Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

7.03.2016
poniedziałek

Sposób na dobre imię

7 marca 2016, poniedziałek,

Obecna władza jest wyczulona na punkcie dobrego imienia naszego kraju – czasami słusznie, czasami do przesady, planując np. reorientację Instytutów Polskich w świecie na Polonię.

Instytuty, żeby mieć wpływ na wizerunek Polski, powinny przede wszystkim trafiać do kół opiniotwórczych w danym kraju, a nie służyć jako świetlice i placówki kulturalno-oświatowe dla rodaków. Najbardziej ambitna część Polonii i tak przyjdzie na ciekawą wystawę lub koncert, mniej ambitna powinna mieć ofertę z różnych innych źródeł – konsulaty, NGO, kościoły, szkoły itd.

Najlepszą formą promocji Polski za granicą są stypendia, stypendia i jeszcze raz stypendia, zwłaszcza dla osób opiniotwórczych i z przyszłością: dla zagranicznych studentów, polityków, społeczników, działaczy NGO, dziennikarzy, artystów, i to młodych, przed czterdziestką. Za jeden propagandowy superfilm nakręcony w Hollywood (wg Agnieszki Holland koszt 50-100 mln dolarów) można by zapoznać z naszym krajem tysiące ludzi, którzy do końca życia będą ambasadorami Polski.

Jako ambasador w Chile wielokrotnie spotykałem Chilijczyków, którzy studiowali w naszym kraju – zawsze byli pełni wdzięczności, przychodzili na polskie imprezy, wprowadzali polską muzykę do swojego repertuaru (najczęściej po studiach w Akademii Muzycznej w Bydgoszczy).

„Stypendia, stypendia” – powtarzałem swoim ówczesnym przełożonym, włącznie z prezydentem RP, ale odpowiedź była jedna: skupiamy się na naszych rodakach w Kazachstanie.

Zdecydowanie popieram red. Adama Leszczyńskiego, który w artykule „Przepis na dobre imię” (POLITYKA nr 10/2016) omawia działalność stypendialną USA. Sam był stypendystą German Marshall Fund. „Amerykanie zapraszają przede wszystkim tzw. przyszłych liderów opinii” – pisze. W jego grupie był np. architekt z Holandii, sekretarz prezydenta Havla, duńska redaktorka, jeden z szefów portugalskiego radia publicznego, przyszły premier jednego z państw bałkańskich. Przez pięć tygodni wożono ich po całych Stanach Zjednoczonych, umawiano im rozmaite spotkania, nie skrywając niczego, także obszarów nędzy.

Ja też brałem udział w podobnym doświadczeniu w latach 60. Niewielka fundacja im. Parvina (producent mebli, absolwent uniwersytetu w Princeton), zapraszała na jeden rok akademicki dziesięcioro przyszłych „liderów opinii publicznej”, wybranych w różnych krajach przez absolwentów tego uniwersytetu w różnych krajach.

Razem ze mną byli m.in. obiecujący poeta nigeryjski J.P. Clark, młody dyplomata jugosłowiański i szef policji w Somalii. W czasie roku akademickiego mieliśmy obowiązek uczęszczać na trzy dowolnie wybrane zajęcia oraz cotygodniowe seminarium o USA, w znanej Woodrow Wilson School of International Affairs. Urządzono mam kilkudniowy pobyt w Waszyngtonie, spotkanie z sędzią Sądu Najwyższego W. Douglasem, politykami, dziennikarzami, a także podroż po kraju (i do sąsiedniej Kanady). Mieszkaliśmy w domu akademickim, razem z doktorantami amerykańskimi.

German Marshall Fund i mała Parvin Foundation działają w podobny sposób. Podróże i stypendia – od Departamentu Stanu, poprzez Fundację Fullbrighta, Forda i inne, aż po małe inicjatywy – to wielka broń Ameryki. Oczywiście, Stany są bogate, Polski na taki rozmach nie stać, ale wedle stawu grobla. Jeżeli mają się znaleźć miliony na filmową superprodukcję, to ja proponuję pokazać to, co mamy najlepszego – nasz kraj.

ZAPROSZENIE
Najpierw opona, teraz zderzenie z Wenecją? O najnowszych wydarzeniach dyskutują: prof. Krystyna Skarżyńska, Sławomir Sierakowski („Krytyka Polityczna” bez subwencji MKiDN) oraz Grzegorz Rzeczkowski – szef internetu tygodnika POLITYKA. Radio TOK FM, wtorek, 8 marca 2016, g. 20.05. Zapraszam!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 594

Dodaj komentarz »
  1. Czy to jest rzeczywiscie najwazniejsza rzecz w chwili obecnej ?

  2. Msza, kielbasa, zabawa karnawalowa i artysta-dinozaur z koncertem piosenek z lat 70-tych, plus kanal etniczny na kablu, a w nim, polskim okienku, retransmisja z TV Trwa-mać.

  3. „Pokazać to, co mamy najlepszego – nasz kraj” – proponuje red. Passent. Zdaje mi się, że to nie przejdzie. Kraj jest piękny – to już potwierdzono, ale jest w ruinie. Dopiero po dwóch kadencjach rządów Kaczyńskiego będzie co pokazać.
    Na razie zorganizujmy ŚDM Kraków 2016 pt. „Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią”. Będzie kilka milionów na Błoniach. Ile to sraczy trzeba przygotować, ile wody dostarczyć do picia. Ile to będzie milionów?

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. No nie wiem, stypendia? Teraz gdy PiS niszczy dobre imię Polski gdzie się da to stypendia mają je poprawić? Znacząco poprawi je wykonanie przez Sejm i pożal się Boże prezydenta wyroków i orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego. Bo nawet USA kiwają palcem a PiS wpatrzony w wuja Sama i czekający na perkal i koraliki zdaje się tego palca nie widzieć. Tymczasowo jest to palec wskazujący. Jeszcze.

  6. Gospodarz blogu: „…ja proponuję pokazać to, co mamy najlepszego – nasz kraj.”

    To prawda. Polska mówi sama za siebie. Ale, żeby ją ktoś docenił, niekoniecznie trzeba zaraz fundować stypendia dla „przyszłych liderów opinii”. Ja bym raczej stawiał na zwykłych turystów. Proszę obejrzeć zalinkowany poniżej filmik pokazujący jak na Polskę reagują Ukraińcy. Oto jadą sobie najzwyklejszą polską drogą, rozglądają się po najzwyklejszych polskich polach, patrzą na najzwyklejsze polskie domy, tymczasem z ich ust bez przerwy słychać: Eto raj! Wot krasata! Słowo daję, serce rośnie, jak się tego słucha, a „Polska w ruinie” ulatnia się ze świadomości jak jakiś zły sen.

    https://www.youtube.com/watch?v=i_H7LSOPS1c

    Przy okazji proszę również wpisać do youtubowej wyszukiwarki imię i nazwisko ukraińskiej studentki: Katerina Summer, i zobaczyć, jak wielkim przeżyciem była dla niej Polska. Studiowała w Gdańsku. Nie jestem pewien, czy była stypendystką, czy odbywała studia na własny koszt, jedno jest pewne – wybrała Polskę, żeby „studiować na zachodniej uczelni”! Wspaniała dziewczyna, w dodatku prześliczna.

    W ogóle warto wpisać do youtubowej wyszukiwarki słowo Польша, żeby się przekonać na własne oczy i uszy, jakim wzorem i punktem odniesienia jest nasz kraj dla zwykłych mieszkańców Rosji i Ukrainy…

  7. Pisze Daniel Passent streszczajac materiał red Leszczyńskiego:

    „Przez pięć tygodni wożono ich po całych Stanach Zjednoczonych, umawiano im rozmaite spotkania, nie skrywając niczego, także obszarów nędzy.

    Ja też brałem udział w podobnym doświadczeniu w latach 60.”

    Czytałem wspomnienia z tego doświadczenia w opowieści autobigraficznej „Passa”. Gospodarz bardzo ciepło pisze o tym stypendium na które składały się również epizody włóczęgi i przygody – również jakiś drobny, niczym nie zawiniony konflikt z policją, jak sobie przypominam.

    Ale gdy czytałem te wspomnienia zwróciłem uwagę na niekłamaną sympatię dla kraju ktorego Gospodarz w ten sposób, dzieki fundatorom doswiadczał.

    Oczywiście zgadzam się z przesłaniem felietonu. Sensowny program stypendialny pozwalający stypendystom zrozumieć, poznać Polskę byłby lepszy niż klecenie jakiś mitomańskich „wiosek potiomkinowskich” na uzytek zagranicy – jedynie zakłamujacych jej trudna i tak do zrozumienia dla zagranicy rzeczywistość.

  8. Wicepremier Piotr Gliński po wyborach na Podlasiu powiedział, że Anna Maria Anders pokonała wielką „koalicję sił postkomunistycznych”! I to mówi profesor socjologii, minister Kultury! Postkomuniści zdobyli ponad 40 proc. głosów! Nie do wiary. To dlaczego pół roku temu nie weszli nawet do parlamentu? Tylko dbałość o elegancję na tym blogu powstrzymuje mnie przed bardziej dosadnym komentarzem.

  9. Biblioteka Polska na Wyspie Sw.ludwika w Paryzu wyglada gorzej niz biuro gminy w Szczebrzeszynie.
    Podobnie jest w Chicago i Nowym Jorku.
    Zadna wladza nie dba o polskie wizytowki za granica.
    PRL zapraszal na stypendia ludzi z calego swiata.
    Wielu stypendystow w USA jest potem wykorzystywanych do brudnej roboty w swoich krajach, jak byly
    aktywista PZPR, Leszek Balcerowicz.

  10. Ja też o Piotrze Glińskim

    Dzisiaj w tutejszych radiowych wiadomościach, na drugim końcu świata mówili o Andrzeju Wajdzie przez dobre dwie minuty, że cała Polska świętowała jego 90 urodziny, że reżyser właśnie kręci flim o życiu polskiego artysty, kilka starszych filmów wymieniono wraz z nagrodami na festiwalach, które te filmy zdobyły, wspomniano o nagrodzie honorowej od Akademii Filmowej w 2000 roku, z wrażenia o mało czerwonego światła nie przejechałam na skrzyżowaniu. Ciekawa jestem jak ten jubel wyglądał, wicepremier Gliński wykorzystał reżyser do rozsławienie Polski; zaś prezydent Duda jakiś huczny raut wydał w Pałacu z tej okazji dla dyplomatów i attache kultury z całego świata … ale jakoś nie dotarły do mnie echa????

  11. Daniel Passent (7 marca o godz. 23:23)

    Tylko bez nerw, Panie Redaktorze.
    Ta partia, Kaczyńskiego, Szydło, Dudy i Glińskiego tak zdobywa poparcie wyborców. Kto wołał NA KOD – komuniści i złodzieje. Oni wiedzą, że uczciwej, merytorycznej konfrontacji nie mają szans. Oni muszą się odwołać do najniższych instynów politycznych, nie dadzą rady bez posłużenia się najprymitywniejszymi hasłami.

    W wyborach na prezydenta Chrzanowa kadydatka PiS przegrała z kretesem, a to matecznik naszej premier, która podbiła Europę przecież; tam PiS był zwycięski w wyborach do Sejmu. A teraz koalicja – jak ją Gliński zwała tak zwał – antypisowska ma ponad 70 procent poparcia, przy 30 procentowej frekwencji. W podlaskim, okręg senacki 59, wynik też nietęgi dla PiS.
    Coś mi te dobro-zmianowe narracje się rozchodzą.

  12. Daniel Passent
    7 marca o godz. 23:23

    Nie potrzebnie sie Pan unosi bo pelniacy funkcje min kultury P.Glinski nie mowil tego do Pana ani nikogo podejrzewam tu piszacego tylko do narodu polskiego a wg definicji narodu p. autorstwa jegomoscia Zalka ( nie wiem jaka i czy jakakolwiek f. ten Zalek wykonuje , posla ?) Pan do narodu p. nie nalezy . Bral Pan przeciez udzial , a moze jeszcze Panu malo i bedzie pan kontynuowal , w marszach KOD-u . Czy Pan moze sobie wyobraza , ze narod polski czyta i pisze na Enpassant ?
    Z calym szacunkiem ale prosze tak nawet nie zartowac . Wystarczy przeczytac te ( znaleziona u Tyma) defincje i nie trzeba nic dodawac ani odejmowac .Zdaje sie, ze gdzies wczesniej o tym Zalku cos Pan tez napomykal czy wspominal .

    „„Jeżeli to jest naród, to rozumiem, że to jest ten naród, który miał krępującą przeszłość w SB i UB. Ale to nie jest naród polski”.
    Przez dbalosc o elegancje tego blogu nie wyjasnie co mi sciska co kiedy czytam co napisalem troszke wyzej .
    Ps. „To rozumiem” komponuje sie z „nalezy przyjac” uzytego przez kogos o nazwisku tez nic mi nie mowiacym w sent.- _”Nalezy przyjac , ze ktos probowal zabic prezydenta ” . Nalezy przyjac , ze Enpassant (Pan a ci co czytaja i pisza tez przeciez ) to moze jakis narod ale nie polski . Pozdr

  13. Pytanie czy Amerykanom zwróciła się ta inwestycja w redaktora. Podejrzewam że liczyli na więcej, bo redaktora „Co dzień wojna Sajgon, wyd 1968” opis niewiarygodnego barbarzyństwa amerykańskiego w Wietnamie (trzykrotność tonażu użytego w całej II światowej – to dla młodszego pokolenia)) spowodował że red. raczej ostro wtedy odpowiednim agencjom amerykańskim podpadł i do dzisiaj jest widziany raczej ambiwalentnie nawet jeśli go na spędy w ambasadzie regularnie zapraszają.

    Ale na średnio polityka stypendialna wychodzi im na plus bo coś z takiej ekspozycji w młodości zawsze w ludziach pozostaje. To także doświadczenie wszystkich innych krajów i chociażby PRLu.

  14. Pomysł na pompowanie Polonii, z redaktorem bo to zgoda z redaktorem wyrzucanie pieniędzy w błoto. Bo

    po pierwsze w podstawowym interesie amerykańskim jest, było i zawsze będzie jak najszybsza asymilacja imigrantów. I robią i zrobią wszystko żeby taką potencjalną 3 kolumnę zablokować. Tak zresztą jak obecnie w Niemczech czy innych krajach europejskich. Czy ostatnio w Polsce – proszę sobie przejrzeć cele programowe i politykę polskiego urzędu ds cudzoziemców.

    W Stanach jest zresztą w tej sprawie kompletne przegięcie, najlepiej to widać w szkołach stopnia podstawowego, jedyny chyba kraj na świecie na dzisiaj poza stalinowską północną Koreą, gdzie każdy dzionek w szkole zaczyna się powtórką przysięgi na wierność i posłuszeństwo krajowi. Tegoż przypomnę nawet w Niemczech hitlerowskich nie było, nie mówiąc już o wczesnych KDL-ach. Kiedyś to była standartowa praktyka w feudalnej UK (god save the royal) ale nawet Angolom już przeszło. Inaczej taki numer jaki Polacy próbują wykręcić na Litwie tutaj na pewno nie wyjdzie.

    Po drugie nawet gdyby to Polonia niczego się praktycznie nigdy politycznie w Stanach nie dorobiła. Oceany organizacyjne, mentalnościowe dzielą ją od Żydów amerykańskich czy sprawnie dochodzącej ostatnio do głosu diaspory hinduskiej w Stanach. Proszę sobie porównać wystąpienia jakiegoś trzecio czy czwarto rzędnego senatora o którym nikt nigdy nic nie słyszał na Kongresach Polonii amerykańskiej z wystąpieniami każdego prezydenta amerykańskiego przed Kongresem American Israeli Political Committee gdzie tenże musi się publicznie upokarzać przyrzekając bezwarunkowo prymat interesu izraelskiego w polityce amerykańskiej. Patrz „AIPAC Obama” czy jakikolwiek inny prezydent amerykański ma YouTube. Hadko słuchać. Gomółce coś takiego nigdy by chyba przez gardło nie przyszło w sensie podległości interesom jakiegokolwiek obcego państwa włącznie z ZSRR.

    Inaczej skala na którą na Polonię można realistycznie liczyć IMHO to Paczki Day w Rust Belt i bale emigracyjne na Florydzie z Wałęsą w formie głównej polonezowej atrakcji.

    Pakować w to jakiekolwiek pieniądze nie ma sensu, sądzę.

  15. Bardziej realistyczne zamiast wyrzucać pieniądze na Polonię byłoby „poprawiać dobre imię” czy starać się o wpływy na zewnątrz metodami amerykańskimi tj przez think tank-ami czy instytucjami pseudoakademickimi typu German Marshall Fund (sprytnie nazwana fundacja amerykańska nie mająca nic wspólnego formalnie z Niemcami, Niemcy od lat starają się ją jakoś u siebie zneutralizować ale nie za bardzo im wychodzi).

    Czyli czymś funkcjonującym formalnie jako instytucje kulturowe czy akademickie a de facto mechanizmami przez które stara się ingerować bezpośrednio w procesy polityczne trzecich krajów głównie przez korumpowanie (stypendiami, wizytami studyjnymi, konferencjami, grantami, etc) lokalnych elit politycznych.

    Metoda raczej brutalna ale efektywna bo oparta na czynniku ludzkim którym łatwo sterować jeśli się ma wystarczające środki. Polska ma tych środków niewiele co ogranicza jej pole działania do drobnicy wschodniej (Litwa, Ukraina, Białoruś, patrz rozdawnictwo stypendiów tamże)), Stany wystarczające by robić taką krecią robotę na całym świecie, w Europie robią to generalnie pod hasłem transantlantyckości, a w Europie wschodniej dodatkowo przez „pomoc” w tworzeniu instytucji „demokratycznych” (głównie chodzi o policję, sądownictwo, więziennictwo na ich modłę i „liaising” operacyjny ze służbami specjalnymi) .

    Francja która jak Polska większych środków też nie ma próbuje rozdawnictwa orderów, ich Legii Honorowych na prawo i lewo komu i gdzie się da. 1/3 redakcji Polityki już je chyba ma. Nie sądzę żeby to było specjalnie efektywne w porównaniu na przykład do dania Baczyńskiemu (naczelny Polityki) miejsca w Trilateral Commission, czy Sikorskiemu fellowship w AEI.

    Prywatnie zaś sądzę że najbardziej efektywnym w sytuacji Polski działaniem o „polepszanie obrazu” czy starania się o zewnętrzne wpływy byłoby bycie po prostu faktycznym współgospodarzem, współbudującym Unii Europejskiej. Bo ta ma szanse na pozostanie czysta „obrazowo” na dłuższą perspektywę bo nie obarczona grzechem pierworodnym nacjonalizmów krajowych czy to amerykańskich czy europejskich.

  16. nie nadążam za aktywnością Gospodarza
    @Muszynianka, najgorszą w pojmowaniu zjawisk jest skrajność poglądów. Gdyby nie zaślepienie neoliberalnych polityków nie doszłoby w Polsce do tak fatalnych wyników wyborów prezydenckich i parlamentarnych gdzie jedna nacjonalistyczna, prawicowa, katolicka partia zdobywa władzę nieomal absolutną.
    A wystarczyło nieco spuścić z tonu, w twoim przypadku również.
    Podaję za blogowiczem wysokość świadczeń socjalnych na rzecz rodziny, gdzie Polska znajduje się na żałosnym miejscu i tego miejsca nie ma potrzeby kwestionować. A jednak, usiłujesz dowieść że jest dobrze i to w sposób wydrwiony wcześniej w temacie blogu; niczym magik wyciagasz z kapelusza ceny tego i owego, jako argumenty. Pytałam o wiele istotnych dla budżetu rodzinnego opłat nie tylko prądu, nie tylko w Niemczech czy Włoszech. Odpowiedz z twojej strony sprowadza dyskusję o zasadności pomocy do porównania cen.
    Przypuśćmy jednak, że nie chcesz dzieciom od ust odejmować a kieruje tobą troska o budżet państwa, o 17 mld zł wyrzuconych twoim zdaniem w błoto. A wg mnie na konsystencję tej mazi złożyły się latami: nietrafione, przepłacone inwestycje powiększajace dług publiczny i związane z tym koszy obsługi długu, angażowanie się państwa (w tym militarne) w nieswoje interesy polityczne, traktowanie inwestorów zagranicznych uprzywilejowany sposób, finansowanie działalności k.k. (w tym zwiększenie subwencji na oświatę przez zatrudnienie księży w szkołach), przerost administracji, rozrzutność w przwilejach poselskich, finansowanie partii politycznych, nie mające żadnego uzasadnienia wysokie płace i kolejne odprawy dla prezesów i zarządu spółek Skarbu Państwa. To jedynie przykłady beztroskiego wydawania publicznych pieniędzy i jeśli rzeczywiście leży ci na sercu mądre gospodarowanie przyjrzyj sie temu uważnie, bez zaglądania do wiadomego notatnika.

  17. Wysłuchałem uczciwie Prezesa (z okazji wyboru Anders z okręgu w którym ta kobieta nigdy w życiu nie była). Potwierdza się że każda fiksacja na swoją wewnętrzną logikę. I taką widać było u niego biorąc pod uwagę jego rozumienie rzeczywistości, czy świat w którym ten człowiek żyje.

    Z zewnątrz to wygląda kuriozalnie, cała Europa w poważnych negocjacjach jak ustabilizować swoje granice zewnętrzne, a w jednym kraju kompletne samowykluczenie z jakimś dziadkiem leśnym co to tylko do własnego plemiona i samego siebie gada. Sąsiedzi nawet już dla niego istnieją. Nie ma z nimi, tą gangreną z EU o czym rozmawiać. Kartofel taki!

    Tak dalej się nie da na dłuższą metę, proponuję może by rodacy coś z tym zrobili. Np. kopnąć go wyżej, Tuskowi kadencja się kończy, można by Prezesa zaproponować do EU. Ostatecznie to źródło całego zła i tylko Prezes mógłby coś z tym zrobić. Na zasadzie, Jarosław EU a w ten sposób Polskę zbaw, bo ta zaraza inaczej nam kraj w przyszłości zaleje.

    Bo jak nie Prezes to kto?

  18. @Jacobsky:
    To nigdy nie jest najważniejsze, ale zawsze jest ważne.

  19. ”Wysłuchałem uczciwie Prezesa …”

    Masochista jakiś. Prawdopodobnie nikt poza tobą nie słuchał. Nawet nagrywający miał zatyczki w uszach.

    ” I taką widać było u niego biorąc pod uwagę jego rozumienie rzeczywistości, czy świat w którym ten człowiek żyje.”

    A o czym miał gadać z okazji wyboru p. Anders jak nie o wyborze p. Anders?

  20. Kończąc bo późno i za dużo za dużo ale marginalnie, bo o emeryturach polskich w USA.
    —-
    Chodzi o nowelizację umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania RP-USA. Umowę negocjowano długo parę lat. Była i pozostaje w niektórych rozwiązaniach kontrowersyjna. Ale podpisano sfinalizowano w lutym 2013.

    Senat polski od razu się na nią zgodził a w sierpniu tego samego roku Komorowski ją ratyfikował.

    Zaś Amerykanie nawet jej jeszcze nie przeprocedowali (jp?) w swoim Senacie. Od trzech lat tam leży. W najlepszym wypadku wejdzie w życie w nas najwcześniej w 2017, bo na 2016 już za późno.

    Dlaczego mi to uwiera? Ano bo mam drobniusieńką polską emeryturę którą mi Polska zupełnie nieoczekiwanie niedawno przyznała pomimo śmiesznie krótkiego stażu emerytalnego w Polsce. Od tej emerytury ZUS potrąca jakiś zupełnie śmieszny podatek co zupełnie OK.

    Ale OK nie jest IMHO zupełnie fakt że od tej emerytury amerykański fiskus pobiera mi ciężki podatek skutkiem czego prawie 1/3 tej polskiej emerytury idzie do amerykańskiego US. Nawet polskich zapłaconych podatków nie mogę od tego specjalnie odliczyć, bo odliczać można tylko proporcjonalnie. Czyli de facto 1/3 mojej emerytury skarb RP czyli polski podatnik wypłaca efektywnie skarbowi USA. Kie licho?

    Nowa wspomniana wyżej nieratyfikowana do dzisiaj przez Amerykanów konwencja wyłącza explicite polskie emerytury od opodatkowania w Stanach i oczywiście vice versa. Może PIS w ramach obecnej kampanii odzyskiwania godności narodowej mógłby coś z tą ratyfikacją zrobić.

  21. Czytając doniesienia o ustaleniach szczytu pod przewodem D. Tuska odnoszę wrażenie, że rządzą nami idioci
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/ue-i-turcja-uzgodnia-nowy-plan-ws-migracji-mowia-o-przelomie/s3b2xy

    ”- Dni nielegalnej imigracji do Europy dobiegły końca – oświadczył Tusk na konferencji prasowej w nocy, po nadzwyczajnym szczycie UE-Turcja w Brukseli. – Przyjęliśmy z zadowoleniem nowe, śmiałe propozycje przedstawione dziś przez Turcję, by zaradzić kryzysowi (migracyjnemu – red.) – powiedział.”

    Dla przypomnienia – UE zgadza się podarować Turcji część terytorium Syrii i dokłada 6 mld. EUR , w zamian każdy Syryjczyk, który okaże się Niesyryjczykiem zostanie wymieniony na prawdziwego Syryjczyka w stosunku jeden do jednego. Kto jest Syryjczykiem a kto Niesyryjczykiem decyduje prawdopodobnie sam (Nie)Syryjczyk.

    Za to Waszcz będzie dokonywał selekcję w obozach dla uchodźców.

  22. Z winy tego typka, ludzie nie będą mogli uciekać spod amerykańskich bomb, zbrodni i pożarów. http://wiadomosci.onet.pl/swiat/ue-i-turcja-uzgodnia-nowy-plan-ws-migracji-mowia-o-przelomie/s3b2xy

  23. Ten Gliński wywodzi się, jak większość z dzisiejszych palantów wprost z bohaterskiej Solidarności. Która przyniosła wam wolność. I ją macie.

  24. Redaktorze,

    jestem pewien, ze Rzad PiS powaznie wezmie do serca panskie rady. Ino patrzec jak wkrotce na stypendia do USA pojada niejkai Oko, Hofman, Kempa, dzieci Glinskiego, Selin czy Sasin i cala reszta „lepszych” Polakow. No bo kto lepiej od nich da swiadectwo polskosci i bedzie sie troszczyl o role Polski w swiecie.

  25. Nasz prezydent mówi: Dramatyczne zjawisko /?/
    Dobra zmiana – zdaniem prezydenta – musi się przekuć na poprawę jakości życia Polaków, co w oczywisty sposób przyczyni się nie tylko do ograniczenia dramatycznego zjawiska, jakim dzisiaj w Polsce jest bieda, ale i rzeczywistej realizacji konstytucyjnej zasady zrównoważonego rozwoju kraju. – Mam nadzieję, że będzie to także jedną z najważniejszych przesłanek zatrzymania w Polsce młodych ludzi, stworzenia dla nich szansy zawodowej i życiowej w naszym kraju – podkreślił Andrzej Duda. – Liczę także ogromnie na powrót tych, którzy w celach zarobkowych i realizacji swoich ambicji i marzeń wyjechali w ostatnich latach za granicę.”

  26. Stare mocarstwa kolonialne budowały swoje wpływy w byłych koloniach, kształcąc ich elity.
    Agenci wpływu, liderzy polityczni, dysydenci, ludzie kultury, inżynierowie, powracali z metropolii budując korzystne nastawienie opinii publicznej, lub wręcz sprawując władzę w interesie krainy młodości……
    Bardzo sensowna, długofalowa polityka.

    Obecnie, większość czołowych uczelni swiata zaludniona jest studentami wielu egzotycznych krajów. Większość, przebywa tam na rządowych stypendiach, to przyszłe kadry decyzyjne Arabii Saudyjskiej, Chin, Rosji, czy innych znaczących politycznie krajów.

    Czy Polska powinna postępować podobnie?
    Budować swoją strefę wpływów, agenturę, liderów opinii w innych krajach?
    Naprawdę jest nam to potrzebne?
    Jaki cel ma temu przyświecać?

  27. Dla mag i dla wszystkich Pań ujawniających na blogu swoje talenty i pasje najlepsze życzenia. Plus czerwony goździk.
    ” Czy pamiętasz jak ze mną tańczyłaś walca. Panno, Madonno, legendo…..”

  28. @Daniel Passent
    7 marca o godz. 23:23

    Szanowny Panie Redaktorze

    Ja też nie rozumiem jak ktoś wykształcony i na stanowisku może opowiadać takie bzdury. Niech mnie ktoś objaśni proszę co tym pisowcom robią z mózgami że są w stanie mówić takie rzeczy i nawet im powieka nie drgnie. Oportunizm? Kariera? Dozgonna wdzięczność prezesowi? Głębokie przekonanie o słuszności? Szczera wiara w te idiotyzmy? Cynizm do n-tej potęgi? Kwity i haki w szufladzie u prezesa?
    Nie wiadomo co gorsze.
    Przecież uczciwy i wykształcony człowiek widzi całą mierność, szkodliwość i fałsz tej propagandy a mimo to? Nie jestem w stanie objąć rozumem jak po czymś takim można na siebie patrzeć w lustrze.

  29. Z treści komentarzy wynika, że nawet ta w miarę oświecona i wykształcona część Polaków nie rozumie sensu fundowania stypendiów zagranicznej młodzieży. Od siebie dodałbym, że skoro Polska nie jest tak zamożna jak USA, to należałoby się ograniczyć do fundowania stypendiów młodzieży (w przyszłości wpływowych obywateli swoich krajów) z państw, które interesują się Polską bardziej. Wiem, że szlachetniej jest zafundować takie stypendium młodemu człowiekowi z Somali, ale musimy wiedzieć, o co nam chodzi, o co państwu polskiemu chodzi. Studenta z Somali bym nie wykluczał, ale z zupełnie innych powodów.

    Panie Passent, a czego się pan spodziewał po ministrach i przedstawicielach rządu PiSDuda? Właśnie stracili „zaufanie” do Zelnika, który do tej pory był ich artystą. Ja mu autentycznie współczuję i nie mam mu za złe, bo wtedy był chłopcem, kimś innym niż teraz. A to teraz jest niestety dosyć fatalne. Za to teraz nie można lubić Zelnika.
    Na przykładzie Glińskiego widzimy, że polityka i związana z nią nienawistna ideologia narodowo katolicka, potrafi podzielić nawet braci.

    Poważnie się zastanawiam, czy gnom z Żoliborza ustąpi? Jeśli będzie pogłębiał wywołany przez siebie kryzys, to czy nie dojdzie w Polsce do wymiana rządu jak nie tak dawno we Włoszech Berlusconiego. Tam tzw. rynki finansowe doprowadziły do usunięcia demokratycznie wybranego premiera, a w Polsce mogą zrobić to inni. UE nie stać na jakąś gigantyczną awanturę w kraju, który do tej pory był jej ważną częścią.

  30. NeferNefer

    Nie jest trudno zrozumieć stan emocjonalny wicepremiera Glińskiego, który w wyborach uzupełniajacych do senatu na kresach wschodnich nieoczekiwanie odnalazł viktorię nad postkomunizmem.
    Wystarczy trochę empatii.

    Wicepremier dał się ponieść antykomunistycznym nastrojom ponieważ wizytował wczoraj stare carskie wiezienie w Ostrołęce.
    Władze tego miasta przed kilkoma laty postanowiły stworzyć w tym więzieniu miejsce kultu tzw „żołnierzy wykletych”. Gliński podpisał wczoraj z miastem umowę na mocy której jego resort w najbliższych trzech latach właduje w stare kazamaty 35 milionów złotych by za pomocą nowoczesnych, atrakcyjnych środków przekazu szerzyć ów kult wsród dzieci i młodziezy odwiedzajacych to miejsce w ramach prowadzenia polityki historycznej.

    Po podpisaniu umowy wicepremier z miną natchnioną łazil po „spacerniaku” podziwiając bogo-ojczyzniane graffiti, którymi artyści ostrołęccy upstrzyli ściany.
    Potem klepał po pyskach konie ostrołeckiej „grupy rekonstrukcyjnej” i robił inne dziwne rzeczy.
    Ten stan nawiedzenia transmitowała publiczna telewizja.

    Trudno się wiec dziwić, że po tym doświadczeniu wicepremier Gliński poczuł się osaczony akurat przez postkomustów – czemu dał wyraz publicznie.

  31. Prezydent Andrzej Duda powiedział, że coś takiego jak wypadek limuzyny z prezydentem nie mogło się zdarzyć w cywilizowanym świecie. Być może, ale podobne sytuacje bywały. Wiosną 1994 roku, podczas kampanii wyborczej, albo już w trakcie pełnienia misji, ciężkiemu wypadkowi samochodowemu uległ Gyula Horn, premier Węgier 1994-1998.

  32. „Zapamiętaj to sobie do końca życia i powtarzaj to innym. Nigdy nie przeprasza się za nazwisko, nigdy nie przeprasza się za to że jesteś Polak, oraz nigdy nie przeprasza się za to w co wierzysz. Nigdy!”

  33. W cywilizowanym świecie żaden prezydent nie jeździ na narty opancerzoną limuzyną, z nadmierną prędkością na dodatek.

  34. W cywilizowanym świecie nie ale skoro zaczynamy przypominać afrykańskie państewko z kacykiem na czele to czemu się dziwić?

  35. @Bar Norte
    8 marca o godz. 10:49

    Nie wiem co powiedzieć. Najwyżej że „the Force has strong influence on weak minds”.
    Za 35 milionów można wyżywić dzieci w całym powiecie i okolicach, jak mniemam.

  36. Daniel Passent 8 marca o godz. 11:05
    A ja mam wątpliwości, czy w cywilizowanym świecie prezydent łamałby ład konstytucyjny. Kiedy ktoś wreszcie powie publicznie temu panu, że czeka go TS?

  37. Duda twierdzi, że w cywilizowanym kraju nie pękają opony w prezydenckich samochodach jadących z nadmierną szybkością i nieprzestragających przepisów drogowych.
    W cywilizowanym kraju Duda także nigdy nie miałby szansy na to, żeby zostać prezydentem.
    Nie można mieć wszystkiego.

  38. Przeczytałem artykuł p Leszczyńskiego to, wygląda bardzo sensownie ale na to
    potrzeba czasu i wytrwałości. Trzeba znaleźć odpowiednie gremia które by to poprowadziły
    i odczekać kilka lat żeby można było to ocenić. A nawet bez oceny przy założeniu że to
    zadziała i świat będzie wiedział o nas więcej i inaczej. Tylko czy PiS ma na to czas, czy to
    co teraz robią nie jest im potrzebne jako paliwo do walki z wyimaginowanym wrogiem.
    A czy dobór ludzi do tego typu fundacji będzie merytoryczny, bez względu na sympatie
    polityczne i koneksje partyjne. Mamy coraz więcej „ziomali” rozrzuconych po świecie a to
    mogli by być najlepsi ambasadorzy dobrego imienia.

  39. Najlepszym sposobem na dobre imie, jest dobre imie po prostu….Chociaz Passentowi styendium pomoglo.

  40. W cywilizowanym swiecie prezydent pokonuje takie odleglosci helikopterem.

  41. wg
    8 marca o godz. 8:38 nie placac podatku w USA, zaplacisz go w Polsce?

  42. @ Giez, 8:51
    Anna Walentynowicz i wielu dzialaczy robotniczych Jej podobnych nie zostalo dopuszczonych do glosu w roku 1989, natomiast Kaczynscy,Walesa,Michnik otrzymali ster i rezultatem jest system kolonialny.

  43. Szanowny Panie Danielu
    7 marca, g.20:23
    Słyszymy, że pani Maria de domo Anders, na plecach, ups, białym koniu swego ojca „pokonała wielką koalicję sił antykomunistycznych”.
    I takie brednie, z całą powagą autorytetu profesora socjologii wygłasza minister kultury, Piotr Gliński.
    Ratunku, co się dzieje z naszymi uczelniami! Kto wpuszcza w świat z odpowiednimi certyfikatami osoby, które popadwszy w orbitę oddziaływania PIS i jego guru zachowuję się jak zmanipulowani, odmóżdżeni członkowie sekty. Dość wymienić jeszcze prof.Pawlowicz lub Zybertowicza (doradcy prezydenta)
    Zresztą nasz flagowy, obok UW, Uniwersytet Jagielloński odżegnuje się oficjalnie od swego doktoranta PAD-a, który za nic ma konstytucję i prawo.
    Nie demonizuję, wyciągam wnioski, bo problem narasta.
    Działania w stylu Pomarańczowej Alternatywy co ,zdaje się, podchwycili
    ludzie maszerujący z KOD, to na pewno jedna z metod „otrzeźwiana” upojonej sukcesem władzy, która po raz pierwszy w III RP nie musi zabiegać o koalicje do rządzenia, więc idzie jak burza.
    Wciąż słyszymy, zwycięzcy mają rację, zgodnie z logiką historii, więc wara gorszemu sortowi od naszych odzyskanych mediów, spółek prokuratury i sadownictwa, od koni arabskich, puszczy bialowieskiej itp.
    Wzystko jest NASZE! Możemy pokazać środkowy palec, he, he!

  44. Ciekawe jak w ciągu jednego dnia ”Maria Sharapova mieszkająca i trenująca od lat w USA tenisistka” zamieniła się w ”rosyjską tenisistkę Marie Szarapową”.

  45. Znajduję zabawne przeciwstawienie w wypowiedziach:

    – byłego polskiego ministra obrony narodowej, himalaisty oraz matematyka jeżdżącego do pracy rowerem Janusza Onyszkiewicza

    oraz

    – obecnego prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej.

    Pierwszy z nich rzekł całkiem niedawno: W górach wypadki się zdarzają.

    Drugi z nich nie pozwala wypadkom znajdować się na drogach i w czasie tam i wtedy gdy on jeździ.

    W wysokich górach ludzie poruszają się wolno, chyba że tuż przed nieszczęściem.

    W polskiej polityce Andrzej Duda jest niedbale zbudowanym opakowaniem dla szybkich zmian.

    I moim zdaniem szybko opuści go łaska boska, a on sam opuści zadzierany do góry podbródek.

    Doktorzy i profesorowie pompujący świętą rację do balonu o nazwie Jarosław Kaczyński lekceważą proces odwieczny i mający miliony realizacji:

    Idzie chłop i jedną ręką przesuwa paciorki różańca, a drugą obsmykuje pańskie zboże.

    Przesyłki pieniężne od wiejskich dzieci przebywających na emigracji zarobkowej oraz wypłaty dotacji z Unii Europejskiej nie pozwolą słoikom zabrać rodziców do miasta, ani do familioków na obrzeżach wielkiej wsi jaką jest Londyn.

    Kargul i Pawlak burzliwie zaprotestują przeciw zamierzonemu burzeniu zasady przypisania do ziemi.

    @Waldemar B sugeruje, że UE nie stać na jakąkolwiek awanturę w Polsce.

    A ja przywołuję wojskowy rygor jaki utrzymuje na drogach USA drogówka oraz przywołuję tradycję draki jako trwały element potańcówki wiejskiej.

    W Polsce leżą drogi prowadzące do Federacji Rosyjskiej. Istniejącym wraz z planowanym rurociągami na dnie Bałtyku rosyjscy nowi oligarchowie nie sprowadzą sobie mercedesów ani szparagów.

    Waldemar Sadowski w obocznym wątku swego wystąpienia w Studium Opinii dał wyraz podzielania mojej opinii:
    Stawianie bramek i szlabanów na polskich drogach między Wschodem i Zachodem szybko się skończy.

    Bo ławka polityczna Prawa i Sprawiedliwości jest zajęta przez prowincjonalnych doktorów oraz oszalałych profesorów – jednych i drugich dręczonych poczuciem krzywdy.

    Obecna władza umacniana przez rodaków z Jackowa zostanie osłabiona przez polskich Jaśków zredukowanych z powodu potrzeby karmienia bliskowschodnich przybyszy.

    Skoro takie piękne perspektywy ma Polska, to niech niemieckimi szparagami zajmie się tańszy nibysyryjczyk.

    A irytujące ludzi drugiego sortu są gotowi do wymiany PLN na PLK.
    1/8 wymienianych kwot będzie dla Pana Tadeusza – tego kalifa z Torunia.

    Niemieckie krasnale Piotr Gliński zapewne będzie chciał zastąpić przez Lecha i Marię.
    Ale Jaś i Małgosia nie są aż tak głupi.

    Wiosna będzie wesoła.

  46. @Pan Daniel Passent

    Nie na temat ale własnie znalazłam wpis Andrzeja Celińskiego na Facebook’u że Onet wypowiedział umowę o jego felietony i nawet bez „Bóg zapłać”

    Czy może Polityka nawiązałaby z p. Celińskim kontakty? Gdyby tak też miał tu swoje miejsce?
    Wrzucam żeby pomóc

  47. ”Z winy tego typka, ludzie nie będą mogli uciekać spod amerykańskich bomb, zbrodni i pożarów.”

    Ciekawe jest coś zupełnie innego.
    Odbył się szczyt całkowicie nieprzygotowany – zgromadzili wszystkich premierów UE i zamiast podjąć jakąś decyzję wysłuchali żądania – Turcji. Przyjęli też jako podstawę do dalszych prac.
    Bez uprzednich konsultacji i uzgodnień. Zamiast mailem rozsyłać propozycję Turków, uzgodnić wstępnie stanowiska, prowadzić negocjacje z grubsza i zostawić ewentualne sporne kwestie na szczyt – ściągnęli premierów do Brukseli – na obiad.

  48. Cieszyć się trzeba, że ludzie lgnął do miłujących pokój i niosących życie bomb i rakiet rosyjskich.

  49. Poświęcił Pan Redaktor krótką notkę wystąpieniu Wicepremiera Glińskiego po wygranej przez. p.Anders wyborów uzupełniających do Senatu na Podlasiu.
    Sam nie wiem dlaczego ta notka Gospodarza ( zresztą nie tylko ta notka na temat p.Wicepremiera ) skojarzyła mi się z opinią jaką o Wicepremierze ma jego brat rodzony; reżyser Robert Gliński.
    A ma ci on opinię o kwalifikacjach intelektualnych swego brata – Wicepremiera tyleż krótką co dosadną.
    A jaką ? Do znalezienia w sieci; wystarczy wpisać w google’a np: opinia brata wicepremiera Glińskiego o nim.

  50. Stypendia – oweszem, ale komu ?

    Bo weźmy takiego Chilijczyka, któremu przyszło zamieszkiwać w Polsce, pianista, być może stypendysta – nie pamiętam. W każdym razie osoba rzucająca się swoim wyglądem w oczy, za co został pobity przez naszego swojskiego szmacianego łba. Los stypendystów z Afryki, z Azji czy z innych regionów, gdzie ludzie wyglądają inaczej może być daleki od zamierzonego celu, czyli od promocji Polski, bo swojskich szmacianych łbów nie brak, stypendystów nie będzie się wozić limuzynami pancernymi, a kto z pasażerów o zdrowych zmysłach zareaguje, kiedy w jakimkolwiek pojeździe transportu publicznego banda osiłków zacznie tłumaczyć śniademu stypendyście, tłumaczyć przy użyciu twardych argumentów nie do odrzucenia, czym jest prawdziwa Polska. Ze względu na dobro stypendystów (i dobro wizerunku kraju) trzeb będzie zastosować kryteria rasowe, a to zaszkodzi wizerunkowi Polski.

    Ale załóżmy, że takie kryteria zostaną zastosowane. Dla dobra stypendystów (i dla dobra wizerunku Polski). Taki aryjski stypendysta niczym nie odróżni się od przeciętnego Polaka… dokąd nie otworzy dzioba, czy to w konwersacji z innym stypendystą, czy to odpowiadając na telefon, no bo przecież komórka może zadzwonić wszędzie, nawet w tramwaju jadącym przez Szmulowiznę czy w podmiejskim, jadącym przez Wołomin. Obcy stypendyści będą mówić po swojemu, ewentualnie w innym wspólnym dla stypendystów języku, co nie koniecznie oznacza, że będą mówić po polsku. Szeptać też nie będą, bo w tramwaju czy w EKD jest na ogół głośno. Z doświadczenia własnego wiem, że lud umęczony, sfrustrowany zruinowaną i zubożoną Polską oraz brakiem perspektyw, taki lud nie lubi obcojęzycznych, bo wiadomo, że przyjechali z krajów obcych, z np. z Unii, a lud wie, że to te kraje są winne problemom Polski i Polaków, winne upadku kraju. Skończy się na tym, że reprezentant lub grupa reprezentantów tego ludu (w ku.. w grupie raźniej) podejdzie do stypendystów, podejdzie w pełnej świadomości głebokich uwarunkowań socjologicznych i społęcznych, wykładanych tutaj, na tym blogu, i zanim da w mordę lub/oraz wyrwie komórkę wykrzyknie, że tutaj jest Polska, a więc tutaj mówi się po Polsku, a wszystko z użyciem k…, ch… pier…, jako znaki przystankowe. Nie dobrze.

    Rozwiązania są dwa. Pierwsze jest takie, że aryjscy stypendyści (dla niearyjskich rozwiązania nie ma) nauczą się rozszerzonego słownika poprawnej i nowoczesnej polszczyzny, i w sposób dowolny, losowy, będą wkręcać k…, ch… pier…, itd do konwersacji we władanym języku obcym, skoro nie znają polskiego. Taki reprezentant umęczonego ludu polskiego owszem – będzie z początku agresywny, bo ktoś w jego obecności mówi w niezrozumiałym języku, ale słysząc w rozmowie stypendystów znajome i poprawne dla Wielkiej Polski akcenty skończy się to co najwyżej lekką dezorientacją i prawdopodobnie wytłumaczeniem sobie, że wypił o jeden sześciopak za dużo, ale to muszą być swoi, skoro jego ostatni poziom jaźni wciąż wyłapuje z podsłuchanej rozmowy polskość. Może nawet przybije piątkę zamiast blachy w czoło lub bęcki z bani.

    Durcie rozwiązanie jest prostsze: stypendia dla Polaków z zagranicy. Bez bariery językowej. Rozszerzony słownik poprawnej i nowoczesnej polszczyzny wtopi sie w tą polonijną polszczyznę szybko i bezszwowo. I w ten sposób promocja Polski skupi się na tym, co przynajmniej ważne (choć nie najważniejsze, jak mnie poinformowano): na promocji Polski dobrej zmiany na Jackowie, w Londynku i gdziekolwiek jesteście wy, potencjalni wyborcy PiS na obczyźnie.

    Zlitujmy się nad obcokrajowcami. Polskę zostawmy samym swoim.

  51. NeferNefer

    „Za 35 milionów można wyżywić dzieci w całym powiecie i okolicach”

    Biorąc pod uwagę aktualną stawkę za dozywianie dziennie tj ok 1,5 do 2 euro mozna by dozywiać dzieciaki z powiatu ostrołęckiego i przyległości przez wiele lat.

  52. @Indoor prawdziwy
    8 marca o godz. 8:43

    „Dni nielegalnej imigracji do Europy dobiegły końca” – powiedział Tusk, i to zdanie jest jak najbardziej prawdziwe. Syryjczycy wyjadą do Europy legalnie, a wszyscy pozostali też legalnie, gdy Erdogan da im tureckie obywatelstwo (od czerwca wizy mają zostać zniesione). I żadne płoty im w tym nie przeszkodzą.

    Wdzięczna Europa zapłaci za to Erdoganowi 6 miliardów euro.

    Był kiedyś taki film „Gang Olsena”.

  53. 72 mln 696 tys. 501 zł – tyle zebrano podczas 24. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy dla pediatrii i seniorów – poinformował szef WOŚP Jerzy Owsiak. – donosi onet.pl

    Pięta ! Pawłowicz ! Dzię ! – ku !- je ! – my !

  54. ”Był kiedyś taki film „Gang Olsena”.”

    Gorzej, że w oczekiwaniach Erdogana ponoć jest też wzmianka na zgodę UE na ”strefę bezpieczeństwa” na terenie Syrii. Oczywiście Syrię nikt się pytać nie będzie. Wzmianka o tym pojawiła się od samego ranka, po czym znikła w relacjach internetowych o ”wynikach” szczytu.

  55. Ludzie Zachodu nie mają żadnych problemów z Bośniakami, Serbami i Chorwatami, z których każdy żyje w osobnym, suwerennym państwie narodowym; popierają nawet “rozwiązanie w postaci dwóch państw” dla palestyńskich Arabów i Żydów. Niemniej, kiedy chodzi o Syrię, pompatyczne, świętoszkowate dupki, takie jak John Kerry, absurdalnie marzą o „przyszłości, która zapewni Syrii jedność, niezależność, integralność terytorialną i niesekciarski charakter”.

    Oczywiście, problem w tym, że “jedność, niezależność, integralność terytorialną i niesekciarski charakter” nie istnieją w Syrii – i w rzeczywistości nigdy nie istniały; ale, co tam, to nie powstrzyma pana Kerry’ego od walki o te “wartości” – do ostatniego “Syryjczyka”!
    http://wolnemedia.net/polityka/slowianie-poludniowi-syryjczycy-i-inne-mityczne-stworzenia/
    ==============

  56. @Bar Norte
    8 marca o godz. 13:32

    I powinno się. Przecież Szydło tak płakała nad tymi dziećmi podczas swojego wystąpienia w PE.

  57. @żabka konająca
    8 marca o godz. 6:45

    To wszystko prawda – PO doprowadziło finanse państwa na skraj przepaści. Tylko że PiS robi teraz krok naprzód w tym samym kierunku.

    W obecnej sytuacji (bilion długu zagranicznego, dług publiczny rosnący o 200-400 mln dziennie) wprowadzanie w budżecie 17 dodatkowych miliardów po stronie wydatków to nie jest dobry pomysł. PiS miał to pokryć podatkiem od banków i marketów, ale już wiadomo, że będzie z tego najwyżej kilka miliardów, i to nie wiadomo kiedy. „Pińcet” spowoduje też zatrudnienie 10 tysięcy nowych urzędników.

    Poza tym „pińcet” to najgłupszy socjal, jaki można było wymyślić. Duża część tych pieniędzy trafi do ludzi, którzy doskonale sobie radzą bez nich, natomiast wielu naprawdę potrzebujących nie otrzyma pomocy. ZUS odbiera renty ludziom bez kończyn, bo podobno brakuje dla nich pieniędzy. „Pińcet” sprawi, że dochody ZUS będą jeszcze mniejsze, bo pracownicy już proszą pracodawców o obniżenie oficjalnych wynagrodzeń (reszta pod stołem), żeby zmieścić się w limicie, i jak znam Polaków, będzie to zjawisko masowe (co z drugiej strony zwiększy te szacowane 17 mld).

    Na razie PiS finansuje swoje pomysły, sprzedając obligacje. Od początku roku zwiększył w ten sposób dług publiczny o 28 mld złotych, czym niepokoi się nawet przychylny PiSowi portal Niewygodne.info:
    http://niewygodne.info.pl/artykul6/02875-Kolejna-aukcja-polskiego-dlugu.htm

  58. wiesiek59!
    Dawno większych bredni niż zawartych w cytowanym przez Ciebie artykule (Wolne Media) nie czytałem. Fakt, że Politykę, Szostkiewicza lub Bendyka omijam z daleka.

  59. Z jednej strony rozpuszczanie wielkiej zmarzliny zmyje na Syberii słabe zalążki cywilizacji — i wiele trzeba będzie budować na nowo. Z drugiej zaś Rosja jako państwo silnie uzależnione od eksportu surowców może nie przetrwać rewolucji energetycznej. Z trzeciej wreszcie, jeśli Chiny chcą zachować długofalową supremację azjatycką w kontekście zmian klimatycznych, będą ekspandować ku Syberii, czyli są skazane na konflikt z Rosją.

    Dopóki Chiny mocują się z USA, dopóty Rosja jest Chinom potrzebna. Gdyby jednak USA przegrały walkę o dominację, wówczas Rosja zaczęłaby coraz mocniej odczuwać chiński napór.

    Dlatego właśnie Rosja i USA mogą uznać, że ich wzajemny konflikt oznacza jedynie dalszą ekspansję globalną Chin, która może być niebezpieczna dla obu imperiów.
    http://wolnemedia.net/gospodarka/polska-rosja-wiatr-historii/
    ===========

    Bardzo ciekawy tekst.
    Takich wielowątkowych analiz trzeba.
    Mówią sporo o interesach, mało o ideologii……

  60. @Indoor prawdziwy
    8 marca o godz. 14:02

    „Gorzej, że w oczekiwaniach Erdogana ponoć jest też wzmianka na zgodę UE na ”strefę bezpieczeństwa” na terenie Syrii. Oczywiście Syrię nikt się pytać nie będzie”.

    Syrii mogą się nie pytać, ale co na to Putin?

  61. Indoor prawdziwy
    8 marca o godz. 14:28

    Który wątek ci się nie podoba?
    -o sztucznych granicach ustalanych przy koniaczku przez przedstawicieli mocarstw?
    -o wspieraniu rożnych wyznań, czy plemion, przez różne mocarstwa?
    -o braku możliwości samostanowienia, bez wtrącania się innych?

    Te wątki ten tekścik porusza- moim zdaniem.

  62. PAŃSTWO ŚRODKA AZJI I PAŃSTWO ŚRODKA EUROPY A DEPOZYT KULTUROWY

    Istnieje zapewne silna pokusa, by uznać, że pożądany jest globalny triumf jednej najlepszej, najsprawniejszej kultury. Np. jeśli kultura chińska jest tak stara i mądra to niechaj ona zatriumfuje globalnie, a nastąpi ogólne szczęście. Tak by może było, tyle że wraz ze szczęściem i globalną monokulturą zakończy się rozwój i ewolucja cywilizacji, która kwitnie nie dzięki spokojowi, lecz dzięki napięciom, polaryzacji, biegunowości. Dzięki spokojowi kwitnie jedynie handel, dzięki napięciom kwitnie cywilizacja ludzka. Dlatego monokultura to de facto śmierć cywilizacji, muszą istnieć bieguny kulturowe, by ona kwitła.

    Eurazja (lub Afroeurazja) to jak dotąd główny motor rozwoju cywilizacji. Musi więc istnieć silna i odrębna kultura europejska oraz azjatycka. Te bieguny są zresztą wymuszone czynnikami naturalnymi — pulsują bowiem zgodnie z cyklami naturalnymi.

    Strefa ciepła w Azji przesuwała się głównie od Zachodu ku Wschodowi i tak samo przesuwały się azjatyckie ośrodki kulturowe: od Doliny Indusu na Zachodzie, czyli u swych źródeł, która dominowała w XX w. p.n.e., przez Chiny aż do Japonii, która dominowała w XX w. n.e. Chiny, jako państwo azjatyckiego środka potrafiły najlepiej zakonserwować swą kulturę i dziś mają największy potencjał w Azji. Japonia wydaje się obecnie tak samo dekadencka jak Zachodnia Europa.

    Strefa ciepła w Europie przesuwa się od południa ku północy. I tak samo przesuwały się centra kulturowe. To bowiem co nazywamy kulturą europejską to ani chrześcijaństwo ani kultura grecko-rzymska, lecz pewne kontinuum kulturowe, które zakwitło w regionie żyznego półksiężyca, czyli między Nilem i Eufratem. Kultura grecko-rzymska była jedynie przedłużeniem starszych kultur Sumeru i Egiptu. Obecnie zaś kultura chrześcijańska jest jedynie (i aż!) przedłużeniem kultury grecko-rzymskiej. To co rozumiemy przez kulturę europejską to ciąg kulturowy od Sumeru dominującego w XX w. p.n.e., przez świat środka grecko-rzymskiego, po imperium anglosaskie, które dominuje w XX w. n.e.

    Europejski świat środka padł, gdyż nie potrafił zbudować Wielkiego Muru i wchłonął w siebie taką masę obcych kulturowo ludów, że od tych sił odśrodkowych runął na Zachodzie jak domek z kart.
    ============

    Interregnum?

  63. @remm, no nie, to nie wszystko wina Tuska. Od 1990r kolejne ugrupowania polityczne uzywaly sobie rowno.
    Byc moze forma pomocy powinna byc przemyslana, ale wiemy – im wiecej obostrzen, tym wiecej okazji do kombinowania. Polak potrafi.

  64. ”Który wątek ci się nie podoba?”
    Żaden . Pomieszanie z poplątaniem.

  65. żabko K. (6:45)
    Z czego mam spuścić? Z tonu? A kiedy odpowiesz na moje pytania?

    Moja trudność rozmowy z Tobą bierze się stąd, że operuję stwierdzeniami na temat faktów społeczno ekonomicznych i uzasadniam je niepodważalnami danymi statystycznymi.

    Zaś Ty argumentując swoje tezy – zaślepienie neoliberalnych polityków nie doszłoby w Polsce do tak fatalnych wyników wyborów – odwołujesz się do emocji – nie chcesz dzieciom od ust odejmować a kieruje tobą troska o budżet państwa. Nawet nie starasz się przyjąć do wiadomości punktów, w których się zgadzamy, o tym gdzie moglibyśmy być zgodni nawet szkoda gadać. O trzymaniu porządku w argumentach marzenie ściętej głowy. Do takiego dysktutowania się nie nadaję, sorry, po prostu nie daję rady.

  66. Wkleje jeszcze raz na uzytek tej Neoliberalnej Dziewicy z Lancuchem w Reku, Milosniczki Danych Statystycznych i ,Logiki

    Dodalbym do dywagacji MuszPilza, ze zamiast szermowac tym haselkiem o Polsce w ruinie i zastepowanie go haselkiem o samych sukcesach poprzedniej ekipy, postawilbym teze, ze w odczuciu przecietnego Polaka te sukcesy nie zaspokoily jego ambicji i zaglosowal na cos innego,co bylo pod reka.
    Madry polityk myslacy o przyszlosci wyciagnalby z tego wlasciwe wnioski zamiast przegrywac stara zdarta plyte o Prezesie, minionych (niedocenionych przez motloch) sukcesach i dogonieniu Niemiec w 10 lat.
    Polecam ten wiersz Brechta, ktory juz raz wkleilem. Moze wreszcie dotrze.

  67. Wiesiek
    Puszczasz tu znowu taki stek bzdur i poronionych teori , na które nie ma żadnego potwierdzenia historycznego, że tylko można z politowaniem kiwać głową . Z jakiegoś ukrytego determinizmu politycznego przerzucając się na determinację klimatyczną , która jest tak niespójna , że z politowaniem można jedynie kiwać głową . Twoje chorobliwe poszukiwania jedynej słusznej teorii, albo lepiej doktryny determinującej rozwój ludzkości, przynoszą coraz bardziej kuriozalne owoce.
    Jakby to był , gdyby taka ogólna i jedynie słuszna teoria rozwoju społecznego i politycznego nie istniała i my jeszcze nie wiemy czy Europa upadnie , albo nie ,bo jest w niej za zimno , albo będzie za ciepło. Może my jeszcze nawet nie wiemy , czy obecna fala uchodźców przyczyni się rzeczywiście do upadku Europy , a może do jej wzbogacenia i rozwoju.
    Ale ty będziesz do końca twoich dni zapowiadał koniec świata, w podobnie płonnej nadzieji co światkowie Jehowy, że dożyjesz dnia w którym będziesz miał rację.

  68. O, już nowa Polityka. Zaczęłam od deseru. Się uprzejmie zapytywuję dlaczego „Styl to człowiek” nie wisi również tu w ramach felietonu? Wiem że będzie obok ale tu by się też przydało.

    Parę szybkich klapsów Glińskiemu dobrze zrobi. Tak tuszę.

  69. PA2155

    Wczoraj na portalach pisowskich ukazało się kilka ciekawych tekstów nt niedzielnych wyborów uzupełniających do Senatu w okregu 59.
    Komentarze były ciekawe bo odbiegały od tez nawiedzonego Glińskiego, który widział w tych wyborach viktorię nad postkomunizmem.

    Publicysci pisowscy samokrytycznie zwracali uwagę, że trudno mowić o przekonujacym zwycięstwie Anny Marii Anders bo elektorat pisowski olał te wybory. Z blisko 80 tysięcy głosujacych na PiS w wyborach 2015 w niedzielę przy urnach pojawiło się zaledwie 30 tysiecy. Czyli pewnie mniej niż uczestników niedzielnych mszy.

    Równoczesnie komentatorzy zwracali uwagę, że liberalny „AntyPiS” (PSL, Nowoczesna, PO, KOD) wspierający Bagińskiego zwycięstwo nad Andersową miał na wyciągniecie ręki bo wygrała z nim zaledwie 4 tysiacami głosów.
    Nie bez racji publicysci podkreślali, że o wygranej Andersowej nie zadecydowały jakieś jej walory osobiste, uzdolnienia polityczne czy „magia” PiS co raczej słabość programowa opozycji tkwiacej wciąż w zniechęcającej narracji ostatnich lat.

    Gdyby opozycja była zdolna do sformułowania nowej, atrakcyjnej oferty programowej i nie tkwiła nadal w narracji o „Polsce mlekiem i miodem …” czy w infantylnych strategiach politycznych a la „Pomarańczowa Alternatywa” bez problemu zwycięzyłaby w niedzielę nad archaiczną i oderwaną od realiów rzeczywistości Anną Marią Anders.

  70. Dla jeszcze lepszego zrozumienia tekstu Wieśka , wyjaśnienie co oznacza pojęcie interregnum.
    https://www.google.de/search?q=interregnum+wikipedia+polska&ie=UTF-8&oe=UTF-8&hl=de-de&client=safari

  71. Bar Norte:
    A ja gdzies czytalem, ze p. Anders proponowala swoje uslugi PO.
    Chcialbym jeszcze raz przypomniec pewnym leciwym damom-entuzjastycznym demokratkom na tym blogu, ze czytanie GW lub Polityki oraz pisywania filipik (powtarzanych az do znudzenia) tudziez uczestnictwo w marszach KODu niczego nie zmieni w sytuacji politycznej w Polsce. Tzw. opozycja antyPiS zyje wciaz pod szklanym kloszem klapiac bezzebnymi dziaslami.
    Jak pisal Kisiel herbata nie stanie sie slodsza od mieszania lyzeczka. Czasami trzeba dodac nieco cukru.

  72. Inteligenci się burzą, nie odpowiada im styl

    Zasięgnęłam języka u poety, wymienionego przez felietonistę (felietoniście b. dziękuję) w te słowa: Dzisiaj Adam Zagajewski, najbardziej znany żyjący poeta polski, napisał wiersz …, poeta ma głos:

    „Mamy nowy rząd”

    W skład naszego rządu wchodzi wielu błyskotliwych
    ministrów.

    Jeden z naszych ministrów mówi po angielsku.

    Nasz nowy rząd zabrał się energicznie do pracy.

    Niestety, nie jest dość zdecydowany w sytuacji,
    gdy wciąż pozostało tylu niepoprawnych liberałów;
    w niektórych miastach jest ich nawet więcej
    niż tradycyjnych katolickich rodzin.

    Co jeszcze mógłby zrobić nasz rząd?

    Nie może kierować się czułostkowymi względami,
    które są typowe dla zachodnich polityków.

    Należałoby którejś nocy rozstrzelać kilku reżyserów
    filmowych, nie oszczędzając kobiet.

    Wszyscy profesorowie prawa konstytucyjnego
    powinni być dożywotnio internowani.

    Poetów można zostawić w spokoju,
    i tak nikt ich nie czyta.

    Potrzebne są obozy odosobnienia, ale łagodne,
    żeby nie drażnić ONZ.

    Większość dziennikarzy powinno się wysłać
    na Madagaskar.

    Natomiast Węgry trzeba delikatnie ująć w szczypce
    i wsunąć na mapie między Polskę i Niemcy.
    A potem, kiedy już ucichnie reakcja międzynarodowej
    masonerii, niepostrzeżenie włożyć Niemcy
    między Hiszpanię i Portugalię.

    Rząd nie powinien dziś mieć nadmiernych skrupułów.

    Nadarzyła mu się historyczna okazja.
    Byłoby grzechem z niej nie skorzystać.

  73. Bar Norte
    Okres rządów PiS , to ma być okres przejściowy, który ma ostatecznie skompromitować w Polsce system demokratyczny i przez to bezpośrednio doprowadzić do wybuchu rewolucji w Polsce i oczyszczania moralnego i politycznego, po którym w kraju wybuchnie okres powszechnej szczęśliwości. Przecież po to wybieraliśmy i wyglądali sukcesu PiSu, a nie po to, żeby znowu PO się odrodziło, albo jakaś inna część starego i skompromitowanego establshmentu.

  74. Stypendyści całego świata – łączcie się. Przyjeżdżajcie!

    Oto lista szkół wyższych funkcjonujących w Polsce, które należą do 10% najgorszych szkół w UE oraz 10% najgorszych na świecie. W nawiasie pierwsza cyfra oznacza pozycję w Unii, zaś druga – na świecie.

    1. Federacja Uczelni Aglomeracji Warszawskiej (3279, 23536)

    2. Wyższa Szkoła Techniczna we Wrocławiu (3258, 22622)

    3. Wyższa Szkoła Informatyki, Zarządzania i Administracji w Warszawie (3255, 22535)

    4. Koszalińska Wyższa Szkoła Nauk Humanistycznych (3251, 22457)

    5. Małopolska Szkoła Wyższa w Brzesku (3248, 22419)

    6. Wyższa Szkoła Służb Lotniczych w Bydgoszczy (3234, 22084)

    7. Wyższa Szkoła Kosmetologii i Promocji Zdrowia w Szczecinie (3231, 21960)

    8. Wyższa Szkoła Biznesu i Zarządzania w Ciechanowie (3230, 21862)

    9. Wyższa Szkoła Gospodarki w Bydgoszczy (3217, 21517)

    Aż 997 szkół w Afryce na ogólną ich liczbę wynoszącą 1314 jest lepszych od wymienionych. Do tej listy należałoby, więc dopisać jeszcze nazwy 45 szkół przynależnych do grona 10% najgorszych w Unii.

    Jeżeli Afryce się nie spodoba się nasza Ivy League – to proponuję serdecznie pieprzyć Afrykę. Są inne ciekawsze (choć chłodniejsze) kontynenty. Zapraszamy.

    (Źrodło: CISC)

  75. W którymś z licznych zeszytów, jakie zapełnił w czasie swego wieloletniego pobytu w faszystowskim więzieniu, Antonio Gramsci napisał, że „kryzys polega dokładnie na tym, że to, co stare, umiera, gdy nowe jeszcze się nie narodziło; w takim interregnum pojawia się szeroki wachlarz patologicznych symptomów” [1].
    http://www.krytykapolityczna.pl/ksiazki/seria-idee/20130709/bauman-socjalizm-potrzebny-od-zaraz
    =================

    Stary, ale aktualny tekst, jako że to INTERREGNUM oznacza brak koncepcji, kierunku w którym zmierza globalny świat.
    Jaka idea zamiast neoliberalizmu- na przykład?

    Szanowny Bywalcze 2.
    Lubię czytać, różne teksty…..
    I wyławiam z nich to, co MNIE interesuje.
    Mam też kaprys, by linkować co DLA MNIE ciekawsze.
    A nóż widelec, kogoś zainteresują również.

    Każdy orze jak może.
    A „de gustibus non est disputandum”…..
    To co zaciekawia mnie, nie musi ciebie.

  76. Wracając do felietonisty …

    A warto go przytoczyć, bo konkluduje już w samym środku tekstu:

    Obecna fala mściwości, której miało nie być, wycinanie i dymisje prokuratorów oraz generałów, rewizje w domach i w mieszkaniach, świadczy o tym, że realizowana jest nauka Stalina, iż w miarę budowy socjalizmu walka klasowa się zaostrza.

    Skutek: obecne władze, mimo że odniosły przygniatające zwycięstwo w wyborach i prowadzą bezapelacyjnie w sondażach, czują się osaczone, oblężone, wręcz zaszczute. Biedacy! Jest to, moim zdaniem, wyrazem jakiegoś kompleksu.

    I dalej rzuca przykładami. Prof. Gliński jest najbardziej znanym żyjącym zakompleksionym ministrem polskim. W POLITYCE jest jeszcze kilka omówień najwybitniejszych postaci tego rewolucyjnego rządu: Waszczykowski, Ziobro. Premier Szydło znów w cieniu, Bruksela jej nie wzywa na dywanik. Za to jest Prezes the Terminator – osiągnął to co chciał, Trybunał będzie sparaliżowany. Czy demokracja jest bez znaczenia? Czy mam przestać czytać POLITYKĘ?

  77. Zasięgnęłam języka u poety, wymienionego przez felietonistę (felietoniście b. dziękuję) w te słowa: Dzisiaj Adam Zagajewski, najbardziej znany żyjący poeta polski, napisał wiersz …, poeta ma głos:
    Kiedys takie wiersze polityczne pisywal Ernest Bryll, o wprowadzeniu stanu wojennego.
    I Jewtuszenko,oczywiscie,w czasach brezniewowskich o A. Wajdzie i jego filmie na Moskiewskim Festiwalu Filmowym.:)

  78. Bywalec 2

    Dobrze, że się pojawiłeś.

    Mam pytanie, bo pewnie jesteś dobrze poinformowany.

    W kraju media szeroko omawiają ustalenia wczorajszego szczytu UE – Turcja.
    Tymczasem DW informuje, że szczyt został przerwany i jak na razie nie ma żadnych uzgodnień.

    Jak to jest z tym szczytem, bo nie wiadomo komu wierzyć?

  79. Paraliż Trybunału jest władzy potrzebny, by nikt nie kwestionował konstytucyjności np. ustawy inwigilacyjnej, o prokuraturze czy zmian w Kodeksie postępowania karnego dopuszczających dowody pochodzące z przestępstwa, np. zeznania wymuszone za pomocą szantażu. Jednym słowem, do zmiany ustroju bez zmiany konstytucji. Bo do tego PiS nie ma większości 2/3 w parlamencie. – To, co się dzieje w tej chwili, to taka hybrydowa zmiana ustroju państwa – mówi sędzia Trybunału Stanu dr nauk prawnych Witold Pahl. Przejście od demokracji parlamentarnej do systemu autorytarnego. – pisze red. Agnieszka Sowa.

    Taka demolka demokracji w Polsce nie ma nic wspólnego z socjalnym programem PiS. Trybunał nie stal i nie stoi na drodze ich wprowadzenia. Jest on zły, nie dlatego, że socjalny, lecz z poowodu rozrzutności na tle populizmu wyborczego, źle adresowany, źle procedowany, z całą masą wadliwych detali. O tym toczy się dyskusja, krytyka socjalnego programu PiS nie jest bynajmniej „neoliberalna”. Nikt już nie pamięta o „ciepłej wodzie w kranie”, chociaż ona po prostu plynie. Wydatki socjalne nadal rosną, mimo że PiS jeszcze niczego nie dokonał; bezrobocie spada, płace rosną, takze płaca minimalna. Tymczasem PiS demoluje i ogłupia.

  80. duende:
    Jeżeli Afryce się nie spodoba się nasza Ivy League – to proponuję serdecznie pieprzyć Afrykę. Są inne ciekawsze (choć chłodniejsze) kontynenty. Zapraszamy.

    Podaj jeszcze pozycje UJ i UW,naszych flagowych uczelni. No ikto dokonal tej degrengolady. Chyba nie tylko PiS przylozyl do tego swej reki, byl to tzw. team work wszystkich rzadow po 1989 r.
    Podkreslam,ze nie popieram PiSu, chce tylko zwrocic uwage na to, jak destrukcyjna byla polityka ostatniego cwiercwiecza.

  81. Bar Norte
    Z tego co do mnie dociera to żadnych ustaleń nie było i Turcja swoimi nowymi propozycjami (czytaj raczej żądaniami) zaskoczyła swoich kontrachentów. Tak więc po szczycie , jest przed szczytem . Następny ma się odbyć już w połowie bieżącego miesiąca. Zapowiada się ale na to, że zachodnio-bałkański szlag pozostanie na trwałe zamknięty , na koszt Grecji i uchodźców znajdujących się w tym kraju .
    Turcja podobna zgodziła się na przyjmowanie z powrotem wszystkich uchodźców którzy nielegalnie trafiają z tego kraju do UE. Wzamian oczekuje zamiast obiecanych 3mld€ , 6mld€ do końca 2018 roku, a za każdego „nielegalnego” uchodźcy przyjęcie jednego legalnego do UE, zniesienia wiz dla Turków do UE, oraz przyspieszenie rozmów o przystąpieniu Turcji do Unii. Do ostatecznego porozumienia jeszcze nie doszło . Właściwie to stało się tylko tyle, że Turcy wyłożyli karty na stół i teraz rozpocznie się rozgrywka. Czy skończy się ona kompromisem należy odczekać. UE nie jest homogenicznym organicją i te 6mld€ dla Turcji muszą się w niej dopiero znaleźdź , podobnie jak miejsce dla tych już legalnych uchodźców. Poza tym nie wszyscy w Europie w tym także Francja jest zachwycona zniesieniem wiz dla Turków, nie mówiąc już o perspektywie członkostwa tego kraju w UE. Znalezienie kompromisu z Turcją , ale także wewnątrz Unii stoi jeszcze przed nami.
    Szczyt ten był potrzebny w obecnym terminie przedewszystkim Merkel , ze względu na sobotnie wybory do landtagów w trzech krajach związkowych i rosnącej popularność nacjonalistycznej AfD. Sukces w sprawie uchodźców mógłby zahamować wzrost tej popularności. Czy ostatni szczyt już tym pożądanym sukcesem był, jest w Niemczech interpretowane, jako mocno wątpliwe.

  82. neferNefer
    I po co Polsce jeszcze Trybunał Konstytucyjny , jak Polska Konstytucja ma takich obrońców jak Premier Szydło ?

  83. Bywalec 2

    Dzieki za wyjasnienia.

  84. Kiedy przeczytalam tytul „Sposob na dobre imie” przypomnial mi sie artykul opublikowany kilka lat temu w „Polityce” . Autorem artykulu jest Juliusz Cwieluch, tytul „American dream w panterce”. Jest to historia kilku polskich zolnierzy, ktorzy zakwalifikowali sie w 2007 do elitarnej uczelni wojskowej w Colorado Springs. Koszt wysztalcenia wynosil w granicach $40,000 rocznie od osoby i byl pokryty przez amerykanskiego podatnika.

    Oto fragment:
    „Chętnych na pierwszy rzut postanowiono wytypować z Wojskowej Akademii Technicznej i Akademii Marynarki Wojennej, bo te uchodziły za kuźnie najbystrzejszych polskich oficerów. Podstawą do udziału w programie była świetna znajomość języka angielskiego i wzorowa kondycja fizyczna. Testy przeprowadzali Amerykanie. Za próbę ściągania z miejsca wyrzucano za drzwi. Z zakwalifikowanych do testów 50 osób do ostatniego etapu przeszło 5.”

    Zainteresowani moga przeczytac caly artykul.

    http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/1501633,1,polacy-z-elitarnych-uczelni-us-army.read

    Nie wiem jak dalej rozwinela sie wspolpraca w edukacji oficerow z Polski w U.S. Ten artykul w duzym stopniu pokazuje roznice, ktore wymagaja kilku generacji, aby zrozumiec „sposob na dobre imie”.

    Pan redakor Passent dzieli swoich rodakow na dwie kategorie: „bardziej ambitnych” i „mniej ambitnych”. W gazecie „Polityka” jest juz „Niezbednik Inteligenta”. Czy ten niezbednik jest przeznaczony dla „bardziej ambitnych” czy „mniej ambitnych”?

    Mam nadzieje, ze czytelnicy zalaczonego powyzej artykulu nie zaliczaja sie do zadnej z tych kategorii, a po prostu sa lub nie sa zainteresowani jego trescia.

  85. ”Szczyt ten był potrzebny w obecnym terminie przedewszystkim Merkel , ze względu na sobotnie wybory do landtagów w trzech krajach związkowych …”

    Dokładnie.

  86. Wiesiek
    My nie dyskutujemy o gustach , ale o polityce. Myślisz, że podpieranie się nie w pięć , ni w dziesięć, łacińskimi cytatami , albo wyrazami obcego pochodzenia, doda ci brakującego splendoru intelektualnego ?
    https://pl.glosbe.com/la/pl/de%20gustibus%20non%20est%20disputandum

  87. Bywalec 2
    8 marca o godz. 18:27

    Skąd taka agresja?
    Blog jest forum wymiany poglądów.
    W ostateczności, każdy zostaje przy swoim.

    Z pewnymi koncepcjami się zgadzam, inne uważam za naiwne, infantylne, czy bzdurne.
    Ty, zapewne tak samo.
    Nie podoba ci się koncepcja Baumana, czy paru innych tęgich głów, czy mój ogląd otaczającej nas ostatnio rzeczywistosci?
    Cóż, przeżyję.

  88. ”Trzymajcie mnie bo nie wytrzymam”

    Według mnie spokojnie krzycz i tup sobie.

    ”Trybunał Konstytucyjny w 12-osobowym składzie rozpoczął badanie skarg grup posłów, I prezes SN, RPO i KRS na nowelizację ustawy o Trybunale Konstytucyjnym.”

    Brzmi kuriozalnie.

  89. ”Ten artykul w duzym stopniu pokazuje roznice, ktore wymagaja kilku generacji, aby zrozumiec „sposob na dobre imie”.”

    I wreszcie polubią zapach napalmu o poranku.

  90. @Bywalec 2
    8 marca o godz. 17:55

    Prawda? Z tym świątobliwym uśmieszkiem. Mogłabym dalej ale po co. Chyba określenie faryzeusz będzie na miejscu. Ale ma baba tupet.

    @Indoor prawdziwy
    8 marca o godz. 18:53

    Dużo mi tupanie da.

  91. Szkoły wojskowe, to w dużej mierze szkoły janczarów.
    Szczególnie, gdy armia jest zawodowa.
    Ukształtowani tam, wykonuja rozkazy w różnych częściach świata.
    Nie wnikając zbytnio w ich prawomocność, sensowność, czy skutki.
    No i mamy efekty……
    Bajzel i rozpierducha…….

  92. A tu jeszcze bo powyżej było wycięte z tekstu.

    Już wiem kto jest pierwszego sortu. Co za wstyd. Styl to człowiek, prawda, Gospodarzu.

    http://300polityka.pl/live/2016/03/08/duda-my-jestesmy-ludzmi-pierwszej-kategorii/

  93. Postkomunizm opanował także Kongres Kobiet

    Gabinet Cieni analizuje m.in. zapowiadane zmiany w systemie emerytalnym i program 500 plus. Ich zdaniem oba pogorszą sytuację kobiet. Obniżenie wieku emerytalnego będzie oznaczać wysokie ubóstwo przyszłych emerytek. Bo kobiety pracują krócej niż mężczyźni (odpowiednio 55 proc. długości życia i 45 proc. długości życia), mają niższe płace (o co najmniej o 18 proc.), a w rezultacie krótszy okres składkowy i niższą podstawę obliczeniową. Dodatkowo statystycznie oczekiwana długość życia wydłuża się i czas pobierania emerytury szacowany jest na 23 lata dla kobiet i 18 lat dla mężczyzn, co wprost przekłada się na relatywnie niższe świadczenie emerytalne.

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75478,19737016,kongres-kobiet-rzady-pis-to-alert-dla-rownosci-dobra-zmiana.html#ixzz42L44xNXa

  94. NaferNefer
    Ludzie podzieleni na sorty już nie tylko przez psychopatycznego, steranego życiem Nadprezesa, ale i „niezlomnego”, w sile wieku Prezydenta Maliniaka , którego gładkim słówkom ciemny lud zawierzył, mam nadzieję, poczują się wreszcie „godnościowo” i stosownie do tego zareagują.
    Od tego zresztą mamy KOD, który był od początku i jest wyrazem nie tylko protestu wobec coraz nam bliższej demokratury, ale i czymś, co nazwałabym społeczną intuicją. Działającą na zasadzie „no passaran”, czyli nie z nami takie numery!
    Wszystkie bunty, także przeciw demokratycznie wybranej władzy, jeśli przekracza ona swoje konstytucyjne uprawnienia i coraz bardziej zawodzi swojego umownego suwerena (większość w parlamencie nie oznacza większościowego poparcia w społeczeństwie!) mają swoją logikę i dynamikę.
    To dzialało nawet za tzw. komuny przy kolejnych buntach i tym bardziej dzisiaj, gdy może zadziałać jako nieuchronny mechanizm
    Już w kwietniu okaże się, że słynne (niesprawiedliwie, bo z durnego sufitu przyznawane) 500+ okaże się humbukiem.
    Już widzę ten burdel na poziomie gmin, powiatów i województw, z którym nie radzą sobie powymieniani na swoich czyli pisich urzędnicy.
    Przerażeni tym skąd wziąć kasę i jak ją dzielić.
    Krótko mówiąc, nie wierzę w powodzenie dobrej zmiany, zwłaszcza gdy nie jest to zmiana dobra i przeprowadzana na duś, bez rozwagi i kompetentnych ludzi.

  95. Opisze inny przyklad „sposobu na dobre imie”. Kilka lat temu otrzymalam pamiatkowa tablice z nastepujacym napisem:

    Presented by the Officers & Crew
    USS Casimir Pulaski (SSBN 633)
    Commissioned 14 August 1964
    Decommissioned 7 March 1994
    QMCM (SS) H.E. Nettles, Chief of the Boat
    CDR K.W. Wrona, Commanding Officer

    https://picasaweb.google.com/112949968625505040842/USSCasimirPulaskiSSBN633#6259493250768626706

    Jest to tablica pamiatkowa lodzi podwodnej o nazwie USS Casimir Pulaski. Taka tablica jest wykonywana po likwidacji (decommission) lodzi podwodnej. Tradycyjnie czesc metalowa na tablicy umieszczona w gornej czesci to kawalek lodzi podwodnej, ktora zostala zlikwidowana (decommissioned). “Decommision” mial miejsce w Bremerton, WA.

    Wydaje mi sie, ze U.S. Navy pokazala mily gest przekazujac ostatnie dowodztwo USS Casimir Pulaski oficerowi z polskim nazwiskiem, CDR Wrona.

    W Seattle jest instytucja o nazwie Polish Home. Postanowilam przekazac tablice USS Casimir Pulaski (SSBN 633) prezydentowi Polish Home w Seattle. Teraz tablica wisi na scianie w tym budynku obok innych pamiatek przekazanych tej instytucji przez mieszkancow Seattle.

  96. Łukasz Wójcik, POLITYKA 11, pisze o min. WW per „błędny rycerz polskiej dypolmacji”:

    Znęcanie się nad ministrem Waszczykowskim nie ma większego sensu, bo jest on poniekąd ofiarą „dobrej zmiany”. PiS wywróciło polską politykę zagraniczną do góry nogami nie tylko w treści i w zmianie optyki, ale przede wszystkim w jej celowości. W klasycznym modelu państwa polityka zagraniczna służy do maksymalizacji zysków wynikających z potencjału kraju i aktualnego układu sił na świecie. W polityce zagranicznej państwa PiS chodzi natomiast o minimalizację międzynarodowych strat wywołanych „suwerenną” polityką nowego rządu w kraju.

    http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/1653508,1,witold-waszczykowski-bledny-rycerz-polskiej-dyplomacji.read

    Doskonała analiza, zwiewnie opisana nt. dokonań PiS w „suwerennej” polityce zagranicznej Kaczyńskiego. Pytanie pada, kto po WW ministrem będzie. Anna Fotyga czy Konrad Szymański? Tak czy siak – disaster.

  97. Decydują się losy Bliskiego Wschodu. Kto zbuduje nowy układ sił?

    Poszukiwanie „furtki” na Bliski Wschód nie oznacza, że NATO wyśle swoje oddziały do walki przeciwko ISIS w tej części świata. Sojusze takie jak ten z Kuwejtem pozwolą jednak na budowanie bezpieczeństwa i zachowanie kontroli nad biegiem wydarzeń. W sensie wojskowym dla Zachodu będzie to strategiczny odwód, gdyby np. zaistniała potrzeba udzielenia większej pomocy wojskowej czy logistycznej Afganistanowi lub Jordanii. W ten sam sposób mogłoby zostać także zwiększone wsparcie NATO dla koalicji antyterrorystycznej, a zwłaszcza dla Turcji, której władze coraz częściej mówią o pogarszającej się sytuacji na jej południowej granicy.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/nato-znalazlo-furtke-na-bliski-wschod-pentagon-planuje-atak-na-bastion-isis/hgfz13
    =========

    W co myśmy k….wdepnęli?

  98. Podkreslam, ze nie popieram PiSu, chce tylko zwrocic uwage na to, jak destrukcyjna byla polityka ostatniego cwiercwiecza.

    PA2155,

    Zapewniasz, że akolitą PISu nie jesteś … jednocześnie nie odpuszczasz okazji do wskazania paluszkiem na „pewne siły” winne destrukcji edukacji RP. Dziwnie znajoma retoryka.

    Obecne elity PISu ( i nie tylko) są dziećmi wykształaconymi w szkolnictwie prl-owskim. Wzdychanie za znakomitym (?) systemem edukacji przed 1989 oraz jego późniejszej degrangoladzie – jest wyłącznie mitem sprzedawanym ku ukojeniu jojczących serc. Obszerny i skomplikowany temat.

    Z pewnością szkolenie wojskowe mieliśmy na świetnym poziomie, czasowo było to ok. 1/5 curriculum w początkowych 2 latach studiów. Czy UJ lub UW były wówczas światowej rangi i uczelniami – pozostaje jedynie w sferze pobożnych życzeń.

    Kilkanaście lat temu zatrudniłem absolwenta SGPiS, który już po 3 tygodniach pracy udowodnił, że jest klinicznym przypadkiem kretynizmu przysadkowego (a był ponoć prymusem). Miałem też przez chwilę na podorędziu absolwenta anglicystyki KUL, nie potrafiącego napisać prostego listu biznesowego. Te dwa przypadki oczywiście niczego nie udowadniają – ale wzbudzają we mnie ideologiczną czujność. A właściwie wzmocniaja odporność na sztampowe powiedzonka zasłyszane jednym uchem na urodzinach u cioci.

    Generalnie, spośród polskich emigrantów – wrażenie najlepiej przygotowanych merytorycznie do zawodu sprawiają abolwenci uczelni technicznych (w większości ambitne kariery + proporcjonalne dineros).

  99. PiS to odpowiednik Partii Republikanskiej w USA.
    PO jest jak Partia Demokratyczna.
    Obie psuja opinie o Ameryce ,wykonujac ukazy Wall Street.
    Bush i jego republikanie napadajac na Afganistan i Irak, Hillary Clinton perswadujac Obamie napasc na Libie i Syrie.
    Quasimodo wykonuje polecenia z centrali, podjudzajac Rosje i domagajac sie przesuniecia wojsk amerykanskich pod granice Rosji.
    PO wykonalo polecenia centrali popierajac obalenie demokratycznie wybranego rzadu Ukrainy, ktory nie chcial sie podporzadkowac dyktatowi niemieckich bankow.
    Polska nie rozni sie od innych slabych krajow, ktore sa zmuszane do wykonywania polecen z zewnatrz- nie roznimy sie niczym od Egiptu, Indii czy Portugalii.

  100. @mag

    Odpisałabym chętnie i sporo ale po tym co prezydęt dziś raczył wydobyć z aparatu gębowego ręce mi opadły i nie mam jak pisać na klawiaturze. Pozdrawiam ciepło, zgadzając się z Tobą.

  101. Przepraszam Tutaj piszących, że ja tak chyba „ni z gruszki, ni z pietruszki”; chyba wszyscy znają już to przemówienie Prez. Dudy, ale jeden fragmencik tej Mowy jest tak oburzający, że muszę się wpisać: „Bo jeżeli ktoś mówi, że demokracja wymaga obrony, a jednocześnie może to mówić w każdym miejscu i w każdym czasie, to przepraszam bardzo, na tym właśnie polega demokracja – powiedział.”
    Przecież, jeśli nie będzie wolno już mówić o tym, to będzie „musztarda po obiedzie”.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Prezydent-jestesmy-ludzmi-lepszej-kategorii,wid,18202947,wiadomosc.html
    Pozdrawiam , M.

  102. „Prezydent Andrzej Duda powiedział, że coś takiego jak wypadek limuzyny z prezydentem nie mogło się zdarzyć w cywilizowanym świecie.”

    Prezydent wszystkich kelnerow pracujacych w odpowiednich lokalach .
    „To my jesteśmy ludźmi pierwszej kategorii ”
    Wyobrazacie sobie Obame jak mowi cos takiego ?
    Zachodzi pytanie , czego on jest wlasciwie prezydentem ?

  103. NeferNefer
    8 marca o godz. 19:04.
    No właśnie już o tym samym pisałaś, ale ja dopiero teraz czytałam. To, co wykrzykują obecnie „prezeso-prezydenci” jest niepojęte- ja już nie potrafię tego pojąć, staram się wyłączać, co słabo mi się jednak udaje. Dobranoc.

  104. Wlasnie przeminelo nam Swieto Gozdzika i Rajstop. Uczcijmy to przeminiecie godnie

    „Wędrówka z Cieniem” by Jacek Kaczmarski:

    Po ulic mokrym ciemnym tle,
    Pod prószącymi latarniami,
    Ja wlokę cień, cień wlecze mnie,
    Kałuże lśnią nam pod nogami…

    Dawno nie było nam tak źle-
    Zostaliśmy zupełnie sami.
    Ja wlokę cień, cień wlecze mnie,
    Kałuże lśnią nam pod nogami…

    Ja się zawiodłem, cień zawiódł się –
    Tak jest już z tymi dziewczynami!
    I wlokę go, on wlecze mnie,
    Kałuże lśnią nam pod nogami…

    Ja mówię: z jej kaprysów drwię,
    Nie będzie kierowała nami!
    I wlokę go, on wlecze mnie,
    Kałuże lśnią nam pod nogami…

    Był czas gdy cień mój cieszył się –
    Jak ona mnie – jej cień go mamił…
    I wlokę go, on wlecze mnie,
    Kałuże lśnią nam pod nogami…

    A teraz mówi: z żalu kpię!
    Lecz dobrze wiem że mówiąc – kłamie,
    Więc wlokę cień, cień wlecze mnie,
    Kałuże lśnią nam pod nogami…

    Tak pocieszamy wzajem się
    Idąc długimi ulicami…
    Ja wlokę cień, cień wlecze mnie,
    Kałuże lśnią nam pod nogami.

  105. @olborski
    Prezydent Duda powinien iść na staż do tego hotelu co „grał” w filmie „Zaklęte rewiry”.
    Po pracy mógłby jeździć na nartach.

  106. Saldo mortale.

    W skrócie pod starą obowiązująco obecnie konwencją podatek się płaci w Polsce i USA czyli efektywnie grubo więcej niż podwójnie, bo …*

    Po ratyfikacji będzie się płaciło tylko w Polsce a ten będzie minimalny.

    —-
    * podwójnie bo w Polsce podatek jest marginalny (ok 1/10 w moim przypadku, a w przyszłości jak podniosą kwotę wolną od opodatkowania prawdopodobnie zerowy) bo liczony tylko od dochodu polskiego a w Stanach naliczają obecnie podatek od polskiej emerytury w „marginal tax rate” liczonego dla całego dochodu polskiego i amerykańskiego, tj bez żadnych dodatkowych ulg podatkowych. Praktycznie jest to 30% i więcej jeśli doliczyć dodatkową redukcję amerykańskich ulg podatkowych związaną z pobieraniem polskiej emerytury.

    Do tego dochodzą również inne dodatkowe obciążenia amerykańskie, dla większości Polaków tutaj najdotkliwszym będzie obcięcie emerytury amerykańskiej proporcjonalnie do pobieranej polskiej emerytury. (Obcinają emeryturę amerykańska o 50% polskiej). Tego obcięcia nowa konwencja nie znosi.

    Suma sumarum w typowym przypadku (ur. po 1.1.49, studia i kilka lat pracy w Polsce) można liczyć po tych wszystkich haraczach amerykańskich na nie więcej niż do $1000 dodatkowego dochodu netto z polskiej emerytury. Rocznie oczywiście, czyli efektywnie na parę lepszych kolacji na mieście góra.

  107. W Kulturze Liberalnej blok bardzo ciekawych tekstów poświęconych tzw „Planowi Morawieckiego”

    Blok nosi tytuł „Wielki skok nad Wisłą. O planie Morawieckiego”.

    Portal zamieszcza w jego ramach tekst Bartłomieja Sienkiewicza „Los planu jest przesądzony”, Macieja Grodzickiego „Niepełna diagnoza, niepełne rozwiązania”, Piotra Korysia „Plan Morawieckiego – ułuda czy rzeczywistość?” i rozmowę z Joanną Tyrowicz „Iluzje planowania”.

    Na zachętę fragment rozmowy z Tyrowicz:

    „Mowa jest na przykład (w planie Morawieckiego) o finansowaniu określonych badań, współpracy między firmami a uczelniami…

    Joanna Tyrowicz: Bla, bla, bla. O tych sprawach ględzimy od 15 lat. Jeden z moich profesorów często w takich sytuacjach pyta, co robi chór w operze, kiedy śpiewa: „więc spieszmy się, więc biegnijmy”? Stoi w miejscu. I to jest mniej więcej to, co uprawiamy od lat. Jak rozumiem, premier Morawiecki ma aspiracje do przejęcia roli pierwszego tenora w tym chórze.

    Chce pani powiedzieć, że w ogóle nie powinniśmy robić takich planów? Weźmy więc konkretny przykład państwa, któremu się udało, czyli Finlandii i Nokii, która od produkcji gumiaków przeszła do produkcji nowoczesnych telefonów.

    Joanna Tyrowicz: Analizując poszczególne kraje, zawsze znajdziemy historie dramatycznych sukcesów i porażek. Ale ekonomia jest właśnie od tego, by nie patrzeć na pojedyncze przypadki, ale na trendy.

    Wieloletnie plany z ekonomicznego punktu widzenia nie mają sensu?

    Joanna Tyrowicz: Pod koniec XIX w. Brytyjczycy po raz pierwszy postanowili pomyśleć o swoich strategiach rozwoju. Powstało kilka komisji w Izbie Gmin, w Izbie Lordów, odbyło się wiele dyskusji i wyciągnięto wniosek, że biorąc pod uwagę tempo rozwoju technologii i ludzkości, przyszłością jest lekki przemysł. W nim jest najwięcej innowacji, najszybciej się rozwija, a Wielka Brytania ma w tej dziedzinie gospodarki największe predyspozycje, czyli tzw. przewagę komparatywną. Mniej więcej w tym samym czasie Niemcy pod naciskiem Bismarcka decydowały się na rozwój przemysłu ciężkiego. Początkowo Wielka Brytania znacznie Niemców wyprzedzała, ale potem wybuchła I wojna światowa i nagle okazało się, że znacznie bardziej potrzeba armat niż ubrań.

    Ta opowieść nie służy temu, żeby powiedzieć, że Brytyjczycy lub Niemcy mieli rację. Chodzi o to, że człowiek strzela, a los kule nosi. Przy planowaniu wielkich przedsięwzięć i stawianiu na jedną kartę potrzeba szczęścia. Finlandia je miała. Nokia przyszła w dobrym momencie i pociągnęła za sobą rozwój całej gospodarki. Ale dziś Nokii już nie ma. Można więc trafić na taką okazję, ale można trafić na I wojnę światową z rozbuchanym przemysłem lekkim. Czy chcemy, by rząd grał w takiej loterii?

    Zakładam, że z tego powodu rząd stawia na kilka różnych dziedzin gospodarki. Chce odbudowywać przemysł stoczniowy, ale także tworzyć doliny lotnicze, czy pobudzać firmy produkujące pociągi i pojazdy komunikacji miejskiej.

    Joanna Tyrowicz: Ale kiedy robi się wiele małych rzeczy, to nie robi się jednej dużej, a zatem nawet w przypadku sukcesu jakiegoś projektu – nie poniesie on całej gospodarki.

    Dochodzimy do jakiegoś paradoksu. Z jednej strony, jeśli wybierzemy jeden duży projekt, możemy łatwo chybić, ale jeśli odniesiemy sukces, to poniesie on całą gospodarkę. Z drugiej, jeśli wybierzemy kilka mniejszych projektów, to dywersyfikujemy ryzyko, ale ewentualny sukces nie będzie miał dużego wpływu na…

    Joanna Tyrowicz: …na całą, dużą gospodarkę. Bo to jest kolejna różnica między nami o Finlandią. Jesteśmy kilkukrotnie więksi. Finlandia wygrała na loterii.

    Podobnie jest z innymi przykładami takich sukcesów. Japonia wykonała po II wojnie światowej ogromną pracę, ale gdyby w latach 50. nie doszło do wybuchu wojny w Korei, nigdy tak szybko by się nie rozwinęła. Kolosalny napływ – uwaga! – zagranicznych inwestycji do Japonii był spowodowany koniecznością prowadzenia wojny. Taniej było produkować sprzęt na miejscu, niż wozić go przez Pacyfik. Ten los na loterii powtórzył się w przypadku Korei przy okazji wojny w Wietnamie.”

    Blok tekstów o „planie Morawieckiego” pod linkiem. Ciekawa lektura:

    http://kulturaliberalna.pl/

  108. O sposób na dobre imię Polski za granicą dbają polscy dyplomaci . Ambasador Polski pan Schnepf w towrzystwie pana Wachowskiego i pana Wałęsy bawił na prestiżowym Balu w Miami.
    „Bal Polonaise organizowany jest, jak zawsze, przez Amerykański Instytut Kultury Polskiej w Miami, FL, powstały w roku 1972 z inicjatywy lady Blanki Rosenstiel i prowadzony przez nią do dziś przy współpracy z innymi oddanymi sprawie członkami zarządu. Wielki Bal Polonaise odbył się już po raz 43. w Miami w sobotę, 7 lutego 2016 roku, o godz. 7 wieczorem, zaś 8 lutego, w niedzielę, o godz. 11 przed południem podany został specjalny brunch dla gości balu. Po raz drugi z rzędu to wspaniałe wydarzenie miało miejsce nad samym brzegiem oceanu. W tym roku bal został przygotowany pod hasłem „Polska zafascynowana Brazylią”, a patronat nad nim objęli ambasador Rzeczypospolitej w Waszyngtonie Ryszard Schnepf i jego małżonka.
    Gościem balu była również księżniczka z Chicago pani Barbara Cooper.”
    Tak wygląda ta rozrywkowa strona cięzkiej pracy polskich dyplomatów.
    Bal Polonaise zasłynął swoją wyjątkowo udaną formułą vide: http://www.dziennik.com/publicystyka/artykul/43.-bal-polonaise-w-miami …”,

  109. woytek (0:49)

    A dlaczego wkleiles zeszloroczny snieg? Przeciez tegoroczny byl o wiele ciekawszy!

    http://www.fl.bialyorzel24.com/floryda/art,223,44-miedzynarodowy-bal-polonaise.html

    „Głównym gościem honorowym balu był były Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Wałęsa, który jest zapraszany od wielu lat przez lady Blankę. W tym roku jego obecność wzbudziła szczególne zainteresowanie związane z ostatnimi wydarzeniami dotyczącymi jego osoby w Polsce. Dlatego też nie obyło się bez szerokiego zainteresowania mediów, od tych najbardziej niszowych, polonijnych, poprzez zagraniczne, takie jak hiszpański CNN, do tych najbardziej mainstreamowych takich jak TVN czy Polsat News.”

    Kaczysty wiedzial kiedy robic prase swojemu ulubiencowi..

    „jak co roku tańczono nasz narodowy taniec – polonez. W pierwszej parze tańczyła tradycyjnie lady Blanka Rosenstiel u boku swojego honorowego gościa. Za nimi Ambasador Rzeczypospolitej Polskiej Ryszard Schnepf z małżonką, a dalej członkowie komitetu społecznego i specjalni goście.”

    Bolek w pierwszej parze w Polonezie. A IPN-owcy w Bialymstoku nad mikroskopem sie pochylajacy. I skupiajacy pilnie niezwykle. Bo to im przypadla w udziale rola weryfikatorow kwitow od pani generalowej Kiszczakowej. Tych zakupionych za 90 tauzenow PLN.

    Wiec glowkuja oni: podrobki to zwyczajne esbeckie sa? Czyli te, ktore jako WYRAZNIE FALSZYWE kwity, trafily do Komitetu Noblowskiego w 1983 roku. Tym samym umozliwiajac przyznanie pokojowej nagrody 83 Walesie?

    Tu przypomnijmy. Pani Kiszczak: „Walesa otrzymal Nobla dzieki mojemu mezowi”.

    Czy tez sa to jakies autentyki? Czyli te dokumenty esbeckie, ktore UNIEMOZLIWILY przyznanie Wielkiemu Elektrykowi tej samej nagrody w 1982 roku? Ciekawe zycie maja ipeenowcy w Bialymstoku. Oj ciekawe.

    No ale wrocmy do balu w Miami

    „Po polonezie głos zabrał Ambasador Rzeczypospolitej Polskiej Ryszard Schnepf, który złożył podziękowania Lechowi Wałęsie i powiedział, że jest on twórcą współczesnej historii.”

    Ambasador Schepf te slowa wypowiadal juz po pierwszych radosnych okrzykach pisiakow: mamy autentyk na dowod iz Walesa to Bolek. Wiec powstaje pytanie:

    czy pan Ambasador to prawdziwie odwazny czlowiek jest? Czy tez tylko dobrze poinformowany?

    No bo rowniez poinformowany juz o tym, iz minister Waszcz przeznaczyl go do odstrzalu. Zaraz po balu. Wiec wszystko jedno mu bylo

  110. @ Orteg
    Bal o numerze „44” to przesłanie piętrowe , powiększone o symboliczną cyfrę.
    Niektórzy uczestnicy mogli zakupić sobie tytuły arystokratyczne , jak pani Barbara Cooper. Kupowanie tytułów należy do honorowej tradycji tej umarłej klasy.
    Co tam szuka ambasador RP pan Schnepf, w tych ciężkich dla dyplomatów czasach ?
    Widocznie jego pozycja jest nie zagrożona .

  111. Przypomne, ze dzieki stypendium jakiejs fundacji amerykanskiej, ktore dostal zdolny, mlody czlowiek z Kenii Ameryka ma mojego ulubionego Baraka Obame, ktory przejdzie do historii jako dobry prezydent, a sam jego wybor jest kamieniem milowym w historii Ameryki.
    Wiem, to nie musi Polakow rajcowac. No to z polskiej beczki.
    Dzieki amerykanskim stypendiom, z ktorych korzystal nie tylko Religa zapoczatkowano i rozwinieto w Polsce transplantacje serca (dodatkowo szeroka struga plynely materialne rzeczy potrzebne do tego przedsiewziecia.)
    Zapewne kazdy zna takie przyklady, zwlaszcza w naukach biologicznych, ale nie tylko..
    Dlatego pisanie o tym, ze stypendia to omal sabotaz skierowany przeciw krajowi, z ktorego jest stypendysta zakrawa na paranoje. Przyklad na ta okolicznosc Balcerowicza o nia ociera. Nie wszyscy stypendysci jechali ucZyc sie w Akademii Sztabu Generalnego w Moskwie
    Ktos inny z kolei juz wie, kto teraz bedzie jezdzil na stypendia. Odp. dzieci pisowcow. A w ciagu ostatnich 50 lat to jedynym kryterium byly zdolnosci, a nie stosowne w danym momencie uklady? Jestem odmiennego zdania.
    Mieszkajac w NY kilkakrotnie spotkalam kolorowych bylych stypendystow z Polski. Nie wyladowali ani w swoim kraju, ani w Polsce, tylko tu. Zycie nie jest pisane pod linijke. Kontakt przez dlugi czas mialam z absolwentka Akademii Medycznej w Bialymstoku pochodzaca z Angolii, ktora robila nostryfikacje dyplomu. Ladnie mowila po polsku, jak sie czula w tym Bialymstoku?
    Polinijnym dzieciom z krajow zachodnich nie ma potrzeby fundowac stypendiow.
    @FolwarkPn. Ani PiS nie jest jak partia republikanska, ani PO nie jest jak demokratyczna. Nie trzeba wielkiej pracy umyslowej, zeby to zauwazyc.

  112. @woytek

    Z ta niezagrozona pozycja ambasadora Schnepfa to ja nie wiem

    „Ambasador Rzeczypospolitej Polskiej Ryszard Schnepf jest synem Alicji Schnepf z domu Szczepaniak [Wiki nie podaje kto jest ojcem]*)…

    22 listopada 2007 powołano go na funkcję podsekretarza stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych w rządzie Donalda Tuska. 21 listopada 2008 został odwołany z tej funkcji w związku z jego nominacją (postanowieniem z 20 sierpnia) na stanowisko ambasadora RP w Królestwie Hiszpanii i Księstwie Andory, które objął 2 grudnia tego samego roku. 12 września 2012 mianowany na stanowisko ambasadora RP w Stanach Zjednoczonych, a 24 grudnia 2012 na tożsame stanowisko we Wspólnocie Bahamów ”

    Albo takie donosy [Dakowskiego he he]

    „Najbardziej skompromitowany ambasador – R. Schnepf”

    http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=16890&Itemid=100

    „Szczególnym dysonansem w polskiej dyplomacji jest postać ambasadora RP w Stanach Zjednoczonych Ryszarda Schnepfa. Tak się złożyło, że ten nasz ambasador jest zarazem dyplomatą, który najmocniej zaszkodził interesom Polski i Polonii…
    Sam Ryszard Schnepf początkowo był ambasadorem w Urugwaju i Paragwaju (1991-1995) i w Kostaryce (2001-2005). Wsławił się wówczas organizowaniem haniebnej oszczerczej nagonki na przywódcę Polonii w Ameryce Łacińskiej prezesa USOPAŁ Jana Kobylańskiego.”

    Za I-szego PiS-u, pan Ambasador POPiSal sie dosyc ujemnymi plusami:

    W 2005 r. jako główny doradca premiera Marcinkiewicza w polityce zagranicznej, Schnepf szczególnie gorliwie zajmował się, kosztem innych działań, sprawą zapewnienia jak największego zadośćuczynienia Żydom za mienie w Polsce. I wówczas skompromitował się wystąpieniem, które było czymś skrajnie niedopuszczalnym z uwagi na polskie interesy narodowe w polityce międzynarodowej. Schnepf, wówczas sekretarz stanu w kancelarii premiera, w sposób wręcz kretyński publicznie ujawnił swą postawę, godzącą w podstawowe wymogi polskiej racji stanu, udzielając poparcia tak antypolskiej inicjatywie jak projekt budowy gazociągu Niemcy – Rosja na dnie Bałtyku. Spowodowało to jego usunięcie z funkcji 1 czerwca 2006 r. Po dojściu do władzy PO szybko awansował..”

    Uoj coscik mi sie zdaje, ze go (pisiaki) dupcyc bedo. O czym JE dobrze wiedzial, chwalac Walese w sobotę 20 lutego 2016 roku w hotelu Eden Roc w Miami. Wbrew pisianej opinii publicznej w kraju.
    ————————————-
    *) A oto dlaczego Wiki nie podaje kto jest ojcem JE Ambasadora: „Schnepf jest synem starego KPP-owca Maksymiliana Schnepfa, a po 1945 r. oficera osławionej stalinowskiej Informacji Wojskowej. Publicysta Stefan H. Wilk oskarżał płk. Schnepfa na łamach „Głosu” z września 2006 r., że: „(…) W 1945 r. wraz z wydzielonym oddziałem specjalnym brał udział w przeprowadzonej przez siły sowieckie ”operacji augustowskiej’, w rezultacie, której ponad 700 mieszkańców ziemi augustowskiej nie tylko nie odnaleziono wśród żywych, ale także nigdy nie odnaleziono ich ciał”.

  113. Hi Orteq,

    Pierwszy login po powrocie z zimowych wakacji i widze, ze tu jestes na dyzurze. Bylismy na nartach z dzieciakami „z wizyta u Was” tj. w Banff. Ostatni raz bylem w okolicach Banff-Lake Louise dokladnie 20 lat temu i juz zdazylem zapomniec jak tam ladnie. W miedzyczasie bylismy kilka razy w Whistler. Zawsze bylo ok, ale to jednak nie to, za blisko oceanu i snieg troche wilgotny. Jednak Canadian Rockies rock. A u ciebie pewnie akurat popaduje na wyspie?

  114. Cherubinku,

    Byles tak blisko i zes nie wpadl na jednego? A nieladnie.

    U mnie popaduje, faktycznie. Ale juz na Mt. Washington, na wyspie Vancouver, jak popaduje to biala substancja popaduje. Jest wiec tam tyle sniegu aktualnie, ze Babciusia nie chciala zjezdzac z gor do dolin, w ostatnia niedziele. Pomimo faktu, ze swiezo wszczepione bionic biodro nie pozwala jej jeszcze na za wiele wiecej niz ostrozne cross country skiing.

    W Banff bryluje moja corka z rodzina. Bo paktyka lekarska ja do Alberty z powrotem sciagnela. Po urodzeniu sie w Edmonton ponad cztery dzisiatki latkow temu. To w Banff wlasnie dawalem/oplacalem jej pierwsze lekcje jazdy na nartach. Byli czasy..

  115. ”ja już nie potrafię tego pojąć, staram się wyłączać,”

    .. Jedna prosi by ją trzymać, druga już nie wytrzymuje, trzecia pojąć nie może i próbuje bezskutecznie się wyłączać.
    Czy was pogięło?

  116. To kogo tym razem ty sie czepiasz, bezimiennie, Bratanku?

    Czy tobie nie szurnelo pod dekiel, jak Orbanowi, zes ty lepszy od reszty?

  117. @indoor prawddziwy … A o czym miał gadać z okazji wyboru p. Anders jak nie o wyborze p. Anders?

    ???

    Prezes przy okazji wyboru Anders wygłosił programowe przemówienie odnoszące się do wszystkiego i wszystkich, Anders tam była tylko incydentalnie. Radzę wysłuchać jeśli się go chce krytywować. Elementarna przyzwoitość.

    http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/kaczynski-atakuje-w-kod-jesli-tu-sa-niech-sie-pokaza,625422.html
    ————
    P.S. uprasza się diasporę kanucką o nie zaśmiecanie blogu. Z prywatną korespondencji proszę na FB.

  118. @wg
    Niedługo po Prezesie Kaczysławie prezydent Polski Duduś-Maliniak (trudno mieć szacunek dla człowieka, który sam siebie nie szanuje) powiedział coś podobnego, zaliczając się do pierwszego sortu.
    Ale „Nasz naród jak lawa”…
    Dlatego mam nadzieję, że pogoni to kacze towarzystwo, nie oglądając się na zapisy konstytucji w sprawie wyborów do parlamentu, konstytucji którą PAD, JK, Szydło inni mają gdzieś.
    „Jak Kuba Bogu” itd.
    Ani to demokratyczne, ani humanitarne, ale z przestępcami trzeba chyba rozmawiać ich językiem.
    Wszystko inne byłoby pięknoduchostwem, a czas leci i szkoda kraju oraz ludzi.
    P.S. Co to jest diaspora kanucka? Ledwie się domyślam, ale że blog zaśmieca, to fakt.

  119. @Jacobsky 7 marca o godz. 20:40
    Po raz pierwszy i mam nadzieje że ostatni, zgadzam sie z refleksją piszącego.
    @Jacobsky nieco pózniej; nie lubisz ty swoich rodaków, nie lubisz*, nawet nick jakiś niepolski chyba nie nazwisko? Bo ja się już w USA spotkałam z takimi błyskawicznie zamerykanizowanymi osobami którzy przy procedurze przyznania obywatelstwa korzystają z darmowej możliwości zmiany Jaśka na John.
    *z przykrością przyznaję że masz wiele racji, z przykrością muszę docenić talent literacki

  120. wiesiek59
    8 marca o godz. 19:28
    kolejna bzdura;tym razem kompletna;

  121. @Muszynianka, w istocie tak można w nieskończoność. Dla porządku: na jakie pytania miałabym odpowiadać?
    Na wszelki wypadek podaję tzw. gotowce:
    1. Tak, uważam że pomoc socjalna państwa polskiego dla dla rodzin posiadających dzieci jest niedostateczna.
    2. Nie, nie ma dla mnie znaczenia jaka formacja polityczna chce zmienić tę sytuację na lepsze
    3. Tak, również lubię uwiarygodniać swoje komentarze danymi statystycznymi, znajduję w tym powód do radości i satysfakcji oraz poczucie własnej wartości
    Na pozostałe pytania w tym emocjonalne, nie znam odpowiedzi.

  122. ”Czy tobie nie szurnelo pod dekiel, jak Orbanowi, zes ty lepszy od reszty?”

    Nie.
    Wkurza mnie ten ciągły egzaltowany ton typu ”trzymajcie się, bo zaraz zejdę” (czy też – zajdę jak mawiała pewna moja koleżanka lekko zaciągając przy tym z węgierskiego)
    Można Dudy nie lubić (a nawet wypada go nie lubić w pewnych kręgach) i zapewne da jeszcze rzeczywisty powód by wydziwiać. Ale reakcje wyłącznie emocjonalne są całkowicie nieadekwatne. W tym przypadku chodzi o wypowiedź Dudy z którą można się zgodzić lub nie, ale nie jest bynajmniej bulwersujący. Chyba, że czyta się sam tytuł, który w żaden sposób nie ma się do treści.

  123. podziekowania dla @Giez za pamięć o Międzynarodowym Dniu Kobiet i za stosowne życzenia.

  124. @Indoorze! Nieadekwatne do treści tytuły to specjalność naszej prasy; jeśli o mnie chodzi to pisowcy serca mi nie złamią, nic mi się nie stanie…

  125. Kwaśniewski, były lewicowiec gaworzy o nienawiści polaków do siebie. http://wyborcza.pl/politykaekstra/1,151499,19738137,kwasniewski-polska-w-czarnej-dziurze.html#BoxGWImg
    Nie odkrywa ameryki. Zaczęło się to od samego początku. Od karnawału. Od przesławnych komisji zakładowych solidarności, źródłach kłamstwa, agresji, nienawiści, pomówień, prowokacji, szantażu i hucpy. Później było targanie po szczękach, próba puczu Wałęsy, podła zdrada okrągłego stołu, Olin, Rywin, Smoleńsk, żołnierze wyklęci, IPN i POPiS.
    I macie historię wolności. I was przy tym nie było.

  126. Naród cierpi i głoduje pod butem PiS, a dwoje darmozjadów; Mnietek i Bolek moczą swoje cielska na Florydzie. Zwyciężyli! http://www.fl.bialyorzel24.com/floryda/art,223,44-miedzynarodowy-bal-polonaise.html

  127. byk
    9 marca o godz. 8:46

    Politycy wysyłają do boju armie, czasem do całkiem egzotycznych krajów.
    Bez wyjątku, są to armie zawodowe, bądź ich zawodowe komponenty.
    Tworzone są pola bitew, na których nawet czasem się pojawiają szacowne osobistości- PO WALCE, nie w trakcie.
    Wojna jest kontynuacją polityki.
    A politykom przyświecają cele dość trywialne.

  128. @Indoor prawdziwy

    Specjalnie dla ciebie

    http://kodowicz.pl/1_5_101_prezydent-jestesmy-ludzmi-lepszej-kategorii.html

    Cały tekst z linka powyżej:

    „Prezydent: jesteśmy ludźmi lepszej kategorii

    Po wczorajszym skandalicznym wystąpieniu Jarosława Kaczyńskiego w Łomży, dziś kolejny pokaz ignoranckiego zachowania wobec części społeczeństwa polskiego, tym razem w wykonaniu prezydenta Andrzeja Dudy, który odwiedził Otwock i przemówił do zgromadzonych tam mieszkańców.
    Zdaniem prezydenta, część manifestujących to ludzie, którzy „na naprawie Rzeczypospolitej wiele stracą”.

    – Są tacy w Rzeczpospolitej dzisiaj, którzy mają naprawdę wiele do stracenia, jeżeli okaże się, że Polska staje się równa dla wszystkich obywateli. Będą się bronili wszelkimi siłami i wszelkimi sposobami, będą zwodzili, będą rozsiewali strach, będą starali się siać propagandę, niepokój – mówił.

    – Powiem jasno i wyraźnie. Nie obawiajcie się państwo, prezydent się nie boi. Spokojnie będę realizował swoje. Nie zniechęci mnie do tego żaden krzyk, żadne kalumnie rzucane przez ludzi, którzy zostali w ostatnim czasie „odspawani” od stołków, na których wydawało im się, że będą siedzieli przez lata – podkreślił.

    – …czas najwyższy, abyśmy powiedzieli, że tu, w Polsce, to my właśnie jesteśmy ludźmi pierwszej kategorii. My – stwierdził Andrzej Duda.

    Panie prezydencie, pan na własne życzenie przestał być prezydentem wszystkich Polaków. Poszedł pan śladem swojego pryncypała partyjnego. Pan nas podzielił i jak żaden inny prezydent w historii III RP dokonał tego w rekordowo krótkim czasie. Pan skłócił społeczeństwo polskie swoimi decyzjami, choćby wymienić tylko sprawę ułaskawienia kolegi partyjnego, czy wielokrotnego ignorowania sędziów Trybunału Konstytucyjnego wybranych nie przez Sejm pana marzeń. Ignorował pan i nie uwzględniał wiele opinii prawnych słanych na pana adres z wielce szacownych instytucji prawniczych w Polsce, czy wydziałów prawa z wielu uczelni w kraju.

    Panie prezydencie, proszę pamiętać, że swoim działaniem zapisuje się pan w księdze pamięci, pamięci, która może okazać się bardzo niechlubna dla pana i nie dająca się niczym wymazać i zakłamać.”

    *****
    Jeśli te wypowiedzi i postępki Dudy nie są bulwersujące i oburzające to nie wiem na co z jego strony mam jeszcze czekać.
    Myśl sobie o mnie co chcesz, jest mi to obojętne.

  129. Wczorajszy przekaz dnia PiSDuda był taki, że KOD niszczy wszystko co polskie. Tak prawił gnom z Żoliborza, a za nim powtarzały to samo jego marionetki, jedna na tle smutasów w ciemnych garniturach a druga na tle umundurowanych pań (był Dzień Kobiet). Potem jeszcze odezwały się inne „kundelki” i nie bawiły się już w aluzje, twardo postulowały, że trzeba prześwietlić ludzi KOD, którzy chodzą po wsiach i agitują (co wam to przypomina?) – bahahaha!!!
    Moi mili, ta władza chce wywołać burdy na ulicach. Jeśli polecą brukowce na policję, rząd odpowie natychmiast ustawą zabraniającą zgromadzeń bez zgody wojewody.
    Umizgi do człowieka podającego się za prezydenta Polski są daremne, a po wczorajszej jego wypowiedzi wręcz nie na miejscu. Skoro nikt otwarcie nie chce mu uświadomić przyszłych konsekwencji jego działań, to chociaż ignorujecie go, bo w Polsce prezydenta nie ma.

  130. ”Jeśli te wypowiedzi i postępki Dudy nie są bulwersujące i oburzające to nie wiem na co z jego strony mam jeszcze czekać.”

    Dla mnie bardziej bulwersujące jest mrugnięcie ekranu (cięcie) i te trzy kropki tuż przed fragmentem ”…czas najwyższy, abyśmy powiedzieli, że tu, w Polsce, to my właśnie jesteśmy ludźmi pierwszej kategorii.” W efekcie (drobiazg) nie wiadomo kto to jest ”My” i co dotyczy cytowany fragment zdania.

    ”Myśl sobie o mnie co chcesz, jest mi to obojętne.”

    Co myślę napisałem. Ja bym poczekał na rzeczywiście bulwersujące wypowiedzi lub poczynania Dudy. Tak to i prochu szkoda i strzelba się kompromituje.

  131. Profesor Jan Hartman z blogu obok

    http://hartman.blog.polityka.pl/2016/03/08/boje-sie-andrzeja-dudy/

    Polecam wyłącznie tym oburzonym. Profesor równie „nieadekwatnie egzaltowany” jak ja.

  132. http://300polityka.pl/live/2016/03/08/duda-my-jestesmy-ludzmi-pierwszej-kategorii/

    „Duda: My jesteśmy ludźmi pierwszej kategorii

    Jak mówił prezydent Andrzej Duda na spotkaniu z mieszkańcami Otwocka:

    „Myślę, że wszyscy jesteśmy ludźmi inteligentnymi. Jesteśmy dumni z naszej ojczyzny. Jesteśmy ludźmi, którzy rozumieją procesy historyczne i jesteśmy ludźmi, którzy rozumieją, co znaczy, że nasze państwo jest wykorzystywane. A że my jesteśmy traktowani jak ludzie drugiej kategorii… Czas najwyższy, abyśmy powiedzieli, że tu, w Polsce, to my właśnie jesteśmy ludźmi pierwszej kategorii. My. Nasze interesy przede wszystkim tu muszą być realizowane. My mamy prawo do realizowania naszych interesów na arenie międzynarodowej i mamy prawo sami decydować o tym, co jest dla nas dobre, co złe. Kto jest dla nas gościem, a kto wrogiem. Mamy prawo także do tego, aby głośno o tym mówić, nie kierując się pseudoeuropejską poprawnością polityczną, która tak naprawdę wiedzie na manowce i wiedzie do staczania się cywilizacyjnego, a nie do rozwoju. A jeżeli już, to jest to pseudo rozwój”

  133. @NeferNefer
    Eeee tam. Indor jest obrzydliwie racjonalny i logiczny, taka jego natura. A tobie przecież nikt nie broni posługiwania się emocjami. To też potrzebne.

  134. Waldek B
    Też podejrzewam, że ta władza szuka tylko pretekstu, by zabronić jakichkolwiek demonstracji bez zgody wojewody.
    Wojewoda, starosta, burmistrz, wójt uzna, ze jest zagrożony spokój publiczny, czy jak to zwał i mamy przechlapane.
    Wczorajszy popis retoryczny tzw. prezydenta Dudy nie pozostawia żadnych złudzeń.
    Naczelnikiem państwa jest Kaczor i tylko on rozdaje karty.
    KOD i jego zwolennicy to szemrane towarzystwo, godne tylko pogardy, które należy rozgonić (w najlepszym razie).
    Czekam, kiedy słowo stanie się ciałem, by już nikt nie miał wątpliwości co do intencji Kaczafiego i jego ferajny.
    Alleluja i do przodu!
    Ramen

  135. No i widzisz NeferNefer. Jak dodałaś brakujący fragment to i wyjaśniło kto to jest ”My” i że Duda nie powiedział w cytowanym zdaniu NIC co by mogło kogokolwiek bulwersować bowiem wypowiada oczywiste oczywistości. Oczywiście można się zgadzać i można się nie zgadzać.

  136. E-J
    @Indoor do bólu racjonalny i logiczny?
    Hi, hi! Niby w czym?
    Tom się uśmiała.
    Macie podobnie, wiec sie nie dziwię, że go popierasz,
    kobieto, nie poddająca się emocjom.

  137. To dobrze mag, śmiech to zdrowie podobno, śmiej się.
    Nie popieram Indoora, skąd taka idiotyczna uwaga, cenię go za „całokształt” w tym również za poczucie humoru, jakże inne od poczucia humoru twojego przyjaciela Lewego.

  138. Tak, nie będę się bulwersować kategoriami Polaków. Ani tym że prezydent państwa należącego do Unii Europejskiej mówi że „pseudoeuropejska poprawność polityczna, która tak naprawdę wiedzie na manowce i wiedzie do staczania się cywilizacyjnego, a nie do rozwoju. A jeżeli już, to jest to pseudo rozwój”

  139. NeferNefer
    Nie wiem jak Ty, ale ja stąd spadam.
    Mało tego, że klimat „towarzyski” niefajny, to na sensowną wymianę myśli nie ma co liczyć.
    Najmądrzejsi są „zamorscy”, a raczej „zaoceaniczni” (sorry, bo ty „wyjechana” lecz w Europie żyjąca), którzy pouczają [olskich tubylców, że PAD i jego wolskie plemię są – w gruncie rzeczy – OK!
    Jakąś jednak trzeźwą równowagę w opiniach na temat kraju zachowuje wesołek @Orteq
    Z kolei @Giez vel nieciemny gwint plecie niesłychane androny na temat Rosji, USA i naszej „umęczonej” (ojczyzny).
    Trudno to wszystko znosić.

  140. Ewa-Joanna
    Indoor ma poczucie humoru?
    Doprawdy?
    Jak dotąd nie zauważyłam, poza tym, że ma fajny nick.

  141. Warto by było tę ciekawą, poranną dyskusję trochę zracjonalizować.

    Oczywiste jest, że w Polsce istnieją silne podziały, dysproporcje społeczne na których tle zaostrza się konflikt polityczny.

    Z tym, że obie strony konfliktu usiłują w swym interesie owe podziały moralnie wartościować (lepszy sort-gorszy sort, lepsza kategoria-gorsza kategoria). Oczywiście nie ma większego znaczenia za jaką „kategorię” czy „sort „uwikłani w ten konflikt się uważają, bowiem kto jest „lepszy” a kto „gorszy” rozstrzygnie walka polityczna.

    Istotne jest, że w końcu w ten pokrętny sposób społeczeństwo nabiera świadomości, że jest głęboko podzielone. W ten sposób bowiem upada zaklamujący rzeczywistość, pokutujący od dziesiątek lat mit o Polakach – wspólnocie sklejonej solidaryzmem.

  142. @Bar Norte
    9 marca o godz. 10:43

    W 2004 nie było na polskiej scenie politycznej takiego języka. Kaczyński zaczął swoje insynuacje i rozpętał piekło. A podziały umiejętnie rozpala i podsyca, divide et impera, psiakrew. Niestety druga strona najpierw lekceważyła a potem dała się wciągnąć w szambo. Rezultat – Polska będzie kłótliwie podzielona na pokolenia.

    @mag

    Ja jeszcze zostanę. Na pohybel.

  143. @mag
    9 marca o godz. 10:40
    Indoor jako osoba opanowana i spostrzegawcza ma ciekawe spojrzenie na polską specyfikę, a poczucie humoru i sposób jego wyrażania – wyrafinowane i może nie dla wszystkich dostrzegalne.

  144. NeferNefer

    Nie ma tak, że jak się o czymś nie mówi to tego nie ma.

    w tym sensie Kaczyński nie podgrzewa i nie rozpala.

    Kaczyński swą retoryką po prostu dotąd przemilczane ale obiektywnie istniejace podziały ujawnia.

  145. @Bar Norte
    9 marca o godz. 11:05

    Nie twierdzę że podziałów nie ma i nie było. Ale zostały rozpalone do czerwoności, społeczeństwo spolaryzowane a wszystko służy politycznej wizji Kaczyńskiego czymkolwiek ona jest. Dlaczego nie pracowano nad zniwelowaniem tych podziałów, nad zgodą i nie wysłuchano spokojnie obu stron? Tu zarzuty do PO która miała na to czas.

  146. Nadkaczelnik znalazł doskonałych wykonawców własnej polityki.
    Na nowo zdefiniował priorytety:
    -angofilia
    -eurosceptycyzm
    -rusofobia
    -dystans do Niemiec

    Wszyscy którzy tej linii nie popierają, są wrogami, zdrajcami, wyrodkami.
    Pan prezydent zwrócił uwagę na polskie INTERESY narodowe.
    Że polskie firmy mają gorszą sytuację prawną i ekonomiczną w Polsce, niż zachodnie.
    Że preferuje się obcy kapitał, zamiast własnego, obce rozwiązania, wzorce kulturowe.

    Nowa ekipa definiuje polską rację stanu inaczej, niż poprzednia.
    Czy to dobrze, się okaże.
    Cel dla obecnej ekipy, uświęca środki.
    Centralizuje się władzę, tworzy jeden ośrodek decyzyjny, podporządkowuje cały aparat państwowy, prawny, legislacyjny, wykonawczy.
    Ocenimy efekty tego przełomu.
    I odczujemy na własnej skórze……

    Tzw. „Europejskie Wartości” są dobre.
    Tyle że niekoniecznie służą interesom wszystkich obywateli Unii.
    Jej elitom i krajom najsilniejszym, na pewno.
    Co z resztą?

  147. ”Nie twierdzę że podziałów nie ma i nie było. Ale zostały rozpalone do czerwoności, społeczeństwo spolaryzowane…”

    W Belgii? Bo w Polsce nic takiego nie widzę.

    ”Tu zarzuty do PO która miała na to czas”

    PO i KOD popełniają potworny błąd polityczny, gdy próbują PiS za pomocą struktur
    europejskich zwalczać. Obecnie jest to gwarancja klęski.

  148. „Bo w Polsce nic takiego nie widzę.”

    No cóż, pozostaje mi zostawić bez komentarza.

  149. NeferNefer

    Widzę to odwrotnie.

    Gdyby nie było głębokich podziałów po prostu nie byłoby Kaczyńskiego.

    To nie Kaczyński kreuje konflikt polityczny tylko narastający od lat konflikt wykreował akurat Kaczyńskiego. Zresztą zamiast Kaczyńskiego mogłby być w tych realiach jakiś Malinowski czy Kowalski … . Wszystko jedno, bo tego typu sytuacje kreują podobne postacie.

    Społeczna, gospodarcza, polityczna rzeczywistość polska tego typu postać stworzyła.

  150. @GajowyM.
    A czy ja muszę gustować w poczuciu humoru @Indoora, w którym nie dostrzegam wyrafinoowania?
    Zgadzam się jednak, że jego zjadliwa spostrzegawczość ma swoje walory.
    Bar Norte
    Zdumiewasz mnie oceną retoryki Kaczyńskiego. Że „obiektywnie istniejące podziały ujawnia”.
    O tych podziałach wszyscy wiedzą od dawna i bez niego. Dla mnie bardziej istotne jest, co mówi o tych, którzy nazywa zdrajcami, złodziejami, ludźmi gorszego sortu itd. itp..
    Czy ty naprawdę wierzysz w to, że np. ja i moi liczni znajomi, ich dzieci a nawet wnuki, brali udział w manifestacjach KOD, bo ich „oderwano od koryta”, są potomkami UB -eków i SB-ków?
    Idzie wiosna. Radzę ci, znanemu traperowi i obieżyświatowi przewietrzyć głowę, bo coś z nią nietęgo ostatnimi czasy.

  151. @Bar Norte
    9 marca o godz. 11:27

    Rzeczywiście widzimy odwrotnie bo uważam że Kaczyński wyjechał i zrobił polityczną karierę na podsycaniu podziałów. Tu to zostawię bo po prostu mamy inny punkt widzenia.

  152. mag

    Nie mam nic do dodania poza tym co napisałem wyżej:

    „obie strony konfliktu usiłują w swym interesie owe podziały moralnie wartościować (lepszy sort-gorszy sort, lepsza kategoria-gorsza kategoria). Oczywiście nie ma większego znaczenia za jaką „kategorię” czy „sort „uwikłani w ten konflikt się uważają, bowiem kto jest „lepszy” a kto „gorszy” rozstrzygnie walka polityczna.”

  153. W nocy przeczytałam takie coś ( linkę dałam przez pomyłkę u redaktora Jacka) i bardzo ładnie wpisuje się to w poranną dyskusję.
    http://wyborcza.pl/1,75968,19737186,tak-nam-i-wam-mowia-wasi-wybrancy-wierzycie-im.html?disableRedirects=true#BoxGWImg
    I mnie nieco zatrzęsło. Bo dla mnie jest to dokładnie ta sama retoryka wypowiedzi jaką stosuje PiS, może tylko odrobinę „kulturalniejsza” i wygładzona, ale równie wredna i parszywa.

  154. Interesujaca panika nauczycieli , czyli sposob na dobre imie to wyczuc Pismo nosem (to o mnie )i w pore zadbac o elegancje blogu . Zadnych niezdrowych usciskow !

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,19739863,ktos-napisal-w-szkolnej-toalecie-andrzej-dupa-efekt-dyrekcja.html#Czolka3Img

  155. Bar Norte
    Sorry, ale nie tylko według mnie (komentarze NeferNefer) pleciesz gładkie frazesy bez sensu. Na zasadzie – racja/prawda jest po środku.
    Jajeczko częściowo świeże, podobnie jak ciąża. I wszystko jasne!
    Kaczafi ma też problemy z tym, co jest białe, a co czarne, ale ty – z kolei – rozmywasz wszelkie wszelkie kolory.

  156. Hehe, podziały… głebokie… gdyby ich nie było (czego ? podziałów jako takich, czy głębokich pdziałów ?), to…

    Och boj, a gdzie nie ma głębokich podziałów ? Linie tych podziałow przebiegają inaczej, ale podziały są wszędzie, i to głębokie, że hej ! Ale to nie oznacza, że we wszystkich podzielnych krajach i społeczeństwach poważni politycy, zamiast szukania porozumienia ponad podziałami, lub przynajmniej zamiast niepogłębiania istniejących podziałów, kopią jeszcze głębiej, byle tylko utrzymać się u władzy i – co już zupełnie kuriozalne – idą na otwarte starcie z porządkiem konstytucyjnym, bo taka ma być (według rządzących) wola narodu ?

    No ale oczywiście te głębokie podziały (w Polsce) to głownie z tego, że powszechna ruina, bieda, brak perspektyw, że ludzie są z natury dobrzy, mili i pracowici, skromni, otwarci, ale przez to, że są gnębieni przez elity wyrosłe po złodziejskiej transformacji, itd, itp…, no to się dzielą. Czyli pomidor.

    Na wszystko jest wyjaśnienie (socjologiczne, bo jakież inne ?) proste jak konstrukcja cepa: pomidor.

  157. mag
    9 marca o godz. 10:37
    Więc umęczona spadaj wraz z twoimi andronami. Wprost na Żoliborz.

  158. mag

    „pleciesz gładkie frazesy bez sensu. Na zasadzie – racja/prawda jest po środku.”

    Nie, tego nie napisałem.

    Natomiast napisałem, że konflikt na tle głębokich podziałów społecznych się zaostrza i będzie zaostrzał bo sytuacja nie dojrzała jak na razie do jego rozwiązania.

    Postępujaca polaryzacja przejawia się w tym co określasz jako wzajemne widzenie stron konfliktu w kategoriach „czarne-białe”.

    I tyle.

  159. ”poważni politycy, zamiast szukania porozumienia ponad podziałami, lub przynajmniej zamiast niepogłębiania istniejących podziałów, kopią jeszcze głębiej, byle tylko utrzymać się u władzy ”

    Tak to jest tam, gdzie dwa niczym się różniące ugrupowania, które w porę usunęły wszystko poza sobą, usiłują z drugorzędnych kwestii uczynić sprawę zasadniczą byleby udowodnić, że są jedyną i poważą alternatywą w stosunku do drugiego.

  160. Auto Dudy. http://wiadomosci.onet.pl/kraj/limuzyna-prezydenta-dudy-w-laboratorium-trwaja-badania/8pl0yc
    Wygląda no to, że oni jechali z tą rozwaloną oponą co najmniej kilkadziesiąt kilometrów z szybkością 150/km/h. Czyli jazda podobna jak tamci do Smoleńska, wprost na drzewo.

  161. Kobieta roku – Angela Merkel, która obiecała wygodne życie setkom tysięcy Arabów i zdziwiła się, że zaproszenie zostało przyjęte

    Człowiek roku – Robert Lewandowski, ostatni wspólny autorytet Rzeczypospolitej Obojga Narodów, mimo niewątpliwego faktu, że bierze pieniądze od Niemców

    Bubel roku – referendum w sprawie JOW-ów, czyli jak w jeden dzień wyrzucić bezkarnie w błoto 100 mln zł.

    Paranoja roku – Były komunistyczny prokurator Stanisław Piotrowicz jako twarz Dobrej Zmiany w ojczyźnie wolnej, jaką raczył nam wrócić pan

    Zwierzę roku – bulterier Jacek Kurski jako pis gończy na Woronicza

    Cwaniak roku – Jarosław Kaczyński, który będąc prezesem został jednocześnie premierem i prezydentem bez odpowiedzialności

    Idiota roku – Frankowicze, którzy uwierzyli, że Duda załatwi im niski kurs franka

    Zboczenie roku – 500 zł na dziecko, czyli państwo płaci za seks, a nie na in vitro

    Numer roku – IV RP używająca metod III Rzeszy do walki z III RP

    Paw roku – Kukiz jako odruch wymiotny polskiej demokracji

    Cios roku – Atak ministra Waszczykowskiego w rowerzystów i wegetarian reprezentujących zagrożenie dla polskiego patriotyzmu jako cios poniżej pedałów i buraków

    Narzędzie roku – Andrzej Duda jako długo-PiS Prezesa

    Happening roku – godzinki śpiewane przez krucjatę różańcową jako próba powstrzymania premiery spektaklu „Śmierć i dziewczyna”

    Unik roku – parawaning, czyli prawdziwi Polacy unikający innych prawdziwych Polaków

    Cytat roku – „Błogosławione łono, które cię nosiło i piersi, które ssałeś”

    Powiedzenie roku – inwokacja Beaty Kempy podczas XXIV rocznicy Radia Maryja: „Przewielebni Księża Arcybiskupi, Księże Celebransie, przewielebni Księża Biskupi, szanowni Księża, wszyscy Duchowni, nasi Przewodnicy, wszystkie władze według godności urzędów, drogi Ojcze Dyrektorze i kochana Rodzino Radia Maryja”

    Skandal roku – skandaliczne zachowanie sędziów Trybunału Konstytucyjnego, którzy nie chcieli poddać się „dobrej zmianie”

    DNA roku – Genetyczni zdrajcy jako Najgorszy Sort Polaków

  162. Indoor,

    Cay wszystko musi się kręcić wokół USA i systemu dwupartyjnego ? Widać bez USA naprawdę się nie da na tym blogu.

  163. ”Cay wszystko musi się kręcić wokół USA i systemu dwupartyjnego ? ”

    Koń trojański naśladuje swego cieślę. Bywa i tak.

  164. Jak podaje portal polishexpress.co.uk, z wniosku złożonego do brytyjskiego Home Office wynika, że KOD jest ugrupowaniem antyspołecznym, radykalnym, zagrażającym bezpieczeństwu publicznemu i nawołującym do politycznej przemocy. Pod wnioskiem podpisało się około 50 polskich emigrantów. Dołączono do niego również zdjęcia z demonstracji KOD w Londynie. Miałoby to pomóc brytyjskim władzom w zlokalizowaniu poszczególnych działaczy Komitetu. Jeśli brytyjskie MSW przychyli się do wniosku, członkom KOD w Wielkiej Brytanii grozi deportacja z zakazem powrotu.

    Nie podano jednak żadnych bliższych szczegółów dotyczących treści dokumentu ani nazwisk osób, które go podpisały. Według spekulacji autorami wniosku mają być przedstawiciele tzw. „starej Polonii”.

    Brytyjscy przedstawiciele KOD nie przejmują się wnioskiem i podejrzewają, że jest to inicjatywa polskiej organizacji patriotycznej „Patriae Fidelis”. Twierdzą jednocześnie, że sami zamierzali wystosować podobny wniosek przeciwko temu stowarzyszeniu.

    Polishexpress.co.uk / Kresy.pl
    ================

    Zabawne…..
    Tyle lat żyć w kraju demokratycznym, o rzeczywistym pluralizmie, a usiłować kneblować inaczej myślących…..

  165. Mag.
    Babciu droga. Za malo szczerbatych adoratorow? Wyprowadz sie kochaniutka na inne blogi raz a dobrze, po co straszysz.

  166. Indoor,

    to wszystko ? Dobre i to. Dziekuje.

  167. Jacobsky
    9 marca o godz. 15:01

    Sporo zależy od lokatora który za rok będzie mieszkał w Białym Domu.
    A ciężar gatunkowy twojego kraju, dalej jest spory.
    Może albo uspokoić sytuację, odcinając dostawy broni i logistyki do punktów zapalnych, albo rozszerzyć front walk o kilka innych krajów.
    Każdy z pretendentów do władzy- może poza Trumpem- jest zakładnikiem sponsorów.
    Czyje interesy przeważą?
    Jakie lobby umiesci swoją marionetkę na czołowej pozycji?
    Taki będzie świat, przez kilka lat…….

    Świat zawdzięcza Stanom sporo, w różnych dziedzinach.
    Z wyjątkiem jednej rzeczy- POKOJU.
    Pokłosiem wojny jest
    -medycyna
    -technologia
    -kultura
    -informatyka
    -chemia
    -fizyka
    -aeronautyka
    i parę innych dziedzin……
    Skórka warta wyprawki?
    Zapewne, o ile giną INNI nie nasi.

  168. No i kto brdzie pisal te straszne opisy Nadprezesa jak mag i NeferNefer odejda. Kto bedzie sie troszczyl o blogowe zdrowie.
    Chyba ta legia cudzoziemska zza oceana. 🙂

  169. PA2155

    Cytat dla ciebie ze specjalną dedykacją

    – Straszna rzecz! – odezwał się doktór. – Ci giną, wy wyjeżdżacie… Któż tu w końcu zostanie?…

    – My!… – odpowiedzieli jednogłośnie Maruszewicz i Szlangbaum.

  170. Zoolodzy.
    „Polscy posłowie do Parlamentu Europejskiego są znani ze swej często „zoologicznej” nienawiści do Rosji. Rozmowa z doktorem Marcinem Domagałą, prezesem Europejskiego Centrum Analiz Geopolitycznych.

    Polski europoseł wezwał do wprowadzenia sankcji wobec Putina
    — Europoseł Jacek Syriusz-Wolski niejednokrotnie wykazywał się patologiczną wrogością wobec Rosji. Tym razem zainicjował wezwanie do szefowej unijnej dyplomacji, aby wprowadzić sankcje personalne wobec prezydenta Putina za sprawą karną lotniczki ukraińskiej Nadieżdy Sawczenko. Co Pan sądzi o tej inicjatywie polskiego europosła?

    — Polscy posłowie do Parlamentu Europejskiego są znani ze swej często „zoologicznej” nienawiści do Rosji, tudzież niektórych polityków. Na szczęście, w wielu przypadkach ten głos nie znajduje poparcia pośród innych parlamentarzystów. Jest to, niestety, cecha polskiej polityki. Nie chcę oceniać sprawy Sawczenko, której słusznie, tudzież niesłusznie, został wytoczony proces. To nie jest moje zadanie. Generalnie rzecz biorąc, to nie jest dobry sposób na poparcie jakichkolwiek racji, czy też udzielanie poparcia osobie, która znajduje się pod sądem, a tym bardziej podejmowanie prób jej uwolnienia. To wręcz prowadzi do większej eskalacji i wzrostu napięć w stosunkach między Unią Europejską a Rosją. A o to przecież nie chodzi.

    Jeżeli strona europejska, w tym też polska, chciałaby doprowadzić do uwolnienia ukraińskiej lotniczki, należałoby wybrać zupełnie inną drogę. Drogę negocjacji, wizyt wzajemnych, apeli i innych podobnych działań. To byłoby najrozsądniejsze podejście w całej tej skomplikowanej sprawie, która niewątpliwie bulwersuje i wywołuje dużo emocji po stronie europejskiej. Jakikolwiek wynik chciałoby się osiągnąć, nie wolno zapominać o tym, że wezwania o wprowadzenie sankcji, wezwania do agresywnych działań nie są skuteczną drogą. Ona na pewno nie przyniesie żadnego efektu. Nie znajdzie posłuchu po stronie rosyjskiej.

    Pracownicy MSN na miejscu katastrofy prezydenckiego samolotu
    — Panie doktorze, demonizowanie postaci prezydenta Rosji jest w stylu niektórych nie tylko polskich polityków, ale przede wszystkim polskich. Przypomina mi się wypowiedź Henry Kissingera, że „demonizowanie Putina nie jest żadną polityką, lecz stanowi alibi, tłumaczącym jej brak”. Czy to nie ten przypadek?

    — Troszeczkę tak. Przy czym, proszę zwrócić uwagę, że Rosja i rosyjscy politycy są, zwłaszcza w Polsce, po pierwsze, bardzo wygodnym tzw. chłopcem do bicia. Po drugie, wszelkie niepowodzenia w polityce polskiej tłumaczy się różnego rodzaju „niecnymi knowaniami” ze strony Federacji Rosyjskiej. I tutaj mamy do czynienia z zupełnym brakiem zrozumienia i znajomości polityki rosyjskiej, jak i samych Rosjan, mechanizmów sprawowania władzy w tym kraju, na Kremlu.

    W tym kontekście należy podkreślić jedną rzecz: sposób sprawowania władzy w Federacji Rosyjskiej jest odmienny od tych metod, które są przyjęte w poszczególnych krajach Unii Europejskiej. Ale to wcale nie oznacza, że jest to gorszy system. To jest inny system. Natomiast stałe, liczne próby zmuszenia Federacji Rosyjskiej do przyjęcia europejskich standardów, spotykają się ze strony rosyjskiej nie tylko z brakiem zrozumienia, ale z jeszcze większą, rosnącą nieufnością ze strony Moskwy, a to nie jest dobra droga”

  171. NeferNefer
    Nie jestem wystarczajaco inteligentny i oczytany,aby rozszyfrowac kontekst twojego cytatu. Sorry. 🙂

  172. od A(L) do (NS)Z wszystko zostalo przez dwie trzecie wieku zmieszane z blotem; czy pozostala jeszcze jaka szkapa do zajechania?
    wnuczka andersa?

  173. Są silne podziały w Polsce

    Trzy teorie już się pojawiły na ten temat. Jedna jest robocza jeszcze, dynamiczna, prezes Kaczyński ją sformułował, prezydent Maliniak dołączył swój wkład przedwczoraj w Otwocku (nie mylić z Louisville, USA, please) – teoria dzieli Polaków na dwa sorty: sort wyższy albo lepszy, tj. my (Kaczyński, Duda, u. s. w.). Oraz sort niższy, pośledni, czyli komuniści, złodzieje, KOD-owcy, ZOMO-owcy, potomstwo esbeków i ubeków, oni upokarząją Polaków, ubierają się w barwy ochronne, biało-czerwone, chcą kolonizacji Polski, to potężna koalicja potężnych interesów. Ale rządu PiS, który służy Polakom lepszym na to się nie zgodzi, nie dopuści i już. Podział na tym etapie jest czysto polityczny. Prezes Kaczyński tak go w Łomżyi określił. Podzial jest dynamiczny. Prezes skierował swoją teorię do ośrodkow zagranicznych, chciałby powrotu do EWG, do cofnięcia Unijnej integracji. I to może się udać, gdy kryzys wokół TK nabierze rumieńców, że tak powiem.
    http://wyborcza.pl/1,75968,19738140,polityka-nas-dopadnie-co-wynika-z-naszego-kryzysu-konstytucyjnego.html

    Red. Gadomski konkluduje:
    Ten ponury scenariusz to nie political fiction, ale konsekwencja wyboru, jakiego Polacy dokonali jesienią 2015 roku. W demokracji naród jest suwerenem, ale nawet suweren musi wziąć odpowiedzialność za swoje wybory.

  174. to nie jest wesole byc zolnierzem, ale byc zolnierzem w polsce to chyba golgota;

  175. mag 9 marca o godz. 10:12
    Nie, chodzi tylko o wojewodów, bo PiSDuda na władze samorządowe dużych miast nie ma żadnego wpływu, a te dadzą zgodę na każdą demonstrację.
    Kto mieszka w miastach? Wystarczy przejść się po ulicy, przyjrzeć się przechodniom i dojdzie się do wniosku, że ta ulica jest metrykalnie tożsama z demonstrantami KOD. Kim są uczestnicy marszów KOD? Jestem przekonany, że połowa z nich są rodzicami i dziadkami młodych „patriotów” maszerujących ze smutnymi gębami 11 listopada. Czy w Polsce jest możliwa rewolta młodzieży? Nie, ponieważ jest jej mało, jest konformistyczna i uzależniona od rodziców i dziadków. Jak ktoś podróżował kiedyś po północnej Afryce, to wie dlaczego tam się dzieje. Tam na ulicach spotyka się tylko młodzież (gdyby polski narodowiec tam kiedyś był, nie dziwiłby się metrykom uchodźców).
    Reasumując: PiSDuda zostanie obalony przez „młodzież” w średnim i dojrzałym wieku, bo to ta grupa społeczna jest najliczniejsza i najbardziej wypływowa. Jak nas spałują kiedyś, czego nie wykluczam, to nawet „karki” się do nas przyłączą (z miłości do zadym).

  176. @Tedziu&cons.
    Chętnie się stąd wyniosę.
    Zostaną same przygłupiaste dziadki, na dodatek moherowe i przeważnie starsze ode mnie, bo młodzi, w przeciwieństwie do nudzących się emerytów i rencistów, raczej tu nie zaglądają.
    Red.Passentowi gratuluję poziomu gości, których przyjmuje na swoich salonach.

  177. Cytat przez Nefer przednio dobrany, moim skromnym zdaniem. Z największego dzieła polskiej literatury wytrząśnięty.

  178. Waldek B.
    Zgadzam się z Tobą i znikam jako „rewolucyjnie” zaKOD-owana matka i babcia.
    Nie jestem tu mile widziana przez starszyznę, ale o innych poglądach, która leci, niestety, prymitywną chamówą w stylu niejakiego @Tedzia.

  179. chyba wiosna idzie, bo mag sie z blogu wynosi, a ksiezniczki spadaja z koni (szczegoly patrz: ewa bem);

  180. Cytat przez Nefer przednio dobrany, moim skromnym zdaniem. Z największego dzieła polskiej literatury wytrząśnięty.
    Musi byc ani chybi Pan Tadeusz.
    Nie sadze,ze przesmiewca Gombrowicz.
    Droga MuszPilz,jestem jedynie skromny homo faber,z dziury kanadyjskiej.
    Nie jak ty, dziewczyna z miasta.
    Dedykuje piosenke na te okazje
    https://www.youtube.com/watch?v=a_I94dWg0p0

  181. wegry; kraj zostal postawiony w stan kryzysowy (podobnie bylo latem u.r.);

  182. Pan Passent
    To proszę przypomnieć jeszcze panu dudzie, jak to w czasie swojej pierwszej wizyty w Niemczech (1982??) Leonid Breżniew nie tylko dostał ataku serca ale – przede wszystkim – rozbił otrzymanego w prezencie nowiutkiego Mercedesa (żadna tam A-Klasa) bo spadł z drogi w górach. Dziw, że przeżył. Ale i tak wizyta była udana i nikt się nawet próby zamachu nie dopatrzył.

  183. Byku,
    spadnięty chyba z krowy,
    Nie staraj się być bardziej śmieszny niż jesteś.

  184. @Muszynianka
    9 marca o godz. 16:45

    Dziękuję za uznanie, dla autora cytatu rzecz jasna.

    ***

    W imieniu mag jest mi przykro że niektórzy obrażają uczestniczki bloga.

  185. Wracajac do stosownych cytatow i ich stosowania.
    Najczesciej pochodza one z almanachow wydawanych przez wiele wydawnictw.
    Czesto, z kalendarzy kartkowych, z ktorych codziennie zrywa sie jedna kartke i ma sie okazje poznania czegos, co nam umknelo w przeszlosci, tzn. trudne slowo, cytat z nieprzeczytanej ksiazki,etc.
    Na niektorych robi to niesamowite wrazenie, ta niespotykana erudycja…

  186. A niektóre z lektur dla II klasy liceum…

  187. W przypadku MuszPilza jeszcze raz polecam kanadyjski film The Decline of American Empire D. Arcanda z 1986 r. i postac bikera w tym filmie, jakze trafnie zlapany.

  188. NN
    To bylo troche dawno temu i nie wszystkie sa na mojej polce z ksiazkami.
    Jak wyruszalem na emigracje zaoceaniczna musialem dokonac bolesnych ciec i selekcji.

  189. Tedziu
    9 marca o godz. 14:39

    Gówniarskie chamidło jesteś.

  190. Drugi silny podział w Polsce

    Społeczny podział, a właściwie podziały. Klasy niewątpliwie w Polsce występują: średnia, średnia wyższa – tj. właściciele i inteligencja, średnia niższa/aspirująca – kierownicy i specjaliści; ten opis za artykułem red. Wilk „Polskość to swojskość …”, o tym jak się klasy odżywiają i do czego rower im służy; klasy pracujące, wiejskie, kloszardzkie, etc.

    Ich opis jest mglisty dla mnie. Często nasączony ponczem emocji. Brakuje mi analiz, statystyk, liczb, aby cokolwiek można o tych podziałach powiedzieć, coś konkretnego, wiarygodnego, obiektywnie i materialnie prawdziwego. Np. spór o nierówności mierzone indeksem GINI’ego jest szczytem upojenia. Każdy liczy na swoją łapę, interpretuje jak mu pasuje. Albo spór o umowy o pracę, okrzyknięte „śmieciowymi”. Ile ich jest, w jakich branżach, bo w niektórych są wręcz niezbędne, komu służą, itd. Generalnie, fakty z rynku pracy są brane na rympał. Bezrobocie, obecnie oscylujące wokół magicznego progu 10 procent, jest faktycznie o wiele niższe.

    Krótko mówiąc, w społeczeństwie są podziału i „podziały”. Te drugie rozpalają nie jeden blog. En passant niespełnionym i wściekłym się nie oprze.

  191. To jeszcze jeden cytacik, może być że z kalendarza w kuchni

    „By zrozumieć Pańskie Nieuczesane trzeba być oczytanym”. Odtelegrafowałem z miejsca: „A trzeba, trzeba!”.

  192. @tanaka
    A ty skad sie nagle bolku urywasz ni z gruchy ni z pietruchy? Nikt ci twej marychny nie odbiera przeciez ?

  193. NN
    Bede strzelal, ale nie jestem pewien,czy trafie.
    Moze to S.J. Lec.
    Powtarzam, ze mnie jedynie homo faber z malej dziury. Kudy mi do smart asses z metropolii swiatowej.

  194. mag:
    aktyw na barykady? z bogiem;

  195. PA2155

    To ostatnie to Lec. I proszę nie zwracaj się do mnie per NN bo nie lubię.

  196. NN
    Dalej o cytatach. Obecnie, moze z lenistwa preferuje slogany z T-shirtow. Ile w nich madrosci ludowej, naturalnej.

  197. NeferNefer
    NN to tez lenistwo.

  198. PA2155
    Lepiej się przyznaj od razu, że masz wstręt do pewnych dziwnie brzmiących nazwisk, włączająć w to Szumana.

  199. mag 9 marca o godz. 7:27
    Ale „Nasz naród jak lawa”…
    Dlatego mam nadzieję, że pogoni to kacze towarzystwo, nie oglądając się na zapisy konstytucji w sprawie wyborów do parlamentu, konstytucji
    ===============================
    OCHŁOŃ KOBIETO
    Za nawolywanie do wywolywania niepokojów sa paragrafy
    Moze sie zdarzyc,ze ktos potraktuje twoje histerie powaznie.

  200. Aleksander Głowacki herbu Prus – Lalka

  201. „– Straszna rzecz! – odezwał się doktór. – Ci giną, wy wyjeżdżacie… Któż tu w końcu zostanie?…
    – My!… – odpowiedzieli jednogłośnie Maruszewicz i Szlangbaum.”
    – Aleksander Głowacki herbu Prus – Lalka

  202. PA -NN
    Sorry,ze zepsulem wan zabawe.

  203. Jaką zabawę. Ja wiedziałam co cytuję a on nie pytał.

  204. NeferNefer 9 marca o godz. 18:28
    Jaką zabawę. Ja wiedziałam co cytuję a on nie pytał.
    ============================
    To pociagnijmy to dalej.
    Jaki utwor zaczyna sie slowami:
    „Niech bedzie pochwalony”
    A konczy:
    „Na wieki wiekow amen”

  205. poproszę telefon do przyjaciela

  206. Nie mam telefonu radia,TV,compa

  207. Ociec Padre!!!
    9 marca o godz. 18:36

    To na pewno ten od:

    „Ksiądz proboszcz juz się zbliża
    już puka do twych drzwi”…….

  208. Znikam na dziś.

  209. wiesiek59 9 marca o godz. 18:43
    To na pewno ten od:
    „Ksiądz proboszcz juz się zbliża
    już puka do twych drzwi”…….
    ==============
    musze grzecznie zaprzeczyc I dodac,ze to klasyka I kazdy czytal.

  210. NeferNefer9 marca o godz. 18:45
    Znikam na dziś.
    ====================
    Nefer przezornie wycofala sie.
    Telefon nie pomogl.

  211. Na czym polegała pańska praca?

    Zaprezentowałem najnowszą i zaktualizowaną wersję mojego studium na dorocznym spotkaniu amerykańskich politologów w San Francisco we wrześniu 2015 roku. Przeanalizowałem w nim wszelkie powszechnie dostępne dowody: nagarnia wideo, w tym po polsku, kilka tysięcy zdjęć, dostępne publikacje medialne zagranicznych korespondentów i naocznych świadków z Majdanu, zamieszczane w mediach społecznościowych, a także nagrania rozmów radiowych funkcjonariuszy SBU, jednostki snajperów „Alfa” i jej dowódców, a także innych jednostek MSW na Majdanie. Można ustalić kompletną chronologię tych wydarzeń. Ponadto, zwracam uwagę na wszelkie informacje dotyczące śmierci konkretnych protestujących. W szczególności skąd zostali zabici, w jakim dokładnie czasie i jakie dokładnie nagranie to przedstawia. Udało mi się odszukać źródła dotyczące niemal wszystkich protestujących, którzy zostali zabici. Wraz z informacjami: kiedy i w jakim miejscu byli, gdy padały strzały oraz z której strony strzelano. Na tej podstawie doszedłem do wniosku, że co najmniej większość protestujących została zastrzelona przez ukrytych strzelców z miejsc kontrolowanych w czasie masakry przez siły Majdanu, takich jak np. Hotel Ukraina.
    http://www.kresy.pl/publicystyka,wywiady?zobacz/dr-kaczanowski-dla-kresowpl-masakra-na-majdanie-byla-operacja-typu-false-flag
    ===========

    Tak się robi politykę.
    Od wieków…..

  212. ……
    alez ten blog sie zesmiecil?!

    wielu na swobodzie
    zagrazaja przyrodzie

  213. Partia Razem własnie za pomocą rzutnika „drukuje” wyrok TK na fasadzie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

    Akcja odbywa się pod hasłem „Beata dukuj ten wyrok!”.

    Nosna akcja, świetne komentarze zza granicy

    Szczególy i foty z „drukowania” i pikiety niżej

    https://twitter.com/partiarazem

  214. Impeachment dla sędziów uzurpatorów

    Na razie nie w Polsce. Republikańscy ustawodawcy w Kansas, zmęczeni konfliktami z sądownictwem, gdzie sędziowie uzurpują sobie iż mają pełnię władzy, szukają środków mających na celu rozszerzenie podstaw prawnych umożliwiających impeachment sędziów.
    Akcja jest częścią wzmożonego wysiłków, w stanach zrządzanych przez Republikanów, zmierzających do przekształcenia sądów które są nadal zdominowane przez „progresywnych” sędziów osadzonych na stanowiskach przez z wcześniejszą libertyńską administrację.
    http://nathanel.neon24.pl/post/130269,impeachment-dla-sedziow-uzurpatorow
    ==============

    Powielimy wzorzec?

  215. Bywalec 2
    8 marca o godz. 16:11
    Wiesiek
    Puszczasz tu znowu taki stek bzdur i poronionych teori , na które nie ma żadnego potwierdzenia historycznego, że tylko można z politowaniem kiwać głową .

    Mój komentarz
    Przyłączam się do kiwania głową z politowaniem. Pierwsze lepsze bzdury. Geopolityczne teorie o cywilizacyjnych przewagach należnych Chinom z racji Chińskiego muru i przemieszczania się ociepleń lub oziębień w te i we wte po globie ziemskim są godne podziwu dla naiwności, ignorancji i głupoty, z których bogatych pokładów zalegających w necie bezkrytycznie czerpie Wiesiek, nawozi szlamem EP.
    Pzdr, TJ

  216. oto imponujacy dorobek nauykowy Iwana Kaczanowskiego z Uniwersytetu w Ottawie. To na jego wypowiedz powoluje sie wiesiek59, cytujac kresy.pl.

    https://uniweb.uottawa.ca/#!uottawa/members/1150

    Pamietacie profesorow od pekajacych parowek i lotnictwa stosowanego („widzialem przez okno samolotu jak reaguje skrzydlo, wiec wiem”) ?

    Profesorem nauk politycznych jest jeszcze latwiej zostac. Zwlaszcza z taaakim dorobkiem bibliograficznym.

  217. Pierwszej kategorii pajac partyjny zaliczył mnie do ludzi kategorii drugiej. Po raz pierwszy od czasów Hitlera mi się to zdarzyło. Po nim nikt mnie tak nie poniżył. Wyróżniano mnie! Odznaczano! Nie przypuszczałem, że doczekam czasów pogardy, degradacji i poniżenia. Czasów anomii państwa tak ciężko odtworzonego po klęsce wrześniowej. Państwa rządzonego przez mściwych palantów, rządowe agendy terroru psychologicznego IPN i złych ludzi na najwyższych stanowiskach państwowych. Państwa korupcji, kantu, bezprawia i satelickiej zależności.
    Najgorsze w tym, że nikt nie może wstawić się za mną.

  218. wiesiek59
    9 marca o godz. 19:04
    Czy nie obawiasz się zemsty banderowców i ich polskich sojuszników rządowych. A co na to CIA?

  219. mag 9 marca o godz. 10:37
    ……….ja stąd spadam.
    =======================
    „Chwilo – trwaj wiecznie!!!!”

  220. ”Profesorem nauk politycznych jest jeszcze latwiej zostac. Zwlaszcza z taaakim dorobkiem bibliograficznym”
    Nie ma żadnego znaczenia. Połowa prof. wypełnia swój profil, połowa olewa. Nie wierzysz – sprawdź.

  221. Indoor prawdziwy
    9 marca o godz. 21:17

    Ten Jakobsky winieneś wiedzieć zawsze kłamie i kręci.

  222. ”Ten Jakobsky winieneś wiedzieć zawsze kłamie i kręci.”
    Nie zawsze. Czasami się po prostu myli.

  223. jezu, jezu, co to sie dzieje, chyba bede musial ukleknac, no, bo pasterze spiewaja, i pojechac tym razem na rekolekcje do barcelony 🙂

  224. gdyby gejow z polski nie wyrzucano, to by ten narod byl w 100% katolicki;

  225. Giez
    9 marca o godz. 20:51

    Media ksztaltują opinię, poglądy, nastawienia, opinii publicznych, odbiór zdarzeń.
    Ale, nie do końca.
    Nawet mordowanie ludzi, czy wewnętrzna polityka przywódców jest skażona Kalizmem.
    Mnie wystarczy proste „cui bono”…..
    By wartościować prawdopodobieństwo różnych scenariuszy zdarzeń.

    Scenariusz Binendy wymyka się racjonalności oceny.
    Scenariusz Kaczanowskiego, trzyma się kupy.
    Naukowcom płacą za wyniki, nie za fantasmagorie.
    Chociaż, snucie fantasmagorii za konkretne pieniądze, może być opłacalne na krótką metę.

    Snajperów do wynajęcia, jest na świecie dostatek.
    Prawie serial- „Snajperzy- o tym świadczy.
    To są narzędzia geopolityki.
    Kilku krajów……

  226. tejocie,

    Kontynując temat łez krokodyla…

    Przeczytałem artykuł J. Żakowskiego – a właściwie obszerny cytatat autorstwa Chrisa Hedges o faszyźmie oraz nienawiści do establishmentu. Pan Jacek z entuzjazmem cytuje anatomię tego zjawiska, wskazując na bliźniacze podobieństwo sytuacji w Polsce oraz USA.

    Dziwi mnie jedynie, dlaczego robi to właśnie J. Żakowski, dziennikarz od lat emanujący populizmem lewicowym, tak niewiele różniącym się od papki ekstremy prawicowej.

    Walenie na oślep w „neoliberalny establishment”, określenia używanego jako wytrych dla ukojenia własnych fobii – stało sie codzienną rutyną pracy części dziennikarskiej braci. Ciężkie lata pracy od podstaw, dały wreszcie plony w postaci tłumu apostołów prześcigających się w pomysłach na upragniony „Dies iræ, dies illa”. (Vide – nasz dzielny, blogowy wychowawca młodzieży).

    Rewolucja ciemniaków Trumpa jest w dużej mierze właśnie pokłosiem pracy zarówno dziennikarzy Fox News jak i klanu dziennikarzy lewicowch. W realiach polskich, najwieksze zasługi w sianiu defetyzmu oraz w przygotowaniu rewolucji 2015, położyli oprócz tub pisowskich lejący łzy pisarze piszący w genre J. Żakowskiego albo Krytyki Politycznej.

    Lepiąc potwora, Victor Frankenstein był młodym, naiwnym studentem, toteż jego błedy można rozgrzeszyć. Starszyznę – trudniej.

  227. Wraz z tym jak włoskie banki zaczną upadać wywołają w Europie finansową panikę jakiej jeszcze nie widzieliśmy. O kłopotach we Włoszech pisałem w styczniu ale od tamtego czasu kryzys jedynie się nasilił. Obecnie akcje włoskich banków spadły aż o 28 procent od początku 2016 roku, a jeśli spojrzeć na wyniki niektórych z największych włoskich banków to sprawy stają się jeszcze bardziej przerażające. W poniedziałek akcje Monte dei Paschi spadły o 4,7 procent, tracąc od początku roku 56 procent. Udziały w Carige spadły o 8 procent, tracąc w sumie 58 procent od początku roku. Tak właśnie wygląda kryzys finansowy i podobnie jak widzimy problemy w Ameryce Południowej podobne problemy znacząco przyspieszają we Włoszech.
    http://www.prisonplanet.pl/ekonomia/upadek_wloskich_bankow,p1907026622
    =================

    Galia is omnia…..
    A TJ z Jakobskym, piszą pamiętniki……

  228. @ NeferNefer

    W imieniu mag jest mi przykro że niektórzy obrażają uczestniczki bloga.
    A czy jest ci przykro, kiedy uczestniczki bloga (pluralis majestatis?) obrażają niektórych, czy jednak siedzisz cicho?
    Czy słowa: Zostaną same przygłupiaste dziadki, na dodatek moherowe i przeważnie starsze ode mnie, bo młodzi, w przeciwieństwie do nudzących się emerytów i rencistów, raczej tu nie zaglądają.
    Red.Passentowi gratuluję poziomu gości, których przyjmuje na swoich salonach.
    są na poziomie przeciętnego inteligenta czy poniżej?
    Ciekawa jestem twojego zdania „w tym temacie”.

  229. Jeszcze jeden dzień chodzenia w zaparte, w żywe oczy zapewniania, ze TK , to minisejmik postkomuchów zbierających się na żarcie bankstersko-kolonialnych ciasteczek, zbiegowisko stręczycieli politycznych i nieuków pod kierownictwem starego złośliwca, szamana praw nijakich, który nie odróżnia ustawy dobrej od złej, poprawek od błędów, głębokiego namysłu od vacatio legis, konstytucji od instytucji, rządu od nierządu.

    Ileż jeszcze oprysków wyjdzie od rzeszy złotoustych prawnikopodobnych amatorów zamienionych w marionetki prezesa, gębujących pod dyktando esemesów, kołyszących się natarczywie na sznureczkach póty Prezes nie ściągnie w garść lejców i nie wyrzeknie wyroku dla PO – mane tekel fares.

    Teatrzyk polityczny zrekonstruowany, zrewitalizowany przez partię godnościowo-ojczyźnianą bawi i wzrusza rzesze wiernych. Przedstawienie nie ma końca, permanentnie trwa sztafeta insynuacji, pomówień, hejtu, nikczemnych aluzji, gównianych prawd. Festiwal antyeuropeizmu, niezgody na obce ingerencje, histeria obrony państwa przed wrażymi sojuszami, ucieczki od podległości zachodnim szamanom i ich interesownym agentom rozdysponowanym w czułych punktach ojczyzny, ucieczka w czarną dziurę zaprzeczeń, samowoli, prywaty, politycznego szachrajstwa, jarmarcznego sztukmistrzostwa prezentowanego z trybun władzy dla swojego własnego suwerena, dla poszkodowanych, niezasilonych, obdzieranych, oszukiwanych w majestacie trybunałów, zniewalanych przez zaklęcia szamanów politycznych z PO, ucieczka w przytulną jak ojczyzna przestrzeń wyobraźni Prezesa, w której jest miejsce tylko na jedyną prawdę, jedyny sort, jedyny rodzaj zmiany – dobrej zmiany.
    Pzdr, TJ

  230. W Deutsche Welle rozważania czy Donald Trump przypomina Adlofa Hitlera a współczesne USA przypominają III Rzeszę.

    Fragmenty rozmowy z Thomasem Weberem, niemieckim historykiem dotyczące podobieństw:

    „Deutsche Welle: Lista tych, którzy porównują Donalda Trumpa i Adolfa Hitlera wciąż się wydłuża. Do tej pory odważył się na to były prezydent Meksyku, siostra przyrodnia Anne Frank oraz grupa komentatorów obserwujących amerykańskie prawybory. Podczas ubiegłego weekendu dołączył do nich cotygodniowy program rozrywkowy amerykańskiej sieci telewizyjnej NBC „Saturday Night Live” i pewien znany z ultrakonserwatywnych poglądów prowadzący radiowego talk-show. Czy takie porównanie jest uzasadnione?

    Thomas Weber: Niezależnie od tego, czy jest ono uzasadnione czy nie, należy się zastanowić, czy takie porównanie jest pomocne w sensie politycznym. Każdy, kto się na nie odważy, od razu traci, ponieważ dalsza dyskusja będzie się koncentrować na prawdziwych lub urojonych podobieństwach między Hitlerem i Trumpem, a nie na tym, czego – moim zdaniem – powinna ona dotyczyć.

    W przypadku Trumpa takie porównanie tylko odwraca uwagę od prawdziwego zagrożenia z nim związanego.

    Tym niemniej, sam też dostrzegam pewne podobieństwa między sukcesami Trumpa dziś i wczesnymi sukcesami Hitlera. Wydaje mi się, że należy się ich dopatrywać zwłaszcza w przyjętej przez nich taktyce. Obaj pozują na przeciwników politycznego establishmentu z jednej i mężów opatrznościowych z drugiej strony. Trump chce przywrócić wielkość USA, tak jak Hitler swego czasu obiecywał to Niemcom. Obaj zachowują się równie elastycznie mówiąc to, co – ich zdaniem – ludzie chcą w danej chwili usłyszeć. Przy czym Trump czyni to w jeszcze bardziej oczywisty i trywialny sposób niż Hitler.

    Kolejne podobieństwo między nimi dotyczy tego, w jaki sposób są odbierani przez słuchaczy, którym przecież schlebiają. Trudno jest więc wyrobić sobie opinię o tym, co myślą naprawdę. Wychodzi im to na dobre, ponieważ ludzie o różnych poglądach politycznych dochodzą do wniosku, że stoją po ich stronie.

    (…)

    Deutsche Welle: Trumpa porównuje się z Hitlerem, a dzisiejsze USA z III Rzeszą. Czy Pana zdaniem takie porównanie ma sens, czy jest ono uzasadnione?

    Thomas Weber: Porównywać można wszystko pod warunkiem, że zdajemy sobie sprawę, gdzie kończą się rozważane przez nas podobieństwa. W Niemczech w latach 20. i 30. ubiegłego wieku, tak jak dziś w USA, niższa klasa średnia uważała, że jest ofiarą kryzysu gospodarczego, inflacji, a w ówczesnych Niemczech także Traktatu Wersalskiego. W USA obecnie także klasa średnia po raz pierwszy uważa, że przyszłość może być gorsza od teraźniejszości i że globalizacja oraz manipulacje banksterów, wielkich korporacji i Wall Street stawiają ją na pozycji przegranej. Można więc doszukiwać się podobieństw w dzisiejszej sytuacji politycznej, gospodarczej i społecznej między USA w roku 2016 i Niemcami z lat 20. i 30. ubiegłego wieku. Można też, mając to na uwadze, lepiej rozumieć przyczyny politycznych sukcesów Hitlera w tamtych Niemczech i Trumpa w dzisiejszej Ameryce.”

    Całość tekstu z wątkami dotyczacymi również różnic między Trumpem a Hitlerem i USA a III Rzeszą poniżej

    http://www.dw.com/pl/historyk-porównywanie-trumpa-z-hitlerem-odwraca-tylko-uwagę-od-prawdziwego-zagrożenia/a-19102846

  231. wg (6:51)

    „A o czym miał gadać z okazji wyboru p. Anders jak nie o wyborze p. Anders? ???
    Prezes przy okazji wyboru Anders wygłosił programowe przemówienie odnoszące się do wszystkiego i wszystkich, Anders tam była tylko incydentalnie. Radzę wysłuchać jeśli się go chce krytywować. Elementarna przyzwoitość.
    http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/kaczynski-atakuje-w-kod-jesli-tu-sa-niech-sie-pokaza,625422.html
    ————
    P.S. uprasza się diasporę kanucką o nie zaśmiecanie blogu. Z prywatną korespondencji proszę na FB.”

    Wobec takiej waznosci takich spraw jak te poruszone przez Szanowna/Szanownego, diaspora siem sumituje. I chybcikiem z prywaty siem wycofuje. Pomimo godzin wczesnoporannych w Skansenie Pomrocznym Zamglonym. A w diasporze kanuckiej bedacymi godzinami wzmozonej nadaktywnosci pseudointelektualnej. Tej dopuszczajacej prywate w sieci. Czysty abciach oraz obsmak. Jednym slowem, fapa

  232. Gallia est omnis divisa in partes tres …

    Ale może oto natknąłem się na cytat z podrzędniejszego dzieła.

  233. Zdaje się, że Partia Razem ma zamiar dłużej „drukować” na fasadzie URM wyrok TK.

    Własnie ukazał się ich nowy komunikat:

    „Premier Szydło nie może nie uznawać wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Pojawiliśmy się pod Kancelarią Prezesa Rady Ministrów po to, by jej o tym przypomnieć. I będziemy pod siedzibą Pani Premier do czasu, aż wyrok zostanie opublikowany.

    Niszczenie przez PiS państwa prawa to kulminacja 27 lat pogrywania Rzeczpospolitą przez elity polityczne. Ignorowania szeregu zapisów Konstytucji RP, takich jak prawo do ochrony zdrowia czy zrzeszania się w związkach zawodowych.

    Mamy dość – dość pogrywania przez poprzedni i obecny establishment naszymi prawami, dość pogrywania państwem i jego instytucjami. Nie ma naszej zgody na łamanie Konstytucji w żadnym z jej aspektów. Domagamy się Polski demokratycznej, równej i sprawiedliwej, zgodnie z art. 2 Konstytucji RP. To jest ta chwila, kiedy musimy być Razem.”

  234. @tejot

    Doskonałe, podziwiam.

  235. Napisalam na okolicznosc stypendiow, ze dzieki stypendiom dla studentow zagranicznych Ameryka ma mojego ulubionego przezydenta, a w Polsce rozwinela sie transplantologia serca. w zwiazku z tympisanie, ze stypendia to zniewolenie zakrawa na paranoje.
    No i jeszcze napisalam o spotkanych w NY kolorowych stypendystach, ktorzy studiowali w Polsce, a w koncu wyladowali tu.
    Napisalam tez, ze nie tylko9 teraz beda jezdzic bardziej uprzywilejowani, ale jezdzili tak zawsze.
    I co? i moj komentarz jest w moderowaniu. Ciekawe, czy ten tez zatrzyma sie?

  236. Indoor prawdziwy,

    w porzadku, sprawdziles, ma dorobek. Dzieki za link.

    Teraz powiedz mi, prosze, dlaczego mam wierzyc w rewelacje prof. Iwana Kaczanowskiego. z Ottawy w kwestii tego, kto strzelal na Majdanie, a jednoczesnie mam miec watpliwosci co do analizy katastrofy smolenskiej autorstwa prof. Biniedy, rowniez Ph.D. z dorobkiem i z doswiadczeniem ? Czy tylko dlatego, ze jeden mowi to, w co wiesiek59 wierzy (ze Galia est…, itd…), a drugi twierdzi cos, z czym sie nie zgadzamy ? Skoro na tym blogu przebijano sie w cytowaniu kontranaliz rewelacji Biniedy, to czemu nikt nie poda krytycznych analiz rewelacji Kaczanowskiego ? Co to za argument, ze przeanalizowal on tysiace zdjec i video ? So what ? Binieda wykonal wystarczajaca ilosc modelizacji i symulacji.

  237. Jasny Gie(z),

    pozdrawiam rownie niezwykle serdecznie 🙂

  238. Jacobsky,
    musisz wierzyć? Nie możesz pomyśleć?

  239. Ewa-Joanna
    Proszę, bądź bezstronna w swoich cenach, skoro zabierasz głos w nie swojej sprawie.
    Ja nie zaczęłam nieprzyjemnej wymiany zdań ze sprawcą „zdarzenia” (@Tedziu, 9 marca, g. 14:39).
    Domyślam się, że młódką też nie jesteś i chyba nie podobałoby ci się takie podsumowanie „własnej osoby”, w żadnym stopniu nie odnoszące się do meritum, a mające na celu jedynie zrobienie ci przykrości przez chamski zwrot per „babciu bęzzębna”. Co ty pieprzysz itd.
    Naprawdę uważasz, że to jest OK i jeszcze prosisz o ocenę sytuacji @NeferNefer, która mogłaby być naszą córką albo sporo młodszą siiostrą?

  240. Ewa-Joanna,

    Pania tez pozdrawiam serdecznie.

    ————————

    W kazdym razie milo mi stwierdzic, ze podzialy, o ktorych tutaj pisze sie tak czesto i gesto, wcale nie sa takie glebokie, skoro teoria Iwana Kaczanowskiego, tak skwapliwie podchwycona przez fronda.pl, Winnickiego od narodowcow, Isakowicz-Zaleskiego oraz cala koronke innej narodowej prawicy, stala sie czynnikiem jednoczacym czesc blogowej lewicy z narodowa prawica.

    Ech, ci socjologowie z Koziej Woli. Zupelnie jak ekonomisci. Kazdy z nich ma racje.

  241. Jacobsky,
    a co ma piernik do wiatraka? Zadałam ci tylko proste pytanie bez włażenia w meritum sprawy.
    Za pozdrowienia dziękuję.

  242. mag,
    jestem bezstronna i jestem realistką. Dlatego nie staję w twojej obronie, bo uważam, że sobie na takie traktowanie sama zapracowałaś.
    Włażąc na publiczne forum musisz się liczyć z tym, że spotkasz różnych ludzi. I zwyczajnie trzeba to brać pod uwagę, że nie każdemu podoba się to co piszesz. Jedni ominą i przestaną czytać, inni skomentują po swojemu.
    Ty sobie pozwalasz na wygłaszanie różnych „opinii” o różnych uczestnikach blogów to co się dziwisz, że trafia to rykoszetem w ciebie?

  243. duende
    9 marca o godz. 22:21
    tejocie,
    Kontynując temat łez krokodyla…
    Przeczytałem artykuł J. Żakowskiego

    Mój komentarz
    Podobieństwa między kampanią Trumpa, kampanią PiSu oraz kampaniami socjalisty niemieckiego AH (zacytowane przez Kartkę wg D. Welle) są liczne i rzucające się w oczy.

    Pierwsze podobieństwo, to instrumentalne traktowanie honoru i godności narodowej w kontekście dawania odporu rozbijaczom jedności narodowej, obcym podszywającym się pod swoich (liberałowie, w tym euroliberałowie, masonolioberałowie, genderliberałowie, pornoliberałowie i szereg innych sortów), bezczeszczącym ideały oraz mity narodowe, oraz obcym zewnętrznym, którzy dla korzyści politycznych chcą pognębić, poniżyć i zablokować nasz narodowy interes, wyhamować rozwój, odzyskiwanie godności, pozbawić nas należnych praw do naturalnego dominowania (w przypadku USA w świecie, Niemiec – w Europie, Polski – w strefie ABC), praw przydzielonych nam przez historię, praw dla których działa wola, rozum i serce prawdziwego (tu wstawić – Amerykanina, Polaka, Niemca). Podobieństwa są.

    Won z obcymi, z nielegalnymi imigrantami, roznosicielami pierwotniaków, bojownikami dżihadu, itd.
    Nie będą nami rządzić liberałowie we frakach, surdutach, (Niemcy w czasach AH) zawodowi kłamcy parlamentarni (USA), przyspawani do stołków plenipotenci obcych interesów (Polska), itd.

    We wszystkich przypadkach występuje drugi istotny element – obietnica powstania z kolan, przebudzenia narodu, odzyskania podmiotowości przez naród, praw i mocy,

    We wszystkich przypadkach występuje obietnica naprawy państwa, radykalnej i energicznej naprawy.

    We wszystkich przypadkach istotną rolę gra wola przywódcy (kandydata na przywódcę), którą to wolę przywódca obiecuje udzielić narodowi, upowszechnić w państwie.

    We wszystkich przypadkach wola ta jest identyfikowana z wolą narodu oraz występuje sugestia by na stałe lub przejściowo w celach naprawczych prawo było podporządkowane w całości lub częściowo tej woli.

    Jeśli chodzi o Żakowskiego, to jego publicystyka jest wartka, retorycznie sprawna. Jednakże ja osobiście dostrzegam zbyt wiele łamańców ideologicznych oraz logicznych w jego argumentacji, łamańców charakterystycznych dla narracji populistycznej. Lektura publicystyki Żakowskiego wprowadza mnie często w labirynt poznawczy, w którym utykam bez szans na konkluzje.

    Żakowski swoim schematyzmem oraz koniunkturalizmem (pod publiczkę, pod aktualne trendy), użyźnia grunt pod zwątpienie oraz tęsknotę do prawdziwego wyzwolenia, a w konsekwencji przeciera drogę dla populistów grających na egzystencjalnych lękach, bezradności i nieufności, populistów obiecujących bezpośredni, prosty i szybki powrót do sprawiedliwości i obfitości.
    Pzdr, TJ

  244. Czy dobra zmiana Kaczego to nie stad sie wywiodla?

    Syn wraca ze szkoły i zadaje ojcu pytanie związane z zadaniem domowym z przedmiotu „Politologia Stosowana w RP Cztery i Pol”:

    – Tato, co to takiego „dobra zmiana”?

    – Hmmm… dokładnej definicji to ci nie umiem przytoczyc, ale podam przykład:

    wyobraź sobie, że masz jedną kurę i jakiegoś koguta (może być od sąsiada) i ta kura znosi ci jajko. Możesz je zjeść na parę sposobów albo pozwolić, by wykluła się z niego jeszcze jedna kurka… Ona również będzie znosić jajka, które możesz zjeść lub oczywiście pozostawić do wylęgu. I tak dalej i tak dalej… Masz już synku ogromną fermę, 20 tysięcy kur, które znoszą jaja, a Ty je sprzedajesz do sieci hipermarketów, masz zabezpieczenie, więc bierzesz kredyty, unowocześniasz fermę, budujesz piękny dom, kupujesz Merca, inwestujesz i wszystko się kręci. Kury niosą jajka, ty zarabiasz, spłacasz kredyty i tak dalej… Aż tu pewnego dnia, po ulewnych deszczach pobliska rzeczka wylewa. W gospodarstwie masz pół metra wody, wszystkie kury się topią, samochód nie do użytku, a tu trzeba płacić kredyty… I jak to mówią synku – jesteś udupiony…
    – No dobra ojciec, a gdzie tu dobra zmiana?
    – Kaczki synu, kaczki…

  245. E-J
    Nie ja jedna daję wyraz swoim odczuciom i opiniom.
    Również gdy komentuję cudze komentarze na blogach Polityki.
    Nie rozumiem, dlaczego reagujesz uczuleniowo akurat na moje?

  246. Ewa-Joanna,

    nie wiem, o czym ma myśleć, skoro nie jestem ani specjalistą od wytrzymałości metali, ani politologiem, specjalistą od analizy tysięcy zdjęć i filmów video. O myślenia są specjaliści. Ja, nawet jeśli mam swoją, to nie ma ona nic wspólnego ani z wytrzymałością materiałowa, ani z analizą zdjęć i video pod kątem nauk politycznych. Dlatego tak jak w przypadku Biniedy posypały się merytoryczne oceny krytyczne ze strony znających się na rzeczy, tak w i przypadku Iwana K z Ottawy też chętnie poznałbym krytyków tego, co mówi ów naukowiec.

  247. Bo nikt inny nie biega po blogach i nie rozpacza, że go nie lubią.

  248. Jacobsky,
    Nic nie zwalnia od myślenia, nawet metalurgia 🙂
    W końcu jesteś w stanie ocenić, czy ktoś mówi bzdury czy nie, na podstawie własnej wiedzy i doświadczenia. W sumie to mnie tylko to „wierzę” podskoczyło, bo jakoś na ten wyraz ostatnio uczulona jestem.

  249. Ewa-Joanna,

    Problem jest w tym, że Iwan z Ottawy to kolejny przykład na to, jak szybko rozchodzą się teorie spiskowe na inteligenckim blogu En passant.

  250. Galia jako całość dzieli się na trzy części. Gallia est omnis divisa in partes tres. (łac.)
    ” O wojnie galijskiej” podrzedny Julek C. (?)

    „*z przykrością przyznaję że masz wiele racji, z przykrością muszę docenić talent literacki ”
    Zeby napisac cos rownie wyrafinowanego musialbym chyba z przyjemnoscia docenic brak jakiegokolwiek talentu , nawet do pyskowki w stylu orgin. (?) galicyjsko- zoliborskim ktora sie tu wyzej odbyla co wyglada jednak na cos w rodzaju , nie wiem czy wystarczajaco wyrafinowanego ale komplementu .
    Pyskowka ta wydaje sie uspokajac zaniepokojonych (ego ) , ze p. Duda jednak jest tam gdzie trzeba . To jest swiat jakby cywilizowany ale inaczej .
    Prezydenckie gumy pekajcie w pokoju (ew. w spokoju)

  251. E-J (23:40, 2:06)

    „musisz wierzyć? Nie możesz pomyśleć?…Nic nie zwalnia od myślenia, nawet metalurgia”

    A Kaczafiego chyba jednak metalurgia zwolnila od myslenia. Bo popacz

    „Dziś ci, którzy z nami walczą przybierają barwy ochronne: biało-czerwone. Próbują być biało-czerwoni… To ci, którzy chodzili na skargę do rosyjskiej ambasady. To ci sami którzy uprawiają pedagogikę wstydu. To ci sami, którzy ograniczali lekcje historii, by młodzi Polacy nie znali historii. To ci którzy złamali wszelkie reguły przyzwoitości po Smoleńsku.. Podobno to są KOD-owcy.”

    ‚http://wpolityce.pl/polityka/284262-mocne-powyborcze-przemowienie-jaroslawa-kaczynskiego-w-lomzy-mamy-naprawde-wielkie-zwyciestwo-niech-nikt-nie-liczy-na-to-ze-sie-cofniemy-bedziemy-polske-zmieniac

    I teraz w koncu wiadomo kto ukatrupil Najswietszego Brata. KOD.

    No bo kto inny by mogl ? Przeciez ze nie wlasny brat. Starszy zreszta. On Kainem by nie mogl zostac. Co to to nie.

    Sir Jarku! Just remember. Its not a lie if you believe it.

    https://www.youtube.com/watch?v=vn_PSJsl0LQ

    Trick polega na tym, ze w kacze klamstwo smolenskie trzeba NAPRAWDE uwierzyc. Czy Kaczafiemu sie to udalo?

    Patrzac na kaczy dziob podczas jego szarzy smolenskiej, mam watpliwosci w tOmacie

    PS. Profesor Jacobsky ma prawo dopatrywac sie teorii spiskowych we wszystkim. Szczegolnie po obu stronach jednej i tej samej prawdy. On juz tak ma

  252. Orteq,
    on musi w to wierzyć inaczej zwariuje.

  253. E-J, (4:12)

    Chyba jest wice wersa. On najpierw zwariowal.

    Dopiero wtedy mogl uwierzyc, ze to wybuchi buch buch, na wysokosci brzozy, staly sie jedyna przyczyna smierci Najswietszego Brata.

    No bo bez wybuchow buch buch to Najswietszy Brat by sie poderwal z przyziemienia blasiko-protasiukowego. Bo to On, Najwiekszy Prezydent Wszechpolstwa, byl prawdziwym debesciakiem. Tym co to i na wrotach od stodoly mogl zarowno startowac jak i ladowac. Przy nawet najwiekszym zamgleniu. Jako, oczywiscie, Najwyzszy Dowodca Sil Zbrojnych RP IV, on takim the best debesciakiem musial byc.

    Wiecie, przyznam sie do czegos. Na wymiotnosc mi siem zbiera. I to wcale nie z powodu seczego

  254. E-J
    Zgadzam sie w ocenie p. mag. Radzilbym jej przejrzec sie w zwierciadle. Oby tylko nie zobaczyla w nim Nadprezesa z zielonym sztandarem w rece.
    Ona w jednym wpisie potrafi napisac,ze spotkala sie ze swoimi blogowymi przyjaciolmi prywatnie i obrabiala d… niektorym (bogu ducha winnym) blogowiczom, aby potem utyskiwac na tzw trolle i hejty,ktore przesladuja ja niewinnie.
    O mnie napisala,ze jestem nic i zero, tak sobie.
    Reszte warto zmilczec.

  255. Ta wymiotnosc

    Zartowanie z pogrzebu, szczegolnie tego wawelskiego, moglo uchodzic, w 2010-tym. Przynajmniej w niektorych kregach ono moglo uchodzic . Kaczafi dzisiaj na ten temat tak mowi:

    „To ci którzy złamali wszelkie reguły przyzwoitości po Smoleńsku”.

    On do zartow z pogrzebu wawelskiego pije z malpki, do niczego innego.

    Nikt bowiem nie zartowal ze zbrodniczego wyslania na pewna smierc wlasnego brata do Smolenska. Z przykazaniem ladowania we mgle no matter what.

    No bo przeciez Ruskie klamaly, rzecz jasna, o tej mgle. Wszystko w celu nie dopuszczenia do kasacji pokatynskiego „pojednania” tusko-putinowego z przed trzech dni. A Brat mial za zadanie wlasnie SKASOWANIE tego niby „pojednania”. Falszywego, z nadania Tuska, od samego poczatku. Bo Tusk WIEDZIAL, ze kaczysci je beda kasowali. Wiec robil misia z kakiebista zupelnie swobodnie. ‚A co mi tam. Zzadnego pojednania nie bedzie. Kaczor zadba o to, zeby nie bylo’.

    Kaczor zadbal o to. Rzecz w tym tylko, ze on poswiecil zycie nie tylko swojego durnego brata-klona. On jeszcze uwalil, przy okazji, kilkadziesiat osob w ogole nic wspolnego nie majacych z PiS-em.

    Bo tam zostala nakrecona, przez oboz prezydenta RP – czyt. przez p. prezesa – REKRUTACJA chetnych do nalotu na Smolensk 10-go kwietnia 2010. Chodzilo o REPREZENTATYWNOSC tej niby prawdziwie polskiej delegacji. Ttowarzyszacej polskiemu prezydentowi w jego „pielgrzymce do Katynia”. Bylo, badz co badz, 70-lecie Mordu Katynskiego. Trzeba bylo dowalic Rosjanom. Tusk nie dowalil im nic 7-go kwietnia. ON sie z nimi POjednal, zdrajca.

    Moja wymiotnosc sie bierze z powodu smierci zupelnie NIEWINNYCH osob. Tych skaptowanych do samolotu, na ktory nie wsiadl ani Kaczynski Starszy ani Macierewicz. Ci dwaj wiedzieli co robia.

    Natomiast niewinnych naiwniakow OFICJALNIE zapraszano do tej PATRIOTYCZNEJ delegacji kaczystowskiej. Przy pelnej wspolpracy PO, oraz innych partii, sie to dzialo. Choc wszyscy wiedzieli – wlacznie z Putinem – ze to o SKASOWANIE „pojednania” chodzi.

    Ofiary smolenskie, 96 ich sztuk w sumie bylo, to byly lemingi. Zepchniete z urwiska przez kaczystowskich nakrecaczy tego horror show. I to dlatego wlasnie termin ‚lemingi’ przystaje wlasciwie do wszystkich, ktorych Nadkaczelnik potafil zepchnac w przepasc z urwiska smolenskiego

  256. duende:
    Niezgrabnie sugerujesz, ze pewnie jestem antysemita.Moze i jestem, dla prof ozzyego i kilku innych,ktorzy domagaja sie, no wlasnie czego. Pewnie swojej adoracji i swoich pogladow.
    A co napiszesz o sobie. Ze kochasz caly swiat i caly ludzki gatunek.

  257. Jaka ładna manipulacja w Gazeta.pl. Pierwszą wiadomością było, że to RAZEM wyświetla wyrok TK na budynku RM i zapowiada, że będzie tam siedzieć póki wyrok nie zostanie ogłoszony.
    Parę godzin później nie ma już RAZEM, są ludzie i zdjęcia KOD.
    http://www.gazeta.pl/0,0.html?p=176&q=304

  258. Wałęsa: „Papiery wydalone od niby Kiszczaka to papiery sfałszowane”

    Przyznam sie do czegos.

    Mam kogos bliskiego w IPN-nie. A tam aktualnie tluka sieczke antywalesowska. Zapytalem Bliska Mi Osobe (BMO) z IPN-u: jest cos na rzeczy? Odpowiedz BMO byla jednoznaczna: jest.

    Jestem, chyba, skazany na czekanie. Nie oczekuje zadnych rewelacji. Niestety

  259. Jacobsky
    10 marca o godz. 1:51

    Kto odniósł korzyści- to jest podstawowe i rozstrzygające kryterium.
    Prawdopodobieństwo zamachu na samolot, jest zerowe w tym kontekście.
    Prawdopodobieństwo opłacenia kilku strzelców, by podgrzac atmosferę i obalić rząd, dość wysokie.
    Tym bardziej, że już stosowano taką metodę w kilku krajach.
    Prowokacja nie jest niczym nowym w polityce.

  260. mag
    9 marca o godz. 16:36 powiedziala co wiedziala, czyli niewiele, znika……po prostu, bo woli kaszmir od moheru, a stac ja li tylko na moher……

  261. Indoor prawdziwy
    9 marca o godz. 10:14 pisze, zwe nie odroznia jezyka od mowy, mowy od jej tenoru…..

  262. Tedziu
    9 marca o godz. 14:39
    Mag straszeniem sprawdza swoja „wartosc” dodana…….to nie pierwszy raz w ostatnich latach…..

  263. wg
    9 marca o godz. 0:20 dziekuje za informacje.

  264. „Sposób na dobre imię”

    Czy panowie zechcieliby być bardziej uprzejmi dla pań?
    Dziękuję.

  265. @O* – dobrze. Pozostanę na blogu jeszcze jakiś czas skoro jestem dla ciebie natchnieniem.
    Tymczasem w ogrodach już wiosna.

    *taki nick całkowicie pozwala odciążyć pamięć od zbędnego balastu.

  266. @Ewa-Joanna, @Orteq, którzy nie śpią. W temacie wiary mam identyczne zdanie.

  267. Trybunał Konstytucyjny, demokracja, wolność, suwerenność i inne kretyństwa zamazujące ludziom ponurą rzeczywistość.
    Oszczędności emeryckie przetrzymuję we włoskim banku Pekao SA. Zawsze tracę, zawsze mam mniej. Nie traci bank wywożąc wagonami gotówkę i nie traci tutejszy jego szef niejaki Lovaglio. Za rok ubiegły dali mu 13,2 miliona złotych, czyli 36 tysięcy dziennie lub 1500 za godzinę. Tak zawsze było w krajach podbitych i w koloniach.

  268. Orteq
    10 marca o godz. 5:31
    Spotkałem onegdaj jednego naiwniaka cwaniaka, żydowskiego pochodzenia, który miał reprezentować pamięć 700 żydów zabitych w Katyniu i dał się skaptować do tego samobójczego lotu. Dzień przed wylotem, inny samobójca wyprosił go o zamianę, gdyż chciał dostąpić zaszczytu patrzenia na majestat. Wyraził zgodę i żyje. Kazał się dotykać, czy jest autentyczny, ocalały, nie poległy. Inni zostali przez sprawiedliwy los ukarani.

  269. Ewa-Joanna

    „Jaka ładna manipulacja”

    Nowy komunikat Partii Razem pikietującej KPRM

    „Otrzymujemy pierwsze sygnały, że do naszego protestu przeciwko łamaniu Konstytucji próbują dołączyć ci, którzy łamali ją przez lata (…) Nie potrzebujemy skompromitowanych polityków czy to z PO, czy z innych ugrupowań, którzy pamiętają o ustawie zasadniczej tylko wtedy, kiedy wykorzystują ją do partyjnej walki”.

    A strona Partii Razem zalewana jest hejtem stronników powyższych „skompromitowanych polityków”, których „Razemowcy” gonią spod swych namiotów.

  270. Bar Norte,
    trzymam za nich kciuki, dzielne ludki są!

  271. tejot
    9 marca o godz. 22:32
    Jest dobra zmiana -poniżej uwidoczniono jej skutki
    http://www.tvn24.pl/economist-intelligence-unit-ranking-demokracji-duzy-spadek-polski,626165,s.html

  272. @maciek.g
    nie łudź się, oni tak naprawdę mają to w nosie.

  273. Ewa-Joanna
    10 marca o godz. 10:17
    Przestaną mieć w nosie jak zacznie walić się gospodarka. (a te prawne historie mają ogromny i bardzo negatywny wpływ)
    Już pisałem, że nie pomoże nawet najlepszy spec od gospodarki jeżeli nie będzie miał chętnych do współpracy ze strony premiera (lub tak jak w tej chwili nad premiera) i ministra oraz resortu prawa. Prawo jego jakość i stabilność jest ważniejsze od wielu innych „instrumentów „ekonomicznych. Nie da się gospodarować dobrze w niestabilnych warunkach (prawnych)
    Niestety jak historia uczy szef od ekonomii ma małą siłę przebicia i jedyne co może gdy nie zgadza się z premierem to złożyć dymisję.

  274. Giez
    10 marca o godz. 9:39 nacjonalizuje religie…….

  275. Mam w oczach (tnp przed ) same gwiazdki , ( tyle zemnie zostalo ) gdzie sie podzial moj caly ballast ? Niebawem bedzie wialo od zachodu jzw. , przydalby sie.
    Czy same gwiazdki to juz ta ostatnia chwila ?.

    „Spotkałem onegdaj jednego naiwniaka cwaniaka, żydowskiego pochodzenia (..)Kazał się dotykać,”
    Podwojne widzenie ” naiwniaka i cwaniaka” w jednym , obaj tego samego pochodzenia , czy to ten sam … ta sama .. o.ch. ?
    Gdyby spotkac jakiegos cwaniaka z pochodzenia naiwniaka , jaki bylby w dotyku ?

  276. Popierajmy walkę RAZEM. Jadę do Warszawy!
    „Otrzymujemy pierwsze sygnały, że do naszego protestu przeciwko łamaniu Konstytucji próbują dołączyć ci, którzy łamali ją przez lata. Walczymy o demokratyczne państwo prawne, które realizuje zasady sprawiedliwości społecznej (art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej), nie potrzebujemy skompromitowanych polityków czy to z PO, czy z innych ugrupowań, którzy pamiętają o ustawie zasadniczej tylko wtedy, kiedy wykorzystują ją do partyjnej walki. Zapraszamy obywateli i obywatelki, dla których ważna jest cała konstytucja, a nie jej fragmenty. I przypominamy – Razem jesteśmy trzecią możliwością.”

  277. wiesiek59,

    Za Ii WŚ stały Związak Sowiecki i USA, no bo te dwa kraje skorzystały najwięcej na wojnie. Hitler i Tojo to musiały być ich marionetki, które zrealizowały tajny plan zniszczenia Niemiec i Japonii, a może i złamania kręgosłupa Imperium Brytyjskiego.

  278. Jacobsky
    10 marca o godz. 12:38

    Ja obstawiam bankierów z Wall Street…..
    Finansowanie wojny jest bardzo intratną dziedziną.
    Jest taka pozycja:
    „Wall Street i Hitler”…..

    Tematem niniejszej książki jest transfer potężnych środków finansowych z zachodnich banków do pokonanych po I wojnie światowej Niemiec. Środki te pozwoliły na budowę międzynarodowych karteli chemicznych, stalowych czy elektrycznych. W powstałych dzięki temu firmach, takich jak m.in.: I.G. Farben, Osram, A.E.G., Ford Motor, I.T.T. czy Opel strategicznymi udziałowcami były zachodnie firmy i instytucje finansowe, które zaangażowały się w manipulowanie politycznymi wydarzeniami doprowadzając Hitlera do władzy. Korzystając następnie z uprzywilejowanej pozycji w najwyższych kręgach nazistowskich Niemiec, poprzez transfer niezbędnych do rozpoczęcia wojny technologii, finansów i patentów budowały machinę wojenną Hitlera oraz bez żadnych utrudnień zbijały fortunę na produkcji wojennej dla wszystkich stron konfliktu.

  279. maciek.g
    10 marca o godz. 10:05
    tejot
    9 marca o godz. 22:32
    Jest dobra zmiana -poniżej uwidoczniono jej skutki

    Mój komentarz
    Rządy PiSu i jego dobra zmiana, a raczej mieszanie w bałaganie, to problem. Bowiem łatwo coś zepsuć, zniweczyć, spieprzyć, spłaszczyć i wykleić samochwalstwem, trudniej podnieść, naprawić, odbudować.
    To jest tak jak w wojsku uczono młodych kotów — staraj się nie podpaść, bo jak raz podpadniesz, to będziesz przez długi czas podpadziochą. Tak się dzieje dziś z Polską w Europie, i nie ma większego znaczenia kto konkretnie w niej rządzi i z jakimi intencjami. Raz podpadnięta Polska będzie się długo szamotać.

    PiS psuje z nadzwyczajnym pośpiechem, gorliwością i nieświadomością szkody wizerunek Polski. Zaciętość w wypieraniu się swoich poczynań, w agresji słownej, w napaści na instytucje państwa prawnego jest oszałamiająco intensywna, bezrefleksyjna, oszołomska, ślepa.
    Pzdr, TJ

  280. wiesiek59,

    ja o gym wszystkim wiem, wyważasz otwarte drzwi. Z tym, że to nie tylko USA skorzystaly na wojnie. ZSRS rowniez.

  281. Niemcy w rezultacie też skorzystały, a my jak zwykle…

  282. Które Niemcy ?

  283. Nie wiem jaką korzyścią jest kraj podzielony i okupowany przez obce siły, kraj, kótry traci ok. 1/3 swego terytorium.

  284. wiesiek59,

    a co z Japonią ? Przecież wojna była światowa, no nie ?

  285. Tejot
    Tym całym wizerunkowym działaniom PiSu towarzyszy pewna podstawowa sprzeczność?
    PiS twierdzi z jednej strony , że „wolność Tomku, we własnym domku” i „świat” ( Komisje; Europejska i Wenecka , a nawet tak drogie pisowskiemu sercu USA) mogą pieprzyć co chcą i że z jedynie słusznej drogi nie zawróci, a z drugiej strony reaguje w wyjątkowo przedrażliwiony sposób na wszelką krytkę na świecie i ściga ją do ostatniego, najmniej znaczącego publikatora i piątej generacji publikującego.
    Od tak rzekomo pewnego swoich racji PiSu można by oczekiwać nieco więcej suwerenności i dystansu , w reakcji na krytykę , tymczasem wydaje się , że to wszystko tylko poza i cały ten tupet ma jedynie przesłonić kartoflane i zaściankowe kompleksy tego ugrupowania.
    „Świat” nie jest głupi , albo przynajmniej nie tak głupi, aby nie umieć odczytać sygnałów dochodzących i te niestety tworzą nowy , zakompleksiony , pisowski wizerunek Polski.
    Cały ten wizerunek podbudowuje jeszcze obecna polska ekipa polityczna , swoimi osobistymi wystąpieniami . Szydło , Waszczykoski, Błaszczykowski i jak oni wszyscy się nazywają , w żaden sposób nie dorastają do swoich funkcji i swoimi osobami dodatkowo kompromitują Polskę.

  286. Jacobsky,
    zostały 2/3.

  287. wiesiek59,

    a dlaczego, stosując Twój sposób interpretacji rzeczywistości, nie przyjąć, że za strzelaniną na Majdanie stał Putin, bo tak naprawdę, to on najwięcej na tym skorzystał. Wywołując zamieszanie w Kijowie i powodując zza kulis upadek rządu Janukowicza, Putin znalazł pretekst do zajęcia Krymu, a potem do przejęcia kontroli nad uprzemysłowionym wschodem Ukrainy. Ukraina stała się moskiewską kartą przetargową w grze z Europą, a Putin – największy oligarcha w tym regionie świata (nie tylko z uwagi na majątek, ale i na władzę skupioną w swoim ręku) skonsolidował swój wizerunek dieduszki i ojca opatrznościowego Maci Rassiji w oczach znakomitej większości Rosjan. Ktoś, kto ma dostęp do nieograniczonych rezerw pieniężnych, i kto bezpośrednio zarządza armią, i dodatkowo traktuje Ukrainę jako własny teren zabaw… dlaczego nie on, w myśl spiskowej teorii wszystkiego ?

  288. Ewa-Joanna,

    odpowiedź dokładnie taka, jakiej spodziewałem się z twojej strony. Kobiety jednak potrafią być przewidywalne do znudzenia.

    Pozdrawiam równie serdecznie.

  289. Bywalec 2
    10 marca o godz. 13:40

    Mój komentarz
    Zgoda.
    Moje zdanie. PiS, to partia naiwnego, zinfantylizowanego autorytaryzmu.
    Pzdr, TJ

  290. Jacobsky,
    i to z powodu wielkiej traumy Niemcy stały się wiodącą gospodarką w Europie.
    A nie probówałeś swoich sił jako ten przepowiadacz, choćby pogody?
    Również pozdrawiam.

  291. A może Janukowicz sam się obalił i sam do siebie na Majdanie strzelał , bo znalazł się między młotem i kowadłem .
    Z jednej strony Putin , a zdrugiej Prawy Sektor. Nic tylko uciekać .

  292. Wall Street znowu zainwestowała po II wojnie światowej nie bagatelne sumy w Niemczech.
    Czyżby na nasza szczęście zapomniała tym razem o Hitlerze ?

  293. Jacobsky
    10 marca o godz. 13:44

    Jaki byłby sens obalania przyjaznego sobie prezydenta, i w konsekwencji, zastąpienia go wrogim? Rosjanie unikali przelewu krwi, we wszystkich działaniach.
    Krym, czy flotę ukraińską, opanowali bez wystrzału.

    Pierwszą decyzją Jaceniuka po ucieczce Janukowycza, był zakaz używania języka rosyjskiego.
    Drugą, wysłanie bojówek do Donbasu, użycie artylerii i lotnictwa w gęsto zabudowanym terenie. Celowo eskalowano napięcie i z ofiarami się nie liczono.
    Te mniej zalezne media donoszą, że sabotowane jest porozumienie mińskie- przez stronę ukraińską. A zamiana jednych oligarchów na drugich, niewiele dała.
    Poza oczywiście spadkiem poziomu życia ludności i masową emigracją- do Rosji, Polski.
    Zerwanie kooperacji, więzów handlowych, to spadek eksportu o 50%.

    Jaki jest cel takich działań?
    Komu przynoszą korzyści?
    Ukraina stała się wrzodem na d…UE.
    Potencjalnym ogniskiem zapalnym, usprawiedliwiającym ruchy wojsk i forsowne zbrojenia. Beneficjent jest jeden……

  294. Bywalec 2
    10 marca o godz. 14:01

    Inwestowanie w Japonię, Koreę, Tajwan, Niemcy, miało jeden cel.
    Prowadzenie wojny.
    Skracało to linie logistyczne prowadzące w rejon konfliktów.
    Taniej było produkować wszystko na miejscu.
    Ale, to od rządów tych krajów zależało, jak tą mannę zagospodarują dla korzyści własnych krajów.
    Wówczas jeszcze tolerowano samodzielność w sferze gospodarczej i demokratyczne wybory, jakieś samostanowienie.
    Obecnie się nie toleruje, tylko obala takie rządy.
    To korporacje dyktują wysokość płac pracowników, czy zapisy w ustawach gospodarczych, pod groźbą procesu o odszkodowania, znalezienia bardziej dyspozycyjnego prezydenta, bądź wręcz nałożenia sankcji na wymianę handlową.

  295. boże, co za sieczka

  296. Ewa-Joanna,

    Ty za to sprobuj sił jako specjalistka od tarota w nocnych telwizyjnych programach płatnych. Ewentualnie jako aktorka charakterystyczna do ról typu „słodka – …”, bo to ostatnie zaczyna nieznośnie przebijać przez Twoje wpisy.

    Gratuluję znajomości historii i niemieckich realiów.

  297. Wiesiek
    Twoja informacja jest na tyle pocieszająca , bo wynika z niej , że cholernym z Wall Street nie zawsze wszystko się udaje. Bo niby jaką wojnę prowadzili z Niemiec, zimną ?
    Rozrabiaki bezużyteczne.

  298. Wiesiek
    Twoją teorię , że zarobić da się jedynie na wojnie , to chyba wysałeś z mlekiem sowieckiej kobyły.
    Od kiedy ropa i gaz potaniały Rosja rzeczywiście potrafi jeszcze jedynie zarobić na broni, której jest już teraz największym eksporterem..
    Wierzmy , inni potrafią jeszcze też coś innego.

  299. wiesiek59
    10 marca o godz. 14:29

    to wszystko to tylko myslenie oczu ze strony Putina. Zresztą zam powtarzach jako mantrę, ze w polityce nie ma przyjaciół czy sojuszników, są tylko interesy, a więc skąd nagle ten wtręt o przyjaznym prezydencie ? A może nie był aż tak przyjazny ? A może lepiej dla Putina było rozjątrzyć Ukrainę i grać na tym z Europą ? A co stało na pprzeszkodzie, żeby zakamuflowane zielone ludziki wtopiły sie w szeregi tych, których Iwan z Ottawy oskarża o strzelanie do tłumu ?

    I tak dalej w te i wewte, czy jak to tam sie pisze.

    Bo wśród teorii spiskowych każda jest dobra, no nie ?

    Co do Koei Płd, Niemiec, czy Japonii: no widzisz, jacy Ci Amerykanie dobrzy ? Bo w peerelu czy w Bułgarii sowieckie „inwestowanie” miało dokładnie ten sam cel (prowadzenie wojny), ale peerlowi czy takiej Bułgarii chyba daleko do Korei Płd czy do Japonii, choć pewnie i tutaj się mylę.

    Teraz: bardzo fajnie, że amerykańskie koncerny inwestowały w niemiecki przemysł przedwojenny (Opel, IG Farben, Buna). A co z podtrzymywaniem niemieckiej gospodarki przez oficjalne umowy gospodarcze z Sowietami ? Ile zboża, ile ropy, ile rud metali potrzebnych na produkcję pukawek sprzedali Niemcom Sowieci ? Zdaje się, że jeszcze w nocy z 21-go na 22-gi czerwca 1941 na stacjach przeładunkowych na „granicy” sowiecko – GG przeładunek ropy sowieckiej szedł w najlepsze. A co z istniejącą w latach 30-tych ścisłą współpracą wojskową pomiędzy Sowietami i Niemcami ?

    Tak więc II WŚ to amyrykańsko-sowiecki bękart, bo obydwa kraje na tym korzystały przed wojną, i skorzystały po wojnie, nie prawdaż ?

  300. PiSowanie, tj. „mieszanie w bałaganie”

    http://wyborcza.biz/biznes/1,147752,19745610,wraca-sprawa-udzialu-nbp-w-planie-morawieckiego-minister-przekonuje.html

    Morawiecki (wicepremier) namawiać ma NBP/RPP do dołożenie się do narodowych inwestycji poprzez niestandardowe, pisowskie „ilościowe luzowanie” (and. quantitative easing, QE), czyli drukowanie pieniędzy. Samo QE jest niestandardowe, robiły to banki centralne kilku stref walutowych, USA, Japonii, UK, Euro (Frankfurt). Teraz przymiarki się robi w PiSlandzie. Niestandardowe w tym przypadku są jeszcze dwie rzeczy. We wszystkich poprzednich przypadkach QE było poprzedzone „wyzerowaniem” stóp procentowych, a nawet „zjechaniem na minus”, np. w Euro strefie do -0,4% stopy referencyjnej. W Polsce nadal wynosi ona 1,5% i nie mówi się o jej uprzednim obniżaniu. Po drugie wydrukowana forsa będzie w całości przejęta przez banki państwowe i przeznaczana na projekty inwestycyjne i innowacyjne wybrane przez instytucje rządowe. O roli sektora prywatnego, z polskim czy zagranicznym kapitałem, w selekcjonowaniu projektów i podejmowaniu ryzyka w programie Morawieckiego się nie wspomina.

    Całe to kombinowanie przypomina mi PRL i Hilarego Minca.

  301. Wiesiek
    i jego wojenne spatrzenie wynika prawdopobnie stąd , że jest on nieodrodnym synem Kraju Rad, którego jedynym produktem konsumcyjnym o światowej popularności był i pozostał kałasznikow.

  302. Pikieta Partii Razem pod KPRM połączona z drukowaniem wyroku TK na jego fasadzie (nocną porą) nadal budzi spore polityczne ozywienie.

    W zwiazku z tym pikietujacy wydali nowe oswiadczenie:

    „Niezależna.pl pisze, że lewica dostała wścieklizny, a spore grono nagle nawróconych na marksizm-leninizm prawicowców zarzuca zrazom zdradę ideałów i odchylenie burżuazyjno-liberalne.

    Lider KODu rozlicza nas z faktu, że Razem nie poprosiło go o zgodę na pikietę pod kancelarią Premiery, wymyślając przy okazji nieistniejącą deklarację, że o TK walczyć nie będziemy, bo jest nieważny.

    Dookoła pikiety zaczynają się kręcić przedstawiciele platformerskiego establishmentu, a dobrym słowem uraczył partię sam wielki Baal-cerowicz.

    Zanim wszystkie strony nas zapiszą do wielkiej liberalnej rodziny – dwie rzeczy:

    -sprawa została postawiona jasno: pikieta nie jest miejscem, na którym będą się lansować władcy IIIRP, którym ten bałagan zawdzięczamy

    -to, czy na proteście pojawia się przedstawiciel sektora bankowego, czy przewodniczący centrali związku zawodowego ma znaczenie”

    W kontekście tego „znaczenia” dodam, że pikietujących odwiedził szef OPZZ Jan Guz z wyrazami wsparcia i deklaracją pomocy co przyjeto z uznaniem.

  303. p.s. Jest jeszcze trzecia różnica między Polską, tj. stanem jej gospodarki w roku 2016 a stanem gospodarek USA (2009), Japonii, UK, i Eurostrefy (2016).

    W przypadku tej całej grupy wszystkie one były w recesji, albo w głębokim spowolnieniu, z bezrobociem ponad długookresową normę, czyli w dołku biznesowe cyklu. Polska gospodarka w narracji populistów i pisowców jest oczywiście „w kryzysie” i potrzebuje antykryzysowej stymulacji, i dostaje ją w polityce fiskalnej, tzn. wysoki jest deficyt budżetu, ale faktycznie tak nie jest. Gospodarka rośnie w tempie 3,8 procent rocznie i to od dłuższego czasu, prognozy też są na tym poziomie. Przepraszam, ale 3,8% wzrostu to nie jest kryzys. Do tego bezrobocie spada, faktycznie zbliżamy się w większości branż, regionów i grup zawodowych do pełnego zatrudnienia, często braku pracowników, czyli rynku pracobiorców (czego efektem jest presja na wzrost płac). To nie jest kryzys podług żadnych kryteriów ekonomicznych. To jest „kryzys” propagandowy.

    Polsce potrzeba najpierw zmian strukturalnych, oraz w procesach mikroekonomicznych, w przepisach, w regulacjach i elastyczności rynków. A nie w jakimś stymulusie makroekonomicznym a la PiS, de facto w PRL-owym, etatystycznym stylu. Hasła o reindustrailizacji i repolonizacji dobrze działają na umysły „ciemnego ludu”, ale umieszczanie ich w programie rządowym jest niepoważne. Należy dążyć do gospodarki innowacyjnej, oferującej dobrze płatną złożoną pracę, także w usługach, w tym w usługach finansowych, eksportowanie tych ostatnich w ramach regionu; zwiększanie oszczędzności, alokowanie ich w zyskowne projekty. Ale te metody są po PiSowsku po prostu „waleniem na rympał”.

  304. W Washington, D.C. dzisiaj powiewaja flagi Kanady. Prime Minister Trudeau juz przylecial z zona na historyczny „state dinner”. Prezydent Obama i Michelle Obama przywitali gosci. Teraz chlopaki pokazuje sobie swoje tatuaze.

    W naszym Washington jak zwykle powiewa flaga Kanady w Port Angeles, WA na granicy z Kanada w porcie gdzie kursuje prom z Port Angeles do Victoria, B.C.

    http://webcam.portangeles.org/webcam/image.jpg

  305. Jacobsky
    10 marca o godz. 14:59

    Różnimy się znacznie w ocenie.
    1-Rosja NIGDY nie zdradzała sojuszników.
    2-Anglosasi zawsze.

    Mam wrazenie, że słuszne skądinąd stwierdzenie lorda Palmersona, odnosi się jedynie do zachodniej hemisfery. Narody kupców i piratów, dla własnych korzyści poświęcą w stosownym momencie każdego.
    Ci ze wschodu, nie mają takich ciągotek.

    Anglosasi na dodatek, łącznie z Francuzami, stosują zasadę młotka.
    Jednoczą się przeciwko temu krajowi, który usiłuje prowadzić niezależną bądź wrogą im politykę. Przez ostatnie 150 lat, wszystkie wojny toczono z tego powodu, z bardzo zmiennymi aliansami. Stroną atakującą była zawsze Brytania w jakiejś koalicji.
    Teraz tę rolę pełni USA, jako następca Imperium Brytyjskiego.
    Przyjrzyj się historii od czasów Napoleona i wyciągnij wnioski…….

    NATO na zbrojenia wydaje łącznie ponad bilion $.
    Podejrzewanie o ekspansywność Chin, czy Rosji, wydających łącznie ze 200 miliardów, jest wyjątkową stronniczością oceny.
    Przyglądając się zaś rynkowi broni i dominującym tam firmom, nietrudno zauważyć iż te z krajów miłujących pokój i demokrację są największe, najwięcej też eksportują.
    Łączenie faktów w całość nie jest trudne.
    O ile nie stosuje się ich wyparcia ze świadomości…..

  306. wiesiek59,

    Oczywiscie, ze Rosjanie nigdy nie zdradzaja swoich sojusznikow. Bo Rosjaniez reguly nie mieli sojusznikow. Dopiero od niedawna Rosjanie zaczynaja sie uczyc gry w sajuzniki. Do niedawna Rosjanie z reguly mieli tylko i wylacznie albo wasali, albo smiertelnych wrogow.

  307. Muszynianka
    10 marca o godz. 16:19

    Zapomniałaś o najważniejszej różnicy.
    Produkujący z powietrza walutę SWIATOWĄ, mogą sobie pozwolić na bezinflacyjny dodruk.
    Koszty rozłożone zostaną na cały swiat.
    raje stosujące tę metodę a dysponujące jedynie walutą krajową, spowodują inflację u siebie na pewno.
    Jest tylko jedno ale.
    Gdynię, czy COP wybudowano właśnie dzięki takiej polityce.
    Inflacja sfinansowała uprzemysłowienie.
    I oczywiście, armię i wojnę 1919- 22…..
    Grabski porządek zaczął robić nieco później.

    Mylisz się też sądząc, że obecni dysponenci zezwolą naszemu krajowi czy jego firmom, na wejście w dziedziny dające dużą wartość dodaną, takie jak farmacja, uzbrojenie, przemysł kosmiczny, bankowość, lotnictwo.
    Po pierwsze, nie mamy gigantycznych pieniędzy na start takiego projektu.
    Po drugie, obiecujące projekty jeżeli powstaną, zostaną błyskawicznie wykupione.
    Kapitalizm kompradorski nie znosi konkurencji……

  308. Ewa-Joanna
    10 marca o godz. 13:19 gratuluje rzeczoznastwa w korzystaniu…..

  309. Rosja ma dwóch sojuszników

    Nie pamiętam, kto sformułował tę doktrynę, wielokrotnie przywolywaną aż po dzisiejsze czasy, kto pierwszy ją sformułował, może nawet w XVIII wieku.

    Dwaj sojusznicy Rosji to rosyjska flota i rosyjska armia.

  310. Jacobsky
    10 marca o godz. 16:58

    Na luki w twojej wiedzy historycznej, nic nie poradzę.
    Kilka krajów poprosiło rosyjskiego cara o opiekę i ją otrzymało.
    Kilka krajów prosiło o pomoc genseków, otrzymało wsparcie również.
    Nieproszonej pomocy w historii nowożytnej nie ma, poza może zamieszkami w Wilnie w 1991 roku chyba.

    Masakr tubylców, ludobójstwa, też nie przeprowadzano, ani niewolnictwa nie tolerowano.
    W tym specjalizowały się inne białe nacje…

  311. wiesiek59
    10 marca 17:03
    Kiedy budowano Gdynię rząd polski dysponował już dochodami z części Górnego Śląska, którą w czerwcu 1922 roku przyłączono do Polski. A były to niebagatelne kwoty. To dzisiejszy Śląsk wygląda jak reszta Polski, ale wtedy to był ogromny skarb dla rolniczego kraju.

  312. @ NeferNefer.
    Podzielam Pani opinie ze blogowe damy nalezy traktowac z szacunkiem. Ja, choc jestem Tedziem, przyznam sie – mam trudny do powstrzymania nawyk ubierania sie w kobiece stroje. Boli mnie taki frontalny atak niezbyt madrej pani (z eskorta) na moja osobe. Uwazam tez, ze wymuszanie uprzejmosci na podstawie punktow preferencyjnych za plec jest zbedne.

  313. Bywalec 2
    10 marca 14:55,
    Według danych światowych, to największym obecnym producentem i sprzedawcą uzbrojenia są Stany Zjednoczone Ameryki Północnej. Owszem, sprzedaż broni stanowi sporą część rosyjskiego eksportu. Ale w porównaniu z USA, to jeszcze długo muszą popracować.

  314. zak1953
    10 marca o godz. 17:22

    Śląsk generował w początkowej fazie 93% dochodu budżetu kraju i 100% eksportu…..

    Skoro kwestionuje się uchwały i dekrety powstałe po 1945 roku, to można by zakwestionować ten likwidujący autonomię Śląska i Skarb Śląski, jako komunistyczny wymysł i przekroczenie uprawnień.
    To samo z Gdańskiem i jego statusem wolnego miasta…..
    Ale, na to władze centralne się nie zgodzą nigdy.

  315. – Jeżeli rząd konsekwentnie będzie uznawał decyzję Trybunału Konstytucyjnego za nieistotną, to mamy wojnę domową. W takim przypadku kolejny raz apeluję do wojska, żeby przejęło władzę. To jest obowiązek wojska, żeby ratować państwo, które rozpada się właśnie wskutek działań tych ludzi – mówi Janusz Korwin-Mikke na nagraniu, które pojawiło się na jego kanale na YouTube.

    Korwin-Mikke zaznaczył przy tym, że jeśli doniesienia portalu wPolityce okażą się prawdą, to jest to powód by „mówić o istnieniu spisku przeciwko państwu i aresztować cały Trybunał”.

    http://natemat.pl/173959,korwin-mikke-chce-wojskowego-zamachu-stanu-to-jest-obowiazek-wojska-zeby-ratowac-panstwo-ktore-sie-rozpada

    Gdy usłyszałem, że przywracają Teleranek, od razu pomyślałem, że coś jest na rzeczy.

  316. Zak1953
    Pośpieszyłem się trochę , masz rację.
    Największym eksporterem broni jest rzeczywiście jeszcze USA, na które przypada 30% światowego handlu bronią . Zanim na drugim miejscu jest Rosja z 27%. Rosyjski eksport broni wzrósł w ostatnich pięciu latach o 36%.
    Wnioskuje z tego, że dzień w którym Rosja przegoni w tej dziedzinie Amerykę wcale nie jest tak odległy , tym bardziej , że jest to jeden z nielicznych konkurencyjnych działów rosyjskiej gospodarki.
    Dane statystyczne zaczerpnąłem ze „Sputnika „, a więc ze wszech miar wiarygodnego źródła , chyba że też uważasz, że to tylko propaganda.

  317. – Poprawni politycznie europejscy liderzy zabrnęli w kwestii otwartości już tak daleko, że jest to wręcz chore. W ostatnich tygodniach widać jednak, że poszli już trochę po rozum do głowy i zaczynają korygować swoje spojrzenie na temat imigracji. Widzę to najlepiej na swoim przykładzie. Jeszcze do wczoraj piewcy wielokulturowości zarzucali mi nietolerancję, ksenofobię czy dyskryminację rasową. Mój drakoński stosunek do poprawności politycznej wzbudzał wiele kontrowersji. Dzisiaj powoli to się zmienia. Z satysfakcją obserwuję, że coraz częściej liderzy europejscy przecierają oczy, budząc się z tchórzostwa, i proszą śp. Fallaci o przebaczenie. Bo biernie akceptowali cyniczną demagogię integracji, bo wcześniej nie wiedzieli, że „Allach nie zezwala swoim wiernym na przyjaźń z niewiernymi”. Boję się jednak, że jest już za późno i nie da się opanować sytuacji, która się wytworzyła. Jestem jednym z tych obywateli Starego Kontynentu, który nie wierzy w Unię. Nie ufam takim elitom, bo one nie czują się za mnie odpowiedzialne, mają gdzieś elektorat, który ich wybrał. Ich arogancja i zakłamanie przybierają zastraszające rozmiary. Ludzie, którzy raz dorwali się do władzy, stracili szybko kontakt z rzeczywistością. Żyjąc na izolowanej wyspie i uwierzyli, że wszystko im wolno, że mogą się czuć bezkarni.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1027191,title,Jacek-Palkiewicz-dla-WP-ciazy-na-mnie-wyrok-smierci-Al-Kaidy-Za-nowa-ksiazke-moge-zostac-skazany-w-Dubaju-cz-1,wid,18203613,wiadomosc.html?ticaid=116a0a
    ==============

    Niegłupi facet, niegłupi tekst….

    Może dlatego bunt przeciwko polityce elit się rozszerza w naszym świecie.
    Elity nie maja problemów, żyjąc w enklawach za pieniądze podatników, lub z wyzysku pracowników. Reszta obywateli ma znacznie bardziej skomplikowany byt.
    Między innymi, dzięki głupim decyzjom naszych wybieranych osłów…..

  318. wiesiek59,

    nie chce, zebys mi cos radzil. Sam sobie poradze. Dziekuje.

  319. RAZEM skacze, hop, hop, hop

    Coś w RAZEM pękło. Bronią jednak TK przeciw zakusom PiS. Brawo!

    Zajęli miejsce rolników w Alejach Ujazdowskich, naprzeciw RM. Niech nie zapomną o sraczach i generatorze. Wiosna przed nami, będzie się działo. Sezon polityczny w Polsce nie ma końca.

  320. Cała ta heca z Trybunałem jest od początku wyreżyserowana.
    Dokładnie wiadomo kiedy się zaczęło i już wówczas można było zakładać się jak się potoczy.

  321. Dobre imie Ameryki bedzie mialo wkrotce nastepna ciemna plame.
    Destrukcja Iraku i lamanie Konwencji Genewskiej ( pozbawienie okupowanej ludnosci srodkow
    do zycia ) doprowadzila do tragicznego stanu cala infrastrukture kraju.
    Tama w Mosulu, budowana takze polskimi rekami, jest zagrozona zawaleniem i zalaniem 14 metrowa sciana wody prawie miliona mieszkancow.
    Dzisiejszy Guardian pisze,ze zagrozone zaleniem jest tez bibil;ijne miasto Niniwa.
    Sluzenie Zlotemu Cielcowi powoduje bolesne konsekwencje dla 99%.
    ,, Last week the US embassy in Baghdad issued a warning that the risk of the dam failing is now “serious and unprecedented”. And if the dam was to burst, a 14 metre-high wall of water would be unleashed downstream that could drown over a million people and displace several million more. ”

  322. ”Dobre imie Ameryki bedzie mialo wkrotce nastepna ciemna plame.”
    Nie martw się o dobre imię Ameryki. Jakobscy wytlumaczą Ci, że to rzez Rosję.

  323. „Plan Morawieckiego ma jeden poważny plus” – twierdzi prof. Orłowski, doradca ekonomiczny prez. Kwaśniewskiego – ten, że powstał i postawił diagnozę, która nie przez wszystkich jest podzielana, ale jednak w znacznej mierze większość z nas się z nią zgadza. Rzeczywiście jest tak, że gdzieś utknęliśmy w środku. Przestaliśmy jako naród stawiać sobie ambitne cele, jesteśmy zadowoleni, że żyje się lepiej niż 20 lat temu.

    Utknęliśmy? Jeszcze dobrze się w środku nie usadowiliśmy, a już utknęliśmy.

    Rodacy – zdaje się mówić premier Morawiecki, czy prof. Orłowski – jesteśmy zadowoleni, że żyje nam się lepiej niż 20 lat temu, ale to nie wystarczy, musimy jeszcze się wysilić, jeszcze pogonić za średnią europejską, dać z siebie jeszcze trochę, wysilić się, być ekspansywni, innowacyjni, ciągle goniący za ulepszeniem, za zmianą na lepsze, dobre jest wrogiem lepszego, ale musi lepiej, Polak potrafi lepiej …

    No rozpędziłam się w obrabianiu tych haseł. Ale nie mogłam się powstrzymać. Bo od haseł boli brzuszek, tak jak od klusek.

    Cel jest słuszny, odpowiada mi, należy dynamicznie się rozwijać, już przegoniliśmy Węgrów, zbliżamy się do Czechów. Bo wielu ciągnie w dół, jak zarobić poniżej mediany, jak sięgnać po zasiłki, które powinny być jeszcze większe.

  324. @wiesiek59
    10 marca o godz. 17:47

    Problem tzw. uchodźców to jedna z przyczyn, dla których PiS przodowałby w sondażach nawet gdyby nie dał „pińcet”. Rządy PiS gwarantują, że nawet jeśli Polska przyjmie kilka czy kilkanaście tysięcy migrantów, to proces ten nie wymknie się spod kontroli. Oprócz PiS tylko Kukiz podchodzi rozsądnie do tej kwestii, ale jego nie można traktować poważnie z innych przyczyn. Wypowiedzi Nowoczesnej w kwestii uchodźców są wymijające, a partia Razem zajmuje stanowisko zbliżone do najgłupszej europejskiej lewicy. Dopóki to się nie zmieni, Polacy będą skłonni wiele wybaczyć PiSowi.

  325. @Tedziu
    10 marca o godz. 17:25

    Nie będę wyciągać kto komu i co, powiem tylko że wystarczy stosować „nie rób drugiemu co Tobie niemiłe” Co z punktami nie ma nic wspólnego.

  326. W środę i czwartek wizytę w Ankarze odbywał prezydent Ukrainy Petro Poroszenko. Nie wraca z pustymi rękami – jak podały dziś ukraińskie media, oba państwa zobowiązały się do zacieśnienia współpracy wojskowej w regionie Morza Czarnego. Ożywią się również kontakty i wymiana handlowa między państwowymi koncernami zbrojeniowymi, będą wspólne projekty lotnicze i kosmiczne. Do końca roku natomiast oba państwa mają wynegocjować i podpisać umowę o wolnym handlu.
    http://strajk.eu/ukraina-i-turcja-razem-przeciwko-rosji/
    ===============

    Dyplomatołki gaworzyły coś o Międzymorzu, strategicznym partnerstwie z Ukrainą.
    Proza życia wygląda tak…….
    Ale, naszym mitomanom fakty nie przeszkadzaja w snuciu fantasmagorii.

  327. Hehe, na plamy są wywabiacze. Szczególnie skuteczne są te, których używa się w międzynarodowej dyplomacji.

    Indoor, pozdrwiam !

  328. wiesiek59
    10 marca o godz. 19:36

    a tutaj się z Tobą zgadzam w całej rozciągłości. Polskie angażowanie się na własną rękę w ten ukraiński burdel rzeczywiście było dyplomatolstwem pierwszego sortu.

  329. wiesiek59
    10 marca o godz. 17:35
    zak1953
    10 marca o godz. 17:22
    Śląsk generował w początkowej fazie 93% dochodu budżetu kraju i 100% eksportu…..

    Mój komentarz
    Wiesiek, Sląsk nie generował tak wysokich sum. Epatujesz danymi, przesadzasz.
    Śląsk wnosił do budżetu wkład w ilości nie przekraczającej 10 % budżetu państwa (to względnie duża suma), wyliczany według specjalnego wzoru.
    Eksportowanie np. śląskiego węgla nie oznaczało, że zapłatę za węgiel brał rząd polski. Kopalnie musiały się jakoś utrzymywać, płacić podatki, płacić pracownikom, wnosić różne opłaty, mieć zyski jakieś w zależności od koniunktury na ten surowiec, a ich właściciele inwestować, itd. Rząd nie rekwirował po prostu węgla kopalniom i nie sprzedawał na swój rachunek.
    Pzdr, TJ

  330. Jak sieci handlowe doją polskich producentów i dostawców. http://wyborcza.pl/duzyformat/1,151084,19740858,hiperhandel-jak-sieci-handlowe-rujnuja-swoich-dostawcow.html
    Na dojenie mają także wiele innych sposobów. Tesco dla przykładu przelało w roku ubiegłym do centrali 700 milionów złotych tylko za używanie logo. Wasz rząd jest bezradny. Należy zorganizować społeczną akcje ignorowania któregoś z oszustów. Tylko kto? Może Polityka?

  331. Troska o dobre imię Polski

    Nie ma sposobu na dobre imię kraju. Nie zapewnią tego ani jednorazowe, ani nawet wielokrotnie powtarzane akcje (chociaż one też są potrzebne).

    Cały naród i wszyscy jego obywatele muszą nieustannie troszczyć się o wyrabianie dobrej opinii o ojczyźnie. Największe pole do popisu mają ci, którzy kontaktują się z obcokrajowcami. Nie mogą w tych kontaktach sprawiać wrażenia… kartofli.

    Ogromną rolę w tym procesie ma Polonia. To prawda, że wśród nich spora grupa nie przyznaje się do swojego pochodzenia (chwała im za to, bo przynajmniej nie kompromitują Polski). Ale są też tacy, którzy szczycą się swoimi korzeniami i podkreślają ten fakt, zwłaszcza wtedy, gdy odnoszą sukcesy. Stają się w ten sposób prawdziwymi ambasadorami naszego kraju, i nikt nie może sobie przypisać większych zasług w rozsławianiu Polski w świecie.

    A w kraju, nazywani są… zdrajcami.

  332. Gdynię, czy COP wybudowano właśnie dzięki takiej polityce.
    Inflacja sfinansowała uprzemysłowienie.
    (…)
    Grabski porządek zaczął robić nieco później.

    Autor pisze na nowo historię gospodarczą Polski.

    Otóż dotychczas sądzie się, że:
    (1) Gdynię budowano w latach 1921-29 (port) i 1925-36 (miasto).
    (2) COP budowano w latach 1936-39.

    (3) Natomiast reforma pieniężna Grabskiego to 1 kwietnia 1924 r.

  333. Tak… Śląsk to kiedyś był ogromny skarb dla naszego kraju. I chwała mu za to ! Chwała górnikom i hutnikom !

    Kiedyś w każdym prawie domu były piece węglowe. Kiedyś każdego dnia po torach naszego kraju uganiało się dziennie pewnie z tysiąc parowozów, a wszystko na węgiel, no bo jak inaczej. Kiedyś węgiel, czarne złoto wydobywany był priorytetowo z setek kopalń i sprzedawany za tyle, za ile był sprzedawany, bo krajowi potrzebne były dewizy, zaś dziś ten sam węgiel, mówią, że dość drogi w wydobyciu, nie wytrzymuje konkurencji w tańszym węglem z zagranicy. Kiedyś stal śląska czy w ogóle europejska nie musiała konkurować ze stalą z Azji. Kiedyś… I tak dalej…

    To samo spotkało siostrzaną Ruhre, ale Niemcy nie płaczą, bo na biednych nie trafiło, a więc potrafili z dać Ruhrze drugie życie, nie koniecznie stalowo-węglowe. Podobnie zresztą było ze stalowniami w Pittsburghu. Tylko w Polsce jakoś ciągle czka się z rozrzewnieniem za dymiącymi kominami i śmierdzącą breją w Czarnej Przemszy. Śląsk w ruinie. Może dlatego, że na Śląsku są Brzeszcze ?

    Co robić ? Ruszyć z posad bryłę świata i wrócić do barier handlowych, a najlepiej do autarchii i pieprzyć czyste powietrze, palić węglem, przywrócić parowozy na tory i parowce na morza, zacząć produkować benzynę syntetyczną nawet jeśli baryłka po c.a. 40 USD, pędzić gaz świetlny z koksowni, a koks sprzedawać do siłowni (znaczy się do gymów), byle tylko śląski skarb odzyskał dawny blask, a może raczej dawne zapylenie ?

  334. tejot
    10 marca o godz. 20:05

    Śląsk przelewał do budżetu 40% wpływów podatkowych.
    I był przez długi czas JEDYNYM źródłem walut zagranicznych, z eksportu.
    Do 1926 roku, nie eksportowaliśmy poza węglem i stalą nic, poza śladowymi ilościami innych produktów. Jechaliśmy na kredytach z USA i Francji, na zakup materiałów militarnych i żywności. Wieś była wyniszczona kontyngentami, przemarszami wojsk, rabunkiem band maruderów i oddziałów. Wprowadzono system kartkowy, kontyngenty przymusowe dostaw płodów rolnych.
    W tej sytuacji była zresztą cała Europa.
    Kraje zniszczone wojną zadłużały sie masowo w USA i krajach latynoamerykańskich.

    Masz parę ciekawostek w tym opracowaniu.
    http://www.kurkiewicz-family.com/czy_stac_nas_bylo_na_wojne.htm

  335. Cenckiewicz pisze: O tych co z Sybiru dotarli do Berlina i wbili słupy graniczne na Odrze. Oto wasza Polska
    „Naszą chlubą jest oczywiście okres I wojny, wojna z bolszewikami, boje o Lwów z Ukraińcami i Wilno z Litwinami, czas międzywojnia. II wojny światowej już tak jednoznacznie nie można ocenić. Nie myślę rzecz jasna o 2 Korpusie gen. Andersa, Polskich Siłach Zbrojnych na Zachodzie, AK czy NSZ-ecie, ale ze względu na wojsko, chciałem powiedzieć polskie, ale powinienem jednak powiedzieć ludowe Wojsko Polskie, które powołał Stalin w maju 1943 roku. Trudno mi uznać tę formację za część historii naszego oręża. Ale nawet z LWP musimy wydobyć to, co może być dzisiaj dla nas powodem do dumy, np. historie płk. Ryszarda Kuklińskiego i ks. Jerzego Popiełuszki, przymusowo wcielonego do armii w ramach represji wobec polskiego duchowieństwa. Przez ten pryzmat jesteśmy w stanie ukazać prawdziwy charakter LWP. Chcę, by współcześni badacze napisali jego historię od nowa, ukazując szlak bojowy armii Berlinga, przymusowe branki wcielanych do 1 i 2 Armii WP żołnierzy Armii Krajowej (…) – tłumaczy Cenckiewicz.

  336. Ludzie drugiego sortu, ci gorsi, mogą sie spodziewać, że dla dobra narodu władza się nimi zajmie. Na Madagaskar wyśle tylko najkrnąbrniejszych. Trybunał też się posprząta. Wyśle do Łomży. Rodacy, czy wiecie, kto będzie wreszcie rezydowal w pałacyku, d. kasynie korpusu kadetów gwardii cesarskiej? Musi to być ktoś ważny, najważniejszy i mocno związany z prezesem RM, która ma swoje biuro na zapleczu? No kto?

  337. Z jakiegoś powodu pan Żakowski nie przepuszcza moich wpisów i w związku z czym ogłaszam go najpierwszym dupkiem Polityki.
    Zadufanym w sobie dupkiem.
    Dupkiem do kwadratu.
    Wal się Żakowski.

  338. Wydaje mi się jednakowoż, że prezes Kaczyński, wielki strateg niewątpliwie, ale jednak popełnił pewien błąd. Gdyż w sytuacji totalnego upadku socjalnej opiekuńczości w Polsce, odejmowania dzieciom od ust przez władzę banksersów i innych zdziczałych lobbystów, deprawowania matek, najgorszych w historii Polski okrucieństw, przekrętów i zbrodni 25-lecia powinien prezes naprawdę naprawić sytuację narodu i podnieść go z kolan. Powinien był obiecać 1000 zł na każde dziecko, oczywiście ustami Beaty, nie, mocniej 2000 zł na dziecko, oraz obniżenie wieku emerytalnego ustami Andrzeja – Andrzej obieca to i owo, się uśmiechnie po małopolsku – ale nie do jakiegoś marnego 65 i 60 lat, lecz do 50 lat dla mężczyzn i 40 lat dla kobiet, następnie wspólnie Beata i Andrzej obiecać mieli podniesienie kwoty wolnej od podatku do 25, nieee, 40 tysiecy złotych. Wtedy wyborcy zaufali by PiSowi w całej rozciągłości. Większość byłaby naprawdę miażdżaca, lepiej powiem, przygważdżająca. Czyli konstytucyjna, zmiana konstytucji byłaby już dawno uchwalona, żadnych Komisji Weneckich szwendających się po kraju, żadnych wyroków TK, pardon, opinii przy kawie i ciastkach. Nic, żadnego oporu. Nawet tym KODowcom niskiego sortu twarz zamknęłoby taki wybór suwerena. A tak mamy biednego suwerena, który musi się szarpać z tymi komuchami. No cóż, prezesie Kaczyński. Bierz się do roboty, napraw błąd, jedź do miast i miasteczek i grzmij. I obiecaj, 2000 zł na dziecko, 40 tys zł wolna kwota i wiek emerytalny 50 i 40 lat. I rozpisz wybory. Na co czekasz, śmiało, nie bądź przykładem imposybilizmu.

  339. wiesiek59
    10 marca o godz. 21:05
    tejot
    10 marca o godz. 20:05
    Śląsk przelewał do budżetu 40% wpływów podatkowych.

    Mój komentarz
    Z wikipedii:
    Dochody Skarbu Śląskiego w roku budżetowym 1928/29 wyniosły 131 mln zł, a dla porównania dochody skarbu państwa polskiego (bez dochodów Skarbu Śląskiego) wyniosły w tym samym roku 2627 mln zł
    Wiesiek, czytając powyższe śmiem wątpić w Twoje huczne zapewnienia o jedyności dochodowej Śląska dla II RP.
    Pzdr, TJ

  340. Panowie i panie, obywatele i obywatelki, towarzysze i towarzyszki, bracia i siostry, pamiętam Politykę Rakowskiego, Urbana, Kałużyńskiego i Passenta.
    Była super a nawet superduper.
    Rakowski się spremierował, Urban się sqrwił, Kałużyński umarł a Passent się postarzał.
    Polityka się zneoliberyzowała.
    A kto to jest Baczyński?

  341. Jacobsky
    10 marca o godz. 20:59

    WSZYSTKIE- bez wyjątku- kraje uprzemysłowione, powtarzają scieżkę ewolucji zarysowaną w Wielkiej Brytanii.
    Węgiel jest jednym z tych etapów nie do pominięcia.
    Mozliwe są skróty, pod warunkiem że istnieje jakiś wzorzec, technologia umozliwiająca pominięcie tego etapu.
    Odwrót od węgla w kierunku innych źródeł energii, jest możliwy od niedawna.
    10-15 lat, co najwyżej.
    Tego etapu nie przeskoczyły na przykład Indie, czy Chiny.

    Zresztą, i tak większość krajów świata nadal jest niezelektryfikowana……
    Kraje rozwijające się mają sporą barierę rozwojową w tym punkcie.
    Fabryke wybudować łatwo, ale zasilić?
    Brak siłowni.
    A sprowadzanie paliwa z zewnątrz jest kosztowne i wymaga infrastruktury.

  342. I jeszcze na domiar złego Pietrzak i Długosz się sprawiczyli.
    Jaka szkoda, dziewczyno z PRL-u.

  343. Otóż w pałacyku przy Al. J Ch Szucha 12a, obecnie zajmowany przez tzw. Trybunał Konstytucyjny (bezzębny), rezydował będzie Naczelnik Państwa (w nomenklaturze rewolucyjnej islamskiej republiki – The Supreme Leader.
    https://en.wikipedia.org/wiki/Supreme_Leader_of_Iran#/media/File:Ali_Khamenei,.jpg )

  344. tejot
    10 marca o godz. 21:27

    Co eksportowała II RP do 1926 roku?
    Poza ludźmi, węglem i stalą?

    Potem, zaczęliśmy.
    Nawozy sztuczne, samoloty, artylerię przeciwlotniczą, płody rolne.

    W okresie II Rzeczypospolitej Polska eksportowała surowce (gł. węgiel) i półfabrykaty (ok. 60% eksportu, 1938) oraz artykuły rolno-spoż. (ok. 36%); wraz z rozwojem przemysłu pojawił się również niewielki eksport maszyn i urządzeń (1,3% łącznie ze środkami transportu, 1938). Import był związany z dużym zapotrzebowaniem Polski na artykuły żywnościowe i powszechnego użytku, surowce oraz sprzęt wojsk.; początkowo udział maszyn i urządzeń nie przekraczał 10% całego importu, 1924–28 nastąpił jego wzrost do ok. 13%; w roku 1938 Polska importowała gł. maszyny, urządzenia i środki transportu (14,8% importu), surowce włókiennicze (18,9%), artykuły spoż. (9,1%).
    http://encyklopedia.pwn.pl/haslo/Polska-Gospodarka-Handel-zagraniczny;4575030.html

  345. Bimbrownictwo jako forma antykomunistycznego ruchu oporu.

    Rozmowa z Krzysztofem Kosińskim, historykiem z Instytutu Historii PAN zamiszczona przez Rzeczpospolitą.

    Fragment:

    „Rz: PiS i Platforma chcą zmniejszyć liczbę sklepów monopolowych. W Polsce jeden sklep przypada na 265 osób. To lepiej niż w PRL, gdy jeden monopolowy przypadał na 631 osób, a już wtedy przodowaliśmy pod tym względem w Europie.

    Krzysztof Kosiński: Za komuny piło się jednak inaczej niż dzisiaj. Ponad 70 proc. wypijanego alkoholu to była czysta wódka. Piwo w większych ilościach zaczęto pić dopiero w latach 90. W PRL łącznie pito więcej i dużo większe dawki naraz, wedle wzorca „przynajmniej ćwiartka na głowę”. Pito bez okazji i bardzo często w pracy, co było dość poważnym problemem społecznym, ale także i gospodarczym, bo przynosiło rosnące straty w produkcji. Dlatego w 1982 roku zdecydowano się wprowadzić zakaz sprzedaży alkoholu przed godziną 13.

    Częściowa prohibicja poskutkowała?

    Jedynie oficjalnie. Rynek nie znosi próżni i jeżeli weźmiemy pod uwagę masowe w czasie stanu wojennego bimbrownictwo, to różnica w oficjalnej sprzedaży alkoholu między 1981 a 1983 rokiem została przez bimbrowników zapełniona z nawiązką. Bimber na swój sposób był formą oporu społecznego wobec komuny. Liczbę bimbrowni szacowano na sto kilkadziesiąt tysięcy, ale licząc drobną wytwórczość na własne potrzeby, było tego znacznie więcej.”

    Całość pod linkiem

    http://www.rp.pl/Historia/303109835-Bimbrownictwo-jako-ruch-oporu.html#ap-1

  346. Rzeczpospolita pracowników

    Władze II RP były dumne ze swojego ustawodawstwa socjalnego i podkreślały, że inne kraje powinny się wzorować na Polsce. Mówiono, że polski „socjal” dorównuje skandynawskiemu, a przewyższa angielski czy francuski. Co więcej, Polska nie ratyfikowała większości konwencji międzynarodowych zawieranych pod egidą Międzynarodowej Organizacji Pracy na znak protestu przeciwko temu, że większość bogatych krajów stosowała mniej korzystne przepisy w stosunku do pracowników.

    Na samym początku polskiej państwowości ustalono ośmiogodzinny dzień i 46-godz. tydzień pracy. W 1919 r. naczelnik państwa wydał dekret o obowiązkowym ubezpieczeniu chorobowym. Składka wynosiła 6,5 proc. zarobku, zasiłek zaś 60 proc. pensji dla chorującego w domu lub 40 proc., gdy przebywał w szpitalu. Wypłacano go przez 26 tygodni.

    Pracownice po urodzeniu dziecka otrzymywały 100 proc. pensji przez osiem tygodni. W 1932 r. Towarzystwo „Liga Pracy” podawało, że koszty funkcjonowania kas chorych w przeliczeniu na ubezpieczonego stanowiły w Polsce 9,46 proc. jego rocznych dochodów. W Czechosłowacji było to 4,5 proc., w Niemczech 1,84 proc., a w Wielkiej Brytanii 0,34 proc.
    http://www.obserwatorfinansowy.pl/forma/rotator/socjalistyczna-ii-rzeczpospolita/
    ===============

    Ciekawostka…….
    Socjalista, szlachcic Piłsudski.
    Stan obecny, to chłop po SPZ Wałęsa….

  347. ”Bimber na swój sposób był formą oporu społecznego wobec komuny.”

    Dodam od siebie: na Węgrzech od niepamiętnych czasów (również podczas komuny od 1951. r. ) bimber pędziło się legalnie – zacier odstawiało się do państwowej gorzelni, połowę się zostawiało jako podatek, drugą połową chłop swobodnie dysponował, mógł nawet sprzedawać – było opodatkowane (od 1970 począwszy podatek trzeba było uiścić w gotówce a nie w naturze)

  348. Indoor prawdziwy

    Ale to były państwowe gorzelnie czy kooperatywy chłopskie (spółdzielnie)?

    W Hiszpanii większość winiarni to spółdzielnie. Teraz najczęsciej z rozszarzoną o usługi turystyczne ofertą.
    Podobnie zresztą z wyrobem oliwy z oliwek – też produkowanej (tłoczonej) najcześciej w kooperatywach.

    Jesli chodzi o „uspółdzieczenie” to Hiszpania ma drugie miejsce w Europie – po Wloszech.

  349. ”Ale to były państwowe gorzelnie czy kooperatywy chłopskie (spółdzielnie)?”
    Nie wiem. Wikipedia po węgiersku mówi o ”oficjalnych gorzelniach”. Moja babcia na pewno do spółdzielni woziła zacier (lata 60-e) bo tam była gorzelnia, ale czy sama gorzelnia była własnością spółdzielni czy państwowa, tego nie wiem.

  350. Indoor prawdziwy

    Mnie się wydaje, że to musiały być jednak kooperatywy.

    Szukałem informacji czy w Polsce podobnych praktyk jak na Węgrzech nie było ale nic nie znalazłem.
    Zdolność do kooperacji (spółdzielczość) nie miesci się chyba w kodzie społeczno-kulturowym krajan – jak by napisał tejot.

  351. No to czas na przypomnienie skad sie to wszystko wzielo

    https://www.youtube.com/watch?v=84KM–LyQL0

    Atakuja klony, sa juz nas miliony. Dokladnie 5,7 mln. Dokladnie 18,65 % z uprawnionych do glosowania. Co w sam raz wystarczylo na przejecie 100% waadzy w Zamglonym Skansenie Kaczego Wstecznictwa (ZSKW)

    ‚https://bisnetus.wordpress.com/2015/12/14/wybory-do-sejmu-2015-uwagi-krytyczne/

    Skad pan dr Jaroslaw Flis to wszystko wykoncypowal? Czy aby nie z blogu prof Hartmana?

    ‚http://hartman.blog.polityka.pl/2016/03/08/boje-sie-andrzeja-dudy/#comment-133239

    Lub nawet z tego tutaj forum intelektualistow polskich? O blogu ‚Listy Ateisty’ nie wspominajacy

  352. I jak tu nie pic kiedy Żalek w patriotycznym uniesieniu nie ogladajac sie na etykiete scisnie Dude
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,19749560,wiara-polskich-zolnierzy-najlepszym-gwarantem-naszego-bezpieczenstwa.html#Czolka3Img
    Alkohol

    Te banalne walce kawiarniane
    Urastają w tragiczne psalmodie!
    Myśli moje, tańczące, pijane,
    Ciebie w smętne wplatają melodie.

    O, jak wyją te straszne walczyki,
    Jak de szarpią, wplecioną w męczarnię!
    Oczy moje, jak ostre okrzyki,
    Przeszywają gorącą kawiarnię!

    Pięścią walę! Kurcz ściska mi palce.
    Spazm tęsknoty ( – o, przyjdź!) w gardle duszę!
    I te głupie kawiarniane walce
    Rozpinają mi na krzyżu duszę!

    Potem konam przy Tobie, kochance,
    Co z tortury tycfa walców mnie wzywa,
    Aż nas wreszcie, przy którejś-tam szklance,
    Czarny sen, czarny wicher porywa.

  353. Ej, chyba się mieści (spółdzielczość, w kodzie społeczno-kulturowym krajan).

    Przecież z pamięci można wyliczać dośc długo:

    Warszawska Spółdzielnia Mieszkaniowa, Spółdzielnia Spożywców Społem, Gminna Spółdzielnia, Spółdzielnia Niewidomych Inwalidów „Świt”, niezliczone spółdzielnie rolne, rybackie, rzemieślnicze, spółdzielnie budowlane (budownictwo indywidualne, sam w czymś takim mieszkałem), ogrodnicze, nawet niektóre biura adwokackie działały na zasadach prawa spółdzielczego…

    Oj, chyba się mieści (spółdzielczość, w kodzie społeczno-kulturowym krajan). No chyba, że ta spółdzielczość się nie liczy, ale wtedy trzeba wyjaśnić dlaczego.

    Ach, że bimbru nie pędzono na zasadach spółdzielczych… co z tego ? Co to zmienia dla bimbru ?

  354. Bimbru nie pędzono na zasadach spółdzielczych, bo monopol na produkcję alkoholu ma państwo.
    Nie da się produkcji bimbru w spółdzielni utrzymać w tajemnicy przed władzami.

  355. Bar Norte
    O spółdzielniach w Polsce.

  356. PS. Zapomnialam dodac: sluchac od min. 4.41

  357. A Sliwowica Lacka to n ie byla pedzona w kooperatywie. Wot, takie zapytanie.
    @Orteg, widziales jak swietnie bawili sie milosciwie nam panujacy nasi przywodcy. Czy tak nie moze wygladac swiat. Widac nie moze.

  358. Kaczynski ma chyba problemy ze snem:

    Ostre wystąpienie Kaczyńskiego. „Bądźcie czujni, diabeł nie śpi”

  359. Muszę się upewnić ponieważ całkiem niedawno przystałam na opinię jednego blogowicza. Na szczęście incydentalnie.
    @Jacobsky, czy rzeczywiście twoja wiedza i ocena wydarzeń jest na takim poziomie, czy tylko głupa rżniesz na blogu?
    a może ty prowokator jesteś…

  360. Te spółdzielnie , które wymienia Jacobsky w Polsce . Z reguły nie były to kokoperatywy organizowane oddolnie , w których jacyś producenci zrzeszała się dobrowolnie , ale organizowane przez władzę od podstaw spółdzielnie , które miały wprawdzie inny status prawny , ale funkcjonowały jak normalne przedsiębiorstwa, albo uspóldzielnienia przymusowo drobnych rzemieślników. Taka forma uspóldzielnienia oczywiście nie cieszyła się popularnością w społeczeństwie i służyła jedynie kontroli Parti nad nawet ostatnim zakamarkiem gospodarki.
    Pamiętam , że w mój przyjaciel siedział swego czasu w zarządzie spółki wodnej. Jego wioska zaopatrywała się w wodę ze studni głębinowej i tą studnią i zaopatrzeniem wioski w wodę , zajmowała się zupełnie samorządnie , ze składek swoich członków, właśnie ta kooperatywa. Byłem sam zdziwiony , że w scentralizowanym PRLu udało się zachować taki obszar samorządności. Za to, że Polacy stracili umiejętność kooperacji , uzwiązkowienia i oddolnej spółdzielczości, odpowiedzialność ponosi ich PRLowska socjalizacja , o czym wielokrotnie już na blogu pisałem.

  361. @O. pozwoliłam sobie zacytować fragment polecanego artykułu, żeby do wszystkich dotarło że nie ma sie z czego śmiać:
    „Celem WOT powinno być wzmocnienie patriotycznych i chrześcijańskich fundamentów naszego systemu obronnego oraz sił zbrojnych – tak, aby patriotyzm oraz wiara polskich żołnierzy były najlepszym gwarantem naszego bezpieczeństwa i umożliwiły skuteczną realizację programu odbudowy siły militarnej Polski”.
    a tak na marginesie: niedzisiejszy ty jesteś kolego, można rzec retro. Dopiero co blogowiczka pouczyła że alkohol i papierosy szkodzą i kto by tam nadużywał. Teraz cena marihuany jest istotna w związku z czym zgadzam się z opinią że dzieciom należy sie nie 500 ale 1000-zł.
    Swoją drogą, niczego tak nie żal jak tej kasy dla rodzin.

  362. @Bywalec, zanim coś wklepiesz zapoznaj się z tematem. Link o spółdzielczości jeszcze tej przedwojennej, powojennej i obecnej był prezentem od @Ewy-Joanny nie tylko dla mnie ale dla wszystkich. A może ty również prowokator?

  363. Argentyński pisarz Martin Capparos napisał ważna i wielką książkę pt. GŁÓD. http://wyborcza.pl/duzyformat/1,151084,19742094,glodu-nie-ma-sa-tylko-ludzie-ktorzy-gloduja-nie-dojadaja.html O zbrodniczej polityce kapitalistów. W wyniku spekulacji żywnościowej giełdy w Chicago i przeznaczeniu milionów ton kukurydzy do produkcji silnikowego etanolu, ceny żywności na świecie zdrożały 4 – 5 krotnie. Głoduje ponad 2 miliardy ludzi, a miliard ton żywności w krajach bogatych wyrzucanych jest na śmietnik. Według autora ponad 1,2 miliarda ludzi stało się dla kapitalistów niepotrzebnych, zbędnych, do wyrzucenia, na przemiał. Nad wykorzystaniem mięsa i padliny tych ludzi pracują usilnie amerykańskie ośrodki badawcze, gdyż metody zabijania stosowane na Bliskim Wschodzie lub w Afryce są mało wydajne. Podobnie jak mało wydajne są metody niemieckie z IIWŚ. Wydaje się, że najlepiej będzie ich poszatkować, wysuszyć, zmielić i przeznaczyć na nawóz na polach amerykańskich farmerów kukurydzy. Będzie więcej paliwa, mniej zanieczyszczeń i ilość głodujących się zmniejszy. Książka ukażę się na rynku jak piszą w końcu marca. I mało kto jak zwykle przeczyta.

  364. Dziekuję za komentarze o spółdzielniach.

    Tym niemniej spółdzielczej kooperacji na sposób wegierski, opisanej przez Indoora prawdziwego:

    „bimber pędziło się legalnie – zacier odstawiało się do państwowej (spółdzielczej) gorzelni, połowę się zostawiało jako podatek, drugą połową chłop swobodnie dysponował”

    nie praktykowano w kraju.

    Przyznaję też, że komentarzu nocnym nie ująłem precyzyjnie kontekstu wypowiedzi – czyli akurat kooperatyw gorzelniczych.

  365. EURO po 10 złotych. /fragment/
    „Proszę popatrzeć na przykład Rosyjski, pomimo wielkich różnic, widać pewne możliwe do przewidzenia elementy scenariusza. Rosja przed nałożeniem na nią niesprawiedliwych i łamiących prawo międzynarodowe sankcji, była uzależniona od zasilania kapitałem z Zachodu. Mechanizm był tak pomyślany, żeby wszystkim się opłacało – Rosjanom pożyczać, a Zachodowi pożyczać. Jednakże Rosjanie – naiwni w swojej dobroduszności – nie przewidzieli, że Zachód jest tak podstępny, że wykorzysta sytuację do budowy łańcuchów zależności. Dzisiaj Rosja płaci za brak możliwości rolowania zadłużenia – wypłukiwaniem się z rezerw. My jesteśmy o wiele bardziej uzależnieni niż Rosja, w zasadzie tego nawet nie ma jak porównać. Co więcej nie mamy żadnych rezerw państwowych, nie odłożyliśmy niczego na czarną godzinę. Państwo finansuje się emitując dług (wynalazek neoliberałów – znani z nazwisk w polskim przypadku), który musi korzystnie sprzedać inwestorom. Powoduje to, że brak finansowania będzie u nas oznaczał szok zderzenia się z pragmatyczną rzeczywistością o wiele większy niż w Rosji, bo nie ma skąd wziąć. W konsekwencji nie będzie na emerytury, bo nie będzie skąd pożyczyć. Rząd będzie musiał zareagować – albo podwyższając podatki, co i tak nie da natychmiastowego skutku, albo przeprowadzić inżynierię finansową. Formalnie nie może drukować pieniędzy, mamy zabezpieczenia konstytucyjne, ale biorąc pod uwagę fakt, że można w tym kraju wyłączać konstytucyjne zabezpieczenia ustroju państwa w sposób funkcjonalny, to raczej nic nie powstrzyma rządu przed nową reinterpretacją prawa. W efekcie czego nastąpi swobodny druk, który spowoduje pogrążenie Złotówki – korektę na walucie narodowej, spekulanci się rzucą na wyprzedaż i Euro będzie na koniec roku po 8-9 PLN. Przy czym system dojdzie ponownie do równowagi, tylko że za swoją pensję (przeciętną) już nie kupicie państwo telewizora 50 calowego, tylko co najwyżej 22 calowy. To będzie właśnie różnica, pomiędzy epoką ciepłej wody, a epoką dobrej zmiany, czy jak kto woli – cena za chaos do jakiego dochodzi w kraju w wyniku złej realizacji polityki przez rządzących (swoją drogą także w znacznej mierze złej polityki).”

  366. Dodam, że czytłem o kooperatywach chłopskich powstających na przełomie XIX – XX wieku jeszcze pod zaborami o profilu gorzelniczym ale brak było informacji czy chłopi mogli dysponować wytworzonym alkoholem – podobnie jak na Wegrzech co opisał Indoor prawdziwy.

  367. Giez
    11 marca o godz. 9:48

    Parę razy opisywałem ten mechanizm.
    Co kilka lat czyści się kraje zadłużone w $, zmieniając im rating i kurs waluty krajowej w stosunku do dolara. Łupy sa obfite, pułapka zadłużeniowa działa bez pudła.
    Przy okazji, wymusza sie ustępstwa gospodarcze i polityczne.
    Kilka lat temu takim łupem była Azja, obecnie zanosi się na Amerykę Pd.
    Gospodarki krajów wschodzących są dostarczycielem netto kapitału dla zachodnich instytucji finansowych.
    Tyle, że ta prawda jakoś nie dociera do decydentów politycznych…..

    W miarę bezpieczne, są jedynie kraje mające nadwyżkę handlową w dolarach, czy innych walutach światowych i niewielki dług zewnętrzny.
    Reszta narażona jest na drenaż Wall Street.
    Oprócz floty i armii- najlepszych przyjaciół Imperiów- kajdany finansowe służą do zniewalania narodów. I obalania rządów, co miało miejsce w Grecji, czy Włoszech.
    Grupa niedemokratycznych bankierów może nagiąć demokrację dla własnych korzyści.
    Albo, ją złamać w razie potrzeby.

  368. Wiesiek
    Czy możesz napisać coś bliższego o obalonych rządach we Włoszech i Grecji , bo oba te fakty uszły mojej uwagi ?

  369. EBC zapowiedział też zwiększenie dodruku pieniądza z 60 do 80 mld euro i wprowadzenie od czerwca programu TLTRO II, czyli tanich pożyczek dla systemów bankowych. W przypadku tanich TLTRO II, będą to najtańsze pożyczki w historii. Oprocentowanie według stopy depozytowej oznacza, że EBC nie dość, że pożyczy bankom pieniądze, to jeszcze do nich dopłaci odsetki.

    Mario Draghi tłumaczy na konferencji prasowej agresywne posunięcie EBC projekcją spadku inflacji w najbliższych trzech latach i niską dynamiką wzrostu gospodarczego. Do tego celu potrzebna była zdecydowana polityka EBC. Ostrożne zmiany w grudniu niewiele zmieniły. Zapowiedział jednocześnie, że niżej już nie będzie i to koniec cięć.
    http://www.money.pl/gielda/wiadomosci/artykul/mario-draghi-tnie-wszystkie-stopy-i-zwieksza,213,0,2036949.html
    =================

    Ratujmy banki, tak szybko plajtują………

    Bywalec 2

    Zmiana oprocentowania obligacji rządowych w Grecji, Włoszech, Irlandii, Hiszpanii, Portugalii, spowodowała zapaść gospodarczą i zmianę rządów.
    Premierami w przypadku Włoch i Grecji zostali funkcjonariusze systemu bankowego związanego z Goldman& Sachs.
    Atak spekulacyjny na kursy obligacji rządowych, jest wykorzystywany jako broń przeciwko krajom i ich systemowi finansowemu.
    Cięcia zatrudnienia, pomocy socjalnej, płac, powodują zamieszki i przedterminowe wybory. Co mamy okazję obserwować.

    Obecne ruchy pana Draghiego- wykup rządowych obligacji przez EBC, w pewnym stopniu zabezpiecza kraje europejskie przed takim atakiem.
    Ale, jedynie kraje strefy euro…….
    Spekulacja innymi walorami jest mozliwa.

  370. żab-jąca
    Naduzywanie zachodzi wtedy gdy kazdy powod jest dobry . Na razie mam tylko jeden i to od czasu do czasu . Nie lubisz sie smiac ? Nie moge sluzyc linkiem bo w trakcie klikania gdzies sie zapodzial i nie moge znalezc . Jakby co „zapodam jeszcze”
    Co raz trudniej mnie znalezc , nawet gwiazdek nie widze ale to nie ma zadnego zwiazku z alkoholem

    „W 1905 r. podczas wojny rosyjsko-japońskiej Rosjanie zbudowali w Port Artur (dziś chińskie Lüshunkou) pierwsze ogrodzenie z drutu kolczastego pod napięciem.
    (…)
    W czasie I wojny na linii frontu stawiano dwa rodzaje zasieków z drutu kolczastego – linia bardziej oddalona od okopów miała uniemożliwić wrzucanie do nich granatów, natomiast linia taktyczna kierowała żołnierzy wrogiej piechoty prosto pod ogień karabinów. Drut układano w miarę możliwości tak, by był niewidoczny. Żołnierze zauważali zasieki dopiero wtedy, gdy bezskutecznie próbowali uciec spod ostrzału.
    (..)

    W 1915 r. Niemcy zbudowali na granicy między okupowaną Belgią a neutralną Holandią płot wysoki na 3 m i długi na niemal 200 km pod napięciem 2000 V. Zginęło na nim co najmniej 2 tys. ludzi.”

  371. https://en.wikipedia.org/wiki/P%C3%A1linka

    Ciekawie opisuje tą praktykę Wikipedia po angielsku.

    ” In the meantime, various laws were introduced to restrict production, including prohibition during the short-lived Hungarian Soviet Republic in 1919 and the splitting of production 50-50 with the state from 1952 to 1970.”
    nie wchodząc w status gorzelni.

    W zasadzie chodziło o to, że palinkę produkuje się z odpadów owoców, spadniętych, podgniłych, napoczętych przez ptaki itd. i z wytłoczków winogron po produkcji wina. Więc czysty zysk i dla państwa i chłop ma (na) rozrywkę.
    Gdyby produkowano z kartofli lub ze zboża to by zachodziło niebezpieczeństwo, że którejś zimy naród wymrze z głodu.

  372. żab-jąca

    Zamiast drutu ( o nim) inny rownie (?) skuteczny wynalazek ale jak bywa , dowiedzialem sie o nim kiedy na osiedlu Mireckiego slady po kulach byly juz nie widoczne ( prwdopodobnie nigdy ich tam nie bylo )

    http://wyborcza.pl/magazyn/1,151087,19720160,wladyslaw-strzeminski-zabilo-go-wszystko-co-kochal.html

  373. NEOLIBERALIZM zostal potepiony 2 dni temu w telewizji NBC przez pierwowzor czarnego charakteru z filmu
    Olivera Stone ,, Wall Street „,Gordona Gekko .
    Asher Edelman (!) powiedzial na kanale CNBC, ze wycofywanie pieniadza z obiegu przez oligarchow -1%
    jest zabojstwem amerykanskiej ekonomii.
    Pieniadze powinny isc do zwyklych ludzi, bo oni wszystko wydaja, utrzymujac ciagly obrot pieniadza.
    Edelman, ktory byl rownie bezwzgednym spekulantem co Soros, uwaza ze wsrod wszystkich kandydatow na prezydenta USA, socjalistyczny potomek ofiar Holocaustu z Polski, urodzony na Brooklynie niezalezny senator Bernie Sanders ma najlepszy plan gospodarczy.
    Edelman twierdzi, ze banki musza pozyczac na nowe inicjatywy gospodarcze a nie koncentrowac sie na spekulacjach.
    http://video.cnbc.com/gallery/?video=3000500281
    ,,Wall Street’s wisest: Bernie Sanders is best candidate for economy
    Wednesday, 9 Mar 2016 | 5:50 PM ET
    Asher Edelman, founder of Edelman Artz and former CEO…”

  374. Wypada tylko prosić o szybką smierć, a nie o powolne konanie.
    Postrzeganie świata z żabiej perspektywy też może być męczące, nawet bardziej męczące od konania.

  375. Bywalec 2
    11 marca o godz. 9:22

    no właśnie… Bo spółdzielczość ma w Polsce tradycje, co tym bardziej zdumiewające, że przecież musiały one funkcjonować obok wielkich majątków ziemskich w okresie poprzedzającym peerel. Ciekawe, że nawet za okupacji spółdzielczość polska funkcjonowała (z historii Społem: W okres okupacji hitlerowskiej spółdzielczość spożywców „Społem” wchodziła jako silna i zwarta organizacja, której w Generalnej Guberni okupant powierzył ważne funkcje w dziedzinie aprowizacji ludności. ).

    Na stronie historii Społem ( http://kzrss.spolem.org.pl/index.php/historia?showall=&start=3 ) można wyczytać, że do 1981 roku komuna grała spółdzielnią jak chciała i dopiero „Karnawał” Solidarności dał początek zmianom (Dopiero 41. Zjazd Delegatów „Społem” w 1981 r. przywrócił samodzielność i samorządność spółdzielniom, a we wrześniu 1982 r. Sejm PRL uchwalił ustawę „Prawo spółdzielcze”.>).

    Nora władza nie koniecznie obeszła się delikatnie ze spółdzielczością odziedziczoną po nieboszczce peerelowskiej. Być może można zrozumieć niechęć do tej spuścizny i do idącego z nią ustawodawstwa gospodarczego (w tym prawa spółdzielczego), jednak uzdrawianie spółdzielczości można było zrobić delikatniej. Typowa dla tej epoki terapia szokowa, z której solne spółdzielnie, takie jak Społem, pozbierały się z sukcesem : 11—12 grudnia (1991) 122 spółdzielnie spożywców na zasadzie całkowitej dobrowolności zrzeszania się utworzyły Krajowy Związek Rewizyjny Spółdzielni Spożywców „Społem”, którego głównym celem jest pomoc i ułatwianie zrzeszonym spółdzielniom realizacji ich statutowych zadań oraz inspirowanie współdziałania dla ich rozwoju i integracji.

  376. Wiesławie
    A kto teraz jest premierami Włoch i Grecji, też funkcjonariusze Goldman & Sachs ?
    Jeśli chodzi o Italię to sądzę , że chodzi ci o Montiego, który był przez dwa lata premierem po upadku Berlosconiego.
    W Grecji mógł to tylko być Papadimos , ktory był pół roku premierem Grecji , ale bezposrednio dla G&S niepracował.
    Rzucasz jak zawsze niesprawdzonymi do końca faktami , dla podbudowania swojej jedynie słusznej wizji świata .
    Ze zainteresowaniem muszę stwierdzić , że ta wizja staje się nieco bardziej kompleksowa. Kiedy jeszcze przed kilkoma dniami jedynym celem istnienia naszego świata było zapewnienie zysków kompleksowi zbrojeniowo-militarnemu, to zaczynasz zauważać , że całkiem skutecznie golą nas też całkiem pokojowymi metodami i wojny wcale do tego nie potrzebują .

  377. @folwark Pn No to ja Ci zalaczam link mniej kontrowersyjnego autorytetu – zdobywca kilka lat temu Oscara za film dokumentgalny „Inside job” Charles Ferguson. Miod na moje serce podwojny: za to co mowi i za ton jego glosu. Oj dzieje sie, dzieje…
    http://www.huffingtonpost.com/entry/bernie-sanders-has-changed-america_us_56d9a9c2e4b0ffe6f8e90b7c

  378. W Krytyce Politycznej pierwszy felieton Maxa Cegielskiego. Cykl anonsowany jest jako współczesne interpretacje polskiej klasyki literackiej.

    Tekst nosi tytuł „Czy Mickiewicz głosowałby na PiS?”

    Fragment:

    „Na skraju pola golfowego, za piątym dołkiem, widać czerwonawą neogotycką basztę. W wymarzoną przyszłość rozwoju klasy średniej wdziera się znak podwójnej przeszłości. Ruiny to odpadek po parku w stylu romantycznym, XIX-wiecznej wariacji Stanisław Kostki Potockiego na temat niesamowitej natury i historii. Te resztki migają tylko z okna autobusu, który zapuszcza się coraz głębiej w rubieże miasta. Na transport publiczny trąbią z prywatnych suvów oraz jeepów – każdy samochód inny, ale wszystkie podobne. Jak domy wzdłuż ulicy Sytej, także na rogu z Zaściankową i dalej w stronę Satynowej, Hektarowej, Bruzdowej. Chcę stawić czoła „villa plaza” i „lawendowym ogrodom”, wysiadam i włączam aplikację „Endomondo”.

    Deweloperzy kuszą nowymi osiedlami: „tylko pięć domów”. Ziemia podzielona jest na setki niezależnych osad, skupisk podobnych willi, a za ich płotem zaczyna się już udzielne księstwo innego dewelopera. Przedmieścia wyglądają więc jak Polska piastowska we wczesnym średniowieczu, w czasach rozbicia dzielnicowego. Teraz każda „dzielnica” naśladuje inny styl: od kopii skandynawskiego minimalizmu po „lordozę” anglików i ascezę kupców holenderskich oraz bogactwo na kredyt amerykanów, osiedla poblasków czy odwrotnie, cieni innych, lepszych miejsc i czasów. Nawet jeśli miejsce jest już lepsze to czas wciąż zły, więc trzeba się spieszyć. Dlatego na wale oddzielającym domy od Wisły pędzą inni użytkownicy „Endomondo”, a ja mam fatalny czas. „One kilometer in sixteen minutes and eight seconds” – oznajmia telefon.

    Wyprzedzają mnie biegacze, wyklęci przez Adama Mickiewicza ludzie z „wierzchniej warstwy”, „którzy stają się Europejczykami”. To cytat z „naukowych” improwizacji, które wygłasza na katedrze języków słowiańskich w College de France w latach 1840-1844. Przemawia w natchnieniu, w coraz bardziej mistycznym uniesieniu (aż do otwartego głoszenia herezji Towiańskiego). O Polakach-Europejczykach mówi, że „warstwa ta błyszczy francuskim światłem, a raczej fosorescencją, bo nie ma życia własnego w tych zjawiskach pełnych blasku a znikomych”. Fosforescencja, kopie, odbicia, poblaski – cienie Zachodu w Polsce.

    U wieszcza jej historia staje się efektem kolejnych kulturowych kolonizacji, wręcz spisku elit. Czy Jarosław Kaczyński czytał prelekcje paryskie Mickiewicza?”

    Całośc pod linkiem

    http://www.krytykapolityczna.pl/felietony/20160311/cegielski-czy-mickiewicz-glosowalby-na-pis

  379. Bywalec 2
    11 marca o godz. 14:16

    Przecież jedno łączy się z drugim.
    Wojna jest kontynuacją polityki innymi srodkami……

    Wymuszanie nierównoprawnych traktatów handlowych, pod groźbą dział i karabinów, to norma. Możesz sobie to prześledzić na podstawie Chin- Wojny Opiumowe, Japonii- groźby Perry’ego, zajęcia Egiptu, inwazji na Meksyk, doktryny Monroe, powstania Panamy i kilkuset innych przykładów.
    Dyktowanie warunków z pokładów pancerników, to raczej norma niż wyjątek……

    Zresztą, od czasów Iliady mamy to samo.
    Fałszywy pretekst się znajdzie, ale zawsze chodzi o zasoby, opodatkowanie cudzego kraju i kontrolę handlu. Peryferia płacą za prosperity metropolii.

  380. Wiesiek
    Od czasów „Iliady” świat się jednak nieco zmienił i stał się całkiem niepostrzeżenie dla ciebie , jednak o wiele bardziej skomplikowany. A po za tym rządziły nim już zawsze różne namiętności i ograniczanie ich do rządzy pieniądza , można jedynie porównać do twierdzenia , że Ziemia jest płaska , bo tak ją widzę.

  381. Bywalec 2

    „Od czasów „Iliady” świat się jednak nieco zmienił i stał się całkiem niepostrzeżenie dla ciebie , jednak o wiele bardziej skomplikowany.”

    Reguły rządzące swiatem niewiele się zmieniły.

    Przesłania wynikajace z literatury antycznej, mitów są ciągle aktualne.

  382. Bywalec 2
    11 marca o godz. 14:58

    Mieszkaniec antycznego Rzymu, czy jeszcze bardziej antycznych Aten, tez był Panem- dla wielu niewolników zresztą.
    Cała reszta to była BARBARIA.

    Coś się zmieniło od tego czasu?
    Jedynie pępki świata, nie samopoczucie ich elit……

    Dość niedokładnie obserwujesz świat, poza tym.
    Ile razy obalano legalnych przywódców krajów za pomocą sankcji, bodźców ekonomicznych, czy siły zbrojnej?
    Poręczne casus belli zawsze się znajdzie.
    A nie różnią się one specjalnie od tych stosowanych przez tysiąclecia.

    A jaka jest grubość powłoki cywilizacji?
    Eksperyment Milgrama……
    No i zachowania żołnierzy na terenach zdobytych.
    Armie samców zachowują się zawsze standardowo.

  383. Bar Norte
    Dobrze ale te przesłania nawet jeśli pozostały aktualne , nie są dzisiaj wszystkim co wiemy o świecie i nie są tak jednostronne , jak przedstawia je Wiesiek. W „Ilaiadzie ” też nie chodziło tylko , a nawet przedewszystkim o pieniądze , tam mieliśmy do czynienia z całą gamą ludzkich i nie tylko ludzkich namiętności do czynienia i z tą genialność tego dzieła.
    Mój problem z Wieśkiem polega na tym, że z tego co pisze jest on przekonany o tym, że znalazł on jedną absolutną regułę opisującą w doskonały sposób nasz świat. Fizycy z poszukiwania takiej reguły w swojej dziedzinie dalece już zrezygnowali . Tymczasem Wiesiek uważa , że wszystko przejrzał i dalszych dowodów nie potrzebuje, a te które nie zgadzają się z jego teorią poprostu ignoruje. Tymczasem dla mnie jego teoria i recepty to wyjątkowo obskurna mieszanka nacjonalizmu w połączona z post-PRLowskimi resentymentami i dlatego nie mogę jej ścierpieć i to mimo tego , że często ma nawet rację w krytyce kapitalizmu. Krytyka kapitalizmu z wieśkowych pozycji jest kompromitująca także dla każdej innej rzeczowej krytyki tego systemu.

  384. Bywalec 2
    11 marca o godz. 16:49

    Nic nie kojarzysz, więc łopatologicznie…….

    Jacyś Ojcowie Kościoła zapewne, wynaleźli 7 grzechów głównych.
    I to jest uniwersalny katalog ludzkich motywacji.
    Wszystko na ten temat.

    Reszta jest mnożeniem bytów ponad potrzeby.
    A juz absurdem, zakładanie altruizmu u polityków, przedsiębiorców, bankierów.
    Tam jest jedynie KALKULACJA.
    Co przyniesie profity wizerunkowe, ekonomiczne, prestizowe.

    Wyprawa po Helenę była doskonałą przykrywką na złupienie miasta- greckiego zresztą= i zniszczenie konkurencji kontrolującej cieśniny używane do wymiany handlowej.
    Wyprawy krzyżowe też miały szczytny cel- ZŁUPIĆ!!! i kontrolować szlaki handlowe.

  385. Zdjecia z wczorajszego „state dinner” w Bialym Domu z Prime Minister Trudeau.

    http://www.reuters.com/news/picture/dinner-at-the-white-house?articleId=USRTSA9R8

    Wsrod gosci jest Margaret Trudeau, matka Justin Trudeau, wielu politykow, „businessmen” i przedstawicieli rozrywki, ktorzy pochodza z Kanady. Miedzy innymi Mike Myers, Lorne Michaels i Michael J. Fox.

    Trudno nie zwrocic uwagi na „First Daughters”, Malia and Sasha Obama na swoim pierwszym „state dinner”.

  386. Bywalec 2

    Wiesiek59 po prostu szuka odpowiedzi na pytania, które go nurtują. Szuka wyjasnienia problemów, które go interesują czy niepokoją. Nie on jeden zresztą taki wysiłek podejmuje.

    Doskonale rozumiem jego poszukiwania, bo żyjemy w czasach burzliwych i dotychczasowe interpretacje rzeczywistości na naszych oczach tracą wiarygodność.

    Rozumiem też, że kwestionowanie rozmaitych doktryn czy dogmatów może irytować, budzić sprzeciw bo przecież te doktryny są jednym z wielu elementów porządku dajacego poczucie intelektualnego bezpieczeństwa – są jak kotwice.

    Tym niemniej ludzie mają prawo szukać interpretacji świata. Maja prawo do „szukaj, burz, buduj”.

    Ja tam wieśkowi59 w tym dziele kibicuję. Tym bardziej, że blog ma charakter dyskusyjny, polemiczny.

  387. Bar Norte
    11 marca o godz. 17:19

    Dzięki za słowa otuchy.
    Jakoś nigdy tłumaczenie:
    „cztery nogi dobre, dwie nogi złe” mi nie wystarczało……..

    Binarne widzenie świata co niektórym polemistom co prawda wystarcza.
    Nie muszą się wgłębiać w materię tematu, ani poszukiwać na własną rękę wywołujących dysonans poznawczy danych.
    o szkodzi trawieniu, oraz przekonaniu o własnej wszechwiedzy i omnipotencji.
    Czyli, może zaniżyć samoocenę……

    Media buduja dogmaty i schematy.
    Europejska cywilizacja jak dotychczas, bazowała na kwestionowaniu.
    Zabronienie tego, uniformizm, zniszczy naszą cywilizację, spowoduje stagnację.
    Kilka innych- wcześniejszych- juz ten los spotkał.

    Co najciekawsze, to upadek poprzednich, spowodowany był koncentracją władzy i bogactwa w rękach stosunkowo nielicznych.
    Bezwyjątkowo.
    A wąska, rozmnażająca się wsobnie elita, dbająca jedynie o własne interesy kosztem reszty, pozbawiona wsparcia średniozamożnych, prowadzi do upadku kraju, czy cywilizacji wręcz.
    Obecnie, zdaje się jesteśmy w tym punkcie.
    Elity nie mają na co wydawać, doły nie mają za co kupować.
    Nie wiem, czy oni są ślepi, jak wszyscy poprzednicy, ale efekty tego stanu są łatwe do przewidzenia.
    Wymiana elit, albo ich dostosowanie się do zmiany w celu uratowania pozycji, albo i życia.
    Bóg nakazał się ponoć DZIELIĆ!!!

  388. tejot
    10 marca 21:27.
    Wikipedia nie jest w 100% wiarygodnym medium. Podana informacja dotyczy dochodu Skarbu Śląskiego. Nie podajesz jednak kryteriów tego dochodu. Czy to jest dochód netto po odliczeniu wszelkich kosztów, inwestycji na terenie RP (np. udziału SŚ w budowie portu Gdynia i w innych miejscach), zapłaceniu podatków skarbowi RP, itd., itp. Twój cytat, tak naprawdę, zaciemnia obraz gospodarki II RP, tym bardziej że w przywołanym okresie dopiero budowano nowe centra przemysłowe (np. COP). Ponadto trzeba pamiętać, iż wiele branż przemysłowych centralnej Polski znajdowało się w potężnym kryzysie, związanym z utratą tradycyjnych rynków zbytu na Wschodzie, czyli ZSRR. Wystarczy spojrzeć na mapę II RP, aby dostrzec proporcje między wielkością terytorium Polski, a polskim województwem śląskim. Niestety, nie ma zbyt wielu prawdziwych źródeł informacji gospodarczej dotyczących relacji gospodarczych województwa śląskiego z resztą kraju, które można by bezkrytycznie przywołać na potwierdzenie wielkości gospodarki przedwojennej Polski. Jedno jest pewne – bez polskiego Śląska, II RP byłaby krajem o potencjale gospodarczym porównywalnym z Rumunią czy Bułgarią.

  389. wiesiek59

    Przypomniałem, że miałem ci wkleić tekst z DW o rychłym otwarciu w Białęzycach koło Wrześni fabryki Volkswagen Samochody Użytkowe.

    W obszernym tekscie autor omawia rozmaite zalety inwestycji.

    A na koniec pisze:

    „O wyborze Polski na miejsce kolejnej fabryki VW zadecydowały bez wątpienia niższe koszty personalne. Jak wyliczył branżowy związek VDA, godzina pracy w Niemczech to wydatek rzędu 50,58 euro (włączając w to dodatkowe koszty płacowe). Tymczasem w Polsce godzina pracy kosztuje zaledwie 8,79 euro. Nieco wyższe koszty obowiązują na rynku amerykańskim (28,74 euro) i francuskim (39,63 euro).”

    Warto przez pryzmat tych danych popatrzeć na to co się w kraju dzieje.

    No i zastanowić się czy niemiecki inwestor wziął pod uwagę ewentualny wzrost kosztów roboczogodziny.
    Inaczej – jaką ma gwarancję, że koszt nie wzrośnie?

    http://www.dw.com/pl/nowa-fabryka-vw-w-polsce-otwarcie-jesienią/a-19096718

  390. W prawdziwy popłoch Stalin wpadł jednak wtedy, gdy dowiedział się o jugosłowiańskim planie wojskowym „Maksimum”. Stosunki Jugosławii z Zachodem były bardzo napięte. Dochodziło nawet do licznych incydentów zbrojnych, jugosłowiańska obrona przeciwlotnicza parokrotnie zestrzeliła amerykańskie samoloty wojskowe i groził wybuch wojny. Na przewidywaną agresję włoską i grecką, wspartą przez Stany Zjednoczone, armia jugosłowiańska miała, zgodnie z planem „Maksimum”, odpowiedzieć błyskawicznym kontruderzeniem, wkroczyć na terytorium Grecji i Włoch i w obu tych krajach wezwać do rewolucji [7]. O tym, jak wybuchowa była sytuacja we Włoszech, świadczy to, co stało się tam w lipcu 1948 r. na wieść o próbie zamachu na życie przywódcy komunistów, Palmiro Togliattiego. Zryw robotniczy na przemysłowej północy kraju był tak potężny, że pod jego wrażeniem Pietro Secchia, były komisarz polityczny Brygad Uderzeniowych im. Garibaldiego, kazał bratu biec do ambasady radzieckiej z pilnym zapytaniem, czy już można wzniecić rewolucję (odpowiedź, rzecz jasna, była negatywna, więc pokornie zarządził demobilizację).

    Ponadto, jak podają Swain i Klinger, „zanim jeszcze skończyła się druga wojna światowa, Jugosłowianie wzięli na siebie szkolenie partyzantów hiszpańskich, którzy planowali powrót do Hiszpanii i obalenie Franco”, toteż „hiszpańska delegacja komunistyczna na najwyższym szczeblu, która przebywała w Belgradzie w 1948 r., planując wywołanie powstania w Hiszpanii, głównie liczyła na poparcie jugosłowiańskie”.
    http://wolnemedia.net/historia/jugoslawia-miedzy-stalinem-a-rewolucja/
    ================

    Jak się okazuje, świat nigdy nie był dwubiegunowy…….
    I dlatego, należało ZNISZCZYĆ Jugosławię.
    Eliminowanie konkurencji, to podstawa kapitalizmu……

  391. Wiesiek
    Z tą binarnością , to jest akurat paskudne pomówienie .
    Ja jestem zdecydowanym zwolennikiem analogowego przekazu i już dawno odświeżyłem swój gramofon.
    Cieszę się , że zrozumiałeś , że chodzi tu o binarność postrzegania świata , nie rozumiem tylko jak dostrzekłeś ją u mnie gdzie napewno jej nie ma , a nie potrafisz dostrzec jej u siebie. Albo znowu przysłowiowa „kłoda w oku”, albo posługujesz się terminologią , której nie rozumiesz.

  392. Zainicjowana przez USA i inne zachodnie mocarstwa i uzgodniona w 1989 roku polityka obejmowała rozczłonkowanie i okaleczenie Jugosławii. Był to jedyny kraj w Europie Wschodniej, który nie obaliłby z własnej woli pozostałości swojego systemu socjalistycznego, żeby w to miejsce zainstalować wolnorynkowy ład gospodarczy. Jugosłowianie byli wręcz dumni ze swojego powojennego rozwoju gospodarczego i niezależności zarówno od Układu Warszawskiego, jak i od NATO. Celem USA było przekształcenie Jugosławii w region trzeciego świata, klaster słabych prawicowych księstewek dzielnicowych o następujących cechach:
    – niezdolne do nakreślenia samodzielnego kierunku rozwoju;
    – rozbita gospodarka, a zasoby naturalne – w tym ogromne bogactwa mineralne w Kosowie – w pełni dostępne do eksploatacji przez międzynarodowe korporacje;
    – zubożała, ale wykształcona i wykwalifikowana ludność, zmuszona do pracy za wynagrodzenie odpowiadające minimalnym kosztom utrzymania, stanowiąca zaplecze taniej siły roboczej, które pomoże obniżyć płace w zachodniej Europie i na świecie;
    – zdemontowany przemysł naftowy, inżynieryjny, górniczy, nawozów i samochodów oraz liczne gałęzie przemysłu lekkiego – nie stanowią już konkurencji dla istniejących producentów zachodnich.http://wolnemedia.net/historia/racjonalne-zniszczenie-jugoslawii-przez-imperium-chaosu/
    ============
    Taka wersja historii, wydaje mi się dość RACJONALNA…….
    Niszczenie bądź przejmowanie konkurencji, to w kapitalizmie podstawa.
    A trupy przy przejęciu?
    Najmimordy głąbom wytłumaczą……

    Tak se chodzę po mediach i materiałach tyczących GENEZY zmasakrowania Jugosławii.
    I paru innych zasobnych swego czasu krajów.
    W imię czego?
    Geopolityki, likwidowania konkurencyjnych modeli gospodarczych, likwidowania możliwych sojuszników Rosji, rozszerzania własnej strefy wpływów?

  393. zak1953
    11 marca o godz. 18:27
    tejot
    10 marca 21:27.
    Wikipedia nie jest w 100% wiarygodnym medium. Podana informacja dotyczy dochodu Skarbu Śląskiego. Nie podajesz jednak kryteriów tego dochodu. Czy to jest dochód netto po odliczeniu wszelkich kosztów, inwestycji na terenie RP (np. udziału SŚ w budowie portu Gdynia i w innych miejscach), zapłaceniu podatków skarbowi RP, itd., itp.

    Mój komentarz
    Informacja dotyczy dochodów. Dochody, to są dochody, a nie wydatki. Wydatków nie podawałem, tylko dochody.

    Nie chodzi mi o pomniejszanie produktywności województwa Śląskiego po roku 1921 i jego wkładu w ogólny przychód Skarbu państwa oraz w eksport oraz w ogólną kulturę techniczną, itd. Chodzi mi o nie przeginanie poza wartości zdroworozsądkowe, realistyczne danych branych do porównań Śląska jako autonomii z resztą Polski.

    Jasne jest dla mnie, że Śląsk był najważniejszy dla gospodarki, najbardziej cywilizacyjnotwórczy dla państwa, ponieważ był to jeden z istotnych obszarów przemysłowych w Europie, drugi w Niemczech po Zagłębiu Ruhry, z rozbudowanym przemysłem wydobywczym, przetwórczym, infrastrukturą przemysłową, komunikacyjną, edukacyjną, handlową, rejon wysoko uorganizowany z kapitałem ludzkim, który był niepomiernie bardziej produktywny, skoncentrowany i sprawnie skojarzony z gospodarką niż gdzie indziej w ówczesnym państwie polskim, itd.
    Pzdr, TJ

  394. Zyta2003,
    dzięki za Fergusona. Gdybyż tak w Polsce był taki …
    *
    Bar Norte,
    ten Max Cegielski to następny co ma niewiele do powiedzenia dużo mówiąc.

  395. tejot
    11 marca o godz. 19:27

    Zerknij do danych cytowanych przez Dziadula.
    II RP bez Śląska- szczególnie na starcie- byłaby pozbawiona większości potencjału i mozliwości.
    W tym i militarnych.

    Technicy, inżynierowie, potencjał przemysłowy, produkcja broni, komponenty militarne, nie wzięły się z powietrza.
    Nie mówiac już o pułkach skierowanych do walk na wschodzie.
    To one przeważyły- te ze śląska i wielkopolski.
    Umożliwiły nasz drang nacht osten.

  396. Skłóconych warchołów solidarnościowych stara się bezskutecznie godzić jakaś Wenecka komisja. Kiedyś bardziej skutecznie robili to ościenni monarchowie, Katarzyna, Maria Teresa i Fryderyk. Udało im się pogodzić ich na 123 lata. Przy okazji jeden z nich zaludnił Syberię a inni znacznie się wzbogacili.

  397. Ewa-Joanna

    „ten Max Cegielski to następny co ma niewiele do powiedzenia dużo mówiąc”

    Za to dobrze się czyta, bo to erudyta.

    Ale powazniej … .

    Polecam ci jego ksiązkę „Masala”. Naprawdę ciekawa.

    http://lubimyczytac.pl/ksiazka/23632/masala

    Chyba w necie jest dostępna.

  398. Bar Norte,
    to nie mój genre, ale zobaczę – może poszukam i jak będzie do kupienia na rozsądnych warunkach ( nie za droga, płatna PayPalem i elektroniczna) – kupię.

    Jakoś ostatnio mam uczulenie na erudytów – używają wielu słów, ględzą i ględzą przelewając z pustego w próżne, żeby na końcu dojść do oczywistego wniosku – to ja jestem najmądrzejszy. Temat ględzenia nie ma z tym wiele wspólnego.

  399. Ewa-Joanna

    „Masala” moim zdaniem mu się udała.

    Jakoś dobrze mi się ta ksiązka kojarzy choć jej w szczegółach nie pamiętam, bo czytałem kilka lat temu.
    Ale mam wspomnienie, że szczera była, bo o odbudowie życia po ciężkich problemach (heroina).
    Lecz uspokajam, że ksiązka nie ma charakteru „odwykowego”.

    Jak pamietam ksiązkę sprzedawano z płytą kapeli „Masala soundsystem” w ktorej też Cegielski działał.

    Poniżej utwor:

    https://www.youtube.com/watch?v=AF8nUiejcmM

  400. @ Giez, 20:39
    Kukielki w rodzju Kaczynskich, Walesy, Balcerowicza sa w kazdym kraju. Od zdrowia danego spoleczenstwa zalezy, czy pozwoli sie wodzic za nos.
    Gomolka jak Adenauer odbudowal kraj po wojnie, wiec banksterzy znalezli nowy kasek i namowili Gierka na zadluzanie kraju.
    Potem przy pomocy ‚ Konrada ‚ Mazowieckiego zburzyli przemysl jak Warszawe po Powstaniu i przejeli majatek za 10% wartosci.
    Pocieszeniem byc moze, ze z innymi koloniami zrobiono to samo.
    A czy Tusk czy Kaczynski zarzadza, to niewielka roznica. Chodzi tylko o miejsca w szalupach na Titanicu.

  401. Świat jest niestety pełen bezwolnych kukiełek typu Gierek , którym wystarczy pokazać plik dolarów, aby uzależnić ich od siebie.

  402. <b<Szansa na wyjście z kryzysu

    Jakiego kryzysu? No nie tego, w który Polskę wpędził Gierek z Balcerowiczem, czy Gomułka z Jaszczukiem, o Korfantym szkoda wspominać. Chodzi mi o kryzys konstytucyjny, o którym rozstrzygała w piątek Komisja Wenecka. A na karku ta władza, tu i teraz ma jeszcze Komisję Europejską i inne unijne organy, NATO i USA, czy aby nie do skutku.

    Niech się gryzą POPiSowcy, im gorzej dla nich tym lepiej … – rechocze Upiór w kącie.

    Otóż nie. Rozdwojenie trzeciej władzy, sądowniczej, rozłupanie państwa na części: trybunalską i kaczą, nie lezy w interesie nikogo. Szansą jest ugoda polityczna, która uratuje Konstytucję, która przywróci jej porządek. Może okrągły stół znowu, może poprzedzająca go magdalenka (KK jak widać nie chce w tym maczać swych paluszków). Bo ten kryzys wymaga tego. Najpierw ostudzenia zapędów, spokojnej refleksji, wyobraźni, umiaru … Polskę rozsądną umocnij nam Panie!

  403. http://bragiel.blox.pl/2016/03/Dzien-w-ktorym-wybilo-szambo-a-my-stalismy-z-boku.html
    Polecam mój tekst!
    Najpierw nazwali nas gorszym sortem.

    Nazwali nas:

    komunistami, złodziejami,agentami, esbekami, mówili o nas Gestapo.

    Mówili-ty jesteś złodziejem, twoja matka to złodziejka, twój kochany synek to złodziej, twój najukochańszy ojciec- http://bragiel.blox.pl/2016/03/Dzien-w-ktorym-wybilo-szambo-a-my-stalismy-z-boku.html

  404. Byli studenci Strzeminskiego lub Kobro ( …)
    (w Lodzi nigdyt nie brakowalo nowoczesnych pradow )
    probowli cos zemnie wykrzesac ale moje werterowskie bole zaczely sie juz na dzialkach na koncu (lub poczatku ) Srebrzynskiej .

    Double-hammerbeam roof of St George’s Hall Windsor Castle albo dwupowłokowe sklepienie klasztorne na planie ośmioboku.( Santa Maria del Fiore) byly i są – godniejsze uwagi .

  405. A to ci dopiero… Keith Emerson zmarł wczoraj.

    Ech…

  406. Muszynianka (1:24)

    „Rozdwojenie trzeciej władzy, sądowniczej, rozłupanie państwa na części: trybunalską i kaczą, nie lezy w interesie nikogo.”

    Dwie aszibki w jednym. Bo tak, na moj rozum biorac, to wychodzi:

    w trzeciej wladzy kaczynisci poczynili nie rozdwojenie tylko zcalenie. Ziobre zrobiono zcalaczem prokuratorsko-ministrowym. Albowiem Zbigniew Ziobro połączył funkcje Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego. Taki fakt niewygodny. Niektorym umykajacy z radaru

    Noo, chyba ze Szanowna ma na mysli rozdwojenie poczynione przez tuskonistow, ladnych kilka lat temu. Rozdzielajace te dwie funkcje, po dwoch latach potwornych rzadow PiS. Kaczy, po dojsciu do wladzy 25 pazdziernika, nakazal Ziobrowi zlikwidowac te schizme tuskoidalna

    Natomiast rozłupanie państwa na części: trybunalską i kaczą, wyraźnie musi lezec w „czyims” interesie. Inaczej, Kaczysty by tego nie robil. Chyba ze on rzeczywiscie od dawna zwariowany jest. Na co wyslanie Brata na pewna smierc do Smolenska by wskazywalo. Man nadzieje, ze nie pomylilem faktow za bardzo?

    A tak w ogole to trafianie dookola celu odbylo u Szanownej calkiem, calkiem

  407. olborski (1:38)

    „Byli studenci Strzeminskiego lub Kobro ( …) (w Lodzi nigdyt nie brakowalo nowoczesnych pradow ) probowali cos ze mnie wykrzesac ale moje werterowskie bole zaczely sie juz na dzialkach na koncu (lub poczatku ) Srebrzynskiej .”

    A mnie jedno po glowie chodzi: Studenci do nauki!

    http://static.prsa.pl/a631a4bd-df8b-434b-90bf-903d5bc494e1.file

  408. Marzenia.
    „Pamiętajmy o tym, że istotność pana Dudy, jako polityka ujawni się dopiero w momencie jak zabraknie pana prezesa, któremu oczywiście życzymy jak najdłużej i w pełni sił witalnych, jednakże czas płynie – nie można się nie spodziewać zmiany pokoleniowej także i na prawicy. Wówczas zobaczycie państwo, że będziecie kibicować panu Dudzie, żeby stał się przywódcą całego obozu prawicy, albowiem w porównaniu z panem X lub panem Y, to w ogóle nie ma porównania. Właśnie w tym kontekście należy postrzegać pozytywnie rolę pana Andrzeja Dudy na naszej scenie politycznej, jest oczywistym, że dzisiaj płaci cenę za nominację i za poparcie w wyborach. Każdy w życiu musi jakąś cenę zapłacić, dlatego nie przekreślajmy jego osoby, chociaż niestety trudno się zgodzić z pozytywną oceną jego roli w obecnym kryzysie ustrojowym.
    Powtórzmy – pan prezes, z obecnego składu ludzi dostępnych na prawicy, nie mógł wskazać lepszego następcy. Z czasem historycy przyznają, że mianowanie pana Andrzeja Dudy, było najważniejsza i najlepszą decyzją pana prezesa w całej jego politycznej karierze. Po prostu czasami tak bywa, że człowiek wielkiego formatu, rodzi się z wielkiego sprzeciwu wobec rzeczywistości.”

  409. folwarkPn
    11 marca o godz. 22:23
    W skrócie to może tak wygląda. Ale ważna epoka Gierka ma głębsze podłoże. Pamiętajmy, że był to okres tzw kryzysu naftowego i zalanie amerykańskich banków morze petrodolarów, z którymi nie mieli co robić. Pożyczali na prawo i lewo, wykorzystując je także jako broń polityczną. Gierek miał bardzo dobre zamiary, był naiwny w większym stopniu niż np Gorbaczow i dał się nabrać podstępnym imperialistom, którzy z petrodolarów stworzyli sidła, nie tylko dla Gierka. Gierek dokonał jednak przełomu cywilizacyjnego, zbudował 3 miliony mieszkań i 800 fabryk. Co najważniejsze stworzył zastępy doskonałych kadr inżynierów, konstruktorów i menadżerów. Jakich Polska nigdy nie miała i już mieć nie będzie. Był to skarb narodowy. Wszystko poszło z dymem kolonialnej wolności i głębokiej nienawiści solidarnościowej między rodakami. Na zawsze.

  410. Giez
    12 marca o godz. 10:16

    W Polsce istnieje kilka firm zajmujących się „pakowaniem” fabryk.
    Wywieziono już na inne kontynenty kilkaset, i wznowiono produkcję w nowym miejscu.
    Okazuje się, że to co zbędne i przestarzałe z naszego punktu widzenia, prymitywne ponoć technicznie i wyeksploatowane, doskonale sprawdza się i jest opłacalne w innych krajach.

    Jak to możliwe?
    Po prostu niewiele krajów świata przekroczyło próg industrializacji, wbrew pozorom…..
    Nasza stara fabryka może być nowością w Azji, czy Afryce.
    Porównywanie się ciągle do grona krajów najbogatszych, wypacza obraz swiata.

  411. Wiesiek
    W polskich warunkach te fabryki poprostu były za mało , albo wogóle nierentowne, a za to przyczyniły się do podniesienia poziomu życia w tzw. trzecim świecie. Polskie szwaczki napewno nie są gotowe konkurować poziomem życia z tymi Bangladeszu i to mimo tego, że ogólny poziom życia w Banglandeszu , dzięki tym inwestycją się podniósł. Z krajów wysoko rozwiniętych także wiele miejsce pracy przeniosło się do byłych krajów RWPG, bo tam koszty produkcji są tańsze. Z polskiego pępka świata to oczywiście wszystko katastrofa , ale z punktu widzenia wielu krajów to pierwsza szansa na pełny talerz i postęp i nie mało tych krajów , przedwszystkim azjatyckich , tą szansę wykorzystują .
    W Polsce pozostaje jojczyć , że nie urodziliśmy się piękni i bogaci, a tak nie da się nic zrobić.
    Polska oczywiście może postawić wysoki mur wokół swojej gospodarki i wycofać się z miedzynarodowego podziału pracy i na wieki wieków robić to samo , co już zawsze robiła i iść własną drogą postępu, ale świat na nią czekał nie będzie.
    A czym się forma gospodarowania kończy mogliśmy obserwować przy upadku PRLu.

  412. Tajlandzka branża połowów i przetwórstwa morskiego, o eksporcie 8 mld dol., zatrudnia około 800 tys. osób, z czego 94 proc. pracuje bez umowy o pracę, 68 proc. doświadczyło przemocy fizycznej lub seksualnej, 23 proc. było zamykanych na klucz w sytuacjach spiętrzenia prac, 17 proc. pracowało wbrew swojej woli a 10 proc. próbowało ucieczki – to straszliwe dane z raportu „Thailand’s seafood slaves” (“Tajscy niewolnicy owoców morza”) autorstwa EJF.

    Tylko w 2015 roku, ponad 2000 osób zostało uwolnionych i odesłanych do domu dzięki dochodzeniu dziennikarzy śledczych Associated Press. Niewolnicy pracowali dla firm, obsługujących najbardziej znane amerykańskich marki sklepów spożywczych i żywności dla zwierząt.
    http://wolnemedia.net/gospodarka/niewolnicza-praca-w-tajlandzkim-rybolowstwie/
    =================

    Zapewne tak jest w wielu innych branżach, w wielu innych krajach świata…..

    Konkurowanie cenowe z firmami stosującymi takie metody, jest niemożliwe.
    Chyba ze zastosujemy podobne w naszym kraju.
    Globalizacja i cięcie kosztów osobowych ma swoją cenę.

    Nasze fabryki były nierentowne, przy TAKIEJ konkurencji być nie mogły.
    To samo ze stoczniami, kopalniami, hutami.
    Albo inwestuje się duże pieniądze w techniczne uzbrojenie pracy, albo zatrudnia niewolników o krótkim okresie eksploatacji i przydatności…..

    Istnieje jeszcze inne wyjście- cła ochronne.
    Na co nie pozwolą najwięksi gracze, zainteresowani rynkami zbytu a korzystający z takich źródeł zaopatrzenia i produkcji.
    Niestety, mit wolnej konkurencji bez wyrównania warunków pracy i płacy przerodził się w potwora. Teraz swoje szczęki zacisnął na Ukrainie.
    Efekty mogą byc jak wyżej……

  413. Jasny Giez
    To co się stało w epoce gierkowskiej było klasycznym przegrzaniem gospodarki. Oczywiście w systemie nakazowo-rozdzielczym , w którym państwu podlega ścisła kontrola cen , takie przegrzanie wykazuje inne symptomy i są nimi przedewszystkim niedobory, ale w ostatecznym rozrachunku wszystko i tak kończy się inflacją. Gierek ze względów ideologicznych i politycznych (protesty robotnicze) nie mógł w adekwatny osób zareagować na to przegrzanie, a nie które zjawiska ekonomiczne nawet bariery ideologiczne nie są w stanie zatrzymać.
    W całym PRLu nigdy nigdy nie żyło się tak dobrze i społeczeństwo nie miało tyle nadzieji, co w pierwszej połowie lat osiemdziesiątych. Niestety nadzieje te były na wyrost, a Gierek tak jak w piosence : „chciał dobrze, ale musię nie udało”
    https://www.google.de/search?q=przegrzanie+gospodarki&ie=UTF-8&oe=UTF-8&hl=de-de&client=safari

  414. Jednocześnie ustawa, zwana przez manifestantów „ustawą El Connerie”, co się wymawia podobnie, a oznacza głupotę (przywołując damskie genitalia), prawnie przybliża etaty do umów tymczasowych – jednych pracowników będzie można zwalniać bez problemów, a pozostałym kazać pracować 12 godzin dziennie. Dla rządu to „ustawa XXI wieku”, a dla protestujących – „XIX”. Na ulice wyszli pracownicy usług oraz robotnicy ze studentami i licealistami, mniej więcej po połowie, razem między 250 a 500 tysięcy.

    Wcześniej kandydatka na prezydenta w prawyborach „opozycji”, tj. u Republikanów (LR), Nathalie Kosciusko-Morizet (z naszych Kościuszków), przekonywała w telewizji, że „dzisiejsza młodzież nie będzie miała już etatów”, i właściwie nie powinna mieć. W czasie wyborów na mera Paryża pokazywała się mediom z polskimi bezdomnymi, którzy zalegali pod ścianą. Zamieniła nawet z nimi parę słów po polsku i zapaliła papierosa, żeby ujęcie wyszło bardziej efektownie.
    http://wolnemedia.net/gospodarka/francuski-rzad-przestraszyl-sie-protestujacych/
    ===============

    Nieciekawe perspektywy przed młodymi.
    Ale, trzeba ponoć sprostać konkurencji III swiata, przenosząc ich model gospodarczy i stosunki społeczne do nas…….

  415. Wiesiek
    Takie cła ochronne są stosowane i oczywiście walka z dampingiem . Jest to ale broń całkowicie nie skuteczna jeśli miałby ją zastosować na własną rękę tak mało znaczący gospodarczo kraj jak Polska. Dla Polski oznaczałoby to izolacjonizm gospodarczy. Większą skuteczność takie cła wykazują jeśli wprowadzane są przez rzeczywiste potęgi gospodarcze jak USA , Chiny , albo UE , a to wymaga od Polski więcej , a nie mniej międzynarodowej współpracy gospodarczej.

  416. @ Giez
    Czy ktos zna porownanie autarkicznej gospodarki Gomolki i otwierajacej sie gospodarki Gierka ?
    Oczywiscie internacjonalisci beda opluwali Gomolke Marcem, nie baczac na to , ze Gomolka madrze sie ozenil, a Jego syn Stanislaw, publikowany na okraglo w kraju, znany ekspert ekonomiczny, jest wg prawa Jedynej Demokracji Na Bliskim Wschodzie,przedstawicielem waznej mniejszosci.
    Czy ktos wie, czy gdyby Gomolka nie zostal jak Jimmy Carter, odsuniety od wladzy, kraj by sie rozwijal wolniej, ale bez zadluzenia i to na dluzsza mete bylo by lepsze ?
    Czy za soki Dodoni i traktory Ferguson warto bylo sie zadluzyc na 40 miliardow dolarow ?
    Tak jak teraz na parki wodne dla biednych a autostrady i lotniska dla bogatych , warto bylo sie zadluzyc na 400 miliardow dolarow ?

  417. @Muszynianka
    12 marca o godz. 1:24

    „Niech się gryzą POPiSowcy, im gorzej dla nich tym lepiej … – rechocze Upiór w kącie”.

    POPiSowcy się gryzą, bo chcą. Widać, że świetnie się przy tym bawią. Każde może pokazać swoją siłę.

    Już na samym początku pojawiły się propozycje zwołania „okrągłego stołu” w tej sprawie, m.in. od Kukiza, który sugeruje rozwiązanie TK i jego ponowny wybór na innych zasadach. Wielu mądrych ludzi zgłasza mniej radykalne, ale rozsądne pomysły, np. poszerzenia składu TK do 18 osób. Ani PiS, ani PO nie wyraża jednak zainteresowania.

    Generał Petelicki niedługo przed samobójczą (?) śmiercią powiedział: „Ja zostawiam na boku spór na linii Donald Tusk – Jarosław Kaczyński, czy wcześniejszy spór Donalda Tuska z Lechem Kaczyńskim, bo to jest amerykański wrestling, na który frajerzy kupują bilety, licząc że któryś z zawodników zrobi sobie krzywdę, a to są zapasy tak ustawione, że nikt sobie krzywdy zrobić nie może”.

    Gdy POPiSowcy znudzą się tymi zapasami i stwierdzą, że w ich interesie jest je zakończyć, to znajdą rozwiązanie. Być może np. Kaczyński każe Dudzie wystąpić z rozsądną propozycją ugody, co równocześnie pomoże w uratowaniu spadających notowań prezydenta i umocnieniu jego wizerunku jako tego „dobrego policjanta”.

  418. Bywalec 2
    12 marca o godz. 11:48
    Pomyliłeś epoki i przy okazji przegrzałeś sobie nieco mózg. Nalepiej to zejdź na ziemię i na fantazjuj.

  419. folwarkPn
    12 marca o godz. 13:54

    Sekretarz- Gomułka.
    Profesor- Gomółka…..i to nie syn Wiesława……tylko inny.
    Ciągle mylicie pisownię tych nazwisk, nie wiem dlaczego.

    Na wojnie się raczej specjalnie nie wzbogacilismy……
    Gomułka słuchał czyich rad?
    Lange, Kalecki, to raczej niezłe nazwiska.
    Zrównoważony rozwój, zapewnienie pracy, odbudowa, samodzielność ekonomiczna budowana od fundamentów- to były podstawy.
    Nie miał takiego pola manewru geopolitycznego jak Tito, a jednak dość umiejętnie skonstruował polską drogę do socjalizmu.

    Krytykowanie gierkowskich kredytów jest niewspółmierne w stosunku do winy.
    Na Zachodzie ginie sporo firm co roku, które nie wyczuły zmiany koniunktury, przestrzeliły z inwestycjami, obstawiły schyłkową technologię.
    Przykład Nokii jest znaczący….
    Zmiany technologii, szoków naftowych, rajdów po oprocentowaniu, tez nikt nie przewidział.
    Więc zostały fundamenty jakiegoś 1000 inwestycji……

    Sankcje, blokada wymiany handlowej po SW, niemożność rolowania długu, też sytuacji w latach osiemdziesiątych nie polepszały.
    A teraz?
    Mamy Wolnych Najmitów i emigrację w skali bezprecedensowej.
    Jakie będą skutki, nie wie nikt tak do końca.

  420. Jasny Giez
    Dziękuje za konstruktywną krytykę odzwierciedlającą z resztą nie pierwszy raz, twoje ograniczone możliwości intelektualne .

  421. O równych żołądkach i innych częściach ciała pisze Sadurski

    Z perspektywy liberała kontrast między „liberalną” wolnością a „socjalną” równością nie ma większego sensu. Ale nie tylko dlatego, że pewne minimum wolności – które właśnie jest na naszych oczach niszczone – jest warunkiem artykułowania i deliberowania o wizjach redystrybucji i sprawiedliwości społecznej czy w ogóle o czymkolwiek. Także dlatego, że w głębszych pokładach uzasadnień filozoficznych liberalizmu potencjał równościowy jest dużo bogatszy, niż wydaje się to na pierwszy rzut oka. Stąd potrzeba głębszej refleksji filozoficznej nad uzasadnieniami liberalizmu – właśnie teraz, w latach chudych dla lewicy.

    http://wyborcza.pl/magazyn/1,151481,19752571,zbedny-spor-socjalow-z-liberalami-sadurski.html

  422. “The best way to predict your future is to create it”, Abraham Lincoln

    Sadurski pisze – Ideał równości polegający na niwelowaniu nierówności wynikających z „czynników przypadkowych” jest zarazem bardzo radykalny i bardzo prosty – nieczęste połączenie w moralnej refleksji. Jest radykalny, bo jego zastosowanie prowadziłoby do społeczeństwa zasadniczo odmiennego od tego, które widzimy wokół siebie. Ale jest też bardzo prosty, bo wynika z jednej z najbardziej elementarnych intuicji moralnych: los człowieka powinien być w maksymalnym stopniu kształtowany przez niego samego. Ten ideał nadaje liberalizmowi charakter o wiele bardziej egalitarny, niż jest to zazwyczaj dostrzegane w dyskusjach, powierzchownie przeciwstawiających ideał wolności ideałowi równości w liberalizmie. Nie zawęża też liberalnego ideału równości do czysto formalnej równości wobec prawa lub równości szans rozumianej na sposób czysto merytokratyczny, a więc abstrahujący od realnych możliwości zdobywania kwalifikacji wpływających na nasze miejsce w społeczeństwie.

  423. Ktoś łamie prawo. Sąd wydaje wyrok. Inny protestuje. Przychodzi jeszcze inny i powiada – negocjujmy, może da się coś z tym zrobić. Może da się wymienić waszych na naszych, coś poprawić, cofnąć, zaprzysiąc, itd.

    W ten sposób rodzi się czwarta forma władzy – negocjacyjna, powoływana ad hoc, na szczerym polu, anarchia pożeniona z rokoszem. Wygrywa przypadek – może w te, może we wte, ile szabel macie, ile dywizji?
    Konstytucja, to atrapa, sądy, to polityczne kantory, sędziowie, to polityczne zdziry, PiSowcy, to polityczni ratownicy zawsze gotowi do uratowania narodu przed prawem i instytucjami przemyconymi do ustroju Umęczonej przez obcych agentów.
    Pzdr, TJ

  424. http://project-syndicate.pl/artykul/powr%C3%B3t-do-2008-roku,4269.html
    ==============

    Mówiąc krótko, cala gospodarka Zachodu była na sterydach….
    Jak sportowcy, by mieć medalowe pozycje, używano dopingu, kreując dług bez pokrycia w materialnych walorach.
    Zdaje się że nadszedł czas zapłaty……

    Narkomani ciężko przeżywają odstawienie ulubionej gamy prochów.
    Kończy się to poważnym wstrząsem, a nawet śmiercią.
    Jak taką kurację przetrwa gospodarka światowa?

    Pan Roubini zdaje się byc niezłej klasy ekonomistą?

  425. Demokraci zrywają wiec Trumpa w Chicago.
    Uwagę zwraca dobrze wykonana akcja wbicia się klinem do centrum sali wiecowej.
    Wbrew tytułowi relacji to nie „chaos”.

    https://www.youtube.com/watch?v=Be7qg1SOjZ8

  426. Bar Norte
    12 marca o godz. 17:26

    Wyraźnie ten czarny koń, zwany Trumpem, establishmentowi nie pasuje……
    Zjednoczą siły by zniszczyć?
    Czy sięgna do „innych środków perswazji”?

    Demokracja demokracją, ale ten zmasowany atak ze wszystkich stron, bierze się ze strachu, że może wygrać.
    Czy to dobrze, czy źle, trudno ocenić.

  427. wiesiek59

    Najwyrazniej mamy doczynienia z nowym wymiarem globalizacji.
    W tym przypadku z globalną antyestablishmentowoscią.

    Tak interpretuję malowniczy pochód Trumpa do władzy, który staje się już symbolem przemian zachodzacych w różnych miejscach świata.

    Nie bez kozery w USA tak efektownie podniesiono pochodnie antyestablishmentowosci.

  428. Bar Norte
    12 marca o godz. 19:38

    Czyżby ruch „Ocuppy Wall Street” niechcący zyskał twarz i potężne wsparcie?

    Taki chichot historii- miliarder na czele……
    Ale, ten gość cały czas pracował w realu, budował fizyczne dobra, a nie produkował miliardy z niczego. To spora różnica.

  429. wiesiek59

    „Taki chichot historii- miliarder na czele……
    Ale, ten gość cały czas pracował w realu, budował fizyczne dobra, a nie produkował miliardy z niczego. To spora różnica.”

    No wlasnie – jak myslę on się świetnie miesci w amerykańskim micie „od pucybuta do milionera”. Z tym, że to nowa, antyestablishmentowa odsłona mitu.

    Zbuntowany miliarder antyestablishmentowy.

  430. Wiesiek napisał o Trumpie
    Taki chichot historii- miliarder na czele……
    Ale, ten gość cały czas pracował w realu, budował fizyczne dobra, a nie produkował miliardy z niczego. To spora różnica.

    Mój komentarz
    Wiesiek, jak to jest z Twoimi teoriami? W oparciu o ekonomię jako nienaukę, długo głosiłeś na blogu teorię o pieniądzu wirtualnym, który banki „dają” miliarderom (innym obywatelom, państwom, itd.) w postaci kredytów – przez naciśnięcie guziczka by dokonać przelewu, którym to pieniądzem wirtualnym obracają np. miliarderzy i zwracają kredyt w postaci pieniądza realnego.
    W jaki sposób Trump własnymi rękoma naprodukował tyle dóbr, że ma miliardy, w jaki sposób spłacał kredyty, jakimi pieniędzmi – wirtualnymi, czyli elektronicznie z konta na konto, czy realnymi, czyli workami woził do banku raty pożyczek? Objaśnij ten mechanizm.
    Pzdr, TJ

  431. tejot
    12 marca o godz. 21:04

    Pieniądz bierze się z powietrza- przynajmniej w obecnym modelu.
    Pan Draghi właśnie zaczął go tworzyć, wyrażając wolę.
    Drobne 80 miliardów miesięcznie…….
    Jak będzie miał chęć stworzyć 800, zrobi to.
    W końcu, robi „robote boga”- coś z niczego.
    Deus ex machina.
    Te pieniądze posłużą do wykupienia długów krajów i systemu bankowego.
    Nie są poparte żadnymi aktywami materialnymi, jedynie zadłużeniem.

    Pan Trump na inwestycję zaciągał niezbędny kredyt, zamawiał fizyczne dostawy materiałów, kontraktował firmy podwykonawcze, płacił realne pieniądze które trafiały do realnych sklepów, służyły opłacaniu realnych podatków, służyły konsumpcji realnych ludzi.
    Po otrzymaniu zapłaty od kontrahenta, spłacał dług i akumulował zysk- różnicę pomiędzy kwotą otrzymaną a kosztami poniesionymi.
    I w ten sposób jest tam, gdzie jest……

    Akumulacja przyniosła mu po kilkudziesięciu latach kilkumiliardowy majątek.
    Taka samą kwotę przynosi maklerowi dużego banku seria operacji finansowych w ciągu kilkudziesięciu sekund- o ile trafnie obstawi w kasynie zwanym giełdą wygrywające typy.
    Robi to program komputerowy.
    On w tym czasie może iść na piwo……
    Czasem się nie udaje, bilans kwartalny wychodzi minusowo, więc jest zwalniany.
    Gdy wygra, dostaje kilkumilionową premię za wyniki.

    Za Pikettym.
    Rentowność sektora bankowego jest wyższa niż produkcyjnego.
    Zysk na osobę, jest znacznie większa niż z pracownika każdej innej profesji.
    Więc po co coś produkować, skoro można grać na giełdzie?

    I to właśnie pan Trump wskazuje.
    Wspaniałe są filie naszych korporacji, nie płacące u nas podatków.
    Wspaniali są imigranci, którzy co prawda podatki płacą, ale zaniżają płace naszym obywatelom.
    Tylko czy chodzi o wysokie i nieopodatkowane zyski korporacji, czy stan państwa i dobrostan NASZYCH obywateli?
    Czy Amerykanie mają eksportować własne miejsca pracy i życ w nędzy?
    Komu ma ta filozofia służyć?

    Jakoś bliska jest mi jego filozofia…..
    Zbawiac świat można, ale zaczynając od siebie i własnych obywateli.

  432. Pan Trump na inwestycję zaciągał niezbędny kredyt, zamawiał fizyczne dostawy materiałów, kontraktował firmy podwykonawcze, płacił realne pieniądze które trafiały do realnych sklepów, służyły opłacaniu realnych podatków, służyły konsumpcji realnych ludzi.

    Mój komentarz rozweselający
    Wiesiek, coś kręcisz. Jak Trump mógł płacić realnymi pieniędzmi otrzymanymi z kredytu, skoro to były pieniądze wirtualne, przelane elektronicznie na jego konto?
    Brał kredyt na inwestycje, czyli brał wirtualne pieniądze z banków (czy pieniądze wirtualne można „brać”, a może prać?), a płacił dla realnych ludzi pieniędzmi realnymi i miał realne zyski.

    Trump jest realny, banki są realne, ale pieniądze z kredytów bankowych, jak to Ty twierdziłeś szereg razy, na pewno były wirtualne. Kiedy następowała transsubstancjacja pieniędzy wirtualnych w realne, w którym momencie? To jest pytanie, na które nie otrzymałem odpowiedzi.
    Pzdr, TJ

  433. Bar Norte (17:26)

    „Demokraci zrywają wiec Trumpa w Chicago.”

    Gdy natomiast w Polsce przyklad plonie dom, demokraci robia sobie selfie

    http://www.humorpage.pl/obrazki/p/157_pozar_zdjecie_fotka_brygata_13_straz_pozarna.jpg

    Część Polski racjonalnej, nawet tej KOD-owej, wyglada właśnie jak powyzej.
    Płonie dom a oni stoją z boku, robią sobie selfie i myślą: może ogień źle się poczuje, poczuje się dotkniętym obrażony gdy tak nagle go potraktujemy brutalnie wodą.. [thnx ‚Świat według Brągiela’]

    Wiec nie zmieniajmy ordynacji wyborczej. Dajmy PiS-owi szanse „wygrania” wiekszosci w Sejmie rowniez i w nastepnych wyborach. Niech dobra zmiana wiecznie trwa!

    A ludzie niech zyja w rozlanym szambie kaczo-trumpowym.

    PS. Ci za kaluza maja swoje NRA. Wiec u nich odstrzaly nielotow, czy innych oszolomow, to maly pikus. Wiele juz takich bylo gdy The Land Of The Free znalazl sie w Najwyzszej Potrzebie. My natomiast mozemy tylko sobie pozwolic na selfie z Kaczafim. Na tle plonacego domu wykonanym

  434. Orteq

    „Wiec nie zmieniajmy ordynacji wyborczej. Dajmy PiS-owi szanse „wygrania” wiekszosci w Sejmie rowniez i w nastepnych wyborach.”

    Fundamentalne zmiany ordynacji są niemozliwe bo nie ma wiekszości do zmiany konstytucji.

    Natomiast jesli chodzi o zmiany ordynacji w ramach zapisow konstytucyjnych to PiS ma wiekszość parlamentarną potrzebną do ich dokonania i jak czytałem ma również plany jej zmian w celu jak piszesz.

    Tak wiec by odsunąć go od władzy przy sprzyjającej mu ordynacji trzeba będzie nadzwyczajnej mobilizacji społecznej. To jest jedyna realna droga do wygrania wyborów przez opozycję.
    Inaczej, trzeba mu w pierwszym rzędzie odebrać elektorat socjalny tworząc jakąś przekonującą alternatywę programową w tym zakresie.

    Jak na razie opozycja zdaje się tego nie zauważać.

  435. tejot
    12 marca o godz. 21:51

    Dziecię drogie.
    Oto wielka tajemnica pieniądza fiducjarnego – skąd się bierze?
    Zabawa dla teologów ekonomii……

    A wracając do realu.
    Skąd pan Draghi bierze w zamierzeniu te 80 miliardów euro?
    Albo FED te zielone?
    MÓWIĄ że kupują.
    I swiat wierzy.
    A jeżeli przestanie?

    Pan Trump dostał ładne, zielone papierki, albo zapis na koncie firmy.
    Ludzie dostali papierki, albo zapis, i zrealizowali potrzeby.
    Bo INNI ludzie zaufali zapisom, czy papierkom.
    I to jest cała tajemnica.
    ZAUFANIE>

    Ps.
    Czy ty udajesz, czy naprawdę nie rozumiesz tego czegoś, nazywanego ekonomią?
    Można wierzyć w szamanizm, więc jak lubisz……
    Giełda jest zarzadzaniem emocjami dawców kapitałów.
    A są to ci mali naiwniacy.
    Wielcy, tym sterują.

  436. ”Zbuntowany miliarder antyestablishmentowy.”

    To wszystko ma różne wymiary. Ja od lat powtarzam o ile mam okazję (jak również czasami bez okazji), że marksizm to zwykła przewalanka. Podstawowa sprzeczność w kapitalizmie nie leży między pracą a kapitałem, ale między gospodarką realną a sferą finansową. Tak było zawsze, a nie dopiero od 2008. r. począwszy.

  437. i w tym układzie Trump się jawi jako bunt realnej gospodarki wobec sfery finansowej. Praktycznie aż do lat 90-ych sfera finansowa zgarniała 3-8% dochodów realnej gospodarki w zamian za obsługę (kredytowanie produkcji, konsumpcji, przeprowadzenie i rozliczenia transakcji gospodarki realnej). Od tego czasu ciągle rośnie – już dosyć dawno – z tego co czytałem – przekroczyło 30%.

  438. Bar Norte (22:26 )

    „Fundamentalne zmiany ordynacji są niemozliwe bo nie ma wiekszości do zmiany konstytucji… Jak na razie opozycja zdaje się tego nie zauważać”

    W ogole nie potrzeba zmieniac konstytucji.

    Potrzeba tylko, zeby ta istniejaca opozycja spowodowala, zeby TK zajal sie NIEKONSTYTUCYJNOSCIA system wyborczego w Polsce. Bo ten system jest ANTYDEMOKRATYCZNY. Odpiera glossy oddane na partie mniejsze – te uwalone progami wyborczymi – i przekazuje je partii wygrywajacej swoja zapyziala mniejszosc. Przez co zdobywa ta partia, hokus pokus, wiekszosc parlamentarna. Rzecz w stu procentach niekonstytucyjna, wedlug obecnie obowiazujacej konstytucji.

    Obecna opozycja nie zauwaza rzeczy najwazniejszej. Trybunal Konstytucyjny tego tez raczy nie zauwazac. A przez to rozwniez i Komisja Wenecka o tym milczy.

    Cale szambo w Polsce sie rozlewajace wynika z niezauwazania NAJWAZNIESZYCH kretynizmow. Ludzie!

  439. wiesiek59
    12 marca o godz. 22:28
    tejot
    12 marca o godz. 21:51
    Dziecię drogie.

    Mój komentarz nadal wesoły.
    Wiesiek, nadal nie odpowiadasz na pytanie – gdzie i kiedy, w którym momencie wędrówki poprzez kolejne transakcje następuje przemiana pieniądza wirtualnego (tego wysłanego z banku do kredytobiorcy za naciśnięciem guziczka) na pieniądz realny?
    Pzdr, TJ

  440. Indoor prawdziwy

    „Tak było zawsze, a nie dopiero od 2008. r. począwszy.”

    No ale ta sprzeczność, którą aktualnie, symbolicznie wyraża Trump ujawniła się niedawno.

    Może lepiej spośród tych niezliczonych sprzeczności z ktorymi zmaga się kapitalizm nie wyznaczać „podstawowych” – w sensie uniwersalnym?

    Może lepiej uznać, że wraz z jego zmianami ujawniają się wciąż nowe, dominujace sprzeczności?

  441. Orteq

    „Art. 96. Konstytucji

    Wybory do Sejmu są powszechne, równe, bezpośrednie i proporcjonalne oraz odbywają się w głosowaniu tajnym.”

  442. Reasumując.

    Żaden kraj nie dysponujący możliwością kreacji z niczego waluty światowej, nie jest w stanie kredytować własnego rozwoju, bądź krajów przyjaznych.
    I to jest cała tajemnica sukcesu kapitalizmu.
    Porównywanie wyników rozwoju socjalizmu, z gospodarkami na sterydach, jest zabawą głupiego.

    Zniszczono prawie wszystkie konkurencyjne systemy, ale skończyły sie chyba i prochy to umożliwiające.
    Witamy w realnym swiecie…….
    Teraz rzeczywiście zacznie się liczenie kosztów, konkurencyjności, nastąpi remanent magazynów w których zamiast surowców były papierowe opcje kupna i sprzedaży.
    Może dojść do sporych przetasowań w ratingach i ratingach.
    Zawieszenie działalności kasyna- które ZAWSZE wygrywa, jest ryzykowne.
    Ale, chwila prawdy nieubłaganie nadciąga.

    Ps.
    Wszystkie armie i floty będą przydatne w tym momencie.
    Dla utrzymania status quo.
    Pytanie, skoro potrzebują REALNYCH dostaw komponentów, jak zapłacić?

  443. tejot
    12 marca o godz. 22:47

    To ELEMENTARNE Watsonie.
    W okienku……
    Albo twój czek ma pokrycie, albo nie.

    W kilku krajach okazało się, że wypłaty wstrzymano.
    Albo, depozytariuszom skonfiskowano część aktywów.
    Uleciał z pamięci Cypr, czy Islandia?
    A to preludium dopiero……

  444. Orteq

    Progi wyborcze/klauzule zaporowe w wybranych kreajach:

    Państwo Wysokość progu wyborczego

    Albania 2,5%, dla koalicji: 4%
    Argentyna 3%
    Armenia 5%, dla koalicji: 7%
    Austria 4%
    Belgia 5% (nie obowiązuje w Brukseli, Brabancji Flamandzkiej oraz Brabancji Walońskiej – decyzja Sądu Konstytucyjnego)
    Bośnia i Hercegowina 3%
    Bułgaria 4%, dla koalicji: 8%
    Chorwacja 5%
    Cypr 1,8%
    Czarnogóra 3%
    Czechy 5%, koalicja dwupartyjna: 10%, koalicja trójpartyjna: 15%, koalicja czteropartyjna i większa: 20%
    Dania 2%
    Estonia 5%
    Grecja 3%
    Gruzja 5%
    Hiszpania 3%
    Islandia 5%
    Izrael 2%
    Kazachstan 7%
    Kolumbia 2%
    Liechtenstein 8%
    Litwa 5%, dla koalicji: 7%
    Łotwa 5%
    Mołdawia 5%, dla kandydatów niezależnych: 3%
    Niemcy 5%(nie obowiązuje, jeśli przynajmniej 3 przedstawicieli danej partii dostanie się do Bundestagu poprzez bezpośredni wybór w swoim okręgu)
    Norwegia 4%
    Polska 5%, dla koalicji: 8%, mniejszości narodowe: 0%
    Rosja 7%, od 2013 roku: 5%
    Rumunia 5%, dla koalicji: 8%
    San Marino 3,5%
    Serbia 5%
    Słowacja 5%
    Słowenia 4%
    Szwecja 4% (nie obowiązuje, jeśli partia zdobędzie w przynajmniej jednym okręgu 12 lub więcej procent głosów)
    Turcja 10%
    Ukraina 5%
    Węgry 5%
    Włochy 4%, dla koalicji: 10%

  445. tejot,

    Widzę, że dziecię drogie wciąga ciebie w zabawę w pomidora. Nadzieje naszego wesołego aktywisty wiązane z rzekomo anty- establishmentowym Trumpem – są płonne.

    DT – to dość szemrana postać, mocno odstająca od ligi inspirujących, wysokiej klasy entreprenours typu B. Gates lub S. Jobs. Prawdą jest, że jest częścią estabilshmentu, bezczelnie wmawiając światu, że nie jest. Prawdą jest też, że w swoim żywocie niewiele rzeczy wybudował. Jego nachalna metoda robienia interesów polega na sprzedawaniu ” Trump brand”, używając wierzących w jego klasę inwestorów oraz wykonawców.

    W większości projektów, Trump angażował minimalną ilość albo zero własnych pieniędzy. Lista jego zbankrutowanych pomysłów jest długa, poczynając od kasyn w Atlancie, developments w Meksyku, w Dubai, poprzez chybione Trump Airlines, Trump Vodka, Trump Mortgage lub udający szkołę Trump University. Z uwagi na chytrze preparowane kontrakty – z reguły zawsze spadał na 4 łapy.

    Trudno o bardziej odrażającego kandydata na prezydenta USA. Próbuję dociec, z czego nasz blogowy aktyw tak się cieszy?

    Pozdrawiam (rzadziej tu bywasz, wszystko ok?)

    http://content.time.com/time/specials/packages/article/0,28804,2068227_2068229_2068209,00.html

  446. tejot – 12 marca o godz. 22:47
    gdzie i kiedy, w którym momencie wędrówki poprzez kolejne transakcje następuje przemiana pieniądza wirtualnego (tego wysłanego z banku do kredytobiorcy za naciśnięciem guziczka) na pieniądz realny?
    Może nie tyle pieniądz realny, ale dobro realne – przy zakupie nieruchomości na przykład. Pierwszy boom na nieruchomości mieliśmy po kryzysie 2008, drugi mamy teraz, na tyle poważny, że rząd musiał ograniczyć zakupy inwestorów zagranicznych. Czy to nie jest ucieczka od wirtualnego pieniądza?

  447. Orteq,
    masz słuszną rację i wreszcie podałeś sposób na naprawę.
    A jak się maja progi wyborcze przy innych metodach liczenia?

  448. A czy nie prościej będzie uznać, że skoro człowiek jest pełen sprzeczności, to stosowane przezeń rozwiązania typu kapitalizm też nie będą wolne od sprzdczności ?

    Czy nie prościej jest uznać (zamiast z sardonicznym uśmieszkiem Światowida kwitować istniejący stan rzeczy), że ewolucja każdej instytucji powołanej przez ludzi musi ujawniać sprzeczności skoro człowiek jest pełen sprzeczności, i sprzeczności te ujawniają się tym szybciej i wyrazniej, im szybciej postępuje owa ewolucja ? Sprzeczności nie powinny dziwować tym bardziej, że kierunek tej ewolucji z reguły będzie nieprzewidywalny, co tym bardziej sprzyja pojawianiu się sprzeczności ?

    Oczywiście, że kapitalizm jest i będzie pełen sprzeczności. Na szczęście ! Na tym polega jego bezsprzeczna zaleta 😉

  449. Bar Norte (22:53)

    ” ‚Art. 96. Konstytucji – Wybory do Sejmu są powszechne, równe, bezpośrednie i proporcjonalne oraz odbywają się w głosowaniu tajnym.’ ”

    Art. 96 Konstytucji nie moze naruszac artykulu 2:

    „Art. 2. – Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej.”

    Polskie zasady wyborcze naruszaja Art. 2 Konstytucji poprzez ich poczworna antydemokratycznosc:

    1. Proporcjonalne wybory, nie wiadomo z jakiego powodu wpisane do konstytucji, w Polsce zostaly oparte na progach wyborczych. Te zas, szczegolnie gdy sa zbyt wysokie, naruszaja demokratyczny charakter wyborow, uniewazniajac glosy oddane na znaczace partie czy ugrupowania

    2. Zastosowanie progow narusza rowniez sama ‚proporcjonalnosc’. Coz to bowiem za ‚proporcjonalnosc’ gdy, na przyklad, kilkanascie procent glosow oddanych na jedno skrzydlo spectrum politycznego, zostaje bezprawnie zagrabione przez partie reperezentujaca skrzydlo przeciwne.

    3. Metoda przeliczania oddanych glosow na liczbe mandatow poselskich, o nazwie ‚metoda D’Hondta’, jest najgorsza z mozliwych metod, co zostalo dawno stwierdzone. Ona bowiem umozliwia preferowanie partii wiekszych, kosztem partii mniejszych. Czyli tych, ktore nie przekroczyly progow wyborczych.

    4. Stosowanie arbitralnie wyznaczanych okregow wyborczych, czesto bardzo nierownych jesli o ilosc wyborcow chodzi, oraz numerowanych list partyjnych, a szczegolnie numerowanych przez przywodce partii miejsc kandydatow na tych listach, jest jawnym pogwaceniem wymogu demokratycznosci wyborow.

    PS. Odniose sie do twojego pytania jak tylko oddech zlapie. Sobota jest u mnie, you know..

  450. Jeszcze taka dobawka. Wyjasniajaca koniecznosc JAK NAWCZESNIEJSZEGO parcia na zlikwidowanie antydemokratycznosci, oraz nie konstytucyjnosci, wyborow w Polsce :

    ‚Stabilność prawa wyborczego, w szczególności systemu wyborczego – według „Kodeksu dobrej praktyki wyborczej” Komisji Europejskiej – ma podstawowe znaczenie, tak dla wiarygodności procesu wyborczego, jak i dla utrwalania zasad demokracji. Przepisy, które się często zmieniają, dezorientują wyborców i wywołują podejrzenie o manipulację na korzyść partii rządzących. Sama zmiana, o ile jest na lepsze, jest rzeczą pozytywną, ale jest obarczona warunkami czasowymi, tzn. nie może być dokonywana wcześniej, niż na rok przed wyborami i winna mieć odpowiednio długi okres dostosowawczy. Najlepiej gdy jest uchwalana tuż po wyborach.’

    http://www.obserwatorkonstytucyjny.pl/debaty/progi-wyborcze-elementem-demokratycznego-systemu-wyborczego/2/

  451. Trudno nawet dyskutowac z niewiedza @Wieska na temat jego wybranca na prezydenta Ameryki.
    Podziele sie jednak z innymi roznymi informacjami na temat jego programu prezydenckiego. Na wstepie przypomnienie _To jego ojciec wszedl w branze budownictwa, tyle, ze budowal uczciwe, porzadne osiedla dla sredniej klasy, a nie nie jakies pomniki proznosci, pychy, bezguscia dla 1%. Ojciec pozostawil miliony, ktore Trump pomnozyl lichutko. Wg niektorych nawet nie pomnozyl ich wcale, bo jego rozliczne interesy sa niestety (Wiesiu) virtualne, a odmowil dostepu do swoich rozliczen podatkowych .
    A oto co obiecuje:
    1. Wyrzucic 11 milionow nielegalnych, glownie Meksykanow.
    2. Zbudowac wzdluz granicy z Meksykiem mur, ktory bedzie wyzszy od chinskiego i nazwac go Trump Wall, jak wiemy za budowe ma zaplacic rzad Meksyku
    3. Zmusic wszelakie amerykanskie firmy do powrotu do Ameryki . Metoda na to ma byc obarczanie tamtejszej produkcji wysokim podatkiem i wszelakie kary dla firm.
    4. Wogole ozywieniem gospodarcze widzi w podwyzszeniu cla na import,
    5. Zmniejszy podatki dla korpopracji z 35% do 15%
    6. Oskarza miedzynarodowe organizacje handlowe o nieprzychylnosc dla Ameryki i bedzie renegocjowal
    7. Potege Ameryki chce przywrocic zwiekszajac zbrojenie, zeby „nobody to mess with us”, zreszta jest to niepotrzebne, bo jak powiedzial, „jestem tak nieobliczalny ze nikt nie bedzie probowal mi podskoczyc’.
    8. Z problemow polityki wewnetrznej to oczywiscie zakaz wpuszczanie wyznajacych islam, sledzenie ich wszystkich, wyrzucenie Syryjczykow, ktorzy juz sa w USA i wiele podobnych kwiatkow niezgodnych z amerykanskim ustawodawstwem, czyli z Konstytucja
    9. Chce przywrocic tortury, i beda one ” hell of a lot worse” od waterboarding. Jest za kara smierci
    10 .Oszczednosci w budzecie chce osiagnac m.in. likwidujac Departamentu Oswiaty i jego kompetencje przekazac wladzom lokalnym, co wielce wspolgra z jego niedawnym oswiadczeniem, ze kocha mala wyksztalconych, bo oni maja madrosc zyciowa i sa lojalni.
    11. W pierwszym dniu swojego panowania zniesie ograniczenie na terenach szkol ” gun- free zone” a takze wszelakie ograniczenia na rodzaj kupowanej broni. . Bo przeciez nie mozna dobrym, odpowiedzialnym ludziom robic takich utrudnien.
    12. Co do emigrantow wprowadzi zasade, ze prace najpierw maja dostac obywatele amerykanscy, a jak jej cos zostanie to posiadacze zielonej karty
    13. Jest jednak litosciwy dla sezonowych pracownikow rolnych z Meksyku. Zezwoli im na prace za dowolnie niskie stawki. Jak zauwazyl – Amerykanie sie takiej ciezkiej pracy przy zbiorach juz nie imaja.
    Wiece Trumpa, jego demagogia, klamstwa, wzbudzanie w ludziach najgorszych instynktow jest juz powszechnie porownywane do Hitlera w okresie, kiedy dochodzil do wladzy. Nawet Hitler w latach 20-tych mowil, ze kocha Zydow i ma wielu przyjaciol wsrod nich ( co mozna sobie znalezc na archiwalnych filmach) teraz tak mowi Trump o Latynosach.
    Ale juz wystarczy.
    @Wiesiek w jednym ma racje. Gdyby DT pozostawione mu przez ojca milioniki wrzucil na gielde, to pomnozylby faktycznie majatek. A tak to sie podpiera jakimis bankructwami, oszustwami, wyludzaniami od naiwnych studentow i przede wszystkim handlowaniem marka Trump.
    Wg magazynu Forbs majatek Trumpa miesci sie w granicach 4 mld dolarow i plasuje go na 121 pozycji najbogatszych Amerykanow. Inne zrodla oceniaja jego majatek od 10 miliardow do pol miliarda. Ale to juz zupelnie nie jest kwestia dla przyszlosci Ameryki.

  452. Zyto! Ten Trump ci sen z powiek odbiera. Co bedzie co to bedzie. Odstrzela go? Czy to prawda, ze wiec w Chicago skasowano z powodu odkrycia spisku/proby zamachu na zycie Fryzury?

    ——————————————

    E-J,

    Zapomnialem uscislic, ze ostatni moj post byl kierowany dla ciebie, Ewo-Joanno. Izwiniajus ja.

    Taki cytat z wyzej podanego linku:

    „Klauzule zaporowe są racjonalnym i koniecznym elementem demokratycznego prawa wyborczego, natomiast zastrzeżenie, że konserwują one scenę polityczną, można usunąć obniżając je do np. 3%, czyli do wielkości, która uprawnia partie polityczne do korzystania z finansowania budżetowego. (Partie polityczne, które samodzielnie w wyborach do Sejmu otrzymały w skali kraju co najmniej 3% ważnie oddanych głosów mają prawo do otrzymania na okres kadencji subwencji z budżetu państwa na działalność statutową).”

    No a teraz popatrzmy jak te bardziej demokratyczne niz obecne polskie progi – czyli nizsze od 5 i 8 %, wiec np. 3% i 5% – by sie spisaly w wyborach 25 X 2010

    Ze startujacych w wyborach 17 partii, progi obnizone do 3 i 5 % by ‚przepuscily’ 8 partii, zamiast pieciu: PiS, PO, Kukuz15, Nowoczesna, PSL – to faktyczne 5; oraz: ZLew, KORWiN i Razem, ktore by sie zalapaly dzieki nizszym progom. Dziewiec partii, czy ugrupowan, wszystkie zdobywajace ponizej 1% glosow, nie dostaloby sie do Sejmu.

    Osiem partii otrzymaly w sumie 99,14% wszystkich oddanych glosow. To by zas oznaczalo, ze by ‚stracono’ tylko 0,86% glosow, zamiast rzeczywistego ‚stracenia’ 16,79%.

    Prawdziwa tragedia za wysokich progow w ostatnich wyborach bylo to, ze prawie cale 16% ‚straconych’ glosow zagarnal PiS. Albowiem to wygrywajacej partii metoda D’Hondta przekazuje prawie wszystkie glosy oddane na partie uwalone przez klauzule zaporowe. Czyli przez progi.

    A na koniec chwycmy byka rogi. Czyli zmierzmy sie twoim pytaniem:

    A jak się maja progi wyborcze przy innych metodach liczenia?

    Niech za odpowiedz posluzy takie wyjasnienie:

    „Klauzule zaporowe (progi wyborcze) są instytucją towarzyszącą wyłącznie proporcjonalnemu systemowi wyborczemu. Nie występują w systemie większościowym, aczkolwiek częściowo wywołują efekty systemu większościowego, tj. zmierzają do wyłonienia parlamentu o zwartej większości i do powołania stabilnego rządu.”

  453. E-J,

    Poczytaj sobie o progach wyborczych doprowadzonych do absurdu jeszcze wiekszego niz absurd Kaczkolandii Stosowanej

    http://www.theguardian.com/world/2015/jun/01/turkey-the-worlds-most-unfair-election-system

    „What effect does the threshold have on results?
    In the Turkish elections 2002 this threshold had a dramatic effect on the outcome, giving the ruling AKP a bonus 102 seats, almost enough to allow it to change the constitution without a referendum. In the Turkish elections 2011 this threshold had no effect on the outcome, because the parties that received less than 10% of the national vote did not win any seats.”

  454. Znowu wcina komentarze. Czy to znaczy, ze moderacja spi czy tez na odwrot, ze jednak nie spi? Czy moglby p. Passent dla glastnosti opublikowac gdzies „indeks slow zakazanych”? Albo lepiej, czy Polityka mogla by sobie zafundowac lepsze oprogramowanie do obslugi blogu? Np. o AI slyszeli? Ehhhh…

  455. @Jacobsky ,
    W tej sytuacji zgadzamy się w jednym – lepiej już umrzeć.

  456. @Olborski* 11 marca 12:04
    Fascynujący i tragiczni, tak jak ich miłość i czasy w których przyszło im żyć.
    Trochę to trwało ale znalazłam więcej wiedzy z komentarzami historyków sztuki i archiwalnymi zdjęciami, nie ukrywam że postać Katarzyny Kobro jest mi bardziej bliska .
    https://www.youtube.com/watch?v=UqeEgSKYGcc

    *za polecenie tego linku należało się

  457. „Wyrzucic 11 milionow nielegalnych, glownie Meksykanow.”

    zyta,

    Wyrzucic to ostre slowo. Ale niekontrolowany naplyw nielegalnych Latynosow nie moze w nieskonczonosc sie poglebiac. Nawet moj (legalny) meksykanski ogrodnik jest przeciwko. Po latach dorobil sie malej firmy ogrodniczej, placi podatki – nie usmiecha mu sie wiec placic za opieke medyczna czy szkoly dla „illegals”. Zyje mu sie niezle, ale dobre prywwatne szkoly dla pociech go nie stac, a w dzielnicy, w ktorej mieszka wiekszosc to Latynosi, znaczna czesc to wielodzietne rodziny nieleganych imigrantow. Te dzieci uczeszczaja do szkoly publicznej z jego dziecmi i on narzeka, ze przez nich jego dzieciaki nie moga sie dobrze nauczyc angielskiego. Nie maja nawykow uczenia sie, ani odpowiedniej atmosfery w domu, dla wielu idolem jest El Chapo Guzman, ktory przez wiele lat bawil sie w ciuciubabke z meksykanska policja (taki Zorro) a nie np. Elon Musk – tez imigrant, tylko nie Latynos.

    Inna sprawa jest rownowaga imigracyjna, ktota jest obecnie przechylona niezdrowo w strone jednej grupy, wlasnie Latynosow, ktorzy – nie oszukujmy sie – w agregacie, ktory tu przybywa nie sa jednak tuzami intelektu, na. na tle imigrantow z Azji czy Europy.

  458. Nazwisko polityka wymieniono na blogu
    ” Przerwana Dekada”; wywiad z Edwardem Gierkiem przeprowadzony przez Janusza Rolickiego na przełomie 1989/90 r.:
    „… Wiem jednak, czym jest kapitalizm. W odróżnieniu od większości współczesnych Polaków żyłem w nim i poznałem jego zalety i wady. Kapitalizm jest jednak zaprzeczeniem etosu równości społecznej i sprawiedliwości. Demokratyczna zasada równości złożona na ołtarzu pieniądza jest niestety tylko pozorna. Czeka nas straszne rozwarstwienie społeczne, bezrobocie i niestety raczej nie europeizacja lecz latynizacja czyli kapitalizm nędzy. Jeszcze ciągle ludzie zaczadzeni hasłami antykomunistycznymi nie uświadamiają sobie w pełni, że nie tylko zyskali wiele dzięki ostatnim zmianom ale też wiele stracili. Przede wszystkim stracili spokój socjalny i poczucie bezpieczeństwa…
    Ciekawy jestem jak długo starczy ludziom wiary w lepsze jutro w sytuacji, gdy polityka rządowa polega na gwałtownej pauperyzacji społeczeństwa. Równowagę gospodarczą obecna władza chce uzyskać drogą bezprzykładnego ubożenia społecznego
    . Boję się też, że gdy sięgniemy po pomoc ale nie bezinteresowną, nadejdzie z Zachodu – z sytych i zamożnych Niemiec.
    Z nową siła wracają nasze stare sentymenty do Zachodu, do Ameryki. O jakże naiwni jesteśmy wierząc w szczerą bezinteresowność Jankesów… Wierzcie mi, rozmawiałem z trzema amerykańskimi prezydentami i wiem, że dla nich jesteśmy tylko pionkami na wielkiej szachownicy światowej polityki. Pionkiem o tyle ważnym o ile można go wykorzystać do ruchu przeciwko „czerwonej” Rosji. Może to zabrzmi obrazoburczo ale o ile upadnie na trwałe światowy system socjalistyczny rola Polski w świecie spadnie katastrofalnie. Staniemy się wielką prowincją Europy i magazynem taniej siły roboczej…”

    gorzkie słowa

  459. W przypadku Trumpa nie znaczenia kim jest naprawdę. Nie mają znaczenia jego przymioty osobiste, biografia, ocena jego dokonań biznesowych.

    Natomiast istotne jest to, że część Amerykanów widzi w nim symbol swego buntu przeciwko antyestablishmentowi.
    Tak w każdym razie tłumaczą jego nieoczekiwaną popularność publicyści, analitycy … .

  460. Orteq

    System proporcjonalny wynika wprost z konstytucji i w obecnych realiach politycznych nie ma mozliwości by to zmienić.

    Natomiast klazula zaporowa jest nieodłącznie związana z systemem proporcjonalnym. Wysokość progu oczywiscie można zmienić zwykłą większością – zmiana kodeksu wyborczego.
    No ale wiekszość taką ma PiS więc jesli zmieni to w swoim interesie.

  461. Bar Norte 9:30,

    Niezaleznie od sympatii politycznych, bardzo zdroworozsadkowo na to patrzysz. To cenne bo czynisz to z oddali.

    Napisalem dluzszy wpis w komentarzu do twojej notki o hecy w Chicago, ale mi moderacja to wcina. Probowalem usuwac rozne slowa ale nie pomoglo. Czekac wiec trzeba az sie Mysia obudzi… U nas dzisiaj czas na letni zmieniaja (niech to cholera), u was chyba dopiero za kilka tygodni wiec sie dystans czasowy na pewien czas zmniejszy.

  462. Nieco o Rosji /fragment z II obiegu/
    „W dużej mierze podstawą zachodniego mniemania o przewadze kulturowo-cywilizacyjnej nad Rosją jest zupełna nieznajomość Rosyjskiego Świata, jak również uleganie prymitywnym stereotypom, które przedstawiają w centrum Moskwy pijane niedźwiedzie pijące samogon ze słoików i to w upalny letni dzień! Przekaz propagandowy stawia dalej wielkie znaki zapytania, – co wobec tego może tam dziać się mroźną zimą? Niestety propaganda robi swoje, współczesna Rosja jest dziedzicem zimnowojennych standardów propagandowych, gdzie silnie zestawiano w kontraście zło i dobro. Oficjalnie nazywano ZSRR – Imperium zła, a dzisiaj pana Władimira Putina Prezydenta Federacji Rosyjskiej – zaawansowany przemysł pogardy nazywa nawet „szatanem północy”, a Rosjan 140-oma milionami diabłów.

    Niestety rewolucja kosztowała Rosję utratę kształtowanej przez wieki elity. Wykształcenie kolejnej warstwy, było bezwzględnie moderowane stalinowskimi czystkami i stratami II Wojny Światowej. Na to nałożyła się ideologia komunistyczna, która generalnie podniosła poziom intelektualny Narodu, ale zdolność do samodzielnego i krytycznego myślenia, była dobrem poszukiwanym głównie w służbach specjalnych.

    Podstępna samolikwidacja ZSRR, to jedno z największych wydarzeń w historii świata, doniosłość tego faktu historycznego, tak naprawdę jeszcze nie została poznana, w przeciwieństwie do jego negatywnych skutków. Ówczesne elity ZSRR sprzedały państwo za fikcję bycia „partnerem” dla Zachodu w przyszłości. Przy okazji zupełnie porzucono państwa bloku wschodniego, których społeczeństwa zostały wydane na żer krwiożerczego zachodniego imperializmu, w dobrym starym XIX-to wiecznym stylu, który akurat odział się w szaty neoliberalnego kłamstwa oferującego pozorną wolność ludziom za kilkadziesiąt dolarów miesięcznie. Ludzi stojący w kolejkach przed sklepami, zastąpili ludzie stojący w kolejkach przed pośrednictwem pracy. Europa środkowa została osamotniona, a wolność od rosyjskich czołgów okazała się totalnym zniewoleniem ekonomicznym od zachodnich pożyczek. Dzisiaj ta pętla zniewolenia właśnie się domyka, Rosjanie czują jej ścisk w portfelach, globalni spekulanci wyssali z Rosji znaczną część ich bogactwa. Za zachodnim blichtrem i fikcją partnerstwa szła stara chęć przejęcia kontroli nad Rosją i jej zasobami, co jak wiadomo od czasów Napoleona i Hitlera jest możliwe tylko rękami samych Rosjan.

    Rosja doskonale rządzona, modernizująca się, – czego doskonałym przykładem był sukces programu modernizacji powiązany z przygotowaniami do Igrzysk Olimpijskich w Sochi – przestała się podobać, zaczęła przeszkadzać, Zachód uświadomił sobie, że Rosja Putina nie będzie uległym gestorem dla kradzionej lub wykupowanej za bezcen własności wypracowanej przez wiele pokoleń. Od początku transformacji Rosjanie zbudowali swoją własną elitę gospodarczą, którą udało się – z niewielkimi wyjątkami, wpleść w system kapitalizmu państwowego. Niektórzy z nowej klasy posiadającej okazali się zwykłymi złodziejami, wywożąc góry bogactwa na Zachód, skąd zdarza się, że plują na rodaków i Ojczyznę, która stworzyła im wielkie szanse. Niektórym marzy się powrót opłaconą przez aktualnych wrogów salonką, jak Lenin w 1917 roku ze Szwajcarii przez Berlin do ówczesnego Piotrogrodu.”

  463. żabka konająca
    13 marca o godz. 9:29
    Paru tutejszych nudziarzy mędrkowało o Gierku. Podziwiam doskonałą pamięć i dzięki za przytoczony fragment opinii Gierka. Co sprawdza się w 100 procentach w peryferyjnym kraju zależnym. Ściślej w kolonii.

  464. Cherubinek (9:26)

    „rownowaga imigracyjna, ktora jest obecnie przechylona niezdrowo w strone jednej grupy, wlasnie Latynosow, ktorzy – nie oszukujmy sie – w agregacie, ktory tu przybywa nie sa jednak tuzami intelektu, na tle imigrantow z Azji czy Europy.”

    Kochanienki! A po co dzisiejszej Ameryce tuzy intelektu naplywajace z imigracji?

    To juz nie te czasy, gdy amerykanskie naukowe nagrody Nobla zdobywali naplywowcy. Dzisiaj wystarczaja do tej funkcji Amerykanie z urodzenia, nie z pochodzenia. I tak sie juz dzieje od lat.

    Wiec o pochodzeniu tuzow intelektu amerykanskiego nie wspominajmy. Bo to wspominanie jest nie pri czom. Rozchodzi sie tutaj o political correctness. I o nic wiecej.

    PS. Wspominanie naszej, polskiej nacji w kontekscie amerykanskich nagrod Nobla chyba nie bedzie zbyt dobrym pomyslem.

  465. Jeszcze kawałek o Rosji. Ważny!
    „Jednakże prawda zawsze zwycięża, rosyjskie poświęcenie dla pokoju na świecie powoli zaczyna być dostrzegane i doceniane nawet na w znacznej części zgniłym i pogrążonym w kłamliwym cynizmie i leżącym pod górami własnej hipokryzji Zachodzie. Tak, jak ZSRR nie godziło się na paktowanie ze złem w Monachium w 1938 roku, tak współczesna Rosja nie może zgodzić się na neokolonialne dążenia czołowych państw Zachodu.

    Gdyby nie Rosja pana Władimira Putina, kolejne zniewolone Narody, łykałyby zachodnie gówno, słono za nie płacąc, wyrażając przy tym obowiązkowy zachwyt i uwielbienie. Niestety do tego sprowadza się zachodni paradygmat neoliberalnego neokolonializmu, który można porównać właśnie w ten sposób, z tym że jest „to” zawinięte w ładny papierek i podane w pakiecie z pięknymi słowami o prawach człowieka, kobiet i innymi górnolotnymi sformułowaniami. Tymczasem mechanika zachodniego neokolonializmu zawsze była, jest i chyba pozostanie taka sama: jeżeli nie chcecie kupić od nas po dobroci, jeżeli nie chcecie przyjąć naszego sposobu myślenia o naszej polityce cenowej, jak również wolelibyście swoją słoninę lub kwaszone mleko zamiast hamburgerów i gazowanej trucizny to was wyzwolimy, przynosząc wam wolność od możliwości samodzielnego myślenia i dokonywania własnych wyborów.

    Nawet Polacy powoli zaczynają rozumieć, jak ich zmanipulowano i ubezwłasnowolniono. Pozorna wolność okazała się współczesnym zniewoleniem, przez które prawie 3 mln Polaków wybrało jego lepiej płatną wersję bezpośrednio na Zachodzie. Wielu ludzi w Polsce w zasadzie zazdrości Rosjanom niezależności i bycia gospodarzami we własnym kraju. Obecne rządy prawicowe w Polsce próbują odzyskać część kontroli nad zachodzącymi w Polsce procesami i zasobami. Niestety nie ma nad Wisłą człowieka takiego formatu jak pan Władimir Putin, ani rozumienia przez elity i społeczeństwo natury rzeczy i czasów w których żyjemy.”

  466. duende
    13 marca o godz. 0:22
    tejot,
    Widzę, że dziecię drogie wciąga ciebie w zabawę w pomidora. Nadzieje naszego wesołego aktywisty wiązane z rzekomo anty- establishmentowym Trumpem – są płonne.
    DT – to dość szemrana postać, mocno odstająca od ligi inspirujących, wysokiej klasy entreprenours typu B. Gates lub S. Jobs. Prawdą jest, że jest częścią estabilshmentu, bezczelnie wmawiając światu, że nie jest. Prawdą jest też, że w swoim żywocie niewiele rzeczy wybudował.

    Mój komentarz
    Oczywiście, że wyjaśnianie, w którym momencie pieniądz wirtualny zamienia się w realny, to zabawa w pomidor, kotka i myszkę, zajmująca teologia, którą posługują się wszelkiego rodzaju geostratedzy internetowi, alternatywni teoretycy, itd. Teologia, która wyjaśnia wszystko i bez wątpliwości, piękna, szacowna i godna.

    Trump jak najbardziej jest częścią establishmentu USA. Gdy wziął się za kampanię prezydencką, wyszła z niego cała mizerota metody na skróty, która przyniosła mu sukces w operacjach finansowych, okazała się przydatna wśród tej części Amerykanów, którą czeka na cud, przebudzenie i zdynamizowanie, oraz niszcząca świadomość w tej części Amerykanów, która chodzi po ziemi. Stał się wstydliwą częścią establishmentu, zlepek dzikiego kapitalizmu, godnościowego, patriotycznego nadęcia i barowego dowcipu.
    Pzdr, TJ

  467. Sprobuj, jeden z drugim, naruszyc naszo polsko logikie w tym co wyrazilem powyzej. O 10:14. No sprobuj.

    „To juz nie te czasy, gdy amerykanskie naukowe nagrody Nobla zdobywali naplywowcy. Dzisiaj wystarczaja do tej funkcji Amerykanie z urodzenia, nie z pochodzenia. I tak sie juz dzieje od lat.”

    Noo

  468. @wiesiek59

    piszesz o gieldzie i „malych naiwniakach” i „wielkich, ktorzy tym steruja”.
    Znam paru takich „naiwniakow”, ktorzy maja sie bardzo dobrze z tego powodu.
    Zycze Ci, by kazdy Twoj komentarz byl jak emitowana akcja, o ktora zabiegaja
    klienci i za przycisnieciem komanda „OPUBLIKUJ KOMENTARZ” Twoje konto bankowe by wzrastalo.
    Zycze wiele pieniedzy z powietrza

  469. Podziwiam niezłomność jasnego gieza w szerzeniu na EP słodko-rozsądkowych opowiastek o Rosji i Putinie
    Pzdr, TJ

  470. Donald Trump to taka kreatura – synteza: Benito Mussolini+Joseph McCarthy

  471. Fundamentalne zmiany ordynacji są niemozliwe bo nie ma wiekszości do zmiany konstytucji.-napisał wczoraj (22,26) Bar Norte.
    Nie wiem skąd się wziął ten dość powszechny pogląd o braku konstytucyjnej większości PiS-u, w każdym bądź razie nie z zapisów obowiązującej Konstytucji, gdyż w niej „stoi” to co niżej (istotne słowa pozwoliłem sobie „wytłuścić”):
    Art.235, ust.4:
    Ustawę o zmianie Konstytucji uchwala Sejm większością 2/3 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów oraz Senat bezwzględną większością głosów w obecności o najmniej połowy ustawowej liczby senatorów.
    Zajmijmy się Sejmem:
    ustawowa liczba posłów = 460
    połowa ustawowej liczby głosów = 230
    2/3 połowy ustawowej liczby posłów =154
    A PiS ma w Sejmie 235 „szabel” zatem ilość głosów poselskich wystarczającą do zmieniania Konstytucji wg swego uznania.
    Pominąłem Senat gdyż tam sytuacja jest podobna. Połowa ustawowej liczby senatorów to 50. Zaś PiS ma w Senacie 61 „swoich”. Wystarczy więc, przy zapewnieniu pewnej dyscypliny senatorskiej jeśli chodzi o frekwencję oraz głosowanie aby wymóg „bezwzględnej większości” z łatwością spełnić.
    Nie wiem więc skąd się bierze powszechne przekonanie, że PiS nie ma większości wystarczającej do zmiany Konstytucji. Być może z odnoszenia kwalifikowanej większości 2/3 do ustawowej liczby posłów (460) w takiej sytuacji PiS-owi rzeczywiście brakuje 72 głosów (nawet z poparciem 42 głosów „kukizowców” PiS takiej większości nie ma gdyż potrzeba by było 307 głosów) ) ale przecież Konstytucja w cytowanym przepisie większość 2/3 odnosi nie do ustawowej liczby posłów tylko połowy tej liczby.
    Aczkolwiek konstatacja może być przykra ale PiS ma samodzielna większość wymaganą do zmiany Konstytucji.

  472. No to jak ? Gierek był ok ? Bo wyżej mowa, że Gomułka chciał dobrze, ale Gierek mu wsadził kij w szprychy i sprzedał Polskę banksterom. Widać blogowy lewy sektor nie czyta siebie na wzajem.

    Hoho, Edzio Gierek – jeden człowiek, bohater etosu socjalistycznego, a tyle sprzeczności, w jednym człowieku ! A więc po co dziwować się niezdrowo, że kalitalizm – ten to dopiero ma w sobie sprzeczności !?

    Pozdrowienia dla ciemnych w ROG – u !

    (ROG: Ruch Odnowy Gospodarczej im. E. Gierka)

  473. Od wyboru na najpotężniejszego człowieka świata zależy sporo.
    Choć jego pole manewru też nie jest nieograniczone.
    Pomiędzy tym co mówią kandydaci, a co są w stanie zrealizować, bywa przepaść.
    Trump jest z jakichś względów groźny dla obecnego układu, stąd ten zmasowany atak.
    No i nie przesadzajmy z kwalifikacjami na to stanowisko.
    Gość ma być medialny i trafnie dobrac doradców.
    Tuzem intelektu być nie musi.
    Reszta to scenografia i prompter……

  474. ozzy
    13 marca o godz. 10:40

    Czytam dyskusje na Trader 21, a tam wymieniają się uwagami gracze giełdowi.
    I zgadzam się z ich ocenami.
    Drobnica może jedynie przejawiać zachowania stadne.
    O wszystkim decydują ci, co są w stanie rzucić na rynek kilkaset miliardów.
    To oni ustalają kursy i trendy.

  475. tejot
    13 marca o godz. 10:59
    Pierd-tejot, Zamiast inwektyw radzę argumenty.

  476. Orteq.

    Problem jest zawsze w tym, że elia władzy nigdy nie zmieni prawa korzystnego dla siebie- a więc i ordynacji- na niekorzystną.
    Jest to możliwe jedynie w czasach przełomu, po obaleniu starych elit.
    Te nowe bywają idealistyczne…..

    Elity zawsze będą bronić stanu posiadania, poszerzać własne przywileje, zabezpieczać pozycję nowymi aktami prawnymi.
    Kosztem oczywiście całej reszty społeczeństwa, płacącej za ich przywileje.
    Tak było od zarania dziejów.
    Stopniowe zacieśnianie sie kręgu decyzyjnego, do kilkunastu najważniejszych rodzin w państwie. Demokracja chroni przed tym procesem nieznacznie.
    Na pewno nasi zamorscy blogowicze potrafili by wymienić znaczące politycznie rody, we własnych krajach.
    W ustrojach nazwijmy to mniej demokratycznych, jest to norma.

  477. Lex

    Znalazłem wyliczenia co PiS może:

    „Polska konstytucja przewiduje trzy główne typy większości, które muszą zostać osiągnięte w konkretnych przypadkach, aby dane ustawa „przeszła”. To większość zwykła, bezwzględna i kwalifikowana (2/3 lub 3/5). Wynik głosowania zależy też od tego czy w głosowaniu musi wziąć udział ustawowa liczba posłów, czyli 460, czy wystarczy obecność połowy z nich.

    Polska konstytucja przewiduje cztery sytuacje, kiedy zagłosować muszą wszyscy posłowie: skrócenie kadencji Sejmu (wymagane 307 głosów „za”), podjęcie uchwały o pociągnięciu członka Rady Ministrów przed Trybunał Stanu (276 głosów), wyrażenie wotum nieufności dla rządu lub konkretnego ministra (231 głosów).

    1. PiS może samodzielnie uchwalać ustawy i udzielić wotum zaufania

    Jeśli dla uchwalanych ustaw nie przewidziano innego trybu, to do ich podjęcia wystarczy, że na sali plenarnej będzie obecnych 230 posłów, a głosów „za” będzie więcej niż „przeciw”. Tak działa większość zwykła, do której nie są wliczane głosy wstrzymujących się.

    Zwykłą większością posłowie udzielają też np. absolutorium.

    2. PiS może odrzucić poprawki Senatu i zarządzić referendum ogólnokrajowe

    Większość bezwzględna tym różni się od zwykłej, że głosy „przeciw” i „wstrzymujące się” sumują się ze sobą. Często tę większość tłumaczy się jako: 50 proc. głosów „za” plus jeden. Jednak jak zauważa Beata Szepietowska z sejmowego Biura Studiów i Ekspertyz ta prawidłowość sprawdza się tylko w sytuacji, gdy mamy do czynienia z parzystą liczbą głosów. W sytuacji, gdy liczba jest nieparzysta, wymagany prób trzeba zaokrąglić w górę.

    Większość bezwzględna jest potrzebna, aby m.in: powołać rząd, odrzucić zaproponowane przez Senat poprawki do ustawy, odrzucić uchwałę Senatu odrzucającą ustawę, zarządzić referendum ogólnokrajowe, zarządzić utajnienie obrad Sejmu.

    3. PiS nie może samodzielnie zmienić konstytucji, ani rozwiązać Sejmu

    Większość kwalifikowana jest potrzeba, aby podjąć ustawy o szczególnym znaczeniu dla państwa.

    276 posłów (3/5) jest potrzebnych do podjęcia uchwały o pociągnięciu do odpowiedzialności konstytucyjnej członka rządu, a 307 (2/3) do skrócenia kadencji Sejmu.

    Natomiast połowa ustawowego składu może przegłosować: ustawę o zmianie konstytucji (2/3), odrzucić weto prezydenta (3/5) oraz wyrazić zgodę na przystąpienie Polski do organizacji międzynarodowej, posiadającej kompetencje władzy państwowej (2/3).

    Mimo że w tych ostatnich sytuacjach wymagana jest obecność tylko 230 posłów, to przy tak ważnych głosowaniach, zazwyczaj obowiązuje pełna mobilizacja wewnątrzpartyjna. Ale hipotetycznie gdyby na sali plenarnej było obecnych 360 posłów, to PiS potrzebowałby i tak 240 głosów, aby przegłosować zmianę konstytucji.”

  478. Cherubinek

    Bardzo ciekawe rzeczy się dzieją w Stanach. Jak napisałem nocą mają one charakter uniwersalny.

    Dziś taką wypowiedz Trumpa tu cytują – w reakcji na rozbicie wiecu w Chicago:

    „Zorganizowane grupy ludzi, wśród których było wielu zbirów, pozbawiły nas w Chicago prawa wynikającego z pierwszej poprawki i zelektryzowały Amerykę!
    Byli wyszydzani (zgromadzeni), atakowani przez tych ludzi, (…) niektórzy z tych
    ludzi reprezentowali Berniego, naszego komunistycznego przyjaciela. Teraz Bernie powinien powiedzieć swoim ludziom (…), by przestali”.

    Podobną narrację prowadzi antyestablishmentowa prawica polska.

  479. Bar Norte,
    twoje nawiązanie do mojego wpisu nie zmienia istoty problemu: czy PiS ma większość konstytucyjną czy nie. Ma i wynika to z treści art.235 ust.4 Konstytucji, który zacytowałem. Natomiast zgoda, że jest to „większość konstytucyjna ” względna gdyż – w zależności od liczby posłów uczestniczących w głosowaniu (ponad konstytucyjną połowę ustawowej liczby posłów ) wartość arytmetyczna owych 2/3 jest inna i im więcej posłów uczestniczących w głosowaniu tym trudniejsza do osiągniecia ( przy obecnym podziale liczby mandatów sejmowych wartość graniczna to 352-353 posłów uczestniczących w głosowaniu ) , ale czy niemożliwa ?
    PiS, stosując „pewne” kruczki może samodzielnie zmienić konstytucję.
    Z historii naszej wiadomo, że przy pomocy takich „kruczków” uchwalona została Konstytucja 3 Maja a w bliższych nam czasach, konstytucja tzw. kwietniowa z 1935 r.
    Jest się czego bać. 😉

  480. Lex

    Zgoda, powinienem napisać, że to trudne do osiagniecia klasycznymi metodami – o ile nie niemozliwe.

    Co do „kruczków” to trudno mi sie wypowiadać. Czas przyniesie odpowiedz. W każdym razie jest pewne, że o ile do „kruczków” dojdzie to możemy liczyć na dużą pomysłowość.

    Ale w kontekscie dyskusji z Oretqiem dotyczacej ordynacji wyborczej jedno jest pocieszajace.
    PiS-owi ta ordynacja pasuje i nie jest zainteresowany zmianą konstytucyjną zasad. Jak myslę, co najwyżej dokona zmian w strukturze terytorialnej okręgów wyborczych itp – oczywiście w swoim interesie. A tego typu zmiany nie wymagaja uzycia wiekszosci kwalifikowanej.

  481. Lex
    13 marca o godz. 13:03
    Fundamentalne zmiany ordynacji są niemozliwe bo nie ma wiekszości do zmiany konstytucji.-napisał wczoraj (22,26) Bar Norte.
    Nie wiem skąd się wziął ten dość powszechny pogląd o braku konstytucyjnej większości PiS-u, w każdym bądź razie nie z zapisów obowiązującej Konstytucji, gdyż w niej „stoi” to co niżej (istotne słowa pozwoliłem sobie „wytłuścić”):
    Art.235, ust.4:
    Ustawę o zmianie Konstytucji uchwala Sejm większością 2/3 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów oraz Senat bezwzględną większością głosów w obecności o najmniej połowy ustawowej liczby senatorów.

    Mój komentarz
    Lexie, specyficzna jest Twoja interpretacja większości konstytucyjnej w Sejmie.
    Kilka artykułów Konstytucji ma podobne brzmienie jeśli chodzi o wymaganą większość, tj. formułowane są dwa warunki, które musza być spełnione równocześnie – minimum głosów posłów przy obecności co najmniej połowy posłów, aby ustawa zmieniająca prawo była uchwalona, prawomocnie.
    Wymóg dla głosowania zmiany w Konstytucji jest podwójny:

    a) co najmniej połowa posłów jest konieczna
    b) głosów za powinno być co najmniej 2/3 (spośród tej co najmniej połowy)

    Oba warunki – (a) i (b) musza być spełnione.

    Konstytucja nie może każdego problemu szczegółowo zastrzegać, podawać każdorazowo szczegóły, bo byłaby to księga opasła i nieczytelna.
    Dla przykładu
    Znajdzie się jakiś interpretator i powie, ze np. 220 posłów głosowało, ale w Sejmie, np. 220 na sali plenarnej, 10 posłów w hallu, a więc głosowanie było ważne (połowa posłów była w Sejmie), ponieważ ustawa zasadnicza nie mówi gdzie ci posłowie mieli być. Byli w Sejmie i to wystarczy.

    Absurdalne, owszem, lecz nie bardziej niż ocena Prezesa o opinii Komisji Weneckiej, którą to opinię nazwał on absurdalną.
    Pzdr, TJ

  482. Giez
    13 marca o godz. 13:13
    tejot
    13 marca o godz. 10:59
    Pierd-tejot, Zamiast inwektyw radzę argumenty.

    Mój komentarz
    Jasny, dziękuje za inwektywę, jak zwykle niewymuszoną, elegancką, iście putinowską w stylu.
    Pzdr, TJ

  483. Z wypowiedzi Macierewicza wynika, że obecność Polski w NATO ma jedynie charakter tymczasowy i służy jedynie odbudowaniu potęgi polskiej armi. Nie tracę nadzieji , że ta strategia dotyczy także innych polskich sojuszy, a przedwszystkim członkostwa w UE.

  484. Te wypowiedzi Macierewicza nabierają szczególnego znaczenia w przededniu szczytu NATO w Warszawie i wskazują na szczególną formę „dyplomacji” jaką obrał PiS w swoich sojuszniczych stosunkach. Macierewicz za pomoca wypowiedzi o tymczasowości polskiego członkowska w NATO , stara się sojusz przyprzeć do muru i wręcz wyszantażować natowskie bazy w Polsce. Te dyplomatyczne poczynania PiSu przejdą prawdopodobnie do kanonu światowej dyplomacji , chyba że Macierewicz myśli , że świat nie słyszy co on pierdo…

  485. Bar Norte,
    również odnoszę wrażenie, że PiS-oswi nie pali się (póki co ) do zmiany Konstytucji a także kodeksu wyborczego dla wyborów do Sejmu i Senatu. (Samorządy raczej padną ). PiS co chce osiąga zdążając do celu „opłotkami”, nie licząc się z opiniami opozycji oraz ludzi i środowisk reprezentujących tzw. gorszy sort. Ale kiedyś
    „chodzenie opłotkami ” może zostać uznane za sposób zbyt mozolny i nie gwarantujący osiągnięcia zamierzonych celów . A wtedy…… ?

    TJ-ocie,
    nie bardzo „chwytam” na czym ma polegać moje specyficzne pojmowanie sejmowej większości konstytucyjnej. Pojmuję ją tak jak ona została zapisana w Konstytucji a pisząc co napisałem pisałem przede wszystkim o dwóch konstytucyjnych warunkach właśnie: kwalifikowanej większości 2/3 i quorum wynoszących połowę ustawowej liczby posłów. A to oznacza, że w przedziale frekwencji 230 – 352 jeśli chodzi o liczbę posłów uczestniczących w glosowaniu PiS mając 235 głosów może dokonać zmiany Konstytucji samodzielnie ( np. gdy jakimś nieszczęśliwym zrządzeniem losu zawiadomienie o zwołaniu posiedzenia Sejmu nie dotrze do posłów opozycji lub znaczącej ich liczby a posłowie PiS stawią się „w komplecie” ewentualnie wsparci „kukizowcami”) .
    Większość konstytucyjna jest bowiem większością względną w tym sensie, że uzależnioną o liczby posłów uczestniczących w głosowaniu a od tej liczby uzależniona jest wartość 2/3 . I o tym pisałem i to miałem „na myśli”.
    Z tego względu uważam, że mówienie że PiS nie ma większości konstytucyjnej nie do końca jest prawdziwe gdyż czy PiS ma większość konstytucyjną czy nie zależy właśnie od frekwencji i rozkładu głosów.

  486. „Jednakże prawda zawsze zwycięża, rosyjskie poświęcenie dla pokoju na świecie powoli zaczyna być dostrzegane i doceniane nawet na w znacznej części zgniłym i pogrążonym w kłamliwym cynizmie i leżącym pod górami własnej hipokryzji Zachodzie. Tak, jak ZSRR nie godziło się na paktowanie ze złem…”

    No, jednak paktowali kiedy im to bylo na reke, nie ma co ukrywac i sam wiesz o tym dobrze. Moga to uzasadniac, tak jak Zachod moze swoje deale uzasadniac, ale pisanie, ze „ZSRR nie godzilo sie na paktowanie ze zlem” to czysta demagogia.

    Braterski uscisk dloni:
    ‚http://stat8.blog.ru/lr/0b190812328eb0047df2d8762bc593b7

  487. Lex
    13 marca o godz. 17:35

    Mój komentarz
    Dziękuję za udokładnienie. Też tak sądzę.

    PiS ma większość w Sejmie. Domyślnie chodzi o większość przy pełnej frekwencji, tj. 460 posłów, czyli więcej jak 230 posłów.
    PiS nie ma większości konstytucyjnej w sejmie (460 x 2/3 = 307)zakładając (domyślnie), że taki stan zachodzi przy stuprocentowej frekwencji posłów.

    Jeśli porzucimy domyślną 100 % frekwencję posłów, to rozpatrywanie „większości” się komplikuje, bo zachodzić może multum wariantów frekwencyjnych – frekwencja opozycji niska, frekwencja PiSu wysoka, itd.

    W historii są przykłady, w których parlamenty uchwalały prawo korzystając z tymczasowo korzystnego wariantu frekwencyjnego pozwalającego uzyskać większość dzięki niższej frekwencji przeciwników tego prawa. Jak przytoczyłeś, dobitnym przykładem jest Konstytucja 3 maja.

    Czy PiSowi może się nadarzyć taka okazja frekwencyjna pozwalająca zmienić konstytucję?

    W jaki sposób można wytworzyć i wykorzystać niską frekwencje opozycji oraz wysoką swojej partii by np. zmienić konstytucję?
    Na przykład aresztować posłów. Ale to niewykonalne raczej.
    Nie wpuścić posłów opozycji do sejmu, straż marszałkowska stwierdzi, ze przepustki są nieważne.
    Sprokurować alarm bombowy, wszyscy uciekną, a PiSowscy posłowie szybciej wrócą i uchwalą co trzeba. Też wątpliwe.

    Monitorować frekwencję w Sejmie i podczas obrad sejmu przy małej frekwencji opozycji i wystarczającej PiSu marszałek z bardzo ważnych przyczyn zmienia porządek dzienny. Itd.
    Pzdr, TJ

  488. tejot
    13 marca o godz. 18:22

    Mamy ponoć SANACJĘ.
    Co za problem, aresztowac posłów i do jakiejś Berezy?
    Nie takie rzeczy Zachód akceptował w ostatnich dziesięcioleciach.
    Przy odpowiedniej prasowej nagonce, opozycja może wyjść na narkomanów, zboczeńców, zoofilów. Agent Tomek ma następców.
    Też by chcieli potarzać się w forsie……

  489. Sondaże publikowane w czasie dzisiejszych wyborów władz trzech landów niemieckich wskazują na niezłe przetasowania na tamtejszej scenie politycznej.

    No ale realne wyniki dopiero nocą.

  490. Cherubinek
    13 marca o godz. 17:48

    Błąd 403……
    Nie wchodzi u nas.

    Co do paktowania ze złem, w ostatnim 25 leciu chyba nie było?
    Wspierali jakiegoś Idi Amina, Somozę, Taylora, Sukarno?
    Owszem, pomoc wojskowa i gospodarcza dla krajów arabskich, Etiopii, Afganistanu.
    Nic, czego nie robi kilka innych krajów w stosunku do własnych klientów na broń i towary.

  491. Wszystkie strony polskiego sporu politycznego obrzucają się mianem ruskich agentów. Rosyjską agenturą ma być PiS, ale też KOD. Sytuacja przypomina trochę Amerykę w latach pięćdziesiątych XX wieku. Grozi to osłabieniem polskiej wspólnoty.
    Fot. Grażyna Makara

    Temat rzekomej prorosyjskości Prawa i Sprawiedliwości nie daje o sobie zapomnieć. Plotki i opinie na ten temat pojawiły się już w ubiegłorocznej kampanii wyborczej. Nasiliły się po różnych decyzjach kadrowych nowej władzy. W najnowszym numerze „Nowej Europy Wschodniej” obszernie piszą o tym Paweł Bobołowicz i Andrzej Szeptycki. Padają argumenty za taką tezą i przeciw niej.
    http://www.new.org.pl/2497,post.html
    ===========

    Prawica fiksuje, czy się licytuje w rusofobii?

  492. wiesiek59,

    „Błąd 403…… Nie wchodzi u nas.”

    Zdjecie bylo z rosyjskiego servera. Moze cenzure juz macie… ? 🙁

    Sprobuj to: https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/9/99/Spotkanie_Sojusznik%C3%B3w.jpg

  493. nie wiem skąd ten pytajnik na końcu, w dodatku w czarnym kolorze. Ale się otwiera.

  494. Bar Norte 19:38 (wczoraj),

    „Najwyrazniej mamy doczynienia z nowym wymiarem globalizacji. W tym przypadku z globalną antyestablishmentowoscią. Tak interpretuję malowniczy pochód Trumpa do władzy, który staje się już symbolem przemian zachodzacych w różnych miejscach świata.”

    Chicago to miasto juz od pokolen we wladaniu Demokratow. Jak i sasiednie Detroit zreszta. W Polsce nie jest to chyba zbyt wiadome, ze Chicago jest niekwestionowana i dlugoletnia juz stolica korupcji w Stanach (konkurowac z Chicago moze jedynie stolica). Temat niezliczonych dowcipow krazacych po calych Stanach. To rowniez cala historia wspolnych interesow Mafii i Teamsters (zwiazki zawodowe).

    Kilka nazwisk, ktore wiele mowia:
    – Al Capone – nie trzeba wiele wyjasniac – pozniejszy rezydent Kalifornii (pesjonat Alcatraz).
    – Sam Giancana – znany szef mafii chicagowskiej (zwanej „The Chicago Outfit”) uwieczniony przez F.F. Coppole w filmie The God Father.
    – Jimmy Hoffa – dlugoletni prezydent Teamsters i przyjaciel wielu znanych bossow mafijnych. Zaslynal tym, ze pewnego wieczoru w 1975 r. po kolacji z dwoma szefami mafii nagle „zniknal” i jego ciala nie odnaleziono do dzisiaj. Legenda mowi ze zostal zamurowany w betonowych fundamentach wiezowca siedziby glownej General Motors, ktory byl wlasnie budowany w Detroit tamtym czasie.
    – Dan Rostenkowski – Kongressmman z Chicago, bardzo wplywowy. Chairman parlamentarnej komisji Ways and Means (apropriacje budzetu). W 1994 roku osadzony i skazany za korupcje. Absolwent chicagowskiego jezuickiego Loyola University.
    – Rod Blagojevich – gubernator stanu Illinois (gdzie ulokowane jest Chicago) – Jego perypetie i skandale korupcyjne byly transmitowane tu przez wszystkie stacje telewizyjne. W 2009 roku w wyniku procedury impeachmentu wywalony przez legislature stanu Illinois z urzedu gubernatora a w 2011 osadzony i skazany przez Sad Federalny na 14 lat odsiadki.
    – No i na koniec B.Obama – senator z Illinois/Chicago. Obecny POTUS.

  495. Cherubinek
    13 marca o godz. 19:51

    Nie bądź dzieckiem, w sprawach polityki.
    Namiot Kadafiego rozstawiany był w cieniu Koloseum, na Polach Elizejskich, jego właściciel przyjmowany z pełnymi honorami głowy Państwa a w pół roku później, zaszlachtowali go gospodarze.

    To się właśnie nazywa POLITYKA.

  496. wiesiek59, chyba rzeczywiscie dyskusja z toba nie ma sensu. Naucz sie czytac uwaznie i ze zrozumieniem. Przeciez napisalem, ze nie ma roznicy. Nie dotarlo?

  497. Tj-ocie,
    rozważałeś w kategoriach negatywnych możliwe scenariusze , w ramach których PiS mógłby (nie)skonsumować swojej hipotetycznej większości konstytucyjnej. Podążając za tobą ja też pofantazjuję z tym, że to moje fantazjowanie nie będzie tak zupełnie oderwane od polityczno – sejmowych realiów. Wyobraźmy więc sobie sytuację następującą: Marszalek Kuchciński otwiera posiedzenie Sejmu. Konstatuje, że na sali posiedzeń jest 230 posłów PiS, 15 „kukizowców” i 40 posłów opozycyjnych. W sumie więc na sali jest 285 posłów.
    W tej sytuacji Pan Marszałek zgłasza wniosek o uzupełnienie porządku obrad ( to już w tym Sejmie praktykowano z powodzeniem choć nie dotyczyło to zmiany Konstytucji akurat ) o punkt dotyczący rozpatrzenia projektu ustawy o zmianie Konstytucji,
    wniosek jest przegłosowany pozytywnie ( PiS ma większość a i „kukizowcy” jak sądzę wniosek taki poparliby ) i dalej…. hulaj dusza. Tak, wiem: jest Regulamin Sejmu a tam zapisy odnoszące się do trybu procedowania nad projektami ustaw dot. zmian Konstytucji ale też są zapisy regulujące tzw. pilny tryb uchwalania ustaw. Znając daleko posuniętą dezynwolturę PIS-u w podejściu do prawa, jego interpretacji i przestrzegania procedur czy mógłbyś wykluczyć, że w zarysowanej sytuacji taki projekt nie miałby szans na „przepchnięcie” przez sejmowo-senackie tryby ?
    Ja, wnosząc z dotychczasowych doświadczeń około-pisowskich takiej pewności nie mam.
    A gdyby co… to i Regulamin Sejmu i Senatu można zmienić w trybie nocno-błyskawicznym jeśli zachodziła by taka potrzeba. Wszak o „dobrą zmianę ” chodzi, nieprawdaż ?

  498. Jest tylko jeden sposób na stłumienie tęsknoty za faszyzmem narastającej wokół postaci Trumpa. Należy najszybciej jak to możliwe zbudować ruchy lub partie, które wypowiedzą wojnę potędze korporacji, zaangażują się w długotrwałe akty obywatelskiego nieposłuszeństwa i będą się starały o powtórne włączenie wykluczonych – owych “przegranych” – w nurt życia gospodarczego i politycznego. Taki ruch nigdy nie zrodzi się w łonie Partii Demokratycznej. Jeśli w powszechnych wyborach Clinton zwycięży, Trump być może zniknie, ale faszystowskie nastroje będą się szerzyć. Trzewia gnijącego systemu politycznego zwrócą innego Trumpa, może nawet podlejszego. Walczymy o nasze polityczne życie. Potęga korporacji i wykształcone elity wyrządziły naszej kapitalistycznej demokracji niebywałe szkody. Im dłużej owe elity, które w imieniu korporacji doglądały patroszenia kraju – i które wierzą, jak główny dyrektor wykonawczy CBS Leslie Moonves, że jakkolwiek zły byłby Trump dla Ameryki, byłby przynajmniej dobry z punktu widzenia przychodów korporacji – im dłużej zatem owe elity pozostają na stanowiskach, tym gorzej będzie się działo.
    http://zakowski.blog.polityka.pl/2016/03/09/skad-faszyzm-idzie/#comment-4814
    =================

    To od Żakowskiego. słowa prawdy…….

    Cherubinku.
    Polityków wszelkiej maści- i tych od religii, i tych od ideologii, wlładam do jednego kociołka. Bo niczym się nie różnią.

    Wskazując zdjecie z Brześcia nad Bugiem jako cos nagannego w polityce, wykazujesz się naiwnością niebotyczną.
    Chłopcy podają sobie ręce w momencie dochodzenia do KOMPROMISU.
    To sa interesy.
    Polecam ci film „Podając rękę diabłu”……

    Nie wiem czy żyjesz w świecie Imperiów- Dobra i Zła.
    Teza i antyteza i tak zrodzi syntezę.
    Stolik rokowań.
    I KOMPROMIS, w momencie gdy bezkompromisowi się wyrżną.

    Kto jest dobry, kto zły, osądzi historia.
    I bilans trupów.
    Wyższość moralna nie sprzedaje się w polityce.
    Po każdej wojnie, i tak trzeba się dogadać co do warunków pokoju.

  499. Drogo kosztuje satelicka zależność od zbrodniczego mocarstwa. Inni też zapłacą.. http://wiadomosci.onet.pl/swiat/turcja-wybuch-w-ankarze-sa-zabici-i-ranni/gdhy1e

  500. Sny Prezesa o nagłej dobrej zmianie
    Lex
    13 marca o godz. 20:30

    Mój komentarz
    Obie wersje – nagła zmiana porządku obrad oraz nagła zmiana regulaminu sejmu są do pomyślenia, chociaż wydają się mi mało prawdopodobne w dzisiejszej aurze walki o konstytucję. Do tego potrzebne jest wytworzenie jeszcze większego napięcia niż jest teraz. Napięcia, które by usprawiedliwiało podjęcie działań nadzwyczajnych.

    Niemniej jednak do pomyślenia jest jakiś rodzaj podgrzewania atmosfery, stopniowego rozkręcania napięcia aż do powstania dajmy na to po kilku miesiącach tzw. sytuacji nie do zniesienia dla państwa rządzonego przez PiS i ogłoszenia potrzeby posunięć pilnych.

    W pewnych momentach, gdy sytuacja polityczna jest zagmatwana, rządzący mogą dalej eskalować, utwardzać swój stosunek do prawa i trójpodziału władzy, wtedy jest szansa na to, że opozycja wychodzi z nerw i wraz z przygodnymi pozaparlamentarnymi afiliantami popełnia błędy, które mogą być pretekstem do „ratowania” państwa przez rządzących, wprowadzania zmian w sposób nagły i nie do końca proceduralny, ale formalnie z grubsza poprawny.

    Coś takiego w pełnym majestacie Konstytucji (co najmniej połowa posłów głosuje, a 2/3 z tej połowy jest za dajmy na to zmianą konstytucji lub/i nowymi ustawami dającymi uprawnienia nadzwyczajne władzy wykonawczej pozwalającymi rządzącym usunąć lub unieszkodliwić oponentów, pozbawić ich wszelkich możliwości prawnych zapobiegających posunięciom nadzwyczajnym.

    Coś takiego jest do pomyślenia. Sądzę, ze tego rodzaju warianty śni stale Prezes, lecz jak na razie nadworni wróżbici odradzają mu otwarty zamach.
    Pzdr, TJ

  501. Bar Norte (9:36)

    „System proporcjonalny wynika wprost z konstytucji i w obecnych realiach politycznych nie ma mozliwości by to zmienić.”

    Nie trzeba zmieniac nic. Wystarczy ze odpowiednie organa – np. TK, a jesli nie on, to Komisja Wenecka – zawyrokuja, iz ten zapis o proporcjonalnosci, w artykule 96 konstytucji, nie zgadza sie z artykulem 2 tejze samej konstytucji.

    Chodzi o to zeby w koncu ruszyc z posad te bryle kaczego guana w postaci proporcjonalnosci. Podpartej za wysokimi progami. Bryla ta zostala wlasnorecznie ukrecona przez Genialnego Stratega. Nie ruszanie tej kupy kaczej bedzie utwierdzalo niekaczystowska reszte spoleczenstwa w jego lemingowosci. A jak dlugo mozna zyc wsrod lemingow?

    Obecny system wyborczy w Polsce gwarantuje kaczynistom 100 procentowa waadze na przynajmniej dwie kadencje. Zmiany tego systemu na, na przyklad, JOW-y, moze sie domagac tylko taki zryty dekiel jak Kukiz. A obawiac takiego system moga tylko lemingi.

    Kaczysty z uciecha sie przygladal, podczas POronionego referendum w ub. roku, w sprawie zmiany na JOW-y. Dzisiaj on ma to na co sobie zapracowal. Czyli system wyborczy dajacy mu PELNIE wladzy tak dlugo jak dlugo jego elektorat bedzie mu nadawal status WIODACEJ partii.

    I niewazne, ze wiodacej tylko z 30-procentowym poparciem wyborczym. Liczy sie bowiem, w metodzie D’Hondta, fakt wychodzenia na czolowke w wyborach. A nie to, ze partia PiS ma tylko MNIEJSZOSCIOWE poparcie wsrod wyborcow.

    Wiekszosciowego poparcia partia PiSnigdy nie miala i miec nie bedzie. No bo po co mialaby miec? Lemingi jej to za darmo podaja. Na tacy Ojdyra. I my to podawanie przyklepujemy. Poprzez odwracanie uwagi wyborcow straszeniem JOW-ami. Niby trzymanymi w zanadrzu przez Kaczynskiego.

    Nawiasem mowiac. JOW-y jak JOWy ale STV polozylby kres potrojnemu Nelsonowi zalozonemu Polakom przez Kaczynskiego.

    Ten potrojny Nelson to:

    1. Proporcjonalnosc, do konstytucji niepotrzebnie wpisana
    2. Za wysokie progi wyborcze.
    3. Metoda D’Hondta.

    Wyjscie z tego milosnego uscisku prezesa jest dosyc latwe: artykul 2 konstytucji

  502. Czlowiek – Maszyna 0:1, czyli kolejny krok milowy w rozwoju AI. Po kamieniu milowym, jakim bylo pokonanie w 1997 r. przez komputer IBM „Deep Blue” Gary Kasparowa w szachach, nastepnym kamieniem milowym zostala stara chinska gra w Go, uwazana za bardziej skomplikowana niz szachy ze wzgledu na duzo wieksza ilosc kombinacji mozliwych posuniec. Z tego powodu wielu badaczy AI uwazalo, ze zwyciestwo komputera w Go jest oddalone jeszcze o mniej wiecej dekade.

    Tymniemniej kilka dni temu maszyna „Deep Think” zbudowana przez Google i dzialajaca na innej zasadzie niz jej poprzednik Deep Blue, pokonala w Go uwazanego za najlepszego obecnie na swiecie arcymistrza koreanskiego Lee Se-dol, posiadajacego 18 miedzynarodowych tytulow mistrzowskich na swoim koncie. Caly mecz byl transmitowany przez wiele stacji, glownie azjatyckich i dyskutowany przez komentatorow medialnych w Korei, Chinach, Japonii i innych krajach gdzie Go cieszy sie wielka popularnoscia.

    Kilka miesiecy temu Deep Think pokonal europejskiego championa w Go rezultatem 5:0, ale rezultat ten nie byl tak szeroko omawiany. Azjatyccy komentatorzy uznali bowiem europejski poziom mistrzowski w Go zaledwie jako „near the top among amateurs”.

    Inny arcymistrz Go obserwujacy pojedynek Deep Think z Lee Se-dol zaobserwowal, ze Deep Think zrobil dosc oczywista pomylke na poczatku gry ale, w odroznieniu od zywych zawodnikow wcale sie nie zdenerwowal i od tego momentu gral coraz lepiej. Sam Mr. Lee stwierdzil, ze wiedzial ze juz przegral mecz kiedy Deep Think wykonal zupelnie niespodziewany ruch, o ktorym on sam w pierwszym momencie sadzil (jak sie szybko okazalo blednie), ze taki ruch nie ma w ogole sensu.

    http://www.nytimes.com/2016/03/10/world/asia/google-alphago-lee-se-dol.html

  503. Orteq

    „artykul 2 konstytucji”

    Ale jak już napisałem nie ma realnej wiekszości dla zmiany konstytucji w duchu o którym piszesz.

    TK czy jakikolwiek inny organ (poza parlamentem) nie ma kompetencji do wyrokowania o zmianach w konstytucji.

    Konstytucję może zmienić jedynie społeczeństwo (tzw naród) wyrażając taką wolę w wyborach lub w wiążącym referendum.
    Lecz jak dowodzi wynik ostatnich wyborów czy referendum Komorowskiego takiej woli nie ma.

    Również partii mającej wiekszość pasują wysokie progi i metoda D’Hondta.

    Takie są realia.

  504. Z historii 5 wielkich przemówień, które ruszyły z posad bryłę:

    1. Give Me Liberty or Give Me Death, 1775
    2. Ich bin ein Berliner, 1963
    3. Mr Gorbachev, tear down this wall, 1987
    4. Będziemy szli ku temu, by były to nie tylko plany, ale by były zrealizowane.
    Łomża 2016.
    5. I że nasze interesy przede wszystkim tu muszą być realizowane. Otwock 2016.

  505. Bar Norte (21:33)

    Nie panialis my siebie nawzajem, Barku Nortku.

    Powtorze. Nie o zmiane konstytucji chodzi tylko o zawyrokowanie czy OBECNA konstytucja jest przestrzegana. Albo czy jest ona SPOJNA sama w sobie, jesli o wybory chodzi.

    Wiec parcie musi isc na TK – czy na Komisje Wenecka, jesli TK juz zostal ubezwlasnowolniony przez Kaczynskiego – w kierunku zawyrokowania czy system wyborczy w Polsce nie lamie artykulu 2 konstytucji RP. Chodzi o zapis o demokratycznosci panstwa prawa.

    Artykul 96 to zapis o proporcjonalnosci wyborow. Poniewaz ta proporcjonalnosc nie zostala w konstytucji podparta progami wyborczymi – te przyszly z innych, skutecznych dzialan Genialnego Stratega – to moze ona tam sobie pozostawac. Jesli, oczywiscie, nikomu nie przeszkadza to, ze proporcjonalnosc, szczegolnie polaczona z progami i z D’Hondtem, zaprzecza wymogom stawianym w art. 2.

    Krotko mowiac. Wyniki ostatnich wyborow, te wynikajace z ich niedemokratycznosci – a wiec z niekonstytucyjnosci wyborow – musza byc zakwestionowane. To tak na dobry poczatek.

    Dobrym rozwinieciem zas bedzie polecenie usuniecia tej niekonstytucyjnosci wyborow pod katem wyborow nastepnych.

    Proporcjonalnosc z za wysokimi progami i z D’Hondtem – out.

    Wot i eto wsio.

  506. Wiem z pewnych zrodel, ze Kaczynski przypuscil atak na TK nie z powodu planow odstapienia od obecnej ordynacji wyborczej. On ubezwlasnowolnil TK dlatego by uniemozliwic uznanie wynikow ostatnich wyborow za niekonstytucyjne.

    Inaczej byc nie naduzywal klawiatury

  507. Przypomnijmy

    Genialny Strateg zasluzyl sobie na ten milusi przydomek dzialajac wlasnie na polu taktyk pozorowanych. Odwracajacych uwage przeciwnika od istoty problemu

  508. duende
    13 marca o godz. 22:04

    ja bym dodał „I have nothing to offer but blood, toil, tears and sweat.” Churchilla.
    Przynajmniej nie owijał w krepinę.

  509. Blogowy lewy sektor jakoś dyplomatycznie przemilcza polityczne trzęsienie ziemi w Brazylii, gdzie niedawna ikona walki i postęp i sprawiedliwość społeczną siedzi po uszy w skandalu korupcyjnym.

    Tylko proszę bez wyjaśniania, że to wielkie korporacje tak wrobiły biednego Lulka. A jeśli już, to takie wyjaśnienia proszę wysyłać do Brazylii.

  510. Deep Think zrobil dosc oczywista pomylke na poczatku gry ale, w odroznieniu od zywych zawodnikow wcale sie nie zdenerwowal i od tego momentu gral coraz lepiej.

    Bo Deep Think to nowy algorytm, który pozwala maszynie uczyć się na swoich błędach i w ogóle – uczyć się w trakcie rozgrywanej partii. Zresztą maszyna, zanim rozegrała pokazowe mecze, zagrała sama ze sobą miliony partii szkoleniowych, co w przypadku super komputera nie jest jeszcze niczym wyjątkowym (ani miliony partii, ani granie samemu ze sobą). Wyjątkowy jest właśnie ten nowy algorytm pozwalający uczyć się w biegu.

  511. Come, sweet death, come, blessed rest!
    Come lead me to peace, because I am weary of the world,
    O come! I wait for you, come soon and lead me,
    close my eyes.
    Come, blessed rest!
    ( Komm, süßer Tod, komm selge Ruh! J. S. Bach )

  512. Mało ważne kto wygra wybory w USA. Wygra naznaczony przez kompleks przemysłowo militarny i CFR słup. Jak Obama lub Bush. To już ustalone. I do tego dodadzą dla ciemnych mas i mediów mnóstwo cyrku, zabawy, oszustw, korupcji, obelg i kłamstw. Jak wszędzie. Chyba że do wyborów wystartuje Wałęsa lub Jacobsky. Wtedy to co innego.

  513. Jacobsky
    14 marca o godz. 0:04

    Ekscytowanie sie korupcja na szczytach wladzy?
    Czy lewica, czy prawica, zapewne nasienie zjawiska w krajach rozwijajacych sie jest podobne.
    Nawet w rajach rozwinietych sie zdaza.

    Padlo na Lule- ikonę latynoamerykańsiej lewicy.
    Zobaczymy czy jest to polityczny atak, czy tez ma to porycie w fatach i bedzie zwienczone sadowym wyrokiem.

  514. Jedną książkę w roku przeczytało w Polsce tylko 37 procent tubylców. Na blogu jeszcze mniej. Kraj matołów.
    http://antymatrix.blog.polityka.pl/2016/03/14/bunt-mas-dyktatura-obciachu-czy-koniec-kultury/?nocheck=1

  515. wiesiek59,

    przeczytaj swoje wpisy, żeby odkryć kto naprawdę ekscytuje się korupcją na szczytach włądzy.

    Zobaczymy czy jest to polityczny atak, czy tez ma to porycie w fatach

    Widać temat aktualnych kłopotów lewicy brazylijskiej zupełnie nie interesuje lewego sektora. O „dziewięciu jeźdźcach Apokalipsy” i ich pracy można przeczytać np. tutaj:

    http://www.wsj.com/articles/how-brazils-nine-horsemen-cracked-petrobras-bribery-scandal-1428334221

    Ciekawy przyczynek do wałkowanego tutaj tematu elit i elitaryzmu.

  516. Jasny Giez,

    nieustające pozdrowienia. Jak najserdeczniejsze 🙂

    Gdybym mógł, to bym cie sfrenczył 🙂

  517. Dla Terleckiego – wicemarszałka Sejmu i jednocześnie szefa klubu PiS oznajmienie, że czarne jest białe i odwrotnie, to pestka
    Cytat z onet.pl:

    „W opinii szefa klubu PiS opozycja „usiłuje sprawić wrażenie, że spór wokół TK jest „jakimś sporem fundamentalnym, który w istotny sposób wpływa na funkcjonowanie państwa”. „Tak oczywiście nie jest; to jest bardzo ważna instytucja, bardzo nam zależy na tym, aby ona sprawnie działała, ale w tej chwili sama się sparaliżowała”.

    Mój komentarz
    Prominenci PiSu, gdy tylko coś się dzieje niezgodnie z ich intencjami i chciejstwem zaraz wstępują do rzeczywistości równoległej, gdzie nie obowiązuje logika zwykła, co pozwala im głosić np. w sprawie TK – ludzie, nic się nie dzieje, nie ma sprawy, Trybunał Konstytucyjny sam się sparaliżował.

    Jak negocjować w tej PiSowskiej (prezesowej) rzeczywistości równoległej? Jak do niej wstąpić? Przez jaką bramę?
    Pzdr, TJ

  518. Orteq

    Zastanawiałem się nad twoim pomysłem zaskarżenia do TK Kodeksu Wyborczego z uwagi na niekonstytucyjność klauzuli zaporowej i metody D’Hondta.

    Po namysle doszedłem do wniosku, że ten pomysł ma duże szanse powodzenia biorąc pod uwagę relacje polityczne opozycji i TK.
    Pod wzgledem prawnym to też ma sens czego dowodzi wyrok niemieckiego TK w materii tamtejszej klauzuli zaporowej (też 5 procent). Przypomnę, że Trybunał w Karlsruhe orzekł, że klauzula zaporowa stosowana w wyborach do Europarlamentu łamie konstytucyjne gwarancje demokratyczne. Co prawda niemiecki TK nie odniósł się do ordynacji w wyborach krajowych ale tylko dlatego, że nikt nie zdecydował się na złożenie takiego wniosku.

    Z tym, że twój pomysł choć mozliwy jest politycznie ryzykowny.
    On być może nie pozwoliłby przejąć PiS-owi władzy w realiach politycznych ubiegłego roku. Natomiast wcale nie daje takiej gwarancji na przyszłość.
    Przypomnę, że zarówno opozycja jak i rządzący realistycznie zakładają zaostrzenie kryzysu politycznego w kraju – głównie na tle ekonomicznym. Efektem kryzysu będzie zapewne dalsza polaryzacja polityczna społeczeństwa – rozpad istniejacych partii, tworzenie nowych. W tym zdecydowanie bardziej radykalnych niż dziś działające – zarówno na prawicy jak i na lewicy. Tak więc za rok czy dwa lub trzy możemy mieć sytuację podobną do tej z początku lat 90.
    Przypomnę, że ponad 20 lat temu w parlamencie na skutek braku dyscyplinujacej klazuli zaporowej było ponad 20 partii z których niepodobna było sklecić stabilnej wiekszości rządzącej.
    Własnie to politycznie traumatyczne doswiadczenie spowodowało jej wprowadzenie.

    Reasumujac – pomysł jest mozliwy do przeprowadzenia ale należy rozważyć czy się będzie politycznie opłacać.

    Czy nie lepiej po prostu postarać się wygrać wybory na dotychczasowych warunkach tj rozszerzać ofertę polityczną istniejących, duzych partii by sięgać po elektorat i skupiać go wokół nich.
    Klazula zaporowa sprzyja własnie takim rozwiązaniom trzymajac w karbach polityczny żywioł.

  519. Jacobsky
    14 marca o godz. 12:17

    Niestety, by przeczytać, trzeba być subskrybentem……

    Ale przypuszczam że afera jest podobna jak ze stołkami w KGHM, finansowaniem polityków przez prywatne korporacje w zamian za stosowne ustawodawstwo, czarne kasy partyjne tworzone w różny sposób, czy wręcz wyciąganie państwowych pieniędzy do prywatnych spółek, ustawianie przetargów, czy dostawców.

    My możemy miec inną aferę.
    Nasza szacowna wdowa- pani Anders, która została właśnie senatorem, ma powiązania z firmą Raytheon.
    I zasiada w paru fundacjach lobbujących.
    Jak się to przełoży na kontrakty zbrojeniowe?

    Jak na razie, zdumiony jestem pozytywnie postępowaniem Macierewicza w tej sprawie. Że wycofał się z kontraktu na Patrioty.
    Skwapliwie podpisanego przez Siemioniaka, rzutem na taśmę.
    Miał kosztować 16 miliardów w pierwotnej wersji, Siemioniak dokonał upgrade na 47 miliardów….

  520. Ort ….

    Zastanawiałem się nad twoim pomysłem zaskarżenia do TK Kodeksu Wyborczego z uwagi na niekonstytucyjność progów wyborczych i dotychczasowej metody przeliczania głosów na mandaty.

    Po namysle doszedłem do wniosku, że ten pomysł ma duże szanse powodzenia biorąc pod uwagę dobre relacje polityczne opozycji i TK.
    Pod wzgledem prawnym to też ma sens czego dowodzi wyrok niemieckiego TK w materii tamtejszych progów wyborczych (też 5 procent). Przypomnę, że Trybunał w Karlsruhe orzekł, że progi wyborcze stosowane w wyborach do Europarlamentu łamią konstytucyjne gwarancje demokratyczne. Co prawda niemiecki TK nie odniósł się do ordynacji w wyborach krajowych ale tylko dlatego, że nikt nie zdecydował się na złożenie takiego wniosku.

    Z tym, że twój pomysł choć mozliwy jest politycznie ryzykowny.
    On być może nie pozwoliłby przejąć PiS-owi władzy w realiach politycznych ubiegłego roku. Natomiast wcale nie daje takiej gwarancji na przyszłość.
    Przypomnę, że zarówno opozycja jak i rządzący realistycznie zakładają zaostrzenie kryzysu politycznego w kraju – głównie na tle ekonomicznym. Efektem kryzysu będzie zapewne dalsza polaryzacja polityczna społeczeństwa – rozpad istniejacych partii, tworzenie nowych. W tym zdecydowanie bardziej radykalnych niż dziś działające – zarówno na prawicy jak i na lewicy. Co zresztą wcale nie gwarantuje, że ośrodek władzy klecony z tych partyjek nie będzie się skupiał wokół PiS.

    Tak więc za rok czy dwa lub trzy możemy mieć sytuację podobną do tej z początku lat 90. Przypomnę, że ponad 20 lat temu w parlamencie na skutek braku dyscyplinujacych progów wyborczych było ponad 20 partii z których niepodobna było stworzyć stabilnej wiekszości rządzącej.
    Własnie to politycznie traumatyczne doswiadczenie spowodowało ich wprowadzenie.

    Reasumujac – pomysł jest mozliwy do przeprowadzenia ale należy rozważyć czy się będzie politycznie opłacać.

    Czy nie lepiej po prostu postarać się wygrać wybory na dotychczasowych warunkach tj rozszerzać ofertę polityczną istniejących, duzych partii by sięgać po elektorat i skupiać go wokół nich.
    Wysokie progi wyborcze sprzyjają własnie takim rozwiązaniom trzymajac w karbach polityczny żywioł.

  521. Nie mogę wyjść z podziwu z jaką lekkością i z przekonaniem do swojej wątłej wiedzy , Wiesiek 59 posługuje się „wyrazami”, o których rzeczywistym znaczeniu nie ma pojęcia !
    http://synonim.net/synonim/subskrybent

  522. @Bywalec 2
    14 marca o godz. 14:09
    Aby przeczytać artykuł proponowany przez Jacobskiego, trzeba być abonentem (subskrybentem, prenumeratorem) gazety Wall Street Journal.
    Czego nie rozumiesz w zwrocie „To Read the Full Story, Subscribe”?
    Niedrogo, 2 miesiące czytania za jedno euro, ale bez zostania subskrybentem nie da rady…

  523. Protest pod Kancelarią Premiera, który sprawił, że „o partii Razem zrobiło się głośno”, jest ważny. Ale na co dzień zajmujemy się sprawami, które są nie mniej ważne, choć ich aż tak dobrze nie widać.

    To jest wasz pomysł na wyjście z niszy paroprocentowego poparcia?

    Nie piszemy się na sposób uprawiania polityki, który kiedyś symbolizował Palikot, a dzisiaj Petru – podbijania słupków poprzez jedną czy dwie głośne medialnie akcje, za którymi nic nie stoi. Nie to nas interesuje, tylko realna zmiana społeczna. A ona jest możliwa tam, gdzie ludzie są zorganizowani i umieją zawalczyć o swoje prawa. W tym chcemy pomagać.
    http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/adrian-zandberg-nie-budujemy-wiarygodnosci-w-okienku-telewizora/1vtm8q
    ==============

    Dokładnie……
    Praca organiczna, zamiast zadyma romantyczna…..

    Ps.
    Bywalec 2
    Nie jest moim problemem, że zaczynasz się mało orientowac we współczesnym języku polskim.
    Może, więcej czytaj?

  524. Bar Norte
    14 marca o godz. 13:47

    Zandberg w wywiadzie powyżej, mówi że mamy bardzo dobrą konstytucję, tyle że wykonywanie jej postanowień jest kulawe i wybiórcze.
    I trudno się nie zgodzić.
    To samo z ustawami, które zostają zmieniane za pomocą instrukcji, rozporządzeń, czy interpretacji, na działające całkowicie odwrotnie od swej litery i ducha.

    Pan Falandysz doczekał sie spadkobierców o genialnej wprost zdolności do wypaczania i nadinterpretacji Prawa.
    I winne są temu wszystkie opcje polityczne, a raczej ich partyjni przywódcy, tolerujący takie działania, lub wręcz je zamawiający.

  525. wiesiek59

    Też uważam, że mamy dobrą konstytucję dzieki której przez niejedne rafy przepłynęliśmy bezpiecznie.

    Przyznam, że mam alergię na postulaty grzebania przy niej. Wystarczy jej przestrzegać.

    Sądzę, że gdyby przestrzegano jej społecznych zapisów nie byłoby dzisiejszych perturbacji politycznych.

  526. Gajowy
    Klasyczne nieporozumienie. Jacobsky polecił Wieśkowi lekturę jego własnych wpisów , aby odświerzyć jego zapał w walce z korupcją , tym razem w kontekście Luli . Wiesiek zaś odpowiedział , że brakuje mu do tego subskrybcji. Zrozumiałem to w ten sposób , że Wieśkowi potrzebuje subskrybcji do lektury własnych tekstów.
    Miałby rzeczywiście być zainteresowany skandalem korupcyjnym w Brazyli , tutaj bez subskrypcyjny link, niestety nie z drugiego obiego i z „wolnychmediów”:
    http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykule/1590816,Korupcja-w-Brazylii-Zatrzymano-bylego-prezydenta

  527. Program przeglądu izb pamięci pod kątem zawartości, jakie treści są tam przedstawiane i promowane wobec żołnierzy, zaczyna być wdrażany – poinformował wiceminister obrony narodowej Wojciech Fałkowski.
    Wiceminister przekazał, że przegląd ma objąć wszystkie sale tradycji w jednostkach w skali całego kraju. – Będziemy szli krok po kroku, województwo po województwie, jednostka po jednostce – wskazał Wojciech Fałkowski.http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1594632,MON-historycy-ocenia-izby-pamieci-w-jednostkach-wojskowych
    ======================
    Próbka działalności głównego producenta Jedynej Prawdy.
    Jedną, zastąpi się drugą, i po sprawie.
    Jako że wszystkie pozostałe w koszarach izby pamięci, należą do LWP raczej, więc zostaną wykastrowane, lub zlikwidowane.
    Tak jak swego czasu imię Echnatona skuwano ze wszystkich stalli, czy miejsc w których je wyryto. Usuwanie przeszłości to barbarzyństwo.
    Potępiamy Talibów, wysadzających posągi Buddy, czy IS niszczące Palmirę.
    Nasi hunwejbini z IPN robią to samo…..

  528. Bywalec2
    14 marca o godz. 17:00

    Korupcja jest zjawiskiem endemicznym w wielu regionach świata.
    Zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że Immanentnym dziedzictwem ludzkości.
    Tak samo zresztą jak nepotyzm, dynastyczność zawodów.

    W kilkunastu krajach udało się te zjawiska ograniczyć.
    Pozostało jeszcze te 180 i jakieś 6/7 ludzkości- licząc optymistycznie.
    Wykorzenimy ją, ale razem z ludźmi.

  529. Wiesiek
    Najlepszym sposobem na korupcję i neopotyzm, jest kontrola . Najefektywniejsza ta kontrola jest w demokracjach.
    Im wyżej rozwinięta demokracja , tym mniej korupcji.

  530. Bywalec2
    14 marca o godz. 17:44

    Zgadza się.
    Ale nie do końca.
    Równie skuteczna jest autokracja, czy merytokracja.
    Singapur, Hong-Kong.
    Jest kilka innych jeszcze, gdzie za korupcję płaci się głową, albo więzieniem.
    W zeszłym roku spotkało to 300 000 chińskich urzędników.
    No i jest moj ulubiony Bat’ka, jako egzemplifikacja niezłych rządów.
    Podobno na Białorusi korupcji nie ma, co najwyżej nepotyzm……

  531. Wiesiek
    Singapur i Hong-Kong rzeczywiście zajmują wysokie miejsca wśród krajów z najniższą korupcją na świecie. Moim zdaniem możemy tu mieć do czyniena z dobrą mieszanką chińskiej dyscypliny z tradycją odziedziczoną po kolonizatorach. W Chinach mamy już inną sytuację , mimo całej represyjności komunistycznego reżimu Chiny zajmują do biero 80 miejsce w statystyce, za Polską i w dojść nieinteresującej towarzystwie. W tej samej statystyce Białoruś znajduje się na 123 miejscu. W twojej statystyce Białoruś musiałaby być na pierwszym miejscu. Nawet jeśli ta statystyka miałaby być nierzetelna i mylna , to nie wierzę , że aż tak.
    https://www.transparency.de/Tabellarisches-Ranking.2400.0.html

  532. wiesiek59
    14 marca o godz. 17:30
    Bywalec2
    14 marca o godz. 17:00
    Korupcja jest zjawiskiem endemicznym w wielu regionach świata.

    Mój komentarz
    Wiesiek, przyczepię się. Nie bardzo rozumiem w jakim znaczeniu użyłeś słowa endemiczny”. Jak dotychczas, słowo to oznaczało „lokalny, tylko tam występujący”.
    Skoro korupcja występuje w wielu krajach świta, więc nie jest zjawiskiem endemicznym.
    Pzdr, TJ

  533. tejot
    14 marca o godz. 18:24

    To co w europejskiej kulturze jest korupcją, w kulturze wielu zakatków swiata jest sposobem na dobicie targu, zwyczajem handlowym, tradycyjną formą zachowania.
    Przykładamy nasza normę kulturową do innych norm utrwalonych przez tysiąclecia w obcych kulturach.

    Endemiczne- w tym znaczeniu.
    Dokładnie, na okreslonym obszarze.
    Tyle że takich obszarów na świecie jest cholernie dużo.
    Tak dużo, że jest to WIĘKSZOŚĆ świata i populacji planety…..
    Więc co jest normą?
    Europejska mniejszość, czy azjatycka większość?

  534. Bywalec2
    14 marca o godz. 18:22

    Nie znam kryteriów tej klasyfikacji, ale jakoś nie chce mi sie wierzyc że kraje arabskie, czy afrykańskie- gdzie do tradycji prowadzenia biznesu należy łapówka, sa tak wysoko.
    Z tego co czytałem, policja na Białorusi nie bierze.
    A to podstawowy wyznacznik.
    Skoro biorą ci mający strzec prawa, to znaczy że jest to krajowa norma.
    Jeżeli nie biorą, to znaczy że ma kto scigać całą resztę potencjalnych łapówkarzy.

    Transparentność oceniających transparentność i ich kryteria oceny, by się chyba przydały.

  535. wiesiek59
    14 marca o godz. 18:34
    tejot
    14 marca o godz. 18:24

    Mój Komentarz
    Wiesiek, Twoje wyjaśnienie terminu „endemiczny” wskazuje na to, że nie użyłeś tego terminu właściwie.Termin ten oznacza – tylko w tym jednym miejscu, lokalnie. Tylko tu i nigdzie więcej.
    Niepotrzebnie brniesz w bla, bla, bla.
    Pzdr, TJ

  536. Wiesiek
    Ja podałem przynajmniej źródło mojej informacji na temat korupcji w Białorusi. Ty upierasz się dalej , że wiesz lepiej i w Białorusi korupcji być nie może, bo to przeczy twojej wizji świata, a wszystko co jej przeczy musi być kłamstwem i manipulacją . Jako argument musi starczyć twoje niczym nie udokumentowane twierdzenie , że milicja na Białorusi nie bierze, to nikt nie bierze.
    A w PRLu to co, niby milicja brała ?
    Też tak nie brała jak ta na Białorusi i w Rosji.

  537. Rosjanie wystrzeli rakietę z Sondą na Marsa –współpracują w projekcie Europejczycy .
    Rosja od jutra wycofuje swoje wojska z Syrii ;
    Niemcy żwawo przystępują do tworzenia koalicji w Landach gdzie w niedziele odbyły się wybory ;
    Kibice Borusii Dortmund w liczbie ca 80 tysięcy wykonali spontanicznie wruszający Hymn po niespodziewanej śmierci kibica w trakcie trwania meczu
    Minister Obrony RP Macierewicz w TV TRWAM 12 marca naopowiadał tyle głupot ( znam z Portalu X ) ,że Nasi sojusznicy z NATO albo śmieją się albo zastanawiają się jak „Przebrnąć ” przez lipcowy szczyt .
    Zdecydowałem się na te sygnalne info i..uciekam w swoje nisze

  538. Byle menda solidarnościowa dostaje kilka tysięcy uznaniowej emerytury /Krzywonos i inni/. A powszechnie znany i lubiany aktor przymiera głodem.
    http://film.onet.pl/problemy-jana-kobuszewskiego-wspomnienie-darii-trafankowskiej-flesz-filmowy/y9h5ry

  539. Bywalec2
    14 marca o godz. 19:08

    Poświęciłem kwadrans na szukanie KRYTERIÓW oceny korupcji.
    W zasadzie, brak.
    Jedynym spotkanym jest PERCEPCJA.

    Nie powiem, kryterium interesujące.
    Tylko, kogo pytano, jakie inne metody, zmienne, były uwzględniane?

  540. tejot
    14 marca o godz. 18:49

    Powiedzmy, że twoje zabawy semantyczne niekoniecznie są sensowne.
    Mam spory zasób słów i znajomości terminologii.
    Ale, nie jestem doskonały.

    Znajdź taki termin, który określa siatkę zachowań lokalnych, zgodnych z tradycją, który z punktu widzenia norm europejskich może byc nazwany korupcyjnymi.
    Ja nie znam.
    Najbardziej zblizony, to stan endemiczny- według mnie.
    A że w skali globalnej to pandemia, to nie mój problem.

    Czasem, na pewne zjawiska, nie wynaleziono jeszcze słów.
    Po prostu.
    A co nie nazwane, to nie istnieje.
    Przynajmniej w świadomości społecznej.
    I w mediach.

  541. Milionowe odprawy dla kumpli Tuska dla ofiar czystki PiSu. http://wolnemedia.net/polityka/prawie-2-mln-zl-odprawy-dla-znajomego-tuska/

  542. Znajdź taki termin, który określa siatkę zachowań lokalnych, zgodnych z tradycją, który z punktu widzenia norm europejskich może byc nazwany korupcyjnymi.
    Ja nie znam.
    Najbardziej zblizony, to stan endemiczny- według mnie.
    A że w skali globalnej to pandemia, to nie mój problem.

    Mój komentarz
    Wiesiek, odwracasz kota ogonem. Siatkę zachowań lokalnych” i „stan endemiczny” wymyślłeś. Płynnie przechodzisz od „stanu endemicznego” do pandemii. Czarne staje się białe.
    Pzdr, TJ

  543. Wiesiek
    Niestety nie znalazłem informacji na temat źródeł i metodyki powstawania CIP po Polsku , a jedynie po angielsku i niemiecku. Przysyłam ci w angielskim , jeśli ci to coś da. Wbrew temu co sugerujesz twórcy CIP nie kierują się tylko subiektywną percepcją , w przeciwieństwie do twojego naukowego obiektywizmu .

    http://files.transparency.org/content/download/1842/12378/file/2014_CPISources_EN.pdf

  544. No gdzie jest nowy felieton (tryb marudzenia)

  545. NeferNefer

    Dla relaksu umilającego oczekiwanie na nowy felieton. Chodzi za mną ta piosenka.

    Julia Marcell – Tarantino

    https://www.youtube.com/watch?v=29CnUkGKErs

  546. Analitycy EIU są poddawane rygorystycznym procesie przeglądu przed publikacją.
    Pytanie (a) Korupcja
    Szczegółowe pytania przewodnie to:
     Czy istnieją jasne procedury i odpowiedzialność regulujących alokację i wykorzystanie środków publicznych?
     Czy środki publiczne przywłaszczone przez ministrów / funkcjonariuszy publicznych do celów prywatnych lub politycznych partyjnych?
     Czy istnieją specjalne środki, dla których nie ma odpowiedzialności?
     Czy istnieją ogólne nadużycia środków publicznych?
     Czy istnieje profesjonalnej służby cywilnej lub duża liczba urzędników mianowanych bezpośrednio przez
    rząd?
     Czy istnieje niezależny organ audytu zarządzania finansami publicznymi?
     Czy istnieje niezależne sądownictwo z mocą, aby spróbować ministrów / funkcjonariuszy publicznych za nadużycia?
     Czy istnieje tradycja wypłaty łapówek w celu zabezpieczenia umów i przysług zyskać?
    wyniki na żywo
    Wyniki są podane jako liczby całkowite w skali od 0 (bardzo niska częstość występowania uszkodzenia) do 4 (bardzo wysoka
    Częstość występowania korupcji).
    Kraj Coverage
    120 krajów / terytoriów zdobyła w 2014 r.
    dostępność danych
    Oceny ryzyka kraju zostały wyprodukowane przez EIU od początku 1980 roku. zaktualizowane podsumowania
    są co miesiąc przez 100 krajów, a co kwartał do końca.
    CPI opiera się na najnowszych dostępnych danych pomiędzy okresem Jan 2014 do sierpnia 2014 roku do 120
    kraje i dane z 2013 roku był używany przez 23 krajów.
    Dane są dostępne dla abonentów EIU Country Służby Ryzyka.
    http://www.eiu.com
    Źródło 4
    Strona 6
    Transparency International
    PEŁEN OPIS SOURCE
    Indeks Percepcji Korupcji 2014
    5. Wolność Nations in Transit 2014 Dom
    Kod: FH
    Data Provider
    Założona w 1941 roku, Freedom House to niezależna organizacja, która wspiera watchdog
    Ekspansja wolności na całym świecie. Freedom House wspiera demokratycznych przemian, monitory
    wolność, i opowiada się za demokracją i prawami człowieka.
    Narody w tranzycie (NIT) informuje środek demokratyzacji w 29 krajów i obszarów administracyjnych
    w całej Europie Środkowej i Wspólnoty Niepodległych Państw (WNP). Sprawozdania koncentrują się na demokratyczne
    postęp i niepowodzeń. Każdy raport koncentruje się na następujących obszarach tematycznych: Partii Demokratycznej
    zarządzania; proces wyborczy; społeczenstwo obywatelskie; niezależne media; lokalne rządy demokratyczne; sądowy
    Ramy i niezależność; i korupcja.
    Badania NIT zostały wyprodukowane przez pracowników Freedom House i konsultantów. Te ostatnie były
    zalecane przez odpowiednie władze regionalne i są specjalistami lub kraju. Zakres źródeł były
    wykorzystane przy sporządzaniu raportu, w tym: wielostronnych instytucji kredytowych; organizacje pozarządowe;
    i inne organizacje międzynarodowe; lokalnych g
    =============

    Co to są za kryteria?
    I ko je finansuje?
    Dlaczego są ustalone z punktu widzenia gospodarek neoliberalnych, europocentrycznie?

    Biznesmeni skarżą się, że nie mogą prowadzic interesów w sposob zwyczajowy- przekupujac tubylców?
    Bo jakieś struktury państwowe nie podlegaja rynkowym?

  547. tejot
    14 marca o godz. 21:00

    Skoro nie ma terminu określającego zjawisko, to się go stwarza, albo rozszerza zakres znaczeniowy zbliżonego.
    Co ci nie pasuje?
    Znasz lepszy na opisanie zjawiska?

    Ps.
    Odwracanie kota ogonem i dzielenie włosa na czworo, to raczej twoja specjalność.
    Cenię twoją logikę, ale czasem zamulasz, zamiast rozjaśniać.
    Szczególnie w momentach gdy zdanie polemisty zaburza twoje spojrzenie na świat.
    Jesteś jako głaz…….

  548. wiesiek59
    14 marca o godz. 21:38
    tejot
    14 marca o godz. 21:00
    Skoro nie ma terminu określającego zjawisko, to się go stwarza, albo rozszerza zakres znaczeniowy zbliżonego.
    Co ci nie pasuje?
    Znasz lepszy na opisanie zjawiska?
    Ps.
    Odwracanie kota ogonem

    Mój komentarz
    Wiesiek, jeżeli w jednym miejscu piszesz, ze korupcja jest endemiczna, a w drugim, że występuje w wielu krajach, to oznacza tylko jedno – sprzeczność logiczną – niewłaściwe użycie terminu „endemiczny”. Termin ten do korupcji pasuje jak pięść do nosa. Korupcja nie występuje tylko w jednym kraju. Gdyby tak było, to nie byłoby rankingów krajów ocenianych pod względem korupcji.
    Pzdr, TJ

  549. Kurcze!

    Wiesiek59 napisał, że „korupcja jest zjawiskiem endemicznym w wielu regionach świata”

    W tym kontekscie „endemiczny” oznacza „własciwy danemu terenowi” – za Słownikiem Języka Polskiego.

    W tym kontekscie wypowiedz brzmi: „korupcja jest zjawiskiem własciwym dla wielu terenów w wielu regionach świata”

    Synonimy dla „endemiczny” w tej grupie znaczeniowej wyrazów brzmią:

    „autochtoniczny, krajowy, lokalny, miejscowy, okoliczny, partykularny, rdzenny, regionalny, rodowity, swojski, tubylczy, tutejszy, zasiedziały, …” – za Slownikiem Synonimów.

    Przecież znaczenie słów wynika też z kontekstu ich użycia.

  550. tejot
    14 marca o godz. 21:50

    Ratingi są wystawiane tylko i wyłącznie w oparciu o zachodnie kryteria.
    Przez personel opłacany przez prywatne fundacje.
    I tylko z punktu widzenia demokracji i wolnego rynku, jako aksjomatu najlepszego, uniwersalnego w skali globu rozwiązania, pasującego do każdej struktury społecznej i gospodarczej.
    To jest IDIOTYZM totalny.
    Albo, poczucie wyższości na poziomie megalomanii.

    Każdy rodzaj zrytualizowanych wręcz w poszczególnych społecznościach zachowań, jest wyjątkowy w skali globu.
    Wszystkie terminy typu, haracz, bakszysz, łapówka, wziątka, prezent, dar, są głęboko zakorzenione.
    Z jednej strony powszechne na świecie, z drugiej odrębne w poszczególnych kulturach w stosunku do innych.
    Jak to określić?
    Migasz się od odpowiedzi.

    Może inaczej.
    Komary występują na świecie w większosci krajów.
    Ale, mają rózne nazwy- lokalne i przenoszą różne choroby lokalne.
    Mogą nie zabijać tubylców, ale turyści są zagrożeni śmiertelnie…..
    To co dla tubylców jest normalnym zachowaniem w stosunkach handlowych czy z urzędnikami państwowymi, dla obcych będzie niespotykaną w ich krajach formą.
    Korporacje ponadnarodowe mają specjalne fundusze dla swoich lokalnych oddziałów, oficjalnie wpisywane w koszty działalności, by tradycjom lokalnym nie uchybiać.
    Szanują lokalny koloryt…..
    A paciorki powinny być przecież zawsze na podorędziu.
    Garść koralików za diamenty?
    Czemu by nie….

  551. Jak widzę jesteś także samodzielnie znaleźdź właściwe odpowiedzi na zadane przez siebie pytania i mają one charakter czysto retoryczny , a to pozwoli ci pozystać przy twoim obiektywnym wiedzy, że Białoruś jest krajem najmniej skorumpowanym na świecie. Napewno znasz też bardziej obiektywne indeksy antykorupcyjne jak ten neoliberalny CIP, ustalane z perspektywy Łukaszenki i Kim Jung Una.

  552. wiesiek59

    „Każdy rodzaj zrytualizowanych wręcz w poszczególnych społecznościach zachowań, jest wyjątkowy w skali globu.
    Wszystkie terminy typu, haracz, bakszysz, łapówka, wziątka, prezent, dar, są głęboko zakorzenione.”

    Na gruncie biologii – brzoza nie jest endemitem.
    Ale już brzoza ojcowska jest endemitem – własciwie subendemitem.

  553. 26 Vereinigte Arabische Emirate
    28 Katar
    38 Brunei
    46 Südkorea
    53 Malaysia
    57 Namibia
    61 Oman

    Proszę wybaczyć, ale w tak wysokie miejsca powyższych krajów, skoro wiadomo że w ich tradycję wpisana jest korupcja i dbanie o interesy rodzin, klanów i plemion, nigdy nie uwierzę.

    Może dobre są dla robienia biznesów z władzami, ale z transparentnością nigdy nic wspólnego mieć nie mogły.
    Chyba, że kryteria są tak dobrane, że je faworyzują.

    Bajać to my, ale nie nas…..

  554. wiesiek59

    Zdanie, które napisałeś wcześniej:

    „korupcja jest zjawiskiem endemicznym w wielu regionach świata”

    powinno brzmieć:

    Korupcja ma charakter endemiczny w wielu regionach świata.

    Czyli właściwy dla tych regionów.

    Moim zdaniem takie sformułowanie nie powinno budzić wiekszych watpliwości.

  555. 106 Mexiko
    106 Niger
    111 Äthiopien
    111 Kosovo
    123 Belarus
    123 Dominikanische Republik
    123 Guatemala
    123 Togo

    Białoruś za Meksykiem? Nigerią?
    Chyba się komuś w stronniczości pozajączkowało…..

    Tendencyjność w takim zestawieniu aż bije po oczach.
    Ale, klient płaci, klient wymaga.

  556. Bar Norte
    14 marca o godz. 22:44

    Mniej więcej, o takie rozumienie terminu mi chodziło.
    Doprecyzowałem chyba dość szczegółowo.
    I dalej nie dociera…..

    Po prostu, błąd komunikacji, bądź odporność na wiedzę.
    Nową dla co poniektórych widocznie.
    Ciężko weryfikować nowe dla siebie poglądy.
    Albo odmienne w stosunku do swoich.
    Po to się dyskutuje- moim zdaniem…..

    Skoro łapiesz ty, to znaczy że jest to dość czytelne.

  557. Relatywizowanie szkodliwości zjawiska korupcji , ze względu na tradycję , przyzwyczajenia , albo system polityczny nie służy postępowi społecznemu. Walka z korupcją prowadzona jest mniej , albo bardziej skutecznie we wszystkich systemach społecznych , oprócz jawnych kleptokracji i przypinanie jej tej , albo innej łatki politycznej , dla jej ratowania na Białorusi , albo w innym kraju nie jest przysługą dla tych krajów.

  558. https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Korupcja
    Definicja korupcji może pomoć zrozumieć , że nie chodzi tutaj o pomoc rodzinie , ale działanie jednoznacznie szkodliwe w każdym systemie politycznym .

  559. Bywalec2
    14 marca o godz. 23:01

    A co to jest „postęp społeczny”?
    Czym się go mierzy?

    I oczywiście, co ty wiesz o Białorusi, by ferować wyroki?
    Może byś trochę poczytał?
    Odrób zadanie domowe……
    To co mówi propaganda nijak ma się do realiów.
    Z tego, co ja wyczytałem.

    Jawne kleptokracje istnieją w Azji, na Bliskim Wschodzie, Ameryce Południowej, krajach Pacyfiku, Afryce.
    Większość doskonale współpracuje z krajami zachodnimi.
    Na każdym, a przede wszystkim militarnym polu.
    Rządów krajów demokratycznych nie interesują wewnętrzne stosunki społeczne, czy poziom korupcji. Jedynie gwarancja ich interesów.
    Zabezpieczeniem są kanonierki…..lub ich nowocześniejsze wersje.
    To że elity będące u władzy pasą się na zachodnich kontraktach, lokując miliardy na zachodnich kontach bankowych, też nikogo nie obchodzi.
    A tych co psują interesy, się usuwa.

    Przejrzyj ten rating i samodzielnie pomyśl.
    To nie zaszkodzi.

    Korupcję zwalczyć można bardzo prosto, metodami z Singapuru.
    1-urzędnik musi zarabiać tak dużo i mieć takie zabezpieczenie emerytalne, by nawet łapówka wynosząca jego dziesięcioletnie pobory, była dla niego nieopłacalna.
    Przekreśliłby swoją przyszłość.
    2-Kryteria doboru i selekcja urzędników muszą być tak wyśrubowane, by ten zaszczyt był dostępny jedynie najlepszym, sprawdzonym pod każdym względem.
    Nigdy- z nominacji politycznej.
    I wszystko……

  560. Wiesiek
    Twoje subiektywne odczucia co do kolejności na liście CIP , nie mają żadnego obiektywnego znaczenia i podbudowy.

  561. Wiesiek
    Ja właściwie niewiele napisałem o Białorusi, oprócz podania jej miejsca w indeksie CIP.

  562. Wiesiek
    Ty napewno wiesz , czy to prawda, że Łukaszenka nagromadził majątek wartości 9mld $ ?

  563. żabka konająca
    13 marca o godz. 8:59

    ” Fascynujący i tragiczni, tak jak ich miłość i czasy …. .”
    Obejrzalem , ale zwlekalem z pisaniem bo za bardzo to przypomina mi inna dobrze mi znana historie .
    Banalna z powodu identycznej , powszechnie spotykanej , niewielkiej , bardzo latwej do pokonania odleglosci miedzy miloscia a nienawiscia . Banalna bo same banaly cisna sie na klawiature po przelknieciu kluchy. Porzadna bo gdyby konczyla sie dobrze nie byloby o czym pisac a gdyby jednak , bylaby to grafomania .
    Wszystko co dobrze sie konczy to grafomania . Nalezalo mi sie

  564. @ Giez,14 marca9:30
    Panie Giez. Jest Pan spostrzegawczym komentatorem.
    Panu i wszystkim korespondentom blogu polecam ogladanie starych odcinkow kabaretowej wersji wieczornego dziennika pt ” The Daily Show” Jona Stewarta na youtube.
    Stewart jest nie tylko dowcipnym krytykiem amerykanskiej rzeczywistosci , ale porzadnym czlowiekiem, ktory wywalczyl kontynuowanie opieki zdrowotnej dla ratownikow z budynkow Swiatowego Centrum Handlu, ktorym ” mochery” probowaly ja odebrac.
    Tegoroczni kandydaci na taboret prezydenta usa sa krytykowani za calkowite lekcewazenie interesu 99% spoleczenstwa.
    John Kasic reprezentuje stajnie spekulanta Sorosa, ktory planuje zrobic z Ameryka to samo, co zrobil z Ukraina- sfinansowal Majdan a potem wyslal samolot po ukrainskie zloto.
    Hillary Clinton jest nazywana ” Kissigerem ( zbrodniarz wojenny ) w spodnicy” ze wzgledu na zorganizowanie jako minister spraw zagranicznych puczu w Hondurasie, na Ukrainie i napasc na Libie.
    Rubio to taki Tony Blair-ratlerek wielkich korporacji.
    Ted Cruz to kontynuacja destrukcyjnej polityki dynastii Bushow- Ted byl doradca prawnym Georga W.
    a jego zona doradca minister Condolezzy Rice.
    Znienawidzonym przez establishment jest przeciwnik eksportu amerykanskich miejsc pracy i nieuczciwej konkurencji na krajowym rynku przez oddawanie miejsc pracy ludziom nie majacym do niej prawa Donald Trump.
    Histeriemediow opisuje celnie znany komentator amerykanski Thomas Frank w poniedzialkowym Guardianie
    ” We cannot admit that we liberals bear some of the blame for its emergence, for the frustration of the working-class millions, for their blighted cities and their downward spiraling lives”.
    ( My liberalowie nie przyjmujemy do wiadomosci, ze ponosimy czesciowo wine za- skrajny populizm Trumpa-
    ktory jest wyrazem zniecierpliwnia klasy pracujacej, z jej staczajacym sie po rowni pochylej zyciem w rozpadajacych sie coraz szybciej miastach ).
    Drugim wyjatkiem jest socjalista Bernie Sanders, uwaza ze Amerykanie moga zyc jak Szwedzi- stawki pozwalajace przezyc od pierwszego do pierwszego, wolne szkolnictwo wyzsze i opieka zdrowotna.
    Pieniadze marnotrawione na Orwellowskie nieustajace wojny i spekulacje bankowe mozna inwestowac dla dobra kraju.
    Korporacyjne przekaziory wmawiaja wyborcom, ze Trump nie powinien wygrac, a Sanders nie ma szans.

  565. @Giez, @Wiesiek i inni:
    „…Premier Turcji: niemal pewne, że zamachu w Ankarze dokonała Partia Pracujących Kurdystanu
    • Ahmet Davutoglu: to bardzo poważne ustalenia służb
    •Odnosząc się do zarzutów pod adresem PKK, Davutoglu oznajmił, że „za każdym razem, kiedy organizacja terrorystyczna jest przyciskana i w trudnej sytuacji z powodu operacji sił bezpieczeństwa, angażuje się ona w działania wymierzone bezpośrednio w cywilów…”
    Argument nie do obalenia.
    Nie wiem co o tym myśleć, zapytam wprost: czy planowana jest kolejna rzez, tym razem Kurdów za przyzwoleniem całego świata?

  566. @Olborski, usiłowałam sobie przypomnieć coś co się dobrze kończy, niebanalnego:
    https://www.youtube.com/watch?v=7ex6xaWCwHk

  567. @folwarkPn 15 marca o godz. 4:24
    Pełne uznanie. Mieszkam w mieście które zajmuje niezłą pozycję na liście: ” The most dangerous places in the US”. Kiedyś to było poważne centrum przemysłowe.

  568. Całą akcję budowy „tysiąclatek” na pewno można rozpatrywać w kategorii modernizacji państwa – ocenia Paulina Świątek. – Można to było oczywiście zrobić lepiej, ale osiągnięcie pozostaje osiągnięciem – cel główny zrealizowano – dodaje Piątek. – Ślad pozostał, dobra rzecz ostatecznie z tego wyszła – uzupełnia profesor Janusz Kaliński.

    Można też oczywiście cały program sprowadzić do tego, że był to tylko propagandowy element walki władzy z Kościołem. Ale to jest tylko część tej opowieści. I wypadałoby wtedy zadać sobie pytanie: jaki pomnik dzisiejsze pokolenie zostawi w spadku tym, którzy przyjdą za kolejne 50 lat.
    http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/co-by-bylo-gdyby-nie-tysiaclatki/7t3nfs
    =================

    Ładna refleksja…….
    Co pozostanie?

  569. folwarkPn
    15 marca o godz. 4:24
    To święta prawda. To państwo zbrodni, ludobójstwa, agresji, wojny i sparodiowanej demokracji. Przykład ruin i zbrodni w Syrii jest kolejnym etapem podboju i uzależnienia. Zabili tam pół miliona ludzi i 10 milionów wypędzili. Część na szczęście do zwasalizowanej Europy, która za te zbrodnie i w niej udział zapłaci.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/syria-najwieksza-wspolczesna-katastrofa-humanitarna/1kqnhx

  570. żabka konająca
    15 marca o godz. 7:08

    Secesja u sojuszników, bądź klientów jest niedopuszczalna i może być tłumiona wszelkimi środkami, łącznie z dywanowymi nalotami na dzielnice mieszkaniowe.
    Secesja u wrogów bądź w krajach niezaleźnych, będzie wspierana wszelkimi środkami, z militarnymi i propagandowymi włącznie.
    To elementarna strategia imperialna.
    Ponadczasowa.

    Żadne państwo nie może powstać bez zgody mocarstw.
    Jego zasięg terytorialny musi uzyskać ich zgodę.
    I musi to odpowiadać ich interesom.
    Kilku panów w zaciszu gabinetów podejmuje decyzje.
    I tak jest od kilkuset lat.

    Prawdopodobnie zawarto w sprawie Kurdów jakiś deal pomiedzy mocarstwami.
    Zainteresowani jego treścią, dowiedzą się.
    Jako ostatni…….

  571. żabka konająca
    15 marca o godz. 7:08
    Turcja długo i wiele będzie jeszcze płacić na zestrzelony z rozkazu USA rosyjski samolot.

  572. „Niech żyje nam marszałek Stalin
    Co usta słodsze ma od malin”
    I współczesna pogańska indoktrynacja dzieci.

    Och, Baranku Boży, przykro mi.

    – Nina wierzy księdzu, który powiedział jej, że Jezus w hostii jest Barankiem. Dlatego przyjmując komunię, przeżywa hostię delikatnie, aby nie zrobić krzywdy barankowi;

    – Aby „zawsze mieć Jezusa przy sobie”, postanowiła nie zjadać hostii, tylko zabrać ją do domu. Ale przez przypadek hostia wypadła jej w kościele. Dziewczynka nie chciała, aby ktoś zobaczył, że Ciało Chrystusa leży na podłodze. Dlatego przykryła hostię nogą i tak wyszła z kościoła;

    – Och, Baranku Boży, przykro mi. Najpierw ludzie przybili cię do krzyża, a teraz ja cię jeszcze podeptałam. A przecież pragnęłam tylko, żebyś był w pobliżu – modliła się później. I dodawała: – Pomyślałam, że prawdopodobnie Boga nie można mieć, tak jak się ma zakładkę do książki albo świnkę morską. Można Go mieć tylko tak, jak się ma słońce czy księżyc albo białą chmurę na niebie.”

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75478,19767668,profanacja-najswietszego-sakramentu-30-tys-osob-zada-wstrzymania.html#ixzz42xQUmPwX

  573. wiesiek59
    14 marca o godz. 22:17

    Mój komentarz Wiesiek, by wybrnąć ze błędu o endemiczności zjawiska korupcji plecie o komarach, paciorkach i itp. fintifluszkach erystycznych stwarzając wrażenie, że on wie, tylko go tejot nie rozumie .
    Pzdr, TJ

  574. tejot
    15 marca o godz. 9:21

    Dokładnie tak.
    Idziesz w zaparte….
    Ale, nie jest to jakis problem.
    Każdy ma prawo do nieomylności we własnych oczach.

    Mnie bardziej ciekawi, co te CPI mają oznaczać.
    Wskaźnik dla inwestorów?
    Kierowanie strumieni finansowych w konkretnym kierunku?
    Wysoka pozycja królestw absolutystycznych i dyktatur, oraz krajów zależnych od Zachodu, na to by wskazywała.
    Czyli, propagandowy gniot, przygotowany z punktu widzenia interesów anglosasów.
    Będziesz grzeczny, zależny, przesuniemy cię w ratingu inwestycyjnym.
    Będziesz niegrzeczny, osuniesz się w dół i szanse na inwestycje będą niewielkie……

  575. Odjazd do rzeczywistości równoległej w Toruniu
    W Toruniu Macierewicz na konferencji naukowej wygłosił homilię o siłach zbrojnych III RP oraz katastrofie smoleńskiej jako akcie terroryzmu, który jest kontunuacją Katynia.

    Macierewicz pouczył także pewne państwo, króre budowało demokrację w 18 wieku, ze nie będzie to państwo nas pouczać (Polaków), jak mamy postępować z demokracją. Publicyści domyślają się, ze to jest USA. Jakie inne państwo budowało demokrację w 18 wieku (pierwsza konstytucja)? To niemal jest oczywiste. Pan Antoni tak sprytnie zaelukubrował, zainsynuował, że nie można się do niczego przyczepić, nazwać wprost, ani nic konkretnego wywieść z tej eleganckiej retoryki, narracji, jak to dziś się powiada.

    Macierewicz także udzielił odpowiedzi na pytanie słuchaczki naukowgo wykładu, w którym owa słuchaczka prosiła o wyjaśnienie, jaką rząd ma strategię w sprawie testowania broni elektromagnetycznej na Polakach, bo dużo skarg jest w tej sprawie. Macierewicz orzekł, że wie i że najwięcej skarg pochodzi z rejonu Legnicy, ludzie skarżą się na złe samopoczucie i że rząd będzie się starał badać takie skargi.

    Kolejny odjazd wysokiego urzędnika państwowego w rzeczywistość równoległą.
    Minister Antoni zachowuje postawę niewzruszonego pewniaka. Gdyby nawet wdepnął w grudkę obornika, to pewnie oświadczyłby, że sprawa jest podejrzana, wiele wskazuje na to, należy ją wyjaśnić, a otoczenie z aprobatą i ufnością w oczach pochyliłoby głowy nad tym jeszcze nie wyjaśnionym przypadkiem
    Pzdr, TJ

  576. Trudno się dziwić, że ludność Dolnego Śląska dotknieta od lat plagą zaburzeń psychicznych na skutek ekstremalnych warunków życia szuka na własną ręke zródeł tego zjawiska.

    Trudno się dziwić, że ludzie systemowo pozbawiani wsparcia psychiatrycznego usiłują wytłumaczyć swe psychiczne cierpienia przenikającymi sciany falami elektromagnetycznymi zmieniajacymi ich stany psychiczne.

    Trudno się dziwić, że ludzie bezradni wobec depresji czy innych zaburzeń afektywnych ustawiają w swych domach miednice z wodą i badają korelacje między jej falowaniem na skutek niewidzialnych fal i swymi psychicznymi dołami.

    Trudno też się dziwić panu Antoniemu, że ich wspiera w przekonaniu iż ich egzystencjalny ból istnienia wywołują ruskie bronie elektromagnetyczne.

    No bo co im może innego powiedzieć?

  577. Kierowca zginął w eksplozji auta, prawdopodobnie wypełnionego materiałami wybuchowymi – poinformowała miejscowa policja. Do wybuchu doszło w Berlinie w dzielnicy Charlottenburg. Auto zostało doszczętnie zniszczone. Kierowca zginął na miejscu. Policja prosi mieszkańców okolicznych budynków, by zamknęli okna i nie wychodzili z domów. Miejsce wybuchu zostało otoczone przez policję i służby saperskie. Autor: asz/ja / Źródło: Reuters (http://www.tvn24.pl)
    ============

    Skrzecząca rzeczywistość…..

  578. @Wiesiek59
    14 marca o godz. 22:17
    15 marca o godz. 9:06

    „A paciorki powinny być przecież zawsze na podorędziu.
    Garść koralików za diamenty?”

    „Żadne państwo nie może powstać bez zgody mocarstw.
    Jego zasięg terytorialny musi uzyskać ich zgodę.
    I musi to odpowiadać ich interesom.
    Kilku panów w zaciszu gabinetów podejmuje decyzje.
    I tak jest od kilkuset lat.”
    ====================================================
    Nie jestem wyznawcą ratingów, zawsze podpieram się sceptycyzmem, ale nie znając kryteriów i metodologi działania „ratingowni” nie można wydawać tak kategorycznych ocen bo to z założenia jest podejrzane. Przedmiot oceny (korupcja) jest szczególnie trudno mierzalny, ale takie dyskredytowanie podważa wiarygodność tego co piszesz.

    Wiesiek59 – jesteś tablicą ogłoszeniową prawdy absolutnej. Sorry, tak cię odbieram – styl „ex catedra” z dodatkiem teorii spiskowych ( że o sympatii do Białorusi/Łukaszenki nie wspomnę).
    Wywody podpierane wieloma cytatami ( coś takiego jak naukowe dowody na istnienie Istoty Wyższej, gdzie dowody są niepotrzebne skoro jest wiara ). Przyznam, że poglądy masz wyraziste i działasz zapładniająco na polemikę. 🙂

    Myślę, że mocarstwa nie chcą, aby powstało państwo, które nie przyczyni się do uspokojenia istniejącego konfliktu czy też będzie zalążkiem nowego konfliktu i może być w tym interes. I prawdą jest, że mocarstwami nie rządzą gołąbki pokoju i wzorce etyczne, ale chyba nikt tego od nich takich cech nie oczekuje. Ich decyzje pewnie tak jak nasze są kompromisem pomiędzy etyką a interesem w różnych proporcjach.

    Twój rygoryzm moralny nie da się stosować w praktyce i nie jest stosowany. Get real! W Camp David mocarstwo chciało rozwiązania i się nie powiodło. Pod dyktando których mocarstw powstały państwa Czechy i Słowacja? A państwa bałkańskie po rozpadzie Jugosławii ? Jeżeli możesz to wskaż to mocarstwo i jego motywy…
    Czy gość na targu warzywnym w Tunezji („Wiosna Arabska 2010”) został podesłany przez Putina czy przez Obamę? Myślę, że podesłali by mu cięzarówkę warzyw gratis, gdyby wiedzieli do czego to prowadzi z dzisiejszej perspektywy. Wydarzenia historyczne nieraz zaskakują wszystkich – nawet tych „panów w zaciszu gabinetów”.

  579. Endemiczny ma jeszcze to znaczenie w epidemiologii, że choćby nie wiem co, to nie wypleni się choroby zakaźnej zakwalifikowanej jako endemiczna. Podobnie jest z korupcją, która siedzi w człowieku, który to człowiek, poprzez społeczeństwa, tak organizuje życie tych społeczeństw, że korupcja albo kwitnie i jest powszechna, albo występuje sporadycznie, tak jak każda inne przestępstwo. Nawet kraje z pierwszych miejsc na liście Transparency nie są wolne od korupcji, a to z tej prostej przyczyny, że tam żyją ludzie, a nie harcerze, pionierzy, anioły i Rosjanie 😉

  580. Etiologia korupcji endemicznej wskazuje na silne powiązania z KORem. Sprawa to prosta i znana, wielokrotnie udowodniona przez radzieckich epidemilogów a nawet ichtiologów. Korniszony wykluczone.

css.php