Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

15.03.2016
wtorek

Nerwy jak postronki

15 marca 2016, wtorek,

Trzeba mieć mocne nerwy, ponieważ trwa nieustająca próba sił. Wszechwładny dziś duet Kaczyński – Duda, choć posiada prawie że pełnię władzy, zamiast się nią rozkoszować, uspakajać, że gospodarka się rozwija i wprowadzać reformy (byle nie w stylu służby cywilnej czy prokuratury) – postępuje wręcz odwrotnie, dąży do dalszego zaostrzenia sytuacji.

Role się odwróciły – nie rozrabia (słaba skądinąd) opozycja, tylko silna władza. Przekonująco wygrała wybory i nadal cieszy się wysokim poparciem w sondażach, czemu da jeszcze wyraz w „marszu miliona” 10 kwietnia. Brudziński i Kaczyński znów będą skandować „komuniści i złodzieje – cała Polska z was się śmieje!” czy coś w tym stylu. Do tego czasu prezes i prezydent będą dolewali oliwy do ognia, mówiąc, że nie pozwolimy, nie zostaniemy kolonią, prezydent się nie boi, Targowica, Moskwa, Bruksela – nikt nie będzie nam dyktował, co mamy (tzn. władza) robić. Sami przeciwko całemu światu, ale zwyciężymy.

Jednym ze źródeł wysokiego poparcia dla PiS jest brak widocznej alternatywy. Platforma w szoku, Nowoczesna ma ograniczone możliwości, lewicy nie widać, PSL skurczone – w oczach znacznej części społeczeństwa jest PiS albo znak zapytania, chaos, wielka niewiadoma. Dla zwykłego wyborcy PiS = bezpieczeństwo plus 500 złotych.

Do czego to wszystko prowadzi? Na większe zmiany się nie zanosi. Rosja musi być zachwycona. Oskarżenia ze strony polskiego ministra Obrony to miód na serce Putina: „Patrzcie, jacy ci Polacy są nieodpowiedzialni, ale my nie damy się sprowokować, jesteśmy odpowiedzialnym mocarstwem”. Szczyt NATO w Warszawie, moim zdaniem, się odbędzie. Jego przeniesienie np. na Łotwę byłoby porażką układu, aktem politycznym przesadnej wagi, a poza tym praktycznie jest to już chyba niemożliwe, żaden kraj nie zorganizuje szczytu z dnia na dzień.

Sądzę też, że zostanie nam zaoszczędzony afront wobec Polski, jeśli już, to mieszanina kurtuazji i chłodu. To by nie było najgorsze. Gorzej, że ambitne plany większej obecności militarnej układu, w tym USA, na wschodniej flance, nie będą na miarę naszych oczekiwań i zapowiedzi. Im bardziej Polska będzie się od Zachodu oddalać, tym bardziej Zachód będzie wstrzemięźliwy.

Za niebezpieczne uważałbym w tej chwili rozmaite prowokacje w kraju. Nie mam na myśli agentów władzy czy opozycji, którzy realizują jakiś niecny plan à la Watergate, tylko nieplanowane starcie na ulicy, które może doprowadzić do ofiar. Kiedy polityka przenosi się na ulice, z udziałem setek tysięcy ludzi, trudno przewidzieć przebieg wypadków, a dzisiejsza ofiara – jutro może stać się bohaterem, w obronie którego wyjdą na ulice kolejne tysiące. Padają już bardzo ostre słowa. Zamiast nich wolę ciche, ale wymowne buczenie – oczywiście nie na cmentarzu i nie wobec prezydenta, który jest głową państwa. Poza tym – róbta, co chceta, byle w granicach prawa i kultury.

Zaproszenie
Dobra czy zła zmiana? Senator Aleksander Pociej, dr Renata Mieńkowska–Norkiene, politolożka z UW i red. Piotr Semka – tygodnik „Do Rzeczy” – będą naszymi gośćmi w Radiu TOK FM, wtorek, 15 marca, godzina 20.05. Zapraszam!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 276

Dodaj komentarz »
  1. Analiza Redaktora Passenta jak zwykle rzeczowa, dokładna, wyczerpująca. PiS w amoku.

    Na pytanie – czym to się skończy, mogłaby odpowiedzieć tylko wysoko wykwalifikowana wróżka.
    Moim zdaniem PiS będzie się zaplątywał w swoje własne sznurowadła.
    Jak dotychczas – w ciągu zaledwie kilku miesięcy ta partia szlachetnych Don Kichotów narobiła dla Polski szkód co niemiara, szkód, które odkręcać nie będzie łatwo.
    Sądzę, że reguła „polityka deprawuje” w przypadku PiSowskich godnościowców powinna zostać uzupełniona o „polityka paranoiduje”.
    Pzdr, TJ

  2. Szykujmy się mentalnie na Polexit. Za dwa lata.

  3. Immunitet na buczenie dla p.o. prezydenta byłby odebrany jako legitymizacja i zachęta do dalszego łamania prawa. Od momentu, gdy świadomie złamał prawo, złamał przysięgę, w której na świadka wziął samego Boga, Duda przestał być prezydentem. Buczenie to odpowiednik sankcji dla Putina, a powód ich wprowadzenia – dokładnie taki sam. Nikt nie chce kopać się z koniem; jednak nie można udawać, że Incitatus, nawet jeśli mieszka w marmurach pod bogato zdobionym żyrandolem, jest równy rzymskim konsulom.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Opozycja uliczna w Polsce powinna przygotować – być może we współpracy z grupami z zagranicy – masowe protesty w miejscach organizacji szczytu NATO, włącznie z próbami jego dezorganizacji i zrobienia zadymy na skalę światową (coś w rodzaju Davos). Hasłem powinno być „Nie dla Kaczyzmu, Banderyzmu, Jobbików, zabójców Kurdów i podobnego faszyzmu w NATO”, albo „Czy w NATO obowiązują jeszcze jakieś wartości?”, „Nie straszny nam ISIS, gdy w domu i w polskiej armii Kaczyzm”.

    Trzeba już zacząć przygotowania i wysyłać zaproszenia do anarchistów i zadymiarzy z całej Europy.

    Nieco łagodniejsze i stonowane protesty powinny być również szykowane na Światowe Dni Młodzieży.

  6. Ostatnimi czasy zacząłem rozumieć jak mogło dojść do rozbiorów, jak mogło dojść do wojny na Bałkanach. Jeśli słyszę wypowiedzi uczestników marszu „miesięcznicy” mówiących o uczestnikach marszów KODu, – to nie Polacy, to rzeczywiście w Polsce mamy dwa narody. Czytające inne gazety, oglądający inne telewizję, wyznający inne światopoglądy. PIS pod wodzą Kaczyńskiego prowadzi nas do zguby.

  7. Jacobsky
    15 marca o godz. 12:08
    Szykujmy się mentalnie na Polexit. Za dwa lata.

    Mój komentarz
    Może nie aż tak, ale intensywny sceptycyzm wybrzmiewa w wypowiedziach ważnych PiSowców, jak np. u Waszczykowskiego, który w Toruniu przy okazji konferencji naukowej wyrażał się niebywale sceptycznie, insynuująco o korzyściach z przynależności Polski do UE.

    Na przykład wywlókł taki paradoks, którego nawiasem mówiąc nawet blogowi geostratedzy nie dostrzegają. Polska dostaje z UE fundusze. Tak, oczywiście, dostaje. Ale jest też druga strona medalu – Polska wpłaca do UE swój wkład, a o tym niektórzy nie pamiętają, trzeba by dokładnie to przeanalizować, ujawnić, co jest korzystne, co niekorzystne – tokował Waszczykowski. Czyli jak zwykle w PiSie – trzeba to wyjaśnić.

    Czyż nie jest to kolejna jaskółka świadcząca o chęci rewizji dotychczasowych stosunków podległości-nadrzędności, politycznych interwencji, ustawianych decyzji, itp.
    Słowa takie w ustach szefa dyplomacji mają daleko większe i jak by to powiedział sam Prezes, bardziej dekonstrukcyjne i anihilacyjne znaczenie, niż na łamach np. „Do Rzeczy” wypowiedź niepokornego dziennikarza o Polsce jako kolonii UE.
    Pzdr, TJ

  8. A niby z jakiego powodu należy oszczędzać „prezydenta”? Jeśli w Polsce konstytucja z woli władzy już nie obowiązuje, to nie obowiązują żadne instytucje wywodzące się z porządku konstytucyjnego. Tak więc:
    – Trybunał Konstytucyjny to towarzystwo senioralne spotykające się czasem prywatnie na kawie i ciasteczkach i dyskutujące o prawie
    – Sejm to przypadkowe zbiegowisko kiboli, które nie wydaje ustaw kogokolwiek obowiązujących, lecz co najwyżej wydaje spisany stek wrzaskliwych kibolskich paroli.
    – Rząd to jest banda opryszków z ulicznego gangu knująca coś tam sobie prywatnie w zakamarkach jednej z warszawskich ciemnych ulic.
    – Prezydent to jest żulik, który zajął bezprawnie jako dziki lokator opuszczoną nieruchomość na Krakowskim Przedmieściu, się szminkuje i udaje panicza lub księcia Witolda

    Tak więc bądźmy konsekwentni. Jak konstytucja władzy nie obowiązuje to nikogo ona nie obowiązuje i nie ma czegoś takiego w Polsce jak Sejmu, Prezydenta lub Rządu. Bo wszystkie te instytucje istnieją tylko i wyłącznie z mocy konstytucji. Bez konstytucji są one prywatnymi zbiegowiskami zupełnie prywatnych ludzi.

  9. snakeintheweb,
    Jeśli w Polsce konstytucja z woli władzy już nie obowiązuje, to nie obowiązują żadne instytucje wywodzące się z porządku konstytucyjnego.

    To jest sedno problemu! Tylko czy wszyscy dostrzegają konsekwencje?

    Podoba mi się Twój apel o masowe demonstracje podczas szczytu NATO i Dni Młodzieży. Trzeba robić wszystko, by naszych problemów nie udało się PiS-owi zamieść pod dywan. Pytanie jednak: jak bardzo masowe manifestacje uda się w Polsce zorganizować? 100 tysięcy? A jeśli zaprosisz anarchistów z całej Europy, to czy na taką manifestację pójdą starsze panie z KOD-u? Niemniej, opozycji potrzeba kogoś z jajami, kto się nie cofnie.

  10. Pytanie można zadać tak: czy to, co nie udało się np. gen. Jaruzelskiemu przy pomocy obcej i swojej armii oraz służb (czyli izolacja Polski od wolnego świata) uda się miotającemu obelgi, ale pozbawionemu znaczącej siły nowemu naczelnikowi.

    Moim zdaniem nie.

  11. Art63,
    Tylko za jaką cenę?

  12. tejot,

    moi skromnym zdaniem będzie tak: jeśli Unii i demokracjom europejskim (za wyjątkiem węgierskiej) nie po drodze z nami, to tym gorzej dla Unii i dla demokracji europejskiej. Albercik ! Wychodzimy !, choć idealnie byłoby, gdyby to Polskę wypchnięto poza unijny margines. Być może na to liczą kacze jastrzębie.

    Perspektywa czasowa może być inna, niż dwa lata – to fakt, ale sprawy toczą się dość szybko i w obecnej sytuacji dużo może się zdarzyć w ciągu pół roku, a co dopiero w ciągu dwóch lat.

  13. gdzie jest kosciol? gdzie te wartosci, gdzie sumienie?

    mozna szukac winnych wszedzie, dla mnie kosciol katolicki pozostanie odpowiedzialny za to co sie dzieje

    jak juz musisz wierzyc, sa uczciwe i odpowiedzialne zgromadzenia

  14. Duet? DUET? Geppetto i Pinokio, aaaa, rozumiem. Rozpajedziłam się rozmawiając przed chwilą na te tematy podczas lunchu.
    Niechta ten „milijon” przybywa. Jutro przybędą też rolnicy. Czekamy na górników. Jednak prezes i akolici zaczynają kąsać bo chyba mimo wszystko się niespodziewali takiego odzewu społecznego.

    Ochłonę trochę bo co mi da jak się będę żołądkować po próżnicy.

  15. Ustalenia i umowy w zakresie nowego ładu na świecie odbyły się za zamkniętymi drzwiami. Podczas, gdy mocarstwa światowe ustalały podział swoich stref wpływów – polscy politycy topili się w oparach absurdu i debatach bez najmniejszego znaczenia dla przyszłości kraju. W nowym układzie sił gwarantem stabilizacji są Stany Zjednoczone, Niemcy i Rosja. Natomiast najbardziej poszkodowane i pominięte są trzy kraje: Polska, Turcja i Chiny. Pozostałe kraje Europy Środkowo-Wschodniej, takie jak Rumunia, Czechy, Węgry i Słowacja – nie były praktycznie w ogóle brane pod uwagę jako istotne elementy rosyjskiej strefy wpływów.

    Ktoś, kto był obecny na konferencji w Monachium mógł odnieść wrażenie, że cofnął się w czasie o 25 lat. Była to konferencja, na której nieustannie obecne były takie hasła jak: walka z terroryzmem, nowa zimna wojna, nowy układ sił, Syria, Turcja, Irak, ISIS. Najbardziej wyeksponowanymi elementami wyposażenia były flagi USA, Rosji, Niemiec i Organizacji Narodów Zjednoczonych. Polityków Europy Środkowo-Wschodniej celowo ustawiono na świeczniku w centrum dyskusji z osobami o trzeciorzędnym znaczeniu. Kluczowe decyzje podejmowane były za zamkniętymi drzwiami.
    http://www.geopolityka.org/komentarze/jaroslaw-narymunt-rozynski-zdrada-w-monachium
    =============

    To co się dzieje, jest bez znaczenia.
    Kaczyński może być władcą marionetek w naszym kraju.
    Ale decyzje zapadają gdzie indziej.
    A pionki i tak nie mają- jak zwykle- prawa głosu……

  16. I ciekawa jestem jak te pińcet zobaczą ci wszyscy którzy na nie czekają. Jak własne ucho bez lusterka.

  17. Role się odwróciły – nie rozrabia (słaba skądinąd) opozycja, tylko silna władza

    Władza (pozornie silna) zawsze czuła się świetnie w roli opozycji. Teraz, posiadając pełnię władzy w Polsce, w dalszym ciągu zachowuje się jak opozycja. Wynika to stąd, że członkowie Prawa i Sprawiedliwości nie potrafią postępować inaczej. Ma rację Gospodarz blogu, że obywatele kraju nadwiślańskiego powini mieć stalowe nerwy. Przyglądanie się rządowi, który rozrabia zamiast rządzić – nie napawa optymizmem.

    Nadciągają ciemne chmury lustracji i ekshumacji (LiE). Z jednej strony nie zanosi się na nic dobrego, ale z drugiej strony każdy, nawet najmniejszy błąd PiS-u prowadzi ich do przyspieszonego upadku.

  18. @Płynna rzeczywistość
    To jest oczywiście problem, bo w Polsce nie ma tradycji ulicznych protestów a społeczeństwo jest nie bez powodu bardzo zatomizowane, apatyczne i rozbite. Ale być może tradycje się rodzą, a społeczeństwo nieco ożywia. Demonstracje na szczyt na to to tylko propozycja, którą można dla rozwijania takich procesów wykorzystać.

    „Staruszki z KOD-u” nie muszą na każdej manifestacji być, a poza tym nie ulegajmy stereotypom. Może właśnie „manifestacje z jajami” staruszki na manifestacje szczególnie przyciągną. Czasem mam wrażenie że dzisiaj ludzie starsi są bardziej zadziorni i aktywni niż młodzi.

    Impreza NATO-wska z założenia nie powinna być wyłącznie polska i zaściankowa. NATO to sojusz globalny świata zachodniego a niepokojące zjawiska wewnętrzne, marsze populistów i nacjonalistów do władzy to zjawisko coraz bardziej powszechne. Na wschodzie, u nas następuje oczywista recydywa faszyzmu i komunizmu (Polska, Słowacja, Węgry), nacjonaliści i populiści mają coraz większe wpływy lub stoją w przedsionkach władzy w Anglii, Francji, Hiszpanii, Grecji, a nawet w Niemczech. Turcja chyba odtwarza tradycje Imperium Ottomańskiego a wartości „zachodnie” na Wschodzie szerzą z błogosławieństwem Zachodu …. Banderowcy. A do tego w USA furorę robi niejaki Trump.

    NATO powinno się powoli zająć swoimi rodzimymi terrorystami i rewitalizacją siebie jako wspólnoty wartości. I na szczyci NATO ludzie powinni o tym NATO przypomnieć i się o to upomnieć.

  19. W felietonie Daniel Passent realistycznie ocenia sytuację polityczna.

    Kluczowa myśl: „Jednym ze źródeł wysokiego poparcia dla PiS jest brak widocznej alternatywy”

    Nic dodać, nic ująć.

  20. @Jacobsky
    15 marca o godz. 12:55
    Oni sami (de facto ON SAM bo oni są tylko przedatkiem do NIEGO) nie wiedzą dokąd jadą: wiedzą i chcą tylko by jechać – bo gdy jadą to robią hałas ergo zwracają uwagę. A tak naprawdę chodzi tylko o podmasowanie zaburzonego ego pewnego ćwierćinteligenta z ,,Żuliborza”. IPN ma wyprostować historię tak by on zajął w niej miejsce na miarę swoich mniemań o roli odegranej przez siebie. Dla tego typa BRAK ZAINTERESOWANIA byłby równoznaczny ze śmiercią.
    Robienie jakichś zamieszek byłoby darem niebios bo wreszcie można by pałami legalnie rozgonić towarzystwo no i pakiecik inwigilacyjny miałby swoje ,,głębsze uzasadnienie”.
    Moja recepta: dobra zabawa, kabaret (nieźle na tym tym tle wypada akcja projektorowa Razem). Cała kariera Kaczyńskiego wskazuje na to, że najgorszą rzeczą dla niego jest śmieszność. Szydło i PADa radziłbym zostawić w spokoju bo inaczej PiSuar zaatakuje w obronie ,,powagi urzędu”. Im wystarczy obiecać osądzenie w 2019r. Ale nie tak jak to zrobił D. Tusk po 2007 ale realnie.
    Celem powinien być Kaczyński bo to on jest obok postkomunizmu rakiem zatruwającym polską politykę od 25lat. Należy wypowiadać się ,,Kaczyńskim”, opluwać pisuarów plwociną (słowną ale słowo w słowo, cytując) identyczną z tą którą opluwano rządy D. Tuska/B. Komorowskiego. Recenzując ich politykę należy używać zwrotów ,,zdrada najobrzydliwsza” etc.

  21. @Płynna rzeczywistość,

    Za jaką cenę? Nie sądzę, aby była duża. Ten amok ćwierćinteligentów ze sztachetami nie robi na mnie wrażenia? Zderzą się ze ścianą prędzej, niż przypuszczają. I to nie jedną.

  22. Z wczorajszego przemówienia Orbana :

    „Europa nie jest wolna. Wolność zaczyna się od wypowiedzenia prawdy. Dziś w Europie zakazane jest powiedzieć prawdę. Jest zakazane powiedzieć, że dziś nie przybywają uchodźcy, lecz Europie zagraża wędrówka ludów. Jest zakazane powiedzieć, że dziesięciomilionowe tłumy czekają w gotowości, żeby ruszyć w naszym kierunku. Jest zakazane powiedzieć, że migracja przynosi przestępstwo i terror do naszych krajów.
    Jest zakazane powiedzieć, że tłumy innej cywilizacji są zagrożeniem dla naszego stylu życia, kultury, zwyczajów i tradycji. Jest zakazane powiedzieć, że to nie łańcuch przypadkowych i nieumyślnych konsekwencji, lecz dobrze zaplanowana akcja.
    Dzisiejszy europejscy władcy działają innymi metodami. Dziś nie zamykają w więzieniach, nie zabierają do łagrów, nie okupują czołgami państw przywiązanych do własnej wolności. Dziś wystarczą ataki prasy światowej, stygmatyzacja, straszenie i szantaż.
    Narody Europy obudziły się, uporządkowują się i niedługo wstaną. Narody Europy zrozumiały, że chodzi o ich przyszłość. Nie tylko dobrobyt i wygodne życie, praca, ale nasze bezpieczeństwo i pokój jest zagrożony. Śpiące w dobrobycie narody Europy wreszcie zrozumiały, że zagrożone są zasady, na których Europa została zbudowana.

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75478,19769557,prezydent-czech-polski-rzad-nie-powinien-podlegac-moralizatorstwu.html#ixzz42ye2bNn7
    ===============

    Tą samą linię obrał Zeman , wspiera Dudę .
    Teoretycznie, nie powinno się mieszać w sprawy innych krajów.
    Ani pouczać.
    My to robimy, ale innym nie wolno ingerować w nasze sprawy.
    Kalizm totalny…..

    Czy Europa jest wolna od nacisków i propagandy?
    Niech każdy oceni, na ile jesteśmy wolni.
    Ta suwerenność, jakaś cienka.

  23. PiS doszedł do władzy dzięki ciągłej eskalacji terroru psychicznego i przemocy emocjonalnej przy pełnej współpracy ze strony PO i całego świata mediów. A że rządzić w ogóle nie potrafi, bo nie ma nawet do tego ludzi, to utrzymać się może przy władzy tylko dzięki dalsze eskalacji spirali terroru psychicznego i przemocy emocjonalnej, która w pewnym momencie musi przejść w terror prawny i przemoc fizyczną.

    Wcześniej Kaczyński miał „tylko” setki milionów złotych z publicznej kasy i wsparcie PO oraz świata mediów dla prowadzenia swojej gangsterskiej działalności. Dzisiaj ma już całą publiczną kasę (300 mld złotych rocznie) oraz wszystkie instrumenty państwowej przemocy (TVP, stalinowska prokuratura, IPN-y, policja, sparaliżowane sądy itd. itp) dla kontynuowania swojej terrorystycznej działalności.

    Dżin został wypuszczony z butelki, ciągle rosnący nowotwór się ostatecznie uzłośliwił.

    Pan Passent ma rację mówiąc, że teraz trzeba zachować stalowe nerwy, chociaż prawdopodobnie teraz jest już za późno. PiS nową fazę rozkręcania spirali terroru dopiero zaczyna. Możemy się spodziewać tsunami pisowskiego knajactwa i rynsztoku, zalewania nas szambem dowożonym całymi pociągami. Ale trzepanie się w tym szambie i bicie z niego piany też już nic nie da, tylko PiS w jego dziele wspomoże. Lepiej zatkać nos i w kanałach to tsunami przeczekać. Bo poza tym terrorem i szambem PiS nic do zaoferowania nie ma. To jest sekta odmóżdżona kompetencyjnie i intelektualnie. To zdechnie samo z siebie z powodu braku substancji i zasobów. Trzeba tylko zastosować ostracyzm i bierny opór, a wyjątkowych sytuacjach również opór czynny. Oraz przygotowywać się na odbudowę i oczyszczenie kraju jak ten PiS już sam z siebie zdechnie. Należy przygotować dogłębną instytucjonalną (nie personalną) dekomunizację, denazyfikacją i depisyzację państwa wbudowując w system solidne mechanizmy, które zagwarantują, by PiS-y i dyktatury mafii, sekt i sitw partyjnych się w Polsce nigdy więcej nie powtórzyły.

  24. Po komunistycznym stanie wojennym mamy początki katolickiego nawracania społeczeństwa na drogę cnoty bez TK i Konstytucji bo bez publikacji w Dzienniku Ustaw w przepisowym terminie. Rodzi się pytanie czy w kraju katolickim potrzebny jest strażnik Konstytucji w organie prezydenckim czy TK.Czy przyjęcie 10 przykazań zamiast świeckiej konstytucji nie prowadzi do likwidacji konfliktów interpretacyjnych i kosztownych urzędów strażników szczególnie pod żyrandolem.Naruszenie przykazań jest grzechem bez angażowania świeckiego kosztownego aparatu sprawiedliwości co prowadzi do taniego państwa.Zostawmy patologie katolików Sądowi Ostatecznemu bo wszyscy jesteśmy od urodzenia grzesznikami jak sugerują kapłani. Tak sobie myślę dlaczego katolicy w Polsce są tacy pazerni na władzę,która demoralizuje ich jak pokazuje okres po obaleniu komuny zamiast przygotować się do zbawienia czyniąc dobre uczynki.Memento mori ! Słowianie nie byli patologiczni na taka skalę.

  25. snakeinweb
    15 marca o godz. 14:21

    Zapomniałeś o wsparciu udzielonymi z ambon i na falach eteru, z nadajników spod Moskwy, używanych przez Rydzyka.
    Co zrobimy z tym fantem?

    Oba komponenty są bardzo szkodliwe dla kraju, ten drugi, nawet bardziej.

  26. „Brak widocznej alternatywy”?

    A ja widzę alternatyw wiele: jedna dla starej klasy średniej, druga dla chlopstwa, trzecia się pojawiła w ubiegłym roku dla nowej klasy średniej, jest nawet podobno alternatywa dla mas pracujących (rzutniki ma). Widzę ojczyznę wypełnioną alternatywami politycznymi z programami społ-ekonomicznymi, że nic tylko przebierać, wybierać, w koalicje wchodzić.

    Są dwa jeszcze zjawiska. Są ludziska, którzy nie widzą alternatywy dla siebie, ani tu, ani tam, ani nigdzie w koło.

    Zaś obecnie rządząca alternatywa jeszcze się nie wyczerpala. Wyborcy nie są durnie, wybrali ich – to cierpliwie czekają na cały jej inwentarz. Wszystkie jej efekty muszą wypłynąć na wierzch. To musi potrwać przecież.

    Wielu wiedziała, musiała wiedzieć, że będą klamstwa, będą inwektywy, będzie zwalanie na komunistów i złodziei, będzie smoleńska religia, będzie poszukiwanie prawdy na rympał, będzie rewolucja w wielu dziedzinach życia publicznego, będzie wstawanie z kolan i zrywanie łańcuchów unijnego kolonializmu, będzie zamach na Konstytucję. Wszystko to było wiadome, ale liczyła się nowa alternatywa, pieniądze na wszystko miały się znaleźć, uciszano straszących PiSem, nie słuchano ich bo szła „dobra zmiana” … doprawdy nie rozumiem obecnego darcia szat.

    Co innego protesty KOD. Obywatele mają prawo/obowiązek wyrazić swoją krytykę wobec kilku punktów programu. Dziwi wściekłość reakcji na nie. To jest reakcja starszego człoweka, ma prawo tak reagować.

    Mam wrażenie, że odzywczajono sę w kraju od konfliktu politycznego, od ścierania się racji i programów, od manipulacji polityków żądnych władzy, po 8 latach spokoju.

  27. Bar Norte
    Podaje właściwy sposób czytania Passenta.
    Wiesiek
    Podaje , że w Europie nie można podać prawdy , aby potem zaraz móc ją podać .
    PiS
    Już teraz wie , że nie będzie mógł podać pińcset , tam gdzie samorząd jest w rękach PO , bo kelner sabotuje.
    Ojczyzna niewydarzonych kelnerów.

  28. Houston, we have a problem

    Ambasador USA w Warszawie Paul W. Jones w rozmowie z Jarosławem Kaczyńskim stanowczo domagał się odblokowania Trybunału Konstytucyjnego – dowiedziała się „Wyborcza”. Po tym spotkaniu politycy PiS zaczęli atakować USA.
    Według naszych źródeł do rozmowy doszło na początku marca najprawdopodobniej w siedzibie partii przy ul. Nowogrodzkiej. Oprócz Kaczyńskiego i Jonesa uczestniczył w niej jedynie tłumacz. Atmosfera spotkania zdaniem naszych rozmówców była lodowata, Kaczyński wyszedł mocno poirytowany.

    Jest jasne, że zejście Polski z demokratycznej ścieżki osłabiłoby Unię Europejską, a to z kolei byłoby prezentem dla Władimira Putina, którego USA po agresji na Ukrainę traktują jako przeciwnika.

    Co ciekawsze, tuż po spotkaniu Kaczyńskiego z Jonesem język, którego używali politycy PiS w publicznych wystąpieniach, znacznie się zaostrzył. Na wiecu w Łomży 7 marca sam Kaczyński mówił o siłach, „które chcą utrzymać Polskę jak najniżej, by służyła innym, by Polacy na nich pracowali, żeby Polska była pewnego rodzaju kolonią”. – Nie będziemy kolonią – zapowiadał.

    Dzień później Andrzej Duda w Otwocku, mówiąc o aferach za czasów koalicji PO-PSL, pytał, „gdzie wówczas były wszystkie Komisje Weneckie”.

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75478,19767105,zimny-powiew-z-usa.html#ixzz42ypujYHr

  29. Bywalec 2

    Piszesz (z przekąsem?):

    „Bar Norte
    Podaje właściwy sposób czytania Passenta.”

    Podaję więc całość myśli Passenta wydzieloną w tekście akapitami:

    „Jednym ze źródeł wysokiego poparcia dla PiS jest brak widocznej alternatywy. Platforma w szoku, Nowoczesna ma ograniczone możliwości, lewicy nie widać, PSL skurczone – w oczach znacznej części społeczeństwa jest PiS albo znak zapytania, chaos, wielka niewiadoma. Dla zwykłego wyborcy PiS = bezpieczeństwo plus 500 złotych.”

    Czekam na twoją interpretację (właściwą) fragmentu tekstu o braku politycznych alternatyw dla PiS.

  30. Wychowałam się w PRL, chciałabym spokoju i perspektyw dla mojego kraju i jego mieszkańców. Obecnie zaprzepaszczamy część dorobku ostatnich lat, chociaż przyznaję, że w wielu momentach zabrakło zwykłego szacunku dla ludzi. Podzielam zdanie Jacka Santorskiego, że Polacy są głodni szacunku. Ta władza tego szacunku nie daje.

  31. @wiesiek59
    Rydzyka nie słucham, i nie wiem do jakich Ty kościołów chodzisz, ale ja z ambony jeszcze nigdy nie słyszałem z ambon bezpośredniej lub pośredniej agitacji dla PiS-u. Może musisz zmienić kościół. Albo zmienić źródła informacji na temat kościoła. Z zatrutego źródła się wody nie pije.

  32. @Muszynianka
    15 marca o godz. 14:37
    Niestety przeoczyłaś jeden istotny element – każda nawalanka czy to sportowa czy to polityczna musi odbywać sie wg. ,,przepisów”. Inaczej wyradza się ona w zwykły bandytyzm. Czy to są przepisy sportowe czy jest to Konstytucja. I tak jak kibice często ryczą na stadionie, że ,,sędzia sprzedawczyk” gdy podejmuje decyzje zgodne z przepisami ale niekorzystne dla ich drużyny, to teraz ,,kibolstwo” pisowskie postanowiło pozbyć się sędziów by im ,,przepisy” nie bruździły. Gdy PiS weźmie się za media komercyjne (nie oszukujmy się – nie są one wolne od manipulacji) ale przełamują monopol informacyjny rządu, to KTO ROZSTRZYGNIE czy to nie jest zamach na wolność, choćby głupiego słowa? Sędziowie ogłaszający ,,opinie”?
    Przypomnę ci, że w ramach ,,dobrej zmiany” PiS w celu ,,ochrony przed wykupem polskiej ziemi” zaatakował wolność dysponowania własnością prywatną, poddając posiadaczy ziemi ARBITRALNEJ decyzji urzędniczej. Kto to ma powstrzymać?
    W ramach ,,obrony przed terroryzmem” uchwalono ,,pakiet inwigilacyjny”. Kto powstrzyma lub chociaż stwierdzi czy ów atak na naszą prywatność jest zgodny z prawem? Ziobro? Macierewicz?
    Problemów jakie PiS stwarza swoimi ,,rządami” bym nie bagatelizował. PO cokolwiek by nie mówić, pomimo swoich świństewek, które także Polityka skrzętnie pomijała PRZEGRAŁA WYBORY I WŁADZĘ ODDAŁA. Choć od przegranej B. Komorowskiego widać było, że krzywa jest schodząca. Zobaczymy czy PiS w ramach ,,dobrej zmiany” nie postara się zmienić reguł gry wyborczej? PO pomimo widma klęski i zaglądającej w oczy zemsty pisowskiej tego nie zrobiła. Jeżeli myślała, ze mianowanie dwóch sędziów ponad jej uprawnienia ją zabezpieczy była bezbrzeżnie głupia.
    Takie subtelne różnice dostrzegam w działalności PiSu i innych partii. Można to przyrównać to walk powietrznych w I i II WŚ – podczas pierwszej piloci traktowali się jak ,,rycerze przestworzy” podczas drugiej piloci Luftwaffe ustalili szokująco nowe standardy a innym stronom finalnie nie pozostawało nic innego jak się do nich dostosować.

  33. Ja też alternatywy dla PiS-u na polskiej scenie politycznej. Jak na dzisiaj PiS to jest najmniejsze zło na rynku politycznym, na które każą ciągle głosować. Zło niemal absolutne.

    Zresztą, ja jestem bezpartyjny, a my bezpartyjni mamy w Polsce ustawowy zakaz udziału w wyborach do Sejmu. Więc tak czy siak, nawet jak bym chciał, to i tak nie mam na nic wpływu. Jak nas bezpartyjnych obywateli kiedyś dopuszczą do wyborów, to się z partyjnymi świniami rozliczymy.

  34. @Slawczan
    15 marca o godz. 15:08

    Być może przeoczyłam, być może bagatelizuję, byc może trzeba mi przypomnieć …

    Jedno Twoje zdanie wymaga „dointerpretowania” (o poprawieniu interpunkcji nie wposminając):

    PO cokolwiek by nie mówić, pomimo swoich świństewek, które także Polityka skrzętnie pomijała PRZEGRAŁA WYBORY I WŁADZĘ ODDAŁA.

    Wymień proszę, które świństewka PO POLITYKA skrzętnie pomijała. W jami sensie piszesz, że PO władzę oddała? Że mogła zignorowac wynik wyborów, zachachmęcić, „sfałszowąć” jak samorządowe – o czym narrację prowadzi PiS z Andrzejem Dupą, pardon, Dudą włącznie? Czy raczej oddała władzę, bo miała dość rządzenia wyczerpana obrzydliwymi atakami PiSowskiej luftwaffe poniżej pasa?

    Mam przeczucie, czytając Twój komentarz, że relatywizujesz (zabarwiasz i powiększasz) grzeszki i świństewka Platformy po wplywem faktami manipulującej narracji PiS.

  35. Prezydent na facebooku nocą
    Prezydenccy wizażyści chyba doradzili (pzrekazali poradę od Prezesa) swojemu szefowi, by zainicjował aktywność na facebooku. Prezydent założył prywatne konto followuje nocą nastolatkom o nickach – foczka, zuzia, jebnijsiedaniel, ruchadłolesne, itp.
    Prezydent dał dowód, że obserwował w nocy użytkownika o swojsko brzmiącym nicku „karolinawazelina”, która zaprezentowała się w profilu facebookowym następującym tekstem:

    „Jestem oazą spokoju, pier…m, kooźwa, wyciszonym kwiatem lotosu na zaj..iście spokojnej tafli jxxxxo jeziora”.

    Szef pałacu spełni każde życzenie Prezesa, przekuje w czyn każde zalecenie, nawet gdy robi z siebie …tę.
    Pzdr, TJ

  36. Bar Norte
    W przeciwieństwie do ciebie wierzę w inteligencje tych , kórzy odwiedzają ten blog i mam nadzieję , że tekst Passenta obejdzie się bez jeszcze tendencyjnej interpretacji , skoncentrowanej na jednym akapicie , służącym jako usprawiedliwienie jako dla własnej sprzedajności.

  37. Bywalec 2

    To nie jest wyrwany z kontekstu akapit. To zasadniczy element wprowadzenia do tematu.

    Krótka diagnoza sytuacji zaczynająca się od „Jednym ze źródeł wysokiego poparcia dla PiS jest brak widocznej alternatywy…. ”

    jest dalej, w nastepnych akapitach rozwijana:

    „Do czego to wszystko prowadzi? Na większe zmiany się nie zanosi. …”

  38. Prezes PiS jest największym postmodernistą tysiąclecia

    Największe sławy polskiej humanistyki – nazwisk nie podaję, choć zebralam ich na pęczki – plują, wymiotują wręcz na słowo NARRACJA. Takie wdzięczne pojęcie postmodernistycznej dekonstrukcji, które każdy szanujący się humanista światowy musi hołubić i z lubością się nim posługiwać. A im się zwraca.

    Nic dziwnego, bo prezes dawszy już wiele wykładów o niemoralności tej doktryny („postmodernizmu” nie wymieniając z nazwy), ostatnio w sejmowym expose w listopadzie, gdy dawał wykładnie ideologiczną p/o premier Szydło, dalej narracje swoje toczy jak chłopcy przed 50-60 laty toczyli koła rowerowe z gumy odarte po miejskim bruku popychając patykiem lub drutem specjalnie wygiętym, robiąc metalem uderzającym o kamień taki hałas, że niosło.

    Narracja PiS. Jedni ludzie się kulą, za brzuch chwytają z wykrzywioną twarzą, bo już nie mogą tego znieść, nie mogą tego słuchać i wzburzenia krwi powstrzymać. Drudzy dumnie prostują posturę, wyciągają szyje i wznoszą podbródki, klepią się przy tym po tułowiu, jakby to był afrykański bęben. Jedni dmą z zagłuszającym zapałem w wuwuzele. Drudzy – co jeszcze zrobią, po jakie instrumenty sięgną, tego nie wiadomo. Dwa plemiona, jedna dzika równina je żywiąca.

  39. Bar Norte,
    Na szczęście dla ZSRR również nie widziano żadnej alternatywy…

  40. Płynna rzeczywistość

    Jestem przekonany, że sytuacja zmusi jednak opozycję do stworzenia jakiejś sensownej, pociagającej większosć wyborców alternatywy. Poprzez stworzenie pozytywnego programu.
    To tylko kwestia czasu.

    Myslę, że Daniel Passent, który dziś w felietonie pisze „(słaba skądinąd) opozycja” też w głębi duszy ufa iż ona się w przyszłości wzmocni.

  41. Slawczan (15:08)

    Niepotrzebnie się trudzisz próbując zrozumieć Musz-Pilznera stosując zwykła logikę. Musz-Pilzner stosuje bowiem neoliberalny kod według którego należy jego teksty odczytywać. Np. zwróć uwagę na posługiwanie się charakterystycznym sloganem “demokratyczna ścieżka” (nb. dobrze, że przynajmniej już nie “świetlana przyszłość”).

    Dla przykładu np. taki fragment z wpisu Musz-Pilznera z godz. 15:03:

    “zejście Polski z demokratycznej ścieżki osłabiłoby Unię Europejską, a to z kolei byłoby prezentem dla Władimira Putina, którego USA po agresji na Ukrainę traktują jako przeciwnika.”

    należy zgodnie z neoliberalnym kodem jego środowiska odczytać:

    “urwanie się Polski z neoliberalnej smyczy osłabiłoby Unię Europejską, a to z kolei byłoby prezentem dla Władimira Putina, którego USA po agresji (Zachodu) na Ukrainę traktują jako przeciwnika.”

  42. Bar Norte (16:07)

    Mam nadzieję, że “ona” się w przyszłości nie wzmocni. Musi być inna, nowa, nie z twarzą Schetyny czy Petru. Nastroje społeczne przecież wyraźnie na to wskazują.

  43. Do wszystkich bojowników o wolność i demokrację;
    Kaczyzm pada – i co dalej?
    Kto przejmuje władzę?
    Ja jakoś nie widzę nikogo.
    Ewentualnych respondentów proszę o konkrety, a nie lanie wody.

  44. @Bar Norte
    Ja wątpię, że z „opozycji” coś jeszcze będzie. „Opozycji” tak jak PiS-owi brakuje substancji. Ludzkiej, kompetencyjnej, moralnej.

    Rządy PiS-u są dla III RP tym samym co było wprowadzenie Stanu Wojennego dla komunizmu i PRL-u. To znaczy są aktem upadku, bankructwa, kompromitacji i początkiem agonii całego systemu. Z systemu dyktatury karłowatych, zdegenerowanych, wyalienowanych społecznie, pozbawionych zupełnie obywateli i bazy społecznej partyjek, funkcjonujących w stylu i klimacie mafii gangsterskich a nie normalnych obywatelskich partii politycznych nic lepszego niż PiS już nie wyjdzie. PiS jest szczytowym osiągnięciem i najbardziej zgniłym i cuchnącym owocem z zatrutego pnia fasadowej demokracji.

    Alternatywą może być tylko nowy porządek którego podstawą będzie oddolnie budowana demokracja w powszechnych, równych i wolnych wyborach do sejmu (czytaj demokratyczna ordynacja wyborcza), ograniczenie praw partii politycznych i nałożenie na nie publicznych obowiązków w modelu niemieckim (obowiązek lokalnych prawyborów kandydatów na posłów, finansowanie partii według liczby aktywnych członków, zaskarżalność partii przed sądami, jawność działań i finansów do bólu i parę innych spraw), nowy porządek medialny, a zwłaszcza radykalna zmiana ustroju mediów publicznych (warto tu się zainteresować dzisiejszą inicjatywą http://www.otwarta.org/obywatelski-pakt-na-rzecz-mediow-publicznych/ oraz ją jako obywatel czynnie propagować i poprzeć). Jeszcze parę rzeczy należałoby wymienić jak radykalną jawność życia publicznego, kontrola służb, prawa do referendum, ale nie będę się tutaj rozwodzić.

    Tak czy siak z telewizora od tych psedopartyjek bez ludzi i kompetencji nowych konstruktywnych programów się nie doczekasz. Te partyjki są kompletnie skompromitowane i w zasadzie powinny zostać zlikwidowane (a nawet pociągnięte do odpowiedzialności jako organizacje kryminalne). Tylko nowe otwarcie na obywateli od dołu z nowymi obywatelskimi partiami z otwartym systemem wyborczym i chroniących prawa obywateli instytucjami może być wyjściem ze ślepej uliczki mafiokracji w jakiej się dzisiaj zagubiliśmy. Alternatywy dla PiS-u nie ma. Alternatywą dla zapyziałej dyktatury „centralizmu demokratycznego” z kryminalnymi bandami udającymi partie w zakłamanych i zdemoralizowanych mediach jest tylko normalna, otwarta na obywateli demokracja i państwo prawa, które w pierwszej linii broni praw i wolności obywatela a partie, instytucje państwa i media wolnościom obywatelom podporządkowuje.

  45. Prezydent Duda – furda prawo, mamy problem polityczny
    Prezydent na wizycie w Czechach o Trybunale Konstytucyjnym:

    „ Rzeczywiście mamy problem, ale to jest problem bardziej polityczny niż prawny. Problem, który został wywołany przez obecną opozycję, wtedy kiedy jeszcze rządziła w Polsce, tuż przed wyborami. Problem, do którego, niestety, w sposób aktywny włączył się Trybunał Konstytucyjny – podkreślił prezydent.

    Zdaniem Andrzeja Dudy to nie jest problem prawny, „bo ilu będzie prawników, tyle będzie stanowisk w tej sprawie”. Jak mówił, problem powinien zostać rozwiązany na „drodze politycznej”.

    Mój komentarz
    Proszę zwrócić uwagę na łagodząca na swojski sposób narrację prezydenta – to nie jest problem prawny, „bo ilu będzie prawników, tyle będzie stanowisk w tej sprawie”. Tak doktor praw na briefingu podczas oficjalnej wizyty w Czechach argumentuje swoją krajową dyspozycyjność wobec praw stanowionych przez Prezesa .
    Prezydent Duda łaskawie oświadczył w Czechach, że:
    „niestety, w sposób aktywny włączył się Trybunał Konstytucyjny” sugerując w sposób wybitnie insynuacyjny, że żadnego problemu prawnego nie było, a TK nie wiadomo z jakiej przyczyny włączył się. Zapewne w celu zagmatwania problemu politycznego prawem i teraz PAD musi tłumaczyć nie poinformowanym przyjaciołom w Czechach jak trudną sytuację musi rozwikływać w Polsce własnymi ręcami. Problem polityczny.

    Jak wynika z wypowiedzi PADa problem łamania konstytucji przez niego, tj. nie zaprzysiężenie trzech prawnie wybranych sędziów, w jednym czasie domniemanie niekonstytucyjności ustawy o TK uchwalonej przez PO oraz domniemanie konstytucyjności ustawy o tym samym TK uchwalonej przez PiS, aprobowanie głupich tłumaczeń, że niezwłocznie, to może być długo, tyle ile nam potrzeba, w innym czasie uznawanie, że wyrok TK jest komunikatem sędziów po rozmowie przy ciasteczkach, itd., że te wszystkie problemy, to nie on, to oni je wytworzyli – szkodnicy z PO i szkoda ta trwa do dzisiaj.

    Pomimo, że PiS się upiera, że TK łamie prawo, to zaplątuje się wraz z prezydentem w (swoje sznurówki) tezę wiodącą – jest to problem polityczny, a nie prawny.
    Biez wodki nie razbieriosz.

    Ten wolontariusz jak za panią matką powtarza, co Prezes narzuci i żadnego dyskomfortu nie odczuwa. Zawsze rześki. Ba, z powodzeniem obywa się bez należnego prezydentowi wypoczynku, tylko przy kompie nocą fejsbukuje z dziewczynami, rano wstaje, porad Prezesa wysłuchuje, następnie wrogom popalić daje, aż ich zeżre bessa.
    Pzdr, TJ

  46. Rozterki polskiego inteligenta czystej krwi

    Owszem, PiS jest partią, można powiedzieć alternatywą polityczną z epoki kamienia łupanego. Oni dla zabezpieczenia wszystkich polskich interesów i uzyskania suwernnej pozycji wyprowadzą Polskę na zewnętrzną orbitę Unii, zignorują traktatowe zobowązania Polski dotycżace standardów demokratycznych, zignorują wyraźne ostrzeżenia senatorów USA i wysokich urzędników Obamy, wybiórczo potraktują ostrzeżenia instytucji rynku finansowego, toż to czysty nikiforyzm w polityce. Ale naobiecywali i zostali wybrani. Minęły dopiero cztery miesiące tego rządu. Efekty obietnic wyborczych nadal są ulokowane w dalekiej przyszlości. Nowe obietnice fruwają: zaleje nas „ożywienie gospodarcze”, wręcz przyspieszenie jak rodzice zaczną wydawać 500 złotych na dziecko (choć zamożni powinni to odłożyć w obligacje rządowe) – Szydło; innowacyjna gospodarka za 2-3 lata – Gliński; „sprawiedliwy kurs franka” dla „frankowiczów” – Duda; ogromny wzrost płac za n lat – Morawiecki; 8000 zł kwoty wolnej od podatku oraz obniżenie emerytur – Szydlo z Dudą; stocznie w rozkiwcie; gimnazja zamknięte; 6-latki z powrotem w przedszkolu; ziemia rolna dla polskich rolników, a nie dla obcokrajowców; setki milionów dla Rydzyka; Podlasie dla pani Anders na białym arabie; Rosja za Ural. Co biedna opozycja ma obiecać? Nie udźwignie tego ciężaru, PiSu nikt nie przebije w obietnicach. PO próbowała dać 500 zł na KAŻDE dziecko – wyśmiano ją i słusznie. W samym środku drugiej dekady XXI wieku PiS górą, zadna paria jej nie przebije, co najwyżej może rzucić slajd na ścianie wieczorową porą.

    Nie ma innej alternatywy w obiecankach cacankach. Tiepier nada żdat’. Trzeba dożyć do wyczerpania się PiSowskiej alternatywy. Wyborcy złaknieni PiSowskich obietnic muszą zobaczyć z czego ona jest ulepiona, muszą dotknąć, patrzeć jak się kruszy w palcach.

    Partie robią co mają do zrobienia, jest też KOD. Jeden z przewodniczących partii opozycyjnych (z „ograniczonymi możliwościami”) zaproponował rozpisanie wyborów, przyspieszonych, aby ponownie porównać alternatywy, aby nie było argumnetu o „straszeniu PiSem”, ale inteligenci go wyśmiali. Cóż, ograniczone możliwości – intelektualne chyba. Są sygnały opozycji poza sejmem, są demonstracje, są protesty przeciw polityce rządu, przeciw pojedynczym ich decyzjom i ustawom. Jest kontra dla rządowej alternatywy. O co jeszcze polskiemu inteligentowi chodzić może?

    Bo polski inteligent jest szlachetny, lekki w wyciąganiu wniosków, rączy w poszukiwaniu alternatyw. Jedno co go różni od konia arabskiego pełnej krwi to jest stadnina, z której pochodz. Arab pochodzi z Janowa Podlaskiego, inteligent polski z Żoliborza.

  47. http://bragiel.blox.pl/2016/03/Na-krzyz-z-nim-na-krzyz.html
    Znam cię chamie. Pieprzony polski ciemniaku!
    Poznaję cię po oczach.
    Ciemne oczy polskiej ciemnoty.
    Zawsze te same.Wiek XVIII, XIX,XX,XXI.
    Mocny tekst o Polsce! Podaj dalej.

  48. @sugadaddy
    Dzisiaj jeszcze należymy do UE i NATO więc mamy być może trochę szczęścia, ale według logiki dziejowej zwykle po takich Kaczyńskich władzę przejmuje jakiś Putin. W Polsce mamy rozkład państwa dokonany przez partyjne świnie, a rozłożone państwo to jest padlina, którą zwykle dzielą się sąsiedzi. Na razie mamy więcej szczęścia niż rozumu, bo są resztki korzystnej koniunktury geopolitycznej.

    Już taka Ukraina miała mniej geopolitycznego szczęścia. Tam również niedawno politycy poprzez zamach stanu doprowadzili do rozkładu państwa. Wystarczyło się pochylić, aby się kawałkami obsłużyć. Co nie omieszkał zrobić Putin. Dziś już dawnej Ukrainy nie ma, a to co zostało się chwieje i sypie.

  49. Murzynianka, snakeinweb

    Trudno powiedzieć jak będzie wzmocnienie opozycji wygladać ponieważ nie znamy przyszłości.

    Możemy jedynie zakładać, że na tle (przewidywanego) tąpniecia gospodarczego poważnie ucierpią interesy znaczacych grup społecznych i to one wyłonią na tyle silne reprezentacje polityczne by obalić rządzący PiS drogą wyborów albo zamieszek.

    Taką grupą jest na przykład chłopstwo ze swą zdolnością organizacyjną do wywołania politycznej rebelii. Tradycje „Samoobrony” są na wsi silne. W odniesieniu do tej grupy np karne wstrzymanie dopłat UE uruchomii polityczny żywioł.

    Zresztą jesli byśmy zakładali poważne „kryteria uliczne” to ich konsekwencją będzie wyłonienie reprezentacji politycznych przez ulice.

    To rozumiem przez „wzmocnienie opozycji”.

    Z tym, że nie jestem pewien czy tego typu „wzmocnienie” akurat usatyafakcjonowałoby Gospodarza blogu.

  50. Urszula Kryńska, ekonomistka Banku Millennium, wyjaśnia:

    – Wyjście z deflacji jest możliwe w trzecim kwartale. Wydaje się, że w Radzie Polityki Pieniężnej przeważa pogląd o utrzymaniu stóp procentowych na dotychczasowym poziomie. RPP zostawia sobie amunicję na czas ewentualnego kryzysu.

    Read more: http://wyborcza.biz/biznes/1,147752,19770214,deflacja-trzyma-dwudziesty-miesiac-spadku-cen-w-polsce.html#ixzz42zODAaOV

    Oczywiście każda szanująca się komentatorka en passant orzeknie bez zmrużenia oka, że w Polsce drożyzna szaleje, że statystki GUS mówiące o deflacji 0,8 procent r/r są celowym „neoliberalnym oszustwem”, aby obywateli otumanić i stłamsić ich rewolucyjny wigor, że ceny w Posce biją rekordy światowe …

    No cóż, kopać się nie będę z takim koniem roboczym. Jedno jednakowoż mnie powala. Oto p/o premier Szydło zapowiada ozywienie gospodarcze w odpowiedzi na program 1 kwietnia, a tu już w III kwartale, a może później ewentualnością jest kryzys. Cóż, jedna ekonomistka bankowa wiosny „naszej” nie czyni. Nie wyznaję maksymy „im gorzej tym kepiej” w czystej formie. Jedynie tę, że im bardziej rządzący PiS się kompromituje na większej liczbie pól, tym lepiej dla kraju.

    Cóż tu dalej pisać! Posmotrim uwidim. Może nawet nie jedną alternatywę, aczkolwiek wszystkie będą złe, jak znam inteligentów tego bloga.

  51. snakeinweb,
    „W Polsce mamy rozkład państwa” – a kiedy ono ostatnio było nierozłożone? Podobna uwaga odnośnie Ukrainy.

  52. Dwie sprawy:

    1-W Polsce nie ma próżni władzy, ani destabilizacji struktur Państwa.
    Chętnych do odgrywania roli politycznej jest mnóstwo partii, o których nawet nie słyszeliśmy. W rejestrze sądowym chyba jest ich ze dwieście.
    Twarze niektórych, poznalismy w słynnej debacie telewizyjnej, w której pan Komorowski nie raczył wziąć udziału.

    2-Te wszystkie zadymy polityczne odbywają się centralnie, na szczeblu mediów, Warszawy, czy Sejmu. Polska lokalna i jej samorządy na ogół żyją całkiem innymi problemami. Wychodzi na to, że była to jedyna udana reforma- decentralizacja i spore kompetencje finansowe samorządów.

    Nawet w Grecji czy Hiszpanii, struktury partyjne odradzają się, tworzą się nowe formacje. A masowe wiece w lecie zdecydowanie przekraczały ilością i temperaturą te nasze protesty. Południowy temperament nie spowodował pomimo restrykcyjnych przepisów atrofii struktur państwowych i masowych zamieszek.

    Okoliczności tworzą przywódców.
    Więc nie martwiłbym się tym, że nie będzie chętnych do objęcia władzy po PiS.

  53. @Bar Norte
    Problem polega na tym, że protesty na tle bytowym, jak chłopskie, są procesem upadania i kanibalizacji państwa (wraz z PiS-wem) ale nie są programem konstruktywnym organizowania własnego państwa i życia w tym państwie. Więc do niczego dobrego nie prowadzą. Społeczeństwo ubezwłasnowolnione, bez podmiotowości reaguje i komunikuje się z władzą tylko w trybie roszczeniowym, jak trzeba to przy pomocy wideł, kilofa lub cepa, a słaba władza reaguje tylko na taką mowę i argumenty. To zresztą nie jest też zjawisko nowe i pisowskie, bo władza zawsze była słaba, niekompetentna i niereprezentatywna oraz reagowała głównie na groźbę siły. W PiS-ie jest niemal wszystko „naj” więc i dyletantyzm oraz brak kompetencji tej ekipy jest szczególnie zatrważający, co widać niemal na każdym kroku.

    PiS jest ostatecznym upadkiem i bankructwem III RP. Problemem nie jest to co można jeszcze tutaj wyszarpać i skanibalizować, bo to się zapewne będzie w przyśpieszonym tempie działo, ale jaką alternatywę zbudować. Ja tylko stwierdziłem, że tej alternatywy nie doczekamy się siedząc na kanapie z telewizora od innych pseudopartyjek, z których żadna nie ma reprezentatywności, bazy społecznej i kompetencji dużo większych niż PiS (specjalnym przypadkiem jest PSL). A dodatkowo wskazałem gdzie leży właściwe rozwiązanie, a jest niem systemowe otwarcie i wpuszczenie mas obywateli do politycznego systemu. A ludzi kompetentnych i chętnych jest w Polsce kupa, wystarczy rozejrzeć się po gminach, powiatach i samorządach. Ale żadnego z nich nie znajdziesz w polskich „mafiach partyjnych”, bo porządni ludzie trzymają się z zasady od mafii z daleka.

  54. Bar Norte (17:21)

    Widzę, że pokładasz duże nadzieję w jedynych zdrowych jeszcze siłach społecznych, chłopstwie i wielkomiejskiej ulicy.

    Oczywiście. Wiadomo przecież “o czym” głównie myślą zawodowi politycy…
    http://2.bp.blogspot.com/-RnA_WSnjiVI/VSFHs0CrnqI/AAAAAAAABBI/NEGlfjTNs8o/s1600/ObamaSarkozy.png

  55. @Płynna rzeczywistość
    Polska III RP była państwem raczej słabym jeśli idzie o instytucje publiczne. Tę sprawę zaniedbano kompletnie podczas przemian, chociaż w gospodarce zrobiono dużo dobrego i samorządy to też jest duży plus. Ale na poziomie centralnym pozostała podszminkowana i przypudrowana komuna. Państwo słabe, jak już za PO insiderzy stwierdzili, które działa tylko teoretycznie, to jednak co innego niż państwo w rozkładzie, w którym system prawa nie działa już nawet teoretycznie, a władza jest nierządem bezprawia. Z pewnego stopniowania bym nie rezygnował, bo brak stopniowania sprawę bardziej gmatwa niż objaśnia.

  56. snakeinweb
    15 marca o godz. 17:18
    Przez 26 lat roztrwoniono miliardy dotacji europejskich i przesrano sprywatyzowany narodowy majątek, Za niedługo kończą się dotacje unijne i majątku także brak. Przyjdzie spłacać długi i płacić głodowe emerytury. Pozostaną ręce w nocniku, stadiony piłkarskie i hale widowiskowe. I będzie widowisko żołnierzy przeklętych.

  57. Muszynianka
    15 marca o godz. 17:36

    Nie jest wbrew pozorom istotne, co dzieje się w Polsce.
    Tylko to co dzieje sie z gospodarką świata i jego systemem finansowym.
    A dzieją się rzeczy dziwne.

    Być może mamy w kraju deflację mierzoną makroekonomicznie.
    Lokomotywy nam potaniały?
    Ważne, co jest w portfelach, nie statystykach.
    A zdaje się, że sztywne wydatki na życie raczej wzrosły ostatnio.
    To że potaniał prąd dla firm cieszy.
    Jeszcze bardziej, gdyby potaniał dla gospodarstw domowych.
    I ta obniżka nie wiązałaby się z podwyższeniem opłat dodatkowych za przesył.

    Ps.
    Mój ulubiony Bat’ka wsadza za wyprowadzanie kapitału za granicę i unikanie opodatkowania. I tak powinno być.
    Pana Kulczyka to nie spotkało, a szkoda……
    Obrońcy demokracji i złodziei, mogą znowu wymyślić jakieś sankcje zapewne.
    Ale, wcześniej czy później, będą musieli robić to samo ze swoimi miliarderami….
    Pierwszym probierzem patriotyzmu jest PŁACENIE PODATKÓW w kraju gdzie ma się firmę.

  58. Mały drobiazg narracyjny.

    Protesty rolników są NORMĄ w całej Europie Zachodniej.
    I nikt nie mówi że to roszczeniowa ciemna masa.
    Skąd tyle pogardy dla naszych chłopów- czy raczej już producentów rolnych?
    Cham ze wsi ma siedzieć cicho, bo paniska wiedzą lepiej?

    Wydaje mi się czasem, że te paniska pełną gębą z Wiejskiej, są znacznie większymi ćwokami, nie potrafiącymi dbać o polskie interesy kompletnie.
    Poczucie wyższości nie poparte niczym/////

  59. Pan Prezydent będąc w Pradze miał powiedzieć, nawiązując do sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego, że: „….ilu będzie prawników, tyle będzie stanowisk w tej sprawie”. .
    Coś się Panu Prezydentowi w prezydenckiej głowie pokićkało dokumentnie albo zaklina on rzeczywistość.
    Akurat w tej sprawie środowisko prawnicze – jak mało kiedy – było i jest wyjątkowo zgodne w ocenach. PiS i Prezydent łamią prawo.
    Czyżby do Pana Prezydenta nie dotarły zgodne co do treści i jednoznaczne w wymowie oceny: Stowarzyszenia Sędziów „Iustucia”, Krajowej Rady Sądownictwa, Naczelnej Rady Adwokackiej, Krajowej Rady Radców Prawnych, Rad Naukowych Wydziałów Prawa wiodących krajowych Uniwersytetów, prawników-konstytucjonalistów, że o byłych sędziach Trybunału Konstytucyjnego, Prezesie Sądu Najwyższego, Rzeczniku Praw Obywatelskich i paru innych instytucjach – nie wspomnę ?
    Kogo więc Pan Prezydent miał „na myśli” ? Czy tych „wybitnych specjalistów-konstytucjonalistów”, nazwiska których jego Kancelaria – będąc o nie pytana – postanowiła utajnić z tylko sobie wiadomych powodów ?
    A może Pan Prezydent, jak te dwie małpki z chińskiej przypowieści: nie widzi i nie słyszy ?
    PS. Ta trzecia małpka z przypowieści nie mówiła a Pan Prezydent mówi… Chciało by się dopowiedzieć: niestety.

  60. Wiosną 2005 roku przypadkiem „wpadłem ” na miting wyborczy PiS w Szczecinie.
    Zdumiony byłem dominującą rolą flag biało-czerwonych na sygnał to te flagi z krzykami tworzyły nastrój bojowy Patriotyczny ,byliśmy 5 lat przed Smoleńskiem .Przez następne lata PiS Tłoczył Ciemnemu ludowi gdzie jest Polska ,W tym czasie Platforma ubierała się na niebiesko .
    Dopiero KOD wyszedł na ulice ,place z Biało-czerwonymi flagami i PiS -Szlag trafił!! Nikt tak na serio nie zajmuje się programami ,Emocje , emocje
    PiS można wytrzebić biało -czerwoną to takie proste
    Brawo KOD – tak trzymać . Na moim pograniczu trudno zrozumieć ,ze grupa Psycholi opanowała emocje polityczne tylu milionów obywateli RP . Kilkanaście kilometrów za linią Odry żyją prości Niemcy , nie daliby się ogłupić przez takie …..Pecety ( zakon?)

  61. „Być może mamy w kraju deflację mierzoną makroekonomicznie”

    Nie ze mną Brunner te numery.

  62. snakeinweb

    „Społeczeństwo ubezwłasnowolnione, bez podmiotowości reaguje i komunikuje się z władzą tylko w trybie roszczeniowym, jak trzeba to przy pomocy wideł, kilofa lub cepa, a słaba władza reaguje tylko na taką mowę i argumenty.”

    Zgadzam się z tobą, tak jest. No ale nie ma symptomow zmiany tego stanu rzeczy więc musimy być realistami – twardo stać na ziemi. Niestety.

    Murzynianka

    Nie pokładam nadziei. Nie ujmuję tego w kategoriach emocjonalnych.

    Po prostu na zimno kalkulując mozliwości odsuniecia PiS od wladzy (to wynika z tematu podjętego przez red Passenta) widzę jedynie taką mozliwość – tj nadanie buntowniczej politycznie dynamiki duzym grupom społecznym.
    Trudno przy tej okazji nie zauważyć, że taki przebieg wydarzeń stworzyłby zupełnie nową rzeczywistość polityczną. Zupełnie nową opozycję.

    Dzieki za fotkę – wbrew twej sugestii, moim zdaniem, ocieplającą wizerunek polityczny Sarko i Obamy. Lepiej w nich chyba widzieć normalnych facetów z ich słabosciami niż propagandowo wykreowane sztuczne i koturnowe postaci.
    Podobnie zresztą przyjąłem wieści o „ćwierkaniu” po nocach prezydenta Dudy z niejaką „karolinawazelina”.

  63. Umknęło mi.
    Zapomniałem zamknąć nawiasami „skursywienie” cytatu zamieszczonego na wstępie. Mam nadzieję, że uchybienie to nie „zaciemniło jasności przekazu”.

  64. Och, jaka szkoda *eyeroll*

    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/wojciechowski-negatywnie-zaopiniowany-do-eto/mjx86p

    Jednak nie opłaca się robić z gęby cholewy…

  65. Bar Norte (18:28)

    “Dzieki za fotkę – wbrew twej sugestii, moim zdaniem, ocieplającą wizerunek polityczny…”

    Nie było żadnej sugestii z mojej strony a jedynie przypuszczenie, ze myślą “o … Maryni”. Co sama fotka doskonale zresztą ku twojej uciesze pokazywała. Więc jak lubisz to “ocieplanie wizerunku”, to masz tu jescze, tylko się nie przegrzej 🙂 Nb. widać po ich minach, że te wszystkie szczytowania G7, G8, G20, etc. to całkiem niezła uciecha, sczególnie jak się bez żon uda pojechać, no i wyżerka też niczego sobie.

    https://www.askideas.com/media/14/Funny-Political-Picture.jpg

  66. potknał sie o robota (automatyczny odkurzacz) i skrecił kark;

  67. cale szczescie nawet najwieksza tragedia nie obywa sie bez dozy komizmu;

  68. bardzo watpliwa i kiepska interpretacja sceniczna powiesci isaaka bashevisa singera,ktory, usłyszałem w radiu, cyt. org ” in polen verfolgt nach amerika fliehen musste” (przesladowany w polsce musial uciec do ameryki)…
    to jest dlf; od tej strony ryba szeryfowej smierdzi;

  69. Muszynianka
    15 marca o godz. 18:19

    Dziecię drogie…….
    Pójdź, ja cię uczyć każę……

    Największy wpływ na roczny spadek cen dóbr i usług konsumpcyjnych miały obniżki opłat związanych z transportem (o 7,3 proc.), niższe ceny odzieży i obuwia (o 4,5 proc.) oraz w zakresie mieszkania (o 0,6 proc.). Część dóbr w tym samym czasie podrożała. Wzrosty cen odnotowano w przypadku żywności (o 0,4 proc.), wyrobów tytoniowych (o 3,1 proc.), a także w zakresie restauracji i hoteli (o 1,2 proc.).
    http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/inflacja-w-polsce-gus-podal-najnowsze-dane,46,0,2040110.html
    ============

    Podatek gruntowy, czynsz, energia, opłaty komunalne- w górę.

    Mój ulubiony tytoń podskoczył z 60 na 66 zł za paczkę…..

  70. w ten nieuchronny sposob(przy wydatnej pomocy polskich politykow; patrz, n.p., schetyna o oswiecimiu, nie tak dawno, jeszcze przy waadzy) beda sie przecietnemu kanadyjczykowi etc. wszystkie czarne sotnie z jednym kojarzyc – z polska;

  71. jedni rozrabiaja, a drudzy(rusycyzm zamierzony) ratuja, tak jak ostatnio wladimir wladimirowicz – syrie i pola golfowe na cyprze;

  72. Lex
    15 marca o godz. 18:18
    Pan Prezydent będąc w Pradze miał powiedzieć, nawiązując do sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego, że: „….ilu będzie prawników, tyle będzie stanowisk w tej sprawie”. .
    Coś się Panu Prezydentowi w prezydenckiej głowie pokićkało dokumentnie albo zaklina on rzeczywistość.
    Akurat w tej sprawie środowisko prawnicze – jak mało kiedy – było i jest wyjątkowo zgodne w ocenach. PiS i Prezydent łamią prawo.
    Czyżby do Pana Prezydenta nie dotarły zgodne co do treści i jednoznaczne w wymowie oceny: Stowarzyszenia Sędziów „Iustucia”, Krajowej Rady Sądownictwa, Naczelnej Rady Adwokackiej, Krajowej Rady Radców Prawnych, Rad Naukowych Wydziałów Prawa wiodących krajowych Uniwersytetów, prawników-konstytucjonalistów, że o byłych sędziach Trybunału Konstytucyjnego, Prezesie Sądu Najwyższego, Rzeczniku Praw Obywatelskich i paru innych instytucjach – nie wspomnę ?

    Mój komentarz
    Oczywiście, że dotarły.
    Przypomnijmy sobie postać sprzed ponad 20 lat – prezydenckiego kancelistę Falandysza. Cóż on wyprawiał, co wygadywał? Domniemanie, że nie wiedział, co mówi i wyprawia, bo był np. źle poinformowany lub zbyt zaangażowany by przemyśleć sprawę, byłoby równie naiwne, jak myślenie obywateli radzieckich o czystkach stalinowskich – że zamykają i rozstrzeliwują przez pomyłkę, trzeba koniecznie napisać do towarzysza Stalina, że go oszukują, wprowadzają w błąd.

    Oczywiście, że PAD zdaje sobie sprawę, że łamie konstytucję oraz bezczelnie, grubiańsko i kpiąco uzasadnia to łamanie. Sęk w tym, ze dla PAD, PBS i innych nadzielonych stanowiskami takie zuchwałe łamanie i bezczelne uzasadnianie, to jedyna droga obrony spójności władzy, zwartości ekipy rządzącej. która bez nich nie byłaby koherentna, zwarta o sterowna. Dlatego te swoje bezczelne kłamstwa i łamanie prawa w biały dzień nazywają koniecznością, obroną porządku, obroną prawa, racji stanu, interesu narodowego, wygłaszają prowokacyjne picerstwa, na które nie ma innej odpowiedzi jak obraźliwa. To są jedyne środki, które maja do dyspozycji.
    Nic nie znaczący ludzie znaczą cokolwiek tylko jako trybiki w całości, dlatego tej całości tak zażarcie, perfidnie i krętacko bronią.
    Pzdr, TJ

  73. norte:
    dlaczego nie mozna byc soba? (a propos kto jest adolfem wg propagandy obecnej administracji berlinskiej)

  74. najlepsi ze wszystkich syryjczakow (w niemczech) sa katolicy, a wsrod nich ci, co ukonczyli kolegium jezuickie 🙂

  75. inwazja bajkopisarzy

  76. Wyczytalam w internecie ( GW , ONET), ze wg najnowszych sondazy 48% spoleczenstwa polskiego dobrze ocenia prezydenta, a 44% premier. Tendencja jest zwyzkowa i moze nie sa to wyniki ktore zadowolilyby Putina, ale jak na Polske – imponujace. hm.. Swiat wirtualny z ktorego czerpie wiedze o kraju kazal mi wierzyc juz tuz tuz obecna wladza zostanie zmieciona. Pozostawala tylko kwestia – przez kogo.

  77. Lex (18:18 & 18:29)

    Wszystko jasne, nic zaciemnione nie jest.
    Dlatego nie zgodzę się w sformułowaniu diagnozy. Otóż sądzę, że w głowie prezydenta, i prezesa nade wszystko, nic się nie pokićkało. W tym szaleństwie myślowych krótkich piłek jest szaleńcza metoda gry politycznej. Bowiem to słuchaczom i innym odibiorcom „narracji PiS” ma się pokićkać w głowie od serwowanych sprzeczności, niejasności i nadinterpretacji.

    Prezes w orędziu sejmowym odrzucał modne ideologie i nakłaniał do stosowania prawdy materialnej, czyli zakładał, że ją za poprzedniego rządu jakoby porzucono. A tu Duda odjeżdża od tej doktryny mówiąc, że prawniczych opinii jest tyle ilu prawników się w sprawie wypowie. A gdzież się podziała koncepcja „prawdy materialnej” przywołana 4 miesiące temu przez Kaczyńskiego?

    To samo jest z narracją PiS o gospodarce, na przykładzie popularnego w tych dniach przemysłu stoczniowego:
    http://nf.pl/przedsiebiorca/polski-przemysl-stoczniowy-jest-drugi-w-europie-i-piaty-na-swiecie,,51536,232
    Otóż w EKG, programie gospodarczym w TOK FM, Jerzy Czuczman, dyrektor biura Związku Pracodawców Forum Okrętowego, czyli sektora prywatnego dominującego w tej branży, który zatrudnia 9,5 tys pracowników mówi, że opinii o stanie tej branży jest tysiące, od tego że ona kwitnie do tej, zbliżonej do PiS, że jest w upadku. Czuczaman twierdzi, że jednak kwitnie, konkuruje jakością nie ceną, dla stoczni pracuje 1600 firm, w 2015 roku przychód sięgnął 10 mld złotych.

    Rząd chce wydźwignąć „upadłe stocznie”, oczywiście upadłe w sensie Radia Maryja, czyli planują odtworzyć PRL stocznie, zdaje mi się.

    Jaki procent Polaków zyje w równoległej rzeczywistości? Nawet tych wystepujących na blogu en passant trudno mi zliczyć.

  78. oczywiscie nie „syryjczakow”, tylko „syryjczykow”, ale to juz za pozno,wiem, mam przechlapane, poszlo w swiat i ktos sie zdenerwuje, jak kiedys, raz, w przedziale kolejki podmiejskiej, kiedy powiedziałem, „wez te syry, ale natychmiast!” co skonczyło sie dopiero na komisariacie, a i tam nie całkiem;

  79. zyta2003
    15 marca o godz. 19:56
    dobre pytanie;

  80. a w niemczech szeryfowa trzyma sie dobrze (+/- 55%);
    oczywiscie to nie te czasy, co przed rokiem (+/- 70), ale siedzi nadal mocno w siodle, ba, umacnia sie:

  81. W nowej taryfie spółki PGNiG Obrót Detaliczny obniżono o 5,3 proc. cenę paliwa gazowego dla gospodarstw domowych. Nie zmieniły się jednak stawki opłat za usługę dostawy gazu i dlatego łączna skala obniżek rachunków z gazowni jest niższa niż spadek opłat za samo paliwo gazowe. Ile zatem oszczędzimy? Według szacunków URE od 1 kwietnia: * rachunki za gaz do gotowania posiłków na kuchenkach gazowych (taryfa W-1) spadną w kraju średnio o 2,5 proc., czyli 63 grosze miesięcznie; * rachunki dla gospodarstw domowych, które kupują gaz do podgrzewania wody (taryfa W-2), spadną średnio o 3,3 proc., czyli o 3,46 zł miesięcznie; * najwięcej skorzystają gospodarstwa domowe, które kupują gaz do ogrzewania domów (taryfa W-3), bo ich rachunki zmniejszą się przeciętnie o 3,6 proc., czyli niemal 11 zł miesięcznie.

    Read more: http://wyborcza.biz/biznes/1,147744,19772206,od-kwietnia-spadna-rachunki-za-gaz.html#ixzz4306YKerx

    To już druga obniżka cen gazu, obowiązywać ma od czerwca. Oczywiście paliwo (etylina) zdrożało w międzyczasie. Coś zdrożało, coś staniało, summa sumamarum ważone zawartością koszyka, jest deflacja.

  82. jedna z jej zalet, tutaj zdradze, jest dobieranie sobie chlopcow do bicia;
    w obecnym rzadzie spelnia te role „gabriela”, czyli spd(socjaldemokracja);

  83. Po i w związku z ostatnim wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego przez media przewinęły się ( i nadal przewijają ) wypowiedzi ze strony „wybitnych znawców prawa”, których skupił w swoich lub afiliował do swoich szeregów PiS, że to nie był wyrok tylko….. i tu „leci” co fantazja nasunie: a to, że to „stanowisko”, a to, że to „komunikat”, a to, że to „pogląd” sformułowany przy kawie i ciasteczkach itp.itd. – co ślina na język „rzuci”.
    Ja, z czasów gdy pobierałem naukę prawa ( a uczyli mnie prawnicy, których staż naukowy zaczynał się na Uniwersytecie Jana Kaźmierza we Lwowie ) pamiętam, że wyrok sądu (Trybunał Konstytucyjny jest sądem szczególnym ) jest wyrokiem nawet wówczas gdy z różnych względów mających podstawy w prawie materialnym lub proceduralnym jest wadliwy, a nawet – nieważny. Wprawdzie przesłanki nieważności opisują przepisy prawa ale nieważność orzeczeń stwierdzają powołane ku temu organy państwa a są nimi…. sądy ( w tym administracyjne – jeśli chodzi o decyzje wydane w trybie k.p.a. ) . Odnosi się to również do wyroków wadliwych . Wadliwość wyroków także stwierdzają sądy.
    Nigdy i nigdzie (cywilizowany prawnie świat mam na myśli ) ocena wadliwości lub nieważności wyroków nie „leży” to w kompetencjach urzędników – choćby najwyższego szczebla. Nie dziwię się że frazę iż wyrok TK nie jest wyrokiem – niczym bramin mantrę – powtarza p. Premier ( etnografka ? z wykształcenia ) ale, że w tym i podobnym stylu bajdurzą: Minister Sprawiedliwości i p. Prezydent, a także quasi „Naczelnik Państwa” to wprawia mnie w zdumienie niepomierne.
    Czyżby poziom nauczania prawa na stosownym Wydziale szacownego Uniwersytetu Jagiellońskiego ( a także Warszawskiego ) był tak niski ?
    Nie, odrzucam tego rodzaju przypuszczenie zdecydowanie.
    Raczej skłonny jestem założyć, że mamy tu do czynienia ” z wypadkami przy pracy „. Przypuszczenie to zdaje się potwierdzać opinia promotora przewodu doktorskiego p. Prezydenta o dokonaniach jego doktoranta.

  84. Praga , 23.03.2015 , godz. 20.00 , Divadlo Hybernia.
    Vaclav Neckar : „Mezi svymi”.
    PS. Prawie się nie zmienił.

  85. i tak to z marksizmu – leninizmu pozostalo tylko to ostatnie i nas powiesi (bordieu i inni);

  86. byk

    A „Gabriela” nie myśli o rozwodzie?

  87. Poprawka
    23.03.2016 ,a nie jak mylnie 2015

  88. ostatnim ateista, niczym strach na wroble, pozostanie jacek kowalczyk i otrzyma azyl w niemczech 🙂

  89. myslec to moze mysli, ale podpisal cyrograf, norte

  90. takie sa konsekwencje wielkiej koalicji – po trupie spd ida teraz do waadzy zieloni (patrz : kretschman w badenii-wirtenbergii);

  91. Szli o Syberii do Berlina. Wbijali słupy graniczne na Odrze. A teraz palanty solidarnościowe ich wyrzucają. I nikt nie protestuje. Podły kraj i podli ludzie.
    http://trybuna.eu/ipn-wyruguje-tradycje-lwp-z-wojskowych-izb-pamieci/

  92. Waldman!, a może Wademar?.Ciecinianin pozdrawia Ciecinianina. Chyba tak powinno się pisać. Mam trochę inne wrażenia. 2 lub 3 lata temu wybrałem się do „Europy” tfu! do Netto przy Grzybku. PiS organizowało marsz od katedry do pl. Grunwaldzkiego, Grodzką. To była wiosna. Marsz miał być „antykatyński” lub „antybanderowski”; nie pomnę. Pojeść nie pojadłem, ale zakupy zrobiłem. Zawsze mam przy sobie aparat fotograficzny. Postawiłem go na barierce, przy schodkach, na Tkacką i robiłem zdjęcia. Ruch wstrzymany, „suk” pełno. Policzyłem tych manifestantów w domu. Licząc z chodnikami;od 420 do 450. To chyba chodziło o „rzeź wołyńską”, ale mogę się mylić. Granica powinna być na Odrze i Nysie Łużyckiej. Zawsze może Pan liczyć na „łapkę” do góry. Pozdrawiam.

  93. byk

    „po trupie spd ida teraz do waadzy zieloni”

    Bo im koalicja z CDU/CSU nie ciązy kulą u nogi.

  94. ODRA I NYSA GRANICA POKOJU! YEAH!

  95. wiem, ze to trudne, ale jak pamietac, to prosze o wszystkim, panie i panowie;

  96. Muszynianka nap[isała:
    A gdzież się podziała koncepcja „prawdy materialnej” przywołana 4 miesiące temu przez Kaczyńskiego?
    To samo jest z narracją PiS o gospodarce, na przykładzie popularnego w tych dniach przemysłu stoczniowego:

    Otóż, czym jest prada materialna dla Prezydenta świadczy jego nastepująca wypowiedź:

    Wierzę, że dzięki współpracy biznesu, samorządu i państwa polskiego polski przemysł stoczniowy się odbuduje – powiedział prezydent Andrzej Duda, goszczący w środę w Pucku na uroczystościach 96. rocznicy Zaślubin Polski z Morzem.
    „To jest dla nas wielkie wyzwanie, żeby Polska rzeczywiście korzystała z morza” – mówił prezydent. Do tego – jak dodał – potrzeba silnej i sprawnej marynarki wojennej, dobrze działających portów i stoczni, które znów będą mogły budować statki.
    „Trzeba sobie powiedzieć, że po tych wszystkich trudnych latach coś zaczyna drgać – mamy powrót do produkcji stoczniowej, na razie tej specjalistycznej, ale wierzę, że dzięki synergii biznesu prywatnego, samorządu, ale także i polskiego państwa, które będzie to wspierało, polski przemysł stoczniowy się odbuduje. I w Gdańsku, i w Gdyni, i w Szczecinie i – daj Boże – jeszcze w Elblągu” – powiedział Andrzej Duda.”

    Mój komentarz
    Mówiąc, ze polski przemysł okrętowy jest nie odbudowany „I w Gdańsku, i w Gdyni, i w Szczecinie” Duda sugeruje, że ten przemysł nie istnieje. Jako, że każdy może przyjechać do Trójmiasta i zasięgnąć języka, obejrzeć ten przemysł, nasuwa się pytanie – dlaczego prawda materialna dla prezydenta Dudy, w ogóle dla prominentów PiSowskichg jest mało istotna. Dlaczego oni wciąż przebywają w rzeczywistości równoległej, usiłują wmawiać ludowi, że czegoś nie ma, bo oni tego nie widzą, np. przemysłu okrętowego lub coś się zdarzyło, bo oni to zobaczyli w błysku oświecenia, np. rozpad samolotu Tu-154M w Smoleńsku, może nawet nie od bomby, ale rozpad.
    Dlaczego swoje projekcje PiSowcy usiłują sprzedawać społeczeństwu jako godne, solidne propozycje naprawy państwa, dobrej zmiany?

    Dlaczego taki wolontariusz przyjeżdża do Pucka i twierdzi, że na razie coś drgnęło, ale to produkcja specjalistyczna (a jaka ma być prezydencie, nie specjalistyczna, taśmowa?).

    Nb rząd udaje, że stworzył plan odbudowy przemysłu stoczniowego wstawiając do tego planu zamierzenia budowy nowoczesnych specjalistycznych jednostek, m.in. z napędem LNG, właśnie takich, w jakich budowie teraz polskie stocznie są zaangażowane. Fantazji w krętactwie i podszywaniu się tej ekipie planistów nie brakuje.
    Pzdr, TJ

  97. Trzeba miec nerwy jak postronki bo juz za chwile (!?)

    „Zapędzimy wasze dzieci do opery.

    Będziemy was dręczyć Miłoszem.

    Zaczniemy wam wstrzykiwać w żyły Pana Cogito, Herberta.

    Będziemy wam dosypywać do drinków Sofoklesa.

    Zaczniemy smarować kanapki Heglem i wpychać wam w te ciemne, chłopskie mordy.

    Wyłupimy wam te ciemne oczy Balladą o wschodzie słońca, Natana Tanenbauma.

    Będziemy czytać Witkacego waszym kobietom, gęsiom i świniom. ”

    Czy nasze gęsi i świnie maja silne nerwy i ciekawe osobowosci a po Witkacym beda mialy jeszcze ciekawsze czy raczej odwrotnie ?
    Poki co ( na razie) Irving w Bombaju
    ” To Karly kazaly mu wracac – wracac do cyrku i do Indii. Uczucie , ze opuszcza Bombaj ” na zawsze” , bylo doktorowi doskonale znane ; niemal za kazdym razem , gdy wyjezdzal z Indii , przysiegal sobie , ze nigdy tu nie wroci . Potem mijalo kilka lat – z reguly nie wiecej niz cztery piec – i znow decydowal sie na dlugi lot z Toronto .”
    „Achondroplastyczne Karly to w indyjskich cyrkach trzon zespolu klownow ; nazywa sie ich liliputami , ale one liliputami nie sa – sa karlami”

  98. Bukraba o godzinie 20:45
    Po prostu od zawsze (lata ) używam nick Waldemar .Waldman to wymuszone przez procedury które podpowiadały mi, że Waldemar już jest ,no i napisałem ten Waldman ,ale tylko taki występował na blogu Jana Dziadula .Czasami cos tam skrobnę i ku mojemu zaskoczeniu pojawił się ten @ Waldman tu u pana Passenta .
    Trafne opinie o produkcji Stoczniowej przedstawił Wyżej TJ ..
    Zresztą na terenach b..Stoczni widzisz te Ramowe -też pracuje kilka tysięcy ludzi .Tylko ,że PiS obiecał wodowanie na pochylniach wielkich jednostek a to nierealne .
    Właśnie Duda _Maliniak obiecał to w sierpniu 2015 przy Tablicy Stoczni < a to kolejny żart chłop gada a " Frankowicze wierzą "
    Pozdrawiam

  99. @byk
    Kłamiesz bez poczucia humoru
    W RLP wygrała SPD a zieloni zostali sprowadzeni do niskiego parteru. To wygląda na normalny los mniejszego partnera w koalicji.

  100. Ewa-Joanna

    Jest film okolicznościowy z pikiety Razem pod KPRM. Jak sadzę to akcent zwiastujący jej rychłe zakończenie.
    O tym zresztą też wspomina Zandberg w zalinkowanym przez ciebie tekście.

    https://www.youtube.com/watch?v=qOPtd2t695E&feature=youtu.be

  101. No przecież nie mogą tam siedzieć do śmierci! Wszyscy się przyzwyczają i zapomną o co w proteście chodziło.
    Ale na tle innych ugrupowań politycznych partia RAZEM wypada pozytywnie i rzetelnie. Mam wrażenie, że ci inni się pogubili totalnie, zajęci personalnymi rozliczeniami i szukaniem czym się różnią od Kaczyńskiego.
    A Kaczyński dąży do konfrontacji siłowej, co powoli staje się jasne dla wielu. On musi wprowadzić stan wyjątkowy , wszystko na to wskazuje.

  102. 15 marca o godz. 23:17
    nic sie w polsce nie zmienilo i nie zmieni: obudzila sie; mucha plujka;

  103. Ewa-Joanna
    16 marca o godz. 0:33
    wszystko? kangury i koalas także?

  104. Ciekawy dzisiejszy (na moj czas jeszcze) artykul w Politico zatytulowany „Polsko-Amerynanski Romans Gorzknieje” z podtytulem „Zamach PiSu na wladze sadownicza zagraza sojuszowi z USA”.
    http://www.politico.eu/article/nato-poland-obama-kaczynski-russia-putin-venice/

    Artykul zaczyna sie od stwierdzenia iz obecnie Waszyngton postrzega Polske juz mniej jako atut a coraz bardziej jako problem. Zwraca sie uwage na widoczne, jakkolwiek dyskretnie jeszcze skrywane, ochlodzenie w stosunkach USA z polskim rzadem, jak rowniez na nieodpowiedzialne wypowiedzi Waszczykowskiego i Maciarewicza.

    Wysmiano niepowazne stwierdzenie Waszczykowskiego, ze list McCaina i jeszcze dwoch senatorow amerykanskich do premier Szydlo byl jakoby wyslany przez pomylke. Za niepowazna i bezczelna uznano wypowiedz Maciarewicza, wygloszona na dodatek przy okazji konferencji z okazji 17-lecia przyjecia Polski do NATO, iz USA zostaly zalozone dopiero w 18. wieku podczas gdy Polska wg. Maciarewicza miala struktury demokratyczne juz w 13. wieku (bzdura) – wniosek z tego dla polskiego ministra obrony jest jeden: PiS wie lepiej co jest demokratyczne a co nie.

    Autorzy przypuszczaja, ze USA pewnie nie zdecyduje sie na odwolanie majowego szczytu NATO w Warszawie choc jego rezultaty raczej bardzo rozczaruja frakcje wojenna w PiS. Jest mozliwe, ze natowskie wzmocnienie wojskowe zostanie skierowane do regionu ale nie do Polski. W obecnej sytuacji ryzyko dla Polski bycia w miedzynarodowej izolacji jest bardzo duze.

    Jako przyklad tej izolacji, na razie delikatnej, Politico zauwazylo, ze prezydent Duda wybiera sie pod koiec Marca do Waszyngtonu na szczyt poswiecony bezpieczenstwu nuklearnemu (po co Polska tam?) i do dnia dzisiejszego pomimo zdwojonych wysilkow polskiej dyplomacji nie udalo sie jeszcze potwierdzic spotkania z prezydentem Obama.

  105. Według tego artykułu z Politico Amerykanie tak się martwią że wysłali w lutym do Warszawy Victorię Nuland. Czy ktoś może wie czy może rozdawała cookies na Krakowskim przedmieściu do spółki z ambasadorem amerykańskim jak kiedyś na Majdanie.

    http://nationalvanguard.org/wp-content/uploads/2014/02/pyatt-nuland-cookies.jpg

  106. red. Passent: …Kiedy polityka przenosi się na ulice, z udziałem setek tysięcy ludzi, trudno przewidzieć przebieg wypadków, a dzisiejsza ofiara – jutro może stać się bohaterem…

    Teoretycznie tak, w praktyce nie sądzę, nie jest w naturze Polaków rozwiązywanie między sobą spraw na ulicach, z wyjątkiem jakiś rabacji chłopskich czy strajków robotniczych przed i powojennych, generalnie pacyfikowanym własną policją. Jeśli już to Polacy jak się ze sobą nie zgadzali to szukali, generalnie na własną zgubę, pomocy na zewnątrz w Berlinie, Moskwie czy Wiedniu. Jedyny plus Prezesa to to, że nam już chyba to nie grozi. Mało ale coś.

  107. Cherubinek
    16 marca o godz. 6:33
    Zabawa agresywnego mocarstwa z peryferyjnym, zależnym kraju nad Wisła niewiele znaczy. Globalne sprawy rozgrywają się pod kryptonimem Barbarossa 2. Wygląda, że to nie tylko teoria spiskowa.
    http://www.globalresearch.ca/operation-barbarossa-2-overpopulation-and-the-funding-of-world-war-iii/5514066

  108. Krótki fragment o Rosji:
    „Rosja Putina zaoferowała światu otwartość i stabilizację, partnerstwo i możliwość wymiany – nieskończonych rosyjskich dóbr w zamian, za to co jest potrzebne do modernizacji Rosji. Rosjanie doskonale zorientowali się, że w czasach konsumpcjonizmu nie ma miejsca na ideologię i nie narzucali nikomu swojej wizji „demokracji”, ani „wolności”, jak niektóre inne kraje czyniące to bezustannie w rzekomo jednobiegunowym świecie. Celował w tym zwłaszcza jeden kraj, będący zarazem synonimem bieguna hipokryzji i cynizmu.’
    Może byłoby inaczej gdyby ten kraj będący synonimem hipokryzji i cynizmu nie zaatakował Rosji na Ukrainie.

  109. Cherubinek
    16 marca o godz. 6:33

    Mój komentarz
    Ten artykuł będzie w PiSie po cichu lub półgębkiem (jak to zrobił Macierewicz w Toruniu mówiąc o państwie, które dopiero w 18 wieku zaczęło budować demokrację, czyli o USA) przedstawiany jako symptom dyktatu amerykańskiego względem Polski, jako symptom polityki bezwzględnego podporządkowania Polski mocarstwom, jednym słowem Polska kolonią jest.

    Z drugiej strony gdzieś z tyłu głowy co bardziej domyślnym PiSowcom będzie się zapowiadać pytanie – w którą stronę idziemy.

    Prezes wciąż w amoku (nie ustąpimy), Macierewicz w swoim żywiole, pozostali, jak PAD i PBS, rezonują. Na razie pozory mówią, że wszystko gra – nie damy się, damy radę.
    Prezes z kamienną twarzą grabi sobie wszystko co jest do zagrabienia nie przejmując się zbytnio konsekwencjami. Prezes uważa się za twardego negocjatora, wyobraża sobie, ze jego weto, gdy tylko wystarczająco mocno jest wyeksponowane i uparcie lansowane, odniesie w końcu skutek i spłynie łaska pańska na Polskę (bo na PiS już dawno spłynęła i płynie nadal).

    PiSowcy od dołu do góry idą w zaparte i nie obchodzi ich jakie szkody już przyniosły i przyniosą ich rozróby, ponieważ PiSowcy na ogół nie są skłonni patrzeć w przyszłość i szanować wybory innych. PiS to najbardziej wsobna (samolubna) i podszywająca pod dobro narodu prywatne interesy liderów (kariera, twarde, bezwzględne przewodzenie, mir i sława, korzyści materialne) partia w Polsce. Typowo nasza (od naszości – nacjonalistycznej idei) partia ze wszystkimi możliwymi niedostatkami, jakie znamy z literatury o staropolakach. Partia owinięta w sreberko współczesności.
    Pzdr, TJ

  110. Kiedyś był w PZPR. Później był twórcą ustawy o IPN. Teraz walczy czarną dziurą o demokrację. W sumie to wszystko jest jak czarna dupa.
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/prof-andrzej-rzeplinski-na-boga-nie-mozemy-byc-czarna-dziura-w-europie/nzwrw8

  111. Cherubinek

    W Kulturze Liberalnej blok czterech tekstów o Europie Środkowo Wschodniej. Temat „Koniec mitu zachodu”.

    Na blok tematyczny składają się;

    – krótki esej Jarosława Kuisza „Koniec mitu Zachodu”
    – rozmowa z Normanem Daviesem „Wschód – Zachód, czyli głębokie niezrozumienie”
    – rozmowa z Z Dubravką Ugresić „Wielka grabież”
    – rozmowa z Davidem Priestlandem „Europejczycy za burtą”

    Na zachętę fragment rozmowy Karoliny Wigury z Priestlandem, profesorem historii najnowszej na Uniwersytecie Oksfordzkim.

    „Karolina Wigura: … O ile neoliberalizm można dość precyzyjnie zdefiniować w odniesieniu do tzw. szkoły chicagowskiej w latach 70., o tyle trudniej jest, gdy przychodzi do jego charakterystyki w postkomunistycznej Polsce. Pusty skarb państwa, gorączkowe poszukiwania ministra finansów, presja czasu – a przy tym rozpaczliwe próby, by jednak wprowadzić jakiekolwiek elementy socjalne – wszystko to sprawia, że „neoliberalizm”, pojęcie może dziś szalenie modne, nie opisuje całego zniuansowania polskiej sytuacji.

    David Priestland: To prawda, że pojęcie neoliberalizmu jest dość kontrowersyjne. Może zbyt często się go używa, ale jest to termin przydatny, także z powodów akademickich, chodzi bowiem o odróżnienie tych idei od klasycznej, XIX-wiecznej myśli liberalnej.

    Oparty na neoliberalnych koncepcjach model kapitalizmu dominował na świecie w latach 80. i 90., kiedy rozpadał się ZSRR. Trudno się więc dziwić, że Europa Środkowo-Wschodnia przyjęła ten właśnie model. Pamiętajmy jednak, że to tylko jeden z modeli, są też inne, kładące większy nacisk na opiekę socjalną, choć oczywiście pozostaje pytanie, na ile te alternatywy były dla wychodzącej z komunizmu Polski dostępne. Nie ulega też wątpliwości, że w kategoriach wzrostu gospodarczego Polska poradziła sobie świetnie.

    Ale dla wielu ludzi przyjęcie tego systemu miało negatywne konsekwencje i dziś widzimy tego polityczne skutki. W przypadku Polski istotne jest to, że krytykę tego systemu wykorzystało Prawo i Sprawiedliwość, proponując socjalny program gospodarczy. To paradoks obecny również na Zachodzie Europy, gdzie partie skrajnie prawicowe coraz częściej opowiadają się za rozbudowaniem polityki socjalnej, podczas gdy centrolewica przechodzi na pozycje wolnorynkowe.

    Karolina Wigura: Przynajmniej o Polsce można powiedzieć po tocquevillowsku, że wpierw, w okolicach roku 2014, pojawili się w debacie publicznej „literaci”, idealistycznie krytykując system wolnorynkowego kapitalizmu, a następnie hasła te przejęli najbardziej zdeterminowani politycy. W Polsce byli to reprezentanci Prawa i Sprawiedliwości. U Tocqueville’a – jakobini…

    David Priestland: Jest czymś zastanawiającym, że radykalna prawica w wielu europejskich państwach lepiej sobie radzi z przejmowaniem postulatów socjalnych niż lewica. W Polsce lewica jest w bardzo kiepskim stanie, ale to zjawisko ogólnoeuropejskie. Na Zachodzie już w latach 90. wiele partii centrolewicowych zagubiło się intelektualnie i straciło wiarę w swoje dawne przekonania. Moda na nie minęła, traciły głosy, a w dodatku dokonała się przemiana pokoleniowa. Młodzi ludzie mieli znacznie bardziej liberalne poglądy w kwestiach zarówno kulturowych, jak i gospodarczych.

    Jednocześnie pojawiły się wówczas środowiska postulujące zachowanie lub nawet rozbudowywanie pomocy socjalnej. Niekiedy były to partie lewicowe – jak w Europie Południowej, a niekiedy prawicowe – jak w Europie Zachodniej i Północnej. Takie ugrupowania jak chociażby Front Narodowy we Francji są dziś znacznie bardziej prosocjalne niż były w latach 90.

    Karolina Wigura: Faktycznie ta prosocjalność często łączy się z poglądami narodowymi. Ale czy nie przecenia pan czynnika ekonomicznego?

    David Priestland: Moim zdaniem czynniki ekonomiczne odgrywają bardzo ważną rolę. Kiedy popatrzymy na skład społeczny elektoratów partii prawicowych, często okazuje się, że tworzą je przedstawiciele pokrzywdzonych grup – gorzej wykształconych, mniej zarabiających. Ale najważniejszą przyczyną obecnych zmian jest – to oczywiste, co powiem – kryzys globalizacji i kosmopolityzmu.

    Wraz z narastającym napływem uchodźców wśród niektórych części społeczeństw zachodnich już w latach 90. pojawiło się przekonanie, że elity intelektualne poszczególnych państw bardziej troszczą się o podobnych sobie ludzi z zagranicy niż o własnych rodaków. Oczywiście Europa Środkowo-Wschodnia znajdowała się wówczas w innym położeniu. Dopiero dołączaliście do Zachodu, a ten cel jednoczył całe społeczeństwa, przykrywając różnice społeczne. Ale dziś także na Wschodzie pojawia się przekonanie, że na całym procesie transformacji i zbliżenia z Zachodem skorzystała głównie elita, zaś wielu ludzi wypadło za burtę.

    Karolina Wigura: Poczuli się wykluczeni?

    David Priestland: Dokładnie tak. W Środkowo-Wschodniej Europie mamy dziś do czynienia z procesami, które na Zachodzie po raz pierwszy dały o sobie znać kilkanaście lat wcześniej. Ale stojące za nimi przyczyny są bardzo podobne. W Europie w latach 30. XX w. za załamanie się demokracji w wielkiej mierze odpowiedzialne było panujące w wielu społeczeństwach poczucie, że rozsądne, centrowe elity przestały radzić sobie z rzeczywistością.

    Nie sądzę, by liberalne elity w Brukseli czy w innych miejscach Europy zostały aż tak zdyskredytowane jak tamte. Panuje jednak ogólne wrażenie niepewności. Co, jeśli przyjdzie kolejny kryzys finansowy? Co, jeśli przybędzie więcej uchodźców? Czy naprawdę będziemy wiedzieli, co robić?”

    Teksty pod linkiem:

    http://kulturaliberalna.pl/

  112. @byk
    Racja. Wszędzie, gdzie czuć ścierwem pojawiają się muchy plujki. To ratunek przed zakażeniem. W Niemczech AfD, ochrona przed Gutmenschen.

  113. Problemy centro-lewicy na zachodzie i przejęcie przez nacjonalistów wielu socjalnych tematów wynika poprostu z tąd , że w wielu krajach w czasie neoliberalnego wyżu socjal-demokraci znajdowali się u władzy i byli niezdolni , albo nie chcieli , oprzeć się neoliberalnej ideologi . W Niemczech Schrouder ze swoją Agendą 2010, doprowadził so spauperyzowania sporej części ludności i od tego czasu SPD na szczeblu federalnym plącze się gdzieś przy 25% poparcia. Na lewicy powstała nowa partia „Die Linke”. Obecnie zaś w wyniku kryzysu Euro i uchodźczego , powstała i umacnia się Nacjonalistyczna AfD, mobilizując nacjonalistyczny elektorat i próbując także pozycjonować się jako partia socjalna małego człowieka i wiecznie pokrzywdzonych. Szczególną popularnością AfD cieszy się na terenie byłej NRD , co potwierdza moją tezę , że z dobrego komunist może być tylko dóbr nacjonalista.
    W tym samym czasie co Schrouder w RFN, socjal-demokratyczne pozycje w UK opuścił Blair, a we Francji o Socjalistycznym premierze Jospin mówiło się , że na lewo mówi , a na prawo skręca . Ta polityka przyczyniła się do powstania nie skalanej władzą, socjalnej konkurencji i to często na prawej krawędzi politycznego spektrum, jak Front National.
    Myślę , że los SLD i lewicy w Polsce , oraz zwycięstwo nacjonalistów z PiS , także wpisuje się ten europejski krajobraz.

  114. @Waldman

    Prawie wszyscy komentatorzy blogów tygodnika Polityka znają pojęcie serwera

    Jednym ze znaczeń jest komputer do specjalnych zadań. ale abstrakcyjnym modelu lepiej używać nazwy usługodawca. Komentator na blogu Polityki jest usługobiorcą, a informatycy używają też pojęcia klient.

    Jeśli zarejestrowany w Polityce @Waldemar zakończył swoją aktywność, usługodawca zwykle nie zamierza zatrzeć śladów po Waldemarze nawet gdy @Waldemar polecił usunięcie konta.

    Usługodawcą nie jest redaktor Daniel Passent!

    Jeśli @Waldemar rejestrował się podając adres e-mail którego już nie używa, to zasobach archiwalnych Polityki ten adres pozostał i nie można już go związać z innym przydomkiem komentatora bez jawnej interwencji zespołu Cyfrowa Polityka.

  115. 16 marca o godz. 10:33
    i-d-i-o-t-k-a

  116. od dziesieciu lat sie przyczepia to stra-szydlo;

  117. Partie opozycji moga zyskac poparcie przez proponowanie konkretnych sprawdzonych programow ekonomicznych.
    PO- kapitalizm szwedzki.
    Staroswiecka.pl- kapitalizm Pinoczeta i gubernatora Wisconsin, Ricka Snydera,ktory zatruwal przez lata wode pitna Murzynom.
    PSL- kapitalizm francuski z silna ochrona chlopow.
    SLD-kapitalizm japonski, z silna regulacja panstwa w produkcje i ochrona rynku wewnetrznego.
    Razem- kapitalizm hiszpanski, realizowany w Madrycie i Barcelonie przez Podemos.
    UPR -lichwiarsko- paskarski kapitalizm Luksemburga.
    Kola wymyslac na nowo nie trzeba, wszystkie modele ekonomiczne sa wyprobowane i trzeba przekonac polakow do ktoregos z nich.
    Krasnal ogrodowy moze latwo odsuniety od wladzy, przez udowodnienie ze wybory sa od lat manipulowane, ale tego poprzedni uklad nie chce.
    Chca wrocic do wladzy przez bezkrwawy Majdan, finansowany przez Sorosa i Wall Street.

  118. @Waldman
    15 marca o godz. 23:00

    Waldemarze,
    przypuszczam, że nicka „Waldman” użyłeś do logowania w „Polityce”.
    Jeśli wolisz swój stary nick „Waldemar”, to po zalogowaniu i sprawdzeniu, co stoi w rubryce „Podpis” – skasuj „Waldman” i wpisz „Waldemar”. W rubryce „Email” zaś wstaw używany z tamtym nickiem adres email (może być nieaktualny)
    Serwer zna cię w takim zestawie i powinien bez problemu zaakceptować.
    Nick „Waldman” będzie się pojawiać przy każdym nowym logowaniu.

    A ten „już występujący” Waldemar, kiedy chciałeś się zalogować, to był zapewne twój stary nick. Ten serwer jest tak ustawiony, że nick do logowania musi być „oryginalny” czyli niepowtarzalny, natomiast na poszczególnych blogach „pamiętane” są także stare zestawy „podpis- email”.

  119. Wystarczyło wpisać tradycyjny nick i …poszło taki osobisty test

  120. Waldemarze, właśnie chciałam tobie to samo napisać, ale długo szukałam porady Lexa dla mnie; no i znowu nie mogłam się wykazać :). Przy okazji stwierdziłam, że wpisów jest „cały ocean”- kilka ksiązek mogłoby powstać. Pozdrawia, Margit (która czas jakiś czas zamieniła się z przymusu na Szarlo).

  121. Aleppo ma już amerykańską demokrację. Podobną do Warszawy w 44 roku. http://pl.sputniknews.com/foto/20160316/2301057/syria-aleppo-zdjecia.html

  122. Giez
    16 marca o godz. 17:34

    Myślisz, że tak łatwo jest posadzić demokrację?
    Kraje demokratyczne starają się od lat, zaszczepić tu i ówdzie.

    Najpierw, trzeba wzruszyć glebę.
    Najlepiej bombami i napalmem.
    Potem, podlać krwią tubylców, własnych zołnierzy i najemników.
    Potem, znaleźć marionetki do sprawowania władzy.
    Demokracja wydaje kupę forsy na takie działania.
    I nic…..
    Cholera, wzrastać nie chce.
    Może….
    Jakiś atom?
    W Japonii podziałało…

  123. Macierewicz na posiedzeniu Komisji Obrony Narodowej w Sejmie oświadczył dziś:

    1) W Tu-154M w Smoleńsku była wada fabryczna w jakimś podzespole. Wady tejnie można było wykryć bez pobrania podzespołu i wykonania badań nieniszczących.

    2) Do Polski przywieziono czarną skrzynkę z Tu-154M, lecz nie była to skrzynka z Tu-154M.

    Mój komentarz

    Ad 1) Jaką wadę fabryczną, „zataiła” komisja Millera? Mowa Macierewicza jest tak zawiła i insynuacyjna, że próżno dociekać, kombinować co to za wada, jak miała wpływ na katastrofę, gdzie była położona i dlaczego należało ją wyciąć z samolotu i odtajnić? Była wada i to jest wg Macierewicza najważniejsze.

    Ad 2) Nie ta czarna skrzynkę przywieziona do Polski i oidczytana. Nie wiem co mam napisać. Iluminacja, fatamorgana, magia? Niby była skrzynka, niby odczytana, ale nie ta.
    Czarne jest białe, białe jest czarne.
    Pzdr, TJ

  124. tejot
    16 marca o godz. 18:20

    Musisz mieć pionierski zapał aby komentować bełkot 🙂

  125. vannelle
    16 marca o godz. 18:32

    Mój komentarz
    Niestety, to się dzieje naprawdę.
    Pzdr, TJ

  126. Ja mam tak dosyć że po nocach mi się śni. I zastanawiam jak się to skończy bo niemożliwe żeby trwało. Węgrzy ostatnio też się obudzili.

  127. Nowy budżet Wielkiej Brytanii zakłada m.in. wzrost kwoty wolnej od podatku w tym kraju o 900 funtów do 11,5 tys. funtów rocznie, czyli do 62,1 tys. zł. Dodatkowo do 2020 roku podatek dochodowy dla firm w Wielkiej Brytanii ma spaść do 17% – obecnie wynosi on 20%. Ponad 3 mln Brytyjczyków nie płaci podatku dochodowego w ogóle.
    http://www.bankier.pl/wiadomosc/Brytyjczycy-podnosza-kwote-wolna-do-11-5-tys-funtow-rocznie-7338989.html

  128. Przyznam, że z wypowiedziami pana Antoniego obcuję jedynie za pośrednictwem komentarzy blogowych bo przegladajac nowosci polityczne po prostu je omijam. No bo nie mają żadnego znaczenia politycznego.

    Choc raz zdarzyło mi się otworzyć tekst o panu Antonim. Ale tylko dlatego, że na zdjeciu pozował z celebrytką Dodą.
    Jak się okazało byli razem na premierze filmu „Historia Roja” – z nurtu kina patriotycznego. Doda wykorzystała okazję i zrobiła sobie z nim tzw „sweet focię”.

    Dodam, że podobno spotkanie miało charakter zupełnie przypadkowy bo Doda sądziła iż film „Historia Roja” jest poświęcony Royowi Orbisonowi i tylko z tego powodu poszła do kina.

    Poniżej historia Roya

    https://www.youtube.com/watch?v=kjq4wYuwgxs

  129. W programie #dziejesienażywo Wirtualnej Polski Paweł Kukiz rozmawiał z lewicowym publicystą, Jackiem Żakowskim. Prowadzący zapytał go o list Jerzego Owsiaka, przestraszonego ostatnimi wypowiedziami Antoniego Macierewicza.

    „Jestem przeciwnikiem rozmawiania z jakimkolwiek mocarstwem z pozycji kolan, bo inaczej prędzej czy później takie mocarstwo rozepnie sobie rozporek. Z drugiej strony prowokowanie dużego mocarstwa do jakichś zachowań jest nieodpowiedzialne” – skomentował Kukiz.
    http://www.kresy.pl/wydarzenia,polityka?zobacz/kukiz-tlumaczy-dlaczego-z-zadnym-mocarstwem-nie-rozmawia-sie-na-kolanach
    ===============

    Precyzyjny jest Kukiz…..

  130. Pan Redaktor pisze:
    „Trzeba mieć mocne nerwy”

    Suanowny panie Redaktorze,
    to juz miedziane czola Wam nie wystarczaja?

  131. @Bar Norte
    16 marca o godz. 18:56

    Owszem, mają. Te idiotyzmy roznoszą się po świecie błyskawicznie. Putin się śmieje w kułak a reszta puka się w czoło. Dowództwo NATO też z pewnością analizuje – wypowiedzi ministra obrony dużego kraju w środku Europy, że przypomnę.

  132. A jeden już się pożegnał z lukratywnym stanowiskiem, właśnie za za długi jęzor.

    http://wyborcza.pl/1,91446,19771482,wojciechowski-negatywnie-zaopiniowany-do-eto.html

  133. NeferNefer

    „Owszem, mają. Te idiotyzmy roznoszą się po świecie błyskawicznie”

    No i co z tego?

  134. @Bar Norte
    16 marca o godz. 19:17

    To z tego że do rozmów dyplomatycznych zaczną nam przysyłać sekretarzy ambasady. A głos Polski na forum międzynarodowym będzie odbierany nieufnie i niechętnie – i będzie pomijany gdzie się da. Ale niech tam, niech się dalej Macierewicz włamuje po nocy do siedziby NATO, rzeczywiście, nic ważnego się nie dzieje.

  135. Tak, i niech dalej poucza Amerykanów jak się robi demokrację, z pewnością to wzmocni nasze kontakty z USA.

  136. NeferNefer

    „To z tego że do rozmów dyplomatycznych zaczną nam przysyłać sekretarzy ambasady. A głos Polski na forum międzynarodowym będzie odbierany nieufnie i niechętnie – i będzie pomijany gdzie się da.”

    I sadzisz, że to się bedzie działo (już dzieje) z powodu cech osobowosciowych czy dziwacznych pogladów politycznych ministra obrony narodowej?

  137. Idiotyzmy wypowiadane przez Kowalskiego Jana, to zwykłe idiotyzmy bez znaczenia.
    Idiotyzmy wygadywane przez konstytucyjnego ministra obrony narodowej, to jest inna para kaloszy, zupełnie inna. Banialuki głoszone wobec posłów w Sejmie i to na posiedzeniu Komisji Obrony Narodowej, to równia pochyła dla Polski.
    Jakiemu sojusznikowi będzie się chciało poważnie traktować obronność Polski po takich idiotyzmach?
    Pzdr, TJ

  138. NeferNefer: „Te idiotyzmy roznoszą się po świecie błyskawicznie”
    Bar Norte: “No i co z tego?”

    Bar Norte,

    Czy ty nie jesteś przypadkiem z Dolnego Śląska? Jeśli tak, to proszę uważać. Możesz być pod wpływem niszczących sił elektromagnetycznych na usługach wrogów nowej władzy. Ale jest też i dobra wiadomość. MON i osobiście min. Maciarewicz są już na tropie tej zagadki.

    >>Macierewicz u Rydzyka o eksperymentach z bronią elektromagnetyczną na Polakach<<
    http://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/1,35771,19770604,macierewicz-u-rydzyka-o-eksperymentach-z-bronia-elektromagnetyczna.html#ixzz435lZIUNI

    “Być może zjawisko jest szersze. My takie analizy teraz robimy, żeby zidentyfikować, gdzie są ludzie skarżący się na tego typu dolegliwości i gdzie są tego typu sytuacje i myślę, że gdzieś za pół roku będę mógł odpowiedzieć coś więcej. Ale z tych ułamkowych informacji, jakie do mnie dotarły, to Dolny Śląsk, okolice Legnicy i ziemia zachodniopomorska to są takie obszary, gdzie nasilenie takich skarg jest największe.” – powiedział Antoni Maciarewicz.

    Wśród uczestników konferencji w w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu roi się od ludzi, którzy są przekonani, że eksperymenty z użyciem broni elektromagnetycznej w Polsce się odbywają. I weekendową konferencję w szkole o. Rydzyka przyjęli jako dowód na to, że mają rację. Broń ta jest wykorzystywana przez obce służby do niszczenia Polaków. Jest bardzo prawdopodobne, że wykorzystują ją służby żydowskie w likwidacji "antysemitów", a w połączeniu z agenturą żydowską w szpitalach psychiatrycznych i wymiarze "sprawiedliwości", do psychiatryzacji i neutralizacji Polaków za pomocą fałszywych oskarżeń i wyroków – triumfuje portal Monitor Polski.

    – Naszym zadaniem jest przypilnowanie rządu, by dochodzenie szło pełną parą – piszą autorzy monitora-polskiego.pl. – Postawa ministra Antoniego Macierewicza wykaże, czy jest on faktycznie polskim patriotą i katolikiem, jakim się przedstawia, czy kolejną marionetką mafii żydowskiej.”

  139. NeferNefer

    „Tak, i niech dalej poucza Amerykanów jak się robi demokrację, z pewnością to wzmocni nasze kontakty z USA.”

    Naprawdę uważasz, że bazy NATO w Polsce (aktywność zagraniczna MON)zależą od wzmocnienia naszych kontaktów z USA?

    Myslisz, że USA a wiec i NATO kierują się przy podejmowaniu takich decyzji „oczekiwaniami” państw sojuszu – jak napisał red Passent?

  140. @Bar Norte
    16 marca o godz. 19:33

    A dlaczego nie? Kto z oszołomem będzie się wdawał w ściśle tajne umowy wojskowe?

    2. Uważam że między innymi, owszem, zależą od jakości kontaktów. Jak inaczej buduje się stosunki dyplomatyczne z których wynikają następstwa, dobre lub złe? Retorycznie pytam, nie chciałabym wykładu w odpowiedzi.

  141. Murzynianka

    Pozwoliłem sobie odnieść się do fal elektromagnetycznych i wypowiedzi pana Antoniego na ten temat kilka dni temu.

    „Trudno się dziwić, że ludność Dolnego Śląska dotknieta od lat plagą zaburzeń psychicznych na skutek ekstremalnych warunków życia szuka na własną ręke zródeł tego zjawiska.

    Trudno się dziwić, że ludzie systemowo pozbawiani wsparcia psychiatrycznego usiłują wytłumaczyć swe psychiczne cierpienia przenikającymi sciany falami elektromagnetycznymi zmieniajacymi ich stany psychiczne.

    Trudno się dziwić, że ludzie bezradni wobec depresji czy innych zaburzeń afektywnych ustawiają w swych domach miednice z wodą i badają korelacje między jej falowaniem na skutek niewidzialnych fal i swymi psychicznymi dołami.

    Trudno też się dziwić panu Antoniemu, że ich wspiera w przekonaniu iż ich egzystencjalny ból istnienia wywołują ruskie bronie elektromagnetyczne.

    No bo co im może innego powiedzieć?”

    Ps. Wskaznik samobójstw na Dolnym Śląsku w ciągu 30 lat wzrósł z 11 przypadków na 100 tysięcy mieszkańców do 23 przypadków na 100 tysiecy mieszkańców.
    Średnia krajowa wynosi 17 przypadków na 100 tysiecy mieszkanców.

  142. Bar Norte
    Może odwróćmy to pytanie i ty nam powiesz , czy uważasz , że wypowiedzi polskich ministrów nie interesują naszych sojuszników i pozostaną bez wpływu na ich stosunek do Polski ?

  143. NeferNefer

    „Kto z oszołomem będzie się wdawał w ściśle tajne umowy wojskowe?”

    Jesli nie musi, nie ma w tym interesu to się na pewno nie bedzie wdawał. Natomiast jęsli ma interes to się bedzie wdawał.

    Stosunki dyplomatyczne służą realizacji interesów politycznych. Skuteczności w realizacji tych interesów podporządkowany jest charakter kontaktów. Treść wymusza formę a nie odwrotnie.

  144. Byt określa świadomość, dobra.

  145. „TRUDNO SIĘ TEŻ DZIWIĆ panu Antoniemu, że ich wspiera w przekonaniu iż ich egzystencjalny ból istnienia wywołują ruskie bronie elektromagnetyczne.”

    Bar Norte, to może przejęzyczenie z twojej strony czy naprawdę tak uważasz, że trudno się mu dziwić? Po prostu chłop sumiennie wykonuje swoją robote na stanowisku szefa MON?

  146. Bywalec 2

    ” i ty nam powiesz ”

    No to wam powiem.

    Polityka rządu RP interesuje naszych sojuszników a nie retoryka jego ministrów.

  147. Murzynianka

    A co tym nieszczęsnym ludziom może powiedzieć innego? Ma apelować by czuli się szczęsliwi?

    Postaw się na jego miejscu.

  148. Bar Norte,

    Ja rozumiem, ze wg. ciebie Maciarewicz jest koniecznością dziejową. Po marksowsku, deterministycznie.

  149. Bar Norte.
    A co to jest ta polityka polskiego rządu i kto ją prowadzi ?
    Czy publiczne wypowiedzi członków polskiego rządu nie należą do tej polityki ?

  150. W związku z ostatnimi rewelacjami Macierewicza na temat „broni elektromagnetycznej” przypomniała mi się pewna historia.

    Otóż w latach 70. na zachodzie Europy i w USA pojawiła się teoria spiskowa, jakoby ZSRR wysyłało na Zachód fale mające na celu ogłupienie ludności tak, aby z entuzjazmem poddała się ona rewolucji komunistycznej wznieconej we właściwym momencie przez agentów. Faktem jest, że zarówno ZSRR, jak i USA pracowały wówczas nad technikami kontroli umysłu, chcąc wykorzystać je w zimnej wojnie (z tej szkoły wywodził się m.in. słynny Kaszpirowski), ale główną przyczyną pojawienia się tejże teorii był tajemniczy sygnał radiowy przypominający stukanie dzięcioła, który można było ponoć usłyszeć nawet na zwykłych radioodbiornikach. Sygnał ten był wysyłany przez ogromne radary antyrakietowe, które ZSRR postawił w kilku miejscach kraju w latach 70. Poproszeni o wyjaśnienie Rosjanie oznajmili, że jest to skutek uboczny pracy tych radarów, który nie ma żadnego znaczenia, ale lud wiedział swoje.

    Eksperyment z szerzeniem rewolucji komunistycznej poprzez kontrolę umysłów za pomocą fal „dzięcioła” najwyraźniej się nie udał, bo Rosjanie przegrali zimną wojnę z kretesem. Faktem jest, że na przełomie lat 80. i 90. tajemniczy sygnał znikł, co według zwolenników teorii spiskowych miało potwierdzać ich przypuszczenia.

    No i pewnie nikt by już o tym nie pamiętał, gdyby nie fakt, że w roku 2014, kilka miesięcy po najeździe Rosjan na Ukrainę, „dzięcioł” znowu zaczął nadawać. Nawet chyba jako pierwsi odkryli go jacyś radioamatorzy z Polski. Wtedy przeczytałem gdzieś tę historię.

    Gdy teraz myślę o tym, co od mniej więcej roku dzieje się w Polsce, to dochodzę do wniosku, że tym razem fale „dzięcioła” mogły rzeczywiście zadziałać. Jeżeli jednak chodzi o Macierewicza, to zawsze gadał od rzeczy, z falami czy bez fal.

  151. Oto mała próbka rozważań teoretycznych, od których aż się roi w internecie, rozważań na temat broni elektromagnetyczno-psychotronicznej powodującej na przykład natychmiastowe zasypianie wojska lub broni ultradźwiękowej przekazującej do mózgu określone słowa, które mózg traktuje jako swoje własne myśli:

    „Wśród opublikowanych eksperymentów są eksperymenty, w których pulsujące mikrofale spowodowały synchronizację wizualizowanych neuronów z częstotliwością pulsującej mikrofali, zmuszając niższą wartość częstotliwości do dużo wyższej. W ten sposób pulsujące mikrofale zmieniły stężenie neuroprzekaźników w mózgu; i tu musimy wiedzieć, że te neuroprzekaźniki są częścią mechanizmu, który powoduje wypalanie neuronów w mózgu. W tym eksperymencie podawano leki, które wzmacniały lub osłabiały działanie mózgu, np. leki nasenne. Niektóre eksperymenty miały na celu zupełne wyeliminowanie snu, co miało służyć armii. Innym celem było udowodnienie człowiekowi, że cierpi na chorobę psychiczną.

    Inne eksperymenty dostarczały do mózgu różne słowa za pomocą różnych częstotliwości ultradźwięków, które człowiek miałby postrzegać jako własne myśli. W ten sposób można kontrolować zachowania tłumów, najczęściej służy do tego współczesna muzyka. ”

    Mój komentarz
    Z punktu widzenia najprostszej, szkolnej fizyki tekst powyższy jest bełkotem np. „neuroprzekaźniki powodujące wypalanie mózgu”, lecz dla większości ludzi tekst może się wydawać naukowy, odważny, kojarzący dotychczas nie skojarzone fakty, coś w tym jest, itd.

    Na taki odbiór swoich bzdur o katastrofie smoleńskiej liczy Macierewicz. I w przypadku około 30 % społeczeństwa otrzymuje satysfakcję, 1/3 społeczeństwa wierzy, ze tam w Smoleńsku coś było, chyba zamach jakiś, trzeba to wyjaśnić. Pan Antoni tak mądrze i z takim przekonaniem wszystko objaśnia, że aż przyjemnie słuchać.
    Pzdr, TJ

  152. Murzynianka

    „rozumiem, ze wg. ciebie Maciarewicz jest koniecznością dziejową.”

    Tak, nie da się ukryć. Jest znakiem czasów.
    Zresztą ona ma w sobie coś z jakobina czy bolszewika. To w historii z falami elktromagnetycznymi też jest wyrazne.

  153. Poszłam pod link w Politico zapodany wcześniej. Jest tam m.in. taki wpis:

    “Poland in the past was a problem for Europe very often, we were thinking it has changed within the last decades, but now we see it didn’t. You people are still undeveloped and uncivilised in modern and democratic meaning. Maybe not all of you, but as I see the majority (specially here), what you are doing in your country now and what are doing your government and politicians is just ridiculous. Maybe it was a mistake to let you become a member of EU, we wouldn’t have such a problem now. We have a lot of other issues to be solved and you don’t help, you interfere.”

  154. NeferNefer
    16 marca o godz. 19:53

    Bazy wojskowe są podstawą wyjściową do ATAKU.
    Organizowanie na przykład Pustynnej Burzy, i zgromadzenie zabezpieczenia logistycznego dla pół miliona żołnierzy, trwało pół roku.
    Skromne zaopatrzenie na dzień walki, to drobne 40 kg…..
    Czyli, w tych bazach powinno byc kilka milionów ton zapasów.

    Kto zapłaci?
    Ten kto ma w tym INTERES.
    I będzie planował długofalowo.

    Na dodatek, bazy wojskowe są pierwszoplanowym celem uderzeń.
    W teoretycznej III swiatowej- jądrowych.
    Życzymy sobie być pierwszoplanowym celem?

  155. Pan Gaudent o czytelnictwie.

    Polska- 7 nowości rocznie na 100 mieszkańców.
    Dania 30……..

    Lecz generalnie, jest kapitalnie.
    Hodowla półgłówków nam sie udała.
    Takich, bez potrzeb wyższych.
    Fantastyczny sukces 25 lecia.

  156. Bywalec 2 , Murzynianka , NeferNefer , TJ – pogratulowc dobrego samopoczucia.

  157. Murzynianka
    16 marca o godz. 20:33

    Mój komentarz
    Bardzo nieprzyjemny tekst w Politico. Stare stereotypy wracają do obiegu.
    Pzdr, TJ

  158. Bywalec 2

    Politykę zagraniczną RP prowadzi rząd (MSZ) a są nią działania działania podejmowane dla realizacji określonych celów i zaspokojenia określonych interesów.

    Oczywiscie, że wypowiedzi publiczne ministrów spoza MSZ jakieś tam znaczenie mają.
    W tym kontekscie omawiane wypowiedzi Maciarewicza o Smoleńsku mają charakter antyrosyjski.
    Ale biorąc pod uwagę charakter stosunków polsko-rosyjskich trudno przełożyć tę retorykę na dzialania.
    To takie rytualne deklaracje wrogości – pustosłowie.

  159. @remm
    16 marca o godz. 20:28

    ***Otóż w latach 70. na zachodzie Europy i w USA pojawiła się teoria spiskowa, jakoby ZSRR wysyłało na Zachód fale mające na celu ogłupienie ludności tak, aby z entuzjazmem poddała się ona rewolucji komunistycznej wznieconej we właściwym momencie przez agentów. Faktem jest, że zarówno ZSRR, jak i USA pracowały wówczas nad technikami kontroli umysłu, chcąc wykorzystać je w zimnej wojnie (z tej szkoły wywodził się m.in. słynny Kaszpirowski), ale główną przyczyną pojawienia się tejże teorii był tajemniczy sygnał radiowy przypominający stukanie dzięcioła, który można było ponoć usłyszeć nawet na zwykłych radioodbiornikach. Faktem jest, że na przełomie lat 80. i 90. tajemniczy sygnał znikł, co według zwolenników teorii spiskowych miało potwierdzać ich przypuszczenia. ***
    Sygnał „dzięcioła” nie znikł!!! Sam go słyszę od czasu do czasu w głośnikach mojego komputera, nawet wtedy, gdy komputer jest wyłączony. Nie wiem czy jest z Rosji, czy z najbliższego przekaźnika mobilnych telefonów, ale jest i to często. Jest to niewątpliwie atak elektromagnetyczny na mnie, ale w mózgu mi nie miesza tylko uruchamia wyłączone głośniki. Nadal wierzę w działanie praw fizyki … do momentu gdy Kaczyński w sejmie uchwali nowe w ramach „dobrej zmiany”. Jest szereg praw fizyki, które mi się nie podobają, mógłbym prezesowi coś podsunąć.

  160. wiesiek59
    16 marca o godz. 17:56
    Dość obcesowo potraktowałeś amerykańskie metody budowy demokracji, szczególnie na przykładzie Syrii. Niestety metoda ta polega na zabijaniu i burzeniu dorobku pokoleń. W samej Syrii zabili już jak podają około 400 tysięcy niewinnych ludzi a ponad 10 tysięcy musiało uciec, część na szczęście do Europy. Nie mówiąc o zrujnowaniu wielu miast, pereł światowej kultury i historii. To samo zrobili w Iraku, Afganistanie, Libii, Jemenie i Jugosławii. Dobrze, że Putinowi udało się chociaż w części zastopować ten brutalny ciąg ludobójstwa i agresji. Perfekcyjnie rozegrane „wycofanie” sił z Syrii zostało nazwane przez amerykańskiego publicystę jako obrzucenie ich mord jajami. Zobaczymy co dalej.

  161. Murzynianka
    16 marca o godz. 20:33
    Nie napisali, że to podły kraj, głupich, mściwych i nieczytających ludzi.

  162. Bar Norte
    16 marca o godz. 18:56
    Lenin twierdził, że nawet sprzątaczka może rządzić państwem.
    Ty natomiast nie widzisz żadnego problemu w tym , by ministrem ministrem obrony narodowej był człowiek psychicznie chory.
    Jego działania i wypowiedzi bez znaczenia , przecież taki minister to jedynie figurant – tak sądzisz?

  163. Giez
    16 marca o godz. 21:01

    Potraktowałem to ogólnie.
    Bo nie zapominajmy o działaniach Francji i Wielkiej Brytanii, również widocznych na tamtym terenie.
    Przecież to podpory demokracji.

    O krajach niedemokratycznych nie wspominam, a kilka kolejnych również pewną rolę tam odgrywa.
    No i nie przesadzajmy z tą Syrią.
    To nie jest główny dostawca uciekinierów od biedy, głodu i wojny.
    Oni są z krajów kontrolowanych przez kraje DEMOKRATYCZNE.
    Kontrola ekonomiczna i militarna, jakoś się nie sprawdza.
    Ale te kraje jako dostawcy surowców, taniej siły roboczej, jak najbardziej.

  164. Giez
    Tego chyba nie znasz….
    Prawda czy fałsz, ale kierunek mi sie nie podoba.

    W maju 2015 r. Wspólne Arabskie Siły Zbrojne pod dowództwem Izraela detonowały taktyczną głowicę jądrową w Jemenie. Możliwe, iż celem ataku był podziemny bunkier. [7]

    16 lipca 2015 r. specjalista ds. wywiadu Duane Clarridge potwierdził na antenie Fox Business, że Arabia Saudyjska zakupiła bombę atomową od Pakistanu [8].

    18 stycznia 2016 r. amerykański sekretarz stanu John Kerry, na antenie CNN utrzymywał, że nie można tak po prostu kupić i przewieźć bomby jądrowej. Jednocześnie jednak przestrzegł Arabię Saudyjską przed pogwałceniem układu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej [9].

    15 lutego 2016 r. saudyjski analityk Dahham Al-Anzi potwierdził na antenie arabskojęzycznej stacji Russia Today, że jego kraj od dwóch lat jest w posiadaniu bomby atomowej, której gotów jest użyć w obronie Arabów i że wielkie mocarstwa są tego świadome [10].

    Jego oświadczenie z miejsca przełożone i rozpowszechnione przez izraelski serwis MEMRI – odbiło się w świecie arabskim szerokim echem. Tymczasem jednak żaden przywódca polityczny światowego formatu – nawet żaden z Saudów – nie wygłosił na jego temat komentarza, a Russia Today wycofała wideo ze swojej strony internetowej.
    http://www.geopolityka.org/analizy/thierry-meyssan-nuklearyzacja-bliskiego-wschodu

  165. maciek.g

    „nie widzisz żadnego problemu w tym , by ministrem ministrem obrony narodowej był człowiek psychicznie chory.”

    Nie uzywa się określenia choroba psychiczna tylko zaburzenia psychiczne.

    „Zaburzenia psychiczne – ogół zaburzeń czynności psychicznych i zachowania, zwykle będących źródłem cierpienia lub utrudnień w funkcjonowaniu społecznym, które są przedmiotem zainteresowania psychiatrii klinicznej, w tym takich jej działów, jak diagnostyka, leczenie, profilaktyka, badania etiologii i patogenezy.”

    Takie zaburzenia diagnozują psychiatrzy a nie komentatorzy blogowi.
    Ja w każdym razie się tego nie podejmuję.

  166. Bar Norte
    Pisząc o odbiorze wypowiedzi członków polskiego rządu zagranicą , nie miałem pierwszym rzędzie Rosji na myśli , ale polskich sojuszników. Piszesz o celach polityki zagranicznej rządu PiSu, jakie miałyby to być , międzynarodowa izolacja Polski ?
    Pokładanie zbyt wielkich nadzieji w grupie Wyszohradzkiej może okazać się naiwnym.

  167. tejot (20:53)

    „Stare stereotypy wracają do obiegu.”

    Niestety. Najgorsze, że to jedynie utwierdza naszą rodzimą reakcję w przekonaniu, że powinni trwać w swoim stuporze. Nb. determinizm Bar Norte nie przekonuje mnie. On może i ma rację w tym, że aktorzy polityczni pojawiają się na ogół na zapotrzebowanie chwili (dziejowej). Ale to jak odgrywają swoje role to już nie jest do końca deterministyczne. Ten kabaret odgrywany obecnie w kraju daje Zachodowi (w jego mniemaniu) wolną rękę w ich reakcji na ten cyrk tu odstawiany. Po prostu wariatów nie traktuje się na serio.

    Ja wiem, że wielu Polaków się z tym nie identyfikuje ale ten podział wewnętrzny nie jest dostrzegany tak samo poza granicami jak my go tu widzimy wewnętrznie. Niegdysiejszy strumyczek głupoty dochodzącej z Polski przeobraził się oststnio w wielką rzekę dostrzeganą wyrażnie poza granicami. Pojedyńczych skrzypiec nie słychać dobrze na wielkiej sali koncertowej, ale dużą orkiestrę symfoniczną już tak. I ta muzyka dochodząca obecnie za granicę z Polski nie jest przyjemna dla ucha, za wyjątkiem może Putina, który pewnie śmieje się w kułak. Ten krytyczny o Polsce wpis z Politico, na który zwróciłeś uwagę, jest symptomatyczny i w sumie dość charakterystyczny dla postrzegania Polski na zachodzie Europy. Zresztą nie tylko Europy – krytyka zaczyna przychodzić również i z USA, nie mówiąc już o Rosji, która otwarcie uważa polski rząd za rewizjonistyczny i reakcyjny. Rozumiem, iż wobec takiego obrotu spraw, przyjaciół teraz będziemy szukać w Chinach. Był taki wpis jakiegoś obrażonego na świat Polaka pod artykułem w Politico. Szkoda jednak, że głupota nie boli.

  168. @NeferNefer
    16 marca o godz. 21:16
    No. To mamy dyplomację. Duda + Obama = nie nada.

    Traktowanie Polski przez USA, zwłaszcza w kontekście planowanych baz NATO, nie ma, niestety, nic wspólnego z szaleństwami PiS. Amerykanom przeszkadza „łamanie demokracji” w Polsce Kaczyńskiego na podobnej zasadzie, jak kiedyś w Libii Kadafiego (zwłaszcza odkąd Kadafi wpadł na pomysł, że będzie sprzedawał ropę za złoto, nie za dolary), bo na przykład w Arabii Saudyjskiej nigdy im nie przeszkadzał ani brak trybunału konstytucyjnego, ani kamieniowanie zgwałconych kobiet, ani nawet finansowanie Al-Kaidy.

    Po lutowej konferencji w Monachium tu i ówdzie zaczęły pojawiać się komentarze nazywające ją „drugą Jałtą”:

    „Nieoficjalne doniesienia mówią o tym, że Stany Zjednoczone porozumiały się z Rosją w sprawie podziału stref wpływów w Europie Wschodniej i na Bliskim Wschodzie. W zamian Rosja zobowiązała się do pohamowania rozwoju gospodarczego Chin w Kierunku Europy, poprzez blokadę wszystkich projektów transportowo-lądowych, w tym Nowego Jedwabnego Szlaku. Jednocześnie Niemcy potwierdziły swoje zaangażowanie we wsparcie gospodarcze dla Rosji i zagwarantowały odbiór gazu i innych surowców rosyjskich przez następne dekady. Mniej więcej w tym samym czasie zniesiono sankcje gospodarcze dla Białorusi, co de facto umożliwiło zniesienie sankcji na Rosję, gdyż teraz jej towary będą płynąć przez Białoruś z nowymi etykietami. Innymi słowy, Stany Zjednoczone zdecydowały się również zrekompensować Niemcom i Rosji straty materialne związane z izolacją Chin poprzez oddanie wolnej ręki w Europie Środkowo-Wschodniej oraz odstąpieniem od dalszego wsparcia Turcji na Bliskim Wschodzie”.

    http://www.mpolska24.pl/post/11445/zdrada-w-monachium

    Ostatnie posunięcia Rosji w Syrii potwierdzają te informacje, a jeśli cała reszta jest prawdą, to nawet gdyby w Polsce rządziła Platforma z Nowoczesną, KODem i Krytyką Polityczną, Amerykanie potraktowaliby polskiego prezydenta tak samo. Musieliby się tylko bardziej nagłowić nad jakąś dyplomatyczną wymówką albo i nie, bo niby dlaczego mieliby się tłumaczyć przed takim buforowo-peryferyjnym czymś jak Polska.

  169. Murzynianka
    16 marca o godz. 21:48
    tejot (20:53)
    „Stare stereotypy wracają do obiegu.”
    Niestety. Najgorsze, że to jedynie utwierdza naszą rodzimą reakcję w przekonaniu, że powinni trwać w swoim stuporze.

    Mój komentarz – kilka rymów na temat naszości
    Niestety naszość (polska idea pielęgnacji demokracji, która zrodziła się oryginalnie i endemicznie na ziemi Piastów i rozwijała się intensywnie już w 14 i 15 wiekach (wg historiozofa Macierewicza), trzyma się mocno w umysłach Prawdziwych Polaków w prawdziwie prawnej i sprawiedliwej partii i nie tylko w tej.

    Idea ta, to ułatwienie dla mózgu (angażuje minimalną ilość komórek), dla sumienia, które pyta – a co zrobiliście w swojej sprawie razem (naszość pielęgnujemy, nie boimy się nikogo, damy radę), dla ambicji, które można zaspokajać pysznieniem się przeszłością, powoływaniem się na różnorodne emblematy – husarie, sejmy, sejmiki, prawa stanowione i konfederacje, które je obalały, gdy prawa stawały ponad interes narodu, itd.

    Naszość, to jest nasza wieża z kości słoniowej, wyniosła, solidna strażnica porządku w umysłach obywateli w województwach, powiatach i zaściankach, to nasz skarb narodowy, klejnot polityczny, idea ogromna, niezgłębiona i bezbrzeżna.

    Naszośc jest jak kamień u szyi, jak kula u nogi, jak płomyczek zapałki luby dla pożogi. Oświeca drogę, odstrasza wrogów, mobilizuje, dyscyplinuje, każdego wroga na milę wyczuje. Spijmy spokojnie, bogobojnie, jest już po wojnie panie dziejku. Nie wejdą ONI, bo naszość czuwa, odstrasza i broni.
    Pzdr, TJ

  170. Murzynianka
    16 marca o godz. 21:48

    Nie przesadzałbym z międzynarodową pozycją Polski.
    Nie jestem megalomanem….
    Pionek nie odgrywa specjalnej roli na geopolitycznej szachownicy Brzezińskiego.
    Kilka pudełek po butach wypełnionych kartkami z dodruku, załatwi sprawę wszelkich wyborów- w razie potrzeby.
    Przywódcy małych krajów są wymienni.

    Przydatna jest umiejętność lawirowania, ale wymaga to dyplomacji na wysokim poziomie. Ostatnio, nie mamy szczęścia do takiej klasy osób.
    Ale, w sumie to nieistotne.
    W grze i tak liczy się tylko kilka stolic.
    Reszta jest tłem, wykonującym decyzje.

  171. Bywalec 2

    Ale akurat mowa była o antyrosyjskiej wypowiedzi Maciarewicza.
    Bowiem w relacjach miedzynarodowych ujecie w ten sposób katastrofy smoleńskiej jak to zrobił niesie jeden kontekst – antyrosyjski.
    Ale chciałby zauważyć, że pryncypialna antyrosyjskość charakteryzuje nie tylko Maciarewicza. Nie on pierwszy z jakąś dziwaczną satysfakcją dowodził, że Rosja jest bandyckim państwem.
    Czynili to również krytycy Maciarewicza.
    Stosunki polsko-rosyjskie zostały zrujnowane wcześniej i są tak złe, że Maciarewicz swymi wypowiedziami już ich bardziej popsuć nie może.
    Więc po co nadawać jego słowom znaczenia skoro nie mają żadnego. Tylko dlatego, że jest akurat pisowcem?

    Co do polityki zagranicznej PiS …. .

    Przecież nie raz i konsekwentnie pisałem, że ona jest bezsensowna. Równiez w pogawedkach z tobą.
    Naprawdę sporo krytycznych komentarzy o napisałem i temat wyczerpałem.
    Nie mam już nic do dodania.

    To, że dziś podjąłem temat Maciarewicza wynikało tylko z tego iż uważam, że o decyzjach o lokalizacji baz NATO nie decydują cechy psychiczne ministrów obrony narodowej państw aspirujących do ich lokalizacji jak próbowano tu dowodzić ale interesy sojuszu.

    Tak więc sugerowanie, że przez cechy osobowe Maciarewicza takich baz w RP może nie być jest pozbawione sensu.

  172. Remm, to co przytoczyłeś powyżej, to 55 wiadomość o zawarciu tajnej ugopdy z Rosją na konferencji politycznej w Monachium. Przy każdym zjeździe, czy to G7, G8, czy G20, przy wszlekich konferencjach, jak np. Davos w sieci wzrasta nagle ilość teorii spiskowych traktujących o 100 procentowo prawdziwych tajnych ugodach, których zwarto już pewnie 55 i każda w innym wariancie.
    Pzdr, TJ

  173. Okoliczność dziejowa ty tylko bardziej elegancki sposób określenia pospolitego zbiegu okoliczności.

  174. @Antonius
    16 marca o godz. 21:01

    Sygnał „dzięcioła” nie znikł!!! Sam go słyszę od czasu do czasu w głośnikach mojego komputera, nawet wtedy, gdy komputer jest wyłączony.

    Jeśli potrafią zdalnie włączyć głośniki, to mogą też wyłączyć, a jeśli potrafią wyłączyć głośniki, to mogą też wyłączyć urządzenia pokładowe w samolocie. Ja bym się na Twoim miejscu zgłosił do Antka.

  175. @tejot
    16 marca o godz. 22:22
    Remm, to co przytoczyłeś powyżej, to 55 wiadomość o zawarciu tajnej ugopdy z Rosją na konferencji politycznej w Monachium
    ——-

    Sorry, nie śledzę tego bloga zbyt dokładnie, nie wiedziałem, że się powtarzam 😉

    A poza tym, to jeszcze przed Monachium Amerykanie zaczęli wycofywać się z projektu stałych baz NATO w Polsce ze względu na zaangażowanie Rosji w Syrii, o czym informowały całkiem poważne źródła. Teraz Rosja dość nieoczekiwanie wycofuje się z Syrii, czyli albo USA jej coś za to obiecało, albo ją czymś nastraszyło. Równocześnie Amerykanom zaczyna w Polsce przeszkadzać afera z TK, choć to problem wewnętrzny i ewentualnie europejski. Niemiecka gazeta apeluje o przeniesienie szczytu NATO z Warszawy do Wilna czy Rygi… Poczekamy, zobaczymy.

  176. Tajna ugoda w Monachium?

    Z zapartym tchem przeczytałem tę tajną informację. Przy okazji, wpadła mi w łapy inna tajna wiadomość – tym razem o planach zburzenia piotrowej bazyliki (sic!). Na dzień dzisiejszy, jest to wiadomość nieoficjalna, podkreślam – ściśle tajna, toteż proszę o tym nie mamłać dalej, thx.

    http://www.theonion.com/article/vatican-city-residents-rally-save-st-peters-basili-52386

  177. Bar Norte,

    „Zresztą ona ma w sobie coś z jakobina czy bolszewika. To w historii z falami elktromagnetycznymi też jest wyrazne.”

    Chciałeś oczywiście napisać “on”, czyli Antek. M.?

  178. Giez,

    “Nie napisali, że to podły kraj, głupich, mściwych i nieczytających ludzi.”

    Rzeczywiście czytelnictwo drastycznie spadło. Pamiętam, że dawno temu przed moim wyjazdem z kraju ludzie cztali książki w parkach, pociągach. Teraz, po powrocie widzę, że czytają kupony z dyskontami, głupie ogłoszenia, reklamy – mamy społeczeństwo (czy to jeszcze właściwe określenie?) tzw. „konsumenckie”.

  179. Murzynianka

    Tak, pan Antoni.

    Poniżej foto z ministrem obrony Kanady

    http://europejczycy.info/112508/konflikty/wizyta-ministra-obrony-kanady-w-polsce/

  180. @remm
    16 marca o godz. 22:04

    Skoro tak mówisz. A jednak któryś z publicystów, chyba Polityki, pisał że w kontekście nadchodzących wyborów w USA nie uchodzi Obamie popierającemu Clinton pokazywać się w towarzystwie prezydenta o którym tyle wiadomo że łamie konstytucję swojego kraju. A amerykańskie gazety miały okoliczność opisywać sytuację w Polsce.

    Bardzo wątpię czy potraktowano by tak Komorowskiego.

  181. Ja tam sie nie dziwie, ze opozycja jest malo widoczna i nieslyszalna. Ja jestem liberalem, ale dzieki obecnej wladzy, wiem gdzie sa granice mojego liberalizmu. Przyznam, ze zatkalo mnie i dotad trzyma, od kiedy rzad przystapil do dzialania.

  182. Bar Norte,

    Dzieki za polecenie artykulow w Kulturze Liberalnej. Slyszalem aczkolwiek nigdy nie starczalo czasu/checi aby zagladnac. Po tylu latach za granica za polskimi periodykami i portalami juz nie nadazam i tak juz chyba zostanie. Przynajmniej do emarytury. Albo i dluzej, bo sa tez inne zainteresowania.

    W sumie najbardziej podobal mi sie wywiad z Dubravka Ugresic. Duzo dobrych obserwacji na temat zmian ostatniego cwiercwiecza i w sumie, pomimo roznic geopolitycznych, tak wiele podobienstw z Polska. No i ten sam motyw powtarzajacy sie w calej Europie Wschodniej: wielki zawod milosny w stosunku do Europy Zachodniej. Innosc, trudnosc w pokonywaniu barier kulturowych, wzajemne uprzedzenia i na koniec wielkie rozczarowanie, wzajemne obwinianie sie – wszystkie elementy zle dobranego malzenstwa.

    Norman Davies juz mnie od dluzszego czasu rozczarowuje. Moze wiek robi swoje i on po prostu przestaje czuc ducha czasu. Wiec nie bede wiecej komentowal z szacunku, ktory mam jescze dla niego.

    Na koniec taki komentarz: Koniec Mitu Zachodu to dobry temat ale niektorzy chca to widziec jako po prostu Koniec Zachodu (na zasadzie „a dobrze im tak!”). Tymczasem nie ma co mitologizowac. Polska nigdy nie byla Zachodem i nigdy nie bedzie. Ale tez i nie ma co popadac w niepotrzebne rozczarowanie. Np. Rosja nigdy nie aspirowala do bycia Zachodem i jest jej z tym chyba (?) dobrze. Jesli zas chodzi o rzekomy koniec Zachodu to ja w to nie wierze, jestem jednak optymista.

  183. p.s. Maciarewicz glupio to rozegral. On (i jego kumpel Waszczykowski) powinni wziac troche lekcji dyplomacji, np. u Lawrowa. Jak na razie to osiagnal tyle, ze stal sie persona non grata w Waszyngtonie. Widac wiec w tej relacji wzajemnej podaza w odwrotnym kierunku niz chocby przywodcy Kuby. 😉

  184. W świętym, k…lewskim mieście Krakowie księża pedofile wygłaszają rekolekcje dla dzieci szkolnych. http://wiadomosci.onet.pl/krakow/krakow-rekolekcje-prowadzil-ksiadz-z-zakazem-kontaktu-z-dziecmi/xp2tdj
    Kościół powinien zostać zdelegalizowany.

  185. Wiosenny optymizm dla ludzi. /fragment/
    „Z punktu widzenia filozofii użycia siły, Rosja jako globalne supermocarstwo – swoją obecnością w Syrii, na własnych warunkach, w pełni potwierdziła po raz kolejny zresztą potencjał swojej siły militarnej. Wojska Federacji Rosyjskiej posiadają globalną swobodę logistyczną. Mogą przemieścić się w dowolny punkt, utrzymywać w nim swoją autonomię, zabezpieczać się logistycznie z terytorium kraju, jak również atakować cele bronią dalekiego zasięgu, a nad tym wszystkim jeszcze rozpostrzeć przeciwrakietowy parasol ochronny. Rosja istotnie pokazała siłę, skuteczność i zdolności, których nie ma samodzielnie już chyba żadna europejska armia w takiej skali”

  186. ”Teraz, po powrocie widzę, że czytają kupony z dyskontami, głupie ogłoszenia, reklamy – mamy społeczeństwo (czy to jeszcze właściwe określenie?) tzw. „konsumenckie”.”

    Jeździsz niewłaściwymi pociągami. W tym co ja jeżę codziennie do roboty (i z powrotem) to czytają. Książki, czasami tzw. ebuki :-). Widziałem jakiegoś desperata kiedyś, co Politykę czytał.

  187. ”Rzeczywiście czytelnictwo drastycznie spadło.”
    Generalnie to się zgadza.

  188. remm
    16 marca o godz. 23:03
    @tejot
    16 marca o godz. 22:22
    Remm, to co przytoczyłeś powyżej, to 55 wiadomość o zawarciu tajnej ugopdy z Rosją na konferencji politycznej w Monachium
    ——-
    Sorry, nie śledzę tego bloga zbyt dokładnie, nie wiedziałem, że się powtarzam
    A poza tym, to jeszcze przed Monachium Amerykanie zaczęli wycofywać się z projektu stałych baz NATO w Polsce ze względu na zaangażowanie Rosji w Syrii, o czym informowały całkiem poważne źródła.

    Mój komentarz
    Jak dobrze pamiętam Amerykanie nie proponowali stałych baz w Polsce. Sikorski nagabywał, sugerował kilka brygad w Polsce, lecz nie uzyskał żadnej deklaracji od NATO, w tym USA.. To co Amerykanie proponowali i proponują, to bazy logistyczne. Bazy te będą zapełniane sprzętem, który będzie wycofywany z Zachodu przez Amerykanów.
    Oraz rotacyjne ćwiczenia wojsk NATO.

    Jedyną propozycją instalacji stałej jest baza w Redzikowie. Współpracująca z innymi bazami na terenie Europy środkowo-wschodniej.

    Amerykanie jak na razie mówią jednym głosem z Niemcami na temat stałej obecności wojsk w Europie środkowowschodniej – należy dotrzymać umowy NATO-Rosja, w której zastrzeżone jest nie lokowanie takich baz stałych m.in. w Polsce. Mimo, ze niechęć Amerykanów do takich posunięć jest coraz słabsza, to wciąż trwa. Wzmacniana niechęcią kanclerz Merkel.
    Pzdr. TJ

  189. @remm

    Zgłosiłbym się do imiennika, ale nie mam do niego zaufania. Ten dzięciol, o którym pisałem, to nie żart, a fakt. Może tylko nie ma to charakteru stukana ptaka, tylko przypomina alfabet Morsa. Ja myślę, ze to silny sygnał z wież GSM’u, ale to tylko hipoteza. Czasem – ale rzadko – odzywa się później moja komórka.

  190. Jak latwo zostac desperatem . Wystarczy czytac Enpassant i cos tam .. ?

    – „Widziałem jakiegoś desperata kiedyś, co Politykę czytał ”

    -” Po dwóch latach zacząłem uwielbiać „Paradise hotel” (program reality show), co jest oznaką, że mam ciężkie uszkodzenia mózgu.. ”

    -„To forum sluzy tylko i wylacznie do wymiany polecen, ktore ja wydaje .. ”

    Calkiem mozliwe

  191. NeferNefer
    17 marca o godz. 0:29
    Proszę, podane na talerzu
    https://www.washingtonpost.com/world/europe/off

    Mój komentarz
    NeferNefer. Artykuł relacjonuje, to co się dzieje w Polsce, czyli demontaż państwa prawa poprzez zablokowanie TK, zlikwidowanie mechanizmu trójpodziału władzy.
    Ciekawe, że pod artykułem są 4 komentarze, w tym trzy podpisane przez Onufry Podlasiński. Autor ten przytacza jota w jotę, bez żadnych odchyleń, to co PiS głosi w Polsce – TK, to trybunał komunistyczny, PO rządziło Polską przez 8 lat, mianowało wszystkich sędziów w TK, zajęło media i wszystkie inne posady, czas z tym skończyć, dobra zmiana, itd. Szkoda, ze publicysta Washington. Post nie pisze prawdy, pomija fakty, jest niedoinformowany, dezinformuje czytelników, itd.
    Pzdr, TJ

  192. @tejot
    17 marca o godz. 10:31

    Ja wiem co relacjonuje artykuł, przeczytałam zanim puściłam link. Jeżeli WP robi streszczenie dla przeciętnego czytelnika to tym bardziej Obama na biurko też dostał. Chodziło mi tylko o to że machlojki i ekscesy rządu na naszym podwórku są ogólnie szeroko znane i odbijają się echem. Z konsekwencjami.
    Szkoda że jedyny pod artykułem zaprodukował się pisowiec ale to już również nasza wina.

    Mnie od rana dzisiaj ugotowały poniższe bezczelne kłamstwa w żywe oczy i powiem że nerwy mi puściły – postronki się pozrywały.

    http://fakty.interia.pl/polska/news-jaroslaw-kaczynski-trybunal-konstytucyjny-jest-obezwladniony,nId,2164164

  193. Kaczyński udzielił wywiadu dla radia reżimowego – I Programu PR. Idzie w nim w zaparte jak nigdy dotychczas.
    Przykłady zapierania się Prezesa (wg onet.pl).

    1) „Jego zdaniem nie ma na razie sygnałów, które wskazywałyby na to, że druga strona tego sporu chce przestrzegać konstytucji. – Postawy mogą się zmieniać. Jeżeli tak będzie, to może dojść do kompromisu. Przy czym on musi się trzymać prawa, a przede wszystkim konstytucji – podkreślił Kaczyński.”

    Mój komentarz
    Trudno rozszyfrować logikę Prezesa. Z jednej strony apeluje, by dojść kompromisu, z drugiej strony powiada, że musi to być na bazie prawa i że druga strona (jaka strona, czy chodzi o TK?) nie chce przestrzegać Konstytucji.
    Prezes sugeruje, że TK, to problem polityczny rozwiązywalny politycznymi rokowaniami, sąd (Trybunał) ma być poddany pod polityczną obróbkę i jednocześnie powołuje się na konieczność przestrzeganie prawa, a szczególnie konstytucji.
    Albo prawo albo polityczny kompromis. Jeśli polityczny kompromis, to by oznaczało, że TK nie jest sądem (najwyższym) w sprawach konstytucji, tylko rada polityczną z którą można negocjować i która powinna pójść na kompromis. Kompromis z czym i z kim?

    2) „TK jest obezwładniony przez własnego prezesa. prezes Rzepliński sparaliżował Trybunał, wspierany przez opozycję. Ale my z tym wspólnego nie mamy nic.”

    Mój komentarz
    Niebywałe! Ja Kaczyński? My PiS? A co my mamy wspólnego z zablokowaniem TK?
    Prezes swobodnie przerzuca się od nieprawdy do iluzji, od realu do wirtualu i zaraz potem proponuje kompromis. Kompromis na bazie nieprawdy w rzeczywistości równoległej zawierany.
    Prezes Jarosław przykleił się do ściany i mówi prosto w oczy, to my – PiS jesteśmy pany (sytuacji w tej …j demokracji)
    Pzdr, TJ

  194. @tejot

    No właśnie, mój link powyżej na ten sam temat.

  195. I czy znajdzie się taki co Kaczyńskiemu głośno i wyraźnie zada kłam?

  196. Cherubinek

    „Dzieki za polecenie artykulow w Kulturze Liberalnej. Slyszalem aczkolwiek nigdy nie starczalo czasu/checi aby zagladnac.”

    Warto zaglądać bo środowisko Kultury Liberalnej jako jedno z nielicznych stara się podnieść poziom argumentacji opozycyjnej – ponad jałowość behowioralna bodziec – reakcja. Stawiają ciekawe, trudne tezy i pytania. Jak chocby – cz w Europie Środkowo-Wschodniej prysł mit Zachodu.
    Kultura stara się też przywrócić intelektualne walory liberalizmowi stłamszonemu, sprowadzonemu do parteru narracja neliberalną.

    Też mi się spodobał wywiad z Ugresić. Ona jest pisarką wiec wiecej zauważa i potrafi o tym celnie opowiedzieć.

    Chocby ten fragment dotykajacy istoty tzw „integracji europejskiej”

    „Pawłowski: Mieszka pani w Amsterdamie, może pani obserwować postawy społeczne na Zachodzie wobec tzw. nowych członków UE. Czy w ostatnim czasie jakoś się one zmieniły?

    Ugresić: Pyta mnie pan konkretnie, czy Holendrzy inaczej postrzegają Chorwatów?

    Pawłowski: Lub region jako całość.

    Ugresić: Chorwacja dla Holendrów nie istnieje w postaci innej niż turystyczna.

    Pawłowski: Czy to oznacza, że po 25 latach od upadku komunizmu, podział między Zachodem i Wschodem jest nadal nienaruszony i dwie części Europy ani trochę się do siebie nie zbliżyły?

    Ugresić: Z punktu widzenia zwykłego obywatela niewiele się zmieniło. Przeciętny obywatel Holandii zna Rumunów jedynie jako ulicznych grajków z akordeonem. Bułgarów kojarzy tylko z gosposiami, paniami, które sprzątają mu mieszkanie. Jednocześnie jednak owi grajkowie i panie do sprzątania nie są specjalnie zainteresowani sprawami Holandii, ponieważ czują się ofiarami wszystkich tych procesów, które nastąpiły po upadku muru berlińskiego. Ich zdaniem to Holendrzy wygrali. Postrzegają więc Holandię jedynie jako dobre miejsce do zarobienia pieniędzy. Z drugiej strony, czy Holendrzy patrzą na Rumunię inaczej, czy też widzą w tym kraju dobre miejsce do robienie interesów?

    Pawłowski: Twierdzi więc pani, że cały proces unifikacji, niwelowania granicy między Wschodem a Zachodem skończył się porażką?

    Ugresić: Ja próbuję tylko powiedzieć coś z perspektywy zwykłego obserwatora. Naprawdę nie wiem, czy Polacy są dzisiaj całkowicie zjednoczeni z Francją…

    Pawłowski: Nie, nie są.

    Ugresić: I prawdopodobnie vice versa. Ta powszechna obojętność, która obecna była na początku, jest obecna nadal. … „

  197. NeferNefer
    17 marca o godz. 11:23
    I czy znajdzie się taki co Kaczyńskiemu głośno i wyraźnie zada kłam?

    Mój komentarz
    Prezes wyraźnie sugeruje, że za nim jest tylko ściana. Więc w czym on ma ustąpić? W przestrzeganiu Konstytucji?

    Prezes tłumaczył nie raz, że partia PiS zawsze przestrzegała konstytucji i jako większość parlamentarna będzie przestrzegać. Prezes po raz kolejny tłumaczy narodowi jak krowie na rowie (inaczej już chyba nie można), że przyczyny konfliktu związanego z TK, to zepsucie TK przez PO oraz prezes Rzepliński, który zablokował TK. PiS nie ma z tym nic wspólnego.

    Na jaki kompromis miałby pójść Prezes? Tylko taki kompromis, w którym winni tego zamętu (PO i Rzepliński) przyznają się do winy, uderzą się w piersi i zaczną przestrzegać konstytucji oraz nowej ustawy uchwalonej prze większość PiS, która to ustawa jest w 100 % zgodna z konstytucją. Tak Prezes rozumie kompromis, takie znaczenia mają aluzje Prezesa o konieczności przestrzegania prawa, a zwłaszcza konstytucji.

    PiS, poprzez swoją większość parlamentarną ze wszystkich sił stara się naprawić Trybunał. Prezydent i premier drobiazgowo, co do przecinka przestrzegają prawa, w tym konstytucji. To harcownicy z PO i ich minowany szef Rzepliński rzucają kłody na drodze do naprawy państwa, itd. Rząd nie może opublikować komunikatu TK, bo jest to tylko komunikat ze spotkania przy kawie i ciasteczkach, a konstytucja przewiduje publikowanie tylko orzeczeń TK, a nie komunikatów ze spotkań towarzyskich.

    Tak wygląda odmalowany przez Prezesa obraz rozróby wznieconej przez PiS jako elementu dobrej zmiany, naprawy państwa.
    Gdzie tu jest miejsce na kompromis? Czy kompromisem mogłoby być odrzucenia idei naprawy państwa? Niedoczekanie POwców i ich popleczników. Nie poddamy się – ogłosił niedawno Prezes.
    Gadki Prezesa o kompromisie, to retoryka pod opinię Komisji Weneckiej, mowa niby ugodowa, niby wyrażanie chęci dogadania się.

    Co dziwne ani jednego słówka w tej niby ugodowej mowie nie było na temat meritum, na temat problemu z łamaniem Konstytucji przez PiS, na temat pogwałcenia zasad państwa prawa, ustrojowej zasady trójpodziału władzy, itd. Nic na ten temat. Jakby opinii Komisji Weneckiej oraz szeregu opinii pochodzących z najpoważniejszych organizacji krajowych (łącznie z Biurem Prawnym Sejmu) o niekonstytucyjności ustawy PiSu „naprawiającej” TK nie było.
    Jak się nazywa mówienie niecałej prawdy w sprawie? Nieprawdą? Fałszem?
    Pzdr, TJ

  198. Pan Minister Antoni Macierewicz onegdaj skarcił polityków USA wypowiadających krytyczne opinie o stanie przestrzegania standardów demokratycznych w Polsce przez rząd PiS stwierdzając z wyraźnym poczuciem wyższości: co tam USA będą nas pouczać co to jest demokracja skoro oni swoją zaczęli budować dopiero w XVII wieku. Z pana Macierewicza niedopowiedzenia wynikało całkiem jednoznacznie, że jeżeli ktoś kogoś to raczej my moglibyśmy ich pouczać albowiem nasze tradycje budowania demokracji są o wiele starsze i sięgają późnego średniowiecza.
    A mi w związku z tą wypowiedzią nasunęła się refleksja, że jakby tego nie oceniać to Stany, mimo , że zaczynały znacznie później – w budowaniu demokracji i przestrzeganiu jej standardów Najjaśniejszą wyprzedziły o wiele długości i są znacznie dalej niż my. Przynajmniej jeśli chodzi o przestrzeganie standardów demokratycznych w wymiarze wewnętrznym ( mimo rasistowskiego skażenia obecnego tu i ówdzie ) gdyż jeśli chodzi o eksportowanie demokracji do innych krajów to osiągnięcia USA na tym polu są już bardzo dyskusyjne.
    Nasze, polskie doświadczenia i rezultaty działań w przestrzeganiu zasad demokratycznych, mimo wielowiekowych doświadczeń i starań jakoś budujące nie są.
    Różnie z tym w przeszłości bywało. Różnie też bywa i obecnie, czego doświadczamy.
    Skromność więc przynajmniej w głoszeniu tego rodzaju opinii była by wskazana.

  199. Wiem z mediów, że pewien doktor prawa łamie je systematycznie w sprawach bardzo ważnych, gwałci konstytucję, kiedy mu chuć to nakazuje. Zastanawiałem się jednak, jaki jest jego stosunek do prawa, gdy nie musi wykonywać poleceń prezesa. Myślę o Andrzeju D. To nie jest , broń Boże, skrót prokuratorski (przynajmniej jeszcze nie!) a obawa popełnienia błędu ortograficznego w pisowni nazwiska, co się podobno zdarzyło opolskim gimnazjalistom. Nie chcę, aby siepacze Ziobry budzili mnie o 6-tej rano – po rozszyfrowaniu nicku po konfiskacie serwera Polityki. Odchodzę od spraw wagi międzynarodowej. Zainspirowała mnie informacja, że obywatel, dokumentujący łamanie prawa o ruchu drogowym przez „czołg” prezydenta i jego obstawy nie został pochwalony za obywatelski czyn, tylko surowo ukarany, zgodnie ze starą zasadą „co wolno wojewodzie, nie tobie smrodzie” (tzn. obywatelu gorszego sortu).. Ktoś na blogu zwrócił już na to uwagę. Czy jednak wolno było „wojewodzie” pruć czołgiem 140 km/h na wąskiej drodze, gdzie obowiązywało 70 km/h???
    Rozstrzygnąć problem mogło tylko studiowanie ustawy „prawa o ruchu drogowym”. Zrobiłem to i ku memu zdumieniu stwierdziłem, że w tej konkretnej sprawie jest ta ustawa tak niejasna jak ta gwałcona konstytucja. Zrobiłem sobie mały wyciąg na temat pojazdów „uprzywilejowanych”. Czy pancerniak Andrzeja D. był pojazdem uprzywilejowanym? Sądzę, że nie. Definicja pojazdu uprzywilejowanego jest jasna i jest w zespole innych definicji na początku ustawy:

    Art. 2
    38) pojazd uprzywilejowany – pojazd wysyłający sygnały świetlne w postaci niebieskich świateł błyskowych i jednocześnie sygnały dźwiękowe o zmiennym tonie, jadący z włączonymi światłami mijania lub drogowymi; określenie to obejmuje również pojazdy jadące w kolumnie, na której początku i na końcu znajdują się pojazdy uprzywilejowane wysyłające dodatkowo sygnały świetlne w postaci czerwonego światła błyskowego;

    Z obrazków i filmów w mediach nie odniosłem wrażenia, że pojazd Andrzeja D. czymkolwiek migał lub świecił. Nie musiał, jeśli jego pojazd – wraz z innymi – poruszał się między parą pojazdów uprzywilejowanych i pewnie tak było. Czym jest wtedy taki zespół pojazdów i jakie ma prawa? Tu zaczynają się schody z definicjami. Potocznie mówi się o kolumnie pojazdów oraz o zespole pojazdów, chociaż prawnie może to nie być to samo..
    Kierowcę pojazdu w kolumnie i zespole obowiązuje art.32

    Oddział 10
    Ruch pojazdów w kolumnie
    Art. 32.
    4. Jazda w kolumnie nie zwalnia kierującego pojazdem od przestrzegania obowiązujących przepisów ruchu drogowego.

    O prędkości zespołu pojazdów:

    a) na autostradzie, drodze ekspresowej lub drodze dwujezdniowej co najmniej o dwóch pasach przeznaczonych dla każdego kierunku ruchu – 80 km/h,
    przeznaczonych dla każdego kierunku ruchu – 80 km/h,
    b) na pozostałych drogach – 70 km/h.y

    W dalszej części ustawy pan sejm był dość łaskawy dla pojazdów uprzywilejowanych. Mogą łamać na kawałki wszelkie przepisy, ale w określonych warunkach:

    a) w akcji związanej z ratowaniem życia, zdrowia ludzkiego lub mienia albo koniecznością zapewnienia bezpieczeństwa lub porządku publicznego albo
    b) w przejeździe kolumny pojazdów uprzywilejowanych,
    c) w wykonywaniu zadań związanych bezpośrednio z zapewnieniem bezpieczeństwa osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe, którym na mocy odrębnych przepisów przysługuje ochrona.

    Raczej wycieczka miedzy Karpaczem i Wisłą nie spełnia warunków a) i b) a c) tylko w sposób mocno naciągnięty, bo bezpieczeństwo prezydenta było tylko zagrożone na stoku narciarskim, a nie podczas wycieczki krajoznawczej do Małysza. Chyba nie uciekali przed terrorystami??? Może ISIS szykował pułapkę?

    Czy pojazd prezydenta mógł być pojazdem uprzywilejowanym? Oczywiście, jak wiele innych, ale po spełnieniu warunków definicyjnych.
    Art. 53. 1. Pojazdem uprzywilejowanym w ruchu drogowym może być pojazd samochodowy:
    I tu cała gama pojazdów(kilkanaście).

    Nie było też kolumny pojazdów uprzywilejowanych. Według ustawy np. 5 radiowozów lub karetek jest kolumną pojazdów uprzywilejowanych, gdy pędzą do wypadku lub miejsca akcji terrorystycznej migając i hałasując.

    Doktor prawa powinien choćby znać takie proste zapisy ustawy, a nawet je przestrzegać!

    Tyle na temat lekceważenia prawa przez „wojewodę”. Chciałbym jednak skomentować inny element tego „zamachu, pękniecie opony. Ubawiło mnie serdecznie chwalenie profesjonalizmu kierowcy przez prezydenta. Ma ono dla mnie znaczenie moralne, bo sam przeżyłem pęknięcie tylnej opony poloneza, gdy jechałem szybkością „autostradową” w pobliżu Wuppertalu. Byłem równie zdolny jak drogo szkolony borowik, bo też wylądowałem na poboczu bez szwanku. Różnica była, bo pękła lewa opona i ruchy samochodu były analogiczne do poślizgu „czołgu”, tylko w lustrzanym odbiciu.
    Znam się trochę na prawach fizyki, więc nie zdziwiło mnie, ze po zniknięciu lewej opony samochód gwałtownie skręcił w lewo (obrót na feldze) i z okolic prawego pobocza pojechało w kierunku balustrady. Udało mi się uniknąć zderzenia i poślizgiem przejechałem spowrotem szerokość autostrady i wylądowałem na prawym poboczu, jednak nie w rowie, tylko w miękkim nasypie.

    W wypadku prezydenta nurtuje mnie sekwencja zdarzeń . Pewnie nigdy nie dowiemy się prawdy, ale mam hipotezę bardzo prawdopodobną. Przypuszczam, że kierowca, prujący lewym pasem autostrady, w pobliżu ostrych kamieni pobocza z niebagatelną prędkością zagapił się na ułamek sekundy i wjechał na pobocze lewymi kołami i rozrzucał kamienie na drugą stronę. Gdy próbował wyrwać samochód z pułapki przeciążył prawą oponę i ta pękła. To uratowało im życie, bo samochód zgodnie z prawami fizyki obrócił się w prawo i w poprzek autostrady ślizgał się do rowu po drugiej stronie. Gdyby pękła lewa opona, gdy wjechał w kamienie, to będąc kilkanaście lub dziesiąt cm od balustrady obróciłby się w lewo i przebił balustradę i narobił zamieszania po drugiej stronie (nie byłoby filmiku widza), Wawel wzbogaciłby się o nowego klienta, a Marszałek Sejmu cieszyłby się z awansu.
    Opona miała prawo pęknąć i to niekoniecznie z powodu wieku lub starej instrukcji, ale braku profesjonalizmu nowych borowików. Na zdjęciach zniszczonej opony widać oznakowanie „T”, co podobno określa maksymalną prędkość 190 km/h, a ta pewnie była lekko przekroczona, Błaszczak chyba wie o ile, choć nie zna się na limuzynach.

  200. @tejot
    17 marca o godz. 12:10

    Ja zapytałam czy ktoś głośno powie „Pan kłamie” a nic nie mówiłam na temat kompromisu czy ustępowania prezesa. Kompromisu być nie może – konstytucja nie przewiduje czegoś takiego jak kompromis w sprawie uznawania wyroku TK.
    Ktoś z opozycji powinien jasno i dobitnie wypunktować kłamstwa Kaczyńskiego. Bez wzywania do ustępstw i kompromisów.

    Co do reszty Twojej tyrady zgadzam się w zupełności.

  201. Zbliża się światowy spęd pedofilii w Krakowie pod wezwaniem Marciala Meciela Degollado. Według Wojtyły był „wzorem duchownym i przewodnikiem młodzieży”. http://wyborcza.pl/duzyformat/1,151085,19774876,legion-molestowanych-najwstydliwszy-sekret-meksykanskiego-kosciola.html Był fundatorem Solidarności. Przyjaciel Don Stanislawo. Ojciec wielu dzieci, partner wielu żon z którymi wizytował także naszą ojczyznę i swoich kumpli pedofilów. Obraz zepsucia, degeneracji i przestępstwa kościoła. Ten kilkumilionowy zlot będzie miał miejsce na bagnistych łąkach peryferii Wieliczki, w zasięgu słyszalności mojego domu. Zgroza!

  202. @Antonius
    17 marca o godz. 12:17
    Naprawdę widziałeś kiedykolwiek na autostradzie samochód „prujący lewym pasem autostrady, w pobliżu ostrych kamieni pobocza”???
    Widziałeś w ogóle ostre kamienie na pasie dzielącym pasma autostrady A4?
    Czytałem już brednie o zniszczeniu opony (prawej) przez „złapanie pobocza” na autostradzie, tak jakby autorzy tych wypowiedzi nie widzieli nigdy pasa awaryjnego, a znali tylko swoje lokalne asfaltówki bez pobocza, bo drogowcom zabrakło funduszy i wyobraźni…

  203. Antonius
    17 marca o godz. 12:17
    Stan zniszczenia opony pokazywany na zdjęciach wskazywał, że przejechali oni na niej, bez powietrza kilkadziesiąt kilometrów. Ten doktor i szoferzy musieli mieć kwalifikacje jak ci spod Smoleńska.

  204. O wypadku prezydenta Dudy Andrzej Sikorski w NIE.

    Fragment:

    „Winny zdarzenia jest prawdopodobnie kierowca, który – co za ironia – dzięki perfekcyjnym umiejętnościom uratował życie prezydentowi. Informację tę potwierdziłem nieoficjalnie w dwóch niezależnych źródłach – policji i BOR.

    Jak wiadomo, opancerzone bmw serii 7 posiada opony typu run-flat. Umożliwiają one kontynuowanie jazdy przez kilkadziesiąt kilometrów pomimo uszkodzenia. Pod jednym warunkiem: nie wolno przekraczać prędkości 80 km/h. W przeciwnym razie opona może się rozlecieć! W instrukcji użytkowania beemki jest ostrzeżenie, że w przypadku jazdy z uszkodzoną oponą auto staje się trudne do opanowania, zmieniają się właściwości jezdne, np. szybsza zmiana toru jazdy pojazdu podczas hamowania, wydłużona droga hamowania lub zmienione właściwości układu kierowniczego. Należy unikać gwałtownych ruchów kierownicą i gwałtownego hamowania.

    Według moich informatorów prezydencka kolumna gnała ponad 170 km/h, gdy doszło do uszkodzenia opony. W takiej sytuacji powinna zwolnić do bezpiecznej prędkości, zaś dowódca ochrony wydać rozkaz zablokowania autostrady, aby żaden pojazd nadjeżdżający z tyłu nie mógł wyprzedzić prezydenckiego orszaku. Kolumna dojechałaby do Miejsca Obsługi Podróżnych (MOP), do którego było zaledwie kilka kilometrów, gdzie Duda przesiadłby się bezpiecznie do auta zapasowego. Tak się jednak nie stało.

    Jeśli prawdą jest to, co mówi płk Bielas (że samochód był sprawny), oznaczałoby, że winę za zdarzenie ponosi kierowca BOR, który zignorował ostrzegawczą kontrolkę umieszczoną na monitorze. Policyjni specjaliści twierdzą, że opona nie mogła rozlecieć się na strzępy nagle. Zanim do tego doszło, wyczuwalne musiały być drgania i szumy.

    Przy zachowaniu odpowiedniej prędkości kierowca miałby wystarczająco dużo czasu na reakcję. Dlaczego więc nie zwolnił? Wydaje się nieprawdopodobne, że nie zauważył alarmu. A może zauważył, tylko ktoś (kto i dlaczego?) kazał mu gnać dalej?”

    http://nie.com.pl/test/autostrada-smolenska/

  205. NeferNefer
    17 marca o godz. 12:53
    @tejot
    17 marca o godz. 12:10
    Ja zapytałam czy ktoś głośno powie „Pan kłamie” a nic nie mówiłam na temat kompromisu czy ustępowania prezesa. Kompromisu być nie może – konstytucja nie przewiduje czegoś takiego jak kompromis w sprawie uznawania wyroku TK.
    Ktoś z opozycji powinien jasno i dobitnie wypunktować kłamstwa Kaczyńskiego.

    Mój komentarz
    Oczywiście, sprawa niekonstytucyjności ustawy PiSowskiej o TK oraz łamania Konstytucji przez prezydenta (nie zaprzysięganie sędziów TK) oraz przez rząd (nie publikowanie orzeczeń TK) powinna być punktowana stale, w każdej dyskusji.
    Jak dotychczas takiego punktowania nie dostrzegam w mediach zarówno pisanych jak i mówionych. Są wytyki, ogólniki – a wy nie przestrzegacie, wy łamiecie, itd, a nie ma konkretnych, twardych, logicznie powiązanych argumentów.
    W trakcie obserwowania jakiejkolwiek debaty na temat TK odnoszęwrażenie, że jest to przepychanka prowadzona przez ludzi słabo przygotowanych, skakanie po tematach, wymówki, kłótnia, itd.

    Jedyną rzetelną wypowiedź na temat TK jaką oglądałem w TV, to był wywiad z Ewą Łętowską byłą sędziną TK, w TVN w Faktach po faktach. Pani Łętowska, to wzór rzetelności oraz umiejętności przekazywania trudnych spraw w ścisłym porządku, z poszanowaniem komunikatywności i prostoty. Swoją wypowiedź odnosiła do konstytucji, pokazywała związek między zasadami państwa prawa, konstytucją, a postępowaniem TK, ważnością jego wyroków, przedstawiała hierarchię prawa, hierarchie orzeczeń oraz pozycję władz sądowniczej i wykonawczej w tej hierarchii, itd.
    Aksjomatem jest, że wyrok jest wyrokiem, władza wykonawcza, czyli egzekutywa nie ma prawa na podstawie swojej własnej interpretacji odrzucać wyroku. Jako przykład horrendalnego naruszenia tej zasady i jednocześnie konstytucji podała odmowę publikowania orzeczeń TK przez rząd. To się kwalifikuje bez wątpliwości na rozpatrzenia przez Trybunał Stanu.

    PiS każdą dyskusję o problemie TK stara się najpierw sprowadzić na manowce, na swoje poletko, na swoje polityczna oceny, na swoje kategoryczne oświadczenia, ze to nie my łamiemy, a oni złamali konstytucję, czyli kręci i idzie w zaparte. Przyjęcie takiego stylu oznacza w każdym wypadku wygraną PiSu (wygrana w oczach publiczności).
    Ten aspekt debat na temat TK jest lekceważony, pomijany, każda dyskusja o TK zamienia się w przepychankę, czyli wygraną tych którzy kręcą, podstawiają nogi, zarzekają się i przyrzekają, że to nie oni.
    Pzdr, TJ

  206. Bar Norte
    To jest rzeczywiście krzycząca do nieba niesprawiedliwość , że kiedy Polakom , Chorwatom , albo jeszcze innym wyszohradzkim, troska o los Francyji, albo jeszcze lepiej Niemiec, spędza sen z powiek, to oni całkiem zwyczajnie mają nas w dupie i widzą w nas jedynie tanią pomoc domową.
    To jest krzycząca do nieba niesprawiedliwość i napewno żaden fundament do dalszej współpracy.
    To jest ciągle to same wyszohradzkie ględzenie . Oni maprawdę myśleli , że ktoś ich przyjmuje do UE bo tacy piękni i dorodni i że ta cała pomoc wypływa z dobrego serca i że jak dają to im całkiem oczywiście ubywa. Tymczasem tak dają , że jeszcze im przybyło i teraz jeszcze im mało i dodatkowego zadośćuczynienia pragną .
    Trza uciekać , albo wyszohradzkim tą cały unijny buredel przejąć.

  207. Ekonomatołki z PiS

    Duda : wprowadził pojęcie „kursu sprawiedliwego” (np. franka do złotego) i to wprost do projektu ustawy robiącej tzw. „frankowiczom” dobrze – zgodnie z jedną z rozlicznych, populistycznych obietnic wyborczych. NBP wyliczył, że to będzie kosztować banki do 44 mld zł, KNF potwierdził i dorzucił, że szacowane koszty dla budżetu z ratowania banków, tj. wkładów ich klientów idą w setki miliardów. Uha! Gorący kartofel podrzucono do sejmu – może zaklepią w półśnie nad ranem i wrzucą ten granat do systemu bankowego. W tej sytuacji konstytucyjna granica dla długu publicznego 3/5 PKB pęknie wcześniej czy później i „naprawiony” Trybunał przydalby się do zaakceptowania takiego złamania konstytucji (art. 216, pkt 5).

    Szydło: selektywnie się raduje z ocen agencji, że „500 zł na dizecko” stymulująceo wpłynie na wzrost PKB już w tym roku, pomijając wzrost deficytu i przyspieszenia zadłużenia kraju ze wszystkimi tego konsekwencjami – obnizenie „ratingu” państwa, kosztowniejsza obsługa długu, zmniejszenie puli oszcżedności przeznaczonych na inwestycje.

    Szałamacha: nie może się uporać z ustawą o podatku od handlu, końca zmagań z materią gospodarczą nie widać.

    Morawiecki: właśnie wstąpił do partii i przejął kontrolę nad PKO BP; zacznie się ręczne sterowanie kreowaniem kredytu oraz wybieranie projektów, które są „innowacyjne”, czyli słuszne politycznie. Polityka wkracza do gospodarki, jak za dawnych lat (1945-89). Choć niektórzy teoretycy PiS twierdzą, że będą w kraju czebole (po koreańsku znaczy to „własność klanowa”, które mają być korporacjami międzynarodowymi pod biało-czerwoną flagą. Druga Korea, czy Druga Szwecja? – to się jeszcze okaże, i to co na to powie KE, z która nadal jesteśmy traktatowo związani.

    Jeden tylko prezes Kaczyński tym zarzutom się urąga. On jest Genialnym Strategiem (w skrócie GS), za nic nie odpowiada a wszystko wie najlepiej, czy to prawo konstytucyjne, czy prawa ekonomiczne. Oby tak dalej (co nie ma nic wspólnego z zawołane „im gorzej, tym lepiej”)!

  208. Te całe wyszohradzkie jęki najlepiej mieszczą się w tej odwiecznej skardze , „że wszyscy martwią się tylko o siebie i tylko ja martwię się o mnie”. Trochę więcej dystansu do własnej postawy też tutaj by nie zaszkodziło.
    Ale jak Europa i UE nie pasuje , to jak by było z Organizacją państw amerykańskich, może to by coś dla Polski było . Tam na 100% nam nasrają.

  209. Praworządność a la PiS

    Kluczem do sprawy publikowania wyroku TK z 9 marca jest „dyskusja” typu co było najpierw – jajo czy kura?

    „Ustawa naprawcza” zakłada kaganiec na TK i zgodnie z zasadą domniemania jej zgodności z konstytucją (zaniem nie orzeknie inaczej) obowiązuje TK, czyli może tę właśnie ustawę naprawczą rozpatrzeć za dwa lata (bo kolejność rozpatrywania nałożona w ustawie naprawczej do tego doprowadzi). Sprytne, nie? Czy tylko kauzyperdyczne, od „kauzyperda” – lichy adwokat, wyraz żartobliwie ułożony z łac. causa, sprawa perdo, tracę, przegrywam?

    Komisja Wenecka orzekła, że TK ma prawo/obowiązek się nią zająć od razu, bo ta ustawa dotyczy ustroju i praworządności państwa. Spór prawny jest de facto między doktorami prawa PiS i „Komisjami Weneckimi” itd, hihihihihihi.

  210. Bywalec 2

    „To jest rzeczywiście krzycząca do nieba niesprawiedliwość ”

    Dubravka Ugrešić nie moralizuje, nie odnosi się do ewentualnego poczucia sprawiedliwości czy niesprawiedliwości – ani we fragmencie, który zacytowałem ani w innych częsciach rozmowy z dziennikarzem Kultury Liberalnej. Po prostu tłumaczy i opisuje rzeczywistość bo jest pisarką.

    Tak wiec nie wiem do czego odnoszą się twoje uwagi o „niesprawiedliwości”.

    Zachęcam do przeczytania całosci wywiadu

    http://kulturaliberalna.pl/2016/03/15/dubravka-ugresic-wywiad-chorwacja-balkany-europa-zachodnia/

  211. Kwotę wolną od podatku przywróć nam Panie!

    Kurde, imposybilizm finansowy w szeregi partii się wkrada:

    Leszek Skiba, wiceszef resortu finansów, przyznaje, że wzrost kwoty wolnej od podatku należy rozłożyć w czasie, aby deficyt sektora finansów publicznych nie przekroczył w 2017 roku poziomu 3 proc. PKB. Analizowane jest nawet rozłożenie jej wzrostu na 10 lat.

    Read more: http://wyborcza.biz/biznes/1,147768,19780134,mf-kwote-wolna-od-podatku-trzeba-rozlozyc-na-raty-nawet-na.html#ixzz43AaM8jHC

  212. Bar Norte
    Wiesz co mnie tak muli, że zamiast koncentrować się na tym co nas łączy w Europie i formułowaniu wspólnych interesów i celów modne stało się koncentrowanie na tym co nas różni i dzieli. Wystarczy spojżeć na mapę , aby przekonać się jak małym kontynentem jest Europa i że jedynie zjednoczona , ma szansę w zglobalizowanym świecie , na jakieś przyzwoite miejsce.
    Mieszkam na granicy niemiecko-francuskiej i wiem , że wzajemna miłość obu narodów jest tu często przeceniana , ale w ostatecznym rozrachunku , mimo wszystkich zaszłości zwyciężał dotychczas zdrowy rozsądek , kompromis i wspólnota interesów. Tego życzę sobie dla UE , a nie Ciągłego szukania dziury w całym.

  213. @tejot

    Panią Łętowską niezwykle cenię.
    W skrócie, szkoda że nie ma nikogo kto by huknął na PiS. Jak to było, „nie wdawaj się w polemiki z głupcem bo sprowadzi cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem” – przy czym nie twierdzę że PiS głupi. Cwany, kuty na cztery nogi i wyrachowany do szpiku kości.
    Sami sobie tę żmiję wyhodowaliśmy.

  214. Dawniej Słowenia, teraz Chorwacja … dalej jest Serbia, Macedonia

    Słowenia była na blogowej tapecie lat wiele temu, jako wzór do naśladowania, wzór socjalistycznej sprawiedliwości. Teraz leci Chorwacja, jako wzór neoliberalnego wyzysku.

    I o to chodzi, o to chodzi …

    Kiedyś przed laty Jugosławia była krainą dobrobytu, oczywiście jeżdżono na dalmacyjskie wybrzeże, handlowano dla zdobycia dinarów, to był prawie zachód. Obecnie Chorwacja, druga co do zamożności republika d. Jugosławii jest w tyle za Polska. O ponad 10% w tyle pod wzgledem PKB na głowę (PPP), pod względem płac, poziomu ubóstwa – o rozmiarach bezrobocia lepiej nie wspominać.

    Co się stało? Neolibaralizm winien, czy wprost przeciwnie? Tego pojąć nie mogę.

  215. Bar Norte
    Irytują mnie te ciągle oczekiwania skierowane w tym wypadku przez Chorwatów , ale także przez innych wyszehradzkich pod kierunkiem UE , ale także w kierunku innych członków UE. Gdyby ktoś skierował podobne żądanie w ich kierunku , to ze zdziwienia nie byliby nawet w stanie ich zrozumieć. Wystarczy przecież spojrzeć na to, jak reaguje się w Polsce na to, że w przyszłości może się przydarzyć , że trzeba będzie dopłacić do unijnego budżetu.

  216. Sami sobie tę żmiję wyhodowaliśmy – pisze Nefer …

    No jak to! przecież neoliberały nam tego gada wyhodowały. Gdyby nie neoliberalizm, to wszyscy mieliby po równo, kapitalizm białoruski krzepłby, żoładki napychalibyśmy po francusku, czyli egalite. Nikt by nie skusił się na 500 zł na dziecko itp. obietnice.

    Takie opinie krążą nad Polską.

  217. @Muszynianka

    Ech…

  218. Bywalec 2

    „zamiast koncentrować się na tym co nas łączy w Europie i formułowaniu wspólnych interesów i celów modne stało się koncentrowanie na tym co nas różni i dzieli”

    Jeśli UE politycznie trzeszczy w posadach na skutek różnic i podziałów to trzeba się zastanowić dlaczego bo bez diagnozy tego stanu nie da się opanować tego rozpadu.
    Po to Kultura Liberalna podjęła taki temat (upadek mitu Zachodu w Europie Środkowo-Wschodniej) zresztą naruszając pewną zmowę milczenia dyktowaną poprawnością polityczną.

    Zresztą o konsekwencjach bagatelizowania róznic i napięć też Ugresić kilka zdań powiedziała:

    „… wyraźnie widzimy jednak, że wiele państw (UE) przesuwa się w kierunku radykalnej prawicy. Cały czas obserwujemy radykalizację nastrojów społecznych. Nazywa się to „incydentami”. Ale jeśli „incydenty” zdarzają się od 25 lat i w końcu stajemy się świadkami „incydentu” polegającego na wyryciu wielkiej swastyki na murawie stadionu Hajduka Split, tak wielkiej, że można by ją dostrzec z okien samolotu, to czy wciąż możemy mówić o „incydentach”?!”

  219. Bywalec 2

    „Irytują mnie te ciągle oczekiwania skierowane w tym wypadku przez Chorwatów , ale także przez innych wyszehradzkich pod kierunkiem UE”

    Ale Dobravka Ugresić nie mówi o żadnych oczekiwaniach Chorwatów wobec UE.

    Natomiast pisze, że Zachód symbolizowany przez UE przestał być dla Chorwatów po prostu pociagający. Chorwaci już nie mają pragnienia bycia tym Zachodem. Przestało ich to interesować.
    O to chodzi w tym „upadku mitu Zachodu” o którym mówi Kulturze Liberalnej Ugresić, Davies i Priestland.

    Ps. Chorwaci nie są „wyszechradzcy”.

  220. Jakie są efekty dołączenia do Unii tych 12 krajów?

    1- każdy stracił od 5- 15% populacji.
    2-Duża część przemysłu została zlikwidowana, większość firm krajowych sprzedana i przejęta.
    3-Wszystkie kraje mają poważny deficyt handlowy i wzrost zadłużenia zagranicznego.
    4-Koszty życia systematycznie rosną, prawa socjalne maleją.
    5-Drastycznie wzrasta przestępczość i nędza, bezdomność.
    6-W większości wzrasta rozwarstwienie dochodów.
    7-Uzależniono kraje od kredytów zewnętrznych.

    Co do Jugosławii…..
    Po jej podziale na twory mające problem z samodzielnym utrzymaniem się w wyniku zniszczenia bombardowaniami części przemysłu, zerwania kooperacji pomiędzy firmami dawniej stanowiącymi całość, rozgrzania animozji narodowosciowych i religijnych, dziesięciolecia potrwa reanimacja.
    Państwo i jego struktury zniszczyć łatwo.

    Kraju nie da się utrzymać na jakiejś sensownej stopie zamożności jedynie z turystyki i rolnictwa.
    Przemyt, narkotyki, handel żywym towarem, nie generują przychodów do budżetu.
    Więc pozostaje im jedynie emigracja…..

  221. Bar Norte
    Nic tak bardzo mnie nie irytuje jak wasze jojczenie , że poprawność polityczna nie pozwala wam powiedzieć prawdy. Przecież ty tutaj twoją niepoprawną prawdę całkowicie swobodnie artykułujesz.
    Ja nie tylko uważam, ale jestem przekonany o tym , że nacjonalizm żadnych z naszych europejskich problemów nie rozwiąże , a jedynie przyczyni się do wybuchu nowych.
    Różnica między nami polega na tym , że ty starasz się usprawiedliwiać nacjonalizm, neoliberalnymi wybrykami. Ja zaś nie staram się go usprawiedliwiać i uważam go za najdurniejszą z możliwych odpowiedzi na nasze problemy.
    Zwalczanie niewątpliwej niesprawiedliwości społecznej, nacjonalizmem, to dolewanie oliwy do ognia i bardzo niebezpieczna zabawa, dla której dla mnie nie ma usprawiedliwienia.
    Co będzie lepiej albo sprawiedliwiej , kiedy w Polsce , albo w Niemczech znowu wszystko będzie narodowe, byleby nie było poprawne politycznie.
    Nacjonaliści mają na wszystko szybko i właściwą odpowiedź , tymczasem demokracja to trudna i ciężka robota , nie gwarantująca natychmiastowego sukcesu. Nacjonalizm jest zrozumiały nawet dla najgłubszych. Czy głupota ma być teraz miarką naszego postępowania?

  222. O Komisji Weneckiej: „Straciła okazję, by zachować się profesjonalnie”

    Do doktorów prawa PiS dołączyła dr hab. profesor Pawłowicz. Na praworządność PiS „nie ma mocnych”.

    http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/pawlowicz-ostro-krytykuje-komisje-wenecka-stracila-okazje-by-zachowac-sie/34xkj5

    KW wprowadza archaiczny standard „ustroju trybunalskiego” – nie mylić z Piotrkowem.

  223. Reasumując, koszty dostosowania się do nowego systemu gospodarczego były wysokie.
    W zamian, nowe kraje unijne otrzymały możliwość swobodnej emigracji do kilku innych, starej Unii, bez okresu karencji.
    Coś jeszcze dobrego?
    Nie widzę…..

  224. Bar Norte
    Między zachodem i Europą środkową istnieją zasadnicze różnice kulturowe , tradycjonalne i historyczne. Poszerzenie UE o te kraje było próbą , która prawdopodobnie nie wypaliła i czas ją skorygować. Ja takiej korekturze w drodze nie stoję, a wręcz przeciwnie jestem jej zwolennikiem..
    Irytuje mnie tylko , że niektórzy próbują odpowiedzialnością za niepowodzenie tej próby jednostronnie obarczać zachód i UE. Świat nie kończy się na Unii i bez przystąpienia do niej już ze względu na globalizację i postęp technologiczny i dygitalizację , nie przeszedłby obojętnie obok Chorwacji , albo Polski.
    Ale jak wam źle , to z Panem Bogiem.

  225. Ech, czy Ych?

    Nefer (15:37), ja bym nie ignorowała populistycznej strony tego jadowitego gada jakim jest partia PiS, którą to jadowitość słusznie punktujesz.
    Bowiem popularność PiS, także na tym blogu, jest napędza chorobliwym, kurczowym trzymaniem się tezy, ze tylko opiekuńczość i transfery socjalne mogą zapewnić spokój społeczny i polityczną stabilność Polski.

    Osobiście wyznaję pogląd, że welfare state jest ważnym i niepodważalnym osiągnięciem zamóżnych społeczeństw, ale trzeba się nim umiejętnie poslugiwać. Oszczędnie, precyzyjnie, z rozwagą.

    To nie dociera do oszołomionych własnymi rozterkami, wkurzonych na III RP. I to jest druga strona jadowitości tej żmiji.

  226. Bywalec 2

    „Nic tak bardzo mnie nie irytuje jak wasze jojczenie , że poprawność polityczna nie pozwala wam powiedzieć prawdy. Przecież ty tutaj twoją niepoprawną prawdę całkowicie swobodnie artykułujesz.”

    Masz rację, nie czuję poprawnosciowych ograniczeń i w miarę swobodnie wyrażam swe opinie.
    Natomiast ubolewam, że powazne dyskusje knebluje poprawność polityczna co oczywiście zaciemnia i fałszuje opis i interpretacje rzeczywistości. Ale tego ubolewania nie nazwałbym „jojczeniem”.

    „starasz się usprawiedliwiać nacjonalizm, neoliberalnymi wybrykami”

    Nie usprawiedliwiam. Jak chyba zauważyłeś nacjonalizm jest mi obcy.
    Natomiast zauważam, że staje się nieuchronną konsekwencją „wybryków” o których piszesz. Tak już jest. Praktyka tego dowodzi – dzieje się to na naszych oczach.

    I nie sądzę by jedynie werbalne okazywanie wstrętu wobec nacjonalizmu, ten cały dydaktyzm poprawnosciowo-polityczny potrafił mu zapobiec.

  227. Wiesiek
    Wypada tylko wyciągnąć jedynie słuszne konsekwencje z twoich wniosków i z UE wystąpić.
    Ja wyemigrowałam z Polski w 1988 roku . Od początku 90 lat regularnie odwiedzam Polskę , w której mam liczną rodzinę i jakoś tej rosnącej biedy nie widzę , ale jeszcze dzisiaj dokładnie potrafię sobie przypomnieć jaką zabiedzoną, kartkową i pełną niedoborów Polskę opuszczałem.

  228. Bar Norte
    17 marca o godz. 16:24

    Nacjonalizm i ksenofobia, wzrastają na dość jednorodnej pożywce.
    Jest to bieda, wykluczenie, bezrobocie, konkurowanie o miejsca pracy z „obcymi” kulturowo.
    Kraje bogate niwelują to podłoże szczodrymi transferami socjalnymi.
    Te biedniejsze, bądź z głupszą klasą przywódczą, nie są w stanie z przyrostem tego podłoża zrobić nic.
    Więc frustracja w pewnym momencie zrodzi agresję, ochotnicze formacje na własną rękę pacyfikujące obcych, partie polityczne głoszące hasła nośne dla frustratów.

    Nikt nie wie, jaka jest masa krytyczna, jaki procent populacji sfrustrowanej da taką zmianę jakościową.
    Ale w mojej ocenie, zaczynamy się zbliżać do tego punktu.

  229. Bar Norte
    Twierdzenie, że nacjonalizm jest nieuchronną konsekwencją nierówności społecznych jest dla mnie, jego usprawiedliwianiem. Celem nacjonalizmu nigdy jeszcze nie była sprawiedliwość społeczna , a jedynie stworzenie nowej
    narodowej , pierwszego sortu elity.

  230. Nacjonalizm i ksenofobia jest konskwencją zaściankowości i strachu przed obcymi . Patrz Polska i Węgry.
    Tam gdzie społeczeństwa są zróżnicowane z dużym procentem emigrantów , nacjonalizm jest mniej dramatycznym zjawiskiem.

  231. Godzina zaledwie minęła od mojego przypadkowego spotkania w markecie z młodym Ukraińcem zagubionym na stoisku z ….garnkami ,pomogłem .
    Przyjechał za praca z okolic .Sumy Charków .Nie pytałem o nic co tyczy polityki .Fajny przystojny chłopak ,na pewno nie przyjechał do robót fizycznych .
    Pomyślałem ileż tysięcy takich epizodycznych spotkań mieli Nasi lądując za praca na Zachodzie UE ,zagubieni w pierwszych dniach w obcym kraju ,oczekiwali też na pewno życzliwości.

  232. Bywalec 2

    „nacjonalizm jest konsekwencją nierówności społecznych jest dla mnie, jego usprawiedliwianiem.”

    Nie, to stwierdzenie faktu. Po prostu tak jest. Przypomnij sobie lata 20-30 w Niemczech.

    Czy stwierdzenie, że grypa przenosi się drogą kropelkową jest usprawiedliwianiem grypy?

  233. Bywalec 2
    17 marca o godz. 16:29

    Kilkanascie % polskiej populacji wyjechało, kilkadziesiąt jest beneficjentami przemian gospodarczych. Dla sporej części nic się nie zmieniło.
    Ale, jakieś 30% sporo straciło na przemianach.
    Moim zbaniem, bilans ani nie jest jednoznaczny, ani jeszcze nie można zacząć oceniać go obiektywnie.
    PROCES trwa.

    Jak historycy go za jakies pokolenie ocenią, trudno powiedzieć.
    Z punktu widzenia perspektyw kraju jako całości, depopulacja i dezindustrializacja są największym kosztem przemian. Cień tego będzie długi.
    Ci „wyjechani” tych kosztów nie poniosą.
    Problem do rozwiązania będziemy mieli my i nasze pozostające tu dzieci.

  234. @Muszynianka

    Odłożę na później, pozdrawiam.

  235. Wiesiek
    Dezindtrializacja PRLu nie była efektem przystąpienia Polski do UE. Ona nastąpiła wcześniej i była utratą rynków zbytu i otwarcie RWPG na wyżej rozwinięte produkty zachodnie.

  236. wiesiek59

    O tym własnie mówił prof Priestland Karolinie Wigurze w wywiadzie dla Kultury Liberalnej:

    „Pristland: Jest czymś zastanawiającym, że radykalna prawica (nacjonalistyczna)w wielu europejskich państwach lepiej sobie radzi z przejmowaniem postulatów socjalnych niż lewica. W Polsce lewica jest w bardzo kiepskim stanie, ale to zjawisko ogólnoeuropejskie. Na Zachodzie już w latach 90. wiele partii centrolewicowych zagubiło się intelektualnie i straciło wiarę w swoje dawne przekonania. Moda na nie minęła, traciły głosy, a w dodatku dokonała się przemiana pokoleniowa. Młodzi ludzie mieli znacznie bardziej liberalne poglądy w kwestiach zarówno kulturowych, jak i gospodarczych.

    Jednocześnie pojawiły się wówczas środowiska postulujące zachowanie lub nawet rozbudowywanie pomocy socjalnej. Niekiedy były to partie lewicowe – jak w Europie Południowej, a niekiedy prawicowe – jak w Europie Zachodniej i Północnej. Takie ugrupowania jak chociażby Front Narodowy we Francji są dziś znacznie bardziej prosocjalne niż były w latach 90.

    Karolina Wigura: Faktycznie ta prosocjalność często łączy się z poglądami narodowymi. Ale czy nie przecenia pan czynnika ekonomicznego?

    David Priestland: Moim zdaniem czynniki ekonomiczne odgrywają bardzo ważną rolę. Kiedy popatrzymy na skład społeczny elektoratów partii prawicowych, często okazuje się, że tworzą je przedstawiciele pokrzywdzonych grup – gorzej wykształconych, mniej zarabiających. Ale najważniejszą przyczyną obecnych zmian jest – to oczywiste, co powiem – kryzys globalizacji i kosmopolityzmu.”

  237. XI przykazanie: Nie KODuj.

    Bo chyba w I – Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną – się nie mieści to, o czym naucza kapelan Solidarności:
    Przynależności do KOD-u nie da się pogodzić z przyjmowaniem komunii świętej. KOD popiera osłabianie państwa polskiego i budowania na gruzach Polski pewnego rodzaju kondominium rosyjsko-niemiecko-izraelskiego.

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75478,19780415,ks-malkowski-kod-u-nie-da-sie-pogodzic-z-praktyka-wiary-katolickiej.html#ixzz43B19lQYY

    O dominacji Unii Europejskiej i grabieży krajów Europy Wschodniej, ani o planie wyjścia z UE kapelan nic jeszcze nie mówi.

  238. Bar Norte
    Do upadku Republiki Weimarskiej w zdecydowany sposób przyczyniło się to, że dwoma największymi na końcu były dwie partie antydemokratyczne : NSDAP i KPD. W niczym to nie usprawiedliwia ich wyborców , za których decyzję nie tylko świat, ale także same Niemcy , drogo zapłaciły.
    Sytuacja gospodarcza Niemiec także bez Hitlera zaczęła się w 1933 roku już poprawiać.
    Nie jestem zwolennikiem odpowiedzialności zbiorowej, ale indywidualnej za osobiste decyzje polityczne tak.

  239. @Nefer
    Proszę przemyśl; ależ odłóż, czy nie aby ad calendas graecas.
    Przecież nie naciskam, wolność wypowiedzi obowiązuje.

  240. Bywalec 2
    17 marca o godz. 16:55

    Marketing, design, traderzy, reklama, tego w PRL nie było.
    Kupilismy ślicznie opakowane badziewie o krótkim okresie użytkowania i sztucznie ograniczonej trwałości.
    Z cielęcym zachwytem patrzyliśmy na kolorowy swiat Zachodu, nie wiedząc jaką cenę za te dobra trzeba będzie zapłacić.

    Jako kraj nieźle rozwinięty, zapłaciliśmy mniej niż kraje południa- Rumunia, czy Bułgaria.
    W kilku dziedzinach nawet, zaczynamy konkurować jak równy z równym z zachodnimi firmami. Budujemy marki co najmniej europejskiej skali.
    Moim zdaniem, w momencie gdy staniemy sie regionalnym Centrum o dodatnim przepływie ludności, transformacja zakończy się sukcesem.
    Tyle że zajmie nam to jeszcze sporo lat.

    To kryterium wydaje mi sie dość obiektywne.
    Innymi można dosć swobodnie manipulować.

    Kraje zachodniej i północnej Europy są bez wyjątku krajami o wysokim podziale dochodu narodowego i transferach socjalnych.
    I oczywiście udziale płac w PKB.
    Nam zaoferowano odwrotność jako sposób na bogacenie się.
    Wersję eksportową, przeciwskuteczną do celu.
    Przypadek?
    MFW sprzeciwia się podniesieniu płacy minimalnej na Litwie do 350 euro.
    Zaleca cięcia płac i świadczeń społecznych……

  241. Wiesiek
    A więc odpręż się nieco.
    Włochy, później Hiszpania , Portugalia i Grecja do 70 lat eksportowały swoją sile roboczą , później wraz z wzrostem stopy życiowej ten trend na kilkadziesiąt lat się zatrzymał. W tym momencie w którym płace w Polsce osiągną około 70% płac zachodnich emigracja stanie się nieopłacalna , ale świat wtedy też nie stanie w miejscu i Polska dalej będzie konkurować w społeczności międzynarodowej

  242. @GajowyM.
    17 marca o godz. 13:09

    ***Naprawdę widziałeś kiedykolwiek na autostradzie samochód „prujący lewym pasem autostrady, w pobliżu ostrych kamieni pobocza”???
    Widziałeś w ogóle ostre kamienie na pasie dzielącym pasma autostrady A4?
    Czytałem już brednie o zniszczeniu opony (prawej) przez „złapanie pobocza” na autostradzie, tak jakby autorzy tych wypowiedzi nie widzieli nigdy pasa awaryjnego, a znali tylko swoje lokalne asfaltówki bez pobocza, bo drogowcom zabrakło funduszy i wyobraźni…***

    Odpowiem:

    1) Widziałem pędzące auta niebezpiecznie blisko balustrady. Znam ulice blisko Petra Ligure, gdzie Kubica nadział się na balustradę, i nie zapomnę mojej przygody z oponą poloneza. Mogłem tylko rozpaczliwie próbować zatrzymać auto bez rozbicia się, a ten szkolony borowik nie był ode mnie lepszy, bo końcowe wyniki były identyczne, wylądowaliśmy poza autostradą… Jeśli na poboczu – za asfaltem – były kamienie, np. przed zalaniem tego paska asfaltem, wtedy było możliwe to co się stało. Film pokazuje dużo lecących kamieni i to raczej dużych, obejrzyj sobie. Ta biedna prawa opona była na czystym asfalcie i nie mogła podrzucić kamieni. Jechałem sam blisko balustrady moją dwulitrową Lantrą około 200 km/h przez kilka km i wiem, jakie to męczące i groźne przy najmniejszym zagapieniu.
    2) Od kilkunastu lat nie korzystałem z A4, wiec kamieni za lewym pasem nie widziałem, ale mogły być podczas drobnego remontu.
    3) Nie wierzę, aby prawa opona mogła spowodować tego gradu kamieni, który jest chyba faktem, a nie manipulacją przy nagrywaniu.
    4) Tak BTW – pas awaryjny nie jest przy środku autostrady, tam jest na ogół ładna kreska namalowana na asfalcie i bardzo wąski pasek, którego natura może być różna. Dla prezydenta nasypano tam kamienie,. .. no chyba, że miał je w aucie i sam je wyrzucił, aby zmniejszyć ciężar czołgu?.

  243. @ wiesiek59, 16:36
    Republika Weimarska przyniosla Niemcom faszyzm.
    3rp przyniosla Polakom kaczyzm.
    Lekcewazenie nauki Chrystusa przez Mazowieckiego i Walese, nauki Lenina przez SLD i nauki Witosa przez PSL doprowadzilo do rewolty ludzi oszukanych.
    Panstwo ma realizowac polityke gospodarki spolecznej – tak glosi konstytucja.
    Prezydent Roosvelt mowil do Kongresu 11 stycznia 1944 roku, ze rzad musi realizowac polityke pozyteczna dla wszystkich obywateli.
    Jego socjaldemokratyczne postulaty zostaly przedstawione w 8 punktach :
    ,, The right to a useful and remunerative job in the industries or shops or farms or mines of the nation;
    The right to earn enough to provide adequate food and clothing and recreation;
    The right of every farmer to raise and sell his products at a return which will give him and his family a decent living;
    The right of every businessman, large and small, to trade in an atmosphere of freedom from unfair competition and domination by monopolies at home or abroad;
    The right of every family to a decent home;
    The right to adequate medical care and the opportunity to achieve and enjoy good health;
    The right to adequate protection from the economic fears of old age, sickness, accident, and unemployment;
    The right to a good education.”
    Te postulaty sa realizowane przez przez skandynawskie modele kapitalizmu.

  244. Art. 20.
    Społęczna gospodarka rynkowa oparta na wolności działalności gospodarczej, własności prywatnej oraz solidarności, dialogu i współpracy partnerów społecznych stanowi podstawę ustroju gospodarczego RP

    SGR jest oparta i stanowi podstawę, a nie rzekomo „państwo ma ją realizować”. SGR nie jest zdefiniowane, nie ma ustawy, ani nawet solidnej teorii, która by ją wyjaśniała. Ma być rynek, wolność gospodacza, własność prywatna, solidarność, dialog i współpraca wszystkich partnerów. Np. czy ZZ-ty współpracują? Na każdym kroku się uchylają, nie twierdzę, że one jedyne tak robią.

    A już nauki Chrystusa, Lenina i Witosa
    mają się do ustroju gospodarczego
    jak pięść do nosa.
    A rząd Roosvelta robić sobie może
    cokolwiek sobie założy
    dopomóż mu Boże.

  245. http://wiadomosci.onet.pl/kraj/politycy-po-o-raporcie-macierewicza-to-niepowazne/ll0wdr
    =========

    Macierewicz wstrząśnięty……
    Kiedy będzie zmieszany?

    Na niedopowiedzeniach i insynuacjach, tworzeniu atmosfery podejrzliwości, daleko nie zajedziemy. Zaszczuć, wymienić na bezwózgowców łaszących się do pańskiej ręki można.
    Tylko że z kundli nie zrobi sie oficerów…….

  246. Muszynianka
    17 marca o godz. 17:05
    XI przykazanie: Nie KODuj.
    Bo chyba w I – Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną – się nie mieści to, o czym naucza kapelan Solidarności:
    Przynależności do KOD-u nie da się pogodzić z przyjmowaniem komunii świętej. KOD popiera osłabianie państwa polskiego i budowania na gruzach Polski pewnego rodzaju kondominium rosyjsko-niemiecko-izraelskiego.
    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75478,19780415,ks-malkowski-kod-u-nie-da-sie-pogodzic-z-praktyka-wiary-katolickiej.html#ixzz43B19lQYY

    Mój komentarz
    Curiosum. To się w pale nie mieści, jak niemądry, napełniony zamiast miłości do ludzi naszością jest ksiądz Małkowski, poważany, słuchany i mający autorytet wśród części wiernych PiSowskich. To ten sam duchowny, który wyganiał diabła z Pałacu Prezydenckiego. Tacy ludzie trzymają na uwięzi Polskę gdzieś w okolicach 19 wieku, w odizolowaniu, analfabetyźmie politycznym, w duchowym zaścianku i co tu dużo mówić – w ciemnocie.
    Pzdr, TJ

  247. @Antonius
    17 marca o godz. 18:18

    Byłbym rad, gdybyś czytał, co naprawdę napisałem, a nie, co ci się zdaje.
    Opona była prawa, a ja wspomniałem o komentarzach mówiących, że pękła po zahaczeniu o miękkie pobocze. Pobocze jest zazwyczaj po prawej stronie prawego pasa, a pomiędzy nimi jest jeszcze pas awaryjny.
    Ty pisałeś o poboczu na lewo od lewego pasa. Tam jest bariera energochłonna i wąski pasek zieleni.
    Dlaczego po prawej nie ma takiej bariery, tylko głęboki rów, to już pytać polskich fachowców 🙄

  248. Państwo opiekuńcze (ang. wefare state)

    Klasyfikacja modeli państwa opiekuńczego podaje Esping-Andersen, który uznaje historyczną rolę trzech dominujących XX-wiecznych zachodnioeuropejskich i amerykańskich ruchów politycznych: socjaldemokracji, Chrześcijańska Demokracja (konserwatyzm); i liberalizmu.

    1. Socjaldemokratyczny model państwa opiekuńczego opiera się na zasadzie uniwersalizmu dostępu do świadczeń i usług dla wszystkich obywateli. Mówi się o takim państwie opiekuńczym, że zapewnia stosunkowo wysoki stopień autonomii obywateli, ograniczając zależność od rodziny i rynku. W tym kontekście polityka społeczna jest jest postrzegana jako „polityka kontra rynek”.

    2. Chrześcijańsko-Demokratycznej model państwa opiekuńczego opiera się na zasadzie pomocniczości (decentralizacja) oraz dominacji systemów ubezpieczeń społecznych, oferując średni poziom dekomodyfikacji (uniezależnienia od wpływu rynku) i umożliwiając wysoki stopień rozwarstwienia społecznego.

    3. Liberalna model opiera się na dominacji rynkowej oraz ubezpieczeniach prywatnych; w tym modelu, państwo ingeruje jedynie w celu złagodzenia ubóstwa i zapewnienie podstawowych potrzeb, w dużej mierze na podstawie wysokości dochodów; stąd zakłąda się, że potencjał dekomodyfikacji świadczeń państwowych jest niski i wysokie jest rozwarstwienie społeczne.

    Na podstawie wskaźnika dekomodyfikacja, Esping-Andersen dzieli 18 krajów OECD na następujące grupy:
    1. Socjaldemokratyczna: Dania, Finlandia, Holandia, Norwegia i Szwecja
    2. Chrześcijańsko-Demokratyczna: Austria, Belgia, Francja, Niemcy, Włochy i Hiszpania
    3. Liberalna: Australia, Kanada, Japonia, Nowa Zelandia, Szwajcaria i USA
    4. Nie jednoznacznie określona: Irlandia i Wielka Brytania.

    Tyle wiki.
    A gdzie jest Polska w ujęciu tych definicji, gdzieś między (2) i (3) modelem? Coś jak Druga Irlandia, lub Druga Wlk. Brytania???

    Dlaczego pierwsza nie jest osiągalna w najbliższym czasie, jeśli w ogóle? Najpierw trzeba by Polskę skalwinizować na kilka pokoleń, czyli zdyscyplinować kulturowo (religijnie) …

  249. Bezczynność organu

    Partia Razem, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami zwinęła dziś pikietę pod Kancelarią Prezesa Rady Ministrów.

    Z tej okazji dziennikarzom przekazano następujące oświadczenie:

    „Przez ostatni tydzień apelowaliśmy do rządzących, by przestali ośmieszać państwo i pogrążać autorytet prawa. Apelowaliśmy o elementarną odpowiedzialność. Niestety, nasz głos nie został przez panią premier Szydło wysłuchany. Dlatego kierujemy dziś tę sprawę na drogę prawną. Skoro apel o odpowiedzialność zawiódł, tylko tak możemy chronić kraj przed chaosem, w którym rząd i sądy spierają się, jakie prawo faktycznie obowiązuje.

    Od ogłoszenia orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego minął tydzień. To termin bez wątpienia wystarczający na niezwłoczną publikację wyroku. Przez ten tydzień byliśmy dzień i noc pod Kancelarią Premiera, by przypominać, że nikt nie stoi ponad Konstytucją. Co wieczór na fasadzie Kancelarii wyświetlaliśmy wyrok Trybunału, którego rząd ciągle nie opublikował.

    Dziś złożyliśmy w Kancelarii Premiera oficjalne wezwanie do usunięcia naruszenia prawa. Obowiązek niezwłocznej publikacji wyroku, zgodnie z art. 190 ust. 2 Konstytucji i art. 21 ust. 1 pkt 1 ustawy o ogłaszaniu aktów normatywnych i niektórych innych aktów prawnych, spoczywa na Prezesie Rady Ministrów. Skoro Beata Szydło ma ustawowy obowiązek opublikowania wyroku, ale tego obowiązku nie wykonała, to wzywamy ją do usunięcia naruszenia prawa. Mamy prawo do dokonania takiego wezwania, zgodnie z art. 52 § 3 ustawy „Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi”. Jeśli prezes Rady Ministrów tego obowiązku nie wykona, będziemy uprawnieni do wniesienia skargi na bezczynność organu. Wtedy sprawą pani premier Szydło, która odmawia przestrzegania Konstytucji, zajmie się sąd.”

  250. @Muszynianka
    17 marca o godz. 16:23

    Tak mnie dzisiaj kłamstwa Kaczyńskiego zeźliły że aż mam dosyć. Ja nie ignoruję jadowitości, wręcz przeciwnie, jadowitej hydrze trzeba było uciąć łeb wcześniej i nie pozwalać na bezkarne obrzucanie wszystkich błotem. Teraz hydra ma siedem łbów i nie będzie tak łatwo.

    Ja czekam na tę piękną katastrofę pod tytułem 500+ chociaż oczywiście wina PO.

  251. Schodzimy bliżej ziemi – TERRAIN AHEAD

    Innymi słowy, walka o kaczyzm się zaostrza.
    http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/roza-thun-odpowiada-na-zarzuty-pis-ws-kandydatury-janusza-wojciechowskiego/z8ysh2

  252. p.s.
    W linku wypowiedź rzeczniczki partii OM (‚ograniczonych możliwości”), Kamili Gasiuk-pihowicz, nt. dawnej debaty w PE. Jak donoszą z Brukseli, kolejne etapy procedury w sprawie Polskiej niepraworządności nadciągają.

  253. Na bzdury oszołoma – ministra od wojny – odpowiedział w TVN 24 Pan Lasek, którego nawet polubiłem za opanowanie i wyważone sądy, choć niekoniecznie absolutnie prawdziwe – szczególnie jeśli chodzi o rolę generała B. w rozbiciu samolotu. Jedna rzecz mnie śmieszy, nie tylko w jego wypowiedziach, ale i Tuska – o winie rosyjskich kontrolerów.

    ***Jako specjalista mówię, że nie ma wątpliwości, że to był wypadek spowodowany serią błędów załogi i niewłaściwym działaniem rosyjskich kontrolerów. ***

    Zgadzam się tylko z pierwszą częścią zdania, bo wpływ kontrolerów na załogę był zerowy. Załoga okłamywała kontrolerów i wcale nie słuchała ich zaleceń i innych uwag. Zaczęło się blisko Mińska:
    Warunkiem prawidłowego zejścia po „glissadzie” było odpowiednie obniżenie wysokości samolotu daleko od lotniska. Jeśli ktoś się zabawiał śledzeniem lotu samolotu z krewnymi w Flightradarze to widział, że samolot lecący do Warszawy z zachodu obniża lot jeszcze przed granicą, aby łagodnie zmierzyć do lotniska. W Smoleńsku też tak miało być, aby zachować poprawny kąt toru.
    Kontroler zapytał pilota czy jest na właściwej wysokości i ten go okłamał (może „tak toczno” pilota), a było to gówno prawda, byli wyżej. Ten fakt nie miał wielkiego znaczenia, ale już pokazał, jak załoga szanowała naziemnych pomocników. Następna sprawa była groźna i jest według mnie zasadniczą przyczyną katastrofy. W tutce było w sumie 8 przyrządów, z których można było odczytać wysokość samolotu (łatwiej lub trudniej) – albo nad płytą lotniska, albo nad Ziemią. Najlepszy przyrząd był cyfrowy, bardzo łatwy w wykorzystaniu, ale wymagał odpowiedniego ustawienia. W tym celu kontrola naziemna podała załodze ciśnienie atmosferyczne na wysokości płyty lotniska i tym przyrządem należało się posługiwać, szczególnie w pofałdowanym terenie, a o jarach załoga wiedziała. Co zrobił pilot? Powiedział „Robercik to ustawi”?! Myślałby kto, że poprawnie ustawi najważniejszy przyrząd? Nie wiem, czy Robercik, czy sam pilot ustawił, ale nie na ciśnienie na płycie lotniska, tylko brzegu morza, co fałszowało odczyt o ponad 200 m!!! Czemu tak samobójczo pozbyli się wartości najważniejszego przyrządu mimo mgły? Nie znali instrukcji samolotu i tą drogą chcieli oszukać system ostrzegawczy, który by ich ostrzegał przed niebezpiecznym zbliżeniem się do Ziemi. Ten system można było wyłączyć bez oszukaństwa, gdyby znali instrukcje samolotu. Sprowadzaniem samolotu do zguby zajął się nawigator, który był jednym wielkim nieporozumieniem w tej zgrai przypadkowo skompletowanej załogi, z których tylko mechanik miał uprawnienie do wejścia do kokpitu. Nawigator nie znal rosyjskiego, a jego obowiązkiem była komunikacja z kontrolerami. I pilot pracował na dwóch etatach i jeszcze świadomie popsuł sobie szanse oceny wysokości. Jaka tu była wina kontrolerów? Czy oni przestawili przyrząd na poziom morza? Przecież podali ciśnienie atmosferyczne na lotnisku i nie zezwolili na obniżenie poniżej 100 m, do czego nawet pilot nie miał uprawnień, nawet fałszywych. Czy załoga posłuchała kontrolerów? Nie posłuchała, więc gdzie ich wina? Podawali informacje ze starego sprzętu, czasem dobre, czasem zbyt niedokładne, ale czy ich ktoś posłuchał? Nie! Można by sprawdzić, czy wykorzystali profesjonalnie maksimum z tych rupieci radarowych, ale „popsuł się” rejestrator ekranu, taka złośliwość. Nawet jeśli go popsuli, to żaden prokurator nie może im postawić zarzutów bez dowodu.
    Błędy w szkoleniu i niefrasobliwość załogi były zatrważające i jedyną, zależną od ludzi przyczyną katastrofy, bo w helową mgłę nie wierzę. Dzisiaj nie widziałem domu sąsiada z powodu mgły, a przecież Putin mnie nie zna i nie chce mojej zguby – sorry, taki mamy klimat!

    Najlepiej pokazali dumni polscy lotnicy, jak szanują kolegów na Ziemi. JAK wylądował mimo zakazu! Gdyby się rozbił to też byłaby wina kontrolerów? Według Macierewicza oczywiście! Dlaczego nie usunęli mgły?
    Według mnie wina Rosjan polegała na zupełnie czym innym. Gdy Polacy odmówili przyjęcia rosyjskiego lidera (za 15000 zł), który nie dopuściłby do katastrofy, to powinni byli powiedzieć z Moskwy: „Mamy was w dupie, lećcie do USA”!

  254. „Jeśli UE politycznie trzeszczy w posadach na skutek różnic i podziałów to trzeba się zastanowić dlaczego bo bez diagnozy tego stanu nie da się opanować tego rozpadu.”

    „I nie sądzę by jedynie werbalne okazywanie wstrętu wobec nacjonalizmu, ten cały dydaktyzm poprawnosciowo-polityczny potrafił mu zapobiec’

    „Natomiast zauważam, że [rosnący nacjonalizm] staje się nieuchronną konsekwencją „wybryków” [elit UE] o których piszesz. Tak już jest. Praktyka tego dowodzi – dzieje się to na naszych oczach.”

    Bar Norte,

    Chciałam tylko zauważyć, że to są bardzo trafne obserwacje. Zreszta B2 też czyni pewne trafne obserwacje tyle, że przemawia przez niego silna frustracja. Trudno go o to winić (są podstawy) tymniemniej frustracja rzadko prowadzi do praktycznych rozwiązań.

    Stara Europa popełniła wiele błędów próbując za szybko i na skróty powiększyć UE i teraz sama płaci za to. To oczywiście nie daje podstaw moralnych krajom wschodu i południa aby Europę Zachodnią za to winić – te kraje powinny w końcu nauczyć się myśleć krytycznie, same za siebie. Europa jako całość (z pewnymi małymi wyjątkami, Norwegia, Szwajcaria, może teraz UK, etc.) po raz kolejny właśnie doświadcza praktycznej nauki, że dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane.

  255. Murzynianka

    Myslę, że problemy o których dyskutuję z Bywalcem 2 (głównie „wybryki neoliberalizmu”) są wspólne – dla wschodniej i zachodniej częsci UE.
    Choć oczywiście ich efekty bywają w różnym stopniu destrukcyjne dla UE. Na pewno na zachodzie mają bardziej wytonowany charakter – jak na razie.

    Ale nie bez kozery wywiad z cytowanym wyżej prof Davidem Priestlandem jest zatytułowany „Europejczycy za burtą”.

    Tak kończy się ta rozmowa:

    „David Priestland: Wraz z narastającym napływem uchodźców wśród niektórych części społeczeństw zachodnich już w latach 90. pojawiło się przekonanie, że elity intelektualne poszczególnych państw bardziej troszczą się o podobnych sobie ludzi z zagranicy niż o własnych rodaków. Oczywiście Europa Środkowo-Wschodnia znajdowała się wówczas w innym położeniu. Dopiero dołączaliście do Zachodu, a ten cel jednoczył całe społeczeństwa, przykrywając różnice społeczne. Ale dziś także na Wschodzie pojawia się przekonanie, że na całym procesie transformacji i zbliżenia z Zachodem skorzystała głównie elita, zaś wielu ludzi wypadło za burtę.

    Karolina Wigura: Poczuli się wykluczeni?

    David Priestland: Dokładnie tak. W Środkowo-Wschodniej Europie mamy dziś do czynienia z procesami, które na Zachodzie po raz pierwszy dały o sobie znać kilkanaście lat wcześniej. Ale stojące za nimi przyczyny są bardzo podobne. W Europie w latach 30. XX w. za załamanie się demokracji w wielkiej mierze odpowiedzialne było panujące w wielu społeczeństwach poczucie, że rozsądne, centrowe elity przestały radzić sobie z rzeczywistością.

    Nie sądzę, by liberalne elity w Brukseli czy w innych miejscach Europy zostały aż tak zdyskredytowane jak tamte. Panuje jednak ogólne wrażenie niepewności. Co, jeśli przyjdzie kolejny kryzys finansowy? Co, jeśli przybędzie więcej uchodźców? Czy naprawdę będziemy wiedzieli, co robić?”

  256. Manifest Oksfordzki z roku 1947

    My, Liberałowie dziewiętnastu krajów, zgromadzeni w Oksfordzie, w okresie nieładu, ubóstwa, głodu i lęku spowodowanego dwoma Wojnami Światowymi;

    Przekonani, że do tego stanu w dużej mierze doprowadziło odejście od liberalnych zasad;

    Zapewniamy naszą wierność wartościom zawartym w niniejszej Deklaracji:
    http://politykawspolnedobro.neon24.pl/post/30664,liberalizm-zlo-wcielone
    =================

    Chyba dalej warte propagowania…….

  257. Wojna z KODem. Wracamy w słynne Lata Trzydzieste

    http://wiadomosci.onet.pl/lodz/kod-kolejny-atak-na-sklep-w-lodzi-powodem-wspieranie-kod/05f7ev

    SA-PiS kontratakuje.

  258. @snakeinweb
    > Należy przygotować dogłębną instytucjonalną (nie personalną) dekomunizację, denazyfikacją i depisyzację państwa wbudowując w system solidne mechanizmy, które zagwarantują, by PiS-y i dyktatury mafii, sekt i sitw partyjnych się w Polsce nigdy więcej nie powtórzyły.<
    Czegoś mi na tej liście brakuje… choć właściwie, KRK to prawie to samo co mafia 😉

  259. ”Nie sądzę, by liberalne elity w Brukseli czy w innych miejscach Europy zostały aż tak zdyskredytowane jak tamte.”

    Zostały. Co do Brukseli to jest to gromada przekupnych idiotów mianowanych nie wiadomo przez kogo.

  260. Oświadczenie partii Razem zawiera elementy odrębności, jedyności, inności w podejściu do państwa i prawa, które partia ta stale eksponuje. Przypomina to mi stanowiska przedwojennych partii komunistycznych, które wszystkie potępiały w czambuł porządek burżuazyjny i odcinały się głośno od wszelkich idei nie ujmujących klasowo problemów państwa i prawa.
    Następujący fragment oświadczenia jest przykładem odrębnego patrzenia na państwo przez działaczy partii Razem:

    „Skoro apel o odpowiedzialność zawiódł, tylko tak możemy chronić kraj przed chaosem, w którym rząd i sądy spierają się, jakie prawo faktycznie obowiązuje.”

    Szanowna partio Razem, trochę dezynwoltury jest w stwierdzeniu, że w Polsce „sądy się spierają
    o to, które prawo faktycznie obowiązuje”. Chodzi o jeden sąd – TK. Nie jest to zwykły sąd powszechny, tylko Trybunał badający zgodność ustaw i innych aktów prawnych oraz czynów z konstytucją.
    Sąd ten nie „spiera się”, bo z mocy konstytucji nie ma z kim się spierać. Taka jest natura Trybunału.
    Pzdr, TJ

  261. Antoniusie, formalnie z punktu widzenia superpoprawnego prowadzenia samolotu Tu-154M przed lotniskiem (podejście próbne) kontrolerzy nie wykonywali pewnych koniecznych czynności, mieli marny radar, załoga samolotu kontaktowała się z wieżą w rosyjskim jako absolutnym minimum językowym, albo wcale, itd.
    Ale to są sprawy drugorzędne. Przede wszystkim winą kontrolerów jest, że nie krzyczeli do załogi nieustannie – sp…jcie tu p..a jest, sp…cie!, itd. Tego nie uczynili.

    Byli w olbrzymim stresie, bo samolot Tu-154M leciał jak chciał, wysokości nie podawał, polecenia wieży o braku warunków do lądowania nie usłuchał, zamiast tego kontaktował się z kolegami na lotnisku, kontrolerzy przeżyli już szok z lądowaniem bez pozwolenie Jaka z dziennikarzami, po drugie byli pod wpływem napomnień i rozmów z centralą, po trzecie kuźwa, człowiek musiałby mieć nerwy jak postronki, by samolot z taką wytrwale łamiąca przepisy załogą zawrócić od spadania w mgielną przepaść.
    I stało się to co się stało.
    Pzdr, TJ

  262. Po ogłoszeniu wyników wyborów w swoim pierwszym komentarzu dałem im rok przy władzy i myślę że mnie nie zawiodą .

  263. Antoniusie!
    Miałem to gdzie indziej napisać (póki można) ale niech będzie tu.
    Co wynika z 3. stenogarmu (IES Kraków, jedyny który powstał bez udziału pracowników 36. specpułku transportowego) i z parametrów lotu.

    1. Załoga zamierza wykonać nieopisaną w instrukcji obsługi ani nigdzie indziej manewr podejścia do lądowania (mniejsze o to na czym miało to polegać i dlaczego w Smoleńsku mogło to pomóc). Częścią podejścia było sposób przerwania lądowania – zamiast gaz do dechy i wolant na siebie – pod kontrolą automatu ciągu i za pomocą autopilota. Załoga sam to zapowiada, tylko jakoś nikt im nie chce wierzyć.
    — fakt, iż załoga jest zestawiona ad-hoc a to nigdzie nie opisane podejście jest znane wszystkim członkom załogi dowodzi w sposób jednoznaczny, że ten nietypowy sposób podejścia do lądowania był nauczany i ćwiczony w 36. specpułku. Znany jest wszystkim pilotom w tym przełożonym pilotów, tylko ich nikt nie pytał (na wszelki wypadek)

    2. Sposób podejścia jest wbrew regulaminowi (który każe załogom trzymać się instrukcji obsługi) nie był też konsultowany z producentem (bo inaczej byśmy o tym wiedzieli). Można wskazać lotnisko gdzie jego stosowanie może być uzasadnione ( w Kabulu) Jego związek z tragicznym końcem lądowania jest oczywisty, chociaż sam sobie nie stanowi bezpośredniego zagrożenia dla pasażerów i samolotu – o ile wykonuje się poprawnie.
    Można pewne elementy tego planowanego podejścia do lądowania odtworzyć na podstawie rozmów i parametrów lotów i dopiero interpretacja rozmów pilotów w tym kontekście pozwoli wyjaśni co tam się właściwie stało.

    więc

    — z rozmowy pomiędzy Dowódcą a Drugim Pilotem w wysokości 500 metrów jednoznacznie wynika iż Dowódca sabotuje podejście do lądowania i wbrew sugestiom 2P każe zadać automatyce prędkość zbyt wysoką – prędkość, jaką nie można w żadnym przypadku lądować ale za to można można bezpiecznie manewrować nawet blisko ziemi)
    tyle, że o ile Dowódca sabotuje rozkaz to znaczy nie on go wydał. Własnego rozkazu bowiem nie można sabotować. Dowódca i 2P ”językiem kwiatowym” ustalają prędkość nie nadającą się do lądowania, z czego wynika iż rozkaz podejścia pochodzi od generała Błasika i jest on w zasięgu słuchu.
    — z rozmowy i parametrów lotu w wysokości 300 metrów pomiędzy 2P a Dowódcą wynika iż w tym momencie 2P, wbrew rozkazowi Dowódcy, zmienił prędkość na niższą, nie jest wykluczony że stało się na skutek tego iż ”ktoś spoza załogi” zorientował się iż załoga nie zamierza próbować wylądować.

    I do tego jeszcze po chwili mieli pecha (niefortunny ruch Dowódcy nastawnikiem nachylenia, który to ruch spowodował , że samolot zwiększył prędkość zniżania z planowanego 7 m/s do 9 m/s)

    Związek z katastrofą powyższych zdarzeń jest taki, że
    — ”odejść w automacie” można dopiero gdy prędkość rzeczywista samolotu osiąga prędkość ustawioną na automacie ciągu. Przez samowolną zmianę dokonaną przez 2P czas lotu ze zbyt dużą prędkością wydłużył się o około 10 sekund. Niefortunny ruch Dowódcy i następująca w wyniku tego zwiększona prędkość zniżenia wydłużył czas do osiągania wyrównania prędkości (rzeczywistej i ustawionej na automacie ciągu) o kolejne 10 sekund. Równanie prędkości następuje dopiero po 45 sekundach lotu na jałowych obrotach turbin – turbiny do właściwego działania potrzebują kolejne 12-15 sekund. W wyniku czego ani ”odejście w automacie” ani plan-B (odejście w sposób tradycyjny – gaz do dechy i wolant na siebie) nie mogły być dokonane – silniki wybudziły się o kilka (3-5) sekund za późno.

  264. ”Nie sądzę, by liberalne elity w Brukseli czy w innych miejscach Europy zostały aż tak zdyskredytowane jak tamte.”

    Bar Norte,

    Jest gorzej. Tylko poziom nacjonalizmów jest jeszcze – na razie – mniejszy niz wtedy. I to – póki co – ratuje sytuację przed wybuchem. No bo kto formalnie „rządzi’ w EU? Niejaka Mogherini (sprawy zagraniczne), mdło się robi od jej pustych polit-poprawnych komentarzy. Kto z poważnych ludzi na świecie chce z nią w ogóle rozmawiać? I o czym? Tusk, „król EU” z nadania niemieckiego dukający z trudem po angielsku, bez istotnych mocy sprawczych. Dalej, np. Bieńkowska, tuza biznesu kompradorskiego, side-kick Tuska. Jak z takimi „elitami” mają sie liczyć poważne państwa w Europie, nie mówiąc już o całym świecie? W tym wypadku aż nader oczywistym jest, że król jest nagi. Po rezultatach ich poznacie, można powiedzieć o tych pożal się Boże “elitach”. Więc, w rezultacie, z tylnego siedzenia, rządzi musi Merkel. Tylko, że w takim ukladzie Unia zaczyna trochę przypominać RWPG gdzie wszystkie sznurki pociągał Breżniew. W końcu do wszystkich zaczyna docierać, że tego nie da się w obecnym kształcie utrzymać, że to upadnie i to raczej wcześniej niż później. Stąd te wszystkie nerwowe odruchy odśrodkowe, prawicowe i nacjonalistyczne w wielu krajach UE.

  265. Murzynianka, Indoor prawdziwy

    Czas pokaze czy pogląd prof Priestlanda „Nie sądzę, by liberalne elity w Brukseli czy w innych miejscach Europy zostały aż tak zdyskredytowane jak tamte.”(tj z lat 30 ubiegłego wieku) jest prawdziwy.

    Priestland odnosi to do tamtych lat.

  266. tejot

    „Oświadczenie partii Razem zawiera elementy odrębności, jedyności, inności w podejściu do państwa i prawa, które partia ta stale eksponuje”

    To przecież normalne w przypadku partii.

    Na czym mialby polegać sens tworzenia partii zawierajacych elementy związku z innymi partiami, tożsamości z nimi i wspólnego poglądu na państwo i prawo?

    Po co komu takie partie? To już było i się marnie skończyło.

  267. ”Czas pokaze ”
    Słuszne określenie. Określenie alternatywne ”zobaczymy” bowiem świadczyłoby o Twoim niczym nie uzasadnionym optymizmie.

  268. Polska, USA i dyplomacja, cd.

    http://m.interia.pl/fakty/news,nId,2164497

    Na dzisiaj znikam.

  269. Od 25 października 2015 r., po zwycięstwie wyborczym partii o mylącej nazwie Prawo i Sprawiedliwość, trwa w naszym kraju okres smuty – po polsku „chaosu”. PiS w zaledwie 5. miesięcy po zdobyciu władzy ustawodawczej i wykonawczej (prezydenckiej i rządowej) intensywnie demontuje 3 filar monteskiuszowskiej demokracji, władzę sądowniczą. Trwa walka o całkowite sparaliżowanie i likwidację Trybunału Konstytucyjnego. Dla PiSu nie liczą się żadne opinie polskich konstytucjonalistów, rozmaitych instytucji prawnych wymienionych w Konstytucji z 1997 r., organizacji pozarządowych, uczonych z wydziałów prawa wszystkich uczelni polskich, że trwa proces demontażu państwa prawnego. Okazuje się też, że opinia Komisji Weneckiej dla rządu Rzeczypospolitej Polskiej jest nieważna i nad jej treścią ma dopiero pochylić się komisja sejmowa. Rzeczywiście, dzisiaj trzeba mieć nerwy jak postronki. Codziennie budzimy się z lękiem o dalsze losy naszej Ojczyzny. Miejmy jednak nadzieję, że rządzący III RP opamiętają się i zrozumieją, iż Polska musi pozostać demokratyczna w europejskim rozumieniu tego stanu. Że tak dalej nie można igrać losem prawie 40. milionowego państwa. Czas się opamiętać!

  270. <>
    i znowu o sobie, oni nie potrafią mówić o nikim innym

css.php