Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

8.05.2016
niedziela

Psst, bo świat się dowie…

8 maja 2016, niedziela,

Rekordowa manifestacja KOD odbiła się szerokim i życzliwym echem w wielu krajach.

Marek Grela, dyplomata i ekonomista, były podsekretarz Stanu w MSZ i ambasador Polski w Unii Europejskiej, który systematycznie śledzi media światowe, zamieszcza na Facebooku liczne przykłady.

Portal „Politico”: Setki tysięcy manifestowały przeciwko antydemokratycznej i szkodliwej polityce konserwatywnego rządu.
„New York Times”: Ćwierć miliona przeszło ulicami Warszawy, by poprzeć Unię Europejską.
„La Liberation”: Rekordowa demonstracja w Warszawie.
„Washington Post”: Duża demonstracja Polaków za UE i przeciw konserwatywnemu rządowi, który uważają za antydemokratyczny i szkodliwy dla pozycji Polski w UE.

W tym samym duchu informują m.in. TV Euronews, „El Pais”, TV5Monde, Associated Press, ABC News i inne.

Sukces marszu jest niewątpliwy. Oczywiście pozostaje pytanie: marsze i co dalej? Ile można maszerować?

Moja odpowiedź: po pierwsze – manifestacja sprzeciwu, opozycji, sama w sobie ma znaczenie, pokazuje, że Polska to nie tylko PiS i nic poza tym. Gdyby takie marsze nie miały znaczenia, to ludzie władzy nie dyskredytowaliby ich jako manifestacji odstawionych od koryta, komunistów i złodziei, niepogodzonych z wynikiem wyborów.

Po drugie – mimo wysiłków pani premier Szydło w Brukseli i innych przedstawicieli władzy świat dowiaduje się, że znaczna część Polaków broni konstytucji, sądów, sędziów, niezależności mediów publicznych przed zakusami władzy.

Po trzecie – demonstracje pokazują Polakom, że warto być przyzwoitym. Działania władz, np. czystki w mediach publicznych i w innych instytucjach państwowych, od stadniny do spółek Skarbu Państwa, stawiają wiele osób w trudnej sytuacji, zwalniani są ich przełożeni, współpracownicy i podwładni.

Jak się w takiej sytuacji zachować – pokornie milczeć czy powiedzieć „nie”? Marsz KOD przypomina, że obecna władza nie jest wieczna, a „spisane będą słowa i uczynki”.

Po czwarte – marsz KOD to mały krok w kierunku współdziałania rożnych nurtów opozycji. Miejmy nadzieję, że nie jest to krok ostatni.

Po piąte – marsz pokazuje, że „suweren” to nie cała Polska. „Suweren” nie dał władzy carte blanche na putinizację Polski.

Można wskazać wiele innych konsekwencji wczorajszego marszu. Pogodnym, roześmianym twarzom demonstrantów władza pokazuje twarz zaciętą i posępną. Minister Szałamacha, któremu przed ogłoszeniem ratingu Moody’s grunt pali się pod nogami, w niesłychanym geście wzywa prezesa Trybunału Konstytucyjnego do milczenia. Jakim prawem przedstawiciel rządu poucza prezesa Trybunału? I dlaczego nie napisał podobnego listu do prezesa PiS i do pani premier? Może dlatego, że – jak sugeruje jeden z naszych blogowiczów – prawdziwym autorem listu był Kaczyński, a min. Szałamacha był tylko listonoszem.

Może teraz minister napisze list do prezesa Sądu Najwyższego, żeby zamilkła i wyciszyła (wygasiła?) swój „zespół kolesiów”. No i do Krajowej Rady Sądownictwa, żeby milczała w obliczu zamachu, jaki zapowiada na nią rząd.

Pssst, bo świat się dowie! Jest przeciwko czemu demonstrować i nic dziwnego, że ćwierć miliona oburzonych wyszło na ulice.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 166

Dodaj komentarz »
  1. „Setki tysięcy”, „Ćwierć miliona”. Kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą.

  2. Tak całkiem poważnie , to dlaczego nie demonstrować, jak się władza nie podoba ?
    Pogoda ładna , demonstrować jeszcze wolno , to trzeba cieszyć się wolnością i demokracją ?
    A tak mniej poważnie specjalnie dla naszych POPiSowców , to trzeba przyznać , że obecne pochody można jedynie porównać z tymi , które miały miejsce przed laty , po przyjęciu władzy przez PO, a do tego trzeba jeszcze przypomnieć, że obecne są organizowane przez NGO ( czytaj CIA i innych wrogów Polski), a nie przez spontanicznie przez „prawdziwych Polaków”.

  3. A gumowa lala mówi że wszystkiemu winien Rzepliński. Mnie się śmiać chce z jednej rzeczy. PiS może sobie mówić że było 30 czy 45 tysięcy. Ale w cały świat poszło że było 240 000. Niech sobie piszą do wszystkich redakcji świata i prostują 🙂

    Podniosło mnie na duchu to co widziałam wczoraj (i w czym też mialam mały udział)

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Bywalec 2
    8 maja o godz. 12:11

    Nie rozumiem dlaczego Bywalcu wymieniasz tylko CIA? Gdzie Mossad i KGB, gdzie Hubka i Czaja, gdzie Soros i Grupa Bildenberg? Przy okazji sprawdz z łaski swojej co to takiego te NGO’s, bo z całą pewnością nie to co mniemasz.

    PS. Władzę można oczywiście przyjąć ale zazwyczaj się ją przejmuje.

  6. Byłam. Krzepiące. Ogromne masy pogodnych, normalnych ludzi. Przyjaciele Polski z naszej Unii będą nas wspierać. Bo pomaga się tylko tym krajom, które same sobie chcą pomóc.

  7. Lubicz 56
    Dziękuje za lektorat .
    Co do NGO , to chyba wszyscy wiemy co to za organizacje i kto je finansuje.

  8. Co dalej? Pyta pan redaktor; nic się nie zmieni – ktokolwiek wygra następne wybory, zacznie od futrowania kościoła milionami, bo bez uznania tegoż za władzę zwierzchnią żadna partia nie ma szans na rządzenie.
    Demokracja – owszem, ale na wzór watykański, czyli teokracja.
    I stawiam dolary przeciwko orzechom, że nikt z obecnej ekipy do żadnej odpowiedzialności pociągnięty nie będzie. Po co tworzyć precedensy?

  9. W mediach bezsensowne kłótnie o ilośc demonstrantów.

    Myslę, że ocena ilosci uczestników protestu jest wyłączną kompetencją organizatorów. To jest ich interes by dokonać rzetelnej oceny zdolnosci mobilizacyjnych.
    Niby z jakiego powodu mieliby się organizatorzy samooszukiwać niedoszacowujac albo przeszacowując ilość demonstrantów?

    Tak więc zakładam, że Grzegorz Schetyna dobrze wie ilu ludzi udało mu się zgromadzić na wczorajszej demonstracji NGO.

  10. rowniez w mediach skandynawskich 🙂
    Szwedzka TV w relacjach pokazywala zdjecia z demonstracji KOD-u
    Czyzby p a r e t y s i e c y? To juz zakrawa na styl prlowski.

  11. Stopień zaniepokojenia władzy można poznać po zmniejszającym się się wskaźniku istotności p2r (liczba uczestników wg stołecznej policji do liczby tychże wg danych stołecznego ratusza).
    W ubiegłym roku oscylował w granicach 2/5, wczoraj osiągnął już 1/10.
    Jak tak dalej pójdzie to na jesieni osiągnie 1/100. Ciekawe czy ktoś to bada?

    @Lubicz56
    Z całym szacunkiem proszę sprostować: nie Hubka tylko Herbert Hupka, bo to on wspólnie z dr Herbertem Czają (nb. doktorat obronił przed wojna na UJ) był przedstawiany jako największy wróg polskości.

  12. Amen!

  13. Wczorajsza demonstracja zorganizowana prze Komitet Obrony Demokracji, w której wzięło udział ponad 240 tys. obywateli III RP zaniepokojonych niszczeniem monteskiuszowskiego trójpodziału władzy w Polsce (wg danych „reżimowej” policji było ich zaledwie 45 tysięcy). Byli to członkowie i sympatycy KOD, ale też członkowie opozycji parlamentarnej (PO, PSL i Nowoczesnej), aktywiści opozycji pozaparlamentarnej (SLD, Zielonych, SD,Partii Demokratyczne i Inicjatywy Polskiej) i przedstawiciele różnych stowarzyszeń społecznych i politycznych, a także, co ważne, nauczycieli – członków ZNP. To oni wyszli na ulice Warszawy aby zaprotestować przeciwko rządzącej od 25 października 2015 roku partii pod „mylącą” nazwą „Prawo i Sprawiedliwość”. To oni pokazali, jak być przyzwoitymi i odpowiedzialnymi z dalsze losy naszej Ojczyzny. Symboliczny był moment przyłączenia się do demonstrantów KOD uczestników marszu Schumana, którzy szli wczoraj pod hasłem „Tu jest Europa”. Obie demonstracje łączył bowiem ten sam cel, obrona demokracji, wolności i równości.

  14. Gospodarz blogu: “Ćwierć miliona przeszło ulicami Warszawy…”

    Tak rzecze warszawski ratusz, a za nim New York Times. Policja warszawska rzecze, że przeszło ok. 50 tysięcy. Lecz to magiczny wynik opublikowany przez stoliczny ratusz poszedł w świat – i świat uwierzył.

    Każdy wierzy w to, w co chce wierzyć. Wiceprezydent Warszawy tłumaczył, że liczbę uczestników manifestacji ulicznych oblicza się przyjmując, że na każdy metr kwadratowy jezdni przypada jeden do dwóch maszerujących, czyli statystycznie półtora człowieka. Zatem jeśli podzielimy 250 tysięcy ludzi przez te statystyczne półtora człowieka, wyjdzie nam 167 tysięcy metrów kwadratowych. Podzielmy to przez 15 metrów (średnia szerokość jezdni na trasie od Kancelarii Prezesa Rady Ministrów do Placu Piłsudskiego). Wychodzi nam nam 11133 metry, czyli około 11 kilometrów. Taką długość powinna mieć trasa pochodu, żeby zmieściło się na niej ćwierć miliona maszerujących. A jaka odległość dzieli Kancelarię Premiera od Placu Piłsudskiego? Trochę ponad 3 kilometry. Na tej długości mogło się zmieścić około 70 tysiecy ludzi (3000 m x 15 m x 1,5 człowieka). Siedemdziesiąt tysięcy to dużo, ale to nie jest ćwierć miliona.

    Przykro mi Panie Redaktorze, jednak wygląda na to, że to warszawska policja była bliższa prawdy niż warszawski ratusz. Ale pssst, bo świat się dowie…

  15. ”Min. Pawel Szalamacha swoim sztubackim listem nie tylko nie zmniejszyl liczby demonstrantow KOD, ale wrecz pomnozyl te licze przez 5.”

    Znaczy było prawie 50.000 luda? Bo mi na to wygląda ze zdjęć.

  16. Trzeba iść! Z wymienionych wyżej powodów, ale też, żeby w przyszłości – oby nieodległej! – mieć poczucie, że mamy jakiś udział w tym, że żyjemy w demokratycznym państwie

  17. „Jezeli jedna osoba powie ci, ze jestes oslem – zignoruj to kompletnie. Jezeli druga osoba powie ci, ze jestes oslem – w dalszym ciagu niczym sie nie przejmuj. Jezeli natomiast trzecia osoba powie ci to samo – sprawdz, czy masz dlugie i klapciate uszy.”

    Rzad, ktory troszczy sie o dobro swoich obywateli nie powinien ignorowac nawet jednego protestu. Czasem trafi sie ktos taki jak Ghandi i jego strajk glodowy moze zmienic bieg historii.

    Smieszne sa spory o ilosc uczestnikow demonstracji. Zreszta, ilosc nie jest taka wazna, jak atmosfera. PiS powinien spalic sie ze wstydu po wydarzeniach wczorajszego, i nie tylko, dnia.

  18. A mi ze wszystkich zdjęć wygląda, że było jakieś 16-18 tysięcy (aż dwukrotnie mierzyłem miarką centymetrową).

    Z kolei, prasa rosyjska (Prawda, RT) podaje, że nie było żadnych demonstracji, czyli milczy, legitymizując rosyjskie marzenia, czytaj: wizję rozpieprzonej Europy. Trzymając jednocześnie kciuki za sukces polskiego, kartoflanego foie gras.

    Uciekam, bo zaraz kończy się drzemka uwielbianych przez Redaktora kremlowskich trolli.

  19. „Według szacunków policji w marszu KOD i środowisk opozycyjnych w kulminacyjnym momencie na Placu Piłsudskiego uczestniczyło ok. 45 tys. osób.”

  20. Wszyscy uczestnicy wczorajszej manifestacji _Wielkiej – przeniknęli do Emocji i Świadomości milionów obywateli Polski tworząc proces niszczenia partii o nazwie PiS -Ci nieobecni w Warszawie tworzą prawdziwą siłę

    Szamotanina Pisowska wokół Konstytucji RP jest drogą na zatracenie państwa polskiego jako zjawiska przejściowego . Kilka dni temu przeczytałem ” Historię bez Cenzury ” Wojciecha Drewniaka Tamże ostatni krol Stanisław Poniatowski otrzymał ksywke „CIOTA ” Jarosław Kaczyński wpycha polskie państwo podobnymi torami Alarm głosili manifestanci w Warszawie .Brawo !!!!!

  21. Przepraszam za namolna upie..wosc, ale czy moglabym pokornie zwrocic uwage szanownym Komentatorom, aby nie pisali o „ilosci uczestnikow” tylko o „liczbie uczestnikow”? Bo uczestnicy sa policzaln – tak to sie w gramatyce nazywa. A zatem:
    ilosc cukru, ziemniakow lub wegla w piwnicy.
    Liczba zas – ludzi, uczestnikow, dzieci, krow w oborze etc.
    Wiem, ze to drobna rzecz, ale bardzo irytujaca dla nas, purystow.

  22. ”Wszyscy uczestnicy wczorajszej manifestacji _Wielkiej – przeniknęli do Emocji i Świadomości milionów obywateli Polski tworząc proces niszczenia partii o nazwie PiS -Ci nieobecni w Warszawie tworzą prawdziwą siłę”

    Poczekaj. Najpierw przeniknęło 250.000 po czym 200.000 znikło. Rozumiem, że pozostała pewne pustka w Emocji i Świadomości milionów obywateli. To co teraz będzie? Dobrze, że rozum ostatnio skupia się w smartfonach, bo gdyby również, do Rozumu by przeniknęło i nagle znikło taka masa, miliony mogliby zdurnieć. Tak to popłaczą (z Emocji) i zapomną ( Świadomości)

  23. @Wiesiek wiem, ze teraz sie wpisze zupelnie nie na temat, bo to marsze ( i slusznie)na tapecie.
    Nawiazujac do mojego zdania z poprzedniego watku, Tobie nie chodzi o uczciwe porzadki na swiecie, tylko o robienie sobie dobrze na okolicznosc swojej obsesji. O amerykanskim kandydacie Sandersie wspomniales raz wsadzajac go do wspolnego wora z Francuzka, bo to niby obydwoje cos nowego reprezentuja. W dalszym ciagu uwazam, ze bylo to naduzycie. A nigdy nie zainteresowal cie Sanders jako glosiciel tych wszystkich prawd i wartosci i potrzeb zmian, nad ktory ciagle pochylasz swoja stroskana glowke. Ten drugi wzbudza twoje zyczliwe zainteresowanie.

  24. Słowa śp.p. Bartoszewskiego w ustach p. Kijowskiego czy pana redaktora to zohydzenie tego zdania. Fuj.

  25. I filmik dla pana redaktora:
    http://www.youtube.com/watch?v=tVmZMas10Lk

  26. Ponownie zapytuje, czy „Jestesmy i bedziemy w Europie” razem w Europie to z „innymi” , czy bez nich?

  27. Helena

    Przepraszam Cie za popelniony blad – masz racje, nalezy mowic „liczba uczestnikow” nawet wtedy, gdy zarowno ratusz, jak i policja maja klopot z policzeniem osob. By the way, purysci nie lubia zwrotow obcojezycznych, jak np. „et cetera” zamiast polskiego „i tak dalej”.

    Nobody is perfect

  28. zyta2003
    8 maja o godz. 16:16

    Mylisz się.
    Pan Sanders jest zapewne jednym z niewielu, o których można by powiedzieć że jest PRZYZWOITY i konsekwentny.
    Niestety, nie miał zbyt wielkich szans.
    Słowo socjalizm, czy komunizm, po stuletnim praniu mózgów, jest w USA raczej mało popularne- o ile się orientuję.
    Taka orientacja polityczna, również.

    Odpowiednikiem Sandersa byłby chyba Corbyn w GB.
    Ale, pani Le Pen ma równiez poza nacjonalizmem, sporo socjalizmu do zaoferowania.
    Znacznie więcej niz nominalny socjalista Hollande.
    Ten od ideałów partii choćby sprzed 30 lat, odszedł całkowicie.

    Moim marzeniem, rodem z bajki zresztą, jest PRAWY POLITYK.
    Słowny, konsekwentny, oddany wartościom które głosi i żyjący zgodnie z nimi.
    W całej historii ludzkości, może z pięciu takich by się znalazło……

    Może takim, nie potrzebne byłyby pancerne limuzyny i ochrona…..
    Ale, to bajka prawie.
    Polityk musi kraść, by stać go było na ochronę, posiadłość i limuzyny.
    Po zaprzedaniu duszy diabłu- władzy- trudno żyć normalnie.

  29. hehe, mayor))

    szacun dla matematyki, krolowej nauk, ale nawet nie bedac zazbytnio zorientowanym w geometrii przestrzennej ani nawet w arytmetyce, mozna – posluzyc sie narzedziem obliczen dostepnym kazdemu , czyli tym, co nam dyktuje (mowiac kolokwialnie) – tzw. zdrowy rozum… Otoz biorac pod uwage wspolczynnik nie/prawdomownosci KODofilskiej oPOzycji, gdybysmy przypuscili, ze naprawde nazbieralo sie wiadomego sortu na cwierc miliona, to przeciez oczywista oczywistosc, ze wtedy to juz nie byloby cwierc, tylko co najmniej poltora, no wiec skoro oni twierdza, ze bylo ich cwierc, to znaczy, ze prawidlowa liczba waha sie w granicach ok. 40 – 50 tysi.

  30. Do Europy, to my zdaje się dopiero dołączamy…..

    Od kilku lat na zachód i południe od nas, odbywają się różne manifestacje, powstają nowe ruchy społeczne i partie, pojawiają się w polityce nowe twarze.
    Nasza scena polityczna byla nieco spetryfikowana, pełna mumii.
    Jeden Lepper, czy Palikot, wiosny nie czynił.

    Pan Kaczyński może zapisać się w historii dość niespodziewanie.
    Jako ten, który był katalizatorem dość niemrawo przebiegających procesów społęcznych.
    Inhibitor, nieomal społeczeństwa obywatelskiego.
    Egzemplifikacja wszelkich frustracji.
    Kozioł ofiarny?

  31. @wiesiek59

    chyba takim jednym z nich byl zamordowany w 1986 r Olof PALME premier Szwecji – „prawy polityk”

  32. ”Inhibitor, nieomal społeczeństwa obywatelskiego.”

    Generator zasłużonych w walce o Sprawę. Rachunek przedstawią w stosownym czasie.

  33. A ja mam kłopot z tym, żeby ot tak sobie jechać do Warszawy i wrócić.
    Kupiłam więc ładną widokówkę, nakleiłam znaczek i wysłałam do kancelarii premiera. Dokładnie wyjaśniłam, czemu też idę w demonstracji KOD-u. Rodzina puka się palcem w czoło i pyta, jakie znaczenie ma ta moja jedna kartka.
    Odpowiadam, że ogromne. Dla mnie.

  34. agatkam
    8 maja o godz. 16:54

    Gdyby naprawdę zebrało się ćwierć miliona głosujących nogami za tym, co było, to ratusz zrobiłby z tego półtora miliona?

    Nie bez kozery powiem, że tak by było. Schetynie marzył się milion. Zabrakło mu tylko 950 tysięcy. No, ale „sukces marszu jest niewątpliwy”. To najważniejsze!

  35. Indoor prawdziwy
    8 maja o godz. 17:03

    Generator walczących o koryto- raczej…..
    Wbrew szumnie głoszonym hasłom.
    Skala TKM jest bezprecedensowa raczej.
    taka „Suma wszystkich SKOKÓW”.

    Można to podlać patriotycznym sosem, ale czy ta skala chamstwa i bezczelnosci bedzie przez to bardziej strawna?
    Poprzedni rządzący, robili to bardziej delikatnie, bądź mieli lepszą prasę, nie nagłaśniającą tak mocno tego zjawiska.
    Jakie poniesiemy koszty, dorwania się do konfitur naturszczyków „sprawdzających się w biznesie” to sie dopiero okaże.
    Państwo to przeżyje, niektóre firmy nie.

    Tym bardziej, że funkcjonowanie wielu z nich polega na nieformalnych kontaktach managerów, notesach z numerami telefonów, zaufaniu, personalnej chemii międzyludzkiej.
    Ten element, szczególnie w kontaktach z innymi kręgami kulturowymi, jest wręcz kluczowy, czego obecni doktrynerzy zdają się nie rozumieć.
    Nie da się robić interesów w krajach Azji, czy Arabii, bez zaufania.

  36. Nie jestem specjalistą od „liczenia przestrzennego”.
    Dla mnie rzeczą X – rzędną jest to czy było ich 40, 50, 100 czy 200 tysięcy. Moją uwagę zwrócił natomiast fakt dużego dość jednostronnego zainteresowania wielkością faktycznej ich liczby ze strony różnych „specjalistów od arytmetyki przestrzennej” , dla których liczba ponad 200 tysięcy wydaje się być grubo zawyżona . Skala tego zainteresowania prowadzi mnie do wniosku, że rozmiar tej manifestacji „przemówił” do wyobraźni także tych, „liczących inaczej”. Tym samym wczorajsza manifestacja zadanie swoje spełniła, gdyż jakby nie liczyć „grupa kolesi czy kolesiów” to nie była.
    I taka refleksja historyczno-porównawcza.
    Jeszcze nie tak znów dawno wyliczenia tej samej przecież policji dokonywane przy okazji innych manifestacji i przemarszów dla ich organizatorów, ich politycznych promotorów i sympatyków wówczas były absolutnie niewiarygodne. Policyjne wyliczenia zaś dotyczące liczby uczestników wczorajszego przemarszu dla tych samych ludzi i środowisk to krynica arytmetycznej rzetelności.
    A mówi się, że liczby podobno nie kłamią. 😉
    Liczby może i nie kłamią ale rzetelności liczących już nie byłbym taki pewny.

  37. anur
    8 maja o godz. 16:36

    Widzę, że nie bardzo rozumiesz znaczenia wyrazu „purysta”, Helena zaś może – choć nie przesądzam – zażartowała, zaliczając siebie do grona purystów. Zwyczajne zmierzanie do poprawności nie ma nic wspólnego z puryzmem, który jest obsesją lub manierycznością. Twoje zdanie „purysci nie lubia zwrotow obcojezycznych” – ni przypiął, ni przyłatał do uwagi Heleny – jest chyba z sufitu wzięte. Mówię „chyba”, bo nie bardzo się interesuję tym, co lubią puryści. Natomiast nie z sufitu jest współczesna maniera młodych, ale i starych pryków zasiedziałych na obczyźnie, polegająca na popisywaniu się językami obcymi – zwłaszcza angielskim – w polskich tekstach pisanych na polskich forach. Przytoczę słowa profesora Doroszewskiego, który mówił pięknym, PROSTYM i przez to zrozumiałym dla wszystkich językiem:

    „Racją użycia wyrazu obcego może być potrzeba wyrażenia pewnej treści myślowej nie dającej się zamknąć w żadnym wyrazie swojskim”.
    (…)

    „Sprawę wyrazów obcych w języku polskim należy traktować jako sprawę praktyczną, polegającą na dobieraniu właściwych środków wyrazu do odpowiednich treści myślowych. Nie można byłoby zatem wysnuć żadnych rozsądnych wskazań wychodząc (stosuję ówczesną interpunkcję profesora – Jerzy Pieczul) na przykład z założenia, że się zwalcza wyrazy obce, bo są obce. Zwalcza się je w tym stopniu, w jakim są szkodliwe jako źródło zamętu pojęciowego i objawy bezmyślności snobów wywołującej zamęt. Popiera się zaś żywioł rodzimy w słownictwie jako bardziej przydatny do spontanicznego i należytego wypowiadania myśli rodzących się w głowach polskich”

  38. Kłamstwo budzi we mnie wewnętrzny sprzeciw i dlatego męczy mnie oglądanie pisowców, którzy kłamią od rana do wieczora. Nie wiem, co zmusza skądinąd dorosłych ludzi do świadomego rozmijania się z prawdą, pieniądze, lęk przed utratą stanowiska, strach przed prezesem? Bo przecież nie wewnętrzne przekonanie o słuszności tego, co mówią.

  39. KtośKtoś
    8 maja o godz. 16:21

    Weronika Zaguła. Świetna, superinteligentna dziewczyna. W dodatku prześliczna. Eeech, gdyby to KOD miał taki młody narybek! Wtedy zupełnie inaczej by ten wczorajszy „niewątpliwy sukces” wyglądał.

    Polecam cały wideoblog pani Weroniki. Jest tam na razie tylko 6 wideowpisów, ale co to jest za talent!!!

    http://www.youtube.com/watch?v=tVmZMas10Lk

  40. Sorki, cały wideoblog pani Weroniki jest tutaj:

    https://www.youtube.com/channel/UC7lsSfovsPGX_nGva4k416A

  41. „Zasady dobrego wychowania potępiają niektóre zachowania purystów, którzy owładnięci dziką przyjemnością szukania błędów, nie liczą się z uczuciami innych osób. Publiczne wytykanie błędów językowych naszych rozmówców wymaga surowej nagany. Na dyskretne zwrócenie uwagi, dotyczącej użycia języka możemy pozwolić sobie tylko podczas rozmowy w cztery oczy lub, gdy nas wyrażanie ktoś o to poprosi.”

    Autor: Aneta Piorun
    [polki.pl]

  42. @mayor

    Zagula jak Falicz – z tym, ze na wizji

  43. Lex

    „Dla mnie rzeczą X – rzędną jest to czy było ich 40, 50, 100 czy 200 tysięcy. Moją uwagę zwrócił natomiast fakt dużego dość jednostronnego zainteresowania wielkością faktycznej ich liczby …”

    Dla mnie podobnie jak dla ciebie podane wyżej liczby nie mają znaczenia.

    Tym niemniej, jak napisałem wyżej, powinny mieć znaczenie dla organizatora. On powinien wiedzieć ilu ludzi zmobilizował i jak to przekazać mediom.
    Grzegorz Schetyna w jednej z wczorajszych, licznych wypowiedzi wyraził zadowolenie, że udało się zmobilizować „kilkadziesiąt tysięcy ludzi”. I to była świetna odpowiedź z którą niepodobna polemizować.
    Niestety późniejsze przeszacowania liczby demonstantów, dokonywane przez niesionych nastrojem polityków opozycji jak i prowokowane przez rządzących (TVP) doprowadziły sytuację do absurdu, którego efektem jest ośmieszające protest przeliczanie jego uczestników – trwajace już dobę.

    Jakby nie patrzeć obraz tej dobrze zorganizowanej, licznej demonstracji został przez to przeszacowanie zakłócony.
    Nie ma dziś mowy o jej przesłaniu politycznym, celach, wymowie – za to wszyscy liczą jaja sobie z tego robiąc.

    Co widać również w tej dyskusji.

  44. Ozzy, cieszę się, że uważasz Andrzeja Falicza za superinteligentnego.

  45. @mayor

    musze Cie rozczarowac : ) – taki superinteligent , ktory przypomina pasezara taxi spogladajacego bez przerwy na taksometer czyli wariat na swobodzie….

  46. Ozzy,

    Czwarta zasada blogowego savoir-vivre, specjalnie dla Ciebie:

    Nie pluj na kolegów blogowych bez potrzeby.

  47. Do 3gr. Tak myślisz? A jak ktoś robi koszmarne podstawowe błędy, to też udawać, że wszystko jest OK? I jak nie ma okazji ( a w internecie nie ma ) na ucho mu szepnąć, by nauczył się pisać zanim zacznie udzielać się w internecie, to utwierdzać go w jego mniemaniu poprzez brak reakcji ze jest drugim Słowackim? uważam że można mu wtedy uwagę zwrócić.
    Co do wpisu gospodarza – każda bojąca się ludzi władza autorytarna stara się dyskredytować, oczerniać, przypisywać złe intencje tym, którzy się z nią nie zgadzają. Taka była PZPR. I taki jest PiS. Już tylko ich reakcja na marsze pokazuje kim są naprawdę. Ale ich władza też się skończy, zaś wielu ludzi dziś zastawiających jak się zachować, bo coś im może teraz zagrażać będzie musiało żyć i potem , zapewne nawet znacznie dłużej niż pod „pisowskim panowaniem”. Nie trzeba heroizmu, nikt nam życia i zdrowia nie odbierze za to, ze zachowamy się teraz godnie. Można na jakiś czas stracić dobre posady, ale się przecież przeżyje, i to nie najgorzej, więc warto mieć kręgosłup. To wcale nie jest w dzisiejszych warunkach takie trudne.

  48. Powiedzmy sobie szczerze, jeśli o mnie chodzi jestem pełen optymizmu.
    Tak liczna demonstracja to w Polsce prawdziwa rzadkość.
    A co do tego finansowania Kościoła po następnych wyborach to też nie jest to takie pewne.

  49. ”Liczby może i nie kłamią ale rzetelności liczących już nie byłbym taki pewny.”
    – A dla kogo ten wywiad?
    – To jest dla telewidzów dziennika wieczornego.
    – O, to bez kozery powiem pińćset! Dziesięć tysięcy! Pięćdziesiąt! Milion!

  50. @mayor

    alez ja mam taka potrzebe bardzo dorazna i nie nadaremno
    predzej mi kolega kot Prezesa, anizeli Falicz jego derywaty

    to tyle i az.

  51. pombocek

    Nie uwazam sie za puryste, chociaz staram sie nie popelniac bledow ani w mowie, ani w pismie. Rozumiem znaczenie okreslenia „purysta jezykowy”. W moim wpisie dla Heleny chcialem zwrocic uwage na fakt, ze wszyscy bez wyjatku popelniamy bledy ortograficzne, gramatycze, stylistyczne, interpunkcyjne, poligraficzne oraz poslugujemy sie tzw. makaronizmami, chociaz mamy do dyspozycji odpowiedniki w jezyku polskim.

    A tak na marginesie, uzycie wytluszczenia tekstu w nadmiarze odbierane jest jak krzyk mowiacego do sluchacza.

  52. ozzy
    8 maja o godz. 18:42
    “alez ja mam taka potrzebe”

    Nic na to nie poradzę. Zasady są zasadami.

  53. anur
    8 maja o godz. 18:51

    No piknie. Tylko że powiedzieć, że „wszyscy bez wyjatku popelniamy bledy” to tyle, co nic nie powiedzieć. A poza nie dostrzegłem nawet cienia takiej Twojej deklarowanej intenencji, więc wygląda to na dorobione po fakcie.
    No i gdzie to tak wytłuszczenie tekstu „odbierane jest”</b? Gdybyś powiedział: "Ja odbieram", miałbym jasność. Formy bezosobowe to uzasadnione lub nieuzasadnione podpieranie się domniemanym zwyczajem. To nie ja, to zwyczaj. Nie wiem, skąd wziąłeś taką interpretację wytłuszczenia, wiem natomiast, w jakim celu ja tego używam: wytłuszczam cytaty – dla przejrzystości. Ani mi w głowie krzyczenie, pierwszy raz spotykam się z takim odbiorem. Tak mi dopomóż bóg Rongo i bogini Amaterasu.

  54. anur
    8 maja o godz. 18:51

    Cholera, zapomniałem dodać, że jestem żywy Alzheimer i, psia jego mać, wszystko zrobiłem tłuste. Może o Wacławie I rekomendującym same tłustości pomyślałem.

  55. W marzeniach „czolowych publicystow” zastepy „obroncow demokracji”
    mnoza sie niczym dywizje pancerne w glowie niejakiego
    Adolfa H. dozywajacego ostatnich dni w berlinskim bunkrze.

  56. @anur – moja uwaga dotyczaca rzeczownikow policzalnych i niepoliczalnych nie dotyczyla specyficznie Ciebie, lecz kilku osob, ktore uzyly od poczatki rozmowt blogowej takiej wlasnie formy: „ilosc uczestnikow” . W zasadzie nie zwracam uwagi doroslym ludziom, ze popelniaja jakies grzechy gramatyczne, ale ten konlretny tak bardzo sie pleni i tak bardzo jest razacy (moze tylko dla mojego pokolenia?) , jakbys mowil „poszlem”, „wzionsc”, „podaj mi tom ksionszke” etc. Dlatego pozwolilam sobie zwrocic uwage. Ale nie chcialam nikomu ucierac nosa ani sprawiac przzykrosci. Tylko uwrazliwic i nic ponadto.

  57. Tych obrońców demokracji i konstytucji to już się namnożyło jak psów i już trudno się od nich opędzić. Kaczyński, Czarzasty, Komorowski, Duda, Kempa, Kamińscy, Kurscy, Kukiz, Petru, Passent, Giertych, Celiński.

    Trzeba się chyba schronić do piwnicy, bo po tej wojnie o konstytucję i demokrację kamień na kamieniu w Polsce nie pozostanie.

  58. No i jakby się wyjaśniła rozbieżność pomiędzy szacunkami liczby uczestników wczorajszej manifestacji. O różnice pomiędzy szacunkami policji i organizatorów mi chodzi.
    Przed chwilą słuchałem wyjaśnień przedstawiciela policji skąd się „wzięła” podawana przez nich liczba (40 tys.). Okazuje się, że policja „liczyła” uczestników końcowego wiecu na Pl. Piłsudskiego. Dla mnie jest oczywiste, że liczba uczestników tego wiecu w żadnym razie nie może ( i nie powinna ) być utożsamiana z liczbą osób uczestniczących w przemarszu ,choćby z tego względu, że wielu spośród maszerujących mogło przecież z uczestniczenia w wiecu kończącym zrezygnować, bądź uczestniczyć tylko w części przemarszu. Najwidoczniej i dla obserwatorów z policji ogląd filmów pokazujących przebieg tego przemarszu i rzesze jego uczestników skłonił do refleksji arytmetycznej. Najwidoczniej „przytomni” w Policji uznali, że wciskanie szacunkowego kitu ma swoje granice nawet jeśli szacunki organizatorów i uczestniczących były przesadzone.

  59. Te rozbieżności od 30 do 240 tys osób to kolejny przykład polskiej paranoi i wikłaniu się w sprawy zupełnie zastępcze. To kompromituje też wszystkie instytucje. Same rozbieżności, a nawet doginanie szacunków do potrzeb są jak najbardziej naturalne i zrozumiałe, ale gdy te różnice w szacunkach sięgają 1200 % to jest to gwałt na rozumie świadczący o dennym poziomie stron sporu.

    Tak na oko z migawek, to demonstracja była jak na warunku polskie okazała, czy nawet imponująca i to w zasadzie powinno wystarczyć. Czy brało udział 40 czy 80 czy nawet 120 tys. ludzi to już jest sprawa uboczna, bo rzecz nie będzie się decydować w ilości ludzi biorących udział w punktowych akcjach lecz w konkretnych ofertach programowych, personalnych i ideowych oraz realnej reprezentatywności bloków, których dzisiaj nie widać nawet w ilościach śladowych. Na razie to wszystko wygląda na kolejną rundę kibolsko-kibolskiej nawalanki na warszawskich salonach pozbawioną jakiejkolwiek treści lecz opartej na wyświechtanych, pustych sloganach i krzykach. Mówiąc w skrócie te same „ryje” pod nowymi szyldami przystępują do kolejnego boju o stare jedynki oraz o dalsze otumanienie i tak już mocno otumanionego i bezwolnego społeczeństwa.

  60. @snakeinweb – bardzo Cie zachecam abys sie do tej piwnicy schronil, a nie tylko grozil. Wtedy nikt juz nie bedzie narazony na Twoje eksplozje zlego wychowania i agresywnego jezyka.

  61. ”Najwidoczniej „przytomni” w Policji uznali, że wciskanie szacunkowego kitu ma swoje granice nawet jeśli szacunki organizatorów i uczestniczących były przesadzone.”

    Ależ oczywiście. Nawet się wyjaśniło w tym układzie skąd się wzięło 240.000. Policzyli na początku. To 40.000. Policzyli w jednej szóstej trasy – znowu 40.000 – razem 80.000. Kolejne liczenie dało 120.000 i tak do 240.000.
    Mogło być też inaczej. Policzył Schetyna – 40.000. Policzyła HGW. Też 40.000. Razem póki co 80.000. Kto umiał liczyć policzył – wyszło 240.000.
    Mogło być też jeszcze inaczej.
    Każdy z uczestników policzył ile osób stało wokół niego. Zakładając, że uczestników było 40.000 a każdy miał wokół siebie 5 uczestników to daje już 240.000.

    Mam wrażenie, że sposób liczenia policji jest najbardziej wiarygodne. Wyruszyło około 30.000 dotarło 45.000.

  62. Są już pierwsze korekty liczby uczestników wczorajszych protestów opozycji.

    Fakty TVN podają, że „ulicami mogło przejśc 100 tys”.

    Natomiast TVP przedstawia wyliczenie 45 tysięcy 200 uczestników.

    Wyraźnie rysuje się tendencja do zmniejszania różnic w wyliczeniach.

  63. To nie liczba przechodzi w jakość, lecz ilość

    O tym wie każda marksistka z bożej łaski.
    Ci KODowcy od równości i innych francuskich przymiotów demonstrują na cztery nogi. To jest tak nieuczciwe. Zupełnie jak głosowanie w sejmie na cztery ręce. Jedni przeszli Alejami od Placu na Rozdrożu do Ronda de Gaulle i zwinęli się w kierunku Poniatoszczaka, bo im ścisk doskiwierał. Na ich miejsce przyszli inni, którym się pod pałac Beaty Szydło iść nie chciało, i wcisnęli się w Nowy Świat zagaszczejąc przy tym pochód w przeliczeniu na metr kwadratowy, o spowalnieniu jego ruchu nie wspominając. I jak tu uczciwie zliczyć ich wszystkich?!

    Prezes od razu machnął na to ręką i zabral się do czatowania z tymi, którzy zostali przy klawiaturach. Czy ktoś policzył czatujących z prezesem? Prezes Jarosław Polskę będzie poprawiać, chyba będzie musiał zostać kanclerzem, bo tak suweren sobie życzy, ale jeszcze o tym nie wie w pełni. Niektóre tylko politolożki widzą to światełko w tunelu. Ale czy Beata Szydło zagra w tej drużynie na pozycji prezesa, a w następnej kadencji z powrotem, ona na premiera, on na prezesa, taki „rosyjski switch”. Przecież suweren nie może jej stracić, bo wysoko ją sobie ceni, jej przygotowanie do służby publicznej i sposób w jaki reprezentuje nasz Pisowski kraj. Nota bene Czesi zmieniają nazwę swojego kraju, to Polacy nie gorsi i zmienią też. Będą się nazywać Pislacy (d. Polacy), a kraj – Pisland, czyli po polsku … hm, Pislska, albo nieco weselej – Pisełka. Kodowcy od razy to wykorzystają i zrymyją z jasełka, ale jest ich zaledwie 30 tysięcy, w dwóch lub trzech rezerwatach można ich pomieścić. A najlepiej wysłać z kraju na jakąś odległą wyspę. Mogą być wyspy Salomona, które woda zalewa jak wiadomo, byłoby to salomonowe rozwiązanie problemu KODu, wolności i demokracji w Pisełce.

  64. Helena
    8 maja o godz. 19:45

    Świetnie Cię rozumiem. Zdarza mi się raz na sto lat wytknąć niepoprawności powszechne, manieryczne, a nie takie, którymi się podniecała i podnieca cała smarkata Polska, jak słynny „bul”. Więc manieryczne i najczęściej puste znaczeniowo „tak naprawdę”, rozpoczynanie zdania od „to znaczy”, kwitowanie wypowiedzi rozmówcy wyrazem „dokładnie”, konstrukcje z wyrazami „skuteczny”, „skutecznie” tworzące pleonazmy, np. „skutecznie zamknął”, łamaniec językowy „wydaje się być”, powszechne i rażąco niepoprawne używanie imiesłowu (dla unaocznienia absurdalności takich konstrukcji daję wtedy przykład „Leżąc w łóżku, przyszła do mnie dziewczyna”) – jest tego, zwłaszcza w związku z rozpowszechnieniem mediów elektronicznych, od metra.

    Przy okazji: wyraz „purysta” w powszechnym użyciu dość jest odległy od tradycyjnego jego rozumienia, którym jest przesadna, aż do ambicjonalnych sporów, dbałość o poprawność języka. Wystarczy sporadyczna poprawnościowa uwaga – już masz etykietkę: purysta.

    Powiedziałem kiedyś koledze, który był lektorem w radiu, że bezwiednie uległ manierze akcentowania pierwszej sylaby (dawno temu wytknęła to w tele-morele Irena Dziedzic) w wyrazach – czasem we wszystkich w zdaniu po kolei. Najpierw mnie wrzucił do szufladki „puryzm”, nim się zorientował, że jestem pasjonatem językowych spraw bez cienia związku z puryzmem. A co do meritum, to nawet nie wiedział, że tak właśnie robi. Oczywiście, wszyscy polscy prezenterzy tak robili i robią, a ta błędna wymowa nigdy nie będzie normą, bo obok istnieje powszechny język, w którym się akcentuje i będzie akcentować sylabę przedostatnią. Akcentowanie pierwszej jest więc manierą radiowców, telemorelowców i przemawiaczy z trybun. Bo takie akcentowanie bierze się z napięcia i chęci stawiania jakiegoś ubzduranego akcentu logicznego. A jeśli się stawiania akcent logiczny w każdym wyrazie, to go nie ma w żadnym.

    Rozgadałem się. Spokojnych snów.

  65. Interesujaca była rozmowa z panami Urbańskim i Kijowskim.

    Na co liczy pan Urbański, mówiąc to bez osłonek?
    KTOŚ będzie musiał decydować o jedynkach na listach, zabezpieczyć fundusze, czas ekranowy, logistykę.
    To ten ośrodek decyzyjny będzie według niego decydować o wynikach wyborów KOD.
    Tylko, najpierw musi powstać…….

    I to jest przewaga partiokracji, dająca spore fory starym formacjom, choć nie gwarantuje sukcesu.
    I na to liczy PiS- zapewne.
    Obecnie przewaga mafii, czy partii politycznej nad reszta, jest spora.
    Choć bywają wyjątki od reguły nawet w naszej historii.

  66. Prezydent Duda ostatnio zaktywizował się maksymalnie. Ni stąd ni zowąd ogłosił, że Trybunał Konstytucyjny narusza konstytucję, bo w konstytucji jest zapisane, że to ustawa organizuje prace TK, a Trybunał nie zechciał organizować swojej pracy stosownie do ustawy.

    Oczywiście Duda zapomniał powiedzie/c, że to nowa ustawa o TK znowelizowana głosami PiSu organizuje pracę TK i że ustawa ta nie jest zgodna z konstytucja w całości, co przeoczył świadomie, a co pozbawia go wiarygodności jako strażnika konstytucji. Nie o konstytucję chodziło Dudzie, tylko o ustawę.
    Problem zgodności tej ustawy z konstytucją dla prezydenta nie istnieje. Nie ma takiego problemu, to nie jest dla niego temat do dyskusji, a więc prezydent nie raczył się zająknąć o zgodności tej ustawy z konstytucją. Jak chociaźby zgodności w punkcie, w którym konstytucja mówi, że orzeczenia TK są uchwalane większością głosów, a w noweli do ustawy PiS zapisał, że wcale nie większością, a większością 2/3 głosów sędziów. Jest to pogwałcenie konstytucji, co do którego PiS nie ma zdania i unika wszelkiej dyskusji, udaje, że problem nie istnieje. Prezydent jako strażnik konstytucji raczył nie zauważyć problemu niezgodności nowelizacji ustawy z konstytucją.

    Duda że się wyrażę chlapie co popadnie i w kierunku gdzie popadnie. Jeśli tak poważna osoba opowiada, że TK narusza konstytucję, to powinna podać jaki artykuł konstytucji narusza TK, natychmiast zawiadomić Prezesa Trybunału, ze łamie on konstytucję, zawiadomić marszałka Sejmu, rząd, Trybunał Stanu i inne instytucje stojące na straży porządku prawnego w państwie, by zajęły się wspólnie razem z nim tym problemem.
    Nie zrobił tego. Tu się rodzi przypuszczenie, ze prezydent nie zrobił tego, bo nie miał o czym zawiadamiać, bowiem jego słowa o TK, to raczej paplanie i propaganda (złośliwa, insynuacyjna) , a nie poważna analiza problemu.

    Wg prezydenta Dudy artykuł konstytucji, który mówi, że ustawa organizuje prace TK, da się zinterpretować tak szeroko, że co by Prezes TK nie uczynił, co by Trybunał nie orzekł, zawsze to się okaże łamaniem konstytucji. Ale jeśli tak by nawet było, to nie konstytucję naruszałby TK, tylko ustawę.
    I weź człowieku gadaj z takim prezydentem. Udaje, robi takie wrażenie, puszcza oko do elektoratu PiSu – że TK narusza konstytucję. Nie wiadomo który artykuł konstytucji narusza, ale wg Dudy narusza.
    Artykuł, który mówi, że prace TK organizuje ustawa, nie jest możliwy do naruszenia przez TK, ponieważ, artykuł ten odsyła do ustawy. Powstaje możliwość naruszenia tylko ustawy, a nie bezpośrednio konstytucji.

    Duda okazał się prawnikiem elastycznym, gotowym przystać na każde rozwiązanie, które mu podsuną nadzorujący urząd prezydenta politycy. Prezydent Duda tę swoja elastyczność potwierdzał wiele razy, łamiąc i interpretując bardzo koślawo, metodycznie błędnie konstytucję poprzez nie zaprzysiężenie prawidłowo wybranych trzech sędziów TK oraz wygadywanie prawnych andronów o tym, ze premier rządu nie musi publikować orzeczeń TK, gdy uzna, że nie są to orzeczenia TK, tylko prywatne opinie ludzi spotykających się na nielegalnych konwentyklach. Duda zilustrował to swoje elastyczne podejście do państwa i prawa powiedzeniem w jednym z wywiadów, że sprawy wyroków są wszędzie kontrowersyjne i o tym, czy wyroki są słuszne czy nie, jest tyle opinii ilu prawników się wypowiada. W tym stylu powiedział, swojsko, po naszemu, praktycznie, by każdy zrozumiał – wicie, rozumicie, prawo, to skomplikowana materia, prawnicy coś o tym wiedza, bo jedni mówią tak inni siak i w sumie nie wiadomo o co chodzi.

    Tak o prawie i orzeczeniach TK wypowiadał się prezydent Polski, który z racja pełnienia najwyższego urzędu jest strażnikiem konstytucji. Makabra i gigantyczna ściema. A teraz PAD ściemnia nadal i powiada, że nie wie, o co chodziło we wczorajszej demonstracji, To jest śmieszne – pokpiwa.

    Groteska trwa. Na blogu na temat napisał Redaktor, aktywiści partii prawych i sprawiedliwych toczą spór o pietruszkę – ile było demonstrantów – 50 000, czy 250 000. Robią kpiące miny i podkręcają atmosferę – oj nie udało się, marnie było, skromna demonstracja, a turystów ile, kto to zliczał. itd.
    Ani jednym słówkiem się nie zająkną najistotniejszej rzeczy – w jakiej sprawie odbyła się demonstracja. W sprawie łamanie konstytucji przez rząd i prezydenta oraz uchwalania niekonstytucyjnych blokujących pracę TK ustaw przez większość sejmową oraz kłamstw, które wygłaszają funkcjonariusze państwowi PiSu, względem sprawy, która dzisiaj jest na tapecie. Krzyczą oni – nie ma sprawy, nie było 250 00, nie udało się. Nie na temat. Chcą zakrzyczeć problem, który stworzyli w państwie.

    Dziś po tej zatrważającej Prezesa demonstracji agitatorzy jakby przycichli i popiskują – mamy rację, demonstracja była śmieszna, jest demokracja w Polsce, nie wiemy o co chodzi , itd. Starają się grać na czas, a jak wykazuje cała historia dobrej zmiany, Prezes stara się brać państwo polskie na przetrzymanie. A nuż się uda.
    Pzdr, TJ

  67. Skoro dziś temat o protestach to pozwolę sobie wkleić protestacyjne oświadczenie partii Razem – sprzed godziny.

    „Jak wygląda prawicowa troska o rodzinę? Jan Klawiter z Prawicy Rzeczypospolitej – skrajnie konserwatywnej przybudówki PiSu – przedstawił kilka dni temu projekt ustawy, która w praktyce oznaczałaby koniec leczenia niepłodności metodą in vitro. Podpisy pod projektem złożyli także posłowie ruchu Kukiza i Platformy Obywatelskiej.

    Jest to kolejny krok – po zamknięciu przez ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła programu dofinansowania leczenia niepłodności metodą in vitro – odbierający tysiącom rodzin, zwłaszcza mniej zamożnym, szansę na rodzicielstwo.

    Razem zabiega o wprowadzenie w Warszawie i Koszalinie samorządowych programów dofinansowania zabiegów in vitro. Przygotowany przez Stowarzyszenie „Nasz Bocian” program dla Warszawy, pod którym zebraliśmy podpisy 18 tysięcy warszawianek i warszawiaków, nie spodobał się jednak stołecznemu ratuszowi kierowanemu przez Hannę Gronkiewicz-Waltz. Warszawskie władze zasłaniają się rzekomym brakiem możliwości prawnej wprowadzenia go, choć podobne programy z powodzeniem działają w Częstochowie i Sosnowcu.”

  68. ”nie spodobał się jednak stołecznemu ratuszowi kierowanemu przez Hannę Gronkiewicz-Waltz.”

    Tym się różni PiS od PO. Lansują całkiem obojętne dla ludzi, wydumane problemy żeby po cichu robić swoje.

  69. @tejot
    8 maja o godz. 21:29

    Nie potrafię tak pięknie analizować i na talerzu podawać ale już wczoraj w nocy pod poprzednim wpisem naszego Gospodarza się byłam ugotowałam właśnie na ten temat, i nawet link przez to mi się przeinaczył. DługoPiS zhańbił urząd i siebie. Wstyd, co za chłystek bez godności.
    http://passent.blog.polityka.pl/2016/05/06/co-zlego-to-nie-my/#comment-736093

    Teraz nie będzie „wina Tuska” tylko „wina Rzeplińskiego”

  70. Maszerujący KOD kontra drużyna „suwerena”

    „Rekordowa manifestacja KOD odbiła się szerokim i życzliwym echem w wielu krajach” – pisze red. Passent i podaje 5 powodów, dla których należy manifestować. Co prawda blogowisko odrzuca wyliczenia odnośnie liczby uczestników, obala ćwierć miliona i inne ilościowe teorie. Ale jakościowym nie daje rady. Nikt nie podważa stwierdzenia, że echo w wielu krajach było życzliwe. Ani tego, że manifestacja KOD była rekordowa. Pan Schetyna powiedział nawet, że jest to rekord 27-lecia. Liczba manifestantów ostatecznie nie jest ważna, zależy ona od sposobu mierzenia i od tego kto mierzy. Najważniejszy, że pobito rekord.

    Pamiętam jak Edmund Piątkowski pobił rekord świata na Stadionie 10-lecia i odległość mierzono dwa razy. Najpierw wyszło 59,64 metry przykładając belkę do koła 60 metrów i odejmując. Zmierzono zatem, że mamy rekord świata. Dla pewności, aby nikt nie podważył rekordu naszego dyskobola, cały zespół sędziów zaczął mierzyć ze zdwojoną dokładnością, rozciągneli więc taśmę na całej długości od koła do szpikulca zaznaczającego miejsce upadku dysku, kilkakrotnie poprawili ją, aby równo leżała i wyszło … 59,91 metrów. Rekord to rekord. Ale i tak został wkrótce pobity. Ten z 7 maja też będzie pobity, może nawet w sobotę, 4 czerwca.

    Z punktu widzenia KOD manifestowanie w powiązaniu z prawem wielkich liczb, a raczej obrazami nieprzebranych tłumów na ekranach tv (z wyjątkiem TVP) ma jeszcze dwa ważne powody.

    Szósty powód bierze się stąd, że PiS wyznaje wyższość woli narodu, taze woli wyrażanej w manifestacjach ulicznych, nad prawem i przepisami sejmowymi oraz o roli i prawach opozycji parlamentarnej. Te prawne duperele do PiS nie przemawiają. Ale jak tylko kobitki poczęły manifestować w kościołach i na placach przeciw propozycjom zaostrzenia prawa aborcyjnego, to z miejsca sprawa ucichła, przynajmniej na jakiś czas. A gdy KOD ogłosił hasło 7-majowej demonstracji, tj. pokazanie światu, że Polska jest przywiązana do Unii, to od razu prezes uderzył kilkakrotnie w unijne surmy, zapewnił najmocniejszymi słowy, że miejsce Polski jest pod unijnym sztandarem (a kto nazywa ten sztandar szmatą lepiej niech mu się nie pokazuje na oczy). Oczywiście nikt mu nie wierzy. Prezes choćby sto razy to powtórzył, choćby tysiąc razy zapewniał, to i tak nikt w to nie uwierzy – przecież prezes Goebelsem nie jest. Tak więc manifestująca ulica potrafi dyktować narrację prezesowi, który jest w ten sposób w defensywie i muśli obmyślać obronę swojego PiS.

    Siódmy powód opiera się na słynnym prawidle trenera Górskiego, że gra się tak, jak przeciwnik pozwala. KOD w starciu z PiSem musi ciągle naciskać. Bo to zmusi przeciwnika do popełniania błędów. Prezes lubi walkę, nie znosi „polityki miłości”, o „ciepłej wodzie w kranie” szkoda gadać. Ale walka polityczna niesie ryzyko. Prezes ciągle musi rozgrywać, każdą ważną piłkę musi odpowiednio uderzyć i skierować do właściwego gracza w drużynie. I prezes może się pomylić, zamiast do Morawieckiego poda do Szarłamacha, bo ten właśnie kiwnał prezesa Trybunału; albo Zalewską pomyli ze Strężyńską; może zapomnieć kto jakie oświetlenie widział co w tunelu, ilu było na trybunie mówców KODu, jak się pomylą zapisy Konstytucji, te z 1791 i 1997 roku, w końcu mądrość prezesa jako „suwerena” też może w gorączce walki i manifestacji się wyczerpać. Bezczynność może uśpić, ale nie prezesa. Nie wolno dać mu wytchnienia. Już prezes pomylił KOD z papieżem, mówiąc że to KOD wciska nam uchodźców na siłę. Łatwo mógłby się z tego wyplątać, gdyby papież był Niemcem, ale czy ktoś zrozumie i uwierzy w to, że Argentyńczyk jest pod wpływem Gombrowicza?

  71. Andrzej Duda dziś prezydent RP -* Wyżej @ tejot znakomicie punktuje tego pana * ma sobowtóra o podobnej twarzy i gestykulacji – jest trenerem Herty Berlin – Bundesliga , na finiszu sezonu bez powodzenia – chyba wyleją go z roboty.

  72. Panie Passent, apeluję do rozsądku. Proszę nie kasować komentarzy przeciwników KOD, bo mnie się nie chce najzwyczajniej w świeci odwiedzać stron internetowych katofaszystów. W świecie zwierząt i roślin też występują mniej szlachetne gatunki, a jednak z jakichś powodów przyroda ich nie wyeliminowała.

  73. niemiecka tv podała (sobota, dziennik wieczorny, program pierwszy) liczbę ok 200 tys. demonstrantów;
    w prasie spotkałem się z wiadomoscią, że była też kontrdemonstracja, w ktorej wzięło udział ok 2 tys. osób, z „krucjatą rożańcową dla ojczyzny” (?„Rosenkranz-Kreuzzug für das Vaterland“) na czele; lżą wszyscy, nawet puryści;

  74. W jakim wieku jest nasza blogowa Nowoczesna PeOwka, jezeli pamieta cos,co zdarzylo sie w 1959 r.
    Troche leciwa jak na moj gust.

  75. wyglada na to, ze ratzinger wrocil do starej roli i robi za szara eminencje; inaczej nie jestem sobie w stanie wyjasnic tego arcyciekawego meetingu w watykanie, gdzie i szeryfowej nie zabraklo ( 🙂 );

  76. byk

    „w prasie spotkałem się z wiadomoscią, że była też kontrdemonstracja, w ktorej wzięło udział ok 2 tys. osób, z „krucjatą rożańcową dla ojczyzny” (?„Rosenkranz-Kreuzzug für das Vaterland“)”

    Ale to akurat prawda. Z tym, że demonstracja Krucjaty Różancowej wraz z łysymi (narodowcy) liczyła około 4 tysięcy – wg policji.
    Zresztą malowniczo wygladali bo nieśli platformę z podobizną matki boskiej i duży krzyż. No i jak to na Krucjacie Różańcowej odmawiano różaniec.

  77. http://wyborcza.pl/1,75398,20040440,skandaliczny-transparent-na-stadionie-legii-kod-gw-beda.html

    Czy warszawska policja wykaże się w tej (jakościowej) sprawie?

  78. Podobno kibole stołecznej Legii Warszawo będą wieszać. Na razie nie słychać stuku młotków zbijających szubienice, a jedynie zapowiedzi na transparentach. Nie wiadomo, czy to ci sami co wygwizdali pałacową marionetkę Gnoma, czy jacyś inni. Powiem tak: żeby wnieść taki baner na stadion, to trzeba mieć kilku tragarzy. O treści takiego napisu wie sporo gadatliwych ludzi, a jakimś cudem nie wie o tym dyrektor stadionu. I rzecz najważniejsza: kto teraz ustali, którzy kibole są zwykłymi lewackimi szmatami, a którzy wyklętymi patriotami? Za rozstrzygnięcie tego nie cierpiącego zwłoki problemu funduję kolegom blogowym nagrodę, spędzenia upojnej nocy z gumową lalą bez broszki, a koleżankom lekturę najnowszego przemówienia kumpla leśnego ruchadła.

  79. robie ankiete wsrod znajomych i przygodnych;
    sklada sie ona z jednego pytania: z jakiego europejskiego kraju pochodzi donald tusk?

  80. ”Czy warszawska policja wykaże się w tej (jakościowej) sprawie?”

    Oczywiście. Nie policja a prokuratura, umorzą sprawę wobec niewykrycia sprawców.

  81. ”Podobno kibole stołecznej Legii Warszawo będą wieszać.”
    SMSa dostaliście czy co?

  82. ” donald? dieser amerikanischer praesidentschaftskandidat? aus deutschland.”
    (donald? ten amerykanski kandydat na prezydenta? z niemiec.);

  83. Napis troche w duchu hasla sprzed lat : Na wiosne nie bedzie lisci tylko na drzewach beda wisiec komunisci.
    Moze to wytlumaczyc pierwszym zdaniem z klasyka 18 brumaire Ludwika Napoleona.

  84. @Bar Norte
    8 maja o godz. 21:53

    „Przygotowany przez Stowarzyszenie „Nasz Bocian” program dla Warszawy, pod którym zebraliśmy podpisy 18 tysięcy warszawianek i warszawiaków, nie spodobał się jednak stołecznemu ratuszowi kierowanemu przez Hannę Gronkiewicz-Waltz. Warszawskie władze zasłaniają się rzekomym brakiem możliwości prawnej wprowadzenia go, choć podobne programy z powodzeniem działają w Częstochowie i Sosnowcu”.
    ======

    Jak jedynie słuszni nazwali ostatnio tych, którzy stawiają znak równości między PO i PiS? „Integryści”? „Synkretyści”?

  85. A, już sobie przypomniałem. „Symetryści”. Przed chwilą wpisałem do gugla i wyszło mi (na czwartym miejscu): „A na drzewach zamiast liści będą wisieć symetryści”.

  86. Nawet jeśli było „zaledwie” 45 tysięcy, to i tak KOD może sobie pogratulować. Szkoda tylko, że te imponujące liczby nie przekładają się na sondaże poparcia. PiS jeszcze długo utrzyma dużą przewagę nad resztą i będzie to zawdzięczać m.in. KOD-owi. Z kilku przyczyn.

    Po pierwsze, KOD od początku wydawał się mało wiarygodny: zaraz po wyborach człowiek znikąd, w dodatku kompletnie pozbawiony charyzmy, zakłada na Facebooku ruch protestu i po tygodniu wyprowadza na ulice kilkadziesiąt tysięcy ludzi, a później manifestacje odbywają regularnie nie tylko w całej Polsce, ale nawet w Tokio.

    Po drugie, hasła tych protestów są mało przekonujące. Jeśli chodzi o „obronę Trybunału”, to napisano już na ten temat tyle, że nie będę się powtarzać. Co do Konstytucji, to nie można tolerować jej łamania, ale z drugiej strony nawet jej „ojciec” Kwaśniewski sugeruje, że można by ją uaktualnić. KOD, zamiast zaproponować inne zmiany niż PiS i rozpocząć społeczną dyskusję na ten temat, broni „starej” Konstytucji, czyli „starego porządku”, którego Polacy już nie chcą.

    Hasło „chcemy pozostać w Europie” też nie jest najszczęśliwsze, bo po pierwsze, Europa właśnie stanęła na rozdrożu, więc nie wiemy, w czym mielibyśmy „chcieć pozostać”, a po drugie, dla Polski w UE kończy się właśnie epoka korzyści, a zaczyna epoka kosztów.

    Ponadto, jak już parę razy tu pisałem, jeśli ktoś chce skutecznie walczyć z PiS, nie może popierać „starego reżimu” PO-PSL. KOD od początku kojarzył się ze środowiskiem okołoplatformianym, ale zamiast robić wszystko w celu udowodnienia swojej niezależności, postępuje dokładnie odwrotnie, czego ukoronowaniem są wczorajsze zapowiedzi „wielkiej koalicji”. Swój „złoty róg” traci też Nowoczesna (gdy we Wrocławiu przyjęła spadochroniarzy z PO, kilku nowych, wartościowych działaczy odeszło) oraz Schetyna, który nie wykorzystał okazji, żeby – jako „odwieczny wróg Tuska” – zrobić czystkę w partii i ogłosić „nową Platformę”.

    Za kilka miesięcy tzw. zwykli obywatele zaczną odczuwać pierwsze niekorzystne dla siebie skutki polityki PiS. Nie pójdą jednak za KOD-em, bo nie mają powodów, aby mu zaufać (zob. wyżej). Niektórzy poprą Kukiza, narodowców lub Razem, ale te partie są dla PiS niegroźne. Większość będzie marudzić, że PiS jest zły, ale nie ma na kogo głosować. W ten sposób zapewni PiS-owi długie lata dobrych notowań tak, jak kiedyś zapewniła je Platformie.

    Podsumowując, KOD jest najlepszą opozycją, jaka mogła się Kaczyńskiemu przydarzyć.

  87. „Działania władz, np. czystki w mediach publicznych i w innych instytucjach państwowych, od stadniny do spółek Skarbu Państwa, stawiają wiele osób w trudnej sytuacji, zwalniani są ich przełożeni, współpracownicy i podwładni”.
    ====

    Nie rozumiem tych obaw. Przecież Platforma przez 8 lat powtarzała, że jeśli ktoś jest fachowcem, to bez problemu znajdzie dobrą pracę, jak nie w kraju, to za granicą. Mamy wolny rynek, otwarte granice i dynamicznie rozwijającą się gospodarkę. Co chwilę pojawiał się postulat podniesienia wynagrodzeń w sektorze rządowym, bo ludzie tam pracują za śmieszne pieniądze i tylko poczucie misji powstrzymuje ich przed odejściem do sektora prywatnego. Prezydent Komorowski osobiście radził młodej prekariuszce, żeby poszukała lepszej pracy i wzięła kredyt. W czym problem?

  88. PiS tak chętnie chciałby być prześladowany ,
    a tu mu się władza przydarzyła.
    Wiem , że dla wszystkich którzy chętnie by wisieli , to niewielka pociecha ,
    ale ” co ma wisieć , to przynajmniej nie utonie”,
    a na męczeństwo też nigdy nie jest za późno.

  89. Symetryści, czy anarchiści

    Tak czy siak, jak to rozpi…. potrwa na wszystkich frontach, to kto będzie to składał z powrotem do kupy? Narodowcy, czy kukizowcy, ach, Razem im pomoże, a biskupi dadzą krzyż na drogę.

    Niestety składać i sprzątać będą partie i politycy liberalnego centrum. Będą rankingi długu zaciągniętego przez Pisowski populizm krok za krokiem podnosić, zaufanie w gospodarce odbudowywać, związki z Unią na powrót nawiązywać, szkoły porządkować, armię do pionu stawiać … na tym polega asymetria na osi PO i PiS.

    W powszechnym mniemaniu PO była i jest skorumpowana i nieudaczną kliką. Ale chyba na skali oderwanego widzimisie, bo nie na jakiejś porównawczej z innymi partyjkami.

    W rozkroku między epoką unijnych korzyści a kosztów

    Ta teza robi największą karierę, a jest najbardziej sprzeczna z innymi. Niby jesteśmy daleko za średnią UE, 20-30 lat na gonienie nam zejdzie, a tu nagle, mamy ponosić koszty. Konkretnie – być płatnikiem netto. Przecież Hiszpania stojąca wyżej od Polski w rankingach PKB na głowę, dobrobytu i zasiłków, jest biorcą dotacji netto. W tej sytuacji Polska będzie jeszcze przez następne dwie perspektywy budżetowe, jak dobrze pójdzie. Nie w takim rozmiarze jak w ostatniej oczywiście, do czego PiS się walnie przyczyni.

    KOD jest mało wiarygodny

    Przede wszystki dlatego, że się zwołują na pejsbooku. W Egipcie mogli tak się zwoływać, pismo obrazkowe tylko znają, a czytają od prawej. Polska jest tradycyjna i jak polityk nie pójdzie z pielgrzymką na Jasną G. to jest podejrzany, nie zlustrowany i alimentów nie płaci.

    KOD jest ruchem inteligentów, głównie wielkomiejskich. Doczepione partie – stąd w mediach GW, co ma wisieć, mówi się KOD i opozycja – są od innych warstw i regionów. DO kogo pójdzie chłopstwo, jak im pisowskie ustawy bokiem wyjdą. Do partii Razem?

  90. ZDJECIA SATELITARNE, zalatwione przez Trzech Tenorow ( Walesa, Kwasniewski,Komorowski ) od kolegow w CIA udowodnia czarno na bialym jak wielka byla niedzielna demonstracja KOD w stolicy.
    Problem jest w tym, ze opozycja nie ma nic do zaproponowania spoleczenstwu poza
    rekinim usmiechem Grzesia Schetyny.

    Wiersz ,ktory przytacza Gospodarz zaczyna sie :
    ( Miłosz Czesław
    Który skrzywdziłeś )

    ,, Który skrzywdziłeś człowieka prostego
    Śmiechem nad krzywdą jego wybuchając …”

    podsumowuje takze wladze styropianu w ostatnim cwiercwieczu.
    Takze na Zachodzie Europy duza czesc obywateli ma dosyc
    i rodza sie ruchy protestu z lewa i prawa
    przeciw nomenklaturze.

  91. Czy partia (lista wyborcza) się wyłoni jako antyPiS?

    Kaczyński ma plany, jak donosi GW, onet i inni gracze w wisielca, aby pomajdrować przy ordynacji wyborczej i tak ją ustawić, by dali radę wygrać. O większości konstytucyjnej prezes nie marzy, ale nie jest ona na tym etapie konieczna, dobrze byłoby powtórzyć wynik z października i przy boskiej pomocy znów większość mieć w sejmie. Dylu-dylu – mógłby powiedzieć Unii – na nic wasze komisje weneckie, rezolucje i procedury gdy polska demokracja ma się ekstra super, wyborcy mi ufają, nawet jak sam stanę na czele „dobrej zmiany”, i nic wam teraz do tego, wara! verstanden?

    Dr. Materska-Sosnowska w czwartek u Paradowskiej (POLITYKA i tokfm też zawisną z TVN, Lisem i Olejnik) tak to widziała właśnie. Oto prezes kalkuluje, że traci powoli szanse na utrzymanie tych 37 i pół procenta przy sobie i rozpisuje przedterminowe wybory pod z góry dobrze ukutym pretekstem. Kiedy nastąpi ta perspektywa spadku zadowolenia z „dobrej zmiany”. Wcześniej niż się wielu zdaje. Poprawa na rynku pracy zostanie po krótce zdyskontowana; 500 zł na dziecko się zabudżetuje po domach i skonsumuje z wyprzedzeniem (ciekawe o ile inflacja wzrośnie, ale na pewno nie do poziomu optymistycznie założonego przez Szałamachę); szkoły zamienią się w stajnie augiasza już w tym wrześniu z ONR jako dżokeje; w służbie zdrowia poprawy żadnej nie uświadczy się; o innych upierdliwościach życia pod kanclerzem Kaczyńskim nie będę się rozpisywać. Sądzę, że przyspieszone wybory już widać na horyzoncie jak się wejdzie na jakąś wyższą dzwonnicę, albo na Giewont, o Granatach nie wspominając.

    Prezes w ostatnich dniach i dwóch tygodniach rzuca nawymi reformami, chwali Morawieckiego za jego plan 27-lecia, który ponoć już wchodzi do realizacji i pierwsze wyniki będą lada miesiąc, zaś KOD, który jest podbnież najwygodniejszą formą opozycji dla PiS, spędza mu sen z powiek i goni prezesa do upierdliwego internetu. Zamiast czytać dzieła historyczne walki o pełnię władzy za rewolucji francuskiej, bolszewickiej i orbanowskiej, wydawać ogólne polecenia Kuchcińskiemu i Brudzińskiemu, oraz przyjmować 6-minutowe wizyty Szydło i Dudy na przemian, to go nachodzą. KODowcy skurduple.

    KOD zaś już noga za nogą ustawia się w pozycji Komitetów Solidarności przy LW w roku 1989. Chodzi o stworzenie jednolitej listy wyborczej. Już ustalają zasady rozdziału miejsc, jak sądzę, co nie jest takie super ważne, bo i tak partie się wyłonią później, już przymierzają się do ordynacji na prawie niemieckim, czyli mieszanej pół na pół jednomadatowej i proporcjonalnej, bo PiS wbrew zapisowi konstytucji o jej „propocjonalności” może taką wymusić w nowych wyborach. KOD na to pódzi, nawet poprawkę do konstytucji przyjąć pomoże, aby dopuścić JOWy i wypieprzyć Kukiza z polityki raz na zawsze. A nade wszystko, obalić kaczystowski reżim. Bo partie KOD+opozycja (wliczam tę pieprzoną Platformę i inne lewicowej kanapy) w tej chwili ma większe poparcie niż PiS. Rozwijam wątki za dr. Anną S-M.

  92. Opozycja nie ma nic do zaproponowania

    W każdej demokracji tak było. Opozycja nie ma nic do zaproponowania, czego dotychczas rządzący się nie tknęli, na dobre i na złe. Nawet opiekuńczości a la II PRL nie są w stanie zaproponować. Jeszcze tego brakowało.

    Opozycja ma do zaproponowania jedno – mniejsze zło. Szkopuł w tym, na ile jest to zło mniejsze. Jak tycio-tyciuteńko, to nie warte zachodu jest. Ale jak zło oferowane przez opozycję jest dużo mniejsze …

    Ta ocena zależy od jednostek, czyli od ich punktu zasiedzenia. Dla niektórych wszystkie zła są denne i dołujące, każde z nich do odrzucenia. Ale takich nie jest większośc, nawet w tak odlotowym społeczeństwie jakim jest naród polski.

    Jest pewien składnik w tej nieszczególnej sytuacji politycznej, w jakiej Polska się znalazła. Otóż PiS oszukał wyborców. Obiecał, że na wszystko są pieniądze, na każdy projekt ustawy są przygotowane, plany zapięte na ostatni guzik. Awantury na pół Unii o TK nikt się nie spodziewał, takiego odporu inteligentów nikt nie przewidział, Macierewicza na czele wojska miało nie być, Szydło i Duda mieli rządzić samodzielnie, a prezes miał recenzować od czasu do czasu, a nie ciągnąć za sznurki po kilkadziesiąt razy dziennie. Tak większość nowego, przyrostowego, pochodzącego z centrum sceny elektoratu PiS sobie wyobrażała. PiS oszukał wyborców i oni to sobie przypomną. I jeśli ktoś zaproponuje im, że PiS wykopie, to będzie bonus dla tych wyborców. A pozostałe 4 miliony z górą będą stać tam gdzie stali, pokrzywdzeni przez transformację i utuleni przez duszpasterzy. Im nic nie można zaproponować oprócz żałosnych haseł i modlitwy na komendę przewodnika stada.

  93. @wiesiek59
    8 maja o godz. 21:09
    „Interesujaca była rozmowa z panami Urbańskim i Kijowskim.”

    Też tak sądzę – pokazywała nonsens rozmowy normalnego z nawiedzonym. Np.: Urbański starał sie wytłumaczyć jaki jest cel KODu. Tak jakby lepiej to wiedział niż twórca i leader tego ruchu. I uzasadniał to mówiąć ” ale mogę mieć własny pogląd ?”.

    No można mieć pogląd np.: o panu Urbańskim, że jest 20-letnim młodzieńcem o kruczoczarnych włosach. Poglądy bywają różne. Czy warto ich słuchać to już inna sprawa.

  94. O kurde! Swiat sie dowie?! Czyli 7 mld. luda sie dowie. No moze trochu mniej, bo odliczymy, warszawskim targiem, ruskich, ktorzy do Swiata nie naleza, fidela castro i lukaszenke, ktorzy nalezec do Swiata nie powinienni i piszacgo te slowa, ktorego – jak zwykle – cenzura na tym forum z tego Swiata wytnie. Teraz przynajmniej wiem, dlaczego moj znajomy na Wyspach Hula Gula nie odpowiada na moje maile. Od wczoraj pewnie nasluchuje, tak jak caly Swiat, poteznego glosu wolnosci dobiegajcego mimo psssstow z samej Warszawy, i liczy na zdjeciach z drona glowy wolnosc milujace, przetaczajace sie po warszawskim bruku. Podobnie jak Nowojorska gielda i Nowojorskie fastfudy zamarly nasluchujac i liczac, mimo pssstow, spadajacych akcji i rozmrazajacych sie hamburgerow (bo elektrownie tez stoja nasluchujac). Czyli policzmy 7 mld. – ruskie – C – L – ja = jak nic 240 tys. Albo 40 tys. Zalezy od umiejetnosci arytmetycznych i zalezy jak komu lezy. Albo stoi (rus: stoit). Skolko u was stoit? Nie tolko skolko, nie tolko!

  95. Nie doganiam: przeciw czemu byla niedzielna demonstracja?
    Przeciw demokratycznie wybranemu rzadowi?
    Przeciw temu ze rzad taki ma prawo obsadzac stanowiska jakie w jego kompetencji?
    Przeciw temu ze TK nikt nie moze zabronic orzekac nawet w swej wlasnej sprawie?
    Przeciw temu ze p.Kaczynski ZAREAGOWAL na nieczyste decyzje poprzednej wladzy w kwestii TK?

    Przeciw temu ze konstytucja RP jest doskonalym narzedziem do rzadzenia i dlatego nie powinna zmieniana?

    Przeciez to oczywiste bzdury: gdyby bylo inaczej nadal u wladzy byloby PO/ PSL.

    Teraz zagadeczka; PiS doszedl do wladzy pod haslami uzdrowienia panstwa, w tym jego sadow.
    To sluszny postulat, czy tez panstwo/sady nie wymagaja zadnej naprawy, bo sa po prostu dobre?
    Nie rozumiejac tego, nie rozumiejac calej litanii pretensji Polakow do wlasnego panstwa, nie bedziesz w stanie, autorze, zaproponowac takigo programu, by moc wygrac nastepne wybory.

    Acha- bawi mnie pietnowanie p.Kaczynskiego jako tego ktory chce wyjscia Polski z EU.
    Przy calej bezpodstawnosci tego twierdzenia( sa po temu jakies powody?), nikt nie pietnuje w podobny sposob brytyjskich politykow optujacych za wyjsciem UK z EU.
    Brytyjczykom wolno wiecej?

    marcin lazarowicz

  96. @remm
    8 maja o godz. 23:50
    „Za kilka miesięcy tzw. zwykli obywatele zaczną odczuwać pierwsze niekorzystne dla siebie skutki polityki PiS. Nie pójdą jednak za KOD-em, bo nie mają powodów, aby mu zaufać. ”

    Pójdą, bo KOD nie używa kłamliwej propagandy i nie jest partią polityczną, a jedynie stara się pomóc wskazać konkretne cele, które pozwolą zjednoczyć różne partie opozycyjne nie zacierając różnic w innych sprawach. KOD mówi tylko głosujcie na te partie, które akceptują demokrację w formie jaka występuje w krajach zachodu.
    Uporczywe wciskanie KODowi celów politycznych jest takim samym zagraniem jak dowodzenie, że katolik nagrodzony medalem przez papieża jest diabłem wcielonym (prof. Rzepliński) i politykiem, bo coś powiedział w TVN i pogrążyl polską gospodarkę (ratingi).

    Partia rządząca wybiera sobie cele ataków i jest to zwykle osoba stojąca na czele (Tusk, Rzepliński, Petru, Kijowski). Myślę, że tą skuteczną metodę opozycja powinna przejąć i krytykę kierować do osoby, a nie do ugrupowania, szczególnie gdy ugrupowanie jest tak skoncentrowane na osobie (Kaczyński). Rozdrabnianie się na przydenta czy premier rozmywa krytykę/narrację – więc nowy slogan może brzmieć „wina Kaczyńskiego” 🙂 Nie mylić z „winami Marka Kondrata”

  97. Pan Lazarowicz pyta : ” Czy Brytyjczykom wolno więcej ?” i staje w obronie „napiętnowanego p.Kaczyńskiego.
    Odpowiadam : Nie prawdą jest , że w Europie nikt nie krytykuje polityków brytyjskich dążących do wystąpienia z UE.
    Co do skargi , że Brytyjczykom tak wogóle wolno więcej , to obawiam się , że tutaj Lazarowicz ma rację . Idea Brexitu rzeczywiście spowodowała wzmożone działania Unii dla umilenia Brytyjczykom członkostwa w tej organizacji.
    Przypuszczam , że podobna idea Polski wywołała by w tej samej Unii radość i ogólną aprobatę.
    Nie ma to oczywiście nic wspólnego ze stanem polskiej demokracji i pod rządami PiSu i upierdliwością p.Prezesa, a jedynie międzynarodowym znaczeniem i rangą Polski. Także w UE „dobro narodu” , a nie sprawiedliwość dla p. Kaczyńskiego , ma pierwszeństwo.

  98. Ilość przechodzi w jakość

    O demonstracjach KOD-u możemy powiedzieć, że ilość przechodzi w jakość. Równocześnie liczba uczestników rośnie. Dla Prawa i Sprawiedliwości powinien to być sygnał ostrzegawczy. Jeżeli dojdzie do procesu odwrotnego i jakość przejdzie w ilość, to bunt stanie się nie do opanowania ze względu na gwałtowny wzrost liczby demonstrantów.

  99. Mimo wysiłku opozycji Polacy doskonale wiedzą, że hasła KODu to jeden wielki bełkot odciagnietych od koryta salonowych piesków. Przegraliscie i musicie sie z tym pogodzić.

  100. PiSowcy z niewiadomych przyczyn uważają , że oni bardziej elegancko tłoczą się teraz przy korycie , jak swego czasu robiły to salonowe pieski.
    Tymczasem każdy wie , że salonowe pieski odżywiają się przedewszystkim ośmiorniczkami, a te serwują kelnerzy.

  101. Zakończyła się defilada zwycięstwa w Moskwie. Imponujące i kosztowne widowisko. Dla Rosjan i dla świata. Pokazuje siłę, odstrasza potencjalnych agresorów i gwarantuje pokój światowy. Nie uczy jednakże naszych mądrali i głupców o prawdzie historycznej. Oto kilka znalezionych refleksji:
    „Jest oczywistym, że okoliczności się zmieniły, to nie podlega dyskusji. Jednakże, dlaczego nie domagamy się prawdy? Co z tzw. katastrofą w Gibraltarze? Co z losem Żołnierzy Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie? Dlaczego nie mówi się o tym jak zachodni alianci potraktowali armię bez rządu i bez ziemi? Dlaczego nie mówi się o tym, że ziemie zachodnie zawdzięczamy nieustępliwości Józefa Stalina? Jeżeli mamy naświetlać prawdę historyczną, to do bólu szczerą i prawdziwą. Chociaż czy byśmy wytrzymali taką prawdę? Łatwiej jest udawać „przyjaźń” z Niemcami i Ukraińcami, czyniąc wrogiem Rosjan, niż uświadomić sobie brutalną prawdę o wnioskach z ostatniej wojny. Tylko jak to się stało, że 70 lat po wojnie, ci którzy mordowali naszych ojców i dziadów są dzisiaj przedstawiani jako nasi przyjaciele, a ci którzy mimo wszystko jednak nas uratowali – jako wrogowie i zagrożenie? Ktoś może wyjaśnić ten fenomen?”

  102. Nieśmiertelny Batalion. Na całym świecie, tylko nie w Warszawie.
    https://www.rt.com/news/342299-immortal-regiment-parade-worldwide/

  103. Fortuna kolem sie toczy – cos podobnego mozemy powiedziec o korycie.
    Ale po co – wystarczy miec dobry fach, a wtedy koryto jest dla nieudacznikow.

  104. „KOD, zamiast zaproponować inne zmiany niż PiS i rozpocząć społeczną dyskusję na ten temat, broni „starej” Konstytucji, czyli „starego porządku”, którego Polacy już nie chcą.

    Mój komentarz
    Remm, czy nie wpadasz w łatwiznę, czyli blisko populizmu?

    1) KOD (demonstranci) broni państwa prawa, domaga się poszanowania konstytucji jako podstawowego aktu prawnego w państwie.

    2) Konstytucja nie jest stara ani nowa, jest taka jaka jest. Określenie konstytucji z 1997 roku słowem „stara” sugeruje, że jest ona do d…y, że służy jakiemuś wydumanemu „staremu porządkowi”.

    2) Polacy nie chcą „starego porządku”. Co Polacy chcą, to by można tomy napisać i to drobnym maczkiem. Aby pojąć ten problem należałoby przeanalizować mnóstwo badań demoskopijnych, ocenić zachowania i poglądy rozłożone w społeczeństwie, dobrać modele kryterialne, dokonać syntez, itd. co w przypadku bieżących procesów społecznych, a szczególnie w sferze oczekiwań, pragnień i żądań społeczeństwa, jest nie do wykonania, przynajmniej w tak postawionym pytaniu – czego Polacy chcą.
    Kolejne głosowania wyborcze są kolejnymi plebiscytami politycznymi, a nie precyzyjnymi sondażami socjologicznymi (środowiskowymi, czy ogólnospołecznymi). Przynoszą domysły, spekulacje, a nie pewniki.
    Wyborcy popierają poszczególnych kandydatów kierując się wrażeniami, kształtując na swój użytek bieżący zestaw wielu motywów do głosowania na konkretnego kandydata, upraszczając – na kolorze krawata począwszy, a na „w górę dziada, dobrze gada” skończywszy. Najważniejszą rolę w zjednywaniu wyborców dla danej partii grają obiecanki, szczególnie obiecanki finansowe (realne i nierealne).
    Poza tym niespełna połowa wyborców (też Polacy!) w ogóle nie wypowiada się, czego chce, bowiem nie chodzi na wybory. Skąd możemy się dowiedzieć, czego chciała ta połowa, która była w absencji? Możemy tylko spekulować.

    Spekuluję. Sądzę, że ostatnie wybory parlamentarne były pod względem generalnych motywacji elektoratu typowe – chcemy by było inaczej i chcemy mieć trochę więcej grosza. Ile partii głosiło, że – chcemy inaczej oraz będziemy dawać i wyglądały na dostatecznie liczne i nie zużyte bieżącym rządzeniem?
    Jedna partia – PiS. To ta partia wygrała z wynikiem 35,7 %. Wg PiSu 35,7 %, to jest stuprocentowy suweren, lecz arytmetyka mówi, że nie są to wszyscy Polacy.
    Pzdr, TJ

  105. _sens 9 maja o godz. 9:50 Bezsens, ponieważ salonowe pieski (a jaka rasa?) zwykle jadają na srebrze, a w drodze wyjątku mogą się schylić do porcelany. Z twojego wpisu wynika, że obecna władza wyrzuciła kosztowną zastawę i wstawiła koryta. Dobrze zrobili, ponieważ z naczyń salonowych piesków nie nażarliby się szybko, a chodzi przecież o czas, bo mają w pamięci kadencję skróconą o połowę.

  106. Duda nie pojechal na obchody zwyciestwa nad Niemcami do Moskwy
    – to skandal !

  107. Giez
    Twoja relacja z dobrodzieńst Stalina to też tylko prawie cała prawda. Stalin obdarzył Polskę „ziemiami zachodnimi” wzamian za zagarnięte ziemie wschodnie IIRP. Było to także związane z tym , że miliony Polaków musiało utraciło swoją ojczyznę na rzecz niepewnej przyszłości na ziemiach , na których dopiero kolejne generacje repatryjantów naprawdę poczuły się bezpieczne i rzeczywiście się zadomowiły.
    Zwycięstwo w II wojnie światowej umożliwiło Stalinowi ten cały „drang nach westen”, zaś „ziemie zachodnie” nie były niczym innym jak sojuszniczą rekompensatą i to z cudzej kieszeni , za zagarnięte terytorium Polski na wschodzie.
    Wszystko to jeszcze działo się w czasach , kiedy przesówanie granic było ulubionym zajęciem satrapów. Od tego czasu tylko w Rosji niewiele się zmieniło.

  108. Bywalec 2
    9 maja o godz. 12:46

    Przesuwanie granic i stref wpływów, przecież trwa nadal?
    Temu zajmują sie z upodobaniem mocarstwa i stare, i nowe regionalne potęgi?
    Obecnie i na naszych oczach, kreśli się linie nowych granic i państw na Bliskim Wschodzie i w Afryce.
    Również dzięki ingerencji zewnętrznych graczy.

  109. Prawie 50 proc. uczestników badania w Belgii, Francji, Niemczech, Włoszech, Polsce, Hiszpanii, Szwecji i na Węgrzech oceniło, że brytyjskie referendum grozi wywołaniem podobnego efektu w innych krajach UE. W Niemczech, Włoszech, Szwecji i na Węgrzech ponad połowa wyborców uważa, że jeśli Wielka Brytania zagłosuje za wyjściem z Unii, inne kraje pójdą za jej przykładem. 58 proc. Włochów i 55 proc. Francuzów chce swojego plebiscytu niezależnie od wyniku brytyjskiego referendum.
    http://wiadomosci.onet.pl/wielka-brytania-i-irlandia/sondaz-referendum-w-sprawie-brexitu-uruchomi-efekt-domina-w-ue/gn7wkl
    ============

    House of cards?

  110. remm

    Nie podejmuję się odpowiedzi na pytanie jak będzie podejmował decyzje wyborcze zrażony do PiS-u elektorat, bo sytuacja jest dynamiczna i trudno prorokować w jakich realiach wewnętrznych czy międzynarodowych będziemy za rok czy dwa.

    No ale na pewno wiem czym się będzie kierował. Kilka tygodni temu ukazały się bardzo ciekawe badania socjologiczne dotyczące hierarchi oczekiwan krajan wobec partii politycznych.
    Na pierwszym miejscu jest „skuteczne rozwiązywanie problemów społecznych”. Natomiast „dbałość o jakość demokracji”, co jest podstawowym przesłaniem KOD, plasuje się poniżej średniej, na miejscu 11. Ponad dwukrotnie mniej ludzi wskazuje ten cel jako swój polityczny priorytet.
    Dodam, że nie widzę przesłanek do tego by powyższe oczekiwania mogły się zmienić.

    Kijowski chyba sobie z tego zdaje sprawę z tego politycznego ograniczenia, bo przed niedzielną demonstracją złożył dwa nieoczekiwane oświadczenia. Po pierwsze powiedział, że nie widzi mozliwości powrotu do realiów politycznych sprzed wyborów a po drugie, że chce zaproponować społeczeństwu nowy „model społeczno-polityczny”. Cokolwiek by to nie znaczyło jasne jest, że w ten sposób odciął się od praktyk ostatnich lat III RP. Czyli od PO – swego najpoważniejszego koalicjanta kodowskiego.
    Mało tego, powołał koalicje partyjną w ramach KOD pod nazwą „Wolność, Równość, Demokracja” – mnie zaskoczyło słowo „Równość” prowokacyjne dla liberałów.

    Tego już dla PO było za wiele. Jej politycy w mediach „strzelili focha” a Schetyna zapowiedział, że do żadnej koalicji partyjnej nie wchodzi.
    Definitywnie pokazano Kijowskiemu jego miejsce w szeregu na demonstracji gdy jeden z aktywistów KOD powiedział z trybuny: „Nie jesteśmy jak PO, które przez osiem lat nie potrafiło ochronić praw człowieka przed nienawiścią. Wiem, że wam się to nie podoba”. Faktycznie, nie spodobało się bo peowcy gościa wygwizdali i odebrali mu mikrofon.

    Tym samym zaprowadzono w opozycji liberalnej porządek wyraźnie zaznaczając kto w niej rządzi. Redaktor Passent tak dość dyplomatycznie to ujął: „marsz KOD to mały krok w kierunku współdziałania rożnych nurtów opozycji.”

    Ponieważ nie jestem dyplomatą ujmuję to wprost pisząc w tej dyskusji nie o marszu KOD ale o marszu Grzegorza Schetyny.

    I pytanie: czy ludzie (większość), którzy od partii politycznych oczekują „skutecznego rozwiązywania problemów społecznych” głosować będą w przyszłości na Grzegorza Schetynę?

  111. Bywalec 2
    9 maja o godz. 12:46
    Od śmierci Stalina minęło już ponad 60 lat, a ty ciągle tkwisz w tamtej epoce. Później był Chruszczow, Breżniew, Gorbaczow, Jelcyn i Putin. Cała epoka i świat już jest inny. Daleko w przodzie, kiedy US/NATO zaatakowały Rosję na Ukrainę i szykują dalsze ataki na Kazachstan i republiki azjatyckie. Nadziali się jednak na Putina i na tym zakończą.

  112. Giez co rozumiesz poprzez : „zaatakowanie Rosji na Ukrainę” ?

  113. Wiesiek
    Konkretnie gdzie przesówa się granice państwowe i to bez mydlenia oczu strefami wpływów ?
    Granica państwowa suwerennego państwa , to jednak coś innego jak ubzdurana strefa wpływów .

  114. ”Granica państwowa suwerennego państwa , to jednak coś innego jak ubzdurana strefa wpływów .”

    Dla przypomnienia Krym był (i jest) Autonomiczną Republiką która miała prawo ogłosić oderwanie się od Ukrainy.
    Kosovo nią nie był.

  115. Bar Norte
    Twój zapał jaki poświęcasz niedoskonałości opozycji jest godny najwyższej pochwały.
    Nieśmiało chciałbym tylko zwrócić uwagę , że przez następne conajmniej ponad 3 lata, polskie problemy społeczne będzie rozwiązywał jedynie i samodzielnie PiS.
    Czy aby nie kierujesz twoje całe i niepodzielne zaangażowanie społeczne w kierunku niewłaściwego adresata ?

  116. Indoor
    Tu są opinie prawno państwowe podzielone. Spytaj Ukraińców , których Krym był częścią , a powiedzą ci całkiem co innego.
    To, że reprezentujesz akurat osamotnioną na świecie , putinowską wykładnie rozumienia suwerenności ukraińskiej , nie jest dla mnie zaskoczeniem.

  117. Bywalec 2
    9 maja o godz. 13:56

    W tym momencie, walczą o nowe granice badź samodzielność państwową w:
    -Maroku
    -Jemenie
    -Sudanie
    -Mali
    -Republice Środkowoafrykańskiej
    -Armenii
    -Libii
    -Pakistanie
    -Birmie
    -Afganistanie
    -Iraku
    -Turcji
    -Syrii
    -Indonezji
    I zapewne kilku jeszcze krajach.

    W kilku innych, konflikty etniczne i międzyplemienne są zamrożone przez dyktatury.
    Albo przez interwencje obcych sił.
    Kolejna faza dekolonizacji, tym razem ekonomicznej.

  118. ” Spytaj Ukraińców , których Krym był częścią , a powiedzą ci całkiem co innego.”

    Zgodnie z wyrokiem trybunału haskiego, do którego Serbia zwróciła się ze skargą na secesję Kosova – prawo krajowe (jak np. konstytucja) nie może stanowić przeszkodę na drodze samostanowienia. Koniec.

  119. Bywalec 2
    9 maja o godz. 14:14

    Zabawny jesteś momentami……

    Spytaj Kurdów, tych z Sahary Zachodniej, czy chcą byc samodzielni, stworzyć własne państwo.
    Nikt nawet nie śmie pytać o to.
    Mieszkańców Krymu również by nie pytano, tylko spacyfikowano.
    Za przyzwoleniem tzw. „społeczności międzynarodowej”.

    Nawiasem mówiąc, w krajach starej Europy nie ma odpowiednika okręgów autonomicznych, republik związkowych.
    Czy gubernatorów krajów, obwodów i ich władzy.
    Europejska kalka pojęciowa nie przystaje do Rosji, czy Chin.
    Inne światy, sposoby organizacji spolecznej, administracji.

  120. http://wiadomosci.onet.pl/wielka-brytania-i-irlandia/sondaz-referendum-w-sprawie-brexitu-uruchomi-efekt-domina-w-ue/gn7wkl

    Pod infirmacją sondażad hoc, w którym 65% respondentów chce wystąpienia Polski z Unii.

    Czego serdecznie życzę Unii.

  121. Bywalec 2

    „przez następne conajmniej ponad 3 lata, polskie problemy społeczne będzie rozwiązywał jedynie i samodzielnie PiS.”

    Nie wiadomo, zmiany mogą zachodzić szybko. Czego np dowodzi przykład Austrii w której jeszcze wczoraj był stary kanclerz a dziś już go nie ma.

    Dlatego wazny jest proces „docierania się” opozycji – o czym pisałem.

  122. Wiesiu
    Ja zadałem ci konkretne pytanie , o przesówanie granic państwowych, a ty znowu wszystko rozmydlasz i od lasa do Sasa.
    To, że w starej Europie nie ma republik związkowych i okręgów autonomicznych to już twoja wydumana wizja świata .
    Czym są RFN , albo UK ?

  123. Najwiekszą szkodę dla prezesa uczynił IP,atakując L.Wałęsę.To było naplucie w twarz milionom obywateli świata..Nie przyjęli do wiadomości tych bredni kaczystów.A teraz te pochody podsycają tylko niechęć świata do psiaczych rżądów.I dla prezesa nie ma już odwrotu przed klęską.

  124. W Austrii ustąpił Faymann ze wszystkich funkcji państwowych i partyjnych i przejął w ten sposób odpowiedzialność polityczną za przegrane przez SPÖ wybory prezydenckie. Wszystko w najlepszej demokratycznej tradycji.
    Czy oznacza to rozpad „wielkiej koalicji” w Austrii trzeba jeszcze odczekać.

  125. ” Wszystko w najlepszej demokratycznej tradycji.”

    Zgodnie z najlepszą ”demokratyczną” tradycją powinien przystąpić do realizacji bonusów i objąć stanowisko prezesa którejś fundacji Sorosa, zostać konsultantem któregoś z renomowanych think tanków ew. dostać katedrę na Harvard University.

  126. ewentualnie wszystkie na raz. W końcu doświadczony człowiek.

  127. Indoor
    Putin swoje 40mld już dawno ma na boku i żadnych bonusów , tak jak ci nieudani demokraci, obcinać nie musi.
    Nie wiem co będzie robił Faymann po ustąpieniu ze stanowiska kanclerza i szefa parti.
    Może pozostanie zwykłym posłem , a może rzeczywiście przejdzie do tak zwanej „freier Wirtschaft „, aby obcinać bonusowe kupony.
    Ja za życiowe decyzję jakiegoś Austryjaka moralnej odpowiedzialności przejmować nie zamierzam.
    Natomiast nie mam wątpliwości co do tego co będzie robił twój Putin jak już nie będzie prezydentem:
    Albo jeszcze raz będzie premier , albo , co raczej bardziej prawdopodobne, będzie w grobie.
    Po co mu te 40 mld. na boku to wie tylko czort i on sam.

  128. Już 2 dni temu czoło pochodu KOD dotarło do celu, to znaczy do trybuny, na której czekał Big Cyc, a na blogach nadal trwa spór 50 czy 250 tysięcy. Proszę Państwa, na placu rzeczywiście było tylko 50 tysięcy, ale nie należy zapominać o okolicznych uliczkach, w których utknęło pozostałe 200 tysięcy. Po co zresztą ograniczać się do okolicznych uliczek. We wszystkich warszawskich domach utknęło prawie 2 miliony ludzi, więc moim zdaniem tej właśnie liczby należy się trzymać wysyłając komunikaty do świata, który powinien wiedzieć, co się dzieje w państwie Kaczora.

    Ukoronowaniem 2-milionowej manifestacji były występy zespołu Big Cyc. Ale według mnie organizatorzy znacznie mądrzej by zrobili zapraszając Jana Pietrzaka. Wprawdzie musieliby mu za to zapłacić 250 tysięcy euro od łebka, ale tylko on potrafiłby należycie zaintonować przesłanie liderów i uczestników pochodu:

    Żeby było
    Żeby było
    Żeby było tak jak było…

  129. Bywalec 2
    9 maja o godz. 14:46

    Staram się uchwycić procesy GLOBALNIE, a nie lokalnie- co jest twoją wadą….

    Ruchy rozłamowe w państwach, można podzielić na dwa gatunki:
    -inspirowane zewnętrznie, najczęściej w czyjejś strefie wpływów.
    -wewnętrzne, pod wpływem etniki czy religii, często wykorzystywane przez zainteresowane mocarstwa dla własnych celów.

    Prawa narodów do samostanowienia, dalej są w powijakach.
    To mocarstwa decyduja o uznaniu czyichś dążeń za słuszne lub nie.
    W zależności od własnych interesów.
    Tubylcy mają niewiele do gadania.

    Jedność terytorialna krajów popieranych przez zachód jest nienaruszalna i swięta.
    Gwarantuje to Maroku, Turcji, Jemenowi, dowolne kształtowanie polityki wewnętrznej.
    Takie same metody pacyfikacji stosowane w innych krajach, będą traktowane jako zbrodnia przeciwko ludzkości przez media zachodnie.

    I tyle w temacie.

  130. Bar Norte
    Austrie oczekuje druga tura wyborów prezydenckich .
    Polskę żadne istotne wybory w najbliższym czasie nie oczekują.
    Może jednak bardziej sensownym zajęciem byłoby dla osoby rzekomo zaangażowanej społecznie, zajęcie się aktualną polityką społeczną rządu, polityką która ma bezpośredni wpływ na życie ludności, zamiast dalej koncentrować się na krytyce potencjalnej polityki rozbitej opozycji ?

  131. Bail-in, czyli uporządkowana likwidacja

    Stając przed obliczem wartej 7,6 mld euro dziury w bilansie banku, która ponad 3-krotnie przewyższa budżet Carynthi, politycy oprzytomnieli i wycofali złożone wcześnie gwarancje. Austriacki regulator ds. rynków finansowych mógł przerzucić zobowiązania na rząd we Wiedniu. Zrezygnowano jednak z tego pomysłu, gdyż straty były zbyt duże.

    Bilans trzeba było jednak czymś załatać, by opanować sytuację. Sięgnięto po procedurę bail-in zatwierdzoną przez Unię Europejską w European Recovery and Resolution Directive.

    Zgodnie z rozporządzeniem UE anulowano wszystkie zobowiązania wobec inwestorów indywidualnych, a resztę strat ponieśli klienci preferencyjni, czyli z reguły instytucje finansowe. Zajęciu uległy tylko aktywa należące do akcjonariuszy i obligatariuszy. Na całe szczęście straty banku nie przerosły zobowiązań wobec tej grupy, dzięki czemu nie trzeba było sięgać po pieniądze depozytariuszy.
    http://independenttrader.pl/kolejny-bank-oglasza-bankructwo.html
    ============

    Niewykluczone, że to jedna z przyczyn przetasowań w Austrii…..

    Po 19.00 mają byc publikowane dalsze listy osób zamieszanych w Panama Papers.
    Kto wie, jacy krewni i znajomi królików ze świata zachodniego sie tam znajdą.
    Że despoci i oligarchowie wschodni mają problem z kleptomanią, to norma.
    Że azjatyccy, afrykańscy, czy południowoamerykańscy dyktatorzy, zdążylismy się przyzwyczaić.

    Najciekawsi będą dla mnie ci z krajów demokratycznych, pełni frazesów o moralności i uczciwości, służeniu społeczeństwu bezinteresownie.

  132. Wiesiek
    To pisz globalnie, a nie o Europie, jak nie masz pojęcia i szczegóły ci tylko zamulają jasną wizję świata.
    A przykładowo, to ten ruch na Krymie to sam z siebie , albo globalnie, ba kosmicznie , inspirowany przez zielone ludziki.
    Twoja prymitywne uogólnienia rzeczywiście nie są warte rzeczowej , a jedynie globalnej dyskusji.

  133. sierpczyn
    @trader
    Ja bym jednak próbował wskazać palcem winnych, co w tym przypadku nie jest trudne, a naprawdę bardzo ciekawe. Hypo Alpe Adria Bank to była maszynka do mafijnych interesów austriackich nacjonalistów na czele ze świętej pamięci Jorg’iem Haiderem, który rządził Karyntią do swojej śmierci w 2008 r. I to oni odpowiadają za złe długi tego banku. Natomiast decyzję co do bail-in’u bym bronił, gdyż jego celem jest właśnie ochrona depozytariuszy. To są oczywiscie bardzo trudne decyzje, ale skoro nie da się dłużej utrzymywać trupa, to ktoś musi ponieść tego koszty. I tutaj uważam, że lepiej, aby byli to obligatariusze, niż deponenci.

    Pozwalam sobie poniżej wkleić artykuł z Economista na temat sytuacji w Hypo Alpe Adria Bank z roku, uwaga, 2010! Przeparszam, ale jest pasjonujacy, a dostęp do Ecomonista jest płaty, więc zamieszczenie linku nie miałoby sensu. Pozdrawiam. S.

    „IT SOUNDS like the plot of a James Bond film. On one side you have Balkan gun-runners, drug dealers, tycoons and politicians. On the other, a right-wing Austrian politician with a soft spot for Hitler. Then there are the bankers funnelling money via Austria, the Netherlands and Liechtenstein from the Balkans and back again.

    At the heart of this tale lies Hypo Group Alpe-Adria, an Austrian bank with branches across the Balkans. In the 1990s Hypo transformed itself from a small, provincial outfit, based in Klagenfurt, capital of the Austrian region of Carinthia, into a large force in the region. But then, just as quickly, it crashed and burned. In December it was nationalised by the Austrian government to prevent its collapse. Last week it emerged that the bank lost €499m ($634m) in the first half of 2010.

    The bank’s rapid growth was overseen by Wolfgang Kulterer, a man with a habit of attracting scandal. In 2008 he was fined for false accounting. Then, in mid-August, he was arrested on suspicion of fraud relating to his time at the bank. Mr Kulterer was close to Jörg Haider, a far-right populist politician who governed Carinthia from 1989 to 1991 and again between 1999 and his death in a car crash in 2008. Both men were friends of Ivo Sanader, prime minister of Croatia from 2003 until his unexplained resignation last year. Ever since there has been speculation over Mr Sanader’s relationship with Hypo.

    Hypo’s Croatian connections ran deep. According to Peter Pilz, a Green MP in Vienna, the bank’s growth in the 1990s was in part thanks to Mr Haider’s contacts there. During the Yugoslav wars, says Mr Pilz, money from the Croatian government and the Croatian diaspora illegally used for purchasing weapons was funnelled through the bank. The large sums remaining after the war were reinvested in Croatia by a coterie of the country’s political elite.

    In July it was revealed that prosecutors investigating Hypo’s finances had discovered that Mr Haider had access to a dozen secret bank accounts in Liechtenstein containing millions of euros. Much of the money, say the investigators, may have come as commissions from Hypo to Mr Haider for opening political doors in Croatia. Last month Mr Sanader denied claims that he had received similar backhanders from Hypo while prime minister.

    In the end the bank overreached. By 2007 it was on the verge of collapse, and survived only after being taken over by BayernLB, a Bavarian bank. Last December BayernLB wrote off its investment, reporting a €3.75 billion loss, and triggering Hypo’s nationalisation. Investigators have since examined a series of curious dealings, ranging from purchases of apparently worthless Croatian land that was suddenly reclassified as valuable building land by the authorities, to a failed investment in a holiday development that left the bank’s creditors nursing a €200m loss.

    But the story does not end there. Earlier this year Monitor, a Montenegrin magazine, alleged that Hypo had lent money to companies associated with Darko Saric, a Serbian fugitive who has been indicted for cocaine trafficking. In May Dragan Dudic, who controlled several of these companies, was shot. Last month Austrian newspapers said that investigators had found that Mr Saric had laundered €100m through a building project in Belgrade co-owned by the bank. But Johannes Zink, who is investigating Hypo’s affairs, says these reports are inaccurate. Hypo has denied allegations of money laundering.

    Austrians’ interest in Hypo’s affairs has largely focused on whether its money illegally financed the rise of Mr Haider. If, says Rolf Holub, a Green politician in Klagenfurt, it now turns out that Hypo was also financing organised crime, that would add a “new dimension” to the story.”
    ====================

    Politycy o czystych rękach…….

    Ten Lot w dzisiejszych czasach, też miałby problem z wyborem tych nieskalanych….

  134. Bywalec 2

    Chcesz krytycznie o polityce rządu to masz.
    Dziś o moim ulubieńcu czyli „Lisie w kurniku”

    Tekst „Wyścig biedaków po Mercedesa. Ile musimy zapłacić za przychylność zagranicznych inwestorów”.

    „Przedstawiając inwestycję znanego koncernu jako sukces rządu wicepremier Morawiecki jak ognia unikał odpowiedzi, jaką dokładnie wartość będzie miał pakiet ulg podatkowych dla Mercedesa. – W każdej tego typu inwestycji pojawia się wsparcie państwa. Może dotyczyć braku opodatkowania i to tutaj będzie miało miejsce. Takie inwestycje wiążą się z dopłatami do miejsc pracy – powiedział.

    Nie chciał jednak zdradzić, ile dokładnie wyniesie rządowa dopłata do fabryki koncernu. Stwierdził jedynie, że „nie będzie to kwota znacząca” w skali inwestycji opiewającej na 500 mln euro.

    Fabryka silników do aut Mercedesa powstanie w Jaworze, na terenie Legnickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Gdy w 2019 roku ruszy produkcja, pracę znajdzie tam ponad tysiąc osób. Za przychylność zagranicznych inwestorów musimy jednak zapłacić. Oferując zwolnienia z podatków, dopłacając do kosztów budowy zakładów, oferując inwestorom przeszkolonych już pracowników. Podobne korzyści otrzymali wcześniej General Motors, Volkswagen i Michelin, które przez najbliższe lata nie zapłacą w Polsce ani złotówki podatku dochodowego.

    Trudno krytykować ich za to, że biorą. To łatwe pieniądze. Zwłaszcza, jeśli za partnera do negocjacji mają urzędników kraju, którego obywatele emigrują, bo zarabiają 3-4 razy mniej niż wykonując tę samą robotę w fabryce zlokalizowanej w bogatszych krajach UE. Do tego Polska licytuje się z innymi montowniami: Czechami, Słowacją, Węgrami i Rumunią. Co ciekawe, Daimler zagospodaruje tereny proponowane wcześniej Jaguarowi. Ta głośna w zeszłym roku inwestycja nie doszła do skutku. Wtedy przestaliśmy licytować w wyścigu, bo jak ujawnił Janusz Piechociński, koncern żądał przygotowania działki pod inwestycję kosztem 550 mln złotych. Teraz PAIIZ nie podaje na ile wyceniana jest wartość benefitów dla Daimlera.
    (…)
    … w rozmowie z dziennikarzami wicepremier Morawiecki dwoił się i troił by wytłumaczyć, że inwestycja Daimlera jest zgodna z Planem Zrównoważonego Rozwoju, którego jest autorem. Przekonywał, że „będzie rozsadnikiem nowych technologii. Małe i średnie firmy będą mogły się uczyć jak wielka firma rozwija nowoczesne technologie”.

    Co innego można wyczytać z komunikatu samego koncernu. Przede wszystkim Frank Deiss, szef działu produkcji układów napędowych Mercedes-Benz Cars wyjaśnił że „ultranowoczesne silniki” nowych generacji będą produkowane w fabryce w Berlinie. Podobnie i prace badawcze nad nowymi technologiami, jak też zarządzanie zagranicznymi fabrykami pozostanie domeną menedżerów z Berlina oraz fabryki Mercedesa w Untertürkheim. Podsumowując, nasz udział w powstawaniu nowoczesnych technologii motoryzacyjnego koncernu nadal będzie się sprowadzać do skręcania śrubek na zlecenie.”

    Całość wraz z tabelkami „bonusów” poniżej.

    http://natemat.pl/179047,ile-musimy-zaplacic-za-przychylnosc-mercedesa-morawiecki-nie-bedzie-to-kwota-znaczaca

  135. Giez jak katarynka, (wg wytycznych) nazywa odebranie Krymu Ukrainie przez Rosję oraz agresję Rosji na Donbas (na razie) nazywa „atakiem US/NATO na Rosję [o cie Florek!] i Ukrainę i szykowaniem dalszych ataków na Kazachstan i republiki azjatyckie.”
    Odwracanie znaczeń, tworzenie rzeczywistości równoległej to specjalność propagandy z epoki Stalina wskrzeszona za Putina ale czy to Jasnego Gwinta wina, że mi kogoś przypomina?
    Pzdr, TJ

  136. Kartko, jakakolwiek inwestycja produkcyjna w Polsce jest przyjmowana przez władze przychylnie, podobnie jak jakakolwiek inwestycja zagranicznych firm w Czechach, Słowacji, Węgrzech, itd. przyjmowana jest przez władze tych krajów. Nie zastanawiałeś się nigdy dlaczego tak jest? Cytowanie mądrali sieciowych, którzy wydymają usta i z pogardą określają duże inwestycje w przemyśle mor samochodowym jako tylko wkręcanie śrubek.
    Otóż kartko, aż tak źle nie jest. Ale by rozwinąć temat trzeba by było nadużyć cierpliwości blogowiczów EP. W trzech słowach da się potępić, zniweczyć. W trzech słowach nie da się przeprowadzić analizy problemu inwestycji obcych w Polsce.
    Pzdr, TJ

  137. Właśnie wróciłam z Pszczyny, dokąd wyjechałam w dniu warszawskiej demonstracji (sprawy rodzinne.)
    Spotkałam w sobotę w pociągu Pendolino (g. ok.16) NORMALNYCH Polaków z Tych i Katowic, którzy rano przyjechali do Warszawy (za własne pieniądze!) i wracali do domu (znaleźli się wiec w grupie, która najwcześniej dotarła na plac Piłsudskiego). Łatwo ich było rozpoznać, a nie była to żadna zwarta gromadka, po zwiniętych już flagach biało-czerwonych i unijnych.
    Wymieniliśmy tylko uwagi (z ich strony wyważone słowa, czyli po prostu troska wymieszana z nadzieją, że nie damy się dzielić na sorty i demontować demokracji) oraz serdeczne pozdrowienia w przelocie Jak normalny ziomal z normalnym ziomalem.

  138. Bywalec 2
    9 maja o godz. 16:27

    Mają mniejszości prawo do wyboru przynalezności państwowej, bądź samodzielności, czy nie?
    Generalnie, w skali globalnej?

    Maja rządy prawo do pacyfikacji, z użyciem ciężkiej broni i lotnictwa, czy nie?

    Wyrób sobie jednoznaczną opinię, i nie marudź o ludzikach takich, czy innych.
    Emisariusze, broń i fundusze, od setek lat płyną na takie działania w różnych krajach.
    Polska robiła dokładnie to samo swego czasu w odniesieniu do Śląska.

  139. Bar Norte
    Z twojego wpisu wnioskuje, że to co ciebie najbardziej porusza , to jest to, że PiS dopuszcza do zagranicznych inwestycji w Polsce i warunki na jakich te inwestycje następują.
    Te inwestycje tylko w bardzo szeroko rozumiany sposób można przyczepić pod politykę społeczną , ale jeśli ta inwestycja jest tym problemem społecznym , który najbardziej cię oburza , to szczerze powiedziawszy wasze problemy społeczne chciałbym mieć.

  140. Wiesiek
    Generalnie to ty wiesz lepiej czy mniejszości narodowe mają prawo do samostanowienia , a szczegółowo to cię i tak nie interesuje, bo ty jesteś od generalizowania, a ja z tobą w jenerały nie pójdę.
    Ja nie szukam doskonałej formuły na wszystkie wydarzenia na świecie , to już jest twoja specjalność.

  141. Jeśli przyjmiemy powierzchowną i selektywną argumentacje Wieśka odnośnie samostanowienia, to Indie powinny się rozpaść na co najmniej 21 samodzielnych państw, bo jest tam 21 języków urzędowych, a być może, gdy obywatele Indii zapoznają się z doktryną głoszoną przez Wieśka, to i na 415 państw, bo tyle jest języków w Indiach.

    Podobnie można pofilozofować o Rosji, gdzie jest 20 języków urzędowych. I jakoś Rosja nie ma ochoty się rozpadać. Wprost przeciwnie, Putin jednoczy russkij mir. Co prawda mało kto wie, co to jest ruskij mir, ba, nawet Łukaszenka pytał rząd Putina co to jest i nie dopczekał się odpowiedzi, lecz nie stanowi to przeszkody, by w Rosji panowała zupełnie, ale to zupełnie odmienna doktryna od wieśkowej.
    Bądź tu mądry i wymieniaj argumenty z Wieśkiem.

    Teraz mi się przypomniała jeszcze jedna teoria Wieśka. Ta o uczciwym i mocnym rządzie Islandii, który dał odpór banksterom i przestał płacić długi.
    Otóż Islandia po pierwsze piszczy, ale płaci długi, po drugie premier Islandii podał się niedawno do dymisji (nie miał innego wyjścia), gdy ujawniono, ze kombinował z firmami w Panamie, co oznacza, że transferował tam pieniądze, które odtąd stawały się jego, a pochodziły z długu, który teraz Islandia spłaca.
    Przykład Islandii pokazuje co są warte wieśkowe teorie przerzucane wciąż i wciąż z internetu na blog EP.
    Pzdr, TJ

  142. Bywalec 2
    9 maja o godz. 13:51
    Powinno być „zaatakowanie Rosji na Ukrainie”. Powinno być rozumiane dosłownie. Pucz na Majdanie był opłacony i zorganizowany przez USA w ramach realizacji doktryn Brzezińskiego i Wolfowitza osłabienia i eliminacji Rosji. Atak się nie udał, aczkolwiek przejściowo Ukrainę opanowały siły faszystowskie doprowadzając kraj do ruiny i rozpadu. Ukraina straciła jak na razie Krym i Donbas. Dalej zobaczymy. Putin mocno trzyma stopę w drzwiach i szachuje agresorów amerykańskich .

  143. Uprawiacie panowie KALIZM.
    No i nieco brak wam argumentów.

    Pacyfikowanie wasnej ludności przez legalne rządy, raz jest uznawane za słuszne, raz nie .
    Dlaczego?
    Kto uzurpuje sobie prawo do oceny- zgodnej z własnymi zreszta interesami?
    Uważajmy, bo możemy znaleźć się a analogicznej sytuacji.

    Moje prywatne teorie, są moje.
    Można się z nimi zgadzać, bądź nie.
    Jak dotąd, niewiele argumentów padło podważających mój tok myslenia.
    Co najwyżej dowcipy, miernego zresztą lotu.

    Co do Indii.
    Były zdaje sie kiedys całością z Pakistanem i Bangladeszem?
    I separatyzmy rozerwaly ten kraj, plus ambicje przywódców?
    Czy tez się mylę?
    Ktoś tu sie indolencją wykazał, przywołując ten kraj jako argument…..
    Czy istnieją tam jeszcze jakies tendencje odśrodkowe?
    Zapewne, pacyfikowane dość skutecznie przez wojsko i policję.

  144. Bywalec 2

    Nie, nie poruszają mnie montownie w specjalnych strefach ekonomicznych – finansowane po częsci z pieniędzy podatników.
    Nie poruszają mnie też warunki pracy i płacy zatrudnianych w nich ludzi. Nie porusza mnie montowniany wyzysk ani ograniczanie praw związkowych.

    Zdązyłem się przez kilka ostatnich lat do tych destrukcyjnych społecznie i politycznie praktyk przywyczaić.
    Zresztą pisałem o tym na przykładzie Amazona.

    Traktuję to po prostu jak systemową patologię wspólczesnego kapitalizmu, którą twórczo rozwija wicepremier PiS Morawiecki włążac w d..pę koncenom głębiej i płacąc za to z pieniędzy budżetowych wiecej nawet niż jego poprzednicy.

    Ale z drugiej strony ciesze się, że media opozycji liberalnej (natemat.pl red Lisa) zaczęły tę patologię zauważać i piętnować.
    Nie ukrywam, że akurat ta lewicowa perspektywa red Lisa będącego włascicielem portalu natemat.pl mnie poruszyła.
    Widać do red Lisa zaczyna powoli docierać refleksja czemu jego obóz polityczny przegrał wybory co nieoczekiwanie przejawiło się w tak nasyconych wrażliwością społeczną tekstach.

    Lepiej poźno niż wcale.

  145. Z tego co piszesz uważasz Ukrainę za część Rosji , bo jakże inaczej USA i NATO mogłoby tam Rosję zaatakować .
    Podzielam twoją opinię i mam nadzieję , że Putin nie zadowoli się jedynie odzyskaniem Donbasu i Krymu , ale że wyzwoli z faszyzmu całą Ukrainę.
    Nie powinno to znowu być takie trudne : od faszysty , do faszysty.

  146. Bar Norte
    9 maja o godz. 18:10

    Nieźle wykwalifikowana siła robocza w naszym kraju, to zasób skończony i prawie nieodnawialny na obecnym etapie demografii.
    Z jednej strony, dobrze że zamiast wyjeżdżać, kapitał obcy zagospodaruje nam go w kraju.
    Z drugiej, będzie to zagospodarowanie na najniższym poziomie.

    Gdyby istniał sensowny plan gospodarczy i projekty realizowane przez polskie podmioty, byłoby to znacznie korzystniejsze.
    I w sumie mniej kosztowne.

    Kwota kilkuset milionów, dana jako dotacja Mercedesowi, a Ursusowi, stanowi jednak różnicę……

  147. Bar Norte
    Przyszłą sytuację w Mercedesie jest prawdopodobnie porównywalna z sytuacją pracowników w innym gigancie samochodowym w Polsce ,w Oplu.
    Także w tej firmie zarobki leżą daleko poniżej średniej krajowe, pracownicy muszą do tego charować na trzy zmiany , a o możliwości zrzeszania w związkach zawodowych mogą tylko marzyć ?
    Czy tak to jest ?
    Czy tego obawiasz się w Mercedesie ?

  148. Jest takie powiedzenie: ” Wskaż mi republikanina, który przeciwstawia się Trumpowi i okaże się liberałem, którego j głównym priorytetem jest utrzymanie polityki zagranicznej, która doprowadziła do chaosu na Środkowym Wschodzie.

    […]
    Jaka będzie rzeczywista reakcja wyborców zobaczymy w listopadzie.
    W tym momencie chcę też wylać wiadro zimnej wody na głowy polskich pseudopolityków skłaniających się ku Hillary i dezawuujących Trumpa. Kto z nich zostanie prezydentem nie ma dla Polski najmniejszego znaczenia. Ten rozdział nie jest pisany w Oval Office ale przez malutkich gryzipiórków na zapleczu. W razie czego dalej służymy jako „mięso armatnie”. Jesteśmy biało – czerwoną rozetką albo Madonną w klapie marynarki Bolków.
    http://nathanel.neon24.pl/post/131562,kiedy-krytycy-trumpa-elity-gop-wydorosleja
    ============

    Nic dodać…..

  149. Pieniądze pchane w Polsce do tyłka Mercedesowi, który sam uzyskuje niezłe zyski , jest bezsensowne.
    O wiele bardziej potrzebne są te pieniądze w polskim górnictwie.

  150. Bywalec 2

    W Oplu sytuacja jest dobra po ubiegłorocznym przesileniu, groźbie strajku i interwencjach związkowych na najwyższym szczeblu państwa – w newralgicznym momencie, bo przed wyborami.
    W każdym razie robotnicy się nie skarżą.

    Miejmy nadzieję, że podobną determinacją w walce o swoje prawa wykażą się robotnicy zatrudnieni w Jaworze. Własciwie w wyszarpywaniu z gardła włascicielom praw i pieniędzy za pracę.
    Na pewno nie pozostaną sami ze swymi problemami skoro już nie tylko lewica ale nawet red Lis zaczął krytycznie badać specyfikę specjalnych stref ekonomicznych.

    Ja natomiast nie tracę nadziei, że w koncu bedę miał okazję poznać jaki jest wpływ tzw „pomocy publicznej” świadczonej koncernom na koszty pracy (również płace) w ich fabrykach lokalizowanych w strefach.
    Oczywiście mam na myśli „pomoc publiczną” świadczoną przez rząd pisowski i wcześniejsze.

  151. ” Putin nie zadowoli się jedynie odzyskaniem Donbasu i Krymu , ale że wyzwoli z faszyzmu całą Ukrainę.”

    Putin nic nie musi robić. Ukrainy już nie ma, tylko o tym jeszcze Ukraińcy nie wiedzą. Gorzej będzie jak się dowiedzą.

  152. wiesiek59

    „Gdyby istniał sensowny plan gospodarczy i projekty realizowane przez polskie podmioty, byłoby to znacznie korzystniejsze.
    I w sumie mniej kosztowne.”

    Nie ma żadnego planu Morawieckiego i nie będzie. To co się nazywa planem jest i będzie zbiorem przypadków z których Morawiecki jak z puzzli będzie układał obraz niby zaplanowanej przez siebie polityki gospodarczej.

    Tak jak inwestycja Mercedesa w Jaworze, ktorą „przyklepał” wicekanclerz Gabryel w czasie swej ostatniej wizyty w Warszawie – za sowitą „pomoc publiczną” dla koncernu i pisowską iluzję, że ta „pomoc publiczna” świadczona poufnie, na boku im coś pomoże w relacjach z Niemcami.

  153. „Putin mocno trzyma stopę w drzwiach i szachuje agresorów amerykańskich.”

    Mój komentarz
    Znaczy się Putin trzyma swoje dywizje, rakiety, czołgi i mnóstwo innego sprzętu w Donbasie by odeprzeć atak sił NATO przeprowadzony na Moskwę za pomocą czołgów, armat, haubic, rakiet, flotylli rzecznej i floty powietrznej samolotów Boeing 777 pod dowództwem szefowej sztabu Victorii Nulland.
    Genialny wojskowy szachista ten Putin, strategia obrony moskwy polegającej na wyprzedzającej agresji na Krymie i w Donbasie (w tym na samoloty pasażerskie rejsowe) jest jego najmocniejszym atutem.
    Pzdr, TJ

  154. Gdyby nie emigracja, poziom zamożności w Krajach Europy Środkowo-Wschodniej byłby o ok. 2 pkt proc. wyższy – obliczyli eksperci MFW raporcie na temat krajów naszego regionu. Masowa „ucieczka” za chlebem oznacza bowiem zwykle odpływ wykwalifikowanej siły roboczej, co pogłębia i tak już kurczącą się z powodów demograficznych populację osób w wieku produkcyjnym. W efekcie na rynku pracy zaczyna brakować pracowników o określonych kwalifikacjach, wolniej rośnie gospodarka i poziom zamożności w relacji do bogatszych krajów Zachodu.

    W ciągu ostatnich 25 lat, niemal 20 milionów ludzi wyemigrowało z Europy Środkowo-Wschodniej, co stanowi 6,25 proc. populacji w wieku produkcyjnym. Z Polski wyjechało ok. 2 mln osób. Gdyby nie to, nasz poziom zamożności mógłby być o ok. 1 pkt proc. wyższy – czytamy w raporcie MFW.
    http://www.rp.pl/Dane-gospodarcze/305089921-Emigracja-oslabila-polski-rynek-pracy-oraz-spowolnilo-tempo-wzrostu-PKB—wskazuje-MFW.html#ap-1
    ==============

    Będzie lepiej…….

  155. Kiedys opublikowalam tu rozmowe miedzy Jerry Seinfeld (aktor komediowy i autor miedzy innymi programu „Comedians in cars getting coffee”). W grudniowym programie Jerry Seinfeld umowil sie na kawe z Prezydentem Obama. Rozmowa byla na wiele tematow. Jednym z pytan zadanych Prezydentowi bylo pytanie:

    Do jakiego sportu mozna porownac polityke? Szachy? Poker?

    Prezydent Obama porownal polityke do fultbolu amerykanskiego. W tej grze jest wielu zawodnikow, kazdy zawodnik ma inna technike, jest duzo ciosow i wielu zawodnikow odpada z gry. Jednak czasami jest okazja na zmiane (opening).

    „JS – What sport is politics? Is it chess, is it liar’s poker?
    BO – That’s interesting. That was a good question. It’s probably most like football. Because a lot of players, a lot of specialization, a lot of hitting, a lot of attrition. But then every once in a while you’ll see an opening.”

    Video z tej rozmowy bylo opublikowane przez Washington Post

    https://www.washingtonpost.com/video/national/president-obama-appears-on-comedians-in-cars-getting-coffee/2015/12/31/038075f6-afe2-11e5-b281-43c0b56f61fa_video.html

    Dla zainteresowanych video ma funkcje CC (Closed Captions)

  156. Dziś sąd krajowy w Ostrawie ogłosił upadłość jedynej w Czechach spółki wydobywczej węgla kamiennego OKD (Kopalnie Ostrawsko-Karwińskie).

    Oznacza to, że na Śląsk wraca ponad 2 tysiące zwolnionych górników, którzy do Czech trafili za pracą – bez zaległych pensji i odpraw, bo zatrudniała ich tzw „firma zewnętrzna”.

    Bez pieniędzy pozostaje też 650 zakładów kooperujacych z ostrawską spółką węglową – w tym wiele polskich.

    Bankrut stanowi własność zarejestrowanej w Londynie spółki New World Resources (NWR), której głównym akcjonariuszem są fundusze inwestycyjne występujące wspólnie jako Ad Hoc Group (AHG).

  157. @Wiesiek nie pouczaj mnie, podciagnij sie w temacie i kup sobie okulary, przez ktore w koncu cos zobaczysz. Jak na dzis Sanders nie wycofal sie, nie skrecaj z tematu ( twoja ulubiona moetoda ) czy ma szanse czy nie… Moze ciekawe jest np. jak przeoral swiadomosc amerykanska a nie pisac o pomyslach Trumpa na polityka zagraniczna, ze sa….. interesujace. Z punktu widzenia psychiatry – na pewno. Co nie jest moja opinia, ale 95% znawcow tematu.
    Czasem sie oczywiscie nie mylisz, wszak nawet zesputy zegar dwa razy na dobe pokazuje prawdziwy czas.

  158. I tym kończy się prywatyzacja. Polskie górnictwo na szczęście znajduje się w ręku państwa

  159. Poker ma genezę europejską, szachy perską.
    Europocentryzm raczy nie dostrzegać , że istnieją też inne gry strategiczne, innych kultur, równie skomplikowane.
    Na przykład Go, …….
    Zdejmowanie pionków z planszy po ich otoczeniu, zdaje sie być niezłą rozrywką.
    I dosłownie, i w praktyce, naszych skośnookich graczy, trudno pokonać.
    Co rozgrywają obecnie?
    I to dość konsekwentnie od 1854 i 1856 roku?
    Przez 160 lat, konsekwentnie rozgrywaja swoją partię Go z Długonosymi……..

  160. „Polskie górnictwo na szczęście znajduje się w ręku państwa”

    Nie do końca. Kopią i placą podatki również podmioty prywatne:

    1. Lubelski Węgiel „Bogdanka” S.A. (spółka notowana na GPW, w której Skarb Państwa nie posiada akcji),

    2. Przedsiębiorstwo Górnicze Silesia (jest w pełni prywatnym przedsiębiorstwem, będącym współwłasnością czeskiej grupy Energetický a Prumyslovy Holding oraz pracowników PG Silesia),

    3. Siltech Sp. z o.o. (100% udziałów posiada właściciel prywatny),

  161. Demonstracje KOD powinny być traktowane przez pana Prezesa Kaczyńskiego i jego partię jak ostrzeżenia systemu TAWS w samolocie, który rozbił się w Smoleńsku. Demonstranci wychodząc na ulicę i demonstrując swoją niezgodą na łamanie prawa, obrazę Trybunału Konstytucyjnego, Sędziów Sądu Najwyższego itd. itp. i krzyczą „Pull up” i „Terrain ahead”
    Miejmy nadzieję, że tym razem Prezes wyciągnie wnioski i nie zmusi swojej załogi do lotu bez korekty kursu i ostatecznie do spowodowania katastrofy. Może się bowiem okazać, że tym razem skutki zderzenia będą jeszcze poważniejsze.

  162. Znów to jechanie na polskim prowincjonalizmie i kompleksach.
    Ktoś…o nas napisał.

    Dużo większe manifestacje są na porządku dziennym na świecie.
    A to 4 miliony w Brazylii albo półtora miliona w Hiszpanii.

    Dla mnie prawdę o demonstracji PO napisał Pisarz Dehnel – żenada .

    Rozwrzeszczany tłum
    „nowoczesnych postępowych Europejczyków…” skandujacych:
    PiS-lam PiS-lam!
    Nazajutrz po wybraniu na burmistrza Londynu muzulmanina.

    Do tłumu machaly z balkonu dwa ponure karaluchy – Giertych i Niesiołowski.

    I to jest prawda o manifestacji.

css.php