Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

27.04.2016
środa

ABC – arogancja, buta, chamstwo

27 kwietnia 2016, środa,

Dlaczego PiS się tak denerwuje, dlaczego na wszelki opór i sprzeciw reaguje tak brutalnie, dając pokaz arogancji, buty i chamstwa? Mimo wygranych wyborów, bezprecedensowej większości w Sejmie i w Senacie, opanowania prawie wszystkich narzędzi władzy – od prezydenta, wojska, po służby i media publiczne – Prawo i Sprawiedliwość czuje się nienasycone, czują się niedowartościowane, a nawet zagrożone. Prorządowe pisemka, w rodzaju tygodnika „ABC” (ze stajni „w Sieci”), tworzą wokół rządu atmosferę zagrożenia.

„Atak na obóz rządzący jest faktem, ale część działań przeciwko rządowi prowadzona jest tajnie. Gra operacyjna wokół kilku ministerstw oraz ważnych postaci Prawa i Sprawiedliwości to element szerszego planu” – ostrzega „ABC”. Przeciwnicy rządu są „świetnie zorganizowani… wykorzystują swoje znajomości w świecie mediów i polityki… chodzi o stworzenie atmosfery nieufności i podejrzeń… jak precyzyjnie działa układ agentury oraz świata dziennikarskiego… tworzą dobrze zorganizowane marsze KOD… prowadzą krucjatę w Parlamencie Europejskim…” itd. itp.

To poczucie niezadowolenia, nienasycenia, wypływa częściowo z autorytarnej natury PiS. Ono musi mieć wszystko, całą władzę, do ostatniej budki strażnika. W wielu państwach demokratycznych władza jest podzielona, np. pomiędzy prezydenta i parlament, jak w USA i innych krajach systemu prezydenckiego. Albo pomiędzy prezydenta i rząd. W tych krajach tradycja, kultura współpracy i współdziałania jest starsza i bardziej zakorzeniona niż w Polsce. U nas panuje raczej duch eksterminacji niż kooperacji.

Rzeczniczka PiS Beata Mazurek kwituje stanowisko Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Najwyższego jako „dalsze szerzenie się anarchii w naszym kraju. Zebrał się zespół kolesiów, którzy bronią status quo poprzedniej władzy. (…) Ta anarchia, inspirowana przez opozycję i przez ludzi poprzedniej władzy, jest podgrzewana. My się na to nie zgodzimy”.

Słowa o „kolesiach” dyskwalifikują panią Mazurek jako rzeczniczkę partii rządzącej, mówią wiele o jej braku kultury, a także o braku szacunku dla organu konstytucyjnego, jakim jest Sąd Najwyższy. Powinna czym prędzej zanieść kwiaty pierwszej prezes SN.

Podobnie elegancko potraktowała władza Zgromadzenie Ogólne Sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Nie było prezydenta (który mieni się uczniem Lecha Kaczyńskiego, chociaż ten w takich spotkaniach uczestniczył), ławy rządowe były puste. Wpadła tylko na krótko przedstawicielka Kancelarii Prezydenta. O ministrze sprawiedliwości nie wspominam.

Rząd, jak dziecko, obraża się na tych, którzy nie chcą się z nim bawić. Władza po prostu bojkotuje instytucje i ludzi, którzy nie są jej posłuszni. Kiedy ukazał się, napisany poważnym i eleganckim stylem, „apel 10”, w tym trzech byłych prezydentów, a także ministrów i działaczy opozycji, premier Szydło wyrażała się o nich per „ci panowie myślą, że oni są demokracją”. Zamiast docenić troskę, zrobić dobrą minę do złej gry, zaprosić autorów na rozmowę lub podjąć polemikę – po prostu się ich lekceważy. Dokładnie tak jak amerykańskich senatorów, polityków Unii Europejskiej, którym się wydaje, że zjedli wszystkie rozumy, a tymczasem są niedoinformowani i manipulowani, jak dzieci przez starych wyjadaczy z Platformy i z ulicy Czerskiej.

Gdy marszałek Senatu nazwał krytyków rządu „wichrzycielami” – użył tego samego określenia, jakim posługiwała się władza w marcu ’68 wobec młodocianych „komandosów” i ich „mocodawców”.

Jedno jest w tym wszystkim pomyślne, że mianowicie władza wie, że nie ma argumentów i w bezsilnej złości sięga po „ABC”, licząc na to, że poniżając krytyków, zniechęci ich do działania. Ma rację Michał Szułdrzyński, który pisze („Rz”), że podważając autorytet sądów, PiS „uderza również w siebie, bo obniża i tak niskie już zaufanie obywateli do państwa. Delegitymizując TK i SN, delegalizuje wszelką władzę i hierarchię. A konsekwencje takiego działania odczuje też na własnej skórze”.

Skoro protestują nawet największe autorytety, jak profesor Adam Strzembosz (odznaczony Orderem Orła Białego) i prof. Andrzej Zoll czy wreszcie prawie cały świat prawniczy, a także radni Warszawy, Łodzi i Poznania (choć wiedzą, że ich decyzje mogą obalić rządowi wojewodowie), to znaczy, że nie można stać z boku. Jeśli rację mają byli prezydenci, pisząc, że w najbliższych miesiącach ważą się losy demokracji w Polsce, to nikt nie powinien stać z boku. Gdyby władza się nie obawiała, to nie sięgałaby po argumenty w stylu „ABC”.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 506

Dodaj komentarz »
  1. Wyjdzie prezes i podejmie z nimi polemikę

    Te panie, za przeproszeniem, to aniołki prezesa. Co innego pan Jacek (S.) – „pani Mazurek miała to na myśli, większość Polaków odczuwa”. Ci państwo wyrażają myśli większości Polaków. Któż nie chciałby należeć do mniejszości. Zatem odczuwa, może nawet myśli, jak bulfajterzy PiS. Dlaczego oni muszą walczyć? Ano żeby się ta „dobra zmiana”, ten „projekt dla Polski” nie rozsypał za kilka tygodni czy miesięcy.

  2. Do liter ABC dokładam kolejną literę D, którą należy czytać: dyskryminacja, a w zasadzie – dyskryminacje, bo mamy w Polsce do czynienia z wieloma jej obliczami. Stajemy się pośmiewiskiem całego świata, który raz na zawsze uporał się z problemem D.

    Może przed momentem zburzenia muru berlińskiego, PiS mógłby odizolować się od innych państw i zrobić swoje „dobre zmiany” za żelazną kurtyną. W drugiej dekadzie XXI wieku nie jest to możliwe – im szybciej elektorat PiS to zrozumie, tym lepiej.

  3. Epigoni PRLu nie potrafia inaczej…..

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Paranoicy tak mają.
    Chcą kontrolować wszystko……

  6. Wiesiek59
    OK – „paranoicy tak mają”, ale dlaczego jest ich tak nieprawdopodobny wysyp ( a przynajmniej tych, którzy ulegają paranoi Kaczfiego oraz Jego osobistego Ministra Obrony Narodowej, Antoniego). Akurat w Polsce i akurat teraz.
    Ty, który jesteś pulsem bijącym 24h głownie na tym blogu oraz innych mógłbyś się pokusić o próbę analizy.
    Może Bar Norte (z którym chętnie dialogujecie) też da głos.

  7. K – jak kłamstwo, M – jak mataczenie

    Panie Redaktorze, zapewne Pan dojdzie do tych liter kontynuując alfabet „dobrego rządzenia prawa i sprawiedliwości”. We wczorajszych „Gościach Passenta” (tokfm) parę przeinaczeń padło nota bene – bez większego odzewu – które włażą buciorami do debaty publicznej, jak to widzę i słyszę. Pierwsze krętactwo jest, gdy niezadowolenie z rządów Platformy bierze się z nieustannego porównywania polskich świadczeń społecznych z niemieckimi, duńskimi, holenderskimi, a nade wszystko z brytyjskimi. Ta przemożna chęć równania do najzamożniejszych w Unii, i gdy porównanie wychodzi niekorzystnie, to obarczyć „winą Tuska”. Nikomu nie przychodzi do głowy, że polskie świadczenia są lepsze od ukraińskich, rumuńskich, węgierskich i czeskich. Porównujmy to co porównywalne, inaczej wychodzi fałsz.

    Drugie kłamstwo w „Gościach Passenta” dotyczyło agresji w polityce, co jest nota bene częścią narracji zrównującej Platformę z PiSem pod względem poziomu agresji. Rzekomo zagryzanie się werbalne obu bulterierów zaczęło się przed katastrofą Smoleńską. Nieprawda, Platforma po zdecydowanym wygraniu wyborów w 2007 wypełniała miłością przestrzeń publiczną aż do znudzenia. Nie było w tamtych latach sporu o sędziów TK, o odzyskiwanie państwa przez nową, koalicyjną władzę, wymiatania dziennikarzy z mediów publicznych. Była koabitacja z prezydentem. Aczkolwiek atakowano go politycznie, walczono z nim o stołki w Brukseli, w końcu Platforma wysunęła Komorowskiego, zaś Lecha Kaczyńskiego popularność leciała na łeb na szyję. PiS odchodził w niebyt. I po katastrofie tuplewa odszedłby kompletnie, gdyby w Polsce stosowano standardy rozwiniętych demokracji zachodnich. Ale nie, Polska leży na wschodzie, rozpoczęło się propagowanie „religii smoleńskiej”. Sorry, ale taki mamy w kraju elektorat.

    Nie ma podobieństwa w złym rządzeniu Platformy i PiS. Nie ma chęci rzetelnego porównywania, jest obawa rządzących, że wynik byłby druzgocący dla ich agitacyjnej prawdy. Jest tylko agresywna propaganda po goebelsowsku powtarzająca kłamstwa. Jakokolwiek prawda się nie przebije. Chociażby ta, że PO/PSL wprowadziło wiele programów socjalnych przewyższających kwotowo 500+, wartości niemal 40 mld zł rocznie, w warunkach wychodzenia z kryzysu światowego i procedury nadmiernego deficytu. Że reforma 6-latków wreszcie mogła wejść w życie, że informatyzacja usług zdrowotnych była wdrażana, że obecnie gospodarka rozwija się najszybciej w Unii, zaś bilans handlu zagranicznego jest dodatni i rośnie.

    Oczywiście minione 8 lat rządów Tuska/Kopacz nie było pozbawione problemów i napięć. Ale czy można (było) rządzić lepiej w danych warunkach zewnętrznych i krajowym zacofaniu? Publiczna debata nie na tym się skupia. Problematykę dobrego rządzenia przykrywa się dyskusją, kto na kogo jak, ordynarniej, wścieklej ujada. O to PiSowi chodzi, bo za kilka tygodni/miesięcy wyjdzie szydło z worka, okaże się czy ich rządzenie jest o wiele lepsze niż poprzedników. PiSiaki chcą, wręcz muszą zakrzyczeć narzekania ludzi i realna krytykę swoimi obelgami na opozycję, z której rzekomo „cała Polska się śmieje …”.

    Cała gawęda o PiSowski przyspieszeniu gospodarczym i wyjściu z tzw. „pułapki średniego rozwoju” jest afiszem na rozlatującym się bilbordzie spadających notowań agencji ratingowych i rosnącego kosztu obsługi długu publicznego. Na efekty społeczne i gospodarcze trzeba czekać – tu zgoda z jednym z Gości Passenta. Nie zapominając o prostowaniu ich kłamstw, tych najgrubszych, bo kloacznego strumienia nie da się zatrzymać. I należy bronić Konstytucji do upadłego. Konstytucja III RP nam się udała. W obliczu tragedii państwowej w kwietniu 2010 sprawdziła się w pełni. Sprawdza się w powstrzymywaniu PiSowskiego ataku na praworządność. Niech się święci 3 Maja! Zaś Targowica to oni, to PiS.

  8. Do liter ABCD – arogancja, buta, chamstwo, dyskryminacje … dodam E – euforia.

  9. Ciekawy felieton, chocby z tego powodu, że pozwolił mi poobcować trochę z poetyką pisma „ABC”, po które nigdy nie siegnąłem. I pewnie nie siegnę.

    Ale na ten sam temat czyli czemu politycy PiS używają tak ostrej i brutalnej retoryki pisze Marek Migalski na Onecie.

    Migalski, który dobrze zna PiS tłumaczy to dwojako.

    Po pierwsze uważa, że „to zwykła we wszystkich partiach, nie tylko w PiS, chęć wyróżnienia się. Taką kontrowersyjną wypowiedź chętnie i szybko zacytują wszystkie media. To łatwy i tani sposób na zyskanie popularności i rozpoznawalności, co dla każdego polityka jest wartością samą w sobie.”

    Tę tezę potwierdza felieton red Passenta z soczystymi cytatami.

    Po drugie „to skłonność prezesa tej partii do nagradzania, a nie karania, za tego typu wypowiedzi. Jeśli ktoś myśli, że Mazurek lub Karczewskiego spotkają nagany za swoje niemądre słowa, to jest w błędzie” – pisze Migalski. „Jest dokładnie odwrotnie – zostaną za to nagrodzeni dobrym słowem i przychylnością Jarosława Kaczyńskiego. Pochwali ich za to i zrekompensuje ewentualne straty wizerunkowe.
    Dlaczego tak zrobi? Bo każda tego typu wypowiedź przerywa związki danej osoby z innymi graczami politycznymi, z politykami innych partii, ze środowiskami opiniotwórczymi. A tym samym…uzależnia nadużywającego brutalnego języka pisowca od prezesa. Z każdym takim werbalnym wybrykiem staje się on bardziej więźniem swojej partii i swojego prezesa. A tym samym – traci swoją podmiotowość i zdaje się na łaskę i niełaskę Kaczyńskiego.”

    Całość refleksji Migalskiego nad brutalną retoryką PiS poniżej:

    http://wiadomosci.onet.pl/opinie/dlaczego-politycy-pis-mowia-ostro-i-mowic-beda-jeszcze-ostrzej/zb8ccw

  10. F jak fałsz (dobrze, że nie mówimy w języku angielskim).

  11. mag

    Nie ma sensu podejmować jakiś prób analiz bo odpowiedź na nurtujące cię pytanie zawarta jest w podsumowaniu felietonu red Passenta.

    Po prostu idzie przesilenie polityczne, strony konfliktu dążą do zwarcia i stąd nasilające się nastroje paranoiczne oraz wojenna retoryka.

    Tak należy rozumieć odwołanie się Gospodarza do listu prezydentów: „w najbliższych miesiącach ważą się losy demokracji w Polsce”.

  12. Jeśli prawdą jest co opowiada Migalski, że „kontrowersyjna” (raczej – agresywnie chamska) wypowiedź trafia pod strzechy, bo media chętnie nią obracają, zaś soczystość (raczej – butny prymitywizm) jest z lubością odbierana przez wyborców w Polsce, to to świadczy o demokracji rynsztokowej.

    Ale takie „refleksje” trzeba odrzucić, jeśli chce się żyć w tym kraju.

  13. ALFABET kochajacych swoje przekonania.

  14. G – gówniarstwo
    H – hucpa
    I – imbecylstwo
    J – już to było w latach 2005-7, tylko nie tak ostro

  15. L jak lustracja

  16. „Zbyt długie i coraz bardziej oderwane od rzeczywistości rządy PO zniechęciły część wyborców do głosowania, radykałowie obiecali złote góry i kupili głosy niezadowolonych, naiwnych obywateli. Zaczął się spektakl PiS-u: arogancji, buty, niekompetencji i co najgorsze, ostentacyjnego lekceważenia prawa i zasad demokratycznego państwa” – pisze W. Cimoszewicz w GW.

    http://wyborcza.pl/politykaekstra/1,152128,19982090,godzina-proby.html

    Demokracja została podstępnie zgwałcona przez prezesa K. Zamiast się wycofać z polityki po 10 kwietnia, on ruszył w zaparte. Gdyby nie to jego obsesysjne i niezdrowe „zaangażowanie w politykę”, to mogloby dojść do demokratycznej i zrównoważonej debyty jakim rządem należy zastąpić koalicję PO/PSL, jaki ma być program, jakie socjalne wydatki, ile zostawić w gospodarce, jak nakierować przedsiębiorców i rodzimy kapitał. Prezes jest największym S – szkodnikiem, T – targowiczaninem i P – psujem demokracji.

  17. Bar Norte
    g.17:28
    Ale red. Passent to nie pambuk.
    On się myli, ty się mylisz, ja sie mylę.
    A czyje na wierzchu, bęc, to czas dopiero pokaże.

  18. Wcześniej czy później cały plan Kaczyńskiego się załamie. Już są problemy z 500+. Inne obietnice-marchewki dla ludu są odsuwane w czasie. Niebawem rolnicy odczują skutki nowego systemu handlu ziemią. Coraz więcej ludzi z odrazą słucha chamskich słów pod adresem ważnych i szanowanych instytucji oraz ludzi. Obsadzanie stanowisk kompletnymi matołami, np. stadnina w Janowie Podlaskim, skutecznie skruszy lansowany wizerunek władzy, jako nieomylnej i jedynej dbającej o dobro Polski. Atmosfera międzynarodowa wokół Polski też swoje zrobi. A najważniejsze, to coraz bardziej słyszalny odgłos buntu społecznego.

  19. mag

    „A czyje na wierzchu, bęc, to czas dopiero pokaże.”

    Tak, bowiem czas wszystko zmienia

    https://www.youtube.com/watch?v=JDRz9f9HCKQ

  20. Arogancja, buta i chamstwo zawsze źle się kończą dla ich sprawców.

  21. Nic nowego. Spirala partyjnej wojny kibolsko-kibolskiej musi być stale eskalowana. To jak z ćpaniem. Dawki muszą być coraz większe, aby nie straciły działania.

    Obie strony dokładają do pieca jak mogą, by naganiać odurzonych obywateli do swoich rezerwatów. Trupy smoleńskie już się znudziły, wyciąganie po raz 50 fałszywek TW Bolka wzbudza tylko ziew, słowa komuch, nazista, faszysta, ruski agent, zdrajca, targowica brzmią już jak miły komplement.

    Jak tu jeszcze spiralę obłędu podkręcać? Werbalnie już nie ma jak. Trzeba eskalować powoli w strefę realu. Atak na sądownictwo to dobry krok. Robi przez chwilkę wrażenie. Trzeba zalać ulice obrażającymi ludzi pomnikami. Parę pomników się rozwali. Jakaś seria aresztów by się przydała. Może nawet jakieś rękoczyny. A może i przeleje się krew.

    Show must go on. Wojna kibolsko-kibolska. Trwa mać. Kupa kamieni jego mać.

  22. Tak wlasnie widzialem osmioletnie rzady PO PSL-arogancja,buta i chamstwo.Jakos nie moge przypomniec sobie slawnego komunistycznego felietonisty krytykujacego tamta ekipe rzadzacych.
    Wrecz przeciwnie,kiedy szczyt buty,arogancji i chamstwa wyplynal w postaci podsluchanych rozmow przy osmiorniczkach pan Passent uspokajal ze nic sie nie stalo choc jako byly dyplomata doskonale wiedzial ze tego typu zachowania kogokolwiek z kregow rzadzacych w normalnych cywilizowanych krajach skutkowaloby natychmiastowymi dymisjami.To bylby skandal nad skandale.Nie bede wspominal afer korupcyjnych zamiecionych pod dywaniki,wszak felietonista ich nie widzial.
    Coz wiec sie stalo ze od kilku miesiecy Gospodarz tego bloga przytacza skandale choc skandalami nie sa,klamstwa na temat dyktatury obecnie rzadzacych choc jedynym dyktatorem w Polsce jest czlowiek ktory uzurpuje sobie prawo stania ponad Sejm,Senat i Prezydenta czyli byly czerwony sedzia TK.
    Obserwuje od czasu do czasu ten blog i widze male okolo 20 osobowe gremium stalych bywalcow.
    Po tresci wpisow od razu widac kim te osoby sa a raczej byly w przeszlosci.To sieroty po Bierucie,Gomulce no i mlodsi oplakujacy Generala
    Tylko tyle panie Passet mozecie zrobic.Ujadac we wlasnym gronie na temat tego kurdupla ktory odebral wam zabawki.Polacy przejrzeli na oczy i w koncu zrozumieli jak oszukaliscie ich mowiac o transformacji,dobrobycie tych 26 lat i jak bardzo staja sie europejczykami godzac sie prace w montazowniach niemieckich aut.No i stalo sie to Komorowski przejechal ciezarna zakonnice na pasach a kilka miesiecy pozniej zupelna juz tragedia.Plabs wymowil posluszenstwo „elytom”
    I tamto co bylo juz „se ne wrati” jak mowia bracia Czesi.
    Pozostala wam jeszcze ulica.Byc moze w desperacji zdecydujecie sie na ten nikczemny ktok.Ja tylko chcialbym przypomniec ze warszawskie ulice oswietlane sa latarniami.

  23. Jerzymilan
    27 kwietnia o godz. 18:51

    Ładnie pan nakreślił genezę zmiany władzy w Polsce.
    PO oderwało się od realiów.
    Grało na własne prosperity i monopol na konfitury.
    PiS trafnie zdiagnozowało przyczyny frustracji społecznej, i wygrało- choć nieznacznie.

    Pytanie brzmi, czy kaczocentryzm będzie remedium na zdiagnozowane przyczyny niezadowolenia społecznego?
    Brutalna negacja wszelkich głosów nie pochodzących z centrum skupionego wokół Kaczelnika, otwiera zbyt wiele frontów.
    A i kadry jakieś niespecjalnie biegłe w zarządzaniu folwarkiem.
    UCZĄ się dopiero…..

    Reasumując, kierunek słuszny, diagnoza prawidłowa.
    Tyle że wykonanie i metody absolutnie nie do przyjęcia.
    I to nie dlatego że zmiany nimi wywołane nie mogą być pozytywne.
    Ale efektywność tych zmian jest jest żałosna.
    O wszystkim decydują KADRY- jak mawiał Klasyk.
    A tych brak……

    Ps.
    Komunie można zarzucać wiele, ale nie pazerność na blichtr tego świata.
    Bierut, Gomułka, Jaruzelski, to nędzarze w porównaniu z obecnie sprawującymi władzę.
    Im chodziło o coś, jakąś ideę.
    Współczesnym, jedynie o stan konta.
    Niestety….

  24. @ Jerzymilan
    Dlaczego zarzucasz innym komusze pochodzenie, kiedy w PiS-ie jest więcej komuszych aparatczyków niż w SLD? Nie mówiąc już o mentalności i metodach działania.

    A na PiS głosowało ostatnio 18,6% Polaków z tego połowa nie tyle na PiS co wszystkim partyjniakom, propagandystom i naganiaczom na złość. Naród ma w większości ten twój PiS gdzieś jak i resztę tych mafijnych partyjek. Więc nie wycieraj sobie gęby narodem.

    Z tych co poszli na wybory na zwycieski PiS zagłosowało 37,6 % wyborców natomiast na wszystkie inne opozycyjne partie zagłosowało 62,4 % wyborców. Jak się ma kretyńską ordynację wyborczą, która działa jak Rosyjska Ruletka, daje wyniki jak Toto Lotek, zwie się proporcjonalną, a działa odwrotnie proporcjonalnie, to byle mniejszość może zyskać absolutną większość. Trafiło się ślepej kurze ziarnko, a nie wybrał naród. W komunie PZPR dostawało solidne 97% głosów wszystkich Polaków. Ale PZPR-u też nie wybierał naród.

  25. mag
    27 kwietnia o godz. 17:05

    Odsyłam do Łobaczewskiego „Ponerologii politycznej”

    W historii wszystko juz było, a psychopatów i paranoików na najwyższych stanowiskach, zawsze była nadreprezentacja.
    Wprost książkowe objawy, masz na obecnej geopolitycznej scenie.
    Lepiej byc oczytanym, niż opisanym…..

  26. Jak widać po rządzących elitach chrzest prowadzi do pomroczności ku uciesze Watykanu. Podobnie celibat prowadzi do zboczeń jak wskazują policyjne dane. W kraju katolickim dla 90 procent wyznawców Jezusa Żyda normą nie staje się 10 przykazań zamiast świeckiej konstytucji bez przymusu państwa w postaci CBA,policji,zakładów karnych nawet sądów.Gdyby katolicy nie byli twórcami patologi społecznych,których ścigają też katolicy np.Ziobro to podatki są zbędne na utrzymanie aparatu represji.Tak sobie myślę ,że katolicy w Polsce pod wpływem chrztu pod germańskim naporem zagubili się w człowieczeństwie.

  27. Panie Danielu, „kolesi”, nie „kolesiów”! Mazurek mówi językiem ziomów z dzielni.

  28. Podsumowanie

    W sztucznym zaniżaniu cen złota czy srebra absolutnie nie chodziło o zysk. Owszem, gdy cena metali rosła, Commercials zwiększali swoją pozycję short, po czym inicjowali spadki. Znając poziomy stop loss oraz dysponując nieograniczonym kredytem z banków centralnych nie było to takie trudne.

    Najważniejsze jest jednak zrozumienie faktu, że za manipulacją stał ktoś jeszcze. Mowa oczywiście o Banku Rozrachunków Międzynarodowych, który koordynuje prace poszczególnych banków centralnych.

    Od 1971 roku banki centralne emitowały wyłącznie pieniądz dłużny, który aby przetrwać musiał się naturalnie dewaluować. Aby społeczeństwo nie dostrzegło tego procesu, główne waluty były niszczone w podobnym tempie. Barometrem było jednak złoto, którego rosnąca cena odzwierciedlała proces psucia waluty.

    W 2008 roku system papierowego pieniądza rozpadł się pod własnym ciężarem, co spowodowało, że coraz trudniej jest kontrolować cenę złota, czego potwierdzenie widzimy właśnie w sprawie Deutsche Banku. Ciekawe jak sprawa dalszych kar i odszkodowań przełoży się na i tak kiepską kondycję niemieckiego giganta.
    http://independenttrader.pl/deutsche-bank-przyznaje-sie-do-manipulacji-cenami-zlota-i-srebra.html
    ============

    Do poczytania i wyciągnięcia wniosków.

    Kaczyzm, czy nasze problemy i nasz wpływ na ich rozwiązanie?
    Bez żartów……
    Inni grają znacznie ostrzej, dyktując warunki i rozwiązania „braciom mniejszym”.

  29. Dobra zmiana dotarła również do prawicowych tygodników opinii. Największy wzrost dochodów z reklam po wygranych przez Prawo i Sprawiedliwość wyborach odnotowała „Gazeta Polska”.

    reklama
    W pierwszym kwartale 2016 roku wzrosły wpływy z reklam prawicowym tygodnikom opinii. Największy wzrost – o prawie 330 proc. – zanotowała „Gazeta Polska”, donosi press.pl, powołując się na dane cennikowe Kantar Media, firmy monitorującej wydatki reklamowe w polskich mediach.

    Największy dochód cennikowy z reklam miał tygodnik „Wprost”. W okresie od stycznia do marca wyniósł on 25,162 mln złotych, co oznacza wzrost o 3,9 proc. w stosunku do pierwszego kwartału ubiegłego roku.

    Wzrost wpływów reklamowych odnotowały również „Tygodnik do Rzeczy” (14,136 mln złotych, o 39,65 proc. więcej), „W Sieci” (9,401 mln złotych, więcej o 53,99 proc.), „Gazeta Polska” (2,173 mln złotych, wzrost o 329,84 proc.). Lepszy wynik miał też tygodnik „Przegląd” (o 7,26 proc., do 806 tys. złotych).

    Ubiegłoroczny lider zestawienia – tygodnik „Newsweek Polska” – w tym zestawieniu zaliczył spadek o 18,4 proc. Jego wpływy reklamowe to 19,782 mln złotych.
    http://wiadomosci.dziennik.pl/media/artykuly/519206,300-proc-wiecej-tak-wzrosly-dochody-z-reklam-w-prasie-prawicowej.html
    ============

    OTAKE Polske walczyli…..

  30. Kochane Współsieroty

    Wyobraźmy sobie, że PiS-owi udaje się zrealizować plan odwetu na „komunistach i złodziejach”. Dwie trzecie pracujących wylatuje na bruk, a większość, tzn. 1/3, pracuje na siebie, swoje rodziny i bezrobotnych. Wróć, tak nie może być!

    Ta paskudna mniejszość, tzn. 2/3, jako ludzie gorszego sortu, powinna stać się niewolnikami. Powinni pracować po 12 godzin na dobę za miskę ryżu. Problem w tym, że każda z tych osób stanie się szybko Spartakusem. Wróć, tak nie może być!

    Wg p. Szydło, każdy obywatel ma prawo i obowiązek przyłączenia się do biało-czerwonej drużyny (wiadomo, że musi to być poprzedzone przyznaniem się do winy, upokorzeniem i poniesieniem kary). Na mnie pani premier nie może liczyć – wolę być łamany kołem na Placu Zamkowym, niż zdradzić moje ideały.

    Sierota

    PS. Przypomnę, że przez moje zawsze twarde poglądy: chodziło za mną SB, zostałem wyrzucony z pracy i mieszkania na zbity pysk, wręczono mi wilczy bilet, skazano na banicję i wypędzono z ojczyzny. Jerzymilan, czym Ty możesz się tu pochwalić?

  31. Arogancja, buta, chamstwo zamiast argumentów ? A co ma taka powiedzieć, gdy argumentów nie ma ? Przecież mówi do „zwolenników zaimpregnowanych”. Oni raczej nie oburzą się emanacją agresji (bo ze słusznej strony), a metoda taka, u wielu, skutecznie przenosi temat z meritum do emocji. To pozbawiona wszelkich skrupułów, bezwzględna walka o utrzymanie władzy za każdą cenę. Brną na oślep.

  32. Ja ostatnio rozmyślam jak, kiedy i czym to się skończy. Bo narazie eskalacja i końca nie widać. Ucieszył mnie wyważony ale i podsumowujący wszystko List 10. Podoba mi się że samorządy podoszą głowy. Że Sąd Najwyższy. A teraz i NSA.

    Władza może sobie poniżać (co nie znaczy że słusznie i sprawiedliwie) ale w pewnym momencie osiągnie, jesli już nie osiągnęła, pewne znieczulenie u protestujących. Te wszystkie chamskie odzywki zaczniemy traktować jak „psy szczekają itd” albo „a świstak siedzi” bo wiadomo że cokolwiek obóz protestujących zrobi i tak wyjdzie na agenturę, kolesi i co tam jeszcze więc lepiej, pogwizdując, robić swoje.

    No bo ile jeszcze animalnych argumentów ma prezes PiSudski? W końcu mu się wyczerpią…

  33. „Arogancja, buta, chamstwo zamiast argumentów?” – to jeszcze mozna strawić jakoś.

    Gorzej jest gdy zamiast siły argumentów stosuje się argument siły – jak mawiał jeden z klasyków politycznych pamietnych lat 1981-82.

    Dziś lewicowe portale podały, że z końcem marca sąd rejonowy w Dąbrowie Gorniczej skazał czterech aktywistów Komunistycznej Partii Polski na 9 miesięcy ograniczenia wolności poprzez wykonywanie prac „społecznie uzytecznych” oraz grzywny. Sąd na aktywistów wyrok wydał w trybie nakazowym i bez obecności stron co uniemozliwiło komunistom obronę.

    Choć dodać muszę, że okreslenie „aktywisci” może zmylić czytelników, bowiem skazani są w podeszłym wieku. Jak piszą bowiem dziennikarze „kadrówka” Komunistycznej Partii Polski mógłby zająć co najwyżej pietro w jakimś domu spokojnej starości. Całą winą starszych panów było to, że pisali nostalgiczne teksty o komuniźmie, które zamieszczali w piśmie „Brzask” – aktualnie z braku kasy jedynie wersja internetowa.
    Sąd wyrok za twórczość publicystyczną uzasadnił „publicznym propagowaniem totalitarnego ustroju państwa (…) poprzez zamieszczanie treści, odwołujących się bezpośrednio do idei komunistycznego ustroju państwa oraz marksizmu i leninizmu”.

    Ale cały numer polega na tym, że Komunistyczna Partia Polski od lat działa legalnie, na podstawie zarejestrowanego przez sąd statutu. Organa państwa sprawdziły to bardzo dokładnie po donosie jaki złożył w 2013 na komunistów z Dąbrowy Górniczej poseł PiS Bartosz Kownacki. Ustalono wtedy, że komunisci akceptują demokrację liberalną i nie dążą do wprowadzenia totalitaryzmu zadowalając się krytyką kapitalizmu – co pozwoliło na umorzenie sprawy.

    Niestety Bartosz Kownacki okazał się pamietliwy, czasy się zmieniły i do ich specyfiki błyskawicznie dostosował się sąd rejonowy w Dąbrowie Górniczej.

    Może by Polityka podjęła ten temat, choćby z powodów humanitarnych?
    Obawiam się bowiem, że w tym wieku „prace społecznie użyteczne” mogą skazanym komunistom nie wyjść na zdrowie.
    A na leki po zapłacie grzywien też pewnie zabraknie.

  34. Niegrzeczne popisy Malego Inkwizytora to tylko gra w dobrego i zlego policjanta.
    Krasnal ,, rzadzi inaczej ”, bo mu taki ukaz wlasciciele serwerow polskiego systemu wyborczego wyslali.
    Tymczasem w cichym gabinecie na zapleczu , Mateuszek Morawiecki przygotowuje sie do
    podpisania CYROGRAFU TRANSATLANTYCKIEGO ( TTIP )
    ktory zmieni nas, i reszte , w niewolnikow .

  35. folwarkPn

    „Tymczasem w cichym gabinecie na zapleczu , Mateuszek Morawiecki przygotowuje sie do
    podpisania CYROGRAFU TRANSATLANTYCKIEGO ( TTIP )
    ktory zmieni nas, i reszte , w niewolnikow .”

    Spokojnie, Europa to odrzuci.

  36. Jerzy Pilch w wywiadzie dla Gazety Wyborczej na poczatku roku :
    ,, Moim zdaniem NIC WIELKIEGO SIE NIE DZIEJE .
    Oczywiscie sytuacja obfituje w pewien rodzaj brutalnosci,w ktorej lubuje sie wyglodniale wladzy prawe skrzydlo, ale poza tym nie widze powodow do histerii.Oni pozwolili sobie na rzecz wyjatkowa, mianowicie wygrali wybory.Ale nasi pozwolili sobie na rzecz
    jeszcze bardziej wyjatkowa, mianowicie wytrwale przygotowywali sie do przegranej.”

  37. NeferNefer
    27 kwietnia o godz. 22:06

    Mój komentarz
    NeferNefer, to się szybko nie skończy. Będzie nędzić. Szkody narobi. Tu jest problem

    Każda partia, czy koalicja sił politycznych o ciągotach autorytarnych, która dostaje się do najwyższych, kierowniczych eszelonów państwa demokratycznego, zawsze twierdzi, że szanuje i będzie szanować prawo, demokrację udoskonalać, państwo zmieniać tak by było sterowne i pożyteczne dla ludu.
    To przecież żadna zdrożna idea – rządność egzekwowana energicznie i konsekwentnie. Taka jest mniej więcej ogólna idea Namaszczonego Jarosława.
    Mglista bo mglista, wodnista i wieloznaczna, lecz takie są właściwości tego typu partii, że nigdy, przenigdy nie dadzą z siebie robić jakiegoś konia trojańskiego faszyzmu, czy innego autorytaryzmu. Kroczą po prostej, jawnej i praworządnej (w sensie prymatu dobra ludu nad prawem) drodze usłanej barierami, które należy nieustannie usuwać, nieustannie walczyć, nieustannie ścierać się z wrogimi państwu siłami, jak np. Sąd Najwyższy, który zawiązał rokosz przeciwko państwu (wedle teorii wybitnego stratega dobrej zmiany – posła Sasina).

    Z historii znamy autorytaryzmy śmieszne i straszne (z naszej 21-wiecznej perspektywy), tylko obywatelom w nich nie było do śmiechu, bo jedyną mile widzianą emocją pod rządami takich partii był aplauz dla władzy i jej dobrej zmiany, a sarkanie lub kręcenie nosem, ze nie na to głosowaliśmy, nie można łamać zasad, itd., zostaje natychmiast zidentyfikowane przez popleczników dobrej partii jako zaprzaństwo, zdrada, agentura i inna targowica, a państwo niezmiennie pozostanie „nareszcie wolną Polską”.
    Taki prosty schemat przyswoili sobie PiSowcy agitatorzy poczuwający się do obowiązku głoszenia swojej dobrej nowiny. Nie trzeba ich szczegółowo instruować. Sami wiedzą, co maja mówić, czy pisać. Załapali o co biega, gdzie na nich szansa czeka.

    A że to są często dyrdymały wariatuńciów, czy kalumnie nieudaczników świeżo mianowanych na bojowych pretorian (szef Senatu, który został zaskoczony prostym zdarzeniem – po co pojechała do USA premier rządu PiSowskiego), drażniące i obrażające, szczujące i skłócające, wyrażające życzenie, by na śmierć skazano byłego premiera (za „rozdzielenie wizyt”), itd., to już taka uroda, taka logika kiełkującego autorytaryzmu, takie energiczne przebijanie się wyimaginowanej woli ludu ponad wywęszoną agenturalność, wichrzycielstwo i śmieszność („cała Polska z was się śmieje”) tych, którzy stracili władzę, komunistów i elementu animalnego stojącego uparcie tam gdzie stało ZOMO i nie dostrzegających swojej własnej dekonstrukcji, anihiliacji i non est, jak to ma w zwyczaju powtarzać Oświecony Prezes.
    Pzdr, TJ

  38. @Bar Norte
    Moim zdaniem kwestia (celowo?) nieudolnej interpretacji Art. 13. Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.
    „(…) Zakazane jest istnienie politycznych i innych organizacji odwołujących się w swoich programach do totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu, a także tych (…)”
    Byłem kiedyś uczestnikiem dyskusji, w której doktor prawa wywodził, że przytoczony wyżej fragment bezdyskusyjnie zakazuje istnienia organizacji komunistycznych.
    Interpretował to zdanie jak gdyby po „do” był dwukropek i następowało wyliczenie co można by ująć tak:
    Zakazane jest istnienie politycznych i innych organizacji odwołujących się w swoich programach do:
    — totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu,
    — faszyzmu
    — komunizmu,

    A powinno się rozumieć w takim ujęciu:
    Zakazane jest istnienie politycznych i innych organizacji odwołujących się w swoich programach do totalitarnych metod i praktyk działania:
    — nazizmu,
    — faszyzmu
    — komunizmu,

  39. KrzySztof58

    Moim zdaniem nie potrzeba dwukropka by mieć jasność, że zastrzeżenie konstytucyjne odnosi się do totalitarnych metod i praktyk działania tych trzech ustrojów.

    Zresztą jak stwierdził sad rejestrując partię KPP nie odnosi się do totalitarnych metod i praktyk w swej deklaracji ideowo-programowej oraz statucie.

    Dodam, że dziennikarze piszą iż KPP w dokumentach programowych odwołuje się do socjalizmu bo członkowie partii uważają, iż komunizmu nie udało się nigdy i nigdzie na świecie wprowadzić w życie. Komunizm jest dla nich jedynie pewną nieziszczoną ideą.

    Mam nadzieje, że przy okazji odwołania od wyroku będzie mozna tę problematykę zgłębić – szczególnie w aspekcie wolnosci słowa.

  40. Krytyka Polityczna omawia oportunizm profesora o prezydenckiej twarzy :

    ,, Cezary Michalski: Jakie są przyczyny zmiany zachodzącej w polskim systemie prawnym i w świadomości ludzi stanowiących, proponujących i interpretujących prawo, w wyniku której na przykład profesor Andrzej Zoll, umiarkowany kiedyś w swoich poglądach prawnik, potrafi dziś w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” otwarcie, a nawet z pewną dumą powiedzieć, że jeśli uda się przeprowadzić nowelizację Kodeksu karnego proponowaną przez Komisję Kodyfikacyjną przy ministrze sprawiedliwości, będzie można kontrolować przypadki poronień, aby postawić kobietom zarzut dzieciobójstwa?”

    http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/opinie/20131221/letowska-w-polsce-prawo-sluzy-tylko-silnym

    Tworcy Republiki Wajmarskiej nad Wisla placza teraz krokodylimi lzami nad Dobra Zmiana.

  41. Bar Norte
    27 kwietnia o godz. 23:23

    Spokojnie, Europa to odrzuci.
    A skąd masz tę pewność? Nie po to od lat rozbija się spójność EU, nie po to warcholi się w różnych krajach, nie po to GB straszy brexitem, żeby teraz to odrzucenie poszło tak łatwo. Mnie się wydaje, że osłabiona Europa nie będzie w stanie oferty odrzucić… Obym się myliła.

  42. Popatrzylem na strone polityka.pl.
    Nie ma tam nic wiecej o Polsce niz tylko jechanie po p.Kaczynskim.
    Nic wiecej sie w Polsce wg Polityki waznego nie dzieje.

    Skoro tak to moze twierdzenie o”ataku na oboz rzadzacy” nie takie od rzeczy?

    Marzy mi sie tekst o wizji Polski z jaka p.Kaczynski szedl do wladzy.
    Nie o wladzy jako narzedziu do realizacji tej wizji, ale o samej wizji.
    O wizji Polski jaka pociagnela za soba, taka, nieporownywalna w III RP, wiekszosc wyborcow.
    O tej wizji i jak jest ona realizowana.

    Marzy mi sie by w Polityce moc czytac o tym co sie dzieje, a nie o preferencjach jej redaktorow.

    Co do Sadu Najwyzszego. Znacie panstwo jakies jego orzeczenia, ktore bylyby powodem by tenze skorzystal z okzaji do siedzenia cicho?
    Ja znam- chocby to w kwestii oswiadczenia lustracyjnego Lecha Walesy.

    marcin lazarowicz
    neospasmin.blox.pl

  43. Nastepnym krokiem w kwestii stadnin koni arabskich powinna byc ich prywatyzacja.
    Boo kto to slyszal by panstwo zajmowalo sie wlasnie takim biznesem, skoro wczesnej puscilo juz o wiele istotnejsze dla narodu/spoleczenstwa galezie przemyslu?

    Teraz uwaga; zaczynam przyjmowac zaklady jak zachowa sie opozycja, jesli rzad oglosi zamiar sprzedazy Janowa i Michalowic.

    marcin lazarowicz
    neospasmin.blox.pl

  44. Kłopot moi drodzy w tym, że ja od kilku dni zajęty pracą zawodową bardziej niż zwykle nie miałem czasu ani na zaglądanie na tutejszą dyskusję, ani na oglądanie Gadających Głów (na którego zresztą od bardzo dawna szkoda mi czasu).
    Nie oznacza to iż przestałem zajmować się czymkolwiek poza robotą – wypełniłem i wysłałem roczne rozliczenie podatkowe (zajęło to 5 minut, z tego 4 to wyszukiwanie adresatu 1% odpisu), poczyniłem zakupy on-line i off-line, co pewien czas chcąc sprawdziłem na onecie czy jeszcze jakaś wojna nie wybuchła co by moją dalszą pracę czyniło bezprzedmiotowa. Co pewien czas miałem w zasięgu wzroku telewizor migający na zmianę infantylnymi reklamami, kolejnym serialem i jakimś teleturniejem dla mądrych inaczej. Gra też radio cały czas – normalnie w pracy gra spotify, ale teraz pracuję w domu i gra radio które żona włącza rano i sobie (radio) gra.
    I moi drodzy – nie zauważyłem nic z tego co by świadczyło o jakichkolwiek rzeczach z tych co Was tak zamartwia. To co mnie rzeczywiście niepokoi – to tak samo niepokoiło mnie rok temu. Oczekiwałem zmianę na gorsze.
    Muzyka w radio jest nieco lepsza niż rok temu.
    Boję się, że o ile rzeczywiście nie nastąpi jakiś potężny bum czy to w Polsce czy w pobliżu to
    1. będzie was póki co coraz mniej
    2. kiedyś ze złości nastąpi samorzutna anihilacja Waszej kurczącej się grupy

  45. ABC – kopanie lezacego, ktorego fuksem pokanalo sie w wyborach. Jak dobrze pamietam, sam Prezes zapewnial, ze tak nie bedzie. Ale czy mozna mu w cokolwiek wierzyc?

  46. ”Nie po to od lat rozbija się spójność EU, nie po to warcholi się w różnych krajach”
    Nie nazywałbym niezadowolenie z poczynań euro-biurokracji i czołowych polityków opcji lewicy-atlantyckiej, które to niezadowolenie powoli przeradza się w bunt – warcholeniem.
    Jeśli istnieje ”warcholenie” to właśnie w wykonaniu wspomnianych grup wzajemnej adoracji.

    Kłamstwo podstawowe w mediach dotyczące charakteru owego ”buntu” polega na tym, że całkowicie omija się kwestie, że totalitarny charakter zmian w państwach europejskich rządzonych przez lewice-atlantycką zaczyna przejść z etapu pełzającego do jawnego a wspomniane zjawiska cały czas się przypisuje ”warchołom”.

  47. ”nie zauważyłem nic z tego co by świadczyło o jakichkolwiek rzeczach z tych co Was tak zamartwia”
    Autobus wczoraj się spóźnił, ale nie mam pojęcia czy to w wyniku czy w proteście przeciwko. Tym bardziej, że władze miejskie jak były PO tak są PO.

  48. Sytuacja się krystalizuje.
    W Europie mamy dwie opcje polityczne lewicowo-atlantycką i tą drugą.
    Narodowo-moskiewską ?

  49. Tak jak fortepian Frederyka Chopina,tak ideal Solidarnosci siegnal bruku.

    http://lospolski.pl/?p=4825

    A przeciez to jedyna Polska marka rozpoznawalna w swiecie
    no – moze poza wielkim Karolkiem,tym od kremowek.

  50. Blogami Polityki jak i pogaduszkami w radiu gospodarzy tych blogow
    Kaczynski tez sie zajmie,on jest pamietliwy jak towarzysz Stalin i wczesniej
    czy pozniej kazdego dopadnie.
    http://pikio.pl/rzad-chce-blokowac-strony-internetowe-bez-zgody-sadu-to-bedzie-otwarcie-puszki-pandory/

  51. Maja racje sygnatariusze Apelu 10, ze najblizsze 2 miesiace beda decydujace o losach kraju. Sprzeciw spoleczny odsunal w czasie „dobra zmiane”, ale jej nie wyeliminowal. Kiedy akt zemsty rozpocznie sie, nie bedzie sie dalo go powstrzymac. Nalezy protestowac, kiedy nie jest jeszcze za pozno.

  52. „Rząd, jak dziecko, obraża się na tych, którzy nie chcą się z nim bawić”.

    Przepraszam, ale nazwa „rząd” to niepotrzebna grzeczność. Rzeczywisty rządca Jarek Kaczyński nie jest JAK dziecko, lecz JEST dzieckiem. Każdy nosi w sobie siebie jako brzdąca z całym ładunkiem dziecięcych radości, entuzjazmów, przykrości, dramatów, upokorzeń, wstydów, marzeń i zawodów z wyraźną dominacją tego, co było najczęstsze, najmocniejsze, najdotkliwsze. Obaj bracia nosili w sobie kompleks kurdupla, lecz się nawzajem wzmacniali, zawsze jeden mógł się na drugim wesprzeć. Po śmierci Lecha tego wsparcia zabrakło i doszło silne poczucie winy. Jarek jest i będzie do końca swoich dni samotnym, nieszczęśliwym, silnie zakompleksionym dzieckiem, szamocącym się jak wiewiórka w klatce. DZIANIE SIĘ – jest jego bratem. Nieracjonalne, zagłuszające. Bo nieszczęśliwy kurdupel z kompleksem kurdupla, z poczuciem winy i z utraconym sensem życia nie może być racjonalny. Stąd w Polsce, w Europie i na świecie poopadane niektóre szczęki z powodu takiego niespotykanego dziania się. Bo w XXI wieku, wieku fachowców, Polską rządzi nieszczęśliwe dziecko.

  53. Zachęcony felietonem redaktora Daniela Passenta „ABC – arogancja, buta, chamstwo” przeczytałem najnowszy numer tygodnika „ABC”. To jest ponure, narodowo – katolicko -socjalne pismo ze stajni „wSieci”. Jego redaktor naczelny Maciej Waśko w artykule wstępnym opisuje pierwszy rok istnienia tego tygodnika, który śledził upadek ekipy PO – PSL, witał nowego prezydenta RP Andrzeja Dudę i nowy rząd Beaty Szydło, i ujawniał „odkrycia” po audytach działań polityków i urzędników. Nie napisał zaś ani razu o łamaniu przez rządzącą naszym krajem partię Konstytucji z 1997 r., paraliż Trybunału Konstytucyjnego i postępującą anarchię prawną, która prowadzi do powstania państwa autorytarnego na wzór reżimów z Europy na wschód od Bugu.
    W najbliższych miesiącach tego roku okaże się bowiem, czy uda się obronić naszą Ojczyznę przed zastąpieniem demokratycznego państwa prawnego przez narodowo – katolicko – socjalną dyktaturą. Ja osobiście wierzę, że to się uda.

  54. @tejot
    27 kwietnia o godz. 23:41

    Wiem, niestety. Najgorszych szkód narobi w mentalności Polaków. Która to, przeorana przez PRL, kombinowanie i „ja z wujaszkiem na czele” i tak nie była najwyższych lotów.
    Jak czasem oglądam polskie filmy z lat 30 to brak mi tej elegancji w stosunkach międzyludzkich i zwyczajnych dobrych manier.

    Zgadzam się z Twoim zgrabnie napisanym postem, pozostaje ubolewać że „to” dorwało się do koryta i ryje, pod wszystkimi. Nie sądziłam że wśród Polaków jest tak wielu ludzi małych, podłych i sprzedajnych, pozostaje z bólem zweryfikować opinię o naszym narodowym charakterze.

    I jest jeszcze skrót CBA 😉

  55. Wczoraj słuchałem w Krakowie bełkotliwego wykładu, dawnego wodza zdechłego KPN Moczulskiego o polityce zagranicznej PiSu. Jaskiniowy prymitywizm sędziwego goście, który nie wyszedł poza rozum elity Berezy i tych od guzika i od Zaleszczyk. Żenujące jak wszystko dziś w tym kraju ABC. Jako odtrutka krótki fragment większej całości.
    „Jedynym sposobem na zapewnienie nam bezpieczeństwa jest prowadzenie innej polityki zagranicznej i wyjście poza zakres myślenia blokowego. Jakich dowodów potrzebujemy na to, że Zachód nas po prostu oleje – jakby się wydarzyła jakaś tragedia? Gruzji pomogli? Irakowi pomogli? Afganistanowi pomogli? Libii? Ukrainie? Dlaczego mieliby pomóc Polsce? Przecież już raz się przejechaliśmy, a w zasadzie trzy razy bo i we wrześniu 1939, i w sierpniu 1944 i w Jałcie – na tym, co ważne są zachodnie Sojusze. Jeżeli się wchodzi w Sojusz asymetryczny, nie mając żadnego trzymania na tych silniejszych, to nie można liczyć na to, że wywiążą się z dobrowolnych zobowiązań. Zwłaszcza, że dzisiaj nikt na Zachodzie nie ma interesu w wojnie z Rosją. To jest czysty kretynizm i idiotyzm, o którym mogą mówić tylko ograniczeni umysłowo politycy będący końmi trojańskimi, działającymi na rzecz podmiotów trzecich, a nie Polski.

    W naszym interesie jest dokładnie to, co jeszcze do niedawna proponowali Rosjanie – wielka przestrzeń bezpieczeństwa i wymiany handlowej od Lizbony do Władywostoku. Przy czym, nikt nam nie każe od razu ich kochać, wiadomo że do takich spraw podchodzi się zgodnie z zasadami ograniczonego zaufania, jednakże jest to coś więcej – o wiele więcej, zupełna zmiana paradygmatu regionalnego bezpieczeństwa i powiązań, niż przebrzmiałe i prymitywne myślenie blokowe rodem z zimnej wojny. Jeżeli tylko na to nas stać, to już przegraliśmy. Liczmy na siebie, jeżeli nie da się kogoś pokonać, a się nie da – to trzeba się z nim zaprzyjaźnić, jeżeli to jeszcze jest możliwe. Proste jak mechanika prostego pręta! Nie wymaga żadnej szczególnej intelektualnej ekwilibrystyki”

  56. Komisja Wenecka znowu w Polsce

    http://www.tvn24.pl/komisja-wenecka-wraca-z-dwudniowa-wizyta-do-polski,639454,s.html

    Biuro niech sobie w Warszawie otworzą, taniej wyjdzie…

  57. pombocek
    28 kwietnia o godz. 8:43

    Mój komentarz
    Pombocek, zbyt ostro zdiagnozowałeś Prezesa, lecz moim zdaniem masz dużo więcej racji niż 50 %. Infantylizm (szlachetna i zarazem okrutna naiwność), to tradycyjna postać manii goszczącej często u prawdziwych Polaków od wieków. Bez względu na wzgląd, pogodę, proporcje sił, zasoby, przyjaciół i nieprzyjaciół, chwytam za kijaszek lub szabelkę i gonię gąski na ugór lub zdrajców do pierdla. Zmądrzeją, to przyjdą do nas. Prosta emocja motorem działania.
    Siadamy, siadaj!
    A że coś się może nie udać, że gęsi przelecą, we mgle zbłądzą, że szabelka tępa i ciężka, że nie mam planu B? A cóż to za przeszkoda? Mam dobre intencje, dobrą wolę i chcę, chcę, by tak było jak ja chcę.
    Pzdr, TJ

  58. Indoor prawdziwy
    28 kwietnia o godz. 7:10
    Nie zrozumieliśmy się. Mnie nie chodzi o protesty obywateli poszczególnych państw, mnie chodzi o celowe działanie w celu zdestabilizowania Europy i zmuszenia jej do podpisania tego wspaniałego układu gospodarczego, który ją dobije do reszty.

  59. Ewa-Joanna

    Możliwość ratyfikowania TTIP przez parlamenty krajowe państw UE jest znikoma. Sądzę, że próba wymuszenia owej ratyfikacji przez Brukselę spełznie na niczym.
    Co najwyżej pogłębi problemy europejskie.

  60. pombocek
    28 kwietnia o godz. 8:43
    Ponbocku, trafna diagnoza. Co więcej, przypisywanie jakichś bliżej nieokreślonych, głębszych wizji, czy celów temu osobnikowi byłoby niczym nieuprawnione. To dramat, że los 38 milionowego kraju stał się tak bardzo zależny od jakiegoś „Neronika”. Polacy, nic się nie stało……..?!

  61. @pombocek,8:43
    Jak anemiczna jest demokracja nad Wisla,skoro budowana dluzej niz Polska miedzywojenna , pozwala sie terroryzowac ogrodowemu krasnalowi ?
    System oligarchiczno-biskupi.

  62. lspi 28 kwietnia o godz. 9:00
    Tu az prosi sie zacytowac klasyka;
    PO doprowadzilo nas do przepasci a z PiS zrobilismy zdecydowany krok do przodu…

  63. Porozmawiajmy o …
    Ojoj! Źle rozpocząłem zdanie!
    Zacznę ponownie!
    Popiszmy …
    (na podobę tego jak Krzysztof Kolumb na środku Atlantyku cichutko[!] mruknął:
    Idźmy dalej mimo wszystko!
    i wpisał w dzienniku pokładowym jedno z największych kłamstw europejskich od czasu gdy łabędź uwiódł kobietę. Ta wzmianka o Krzysiu jest adresowana do Wiesia, aby poprzeć jego tezę iż kłamstwo leży u narodzin Ameryki.)
    … związkach wyrazowych. Idę na rozmowę … (tfu!) … na wymianę komentów, aby w ten sposób wyrazić @byk’owi szacunek za użycie pytajnika zamiast wytłuszczonego wykrzyknika.

    Zanim wklikam sedno tegu komentu zacytuję jeszcze raz Stasiu … (jeszcze go nie cytowałem a liczba mych zamiarów cytata pisze się cyfrą 17) …

    Wstawię do CTRL+V wyimek z @ściąga:

    nie ma zgodności przypadka.

    Otusz chodziło i usiadło bo znalazło skonsumowanie, a nie zostało skonsumowane. Jeszcze nie rzuciłem pieprzenia, ale ono rzuciło mnie.

    Więc popierzę ociupkę.

    W ponad siedmioletniej historii tego bloga chyba wielokrotnie pojawiło się na jego ekranie przeświadczenie, że Polsce zaszkodził brak skutecznej reformacji. Bardzo wiele lat przed mym narodzeniem był stan jaki nastąpił po lądowaniu na Księżycu. Oto w szpitalu rozległ się krzyk Władysława Gomułki:
    Kontrrewolucja szaleje w kraju!

    A z lądowania na Księżycu pamiętam jego przygotowanie. Cirka ebałt miliard telewidzów na Ziemi usłyszało: (a dokładniej rzecz biorąc – miliony polskojęzycznych)
    A teraz podaj mi to!
    co stało się historyczną prośbą kosmonauty do dziś częściowo ukrywaną przez NASA.

    Otóż powaga chwili nie pozwoliła wyrazić polskiemu telewizyjnemu tłumaczowi ujawnić PRAWDY. A prawda jest taka:

    Nu teraz piepsznij kó mnie tĘ bźdionge!

    No i muszę kończyć nim od @Bar Norte i od @mag dostanę wcirowe bENcki.

    Zawsze byłem bełkot i sygnalizowałem to wyznaniem, iż w dniu wyjścia z łona na ważnym budynku na Szucha naklejałem pachnący świeżą farbą plakat z manifestem pekawuen. I czuję się zlekceważony przez ipeen. Krótka ławka ich nie tłumaczy z niepodawania do mnie krótkiej piłki. I nikt nie wstawił do dziś stosownej korekty do listy agentów mimo, że Prosiaczek i Izaura tam od ponad tuzina lat na niej się mieszczą.

    podsumowanie proszone prze gospodarza
    (na nasze: rezumę)

    Opozycja jest kiepskawa z polaka i ukrywa niedołuctwo z matmy.
    Też bym na jej miejscu pieprzył cąlkiem nieskałdną bandysterkĄ!!!!

  64. @Indoor prawdziwy
    28 kwietnia o godz. 7:00

    „– nie zauważyłem nic z tego co by świadczyło o jakichkolwiek rzeczach z tych co Was tak zamartwia. ”

    Pewno znasz ten kawal o facecie co z 12 pietra przez okno wylecial i przy kazdym nastepnym pietrze wolal: „narazie nic sie zlego nie stalo” 😉

  65. Kto pierwszy chciałby iść z Panią Premier do łóżka – palec w górę…..

  66. Kto pierwszy chciałby iść z Panią Premier do łóżka – palec w górę…..a kto z niedorzeczniczką pisu?…..cudne kobitki.

  67. …odrobinka sierści na klatkach z cyckam – nawet Jarosław by się załapał…..LOL

  68. …cyckamy……się mi rące zatrzęsli……….

  69. oooooooooooooooch – Beato Szydło………Twoje uda na moich ramionach………..oj…wybacz – udźce…..

  70. …ależ to musi być fajna dooopa….:)

  71. ooooooooooooo – Beato……….

  72. cholera – nawaliłem się……..
    Beata – dawaj broszkę…..

  73. oooooooooooooooooo – BEATO………..

  74. PiSowcy chcący się przypodobać swojemu oświeconemu wodzowi, wiedząc, że ten się lubuje w magicznie brzmiących terminach jak dekonstrukcja, non est, anihilacja, element animalny, itd., starają się dotrzymywać mu kroku. Najnowszym przykładem jest oświadczenie rzeczniczki klubu parlamentarnego PiS Beaty Mazurek, w którym użyła ona równie magicznie brzmiącej frazy:

    uchwała Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Najwyższego, to decyzja „zespołu kolesi, którzy bronią status quo poprzedniej władzy”.

    Rzeczniczka potknęła się o łacińska maksymę, skonstruowała zdanie sprzeczne samo w sobie.
    Otóż „status quo” oznacza stan obecny.
    Rzeczniczka powinna była użyć terminu ”status quo ante”.
    Nie dała rady albo musiała powtórzyć to, co jej zaesemesowano. Na jedno wychodzi.

    Polska język trudna język. Łacina, nawet w mikroporcjach, jest nie do przeskoczenia dla PiSowskich uków.
    Pzdr, TJ

  75. Mazurek dostała owację.

    Od zespołu kolesi z ław sejmowych.

  76. Wiadomo, stres skraca życie. Poziom stresu co niektórych blogantów czy blogowiczów spowodowany obecnym rządem czy nierządem spowoduje ich odejście przed odejściem PIS-u.

    Take it easy, ladies and gentelmen.

    PIS porządzi.
    Wystarczy uszczelnienie systemu podatkowego a ich wygrana w następnych wyborach jest gwarantowana.

  77. Szanowne Panie, Panowie, niechętnie wrzucam trzy grosze, bo milczenie jest złotem, niestety to złoto pobladło gdy naszła mnie myśl, że list „apel 10” naprawdę może zapalać „defcon 1”, i to że w najbliższym czasie naprawdę będą ważyły się losy Polski, ma wiele wiele pozornie nie związanych ze sobą przesłanek:
    – taśmy na KUKIZ’15 wypłynęły teraz (możliwy skutek, deprecjacja, rozbijanie klubu=dobrze) „kelner” dalej działa, zadajmy sobie pytanie kto w tym czasie, gdy dokonywano większości nagrań był szefem służb, to może nasunie się odpowiedź w czyim imieniu „kelner” nagrywał…
    – klincz TK, nadal trwa, coraz więcej autorytetów przeciw linii partii (możliwy skutek, ludzie w końcu im uwierzą, że w sprawie TK chodzi o paraliż= źle)
    – głosowanie na dwie ręce, może okazać się uzusem także w pis, znika kamera z sejmu z zza pleców pis, bo jedzie do serwisu do GB (sic!), nagrań na wniosek PO podejrzewającej 19 posłów pis o nieobecność podczas tego głosowania, nie można udostępnić, bo marszałek przekazał do prokuratury, a tam można wszystko, mogą spłonąć, zaginąć, skasować się, to się zdarza (możliwy skutek=w najgorszym razie, zabezpieczony)
    – start 500+ i innych dobrych zmian za 3-4 mce, zacznie nas boleć finansowo, tak jak i fakt że jesteśmy połączeni ze światem i nie da się zakłamać obrazu Polski w świecie. Teraz jeszcze jedziemy na koniunkturze z 2015, po wakacjach koniec „vacatio legis”
    Jedynym skutecznym lekarstwem na te wszystkie zagrożenia jest: WIĘKSZOŚĆ KONSTYTUCYJNA i on to wie, dlatego skupia się na wyłuskiwaniu posłów z mniejszych partii, bo początek kanikuły to świetny moment na całonocne obradowania i zamach stanu. W tym kontekście można/trzeba odczytywać przestrogę z „apelu 10” o kluczowych dla nas najbliższych miesiącach… niestety

  78. Sztubak
    „PIS porządzi”.
    http://wiadomosci.onet.pl/lublin/polturf-zrywa-umowe-na-aukcje-koni-arabskich-pride-of-poland/n54hh8.
    Taaa…
    W każdym razie idzie mu coraz lepiej, a Prezes Polski obiecuje jeszcze przyspieszenie.

  79. @Bar Norte, @Ewa Joanna

    Niezależnie od tego, co zrobi Europa, zastanawia mnie, dlaczego PiS, a w szczególności Morawiecki, już przebiera nogami, żeby podpisać TTIP. Jak to się ma do opowieści o odbudowie „narodowego przemysłu” i uwolnieniu Polski od „kolonialnego jarzma zachodnich korporacji, którym sprzedali nas zdrajcy z PO”? PiS nie ukrywa swojego poparcia dla TTIP, ale pilnuje, żeby za dużo ludzi się o nim nie dowiedziało. Na przykład portal „wPolityce” zamieścił gdzieś na dole w kącie taki artykuł:

    http://wpolityce.pl/gospodarka/288627-wiceminister-rozwoju-przekonuje-umowa-ttip-bedzie-korzystna-dla-ue-i-polski-polskie-pkb-moze-wzrosnac-o-02-05-proc

    Komentarze internautów nie pozostawiają złudzeń – gdyby te plany „rządu dobrej zmiany” dotarły do świadomości mas, poparcie dla PiS mogłoby mocno spaść. (A może KOD zorganizuje manifestację przeciwko planom podpisania TTIP przez PiS? Żartowałem).

    Po necie krąży wywiad z generałem Petelickim, który porównał „wojnę” między Tuskiem a Kaczyńskim do pokazu sztuk walki, gdzie publiczność ma wrażenie, że zawodnicy zaraz się pozabijają, ale wszystko jest tak ustawione, aby przypadkiem nie zrobili sobie krzywdy: chodzi tylko o to, żeby organizator zarobił kasę, którą podzieli się z „walczącymi”. Kilka miesięcy później Petelicki zastrzelił się w garażu. Garaż, jak to w apartamentowcach, miał solidny monitoring, ale Petelicki wybrał sobie na samobójstwo takie miejsce, którego kamery nie obejmowały.

  80. remm
    28 kwietnia o godz. 15:34 prymarnie spiskuje w sieci……..

  81. remm

    „Niezależnie od tego, co zrobi Europa, zastanawia mnie, dlaczego PiS, a w szczególności Morawiecki, już przebiera nogami, żeby podpisać TTIP.”

    Remm, naprawdę nie wiem nad czym się tu zastanawiać.

    Przecież Morawiecki jest (był) bankierem czyli reprezentuje wielki, globalny kapitał. Po to go upchnięto w rządzie by realizował interesy tego środowiska. Po to przecież czaruje swym wdziekiem Kaczyńskiego. Chyba nie traktujesz poważnie tych jego prezentacji o „przemysle narodowym”.

    Tak na prawdę jego zadaniem w tym rządzie jest zabezpieczenie interesów globalnego kapitału – w tym przyjecia TTIP.

    O ile reszta środowiska pisowskiego jak sądzę nie ogarnia do końca intelektualnie sprawy tej umowy to akurat Morawiecki doskonale wie co robi.

    Zresztą w tym przypadku pisowcy trzymają cichą sztamę z ze swą liberalną opozycją, bo ona też przebiera nogami do TTIP.

    Z tym, że jak napisałem wcześniej to nie ma większego znaczenia, bo jak myslę nie ma ona szansy na przyjęcie przez państwa członkowskie UE – w obecnej sytuacji politycznej.

    Jak przed chwilą przeczytałem w Austrii startujący do drugiej tury wyborów prezydenckich „kandydat FPÖ Hofer zapowiada – co akurat mogłoby być jedynym plusem tej kandydatury – że nie podpisze traktatu o sferze wolnego handlu ze Stanami Zjednoczonymi (TTIP).”

  82. ”PiS nie ukrywa swojego poparcia dla TTIP, ale pilnuje, żeby za dużo ludzi się o nim nie dowiedziało.”
    Bo tak na prawdę PiS ze swoją ”patriotyczną” retoryką jest na usługach najbardziej antypolskich i antyeuropejskich sił jakie kiedykolwiek w historii istniały.

  83. Naprawdę TTIP jest dobry

    Jest dobry dla gospodarki, zatem dla ludzi. No chyba że ktoś twierdzi, że jedno – gospodarka – jest przeciw drugiemu – społeczeństwo. Patrząc z punktu siedzenia outsidera nie znającego się na gospodarce i operującego ideologizmami jako wiedzą ekonomiczną wszystkie skandalizmy są możliwe.

    Cały ambaras polega na tym jak wytłumaczyć milionom, znaczy się – kliku procentom opinii publicznej jak z tym TTIP jest naprawdę.

  84. On także walczył o waszą wolność. A Starym Teatrze siał terror i intrygę. I był prześladowany przez UB. Wielu teraz jest takich. http://wyborcza.pl/duzyformat/1,151494,19984443,jerzy-stuhr-badz-bardziej-z-boku.html#TRwknd#BoxGWImg

  85. ”Jest dobry dla gospodarki”

    Pewne. Jest dobry dla ”gospodarki” znaczy się korporacjom ponadnarodowym, przypadkiem siedzibą w NY. Dokładniej państwa narodowe, w których imieniu występuje przez nikogo nie wybrany KE postanowiły resztki swoich suwerenności oddać w ręce korporacji. Jak wytłumaczyć temu ułamkowi procentowi że lepiej być robotem w ponad-państwie totalitarnym korporacji ponadnarodowych niż człowiekiem? Po prostu trzeba ”intelektualistom” w rodzaju Daniel Passent sypnąć groszem i nam biednym debilom wytłumaczą co nam jest dobrze.

  86. Muszynianka
    28 kwietnia o godz. 16:31

    TTIP zakłada obniżenie wszelkich wymagań i norm.
    Od środowiskowych, technologicznych, po prawa pracownicze.
    Preferuje „silniejsze bataliony” czyli korporacje.

    To że jakieś rzeczy będą tańsze, nie oznacza że będzie można je kupić, po zrujnowaniu rynku pracy i bankructwie małych przedsiębiorców.

    No i jest jeszcze kwestia podatków i ich unikania.
    Zmalałyby dzięki różnym szwindlom wpływy podatkowe do budżetów.
    Mała firma płaci podatki, większa niekoniecznie.

  87. Naprawdę? Dla „biednego debila”?

    Mnie jedynie zastanawiają sprzeczności między frazami i hasłami:
    „ponadnarodowe” korporacje obok nieprawdą jest, że kapitał nie ma narodowości

    więc jak jest naprawdę? mają narodowość, czy hulają sobie w przestrzeni ponad narodami, a może mają gdzieś siedziby?

    mają siedziby w NY obok ma siedzibę na Kajmanach czy w innym raju podatkowym, itd itd

    Czy duże korporacje (nawet te międzynarodowe, i transnarodowe) nie produkują dóbr konsumpcyjnych zaspakajających ludzkie potrzeby, czy nie zatrudniają (i dobrze płacą, „nieśmieciowo” i z benefitami) tysiące pracowników każda, czy nie płacą podatków rządom i nie wypełniają wszystkich rozlicznych lokalnych przepisów i standardów pracy, konsumenckich, ochrony środowiska, prywatności danych i niedyskryminacji, czy nie wypłacają dywidend prywatnym ciułaczom, w tym emerytom?

    Ale tak naprawdę, bo przecież nie „na prawdę”, jak jest? A czy MSP (małe i średnie przedsiębiorstwa) nie uzyskają jeszcze większej korzyści z TTIP, gdy uzgodni się te regulacje między USA i UE?

    Doprawdy, wiele żółci zebrało się i nadal zbiera w niedouczonych, wystraszonych, „zmizerowanych” blogowiczach en passant.

  88. „TTIP zakłada obniżenie wszelkich wymagań i norm”

    Znany z szermowania ogólnymi, okrągłymi hasłami nie poda szczegółu nawet jednego. Które wymaganie, jaka norma jest obniżona? Konkretnie?

    Ach, ta o zakręceniu banana?

    Zrujnowany rynek? Bankrutujące małe firmy?

    Ssanie z palca jest przyjemne, jest esencją myślenia, zdaje mi się.

  89. W Nantes pod Paryzem znów się jara – jak w 1968 roku.

    I nie tylko w Nantes.

    https://www.youtube.com/watch?v=jwuLkcZ1zUU

  90. „TTIP zakłada obniżenie wszelkich wymagań i norm”

    Jezeli w hotelach robotniczych dozwolone jest czytanie materiałów źródłowych, to…

    …zamiast memłania otworem gębowym, warto jest zapoznać się z faktami o TTPI z perspektywy Komisji Europejskiej. Unormowanie wspołpracy EU-USA jest wysoce pożądane, sprawa jest bardziej skomplikowana aniżeli Wy, siedzące na zadach, leniwe oraz zazdrosne trolle sobie to koncypujecie.

    Czy macie 100% pewność na temat pełnej szkodliwości paktu?

    Przypomnę, że baby radzące nad uzdrowieniem Rozalki, również były w 100% pewne, że 3 zdrowaśki pomogą…

    http://trade.ec.europa.eu/doclib/press/index.cfm?id=1488

  91. Jak podał Guardian, 90 proc. konsultacji jest przeprowadzanych z lobbystami korporacji. Sprzeciw wobec ISDS jest jednym z głównych powodów ogromnej popularności Europejskiej Inicjatywy Obywatelskiej „Stop TTIP”. Podpisało ją 3,4 mln osób, w tym ponad 46 tysięcy Polaków, którzy domagali się odrzucenia TTIP i bliźniaczej umowy między UE a Kanadą (CETA). To dlatego w sfinalizowanej, ale nie podpisanej jeszcze CETA Komisja Europejska zaproponowała niedawno zastąpienie mechanizmu ISDS specjalnymi sądami ds. inwestycji, ale w praktyce rozwiazanie jest podobne: zakłada że procesy będą tajne, a sądy prywatne – niezależne od państw.
    http://csr.forbes.pl/ttip-co-dla-nas-oznacza-umowa-handlowa-z-usa,artykuly,203543,1,1.html
    ============

    Pierwsze z brzegu zastrzeżenia.

    Umowa wilka z owcami, jest bardzo konstruktywna…..

    Korporacje są nastawione na zysk i minimalizację kosztów osobowych.
    Mamy jakieś mega- firmy, mogące konkurować z podobnymi z USA?
    Konkurencja równego z równym, ma może sens.
    Płotek z rekinami niekoniecznie.

    Policzyć paluszki po uścisku z Anglosasami- NIEZBĘDNE……

    Pomijaj stopień utajnienia.
    W handlu demokracji nie ma.
    Ale, są łapówki…….
    Stary środek perswazji stosowany wobec urzędników decydujących o zamówieniach.

    Ps.
    O jakości, czy istnieniu w ogóle wolnego handlu jako rzeczywistej kategorii, bytu istniejącego, świadczy ilość barier do zniesienia.
    Bylismy głupcami, kupując w 2004 roku ten kit, razem z dobrodziejstwem inwentarza.

  92. Jeszcze wciąż na blogu mamy pesymistów, którzy nie są w stanie zauważyć korzyści wypływających z „dobrej zmiany” dla Polski w relacjach unijnych i transatlantyckich i z uporem maniaka twierdzą , że obecne rządy to zwykła po POowska kontynuacja.
    Polska powstająca z kolan i to w klinczu z Brukselą , Wenecją , a teraz także z Waszyngtonem i przywracająca Polakom godność narodową , nie jest dla nich godna wzmianki.

  93. Bar Norte
    28 kwietnia o godz. 19:19
    lekka przesada z tym 68-mym, a jesli nawet, to do polski dotrze z tego fermentu niewiele: wtedy hipisi, dzisiaj hipsterzy;

  94. Bar Norte
    g.19:10
    Naprawdę nie masz większych zmartwień ( że w Nantes pod Paryżem się „jara” jak w 1968)?
    Mnie przeraża, że za chwilę w polskim Sejmie będą uchwalone tzw. media narodowe, a Maliniak na pewno klepnie kolejnego bubla legislacyjnego i że PIS ma 33% („na dzień dzisiejszy”) poparcia, chociaż czego się nie tknie, to spieprzy.

  95. Kilka dni temu wyszło na jaw, że amerykański fundusz inwestycyjny Manchester domaga się przed trybunałem arbitrażowym w Hadze wielomilionowego odszkodowania od polskiego rządu. Amerykanom nie spodobało się, że Sąd Najwyższy uwolnił hipoteki klientów upadłego krakowskiego dewelopera Leopard, który pożyczał pieniądze od Manchesteru pod zastaw tychże hipotek… Ryzyko przegranej przez nasz kraj jest spore. Szczegóły nie są jednak znane … – pisze red. M. Krukowska (Forbes). Nie trudzi się red. Krukowska zadać sobie i czytelnikom pytania, czy Amerykanom z funduszu inwestycyjnego Manchester słusznie nie podoba się uwolnienie hipoteki pod zastawem.

    Ach, ci dzicy Amerykanie, człowieka spoza swych dularów nie widzą.

    Nota bene, Forbes, pismo z obcym kapitałem (zapewne ponadnarodowym) szuka poczytności w ciemnym, wystraszonym ludzie i wie jak to robić.

  96. Polskie mniejsze firmy mają szanse dzięki TTIP zyskać relatywnie najwięcej. Jeśli taka firma szykuje się do eksportu na rynki UE, po uzgodnieniu norm dopuszczających do rynku w ramach TTIP, może ona bez porad prawnych pośredników i modyfikowania produktu, czy opakowania z miejsca ruszyć na rynek amerykański, czyli podwoić efekt swoich eksportowych wysiłków.

    A może coś zarajamy, skoro wolność gospodarcza się rozszerza wkoło?

  97. byk

    „lekka przesada z tym 68-mym”

    Akcja się dopiero się rozkręca, jeszcze nawet maja nie ma.

    Ale pewne podobieństwa daje się już uchwycić

    http://www.gettyimages.com/detail/news-photo/forces-de-lordre-pendant-une-manifestation-détudiants-en-news-photo/599796123

  98. mag

    „Naprawdę nie masz większych zmartwień ”

    Ależ mnie to wcale nie martwi. A wręcz przeciwnie.

  99. Muszynianka
    Ursus do dzisiaj się uskarża , że wysokie i specjalne wydumane dla niego normy bezpieczeństwa , blokują mu dostęp do niemieckiego rynku , a ty straszysz ich hameryką.
    Etiopia to jest przyszłość Ursusa i polskiego eksportu , a nie kolejne po UE porozumienie międzynarodowe , które będzie nam pluć do zupy.

  100. Bywalec 2

    Ale przecież ty też jesteś przeciwnikiem TTIP. Tak jak 87 procent mieszkanców RFN.

    Jak pamietam chwaliłeś piekną (100 tysiecy ludzi) demonstrację przeciw TTIP w Hanowerze, przysłałeś mi nawet wykaz organizacji, które ją przeprowadziły.

    Przecież podziekowania dla niemieckich przeciwników TTIP wysłałem na twoje ręce. Oraz byka i zezem.

  101. Bywalec 2

    Przepraszam, korekta

    Miało być: „Tak jak 87 procent mieszkanców RFN.”

  102. Bywalec 2

    Przepraszam, jeszcze raz korekta

    Miało być: „Tak jak 83 procent (słownie: osiemdziesiąt trzy procent)mieszkanców RFN.”

  103. Bar Norte
    Jeszcze tytułem uzupełnienia do mojego poprzedniego postu (a propos zmartwień lub zdziwień).
    Ciekawe, że 66 procent respondentów jest za publikacją wyroku TK, a tylko 22 procent przeciw, a w tym samym sondażu PiS spokojnie prowadzi z 33 procentowym poparciem… Przecież to absurd…
    Te wszystkie sondaże (nie chodzi mi tylko o Polskę, bo sondaże brytyjskie w sprawie Brexitu są równie sprzeczne ze sobą) można chyba o kant d… rozbić…

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75398,19993759,sondaz-2-3-badanych-polakow-chce-publikacji-wyroku-tk.html#ixzz4796n9qg5

  104. Bar Norte
    Ja jestem przedewszystkim przeciwko temu , że rozmowy do TTIP są prowadzone bez kontroli opini społecznej .
    Jednym z głównych zarzutów demonstrantów w Hannower było , że kto szepcze , ten ma coś do ukrycia.

  105. norte:
    „Das Einmalige an den linken Studenten war, dass die Humor hatten.”
    „Wyjatkowe wsrod lewicowych studentow (68 – p. byk), bylo to ze mieli humor”
    mysle, ze volker ludwig(chyba najbardziej popularny niemiecki humorysta, rezyser i kompozytor – patrz, n.p. „linie 1”) ujal najlepiej roznice pomiedzy tamtym pokoleniem, a obecnym;
    http://www.tagesspiegel.de/weltspiegel/sonntag/volker-ludwig-ueber-berlins-linie-1-sie-nannten-mich-stalinist-maoist-und-kinderschaender/13487502-all.html

  106. ”Ciekawe, że 66 procent respondentów jest za publikacją wyroku TK, a tylko 22 procent przeciw, a w tym samym sondażu PiS spokojnie prowadzi z 33 procentowym poparciem… Przecież to absurd…”

    To nie jest absurd. Cały pseudo-spór o publikację wyroku TK obywatele mają głęboko w duszy. Panowie się kłócą, by odwracać uwagę od spraw zasadniczych, gdzie pomiędzy POPiS był i jest całkowita zgoda.

  107. mag

    W hierarchi kryteriów przy ocenie partii kryterium „dbałość o standardy demokracji” (odnosi się do sprawy TK) plasuje się dopiero na 11 miejscu.

    29 procent badanych przywiązuje do tego wagę.

    Natomiast 1 miejsce ma kryterium „skuteczność w rozwiązywaniu problemów społecznych”. 47 procent respondentów uważa to za najważniejsze.

    Te własnie priorytety tłumaczą wysokie notowania PiS, którą to partię ludzie postrzegają jako najskuteczniejszą w rozwiązywaniu problemów społecznych.

    Nadmieniam, że to nie moja opinia tylko wynik badania.

  108. W artykule „Le Monde Diplomatique” mówiąc o korzyściach dla obywateli przywołuje zawrotną kwotę: „3 centy na głowę”. Czy faktycznie o takie zyski dla nas toczy się gra? Na czym opierają się takie wyliczenia?
    Analizując prezentowane przez Komisję Europejską i inne podmioty argumenty, że TTIP wpłynie na przyśpieszenie wzrostu gospodarczego należy mieć świadomość, że wynikają one z badań i analiz przeprowadzonych przez ośrodki wspierające ideologię wolnego handlu oraz organizacje działające na rzecz korporacji. Istotną cechą tych opracowań jest pominięcie w nich kosztów i zagrożeń społecznych związanych z realizacją tej umowy. W analizach tych nie bierze się pod uwagę, że szeroki zakres deregulacji i prywatyzacji prowadzi do silnego ograniczenia istniejących w Unii Europejskiej osłon społecznych. Nawet jednak z analiz zamówionych przez Komisję Europejską wynika, że ewentualne pozytywne efekty realizacji umowy TTIP będą nieznaczne z punktu widzenia przyśpieszenia wzrostu gospodarczego (roczny dodatkowy przyrost PKB rzędu 0,04 proc.), a do tego mogłyby ujawnić się w zasadzie w dość odległej przyszłości. Uderzające jest też to, że szacowany poważny wzrost wymiany handlowej (rzędu 30%) przełożyłby się jedynie na ten marginalny dodatkowy wzrost gospodarczy. Wskazuje to, że celem TTIP nie jest wzrost gospodarczy, a pośrednio dobrobyt społeczny, tylko poprawienie warunków dla globalnego handlu. Poza tym można założyć, że korzyści przypadną przede wszystkim korporacjom, a nie pracownikom, co wzmocniłoby występującą także w Polsce tendencję dotyczącą spadku udziału płac w PKB. Z tego względu eksponowany w tych analizach wzrost dochodu przeciętnego gospodarstwa domowego w Unii o około 500 euro jednorazowo (a nie rocznie) też trudno uznać za argument na rzecz TTIP zwłaszcza jeżeli uwzględni się różnorodne koszty (w tym presję na obniżkę płac).
    http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/851265,prof-leokadia-oreziak-umowa-ttip-korzysci-dla-korporacji-isds.html
    ===========

    Jedna z bardziej kompetentnych osób…..

  109. Stąd popularność PiSu jako specjalisty w rozwiązywaniu problemów społecznych w duchu narodowo-socjalistycznym.
    Ale w sumie w Polsce nic się nie zmieniło i dalej mamy rządy POPiSu.

  110. Walę tynki(2015-02-13 23:56) Odpowiedz 150

    Bardzo rzeczowy artykuł! Dlaczego nie jest na pierwszej stornie we wszystkich mediach???
    Miałem okazję niedawno być na spotkaniu, którego celem było przybliżenie małym i średnim przedsiębiorcom korzyści jakie przyniesie im TTIP w zaistnieniu na rynku amerykańskim. W spotkaniu brała udział garstka przedsiębiorców, także już obecnych na rynku USA, w większości „zielonych” w kwestii TTIP czego nikt nie ukrywał bo przecież negocjacje są TAJNE! Ale najlepsze jest to, że obecny przedstawiciel rządu w randze wiceministra gospodarki, NADZORUJĄCY !!! proces negocjacyjny Polski w zakresie TTIP też był „zielony” w tej kwestii. Poziom merytoryczny, prezentacji ( de facto wszystko…) w zderzeniu z wytresowanymi szeregowymi urzędniczkami z AMBASADY USA, nie jakimiś tam high flyerami był bardziej niż żenujący. Nie wspomnę, że oczywiście nie padły, żadne konkrety bo przecież wszystko tajne albo nie gotowe etc… Rozbawiła mnie także Pani (obywatel polski) reprezentująca Komisję Europejską w Polsce, z której wypowiedzi wynikało, parafrazując , że jest tak wiele konsultacji i spotkań do odbycia w ramach KE i krajów członkowskich, na temat nie dokończonych i nieznanych jeszcze tematów negocjacyjnych (bo przecież tajne), że tak naprawdę to już sama nie wie o co w tym TIPP chodzi! (nie mówiąć już o drugich dnach wymienionych w artykule).
    Spotkanie to, założę się, będzie podciągnięte pod „konsultacje społeczene” o których braku Pani Profesor wspomina w swoim artykule.
    Nie jestem ani Pisowecem, ani POwcem, właściwie nie mam opcji politycznej bo nie widzę ani partii ani nawet osoby która mogłaby mnie reprezentować. I tu nie chodzi o brak mądrych ludzi. To na naszą zgubę został stworzony system polityczny, który pozwolił na odcięcie mądrych tak aby zarządzanie półgłówkami w rządzie, sejmie było łatwiejsze, którzy następnie rządzą narodem, co w przypadku TIPP jest jak znalazł.
    Cały TIPP i co za tym stoi, co bardzo krótko i fajnie Pani Profesor nakreśliła, jest po prostu przekrętem korporacji i banksterów za przyzwoleniem sprzedajnych czy nawet po prostu głupich i nieudolnych politykierów.
    Dodam jeszcze, że jakiekolwiek pozostałe przy życiu niezależne media (na TVN,POLSATY i TVP nie liczę) powinny wszcząć dochodzenie dziennikarskie kto, i w jaki sposób reprezentuje Polskę i zgadza się na marginalizację i degradację społeczeństwa we własnym kraju poprzez popieranie niekorzystnych zapisów TIPP. zwiń
    =============

    Bardzo dobry komentarz.

  111. moim zdaniem panuje wsrod dzisiejszych studentow kompletny konformizm i w ten sposob obecna „ulica” nie posiada zaplecza intelektualnego; dzisiejsze hasło brzmi: akcjonariusze wszystkich krajow łaczcie sie!

  112. Bar Norte
    28 kwietnia o godz. 19:53
    pod Paryzem znów się jara – jak w 1968 roku.
    ……………………………………………………………………………………………
    Paryż-24 policjantów rannych , 120 zatrzymań. Jednak 1968 jeszcze daleko.
    W Essen trwa dochodzenie w sprawie zamachu na świątynię Sikh’ów dokonanym przez dwóch młodych salafistów.
    Niemiecka minister pracy (SPD) poddała projekt o skróceniu świadczeń socjalnych dla przybyszów z innych krajów UE, którzy pracują w Niemczech krócej niż 5 lat. Jest w tym i mowa o wprowadzeniu zachęty do wyjazdu w postaci bezzwrotnej pożyczki.
    Innymi słowy zadyszka lub kołderka po prostu za krótka. Są inne priorytety.

  113. norte:
    a propos maja: jak kto chce, to i w marcu potrafi 🙂

  114. byk, zezem

    Nie wiem jak tam jest z poczuciem humoru młodych Francuzów ale politycznej energii nie można im odmówić.

    Jak potwierdza AFP, mimo stanu wyjątkowego:
    „podczas dzisiejszych antyrządowych demonstracji policja aresztowała łącznie 124 osoby. Zamieszki i demonstracje odbyły się w prawie wszystkich większych miastach Francji. Według rządu brało w nich udział około 170 tysięcy ludzi. Demonstranci obliczają zaś, że było ich około 500 tysięcy. Siłą przewodnią zamieszek byli studenci i uczniowie. W rezultacie starć z policją, 24 funkcjonariuszy zostało rannych.”

    A maj przed nami.

  115. Bar Norte
    28 kwietnia o godz. 21:24

    Taka refleksja się nasuwa.

    Komunistyczna pała i tłumienie zamieszek, było be.
    Kapitalistyczna pała jest cacy…..

    Nikt we Francji nie wypnie piersi do orderów, nie wyłudzi odszkodowania za więzienie, kombatanckich praw nie nabędzie.

    Jak mocno propagandowe zadęcie wpłyneło na postrzeganie tych samych faktów.
    Nasi szanowni kombatanci, bywajacy na tym blogu, mogliby porównać doświadczenia i odbiór.
    Tych samych faktów- pałują, wsadzają, gazują.
    I też chodzi o wolność, czy raczej jakieś prawa ludzkie do sprzeciwu przed bezdusznościa władzy.

    Wszystkie rządy wyżywią się same….nestety.

  116. Bar Norte
    Durny „suweren” kupiony za 500+ kosztem wszystkich „obateli” za cenę jawnych i ukrytych podatków, jakie będą przez nich uiszczane.
    To cały program socjalny PIS bez żadnych sensownych perspektyw.

  117. ” akcjonariusze wszystkich krajow łaczcie sie!”
    A walka klas się zaostrza w miarę budowy kapitalizmu. Znamy.

  118. Dlatego moi mili obecna władza powoła wkrótce sądy ludowe, które zastąpią władzę sądowniczą. To i nałożenie kagańca na niezależne jeszcze media sprawi, że Wielki Gnom będzie zadowolony. Zasadniczo do walki z Układem Gnoma zostały jeszcze tylko media, władza sądownicza i ludzie kultury.
    Opozycja polityczna wykluwa się dopiero w KOD, który jako żywo przypomina początki Solidarności. Różnica obecnie jest taka, że nie bierze w tym już udziału proletariat dużych zakładów pracy. Ci ludzie zorganizowani w dużych miastach są w stanie obalić Gnoma i wysłać Go na emeryturę.
    Gnom znowu się chce spotkać z opozycją i po raz drugi ją upokorzyć? Pójdą, nie pójdą, to nie ma znaczenia? Ja radziłbym im pójść. Po spotkaniu powinni zwołać wspólną konferencję prasową i oświadczyć, że Gnom obiecał od jutra wdrożyć zalecenia Komisji Weneckiej. Niech on udowodni, że nie jest wielbłądem. Jeśli będzie nagrywał i to opublikuje, to też dobrze. Wtedy opozycja oświadczy, że właśnie o to jej chodziło.
    Do jasnej cholery, przecież każdy kij ma dwa końce i kto „Kanią” wojuje od „Kani” powinien zginąć. Jeśli tamta strona unieważnia SN, to dlaczego się wahamy, unieważniajmy prezydenta, premier, marszałka sejmu i senatu itd. Przecież to też tylko grupa towarzyska, która przypadkowo objęła rządy w niby państwie. Państwa też nie ma, bo jak ma być, skoro go nie ma. Jest tylko jeden wielki Gnom.

  119. ”Opozycja polityczna wykluwa się dopiero w KOD, który jako żywo przypomina początki Solidarności. Różnica obecnie jest taka, że nie bierze w tym już udziału proletariat dużych zakładów pracy.”

    Raczej przypomina koniec Solidarności. Fabryka Kombatantów w Walce o Nic.

  120. norte:
    wybacz, ale chyba sie za bardzo podniecasz;
    przyznaj, ze cytujesz za gazwyb’em;

  121. Wiesiek
    We Francji nie chodzi tylko o demonstracje , ale przedewszystkim o t.zw. zamieszki.
    W „socjaliźmie” zaś trzech znajomych , którzy spotkali się na ulicy w stanie wojennym, to było zabronione zgromadzenie.
    To wszystko z resztą nie bez przyczyny , bo takie „zgromadzenia” doprowadziły do upadku „socjalizmu”, zaś francuskie zamieszki co najwyżej do ewolucji tej przeklętej liberalnej demokracji , ale niestety nie do jej upadku.

  122. indoor:
    „znacie”? ciekawy jestem jakiej funkcji dochrapales sie w partii(wiadomej): sekretarz zakladowy?

  123. Trybunały ludowe i milicja obywatelska to świetlana przyszłość polskiej sprawiedliwości ?
    Polacy nic się nie dzieje ?

  124. wiesiek59

    „Komunistyczna pała i tłumienie zamieszek, było be.
    Kapitalistyczna pała jest cacy…..”

    Myślę, że ten pogląd już jest korygowany przez samo życie.
    On obumiera wraz z ideologią 25 lecia. Jeszcze się tylko od czasu do czasu plącze w propagandzie budząc coraz większą kpinę.

    Ostatnio czytałem ciekawą rozmowę Cezarego Michalskiego z Rafałem Matyją. Matyja twierdzi, że np historia społeczna PRL, ze szczególnym uwzględnieniem buntów robotniczych, będzie na nowo odkryta. Bedzie zweryfikowana krytycznie. I ten „czysty”, nie zafałszowany bogo-ojczyźnianym antykomunizmem, przekaz o socjalnym wymiarze walk robotników z establishmentem partyjnym będzie nadawał tożsamość ideową lewicującej młodzieży. W nim, zdaniem Matyji, będą szukać inspiracji politycznej dla współczesnych bojów, które przyjdzie im toczyć tym razem z państwem kapitału.

    Tak więc ich obraz np Solidarności będzie zupełnie inny niż ten propagandowy – serwowany w ramach „polityki historycznej”.

    Zresztą to już jest zauważalne.

  125. ” ciekawy jestem jakiej funkcji dochrapales sie w partii(wiadomej): sekretarz zakladowy?”
    Nigdy nie należałem nigdzie. Z rozpędu mnie zapisali (jak wszystkich) w szkole średniej do węgierskiej Komunistycznej Organizacji Młodzieży (KISZ) ale usunęli mnie za niepłacenie składek po roku.

  126. @Muszynianka
    28 kwietnia o godz. 16:31

    Jest dobry dla gospodarki … Cały ambaras polega na tym jak wytłumaczyć milionom…

    Masz rację, miliony nie rozumieją, co znaczy „dobre dla gospodarki”. No bo gdy na przykład słyszą, że coś jest „dobre dla państwa”, to od razu wnioskują, iż chodzi np. o państwa Małgorzatę i Donalda Tusków, państwa Kulczyków, albo, dla odmiany, państwa Dudów, w zależności od aktualnie panującej opcji. „Dobre dla gospodarki” to trochę wyższy poziom abstrakcji.

    Tak czy inaczej, PiS od lat głosił konieczność uniezależnienia Polski od globalnych korporacji i był to jeden z głównych powodów, dla których na PiS zagłosowały miliony wyborców. Teraz po cichu PiS robi coś dokładnie odwrotnego, ale do wyborców to nie dociera.

    Kiedyś Platforma otwarcie popierała, że tak to określę, neoliberalną kolonizację polskiej gospodarki, za to przekonywała iż nie będzie klękać przed księdzem. Po chichu jednak wchodziła biskupom głębiej niż PiS. Dziś PiS otwarcie klęka przed księdzem, za to przekonuje, że walczy z neoliberalną kolonizacją. Po cichu jednak wchodzi neoliberałom głębiej niż Platforma. W rezultacie odkąd rządzi POPiS, oba procesy – kolonizacja i klerykalizacja – postępują bez zakłóceń.

  127. Waldek B
    28 kwietnia o godz. 21:50

    Bardzo dobre ujęcie!!!

    Tylko do tego, trzeba kręgosłupa.
    Rady miejskie, czy sędziowie SN zaczynają wykazywać, że posiadają go.
    Ci skleceni z g… z kręgosłupem padalców, służalczy wobec każdej władzy, będą wcielać w życie każdą decyzję tego „przypadkowego nierządu”.

    Kontestacja, ostracyzm, bojkot, to stare metody działania.
    Prawie z lamusa cywilizacji.
    Wahadełko nam się wychyliło.
    Znowu odwaga zaczyna drożeć, choć była wyjątkowo tania- ostatnio…..
    Prawie jak ropa, czy złoto.

    Twarz, pozycję, nazwisko, ma się jedno.
    Wielu ludzi nie da się sprostytuować dla konfitur hojnie dzielonych przez władzę- SWOIM.
    Czyli, jest nadzieja że jakis moralny kościec jeszcze istnieje.

  128. byk

    „przyznaj, ze cytujesz za gazwyb’em;”

    Nie, gazwyb jest ponad takim trywialnym banałem jak młodzieżowe zamieszki na tle socjalnym we Francji.
    Oni są ponad to i nie zajmują tego typu tematyką swych szacownych łam.

  129. indoor:
    „nas”(wszystkich, tak) zapisali do hsps-u (dla niewtajemniczonych – harcerska sluzba polsce socjalistycznej) w zwiazku z tym mialem okazje po raz pierwszy w zyciu brac udzial w obchodach pierwszomajowych, ale… z niej nie skorzystalem; wynikly z tego powodu pewne, drobne, klopoty
    (sprawdzano obecnosc 🙂 );

  130. ”Tak czy inaczej, PiS od lat głosił konieczność uniezależnienia Polski od globalnych korporacji i był to jeden z głównych powodów, dla których na PiS zagłosowały miliony wyborców. Teraz po cichu PiS robi coś dokładnie odwrotnego, ale do wyborców to nie dociera.”

    Nie przypominam sobie. Mógłbyś zacytować?
    Owszem, na Węgrzech od lat temat korporacji ponadnarodowych (”multiki”) kontra lokalna gospodarka był tematem dyskusji publicznej i to nawet wówczas gdy między rządzącymi socjalistami a FIDESZem Orbana nie było żadnej różnicy zdań na ten temat Obie partie włazili bez wazeliny jak należy. W Polsce dyskusji nie przypominam.,

    Dopiero fakt, iż Orban doszedł do władzy na fali oburzenia wobec postępowania banków po kryzysie 2008. roku spowodował taką a nie inną zmianę postawy wobec ”multik”-ów. Orban nie miał po prostu wyboru.

  131. @Waldek B
    28 kwietnia o godz. 21:50

    Brawo.

  132. ” mialem okazje po raz pierwszy w zyciu brac udzial w obchodach pierwszomajowych, ale… z niej nie skorzystalem;”
    Ja na pochody nie chodziłem (chyba byłem raz, gdy miałem 6 lat – może 8)
    Ale za to przypomniało mi się pochód pierwszomajowy w Łodzi w 1972. Wówczas uczęszczałem do Studium Języka Polskiego dla Cudzoziemców i jakoś od samego pochodu się wymigałem, ale widziałem przygotowania. Było dwóch studentów z Izraela, jeden Żyd, jeden Palestyńczyk (znałem zresztą obu) Dumnie maszerowali razem pod flagą Izraela. Chyba zresztą mieli dwie flagi. Komu to przeszkadzało !?

  133. p.s.
    w zwiazku z tym zalatwilem sobie „lewe”(na wstecz) zwolnienie lekarskie; przyznaje sie, bez bicia, ze hojrakiem nie jestem;
    na usprawiedliwienie wspomne, ze 99% mojej rodziny w latach 1917 -53 wymordowano (tych z „lewa” i tych z „prawa”);

  134. remm
    28 kwietnia o godz. 22:13

    Odnoszę wrażenie, że terminy takie jak walka o rynek, wejście, otwarcie, pozycja dominująca, monopolistyczne, sa dla niektórych pustym dźwiękiem.
    Zbitką słów bez najmniejszego znaczenia praktycznego.
    A o to w tym całym handlu światowym chodzi.

    Polski rolnik ma mizerne szanse na wejście na rynek amerykański i konkurencję z rolnymi firmami z Oregonu.
    Na przykład.
    Tam jeden, produkuje tyle co naszych kilkudziesięciu.
    On wejdzie tu bez problemu, z niskim kredytem i wsparciem rządu.
    Naszym zostanie szczaw i mirabelki?

    Walka o rynek to walka z regionalnymi producentami, bo sprzedać można określoną ilość produktu. Wielcy zyskują zbyt, mali tracą miejsca pracy.
    Cóż z tego że zmniejszy się nieznacznie cena tego produktu, skoro spadnie jednocześnie siła nabywcza kupujących w regionie, skoro spora część będzie bezrobotna?
    Korporacji takie niuanse nie obchodzą, ale rządy poszczególnych krajów powinny.
    To są ich wyborcy i ich problemy z bezrobociem.

  135. formacja spoleczna, z ktorej pochodze (mieszczanstwo), zostala wlasciwie (w europie wschodniej) zlikwidowana(niezaleznie od pochodzenia) calkowicie;

  136. @Indoor prawdziwy
    28 kwietnia o godz. 22:23

    Chodzi o hasła „patriotyzmu gospodarczego” czy „reindustrializacji” głoszone przez PiS od kilku lat. W sieci jest mnóstwo na ten temat, tu pierwszy lepszy artykuł z 2014 r.:

    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/kaczynski-trzeba-postawic-na-patriotyzm-gospodarczy/t79cv

  137. @wiesiek59
    28 kwietnia o godz. 22:47

    Przecież wszyscy wiedzą, o co chodzi. Najlepszym przykładem jest to, co stało się z gospodarką Meksyku po utworzeniu NAFTA.

  138. @Indoor prawdziwy
    28 kwietnia o godz. 21:55

    „Raczej przypomina koniec Solidarności”.

    Też tak myślę. KOD nie zdobędzie szerszego poparcia niż ma, bo nie jest wiarygodny i popiera poprzednią, skompromitowaną władzę. Wprawdzie w najbliższym czasie do manifestacji KOD może dołączyć trochę tzw. zwykłych obywateli wkurzonych na nowe podatki, zakaz handlu ziemią czy nakaz rejestrowania telefonów na kartę, ale ci ludzie zrobią to tylko dlatego, że akurat w ich mieście KOD, a nie kto inny, będzie demonstrować przeciwko PiS (nikt oprócz KOD-u nie jest w stanie organizować protestów tak sprawnie i na taką skalę). Ci „zwykli obywatele” nigdy jednak nie zagłosują ani na KOD, gdyby startował w wyborach, ani na związane z KODem partie starego reżimu. Nowoczesna, niestety, z każdym dniem traci swój potencjał, bo nie odcina się wystarczająco od skompromitowanych środowisk.

  139. remm
    28 kwietnia o godz. 22:55

    Na przkładzie Muszynianki widac, że nie wszyscy wiedzą o co chodzi.

    Prosty przykład z dawnych lat, bo od tego się w sumie zaczęło.
    Skoro wyższą stopę zwrotu dawały owce, to pozbyto się dzierżawców w Anglii.
    Cżęsto wielowiekowo związanych z właścicielem gruntu.
    Pan dał im szansę bycia self made menem……

    Tyle że Imperium potrzebowało kolonistów do Australii, stanów, żołnierzy do kolonii, urzedników.
    Współczesny wyrugowany z ziemi, czy mieszkania, ma nieco gorzej.
    Nie za bardzo jest gdzie emigrować.
    A i przestrzeń pod mostami bywa zatłoczona ponad miarę…….

    Rządy korporacji prowadzą do podobnego efektu.
    Tyle że GLOBALNIE.
    Celem i sensem istnienia jest maksymalizacja zysku.
    Koszty ludzkie nie wchodzą jako składnik kalkulacji do bilansu.

    Neoliberałowie to sekta.
    Rządy sekty nigdy nie były dobre dla nie należących do niej.
    PiS tez jest sektą, więc prognozy są nieciekawe.

  140. Procent ludzkości który żyje w ekstremalnej biedzie spadł z 37% w roku 1990 , do 10% w roku 2015.
    Wygląda więc na to, że kiedy nierówność w niektórych krajach wzrosła , to globalnie jednak zmalała.

  141. Bywalec 2

    Polecałem ci ksiązkę „Neoliberalizm i społeczeństwo obywatelskie” Pawła Załęskiego, nawet zalinkowałem ale widać cię nie zainteresowała.
    No bo przesłałeś mi przy okazji demonstracji w Hanowerze wykaz jej politycznych organizatorów nazywając ich nie wiem dlaczego „społeczeństwem obywatelskim”.

    To może choć krótszy wywiad z autorem wyjaśni nieporozumienia związane z tym nieszczęsnym terminem

    Fragment:

    „Zacznijmy od genezy pojęcia społeczeństwa obywatelskiego w Polsce. Dlaczego cenzura okresu bierutowskiego w 1949 r. wprowadziła to pojęcie?

    Paweł Załęski: To prawdopodobnie jedna z licznych wówczas manipulacji na języku. Pewne terminy stały się zakazane i takim było m.in. społeczeństwo cywilne – tzn. to, co w terminologii okresu nowoczesności określano sferą prywatnych przedsięwzięć, czyli po prostu wolnym rynkiem. W tamtych czasach określało się go pojęciem społeczeństwa cywilnego i zrozumiałe, że w warunkach scentralizowanej gospodarki socjalistycznej termin ten musiał zostać w jakiś sposób usunięty z tłumaczeń Marksa i Engelsa. Wówczas to wprowadzono określenie „społeczeństwo obywatelskie”, które jest na tyle niesprecyzowane i wieloznaczne, że idealnie pasowało jako narzędzie dezorientowania.

    Czy już wtedy to społeczeństwo obywatelskie było przeciwstawione społeczeństwu politycznemu?

    Wydaje mi się, że pojęcie społeczeństwa obywatelskiego zostało wprowadzone po to, aby zagmatwać różnicę między społeczeństwem cywilnym a społeczeństwem politycznym, nie żeby ją podkreślać. Później – we współczesnym dyskursie – przerodziło się to w usytuowanie społeczeństwa obywatelskiego między rynkiem a państwem.”

    Całość niżej

    http://nowyobywatel.pl/2013/01/16/spoleczenstwo-obywatelskie-jako-wentyl-bezpieczenstwa/

  142. @wiesiek, 20;59
    POMOR-MORAWIECKI zostal do sekty PiS oddelegowany jedynie po to
    by podpisac CYROGRAF TRANSATLANTYCKI TTIP.
    Murzyn zrobi swoje, to Murzyn odejdzie.
    Pan Jarek bedzie sie potem bawil z poddanymi w zakazy przerywania ciazy, sprzedaz ziemi i demolowanie
    radzieckich cmentarzy.
    Czas na Wiosne Ludow.

  143. @folwarkPn

    To bedzie cos zblizonego w czasie do Wiosny Ludow, ale tak bardziej swojskiego, bialo-czerwonego – znanego pod nazwa rzezi galicyjskiej, z dumnym przywodca Jukubem Szela (rok 1846).

  144. Bar Norte
    Ja poprostu myślałem , że pojęcie społeczeństwo obywatelskiego jest w języku polskim odpowiednikiem tego co w niemieckim nazywa się Zivilgesellschaft, a w angielskim civil society.
    Co do polecanej przez ciebie lektury, to przykro mi ale poprostu ograniczenia czasowe nie pozwalają mi na dokładne studiowanie wszystkich proponowanych przez ciebie dzieł. Miałby dr.Załęski jednak przeciwstawiać civil society, państwu opiekuńczemu i piętnować ten termin jako neoliberalny, to doświadczenia większości krajów zadają temu kłam. Kraje z dobrze rozwiniętym Zivilgesellschaft z reguły mają także dobrze rozwinięta opiekę społeczną , co wynika poprostu stąd , że dobrze zorganizowane , także w organizacje pozapaństwowe społeczeństwa , mają silniejszą pozycję wobec władzy państwowej.
    Zgadzam się , że „społeczeństwo obywatelskie” to dojść ogólny termin, ale podobnie ma się rzecz z „państwem opiekuńczym”, a mimo tego przynajmniej ogólnie wiemy o co chodzi.
    Dla mnie „społeczeństwo obywatelskie” rozumiane jako Zivilgesellschaft jest jednym z fundamentów demokracji. W Polsce jest ono jeszcze w powijakach, zastępują je głównie kelnerzy i tak też wygląda polska demokracja.
    https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Spo%C5%82ecze%C5%84stwo_obywatelskie

  145. ”Społeczeństwo obywatelskie” wedle nowomowy lewicy-atlantyckiej to zbiór finansowanych hojnie przez Departament Stanu organizacji poza rządowych (NGO). Tam gdzie zaczyna się przyglądać ich działalności następuje dyktatura.

  146. * Nie milkną echa afery Panama Papers. Międzynarodowa organizacja Oxfam opublikowała raport, w którym ujawnia interesujące szczegóły na temat procederu transferowania zysków do rajów podatkowych przez 50 największych amerykańskich korporacji. Według obliczeń takie rekiny biznesu jak Apple, Walmart czy General Electric ulokowały w rajach niemal półtora biliona dolarów. Jednocześnie firmy te dostają ogromne dotacje z budżetu państwa, które kilkunastokrotnie przewyższają wysokość oddanych fiskusowi środków finansowych. Gigant technologiczny Apple zajął pierwsze miejsce w niechlubnej klasyfikacji największych oszustów podatkowych. Wytransferowane przez tę firmę środki szacuje się na 181 miliardów dolarów. Wiceliderem zestawienia okazał się General Electric, który ukrył przed fiskusem 119 miliardów dolarów, otrzymując jednocześnie z pieniędzy podatnika 28 miliardów dolarów. Na „zaszczytnym” trzecim miejscu uplasował się Microsoft z kwotą opiewającą na 108 miliarda dolarów. W zestawieniu znajdziemy również takie znakomitości światowego kapitalizmu jak Google czy Exxon Mobil. Jeszcze bardziej szokująco wyglądają dane zbiorcze. W latach 2008-2014 wspomniane 50 koncernów wpłaciło do budżetu ok. 1 biliona dolarów, otrzymując w tym samym czasie 11,2 biliona dolarów w formie pożyczek federalnych, bailoutów i subwencji. Raje podatkowe pozwoliły na zredukowanie efektywnej stopy opodatkowania z 35% do 26.5%. Zaoszczędzone pieniądze nie poszły na marne – wspomniane przedsiębiorstwa wydały w tym czasie 2,6 miliarda dolarów na armię lobbystów, dzięki którym udało im się wyłudzić od rządu wspomniane wyżej fundusze. Prosta kalkukacja wskazuje, że na każdego dolara wydanego na lobbystów firmy uzyskały od państwa 130 dolarów w ulgach podatkowych i 4 tysiące dolarów w subwencjach i bailoutach. Warto przypomnieć, że wszystko to miało miejsce w czasach najgłębszego kryzysu, gdy miliony zwykłych Amerykanów straciły swoje domy wskutek pęknięcia bańki na rynku nieruchomości.
    ===========

    Ja się pytam, kto może konkurować na równych zasadach z TAKIMI graczami?
    Może jakaś polska firma?

    Wydawanie miliardów, przynosi biliony.

  147. Według nowomowy nacjonalistyczno-moskiewskiej NGO to wszystko organizacje szpiegowskie. Tymczasem także społeczeństwa Europy Wschodniej mogłyby tworzyć własne NGO , a nie czekać aż CIA im je sfinansuje. Ale kto by coś takiego w Rosji już potrzebował, jak Putin troszczy się o każdą dziurę na ulicy.
    Rosyjski system polityczny nie stoi do debaty i określić można go jednym słowem : Putin.
    Jak na Rosję to dobre.

  148. fakt ze chwilę byłam nieobecna, ale skąd ten brak zufania? Szanowny Gospodarzu!, czy coś sie zmieniło w temacie wolności słowa? Może jakies nakazy, prikazy odgórne żeby niektórych komentatorów nie drukować, może nietutejszych, może kobiet po sześćdziesiatce, może pryszczatych, zezowatych i ogólnie niespolegliwych?
    W komentarzu który czeka na moderację własnie ubolewałam nad tym zjawiskiem na innym blogu, a tu masz! Tutaj też czekam.
    A może inni blogowicze coś wiedza na temat tej „dobrej zmiany” (czyt. cenzury).

  149. Kraj peryferyjny charakteryzuje się m.in. posiadaniem kompradorskiej i z reguły skorumpowanej elity, która jako jedyna jest dopuszczona do awansu materialnego, w zamian za co nie jest zainteresowana emancypacją od zewnętrznego ośrodka centralnego. Kwestią kluczową w kraju peryferyjnym jest pacyfikacja pozostałej części społeczeństwa, czyli utrzymywanie stałej kontroli jego zachowań i kanalizowanie potencjalnego niezadowolenia. Cel ten osiąga się poprzez odpowiednią indoktrynację (terror psychologiczny), której kluczowym elementem jest kreowanie wroga zastępczego. W ten sposób niezadowolenie społeczne, wynikające z pauperyzacji ekonomicznej, kierowane jest nie przeciw kompradorskiej elicie rządzącej i zewnętrznemu ośrodkowi centralnemu (UE, USA), ale przeciw wrogowi zastępczemu, którym z reguły jest Rosja, „rosyjska agentura”, „komuna”, „endokomuna”, „żydokomuna”, „lewactwo” itd.
    Temu służy odpowiednie preparowanie historii oraz kult faszystowskich formacji i organizacji na Ukrainie, w Chorwacji i w krajach bałtyckich. Natomiast w Polsce w ten sam nurt wpisuje się kult tzw. żołnierzy wyklętych, który pełni podobną funkcję. Jest mianowicie elementem propagandy totalnie dyskredytującej PRL. Ta dyskredytacja wynika nie tylko z tego, że Polska po 1989 roku jest budowana na negacji PRL, ale także z tego, że im bardziej projekt III/IV RP okazuje się uciążliwy dla społeczeństwa tym bardziej trzeba mu obrzydzać PRL.
    http://jeznach.neon24.pl/post/131353,faszyzacja-peryferii
    ============

    Interesujący punkt widzenia.

  150. Bywalec 2
    29 kwietnia o godz. 9:40

    Oczywistą oczywistością jest, że NGO to INWESTYCJA mająca na celu zysk.
    W dlugiej perspektywie, niedostępnej naszym elitom.
    Po to zaprasza się opiniotwórcze kręgi, kształtuje elity krajów zależnych.
    Kraje posiadające dawniej kolonie, postępują tak od kilkuset lat w odniesieniu do tubylców.

    Kształtować opinię publiczną, wpływać na elity kraju, nawiązywać kontakty handlowe dające korzyści wyłącznie własnym firmom, otwierać rynki na własne produkty……

    Niewiele krajów jest w stanie funkcjonować poza tą szeroko rozpiętą siecią.
    I tylko one są niezależne.

  151. ”Tymczasem także społeczeństwa Europy Wschodniej mogłyby tworzyć własne NGO , a nie czekać aż CIA im je sfinansuje.”

    No właśnie. To się nazywa brak tradycji. A szkoda.

  152. ”To się nazywa brak tradycji.”
    Jak się za komunę mawiało : ”Gdybyśmy mieli wystarczającej ilości blachy cynkowanej, moglibyśmy zalać cały świat zalać konserwami wołowymi. Szkoda, że nie mamy wołowiny”.

  153. remm
    28 kwietnia o godz. 22:13
    Tak czy inaczej, PiS od lat głosił konieczność uniezależnienia Polski od globalnych korporacji i był to jeden z głównych powodów, dla których na PiS zagłosowały miliony wyborców. Teraz po cichu PiS robi coś dokładnie odwrotnego, ale do wyborców to nie dociera.

    Mój komentarz
    Skorygowałbym powyższe naciąganie do właściwej proporcji. PiS nigdy nie głosił „konieczności uniezależnienia Polski od globalnych korporacji”.
    Głosił Polskę jako kondominium, głosił Polskę jako ofiarę unijnej zależności i unijnych machinacji, głosił Polskę jako kraj popadający w ruinę za przyczyną polityki PO polegającej na ślepym posłuszeństwie zagranicznym ośrodkom reprezentującym obce interesy – likwidację polskiego przemysłu, nie płacenie podatków przez hipermarkety, wyprowadzanie pieniędzy z Polski przez obce banki, itd. PiS głosił (sugerująco, insynuacyjnie) zmowę, uleganie, kolesiostwo, klientelizm polskich polityków na rzecz zagranicznych ośrodków. PiS explicite nie głosił szkodliwości zagranicznych korporacji.

    Teraz PiS głosi ustami Morawieckiego plan ożywienia gospodarki polegający miedzy innymi na zaktywizowaniu polskiego kapitału, plan, który na razie istnieje w bardzo zgrubnych założeniach, hasłach, które mają wartość zamiaru, abstrakcji, a o których PiS twierdzi, że są przekładalne na praktykę, że są wykonalne, że da się je szybko przekuć w czyn, a czyn zaskutkuje rozwojem.

    Dla PiSowych strategów gospodarka jest problemem, który raczej ich męczy, zniechęca, a nie sprowadza na ziemię. PiS woli odlatywać niż chodzić po ziemi. Korporacje dla PiSu, to twory tajemnicze, niedosiężne nieprzyjazne, wysysające krew z ludu. Ta niedosiężność nie pozwala PiSowcom skonstruować realistycznych planów. W miejsce planów są życzenia, apele, propagandowe okrzyki i kopniaki trafiające w próżnię.

    O realnym traktowaniu zagranicy gospodarczej przez PiSowców świadczy „wspólnotowa” PiSowska spółka założona w Luksemburgu, do której cichcem transferują się spore pieniądze wyssane z ludowych banków, pieniądze, które po złożeniu w tej spółce staja się całkowicie prywatnym kapitałem.
    Pzdr, TJ

  154. http://jeznach.neon24.pl/post/131366,dokad-plynie-nil

    Interesująco o kulisach Arabskiej Wiosny w Egipcie.
    Gracze ci sami co zwykle….
    ============

    Negowanie finansowania różnych NGO przez wywiady różnych krajów, jest dziwne w świetle faktów, dość znanych z różnych przecieków.
    To też przedłużenie polityki, jedna z jej metod, tańsza niż wojna.
    Jedynie kilka krajów świata uprawia taki model.
    Polska należy do nich również.
    Wydajemy na to kilkadziesiąt milionów rocznie.
    Bez specjalnych efektów jak sądzę……
    Pani Romaszewska ma co najwyżej niezłą fuchę…..

  155. @żabka konająca
    29 kwietnia o godz. 10:02

    mówisz, masz

    http://www.press.pl/newsy/telewizja/pokaz/52290,TVP-2-nie-pokaze-Plockiej-Nocy-Kabaretowej_-bo-dyrektor-nie-zna-calego-scenariusza

    „bo to się zwyyykleee tak zaczyyynaaa…”

  156. Jacobsky; mam cos dla ciebie z twojego podworka,strasznie prymitywna
    ta twoja Canadyjska polonia jest.
    https://www.youtube.com/watch?v=EaH-dlGc54o

    I to ma byc, prof.dr hab ? kto mu te tytuly dal ?.

  157. NeferNefer 28 kwietnia o godz. 22:25 Kłaniam się.

    wiesiek59 28 kwietnia o godz. 22:14 To prawda, pisałem już, że znani mi nauczyciele – kiedyś chętnie komentujący politykę – omijają tematy polityczne niczym przysłowiowe dziury w polskich drogach. I nie dzieje się na typowej prowincji, a miastem nie rządzi PiS. Co zaś się tyczy prostytucji, to NARÓD ma w tym duże doświadczenie. Dzisiejsze czasy są jeszcze bardziej sprzyjające ze względu na „nagrody”.

    Wczoraj obejrzałem migawkę z pałacu lokaja, który we własnej osobie gromił środowisko nie swoich kolesiów, zasiadających w TK. On „ostemplował” tam kolesia Gnoma. Jak ci kolesie się ze sobą dogadają?
    W dzisiejszym Poranku TOK FM redaktor Wołek (ten od Gałganowa i kolesia Olka) porównał – tak jak ja – KOD do początków Solidarności. To nie wróży temu ruchowi dobrze.

  158. PiS-owi marzą się sądy ludowe.
    Przecież te już były. Nazywały się: Komisje Specjalne do Walki z Nadużyciami i Szkodnictwem Gospodarczym i tyleż ” owocnie” co niesławnie działały w latach 1945 – 1955. Nazwa tych „sądów”, w których orzekali wyłącznie przedstawiciele „ludu” może być myląca gdyż sugerująca ich właściwość w sprawach o ekonomicznym charakterze podczas gdy w ich działaności słowo „nadużycie” było rozumiane i szeroko i bardzo dowolnie.
    Coraz bardziej mnie zaskakuje jak wiele w PiS-owskim pojmowania funkcji państwa i prawa jest PRL-owskich i nie tylko peerelowskich „doświadczeń”.
    Z drugiej zaś strony…. Czy należy się dziwić skoro Prezes Kaczyński parę lat temu przyznał przecież publicznie że gruntownie przestudiował dzieła W.I. Lenina ?
    Obserwacja PiS-owskich dokonań realizowanych pod dyktat Prezesa upoważnia do stwierdzenia, że z tego studiowania Pan Prezes wyniósł wiedzę gruntowną, i w praktyce władzy wykorzystuje ją w sposób twórczy, a nawet wnosi własny wkład w leninowską koncepcję państwa i prawa.
    Okazuje się że Lenin – jak to się ongiś mawiało: „wiecznie żywy”.

  159. Bywalec 2

    „Ja poprostu myślałem , że pojęcie społeczeństwo obywatelskiego jest w języku polskim odpowiednikiem tego co w niemieckim nazywa się Zivilgesellschaft, a w angielskim civil society.”

    Nie, nie jest odpowiednikiem.
    Odpowiednikiem jest określenie „społeczeństwo cywilne” jakw języku niemieckim czy angielskim (co podajesz) – o którym pisali Hegel, Alexis de Tocqueville, Karol Marks czy Ferdynand Tonnies.

    „Społeczeństwo obywatelskie”, klasyczny oprzykład tzw „nowomowy” wprowadzili do jezyka polskiego tłumacze Marksa fałszując na polecnie Bieruta w 1949 r. wymowę polityczną jego prac. I tak to od dzisięcioleci pokutuje robiąc ludziom wodę z mózgu – ku wygodzie rządzących.

    Reasumując: jest „społeczeństwo cywilne” krzątające się, kooperujące wokół swoich spraw życiowych oraz „społeczeństwo polityczne”, które w tej sferze swej aktywnosci politycznej kształtuje relacje z władzą.

    Nie ma powodu by się społeczeństwo miało tej aktywnosci politycznej bać, wstydzić a więc i ukrywać ją pod mistyfikującym tę sferę aktywności określeniem „obywatelskość”.

  160. Indoor’ku p; jak tam jest w tym twojm miescie Lodzi.

    https://www.youtube.com/watch?v=UDtKD8LO1Xk#t=601

  161. ”jak tam jest w tym twojm miescie Lodzi.”
    Różnie. Potwierdzam niesamowitą ilość aptek (w moim najbliższym otoczeniu jest ich 9 sztuk), wygląd Uniontexu to hańba, inne wielkie zakłady jakoś zagospodarowali, mam pod sobą jedyny w swoim rodzaju most nad Niczym, bardzo mi się nie podobało w trakcie budowy, ale jednak okazało się trochę pożyteczny. Wielka płyta trzyma się dobrze. Kończą w tym roku Wielki Dworzec Fabryczny. Ma taką przepustowość, że wszyscy mieszkańcy mogą w ciągu jednej doby wsiąść do pociągu i pojechać do pracy do Niemiec.

  162. żabka konająca
    Tu jest enklawa (cenzura „nie dochodzi”) i Polityka raczej pod media narodowe podłączona nie zostanie.
    PIS (na razie) nie wie jak ugryźć – i czy jest to w ogóle możliwe – media prywatne i np.spółdzielcze (Polityka jest, o ile się nie mylę, współwydawana przez zespół).
    Jeśli nie, pan Jacek mnie poprawi.

  163. żabka konająca
    Pomyliłam blogi, ale nie szkodzi.
    Pytałaś i tu, i u red. Kowalczyka o to samo, a odpowiedź jest wg mnie – taka sama.

  164. „Jeśli rację mają byli prezydenci, pisząc, że w najbliższych miesiącach ważą się losy demokracji w Polsce, to nikt nie powinien stać z boku.”

    Sądząc z powyższych słów, Gospodarz blogu 7 maja zagłosuje nogami za tym, co było. Jego córka w zasadzie powinna zrobić to samo. W końcu chodzi o przyszłość jej dzieci. Z drugiej strony za jedno z nich może dostać 500 zł miesięcznie. Jeśli oczwiście zdecyduje się złożyć wniosek. Bo głosować nogami za tym, co było, a rękami za tym, co jest, to jednak trochę jakby nie tego. Gospodarz blogu wprawdzie kiedyś apelował, żeby nie oglądać się na nic i brać jak dają. Problem w tym, że dzisiaj córki już nie słuchają tak swoich ojców jak kiedyś i pani Agata może olać ten apel. Oleje?

  165. Z ochotą przyjmuje twoje wyjaśnienie i na przyszłość już nie dam się przynajmniej w tej sprawie ogłupiać Bierutowi i Wikipedi i za twoją poradą będę w stosunku do Polski używał pojęcia społeczeństwo cywilne.
    To, że pojęcie to jest tak mało popularne w polskim języku nie jest przypadkowe. Nasze lingwistyczne nieporozumienie w niczym oczywiście nie zmienia mojej opini na temat polskiego spoleczenstwa , ale cieszę się z tego, że jednak udało się nam znaleźdź przydomek dla „społeczeństwa” , który nas obu zadawala.

  166. Spasiba Indoor;ku p;

    Ma taka przepustowosc,ze wszyscy mieszkancy moga w ciagu jednej
    doby wsiasc do pociagu i pojechac do pracy do Niemiec.

    http://i1.kwejk.pl/k/obrazki/2016/03/9980be09717817c39399f93817279824.jpg

    No tak.

  167. Konie największego kantu wolności. http://next.gazeta.pl/next/7,151003,19994972,to-bedzie-ostateczna-porazka-ofe-polacy-nie-chca-przekazywac.html#BoxBizImgA
    Miększego niż kant Balcerowicza. Ale cwaniacy wolności dorobili się fortun na krwawicy ludu pracującego.

  168. Lex 29 kwietnia o godz. 11:39
    Do skarbnicy wiedzy „wodza”, zwanego przez uprzejmych blogerów „Naczelnikiem Polski”, o dorobku W.I Lenina należy dodać dorobek językowy Józefa Stalina, najwybitniejszego językoznawcy z przełomu XIX i XX wieku. Jego osiągnięcia nie znalazły godnego następcy. W tym bogatym dorobku znalazła się przecież teza o zaostrzającej się walce klasowej w miarę postępującego komunizmu. Ta bolszewicka teza jest dziś aktualna w politycznych dysputach prowadzonych z opozycją parlamentarną i pozaparlamentarną prze partię zwaną „Prawo i Sprawiedliwość”.

  169. heroina alladyna

    cios trafia w sklepienie nieba
    mózgi chmur stają w ogniu jak sterowce
    heroina alladyna

    tych
    którzy umarli ze śmiechu
    przebija się osinowym kołkiem

    przywala głazami na bagnach
    lży się ich i nienawidzi
    czosnek zdobi powały chat

    heroina alladyna
    przybywa do nas z orientu podświadomości
    na grzbietach komet pędzonych batem przemytnika

    jeżeli ją zażyjesz
    nie podchodź do zwierciadła egzystencji
    obudzisz śpiący w trzewiach śmiech

    byk
    (z cyklu: „nowe bajki”, 1984)

  170. Jacobsky; udalo sie,nie spadla.

    https://www.youtube.com/watch?v=5Rus2LJZF6Q

  171. noc listopadowa

    szaleństwo jest naszym cicerone
    mroczne labirynty ulic
    larwy honoru w zgniłym mięsie listopada

    nie istnieje toskania
    nie ma łąk irlandzkich
    metalowe oko satelity
    ślizga się po stryczku równika

    za rogiem rozdaje się karabiny
    kobieta we frygijskiej czapce
    woła nas na barykady

    trzask zamykanych okiennic
    bieg w samotności i osłupieniu
    bieg do belwederu

    reflektory unosza się nad planem
    pijany jahwe z tubą w ręce
    pałka księżyca uderza w gong nocy
    – jeszcze tylko jedno ujęcie, ostatnia klatka –

    kobieta we frygijskiej czapce
    poprawia szybko i zręcznie makijaż
    patrzymy na nią ze wstrzymanym oddechem

    oto ona
    nasza miłość
    największa miłość statystów

    byk
    (z cyklu: „nowe bajki”, 1984)

  172. Wiesiek
    Zostawmy to lepiej , ty zrozumiałeś, a mnie tylko wydaje się , że rozumiem.
    Z mojej perspektywy to tobie wydaje się , że ziemia jest płaska i tak wnioskujesz , że jedynym celem ludzkich aktywności jest zawsze i wszędzie zysk , a więc musi się to także odnosić do milionów członków i aktywistów angażujących się w NGO.
    To jest widzenie świata z perspektywy szczura. Na świecie istnieją jeszcze wciąż ludzie , którzy są w stanie angażować dla swoich ideałów i całkiem bezinteresownie dla społeczeństwa w którym żyją.

  173. Coraz częściej natrafiam na opinie typu, prezydent Lech Kaczyński by nie zrobił tego, owego. Robią to zaciekli wrogowi Gnoma ku jego uciesze. Jeszcze trochę i to opozycja zaproponuje postawienie pomnika temu zmarłemu kolesiowi. Koleś ów zwany profesorem z jedną pracą naukową, w której powoływał się na sprawiedliwość socjalistyczną, był prezydentem miernym. Był taką samą drzazgą w dupie jak jak Gnom z tą różnicą, że miał żonę, która go trochę hamowała. Przypomnę co zwykł mówić o sobie: „JA PREZYDENT”. Cechowało go niezdecydowanie, czemu przeciwdziałał jego brat Gnom.
    Panie Passent, proszę napisać na ta okoliczność ostrzegawczy felieton, bo będziemy mieli za chwilę po stronie opozycji kult Lecha.

  174. wilk

    drapieżne godziny czają się na gzymsach
    pojazdy mechaniczne wdzierają się do hal targowych
    ambra, mirra i magiczny proszek padają ich łupem
    oszołomione ptaki pożerają się wzajemnie

    zapach ruji w powietrzu
    dziewczynka w kapturku
    stoi w elektrycznym lesie
    z łonem pełnym wiktuałów

    podchodzisz powoli
    na łapach obolałych od ucieczek i pogoni
    rzucasz pytanie
    ciężkie od tysiącletnich deszczów żądz
    twoje wielkie oczy twoje długie zęby

    uryna oznakowała terytorium
    wyjesz u sinych zwłok poranka
    znak dla twoich braci
    jesteś i trwasz

    byk
    (z cyklu: „nowe bajki”, 1984)

  175. ” wnioskujesz , że jedynym celem ludzkich aktywności jest zawsze i wszędzie zysk , a więc musi się to także odnosić do milionów członków i aktywistów angażujących się w NGO.”

    To nie jest tak. Zysk jest celem jednego promila. Oni finansuję i oczekują wyniki. Zresztą NGO NGO nierówne.

  176. Dziesiątki par używanych butów ustawione pośrodku centralnego placu Zrinjevac w stolicy kraju, Zagrzebiu, to forma protestu chorwackich związkowców przeciwko niemocy rządu wobec wzbierającej fali emigracji zarobkowej młodzieży, która nie znajduje pracy w kraju. Zobaczcie, jak wygląda ta nietypowa manifestacja.

    Jak wyjaśnił dziennikarzom przedstawiciel Unii Niezależnych Związków Zawodowych Chorwacji (SSSH), buty symbolizują „kopniaka, którym politycy traktują młodych Chorwatów, nie troszcząc się o tworzenie dla nich stanowisk pracy w ojczyźnie”.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/chorwacja-protest-porzuconych-butow-ktorych-wlasciciele-wyemigrowali/v5wfex
    ===========

    Ciekawe, dokąd sięgałaby ścieżka ułożona z polskich butów?

    Coś jest nie tak z tym projektem, czy też doktryną, skoro prowadzi do takich efektów w większości państw świata.
    Gdzies politycy popełnili fundamentalny błąd w założeniach, konstruując świat w którym przyszło nam żyć…..

  177. ”Gdzies politycy popełnili fundamentalny błąd…”

    To wyborcy popełnili błąd, gdy wybierali tych niedouczonych wiecznych studentów, zwykle jedyne wykształcenie ich to tzw. embiej zafundowany przez którejś hojnych fundacji. Jedyna wiedza którą z kolei tam nabyli, to to i że nie ma darmowych śniadań.
    Nie dotyczy to Komitetu Europejskiego, którego nikt nie wybierał.

  178. Bywalec 2

    „Na świecie istnieją jeszcze wciąż ludzie , którzy są w stanie angażować dla swoich ideałów i całkiem bezinteresownie dla społeczeństwa w którym żyją.”

    Bez złudzeń, dla prowadzenia efektywnej działalności w tzw III sektorze potrzebne są pieniadze.
    Bez wzgledu na to czy jest to sfera „cywilnej” czy „politycznej” aktywnosci społeczeństwa.
    Pieniądze są niezbędne zarówno do prowadzenia świetlicy środowiskowej dla starych ludzi jak i wyciagania z więzienia starych komunistów, którzy podpadli państwu pisaniem memuarów ku czci Juliana Marchlewskiego w piśmie „Brzask”.

    I w jednym i w drugim przypadku warunkiem powodzenia jest uwzglednianie interesów (w tym politycznych) donatorów.

    http://warszawa.ngo.pl/wiadomosc/1900647.html

  179. byk

    Podobają mi się!

  180. NGO moim zdaniem, jest współczesną odmianą tarana wyważającego cudze bramy.
    Ludów zyjących według innych reguł społecznych, opartych na innych systemach wartości.
    Sa stosowane tam, gdzie wzbrania się dostępu zagranicznemu kapitałowi i chroni własny rynek.
    Nie stosuje się wobec sojuszników, choćby byli najkrwawszymi satrapami.

    To współczesna forma „Wojen opiumowych” czy dyktatu kanonierek.

    Oczywiście, że spora część ludzi pracuje dla NGO z potrzeby serca, dogłębnie przekonana że NASZE wartości są lepsze niź inne.
    Idealistów nigdy dość.
    Tyle, że finansują ich cyniczni pragmatycy.
    Mający własne cele do osiągnięcia.
    NGO są jedynie narzędziem wpływu na kierunek zmian społecznych, czy biznesowych.

    Każda idea może porwać.
    I na każdej można zarobić krocie.

  181. NGO finansują się w przeaważającej części z indywidualnych składek członkowskich.

  182. „Przeciętny reprezentant sektora pozarządowego korzystał w 2014 roku z trzech źródeł przychodu; najczęściej były to: składki członkowskie (zasiliły budżet 60% organizacji), źródła samorządowe (55%) oraz darowizny od osób indywidualnych (45%).”

    Szczegóły poniżej – ze specjalnym uwzględnieniem Wykres 1. Przeciętne przychody organizacji w 2014 roku z najczęściej wykorzystywanych źródeł.
    Było się komu kłaniać – od wójta, przez plebana aż do pana.

    http://fakty.ngo.pl/wiadomosc/1892733.html

  183. @zabko konajaca wpadlas po dluzszym czasie i znajdujesz zmiany, znaczy sie, ze niektore osoby zostaly usuniete, czy o co innego chodzi? Bo jestem pogubiona, a slow ktore moze nie przejda przez sitko nie chce uzywac.
    @Wiesiek, masze swieta racje o tych strasznych korporacjach amerykanskich co to nie placa w kraju pewnych podatkow. Tyle, ze jest to informacja powszechnie znana w Ameryce. Bo tak sa skonstruowane przepisy bankowo- finansowe dla nich i akurat Panama nic w tym temacie nie odkryla. Zesmuce cie, prawo nie zostanie zmienione, ani w tym wrazym kraju, ani tym bardziej w Europie, gdzie np. prawo bankowe jest znacznie przychylniejsze bogatym i Ameryka ucieka sie wrecz do szantazu, azeby ujawnic konta amerykanskich obywateli w niektorcy europejskich krajach. Zeby zmienic prawo nalezaloby miec odpowiednie cialo ustawodawcze, odpowiedniego prezydenta, a potem takie same globalne srodowisko. srodowisko . A takich nigdy w Ameryce spoleczenstwo nie wybierze, bo to sa za trudne rzeczy to ogarniecia. Latwiej manipulowac tematami drugo i trzeciorzednymi. O gospodarce globalnej nawet nie m a co mowic.
    Na pocieszenie napisze, ze od wielu miesiecy zyski amerykanskich korporacji troche spadaja, ale z tego powodu (znow niedobrze) GDP w ostatnim kwartale wzroslo mniej niz oczekiwano. Masz jakies metody leczenia ekonomii swiatowej, czy tylko diagnozowanie?

  184. ”NGO finansują się w przeaważającej części z indywidualnych składek członkowskich.”

    GENIALNE! Nalejcie mu jeszcze@

  185. @Waldek B
    29 kwietnia o godz. 14:49

    O to to. W dodatku na tle Dudy wygląda na męża stanu. Że też zginął i dał pożywkę bratu. Nie byłoby tego wszystkiego…

  186. To jest arogancja, buta, chamstwo.
    Nocne wilki” niewpuszczone do Polski.
    Władze odmówiły przejazdu przez Polskę grupie rosyjskich motocyklistó, pozbawiającą,grupę obywateli rosyjskich możliwości złożenia hołdu żołnierzom radzieckim, którzy zginęli wyzwalając Europę od faszyzmu
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,19998517,nocne-wilki-nie-wpuszczone-do-polski-msz-rosji-o-cynicznym.html#BoxNewsImg

  187. Indoor prawdziwy 29 kwietnia o godz. 10:24
    Jak się za komunę mawiało : ”Gdybyśmy mieli wystarczającej ilości blachy cynkowanej, moglibyśmy zalać cały świat zalać konserwami wołowymi. Szkoda, że nie mamy wołowiny”.
    =================================
    He,he,he – dobre.
    Tylko,tylko….
    Sprawdz spożycie wołowiny, za tak zwanej „komuny”
    (W 1990 roku jej spożycie przekraczało 16 kg.)

    „W Polsce od 2012 r. spożycie wołowiny kształtuje się na niskim poziomie 1,5 –1,6 kg na mieszkańca. W 2015 r., według IERiGŻ – PIB, spożycie wołowiny, podobnie jak w roku 2014 r., wyniosło 1,6 kg na mieszkańca. W 2016 r., w wyniku możliwego wzrostu detalicznych cen wołowiny, spożycie tego mięsa może zmniejszyć się do 1,5 kg.”
    Smieszne???????

  188. ”Smieszne???????”

    Nie jest śmieszne. Ja kilka razy z różnych okazji cytowałem te dane na zmianę z moim ulubionym przykładem na brak octu w PRL (konkretnie w restauracji Savoy w Łodzi , octu zabrakło do zupy fasolowej przed olbrzymim giczem cielęcym, które -znaczy się zupa i giczka – razem stanowiły obiad na służbową kartkę obiadową szeregowego pracownika MPK)

  189. ”Smieszne???????”
    Dlatego też nie jest śmieszne, że fałszowanie rzeczywistości PRL (do którego notabene nie tęsknię ) niestety nie pozwala wyciągnąć właściwych wniosków nawet z tej najnowszej historii. Faktem bowiem jest (i to właśnie się neguje) że okres PRL-u w historii narodu jest okresem niebywałego sukcesu – kulturalnego, gospodarczego, demograficznego. Przyjeło się, że to ”dzięki partii”. Moim zdaniem wbrew partii. Nie jakbym twierdził, że PZPR działała świadomie na szkodę narodu. Moim zdaniem w każdym, nawet najgorszym okresie komuny działali na aktualnie dopuszczalnej granicy suwerenności (w przeciwieństwie do Czechosłowackiej, Bułgarskiej czy NRDowskiej nadgorliwej KP)
    Należałoby więc zadać proste pytanie co było przyczyną tego rozwoju – jednym z przyczyn moim zdaniem było to, iż nie byliśmy (upraszczając) państwem frontowym.
    Dlatego mnie wkurzają te okrzyki radości jak to będzie dobrze, bowiem oto staliśmy się ”państwem frontowym”.

  190. indoor:
    zgadza sie – wbrew;

  191. norte:
    merci, dziękuję;

  192. POLITYK JAK KONSUMENT

    TTIP też jest wzorcem umownym, podobnie zresztą jak umowy CETA czy ACTA. Tego typu dokumenty są wypracowywane przez grupę ekspertów-negocjatorów. Następnie są podsuwane do podpisania politykom, którzy reprezentują całe społeczeństwa. Wielu z tych polityków zachowuje się dokładnie tak, jak przeciętny konsument wchodzący do salonu operatora, albo do banku.

    Konsument nie czyta umowy, ale wie, że musi ją podpisać. Konsument wie tyle, że podpisanie papierka jest formalną koniecznością by dostać upragnioną usługę. Dopiero później okazuje się, że przewidziane warunki były surowsze niż się wydawało.

    Podobnie jest z wieloma czołowymi politykami nastawionymi na podpisanie TTIP. Oni wiedzą tylko, że poprzez podpisanie umowy mają coś dostać – wzrost gospodarczy, lepsze traktowanie na arenie międzynarodowej itd. To są „usługi” obiecane w ramach pakietu TTIP. Niestety politycy nie czytają umowy i nawet nie mogą tego zrobić, bo warunki nie zostały jeszcze wypracowane. Nawet gdy będą wypracowane, będą zapisane w trudnym prawniczym tekście w języku obcym. Analizy takich tekstów zajmują prawdziwym ekspertom wiele miesięcy, a i tak różne zespoły ekspertów mogą dochodzić do różnych wniosków.

    Czy premier Beata Szydło przeczyta umowę TTIP i będzie w stanie ją zrozumieć? Czy wicepremier Morawiecki już zna każdy paragraf tej nieistniejącej umowy, skoro chce podpisania jej mocnej wersji? Nawet gdyby czołowi politycy faktycznie przeczytali TTIP (co raczej nie nastąpi) to nadal pozostaje jeden istotny problem – nie mogą oni zmienić żadnego postanowienia, bo to jest wzorzec umowny. Mogą tylko podpisać przedstawiony papier, zgadzając się na wszystkie jego wady w zamian za obiecane korzyści.

    Politycy podpisujący TTIP nie będą współtwórcami tego porozumienia. Społeczeństwa obarczone kosztami TTIP nie będą współtwórcami tego porozumienia. To jest naczelny problem TTIP. Umowa zostanie przygotowana przez mega-prawników i mega-speców od zysków korporacji, a państwa mogą ją podpisać niczym mega-konsumenci.
    http://wolnemedia.net/naczelny-problem-ttip/
    ————

    Krótko mówiąc, „W CIEMNO”……

    A potem będzie, że nieświadomość prawa nie chroni przed konsekwencjami złamania przepisów.
    Wyegzekwowanie wobec krajów zależnych, nie jest trudne.

    Poziom życia pani Zyty 2003 zostanie dzięki temu utrzymany.
    Bez łupów nie ma wysokiej stopy życiowej….
    To że obniży się u łupionych, nie interesuje nikogo.
    Ponoć za prywatyzację PZU i związane z nią perturbacje, zapłaciliśmy 35 miliardów.
    Niezły kawałek PKB……

  193. byk

    Kilka dni temu pisowcy wywalili z roboty w Radiu Dla Ciebie red Romana Kurkiewicza.

    I pewnie bym o tym nie pisał gdyby nie ciekawy powód tego zwolnienia.

    Kurkiewicz prowadził w RDC audycję „Ksiązkowisko” w której popularyzował literaturę. Ostatnią audycję postanowił poświęcić poecie Szczepanowi Kopytowi. To uznany poeta młodego pokolenia więc radykalny politycznie.
    Niestety w swych wierszach poświeconych kapitalizmowi używa słów uznawanych za niecenzuralne.
    W jednym z emitowanych wierszy padło słowo „ku …a”. No i pod pretekstem tej „ku …y” wylali Kurkiewicza z roboty.
    Za wiersze go wylali.

    Nawet kilka dni temu napisałem komentarz z tej okazji na blog ale dołaczyłem fragment wiersza Kopyta i mi go moderacja wywaliła w kosmos – widać też wrażliwa na krytykę kapitalizmu – nawet w liryce.

    Ale załączę ci link, bo wiersze moim zdaniem są warte uwagi – choćby „iuvenes dum sumus”

    http://www.dwutygodnik.com/artykul/2665-wiersz.html

  194. byk

    Jeszcze sam Roman Kurkiewicz o swoim zwolnieniu:

    Roman Kurkiewicz: „… zostałem wyrzucony za słowo „ku…a” – świetny pretekst, a prezes Deszkewicz ma właściwie rację, uważając że nie zgodziłbym się na usunięcie piosenki z audycji ze względu na takie słowo. Ciekawe jest jednak to, że w piosenkach (wierszach) Szczepana Kopyta, gdyby ich posłuchać, jest dużo więcej rzeczy bardziej bolesnych dla formacji, jaką reprezentuje pan prezes, niż jedno zaledwie słowo. Teksty tych wierszy są bardzo mocne i aktualne, są oskarżycielskie, piosenki takie jak…

    redakcja KP: „kto zabił Jolantę Brzeską?”…

    Roman Kurkiewicz: …prowokują do dyskusji, stawiają pytania niewygodne dla władzy, i mówią o problemach naprawdę ważnych. O poezji w ogóle można dyskutować, ale nie wiem, czy akurat prezes, który całe życie zajmował się muzyką poważną, ma do tej rozmowy największe kwalifikacje. Jednak o tym, czy poeta albo pisarz może użyć jakiegoś słowa, dyskusja nie ma sensu. Prawem autorki lub autora jest mówić o problemach językiem, jaki uważa za właściwy. To jego rola i zadanie.
    Jest taka anegdota o Mozarcie: ktoś zwrócił mu uwagę słowami „świetny utwór, ale za dużo nut”. Na co ten: „ale, o które nuty za dużo?”. Prezes Deszkiewicz wie, o które „ku…a” za dużo.”

  195. zyta2003
    29 kwietnia o godz. 16:43

    Powszechnie znane są wady systemów oligarchicznych świata.
    Niemniej, z jakichś względów, są przez demokratyczne rządy tolerowane.
    Zastanów się, DLACZEGO.

    Jakim cudem kraje demokratyczne tolerują raje podatkowe, czy konta krwawych dyktatorów?
    Przeciez to wbrew zachodnim wartościom?

  196. do sindbada

    świetny pomysł
    poproś o azyl mocarstwo dobra
    tam gdzie krawężniki ze złota,gołąbki do gąbki i zniewieścieli mężczyzni mdlejący na widok twoich obnażonych ramion

    wypełniając wniosek
    nie zapomnij wspomnieć o diable morskim
    o tym
    jak prześladował ciebie przez całe życie
    (dzieki temu urzednik przybije szkarłatną pieczątkę)

    należy się tobie willa w obrębie murów
    i sto sztuk srebra miesięcznie
    żyć nie umierać

    spisz wspomnienia
    wystąp z serią odczytów
    ale tonuj twoje wypowiedzi o złym

    mocarstwo dobra
    pragnie obecnie
    pokojowej koegzystencji

    byk
    (z cyklu: „nowe bajki”, 1984)

  197. kapitalizm tez na ka, norte, ale nie tylko (patrz: „szewcy” witkacego, n.p.);

  198. byk

    Jak widać każde pokolenie musi przeżyć coś na ka.

  199. semantycznie biorac jest ta sprawa juz dawno rozwiazana, ale milusinscy musza pojsc spac po wieczorynce i bez smartfona;
    kapitalizm nic przeciwko karykaturze nie ma, a nawet nia zyje, pisal o tym moj ulubiony krzysztof lichtenberg, norte;

  200. moje niemcy sa inne, niz te, ktore widzisz na ekranie;

  201. a klna niemcy tez na okraglo, tylko inaczej;a wszystko przez tego henryka VIII i jego dziaki;

  202. w 68 zadano 35 godzinnego dnia pracy; dzisiaj sie go broni;

  203. w niemczech dawno zostala ta idea pogrzebana;

  204. Indoor prawdziwy

    Podobno przekora jest częścią składową polskiego DNA.

    http://www.polskieradio.pl/9/308/Artykul/1578851,Przekora-polska-cecha-narodowa

  205. 35, tego, tamtego, tygodnia, znaczy sie (z lwowska bez „ę”);

  206. Czasem udaje mi się znaleźć w publicystyce politycznej świetne zdania

    O Norbertcie Hoferze, kandydacie na prezydenta Austrii

    „z socjalem na ustach, z glockiem w kieszeni”

    ——————————

    Natomiast nie udało mi się doczytać czy policja francuska odbiła wczoraj plac Republiki w Paryżu okupowany przez młodzież – mimo użycia granatów hukowych.

    W każdym razie dogrywkę wyznaczono na 1 maja.

  207. ”Podobno przekora jest częścią składową polskiego DNA.”

    To jest prawda również moim zdaniem (chociaż niekoniecznie jest to genetycznie uwarunkowane). Ale z tą przekorą też można stosunkowo łatwo manipulować. Gdy brakuje prostego pragmatyzmu jako ostatecznego kryterium, granica między patriotyzmem a zdradą jest bardzo wąskie.

  208. Mazurek dostała owacje na stojąco ? Bo to wszystko, co może dostać na stojąco.

  209. Dobrze być sędzią we własnej sprawie:
    http://www.abc.net.au/news/2016-04-30/msf-hospital-strike-not-a-war-crime,-says-us-military/7372718
    Jak się nie uda dopasować Ruskich do zbombardowania szpitala w Syrii, to też będzie to tylko pomyłka. Jak dopasują, to będzie zbrodnia ludobójstwa.

  210. @Waldek B
    29 kwietnia o godz. 14:49
    będziemy mieli za chwilę po stronie opozycji kult Lecha.
    bardzo celna uwaga. Też mnie to rozśmieszyło parę razy.
    *
    @Indoor prawdziwy
    29 kwietnia o godz. 18:37
    Pełna zgoda. Niektórym tęskno do wojenki, zabawa w ołowiane żołnierzyki im nie wystarcza.

  211. @Nefer,Nefer, @mag
    Niestety. Mój komentarz w dalszym ciagu jest widoczny tylko dla mnie i pracowitego moderatora. Ale spróbujemy inaczej, partiami:
    „Tak sobie na przyjaznym blogu sprawdzam jak to z wolnością słowa jest i prawem do wyrażania własnych pogladów. Słowo „wolność” odmieniane we wszystkich możliwych liczbach i przypadkach nie schodzi z ust obrońców demokracji i spadkobierców przemian ustrojowych. „Wolność” to klejnot który wieńczy ogrom dokonań solidarnościowców, zawsze pod ręką do zamknięcia ust niedowiarkom, podobnie jak niewykorzystany paszport spoczywający na dnie szuflady.
    A jednak. Na sąsiednim blogu emerytowanego weterana walki o wolność, napisałam trzy komentarze z których jeden przepadł bez wieści, dwa pozostałe czekaja na moderację. Nie bylo w nich zgody zaptrywania autora a nawet wiecej, wyraziłam dezaprobatę wobec stronniczych opinii…”
    ciąg dalszy nastapi

  212. Rosyjski myśliwiec broni swoje kraju przed agresorem.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/pentagon-zachowanie-rosyjskiego-pilota-niebezpieczne/jdt475
    A co ten szpiegowski okręt robi na Bałtyku?

  213. żabka konająca
    30 kwietnia o godz. 8:53
    I będzie wisiał dalej. Takie tu obyczaje. Gdybyś była bykiem, to co innego.

  214. przeszło, czyli można brnąc dalej:
    „@żabka konająca 28 kwietnia o godz. 8:29 520
    Panie felietonisto! Manipulowanie czytelnikiem to odrażające zajęcie, myśle tu o przedstawianiu historii Polski powojennej w wyjatkowo stronniczy sposób. Czy wiedza zawodzi czy brak obiektywizmu trudno mi ocenić, jednak pozwolę sobie zapytać gdzie była Pańska odwaga po roku 1989 kiedy władzę w kraju de facto przejął kościół katolicki ze wszystkimi ponurymi konsekwencjami? Ustawę zasadniczą łamano dziesiątki razy w różnych dziedzinach życia społecznego.
    Bardzo daleko mi do PiS, właściwie jak najdalej ze wszystkich znanych mi stronnic politycznych, ale prosze teraz utemperować emocje jeśli przez ćwierć minionego wieku środowisko dziennikarskie milczało i przyzwalało na działania poprzednich rządów które doprowadziły do tak żałosnego końca.”

  215. wygląda na to że moderator śpi i słusznie. W dalszym ciągu tego komentarza odniosłam się do opinii znanego nam blogowicza o inicjałach j.g. (mam nadzieję że stodunki z @mag uległy znacznej poprawie, czego Wam życzę), zgadzając sie co do treści i jednocześnie przesyłając ogrodnicze pozdrowienia ( ogrodnicy wszystkich krajów łączcie się!).I teraz tak sobie myślę, że to o tego wielbiciela lilii chodziło, jest na cenzurowanym i jego ogród również.
    Ale może przeczyta, Panie pozdrawiam również.

  216. I jeszcze przyszła mi do głowy jedna refleksja; świat (powoli, ale jednak) zmierza w inną stronę niż rodzimi intelektualiści w tym dziennikarze. Prezentowana przez nich postawa powiewania wytartymi szatami z okresu walki z „komuną” jest już passe; to już wcześniej zauważyła @Zyta pisząc o sukcesie Berniego Sandersa w prawyborach w USA. A ostatnio znajduję w naszej „Polityce” zapowiedz książki kanadyjskiej dziennikarki i działaczki społecznej Naomi Klein krytykującej neoliberalną ideologię, globalizację i sam system kapitalistyczny jako przyczny unicestwienia życia na Ziemi.
    Jeśli ktoś z koleżeństwa przeoczył, polecam:
    http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/swiat/1657248,1,naomi-klein-wzywa-do-ekorewolucji.read

  217. @Giez, z tego niepokornego ogrodu pozdrawiam

  218. żabka konająca
    30 kwietnia o godz. 9:35
    A ta książka to przeraża.
    http://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/3732/Glod—Mart%C3%ADn-Caparros
    Wczoraj szpaki zaczęły karmić swoje młode. W tym roku wcześniej niż zwykle. I kwitną jablonie.

  219. Autorytety…?
    A kto nadaje te tytuly?

  220. Sankcje gospodarcze na Rosje spowodowaly powrot moskiewskich kucharzy ( zdobywajacych umiejetnosci we Francji i Wloszech ) do miejscowych produktow i unowoczesnienia kuchni rosyjskiej.
    Guardian pisze,ze powstaje wiele restauracji podobnych do warszawskiego Atelier ,
    w ktorym Wojciech Amaro bazuje na produktach lokalnych.
    Ciekawe kiedy przewodnik Michelina zacznie sypac gwiazdami w Moskwie.
    Rosja ma terytorium dwa razy wieksze niz Ameryka, wiec jest skad brac materialy.
    MALY INKWIZYTOR i Wiktoria Nuland beda mogli niezle ucztowac w towarzystwie kardynala Dziwisza po zdobyciu Moskwy.
    http://www.theguardian.com/world/2016/apr/29/dining-out-in-moscow-from-culinary-wasteland-to-foodie-heaven

  221. 1 Maja

    Z jednej strony, Polacy narzekali na pochody pierwszomajowe, ale z drugiej strony, nie moga teraz bez nich zyc. Tylko w maju 2016 bedzie conajmniej 5 okazji do defilowania.
    1 maja
    3 maja
    7 maja
    10 maja
    26 maja (procesje)

    Zycze uczestnikom pochodow… pieknej pogody

  222. Drugie sprawdzanie twardosci ( soft version ) snu mo….go czyli male bo blogowe abc . (Pierwsze o.v. , nawet dla mnie juz nie widoczne )

  223. Drugie sprawdzanie twardosci ( soft version ) snu mo….go czyli male bo blogowe abc . (Pierwsze o.v. , nawet dla mnie juz nie widoczne ) .

    – Pse pani , a wczoraj szpaki to zaczęły karmić swoje młode ale tak na odp..ol !
    – Siadaj Jasiu , nie zawracaj mi d..y takimi pi..mi , one tak .. tego nie pierwszy raz wiec wiedza co robia .
    – Pse pani a te mlode jak dorosna to spokornieja i juz nie beda tak mordy darly , ze zdrzemnac sie nie mozna przez caly dzien ?
    – Siadaj mowilam ci juz rok temu , one nie przestana , az ostania zabka w tym ogrodzie nie wykituje i kumkania nie bedzie juz slychac .. Wtedy zrozumieja , ze nie wypada sie juz tak wydzierac bo .. glowy im stwardnialy znaczy sa dorosle .
    Na razie maja .. miekkie , s.i.t.h. , znaczy . A wlasnie , jak tam twoja glowa Jasiu ?

  224. Sukces swój zawdzięcza wahhabizm wielu czynnikom, ale najważniejsze z nich są dwa: nieograniczone wręcz środki finansowe przeznaczane na promocję i pozyskiwanie rządu dusz oraz przejęcie kontroli nad najświętszymi miastami islamu – Mekką i Medyną. Mechanizm poszerzania wahhabickiej sfery wpływów na przykładzie Egiptu trafnie opisał Khaled Abou El Fadl w swej książce „A Conference of the Books” przytaczając rozmowę ze swoją byłą egipską nauczycielką, szejchą Umm Umar Zaynab al-Laysi:

    „W latach 70-tych było wielu szejchów w meczecie, w którym uczyłam, którzy sprzeciwiali się wahhabitom i obalali ich argumenty. Potem jednak wszystko się zmieniło. Pojawiły się korzystne stypendia, zaproszenia na wykłady do Arabii Saudyjskiej oraz lukratywne kontrakty na wydawanie książek przez saudyjskie wydawnictwa, saudyjski rząd i jego liczne półoficjalne instytucje. W krótkim czasie szejchowie, którzy chcieli mieć dobry samochód, opłacić śluby swoich dzieci czy koszty medyczne, lub mieć zabezpieczoną emeryturę – wszyscy wiedzieli doskonale co muszą robić. Nikt nie musiał tutejszych uczonych do niczego zmuszać. Autocenzura urosła do takich rozmiarów, że stała się czymś oficjalnym. Zanim się zorientowaliśmy, sam Al-Azhar (główna uczelnia islamu sunnickiego) zmienił swój program nauczania w wielu kwestiach, m.in. w kwestii szyitów, filozofii, teologii – w końcu uczelnia również potrzebowała funduszy. Po pewnym czasie Al-Azhar zaczął naciskać na egipski rząd by zakazał książek, które wahhabici uznali za problematyczne. Również jeśli chodzi o studentów, fundusze zawsze znajdowały się dla tych, którzy chcieli studiować w Medynie lub u konkretnych, przyjaznych saudyjczykom szejchów. Potem poszło już z górki, to dość skomplikowana i smutna historia. Wierz lub nie, po raz pierwszy we współczesnej historii Egiptu ludzie imitując Arabię Saudyjską zakazywali tradycyjnych liczących sobie setki lat książek napisanych przez mistrzów islamskiej tradycji intelektualnej.”

    W Polsce do tej pory wahhabizm był głównie domeną pewnej liczby młodych konwertytów, w dodatku dla wielu z nich był przejściową przygodą, a ich działalność ograniczała się przede wszystkim do internetu. W tej chwili mamy coraz więcej sygnałów, że może się to zmieniać. Na dziś nie ma na szczęście w Polsce jeszcze żadnych oficjalnych struktur wahhabickich – żadnej organizacji, wahhabickiego meczetu czy nawet związanych na stałe z polską duchownych – i polskie społeczności muzułmańskie, jak również polskie władze, powinny dołożyć starań żeby tak pozostało.”
    Ze strony:
    https://libertarianizm.net/threads/wahabici-kim-oni-wlasciwie-sa.6102/
    ==============

    Kluczem, jak zwykle, są szkoły…….

    Oddaliśmy je KK.
    Więc tolerancja, demokracja, otwartość na świat, liberalizm, w dłuższej perspektywie będą wykluczone.
    Podążymy drogą wyznaczoną przez religię…..

  225. W Lipcu 2015 roku w Warszawie powstał pierwszy w Polsce wahabicki Ośrodek Kultury Muzułmańskiej – meczet, madrasa i siedziba Związku Wyznaniowego Ligi Muzułmańskiej w jednym. Przedsięwzięciem zajmuje się Światowa Liga Muzułmańska (MWL- Muslim World League), jedna z wahabickich grup islamistycznych, powstała w Arabii Saudyjskiej. W tym roku do Polski planują także przyjechać wahabiccy aktywiści i klerycy z Niemiec. Inwestycja sponsorowana jest przez Arabię Saudyjską.
    http://polskiateista.pl/debilaidab/sponsoruje-dzihad-czyli-wahabici-natarciu/
    ===========

    Ciekawe, jaka będzie ta współpraca.
    Owocna, czy BOMBOWA?

  226. Duze bo narodowe a nawet krakowskie (albo w odwrotnej kolejnosci ) ABC

    „Dzielnica turystów i artystów, a w lokalu wszyscy najebani.”

    http://wyborcza.pl/magazyn/1,151488,19996228,majteczki-w-bialo-czerwone-kropeczki.html#BoxGWImg

  227. Widac (?) z tego kto te maszyne programowal , jakis artysta ..

  228. Kolejny ciekawy wywiad z Robertem Krasowskim. W Krytyce Politycznej rozmawia z nim Michał Sutowski. Tytuł „Kler bez koloratek” nawiązuje do polskich tzw elit.

    Fragment:

    „Michał Sutowski: A które to są te kraje o „dużo lepszej polityce niż polska”?

    Robert Krasowski: Jest ich sporo, po części z powodu dużo lepszej jakości państwa jako instytucji, po części właśnie ze względu na kompetentne otoczenie polityki. Za plecami państwa francuskiego stoją grupy interesu oraz ambicje silnie artykułowane w debacie publicznej, które wymuszają asertywną i brutalną politykę zagraniczną, być może śmieszną ze względu na swoją manię wielkości, jednak niezwykle skuteczną; w Niemczech z kolei dominuje przekonanie, że własny przemysł i jego potencjał eksportowy trzeba wspierać i niechętnie wpuszcza się obcych na własny rynek – jak Orlen chciał kupić tam parę stacji benzynowych, nie wspominając o kupnie dużej gazety przez Anglików, to była wielka afera, generowana właśnie w medialno-intelektualno-eksperckim otoczeniu. Ta presja sprawia, że polityka niemiecka stoi murem za niemieckim biznesem. Co więcej, stoi za nim inteligentnie.
    Polityków można zarazić kompetencją, a także można na nich wymusić własną wrażliwość w ważnych społecznie sprawach.

    Michał Sutowski: Przecież w Polsce też jest mnóstwo dyżurnych ekspertów i komentatorów, którzy mówią rządom, co mają robić, a czego w żadnym razie się nie godzi…

    Robert Krasowski: Z pozycji moralistycznych, albo ideologicznych. To kler, tyle że bez koloratek. Wygłaszają kazania, nie próbują władzy pomóc, chcą ją wiecznie pouczać. Przy tym zupełnie ignorują reguły politycznej kuchni. Elity niemieckie, jeśli chcą wpłynąć na politykę Angeli Merkel, starają się ją przede wszystkim zrozumieć: że Merkel musi utrzymywać poparcie wyborców, że jest zakładniczką pewnych grup interesu we własnej partii, że ma pewne „czerwone linie”, których w danej chwili nie przekroczy. Krótko mówiąc: wywiera się presję stosując argumenty, które nie będą dla Merkel samobójcze. Nasze elity zaś krytykują „populizm” czy pochylanie się nad dużą grupą społeczną, pytają na wysokim C, czy premier „odważy się pójść pod prąd opinii publicznej”, odwołują się do języka „interesu europejskiego”, choć niemal nikt już w Europie tego nie robi…

    Michał Sutowski: Bo nie nad każdą grupą społeczną warto się pochylać, bo jakieś reformy są konieczne, bo język narodowych egoizmów rozwala Europę…

    Robert Krasowski: Nieważne, jeśli taka jest polityczna konieczność, trzeba ją respektować. Tymczasem polskie elity z uporem stawiały polityce księżycowe żądania.”

    Całośc poniżej

    http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/kraj/20160429/kler-bez-koloratek

  229. Wredna, głupia, znienawidzona i niebezpieczna baba. http://static.polityka.pl/_resource/res/path/80/16/80167be7-7e32-4747-a02d-084684346893_970x
    Zapowiada się wojna lub koniec świata.

  230. Giez
    30 kwietnia o godz. 14:30
    Wredna, głupia, znienawidzona i niebezpieczna baba

    Mój komentarz
    JG, u Ciebie albo hejt w jedną stronę, albo peany w druga stronę. Innych stron nie ma. Pomiędzy tymi dwiema skrajnościami tylko szpaki.
    Pzdr, TJ

  231. tejot,

    relax ! Skoro ta pro-sowiecka antena blogowa tak reaguje, to znaczy, że Clintonowa jest na dobrym kursie.

  232. Giez bydlęcy duży, bydleń (Hypoderma bovis) – owad z rodziny gzowatych.

    Domena eukarionty
    Typ stawonogi
    Rząd muchówki
    Rodzina gzowate
    Rodzaj Hypoderma

    Długość 12-15 mm, ciało barwy ciemnożółtej, gęsto owłosione. Posiada szeroką głowę, ciemniejszą w porównaniu z resztą ciała. Narządy gębowe uległy całkowitemu uwstecznieniu. Na głowie krótkie trójczłonowe czułki. Skrzydła przezroczyste, przydymione na brązowo, szerokie. Krótkie nogi zakończone przylgami i pazurkami. Odwłok pięcioczłonowy, krótki, zaokrąglony u samca. Pokładełko stosunkowo krótkie, barwy czarnej.

    Larwy gzów bydlęcych są bezwzględnymi pasożytami bydła domowego. Czasami larwy mogą również rozwijać się u zebu, bawoła, owcy, kozy, konia, osła, a nawet u człowieka. Wywołują one schorzenie bydła noszące nazwę gzawicy lub też inaczej zwane hypodermatozą (z łaciny).

    Giez jest powszechnie mylony z bąkiem bydlęcym, którego samice odżywiają się krwią i atakują również człowieka.

  233. Poleciec czesciowo Himislbachem ..
    – wredna , glupia , znienawidzona inteligencja spi…ac!
    i pojsc calkiem w slady Holoubka ..
    – nie wiem jak panstwo ale ja spi…am .Tam ..
    http://www.msn.com/en-ca/video/lifestyle/abandoned-stable-becomes-off-grid-luxurious-family-dream-home/vi-BBsgBFx?ocid=spartandhp

  234. 154 etap śledztwa w sprawie śmierci Staszka Pyjasa, przyjaciela Wildsteina i Szostkiewicza. http://krakow.wyborcza.pl/krakow/1,44425,20002133,ipn-sledztwo-w-sprawie-smierci-stanislawa-pyjasa-trwa.html#BoxLokKrakLink
    Dotychczasowe dochodzenia wykazały, że w chwili upadku ze schodów miał 3,27 promila alkoholu we krwi. Chodzi o udowodnienie za wszelką cenę, że przyczyną śmierci była UB.

  235. Pani Clinton jest znana ze swych zapatrywań i dokonań.
    Jej donatorzy są również znani.
    Nie jest trudno wbrew pozorom dodać 2+2 i przewidzieć, jaka byłaby jej polityka.
    Więcej zbrojeń, bomb, interwencji, najemników.
    Że to kosztowne?
    ale donatorzy byliby w siódmym niebie, że tak nakręciła koniunkturę,,,,

  236. Bardzo Pan łagodny, bo chyba nie naiwny, Panie Redaktorze!
    …”Powinna czym prędzej zanieść kwiaty pierwszej prezes SN”…
    Otóż ta „dama” spod Chełma mogłaby Panią Pierwszą Prezes SN prędzej opluć – ku uciesze i podziwie swojego wodza; tak to się niestety upodmiotowiło lumpiarstwo, o którym tak słusznie wspomniała Jadwiga Staniszkis.

  237. No i fajnie !

    Przynajmniej Clintonowa nakręci koniunkturę. I kilku blogowych komentatorów przy okazji.

  238. @ Bar Norte , 13:49
    Krytyka Polityczna w wywiadzie z Robertem Krasowskim podaje jeszcze inna ciekawa wypowiedz :
    ,, Nie należy przywiązywać aż tak wielkiego znaczenia do znaczenia Trybunału w naszym systemie. Dużo ważniejszy jest stan sądownictwa powszechnego w Polsce, gdzie bezprawie trwa od lat na każdym poziomie – kobiety nie mogą wyegzekwować alimentów, rolnicy przez 20 lat nie mogą doprowadzić do finału sporu o miedzę, a pracownicy nie są w stanie obronić swoich praw.”

    Dlatego milczacej wiekszosci los TK nie interesuje,
    bo to jedynie kwik przy korycie.

  239. folwarkPn

    To jest bardzo ciekawa rozmowa.

    Nawiązę jeszcze, uzupełniając podany przez ciebie cytat, do tzw „wymiaru sprawiedliwości” bo jego stan najwyraźniej Krasowskiego boli.

    „Robert Krasowski: … w Polsce patologie są widoczne tylko ze względu na istnienie Kaczyńskiego. Kiedyś dlatego, że jako jedyny patologie tropił, dziś dlatego, że tylko jego się tropi. Nikogo – także krytyków tego, co Kaczyński robi z Trybunałem – nie obchodzi, że sprawiedliwość jest dla obywateli dobrem trudno dostępnym, że Trybunał, Rzecznik Prawo Obywatelskich czy NSA z irytującym egoizmem nie zauważały, co w Polsce się dzieje. Przez ćwierć wieku kryły się za gardą sektorowych kompetencji, udawały, że nie widzą całego systemu. Nie protestowały, że ceny usług prawnych stworzyły barierę dostępu, nie mówiły, że czekanie na wyrok latami nie jest sprawiedliwością, lecz bezprawiem. Do tego dochodził ich udział w powszechnej akceptacji dla tchórzostwa polskiego wymiaru sprawiedliwości. Przecież w Polsce VIP-y nigdy nie trafiają za kraty, a niemal nigdy nie siadają na ławie oskarżonych, wysoka pozycja albo duży majątek dają immunitet. Tego nie ma w żadnych kraju zachodnim, co pokazuje, że instytucje, które noszą szumne nazwy, są jedynie podróbkami zachodnich.”

  240. http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=3638

    Tu artykulik, ktory pasuje do kazdego abc od a do z.

  241. Passent pisze:
    ABC – arogancja, buta, chamstwo. Nie czyta swojego blogu, na którym bezkarnie pojawiają się wystąpienia ordynarnych chamów. Knajacki język, obelgi i chuligaństwo stały się normalnością w komentarzach takich oryginałów jak Jacobsky i duende. Pozdrawiam, Trzymać tak dalej.

  242. ,, Nie należy przywiązywać aż tak wielkiego znaczenia do znaczenia Trybunału w naszym systemie. Dużo ważniejszy jest stan sądownictwa powszechnego w Polsce,

    Mój komentarz
    Wypowiedź Krasowskiego jest ni priczom. Można ja wielokrotnie sparafrazować i nic ciekawego, inspirującego z tych parafraz nie wyniknie. Dla przykładu:

    1) Nie należy przywiązywać aż tak wielkiego znaczenia do stanu gospodarki w Polsce. Dużo ważniejsze jest to, że firmy nie płacą podatków, okradają państwo, a pracownicy firm okradają firmy. Patologia.

    2) Nie należy przywiązywać aż tak wielkiego znaczenia do sformułowań prawnych w konstytucji. Dużo ważniejsze jest to, że prawo niższego rzędy jest niespójne, pełne luk, ustanawiane nocami i na łapu capu. Patologia.

    3) Nie należy przywiązywać wagi do wyników wyborów do parlamentu. Ważniejsze jest to, że ludzie głosują dziś tak, jutro inaczej, przedtem chodzili do wyborów, teraz nie chodzą, nie wiedzą o co chodzi, słowem społeczeństwo jest mało obywatelskie. Patologia

    4) Nie należy przywiązywać wagi do ustaw i przepisów. Dużo ważniejsze jest to, że ludzie tego nie rozumieją, bo w Umęczonej w dziedzinie stanowienia prawa potrzeba jest matką wynalazku, a gdy trzeba, opatrzność jest źródłem prawa.

    Da się ułożyć nieskończoną ilość takich przeciwstawień , z których można wyciągać mnóstwo wniosków, także przeciwstawnych sobie, np., że państwo polskie, to sama patologia i ruina oraz wniosek przeciwny – państwo dba o siebie, troszczy się o obywateli, zmienia prawo dostosowując je do nowych warunków, sądy dokładnie rozpatrują pozwy, władza obieralna respektuje decyzje suwerena (o wyborze tej władzy) i wyciąga z niej wszelkie wnioski, itd.
    Bla, bla, bla.
    Pzdr, TJ

  243. Giez z Michalkiewiczem i Putinem tworzy wielką euroazjatycką antyżydowską rodzinę. Hańbą szermuje, kłamstwem oświeca, do łask dyktatorskich żywcem się zaleca, posługę swoja trzepie na blog, rok za rokiem z roku w rok. I nic!
    Pzdr, TJ

  244. Converte gladium tuum in locum suum: omnes enim, qui acceperint gladium, gladio peribunt.
    Czyli: „Włóż miecz swój do pochwy; wszyscy bowiem, którzy miecza dobywają, od miecza giną.”
    [Mt 26.52]

  245. Jacobsky
    30 kwietnia o godz. 19:23

    Proporcja jest prosta.
    Każdy miliard ze sprzedaży broni, to kilka tysięcy trupów.
    Ale, jest to nieunikniony koszt postępu.

    Polityka pani Clinton gwarantuje, że będą spore wydatki.
    I parę milionów następnych nieszczęśników będzie kosztem ekspansji.
    Może nawet, kilkaset milionów?
    Zapowiadają się wysokie zyski w tej branży- o ile wygra…..

  246. Jak zauważam przeczytanie całości zalinkowanego wywiadu z Krasowskim sprawia trudności.
    Choć tekst nie jest przecież długi i wyczerpujacy dla czytelnika.

    No ale skoro polemika z Krasowskim dotyczyć ma wybranych zdań z wybranych przez komentatorów fragmentów nie pozostaje mi nic innego jak wkleić kolejny fragment – tym razem fragment łączący (jak klamrą!) cytaty podane wczesniej przez folwarkPn i przeze mnie.

    „Robert Krasowski: Nie należy przywiązywać aż tak wielkiego znaczenia do znaczenia Trybunału w naszym systemie. Dużo ważniejszy jest stan sądownictwa powszechnego w Polsce, gdzie bezprawie trwa od lat na każdym poziomie – kobiety nie mogą wyegzekwować alimentów, rolnicy przez 20 lat nie mogą doprowadzić do finału sporu o miedzę, a pracownicy nie są w stanie obronić swoich praw.”

    Uwaga – tu się zaczyna klamra!

    „Michał Sutowski: Ale pacyfikacja Trybunału chyba nas nie przybliży do rozwiązania tych problemów.

    Robert Krasowski: Oczywiście, że nie, ja tylko twierdzę, że lament w sprawie wymiaru sprawiedliwości powinien był trwać od 25 lat. Trybunał to spektakularna sprawa, ale głównie dlatego, że zdeptał go Kaczyński. Lecz to stan chwilowy, nie wierzę, żeby zlikwidowano w Polsce sądownictwo konstytucyjne.
    To, co robi dziś Jarosław Kaczyński, to jest wandalizm – już nie tylko społeczny – ale pamiętajmy, że w każdym kraju demokracja jest nadgryziona jakąś poważną chorobą i że znajduje się w permanentnym kryzysie.
    System włoski jest praktycznie mafijny; Anglicy dowiedzieli się, że ich premier oszukał kraj i napadł na państwo suwerenne w oparciu o sfałszowane informacje; USA torturują ludzi gdzie się da, także w Polsce, system francuski jest skorumpowany.

    Michał Sutowski: Ale kogoś to oburza, ktoś z tym walczy…”

    Uwaga – koniec klamry!

    „Robert Krasowski: Zgoda, problem w tym, że w Polsce patologie są widoczne tylko ze względu na istnienie Kaczyńskiego. Kiedyś dlatego, że jako jedyny patologie tropił, dziś dlatego, że tylko jego się tropi. ….”

  247. wiesiek59,

    bardzo mnie to cieszy. Od lat mądrzy ludzie jęczą, że jest nas za dużo na świecie, a więc na kogo wypadnie, na tego bęc. Skoro chętnych do zabijania się wciąż nie brak, no to czemu nie zarobić na tej ludzkiej słabości, skoro można zarabiać na alkoholu i na papierosach ?

    Skoro ma być, jak mówisz, to muszę poprosić mojego maklera, żeby przesunął troche z moich oszczędności z tego poprawnego politycznie eko-badziewia inwestycyjnego na pewniaki typu Lockheed-Martin, Northrop General Dynamics. On już będzie wiedział.

  248. Jasny Giez,

    ściskam cie serdecznie 🙂

  249. Jacobsky
    30 kwietnia o godz. 22:13

    W naszym grajdołku juz od roku pojawiają się tytuły o potrojeniu produkcji niektórych asortymentów uzbrojenia, kolejce chętnych, brakach w arsenałach z powodu zużycia ponad 40 000 bomb….
    Głównym dostawcą wyrafinowanej techniki wojskowej, jest USA.
    a sojusznicy dwoją się i troją w zużywaniu……

    Tyle że jak się pompuje w zabijanie, czy ekwipowanie różnych band takie środki, to jest to dolewanie benzyny do ognia.
    Nikt nie wie, co w tym procesie poza kontrolą powstanie.
    Uruchomic go jest łatwo, trudniej powstrzymać……

    Kraje anglosaskie są w dość komfortowej pozycji, bo bez wyjątku leżą na WYSPACH.
    Te fosy dość skutecznie chronią przed napływem niechcianych.
    Europa ma zbyt dużo połaczeń lądowych z innymi kontynentami, by powstrzymać tę falę.
    a pani Clinton gwarantuje- po swych wyczynach w Libii- że ta fala będzie rosła.

    Na jej tle, Trump zdaje się racjonalnym facetem, z dużą dozą zdrowego rozsądku.
    Nie zależy mu zdaje się na wielkości, czy globalnym przywództwie USA, tylko na dobrobycie jej obywateli.

    Nie wiadomo kto wygra, ale nastawienie naszej zagranicznej polityki na konfrontację, może okazać się największym błędem politycznym obecnej ekipy.
    Mniej szczekać, więcej interesów prowadzić, to byłoby bardziej sensowne.
    Nasi sąsiedzi maja mądrzejszych przywódców.

    Stary profesor Wolniewicz, ma jednoznaczny pogląd:

    Andrzej Duda, którego pan chwali za koncyliacyjny ton, często krytykuje Rosję za łamanie prawa międzynarodowego.

    – I to jest jego zasadniczy błąd. Podobnie jak popieranie Ukrainy. Polityka wschodnia PiS – nie tylko Kaczyńskiego, lecz także Dudy – jest z gruntu błędna.

    Jednak może warto popierać Ukrainę jako kordon sanitarny oddzielający nas od Rosji?

    – A w czym Rosja nam teraz zagraża? To my ją stale prowokujemy, np. tą gadaniną o „wzmacnianiu flanki wschodniej NATO”.

    Nie powinniśmy jej wzmacniać na wszelki wypadek?

    – Wojska NATO pierwsze zwieją, gdyby coś się wydarzyło. Amerykanie podwiną wtedy ogon pod siebie, tak jak go podwinęli w Wietnamie czy w Iraku. USA to papierowy tygrys, przewodniczący Mao rozpoznał to już pół wieku temu.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1329,title,Do-Rzeczy-Prof-Boguslaw-Wolniewicz-Polacy-tylko-zrec-sie-ze-soba-potrafia,wid,18298612,wiadomosc.html
    =============

    Umiejętność wszczynania wojen i nieumiejętność ich wygrywania, to przypadłość USA.
    Niestety, my ją chyba podzielamy, obstawiając bardzo niewiarygodne sojusze.

  250. Wsrod autorytetow konsternacja.

    Wynoszony pod niebiosa i nagradzany, uwazany przez srodowisko autorytetow korporacji prawniczej za wybitnego specjaliste od prawa konstytucyjnego doktor habilitowany Zaradkiewicz, dyrektor zespolu orzecznictwa i studiow trybunalu konstytucyjnego zgadza sie z pisowska interpretacja ostatnich dzialan Rzeplinskiego.

    W ramach…srodowiskowej kary chca odebrac mu nalezna premie i wywalic ze stolka …
    Tak w Polsce dziala prawnicza sitwa.

    Resort tzw. Sprawiedliwosci pelen autorytetow…reprezentujacy tzw trzecia wladze jest slusznie traktowany przez Polakow jako zgnily, przezarty korupcja i nieefektywny.
    Mowia o tym wszystkie badania opinii.
    Fatalna sytuacje potwierdzaja miedzynarodowe statystyki.

    Na samym szczycie tej korporacyjnej nietknietej po 1989 roku kupy stoi Trybunal z prezesem bylym czlonkiem PZPR jednoczesnie z medalami z Watykanu…

    Czy mozna ,albo lepiej TRZEBA- cos z tym zrobic…?
    Czy uznac sytuacje za niemozliwa do ruszenia.

    To glowny dylemat rozwojowy III RP.

  251. wiesiek59,

    e tam, nie psiocz na sojusze, bo wojna nawet jeszcze się nie zaczęła, a co dopiero mówić o jej wyniku. Relax !

    Rosję będziemy prowokować dotąd, dokąd nie staniemy się znowu wasalem Moskwy, a więc póki co trzeba żyć z fochami Rosjan. Owszem, checa ukraińska nie była nam potrzebna, ale i bez niej zawsze znalazł by się powód, żeby Moskwa pomrukiwała i pohukiwała. Czort z nimi.

  252. @ wiesiek 59, 22:43
    Brak mniejszosci w kraju zostal rozwiazany przez podzial spoleczenstwa przy pomocy
    dwoch rodzajow STYROPIANU.
    PO bedzie wojowal z PiS , prowadzac do paralizu panstwa i zaniechanie reform.
    Darmozjady w parlamencie i samorzadach sie zawsze wyzywia, a reszta bedzie wegetowac gorzej niz w PRL.

  253. Niech sie swieci 1 maja !
    Czy kk daje dziesiecine na biednych ?
    Niech Dziwisz sprzeda palac na zaplacenie Dni Mlodziezy na bagnach wislanych.

  254. @Wiesiek, bezrobocie w USA kolejny miesiac utrzymuje sie na poziomie 5%, tyle samo bylo, kiedy produkcja nie byla jeszcze wyslana do Chin, czy Bangladeszu. Kazde dziecko wie, ze obecnie w krajach rozwinietych przyrost miejsc pracy nie zachodzi w przemysle. A ty bedziesz pisal takie rozne anegdoty…
    Nie wiem w jak sposob Trump wg twoich slow ” planuje wprowadzic dobrobyt w Ameryce” i co to znaczy. Wysle za mur 11 milionow Latynosow na koszt rzadu meksykanskiego, nakaze Applowi zaczac produkowac w Ameryce, bo inaczej pojda do kata, zamknie granice dla osob wyznania muzulmanskiego, ( bo takie wlasciwie znam jego konkretne oferty). Na pewno odbudowa infrastruktury kraju bedzie bodzcem, ale o tym mowia wylacznie demokraci.
    Ludziom w Ameryce nie tyle brakuje „dobrobytu”, ale poczucia bezpieczenstwa socjalnego. Ja wlasciwie wogole sie nie wypowiadam na tematy polskie, chyba ze o prawach czlowieka, a na wrazym kraju znaja sie wszyscy.

  255. Jacobsky;22:13.

    Ty juz niczego nie przenus i tak wszystko sie rozplynie obojetnie gdzie
    bedzie,ty lepiej popros swojego lekarza aby dal ci cos na uspokojenie
    umyslu i jedz na wczasy pooddychac.
    https://www.youtube.com/watch?v=IyIao5TN7Fc
    Ps.
    Polecam to sprawdzone miejsce.

  256. ” bezrobocie w USA kolejny miesiac utrzymuje sie na poziomie 5%”
    Pracowników Gułagu wlicza się czy nie?

  257. @ zyta2003, 3:21
    Bezrobocie w USA to 14 % czyli 20 milionow ludzi.
    http://www.rdwolff.com/content/capitalism-and-unemployment
    Bezrobotni nie maja nawet w czesci takiej pomocy jak w innych rozwinietych krajach,
    jak Niemcy czy Szwecja.

  258. 1 MAJA
    „Więc, niech się święci 1 maja – i nie dajmy sobie wcisnąć, że to ma jakiś wymiar religijny. Nigdy nie miało! To czyste, robotnicze, święto wywalczone krwią bitych na śmierć przez policję i gangsterów amerykańskich robotników. Oczywiście jak ktoś chce, może sobie święcić, co chce i jak chce, ale dla większości ludzi będzie to dzień potu i krwi, dzień upokarzanych, słabo wynagradzanych i ledwo wiążących koniec z końcem – protagonistów kapitalistów, bez których wysiłku nie byłoby kapitalizmu w żadnej z jego odsłon. Bez których wysiłku nie byłoby niczego…”

  259. folwarkPn
    1 maja o godz. 9:42
    Warto wiedzieć, że 45 milionów wolnych amerykanów żyje na zasiłku socjalnym. Radzę przeczytać: http://wyborcza.pl/1,75410,19867155,glod-martina-caparrosa-reportaz-ktorym-sie-udlawicie.html Półtora miliarda nas jest niepotrzebnych kapitalistom.

  260. Giez! A wiesz jak mówią w Amsterdamie na ćwierćfunciaka? (i dlaczego?)

  261. Arogancja władzy wobec państwa i prawa w ramach dobrej zmiany
    W 2014 roku jeden z uczestników demonstracji (kibic) związanej z ujawnieniem afery taśmowej (tygodnik Wprost) naruszył nietykalność policjanta (cios w brzuch i kopy).
    Kibic ten był wcześniej karany, został skazany na sześć miesięcy bezwzględnego więzienia.

    Za gazeta.pl:
    „Kibic napisał list do prezydenta Dudy. w którym tytułuje go „pierwszym obywatelem wspaniałego kraju dumnych potomków Lechitów, Piastów, Jagiellonów… Kolumbów”. Jest też o kibicach – „dobrych ludziach” i „wspaniałych patriotach”, którzy siedzą w więzieniu przez byłego szefa MSW Bartłomieja Sienkiewicza.

    Prokuratura generalna wszczęła postępowanie ułaskawieniowe w sprawie Marcina F., skazanego za naruszenie nietykalności cielesnej policjanta w czasie protestów w 2014 r. Prokurator Zbigniew Ziobro nakazał przygotowanie wniosku do prezydenta Andrzeja Dudy o akt łaski dla kibica.”

    Groteskowa władza, groteskowe państwo z kibicami i Ziobrą w roli głównej.
    Pzdr, TJ

  262. Zyta2003; 4:15.

    Zyta zapomina albo nie chce wiedziec ze w Ameryce sa miliony tzw
    poor – workers,mimo ze maja prace to nie moga zwiazac koniec z koncem.
    Jeszcze troche a Ameryka stanie sie krajem trzeciego swiata,zniknie
    niebawem calkowicie klasa srednia,bedzie garstka bogaczy i biedota
    w przyszlosci Ameryke czeka rewolucia i wojna domowa.
    Juz od dawna w nocnych klubach w Moskwie pracuja amerykanki
    bedac w Moskwie rozmawialem z takimi,bardzo im sie tam podoba
    rosyjski jezyk to dla nich sexsy jezyk a rosjanie to gentlemani z ktorymi
    mozna porozmawiac o wszystkim,sa bardzo chojni i daja duze napiwki.
    Ameryka dla nich to duza wies pelna roznego rodzaju prymitywow.

    http://theeconomiccollapseblog.com/archives/in-1-out-of-every-5-american-families-nobody-has-a-job

  263. Cieszę się, że w dyskusji, kilka dni przed demonstracjami, poruszono problem odpowiedzialnosci karnej za tzw „naruszenia nietykalnosci cielesnej policjanta”.

    W necie są poradniki dla demonstrantów w których zawarto niezbędne informacje praktyczne jak nie narazić się na tego typu sytuację. No i potem nie być zmuszonym do pisania poniżających listów o łaskę do prezydenta Dudy czy ministra Ziobro.

    Polecam szczególnie „Poradnik dla uczestnika demonstracji” opracowany przez fachowców czyli „Anarchistyczny Czarny Krzyż”. Dziewczyny i chłopaki z kolektywów anarchistycznych wiedzą co piszą wiec warto skorzystać z ich rad by uniknąc doświadczeń z tzw „państwem prawa” na wlasnej skórze.

    Biorąc pod uwagę zapewnienia organizatorów wybrałem rozwiązania taktyczne stosowane przy demonstracjach pokojowych.

    Fragmenty:

    „Przy prowokacjach i akcjach policji
    Jeżeli nie zakładamy aktywnej obrony – demonstracja pokojowa

    Nie wpadać w panikę. SPOKÓJ – stanąć, nabrać głęboko powietrza i zażądać od innych tego samego. Jak najszybciej rozpocząć tworzenie łańcuchów, jeśli nie można, to w przypadku ataku policji: zwarcie i zależnie od okoliczności sitting na jezdni lub powolne wycofywanie. NIGDY NIE UCIEKAĆ! Wielokrotnie dzięki tworzeniu samych łańcuchów i sitingu na jezdni przez przyjaciół i pomocników oraz przez samo stanie zostały odparte ataki policji na demonstrację, oraz można było zapobiec rozpadowi demonstracji, aresztowaniom i ewentualnemu pozostawieniu leżących rannych na pastwę policji, czy wyciąganiu przez policję pojedynczych demonstrantów z kolumny przemarszu.

    Napaść na policjanta:

    Według prawa: jeżeli policjant bije kogoś na twoich oczach, nie wolno ci reagować ostro, podniesienie ręki na policjanta na służbie jest przestępstwem. Reagować można tylko słownie lub starać się osłonić kogoś własnym ciałem. Zawołaj świadków! Jeżeli policjant bije ciebie, nie reaguj aż do chwili wyraźnego zagrożenia zdrowia lub życia. Inaczej może ci grozić kara za „przeszkadzanie policjantowi w wykonywaniu obowiązków” czy „naruszenie nietykalnosci cielesnej”, staraj się zapamiętać bijących (stopnie, znaki szczególne). Teoretycznie, jeśli policjant przekracza swoje uprawnienia masz prawo się bronić jednak w praktyce sąd NIGDY Tobie nie uwierzy! Jeśli więc nie zamierzasz stać biernie, nie możesz dać się potem złapać!”

    Całość instrukcji dla demonstrantów pod linkiem:

    http://www.federacja-anarchistyczna.pl/index.php/poradnik/item/219-poradnik-dla-uczestnika-demonstracji?tmpl=component&print=1

  264. 1 maja.
    Nic, ani slowa. Polityka , pismo „lewicowo- liberalne’ jak opisuje sie w wikipedii, nawet slowem sie o tym swiecie nie zajaknie.
    To nie polityka, nie decyzje ilu gornikow i kiedy na bruk ma wyleciec i kogo nalezy za to potepic, ale cos co w sferze uniwersalnych symboli .
    Symboli istotnych dla Polakow od ponad 100 lat. A tu nic, slownie:nic.

    To samo w Gazecie Wyborczej: tytule wyroslym na Komitecie obrony ROBOTNIKOW, na Solidarnosci, na komunistycznej tradycji w ktorej wyrastali liczni jej redaktorzy. I znow nic, ani slowa.

    Musze przyznac ze nie potrafie sobie tego wytlumaczyc.
    Nie potrafie sobie wytlumaczyc pretensji o niszczenie autorytetu panstwa idacych w parze z niszczeniem wiezi spolecznych ( tu celebracji wspolnego swieta) przez tych w pretensjach.

    marcin lazarowicz
    neospasmin.blox.pl

  265. ”Musze przyznac ze nie potrafie sobie tego wytlumaczyc.”

    Wytęż umysł. Redaktor naczelny Polityki jest członkiem Komisji Trójstronnej.
    jak pisze WIkipedia
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Komisja_Tr%C3%B3jstronna

  266. Giezie,

    Czy oby nie uraziłem opisem pokładełka u giezów?

    Głowa do góry. Pomimo, że rozmiar pokładełka gieza jest kiepski w porównaniu z gzicą – nie powinno to obrażać męskiego majestatu, jest to biologiczną normą. A tak naprawdę, tzw. pokładełko rzeczywiste u giezów kompletnia zanika. Wystepuje wyłącznie substytut, aparacik chowany do środka, zwany pokładełkiem rzekomym lub teleskopowym. Istnieją obawy, że z mózgiem u wszystkich muchówek jest podobnie.

    Co nadal nie usprawiedliwia ilości chorego, nienawistnego, gziego pierdulżenia.

    Nie skarż się zatem aniołku Passentowi, że tu inni biją. Twoje faszystowskie, poniżające nacje/religie wpisy omijam z daleka, wpadając niestety w to błoto z okazji agresju wymierzonej przeciwko moim ulubionym autorom.

  267. Moi mili, po smacznym obiedzie postanowiłem popsuć sobie dobry nastrój. Obejrzałem na stronie tvn24 klip z „Kawy na ławę”. Obecni tam przedstawiciele Narodu wypowiadali się na temat propozycji karania krajów, które uchodźców przyjmować nie chcą. Plotka to, czy prawda, faktem jest, że obecni w studio „politycy” byli oburzeni. Jedni bezpośrednio nazwali ten pomysł pogłębiającą się chorobą psychiczną UE, a inni ostrzegali, że to jeszcze bardziej negatywnie nastawi niechętne społeczeństwa. Ja się pytam: jak jeszcze bardziej można Polaków nastawić do tego problemu i kto tak naprawdę jest chory?
    Młody człowiek od Kukiza otrzymał mandat posła i okazał się kompletnym ignorantem od dojnych krów. Tym razem krowy wystąpiły jako winne za nadmiarowe mleko, za które właściciel krasul musiał uiszczać UE niesłuszne wedle posła kary. Tak się składa, że nie kończyłem akademii dojenia krów tak jak minister rolnictwa ale wiem, że teraz krowy mogą dawać mleka bez limitów i to też się rolnikom nie podoba. Dlaczego tego nie wie tuman z mandatem posła, śmiało wygadujący przed kamerami głupoty? A zwróćcie moi mili uwagę, że sprawa dotyczy tylko mleka. Strach się bać. Rządzą nami kompletni idioci, a w kolejce ustawiają się jeszcze bardziej kompletni, o ile można być większym idiotą od idioty kompletnego.
    No, teraz mi już lepiej. Zaczynam myśleć o szarlotce z czekoladowymi lodami.
    Z 1-Majowym pozdrowieniem.

  268. http://kwejk.pl/przegladaj/2647945/0/magazyn-porazka.html

    No dramat, po prostu dramat ! Zwłaszcza w wydaniu wariatki, która rzuca robotę, żeby otworzyć sklep z nawiedzonymi herbatami z całego świata ma małym Pipidowie Górnym, bo tam spokojniej. Bez żadnego rozeznania rynku, ot tak, na własne widzimisię: otworze butik z herbatą, to napewno ludziska przyjdą i kupią. Tak będzie, bo jak tak chcę.

    Albo dramat w wydaniu tego nawiedzonego wanna-be artysty wizualnego, co dostał wciry przed lombardem. Dziś każdy jest artystą wizualnym, bo np. każdy produkuje tony nikomu niepotrzebnych zdjęć kwiatków, motylków czy sztucznie czarnobiałych 1000-krotnie wtórnych kopii dawno już zrobionych zdjęć. A nie prościej zacząć od instalacji ? Nie koniecznie artystycznych i multimedialnych. W ciągu tygodnia instaluję wanny, rynny, klimy, okna, w weekend i w czasie wolnym rozwijam swój talent (jeśli go mam) i buduję swój wizerunek jako artysta (jeśli rzeczywiście mam coś do powiedzenia jako artysta).

    Idem Krzysiek, który marzy o wielkim dziennikarstwie. Dziś jest tylu dziennikarzy (patrz: ten blog), że praca przy sklejkach w WSE oraz pisanie w czasie wolnym (jeśli ma się coś konkretnego, orginalnego i ważnego, do powiedzenia) to może być całkiem niegłupia opcja do czasu, kiedy polski Huffington zacznie płacić więcej niż fabryka.

    To ciekawe z tym Markiem od start-upu. Po pierwsze: a ile start-upów odpaliło w tym czasie ? Po drugie: na całym świecie, nie tylko w Polsce, powodzenie start-upów jest bardzo zmienne i nie wszystkim sie udaje. Po trzecie: skoro Marek jest informatykiem (a chyba jest, jeśli napisał aplikację), to chyba jest gównianym informatykiem, skoro nie znalazł pracy w branży i robi w fast-foodzie. Kilka dni temu pisano o usługach informatycznych jako branży z dobrą perspektywą zatrudnienia i z dobrymi zarobkami. Po czwarte: można zarabiać na chleb w fast-foodzie i dalej pisać aplikacje wieczorami i w weekendy. To robota, która nawet można kontynuować na sraczu, jeśli tylko używa się laptopa.

    I tak dalej. Pierwszomajowy dramat w formie dziesięciu kartek z podróży po Polsce. Można i tak.

  269. Nie mamy żadnych zbieżnych interesów z Izraelem, poza zakupem nowoczesnej broni, którą Izrael produkuje.
    Wchodzimy w epokę budowania nowego ładu w euroazji. Kończy się czas pauzy strategicznej, bardzo dla nas korzystny.
    Stany zjednoczone nie są już tak potężne jak przed 2008. USA leżą daleko od Europy i od Azji. Ich interesy są wypychane przez Chiny, Rosję i Niemcy.
    Polska jest na skrzyżowaniu handlowym pomiędzy Północą i Południem, Wschodem i Zachodem – musi szukać swojej szansy.
    Zarówno Donald Trump jak i Hillary Clinton chcą iść na konflikt z Chinami.
    Amerykanie będą chcieli wykluczyć Chiny z obrotu gospodarczego, co może prowadzić do katastrofy.
    Wojna w Syrii pokazała słabość USA i rosnące możliwości rosyjskiego wojska.
    Planem dla Polski jest zbroić się, rozwijać potęgę ekonomiczną i włączyć się w jedwabny szlak.
    USA nie zainstalują baz w Polsce. Unia Europejska może się rozpaść w ciągu dwóch lat.
    Niemcy są zbyt silne na partnerów europejskich, a za słabe na przejęcie roli globalnego gracza.

    Demokracja to puste hasło. Wkrótce może się liczyć już tylko pieniądz. Za kilka lat możemy z rorzewnieniem wspominać dzisiejsze czasy.
    http://mediumpubliczne.pl/2016/04/warsaw-przeciw-wojnie-jacek-bartosiak-wieszczy-koniec-ue-walke-chin-o-globalna-dominacje/
    ===========

    Kolejny rozsądny głos.

    Ps.
    1 maja rozpoczął się od krwawych zamieszek w Chicago.
    Nie jest wykluczone, że metody walki oprawa pracownicze sprzed 100 lat, znów będą aktualne.
    Dawni opozycjoniści obrosli w tłuszcz, synekury, układziki.
    Stali sie establishmentem dbającym o niezmienność systemu przynoszącego im konkretne korzyści.
    Ileż to już razy tak w historii było…..

  270. Nie potrafie sobie wytlumaczyc pretensji o niszczenie autorytetu panstwa idacych w parze z niszczeniem wiezi spolecznych ( tu celebracji wspolnego swieta) przez tych w pretensjach.

    Podążając za merytoryczną głębią tego tego zdania: ci w pretensjach (blink) odbierają rozkosz udziału w pochodzie tym, którzy nie są w pretensjach.

    Co w konsekwencji, niszczy więzi społeczne oraz – nie daj boże – wystawia nawet podstawową komórkę społeczną na łaskę losu. (Nie wspomnę już o komórce dzielnicowej).

    Jak wiadomo, państwo bez podstawowej komórki społecznej skazane jest na demograficzną oraz moralną zagładę.

    A zatem, drogie dzieci, olewając 1 maja, szydząc się z bielonych krawężników oraz kiełbasy rozdawanej z ciężarówek, miejcie na uwadze potencjalnie tragiczne konsekwencje waszego postępowania.

  271. ”No dramat, po prostu dramat ! Zwłaszcza w wydaniu wariatki, która rzuca robotę, żeby otworzyć sklep z nawiedzonymi herbatami z całego świata ma małym Pipidowie Górnym”

    Nie w tym rzecz.
    Okazuje się, że młode pokolenie nie tylko usiłuje zrealizować model życia z seriali oglądanych w TVN, ale wydaje im się, że otoczenie postępuje i żyje zgodnie z tymi serialami. W takim serialowym świecie sklep z herbatami świata jest jak najbardziej na miejscu. W realu – porażka.

  272. Wiesiek kolejne wunurzenia nawiedzonego geostratega przytacza, a blog, jak papier – każda bzdurę wybacza.
    Pzdr, TJ

  273. Jacobsky @ 15:09

    Pechowcy z podanego przez BN linku – to małe piwo w porownaniu z ilością start-ups niejako Skawińskiego, alias Latarnik:

    Kopał złoto w Australi, poszukiwał diamentów w Afryce, pełnił funkcję strzelca rządowego w Indiach Wschodnich, miał farmę w Kaliforni (zrujnowała ją susza), handlował z brazylijskimi dzikimi plemionami (jego tratwa rozbiła się na Amazonce), prowadził warsztat kowalski w Helenie w Arkonas (stracił go podczas pożaru miasta), był marynarzem, pracował jako harpunnik na statku wielorybniczym, posiadał fabrykę cygar w Hawanie (został okradziony przez wspólnika, gdy zachorował na febrę).

    No i w ramach grande finalle – wpadka z latarnią. Co pech to pech.

    O takich ludziach pracy należy zawsze pamiętać, nie tylko z okazji dzisiejszego, pięknego święta.

  274. Indoor prawdziwy

    Przepraszam, ale fecebookowy „Magazyn porażka”, który popularyzuje „Asz dziennik” ma charakter satyryczny. To jest typowa groteska. Autorzy, jak niesie fama z lewicy, robią sobie jaja z realiów polskiego kapitalizmu a głównie z jego narracji i języka.
    Zresztą robią to dobrze bo część czytelników najwyraźniej nabiera się na te historie.

    Przejrzyj strone „Magazynu porażka” na fecebooku, do ktorej link podałem wyżej. I dyskusje.

    Ponawiam link:

    https://www.facebook.com/magazynporazka/?rc=p

  275. ”Przepraszam, ale fecebookowy…”
    Podtrzymuję co pisałem – ja ze swoją uwagą wpisuję się w ton, chociaż nieco z innej mański – mi chodzi o jedną z przyczyn zjawisk, które świetnie ilustruje ”porażka”.

  276. Indoor prawdziwy,

    jak się żyje w chmurach i nie potrafi się oddzielić fikcji od realu, to takie są tego efekty. Nigdy nie przyszło mi do głowy chcieć żyć na poziomie bohaterów Dynasty czy Dallas. Mój real był, jaki był, i trzeba było się do niego dostosować.

    Zamiast otwierać butik z herbatą trzeba było otworzyć sklep z używanymi butami zimowymi – ponoć zakup problematyczny w Pipidówce, którą chciała przebojem zawojować nasza rozmarzona herbaciarka z pomarańczowych kartek z podróży, nawet jeśli satyrycznej i dla jaj, podobno jaj z polskiego kapitalizmu, ale tak naprawdę, to jaj z samych siebie, skory produkując te pomarańczowe kartki zdaje im się, że koncentrują na nich problemy uniwersalne. Może to są ich problemy, ale nie koniecznie uniwersalne.

  277. Swoją drogą lewicę też jakoś opuszcza legendarne wyrafinowane poczucie humoru gdy tylko satyra idzie w kierunku lewicowej nowomowy wspierającej poprawność polityczną, multi-kulti i inne postępowe świętości. Łatwość, z jaką najaktywniejszy aktyw aktywistów lewicowych nabiera się na te satyryczne historie jest rozbrajająca.

  278. ” Nigdy nie przyszło mi do głowy chcieć żyć na poziomie bohaterów Dynasty czy Dallas. Mój real był, jaki był, i trzeba było się do niego dostosować.”

    Tu nie chodzi o Dynastie, Dallas czy Wielkie Stulecie(?). Zresztą przestanę się wymądrzać, bo nie oglądam tych seriali. Mam więc stosunkowo słabą orientację. Jakoś mi się skojarzyło.

  279. Duda mówi pierwszomajowo: /w Kaliszu/
    „- Całe regiony naszego kraju wpadły w ubóstwo, ludzie się załamali, wyjeżdżali za granicę, opuszczali swoje domy. – To niestety także jest rzeczywistość tych 27 lat. Czy to było sprawiedliwe? Nie proszę państwa, to nie było sprawiedliwe – Duda dodał.

    Dzisiaj, jak Duda podkreślał, „wielkim zadaniem ludzi władzy i ludzi przedsiębiorczych jest spróbować to odbudować”. – Z kolei zadaniem ludzi pracy jest w tym współdziałać – mówił prezydent.”

  280. Kieślowski mówi: cytat dla Jacobskiego i duende.
    „Chuj zawsze będzie chujem – z ręką czy bez.”

  281. Giez
    W tym czasie ogromny majątek zdobył przede wszystkim kościół ( teraz będzie jeszcze beneficjentem obrotu ziemią), a także partia mówiącego te słowa, poczynając od spółki Telegraf i Srebrnej, a na SKOK-ach kończąc. Niekwestionowane mistrzostwo Polski w przekrętach obu tych Podmiotów po 1989.
    Duda Maliniak swą prezydencką obecnością w Kaliszu udowodnił, że kolejne święto, 1 maja zostało zawłaszczone przez kościół i PIS.
    Doskonale wiesz, jaka jest geneza obchodów 1 maja, bynajmniej nie ku pamięci rzemieślnika św. Józefa, i o co w tym wszystkim chodzi.
    Darowałbyś więc sobie cytaty z pacynki prezydenta, który ma coraz okrąglejszą i bardziej pełną populistycznych frazesów gębę.
    To taka swoista, polsko-kartoflana odmiana Pinokia. Zamiast coraz dłuższego nosa ma się coraz bardziej pyzatą twarz.
    P.S. Jesteś jedyną osobą na tym blogu, która zwraca się do adwersarza per ch… udając że to tylko cytat. Wyrazy uznania.

  282. Giez,

    pozdrawiam jak zwykle czule i serdecznie 🙂

  283. Indoor,

    skoro piszesz wyżej o zgubnym wpływie seriali TVN na aspiracje młodego pokolenia…

    Wiem, idzie cos takiego jak Dom na uroczysku, czy jakoś tak. Quasi-sielanka (lub prawie), oczywiście z wątkami dramatycznymi. Zdaje się, że jacyś architekci czy inny wolny zawód, przeszczepieni na mazurskie zadupie, natura, bio, i te sprawy. Oglądam rykoszetem i dorywczo, bo moja matka ogląda, a więc ilekroć jestem z Polsce, to towarzyszę Jej w tych seansach. Trzeba naprawdę sporej dozy młodzieńczej naiwności, żeby nie widzieć gdzie przebiega granica między bajkami i realem.

    Nawet jeśli ten cały kram z Magazynem porażka to taki lewicowy eksperyment dla jaj, to wydaje mi się, że – jak w przypadku każdej satyry – odzwierciedla ona w krzywym zwierciadle rzeczywistość. Z pewnością nie jest łatwo zrealizować aspiracje, nie tylko w Polsce zresztą, ale wszystko zależy od tego kto i do czego aspiruje, a przede wszystkim jak się bierze za realizację swoich aspiracji. Być może rzeczywiście trzeba się śmiać z naiwnych sierot życiowych, takich, jak ta herbaciarka czy ten artysta wizualny. Nie podejrzewałem lewicy o takie poczucie humoru. Szacun !

  284. tejot
    1 maja o godz. 16:20

    Jakoś analizy Bartosiaka, czy Zapałowskiego, maja większą zawartość merytoryki, niż powiedzmy Kowala, czy Zalewskiego.

    Ci ostatni mają co prawda prawo do własnej opinii, tyle że sprawiają wrażenie szczekających na rozkaz.
    Takiej tendencyjności po byłych naukowcach bym sie nie spodziewał.
    Ale, wstępując na ścieżkę kariery politycznej ze zdrowego rozsądku trzeba chyba zrezygnować…….
    ===========

    W latach trzydziestych mielismy paru takich, którzy chcieli uczynić swe kraje wielkimi- kosztem sąsiadów bliższych i dalszych.
    I przy okazji samemu przejść do historii.

    Obecnie też można po nazwisku wymienić takich z przerośniętym ego, czy manią wielkości.
    Wielkość mierzona miarą destrukcji , czy budowania?

    Chiny od lat pięćdziesiątych, miały trzy zbrojne konflikty.
    A poza tym, budują, kopiują, wynajdują, konstruują…..
    Właśnie w rankingu uczelni świata przeskoczyły Harvarda.
    Może tą droga do wielkości?

  285. Chiny (…) Właśnie w rankingu uczelni świata przeskoczyły Harvarda.

    Całe Chiny przeciwko jednemu Harvardowi ?

    QS World University Rankings® 2015/16: nie ma chińskiego uniwersytetu w pierwszej 10-tce (Harvard: 2)
    World University Rankings 2014-15: idem
    http://cwur.org/2015/ : Harvard: 1 chinski …. 56
    Top 100 world universities 2015/16 – THE rankings : Harvard: 6, Chiny…

  286. Parę dni temu zastanawiałem się na tych łamach, czy córka Gospodarza blogu oleje 500+.

    Otóż jak się okazuje – nie oleje!

    Przed pięcioma miesiącami napisała bowiem na Facebooku:

    „Moje 500 zl przeznaczę na rehabilitację kręgoslupa bo karmienie piersią to ciężki test na mój odcinek lędźwiowy.”

    Wynikałoby z tego, że skoro już rękami zagłosowała za tym, co jest, to 7 maja nie powinna nogami głosować za tym, co było.

    Zagłosuje?

  287. Dlaczego polski lud nie pije herbaty? Jak to nie pije, skoro pije. Dużo pije. Tak, ale jest leniwy i pije herbatę parzoną z torebek. Na dodatek ta herbata jest mieszana z jakimiś świństwami aromatyzującymi.
    Żeby kupić przyzwoity i niedrogi zestaw do parzenia herbaty, trzeba udać się za Odrę. Tam „uchodźcy” z Turcji mają takie czajniczki i to całkiem niedrogo. Gdyby Polakom chciało się tak certolić z herbatą, to można by zrobić na tych naczyniach kuchennych niezły interes.
    Za PRL w najpodlejszym GS było co najmniej kilka gatunków herbaty. Spróbujecie teraz wejść do marketu i znaleźć taki wybór. Ja od lat kupuję herbatę u Turka za Odrą. Biorę 0,5 kilową paczkę i mam na jakiś czas spokój.
    A spróbujcie na przykład kupić w Polsce herbatę marokańską i te ich czajniczki.
    Niedaleko mojego domu jest sklep z herbatami i trzyma się tam już kilkanaście lat, ale ja tam nie kupuję. Dlaczego? Z tego samego powodu dla którego wolę zjeść obiad w Görlitz niż w Zgorzelcu.

  288. Jeszcze o tym wieskowym pojeciu Harvardu i chinskiej edukacji.
    Sila Harvardu to badania naukowe i ranga studiow podyplomowych, nie zas studia jako takie (tzw. undergraduate) .Te zwykle konczyly takie tuzy intelektualne jak Dubya. Wiele mniejszych prywatnych uczelni i te zwykle stanowe produkuja czasami lepszych absolwentow niz uniwersytety tzw. Ivory League.
    Chinskiej nauce jeszcze daleko do poziomu nauki amerykanskiej, zwlaszcza w naukach scislych. Nie masie czym podniecac. Podobnie R&D. Wystarczy przekartkowac czasopisma naukowe.

  289. To paradoks, który trudno jest zrozumieć. Kryzysy, z którymi mierzy się dziś Europa, wyraźnie pokazują, że pojedyncze państwo, nawet tak silne jak Niemcy, nie jest sobie w stanie radzić samodzielnie. Dlaczego więc w tej sytuacji tak atrakcyjny staje się powrót do narracji narodowych, a nie nawoływania do ściślejszej integracji i wzmocnienia UE?

    Ależ takie narracje są i niemieccy politycy niezmiennie powtarzają, że rozwiązaniem kryzysu jest więcej, a nie mniej Europy. Problem polega na tym, że to bardziej zaklinanie rzeczywistości niż proponowanie realnych rozwiązań. Nawet jeśli mowa tylko o strefie euro, gdzie głównymi graczami są Niemcy i Francja, widać, że nie ma już przestrzeni na więcej Europy. Teoretycznie wszyscy wiemy, co należy zrobić, żeby strefa euro zaczęła funkcjonować – wprowadzić jednolitą politykę fiskalną, zbudować wspólny budżet i nowe instytucje kontrolne. Ale kto to zrobi? Żadne społeczeństwo na to się nie zgodzi. Hasło „więcej Europy” nic już dziś nie znaczy.
    http://kulturaliberalna.pl/2016/04/26/marek-cichocki-niemcy-europa-wywiad-populizm/
    ===========

    Gdzie tuptamy?

  290. Coś muszą dodawać do wody w Krakowie:

    jak nie jasne gzy, no to te oto robactwo:
    http://wiadomosci.onet.pl/krakow/manifestacja-onr-w-krakowie-polexit-polska-bez-ue/snflm6

  291. niemcy to kawosze, a wiekszosc z nich pije ja najchetniej z „automatow”(a ich najnowsza generacja to juz nie na „tytki”, czy „torebki” tylko „naboje” 🙂 );
    tradycja picia herbaty istnieje tylko na polnocy, wsrod fryzow wschodnich i hamburgu, bylym miescie hanzeatyckim;
    wiekszosc niemcow, ktorzy jezdza do polski, robi to czesto, gesto ze wzgledu na tradycyjna kuchnie, ktora w duzym stopniu podobna jest do starej niemieckiej, ktora tutaj jednakze dawno zniknela, ustapujac miejsca kebabom, falafelom, czy czop suejom;

  292. demonstracje pierwszomajowe przebiegly stosunkowo spokojnie; ofiary byly przede wszystkim wsrod tych, ktorzy wybrali sie na majowke za miasto i pomylili pedal gazu z hamulcem;

  293. Deutche Welle podaje, ze aktywisci Grenpeace sa w posiadaniu 240 stron tajnych dokumentow paktu
    Ribbentropp-Molotow ( w dzisiejszej wersjii pod nazwa TTIP ) i w poniedzialek rano Greenpeace
    poda wiecej szczegolow na konferencji prasowej.

    Berek O.
    z polecenia swoich mocodawcow naciska na administracje brukselska o obnizenie standartow.

    ,,Interesting take on this in DW.
    ‚ German media say 240 pages of text from secret transatlantic free trade talks obtained by Greenpeace show that the US is intimidating the EU.
    http://www.dw.com/en/leaked-papers-allege-us-intimidating-eu-over-ttip-free-trade-deal/a-19228527

  294. Jacobsky;23:44 pisze. Cos musza dodawac do wody w Krakowie.

    A co maja dodawac ? nic nie dodaja,ona poprostu jest swiecona
    i w tym caly sekret.

  295. ” Cos musza dodawac do wody w Krakowie.”

    Jod. W Belgii i Holandii jod w postaci tabletki rozdają (każą kupować – bo to z podatków) obywatelom. Trzeba trzymać pod czapką lub rozsmarować po włosach. Mogliby jeszcze obowiązkowo kupić sobie kwaterę.

  296. ”Deutche Welle podaje, ze aktywisci Grenpeace sa w posiadaniu 240 stron tajnych dokumentow paktu ..”
    Wyłowili z morza.
    Generalnie czytając wiadomości można mieć wrażenie, że świat stanął na głowie (lub człowiekowi na stare lata krążenie się odwróciło)
    Wczoraj w Stutgaercie AfD uchwaliło bardzo wyważoną i rozsądną uchwałe http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Niemiecka-partia-AfD-uchwalila-program-odrzucajacy-islam-i-wielokulturowosc,wid,18301179,wiadomosc.html?ticaid=116ef6

    Jeśli nie dadzą się kupić – za dwa lata mogą rządzić. Starą niemiecką tradycyjną wiosenną (wielkanocną, w tym roku spóźnione) są pochody pacyfistyczne i polewanie przez policję wodą. Tyle, że o ile przedtem je sponsorowały kościół i wiadome ośrodki to teraz te same hasła głosi okrzyknięta za faszystowską – prawica. Biorąc pod uwagę ilość zatrzymanych przez policję (400-500 osób) musiała być niezła rozróba – w wykonaniu skrajnej lewicy. Tyle, że burdy zorganizowały uznane przez siebie i prasę za lewicowe organizacje. Przedtem prawica jakoś dała sobie radę tylko za pomocą policji. Teraz lewica-atlantycka musi sięgać po zakapturzoną i ubraną na czarno młodzież.

  297. Profesorskie autorytety
    maja rozne opinie…

    Kto lamie prawo…TK czy PiS ?

    To zalezy kogo sie chce sluchac….

    „spotkanie w siedzibie TK nie ma podstawy prawnej, nie ma oparcia w konstytucji, a TK, jak żaden inny organ, jest powołany do przestrzegania konstytucji”.
    Autorami tych opinii są profesorowie Bogusław Banaszak, Bogusław Szmulik, powołujący się także na Lecha Garlickiego, Genowefę Grabowską, Annę Łabno, Mirosława Karpiuka, Andrzej Bałabana, Roberta Jastrzębskiego, a ponadto eksperci Biura Analiz Sejmowych.

    Dorzucic mozna prokurature, Profesora Kmiecika, bylego sedziego Trybunalu Konstytucyjnego Piotra Andrzejewskiego a ostatnio nagrodzonego przez prezydenta Komorowskiego za osiagniecia w dziedzinie orzecznictwa konstytucyjnego… – Dyrektora Biura TK doktora Zaradkiewicza – juz sekowanego przez prawnicza sitwe.

  298. Dudzie napisano, więc powiedział ponurą prawdę. Z czym trzeba się zgodzić. To jakby także moje słowa.
    „Po 1989 roku nie wszystko w Polsce zostało zrobione dobrze, wiele wspólnego dobra narodowego zostało zmarnowane albo rozkradzione, a całe regiony Polski wpadły w ubóstwo. (…). Z całą pewnością Polska jest dzisiaj w lepszym stanie niż była wtedy, z całą pewnością jesteśmy dzisiaj zamożniejsi, niż byliśmy wtedy, ale trzeba popatrzeć spokojne i powiedzieć tak: nie wszystko zostało zrobione dobrze. Być może na fali entuzjazmu teraz wszystko musi przejść w prywatne ręce (…) wiele dobra zostało zmarnowane, często niestety zostało rozkradzione i choć wielu ludzi wzięło sprawy w swoje ręce (…) to poprzez upadek wielu państwowych zakładów ludzie stracili prace, niektórym bardzo trudno było ją odzyskać. Całe regiony naszego kraju popadły w ubóstwo, ludzie się załamali. Wyjeżdżali za granicę, opuszczali swoje domy. To także jest rzeczywistość tych 27 lat. Czy to było sprawiedliwe? Nie to nie było sprawiedliwe. Dzisiaj wielkim zadaniem (…) jest próbować to odbudować.

  299. Giez; 9:58, bedzie dobrze a baranow nigdy nie zabraknie.

    http://i.imgur.com/bVLSFuu.jpg

  300. @Giez

    Ten fragment przemowienia p. Dudy jest peanem na czesc „komunistow”, bo jezeli rozkradli, to musialo byc cos do zabrania w 1989 roku. Zarowno prezydent jak Ty Gzie musicie liczyc sie z kazdym slowem, a szczegolnie wtedy, gdy staja sie publicznymi.

  301. Pastwisko enpass , krowa do krowy ; ( ‚pastwisko enpass ‚ – owszem , nawet niezle brzmi..)
    – Machnelam ogonem ale ani jednego gza .. ten moj ogon juz nie ten co kiedys
    – Ja piec ćmów bo ogonem to juz mi sie nie chce nawet machnac ..
    – Ciem (!?)
    – Kapciem..
    – Walic sie kapciem po wymionach ! Ty chyba zboczona jestes ..

  302. http://kprf-kchr.ru/?q=node/8934

    Palce na czerwonych guzikach.

  303. Putin ostatnio stal sie bardzo konsekwentny i zaczol stosowac kodeks
    Hammurabiego oko za oko,zab za zab, czyzby uczony w pismie
    batiuszka cos mu podpowiedzial.
    http://kacap-z-moskwy.livejournal.com/322899.html

  304. W ramach wolności i prywatnych kalkulacji politycznych, na wolność z klatki wypuszczono różne upiory, zamknięte tam przez 45 lat.
    Amnestia taka……
    Pierwsze objawy już widzimy- klerykalizm, szowinizm, ksenofobia, egoizm, rewanżyzm.
    I tzw. „poczucie wielkości”.

    I to nie tylko w naszej pszenno- buraczanej.

    Jak się to przełoży na sferę polityczną, międzynarodowe stosunki, trudno okreslić.
    Może byc niebezpiecznie.

  305. wiesiek59

    „na wolność z klatki wypuszczono różne upiory,”

    Coś mi się zdaje, że wiem co cię zainspirowało do napisania tej gorzkiej refleksji

    Chodzi pewnie o filmową relację z obchodów 1 maja u naszych sąsiadów.

  306. wiesiek59
    2 maja o godz. 13:10 slusznie pisze o upiorach, niepotrzebnie miesza w to rzekome prywatne kalkulacje polityczne. Zapewniam go, ze byly zbedne. Dodalbym jeszcze ogolny brak wyksztalcenia, rowniez politycznego….oraz skolowane glowy z haslami 10 miejsca na swiecie, najlepszymi hutami, stoczniami, instytutami naukowymi etc..Wypuszczono upiory i nas samych, peiknych i wspanialych.

  307. Giez
    2 maja o godz. 9:58 pisze nieslusznie, ze PRL byl bogaty, bukoliczny, bardzo beau, a w sumie wyszlo be.

  308. Indoor prawdziwy
    2 maja o godz. 7:11 pisze, ze wierzy w bajki z serii „Poczytaj mi mamo”. AfD nie bedzie nigdy rzadzic w Niemczech. Tak jak nie rzadzi NPD i Republikanie (po nich juz nie ma sladu). AfD zacznie sie sama redukowac po najblizszych wyborach…..

  309. Waldek B
    1 maja o godz. 21:57
    A propos obiadu; nie widze roznicy miedzy Makro, a Metro. Po obu stronach rzeki sa niejadalne…

  310. mayor
    1 maja o godz. 21:54 Przeciekawe pytanie; nogi czy glowa, a niby chodzi o kregoslup. W sumie jednak tak.

  311. 2 Maja! Polska flaga w zdobytym Berlinie.
    http://trybuna.eu/wp-content/uploads/2016/05/Ko%C5%9Bciuszkowcy-387×350.jpg
    Żołnierze wyklęci.

  312. Giez
    1 maja o godz. 17:45 myli jezyk z mowa. Pozostal mu tylko jezyk…..

  313. Mateusz Morawiecki młodszy przemówił Kaczyńskim
    Gość doskonale się wczuwa w nastrój i intencje Prezesa (patrz ostatnia audiencja szefowej RM, która trwała 6 minut i zawierała tylko jeden składnik – ruganie premiery przez zwykłego posła) i rozumie, że trzeba tak mówić, by nie podpaść Prezesowi.
    Prezydent o nędzy, w która wpędzono Polskę, młody Morawiecki o elitach, które wpędziły Polskę w rozwój poprzez zadłużenie oraz w zależność od zagranicy. Dmą w jedną trąbkę. Elity do wymiany.

    Młody Morawiecki jako antysystemowiec:

    „Nie mogę nie myśleć o czasach saskich, kiedy widzę szkalowanie własnego kraju za granicą – mówi. – Zresztą to zachowanie jest mutacją budowania czarnego mitu i prowincjonalnego zapatrzenia w „lepszy świat”, jakie cechowało establishment III RP w ostatnich 27 latach – dodaje.”

    Wg ministra rozwoju elity przez ostatnie 27 lat były prowincjonalne, zapatrzone w „lepszy świat” i szkalujące własny kraj za granicą. Jak w czasach saskich. Zniewieścieli strojnisie w perukach donoszący do Niemiec na swój kraj. To nie elity, to marionetki obcych mocodawców. Morawiecki zdaje się sugerować – elity wymiany (na marionetki własnego mocodawcy, cha,cha, cha).

    Swoją drogą, to wiedza historyczna Morawieckiego jest na tym samym mniej więcej poziomie, co wiedza prawnicza posłanki P.

    Dalej Mateusz błysnął makroekonomią:

    „6 proc. wzrostu na kredyt z zagranicy często jest gorsze niż 4 proc. wzrostu, który buduje majątek obywateli i opiera się na oszczędnościach”.”

    Zasugerował, że wzrost PKB, który wydusiły z gospodarki polskiej zapatrzone w lepszy świat elity, to nic więcej jak kredyt.
    Coroczny wzrost PKB, to kredyt. Czyli tak naprawdę wzrostu nie było – tak sugeruje młody Morawiecki.
    Nie wiadomo, czy to propaganda, czy naukowa hipoteza.

    Dalej Mateusz przedstawia swój plan gospodarczy jako rzeczywisty plan, a nie zbiór założeń do rozwoju gospodarki polskiej na 25 lat do przodu, założeń wzniosłych, teoretycznych, wydumanych, realnych na papierze. Takie założenia można przedstawiać na seminarium szkoleniowym w think tanku o nazwie „Nieporozumienie i Przyszłość” ale nie wciskać ludowi jako plan działania, bo w tym rzekomym planie jest tyle realu, co w okularach z wizjerem 3D.
    Pzdr, TJ

  314. Niezależna opinia publiczna:
    „Jest w polskiej przestrzeni publicznej co najmniej kilkanaście osób, które powinny raz na zawsze zamilknąć. Andrzej Wajda jest jednym z nich. Każde kolejne jego wystąpienie to pal sześć, że kompromitacja, ale też ewidentna obraza inteligencji i poczucia estetyki. Indywiduum to zasługuje również na najwyższą antypatię z powodu swojego relatywistycznego, rzec można ekstremizmu. Oto człowiek, którego moralność pozwalała mu kiedyś być PRL-owską maskotką, której władza zezwoliła na soft-opozycjonizm, spijać transformacyjne konfitury na zoologicznie antykomunistycznym agit-propie i rusofobicznym obłędzie (vide: “Katyń”), a teraz obrócić się przeciw najzajadlejszym wszak antykomuniustom i dołączyć do nowego euro-komsomołu Tuska, Merkelk i KOD-u, maszerując w ich szeregi wprost ze szpalt niemieckiej prasy. Dostojeństwo etyczne takiego diapazonu zasługuje na wyróżnienie. Być może Leszek Balcerowicz znajdzie Wajdzie jakąś fuchę w ukraińskim resorcie kultury?”

    Bojan Stanisławski

  315. Giez
    30 kwietnia o godz. 14:30 cwiczy podrole mizoginisty…..

  316. Giez
    2 maja o godz. 14:19 niepotrzebnie miesza KOD mieszadlem spiskowcow dziejowych.

  317. Giez
    30 kwietnia o godz. 9:24 udaje, ze nie uzywa jezyka prymarnie.

  318. Zabka odzywajaca ciagle liczy na czytelniczki i czytelnikow swoich niewlasnych dywagacji…

  319. Indoor prawdziwy
    28 kwietnia o godz. 22:29 przewidzial w Polsce po 68 roku flage Izraela…….

  320. …..Oczywistą oczywistością jest, że NGO to INWESTYCJA mająca na celu zysk….pisze Wieseik59 nie majac pojecia o NGOs i zasadzie subsydiarnosci oraz kontroli skarbowej….

  321. Giez, co to jest – „relatywistyczny, rzec można ekstremizm”?
    Pzdr, TJ

  322. Muszynianka
    28 kwietnia o godz. 16:31 bladzi tippujac na rzekomo tanie, w sumie jednak niekorzystnie drogie, np. produkty spozywcze, bo szkodliwe dla zdrowia….

  323. Twoj komentarz czeka na moderacje.
    Musialem napisac cos strasznego.

  324. Zauwazam powolny acz staly powrot niektorych dziennikarzy do realiow
    http://wyborcza.pl/1,75968,20007087,co-tu-nie-gra-opozycja.html
    Lepiej pozno niz wcale.

  325. indoor:
    demonstracje pacyfistyczne skonczyly sie (przynajmniej w niemczech) dobre cwierc wieku temu; przeciwko interwencji zbrojnej w syrii glosowalo raptem ze dwudziestu poslow( wiekszosc bylych „zawodowych pacyfistow” byla za – sic);
    czy na litwe pojada, jak do mali, tylko „instruktorzy”, to zobaczymy, bo wyglada na to, ze kraje baltyckie rzeczywiscie maja (zreszta nie po raz pierwszy w historii) pietra i wolaja glosno o pomoc; byc moze jednak robia to ze wzgledow pekuniarnych, bo taka baza nato to dla fiskusa gratka, a rozleniwiony w okolicy prekariat wreszcie bedzie sie musial wziac do roboty;

  326. p.s.
    jesli szeryfowa to pacynka, to kim sa panowie, z ktorymi widac ja ostatnio na zdjeciach – pajace?

  327. Gnom dobrze odebrał szkołę Tuska i teraz to on drażni małpy w klatce. Na kolejnym partajtagu przeciągnął kijaszkiem po klace w której siedzi opozycja i nie pomylił się, wszyscy wrzeszczą: hańba, himalaje hipokryzji!
    Ciekawi minie, jak jutro PiSDuda będzie świętowała. I co na to publisia. Przecież nie da rady zwołać na plac tylko swojej klaki. Może być tak, że od jutra państwowe święta będą wyglądały tak jak to dzisiejsze.
    Fajnie że Gnom daje nam nieograniczoną wolność słowa. Ten kijaszek ma dwa końce, trzeba tylko go inteligentnie użyć. Tego potwora można zabić śmiechem. Szlag ich trafia, jak się z nich nabijają. A gdy jest oburzenie, to dostają wszyscy wzwodu. Gnom też chyba jeszcze.

  328. jej popularnosc, po malej przerwie wywolanej kryzysem na jesieni/zimy 15/16, znowu rosnie; jej metoda jest prosta i, jak do tej pory, niezawodna:
    jeden sus do przodu, dwa kroczki do tylu;

  329. ”demonstracje pacyfistyczne skonczyly sie (przynajmniej w niemczech) dobre cwierc wieku temu”
    byk!
    Własnie o to chodzi, że w deklaracji AfD (okrzykniętej za prawicę) wybrzmiewają te same hasła pacyfistyczne, jakie ćwierć wieku temu lewicowi demonstranci wykrzykiwali. Za to (znaczy nie podejrzewam, by demonstranci wiedzieli ani o co AfD chodzi ani po co demonstrują) ”lewica” na czarno ubrana w kapturach – atakuje delegatów i policję.

  330. „6 proc. wzrostu na kredyt z zagranicy często jest gorsze niż 4 proc. wzrostu, który buduje majątek obywateli i opiera się na oszczędnościach” – ministra rozwoju M Morawieckiego jest makroekonomią dla ubogich

    Jeśli jemu chodzi o to, aby rząd pożyczając aby pokryć deficyt (50-60 mld zł rocznie w latach 2016-), czyli sprzedając obligacje kierował je do polskich obywateli, to jak to ma być zrobione? Może należy część pensji wyplacać w specjalnych bonach skarbu państwa, albo udzielić większych ulg podatkowych na takie składki?

    Minister jest jakiś ogólnikowy, hasłowy, pomija detale. Może rzeczywiście chodzi o to, aby trafiło do prezesa, a nie do rynków finansowych i aparatu MF.

  331. byk

    Widziałem relację z wczorajszego „wypedzenia” ministra sprawiedliwości RFN z Zwickau.
    To nie była demonstracja pacyfistyczna.

  332. Indoor
    Czy musisz zabierać głos na każdy temat , nawet jak nie masz o nim pojęcia ?
    Pacyfistyczna twoim zdaniem AfD właśnie w swoim programie partyjnym ogłosiła chęć do powrotu do obowiàzkowej służby wojskowej. Ta AfD zasiada może i w jednej frakcji parlamentarnej w PE z PiS i jest równie antyunijna , ale równocześnie jest tak samo anty-NATOwska i jest za zbliżeniem Niemiec z putinowską Rosją z której , tak jak wszystkie ruchy nacjonalistyczne w Europie, jest współfinansowana.
    Czym się takie zbliżenia dla Polski w historii kończą , oczywiście „Węgier”wiedzieć nie musi .

  333. Muszynianka
    2 maja o godz. 16:30
    „6 proc. wzrostu na kredyt z zagranicy często jest gorsze niż 4 proc. wzrostu, który buduje majątek obywateli i opiera się na oszczędnościach” – ministra rozwoju M Morawieckiego jest makroekonomią dla ubogich

    Mój komentarz
    Jeśli co roku wzrost PKB np. o 6 %, , ma być pokrywany kredytem, to w pierwszym roku kredyt musi być 6 % PKB, w drugim nieco więcej niż 12 % PKB, w trzecim roku nieco więcej niż 18 % PKB, w czwartym roku więcej niż 24 % PKB, itd. Gdzie by się znalazł taki pożyczkodawca, który w całości by był w stanie finansować wzrost PKB przez 27 lat (co roku więcej!) transformacji?

    To jest ekonomia dla maluczkich, podbijanie bębenka, propagandowe wmawianie społeczeństwu, że żadnego wzrostu przez 27 lat nie było, był tylko kredyt (zagraniczny, a więc uzależniający od obcych.

    Mateusz Morawiecki zgodnie z trendem kultywowanym przez Prezesa wplata w swoje wywody czynnik ksenofobiczny, bo jakżeż bez obcych się obejść, oni są niezbędni by wytłumaczyć, że jesteśmy zniewoleni, otoczeni, zewsząd atakowani, zdradzani wewnętrznie i zewnętrznie, itd.
    To, co on głosi , to nowy rodzaj ekonomii – ekonomia histerii, ekonomia odrazy, ekonomia polityczna podmiotowości, propaganda inspirowana ideą dżucze, obietnica wyzwolenia, itd. Stąd w planie Morawieckiego konkretów nie uświadczysz. To jest zbiór życzeń, a komentarze Morawieckiego do swojego planu, to zbiór zażaleń.
    Pzdr, TJ

  334. Bywalec 2
    2 maja o godz. 16:53
    „Czym się takie zbliżenia dla Polski w historii kończą , oczywiście „Węgier”wiedzieć nie musi .”
    co ty za bzdury wygadujesz? nawet jesli indoor w tym punkcie sie myli, to nie uprawnia to ciebie do idiotycznych uogolnien;

  335. wg rzadu szeryfowej jest partia „afd” sterowana przez (autocenzura) i jest w zwiazku z tym obserwowana (poza saksonia, ktora postawila sie okoniem) przez „bezpieke”(bnd);

  336. franciszek holenderski (timmermans) dal pokaz krasomowstwa w wywiadzie dla dlf(ubiegla niedziela 11:05):
    wg niego jest wielka porta wielka, wieksza i najwieksza,a honorowa jest tak, ze cholera i robi wszystko za frico (czytaj: grecy to luje i zebracy);

  337. pozdrowienia wielkanocne dla wszystkich zza buga
    byk

  338. Byk
    Indoor podaje się na blogu za „Węgra” . Mimo najlepszych chęci, nie mogę zrozumieć sens twojej „idiotycznej” interwencji i co niby miałbym uogólniać ?

  339. czy to nie byl sukces? prl spolonizowala wszystkich ukraincow, co sie 2-um rzeczpospolitym nie udalo;

  340. bywalec2:
    a moze sie nim czuje? bo to nie to samo;

  341. byl nawet taki murzyn, ktory czul sie bialym; jedna z moich ciotek wrecz go, chronicznie, nienawidzila; chyba trzymal jej lustro przed nosem 🙂

  342. Byk
    Bełkot.
    K

  343. pani beacie nie zazdroszcze; taki matriarchat awaryjny, a w takiej holandii to by jej do stop padali (serio);

  344. ”pozdrowienia wielkanocne dla wszystkich zza buga”
    Zgadza się. Pod wpływem wiadomych sił tradycyjne pacyfistyczne polewanie wodą w Niemczech odbywa się w Wielkanoc w obrządku prawosławnym. Lepszego dowodu nie trzeba.
    Na dodatek pacyfista postuluje przywrócenie zasadniczej służby wojskowej. Swoją drogą nie wiem, czy to nie jest lepsze prywatne armie.

  345. norte:
    heiko m. bryluje przede wszystkim w zaostrzaniu norm prawnych, a na dodatek robi za playboya (co rok nowa flama);
    angela go lubi…

  346. byk

    Kumam o co chodzi.

  347. i to jest chyba najbardziej dla niej charakterystyczne; ona potrafi, jak churchil, z kazdym;

  348. Indoor
    Dziękuje za pozdrowienia zza Buga . Wielkanoc późno u was w tym roku.
    Wielkanocne polewanie to tradycja słowiańska i z 1-majowym, klasowym w Niemczech niewiele ma wspólnego.
    Powszechna służba wojskowa zamiast prywatnych armi ? To teraz wam się towarzyszu juź całkowicie coś pomieszało i kraje pomyliły .
    A mówiłem jak nie ma pojęcia, to lepiej niech cicho siedzi.

  349. tj (17:19)
    Rozumiem wypowiedź MM dla wSieci tak:
    „Niedobry” wzrost PKB, tzn. pochodzący z kredytów zagranicznych (starszym czytelnikom może kojarzyć się Gierek, aczkolwiek wg. doktryny prezesa mamy teraz inną rzeczywistość ekonimiczną – expose prezesa XI-2015) wynosi tylko 2 procent (pkt proc). I z tego wzrostu należy zrezygnować zgodnie z nową doktryną PiS. „Nową” dlatego, że MM w swym programie 27-lecia obiecał wzrost wlaśnie 6 procent PKB rocznie, aby dogonić RFN, przede wszystkim w płacach, i to w ciągu 15 lat, czy coś takiego. Zatem MM się wycofuje z tej „niedobrej” obietnicy. Wszyscy w rządzie Beaty Szydło się uczą, mogą popełniać błedy i nauczywszy się na nich, je korygować. Na tym polega eksperymentalność rządu. Nie jest to rząd „błędów i wypaczeń”, lecz rząd „błędów i poprawek”. Nikt wcześniej tak nie robił, nigdzie na świecie, nigdy w Poslce przed Sasami i po Sasach, a szczególnie rząd PO/PSL. Rząd Beaty Szydło znalazł sie w trójkącie, nie mylić z bermudzkim, między prezesem z jego doktrynami, obywatelami z obietnicami wyborczymi, które dostali do wierzenie lub nie, oraz wrogą, agresywną, mrożącą krew w żyłach rzeczywistością. Ale nie damy się podzielić! – spuentową MMM swój wywiad.

  350. Kiedy przeprowadzam rozmowy z kandydatami na pracownikow zadaje im pytanie, co bylo ich najwiekszym sukcesem zawodowym, cos z czego sa dumni i czym chca sie pochwalic. Jeden z kandydatow powiedzial mi tak: „Za kazdym razem, kiedy zmieniam prace wzrastaja moje zarobki. W efekcie zarabiam w tej chwili bardzo duzo.”
    Musialem mu podziekowac, bo wysokosc zarobkow nie swiadczy ani o umiejetnosciach ani o przydatnosci. Min. Morawiecki jest dowodem slusznosci tego stwierdzenia.

  351. tj (17:19)

    Rozumiem wypowiedź ministra MM dla wSieci tak:

    „Niedobry” wzrost PKB, tzn. pochodzący z kredytów zagranicznych (starszym czytelnikom może kojarzyć się Gierek, aczkolwiek wg. doktryny prezesa mamy teraz inną rzeczywistość ekonomiczną niż w PRL – źrodło: expose prezesa z XI-2015) wynosi tylko 2 procent (pkt proc). I z tego wzrostu należy zrezygnować zgodnie z nową doktryną PiS, pozostać przy 4 procentach. „Nową” dlatego, że MM w swym programie 27-lecia obiecał wzrost wlaśnie 6 procent PKB rocznie, aby dogonić RFN, przede wszystkim w płacach, i to w ciągu 15 lat, czy coś takiego. Zatem MM się wycofuje z tej „niedobrej” obietnicy. Wszyscy w rządzie Beaty Szydło się uczą, mogą popełniać błedy i nauczywszy się na nich, je korygować. Na tym polega eksperymentalność rządu. Nie jest to rząd „błędów i wypaczeń”, lecz rząd „błędów i poprawek”. Nikt wcześniej tak nie robił, nigdzie na świecie, nigdy w Poslce przed Sasami i po Sasach, a szczególnie rząd PO/PSL. Rząd Beaty Szydło znalazł sie w trójkącie, nie mylić z bermudzkim: między prezesem z jego doktrynami; obywatelami z obietnicami wyborczymi i powyborczymi – nieustannie dodawanymi, którzy dostali je do wierzenie (lub nie), w któych to obietnicach ciągle coś się zmienia, nawet gdy zostały już zrealizowane, wszystko po to, aby obywatelom dać do myślenia, że „damy radę”; oraz wrogą, agresywną, mrożącą krew w żyłach rzeczywistością. Ale nie damy się podzielić! – spuentową MMM swój wywiad.

  352. Bar Norte
    Czy możesz nam zdradzić co wykumałeś z wpisów Byka.
    Blog to w końcu miejsce publiczne i wszyscy jesteśmy ciekawi.

  353. norte:
    dawaj czadu! 🙂

  354. Bywalec 2

    „Czy możesz nam zdradzić co wykumałeś z wpisów Byka.”

    Nie mogę. Gdybyś czytał uważnie to byś wiedział dlaczego.

  355. Arcadio

    Odnośnie poziomu wiedzy Polaków i roli Państwa. Ostatnio FOR opublikowała Rachunek od Państwa czyli zestaw wydatków naszego państwa za 2015.
    Ogółem państwo wydało 760mld zł. Pogrupowałem sobie pozycje w najważniejsze grupy i wychodzi że:
    275 mld – emerytury, renty, zasiłki
    88 mld – służba zdrowia,
    88 mld – edukacja,
    62 mld – infrastruktura,
    52 mld -aparat siły,
    38 mld – administracja,
    32 mld – odsetki od długu publicznego,
    18 mld -składka do UE
    No ile tu można zaoszczędzić ? Likwidacja emerytur i rent ( wprowadzenie obowiązku utrzymania staszych i niedołężnych przez członków ich rodzin) daje 275mld i natychmiastowy wzrost demograficzny oraz gospodarczy, 88 mld na leczenie – leczenie powinno się odbywać za prywatne, zaoszczędzone pieniądze. Co najwyżej powinna istnieć opieka ratunkowa na leczenie skutków wypadków. Dodatkowo naturalna eliminacja słabszych i chorych wzmacnia ogólnie tkankę społeczną i zmniejsza presję emerytalną. 88 mld na edukację – pieniądze całkowicie stracone biorąc pod uwagę poziom wiedzy ludzi w dziedzinach dla nich najważniejszych a więc ekonomii ( kwestia źródeł utrzymania), polityce ( kwestia bezpieczeństwa), relacjach międzyludzkich (kwestia małżeństwa i rodzicielstwa). W ostateczności można zachować szkołę podstawową aby zapewnić brak analfabetyzmu. 38 mld na administrację – no pół miliona urzędników musi kosztować. Z doświadczenia wiemy że wystarczyłaby 1/3 tego.
    Tak naprawdę państwo powinno utrzymywać jedynie aparat siły, inwestować w infrastrukturę i posiadać min administrację. Reszta do obcięcia. Spoko jakieś 500 mld złotych rocznie potencjalnych oszczędności.
    Oczywiście to wcale nie oznaczałoby, że Polacy staliby się o tyle bogatsi. Te pieniądze, a może nawet większe musiały być i tak wydane, tylko zamiast w podatkach to w realnej i skutecznej alokacji prywatnej.
    ===========

    Czysty Korwinizm……

    Ps.
    Ostatnio do PKB liczy sie prostytucję, handel narkotykami, co daje wzrost w granicach 1,5% dodatkowo.
    Operacje międzybankowe, też są wliczone do PKB.

    Czyli, poteżny wzrost zadłużenia jest spowodowany czym?
    Inwestycjami w przyszłość?

  356. Bar Norte
    Może jednak?
    Proszę o odrobine wyrozumiałości dla mojej nieuwagi.

  357. Lokaj Gnoma wygwizdany przez niepatriotycznych kiboli.
    Kibole też dali się zmanipulować?
    I gdzie chłopina nie pójdzie, dostaje kuksańca.

  358. Bywalec 2

    Nie mam najmniejszych problemów z odbiorem tego co mi byk chce przekazać.
    I nie chodzi o to co literalnie pisze tylko o myśl, którą tym sposobem przekazuje.

    Jesli byk przekazuje myśl, ze nie może (nie chce, niewygodnie mu jest) przekazywać to ja tego rozwijał nie będę.

    Po prostu to kumam.

  359. pierwszy maja, ivydale road, londyn.

    wyżej niebo. nad soczystością trawy i nad zmierzchem.
    to puste miejsce: tutaj spadła bomba;
    wyrwa w różanoszarej klawiaturze domów.

    siedzimy paląc papierosy, ciepłe piwo
    bulgocze w aluminium puszek; kot jowisza
    grzbiet swój pręży mówiąc,
    iż lato zbrojne kurzem, wakacjami,
    u bram stanęło otwartego miasta.

    puste miejsce. nikt nie pamięta wycia rakiety,
    która w płomieniach, runęła, grzebiąc.
    głaszczemy kota.
    wśrod sierści błądzi iskra zapomnienia.

    byk
    z cyklu: „kot jowisza” (1985)

  360. do armatki wodnej, to wy sie nie nadajecie, norte

  361. @byk robi tu jakby za poetę haiku.
    Ma trochę(?!) przewrócone w głowie, a to że często nikt nie kuma, albo tylko niektórzy, co @byk ma do przekazania, dodaje mu tylko powabu.
    Ja sie to łapię.
    Pozdrawiam @byku

  362. Bywalec 2
    2 maja o godz. 18:21

    Mój komentarz
    Bywalec, zgłaszam się.
    Nic nie kumam z komentarzy byka. Mam wrażenie, że są to kondensaty fantazmatów, ekstrakt z myśli nieuczesanych, mgnienia, okruchy idei. Bez książki osobistych kodów byka nie dam rady rozszyfrować.
    Pzdr, TJ

  363. Bywalec 2

    Przykro mi ale ten materiał nie chce mi się otworzyć.

    Poza tym myśl byka z 18,07 miała charakter uzupełniajacy.

  364. no, takiego, dobrze ugruntuwanego, jak sobie marzyles (z B2) na studiach, pogladu to ja nie mam, tejocie;

  365. zack, zack! garnisonkirche fertig!

  366. Morawiecki sugeruje najprymitywniejszą interpretację dotychczasowego wzrostu PKB w Polsce – wzrost PKB równa się kredyt
    Muszynianka
    2 maja o godz. 18:20
    tj (17:19)
    Rozumiem wypowiedź ministra MM dla wSieci tak:
    „Niedobry” wzrost PKB, tzn. pochodzący z kredytów zagranicznych

    Mój komentarz
    Sądzę, że Morawiecki sugeruje więcej – że wzrost PKB równa się kredyt, to znaczy że kredyty nie są wchłaniane przez gospodarkę, inwestowane (inwestycje procentują) przyczyniające się do wzrostu PKB, tylko że kredyt równa się dosłownie wzrostowi PKB, co oznacza, że jeśli wzrost PKB w jakimś roku wyniósł dajmy na to w wartości bezwzględnej 50 mld zł, to są to w całości kredyty równe 50 mld zł. Oznacza to, że faktycznie wzrostu nie ma, wzrost jest pozorny, jest tylko zadłużenie. Żonglując pojęciami – kredyt, wzrost PKB, zadłużenie – Morawiecki stara się przekonać lud, że wzrost, który był to wzrost pozorny, tak naprawdę nie jest wzrostem PKB, a wzrostem zadłużenia.
    Taką ekonomię przypisuje Morawiecki dotychczasowym elitom, które rządziły 27 lat. Wzrost sztuczny, dmuchany kredytami, ekonomię oszustów, przekrętową, złodziejską, odrażającą.
    Pzdr, TJ

  367. Tejot
    Jesteśmy obaj w podobnej sytuacj. Także ja niewiele rozumiem z komentarzy Byka , z tym że jestem przynajmniej w tej szczęśliwej sytuacji , że większość komentarzy Byka jak mi się wydaje , dotyczy mniej albo bardziej istotnych wydrzeń medialnych w Niemczech, które także obijają mi się o uszy. Komentarze te mają ale charakter luźnych wariacji , do których klucz ma jedynie Bar Norte i może jeszcze Mag .

  368. Czy prezes przebiera nóżkami?

    Tego jeszcze nie wyjaśniono, politycy PiS się nie wypowiedzieli jak rozumieją słowa prezesa. A ja jestem zagubiona w nich. Raz prezes popędza rząd, mówi – szybciej, szybciej, szybciej, a dzisiaj dowodzi, że nie należy popędzać, że wszystko się da zrobić, konstytucję zmieni się w następnej kadencji, tzn. gdy PiS wygra wybory znacznie większą przewagą, a w razie czego pomoże im Kukiz’15.

    Jedno co prezes osiągnął swoją przemową, nie korzystając wcale z prawa milczenia w dniu świątecznym, bo nie jest ani prezydentem, ani premierem, ani marszałkiem sejmu lub senatu. Prezes zapewnił demonstrantom KOD świeży zestaw haseł na ich transparenty. Oto mamy „archipelag” w Polsce, autentyczne rozbicie dzielnicowe na księstwa i inne dyktatrury w gminach i w robocie, na tablicach szkolnych i na nieheblowanym płocie. I jest wyspa wolności PiS … w odmętach prezesowej diagnozy polityczno-społecznej przebieram rękami i nogami i gdzieś płynę, do archipelagu, czy na wyspę. Prezes jak poleje, to od razu kwiatki lepiej rosną.

  369. Morawiecki jest w tej kłopotliwej sytuacji , że obok prowadzenia w miarę racjonalnej polityki gospodarczej, musi jeszcze w nadbudowie obsłużyć narodową ideologię PiSu. Robi to niedbale i bez przekonania, jak widać na przykładzie.

  370. „klucz”, „rozszyfrowac”= zaszufladkowac
    (n.p. antysemita – ulubiony kopniak rozdzielany na tym blogu przez t.j.-a;)

  371. @@duende,Jacobsky
    Ja tu już sie nie udzielam, ale skusiło mnie, zajrzałem i i ubolewam. Jak mogliście doprowadzić jasnego gieza do takiego stany, że ten kulturalny krakus, ponoć osobisty przyjaciel samego Skrzyneckiego, wielbiciel radzieckiego amoniaku, wyszedł ze swej kindersztuby i zaczął rzucać mięsem. Ciekawe czy to prawda, że to Kieślowski wymyślił tę złotą myśl na którą powołuje się jasny giez, ze „chuj zawsze będzie chujem”.
    Zauważyłem, że znikli pisowscy komisarze. Czyżby zostali skierowani na jakiś inny front. W prawdzie plącze się jeszcze niejaki PA215(Mam nadzieję, że nie pomyliłem cyfry i nie obraziłem szanownego) Ale jest jakiś taki bez wyrazu, jakby zgubiony.
    Za to nieśmiertelny Bar Norte cierpliwie zaczernia swoimi wyważonymi przemyśleniami białe łamy blogu. Niedługo pod względem wydajności dogoni a może nawet przeskoczy samego płodnego Kraszewskiego. Ciekawe, czy ktoś jeszcze czyta Kraszewskiego ?
    PS
    Pozdrawiam jasnego gieza

  372. augurzy blogowi
    wiecej niz trybunal stanu
    ba, sanhedryn
    jedyni
    i nieomylni
    bywalec 2
    i tak dalej

  373. O! już mam objaśnienie, co jest grane w prezesową klipę:

    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/ludwik-dorn-ocenia-slowa-jaroslawa-kaczynskiego/3zcxst

  374. byk
    2 maja o godz. 21:10
    „klucz”, „rozszyfrowac”= zaszufladkowac
    (n.p. antysemita – ulubiony kopniak rozdzielany na tym blogu przez t.j.-a;)

    Mój komentarz
    Osaczony niezrozumieniem byk odgryza się w kierunku tejota antysemityzmem. Próbuje wyprowadzić w pole dyskutantów nie kumających o co mu chodzi, przegnać ich na manowce ignorancji.
    Pzdr, TJ

  375. „klucz”, „rozszyfrowac”, „zaszufladkowany”, „osaczony”- semantyka prosto z szucha, czy butyrek; gratuluje, ptaszku, i to tutaj, w sercu polskosci, eheu!

  376. Nie sądzę by byka „osaczało niezrozumienie”. Chocby z tego powodu, że bardzo jasno, czysto i prawdziwie formułuje swoje myśli.

    Sądzę, że raczej brak zdolnosci do zrozumienia tych mysli osacza co niektórych czytających.
    Do tego stopnia osacza, że szukają potwierdzenia swych percepcyjnych ograniczeń u innych.

  377. Byka sanhedryn prześladuje .
    Na szczęście tylko w przenośni.

  378. indoor:
    mialem racje – denevérek(liczba mnoga);

  379. Bywalec 2
    2 maja o godz. 21:37
    tak, w osobie clintona, belki i palikota, w trojcy nie jedynych, ale jednak;

  380. Kapłan wdycha głeboko
    W oczach mądrość i spoko
    Byku, kochać nie przestaniesz
    Z kolan powstaniesz
    Zajawi Ci się świat w obrazie
    Pustkę zapełni w każdym razie
    Zaczaruje, omami, mgłą poznania przesłoni
    Zadudni jak stado biały słoni
    Usłyszysz tupot białych mew
    Niebiański wypełni Ciebie śpiew
    Łaska poznania w trzewia zawita
    Zawołasz – niech żyje tango La Comparsita
    Zatańczysz ze światem swoją rolę
    Skończysz i rzekniesz – fajnie było, ja chromolę
    Pzdr, TJ

  381. Bar Norte
    Robi na blogu za obrońce uciśnionych ,
    ale jak jakiś percepcyjnie ograniczony
    prosi o percepcyjne wsparcie,
    to wychodzi z niego cały klasowy egoista intelektualny.
    Ale poczekajcie chojraki, bestie inteligencji :
    i wy doczekacie się swojej Kamboczy
    ” Błogosławieni ubodzy duchem”…

  382. Bywalec 2

    Widzę, że nowa forma wypowiedzi! Brawo!
    Mam nadzieję, że na tym nie porzestaniesz.

    Nie poddawaj się – ćwiczenie czyni mistrzem.

  383. tejocik wdycha głeboko
    W oczach mądrość i spoko
    Oj, kochać nie przestaniesz
    Iz kolan nie powstaniesz
    Zajawi Ci się świat w statystyce
    (odwiedzisz konfesjonal i kaplice)
    Zaczaruje, omami, mgłą pewnosci przesłoni
    Zadudni jak stado biały mew
    Usłyszysz tupot czarnych słoni
    Piekielny wypełni Ciebie śpiew
    Łaska poznania w tej pupie zawita
    Zawołasz – niech żyje tango La Comparsita
    Zatańczysz ze światem swoją rolę
    Skończysz i rzekniesz – fajnie było,
    Niszczylo sie, niszczylo, ni…
    Pzdr, TJ

  384. errata:
    ostatni wers od dolu -„pozdr byk”;

  385. „ubodzy duchem”, c’est ca;

  386. Ciekawy wywiad z Osiatyńskim…..
    Kto zechce, sobie znajdzie.

    Wpisuje się to w moje skojarzenia.
    PiS zmonopolizował dwie kwestie.
    Patriotyzm i religię.
    O drobiazgu typu monopol na prawdę, słuszność, polskość, niepodważalny autorytet, nie wspomnę.

    Co z takiej mieszanki wybuchowej może powstać?
    Najczęściej, krucjaty i pogromy inaczej myslących, wierzących, o innym światopoglądzie.
    To sa te upiory w wydaniu polskim.
    Równolegle, w kilku innych krajach wywołane zostały z zaświatów podobne.
    Narodowe szowinizmy i patriotyzmy, odgrzeją stare waśnie i spory terytorialne w Europie.
    Jeżeli będziemy głupi…….

    Bo że politycy w swoim zacietrzewieniu poruszą każdą kwestię by zaistnieć i zdobyć władzę, to już od dawna wiadomo.

  387. byk
    2 maja o godz. 22:08

    Mój komentarz
    Byku, a dlaczego w ramach rewanżu trawestujesz tejota, jego pomysły na poezję zdezorganizowaną?
    Nie mógłbyś trawestować samego siebie?
    Pzdr, TJ

  388. Stern der Kriege

    Wo haelt der Grosse Wagen?
    In einer anderen Welt.
    Ich wurde es zu sagen wagen,
    Auf einem Rosenfeld.

    Zum Himmel ist gestiegen
    Der siberschwarze Rauch,
    Wo sich die Sterne wiegen
    Und Achsen kreischen laut.

    Zum Himmel ist gestiegen
    Der Rabbi Rosenfeld.
    Dort macht er Rast,
    Amen.

  389. Lewy:
    odpowiadam jedynie,poniewaz mnie wspomniales.
    Nie udzielam sie tutaj ostatnio. Brakuje mi twojej europejskosci pelna geba. W koncu mowilo sie kiedys elegancja-Francja. Cos zostalo z dawnych stereotypow. Moze wystapisz w roli rycerza mag i pojdziesz w szranki z tymi, ktorzy nie cenia jej intelektu i salonowosci. Twoj wyrafinowany zart i intelekt jest tutaj w deficycie. Moze wrocisz.

  390. Oligarchowie uzywaja kk do pacyfikacji spoleczenstwa.
    Spoleczenstwo powinno wykorzystac kk do budowy gospodarki sluzacej ludziom.
    Antyfaszystowski ksiadz katolicki stworzyl w Hiszpanii kooperatywe warta tyle
    co dlug Gierka ( 40 miliardow dolarow ), ktora zatrudnia w samych tylko supermarketach 40 tysiecy ludzi.
    Biskupi w Polsce powinni byc zacheceni do sluzby ludziom ( marchewke dostaja od 30 lat, czas na kij ).
    Kooperatywa Mondragon jest opisana na wiele sposobow w sieci :
    http://www.counterpunch.org/2014/04/30/the-case-of-mondragon/

    Wikipedia po polsku :
    ,,Mondragon (spółdzielnia)
    Mondragon to spółdzielnia powstała w 1956 r. w Hiszpanii, a dokładniej w Kraju Basków. Jej początki są związane ze skromnym warsztatem produkującym podgrzewacze do parafiny. Obecnie jest siódmą pod względem obrotów hiszpańską firmą. Pod koniec 2009 r. zatrudniała 85.066 pracowników w czterech obszarach aktywności: finansach, przemyśle, sprzedaży detalicznej oraz strategii.

    Na obszar finansów składa się bankowość, firma ubezpieczeniowa oraz organizacja zajmująca się opieką społeczną (emerytury, zasiłki dla wdów, renty inwalidzkie), komplementarna do hiszpańskiego systemu pomocy społecznej.

    Zakres przemysłowej działalności spółdzielni jest bardzo szeroki. Dostarcza produktów zarówno dla klientów indywidualnych (np. lodówki, pralki), jak i dla innych organizacji (m. in. matryce, formy i oprzyrządowania do odlewu żelaza i aluminium).

    Działalność Mondragonu pod względem sprzedaży detalicznej wykracza daleko poza granice Hiszpanii, głównie do Francji oraz Niemiec. Jest on właścicielem licznych hipermarketów, stacji benzynowych, biur podróży i perfumerii. Lista obszarów działalności spółdzielni jest imponująca.

    Równie ważną dziedziną aktywności, jest obszar związany z pozyskiwaniem wiedzy i kreowaniem strategii. Jest on związany z treningami i edukacją pracowników oraz innowacyjnością. Są to elementy uważane za kluczowe w rozwoju organizacji.”

  391. ”Ciekawy wywiad z Osiatyńskim…..”
    Ciekawe jest to, z którym Osiatynskim. Mógłbyś też napisać zamiast z ”Osiatynskim”, że z ”z bratem Osiatynskiewgo”. To bym Ci odpisał ”z bratem którego Ostatynskiego”?

  392. @ wiesiek, 22:23
    ,,PiS zmonopolizował dwie kwestie.
    Patriotyzm i religię.”
    Bolszewicka frakcja nomenklatury POPiS wykorzystuje kk instrumentalnie
    do zdobycia i utrzymania wladzy podobnie jak Stalin w czasie II Wojny.
    ,, Gazeta Wyborcza” zrobi wszystko, zeby sie biskupom przypodobac
    ( a biskupi zrobia wszystko , zeby przypodobac sie wladzy )
    bo kk to jarzmo, ktore pozwala kierowac kraj w wybranym kierunku.
    Kanonizowany juz za zycia Andrzejek Zoll z UJ chcial karania kobiet za przerywanie ciazy.
    Ministranci MALEGO INKWIZYTORA ( Ziobro, Morawiecki) posluguja sie kastetem,
    ministrowie ” Konrada” Mazowieckiego poslugiwali sie szpicruta.

  393. wiesiek59 2 maja o godz. 22:23 Nie będę tego tekstu szukał, bo mi się już nie chce czytać tych samych analiz. Gdzie wnioski? Otóż obóz PO poza kilkoma wyjątkami nie widzi powodu, żeby prać się po pysku za fatalną politykę, którą karmiła Gnoma. Nikt inny, tylko Tusk zalecał hodowlę PiS. No to teraz mamy piękny i zdrowy okaz do podziwiania. I każdy robi to na swój sposób, a zawsze wychodzi ta sama diagnoza. Nie ma lekarstwa, czy jeszcze nie go wynaleziono?

  394. Kaczy, byczy i indyczy…jezyki oblegajace blogosfere…….

  395. mag
    2 maja o godz. 19:17
    Nie ruszaj byka. Wszak to sympatia samego Passenta. Podobnie jak kilku innych. Resztę zobaczysz w tytule felietonu.

  396. Sztuczka PiSu dotycząca Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku
    Prezesowi nie spodobała się przygotowana ekspozycja w niedługo mającym być oddanym do użytku Muzeum II WŚ w Gdańsku jako rzekomo mało patriotyczna, zbyt ogólna, nie skupiająca się dostatecznie na historii widzianej z polskiej, patriotycznej perspektywy, niezgodna z wizją polityki historycznej Prezesa (byliśmy, jesteśmy okrążeni, zdradzono nas o świcie, bohaterski opór stawialiśmy zawsze, itd.). Solą w oku Prezesa i kością w gardle jego jest to, że Muzeum to jest w mieście Tuska, jego najumiłowańszego wroga.

    Po objęciu rządów przez PiS w środowisku kulturtragerów tej partii zawrzało. Tak nie może być, trzeba to naprawić! Przygotowano następująca chytrą koncepcję, dokładnie w stylu Prezesa.

    A mianowicie kilka miesięcy temu ministerstwo Kultury powołało na papierze nowe muzeum w Gdańsku – Muzeum Westerplatte. Placówka ta jest jak dotychczas jednoosobowa, a jej zasobem jest półwysep Westerplatte w Gdańsku. Placówka jednoosobowa, czyli twór sztuczny, atrapa. Następnie (w ostatnich tygodniach) minister Gliński dostał sygnał i wszczęto kampanię o połączenie Muzeum Westerplatte z Muzeum II WŚ w Gdańsku.

    Dlaczego taki chwyt, a nie inny? Dlaczego po prostu nie zwolniono dyrektora Muzeum II WŚ i na jego miejsce nie mianowano nowego? Przecież w muzeum nie ma co paść, nie ma koni.
    Otóż w statucie Muzeum II WŚ jest zapis o tym, kiedy dyrektor Muzeum może być zwolniony. Taka opcja istnieje tylko wtedy, gdy coś przekroczy lub gdy Muzeum będzie reorganizowane. A muzeum jeszcze nie otwarte! Ten szkopuł ominięto zwodem.

    Wymyślono wykreowanie (na papierze) Muzeum Westerplatte oraz koncepcję połączenia tego jednoosobowego muzeum z Muzeum II WŚ, co stanowiłoby legalny i jak najbardziej pożądany prawny pretekst do zwolnienia dyrekcji tego drugiego i zrobienia porządków po swojemu w Gdańsku.

    Gliński w swej wypowiedzi ogłosił równorzędność muzeum, którego nie ma, muzeum-atrapy, istniejącego tylko na papierze, z przedsięwzięciem wystawienniczym szeroko zakrojonym, realizowanym rzetelnie, przedstawiającym koncepcję ujęcia dziejów II Wojny i okupacji w Polsce kompleksowo, z szerokim tłem międzynarodowym od czasów przedwojennych do powojennych.
    Dla PiSu II WŚ, to żołnierze wyklęci. Być może PiSowcy szturmowcy zauważyli, że w Muzeum II WŚ żołnierzy wyklętych jest jeszcze zbyt mało.

    Minister Gliński (kazano mu, to wykonał) wypowiedział się następująco o tej dmuchanej reorganizacji:

    „Wydaje się, że nie są potrzebne dwa – owszem, oba wydają się dość ważne – muzea w tym samym mieście. Bardzo drogo to Polskę kosztuje”

    Bardzo drogo Polskę kosztuje utrzymywanie jednoosobowego muzeum Westerplatte. Dobre! Czyż to kłamstewko nie jest urocze?

    Charakterystyczne jest, ze PiS używa słów – Polska, polskość, polski, polskie, by podbechtać prawdziwych Polaków, narzucić wszystkim swoja narrację, która jest tak polska, ze bardziej być nie może, niezależnie o czym mowa – o polityce, ekonomii, czy kulturze. PiS się utożsamia z Polską (Polska, to my), a z wypowiedzi jego liderów wynika, że nie ma bardziej prawdziwych Polaków niż oni.
    Pzdr, T

  397. W Kulturze Liberalnej nowe teksty pod umownym tytułem „Czy PiS zmienia historię Polski?”

    Na blok tematyczny składają się:

    Rozmowa Jarosława Kuisza i Karoliny Wigury z Margaret MacMillan „Historia, do której rząd nie ma wstępu”
    Rozmowa Łukasza Pawłowskiego z Magdaleną Gawin „Polacy są spragnieni historii”
    Tekst Izy Mrzygłód i Łukasza Bertrama „Wilczy patriotyzm”
    Rozmowa Łukasza Bertrama i Izy Mrzygłód z Lechem M. Nijakowskim „PiS nie tworzy nowej historii”.

    Na zachęte fragment powyższego wywiadu:

    „Izabela Mrzygłód: Wokół historii dużo się ostatnio dzieje. Przy okazji otwarcia Muzeum Polaków Ratujących Żydów w Markowej padały postulaty odkłamania dziejów stosunków polsko-żydowskich, do prokuratury wezwano Jana Tomasza Grossa, minister Piotr Gliński wyraził de facto zamiar likwidacji Muzeum II Wojny Światowej, a pogrzeb Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki” odbył się z udziałem prezydenta. Zresztą Andrzej Duda już w listopadzie zainaugurował prace nad Strategią Polskiej Polityki Historycznej. Czy jednak rząd PiS-u faktycznie dysponuje siłą i narzędziami, które pozwolą mu zmienić świadomość historyczną Polaków?

    Lech Nijakowski: W tym pytaniu kryje się wąskie rozumienie polityki historycznej – które zresztą dominuje w dyskursie publicznym – czyli intencjonalne działania organów władzy publicznej. Dla socjologa ważne jest natomiast to, iż politykę pamięci prowadzą wszyscy, nawet jeżeli nie są tego świadomi – kiedy ubierają się w taki, a nie inny, T-shirt albo publikują post na Facebooku. Oczywiście, trudno przebić wielką maszynerię szkolnictwa powszechnego, jednak coraz większe znaczenie ma „pamięć 2.0”, ruchy oddolne, sprzęgnięte z kulturą popularną. W tej perspektywie, gdy patrzymy na działania jakiegokolwiek rządu, rodzi się pytanie, na ile jego wizja wpisuje się w dominującą pamięć zbiorową, obejmującą postaci, wydarzenia, schematy narracyjne, wartościowania, emocje.

    Te wszystkie posunięcia rządu mają na celu zakonserwowanie i rozpowszechnienie dobrze znanych narracji. Wpisują się w prostą i oczywistą opowieść podtrzymującą dumę narodową i potwierdzającą, że my, Polacy, byliśmy heroicznymi ofiarami II wojny światowej, w ogóle nie kolaborowaliśmy, ratowaliśmy Żydów, byliśmy niepokorni od pierwszego wystrzału do końca wojny, a nawet jeszcze dłużej, bo nas niecnie zdradzono. To nie są nowe treści. W tym sensie PiS nie wprowadza radykalnej zmiany i ma ułatwione zadanie, bo nie musi dokonać żadnej rewolucji pamięci. Oburzenie intelektualistów – jak w przypadku Muzeum II Wojny Światowej – ma w związku z tym mniejsze znaczenie.

    IM: Co chyba jednak ważne, PiS przedstawia się jako siła walcząca o pamięć zdradzoną i wykorzystuje to w bieżącej walce politycznej.

    Łukasz Bertram: Widać to przy okazji sprawy katastrofy smoleńskiej. Wrogiem politycznym są ci, którzy sprzeniewierzyli się pamięci ofiar.

    Lech Nijakowski: Dyskurs polityczny z zasady musi wyznaczać i utrzymywać podziały. Natomiast sięgając głębiej w politykę pamięci, można dostrzec, iż nie ma aż tak dużej różnicy między PO a PiS-em. Nie pojawiła się zupełnie nowa wizja polskiej przeszłości. PiS przedstawia się jako odnowiciel pamięci, bo jest to znacznie atrakcyjniejsze niż mówienie o kontynuacji. Tymczasem mamy do czynienia właśnie z ciągłością, wspólną konserwatywną wizją przeszłości.”

    Całość wywiadu poniżej:

    http://kulturaliberalna.pl/2016/05/03/pis-nowa-historia-nijakowski-bertram-mrzyglod/

  398. Kaczyński, to następny po Putinie „okrążony”, a kto jeszcze martwi się oprócz mnie o San Marino.

  399. Swoją drogą trudno o lepszą metaforę polskiej polityki historycznej niż widok futurystycznego stadionu zamienionego na wczorajszym meczu w coś w formie dymiacego leja po bombie – przez kibiców wykletych.
    Leja w którego mroki wpatrywał się wczoraj smętnie ponizony gwizdami prezydent.

    Mozna powiedzieć, że to było swoiste spełnienie przesłania narracji narodowej.

  400. Poprawność to w każdej dziedzinie życie ograniczenie wolności.
    Polska pod rządami PiSu z tej poprawności właśnie się wyzwala i staje się najbardziej wolnym krajem w Europie.
    Kibole robią tylko użytek z tej nowej wolności.

  401. Bar Norte
    3 maja o godz. 10:42

    Lej, albo wir, wciągających wszystkich…..
    Nie ma miejsca na sceptycyzm, dystans, kontestację, zdanie odrębne.
    Kto nie z nami, ten przeciw nam.
    Kto nie podziela „patriotycznych wartości” w wydaniu PiS, ten jest zdrajcą, zaprzańcem, itd.

    To niebezpieczne, bo nie pozostawia żadnego wyboru.
    Nikomu.
    Grupki fanatycznych wręcz „patriotów” to był margines.
    Uzyskawszy partyjne wsparcie i placet polityków na działanie, zaczynają się zwiększać, poszerzać strefę wpływów.
    Wróg jest znany, ukochany, gdyby go nie było, trzeba by go wymyślić.
    Podlanie religijnym sosem, z błogosławieństwami płynacymi z ambon i radyjka, stwarza to atmosferę pogromu, czy krucjaty.

  402. wiesiek59

    Wczoraj po meczu red Ziemkiewicz tak przeżywał owo wygwizdanie Dudy w dymach i wsród żywych obrazów:

    „Jakoś słabo wierzę, że to kibice gwizdali na prezydenta, który tyle robi dla Wyklętych. Raczej sektory prasy i goście ratusza”

    A po godzinie:

    „Ciekawe, wyznałem, że trudno mi uwierzyć by kibice byli debilami, i mam hejt jakiś debili twierdzących, że są kibicami”.

    Dopadli go!

    Najwyraźniej kult żołnierzy wykletych wymknął się z rąk jego tworców i meandruje po świadomości społecznej tylko sobie znanymi ścieżkami.

  403. @Bar Norte
    „Nie ma az tak wielkiej roznicy miedzy PO i PiS-em.”

    Problem w tym, ze najbardziej zaciekle wojny religijne tocza sie pomiedzy podobnymi religiami. Ktos powiedzial, ze im mniejsze sa roznice, tym bardziej krwawa jest wojna.

  404. Na p.premier Szydło w Krakowie to przynajmniej Niemcy gwizdali , ale na p.Prezydenta Dudę to z braku Niemców, sektor prasowy i ratusz gwizdać musiał.
    To, że kibole nie gwizdali, tu zgadzam się z Ziemkiewiczem. Przecie PiS i Kibole to wyklęci bracia w patryjotyźmie.
    Zadyma i gwizdanie to wolność , tylko trzeba jeszcze się nauczyć na kogo gwizdać.

  405. anur

    „najbardziej zaciekle wojny religijne tocza sie pomiedzy podobnymi religiami. Ktos powiedzial, ze im mniejsze sa roznice, tym bardziej krwawa jest wojna.”

    Też tak myslę. Choćby dlatego, że kryterium „swój-obcy” jest obiektywnie biorąc iluzoryczne więc wojna ma wymiar totalny.

    Zresztą to nie odnosi się tylko do wojen religijnych. Warto wspomnieć czystki w ruchu komunistycznym (de facto parareligijnym). Przecież ich powody i kryteria dokonywania były z naszej perspektywy absurdalne.

  406. Jak wielu ludzi ma świadomość tego, że wojna światowa już się rozpoczęła? Obecnie jest to wojna propagandowa, kłamstwa i odwracanie uwagi, ale to może od razu zmienić się pierwszym błędnym rozkazem, pierwszą rakietą.

    W 2009, prezydent Obama stał przed adorującym go tłumem w centrum Pragi, w sercu Europy. Zobowiązał się do „uwolnienia świata od broni nuklearnej”. Ludzie wiwatowali, a niektórzy płakali. Z mediów płynął potok frazesów. W rezultacie Obama otrzymał Pokojową Nagrodę Nobla.

    To wszystko to był fałsz. On kłamał.

    Rząd Obamy zgromadził więcej broni nuklearnej, więcej głowic nuklearnych, więcej systemów dostarczania, więcej fabryk nuklearnych. Same wydatki na głowice nuklearne wzrosły bardziej za Obamy niż za jakiegokolwiek innego amerykańskiego prezydenta. Koszt ponad 30 lat przekracza trylion dolarów.
    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/wojna-swiatowa-juz-sie-rozpoczela-przerwijcie-milczenie-john-pilger-2016-05
    ==============

    A my będziemy szpicą, forpocztą, zwiadem….
    No i oczywiście, polem bitwy.

  407. @Bar Norte

    Zgoda – nie dotyczy to tylko wojen. W czasie awantur roznego rodzaju, kiedy nasze argumenty nie sa takie oczywiste, zaczynamy mowic coraz glosniej.

  408. Wiesiek
    To co ty nazywasz wojną światową trwa przecież, z krótką przerwą na rozpad CCCP, w charakterze „zimnej wojny” praktycznie od zakończenia II wojny światowej. Skąd więc nagle ta histeria i dramatyczne tony.
    Czyżby stąd , że Polska znalazła się w tej rozgrywce po niewłaściwej stronie ?

  409. Bar Norte
    Nie będę cię już pytał jak pokumałeś Byka z 5:54 , w twojej nieskończonej bykowej kumotawości, bo wiem , że znowu mi tego nie zdradzisz, a szkoda ?

  410. Bywalec 2
    3 maja o godz. 12:14

    Niewłaściwe pytanie.
    Właściwym byłoby- „czy my MUSIMY być stroną sporu potęg”.

    Bierzmy przykład z sąsiadów z południa.
    Nie mieszaja się, robią INTERESY.
    I sprzedaja broń, wszystkim zainteresowanym, czyszcząc swoje magazyny.

  411. Dzisiaj mija 225 lat od uchwalenia konstytocji 3 maja,jak bylo naprawde
    i czym to sie skonczylo malo kto z Polakow cokolwiek na ten temat wie.
    Bogo – ojczyzniani patrioci jak i brzuchaci biskupi czesto szafuja slowem
    targowica nie majac zielonego pojecia czym to sie dla nich skonczylo.

    http://sciaga.pl/tekst/81620-82-konstytucja_3_maja_targowica_wieszanie_biskupow_zdrajcow_i_insurekcja/strona/pokaz_wszystkie

  412. Numerowy bywalec nigdzie nie bywajacy,cos sie dzisiaj nalykal
    i skacze jak pasikonik.
    https://www.youtube.com/watch?v=E8SFafr3jhU

  413. Wiesiek
    Czy Polska musi być stroną sporu o tym decydują Polacy ?
    Czy przedmiotem o tym juź inni .
    Historyczne doświadczenie raczej uczy , że mocarstwa ościenne raczej nie miały dotychczas kłopotów w porozumieniu się co do losu Polski, kiedy była ona strategicznie osamotniona .

  414. Bar Norte 3 maja o godz. 11:21 Ziemkiewicz należy do zupełnie innego plemienia i nie rozumie wydarzeń na trybunach stadionu. Tak jak on reaguje odtrącony zalotnik, do którego dziewczyna kiedyś się uśmiechnęła, a nawet z nim zatańczyła. Ta młódź ubierająca się dzisiaj w patriotyczną odzież, jutro sflekuje Ziemkiewicza na środku rynku. Gościu sobie nawet nie wyobraża, że to tylko sezonowa moda, która szybko przeminie. Im bardziej państwowa propaganda będzie pompowała powstańców i wyklętych, tym szybciej się to skończy.

  415. Ted’dy
    Nigdy nie przyszło ci do głowy , że ten Bywalec nie musi mieć z bywaniem nic wspólnego, i że to dojść popularne nazwisko ?

  416. O tym Wiesiek59; ciagle pisze,ale jakos do wielu trafic to nie moze.

    https://www.youtube.com/watch?v=eyKYGZ67gJs

  417. anur

    „kiedy nasze argumenty nie sa takie oczywiste, zaczynamy mowic coraz glosniej.”

    Albo gdy odnosimy wrażenie, że nasze argumenty są nierozumiane, że nas nie słuchają.
    Wtedy zdarza się nam krzyczeć albo nawet gwizdać – trzymając się wczorajszego incydentu na stadionie.

    ————————–

    Waldek B

    „on (Ziemkiewicz) reaguje odtrącony zalotnik, do którego dziewczyna kiedyś się uśmiechnęła, a nawet z nim zatańczyła.”

    Trafiłeś w sedno! Podobnie jego żale odebrałem.

    Co do reszty czyli „sflekowania na rynku” Ziemkiewicza przez kibiców wyklętych… .

    W Kulturze Liberalnej, którą wyżej polecałem red red Iza Mrzygłód i Łukasz Bertram w tekscie „Wilczy patriotyzm” tak to bardziej naukowo ujmują:

    „Żołnierze podziemia antykomunistycznego doskonale wpisują się w romantyczno-martyrologiczny mit polskich insurekcji i walki z tyranią – niezłomni, waleczni, skazani na klęskę, ale gotowi do najwyższych poświęceń. Przedstawiani jako spadkobiercy XIX-wiecznych zrywów i pogrobowcy powstania warszawskiego, uosabiają jednocześnie bunt, wykluczenie i anarchię, są wręcz apoteozą społecznego egotyzmu i braku odpowiedzialności. Dlatego świetnie rymują się z ruchami o zabarwieniu antysystemowym i antyestablishmentowym – nieprzypadkowo pojawili się w trakcie kampanii wyborczej na koszulkach Pawła Kukiza i są ważnymi postaciami w panteonie Obozu Narodowo-Radykalnego. Oczywiście nie wszyscy propagatorzy mitu „wyklętych” oraz ich admiratorzy chcą wywrócić istniejący porządek publiczny, jednak państwo, które ma ambicje prowadzenia świadomej polityki historycznej i tożsamościowej, powinno mieć ten anarchistyczny potencjał promowanych bohaterów na uwadze.”

    Co do ostatniego zdania – wczorajszy meczowy incydent wskazuje, że państwo traci kontrolę nad tym „anarchicznym potencjałem”.

  418. Dajom se carskie medale. http://wiadomosci.onet.pl/kraj/andrzej-duda-wreczyl-ordery-orla-bialego/690ykg
    Romaszewska i Wildstein! K…wa mać! Dlaczego nie Passent?

  419. Ciekawe jak by te wszystkie blogowe madrale wygladaly by bez wielkiej rewolucji pazdziernikowej. U mnie w domu piec pokolen do tylu byli sami analfabeci. Dziekuje ludowej ojczyznie zato kim jezdem.

  420. Lewy
    2 maja o godz. 21:11,

    chyba się przejęzyczyłeś. Nie „kulturalny krakus”, ale „karykaturalny kaktus”:
    http://www.popsugar.com/love/Nature-Sexy-1743479

    Pozdrawiam

  421. Konstytucja III RP według Ryszarda Petru:

    „Nasza Konstytucja ma już 225 lat.
    Druga na świecie, pierwsza w Europie.
    Trzyma się świetnie, choć PiS uparł się by przeszła przymusowy lifting.
    Wierzę, że mimo przejściowych „niedogodności” będzie nas chronić przez kolejne stulecia.
    7 maja pokażmy, że nam na tym zależy.”

    Obawiam się, że nawet Gospodarz blogu i jego córka na pochód z takim „znafcą” Konstytucji nie pójdą. Na szczęście mają dobrą wymówkę – ból odcinka lędźwiowego…

  422. Amerykanie nadal beda kupowac silniki rakietowe w Rosji,sznurek
    potrafia zrobic ale silnikow rakietowych o takich parametrach
    jeszcze niet.
    http://vpk.name/news/154520_pentagon_nazval_nepriyatnoi_neobhodimost_pokupat_u_rossii_raketnyie_dvigateli.html

  423. Nadymanie mitu Konstytucji, ma być remedium na inne przypadłości.
    Uchwalona ciemną nocą, w tajemnicy, nigdy nie zyskała aprobaty większości szlachty.
    Kościuszko miał spore problemy by przekonać posesjonatów iż „jego chłopy” sa istotami wolnymi……

    znacznie dalej w dziedzinie prawa „mierzwy ludzkiej” szedł Kodeks Napoleona, nasza 3 majowa była wobec jego postanowień anachronizmem, wstecznictwem.
    Ale, jak każdy pielęgnowany mit, nieistotne jak szkodliwy w praktyce, nadaje się do pielęgnacji.

  424. Ted’dy bear
    3 maja o godz. 13:23

    Większość piewców kapitalizmu i jego przewag, nigdy nie zetkneła się z beneficjentami tegoż, pod innymi szerokosciami geograficznymi.
    Wystarczyłoby sie urodzić pod inną gwiazdą, a perspektywy byłyby całkiem inne.
    To co uważamy za normę cywilizacyjną, większości krajow świata nie dotyczy, to pieśń dalekiej przyszłości.
    Skaza europocentryzmu powoduje zaślepienie.

  425. Duskusja o słomie, co nam wychodzi z butów

    Czy jest pszenna, czy żytnia, a może jęczmienno-owsiana? Jest ona płodna, in lato sensu ipsum; i poziomie abstrakcji odrywającym nas od buraków i kartofli.

    A po co zmiana Konstytucji 1997 roku? Co jest w niej niedobrego, w czym się nie sprawdza, skąd ta nagła gorączka PiS, aby pomajdrować? A może przykryć katastrofę „dobrej zmiany”. Piowski populizm żeruje na ludzkich instynktach. Każdemu coś się nie podoba w tym państwie polskim, coś tu nawala, coś tam gnije, niedomaga, nie tak miało być. Więc przememblujmy, a reszte się zobaczy. Zaczyna się od obalania autorytetów, Mazowiecki – kontrowersyjny, Kwaśniewski – zwykły komuch i pijak, Bartoszewski – niewyjaśnione zdrady ma na koncie …

    Ciekawe jak daleko PiS zajedzie na tej destruktywnej demagogii? Konstytucja to nie jest banalna rzecz, naprzeciw niej staje największy oszust polityczny jaki się wyłonił po 1989 roku. Czy kupił(a)byś używany samochód od Kaczyńskiego, albo któregoś z jego kumpli? Od krzywoprzysięzcy Dudy, czy marionetki-popychadła Szydło?

  426. Wiesiek59; 15:12.

    Wpis z godz 13:23 nie jest moim wpisem chociaz posiada moj nick
    wiec nie wiem z kim chcesz rozmawiac.

  427. Co w z tą Konstytucją?
    Skoro powtarzamy okres Sanacji, to oczywistym jest, że trzeba zmienić ją na bardziej pasującą Kaczelnikowi.
    Pisaną pod niego.
    Taka była bodaj kwietniowa.

    „Projekt konstytucji BBWR liczył sobie 70 artykułów. Zrywał on z trójpodziałem władzy, stawiając na zdecydowane wzmocnienie roli prezydenta. Miał on być wybierany na 7 lat, spośród dwóch kandydatów: jednego zgłoszonego przez poprzedniego prezydenta, a drugiego zgłoszonego przez Zgromadzenie Narodowe. W wypadku, gdy nie mógłby on tymczasowo sprawować swego urzędu, zastępowałby go premier (a nie marszałek Sejmu). Według projektu BBWR-u miałby on szereg prerogatyw, nie wymagających kontrasygnaty premiera. Były to m.in.: niezależne od parlamentu powoływanie premiera, możliwość rozwiązywania obu izb, inicjatywa ustawodawcza i weto zawieszające. W przypadku udzielenia rządowi wotum nieufności, prezydent mógłby zdymisjonować rząd lub rozwiązać parlament. Rząd ponosiłby jednak odpowiedzialność polityczną przede wszystkim przed prezydentem, ograniczono odpowiedzialność parlamentarną.”

    Gostek będzie odpowiadał przed bogiem i historią…..

  428. „jeżeli opozycja chce odebrać Polskę PiS-owi efektywnie i trwale, musi się czym prędzej wymyślić na nowo” – argumentuje red. Żakowski. Z naciskiem na „czym prędzej’, czy „wymyślić na nowo”. Jeśli na nowo, to po myśli red. Żakowskiego, który jednocześnie twierdzi, że w wydaniu Ryszarda Petru byłby to powrotu do przeszłości w zradykalizowanej formie. Niewątpliwe Kaczyński będzie psuł Polskę do woli, wywracał stoliki, rozbijał układy, topił archipelagi zła, gdy opozycja będzie rozbita. Żakowski ją rozbija w sobie właściwy nierzetelny sposób. Atakuje Petru z ideologicznego buta, nie dyskutując z programem. Czy Żakowski kiedykolwiek dyskutowąl z odpowiedzią Petru na pytanie co zrobić z programem 500 zł na dziecko, gdy Nowoczesna będzie miała udział we władzy po obaleniu, czy autodestrukcji PiS?. Czy Żakowski je nawet przedstawił czytelnikom?

    Nie. Petru powiedział, że aczkolwiek 500+ jest złym programem z uwagi na nadmierny koszt w stosunku do miernego spodziewanego efektu, ale wycofanie się nie jest mozliwe i Nowoczesna jest za ograniczeniem tego świadczenia dla zamożnych, ustawowego, a nie uznaniowego, jak to deklarował min. MM.

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75968,20007087,co-tu-nie-gra-opozycja.html#ixzz47bEvrCBM

    Kaczyński jest cwanym graczem i bezwględnym oszustem, wiele razy wykorzystywał naiwność wyborców w temacie tzw. „sprawiedliwości społecznej”. A ty się bracie nie denerwuj, tam Kaczyński gra, obok ma Żakowskiego, radę sobie da.

  429. „Dzisiaj mija 225 lat od uchwalenia konstytocji 3 maja… „ napisał nieco wcześniej @Ted’dy bear, odwołując się do obowiązującego stereotypu ( o słowo: uchwalenie chodzi ).
    Właśnie: było to „uchwalenie” czy raczej i wręcz narzucenie jej przy wykorzystaniu wszelkich możliwych i niemożliwych tricków i pospolitych kantów oraz pospolitych gróźb.
    Gdyby jakakolwiek partia ( władza) dzisiaj forsowała swoje w taki sposób i takimi metodami to podnieślibyśmy krzyk pod niebiosa domagając się dla niej wszelkich ziemskich i boskich kar. A prawda o „uchwaleniu” Konstytucji 3 maja, abstrahując od treści jej postanowień – była taka, że do jej przyjęcia doszło – używając współczesnych określeń – w warunkach (niemal) zamachu stanu.
    Przede wszystkim do jej przyjęcia doszło w wyniku tricku polegającego na skróceniu przerwy wielkanocnej w obradach sejmowych o czym ( skróceniu ) wiedzieli „swoi”; wiadomość o skróceniu przerwy dziwnym trafem nie doszła do posłów „opozycyjnych” a jeśli nawet doszła to do niewielu.
    Treść zapisów konstytucyjnych utrzymywana była w tajemnicy; znana była niewielkiej grupie „wtajemniczonych” tak że posłowie w olbrzymiej większości nie mieli konkretnej wiedzy o czym debatują. Trudno także mówić o „uchwaleniu” konstytucji skoro na skutek totalnego bałaganu, gróźb i rękoczynów na sali sejmowej nawet nie liczono głosów a do jej przyjęcia (to chyba będzie właściwsze określenie ) doszło przez przypadek i zakrzyczenie. Chodziło o to, że jeden z posłów litewskich zgłosił wniosek o zaprzysiężenie Konstytucji, król Stanisław August wlazł na stołek i podniósł rękę chcąc zabrać (kolejny) głos w sprawie, gest ten został okrzyknięty przez zwolenników Konstytucji jako zaprzysiężenie jej przez króla a oponentów po prostu zakrzyczano. Jeśli do tego dodamy fakt, że „obradowano” pod bagnetami karabinów i szablami straży królewskiej oraz wojska to obraz okoliczności w jakich Konstytucję 3 Maja
    „uchwalono” będziemy mieli niemal pełny.
    Tak więc jeśli z postanowień Konstytucji 3 Maja możemy być dumni ( pierwsza w Europie itd.) to ze sposobu jej „wyprocedowania” – raczej przeciwnie.
    Warto o tym wiedzieć i pamiętać także w naszej rzeczywistości.

  430. Lex
    3 maja o godz. 16:24

    Dokładnie w ten sam sposób, proceduje się konstytucję gospodarczą pod nazwą TTIP…….

  431. Wiesiu kochany
    Spróbujmy jeszcze raz od przodu, a nie od zadka jak lubisz,
    Procent ludzkości , który żyje w ekstremalnej biedzie stopniał od 37% jeszcze w roku 1990 , do 10% w roku 2015.
    już Deng Xiaping powiedział , że „nieważne czy ten kot jest czarny , czy biały, ważne żeby łowił myszy” i gdyby nie jego wielka mądrość , to Chińczycy do dzisiaj trwaliby w przy swoich dymarkach w „wielkim skoku”. I podobnie ma się rzecz z wieloma innymi krajami , które albo były jak Wietnam i Rosja socjalistyczne, albo i nie były jak Bangladesz.
    Oczywiście zawsze można twierdzić , że w tym samym czasie dwa ostatnie mizeroty socjalistyczne : Kuba i Korea Północna dokonały kolejnego rakietowego skoku, ale tego nie potwierdza nawet RT i Sputnik.
    Wiesiu stawiasz mnie socjaldemokratę zawsze w tej niezręcznej sytuacji obrońcy kapitalizmu, a wynika to tylko stąd , że twoja krytyka kapitalistycznych stosunków, kompromituje tylko w swojej głupocie niepotrzebnie , tak bardzo potrzebną krytykę tego systemu gospodarczego.

  432. Wiesiu kochany
    Greenpeace właśnie ujawnił treść rokowań TTIP .
    TTIP musi być ratyfikowany przez PE i większość parlamentów narodowych .
    Wszelkie analogie z uchwaleniem Konstytucji 3 maja są może i atrakcyjne, ale nie mają ale to rzeczywiście żadnej podstawy.

  433. Bywalec 2
    3 maja o godz. 16:38

    Jakim wskaźnikiem jest to mierzone?
    Bo jeżeli PKB, to musi dawać błędne odczyty.
    No i jakimi kryteriami, jaka jest waga poszczególnych.
    Weź też pod uwagę fakt, że w większości krajów III świata, przyrost demograficzny jest szybszy niż wzrost gospodarczy.

    Kryteria spod palca:
    -dostępność wody, prądu, kanalizacji
    -opieka medyczna i szkolnictwo
    -poziom przestępczosci
    -bezdomności
    -emigracja zarobkowa
    -stopa bezrobocia
    -poziom wydatków na podstawowe potrzeby w stosunku do zarobków

    Ps.
    Moja głupota, twoje niedostrzeganie problemu wykluczonych poza nawias społeczeństwa.
    Poza tym dziecię drogie, bez zbędnych poufałości- proszę.
    Kompromitacją jest posługiwanie się propagandą głównonurtową, głoszącą sukces tam, gdzie go nie ma.

  434. Z uroczystości 3 Maja wróciłem jak zwykle szybko. W imieniu organizacji, której jestem członkiem, złożyłem z kolegą wiązankę kwiatów pod pomnikiem w centrum miasta na którym umieszczono napis: „Bohaterom za walkę o wyzwolenie narodowe i społeczne”. Tekst trąci trochę myszką. Pomnik był dobry z PRL i dobry dzisiaj. Widnieje na nim krzyż Virtuti Militari. Niedaleko jest cmentarz a na nim zupełnie wrogi i zakazany sierp i młot na obelisku żołnierzy sowieckich.
    Teraz odsłuchałem smędzenia lokaja Pałacu. W skrócie brzmi to tak: pierdu, pierdu, pierd.

  435. Koreański model rozwoju nie może być dla Polski wzorcem co najmniej z czterech powodów. Po pierwsze nie możemy sięgnąć do wielu instrumentów polityki gospodarczej stosowanych w Korei w różnych okresach i z różnym skutkiem, gdyż inny jest dziś kontekst międzynarodowy. W zamian dysponujemy innymi instrumentami, na przykład środkami unijnymi i unijnym rynkiem. Po drugie znajdujemy się na innym poziomie rozwoju niż Korea w momencie startu do przyspieszonego wzrostu. Warto pamiętać, że (po trzecie) nie wszystkie efekty „sterowanego rozwoju” Korei są korzystne i godne naśladowania. Po czwarte wreszcie – Polska w ostatnich 25 latach odniosła również sukces, stosując zupełnie inną strategię gospodarczą, ale też unikając wielu błędów „azjatyckiego tygrysa”
    http://www.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/makroekonomia/koreanski-model-nie-dla-polski/
    ============

    Dyktatura, plus nieograniczone kredyty motywowane politycznie…..

  436. Lex
    3 maja o godz. 16:24

    Mój komentarz
    Lex, tak się dzieje, gdy w państwie nie prawa dochodzi do uchwalenia aktu prawnego. Polska była wtedy od wieków państwem specyficznej demokracji-niedemokracji, którą dzisiaj można by nazwać hybrydową, ni to absolutyzmem, ni to anarchią, ni to państwem kastowym, z elementami prawnymi i obyczajami (standardami) mocno pachnącymi związkiem plemiennym, której składnikami były bezkształtne rokosze, konfederacje, bitki wywoływane w celu forsowania korzystnych zapisów, pijana demagogia oraz emocje niczym nie skrępowane, podlewane wodą ognistą. Paradygmat społeczny sprzyjający bardziej podziałom aniżeli jedności oraz ukształtowaniu się bylejakości nazywanej dzisiaj polnische Wirtschaft.

    Doszedł do tego czynnik nacisków ościennych najbardziej odczuwalny i paraliżujący od Wschodu, gdzie królował podobny paradygmat, lecz ujęty w karby silnej, bezwzględnej władzy jednostki i biurokracji dworskiej, wzmocniony przez świeżo zdobyte standardy pruskie, co stanowiło walec, który od lat chciał się wtoczyć w ciało I RP od Wschodu i się wtoczył.
    Konstytucja majowa wobec takich czynników, uwarunkowań wewnętrznych i zewnętrznych (wewnętrznych przede wszystkim, jak to dzisiaj widzimy), nie miała szans na jakiekolwiek zakorzenienie się i wytworzenie tradycji. To, o czym dzisiaj wspominamy, to drgnięcie, chwila trzeźwości dotycząca raczej mniejszości. Ten sam władca, który forsował konstytucję, gdzie za chwilę się znalazł, w jakim obozie i jak skończył?
    Pzdr, TJ

  437. Tak to zostalo powyzej udowodnione, ze Jacek Zakowski to po prostu krypto-pisiak. 🙂

  438. Wiesławie
    Dziecię drogie
    Przytoczona przeze mnie statystka powstała w Banku Światowym. Jeśli miałbyś być rzeczywiście zainteresowany metodologią jej powstania , w co wątpię, to jest ona ogólnie dostępna w internecie.
    Ale po co ci towarzystwo jak masz „wolnemedia net”.

  439. ”Przytoczona przeze mnie statystka powstała w Banku Światowym. ”
    To dotyczy bankierów żyjących w skrajnej biedzie (poniżej 1 USD na dobę)

  440. Pytanie tylko, dlaczego ta dysproporcja nadal szybko się pogłębia, mimo że bogaci teoretycznie starają się pomóc biednym. Jeszcze 300 lat temu kraje bogate miały 3 razy więcej bogactwa niż kraje biedne. Po okresie kolonizacji, czyli około 1960 roku ta dysproporcja wzrosła do 35 razy. Dziś ten wskaźnik wynosi 80.
    Bogate kraje starają się kompensować dysproporcję. Przekazują uboższym krajom blisko 130 mld dolarów rocznie. Dlaczego więc jest coraz gorzej?
    Międzynarodowe korporacje zabierają ubogim krajom rocznie 900 mld dolarów dzięki lukom w prawie, która pozwala unikać płacenia podatków. Dodatkowo biedne kraje płacą bogatym rocznie 600 mld dolarów odsetek kredytów, których wartość już wielokrotnie została spłacona. Co więcej. biedne kraje tracą przez zasady handlu, które ustaliły te bogate. Ekonomiści wyliczyli, że są to koszty rzędu 500 mld dolarów rocznie. To daje sumę łącznie 2 bilionów rocznie…
    http://www.polskieradio.pl/42/273/Artykul/884906,Skad-sie-bierze-bieda-na-swiecie-Juz-wiadomo
    ================

    Jest kłamstwo, wielkie kłamstwo, i STATYSTYKA……

    Świat sie bogaci- średnio.
    A najbardziej, 1%.
    Statystycznie wygląda to nieźle.

    Tak samo można rozpatrywać średnio postęp w kilku krajach.
    Wyrwano z biedy 300 milionów Chińczyków.
    Czyli, prawie 5% populacji globu.
    Jest postęp?
    Tylko, czy to efekt zbawiennej mocy kapitalizmu, czy planowej gospodarki z jego elementami?

    Bywalcze 2.
    Umiejętność krytycznego wnioskowania na podstawie dostępnych danych, zdaje się jest ci całkowicie obca.
    Ewentualnie, masz na tyle wąską specjalizację i ograniczony krąg zainteresowań i kontaktów, że nie jesteś w stanie mysleć synkretycznie- brak bazy do przemyśleń.

    Nawet popularni szamani ekonomiczni zmienili ostatnio ton wypowiedzi.
    Stare dogmaty zastąpili bezradnością, przyznaniem się do niewiedzy.
    Dogmat wolnego rynku musi być zastąpiony nową hipotezą.
    Sprawdzona na żywym ciele społeczeństw.
    Tyle, że nawet nikt jej nie sformułował jeszcze.
    Dochód podstawowy w krajach rozwiniętych?

    Z powyższych danych wynika jedno.
    Kraje biedne finansują za pomocą systemu bankowego konsumpcję w krajach bogatych, odbywającą się na kredyt.
    Jako że krajów do dojenia jest skończona ilość, właśnie ten system dobiegł kresu.
    Nowych rynków do otwarcia nie ma.
    Bankowy pasożyt umiera z braku nowych nosicieli, zabijając wszystkich dostępnych.

    Takie jest moje rozumienie obecnej sytuacji w skali makro.

    Ps.
    Kontrolę nad BS ma jeden kraj.
    Realizujący za jego pośrednictwem własne interesy.
    Wiarygodność przedstawionych danych, jest więc ograniczona.

  441. Wiesiek ględzi i ględzi zaczerpniętymi z onetu schematami, poddaje te klisze swojej głębokiej jak kałuża polna analizie i podsuwa pod nos dyskutantom – patrz dziecino, patrz, nie umiesz powiązać ze sobą odległych faktów, a ja umiem, nie umiesz myśleć synkretycznie, a ja ci mówię – jesteś zniewolony banksterskimmi bajeczkam, wyjdź z głównego nurtu, oddaj się kontemplacji w sieci netowych wiadomości i analiz, a zobaczysz wtedy sens w tym wszystkim, itd.
    Pzdr, TJ

  442. Wiesiek
    Cieszę się , że tobie w przeciwieństwie do mnie przynajmniej nie brakuje umiejętności myślenia synkretycznego.
    Nigdy nie twierdziłem czegoś innego .
    http://www.gutenberg.czyz.org/word,75225

  443. Z diagnozami wieska59 mozna się zgadzać albo nie zgadzać.

    Ale jednego nie mozna wieśkowi59 odmówić. Tego mianowicie, że stara się znaleźć odpowiedź na fundamentalne pytanie dlaczego rzeczywistość polityczna, realia polityczne, dotychczasowy porządek polityczny wokół nas się na naszych oczach sypie. I to w sposób zywiołowy, chaotyczny -niemal z dnia na dzień.

    Dziwie się, że oponenci wieśka59 tak wnikliwie wypatrujący mankamentów w jego komentarzach – akurat tego nie zauważają.
    Czy może po prostu nie chcą dostrzec.
    Tak jakby chcieli za wszelką cenę uniknąć odpowiedzi na pytanie – dlaczego tak się dzieje?
    A może się po prostu tej odpowiedzi boją?

  444. Indoor
    Znowu ty i znowu bez pojęcia, ręce opadają.
    Granica biedy według Banku Światowego to 1,9 $ na dzień , podług rzeczywistej siły nabywczej.
    Dotyczy to oczywiście także zubożałych bankierów.

  445. Bar Norte
    My przecież wiemy dlaczego świat się sypie.
    W Polsce posypał się z biedy i dlatego, że mamy takich proroków jak Wiesiek, którzy zbawienia szukają w autarki i nacjonaliźmie .

  446. Bar Norte
    3 maja o godz. 19:33

    Mój komentarz
    Kartko, po prostu przedstawiasz swoją idee fixe – wszystko się sypie, gnije, rozpada, itd.
    Jest to teza naga, ma charakter pewnika. Dowody na nią są niepotrzebne, ale są. To emocje – pesymizm i poczucie „końca świata”.
    Pzdr, TJ

  447. Wszystko się sypie
    gdy blog ledwo zipie
    wszystko wciąż gnije
    więc blog pianę bije
    wszystko wkoło się rozpada
    to jest wyrok mędrca-dziada.

    Dlaczego tak się dzieje?
    skąd wiatr historii wieje?
    oponenci się zgadzają
    li sensu nie wyczuwają
    spytajcie więc oponentki
    – bo ten, jak by ująć, wątek jest zbyt mientki

  448. @Bar Norte, jesli moge sie wtracic, to @Wiesiek nie szuka odpowiedzi na fundamentalne pytaniem o sypaniu sie….On od zawsze ma jedna odpowiedz i jedynie ilustruje stosownie dobranymi przykladami. Jesli fakty sa inne, tym gorzej dla faktow. Jak na przyklad teraz argument na informacje o spadku nedzy w skali globu. Bank Swiatowy klamie, bo reprezentuje 1%. Po prostu wszyscy klamia i graja nieuczciwa gre, oprocz kilku sprawiedliwych na tym blogu oraz Chin i Rosji .
    Kilka miesiecy temu na biadolenie @ Wieska jak kapitalizm wpedzil ludzi w nedze przytaczalam tu dane z opracowan historycznych (nie BS) jak jednak dzieki rozwojowi kapitalizmu juz w XIXwieku ogromny procent ludzi przesunal sie ze skrajnej nedzy do ubostwa, a nawet lepiej i jednak jakos minimalnie poprawialy sie warunki socjalne robotnikow.
    I ja tez majaca serce po bardzo lewej stronie musze bronic kaliptalizmu.
    W tych kryteriach co to znaczy wyjscie z nedzy na pierwszym miejscu @Wiesiek wymienia dostepnosc wody. Chcialam w zwiazku z tym zwrocic uwage, ze w Chinach ciagle 400 mil ludzi nie ma nawet dolu kloacznego (odpowiednika na ich nawyki naszej slawojki), tylko zalatwiaja sie gdzie popadnie.

  449. Jeśli coś się sypie, to trociny uszami ze łbów

    Tak sobie gdybam. Gdybyśmy nie popełnili tych wszystkich błędów transformacji, nie zapieprzali montując, nie wyprzedali za bezcen … to co by było? Nikt tego nie potrafi opisać co by było, gdybyśmy poszli trzecią, czy nawet czwartą drogą. Tego mi brakuje. Co byłoby lepiej. Piwo byłoby lepsze? Samochodów jeździłoby więcej po autostradach? W sklepach rozdawaliby serki i wędlinki za ćwierć darmo (bo obecnie rozdają za półdarmo w porównaniu z Danią)? No jak by się żyło? Czy ktoś z tych wieszczów rozsypującej się polityki, tej gospodarki w ruinie, tego kraju kondominium, może mi opisać ten raj, alternatywny raj do III RP.

    Bo ja sobie wyobrażam, że Kaczyński by nie przeszedł, nie wygrałby wyborów. Nie miałby z czego obiecywać. No i po co. Co by było zamiast PiS i prezesa?

  450. Bywalec 2

    „My przecież wiemy dlaczego świat się sypie.”

    Do końca nie wiemy, wciąż szukamy odpowiedzi kierując się głównie intuicją, na którą wpływ mają nasze poglądy polityczne.

    Jedynym co możemy mieć na pewno to poczucie zachodzącej zmiany wynikajace z praktyki. Jesli oczywiscie jesteśmy wstanie to zauważyć. Czy raczej jeśli chcemy to widzieć – nie wypieramy tego z rozmaitych powodów.
    Po prostu niektórzy z nas pamietają jak wyglądała polityczna Polska dwa lata temu a jak wygląda dziś. Podobnie jak wygladały i wyglądaja Niemcy czy Europa.

    Niespełna dwa tygodnie temu negocjowano jeszcze tajną umowę TTIP przeciwko czemu protestowało 100 tysięcy ludzi w Hanowerze a już kilka dni temu jej część przestała być tajna. Zaś dziś czytam o zwieszeniu tych negocjacji z uwagi na sytuację polityczna.
    Czyli w ciągu tygodnia projekt Unii Euro-Atlantyckiej został zamknięty.

    I nie chodzi mi akurat o TTIP. Na tym przykładzie próbuję wykazać jak ten dotychczasowy porządek polityczny czy polityczny plan dla świata się rozpada.
    Trudno wiec się dziwić czemu zadajemy sobie pytanie – dlaczego tak sie dzieje?

  451. Bar Norte
    3 maja o godz. 20:33

    Mój komentarz
    Kartko, Twoje rozumowanie jest takie – negocjacje TIPP zostały zawieszone, a więc porządek świata się sypie. Przechodzisz nad tą hipotezą jako oczywistą bez dowodu i głosisz koniec świata.
    Kartko, jeśli firma, czy stowarzyszenie negocjuje cokolwiek z drugą firmą, stowarzyszeniem, czy państwem i negocjacje nie przynoszą rezultatu, to oznacza, że wszystko się sypie?
    Jeśli targuję wwiększy zakup, np. używanego auta i w kilku kolejnych przypadkach nie dochodzę do porozumienia, to oznacza, że wszystko się sypie?
    Pzdr, TJ

  452. zyta2003

    Wiesiek59 nie krytykuje kapitalizmu tylko jego współczesną wersję czyli neoliberalizm.

    Nie przypominam sobie by wiesiek59 złe słowo napisał na temat USA z czasów reform Roosevelta czy późniejszych lat, niemieckiej społecznej gospodarki rynkowej z okresu pierwszych 40 lat RFN albo np skandynawskich modeli państwa opiekuńczego. A przecież to wszystko formy kapitalizmu.
    Wręcz przeciwnie, wiesiek59 wielokrotnie pozytywnie i z atencją nawiazywał do tych czasów.

    Ponadto myślę, że wieśkowi59 nie można zarzucać tego, że uprawia krytykę dla samej krytyki. A to dlatego, że są poważne przesłanki do by powaznie mysleć o korekcie dotychczasowego modelu gospodarczego czy ekonomicznego. Po prostu systemy polityczne, zarówno narodowe (państwa) jak ponadnarodowe jego dotychczasowej praktyki nie wytrzymują. Ten system gospodarczy je rozsadza, rujnuje.

  453. Jesli odstąpienie od umowy zawarcia Unii Euro-Atlantyckiej można porównać do banalnego odstąpienia od zakupu samochodu w ramach nieudanych negocjacji z kupcem to i np rewolucję bolszewicką można porównać do zezłomowania starego samochodu.

    Z takiego punktu widzenia istotnie nie ma powodu do obaw.

  454. mag:
    „A czyje na wierzchu, bęc, to czas dopiero pokaże.”
    to nie o to chodzi; powierzchnia jest wielka, wazna, ale nie ona stanowi istote bytu;

  455. Bar Norte
    3 maja o godz. 21:02
    Jesli odstąpienie od umowy zawarcia Unii Euro-Atlantyckiej można porównać do banalnego odstąpienia od zakupu samochodu

    Mój komentarz
    Kartko, po pierwsze, jeszcze nie odstąpiono od TIPP, tym bardziej nie porzucono idei porozumienia w takiej czy innej formie.
    W negocjacjach TIPP zderzyły się dwa podejścia do rynku, dwie koncepcje ochrony praw zarówno sprzedających, jak i kupujących. W USA jest odmiennie pod względem przepisów ochrony konsumenta niż w UE (w Europie przepisy są ostrzejsze, bardziej ostrożnościowe, np. dotyczących GMO, antybiotyków stosowanych w hodowli, substancji stosowanych w przetwórstwie) oraz inaczej pod względem traktowania problemu – firmy na rynku i prawo. Problemem jest ustanowienie międzynarodowego arbitrażu, który by spinał te sprawy. Na razie punktów zaczepienia jest zbyt mało.
    Pzdr, TJ

  456. Pamiętacie zapewne piramidy finansowe?
    Tę Amber Gold, czy Madoffa?

    Mniej więcej, na tym polega obecny system finansowy świata.
    No i bogactwo świata zachodniego.
    Taki domek z kart, oparty jedynie na zaufaniu do dolara.
    Dotychczas fundusze płynęły- czy lokowane przez despotów, oligarchów, baronów narkotykowych, z wymiany handlowej ropy i surowców, do anglosaskiego głównie systemu finansowego.
    Niestety, dotychczasowa 80% kontrola obiegu finansowego świata, przynosząca rozliczne profity beneficjentom, zaczyna się kurczyć.
    Konkurencja stworzyła inny, i przepływy zaczynają się zmniejszać.

    Dlatego nastapi colaps, reset systemu.
    ==========

    Szacowni oponenci podważaja ostatnie tezy Styglitza, Sachsa, Galbraitha, czy enuncjacje pani Lagarde z MFW.
    Że narastające nierówności i zanik klasy średniej, płac w PKB, zagrażają ludzkości i systemowi ekonomicznemu.
    Nie bagatelizowałbym tych wypowiedzi.
    Szamani, bo szamani, ale niegłupi i mówiący jednym głosem na temat zagrożeń.
    Krasowski dał piękny opis jednowyrazowy dotychczasowych naszych premierów.
    Przy Balcerowiczu, był dogmatyk.
    I zaczynacie mi go przypominać……

  457. norte:
    wiesiu atakuje kapitalizm( nie od wczoraj) jak geronimo; żadnemu dyliżansowi nie przepusci;

  458. Na przykładzie TTIP najlepiej widać czy istnieje Yeti- Wolny Rynek……

    Wszyscy tez mówią o wolnym handlu, ale nikt go nigdzie jeszcze nie widzial- w krajach niezależnych i w miare cywilizowanych.
    To kolejny wykreowany mit.

    Otwarcie własnego rynku na penetrację większych graczy, kończy się jego przejęciem.
    I wygaszaniem produkcji w segmentach konkurencyjnych dla większego podmiotu.
    Najbardziej dochodowe kąski Centrala hołubi- ale u siebie.

    Ps.
    W krajach cywilizowanych, każda fuzja z zagranicznym podmiotem, musi byc autoryzowana przez rząd.
    Tak postępuje GB, Niemcy, Francja, Japonia nigdy nie zezwoliła na większościowe udziały kapitału zagranicznego na własnym terytorium.

    Tylko my, jak dzieci we mgle…..
    Teraz czeka to Ukrainę.

  459. Protokoły rozbiezności w negocjacjach TTIP ujawniono tylko po to by dać powód do ich zawieszenia.

    A własciwie pretekst bo jedynym powodem ich zawieszenia jest trudna sytuacja polityczna w państwach UE. Na tyle trudna, że grozi zawaleniem się czy rozsadzeniem całego unijnego projektu.
    Na decyzji zaważyła wiec obawa, że bitwa o TTIP nie dość, iż będzie przegrana na skutek niemożności ratyfikacji jej przez wszystkie państwa unijne to na dokładkę poważnie przyczyni się do pogłębienia problemów i konfliktów w UE.

    Reasumując: nie rozbieżności między stronami doprowadziły do fiaska rozmów w sprawie TTIP ale sytuacja polityczna w UE.

  460. ”Reasumując: nie rozbieżności między stronami doprowadziły do fiaska rozmów w sprawie TTIP ale sytuacja polityczna w UE.”

    Nie szkodzi. My podpiszemy.

  461. Wiesiek
    Żebyś widział o dym piszesz.
    https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Wolny_rynek

  462. Bar Norte
    Informacja , czy tylko hipoteza ?

  463. byk

    „wiesiu atakuje kapitalizm( nie od wczoraj) jak geronimo; żadnemu dyliżansowi nie przepusci”

    Niestety byku nie mogę się zgodzić. Choćby dlatego, że jakis czas temu z życzliwoscią obaj pisaliśmy o skandynawskim, socjaldemokratycznym modelu „Domu Ludu”. Znaczy o państwie opiekuńczym.
    A to choć koncepcja z Miedzynarodówką w tle, to jednak kapitalistyczna.

  464. Uff, odetchnęłam
    Ileż to było razy, napisałam coś, żeby nie powiedzieć – rzuciłam jakiś ochłap na log, i z miejsca, nawet się oglądnąć nie zdążyłam, a już @wiesiek mnie atakował, no nie mogłam się opędzić niemal, oby mi się to w jakąś psychozę blogową nie obróciło – martwiłam się, atakował nie zaciekle i wytrwale …

    A tu się okazuje, że on atakuje kapitalizm. Fjuuuu

  465. norte:
    ok; jednemu dyliżansowi sie upiekło;

  466. p.s.
    to, ze panstwo (nawet takie watykanskie) rozwiaze problemy calego spoleczenstwa to mrzonka;

  467. Bogaci w Anglii nie wspierają labourzystów?

    Ja do Stanów przyjechałem w 1980. Ale i dziś, jeśli jesteś człowiekiem z City, to wspierasz Torysów, a nie Partię Pracy. W USA jest inaczej. Wall Street popiera obie partie, bo tak naprawdę nie ma dla nich znaczenia, która wygra – po prostu posiadają obie. Mogą nieco bardziej woleć Republikanów, bo ci będą odrobinę życzliwsi, jeśli chodzi o traktowanie kapitału finansowego. Ale jak wygrają Demokraci, to też nie ma tragedii, bo zawsze znajdzie się ktoś taki jak Bill Clinton, kto na Sekretarza Skarbu mianuje kogoś takiego jak Robert Rubin. To zupełnie niesamowite, jak wielu ludzi z Citigroup, Goldman Sachsa czy McKinseya zajmowało wysokie stanowiska polityczne w kolejnych administracjach Demokratów albo było mianowanych do Rezerwy Federalnej. Jakiś zdolny absolwent socjologii powinien napisać o tym doktorat. Tak czy inaczej, to jest powód, dlaczego Wall Street sprzyja obu stronom. Kontroluje obie partie i to jest problem nas wszystkich: jak ten impas przełamać, skoro powstrzymuje on prowadzenie progresywnej polityki. To przecież część wyjaśnienia, dlaczego kryzys nie wywołał progresywnego impulsu…

    Chodzi o to, że wciąż nie można porządnie uregulować rynków finansowych?

    Problem leży głębiej, a zaczyna się od stanu naszej debaty o gospodarce. Wyborcy nie są ekonomistami ani ekspertami od polityki państwa. Nie mają czasu by te kwestie studiować, bo walka o utrzymanie się na powierzchni zabiera im go wystarczająco wiele. Rolą polityków jest edukować i przewodzić, nawiązując do doświadczeń ludzi i tego, jak naprawdę żyją – i wychodzić z propozycjami rozwiązań. Partia Demokratyczna od 30 lat była do tego chronicznie niezdolna, ponieważ kontrolowały ją Goldman Sachs, Citigroup i McKinsey. I nic się w tej kwestii nie zmienia. Mówią tylko, że potrzeba nam więcej pieniędzy na edukację i remonty infrastruktury.
    http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/gospodarka/20141217/palley-wielkie-dzieki-piketty
    ==============

    Lekcja ekonomii z dygresjami i odniesieniami politycznymi.

    Ktos jakieś banialuki snuje jak mgłę, o jakiejś demokracji, czy wolnym rynku…….
    Prawda wygląda nieco inaczej.

  468. Czy pana zdaniem sukces książki Piketty’ego stwarza szansę na taką debatę, która wykroczy poza jego założenia teoretyczne i otworzy drogę do bardziej progresywnej polityki?

    I tu niestety jestem pesymistą. Nie sądzę bowiem, żeby neoliberalna ekonomia była gotowa się ugiąć przed wnioskami empirycznymi, jakie wyprowadził Piketty. Spróbuje raczej uwzględnić efekty jego pracy w taki sposób, aby sprzyjały neoliberalnej logice. Po części dlatego, że ze względu na teoretyczny model przyjęty przez Piketty’ego, ekonomiści głównego nurtu nie czują się zmuszeni otworzyć intelektualnie ani zaakceptować innych punktów widzenia. Wciąż mamy przecież o czynienia z monopolem neoklasycznym, który jest bardzo ściśle egzekwowany. I powtarzam: nie mam problemu z tym, że naucza się ekonomii neoklasycznej, ale że naucza się tylko jej – i nie mam pomysłu, jak ten monopol przełamać. Profesura najlepszych uniwersytetów nie będzie tu skłonna do współpracy. Mówimy tu przecież o doktrynie: oni mają swoją doktrynę i nawet kiedy mówią „jesteśmy przecież otwarci na inne perspektywy”, to okazuje się, że są otwarci niewystarczająco, żeby znaleźć dla tych perspektyw wolne etaty na swych wydziałach, a nawet udostępnić tam kursy, gdzie tych innych perspektyw by uczono. Nie wiem, jak zmusić uczelnie, żeby otworzyły swe programy nauczania na inne idee. A przecież kryteria weryfikujące idee powinny być proste: czy przechodzą test spójności logicznej? Test wiarygodności? I czy są odpowiadają wynikom badań empirycznych? W ekonomii wygląda na to, że kilka teorii przechodzi takie testy i dlatego też tych kilka teorii powinno być nauczanych. Ale neoklasyczny monopol na to nie pozwala. „My reprezentujemy prawdę, a wy fałsz. A przecież nie możemy nauczać fałszu”. Stąd biorą się zamknięte umysły – i zamknięte społeczeństwo.
    ===============

    Z dedykacją dla Muszynianki, TeJota i Bywalca 2.

    Mniej więcej o was pisze pan Palley.
    Macie oczy szeroko zamknięte i uszy wypełnione woskiem.

  469. byk
    3 maja o godz. 22:03

    Państwo Watykańskie zwykło rozwiązywać problemy z niepokornymi w fosie zamku Sw Anioła.
    Salwa Gwardii Szwajcarskiej załatwiała problem do czasów Garibaldiego.
    Wówczas, jeszcze nie istniał problem ochrony, czy swiętości życia ludzkiego, tylko utrzymania władzy kościoła nad podległym mu terytorium.
    I ludźmi je zamieszkującymi.
    Świeckie obowiązki odrywały od duchowych zobowiązań.
    Ktoś na te pawie w małmazji, slowicze języczki, chóry eunuchów, musiał pracować……

  470. Na enpassie mozna juz dowolnymi plackami (Na tzw oko , krowie nie roznia sie niczym od byczych ale gdyby sie przyjrzec .. ) rzucac to dlaczego mam sobie zalowac ?
    Podobno Ziemkiewicz ..
    „Jakoś słabo wierzę, że to kibice gwizdali na prezydenta, który tyle robi dla Wyklętych. Raczej sektory prasy i goście ratusza”

    „Ciekawe, wyznałem, że trudno mi uwierzyć by kibice byli debilami, i mam hejt jakiś debili twierdzących, że są kibicami”.
    Jezeli nie byli debilami kibice , a jacys byli (mam hejt jakiś debili ..) i nie byli nimi Wykleci ..
    Ale to nie jest pewne , moze niektorzy z nich owszem . Zapominajac o hejcie a pamietajac to i owo – jezeli kibice nie byli wykleci choc niektorzy zapewne po wyrokach calkiem jak Wykleci to pozostaje tylko Ziemkiewicz .. ale nie do gwizdania przeciez .

  471. Czytac statystyki banku swiatowego nie wystarczy trzeba jeszcze
    nauczyc sie myslec.To ze ubylo ludzi na swiecie zyjacych w skrajnym
    ubustwie to tylko dlatego ze setki milionow ludzi w Chinach i Indiach
    z tego ubustwa wyszlo.
    Dzieki madrej polityce ich rzadow i jak pisze Wiesiek59;tam kanonierek
    wyslac juz sie nie da.
    Ale wystarczy spojrzec na Polske a zwlaszcza jej prowincje albo odwiedzic
    tylko kilka wielkich miast krajow jeszcze rozwinietych a golym okiem
    widac ze zebrakow,nedzarzy i ludzi bezdomnych stale przybywa.
    Ale zeby to wiedziec i widziec trzeba gdzies bywac i umiec patrzec
    na te sprawy globalnie a nie siedziec w domu przed telewizorem
    pierdziec w kanape i wypisywac bzdury.
    http://i.iplsc.com/mowienie-o-nierownosciach-to-walka-klas/0005EXVNQN6USFRI-C116-F4.jpg

  472. Donald Trump i Bernie Sanders wygrywaja w sercu Ameryki-stanie Indiana, bo ludzie maja juz dosyc.
    W Polsce czas wyrwac sie spod styropianowego jarzma POPiS i zaczac myslec o nowej drodze rozwoju.

  473. ”Donald Trump i Bernie Sanders wygrywaja w sercu Ameryki-stanie Indiana, bo ludzie maja juz dosyc.”

    Oczywiście poza Polonią, która ma bogate doświadczenie w wyborze Mniejszego Zła.

  474. ” w Chinach i Indiach z tego ubustwa wyszlo.”
    Tylko w Chinach (gdzie Bank Swiatowy ma zakaz wstępu)

  475. http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/gospodarka/20141217/palley-wielkie-dzieki-piketty

    Widzę, że w moderacji wisi tekst, więc może przejdzie sam link?

  476. Dudowe pieprzenie i kłamstwo 3 majowe. O sowieckim najeźdźcy. Niemieckiego najeźdźcy nie było.
    „Te kamienie mówią, mówią także o wszystkim tym, co później się działo. Mówią o zaborach, które potem nastąpiły na skutek zdrady, mówią o walce o niepodległość, o jej odzyskanie, o 11 listopada 1918 roku, kiedy to tu rozbrajano niemieckich żołnierzy, mówią o obronie Rzeczypospolitej i Warszawy w 1920 roku, bo tędy też szli ludzie po to, żeby stanąć do walki przeciwko sowieckiemu najeźdźcy. Mówią o płonącym w 1939 roku Zamku Królewskim. Mówią o walce konspiracyjnej, o powstańcach warszawskich, którzy ginęli tu, na tym placu, na starówce i w tylu innych miejscach Warszawy. O krwi, przelanej za ojczyznę, która po tym bruku płynęła. I mówią też o odbudowie, po ponad 30 latach po II wojnie światowej tego Zamku Królewskiego. Odbudowie ofiarnością obywateli, zwykłych Polaków, którzy składali się na to, aby Zamek Królewski mógł być odbudowany. Bo on także stanowi symbol wielkości naszego państwa i dlatego Polakom tak na tym zależało. To też przez ten plac przechodziły manifestacje upamiętniające Konstytucję 3 Maja w czasach, gdy władze komunistyczne zabraniały świętowania niepodległości i suwerenności Polski, żeby się przypadkiem o niepodległości i suwerenności głośno nie mówiło. To wszystko widziały te kamienie, to wszystko widział Zamek Królewski – czasem piękny, czasem płonący, czasem w ruinie – dziś znów piękny, patrzy na nas, tak jak patrzy na nas król.

  477. Wildstein, niezłomny polski inteligent.
    Duda tworzy mit sukinsyna. Kawalera orła białego.
    Duda mówi: „Szanowny panie redaktorze, ale przede wszystkim człowieku niezłomny, wielki polski inteligencie okazujący ten etos polskiej inteligencji przez wszystkie lata. Człowieku nieustraszony od wczesnej młodości, od studenckiej walki o niepodległą i prawdziwie suwerenną Polskę, o Polskę zasad. Zawsze głosicielu swoich przekonań, bez chodzenie na moralne kompromisy. Głosicielu prawdy io człowieku żądający prawdy i niezłomnie do niej dążący, także prawdy o czasach PRL, i o tym, jak zachowywali się ludzie i kim byli. Dziękuje i proszę o jeszcze.”
    K..wa! i ta Polska zasad. Proszę o jeszcze, o więcej tych zasad.

  478. @Giez
    Przyznał order Niezłomny Niezłomnemu. I wszystko jasne.
    Swoją drogą, czy w ogóle to rozdanie Orłów jest ważne?
    Do tej pory decydowała o nich Kapituła, która się samorozwiązała na znak protestu wobec qasi prezydentury PADa.
    Czy jednosobowo (de facto przez Naczelnika Kaczysława) przyznane Orły mają realną wartość, czy też można je traktować jako atrapy tego odznaczenia?

  479. Ecce Homo

    Tak! Wiem skąd moje plemie!
    Nienasyconym jak płomienie,
    Zarze się i pochłaniam siebie.
    Czego dotknę światłem się staje,
    A węglem to , co pozostaje:
    Ogniem jestem, sam z siebie.

    Fryderyk Nietzsche
    polski: byk

  480. norte:
    dyskusja z zakalcem 2 jest bezsensowna: nie dowidzi, nie doslyszy, a sie czepia;

  481. Adults Only

    One day a fellow came into the bar with a cat, not just any cat, but a mean-looking ginger tom. You could see the scars from across the room. But that wasn’t the weirdest thing, the ostrich was – six-feet tall, eyes like golf balls, a real live ostrich!
    I asked the man what he wanted. „I’ll have a pint of bitter,” he said. „A pint of lager for the ostrich and a gin and tonic.”
    The cat hissed at him. „Make that a double gin and tonic for the cat. Thanks.”
    Well, I served the drinks, he paid, and they all knocked ’em back. Wasn’t long before the ostrich came back to the bar, and made it clear that it wanted the same again. Well I poured them. I could feel the cat’s eyes burning through me, as if he was checking that he got his double again. I took the drinks over to them, and the man paid, taking the cash from a purse tied around the ostrich’s neck.
    This carried on for a couple of hours. The man and the ostrich buying alternate rounds, while the cat just sat on the window shelf with his drink, looking fit to kill.
    The whole place got quiet. People sat and stared, and who could blame them? Eventually, I plucked up the courage to ask the fellow just what was going on.
    „Can’t a man have a quiet drink anymore?” he rasped. So I said, „No harm meant, but you’ve got to admit that you’re a unique set of drinkers.” He smiled, but there was no light in that smile. „Okay, you want to know? I’ll tell you.”
    „I was across town the other week, working on the new road. Place was full of rubbish and I turned up this old brass lamp. I rubbed it, thinking there might be a date or inscription or something. Anyway, out comes this cloud of smoke and a Genie appeared. You know – turban, scimitar, and the whole works. And he tells me I’ve got just one wish.”
    „And before you ask, yes, I did wish for a long-legged bird with a tight pussy. But animals wasn’t what I had in mind.”
    Note: A bird was once slang for a hot woman.

css.php