Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

18.02.2016
czwartek

Komu potrzebny jest „Bolek”

18 lutego 2016, czwartek,

Gdyby „Bolek” nie istniał, trzeba by go wymyślić. Zaspakaja on bowiem zapotrzebowanie wielu ludzi.

Ogromnej większości społeczeństwa, ludzi, którzy się nie wychylali, nie mieli do czynienia z SB, do których nie przychodzili oficerowie, nie wypytywali, nie grozili, nie szantażowali, nie przyjmowali od nich wniosków paszportowych. Ci ludzie mogą mieć satysfakcję, że przeżyli PRL obok służby bezpieczeństwa, nie widząc jej, nie walcząc z nią, nie narażając się.

Członkom PZPR, którzy chcieli dobrze, naprawiali system od wewnątrz albo chcieli po prostu studiować, wyjechać, awansować i jeśli dziś trawią ich wyrzuty sumienia – mogą się pocieszać, że ich konformizm był ograniczony, nie donosili, nie byli informatorami, nikomu niczego złego nie zrobili. Niektórzy są dziś nawet ministrami, posłami, prokuratorami.

Milionom zwykłych obywateli, którzy pragnęli zmiany, wstępowali do wolnych, niezależnych związków zawodowych, potrzebowali przywódcy, który przeprowadzi ich wąską kładką do Ziemi Obiecanej, nawet jeśli zaprzedał duszę diabłu.

Wczorajszym i dzisiejszym zwolennikom transparentności oraz prawdy historycznej, zarówno tym beznamiętnym i bezinteresownym, jak i – szczególnie – miłośnikom prawdy tej jednej, jedynej w sprawie „Bolka”. Wszyscy inni mogą być z gliny, on jeden ma być spiżowy. Nam wolno wszystko, jemu – nic.

Osobistym wrogom Lecha Wałęsy, którzy kwestionują jego przywództwo, których boli, że nie załamał się w Arłamowie, że dostał Nobla, podczas kiedy oni też walczyli z komuną i nie czują się docenieni. Tym, dla których historia nie była tak łaskawa jak dla Wałęsy, nie dała im jego talentów, zręczności, instynktu, a także oszczędziła chwil słabości, kiedy zachował się nie w porządku. Oni takim próbom nie byli poddani, więc nie mają sobie nic za złe.

Wszystkim odważnym, którzy mają za złe Wałęsie, że nie zdobył się na odwagę i nie posypał głowy popiołem.

Radykalnym działaczom opozycji antykomunistycznej, którzy uważali, że z czerwonymi nie należy się układać, tylko rzucić ich na kolana, a najlepiej powiesić ich zamiast liści, a jeśli Rosjanie wejdą, to „jeszcze Polska nie zginęła”.

Większości społeczeństwa, która odetchnęła z ulgą, że komunizm się kończy, a trup nie padał gęsto.

Osobistym wrogom Wałęsy – wielkiego beneficjenta, człowieka legendy, który ma swoje miejsce w historii, chociaż to oni, a nie on, mają czyste ręce (przynajmniej we własnych oczach).

Wreszcie samemu Lechowi Wałęsie, któremu co prawda nie starczyło sił, by osaczony przez wrogów, którzy pałają żądzą rzucenia go na kolana, rozliczyć się publicznie z grzechów młodości, ale za to ma szansę zostać męczennikiem. I tego jego przeciwnicy dopiero mu nie wybaczą.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 364

Dodaj komentarz »
  1. Bardzo „po mojej myśli i po sercu” jest ten tekst. Dziękuję.

  2. Jakie emerytury mają ludzie z PZPR?
    Jakie emerytury mają ludzie z opozycji?

    Solidarność zdradziła swoich ludzi.

  3. Nie należę do żadnej z wyżej wymienionych grup potrzebujących Bolka

    Żadnej, jak się wczytać te wyliczenia (przeżyli PRL obok służby bezpieczeństwa, nie widząc jej, nie walcząc z nią, nie narażając się … potrzebowali przywódcy, który przeprowadzi ich wąską kładką do Ziemi Obiecanej, nawet jeśli zaprzedał duszę diabłu, choć w tym ostatnim odczytuję ironię.

    Z wyjątkiem jednej grupy, tych, którzy odetchnęli z ulgą …

    Ale czy ci ludzie potrzebują Bolka? Nie wydaje mi się. Jak nie podejrzewam Wałęsy, aby w roli męczennika czuł się dobrze.

    Ten fragment gry też się obróci przeciw Supermanowi K.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Lider4
    18 lutego o godz. 21:52

    Zapewne takie, jakie sobie wypracowali w związku ze składkami wypracowanymi w toku pracy w PRL.
    Przy pełnym zatrudnieniu, nie są zapewne najgorsze.
    Dwa piętra wyżej mam takiego dawnego działacza.
    Pracował jako elektryk w MZBM, palacz w kotłowni na zlecenie, hodował na działce drób i swiniaki. I dość wysoko uplasowany był w strukturach lokalnej Solidarności.
    Zadowolony z zycia, od Państwa nie chce nic.

    Państwo infiltruje opozycję ZAWSZE.
    Agent Tomek ma wysoką emeryturę, choć stał nisko w hierarchii.
    Niszczenie służb bezpieczeństwa może się zemścić.
    Szczególnie w obecnych czasach.
    Każde Prawo jest lepsze niż bezprawie……

  6. Panie Redaktorze:
    Pan zawsze sie wydaje byc po slusznej wlasciwej stronie, tym razem po stronie skrzywdzonego Walesy.
    Te wszystkie sensacje bolkowe to swiadectwo nierozliczenia sie z historia jaka byla, sklonnosci do pisania apokryfow na zamowienie.
    Teczek do gry politycznej uzywaly obie strony.
    Na szczescie, jest mi obojetne.

  7. PRL to była organizacja przestępcza. Pieniądze ukradzione nie mogą być wliczane do emerytury. Potrzebna jest ustawa dekomunizacyjna, która obniży radykalnie emerytury funkcjonariuszy PRL i podwyższy radykalnie emerytury opozycjonistów.

  8. Panie Redaktorze.
    Po 25 latach możemy się zaledwie pokusić o ocenę tamtych czasów.
    Powinno się tego dokonywać po śmierci wszystkich uczestników, nie w trakcie kampanii wyborczych, w których część z nich walczy jeszcze o ąpanaże, prestiż, pozycję.
    Wybitnym przykładem był pan Romaszewski- o co w tym wszystkim chodziło.
    Inny przykład, to walka Moczara z Gomułką.
    Każdy pretekst jest dobry, by się dobrać do konfitur władzy.

    Mamy sporo osieroconych cokołów, na które chcą wspiąć się miernoty i udawać spiżowe postacie. W czasach gdy odwaga staniała, hieny rzucają się na tych bardziej znaczących.
    To nieco odmienny przykład TKM.
    Mnożą nam się ojcowie sukcesu, kolejne brygady kombatantow których na polu bitwy, a nawet w taborach nie było.

  9. .

    —Misogyny—

    .

    Wielbicielem Pana W. nie jestem z przyczyn
    paru, należy się jednak od niego odwalić,
    dziś to inny wymiar inne czasy, dla kraju
    zrobił dużo, so shut the fcuk up !

    A jak by szło o dziewczyny i secrecy, well

    NO COMMENT

    ~

  10. Też chciałbym być BOLKIEM. Natomiast nie chciałbym być wypierdkiem, takim źle przetrawionym z nadmiaru spożycia pokarmem, który po wydostaniu się na zewnątrz psuje powietrze dookoła, zatruwa innym życie i pewnie się jeszcze z tego cieszy.

  11. Lider4
    18 lutego o godz. 22:24

    Pieprzysz waść.
    Podziękuj Anglosasom za Teheran i Jałtę.
    I podziękuj ocalałym socjalistom i komunistom za znosne urządzenie naszego wesołego baraku.
    Mogło byc znacznie gorzej i mniej wesoło.
    Kolonializm jest mniej lub bardziej okrutny.
    Ten anglosaski zdecydowanie przerasta okrucieństwem ten wschodni.
    Nie zapewnia podbitym nawet minimum niezbędnego do życia.

  12. W świetle najnowszych doniesień medialnych ta cała III RP coraz bardziej krystalizuje się jako benkart spłodzony przy wódzie, gdzieś, w jakiejś Magdalence i to przez osobników wątpliwej proweniencji.
    To , że taki podrzędny twór państwowy, z całkowicie nieprawego loża, nie może pretendować do godności państwa , narodu tak heroicznego i dumnego jak Polacy, staje się coraz bardziej widoczne.
    Tu trzeba zacząć całkiem od nowa, na miarę ambicji Chrystusa narodów ,któremu podobno już zawsze najlepiej wychodziło maszerowanie czwórkami do nieba i tak wam też dopomóż Bóg.

  13. W 89r miałam 14 lat i zerową świadomość polityczną.
    Serdecznie nie znosiłam Wałęsy jako prezydenta. Skręcałam się za niego ze wstydu. Był koszmarny.
    Ale dziś jestem świadkiem linczu i nie wiem, jak zaprotestować, bo to czyste okrucieństwo.
    Mam wrażenie, jakby materializowała się przeszłość znana z lekcji historii.
    Coś w rodzaju szkieletu dinozaura poskładanego do kupy z różnych stanowisk, który nagle obrasta mięsem, łapie haust powietrza i wychodzi na miasto na żer.

    Mój ojciec, rzadko z sobą rozmawiamy, też jest w szoku.
    Wskazuje na dwa punkty:
    – sprawa wypływa w idealnym czasie dla rządzących. Mija euforia po wyborach i czas na konkrety. Sprawa Wałęsy to kilka tygodni zasłony dymnej.
    – niech każdy, kto Wałęsę osądza, poświęci to samo.
    No właśnie, niech poświęci.

  14. @Lider4
    18 lutego o godz. 22:24
    Znam jednego opozycjonistę – ma potwierdzony status pokrzywdzonego. Tak się złożyło, że w stanie wojennym, po mszy w kościele akademickim milicja pozgarniała wychodzących z kościoła uczestników, w tym tegoż, zabrała na komendę i tam spisała wypuszczając potem do domu. Ale ślad pozostał i dzisiaj ówże, który poza uczestnictwem przypadkowym w tej mszy nic innego nie zrobił, robi za byłego opozycjonistę. Ilu jest takich? Według moich ocen około 90%…

  15. Bywalec 2
    18 lutego o godz. 22:41

    Heroizm Kurdów jest niezaprzeczalny.
    Ale o ich bycie jako państwo i ewentualnym kształcie terytorialnym, i tak zadecydują ci, co robią to od 200 lat z okładem.
    Kraje powstają ze względy na interesy geopolityczne, nie z woli mieszkańców danego terytorium.
    Polska w takim a nie innym kształcie, powstała również dzięki takim interesom, kupvzeniu ponad naszymi głowami.

    Osobiście wolę kompromis.
    I lanie wódki zamiast krwi na ulicach.
    Tyle że kieszonkowi megalomani chcieliby sie wykazać po czasie bohaterstwem, bezpiecznie skryci za plecami innych.
    „Nie zabijajcie nas”!!!- takie w razie czego dochodziłyby skomlenia….

  16. Nie chodzi o to, że Wałęsa został skompromitowany jako człowiek i ikona „Solidarności”, bo donosił i bał się przyznać. Nawet jego najwięksi wrogowie twierdzą, że współpracował z SB tylko do 1976, po czym zerwał tę współpracę (co, szczerze mówiąc, wymagało odwagi) i zajął się „uczciwie” działalnością opozycyjną, za co był szykanowany, i tych zasług nikt mu nie odbiera i odbierać nie zamierza.

    Rzecz jest dużo gorsza. Otóż przez te wszystkie lata Wałęsa pokazał, że panicznie boi się ujawnienia tych papierów, co przy jego rozdętym ego jest psychologicznie zrozumiałe, ale okazało się prawdopodobnie największym błędem jego życia. Bo jeśli się bał, to był podatny na szantaż, a jeśli był podatny na szantaż, to znaczy, że odkąd miał władzę i wpływ na rzeczywistość, najpierw jako szef „S”, potem główny rozgrywający Okrągłego Stołu, wreszcie jako prezydent, mógł działać pod dyktando służb postkomunistycznych, sowieckich i Bóg wie kogo jeszcze. A jeśli w szafie Kiszczaka znajdą się podobne papiery na paru innych budowniczych III RP, to lepiej sobie nie wyobrażać, co z tego wyniknie.

    Pozostaje pytanie, komu zależało na tym, żeby zrobić taki prezent Kaczyńskiemu. Bo że starsza pani ma demencję albo się pomyliła, nikt mnie nie przekona. Zrobiła to albo na życzenie męża, albo jego kolegów z dawnych służb. Czyżby stara esbecja aż tak lubiła PiS?

  17. Bolek jest potrzebny ubeckim prowokatorom. Za komuny było tak, że każda kanalia, która przychodziła z takimi prowokacjami była z automatu traktowana jak ubecki prowokator. Żaden przyzwoity człowiek nie przyjmował nawet do wiadomości podrzutek o agentach, o przygotowywanych przez Solidarność zamachach terrorystycznych i bombach, o niszczeniu przez ludzi solidarności radzieckich grobów i tysiącach tym podobnych rzeczy. Każdy, kto z takimi podrzutami przychodził był z automatu ubeckim prowokatorem i kanalią.

    Tak mi zostało do dzisiaj. Dziś widać jak mało kiedy ubeckich podrzutków i bękartów. PiS w zasadzie w 100%-ach to ubecka agentura, podobnie w środowisku dziennikarskim. Niestety jest ona dzisiaj u władzy.

    Ale jak za Solidarności i za Stanu Wojennego te ubeckie kanalie mnie na swoje prowokacje nie nabiorą. Jestem od lat na to badziewie uodporniony.

  18. Jeśli ma coś za uszami – niech powie.
    Uczciwi Polacy zrozumieją i wybaczą.
    A Zakon – nie, i nie zmieni to nic w ocenie postaci LW.
    Zmiana 27 lat temu się dokonała dzięki takim jak On.
    Kolejna potrzebna jest jesienią ’19.

  19. Z tymi milionami obywateli to chyba jednak przesada. Być może to kwestia pokoleniowa, ale wśród osób, które znam, Bolek potrzebny jest jedynie mojej mamie – służy jej do podtrzymywania w sobie namiętnej nienawiści do niejakiego Kaczyńskiego Jarosława 😉 Reszta uważa, że Wałesa był tragicznym prezydentem i niespecjalnie interesuje się jego prehistorią, pozostawiając ją historykom. Co osobiście gorąco popieram, ponieważ to czy, na ile, dlaczego oraz do kiedy współpracował z bezpieką nijak ma się do problemów współczesnej Polski.

  20. b, dobry tekst. Niestety mlodzi tego nie zrozumieja . Walesa to bohater

  21. „Komu potrzebny jest „Bolek”: pyta Daniel Passent.

    To wymaga szerszej odpowiedz.

    Zacząć należałoby od tego, że „Bolek” jest jedną z wielu twarzy Wałęsy.

    Najpierw był Wałęsa robotnik, który przez półtora roku majac za sobą tłumy trząsł państwem komunistycznym.

    Potem Wałęsa internowany. I znów dwie twarze: jedna z nagrań z Arłamowa, druga Noblisty.

    Pózniej był Wałęsa negocjator umowy z komunistami. Dziś z sympatią odebrałem materiał emitowany w tvp gdy popijał sobie wódeczkę z Kiszczakiem w przerwach tych negocjacji.

    Potem Wałęsa stawiajacy do kąta inteligencję żadną władzy (słynny „opr” dla Turowicza).

    Następnie Wałęsa dobrodziej od „100 milionów” a jeszcze pózniej prezydent na którego widok ręce opadały.

    I prezydent, który po przegranych wyborach postawił kraj na baczność stawiając premierowi kłamliwy zarzut szpiegostwa.

    A pózniej starzejący się, dziwaczejący bywalec płatnych wykładów – coraz bardziej śmieszny.

    Miedzy tymi wcielaniami Wałęsy snuło się z różnym natężeniem przez lata wcielenie „Bolka.

    Jestem w komfortowej sytuacji ponieważ nie widzę potrzeby by sobie wyrabiać jakis syntetyczny obraz Wałęsy. Jakoś nie dręczą mnie mysli jakim był naprawdę człowiekiem.
    Po prostu, mimo upływu lat, mam przed oczami Wałęsę z 1980-81 roku, cwanego i bezczelnego robotnika, który państwu grał na nosie. Znienawidzonego zresztą przez ówczesne państwo. Przez ówczesną „Politykę” Rakowskiego też – jak sobie przypominam.
    I w tym wcieleniu go najbardziej lubie. Bez wzgledu na to co ten człowiek w życiu robił i co o nim napiszą zachowam w pamieci jego obraz z tamtych lat bo je po prostu dobrze wspominam.

    Biorąc powyższe pod uwagę należałoby się zastanowić skąd ostatnio taka popularność jednej z wielu jego twarzy czyli „Bolka”.

    Ano stąd, że przed kilkunastu laty elity IIIRP postanowiły z niego zrobić ojca założyciela swego państwa, który inteligencję wyprowadził z komunistycznej niewoli nadajac jej polityczny status rządzącej państwem klasy średniej.
    Rozdmuchano do granic absurdu jego patetyczną legendę przy okazji fałszując historię. Zrobiono z niego jakiś pompatyczny pomnik swej wolności do czego on się po prostu nie nadaje.
    Drapieżną ideologię neoliberalizmu ożeniono z motywami wałęsowskimi nadając skrzeczącej coraz bardziej rzeczywistości zakotwiczenie w zmistyfikowanej historii i ideologiczny patos.
    Po prostu wykorzystano starego Wałęsę na co zresztą się w swej próżności zgodził.

    Wałęsa stał się symbolem tego państwa a tym samym tarczą strzelniczą dla pisowskiej opozycji strzelającej „Bolkiem”.

    No i teraz polityczne rozliczenia z III RP skrupiły się na nim.

    Co wcale nie znaczy, że o niego chodzi bo przecież wraz z mitem Wałęsy rozpada się ideologiczny mit III RP.
    To ona jest bombardowanym teczkami celem.

  22. Komu? Przede wszystkim jednemu zżeranemu przez nienawiść „politykowi”.
    p.s. a pan prezydent dalej pluje na państwo,którego jest prezydentem.

  23. Dodam jeszcze, że Bolek jest jeszcze potrzebny rynsztokowym mediom i próżnym nieprofesjonalnym dziennikarzom. Jak już żadna matka nie zabije swojego dziecka i nie wyrzuci do śmieci, jak już Korwin-Mikke nie powie, że trzeba zlać wszystkie kobiety, Żydów, demokratów i inwalidów powystrzelać, jak Macierewicz czy Kaczyński nic o zamachu nie zabełkocze, to zawsze można wyskoczyć z Bolkiem, tematem nie do zdarcia i wypełniać byle bełkotem, minuty, godziny, tygodnie antenowe.

    Stąd takie Bolki są popularne, bo pozwalają za zabijanie czasu byle bełkotem w mediach i odwalać godziny płatnej nędznej chałtury. A że polskiego dziennikarstwa na nic innego jak na bełkot nie stać, to każdy agent, zdrajca i ubecka fałszywka jest na wagę złota.

  24. Bar Norte
    Z Ciebie Bar Norte to taki zimny intelektualista, zdystansowany taki, bezstronny. Walesa dla Ciebie raz nawet sympatyczny byl- piszesz.A czy Ty Bar Norte swoje zycie tez tak na chlodno analizujesz ? W 80,81 tez byles taki bezstronny obserwator ?

  25. Od kilku lat prowadze z przyjacielem ozywione dyskusje w przedmiocie czy jest Pan gwiazda polskiej publicystyki, ja ciagle jestem po Pana stronie. Ale czy slusznie?

    Obecny artykul napisal Pan w klimatach socrealizmu, stara sie Pan robic czytelnikom wode z mozgu tam gdzie mozna byloby oczekiwac zwyklej bezstronnosci. Po co, jaki jest w tym Pana interes zeby oszukiwac? Dlaczego chce Pan usprawiedliwiac cos co nie podlega usprawiedliwieniu?
    Jesli Walesa bral pieniadze za sypanie ludzi, jesli sypal, to nie ma znaczenia dla oceny jego zachowania ze pozniej rowniez prowadzil Solidarnosc do zwyciestwa. Moze miec znaczenie dla wymiaru kary, czy dac mu pietnascie czy tylko dziesiec, a moze piec, ale nie ma znaczenia dla oceny ze byl kanalia. Problemem jest wiec tylko czy bral I donosil, nie zas czy rowniez mial chwile gdy nie donosil i walczyl o Polske i w przerwach kanalia nie byl.

    Jesli nawet Walesa stal sie symbolem panstwa polskiego to nie moze to prowadzic do ukrywania jego lajdackiej przeszlosci, do ukrywania prawdy. Doroslosc spoleczenstwa przejawia sie rowniez w zrozumieniu sytuacji, w tym ze akceptuje istotna role osoby bedacej lajdakiem w wyzwalaniu sie spod sowieckiej okupacji. Jesli to wszystko jest prawda co rzekomo znaleziono w dokumentach Kiszczaka, pozostaje nam przyjac ze ten symbol byl czlowiekiem niemoralnym i w gruncie rzeczy mielismy szczescie ze poklocil sie z bolszewia, bo rownie dobrze mogl isc z nimi przeciwko narodowi. Skorzystalismy wiec z tego co mial on spoleczenstwu do zaoferowania, zaplacilismy mu sowicie bo przeciez zle mu nie bylo jak juz sie wyswobodzilismy.

    Od Pana wlasnie oczekiwalbym rzetelnego i uczciwego postawienia akcentow, Pana artykul rzetelnym w tym rozumieniu nie jest.

  26. @Bar Norte
    18 lutego o godz. 23:26

    „Rozdmuchano do granic absurdu jego patetyczną legendę przy okazji fałszując historię. Zrobiono z niego jakiś pompatyczny pomnik swej wolności do czego on się po prostu nie nadaje”.
    —————

    Też nigdy nie mogłem zrozumieć, dlaczego Michnikowy „salon” robił z Wałęsy takie bóstwo.

    Najpierw, na początku lat 80., bóstwo zrobiła z niego zachodnia prasa, która akurat wtedy kogoś takiego bardzo potrzebowała. To był początek neokonserwatywnej rewolucji. Reagan i Thatcher chcieli się ostatecznie rozprawić z komunizmem, tymczasem duża część opinii publicznej na Zachodzie była przekonana, że choć za żelazną kurtyną nie ma pełnej wolności, to prostym ludziom żyje się nieźle. Trzeba było to przekonanie zmienić, a Wałęsa nadawał się do tego znakomicie: prosty robotnik wyjaśniający w prostych, robotniczych słowach, że to kłamstwo. No i został gwiazdą, na czym – trzeba przyznać – Polska wizerunkowo skorzystała, bo odtąd była kojarzona na całym świecie nie tylko z papieżem, ale również z tym wspaniałym Wałęsą. O tym, jak duża była na Zachodzie presja, żeby o Wałęsie pisać tylko na kolanach, opowiedziała po latach Oriana Fallaci.

    Później jednak to wszystko Wałęsę przerosło. Jako prezydent po prostu się skompromitował. Moim zdaniem po tej porażce należało go zostawić w spokoju. Niech pozostanie „ikoną”, niech ma przyzwoitą emeryturę, niech będzie zapraszany na akademie ku czci i wieczorki wspomnieniowe. „Salon” zaczął go jednak lansować jako mędrca i autorytet. Gdy tylko coś ważnego się działo, zaraz czołowi dziennikarze biegli do Wałęsy, żeby go poprosić o opinię. No to wyrażał opinie tak jak potrafił, czyli na poziomie komentarzy z Onetu.… Dlaczego mu to robiono? Tylko się ośmieszał.

    Teraz „salon” ma problem.

  27. Bolek -Walesa to nie jeden wypadek w pierwszej Solidarnosci. Uwazam, nie tylko na okolicznosc Walesy, ze nie wiesz jak bys sie zachowal w danej chwili i nie wiesz dlaczego ktos cos zrobil. Bledow nie popelniaja tylko ci co nic nie robia. Wazne jest jak duza szkoda z tego wynikla. W wypadku Walesy chyba zadna. Uwazam, ze pozniej jako legalna figura polityczna wiecej szkod narobil. Zachodzi jednak pytanie, czy jak by na Kaczynskiego mozna bylo znalezc podobne teczki, to obecna opozycja, a wczesniej PO nie wywlekloby ich na wierzch?
    W moim zakladzie pracy z czasem okazalo sie, ze zobowiazania podpisalo duzo z wierchuszki Solidarnosci. Z roznych wzgledow: niewielki wyrok kryminalny, powazny wypadek drogowy po pijaku, (a nie „obalanie wladzy”). Potem nagroda w postaci zawieszenia wyroku, czy wczesniejsze wypuszczenie – za wspolprace. Jak Ci wspolpracujacy krzywdzili obywateli, co istotnego donosili – nie wiem. Natomiast bez watpienia najbystrzejszych wystawiono potem do organizowania Solidarnosci. O dziwo, nierzadko okazalo sie, ze ci ludzie urwali sie ze smyczy i oddali upojnej walce o nowa rzeczywistosc. Ba, nawet byli internowani, chociaz kto wie, w ilu wypadkach byla to zmylka.
    Nie watpie, ze Walesa to samorodny talent na tamte czasy. Skad jednak moge wiedziec, czy 100% bohaterka nie byla suwnicowa Walentynowicz, a moze niedawno wyplynieta i przygarmnieta przez PO tramwajarka? Czy Walese przywiezli motorowka Ubowcy, a moze jednak przeskoczyl przez plot. W kazdym razie wychodzi na to, ze malzenstwo Gwiazdow, ktorzy caly czas swoje wiedzieli to jednak nie do konca schizofrenicy, jedynie zapiekli w swoim zalu do swiata ludzie.
    Walesa zostal symbolem, to dobrze, chociaz w sumie to wielki b.c. Oczarowal mnie kiedy powtarzal w stoczni w trakcie rozmow „Jakas grupa dosc rozsadna” o skonczyl mi sie, kiedy niedlugo potem na oczach calej Polski ponizal w najbardziej prostacki sposob starego Jerzego Turowicza, ktory dla „dobra sprawy” pozwolil sobie na to.

  28. remm
    Jaki problem ma salon ? Moze Ty masz problem z salonem? Ty prawie sam obciach w Walesie widzisz. A Ty wiesz jaki np Kosciuszko byl ?

  29. Oswiadczenie co najmniej groteskowe;
    „Tam była dołączona karteczka, której nie przeczytałam, że Wałęsę trzeba chronić, bo on jest polskim bohaterem i dopiero po kilku latach ujawnić te dokumenty. A ja za szybko je ujawniłam i to jest moja głupota, bo nie powinnam tego robić. Coś mi odbiło i postanowiłam pójść do IPN. Myślałam, że to jest instytucja, która zapewni mi spokój, a oni się reklamują moim kosztem.”
    Jezeli cos jest groteskowe to calkiem mozliwe , ze jest tez prawdziwe . Pojdzmy wiec w groteske .
    Jezeli Walesa byl agentem SB to by znaczylo , ze to SB poslugujac sie nim i nnymi obalilo komunizm .
    Oswiadczenie pani Szczepkowskiej robi sie jescze bardziej groteskowe .
    J. Kaczynski ( jak go okr Guardian , pol-Lagerfeld) powiedzial kiedys , ze Walesa byl Bolkiem a jego brat a nie on symbolem Solidarnosci ( czy jakos tak). Solidarnosci w ktorej klebilo sie od agentow . Czasem mam wrazenie , ze obaj bracia wiedzieli od poczatku dokladnie kim Walesa ” byl ” , byli dobrze poinformowani .
    Licytujac te groteskowe wersje najnowszej historii Polski mozna by sie pokusic o wyjasnienie najlepsze ..
    – nie dopuscic aby L . Walese pochowano na Wawelu bo tam przeciez lezy symbol.. Autor tego hytrego planu chyba zapomnial , ze Walesa we nazwijmy to , wczesnej mlodosci nasikal do chrzcielnicy w jakims wiejskim kosciele czy gdzies wiec u Dziwisza i tak nie ma szans . Wiec po cholere .. ?
    Przypomina mi to pr. tv Americans Pickers . Dwoch facetow znajduje w starej dziurawej zaplesnialej i obsr….j stodole kilkaset starych winylowych plyt , 70-80- letnich na oko 8-m set , moze tys.
    Ok. mowia wlascicielowi damy ci tys. baksow .( moze bedzie w tym jakis jeden ,dwa no niech trzy rarytasy )
    On – nie , nie sprzedaje..
    Oni -ok wezmiemy ta jedna kupke , tu bedzie jakies moze 70 za trzy setki
    On – niech bedzie
    W sklepie w Chicago dowiaduja sie , ze najwyzej moga dostac 90 centow za sztuke.
    Autor tego przedstawienia warszawskiego (?) zdaje sie dalej nie rozumiec , ze te papiery Kiszczaka to moze byly kiedys cos warte ale teraz to juz smieci , czyli taki am. barn-garbage

  30. Jak Gwiazdowie, Waszczykowscy i Walentynowicz wiedzieli, że Wałęsa jest agentem UB, a w latach 80-tych ani słowa o tym nie pisnęli, to jest niezbity dowód, że byli oni oficerami prowadzącymi z UB. Tylko tyle mam do powiedzenia o tych szumowinach, którym się dopiero teraz przypomina, że zawsze wiedzieli.

  31. Cała ta absurdalna oprawa z Kiszczakową udającą idiotkę z karteczkami, handlem dokumentami w domu bezpośrednio z szefem IPN-u wsazuje, że jest to klasyczna ubecka prowokacja i ustawka ubeckich agentów, którzy tworzą dzisiejszy PiS. Mają teraz radochę, że mogą już bez stwarzania pozorów pobawić się jak za starych czasów.

  32. To kolejna bzdura . Tanie dranie ze „służb wiecznie żywych” posłużyli się stetryczałą wdową i wywołali oczekiwany efekt słowotoku. Zamiast oczekiwanych fabryk będą bazy , więc trzeba podrzucić parę tematów „wiecznie zielonych” jak Bolek- Wałęsa , zamach pod Smoleńskiem i zagrożenie wojną w Europie, aby zrównoważyć „wiecznie zielone” tematy drugiej strony jak , zagrożenie demokracji w Polsce, antysemityzm Polaków i czy polskie obozy w czasie II wojny.
    Emocjonalna wymiana opinii w mediach trzyma polskich obywateli w poczuciu winy za grzechy dawne i obecne , a banksterzy odkładają na później tak konieczną reformę globalnego kołchozu, który stanął przed prawdziwymi problemami i to w okolicach bardzo bliskich Europie.

  33. Komu jest potrzebny Bolek -wiadomo,że pisowi żeby przykryć swoje nieudolne rządy,niekompetencje swoich służb,ludzie muszą mieć pożywkę aby odwrócić uwagę od tego,że świat się nami interesuje i nie może uwierzyć co się dzieje -wstydzę się za ten rząd.Jestem emerytką i cieszyłam się,że moje wnuczki będą żyły lepiej niż ja za komuny-teraz niech szkolą jezyki i wyjeżdzają z kraju w kórym łamane jast prawo przez notabli-jest mi smutno i przykro,że muszę wstydzić sie za mój kraj.

  34. Ciekaw, że najbardziej oburzeni są dzisiaj ci, którzy muszą co najmniej donieść na kogoś do prokuratury.

  35. Co będzie dalej?
    PiS na wieki wieków? Kaczyński na Wawel, Wałęsa pod płot? Proces „zamachowców smoleńskich”?.
    Robi się nieciekawie.

  36. Lech Wałęsa jako prezydent był koszmarny, arogancki, czasem po prostu głupi. Z ulgą przyjąłem wybór Kwaśniewskiego na prezydenta. Jemu można przypisać dosyć swojską chorobę filipińską. I tyle.
    Ale nagonka na Wałęsę teraz jest tak nachalna, tak oczywista, tak wulgarna. Wałęsy nie ma w polityce od 20 lat, ale ktoś musi się zemścić. Tylko człowiek małego formatu, na domiar złego, u władzy, może chcieć mścić się za dawne urazy.
    Sprawa kolaboracji z SB, to po prawie 30 latach temat dla historyków, a nie polityków, nawet tych gorszego sortu.

  37. Czym wy sie ludzie przejmujecie? Polska jest pelna autorytetow, rozpoznawalnych za granica, zasluzonych dla swiata, o ktorym mlodzi Amerykanie czy Japonczycy ucza sie w szkolach. Komitet noblowski to do piero ma problem co roku – ktoremu z „naszych” dac Nobla. Taki Walesa to jeden z tysiecy, wiec jak go zadepcza, zniszcza i opluja to i tak zostanie nam tysiace geniuszy, ktorymi mozemy swiat obdzielic. Pamietacie jak opluwali Bartoszewskiego, Geremka? Co z tego, ze Bartoszewski mogl zadzwonic do Prezydenta USA, niemieckiego kanclerza czy premiera Wielkiej Brytanii a Ci zawsze byli gotowi na rozmowe podczas gdy prezydent polski mogl co najwyzej list napisac i poprosic o termin na rozmowe. I to nie bylo z powodu marnego wzrostu polskiego prezia a dlatego, ze nikt nie pamietal jego imienia. To samo z Geremkiem,. Zdeptac, zniszczyc, zgnoic.

    Wczoraj sluchalem wywiadu Szczerskiego w HardTalk na BBC. Goebbels by sie nie powstydzil takiego tupetu. Niby cos mowil ten Szczerski i niby po angielsku. Ale wrazenie jakie zostawil bylo takie ze szkoda gadac

    Miales Chamie Zloty Rog

  38. Z jednym należy się zgodzić – Lech Wałęsa to Polak krwi i kości, czyli kwintesencja polskości.
    Rym niezamierzony.

  39. Innymi słowy, Bolek jest potrzebny wszystkim Polakom.
    Smutne gdyż może być prawdziwe.

    Moim zdaniem, Bolek jest najbardziej potrzebny panu Prezesowi który w ten sposób przygotowuje sobie miejsce na cokole i Wawelu.
    Jak wiemy konkurencji nie znosi.

    Sprawa ta to też wspaniała zasłona dymna kryjąca wszelkie szalbierstwa już popełnione i przyszłe.

    Być może będziemy mieli też nową świętą kościołą rydzowo – narodowego, tą panią co to wbrew mężowi tyranowi ochrzciła córkę.

  40. Zastanawiam sie,
    co sklania bylych (a w jakims sensie i obecnych) funkcjoinariuszy komunistycznego
    aparatu propagandy do tak namietnej obrony czlowieka, ktory „obalil” ich rzady.

  41. Ewa-Joanna (18 lutego o godz. 22:58)

    „@Lider4 18 lutego o godz. 22:24 Znam jednego opozycjonistę – ma potwierdzony status pokrzywdzonego. Tak się złożyło, że w stanie wojennym, po mszy w kościele akademickim milicja pozgarniała wychodzących z kościoła uczestników, w tym tegoż, zabrała na komendę i tam spisała wypuszczając potem do domu. Ale ślad pozostał i dzisiaj ówże, który poza uczestnictwem przypadkowym w tej mszy nic innego nie zrobił, robi za byłego opozycjonistę. Ilu jest takich? Według moich ocen około 90%…”

    A Nadnaczelnika to wyroznienie ominelo. Nikt go nie chcial zgarniac, w tamtych goracych czasach. Wienc ja siem zapytujem:

    kto, oraz jak, wyniosl Kaczynskiego na dzisiejsze wyzyny antykomunistyczne? Smolensk tylko? To by bylo zwyciestwo okupione smiercia Wielkiego Blizniaka.

    I dunno

  42. Walesa powinien zniknac ze sceny jak Komorowski, a nie firmowac polityke Gazety Wyborczej i TVN24.
    Gdyby skupil sie na wydawaniu pieniedzy z Nagrody Nobla i lowieniem ryb to nikt by Go nie atakowal.
    Jak powiedzial pewien Zyd-Socjalista ,, Kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie „.
    Walesa jest fasada dla JEDNEGO PROCENTA ( propagowal kocia wiare Margaret Thatcher) wiec trudno sie dziwic, ze jest atakowany .
    Ciosy ponizej pasa sa niedozwolone, ale GRUBA KRESKA Tadzia ,, Korada” Mazowieckiego pozostawila w naszym zyciu politycznym rozne ciemne charaktery.

  43. A jaką , na miłość Boską, óżnicę robi czy Wałęsa był Bolkiem czy nie? Ówczesne służby bezpieczeństwa miały taką samą legitymację prawną i moralną do funkcjonowania jak te w obecnej Polsce czy jakiekolwiek inne na całym świecie. A metody służb bezpieczeństwa czy policji są takie same od wieków. Wszędzie. One zawsze rekrutowały informatorów.

    Inaczej to czy Wałęsa był Bolkiem czy nie nie robi żadnej różnicy w jego ocenie. Ja osobiście na bycie informatorem ani wtedy ani dzisiaj bym się nie zgodził ale to luksus na jaki niewiele ludzi może sobie pozwolić.

  44. Za kilka lat Od Nowego ” Tadzia ” PiS bedzie oczekiwal „GRUBEJ KRESKI ” (vide @ Słowomirski )- Polacy tak mają /narazie Kiszczakowa wystepuje jak agent Pisowski-śmiać się ,co za czasy
    Gospodarka głupcze! ( vide plan Morawickiego )
    . Niemcy ogłosiły , że za rok 2015 uzyskali niemal 3 mld Euro nadwyżki budżetowej. Ich minister finansów zapowiadał kiedy przestawial projekt budżetu na 2015 , iż będzie to pierwszy od 45 lat rok finansowy bez deficytu i….tak sie stalo .Wg. „Spiegla ” zadłużnie BRD w 2015 roku wynosilo 1,3 biliona Euro .
    Wybór dokonany ,maja być igrzyska w Polsce a Gospodarka – kto by się tym przejmował , tylko zbyt to trudne i niewidowiskowe /NIE WIDOWISKOWE>

  45. ”Z jednym należy się zgodzić – Lech Wałęsa to Polak krwi i kości, czyli kwintesencja polskości.”

    A pop Gapon? https://pl.wikipedia.org/wiki/Gieorgij_Gapon
    A niezliczona rzesza rewolucjonistów wszelkiej maści którzy wiedząc o tym czy nie uczestniczyli w przeróżnych ruchach animowanych przez tajne służby aktualnych władz?
    Powiedzmy – cały Świat jest kwintesencją polskości.

  46. Naród potrzebuje igrzysk i naród ma. Kandydatów na gladiatorów do nierównych walk i z góry przegranych na arenie PIS, w zasobach IPN jest dość. Swoją drogą oficjalna biografia Lecha w pewnej części jest załgana, tak jak załgana była legenda Kapitana Nuta, ze sztuki Szaniawskiego, pod tym samym tytułem.

  47. W każdej kategorii można znaleźć „bolkofili”, ale ilu ludzi to rzeczywiście kręci? Bo mam wrażenie, że dla większości to tylko ciekawostka. A nawet dla tych, którzy są zainteresowani, trudno powiedzieć, czy więcej potępia Wałęsę, czy IPN/Kiszczaka/Dudę (niepotrzebne skreślić)…
    Jeśli ludzie coś szeroko wyrzucają Wałęsie, to raczej kiepską prezydenturę niż jakiekolwiek podpisy.

    @olborski:
    Narracja PiSu jest taka, że to nie było prawdziwe obalenie, a przedłużenie komunizmu, umożliwiające zawłaszczenie mienia wypracowanego w bliżej nieokreślonej przeszłości. Przy czym „komunizm sam siebie obalił”, by uniknąć gorszego losu ze strony wrogiego narodu (nie mylić ze społeczeństwem). Dlatego każdy news (nie ważne jak poważny, ani jakiego czasu dotyczący) o związkach ówczesnej Solidarności (w osobie Wałęsy) z władzą w PRL jest dla nich szczęśliwym trafem.
    Ja pamiętam rok 1989, więc to dla mnie bzdura. Ale ileś tam procent Polaków to kupuje.

  48. żabka konająca
    19 lutego o godz. 8:39
    Z tym należy się zgodzić, że Wałęsa jest polakiem z krwi i kości. Zdecydowana większość jest właśnie takich. Prymitywnych nadętych bufonów, leniwych i fanatycznych bigotów. To nieszczęście tego narodu od kilkuset lat, mimo tragicznych lekcji historii, bez szans na poprawę. Kilka zaledwie procent stanowi mądrą elitę. Do niej zaliczyć należy prawdziwych twórców transformacji, generałów Jaruzelskiego i Kiszczaka. Im należą się wszystkie zaszczyty, wdzięczność i pamięć. Wałęsa mimo swojego prostactwa wiedział o tym i nic nie uczynił aby tę godność Generałów uchronić przez mściwą zemstą, szyderstwem i maltretowaniem. Nie mam nic przeciwko jego niszczeniu w nadziei, że przy okazji zniszczą się wszyscy.

  49. folwarkPn
    19 lutego o godz. 8:54
    Dosadnie, ale prawdziwie. Gratulacje.

  50. @Ewa-Joanna
    18 lutego o godz. 22:58

    „Ilu jest takich? Według moich ocen około 90%…”

    A ja stawiam raczej na 99,9%.

    SB miała dokładnie rozpracowana opozycję w Polsce.
    Według dokumentów – choćby tych wydanych przez Antoniego Dudka – w połowie lat 80. w Polsce było nie więcej niż 30000 ludzi mniej lub bardziej zaangażowanych w działalność opozycyjną oraz aktywnych sympatyków tych działających.
    Oczywiście ogromna większość z tych 30000 to byli aktywni sympatycy, a z tych coś robiących w konspiracji ogromna większość to byli zwykli kolporterzy ulotek, pisemek i książek drugoobiegowych…

  51. Panie Redaktorze,
    Jestem czytelnikiem Polityki, i Pana felietonów – wtedy obok KTT była to najlepsza część tego tytułu. Byłem 5 lat za granicą i Polityka była jedynym łącznikiem z krajem. Nie było wtedy – co niektórych może zdziwi internetu, ani komórek. Nie zaliczam się do żadnej wymienionej przez Pana grupy. Według mnie PRL nie był taki czarny jak go malują. Jestem jednak zdecydowanie beneficjentem III RP. Ciekawi mnie jednak do jakiej grupy Pan by się zaliczył?
    Co do Wałęsy Bolka i tego całego szamba. Nigdy nie byłem fanem Wałęsy. Przez przypadek byłem świadkiem rozmowy pomiędzy komitetem strajkowym w jednych z dużych zakładów przemysłowych, a Wałęsą. Wrażenie było jak najgorsze. O jego działalności jako prezydenta RP lepiej przemilczeć. Jest on oczywiście symbolem, ale to trochę, choć nie całkiem, przypadek. Komunizm upadł by i bez niego i Solidarności, przykład innych demoludów, gdzie działalności opozycyjnej praktycznie nie było, jest tego dowodem.
    Zdumiewa mnie zawziętość ataku na niego teraz. Zarzuty są tak absurdalne, że aż śmieszne. SB i Kiszczak zza grobu muszą mieć niezły ubaw. Choć coraz bardziej mam wrażenie, że cała ta akcja jest sterowaną manipulacją. Jestem najdalszy od bardzo popularnych obecnie teorii spiskowych, ale taka zbieżność tego zdarzenia z budową rzeczpospolitej dobrej zmiany nie wydaje mi się przypadkowa. Wałęsa bardzo ostro wypowiadał się o obecnej ekipie – zresztą muszę przyznać, że wypowiedzi Wałęsy z ostatnich lat zdumiewają mnie swoim rozsądkiem, a ta nie puszcza takich zniewag płazem. No i za wszystkim kryje się potężna nienawiść pomiędzy Wałęsą a Kaczyńskimi.
    Zawziętym krytykom Wałęsy proponuję przyjrzeć się Piłsudskiemu. Był agentem austriackiego wywiadu, który na pewno mu za to płacił, w zamachu majowym było setki ofiar, kazał (lub w najlepszym razie tolerował) morderstwo gen, Zagórskiego, policja strzelała do robotników i chłopów, a opozycja siedziała w obozie w Berezie. Dzisiaj to pomnikowa postać

  52. Wazniejsze od tego komu jest potrzebny Bolek

    byloby pytanie komu potrzebny byl Walesa…

    Jako lukrowane mit zalozycielski transformacji.

    Przydalaby sie po prostu prawda i
    odpowiedz na pytanie jakim panstwem jest III RP
    jezeli byly szef tajnych sluzb komunistycznych, z oficjalnym prokuratorskim oskarzeniem spokojnie sobie siedzi na teczkach okrzykniety przez elity…czlowiekiem honoru.

    Wszystko okazuje sie klamstwem.

  53. Gazeta Wyborcza ma na blogu ciekawa wypowiedz czytelnika :
    ,, Mało istotne, jak zachowywał się Wałęsa w latach 70-tych. Te teczki to zwykła pałka.

    To, co istotne, to czy na przełomie lat 80-tych i 90-tych RP3 rodziła się jako miękka poduszka dla wyższych oficjeli PRL-owskich.

    Będąc dogadanymi z elitami solidarnościowymi , a raczej mając na nie skuteczne kwity – najprawdopodobniej uzyskali możliwość kontroli i uwłaszczenia na znacznych aktywach publicznych, czyli najzwyklejszego skoku na publiczną własność. Niezależnie od tego, jak bardzo ówczesna gospodarka była słaba – bo była praktycznie bankrutująca – rozmaite zdemoralizowane szare eminencje (wydziały wewnętrzne, ministerstwa, sądownictwo, KC, LWP) mogły w krótkim czasie zbić fortuny. Nie ma to nic wspólnego ze sprawiedliwością społeczną i to na tym polega dzisiejszy spór.”
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,19648479,walesa-zaprzecza-wspolpracy-z-sb-i-przyznaje-popelnilem-blad.html?v=1&obxx=19648479&offset=19#opinions

  54. PAK4
    19 lutego o godz. 10:12
    Niedawno informowałem tutaj, że polskie Tesco przelewa corocznie do centrali w Anglii 700 milionów złotych za używanie tutaj swojego logo. Podobnie miliony i miliardy złotych przelewa Orange, BP, i setki innych korporacji za patenty, licencje, logo i inne bzdury nie mówiąc o tzw cenach transakcyjnych czyniących ich produkty montowane tutaj drogie, wolne od podatku. Jest to typowe i brutalne dojenie kolonii. Afery Bolka, Lolka i innych palantów mają za zadanie przykrycie tych niewygodnych, kryminalnych informacji i skierowanie uwagi ciemnych tłumów na własne podłe igrzyska.

  55. Niezależnie od oceny postawy i zasług Lecha Wałęsy, a także obecnych działań IPN i prokuratury, chciałbym zwrócić uwagę, że obrona Wałęsy w „polityce” i wielu innych środkach przekazu ma tylko i wyłącznie jedną przyczynę. Nie bierze się ani z sympatii, ani z przyzwoitości (bo o tym dzisiaj w dziennikarstwie nie może być mowy), a jedynie z faktu, że można w ten sposób zamanifestować sprzeciw wobec rządu. Tadam. Ludzie z nienawiści do Kaczora zmienili się już z socjalistów w liberałów, ach gdyby tak prezes tym razem ogłosił się wojującym antyklerykałem, jakże pięknie byłoby słyszeć wasze głosy, że tak naprawdę to wy nigdy do kościoła nic nie mieliście :).

  56. Przeszło 40 lat temu bombardowania Kambodży przez Amerykanów dały początek strumieniowi cierpienia, z którego kraj nie podniósł się po dziś dzień. To samo odnosi się do zbrodni brytyjsko-amerykańskich w Iraku i NATO et consortes w Libii i Syrii.

    Z bezbłędną precyzją czasową wydane zostało właśnie ostatnie samolubne tomiszcze Henrego Kissingera pod satyrycznym tytułem Porządek Światowy. W jednej z lizusowskich recenzji Kissinger opisywany jest jako „kluczowy twórca porządku światowego, który pozostał stabilny przez ćwierćwiecze”. Powiedz to ludziom w Kambodży, Wietnamie, Laosie, Timorze Wschodnim i wszystkim innym ofiarom tego „męża stanu”. Dopiero, kiedy uda „nam” się rozpoznać zbrodniarzy wojennych wśród nas samych i gdy przestaniemy zaprzeczać prawdzie przed samymi sobą, krew w końcu zacznie przysychać.
    http://mediumpubliczne.pl/2016/02/slynny-dziennikarz-john-pilger-o-isis-dopiero-gdy-dostrzezemy-nasze-zbrodnie-wojenne-bedziemy-mogli-cos-pojac/
    ==============

    Mogło skończyć się i tak.
    Napuścić ludzi na siebie nie jest trudno.
    A potem, już tylko eskalacja przemocy……

  57. berlin; napływ „refugees” do stolicy niemiec zmniejszył sie, ale nie ustaje;
    obecnie rejestruje w obu osrodkach(dzielnice moabit i wilmersdorf) sie ok 200 osob dziennie (dla przypomnienia: w pazdzierniku i listopadzie przecietnie szescset);

  58. Ja miałam w 89 13 lat i od kiedy uzyskałam świadomość historyczną cieszyłam się, że nie musiałam zyc w czasach tak potwornych sprawdzianów, nękania przez SB, oportunizmu innych pracowników państwowych itd.
    Nie miałam bym odwagi oceniać dzis kogokolwiek kto wtedy działał w opozycji.
    Tym bardziej dziwi mnie prześwietlanie jednych i odpuszczanie drugim. Tzw. sprawiedliwość i prawda którą obserwujemy ze strony pana Kaczyńskiego jest obłudna, wybiórcza, niechrześcijańska i ignorująca swoje skutki.
    Powtarzam – nie miałabym odwagi oceniać kogokolwiek i nie poszłabym za głosem tych, którzy czyja się niedocenieni – bo takie iczuucie wyklucza obiektywizm ( nawet jesli jest słuszne).
    To co robi pan Kaczyński zdradza niskie instynkty, a działanie zza pleców potwierdza tchórzostwo. Wszyscy wiedza, że i on i jego rodzina dalecy są od ideału który promują ale jakimś cudem jemu wolno.
    Dziwie sie tez dzisiejszym młodocianym bohaterom w koszulkach z żołnierzami wyklętymi oraz innymi symbolami wojny, które prowadziły ludzi na śmierć – skąd ta ich pewność odnośnie tego jakby postąpili, kim są, że są „porządni”? Przecież w sytuacji próby najczęściej nie działają postanowienia tylko instynkty. Jak dla mnie są śmieszni.
    Bo ludzie często podpisywali różne papiery tylko po to, żeby chronić innych, nie siebie. To nie są proste wybory.
    A Kaczyński i jego poplecznicy odważni są tylko w masie. Pierwsze marsze KOD i reakcje na nie dobitnie to pokazały.
    Dlatego teraz kryje sie za plecami Dudy, a za komuny nie byl internowany. Jakimś cudem siedzieli inni.

  59. Gazeta Wyborcza ma na blogu inna ciekawa wypowiedz czytelnika :
    ,,
    Dlaczego Wałęsa zrobił nocną zmianę, obalając rząd Olszewskiego?

    Bo rząd Olszewskiego podjął działania mające na celu ścisłą integrację Polski z NATO i Wspólnotami Europejskimi. Rozpoczęto negocjacje mające na celu wycofanie armii rosyjskiej z Polski. Podpisano układ stowarzyszeniowy ze Wspólnotami Europejskimi. To rząd Olszewskiego rozpoczął proces dekomunizacji w Wojsku i MSW. W tym czasie Wałęsa bez konsultacji z rządem wysunął koncepcję NATO-bis i EWG-bis, które podważały euroatlantyckie dążenia Olszewskiego. 22 maja 1992 premier Jan Olszewski sprzeciwił się podpisaniu klauzuli polsko-rosyjskiego traktatu o przyjaźni i dobrosąsiedzkiej współpracy, która przekazywała bazy, opuszczone przez wojska rosyjskie stacjonujące w Polsce, w ręce międzynarodowych spółek polsko-rosyjskich (był to zapis wprowadzony na osobistą prośbę Wałęsy). Gdy pomimo sprzeciwu premiera porozumienie polsko-rosyjskie zostało przez MSZ podpisane, doszło do konfliktu z Wałęsą i ministrem spraw zagranicznych Skubiszewskim. By za wszelką cenę nie dopuścić do podpisania porozumienia, premier Olszewski przekazał sprzeciw rządu wysyłając depeszę szyfrową do Moskwy, na ręce Wałęsy. Nazajutrz po powrocie z Moskwy prezydent zgłosił wniosek o odwołanie tego gabinetu. Niespełna dwa tygodnie później rząd Olszewskiego został odwołany w nocnym głosowaniu z 4 na 5 czerwca 1992, w związku z wykonaniem przez ministra spraw wewnętrznych Macierewicza uchwały Sejmu o ujawnieniu tajnych współpracowników SB zajmujących stanowiska w najwyższych władzach państwa. Premier, popierając decyzję Macierewicza, zaproponował w porozumieniu z I Prezesem Sądu Najwyższego Strzemboszem powołanie niezależnego organu dla oceny prawdziwości przedstawionych materiałów. Sejm nie zdążył jednak rozpatrzyć tego wniosku. Wałęsa zrobił zamach stanu (zwany nocną zmianą) na pierwszy niekomunistyczny rząd III RP, dlatego, że bał się ujawnienia kompromitujących go materiałów.”

  60. Znalezione w wirtualnej stodole
    „Czytelniku-zanim oplujesz Wałęsę – powiedz, co Ty zrobiłeś w latach PRL dla wolności? Płakałeś , bo nie było Teleranka? „

  61. Pod poprzednim wpisem gospodarze ostatnia pozycja jak najbardziej pasuje do obecnego tematu mimo ze dotyczy wywiadów T. Torańskiej z Kaczyńskim
    http://passent.blog.polityka.pl/2016/02/14/zle-sie-dzieje/#comment-729533
    J. Kaczyński podpuszczany przez Teresę wiele mówi tam na temat polityków i ówczesnej polityce oczywiście ze swego (a więc spaczonego) punktu wiedzenia. Z wywiadu widać jasno, że mimo, że J. Kaczyński traktuje Torańską jak dziewczynkę nie mającą pojęcia o polityce, to właśnie ona na tej polityce się zna i dobrze ją rozumie.
    Czasem i ona nie wytrzymuje głupot mówionych przez Jarka (ten krzyk Jarek ,co ty mówisz)
    W tym wywiadzie jest wiele informacji na temat Wałęsy i jasno widać że jest on niekwestionowanym liderem strajku i przez władzę uważany za człowieka o umiarkowanych poglądach. (wszyscy radykałowie typu Gwiazda zostali odsunięci od rozmów)
    Ponieważ wyraźnie widać, że Jarek go nie lubi trzeba dobrze czytać między wierszami by wydobyć prawdę.
    Z wywiadu widać jasno, że okrągły stół , Magdalenka i inicjacja zmiany ustroju w Polsce to inicjatywa ówczesnego rządu. Mitem jest że Wałęsa obalił rząd PRL (tak jak i mitem że zrobiła to solidarność).
    Mówią prawdę to rząd Jaruzelskiego obalił siebie sam, a powodem było to, że gospodarki za nic nie można było rozruszać , ludzie popadli w apatię, a restrykcje mocno szkodziły. Pomysł nie był zły (dopuścić w ograniczony sposób do rządzenia Solidarność i przy okazji skompromitować jej przywódców), jednak zawaliło się z powodu tego że otworzyła się możliwość zarabiania dużych pieniędzy przez ludzi będących na kierowniczych stanowiskach w Polsce i wpływ na nich się po prostu rozleciał.
    Sądzę, że Kaczyński jak zwykle wykorzystuje nadarzająca się okazję by odwrócić uwagę ludzi od działań rządu PiS.
    Zgodnie z oceną tego pana przez Teresę
    „Kaczyński nie ma idei, po prostu robi politykę. Społeczeństwo traktuje się jak masy. Jest graczem bez poglądów. Najciekawsze, że – jak sądzę- jego wcale nie podnieca rezultat gry. Tylko sama gra”

  62. @Giez
    19 lutego o godz. 10:53

    I chwała im za to.
    Brakuje mi od kilku tygodni felietonów profesora Łagowskiego.

  63. folwarkPn
    19 lutego o godz. 10:42
    To co piszesz to bzdury totalne. Przeczytaj choćby wywiad Torańskiej z Jarkiem by bezpośrednio od niego usłyszeć, co on wie na ten temat (a wie dużo bo to on był sprężyną).

  64. wg
    19 lutego o godz. 9:06
    Ja pewnie też byłe, informatorem , bowiem gdy starałem się o wyjazd do Ciotki do Szwecji (już któryś raz z rzędu), zaprowadzono mnie do pokoju na zapleczu urzędu załatwiającego wnioski , gdzie wszystko wyglądało jak w typowym pokoju przesłuchań śledczych. Za chwilę przyszedł oficer SB i zapytał czy bywałem za granica , odpowiedziałem ze tak , na to on to wie pan jak należy się tam zachowywać – potwierdziłem ,że wiem , na to on ja nie o tym chciałem – pan pracuje (i tu wymienia moje miejsce pracy) – potwierdzam . to mam do Pana pytanie dlaczego ludzie z tego zakładu mówiąc wprost uciekają? Trochę mnie zatkało, bo wydawało mnie się że wszyscy wiedzą jaki jest powód. Palnąłem co to nie wiecie że i ty powiedziałem wszystko co wiedziałem na ten temat . Podziękował mnie i powiedział że mogę iść odebrał zgodę na wyjazd. Gdy wróciłem w mym zakładzie wielkie zmiany i lawina podwyżek pensji. Chyba się ludziom źle nie przysłużyłem?

  65. Oczywiście gdy wróciłem ze Szwecji , a nie z urzędu.

  66. Stachanowcy pracują na cały gwizdek jak za mrocznej komuny i produkują „dokómenty”.
    Od kiedy to współpracownik SB podpisując się pod dokumentem używa imienia, nazwiska i pseudonimu nadanego mu przez SB. On nawet nie miał prawa znać tego pseudonimu. Zresztą SB tworzyła „dokumenty za płace, awanse, nagrody, więc wysysali z brudnych palców ile się dało gdyż to było sowicie opłacane. Dzisiejsi autorzy też niczego nie robią za frajer no i efekty są na cały świat. W polskim kotle już dobrze bulgocze, jak za dawnych lat. Tylko stąd spier… na Madagaskar albo choćby i do Syrji. Lada moment zacznie się wojna domowa. Należy jak najwięcej kształcić psychiatrów, rozbudować Tworki, jest tu huk roboty.

  67. Ludzie maja swoje chwile słabości i poddawani są presji jeśli próbują walcżyć. A zatem pojedynczy człowiek i jego ocena nie powinna stanowić mitu założycielskiego państwa. Solidarność stworzyła grupa ludzi, działająca pod firmą KORu. Powinniśmy się powoływać na ludzi KORu, a nie na Wałęsę.
    Skrótów relacje dziennikarskie w prasie zagranicznej nie rozróżnia lat 1970-76 i lat 80-tych. Z ich relacji wynika, że przywódca Solidarności był agentem. Wizerunek Polski bardzo na tym ucierpiał.

  68. Co by nie było, to noblistą pozostanie Wałęsa. Jemu nagrody nie odbiorą, a Kaczyński nigdy jej nie dostanie. Choćby pękł.

  69. … Osobistym wrogom Lecha Wałęsy, którzy kwestionują jego przywództwo, których boli, że nie załamał się w Arłamowie, że dostał Nobla, podczas kiedy oni też walczyli z komuną i nie czują się docenieni …

    A głównie takiego jednego, który do dzisiaj nie wybaczył mu wyrzucenia z prezydenckiej kancerlarii. W sieci nic nie ginie: https://www.youtube.com/watch?v=c8S487rSlaY

  70. Cóż można dodać jeszcze…..

    Werbowano ludzi istotnych, mających wpływ na decyzje, nie stroniąc zapewne od szantażu, zastraszania, przekupstwa.
    Ludzie nieistotni, takim działaniom poddawani nie byli, bo i po co?
    Solidarność rozpracowywało nie tylko SB, ale i wywiady naszych bliższych i dalszych sąsiadów. Akta STASI zawierały takie dane, jak gdzies wzmiankowano.
    Nasi obecni zachodni sojusznicy, mieli swoich informatorów również.
    Jak zwartościować to wszystko?

    W domu gen. Kiszczaka było sporo teczek.
    Na razie, eksponuje sie tę Wałęsy.
    Co z resztą?
    Jakie jeszcze nazwiska w stosownym dla władzy momencie wypłyną?
    I czy po ćwierćwieczu, będą miały jakieś istotne znaczenie?

    Media zdominowały dwa tematy, srednio istotne dla życia Polski.
    Znacznie istotniejsze są pociągnięcia gospodarcze i legislacyjne, niż gruntowanie szamba zwanego polską sceną polityczną……
    Rządy wyżywią się same.
    Co z resztą?

  71. Wszystko dobrze, tylko po co wymyślono Kaczyńskiego?

  72. Dziś rano do Rybarczyka miał zadzwonić wysoki rangą funkcjonariusz Departamentu III Minsterstwa Spraw Wewnętrznych z czasów komunizmu. Publicysta określa go jako funkcjonariusza, który został negatywnie zweryfikowany i niedpuszczony do pracy służbach specjalnych III RP, bywał jednak dla niego źródłem informacji – „które choc pełne niedomówień okazywały się prawdziwe”.

    Funkcjonariusz ów twierdził, że 10-11 lat temu na zlecenie Czesława Kiszczaka ukrył znaczną ilość dokumentów archiwanych SB. Potrzeba było „małej ciężarówki” by przewieźć wszystkie dokumenty umieszczone w „dużych kartonach”. Powiedział gdzie zostały ukryte.

    Rybarczyk twierdzi, że poinformował już o sprawie Instytut Pamięci Narodowej. „Sprawa została przekazana do osób zajmujących się tzw „archiwum Kiszczaka”. W najbliższych dniach zostanie dokonane sprawdzenie” – powiedział dziennikarzowi „Do Rzeczy” nie określony pracownik IPN.

    dorzeczy.pl/kresy.pl
    ===============

    KTOŚ uruchomił spust, szambo eksploduje…..

  73. Szpiegowanie, nabywanie tajemnic obcych rządów, było zawsze wykonywane przez cudzoziemców, którzy byli zatrudniani przez CIA i byli pod kontrolą CIA we własnych krajach. Pracownik etatowy CIA zawsze pozostawał w tle, kurierem był dziennikarz. W latach 50. dziennikarze nie widzieli niczego złego w kontaktach z CIA. Zawsze oczekiwali, że po powrocie z zagranicy czeka na nich oficer CIA. Davis Attlee Phillips, szef „zachodniej półkuli” tajnych dziennikarzy podaje, że co najmniej 200 dziennikarzy podpisało umowę o współpracy z Agencją. Dziennikarze przewozili instrukcje, finanse m.in. dla partii Chrześciańsko-Demokratycznej we Włoszech, zapewniali fundusze przeciwnikom Allende. Dziennikarze w Berlinie, czy Wiedniu, śledzili i opisywali zachowania różnych polityków. Teraz można zrozumieć, dlaczego tylu dziennikarzy współpracowało również w Polsce z UB – SB – WSI. Można także zrozumieć te nagrody dawane swoim dziennikarzom i ich lansowanie w mass mediach, na przykład Kapuścińskiego. Można także rozumieć tą żywą obronę ciała dziennikarskiego przed dekomunizacją. Współpraca, a właściwie praca dla służb to był ich chleb powszedni, a pisanie dla gazet uzupełnieniem pracy.
    http://www.prisonplanet.pl/kultura/jak_sluzby_specjalne,p1322596011
    =========

    Dość logiczne postępowanie ze strony WSZYSTKICH służb świata….
    Któż lepiej nadaje się do zbierania informacji niż dziennikarze, czy lekarze- na przykład ci na misjach humanitarnych?

  74. Wałęsa jest ode mnie ciut starszy i łączy nas to, że ja też przez ładnych parę lat pracowałem jako robotnik. Poza tym, zieje między nami przepaść mentalna. Ja urodziłem się i wychowałem na Śląsku w domu robotnika antklerykała. Podczas strajku na mojej kopalni dowiedziałem się, kto to taki Wałęsa, ale jeszcze nie miałem okazji go posłuchać. Kiedy wreszcie go zobaczyłem i usłyszałem, to nie mogłem pojąć jak to się stało, że został przywódcą strajku w stoczni. Później dziwiłem się coraz bardziej i nawet, co tu kryć, wstyd mi było, że mnie robotnika reprezentuje gość, który ma kłopoty z przeczytaniem krótkiego tekstu. Potem, gdy został prezydentem, oceniałem go jeszcze gorzej. Ale wtedy był to dla mnie okres przełomowy, zaczynałem rozumieć, że nikt inny by tego w Polsce nie zrobił. Nikt, żaden inteligent nie byłby w stanie ruszyć tych mas robociarskich i zmusić ich do strajku o, co tu dużo mówić, dość abstrakcyjne cele: wolne związki zawodowe, demokratyczne wybory, wolną prasę itd. W tamtych strajkach moi mili chodziło o więcej socjalizmu, ale takiego, który jest chlebem powszednim krajów skandynawskich. Kaczyńscy myśleli, że jak ktoś taki jak Wałęsa z takimi brakami, a wręcz dziurami w edukacji zostanie prezydentem, to można go będzie łatwo wymienić i przejąć całą władzę. Pomylili się okrutnie, wylecieli za próg i od tego czasu narodził się nam „Bolek”. Nie będę się zastanawiał, ile prawdy jest w tym, że podpisał coś i składał ubecji raporty, bo tu każda ze stron będzie się trzymać swojej wersji. Dla mnie ważne są fakty, które miałem szczęście śledzić na bieżąco, dzień za dniem. Z tych faktów wyłania się obraz, który nie ma nic wspólnego z narracją obozu gnoma z Żoliborza. Historii nie da się zmienić. Można napisać ją od nowa na papierze, bo on jest cierpliwy i wszystko przyjmie, ale to będą tylko literki. Nie uda się Lecha Wałęsy zepchnąć z cokołu i postawić tam któregoś Kaczyńskiego.
    A teraz spróbujmy sobie wyobrazić, że to Wałęsa jest na miejscu Kaczyńskiego i jako przywódca rządzącej partii spycha w przepaść Kaczyńskiego, który był w przeszłości autentycznym przywódcą strajków na wybrzeżu. Ileż by to było śmichów chichów o tym, jak to Wałęsa zamiast walczyć w opozycji siedział u mamusi za piecem z kotkiem na kolanach. I wierzcie mi, że skutecznie by go ośmieszył i zniszczył. Dlaczego?
    Dlatego, że Wałęsa nie był inteligentem, był zwykłym robolem, a tacy nigdy w historii Najjaśniejszej nie mogli być narodowymi bohaterami.

  75. maciek.g
    19 lutego o godz. 11:28
    Jesteś życiowym pechowcem. Ciebie oficer SB zagarniał do pokoju przesłuchań i dręczył w sprawie paszportu. Wygląda na to, że oficerów tych było co najmniej milion i każdego dręczyli z nudów. Nie brałbym ich za idiotów, gdyż oni chyba wiedzieli kogo mają dręczyć. Coś przeskrobałeś lub byłeś co teraz nazywają agentem wpływu /imperialistów/. Ja w życiu robiłem to i owo, na średnim poziomie, pracowałem w ważnej instytucji, jeździłem na Wschód i na Zachód, dostawałem paszport i nikt nigdy mnie nie pytał lub ostrzegał. W życiu nie widziałem funkcjonariusza służ, aczkolwiek zdawałem sobie sprawę że tacy są, że muszą być, każde państwo takich ma. Czułem się nawet bezpieczny. Teraz się okazuję, że krajem rządziły tajne służby, było ich miliony i każdy mój krok śledziło co najmniej kilku. Tylko nie mogę pojąć dlaczego śledzili takiego niechlujnego cymbała Wałęsę. Było jedno SB, teraz podają, że mamy aż 12 tajnych służb.

  76. Komu potrzebny jest „Bolek”?

    Przede wszystkim tym, którzy po wprowadzeniu stanu wojennego udali się na emigrację wewnętrzną i siedzą tam od 35 lat, pociągnęli za sobą dzieci, a teraz wrabiają wnuki. Rządy PiS-u nie poprawią ich doli, będą mieli gorzej niż do tej pory, poza nielicznymi wyjątkami tych, którym PiS dał awans. Zamiast chleba, masy dostaną igrzyska.

    Wiadomo, że elity rządzące potrzebują „Bolka”, żeby opinia publiczna dała in święty spokój i nie dręczyła ich za popełniane błędy, wynikające z braku kompetencji.

    „Bolek” potrzebny jest min. Ziobro, żeby ten mógł rozpocząć harce, na które nie może się już doczekać jego sadystyczna strona osobowości („Zioberspierre”).

    Min. Macierewicz też potrzebuje „Bolka”, żeby wyruszyć na wojenkę, bez której trudno jest żyć chłopcom malowanym.

    Wreszcie sam prezes nie spocznie, póki nie wykaże, że jest lepszy od Lecha Wałęsy. „Bolek” pomoże mu w osiągnięciu tego celu – z całą pewnością.

    Reszta Polaków – zajęta istotnymi problemami osobistymi, zawodowymi, rodzinnymi i wszystkim innym, co nie dotyczy polityki – nie potrzebuje sensacji pn. „Bolek”, „Lolek”, czy ktokolwiek inny, ale w cudzysłowie.

  77. Mnie zastanawia, jaki to parszywy gen, nie pozwala Polakowi zająć się przyszłością, tylko pcha go ustawicznie do przeszłości.
    Ostatnio najważniejsze dla wszystkich było jaki był Mieszko I – bez wyjaśnienia tej kwestii żyć się nie da.
    Za to co nas czeka, powie nam jakiś wróżbita, czy inny jasnowidz i to nam wystarczy.
    Gdzie z taką mentalnością wylądujemy?

  78. czesc
    moja drugaojczyzna (a moze pierwsza) to UK. krotko mowiac: to pozwala mi nabrac dystansu do tego co sie dzieje w polsce i troche trzezwiej spojrzec na polska rzeczywistosc, min porownujac moja codziennosc. tak czy siak do rzeczy.
    dla mnie i dla kilku moich znajomych (szkotow, anglikow i polakow/brytoli)sytuacja w polske wyglada tak jakby ktos sie chcial dobrac do Pis uzywajac Walesy. Klasa zagranie! czytaja polska prase- udalo sie!!!

  79. Waldek B z godziny 13:22
    Trafny opis a wnioski koncowe bezbłędnie akuratne . Miałem zamiar nie wypisywac na temat DNIA ,ale trafiłeś w punkt .
    Pozdrawiam
    ps .
    Beznadziejna sprawa , kilka miesiecy temu Kazmierz Kutz w jakiś wywiadzie * Widocznie POlacy musza byc przeczołgani przez PiS ” by wreszcie odrodzili sie bez ciężaru Styropianu . Właśnie jesteśmy jako państwo na początku tej drogi do unicestwienia państwowosci i znaczenia w EUROPIE .

  80. Szambo eksploduje.
    Eksploduje albo 27 lat za późno , albo wciąż jeszcze za wcześnie.
    Jahwe nie bez powodu wysłał swoich Izraelitów na 40 letnią tułaczkę i nawet Mojżesza do Ziemi Obiecanej nie wpuścił.
    Zmora sowiecka i próby upodlenia Polaków prowadzone są przez ruskich sprzedawczyków jeszcze z zagrobu, a najpożyteczniejszym narzędziem w tych działaniach jest albo całkowicie zdurnowaciały , albo poprostu agenturalny PiS na usługach Kremla.

  81. Każdy kraj inwigiluje opozycję, a zwłaszcza antysystemową.
    Źródła osobowe są niezastąpione.
    Czy to IRA, czy ETA, czy mafia, czy gangi, wtyczki są potrzebne do rozpracowania organizacji.
    Jak sie obecnie odbywa inwigilacja organizacji islamskich?
    Innymi metodami?
    Jak się werbuje?
    Bez szantażu, przekupstwa, zastraszania?

    Wczoraj urodzeni poszukują rycerzy na białych koniach.
    Albo w białym kapeluszu…..
    Infantylne to nieco.

    Ps.

    Bywalec 2

    Upadlanie Polaków odbywa się teraz.
    Przedtem robotnik był bardziej podmiotem.
    Obecnie, jedynie kosztem osobowym.
    Czy sprzedawczyki ruskie, amerykańskie, niemieckie, watykańskie, różnią się od siebie?
    Egoizm i prywata, odwoływanie się do obcych mocodawców, branie od nich pensji, to w tym kraju norma od czasów magnackiej RP.
    Nawet nasi królowie brali pensje z obcych szkatuł.
    Nihil novi sub sole……

    Carskie ruble, czy amerykańskie dolary, to wszystko jedno.
    Liczy się efekt końcowy.
    Jak się to przekłada na życie w Polsce?

  82. Ta akurat analiza kolejnej odsłony afery wokół „Bolka” wydaje mi się wyjątkowo trafna. Nieprzypadkowo wywołanej po zdobyciu waaadzy przez Kaczafiego i jej bezwzględnym umocnieniu. Dość wieloletniej poniewierki i upokorzeń! TKM również napiszemy od nowa historię, a Lecha W. podmienimy na Lecha K.
    https://www.google.pl/search?q=michalski+zycie+walesy&ie=utf-8&oe=utf-8&gws_rd=cr&ei=GiDHVoiqHYq3

  83. Hahaha, pożar w domu wariatów 🙂

  84. Wiesiek
    Mitologizujesz PRL
    W tym państwie z tytułu robotnicze-chłopskim , klasa pracująca była też tylko wtedy podmiotem , kiedy odważała się upominać o swoje i mogła mówić o szczęściu , jesli władza w pierwszym odruchu nie wpadła na pomysł, aby w odpowiedzi strzelać .
    Nie na darmo pierwszym pomysłem na którym wpadli strajkujący robotnicy w 1980 roku, było utworzenie niezależnych związków zawodowych.

  85. Na co głupie babsko liczyło oferując IPN-owi skradzione oraz ukrywane dokumenty rangi państwowej? Jeżeli nawet doradzał jej prawnik, to zastanawia fakt dlaczego razem nie pomyśleli o innym odbiorcy, który chętnie zapłaciłby 10x więcej.

    Ponadto: czy ukrywanie oraz próba czerpania korzyści materialnych ze skradzonych akt państwowych nie jest kategoryzowana jako akt przestępczy?

    A stara, wytarta legenda głosiła, że naszymi za partyjnymi kacykami stały mądre kobiety…

  86. Moje 3 gr:

    W całym cywilizowanym świecie obowiązuje zasada Presumption of Innocence, czyli po naszemu: Domniemanie niewinności. Nie wolno twierdzić, że ktoś jest winny, dopóki nie zapadnie prawomocny wyrok skazujący w procesie, na którym są obrońcy oskarżonego.

    Przydałby się przepis prawny, który grozi karą pozbawienia wolności do lat 5 tym, którzy łamią tę zasadę.

  87. Bywalec 2
    19 lutego o godz. 16:05

    Likwidacja związków zawodowych, rękami związkowców- czyż to nie chichot historii?
    Albo majstersztyk manipulacji?
    Jak myslisz, tak jest lepiej, i dla kogo?
    Wolne związki wyprodukowały wolnych najmitów.
    Albo, emigrantów ekonomicznych….

    Tam gdzie istnieją silne związki zawodowe jako przeciwwaga, żyje sie zasobniej wszystkim.
    Tam gdzie ich nie ma, żyje sie dobrze temu 1%……

    Oceniam po efektach, nie zgodnie z propagandą sączoną przez media.
    Ostatni przykład.
    W Niemczech podwyższono płacę minimalną pomimo wieszczenia kleski gospodarczej.
    Pełen sukces.
    Łącznie ze spadkiem bezrobocia.
    Nisko opłacani nie kiszą pieniędzy w bankach, tylko je wydają.
    Co napędza gospodarkę.
    Te pieniądze na lokatach, jedynie giełdowe spekulacje nic nie dające realnemu popytowi.

  88. ”Komu potrzebny jest ”Bolek”?” (Znak zapytanie pochodzi ode mnie)
    Putinowi. Jeszcze nie wiem dlaczego, ale na pewno Putinowi.

  89. ”Na co głupie babsko liczyło oferując IPN-owi skradzione oraz ukrywane dokumenty rangi państwowej? ”
    A skąd wiesz, że nie dostała?

  90. @ 3gr

    O domniemaniu autentyczności dokumentu chyba natomiast niektórzy nie słyszeli.

  91. wiesiek59

    „Likwidacja związków zawodowych, rękami związkowców- czyż to nie chichot historii?”

    W necie jest fragment przemówienia Rakowskiego ze spotkania z robotnikami stoczni gdańskiej im Lenina w latach 80 – w stanie wojennym.

    Wart przypomnienia:

    https://www.youtube.com/watch?v=zbATVaKfZ-Q

  92. wiesiek59

    Wałęsa był na tej sali, wsród robotników.

    Jak podaje Wszechnica „Solidarności”:

    „25 sierpnia 1983 r., do Stoczni Gdańskiej przybył wicepremier Rakowski na spotkanie z wcześniej dobraną reprezentacją załogi. Kilka dni wcześniej do Gdańska przyjechał minister Jerzy Urban, który omawiał szczegóły wizyty wicepremiera z dyrekcją stoczni oraz Komendą Wojewódzką MO. Stoczniowcy przywitali Rakowskiego skandowaniem „Solidarność zwycięży”, a Urbana śmiechem. Na debatę wszedł Wałęsa, a także około stu członków nielegalnej stoczniowej „Solidarności”, którzy skandowali „Solidarność”.”

  93. Aż dziw bierze, że nasz naród, jak dobry spirytus jeżeli chodzi o procenty, w 95% katolicki, nie dostrzegł i nie rozliczyl z grzechów młodości świętego Pawła.
    Otóż ten osobnik, jak głosi Pismo, nie tylko donosił na wyznawców Chrystusa ale z własnej i nieprzymuszonej woli ich ścigał, łapał i dostarczał katu, być może własnoręcznie zabijał.
    Występki Wałęsy to przy nim mały pryszcz, po sztubacku mówiąc, a jednak zostało to mu wybaczone.
    Niezbadane są wyroki boskie!

  94. Bar Norte
    19 lutego o godz. 17:10

    Proroczo…….
    Zdobylismy Himalaje głupoty……
    Zrobilismy sobie z Rosji wroga…
    Jakie zyski?
    Kostka Bauma, jako nieporęczne narzędzie przyszłych kryteriów ulicznych?
    Ci pasący krowy w II RP znali cenę nędzy i bezrobocia.
    Ich dzieci zafundowały podobny los wnukom.
    Kilka procent zaledwie tych aktywistów ze stoczni ustawiło sie w nowej rzeczywistości w kraju. Część wyemigrowała. Jaki los reszty?

    Taką klamrą można by spiąć to wszystko.
    Człowiek z marmuru- na początek startu.
    Co na koniec?
    Człowiek na emigracji?
    Współczesny bezdomny przeszukujący smietniki?
    Kariera korporacyjnych szczurów to jedynie nieliczni z naszej populacji….

  95. wiesiek59
    19 lutego o godz. 16:45
    Mamy w Polsce tylko 7 procent związkowców. Najniższy w Europie. Typowy dla kolonii lub krajów podbitych. To zasługa Wałęsy i jego kumpli. I katastrofę cywilizacyjną z autostradami i stadionami.

  96. ”Jakie zyski?”
    Jakże jakie!? Przecież tygodnik Polityka już ze trzy lata dumą donosił, że oto staliśmy się krajem frontowym (w wywiadzie z Radkiem Sikorskim zdaje się).
    Jak wiadomo Niemcy były krajem frontowym i proszę bardzo. My też będziemy krajem frontowym.

  97. maleńkie_sioło

    O tym, że dokumenty SB rozmijają się z prawdą wiem z własnego doświadczenia. W podziemnej Solidarności zajmowałem się kolportażem bibuły oraz innymi akcjami, czym zainteresowała się bezpieka. Zaczęli za mną chodzić, żeby złapać mnie na gorącym uczynku. Pechowo dla nich, a szczęśliwie dla mnie, zauważyłem jak jeden kapuś paluchem wskazywał mnie innemu kapusiowi. Wiedziałem co jest grane i nie dałem się zaskoczyć. Na dodatek udało mi się wpaść na trop esbeków w zarządzie „S” oraz samych kapusiów.

    W sumie niewiele mi to dało, bo w końcu znalazłem się na dywaniku dyr. ds. administracji, który przyznał się do porażki w moim przypadku, ale i tak zostałem wyrzucony z pracy, straciłem mieszkanie zakładowe i otrzymałem tzw. wilczy bilet. Z żoną i dwójką dzieci wylądowałem na ulicy, bez szansy znalezienia nowej pracy.

    A teraz wracam do „domniemanej autentyczności”. Czy w mojej teczce jest wzmianka o tym, jak SB zawaliło w moim przypadku? Nie tylko zawaliło, ale zostało odtajnione. Śmiem wątpić, a tym samym wątpię w teczki IPN, które coś pokazują, ale tak nie do końca.

    Pozdrawiam – Trzy Grosze

  98. Chcialbym przypomniec komentujacym i redaktorowi, ze w trakcie stanu wojennego i po nim propaganda PRL prowadzila kampanie szkalowania Walesy (a przynajmniej tak mi opowadali rodzice, jestem zbyt mlody by pamietac tamte czasy). A jednak nigdzie wowczas nie wyplynal zaden swistek papieru, zadne zobowiazanie, zaden donos.Czyzby w SB panowal wowczas az taki burdel, ze nawet nie wiedzieli ze maja takiego haka na Walese?Czy tez takiego haka nigdy nie bylo i nie ma?

  99. Nasza klasa rządząca nigdy nie była zbytnio rozgarnięta.
    Sobieski uratował Europę przed Turcją, w nie tak długim czasie ci uratowani rozebrali Polskę.
    Piłsudzki uratował Europę przed zarazą bolszewicką i jeszcze w krótszym czasie ci uratowani oddali Polskę pod panowanie bolszewików.
    Obecnie nasi rządzący robią wszystko aby uczynić Polskę przedmurzem przeciwko Rosji.
    Strach pomyśleć co z tego wyniknie.

    A może tak po fińsku?

  100. zapomina się, że PRL to było legalne polskie państwo, a SB to policja polityczna i kontrwywiad oficjalnie działająca oficjalnie i – przynajmniej formalnie, zgodnie z ówczesnym prawem. Współpraca z SB nie była, i zresztą dalej nie jest przestępstwem. To opozycja byłą nielegalna i chciała obalić, nawet jeśli się formalnie od tego odżegnywała tzw. władzę. Powszechny opór ówczesnego społeczeństwa to mit nie mający pokrycia w rzeczywistości. Co do Wałęsy trzeba mieć świadomość jego wielkiej odwagi cywilnej kiedy w latach 70 będąc nikim przeciwstawiał się ówczesnej policji. Nazywanie go łajdakiem przez osoby nie znające PRL jest głupotą. O sprawie powinni się wypowiadać historycy – nie zaliczam do tego IPN-u, a nawet nie politycy i dawni oraz obecni polityczni przeciwnicy Wałęsy

  101. Pogrzeb kosztował ponad 40 tys. zł, do męża musiałam wziąć Ukrainkę, bo sama nie jestem całkiem zdrowa, a mąż nie potrafił się nawet sam odwrócić. Teraz trzeba zrobić pomnik, bo jest kupa ziemi, nic więcej – wdowa po generale.

    Maria Kiszczak potwierdziła też, że „rozmawiała na temat kosztów, jakie poniosła i jakie jeszcze ją czekają”.

    – Oczywiście, że potrzeba mi jeszcze pieniędzy, bo jest do zrobienia pomnik. Pytali, mnie ile bym chciała, powiedziałam ile – dodała.

    Generałowa stwierdziła także, że miała nadzieję, iż prezes IPN „zachowa się godniej”.

    – Coś mi odbiło, to był błąd, że poszłam do IPN, oni się teraz reklamują, ja jestem poetką, pisarką… – mówiła.
    http://www.kresy.pl/wydarzenia,polityka?zobacz/maria-kiszczak-cos-mi-odbilo-ze-poszlam-do-ipn
    ===============

    Pani generałowa ma zapewne emeryturę w wysokości 5-8 tys.- po mężu oczywiście.
    I chyba niewiele zaskórniaków, skoro ją przypiliło.
    Więc są dwie możliwości
    -Pan Kiszczak sie nie „uwłaszczył” pomimo kolportowania takiej wersji przez media, nie kradł, nie miał zagranicznego konta, nie sprzedawał teczek ani informacji.
    -żyli na tak wysokiej stopie, że roztrwonili majątek

    Jak żyli Gierek, Jaruzelski, Grudzień, Jaroszewicz, czy paru innych dawnych prominentów?
    Wychodzi na to, że czyste ręce w tamtych kręgach to była norma.
    W przeciwieństwie do ich następców…..

  102. Przypomne jedynie z niedawnej historii, ze red. Passent stal murem za M. Rakowskim, a ten ostatni nie bardzo cenil Walese.
    Co do wspomnianego Nobla. Polityka w tamtym czasie nie raczyla nawet zauwazyc, ze Walesa takowa nagrode otrzymal.
    A tu nagle taka plomienna obrona czci Walesy.

  103. Waldemar 19 lutego o godz. 14:35 Nie musisz mi tego tłumaczyć, tak się prawdopodobnie stanie. Mnie już za mało zostało, żebym się musiał tym przejmować. Moi mogą w każdej chwili wyjechać za Odrę i zostać obywatelami Europy i tak im zresztą radzę zrobić. Część z nich dawno to na szczęście zrobiła. Szkoda mi jednak, bo w końcu wychowałem się na Śląsku, który od chwili moich narodzin był już przy Polsce. I choć ta traktowała tą ziemię jak terytorium podbite, a nas jak Indianerów, to jednak szkoda.
    Przed laty, gdy Polskę przyjmowano do UE miałem często do czynienia z „kolonizatorami”, którzy byli przekonani i chcieli mnie przekonać, że w UE ich Polska zostanie sprzedana, a oni zostaną niewolnikami. Nic takiego się nie stało, ale tak wtedy jak i teraz nie da się do tych samych ludzi dotrzeć racjonalną argumentacją.
    Wolą wschodniorosyjskie zdziczenie i brak norm demokratycznych od normalnie zorganizowanego państwa. To będą mieli.

  104. Ataki na prez.Lecha Walese to ohyda malych ludzi, nedznych kreatur, ktorych historia zapomni szybko.

  105. . Moi mogą w każdej chwili wyjechać za Odrę i zostać obywatelami Europy i tak im zresztą radzę zrobić. Część z nich dawno to na szczęście zrobiła. Szkoda mi jednak, bo w końcu wychowałem się na Śląsku, który od chwili moich narodzin był już przy Polsce. I choć ta traktowała tą ziemię jak terytorium podbite, a nas jak Indianerów, to jednak szkoda.
    Szkoda, ze nie mialem takiej opcji 28 lat temu. Moze moje zycie byloby prostsze. Przez ostatnie 10 lat zycia w Polsce mieszkalem w Opolu i w duchu zazdroscilem wszystkim tym Slazakom, ktorzy mogli wyjechac i urzadzic sie w Reichu. Zaczynalem jako niechciany imigrant, z wszystkimi tego stanu konsekwencjami.

  106. Giez 10:13,

    „Wałęsa jest polakiem z krwi i kości. Zdecydowana większość jest właśnie takich. Prymitywnych nadętych bufonów, leniwych i fanatycznych bigotów. … Nie mam nic przeciwko jego niszczeniu w nadziei, że przy okazji zniszczą się wszyscy.”

    Charakterystyczne, ze pani Kiszczak mowi normalnym jezykiem, wypada szczerze, mowi jak osoba, ktory swiat odbiera wprost. Jej gorąacymi krytykami staja sie z kolei ludzie moralnie podli, ktorzy koniecznie chcieliby rzeczywistosc zaklamac, byle tylko jeszcze choc troche podtrzymac fikcje, która od 26 lat tworzyli. Wirtualny polswiatek „bohatera Walesy”. Na tle Walesy i kamaryli jego obroncow – zulikow spod ciemnej gwiazdy – stary gen Kiszczak i jego zona wypadaja wlasciwie jako skromni, normalni ludzie, dla ktorych prawda historyczna miala jakas wartosc. Zwykla prawda. Zaskakujacy final.

  107. Walka o brytyjskie INTERESY trwa.
    Na przykładzie tych zasiłków- groszowa sprawa w sumie- widać że Brytole maja zawsze na uwadze jedynie własne.
    Ktos się nie zgadza z tym stwierdzeniem?

    Samo City, pomimo uciekania od opodatkowania, dostarcza do brytyjskiego budżetu kilkaset miliardów funtów. Ale, ograniczeń w działalności banków brak.
    Ograniczenia w stosunku do dzieci imigrantów o wartości kilkuset milionów, to POWAŻNA sprawa…..

  108. Komu, komu, komu jest Bolek potrzebny, komu? Oczywiście był potrzebny neoliberalnym ośrodkom wrogim PRL-owi i nie tylko. Aby zmarginalizować związki zawodowe i osłabić Kraj Rad. W latach 70-tych (ubuegłego wieku) na polskim Wybrzeżu to była przygrywka, przygotowanie do frontalnego ataku na świat pracy, w USA, w Wlk. Brytanii i się rozlało; a z Bolka była dobra przykrywka. Istny chichot historii …
    A teraz Bolek jest potrzebny klasie średniej, osieroconej przez Tuska, zdruzgotanej i nie potrafiącej się wykaraskać. Klasa średnia stylizuje się na meczennika dziejów. Bolek ich jednak zdradził, symbol założyciel zachłannej III RP, z mężem pani Kiszczakowej wódkę chlał w Magdalence. Michnik pił, Kuroń pił, nawet Bugaj pił, wszyscy pili, tylko Lech Kaczyński nie pił. Ale chichot, ale historia.

  109. Giez
    19 lutego o godz. 13:38
    Czy nie zastanawiasz się, ze wychodzisz na głupka lub szurniętego pisząc tak jak to robisz? Chyba każdy przytomny na umyśle nie ocenił tego co napisałem jako dręczenie. Autentyczne wydarzenia pokazuje jak kiepsko byli informowani decydenci w PRL . Widać, że oficjalnie ich odszukiwano i oni o tym wiedzieli. Z tej tez przyczyny zatrudnianie do takich spraw SB. Jesteś po prostu żałosny.

  110. Wrócę do tytułu niniejszego wpisu redaktora:
    >Komu potrzebny jest „Bolek”<
    Dużo tu napisano na temat i nie na temat, więc ja streszczę w najprostszych słowach, co o tym myślę:
    "Bolek" jest potrzebny Nadprezesu Naczelniku Państwa, Kaczoru, p.o. prezydentu – Dudu, p.o. premierze – Szydłu oraz wszystkim ministrom tego rządu dla tzw. przykrycia (to ulubiona "narracja" PIS) niemiłego nawet dla wielu wyborców "dobrej zmiany" wrażenia, że to zwyczajny humbuk, który już się sypie. A co dalej – strach myśleć.
    Zachłannością na władzę, nieporównywalną z żadną poprzednią (bynajmniej nie świętą) ekipą nie tylko można się samemu udławić, ale zrobić mega krzywdę tzw. suwerenowi, tak chętnie przywoływanemu przez Jarosława, który właśnie usilnie Zbawia Polskę.

  111. ozzy
    19 lutego o godz. 18:35
    jak historia? ta o adamie i ewie?

  112. ale oczywiscie moge sie mylic i ostetecznie okaze sie, ze ( jak twierdzi j-c juncker) moja szeryfowa to nowa joanna orleanska i damy popalic angolom;

  113. od poczatku do konca – zadyma;
    cel – lechistan;

  114. „damy popalic angolom”

    Angole sie wypinaja. Wczorajszy poll „The Telegraph”: zwolennicy wypiecia sie na Bruksele sa juz w wiekszosci: 39% do 36% za pozostaniem.

  115. ach, te dziewczyny z hawanskiego komsomolu 🙂

  116. maciek.g 19 lutego o godz. 11:28
    Gdy wróciłem w mym zakładzie wielkie zmiany i lawina podwyżek pensji. Chyba się ludziom źle nie przysłużyłem?
    =====================================
    To ty taki maly Walesa jestes.
    A moze nawet wieeeeekszy – bardziej kumaty.

  117. …ile ich zginelo w mozambiku, czy angoli…
    czy wierzyly w marksa? nie wierze;
    w kazdym razie gdy slysze jak ktos chce DOBRZE, to rozlegaja sie u mnie dzwonki alarmowe;

  118. myslalem kiedys (wychowany w filozofii miedzyzadupia), ze polska jest idiota narodow, ale (z przerazeniem) stwierdzilem, ze nawet najmniejsza balkanska banda ma te same aspiracje;

  119. Komu potrzebny jest Bolek? Może dewotkom z kółek różańcowych i plotkarkom spod kiosku „Ruchu”?

  120. 3gr
    19 lutego o godz. 17:51
    Jesteś jakąś ofiarą losu. Tak wielkie mieć zasługi w walce, być śledzonym, kolportować bibułę i tak nisko upaść, na blog, na głupi blog i wylewać łzy za to, że wylali z pracy, a Ty z dziećmi i rodziną na ulicy. Powinieneś mieć miliony lub być w rządzie albo w jakiejś radzie, może nadzorczej. Co ty tu jeszcze robisz? Pracowałem wtedy w Warszawie i miałem coś do powiedzenia. Troje takich jak Ty wyrzuconych, jeden miał nawet czworo dzieci przyjąłem do pracy, włos mi nie spadł a żaden z nich później nie powiedział nawet pocałuj mnie…. Ot kultura etosu.

  121. Bolek? A na broszkę mi on! – skwitowała szybko Beata. Ale w następnej chwili powrócił jej chłód myśli – a dla prezesa? przecież on był z Bolkiem związany, na złe i na dobre, i chyba nadal jest. Chwyciła za telefon – Andrzej, musisz coś powiedzieć. Komu mam podziękować za Bolka? Kiszczakowej? – dopytywał się Andrzej. Nie, rzuć coś na Platformę, czy na Tuska, nie, lepiej zwal winę na III RP, zmieszaj ją z błotem, prezes się ucieszy, proszę cię, zrób to teraz – tłumaczyła mu Beata. Dobra, załatwionę, natychmiast jak zejdę ze stoku to tak im powiem – obiecał, i tak zrobił.

  122. maciek.g
    19 lutego o godz. 19:15
    Po chamsku to Ty potrafisz. Nic więcej.

  123. krebs06
    19 lutego o godz. 18:10
    W samej rzeczy!

  124. @ 3gr

    Ja przecież nie kwestionuję faktu, że służby specjalne – nota bene nie ta jedna – fałszują dokumenty. Zwracam tylko uwagę, że prawnej instutucji domniemania niewinności oskarżonego można przeciwstawić prawną instytucję domniemania autentyczności dokumentu państwowego. To na Wałęsię będzie więc ciążył obowiązek, jeżeli zechce kogoś pozwać, dowiedzenia, że to nie jego podpis.

    Również pozdrawiam.

  125. Giez
    19 lutego o godz. 17:43

    Zacznijmy może od MITU ZAŁOŻYCIELSKIEGO.
    Opozycja była antykomunistyczna……
    Fundamentem było raczej 21 postulatów.
    SOCJALNYCH.

    To było założycielskie kłamstwo.
    W tym momencie zaczęła się zdrada interesów zbuntowanych, przez ic przywódców.
    Raj będzie- ale po waszej śmierci.
    A tymczasem, poswięćcie bezpieczeństwo, miejsca pracy, etaty, szkolnictwo, służbę zdrowia, usługi społeczne za darmo, w imie świetlanej przyszłości waszych wnuków- na zmywakach na Zachodzie.
    Wzbogaciły sie elity- ale te styropianowe.
    Reszta?
    A kogo to, zasiłki dostaną, albo nie, bo oszczędzać trzeba.
    ==========

    Wysłuchałem dyskusji historyków.
    Tych teczek jest multum.
    Prywatnych archiwów generalskich, jeszcze więcej, i to całkiem oficjalnie i od lat.
    Wielu historyków z nich korzysta, uważając korzystanie z prywatnych archiwów prominentów, w ktorych znajdują się TAJNE dokumenty, za coś oczywistego.
    Wysnuto konkluzję- sezon grzewczy mamy……
    Kominki będą intensywnie pracować, po nagłośnieniu zagrożenia karnego takich praktyk.

    Setki prominentnych postaci może dostać palpitacji serca.
    Pani Kiszczak- nieco odrealniona, nawet nie wiedziała co odpala.
    CAŁKOWICIE przypadkowo, jak się okazuje.

  126. Indoor prawdziwy

    Dywagacje na temat czy papiery były kradzione czy „otrzymane” nie mają znaczenia.

    Utajenie informacji na temat przestępstw osób trzecich jest również przestępstwem. Nie śledziłem detali procesów Kichy z uwagi na inne cenniejsze zajęcia, niemniej ukrycie ważnych dokumentów państwowych oraz nie przyznanie się do tego w sądzie, pod przysięgą – w każdej cywilizowanej jurysdykcji oznacza to samo.

    Kicha, pycha i nieczystość.

  127. Wałęsa
    Michnik
    Tusk
    Kolejność szkodników wg Gnoma.
    Po kolei wypływać będą na nich papiery

  128. Wiesiek
    Niski stopień aktywności politycznej i związkowej jest nie tylko winą „solidarności”, ale także spadkiem po stosunkach społecznych panujących w PRLu , w którym starano się każdą nieodgórną Nicjatywę społeczną , albo próbę samoorganizacji stłumić w zarodku , bo widziano w niej zagrożenie dla monopolu PZPRu.
    Pochodzę z ćwierć milionowego miasta w którym jeszcze w połowie lat sześdziesiątce istniało kilkanaście amatorskich klubów piłkarskich, samorządnych i utrzymujących się z składek członkowskich, mających także drobnych sponsorów; piekarzy , knajpiarze i innych prywaciarzy. Wraz z osiągnięciem kolejnej fazy socjalizmu i uspóldzielnienia tych drobnych rzemieślników , kluby te straciły ważnych sponsorów , ale taże umiejętność samoorganizowania się.
    Ta umiejętność jest jedną z podstaw do większej aktywności związkowej i politycznej Polaków i żadne odgórne nakazy , tak jak w PRLu, tego niezmienią.
    Co do płacy minimalnej w Niemczech to sytuacja ma się z kolei inaczej. Jej wprowadzenie było konieczne nie ze względu na wysokie uzwiązkowienie, ale wręcz odwrotnie. Coraz większa liczba pracobiorców także w Niemczech pracuje poza układami taryfowymi, które są autonomicznie , bez bezpośredniego wpływu polityki,negocjowane miedzy pracobiorcami i pracodawcami poszczególnych branż. Sytuacja ta zmusiła politykę do wkroczenia w politykę taryfową , dla ochrony nieuzwiązkowionych pracodawców. Interwencja ta nie tylko, jak słusznie piszesz , przyczyniła się do poprawy sytuacji najniżej uposażonych, ale okazała się sukcesem gospodarczym dla całej republiki.
    Z resztą całkowicie się z tobą zgadzam , że obecny podział dochodów jest nie tylko niesprawiedliwy społecznie, ale jest także zagrożeniem dla naszych demokracji (patrz np. Polska), ale jest także z ekonomicznego punktu widzenia bezsensowny i conajmniej hamuje rozwój.

  129. ciekawy wywiad z basilem kerskim w dlf;
    wszyscismy ugownieni(nawt gzy 🙂 )

  130. Slawo, PA

    To wasze, obu was, kombatanctwo emigracyjne. To narzekanie na panstwo co ‚nie potrafilo zadbac o swoich obywateli’. Wszystko podawane tak jakby i w tym tOmacie Polsza byla unikatem. Podczas gdy wszystkie inne kraje, tez przeciez slynace z podobnego parcia na granice ludzi mlodych, to byly nas nie warte zlobki jakies. Ew. przedszkola.

    Popiszcie tak jeszcze troche to wtedy i dzisiejsza, poststyropianowa emigracja, na rozne zielone wyspy zmywakowe zmykajaca z dobrobytu RP III/IV, moze innego oddechu zlapie. Tak zeby Kaczafi Polske Zbawa mogl triumfalnie oglosic: PiS wykonal nastepne zadanie. Zatrzymal emigracje ludzi mlodych z Polski.

    Co on napewno niebawem uczyni. Uporawszy sie najsampierw z poprzednim zadaniem: wsadzeniem Bolka tam gdzie jego miejsce

  131. Rzecz nie z tej ziemi, prawie nie z tego świata. W Krakowie obchodzono dziś jubileusz 50 lecia teatru STU. Tyleż lecia od jego założenia i dyrektorowanie przez Krzysztofa Jasińskiego. Rekord światowy. Trzeba wiedzieć, że Jasiński artysta wielu epok jest człowiekiem lewicy i do końca był członkiem PZPR. Jako człowiekowi lewicy wczoraj na wzruszającej uroczystości wręczono mu nagrodę Kuźnicy „Kowadło”. Dziś w magistracie lewicowy prezydent sprawował honory znakomitej uroczystości w obecności jeszcze bardziej znakomitych gości, wśród odznaczeń, orderów i uścisków. Można zobaczyć na zdjęciach.
    http://krakow.pl/aktualnosci/197892,33,komunikat,wyjatkowy_jubileusz_teatru_stu__foto_.html
    W wszystko to działo się w Krakowie, mieście, z którego tylu obrzydliwych pajaców psuje i zanieczyszcza ten kraj. Przynosi mu wstyd.

  132. duende:
    Gen. Kiszczak, wg red. Michnika, to byl czlowiek honoru. A Redaktorowi trzeba wierzyc, bo jest opiniotworczy. Jak Autorytet Absolutny.

  133. Orteq:
    Ty to chyba pomyliles tematy, piszac te bzdury.
    Albo powitano cie kwiatami na lotnisku w Toronto. 🙂
    Ze lzami w oku ogladalem te scene, jak J. Trudeau wital tego syryjskiego ginekologa-emigranta.
    Kiedy ten Syryjczyk zderzy sie z rzeczywistoscia.

  134. tea for one?

  135. Orteq:
    Dodam, ze nie ma to nic wspolnego z moja sytuacja.
    Mozesz sobie dalej konfabulowac.

  136. Igrzyska są tanie, zaś koszt chleba obiecanego przez Pis idzie w dziesiatki milardów złotych

    To że są kwity na Wałęsę – na Bolka, w nomenklaturze SB – wiadomo jest od dawna. Są poważne poszlaki, że w Oslo, w komisji noblowskiej wiedzieli już w 1983 roku, że SB im doniosło. Dla ciemnego ludu, pardon – dla Blogowiczek i Blogowiczów ta historia zaczęła się ni stąd ni zowąd w 1989 roku. Tyle pamiętają, bo były młode, tyle z walki z ustrojem PRL starsi chća pamiętać. Walki z „ustrojem robotniczo-chlopskim”, pod bacznym okiem tajnej policji.

    „Państwo zawsze infiltruje OPOZYCJĘ” – odzywa się znawca wszechdziejów. Możliwe że to jest prawo historyczne, ale póki co to obecne państwo korzysta z infiltracji sprzed 40-45 lat. Po co? – zapytuje red. Passent. Ano po to, aby przygwoździć obecną opozycję. Aby pan prof. Szczerski w BBC mógł powiedzieć prosto w oczy Suckerowi, że przekaz polityczny w polskich mediach publicznych po zmianie personelu jest takim sam jak przed zmianą, za rządów obecne opozycji. Niech teraz pan Sucker, który sądzi, że swymi pytaniami przygwoździł prof. Szczerskiego sprawdzi i sie zorientuje kto z kogo zadrwił.

    IV RP bis nie da się porównać z jej pierwowzorem sprzed 10 lat. Tamto doświadczenie ich nauczyło. Udoskonalili swój warsztat manipulowania i ściemniania – aparat werbalnej prestidigitacji. A dla ciemnego ludu odgrzewa się ten sam igrzyskowy program. Jak w PRL, inaczej traktuje się opozycję inteligencką, od potencjalnie opozycyjnych mas – kandydatów na Bolków.

  137. wiesiek59

    „Zacznijmy może od MITU ZAŁOŻYCIELSKIEGO.
    Opozycja była antykomunistyczna……
    Fundamentem było raczej 21 postulatów.
    SOCJALNYCH.”

    W kontekscie powyższego zafałszowania mitu załozycielskiego, trudno się zgodzić z tym co w felietonie napisał Daniel Passent o Wałęsie:

    „Milionom zwykłych obywateli, którzy pragnęli zmiany, wstępowali do wolnych, niezależnych związków zawodowych, potrzebowali przywódcy, który przeprowadzi ich (Wałęsa) wąską kładką do Ziemi Obiecanej”

    Bezdyskusyjne jest bowiem, że tych, którzy go wspierali w latach 80, dawali polityczną siłę, Wałęsa wyprowadził na manowce a nie do jakiejś Ziemi Obiecanej. Myslę o klasie robotniczej – o tych, którzy gwizdali na Rakowskiego w 1983 w stoczni. Gwizdali solidaryzując się z Wałęsą.
    Zresztą „na manowce” to mało powiedziane, bo oni politycznie nie przeżyli tej wedrówki pod jego przewodem i zniknęli, zdematerializowali się jako klasa społeczna.

    Dlatego trudno się dziwić, że ich niedobitki, emerytowani stoczniowcy, zgrzybiali faceci, kiedyś jego towarzysze walki z którymi w ostatnich dniach wywiady przeprowadzają dziennikarze nawet nie ukrywają jak bardzo go nienawidzą.

  138. duende, 21:07

    Przestepstwo, czy cala przestepczosc Kichy, mozesz juz teraz, po Jego szczesliwym zejsciu, wlozyc do, noo, kichy. Razem z cala teoria dotyczaca fenomenu pn. panstwo prawa. Fenomen ten nigdy nie dotyczyl zadnego numeru czy wydania Rzeczypospolitej w historii.

    Poczynajac od panstwowosci Mieszka I. I konczac na kaczynskowosci Jaroslawa Polske Zbawa.

  139. Muszynianka
    19 lutego o godz. 21:33
    To nie Oslo decydowało o Noblu dla Bolka. To decyzja CIA. Podobnie jak dla Obamy.

  140. Orteq
    19 lutego, g.21:24
    Brawo!
    Zawsze uważałam, że należysz to tzw. normalsów emigracyjnych. Myślę , że w większości „kombatanci” poststyropianowi, zarówno krajowi, jak i zagraniczni są dziś trudni do zniesienia ze swoimi pretensjami, radami i pouczeniami.
    Ci co migrowali stosunkowo niedawno, czasowo lub na stałe , gdy granice Europy się otwarły, są zupełnie inni. Chwała bogu.

  141. realia stanu wojennego(1981-83):
    za donoszenia na meza – dwie pary majtek;

  142. Jak na razie, w jaskiniach Norwegii, umieszczany jest sprzęt US Army w ilościach hurtowych.
    Czy Norwegia czuje się zagrożona, czy też zadecydowano że musi się przygotować do inwazji, to sprawa odrębna.
    W każdym razie, poziom swobody decyzji i w przypadku rozmieszczenia broni, czy przyznawania Nobla, może być mało swobodny, uzalezniony od innych czynników……..

  143. Zapytalam znajomego, czy moze wymienic nazwiska osob, z ktorymi kojarzy sie jemu Polska. Wymienil w nastepujacej kolejnosci:

    Lek Valeza
    The Pope

    Zapytalam, czy zna nazwisko papieza. Odpowiedzial: Karol W or something like that.

    Wait a minute I know another one from Poland – a poet, I don’t know how to say her name. She received a Nobel Prize. S or something like that.

    Taka odpowiedz jest typowa wsrod tutejszych znajomych i rodziny.
    Prezydent Walesa i Papiez to dwie osoby, z ktorymi kojarzy sie Polska.

  144. Czy ktos jeszcze pamieta Bolka mowiacego:

    „Podpisalem. Wszyscy wtedy podpisywali”

    http://natemat.pl/171817,lech-walesa-juz-w-2011-roku-mowil-wszyscy-podpisywali-to-i-ja-podpisalem

    Co nowego pod sloncem Kaczysty nakazuje teraz IPN-owi ‚ujawniac’? No co?

    Durny lud to kupi. Ten Kurski. Skad on wiedzial ze nawet ludzie obcujacy z POLITYKA zaczna sie podniecac zeszlorocznym sniegiem?

  145. Giez @20:49

    Uważasz mnie za ofiarę losu – masz do tego prawo, a mnie to nie dotyka, bo znam swoją wartość. Ja też zatrudniałem ludzi i wiem, że nie należy spodziewać się od nich wdzięczności.

    Ale nie obrażaj ludzi na blogu En Passant. Są tutaj naprawdę mądrzy komentatorzy. Ty może tego nie widzisz, bo jesteś po innej stronie barykady. Moja obecność na tym blogu jest spowodowana niepokojem o losu kraju, dla którego narażałem swoje życie (w pełnym znaczeniu tego stwierdzenia).

    Rozumiem, że nie będzie to możliwe, żeby udało nam się porozumieć. Kończę więc pozdrowieniem:

    Szanujmy się nawzajem – Trzy Grosze

  146. CIA wybiórczo decyduje? Czy komisja noblowska wybiórczo się poddaje CIA? Willy Brandt, Joseph Rotblat, Michaił Gorbaczow – te nominacje CIA przespała?

  147. Giez
    Jasne, że wszystko co w Polsce niezgodne z linią ZSRR, a potem Rosji, łącznie z Noblem dla Wałęsy to robota CIA.
    Czy również Nobel dla Szymborskiej „nakazało” CIA?
    Spiskowiec z ciebie potężny, choć nie klasyczny PIS-owiec, czyli teoretycznie rzecz biorąc, genetyczny antykomunista.
    Dlaczego tak wiele was łączy, ciebie – niezłomnego patriotę PRL i piewcę spiskowej teorii dziejów – z wyznawcami spiskowego kaczyzmu?

  148. 3gr
    19 lutego o godz. 17:51
    Masz rację , ale wątpię byś przekonała wielu piszących na tym blogu.
    Pracując w prywatnej firmie miałem okazję rozmawiać ze strażnikami którzy byli byłymi funkcjonariuszami SB i policji. (dorabiali sobie do swych emerytur). Dla szefa ważne było, że wszyscy nie tylko mieli broń i umieli się nią posługiwać, ale tez że znali się na ochronie. W okolicy wszyscy wiedzieli, że firmę chronią ludzie z bronią nie wahający się jej użyć. Przez 8 lat jak tam pracowałem nie było żadnego przypadku nawet próby wejścia nielegalnego na teren chroniony.
    Wiedziałem kim byli i oni się z tym nie kryli. Ponieważ wybuchła ta „lustracja” spytałem wprost, czy było podrabianie czy pisanie nieprawdziwych donosów i dokumentów – odpowiedź otrzymałem „a za co by pili?”. Czyli wiele dokumentów było fałszywkami wcale nie zleconymi przez kierownictwo.
    Czy celowo fałszowano dokumenty , na to tez otrzymałem potwierdzająca odpowiedź.
    Pytałem czy dokumenty były podpisywane nazwiskiem donosiciela – odpowiedź
    „czyś ty zgłupiał , dostawał jakiś pseudonim – przykładowo Jankowski i tak się podpisywał. Pytałem czy informatorzy otrzymywali pieniądze za udzielanie informacji – odpowiedź najczęściej tak , ale to były niewielkie sumy, łatwo było je przejąć. Pytałem czy byli informatorzy bezinteresowni – odpowiedź „było ich wielu, ale zazwyczaj mało wartościowi”.
    Pytałem czy byli tacy którzy informowali, bo były na nich haki .
    odpowiedź „a jak myślisz?”.
    Oprócz takich pytań rozmawiałem na inne tematy i dużo się dowiedziałem (ciekawostek też).
    Z tych rozmów wynika jasno , te dokumenty co zostały w większości są bezwartościowe , te ważniejsze , a szczególnie kompromitujące władzę zostały zniszczone. Palono je nawet w dołach i rowach , bo było tego tyle, że piece to zbyt mało. Czy ktoś mógł wynieść jakieś istotne dokumenty – z pewnością tak, by się zabezpieczyć , czy dla korzyści.
    Wniosek obecnie po pokojowym przejęciu władzy cała ta lustracja nie ma najmniejszego sensu.

  149. maleńkie_sioło

    Dla mnie te nieznane jeszcze strony nie są dokumentami państwowymi. Nazywam je: kartkami z teczek bezpieki.

    Pozdrawiam – Trzy Grosze

  150. 🙂
    13 lutego, dodatek ilustrowany do szwedzkiego dziennika „DAGENS NYHETER” prawie w calosci poswiecony prez.Lechowi Walesie – rozmowa, bigrafia, fotografie.

  151. A może tak z innej beczki?

    Jaka była PRZEZYWALNOŚĆ opozycji w PRL w porównaniu z innymi krajami, ponoć będącymi kwintesencją demokracji?
    Szczególnie tych, pod patronatem demokracji zachodnich?
    Wyższe, czy niższe?
    No i jaka była skala represji wobec opozycji?

    Byłoby to ciekawe tło porównawcze w naszych dyskusjach.
    Dość sensowny moim zdaniem punkt odniesienia.
    Może wówczas takie formy wartościowania używane w publicystyce jak
    -reżim
    -zniewolenie
    -wolność słowa
    -demokracja
    -prawa obywatelskie
    i tym podobne zasłony dymne, miałyby nieco inne znaczenie.

    Demokracja despotyczna, oligarchiczna, socjalistyczna……
    Która powodowała mniej strat ubocznych?

  152. Bar Norte,

    „Bezdyskusyjne jest bowiem, że tych, którzy go wspierali w latach 80, dawali polityczną siłę, Wałęsa wyprowadził na manowce a nie do jakiejś Ziemi Obiecanej.”

    Pytanie kto tak na prawde wierzyl w realnosc „21 postulatow”? To byl lep na muchy i groch z kapusta. I tak juz pozostalo.

  153. Jakość danych ze źródeł osobowych……
    W kontekście geopolitycznym, jest to ciekawa twórczość.
    Służby dostarczają takich, za które płaci firma.
    Broń atomową, czy chemiczna ma Husein, Kadafi, Asad?
    Ależ oczywiście, tylko potrzebne fundusze……
    I wszyscy dostają to, co zamawiali.

    Wolna Polska dorobiła się setek tysięcy donosów do policji skarbowej.
    Odpłatnych zresztą.
    Signum temporis, czy uwarunkowanie genetyczne?
    Podobnie było- choć w znacznie większej skali- u sąsiadów zza Odry.

    Ps.
    Kukliński dobry, bo kablował Amerykanom.
    Olechowski, Oleksy, czy Boni źli, bo służyli Polsce i jej ówczesnym interesom?
    Dziwne materii pomieszanie….

  154. maciek.g

    Ciekawych rzeczy dowiedziałeś się od ochraniarzy. Ja też kiedyś wiele zrozumiałem, kiedy z butelką wódki poszedłem do kapitana SB, żeby ten załatwił mi paszport (byłem wtedy na najczarniejszej liście bezpieki). Wypiliśmy we dwojkę najpierw moją butelkę, a potem – jego. Ja miałem twardą głowę, ale kapitan żalił się i płakał jak bóbr.

    Paszport odebrałem następnego dnia… Stenogram naszej rozmowy nie trafił do mojej teczki.

  155. Do Langley (siedziba agencji) przychodzi tajna przesyłka kurierskim ekspresem. W zapieczentowanej kopercie kwity na Wałęsę i zapytanie, przyznać nagrodę zgodnie z uprzednią dyrektywą, czy nie przyznać? E-tam, tydzień temu przeszły te kwity w kartonowym pudle z resortu w Warsaw, Poland. Dokładnie te same. Ale ten kryptonim – BOLEK, jest zastanawiający, zauważył starszy oficer wywiadu sprzed wojny. Bo rok temu dostaliśmy takie pudło na agenta o kryptionimie LOLEK, czy to szefa nie zastanawia? Lolek i Bolek, co się kryje pod tymi polskimi ksywkami, czy to nie robota ruskies? Dobra – orzekł szef – zanim odpowiemy do Oslo, to zapytajcie naszego rezydenta w Warsaw, Poland, ale real quick. Po pięciu dniach przychodzi odpowiedź z Warsaw, Poland z taśmą filmową i wyjaśnienie lokalnej agentury CIA, że od 20 lat w polskiej telewizji leci kreskówka dla dzieci, pt. „Bolek i Lolek”, super jest, lepsze od Donald Duck, musicie obejrzeć. Założyli taśmę do projektora i się chichotali przez kilka odcinków. Na koniec zapytali szefa – Szefie, puszczamy tego Bolka na Nobla, czy nie puszczamy? Puszczamy, no problem, puszczamy … Ale z Lolkiem jeszcze poczekajcie.

  156. To Kaczystego dobieranie sie do rzyci Bolka

    Caly swiat, na czele z komisja noblowska, wie doskonale jak rzady autorytarne – a takim byl np. rzad PRL – utrzymywaly i wciaz utrzymuja sie przy wladzy. Wszyscy wiec doskonale wiedzieli i wiedza, ze podstawa bylo i jest kontrolowanie, czy wrecz pacyfikowanie, opozycji.

    Niedopuszczanie opozycji do rzadzenia zawsze bylo i jest pierwszoplanowym, oraz LEGALNYM, dzialaniem wladz niedemokratycznych. Jesli wiazalo sie to ze ZMUSZANIEM przywodcow czy dzialaczy opozycji do agenturalnosci, sluzby specjalnie do tego powolane wiedzialy jak to skutecznie robic. SB, we wczesnych latach 70-tych, wiedziala jak grac Walesa. To i grala.

    Tyle tylko, ze ten prosty elektryk dal sie soba tak tylko grac, by w miedzyczasie ograc caly system. I doprowadzic do rozebrania Muru. Bolku! Tys wielki.

    Tys jeszcze tym wiekszy jest, iz zdajesz sie nie kojarzyc, ze to Gorbaczow, Reagan i JP II ten mur rozebrali. Tym bardziej wiec tobie chwala.

    A pisiakow cie dzisiaj obsikujacych, za pieniadze z budzetu IPN, olewaj z gory i dokladnie

  157. Orca,

    Zasmucasz blogowych intelektualistów. Oni szczerze liczyli, że za oceanem najsłynniejsi Polacy to Kicha oraz Dyzma w czarnych okularach. Kolejna prowokacja CIA.

  158. III RP robiła dwie rzeczy. Ukrywała agentów SB, o KGB i GRU szkoda gadać, nie pozwalała na masową lustrację. Ileż to agentów się ukryło przed sprawiedliwym gniewem narodu polskiego. W moim bloku, to wiem od sąsiada, ukryło się trzech, a może nawet czterech. Już ich wyprowadzili, ale jeden żyje jeszcze, przygarbiony, ale z oczu nadal mu źle patrzy, aż boję się spojrzeć. Na dodatek, III RP marginalizuje ludzie. Posłużyli się do tego Okrągłym Stołem, potem zamordowali prezydenta. III RP nie ma prawa istnieć. III RP marginalizuje polityków, którzy niezłomnie walczą z antynarodowym spiskiem i zwykłą, podłą targowicą. Oraz marginalizuje prostych, biednych ludzi. I będzie to robić, aż się w ludziach coś obudzi …

  159. ”Ja miałem twardą głowę, ale kapitan żalił się i płakał jak bóbr.”
    Akurat w to trudno uwierzyć. Pić rzeczywiście trzeba umieć, ale oni umieli. Miałem okazję kilka razy przygrywać do kotleta w DKM (Dom Kultury Milicjanta !! było takie coś) w tym na Sylwestra zimy stulecia. Kotlety były tłuste, wódka lała się strumieniami, ale pijanego widziałem tylko raz, po chwili go rozbroili, nawet nie zdążył wystrzelić.

  160. duende:
    Zasmucasz blogowych intelektualistów. Oni szczerze liczyli, że za oceanem najsłynniejsi Polacy to Kicha oraz Dyzma w czarnych okularach. Kolejna prowokacja CIA.
    Wyjasnij nam, niekumatym, kim sa, ten Kicha i Dyzma w czarnych okularach. Jezeli to drugi, ten wazniejszy General, Zbawca Narodu w Obliczu Tragedii, to zasmucisz Gospodarza.
    Cj niektorzy za oceanem, nie wiedza nawet, gdzie lezy Polska i czuja sie OK. Ja to rozumiem.

  161. Ten Tusku. I to jego pozostawienie IPN-u w kaczych lapach. Po osmiu latach rzadow PO/PSL. Ja nie potrafie tego zwalic na nierobstwo wnuka wermachtowca. Ja tu widze jego SWIADOME dzialanie.

    Tak samo jak swiadomym dzialaniem bylo doprowadzenie do zdublowania uroczystosci katynskich w 2010. Owocujacego samobojstwem prezydenta PR.

    Wiecie. W tym cos moze byc. To upublicznienie, przez IPN, jakichs kwitow, dawno opisanych i upublicznionych. Przeciez to na dzialanie samobojcze wyglada!

    Nadkaczelnik Panstwa Polskiego chyba popelnil seppuku. Ostateczny koniec zabawy z kradzeniem ksiezyca

  162. Cherubinek

    „Pytanie kto tak na prawde wierzyl w realnosc „21 postulatow”? To byl lep na muchy i groch z kapusta.”

    Myślę, że robotnicy w realizację tych postulatów wierzyli. Zaś strona partyjno-rządowa nie miała najmniejszej chęci ich realizacji.
    Po prostu w ten sposób wygaszono strajki zyskując na czasie.

    „Groch z kapustą” też jest zrozumiały. Na w miarę spójne minimum demokratyczne zawartego porozumienia składały się polityczne postulaty Wolnych Związków Zawodowych i KOR zaś postulaty socjalne skladały delegacje strajkujących fabryk. I one moim zdaniem nie były wygórowane.

  163. Komu potrzebny jest „Bolek”?
    – dziennikarzom, bo temat nośny
    – dyskutantom na En Passant, bo mogą wyprodukować nieco więcej mydlin ( chociaż cenzor tnie ile może!)
    – prokuraturze, bo temat Wałęsy całkowicie przykrył skandal z wyniesieniem z redakcji Faktów i Mitów materiałów dotyczących informatorów i pracy redakcji.
    – tłumom prymitywnych durniów, bo daje im namiastkę kartharsis i zaspokaja prymitywną żądzę krwi.

  164. Orteq,
    za pozostawienie IPNu w kaczych łapach Tusk zapłaci drogo – wg mnie jest następny na liście, niech no tylko skończy mu się ta kadencja w EU.

  165. „Myślę, że robotnicy w realizację tych postulatów wierzyli. Zaś strona partyjno-rządowa nie miała najmniejszej chęci ich realizacji.”

    To jest uproszczenie. Robotnicy zostali uzyci jako mlotek na wladze, potem trzeba bylo ich uspokoic i wygasic. Nie da sie robic deali w halasie. Strona rzadowa miala do czynienia z robotnikami w roznych sytuacjach przez 35 lat ale dobrze sobie zdawala sprawe ze tym razem partnerem do rozmow nie sa sami robotnicy. Tak tez zreszta sie to pozniej potoczylo, kiedy caly eastern bloc dojrzal do zmian, ze wszystkimi tego politycznymi i ekonomicznymi konsekwencjami. Zreszta nie tylko w Polsce ale we wszystkich tzw. demoludach byl ten sam zasadniczy scenariusz przemian i pozniej te same metody uzdrawiania systemu, z bardzo niewielkimi przesunieciami w czasie. Jedynie Causescu nie wyczul na czas bluesa i chcial pojsc na skroty inna droga, ale to byl tylko drobny epizod i pozniej Rumini tez poszli wlasciwym oznakowanym szlakiem. NIe ma przypadkow, sa tylko niezrozumiale zbiegi okolicznosci.

  166. Indoor prawdziwy
    19 lutego o godz. 22:38
    Na tych z mocna głową do picia i lubiących wypić są sposoby.
    Mój wuj opowiadał jak się uratował gdy chcieli go aresztować. Powiedział zanim mnie wyprowadzicie to się napijmy szkoda by wódka się zmarnowała. Kupili natychmiast. On poszedł do spiżarni po te wódkę i tam strzelił sobie szklankę tłuszczu z kaczki. Oczywiście przyniósł wszystką wódkę jaka tam miał i szklanki. Pili równo i tylko on nie wpadł pod stół (jak to mówią). Gdy zobaczył ż e nie kontaktują dał nogi za pas i zwiał. Tłuszcz skutecznie opóźnił wchłanianie się alkoholu, a i stras swoje zrobił.

  167. duende
    19 lutego o godz. 22:31

    Blogowi intelektualisci i wiekszosc blogowych gosci sa przewaznie sfrustrowani, rozczarowani i niezadowoleni. Na pewno istnieja dowody na to, ze Lek Valeza i CIA sa temu winni. Papieza zostawie w spokoju, bo to drazliwy temat.

    Dodam jeszcze, ze Copernicus to rowniez pies doktora Emmett Brown.

  168. Cherubinek

    „Robotnicy zostali uzyci jako mlotek na wladze, potem trzeba bylo ich uspokoic i wygasic. Nie da sie robic deali w halasie.”

    Ale to widać dopiero z perspektywy lat. Wtedy uczestnicy tych wydarzeń, w kazdym razie lwia ich wiekszość, nie mieli świadomosci tego.
    Trwała normalna, ostra walka polityczna o głównie o interesy socjalne.
    W duchu anarcho-syndykalistycznym bo prowadzona przez potężny związek zawodowy. Na dokładkę, żeby było smieszniej, o orientacji chrześcijańsko-lewicowej.

    W sumie ten podkreślany współcześnie antykomunizm Solidarności sprowadzał się do negacji państwa komunistycznego, ktoremu przeciwstawiano dość mętne idee samorządów pracowniczych (kolektywy) w zamian za wywożoną z fabryk na taczkach z fabryk nomenklaturę partyjną.

    Niedawno czytałem reportaż z Grecji, który mi tamte czasy przypomniał.
    W jednej z fabryk produkujacych klej do kafelków, którą porzuciła na początku kryzysu, na skutek bankructwa włascicielka – oczywiście nie płacąc wcześniej robotnikom – ci rozpoczęli na swoją ręke produkcję mydła.
    Od kilku lat produkuja to mydło korzystając z cudzej własności i goniąc komorników, którzy chcą zająć zaklad za długi włascicielki.
    Kolektyw to prowadzi – kolektywnie podejmują wszelkie decyzje. Kolektywnie też, po równo dzielą między sobą zyski.
    Danin nie placą państwu, bo w świetle prawa to jest nielegalne. A mydła sprzedaja poza systemem podobnym komunom w całej Europie.

    I taka też była idea polityczna anarcho-syndykalistów z Solidarnosci w 1981 roku. To miało zastapić panstwowy komunizm.

    Dlatego mnie pusty śmiech ogarnia gdy słyszę, że Solidarność Wałęsy z 1980-81 jest mitem załozycielskim III RP.

  169. … Tusk zapłaci drogo – wg mnie jest następny na liście …

    Tusk to wdłg Macierewicza były agent NRD także najwyższy czas by go do odpowiedzialności za to pociągnąć. Macierewicz ma do tego wystarczające środki, np komandosów w swojej dyspozycji którzy mogliby sprawę łatwo załatwić metodami amerykańskimi tj a la Bin Laden np. Ostatecznie bycie agentem obcego państwa to jedno z najcięższych przestępstw w każdym systemie prawnym, jak Macierewicz to przegapi/zlekceważy to będzie go można w przyszłości postawić przed Trybunałem Stan za ciężkie zaniedbanie podstawowych obowiązków służbowych. Czego sobie i Rzeczpospolitej szczerze życzę.

  170. @Bar Norte
    19 lutego o godz. 22:47
    „Myślę, że robotnicy w realizację tych postulatów wierzyli. Zaś strona partyjno-rządowa nie miała najmniejszej chęci ich realizacji”.

    No, trochę jednak ta strona rządowa zrealizowała. Pracownicy dostali wolne soboty i prawo do strajku, a z drugiej strony skokowe podwyżki płac. W rezultacie w latach 1980-81 pracowali znacznie mniej, natomiast ich dochody nominalne wzrosły o 60% w porównaniu z 1979 r., i to wszystko w chwili, gdy zachodni wierzyciele zaczęli mocniej domagać się od rządu PRL spłaty długów.
    Po kilku miesiącach tamtej „dobrej zmiany” mieliśmy galopującą inflację i puste półki, a w kraju zrobił się taki bajzel, że wprowadzono stan wojenny.

    Warto o tym pamiętać w kontekście „pińcet” i innych szalonych pomysłów PiS. Zwłaszcza że długi Gierka w porównaniu z dzisiejszymi to była drobnostka.

  171. „Blakam sie po zachodniej czesci amerykanskiego kontynentu i zapewniam pania ze moja polskosc do szczescia nie jest mi potrzebna. ”
    Panie Slawo , jak niektorzy tu Pana nazywaja , dla mnie moze sie Pan blakac gdzie Pan chce , nawet na Alasce ale jezeli zabladzil Pan na Enpassa przez pomylke ( zabladzic mozna tylko tak) to cos mi tu sie nie zgadza , chyba , ze blaka sie pan po Enpasie z rozmyslem , zeby zabladzic .. .
    Raz juz Pan zbladzil albo zabladzil, potem sie znalazl a teraz znow chcialby zabladzic . Pora sie na cos zdecydowac chyba .. ale tnp co mnie to ..

  172. Walesa i prowadzacy go Mazowiecki z kolegami doprowadzili do zwyciestwa neoliberalnego satanizmu w kraju.
    Nie jest wazne co robili pod przymusem na polecenie Kremla, ale co robili z wlasnej woli na polecenie Wall Street.

  173. Slawo, (3:05)

    TGIF jest. Wiec prosze zlez z tej ogromniastej szkapy o imieniu Zdrada Narodowego Interesu Polski. Chocbys nie wiem jak sie wytezal, zrobic z bohatera i Noblisty zdrajce, jest ogromny ciezar. Nawet dla najciezej pracujacego pracusia nad Pacyfikiem.

    „Idea NATO BIS Lecha Walesy moze byc dowodem na zdrade narodowych interesow Polski.”

    Nie sadz wiecej takich dyrdymakow, Slawenty. Oki?

  174. mag (21:45)

    „Orteq, 19 lutego, g.21:24, Brawo! Zawsze uważałam, że należysz to tzw. normalsów emigracyjnych. Myślę , że w większości „kombatanci” poststyropianowi, zarówno krajowi, jak i zagraniczni są dziś trudni do zniesienia ze swoimi pretensjami, radami i pouczeniami.”

    Mnie sie te same grzechy tez zdarzaja, mag(us). Choc mnie sie udalo sie wyjechac lata (nie)swietlne przed postetosowcami. Ci poststyropianowcy co pozostali w kraju maja jedna wielka role do spelnienia: pouczyc mnie.

    Z tej roli najwiekszej swojej do spelnienia, tj. z dekomunizacji nieblagonadioznych, juz raczej im nie uda sie wywiazac.

    No bo Bolkowi to moga naskoczyc. A mnie zas nie moga nawet naskoczyc. Oddaleni ode mnie o morze, ocean i kontynentow ze dwa.

    Skad jam wyczul, zeby az daleko rwac od tej Czystej Ojczystej? Wtedy jeszcze nawet socjalizmu z ludzka twarza nie wynaleziono. O dekomunizacji zas to nawet sam Macierewicz nie smial ani pomyslec.

    A dzisiaj zobaczcie jakie to wszystkie mundre. Mowio, ze najwyzszy czas zdekomunizowac Bolka. Ale oni tak tylko mowio. Ja wiem ze to sie rozchodzi o dekapityzacje. Ostatnio modna w pewnych rejonach swiata. A nie o zadna tam durna dekomunizacje w kraju, w ktorym tej komuny nigdy nie zaprowadzono. Wiec jak i kogo dekomunizowac? No jak i kogo, pytam?

    PS. Czy to znowu Rywinowi kazali chodzic? Tym razem do wdowy po Czlowieku Honoru? Ktos musial ja w te maliny zaprowadzic. Ktos musial

  175. Ewa-Joanna (23:04)

    „za pozostawienie IPNu w kaczych łapach Tusk zapłaci drogo – wg mnie jest następny na liście, niech no tylko skończy mu się ta kadencja w EU.”

    Wiec w koncu dotarlas do odpowiedzi na pytanie: o co temu KOD-owi chodzi?

    Rozne lemingi, nie tylko blogowe, zapytywaly: co mozna ugrac tym Komitetem Obrony Demokracji? Przez nastepna kadencje bedzie rzadzil PiS, no matter what. Wiec po co te klocki jakies?

    Ty zes wyjasnila. Tusku pociaga, w Brukseli siedziac, za sznurki kodowskie z jednego, krytycznego, powodu: zeby uchronic swoj ryzy leb. Tylko uwalenie, jakims cudem, oszalalego Kaczora, moze uchronic Tuska przed czekajaca go kara. Za grzechy popelnione i niepopelnione.

    A byly i takie i takie. Wiec kara bedzie jeszcze straszniejsza niz ta ktora dosiegla Leppera. Ktory, jak Tusk, tez wczesniej wspolzarzadzal z Kaczym tym folwarkiem poststyropianowym.

  176. Zhakowali mnie. Link mi zaczerwienili. Nawet sie podpisali kto oni, ci hakerzy: link dali ze zdjeciem hakera.

    Nie wiem gdzie uciekac

  177. Kolejna wielka strata dla światowej kultury:

    Jeden z najwybitniejszych europejskich intelektualistów, filozof i pisarz popularnych książek, eseista i gazetowy felietonista, krytyk sztuki i językoznawca zmarł w piątek 20 listopada. Informację o śmierci Umberto Eco podał dziennik „La Repubblica”, powołując się na jego rodzinę.

  178. Red. Jacek Żakowski zauważył we wczorajszym poranku TOK FM, że w życiu politycznym nie obowiązuje prawo zwrotności relacji. Fakt, ż e „Bolek” to Wałesa nie oznacza, że Wałęsa to „Bolek”.

    Lech Wałęsa jest legendą uznaną przez cały świat. Zrobienie krzywdy takiemu komuś, to narażenie się na gniew szerokiej opinii publicznej. Używanie w tym przypadku argumentu „wolnoć Tomku w swoim domku” może tylko pogorszyć całą sprawę.

    O tym, że Lech Wałęsa miał coś na sumieniu wiedziałem już w marcu 81 (odwołanie strajku generalnego). Do rozmów Okragłego Stołu przystąpił bez mandatu podziemnej „S”. Byłem w Londynie, kiedy Wałesa był prezydentem i musiałem za niego czerwienić się ze wstydu, zwłaszcza wtedy, gdy odwiedził Wielką Brytanię na zaproszenie królowej Elżbiety II.

    Ale tego, że Lech Wałęsa jest legendą nie podważam i jestem przeciwny wytaczaniu sprawy bohaterowi narodowemu. Chyba, że komuś chodzi o sprowokowanie protestów ulicznych, a potem – pałowanie demonstrantów. (Trzymam premier Szydło za słowo, że nie wyśle policji przeciwko demonstracjom.)

  179. Groch z kapustą bowiem scierały się tu interesy różnych grup spolecznych, najbrdziej chwalebna jest troska o o sytuacje gospodarczą w kraju i propozycje wyjścia z kryzysu (podpunkty a,b). Ogólnie mowiąc – antykomunistycznie:
    21 postulatów Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego
    Akceptacja niezależnych od partii i pracodawców wolnych związków zawodowych, wynikająca z ratyfikowanej przez PRL Konwencji nr 87 Międzynarodowej Organizacji Pracy dotyczącej wolności związkowych.
    Zagwarantowanie prawa do strajku oraz bezpieczeństwa strajkującym i osobom wspomagającym.
    Przestrzegać zagwarantowaną w Konstytucji PRL wolność słowa, druku, publikacji, a tym samym nie represjonować niezależnych wydawnictw oraz udostępnić środki masowego przekazu dla przedstawicieli wszystkich wyznań.
    a) przywrócić do poprzednich praw: – ludzi zwolnionych z pracy po strajkach w 1970 i 1976, – studentów wydalonych z uczelni za przekonania,
    b) zwolnić wszystkich więźniów politycznych (w tym Edmunda Zadrożyńskiego, Jana Kozłowskiego, Marka Kozłowskiego),
    c) znieść represje za przekonania.
    Podać w środkach masowego przekazu informację o utworzeniu Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego oraz publikować jego żądania.
    Podjąć realne działania mające na celu wyprowadzenie kraju z sytuacji kryzysowej poprzez:
    a) podawanie do publicznej wiadomości pełnej informacji o sytuacji społeczno-gospodarczej,
    b) umożliwienie wszystkim środowiskom i warstwom społecznym uczestniczenie w dyskusji nad programem reform.
    Wypłacić wszystkim pracownikom biorącym udział w strajku wynagrodzenie za okres strajku jak za urlop wypoczynkowy z funduszu CRZZ.
    Podnieść wynagrodzenie zasadnicze każdego pracownika o 2000 zł na miesiąc jako rekompensatę dotychczasowego wzrostu cen.
    Zagwarantować automatyczny wzrost płac równolegle do wzrostu cen i spadku wartości pieniądza.
    Realizować pełne zaopatrzenie rynku wewnętrznego w artykuły żywnościowe, a eksportować tylko i wyłącznie nadwyżki.
    Wprowadzić na mięso i przetwory kartki – bony żywnościowe (do czasu opanowania sytuacji na rynku).
    Znieść ceny komercyjne i sprzedaż za dewizy w tzw. eksporcie wewnętrznym.
    Wprowadzić zasady doboru kadry kierowniczej na zasadach kwalifikacji, a nie przynależności partyjnej, oraz znieść przywileje MO, SB i aparatu partyjnego poprzez: zrównanie zasiłków rodzinnych, zlikwidowanie specjalnej sprzedaży itp.
    Obniżyć wiek emerytalny dla kobiet do 50 lat, a dla mężczyzn do lat 55 lub [zaliczyć] przepracowanie w PRL 30 lat dla kobiet i 35 lat dla mężczyzn bez względu na wiek.
    Zrównać renty i emerytury starego portfela do poziomu aktualnie wypłacanych.
    Poprawić warunki pracy służby zdrowia, co zapewni pełną opiekę medyczną osobom pracującym.
    Zapewnić odpowiednią liczbę miejsc w żłobkach i przedszkolach dla dzieci kobiet pracujących.
    Wprowadzić urlop macierzyński płatny przez okres trzech lat na wychowanie dziecka.
    Skrócić czas oczekiwania na mieszkanie.
    Podnieść diety z 40 zł do 100 zł i dodatek za rozłąkę.
    Wprowadzić wszystkie soboty wolne od pracy. Pracownikom w ruchu ciągłym i systemie 4-brygadowym brak wolnych sobót zrekompensować zwiększonym wymiarem urlopu wypoczynkowego lub innymi płatnymi dniami wolnymi od pracy.

  180. ” Podjąć realne działania mające na celu wyprowadzenie kraju z sytuacji kryzysowej poprzez:
    a)podawanie do publicznej wiadomości pełnej informacji o sytuacji społeczno-gospodarczej,
    b) umożliwienie wszystkim środowiskom i warstwom społecznym uczestniczenie w dyskusji nad programem reform.”
    Simple, jak dotąd nikt nie skorzystał z prostoty tego rozwiazania w sytuacjach kryzysowych. Nie rozumiem dlaczego

  181. do Woytek , nawet ty sie dales zlapac na „polskie obozy ” nikt nigdy na zachodzie nie uzyl tego okreslenia inaczej niz geograficznie nikt nigdy !!!
    Pierwsza uzyla tego Nalkowska i przez 70 lat byl spokoj bo nie bylo Kaczynskich , w Medialonach sa na necie free.

  182. remm

    „No, trochę jednak ta strona rządowa zrealizowała. Pracownicy dostali wolne soboty i prawo do strajku, a z drugiej strony skokowe podwyżki płac. …”

    Dzięki za korektę. Istotnie tak było.

    Z tym, że równolegle trwały przygotowania do wprowadzenia stanu wojennego.

  183. 3gr. 21.52 pisze
    „Moja obecność na tym blogu jest spowodowana niepokojem o losu kraju, dla którego narażałem swoje życie (w pełnym znaczeniu tego stwierdzenia).”
    Niepokoisz się o losy kraju? Ja już nie. Należało się jednakże niepokoić wtedy kiedy to się stawało, kiedy głos dobywał się z krzaka…… Nikt wtedy nie pytał. I stało się. Powstał alians paranoi z cynizmem w cuchnących oparach kruchty i zgiełku Rydzyka. Twój niepokój o los i narażanie życia nie zdają się na nic, w sytuacji gdy kraj znalazł się w szponach neoliberalnej doktryny, zamieniony w kolonię i satelicką zależność od militarno mocarstwa. Bez szans na jakąkolwiek zmianę. Wspominałem tutaj niedawno o kulisach „polskiego” handlu zagranicznego i gigantycznym haraczu płaconym obcym korporacjom. Cała ta awantura z Bolkiem służy wyłącznie celom ukrycia bezprawia rządu PiS i porażkom polityki zagranicznej wobec Węgier, Rosji i nieuchronnie zbliżającej się awanturze amerykańskiej na wielką skalę. Po której rzeczywiście nie będziemy mogli się spotkać. Nie tylko my.

  184. Komu potrzebny jest „Bolek”, z grubsza wiemy.
    Jeszcze bardziej i dokładnie z tych samych powodów potrzebny jest w pełni upolityczniony IPN, ideologiczna przybudówka „antykomunistycznego” jakoby PIS, czyli wielka przechowalnia haków. Malo to już razy znajdowały się błyskawicznie na zlecenie „wiadomych sil”, jak mawia Prezes (przewrotnie właśnie o sobie),gdy ktoś był dla niego niewygodny, np. niesłuszny sędzia albo prokurator.
    Nieprzypadkowo chyba prace historyczne wydawane pod „naukowym” patronatem IPN, demaskują takie, a nie inne akurat osoby, a gloryfikują, zgodnie z polityką historyczną, np. „żołnierzy wyklętych”, choć są wśród nich także okrutni bandyci.
    Stąd moje dwa postulaty:
    – Rozwiązać IPN (utrzymywane ogromnym kosztem podatników) i akta/teczki przekazać archiwom, gdzie mogą nad nimi pracować kompetentni historycy, niekoniecznie zaangażowani politycznie.
    – Klauzula tajności szczególnie wrażliwych, z jakich powodów dokumentów, mogłaby obowiązywać nawet do 100 lat, podobnie jak w Anglii, która nawet przedłuża w określonych przypadkach okres utajnienia.
    Gdyby to zależało ode mnie, spaliłabym po prostu tę brudną papierkową robotę służb peerelowskich, gdzie jakże często myleni są „kaci” i „ofiary” (kto naprawdę był kim), a fałszywki traktowane jako oryginały i na odwrót.
    Może dlatego, że nigdy nie należałam do tych, co śpiewali radośnie „a na drzewach zamiast liści będą wisieć”… ci albo tamci.

  185. Trochę o teczkach.
    „Teczka „Bolka” wędrowała do Belwederu dwa razy. Raz po upadku rządu premiera Olszewskiego i niemal natychmiast po zwycięstwie wyborczym SLD i PSL w 1993 roku. Wróciła niekompletna i nie na swoje miejsce. Kiedy minister Zbigniew Siemiątkowski zainteresował się jej losem okazało się, że dokumentów nie ma ani w MSW, ani w UOP-ie. Człowiek, który wiedział gdzie zostały ukryte gen. Gromosław Czempiński nie chciał ich oddać i dopiero po ultimatum Siemiątkowskiego wskazał mieszkanie operacyjne UOP na warszawskich Piaskach. Tam właśnie poza wszelką kontrolą przechowywane były ściśle tajne dokumenty, a właściwie to, co z nich zostało. Siemiątkowski złożył doniesienie o popełnieniu przestępstwa, ale prokuratura za rządów AWS-UW umorzyła postępowanie.” L. Miller

  186. Nawiązując do mojego wpisu z 19 lutego o godz. 22:01, dodam, że wszyscy rozsądni powinni ocenić to nagłe „odkrycie” nowych „kwitów” na Wałęsę jako działanie stricto polityczne, typowe dla działań jakie Kaczyński robił już w 2005r. Usłużnych wykonawców każdego świństwa zawsze się znajdzie.
    Działanie to jak większość poczynań Kaczyńskiego jest szkodliwe dla Polski i Polaków, a więc nie powinniśmy dawać mu paliwa, by sprawa jak najszybciej zdechła.
    Wałęsa jest taki jaki jest , ma mnóstwo wad , ale też i zalet. Jest i pozostanie ikoną przemian w Polsce.

  187. Z sieci.
    „W mojej ocenie, ten szum medialny „SZAFA KISZCZAKA” służy 2-m celom: 1. To przykrycie tematu związanego z wizytą W. Orbana w Moskwie. 2. Przykrycie tematu – kwestia turecka na Bliskim Wschodzie. Reasumując. Czyli przejście NATO & ska do militarnej konfrontacji z Rosją. Poprzedzoną wzmożoną akcją propagandową (patrz konferencja w Parlamencie UE ws „rosyjskiego zagrożenia – propagandą”). Ad. 1. W. Orban załatwia dla Węgier poparcie wielowymiarowe. W związku z rozpadem Ukrainy i rozpadem UE. Ad. 2. USA przy pomocy Turcji rozpoczyna wojnę z Rosją na terenie Syrii. Natomiast przy pomocy Japonii z Chinami. O czym milczą media krajowe. Na marginesie pragnę nadmienić, iż w mojej subiektywnej ocenie ta trwająca już III WW niebawem przekształci się w następną kolejną fazę itd. W myśl zasady, że jak ktoś czegoś bardzo pragnie to w końcu to osiąga. Dowodem na przygotowanie na nadejście do kolejnej fazy wojennej jest przyspieszenie dostaw zestawów S-300 do Iranu oraz zwiększenie rosyjskiej floty w pobliżu Syrii z zestawami rakiet, które w każdej chwili mogą być (te bardzo precyzyjne rakiety) wyposażone w głowice nuklearne. Na rozkaz dowództwa FR. Nie można też nie wspomnieć o wysyłce w kosmos ogromnej WAGI (dosłownie i w przenośni) ładunków, które mają „uchronić naszą planetę Ziemię”, przy pomocy ewentualnego uderzenia nuklearnego w nadlatujący meteoryt (SIC!). Cokolwiek to znaczy to bardzo dużo daje do myślenia. Szczególnie, że tym tematem „kosmicznym” zajmuję się wicepremier ROGOZIN.”

  188. mag z godziny 10:13
    Poparłbym Twoj postulat w sprawie zawrtości papierow zgramoadzonych w IPN , wiemy oboje ze to postulat niedo wykonania – Wina TUSKA . Wrocilem z sportowego marszu po ” nizinnych”i ” górskich ” scieżkach Lasku Arkonskiego ,Coś rewalacyjnego dla zdrowia i psychiki .
    Taka refleksja ,czy w Polsce obowiazuje dalej ( naprawde nie wiem ) zasada w Kodeksie Karnym _ przedawnienie po 25 latach – nawet za zobójstwo człowieka ?!
    Z Serdecznym Pozdrowieniem .
    ps.
    Jesli dobrze przypominam to w listopadzie 1980 roku NSZZ SOLIDRANOSC zostal zarejstrowany przez Sad . To bylo szczytowe osiagniecie ,pamiętam Naszą środowiskowa radość . Maliniak mial wtedy 8 lat !

  189. W wywiadzie Teresy z Kaczyńskim jest taka wypowiedź Kaczyńskiego o Kuczyńskim , która wg Jarka totalnie go dyskryminuje -przytaczam:
    ” Mało tego, spotykam Kuczyńskiego, który faktycznymi wpływami przewyższył chyba potem Ambroziaka, chociaż formalnie był tylko wiceministrem i szefem doradców premiera. Pytam go: kogo ty tam masz u siebie, jakich doradców wziąłeś? A on mi odpowiada: no, jak to kogo? tych samych, co byli. Pytam go jeszcze: znaczy tych samych, co miał Rakowski, Messner, Jaruzelski? A on normalnie: dokładnie tych samych.”
    Dla mnie jest wręcz odwrotnie , bo widach, że ten człowiek stoi doskonale na ziemi i zdawał sobie sprawę że Solidarność w ogóle nie miała kadry do zarządzania krajem i w ogóle się na tym nie znała za wyjątkiem niewielu tzw doradców (i to nie wszystkich).
    Jak ktoś by myślał, ze ludzie PZPR byli za centralnym sterowaniem kraju i wierzyli w ekonomię socjalizmu to znaczy że zupełnie ich nie znał. Większość zdawała sobie sprawę z wad , ale byli pewni, że bez zmian w ZSRR nic zmienić się nie da i trzeba jakoś z tym żyć. Gdy nastąpiło uwolnienie od opieki wielkiego brata byli jak najbardziej cennymi pracownikami do robienia przemiany.
    Myślenie Jarka i mu podobnych było i jest bardzo szkodliwe.

  190. mag 20 lutego o godz. 10:13
    Podpisuję się pod tym dwiema rękami. Od badania historii były od zarania dziejów uniwersytety, które mają jednak jakąś autonomię. Instytuty typu IPN istnieją tylko z woli politycznej i działają zgodnie z tą wolą. Jest w tym jednak duża nadzieja, że tak oni jak i ich mocodawcy posuną się tak daleko w propagowaniu swojej wersji historii i postaw patriotycznych, że wyjdzie z tego komedia.
    Gdy na spotkaniu z pracownikami IPN w Katowicach padły pytania o takie np. Łambinowice, to szanowni uczeni zrobili miny jakby nasrali w gacie i wykręcili się sianem.

  191. mag

    Bardzo sensowny wpis o konieczności likwidacji IPN.

    Nie mogę sobie jednak odmówić przyjemności przypomnienia okoliczności jego powołania

    „Dziecko koalicji AWS-Unia Wolności

    Ustawa powołująca do życia IPN została przegłosowana w Sejmie 22 września 1998 r. Za głosowała koalicja AWS-UW. Przeciw był SLD. Ludowcy głosowali przeciw lub wstrzymali się od głosu. Ustawa przeszła w Senacie, prezydent Kwaśniewski zdecydował się jednak na weto. „To arcyniebezpieczna ustawa dla państwa, bo jest niedemokratyczna”, argumentował wówczas prezydencki prawnik Ryszard Kalisz. Sprawa stanęła na ostrzu noża 18 grudnia. Centroprawicowa koalicja nie miała większości zdolnej do odrzucenia prezydenckiego weta. Z pomocą przyszedł PSL i jego głosami udało się prezydenckie weto obalić. Większość ustawowa trzy piąte wynosiła 276 głosów, centroprawica wsparta przez ludowców uzyskała głosów 282. Blokiem przeciwko powołaniu IPN głosował klub SLD oraz poseł niezrzeszony Roman Jagieliński, wybrany do Sejmu z list PSL. Sami ludowcy zmienili zdanie o IPN, gdy obiecano im szybką nowelizację ustawy wychodzącą naprzeciw ich oczekiwaniom. Przede wszystkim kadencję prezesa IPN skrócono z lat siedmiu do pięciu. Po drugie, prezes IPN miał być odtąd wybierany przez Sejm większością trzech piątych, co dawało ludowcom rolę języczka u wagi. Ustawę o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu przyjęto 18 grudnia 1998 r. „To prawdziwy prezent gwiazdkowy”, cieszył się lider AWS, Marian Krzaklewski. Ustawa weszła zaś w życie z dniem 19 stycznia 1999 r.”

  192. mag

    Jeszcze jeden fragment tekstu o burzliwej historii IPN

    „Po zwycięstwie wyborczym prawicy w 2005 r. i usadowieniu się w fotelu prezesa Janusza Kurtyki rozpoczęła się nowa karta w historii IPN. Zwyciężyły partie, które szły po władzę z hasłami IV Rzeczypospolitej i rewolucji moralnej. I chociaż ostatecznie koalicyjnego rządu nie utworzyły, to w sprawach zasadniczych – jak lustracja – były jednomyślne. Gdy w październiku 2005 r. Piotr Pacewicz na łamach „Gazety Wyborczej” relacjonował rozbieżności podczas rozmów koalicyjnych PO-PiS, pisał jednocześnie: „Zgoda panuje tylko co do lustracji: rozszerzyć listę zawodów objętych lustracją oraz dać pełen dostęp obywatelom do teczek – archiwów dawnych służb PRL. Tego chcą i PO, i Tusk”. W nowej koncepcji lustracji to IPN, a nie sąd lustracyjny czy inna instytucja, miał być centralnym punktem procesu ujawniania Prawdy. Za takim rozwiązaniem w 2006 r. głosowały zarówno PiS, jak i PO. Ideowi zwolennicy lustracji oraz bezideowi poszukiwacze stołków zacierali już ręce na myśl o radykalnym przewietrzeniu najważniejszych stanowisk.”

    Całość pasjonujacej historii IPN znajdziesz poniżej

    http://www.tygodnikprzeglad.pl/ipn/

  193. Żołnierz przyszłości nie musi mieć dużą głowę, w zasadzie im mniejsza głowa, tym mniejszy hełm potrzebny tym też mniejszy cel dla snajperów wroga. Wystarczyłaby głowa wielkości makówki. Dlatego też mi się wydaje, że te komary egipskie co powodują urodzenie dzieci z małą głową mogą być wynikiem eksperymentów genetycznych.
    Nie bardzo też rozumiem jak to możliwe, że wczoraj wybuchł pożar w wyniku bombardowań (przez Rosjan) w składowisku odpadów nuklearnych w elektrowni Zeizun (Idlib, Syria) a mainstream tematu nie podchwycił. Można by wykazać, że bombardowanie są nieodpowiedzialne, zagrażają całemu światu – a tu cisza.

  194. Bar Norte
    Dzięki za przypomnienie okoliczności powstawania IPN. Mniej więcej pamiętałam, ale na początku samej idei mogły przyświecać, powiedzmy, szlachetne cele.
    W momencie gdy styropian dramatycznie się podzielił, upadł AWS, a z PO-PIS wyszło co wyszło, kaczyści na dobre przejęli inicjatywę, pilnując IPN i lansując „naukowców” w rodzaju Cetkiewicza, jak oka w głowie. Nawet 8 lat rządów PO nie zmieniło sytuacji, choć gra IPN-em nie była jeszcze tak brutalna, co na teraz się zanosi.

  195. Pan Redaktor pisze:
    „Komu potrzebny jest „Bolek””

    Szanowny panie Redaktorze
    Z wynurzen pana Hartmana nawolujacego na sasiednim blogu Wasz narod do demonstracji przeciw wybranym przez Polakow wladzom wynika chyba dosc
    jednoznacznie komu potrzebny jest „Bolek”.

  196. Jacek, NH @11:57

    Jeżeli głosisz, że Wałęsa jest takim łajdakiem, który musi ponieść zasłużoną karę, natomiast Ty „nie jesteś godzien rozwiązać rzemyka u jego sandałów” – to tym swoim wpisem popełniłeś chłopie harakiri.

  197. mag

    „na początku samej idei mogły przyświecać, powiedzmy, szlachetne cele.”

    Bez żartów …. .

  198. Bar Norte
    z g. 12:41
    To był taki ponury żarcik. Stąd to „powiedzmy”.

  199. ”Żołnierz przyszłości nie musi mieć dużą głowę”

    W zasadzie dziennikarz przyszłości też nie musi mieć dużą głowę.

  200. mag
    20 lutego o godz. 11:55
    Jednym z twórców IPN był Rzepliński, obecny szef Trybunału Konstytucyjnego a kiedyś działacz PZPR. taka to zagmatwana polska historia. Służy do fałszowania historii, szantażu kumpli ze styropianu i do utrzymania władzy POPiSu. Nikt go więc nie rozpędzi nie rozpędzając uzurpatorstw styropianu

  201. Informacja dla tych co tu niczego nie pisza a tylko poprzestaja rozsadnie na czytaniu . Przeczytajcie te trzy a reszte mozecie sobie darowac . One wyjasniaja jezeli nie wszystko to bardzo duzo

    19 lutego o godz. 21:4 , 20 lutego o godz. 3:02 , 20 lutego o godz. 12:31

  202. Nie wiem, czy nie dostrzegacie pewnych prawidłowości.
    Warunki socjalno- bytowe sa przyczyna każdej rewolucji.
    Na grzbiecie fali protestów, do władzy dochodzi nowa grupa, obalając starą elitę.
    I zaczyna się dzielić na frakcje, wzajemnie wyniszczać, walczyć o przywileje, stołki, zakres wpływu na kraj.
    Tyle razy juz opisywano drobiazgowo ten proces w różnych krajach, że jest to prawidłowość niejako, powtarzalny schemat tyczący każdej kultury.
    Amerykanie unikneli tego, wybierając prezydenta i wiceprezydenta, w założeniu będącego dawniej reprezentantem przegranej opcji.
    W innych krajach, kończyło sie to jedynowładztwem, dyktaturą, monopartia marginalizującą inne siły.
    Albo, tak jak na Ukrainie, podziałem władzy na różne koterie o sprzecznych interesach.

    Polski proces rewolucyjny trwał co prawda pokolenie, ale jesteśmy bna etapie PRAWIE jedynowładztwa. Uwalenie pretendentów do rządu dusz, właśnie się odbywa.
    Wszelkimi metodami.
    Dyktatura ciemniaków zastapiona będzie jak zwykle dyktaturą cwaniaków.
    Demokracja, demokraturą.
    Czy taka zmiana bedzie korzystna, czy negatywna- tego bym nie przesądzał.
    Liczy się końcowy bilans.
    Gospodarczy zysk lub strata.
    Może nawet ta nadmierna w innej sytuacji geopolitycznej i ekonomicznej koncentracja władzy w jednym ośrodku decyzyjnym, okazać się korzystna.

    O ile nie zostaniemy polem bitwy o cudze interesy…..

  203. Giez
    Powtarzam od dawna, że muszą przeminąć ze dwa – co tam – trzy, cztery pokolenia, żeby cóś drgnęło, a i to nie ma żadnej gwarancji, że drgnie w dobrą dla Polaków stronę.
    Zwłaszcza gdy losy świata, że powiem pompatycznie, niepewne.

  204. Kołodko o Bolku
    „Mazowieckiemu wmówiono bajki o szokowej „terapii” – oczywiście, choć bolesnej, to koniecznej, ale przede wszystkim krótkotrwałej i ozdrowieńczej – więc nie wiedział, co mu szykował jego wice do spraw gospodarczych. Rok później przegrał sromotnie w wyborach prezydenckich. Nie powinien w nich kandydować, skoro wystartował Wałęsa. To znaczy Wałęsa nie powinien kandydować, bo się na głowę państwa nie nadawał, w odróżnieniu od Mazowieckiego, który mógłby być dobrym prezydentem, lepszym, niż był premierem, ale było, jak było. Rozpoczęła się dewastująca polityczna „wojna na górze”, choć była to tylko góra „Solidarności”. I trwa do dzisiaj.
    Notabene, to charakterystyczne, że Wajda kończy swój hagiograficzny film o Wałęsie, zanim został on prezydentem, bo przecież nie mógłby być niekrytyczny, gdyby pociągnął tę historię dalej. Pamiętam, jak kiedyś – to był chyba 2010 rok – po koncercie w kuluarach Filharmonii Narodowej namawiałem Andrzeja Wajdę, aby nakręcił Fausta. Fausta? – zapytał. „Może… Ale ja chcę zrobić film o Wałęsie”. „O Wałęsie?” – zapytałem ja. „Należy mu się” – odpowiedział. No i zrobił ten film, ale jakby niedokończony, bo zamyka go wystąpienie przywódcy „Solidarności” w amerykańskim Kongresie w listopadzie 1989 roku.

    A jak miałby się skończyć?

    – Prawdziwy koniec Wałęsy to scena, która miała miejsce pięć lat później, w lipcu 1994 roku. Otóż wyglądała ona tak: z inicjatywy prezydenta lecimy rządowym Jakiem-40 na Wybrzeże, by ratować znajdującą się w wielkich tarapatach Stocznię Gdańską. Towarzyszy nam kilka osób, prezydentowi między innymi jego rzecznik prasowy i kapelan Cybula, mnie Marek Pol, ówczesny minister przemysłu i handlu. Lądujemy na lotnisku Marynarki Wojennej w Gdyni, w Stoczni Północnej wsiadamy do ekskluzywnej motorówki – są kanapki i drinki – którą w piękny, słoneczny dzień płyniemy do Gdańska, mijając po drodze sopockie molo i zapełnione opalającymi się wczasowiczami
    plaże. Wałęsa zamaszystym gestem wskazuje na nieruchome dźwigi stoczniowe: „Kiedyś to furkotało, panie premierze”. „Kiedyś tak. I komu to przeszkadzało?” – odpowiadam. Do stoczni docieramy od strony morza. Na nabrzeżu czeka kolumna samochodów – prezydenckie czarne volvo 960, za nim auta dla mnie i reszty delegacji. Wsiadam razem z prezydentem do jego limuzyny, zapraszając księdza Cybulę do mojego samochodu, kolumna rusza i bardzo wolno jedzie przez niezbyt już ruchliwą stocznię. W volvo pełen komfort, cień i chłód od klimatyzacji, a na zewnątrz skwar i zmęczeni, spoceni
    robotnicy. Chcą zobaczyć pana prezydenta, więc schylają się nisko, by go dojrzeć, ale wygląda to, jakby mu się głęboko kłaniali… I tak to widzi Lech Wałęsa. „Tu pracowałem, panie premierze” – mówi. Teraz już tam nie pracuje; jedzie. Jak król.

  205. Giez
    20 lutego o godz. 13:50

    Iscie amerykańska kariera.
    Od elektryka do szczytów świecznika…..
    Ten mit musiał się podobać za wodą.
    Bo i nikt nie odmówi Wałęsie predyspozycji na ludowego trybuna, i co jest dość rzadkie- INSTYNKTU politycznego.
    Potrafił wykorzystać kilka momentów mistrzowsko.
    Lista wad jest długa, choć dość standardowa- 7 grzechów głównych…..

    A stocznia?
    Statek jest produktem finalnym, na który składa się praca kilkuset tysięcy ludzi.
    Nie ma stoczni, więc tylu pracę straciło w branżach ją zaopatrujących w różne komponenty.
    Nasi geniusze od ekonomii, dalej tego nie rozumieją.
    Po zamknięciu kopalń, będzie ten sam problem.
    I pojawi się kolejny- zamykanie niepotrzebnych elektrowni……
    Można zredukować przemysł do zera, redukując kolejne działy.
    Tylko, co z ludźmi?
    Też zredukujemy pogłowie?

  206. To nie wymaga komentarza ale trzeba przeczytac do konca
    ( Wczesniej o 13:32 zamiast 20 lutego 12:31 powinno byc 20 lutego o godz. 11:57 . Za pomylke przepraszam )

    http://wyborcza.pl/magazyn/1,150990,19652285,wladyslaw-frasyniuk-kto-rzuca-w-lecha-walese-kamieniem.html#BoxGWImg

  207. Proponuję zmianę nazwy blogu en passant na: collection de canailles.

    Podziwiam redaktorską wytrwałość w biernej promocji blogowego łajna . Jedna ze znanych blogowych kanalii – wywalany kilkakrotnie na zbity łeb psychol, niczym kameleon powraca co kilka miesięcy pod nowym nickiem. Szczuje, obsikuje, obraża (Redaktora też), zniechęca do wypowiedzi poważnych autorów, z których większość już nb się ewakuowała.

    Do końca nie wiem, czy bardziej winny jest cherlawy kręgosłup czy też topniejąca „bottom line” spółdzielni Polityka.

  208. Co takiego jest w przeszłości Podlasia, że jeszcze dzisiaj odzywa się echem?

    – Wszystko. „Żołnierze wyklęci” za PRL-u, a dziś bohaterscy; bohaterscy za PRL-u, a dzisiaj wyklęci na drugą mańkę funkcjonariusze milicji, którzy niekoniecznie musieli być paskudni. Współpraca z podziemiem, kolaboracja z władzą, zdrada, taka zwyczajna, ludzka, ale też apele, by Białostocczyznę włączyć do Sowietów, zbrodnia, świństwa, obmowa, złodziejstwo. Jak w życiu – nic nie jest takie, jak się na pozór wydaje. Czas był pokręcony, to i ludzie zachowywali się stosownie do czasu. A ponieważ nie wolno było normalnie rozmawiać, wszystko zastygło.
    http://wyborcza.pl/magazyn/1,150990,19645068,katarzyna-bonda-my-ze-spalonych-wsi.html
    =================

    No właśnie……
    Panowie z tytułami naukowymi serwują proste, czarno- białe prawdy „ciemnemu ludowi.
    A on wie doskonale, że nic w zyciu nie jest proste.
    Nawet, PRZEŻYCIE, jeżeli się urodzisz w nieodpowiednim czasie i miejscu.

    Instytut Polskiej Nienawiści, chce napisać od nowa historię.
    Proste prawdy dla prostaków?

  209. ZAPROSZENIE
    Profesor Karol Modzelewski – weteran opozycji demokratycznej, historyk,
    prof. Elżbieta Mączyńska – SGH, przewodnicząca PTE,
    Rafał Woś – publicysta, „Polityka” –
    będą komentować najnowsze wydarzenia (plan Morawieckiego, szuflada Kiszczaka),
    Radio TOK FM, wtorek, 23 lutego, godz.20.05.
    Zapraszam!

  210. Pan Frasyniuk bylby moze zbyt emocjonalny ?
    ———————————————————
    Tylko koni żal ..
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,19654531,dobra-zmiana-w-hodowli-koni-arabskich-odwolani-prezesi-stadnin.html#Czolka3Img

  211. duende:
    Czy zaliczasz siebie do tzw powaznych autorow.
    I jakie jest kryterium bycia powaznym autorem. Jak ktos pisze, ze kapitalizm siermiezny jest OK, to jest powazny. Podobnie z KODem. Albo, napisze, ze PiS doszedl do wladzy, no wlasnie, jak.
    Wydaje mi sie, ze prowadzi to do bezrefleksyjnych wypowiedzi o niczym.

  212. Giez
    Przecież „Ogień” to był bandzior.

  213. mag
    20 lutego o godz. 13:55
    targowisko ochydy, ale znakomicie pasuje do tych czasow;

  214. „tylko koni, tylko koni żal…”

  215. „gdyby KONIECZNYCH (podkreslenie – byk) reform dokonano w polsce w latach osiemdziesiatych to nikt by kaczora na skałce nie smiał połozyc;
    tragedia ekipy jaruzelskiego bylo to, ze aby przeprowdzic zamach stanu (12/13 XII 1981) podała reke diabłu – inkwizycji”

  216. powyzsze tłumacze z niemieckiego, list do mnie, zmarłego „oczekiwanie nieoczekiwanie” znajomego, ulricha h. (1927 – 2016)

  217. karolowi w. nie pozostalo wtedy nic innego jak – zostac swietym 😉

  218. a umberto, swiec pani nad jego dusza, wszystko to, mowiac z lwowska, przewidziałł!

  219. Bar Norte,

    „Dlatego mnie pusty śmiech ogarnia gdy słyszę, że Solidarność Wałęsy z 1980-81 jest mitem załozycielskim III RP.”

    No ale niestety jest. Tylko oni nazywaja to kamieniem wegielnym, a nie poprawnie jak ty „mitem”.

    Kiszczak, jako jeden z ojcow zalozycieli 3RP, aż do swojej śmierci trzymał Bolka za jaja. Pewnie nie on jeden i pewnie nie tylko Bolka. Fakt posiadania przez SB pokwitowan za pobrane przez Walese srebrniki dowodzi iz mieli na niego najmocniejszą bron – mogli go przedstawiać jako Judasza. W naszym kregu kulturowym trudno o gorszy wizerunek. Czyli atut w ręce mieli potężny. Jak go używali, przez jak dlugo?

    Tak więc dziwić sie nie należy różnym zachowaniom pożytecznych idiotów którzy na każde szarpnięcie za jaja reagowali ślinotokiem, na dodatek z jednego klucza plynącym.

  220. Pieniądze znajdą się na wszystko, wystarczy tylko dobrze rządzić

    Ze sloganów Szydło, Beaty Szydło, ten najbardziej mnie poruszył, choć taki długi. Póki co – a 100 dni „dobrego rządzenia” właśnie mija, w które premier wchodziła z teczką pełna projektów ustaw – jest kilka ustaw wydatkowych na czele ze słynnym „500 zł na dziecko” (nie każde dziecko). Czyli zagospodarowano efekty „złego rządzenia” Platformy wykorzystując rezerwy budżetowe do cna, i to na ten rok, bo w 2017 ma pęknąć ta kicha. Ostrzega prof. Ostrowski, ostrzegają agencje ratingowe, ostrzega prezes Belka.

    Zaś red. Solska podsumowuje dokonania „dobrego rządzenia”:
    http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/1651586,1,nie-ma-pieniedzy-na-przedwyborcze-obietnice-i-pis-dobrze-o-tym-wie.read
    – 50 mld zł dzięki uszczelnieniu VAT: słuch o niej zaginął,
    – zwiększenie kwoty wolnej od podatku: w 2017 r. za bardzo nie ma co liczyli (o podniesieniu jej do 8 tys. zł nie ma mowy, nawet 5 tys. nie jest pewne),
    – prezydenckim projektem ustawy mającej pomóc „frankowiczom”: nikt się na razie nią nie zajmuje (NBP oszacował koszt dla banków na 44 mld zł, czyli upadłość),
    – podatek obrotowy od handlu: MF sobie z ustawą nie radzi, w kolejnym podejściu (oprotestowanym przez polskich handlowców),
    – powrót do emerytalnego 65/60: Morawiecki powiedział, że „twardej obietnicy nie było” (to dorzucam do listy red. Solskiej).

    Prezesowi pozostaje wychwalanie programu 500 zł na dziecko, sprzedawanie wyborcom łomżyńsko-podlaskim – rzekomo rozda się im więcej forsy niż z unijnej polityki rolnej. Oczywiście trzeba szukać metod podniesienia dzietności w Polsce, w oddzielnym programie trzeba wyrównać nierówności dochodowe, w tym w zarabianiu z pracy i jej opodatkowaniu. Ale tego ten programnie osiągnie, a raczej osiągnie w mizernym zakresie, ale ogromnym kosztem dla budżetu. Czy ktoś kiedyś oceni skutek tego programu? Prezes dobrze to punktuje, rozdawanie pieniędzy wg. liczby hektarów ziemi nie wystarczy, trzeba dorzucić rozdawnictwa wg. liczby dzieci w gospodarstwie.

    Tymczasem mamy program publicystyczny wicepremiera Morawieckiego, którym zajmą się Goście Passenta. Zestaw dyskutantów wybornie dobrany do tematu – sami publicyści ekonomiczni, ekspercie w temacie, od wieków srednich poczynając. Morawiecki obiecuje, że za 15 lat zarobki będą średnio-europejskie, byle tylko „dobrze rządził” PiS. I aby nie być gołosłownym, podał kilka liczb … 1 bilion, 25 procent … Rzońca z RPP (także FOR) zauważył, że te planowe wskaźnika rząd PO/PSL już osiągnął.

    Nie dość, że rządzenie PiS jest „dobre”, to jeszcze jajcarskie. Wesoły barak się robi z III RP.

  221. bardzo mi przykro to oswiadczyc, ale cudow nie ma;

  222. Dobre podsumowanie. Należałoby dać do poczytania młodym

    **PiS, uważany zwykle za ugrupowanie konserwatywne lub nacjonalistyczne, łączy religijno-patriotyczne rytuały, wykształcone przez stulecia walki z obcą dominacją, z niechęcią do wolnorynkowego kapitalizmu i wiarą w spiski zmawiających się przeciwko Polsce wrogów. Jest awangardą znacznie szerszego ruchu, na który składają się sympatyzujące z nim mniejsze partie, ultrakatolickie media, nacjonalistyczne organizacje młodzieżowe oraz cały wachlarz fanatyków i cyników, których jednoczy nienawiść do wszelkich odmian liberalizmu.**
    …Jednak znacząca mniejszość żywi przekonanie, że Polacy i polskość podlegają nadal obcej kontroli i złośliwości sił wewnętrznych. To wiara czerpiąca z traumatycznej polskiej historii, a także z chaosu i sporów epoki postkomunistycznej transformacji – wiara podsycana nieustannie przez Jarosława Kaczyńskiego, powtarzającego, że transformacja była lipą
    całość:
    http://wyborcza.pl/magazyn/1,150990,19653245,christian-davies-jak-spiskowcy-zagarneli-polske.html#BoxGWImg

  223. mag
    20 lutego o godz. 16:25

    Nieważne że bandzior, ważne że „nasz” bandzior.
    Antykomunizm usprawiedliwia wszystkie czyny.
    Tak jak udział w Krucjatach.
    Co się podczas nich działo w imie boga, było rozgrzeszone.
    Każda wojna ma swoje prawa.

  224. @wiesiek59 20 lutego o godz. 13:37 „Nie wiem, czy nie dostrzegacie pewnych prawidłowości.Warunki socjalno- bytowe sa przyczyna każdej rewolucji.”
    A teraz przeczytaj jeszcze raz postulaty (znamy! znamy!). Nie znacie, w świetle dzisiejszych robotniczniczych realii
    Podnieść wynagrodzenie zasadnicze każdego pracownika o 2000 zł na miesiąc jako rekompensatę dotychczasowego wzrostu cen.
    Zagwarantować automatyczny wzrost płac równolegle do wzrostu cen i spadku wartości pieniądza.”
    Obniżyć wiek emerytalny dla kobiet do 50 lat, a dla mężczyzn do lat 55 lub [zaliczyć] przepracowanie w PRL 30 lat dla kobiet i 35 lat dla mężczyzn bez względu na wiek.
    Zrównać renty i emerytury starego portfela do poziomu aktualnie wypłacanych.
    Poprawić warunki pracy służby zdrowia, co zapewni pełną opiekę medyczną osobom pracującym.
    Zapewnić odpowiednią liczbę miejsc w żłobkach i przedszkolach dla dzieci kobiet pracujących.
    Wprowadzić urlop macierzyński płatny przez okres trzech lat na wychowanie dziecka.
    Skrócić czas oczekiwania na mieszkanie.
    Podnieść diety z 40 zł do 100 zł i dodatek za rozłąkę.
    Wprowadzić wszystkie soboty wolne od pracy. Pracownikom w ruchu ciągłym i systemie 4-brygadowym brak wolnych sobót zrekompensować zwiększonym wymiarem urlopu wypoczynkowego lub innymi płatnymi dniami wolnymi od pracy.”
    To były żądania o charakterze bytowym, o bezrobociu, umowach śmieciowych, pracy de facto po 12 i więcej godzin na dobę i innych „przywilejach” współczesnych wyrobników nie ma mowy, tu rzeczywistość przerosła ograniczona wyobraznię żądajacych. Przy okazj: wolne soboty były wprowadzane na podstawie dekretów Rady Państwa z 1972[1] i 1973 roku[2] stopniowo, początkowo (w 1973) dwa razy w roku (za odpracowaniem), następnie sześć w 1974[3]; poczynając od 1975 roku było to 12 dni w roku, potem dwie i trzy soboty miesięcznie.

    A tu już mamy politykę i konkretne żadania likwidacji przywilejów rządzących:
    „Akceptacja niezależnych od partii i pracodawców wolnych związków zawodowych, wynikająca z ratyfikowanej przez PRL Konwencji nr 87 Międzynarodowej Organizacji Pracy dotyczącej wolności związkowych.
    Zagwarantowanie prawa do strajku oraz bezpieczeństwa strajkującym i osobom wspomagającym.”
    „Wypłacić wszystkim pracownikom biorącym udział w strajku wynagrodzenie za okres strajku jak za urlop wypoczynkowy z funduszu CRZZ.
    Przestrzegać zagwarantowaną w Konstytucji PRL wolność słowa, druku, publikacji, a tym samym nie represjonować niezależnych wydawnictw oraz udostępnić środki masowego przekazu dla przedstawicieli wszystkich wyznań.
    a) przywrócić do poprzednich praw: – ludzi zwolnionych z pracy po strajkach w 1970 i 1976, – studentów wydalonych z uczelni za przekonania,
    b) zwolnić wszystkich więźniów politycznych (w tym Edmunda Zadrożyńskiego, Jana Kozłowskiego, Marka Kozłowskiego),
    c) znieść represje za przekonania.
    Podać w środkach masowego przekazu informację o utworzeniu Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego oraz publikować jego żądania.”
    Znieść ceny komercyjne i sprzedaż za dewizy w tzw. eksporcie wewnętrznym.
    Wprowadzić zasady doboru kadry kierowniczej na zasadach kwalifikacji, a nie przynależności partyjnej, oraz znieść przywileje MO, SB i aparatu partyjnego poprzez: zrównanie zasiłków rodzinnych, zlikwidowanie specjalnej sprzedaży itp.”
    ad1. wolność, tu prosiłabym o jasne sprecyzowanie przez chętnych blogowiczów pojęcia wywalczonej WOLNOŚCI (w tym realizację prawa do zrzeszania się w zwiazkach zawodowych), przecież nie chodzi o bezproduktywne marsze z dużymi transparentami, kolorową prasę gdzie ciągle piękne kobiety pokazują za dużo czy beztroskie wypisywanie komentarzy na blogach
    ad.2 los więzniów politycznych wymienionych z imienia i nazwiska nie jest mi znany, obecna droga jest prostsza – oni sami się wieszaja
    ad.3 przywileje klas rzadzących w istocie naganne, brak porównania do dziejszych parweniuszy
    Temat metod uzdrawiania kulawej gospodarki przez solidarnościowców został omówiony dzisiejszej nocy. To be enough.
    Któryś z blogowiczów napomknął o nadzwyczajnej intuicji politycznej elektryka i tak się zastanawiam czy rzeczywiście ma swoje koleżeństwo za skończonych durni?

  225. Giez; 13:41 tu masz wiecej na ten temat.

    http://321gold.com/editorials/moriarty/moriarty022016.html

  226. wiesiek59,
    „Można zredukować przemysł do zera, redukując kolejne działy. Tylko, co z ludźmi? Też zredukujemy pogłowie?”

    Pomysl: In a world where automation is cheap and water is expensive, unnecessary humans are a liability.

  227. niemcy; nasila sie walka propagandowa przed wyborami krajowymi;
    w badenii – wirtembergii chadecy spadli (bonus-minus: makrela) prawie o połowe jesli idzie o popularnosc wsrod wyborcow; co ciekawe zieloni trzymaja sie niezle, chocaz kretsche (niemiecki slang: umie dobrze podstawiac noge) lezy szeryfowej u stop i kwiczy;

  228. malo kto wie ale to on (ministerpraesident kretschman) byl jednym z glownych sojusznikow szeryfowej podczas postawienia na lodzie lobby atomowgo w niemczech (fukushimaeffekt);a szeryfowa jak ta rusałka, ruso sie i ruso;

  229. byk 18:32

    „niemcy; nasila sie walka propagandowa …”

    A czy o tym u was tez sie pisze? Akcje Deutsche Bank, najwiekszego banku Niemiec i UE, spadly w stosunku do okresu sprzed dziesieciu lat o cale 90%. Najwiekszy spadek dokonal sie w ciagu ostatnich miesiecy, prawie 60% w dol w krotnik okresie od polowy ubieglego roku. Minister finansow Wolfgang Schäuble zapytany przez media co sie dzieje z DB powiedzial niedawno: “No, I have no concerns about Deutsche Bank” i to wszystko gdy akcje DB spadly od stycznia tego roku o prawie 40%. Powodem nerwowki sa inwestycje DB, ktory siedzi na ok. 55 trylionach euro tzw. derywatyw dluznych. Dla wlasciwej perspektywy, suma ta jest 20-krotnie wieksza od calego PKB Niemiec, ktore obecnie wynosi ok. 2.74 tryliona euro.

  230. Cherubinek

    Wracajac jeszcze do kompletnego zafałszowania tzw „mitu załozycielskiego” III RP jakim był jakoby antykomunizm Solidarności Wałęsy z 1980-81 roku.

    Żabka konajaca wkleiła postulaty przyjete w ramach porozumienia gdańskiego, które najlepiej obrazują oczekiwania polityczne ówczesnego społeczeństwa. Jak widać antykomunizmu w nich nie ma a w zamian jest socjal bo ujete w porozumieniach gdańskich postulaty polityczne umozliwiały walke o ten social.

    Myślałem nad jakimi koncepcjami, alternatywnymi dla państwa komunistycznego, pracowała Solidarność.
    I przypomniałem sobie jedną jedyną. To była tzw „sieć wiodących zakladów pracy”.

    W Encyklopedii Solidarności jest notka na ten temat:

    „Sieć Organizacji Zakładowych NSZZ „Solidarność”, pozastatutowa struktura pozioma skupiająca organizacje „S” z wiodących zakładów pracy, pełniła rolę konsultacyjną dla KK. Idea powołania Sieci pojawiła się w KZ Stoczni Gdańskiej im. Lenina w I 1981 na fali protestów ws. wolnych sobót; do pierwszych spotkań organizacyjnych doszło w III 1981, formalnie powstała 14 IV 1981 w Gdańsku. Sieć tworzyło 18 struktur zakładowych wybranych zgodnie z zasadą: jedno kluczowe przedsiębiorstwo z każdego dawnego (przed 1975) województwa; wyjątkowo dawne woj. katowickie reprezentowane było przez 2 zakłady, brakowało przedstawiciela woj. koszalińskiego. Funkcję sekretariatu Sieci pełnił sekretariat Ogólnokrajowej Komisji Porozumiewawczej „S” PAN (przewodniczący Jerzy Milewski, wiceprzewodnicząca Joanna Pilarska). Największą rolę odgrywały KZ Stoczni Gdańskiej im. Lenina, Stoczni Szczecińskiej im. Adolfa Warskiego, Huty im. Lenina z Nowej Huty, KWK Wujek z Katowic, HCP z Poznania, Pafawagu z Wrocławia i Zakłady Mechaniczne Ursus z Warszawy. Każdy z zakładów miał utrzymywać robocze kontakty z innymi przedsiębiorstwami w swoim Regionie. Pierwszym zadaniem Sieci było opracowanie wzorcowego statutu samorządu pracowniczego oraz innych dokumentów związanych z jego powoływaniem. Dyskutowano też pomysł powołania drugiej izby parlamentu (samorządowej). Sieć stała się samorządową platformą programową „S”. Najważniejszym osiągnięciem był projekt ustawy o przedsiębiorstwie społecznym. Zakładał on przejęcie zarządzania przedsiębiorstwami przez rady pracownicze oraz wprowadzenie autonomii poszczególnych zakładów. Projekt trafił pod obrady Sejmu PRL, lecz został odrzucony przez podkomisję. Sieć uczestniczyła też w pracach nad przygotowaniem reformy gospodarczej. W jej kręgu narodziła się idea powołania Polskiej Partii Pracy jako politycznej reprezentacji „S”. Działaczami Sieci byli m.in. Jacek Merkel, Andrzej Milczanowski, Jerzy Milewski, Edward Nowak, Jerzy Zimowski. Działalność Sieci ustała po 13 XII 1981. Późn. podejmowano próby odbudowy Sieci w warunkach konspiracji.”

    To tej notki mam dwie uwagi

    Po pierwsze – czy chęć zastąpienia nomenklatury partyjnej radami robotniczymi jest antykomunizem?

    Po drugie – ta sieć była tworzona głównie na okoliczność ewentualnego strajku generalnego co autor notki pomija. To jest klasyczna anarcho-syndykalistyczna tzw „struktura Pelloutiera” ktora w zamysle drogą strajku generalnego miała pozwolić na przejecie władzy.

    „Fernand Pelloutier to zyjący w XIX wieku anarchista, syndykalista, który rozwijał koncepcję bezpaństwowego „społeczeństwa producentów”, opartego na zasadzie stowarzyszania się autonomicznych, lokalnych jednostek produkcyjnych w federacje. Przejście do nowego ustroju społecznego miało nastąpić dzięki strajkowi generalnemu”

    I to tyle na temat dziś podnoszonego mitu załozycielskiego III RP jakim miała być Solidarność Wałęsy z 1980-81 roku.

    Ps. Zaznaczam, że dobrze wspominam lata 1980-81. Z duża sympatią myślę o tych tradycjach robotniczych, Wałęsa z tamtego okresu mi się jak najlepiej kojarzy.
    Piszę to tylko dlatego, że uważam iz tradycje tamtych lat zakłamano by wywieść z nich na kłamstwie tzw „mit załozycielski” bardzo brutalnej formy współczesnego kapitalizmu polskiego.

  231. Cherubinek

    Uzupełnienie

    Gdybyś ciekaw był „sieci wiodących zakładów pracy” z 1981 roku to pod poniższym linkiem jest kilka dotyczących niej, archiwalnych dokumentów.

    http://dlibra.karta.org.pl/dlibra/publication?id=18504&tab=3

  232. We wpisie Gospodarza znajduję żal do „ogromnej większości społeczeństwa, ludzi, którzy się nie wychylali…” Rzecz w tym, że w tym czasie ta ogromna wiekszośc miała inne sprawy na głowie – naukę, pracę (w pozytywnym pojęciu tego słowa czyli zaangażowaniu się w wykonywany zawód, nie kombinowaniu czy oczywistej kradzieży majątku państwowego), życie rodzinne, tu myślę o kolejnych powojennych wyżach demograficznych i wreszcie korzystanie z ogólnie dostępnej kultury na wysokim poziomie. Wg niektórych to za mało by wypełnić krótkie ludzkie życie, warto by pomarzyć o „ziemi obiecanej”. Tyle że, z tymi tęsknotami jest tak jak zawsze, rzeczywistość nie przystaje do wyobrażeń, a może to była wyobraznia infantylna, bez odniesienia do jakiejkolwiek wiedzy o świecie, ot. bujanie w obłokach siedmioklasisty?

  233. żabka konająca
    20 lutego o godz. 18:24
    Dobrze że przypominasz, bo propaganda już pokasowała ludziom w głowach i myślą, że ten wielki strajk solidarności był przeciw narzuconej przez ZSRR władzy, a tymczasem prozaicznie było to spontaniczne wystąpienie z powodu strachu o byt (bo zapowiedziano drastyczne podwyżki i ludzie się przerazili). Gdyby nie ta idiotyczna akcja władzy, nie było by żadnych totalnych strajków. Dopiero gdy rządzący nie mogli poradzić sobie ze strajkiem, zaczęto zmieniać ten strajk na antypaństwowy (przeciw władzy PRL i bratniemu ZSRR)

  234. Dyskutujac o mitach zalozycielskich IIIRP to aby te mity stworzyc wymyslono kilka apokryfow. W tym mit Walesy, prostego elektryka z intuicja, ktory porwal za soba tlumy. I te tlumy chcialy, rzekomo, gospodarki neoliberalnej i demokracji gazetowej oraz mszy w radio i w TV.
    Mnie najbardziej dziwi postawa Gospodadarza, ktory wraz ze swoimi kolegami redakcyjnymi ten model kontestowal i osmieszal, bedac zawsze doradca po stronie tzw. rzadowej. A teraz broni etosu bohatera i swietego, jako wartosc nienaruszalna.
    Chyba mamy prawo, po latach, dokonac tzw. spin- off i zanalizowac prawdziwosc faktow i legend. Moze Walesa to byl Konrad Wallenrod. Tylko potem, gdy zostal politykiem zawodowym nie zdradzal tych cech i umiejetnosci, ktore mu wczesniej przypisywano.

  235. Cherubinek
    20 lutego o godz. 18:26

    Anglosasi wynaleźli parę ekonomicznych wehikułów, służących ich interesom. Dołowanie niemieckiej ekonomii, to zaledwie wycinek walki o dominację. Atak na DB, czy VW to jeden z elementów walki o dominację i wskazywanie miejsca w szeregu.

    Po prostu, hierarchia dziobania jest zdeterminowana geopolityką.

  236. norte:
    to i tak peanuts w porownaniu z tym czym obraca bank chinski;
    inna sprawa jest to, ze detsche bank, chociaz tak sie nazywa, nie jest jakims bankiem narodowym, czy rzadowym; oczywiscie sploty sa mocne, ale nie tak jak przedstawia je obecny minister finansow w. sch.;

  237. @Bar Norte, słowo komunizm oczywiście w znaczeniu niegatywnym jest tu nadużywane, Wiem że jesteś bardzo dociekliwy i szanuję te dogłębną wiedzę. Jeśli znajdziesz czas znajdz też różnice pomiędzy pojęciami socjalizm a komunizm, myślę że realia PRL były bliższe tego pierwszego. Ale, zawsze warto dowiedzieć się czegoś nowego i zmienić zdanie, może ja się mylę.
    a tu fragment twojego wpisu:
    „Po pierwsze – czy chęć zastąpienia nomenklatury partyjnej radami robotniczymi jest antykomunizem?”
    Oczywista oczywistość- nie, z tym że nie znamy programu rady robotniczej, poza ogólnym: przejęcie zarządzania przedsiębiorstwami przez rady pracownicze oraz wprowadzenie autonomii poszczególnych zakładów; czy przyszli zarządzający byli kompetentni w tej dziedzinie?, jak miano ich wybierać; wedle wiedzy merytorycznej, czy według zasług?, zważ propozycje kolejnych stanowisk dla związkowców. Jakie byłyby relacje z istniejącymi już branżowymi zwiazkami zawodowymi? Jak ty rozumiesz „autonomię poszczególnych zakładów”, czy to znaczy że nie współpracowaliby z innymi, nie odpowadzali zysku do Skarbu Państwa, hołubiąc jedynie własnych pracowników?
    „Po drugie – ta sieć była tworzona głównie na okoliczność ewentualnego strajku generalnego co autor notki pomija. To jest klasyczna anarcho-syndykalistyczna tzw „struktura Pelloutiera” ktora w zamysle drogą strajku generalnego miała pozwolić na przejecie władzy”.
    I nad tym bym sie zastanowiła w kontekście zamiarów i celów. Niechby i marzeń.

  238. żabka konająca
    20 lutego o godz. 19:24

    Podstawa społecznego buntu jest od czasów Likurga ta sama.
    Ten moment jest wykorzystywany do surfowania przez ambitnych polityków do osiągnięcia władzy i wyciągania z niej korzyści.
    Bezwyjątkowo.
    Dawni trybuni ludowi stają się częścią nowego establishmentu.
    Tez bezwyjątkowo.
    Stara szlachta miesza sie z nową- tu wyjatki są.
    Gdy starą wybije się do nogi…..

    Beneficjentami przemian zwykle bywa dość wąska grupa ludzi.
    Większość albo przegrywa na zmianie, płacąc krwią, albo niewiele zmienia w swym położeniu ekonomicznym.
    Moim zdaniem, większość w polskim rozdaniu przegrała.
    Utraciła pewność jutra i bytu, stabilność i przewidywalność.
    Jaka rekompensata w zamian?
    Możliwość emigracji?

  239. PA2155

    Mnie w ostatnich dniach nurtuje jedno pytanie: Po co wogóle tworzono, kreowano ten bezsensowny „mit załozycielski?”
    Który tak łatwo jest przecież w oparciu o pamięć i fakty odklamać.

    Czy nie lepiej było sprawować władzy bez „mitu załozycielskiego”?

    Tym bardziej, że same problemy wynikają dziś z owego mitu jak dowodzą ostatnie dni.

  240. Bar Norte
    Mnie w ostatnich dniach nurtuje jedno pytanie: Po co wogóle tworzono, kreowano ten bezsensowny „mit załozycielski?”
    Chyba to czesc tradycji wschodnioeuropejskej, ta literacka charyzmatyczna wladza, pochodzaca od Boga i Ojczyzny, podparta Niepodwazalnymi Autorytetami, etc.
    W tradycji anglosaskiej brak animacji opartej o tzw. Autorytety. Albo masz racje, co moze wynikac z logiki lub wiary w image, albo jej nie masz.
    U nas i w Rosji sa Autorytety, rozsadzajace spory o wadze narodowej lub, czasami, przyziemnej.

  241. wiesiek,

    A jak masz sraczke to tez Anglosasi sa winni?

  242. norte do pa21..:
    mistyfikacja to naturalny odruch czlowieka, czy spoleczenstwa; ciekawie pisze na ten temat roland barthes, swietny socjolog francuski;

  243. Masz racje, DB to nie „czysto niemiecki” bank ale polaczenia z gospodarka BRD sa duzo wieksze niz z jakakolwiek inna. Wiec tu jest ryzyko. Oczywiscie Chinczycy sa bardziej umoczeni. No ale oni nie maja innego wyjscia na razie.

  244. żabka konajaca

    Nie dokonywałem oceny sensowności działań politycznych z 1980-81. Ich sensowność z punktu widzenia np ekonomicznego to zupełnie inna sprawa.
    Jedynie przypomniałem o tamtych realiach nadmieniajac na koncu, że pozostały mi po tych tradycjach robotniczych walk dobre wspomnienia.

    Pisząc „komunizm” miałem na mysli aparat państwa, tzw „nomenklaturę” o której przedstawicielach zrewoltowani robotnicy mówili wtedy komuniści.

    Ale nie zmienia to faktu, że owe zrewoltowane masy buntujace się przeciwko państwu (PRL) były z gruntu lewicowe. Teraz okreslono by je jako skrajne lewactwo. Związek, którego szef chodził z Matką Boską w klapie miał charakter anarcho-syndykalistyczny. Jak również jego doradcy – intelektualisci.
    Mimo, że kosciół trzymał parasol nad tym buntem.

    Piszę te uwagi jedynie dlatego, że moim zdaniem kompletnie zaklamano obraz tamtych lat.

  245. Cherubinek
    20 lutego o godz. 20:24

    Większość jak dotąd zdarzeń geopolitycznych na swiecie, ekonomicznych zresztą też, ma miejsce w tej ważnej ekonomicznie i geopolitycznie mniejszości populacji świata.
    Wszystkie kryzysy gospodarcze zaczynały sie od Wall Street.
    Zaprzeczysz faktom?

    Czy masz jakieś sensowne inne wytłumaczenie?
    Kontrola światowej wymiany handlowej, transakcji finansowych, notowań giełdowych, posiadanie dwóch walut o zasięgu globalnym pod własną kontrolą, agencji ratingowych, największych firm globalnych, daje określone- nadużywane ostatnio- korzyści.
    I tylko o tym wzmiankuję.
    Ci panowie kończyli te same uczelnie, należą do tych samych klubów, maja posiadłości w tych samych okolicach, głosują na te same partie, żenią sie między sobą.
    Rozmnażanie wsobne przez 250 lat, lub dłużej- każdy z każdym jest skoligacony.
    To elita elit od paru wieków.
    Gdzie pewne nazwiska rodowe trwaja od zarania.
    Nie jest to naganne.
    Ale, czy korzystne dla reszty swiata?

  246. Fortune Magazine podal (za US Census Bureau), ze USA stalo sie najwiekszym partnerem handlowym Niemiec, wyprzedzajac w 2015 roku sasiada Niemiec, Francje. W zeszlym roku wymiana handlowa USA-Niemcy wzrosla o 19% (do 180 miliardow dolarow), podczas gdy wymiana Francja-Niemcy wzrosla zaledwie o 3%. Z kolei najwiekszym partnerem handlowym USA jest Kanada z ok. 650 miliardow dolarow rocznej wymiany handlowej (Goods & Services).

  247. Mit mitem, ale ważniejsze są realia. Państwo polskie na gruzach IIWŚ stworzył Stalin przy biernej co najmniej postawie tzw mocarstw. Co najważniejsze to określił zachodnią granicę zwaną dziś piastowsko- stalinowską. Jak na razie nie do ruszenia, głównie dzięki postawie Rosji.
    Państwo o fałszywej nazwie III RP powstało w wyniku wysiłku połączonych sił Gorbaczowa i polskich reformatorów partyjnych Jaruzelski, Kiszczaka i Rakowskiego. Do realiów zaliczyć natomiast należy wielką grabież majątku dokonaną przez zachodnie demokracje i przekształcenie Polski w satelicką kolonię.
    Mity w tej sytuacji pozostawmy reakcyjnym złogom solidarnościowym i kościołowi,który na tych mitach wiele skorzystał.

  248. PA2155, byk

    Pewnie obserwowaliście kariery polityczne Joschki Fischera czy Daniela Cohn-Bendita.

    Obaj działalność polityczną rozpoczęli od skrajnej lewicy (goszyści) „dymiąc” na ulicach z policją na przełomie lat 60-70. Byli o włos od podzielenia losu członków RAF.
    Biorąc pod uwagę ich ówczesny lewicowy radykalizm Wałęsa na ich tle jawi się jak przysłowiowy „cienki Bolek”.

    Joschka Fischer i Daniel Cohn-Bendit są w tej chwili członkami europejskiego establishmentu politycznego.
    Czy zamazywano, mistyfikowano ich młodzieńcze oblicza polityczne, ich aktywność, poglądy z lat 60 na uzytek jakiegoś „mitu załozycielskiego” pokolenia 68, które dochodziło do władzy?
    Czy fałszując ich polityczne historie dopasowywano je jak najwygodniej do nowych okoliczności?

  249. Bar Norte,

    „Ale nie zmienia to faktu, że owe zrewoltowane masy buntujace się przeciwko państwu (PRL) były z gruntu lewicowe.”

    Really? Projekcja i wishful thinking. Te masy byly biedne i oglupione ale ideologicznie malo lewicowe. Gdyby byly lewicowe, jak mniemasz, to nie mielibyscie konserwatywnego swiatopogladowo panstwa quasi-wyznaniowego jakie obecnie macie. Te masy w latach 80-tych i 90-tych:

    – wznosily modly do Swietego Ojca Swietego.
    – mialy przywodce z matka Boska w klapie.
    – pielgrzymowaly na kolanach do Czestochowy.
    – wyprawialy dla swoich pociech huczne chrzciny i komunie sw.
    – niechetnie (w zdecydowanej wiekszosci) chodzily na lewicowe pochody 1-majowe.
    – w niskim powazaniu mialy Marksa, Engelsa, Che-Guevare i innych lewicowcow.
    – uwazaly, ze w koncu Thatcher i Reagan zrobili porzadek z lewakami na Zachodzie.
    – wypisaly sie masowo z partii lewicowych (jakie by nie byly).

  250. Bar Norte,
    I jeszcze na podsumowanie:

    „Był sobie robotnik, przodująca klasa
    Miał stałą robotę i miał na pół basa
    A jeszcze do tego za niewiele kasy
    Mógł dostać mieszkanie i jechać na wczasy.

    Strajkował wiecował wojował z komuną
    Wznosił palce w górę śpiewał „Mury Runą*”
    W salonach mówiono „Ciemny lud to kupi”
    Bo polski robotnik jest naiwny i głupi.

    I mury runęły, bez większego huku
    I trochę go przygniotły, znalazł się na bruku
    Tak oto zostali zdradzeni o świcie
    A w salonach dalej… salonowe życie.”

  251. BN:
    Pewnie obserwowaliście kariery polityczne Joschki Fischera czy Daniela Cohn-Bendita.
    Dlatego zdziwil mnie felieton Gospodarza, wskrzeszajacy te mitomanie, zamiast ja osmieszac. Fajnie, ze 30 lat temu inaczej to czulismy i przezywalismy, ale jest to naturalna potrzeba realizmu i elementarnej prawdy.
    A t nagle teksty o obronie tradycji i posadzenie o swietokradztwo i herezje.

  252. żabka konająca
    20 lutego o godz. 19:24
    Passent anonsuje udział Karola Modzelewskiego jako przedstawiciela tzw opozycji demokratycznej. Pięknie to brzmi, ale fałszywie. W tamtym systemie w opozycji było co najmniej 90 % ludzi. System ich uwierał i marzyli o zmianach lub poprawie swojego losu. W większości byli realistami i skupiali swoje marzenia na pracy, nauce, rozwoju, życiu i jego radościach. Większości się to udawało. Budowali swoje państwo, siłę swojego polskiego państwa. Które jak widać było i jest. To samo z tymi samymi ludźmi. Byli i są ci sami. To co nazywają teraz opozycją demokratyczna jest sztucznym tworem, bardziej propagandowym, przykrywającym niekompetencje i uzurpację rzekomego zwycięstwa /rzekomo nad komuną/. Władzę im przekazano i pomagano w jej sprawowaniu. Modzelewski, Michnik, Kuroń czy inni byli członkami tamtych elit i tylko z tego powodu spotkały ich wkalkulowane kłopoty. Teraz odbili sobie to z nawiązką. Ja mogłem pisać sobie listy do partii lub do KC. Wylądowały by w koszu. Ale nie ich listy, listy swoich nabrały swojej wagi.

  253. Cherubinek

    Ale to, że masy charakteryzowały się swiatopogladem klerykalnym, pogardzały swym państwem tzw „realnego socjalizmu” i szydziły z Marksa nie zmienia faktu iż w sferze pojęć fundamentalnych (sprawiedliwość, równość) wyznawały jednak wartosci lewicowe.
    To o czym piszesz to specyfika polskich realiów politycznych, która okreslała charakter ich walki.
    Skoro na tle socjalnym, ekonomicznym odrzucano PRL to zarazem odrzucano jego ideologię (wulgarny marksizm). A przyjmowano ideologię jedynego sojusznika jakim był kosciół oferujacy zamiast marksizmu „solidaryzm społeczny”.

    Tym niemniej cały czas chodziło o wartości lewicowe. Dowiodłem tego na przykładzie charakteru ich związku zawodowego, oczekiwań socjalnych czy wizji rad robotniczych.

    Oczywiście zgadzam się, że ta strategia była naiwna, bo w efekcie ich wykorzystano a potem porzucono na pastwę losu.
    Jak pisałem klasa robotnicza po prostu zniknęła, zdematerializowała się jako klasa społeczna.

    Co „mit załozycielski” III RP skrzętnie pomija.

  254. „Tym niemniej cały czas chodziło o wartości lewicowe.”

    Nie zgadzam sie. To jest wlasnie mit. Ocen to po rezultatach.

  255. W sprawie „Dobrych zmian”. Piorunujące tempo ich wszech-ogólnego wdrażania naruszyły moją tolerancyjność i zradykalizowały m.in. mój język (na razie w monologach). Nie byłam fanem Lecha Wałęsy, ale jego wielkiego znaczenia dla Polski nie można nijak ominąć. Do lat 90-tych ubiegłego wieku nikt inny chyba nie dokonałby tego co on. Umiał w mądry sposób korzystać z doświadczeń swoich doradców.
    „Dobre zmiany” wprowadzane są w piorunującym tempie nie tylko nocną porą w parlamencie, ale teraz też „naród” zostaje błyskawicznie zaznajomiony z teczkami nt. „Bolka-Lolka”; bez jakiegokolwiek czasu nawet na ewidencje tych papierów , nie mówiąc o pobieżnej chociażby weryfikacji.
    A te „wspaniałe” wypowiedzi Prezydenta itp. prominentów politycznych na temat Lecha Wałęsy. Nie zdawałam sobie dotychczas sprawy, nie mieściło się w mojej głowie, że coś takiego, jak te „dobre zmiany” będzie u nas możliwe. Przepraszam za gryzmoły. Dobranoc, Margit.

  256. Margit
    g.22:06
    Co tu dużo gadać „na dzień dzisiejszy”:
    je suis „Bolek”.

  257. Cherubinek

    „Ocen to po rezultatach.”

    Ale napisałem wczoraj:

    „… to widać (rezultaty) dopiero z perspektywy lat. Wtedy uczestnicy tych wydarzeń, w kazdym razie lwia ich wiekszość, nie mieli świadomosci tego.”

    Opisuję sytuację z perspektywy 1981 roku z jego hasłem „Wszyscy mamy takie same żołądki!”.
    To hasło najlepiej obrazuje ówczesną świadomość.

  258. „Wszyscy mamy takie same żołądki!”

    To haslo pokazuje, jak juz tu ktos wczesniej napisal, ze zoladki wiekszosci byly puste, albo tak im sie wydawalo, co zreszta wychodzi na jedno (percepcja ksztaltuje zachowania). To, ze ludzie chcieli „sprawiedliwie” (niezwykle plastyczne i pojemne pojecie) nie swiadczy, ze mysleli lewicowo. Polska byla post-agrarnym relatywnie (do Zachodu) wczesno-industrialnym krajem o konserwatywno-katolickim spoleczenstwie. Na dodatek o trudnej historii z sasiednim ZSRR, ktory dla mas Polakow byl synonimem lewicowosci (jaka by one nie byla w ich wyobrazeniach). Zasadnicza sprawa z prawdziwa lewicowoscia jest taka, ze wyksztalcic sie ona moze jedynie na gruncie doswiadczen kapitalizmu (jako jego antidotum) a w PRL nie bylo przeciez zadnego kapitalizmu. Ogolna bieda/siermieznos, naduzycia decydentow i poczucie wykluczenia dolow braly sie z niewydajnosci systemu a nie z wyzysku kapitalistow, ktorych w Polsce nie bylo. Wbrew pozorom ludzie chcieli nie tylko wiecej kielbasy i cukru ale rowniez, a moze przede wszystkim, zmiany systemu. Jak najdalej od systemu sowieckiego, ktory byl niewydolny i swiatopogladowo polsko-katolickiemu spoleczenstwu obcy. A jak naprawde dziala kapitalizm niewiele osob wtedy wiedzialo, o kilelkujacym neo-liberalizmie jeszcze mniej osob mialo jakiekolwiek pojecie. Spoleczenstwo bylo polsko-katolickie a to wyklucza swiadoma lewicowosc. Do dnia dzisiejszego zreszta.

  259. mag,
    „Ogień był bandytą dla swych ofiar, podobnie jak „Łupaszka”. Dla obecnych państwa władzy, to najlepsi patrioci i bohaterowie. Oni się po prostu nie spotkali z sobą w jednym momencie, aby dokonać wzajemnej oceny – kto zacz? Może wtedy oceny byłyby inne.

  260. @Bar Norte
    te żołądki pamiętam – strasznie mnie denerwowały, bo to było coś tak głupiego… I może skończyło się jak skończyło bo porównywali żołądki a nie mózgi.
    Jak trudna jest ocena historii, która pamiętamy, to najlepiej widać we wszelkiego rodzaju dyskusjach. Jak na razie każdy ma własną.

  261. Słynne hasło brzmiało:
    „Wszyscy mamy równe żołądki”

  262. Cherubinek

    „… jak naprawde dziala kapitalizm niewiele osob wtedy wiedzialo, o kilelkujacym neo-liberalizmie jeszcze mniej osob mialo jakiekolwiek pojecie.”

    O to mi własnie chodziło.

    „Zasadnicza sprawa z prawdziwa lewicowoscia jest taka, ze wyksztalcic sie ona moze jedynie na gruncie doswiadczen kapitalizmu (jako jego antidotum) a w PRL nie bylo przeciez zadnego kapitalizmu.”

    W PRL oczywiscie nie, ale był wcześniej – nawet dość drapieżny.
    Lecz się skończył 35 lat przed rewoltą solidarnosciową w 1980. A tę lewicowość przedwojenną, całkiem niezłą, starannie z historii wygumkowano.
    Tak wiec nie miało co się odbić na stanie świadomości zbuntowanych pod wodzą Wałęsy robotników.
    Zostało w niej tylko intuicyjne ale przecież jednak lewicowe przekonanie o „takich samych żołądkach”.
    A to przecież metafora równosci czy sprawiedliwości – choć niezbyt wyrafinowana.

  263. PA2155

    Jak pamietam we wszystkich buntach robotniczych PRL chodziło o reformowanie socjalizmu.
    Czyli tak jak piszesz o lepsze warunki życia i wieksze swobody w ramach systemu.

    Zresztą cyklicznie powtarzano hasło „Socjalizm tak, wypaczenia nie”. Więc kierowała ludzmi wizja ulepszania socjalizmu a restytucji kapitalizmu.

    Przed wyborami 1989 roku nikt nie obnosił się z tego typu hasłami. Na wiecach wyborczych snuto, jak pamietam, bardzo abstrakcyjne ale tchnące socjalnym optymizmem wizje polityczne.

    Balcerowicz pojawił się znienacka po wyborach. Zresztą jak wtedy tłumaczono został wynajęty politycznie na jakiś czas („Balcerowicz – 800 dni”, mam ksiązkę z tamtych lat) by ratować bankrutujące państwo. Pojawił się jak strażak do pożaru.
    Nikt wtedy nie podejrzewał, że ten drakoński kurs polityczny potrwa ponad ćwierć wieku.

  264. Ewa Joanna

    „te żołądki pamiętam – strasznie mnie denerwowały”

    Pamietam emocje jakie to hasło wzbudzało.

    Lecz dość trafnie definiowało potrzeby polityczne robotników identyfikujących się z Solidarnością. Przecież to na wiecach liderów związku, w tym Wałęsy je podnoszono.

  265. Slawo, 0:00

    „komunizm podszyl sie pod Solidarnosc. Tylko dlatego Jaruzelski, Kiszczak i wielu komunistycznych aktywistow wlanczajc w to bezpartyjnych poplecznikow sowiekiego systemu doczekalo spokojnej starosci.”

    Tys jednak porabany elegancko jest.

    Ty naprawde sadzisz, ze prawdziwi tworcy Annus Mirabilis, tj. Gorbaczow, Reagan, JPII – a i Kiszczaka wraz z Jaruzelskim nie wykluczajac z grona tworcow – by pozwolili na te dramaturgie o ktorej majaczysz? Tam przeciez obowiazywala zasada „Nie pozwolimy na targanie po szczękach”.

    W zadnym padajacym domoludzie nie pozwolono na „A na drzewach zamiast lisci beda wisiec komunisci”. Pod co tam podszywali sie komunisci? Rumunia to byl jedyny ‚wypadek przy pracy’

    ‚nie doczekaliby spokojnej starosci’

    Jestes nie tyle smieszny co zalosny, Slawko. Do kata, zasrancu!

  266. @Cherubinek 20 lutego o godz. 21:16
    Podoba mi się słowo „really”, w zależności od tonacji głosu może znaczyć wiele. Użyte z pytajnikiem delikatnie mówiąc, niedowierzanie. A ty masz rację, społeczeństwo polskie nie było i nie jest lewicowe. Posiada wszystkie przymioty które wymieniłeś i w sprzyjających okolicznościach cementuje swój nacjonalistyczno-religijny charakter.

  267. O Realiach zamiast Mitów pisze 20 lutego @Giez o g.20:58
    Idac tym śladem granicznym przed chwila znalazlem taki zapis u „Dr Googla „.
    *27 lutego 1945 żołnierze 6 Samodzielnego Batalionu Pontonowo -Mostowego w m.Czelin ( niem Zellin ) nad Odrą wbili Pierwszy Słup graniczny . Polski słup graniczny *
    . Ten Historyczny niezwykle ważny Fakt – dla państwa polskiego niewątpliwie skłoni obecnego ministra OBRONY Macierewicza do pojawienia sie na tym miejscu i w sposób uroczysty złoży wieniec wdzięcznosci od Narodu .
    Niedaleko mógłby zawitać na Cmentarz w Siekierkach .
    W maju 2016 nowa minister córka Gen. Andresa ( a może od 5marca pani senator ) zadba o oprawe na Monte Cassino . Przypomnę ,że w 1945 roku z II KORPUSU gen . Andresa na stacji Kędzierzyn -Koźle wysiedli byli żołnierze II Korpusu w liczbie 12.000 – wszyscy oni wojennym losem Ślazakow wcześniej walczyli w mundurach Werhmachtu ( Afryka ) .
    Nad Odrą walczyli Polacy etnicznie bez zarzutu . Kto by sie tam przejmował w PiSie ( Platforma dała przykład ) jakąś symbolika zwiazną z granica nad Odrą i Nysą .
    Polacy , nie idźcie drogą zamazywania Prawdy to bez sensu . W Szczecinie mamy rondo im.Łupaszki a i inne ważne nosi nazwe Szarych Szeregow – to niewatpliwe nazwy związne z zdobyciem miasta Stettin a od 5lipca 1945 polskiego Szczecina .

  268. E-J (22:51)

    „Jak na razie każdy ma własną.”

    Noo. ONA, ta nasza wlasna jest jak slonce jasna

    ONA
    (Zagadka w trzynastu odsłonach)

    1. Wynalazł Ją uczony radziecki Wołow. Alternatywnie, mogła to być Marynia.

    2. Wszystko się wokół Niej kręci.

    3. Odbiornik przekazywanych zdecydowanych niewerbalnych sygnałów
    negatywnych, np. kopniaków.

    4. Odbiornik przekazywanych zdecydowanych niewerbalnych sygnałów
    pozytywnych, np. całusów. Może spełniać też rolę lizaka; szczęśliwie, nie wszyscy liżą.

    5. Ma uniwersalną pojemność na wszystko, a już prawdziwie zadziwiającym i skutecznym jest pojemnikiem na całe osoby, a nawet społeczności.

    6. Może służyć jako etalon: wiele rzeczy nie sprostuje wymogom, a wtedy spełnia rolę uniwersalnego wzorca porównawczego: to jest na kształt […].

    7. W (lub po) można również dostać. Czynność ta umacnia więzi emocjonalne
    między rodzicami i dziećmi.

    8. Spełnia rolę siedziska, powiadamy, bowiem: “siadaj na”, często z dodatkiem
    poleceń uzupełniających, jak np. “siadaj na […] i siedź cicho”.

    9. Pełni również rolę uchwytu, można, bowiem trzymać się
    czyjejś. Określenie to nie oznacza braku równowagi, ale samodzielności.

    10. Określenie “dawać (dać)” funkcjonuje w dwóch znaczeniach: erotycznym i wartościującym, jednak “ściągnąć kogoś z” tylko w tym pierwszym. Można również
    chronić swoją (lub czyjaś), nie tylko zresztą w sensie erotycznym. To, po raz kolejny,
    potwierdza Jej ważność w otaczającym nas świecie.

    11. “Zabrać się do czegoś od Jej strony” oznacza podejście niewłaściwe, od końca;
    funkcjonuje tu jako synonym odwrotności.

    12. Mówiąc o odwrotnościach nie można pominąć faktu, iż jest jedynym skutecznym
    łącznikiem przymiotników skądinąd przeciwstawnych: młoda – stara; mała – wielka; zgrabna – potężna; do wzięcia – nie do wzięcia.

    13. Aż wreszcie, jest Ona również jedynym skutecznym, a przy tym niezwykle wymownym, łącznikiem rodzajów. Rodzaj męski: całkowita […] – Rodzaj żeński: ale […]!

  269. Jaka ciekawa dyskusja. Gospodarz moze byc dumny, ze srednio wydarzonym wpisem taka zainspirowal.
    Wszyscy bylismy swiadkami w koncu nie tak straszniem odleglych wydarzen i kazdy widzial co innego i roznie ocenia. Widac, ze kazda historie mozna ciagle pisac od nowa.
    Jednak w jednym jest omal zgoda. Protest w sprawach socjalnych stoczniowcow wykorzystali inteligenci, intelektualisci, dysydenci, ktorym nie tyle uwieral brak kielbasy co brak wszelakiej wolnosci. Od poczatku uwieral mnie religijno narodowy sztafaz przemian , Matka Boska w klapie, msze, ksiadz Jankowski, ale nawet przed soba wstyd sie bylo przyznac do takich watpliwosci.
    Jak ktos wyzej napisal ostatni lewicowcy skonczyli sie, albo skonczono ich tuz po wojnie i jak napisala @Zabka spoleczenstwo bylo katolicko- narodowe, wiec o jakiej lewicujacej klasie roboptniczej tu mowic. (I takie jest zreszta do dzisiaj, dlatego na sukces obecnej ekipy sklada sie i to)
    @Bart Norte, ja z kolei dobrze wspominam zaledwie kilka pierwszych miesiecy festiwalu pierwszej Solidarnosci. Jako pracownica jednego z tych wiodacych zakladow, czlonkini komisji zakladowej coraz bardziej rozczarowywalam sie poziomem przywodcow, wyrzucaniem ze stanowisk najepszej kadry wszelakiego stopnia, przymuszaniem do ciaglych strajkow, obrastaniem w piorka, ksiedzem, ktory zadomil sie na stale w zakladzie w celach koscielno-budowlanych.
    Zajrzalam dzisiaj do dziennika, pisanego w tamtym okresie i to rozczarowanie jest tam coraz wyrazniejsze. Po Stanie wojennym przebija w nim poczucie kleski, zal, bezsilnosc..
    Za drugiej solidarnosci entuzjazm byl juz nie taki, wszelakie kulisy, rozgrywki coraz bardziej wyczuwalne no i to zdjecie z Walesa, ktore bylo przepustka do sejmu. Dziwic sie, ze Walesie w koncu kompletnie sie przewrocilo w glowie.

  270. Bar Norte
    20 lutego o godz. 21:06
    jak najbardziej, ale inaczej przedostali sie na „salony”; roznice wynikaja juz chocby z tego , ze mit „raf”ma kompletnie inne podloze niz mit „solidarnosci” (choc obydwie formacje wywolaly panike na szczytach waadzy); tutaj ekskluzywna grupa „na wszystko zdecydowanych terrorystow”, a tam masowy ruch spoleczny; poza tym inne podstawy( wysoko rozwiniety kapitalizm – azjatycki system produkcji)), no i ikony (walesa -walentynowicz, baader – meinhoff);

  271. orteg 2:38:
    dziekuje za poruszenie ciekawego tematu na tle metafizycznym;

  272. żabka konająca 2:19,

    „Podoba mi się słowo „really”… A ty masz rację…”

    Really? 😉
    Milego dnia, bo ja sie chyba poloze dzis (really) wczesniej spac.

  273. polecam film schloendorfa o annie walentynowicz; nie jest to arcydzielo ale dobrze obrazuje jak odbierano „s” na zachodzie europy;
    pamietam, ze do szczecina przyjechali nawet francuscy anarchisci, ale jurczyk nie pozwolil ich wpuscic na teren stoczni(sierpien, 80) 🙂

  274. wbrew pozorom nie byla „solidarnosc”, poczatkowo, ruchem homogenicznym ideologicznie; dopiero po wpalowaniu do krypty(stan wojenny) zaczal sie proces jej rekatolicyzacji, ktorej szczytem jest obecna formacja prezesa z szarotka i korneliuszem na czele;

  275. ad 13. bywa rowniez rodzaju niejakiego – n.p. zimna;

  276. mag @22:19

    Podoba mi się Twój pomysł, żeby każdy z nas powiedział o sobie, że jest „Bolkiem”. Przyłączam się do tej akcji i namawiam innych tu obecnych (nie wszystkich) do udziału.

    Je suis „Bolek”

  277. „Konfrontacja grubej kreski Mazowieckiego z kapitalistyczna rzeczywistoscia
    uswiadamia Polakom ze zostali nabici w butelke przez grupe trzymajaca wladze w PRL.”

    Jest w tym moze nieco moze gorzkiej prawdy ale net-net to jest spore uproszczenie. Wszystko zaczelo sie 11 pazdziernika 1986 roku w skromnym bialym domku, dawnym francuskim konsulacie, polozonym nad brzegiem malowniczego fjordu Hofoi na przedmiesciu Reykjaviku. To spotkanie zaproponowane przez sowieckiego genseka, dosc mocno stymulowane zawrotnym tempem wyscigu zbrojen (SDI) i jednoczesnie przedluzajacym sie spadkiem cen ropy naftowej, zaowocowalo szeregiem konsultacji i negocjacji na roznych szczeblach, ktore w ostatecznosci umozliwily i doprowadzily do radykalnych przemian w Europie Wschodniej zapoczatkowanych w 1989 roku.

    Melodia niesmialo jeszcze nucona w 1986 roku stala sie w wyniku szeregu uzgodnien w 1989 roku utworem z partytura rozpisana na glosy calego choru wykonawcow. Polscy chorzysci (z obu stron choru, zarowno „basy” jak i „tenory”) mieli bardzo ograniczone mozliwosci interpretacji utworu. Partytura, ktora im wreczono klarownie wskazywala kiedy i jak spiewac. Zreszta sami wykonawcy tez zostali starannie dobrani tak aby caly wystep zakonczyl sie sukcesem i bez ofiar. Niczego nie spodziewajacej sie publicznosci Europy Wschodniej powiedziano, ze to spontaniczna jam session a transmisja leci na zywo, ale w rzeczywistosci bylo wiele przygotowan i prob a sam koncert na wszelki wypadek byl odtwarzany z niewielkim opoznieniem z replayu.

    Jest tak jak mialo byc.

  278. E-J,

    „te żołądki pamiętam – strasznie mnie denerwowały, bo to było coś tak głupiego… I może skończyło się jak skończyło bo porównywali żołądki a nie mózgi.”

    Podobnie to wtedy odbieralem. Zreszta dzisiaj tez. Jedna z przyczyn, dla ktorych mnie tam nie ma.

  279. Bolek jest potrzebny Zaplutemu Karlowi Reakcji, zeby odwrocic uwage spoleczenstwa od niespelnionych
    obietnic wyborczych.
    Niby-prezydent dawal slowo honoru publicznie :
    „Jeżeli zostanę wybrany na urząd prezydenta (…) w pierwszym roku prezydentury przygotuję i prześlę do Sejmu dwie ustawy, które są kluczowe dla godnego życia i bezpieczeństwa Polaków. Pierwsza to ustawa obniżająca wiek emerytalny, podwyższony przez Bronisława Komorowskiego. Druga to ustawa podwyższająca kwotę wolną od podatku po to, aby w budżetach polskich rodzin było więcej pieniędzy. Jeżeli bym tego nie zrobił, podam się do dymisji.”

    Read more: http://wyborcza.biz/biznes/1,147880,19649564,morawiecki-nie-bylo-twardego-zobowiazania-w-sprawie-obnizenia.html#ixzz40mNhVeGU
    Pora na wymiane fasady.

  280. Skrajnie prawicowa administracja Dawida Camerona tez oszukuje spoleczenstwo, mowiac ze po ,, reformie”
    ( czytaj – zepsuciu) systemu emerytalnego bedzie lepiej.
    Guardian cytuje ekspertow, ze pracujacy 50 lat na emerytore czlowiek rocznie straci rocznie 12 tysiecy zlotych .
    pic wzoruje sie na XIX wiecznej ekonomii anglosaskiej, przywroconej przez Thatcher i Reagana, wiedzac ze mozna klamac bezkarnie.
    Kiedy obywatele zmusza pic do dymisji i powolaja Ryszarda Bugaja na Premiera ?

  281. Analogie……

    W 1981 roku chodziło o postulaty SOCJALNE, które przełożyły się na zmianę polityczną.
    W 2015 roku, było dokładnie tak samo, z podobnym efektem.
    Warunkiem utrzymania się przy władzy PiS, jest ich dotrzymanie.
    Przynajmniej w jakimś zakresie.

    Ktoś gdzieś napisał, że jedyną „partią” wygrywającą od 25 lat wybory jest KK, rozszerzający swoje wpływy i realizujacy benefity w zamian za poparcie z ambon.
    Parę milionów tu, parę miliardów tam, i zrobiła się z tego całkiem okrągła sumka rzędu 5 miliardów rocznie.
    Społeczeństwo chłopskie jest z natury konserwatywne i religijne.
    I takie właśnie jest to polskie.
    Ludowa, bezrefleksyjna obrzędowość, jeszcze długo będzie się przekładać na wyniki wyborów w tym kraju.
    Niestety……

  282. Gazeta nazywa prezydenta Petra Poroszenkę „marionetką” i powołując się na swoje źródła podaje, że w ostatniej chwili odwołanie premiera Jaceniuka zostało zablokowane przez wiceprezydenta USA Joe Bidena, który się na to nie zgodził. Jak twierdzi tygodnik, prezydent jak i parlament, tj. zarówno rządząca koalicja jak i nominalna opozycja, musiały się temu podporządkować i cofnąć praktycznie podjętą decyzję o odwołaniu Jaceniuka. Dodatkowo zamiast odowłania premiera ze stanowiska miał odejść prokurator generalny, Wiktor Szokin.
    http://www.kresy.pl/wydarzenia,polityka?zobacz/ukrainski-tygodnik-amerykanie-uratowali-rzad-jaceniuka
    ==============

    Podobno chodziło o wolność i demokrację?
    Wyszło jak zawsze- marionetki……

  283. Według ukraińskiej prokuratury generalnej, Iwan Bubenczyk został wezwany na przesłuchanie ws. jego relacji dotyczącej wydarzeń z 20 lutego 2014 roku, kiedy strzelając do Berkuru miał zabić z karabinu dwóch oficerów. Parokrotnie potwierdzał to publicznie, m.in. w najnowszym filmie dokumentalnym nt. masakry na Majdanie przed dwoma laty.

    Strzelec z Majdanu w filmie dokumentalnym: zastrzeliłem dwóch berkutowców

    Jak podaje ukraińskojęzyczny serwis BBC, gdyby te informacje się potwierdziły, oznaczałoby to, że rozejm ogłoszony 19 lutego 2014 roku, dzień przed masakrą na Majdanie, został złamany nie przez siły bezpieczeństwa, ale przez aktywistów EuroMajdanu.
    http://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/ukrainska-prokuratura-generalna-przyznaje-wiedzielismy-o-majdanowcach-ktorzy-strzelali-do-berkutu
    ===============

    Interesujące zeznania…..

  284. http://www.piotrryczek.pl/reportaze/

    Ciekawy zbiór reportaży ze stref wojny.

  285. Może sie tak umówmy: 21.02.2066r. Po pięćdziesięciu latach mogą byc odtajnione dokumenty z prawdziwą wersją wydarzeń o przemianach ustrojowych w tzw. bloku wschodnim. I wtedy @Orteq, @czyCherubinek wystukają drżącą ręką „- a nie mówiłem?…”
    Obiecuję przyświadczyć.

  286. wiesiek (8:22)

    „Strzelec z Majdanu w filmie dokumentalnym: zastrzeliłem dwóch berkutowców
    Jak podaje ukraińskojęzyczny serwis BBC, gdyby te informacje się potwierdziły, oznaczałoby to, że rozejm ogłoszony 19 lutego 2014 roku, dzień przed masakrą na Majdanie, został złamany nie przez siły bezpieczeństwa, ale przez aktywistów EuroMajdanu. ”

    wiesku, przeciez tu szkoda slow.

    Rozejm ogloszony 19 lutego byl CALKOWITA KLESKA pani Nuland, podsekretarza stanu. Tej ktora osobiscie dostarczala dolary CIA, 5 miliardow tegoz, rezunom w Kijowie.

    Wiec tak kompromitujacy ja rozejm musial zostac zlamany. Przez kogo, pytano z glupia frant? Odpowiedzia jest zawsze sluszne pytanie pomocnicze: qui bono?

    Tylko duren uwierzy w to, ze to strona Janukowycza zlamala rozejm

  287. Christian Davies. Znowu jakiś Davies. Polsko angielski kretyn publikuje esej o Kaczorach, Solidarności, komunie, liberałach i o wolności.
    http://wyborcza.pl/magazyn/1,150990,19653245,christian-davies-jak-spiskowcy-zagarneli-polske.html
    Ponura manipulacja pełna naiwności, utopii, kłamstwa, mitów manipulacji. Ochłap Michnika na pożarcie dla ciemnej masy. Biedny ten kraj gdy nie ma własnych publicystów potrafiących rzetelne ocenić i objaśnić ostatnie 30 lat zakłamanej historii.

  288. Rzeczpospolita komentuje sterowanie politykami ostatniego cwiercwiecza :

    ( Zdort: Jak generałowie z WRON zapewnili sobie nietykalność )
    ,, Popularna w prawicowych środowiskach teoria spiskowa mówiła, że III Rzeczpospolita jest kontrolowana przez komunistyczną bezpiekę za pomocą teczek z esbeckimi materiałami, które obciążają dawnych działaczy antykomunistycznej opozycji.”
    ,,…dowiedzieliśmy się po raz kolejny, jak bezsilnym, jak słabym państwem była III RP. Bo jak to możliwe, że dopiero po 27 latach suwerenności Polski prokurator po raz pierwszy zaczął sprawdzać, czy dawni komunistyczni dygnitarze nie przechowują w domach dokumentów, dzięki którym mogą sterować polską polityką?”

  289. folwarkPn
    21 lutego o godz. 9:57
    Najwyższej rangi tajne materiały o znaczeniu państwowym znaleziono w domowej szafce tuż obok pustej butelki koniaku. I nikt by o nich nie wiedział gdyby nie lekkomyślność starszej pani. I państwo zatrzęsło się w posadach.

  290. Wiesiek 59 21 lutego o 8:22
    Przestalem interesowac sie Ukrainą Poroschenką Jaseniukiem czy Blond dziewczyną co to rozpusciła warkocz . Przestalem ,po zbrodni Ludobójstwa w Odessie ( mam w pamieci obrazy w tym szczegolnie drastyczne jak ta dziewczyna zamordowana w widocznej wysokiej ciąży leżała wznak na biurku )
    Pozdrawiam

  291. Bujaj się Bolek. /skądś/
    „O tym, że Lech Wałęsa w 1970 roku coś podpisał, wiemy od stu lat. Nie wiedzieliśmy, że Czesław Kiszczak miał coś w szafie, ale też – powiedzmy sobie szczerze – nikt chyba nie był tym faktem szczególnie zaskoczony. Śmieszyć może generałowa, która myślała, że IPN jej zapłaci. Śmieszyć może Jarosław Kaczyński, którego akolici po latach bliższej i dalszej współpracy z Wałęsą robią z niego marionetkę Służby Bezpieczeństwa, mnie osobiście bawią też trochę ci od „Je suis Bolek”. Ale na Boga – Lech Wałęsa nie jest aktywnym politykiem od kilkunastu lat, niczego nowego się o nim nie dowiedzieliśmy i pewnie niczego się ze stuprocentową pewnością nie dowiemy, co więcej – jeśli się dowiemy, to to już nie będzie miało żadnego znaczenia. Tymczasem kartony akt TW Bolka w niebieskich workach wkładane do bagażnika ipeenowskiego auta widzę włączając telewizor, otwierając gazetę i własną lodówkę.

    I oczywiście rozumiem, że różni politycy Prawa i Sprawiedliwości czekali latami, żeby z triumfem na twarzy wylać z siebie żółć na dawnego kolegę; rozumiem też doskonale, że pokazywanie przemian ’89 jako fikcyjnych, III RP jako kraju zarządzanego przez te same, co za czasów PRL, służby specjalne, a Lecha Wałęsę jako marionetkę Kiszczaka – jest częścią przyjętej narracji. Czasem mam wrażenie, że jakakolwiek słuszna krytyka tzw. ‚”25 lat wolności” udaje się PiS-owi wyłącznie przypadkiem, sprawa Bolka doskonale to pokazuje. Kaczyński i spółka nie mają transformacji za złe tego, że doprowadziła do ogromnych nierówności ekonomicznych, demontażu sektora usług publicznych, czy upadku społecznej solidarności. Denerwuje ich, że to nie oni mieli władzę przez większość czasu.

    Przede wszystkim mam jednak przekonanie, że cała sprawa Lecha Wałęsy to idealny temat zastępczy, który spadł PiS-owi z nieba. Ci uciążliwi dziennikarze przestaną ciągle przypominać o tych lekach dla seniorów, o tym obniżeniu wieku emerytalnego. Nie będą drwić z pierwszego dziecka bez 500 zł, czepiać się Beaty Szydło i jej uścisków z Cameronem, obcinającym Polakom zasiłki na Wyspach, pytać o plany wprowadzenia odpłatności za niektóre usługi medyczne. Jest Bolek! Można na niego wskazywać palcem i krzyczeć, że zdrajca i kapuś; można sobie przypinać wąsate przypinki i rozdzierać szaty w jego obronie, że symbol i bohater. Można się kłócić o grafologów, wracać wspomnieniem do strajków w ’70 roku, do pierwszej „Solidarności”, do Magdalenki i wojny na górze, opowiadać, kto kiedy był aresztowany, a kto nie był i dlaczego, rozliczać się z zasług, orderów i bohaterstwa. Wreszcie sobie pogadać, zamiast ciągle zajmować się tą pieprzoną polityką i liczyć te cholerne pieniądze w budżecie.”

  292. Waldek B 21 lutego o 9:51 ;
    Oto ” Dokument ” po co komu „Bolek ” Co za banda -sporo ich z Komitetu Centralnego .

  293. Ma rację Giez, że sprawa „Bolka” jest przysłowiowym szczurem wpuszczonym na salę obrad. Tematem zastępczym, który ma odwrócić uwagę opinii publicznej od istotnych problemów naszego kraju.

    Ale ten szczur biega sobie po sali, czyli mediach, i nie można go zlekceważyć. Ja również mówię o sobie „Je suis Bolek”, przy czym nie ma to znaczenia „ja też nim jestem”, ale że:

    To nie Lech jest „Bolkiem”, ale ja nim jestem

  294. Wychodzi mi na to, ze jedynym eurooslem otwarcie gloszacym rozwalenie UE jest JKM. Wszyscy inni zachowuja jakies tam pozory.

    Wiec prognoza na nastepne dni, tygodnie, miesiace. Bo raczej nie lata:

    JKM zastapi Tuska na stanowisku szefa Rady Europejskiej. No bo ktos ten sztandar bedzie musial wyprowadzic. I to dopiero po tym chocby potop

  295. Waldemar 21 lutego o godz. 10:16 Kanalia kanalią popędza i dopiero jak sobie uświadomisz, że tacy ludzie rządzą krajem, to musisz się zadziwić. Ludzie nie są aniołami, ale jakieś granice jednak obowiązują, po przekroczeniu których stajesz się i zostajesz w pamięci ludzi świnią. Jak się wpatrzysz w tą galerię indywiduów, to trudno tam znaleźć kogoś, kto się czymś odznaczył. No, chyba że wyciągniemy z tej menażerii Rycha, który w różnych konstelacjach partyjnych utrzymał się w „polityce” od 89 roku i nie zanosi się na to, żeby wybierał się na emeryturę.
    Wczoraj podsumowano obiecanki jakie w kampanii wyborczej dał Jarek swojemu ludowi. I co? Z ledwością udało się uchwalić kalekie 500+, na którym prawdopodobnie PiSDuda się pośliźnie i rozpocznie ostry zjazd w dół.

  296. „niech każdy, kto Wałęsę osądza, poświęci to samo.
    No właśnie, niech poświęci.”
    Zebym nie wiem jak sie staral … to chyba nie dam rady . Aby go osadzac go to musialbym byc choc cwierc – Lagerfeldem ( cokolwiek to znaczy ) „Meczy” mnie od paru dni , o co chodzi z tym L.
    Poswiecic cos czego nie mam .. well ,ostatecznie nie ja pierwszy .
    Jezeli istnieje jakas moja teczka to musi byc bardzo cienka , tnp nic w niej nie ma ( bo co by to moglo byc ?) , ale niech bedzie ..
    Je suis cienki Bolek !
    Really !? Eee.. not really . Not even that . Sorry, chcialbym ale .. .
    Teczka .. cholera nie moge sobie nawet przypomniec co sie stalo z tym moim starym wojsk. plecakiem (po J .Sz. )co to mial ‚Tę’ dziurę z lewej strony .. W 74 -tym pamietam , jeszcze go mialem ..

  297. * Tureckie władze nie powinny wyolbrzymiać wsparcia ze strony NATO w przypadku konfliktu zbrojnego z Rosją – uprzedził minister spraw zagranicznych Luksemburga Jean Asselborn w wywiadzie dla gazety „Spiegel”. „Sojusznicy w ramach NATO już wysłali sygnał Ankarze, że nie udzielą jej wsparcia wojskowego, jeśli turecka armia dopuści się aktu agresji w stosunku do Federacja Rosyjskiej” – powiedział Asselborn. Minister przypomniał, że „NATO pomaga państwom członkowskim tylko w tym przypadku, jeśli zostały one zaatakowane”. Szef luksemburskiej dyplomacji oświadczył, że w tej kwestii wypowiada się w imieniu wszystkich krajów członkowskich sojuszu.
    http://jeznach.neon24.pl/post/129818,sobota-20-02-2016
    ================

    Można się poczuć lekko spokojniej…….

    Ps.
    Ten przegląd światowych wydarzeń, jest zdecydowanie w mojej ocenie, bardziej obiektywny niż to, co serwują nam główne media- przeważnie propagandę……

  298. Ja nie jestem Bolkiem, podobnie jak nie byłam redaktorem francuskiej gazety. No, ale ja nie w kraju . Ďla zmiany tematu: w czerwcu referendum w sprawie wyjścia UK z UE. Pomijając wszelakie reperkusje, już widzę jak bukmacherzy zacierają ręce z powodu ruchu w interesie.

  299. Wyczytalam, że prezydent Duda jest liderem zaufania z marnym, bo 38% poparciem, ale jednak. Mogłabym naisac npdst aktywności czytanych przeze mnie z przyzwyczajenia medii, że nic nie rozumiem. Jednak chyba coś rozumiem.

  300. zyta2003
    21 lutego o godz. 13:08

    Max Kolonko nieco dołożył do pieca swoją analizą, z której wynika że Trump jest tak jak i Obama spoza establishmentu.
    I ma spore szanse na nominację.
    Pytanie tylko, czy jako niezależny, czy jednak będzie zmuszony opowiedzieć się za jakąś partyjną koterią.
    W każdym razie, ludzie są zmęczeni elitami, nie tylko w Europie.
    Co ty na to?

  301. Andrzej Celinski w TOKFM :(Z pamieci wiec byc moze rym przypadkowy)..
    Postawmy pomnik agenturze czyli
    ” Co takiego jest w tej naszej kulturze , ze my sie ozywiamy kiedy wokol nas plynie szambo ?”

  302. Błyskotliwy, fenomenalny felieton…

    Panie Prezydencie Wałęso,
    Mam 38 lat i dziękuję Panu, że moja młodość upłynęła już w wolnym kraju. Nic i nikt tego faktu nie zmieni. Przemówienie w amerykańskim Kongresie to wydarzenie mojego dzieciństwa. A kto jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamieniem. Z wyrazami głębokiego szacunku.

  303. @ Wiesiek. Po wczorajszym zwyciestwiie Trumpa w prawyborach w Poludniowej Karolinie ( mysle, ze orientujesz sie, ze kazdy stan ma swoje odmienne zasady tych prawyborow, chociaz prowadza do tego samego – wyboru elektorow) tytuly internetowe brzmia mniej wiecej: kto powstrzyma Trumpa. Odp. juz moja – nikt. Tak, zarowno on jak Sanders pochodza spoza establishmentu i obydwoje gromadza tych co maja tego establismentu dosc. I tu sie konczy ich podobienstwo.
    Nie musze dodawac jak fatalnie oceniam Trumpa ,ktory budzi wiekszy poploch wsrod wierchuszki republikanskiej i tych co republikanskie wartosci wyssali z mlekiem matki niz wsrod demokratow. On sie uparl, ze jest republikaninem ( kiedys byl demokrata), bo jako niezalezny nie mialby szans. Zreszta to tym bardziej bylaby kleska republiknanow. Drugim liczacym sie kandydatem jest Ted Cruise pol Kubanczyk z pochodzenia, ewangelista z najbardziej wstecznej frakcji republikanskiej ( tea party). Oficjele republikanscy mowia, ze jest to wybor miedzy dzuma a czarna ospa i laduja zapal i pieniadze w innego juz 100% Kubanczyka z pochodzenia Marco Rubio. Nie chce mi sie pisac o show Trumpa, ktory ludzie kupuja, co akurat nie jest specjalnosci Ameryki. Jego kampania to show, w ktorym obraza wszystkich indywidualnie lub zbiorowo, mniejszosci etniczne, kobiety, dziennikarzy, klamie, przekreca, zaprzecza, ma pomysly rasisty, ksenofoba, miedzynarodowe jak ze snu wariata sprzeczne z prawem miedzynarodowym, krajowe zupelnie sprzeczne z Konstytucja…. Nikomu z jego milosnikow nie przeszkadza, ze jest multimilionerem, i swoim bogactwem, ktore oparl m.in na sprytnych machinacjach w postaci kolejnych bankructw chwali sie w sposob ostentacyjny, przekraczajac granice smiesznosci. Nikt z jego milosnikow nie zauwaza, ze kazde jego zdanie zaczyn od JA, nie przeszkadzaja takze cnotliwym republikanom kolejne coraz mlodsze zony. Jak slusznie on sam zauwazyl, kiedy by dzis zastrzelil na 5-tej Ave w bialy dzien niewinnego czlowiek – nie ubyloby mu ani jednego glosu. Jego elektorat jest staly, ponad 30%, co omal gwarantuje mu nominacje republikanska. Osobiscie bardzo bym chciala, zeby to on zostal mianowany z partii republikanskiej. Wtedy szanse demokratycznej kandydatki H. Clinton sa ogromne. Bo jednak z bolem serca uwazam jak wielu innych zgadzajacych sie omal z kazdym slowem Sandersa, ze jest niewybieralny na prezydenta, chociazby w prawyborach dostal wystarczajaca ilosc glosow. Clinton pod wplywem socjalistycznej retoryki Sandersa zmienia swoja bardzo znacznie i to pozwala widziec lepsza przyszlosc. zreszta na codzien to oni sie n iewiele roznia i ich debaty to homalaje merytorycznosci kultury w porownaniu z showem pod kierownictwem Trumpa z udzialem innych pomniejszych reps.
    PS. Coraz wiecej ludzi, niekoniecznie zawsze zgadzajacych sie z Obama „przystepuje’ do klubu: „I will miss Obama” Po YT krazy filmik jak mala dziewczynka zaplakuje sie, ze Obama nie bedzie juz prezydentem. Nawet cos jej odpowiedzial. Nominacja nowego prezydenta odbedzie sie bez watpienia w cieniu zalu za Obama. Poza polityka krajowa i zagraniczna, ktora n iekoniecznie calkiem pasowala, to oni sa taka medialna, piekna para. On na dodatek wielce charyzmatyczny, zwyczajny, mily, przystojny czlowiek. Czy kiedys jeszcze Ameryka bedzie miala taka medialna, a zarazem zwyczajna pare prezydencka?

  304. Polska k..wa w budowie. http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/kompromitacja-polski-budowa-ktora-trwa-dluzej-niz-iii-rp/kln4qb
    W drodze do Europy. Zburzyli już elektrownię jądrową w Żarnowcu.

  305. zyta2003
    21 lutego o godz. 16:17
    Ktokolwiek wygra będzie zbrodniarzem wojennym. Dla świata to wszystko jedno.

  306. Indoor, godz. 11:11. Ten stół chyba się kiwał- szukają równego kawałka podłogi. Więcej takich wpisów, Indoorze, zamiast twoich „smutasów”. Pozdrawiam, M.

  307. PS. Te rozmowy są „ściśle tajne”, nie dla uszu służby.

  308. Bolek – „Dobra zmiana”. Dialektyka sPiSiałych procesów historycznych. W miare budowy Nowej Wolski nasila się walka klasowa. Wróg judzi za granica i nasyła jakichś niemieckich komisarzy, pisze nieprawde, podpowiada wrażym pismakom, że były polskie obozy zagłady, różne ukryte opcje pokazują swoje prawdziwe oblicza, resortowe dzieci buntuja nieświadomych obywateli, opłacane przez obcych media pokazują karykatury z dobrej zmiany, komuna chowa w piwnicach ważne dokumenty. Jak się bedzie sypać gospodarka, to zjawią się i spekulanci.

    Czy Kiszczakowej rzeczywiście odbiło czy została odbita? Faktem jest, że pakiet wyborczy PiSu okazał sie pustym, bez pokrycia balonem, nastroje się psuja, więc trzeba ludziom zrobić igrzyska. Niech zamiast zawracać sobie łby pińćsetką, emerytalnymi zbukami, frankami do spłacania, lekami dla wapniaków i innymi gruszkami na wierzbie, zabawią się w sędziów lustracyjnych (nie jestem na bieżaco i nie wiem jak z projektem tego gniota, żeby wsadzać jakichś chinskich, ruskich czy tajskich pismaków za pisanie o polskich obozach). Pewnie pójdzie rzecz do śmietnika historii rządów PiSu?

    Tak a pro po. Byłem na południu Afryki, widziałem wiele o Mandeli, którego wielka podobizna zdobi lotnisko w Johannesburgu. Ulice jego imienia są w wielu miastach nie tylko RPA. Można zaliczyć zwiedzanie wiezienia w którym był więziony. Miejsca w których zył. Ponoć dla apartheidu był luksusowym wieźniem, miał silną ochronę. Poźniej nie był świętym, szczególnie jego rodzinka. Ale jest tam symbolem walki z reżymem, wizytówka kraju i wzorem dla obcych.

    LW jaki był, taki był, każdy kto pamięta te lata wie co znaczył. Też jest symbolem kraju Polska. Jak go zaplują, pokryją gównem, wymieszają z błotem Zylbertowicze i inne wypinające pierś do medali barachło, to zagranicy zostaną tylko polscy hydraulicy, pijacy, złodzieje samochodów i paneli, Polki sprzątające i te z reklam towarzyskich. No może jeszcze JP2, który z przyjaciołkami nie robił co powinien każdy Polak mężczyzna, tylko spacerował rozmawiając o niepokalanym poczęciu i zbawieniu.

    Ciekawe czym uraczy psiarnia tych, nie zaczadzonych toruńską wiarą?

  309. W Kulturze Liberalnej ciekawy wywiad z mieszkającym od lat 80 w USA Janem A.P. Kaczmarkiem,kompozytorem, autorem muzyki do kilkudziesięciu filmów (w tej kategorii nagrodzonym Oscarem).

    Wywiad zatytułowany „Dojechaliśmy do ściany” dotyczy sytuacji politycznej w USA, Polsce i na świecie.

    Ciekawa rozmowa. Polecam

    Fragment:

    „Łukasz Pawłowski: Jak pan ocenia kilka ostatnich miesięcy w polskiej polityce i życiu publicznym?

    Jan Kaczmarek: Jako test dla nas wszystkich, ale też jako nieunikniony etap.

    Nieunikniony?

    Dokładnie. Uważam też, że bardzo potrzebny, ponieważ wstrząs – nie nazwę tego rewolucją, bo to za duże słowo – wybija nas z rytmu i każe zastanowić się nad tym, w jakim świecie żyjemy. A na pocieszenie tym, którzy myślą, że w Polsce dzieje się coś wyjątkowego, mogę powiedzieć, że to tylko element większej całości.

    Ma pan na myśli kampanię prezydencką w Stanach Zjednoczonych?

    Mieszkam w USA od 27 lat i rozumiem ten kraj doskonale. Ale obecnie mamy do czynienia z czymś wyjątkowym. Jeszcze do niedawna było rzeczą nie do pomyślenia, by jakikolwiek kandydat nazwał się „demokratycznym socjalistą”, tak jak teraz Bernie Sanders. To słowo – „socjalista” – było jak głośny bąk puszczony w towarzystwie, dyskwalifikowało każdego polityka. A Sanders właśnie znokautował Hillary Clinton w prawyborach w New Hampshire, zdobywając 60 proc. głosów.

    Z drugiej strony w Partii Republikańskiej króluje Donald Trump – postać raczej komiksowa niż polityczna, która nagle stała się liderem. U nas nie bez powodu do parlamentu wszedł Paweł Kukiz. Przez świat idzie fala wstrząsu napędzana antyestablishmentowym sentymentem.”

    Całość pod linkiem

    http://kulturaliberalna.pl/2016/02/16/jan-kaczmarek-wywiad-pawlowski-polityka-pis/

  310. Co wrong z formatowaniem HTML na blogu p. Passenta?

  311. Tomasz Wysocki
    „Chodziło o zamienianie nieużytków w łąki.”

    Raczej o zamienianie łąk w łanki ktore jednak od tego sie nie odbranżawiaja bo
    odbranżawianie to juz inna branża (tzw. b. gumowa – gl. kalosze ) a łąki i łanki ( male łany ) ta sama . Inaczej piszac „ułankawianie” i „odbranżawianie” to dwa lewe kalosze .

  312. Bar Norte
    21 lutego o godz. 19:17

    Pod każdą frazą mógłbym się podpisać.
    Każde słowo jakby z moich osobistych przemyśleń…..
    KAPITALNY wywiad.

  313. @Wiesiek, znalazłam jeszcze jeden tekst pozwalający spokojnie usnąć. Wczorajszej nocy nie otworzyłam linku @Teda o masakrze Kurdów właśnie z obawy o złe emocje, dziś próbowałam (bez rezultatu) znaleść jakąś informacje w polskiej prasie. Widocznie poruszam się w ograniczonym kręgu tytułow, dlatego dziekuję za tekst. Obawiam się że historia się powtórzy w tej najczarniejszej odsłonie, w imię interesów mocarstw Turcja nie odpowie za ludobójstwo Kurdów, tak jak w przypadku Ormian nie została rozlicznona za zbrodnie przeciwko ludzkości. Tu cytat:
    * Prezydent Stanów Zjednoczonych Barack Obama zaapelował do Turcji o zaprzestanie ataków na pozycje kurdyjskich powstańców na północy Syrii – poinformował Biały Dom po rozmowie telefonicznej Erdogana z Obamą. Na północ od syryjskiego miasta Aleppo, które położone jest niedaleko tureckiej granicy, toczą się zaciekłe walki. Turecka artyleria przez pięć dni ostrzeliwała bazę lotniczą Menagh na północy Syrii, którą kontrolują kurdyjskie Ludowe Jednostki Obrony. Premier Turcji Ahmet Davutoglu powiedział, że jest to odpowiedź na zagrożenie dla tureckiej granicy ze strony syryjskich Kurdów z Partii Unii Demokratycznej. Domagał się również, by wycofali się oni z zajmowanych na północy Syrii pozycji. Lider kurdyjskiej partii Saleh Muslim odrzucił tureckie żądania. „Prezydent Obama podkreślił, że kurdyjskie Ludowe Jednostki Obrony nie powinny wykorzystywać sytuacji w celu rozszerzenia terytorium oraz zaapelował do Turcji, by zachowała powściągliwość i zrezygnowała z artyleryjskiego ostrzału regionu” – podano w komunikacie. To nie pierwszy apel Stanów Zjednoczonych do władz Turcji o zaprzestanie ostrzałów kurdyjskich Ludowych Jednostek Obrony w Syrii. Wcześniej wiceprezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden wezwał tureckie władze do zaprzestania ataków na pozycje syryjskich Kurdów.*

  314. wiesiek59

    Trzeba przyznać, że Kultura Liberalna trzyma poziom. Dobry wywiad.

  315. @Zyta, dziekuję za komentarze na bieżąco. W ocenie sytuacji przedwyborczej i sympatiach do polityków zgadzamy się.

  316. Znaczniki HTML – ciąg dalszy – test, test.
    [b]Gruby[/b] – [i]skośny[/i]
    Grubyskośny.
    W pierwszym nawiasem otwierającym jest [, a w drugim <
    Jak wyszło?

  317. Hahaha, szambo wybiło w domu wariatów – podkasać sutanny.

  318. „A między Kukizem a Trumpem jest niewielka różnica.”
    W samej rzeczy obaj z komiksu ale kazdy z innej branzy . Dwa kalosze ale jeden klamie z rozmyslem a drugiemu znacznie blizej do buta

  319. olborski
    21 lutego o godz. 20:18

    Nie zgodziłbym się.
    To co daje im znaczący poziom poparcia, to AUTENTYCZNOŚĆ.
    Oni sa sobą, werbalizują swoje poglądy, niespecjalnie liczą się z poprawnością polityczną.
    I nie grają osób innych, niż są.
    Kilkunastoprocentowa identyfikacja wyborców z ich postawami, nie jest przypadkową wielkością.
    Oni sa egzemplifikacją milionów.

    Homo sapiens nie różni się niczym od innych ssaków.
    Każde stado ma swoich przywódców.
    Którzy nadaja mu kierunek marszu, metody polowania, sposoby koegzystencji z innymi stadami.
    Wybory są innym sposobem walki o dominację.
    Wybór przywódcy prowadzi społeczeństwa albo do wielkości, albo na zatracenie.
    Pozwala na dominację jakiejś nacji, albo jej podległość, roztopienie się w tej dominującej.
    W końcu, by powstała Francja, Anglia, czy Niemcy, sporo plemion musiało przegrać walkę o prymat.
    Choć tożsamość etniczna, jakaś odrębność, nie zniknęła całkowicie.
    Te procesy pomimo upływu tysiąca lat nie ustały- INTEGRACJA…..

  320. @ Bar Norte o Kulturze Liberalnej
    Amerykanie chca powrotu do polityki rzadowej z czasow Eisenhowera i Roosvelta , gdzie ludzie zyja jak w Szwecji.
    Nie chca dzikiego neoliberalnego staczania sie do statusu republiki bananowej, gdzie magnaci jadaja na zlotych polmiskach a sprzataczki nie maja na chleb dla dziecka.

  321. olborski

    Kukiz i Trump dwa kalosze? Toz oni obaj zryte dekle!

    Noo, chyba ze jezyk polski sie tak przemacerowal w wolnej Polsce, kalosz zupelnie co innego oznacza

  322. ”dziś próbowałam (bez rezultatu) znaleść jakąś informacje w polskiej prasie.”

    Niezależnie od szału bolkowego – informacji nie znajdziesz.
    Z pierwszej reki informację o wyczynach państwa tureckiego, naszego wielkiego sojusznika wobec Kurdów masz na przykład tu: https://twitter.com/hashtag/cizire i pokrewnych
    Masakra trwa dalej.

  323. ”Przez świat idzie fala wstrząsu napędzana antyestablishmentowym sentymentem”

    To znaczy po 16 latach wiarygodność mediów g(ł)ównego nurtu osiągnęła zero.

  324. Bar Norte 21 lutego o godz. 19:17
    Tak jak ocenił @Wiesiek – excellent. Doskonały opis amerykańskich realiów (ja widze na co dzień w mieście będącym kiedyś przemysłowym centrum stanu), doskonala analiza przyczyn tego stanu rzeczy. Jak słusznie zauważył Jan Kaczmatek etos pracy jest tu ciągle żywy i nie lenistwo amerykanów zruinowało tutejszy przemysł. Ogólne zubożenie zaczęło się jednak wcześniej, pod koniec lat 60-tych kiedy zamiast podwyżek płac zaoferowano społeczństwu tanie kredyty.

  325. Nie wiem skąd @Tomasz Wysocki wziął nawiasy kwadratowe do otaczania nazwy znacznika otwierającego oraz /nazwy znacznika zamykającego.

    (Znacznik zamykający ma nazwę znacznika otwierającego wzbogaconą o początkowy ukośnik, a nazwa znacznika jest terminem używanym w podręcznikach języka HTML.)

    Nie grzebałem w historii języków znaczników i użycie nawiasów kwadratowych zaskoczyło mnie. Aczkolwiek jest zrozumiałe, to jednak jest zaskakujące użycie przymiotnika ukośne w odniesieniu do pisma pochyłego.

    Ponadto: blog Daniela Passenta chcąc nie chcąc musi być formatowany w tej samej wersji języka HTML, w jakiej formatowane są teksty internetowego wydania tygodnika Polityka.
    Dopuszczalne różnice są drugorzędne. I tak na przykład Passent’owa czerwień jawi się u Kowalczyka jako błękit.

    Mniej pretensjonalne w nadbudowie blogi informują łopatologicznie gości tworzących komentarze o tym jak pogrubia się lub pochyla fragmenty tekstu.

    W podręczniku HTML można znaleźć taką ciekawostkę:

    Sprawdziłem jak znaki umieszczone w tabeli poniżej są wyświetlane przez różne przeglądarki. Najlepiej wypadł tutaj Netscape Browser (wersja 8.1.3), który wyświetlił wszystkie znaki. Na drugim miejscu znalazł się Firefox (wersja 2.0.0.3), który nie potrafił wyświetlić lewego i prawego nawiasu kątowego …

    Zaskoczyły o mnie tam nazwy znaczników lang i rang, ale to nie dziwota u mało doświadczonego zgreda.

    http://www.poradnik-webmastera.com/artykuly/html/znaki_specjalne_html.php

    Pozdrawiam.

  326. Indoor, będziesz się ze mnie śmiał ale ja nie mogę oglądać takich zdjęć. Po prostu nie mogę

  327. Orteq
    21 lutego o godz. 20:42
    Chodzilo mnie sie, ze kazdy od innej pary . Te ich ” roznice w rozmiarach” to juz nie ma nawet do czego porownac . Ten ekstremalnie zaczesany to klamie ale „wie co mowi” a o Kukizie tego bym nie powiedzial .

  328. Plują na skarb narodowy.
    http://polska.newsweek.pl/frasyniuk-nie-dajmy-pluc-na-skarb-narodowy,artykuly,380295,1.html
    Na skarb czy na hańbę i wstyd? Kolesie się wspierają.

  329. ”Nie wiem skąd @Tomasz Wysocki wziął nawiasy kwadratowe …”
    A ja wiem. Na przykład na Forum tygodnika Polityka tak się zaznacza bold, italic itd.
    Często jest używany (chociażby przez popularny MyBB )

  330. Zarzucać można panu Trumpowi wiele, między innymi celowe bankructwa jego firm.
    Majatek przenosił do nowych, stare pozostawiał z długami i nie spłacanymi zobowiązaniami wobec kooperantów- o ile rozumiem dobrze mechanizm.
    Tyle, że taki SYSTEM został przez legislatorów celowo STWORZONY!!!
    On jedynie wykorzystał go do bogacenia się kosztem innych…..

    Ten system napędza innowacyjność.
    Skoro jeden start up na 100 przynosi zyski, to 99 pozostawia koszty do zapłacenia inwestorom. I to w jednostkowej skali się opłaca, w skali kraju również.
    Wziąć kredyt, spróbować, a w razie czego zbankrutować……..
    Na tym polega w dużej mierze innowacyjność amerykańskiej gospodarki, nie do pomyslenia w innych realiach prawnych.
    Próba bez ryzyka kleski na całe życie.

    Czy byłoby to do powtórzenia w Polsce?
    Niewyobrażalne……
    Choćby z tego względu, że to niewyobrażalne marnotrawstwo kapitału.
    Ale, skoro się dysponuje możliwością nieograniczonej kreacji pieniądza z niczego, jest to niezła metoda kreowania postępu technicznego na skalę globalną.
    Możliwość kreowania waluty rezerwowej swiata takie możliwości daje.
    Możliwość wyegzekwowania długu, jest blokowana przez 11 grup uderzeniowych lotniskowców…..
    Po to między innymi są.

    W czym jest spory problem, to że zyski z takiej działalności są nieopodatkowane.
    Znikają gdzieś w rajach podatkowych, na prywatnych kontach, pomimo ponoszenia kosztów przez cały system gospodarczy kraju.
    I jest to z jakichś względów tolerowane przez legislatorów.
    Też zapewne dla ich prywatnych korzyści.
    Taki system preferujący elity, musi kiedys runąć.
    Jak w poprzednich przypadkach różnych rewolucji, nie da się doić dołów w nieskończoność.
    Nie da się jesć iluzorycznych ciastek, gdy nie ma na chleb, a przyszłość dzieci jest zagrożona.

  331. żabka konająca, folwarkPn

    Intuicja mi podpowiadała, że rozmowa dobrze oddaje nastrój polityczny USA.
    Dzięki za potwierdzenie moich przypuszczeń.

  332. Indoor prawdziwy
    21 lutego o godz. 21:16

    No właśnie. Niezrozumiały jest podwójny standard: innych w komentarzach pod artykułami, a inny w komentarzach blogów. Stąd nieporozumienie. Ciekawe, czy działa underline (i tu i tam), czy link-URL (tu, bo tam jakoś nie bardzo). Strach sprawdzać.

    Pzdr.

  333. Niezbadane sa esbeckie stodoly dlatego ..

    „Chciałbym aby ten wpis skomentował jakiś były esbek, albo osoba, która ma wiedzę na temat pracy tzw. służb, kiedyś i teraz. Myślę, że metody wiele się nie różnią. Załóżmy teoretycznie taki scenariusz :
    27-letni prosty robotnik w stoczni zaczyna głośno narzekać wśród kolegów, że mu się nie podobają kolejki w sklepach, że PZPR-owcy maja luksusowe ośrodki wczasowe, wreszcie, że wojsko strzelało do stoczniowców w grudniu 1970. Wałęsa namawia kolegów by byli odważniejsi i na zebraniach związkowych o tym mówili. Ma to w sobie zaczyn jakiejś formy bardziej zorganizowanej, ustalane jest kto i co na takich zebraniach powie.Dochodzi to do SB. Pod jakimś pretekstem dochodzi do rozmowy esbeka z Wałęsą. I przyjmijmy, że „sprytny” esbek mówi : Panie Wałęsa, obaj mamy takie same żołądki, mnie też się nie podobają kartki na cukier i myślę tak samo jak pan. W obecnym systemie nie mamy szans na zmianę panującego porządku i jedynie co możemy obaj zrobić to współdziałać na miarę swoich możliwości. I będzie tak, że to nie pan mi tylko ja panu będę donosić o kablarzach wokół pana, to ja będę pana ostrzegał o grożących niebezpieczeństwach. Musimy jednak zadbać by siebie wzajemnie chronić, dlatego by wiedzieć co się wokół pana dzieje muszę mieć uzasadnienie by zbierać te informacje. Będę je zbierał bo będzie pan zarejestrowany jako mój agent w stoczni. Dla pozoru będziemy tworzyć jakieś kwity, donosy, notatki ze spotkań i pokwitowania. Co więcej SB-cką kasę jaką panu dam przeznaczy pan na działalność przeciwko SB. W ten sposób obaj uważali że wygrywają bitwę z przeciwnikiem- Wałęsa że zwerbował esbeka, a esbek że ma TW wśród stoczniowców. Pozostaje kwestia oceny rzeczywistych intencji esbeka, ile w tym było prawdy i fałszu wobec Wałęsy, a ile wobec SB.
    To czysto teoretyczny scenariusz, ale czy możliwy ?
    Proszę o komentarze ”

    Bedzie mi trudno uwierzyc , jezeli nikt sie nie odezwie , ze przeczytal i wszystko sie zgadza albo sie np. wstydzi wirtualnego rozglosu bo taki skromny jest .

  334. ”Niezrozumiały jest podwójny standard” Bo są różne silniki. Tu WordPress, tam nie wiem co. Tak wyszło 🙂 Underline tam (na Forum) działa tu nie wiem

  335. Bez amerykanskiej obecnosci i zaangazowania tworzy sie vacuum, ktore szybko wypelniaja dyktatury.

    Donald Trump (ten „idiota” jak go nazywa Richard Ford) powiada, ze ma rozwiazanie wojny w Syrii. Pozwolic Rosji bez zadnych przeszkod na bombardowanie ISIS razem z
    prezydentem Baszarem al-Assadem.” Jezeli Putin chce rozpieprzyc ISIS jestem za tym w 100% i nie moge zrozumiec, ze ktokolwiek sprzeciwia sie temu”, oswiadczyl kandydat republikanow na prezydenta Trump (mixt Mussoliniego i Josepha McCarthyego).
    Nikt chyba nie sprzeciwia sie takim zyczeniom ale jest jeden zasadniczy problem. Za rosyjska interwencja militarna placi zyciem ludnosc cywilna. W ub tygodniu i nieco wczesniej Rosjanie „udowodnili” jak wyglada ta akcja. Zniszczone szkoly i szpitale ( Maarat al-Numan, Azaz) – ponad 40 cywilow zginelo.
    Kreml podobnie jak Trump dowodzi, ze walczy przeciwko ISIS a tymczasem obiektami atakow lotniczych byla opozcyja wobec prez. Assada w Aleppo. Ponad 50 000 uchodzcow z tego miasta i okolic. Prez.Obama mowil o „czerwonych liniach”, ktorych nie mozna przekroczyc ale nie dotrzymal slowa, kiedy rezym Assada uzyl broni chemicznej i przkeroczyl granice. Amerykanie wycofali sie na pare krokow a na scene wkroczyl Wladimir Putin.
    Jedynym krajem, ktory ma zasob srodkow, by swoje przeprowadzic to USA. Ale Waszyngton jest zajety czym innym a mianowicie przygotowaniami do wyborow prezydenckich i polityka izolacjonizmu gra tu pierwsze skrzypce, zarowno u demokratow jak i republikanow, czego dawno nie bylo. USA nie rozwiaze sam problemu a kraj popelnia wiele bledow jak inne. Dyktatury wypelniaja pustke a zwlaszcza kiedy „ten idiota” czyli Donald Trump i jemu podobni daje poklask akcjom militarnym Rosji w Syrii.
    A Wladmir Putin bacznie sie przyglada i dziala.

  336. olborski!
    niezbadane są ścieżki służb. Wszystko jest możliwe. Faceta mogli też przycisnąć, podpisał a był w swoim mniemaniu czysty bo się nie wywiązał. Więc uważał, że ich przechytrzył. Trochę prostsze niż Twoja wersja.
    Cholera wie.
    Odwrotnie też bywało. Na początku lat 70-ych (bliżej połowy) na początku roku akademickiego tradycyjnie odbywało się zebranie zaangażowanych studentów u znanego Opozycjonisty. SB tradycyjnie zgarniała towarzystwo. Nic im nie zrobiono tylko spisywano personalia. Więc SB co rok miała aktualizowaną listę studentów na których w razie czego trzeba uważać.
    Oczywiście Opozycjonista nie współpracował. On tylko organizował tradycyjne spotkania. Co rok. SB zaoszczędziła kasę – albo nie. Mogli wypłacać Opozycjoniście kasę – na papierze. W końcu był wyjątkowo efektywny. Na pewno bardziej efektywny niż nie jeden TW.

  337. ”Assada w Aleppo. Ponad 50 000 uchodzcow z tego miasta i okolic.”
    Człowieku! O czym Ty mówisz!
    Aleppo przed ”wyzwoleniem” przez ”umiarkowaną opozycję” liczyło 2 mln. mieszkańców. Pozostało 200.000.

    ”Jedynym krajem, ktory ma zasob srodkow, by swoje przeprowadzic to USA.”

    Już pokazali w Iraku, Libii. Może niech najpierw na małpach wypróbują, a jak się uda to na jakimś małym królestwie.

  338. Dziękuję za wyjaśnienie.

    Nie bywam na Forum Polityki, więc nie kojarzyłem.

    Natomiast nie przypuszczałem, że zdziwienie co do nawiasów znów przywoła mi bardzo starą gadkę:
    – Po ile?
    – Po 7.
    – Co po 7?
    – A co po ile?

    Strona Forum ujawnia jako autorów Javatech i nie ma powiadomienia o wykorzystaniu WordPress.

    Obstaję przy potrzebie obszerniejszego powiadamiania użytkowników o zalecanych środkach edycji tekstu. Świadomie użyłem nutki starości, aby zasygnalizować: jesteśmy starzy, my goście Seniora, i jak w niedzielnej audycji TVN24 rzekł Krzysztof Materna: nie jesteśmy młodzieżą.

    Zycie codzienne oraz niecodzienne już dziś wymaga od naszych przewodników życiowych wielu elementów zupełnie zbędnych dla młodzieży.

    A wiele opakowań leków zażywanych przez osoby starsze jest projektowanych przez ludzi grupy 40-. I wcale mnie obraża to, że plastykowej butelce mleka spotykam zalecenie:
    Przechowywać w pozycji pionowej

    ===

    Autorzy wielu aplikacji użytkowych sięgają po niestandardowe środki programowe mające utrudnić zawłaszczanie własności intelektualnej. A wiele śmieszności w tej dziedzinie powstaje mimochodem. Miałem niegdyś wielostronicowy wydruk opisu Przygód Larry’go.

    W języku niderlandzkim.

  339. ozzy
    21 lutego o godz. 22:06

    Amerykańskie interwencje generują próżnie władzy, wypełnianą chaosem, skutkującym milionami ofiar. I uciekinierów.
    Baz nich, żyłoby jakieś kilkanaście milionów ludzi, kilkadziesiąt mogłoby zyć w miejscach zamieszkania.

    W tym momencie, Syrię bombarduje kilkanaście krajów.
    Używając różnychh pretekstów i srodków przenoszenia.
    Oraz, sił specjalnych, do eliminacji sił nie sprzyjających ich interesom.
    I zaopatrując siły im sprzyjające we wszelkie środki ataku i obrony.
    W tym, broń chemiczną.

    Na życzenie kilku graczy, Assad MUSI odejść.
    Czyim interesom wadzi?
    I czy jego odejście nie wytworzy następnej próżni władzy?
    I komu będzie to na rękę?
    I kto mianuje na jego miejsce kogoś, kto bedzie preferował czyjeś interesy?

    Ps.
    Kto był dostawcą broni chemicznej w ten region?
    Podpowiem.
    USA, Wielka Brytania, Niemcy.
    Obecnie, zapewne Turcja.
    Po co?
    I komu dostarczono?

  340. guzdra
    21 lutego o godz. 22:41

    Przepraszam z góry, ale spytam.
    KOGO TO?
    Dywagacje absolutnie nie na temat……
    Szkoła webmasterów, jest chyba gdzie indziej, poza zainteresowaniem bawiących się w dywagacje polityczne.

  341. @Indor praw.

    w ciagu ostatniego tygodnia 50.000

  342. Indoor prawdziwy
    Ta wersja jest o tyle „moja” , ze ja znalazlem w stodole ale kto ja tam zostawil , nie wiadomo ,tak samo jak
    „Mogli wypłacać Opozycjoniście kasę – na papierze.” ale gdzie ta kasa w rzeczywistosci ladowala ..kto to moze wiedziec .
    Coraz bardziej zaczynam sie „przyzwyczajac ” do mysli , ze pol-Lagerfeld wie doskonale jak bylo ale .. nie poto czekal osiem lat , zeby teraz zadowolic sie bamboszami i glaskaniem kota . Zbyt skwapliwy i ochoczy jest ten chórek . Nie moge wyjsc z podziwu jak ten Walesa im przeszkadza . Powod moze byc dlatego groteskowy ale tez zalezy co tam w tych kiszczakowych pudlach jeszcze jest bo nie trzymal tego z sentymentu do starych czasow.
    Ktos tu wczoraj (?) pisal , ze TW nie znali swoich pseudonimow wiec LW nie mogl sie podpisac L.Walesa „Bolek”

  343. Ciąg dalszy do: http://passent.blog.polityka.pl/2016/02/18/komu-potrzebny-jest-bolek/#comment-730011
    Sorry. Chciałem przetłumaczyć tę cześć wywiadu z Krzysztofem Szczerskim poświęconą mediom, ale przypadkowo zakończyłem edycję 🙁
    S.S. Steven Sackur
    K.S. Krzysztof Szczerski
    Następne pytanie było :

    S.S. Jeżeli chcecie być postrzegani jako państwowa propaganda to w porządku. Większość państw europejskich aspiruje do czegoś lepszego.
    K.S. To nie jest państwowa propaganda. Jeżeli popatrzeć obecnie na media publiczne nie widać żadnych zmian w politycznej aranżacji …

    S.S. Jeżeli posłuchać najpoważniejszych dziennikarzy w waszym państwie, „Reporterów bez Granic” to mówią o ewidentnym gwałceniu podstawowych wolności mediów, jeżeli posłuchać Rady Europy wyrażają poważne zaniepokojenie i rozczarowanie tym co zrobiliście, wszystkie te niezależne ciała zarówno polskie jak i obce mówią, że to co robicie po prostu nie spełnia europejskich standardów.
    K.S. Wg mojego doświadczenia gdyby przedstawiciele tych ciał przyjechaliby do Polski z zapoznali się z faktami, nie z opiniami, ale z faktami na miejscu, nie byliby tak surowi w swoich opiniach.

    S.S. Zależy z kim się rozmawia, Proszę posłuchać słów polskiego profesora prawa Zimmermana, jednego z bardziej szanowanych profesorów prawa w Polsce, który był wykładowcą prawa waszego przydenta. On mówi o zmianach w funkcjonowaniu TK które PiS obecnie kontrolujący Sejm dokonał – pospiesznie mianował 5 sędziów i w efekcie sparaliżował działanie TK. On powiedział: „jestem głęboko zbulwersowany: przez mianowanie tych pięciu sędziów rząd pokazuje brak poszanowania dla prawa, łamie prawo, a faktycznie depcze konstytucję dla politycznych korzyści”.
    K.S. Tak, zgadzam się z tym że w Polsce odbywa bardzo ostra debata nt TK w Polsce. Tak, jest ona czynnikiem podziału w debacie politycznej w Polsce…

    S.S. Proszę wziąć pod uwagę waszą partię i tych którzy was popierają: czy rzeczywiście nie jesteście zaniepokojeni sposobem w jaki rząd traktuje TK, który jest obecnie w stanie paraliżu i nie może pracować
    (tu porównanie do SN w USA i śmierci sędziego Scalii po koniec kadencji Obamy)

    ========================================
    Niestety tłumaczenie nie oddaje charakteru wywiadu – wywiad jest najlepszy w angielskim oryginale. Steven Sackur jest b. dobrym dziennikarzem i K.S. miał bardzo trudne zadanie – być może niewykonalne biorąc pod uwagę okoliczności (Hard Talk).
    A co do mediów to mianowanie zarządu spółki z możliwością odwołania jego członków w każdej chwili jest jednoznacznym oddaniem do dyspozycji polityka mediów „publicznych” co w sposób jednoznaczny czyni z nich media rządowe. Wystarczy popatrzeć na TVP1, aby przekonać się jak to działa. Nawet programy rozrywkowe („Jaka to melodia?” ) zmieniły się (prawie brak zagranicznych wykonawców) odkąd mamy nowy zarząd. 🙂 Przypomina mi się jak w PRLu musieliśmy słuchać radia Luksemburg, żeby zapoznać się ze światowymi trendami w muzyce.

    Argument, że trzeba przyjechać do Polski i na miejscu przekonać się jak sprawy wyglądają nie ma uzasadnienia, bo S.S. poprzez pytania dowiódł, że można być dobrze zaznajomionym z polskimi tematami nie wyjeżdżając z Londynu.
    K.S. powinien wziąć lekcje dykcji – ponieważ mówienie szybko nie koniecznie znaczy skutecznie – trudno się go słucha czy to po angielsku czy po polsku.

    Szkoda, że naszym mediom publicznym tak daleko do BBC 🙁

  344. Mnie tylko zastanawia, jak temu arcy ultra mega katolickiemu narodowi obce jest pojęcie odkupienia winy. Nie słyszał nigdy o Kmicicu?

  345. Żeby w skrócie skomentować wpis pana Daniela można zaryzykować twierdzenie, że właśnie na naszych oczach toczy się bezwzględny bój o przyszły polityczny kształt polskiej demokracji.

    Jak widać walka jest okrutna, bo nie przebiera w środkach. Gołym okiem widać zastosowanie świetnej technologii „dobrej zmiany”.
    Przełom psychologiczny, który zarysuje się na dniach da nam odpowiedź w jakiej rzeczywistości będziemy żyli.

    Nic nie jest przesądzone.

  346. Z pretensjami do Kiszczaka, który wyprowadził skądś te dokumenty (by nie użyć określenia – ukradł), bo do czegoś tam, przynajmniej za życia, ich potrzebował. Oraz przewidująco wykreował się pośmiertnie na orędownika prawdy historycznej. I do wdowy, która nie uszanowała woli męża, bo potrzebowała pieniędzy.

  347. Trochę zgadzam się, a trochę nie. Może dlatego, że patrzę na to wszystko „od dołu”. Dla mnie Wałęsa to Wujek, którego kochamy. Dziadzio, który nieba nam przychyli, przytuli i ucałuje, da pomarańcza i pięć dolarów do momentu, w którym pozwolimy się mu nawet delikatnie sprzeciwić. Wtedy eksplozja i spieprzać! Przy tym nie potrafimy żyć bez tego Wuja/Dziadzia, bo wiemy, że w chwili próby nie ma lepszego. Wiemy, że stanie za nami, obroni wroga wbije w glebę i zapewni nam chwile chwały. Bo wiemy, że Wujek/Dziadzio ZAWSZE staje w słusznej sprawie.
    http://www.przemosaracen.pl/walesa/

  348. wiesiek59
    21 lutego o godz. 22:43
    Wzilabym jednak pod uwage Syryjczykow; zwyklych ludzi, a dopiero potem bawilbym sie w globalna polityke i jej probe analizy.

  349. …..Społeczeństwo chłopskie jest z natury konserwatywne i religijne.
    I takie właśnie jest to polskie.
    Ludowa, bezrefleksyjna obrzędowość, jeszcze długo będzie się przekładać na wyniki wyborów w tym kraju……
    Pisze Wiesiek i zapomina dodac, w naszym kraju. Piszac w tym kraju, probuje wyjsc poza krag tego, co krytykuje. Proba nieudana.

  350. ….Jak pisałem klasa robotnicza po prostu zniknęła, zdematerializowała się jako klasa społeczna…..pisze BN i ma racje. Zamienila sie dobrowolnie w pielgrzymow na JG lub centrow handlowych. Do czasu jednak, bo materialnie jednak istnieje.

  351. Rzad zamiast urzadzac przyszlosc zarzadza przeszloscia.

css.php