostki
    cukru, chocby dwie, wrzuca sie do herbaty, anizeli obiecuje, ze az siedem! bedzie do slodzenia.

  583. ozzy
    14 lutego o godz. 16:09

    Powiedzieć, że „żyli w ciekawych czasach” to na pewno za mało…..

    Tyle, że wbrew obecnie wzmacnianym dość sztucznie wątkom, tej polityce historycznej, która jako jedyny rodzaj chyba, jest w naszym kraju realizowana, zakłamujac przeszłość i stosunki społeczne sprzed wojny, spojrzenie globalne skłania do innego podsumowania.

    W imię celów politycznych, poświęcono w różnych zakątkach świata miliony ludzi. I robi się to nadal, choć hasła zostały nieco zmienione.
    Szermierze demokracji bywają masowymi mordercami, niczym nie ustępując w osiągnięciach komunistom z tamtych czasów.
    A mamy już wiek XXI…..
    Sto lat, a jak niewiele się wbrew pozorom zmieniło.
    Nawet gracze przy geopolitycznym stoliku prawie ci sami.

    Ps.
    Zabawa w dyskusji z moimi szanownymi oponentami polega na tym, że ich obiektywizm jest mocno zaburzony.
    Patrząc globalnie, tylko nielicznym krajom udało sie wyrwać z nędzy ich społeczności. Postęp jest widoczny jedynie w oświeconych dyktaturach.
    A bogaci są coraz bogatsi, bezproduktywnie akumulując coraz większe sumy na swoich kontach. Niewykorzystane fundusze korporacji- bo nie ma w co inwestować, ani nowe moce produkcyjne nie są potrzebne- to chyba największy błąd współczesnych światowych magnatów różnych branż.
    Skutek jest przewidywalny do bólu.

  584. Żabo konająca,

    Uczyniłem wyjątek – nieopatrznie skomentowałem twój niezbyt rozgarnięty komentarz
    (wiekszości przyznaję nie czytam i zamierzam czytać). Przepraszam, więcej tego nie zrobię. A kysz!

  585. ozzy
    14 lutego o godz. 16:28

    „Cóż, że nieraz smakował gorzko
    na tej ziemi więzienny chleb
    za tę dłoń, podniesioną nad Polską
    kula w łeb!!”

    Ten poeta do nowej państwowotwórczej narracji, zapewne już nie pasuje.
    Kastrują nam ministrowie i IPN historię, dopasowywując do własnych potrzeb ideologicznych.
    Ile trzeba zmienić, by nic nie zmienić?
    Poprzednia władza robiła dokładnie to samo.

  586. sztubak,

    Zaintrygowała mnie twoja znajomość problemów wewnętrznych USA. Z troską piszesz o „prawie większości AP ” otrzymujących pomoc społeczną. Z dostępnych mi danych wynika że jest to 11% populacji. Kwalifikują się rodziny zarabiające średnio poniżej progu $2,400/m, ludzkim językiem mówiąc 10,000 tys. złotych miesięcznie.

    A jak sprawa pomocy społeczniej wygląda w mlekiem i miodem płynącej Europie? Jaki procent eurpejskiej populacj korzysta z substydiów na służbę zdrowia, edukację, jedzenie lub mieszkanie?

  587. Raport analityków MFW stwierdza, że stagnacja we wzroście dochodów klasy średniej i najuboższej mogła być jedną z głównych przyczyn kryzysu finansowego. Z badań wynika, że powiększanie majątku przez najbogatsze grupy nie przekłada się pozytywnie na wzrost gospodarczy państw, co przeczy teorii skapywania bogactwa.

    Analitycy MFW stwierdzili, że rosnące nierówności w dochodach szkodzą gospodarce. Rządom państw radzą więc przede wszystkim skoncentrowanie się na poprawie sytuacji najuboższej części społeczeństwa.

    „Kiedy rośnie udział w dochodach najbogatszych 20 proc. społeczeństwa, prowadzi to do spadku tempa wzrostu PKB w średnim terminie. Sugeruje to, że nie dochodzi do „skapywania” korzyści. Z kolei wzrost udziału w dochodach najbiedniejszych 20 proc. społeczeństwa jest powiązany ze wyższym wzrostem PKB” – głosi raport „Causes and Consequences of Income Inequality: Global Perspective”.
    http://www.money.pl/gospodarka/raporty/artykul/skapywanie-bogactwa-to-mit-analitycy-mfw,232,0,1832680.html
    ===========

    To straszne……
    Nawet w MFW zagnieździli się lewacy i komuniści, tudzież jakaś socjalistyczna miernota……

    Jak mogą publikować takie raporty, zaprzeczające cudowności nieskrępowanego ingerencją Państwa kapitalizmu?

  588. duende
    Intryguje mnie twoja glebokosc znajomosc realiow amerykanskich.
    $2400 albo 10 tys PLN to moze duzo w Polsce, ale nic w USA.
    W podupadlym Detroit, MI wynajecie skromnego bylejakiego mieszkania z karaluchami to przynalmniej $600. Przy praktycznym braku komnikacji miejskiej trzeba miec samochod, aby wogole egzystowac. No i trzeba placic na ubezpieczenie medyczne.
    Najbiedniejsi w miescie uzywaja w tym celu ER, chociaz w praktyce jest to najdrozsza w utrzymaniu czesc szpitala. Kilka lat temu najwiekszy kompleks szpitalny oglosil bankructwo z tego powodu, bo szpital nie ma prawa odmowic pierwszej pomocy lekarskiej, nawet, gdy pacjent nie ma polisy ubezpieczeniowej.

  589. wiesiek59
    ozzy to marcowy kombatant, stad tak chetnie wraca do swojej martyrologii. Myli jedynie rozgrywki wewnatrz PZPR z nastrojami spolecznymi.

  590. Zebrane do… no nie, nie tak ! Zebrane razem.

    Patrząc na opisywaną tutaj (z uporem maniaka godnego lepszej sprawy) nędzę demokracji i wyższość oświeconej (?) dyktatury, która to dyktatura, jako jedyna w dziejach ludzkości, zaowocowała widocznym postępem (poza nielicznymi wyjątkami… a nie, te wyjątki to w demokracji, że zaowocowała widocznym postępem), biorąc pod uwagę, że jedną z największych dolegliwości przypisywanej demokracji jest elitarność rządów, nierównowaga stosunków na linii elitarne państwo-obywatel, podporządkowanie społeczeństw rynkowi i wolnej konkurencji, dyktującym i determinującym codzienność w demokracji, biorąc pod uwagę to wszytko wychodzi na to, że demokracja to też oświecona dyktatura, nawet całkiem nieźle oświecona, a więc dlaczego nie ma ona, demokracja, również prowadzić do widocznego postępu w dziejach ludzkości, tak jak bez wątpienia i w widoczny sposób prowadzi oświecona dyktatura ?

    Wychodzi jednak na to, że zebrane do kupy. Zebrane w jedną wielką kupę.

  591. PA2155
    14 lutego o godz. 17:58

    Rozgrywki w PZPR były niczym, wobec tych w Ameryce Pd, czy Indonezji.
    A to przecież dokładnie ten sam okres czasu.
    Zmuszenie do wyjazdu, to jednak co innego niz pozbawienie życia kilku milionów ludzi.

    Rozgrywki partyjne, a geopolityczne……
    Taka analogia mi się nasunęła.

    Fachowcy zastanawiaja się, co jest trudniejszą grą
    -poker
    -brydż
    -szachy
    -go
    Szczególnie w odniesieniu do polityki wewnętrznej i swiatowej.
    Teraz mamy tasowanie kart i przestawianie pionków.
    Jakie będzie nowe rozdanie?

  592. PA2155

    Zgadzam się, że 2400 nie zaspokoi podstawowych podtrzeb, dlatego jest to traktowane jako próg ubóstwa.

    Natomiast Twoja, sugestia jakoby amerykańska biedota płaciła za ubezpieczenie zdrowotnie jest konfabulacją. Najbiedniejsi – objęci są w 100% programem Medicaid, natomiast osoby pracujące, z dochodem do 70k usd rocznie otrzymują substydia Obamacare. Istnieje ponadto system voucherów na wynajem domu/mieszkania
    (Section 8) oraz szerg innych programów np. Earned income Credit.

    Pozostaje mi tylko naiwnie wierzyć, że głęboka troska całego świata o los biednych w USA oparta jest na szczerych intencjach, dalekich od kompleksu niższości gołodupców.

  593. Też mi nie odpowiada mit o skapywaniu bogactwa

    Jeśli ten mit wymyślili i rozpropagowali ci niecni „neoliberałowie”, to do gnoja z nimi.

    Gdy za prezydentury GW Busha wymyślono w banku The Fed politykę niskich stóp procentowych, to nie jeden ekonomista ją krytykował, no podaję nazwisk, bo i tak nie przebiłoby się do blogowych głów, a mam na to dowody, że się nie przebijają, zakute głowy są. I to spowodowalo kryzys w USA i w innych rejonach świata. Plus polityka dotowania kredytów na mieszkalnictwo, tzw. subprime mortgage, które sprzedawano po świecie od Islandii po Düsseldorf, aby biednym warstwom się lepiej mieszkało i aby im samopoczucie poprawić.

    Nie ma bezkarnego skapywania bogactwa, tak jak nie ma „free lunch”.

    Po prostu trzeba się wziąć do roboty, najpierw w szkole, trzeba znaleźć dobry fach, który będzie poszukiwany i będzie dobrze płacił. Trzeba być innowacyjnym i otwartym na wyzwania jakie niesie globalna gospodarka. O tym zapomniały społeczeństwa, gdy je mamiono należną im z jakiegoś tytułu opiekuńczością, urawniłowką i opowieściami o tzw. „sprawiedliwości społecznej”.

    Czy to mieli na myśli eksperci MFW?
    Bo nie doszukalem się oryginału tej ich ekspertyzy.

  594. @Wiesiek59

    z ta „kastracja historii”, szanowny Kolego, to prawda i tylko prawda. A Wladyslawa Broniewskiego czytam dosc czesto, bo nie w „piesni troska” a wiersze tegoz znalazly sie ponoc w „poetyckim piekle”. Nie moge przypomniec, kto to powiedzial.
    Pozdrawiam.

    PS warto tu przypomniec postac artysty malarza Jonasza Sterna. Ciekawa biografia i tworczosc plastyczna (wspoltworca Grupy Krakowskiej, wiezien Berezy )

  595. (14:43)
    „klasyczną tezę filozoficzną rozwijaną od Kanta, poprzez Fichtego, Hegla i w końcu Marksa, że praktyka jest podstawowym kryterium poznania. Doszło do tego, że Balcerowicz w swym elitarnym zadufaniu podświadomie dowodzi trafnosci tez marksistowskich.”

    Bar Norte,

    Pominales Empirystow. Ja bym postulowal, iz popularnosc tezy o poznaniu przez oglad i praktyke, zaadoptowana przez marksistow, jest jednak w wiekszym stopniu zasluga brytyjskich empirystow jak Locke, Berkeley i Hume niz niemieckich idealistow Fichtego albo Hegla, nie odmawiajac wcale tym pewnych zaslug w tej materii, oraz oczywiscie fundamentalnego wplywu na marksizm w ogolnosci. Wczesniejsza o ponad 100 lat amerykanska rewolucja lat 1765-1783 tez zasilana byla oswieceniowymi pradami empiryzmu, a glownym przedstawicielem tego nurtu na gruncie amerykanskim byl Thomas Paine, jeden z Founding Fathers nowej republiki i autor Common Sense (traktatu o Zdrowym Rozsadku), jednego z centralnych tekstow tamtego okresu. Zreszta Thomas Paine to bardzo ciekawa postac. Po zwyciestwie rewolucji amerykanskiej, w latach 1790-tych byl jednym z duchowych liderow Rewolucji Francuskiej gdzie po jej zwyciestwie zasiadal obok Robespiera i Dantona we francuskim Konwencie Narodowym.

  596. Margit 14 lutego o godz. 14:39 Fajnie, że ktoś zauważył istotne wydarzenia, które próbuję oswoić. Człowiek podający się za prezydenta myśli w swojej głupocie, że jego komentarz do wypowiedzi Miedwiediewa kogoś przestraszy. Przecież ten Niedźwiedź specjalnie rzucił kamieniem w budę Burka, żeby ten szarpiąc się na łańcuchu, pokazał jaki jest głupi. I tak będzie za każdym razem, jak tylko Burek się trochę uspokoi, to bęc mu kamieniem w budę.
    Bar Norte 14 lutego o godz. 14:43 Przeczytałem też ten fragment z Mao i trzeba powiedzieć, że dobrą radę na tego typu głupotę miała demokracja ateńska. Jak byłeś obywatelem Aten, to chcąc nie chcąc musiałeś sprawować jakiś urząd, być wybranym do władz. Ba, miałeś nawet obowiązek chodzić (koni było wtedy jeszcze mało w tym regionie) na wojny. A teraz spróbuj(cie) sobie wyobrazić w Atenach obywatela Kaczyńskiego, Macierewicza, Kamińskiego, Ziobrę i całą tą gromadę cwaniaczków kłapiących jadaczkami o obowiązkach Polaka i patriotyzmie. Może jakiś dramaturg wpadnie na taki pomysł i nas zabawi?

  597. Brydż nie jest trudną grą

    Wymaga trochę czasu na naukę. No i szare komórki. W PRL inteligencja była nieliczna i podzielona. Stara inteligencja przedwojenna, uczona na preferansie grała zapisem polskim. Nowa, proletariackiego chowu (wprowadzona najpierw w tajniki „66”) była bardziej kosmopolityczna i grała zapisem międzynarodowym, uczyła się konwencji, systemów, sygnałów i sztuczek rozgrywania z większą atencją. Grywała na turniejach, a nie przy sutej i zakropionej kolacji podawanej przez panią domu. I to najwidoczniej zniszczyło inteligencki etos brydża.

    Czy obecne niezliczone masy polskiej inteligencji – ze statusem licencjata, czy magistra – grają w brydża. Oczywiście, że grają. Ale częściej w gry komputerowe, niekiedy jednoosobowe, a innym razem nie. Po prostu, kto lubi brydża, ten w morzu rozlicznych możliwości wybiera go, gra w niego i się nie rozwydrza. Obrońcy tradycji mają z tej okazji powód do ubezwłasnowolniania ludzi i wszelkiej prohibicji.

  598. @PA2155

    Konfabulacje potwierdza @duende 18:27. Polecam kontestacje kontrolowana celem unikniecia tej bezwiednej czynnosci.

  599. @duende, 18:27
    Patrzy Pan niestety na sytuacje biedoty oczyma bylego towarzysza PZPR, Lesia Balcerowicza.
    On twierdzi, ze skoro nie widzi biednych ( powinien jechac do zlikwidowanych przez siebie bylych PGR-ow chociazby) to znaczy , ze biednych nie ma.
    USA to jedyny uprzemyslowiony kraj , w ktorym magnateria blokuje zabezpieczenie podstawowych potrzeb obywateli.
    http://www.nytimes.com/2013/10/03/health/millions-of-poor-are-left-uncovered-by-health-law.html?pagewanted=all&_r=0
    ,,Because they live in states largely controlled by Republicans that have declined to participate in a vast expansion of Medicaid, the medical insurance program for the poor, they are among the eight million Americans who are impoverished, uninsured and ineligible for help. The federal government will pay for the expansion through 2016 and no less than 90 percent of costs in later years.”

  600. Utkwił mi w pamięci pewien fragment wykładu o Spinozie i jego koncepcjach:
    „Można zanegować WSZYSTKO, z wyjątkiem własnego istnienia”….

    A panowie usiłujecie negować nawet własne istnienie, korzenie waszego powodzenia na emigracji, podstawy wykształcenia, którego byście nie mieli, gdyby nie zafundowano wam w PRL bezpłatnej możliwości studiowania.
    I nie zapominajmy o innych benefitach za darmo.

    Porównajcie własną sytuację jako imigrantów, z tymi napływającymi z różnych regionów świata, gdzie kapitalizm króluje od wieków.
    Jaką ślepotą trzeba się wykazać, czy zacietrzewieniem ideologicznym, by nie dostrzec różnicy w położeniu?
    Wolno wam negować mój punkt widzenia, czy ciąg myślowy.
    Wykazać błędy i nielogicznosci.
    Ale, jakoś nie widzę ARGUMENTÓW podważających go.

    Przewaga konkurencyjna Zachodu, postęp technologiczny, wynikają jedynie ze zbrojeń i wojen, wymuszających na podbitych daniny.
    Nierównoprawną wymianę handlową, nie z przewagi systemu rządów demokratycznych nad innymi. Przewaga medialna, usprawiedliwia taka hipokryzję.
    Na dodatek, olbrzymie srodki podatników inwestowane w PRYWATNE firmy, kończą się jedynie prywatyzacją zysków z osiągniętego sukcesu ekonomicznego.
    Ci rzeczywiście finansujący je- obywatele- nie mają z tego nic.
    Nawet, wpływów podatkowych z tych firm.
    Ostatni przykład, to Zuckenberg.
    Włożono sporo pieniędzy w rozwój i badania.
    Co zrobił?
    Zmienił obywatelstwo i miejsce zamieszkania- by podatków nie płacić w USA.

    Możni tego swiata, nie czują sie odpowiedzialni za współobywateli.
    INDYWIDUALNY sukces, zamiast odpowiedzialność za zbiorowość.
    Uspołecznienie kosztów , prywatyzacja zysków.
    ZERO odpowiedzialności.

    Można założyć, że każda jednostka jest monadą odciętą od rzeczywistości.
    Ma pełną autonomie.
    Rzeczywistość jest snem, ułudą.
    Tyle że solipsyzm społeczeństwa zbudować w stanie nie jest.
    Negowanie podziałów ekonomicznych, biedy i wykluczenia, również.

  601. @Wiesiek59,

    pan uogolnia strasznie o tych dobrodziejstwach PRL, prosze mnie w to nie wplatywac.
    Ach, te perelowskie osiagniecia – kartki, kupony, sledzie, gwozdzie, kosy, ocet, makultura na Mickiewicza dziela etc etc
    Daj Pan spokoj, Panie Wieslawie, owa Polska RL z orlem na nerwowym tle.

  602. Waldek B
    14 lutego o godz. 18:47
    Margit 14 lutego o godz. 14:39 Fajnie, że ktoś zauważył istotne wydarzenia, które próbuję oswoić. Człowiek podający się za prezydenta myśli w swojej głupocie, że jego komentarz do wypowiedzi Miedwiediewa kogoś przestraszy.

    Mój komentarz
    Waldek, obszerny mój komentarz na temat polityków kameleonów, polityków plastycznych, podporządkowanych liderowi wysłałem na EP kilka godzin temu. Wisi nadal jako czekający na moderację.
    Powtórzę w skrócie kilka swoich tez odnośnie infantylnego szefa pałacu i skrupulatnej w wiernym powtarzaniu myśli Prezesa premiery.
    Otóż wczorajsze tupanie tego naszego herosa polityki zagranicznej na Miedwiediewa wzbudzić może co najwyżej uśmiech zażenowania u przyjaciół w Europie, a ukontentowanie u wrogów zadowolonych z tego – patrzcie jakich tam w Polsce mają polityków. Zwracam uwagę na równoległą wypowiedź ministra Steinmeiera, stonowaną, umiarkowaną lecz wyrażająca jasne stanowisko.
    Jeden klepie groźne formułki w stronę Rosji i żąda kategorycznie szacunku od Niemców, druga klepie co popadnie, byle było po linii Prezesa. Tak to wygląda.

    Był wczoraj ogłoszony list od kilku senatorów z USA do premiery Szydło o tym, że są zaniepokojeni pewnymi działaniami obecnej ekipy rządzącej w Polsce wzbudzającymi kontrowersje w Europie. PBS odpowiedziała natychmiast, niezwykle arogancko – nie wtrącajcie się, to nie wasza sprawa, wy też macie kłopoty i nikt was nie poucza.

    To jest duet, którzy w tej chwili nadaje ton, nagłaśnia politykę zagraniczną Polski poprzez szermowanie ideami Prezesa i tupanie na sojuszników nakazane przez szefa.
    Totalna amatorka.
    Pzdr, TJ

  603. @Wiesiek59,

    a Barucha Spionoze (Espinoza) kiedys ekskomunikowano z synagogi amsterdamskiej AD 1656 – nikt nie mogl spotykac sie z nim, przebywac pod tym samym dachem ani czytac jego pism (Tractatus Theologico-Politicus). O tym pisal prof.Asa Kasher (Tel Aviv)

  604. duende
    Natomiast Twoja, sugestia jakoby amerykańska biedota płaciła za ubezpieczenie zdrowotnie jest konfabulacją.
    A gdzie to napisalem, ze bieota amerykanska placi za bezpieczenie medyczne. Oni go po prostu nie maja, dlatego jak maja grype to ida do ER.
    Tzw. Obamacare nie zalatwil problemu. Trzeba zglosic do niego akces, a wielu tego nie uczynilo. Sprawdz statystyki.
    Medicare tez go nie zalatwia.

  605. Equinox

    Dzieki za ciekawe uzupełnienie o anglosaskich empirystach.

    W komentarzu wspominasz też o Thomasie Paine i jego wkladzie w Rewolucje Francuską.

    Nie wiem czy wiesz, że Paine na zyczenie La Fayette’a przekazał George’owi Washingtonowi, pierwszemu Prezydentowi USA klucz od dopiero co zdobytej przez Paryżan Bastylii. Miał to być symboliczny dar ludu francuskiego dla mieszkanców Ameryki.
    Pewnie ten klucz leży w jakimś muzeum USA.

    Ale to było w pierwszym, euforycznym okresie Rewolucji.

    Potem Paine został deputowanym do konwentu i członkiem frakcji Żyrondystów.
    Gdy doszło do głosowania nad losem króla Ludwika, znaczy obywatela Capeta, Pain zagłosował za darowaniem mu życia. To pózniej stało się powodem jego powaznych kłopotów – miedzy innymi złych relacji z wpływowym Maratem.

    Po czystce, która dotknęła Żyrondystów Pain znalazł się w wiezieniu mimo wstawiennictwa Dantona z ktorym się przyjaznił.

    W czasie wielkiego terroru dosłownie cudem uniknął gilotyny. Na otwartych drzwiach jego celi zaznaczono kredą krzyż co oznaczało, że następnego dnia ma być skrócony o głowę. No ale rankiem drzwi do celi były zamkniete i strażnicy nie mogli zobaczyć krzyża.
    Lecz działo sie to kilka dni przed zgilotynowaniem Robespierre więc zagrożenie minęło.
    Po upadku jakobinów Paine dzieki zabiegom rządu USA został zwolniony z pudła i wrócił do Konwentu. Z tym, że choroby, ktorych się nabawił w wiezieniu nie pozwoliły mu już na polityczna pracę.

    Po jakimś czasie popłynął do Ameryki z bogactwem doswiadczeń i tekstami o Rewolucji – również tymi, które stworzył w więzieniu.

    Jak pisaliśmy: Praktyka głównym kryterium poznania!

  606. Anna Dymna, średniej klasy aktorka w wywiadzie w GW o swoich intymnych doświadczeniach. http://wyborcza.pl/magazyn/1,150177,19517626,anna-dymna-ciii-o-takiej-milosci-sie-nie-mowi.html
    Kochała i kocha Wiesława Dymnego, ludzka rzecz. Miała to nieszczęście, że Dymny miał trochę talentów lumpowskich, był pijakiem i awanturnikiem. Pamiętam go z Piwnicy jak sterował jedynym reflektorem podium, w końcu błysnął lichym wierszem o Majewskim parodiującym Gomułkę. Niestety jako chuligan często wdawał się w typowe polskie bójki z kopaniem po nerach i po głowie. Teraz jego kochająca żona tworzy mu mit, że to rzekomo siepacze SB skopali go nocą. Tak tworzy się obrzydliwe kłamstwo. W Końcu dadzą mu ulicę w Krakowie, podobnie jak innemu pijaczynie, który w nocy spadł ze schodów i nieszczęśliwe potłukł się na śmierć. Dzięki wpływowym koleżkom stał się prawie bohaterem, oczywiście z ulicą jego imienia.
    Było kilkadziesiąt śledztw i procesów, w których udało się tylko udowodnić stan nietrzeźwy denata. W ten sposób tworzy się mity bohaterów i legendy zdobytej wolności.

  607. Historyk. 2 godziny i 35 minut temu
    A co ma Turcja do tego gdzie są Kurdowie w Syrii? Jak Asad im pozwala to Turcja dokonuje napaści na suwerenne państwo. Motyw jest oczywisty. Sunnicka Turcja nie może przeboleć ogromnych, zmarnowanych pieniędzy zainwestowanych w „sunnicka demokratyczną prawowitą opozycję” potocznie zwaną ISIS, która dostaje lanie od Kurdów i Asada wspieranych przez Rosjan. Tam gdzie ta „demokratyczna opozycja rządzi”, tam chrześcijanie , jazydzi, alawici, Kurdowie i szyici są masowo mordowani, więc kto tu jest dobry a kto zły?
    ==============

    Kto jest dobry, kto jest zły.?????
    I gdzie, jesteśmy MY???

    Nomen omen- MONACHIUM, sie powtarza.
    Jak biedny prezydent Polski ma sie znaleźć w takiej sytuacji?
    A pan „nie zabijajcie nas” odnaleźć?

    „Houston, mamy problem”……

  608. Profesorze ozzy:
    Na twoj temat to chyba nie konfabuluje.
    Fora Polityki byly zawsze przyjazne dla ludzi takich jak ty, nawet wtedy, gdy ponosily cie nerwy i wychodzilo z ciebie zwykle chamstwo.
    Mozesz miec interpretacje wydarzen marcowych takie jakie chcesz, twoja sprawa.

  609. ozzy, 20.05 tyle tylko zapamiętał:
    „kartki, kupony, sledzie, gwozdzie, kosy, ocet, makultura na Mickiewicza dziela etc etc:
    Aby zapamiętać więcej trzeba mieć trochę inteligencji, dobrej woli i nie wypaczone poglądy. Wiesiek 59 nic nie udowadnia, bo uczyniła to sama historia i pamięć milionów ludzi tworzących ten kraj praktycznie od zera.

  610. (14:43)
    „Stary Marks ma radość w zaświatach.”

    Bar Norte,

    Ze wzgledu na twoje zamilowania dla studiow i praktyki marksizmu oraz moje zainteresowania historia kolonialna i amerykanska, zwroce twoja uwage na pewien rodzynek, a mianowicie list Karola Marksa napisany w 1864 roku do Abrahama Lincolna z okazji jego re-elekcji na druga kadencje prezydencka. Marks otrzymal na ten list uprzejma odpowiedz w imieniu Lincolna przekazana mu przez ambasadora Charlesa F. Adamsa.

    Caly list tutaj:
    https://www.marxists.org/archive/marx/iwma/documents/1864/lincoln-letter.htm

    Pokladajac jak widac spore nadzieje w polityce Lincolna, Marks m.in. pisze:

    „The workingmen of Europe feel sure that, as the American Revolutionary War initiated a new era of ascendancy for the middle class, so the American Antislavery War will do for the working classes. They consider it an earnest of the epoch to come that it fell to the lot of Abraham Lincoln, the single-minded son of the working class, to lead his country through the matchless struggle for the rescue of an enchained race and the reconstruction of a social world.”

    Gratulujac Lincolnowi reelekcji, Marks udzielil jemu i jego partii czegos, co bylo zasadniczo (krytycznym) poparciem politycznym ale trzeba to jednak umiescic w odpowiedniej perspektywie. Klasa robotnicza Stanów Zjednoczonych była wowczas niewielka, nie zorganizowana i bez wiekszej wagi spolecznej, ktora miala posiasc dopiero w nastepnym pokoleniu. Marks poparl Lincolna, poniewaz był on w europejskim sensie burzuazyjnym rewolucjonistą w okresie, gdy amerykanska burzuazja odgrywala, uzywajac marksowskiej terminologii, historycznie postępową rolę, ktora nie moglaby zostac odegrana przez owczesnie slaby proletariat.

  611. Oglądam właśnie dokument o runieciu Muru Berlińskiego…..
    Co pozostało z gospodarki Wschodnich Niemiec obecnie?
    No i ilu mieszkańców?

    Mam ambiwalentne uczucia.
    Poswięcono ludzi dla efektywności i zysków.
    Ich stabilność bytu.
    Zyskali na tym, i ilu z nich?
    Jak zwykle, metropolia wchłoneła przydatnych, zaorała mniej efektywne firmy, wyludniła prowincję.
    Jaki jest bilans, trudno powiedzieć…….

  612. folwarkPn: Patrzy Pan niestety na sytuacje biedoty oczyma bylego towarzysza PZPR, Lesia Balcerowicza.

    Nie udało mi się załapać na członkostwo PZPR…szkoda, bo wzorem wielu towarzyszy nie dano mi trofieji prywatyzacji.

    Twoja uwaga na temat pewnych stanów USA zdominowanych przez Tea Party jest słuszna. Część z nich, faktycznie, w imię przysadkowego kretyństwa, pistoletu, ducha świętego oraz pogardy dla federalizmu – odmówiła pieniędzy na program medyczny dla ubogich.

    Reasumując, władza wybrana przez rednecków zrobiła redneckom dobrze. Nie ukrywam, iż sprawia mi to wielką satysfakcję.

  613. O cholera!!!
    W Paryżu nadal działa poczta PNEUMATYCZNA!!!

    To juz następny program, ciekawostek historycznych……

  614. Equinox

    Dzięki za list Marksa!

    Powyżej (20,55) napisalem ci notkę wspomnieniową o Thomasie Paine i jego wkladzie w Rewolucje Francuską.

    Mam nadzieję, że wrocimy do tych ciekawych tematów gdy wyczerpie się dyskusja nad nowym felietonem Daniela Passenta – bo już wklejony.