Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

20.03.2016
niedziela

Dekalog prezesa

20 marca 2016, niedziela,

W „Rzeczpospolitej” (18 III) ukazał się ciekawy wywiad z prezesem Kaczyńskim, świetnie przeprowadzony przez Andrzeja Stankiewicza i Michała Szułdrzyńskiego (wyrazy uznania!). Oto dziesięć przykazań na ten tydzień, wraz z moim komentarzem.

1. Gdyby kto inny był szefem Trybunału Konstytucyjnego, to tego konfliktu by nie było. (Gdyby kto inny był prezesem PiS, to tego konfliktu by nie było – Pass.). Prof. Rzepliński bardzo szkodzi polskiemu życiu publicznemu – nie dopuszcza sędziów do orzekania, przeprowadza polityczne ataki, być może to on stał za „zamachem czerwcowym”. „Wierzy PONOĆ, że będzie prezydentem”. (Mamy tu dwie insynuacje: że Rzepliński stał za „zamachem” i gra na prezydenturę. Poza tym to prezes PiS, a nie prezes TK, bardziej szkodzi życiu publicznemu.

2. Sędziowie TK przy wysokiej pensji mają inne zajęcia. Powinni mieć jedną pracę. Nic by się nie stało, gdyby pobierali zwykłe emerytury. Mój komentarz: To atak nie fair, małostkowy, dobierać się do dochodów podczas sporu merytorycznego. Wielu sędziów TK jest profesorami i trudno im tego odmówić. W sytuacji, kiedy eksperci podkomisji Macierewicza dostają ponad 10 tys. zł miesięcznie, lepiej cicho siedzieć.

3. „Quasi-okupacyjny system doboru kadr jest (…) w dużej mierze kontynuowany”. Komentarz: To prawda, wystarczy przyjrzeć się bliskim posła Sasina lub czystce w mediach publicznych i nalotowi „niepokornych” na TVP i Polskie Radio.

4. Ludzie o „negatywnych cechach społecznych” w poprzednim systemie awansowali. Nie zostali zdegradowani, zmienili władzę na własność. Ludzie będący dzisiaj na szczytach ZDAJE SIĘ (podkr. Pass.) w 80 proc. byli współpracownikami SB, czyli mieli wyjątkowo złe cechy. Chętnie w to uwierzę, gdy zobaczę dokumenty – od Mateusza Morawieckiego w dół. Na razie to tylko insynuacja, szczucie przeciwko ludziom zamożnym, od których oczekuje się inwestycji w polski kapitalizm. Kto ma w Polsce inwestować, jeżeli obcy kapitał na nas czyha, a krajowy donosi?

5. Polska mogłaby być krajem zamożniejszym i lepiej zorganizowanym, gdyby były dekomunizacja, lustracja, zniesienie przywilejów i ukaranie winnych zbrodni w poprzednim systemie. Komentarz: Polska pozostała jednak państwem prawa, a zwolennicy łagodnej transformacji przeważali nad radykałami. Trudno przewidzieć, co by było, gdyby… Jakby potoczyły się losy panów Czabańskiego, Piotrowskiego, Jasińskiego, Wolskiego i innych, i co by Polska z tego miała.

6. Prezes uważa, że więcej władz powinno mieć społeczeństwo, a nie prawnicy. To głośna od kilkudziesięciu lat szkoła, wedle której „lud stoi ponad prawem” (vide Kornel Morawiecki). Dla mnie jest to prosta droga do autorytaryzmu i dyktatury większości. Niejeden wybrany demokratycznie skończył jako despota.

7. Publikacja orzeczenia TK i zaprzysiężenie sędziów to forma quasi-kontroli władzy wykonawczej nad sądowniczą. Niestety, tak to prezes ujmuje, że władza wykonawcza ma prawo decydować, co jest, a co nie jest zgodne z prawem. To uzurpacja i koniec państwa prawa.

8. Być może potrzebna będzie specustawa, wymierzona przeciw ludziom, którzy w imieniu instytucji publicznych działają niezgodnie z prawem (np. będą stosować się do orzeczeń kilku pań i panów, którzy spotykają się w siedzibie TK na kawę i ciasteczka). To jest pogróżka, którą należy traktować poważnie.

9. Zimna wojna polsko-polska to „wielka zbrodnia Donalda Tuska”. Nie czuję się historykiem, odsyłam do nowej książki Roberta Krasowskiego „Czas Kaczyńskiego”, ja uważam, że winien jest nie tylko Tusk.

10. „Dziś Polską rządzą ludzie w większości wierzący, praktykujący katolicy. To budzi niechęć w pewnych wpływowych kręgach na Zachodzie”. Kto wie, kogo prezes Kaczyński ma na myśli i do jakich tradycji nawiązuje? Chodzi o masonów? Cyklistów? Wegetarian? To nowy akcent w języku prezesa, więc może blogowicze wiedzą, kogo Kaczyński ma na myśli?

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 368

Dodaj komentarz »
  1. Zoliborski prezes ( tnp Zoliborz niczemu nie jest winien ) ma na mysli kelnerow , bo co by bez nich zdziałał ?

  2. Gdyby ktos nie kumal to prezesowi chodzilo o to , ze kelnerzy sa wszędzie .

  3. Historia dzieje się sama z siebie i niesie prezesa.

    A prezes owo „dzianie się” tłumaczy jak umie:

    „Dzianie się do życia potrzebne mi jak powietrze
    Ciągły ruch
    Powiedz mi? Czy zawsze tak będzie, że życia chcę więcej
    Wartych chwil…”

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Felietoniści czasem idą na łatwiznę piszą polemiki z bredniami źle wychowanych 3 letnich dzieci albo z bredniami kolesi z sekty Kaczyńskiego i Macierewicza.

    To tak jakby bokser Andrzej Gołota się cieszył z nokautu starszej babci spotkanej w pobliskim warzywniaku. Honorowe i godne to to nie jest.

  6. Cała nadzieja w biologii. Nawet bóg nie jest w stanie zmienić jej praw, którym podlegają wszyscy, nawet Kaczyński.

  7. Panie Gospodarzu,

    juz w pierwszym punkcie dekalogu Panski komentarz wyjasnia wszystko: gdyby kto inny byl prezesem PiS, ergo….
    Reszty nie trzeba.
    Z wyrazami szacunku dla Pana.

  8. Aż się nie chce tego komentować. Przecież to są brednie człowieka chorego psychicznie, który chce publice wmówić, że czarne jest białe.
    W składzie sędziowskim TK nie ma ani jednego sędziego wybranego przez lewicę. Wszyscy oni są zadeklarowanymi katolikami, a obecny przewodniczący przyjął nawet medal papieski. Czytając wypowiedzi Kaczyńskiego, wolałbym żeby faktycznie wyrzucił tych sędziów przemocą kolejnej ustawy, niż pielęgnował pogłębiającą się anarchię państwa. On jest jednak tchórzem podszyty i nie posunie się do tego, ponieważ boi się, że może skończyć za kratami. To co robi teraz, jest tak niedookreślone, że żaden przyzwoicie działający sąd nigdy go nie skarze.
    Wspomniałem o pogłębiającej się faktyczne anarchii państwa na skutek demontażu władzy sądowniczej, a przecież to demontowanie odbywa się prawie w każdej dziedzinie, sięgając nawet w najgłębsze zakamarki gospodarki.
    Ta ekipa zaczyna też popadać sama z siebie w śmieszność przy okazji tłumaczenia ludowi okoliczności nowego „zamachu” na ich prezydenta. Moja propozycja dla KOD była by taka, żeby wyprzedzając zamiary nielegalnego ustawienia „krasnala”, przyniesionego w częściach przed pałac prezydencki, przynieść swojego i ustawić. Mielibyśmy na jakiś czas, a może i na zawsze spokój ze akcjami stawiania „poległemu” prezydentowi pomnika na Krakowskim Przedmieściu. Ich można przedwcześnie znieść tylko kpiną i wyśmianiem. Gnom niczego tak się nie boi jak ośmieszania.

  9. Na mój chłopski rozum, Trybunał Konstytucyjny został uziemiony 3 grudnia 2015 podczas orędzia p. Andrzeja Dudy do narodu. Teoretycznie TK w dalszym ciągu urzęduje, ale praktycznie już nie istnieje. Można się obecnie zastanawiać, jak reaktywować działalność tej kluczowej dla państwa prawa instytucji. Z tym, że nie leży to w interesie obecnych władz ustawodawczych i wykonanwczych.

    A za władzami stoi tajemniczy „Suweren”, dla którego Dekalog, to tylko dwie kamienne tablice…

  10. Jacy głupcy, takie brednie.
    Brednie jakie przyniósł omawiany wywiad, nie są w żadnym stopniu mniej realne czy niebezpieczne, niż dobrze już ugruntowane w obiegu społecznym brednie o „zamachu smoleńskim”.
    Głupcy to nie ci, którzy plemię durni karmią bredniami i w ten sposób kradną władzę i demokrację, ale ci rzekomo rozumni, którzy latami te chore brednie lansują lub tolerują.
    Dzisiaj wywiad z Kaczyńskim nie mówi o nim czy o Tusku, ale o stanie i losie plemienia durni, którzy sami sobie taką rzeczywistość demokratycznie wybrali.
    Przykładanie dziś miar i standardów społeczeństwa i biadanie nad ich „upadkiem”, przy jednoczesnym programowym hodowaniu wspólnoty plemiennej, to tylko jeszcze jeden objaw samobójczego oportunizmu – w imię świętego, a jakże, spokoju.

    Nb. zaciekawia wśród powszechnych analiz medialnych zupełna przezroczystość tabooidalna i nieobecność rozpoznania i egzegezy roli tzw. kościoła katolickiego w wyżej opisanym stanie rzeczy.
    Omerta.
    A na tym, a nie na patologii prezesowej zasadza się fundament przyczynowo-skutkowy okoliczności, w których brednie z wywiadu w ogóle są kolportowane i omawiane.

  11. „Dziś Polską rządzą ludzie w większości wierzący, praktykujący katolicy”. Nie wierze w to! Wystarczy wejsc na YT i poczytac komentarze pod kazdym z programow TVRepublika, wynurzen p. Sumlinskiegiego czy husarskich atakach red. Michalkiewicza. Po przeczytaniu forum staje sie jasne, ze w Polsce zminil sie ustroj i zaprowadzona zostala Republika Chamow. Ja mysle, ze tutaj nie chodzi o hejt. To sie rozlalo i stanowi teraz „zaplecze” kibolskie tej wladzy. Niepokoi mnie organizacja tego panstwa. Dzisiaj dodatkowo przeczytalam, ze Macierewicz organizuje oficjalnie „ORMO” ….

  12. RE: „ja uważam, że winien jest nie tylko Tusk.”
    Niestety to byl najwiekszy blad Premiera Tuska, ze dal sie wciagnac w bezsensowna wymiane obelg z p. Kaczynskim. I, jak widac, rozgrywke w obrzucaniu sie blotem przegral.

  13. Nic dodać, nic ująć. Nockaut w dziesiątej rundzie. Mam nadzieję, że któregoś dnia prezesowi znudzi się nawoływanie z narożnika.

  14. „Katolicyzm” w wydaniu Kaczyńskiego, Dudy, czy Macierewicza to jawna kpina z religii. Każdy z nich aż zionie nienawiścią do myślących inaczej niż oni.

  15. Podejrzewam osobistą niechęć prezesa do prof Rezplińskiego napędzaną zawiścią

  16. Ad 1) Gdyby prezesem TK była kolejna marionetka Kaczyńskiego, a nie człowiek odznaczony przez papieża za zasługi dla Kościoła i Polski, to sporu by nie było – pełna zgoda!
    Ad 2) Należało prezesowi wypomnieć, że od lat rocznie na samą jego ochronę z publicznych pieniędzy wydaje się ok. miliona zł, które idą do prywatnych firm ochroniarskich. Po drugie, jest on pasożytem, który pracą własnych rąk na własną odpowiedzialność (czyli na niepaństwowym) nie skalał się NIGDY.
    Ad 3) I dlatego prezes przy obsadzaniu TK proponuje zastąpić system „quasi-okupacyjny” systemem w pełni, jawnie okupacyjnym? Zastąpić sędziów politykami w pełnym tego słowa znaczeniu?
    Ad 4) Bardzo celna uwaga redaktora Passenta. Nie znam donosicieli, a ci nieliczni milionerzy, których znam, wyszli z prawdziwych nizin społecznych.
    Ad 5) Ten punkt też jest zapowiedzią tego, co nas czeka, przygotowaniem gruntu pod ataki ludzi Ziobry na ludzi „poprzedniego systemu” o szóstej rano.
    Ad 6) A w imieniu społeczeństwo Nowe Prawo stanowić będzie prezes? Ein Volk, ein Reich, ein Führer?
    Ad 7) Tak, to koniec państwa prawa.
    Ad 8) To może być pogróżka, ale i blef osoby, której woda podchodzi pod usta.
    Ad 9) W psychologii to się chyba nazywa projekcja: przeniesienie własnych win i słabości, prawdziwych lub urojonych, na innych. Centralną projekcją Kaczyńskiego jest projekcja jego winy za śmierć brata (bo pozostałe osoby w tym gronie liczą się tylko jako postument dla brata, który jest projekcją samego prezesa). Panie Passent, w rocznicę 10 kwietnia napisz Pan coś o Szmajdzińskim, svp.
    Ad 10) Kaczyński myli wierzących katolików ze zwykłymi, elektromagnetycznymi i niewegetariańskimi durniami. Czy komuś przeszkadzał wierzący Wałęsa z MB w klapie? Czy Zachodowi przeszkadzał prezydent – ojciec 5 dzieci, który co tydzień uczestniczył w mszy? Kto go zgnoił, katolicy czy ci, co katolicyzm oraz groby bliskich traktują jak trampolinę do władzy?

  17. Dzisiaj w Lipnicy padł podobno rekord w kategorii na największą palmę.

  18. PiS jest dla katolicyzmu i chrześcijaństwa tak samo reprezentatywny jak ISIS jest dla Islamu a Józef Stalin i bolszewicy dla ateizmu.

  19. Katolicyzm jako narzędzie do sprawowania władzy, nigdzie się na długą metę nie sprawdził.
    Kaczyński jako papież, czy Chomeini?
    Nie prz tym poziomie autorytetu w społeczeństwie.
    Najwyższy kapłan musi go posiadać w znacznie szerszym wymiarze.
    Natomiast jako narzędzie wojny religijnej, może byc skuteczna taka metoda.
    Tyle że Noc Świętego Bartłomieja, czy Długich Noży, chyba już była i jest passe?
    Pozostawia na zbyt długo, zbyt głębokie rany w społęczeństwie.

    Kaczyńskiego przy tym, bym sie nie obawiał.
    Przeminie.
    Natomiast tej bezideowej i pazernej ekipy wokół niego, jak najbardziej.
    Walka o schedę będzie okrutna….

  20. ”Natomiast tej bezideowej i pazernej ekipy wokół niego, jak najbardziej.
    Walka o schedę będzie okrutna….”

    Czy ekipa Tuska była bardziej ideowa lub mniej pazerna? Według mnie nie.
    Czy walka o schedę jest okrutna? Okrutna jak ustawione walki gladiatorów MMA , KBW, KGB,BBC,FBI i CIA w klatce o miszczostwo (zgodnie z tzw. PiSownią).

  21. Póki co zasypany jestem absurdalnymi wypowiedziami i kontr-wypowiedziami pozbawionymi sensu i wiadomościami w stylu ”striptizerka z 50 letnim stażem z nieznanych powodów, prawdopodobnie politycznych, pozbawiona pracy bez uprzedzenia, z dnia na dzień przez nowego prezesa”.

  22. z dekalogu Prezesa: 3. „Quasi-okupacyjny system doboru kadr jest (…) w dużej mierze kontynuowany”.
    To jest przyznanie się do kontynuacji tej zasady. Jak wytłumaczyć zostawienie ambasadora Ryszarda Schnepfa na najważniejszej placówce?
    Pan ambasador nie krył nigdy własnych poglądów pracujac w Ameryce południowej , a potem w Ameryce północnej , a jednak nikt nie ma odwagi go zmienić w pierwszej kolejności. Czyżby tak wygladał ta „suwerenność” decyzji prezesa.

  23. wiesiek59

    „Katolicyzm jako narzędzie do sprawowania władzy, nigdzie się na długą metę nie sprawdził.”

    Katolicyzm w demokracji liberalnej, w sensie politycznym, nie może się sprawdzać na dłuższą metę.

    Choćby z tego powodu, że wymuszana przez neoliberalne państwo katolicka wizja pokornego dzwigania krzyża przez całe życie (wyzysk) z perspektywą doznania zbawienia za ową pokorę może być pożadana co najwyżej przez wyzyskujących (mniejszość)a nie wyzyskiwanych (wiekszość).

    Niestety arytmetyka wyborcza wynikajaca z powszechności prawa głosu w tym przypadku jest nieubłagana.
    Po głebokim doświadczeniu owego ideowego wpływu katolicyzmu na neoliberalne stosunki społeczne powyższa idea katolicka musi być demokratycznie odrzucona.

    Ale to nie ma nic wspólnego z Kaczyńskim czy jego PiS-em. Myslę, że zupełnie przypadkowo na etapie owego odrzucania historia wyłoniła Kaczyńskiego z jego bzdurami.

    To etap przejściowy. Jak piszesz „Przeminie”.

  24. wiesiek59

    Poprawka

    Zdanie:

    „Niestety arytmetyka wyborcza wynikajaca z powszechności prawa głosu w tym przypadku jest nieubłagana.”

    Powinno brzemieć:

    „Na szczęscie arytmetyka wyborcza wynikajaca z powszechności prawa głosu w tym przypadku jest nieubłagana.”

  25. @1. A gdyby kto inny był wykonawcą (pre & pre) też.
    @2. To może być słuszne, ale trudno nie załamywać rąk, gdy prawie cała argumentacja PiSu sprowadza się do ataków personalnych.
    @3. „Quasi-okupacyjny system doboru kadr
    Chciałbym wiedzieć, co to jest okupacyjny, czy quasi okupacyjny system doboru kadr… Jak kojarzę okupację, to są zwykle jakieś zarządy komisaryczne sprawowane przez obcych. A jakoś w kadrach przeważali polscy obywatele…
    @4. Ludzie o „negatywnych cechach społecznych” zasadniczo garną się do władzy — są opracowania o nadreprezentacji psychopatów w radach nadzorczych i w fotelach prezesów.
    @5. Spotykam czasem krytykę, że nie było dekomunizacji i lustracji, ale o co tym ludziom chodzi?
    Zbrodnie komunistyczne nie ulegają przedawnieniu. Prokuratury miały prawa i możliwości, potem powstał wręcz wyspecjalizowany IPN. Całkiem często (por. wymiana urzędników za Mazowieckiego na przykład), zajmowanie stanowiska „w starym systemie”, albo przynależność do PZPR (por. retoryka Wyborczej) stanowiła powód do odwołania ze stanowiska.
    Co można zrobić więcej w granicach prawa i cywilizacji (jeśli ktoś chce: judeo-chrześcijańskiej)?
    Że nie wszystko rozliczono? No nie wszystko, ale to wina przesadnych oczekiwań (i tak by uzyskać kilka wyroków skazujących nagięto mocno prawo), oraz trudności badania spraw sprzed dziesiątków lat.
    @6. To by nie było takie głupie, gdyby szła za tym jakaś reforma w typie: „upraszczamy język urzędowy”, bo rzeczywiście pojawiają się krytyki, że prawo w Polsce stanowią prawnicy dla prawników. Ale to nie jest spór o TK, czy trójpodział władzy.
    @7. To uzurpacja i koniec państwa prawa.
    Objęcie nienależnej władzy zwie się „zamachem stanu”. Jeśli ktoś chce uzasadnienia tego sformułowania dla polityki PiS, to sam prezes mu go dostarcza.
    @8. Zawsze bawią mnie rozważania o tym, czy w konstytucji nie można by zapisać nakazu przestrzegania prawa, a jeśli nie to co…
    @9. Na PiSie się poznałem w roku 2005, choć w sumie to i w 2004, czy nawet pod koniec rządu Buzka też było sporo przesłanek by się poznać. Jeśli Tusk jest czemuś winien to temu, że nie sprzeciwiał się formie POPiSu w czasie, gdy PiS swoją ideologię krystalizował.
    @10. Biorąc pod uwagę, że wierzy i praktykuje coś koło 40%, to takie rządy byłyby wyraźnie niedmokratyczne 😀

  26. „Nb. zaciekawia wśród powszechnych analiz medialnych zupełna przezroczystość tabooidalna i nieobecność rozpoznania i egzegezy roli tzw. kościoła katolickiego w wyżej opisanym stanie rzeczy.”

    Gekko dicit.

    Tabooidalna rola i po wsze czasy.

    Styropian fecit.

  27. Okazja do przypomnienia; http://trybuna.eu/rakowski-przepraszam-za-prl/
    „PiSowców i antyPiSowców z okolic KOD, PO i Nowoczesnej łączy jedna obsesja: PRL. Wzajemnie wyzywają się od spadkobierców tamtych czasów. Jedni i drudzy demonizują okres Polski Ludowej utrwalając jej fałszywy obraz w najmłodszym pokoleniu. To staje się już nie do zniesienia. Dlatego przypominamy tekst Mieczysława F. Rakowskiego sprzed dekady. „

  28. Czy nie szkoda czasu na takie duperele. PiS, Kaczyński i jego otoczenie są jak każdy widzi. Takimi pozostaną na wieki. Niewielu stara się odpowiedzieć na pytanie skąd to zło się wzięło. I czy kiedykolwiek możliwe jest jego wyplenienie? Myślę, że w przewidywalnej przyszłości nigdy. Wszyscy, łącznie z neoliberałami Platformy stanowią pomiot zaciągu solidarnościowego, zwanych dla niepoznaki opozycją demokratyczną. To ludzie nawiedzeni, chorzy z nienawiści psychopaci w większości płatni przez obce służby, CIA, NED lub Mossad. Czy istnieje na świecie rząd w którego składzie mogą znaleźć miejscy ludzie potwory, głupcy i mściwi psychopaci typu Macierewicza, Ziobry, Kamińskiego, nie wymieniając innych. A prezydentem taki Duda. Oto jest pytanie? Gdzie te czasy, za które przeprasza Rakowski, szef Passenta?

  29. Kiedy tak się czyta wyliczankę Rakowskiego można by sądzić , że ten PRL był ciągiem nieprzerwanych sukcesów , nieporównywalnych z tym co w tym samym okresie nastąpiło w innych europejskich krajach.
    Jak to było znowu było z tym słynnym powiedzeniem, że bez Socjalizmu głównym zajęciem Polaków do dzisiaj byłoby pasanie krówek. Ta teorią Rakowskiego niestety nie znajduje potwierdzenia w żadnym kraju europejskim, może poza Albanią, Mołdawią , Rosją , Ukrainą, Białorusią , Rumunią i Bułgarią , ale te wszystkie pospołu też były socjalistyczne. Resztę Europy , przedwszystkim tą kapitalistyczną , doganiamy do dzisiaj.

  30. Już chciałem napisać , że z wypowiedzi Kaczyńskiego wynika , że żyje on we własnej wymyślonej rzeczywistości .
    Niestety to nieprawda, Kaczyński opisuje i określa polską rzeczywistość , która jest jego tworem.

  31. Jakie elity III RP taki prorok i taki Dekalog.

    Niestety Kaczyński, Macierewicz i prokurator Ziobroszyłow to jest najlepsze co elity III RP mogły z siebie wyprodukować i społeczeństwu zaoferować.

  32. PiS to jednostka chorobowa, wyjątkowo złośliwy nowotwór polityczny (neoplasma malignum politica). Kaczyński to jedna z najbardziej złośliwych komórek.

  33. żabka konająca 20 marca o godz. 6:46
    Wobec kolejnych ataków tubylców wobec obcych dla pewności zapytuję: mam grać?
    ===================================
    Alez oczywiscie,ze masz grać, masz grać.
    Zwroc uwage ,ze tamto to bylo o żabie ktora,”zarzekała się błota” i co raz to blogowe błoto obrazona opuszcza.
    Piszac jasniej,to swego rodzaju figura retoryczna (personifikacja )polegające na metaforycznym przedstawianiu niektorych uczestnikow tego bloga.
    Za to niezamierzone nieporozumienie ,serdecznie przepraszam i goraco pozdrawiam w ten pierwszy wiosenny dzien.
    PS.
    Rozumie,ze to twoje „mam grać?”bylo pytaniem retorycznym.
    W moim przekonaniu bowiem,kazdy ma prawo „grać”na tym forum.
    Nawet obrazone zaby.

  34. Bar Norte,

    W koncu wszystko przeminie albo szczeznie ale pewne (te naprawde wazne) rzeczy zmieniaja sie w Polsce niezwykle powoli. Tak to widac z oddali. Dotyczy to zwlaszcza kodu kulturowego. Bardzo wiele dyskusji tu na blogu i w innych mediach do zludzenia przypomina mie dyskusje, ktore pamietam jeszcze sprzed mojego wyjazdu z kraju (dwie dekady z okladem). Wiele rzeczy, ktore sklonni jestescie uwazac za zmiany, to jedynie pochodna zaadaptowania przez Polske czesci zachodnich standardow oraz ogolnej globalizacji. Tak, nie bylo wtedy internetu i smartfonow, Donatana i Cleo, botoxu, aqua parkow i grillowania. To sa jednak w sumie zmiany powierzchowne bo tak sie zmienil swiat w ostatnich 25 latach i dotyczy to w wiekszym lub mniejszym stopniu rowniez i Rumunii, Bialorusi czy Portugalii. Ale z moich obserwacji wynika, ze to co rodakom w duszy gra az tak badzo sie nie zmienilo, to ewoluuje dosc powoli. Jak sie jest w lesie to widac tylko drzewa, zeby zobaczyc las trzeba czasami oddalic sie, wyjsc z niego.

  35. „Kaczyński opisuje i określa polską rzeczywistość , która jest jego tworem.”

    To dosc powszechne mniemanie, szczegolnie wsrod obecnej opozycji, ale niestety dla nich calkowicie bledne. Nawet tak wplywowa w koncu osobowosc jak Kaczynski nie jest w stanie wykreowac zadnej rzeczywistosci. Nikt nie jest w stanie. Blizsze prawdy jest stwierdzenie Bar Norte: „Historia dzieje się sama z siebie i niesie prezesa. A prezes owo „dzianie się” tłumaczy jak umie”. Po prostu w wyniku odrzucenia przez fale niezadowolenia wyborcow ‚follies’ poprzedniej ekipy, prezes i jego ekipa znalezli sie na fali i ta ich obecnie niesie. Choc nikt tak na prawde nie wie na jak dlugo.

  36. Cherubinek-I bedzie zmieniac sie powoli.Jesli dopuscilismy do edukacji kler,tabloidy sa takie-jakie kazdy widzi i klamstwa miotane naokraglo,to nie dziw sie ze potrzeba kilku lat na obczyznie,aby sie tych glupot pozbyc i refleksyjnie je przemyslec.Po prostu.Sztuki logicznego i krytycznego myslenia nie ucza w szkolach.Pozdrawiam blogowiczow.-Wasz Wierny Obserwator 😉

  37. To ten Kaczyński to doskonała historyczna emanacja , ale jednak całkowicie bezwolny twór polskiej koniczności.

  38. http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/polska-a-i-polska-b-na-wschodzie-lepiej,61,0,2043965.html
    ===========
    Trochę statystyki.
    Będzie gorzej….
    I znamienny komentarz:
    Kks313 37.47.150.* 2016-03-20 19:08
    Wielkopolska Amazon 10 netto
    168 * 10 = 1680zl
    Ta kwota pozwala na bycie nikim w Poznaniu !!!!!!!!!
    Z takimi wypocinami nie jestes mezem
    nie jestes rodzicem
    nie jestes kredytobiorcą
    i emerytem tez bedziesz zadnym !!!!!!!
    Zmowa płacowa !!!!!!
    Leroy Amazon Castorama Bricoman
    okolice 2000zl i ni ch*** !!!!!!!!

    Komentarz wysłany ze strony mobilnej

    ==========
    Ktokolwiek zrobi cokolwiek z taką sytuacją, przejdzie do historii jako mąż stanu.
    Nawet Kaczyński ma spore szanse.
    W końcu, nie jest to wysoki próg, by Polakom żyło sie lepiej niż obecnie

  39. Antonius
    20 marca o godz. 14:36
    Rozerwanie opony spowodowało niestabilność samochodu , prędkość bowiem była zbyt duża, by jej konstrukcja mogła zapewnić sterowalność samochodu. Właśnie pęknięcie opony spowodowało utratę panowania nad autem i wrzucenie tyłem auta na kamieniste pobocze. Tam oberwały obie tylne opony , ta rozerwaną została jeszcze bardziej zniszczona, co oczywiście uniemożliwiło jazdę na niej i z tego powodu musiano wezwać pomoc drogową.
    Nie odwracaj kolejności zdarzeń.

  40. Cherubinek
    20 marca o godz. 19:01

    Ładnie to ująłeś.
    Na szczycie fali buntu, usadawiają się różne indywidua.
    I fala ich niesie- do władzy…..
    I władza ich deprawuje.
    Szczególnie- ta ABSOLUTNA.

    I tak mamy szczęście, że na początku transformacji mieliśmy przy władzy całkiem sensownych ludzi, ideowych, altruistów, chcących zmienić świat na lepsze.
    Wymieniliśmy ich, albo sie wykruszyli- Kuroń, Geremek…..
    Zastapili ich cynicy, którzy mają jeden cel,
    Nachapać się w ciągu jednej kadencji.

    Wszystkie projekty wykraczające poza te ramy, zagrażające wcześniejszymi wyborami, zmianie status quo, niepopularne, będą wycinane przez nastepców.
    Zasada „po nas choćby potop” jest stosowana w całej rozciągłości.

  41. Cherubinek

    „W koncu wszystko przeminie albo szczeznie ale pewne (te naprawde wazne) rzeczy zmieniaja sie w Polsce niezwykle powoli. Tak to widac z oddali. Dotyczy to zwlaszcza kodu kulturowego.”

    Jesli mowa o tzw „kodzie kulturowym” to on w tym przesileniu politycznym jedynie nadaje ton pisowskiej i antypisowskiej narracji.

    Tymczasem zafałszowana, zmistryfikowana tą narracją (kodem) rzeczywistość społeczna zmienia się dość szybko.

    Problem Kaczyńskiego polega na tym, że do władzy wypchnęła go wyłącznie fala społecznej frustacji (roszczenia socjalne) wiążąca się z charakterem systemu społeczno-gospodarczego i działalnością państwa wspierajacego ten system. Wypchnęła go zupełnie przypadkowo – dlatego, że akurat był pod ręką.

    Kaczyński albo nie zdaje sobie z tego sprawy, albo to wypiera albo co najbardziej prawdopodobne nie chce politycznych konsekwencji tego uznać. I wlasnie dlatego plecie bzdury posługując się tym archaicznym, na poły infantylnym, mistyfikujacym rzeczywistość kodem kulturowym – jak podał Gospodarz.

    On, w ten sposób, usiłuje się z tych konsekwencji wywikłać, wyłgać. A to dlatego, że mu ten system, który wywołał falę politycznego buntu i państwo „stróż” systemu po prostu pasują. On nie chce zmian, korekty systemu czego oczekują jego wyborcy – on go chce w dotychczasowej formie przejąć.

    Tymczasem Kaczyńskiego sytuacja polityczna zmusza do dokonywania pewnych zmian wbrew sobie. On się przed nimi broni i dlatego ględzi od rzeczy.

    Natomiast jego krytycy czy polemiści ochoczo podejmują tę narrację (kod kulturowy), bo też nie chcą odnosić się do realnych problemów.
    Wedle zasady – co nienazwane nie istnieje.

    Rozumiesz, baza się zmienia a nadbudowa z rozmaitych powodów trzymana jest na uwięzi – kotwicami semantyki nasyconej zachowawczym tzw kodem kulturowym.

  42. Bywalec 2
    20 marca o godz. 18:07

    Lubie z tobą polemizować….

    Sukces krajów europejskich, sciślej- tych zachodnich, polegał na wynalezieniu muszkietu i jego stosowaniu na skalę masową.
    To umożliwiło GRABIEŻ zasobów innych kontynentów i akumulację kapitału, walorów ponadczasowych typu złoto, srebro, kamienie szlachetne.

    Drugim czynnikiem generującycym przewagę zachodu, był pieniądz swiatowy, produkowany po kosztach druku od 1971 roku.

    Trzecim, kontrola nad światową wymianą handlową, systemem monetarnym swiata.

    Konkurencja krajów o odmiennej filozofii, czy rozwiązaniach gospodarczych, mogła być w tych warunkach jedynie iluzoryczna.
    Mogły inwestować jedynie to, co wypracowały, a nie to co wygenerowały z powietrza, czy złupiły…..

    Gdybyś raczył spojrzeć na kraje nie leżące na bezpośrednim zapleczu frontów ideologicznych, a odwiecznie kapitalistyczne, może inaczej oceniłbyś dokonania demoludów?

    JaKIŻ to poziom opieki zdrowotnej, praw socjalnych, szkolnictwa, reprezentują?
    Możemy konkurować z nimi.
    Na każdym polu.
    Zniżając nasz obecny status do poziomu niewolnictwa.
    Taka jest cena pogoni za zyskiem korporacji, silniejszych niż państwa.

  43. A propos socjalizmu, PRL i kodów kulturowych, bo dyskusja blogowa koło tych tematów zaczyna krążyć.

    Z tekstu Jana Sowy „Liberalizm, socjaldemokracja, rewolucja albo dlaczego kibicuję partii Razem” zamieszczonego w Praktyce Teoretycznej.

    „Widmo krąży po umysłach liberałek. Widmo wstającego z martwych bolszewizmu. Ani to nowe, ani zaskakujące. Zdążyliśmy się już przyzwyczaić, że wyobraźnia większości liberałów to swoista trupiarnia, perwersyjne mauzoleum Lenina, w którym zdemonizowany wódz rewolucji pozostaje wiecznie żywy, aby za każdym razem, gdy padnie hasło społecznej sprawiedliwości lub redystrybucji bogactwa, dało się nim straszyć miłujących wolność członków społeczeństwa obywatelskiego. …”

    Zdaje się, że z problemem zwłok Lenina w umysle zmaga się również Kaczyński – stąd te głupoty, które wygaduje.

    Całość po linkiem

    http://www.praktykateoretyczna.pl/7762-2/

  44. Bar Norte,

    Zgadzam sie z twoim ostatnim zdaniem. Pisalismy o tym samym tylko, ze ty ujales to po marksowsku.

  45. Kaczyński miał zostać wypchnięty przypadkowo do władzy przez frustrację społeczną , spowodowaną dramatyczną sytuacją społeczną.
    Kaczyński to niby takie przypadkowe podknięcie z przypadkowym „maryjnym, nacjonalistycznym , bogo-ojczyźnianym ” elektoratem który już zawsze był pokaźny i który Kaczyński przypadkowo ubogacił o pieńćset.
    Tyle szczęśliwych przypadków dla jednego zupełnie przypadkowego polityka , któremu całkiem przypadkowo z jego nacjonalistycznym repertułarem , władza spadła przypadkiem w ręce.

  46. Jako komentarz do wpisu Gospodarza pozwolę sobie zamieścić link do felietonu Rafała Ziemkiewicza. Tak, wiem, mnie też jest światopoglądowo do niego daleko, ale tym razem zgadzam się z jego opinią, włącznie z tym, że Nowoczesna, na którą głosowałem, marnuje swój polityczny potencjał, kumplując się ze skompromitowanymi przedstawicielami ancien regime’u. Uważam, że każdy, komu zależy, aby PiS rządził jak najkrócej, powinien to przeczytać. Na zachętę kilka fragmentów:

    „Cokolwiek złego myślicie o Prawie i Sprawiedliwości, radzę o tym zapomnieć i czym prędzej je polubić, a co najmniej się do jego rządów przyzwyczaić. Bo cokolwiek PiS zrobi – i tak mu to w najbliższych latach nie zaszkodzi. Działa bowiem na rzecz partii Jarosława Kaczyńskiego ten sam mechanizm, który zapewnił bardzo długie rządy Platformie. Tylko teraz, oczywiście, działa w odwrotną stronę. Ale tak samo: PiS jest silny słabością opozycji. W najbliższym czasie nie ma z kim przegrać.
    (…)
    Polacy, biorąc en masse, mają wyrobione zdanie o praworządności. I wyznaczyli je nie żadni weneccy dożowie, ale „czyściciele” kamienic, urzędnicy niszczący ludzi, zwłaszcza biznesmenów, jak Romana Kluskę, komornicy okradający przypadkowe ofiary w biały dzień, sędziowie odbierający rodzicom dzieci za muszki owocówki i ferujący inne wyroki jaskrawo sprzeczne z elementarnym poczuciem sprawiedliwości – i tak dalej.
    (…)
    Gdy statystyczny Polak słyszy, że PiS jest straszny, bo chce to „państwo prawa”, którym rajcują się targetowe lemingi „Wyborczej” i „Newsweeka”, „rozmontować”, to w najlepszym razie wzrusza ramionami – bo co go obchodzi przysłowiowy pożar w burdelu? – a w najgorszym dla opozycji: wręcz się cieszy, że ktoś tym nadzianym mandarynom od prawa daje po uszach.
    (…)
    Polacy w większości chcą zmiany. Gdy ludzie chcą zmiany, alternatywą dla „dobrej zmiany” PiS może być tylko „jeszcze lepsza zmiana”, a taką wizję ma szansę budować już tylko opozycja na prawo od PiS. Ta, która chce, żeby znowu było, jak już było, skazana jest na wymarcie.
    (…)
    Nie wierzycie? (…) PO, której przewodził wtedy Tusk, bynajmniej nie próbowała iść naprzeciw tym nastrojom, maszerować w obronie dobrego imienia Lwa Rywina czy coś w tym stylu. Nie, Tusk pozostawił to lewicy – i, jak widać, dziś już jej nawet nie ma w Sejmie. Sam natomiast ze swa ekipą wszędzie, gdzie mógł, zapewniał, że dopiero PO naprawdę rozwali układ, szarpnie cuglami…
    (…)
    Z kolei „lepsza zmiana” to jeszcze pieśń przyszłości. Owszem, Kukiz zapunktował dobrym i szybko zgłoszonym pomysłem kompromisu konstytucyjnego…
    (…)
    W każdym razie do tego czasu PiS będzie robić swoje, choćby sto tysięcy KOD-owców z nienawiści do „kurdupla” i „Andrzeja D…” popękało, a z Wenecji, Brukseli i Waszyngtonu pogróżki, połajanki i instrukcje przysyłano całymi wagonami”.

    http://fakty.interia.pl/felietony/ziemkiewicz/news-zakochajcie-sie-w-kaczynskim,nId,2165100

  47. Możemy się przyjrzeć tym, których społeczna frustracja wywindowała, lub winduje do władzy….
    -Sisi
    -Putin
    -Orban
    -Le Pen
    -Trump
    i zapewne kilka innych postaci o dość autorytarnych ciągotkach.

    Autorytaryzm jest odpowiedzią na indolencję, czy kunktatorstwo dotychczasowych elit.
    Nie będących w stanie rozwiązać normalnymi metodami nabrzmiewających problemów.
    Przeciąć wrzód?
    Piłsudski, Franco, Hitler, Mussolini?
    Dzieci jednego czasu…..

    Obecnie zaczynamy mieć wysyp podobnych osobistości w kilku krajach.
    Węzły Gordyjskie wymagają marzących o roli Aleksandrów……

  48. BN,

    Powracam do tej mysli: „baza się zmienia a nadbudowa z rozmaitych powodów trzymana jest na uwięzi”. Jak sie obaj zgodzilismy, taka sytuacja nie moze trwac wiecznie. Ciekaw jestem, ktory z tych dwoch elementow wedlug ciebe, ulegnie w najblizszym czasie najwiekszym zmianom.

  49. macieg g. Antonius
    Nie jestem VIP-em, ale w moim samochodzie mam zainstalowane opony z literką V, które są przystosowane do prędkości 240 km/h, a istnieją jeszcze opony W – 270 km/h i Y – 300 km/h. Opony które mają wytrzymać prędkość 170 km/h to jest jakaś lipa. Prezydent jechał samochodem BMW serii 7 , dla tego samochodu 170 km/h to nie jest aż tak dużo. W Niemczech nie wolno jeździć samochodem gdzie dopuszczalna prędkość zainstalowanych opono jest niższa od dopuszczalnej prędkości samochodu.

  50. wiesiek,

    Re: „dokonania demoludów”. W nawiazaniu, fragment tekstu Jana Sowy zalinkowanego wczesniej przez Bar Norte, czyli „wyzej d..y nie podskoczysz”.

    „wszystkie – ale to wszystkie, co do jednej – rewolucje tzw. komunistyczne, które próbowały wejść w postkapitalistyczny porządek, wylądowały ostatecznie w jakiejś formie kapitalizmu. Tak było z Rosją, Chinami, Wietnamem, Kambodżą czy Kubą. … Wszystkie powyższe kraje są dzisiaj doskonale zintegrowane z kapitalistyczną gospodarką, dostarczając bogatej burżuazji zasobów naturalnych, taniej siły roboczej lub spełniając jej seksualne fantazje dzięki ofercie przemysłu turystycznego.”

  51. Bywalec 2

    „Kaczyński to niby takie przypadkowe podknięcie z przypadkowym „maryjnym, nacjonalistycznym , bogo-ojczyźnianym ” elektoratem który już zawsze był pokaźny i który Kaczyński przypadkowo ubogacił o pieńćset.”

    W oparciu o elektorat „maryjny, nacjonalistyczny , bogo-ojczyźniany” nie dałoby się wygrać wyborów.
    Tylko dlatego Kaczyński w desperacji siegnął po osierocony elektorat socjalny na którym inni politycy laskę położyli.
    I wygrał stając się chcąc niechcąc, wbrew sobie podróbką socjalisty. Całkiem przypadkowo.
    Co go zresztą najwyrazniej uwiera, nie daje spokoju i dlatego plecie głupoty by się jakoś z tej roli wyplątać.
    Albo rozdaje po 500 dbając by to rozdawnictwo nie miało, nie daj Boże, charakteru klasowego.

  52. Autokraci dają proste odpowiedzi na skomplikowane problemy . Odpowiedzi które nie rozwiązują wprawdzie żadnego problemu , ale za to są zrozumiałe nawet dla największego durnia , a że spowodują one całkiem nowe problemy, o całkiem innym ciężarze gatunkowym , to znamy już z historii, ale to już całkiem inna historia.

  53. Bar Norte
    Kaczyński nie plecie żadnych nowych bzdur . On to opowiada od lat i zawsze już zapowiadał , to co teraz robi.
    Ty tylko nie chciałeś tego słyszeć , tak cię pińćset zaślepiło.

  54. Cherubinek
    20 marca o godz. 20:32

    Nie da się wygrać z systemem generującym walutę światową z powietrza.Oczywiście do momentu gdy ZAUFANIE do takiej waluty drastycznie nie spadnie.

    Kraje socjalistyczne mogły polegać jedynie na zasobach własnych, nie tych złupionych na innych kontynentach.
    Złupienie demoludów było chyba ostatnim akordem.
    Więcej krajów bezbronnych, nie ma.
    Wschód przez trzy wieki płacił za prosperity zachodu.
    Na południu, niewiele już zostało po intensywnej eksploatacji.
    Czym się będzie ten pasożyt żywił?
    Wojną?

  55. Bar Norte
    20 marca o godz. 20:34

    A niby skąd to twierdzenie,że
    „W oparciu o elektorat „maryjny, nacjonalistyczny , bogo-ojczyźniany” nie dałoby się wygrać wyborów”.
    I,że trzeba było pińcset.
    Jak widzę tzw frekwencję dominicantes w moim miasteczku,wypasionych,to wykluczam pińcset.
    Pińcset to pryszcz dla inkasujących tzw dopłaty oraz fundusze modernizacyjne na ciągniki orientowane GPS.
    Bliżej Ludu byc należy.

  56. Bywalec 2
    20 marca o godz. 20:35

    Głęboko się mylisz.
    Autokraci dają rzecz trudną do wyceny.
    STABILNOŚĆ systemu, jego przewidywalność.
    Dzięki nim, można planować dzień następny, dostosować się do panujących reguł gry.

    Adaptacja do warunków zewnętrznych, to cecha człowieczeństwa, ludzkich zachowań.
    Umożliwiająca przeżycie.
    Każdy system ma taki zestaw reguł.
    Chaos, wojna domowa, zanik państwa, panowanie grup zbrojnych, takich reguł, szans na przeżycie nie stwarza.

    „Wyklęci” w nocy, UB w dzień?
    Armia wyzwoleńcza czy dysydenci, kontra armia rządowa?
    Gangi, kontra policja i wojsko?
    Jak ma się zachować zwykły człowiek, łupiony przez wszystkie formacje?
    Patrząc na rabunek żywności, majątku, gwalcenie żony i córek?
    Bezradny w obliczu uzbrojonych hord?

    Oceny moralne polityków i gównianych historyków, są niewiele warte…
    Emocje kierują ludźmi, nie wydumane w zaciszu zasady.

  57. @ wiesiek59 , 19:34
    O jakich sensownych ludziach na poczatku transformacji Pan mowi ?
    Mazowiecki, ktory z polskich ludzi pracy zrobil dziadow i oddal mienie kraju za 10 % wartosci ?

  58. Cherubinek
    20 marca o godz. 20:32

    Takie drobne Ps……

    Izrael zaczynał od kibuców…..
    Najbardziej chyba socjalistycznego wymysłu.
    Skończył na kapitalizmie i apartheidzie…
    Złoty Cielec zatriumfował ostatecznie nad IDEĄ.

    Skomercjalizować można wszystko, tylko czy będą to warunki do życia?
    Opodatkujmy wodę i powietrze.
    Kto nie zarobi na picie i oddychanie, będzie użyźniał glebę.
    Nawozy fosforowe i wapienne, są cenne.
    W nas jest jakieś 6 kg.
    Tyle dobra się marnuje co roku, miliony ton, do sprzedaży….

  59. Bywalec 2
    20 marca o godz. 18:07
    Nie czytasz dokładnie tekstów, albo nie potrafisz. Rakowski nie głosił żadnej teorii. On przytaczał fakty. Że niewygodne dla Ciebie, to inna sprawa.

  60. wiesiek59
    20 marca o godz. 21:18

    Porażajace.
    Zwłaszcza z tym użyznianiem.
    A „Marsjanin” ..no prawie…potrafił.
    Chyba mu tlenu zbrakło.
    Tlen..kwa..i buj z CO2 {z CO także w Krakowie) jest najważniejszy.

    Optymizm .

  61. Wiesiek
    Łaska pańska na pstrym koniu jeździ.
    Twoje zaufanie w autokratów jest patologiczne i świadczy o braku dojrzałości i obawie przed przejęciem odpowiedzialności . Nie jesteś jedynym na blogu , który marzy o dobrym księciu, któremu mógłby powierzyć swój los i który uważa to za mniej ryzykowne , jak samoodpowiedzialności.
    Według mnie ; zaufanie jest dobre, kontrola jest ale lepsza , a ta wciąż jeszcze najlepsza jest w demokracji.

  62. Bywalec 2
    20 marca o godz. 21:33

    Autokracja jest fundamentem demokracji.
    Jest jakiś kraj na swiecie, który uniknął tego etapu, i jest rozwinięty?
    Dyktatura jest niezbednym etapem industrializacji.
    A ta, rozwoju demokracji.
    Władza musi strzelać do robotników, by ci mogli wywalczyć prawa socjalne.

    Jako że cywilizacje się rozwijają nielinearnie, w różnych krajach ten etap następuje w różnym czasie.
    Ale, jest nie do uniknięcia.
    Tak samo jak regresja do stanu początkowego.
    Neoliberalizm jest równoznaczny z neokolonializmem, neoniewolnictwem, czy neofeudalizmem.
    Unikniecie etapów rozwoju społecznego jest niemożliwe.

    Regres stosunków społecznych widzimy już w kilku krajach.
    Jest to proces.
    Potem, wypracowana będzie inna formuła.
    Choćby, pensja obywatelska.

  63. Cherubinek

    „Ciekaw jestem, ktory z tych dwoch elementow (baza – nadbudowa) wedlug ciebe, ulegnie w najblizszym czasie najwiekszym zmianom.”

    Trudne pytanie.

    To skomplikowane zależności.

    Na przykład czytam, że związki zawodowe (wszystkie – od „Solidarności” po anarchistyczne) chcą zmiany ustawy o związkach na wzór szwedzki. To miedzy innymi oznacza, że wynegocjowane czy wystrajkowane przez nie podwyżki obejmować bedą tylko członków związku.
    Jak się domyslasz efektem tego będzie pełne uzwiązkowienie siły roboczej. No bo wszyscy podejmując pracę będa się zapisywać do związków jak w Szwecji gdzie uzwiązkowienie jest 100 procentowe.
    Jesli związki wymuszą tę zmianę na Kaczyńskim (jesli okoliczności polityczne na nim to wymuszą) staną się potęga i zmienią stosunki produkcji („baza”).
    Jak na realia krajowe rewolucyjnie. Za pomocą zaledwie jednej ustawy.

    Syndykalizm dotychczas twardo pacyfikowany w „bazie” radykalizuje się i coraz silniej przebija przez mętne mgły coraz bardziej odklejonej od rzeczywistości narracji (nadbudowa) narodowej czy neoliberalnej. Chce nadbudowę zmieniać.

    Ale czy zmieni? Czy sytuacja zmusi do tego Kaczyńskiego? Co na ten syndykalizm kapitał, który uwił sobie przecież już w PiS przytulne gniazdko?

  64. Jasny Giez
    Ja chciałem tylko te PRLowskie „fakty” nieco zrelatyzować , porównując je z nie mniej skromnymi osiągnięciami innych krajów, które nie doświadczyły dobrodziejstwa socjalizmu z radzieckiego nadania.
    Radziecki socjalizm był w Polsce wprawdzie jedyną możliwą drogą rozwoju , ale to jeszcze nie świadczy o tym, że najbardziej efektywną i nie warto jej mitologizować.

  65. Abchaz

    „A niby skąd to twierdzenie,że
    „W oparciu o elektorat „maryjny, nacjonalistyczny , bogo-ojczyźniany” nie dałoby się wygrać wyborów”.”

    Z analiz i statystyk powyborczych.

  66. „Według mnie [Bywalec 2] ; zaufanie jest dobre, kontrola jest ale lepsza , a ta wciąż jeszcze najlepsza jest w demokracji.”

    Zgadzam sie z tym w 100% I uprzedze od razu krytyke idealistow i wielbicieli prostych rozwiazan, np. „A gdzie byla kontrola za PO?”. Oto moja odpowiedz: „A gdzie na swieci widzisz lepsza kontrole od demokratycznej?” Bo tu trzeba myslec praktycznie i rozwiazania brac z tego co jest a nie z puli poboznych zyczen.

  67. @wiesiek59

    „Jako że cywilizacje się rozwijają nielinearnie, w różnych krajach ten etap następuje w różnym czasie.
    Ale, jest nie do uniknięcia.
    Tak samo jak regresja do stanu początkowego.”

    Na podstawie jakich theorie czy badan dochodzisz do tych wnioskow?

  68. Stan prawicowych opon czyli juz niewystarczajacy dekalog .
    Szybko to idzie .Teraz tylko …. nie , nie napisze , zeby nie bylo potem na mnie .

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,19797212,prawicowa-blogerka-sugeruje-ze-kodziarze-mogli-otruc-prezydenta.html#Czolka3Img

  69. Kölner Jeck
    20 marca o godz. 20:19
    Nie zrozumiałeś . Opony zastosowane w samochodzie pancernym prezydenta (masa ponad 3 tony) dawały gwarancję poprawnego prowadzenia auta w przypadku przebicia. (komputer natychmiast informuje o spadku ciśnienia i należy zwolnic do szybkości bezpiecznej dla jazdy bez powietrza. Założono oponę zużytą , nie nadająca się do bezpieczniej eksploatacji. W czasie jazdy komputer informował o problemach z powietrzem (uchodziło) i kierowca to zignorował jadąc dalej z prędkością większą niż bezpieczna dla jazdy bez powietrza. Gdy wystrzeliła i powietrze natychmiast uszło prędkość okazała się zbyt duża do opanowania samochodu i z tego powodu nastąpił wypadek.
    teraz cytuję
    „Nawet podczas jej przestrzelenia w trakcie jazdy z dużą prędkością przed efektem wybuchu i destabilizacji jazdy ma chronić elastyczny pierścień zamontowany na feldze, który nie pozwala zsunąć się oponie z felgi. Z uszkodzoną oponą można podróżować do 80 km/h przez dystans około 80/100 km. Kierowca ostrzegany jest o utracie ciśnienia w oponie specjalną kontrolką na desce rozdzielczej”

  70. Bar Norte
    Taka ustawa , że układy taryfowe dotyczyć mają jedynie związkowców , jest zupełnie nierealna. Na jakiej podstawie związki zawodowe miałyby decydować jakie pensje pracodawcy płacą niezrzeszonym pracownikom.
    W Niemczech sytuacja jest podobna , na taryfowe wynagrodzenia teoretycznie prawo mają jedynie związkowcy, ale pracodawcy płacą je wszystkim swoim bezpośrednio zatrudnionym. W interesie pracodawców nie leży wzmacnianie wpływów związków zawodowych w zakładzie, nawet jeśli to na pierwszy rzut oka to może wydawać się droższe , w ostatecznym bilansie opłaca się sytuacjach konfliktowych , chroniąc przed zbyt wysokim zrzeszeniem pracobiorców.

  71. Bywalec 2

    „Kaczyński nie plecie żadnych nowych bzdur . On to opowiada od lat”

    Owszem, dlatego od lat przegrywał wybory.

    Tym razem, jesienią, wygrał bo podniósł sprawy socjalne. I swoimi tradycyjnymi bzdurami się od nich nie wyłga.

  72. Bywalec 2

    Napisałem o politycznych oczekiwaniach związków zawodowych, które chcą by wynegocjowane czy wywalczone podwyżki otrzymywali tylko ich członkowie. Uzasadniłem dlaczego tak chcą wyczerpująco.

    To, że w Niemczech wywalczone przez związki „taryfowe wynagrodzenia (…) pracodawcy płacą wszystkim swoim bezpośrednio zatrudnionym.” nie oznacza, że tak beda robić pracodawcy polscy.

    W Polsce stosunki pracy wygladają odmiennie, dość specyficznie co starałem dowieść niejednokrotnie na przykładach – chocby o tajnych komisjach zakladowych.

    Zapewniam cię, że snucie analogii miedzy RFN a RP w tym zakresie nie ma podstaw.

  73. Bez wdawania sie w analizy nadzwyczaj uproszczonych tez Gospodarza na temat wyrwanych z kontekstu zdan Kaczynskiego, ktore nie sa dekalogiem prezesa ale stronnicza interpretacja jego mysli…

    Wezmy np.pierwsze.

    Faktycznie Rzeplinski, prezes TK, stojacy na strazy apolitycznosci i niezawislosci polskiego prawa, nieusuwalny fundament polskiej demokracji wspoltworzyl wraz ze swoim zastepca Biernatem ustawe dla Platformy umozliwiajaca zlamanie konstytucji I zawlaszczanie TK przez jedna z partii politycznych.

    I tyle w temacie pierwszego passentowego przykazania.
    Z pozostalymi można dokladnie tak samo.

  74. Bar Norte
    A ja tylko chciałem ci zwrócić uwagę , że płacenie niezrzeszonym pracownikom mniej jak zrzeszonym , pcha pracowników do związków zawodowych i ta krótkowzroczna oszczędność, także dla pracodawców w Polsce może okazać się kosztowna . Podejrzewam , że mechanizmy powstające w ten sposób byłyby w Polsce te same co i w Niemczech, tylko sposób myślenia jest inny.

  75. Bar Norte
    Obawiam się , że nie doceniasz Kaczyńskiego. Kaczyński pracuje nad skłóceniem Polski z resztą świata i uczynienie z niej ,przynajmniej w oczach Polaków , oblężonej twierdzy. W takiej sytuacji nie będą się liczyły jakieś świadczenia socjalne , tutaj ojczyzna jest w potrzebie. Tutaj każdy co będzie bruździł nie tylko będzie „gorszego sortu”, ale zdrajcą i takim chyba nawet ty niechciałbyś być.

  76. Bywalec 2

    ” W takiej sytuacji nie będą się liczyły jakieś świadczenia socjalne , tutaj ojczyzna jest w potrzebie.”

    Przykro mi ale byt określa świadomość. To gorzkie ale niestety wciąż aktualne.

    To rozumieja także władze twego kraju. DW pisze, że wielcy koalicjanci CDU/CSU i SPD uzgodnili zwiekszenie pakietu socjalnego dla Niemców o 5 mld euro. Ma się to nazywać „Nowym Paktem Solidarnościowym”.

    Stary Schäuble od finasów wcześniej nie chciał o tym słyszeć.
    Ale po ostatnich wyborach władz trzech landów w których znaczącą rolę odegrała AfD zmienił zdanie.
    I nagle jest social by ostudzić nieco nastroje.

    Gdyby podobną roztropnoscia kierowały się władze RP nie byłoby Kaczyńskiego.

  77. Bar Norte
    Wielka koalicja te 5mld wysupła.
    Kaczyńskiego ale najwyraźniej nie stać na spełnienie wszystkich socjalnych obietnic wyborczych i wzamian musicie dostać coś innego.

  78. maciek.g (22:28)

    „Nawet podczas jej przestrzelenia w trakcie jazdy z dużą prędkością przed efektem wybuchu i destabilizacji jazdy ma chronić elastyczny pierścień zamontowany na feldze, który nie pozwala zsunąć się oponie z felgi. Z uszkodzoną oponą można podróżować do 80 km/h przez dystans około 80/100 km. Kierowca ostrzegany jest o utracie ciśnienia w oponie specjalną kontrolką na desce rozdzielczej”

    To dlatego glowni producenci samochodow w swiecie zaczeli sie wycofywac z zaopatrzania nowych samochodow w kola zapasowe

  79. Bywalec 2

    Jesli Kaczyński nie wysupła to będzie po nim.

    On chyba sobie z tego zresztą zdaje sprawę.

    Jak czytałem pracodawcy już dwukrotnie zerwali rozmowy ze związkami w sprawie obiecanych minimalnej stawki 12 zeta na godzinę na „śmieciówkach”. Stawka minimalna godzinowa po neolibetralnych doświadczeniach 26 lat po prostu nie miesci im się w głowie.

    I wyobraz sobie, że rząd postanowił wprowadzić tę stawkę jednostronnie – bez uzgodnienia z pracodawcami. A właściwie wbrew ich woli.
    Zmotywowały go do tego demonstracje liberalnej opozycji.

    Tymczasem związki oczekują już na 15 zeta na godzinę.

    I to jest całkiem realne. Jedna, duża demonstracja w obronie TK i Kaczyński bez problemu się na tę stawkę zgodzi nie chcąc otwierać kolejnego frontu politycznej wojny – tym razem ze związkami.

  80. Ciekawe jak to się skończy – średni wiek mężczyzn to w Polsce 73 lata . Czyli prezesPan ( oby żył wiecznie ) ma jeszcze 6 z kawałkiem latek prezesowania Polsce . Jestem przekonany iż będzie kombinować z następnymi wyborami które albo się odbędą np. za 8 lat bo naród trzeba wychować by zachowywał się prawidłowo – a jeśli będą w terminie to tak pokombinują z głosami że będą mieć 85 % w sejmie i 98 % w senacie.

    I to by było na tyle ….

  81. Solidarnosciowy pierwszy ptaszek tej wiosny za ktorych to
    MF Rakowski przepraszal.
    http://demotywatory.pl/2682719/Pierwszy/Pierwszy

  82. Pan poseł Jarosław Kaczyński demonstruje w przywołanym wywiadzie kliniczne objawy psychozy maniakalno-depresyjnej. Nie to jest jednak najgorsze. Partyjno-rządowa ekipa, którą zainstalował jest ewenementem w dziejach Polski od 1918 r. Można ją porównać jedynie z mitomańskim rządem Śmigłego-Rydza. Przypomnę: po ucieczce z kraju, wredni zachodnio-europejscy sojusznicy nie chcieli gadać z nikim – od prezydenta, do byle jakiego ministra – kto wywodził się z sanacyjnej ekipy.
    Jeśli Suweren nie zatroszczy się w porę o własne sprawy, uczynią to za niego inni. O ile jeszcze będzie im się chciało.

  83. Bar Norte
    Wysokość płacy minimalnej , nie mylić z układem taryfowym , w znanych mi przypadkach np. Niemcy , albo UK, ale podejrzewam także w wielu innych krajach europejskich , ustala ustawodawca. Odbywa się to co prawda w specjalnej do tego celu powołanej przez rząd komisji w której zasiadają także przedstawiciele pracobiorców i pracodawców , obok niezależnych specjalistów, ale ostateczna decyzja należy do rządu i nie jest wynikiem porozumienia związków zawodowych z pracodawcami. PiS postąpił tutaj całkiem normalnie.

  84. @Bar Norte 20 marca 19:58
    ten fragment wydaje mi się trafny
    „… Oburzeni komentatorzy głównego nurtu grzmią, że PiS oszukał i omamił wyborców, że obiecywał coś innego niż robi, a robi to, o czym wcześniej nie wspominał, bo gdyby wspomniał, nie wygrałby wyborów. …”
    To przypomina sytuację po zwycięstwie PO w pazdzierniku 2011r., obiecywano wiele a w rezultacie uchwalono podwyższenie wieku emerytalnego do 67 roku życia dla kobiet i mężczyzn. Nie spotkało sie to z powszechną aprobatą, zarzucano PO i PSL że wykorzystały zaufanie wyborców. Już słyszę głosy neoliberałów że konieczna jest propaganda etosu pracy czyli uczynienie pracy podstawową wartością i normą życia; w obecnym wydaniu niskopłatnej, wyczerpujacej pracy „do usranej smierci”. Tak widzi to większość, a tymczasem prezes znowu coś obiecał…

  85. @Ociec Parde!!!, dziekuję za wyjasnienie i pozdrowienia.
    Gram dalej.

  86. @Cherubinek:
    I tak, i nie.
    Kaczyński wykorzystuje sytuację, ale sądzisz, że „odrzucenie poprzedniej ekipy” nastąpiło samoistnie? Dlaczego PIS, praktycznie w każdym punkcie słabszy od PO (mam na myśli punkty jego krytyki rządów Tuska i Kopacz) wmówiło ludziom, że jest „dobrą zmianą”? Czy to rzeczywiście przypadek, że najsilniejsza kampania antyimigrancka przypadła na czas kampanii wyborczej?
    Kaczyński jest mistrzem w wykorzystywaniu nastrojów społecznych. Jeśli chcesz mówić o fali, to nie jest porwaną przez falę kłodą drzewa, raczej sprawnym surferem, który wykorzystuje okazje. Ale i tu należałoby dodać, że potrafi też „dmuchać” na fale.

  87. mały fizyk
    20 marca o godz. 22:21

    Nie wystarczy znajomość historii i dziennikarsko- socjologicznych impresji z różnych krajów świata? Łącz fakty, porównuj, wyciągaj wnioski……

    Pasterze i rolnicy, to połowa ludności świata.
    I niewiele sie zmieniło ich życie od pokoleń.
    Gadżety technologiczne są dla nich niedostępne.
    O wszystkim decydują siły natury.
    Życie na prowincji w Indiach, czy Afryce, nie zmieniło sie specjalnie od tysiąca lat.
    Pryzmat europocentryzmu wykrzywia spojrzenie na resztę świata.

  88. @Olborski pozwól na stronę*, załatwimy to bez świadków.

    * poprzedni wpis gospodarza

  89. Prezes Kaczyński i Suweren, czyli Polska grzęźnie w kaczyźmie

    Te monologi i prezesa dekalogi, niekończące się argumentów tysiące, ta kauzyperystyka wywodu – panowie, niczego nie rozumiecie – te poucznia o tym, co by było „gdybyśmy nie interweniowali”, i ten PiSowski projekt dla Polski. Tj. rewolucja w edukacji i 500 zł z kieszeni podatnika, konfrontacja z ideami UE i pouczanie, więcej – nauczanie moralne Zachodu, wykorzystywanie dobrych koniunktur gospodarczych i geopolitycznych, a nie są one nieskończone.

    Już po pierwszej odpowiedzi przestałam czytać, już mi wychodzi, o tu, i tu, to glindzenie – prezes podjął decyzję już w czerwcu (2015), odwrotu nie będzie, prezes wam to jeszcze, panie i panowie, wytłumaczy po raz n-ty, jeszcze nie rozumicie, no to jeszczo raz …

    Ten Suweren to raptem milion, góra półtora miliona ludzi, którzy zadecydowali w październiku, którzy wybrali „dobrą zmianę” zamiast „Polski w ruine”. O tyle zwiększył się elektorat PiS, dokładnie porównując wyniki wyborów do Sejmu 2011 i 2015 – o 1,4 mln głosów. O przekabacenie tej masy prezesowi chodziło od lat, jakimś cudem mu się udało, przy dobrotliwym przyzwoleniu polityków PO i sporej części liberalnej opinii. Przy słodkim nic nie robieniu „antyPiSowskiego establishmentu”. I teraz to ciastko trzeba albo zjeść, albo je mieć i przez wiele lat realizować prezesa „projekt dla Polski”.

    Póki co, ten wywiad jest częścią usiłowań „znalezienia kompromisu”. Czyli grzęźnięcia coraz głębiej w przykazaniach prezesa, gmerania w jego argumentach i myślach. Brrrrrrrr.

    Prezes jest politykiem najniższego zaufania, ale nauczać potrafi. Oto „historia się powtarza”, toż to powrót do PRL.

  90. Nie, Drodzy Przyjaciele, polityka zarozumiała, nadęta, napuszona, oparta na poczuciu moralnej wyższości, czasem bardzo kusząca, często tak popularna po zachodniej stronie naszego kontynentu, a czasem i po drugiej stronie oceanu, to nie jest nasza polityka, to nie nasza droga i nie nasz interes. Pokój, współpraca, handel, obopólne inwestycje, sprzyjająca nam regionalna równowaga, obrona naszych interesów – to są podstawowe zasady węgierskiej narodowej polityki zagranicznej. (oklaski)
    Wiem również i ja, wiem, że to trudniejsze i bardziej złożone – bo łatwiej byłoby nie rzucać się w oczy wielkiemu zwierzęciu, lecz raczej przytulić się do jego ciepłej sierści – ale taka służalczość nie jest godna naszej 1100-letniej historii w Basenie Karpat. (oklaski)
    http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=17613&Itemid=47
    ===========

    Przemówienie Orbana.
    Daje do myślenia, w porównaniu z klasą naszych polityków….

  91. Senatorowie z wizytą u satelity. W restauracji przy korycie z Dudą.
    „Co ciekawe po spotkaniu nie było konferencji prasowej, czyli należy rozumieć, że spotkanie dotyczyło spraw, których opinia publiczna ma nie poznać? Prezydent państwa spotyka się z tak ważnymi gośćmi, których wizyta sama w sobie jest ciekawa – i nic? W ogóle nic? Ani słowa? Do tego jeszcze siatka? Czy my żyjemy w kraju okupowanym, czy też może własna władza wybrana przez suwerena nie ma się, czego bać? Rozumiemy zagrożenie terrorystyczne, siatka przed nim na pewno nie ochroni, ale żeby nie było nawet krótkiej konferencji prasowej? Kilku pytań? Zdaje się w Ameryce to jest pewien standard, a otwartość wobec opinii publicznej sama w sobie jest czymś tak standardowym jak używanie papieru toaletowego w wiadomym celu?”

  92. wiesiek59
    21 marca o godz. 9:09
    Ten Orban, cwaniak i krzykacz strasząc Europę przed masową wędrówką ludów ani razu nie odważył się nazwać po imieniu przyczyny tego dramatu. Nie przeszło mu przez usta, że te miliony uciekają przed bombami, wojną, agresją, głodem i ludobójstwem kartelu US/NATO. Za wyczyny i zbrodnie kartelu płaci głupia, bezwolna i satelicka Europa.

  93. J. Kaczyński – „miszcz” insynuacji – ktoś, gdzieś, jakieś siły, środowiska, nie powiem kto.

  94. Napisano pod tym artykulem wiele madrych uwag i nie czuje sie na silach dodac jeszcze cos nowego.
    Chcialbym tylko upomniec sie o nie taki znowu kompletny drobiazg, otoz w zdaniu …“W sytuacji, kiedy eksperci podkomisji Macierewicza dostają ponad 10 tys. zł miesięcznie”… brakuje mi cudzyslowu wokol slowa „eksperci”

  95. Kaczyński i jego mądrości.. Tragedia

  96. @wiesiek59

    „Nie wystarczy znajomość historii i dziennikarsko- socjologicznych impresji z różnych krajów świata? Łącz fakty, porównuj, wyciągaj wnioski……”

    Ja do domoroslych historykow i soziologow nie mam zaufania. Sam jestem fizykiem i wiem jak trudno zdobyc solidna wiedze, nie mowiac o tworzeniu wlasnych (i dobrych) theorii 🙁

  97. @ Cherubinek
    20 marca o godz. 18:49
    Napisałes:
    W koncu wszystko przeminie albo szczeznie ale pewne (te naprawde wazne) rzeczy zmieniaja sie w Polsce niezwykle powoli. Tak to widac z oddali. Dotyczy to zwlaszcza kodu kulturowego. Bardzo wiele dyskusji tu na blogu i w innych mediach do zludzenia przypomina mie dyskusje, ktore pamietam jeszcze sprzed mojego wyjazdu z kraju (dwie dekady z okladem). Wiele rzeczy, ktore sklonni jestescie uwazac za zmiany, to jedynie pochodna zaadaptowania przez Polske czesci zachodnich standardow oraz ogolnej globalizacji. Tak, nie bylo wtedy internetu i smartfonow, Donatana i Cleo, botoxu, aqua parkow i grillowania. To sa jednak w sumie zmiany powierzchowne bo tak sie zmienil swiat w ostatnich 25 latach i dotyczy to w wiekszym lub mniejszym stopniu rowniez i Rumunii, Bialorusi czy Portugalii. Ale z moich obserwacji wynika, ze to co rodakom w duszy gra az tak badzo sie nie zmienilo, to ewoluuje dosc powoli. Jak sie jest w lesie to widac tylko drzewa, zeby zobaczyc las trzeba czasami oddalic sie, wyjsc z niego.
    I jest to bardzo mądre spostrzeżenie, niestety nie do przyjęcia dla rodaków – tubylców.

  98. Ewa-Joanna
    21 marca, g.11:56
    Jak najbardziej są do przyjęcia przez rodaków – tubylców mądre spostrzeżenia @Cherubinka.
    W każdym razie ja do takich należę i wcale nie jestem w jakiejś rażącej mniejszości.

  99. Jak się kiedyś wyraził przeor Jasnej Góry, Kaczyński to „pokorny pielgrzym”. Zawsze coś ciekawego się usłyszy.

  100. Kölner Jeck, otoz nie jest calkiem tak, jak uwazasz. 750Li i 760Li w wersji opancerzonej maja maks. predkosc zredukowana z 250 na 210 km/godz. Na oba modele dopuszczone sa jeden rodzaj opon letnich: 255-720 R490AC 117H (czyli dopuszczone do 210 km/godz.) oraz jeden rodzaj opon zimowych (245-710 R490AC 117T (czyli dopuszczone do 190 km/godz.). Zakladam ze na prezydenckiej limuzynie byly zamontowane opony zimowe, czyli do 190 km/godz.
    Nawiasem mowiac w Niemczech obowiazuje przepis, ze seryjne (letnie) opony musza miec indeks szybkosci conajmniej odpowiadajacy fabrycznej predkosci maksymalnej. Opony zimowe moga miec nizszy indeks szybkosci, pod warunkiem ze w polu widzenia kierowcy jest ostrzezenie (zwykle naklejka) o dopuszczalnej predkosci dla danych opon.
    A zawinily nie opony tylko bezmyslnosc BORowcow.
    Jazda z szybkoscia ponad 180 km/h na uszkodzonej oponie, ignorujac alarm systemu TPM (Tyre Pressure Monitoring) jest porownywalna z ladowaniem samolotem w gestej mgle ignorujac alarm „Pull up”.
    Po prostu szczyt glupoty i dyletanctwa.
    Ale to efekt dobrej zmiany w BOR.

  101. mały fizyk
    21 marca o godz. 11:54

    Każdy ma prawo do własnych poglądów, czy stanowisk….
    W końcu, z czegoś wynikają takie a nie inne.

    Nawiasem mówiąc, metody fizyki i matematyki, jak rzadko które nadają się do opisu zjawisk społecznych.
    Opis procesów bywa zadziwiająco podobny.
    Może kiedyś, uda się nawet modelować je, i prognozować, wprowadzać zamierzone zmiany, będąc pewnym efektów?
    Na razie pozostaje czysta empiria….

  102. Giez
    21 marca o godz. 9:40

    Przyczyn wędrówek ludów jest wiele.
    Nie tylko działania imperium, czy potęg regionalnych.
    Niektóre należą do starych jak swiat
    -ciśnienie demograficzne
    -ubóstwo
    -zmiany klimatyczne
    -głód
    -rabunkowa eksploatacja zasobów

    Doszedł nowy- działania wielkich korporacji, rugujących setki tysięcy ludzi z dotychczasowych siedlisk, za przyzwoleniem lokalnych rządów.
    Pozbawienie ludzi ich ziemi, pastwisk, zmiana stosunków wodnych, pozbawia ich podstaw dotychczasowej egzystencji.
    A nowe podstawy to slumsy wielkich miast, albo emigracja.

  103. @mały fizyk
    21 marca o godz. 11:54

    @wiesiek59 jak zwykle „ex cathedra” tonem lepiej poinformowanego przemawia. Ja to ignoruję bo nieraz podaje ciekawe źródła do których bez niego bym nie dotarł 🙂 Pzdr.
    Jedyne czego zupełnie nie pojmuję to pogladów w/w na Białoruś/Lukaszenkę, które reprezentują coś na kształt czołobitności i zachwytu (no może trochę przesadziłem lub też wpadłem w macki neoliberalnych mediów ).

    @wiesiek59 Please correct me if I am wrong 🙂

  104. Abdul Aziz al-Sheikh, najwyższy mufti Arabii Saudyjskiej ogłosił, że w przypadku śmiertelnego głodu, mężczyzna może zjeść części ciała swoich żon. Opinia wywołała burzę w świecie arabskim
    http://www.rp.pl/Spoleczenstwo/160329903-Glodny-mezczyzna-moze-zjesc-zone.html
    ==========

    To nasi sojusznicy, z którymi walczymy o pokój, prawa człowieka i demokrację…..

  105. @ Giez ;
    Przeglądarka GOOGLE nawet dziś zaprasza do Hotelu WENTZEL a ty pisałeś że na
    Krakowskim rynku niema żadnego hotelu tylko restauracje . Jak jest ?
    Pozdrawiam

  106. zetus1
    21 marca o godz. 14:04

    Wszystkie kraje prowadzące polityke niezależną, bądź sprzeczną z interesami państw zachodnich, są zohydzane przez media.
    Często jest to wstęp do inwazji zbrojnej.
    Fałszywych pretekstów, zweryfikowanych po czasie jest multum.
    I żaden polityk zachodu nie ponosi za to odpowiedzialności.

    Cóż takiego zarzuca się Łukaszence?
    Demokracji na Białorusi nie ma?
    Jakiej?
    Podobnej do tej egipskiej, czy tureckiej?
    No i gdzie jest wyższy poziom życia, bezpieczeństwa?

    Staram się nie łykać propagandowego kitu serwowanego przez media.
    Możesz sobie wygooglać mnóstwo reportaży czy relacji z podróży po wielu krajach świata.
    Te cząstkowe i subiektywne opisy dają pewien ogląd RZECZYWISTEJ sytuacji, całkowicie odmienny od serwowanego nam w mediach głównego nurtu.
    Poswięć godzinkę i sam sprawdź, omijając główne media, jak wygląda sytuacja bytowa w tym kraju….

  107. Co do dekalogu DP to nic nowego – Prezes uderza w głowę „gada”. Kiedyś to był Tusk, później Komorowski, Kopacz, a teraz Rzepliński, Kijowski (KOD), Petru. Nie ma się co zajmować jakąś drobnicą. Trzeba „urwać łeb Hydrze”. Prezes nie odnosi się zazwyczaj do zagadnień tylko do osób stojących na czele zorganizowanych wrogów. Ponieważ jest skuteczny należałoby tę metodę przejąć i twórczo wykorzystać.

    Niestety Schetyna zapowiedział, że „będziemy opozycją totalną”, a następnie tę totalność to widać chyba w totalizatorze sportowym i kojarzy sie głównie z Goebelsem („Wollt ihr den totalen Krieg?”). Należało tymczasem mówić, że PO będzie opozycją konstruktywną, racjonalną, pragmatyczną (lub inny pozytywnie brzmiący przymiotnik), a realizować to co jest skuteczne – obojętnie czy będzie to totalne, powściągliwe czy wyważone. Myślę, że w dyplomacji i polityce słowa powinny być „mniejsze” od działań, bo w przeciwnym razie takie słowa tracą znaczenie (że o wypowiadającym nie wspomnę).
    Dostaliśmy przymiotnik „totalny” bez objaśnienia co on w praktyce będzie oznaczał – słowo silne, a działań nie widać. Myślę, że zasada najpierw działać a potem dobierać słowa, mogłaby dać lepsze wyniki.

    Takie wypowiedzi obnażają słabość PO. Chce się zawołać: Tusku wróć !

  108. Waldemar,
    Wentzel od dawien dawna znany jest jako restauracja. http://krakow.wyborcza.pl/krakow/1,44425,19800522,restauracja-wentzl-pozywa-katarzyne-kukiele-klienci-odwoluja.html#BoxLokKrakImg W dobrych czasach tam bywałem. Być może, że kamienicę w której się znajdowała zamienili na Hotel o tej nazwie. Będę tam 4 kwietnia to zobaczę i podam Ci szczegóły.

  109. Giez ,
    Dziękuję za odpowiedź. Akurat ten fragment miasta jest mi bliski i niedawno w grudniu gościliśmy się w restauracji „Tradycja ” wydzielonej z Wierzynka w bodaj 2012 roku dla upamiętnienia dawnego właściciela Hieronima Pinocci ( I polowa XVII ) a ten Toskańczyk dał początek Naszego Rodu w Polsce .
    Pozdrawiam

  110. Nie zły katalog sobie wymyślił ten Żoliborski kapłan Nie mam nic do mieszkańców
    Żoliborza ale, to co tworzy ten żoliborrzanin to tak po części spływa i na mieszkańców
    tej dzielnicy. Przytoczę taką opowiastkę opowiedzianą mi przez ślązaków jakiś czas temu
    Mojżesz wymyślił dekalog ale gdy go przeczytał to stwierdził że nie przystaje do rzeczywistości i wypieprzył w przepaść.

  111. Ameryka, w ktora z cielecym zachwytem wpatruje sie POPiS, ma system wyborczy ktory jest latwo sterowac z zewnatrz.
    CNN w ten weekend podawal przyklady, gdzie Partia Demokratyczna dodawala liczbe glosow przez zbieranie nazwisk na cmentarzach w Chicago.
    Oszustwo na Florydzie w 2000 roku zostaly udowodnione chociazby przez New York Timesa, ale z powodu wydarzen 9/11 nie chciano juz poddawac nominacji Busha przez Sad Najwyzszy pod watpliwosc.
    Znany komentator amerykanskiej polityki w swoim codziennym programie w sieci, Gary Null, przytacza zarejestrowane na wideo zeznanie programisty komputerowego, ktoremu zlecono napisanie programu przesuwajacego o niewielki procent wynik glosowania na zadanie zleceniodawcy.
    : https://www.youtube.com/watch?v=JEzY2tnwExs
    Kaczystow mozna odsunac od wladzy udowadniajac sterowanie wyborami w kraju.
    Przez wymiane serwerow i przejscie na papierowe kartki wyborcze ( stosowane przez wiekszosc krajow Zachodu ) mozna by zaczac odbudowywac demokracje w Polsce.
    Tylko , ze POPiS wcale demokracja nie jest zainteresowany.

  112. @Giez
    21 marca o godz. 16:09
    Naprawdę trzeba się osobiście pofatygować do Krakowa, aby sprawdzić, czy ten 18-pokojowy i czterogwiazdkowy hotel istnieje i funkcjonuje?

    To mi przypomina historię pewnego kierownika schroniska wysokogórskiego, który raz w tygodniu osobiście odbierał przesyłki pocztowe w miasteczku u podnóża gór, odległym o dobrych 5 godzin marszu. Z czasem i w schronisku zawitał postęp w postaci nowo zainstalowanej linii telefonicznej.
    Niedługo czekać, a rozległo się donośne dryń, dryń – dzwonił poczmistrz z wiadomością: telegram dla schroniska!
    – Już lecę! – odpowiedział kierownik rzucając słuchawkę i… ruszył biegiem na pocztę 😎

  113. ZAPROSZENIE
    Polska polityka zagraniczna – na kolanach czy na skrzydłach? Iberysta Jarosław Gugała (Polsat News) i germanista Adam Krzemiński (Polityka) będą naszymi gośćmi w Radiu TOK FM, wtorek, 22 marca, godz.20.05. Zapraszam!

  114. Zbigniew
    pelna zgoda, moje letnie maja V, moje zimowe H. Poza tym nie znam sie na opancerzonych pojazdach, ale sadze ze sa mocne, szybkie i niezawodne. Reszta lezy w rekach prowadzacego, a ten i tak niezle sie spisal.

  115. waldenko
    @gasch
    Nie chciałem atakować tu kapitalizmu, ani wolnego rynku, tylko zaprezentować moje spostrzeżenie, że komunizm to państwo, które jest jedną wielką korporacją.
    Jak dla Ciebie, to mogę nazwać komunizm zdegenerowanym kapitalizmem, tzn. takim gdzie wszystkie środki produkcji przejął jeden podmiot.
    Początkiem drogi do komunizmu może być kapitalizm i żadna rewolucja nie jest konieczna.
    Etap 1. Kapitalizm – rozproszona własność środków produkcji
    Etap 2. Początki korporacji – zdolniejsze jednostki stworzyły bardzo dobrze działające firmy, które zdobyły dominujące pozycje w swoich branżach – tworzenie monopoli i oligopoli.
    Etap 3. Przejęcia i lobbing – działalność korporacji skupia się na obronie i rozszerzeniu swojej działalności przez przejęcia oraz lobbing. W interesie korporacji jest ograniczenie wolnego rynku i wprowadzenie sprzyjających im regulacji. W tych warunkach najłatwiejszy zarobek jest w korporacjach, więc te zasysają większość zdolnych ludzi, którzy zamiast otwierać własne biznesy budują wielkość korporacji. Nawet jak ktoś stworzy coś dochodowego, to korporacja z łatwością może przejąć jego firmę – przy obopólnych korzyściach (przewaga zakumulowanego kapitału).
    Etap 4. Komunizm/rządy korporacji – w wyniku przejęć na rynku została jedna grupa kapitałowa, która posiada wszystkie liczące się środki produkcji. W związku z tym posiada też władzę nad ustawodawcą, który chroni interes tej megakorporacji.

    To są oczywiście teoretyczne rozważania. Ale być może ze względu na uwarunkowania społeczne, to może być najbardziej prawdopodobny wariant ewolucji kapitalizmu.
    =============

    Bardzo sensowne objaśnienie procesu dziejącego się na naszych oczach.

  116. 3r3
    @gasch
    Masz rację, komunizm nie jest skrajnym przypadkiem kapitalizmu. Natomiast kapitalizm nie ma nic wspólnego z wolnością bo jest funkcją podziału rezultatów pracy, a nie koncepcją polityczną.

    Komunizm był wprowadzany wielokrotnie przez sekty religijne, po prostu ta marksistowska odniosła niezwykły sukces. Katarzy mieli taką koncepcję, Komeński.
    Komunizm to uznanie całego społeczeństwa za jedną firmę. Ma to swój sens, to nie jest taka kompletna bzdura, ale jest to zjawisko, które występuje samorzutnie w trakcie pojawienia się ekstremalnych stresorów (gospodarowanie w czasie wojny gdzie ryzykiem jest zniszczenie populacji).
    Dlatego komunizm jest kapitalizmem państwowym – państwo jest wtedy przedsiębiorstwem wojującym.

    Różnica pomiędzy stresorem zewnętrznym (wojna), a wewnętrznym (biurokracja) to system motywacyjny. Wszak stresor się zwalcza aby ustał.
    To sprawozdawczość i kontrola jest wadą korpo jak i komunizmu, to funkcja niezbędna do podziału rezultatów pracy. I do podziału samej pracy.

    Z tej przyczyny właśnie komunistyczne państwo walczy z klimatem, cukrem, tytoniem, kawą, kibolami, dopalaczmi, spekulantami (sic, to o nas), wyzyskiwaczami (znowu my), bumelantami, i musi mieć coś do zwalczania. Taki objaw, stan umysłu.
    Korpo też tak działa, poziom stresu jest tam zupełnie bezproduktywny.
    Ja oceniam to w kwestiach cybernetycznych, jak to działa, jaki ma rezultat, czym się to włącza.
    ==========

    Cos w tym jest…….

    Tyle że korporacja nie obejmuje jak na razie całości funkcji Państwa.
    Jest zwolniona z obowiązku dbania o nie należących do niej pracowników, ale niezbędnych do jej funkcjonowania.
    Przerzucić koszty na państwo, nie płacić podatków, wyprowadzac zyski…

  117. Naprawde wazne wydarzenie, nawet wazniejsze od wpisu wlascicielki koryta, bo miedzynarodowe. Obama wczoraj rozpoczal trzydniowa wizyte na Kubie. Mimo olbrzymich obstrukcji ze strony republikanow i kubanskich emigrantow, ktorzy ortodoksyjnie czepiaja sie, ze rezim przeciez nie upadl to jak mozna uznawac tamtejsza wladze.
    A zycie idzie swoja droga, co akurat rozumiem prezydent. Przed sama wizyta inauguracja na Kubie Apple i innych firm, rozgladaja sie inwestorzy.
    Dla zacieklych wrogow KK: we wszelakim zblizeniu i negocjacjach posredniczy Watykan. W ksiedze zaslug Franciszek bedzie mial to wpisane.

  118. Dziś Adrian Zandberg z Partii Razem doprowadził do furii prawicowych publicystów z prawicowych portali wpisem na twitterze:

    „Zmuszanie kobiet do rodzenia cięzko uposledzonych płodów to barbarzyństwo. Włos się jeży na głowie, że ministrem zdrowia jest rozważający to talib.”

    Co ciekawe furię prawicowców nie wywołała mysl proaborcyjna czy krytyka pisowskiego ministra ale semantyka. Chodziło o to, że Zandberg uzył określenia „płód” a nie „dziecko” łamiąc tym prawicową poprawność polityczną.

    Przypomnę, że od ćwierć wieku dokonuje się manipulacji jezykowej zastępując w dyskusji nad aborcją biologiczne określenie „zapłodnienie” okresleniem „poczęcie”. Chodzi oczywiscie o to by wymazać z języka biologiczne i w tym sensie obojetne emocjonalnie a zarazem politycznie okreslenie „płód”, ktory w sensie jezykowym wywodzi się przecież z „zapłodnienia”.

    Jak daleko ta manipulacja semantyczna przeorała sposób myslenia świadczą nawet dyskusje na blogu zdarzało mi się czytać komentarze, których autorzy posługiwali się teologiczno-archaicznym określeniem „poczęcie”.

    Wydaje się, że prawica naprawdę uwierzyła w to, że semantyczne sztuczki typu określanie „płodu” „dzieckiem” zmieniły na trwale sposób interpretacji świata, w tym biologii przez krajan.
    Stąd chyba ta wsciekłość wylana na Zandberga, który jednym słowem ukazał bezsens tworzonej z takim mozołem konstrukcji semantyczno-ideowej.

  119. DOBRY, BO NASZ

    Kaczyński zamierza stary układ rozwalić układem swoim, czyli dobrym. Prezes Wszystkich Prezesów jako alternatywy dla starego, złego „układu” nie proponuje przecież tworzenia jakiegoś „społeczeństwa obywatelskiego” czy zwiększenia udziału i roli obywateli w podejmowaniu przez władze decyzji. Jawności, przejrzystości, transparentności działania partii politycznych. Aktywizacji politycznej obywateli. Konsultacji z obywatelami przy tworzeniu prawa przez parlament, podejmowania decyzji przez rząd. Czyli tego, o czym pisał, co postulował Stanisław Ehrlich.

    Dzisiaj prezes Kaczyński ten stary, lekceważący go układ, zastępuje układem nowym, absolutnie mu posłusznym. Tu odbiega od nauk swego mistrza Ehrlicha. Zwłaszcza tych z opublikowanej w 1980 roku książki „Oblicza pluralizmów”. Doktor Kaczyński z postulowanego, ehrlichowskiego „pluralizmu” wykreśla „plu”. I skupia się na polityce „ralizmów”.

    W 1981 roku, jak wspomina Jarosław Kaczyński, „dostałem dzięki protekcji pracę w Zakładzie Badań nad Szkolnictwem Wyższym”. Protektorem był Stanisław Ehrlich. Lech Kaczyński w czasie pisania doktoratu w Gdańsku popadł konflikt ze swym nowym szefem, profesorem Jackowiakiem, przybyłym z Torunia. Jackowiak zablokował mu doktorat, uważając przygotowaną przez niego rozprawę za bezwartościową. Dzięki interwencji brata Jarosława w sprawie doktoranta Lecha Kaczyńskiego, interweniował profesor Ehrlich z samej Warszawy. Zaraz potem obrona doktoratu poszła Lechowi jak po maśle. I jak tu nie wierzyć, że prezes Jarosław wierzy we wszechobecny układ?
    http://wolnemedia.net/polityka/uczen-prawnika-ehrlicha/

  120. Się zmienia.
    Za parkowanie kapitału trzeba zapłacic.
    Szeregowy Japończyk ,”pożyczający” Państwu,też musi zapłacic.
    W trosce o swoją przyszłośc.
    I w trosce o Państwo .
    Taki kapitalizm.
    Polski „kapitalizm” to „nuż w bżuh” w postaci np „wypożyczki” niezbędnej dla napędzenia konsumpcji,niezbędnej dla napędzania PKB,niezbędnej dla napędzania tzw „polityki”.
    PKB z troską o przyszłośc tzw obywatela i troską o tzw „państwo” nie ma nic wspólnego.
    Kaczyński nie ma o tym żadnego pojęcia i Morawiecki ma pod górkę.

  121. wiesiek59

    Tekst Piotra Gadzinowskiego „Uczeń prawnika Ehrlicha” ukazał się kilka dni temu na portalu „Strajk.eu” – polecałem ten portal kiedyś.

    To dobry tekst o Kaczyńskim, odbiegajacy od powszechnej sztampy propagandowej odstraszajacej swą przewidywalnością i nudą od czytania.

  122. wiesiek59
    21 marca o godz. 19:42
    Profesor Szahaj dzisiejsze stadium kapitalizmu określił jako system zorganizowanego oszustwa. Jego dzieło pt „Kapitalizm drobnym drukiem”
    To wydaje się wyczerpuje wszelkie niejasności

  123. gospodarz blogu (gotuj sie!) umarl, ale ban pozostal, dlatego pozwole sobie pozegnac sie z czlowiekiem niepospolitym tutaj:
    czasami zazdroszcze wam
    ze was tutaj nie ma
    poprosiliscie o zwolnienie z lekcji historii
    (niektorzy nazwa to dezercja)

    pozostaly nieme gitary
    sztambuchy – niezapisane
    nierozwiazane zadania maturalne

    czasami zazdroszcze wam cholernie
    ze mieszkacie juz na champs d´elysees
    a nie na skrzyzowaniu
    marszalkowskiej z wall street
    albo walow jagiellonskich z jp II

    nigdy was nie zapomne
    brzydkich, szesnastoletnich…
    a gdy nadejdzie moj kres
    poprosze o rozgrzeszenie
    ale bez spowiedzi.
    ………………………………….
    tak przyszedl mi do glowy jeden z moich wierszy, ktore na ten blog „przemycilem”;
    dziekuje za lata azylu, panie piotrze, do zobaczenia!
    byk

  124. no, moje wiersze znowu nie przechodza przez cenzure! 🙂
    (ja wiem, ze to niesluszne!)

  125. znowu koniec pewnej epoki (smierc piotra adamczewskiego); ciekawy czlowiek;

  126. niemcy; w ubieglym roku przybylo do rfn z zamiarem dluzszego pobytu 2 miliony obcokrajowcow ( z tego 1.200 000 „refugees”);

  127. A jak wyszło? Jak zwykle.

    Co w Polsce oznacza to „jak zwykle”? Zygmunt Kubiak mawiał, że w Polsce próbowano już wprowadzać różne ustroje, ale jakoś zawsze wychodził feudalizm. W czym miał i nie miał racji.

    Miał, gdyż faktycznie niezależnie od ustroju odtwarza się u nas kultura folwarczna, z jej podziałem na „chamów” i „panów”, oraz klientelistyczny system, przypominające relacje magnata ze służącą mu politycznie czy wojskowo szlachecką gołotą. Nie miał, bo to, co ciągle się w Polsce odradza, trudno nazwać nawet feudalizmem. Feudalizm to jednak pewien uporządkowany, hierarchiczny system dość efektywnie zdolny organizować do pewnego momentu porządek społeczny. W Rzeczpospolitej absolutną władzę pana na folwarku zawsze otaczało morze anarchii. I właśnie ten stan – szlachecka anarchia połączona z kulturą klientelizmu i folwarku – wraca w Polsce PiS z mocą większą niż kiedykolwiek po 1989 roku.
    http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/opinie/20160317/majmurek-fantomowe-cialo-jaroslawa

  128. nie ustroj jest wazny, tylko system produkcji;

  129. a ten przesuwa sie on obecnie w sfere elektroniczna;
    internetem posluguje sie po mistrzowsku nie tylko marek zuckerberg, ale i (samoobwolany) kalif z bagdadu; nadrabia ostatnio watykan (panstwo feudalne) – patrz patrz f I na instagramie;

  130. dzieci chwytaja to najszybciej (realnosc internetu); ludzie starsi, nie dziwota, maja z reguly problemy z ta nowa rzeczywistoscia wirtualna;

  131. Problemem jest sama kierująca działaniami rządzącej partii koncepcja władzy. W jej ramach władza to bezpośrednia kontrola jednego decyzyjnego ośrodka nad podległymi mu bezpośrednio, wykonującymi jego rozkazy instytucjami i kierującymi nimi osobami. W tym wypadku ostateczną instancją tej kontroli ma być sam Jarosław Kaczyński. Problem w tym, że współcześnie władza nie działa w ten sposób. Władza to nie tylko bezpośrednie wydawanie poleceń, ale przede wszystkim tworzenie koalicji zdolnych do przekraczania interesów poszczególnych aktorów, to tworzenie warunków brzegowych interakcji różnych podmiotów, to wreszcie negocjowanie między różnymi logikami różnych instytucji. Zbyt silna chęć skupienia kontroli – rozumianej jako bezpośrednia zwierzchność – w jednym ośrodku, prowadzi do przeciążenia takiego centrum. Zbyt silnie naciskane z góry instytucje władzy wykazują bowiem skłonność do bezwładu. Władza dążąca do skupienia jak największej liczby bezpośrednich, nakazowych decyzji w jednym miejscu, ryzykuje utratę możliwości oddziaływania na świat innymi mechanizmami niż dozór i rozkaz. W efekcie w systemie zwiększa się entropia czyli, mówiąc prościej, narasta chaos. Wzmacniają się tendencje anarchiczne.
    ==========

    Opis jak z „Misji na Marsa” Lema…..
    Psychopata przeciążający komputer, MUSI spowodować katastrofę….

  132. Wiesiek59
    Świetny tekst Majmurka. Zachwalałam go już na blogu red. Kowalczyka.
    Zapachniało Gombrowiczem, nie uważasz?

  133. Przyszłam znowu na musztardę, jak zwykle. Przyznam że jeszcze przed felietonem dotarły do mnie wybrane fragmenty kłamstw i insynuacji prezesa – i wyszłam z nerw jak mało kiedy, kto widział to wie. A dzisiaj już nie mam siły się unosić.
    Mam tylko ochotę zacytować Dulskiego.

  134. Wywiad ” Il Capo di tutti Capi” w Rzeczpospolitej jest poprzedzony przerazajacym portretem.
    http://www.rp.pl/…/303179851-Kaczynski-Nie-jestem-rezyserem-w-teatrze-ku
    Przypomina nieslawne zdjecie Kruppa w jego fabryce.
    https://iconicphotos.wordpress.com/2009/05/05/alfred-krupp/
    Krasnal ogrodowy na poczatku wywiadu mowi nawet do rzeczy, ale nieustanne patrzenie przez pryzmat
    ‚ja” i twarz psychopaty , to ostrzezenie , ze trzeba go namowic na jak najczestsze podroze opancerzona limuzyna albo robocze odwiedziny samolotem w Afganistanie i Hondurasie.

  135. @ Giez , 21:58
    Ksiazka wydaje sie warta uwaznej lektury.
    Profesor Szahaj dzisiejsze stadium kapitalizmu określił jako system zorganizowanego oszustwa. Jego dzieło pt „Kapitalizm drobnym drukiem”
    W Ameryce porywajacym krytykiem obecnego stadium kapitalizmu jest syn pastora, Chris Hedges.
    Polecam wyklad na youtube :
    https://www.youtube.com/watch?v=r6LHrI09W00&ebc=ANyPxKosFHLhBcPw4Jk5U1amyp8LAN-09FmBD1doyS66NGiLIPpjGZLtD65JtW_h0USGr5TurarwRXSus6bV0-H2xerV2D-Cqw
    Jestesmy tylko elementem wiekszej ukladanki i trzeba sluchac glosow sprzeciwu okradzionej przez Billa Clintona z 8 milionow dobrych miejsc pracy amerykanskiej klasy robotniczej i pozbawionych ,przez obecnego premiera, srodkow do zycia indyjskich chlopow.
    Te same metody kontroli nad tubylcami co u nas , sprawdzono wczesniej w Chile czy potem w Egipcie.
    Nie wiem dlaczego tak malo na blogu komentuje sie artykuly
    z polskiego wydania ‚ Le Monde Diplomatique „- moze jest zbyt trudno dostepny ?

  136. Mój kot rutynowo, tuż po odbytym na swieżym powietrzu rendez-vous, już w 5 sekund zapomina, że właśnie wrócił. Wybaczam, boć to biedaczysko ma kocich 18 lat, czyli po ludzku ponad sto.

    Gorzej jest z tutejszymi trollami… Z nadmiaru informacji, niektórym kremlo-tutkom, zaczyna się mocno w łepetynach mieszać. Abstrahując od powtarzania tych samych bzdur codziennie – zaczynają teraz zaprzeczać mądrościom wypowiedzianym kilka sekund temu.

    Autokracja przykładowo jest świetna, parę linijek dalej – autokracja po kaczystowsku jest niedobra. Albo, ulubiony stały fragment gry z wirtualnym pieniądzem: jest on oczywistym śmieciem… ale pobuczeć na Zachód, który demoludom tejże śmieciowej waluty skąpił – zawsze można. Końca nima.

  137. Mateusz Kijowski, mozg KOD, inteligencja dorownuje profesorowi Bronislawowi Geremkowi.

  138. @wiesiek59
    „Nawiasem mówiąc, metody fizyki i matematyki, jak rzadko które nadają się do opisu zjawisk społecznych.”

    Mnie tez bardzo interesuje zastosowanie fizyki w naukach spolecznych. Czytales „Masa krytyczna”, Philip Ball? Jezeli jeszcze nie to polecam.
    NB. Tam tez jest opisany problem (i rozklad) wielkosci firm/korporacji i dlaczego Twoj „Etap 4. Komunizm/rządy korporacji…” sie na skale globu nie sprawdzil (mimo prawie 500 lat istnienia kapitalizmu). O ile dobrze pamietam, to czym wieksza korporacja tym jest mniej stabila.

    Piszesz tez:
    „Te cząstkowe i subiektywne opisy dają pewien ogląd RZECZYWISTEJ sytuacji, całkowicie odmienny od serwowanego nam w mediach głównego nurtu.
    Poswięć godzinkę i sam sprawdź, omijając główne media, jak wygląda sytuacja bytowa w tym kraju….”

    Zgadzam sie z tym (wlasnym) „czastkowym i subiektywnym opisem”, ale juz nie z tym, ze da on objektywny opis „jak wygląda sytuacja bytowa w tym kraju”. Na to ostatnie nie wystarcza nawet tygodni pobytu w danym kraju. Stwierdzilem to osobiscie, bo powloczylem się troche po roznych krajach (sluzbowo i prywatnie). Jak juz wyzej pisalem, tutaj jest potrzebna rzetelna wiedza. A poniewaz trudno samemu wszystko studiowac, trzeba sie zdac na ekspertow, takich uznawanych w swoim srodowisku.

    Ale ostatnio (czyli od co najmniej kilku lat) stało się modne podważanie ekspertow, jeżeli ich wyniki nie pasuja do wlasnego swiatopogladu (nie tylko PiS to stosuje). Jedna z metod jest np. wskazywanie na pojedyncze przypadki, które nie pasuja do wynikow eksperta. Ale akurat w naukach o spoleczenstwie pojedyncze przypadki nic nie znacza (w odróżnieniu do nauk ścisłych).

    Sytuacja z rzetelna wiedza (czy raczej informacja) jest jeszcze trudniejsza, jeżeli chodzi o media. Np. ja juz WSTEPNIE nie rozumie, co to znaczy „media glownego nurtu” (którym nie wolno ufac?). Ja np. czytam i Polityke i Rzepe. Które z nich należy do glownego nurtu? A co jest alternatywa? No, bo chyba nie wSieci czy wPolityce?

  139. @ mały fizyk
    Media „głównego nurtu” albo „mętnego” to tzw. media polskojęzyczne, jak mniemam.
    Czyli tak w okolicy Targowicy się mieszczące.
    W odróżnieniu od tych, którymi zawiadują i gdzie pisują „niepokorni” dziennikarze, „niezależni” chyba już tylko od rozumu, bo nie dociera do nich, że na dzień dzisiejszy są jak najbardziej „reżimowymi” jurnalistami. Skoro wspierają władzę sprawowaną niepodzielnie przez PIS.
    A tak przy okazji pytam, bo reklamujesz się jako fizyk (choć mały), co sądzisz o katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem?
    Jako zdecydowana humanistka, a nie osoba „ścisłego” umysłu szanuję jednak prawa fizyki oraz zasady logicznego myślenia, stąd moje intuicyjne przeświadczenie, że żadnego zamachu nie było, tylko idiotyczny w swojej bezmiernej nieodpowiedzialności i braku wyobraźni wypadek komunikacyjny spowodowany przez ludzi znajdujących się na pokładzie samolotu i tego, co dzwonił do brata.

  140. Polscy politycy podżegający KOD i znajdujący oparcie w Przewodniczącym Parlamentu Europejskiego , powinni zwrócić sie do pana Schulza o wyrażenie opinii o koincydencyjnym wydarzeniu politycznym z polskim Trybunałem Konstytucyjnym, jaki zaistniał w senacie USA, który odmawia zatwierdzenia sędziego Sądu Najwyższego do czasu wyboru nowego prezydenta.
    Politycy obu krajów Polski i USA postępują podobnie, uważając pośpiech za grzech liberałów.
    Jaki Dekalog wyznaje przewodniczący Schulz, jeżeli nie zauważa podobieństwa między tymi politycznymi decyzjami i przekazuje w świat fałszywy obraz zagrożenia demokracji w Polsce ? Czy te wydarzenia są koincydencyjne ?
    Dlaczego reakcje polityków Unii Europejskiej na te wydarzenia nie są zbliżone w poziomie agresji i pryncypialności ? To są pytania do przewodniczącego PE i przewodniczącego Platformy Obywatelskiej, którzy histeryzują.

  141. A propos Kuby, ktora wlasnie gosci naszego narcyza Othello. W mojej firmie pracuje jeden czlowiek, z ktorym czasami spotykam sie w czasie lunchu. Syn emigrantow kubanskich urodzony juz na Florydzie. Wlasciwie to jego dziadkowie wyemigrowali (uciekli) z Kuby w czasie rewolucji Castro z jego ojcem jako kilkuletnim wtedy jeszcze dzieckiem. Ostatnio pytam sie jak sie sprawy wg. niego maja na Kubie na co on odpowiedzial, ze chyba ida dobrze. Troche mnie to zdziwilo, bo jak wiadomo imigranci Kubanscy nie sa zawolennikami normalizacji stosunkow z ekipa braci Castro.

    Tutaj mala dygresja: nie wszyscy imigranci, szczegolnie ci z pierwszego pokolenia (jesli jeszcze zyja), drugie a szczegolnie trzecie pokolenie (jak moj znajomy) patrza juz na to wszystko coraz czesciej bez specjalnego zacietrzewienia, bardziej jak przecietni Amerykanie, ktorzy nic nie mieli by przeciwko wakacjom na pobliskiej Kubie.

    Wracajac do rozmowy z moim znajomym, zapytalem go co mial szczegolnie na mysli mowiac, ze sprawy ida na Kubie chyba w dobrym kierunku. Otoz okazalo sie, ze jego ojciec juz od poczatku roku siedzi glownie na Kubie jako specjalny doradca amerykanskich koncernow hotelowych i prowadzi rozmowy z rzadem kubanskim. Moze wiec i Kuba bedzie miala swoj plan modernizacyjny w stylu Balcerowicza-Sachsa. Czas pokaze.

  142. @zbigniew objawia braki doświadczenia.

    Gdy samolot przyziemia w sposób tragiczny, to inżynier myśli.
    A ekspert wie.

    A najwięcej wie @Wiesiek.
    Ileż to on strzałów przyzięmniających przetrwał i wciąż buja w obłokach.

    Na początku było słowo.
    I zgodnie z prawem Kopernika wpierw skepściło się w gadane, a ostatnio w klikane.

  143. @wiesiek59
    21 marca o godz. 15:00
    Wszystkie kraje prowadzące polityke niezależną, bądź sprzeczną z
    interesami państw zachodnich, są zohydzane przez media.

    Używanie dużych kwantyfikatorów przekreśla wiarygodność sądów
    Co sądzisz o „Wszyscy wszędzie zawsze popierają lewicę” ?

    Fałszywych pretekstów, zweryfikowanych po czasie jest multum.
    I żaden polityk zachodu nie ponosi za to odpowiedzialności.

    Wszystkie propagandy w czasach konfliktów (kiedy ich nie ma) używają pretekstów i kłamstw aby przekonać „ciemny lud” do swoich racji.
    A dlaczego niby tylko zachodni politycy nie ponoszą konsekwencji, czy Stalin ze wschodu poniósł konsekwencje (za życia) za swoje fałszywe preteksty aby zająć wschodnią połowę Polski w 1939r ?

    Demokracji na Białorusi nie ma?
    Jakiej?
    Podobnej do tej egipskiej, czy tureckiej?

    Kto twierdzi, że Egipt i Turcja są uosobieniem demokracji ? W końcu będziesz musiał przyjąć, że Niemcy w 1933 też były demokracją BO DEMOKRATYCZNIE WYBRAŁY AH na kancerza. Czy takie przypadki usprawiedliwiają inne autokracje i dyktatury na świecie ? Co prawda mamy teraz w Polsce przykład wykorzystania zasady usprawiedliwiania złego przez wcześniejsze zło (uchwały PIS i uchwały PO) ale ja nie należę do jej wyznawców.

    No i gdzie jest wyższy poziom życia, bezpieczeństwa?
    Spytaj opozycjonistów z Białorusi, Kuby, Turcji, Egiptu ; spytaj Niemcowa, Politkowską…

    Te cząstkowe i subiektywne opisy dają pewien ogląd RZECZYWISTEJ sytuacji, całkowicie odmienny od serwowanego nam w mediach głównego nurtu.
    Można np.: wybrać sie do Korei Płn i na podstawie subiektywnych opisów poznać „RZECZYWISTY” obraz sytuacji, szczególnie kiedy spotkasz się z tymi którzy zostali zaplanowani na te spotkania przez „umiłowanego przywódcę”. Cieszę się z tego, że są różne nurty w mediach, a nie tylko ten jeden „Słuszny”

    ============================================
    Sorry, ale tu się wysypałeś, wyżej cię klasyfikowałem 🙁

  144. @Wiesiek59 21 marca 9:09
    Rozumiem że przedkładasz formę ponad treść, a mnie zaniepokoiły te słowa:
    „My w Budapeszcie, Warszawie, Pradze i Bratysławie nie możemy pojąć, jak mogło komukolwiek przyjść do głowy wpuszczanie ludzi z innych kontynentów i innych kultur bez żadnej kontroli. Jak mogło dojść do obumarcia w naszej cywilizacji tego naturalnego i podstawowego instynktu, który nakazuje bronić siebie, swej rodziny, domu, bronić swej ziemi(…)to jest Europa! Europa to Hellada a nie Persja. To Rzym a nie Kartagina.
    To chrześcijaństwo a nie kalifat…”
    @Giez ma rację, ten narracyjny chaos jest manipulacją uczuciami, tchórzliwą manipulacją mimo buńczucznego tonu.

  145. folwarkPn
    21 marca o godz. 23:56
    Nie ma się czemu dziwić. W Polsce 65 procent konsumentów w roku nie miało w ręku ani jednej książki. Na bogu chyba jeszcze mniej. Passent chwali się czytaniem jakichś drugorzędnych pozycji, a reszta prawie nic. Co widać z młócenia tutaj powietrza i bełkotu smoleńsko- bolkowego. Tylko wiesiek59 wyróżnia się z tłumu, ale tylko czytaniem publikacji prasowych. Takie są owoce wolności.

  146. Europejscy satelici płacą za swoją służalczość. Uderzono w samo serce.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/bruksela-wybuch-na-lotnisku-zaventem/ybjxf7

  147. Tragiczny los niemieckiej kolonii. /fragment/
    „Niestety, to widać po stosunkowo długim okresie naszej przynależności do Unii Europejskiej, że ta ponadnarodowa struktura nie jest w stanie zniwelować sprzeczności pomiędzy Niemcami a Polską. Procesy dyfuzji jakie zachodzą pomiędzy naszymi krajami są dla Polski strukturalnie – DRUZGOCĄCE i w długiej perspektywie czasowej NIEKORZYSTNE, ponieważ z samej swojej istoty zakładają trwałe uzależnienie Polski od Niemiec i trwałe funkcjonowanie Polski w realiach obniżania jej potencjału. Chodzi najpierw o potencjał przemysłowy i generalnie wytwórczy, gdzie nastąpiła gwałtowna zmiana jego struktury z zamknięciem możliwości rozwoju na kierunkach najbardziej przyszłościowych i dochodowych oraz o potencjał ludnościowy – słabo zarabiających Polaków, nie jest stać na posiadanie rodzin. Jak być mężczyzną – głową rodziny z pensją 1400 PLN? Ktoś totalnie zidiociał w tym kraju, że stworzył takie warunki i nazywa to bezczelnie rozwojem kraju? Wychodzeniem z zapóźnieni w procesach transformacji? Za najczarniejszej „komuny” w Polsce robotników było stać na posiadanie dwójki dzieci, żony i owszem wegetację, ale STABILNĄ. Dzisiejszy system tego nie tylko nie gwarantuje, ale wręcz przeciwnie robi wszystko, żeby ludzi pozbawić złudzeń na cokolwiek. No, a życie toczy się dalej do przodu.”

  148. Cherubinek

    Wrócę do rozmowy o rozdzwięku między tzw bazą a nadbudową.

    Dziś ciekawy tekst Rafała Wosia na ten temat. Oczywiście w Polityce – tytuł „Między PiSofilią a PiSofobią”

    Fragmenty:

    „No to mamy problem. Z jednej strony PiSofile. Przeżywający swoje upojenie zdobytą władzą. Na każdy zarzut odpowiadają „pomidor”. Zupełnie jak w dziecięcej grze, gdy liczy się tylko to, by nie pęknąć i wyrecytować szybko z góry przygotowaną odpowiedź: „a bo Platforma robiła to samo…” albo „czemu nie grzmieliście, kiedy…”, no ewentualnie (i niezbyt ładnie) „to ryczą świnie odrywane od koryta”. PiSofile są przekonani, że teraz trzeba tylko wytrwać na raz obranej drodze, a w końcu zrozumieją ich nawet najbardziej oporni.

    Srogo zawiedzie się jednak każdy, kto by oczekiwał, że po drugiej stronie barykady autorefleksji jest więcej. Niestety obóz PiSofobów też ma na wszystko gotowe odpowiedzi. „A nie mówiliśmy, że tak będzie?! Kaczyński to zamordysta strojący się w szatki demokraty. I to dopiero początek! Dlatego trzeba się bronić. Oni grają ostro, to i my pokażmy, że potrafimy. Ta władza liczy się tylko z silnymi”.

    Nie myślmy, że jesteśmy jacyś wyjątkowi. Już dobrą dekadę temu trzech amerykańskich politologów Nolan McCarty, Keith Poole i Howard Rosenthal pokazało w książce „Polarized America” (Spolaryzowana Ameryka), że w kraju, który ma problem z nierównościami społecznymi i majątkowymi (a potransformacyjna Polska ma taki problem, choć lubi go nie dostrzegać), bezpardonowy konflikt polityczny jest zjawiskiem nieuniknionym. To coś jakby naturalna konsekwencja powolnego i długo ignorowanego rozkładu spójności społecznej. Choćby tego, że transformacja wygenerowała zadowolonych z siebie zwycięzców nieskorych do dzielenia się owocami sukcesu z tymi, co przegrali. Metropolie odjechały prowincji, a politycy po cichu rozmontowali cały szereg mechanizmów spajających wspólnotę polityczną (państwowa edukacja, powszechna służba zdrowia, solidarnościowy system emerytalny). Efekt był taki, że Polska od dawna tylko z pozoru jest wspólnotą polityczną. Tak naprawdę stanowi zbiór funkcjonujących obok siebie odrębnych opowieści. Nierzadko stojących ze sobą w ostrej sprzeczności.

    (…)

    Znajdujemy się między dwiema wielkimi kolubrynami, które celują jedna do drugiej. A lonty już podpalono. Wszyscy czujemy, że w końcu huknie. Tymczasem spora część Polaków uważa, że toczona z takim impetem „wojna o demokrację” w poważnym stopniu ignoruje rzeczywistość. Ta rzeczywistość jest dziś inna niż jeszcze 10 czy 15 lat temu. I nie daje się dziś sprowadzić do prostego sporu o los demokratycznych instytucji kontrolnych (Trybunał, sądy, media). Owszem ważnych, ale nie jedynych filarów demokracji. Ci, którzy chcą rozmawiać o Polsce w ten sposób, zapominają, że w naszej polityce (i debacie publicznej) ostatniej dekady dokonała się ogromna zmiana. Również pokoleniowa. Jej sednem jest to, że pole politycznego sporu nam się w tym czasie poszerzyło.”

    Całość pod linkiem:

    http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/1653290,1,dwie-wizje-demokracji-ktora-jest-wlasciwa.read

  149. Dalszy ciąg o losie niemieckiej kolonii nad Wisłą.
    „Takiej fundamentalnej sprzeczności interesów nie da się w żaden sposób zniwelować. Nie pomagają struktury unijne, gdzie wedle niemieckiej opinii publicznej – to oni nas dotują i dają nam pieniądze. Problem polega na tym, że owszem – dokonywane są transfery, ale nie za darmo. Wynik transferów netto jest co najwyżej lekko dla Polski korzystny. Obecny paradygmat Unii Europejskiej zakłada podporządkowanie gospodarcze słabszych wobec silniejszych. Widział ktoś polskie sklepy dyskontowe w Niemczech? W konsekwencji dochodzi do wspierania i stymulowania ekspansji gospodarczej państw silniejszych – na państwa słabsze. Co zamyka wiele społeczeństw w pułapce uzależnienia od kooperacji z gospodarką krajów bogatszych, a ceną za to, żeby to się bardziej opłacało im a nie nam, jest problem niskiej stopy życiowej. Trudno jest sobie bowiem wyobrazić sytuację, w której zagraniczni robotnicy niemieckich sklepów dyskontowych, mieliby zarabiać, tyle ile zarabiają ich koledzy w Niemczech. Wówczas przecież, to Niemcy pracowaliby na Wspólnotę, gdyż to mieszkańcy innych krajów mieliby wyższą siłę nabywczą. Problem Grecji pokazał, że chodzi o siłę nabywczą w ogóle. To samo w sobie jest przerażające i istotnie szokujące dla wszystkich, którzy uwierzyli w Unię Europejską i możliwość współpracy z Niemcami.

    Niestety istnieją poważne przesłanki, pozwalające na wnioskowanie wedle którego, niemieckie oddziaływanie na Polskę ma także charakter inny, niż zwykłe oddziaływanie wynikające z procesów gospodarczych, czy też sąsiedztwa i samej dyfuzji w ogóle. Skala zaangażowania niemieckiego kapitału w media w Polsce – jest zastanawiająca. Odwrotna relacja, ze względu na oligopolistyczny charakter niemieckiego rynku prasowego jest niemożliwa. Właśnie dlatego, nie powinno być zgodny na brak symetrii w tej kwestii, rząd powinien te kwestie w sposób jednoznaczny uregulować tak, żeby chociaż obywatele wiedzieli, że czytają medium, w którym kapitałem kontrolującym jest kapitał z konkretnego kraju. Takie pomysły już były przedstawiane przez niektórych polityków – bezwzględnie należy je wcielić w życie, oczywiście z odpowiednim okresem przejściowym, żeby każdy mógł wyjść z rynku, bez możliwości oskarżania państwa o spowodowanie wpływu na wartość jego przedsiębiorstwa a przez to straty na wartości.

    Kwestii niepokojących jest o wiele więcej, szczególnie interesujące są doniesienia – o charakterze niesprawdzonych pogłosek – o rzekomym finansowaniu partii liberalnych w Polsce przez Fundacje powiązane z niemieckimi ośrodkami wpływu. Nie da się zrozumieć powodów, dla których to jeszcze nie jest wyjaśnione. Wszyscy pamiętamy błękitne baloniki, żółte słoneczka i profesjonalnie przygotowaną oprawę działań politycznych niektórych partii, w czasach kiedy w Polsce jeszcze nie było ani kolorowo, ani wesoło.

    Fundamentalna jest jednak kwestia – co dalej? Jak mają wyglądać relacje pomiędzy naszymi krajami w przyszłości? Co więcej, w jaki sposób nasze państwa mają na siebie oddziaływać? Czy procesy dyfuzji nadal mają być jednostronne? Niestety Unia Europejska znacząco ogranicza nasze możliwości rozwojowe (proszę nie mylić rozwoju z wzrostem gospodarczym), poprzez formalne i faktyczne zakazy dla kapitalizmu państwowego, czy też szerzej – dla działań państwa w gospodarce. Nie mając naturalnych kapitalistów, ani grupowań gospodarczych agregujących kapitał – jesteśmy stale poniżej szklanego sufitu możliwości rozwojowych jakie stwarzają współczesne, nowoczesne metody grupowania gospodarczego w postaci korporacji. W bzdurę, że kapitał nie ma narodowości już chyba nie wierzą nawet najwięksi idioci, bo nawet jak jej nie ma, to ma ją osoba, która nim zarządza.

    Ponieważ musimy założyć gorszy scenariusz, nie można naszych zastrzeżeń i postulatów artykułować w ramach Unii Europejskiej wprost, los gazociągu po dnie Bałtyku jest najlepszym przykładem na realne sprawdzenie niemieckiej polityki w praktyce. Nie można być więcej w Warszawie naiwnym, ponieważ ceną za naiwność jest potem to, że ludzie wydają 70% dochodów na bieżące utrzymanie i nie są w stanie agregować zasobów, w konsekwencji nie ma zasobów możliwych do zarządzania po zagregowaniu na poziomie gospodarki i mamy to co mamy – pełne uzależnienie od zagranicznego kapitału i biedę poza Warszawą i kilkoma lepszymi ośrodkami.

    Do naszego problemu z dominacją Niemiec, trzeba podejść zgodnie ze strategią wymuszanych okolicznościami oczekiwań, które wprowadza się taktyką małych kroków. Chodzi przecież o to, że my nie chcemy zmieniać Niemców. Chcemy przebić sufit, a żeby to zrobić inaczej niż głową, trzeba użyć narzędzi. Ich użycie wymaga zrobienia hałasu i rumoru, a do tego już potrzebne jest dobre przemyślenie tego, co chcemy odpowiedzieć na zewnątrz na pytanie – co my tu robimy?

    Na dzień dzisiejszy absolutnymi priorytetami polityczno-gospodarczymi Polski powinno być przekierowanie marnowanych przez samorządy regionalne funduszy unijnych przeważnie na bzdury – na realizację siłowni jądrowych. Bez taniego prądu, w dodatku ekologicznego prądu – nie mamy z Niemcami, a nawet w ogóle – nie mamy ŻADNYCH SZANS. Wówczas naszą jedyną nadzieją pozostanie rolnictwo, które również trzeba wyzwolić z unijnych kajdan i pozwolić polskim rolnikom na produkowanie wyrobów standaryzowanych przez przemysł spożywczy, a następnie ich masowy eksport do krajów posiadających duże zapotrzebowanie na pożywienie. To może być istotnym czynnikiem napędowym naszej gospodarki, wymaga jednak zmiany myślenia z modelu opartego na dotacjach, do przejścia do modelu kooperatyw, współpracy, agregowania potencjałów i masowego eksportu – za opłacalną cenę, dla zdobycia rynków.

    Możecie państwo być pewni, że Unia Europejska – w tym głównie Niemcy, zrobią wszystko, żeby żaden z podanych powyżej dwóch postulatów nie był możliwy do zrealizowania w Polsce. Co wcale nie oznacza, że to nie jest niemożliwe, albowiem przykładowo w kontekście energetyki można sparaliżować Niemcy poprzez potęgę Francji, której się nie przeciwstawią. To znaczy, jeżeli Warszawa chciałaby wydać euro-dotacje na elektrownie atomowe „Made in France”, które Paryż chciałby u nas wybudować, to nie ma takiej siły w Unii, która mogłaby się Paryżowi w tym sprzeciwić. To jest po prostu niemożliwe. Jeżeli nie wykorzystamy tej szansy, to będziemy pozbawieni możliwości trwałego rozwoju, a nawet wzrostu, ponieważ koszty emisji gazów cieplarnianych i substancji szkodliwych prędzej czy później nas dopadną. Wiadomo, że to oznacza uzależnienie od dostaw paliwa do reaktorów, oczywiście z Francji. Jednak zawsze jest coś, za coś. Energetyka odnawialna – niestety nie jest alternatywą, ponieważ nie stać nas na to, co np. robią Niemcy, gdzie gospodarstwa domowe poprzez budżet dopłacają przemysłowi do rachunków za prąd miliardy Euro i to oczywiście nie jest niedozwolona pomoc publiczna zdaniem Komisji Europejskiej.

    Musimy bardzo umiejętnie przedstawiać swoje interesy i przy każdej możliwości – realizować chociaż ich fragment. Inaczej zawsze będziemy biedni. Niestety tupanie nogami, jakie zaczęła uprawiać obecna ekipa, tylko dostarcza argumentów naszym przeciwnikom. Miejmy nadzieję, że trwałym skutkiem euro sceptycyzmu PiS-u, nie będzie sytuacja w której będziemy podmiotem zewnętrznym wobec „Unii właściwej”. Ponieważ wówczas „Wersal się skończy”.”

  150. Jeśli traktować PiS jako część diagnozy sytuacji społecznej sporej części polskiego społeczeństwa , to można się nim nawet ucieszyć.
    Problem zaczyna się dopiero wtedy kiedy zaczynamy go rozumieć jako „dobrą zmianę ” , czyli terapię na polskie bolączki.
    Każda funkcja powierzona partiom nacjonalistycznym, która wykraczała ponad mierzenie temperatury społecznej , kończyła się dotychczas w Europie tragicznie , ale może tym razem mamy „dobrą zmianę” ?

  151. @mag
    „A tak przy okazji pytam, bo reklamujesz się jako fizyk (choć mały), co sądzisz o katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem?”

    Jestem naprawde fizykiem ale nie ekspertem od katastrof lotniczych. Wiec tutaj zdaje sie na opinie (uznanych) ekspertow, ktore to mowia, ze to byl tragiczny wypadek spowodowany przez bledy ludzi (glownie pilotow jako ostatecznie decydujacych?).

    Tego wyniku nie moge moja (nie)wiedza zakwestionować. Ale moge sprawdzic jego wiarygodnosc używając tzw. Brzytwy Ockhama (https://pl.wikipedia.org/wiki/Brzytwa_Ockhama). Wiec jezeli sa dwa tlumaczenia tego wypadku (drugie to zamach), to to prostsze (czyli wypadek) jest najprawdopodobniejsze.

    Brzytwy Ockhama warto tez uzywac w ocenie wszelkiej masci theorii spiskowych 🙂

  152. ”Dziś ciekawy tekst Rafała Wosia na ten temat. Oczywiście w Polityce – tytuł „Między PiSofilią a PiSofobią””

    Jesli traktować ”PiSofili” jako prawą nogę a ”PiSofobów” jako lewą nogę to niewątpliwie Rafał Woś jest gdzieś pomiędzy. Diagnoza całkowicie chybiona, zakłada, że społeczeństwo polskie składa się ze zwolenników PiS i ze zwolenników PO. Zapomina o tej ”drobnej” części które obydwie grupy niedouczonych wiecznych studentów, leni i parazytów ma głęboko gdzieś.

  153. Indoor prawdziwy

    „Zapomina o tej ”drobnej” części ….”

    Nie zapomina. Tej własnie części (dominującej) poswięcony jest tekst – przeczytaj całość.

  154. @Giez
    22 marca o godz. 9:30

    Tyle poboznych zyczen naraz …. Minister Morawiecki tez ma swoje wizje, zobaczymy co z tego pozostanie.

  155. Nich to szlag trafi, napisałem się cale pół godziny i przepadło z powodu typowo polskiego dziadostwa. Nawet na blogu.

  156. folwarkPn
    22 marca, g.0:17
    To dobrze czy źle?

  157. Giez ,
    Jak mi mówiła dziś Krakowianka WENTZEL jest kojarzony tylko z restauracjami . Nawet ona jest zaskoczona ,iż właściciele cześć budynku przebudowali na Hotel . Reklamują jako jedyny na Karkowskim rynku . Pisze ,ponieważ wczoraj uszczypliwie zostałeś potraktowany przez @ Gajowego
    Jeśli Dla Ciebie i Krakowianki to restauracja to tylko dowodzi ,że Panta rei .,nawet w Krakowie .
    Pozdrawiam

  158. @ Giez, 9:30
    POPiS nie potrafi nawet zamowic zapasowej opony do limuzyny prezydenta.
    Japonska elektrownia zostala zbudowana przez General Electric- najwieksza korporacje energetyczna USA.
    Jezeli katastrofie w Fukoszimie nie potrafily zapobiec dwie potegi technologiczne-USA i Japonia, to na nasza organizacje tym bardziej nie ma co liczyc.
    Niemcy zamykaja.
    Czy Francuzi nie maja awarii czy je tylko ukrywaja ?
    Dwie godziny jazdy wzdluz rzeki Hudson na polnoc Nowego Jorku pracuje jeszcze przestarzala elektrownia w Indian Point- jezeli tu dojdzie do awarii to miliony ludzi znajdzie sie w niebezpieczenstwie.
    Co chwila cos sie psuje, ale naciski korporacji na miejscowych politykow, powoduja , ze ta stara szkapa jest nadal w eksploatacji.
    Infrastruktura sie sypie, ale politycy patrza tylko na wlasne interesy- od lat truto Murzynow olowiem w wodzie pitnej w biednych miastach w Michigan i New Jersey i zadna wladza sie tym nie martwila.
    Reaktory chyba nie dla nas !

  159. Giez ;
    Starałem się uważnie przeczytać analizy UE – Polska vel Niemcy – Polska .
    Wracają analogie . Polacy utracili formalnie państwo w latach 1939 -1945 i po 1990 wrzeszczą na Sowietów , że ich wyzwolili ( mogli Sami ?! -nie !!!) od IIIRzeszy i dali fajne granice w zamian za … podległość . Być może ,że Polacy nie są w stanie w XXI wieku stworzyć silnego ( w miarę ) państwa . Nawet jestem przekonany, że nie są wstanie. -PiS to słowa ,słowa ect . Stracony czas przed nami Wywijanie flagami zbiegowiska ,Marsze i tak dojdziemy do 2018 roku 100 -rocznicy odzyskania polskiej państwowości i …. fini marzeń choć z HUKIEM obchodzonych z głowami do Tyłu na Wschód a tam zawsze Ruscy .

  160. folwarkPn
    22 marca o godz. 11:48
    Coś się czepił tego POPIS którego tak na prawdę nigdy nie było, bo to tylko hasło ukute przez dziennikarzy myślących że postsolidarność podejmie wspólne rządy.
    Te nowe opony do limuzyny prezydenta zamówiło PO w czerwcu i one przyszły w lutym , już za rządów PiS. To że PiS je wsadził do innego samochodu to jego sprawa, i PO nie ma z tym nic wspólnego

  161. @mały fizyk 22 marca o godz. 10:31

    „Wiec jezeli sa dwa tlumaczenia tego wypadku (drugie to zamach), to to prostsze (czyli wypadek) jest najprawdopodobniejsze”

    Piękne słowa – jak to miło usłyszeć/odczytać coś sensownego w tym morzu nonsensów i kłamstw jakie nas otacza ( nie „piję” do blogu)
    Pzdr.

  162. @mag
    22 marca o godz. 1:27
    „W odróżnieniu od tych, którymi zawiadują i gdzie pisują „niepokorni” dziennikarze, „niezależni” chyba już tylko od rozumu, bo nie dociera do nich, że na dzień dzisiejszy są jak najbardziej „reżimowymi” jurnalistami. Skoro wspierają władzę sprawowaną niepodzielnie przez PIS.”

    Trafna uwaga. Teraz „niepokorni” to GW, Polityka, TVN, Rzepa … Reszta to pokorni konformiści „reżimowi”. Niepokorność teraz jest cenniejsza/trudniejsza gdyż władza jest silniesza, a chce być jeszcze silniejsza i stosuje sankcje ekonomiczne (zakaz prenumeraty).
    Ciekawe, że byli „niepokorni” nie wspierają nowych „niepokornych” w ramach obrony wolnych mediów i solidarności zawodowej (o ile coś takiego istnieje) … 🙂

    Pzdr.

  163. Scenariusz czwarty jest raczej teoretyczny, ponieważ zakłada wybuch kolejnego konfliktu w Afryce. Szczególnie Nigeria chyli się ku wojnie domowej, niszczona przez brutalne działania organizacji Boko Haram. Inne kraje afrykańskie również albo już są skonfliktowane, albo zaraz będą, w tym Czad, Sudan i Kongo. Europejska Agencja Zarządzania Współpracą Operacyjną na Zewnętrznych Granicach Państw Członkowskich uważa, że właśnie z tego obszaru może w przyszłości może napłynąć do Europy najwięcej migrantów. Wynik symulacji dla tego scenariusza daje nam 3,7 miliona uchodźców.

    Piąty i ostatni scenariusz zakłada najgorsze: bierze pod uwagę wszystkie konflikty w Afryce, dalszą migrację ze Środkowego Wschodu i Azji Centralnej oraz pozostawienie granic całkowicie otwartych, do czego nawołują takie grupy jak organizacja „Bez granic.” Wynik symulacji to 6,4 miliony imigrantów w Niemczech w 2016. Ilość większa niż ta, z którą Republika Federalna mogłaby sobie dać radę, a która gwarantuje wybuchy kolejnych konfliktów społecznych.
    http://wolnemedia.net/spoleczenstwo/do-niemiec-dotrze-od-18-do-67-mln-migrantow/
    =============

    Bardzo prawdopodobne scenariusze…..
    Co można zrobić z 6 milionami analfabetów, nie władających innymi niż plemienne językami?

  164. @Bart Norte, warto tez przeczytac wywiad z prof. E. Letowska, ktora przypomina kto akurat problem z Trybunalem Konstytucyjnyhm zaczal, a dalej oprocz krytykowania rzadzacych szuka mozliwosci wyjscia z impasu.
    @Woytek, Wczesniej, gdyby zachodnie tuzy medialne i polityczne, a zwlaszcza Ameryka, smialy sie wtracac , to bylby jeden wrzask; rece precz od niezawislej, niepodleglej, czy jakiej tam Polski. A teraz prosiemy, prosiemy, tylko wylapuje sie takie wiadomosci.
    Amerykanscy senatorowie z troska pochylaja glowy nad polskim problemem z sedziami w TK zapominajac, ze spowodowali identyczny u siebie. Hipokryci? W porzadku. Ale dlaczego polskie media nie pamietaja, ze rownolegle w Ameryce dzieje sie to samo? Z nabozenstwem cytuje sie NYT, ktory przez konkretne osoby z Polski zostal poinformowany i nakloniony do zajecia sie w artykule lamaniem demokracji, konstytucji itd w kraju Za to w sprawie swojego wlasnego Sadu Najwyzszego to wlasciwie informuja, a nie zajmuja stanowiska.
    Jak zwykle – polityka naogol jest plugawa wszedzie i w kazdej opcji. Bawiacy sie w nia lowia z tego scieku to na co bedzie popyt wsrod gawiedzi. Czyli wsrod nas wszystkich.

  165. @Waldemar
    22 marca o godz. 11:44
    Wszystko w płynie, jak powiedział Pan Tarej 😉
    „Jak mi mówiła dziś Krakowianka WENTZEL jest kojarzony tylko z restauracjami. Nawet ona jest zaskoczona ,iż właściciele cześć budynku przebudowali na Hotel”
    Waldemarze,
    nie dziw się temu zaskoczeniu. Mieszkańcy Krakowa, jak i mieszkańcy innych miast, na ogół rzadko nocują w hotelach we własnym mieście.
    A jak hotelik jest nieduży (18 pokoi) i drogi (od 450 zł za noc) to tym bardziej nie należy do sfery ich zainteresowań.
    Dopiero jakaś afera czy inny powód wzbudzający sensację zwraca uwagę na obiekt pozostający dotąd poza ich świadomością.

    Przy okazji, znasz wszystkie hotele w Szczecinie?

  166. Jarkacz jak zawsze uzywa jezyka prostego, wrecz prymitywnego. Wyzywa i obraza bezkarnie swoich przeciwnikow politycznych. Podobnie robi to pani Krystyna Pawlowicz, Pan Zbyszek, Szydlo, Kempa, Macierewicz. Kazde z nich ma za soba od kilku do kilkunastu wyrokow za znieslawienie. Dostojewski nazwal podobne zachowania, filozofie jako interesy swoloczy. Podstawowym pytaniem jest co z ta swolacza zrobic, jak to sie wszystko skonczy? Po tysiacletniej Rzeszy, trwajacej cale 12 lat, odbyly sie procesy norymberskie i wymieniono prawie cala faszyzujaca nomenklature. Do dzisiaj szuka sie oprawcow tamtego systemu. Zniknely wszystkie pomniki, symbole i nazwy ulic, miast z tamtych czasow. Zyjemy w duzo szybszych czasach niz lata 30-te i 40-te i moze dlatego jest nadzieja na szybkie zakonczenie tej „epoki poprawy”. Ostatnia proba rzadzeniem Krajem przez PiS trwala 10 miesiecy …… Teraz jest on grozniejszy, ale to ciagle Jarkacz.

  167. Zyta2003

    Profesor Łętowska obwiniając za spór o TK PiS i AntyPiS i szukając sposobu wyjscia z impasu czyli kompromisu stawia się, jak pisze Rafał Woś „między PiSofilią a PiSofobią”.

    No bo wiadomo, że żadnych kompromisów między PiSofilami a PiSofobami być nie może.

    Staje się więc prof Łętowska wrogiem – „letnią” czy jak pisze Woś

    „W miarę zaostrzania się sporu obie strony coraz mniej przychylnym okiem patrzą na tych „letnich”. W szeregach PiSofilskich już paru „powątpiewających” komentatorów zostało przywołanych do porządku (co świetnie opisał kilka tygodni temu w „Dużym Formacie” Grzegorz Sroczyński). W obozie PiSofobów też trwają egzorcyzmy. Choćby nad Partią Razem oraz kilkoma publicystami, którzy nie chcą stanąć w jednej linii i wyrecytować, że każda polityka publiczna czy pogląd, obok którego przechodził kiedyś Jarosław Kaczyński, są na wieki wieków skażone. A każdy, kto tego nie dostrzega, jest „pożytecznym idiotą””

    To chyba tłumaczy czemu wywiad z prof Łetowską o którym piszesz przemknął przez media tzw „głównego nurtu” niezauważony (olany).

  168. żabka konająca
    22 marca o godz. 8:49

    Orban po prostu nazywa pewne zjawiska po imieniu.
    Nic odkrywczego w stwierdzeniu że „Król jest nagi”….

    Zagospodarowanie imigrantów ekonomicznych jest proste.
    Zapewnia się im tłumacza i kieruje do pracy.
    Która na nich czeka.
    Zagospodarowanie masy uciekinierów przed wojną i biedą, jest niemozliwe.
    Większość z nich, zagospodaruje więc swój czas wolny w sposób z góry przewidziany.
    Przestępczość czeka na nowych żołnierzy….
    Gangi i mafie plemienne, to raczej norma.
    Jako że nie ma próżni, w walce o kontrolę rynku narkotyków, hazardu, prostytucji, trup pościeli sie gęsto.

    Różnice kulturowe w podejściu do życia, kobiet, też dadzą o sobie znać.
    Asymilacja przybyszów?
    Dość problematyczna przy tej liczbie.

  169. mały fizyk
    22 marca o godz. 10:52
    Ale ten Morawiecki zarabiał 1500 złotych za godzinę. Tyle ilu połowa emerytów i kasjerek w miesiącu. W tym tkwi całe ku…estwo.

  170. @Gajowy M ;
    OCZYWISCIE znam w … Sródmieściu , w tym przypadku jednak chodzi o rynek
    Krakowa to wyjaśnia i robi różnicę .
    Pozdrawiam

  171. zetus1
    22 marca o godz. 8:29

    Te sześć koncernów medialnych które zdominowały przekaz w krajach zachodnich, dość jednorodnie podchodzą do przyjaciół i wrogów tego świata.
    Problemy naszych sojuszników, choćby były to kraja nawet najbardziej niedemokratyczne, są sygnalizowane półgłebkiem.
    Problemy krajów uznawanych za konkurencję, bądź wrogów, są rozdmuchiwane niebotycznie.

    Nie podejmuje się odróżnienia dysydentów od nonkonformistów, czy wręcz agentów wpływu. To niemożliwe wręcz.
    Moga mieć jak najbardziej szlachetne zamiary, ale próba destabilizowania kraju kończąca się wojną domową, to największe zło.
    Demokracja musi mieć podglebie tworzone przez kilkaset lat.
    To musi byc proces, a nie import.
    W przeciwnym wypadku kończy się tak jak możesz zaobserwować obecnie w kilku krajach.

  172. @Waldemar
    22 marca o godz. 13:50
    Hotel „Wentzl” najwyraźniej nie musi się troszczyć o reklamę tak nachalną, aby dotarła „aż” do mieszkańców Krakowa 😉
    Notabene, ten hotel był nominowany do nagrody Najlepsze Hotele w kategorii DESIGN już w 2012 roku.
    Uważny przechodzień zaś bez trudu dojrzy spory szyld nad wejściem do hotelu i wielkie litery H O T E L nad nim 😉

  173. mały fizyk
    22 marca o godz. 0:53

    Prosty przykład.
    Ile było producentów samochodów pod własną marka 75 lat temu, a ile obecnie?
    A firm z branży stalowej, naftowej, farmaceutycznej?
    Z kilkuset w każdej branży, zostało po kilkanaście.
    KONCENTRACJA postępuje.
    Nowi gracze powstają jedynie dzięki ingerencji państw.
    Tak powstały koncerny japońskie, chińskie, koreańskie.

    W sytuacji gdy drobne płotki są połykane przez giganty, nietrudno o podział rynków, zmowy cenowe, pozorne jedynie konkurowanie.
    A przy tak gigantycznych wielkościach obrotu, zatrudnienia, zysków, nietrudno o wpływy polityczne. Nikt nie pozwoli na to, by zniknęli ci „za duzi by mogli upaść”.
    To już nie jest bankructwo firmy, tylko całej gałęzi przemysłu, od której zależy egzystencja setek tysięcy WYBORCÓW.

    Proces przejęć, fuzji, będzie trwał, aż zostanie tylko jedna- w danym obszarze kulturowym. Bo nie łudźmy się, że Chiny czy Japonia, pozwolą na wykupienie przez zagraniczne podmioty własnych aktywów przemysłowych.
    Rosja za Jelcyna na to zezwoliła.
    Efekty można ocenić jako bardzo negatywne.

  174. @Wiesiek, czym sie rozni „uciekinier ekonomiczny”, od tego co „ucieka przed wojna i bieda”. Ekonomiczny nie jest ubogi? I racja i tylko takich wpuszczac. Jak np. w stosownych latach Polakow do Ameryki, co to ekonomicznie chcieli se pobudowac dla kolejnego syna chalupe na Podkarpaciu. Na szczescie w onych czasach i nawet do dzisiaj wpuszczano i tych co uciekaja przed wojna i bieda. Oczywiscie nie w ilosciach, ktore zadowalalyby ciebie, ale procentowo wiecej niz sklonny Ty jestes wpuscic do swojego kraju.
    A co sadzisz o tych co sa przesladowani za religie, za orientacje seksualna, albo pochodza z niestosownej mniejszosci etnicznej … Czasem dobrze jest zejsc z Sorosa, Lehman Brothers czy najwiekszego Szatana Swiata i zobaczyc ludzi.

  175. Zaatakowano samo serce agresji NATO i neoliberalnej biurokracji Unii.
    http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/bruksela-zamach-na-lotnisku-zaventem-wybuch-w-metrze/x58403
    I to się już nie skończy. Chyba, że wcześniej skończy się NATO i satelicka Unia.

  176. @Waldemar
    22 marca o godz. 13:50
    PS.
    Możesz powiedzieć Krakowiance, że już w 2008 roku na portalu Tripadvisor pojawiły się skargi na arogancką obsługę hotelu Wenztl 😎
    Mimo różnych niedociągnięć hotel plasuje się na 5. miejscu na liście 251 hoteli w lokalizacji Kraków.

  177. zyta2003
    22 marca o godz. 14:16

    Ludzi nie da się zobaczyć, w milionowym tłumie.
    Logistyka tego nie wytrzymuje.
    Miejsca pracy, kwatery, szkoły, służba zdrowia, kanalizacja, służby miejskie.
    Czym innym jest osmoza- wybieranie z tłumu chętnych przydatnych ze względu na kwalifikacje i wiek.
    Czym innym, potężna dziura i fala poza kontrolą.

    Bezduszne?
    Raczej racjonalne.

    Racje polityczne zniszczyły siedliska tych ludzi, uniemozliwiły im zycie w stronach rodzinnych.
    To jest przyczyna.
    Zmiana polityki zahamuje za jakiś czas napływ.
    Przynajmniej ten niekontrolowany.
    Ale, do tego muszą dojrzeć gremia decyzyjne.

    A w międzyczasie, będzie to co zawsze się z wędrówkami ludów wiąże.
    Kolosalna zmiana jakościowa i okres zamętu.
    Jedną ze zmian będzie rasizm, ksenofobia, płoty, kontrole, niepewność, przestępczość.
    No i partie szowinistów.
    Wypuszczono wiele dżinów z butelki, za jednym zamachem.
    Według jakiegoś założonego celu.
    No to mamy problem do rozwiązania……

  178. Giez (14:17)

    Zostawmy na moment w spokoju ościenne mocarstwa, Rosję, USA, Chiny, etc. bo koniec końców UE to chyba przecież jakieś 450 milonów ludzi. Mnie się wydaje, że “unia” jest w znacznej mierze fikcyjna, taka maszynka do zbierania pieniędzy stworzona tylko po to żeby biurokraci i karierowicze mogli się za twoje pieniądze bawić i obżerać w 3-gwiazdkowych restautracjach. Jeśli oni zaś twierdzą, że istnieje Unia to ja się pytam czy leci z nami pilot?

  179. @Gajowy M ;
    Nie powiem .

  180. http://jeznach.neon24.pl/post/130439,nowa-armia-syryjska

    Dla zainteresowanych, militarne zabawki wszystkich stron, którymi bawią się wszyscy w Syrii.
    Fundatorów tego testowania multum.
    Mięsem armatnim zaś, fanatycy, najemnicy, oddziały specjalne i biedacy…..

  181. @wiesiek59
    22 marca o godz. 14:06

    Nie twierdzilem, ze nie ma koncentracji. Ale na razie nie ma faktow empirycznych czy theorii, ktore by potwierdzaly koncentracje do jedynej wielkiej korporacji (nawet jezli by sie skupic tylko na jednej branzy, np. samochodowej). Nadal proponuje przeczytac „Masa krytyczna”, Philip Ball 😉 Podpowiem, ze aktualny rozklad wielkosci firm/korporacji jest log-normal (i nie zmienil sie od chyba stuleci).

  182. Giez
    22 marca o godz. 9:30 opisuje kondycje gospodarcza swiata, ktora zalezy od lokacji sklepow dyskontowych……

  183. Giez
    22 marca o godz. 9:30 jest gospodarczo-energetycznie-atomowy……..

  184. Marzenia niektorych; stabilna wegetacja PRLu. Falicz wroc……

  185. W Kulturze Liberalnej Robert Krasowski jak zwykle ciekawie opowiada o Tusku, Kaczyńskim itp.
    Polecam, bo wywiad jest głeboko relaksujący, tonujacy napiecia.

    Rozmowę przeprowadzili Tomasz Sawczuk i Łukasz Pawłowski.

    Fragment o Kaczyńskim i Trybunale Konstytucyjnym:

    „Robert Krasowski: Słuszne oburzenie atakiem na Trybunał Konstytucyjny zbyt szybko przeszło w apokaliptyczną diagnozę, że Polska demokracja jest o krok od katastrofy. Tymczasem nie jest, to tylko kryzys wywołany awanturnictwem Kaczyńskiego oraz prymitywizmem jego politycznego warsztatu. Bo Kaczyński wszystkie problemy rozwiązuje młotem. Platforma próbowała przejąć większość w Trybunale dyskretnie, miękką intrygą, cichą manipulacją. A Kaczyński zamiast postąpić podobnie, w biały dzień zbombardował Trybunał. Jednak nie był to zamach na liberalną demokrację, to nie była próba budowy nowego ustroju, lecz zwykły wandalizm.

    Tomasz Sawczuk: Wandal nikogo nie krzywdzi?

    Robert Krasowski: Polsce nie grozi z tego powodu katastrofa. Istnieje natomiast poważny problem jednego polityka, który nie chce zachowywać się jak inni. Jeśli beznamiętnie zmierzyć ustrojową szkodliwość jego działań, nie zrobił rzeczy gorszych niż jego poprzednicy. Bo w Polsce – podobnie jak w każdej demokracji – politycy pogwałcili już każdy fragment ustroju. Kaczyńskiego wyróżnia jednak wyjątkowy styl. Bardzo prostacki, w którym chytrość i hipokryzję poprzedników zastąpiły zuchwałość i ostentacja. I właśnie ten styl całkowicie zmienia odbiór jego zachowań. Dlatego to, co u innych polityków wydaje się nadużyciem, u Kaczyńskiego staje się zbrodnią. Te same czyny, które u innych wydają się kontrolowanym cynizmem, u niego sprawiają wrażenie zamachu na cały system.

    Niejeden czytelnik uzna, że pomniejszam problem. Może pomniejszam, ale dlatego że uważniej niż na problem, patrzę na jego sprawcę. I widzę człowieka niezdolnego do skutecznej intrygi. Jeśli nawet jest w nim czyste zło – choć taką hipotezę uważam za liberalny odpowiednik smoleńskiego szaleństwa – to owo zło jest bezzębne. W Kaczyńskim nie ma niczego z groźnego despoty, a nawet z jego substytutu, czyli z Orbána. Nie ma w nim zręczności, nie ma perfidii, nie ma planowania kilku ruchów do przodu. Kaczyński potrafi jedynie uderzać. Tyleż mocno, co na oślep. Przecież z Trybunałem będzie musiał pójść na kompromis.

    Łukasz Pawłowski: Przecenił swoje siły?

    Robert Krasowski: Prawdopodobnie nawet ich nie zmierzył, bo jest na to zbyt zuchwały. Poza tym nie sądził, że wybuchnie tak wielka afera, przecież z jego punktu widzenia nie robił niczego nowego. Wszyscy polscy politycy mniej lub bardziej lekceważyli Trybunał. Wszyscy wprowadzali do niego dyspozycyjnych ludzi w logice nagrody za przeszłość albo interesu na przyszłość. To nie był Sąd Najwyższy USA, to nie był Sąd Konstytucyjny RFN. Instytucja po najeździe Kaczyńskiego uznana za świętą, wcześniej świętą dla nikogo nie była. Ot, kolejne pole dla partyjnych nominacji, dla pomniejszych gier.

    Sam Trybunał nie potrafił wzbudzić szacunku. Z jego prezesem Platforma negocjowała dopuszczalną skalę gwałtu na tej instytucji. Ustalała przepisy ustawy, której dziś Trybunał się wstydzi. A prezes był elastyczny, tolerował nie dużo, lecz wszystko. Po zdobyciu władzy Kaczyński brutalnie zaatakował. Zwłaszcza, że miał silne, osobiste motywacje, bo wobec PiS-u Trybunał chłodnego dystansu nigdy zachować nie potrafił. W epoce 2005–2007 był bardziej wyrazistą opozycją niż posłowie PO. Wszyscy prezesi – od Zolla, przez Safjana, po Rzeplińskiego – poszli z Kaczyńskim na osobistą wojnę, która w Niemczech czy w USA by ich zupełnie skompromitowała. Nie usprawiedliwiam prezesa PiS-u, ale przypominam kontekst.”

    Całość bardzo ciekawej i jak napisałem ralaksacyjnej politycznie rozmowy pod linkiem:

    http://kulturaliberalna.pl/2016/03/22/tusk-kaczynski-robert-krasowski-wywiad/

  186. Obok świetnej rozmowy z Robertem Krasowskim zatytułowanej „Kaczyński kocha słyszeć jęki swoich ofiar” Kultura Liberalna zamieszcza również ciekawy wywiad Łukasza Pawłowskiego z dr Jarosławem Flisem z Uniwersytetu Jagiellońskiego pt „Szefowie partii to „führerzy geszeftu”.

    Tekst równiez dotyczy Tuska i Kaczyńskiego i jest podobnie relaksujący jak wywiad z Krasowskim.

    Fragment”

    „Jarosław Flis: I Tusk, i Kaczyński zadowalają się rolą swego rodzaju pszczelarzy. Ich ugrupowania to takie ule, a oni stoją nad nimi, patrzą jak pszczoły się kłębią i gryzą, ukrócają ambicję tych, które szykują się do roli królowej itd. To ich cieszy. A to, że miodu coraz mniej, że większość w tych ulach to trutnie, niespecjalnie im chyba przeszkadza.

    Łukasz Pawłowski: Czy pan zgadza się ze sposobem patrzenia na politykę, jaki proponuje Krasowski, który usilnie przekonuje, że znaczące zdarzenia mają miejsce niezwykle rzadko, a większość z tego, co oglądamy, to szamotanina i walka o pozycję w partii? Jego zdaniem w czasie tych kilku miesięcy sprawowania władzy przez PiS wciąż nie stało się nic znaczącego i jak na razie wszystko wskazuje na to, że z tych rządów, podobnie jak z rządów w latach 2005–2007, nie zostanie nic.

    Jarosław Flis: Główni liderzy mają problem z przeprowadzeniem trwałych reform, ponieważ dużo większą wagę przykładają do personaliów. Dotyczy to zarówno Tuska, jak i Kaczyńskiego. Obaj wierzą, że ważniejsze od kształtu danej instytucji jest to, kto nią kieruje. Skutkiem tego każda kolejna ekipa obniża standardy w polityce personalnej, dokonując coraz szybszych i coraz głębszych czystek. Być może za jakiś czas dojdziemy do momentu, kiedy już w wieczór wyborczy, zaraz po ogłoszeniu wyników, połowa administracji spakuje teczki i pójdzie na zwolnienie lekarskie.

    Dwa lata temu Fundacja Batorego realizowała projekt pod nazwą „Samorządowe unie personalne”, w którym, mówiąc skrótowo, analizowano to, gdzie pracują radni poszczególnych ugrupowań. Okazało się, że pod względem wysokości zajmowanych stanowisk w gospodarce czy sektorze obywatelskim poszczególne partie nie różnią się między sobą. Ale w instytucjach publicznych różnica jest – radni rządzących partii zajmują znacząco wyższe stanowiska niż partii opozycyjnych. Zobaczymy, jak to się zmieni w trakcie tej kadencji, czy radni PO i PSL stracą swoje stanowiska, a radni PiS-u pójdą w górę. Wie pan, jak jest po niemiecku „szef”?

    Łukasz Pawłowski: Nie wiem.

    Jarosław Flis: Geschäftsführer. Po polsku brzmi to komicznie, ale szefowie partii w Polsce to faktycznie tacy „führerzy geszeftów”. Ich wodzostwo przejawia się w tym, że mają swoje orszaki, których interesów muszą pilnować. I dopóki im się to udaje, wszyscy godzą się na ich przywództwo. Armia posłów z tylnych rzędów i lokalnych działaczy musi przecież jakoś uczestniczyć w partyjnym zwycięstwie.”

    Całość pod linkiem:

    http://kulturaliberalna.pl/2016/03/22/jaroslaw-flis-kaczynski-tusk-polska-polityka/

  187. mały fizyk
    22 marca o godz. 15:26

    Według jednej z krążących wersji, światową gospodarkę kontroluje 176 funduszy kapitałowych.
    Ich właściciele sa nie do wytropienia, ponieważ wszystkie są umiejscowione w rajach podatkowych, udziały cząstkowe prowadzą do wielu podmiotów- wielokrotnie sie dublując.
    Cżęśc prowadzona jest jako fundusze inwestycyjne zamknięte, część jako fundacje.
    Tego kłębka powiązań nikt nie jest w stanie rozplątać.
    A rządy?
    Tolerują taki stan….

    Zaletą kontroli gospodarki poprzez powiązania kapitałowe jest prosty fakt.
    Nikt nie wie, kto pociąga za sznurki i w jakim celu.
    Nawet to, kto ile ma, jest nie do weryfikacji.

    Masz na poczekaniu znaleziony, długi wykład.
    Do poczytania w wolnej chwili.
    Można się zgadzać, lub nie, ale wart jest moim zdaniem chwili refleksji.
    Wnioski należy wyciągać, przy naszej ulubionej brzytwie Ockhama w pogotowiu- oczywiście…
    http://www.prisonplanet.pl/polityka/kto_rzadzi_swiatem,p550064105

  188. ”Mogherini ze łzami w oczach po zamachach w Brukseli: smutny dzień dla Europy”

    To zajmijcie się dalej wyzwoleniem Rosji od Rosjan, Serbii od Serbów, Syrii od Syryjczyków, Libii od Libijczyków i będzie jeszcze bardziej smutny dzień. Se płacz babo. Przez Ciebie (między innymi) ten dzień jest smutny.

  189. ”To zajmijcie się dalej wyzwoleniem Rosji od Rosjan”
    no a przede wszystkim zajmijcie się włażeniem w duszę Erdogana. Europa Wam podziękuje.

  190. Największe firmy na Świecie aktualnie to Bank of America, JP Morgan, Citigroup, Wells Fargo, Goldman Sachs and Morgan Stanley.

    Popatrzmy na ich udziałowców:
    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/kto-rzadzi-swiatem-2013-07
    ============

    Anglosasi rulez!!!
    Na razie…..

  191. USA znów planują trenować rebeliantów z Syrii. Ostatnio ten program zakończył się porażką
    • USA planują ponownie szkolić syryjskich rebeliantów do walki z Państwem Islamskim
    • Poprzedni taki program, wart 500 mln USD, zakończył się fiaskiem
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1329,title,USA-znow-planuja-trenowac-rebeliantow-z-Syrii-Ostatnio-ten-program-zakonczyl-sie-porazka,wid,18228101,wiadomosc.html
    ===========

    Tylko durnie po lobotomii nie uczą się na błędach.
    Szkolić, zbroić, po to by zaatakowali Europę?
    Założenie że wściekłe psy gryźć będą jedynie cele na które się je szczuje, jest skrajną głupotą.
    Bin Laden nie wystarczył jako przykład?

  192. Dosc spory spadek funta brytyjskiego wzgledem USD i euro dzis wieczorem w Londynie. Po zamachach w Brukseli globalne rynki uznaly wyjscie UK z Unii za bardziej prawdopodobne niz jeszcze wczoraj. Podobnie bylo po niedawnych zamachach w Paryzu.

  193. Państwo islamskie zaatakowało Brukselę. http://wiadomosci.onet.pl/swiat/najwazniejsze-wiadomosci-dnia-22-marca-2016-r/xh9x29 Wszystko wskazuje na to, że twórcą tegoż państwa jest Waszyngton dla realizacji swoich agresywnych celów dominacji nad światem. Źródłem terroryzmu światowego jest Waszyngton i jego zbrojne agendy NATO. Na satelicką i słabą Europę skierowane są ataki „terrorystów”, a właściwie ludzi zdesperowanych, przypartych do muru, którzy nie mających wyjścia. Ich kraje, domy i ojczyzny płoną, są burzone, bombardowane a ludzie masowo zabijani. Walka z terrorem to walka z USA, to walka o przepędzenie ich z Bliskiego wschodu i z innych podbitych krajów. W tym celu na ulice miast powinny wyjść miliony, młodych i starych, wyjść we własnej obronie, życia i istnienia.

  194. @Bar Norte

    Odwiedź jakąś pasiekę i obejrzyj sobie pszczelą agresję wewnątrzgatunkową.

    Masz ceniony przez tutejszych klakierów talent do mnożenia słów i wyrazów i wbrew twym poglądom jesteś traktowany jako dobro wspólne tutejszej gromadki.
    Opublikuj swoje pasiekowe obserwacje w internecie i wtedy staniesz się guru większym od Max Kolonko oraz od Janusza Korwin Mikkego i sławniejszy od autora popularnej czytanki: Tak zwane zło.

    Jak na gęsiora kapitolińskiego kiepsko syczysz.

    Robotnice pszczele nawet judzone przez osy i trzmiele nie tkną i nie obraża swojej królowej. A tak zwany humanista wciąż się będzie zastanawiał, gdzie komputer ma sypialnię, czy ma właściwa piramidę żywieniową oraz dlaczego on robi mu wbrew.

    Nie upodabniaj się do tych, którzy twierdzą, że mleko produkują tarnowskie Azoty i dlatego nie wolno dopuścić, aby tą fabrykę ruscy wrogo przechwycili.

    A nie wiem czy ty wiesz, że Szwajcarzy nałożyli embargo na eksport swoich bankomatów do Polski! Zbigniew Ziobro oskarży obcojęzycznych dostawców internetu do Polski o kradzież komentarzy blogowych przez ich imperialistyczne rutery …

    Wesołe jest życie, gdy ma się zaprzyjaźnionego baristę!
    Taki to i trutnia pogłaszcze po skrzydełkach!

    Pisze się jak [się wydaje] jest!

  195. guzdra

    Ostatnio życzliwie obserwuję jak Kultura Liberalna stara się „wzmacniać i modernizować polską myśl liberalną, zgodnie z doświadczeniem Europy Środkowo-Wschodniej” – fragment tzw misji portalu.

    Urzekła mnie metafora partyjnych pasiek pszczelarzy Tuska i Kaczyńskiego (inaczej Geschäftsführerów) zastosowana w ramach powyższej modernizacji przez doktora Jarosława Flisa, socjologa z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

    Urzekł też mnie nastrój obu wywiadów – jakże odległy od histerii politycznej i nie pozbawiony ironii.
    Choćby w tym fragmencie dotyczącym opozycji liberalnej (Krasowski):

    „Proszę spojrzeć na stronę liberalną – jacy oni są teraz uniesieni, mają swój KOR, poczucie uczestnictwa w czymś niesłychanie ważnym, budują symbole, tworzą nową tożsamość. To wszystko spowodował Kaczyński, mało tego – on we wszystkich nowych symbolach i tożsamościach zajął centralne miejsce. Polskiemu liberalizmowi brakowało wroga, bo nie chciał się budować na antykomunizmie. Teraz wroga już ma i to wroga, z którym „walczy”. Ten wróg jak zwykle sam siebie zabije, ale oni będą mieli poczucie, że go obalili, że obronili liberalną demokrację. Trochę to komiczne, ale tak właśnie się tworzą mity założycielskie.”

    Trochę włoskiej klasyki z San Remo

    https://www.youtube.com/watch?v=kpa_nt_fcbY

  196. @Wiesiek ty masz dobre serduszko i jednak widzisz pojedynczych zwyklych ludzi, kiedy piszesz o Bangladeszu, albo wyzysku ludzi przez Appla, prostego Amazona, czy jekiejkolwiek firmy odziezowej. Kiedy jednak tacy, czy inni nieszczesliwcy pukaja do twoich drzwi, to mowisz zakazac biednym i uciekinierom przed wojna. Wychodze z tematu.

  197. @Giez widze, ze masz gotowa recepte na walke z terrorem. Mowisz, ze wszyscy mlodzi i starzy, miliony, powinni wyjsc na ulice i walczyc z USA. Moze doprecyzuj ta strategie.
    Na okolicznosc straszliwego dzisiejszego wydarzenia wspomne, ze tydzien temu w b. dobrym publicystycznym programie byl wywiad z kolejnym cudownym dzieckiem nowych technologii. Zaczelam ogladac chyba po polowie. W kazdym razie cudownym dzieckiem jest Pawel Durow (moze jakas literka przekrecilam). Prawdopodobnie urodzil sie w Rosji. Uwaza, ze jest obywatelem swiata, przedostatnie lata mieszkal jednak w Rosji, gdzie stworzyl rewelacyjna aplikacje do komunikowania sie, ktora wykasowuje wiadomosci po kilkunastu sekundach. Moze cos przekrecilam, ale nie zmienia to sensu, o ktorym chce pisac. Z tej aplikacji korzystali rosyjscy dysydenci, a kiedy dwa lata pod swoja nieobecnosc mial wmieszkaniu „kipisz” w tym samym dniu wyjechal z kraju rosyjskiego. Dziennikarz pyta, pan wie, ze z tej samej aplikacji korzystali kilka miesiecy temu terrorysci na terenie Francji i Belgii i na terenie obszarow zajetych przez ISIS. Tak wiem o tym. Czy w tej sytuacji uwaza pan, ze chronienie prywatnosci wlascicieli takich telefonow moze byc wielce niebezpieczne i utrudnia walke z terroryzmem? Odp. To sa jednostkowe przypadki, a pryncypia prywatnosc jaka gwarantuje firma uzytkownikowi jest najwazniejsza. Ciekawe z jakich aplikacji, nienamierzalnych wczesniej i ktore nie zostana udostepnione sluzbom bezpieczenstwa, korzystala obecna zorganizowana siec terrorystow. I z jakich nadal korzystaja, bo przeciez nadal istnieja.

  198. ”Wychodze z tematu.”

    I dobrze.
    1. Przypominam że Amazon działa w Polsce, więc ten biedny głodny wyzyskiwany pracownik Amazonu z Bangladeszu w Polsce będzie pukać do domu niemniej głodnego i wyzyskiwanego polskiego pracownika Amazonu (chyba,m że trafi na jakąś bogatą emerytkę rodem z PRLu, która nie może się nadziwić jak to możliwe, że innym, jest mało-dobrze gdy Jej jest b. dobrze i jak to możliwe, że fakt iż wielu ma prawo narzekać dostrzegają również Ci, którzy akurat nie mają powodu by narzekać)
    2. Mogłabyś tak napisać (jak piszesz) gdyby USA rozsyłało setki milionów zielonych kart do Bangladeszu, Hondurasu, Nikaragui, Meksyku itd.

  199. zyta2003
    22 marca o godz. 21:32

    Zmiana polityki firmy wobec pracowników jest prosta.
    Zmiana polityki globalnej mocarstw, jest trudna, jeżeli nie niemożliwa.
    Manager firmy bywa bardziej decyzyjny niz szef państwa.

    Uciekinierzy są efektem polityki kilku krajów.
    To ofiary snów o potędze, dominacji globalnej.
    Któż to produkuje masowo wahabitów ostatnio?
    Kto ich zbroi i szkoli?
    Kto produkuje próżnię polityczną?

    Hitler wygnał kilkaset tysięcy Żydów z Niemiec.
    Błąkali się, nie przyjmowani nigdzie- poza Polską.
    Anglosasi zamknęli porty, nawet w Palestynie.
    Zawracali statki z redy Nowego Jorku.
    Nauczeni smutną historią, nie chcemy błędu powtórzyć.
    Ale, nie chcemy się również wycofać z polityki którą niektórzy prowadzą- praprzyczyną exodusu.
    Schizofrenia…..

  200. ” Moze cos przekrecilam, ale nie zmienia to sensu, o ktorym chce pisac.”
    W zasadzie wszystko przekręciłasz, włacznie z dalszym ciagiem.
    WhatsApp jest od 2014. r. własnością Facebook, więc wszelkie pretensje kieruj do Zuckerberga. A Durov jest swoją drogą geniuszem, choć nieco dziwakiem.

  201. wiesiek59,

    Akurat Stany przyjely najwiecej europejskich Zydow w latach 30-tych ub. wieku. To jest znany fakt historyczny, latwo sprawdzic. Prosze sprawdzic w internecie ile Zydow z Europy osiedlilo sie w Stanach przed 2WS. Sporo tez wyemigrowalo np. do Argentyny. Historia ze statkiem jest bardzo „filmowa” ale w gruncie rzeczy jednostkowa biorac pod uwage calkowita liczbe emigrantow zydowskich w tamtym okresie. Natomiast, wbrew temu co opowiadasz, Zydzi z Niemiec do Polski w tym okresie nie emigrowali z tej prostej przyczyny, ze klika pulkownikow rzadzacych Polska przed 2WS byla reakcyjna i jawnie antysemicka. Zydzi z Polski raczej wyjezdzali w tamtym okresie (duzo znanych nazwisk wsrod nich). Nie tak bardzo jak z Niemiec ale jednak. Po co opowiadac niestworzone historie o polskiej goscinnosci dla Zydow przed 2WS? Kto na swiecie w to uwierzy?

  202. Polityka nie powinna zrezygnowac z wypowiedzi Edwina Bendyka, który nie pozwala wypowiadać się czytelnikom . Jako liberał i humanista zachowuje on normalną dla liberałów pogardę dla opinii oczytelników, ale czy to jest wystarczający powód do zamieszczania jego tekstów .

  203. @Indorprawdziwy. Chyba nie zrozumiales o co mi chodzi. Sorry, ze pisze bez mozliwosci zrozumienia.
    Tak, nie mieszkam w Polsce i cale moje zycie na obczyznie ciezko pracowalam (tak sie zlozylo, a odwrotu nie bylo) i mialam na utrzymaniu i wychowaniu najpierw trojke, ktora oddawala mi wszystko co zarobila, a chodzili do szkoly. I nie mialam benefitow jakie sa w Polsce. Odkladalam jedynie na emeryture. Moje dzieci wyksztalcily sie, maja dobre prace, ale nie pracuja w Dolinie Krzemowej wiec gdzie im do benefitow jakie sa w Polsce, a dodatkowo placa ciezkie pieniadze za ubezpieczenia, a jesli chcialy miec domek, czy mieszkanie na wlasnosc to teraz placa 30 latek raty , a mlodsi wyksztalceni przez wiele lat mieszkaja we wspolnych mieszkaniach. I zyja i ciesza sie zyciem. Nie wiem co znaczy praca w Bangladeszu, ale doskonale wiem co znaczy praca i zarobki w Amazonie. Tu tez ponizej menadzera zadna rodzina sie za nia nie utrzyma.
    Tak, Indorze co roku Ameryka rozsyla zielone karty do wymienionych przez ciebie krajow tzn. co roku jest loteria wizowa, ktora nie omija tych krajow. Jesli chodzi o przyjmowanie emigrantow, ktorzy uciekaja od siebie, to w dalszym ciagu nieprzerwanie plynie fala emigrantow z Meksyku i Ameryki Centralnej. Przez ostatnie dwa lata trwal np. exodus dzieci nawet kilku i kilkunastoletnich z Gwatemali i Hondurasu. W sumie przybylo ich powyzej 100 tysiecy. Teraz znow odnowil sie exodus z Kuby, bo lada dzien urwie im sie emigracja polityczna, ktora ciagle obowiazuje. Oprocz Trumpa niewielu mowi o ich zbiorowej deportacji i jak na razie nie ma tu demonstracji przeciwko emigrantom wszelakiej masci. Wielu o tym marzy, ale ciagle n ie wypada.

  204. Indoor prawdziwy
    22 marca o godz. 17:33. Indorze, kogo cytowałeś tym razem? Musisz mieć dużo czasu, a i masz „w wielkim poważaniu” społeczność blogową, wklejając co rusz fragmenty wpisów, bez podania, czyje one. Poza tym wielce eleganckie jest twoje krytykanctwo wpisów innych. To tak, jakbyś potrzebował do swojej „twórczości” tzw. wroga. Dobranoc.

  205. Pół żartem
    Jak widać nie znasz pewnego „epizodu”, gdy chodzi o przyjmowanie Żydów niemieckich w Polsce.
    Otóż w okolicy świąt BN w 1938 Żydzi (było ich chyba kilkanaście tysięcy albo więcej) zostali dosłownie wysadzeni z pociągów na ówczesnej granicy polsko niemieckiej.
    Opowiadała mi o tym znajoma, mieszkanka Trzemeszna (niedaleko Gniezna). Była wtedy młodą dziewczyną i pamięta jak przyjmowano w polskich domach nieszczęsnych wysiedleńców i starano się jakoś ich urządzić. Na krótko niestety, bo rok później przyszli Niemcy.

  206. @zyta2003
    22 marca o godz. 23:16
    Zaintrygowany tą informacją:
    „mialam na utrzymaniu i wychowaniu najpierw trojke, ktora oddawala mi wszystko co zarobila, a chodzili do szkoly”
    prosiłbym o wskazówki, gdzie i na czym ta trójka zarabiała?
    Mam dwójkę i też bym chętnie zapędził smarkaczy do roboty 😎

  207. ” Indorze, kogo cytowałeś tym razem?”
    Ja droga Margit dyskutuję nie z ludźmi, a wypowiedziami. Cytat to tytuł artykułu z Onet, co chwilę zresztą płacz tej persony pojawia się pod innym tytulem, obecnie jest to
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/federica-mogherini-wybuchla-placzem-na-konferencji-prasowej/sc6dy2
    ”Federica Mogherini wybuchła płaczem na konferencji prasowej”
    Fakt, że ucieka jej niezła fucha. Ja tez pewnie bym płakał. 10 trupów na Jej stanowisku to pikuś. Milion ! O !!! To by było cos. Może nawet Nobla pokojowego by dostała.

  208. @mag
    22 marca o godz. 23:21

    obóz przejściowy w Zbąszyniu

    obóz przejściowy dla Żydów – obywateli polskich, wysiedlonych z Niemiec (1938-1939), utworzony w niewielkiej miejscowości, leżącej – w okresie międzywojennym – przy granicy polsko-niemieckiej, i będącej ważną tranzytową stacją kolejową w ruchu pasażerskim.
    Władze polskie, zaniepokojone pogarszaniem się sytuacji Żydów – obywateli polskich w Niemczech, postanowiły przeciwdziałać ich masowemu powrotowi, przez pozbawienie obywatelstwa (18 III 1938 – rządowy projekt ustawy; 31 III 1938 – przyjęcie go przez Sejm; 29 X 1938 – rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych o rejestracji paszportów oraz umieszczeniu w nich adnotacji o ważności, z wykonaniem do 29 X 1938).
    Na kroki te Niemcy hitlerowskie zareagowały 28 X 1938, deportując do Polski około 17 tysięcy Żydów – obywateli polskich, w ramach tzw. Akcji Polskiej ( Polenaktion).

    Żydzi nie byli więc niemieccy lecz polscy.
    Polacy próbowali pozbawić ich polskiego obywatelstwa, aby uniemożliwić im powrót do Polski.
    A na koniec zamknęli ich w obozie.

    Warunki w obozie były bardzo złe (podstawą zakwaterowania były dawne koszary kawaleryjskie, ze stajniami i nieczynny młyn). Tylko częściowe złagodzenie ich uciążliwości mogła przynieść pomoc Komitetów Pomocy Uchodźcom Żydowskim z Niemiec w Polsce, Jointu, oraz zorganizowanie kilkunastu instytucji wewnątrz obozu. Sprawa stała się głośnym skandalem międzynarodowym; już w listopadzie przemyśliwano nad sposobami zwinięcia o.p. w Z. Mimo że formalnie zatrzymani w nim Żydzi nie mieli prawa do dalszej podróży w głąb kraju, obóz powoli pustoszał (w styczniu 1939 było w nim mniej niż 5 tysięcy zatrzymanych, a ostatni z nich opuścili Zbąszyń przed 1 IX 1939).

  209. @Zyta 2003
    Do jakiej roboty ganiałaś dzieciaki w wieku szkolnym?
    Też mnie to zafrapowało.

  210. mag,

    Dzieki za wiadomosc. Nic w necie nie ma na ten temat. Mozna sprawdzic, ze Strzemaeszno nialo w latach 30-tych tylko okolo tysiaca mieszkancow, wsrod nich zaledwie ok 30 zydowskiego pochodzenia. Jesli by nagle na BN ’38 w tej malej miescinie wyladowalo „kilkanascie tysiecy Zydow” (jak napisalas) to bylo by to niewatpliwie wielkie wydarzenie (a szczegolnie w 1938 roku kiedy to wladze polskie szykowaly sie do wyslania polskich Zydow na Madagaskar), z pewnoscia nie pozostalo by to bez sladu w kronikach, na pewno uczyly by sie o tym dzieci w szkolach. Dziwnym trafem nie ma na ten temat jednak zadnych wiadomosci… Masz jakies wiarygodne zrodlo potwierdzajace opowiesci „twojej znajomeji”? I ze to bylo na pewno „kilkanascie tysiecy albo wiecej”? Sorry, ale krazy w Polsce multum niepotwierdzonych historii, ktorym po prostu trudno dac wiare bez potwierdzenia rzetelnych zrodel.

  211. Literowka: mialo byc Trzemeszno.

  212. GajowyM,

    Dzieki za wyjasnienie. Cuda sie zdarzaja ale tylko na Jasnej Gorze.

  213. GajowyM.
    Dziękuję za wyjaśnienia. Nie mam powodu kwestionować ich prawdziwości, ale opowieść mojej znajomej też była autentyczna.

  214. Giez;20:40.

    Z USA i jego agresja w swiecie jest jak z ksiedzem pedofilem w Polsce
    wszyscy wiedza ze gwalci ale jakos nie wypada o tym publicznie
    mowic,wiec gwalci dalej,na tej samej zasadzie pracuje to i w Hameryce.
    http://1.bp.blogspot.com/–gtrS7EZb2I/VhWXPjhc4HI/AAAAAAAAHdI/6KV-TnHbkjc/s1600/30_09_15%2B-%2B1.jpg

  215. ”Sorry, ze pisze bez mozliwosci zrozumienia.”
    Nie w tym rzecz. Zanim nas, niekumatych pouczasz o takim prawdopodobnie Rosjaninie, który nie dość , że prawdopodobnie urodził się w Rosji, to na dodatek przez ostatnich kilku lat mieszkał w Rosji zanim wyjechał z kraju rosyjskiego mogłabyś sprawdzić chociażby w Wikipedii kto to jest Pavel Durov.
    https://en.wikipedia.org/wiki/Pavel_Durov
    Jest to dosyć znana postać, chociaż nasze media raczej mało o nim wspominają (jak wiadomo tam mieszkają półdzicy hodowcy białych niedźwiedzi i nawet gwoździ muszą sprowadzać, a prawdziwi informatycy rodzą się w Polsce, co chwilę zagrażają zresztą tym z Doliny Krzemowej, wedle Onet średnio raz na tydzień pada na tamtych blady strach)

  216. A dlaczego dzieciaki w wieku szkolnym nie mogą pracować? W Ameryce pracują, w Australii pracują ( nawet córka premiera Howarda pracowała w KFC), królowa Elżbieta wysłała swojego syna i wnuki do pracy na farmie w Australii – to młodym ludziom bardzo dobrze robi, pozwala zrozumieć innych i zwyczajnie uczy życia. Może dlatego młodzi ludzie z tych krajów nie są tacy aroganccy jak Polacy z „dobrych domów” którzy pracy nie liznęli.

  217. ”… nie mialam benefitow jakie sa w Polsce. ”
    Nie powiesz mi, że na dodatek rodzina ci z Polski raz na miesiąc wysyłała kilka żyletek Polsilver w liście, które następnie spieniężyłaś w pobliskim kiosku. I tak nie uwierzę. Bo w drugą stronę znam takie transakcje. Żyletki oczywiście były marki Wilkinson.

  218. @Pół żartem
    22 marca o godz. 22:22

    Kto na swiecie w to uwierzy?
    Nie za wysoko sięgasz? Świat dość duży…

  219. Indoor, nie czepiaj się Zyty, bo na żyletki może i było stać ale na dentystę już niekoniecznie i ona pewnie o tym myślała, nie o żyletkach. 🙂

  220. @Pół żartem
    22 marca o godz. 23:47
    Ustawa polskiego sejmu z marca 1938 r. pozbawiła z końcem października tego samego roku obywatelstwa polskiego osoby, które przez okres dłuższy niż pięć lat stale przebywały poza krajem (dotyczyło to ok. 70 tys. polskich Żydów, mieszkających w Niemczech i Austrii) tym samym uniemożliwiając im powrót do Polski.
    Polenaktion spowodowała wydalenie 17 tysięcy polskich Żydów, którzy zostali w większości internowani w obozach w Zbąszyniu, Chojnicach i Bytomiu.
    Gdy Polacy zagrozili ze swojej strony wydaleniem obywateli niemieckich, doszło do pertraktacji i zaniechania wydaleń.
    Zbąszyń był ważną stacją graniczną na trasie Berlin-Warszawa, więc tam wylądowało najwięcej wydalonych, ponad 9 tysięcy.

  221. Ewa-Joanna
    22 marca o godz. 23:55
    w prl-u dzieci tamtejszej elity nie pracowaly (jedyna forma aktywnosci tej grupy byly organizowane przez organizacje mlodziezowe tzw subotniki);
    mniej wiecej w polowie lat 70-tych u.s. aktyw partyjny zorientowal sie, ze przyszli ( a obecnie paradujacy w gronostajach) studenci nie potrafia utrzymac w reku miotly ( o lopacie nie wspominam) i wprowadzil obowiazkowy miesiac(sic) „praktyk robotniczych”; w tym momencie alienacja „partii robotniczej” w obrebie srodowiska w ktorym powstala byla wtedy juz prawie kompletna; efekt: kor, solidarnosc, rekatolicyzacja etc.; moge sie zalozyc, ze polowa obecnych senatorow II(III?) rp nie tylko nie potrafi umyc zwyklego talerza, ale i nie zna tabliczki mnozenia ( o katechizmie nie wspominam);

  222. p.s.
    podobnie jest w nigerii;

  223. charkterystyczne(dla tamtego okresu) jest to, jak traktowano polakow, ktorzy zajmowali sie tzw. „inicjatywa prywatna”; potoczne okreslenie zbiorowe dla tamtej grupy spolecznej bylo: „zydy”;

  224. nie zyjacy juz(niemiecki) znajomy z kandy pisal do mnie( lata 80-te poprzedniego tysiaclecia), ze nie potrafi sie nadziwic, ze przybywajacy z polski emigranci okazuja sie byc…ukraincami;

  225. p.s.
    a nie jeden z tych, co mnie i innych, od „zydow” wyzywal, chodzi dzisiaj co piatek do synagogi w toronto, czy ny;

  226. bruksela (dla niewtajemniczonych: stolica); pewien rys charekterystyczny epoki:
    mowi sie i pisze glownie o zamachu na lotnisku (elita), a nie w metrze (zwykli), choc ilosc zabitych i rannych w drugim przypadku jest wiekszy;

  227. ”w prl-u dzieci tamtejszej elity nie pracowaly (jedyna forma aktywnosci tej grupy byly organizowane przez organizacje mlodziezowe tzw subotniki);”

    Generalnie – w PRLu raczej nie było tradycji wakacyjnej pracy zarobkowej młodzieży. Na Węgrzech była, a z tej zasadniczej różnicy nic nie wynika.
    Ja w wakacjach pracowałem na Węgrzech regularnie od 5. kasy począwszy – najpierw w fabryce konserw (w sezonie zielonego groszku) – w szkole średniej przy wyładunku wagonów. Rodzice mi kasy nigdy nie zabrali chociaż specjalnie się w domu nie przelewało.
    Co do elit – miałem jednego kolegę klasy którego ojciec był wiceministrem – gdy ja wyładowywałem te wagony on był boy-em hotelowym. To była fucha, ale trzeba było być mocno ustawionym.
    Ja w Polsce podczas studiów (początek lat 70-ych) szukałem sobie robotę i znajdowałem – pracowałem jako tłumacz na budowie, poszedłem do OHP i latem na miesiąc załatwiłem sobie robotę w cegielni.
    Działały też studenckie spółdzielnie pracy, od nich czasami można było jakąś robotę załatwić – ja pracowałem przy pilnowaniu wystaw (na targach różnych) nocą. Spółdzielnie te raczej służyły swojej kadrze do przekrętów – takie przedszkole naszej wersji kapitalizmu.

  228. ”w prl-u dzieci tamtejszej elity nie pracowaly (jedyna forma aktywnosci tej grupy byly organizowane przez organizacje mlodziezowe tzw subotniki);”

    Brzmi to zupełnie tak jak opowieść opozycyjnego (a jakże) pieszczoszka reżymu (duży reżym – duży pieszczoszek) niejakiego Wojciecha Manna który twierdził, że ”wówczas gdy dzieci dygnitarzy partyjnych wypoczywali na obozach pionierskich” – on musiał co lato ciężko pracować w Londynie. Miał najwyraźniej inny, szersze plecy niż mój kolega z klasy syn w.ministra WRL. Z tego co wiem już o paszport było niełatwo – a tu regularne wyjazdy wakacyjne do pracy w Londynie przedstawiony jako kara ? Ale dzieci kupują.

  229. @Indoor, tu masz rację cienki bolek z tego Wojciecha.

  230. ”bruksela (dla niewtajemniczonych: stolica);”
    wtajemniczeni nazywają rzeczy po imieniu. Żadna tam babska ”stolica”. Dumnie: STOLEC.

  231. @Giez pojawiła się iskierka nadziei dla ciebie i innych krakowian; znajduje w internecie takie oto komentarze: „… odwołać stanowczo ten Światowy Dzień Młodzieży!!!…”
    Szkoda tylko że motywem jest strach.

  232. Po przeczytaniu wczorajszych relacji ełroparlamentarzystów i ełroparlamentarzystek (Zemke, Than, Czarnecki) odnoszę wrażenie, że wczorajsze zamachy były wymierzone w polskich członków ełroparlamentu. Ale nasi byli sprytniejsi.
    ”Europarlamentu CZŁONEK umiera STOJĄC” – trzeba by muzykę napisać i zgłosić gdzie trzeba.

  233. @Wiesiek59, co jest niepokojące: oto Orban swoim orężem uczynił religię i wartości chrześcijańskie. To stawia go w jednym rzędzie z islamskimi fundamentalistami.
    W kolejnym swoim komentarzu używasz słowa „racjonalne” przypisując tę cechę przeciwnikom uchodzców, w takim razie jak nazwać działanie państw (w tym Polski) które świadomie doprowadziły do tej tragedii? Piszę że z pełną świadomością, niemożliwe żeby decydenci nie korzystali z doradztwa politologów, socjologów czy historyków.

    Ps. dziękuję za link z godz.15:24. Broń mnie nie ciekawi ale wiedza o przebiegu i roli wszystkich uczestników tej wojny jest cenna.

  234. Pół żartem
    22 marca o godz. 22:22

    Bądź uprzejma poszerzyć swoją wiedzę.
    Na 24 statki chcące wyładować w Hajfie uciekinierów i emigrantów, Brytyjczycy w latach 1938-1944 wpuścili 2.
    Zdobycie wizy do kraju bezpiecznego, było niemożliwością bez sutej łapówki.
    Ładnie opisał to Remarque w „łuku triumfalnym”.
    Zygmunt Freud cudem dostal się w 1938 do Anglii- zrobiono dla niego wyjątek, bo był znanym człowiekiem…..
    Z redy NY odsyłano wiele statków z uchodźcami i nikogo nie interesowało co z nimi będzie. Nawet, instytucji żydowskich w USA. Jedynie ortodoksyjni usiłowali coś z tym robić. Syjoniści mieli inne plany……

    Podaję ci tropy, wyczytane przeze mnie, możesz je sobie posprawdzać.
    Politycy tamtych czasów nie kierowali się sentymentami, tylko interesami.
    Czy współcześni są inni?
    Wątpię…..

  235. Jakkolwiek nie ocenimy Husajna i Kaddafiego to jednak na całym Bliskim Wschodzie trwa teraz chaos, który powoli przenosi się do Europy. Nie możemy powiedzieć, że exodus ludności w kierunku Europy jest czymś, na co nie zasłużyliśmy. Chcieliśmy ich zmieniać. Teraz oni będą zmieniali nas. To nie narody Afryki i nie Arabowie zapraszali nas do siebie. Nie oni pytali nas o radę. W swojej pysze wiedzieliśmy wszystko lepiej a gdy przyszła klęska uciekliśmy zostawiając parę samolotów bombardujących, co popadnie. Wciągu 24 lat zrujnowaliśmy – tak my Europejczycy – wraz z Amerykanami Jugosławię, Afganistan, Irak, Algierię, Tunezję, Libię, Oman, Somalię, Syrię i Ukrainę. Wszędzie tam zmieniliśmy złe na gorsze. Jeśli ktoś się nie zgadza niech mi wymieni, co dobrego zrobiliśmy dla ludzi zamieszkujących te tereny? Co pozytywnego wnieśliśmy w ich życie?
    http://brukowiec.neon24.pl/post/130232,cena-glupoty
    ===============

    żabka konająca
    23 marca o godz. 7:49

    To są FAKTY.
    Ich interpretacja moze być różna.
    Cui bono?

  236. My to znaczy USA i Europa mamy wyryte w mózgach przekonanie, którym karmiono nas od dziesiątek lat, że żyjemy w najwspanialszym systemie, jaki jest możliwy i że musimy się nim podzielić z naszymi sąsiadami, którzy jeszcze do tego sami nie doszli. To, że po drodze trzeba zabić kilka niewinnych osób nie odgrywa większego znaczenia, bo ogólne dobro jest ważniejsze. Działa to mniej więcej tak jak kiedyś na giełdach w Amsterdamie czy Londynie sprzedawano niewolników złapanych w Afryce gdzie wiedli swój pogański, niedemokratyczny, ale w miarę szczęśliwy żywot. My a właściwie nasi przodkowie mogli z czystym sumieniem ich porwać, zabrać od rodziny i wszystkiego, co znali, ponieważ w zamian dawali im nasze zdobycze kulturowe i w jakiejś części techniczne, których oni wcale nie chcieli.

    Podobnie jest teraz. Ludzie żyją sobie w jakimś kraju lepiej albo gorzej i są względnie zadowoleni ze swojego życia. Nagle nadlatuje samolot z znaczkiem NATO je but i starego życia niema, ale pojawia się Coca-cola w sklepach. Na dodatek jeszcze czytając wszystkie lewicowe szmatławce można się dowiedzieć, że zrobiliśmy bardzo dobry kawał roboty dając tym ludziom szanse. Szkoda tylko, że nie zapytaliśmy się ich czy oni tej szansy od nas chcą.
    http://brukowiec.neon24.pl/post/130520,wesole-miasteczko-w-ue
    ===========

    Niezłe ujęcie tematu PRZYCZYN….

  237. Ale dlaczego lewicowe szmatławce?
    Już samo takie stwierdzenie stawia autora wypowiedzi przed znakiem zapytania.

  238. Dawnych wspomnień czar, czyli na kolejnym blogu, jakże przyczynowo i dialektycznie Wiesiek tropi stonkę.
    Oraz imperialistyczną kokakolę i nato.
    Na motywach z brukowca.
    En passant, czyniąc z bloga rekonstrukcję polityki jakże historycznej… przynajmniej po naszej stronie granicy.

    Źródło tu: http://bit.ly/1T5YA3C 🙂

  239. A kto tropi Wieśka?

  240. wiesiek59
    23 marca o godz. 8:41
    Nie ważne jaki brukowiec, GW, Polityka lub Rzepa. Ważna jest prawda, niezależnie od źródła jej publikowania. Twoje cytaty trafiają w sedno dramatu. Zbrodnie popełniane zostają przez tzw cywilizację zachodu pod przywództwem US/NATO na świecie arabskim islamu. Podpalono ich domy, wypędzono miliony, zamordowano przywódców i ograbiono z majątku i zasobów. Są przyparci do muru, bezradni. Podobnie jak Polacy pod niemiecką okupacją, walczą o życie. Terror jest jedynym dla nich wariantem walki. Dokąd nie przepędzą najeźdźców. Potrwa do bardzo długo i płacić będzie satelicka i zdradziecka Europa.

  241. Indoor prawdziwy
    23 marca o godz. 6:29
    W czasie studiów praktycznie wakacji nie miałem. Były to lata wczesne pięćdziesiąte. Raz byłem na żniwach koło Szczecinka, dwa razy w wakacje pracowałem bardzo ciężko jako pomocnik murarza na wielkich budowach, m.in przy budowie lotniska w Balicach. Przy okazji czegoś pożytecznego się nauczyłem, wyrabiałem 700 procent normy, poznałem trud ciężkiej pracy i zarobiłem trochę pieniędzy. Bardzo mile teraz to wspominam.

  242. indoor:
    co ty mi tam z mann’em? kup se pieluche!

  243. Giez
    Podobne zamachy , tylko odrobine krwawsze odbywają się na rosyjskie cele cywilne.
    Czy są one efektem zbrodni dokonywanych na muzułmanach przez putinowką Rosję ?
    http://fakty.interia.pl/tylko-u-nas/news-jak-rosja-odpowie-na-zamach-panstwa-islamskiego,nId,1923812

  244. wiesiu, giez 700%(he,he) i indoor – ex oriente lux (azjatycki system produkcji) 🙂

  245. ”Ich interpretacja moze być różna.”
    Bo oni za siedmioma górami i siedmioma morzami oglądają inne seriale, to też inaczej świat spostrzegają.

  246. Czy dyslekcja moze byc zarazliwa , bo enpass wydaje sie opanowany?
    „enpass” (!) czy to poczatki ?

    – „Brzmi to zupełnie tak jak opowieść opozycyjnego (a jakże) pieszczoszka reżymu (duży reżym – duży pieszczoszek) niejakiego Wojciecha Manna który twierdził, że ”wówczas gdy dzieci dygnitarzy partyjnych wypoczywali na obozach pionierskich” – on musiał co lato ciężko pracować w Londynie.”
    – „masz rację cienki bolek z tego Wojciecha.”
    – „Nagle nadlatuje samolot z znaczkiem NATO je but i starego życia niema, ale pojawia się Coca-cola w sklepach. Na dodatek jeszcze czytając wszystkie lewicowe szmatławce można się dowiedzieć, że zrobiliśmy bardzo dobry kawał roboty dając tym ludziom szanse”
    -„wyrabiałem 700 procent normy, poznałem trud ciężkiej pracy i zarobiłem trochę pieniędzy. Bardzo mile teraz to wspominam.”
    Dysleksja , dysleksją.. ale zjadanie wlasnych butow , troche pieniedzy za 700 % to chyba cos wiecej . Trudno byc obojetnym wobec takich objawow

  247. Wyrabianie 700% normy , było w tamtym czasach normą .
    Jasny Giez jako pomocnik murarza do arystokracji robotniczej przez to nie należał.

  248. Z dystansu
    23 marca o godz. 10:37
    Pierd Z dystansu. Zamachy w Rosji wykonują płatni przez CIA dżihadyści. Podobnie jak krwawą wojnę w Czeczenii.

  249. ”zarobiłem trochę pieniędzy. Bardzo mile teraz to wspominam.”
    Takie rzeczy mi też mile się kojarzą. Ale rozładowywanie wagonów załadowanych z 2 metrowymi sosnami, przez całą noc, w deszczu…. Zresztą sosny pochodziły z Polski i bardziej kłopotliwe były metrowe pnie buku. Działo się to w jakiejś fabryce papieru (dla tych co nie oglądają kanału Discovery-science wytłumaczę – fabryka to takie miejsce gdzie ludzie – tzw. ”robotnicy” wytwarzają różne rzeczy, papier, samochody, łóżka wodne, spodnie, gryf do gitary basowej – no przeróżne powiadam Wam)

  250. http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1013159,Najwieksze-zamachy-terrorystyczne-w-Rosji-od-2000-roku
    Jasny Giez 11:09
    Wypada tutaj dodać , że to jest twór twojej własnej wypatrzonego wyobraźni i nawet putinowska propaganda nie posuwa się tak daleko.

  251. Z dystansu
    23 marca o godz. 11:52

    To były SŁUSZNE zamachy.
    Czeczeni walczyli o wolność, a Arabia Saudyjska sponsorowała swoich braci w wierze….
    Zamachy niesłuszne są bez wyjątku skierowane przeciwko światowi zachodniemu. Choć sponsor jest ten sam.
    Czasem nawet, jak w Bostonie, przynalezność etniczna tych „rozrywkowych” jest ta sama…..

    Na okreslenie władz różnych krajów, używa się różnych terminów.
    Tyle że użycie pozytywnych i pejoratywnych nie wynika ze stanu danego kraju, czy formy rządów, a jedynie od propagandowego zamówienia.
    Parafrazując znaną wypowiedź:
    „To JA określam kto jest reżimem, kto demokratą”…..

  252. Jak czytam problem tzw „amerykańskiego imperializmu” rozwiążą sami Amerykanie o ile wybiorą na urząd prezydenta Donalda Trumpa.

    Donald Trump w rozmowie z Washington Post kilka dni temu „przedstawił swoja wizję polityki międzynarodowej. Jak pisze Washington Post, Trump zapowiedział znaczne zmniejszenie roli USA w Sojuszu:
    „Nie stać nas na takie zaangażowanie. NATO kosztuje nas fortunę. Tak, chronimy Europę za pomocą NATO, ale dużo nas to kosztuje”.
    Washington Post pisze, że Trump podobnie wypowiada się o zaangażowaniu USA w Azji. Jak mówi o Ukrainie:
    „Dlaczego Niemcy nie zajmują się Ukrainą [razem] z NATO? Dlaczego nie zajmują się tym kraje, które graniczą z Ukrainą? Zawsze to my przewodzimy, potencjalnie ryzykując Trzecią Wojnę Światową z Rosją”.”

    Te deklaracje są zgodne z wcześniejszymi sugestiami Trumpa, że zamierza skomercjalizować ewentualne zaangażowanie militarne USA w rozmaitych regionach świata.

    O ile dobrze odczytuję tę myśl państwa, które z rozmaitych powodów czują się zagrożone będą musiały wykupić sobie militarną ochronę USA.

  253. Gekko
    23 marca o godz. 9:43

    Jak rozumiem, wbrew oczywistym faktom, zaprzeczasz udziałowi głównie trzech członków NATO i ich sił zbrojnych, w kilkunastu obecnie wojenkach?

    Co do procentów.
    Produkcja rakiet i bomb pewnych typów, wzrosła o 400%.
    Kilku naszych sojuszników wyczyściło magazyny całkowicie i domaga się od głównego dostawcy jak najwięcej i jak najszybciej….
    Nawet, przepłacając w zamian za nadgodziny.
    W ciągu kilku ostatnich lat, zużyto ponad 20 000 ton tego dobra.
    Pokojowe czasy mamy…..

  254. Wiesiek
    Dzielenie teroryzmu na słuszny i usprawiedliwiony , a więc ten wymierzony przeciwko imperialistycznemu zachodowi (czytaj NATO i USA ) i ten niesłuszny inicjonowany przez USA i NATO i wymierzony przeciwko Rosji , która jest źródłem wszelkiego dobra , to nie moja specjalność.
    Nie rżnij głupa i zachowaj twoje argumenty dla siebie i Jasnego Gieza.

  255. Chwała brukselskim bojownikom walczącym z amerykańskim imperializmem !

  256. Bar Norte
    Należałoby jeszcze dodać , że Trump i Putin darzą się wielką atencją i są przekonani o tym , że będą się znakomicie wzajemnie rozumieć.

  257. Z dystansu
    23 marca o godz. 12:23

    To miała byc ironia, widzę że nie wyczułeś.
    To może bardziej czytelnie.
    Ze 200 lat temu, może więcej, powstało stwierdzenie

    „Dobry indianin, to martwy indianin”.
    Stopniowo ewoluowało, Indianin zmienił sie w komunistę, czy czerwonego. Niewykluczone, że zmieni się w ruska, czy muzułmanina.
    Od tego sa media, by usprawiedliwiły każdą potworność, z ludobójstwem włącznie.
    Przecież krucjata była słuszna?

    Co do imperializmu.
    Od dobrych kilku tysięcy lat, kolejne imperia stosują te same metody podboju peryferiów i zarządzania nimi.
    Jedynie Chiny wyłamują się z tego schematu- podbijaja kulturowo, nie zbrojnie.

    Imperializm jest formą zachowania się i utrzymania zdobyczy imperiów, inaczej by nimi nie były.

  258. Wiesiek
    A gdzie dokładnie była ta ironia, bo dalej nie rozumiem oprócz tego , że rosyjskie imperium dobra w zagrożeniu i muzułmanów i ruskich biją . Co tu niby ma być do śmiechu ?

  259. Bywalec 2

    „Trump i Putin darzą się wielką atencją”

    A czemu nie mieliby darzyć się atencją?
    Na pierwszy rzut oka widać, że dobra chemia między nimi jest mozliwa.

    Wracając do zapowiedzi Trumpa o ograniczeniu aktywnosci militarnej USA … .

    To chyba wyraz idei izolacjonizmu wpływajacej z różnym powodzeniem na politykę USA od momentu jego powstania.
    O zywotności tej idei a zarazem jej renesansie świadczy to, że wielokrotnie wraca ona w kampanijnych deklaracjach Trumpa zjednując mu wyborców.

  260. Z dystansu
    23 marca o godz. 13:08

    Imperia nie są dobre, ani złe.
    Po prostu, ludzie nimi rządzący, realizuja INTERESY swoich imperiów.
    I bez kosztów ludzkich liczonych w milionach, się nie obywa.

    Nasza ziemska cywilizacja oparta jest na rywalizacji.
    Przez chwilę wydawało się, że się skończyła.
    Ale, było to jedynie interregnum, czy pauza strategiczna, w trakcie której do walki o prymat regionalny zasiadło kilku kolejnych graczy.
    Atomizacja Bliskiego Wschodu jest jedynie kwestią czasu.
    Więc rozgrywka będzie jeszcze ostrzejsza…..

  261. Jasny Giez
    Przez swoj link do Global research udowodniłeś , że nie wszystko po angielsku musi być zaraz mądre i że ten portal ze skupiska wszelkiej maści zwolenników teori spiskowych , przeradza się w tubę putinowskiej propagandy.
    Podobne prawdy możesz znaleźdź na RT i Sputniku, ale kremlowska propaganda to nie drugi obieg, a drugi obieg i Global research to już napewno prawdę ci powie.

  262. Bar Norte
    Te tendencje izolacjonanisteczne w Ameryce kończyły się ostatnio w historii dla USA i świat wojnami światowymi .

  263. Wiesiek
    Co to jest atomizacja Bliskiego Wschodu ?

  264. Bywalec 2

    „tendencje izolacjonanisteczne w Ameryce kończyły się ostatnio w historii dla USA i świata wojnami światowymi”

    Co jak widać nie wpływa na ich (tendencji izolacjonistycznych) atrakcyjność.

  265. Bar Norte
    Niestety. Z tą Ameryką to trochę tak jak z tą rodziną, co to :
    „… nie cieszy gdy jest,
    a kiedy jej nie ma
    samotnyś jak pies”

  266. Bar Norte
    Niestety tak to jest , że z tą Ameryką to trochę tak jak z tą rodziną, co to :
    „… nie cieszy gdy jest,
    a kiedy jej nie ma
    samotnyś jak pies”

  267. Z dystansu

    Tutaj, u redaktora Passenta funkcjonuje zorganizowany kącik przodowników pracy, (czytaj: tępaków przypadkowo wyuczonych gryzmolenia po polsku). Ściślej – desant ziutków wyuczonych w ramach techniki copy-paste.

    To publiczne oddawanie kału, propagowana mowa nienawiści, zabijanie oraz ignorowanie omawianego meritum – być może mają dla redakcji Polityki jakiś tajemny urok. Sentymenta?

  268. Bywalec 2

    „kiedy jej nie ma (Ameryki)
    samotnyś jak pies”

    Tutaj już grzmią w tarabany ze strachu przed ową „samotnoscią”:

    „Trump nie ma żadnego pomysłu dla Polski i Europy Środkowo-Wschodniej, a może nawet i szerzej – Europy. Z morza jego sprzecznych wypowiedzi wyłowić można jednak to, co wydaje się sednem jego programu: izolacjonizm.

    Kampania Donalda Trumpa to show, w którym trudno o jakiekolwiek konkretne i racjonalne postualty. Z punktu widzenia Polski, kluczowe znaczenie powinien mieć stosunek Trumpa do Transatlantyckiego Partnerstwa w dziedzinie Handlu i Inwestycji (TTIP) – negocjowanego od kilku lat porozumienia o wolnych handlu między USA i Unią Europejską. Nie wiadomo co naprawdę Trump sądzi o TTIP, jednak z jego stosunku do innych podobnych porozumień zawartych przez USA należy wnioskować, że będzie się mu sprzeciwiał. Trump jest zdecydowanym krytykiem Partnerstwa Transpacyficznego, które określił jako „atak na amerykański biznes.” Trump obawia się sytuacji, w której porozumienie o wolnym handlu ułatwiło by amerykańskim konsumentom dostęp do zagranicznych, tańszych produktów i skłoniło do ich zakupu.

    Prezydentura Trumpa może oznaczać mniejsze zaangażowanie USA w kwestie obrony klimatu. Zdaniem Trumpa, globalne ocieplenie to „całkowite i bardzo drogie kłamstwo”.”

    http://biznesalert.pl/marcinkowski-porozmawiajmy-o-donaldzie-trumpie/

    Tym niemniej jako szczery demokrata uznaję, że widocznie część Amerykanów ma powody by go wspierać. Ostatecznie to ich państwo i ich interesy.
    Tak wiec jesli dojdzie do jego wyboru trzeba będzie wybór uszanować, podejść do niego ze zrozumieniem i nauczyć się żyć w nowych realiach politycznych (globalnych).

  269. Wracając do Dekalogu.
    „…przywództwo PiS nie chce ruszac sprawy aborcji” ..wiele opinii m.innymi na TOK.FM
    Rozumiem..
    Może ,w zamian,poruszyc należy „sprawę masturbacji”.
    Onan (nie Kofi jak twierdziła Renata B) został potępion za utratę życia nim się stac mogło.
    Tym bardziej ,że po kompetencje w tej sprawie nie trzeba sięgac do ekspertów.
    Przywództwo ma je w zasięgu ręki.

  270. Bar Norte
    23 marca o godz. 15:11

    Wizja polityki zagranicznej i gospodarczej Trumpa, wydaje się LOGICZNA.
    Globalne porozumienia gospodarcze pozbawiają kraje rozwinięte wpływów podatkowych od korporacji, oraz miejsc pracy w kraju.
    Co z tego, że korporacja zwiększy SWOJE zyski, skoro będą one nieopodatkowane?

    W atmosferze jest 0,03% CO2.
    Wydawanie bilionów na redukcję tak sladowego składnika, to coś więcej niż afera Amber Gold……
    Ale, handel emisjami jest bardzo dochodowy.
    Jak każdy handel iluzjami czy wiarą.

  271. Giez
    22 marca o godz. 16:27 jasny gwint…………………………………….

  272. wiesiek59

    „Wizja polityki zagranicznej i gospodarczej Trumpa, wydaje się LOGICZNA.”

    Trudno powiedzieć, bo on wysyła komunikaty sprzeczne. Jasne, że wątki „izolacjonizmu” pojmowanego raczej jako „nieinterwencja” są wyczuwalne.
    Ale to jest kampania a więc przekazy na zjednanie elektoratu.

    Tak więc raczej należałoby moim zdaniem spytać:

    W czyim interesie (grupy społeczne) i przeciw komu on tę politykę stara się zdefiniować i na ile mozliwa jest jej realizacja w przyszłości?

    Albo ogólniej:

    Czy USA są wstanie utrzymać swą gospodarkę, poziom życia w warunkach nawet tak ograniczonego izolacjonizmu (bez interwencji polityczno-militarnych) jak postuluje Trump?

    Mnie szczególnie to ostatnie pytanie od dłuższego czasu nurtuje.

  273. Bar Norte
    23 marca o godz. 16:02

    Dlaczego nie?
    Przecież jest to kwestia ściągalności podatków i ich wysokości….

    Wczoraj miałeś apel 40 milionerów, chyba z NY, by obciążyć ich WYŻSZYMI podatkami stanowymi. Sumy miały byc przeznaczone na walkę z biedą i remonty infrastruktury miejskiej.

    Moim zdaniem, to jest patriotyzm najwyższej próby i protestancka odpowiedzialność za los bliźnich.

    Clinton zostawił budżetową nadwyżkę w kwocie 1,5 biliona.
    Bush obniżył podatki niwelując ją i wdał się w kosztowne wojny.
    Trump może podwyższyć podatki i wycofać się z wojen, błyskawicznie przywracając równowagę budżetową.

    Komu byłoby to nie na rękę?
    Znasz odpowiedź.
    Najbardziej, byliby poszkodowani bankierzy.
    Zamiast gigantycznego kredytobiorcy, musieliby zacząć szukać rzeczywistych inwestycji do kredytowania, rozpoznac ich opłacalność, warunki lokalne.
    Pracę przelewania sum za obligacje państwowe, można wykonywać nie ruszając się zza biurka z komputerem….

    Ilość ustaw podatkowych zwalniających poszczególne grupy największych graczy ze świadczeń wobec państwa, jest zapewne gigantyczna.
    Im, przydałyby się regulacje z czasów Roosevelta.

    Nam, te z czasów Rakowskiego- Wilczka….

  274. Trump ma poparcie zwyklych ludzi, bo obiecuje przywrocic miejsca pracy, ukradzione przez nomenklature
    Demokratyczno-Republikanska.
    Sekta neoliberalna krytykuje go na kazdym kroku- glownym argumentem jest teza, ze nie dotrzyma zadnych obitnic wyborczych, podobnie jak Obama.
    W ostatnich dniach kandydaci na Prezydenta skladali obietnice wiecznej milosci i oddania na konferencji
    prawicowego izraelskiego lobby AIPAC.

  275. Z tym TTIP tak już jest , że jak dojdzie do skutku , to pod dyktando USA, a jak nie dojdzie to też przedwszystkim Ameryka skorzysta i jej potężne koncerny . Jak nie urok, to sra…
    Trump , a także AfD w Niemczech mobilizują i elektrylizują przedwszystkim tych , którzy dotychczas polityką się nie interesowali i w wyborach nie brali udziału.
    Hasła Trumpa i Petry wręcz ich porywają. Trump zdołał wmówić Amerykanom z klasy średniej , że za ich pogarszającą się sytuacje materialną odpowiedzialne są nie coraz bardziej rozwierające się nożyce w dochodach , a więc także jego miliardy , ale chicanos , muzułmanie i zagranica . W Niemczech według za wszystkie nieszczęścia odpowiedzialni są uchodźcy.
    Oboje polityków obiecują proste rozwiązania na te problemy. Trump obiecuje , że Meksykanie pod jego komando sami zbudują mur do USA , aby żaden z nich już nie dotarł do ziemi obiecanej, no i wprowadzenie embarga na muzułmanów (skąd my to znamy?). . Petry , która wychowała się w najlepszej NRDowskiej tradycji i pragnie znowu strzelać do uchodźców na niemieckich granicach.
    To są hasła , które rozumie i przekonują nawet największego idiotę. Poza tym AfD nie ma właściwie jeszcze programu politycznego, co tak naprawdę zrobi po wygranych wyborach też nie wiadomo.
    W rzeczywistości mamy poraz kolejny do czynienia z „całkowitą mobilizacją ludzkiej głupoty” . Niestety w demokracji jako polityk trzeba pochylić się z troską nawet nad głosem największego durnia . Jakie to szczęście jednak politykiem nie być!

  276. wiesiek59

    Ale interes USA można różnie interpretować. To zależy od punktu widzenia (siedzenia).

    Tak jak w Polsce. Tu też różne grupy społeczne artykułują swe partykularne interesy, toczą o nie boje polityczne odwołując się do wzniosłych wartości i twierdząc, że im tylko o interes Polski chodzi – podkreślajac przy tym swój altruizm polityczny i oddanie, poświęcenie ojczyźnie.

    Podobnie pewnie jest pewnie w USA. Myslę, że bez wzgledu czy wyborca jest spekulantem, lichwiarzem, przedstawicielem working class (ponoć Clintonowa się tym określeniem posługuje ostatnio) …. czuje się solą tej ziemi i swój polityczny interes traktuje jako interes USA.
    Na przykład kompleks militarno-przemysłowy w którego interesie USA prowadzą rozmaite wojny i okupacje twierdzi, że jest najbardziej oddanym wyrazicielem interesu USA – strzelistym jak wolnosciowa katedra zbudowana przez Ojców Założycieli.

    Tak więc o tym czyje interesy mogą wygrać rozstrzygną wybory. No i to co po wyborach, no bo przecież bez wzgledu na wyborcze deklaracje prezydent może zawsze swym wyborcom pokazać tradycyjnego „wała”. Chocby powołując się na tradycyjną niemożność realizacji ich politycznych aspiracji wynikajacą z samej istoty demokracji liberalnej.
    I wszyscy pochylą się nad tą tradycją z głębokim zrozumieniem.

    Co do Roosevelta … .

    To była wyjątkowa sytuacja. Kryzys dotkliwy skłonił Amerykanów do poparcia jego polityki – zresztą do tej pory określanej przez tamtejszy prawicowy beton jako „komunizm”.
    Mam odczucie, że inna fala niesie do władzy Trumpa.

  277. Powoli wychodzi szydło z worka.
    http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/fala-krytyki-w-usa-pod-adresem-europy-w-waszyngtonie-narasta-frustracja-i-irytacja/xmx4pq

    Chodzi o wymuszanie zgody europejskich rządów i europejskiej opinii publicznej na atak tureckich i saudyjskich wojsk na Syrię. Oczywiście pod przewodnictwem USA i z czynnym zaangażowaniem NATO. Po to stworzono i uzbrojono ISIS, jak wyszło średnio, to zalewają Europę ”uchodźcami” i dokonują kilka spektakularnych ataków terrorystycznych. I wreszcie Erdogan może zająć Syrię.

  278. Z dystansu
    23 marca o godz. 13:43
    Wyraźnie napisałem, że był to link dla mądrych. Po co więc się wtrącasz, jak to nie dla ciebie.

  279. Trump jako zwolennik sprawiedliwych podatków dla miliarderów jest mało wiarygodny , jak długo nie ujawni własnego sprawozdania podatkowego, ale kogo to obchodzi jeśli tylko zrobi porządek z Meksykanami i muzułmanami ?

  280. Bywalec 2
    23 marca o godz. 17:43

    Zdaje się że nie rozumiesz tak do końca problemu.To że na TTIP zyskają amerykańskie koncerny, nie przekłada się absolutnie na zysk Amerykanów.
    Od dawna już straciło na aktualności hasło” co dobre dla Unitet Fruit, dobre jest dla USA”.
    Gdyby z tytułu wyższych zysków, wyższe były wpływy podatkowe, wszystko było by w porządku. Ale, koncerny unikają podatków, lokując zyski w rajach podatkowych.
    Zmniejszając zatrudnienie w krajach pochodzenia, podcinaja wspólną gałąź….

    Kwestia egoizmu klas rządzących, jest stara jak świat.
    Elity zawsze były wyalienowane i kosmopolityczne.
    A potem dziwiły się, że traciły zycie w rewolucjach tych, co nie mieli na chleb i mogli jeść ciastka…..

  281. ”Ale interes USA można różnie interpretować.”

    Nie ma czegoś takiego jak ”interes USA”. Są różne grupy interesów i top tak potężnych, że są w stanie forsować własną politykę niezależnie od woli administracji USA Od czasu prywatyzacji armii nawet wojny są w stanie prowadzić.

  282. Według klasycznej definicji, za klasę średnią uznaje się gospodarstwo domowe złożone z dwójki dorosłych plus dziecko, z dochodami rocznymi pomiędzy 42 tysiącami a 126 tysiącami dolarów. W zeszłym roku Bank Rezerw Federalnych w St. Louis przeprowadził badania, które wykazały znaczny spadek standardów życia klasy średniej. Analitycy banku wzięli pod uwagę dane demograficzne, takie jak wiek, rasa oraz poziom edukacji. Profil demograficzny klasy średniej został zdefiniowany jako rodzina (dwoje dorosłych i dziecko), na czele której stoi osoba przynajmniej czterdziestoletnia, z wykształceniem średnim (w przypadku białych i Azjatów) lub dwu- lub czteroletnimi studiami (w przypadku Afroamerykanów i Latynosów).Następnie na dane demograficzne zostały nałożone informacje dotyczące dochodów i majątku amerykańskich rodzin, zaczerpnięte z analiz Systemu Rezerw Federalnych. Okazało się, że mediana dochodów gospodarstw, zdefiniowanych jako klasa średnia, obniżyła się o szesnaście procent – z 54 tysięcy dolarów rocznie w 1989 roku do około 45 tysięcy w 2013. W tym samym czasie zarobki mężczyzn z wykształceniem średnim spadły o trzynaście procent.
    http://mediumpubliczne.pl/2016/03/donald-trump-czyli-frustracja-klasy-sredniej/
    ————–

    Podłoże sukcesu Trumpa.
    Ładna, zwięzła analiza.
    Interesy EKONOMICZNE to główny motyw działań ludzi.
    Emocje są raczej na dalszym miejscu.
    Idee, czy wierzenia, jeszcze niżej w hierarchii.
    Ale- to moja prywatna ocena.

  283. Indoor prawdziwy

    Obiektywnie jest coś takiego jak interes państwa. Tak w każdym razie twierdzili klasycy – Machiavelli, Le Bret, Richelieu. To racja stanu czyli „nadrzędny interes państwa”.

    Ale jak napisałeś w przypadku USA trudno to uchwycić, zdefiniować. O ile to wogóle możliwe.
    Zresztą jestem podobnego zdania.

    Kiedyś usiłowałem zainspirować dyskusję na blogu na temat polskiej racji stanu. Były z tym problemy – dyskusja zdechła.

  284. Wiesiek
    Mnie chodziło o to jojczenie, że co Ameryka nie zrobi to nam i tak bida. Obciążanie jeszcze niezawartego TTIP o to, że międzynarodowe koncerny nie płacą podatków, tam gdzie zarabiają swoje pieniądze ,jest nieco na wyrost. To międzyrządowe porozumienie mogłoby być okazją , aby w tym zakresie niektóre rzeczy uporządkować.
    Chcę tutaj jasno stwierdzić, że nie mam wyrobionego zdania co do TTIP, bo jak prawie wszyscy jeszcze go nie znam

  285. Aby choć na chwile porzucić tematykę Zachodu, polecam bardzo ciekawy wywiad z Ludwiką Włodek, socjologiem i dziennikarką zajmującą się problematyką Azji Środkowej zatytułowany “Między Rosją a Chinami”. Dużo w nim zgodnie z tytułem o Rosji i o Chinach ale również o krajach pomędzy, wielu z nich byłych republikach ZSRR.

    Fragment z rozmowy.

    Michał Sutowski: W ostatnich latach Rosja wyraźnie skupiła siły na Zachodzie, zajmując Krym oraz inspirując i podsycając konflikt zbrojny w Donbasie; niedawno zaangażowała się też wojskowo w Syrii, choć wygląda, że na krótko. Z drugiej strony coraz więcej słychać o tym, że Chiny przejmują kontrolę nad Azją Środkową, tradycyjną strefą rosyjskich wpływów, bez której trudno sobie wyobrazić choćby projekt Eurazjatyckiej Unii Gospodarczej. Gdzie w tym wszystkim logika? Czy prezydent Putin zamierza walczyć na trzy fronty?

    Ludwika Włodek: Faktycznie, Rosjanie w ostatnich latach bardzo zaniedbywali Azję Środkową i to zjawisko się wyraźnie pogłębia. Dmitrij Trenin, jeden z najważniejszych politologów rosyjskich, już kilka lat temu – gdy istniała dopiero unia celna i gdy Rosja gospodarczo radziła sobie dużo lepiej niż dziś – mówił mi, że wszystko jest tylko na papierze, bo za prawdziwą integrację regionu ktoś musiałby zapłacić. Logiczne, że nie będzie to Kirgistan, a sama Rosja płacić nie jest gotowa. Dziś możemy dodać, że ani nie jest gotowa, ani nie ma z czego zapłacić. … W Rosji te zasoby są po prostu małe i nie wystarcza ich na ambitną politykę w kilku regionach naraz. Jak skierują środki w jedno miejsce, zabraknie ich gdzie indziej.

    M.S.: Ale skoro ta kołdra jest za krótka, to dlaczego Rosja angażuje się w konflikty z Zachodem? Najpierw w Ukrainie, potem na Bliskim Wschodzie… Czy w interesie Putina nie byłoby raczej skupić się na obronie tego, co zaraz może utracić?

    L.W.: Moim zdaniem Putin zaangażował się w spór z Zachodem i w wojnę na Ukrainie w celach bardzo doraźnych. Aneksja Krymu i późniejsza wojna hybrydowa sprowadziły na Rosję sankcje, dewaluację rubla, wycofanie części inwestycji zachodnich i zapewne też motywowaną politycznie obniżkę światowych cen ropy. Bilans dramatyczny, ale akcja na Krymie była prowadzona głównie na użytek polityki wewnętrznej. Rosyjska elita władzy, tzn. drużyna Władimira Putina myśli w kategoriach zachowania tej władzy, a nie racji stanu czy interesów geopolitycznych. Uznali, że można narazić kraj na konsekwencje sporu z Zachodem po to, by podtrzymać system stworzony głównie do zawłaszczania narodowego majątku. Oni nie wierzą w wielką Rosję, rosyjski świat, czy odbudowę globalnego imperium – oni wierzą w rentę korupcyjną.

    M.S: I dlatego zostawili Azję Centralną Chińczykom?

    L.W.: To prawda, że w Azji Środkowej Rosja zdecydowanie dziś ustępuje pola Chinom, ale nie jestem pewna, czy gdyby nie była skłócona z Zachodem, też by nie ustępowała… To w mniejszym stopniu kwestia zainteresowania, a w większym – różnicy potencjałów. Chińskie pieniądze widać tam na każdym kroku, a prezydenci tzw. byłych republik azjatyckich ZSRR siedzą u Chińczyków w kieszeni. Jak już chińscy robotnicy te drogi położą, to przejadą nimi chińskie ciężarówki z chińskimi kierowcami, które będą woziły chińskie towary na lokalny rynek… i dalej do Rosji i państw Europy. Przywódcy są oczywiście nierozliczani, bo niby przez kogo – nie odbywają się w ich krajach uczciwe wybory – mogą więc spokojnie zaciągać chińskie kredyty na kolejne pokolenia.

    M.S.: Podręcznikowy układ stosunków centrum-peryferie. Brakuje tylko eksportu surowców…

    L.W.: Nie brakuje, bo z Azji Środkowej coraz więcej surowców sprzedaje się do Chin. Także pod tym względem wektor się odwraca, bo jeszcze kilka lat temu niemal cały tranzyt ropy i gazu szedł przez Rosję.

    Całośc tutaj: http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/rozmowa-dnia/20160322/miedzy-rosja-chinami-rozmowa-z-ludwika-wlodek

  286. Wiesiek 18:06
    Słuszna diagnoza , ale równie słuszna uwaga , że Trump tej upadającej klasie średniej nie ma nic oprócz resentymentów do zaoferowania .

  287. Murzynianka.
    Wystarczy spojrzeć co to jest Studium Europy Wschodniej gdzie pani Włodek wykłada, by dowolny jej tekst traktować bardzo ostrożnie i odfiltrować te kilka linijek informacji od propagandy. Dla przypomnienia – 5 mld USD pani V. Nuland wydane na ”demokratyzację” Ukrainy to 1.80 USD na ciasteczka a reszta na przerózne NGO, Studium Wschodnich i podobnych.
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Studium_Europy_Wschodniej_Uniwersytetu_Warszawskiego

  288. ”Chcę tutaj jasno stwierdzić, że nie mam wyrobionego zdania co do TTIP, bo jak prawie wszyscy jeszcze go nie znam”

    Nikt nie zna, bowiem negocjacje prowadzą geniusze z Komitetu Europejskiego i są objęte tajemnicą. Mnie zastanawiają przecieki w świetle praktyki.
    Jest UBER. Startup z Doliny Krzemowej który wpadł na pomysł, że założy Ogólnoświatowe (docelowo prawdopodobnie Transgalaktyczne) Przedsiębiorstwo Taksówkowe.
    OK. Istota pomysłu polega na tym, że kierowcy zatrudnieni przez UBER nie płacą podatków i nie podlegają regulacjom kraju gdzie działają. Są ponad to. Są UBER.
    Pomysł świetny, ale niekoniecznie przypadnie do gustu krajom gdzie UBER działa.
    Póki co poszczególne kraje europejskie walczą każdy na własną rękę.
    Co będzie po TTIP?
    UBER wystąpi do sądu i wygra. Nic nie będzie musiał robić. Wystarczy jak mu jakiś kraj zabroni, a o to bardzo łatwo. Łatwiej nawet niż cokolwiek zorganizować.

  289. Indoor
    Sposób prowadzenia negocjacji TTIP , ich tajność wzbudza rzeczywiści największe wątpliwości i ryzyka.
    Na końcu ale TTIP i tak będzie musiane być poddane demokratycznej weryfikacji , a nie wszystkie transatlantyckie porozumienia przechodzą taką weryfikację pomyślnie. Przypomnij sobie los ACTA.

  290. Pani Włodek dość sensownie moim zdaniem nakreśliła obraz Azji Centralnej.
    Szczególnie końcówka mi pasuje, potwierdzając moją starą tezę, że Centrum wysysa Peryferia. Z kadr, w szczególności.
    Drenaż mózgów z Polski jest równie dla nas niebezpieczny, jak dla Kazachstanu, przecież.

    Porównanie tych krajów i ich poziomu życia i bezpieczeństwa, do krajów afrykańskich, jest też interesujące. Lepiej i bezpieczniej żyje się pod butem rosyjsko- chińskim, czy francusko- amerykańskim?
    Odpowiedzcie sobie sami……z perspektywy różnych krajów obu dominacji, czy półkolonii.
    ===============

    UBER jest doskonałym przykładem.
    Nie płaci podatków, nie tworzy etatów, nie opłaca emerytur.
    Jest jedynie generatorem zysków, konkurencyjnym dla tradycyjnego systemu taksówek, które są obciążone tymi „przypadłościami”….
    Co jest korzystniejsze dla Państwa i przyszłego emeryta wykonującego ten zawód?
    Sprywatyzować zyski i wyprowadzić je za granicę, można.
    Co z ludźmi?
    Niech się ich losem zajmie za kilka lat Państwo?

    Zaślepienie chciwością może być krótkookresowe.
    Przebudzenie może być szokiem.

  291. Indoor

    W ktorym numerze Sputnika piszą, że kierowcy uber nie płacą podatków? W USA płacą za kazdy grosz zarobiony (forma 1099).
    Jakim regulacjom nie podlegają – mafi taksówkarskiej? To niech im ziemia lekka będzie. Gulasz z kapustą.

    Ja używam ten system kilka razy w roku. Auta są czyste, wysokiej klasy, prawie nowe, przyjeżdzają niekiedy w 2 minuty od złożenia zamówienia.
    W odróżnieniu od czesto brudnych taksówek z firm tradycyjnych – ogromny sukces – kierowcy mówią po angielsku! Ponadto, pasażerowie nie sa torturowani listą przebojów muzycznych z Bangladeszu albo Bostwany.

  292. Bywalec 2
    23 marca o godz. 18:23

    Do zaoferowania ma bardzo wiele.
    NADZIEJĘ…..
    Na poprawę losu.
    I to wcale nie tak iluzoryczną, jak się wydaje.

    Pamiętaj, że wybory w USA odbywają się co 2 lata- 1/3 Kongresu.
    Jeżeli wygra prezydenturę, to będzie przedstawiał i nagłaśniał swoje propozycje, choćby cel wyrównawczych, czy kontyngentów towarowych na import tego co w USA mozna wytworzyć.
    I każde uwalenie projektu będzie w jego ustach działaniem antyamerykańskim.
    Jak myślisz?
    Kongresmeni przed wyborami uchwalą, czy zawetują taką ustawę?
    To nie jest klub samobójców…….

    Clancy ładnie opisał taki mechanizm.
    Warto go czytać, bo precyzyjnie opisał mechanizmy władzy teoretycznie sprawowane z Białego Domu, czy Kapitolu.
    Cykl o Jacku Rayanie jest moim zdaniem kwintesencją tego systemu, nakresloną przez bacznego obserwatora mechanizmów władzy.
    I jednego z jego uczestników……

  293. Wesoły nauczyciel powtarza głupoty, jakoby uber nie płacił podatków. Nie wiem co może pomóc, kara chłosty, więzienia lub odcięcia od internetu. Rozpacz.

  294. UBER jest nową formą działalności gospodarczej, która wymaga dalszej regulacj ze strony ustawodawcy. W Niemczech ta regulacja nastąpiła w ten sposób, że UBER został zabroniony.

  295. Indoor prawdziwy,

    W porządku. Wywiad zawiera jednak sporo twardych faktów i danych gospodarczych. Nas tutaj te rejony w miarę mało obchodzą, ale dla Rosji ekspansja Chin, z ich dziesięciokrotnie większą populacją i sześciokrotnie większym PKB, to wielkie zagrożenie. U nas dużo się pisze o sile militarnej Rosji, ale na dłuższą metę decyduje ekonomia.

  296. JAK DZIAŁA UBER?

    Obecnie w Polsce Uber funkcjonuje tylko w trzech lokalizacjach – w Warszawie, w Krakowie i Trójmieście. Jest to szybki sposób na zamówienie samochodu z kierowcą. Klient poprzez aplikację mobilną Uber zamawia samochód, a za transport płaci z karty kredytowej, a nie w formie gotówkowej, jak ma to miejsce w przypadku większości taksówek. Firma Uber nie płaci podatków w kraju, a pieniądze trafiają na rachunek w Stanach Zjednoczonych. To pozwala omijać kierowcom konieczność opłacania podatku dochodowego w kraju.

    Niemniej, jak wynika z komunikatu Ministra Finansów, wkrótce proceder ten zostanie ukrócony, a podatki za dochody z Ubera będą obciążone podatkiem dochodowym od osób fizycznych w kraju. Kierowcy będą musieli otworzyć w kraju siedzibę firmy transportowej i płacić PIT polskiemu fiskusowi.
    http://domowepodatki.pl/podatek-uber.html

  297. Wiesiek
    USA jest członkiem WTO . Wprowadzenie takiej jednostronnej formy protekcjonizmu jest równie iluzoryczne , jak to , że Meksykanie zbudują mur na amerykańskiej granicy.

  298. wiesiek… chciej zauważyć, że to jest problem kiepskości polskiego prawodawstwa podatkowego i gospodarczego a nie Ubera.

  299. ” to jest problem kiepskości polskiego prawodawstwa podatkowego i gospodarczego a nie Ubera.”
    Nie. Jest to bezczelność UBER. Uber Uber Uber Alles.
    Ciekaw jestem kiedy jakiś Startup z Doliny Krzemowej wpadnie na pomysł i zacznie świadczyć usługi w Polsce w zakresie ochrony osób i mienia, przy okazji wyposażając swoich pracowników w zezwolenie na posiadanie broni palnej, przy czym osoby chętne do pracy będą się rejestrować przez Internet.

  300. Ciekawe formułowania w wiadomościach.
    … w dzielnicy europejskiej Brukseli.

  301. „Nie ulega wątpliwości, że pomiędzy naszymi krajami występują kolosalne różnice” – mówił Castro, odwracając jednocześnie antykubański dyskurs o nieprzestrzeganiu praw człowieka. „Według nas praw człowieka dotyczących kwestii obywatelskich, ekonomicznych, społecznych i kulturowych nie da się od siebie oddzielić, kwestie te wynikają z siebie wzajemnie. Wszystkie te prawa powinny być powszechne. Na Kubie nie wyobrażamy sobie, żeby ktoś mógł nie być objęty opieką zdrowotną, żeby występowały nierówności w płacach ze względu na płeć, czy żeby nie państwo nie było w stanie zabezpieczyć praw dzieci” – wytykał braki USA kubański przywódca. Zwrócił też uwagę na systemowy amerykański rasizm.

    „Przyjechałem pogrzebać ostatnie pozostałości zimnej wojny” – deklarował z kolei Barack Obama. Ton jego przemowy był znacznie bardziej ugodowy niż Castro. Słowa kubańskiego przywódcy o opiece zdrowotnej i rasizmie nazwał “konstruktywną krytyką”, na którą powinno być miejsce na linii Hawana-Waszyngton, jednocześnie jednak sugerował, że to po stronie Kuby można mówić o łamaniu praw człowieka i standardów demokratycznych. Na konferencji prasowej dziennikarze amerykańscy pytali Raula Castro, kiedy zamierza wypuścić więźniów politycznych, jednak ten stwierdził tylko, że żadnych takich więźniów na Kubie nie ma.

    Kością niezgody pomiędzy Castro a Obamą jest amerykańska baza wojskowa Guantanamo, w której mieści się także nielegalne więzienie, w którym stosuje się wobec osadzonych – w większości odsiadujących wieloletnie kary bez wyroku czy nawet oficjalnie postawionych zarzutów – wymyślne tortury. Teren bazy USA “dzierżawią” od Kuby mimo ostrego sprzeciwu Hawany za śmieszną kwotę 4 tys. dol. rocznie. Castro stwierdził podczas wizyty, że jakiekolwiek dalsze ocieplenie stosunków z Waszyngtonem może być możliwe tylko po zwróceniu terenów wokół zatoki, ale zrealizowanie tego postulatu przez Stany Zjednoczone wydaje się być całkowicie nieprawdopodobne.

    ================

    Taka ciekawostka…….

  302. Jak czytam w Australii 25 lat grozi dziewczynie, która przekazała kilka tysięcy dolarów (10.000 A$) na rzecz ISIS przez Western Union.
    http://www.bbc.com/news/world-australia-35878177
    Western Union nic nie grozi.

  303. Bywalec 2
    23 marca o godz. 19:23

    KTO KONTROLUJE WTO?
    Albo, MFW?
    Albo, SWIFT?

    Kto ma kontrolę, sprawuje władzę.
    Kropka.

    Ciekawostka……
    Z rok temu, 80% Internetu i jego treści, przeszło przez chińskie serwery, na kilka minut.
    Chińczycy zbudowali infrastrukturę zdolną zapewnić przepływ danych przez ich sieć.
    Nie wykorzystują tej możliwości na codzień.
    Taki test sobie zrobili……..
    Dotychczas, większość obsługi i serwerów, zapewniają Amerykanie.
    Kto ma możliwości kontroli, ma władzę.
    Ale, ten przykład wskazuje, że w razie czego jest system alternatywny.
    Daje to decydentom do myślenia……

  304. duende,

    Uzywam Ubera bardzo czesto bo dziala szybko i sprawnie. Juz nie pamietam kiedy ostatni raz zamawialam Black Cab online lub przez telefon, chyba, ze akurat potrzebowalam i jakis podjechal na ulicy. Uber to jest troche sprawa pokoleniowa, podobnie jak Airbnb.

  305. Pół żartem,

    Oczywiście, jest to sprawa pokoleniowa. Jak wiadomo, na en passant najchetniej wypowiadają się eksperci typu proboszcza prowadzącego wychowanie seksualne dla przyszłych małżeństw.

    Podstawowym elementem nienawiści lobby taksówkarzy do ubera jest fakt, że każda trasa jest skrupulatnie rejestrowana przez gps a cena jest znana praktycznie z góry.

    Wiem że w Polsce oszustwa taksówkarzy nigdy nie miały miejsca – to mądry i uczciwy kraj… Ale, przyznaje, że wielokrotnie doświadczyłem wrednych taksiarzy w innych krajach (tych 3 świata, jak i nawet w rzekomo uczciwej Skandynawii).

    Nabijanie klienta w butelkę w uber zatem odpada …Cóz za tragedia! Nastepny cios – to płatność kartą, czyli przejrzysty obraz finansowy dla fiskusa. No i jak tu żyć?

  306. ”Wiem że w Polsce oszustwa taksówkarzy nigdy nie miały miejsca – to mądry i uczciwy kraj…”
    Swoją drogą ciekawi mnie skąd w Was tyle nienawiści do własnej byłej ojczyzny, a jak już tak, to po jaką cholerę zaśmiecacie swoimi wypocinami polskie fora.
    Zapewniam Cię, że to czy Ty Uberem czy też Black Cabem jeździsz zrywać azbest – mają wszyscy w glębokim poważaniu.
    Ja po Wrocławiu jeździe Ryba Taxi lub Tiger – zamawiam przez telefon, cenę znam z góry.
    Macie jakieś chory obraz kraju.

  307. Wśród niektórych polskich publicystów pojawiły się ostatnio, w kontekście spotkania Kaczyńskiego z Orbanem oraz niedawnej wizyty prezydenta Dudy w Budapeszcie, głosy twierdzące, że Polska daje się wymanewrować Orbanowi, że traci pozycję lidera. Prawdą jest, że w istocie to Węgry są dziś liderem Europy Środkowej. Są nim jednak nie dzięki pijarowskim tanim gierkom Viktora Orbana, tylko dlatego, że węgierskie elity wskazują Europie Środkowej rzeczywiście istotne uwarunkowania jej funkcjonowania i sposoby pozytywnej odpowiedzi na nie. Wskazują, że Europa Środkowa musi się emancypować wobec zachodnich struktur zależności i eksploatacji a nie wikłać się w rolę przedmurza w nowej „zimnej wojnie” ze wschodem. Wskazują, że trzeba wypracować wręcz polityczny mechanizm izolowania się do zachodniego wpływu politycznego i panujących na zachodzie tendencji ideowych i kulturowych, każących zachodnim europejczykom biernie przyglądać się gwałtom i zbrodniom dokonywanym w ich państwach przez imigrantów, oraz odpowiadać na te gwałty malowaniem kolorowymi kredkami pacyfek na ulicach Brukseli.
    Polscy politycy jak do tej pory okazywali się niezdolni do wypełnienia roli liderów, gdyż zapał do antyrosyjskiej krucjaty, ostatecznie zawsze stawia ich w roli petentów wobec zachodnich mocarstw, piszących zresztą scenariusz tej krucjaty, łącznie z możliwym jej odwołaniem i postawieniem Polski w bardzo nieciekawej pozycji harcownika, za którym nie ma już armii. Polska polityka wschodnia skutecznie poróżniła nas z Czechami i Słowakami. Węgrzy nie są niczyim petentem ani harcownikiem i całkowicie zasłużenie stali się liderem Europy Środkowej.
    Karol Kaźmierczak
    http://www.kresy.pl/publicystyka,opinie?zobacz/bratankowie-wskazuja-droge
    ============
    Też bym chciał takiego przywódcę, realpolitik realizującego.
    I nie „robiącego laski”…..

  308. @ duende
    23 marca o godz. 19:04
    Nie wpadło ci do głowy, że może być różnie w różnych krajach?
    Może płacą podatki od dochodu, ale nie ponoszą kosztów prowadzenia firmy: zatrudnienia, ubezpieczenia, funduszu emerytalnego, czyli żadna firma taxi nie jest w stanie z nimi konkurować biorąc pod uwagę stan obecny.

  309. Indoor prawdziwy,
    bo to nie WU złamał prawo, ale ta dziewczyna.

  310. @ Indoor prawdziwy

    Swoją drogą ciekawi mnie skąd w Was tyle nienawiści do własnej byłej ojczyzny […]
    Czasem się też zastanawiam nad tym fenomenem.
    Pewnie muszą się dowartościować i przekonać samych siebie, że wybór jakiego dokonali te trzydzieści lat temu był słuszny.

  311. ”Pewnie muszą się dowartościować i przekonać samych siebie, że wybór jakiego dokonali te trzydzieści lat temu był słuszny.”

    To prawdopodobne.

    ”bo to nie WU złamał prawo, ale ta dziewczyna.”

    Nie wiem. Jeśli WU cały czas dostarcza kasę do ISIS (na tereny opanowane przez ISIS), to jest zamieszany w finansowanie terrorystów na równy z tymi którzy zlecają przekazy. Rozumiem, że kłopot w tym, przekaz nie będzie zaadresowane ”ISIS, Bliski Wschód” tylko adresatem będzie ktoś zamieszkały np. w Syrii, Turcji lub nie wiadomo gdzie – jakiś przedstawiciel. Więc dziewczyna mogła wiedzieć gdzie ta kasa ma trafić, a teoretycznie WU nie musiał.

  312. ”Może płacą podatki od dochodu, ”
    Może płacą a może nie płacą.
    Na całym świecie działalność zarobkowa przewoźnika drogowego jest regulowana przez różne przepisy, poza tym co Ty wymieniłaś jest bodajże obowiązkowe ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej i kilka innych.
    W Polsce zdaje się najważniejszym regulatorem jest USTAWA o transporcie drogowym
    z 2001 r. Oczywiście Uber jest ponad to wszystko.
    Uber w Stanach działa legalnie i zgodnie z tamtejszymi przepisami. W Polsce przepisów żadnych nie przestrzega, nie jest też w Polsce rejestrowany. Teoretycznie kierowcy mogliby płacić z tytułu PIT, tym samym przyznać się dobrowolnie – do nieprzestrzegania pozostałych przepisów które są ewidentnie łamane i za łamanie których są w tychże przepisach przewidywane kary. Więc prawdopodobnie kierowcy PIT też nie płacą.

  313. Uber ma siedzibę w San Francisco, a działa już w ponad 40 krajach.
    Jego oferta jest tańsza o 30-40 proc. od miejscowych taksówek, co sprawia oczywiście problemy taksówkarzom.
    Uber inkasuje 20 proc. ceny przejazdu, resztę dostaje kierowca.
    Z powodu protestów taksówkarzy oraz niepłacenia przez Uber lokalnych podatków dochodzi w niektórych miastach do zakazów działalności jednej z ofert Ubera – UberPop – usług przewozowych oferowanych przez osoby prywatne.
    Szef koncernu Kalanick dorobił się już majątku w wysokości 6 mld dolarów, podczas kiedy jego kierowcy żyłują się, aby się utrzymać z cen śrubowanych do minimum.
    Klientom oczywiście nie przeszkadza, że to taki taksówkowy Amazon.

  314. Indoor prawdziwy
    Przekazy najprawdopodobniej szły na jakieś nazwisko. Dziewczyna pewnie się z tego jakoś wymiga – głupotą lub niewiedzą, bo za nią stał facet, który już był notowany i namierzany. I to on dostarczał pieniądze. Gdzieś obiło mi się o uszy, że ona myślała, że to akcja charytatywna i pomoc dla ludzi w Syrii, ale potem jakoś ten wątek przepadł.

  315. Tak a propos USA … .

    Czytałem ostatnio „Nocne życie” Dennisa Lehane. To środkowa część trylogii mafijnej z niejakim Joe Coughlinem, synem policjanta związanym z mafią w roli głównej – trochę podobna do „Ojca chrzestnego” Mario Puzo.

    Na cykl składają się „Miasto niepokoju”, „Nocne życie” i „Miniony świat”.

    Zacząłem lekturę od środkowej powieści, której akcja dzieje się na przełomie lat 20-30, w czasie prohibicji i wielkiego kryzysu – w Bostonie i na Florydzie.

    Akcja kryminalna jest taka sobie, typowe gangsterskie czytadło.
    Ale za tło społeczne, polityczne fascynujące. Misterny fresk, przedstawiający burzliwą przeszłość USA. Nie dość, że autor się przyłozył do kwerendy to na dokładkę ma serce do problematyki społecznej. Serce oczywiście po lewej stronie co wyraża się w zrozumieniu a nawet czułosci w stosunku do pogubionych w trudnych czasach bohaterów bez względu na to czy są nimi sprzedajne gliny, politycy czy tanie dziwki lub mafijni cyngle.
    Sztuka zrozumienia i odnalezienia piekna nawet nawet na dnie egzystencji – bardzo witalne.

    Dobra amerykańska literatura, ktora pozwala mimo wszystko wierzyć w ten kraj.

    Polecam watpiącym w USA i nie tylko.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Dennis_Lehane#/media/File:Dennis_Lehane_BBF_2010_Shankbone_crop.jpg

  316. @ Bar Norte, 0:35
    Dysydenci ( i krytycy polityki Wall Street ) szacuja straty ludzkie w wyniku amerykanskich interwencji na okolo swiata po Drugiej Wojnie Swiatowej na 40 milionow istnien ludzkich, glownie cywilow.
    http://www.countercurrents.org/lucas240407.htm
    Mase ludzi ma podejscie do Ameryki rownie sentymentalne, co wielu jeszcze wierzacych w dokonania dwuch panow z wasem, prowadzacym polityke w skali swiatowej w minionym stuleciu.
    Dla ochlody :
    Howard Zinn ,, A People’s History of The United States ” , ksiazka dostepna takze w wersji audio
    https://en.wikipedia.org/wiki/A_People%27s_History_of_the_United_States
    albo telewizyjny cykl dokumentalny Olivera Stone ( JFK ) pt,, Untold Story of the United States „, dostepna na YouTube.
    Zycie w czasach Nerona czy Torquemady wcale nie wymaga od nas sympati do systemu.

  317. Bar Norte,

    Wlogowalem sie na blog w czasie przerwy na lunch wlasciwie tylko dlatego bo zaintrygowal mnie twoj wpis o Dannisie Lehane. Wyrazajac sie o jego tworczosci napisales: „Sztuka zrozumienia i odnalezienia piekna nawet nawet na dnie egzystencji – bardzo witalne.”

    Uwazam, ze jak na kogos kto mieszka zdala od Stanow i nigdy w Stanach nie byl (tak zakladam) masz bardzo dobre wyczucie amerykanskiego psyche i witalnosci. Mysle, ze choc jestes lewicowcem to bys sie w Stanach odnalazl. Paradoksalne? Zupelnie nie, bo to jest kraj gdzie rozne poglady sie scieraja a mi sie wydaje, ze posiadasz zdolnosc empatycznego argumentowania bez kuszacej co poniektorych potrzeby skakania do gardla interlokutorom – cecha niestety w Polsce dosc rzadka bo nie uczy sie w szkolach, i w ogole w przestzeni publicznej, jak argumentowac i roznic sie bez wzajemnego ponizania. Wiec mysle, ze gdybys tu przyjechal to pewnie bys zrobil kariere, np. w ekipie PR kampanii prezydenckiej ktoregos z kandydatow. 😉 Nb. nie powinienem wlasciwie pisac „tu” bo jestem od kilku tygodni w Singapurze. Jest duszno, wilgotnosc 100%, leje teraz codziennie. Czekam na powrot pod koniec Marca do cieplego ale w porownaniu z Singapurem umiarkowanego klimatu Kalifornii.

    Z zacytowanych przez ciebie tytulow Dennisa Lehane domyslam sie, ze chodzi o serie jego tytulow Coughlina: „The Given Day”, „Live By Night” oraz „World Gone By”. Tak sie sklada, ze rowniez ja czytalem i zgadzam sie z twoja rekomendacja. Nota bene, najbardziej znana ksiazka Lehane to „Mystic River” wdlug ktorej Clint Eastwood zrobil film jakies 10+ lat temu z Seannem Pennem, Kevinem Baconem i Timem Robbinsem (Penn i Robbins obaj dostali Oskary za swoje role). Nie wiem czy ksiazka lub film sa szerzej znane w Polsce.

  318. Jeszcze a propos „Dobra amerykańska literatura, ktora pozwala mimo wszystko wierzyć w ten kraj.”

    Jesli chodzi o obecna sytuacje w USA to kraj bardzo wyraznie dojrzewa do zmian. Spoleczenstwo jest zmeczone nieadekwatnym juz post-jaltanskim porzadkiem i rola jaka kolejne elity rzadzace w zwiazku z tym porzadkiem przypisaly Ameryce oraz zwiazana z tym ideologia. Po prostu zycie dostarcza zbyt wielu dowodow, ze ten wysluzony porzadek nie jest juz dobry ani dla Ameryki ani dla swiata. I ludzie to wyczuwaja. Wystarczy poczytac komentarze w mediach. Stad tez niespodziewana popularnosc Sandersa i Trumpa, ktorzy obaj ten uklad podwazaja, kazdy na swoj sposob rezonujac z odczuciami spolecznymi. Jesli by ich nie bylo to i tak rzeczywisosc spoleczno-polityczna by ich ekwiwalenty po prostu wykreowala. Taki nadszedl czas. Czas zmian.

    Thomas Jefferson, glowny autor Deklaracji Niepodleglosci („When in the course of human events, it becomes necessary… We hold these truths to be self-evident…”) , ktory jest uwazany za najwybitniejszego – obok primus inter pares Washingtona – z prezydentow amerykanskich, powiedzial: „I like a little rebellion now and then. It is like a storm in the atmosphere”. Jako nieco-anarchista mysle, ze pewnie docenisz te opinie. Kiedy w 1789 roku, w 13 lat po ustanowieniu niepodleglosci Stanow lecz jeszcze przez swoja prezydentura, Jefferson przebywal w Paryzu, mial okazje wowczas byc naocznym swiadkiem takiej rebelii. W duchu swojej poprzedniej wypowiedzi po stoicku stwierdzil wtedy w liscie do Jamesa Maddisona: „What signify a few lives lost in a century or two? The Tree of Liberty must be refreshed from time to time with the blood of patriots and tyrants.” I przywolujac na mysl jezyk Deklaracji Niepodleglosci dodal: „I set out on this ground, which I suppose to be self evident, that the Earth belongs to the living”.

    Zegnam sie do nastepnego polaczenia.

  319. Indoor prawdziwy (20:25)

    „Jak czytam w Australii 25 lat grozi dziewczynie, która przekazała kilka tysięcy dolarów (10.000 A$) na rzecz ISIS przez Western Union.
    http://www.bbc.com/news/world-australia-35878177
    Western Union nic nie grozi.”

    A co niby, i za co, mogloby grozic Western Union? Za niewinne przekazanie kaszowki od wujka Antka dla ciotki Beatki ? Czy odwrotnie?

    Bo ze wesolki z roznych mafiopruszkowow, USWIATOWIONYCH w miedzyczasie , sie podlacza pod takie uslugi im oferowane, to masz jak w SKOKbanku. Bez ktorego to banku dzisiejsza waadza panaprezesowa nigdy by nie miala szans na jej zmaterializowanie siem.

    Zapytam z glupia franek:

    Czyzbys nigdy nie slyszal, Indoorku, o firmie MoneyGram?

    Legalna to firma swiatowa. Respektowana jak najbardziej przez naiwnych klientow poczt wielu krajow swiata. Bo to poczty wielu krajow swiata odsylaja, OFICJALNIE, obywateli tych krajow do MoneyGram w sprawie ELEKTRONICZNEGO przekazywania pieniedzy. A ich glownym zrodlem dochodow sa profity z miedzynarodowych przekazow pieniedzy. Ktore sa lamaniem kodeksu karnego wielu kraju. Polska nalezy do tych przestepczych krajow.

    Ten kodeks karny jest lamany w wiekszosci krajow demokratycznych swiata krajow mnie znanych. Choc niekoniecznie znanych mi intymnie.

    Wiekszosc dochodow/zyskow firmy MoneyGram pochodzi z przechwytywania przekazow pienieznych z jednego miejsca na kuli ziemskiej do drugiego miejsca. Po prostu chodzi o to, ze przekazy pieniezne niewinnych zupelnie ludzi trafiaja w rece im nie przeznaczone. Wiec jest to normalna kryminalna sprawa. Czy firma MoneneyGram traktuje takie sprawy wlasciwie, jako przestepstwa kryminalne? Alez skadze tam.

    Rzecza najwazniejsza jednak, dla MoneyGram, sa przekazy gotowkowe zwiazane z tranzakcjami NARKOTYKOWYMI. To w tych wlasnie tranzakcjach sa zawarte miliony, oraz miliardy, przekazow pienieznych wynikajacych z nielegalnych obrotow.

    Gdy ja widze w kanadyjskim PostOffice napis: ‚MoneyGram is for you’, to nie wiem gdzie uciekac. Bo Western Union w porownaniu do MoneyGram to niewinne baby

  320. Equinox
    24 marca o godz. 6:15
    Dlaczego w Polsce tak mało znane są dzieła Gora Vidala. Szczególnie te krytykujące dzisiejszy totalitarny i imperialistyczny ustrój USA. On napisał o Dablju Bushu: „Mieliśmy wielu głupich prezydentów, ale matoła tylko jednego”.

  321. @wiesiek59
    23 marca o godz. 8:41
    „To są FAKTY.
    Ich interpretacja moze być różna.
    Cui bono?”

    To nie są fakty – to są interpretacje i to spiskowe, nieuczciwe. Skąd ten „fakt”, że całą wiosnę arabską wymyślono i realizowano wg planów z US i EU („chciliśmy ich zmieniać”). Każde zdanie krzyczy, że widzisz świat jako grę poszczególnych ludzi motywowanych korzyścią i decydujących za miliony. Gdyby tak łatwo było wzniecać rewolucje mielibyśmy ich znacznie więcej. Szkoda, że nie mamy dalej tych proroczych orłów jak Kaddafi czy Saddam Husain, bo mogliby nas oświecić co robić z uchodźcami i innymi problemami – czy potraktować ich sarinem czy raczej tradycyjnym „kałachem”. Rozwiązania są znane, trzeba tylko przełamać impossibilizm.

    Przytoczę taki „fakt” z „brukowca” którego promujesz:
    „Wciągu 24 lat zrujnowaliśmy – tak my Europejczycy – wraz z Amerykanami Jugosławię, Afganistan, Irak, Algierię, Tunezję, Libię, Oman, Somalię, Syrię i Ukrainę. Wszędzie tam zmieniliśmy złe na gorsze.”
    Super fakt ! Nazwanie czegoś faktem nie czyni go faktem. Keep it in mind!

    Dla porządku przytaczam definicję faktu:
    „to, co zaszło w rzeczywistości; zdarzenie; stan rzeczy” wg SJP

  322. @Bar Norte,0:35
    Historia Ameryki ma wielu krytykow.
    Popularne w ostatnich latach sa :
    Howard Zinn ,, The People’s History of the United States ” jest ksiazka pokazujaca history z perspektywy zwyklego czlowieka jest dostepna tez w wersjii czytanej.
    Oliver Stone ( ,, JFK ‚ ) zrobil telewizyjny dokument pt ,, Untold Story of the united States ”
    w 12 jednogodzinnych odcinkach.

  323. Mądry zetus1 pisze:
    „Wciągu 24 lat zrujnowaliśmy – tak my Europejczycy – wraz z Amerykanami Jugosławię, Afganistan, Irak, Algierię, Tunezję, Libię, Oman, Somalię, Syrię i Ukrainę. Wszędzie tam zmieniliśmy złe na gorsze.”
    I ma rację. Powinien uzupełnić o kilka milionów zabitych, kilkanaście milionów wypędzonych z własnych domów i ruinę wielowiekowego dorobku pokoleń.

  324. Equinox

    Dzięki za miły i ciekawy komentarz z USA – via Singapur

    No i budzący otuchę, bo duszno się robi (również w Polsce i Europie) i faktycznie zmian potrzeba. Ciekaw jestem czy ta amerykańska „burzowa atmosfera”, jak w podanym przez ciebie cytacie z Jeffersona, wpłynie na politykę czy rozejdzie się po kosciach.

    Wspomniałeś o anarchizmie … .

    Lehane w „Nocnym życiu” umieścił scenę egzekucji Sacco i Vanzettiego w 1927 – zresztą zrehabilitowanych po 50 latach.
    Zresztą powieść jest nasycona atmosferą walk klasowych, strajków, zamachów, demonstracji z początków XX wieku.

    Jak wspomniałem w kraju jest dostępny cały cykl powieści z Coughlinem.

    Przetłumaczono też jego współczesne powieści kryminalne z z cyklu bostońskiego – z Partickiem Kenziem i Angelą Gennaro.
    Też pisane z sercem – po lewej stronie. Świetnie się czyta.

    Wydano też ksiązki spoza cyklów – „Rzekę tajemnic”, „Wyspę skazańców” i „Brudny szmal”.
    Oczywiście „Rzeka tajemnic” w reżyserii Eastwooda jest dostępna.

    Tak wiec krajanie, oczywiście ci, których ta lepsza strona Ameryki interesuje, mogą z nią obcować na bieżąco.
    Co mnie cieszy.

  325. zetus1
    24 marca o godz. 9:10

    W wymienionych krajach jest lepiej, czy gorzej?
    Demokracja wymaga podglebia.
    Na sprzyjający grunt, trzeba będzie w wielu z nich jeszcze długo poczekać…..
    A na razie:
    „drzewo wolności trzeba podlewać krwią patriotów i tyranów”
    OBFICIE…..

    Tyle że moim zdaniem, nie z zewnątrz musi przyjść zmiana, bo bedzie ciałem obcym, odrzuconym przeszczepem, a z wewnątrz, stopniowo- przez setki lat- zmieniając poszczególne kraje i ich wewnętrzną strukturę.
    Długi okres ewolucji, bo rewolucje kończą się restauracjami starego porządku.

    Ps.
    Jeżeli nie są to fakty, to masz problem z postrzeganiem rzeczywistości.
    Z chaosu w który wepchnięto kilka krajów, jak na razie nie wyłonił się żaden porządek.
    Co najwyżej emigracja, przestępczość zorganizowana.
    Może i jest to jakiś nowy początek…..

  326. folwarkPn

    „Historia Ameryki ma wielu krytykow.”

    Wiem, to jest twórcze.
    Imponuje mi, że nie dają się intelektualnie zakneblować.

  327. Ciekawi mnie problem sankcji, nakładanych na wiele krajów i ich reperkusje.
    Przyczyny są zawsze polityczne…..

    Utrzymywanie blokady Kuby na przykład.
    Jakimi motywami kierowało się USA?
    Tak bardzo wkurzyło kolejne rządy odebranie majątków gangsterom?
    Brak hawańskich burdeli i kubańskich prostytutek, zmuszonych do uprawiania tego zawodu nędzą?
    Te 50 lat, to sporo raczej.

    Kuba ma byc wolnym krajem- to brzmi dumnie.
    Nie mając bogactw naturalnych, skazana jest na poziom zycia krajów latynoamerykańskich.
    Zakładając że otworzy się na świat i inwestycje, raczej niespecjalnie wzrośnie średni poziom zycia. Co najwyżej, rozwarstwienie znów skaże większość ludzi na nędzę…..

  328. ”W wymienionych krajach jest lepiej, czy gorzej?”
    Przecież zetus1 nie kwestionuje jakość życia w wymienionych krajach, tylko neguje jakikolwiek udział USA w wydarzeniach.

  329. Historia Daesz jest bardzo podobna. Według większości udokumentowanych szacunków inwazja na Irak, przeprowadzona przez administrację Busha i Blaira, pochłonęła życie 700 000 ludzi w kraju, który nie miał żadnej historii dżihadu. Kurdowie uzyskali kilka politycznych i terytorialnych koncesji; szyici i sunnici, mimo pewnych klasowych i religijnych różnic, żyli w pokoju, a mieszane małżeństwa nie należały do rzadkości. Trzy lata przed inwazją bez strachu przejechałem Irak wzdłuż i wszerz. Po drodze spotkałem ludzi dumnych przede wszystkim z bycia Irakijczykami, spadkobiercami starożytnej cywilizacji, która w ich oczach trwała nieprzerwanie.

    Bush i Blair obrócili to wszystko w perzynę. Irak jest dziś wylęgarnią dżihadystów. Al-Kaida – jak niegdyś Pol Pot – wykorzystała okazję, którą dostarczyła brutalna amerykańska operacja Szok i przerażenie oraz wojna domowa, która wybuchła potem. „Zbuntowana” Syria dawała jeszcze większe możliwości. Wiodąca przez Turcję, a stworzona przez CIA i państwa Zatoki Perskiej, siatka dostaw zaopatruje strony konfliktu w broń, środki transportu i pieniądze. Były brytyjski ambasador Oliver Miles pisze:

    Rząd [Camerona] zdaje się podążać drogą Tony’ego Blaira, który ignorował zgodne oceny Biura Spraw Zagranicznych, MI5 i MI6, że nasza polityka bliskowschodnia, a szczególnie bliskowschodnie wojny, są podstawowym czynnikiem sprzyjającym rekrutacji brytyjskich muzułmanów do organizacji terrorystycznych.
    http://mediumpubliczne.pl/2016/02/slynny-dziennikarz-john-pilger-o-isis-dopiero-gdy-dostrzezemy-nasze-zbrodnie-wojenne-bedziemy-mogli-cos-pojac/
    ==============

    To nie są fakty, to na pewno przywidzenia……
    Przecież, my jesteśmy ci dobrzy…..

  330. Indoorze,
    Utwardzonych gulaszem oraz żytnią poglądów nie planuję bliźnim odmieniać. Ot, tylko czasami, rekreacyjnie reaguję na wygłaszane głupoty.

    W publicznym szerzeniu nienawiści, pogardy dla innych ras, nacji lub religii – zarówno ciebie jak i blogowej spółdzielni propagandowej – nie przebiję.

  331. Po I Wojnie Światowej rewolucje udawały się ruchom dysponującym 10 razy mniejszymi siłami niż państwa, które atakowały. Badania behawioralne pokazały, że święte idee, takie jak wyzwolenie narodowe, równość, Bóg lub Kalifat mają wielką siłę mobilizacyjną wśród osób wykluczonych. Potrafią przetrwać i zwyciężyć dużo potężniejsze armie, które oparte są na zwykłych motywatorach płacy i kary.

    Wszystkie europejskie przeszczepy ideologiczne i polityczne, włączając nawet sam nacjonalizm żałośnie skapitulowały na Bliskim Wschodzie (może z wyjątkiem Turcji, Egiptu i Iranu, które są jednak bardziej skoncentrowane wokół etniczności i religii niż tożsamości narodowej per se). Ludzie tęsknią za czymś osadzonym we własnej historii i tradycji, za swoimi bohaterami i ich etosami – a Państwo Islamskie – jakkolwiek brutalne i odrażające – mówi ich językiem.
    http://mediumpubliczne.pl/2016/01/isis-to-radosna-swiatowa-rewolucja-w-imie-moralniej-odnowy/
    ===============

    Bardzo interesująca analiza.
    Wygląda na to, że jesteśmy świadkami rewolucji in statu nascendi.
    I albo ją zmasakrujemy, albo na stałe zagosci w tamtym regionie świata.

    Zabić trzeba by wszystkich nosicieli IDEI.
    Tak jak tych od Spartakusa, czy Katarów.

  332. Lista jej fatalnych decyzji i parcia do wojen jest długa. Na każdym kroku Hillary wspiera ekspansję NATO, nawet na Ukrainie i w Gruzji, co jest całkowicie sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem. Jako senator w 2008 roku, Hilary była współinicjatorem dokumentu 2008-SR439, stwierdzającym, że Ukrainę i Gruzję należy wciągnąć do NATO. Jako Sekretarz Stanu poprowadziła USA do wznowienia Zimnej Wojny z Rosją.

    Trudno pojąć przyczyny tych fatalnych decyzji. Czy chodzi o ciągłe złe rozpoznanie sytuacji? Czy Hillary ślepo wierzy w to, co mówi jej CIA? Czy chce pokazać, że Demokratka potrafi być twardsza od Republikanów? Czy chce zaspokoić swoich twardogłowych sponsorów? Kto wie? Może wszystko po trochu.

    Niezależnie od przyczyny, Hillary może sobie pogratulować sukcesów. Jej działania – jak nikogo innego – rozprzestrzeniły przemoc, która rozciąga się teraz od Afryki Zachodniej do Azji Środkowej i zagraża bezpieczeństwu całego świata.
    http://mediumpubliczne.pl/2016/02/jeffrey-sachs-hillary-to-kandydatka-przemyslu-wojny/
    ============

    Hmm….
    Trudny macie wybór.
    Trump, albo Walkiria……

  333. Wiadomość z polskiej prasy. Niewiarygodna, bo z reżimowej:

    Taksówką po Warszawie: 9 na 10 kierowców oszukało.

    Najpierw walka toczyła się z tzw. taksówkową mafią. Teraz sytuacja się zmieniła, ale klienci wciąż muszą uważać. Tym razem na taksówkowych naciągaczy. Tzw. pompowanie kilometrów to już prawdziwa plaga. Jak funkcjonuje ten proceder – sprawdzili dziennikarze „Wiadomości” TVP1.

    Czy jest o co się indyczyć?

    http://www.tvp.info/14346968/taksowka-po-warszawie-9-na-10-kierowcow-oszukalo

  334. ”Taksówką po Warszawie: 9 na 10 kierowców oszukało.”
    Dlatego jeżdżę po Wrocławiu. Chyba że Uber ich nauczy uczciwości. Póki co jest kwintesencją oszustwa. Mafia się chowa.

  335. Gospodarz blogu cytuje prezesa: „Dziś Polską rządzą ludzie w większości wierzący, praktykujący katolicy. To budzi niechęć w pewnych wpływowych kręgach na Zachodzie”. Po czym stawia dramatyczne pytanie: „Kto wie, kogo prezes Kaczyński ma na myśli i do jakich tradycji nawiązuje? Chodzi o masonów? Cyklistów? Wegetarian? To nowy akcent w języku prezesa, więc może blogowicze wiedzą, kogo Kaczyński ma na myśli?””

    Postawmy może kropkę nad i. Nie, prezesowi bynajmniej nie chodzi o Żydów. Gdyby mu o nich chodziło, wtedy rzeczywiście byłby to nowy akcent w języku prezesa. Chodzi mu po prostu o ateistów z ich obsesją na punkcie świeckiego państwa. Nie doszukujmy się zaraz diabła tam, gdzie go nie ma i nigdy nie było. Tak nam dopomóż Bóg!

  336. Sąd kapturowy skazał Karadzicza. Patriotę Serbów.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/radovan-karadzic-winny-m-in-ludobojstwa-skazano-go-na-40-lat-wiezienia/wz9wy1
    Dlaczego nie Albright, Clintonów, Busha, Genschera, Kohla i ich wielu zbrodniczych pomagierów w agresji i ludobójstwie.

  337. Czyżby bóg nie nawiedzał warszawskich taksówkarzy?
    Tylko jeden na dziesięciu jest katolikiem?
    Wiara nie przekłąda się na osobistą uczciwość?
    Zdumiewające……

    Każda forma unikania opodatkowania i wyprowadzania kapitału za granicę, powinna być surowo karana.
    Brukselscy lobbyści pracują właśnie nad zablokowaniem w Polsce, wprowadzenia podatku obrotowego.
    Uszczupliłoby to zyski, zwiększyło wpływy podatkowe, zmniejszyło zapotrzebowanie na kredyty, więc musi być storpedowane.
    Pretekst się znajdzie…..

  338. Pajac partyjny posadzony na stołku w Orlenie za pierwsze dwa tygodnie siedzenia zarobił 69 tysięcy, co daje prawie 860 zł na godzinę. http://wyborcza.biz/biznes/1,148285,19817614,ile-zarabia-wojciech-jasinski-jako-prezes-orlenu.html#BoxBizLink Jest to kwota bez premii i innych obrywek. Wkrótce osiągnie poziom Morawieckiego 1300 zł w godzinę i typka z Pekao ponad 1500 na godzinę. Do tego ten geniusz dostaje emeryturę w wysokości 6 229 zł, prawie tyle co bohaterka ze stoczni za bohaterstwo. Mój straszy kolega, który Rafinerię w Płocku budował od zera i długie lata kierował całym przemysłem naftowym odszedł na emeryturę z zardzewiałą Skodą i z trudem docierał do pierwszego. Muszę się pochwalić, że mnie podnieśli emeryturę o 13 złotych, co w porównaniu z żoną stanowi ogromna kwotę.

  339. „Uczeń Czarnoksiężnika”, znaczy – prawnika Ehrilcha

    Tekst Piotra Gadzinowskiego mi się podoba, jak cały portal strajk.ue nota bene. Ironiczna jest parodią, prześmiewa się z doktryny rewolucyjnej Jarosława „Polskę Zbaw” Kaczyńskiego na całego. Kto nie zna się na ironii, całkiem otwartej w tym artykule, ten rozumie go całkiem na opak.

    A przecież już w 2006 roku mówił on Michałowi Karnowskiemu i Piotrowi Zarembie, że oto w Polsce mamy „do czynienia z biedą i bijącym w oczy bogactwem. Jeździłem ostatnio do znajomych pod Warszawę i ze zdumieniem patrzyłem na istne pałacyki. (…) Na zdrowy rozum powinno u nas dojść do populistycznej rewolucji – choćby przy pomocy kartki wyborczej” – pisze Gadzinowski i cytuje prezesa Kaczyńskiego.

    Dobra doktryna, skuteczna, tym bardziej, że wyborca niekumaty bywa. Skąd miałby wiedzieć, że nierówności majątkowe w Niemczech, o słynnych Wyspach nie wspominając, we wszystkich innych krajach starej Unii są wyższe niż w Polsce, w niektórych o wiele wyższe. W Niemczech 10 procent najzamożniejszych posiada 60 procent całego majątku prywatnego. A w Polsce raptem 37 procent – tak podaje NBP, choć masy wyborcze „mainstreamowymi” danym statystycznym nie ufają i mają swoje oko i swój pomiar nierówności, swoją wersję „mądrości ludowej”. I prezes Kaczyński to wie i z tego korzysta.

    A czy PiS zamierza wprowadzić podatek katastralny od posiadanych nieruchomości? Nie słyszałam, ani w 2005, ani kiedykolwiek później. Bo taki podatek jest najlepsza metodą w obecnej sytuacji ekonomicznej i fiskalnej Polski na finansowanie programów socjalnych, zasilania funduszy inwestycyjnych i redukowania długu publicznego.

    Dzisiaj prezes Kaczyński ten stary, lekceważący go układ, zastępuje układem nowym, absolutnie mu posłusznym. Tu odbiega od nauk swego mistrza Ehrlicha. Zwłaszcza tych z opublikowanej w 1980 roku książki „Oblicza pluralizmów”. Doktor Kaczyński z postulowanego, ehrlichowskiego „pluralizmu” wykreśla „plu”. I skupia się na polityce „ralizmów” – toż to istne nabijanie się z prezesowego „projektu dla Polski”. Dzisiaj, gdy pojawiły się nowe sondaże (PiS poniżej 30%) oraz propozycje rozwiązania kryzysu z Trybunałem Konstytucyjnym grążącym rozprzężeniem prawa krajowego określonego jako „ruch lewostronny i prawostronyy na tej samej ulicy”, prezes ciepło sobie siknął na wyborców. Także swoich. Bo wielu z nich jest za publikacją wyroku TK, za utrzymaniem praworządności. Prezes apelował – za pośrednictwem „nieobiektywnych, wręcz chamskich” mediów mainstreamu – o zaprzestanie walki politycznej do czasu wyjazdu papieża w sierpniu, za 4 miesiące z okładem. A on w tym czasie rozwali kilka trybunałów, parę instytucji państwowych przejmie i pod kuratelę swojej nomenklatury partyjne weźmie, jakieś stadniny końskie, co jeszcze prezesowi się spodoba. Apel jest do liderów partii opozycyjnych, także tych poza parlamentem, czyli słynnej lewicy (ortodoksyjnej i postępowej). Niech się gryzą między sobą, niech się dzielą głosami antyPiSu, który jest w znaczącej większości i ich liczba rośnie. Co prezes Kaczyński dostrzega, ale ciągle liczy na to, że Polacy się poznają na jego doktrynie, wierze we wszechogarniający układ, oraz na prezesa autorskim projekcie, który on musi narzucić metodami nieznanymi dotąd w III RP. Niezgodnymi z prawem, czyli z regułami gry politycznej.

    Ani, jak pisze Piotr Gadzinowski, z postulatami mistrza Ehrlicha:
    Kaczyński zamierza stary układ rozwalić układem swoim, czyli dobrym. Prezes Wszystkich Prezesów jako alternatywy dla starego, złego „układu” nie proponuje przecież tworzenia jakiegoś „społeczeństwa obywatelskiego” czy zwiększenia udziału i roli obywateli w podejmowaniu przez władze decyzji. Jawności, przejrzystości, transparentności działania partii politycznych. Aktywizacji politycznej obywateli. Konsultacji z obywatelami przy tworzeniu prawa przez parlament, podejmowania decyzji przez rząd. Czyli tego, o czym pisał, co postulował Stanisław Ehrlich.

  340. ”Kaczyński zamierza stary układ rozwalić układem swoim, czyli dobrym.”
    Kaczyński nic nie chce zmieniać. On chciał rządzić, bowiem po to się zajmuje ktoś z polityką, żeby rządzić. Jeśli coś zmieni, to tyle, by dalej móc rządzić.

  341. Wyście się, koledzy towarzysze, chyba szaleju najedli, ulegając jakiejś psychozie „papierów” na każdego, fałszywek, prawdziwek, skrupulatnie gromadzonych, a także preparowanych na potrzeby chyba przyszłej historii, żeby w niej zamieszać diabelskim ogonem.
    To taka zemsta zza grobu dawnych oprawców na ofiarach, które dziś niektórzy skwapliwie z nimi zrównują, jak choćby historyk śledczy Cenckiewicz, budujący całą swoją karierę „naukową” na zgojeniu Wałęsy.
    To także złośliwa satysfakcja dla ludzi mocno związanych z IPN, na czele z Kaczorem, którzy de facto zawiadując całym tym czarnym zbiorem, mają w ręku haki na kogo chcą i na kogo się tylko da.

  342. Dennis Lehanne o polityce oderwanej od realiów społecznych. Jak się okazuje ciagle, wciąż i wszędzie aktualne.

    Z „Ciemnosci, weź mnie za rękę”

    „Zanim mój ojciec wkroczył na arenę walk, próbował swoich sił w miejscowej polityce, chodził od drzwi do drzwi i zbierał podpisy pod rozmaitymi petycjami, a tylne zderzaki różnych chevroletów, jakimi jeździł w czasach mego dzieciństwa i młodości, wiecznie były oblepione nalepkami, które miały świadczyć o jego dziwnie pojmowanej, partyzanckiej lojalności. Dla niego jednak polityka, całkiem oderwana od sytuacji społecznej, stanowiła środek do zaspokajania własnych ambicji, toteż nie przykładał żadnej wagi do tego co politycy obiecują wyborcom w publicznych wystapieniach. Kusiły go wyłącznie osobiste powiązania w polityce. Traktował ją jak wspaniały, budzący powszechną zawiść domek na drzewie, do ktorego mozna zaprosić najlepszych kumpli, a następnie wciągnąć sznurową drabinkę i śmiać się głośno, patrząc z góry na resztę głupców.”

  343. „Czyżby bóg nie nawiedzał warszawskich taksówkarzy?”

    Po co się czepiać taksówkarzy? Albo wegetarian czy cyklistów?

    Sama pani premier, ponoć wierna katoliczka, w Wielkim Tygodniu bez specjalnego zażenowania oświadczyła, że w nosie ma los uchodźców. Drzwi zamknięte. Czy tak duży kraj jak Polska nie mogła by przyjąć choćby symbolicznej ilości np. 5 tysięcy matek z dziećmi uciekajacych spod bomb, dać im schronienie, jakieś poczucie bezpieczeństwa?

  344. ”Czy tak duży kraj jak Polska nie mogła by przyjąć choćby symbolicznej ilości np. 5 tysięcy matek z dziećmi uciekajacych spod bomb”

    A może wystarczy przestać zrzucać bomby? Poza tym ta horda na granicach Europy to
    1. nie uciekają sprzed bomb
    2. nie są to ”matki z dziećmi”

  345. Pisowskie gadanie i wygodny wykręt dla hipokrytów. Oczywiście, że są matki z dziećmi. W każdym kraju są. To, że sprzedajne media w kółko pokazują młodych byczków z telefonami nie znaczy, że nie ma matek z dziećmi, które nie mają sił albo środków aby uciekać. Wstyd.

  346. Indoor prawdziwy
    24 marca o godz. 19:32

    Jak się nie będzie zrzucać bomb, to trzeba będzie zamknąć fabryki.
    Wyborcy w nich pracujący, tego nie wybaczą……
    I to jest ta pułapka w którą wpadło kilka krajów.

    Po naszej starej armii pozostały koszary mieszczące jakieś 400 000 ludzi.
    Wydać farbę, cement, wapno, niech zainteresowani sobie wyremontują i mieszkają.
    I CO DALEJ?

    Na tej samej zasadzie, można zagospodarować Bieszczady, czy mnóstwo wymierających na ścianie wschodniej wsi.
    Zaludnimy, pomożemy się urządzić.
    I co dalej?

  347. Murzynianka

    Oczywiście, że w tej masie uchodźców napewno są ludzie spełniajacy kryteria uprawniające do otrzymania azylu politycznego – w tym matki z dziećmi, byli więźniowie polityczni, inwalidzi wojenni itp.

    Tyle tylko, że by wyłuskać te osoby trzeba by w Turcji, Libanie czy Grecji mieć misje zdolne do takich działań. Głównie służby dyplomatyczne i wywiadowcze.

    Gdyby państwo polskie poczuwało się do takiego gestu humanitarnego i solidarnosciowego (na marginesie, prawo azylu prześladowanym gwarantuje konstytucja) i co wazniejsze miało służby zdolne do podjecia takiego dzialania już od wielu miesiecy trafiały by do kraju kontyngenty wyselekcjonowanych pod kontem azylu uchodźców.
    Chocby kobiet i dzieci – jak postulujesz.

    I nie mielibyśmy problemów z partnerami z Unii – bez względu na wielkość tych kontyngentów. Prowadzenie własnej, aktywnej polityki w tym zakresie byłoby najlepszym rozwiązaniem.

    Ps. A propos zdolności do przeprowadzenia takiej akcji … .
    Kilka dni temu czytałem, że budżet Agencji Wywiadu jest mniejszy niż budżet IPN.
    To chyba nie wymaga komentarza.

  348. ” W każdym kraju są.”
    Koczowisko zgromadzonych przez Erdogana z całego świata muzułmanów nie jest ”kraj”. Koczowisko to jest koczowisko.

  349. Czy Bruksela to kolejny zorganizowany fałszywy incydent.
    http://www.globalresearch.ca/the-brussels-attacks-another-false-flag/5515856
    Wygląda na to że ktoś tego potrzebuje. Niestety giną przy okazji ludzie.

  350. „Pewne wpływowe kręgi na Zachodzie”.

    Odpowiadam. Chodzi zapewne o ludzi nieprzychylnych (lub wręcz wrogich) Kościołowi i ludziom wiary. Których racja bytu, jak ostatnio ma się wrażenie (wiedza czerpana z mediów, Internetu), polega na wypunktowywaniu chrześcijanom, jacy podli. Przy tym sami przybierają szatki wyższość moralnej (w odróżnieniu od tych „zakłamanych katolików”). Przypuszczam, iż prezesowi chodzi ogólnie o sfery liberalno-lewicowe (rządy, media, dziennikarzy, aktywistów).

  351. @wiesiek59
    24 marca o godz. 10:02
    „W wymienionych krajach jest lepiej, czy gorzej?”
    Co to za argumenty? Od czego lepiej od Usa, Bagladeszu czy Namibii? Przecież nie wiemy jak by było w tych krajch gdyby nie zdarzyło się to co się zdarzyło. DEMAGOGIA!

    „Długi okres ewolucji, bo rewolucje kończą się restauracjami starego porządku.”
    Z tym się akurat w 100% zgadzam.

    „Z chaosu w który wepchnięto kilka krajów, jak na razie nie wyłonił się żaden porządek.”
    „Wepchnięto” to insynuacja. Myślę, że techniczne postępy , dostępność gadżetów (iPhone, smartPhone etc) spowodowały zmiany w świadomości i możliwościach komunikacji wzajemnej, które doprowadziły do rewolucji (np.: „arab spring”) . Nie kupuję tej wiary w to, że CIA, MI5, Mosad … wymyśliły sobie rewolucję i ją przeprowadziły w celu dokopania Putinowi z Obamą i Tuskiem. Nie przeczę, że w/w (organizacje) mogą mieszać i wpływać, ale duże ruchy społeczno-ekonomiczne wywołuje splot okoliczności i wypadkowa warunków, których nie można sprowadzać do woli jednostek.
    Czy Wałęsa jednoosobowo obalił komunizm w Europie wschodniej ? Zdaje się, jemu się tak zdaje …

    „Chcieliśmy ich zmieniać”
    „Wszędzie tam zmieniliśmy złe na gorsze.”

    To są Twoje oceny i przekonania, a nie fakty.
    Fakt to coś takiego: „Wczoraj w pokoju 105 na stole leżały 3 książki:czarna żółta i brązowa”. Is that, at last, clear ?
    Pomyśł o „ustawie naprawczej” albo „patriot act” – czy to fakty? To efekty działań agencji PiaRowskich z cyklu: jak czarne nazwać białym. Może dla niektórych to fakty, nie wiem czy chcesz się do nich zaliczyć…

  352. @Giez
    24 marca o godz. 9:40

    Giez to taka dokuczliwa, końska mucha – celny nick. Dokładam starań, aby ułatwić odróżnianie cytatów od moich wypocin. Zwróć na to uwagę – służą do tego cudzysłowy lub/i kursywa. To taki standard. Nie przypisuj mi tego co nie moje. Przymiotnik „mądry” jest w tym kontekście co najmniej wątpliwy. Nie mam pewności czy to fakt czy opinia. 🙂
    Izwinitie, ale jednoznaczny profil tego co piszesz nie pozwala mi na dalszą polemikę.

  353. zetuś, wstydu oszczędź…

  354. @Ewa-Joanna
    25 marca o godz. 9:57

    Sorry, z tym gzem to było „ad hominem” lub „ad giezum”. Będę to eliminował (wstydu oszczędzę) …

css.php