Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

21.02.2016
niedziela

Żadna pociecha

21 lutego 2016, niedziela,

Z mozołem przedzieram się przez „Dziennik” Maxa Frischa, znanego pisarza szwajcarskiego. W zapiskach z lat 60. trafiam na analogie z Polską.

Jedna z nich dotyczy nienawiści, czyli hejtu. Mylne jest przekonanie, że hejt to nasza specjalność, choć do takiego wniosku można dojść, zaglądając do internetu czy do niektórych mediów polskich.

Taki wniosek się nasuwa, jeśli śledzi się trwające obecnie polowanie na Wałęsę – nawet jeżeli prawdziwe są zarzuty wobec niego, nawet jeżeli naprawdę nie miał sił czy odwagi (której mu nie brakło w innych okolicznościach), żeby się przyznać (jeśli jest do czego, bo domniemanie niewinności obowiązuje), a do tego skłaniają pokrętne wypowiedzi L.W., to nie zmienia to faktu, że mamy do czynienia z polowaniem bez precedensu, to prawdziwy samosąd ostateczny, nieproporcjonalny do zarzucanych czynów.

W II połowie lat 60. Max Frisch należał do przeciwników amerykańskiej wojny w Wietnamie. Był to sprzeciw dość powszechny na Zachodzie, szczególnie wśród młodzieży, zwłaszcza w USA, które w końcu musiały się z wojny wycofać. Oto zapis Frischa z początku 1969 roku:

Listy czytelników ws. artykułów.

„Panu się wydaje, że Vietcong nie popełnia mordów?”
„Jeśli Pan sądzi, że musi krytykować USA, to czemu nie zamieszka Pan wreszcie w jakimś kraju komunistycznym, skoro tam wszystko jest takie cudowne?”
„Czy Pan w ogóle jest Szwajcarem?”
„Znam tylko jedno sformułowanie Lenina, ale ono jest trafne: pożyteczni idioci. Dokładnie kimś takim Pan jest. Jak długo jeszcze?”
„To jest tak zwana młodzież, która wspiera podobnych sobie kryminalistów, ludzi po wyrokach, homoseksualistów, osobników aspołecznych, nierobów. A my na to płacimy podatki”
„Należało się spodziewać, że po tym wszystkim wstawi się Pan jeszcze za odmawiającymi służby wojskowej”
„Cały ten Pana artykuł to szajs, ale Pan zarobi na nim kupę forsy, a to jest dla Pana najważniejsze”
„Ty psie! Jesteś Pan zdechłym psem! Twoim fiutem powinno się karmić mewy pod Globusem! Obrzydliwy idioto. Twoja chałupa wkrótce stanie w płomieniach”
„Obrzydliwa, perfidna, krecia natura, którą Pan prezentuje, świadczy o nieszlachetnym charakterze, i człowiek czuje: Z nim nie da się rozmawiać”.

(Przekład Krzysztof Jachimczak, WAB).

Jeżeli te wpisy ze Szwajcarii przyniosą komuś ulgę i uzna, że hejt to nie tylko nasza specjalność, to niech się pociesza. Dla mnie to żadna pociecha, bo to znaczy, że hejt jest częścią natury ludzkiej pod każdą szerokością geograficzną. Nie ma przed nim ucieczki.

ZAPROSZENIE
Zapraszam do Radia TOK FM 23 lutego o godz. 20.05. Naszymi gośćmi będą: legenda opozycji demokratycznej, historyk i polityk, prof. Karol Modzelewski, prof. Elżbieta Mączyńska, SGH, przewodnicząca PTE, i przedstawiciel młodszego pokolenia – red. Rafał Woś (POLITYKA). Zapraszam!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 244

Dodaj komentarz »
  1. Hehe.

    Tu nie chodzi o Bolka. Tu nie chodzi o Wałęse. Panie Passent, Pan dobrze o tym wie.

    Wałęsa jest najsłabszym ogniwem narracji prowadzonej od 89 roku, na straży której stoi m.in ten tygodnik. Narracji kłamliwej, ale z powodu postawy Lecha Wałęsy wszyscy w niej muszą trwać. Gdyby L.W. przyznał się ćwierć wieku temu – albo i wczesniej – do tego co zrobił nie było by dziś tematu. Wybaczono by mu. U Andrzeja Wajdy była by to jedynie wzmianka w krótkiej dramatycznej scenie na początku filmu. I tyle.

    Stało się inaczej. W obronie tej nieprawdziwej narracji ciągano po sądach ludzi, szkalowanom wyśmiewano. Wyszkowskiego, Gwiazdę, Walentynowicz. I wielu innych.

    Nagle okazuje się, że Czesław Kiszczak od ponad 25 lat ma w domu jakieś teczki. Po co mu one były potrzebne?

    Tu nie chodzi o Bolka. Tu nie chodzi o Wałęse. Panie Passent, Pan dobrze o tym wie.

  2. Pan Passent uprawia obrzydliwość prowadzony na pasku PiS-u.

    Jak ja bym zaczął pisać w stylu „Załóżmy, że to prawda, że pan Passent był agentem KGB, i gwałcił swoją córkę, gdy miała 5 lat, to nawet wtedy ….” to bym był uznany i słusznie za zwykłe bydlę. Więc dlaczego pan Passent i inni dziennikarze zachowują się wobec Wałęsy analogicznie i rzucają takie podłe kalumnie bez przedstawienia żelaznych dowodów na winę „oskarżonego”?

    Obrzydliwość.

    Gdy Wałęsa mówi, że nie współpracował, to wierzę mu 100 razy bardziej niż UBeckim podrzutkom, ubeckim śmieciom i pożytecznym idiotom na pasku ubecji. A poza tym trzeba mieć amputowany mózg i czaszkę wypełnioną ubeckim gnojem, żeby obserwując najnowszą historię Polski akurat Wałęsie zarzucać pracę dla UBecji.

    Obrzydliwość, co ten Passent i jego koledzy tutaj wypisują.

  3. Polski hejt to raczej pochodzi od „hejta-wio” , czyli „alleluja i do przodu”.
    Wałęsa jest tematem wiecznie zielonym. Wczoraj na balu „Polonii” w Miami na Florydzie udzielał wywiadu na własny temat. Cytuję gazeta.pl : „Były prezydent zabrał głos podczas balu Polonii w Miami na Florydzie. W oficjalnej części swojego przemówienia Lech Wałęsa nie komentował sprawy akt z domu gen. Kiszczaka. Jednak, jak podaje RMF FM, w pewnym momencie podczas uroczystości zmienił zdanie.”
    Co to jest za amerykańska Polonia która w odpust wydaje bal ?. Wałęsa w czasie odpustu na balu z Matką Boską w klapie udziela wywiadu?
    Tak wygląda ta jego deklarowana religijność. Tak wygląda jego celebrowanie własnej osoby na balach , na drugim końcu świata po likwidacji przemysłu stoczniowego
    w Polsce , bez szans na jego odtworzenie w UE.
    Drogi Bolku raczej worek pokutny na głowę i żałować za grzech uczestnictwa w tej maskaradzie bohaterów i tajnych służb złożonych z pra-Bolków , które podobne zobowiązania do współpracy składały przed pra-Bolkami z NKWD.
    Cała ta cywilizacja XX wieczna to „Bolek Bolkiem poganiał” pod każdą szerokością geograficzną.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Przepraszam, nie chciałbym się wcinać w lustracyjną tematykę ale nie daje mi spokoju jeden z cytatów podanych przez Gospodarza.

    Czytelnik pisze do Maxa Frischa:

    „Twoim fiutem powinno się karmić mewy pod Globusem!”

    Co to znaczy „pod Globusem”?
    To jakaś knajpa? Co to jest?

    Byłbym wdzieczny za jakąś sugestię odnośnie Globusa.

  6. Szanowny Pan Passent
    Myślę, że źle Pan ocenia naturę ludzką. Jak świat światem istnieje rozrzut postaw i poglądów od skrajnych z jednej do skrajnych z drugiej strony. To że jakieś skrajne osobniki wyrażają swoje ciemne poglądy i brakuje im moralności to jeszcze nie jest natura ludzka. To tylko te parę procent skrajności z tej najgorszej strony. Z naturą ludzką ma to mało wspólnego. To zwyrodnienie natury ludzkiej.
    Problem niestety zaczyna się wtedy, kiedy te skrajne i ponure elementy zaczynają tworzyć atmosferę przychylną dla wrogości i nienawiści w głoszonych poglądach. Atmosferę braku tolerancji i pogardy dla innych. Bo wtedy osobnikom słabym i bezrefleksyjnym wydaje się, że to jest norma i natura ludzka. ale to też nie jest natura ludzka, to słabość charakterów. Bo tylko tacy kopią leżącego. To nie są ludzie głupi i niewykształceni, to są ludzie słabi i bez charakteru.
    Co widać nawet po ich komentarzach.

  7. Hejterzy to ci,ktorzy nie zgadzaja sie z naszymzdaniem. Jest ich tutaj duzo,na tym blogu,czesto nagradzani przez Gospodarza wzmiankami.
    Jak ktos jest neoliberalem, to moze hejtowac do woli.
    Nb.Max Frisch tobylrazemz F. Duerenmattem ulubionym pisarzem mojej mlodosci.Lubilem jego Homo faber. Mialem szczescie rozmawiac z nim w 1981, gdy byl w Warszawie na premierze swojej sztuki we Wspolczesnym. Uroczy czlowiek. Tylko nie wycierajmy sobie nim geby.

  8. Mocno Sz. P. Zaraz, snakeinweb i woytek pojechali po bandzie, pomijając, że religijność tego ostatniego, jest podobna „Bolkowi” – o jaki, dalibóg odpust chodzi? Reszty dopełni niezmordowany Jacek, NH, wkleiwszy 1001 tekst z blogu Matki Kurki czy z innego „Wprost” – co jest tak pewne, jak to, że jutro słońce wzejdzie nad polskim nieboskłonem. Cała ta heca z Wałęsą świadczy o wybitnie niskiej kondycji intelektualnej Polaków: czym się w końcu przejmować? Jakoś naszym zachodnim sąsiadom nie przeszkadzało, że zastępca redaktora naczelnego „Neues Deutschland” był członkiem NSDAP, a Heinz Reinefarth, kat Warszawy, dożył starości jako porządny obywatel. będąc m.in. wieloletnim burmistrzem Westerlandu i posłem Landtagu. To tak z brzegu. Mnie w niczym nie przeszkadza, że Wałęsa miał esbecki epizod – co mi do tego? Święty Paweł był Szawłem, i co komu do tego? Na listach apostolskich, osobliwie Liście do Rzymian swą naukę wzięła reformacja, a jej owocem jest fakt, że połowa chrześcijan, to protestanci – z grubsza mówiąc.

  9. @Tomasz Wysocki
    Dlaczego po bandzie? To jest szczery wyraz oburzenia i obrzydzenia przjmowaniem insynuacyjnej narracji ubecko-pisowskiej. Osobiście uważam te „obrony agenturalnej działalności” Wałęsy za gorsze i obrzydliwsze niż to piso-ubeckie ujadanie. Jak mają wiarygodne i niezbite dowody „agenturalnej działalności” Wałęsy to niech mi je w końcu niech do diabła pokaże w sposób otwarty i wiarygodny z pełną oceną wiarygodności źródeł przez wiarygodnych ekspertów.

    Póki co nikt nawet nie spróbował przedstawić takich dowodów. Również sądy, które zajmują się profesjonalnie dogłębną oceną dowodów i źródeł nie dopatrzyły się dowodów takiej działalności.

    Więc niech się Passent zdecyduje, czy będzie robił ze swego bloga pisowski rynsztok, czy też przedstawi nam tutaj jakieś dowody na swoje insynuacyjne formuły.

  10. @Vera, którą szanuję za niebanalne i przemyślane komentarze pisze o kopaniu leżącego. O kim mowa, chyba nie o brylującym na balu Polonii amerykańskiej?
    Rozczarowanie L.Wałęsą jako człowiekiem nie pierwsze zresztą osiągnęło niespotykany pułap, może dlatego że w społeczeństwie polskim postać „kapusia” sie bardzo zle kojarzy; prędzej złodziejowi by wybaczono nazywając jego występki zaradnościa. I na dodatek oszukane zostały rzesze zwykłych ludzi, teraz okazuje się że ich idol to jedynie pożyteczny …., chociaż nie do końca niekumaty, skoro brał pieniądze a za sznurki pociągali wszyscy którzy mieli w tym business.
    A teraz @Vero jak ty postąpiłabys w adekwatnej sytuacji, zakładam że jesteś człowiekiem honoru i podejrzenie o to że zawiodłaś zaufanie milionów jest nie do przyjęcia. Wersja A, czyli moja: niezwłocznie wracam do kraju, podejmuję stosowne kroki, w tym sądowe żeby odzyskać dobre imię i ludzki szacunek. Wersja B, czyli to co ma miejsce obecnie.
    Mit bohatera narodowego jest potrzebny wielu, ale nie wierzę w naiwność obrońców mitu.

  11. @Tomasz Wysocki:”…jakoś naszym zachodnim sąsiadom nie przeszkadzało, że zastępca redaktora naczelnego „Neues Deutschland” był członkiem NSDAP, a Heinz Reinefarth, kat Warszawy, dożył starości jako porządny obywatel. będąc m.in. wieloletnim burmistrzem Westerlandu i posłem Landtagu. To tak z brzegu. „…
    Muszą być z brzegu te budujące przykłady tolerancji, nie inaczej. Tak między nami, czy tobie coś osobiście w życiu przeszkadza, jest niezgodne ze światopogladem, budzi wstręt lub niechęć?

  12. Wracając do byłego prezydenta Wałęsy . Przez ostatnie ćwierćwiecze globalne służby załatwiły swojemu agentowi Bolkowi 25 letni „odpust” za winy popełnione przed startem III RP. Bohater szalał po balach i imprezach przyjmując nagrody i odznaczenia, które sam konsumował za swoich współtowarzyszy ze stoczni.
    Pozycja agenta jest bardzo korzystana w czasie walki . W wypadku przegranego strajku, by Bolkowi wybaczono udział w awanturze strajkowej, a po zwycięstwie strajkujących, ci co przyjmowali od niego zobowiązania do współpracy przyłączyli się do grupy Wałęsy, który starał sie jak tylko mógł , by ich interesy nie zostały naruszone.
    Miejmy nadzieje , że się ten 25 letni „odpust” zakończył się po opublikowaniu dokumentów przetrzymywanych prze pra-Bolka-Kiszczaka , który na początku PRL był takim samym Bolkiem, który podpisywał dokumenty wsłpółpracy z poprzednim okupantem Polski. Tak wygląda pozycja kolejnych Bolków w najnowszej historii Polski.

  13. Mnie przeszkaza. Czuję rozpacz i gniew. W linku zapodanym przez @Indoora na poprzednim blogu znajduję zdjęcie kobiety kurdyjskiej z dzieckiem. Zostali spaleni żywcem, matka cały czas trzyma niemowlę w ramionach.
    Ta fotografia powinna być wysłana w sondzie kosmicznej w ślad za Pioneer 10 i Pioneer 11 i dyskiem Voyager. Jako wizerunek ewolucji Ziemian w pierwszej połowie XXI wieku.

  14. Też byłam wczoraj na polonijnej imprezie. A że jest odpust, to większość czasu przegadałem. Jedna pani, znajoma od lat, oznajmiła mi na wstępie, że nie wierzy Wałęsie ani na jotę. Ponieważ było to ni z gruszki ni z pietruszki, może nawet w drugim zdaniu naszej konwersacji, więc zadałem jej od razu dwa pytania – do wyboru – w czym Wałęsie nie wierzy? i dlaczego? Wolała opdowiedzieć na to drugie, wydawać się mogło – trudniejsze pytanie. Gdyż kręci, nie lubię tego, tego nieustannego za a nawet przeciw – wyjaśniała mi z przejęciem. Myślałem, że Wałęsa jakieś oświadczenie właśnie wydał w sprawie baz NATO w Polsce, lub bombardowań Libii i Aleppo, czy choćby programu socjalno-dzietnościowego PiS, które nie dotarło jeszcze do mnie. Albo może raczej przeczytała jakiś stary wywiad z Wałęsą o łowieniu ryb, co nawet mogłoby mnie zaciekawić i mółbym się pochwalić przed nią znajomością tego tematu. Albo nie daj Boże, o życiu z p. Danką pod jednym dachem tyle lat. Przypomniał mi się nawet niewyjaśniony epizod z sikaniem do wody święconej w kościele. Niestety nie udało mi się uzyskać odpowiedź na pierwsze pytanie, w czym ta znajoma Wałęsie nie wierzy, bo jak to na polonijnych zabawach bywa – rwetes i bezwładny strumień zdarzeń w pół zdania porwał nas w przeciwne strony. Wróciłem do domu pogrążony w myślach o tym, w czymże to Wałęsa stracił zaufanie mej znajomej. Akurat przebijam się przez opasłą, 500-stronicową monografię pióra brytyjskiego historyka Roberta Service, która zaczyna mnie wciagać, pt. „The End of the Cold War”. Zupełnie nie zobowiązująco zajrzałem przed snem do indeksu, Wałesa wystąpił w nim tylko 7 razy, tyle samo co ówczesny papież, znacznie mniej niż Weinberger, Schultz, Shevardnadze i Akhromeev rzecz jasna – w 1980 i 81 roku, i potem jeszcze przed Upadkiem Muru przy okazji wizyt Thatcher, Kohla i Busha w Polsce i rozmów z nimi. Hm, czy Wałęsa ich też nieźle nabił w butelkę i owinął tymi swoimi pokrętnymi bon motami?

  15. Powinnam jeszcze to napisać: państwo polskie ma swój udział w obecnych wojnach na Bliskim Wschodzie. Polacy zabijali nie tylko uzbrojonych żołnierzy, mordowali ludnośc cywilną w tym starców, kobiety i dzieci. Nie znajduję na forum publicznym ani dyskusji, ani sprzeciwów, ani zorganizowanych marszy protestacyjnych; wręcz przeciwnie kolejne rządy wykorzystując media szerzą nienawiść, realizują program zbrojeń. Czytując polską prasę, komentarze czytelników znajduję że społeczeństwo godzi się z takim rozwojem wydarzeń. Ten trend jest bardzo niebezpieczny.

  16. @Pilzner, tak łatwo ci zaimponować ilością wpisów nazwiska w książce? Żebyś jeszcze treść i okoliczności przytoczył, jak napisałam powyżej narodowy idol jest człowiekiem pożytecznym można rzec spolegliwym. A skoro już o wojnie mowa (tym razem prawdziwej), to czy znajdujesz związek pomiędzy przeskakiwaniem płotu a procesem polskich żołnierzy ws. Nangar Khel?

  17. a tu się okazało że za nickiem jak najbardziej męskim ukrywa się Pani. Przepraszam.

  18. o kurcze blade z odcieniem większej niepewności! w tekscie znajduję czasowniki „byłam” i „zajrzałem”. To musi być @Muszynianka!
    Co teraz z przeprosinami?, zupełnie nie na miejscu.

  19. Moze Muszujacy Pizner jest z rodziny red.Passenta. To by duzo tlumaczylo.

  20. A właśnie, że jest pociecha, bo wszyscy mamy paranoię

    Obudziwszy się dziś rano przypomniałem sobie ten wywiad z roku 2011. Co tam Max Frisch (nie będziemy sobie byle czym gęby wycierać). Umberto Eco mówi tak:
    nie chcemy się przed sobą do tego zidiocenia przyznać, szukamy jakiegoś małego spisku na usprawiedliwienie.
    Redaktorze, to jest normalne przyzwyczjenie naszego umysłu. Winę zwalamy na Tuska, że nie zatkał wału przeciwpowodziowego właśnie w tym miescu gdzie on przeciekał, Wałesę, że przez płot przeskoczyć zamiast posiedzieć przy Dance i dzieciach, a jak już nic lepszego do głowy nam nie przychodzi, to wpadamy na trop bliżej nieokreślonego spisku. Z tego powstają tabloidy, celebrycie, nasz stosunek do nich. To znana przypadłość tego gatunku. Nie jakiś hejt, tylko trudność nieskrempowanego i logicznego, racjonalnego, pozbawionego uprzedzeń myślenia. A że paranoiczne, pardon, wybujałe domysły prowadzą nas w różnych kierunkach, stąd pochodzą te spory, namiętności i brak oględności we wzajemnym obrzucaniu wyzwiskami. A wszystko to napędza jednostkowe, olbrzymiaste ego.

    http://wyborcza.pl/1,75517,10261103,Umberto_Eco__Wszyscy_mamy_paranoje.html

  21. Przypomne wiersz z 2007 roku;

    Do kraju tego…

    Do kraju tego… Tam, gdzie teraz,
    spienioną falą obłęd wzbiera,
    fanatyzm dziarsko pręży szpony,
    gdzie tłum skanduje rozjuszony
    “łapy od krzyża precz, ubecy!”,
    gdzie trudno wyprostować plecy,
    bo narodowy garb przygniata
    jak w znanych tylko z książek latach,
    pogardy bat niewiernych chlasta,
    a Żyd obelgą jest i basta…

    Do kraju, gdzie podłością wrażą
    pomyśleć nie tak, jak ci każą
    strażnicy myśli od Maryi,
    gdzie prawo wciąż powodem chryi,
    kiedy chce prawem być i koniec,
    miast iść po jednej słusznej stronie,
    gdzie danse macabre, trumienny portret,
    Piłsudski, Dmowski et consortes
    z zaświatów, gestem dyrygentów,
    bełtają ciągle wśród zamętu,
    upiorne wywołując echa,
    nad jeszcze jedną trumną – Lecha…

    Do kraju, gdzie tak mała wola,
    żeby Polaka pojął Polak
    i gdzie po rozum pójść do głowy,
    najlepiej z kołkiem osikowym.
    Do kraju, w którym aż się boję
    rzec: ten jest też z ojczyzny mojej,
    bo wiem, że jam dla niego świnia,
    a między nami cień Katynia,
    komuchy, krew na rękach, zdrada,
    zatęchłych akt zaciekły badacz,
    ksiądz proboszcz, kruchta, konfesjonał,
    niezrozumienia głucha zona,
    z przeciwnych krańców to, co święte,
    gdzie żółcią, zamiast atramentem,
    spisywać przyjdzie nowe dzieje
    widząc z goryczą, że nie dnieje…

    Do kraju, gdzie endecki zaduch,
    gdzie ponoć moralnego ładu
    wyrazem burdy są uliczne,
    gdzie szczytem myśli politycznej
    zdrowaśka i chocholi taniec…

    …komu tak bardzo tęskno, Panie?

  22. „Też byłam wczoraj na polonijnej imprezie.”
    „Wróciłem do domu pogrążony”
    „o kurcze blade z odcieniem większej niepewności!”
    „Moze Muszujacy Pizner jest z rodziny..”

    Towarzystwo widze bardzo ozywione a nawet rozdygotane
    Czym to wytlumaczyc , zeby to duzo tlumaczylo? Pisalem przeciez , ze te dubajskie marmurowe lazienki tlumacza wystarczajaco duzo , wiec skad i poco te przesadne wibracje i umyslowe konwulsje ? Czy raczka DJ musi cos nieustannie wskazywac , przeciez wiekszosc normalnych ludzi wierzy w uczciwosc a kto nie wierzy jest z niewlasciwej (nie swojej ?), rodziny ?
    Jezeli napisze , ze wszyscy to bede nienormalny a kto nie wierzy jest tez nienormalny ?)

  23. Autorką podanego przez karo 131 wiersza jest Pies Bobik, czyli nieżyjąca już niestety poetka Kinga Zygma.

  24. Nie ma w słowniku języka polskiego takiego słowa jak hejt.

  25. Szanowny Panie Sławomirski
    Bardzo mi się spodobał Pana komentarz. Dziękuję.
    Pamięta Pan może, jak to 5 lat temu wyrzucano Pana z tych forów. A ja byłam jedną z niewielu osób, które Pana broniły. Problem jednak w tym, że czasy się już zmieniły a Pan pozostaje przy swoim. Istnieje coś takiego jak przedawnienie nawet nie ukaranych czynów. Może by skorzystać bo inaczej zatruje Pan życie tylko samemu sobie.
    Ma Pan rację z listą niewyjaśnionych zbrodni w Polsce. Ale może by też wyjaśnić kto wybił rodzinę Kennedych albo kto był winien Pearl Harbour, albo chociaż kto zabił Martina Lutra Kinga, czy wreszcie czy to FBI sprowokowało 9.11. Dużo tam macie jeszcze do wyjaśnienia. Problem UFO też. Ma Pan co robić.

    @Żabka
    Ależ ja piszę o naturze ludzkiej. No a demagogia powinna być (jest?) poniżej Pani poziomu.

  26. Trwa polowanie z nagonką na Wałęsę, ale ten się śmieje, kto się śmieje ostatni.

  27. @azur, a skąd ty masz pewność z którym z kolei śmiechem mamy do czynienia? Mój ostatni śmiech towarzyszył wypowiedzi Lecha Wałęsy na temat homoseksualistów.

  28. ”Mój ostatni śmiech towarzyszył wypowiedzi Lecha Wałęsy na temat homoseksualistów.”
    I od tej pory się w ogóle nie śmiałaś? To to chyba nie ze śmiechu konasz w sposób permanenty.

  29. Przy okazji dyskusji warto powrócić do źródłowego tekstu jakim jest list otwarty Anny Walentynowicz do Wałęsy z wrzesnia 1995 roku.

    ++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

    Na naszych oczach przeszłość ulega zakłamaniu i manipulacji. Aby ocalić prawdę, ktoś musi zapytać o fakty. Dopóki jeszcze żyją ich świadkowie. Lata wspólnej działalności nakładają na mnie obowiązek zadania kandydatowi na urząd Prezydenta RP – Lechowi Wałęsie kilku pytań. Oświadczam, że biorę odpowiedzialność za treść pytań i zawarte w nich sugestie. Życzę sobie przeprowadzenia dowodu prawdy przed sądem.

    1. Czy pamiętasz ,jak w styczniu 1971 r. przyznałeś, że na zadanie SB dokonywałeś identyfikacji uczestników zajść grudniowych z fotografii i filmu? Czy teraz możesz podać powody tych działań?
    2. Dlaczego okłamałeś wszystkich mówiąc o przeskoczeniu płotu, podczas gdy na strajk 14.08.1980r. zostałeś dowieziony motorówką z Dowództwa Marynarki Wojennej z Gdyni?
    3. Jak godziłeś swoja katolicka moralność z głośnymi przygodami, o które żona robiła Ci publiczne awantury w 1980r.?
    4. 9 grudnia 1980 r. przyznano „Solidarności” pierwsza nagrodę – 30 tys. USD. Co z tymi pieniędzmi?
    5. Co zrobiłeś z 60 tys. USD nagrody szwedzkiej prasy, którą miałeś przekazać na Panoramę Racławicką, lecz nigdy nie przekazałeś?
    6. Czy mieszkanie przy ul. Polanki 52 kupiłeś, czy otrzymałeś w darze i od kogo?
    7. W jakiej kwocie Bagsik i inni biznesmeni finansowali Twoją pierwsza kampanie wyborczą?
    8. Czy uważasz za właściwe, ze głowa państwa lokuje pieniądze w bankach zagranicznych, wbrew polskiemu prawu?
    9. Czy w 1981 r. byłeś informowany przez Prezydium MKZ, że M. Wachowski jest kapitanem?
    10. Czy Wachowski posiada Twoje zdjęcia ze wspólnych orgii i dlatego nie zareagowałeś na jego poczynania?
    11. Czy SB szantażowała Cię ujawnieniem wszczętych postępowań karnych o kradzieże przed sadem dla nieletnich i sadem rejonowym, wymuszając pełną współpracę?
    12. Za jakie zasługi w obozie w Arłamowie przyznano Ci prawo polowania z Kiszczakiem i 5- tygodniowy pobyt z całą rodziną, gdy innym odmawiano zwykłych widzeń?
    13. Czy pamiętasz swoją wypowiedz na Kongresie w USA „lokujcie swoje kapitały w Polsce, bo na nędzy i głupocie można najlepiej zarobić”, czy nadal tak sądzisz?
    14. Z jakiej obietnicy wyborczej się wywiązałeś?
    15. Czy teraz potrafisz odpowiedzieć na pytanie Andrzeja Gwiazdy z I zjazdu „Solidarności”, jak wygląda dogadanie się Polaka z Polakiem, gdy jeden jest zdrajcą?
    16. Kiedy spełnisz publiczna obietnice rozliczenia się z majątku i wskażesz jego prawdziwe źródła, bo Twoje książki przyniosły straty? Podobnie z obietnicą wyjaśnienia stosunków z SB?
    17. Czy nie dość już kłamstw, krętactw, niekompetencji, pazerności, czy Ty naprawdę nie boisz się Boga, Lechu?

    Gdańsk , dn. 25.09.1995r.
    Anna Walentynowicz

  30. @ 7:55, List otwarty Anny Walentynowicz, w punkcie 9 wkradło się typo. Powinno być:

    9. Czy w 1981 r. byłeś informowany przez Prezydium MKZ, że M. Wachowski jest kapitanem SB?

    List jest łatwo dostępny w internecie.

  31. Bar Norte 0:00,

    „Twoim fiutem powinno się karmić mewy pod Globusem!”
    Co to znaczy „pod Globusem”? To jakaś knajpa? Co to jest?”

    Globus to renomowany dom towarowy w centrum Zurychu, taki szwajcarski Harrods. Przed sklepem jest duży plac (Löwenplatz) z mnóstwem gołębi i mew przylatujacych znad pobliskiego Jeziora Zuryskiego (Zürichsee).

  32. Szanowna pani Vera czy też szanowny panie Vera,

    Proszę o wyjaśnienie do czego zalicza Pan czy Pani tych skrajnych osobników.
    Odnoszę wrażenie, że nie do ludzi.

  33. Przyjmując nazewnictwo internetowe, można porównać wrogów Wałęsy do trolli.
    Co jest największym błędem nie trolli? Karmienie ich – Wałęsa karmił ich bezustannie i robi to niestety nadal, nie zdając sobie sprawy, ze to właśnie ich nakręca.

  34. Szybciej niż się spodziewałem spełnia się scenariusz zniszczenia. Zakładałem, wręcz pomagałem w wyborze Dudy i PiSu. Tylko taki układ mógł spowodować detonację i samozniszczenie łże elit prowadzących kraj do upadku. Staje się możliwe wyplenianie z historii narodu i ze słownictwa sloganów typu opozycji demokratycznej, walki z komuną, niepodległości, solidarności, wolności i innych bzdur. Sami się zniszczą, wszyscy, do jednego, niszcząc przy okazji swoje mity i legendy na czele z Wałęsą. Jego nieszczęsna postać prostaka przyniosła krajowi więcej szkód niż Bierut z Rokossowskim razem wziętych. Przez cwaniaków żydowskich i kościelnych został omotany i wyznaczony na rolę słupa w rozgrywce wywiadów, kościoła i innych kombinatorów. Jako chłopek roztropek szybko przejrzał ich cynizm, pustkę i fałsz. Szybko ich opanował, owinął koło palca i sam wzniósł się na pomnik pychy, nadęcia i głupoty. I tkwi tam dymiąc trującym gazem warcholstwa i buty. W ten sposób wybuchło szambo i śmierdzącym gównem zalało kraj. Na zawsze. I nie ma żadnej siły aby to zmienić i gówno usunąć. Dalej truchła niechlujnie zgładzonej pary będą profanować zamek wawelski, IPN będzie szantażował wybierane po kolei ofiary, wywlekać będą z grobów zwłoki bandytów zwanych żołnierzami wyklętymi i głos Rydzyka powali na kolana lud boży na czele z elitami intelektualnymi.
    A poeta mówił: zostanie po nich złom żelazny i szyderczy śmiech pokoleń. Zamiast złomu pozostanie gówno śmierdzące i chichot hien.

  35. Przeskoczył przez płot czy dowieźli motorówką oto jest pytanie.

    W roku 1980-tym Lech Wałęsa był tylko przywódcą robotników Stoczni Gdańskiej imienia Lenina.

    Po uzyskaniu podwyżek dla stoczniowców w imieniu Komitetu Strajkowego z bramy głównej ogłosił osiągnięcie celów strajku i jego zakończenie.

    Byłem w tym momencie przed tą bramą, widziałem i słyszałem na własne oczy i uszy i nikt mnie nie wmówi, że było inaczej.

    To co nastąpiło później z pewnością nie było zainicjowane przez Lecha Wałęsę.

    Nie wykluczam, że to był szatański plan Kiszczaka a większość biorąca w tym udział byla tylko pionkami na szachownicy poruszanymi przez arcymistrza.

  36. Wiwisekcja……

    Człowieka powinno sie oceniać za całokształt, a nie za fragment życiorysu.
    Bilans życiowych dokonań.
    Tyle że nie za bardzo by takie podejście pasowało do celu propagandowego.
    Poczekamy na teczki różnych trybunów ludowych.
    Sukcesywnie, w miarę zapotrzebowania, podawane do wiadomości publicznej.
    W innych czasach, poszłaby w ruch gilotyna, czy procesy pokazowe.
    W czasie obecnym pozostaje obrzucanie się g…. przez dawnych „rewolucjonistów” i antysystemowców.
    Żałosne…….

  37. W czasach, gdy Max Frisch pisał swoje Dzienniki, a także jeszcze długo, do lat 80. popularną reakcją szwajcarskich konserwatystów na „lewackie” zachowania jak protest przeciwko wojnie wietnamskiej czy krytyka imperialistycznej polityki USA albo choćby niezgoda na wydatki zbrojeniowe własnego kraju, była propozycja:
    – Moskau einfach!
    Co znaczyło: Kup sobie bilet w jedną stronę (einfach, w przeciwieństwie do powrotnego (retour) i zjeżdżaj do Moskwy!

  38. E-J (5:01)

    Poetka Kinga Zygma zyla do samiutkiej smierci. Umarla dnia 29 sierpnia 2015 roku, smiercia publiczna bo blogowa, w dwa dni po swoim ostatnim wystepie na tymze swoim blogu pn. blog bobika.

    „Bobik ( czw, 27 Sierpień 2015, 21:01) O, tu jest wielkie pole do manewru, Mar-Jo. 🙂 Jakże wspaniale można się zemścić językowo na Angliczanach i przetłumaczyć im jakiś tytuł na nasze, a potem kazać delikwentowi to zapisać po ichniejszemu. Josephine Tey, powiedzmy, „Tsoorka tshassoo”. A teraz, szybko i bezpośrednio po tym, poprosimy o „Śmierć w chmurach”. ”

    O wiele latwiej, czyli o wiele przytomniej, sie umiera w wieku lat 57. Jak Kinga-Bobik umarla. JPII w tym akurat wieku wstepowal na tron Piotrowy. Jego przytomnosc byla zacmiona w momencie smierci. Bo zyl dluzej od Kingi az o ponad cwierc wieku.

    Nie jest publiczna informacja wiadomosc na jak dlugo przed smiercia JPII przestal pisac. Kinga Zygma-Bobik pisal(a) do ostatniego dnia Jej zywota. Czy ktos z nas tu, na tym blogu obecnych, potrafi dokonac podobnego wyczynu? Zastanowmy sie.

    Thanks, E-J, za przypomnienie tej nieprzecietnej osobowosci psa Bobika

    „Kinga Zygma: Swoja smierc zwiastowala, na wzor i podobienstwo naszego najnowszego Swietego”

    PS. Kto w imieniu sp. Kingi nakreca dzisiaj blog Bobika? Duchi Jej jakies?

  39. Oj Panie Passent, tak Pana lubilem. Co sie z Panem dzieje, czy poczul sie Pan sfrustrowany czyms zupelnie innym i odreagowuje sie w czxyms zupelnie innym?

    Przepisal Pan przyklady na „hejt” (czy przypadkiem nie hate?) od kogos i nawet nie przyszlo Panu do glowy zeby sie nad nimi zastanowic. Co zlego w stwierdzeniu /pytaniu „Panu się wydaje, że Vietcong nie popełnia mordów?” Co to ma wspolnego z hate?
    Wiekszosc podanych przez Pana przykladow jest zwykla argumentacja jaka mozna spotkac w jak najbardziej poprawnej dyskusji, czy uwaza Pan ze jesli ktos sie z Panem nie zgadza to musi Pana nienawidzic?

    Sprawa Walesy zostala ujawniona i ludzie dokonuja ocen, bardziej lub mniej zrownowazonych. Chcialby Pan im odmowic prawa do ocen? Bo jesli im sie nie podoba ze Walesa kapowal za pieniadze to w Pana mniemaniu musi to byc wynikiem ich nienawisci do Walesy? Bo kapowanie nie jest wielka sprawa, bo kazdemu moglo sie zdarzyc, bo mimo kapowania byl wielkim czlowiekiem i wybitnym Polakiem?
    Nawet jesli ma Pan racje ze kapowanie to pestka i nic nie znaczy, dlaczego uwaza Pan ze ktos kto mysli inaczej musi kierowac sie niskimi instynktami, czy to nie Pan wlasnie kieruje sie hate’em?

    A poza tym, z pelnym uszanowaniem i unizeniem (bo czytam Pana od ponad 40 lat) niech Pan bedzie uprzejmy nie pisac o sprawach na ktorych sie nie zna. Napisal Pan w nawiazaniu do Walesy „…żeby się przyznać (jeśli jest do czego, bo domniemanie niewinności obowiązuje)”. Domniemanie braku winy jest terminem prawa karnego. Tylko karnego. Kapowanie zarzucane Walesie nie bylo w czasach komuny nielegalne kryminalne, rowniez nie jest takie teraz. To nie jest przestepstwo i w tego typu sprawach nie ma „domniemania niewinnosci”

    Uwazam ze napisal Pan w swoim zyciu wiele wspanialych, cudownych artykulow, czytalem je z olbrzymia przyjemnoscia. Ten jednak dobry nie byl, przyjemnosci w czasie jego czytania nie odczuwalem. Jest mi przykro z tego powodu.

    Z uszanowaniem.

  40. Bohatera narodowego osądzają tchórze narodowi, którzy zaślepieni nienawiścią i zazdrością nie są zdolni do sprawiedliwej oceny Lecha Wałęsy.

    Lechowi nic nie grozi, bo stoi za nim większość Polaków i cały świat. Natomiast oskarżyciele jeszcze bardziej pagrążą się, jako ta znienawidzona siła polityczna w Polsce.

    Ktoś ich sprowokował, a oni dali się wrobić…

  41. General Petain tez mial wielu krytykow, a Francuzi nie specjalizuja sie w nienawisci.

  42. „Bo kapowanie nie jest wielka sprawa, bo kazdemu moglo sie zdarzyc, bo mimo kapowania byl wielkim czlowiekiem i wybitnym Polakiem?”
    ” Kapowanie zarzucane Walesie nie bylo w czasach komuny nielegalne kryminalne, rowniez nie jest takie teraz. To nie jest przestepstwo i w tego typu sprawach nie ma „domniemania niewinnosci””
    A co jest ? Domniemanie , ze kazdy jest winny ? Cos przeciez musi byc .. A moze tam juz nic nie ma a winny jest Norwid ( kazdy ) ? On to wszystko zaczal … Dowodem tego moze byc kompletny brak , w porownaniu do JPII i za niedlugo do LK jego pomnikow .( wtedy bedzie bardziej winny )
    A to slady prowadzace do niego ( jeden)

    Do kraju, gdzie endecki zaduch,
    gdzie ponoć moralnego ładu
    wyrazem burdy są uliczne,
    gdzie szczytem myśli politycznej
    zdrowaśka i chocholi taniec…
    …komu tak bardzo tęskno, Panie?

    Zdaje sie , ze zakapowalem Norwida ale to nie jest przeciez karalne

  43. @ Olborski

    Zauwazylem, ze zacytowal Pan moj komentarz wiec odpowiadam.

    Pierwsze cytowane zdanie mialo charakter ironiczny. Nie zorientowal sie Pan w tym.

    Moj komentarz nie ma i nie moze miec zwiazku z cytowanym przez Pana wierszem. Dotyczyl wylacznie prawa ludzi do wyrazania ocen. To jest demokratyczne prawo wszystkich do tego zeby krytykowac to co im sie nie podoba.
    Nie zatrzymywalem sie nad kwestia czy powinno sie podobac /nie podobac, ze ktos kapuje za pieniadze. Mnie sie to nie podoba ale akceptuje, ze sa rzesze takich ktorzy uwazaja, ze nie bylo sprawy, ze to jest cos zupelnie naturalnego i w nowoczesnym spoleczenstwie nagminnego. Kazdy moze to widziec po swojemu, nie zamierzam przekonywac innych ze byc moze kapowanie za pieniadze nie jest tak moralne jak oni sadza ze jest. Nie zamierzam.

    Nie twierdze ze istnieje cos takiego jak domniemanie winy. Zwrocilem uwage autorowi ze ta kwestia jest rozstrzygana wylacznie w prawie karnym, ktore w wypadku Walesy nie mialo zastosowania.

    :):):)

  44. http://www.tvn24.pl/magazyn-tvn24/tajny-uklad-ze-sion-tak-skonczy-sie-unia-europejska,27,625

    Takie, political fiction, które może się zrealizować już za pół roku.
    Inne problemy przy tym bledną.

  45. A co powiedzieć o tropieniu antykomunistów w nie tak dawnej historii USA? W Hollywood i nie tylko wystarczyło mieć nie takie poglądy i lądowało się na bruku, a tam przykładni obywatele mogli cię bezkarnie „skopać”. I co tu dużo mówić, tą falę hejtu wznieciło państwo i podtrzymywało do końca lat 70-tych. W 2015 roku powstał niezły film na ten temat pod tytułem „Trumbo”, który polecam obejrzeć.
    Z Wałęsą mamy jednak inny problem, ponieważ to zamieszanie się wznieca co jakiś czas przez obóz narodowo katolicki pod batutą gnoma z Żoliborza, który postawił sobie z punkt honoru zniszczyć Wałęsę za to, że zrzucił go ze schodów Belwederu. Od tego momentu Wałęsa stał się Bolkiem, niegodnym imienia bohatera narodowego. Sam gnom takim bohaterem nie mógłby nigdy zostać, ale los zesłał mu Smoleńsk. Natychmiast stworzono legendę niezłomnego Lecha (tym razem Kaczyńskiego) i żeby nikt nie mógł tego zakwestionować w tydzień po pogrzebie, to ciało umieszczono na Wawelu, miejscu wyjątkowym dla wyjątkowych Polaków.
    W wolnej Polsce nie było tam miejsca dla Miłosza, dla Szymborskiej i nie będzie dla Wałęsy. Polacy, co się wam stało?

  46. https://wiernipolsce1.files.wordpress.com/2015/05/armia_boga.jpg

    No a gdzie jest Walesa ? jak mozna bylo o nim zapomniec.

  47. Dariusz1234 22 lutego o godz. 10:57
    Słowo hejt weszło do polskiego słownika w podobnej postaci jak np. telewizja od television.
    Ogólnie nie jestem zbyt mocny w języku polskim, ale nigdy nie napisałbym:”…ludzie dokonuja ocen, bardziej lub mniej zrownowazonych.”, bo jestem przekonany, że dokonuje się ocen wyważonych.
    Bez urazy.
    Pozdrawiam

  48. Jak Polakom i nie tylko im łatwo idzie krytykowanie innych.

  49. Ja już w Polsce nie widzę autorytetu , wszyscy obsmarowani równo.

  50. @Bar Norte

    Mieszkańcu świata!

    Max Frisch urodził się i umarł w Zurichu.

    Gdybyś wpisał jego nazwisko i nazwę tego miasta do wyszukiwarki, to szybko zrozumiałbyś o co chodzi z tymi mewami.

    Próba wyjaśnienia czym jest Globus, może naprowadzić niemieckiej sieci handlowej mającej swe placówki także w Czechach. Ale to nie ten Globus i nie te mewy.

    Twoja reakcja na niezrozumiałe słowa szwajcarskiego czytelnika potwierdza twe traktowanie bloga jako klasycznego forum, na którym ludzie komunikują się bezpośrednio i na żywo. Podobne przeniesienie roli widzę w nazwie firmy Agora.

    Dawna – sprzed pokolenia albo dwóch – komunikacja dzięki uprzednim mediom, też nie była bezpośrednia. Wspomnieniem tamtej komunikacyjnej rzeczywistości były także fikcyjne listy od czytelników tworzone w redakcji gazety.

    Ponadto twe pytanie wpisuje się w polską nieznajomość Szwajcarii. Rażącym tego przykładem jest mówienie i pisanie, że w Szwajcarii kwitnie donosicielstwo. I tu jest miejsce na blogową polemikę z tobą.

    Dobro wspólne istnieje i mieszka w wielu miejscach.
    Jednym z obszerniejszych jego mieszkań jest Szwajcaria.

    W jednym ze szwajcarskich miast most dzieli je na część francuskojęzyczną oraz na część niemieckojęzyczną (pomińmy wielośc obliczy języka niemieckiego).

    Otóż złośliwie napiszę, że ten most nie jest dobrem wspólnym.
    On jest własnością grupy interesów zwanej banksterką.

    Cała rzesza ludzi w Polsce lekceważy lewicę, lekceważy PO-PiS, lekceważy konflikt między doktorem prawa Jarosławem Kaczyńskim a prostakiem Lechem Wałęsą.

    Pili browara głupola Lecha, będą pili browara mędrka Jarka i czekali do wypłaty.

    A historia sprawiła, że Polak jest przywiązany do ziemi, także w przenośnym znaczeniu. Polak łatwiej zmieni żonę, a Polka męża niż mieszkanie i miasto, w którym mieszka.

    Otwarci na świat młodzi pytają ciotkę Wiki, która nie zawsze umie trafnie odpowiedzieć. A ty pytasz Niemców i innych blogowiczów.

    Więc spróbuj sobie wyobrazić, że gdy młodziak pyta:
    Czy już deportowali Bolka z Malty?
    to jest to wyrafinowany (przez intuicję!) hejt pod twoim adresem.

    No i wiedz, że słowa hejt nie ma w szwajcarskim języku.

    Homo faber nie był robotniczo-fabryczny, a był ofiarą losu.

    A są ludy z gatunku homo ludens nierozumiejące stwierdzenia:
    Mleko się rozlało. Na przykład Inuici.

    Hejt jest owocem głodu draki.
    Czy to ty jesteś tym zauważalnym tu jej promotorem?

  51. niemcy; szeryfowa powoli na cenzurowanym;
    http://www.faz.net/aktuell/wirtschaft/entwicklungsoekonom-paul-collier-merkels-fluechtlingspolitik-ist-verwerflich-14068937.html?printPagedArticle=true#pageIndex_2
    makrela, czy lolek, wsio rawno – ten sam, przekabcony, bolszewicki czort;taki monstrualny tryglaw (jehowa, chrystust, mahomet) odrapanych z czerwonego lakieru morderczych i pazernych jelit;
    widze, ze „polityka” stara sie przejsc na buddyzm – good luck!

  52. Dla naszych komentatorow z kraju wiecznej zaloby i zaklamania,polecam.

    http://bragiel.blox.pl/2016/01/Kocham-zle-kobiety.html

  53. @Waldek B
    22 lutego o godz. 12:41

    Kto ścigał w USA antykomunistów? 😯

    @guzdra
    22 lutego o godz. 13:17

    Staruszku, słusznie prawisz.

  54. przegladalem niedawno plany meczetu, ktory maja zbudowac kilkaset metrow od mnie, co za rozmach! katedra w licheniu moze sie schowac;

  55. Murzynianka

    Dziękuję za wyjasnienia. Lekki niepokój o to, że nie rozumiem do końca tekstu Daniela Passenta dzieki nim ustąpił.

    guzdra

    Dzieki wskazówkom Murzynianki bez problemu znalazłem „Globusa” w necie. Wybrałem zdjecia z okresu tuż przed wojną wietnamską, jak sądzę najlepiej oddajace to co chciał nieznany czytelnik przekazać Maxowi Frischowi.

    Ponizej link

    http://www.tagesanzeiger.ch/zuerich/stadt/Die-auferstandene-Passerelle-vom-Bahnhofquai/story/20432530

    Plac (Löwenplatz) z mewami, które miały się karmić „fiutem” pisarza jest po prawej stronie kadru.
    Natomiast po lewej stronie, poza kadrem jak sadzę rozciaga się jezioro Zuryskie (Zürichsee) znad ktorego owe mewy miały przylatywać pod „Globusa”.

  56. jeszcze rok i jubileum: kazimierczaki i marcinkiewicze – 100 lat u wadzy!

  57. @byk
    22 lutego o godz. 13:52
    A ja oglądając swego czasu Licheń byłem przekonany, że do budowy wykorzystano plan meczetu (niesprzedany Arabii S.) i wystarczy w zasadzie kilka małych przeróbek (usunięcie chrześcijańskich symboli) a budowla wraz z wewnętrzną ornamentyką może służyć muzułmanom.

  58. *Już w Polsce nie widzę autorytetu …. *ocenia wyżej maciek B .W kolejce czeka Karol Wojtyła kardynał ,potem Jan Pawel II wreszcie błogosławiony i świety . W końcu 30 lat bliskiej przyjacielskiej znajomosci do ostatniego dnia życia Karola ( widzieli sie w klinice ) ,coś mowi kiedy On pisze — Ona tj. Tymieniecka ” Jest Darem Boga ” tydzień temu BBC nadało film o ich wzajemnych związkach w oparciu o dokumenty( Listy i Fotografie ) . Zapewne TVP I nada wkrótce te film polskiej publiczności .Tymieniecka zmarla w wieku 91 lat anno domini 2014 .Inny kontekst ale tez inne wymogi świętośći . Karol jawi się mi jako normalny mężczyzna — OK . Jeśli dobrze policzyłem to poznali sie w „kwiecie wieku ” ponizej 60 roku życia każdej z nich.

  59. Od początku wiedziałem, że to wielki i podły przekręt. http://wiadomosci.onet.pl/kraj/ipn-udostepnil-teczki-tw-bolka-zobacz/ltqqxn

  60. GajowyM. 22 lutego o godz. 13:52 Ło matko, faktycznie. A z drugiej strony, jak się tak zastanowić, to ci anty nie byli pod pewnymi względami lepsi od komunistów. Obejrzyj „Turmbo”, tam takich pomyłek nie ma. Każdy jest na swoim miejscu.
    Pozdrawiam

  61. Teczki Bolków…

    Wreszcie znalazła się teczka najsławniejszego Bolka. Kilka tysięcy takich Bolków trzymało w szachu obywateli PRL-u. Służby specjalne, które manipulowały politykami, sporządzały raporty dla wąskiego grona polityków na podstawie donosów lokalnych Bolków, dodając od siebie, to i owo, aby podkreślić ważność własnej pozycji w tym aparacie represji. Historia „Bolków” jest tak stara jak historia represyjnych rządów różnych systemów politycznych. Historyczne pra-Bolki zmuszały do współpracy kolejne pokolenie Bolków do podpisywania lojalek i umów współpracy, wynagradzając Bolków nagrodami pieniężnymi i gwarantując im bezkarność. Najzdolniejsze i najbardziej cyniczne Bolki sięgały nawet po najwyższe stanowiska w państwach kierujących się oficjalnie zasadami demokracji. Ten najsławniejszy polski Bolek został ostatecznie skompromitowany kiedy żona generała Kiszczaka, tego pra-Bolka z okresu komunistycznego reżimu, przyniosła do IPN ofertę sprzedaży teczki wypełnionej raportami sławnego przywódcy związkowego. W tym momencie dramat wzniósł się na poziomy dramatów szekspirowskich. Odpowiednikiem dawnych królów, zostali teraz w nowym teatrze szefowie PRL-owskich służb specjalnych, którzy postanowili zatopić Bolka, wcześniej wzniesionego do światowych zaszczytów i prezydenckiej władzy w Polsce. Mechanizm kooperacji agentów z legalnymi władzami wybieranymi w demokratycznych wyborach jest również znany od kilku wieków, czyli od czasów uprawiania pozorowanej demokracji. Agentów się nagradza pieniężnymi nagrodami lub gwarancjami bezkarności, jednak kiedy rewolucja wygrywa z istniejącą już władzą, służby oferują swoje usługi dawnym Bolkom i następuje zamiana ról. Służby zapominają o dawnej roli i powiązaniach Bolków i wtedy jesteśmy świadkami porozumienia ponad podziałami. Można to nazywać Okrągłym Stołem lub meblem innego kształtu. Dramat, który rozegra się w Polsce jest bardzo interesujący ponieważ nie znamy jego zakończenia, a może mieć jeszcze kilka zakrętów i przypominać slalom gigant. Wszystko zależy od tego, co się w tych teczkach znajduje. Jeżeli pojawią się tam nazwiska, które jeszcze nie są gotowe do skompromitowania, to znajdą się siły, nawet zewnętrzne, do powstrzymania tej lawiny, która by mogła naruszyć oczekiwany spokój społeczny tak potrzebny dla dalszej, konsekwentnej kolonizacji Polski.
    W najbliższych tygodniach polskie media wypełnią informacje o tajemnicach transformacji ustrojowej, której żyjący jeszcze bohaterowie nie mogą ustalić listy ważnych bohaterów i konkurencyjnej listy Bolków użytych do tej operacji służb specjalnych. Czy to jest próba tej nowej, deklarowanej polityki historycznej, o której mówi nowa, dobra zmiana? A może jest to kolejna próba zwrócenia uwagi opinii publicznej na temat o dużym ładunku emocjonalnym, ale odwracającym uwagę od innych decyzji, które rząd podejmie w najbliższym czasie, a które okażą się brzemienne w skutkach? Czy obecni decydenci nie okażą się w przyszłości kolejnymi „Bolkami” pozostającymi na usługach nowych służb? Być albo nie być, oto jest pytanie?

  62. Waldemar
    22 lutego o godz. 14:31
    Wojtyłe juz też zdążono opluć, co prawda nie PiS to zrobił

  63. mag
    odpowiadam ci na tym blogu, wiem więcej niz ci się wydaje
    W jednym z listów (z 15 lipca 1935) Kolbe pisał:
    ” Mówiąc o Żydach, bardzo bym uważał na to, żeby czasem nie wzbudzić albo nie pogłębić nienawiści do nich w czytelnikach i tak już nastrojonych do nich czasem nawet wrogo. Na ogół więcej bym się starał o rozwój polskiego handlu i przemysłu, niż piętnował Żydów”
    Pewnie znasz tylko relacje ze pośrednie. Może też uwierzyłaś Gross’owi bo on też swe trzy grosze dodał.
    A Panów piszących żę pisanie żydzi z małej litery to objaw wiadomo czego informuje że żyd w sensie wyznawca religii mojżeszowej pisze się małą literą. Ponieważ żydów wyróżnia wyznanie pisz zawsze z małej litery

  64. mag
    Żyd który odszedł od wyznawania religii mojżeszowej przestaje być żydem. To co żydzi wymyślili i propagują, by wmówić ludziom, że jest jakaś rasa Żydowska jest tylko ich wymysłem. To, że Żydem jest każdy zrodzony przez matkę żydówkę potrzebne jest tylko z przyczyny polityki ich rabinów. Zobacz sobie w Izraelu jak wyglądają obywatele. arabskich rysów coś na lekarstwo.

  65. Oho, już odzywają się głosy „partyzantów prawdy”, „niezłomnych głosicieli prawdy”, „niepokornych”, ostrzegające przed dawaniem wiary w ubeckie teczki. Tłumacząc to na język polski, należy wierzyć w Bolków, ale pod żadnym pozorem nie można dawać wiary w to, że nasi też coś podpisali i donosili. To będą oszczerstwa.
    A ja myślę, że rodzina Kiszczaka poczuła się w jakiś sposób upokorzona i postanowiła wyczyścić zawartość prywatnego archiwum zmarłego generała. Na pierwszy ogień poszedł Wałęsa, a kto będzie kolejny do położenia głowy na pieniek? Czy przypominacie sobie tą najsłynniejszą i jedyną teczkę, którą bezpieka sfałszowała, a Urban uwierzył w jej autentyczność. Prawdę powiedziawszy, ubecja musiała się bardzo wysilić żeby takie kwity stworzyć na osobnika, który czekał na rozwój wypadków u mamusi.

  66. Ubecka hołota z PiS-u rzuca ubeckie śmieci na Wałęsę, a w Brukseli właśnie sprzedała Polaków w Wielkiej Brytanii i dołożyła jeszcze Polaków z Niemiec i Danii na dodatek.

    Babracie się w UBeckim rymsztoku, a z tyłu wyciągają wam z kieszeni pieniądze, natomiast w kiblach, sypialniach, komputerach i telefonach zakładają niczym nie kontrolowane podsłuchy liczone w milionach. UBecja jest w swoim żywiole. W komunie nie miała nawet ułamka takich możliwości mącenia w umysłach i kontrolowania ogłupionej ludzności.

  67. Gdy obszar na jakim rozlegały się nasze wyrazy uczuć był silnie skojarzony z promieniem kręgu słyszalności, to nie docierały do Kowalskiego słowa wrogie w tej liczbie i w takim natężeniu strumienia nienawiści jak to jest dziś.

    Mój podkarpacki szwagier twierdzi, że w Polsce mamy za dużo dziennikarzy. Gdy Stańczyk szacował liczbę lekarzy w Polsce, to jako próbę doświadczalną miał zbiorowość mniej liczną niż zbiorowość tych, którzy sypiają w mieście Ursynów, a pracują dalej, niż jest z Plant do Balic (na przykład w mieście Młociny).

    Dziś praktycznie nie jest możliwy reportaż z wymyślonego (po ugaszeniu) pożaru młynów w czeskiej Pradze. Jesteśmy świadkami gaszenia każdego pożaru z wyjątkiem tych w Arktyce i na Antarktydzie.

    I dla tych, którzy chcą nam przybliżyć jakieś społeczne zjawisko, jest potrzebny zestaw niewielu szczegółów o życiu w zaścianku takim jak Berdyczów lub Kościelisko. Bo masa nas przerasta, a ewolucyjnie jesteśmy zdolni do koncentracji na 7(+2 w podskokach) elementach.

    A proszę sobie wyobrazić, że na włoskim polu ryżowym może w zasięgu wzroku znajdować się kilkaset pań bosonogich. I koncentrujemy się tylko na Zośce Loren.

    Od wieków na ryżowiskach Wietnamu śpiewano odpowiednik włoskiego mondine. I lękający się wspólnoty kowboj gotów był zwalczać ten paradygmat nibykomunistyczny. Przekleństwami. Polakom starszego pokolenia wszczepiono bajkę o małomównym kowboju nie wypowiadającym się w sprawach go niedotyczących. A on szedł do salunu długo i namiętnie ponarzekać i pobluźnić. Pił gdy mu zaschło, chociaż nieustannie marzył, aby pić za cudze.

    A potomkom pozostało narzekanie na komunizm charakterystyczny dla życia bajkowych żelaznych wilków.

    Czas wreszcie porzucić legendy o słodko gadających dzikusach.
    Hejt dzisiejszy upowszechniają teraz socjologowie, których na świecie wyprodukowano za dużo. I nie starczyło na szkolenia w przewijaniu.

    https://www.youtube.com/watch?v=6CW6l-A1rnk

  68. Jestem gorszego sortu

    Napiszę o sobie w prezydenckim skrócie (zaznaczam, że mam na myśli ludzi prezydentów, a nie ich samych).

    * Ekipa Jaruzelskiego poszczuła na mnie SB. Nie złapali mnie za rękę, więc tylko wyrzucili z pracy na zbity pysk.

    * Ekipa Wałęsy skazała mnie na banicję, wypędziła z kraju z biletem w jedną stronę.

    * Ekipa Kwaśniewskiego udekorowała mnie srebrnym krzyżem zasługi za działalność społeczną na rzecz Polonusów.

    * Ekipa Lecha Kaczyńskiego wręczyła mi medal za propagowanie historii Polski wśród mieszkańców kraju mojego osiedlenia.

    * Za czasów Komorowskiego wróciłem do kraju – nie spotkało mnie nic złego ze strony ludzi prezydenta.

    * Ekipa Dudy na pewno przygotowuje dla mnie celę w berezie kartuskiej, a wcześniej odbierze mi wszystkie odznaczenia.

    Ktoś może zapytać: „Jak to wszystko przetrwałeś? Na dodatek, udzielałeś się społecznie dla kraju, który tak cię potraktował.” Zawdzięczam to Stanisławowi Wyspiańskiemu. Jego słowa: „O, kocham Kraków, bo nie od kamieni przykrościm doznał, lecz od żywych ludzi” – dźwięczały w moich uszach przez 35 lat i dopingowały do wybaczania. Dobrze na tym wyszedłem, bo zamiast tracić czas na rozczulanie się nad sobą i szukanie zemsty – szedłem zawsze do przodu.

    Semper in altum – tego właśnie życzę PiS-owi i błądzącej ojczyźnie.

  69. karo131
    22 lutego o godz. 3:54
    jak ci przeszkadza endecki zaduch nad Wisla,
    to jedz sie przewietrzyc na Wzgorza Golan.

  70. Każdy jest homo faberem swego losu

    Czyż nie uparte negowanie, że nasze dawniejsze poczynania i wybory nie wpłynały na codzienne borykania się, nie jest życiowym cymbalstwem? Inżynierską wiarą w determinizm, podparty czystą probabilistyką. I technokratyczną teorią walki klas. Albowiem nasze szczelinowanie między decylionami atomów twardej rzeczywistości, zderzanie się z energiami szczelinującymi naprzeciw i wzajemne spłaszczanie w mikro bangach nas kształtuje. Nie zawsze w najpiękniejszą, idealną klasyczną formę.

    W kołach zbliżonych do neoliberalizmu właśnie tak się czasem mówi niewtajemniczonym. Faktycznie, nazywanie ich per „cymbał” jest otwartym hejtem. Hejtem miłosnym, choć dołującym dlań. Wszak alternatywą hejtu jest milczenie. Czyż milczenie nie jest gorsze, wyniosłe i poniżające do cna? Max Frisch prekursorem neoliberalizmu był. Chciał opisać los mężczyzny i jego „męskie aktywności”. „So löse ich mich auf und komme mir abhanden” – Redaktor nie doszedł to tej strony jeszcze; mozolnie się przedziera doń.

  71. Smród jest większy.
    Bolek to tylko przyczynek.Bezczelny bezgranicznie.
    Może Panienka z klapy mu wybaczy.
    Smród jest większy bowiem nie chodzi o Bolka lecz o tzw Łojczyznę wreszcie niepodległą.

  72. całe zło jest przez politykę i polityków 🙂

  73. Najwiarygodniejszą linią obrony Wałęsy było by gdyby utrzymywał, że wtedy (do 1976 r.) nie umiał jeszcze pisać.

  74. To Ziemkiewicz tak zionie i się trzęsie?

    Czy Lech Wałęsa „Bolek” nie wydymał PRL, który go kołysał, pieścił, tulił, lepił, przekupywał? Wydymał Gomułkę, Gierka, Jaruzelskiego i Kiszczaka, paru innych pomniejszych … i teraz koniec „Wielkiego Wałęsy”, tego Great Gatsby z Ludowej Polski rodem, wieści Ziemkiewicz i się trzęsie, twierdzi, że to ze śmiechu. Czy mam wierzyć Ziemkiewiczowi na słowo?

    Panie Ziemkiewicz, czy pan dymał PRL w świerci, w jednej tysięcznej tak, jak Wałęsa to zrobił?

  75. Nie sadzę by egzystencjalizm był dobrym narzedziem interpretacji polityki.

  76. Hejt. Zaczynam lajkować tenże lingwistyczny nowotwór, aczkolwiek chętnie widziałbym inną formę, np. hejtunek. Albo dokuczing hejtalny całodzienny (DHC).

    W odróżnieniu od semantycznie amputowanych oraz perwersyjnie porąbanych nowosłowek „gender” lub „neoliberał”, słowo hejt precyzyjnie oddaje sens zagranicznego wzoru.

    Duże zatem brawa dla luminarzy polskiego dziennikarstwa, za ten neologizm, sensownie oraz łatwo przyswajalny dla polskiego ucha. Do tego, łatwo kojarzący się z naszą piekną tradycją kierowania pojazdami konnymi.

  77. Sławomirski
    Moje uznanie i gratulacje. Bez zawiści. Ja od +27 zaczynam padać więc o zmianie nie marzę. 90% uczciwości to bardzo wysoko postawiona poprzeczka. Życie staje się tragicznie nieznośne. Wystarczy mi 75%. Gdyby nie ten szef NSA w 2008: „A właściwie to niby dlaczego nie mamy rejestrować wszystkiego?”
    Ale to już Pana sprawa. Proszę uważać, co Pan pisze bo miejsc w więzieniach u was nigdy nie zabraknie. A NSA jest w 100% uczciwe. Co pokazał Snowden.

  78. Hejt-ta, wiś-ta, wio……

    Hate= nienawiść.
    Szerzenie nienawiści, pomawianie, oczernianie, wzbudzanie agresji, ostracyzmu, bojkotu osoby, powodowanie wykluczenia.

    Polskie odnośniki to infamia, bigosowanie,,,,,,

  79. Dla każdego kto czytał “Great Gatsby” (w odróżnieniu od zaledwie oglądnięcia niedawnego hollywoodzkiego gniota), porównanie Wałęsy do Jaya Gatsby musi się jawić jako całkiem chybione no i… trochę pretensjonalne. Po co szukać za oceanem? Tu raczej rodzimy Nikoś Dyzma bardziej pasuje, chyba.

  80. Slawomrski
    Twój komentarz do załączonego przeze mnie linku jest kompletnie od rzeczy.
    Nie można zatrudniać do zajęć wymagających wielkiej fachowości i doświadczenia byle kogo, wyłącznie na zasadzie TKM (chyba wiesz co ten skrót oznacza).
    W hodowli koni czystej krwi arabskiej można w ten sposób zmarnować dorobek kilku pokoleń. Obie te stadniny są znane od dawna na całym świecie i przynosiły spore zyski.
    Ciekawe jakby wyglądały twoje agawy i kaktusy, gdybyś je powierzył komuś przypadkowemu, kto nigdy się nimi nie zajmował.

  81. Wałęsa dymał również za granicą

    Że dymał Kongres USA w 1989 roku mówiąc „my naród” – to jest kontrowersyjną tezą? A czy dymał królową brytyjską w 1991 roku, to nie wiem, bo nie byłam przy tym? Ale w 1994 roku, jeszcze jako prezydent RP, „zesłany nam przez Boga” – aż się wierzyć nie chce, że tak prawica go chołubiła i wychwalała pod niebiosa, zanim jeszcze Kaczyński prawicy sobie nie podporządkował – wtedy przybył do Toronto, ściskał się z Polonią i świętował, a Bob Rae, premier prowincji ze związkowego nadania galowy bankiet wydał w najlepszym torontońskim hotelu, z całą związkową świtą przybył, bo związkowcy jak wiadomo Solidarność wspierali materialnie i jej sukces w 1989 roku obniosili niemal jak swój własny. I wszystko szło elegancko i po bratersku, aż Lech Wałęsa wpadł na pomysł wzniesienia kolejnego toastu. Za zdrowie Królowej! -zakrzyknął, przetłumczono na angielski w mig i się cicho zrobiło, aż cichuteńko i Boba Rae’a z cała związkową świtą wywiało w minutę czy dwie z bankietowej sali. Bo byli oni (i nadal są) zagorzałymi antymonarchistami kanadyjskimi. O czym Lechu wiedział, a nawet nie wiedział. W każdym razie ich wydymał.

    Nie jestem miłośniczką Wałęsy – absolutnie nie, szczególnie jego prezydentury. Ale z perspektywy minionych i nieodwracalnych dziejów, oraz w obliczu tego, co wyczynia IPN i parę innych organów państwowych z prezydentem na czele to mi się on coraz bardziej podoba. Może nawet przypnę sobie podobiznę Lecha, albo może odpowiednią koszulkę znajdę i przejdę się po ulicach Warszawy. Na znak, że wspominam i doceniam dymania Lecha Wałęsy.

  82. ”Tu raczej rodzimy Nikoś Dyzma bardziej pasuje, chyba.”
    Nikosiów Dyzm to my mamy od 26 lat w takich ilościach, że gdyby Dołęgą-Mostowicz dożył i w porę pomysł opatentował,to by całkiem dostatnie żył z samych tantiemów.

  83. ”w świerci”
    To z bajki: „Co wierc w sierci świerci i?”

  84. znaczy „Co wierci w sierści świerci?” Kurde no.

  85. @mag
    22 lutego o godz. 18:49
    Kaktusy w Arizonie radzą sobie znakomicie bez interwencji człowieka.

  86. Porównywanie III RP do agaw i kaktusów jest posunięciem za daleko

    No bo komu powierzono III RP. Zacznijmy od gospodarki i jej przyspieszonego rozwoju. Mateuszowi Morawieckiemu powierzono. Gdybym nie oglądała lokalnej telewizyjnej reklamy jak boss ze swoją drużyną w sali narad korporacji dzwoni do Matta (czy Boba), a on „pracuje w domu” (ang. telecommuting), analizuje i program firmy zestawia w liczbach, tzn. leży w półnegliżu na kanapie i ogląda mecz hokejowy (czy baseballa) i boss stojąc w sali konferencyjnej przez telefon się pyta – a jak tam liczby wyglądają, Matt? Ooo, liczby, doskonale – odpowiada Matt ze wzrokiem wlepionym w lodowisko i przegryzając popcornem – szkoda, że państwo tego nie widzą, choć ta reklama (nie mam pojęcia czego) dotrze jeszcze do Polski – gdybym nie miała tej wizji w pamięci, to nie wiedziałabym, co myśleć o programie wicepremiera Morawieckiego.

    Otóż ja go widzę tak. Prezes w siedzibie na Nowogrodzkiej otoczony wiernym zakonem, oraz premier Szydło dokooptowaną na tę okazję dzwoni do Morawieckiego – Lewandowski właśnie strzela kolejnego gola i liczby dla Bayernu idą w górę.

    No jak tam liczby panie Mateuszu? – pyta prezes.

    – Ach, doskonale, wręcz wybitnie, panie prezesie.

    Prezes dopytuje – a będzie bilion inwestycji? jak pan podliczy wszystko …

    – Będzie, murowany bilion, panie prezesie.

    A jak tam z reindustrializacją stoimy?

    – Do przodu, panie prezesie, alleluja oczywiście też, i szybciej niż PKB – odpowiada wicepremier, gdy piłka znów przejmuje Bayern.

    A eksport?

    – Ależ eksport jeszcze szybciej rośnie z roku na rok.

    A płace, czy dojdą 75 procent?

    – E tam, do 77-miu procent dojdą i to w 15 lat.

    A może by tak w dziesięć?

    -No niech będzie, ależ tak, panie prezesie, że w dziesięć …

    http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/rynek/1651570,1,plan-morawieckiego-przebija-pierwsza-pieciolatke-gierka-zasadnicze-cele-juz-osiagnieto.read

  87. @Gajowy.M
    Ale Slawo je hoduje, nie w Arizonie.
    Nawet chwalił się pięknymi, trzeba przyznać, okazami.

  88. Wpis blogowicza zza miedzy (tam mają inny problem).
    „Będą konieczne bardzo stanowcze przedsięwzięcia, aby uniknąć całkowitej awarii HMS Deutschland. Niemcy są jeszcze mentalnie niestety na wycieczce statkiem spacerowym. Na razie tylko pod pokładem zaczyna się rebelia.”

  89. @mag
    22 lutego o godz. 19:58

    A mnie się zdaje, że S. cały czas pisze o kaktusach saguaro na pustyni Sonora w Arizonie.

  90. Zaczadzenie.
    „Wszystko mi jedno, czy Lech Wałęsa to niezłomny bohater, który „obalił komunę”, czy nędzny kapuś i tchórzliwy pajac na usługach SB.

    Od 1980 r. po dziś mam go bowiem za średnio inteligentnego, niedouczonego mędrka, który wyrósł ponad siebie. Społeczne procesy uczyniły go twarzą „Solidarności”, prezydentem RP i widoczną postacią mitu założycielskiego ustroju, stanowczo za długo panującego w Polsce. Bardziej więc to mnie obchodzi, kiedy on się zmieni, niż ideologiczny status tego zadufańca i bufona. To, czy Wałęsa to bohater, czy kapuś, ani mnie ziębi, ani grzeje.

    Sądzę bowiem, że historia nie zna po prostu bohaterów i po prostu kapusiów, a przede wszystkim: nie od bohaterów lub kapusiów zależy jej bieg oraz zmiany społeczne. Pojęcia te znajdują zastosowanie tylko w repertuarze kategorii ideologicznych jej interpretacji. Różnych: konserwatywnych lub postępowych, prawicowych albo lewicowych itp. Dzięki nim m.in. historia ulega mistyfikacji i mityzacji. Z realnych, sprzecznych i wykluczających się jej procesów i zjawisk zmienia się w świat urojony.

    Niestety we współczesnej Polsce niemal nie ma miejsca na rzetelną wiedzę historyczną. Panoszą się w niej tylko mity rozmaitych ideologii. Przede wszystkim: konserwatywne i prawicowe. I zaczadzają. Legitymizując zarazem ustrój, powstały w wyniku transformacji po 1989 r.

    To właśnie dzięki tym mitom stała się niemal powszechna i nabożna wiara, że przed nią panowały w Polsce tylko demony zła i mrok zniewolenia. Po niej zaś zaczął wyłaniać się raj narodowego solidaryzmu, wiodący do błogostanu dobrobytu. A drogę doń podobno wywalczyła wspaniała „Solidarność”, która (jak Piłsudski) na przystanku niepodległość wysiadła z pociągu socjalizm, bo wszystko inne stało się mniej ważne lub niepoważne. Zwłaszcza wcześniej zdobyte pracownicze prawa i przywileje, więc ostała się ledwie ich karykatura.

    Ponieważ jednak rzeczywistość wciąż jest siermiężna, pełna sprzeczności i raju nie widać, szuka się powodów tego stanu rzeczy. Jednak nie w realiach społeczno-ekonomicznych. Ani w tym, że wszystkie rządzące po transformacji partie (łącznie z PiS) miały tylko jeden program: pilnowanie interesów napływowego i rodzimego kapitału oraz podporządkowania mu ludzi pracy. Gdzie indziej: w sferze mitologii.

    I właśnie w tej sferze rozgrywa się medialny bełkot ostatnich tygodni wokół Lecha Wałęsy jako figuranta ideologicznego.

  91. AniaKrawczyk
    22 lutego o godz. 17:29
    Rzadko kiedy jest odwrotnie.

  92. zezem
    22 lutego o godz. 20:10

    Skróty okrętów wojennych różnych flot…..
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Lista_skrótowców_przed_nazwami_okrętów

    HMS to flota brytyjska- niemiecka to byłoby FGS Deutschland…..

  93. Blog POLITYKI ma także niejaki Edwin Bendyk, mówią że dziennikarz. Znany z tego, że wykopuje wszystkie niewygodne dla siebie komentarze. Napisał równolegle felieton o Ukrainie. Powinno się karać facetów za takie idiotyzmy, kłamstwa i bzdury. Żałosne, ale typowe dla Polityki.

  94. Globus to jest kilkupietrowy sklep tutaj w Zurichu przy Bahnhoffstrasse.Miejsce spotkan,zakupow,z trawnikiem,fontanna i pomnikiem Pestallozziego z ociemnialym dzieckiem.Kilka lat temu kupilem tam spodnie po przecenie 😉

  95. Dobry wieczór drodzy goście blogu. Co tak zachwycacie się tym słowem „dymać”. Ja też czasem bluzgam, ale to słowo wyjątkowo boli moje ucho.
    Sprawa Bolka wyczerpująco eksploatowana. Ja niezmiennie protestuję przeciwko poczynaniom IPN-u. Ktoś wspomniał na tym blogu, że to prowokacja „prawdziwych patriotów”, też tak myślę. Pozdrawiam, M.

  96. Bar Norte,

    „Murzynianka
    Dziękuję za wyjasnienia. Lekki niepokój o to, że nie rozumiem do końca tekstu Daniela Passenta dzieki nim ustąpił.”

    Proszę bardzo i cieszę się, że w tym akurat przypadku mogłam pomóc. Mieszkałam w Zurychu przez ładny kawałek czasu, aż do śmierci męża.

  97. wiesiek59
    22 lutego o godz. 20:57
    HMS/FSG.
    Wiem o tym doskonale*. Cytowałem (cudzysłów) wpis!
    W moim przypadku kiedyś to zaczęło się od Jerzego Pertka…

  98. mag
    żebyś trochę zeszła na ziemię
    przeczytaj
    https://palestyna.wordpress.com/2010/03/15/chazarowie-korzenie-wspolczesnego-zydostwa/
    Może zrozumiecie jak dajecie się oszukiwać.

  99. Murzynianka

    „cieszę się, że w tym akurat przypadku mogłam pomóc”

    Jeszcze raz dziekuje. Pomogły mi wyjasnienia, bo pewnie by mnie niepokojaco nurtowała sprawa „Globusa”.

    Czasem warto czytać dla jednego zdania.
    Przyznam, że zabrałem się za felieton Daniela Passenta z pewnym zniechęceniem, bo wątek Wałęsy moim zdaniem został wyczerpująco omówiony w dyskusji pod jego poprzednim tekstem.
    Ale jedno zdanie z dzienników Maxa Frischa cytowanych przez red Passenta „Twoim fiutem powinno się karmić mewy pod Globusem!” zainspirowało mnie tajemnica owego „Globusa”.

    Dzięki twym wyjasnieniom trafiłem na zilustrowaną fotografiami z epoki Frischa (współczesnymi również) ciekawą historię tego miejsca.
    I przy okazji przeczytałem fragmenty dzienników pisarza dostępne w internecie. Ciekawe, warto sięgnąć po pełne, ksiązkowe wydanie.

  100. maciek.g.
    Tzw. kwestia żydowska, jak widzę, bardzo zaprząta ci głowę.
    Mnie nie.
    Dobranoc

  101. @giez
    Red. Bendyk, w odróżnieniu od red. Szostkiewicza nie zamieszcza w ogóle żadnych komentarzy.
    To po jaką cholerę „prowadzi” blog?

  102. Jeżeli „Panu się wydaje, że Vietcong nie popełnia mordów?” jest hejtem, to chyba pora opuścić polskie internety. To nigdy nie był kraj rozumu, jednak wyjątkowo gęste opary absurdu, które aktualnie spowijają moją ojczyznę, mogą być toksyczne 🙂

  103. czym jest honor w kraju, w którym olszewskich wymienia się na pawlaków?

  104. Kolejną legendą, którą koniecznie trzeba obalić jest legenda „O Wandzie, co nie chciała Niemca”. Jej obecna wersja jest nieodpowiednia dla dzieci. Nie wolno im robić z mózgów wody i namawiać do topienia się w przypadku odrzucenia oświadczyn.

    Nowa wersja tej starej legendy powinna być taka: Niemiec oświadczył się Wandzie, ona oświadczyn nie przyjęła, powiedziała kategorycznie „Nie!” i dodała: „Pierścionek zaręczynowy i wszystkie prezenty masz mi zostawić i możesz sobie wracać do swojego kraju.”

    Przyznacie, że tak jest lepiej i na czasie.

  105. WALESA obiecal DRUGA JAPONIE:
    ,, Niedawno dane dotyczące ubóstwa („Ubóstwo w Polsce 2013 i 2014 r.”) opublikował GUS. Choć nie pokazują one jednoznacznie, ilu jest ubogich pracowników nad Wisłą, to mówią wiele o skali tego zjawiska. W 2014 r. w skrajnym ubóstwie (wydatki niższe niż 544 zł „na głowę”) żyło 2,8 mln Polaków. W takiej rozpaczliwej sytuacji był co 15 pracownik oraz co ósmy rolnik i rencista.
    Ale to nie jedyne kryterium pozwalające określić zasobność pracujących rodaków. Z tych samych danych wynika, że aż 16,5 mln Polaków (43 proc. ogółu) żyło poniżej granicy sfery niedostatku. Miesięcznie nie mogli sobie pozwolić na wydatki wyższe niż 1062 zł. W tym przypadku też nie wiadomo, jaką część tej grupy stanowią osoby pracujące. Jednak z danych można wyczytać, jakie grupy zawodowe utknęły w niedostatku. Dotyczyło to co czwartego pracownika na stanowisku nierobotniczym i więcej niż co drugiego robotnika. Grubo ponad połowy rolników i rencistów. I – mniej więcej – jednej trzeciej emerytów i osób pracujących na własny rachunek.”
    http://gazetapraca.pl/gazetapraca/1,90443,19653318,pracujacy-biedacy.html#BoxBizLink

  106. To zabawne czytac jak bronia Walesy Ci sami, ktorzy chcieli onegdaj zniszczyc go za wszelka cene.

    Michnik pisal o Walesie :
    Prymityw szkodnik, antysemita.

    Teraz broni dobrego imienia polskiej..
    Legendy.

    Niedawny nietykalny dla POLITYKI i GW czlowiek honoru (?!) Kiszczak trzymal nielegalnie w domu teczki /haki na rzadzacych.
    Jak to bylo mozliwe w wolnej podobno IIIRP na prozno czekac wyjasnien.

    Nastepuje jak zwykle gra na emocjach i swiete oburzenie…

    Calkowity brak wiarygodnosci tandemu POLITYKA/GW.

  107. @Indoorze, chodziło o śmiech w temacie, natomiast do swojego nicku przywykłam i nawet polubiłam, podobnie jak ty do swojej pomyłki.

  108. Znajduję że moje poglądy dot. nękanego, leżącego i kopanego bezlitośnie, strącanego z piedestału zasług, wykorzystywanego koniunkturalnie dla odwrócenia uwagi od spraw bieżących są odosobnione. Na wszelki wypadek przypominam – to sa moje osobiste poglądy; niejednokrotnie wcześniej na temat L.Wałęsy się wypowiadałam i swoją opinie podtrzymuję niezależnie od ostatnej afery z teczkami.
    Czy w całej tej awanturze nie nastapiło pomylenie pojęć? Kompromitacja osoby nie umniejsza samej ideii.

  109. Bolkologia stosowana. /fragment/
    „Wychodzi jednak na to, jak wielkim człowiekiem był generał Wojciech Jaruzelski, to jemu i panu generałowi Czesławowi Kiszczakowi – zawdzięczamy zatem przeprowadzenie Polski z ustroju totalitarnego, w ustrój quasi sterowanej demokracji, w której w każdej chwili – jak należy domniemywać – niewidzialna ręka mogła zaciągnąć hamulec. Wszystko, co było potem to jak należy rozumieć, tylko namiestnicy systemu? No bądźmy konsekwentni! Jeżeli człowiek uważany za przywódcę strony rewolucyjnej był agentem Służby Bezpieczeństwa systemu, to znaczy się że nie podejmował samodzielnie decyzji i cały proces był sterowany przez stronę silniejszą i odpowiedzialną przed historią za życie Narodu. Wielka chwała należy się oficerom służb bezpieczeństwa i porządku PRL-u, że przewidzieli prawie wszystkie możliwe scenariusze.

    Głupia sprawa, ale w tej sytuacji to wszyscy ludzie tzw. etosu powinni swoje życiorysy spuścić w kiblach, ponieważ ich wszelkie wysiłki to była piana, ewentualnie zwykła zasłona i tematy zastępcze. Przecież o wszystkim decydowała i tak komuna, nomenklatura już uwłaszczona, pociągała za sznurki w nowych warunkach. To są wnioski z obalenia mitu Lecha Wałęsy i nie pozwolenia Mu na obronę własnej godności, albowiem wszystko co później robił ten człowiek, miało już zupełnie inny charakter – jakże ślepym trzeba być, żeby tego nie dostrzegać,. To chyba nie jest tylko kwestia złej woli?”

  110. o, ktoś tu zadał sobie trud i ukrył moje wpisy, nawet te o treści antywojennej. I teraz już nigdy się nie dowiem co miala na myśli Vera pisząc o demagogii. Bardzo lakonicznie napisała, z przyganą nawet, ale wierze że znajdzie chwile czasu i wyjaśni.

  111. to nie mógł być @O-ski, w przeciwnym razie nie miałby komu podokuczać.

  112. @Giez, czy ty rzeczywiście myślisz że to grały tylko jedne skrzypce? Bo A.Walentynowicz piszsała o jakiejś innej walucie, chyba że o bony PKO chodzi…
    Co ona tam jeszcze pisała?, o jakiejś kradzieży, o sądzie dla nieletnich. Paskudna sprawa.

  113. Petycja w sprawie najścia policji na redakcję Faktów i Mitów.
    *
    @żabka konająca – zwyczajnie klikają na thumbs down i wtedy twój post się ukrywa wstydliwie.

  114. żabka konająca
    23 lutego o godz. 9:22
    Ja nic nie myślę. Nie mam czasu na myślenie gdyż ciągle rzygam. Równocześnie wstrząsa mną szyderczy chichot. Musisz przy okazji wiedzieć, że to bractwo, które przyniosło Ci wolność brało wtedy wielkie sumy dolarów od CIA i z Watykanu. Były w tym także pieniądze ojca rycerza Degollado, przyjaciela JPII i Dziwisza. Cuchnęło więc to od samego początku. I dalej cuchnie. Dziwię się natomiast, że ta profesjonalna skądinąd służba zatrudniła takiego prostackiego cymbała.

  115. Irlandczycy maja wybory parlamentarne w tym tygodniu,ale niestety podobnie jak Polacy podpierali sie przez stulecia kosciolem w oporze przeciwko okupantom i nie sa w stanie jako spoleczenstwo wydoroslec.
    Istniejacy wybor wsrod partii politycznych nie zadawala wiekszosci wyborcow .
    Blogowicze w Guardianie opisuja brak dobrego wyboru miedzy isniejacymi partiami. Mimo wielkich trudnosci finansowych, obywatele Irlandii nie byli w stanie stworzyc partii protestu na wzor Hiszpanii i Grecji:
    ,,..Fianna Fail: The idiots who got us into this mess.( idioci, ktorzy nas wrobili)
    – Fine Gael: Who imposed crippling austerity.( zacisneli pasa na gardle spoleczenstwa)
    – Labour: Sycophantic, amoral morons.( kretyni potrafiacy tylko potakiwac )
    – Green Party: Basically the political equivalent of trained seals.( marionetki )
    – Sinn Fein: Who are crazy. ( szalency w stylu Maciarewicza ).
    Dziesiatki tysiecy wyjechalo za praca,wiele dzieci niedojada i lawinowo wzrosla liczba bezdomnych.
    ,,..For Irish voters the reality is that austerity doesn’t suddenly end when a government ceases to cut spending. There is a legacy of deep damage to public services and to society. Cuts have left the police struggling to get to grips with gangland violence. The health service is in crisis, with chaotic overcrowding and very long waiting lists. Cuts to education are showing in the children of austerity: among 16- to 19-year-olds Ireland now ranks 18th of 23 OECD countries in literacy, and 21st in numeracy. Child poverty has almost doubled. Homelessness has spiralled out of control.”
    http://www.theguardian.com/commentisfree/2016/feb/23/deep-cuts-ireland-voters-economy-austerity-public-services-society
    Irlandia,Polska i Wlochy powinny wziasc przyklad z Hiszpanii jak wyrwac sie spod czarnej sukienki Kosciola.

  116. Współpraca ze służbami bezpieczeństwa własnego kraju, nie powinna byc naganna.
    Współpraca z obcymi i wrogimi, jak najbardziej.
    Profesjonalisci muszą mieć kontakty w każdym środowisku.
    I osiągają to metodami niezbyt chlubnymi, ale skutecznymi.
    Efektem jest wiedza o środowiskach przestępczych, czy dysydentach.
    Rozpracowywanie opozycji odbywa się w każdym kraju.
    Skąd więc taki wściekły atak?
    Panowie politycy i dziennikarze robia za Katonów, czy nie znają realiów?
    Przeciez takie rozpracowywanie odbywa się i dziś……

    Wałęsa Kapował……..
    Kiedy?
    40 lat temu?
    I to ma przekreślać wszystkie późniejsze dokonania?
    Ciekawe, co 40 lat temu robili obecni jego krytycy…..

  117. Co ona tam jeszcze pisała?, o jakiejś kradzieży, o sądzie dla nieletnich. Paskudna sprawa.”

    Donosicielka?

  118. Giez
    23 lutego o godz. 10:04

    Poszerzanie strefy wpływów kończy się różnie.
    I tak nie najgorzej wylądowaliśmy, a przynajmniej bezkrwawo.
    Patrz, co dzieje się obecnie w kilku krajach.
    Gdyby nie rozsądek, moglibysmy wylądować podobnie.
    Zresztą, to nie jest chyba ostatni rozdział w tej grze interesów.
    Doszło kilku graczy dysponujących wielkimi zasobami.
    Sporo dziesiątek milionów ludzi ucierpi w trakcie przeciągania w orbite innych niż dotychczasowe wpływów politycznych i ekonomicznych.

  119. Klikac ” na thamb down-a” to dla prawdziwego , szanujacego sie „thug-a ” zadna przyjemnosc , nuda ale sprawic „thud” to nawet pewien rodzaj moze nie uprzejmosci ale wyroznienia . Jakis trud , jaki by nie byl maly i przez to niewidoczny , trzeba jednak w to wlozyc .
    Piszac powyzsze przyszlo mi na mysl , ze moze LW najzwyczajniej w swiecie nie pamieta juz co tam czterdziesci pare lat temu podpisywal , czy byly tam jakies pokwitowania i na ile a kliknac w „Rozwin wszystko” nie mial i nie ma jak bo to bylo w kiszczakowej szafie . Na zdrowy rozum powinny tam byc jakies bledy conajmniej stylistyczne , gramatyczne a nawet ortograficzne i w tym jego nadzieja ( jezeli ich tam nie ma ) nawet jezeli to byly dyktanda a on pisal tylko „Bolek”.
    Byc sarkastycznym ” thug- iem” dla staruszek i staruszkow , czy to wystarczajaco wyrafinowane ?
    Tnp nie bardzo , jezeli samemu jest sie juz na „thug-owej” emeryturze . Cale to wyrafinowanie robi sie jakies takie niewyrazne jakby ale dawniej .. to panie …. oo , jaa….

  120. mag
    22 lutego o godz. 22:40
    bendyk jest przynajmniej szczery i mowi otwarcie, ze ma nas w nosie;

  121. niestety, inicjatywa uniwersytetu w florencji, aby szympansy zaliczyc do gatunku homo (Elizabeth E. Watson, Simon Easteal und David Penny: Homo Genus: A Review of the Classification of Humans and the Great Apes. In: Phillip Tobias et al. (Hrsg.): Humanity from African Naissance to Coming Millennia. Colloquia in Human Biology and Palaeoanthropology. Firenze University Press, Florenz 2001) spalila na panewce;
    moim zdaniem slusznie, bo, realnie rzecz biorac, blizsze sa nam pawiany;

  122. @byk, @mag. Juz pisalam, ze kilka wpisow temu red. Bendyk wyjasnil, ze ze wzgledu na fale hejtu itd zamyka mozliwosc komentowania pod wpisami. Natomiast zaprasza na swoja strone facebooka. Strona istnieje, ludzie nie w takiej ilosc, ale tez bez napadow jednych na drugich komentuja. Nie zdzierzyl, a na popularnosci mierzonej iloscia komentarzy, lajkow widocznie mu nie zalezy. Oczywiscie i za to go lubie.
    Szczerze mowiac ta forma wyrazu, w ktorej uczestniczymy korzystajac z goscinnosci Polityki jest dla „dziadeczkow” .

  123. gospodarz:
    max’a frisch’a trzeba czasami „przewijac”, miejscami okropnie gledzi, zwlaszcza w pamietnikach; zreszta nie on jeden; ach, miec czas dla kobiet,
    nie takie latwe;

  124. Skoda mi post-peerelowskich sierot blogowych. Wychodzi na to, że jeśli ostatnie 26 lat to wynik inspiracji peerelowskiej bezpieki i sterowanych przez nie polityków, no to zamiast psioczyć na „styropian” psioczcie na wasze umiłowane służby peerelowsko-moskiewskie.

    Możecie sobie nawet chichotliwie porzygać na nie, jeśli to przynosi ulgę frustracji spowodowanej przez… peerel wiecznie żywy 😉

  125. mag
    22 lutego o godz. 22:36
    Sama się w to włączyłaś i zaczęłaś mnie pouczać. Jak cię nie interesuje to nie pisz na ten temat

  126. hejt i spam to naturalne odpady kultury internetowej;jak mierzwa w oborze( ja zakladam rybaczki, maske gazowa mam tez pod reka);
    jest troche jak w starozytniej grecji: bijatki na agorze sa na porzadku dziennym;
    splendid isolation na fejsie? nie bardzo wierze,ma dobrze nastawione filtry – it’s all; ale te „diadki” to oczywiscie racja,no, ale z punktu widzenia fejsarzy wyglada to jeszcze gorzej – hospicium 😉

  127. bezhołowia w niemczech nie ma, ale jest „notstand”; takie jest moje zdanie na dzisiaj (data p.w.);

  128. Wiesiek59: Współpraca ze służbami bezpieczeństwa własnego kraju, nie powinna być naganna.

    według wieśka współpraca ze służbami bezpieczeństwa faszystowskich Niemiec nie była naganna

  129. byk
    23 lutego o godz. 13:45
    100% racji. To tak jak ktoś by chciał wejść w politykę , ale żeby nie jemu dowalali, to nie jest ,możliwe. Filtrami można załatwić sobie kółko „różańcowe” wzajemnych potakiwaczy

  130. Zrobię teraz coming out. Ja zakablowałem dowódcę kompani LWP do oficera politycznego (!!!) tegoż samego wojska. Zrobiłem to w trosce o zdrowie i życie wzmiankowanego dowódcy w randze kapitana. Dureń doprowadził szwejków na strzelnicy do takiej rozpaczy i braku rozeznania w przestrzeni, że niewiele brakowało, a zginąłby równie bohaterską śmiercią, jak „zdradzeni o świcie”. Teraz czekam z trwogą na opublikowanie mojej teczki w szczecińskim IPN. To tam się owa komedia rozgrywała i tam kablowałem. Będę szedł w zaparte.

  131. maciek.g
    Porozmawiaj z gośćmi na blogu red. Kowalczyka, którzy uznali twoje wypowiedzi za antysemickie, łącznie z Gospodarzem.
    Na en passent nie bywają, wiec przyczepiłeś się do mnie, bo wiesz, że u Kowalczyka jesteś spalony „w tym temacie”.
    NIE TU toczyła się z tobą dyskusja i nie ja ją TAM wywołałam, więc bądź tak miły i zostaw mnie w spokoju. Już wczoraj cię o to prosiłam.
    W innych sprawach często miałam podobne zdanie, o czym dobrze wiesz.

  132. ”moim zdaniem slusznie, bo, realnie rzecz biorac, blizsze sa nam pawiany;”
    Tego nie wiem, ale Bonobo by się na pewno obraziły gdyby ich też ktoś chciał zaliczyć. Rozumne zwierzę.

  133. supertramp
    23 lutego o godz. 14:16

    Obywatel powinien wspierać SWÓJ kraj.
    W każdym wypadku.
    Lojalność to podstawa stosunków międzyludzkich, a Państwo jest instytucją z natury opresyjną- dla dobra wiekszości obywateli.
    Na cele polityczne realizowane przez władzę, ma na ogół niewielki wpływ.

    Bycie dysydentem wymaga odwagi, w każdym systemie.
    Czasem kończy się śmiercią, czasem władzą i profitami.
    Większość płynnie wchodzi w nowe realia, ze względu na konformizm.
    I służy…..

    To czy jakiś system jest zbrodniczy, wiadomo dopiero po latach.
    Gdy juz zwycięscy napiszą historię według własnych preferencji.
    Wraz z wlaściwą moralna oceną.
    Zwycięskich ludobójców nie ocenia nikt.
    Dopóki nie staną się zwyciężonymi.
    I to jest mechanizm uniwersalny w skali globu….
    Moralność nie istnieje, jedynie realizacja celów wszelkimi metodami.

  134. Problem polega na tym, czy jest w mniejszosci, bo ze jest wszechobecny zauwazymy czytajac w sieci w jakikkolwiek jezyku, Czesto mam wrazenie, ze jest tlumaczony na polski.

  135. @Wiesiek59 (14:53)
    Twój komentarz powala

    Według Ciebie to, że system faszystowski był zbrodniczy, było wiadomo dopiero po latach (a nie wtedy, kiedy dymiły piece krematoriów).

    Zresztą inne Twoje tezy w tym komentarzu też są tak rozbrajające, że nie czuję się na siłach, by z nimi polemizować.

  136. maciek.g
    22 lutego o godz. 15:33 zauwazylem, ze jest liderem niedorzecznosci oraz postaw anty. O postawach siskowych nie wspominam.

  137. ….Socjalizm z ludzką twarzą dał Polakom więcej, niz neoliberalizm…..Tenor PRLowski wraca. Wiesiek nie jest w stanie porownywc rownolegle…-..

  138. Komuniści i złodzieje znów hejtują. Mówią, że otworzenie szafy Kiszczaka w tym właśnie terminie nie jest przypadkowe. Właśnię na sto dni rządu zmiany, dobrej zmiany. Że niby teczka pani premier Beaty Szydło pełna gotowych ustaw gdzieś się zapodziała, i że trzeba jej szukać wszędzie, gdzie się da. Nawet w szafie Kiszczaka, po otwarciu której wypada to co wypada. Cóż, taka jest ta III RP przez nich stworzona, i to trzeba zmienić. Byle tylko przestali hejotwać, komuniści i złodzieje.

  139. wiesiek59

    „Współpraca ze służbami bezpieczeństwa własnego kraju, nie powinna byc naganna.
    Współpraca z obcymi i wrogimi, jak najbardziej.”

    Huh!

    I właśnie dlatego, drogie dzieci, tenże głęboki i mądry (jak zwykle) imperatyw, do dzisiaj podsyca nasz nieutulony żal za skrzywdzonym Edziem Snowdenem.

  140. Socjalizm z ludzką twarzą dał Polakom

    Gdzie była ta ludzka twarz ? Bo wolno było nosić dżinsy, długie włosy, popatrzeć od czasu do czasu na film zza kurtyny, posłuchać muzyki z Zachodu, a wybrani mogli w nagrodę dostać paszport i kupić na wyjazd trochę dewiz z NBP po kursie oficjalnym ?

    Gdzie była ta ludzka twarz ? No chyba, że siermięgę i zakłamanie peerelu uznać za coś ludzkiego.

  141. wiesiek59, pisze:
    „Współpraca ze służbami bezpieczeństwa własnego kraju, nie powinna być naganna.
    Współpraca z obcymi i wrogimi, jak najbardziej.”
    Święta prawda. To odruch patriotyzmu i poświecenia ojczyźnie. Bush, szef zbrodniczej CIA został prezydentem. Myślę, że Kiszczak, wielki patriota doczeka się pomnika w wdzięczności narodu.
    Szpiedzy i zdrajcy powinni zawisnąć na gałęzi. Kukliński.

  142. Saldo mortale

    „Zamienila sie (klasa robotnicza) dobrowolnie w pielgrzymow na JG lub centrow handlowych. Do czasu jednak, bo materialnie jednak istnieje.”

    Determinizm historyczny.
    Jednostki (np Wałesa), ich wola wpływu na tę dynamike, przebieg procesu dziejowego nie miały.

    Tak więc dyskusja o przypadkach Wałęsy w sensie politycznym sensu nie ma. Nie ma o czym mówić.

  143. duende
    23 lutego o godz. 16:23

    Doskonały przykład.
    Wikileaks bardzo ładnie pokazuje kuchnię władzy, sposoby wymuszania na wasalach ich wewnętrznej i zewnętrznej polityki, metody osiągania celów, realizacji interesów przez mocarstwa.
    Demokracja i humanitaryzm okazują się wielką medialną atrapą, picem dla maluczkich.

    Stan wojenny szeroko otworzył granice dla uciekinierów.
    Bez niego, większość Polaków na emigracji- piszących i tu- w życiu nie dostałaby wizy pobytowej.
    Tak jak obecnie, większość z przybywających do Europy jej nie dostanie- pomimo rzeczywistej wojny w ich krajach.
    Nasi emigranci i tak mieli i mają przewagę, umieją czytać, pisać, są wykształceni za darmo, resztki siatki socjalnej jeszcze w naszym kraju istnieją. Ci z Syrii, Afganistanu, Iraku, krajów afrykańskich czy Ameryki Pd. takiego punktu startu nie mają.
    Kapitalizm im tego nie zapewnił……

    Ps.
    Religia neoliberalizmu ostatnio ma coraz mniej kapłanów i wyznawców.
    Zostanie zastąpiona jakąś nową, dającą kolejną nadzieję na rozwikłanie sprzeczności pomiędzy posiadaniem a konsumowaniem.
    Pomiędzy zarabianiem, a kupowaniem na kredyt, jest spora różnica.

  144. Jacobsky 23 lutego o godz. 16:28 Piszesz tak:
    Bo wolno było nosić dżinsy, długie włosy, popatrzeć od czasu do czasu na film zza kurtyny, posłuchać muzyki z Zachodu, a wybrani mogli w nagrodę dostać paszport i kupić na wyjazd trochę dewiz z NBP po kursie oficjalnym.
    A ja ci powiem, że:
    1) Na dżinsy trzeba było mieć całe 7,5$, a mnie (moich rodziców) nie było stać na takie szaleństwo. Nosiłem więc teksasy marki „Odra”, które miały tyle wspólnego z dżinsami co realny socjalizm z socjalizmem.
    2) Nauczyciel (ka) pożyczał(a) nam na fryzjera, gdy tylko włosy spierały się na uszach. Już nie wiem, czy w tamtych czasach długie męskie włosy atakowały tylko realny socjalizm, czy też kryło się za tym coś innego.
    3) Tak, filmy można był oglądać i to niedrogo. Często chodziło się na wagary i był wybór: piwo albo kino. Dzisiejsza młodzież takich dylematów nie ma, ponieważ za cenę piwa nie kupi biletu do kina.
    4) Słuchać muzyki można było tym bardziej, że fale radiowe pozwały na to. Z ciekawostek przypomnę, że na bazarze można było nawet kupić płytę z najnowszymi hitami. Jakim cudem? Prywatna inicjatywa mogła to robić na tzw. pocztówkach. Czy wiecie moi mili o czym piszę? Czasami nagrany tam kawałek „pływał” jak fale radia Luksemburg.
    5) Żeby dostać nagrodę, to trzeba było sobie na nią zasłużyć w ZSMP lub PZPR. Wobec powyższego dalej chodziłem do kina i słuchałem radia Luksemburg a później Trójki.
    Podsumowując: w plusach dodatnich realnego socjalizmy zostało tylko koncesjonowane kino i muzyka z zachodu.
    Pozdrawiam

  145. Bar Norte
    23 lutego o godz. 16:57

    Może nie aż tak, Wałęsa był w jakimś stopniu katalizatorem zmian, ich twarzą.
    Ale, wszystko rozegrało się na innym poziomie.
    Zmieniły się relacje miedzy mocarstwami- jak zwykle bywa.
    I Gorbaczow otworzył geopolityczne okienko na dokonanie zmian.
    Takie samo okienko otwiera się chyba dla Kurdów i Palestyńczyków.
    Ale, jak zwykle zadecydują- Waszyngton, Paryż, Londyn, Moskwa…..
    W zalezności od wyników wyborów przywódców i ich prywatnego zdania na te kwestie.

  146. Saldo mortale @15:22 pisze: W polityce dochodzi jeszcze kryterium moralności

    Zgadzam się z Twoim stwierdzeniem. Wałęsa był politykiem, ale już nim nie jest. W takim przypadku wytoczyć mu można jedynie sprawę albo karną, albo cywilną (nie wiem jak, ale dywaguję). Czyli domniemanie niewinności musi obowiązywać.

  147. @Waldek B
    23 lutego o godz. 17:06
    Nie było tak tragicznie. Zawsze można było pojechać do Rumunii i porównać. Plus był po naszej stronie.
    A jak raz (w latach 70.) pojechałem do Kijowa, to chodzili za mną różni i zaczepiali. Okazało się, że są chętni na moje dżinsy marki „Szarik” z „Odry”. Nie sprzedałem, bo miałem tylko te jedne. Nosiłem codziennie, zaczęły się strzępić po roku.
    Teraz noszę Levisy, przecierają się po 3 miesiącach.

  148. donosicielstwo to pandemiczna choroba spoleczna; w okresach kryzysowych (n.p. wojna) moze przybrac rozmiary epidemiczne;
    tak bylo w okresie sw(81-83); najlepiej ujal to slawomir mrozek w zbiorze sytyr pt. „donosy”;

  149. wiesiek59

    „Może nie aż tak, Wałęsa był w jakimś stopniu katalizatorem zmian, ich twarzą.”

    Ale to kierowana determinizmem historia wywala (wydala)z siebie jednostki w momentach przesileń. Zwykle w momentach dramatycznych siłą rzeczy dalekie od ideału.
    Te jednostki to tylko znaki, symbole czasów a nie siła sprawcza dziejów.

    Nie byłoby Wałęsy to byłby jakiś inny rebeliant.

    Cała dyskusja o Wałęsie to jedynie dyskusja o micie.
    Swoją drogą mity, ich uniwersalność to też efekt determinizmu.

  150. p.s.
    przyczynilo sie ono w znacznym stopniu do upadku demokracji greckiej;
    powstala wtedy nawet duza grupa spoleczna, ktora uprawiala ten proceder zawodowo; nazywani byl sykofantami
    https://en.wikipedia.org/wiki/Sycophant

  151. Bar Norte
    23 lutego o godz. 17:38

    Historia, a raczej historycy i media, muszą mieć TWARZE, wykreowane na katalizatory zmian. Postawić kogoś na piedestał, stworzyć postać nadającą się na pomniki. Ludzie- symbole, którzy dorosną do roli, lub nie.
    Kim był patrząc po sąsiedzku Havel?
    Przywódcą jakiejś kanapowej opozycji?
    Ale, godnie skoro juz został prezydentem, reprezentował kraj i zdrowy rozsądek…..

    Runął dość bezboleśnie system, powiązania gospodarcze, rynki zbytu, kooperacja pomiędzy firmami, padły i same firmy w konkurencji z nieskrępowaną niczym ekspansją kapitału zagranicznego, wymienianego po korzystnym kursie.
    I stało się to co zawsze w krajach kolonialnych.
    Wymieniono elity, zaczęło się bezrobocie, exodus ludności, zadłużenie wzrastało, koszty życia wzrosły, jakość i bezpieczeństwo spadły.

    Czy skórka była warta wyprawki, sie okaże, ale powrót do przeszłości jest niemożliwy. Uruchomiono mechanizm zmiany, moim zdaniem destrukcyjny w perspektywie pokolenia.
    Niestety, politycy dnia dzisiejszego w takich kategoriach nie myślą.

    To jak z regulowaniem biegu rzeki.
    Projekty hydrotechniczne nie są realizowane, bo nie można ich zapisać na swoje konto.
    Zbyt długo trwają jak na polityczną karierę…..

  152. ciekawa jest historia msw napoleona, fouche’go, ktory staral sie doprowadzic ten system do perfekcji; takze polakow na tym froncie nie brakuje (feliks edmundowicz);

  153. a dzisiaj ma wejsc w uzycie kon trojanski policji niemieckiej; podobno jest w stanie zinfiltrowac, ku chwale ojczyzny oczywiscie, kazdy komputer;

  154. Skoro więc przywódcom wspólnoty coraz trudniej przychodzi negocjować z pozycji dobra Unii, skoro nie potrafią oni do swoich projektów przekonać społeczeństw, to zgodnie z precedensem, dokonanym na ostatnim szczycie, należy rozstać się z zasadą „Ever closer Union”. Byłaby to jednak moment zwrotny dla powstania unii, złączonej rachitycznymi powiązaniami. Już bez wspólnej armii, bez Schengen, z może i bez wspólnej waluty.

    Unii, będącej jak futbol bez bramek, a świątynia bez Boga. Za to byt określonym wolą narodowych społeczeństw. Taka UE nie przetrwa jednak nawet roku. Wyodrębni się z niej jądro, o wytęsknionym federalnym charakterze, z centralnym rządem, parlamentem, walutą, armią, drugim językiem urzędowym. Tyle że bez krajów basenu Morza Śródziemnego, Europy Wschodniej, w tym oczywiście bez Polski.
    http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103454,19666455,bazar-w-brukseli-zwrotnica-ku-rowni-pochylej.html
    ==============

    Interesujące…..

  155. GajowyM. 23 lutego o godz. 17:22 Jakim cudem mogłem jechać do Rumunii bez paszportu? Znajomi jeździli, do Rosji i Turcji też, ale przynależeli. Nie wypominam im tego dzisiaj, a wtedy nie zazdrościłem. PRL do niczego nikogo nie był w stanie zmusić. Owszem proponowano mi członkostwo, ale odmawiałem i nic mi za to nie było. Jak byłem robotnikiem, to co mi mogli zrobić? Dać cięższą łopatę? Nic od nich nigdy nie chciałem i nic mi nie dali. Raz mnie chcieli postraszyć, ale przestawili literkę w nazwisku i wezwali kogoś innego. Trzeba trafu, był moim kolegą. Było po ptakach, dali spokój.
    Wałęsę zrozumiałem po latach i teraz się z nim solidaryzuję. Mam nadzieję, że to łajdactwo, które teraz wylewa się z przenajświętszej, prawicy wróci do tych świń i zaleje je. Osobiście uświadamiam znanym mi robotnikom, że właśnie teraz napluto im w twarz i podburzam, żeby coś z tym zrobili. Kiedyś nie byłem, a teraz jestem wichrzycielem przeciw władzy, władzy ponoć narodowej.
    Pozdrawiam

  156. wiesiu w trojcy jedyny: szeherezada – pytia – temida;

  157. ech, waldek b, w epoce gierkowskiej miliony ludzi jezdzilo juz DO PRACY (swoja droga z reguly o wiele ciezszej, niz w kraju, gdzie czesto panowala dewiza, czy sie stoi, czy sie lezy…) za granice; do samego enerdowa (kontrakty rzadowe) dobre sto tysiecy; liczba wyjazdzajacych „na saksy” tez rosla z roku na rok: padales na kolana w urzedzie paszportowym, chodziles sie modlic do kosciola i po pewnym czasie (z reguly rok) dostawales dokument, brales urlop i dwoch miesiacach wracales z „przejechanym” mercedesem; partyjni byli uprzywilejowani, ale stanowili jedynie ulamek w masie kowalskich;

  158. takie byly wtedy realia w calej europie zachodniej,kiedy panowal tam kapitalizm typu renskiego (1945 – 1989) – za dwa miesiace pracy mogles juz kupic (dol drabiny! robotnik fizyczny!), uzywany, ale dobry samochod;

  159. no, moze przesadzilem z ta cala europa: europa polnocno – zachodnia;

  160. wiesiek59

    „Historia, a raczej historycy i media, muszą mieć TWARZE, wykreowane na katalizatory zmian.”

    W mediach to teraz sami historycy. Tabuny historyków przewalają się przez studia. Powiedziałbym historycy-kaznodzieje.
    Nie licząc oczywiście red Cezarego „Trotyla” Gmyza – teatrologa z wykształcenia.

    Ciekawi mnie czemu historycy, szczególnie młodszej generacji, mają taką nieznośna na dłuższą metę skłonność do moralizowania. Jak jakieś życiowe „świeżaki”, „szczypiory”.

  161. Bar Norte
    23 lutego o godz. 18:59

    Oglądam właśnie reportaż o Polakach we Włoszech.
    1 euro za godzinę, na plantacjach…..
    Polak Polakowi, obóz pracy.
    W koncu, jak kapitalizm, to kapitalizm.

    Nie trafiłem jak dotąd na jakąś sensowną całościową publikację tycząca zysków i strat transformacji i nowo nastałych stosunków społecznych.
    W mojej ocenie, jest negatywny i zabójczy w długiej perspektywie dla naszej nacji. Czy nawet istnienia kraju.
    Ale, nasi szanowni emigranci, uważają iż jest to dla nas korzystne.
    Cóż, wnuki rozsądzą……

  162. wiesiek59

    „Nie trafiłem jak dotąd na jakąś sensowną całościową publikację tycząca zysków i strat transformacji i nowo nastałych stosunków społecznych.”

    Myslę, że niemozliwe jest dokonanie takiej kompletnej, zobiektywizowanej oceny. Zawsze bedzie ją zakłócał silny kontekst polityczny – coraz bardziej krytyczny.

    Mam wrażenie, że polityczna epoka najogólniej ujmując „transformacji” się już wypaliła. To znaczy, że społeczeństwo, mówiąc najdelikatniej nie wykazuje już chęci do poddawania się temu procesowi. Idee zachęcajace je do do tego, mity „transformacyjne” gasną na naszych oczach.
    To jest czas politycznego leczenia po”transformacyjnych” ran – rozliczania transformacji. Wałęsa choć sobie z tego sprawy nie zdaje jest elementem tego procesu.

  163. mag
    23 lutego o godz. 14:41
    Co ja zrobię na to, że politycy zrobili wodę z mózgu nawet inteligentnym ludziom. Założę się, że gdybym napisał oszczercze nieprawdy na Polaków Kowalczyk by nie zareagował.
    Ośmieliłem się jednak napisać o żydach niezgodnie z obecną poprawnością polityczną (Napisałem po prostu prawdę – żydów skupia religia , bowiem nie jest to żaden jednolity naród czy rasa, o Żydach możemy mówić jedynie, gdy mówimy o tych historycznych mieszkających w Palestynie i ich potomkach, a ich wśród obecnych żydów jest minimalna ilość). Krytycznie napisałem o Grossie i jego pisaninie i podałem przykłady dlaczego tak uważam. To że ten gość kłamie świadomie, jest jasne dla każdego, kto choć trochę jest obeznany w historii.
    Niestety Pan Kowalczyk zachował się jak się zachował i nie mam powodów by dalej go bulwersować i u niego o żydach pisać nie muszę i nie będę. Dlatego twoje „Porozmawiaj z gośćmi na blogu red. Kowalczyka, którzy uznali twoje wypowiedzi za antysemickie” jest bez sensu- jak chcą mogę porozmawiać na blogu, którego autor nie ma nic przeciw temu.
    Jak ktoś chce. może sprawdzić czy coś obraźliwego żydach na blogu Kowalczyka napisałem.

  164. zyta2003
    23 lutego o godz. 13:18
    Niestety tego świadczenia nie ma na jego blogu i każdy tam wchodzący o tym wiedzieć nie może. Takie postawienie sprawy to kpina z czytelników blogów Polityki. Przecież teraz to nie jest blog tylko artykuł bez możliwości komentowania. Ja rozumiem że dla P. Bendyka może to być korzystne, bo artykuły w polityce w necie nikną po pojawieniu się nowego numeru , a tu jego „światłe myśli” można czytać dopóki autor tego nie zdejmie. Tylko nie rozumiem dlaczego redakcja się na to zgadza? Przecież jest to oszukiwanie klienta polityki, który nie jednokrotnie traci czas próbując umieścić coś pod wpisem. Ja akurat z tego powodu przestałe jego bloga czytać , a takich moż e być więcej.

  165. @Waldek B
    23 lutego o godz. 18:17

    Do Rumunii, Bułgarii, na Węgry, do Czechosłowacji i NRD jeździło się na tzw. wkładkę paszportową albo pieczątkę w dowodzie osobistym.
    W latach 70. miliony rodaków (w 1977 ponad 11 mln) jeździły indywidualnie do krajów „socjalistycznych”, a wakacje nad Morzem Czarnym finansowało się w Rumunii kremem Nivea, kryształami, biseptolem, który wbrew plotkom służył nie jako środek antykoncepcyjny, ale lek na komplikacje (stany zapalne itd.) po nielegalnych i surowo ściganych zabiegach przerywania ciąży. Dystrybucja antybiotyków była pod ostrą kontrolą, więc zamiast nich stosowano polski biseptol.

  166. @Waldek B
    23 lutego o godz. 18:17
    GajowyM. pisze prawdę. Takie możliwości powstały i ludzie gremialnie z nich korzystali. Ja jeździłem do Rumuni i Mińska jako sportowiec. Oni przyjeżdżali do nas. I tak samo jak pisze Gajowy w Mińsku chciano koniecznie kupić moją flanelową koszule (niestety ortalionu nie wziąłem , a te szły jak woda) i tez nie sprzedałem bo nie miałbym w czym tam chodzić.
    Ty też piszesz racje bo terror ustał po dojściu do władzy Gomółki. A już za Gierka to można było nadawać na ustrój jak się chciało i za to przykrości nie było. Jedno co było to bardzo trudno było awansować na wyższe stanowisko, gdy nie wstąpiło się do partii (dlatego że się uparłem nie wstępować nie awansowałem powyżej kierownika sekcji) . Gowoli prawdy znam człowieka który doszedł do wysokiego stanowiska mimo braku przynależności.
    Mówienie i pisanie że za Gieraka prześladowano ludzi jest po prostu pisaniem nieprawdy.

  167. byk
    23 lutego o godz. 18:42
    Wtedy to się te wyjazdy fantastycznie opłacały. Przebicie dolara ogromne. Tylko co niektórzy bardzo chudli na tych saksach (kolega wrócił jak kościotrup, a wyjeżdżając był przy kości). w Szwecji jak wiem powodzenie miało jedzenie dla psów i kotów.
    Tak sie zdarzyło że byłem jednym z pierwszych którym udało się prywatnie wyjechać do Szwecji (Ciotka zaprosiła moją mamę z dziećmi – i opłaciła pobyt) Władza szybko się zorientowała że to dobry sposób przychód dewiz i stąd nie było to trudne wyjechać , ale dla tych którzy zostawali zaproszenia i opłaceni. Niestety nie wykorzystałem tego i niewiele (w porównaniu z innymi) zarobiłem.
    Ciotka dostała odszkodowanie z Niemiec i w związku z tym prawie co roku wyjeżdżaliśmy. Zdarzyło eis co prawda że raptem przestałem dostawać zgodę na wyjazdy. Poszedłem do paszportowego i spytałem z jakiej przyczyny – odpowiedziano przecież ma Pan napisane paragraf 5. ale to co tam napisano mnie nie dotyczy i tylko te inne ważne przyczyny społeczne mogą być powodem wiec chcę wiedzieć. Odpowiedź zgadza się o to chodzi. Ale staranie się o paszport kosztuje wiele pieniędzy i czasu jak nie chcecie mnie wypuszczać to powiedzcie. Przecież ma Pan napisany powód i tyle się dowiedziałem

  168. Czytam o teczkach, wspomnienia z tamtych czasów, plucie urodzonych za późno, bojaźliwych lub spiących za długo, pije wino i ciesze się że dobra zmiana u mnie postepuje – tzn. kuchnia i jadalnia wytapetowane, wymalowane, podłogi położone, stare graty wyrzucone, i wszystko czeka na nowe. Dokumentuje to nowa zmiane nawet smartem żeby nie zapomnieć jakie było przedtem.
    Ale do rzeczy. Nie mam blizn czy traum ze spotkań z ZOMO, SB i MO, nie siedziałem i nie byłem internowany. Zdarzyło mi sie jednak, że kiedyś po tzw. spacerach w czasie dziennika telewizyjnego (1982 lub 83?) zwineło mnie i żonę MO i spędziłem noc na komendzie (pożniej miałem rozmowe z jakimś? Trudny do określenia osobnik). Czy to było przesłuchanie? Chyba nie, podpisałem protokół zajścia i z przepustką pomaszerowalem rańcem do domu.

    Przesluchanie bylo w dość kulturalnej atmosferze, a na pożegnanie powiedziałem temu „nieokreślonemu” nie „do widzenia” tylko „żegnam”. Czekając godzinami na korytarzu, a później w gabinecie słyszałem z innych pomieszczeń (może to było z taśmy?) inne przesłuchania, straszenie, bicie, jęki itp. Może to była tylko inscenizacja dla rozmiękczania opornych, może real? Nie wiem. A jak było z robotnikamii, których tam rozpracowywano? Jak było z ważniejszymi? Jak było w latach 50-tych, 60-tych, 70-tych? Co bym zrobił, gdyby się za mnie wzięli, gdybym był ważny lub miał coś tam na sumieniu. Dlatego gdy mi ktoś mowi, ze X coś podpisał i nic więcej, to pytam go: co ty byś zrobił na jego miejscu?

  169. ”A już za Gierka to można było nadawać na ustrój jak się chciało i za to przykrości nie było.”

    Pewnych rzeczy nie wolno było. Nie wolno było twierdzić, że jest się prześladowanym. W tym momencie bowiem człowieka zaczęto prześladować.

  170. ”Zdrajcy powinni byc karani do trzeciego pokolenia.”

    Za karę powinni kaktusy podlewać do końca (swego lub kaktusa).

  171. Saldo mortale;15:20 milo ciebie znowu widziec.

  172. Bar Norte (19:33) –

    “Mam wrażenie, że polityczna epoka najogólniej ujmując „transformacji” się już wypaliła. … społeczeństwo … nie wykazuje już chęci do poddawania się temu procesowi. Idee zachęcajace je do do tego, mity „transformacyjne” gasną na naszych oczach. To jest czas … rozliczania transformacji.”

    W związku z Pana diagnozą mam taką obserwację, którą chciałam się podzielić. Mój wnuk w pewnym okresie oglądał takie glupie filmiki o dość ohydnych stworach zwanych “Transformers”, wszyscy jego rówiesnicy to oglądali, teraz już z tego wyrósł. Otóż ja po dlugoletniej nieobecności w kraju, po powrocie i krótkiej obserwacji życia społecznego wokół mnie zaczęłam mówić moim znajomym i rodzinie, że oni są takim “transformers generation”, ciągle w transformacji, próbując nadążyć za najnowszym, najlepszym ksztaltem dnia, tygodnia, miesiąca. Strawsznie dużo w tym niepewności, niepokoju, szarpaniny. Firmy farmaceutyczne z pewnością dobrze na tym zjawisku wychodzą.

  173. Pies – proputinowiec w miejscu gdzie zastrzelono Niemcowa.

    http://ic.pics.livejournal.com/kacap_z_moskwy/74224768/133037/133037_original.jpg

  174. Murzynianka

    Trafiła pani w sedno – w punkt, jak to sie teraz mówi.

    Przypominam sobie zarówno zabawki tzw „transformersy” jak i filmowe inscenizacje z tego typu bohaterami.
    One utrzymane były konwencji katastroficznej grozy, wojny wszystkich ze wszystkimi.

    Ale o ile elementy grozy, katastrofizmu w zabawach dziecięcych i filmach mają uzasadnienie o tyle w praktyce społecznej, gospodarczej czy politycznej zwykle fatalnie się kończą.
    To polityczny infantylizm.

    Świetna analogia „transformacji” i „transformersów”. Ciekawy kontekst tego pojęcia.

  175. polki nie, ale polacy odzywiali sie wtedy czesto, podczas tych „wypraw na saksy” fatalnie;robili na dodatek regularnie nadgodziny,chlali w kazdy weekend a mieszkali w czterech, czy szesciu w jednym pokoju; (podobnie jest dzisiaj n.p. z ukraincami), ale twierdzenie o jedzeniu karmy dla zwierzat nalezy wlozyc do tej bajki szeherezady,tam, gdzie kazdy polak jest hydraulikiem;
    tak, niektorzy wypruwali sobie prawie zyly, aby wrocic do domu z „czyms”; ale czy dzisiaj jest wiele inaczej?

  176. p.s.
    i czy tylko w polsce?

  177. „- Jeżeli chodzi o sam podpis, są tutaj szczególne części, które mogą świadczyć o próbie odwzorowania cudzego podpisu – stwierdził Gasperaniec. – Gdy piszemy zwykłą literę, jest to linia ciągła. Przy próbie odwzorowania, by ona wyglądała identycznie, ręka jest wolniejsza, również się zatrzymuje i w tym momencie powstają załamania, zgrubienia i właśnie w tym podpisie są one widoczne – ocenił, analizując podpis „Lech Wałęsa” pod dokumentem.

    Jednak te „zgrubienia i załamania linii” nie muszą zdaniem grafologa świadczyć o próbie odwzorowania podpisu. – Mogą pojawić się podczas pisania w silnym stresie, może na to wpłynąć nawet niska temperatura w pomieszczeniu – zaznaczył. Według Gasperańca na charakter pisma duży wpływ ma również stan psychiczny piszącego, który może się zmienić nawet w ciągu jednego dnia. „

  178. @GajowyM.
    23 lutego o godz. 20:03
    O rany przypomniałeś mi mój jedyny zresztą wyjazd do Rumunii i to jak poszłyśmy na „babską’ goła plaże coby cycki opalić. A tam niedaleko wejścia do morza tłumek bab stoi jakoś tak jakby nie wiedziały – iść do tego morza czy nie. Podeszłyśmy bliżej i szok! Do dziś mi w oczach stoi: gołe baby w leciech podeszłych ze sznurami bursztynów na szyi, z żelazkiem z termostatem w ręku i pod składanym parasolkiem albo i dwoma. Dostałyśmy takiego napadu śmiechu, że długo nie mogłyśmy przestać. Groteska to była absolutna.

  179. @Waldek B
    na dowód się wtedy jeździło po demoludach, nie na paszport.

  180. mnie traktowano jak wariata; za zarobine pieniadze kupowalem rzeczy, ktore przecietnemu kowalskiemu nie przyszlyby nigdy do glowy, takie jak n.p. ksiazki;

  181. @byk,
    a ja piłam szampana zamiast handlować. Ani kremu Nivea, ani biseptolu, no regularnie – nic. Ale zabawę miałam przednią patrząc na te spocone, zaganiane osoby usiłujące coś sprzedać, żeby im się „wróciło”.

  182. Bochenski nie przechodzi czyli jezyk Bolka ( to jakas maszyna musi byc bo probowalem dwa razy bez skutku ) wiec tylko link . Znajdzcie sobie sami al.. nie dla konajacych bo grozi gwaltownym ozywieniem .
    http://wyborcza.pl/1,75968,19669125,walesa-mieszanina-geniuszu-prostoty-ducha-determinacji-bohaterstwa.html#BoxGWImg

  183. Ale palnęłam! 🙁 Nie do żadnej Rumunii, ale do Bułgarii. Ale właściwie na jedno wychodzi …

  184. ” jak poszłyśmy na „babską’ goła plaże coby cycki opalić ” „groteska to byla absolutna ”
    ale .. w moim przypadku dopiero potem , po powrocie kiedy wyszlo , ze jedna z nich byla kapowniczka co zdradzil mi pewien szczegol dosc specyficzny tak , ze nie moglo byc pomylki a o ktory spytal nie uwiezylibyscie ludzie , smutny pan na komendzie .. nie nie , nie zmyslam. W ten sposob dowiedzialem sie , ze w kazdej grupie byl conajmniej jeden albo jedna i to taka co sobie nie zalowala . To byli czasy … nie to co teraz .

  185. Ewa-Joanna
    Czy to nie bylo gdzies kolo Nessebaru . Taka starozytna miescina na wyspie chyba ..

  186. Tedziu Bear
    Dzwonie ponury.
    Ale jakie te dzieciory Kuklinskiego majom cienszkie zycie.

  187. A nie, to było w nudnej i tradycyjnej Warnie.

  188. @byk z 13:35, az oplulam ze smiechu ekran na to hospicjum.
    @maciek.g pozwol red. Bendykowi i tygodnikowi Polityka robic jak uwazaja w tematyce organizacyjnej blogow. Kiedys nie bylo wpisow pod artykulami i jacy duzi uroslismy, a teraz zawsze mozesz se znalezc upust na innym forum.
    @Waldek , nie epatuj swoim kombatganctwem z czasow PRL. Na dzinsy nie miales i musiales nosic z firmy Odra, do Rumunii cie nie puscili na wkladke paszportow. Moze trza byla wyrobic se ta wkladke a dzinsy teraz nosi sie w kazdym wieku to mozesz nadrobic z nawiazka.

  189. też zadałam sobie pracę, wklejam swoje własne komentarze o antywojennym przesłaniu i wcale się tych przekonań nie wstydzę
    22 lutego o godz. 1:38
    Mnie przeszkaza. Czuję rozpacz i gniew. W linku zapodanym przez @Indoora na poprzednim blogu znajduję zdjęcie kobiety kurdyjskiej z dzieckiem. Zostali spaleni żywcem, matka cały czas trzyma niemowlę w ramionach.
    Ta fotografia powinna być wysłana w sondzie kosmicznej w ślad za Pioneer 10 i Pioneer 11 i dyskiem Voyager. Jako wizerunek ewolucji Ziemian w pierwszej połowie XXI wieku.
    22 lutego o godz. 2:00
    Powinnam jeszcze to napisać: państwo polskie ma swój udział w obecnych wojnach na Bliskim Wschodzie. Polacy zabijali nie tylko uzbrojonych żołnierzy, mordowali ludnośc cywilną w tym starców, kobiety i dzieci. Nie znajduję na forum publicznym ani dyskusji, ani sprzeciwów, ani zorganizowanych marszy protestacyjnych; wręcz przeciwnie kolejne rządy wykorzystując media szerzą nienawiść, realizują program zbrojeń. Czytując polską prasę, komentarze czytelników znajduję że społeczeństwo godzi się z takim rozwojem wydarzeń. Ten trend jest bardzo niebezpieczny.

  190. Zamist cytowac to choc juz pozno
    „PIS na oczach narodu i niestety całego świata onanizuje się zdobytą władzą.
    Puściły im wszelkie hamulce, a że jest to zbieranina ludzkich odpadów to mamy to co mamy.
    I tu nie chodzi o żadne 500 czy o naprawianie czegokolwiek. Tu idzie o zemstę małych zaplutych świń tchórzów i złodziejaszków na tych którym nie dorastają do pięt, ale znajdują chorą satysfakcję w niszczeniu i „czołganiu” ludzi którzy coś osiągnęli. ”
    zacytuje to

    „Lech Wałęsa czy był Bolkiem czy nie był mnie z pokolenia 40latków to niewiele interesuje, ważne jest dla mnie to że mogę żyć w wolnym kraju, gdzie za miedzą nie ma wojska radzieckiego (a to pamiętam z dzieciństwa), ważne dla mnie jest to że mogę (jeszcze póki co) mówić to co myślę. Skoro Wałęsię chcą odebrać wszystkie zasługi za to co zrobił to zastanawiam się co takiego zrobił Lech Kaczyński , że pochowano go na Wawelu. „

  191. Andrzeju Falicz; 1:34.

    My tu na ciebie czekamy a ty tylko tak krociutko,ochwacil zes sie czy co ?.

  192. @żabka konająca
    24 lutego o godz. 1:36
    A dlaczego masz się wstydzić? Wstydzić się powinni ci, których to nie obchodzi, którzy to popierają i którzy to czynią.

  193. @Giez, ty się nie złość. W istocie napisałam niezbyt fortunnie o samej idei, bowiem przyszło mi do głowy że ta plejada autorytetów broniących „mieszaniny geniuszu i prostactwa…” , poza realnym celem dołożenia obecnemu rządowi ma jeszcze inną misje, ponadczasową; to niemożliwe że mogliśmy się tak mylić, my inteligencja popierająca transformację doprowadziliśmy państwo i społeczeństwo polskie do takiej lichoty.

  194. @Ewa-Joanna 24 lutego o godz. 2:06, to był taki osobista uwaga do koleżeństwa które oceniło te komentarze jako demagogiczne i zasługujace na poczucie wstydu.
    Oczywiście, że sie z toba zgadzam.

  195. @O-ski, ty mnie musisz bardzo lubić i przyznaję że dotąd nie doceniałam tego uczucia. Od dziś będzie inaczej, nawet sięgnęłam do poleconego linku, niestety stać mnie jedynie na darmowe artykuły. Za friko mam cały tytuł: „Wałęsa: Mieszanina geniuszu, prostoty ducha, determinacji, bohaterstwa i cwaniactwa…”
    Prostactwo awansowało na „prostotę ducha”, natomiast cwaniactwo nie da sie obronić: « np. brak skrupułów, chytrość, cynizm, diaboliczność, dwulicowość, hipokryzja, makiawelizm, nieszczerość, perfidia, podstępność, przebiegłość, przewrotność, szatańskość,…»
    Pisz do mnie częściej.

  196. „Republican presidential frontrunner Donald Trump said Monday night that he’d like to punch a protester in the face and lamented that he wasn’t in the „old days” during which such people would be „carried out on a stretcher.”
    Republikański kandydat na prezydenta Donald Trump powiedział w poniedziałkowy wieczór że chciałby dać w mordę protestującemu i żałował starych (dobrych przyp. mój) czasów kiedy tego rodzaju ludzi wynoszono na zewnatrz na noszach…,co mi to przypomina, co mi to przypomina; jakieś stare dobre czasy kiedy to przeciwnikowi podawano na powitanie nogę…

  197. aha, to moje tłumaczenie, może nie do końca akuratne

  198. A.L.: Konflikt konfliktem, ale my uważamy, że Rosję trzeba zniszczyć, że Rosja i Rosjanie nie mają prawa istnieć na Ziemi. Dziwne, bo nie godziliśmy się na takie traktowanie nas przez III Rzeszę…

    R.Z.: To koło historii…ale na szczęście nie wszyscy w Polsce tak myślą.

    A.L.: Ale mamy ludzi wykształconych, upłynęło wiele lat, w pokoju, mamy marginalną granicę z Rosją. Jakie interesy muszą mieć elity polityczne państwa, rozpętując taką nienawiść?

    R.Z.: Nobilituje pani polską klasę polityczną nazywając ją elitą. Jak pokazują ujawnione taśmy z ich rozmów, to raczej margines społeczeństwa, a nie elity. My nie powinniśmy patrzeć tak lokalnie na to, co się dzieje na Wschodzie, na Ukrainie. Trzeba spojrzeć szerzej. Rosja staje się coraz mocniejsza, prezydent Putin uporządkował państwo po Jelcynie, a w 2007 r. upomniał się o należne Rosji miejsce, czyli współdecydowanie o losach świata. Zdaniem przedstawicieli teorii realizmu politycznego, Rosja ma prawo do tego, podobnie jak USA i inne państwa.
    Naszym politykom się wydaje, że my realizujemy jakąś ideę amerykańską, podczas gdy Amerykanie już się wycofują, już o Ukrainie piszą krytycznie, a my na tym źle wychodzimy. Powstaje bowiem nowa sytuacja. Na świecie wyrosły nowe potęgi, np. grupa BRICS, więc jest pytanie, czy lepiej będzie dla nas wszystkich, jeśli będziemy współdziałać z Rosją, żeby konkurować skutecznie z potężnymi gospodarkami tych państw, czy odpychając Rosję? Na to pytanie muszą sobie odpowiedzieć politycy i stratedzy. Czy nasi to zrobią – wątpliwe, bo u nas nie ma myślenia strategicznego.
    http://www.geopolityka.org/komentarze/wywiady/ryszard-zieba-polska-polityka
    ===============

    Świetne tłumaczenie postępowania naszych rusofobicznych dyplomatołków……

  199. Prezes Klamczynski w dowcipnej ocenie czytelnika ,, wyborczej”:
    Ważne, żeby wstać z kolan! I pożebrać trochę na stojąco.

    Read more: http://wyborcza.biz/biznes/1,148286,19664927,niemiecka-prasa-obnizenie-dodatkow-na-dziecko-uderzy-glownie.html#ixzz41444eTg5

  200. Polska Dudy, Waszczykowskiego, Ziobry, Kaczyńskiego i wzajemnie zagryzających się jak wściekłe psy post styropianowców. I Macierewicza (na stanowisku ministra obrony kraju) któremu już chyba zupełnie odbiło, Łupaszka ostatnio. Ubaw po pachy patrząc z zewnątrz lub tragedia zależąc od punktu widzenia. Osobiście tragedia.

    P.S. Strasznie pedantycznie zbiurokratyzowana ta poprzednia bezpieka się okazuje była, każdy byle jaki psi grosz odnotowywali, wszystko pedantycznie odnotowywali, nie to co agenci obecnego amerykańskiego typu, Tomka tarzającego się w gotówce, czy szefami służb przyjmującymi walizki dolarów za przyzwolenie na tajne eksterytorialne więzienia obcych służb w kraju.

    Jak się ten poprzedni system tak długo utrzymywał przy władzy z takimi służbami?

  201. re folwark.
    Czy Polska płaci zasiłki rodzinne na pozostające na Ukrainie dzieci Ukraińców żyjących w Polsce. Ktoś wie? I jeśli to w jakiej wysokości?

  202. Zredukowani do mydelka Fa i dlugopisu bic w przeszlosci ciesza sie niektorzy, wspominajac wojaze bez sakwojazy. Czyli zabawa w berka trwa.

  203. Indoor prawdziwy
    23 lutego o godz. 22:16 zapomina lata 76 – 80, w ktorych gineli ludzie. Mozna bylo byle co nadawac i nie rozumiem dlaczego Indoor prawdziwy sie do wlasnego byleco usmiecha nostalgicznie.

  204. …. To że ten gość kłamie świadomie, jest jasne dla każdego, kto choć trochę jest obeznany w historii….powyzsze zdanie nic nie znaczy, poprawia jedynie samopoczucie autorowi.

  205. do Ted’dy bear
    23 lutego o godz. 22:51 ktos musi od czasu do czasu pozamiatac.

  206. Duda „obebrać lotnisku w Gdańsku imienia Wałęsy”. Absolutnie popieram chociaż to dość podły gest z jego strony, ale nie jednostkowo, generalnie ustawowo zablokować bo w żadnym cywilizowanym państwie nie powinno być takiej praktyki. Inaczej lotnisko Busha czy Wałęsy to to samo co Pik Stalina, Plac Hitlera, czy Piłsudckiego czy kogokolwiek innego jak jeszcze żyli. Bo jest z natury polaryzującym gestem politycznym. Jeśli już to z min pięć lat po śmierci, tak jak chciał Kiszczak.

  207. Gdzie są ich teczki? /fragment/
    „Tylko trzeba się zapytać, tych niesłychanie ambitnych w kwiecie wieku już przecież opozycjonistów, gdzie są ich teczki? Jeżeli bowiem teczka na Wałęsę jest oczywistością, to trzeba uczciwie się zapytać, gdzie jest teczka pana prezesa, jego świętej pamięci brata i innych – znanych – jak dzisiaj twierdzą – wówczas z działalności w opozycji? Przecież o ile dobrze pamiętamy, niektórych Służba Bezpieczeństwa nie chciała nawet internować w Stanie Wojennym, z dla siebie znanych powodów. Nie nam je oceniać, jednakże liczą się fakty. W tym przypadku one przemawiają same za siebie! Dlatego nie potrzeba więcej pytań, każdy z Państwa może sobie sam ocenić i zdecydować jaką wyrobić o sprawie opinię. W tamtych trudnych latach, wszyscy kojarzyli tylko Wałęsę! Proszę pamiętać o tym, że mierzenie współczesną miarą ówczesnych realiów, kiedy banany w sklepie były na święta (albo i nie), a papier toaletowy był powodem do dumnego obnoszenia się po mieście z narzuconym sznurkiem na ramię – nie ma żadnego sensu. Wręcz jest nieprzyzwoite! Bo co to za porównanie? Kto był taki odważny, żeby w 1970 – tym przeciwstawić się aktywnie władzy? Nie było niczego, nie było struktur – jedynie Kościół zapewniał jakieś schronienie i oferował pomoc. Poza tym – bohaterowie ruchu robotniczego, działacze studenccy – byli sami. Tym ludziom – wszystkim – należy się wielki szacunek, a ich „opiekunom” także – bo udało się wszystko wyprowadzić i bez nielicznych dramatycznych przypadków udało się uniknąć rozlewu krwi – dzisiaj jesteśmy jednym Narodem, podziały są fikcyjne, to wówczas zdecydowało się to, że będziemy jednością. Nie zmarnujmy tego!”

  208. Większość znanych mi polskich imigrantów w Stanach przyrzekała w rozmowach z amerykańskimi służbami bezpieczeństwa (FBI, etc) formalną czy mniej formalną współpracę (t.j. informowanie służb o jakichkolwiek podejrzeniach). Niektórym do dzisiaj płacą za to stypendia. Ja odmówiłem z zasady bo nie lubię na ludzi kapować, w konsekwencji wiem jakie tego są konsekwencje. Wałęsa ewidentny burak, ale burak bez którego transformacja byłaby zdecydowanie bardziej rumuńska. I w tym oddaję mu pełny szacunek, szacunek na który mnie nie stać niestety w stosunku do ludzi Kaczyńskiego.

  209. @maciek.g
    23 lutego o godz. 21:41

    Macieku!
    Chyba jednak szwankuje Ci trochę pamięć! Klasycznym powodem odmowy wydania paszportu, gdy spełniało się wszystkie warunki, nie był paragraf 5, tylko 4!
    (Inne ważne względy państwowe).
    Większość Ślązaków poznało cudowną moc tego paragrafu. Wymyślono nawet satyrkę-rymowankę z tego powodu: „Paragraf vier (4) und du bleibst hier”(pozostaniesz tu)!
    Gdy moja matka – staruszka została nim potraktowana, gdy chciała jechać na I komunię swego wnuczka, urodzonego już po wyjeździe siostry do RFN, wtedy napisałem do Gomułki zapytanie, czy faktycznie Polska zginie, gdy babcia zobaczy wnuczka, to tow. Wiesław wprawdzie nie odpisał osobiście, ale wydział paszportowy w Opolu zmiękł na tyle, że natychmiast wydali paszport i sami zaproponowali nawet dać paszport opiekunce i matka z siostrą pojechały do RFN. Pisałem już na blogu, że powrót był trochę żałosny, ale nie z winy władz.

  210. Lech Wałęsa vel Bolek, zwany także legendą przeznaczony jest do piachu. Taki jest los samozwańczych bohaterów, którzy muszą polec z rąk wspólników, tchórzliwych kumpli z barykad, którym się nie powiodło. Wałęsa długie lata kręcił, kłamał, nadymał się pychą i manipulował, aż go dopadli. Zjedzą go, zadepczą i zohydzą. Zasłużył na to. Niechcący przyczynił się do tego generał Kiszczak. Z którym wódką zakrapiał sukces zmiany systemu. Którego sam Wałęsa maltretował sądami i groźbą więzienia. Generał, patriota, człowiek wielkich zasług, odwagi i konsekwencji. Zgromadził w domu papierowe pamiątki w tamtych lat, był z nich dumny, z zamiarem oddania ich do archiwów państwa. Kumple przy pomocy policji zagarnęli bezprawnie zasoby szafki z pamiątkami im urządzili festiwal zemsty, odwetu, gnojenia, kłamstwa i głupoty o zasięgu światowym. Mam nadzieję, że się wspólnie wybiją do nogi.

  211. @wg
    24 lutego o godz. 9:32

    Przesłuchiwania i zachęta do współpracy występowały pewnie wszędzie, a na pewno w RFN. Mój szwagier pracował na kolei przy Azotach w Kędzierzynie i gdy jako turysta był w Niemczech, jakieś dziwne służby chciały go zwerbować, bo miał informacje o wszelkich ruchach fabryki „nawozów azotowych” (wyroby tej fabryki po drobnej zmianie profilu produkcji służyły Niemcom podczas wojny i nie w celu zwiększeni wydajności pól!!!).

    Moje zdanie na temat współpracy z SB jest nieco inne niż większości Polaków. Nie sądzę, aby trzeba było się zeszmacić podpisaniem lojalki lub jeszcze więcej. Pomijając aktywnych opozycjonistów, których pewnie zmuszano, było wielu podłych ludzi, którzy dla kariery lub innych korzyści podjęli współpracę, zupełnie dobrowolnie.
    Wspomnę o kilku znanych osobistościach: Hierarcha kościelny, który sprzedał „duszę” za pobyt w Rzymie i naukowca, astronoma, który się sprzedał za karierę i obecnie udaje ważniaka (ma faktycznie zasługi dla nauki), ale na wspomnienie tego pana czuję niesmak. Zupełnie inaczej postąpił inny hierarcha kościelny, Ślązak zresztą. Odmówił współpracy, więc nie mógł pojechać do Rzymu i „otrzeć się o papieża” (warunek nabycia kapelusza kardynalskiego). Nie zrobił więc kariery i kardynałem nie został. Zrobił jednak tyle dobrego dla całej Opolszczyzny, że jest powszechnie szanowany. Mam nawet zaszczyt, że pracowałem w tej samej instytucji i go poznałem osobiście.
    O Bolku i Lolku się nie wypowiadam, bo to nie istota z mojej bajki. Poza tym nigdy nie poznałem rokoszy ulżenia sobie przy siusianiu do czegoś tam.

  212. @wg
    24 lutego o godz. 9:32

    Kiedy słyszę oskarżenia w stosunku do ludzi Solidarności o to, że Jaruzelski został pierwszym prezydentem III RP lub że zaistniał „sejm kontraktowy” to nie rozumiem intencji. Chyba nasza polska transformacja była lepsza od tej w Rumunii ?
    Trupy Ceaușescu i jego żony widzieli pewnie wszyscy, bo to jest medialne.
    Przemiany stopniowe/ewolucyjne są zawsze lepsze od gwałtownych/rewolucyjnych, mają tę wadę, że gorzej się sprzedają w mediach, które z natury są krwiożercze i gonią za sensacją

  213. Uzupełnienie:

    Wspomniany astronom nie posiadał strategicznie ważnych informacji dla SB, bo:
    1) Księżyc ukradli już bliźniacy,
    2) gwiazdy są za daleko, nie w zasięgu władz PRL (poza Gwiazdą styropianową).

    Ja miałem to szczęście, ze władze nie miały a priori zaufania do mnie i pewnie dlatego mi nie proponowano współpracy przy moich wyjazdach. Wiedzę mogłem mieć tylko taką, jak wspomniany astronom, bo pracowałem tylko w Obserwatorium Astronomicznym.

  214. Ja w tym widzę metodę. Dyktatura (nasza jest co prawda na razie kieszonkowa, ale zawsze) opiera się na dwóch filarach:
    – zarządzaniu nieustannym kryzysem, bo w czasach kryzysu ludzie mają tendencje do oddawania władzy w jedne ręce,
    – krzewieniu kultury donosicielstwa, aby zawłaszczyć wnętrze każdego człowieka i pośredniczyć w każdym kontakcie międzyludzkim.

    Wyciąganie SBckich kwitów i epatowanie nimi gawiedzi jest dla mnie stałym elementem kultury politycznej prawych i sprawiedliwych. Będzie tego więcej.

    Podobno jedynym lekarstwem na dyktatorów (i dyktatorków) jest śmiech. Dlatego jedyny komentarz nt. sprawy Bolka, który mnie rozbawił, to stary kawał z radia Jerewań:

    słuchacz radia Jerewań pyta, czy to prawda, że słynny kompozytor Czajkowski był homoseksualistą.
    Radio Jerewań odpowiada: tak, ale nie za to go cenimy:)

  215. A oto dowody , ze Tym co najmniej czyta enpassa i za to go lubie bo byc moze ..
    „Dla Stanisława Tyma, intencje partii rządzącej są „jasne jak gwint”.”
    http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,145400,19670113,ech-walesa-walesa-gdybys-siedzial-cicho-zylibysmy-sobie.html#Czolka3Img

  216. O ile w czasie okupacji Polacy pracowali dla Niemców pod przymusem, o tyle obecnie robią to dobrowolnie. Jak to możliwe???
    Zarówno rozwalenie ZSRR jak i całego Bloku Wschodniego miało i ma na celu kontynuację wojny światowej.
    Wiedział o tym Stalin i dlatego krajom Układu Warszawskiego zalecał mieć duże i nowoczesne armie. Ale ludzie w Bloku Wschodnim zostali pokonani chciwością i propagandą.
    Wiec Orban zaledwie stara się przywrócić choć część normalności, utraconej na skutek działań V kolumny krajów zachodnich, zainstalowanej w krajach niegdyś socjalistycznych.
    Tu można podkreślić faktyczną przewagę socjalizmu nad kapitalizmem. Otóż, w niemieckiej tv pokazują reklamę, w której ciemnoskóra dziewczynka z Afryki – dajmy jej imię Zuzia – głoduje i choruje, bo nie stać jej rodziców na jedzenie i na lekarstwa. Organizacja reklamująca się tym spotem ogłasza, że „pomagamy już od siedemdziesięciu lat” – czyli ma to być jej uwiarygodnieniem i ludzie na zachodzie na to się dają łapać. Tymczasem człowiek urodzony i wychowany w kraju socjalistycznym wie, że to oszustwo, ta reklama. Dlaczego? Otóż, u nas, w Polsce zrujnowanej wojną, z setkami tysięcy ludzi chorych i kalekich, z setkami tysięcy sierot wojennych, już w lat dziesięć udało się władzom ludowym opanować sytuację, a w lat dwadzieścia całkowicie zlikwidować głód, choroby – jak gruźlica itp. oraz analfabetyzm, a cały naród polski otoczyć opieką medyczną.
    Oni tam, na zachodzie mają prawo nie rozumieć, ale my, urodzeni w krajach socjalistycznych wiemy z doświadczenia, co jest faktycznie. Mamy możliwość porównania i tym samym rozróżnienia.
    ======================

    Interesujący komentarz…….

    Większość problemów gnębiących nadal kraje III świata, udało się w byłych KDL zlikwidować dość szybko, pomimo wojennych zniszczeń.
    W krajach otoczonych „troską” Zachodu, będących ich postkolonialnymi klientami, osiągnąć się tego nie udało.
    Dlaczego?
    Metropolie nie widziały w tym swego INTERESU?

  217. No tak, faktycznie, byłem w NRD na dowód. Pojechaliśmy tam z fatrem, który był fanem Schilemanna i w Muzeum Pergamonu poczuł się nareszcie usatysfakcjonowany. Pamiętam jeszcze z tej wyprawy polskiego patriotę z niemieckim aparatem fotograficznym na szyi, który miał za złe fatrowi, że rozmawiał w przedziale z niemieckim pastorem po niemiecku. Co by patriota zrobił, gdyby wiedział, że robi wyrzuty byłemu żołnierzowi Wehrmachtu?
    @zyta2003, zmruż oczy, zwiększ dystans, a zobaczysz w tych wpisach trochę kpiny. Myślałem, że inteligent się z tym rodzi. Co innego ja.
    @Antoniusie, choćbyś się nie wiem jak wytężał, to będąc polskim obywatelem jesteś uczestnikiem historii tego kraju. Historia Wałęsy też ciebie dotyczy. Masz lata i ciekawe przeżycia, więc musisz o tym wiedzieć. Nie udawaj Greka.

  218. Antonius
    „Poza tym nigdy nie poznałem rokoszy ulżenia sobie przy siusianiu do czegoś tam.”
    Ta rozkosz to rozumiem , domniemana lub znana z opowiadan . Nie smiem radzic ale podejrzewam , ze niedoznana moze powodowac objawy uboczne . ( rozmyslanie , a gdybym tak ..) Nie moge tego sprawdzic osobiscie ( doswiadczalnie ) bo juz za pozno , konie poszly . Na tym poprzestane bo nie jestem pewny , ze piszemy o tym samym.
    To „przy” nie daje mi spokoju moze wystarczylo by napisac „przez” albo ” siusianiem” ?
    Zdaje sie , ze ide niechcacy w slady gwiazdora enpassowego ktory dopytywal sie o Globus ( wszystko wydaje sie krecic dookola tego samego .
    ” Wiedzę mogłem mieć tylko taką, jak wspomniany astronom, ” To o czym byla ta wiedza ?

  219. ” Niechcący przyczynił się do tego generał Kiszczak. Z którym wódką zakrapiał sukces zmiany systemu. Którego sam Wałęsa maltretował..”
    „Generał, patriota, człowiek wielkich zasług, odwagi i konsekwencji. ”
    Gdzie sie podzialo – „Honoru” ?
    A moze .. nie to chyba nie mozliwe aby Pan Stanislaw osobiscie … zaszczycal ? ( za przypadkowe nie zamierzone podobienstwo dzwiekowe przepraszam )

  220. Giez
    24 lutego o godz. 9:11
    „Gdzie sa ich teczki ?”
    Ten fragment dowodzi , ze moje nadzieje byly plonne ( co do St.T. ) ale czuje sie lepiej co najmniej jakbym .. ech zostawmy to bo znow ktos zacznie sie o cos dopytywac . Ale zdziwiony i to niezle , jestem.

  221. Antonius
    24 lutego o godz. 9:41
    Coś mnie się skojarzyło, że był to paragraf 5, to nie jest najważniejsze, pewnie pomyliłem.
    Jednak pamiętam, że brzmiał o inaczej niż podajesz, a mianowicie „inne ważne względy społeczne”
    Za nic nie można było z nich wydusić o co chodziło. Odpuściłem sobie dwa lata i namawiany przez mamę bez przekonania złożyłem wniosek i o dziwo dostałem zgodę.

  222. Z życia szmacianych łbów:
    1.
    w Egipcie sąd slazał czterolatka na dożywocie (w chwili popełnienia zarzucanych mu czynów miał dwa lata)
    2.
    – Puśćcie mnie! – prosi naga Kirgizka, próbując rękami zakryć swoje ciało. Momentalnie otrzymuje kilka ciosów. Napastnicy żądają, by podała imię, nazwisko i miejsce pochodzenia. Gdy odmawia, pada kolejne uderzenie. – Dlaczego sypiasz z Tadżykami? Dlaczego gardzisz Kirgizami? – pytają.

  223. Sławomirski,

    Panski zal za minionym jest do zrozumienia ale nie do zaakceptowania.

    Pański brak zrozumienia tego, co Pan czyta wbudza żal, ale trzeba nad tym brakiem przejść do porządku dziennego.

    Czyli jedt on do zaakceptowania.

  224. @ Antonius dzisiaj pisze ;
    Dziekuję za przypomnienie Postaci Arcybiskupa Alfonsa Nossola -takich postaci w polskim kościele już niema i . nie bedzie ( nawet z powodów historycznych ) On mógł wyrosnąć tylko w tamtym regionie Ślaska Opolskiego przed 1939 , to on celebrował kościelne obrzędy z udziałem Kohla i Mazowieckiego w Krzyżowej (dziś odrestaurowana posiadłość ) .
    ps.
    Całkowicie zablokowałem sobie odbior polskich stacji telewizyjnych i radiowych , blog DP też zyje Tematem LW . Dzisiaj po pływalni wszedlem jak zwykle do Sauny i ….oczywiście trzech panów „gorąco ” omawiali problem Lecha .Moja sugestia ( nie znam towarzysko tych ludzi ) może nie słuchać ,nie oglądać puki tsunami nie minie – przyznali mi racje ,a jeden z nich mowi tak przyznał by sie Lech to nastapiłby spokoj .Naiwny gość .Moim zdaniem nie bedzie mial spokoju ani ciszy do konca swoich dni .
    Polsce nie jest potrzebny jakikolwiek program pracy Wiekiergo zorganizowanego wysilku ( nawet tego Morawieckiego jr. ) Teatrum ? Igrzyska ? o TAK !!,nawet KONIE w Stadninach dostały nowych opiekunów .Nawet te ARABY – chyba z powodu czujności rewolucyjnych Pisu?!
    .Wczoraj przed meczem Arsenal _ Barcelona przeczytałem niemieckie opinie na portalu DW natemat 100 dni rzadu Beaty Szydło . Fatalne opinie .
    Kto by tam przejmował sie w Warszawie takimi opiniami .

  225. olborski
    24 lutego o godz. 11:37

    hehe, do blogowego komuszego betonu zbrojonego, zasłuchanego we własną narrację dochodzi, że ta obecnie nienawidzona przez nich Polska to komuszy produkt, szary beton z czerwonego betonu, szara słoma z czerwonej słomy. Teoretycznie trzeba współczuć betonowym łbom, bo ich półświatek wali się z kretesem w betonowe gruzy. Tylko teoretycznie.

  226. Polsce potrzeba mitów……

    Jezeli SB w niczym nie przypominało policji politycznej Pinocheta, represje nie miały takiego zasięgu i formy, skala zwalczania opozycji była niewielka, to trzeba do tego dorobić paru męczenników, poszukac nieskalanych bojowników z komuną.
    Opluwając przy okazji wszystko to, co zostało dokonane w 45 leciu.

    Tyle że to zakłamywanie przeszłości, przyszłości się nie przysłuży.
    Ani animatorom tego przedsięwziecia, wbrew pozorom.
    Trudno tu sie doszukac dalekowzroczności…..

  227. Jacobsky
    24 lutego o godz. 13:09

    Komuchy jako przeciwwaga zostały zlikwidowane.
    Mamy teraz wszędzie kapitalizm.
    Poprawiło się coś na swiecie w położeniu ludzi?
    Brak wojennych zbrodni, tortur, nieludzkiego traktowania?
    Czy też przybyło takich międzyludzkich i międzynarodowych interakcji?
    BILANS!!!

  228. Rząd w Rijadzie określa North Thunder jako największe ćwiczenia wojskowe w historii Bliskiego Wschodu. Skala manewrów pozostaje nieznana. Źródła zbliżone do saudyjskiego resortu obrony informują jednak, że udział w ćwiczeniach bierze ponad 100 tys. żołnierzy z takich państw jak Bahrajn, Czad, Dżibuti, Egipt, Jordania, Katar, Komory, Kuwejt, Malediwy, Malezja, Maroko, Mauretania, Mauritius, Oman, Pakistan, Senegal, Sudan, Tunezja i Zjednoczone Emiraty Arabskie.
    http://www.altair.com.pl/news/view?news_id=18753
    ============

    Ale, rośnie zdaje się nowa przeciwwaga……

  229. wiesiek59,

    ależ przecież wszyscy wiedzą, że kapitalizm jest zły. Był zły i jest zły. Przecież obydwaj przeszliśmy przez tę samą szkolę peerelowskiej indoktrynacji, prawda ? Sowieckie rakiety balistyczne miłowały pokój i niosły powszechne szczęście, zaś imperialistyczne pershingi niosły nic, tylko śmierć i pożogę. W socjalizmie wszyscy mieli pracę, a w kapitalizmie było takie bezrobocie, że w niektórych rodzinach od trzech pokoleń nikt nie pracował. I tak dalej. Wieczorny dtv i poranna Trybuna trąbiły o tym każdego dnia. Zwycięzca był jeden i przyszłość należała do nas (blok socjalistyczny), prawda (pisane cyrylicą) ?

    A więc dlaczego winić kapitalizm, że przetrwał, a nie winić socjalizmu/komunizmu, że przegrał ? Być może świat jak ze stron powieści Lema („Astronauci”, czy jakoś tam), świat przyszłości i globalnego komunizmu, rządzony przez radę naukową itd byłby lepszy, ale to nie wina kapitalizmu, że komuniści nie potrafili przekonać do swojej idei i sczeźli, zostawiając świat kapitalizmowi.

    Typote, kibolskie myślenie (a raczej jego brak): nasz przegrał, ale winny jest przeciwnik, bo grał lepiej i nie dał się ograć, pomimo tego, że przecież był gorszy.

  230. Jacobsky
    24 lutego o godz. 13:33

    Jako że obecnie mamy znacznie lepszy dostęp do informacji, możemy wyciągać na ich podstawie znacznie trafniejsze wnioski.
    Czyja propaganda bardziej kłamie, oceń sam, na podstawie własnej wiedzy.
    Jako bywałemu w świecie, mającemu znacznie większe mozliwości naocznego porównania, będzie ci z pewnością łatwiej.
    Nie omieszkaj się podzielic wnioskami……

    Fair play obowiązywała w Europie, w każdym innym zakątku świata, dość brutalnie było to łamane. Reguły gry nicowano na swoją korzyść.
    Ale, walka mocarstw o strefy wpływów trwa nadal.
    I nie ma to nic wspólnego z ideologią, tylko walka o kontrolę zasobów.
    Zaczynają wygrywać…..Chiny.
    Niekoniecznie ludowe, ale mające pragmatycznych przywódców.

  231. wiesiek59,

    migasz sie od odpowiedzi na postawione pytanie uciekają do przodu innym pytaniem, które samo w sobie ( Czyja propaganda bardziej kłamie ) uwalnia mnie tym bardziej od dalszej dyskusji z Tobą. Ale odpowiem: propaganda socjalistyczna/komunistyczna, tak jak każda propaganda totalitarna, goebbelsowska, bo nie dopuszczala siłą i przemocą żadnej innej interpretacji rzeczywistości, niż wersja oficjalna. Tam gdzie żyję, nikt nikogo nie ściga za to, że ma inne zdanie, niż rząd i rządzący, oczywiście pod warunkiem, że wyrażając to zdanie nie nawołuje do przestępstwa z kodeksu karnego. Zdaje się, że to dzięki tej wrednej wolności słowa i zgniłemu dostępowi do informacji egzystujesz na tym blogu (a może w ogóle istniejesz – nie wiem).

    Co mnie obchodzi twoje zawodzenie o walce mocartw i wpływów i nicowaniu reguł ? Kolejny chwyt erystyczny, zdania puste jak bęben, wytrychy, których się imasz, kiedy nie masz niczego konkretnego do powiedzenia. Stawiaj sobie na Chiny – twója sprawa i twoj wybór. Zaręczam ci, że Amerykanom, Rosjanom, a nawet Chińczykom jest to obojętne.

  232. @Sławo i@Et Saldo mortadela)
    Jako stary przyjaciel radzę wam, przestańcie rozrabiać, bo znów was miotłą przepędzą. Ja was lubie, bo lubię psotników, do których przywykłem w młodości.
    Tylko dla Was wpisałem się na tym blogu, doceńcie starego przyjaciela

  233. @zabko, nie przejmuj sie Trumpem, jego nominacja na kandydata jest juz zaklepana i wyciaganie mu czegokolwiek nie ma najmniejszego wplywu na ilosc jego zwolennikow. Szkoda nerwow, poczekajmy do ostatecznej jego rozgrywki z demokratycznym kandydatem. Czy podpisujesz wszelakie petycje? Chociazby ostatnia, ze media wogole pomijaja milczeniem perfidna gre republikanow w sprawie nominacji na stanowisko sedziego w SN. Ja podpisuje wszelakie mi pasujace, przesiew internetowy powoduje, ze dostaje juz tylko takie. Z rzadka daje malutka donacje, rozsylam i to jest wszystko co moge zrobic.
    Mnie aktualnie najbardziej martwi, ze nie ma juz kompletnie zadnych wiadomosci oprocz Trumpa i reszty. Jak by nie bylo juz w Ameryce prezydenta, organow ustawodawczych i ziliona spraw krajowych i zagranicznych. Dobrze, ze mam moja ulubiona stacje AlJazeera to jeszcze sie cos dowiem co w kraju i zagranica, obejrze programy publicystyczne, gospodarcze. Jakies normalne, nie o Trumpie wywiady. Wlasciwie kampanie wyborcze zaczynaja sie w Ameryce w nastepnym dniu po wyborach, ale zawsze jednak robiono z tego show dopiero na kilka miesiecy przed wyborami, a nie na dwa lata. Niestety, widocznie tem show sprzedaje sie najlepiej.
    Czasami mysle, ze pogardliwe slowa, ze jakis rejon, kraj nie dorosl do demokracji odnosza sie do wszystkich krajow. Tez zachodnich. Demokracja sprawdza sie na malutkich obszarach, a i to glownie dlatego, ze jej rezultaty, nie zawsze madre, nie maja wplywu na wieksza calosc.

  234. O @zabko, jeszcze Bloomberg TV jest dobra. Wczoraj wielce interesujacy wywiad z Billem Gatesem, ktory niestety ogladalam ostatnie kilkanascie minut, ale nie mysle, ze wczesniej tez nie zajmowal sie Trumpem.

  235. Zasłyszane. Egipt miał swoje plagi. Polska ma PiS. Tfu!

  236. @Waldek B
    24 lutego o godz. 11:16

    ***@Antoniusie, choćbyś się nie wiem jak wytężał, to będąc polskim obywatelem jesteś uczestnikiem historii tego kraju. Historia Wałęsy też ciebie dotyczy. Nie udawaj Greka.***

    Określenie „uczestnik historii” jest bardzo szumne! Nie miałem i nie mam wpływu na historię Polski, odczuwam zakręty tej historii jak wszyscy, ale wiem tyle o Wałęsie – nie tylko z plotek IPN, że nie mogę go szanować, przykro mi!
    Wiem z pewnego źródła jak kompromitował siebie i swój kraj np. w RFN od zięcia, który miał tę wątpliwą przyjemność uczestniczenia w spotkaniu W. z dziennikarzami. Jego arogancja i głupota były szczytowe. Zięć prosił go o autograf i wspomniał, tak mimochodem, że ma już autograf Gorbaczowa i wtedy „mędrzec” się obraził, wybuchnął i bluzgał, prawie jak nasza elita polityczna przy ośmiorniczkach. Upraszczając słowotok – wypowiedź mogła brzmieć tak:
    Gorbaczow??? To ch… – on niczego nie zrobił! To ja sam obaliłem komunizm na świecie, itd. Co sobie myśleli niemieccy dziennikarze, tego wolę nie powtarzać.
    To ch… dodałem od siebie dla ubarwienia, reszta jest autentyczna.
    Pamiętam moment, gdy go uznano za mędrca Europy. Było tych mędrców więcej i to prawdziwych. On wyrażał się o „kolegach” pogardliwie, że oni nie są stanie zrozumieć jego genialnych myśli. To powiedział człowiek, który chciał obniżyć ceny towarów o 100%!!!
    A z czego miałby żyć handel?
    @olborski
    24 lutego o godz. 11:21
    ***Nie moge tego sprawdzic osobiscie ( doswiadczalnie ) bo juz za pozno , konie poszly . Na tym poprzestane bo nie jestem pewny , ze piszemy o tym samym.
    To „przy” nie daje mi spokoju moze wystarczylo by napisac „przez” albo ” siusianiem” ?***

    Myślałem o orgazmie, który mógł mieć mędrzec Europy, gdy dziecięciem będąc, siusiał do pewnego naczynia sakralnego. Fotografa przy tym nie było, ale IPN takie osiągnięcie podał do wiadomości. Zamiast „przy” mogłem pisać „podczas”.

    ***” Wiedzę mogłem mieć tylko taką, jak wspomniany astronom, ” To o czym byla ta wiedza ??***

    Np. wiedza na temat widm spektralnych gwiazd i ich interpretacji. Wyniki moich prac pozwalały na wyznaczanie obfitości występowania określonych pierwiastków w danej gwieździe (to nie satyra, a poważna wypowiedź – rzecz rzadka na blogu w moim wykonaniu). Poznałem również wiele przyrządów do badań przydatnych astrofizykom. Ani to gospodarczo, ani militarnie ważne, stąd służby specjalne nie były mną zainteresowane.

  237. Antoniusie, opowiadasz „swoim” zięciem w pierwszej osobie. Ja wiem, zięć to swój, ale mowa jest tylko o reakcji Wałęsy ( 100% prawda przekazu?); a jak zachował się twój zięć w stosunku do W?, czy może też trochę prowokacyjnie?. Ja nie byłam i nie jestem fanem Lecha W., ale to co wyprawia obóz PIS teraz, a wcześniej Służby bezpieczeństwa w latach 70/80 z opozycją a szczególnie z jej liderem to jest skandaliczne, szkodliwe i skandaliczne.
    Pozdrawiam, i przykro mi nie mogąc zgodzić się z tobą; cenię twoje uwagi na tym blogu.

css.php