Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

14.05.2016
sobota

Lepszy rating niż audyt

14 maja 2016, sobota,

Rating agencji Moody’s okazał się lepszy, bardziej dla Polski korzystny, niż niesławny audyt w wykonaniu rządu Beaty Szydło kilka dni wcześniej. Nic dziwnego – w agencji Moody’s pracują fachowcy, w rządzie PiS – propagandyści.

Audyt kojarzy się z fachową, bezstronną oceną stanu faktycznego, dokonaną przez niezależnych fachowców. PiS od dawna zapowiadał, że dokona bilansu otwarcia, raportu zamknięcia czy audytu – jak go zwał, tak go zwał. Nowy rząd ma pełne prawo, a może i obowiązek, ocenić rzeczywistość, w jakiej przychodzi mu rządzić, sporządzić coś w rodzaju raportu zdawczo-odbiorczego, białej lub czarnej księgi, i podać to wszystko do wiadomości publicznej. Także po to, żeby obóz odsunięty od władzy mógł na tę ocenę odpowiedzieć, a niezdecydowani – wyrobić sobie zdanie.

Niestety, to, co uczynił rząd PiS w Sejmie, stanowi zaprzeczenie tych oczekiwań. Termin audytu podano z tak krótkim wyprzedzeniem, iż nieuchronnie nasuwa się podejrzenie, że jego celem jest „przykrycie” wrażenia, jakie wywołał marsz KOD. Nie ma w tym nic złego, wszak mamy do czynienia z polityką, ale na skutek tego pośpiechu ministrowie PiS improwizowali, a rząd nie przygotował żadnego dokumentu, do którego można by się odnieść.

Zamiast rzetelnego audytu otrzymaliśmy dziesięciogodzinną, stronniczą i nieobiektywną tyradę wszystkich ministrów po kolei, którzy opisywali stajnię Augiasza, jaką zastali w swoich resortach.

Czegóż tam nie było! Marnotrawstwo, rozrzutność, egoizm, beztroska, nieodpowiedzialność, złodziejstwo, najdroższe autostrady, najgorsze okręty, bezprawie, słowem: ruja i porubstwo. Niewątpliwie jakaś część tych zarzutów była prawdziwa, część zmyślona, a część przekręcona.

Konia z rzędem temu, kto się w tym połapie. Wicepremier Morawiecki rzucał liczbami, których nikt nie był w stanie zapamiętać ani sprawdzić, gdyż – jak wspomniałem – tekstu na papierze nie było. Minister Ziobro przytaczał statystyki, które wskazywały, jak skutecznie walczył z przestępczością 10 lat temu, gdy po raz pierwszy był ministrem, ale żeby się do tego ustosunkować, trzeba by mieć tyle czasu co on, tymczasem opozycja dostała na replikę kilkanaście razy mniej czasu niż rząd. Rząd mówił godzinami – na replikę opozycja dostała minuty. Tonacja wielu przemówień ministrów PiS przypominała wiec wyborczy, w dodatku rząd zwracał się do opozycji per „wy”: nakradliście, oszukaliście, odpowiecie za to itd. (Ten zwyczaj mówienia per „wy” przyjęli także niektórzy mówcy opozycji, co prowadzi do jeszcze większego upadku obyczajów).

Otrzymaliśmy jeden wielki akt oskarżenia (z zapowiedzią skierowania niektórych spraw do prokuratury, gdzie czeka już na nie minister – prokurator generalny Ziobro „and his boys”). Gdyby choć połowa tego „audytu” była prawdziwa, to należałoby zapaść się pod ziemię lub uciekać gdzie pieprz rośnie z tego nieszczęsnego kraju.

Ale przed takimi drastycznymi decyzjami powstrzymują nas pytania: jak to jest, że w dni parzyste pan prezydent, v-premier, minister finansów, zapewniają świat (zwłaszcza zagranicę), że demokracja, prawo i niezawisłe sądownictwo są w Polsce niezagrożone, gospodarka ma się dobrze (kolejne dowody – zapowiadana budowa fabryki silników Mercedesa czy wzrost eksportu do Kanady, gdzie bawił prezydent Duda), stać nas nie tylko na 500+, ale i na inne kosztowne pomysły, a w dni nieparzyste – dno. Mamy więc co najmniej dwie prawdy: promienną na eksport i pogrzebową na rynek wewnętrzny. Klient zagraniczny, zwłaszcza agencja ratingowa Moody’s, ma uwierzyć w Polskę kwitnącą, wyborca krajowy ma widzieć Polskę w ruinie.

Wielka szkoda, że Platforma i PSL nie zdobyły się na własny „raport zamknięcia”, na podsumowanie swoich osiągnięć i – co na przyszłość ważniejsze – analizę swoich błędów, które wyrządziły wiele szkód, a ich samych doprowadziły do utraty władzy. Taki rachunek sumienia bardzo by się teraz przydał.

Dziwnym przypadkiem propagandowy audyt PiS miał miejsce kilka dni przed oczekiwanym w napięciu ratingiem Polski w oczach agencji Moody’a. Nastroje były złe, bo złotówka słabnie, giełda zniżkuje, kapitał odpływa, wzrost w I kwartale (3 proc.) okazał się niższy niż oczekiwano. Ponieważ spodziewano się (np. 21 spośród 22 zapytanych banków), że rating Polski zostanie obniżony, trzeba było przygotować na to opinię w kraju i za granicą. W „Gazecie Polskiej” już dyskredytują agencje ratingowe: reprezentują interesy Wall Street (to brzmi jak propaganda PRL), są biczem na inne kraje, podejmowały decyzje „kompromitujące” i „bezczelne”.

Temu także miał służyć audyt, pokazujący światu naszą stajnię Augiasza. Nawet cudotwórcy rządu PiS, w tym policja min. Błaszczaka, służby min. Kamińskiego i armia złotoustego Macierewicza, nie byli w stanie obronić ratingu Polski i zwalić winy na poprzedników. W interesie naszego kraju leży, żeby następnym razem poszło im lepiej. W sobotę, 14 maja, nad ranem okazało się, że Moody’s nie uwierzył w audyt i w Polskę w ruinie.

Potwierdził dotychczasowy rating Polski, obniżając jedynie perspektywę ze stabilnej na negatywną. Czyli pogroził Polsce palcem. Zrobił dokładnie to, co mówili niezależni ekonomiści polscy: że w tym roku jeszcze pieniędzy na politykę rządu wystarczy, ale w 2017 zaczną się schody.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 185

Dodaj komentarz »
  1. Audyt pokazuje poziom katolicyzmu w Sejmie bo pod krzyżem katolicy przekazują sobie znak pokoju po uprzedniej zbiorowej spowiedzi z grzechów. Tak sobie myślę czy obalanie komuny miało sens skoro rządy katolickiego utrwaliły ruinę jak wynika z tzw.audytu.

  2. Jezyk Bolszewikow, tyrady z Kroniki Filmowej z czasow PRL…tylko ta durna polska mlodziez jeszcze nie dostrzegla niebezpieczenstwa.
    Kataklizm jest juz zaprogramowany, nie ma co sie ludzic. V Kolumna Putina zdobyla wladze w Polsce, a zadowoleni z 500+ nawet nie zdaja sobie sprawy ze zostali wciagnieci w cyniczny i spremedytowany rozpad narodowosciowy.
    Kaczynski i jego wyznawcy pojda w przepasc, aby dokonac rewolucji swiatopogladowej. Zamienia Polske w dawna Albanie, bo im w glowie jakies panstwo na pograniczu bantustanu i cesarstwa.
    Trzeba znalezc bat prawny na tego szkodnika i psychopate, ktory manipuluje i maci, majstruje i wykreca polska demokracje, ta sama, ktora pozwala mu na przebieranie nozkami.
    Cós treba zrobic z tym parszywym Ojcem Chrzestnym lepszego sortu.
    Najlepiej byloby, w slad dawnych peerelowskich praktyk, wyslac go na eksport! Moze Bialorus?
    Pozdrawiam!

  3. Redaktor Passent zauważył i opisał to, czego PiSowcy nie widzą lub udają, że nie widzą, rozmijanie się słów z faktami. Audyt PiSu w zamiarze Prezesa miał pokazać Polskę rozkradzioną (porcelanowe filiżaneczki dla rządu), zrujnowaną błędnymi decyzjami i zaniechaniami, pozbawianą systematycznie przez poprzednią kompradorską ekipę zasobów i zysków, a ratingi pokazują, ze jest OK (jak na warunki środkowo-europejskie) z drobnymi zastrzeżeniami. Na zagranicę PiSowcy trąbią – o co chodzi, gospodarka jest w porządku, po co te na manipulacje z ratingami, a na kraj syczą – ruina, bagno, szambo, złodzieje, bieda, itd. Czyli PiSowcy na zagranicę mówią prawdę, na kraj kłamią. To dualizm niszczący zaufanie.

    Obyczaj kłamania w PiSie wcale nie jest uznawany za obyczaj zły, wprost przeciwnie, jest to pożyteczna metoda zjednywania sobie zwolenników poprzez negację – im więcej się mówi, że poprzedni rząd zawinił waszej biedy obywatele (podając przy tym zmyślone fakty, jak np. „złoty mercedes” dyrektora państwowej spółki), tym więcej zwolenników wśród nich.
    Po drugie wg PiSowców kłamstwo takie wcale nie jest kłamstwem, tylko opinią i to uzasadnioną odczuciami obywateli, że źle się dzieje w Polsce. Że fakty są poprzestawiane, naciągnięte lub wręcz zmyślone, to jest nieistotne. Ważne jest by odrobić zalecenia Prezesa. Skoro ze strony Prezesa jest taki nacisk, a w partii panuje jedność przekonań, to trzeba to wykonać. Nie jest to żadne kłamstwo, tylko polityka, metafory polityczne. Prezes zna się na tym, ma wiele sukcesów na polu – stosowania metafor politycznych. Insynuacji raczej, ale niech będzie, że metafor.
    Tak więc nie odwracanie znaczeń. nie kręcenia kota ogonem, nie kłamstwa, a metafory polityczne, taktyczne posunięcia, które zwracają się PiSowi w postaci wzrostu popularności i zaufania wśród prawdziwych, coraz prawdziwszych Polaków.
    Pzdr, TJ

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Znaczenie slowa „audyt” znane jest pewnie 0.001% procenta Polakow. Reszta nie ma pojecia w czym rzecz. Widza natomiast, ze ktos „zlodziei” stawia pod murem. Czyli, ze jest dobrze. Kaczynski znowu pokazal geniusz polityczny i, po raz kolejny, wykorzystal mialkosc intelektualna polskiego elektoratu.

    Swoja droga, to audyt, szczegolnie rzadzacych elit, jest bardzo pozyteczny, ale tylko kiedy zajmuja sie tym fachowcy a nie urzedasy. Co roku rzad powinien byc oceniony przez niezalezne grono fachmanow ale do tego trzeba pokory w stylu skandynawskim. U nasz taki audyt prowadzony bylby przez komisje z poslanka Wrobel na czele albo Morawieckim seniorem. Masakra

  6. Skoro autor o „audycie” PiS
    (celowo w cudzysłowie bo to co zrobił PiS nie ma z audytem nic wspólnego)
    To podaję link na temat rzetelności PiS’owskich zarzutów

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,20071822,dyrektor-iam-o-raporcie-glinskiego-za-te-kwote-mozna-wyslac.html#BoxNewsLink

  7. Opinia profesora Gomułki o liście ministra Szałamachy do szefa TK w kontekście zbliżającego się terminu ogłoszenia nowego ratingu agencji Moody’s

    Cytuję tę opinię za onet.pl bez komentarza, bo nie maco komentować. Bylejakość i głupotę?

    ” List Pawła Szałamachy mógł tylko pogorszyć wizerunek rządu – mówi prof. Stanisław Gomułka. – To świadczy o niezwykłej naiwności ministra, który nie zdaje sobie sprawy z kosztów tego rodzaju interwencji. Tu jest miejsce dla interpretacji, że jest to element manipulacji. Minister w tym liście mówi, żeby nic nie mówić tylko do 13 maja, czyli może chodzić o to, żeby cos ukryć. Czegoś takiego nikt nie lubi. To się kładzie cieniem na wiarygodności ministra. I to bardzo ważnego ministra z punktu widzenia rynków finansowych. Poza tym, podstawowym dokumentem dla agencji ratingowych nie są wyroki TK czy wypowiedzi prezesa Rzeplińskiego, ale opinia Komisji Weneckiej. ”
    Pzdr, TJ

  8. tejot
    14 maja o godz. 10:14
    To co napisałeś jest dla mnie najbardziej bolesne , bo jak widać ogromna liczba Polaków w kłamaniu nie widzi nic złego. Wielu więc kłamce uważa za mądrego i cwanego gościa i mówi z uznaniem „ale ich wykiwał”
    Tymczasem mądry człowiek pisał mówili „pozwól fałszerzowi fałsz mnożyć , to on sam potrafi cały kraj zubożyć”
    Dopóki większość Polaków nie zrozumie że kłamstwo jest złem , w Polsce dobrze nie będzie się działo

  9. 25 lat Gazety Wyborczej. Człowiekiem roku Gazety z tej okazji został Snyder, mitoman, manipulator i kłamca. http://wyborcza.pl/1,75398,20071835,27-urodziny-gazety-wyborczej-timothy-snyder-czlowiekiem.html
    Nie wspomniono o faktycznym założycielu i właścicielu Gazety Sorosie.

  10. Nie znalazlwszy „audytu” a tylko „audytorium” mysle , ze to bylo to o co chodzilo , zgromadzic audytorium w audytorium , zeby poprzemawiac a audytorium zeby sluchalo .
    Audytorium sluchalo i momentami niezle sie bawilo a najlepiej czasie wystapienia Niesiolowskiego . Wyjatkiem oczywiscie byl prezes ktorego wrodzona skromnosc i powsciagliwosc w okazywaniu emocji jak na meza , z koniecznosci – stanu , przystalo a takze wyrafinowane poczucie humoru , spowodowaly tak widoczna na twarzy walke tych wszystkich zywiolow . Rozesmiac sie ( wszyscy rechocza a smiech zarazliwy ) i smiac sie z siebie bo Niesiolowski sobie zemnie paskudne jaja robi a przeciez … racja ja tego bardzo nie lubie .
    Nie .. no nie moge przeciez tu sie odbywa moment historyczny wiec nie robmy sobie jaj … musze go wpisac na liste ladacznic .

  11. O jakości „audytu” mówi WSZYSTKO to, co zawiesił na stronie MKiDN wicepremier (!) Gliński nt. Instytutu Adama Mickiewicz: „W 2013 r. 1/4 całego budżetu instytucji (budżet prawie 40 mln zł rocznie) została wyko­rzystana na podróże pracowników, w tym 8,5 mln zł – na podróże dyrektora.”

    Tymczasem, na serwerach tegoż samego MKiDN wisi PRAWDZIWY audyt wykonany przez MKiDN i dla MKiDN, z którego wynika że (ze sprostowania P. Potoroczyna): „8,6 miliona złotych kosztowały WSZYSTKIE podróże opłacone przez Instytut, w tym orkiestr symfonicznych i kameralnych, zespołów operowych, baletowych i teatralnych, a także 440 uczestników wizyt studyjnych (selekcjonerów festiwalowych, kuratorów, liderów międzynarodowych instytucji kultury, impresario, krytyków, dziennikarzy, etc.) W tej kwocie są również 442 wnioski polskich twórców objętych programem Kultura Polska Na Świecie, który IAM prowadzi na zlecenie Ministerstwa. W sumie ok. 3 tysięcy osób!”

    Czy trzeba czegoś więcej dla obnażenia skali porażającej HUCPY tej ekipy i jej najprymitywniejszej, goebbelsowskiej propadandy? Czy wicepremier jest aż tak niewyobrażlnie głupi, by nie zauważać że ŁŻE?

    O nie, on dobrze wie, że nie wydano 8 mln „na podróże dyrektora IAM”. One wie, z całym koszmarnym cynizmem, że to jest technicznie, fizycznie i matematycznie niemożliwe!

    Ale liczba poszła „w ciemny lud” („za nasze jeżdżo se! i óśmiorniczki żro!!”), który NIGDY nie przeczyta sprostowania Potoroczyna, ani prawdziwego audytu, którego MKiDN nawet nie zechciało schować.

  12. Trzeba mieć nie po kolei w głowie, by wysłuchiwać godzinami tych klasycznych pisowskich bredni. Komentowanie tego w szczegółach jest też wielce podejrzane.

  13. maciek.g
    14 maja o godz. 10:41
    tejot
    14 maja o godz. 10:14
    To co napisałeś jest dla mnie najbardziej bolesne , bo jak widać ogromna liczba Polaków w kłamaniu nie widzi nic złego.

    Mój komentarz
    Kłamstwo nie tyle jest akceptowane w Polsce, co wdrukowane w mentalność pod postacią cwaniaczenia, ale mu dołożył, ale go wyrolował, itd. Nieposzanowanie słowa swojego i drugiego człowieka, to formalnie jest grzech. Grzech, który jest w życiu codziennym tolerowany pod usprawiedliwieniem – jakoś trzeba sobie dawać radę, no nie?
    W Polsce nie istnieje coś takiego, jak w dużej części chrześcijańskiego świata – ewangelicki rygoryzm moralny objawiający się w staraniach o zachowanie rzetelności w postępowaniu na co dzień. Krajowy rygoryzm ma charakter raczej werbalny, czyli dużo słów, mało czynów.
    Dlaczego tak się dzieje? Mówiąc najogólniej – dizedzictwo wieków, wieki ewolucji mentalności w tym długie dziesięciolecia jej stagnacji
    Pzdr, TJ

  14. W Polsce łżą wszyscy. Ludziom już kłamstwo nie przeszkadza, bo nie wierzą absolutnie w żadne wypowiadane słowo.

    I w sumie rozsądnie robią. Wyławianie prawdy z zalewającego ich tsunami bredni ze wszystkich stron nie ma większego sensu.

    To jest jedno z wielkich osiągnięć naszych mediów. Słowo straciło zupełnie na znaczeniu.

  15. Mój komentarz złośliwy
    Nie mogę przepuścić. Premier Beata Szydło na audiencji u papieża w czarnej chuście.
    Co za wiocha!
    Pzdr, TJ

  16. „Niech nikt nie liczy na to, że opozycja będzie razem z rządem broniła dobrego imienia Polski” – Tomasz Siemoniak, 14 stycznia 2016r, w TVN24.
    „Ostatnio miałem okazję jeździć po kraju i rozmawiać zarówno z członkami PO, jak i z normalnymi ludźmi” – Tomasz Siemoniak, 7 grudnia 2015r.

  17. @ tejot
    Kłamstwa i złośliwości mają krótkie nogi. To efekt 10 sekund korzystania z googla:

    Pani prezydentowa Komorowska u papieża:
    http://media.wplm.pl/pictures/830×600/path/pictures/2014/04/26/650/525/net-14426066.jpg

    Pani Premier Kopacz u papieża:
    http://static.300polityka.pl/media/2015/06/CD4Z9442.view_-640×426.jpg

    Swoją drogo kobiety w randze królowej i prezydentowej w etykiecie dyplomatycznej nie muszą się spotykać z papieżem na czarno.

  18. @ tejot
    Kłamstwa i złośliwości mają krótkie nogi. To efekt 10 sekund korzystania z googla:

    Pani prezydentowa Komorowska u papieża:
    http://media.wplm.pl/pictures/830×600/path/pictures/2014/04/26/650/525/net-14426066.jpg

  19. @ tejot
    Kłamstwa i złośliwości mają krótkie nogi. To efekt 10 sekund korzystania z googla:

    Pani Premier Kopacz u papieża:
    http://static.300polityka.pl/media/2015/06/CD4Z9442.view_-640×426.jpg

    Swoją drogo kobiety w randze królowej i prezydentowej w etykiecie dyplomatycznej nie muszą się spotykać z papieżem na czarno.

    PS.
    Komentarz podzielony na dwie części, bo Polityka dwóch linków w jednym komentarzu nie akceptuje.

  20. Wesoła zabawa zacznie się w 2017 r., bo w tym roku gospodarka jeszcze idzie rozpędem nadanym przez poprzedni rząd. Jak w ludzi uderzy inflacja i wzrost podatków, może powoli zmądrzeją i zobaczą, jak się dali nabrać. Rychło wczas.

  21. Te linki jakieś lewe, próbuję w inną mańkę: Komorwska: http://wpolityce.pl/p/188747

  22. snakeinweb
    14 maja o godz. 11:55
    @ tejot
    Kłamstwa i złośliwości mają krótkie nogi. To efekt 10 sekund korzystania z googla:

    Mój komentarz
    W sieci znalazłem serię zdjęć przedstawiająca premier Kopacz w rozmowie z papieżem. Miała chustę na ramionach.
    Również zdjęcia z audiencji prezydentostwa Dudów u papieża pokazują Agatę Dudę z eleganckim tiulowym szalu zarzuconym niedbale na głowę.

    Premier Beata na zdjęciach ze spotkania z papieżem miała głowę całkowicie zakutaną w czarną chustę.
    Pzdr, TJ

  23. Burki powinny założyć!
    A swoja droga to na jednym ze zdjęć Broszydło wygląda w tej czarnej szmacie jak ten jakiś z gwiezdnych wojen.

  24. @ tejot
    Ja przedstawiłem zdjęcie Kopacz z czarną woalką na głowie. I Komorowskiej „zakutaną” w czarną chustę.

    Rozmawiamy tu o stylach i krajach chust? Czy o wymaganiach protokołu dyplomatycznego?

    Jak mówię, wyśmiewanie się z obu pań z tego powodu ma bardzo krótkie nogi. Choć jest bardzo charakterystyczne dla tak zwanej polskiej „debaty publicznej”. Ze wszystkich stron.

  25. Redaktor Passent z podziwu godną konsekwencją, po raz kolejny przypomina iż:

    „Wielka szkoda, że Platforma i PSL nie zdobyły się na własny „raport zamknięcia”, na podsumowanie swoich osiągnięć i – co na przyszłość ważniejsze – analizę swoich błędów, które wyrządziły wiele szkód, a ich samych doprowadziły do utraty władzy. Taki rachunek sumienia bardzo by się teraz przydał.”

    Oczywiście zgadzam się z teza, że obóz polityczny, który traci władzę powinien dokonać krytycznej analizy swej polityki. To jest politycznie niezbędne i tak się dzieje w całym cywilizowanym świecie.

    Tym niemniej mam wątpliwości czy akurat pomogłoby to PO-PSL w kontekscie łomotu zwanego „audytem”.

    Oczywiście mozna załozyć, że „raport zamkniecia” z elementami wyszczególnienia i analizy swych błędów siłą rzeczy narzuciłby PiS ograniczenia w krytyce i zmusił do zachowania elementarnej samodyscypliny w jej formułowaniu.

    Ale z drugiej strony zauważyć należy, że PiS choć na skutek zaniechań PO-PSL miał wolną rękę i komfortową sytuację w dokonywaniu „rozliczenia” to i tak go intelektualnie nie udźwignął.
    Jak myslę po trzech dniach od tego dzisięciogodzinnego łomotu niewiele w głowach nawet najbardziej wytrwałych słuchaczy pozostało.
    Czyli polityczne fiasko.

    Nie ma więc przesłanek do tego by twierdzić, że na skutek przyjecia przez PO-PSL „raportu zamknięcia” pisowski „audyt” mógł odbyć się inaczej.

    Reasumując: Gdyby nawet obóz PO-PSL jakimś cudem okazał się zdolny do sporządzenia rzetelnego „raportu zamkniecia” to i tak PIS byłby niezdolne by się do niego polemicznie odnieść – czego dowodzi opisana w felietonie sytuacja.

  26. @ Bar Norte
    Raporty otwarcia i zamknięcia w wykonaniu rządu i opozycji w szczególności dotyczące rządu i opozycji z reguły nie mają sensu. A w Polsce z definicji nie mają sensu i są zero warte. To czysta propaganda.

    Pewien sens miałby takie raporty wykonane przez niezależne i wiarygodne instytucje.

  27. snakeinweb

    „Raporty otwarcia i zamknięcia w wykonaniu rządu i opozycji w szczególności dotyczące rządu i opozycji z reguły nie mają sensu. A w Polsce z definicji nie mają sensu i są zero warte. To czysta propaganda.”

    Zgadzam się.
    Pozytek z krytycznej analizy swej polityki odnosi jedynie dokonujacy owej analizy. Partia to zrobić powinna dla swego dobra.

    Dlatego też nie widzę powodu by dalej zajmować się tym nieszczęsnym „audytem”.

  28. @ Bar Norte
    Słusznie. Więc się zgadzamy. To że ktoś nazywa „audytem” kolejną sztampową propagandową hucpę nr. 3541, nie czyni z hucpy audytu, lecz uprawia nadal hucpę, która jest niegodna uwagi. Niestety media te hucpy uwielbiają i chętnie wraz z hucpiarzami biją hucpiarską pianę.

  29. snakeinweb
    14 maja o godz. 12:35
    @ tejot
    Ja przedstawiłem zdjęcie Kopacz z czarną woalką na głowie. I Komorowskiej „zakutaną” w czarną chustę.

    Mój komentarz
    Snakeinweb, naciągasz. Komorowska miała czarną chustę, czy szal narzucony na głowę luzem, nie była zakutana, jak Beata Szydło. Wizażyści polskiej premier przesadzili, a polska premier się zgodziła na taką przesadę by być bardziej zgodną, wierną w oczach publiki.
    Pzdr, TJ

  30. W ostateczności rating nie potwierdza danych tzw.audytu sejmowego.Tak sobie myślę,że obcy mniej szkodzą Polsce.

  31. „Z dużej chmury mały deszcz”. „Bloombergi” zapowiadały katastrofę, a Mooody’s dołączył się „‚delikatnie” do tej gry. To jest element globalnej gry. Polska kupuje wojenny złom na kredyt, ale bankierzy chcą jeszcze większy procent od zaciąganego kredytu na ten wojenny szmelc.
    Tytuł na pierwszej stronie polonijnej gazety „Kurier” z Chicago , ” Żydowski bełkot przed konsulatem RP” i dotyczy kolejnej prowokacji w wydaniu przedstawicieli narodu wybranego. Te wszystkie prowokacje składają się w planowany scenariusz wymuszania na Polsce urojonych odszkodowań za hitlerowskie zbrodnie w Europie. Akcje wymuszeń okupu na Polsce zostały już w cześniej oficjalnie zapowiedziane i ten spisek trwa. Poczekamy na kolejne ekscesy globalizmu.

  32. tejot, snakeinweb
    Tak bezstronnie to najkorzystniej wygląda P. Kopacz , gorzej P. Komorowska , a bardzo źle P. Szydło

  33. Z tekstu Gospodarza blogu wynika, że sejmowy audyt miał aż dwa wielce podejrzane cele. Po pierwsze chodziło o to, żeby „przykryć” wrażenie jakie wywołał marsz KOD. Po drugie trzeba było tym audytem przygotować opinię w kraju i za granicą na przewidywane obniżenie ratingu Polski przez agencję Moody’s.

    Mnie natomiast się zdaje, że sprawy miały się na odwrót. To obniżenie ratingu miało „przykryć” fiasko marszu KOD i wrażenie wywołane miażdżącym audytem. Niestety Moody’s zawiódł poprzestając jedynie na zmianie prognozy ze stabilnej na negatywną. Rząd po wprowadzeniu 500+, przywróceniu dawnego wieku emerytalnego, podwyższeniu kwoty wolnej od podatku i zapowiedzi wzięcia za tyłek banków, mógł się spodziewać najgorszego. Do najgorszego nie doszło i KOD musi dalej maszerować. Lewa, lewa!

  34. woytek
    14 maja o godz. 13:36
    Jeżeli tak jak ty ocenią te ostrzeżenia ludzie wiodący z PiS to spowodują katastrofę (do której zresztą pewnie nieświadomie dążą)
    Zwróć uwagę, że rządzą dopiero 1/ roku i już takie efekty. Jeżeli tendencja się utrzyma to katastrofa jest murowana.
    Psuje się zwykle znacznie szybciej niz naprawia, ale tempo psucia przez Pis jest na prawdę imponujące.

  35. @ tejot

    Bronisz przegranej sprawy. Wiadomo, że te prześmiewki dotyczą stereotypu „dewot wyglądających jak wiejska baba spod kościoła”. Komorowska wygląda dokładnie tak samo, a Kopacz ze względu na woalkę, może za kobitę młynarza przed wiejskim kościołem”.

    Udawanie teraz, że chodziło to kroje, wzorki i koronki ma wszelkie cechy „rżnięcia głupa”.

    To jest dokładnie ten sam poziom, co niegdyś wyśmiewanie się z peruwiańskiej czapeczki Tuska, czy też z prezydentowej „kaszalotowej” .

  36. mayor
    14 maja o godz. 13:39
    Możliwe, że masz trochę racji w tym, że starano się wykazać, że wina za zły rating to działania rządów PO. Nie ma dwóch zdań, że chciano przy okazji storpedować efekt marszów. Jak zwykle PiS’owi wyszło, ale na pewno nie to, co chciał uzyskać. W rezultacie kto chce to widzi, że PO zostawiła gospodarkę w niezłym stanie , a teraz PiS szybko ją psuje i już dostał żółtą kartkę od Mooody’s ( i termin ponownej oceny)

  37. Jak by ratingi nie wyglądały, czy by rosły, czy malały dla blogowych etnopolityków zawsze to będzie wynik żydowskiego wszechświatowego spisku. Obniżyli, bo chcą,nas zniszczyć. Podwyższyli, bo chcą nas rabować.
    Tu nie ma miejsca na jakiekolwiek debaty. Żydzi, to są Żydzi, wszędzie ich pełno i chcą rządzić światem.
    Pzdr, TJ

  38. @ maciek.g
    Jak już robimy z tematu rewię mody, to ja stawiam na księżną Dianę u papieża.

  39. snakeinweb
    14 maja o godz. 13:52
    To nie TJ, ale ty chcesz koniecznie obronić swój punkt widzenia złośliwie krytykując bardzo elegancko wyglądająca Kopacz w tej delikatnej woalce.
    Wielkiego znaczenia to, jak są ubrane oczywiście nie ma. Gorzej jest natomiast z brakiem umiejętności politycznych , bowiem P. Szydło oficjalnie w mediach mówi o Papieżu „mówiłam mu” (tak to można u cioci na imieninach – w mediach obowiązuje język dyplomatyczny)

  40. snakeinweb
    14 maja o godz. 13:52
    @ tejot
    Bronisz przegranej sprawy. Wiadomo, że te prześmiewki dotyczą stereotypu „dewot wyglądających jak wiejska baba spod kościoła”. Komorowska wygląda dokładnie tak samo, a Kopacz ze względu na woalkę, może za kobitę młynarza przed wiejskim kościołem”.
    Udawanie teraz, że chodziło to kroje, wzorki i koronki ma wszelkie cechy „rżnięcia głupa”.

    Mój komentarz
    Snakeinweb, suponujesz, że chodziło mi o koronki i kroje szali, które na głowie miały kobiety przyjmowane na audiencjach przez papieża. Nic nie pisałem o krojach i koronkach. Pisałem o tym, że BeataSzydło była zakutana w czarną chustę, a teraz piszę, że Komorowska, Agata Duda, żona Tuska, żona Wałęsy, wszystkie na zdjęciach z audiencji u papieży nie były zakutane.
    Wymóg dyplomatyczny, to jedna sprawa, a wyjątkowa przesada w jego stosowaniu, to druga sprawa.
    Pzdr, TJ

  41. maciek.g
    14 maja o godz. 14:04
    snakeinweb
    14 maja o godz. 13:52
    To nie TJ, ale ty chcesz koniecznie obronić swój punkt widzenia złośliwie krytykując bardzo elegancko wyglądająca Kopacz w tej delikatnej woalce.
    Wielkiego znaczenia to, jak są ubrane oczywiście nie ma.

    Mój komentarz
    Oczywiście, że nie ma. Można się tylko czepiać.
    Pzdr, TJ

  42. Na audiencji u papieża mimo pewnych stylistycznych ograniczeń kobieta może wyglądać pięknie, promiennie i pociągająco:

    http://claudiacardinalebeauty.tumblr.com/post/138952088130/claudia-cardinale-at-st-peters-basilica-meeting

  43. ‚mayor’ , czy na drugie nie masz ‚g….sz’ albo ndB P….a ? Nie ? A moglbys miec .
    T.cz. in . , niewyspany chyba jestes od tego odwracania kota ogonem 20h /dobe .. ale zdaje sie na mlodego trafilo .. dasz rade , do czasu .bulba

  44. Bardzo zabawna jest ta ma..szyna . Od razu wiadomo kto , kiedy i za co .. . Najciekawsze , ze P…ira bez kropek nie dozwolone .. hmm

  45. @ maciek.g
    Bronienie swojego punktu widzenia na forum dyskusyjnym to jest rzecz najnormalniejsza w świecie, a robienie komuś z tego zarzutu jest tak mądre jak zarzucanie innym spożywania śniadań, kolacji i obiadów w celu nakarmienia się.

    Natomiast to, że ja atakuję Kopacz za wygląd to jest czysta insynuacja, bo ja tutaj raczej bronię swojego punktu widzenia, że jest rzeczą głupią i prymitywną atakować ludzi za ich ubiór i wygląd. Zwłaszcza gdy w istocie nie chodzi o wygląd, lecz o skopanie kogoś którego się nie lubi z byle powodu. Nie myl krytyki z sarkazmem skierowanym w naśmiewaczy.

  46. Wypada w kilku słowach skomentować tekst pan Passenta nawet, gdy nie ma się na to ochoty. Dla mnie rządowy „audyt” odbył się dużo wcześniej, w dniu wyborów, miesięcy i i lat poprzedzających wizytę w lokalu wyborczym. PO w dalszym ciągu nie pojmuje przyczyn swojej klęski wyborczej, a była nią buta i arogancja w takich tematach jak umowy o pracę, minimalna płaca, w dalszej kolejności: równy dostęp do usług służby zdrowia i sensowny system emerytalny. Nikt też nie pomyślał, że kupowane mieszkania przez młodych na kredyt nie rozwiązuje problemu, a go potęguje, bo oprócz zadłużonych po uszy mamy przykutych do miejsca młodych ludzi, którzy powinni być mobilni w nowoczesnym państwie. Są więc mobilni i pakują walizki do wciąż jeszcze otwartej UE.
    „Audytem” bym się nie przejmował, bo w poniedziałek nikt o nim już nie będzie pamiętał. Problemy jednak zostaną, a obecna ekipa kolesi Gnoma z Żoliborza je tylko zwielokrotni.
    Muszę jeszcze napisać zdanie o wywiadzie jakiego udzielił Aleksander Hall w dzisiejszej GW, ponieważ on upatruje klęski wyborczej PO w tym, że partia przesunęła się na lewo!!! No, jak ktoś będzie słuchał takich ekspertów (a pan Aleksander nie jest przecież ostatnim oszołomem prawicowym), to kolejne porażki stoją za rogiem.
    I na koniec podzielę się z spostrzeżeniem jakie zrobiłem wczoraj na pewnym spotkaniu połączonym w występami estradowymi. Artyści w swoich występach naszych omijali jak mogli tuzów polskiej polityki, ale czasem było to niemożliwe. Gdy to robili, publiczność reagowała tak spontanicznie, że poczułem się przeniesiony w czasie o jakieś 30 lat wstecz. Coś się kroi moi mili, ale nie wiem jeszcze co.

  47. Tak mi się chce śmiać z tych mądrości forum. Oczywiście, że ten „audyt” miał sens bo zatruł atmosferę na następne 3 miesiące i zdusił wszelkie oznaki myślenia.
    Ale prawdą jest, że w miarę inteligentna opozycja mogłaby zamienić go w swoje wielkie zwycięstwo w ciągu 15 minut. Tyle, że najgorszym podejściem są te kolejne płacze i narzekania z powodu rzekomego braku dokumentacji. Niezła wymówka, żeby kolejny raz nic nie robić. Jak można się tak ośmieszać. Nawet najgłupszy propagandysta wie, że litanie błędów, klęsk i nieszczęść nikomu nie trafią do pamięci. Zostaje tylko wrażenie nużących flaków bez oleju. Propagandysta wie (nie polski), że jedyne, co działa, to jedno wielkie i chwytliwe hasło. Może 2. I tu się 3 takowe narzucają z miejsca:
    1. To Mariuszek zorganizował afery, które teraz zarzuca PO. Za pieniądze rządu PO.
    2. To Maciuśrewiczuś zniszczył polską armię, zlikwidował polski wywiad i iluś tam (tu warto podać liczbę) polskich szpiegów posłał do łagru, czy zniszczył rozsądne przetargi. Jest główną przyczyną słabości polskiej obrony. A tak peroruje. To on spowodował konieczność wypłacania milionów na odszkodowania z niszczenie ludzi. Czyli ma swój udział w rzekomych stratach rządu PO.
    3. I nasz dzidziuś Ziobruś zajmował się wsadzaniem uczciwych lekarzy do więzienia przez co zniszczył polską służbę zdrowia o co tak teraz oskarża innych. A głównie z powodu mściwości za śmierć ojca. I tak prywata Ziobrusia zniszczyła państwo.

    Nie trudno tak sformułować zarzuty, żeby nie być oskarżonym o kłamstwo. Wystarczyło uprawdopodobnić tezę, że to PiS sam sprowokował (i spowodował) straty, z których teraz rozlicza, i jest już po audycie. I wcale żadne wcześniej i na piśmie dostarczane materiały nie są tu potrzebne. Ale cóż, nie moje pchły, nie moja klapka na muchy.
    A dodatkowo: Kiedy wreszcie PO zrozumie, że nie warto ukrywać winy PiS i biura tamtego prezydenta za katastrofę TU-154?

  48. Trochę odbiegnę od tematu, ale znalazłem dziś ciekawostkę. Otóż Roman Giertych (bohater manifestacji KOD) żali się na portalu Tomasza Lisa (innego bohatera manifestacji KOD), że minister zdrowia rządu PiS odmawia szpitalom powoływania się na tzw. klauzulę sumienia w przypadkach prawnie dopuszczalnej aborcji i stwierdza, że szpital musi albo aborcję przeprowadzić, albo wskazać placówkę, która to zrobi. Indywidualni lekarze mogą stosować klauzulę sumienia, ale szpitale już nie.

    Wcześniej platformiany Trybunał Konstytucyjny (ten sam, którego broni KOD) pod kierownictwem sędziego Rzeplińskiego (tego samego, którego KOD uznaje prawie za męczennika) orzekł, iż szpital jako instytucja też może stosować klauzulę sumienia, co w praktyce oznaczało całkowity zakaz aborcji nawet w przypadkach dozwolonych przez prawo. Rzepliński dostał za to order od Watykanu, a teraz ten wredny, klerykalny PiS łamie demokrację, gwałci praworządność i umożliwia kobietom mordowanie nienarodzonych:

    „Stanowisko MZ oznacza, że wszystkie szpitale w Polsce, które mają kontrakt na ginekologię lub położnictwo muszą wykonywać aborcję lub w niej pomagać, a osoby nimi kierujące zostały pozbawione prawa sprzeciwu pod groźbą utraty kontraktu.

    Od lat nie było większego zamachu na życie nienarodzone i na wolność sumienia! Żal mi tylko tych wszystkich ludzi, którzy głosując na PiS liczyli na spełnienie deklaracji wyborczych” – żali się obrońca demokracji Giertych.

    http://romangiertych.natemat.pl/179813,rzad-pis-wbrew-wyrokowi-tk-zmusza-szpitale-do-wykonywania-aborcji

    W życiu bym na manifestację KOD nie poszedł.

    To pisałem ja, symetrysta.

  49. „Zamiast rzetelnego audytu otrzymaliśmy dziesięciogodzinną, stronniczą i nieobiektywną tyradę wszystkich ministrów po kolei, którzy opisywali stajnię Augiasza, jaką zastali w swoich resortach”.
    ====

    Ten cały „audyt” był bardzo rozdmuchany, prawie jak telenowela (prezes wie, co lubią jego wyborcy). Najważniejsze zarzuty wobec rządu PO-PSL były mi jednak wcześniej znane z powszechnie dostępnych źródeł. Masowe bankructwa w budowlance z okazji Euro 2012 (ewenement w skali światowej – na takich imprezach tracą podatnicy, ale budowlańcy zarabiają), miliony dla różnego rodzaju kolesi, złodziejska działalność Kosiniaka-Kamysza – o tym wszystkim regularnie informowały nawet „platformiane” media.

    Bardzo bym się cieszył, gdyby winni tych nadużyć zostali pociągnięci do odpowiedzialności. Również dlatego, że zapoczątkowałoby to dobry zwyczaj – aktualnie rządzący też musieliby się liczyć z tym, że odpowiedzą za swoje czyny. Obawiam się jednak, że tak się nie stanie z dwóch powodów. Po pierwsze, sądy muszą opierać się na prawie, a w Polsce kolejne ekipy tworzyły sobie takie „prawo”, żeby mogły bezkarnie kraść. Po drugie, 8 lat temu mimo zapowiedzi Tusk nie rozliczył poprzedniej władzy, bo postanowił sobie „hodować PiS”. PiS może więc czuć się zobowiązany, zwłaszcza że za kilka lat może znowu wygrać Platforma pod taką czy inną nazwą.

  50. Rem napisał
    „Wcześniej platformiany Trybunał Konstytucyjny (ten sam, którego broni KOD) pod kierownictwem sędziego Rzeplińskiego (tego samego, którego KOD uznaje prawie za męczennika) orzekł, iż szpital jako instytucja też może stosować klauzulę sumienia, co w praktyce oznaczało całkowity zakaz aborcji nawet w przypadkach dozwolonych przez prawo.”

    Mój komentarz
    Trybunał Konstytucyjny nie był platformiany, jak upierają się PiSowcy, ani mieszany – tzw. zrównoważony politycznie, jak głoszą PiSowcy. TK nie mógł orzec w żadnym przypadku, że szpital może stosować klauzulę sumienia jako instytucja, ponieważ szpital nie posiada sumienia.
    Trybunał w sprawie aborcji i klauzuli sumienia orzekł jedynie, ze lekarz może odmówić np. aborcji, lecz nie ma obowiązku wskazywać pacjentce, w którym szpitalu taki zabieg może wykonać. Taki obowiązek wg TK należy do NFZ lub/i do ustawodawcy, który powinien wskazać drogę informacji w przepisach.
    Pzdr, TJ

  51. Gospodarka duża i zróżnicowana, silnie rośnie, odporna na zewnętrzne kryzysy; rząd prowadzi ryzykowną politykę fiskalną i psuje klimat dla inwestycji

    Moody’s zrobił „audyt” za PiS – pokazał żółtą kartkę rządowi, Szałamacha niezadowolony.

    … w dni parzyste pan prezydent, v-premier, minister finansów, zapewniają świat, że demokracja, prawo i niezawisłe sądownictwo są w Polsce niezagrożone, gospodarka ma się dobrze, stać nas nie tylko na 500+, ale i na inne kosztowne pomysły, a w dni nieparzyste – dno – pisze red. Passent sugerując, że PiS kłamie w dni nieparzyste, kłamie w dni parzyste, kłamie w dni robocze i w święta, kłamie rano, kłamie w południe, kłamie wieczorem. Kłamie zagranicy, kłamie Polakom prosto w oczy.

    Dalej Passent się rozmarzył: Wielka szkoda, że Platforma i PSL nie zdobyły się na własny „raport zamknięcia”, na podsumowanie swoich osiągnięć i – co na przyszłość ważniejsze – analizę swoich błędów, które wyrządziły wiele szkód, a ich samych doprowadziły do utraty władzy. Taki rachunek sumienia bardzo by się teraz przydał.
    Nie pokładam wielkich nadziei w takim raporcie, jeśli miałby powstać. Ich oceny byłyby zgrubne, statystycznie ujęte, nie brałyby pod uwagę indywidualnych losów … nikt nie byłby zadowolony, więc po co im taki „rachunek sumienia”. On już się odbył w kampanii wyborczej i nikt tego nie słuchał. Że po przegranej kampanii mogliby mieć dystans do siebie? Ależ ta kampania nigdy się nie skończyła, piłka jest nieustannie w grze.

    Miło byłoby podyskutować, że PO-PSL podjęłoby ryzykowną politykę fiskalną już w 2014 roku i naraziłoby się UE, agencjom oceniającym czy dług publiczny zostanie spłacony, rynkom finansowym. Jeśli PO-PSL wyrządziły tyle szkód, to zostali ukarania. Zostali zastąpieni większymi szkodnikami – brawo wyborcy. Ale może nie mieli wyboru? Oto jest pytanie. Może krytycy Platformy powinni powstać wcześniej, długo przed kampanią prezydencką, ze swoja krytyką szkodliwych rządów.

  52. anur
    14 maja o godz. 6:50
    “@mayor: Czyli ten caly sejmowy audyt byl o tylek rozbic?”

    Jeśli wziąć na serio spiskową teorię Gospodarza blogu, że sejmowy audyt miał przykryć marsz KOD i obniżenie ratingu, to ten audyt rzeczywiście był niepotrzebny. Z miliona zapowiedzianych uczestników marszu zrobiło się marne 50 tysięcy, a rating nie został obniżony. Tak więc rachuby obozu postępu na obniżenie ratingu sromotnie zawiodły, skutkując obniżeniem do reszty rangi KOD-owskiego marszu i nadspodziewanym podwyższeniem rangi audytu.

  53. Trybunał Konstytucyjny musi orzekać zgodnie z polską konstytucją, a jak sprawa nie jest uregulowana w konstytucji, to zgodnie z umowami międzynarodowymi oraz spisanymi wartościami uniwersalnymi cywilizacji zachodniej. A wytyczne odpowiednich gremiów zjednoczonej Europy o klauzuli sumienia mówią jednoznacznie: każdy lekarz, każda pielęgniarka w szpitalu, każdy pracownik szpitala również sprzątaczka, jak i cały szpital jako instytucja ma prawo odmówić wszelkich działań, tych głównych, i tych pomocniczych związanych z eutanazją lub aborcją, w każdych warunkach, bez tłumaczenia się i bez narażania się na jakąkolwiek odpowiedzialność.

    Tak mówi uniwersalne europejskie prawo (na piśmie). I zapewne na to prawo musiał się powoływać w tej sprawie Trybunał Konstytucyjny. Nie miał innego wyjścia, bo w naszej cywilizacji prawo, zwłaszcza te pisane jest obowiązującym prawem.

    Powinni to w końcu zrozumieć nasi domorośli liberałowie rodem z cywilizacji ruskiego kołchozu, dla których wartości europejskie, w tym te o klauzuli sumienia to wartości obce.

  54. „Audyt”: Kraj znalazł się na skraju przepaści.
    Moody’s: Polska musi zrobić zdecydowany krok do przodu.
    Daniel Passent: W 2017 zaczną się schody.

  55. Błędy rządu PO-PSL: „wyrządziły wiele szkód”, czy raczej były zaniechaniami

    Red. Passent pisze o szkodach. Czy podniesienie wieku emerytalnego, będąc z pewnością błędem przedwyborczym, wyrządziły szkody. I komu? A czy podwojonie płacy minimalnej wyrządziło szkodę? A czy przesunięcie Polski o ponad 20 miejsc w górę w światowym ratingu łatwości robienia biznesu wyrządziło szkodę? A czy zmniejszenie korupcje (kilkanaście miejsc w ratingu) wyrządziło szkodę? A czy wybudowanie ponad 2000 km autostrad i dróg ekspresowych wyrządziło szkodę? A czy wyboduowanie tysięcy żłobków i przedszkoli wyrządziło szkodę? A czy podniesienie pozycji Polski w Unii i w NATO ponad jej potencjał gospodarczy i strategiczny wyrządziło szkodę? A czy utrzymanie niezmiennie stabilengo ratingu wszystkich trzech agencji wyrządziło szkodę? A czy dodanie gospodarce ponad 2 milionów miejsc pracy wyrządziło szkodę? Komu?

    Mnie się zdaje, że było trochę zaniechań, dla niecierpliwych nawet sporo zaniechań. Opinie co do zaniechań są podzielone. Jedni chcieliby zasiłków jak na Wyspach, inni płac jak w Luksemburgu. Moje marzenie to przyjęcie waluty euro. Dobre dla gospodarki, dobre dla przedsiębiorców i dla podróżujących obywateli (złe dla banków), mogłoby obniżyć opłacalność wyjazdów zarobkowych przez przyspieszenie inflacji cen konsumpcyjnych i zarobków, dobre politycznie dla wzmocnienia pozycji PL w UE, dobre jako jeden z napędów wychodzenia ze słynnej „pułapki średniego dochodu”. Na razie w tym temacie cicho jak makiem zasiał, pojedyncze głosy tylko.

  56. O ile się nie mylę

    Trybunał Konstytucyjny orzeka o zgodności aktów prawnych rozlicznych mocy i przez różne organy wydane na temat ich zgodności z Konstytucją RP (i niektórymi umowami miedzynarodowymi). Ludzie lub instytucje te akty zaskarżaja do TK. Jak jest niezgodny w całości lub części to traci moc prawną. Jak w Konstytucji nie ma nic w danej sprawie, to jak może być z nią niezgodny? Czyli nie ma orzeczenia, czyli akt ma moc prawną zgodnie z trybem wydania.

  57. @mayor

    Nie jestem politykiem, ale dostrzegam prawidlowosc, ze rozmontowanie Trybunalu spowodowalo wziecie jego roli stroza Konstytucji przez obywateli, ktorzy nie dopuszcza do lamania prawa.

    Ostatnie posiedzenia Sejmu, nazywane przez propagande audytem, byly bajdurzeniem w stylu prof. Stanislawskiego „O wyzszosci swiat Bozego Narodzenia nad swietami Wielkiej Nocy”.

    Rating Moody’s byl ocena stanu polskiej gospodarki po 8 latach rzadow PO-PSL oraz pol roku rzadow PiS. Nastepny rating bedzie ocena dzialania rzadu p. Szydlo.

  58. W wielu wypowiedziach komentujacych, pojawia sie polski obraz w dwoch barwach, czarno bialych. Przerzucanie wzajemne argumentami PO i Pis. Czyzby nic ponadto juz nie istnialo ?
    Obydwie te formacje sa przeciez zbudowane na tym samym fundamencie. Po troche wstydliwa, Pis paskudniei bezczelniepracy do przodu. Czy istnieje swiat poza tymi dwoma formacjami?
    Owszem, skrajna i sprzedajna dzwiwka czyliPsl, niewydolny Sld , mentalnie zblazowany jak Miller. Oto nasze „elyty”,i nie ma sie powodu dziwic, ze dzisiaj ludzie kupieni za 500 zlotych sa wsciekli i ciekawi tego ekspperymentu. A ze eksperyment sie zle skonczy to juz maluczkim do glowy nie przychodzi. Oni musz liczyc jak przezyc biezacy miesiac, nastepnym sie jeszcze nie martwia. A wiec co my tytaj rozwazamy nastepne lata czy dekady. Armia emerytow ma szanse zmalec skutecznie, umierajac w niedogrzanych domach, niedojadajac czy wskutek stresu biedy i zapomnienia. Mlodzi sie nigdy nie przyznaja do swoich sympatii politycznych, jak im zajrzy bieda to pojada na ten pogardzany zgnily zachod i jakos przetrwaja na budowach czy na zmwakach. Co madrzejsi znajda lepsza prace i szybko zapomna o Polsce.

  59. Gadomski (GW) o historii ratingów polskiego długu publicznego

    „Światowe agencje zaczęły oceniać polskie obligacje w połowie lat 90., gdy rozwiązany został problem spłaty długów zagranicznych odziedziczonych po PRL. Pierwsze oceny były niskie – tylko jeden szczebel ponad poziom „obligacji śmieciowych”, którymi można zyskownie spekulować, ale których nie kupują poważne banki i fundusze, bo w jednej chwili mogą się okazać nic niewarte.

    Przez 20 lat nieustannie pięliśmy się w górę. Rating polskiego długu pozostał bez zmian w trudnych dla świata latach 2008-11, gdy obligacje wielu krajów zostały zdegradowane do poziomu śmieciowego, a obniżki zanotowały nawet tak stabilne kraje, jak Francja, Włochy czy Japonia. Dopiero w tym roku agencje zaczęły gorzej oceniać nasze finanse.”

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75968,20072927,dla-agencji-ratingowych-polityka-ma-znaczenie-tylko-o-tyle.html#ixzz48e6DyydF

  60. Moody’s optymistą, Gadomski pesymistą

    „Obawiam się, że za kilka miesięcy, gdy agencje przedstawią nowe ratingi, tendencja spadkowa się utrzyma. W kwietniu rząd przedstawił wieloletni plan finansowy państwa na lata 2016-19, w którym pokazał, jak zamierza stabilizować finanse publiczne. Z dokumentu wynika, że rząd planuje obniżenie (względem PKB) wydatków na ochronę zdrowia, kulturę i edukację, mimo że w oficjalnych wypowiedziach polityków PiS o niczym takim nie ma mowy. Przeciwnie, w czasie kampanii wyborczej krytykowano zbyt niskie nakłady na te cele w poprzednich latach. Jaka jest zatem wiarygodność rządowego planu?

    W dokumencie rządowym jest też informacja, jak kosztowna dla finansów państwa byłaby realizacja wyborczych obietnic: obniżenia wieku emerytalnego, podniesienia kwoty wolnej od podatku, obniżenia VAT.

    A jednocześnie PiS deklaruje, że obietnice spełni, a faktyczny szef państwa Jarosław Kaczyński twierdzi, że trzeba zrobić to bez zwłoki, nie patrząc na stan finansów.

    Ma wrażenie, że agencje ratingowe w to nie wierzą, wciąż zakładają, że polscy politycy są racjonalni i nie zdewastują finansów państwa. Ja, niestety, jestem większym pesymistą.”

  61. remm
    14 maja o godz. 15:55
    Piszesz androny. Jak można się cieszyć z pociągania do odpowiedzialności z przyczyn typowo politycznych? Przecież PiS atakuje swych politycznych przeciwników audytem , a nie interesuje go wcale prawda. Tam podano całe steki kłamstw. Poczytaj mój wpis o tym co gadał Minister Piotr Gliński. Na takiej podstawie chcesz by ludzi rozliczano?
    Chcesz by było tak jak za Stalina gdzie prok. Wyszyński mówił „Dajcie mi człowieka a znajdę na niego paragraf”

  62. anur
    14 maja o godz. 17:46
    “Rating Moody’s byl ocena stanu polskiej gospodarki po 8 latach rzadow PO-PSL oraz pol roku rzadow PiS.”

    Niezupełnie. W poniższym linku z uzasadnieniem werdyktu agencji Moody’s właściwie nie ma ani słowa o poczynaniach rządu PO-PSL. Jedynym „podsądnym” jest obecny rząd. Jego wielką winą jest to, że sprząta po poprzednim rządzie.

    https://www.moodys.com/research/Moodys-changes-outlook-on-Polands-A2-rating-to-negative-from–PR_348709

  63. maciek.g

    „Przecież PiS atakuje swych politycznych przeciwników audytem , a nie interesuje go wcale prawda. Tam podano całe setki kłamstw.”

    Maciek.g, nie przesadzaj.
    Remm ma rację, że w trakcie tej nawalanki powoływano się również na fakty o których wcześniej pisano. Tam było też zawarte historie prawdziwe, co zresztą zauważył Daniel Passent pisząc:
    „Niewątpliwie jakaś część tych zarzutów była prawdziwa, część zmyślona, a część przekręcona.”

    Z tym, że tak ten przekaz zamulono głupotami, tak przedstawiono iż całość sprawia wrażenie niewiarygodne.
    Czy może raczej łatwe do obalenia dla opozycji.
    Choćby takim sposobem jak ty to robisz.

  64. Wspomnieć należałoby, ze ratingi wiarygodności polskiego pożyczania (wiarygodności, co do spłaty obligacji co do grosza i z procentami) są zamówione przez rząd polski w czterech agencjach ratingowych. Rząd polski płaci roczny abonament każdej agencji. Agencje maja obowiązek wg umowy informowania rządu o aktualizacji ratingu najpóźniej na 24 godziny przed jego uaktualnieniem. Rząd nie ma prawa publikować tej wiadomości.

    Ratingi zamówione przez rząd dotyczą wyłącznie wiarygodności kredytowej obecnej i przyszłej (w tzw. perspektywie – outlook – krótkoterminowej i długoterminowej, co odpowiada obligacjom krótkoterminowym, np. 2-letnim i długoterminowym, np. 10-letnim), dotyczą kredytów, które rząd ma zamiar zaciągnąć, dotyczą obligacji, które mają być emitowane.
    Jeśli dajmy na to agencja ogłosi w danym dniu nowy zmieniony rating, to dotyczy on perspektyw na przyszłość od tego dnia, czyli przyszłych obligacji. A nie spłaty (wykupu) kredytów obligacyjnych już zaciągniętych. Bo te mają być spłacone wg oprocentowania nominalnego, tego z jakim zostały sprzedane przez rząd wierzycielowi.

    Chyba że spłata ta odbywa się przez zaciągnięcie nowego kredytu, a ten będzie wyżej oprocentowany (przez rynek, a nie agencje kredytową). Agencja ustala wiarygodność, a rynek przekłada tę agencyjną ocenę na oprocentowanie obligacji. Rząd tylko się do tego dostosowuje.

    Ratingi są pułapką. Nie ma od nich unikania, ani ucieczki, jeżeli państwo chce sprzedawać obligacje na międzynarodowym rynku finansowym. Oprocentowanie tych obligacji zależy od ratingu.
    Rzadko który nabywca obligacji (tzw. inwestor finansowy) by miał ochotę i pieniądze by angażować rzesze własnych pracowników do szczegółowej oceny wiarygodności (ryzyka) kredytowej danego kraju. Taki inwestor czyta tabele ratingów oraz uzasadnienia do nich i to wystarczy. Kupuje lub nie kupuje obligacje.
    W tym tkwi prosperity agencji ratingowych, w tym tkwi przymus dla emitentów obligacji i pułapka, ponieważ tak jak agencja ratingowa ocenia ryzyko pożyczania jakiemuś państwu pieniędzy (poprzez kupowanie jego obligacji i oczekiwanie na zwrot z procentami), tak dane państwo nie jest w stanie ocenić, ani co najważniejsze, wpłynąć na obiektywizm oceny ratingowej. Kółko się zamyka. Rating to ocena niepewna, bo dotyczy przyszłości (w przypadkach bardzo złożonych rating graniczy z wróżbą), lecz życie z ratingiem jest pewniejszy niż bez ratingu.

    Oddzielnie za rating swojej wiarygodności płacą poszczególne instytucje, które chcą działać na rynku finansowym. Instytucje te, np. banki, zawierają umowy na rating z agencjami ratingowymi. Wtedy muszą udostępniać potrzebne dane agencjom ratingowym, a agencje wystawiają im okresowo świadectwa wiarygodności finansowej.
    Na świecie dominują agencje amerykańskie.
    Pzdr, TJ

  65. Moody’s polemizuje z rządem RP

    O prezydencie RP nie wspomonając. Trzy punkty warto wyłowić z komunikatu, który jest źródłem obiektywnej informacji dla dalszych dociekań inwsetorów, teraz i w przyszłości. Bo są w nim przypuszczenia na tym dalszych kroków rządu.

    1. „Proponowana wymina kredytów hipotecznych w obcych walutach na złote jest bardzo niekorzystna dla banków (koszt ca 3,7% PKB), co miałoby katastrofalny wpływ na podaż kredytów i odbiłoby się negatywnie na prywatnej konsumpcji i inwestycjach”. Czyli ostra krytyka projektu „ustawy o frankowiczach”. Mówi Moody’s do inwestorów: jak to będzie wchodzić w życie, bierzcie z Polski nogi za pas. Jakby już tego powoli nioe robili.

    2. „Przyjęte kroki w perspektywie budżetowej (i Moody’s je wylicza) komplikują spełnienie przez rząd obietnicy utrzymania deficytu poniżej 3 procent PKB w najbliższych latach„. Inwestorzy, miejcie się na baczności! Sledźcie sytuację razem z nami.

    3. Moody’s spodziewa się wzrostu (realnego) PKB na poziomie 3,5% rocznie w latach 2016 i 2017. Będzie się on opierał na wzroście obrotów handlu zagranicznego, przy ograniczeniach konsumpcji i inwestycji spowodowanej spadkiem zaufania i dostępu do kredytu. Czyli rządowej obiecanki wzrostu na poziomie 3,9% Moody’s nie potwierdza, nawet z uwagi na efekt programu 500+, która miał nakręcać koniunkturę.

    Ale to są kwestie ważne inwestorów, tych odmieńców, którzy są przy forsie. Mnie w działaniach PiS dziwią dwie rzeczy. Po pierwsze tak panicznie i na krótką metę trzymają się spełnienia swych niebotycznych obietnic wyborczych, wbrew długofalowym perspektywom i potrzebom rozwoju kraju. Takim choćby jak sprawna edukacja na wysokim poziomie. Po drugie, ta 10-godzinna nasiadówa w sejmie, przypominająca zjazdy PZPR z jej propagandowa retoryką i oderwaniem od rzeczywistości, z tym zacięciem do powiedzenie klasom rządzonym, że my (PiS) i tylko my mamy rację, a wy, czy oni (PO-PSL) to złodzieje i wrogowie ludu okazuje się być kontrproduktywna. Powoduje odruch odrzucenia. Jest to czysty populizm, i to odróżnia PiS od PO na odległość.

    Dla PiS „audyt” to agitacja, „debata” publiczna to zamknięcie innym gęby na ile się da, a „rozwój” to żonglerka pobożnymi życzeniami czasami ubranymi w liczby bez ładu i składu, prosto z rękawa w oderwaniu od jakiejkolwiek teorii i praktyki gospodarczej. Pod rządami mamy Ministerstwa: Ochrona Srodowiska odpowiada za jej niszczenie, Rozwój to pobożne życzenia, Sprawy Zagraniczne to nadęte miny, Finanse to prognozy bez pokrycia. A prezes ma ubaw z występów swoich ministrów, brawa im rozdziela, wstaje, gdy jest super zadowolony. Za to Moody’s rangingu niestety nie podniesie.

  66. Platforma narobiła szkód, a wina jest Tuska

    Jakie szkody? Co trzeba sprzątać po poprzednim rządzie?
    6-latki wrócić do przedszkola, czy rating Moody’s obniżyć.
    Zaorać autostrady, czy zburzyć przedszkola?
    Zwiększyć korupcje, czy zmniejszyć łatwość robienia biznesu?
    Pogorszyć relacje z Unią, czy zantagonizować stosunki w kraju?

    Chciałabym się dowiedzieć choć jednego konkretu, a tu pustosłowie się leje. Na takim paliwie tzw. „dobra zmiana” daleko nie zajedzie.

  67. FolwarkPn

    Nocą pytałeś czy Zandberg był już w Hiszpanii na naradzie z Podemos.

    Chyba nie musi osobiście jeździć, bo Razem ma struktury w Hiszpanii.

    Tak na marginesie …
    Dziś rozpoczął się dwudniowy kongres Razem. Impresje poniżej

    https://twitter.com/hashtag/rokRazem?src=hash

  68. @tejot
    14 maja o godz. 16:09

    Jako że kadencja sędziów trwa 9 lat, a PO rządziło 8, pod koniec rządów PO większość sędziów TK była z nadania PO.

    Co do „sumienia szpitala”, to obowiązek poinformowania pacjentki o lekarzach wykonujących aborcję spada na dyrektora, który reprezentuje szpital jako instytucję, ale jeśli dyrektor jest lekarzem, to może odmówić podania takich informacji z powodu „klauzuli sumienia”, tak jak to zrobił Chazan.

    Tak czy inaczej, Giertych piętnuje PiS za „zbyt liberalne” podejście do zakazu aborcji i naruszenie wyroku TK, którego istotą „było uznanie prymatu sumienia nad prawem stanowionym”. Gdy stary Morawiecki powiedział, że „dobro narodu” stoi nad prawem stanowionym, kodziarze nie zostawili na nim suchej nitki. Ciekawe, co będzie robił Giertych na następnej manifestacji KOD – podskakiwał czy machał flagą na balkonie?

  69. @maciek.g
    14 maja o godz. 18:34

    Złodziejstwo ekipy PO-PSL pozostawało przez lata bezkarne z przyczyn politycznych, nie widzę więc nic niestosownego w tym, aby teraz z przyczyn politycznych zostało ukarane, a przynajmniej napiętnowane, bo – jak napisałem – do ukarania prawdopodobnie nie dojdzie. Polecam dobry wywiad na ten temat z Jackiem Sokołowskim, politologiem z UJ, na Onecie:

    „Postępowania karne będą zapewne wszczynane, ale raczej dotyczyć będą urzędników niższych szczebli i będą grzęzły w papierologii, trudnościach dowodowych i w ogólnym imposybilizmie wymiaru sprawiedliwości, który przecież nie zniknął dlatego, że zmienił się prokurator generalny.

    (…) Mechanizm ten można uznać za „para-korupcyjną niegospodarność”, polegającą na chaotycznym wydawaniu publicznych pieniędzy, często bez sensu – przede wszystkim po to, by dać przy tym zarobić różnego rodzaju sprzymierzeńcom i klientom.

    (…) Gdy prokurator zacznie drążyć temat tych ekranów, okaże się, że istniała opinia wystawiona przez certyfikowaną firmę, z której wynikało, że w tym właśnie miejscu poziom hałasu nie powinien przekraczać jakiejś normy, opinia ta wystawiona została w oparciu o badania przeprowadzone przez jakiś instytut, zaś odpowiedni departament prawny przeprowadził analizę, z której wynikało, że zgodnie z jakimś rozporządzeniem europejskim ograniczenie hałasu w takiej sytuacji jest konieczne. I okaże się, że nie ma korupcji, jest tylko stos papierów i cząstkowych decyzji, w których odpowiedzialność kompletnie się rozmyła”.

    http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/dr-sokolowski-pis-postanowilo-pojsc-za-ciosem-i-mocnym-uderzeniem-dobic-opozycje/2tne1d

  70. @remm, 15:55
    Ktuk krukowi oka nie wykole.
    USA tez ma system obrotowych drzwi, gdzie obywatele sa metodycznie oskubywani przez administrujace na przemian gangi Republikanow i Demokratow.
    Zwykli ludzie sie nie licza.

    trudno sie spodziewac, zebysmy mogli wywalczyc lepszy los niz Grecy czy Portugalczycy, ktorzy wiecej wniesli do dziedzictwa swiatowego, a teraz wegetuja.
    Grupa Donalda bedzie sie wymieniac z grupa Kaczora.
    Zeby chociaz kabarety byly, to lzej bedzie zyc.

  71. Przez wiele lat czestym gosciem na tym blogu byl Kleofas. Prawdopodobnie niektorzy pamietaja jego Kleo.
    Mija kolejny rok od czasu kiedy Kleofas przestal blogowac. Jak zwykle co roku na blogu Esta Regular jest nowy wpis. Sa to cytaty komentarzy opublikowanych przez Kleofasa na blogu En Passant.

    Tym razem jest o Rosji, Putinie i jak zwykle o Polsce.

    „Mimo ogromnych pieniędzy z nafty i gazu Rosjanie nie panują nad sytuacją. Coraz lepiej widać, że „zamordyzm” w carskim stylu, bez powszechnej demokracji w systemie, prowadzi do upadku. System jest budowany od góry, przez zarządzanie, a nie oddolnie, przez demokratyczne struktury władzy i produkcji. Jeszcze ciągną, dzięki złożom gazu i ropy. Putin rzuca forsą, gdzie nie pojedzie, a naród, po każdej takiej wycieczce go kocha. ”

    http://kleofas.blogspot.com/

    Na blogach Kleo czesto zalaczal muzyke. Miedzy innymi w wykonaniu Mahalia Jackson i Louis Armstrong.

    Klasyk gospel
    „Just a closer walk with thee”

    ‚https://www.youtube.com/watch?v=3wX-YWOr8RQ

  72. Bar Norte
    14 maja o godz. 18:49
    Chyba jesteś strasznie naiwny i zupełnie nie pamiętasz rządów PiS.
    Jakby na prawdę chciano ustalić co naruszającego prawo zrobiła koalicja PO -PSL to zrobiono by dokument odwołujący się do faktów które każdy mógłby sobie sprawdzić. Tymczasem PiS mówi wyraźnie „żadnego dokumentu pisanego nie ma ” – co więc jest? Ano jest typowy magiel polityczny skierowany pod naiwnych obywateli. Transmitowano pełne wielogodzinne przemowy posłów PiS oskarżające poprzednią koalicję i nie pokazano nawet ułamka dyskusji nad tym pożal się boże audytem. Dlaczego w tak istotnej kwestii posłowie nie dostali wcześniej materiałów w formie pisemnej by mogli przygotować się do dyskusji? Odpowiedź jasna , bo nie chodziło o ustalenie faktów tylko o polityczny efekt. Z fragmentów wystąpień widać jakość tego „audytu” . Przykład:
    Paweł Potoroczyn w liście do Glińskiego ministra wytyka błędy, jakie jego zdaniem znalazły się w audycie. Przede wszystkim największe wątpliwości budzi kwota 8,6 mln złotych na podróże. Minister Gliński w raporcie przedstawił to tak, jakby sam dyrektor IAM wydał tę kwotę wyłącznie na własne wyjazdy. Tymczasem wspomniana kwota to wydatki związane z wszystkimi podróżami opłacanymi przez Instytut. Z tych pieniędzy opłacano wyjazdy orkiestr, zespołów operowych, kuratorów, dziennikarzy, krytyków czy zespołów teatralnych. Jak zauważa Potoroczyn, wspomniane 8,6 mln złotych spożytkowano na opłacenie podróży ponad 3 tysięcy osób.
    To jest adekwatny przykład jakości prezentowanego materiału.
    Tak jak zrobił to PiS to można każdemu udowodnić że jest przestępcą.
    Nawet tu na blogu SŁOWIANIN STANISŁAW
    14 maja o godz. 13:30
    pisze
    W ostateczności rating nie potwierdza danych tzw.audytu sejmowego.Tak sobie myślę,że obcy mniej szkodzą Polsce.
    świetne spuentowanie tego „audytu”

  73. remm
    14 maja o godz. 22:05
    @tejot
    14 maja o godz. 16:09
    Jako że kadencja sędziów trwa 9 lat, a PO rządziło 8, pod koniec rządów PO większość sędziów TK była z nadania PO.
    Co do „sumienia szpitala”, to obowiązek poinformowania pacjentki o lekarzach wykonujących aborcję spada na dyrektora, który reprezentuje szpital jako instytucję, ale jeśli dyrektor jest lekarzem, to może odmówić podania takich informacji z powodu „klauzuli sumienia”, tak jak to zrobił Chazan.

    Mój komentarz
    Orzeczenie TK na temat klauzuli sumienia w odniesieniu do lekarzy nic nie mówi o obowiązku poinformowania lub nie poinformowania (wg obecnego stanu prawnego) pacjentki, która placówka wykonuje zabieg aborcji. Orzeczenie to mówi tylko tyle, że lekarz ma prawo odmówić zabiegu niezgodnego ze swoim sumieniem oraz, że może (powinien?) poinformować o tym swojego przełożonego, a obowiązek poinformowania gdzie taki zabiegu można wykonać spada na NFZ lub powinien być podany w znowelizowanej ustawie – do kogo należy informowanie w tej sprawie w przypadku odmowy wykonania zabiegu przez lekarza z powołaniem się na klauzulę sumienia.

    Szpital jako instytucja nie może się powołać na klauzulę sumienia (swojego), może jedynie poświadczyć, że taki, a taki jego pracownik odmówił przeprowadzenia zabiegu powołując się na klauzulę sumienia, do czego ma prawo. W przypadku kiedy inny pracownik nie wyrazi odmowy, szpital nie ma prawa tego negować.

    Remm, sędziowie TK z założenia są z nadania sejmu, a nie partii. W iluś przypadkach sędziowie byli wybierani także głosami PiSu. Sędziowie z założenia konstytucyjnego nie są delegatami partii do TK, ale sędziami niezależnymi. To co PiSowcy głoszą otwarcie i bez żadnego zażenowania i zrozumienia czym jest TK, prawo, sądownictwo i trójpodział władzy, to jest staropolskie kumanie się – ja swojego kuma wepchnę do TK, ty swojego i będzie równowaga. Taka filozofia sprawowania władzy, to doskonały napęd dla erozji ustroju w kierunku autorytarnym.
    Pzdr, TJ

  74. Orca
    Pamiętam Kleo(fasa).
    Barwny był z niego gościu i dzięki za jazzik, który kiedyś na blogu podsyłał.
    Mieliśmy akurat podobne upodobania w tej materii.
    Pozdrówka ciepłe

  75. remm
    14 maja o godz. 22:07
    Przeczytaj sobie odpowiedź moja dla Bar Norte.
    Następnie przypomnij sobie działania Kamińskiego i Ziobry z lat poprzednich rządów PiS. Zobacz ile procesów udało się PiS wytoczyć i doprowadzić do skazania?
    Zobacz kogo oskarżali i co udało im się udowodnić.
    Teraz będą robić dokładnie to samo. PO za późno zabrało się za Kamińskiego (bo już by siedział i nie był ministrem)
    Naiwnością jest wiara że najbardziej zakłamana partia ukaże przestępców , nie ona przy pomocy prokuratury będzie chciała zlikwidować najgroźniejszych opozycjonistów i resztę zastraszyć. Znasz chyba hasło PiS „winny Tusk”

  76. mag
    14 maja o godz. 22:54

    Kleofas, kto moglby zapomniec?

    Blekitna krew jazzu pochodzi w New Orleans.

  77. maciek.g

    Ale ty nic nowego nie piszesz poza tym co tu już napisano na blogu dziś i wcześniej. Też zresztą o tym pisałem.

    Zwróciłem ci jedynie uwagę, że wśród tych beznadziejnie i nie na piśmie podanych informacjach zwanych „audytem” było szereg faktów prawdziwych – wcześniej nicowanych do dna przez media.
    Zresztą pisze o tym w felietonie również Daniel Passent – podałem cytat.

  78. Bar Norte
    Jak wiesz, lubię Cię niezmiennie (nazywa się to słabością), ale doceniając twoje specyficzne lawiranctwo w ocenach na jakikolwiek temat, po raz kolejny nie mogę zarazem wyjść z podziwu, jak zręcznie potrafisz być zarazem za i przeciw…
    Całkiem jak Wałęsa, choć na poziomie abstrakcji bardziej wyrafinowanym.
    Duża to sztuka ganić PIS i zarazem chwalić, nie dopiekać wciąż PO, choć już nie nie rządzi (co najwyżej „audyty” zalicza), a jednak gasić symbolicznego papieroska na symbolicznej skórce nie wartej już chyba wyprawki.
    Pozdro

  79. Muszynianka
    14 maja o godz. 17:39
    Znane jest powiedzeni że „błędów nie robi tylko ten co nic nie robi”
    Z błędów należny wyciągać wnioski i ich nie powtarzać.
    Audyt odnośnie błędów miałby sens i byłby istotna pomocą dla następców tylko, że nie o to PiS’owi chodzi.
    Ta szopka wcale nie miała celu wykazania błędów czy zaniechań PO PSL, ona miała za cel oczernić tę władzę i pokazać ich jako przestępców rozgrabiających Polskę i na dodatek kompletnych nieudaczników, po to by zniechęcić obywateli do wspierania tych polityków.
    PO jakoś wyjątkowo nie umie pokazywać swych korzystnych działań i nimi się chwalić.
    Ty wyliczasz co udało im się dobrego zrobić , a ja nie pamiętam by w mediach było to nagłaśniane.
    Wg mnie czego jak czego, ale PR’u to PO robić nie umiała.
    Rządy PO wg mnie nie były specjalnie dobre , ale tez katastrofy nie było. Zupełnie nie radzono sobie z prawem i psuto je systematycznie. Było tez wiele zaniechań (głównie z powodów politycznych bo bano się ryzyka). Arogancja władzy rosła i denerwowała obywateli. Liczenie, że PiS wystarczająco wystraszył ludzi okazało się głównym błedem tej koalicji. Z powodu tego myślenia zamiast pokazywać sukcesy i propozycje by zdobyć dla nich poparcie ludzi skupiono się na straszeniu PiS’em.

  80. mag

    Mimo lat intensywnych starań nie udało się Polski podzielić na jedynie PiS i Antypis.

    Mam wrażenie, że nie jestem jedynym, który się w taki podział nie dał wtłoczyć.

  81. Bar Norte
    14 maja o godz. 23:15
    Mieszanie prawdy z fałszem (którego jest wielokrotnie więcej) jest po prostu tylko tym drugim , bo nie chodzi o prawdę.
    Nawet tak jak piszesz fakty prawdziwe – wcześniej nicowanych do dna przez media trzeba , gdy są przestępstwami uwiarygodnić w sądzie , bowiem już nie raz się okazywało, że prawda wcale nie musi być taka jak się na pierwszy rzut oka wydaje.
    By ocenić poprawnie działania nie podpadające pod sąd trzeba dać możność obrony i wyjaśniania.

  82. Bar Norte
    15 maja o godz. 0:00
    wyjątki nie czynią reguły.
    Niestety moje obserwacje pokazują, że wśród ludzi interesujących się polityka taki rozdział jest faktem. Bardzo nieliczna grupa stara się być obiektywna i nie daje się ponosić emocjom. Najwięcej fanatycznych zwolenników ma PiS co zresztą widać w sondażach.

  83. Bar Norte
    I tu się zgadzamy. Ale o tyle, o ile.
    Przyznam Ci szczerze, że jednak PIS nie znoszę. I nic nie mogę na to poradzić, choć bardzo się staram , by nie ulegać emocjom.
    Ale w tym przypadku, pardą, wymiękam.
    Na sam widok (i nawet wyrywkowo „na słuch”) takich postaci jak Kempa, Brudziński, Błaszczak, Macierewicza wywieszam biała flagę.
    Nie dlatego że się poddaję, lecz dla zachowania tzw. imponderabiliów.
    Czy wyobraząsz sobie kaczkę, babciu?
    Yes, of course

  84. Bar Norte
    Ostatni akapit ktoś mi dopisał.
    Przysięgam!
    Czy możliwe jest w necie takie szachrajstwo?
    Technicznie?
    To nie „moja ręka”, nie ten typ dowcipu, którego nota bene nie rozumiem.

  85. Ministrowie rządu Beaty Szydło, którzy w minioną środę przez kilkanaście godzin w polskim Sejmie przedstawiali w swoich wystąpieniach propagandową wizję kraju „w ruinie” po objęciu stanowisk po rządach koalicji PO – PSL, nie rozumieją pojęcia „audyt”. Wygłoszone przez nich przemówienia zawierały jedną z trzech rodzajów prawdy zdefiniowanych przez ks. prof. Józefa Tischnera: „prawda, tyż prawda i g… prawda”. Ich wiedza na temat problematyki kierowanych przez nich ministerstw jest, po 7 miesiącach od objęcia urzędów konstytucyjnych żenująca. Ponadto okazało się że ani pani premier, ani ministrowie jej gabinetu nie znają konstytucji z 1997 r. Gdyby znali, toby wiedzieli, że jedyną, kompetentną instytucją w naszym kraju, która mogłaby dokonać rzetelnego audytu poprzedniego rządu jest Najwyższa Izba Kontroli. Przecież tylko NIK dokonuje corocznej kontroli wykonania przez ministerstwa, urzędy centralne, urzędy wojewódzkie i urzędy marszałkowskie budżetów. I to jest jedyna, praktykowana w III RP forma bezstronnego audytu, przeprowadzana na zasadzie kontradyktoryjności, czyli równości kontrolowanego i kontrolującego.

  86. mag
    15 maja o godz. 1:01:
    mam nadzieje, ze admin zareaguje, bo moze byc to wirus komputerowy, tzw. kon trojanski, ktory instaluje sie na serwerze i nie tylko odczytuje wiadomosci, ale moze je i manipulowac; w niemczech jest on juz oficjalnie w sluzbie policji, od kwietnia, czynny; kiedys, raz, dawno temu byla to domena sztabow wojsk i zwariowanych hakerow, dzisiaj moze sobie taka bron nabyc wlasciwie kazdy szczeniak;

  87. serwer bundestagu zostal, kilka dni temu, po raz drugi w ciagu pol roku kompletnie zablokowany;

  88. „Prawda, tyż prawda i audyt” – nic dodać, nic ująć. Festiwal pomówień i zwykłej głupoty. Mądrość zauważyłem tylko w wystąpieniach opozycji.

  89. azur
    Co by nie mówić o Tusku, to jest jednak Gościu.
    Porównaj choćby jego bon moty i bon moty Prezesa Polski.

  90. Bar Norte
    14 maja o godz. 23:15
    maciek.g
    Ale ty nic nowego nie piszesz poza tym co tu już napisano na blogu dziś i wcześniej. Też zresztą o tym pisałem.
    Zwróciłem ci jedynie uwagę, że wśród tych beznadziejnie i nie na piśmie podanych informacjach zwanych „audytem” było szereg faktów prawdziwych

    Mój komentarz
    Kartko, sprowadzając audyt do Twojej logiki można powiedzieć, że Iksiński jechał wczoraj czerwonym samochodem, a więc to Ferrari, a skąd miał pieniądze na zakup, on mało zarabia, więc chyba ukradł, ergo Iksiński to złodziej. Fakt – Iksiński jechał czerwonym samochodem, lecz nie był to jego samochód i nie był to Ferrari tylko czerwony samochód zastępczy z firmy ubezpieczeniowej.
    Z audytem przeprowadzonym przez PiS i wygłoszonym ustnie jest tak jak z dawaniem rowerów w Odessie. Ze złotego mercedesa głoszonego przez PiS robi się samochód potocznej marki pomalowany na jaskrawszy nieco kolor.
    Pzdr, TJ

  91. Donald Trump będzie liderem mocarstwa światowego. W kampanii wyborczej popisuje się ignorancją, zręcznością, kłamstwem, złością i strachem. Wyrasta na kandydata idealnie skrojonego na miarę widzów Fox News, czyli całej praktycznie ameryki. Jest projekcją urojeń, lęków i kłamstw, który jedynym sposobem na redukcję broni atomowej widzi w jej użyciu. Tak piszą, przy czym nie bardzo wiadomo, czy jego kontrkandydatka Clinton jest o wiele lepsza.

  92. Konkurs:
    W przyszłym roku Festiwal Eurowizji wygra piosenka o
    1. słowacko-węgierska piosenka o dekrecie Benesa
    2. polska piosenka pt. ”Pieśń o dekrecie o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m. st. Warszawy wydanego w dniu 26 października 1945 roku przez Krajową Radę Narodową (KRN)”

    Według m,nie przy właściwym lobbingu jest duża szansa na 2.

  93. tejot
    15 maja o godz. 10:29
    O ile pamiętam to ten jaskrawszy kolor był kolorem szarym.

  94. Giez
    Litości!
    Chociaż raz „zapodaj” optymistyczną/radosną wiadomość, ale nie na temat kolejnego genialnego posunięcia Putina lub piękna radzieckiej, ups… rosyjskiej przyrody.

  95. Pisze Daniel Passent o informacji zwanej „audytem”:

    „Niewątpliwie jakaś część tych zarzutów była prawdziwa, część zmyślona, a część przekręcona.”

    Potem rozwija tę myśl dowodząc, że „konia z rzędem temu, kto się w tym połapie”

    Co ciekawe fragment tej mysli „Niewątpliwie jakaś część tych zarzutów była prawdziwa …” nie budzi żadnych kontrowersji i emocji wśród komentatorów. W dyskusji nikt z nią nie polemizuje.
    Nikt nie pisze: „Panie Passent, ja się z pańską oceną nie zgadzam”.

    Natomiast ta sama myśl (zacytowana!) w trakcie dyskusji już komentatorom nie daje spokoju. Tak jakby teza red Passenta wyrażona w tekscie wiodącym wadzić zaczynała dopiero w dyskusji nad nim.

    Czy nie prościej polemizować z tezami Gospodarza blogu niż z komentatorami, którzy na jego tezy się powołują?

  96. @ Giez, 10:44
    Dobra Zmiana w USA bedzie przebiegac podobnie jak w Polsce, bo wedlug tego jednego wzoru serwery wyborcze dokonuja zmian w kolejnych krajach.
    USA to tez kolonia, tylko ma okupanta wewnetrznego-spekulantow na Wall Street i wynajmowanych na ich uslugi politykow.
    Donald Trump jest inteligentniejszy niz Barak Obama( ktory byl nic nieznaczacym senatorem bez osiagniec w pracy ) , ma wielkie doswiadczenie w dzialalnosci gospodarczej i negocjacjach
    ale jak kazdy nie wie wszystkiego.
    Teraz zostanie otoczony odpowiednio dobranymi doradcami, ktorzy mu wypiora mozg.
    Wyborcy, ktorzy protestuja przeciwko rabunkowi miejsc pracy i sciaganiu haraczu na nieustajace orwellowskie wojny, zostana oszukani jak mochery w Polsce.

  97. Motto tego rządu: Ojczyznę dojną racz nam wrócić Panie,że posłużę się klasykiem!
    Moim zdaniem trudno nazwać ten teatr audytem. Były to opinie kilku kolesiów aktualnie powołanych przez uzurpatora na stołki ministrantów. Cały ten spektakl był opisem praktyk kolejnych ekip rządowych. Bo wbrew obiecankom PIS nic w zakresie obsadzania stanowisk się nie zmienia. Jak ,krytykowani poprzednicy obsadzali stołki tak aktualna władza robi to samo. Rano krzyczą o kolesiostwie a po południu „nasz” otrzymuje stołek o którym nie ma najmniejszego pojęcia. Raczej nie widzę końca tych praktyk. Wręcz przeciwnie. Uzurpator co rusz daje jakieś dobra swojemu poplecznikowi. Zastanawiam się jaką trzeba być men…ą aby opowiadać takie duperele tylko po to aby zasłużyć na uścisk dłoni lub pocałunek od uzurpatora.

  98. @szpic ostrowłosy
    Trafiłeś dokładnie w punkt.

  99. ”Moim zdaniem trudno nazwać ten teatr audytem.”

    A cop Ci przeszkadza nazywać inaczej?

  100. „Rating agencji Moody’s okazał się lepszy, bardziej dla Polski korzystny, niż niesławny audyt w wykonaniu rządu Beaty Szydło kilka dni wcześniej. Nic dziwnego – w agencji Moody’s pracują fachowcy, w rządzie PiS – propagandyści.”

    Kolejne ” dzielo” publicystyki w stylu redaktora Passenta:
    co zdanie, to klamstwo.
    Jak mowia: „przyzwyczajenie staje sie druga natura czlowieka”.
    A do czegoz mogl sie przyzwyczaic redaktor Passent swiadczac przez dziesieciolecia
    uslugi bolszewickiej propagandzie?

  101. Levar
    Jesteś gościem na blogu red. Passenta, którego obrażasz, ale on cię nie banuje, bo szczekające kundelki groźne nie są. Tyle że hałaśliwe co demokracja (wolność słowa) jakoś wytrzymuje.
    Ledwie się odezwiesz, od razu wiadomo, z jakiej jesteś „stajni”, bolszewicko-katolskiej (nawiązując do poetyki, jaką się posługujesz) czyli pisowskiej, jak ze sztancy.

  102. lspi
    15 maja o godz. 4:16

    Ministrowie rządu Beaty Szydło, którzy …
    …nie rozumieją pojęcia „audyt”.
    … Ich wiedza na temat problematyki kierowanych przez nich ministerstw jest, po 7 miesiącach od objęcia urzędów konstytucyjnych żenująca. Ponadto okazało się że ani pani premier, ani ministrowie jej gabinetu nie znają konstytucji z 1997 r.

    Komentarz z którego zaczerpnąłem powyższe wyimki przypomina mi klasyka z jego dość upowszechnionym niegdyś, a dziś raczej niezrozumiałym:
    Nie uchodzi …
    Nie uchodzi …

    Przedmiotowy bohater tegorocznych szkolnych egzaminów dojrzałości ponoć pouczał papieża podczas wymuszenie długiej audiencji. Dziś jego dzieło Pan Tadeusz jest wskazywane pośrednio tak:
    Nie! To nie jest o geotermii!

    A więc po kolei:

    1.
    Czołowy polski propagandzista być może nie rozumie pojęcia Ciemny lud, bo nie przemyślał lektury (swojej lub cudzej) Konopielki. Zapisany w historii polskiej kultury KTT proroczo opisywał widowisko w jakim brał niedawno Szpak – ptak wiosenny – tymi słowy: Elektryfikacja i epilepsja.

    Dziś nie ma prawie chałup, lud swoje audi kryje strzechą ku utrapieniu Mariuszka, a domy niezelektryfikowane są z trudem odnajdywane przez Ikonowicza i przez @Bar Norte i są pod opieką czyścicieli.

    Natomiast urzędnicy mianowani przez Prawo i Sprawiedliwość oraz aktywiści tej partii liczą na to, że ciemny lud nie zajrzy do Ciotki Wiki i nie dowie się co to jest audyt.

    Gdy Naczelnik zarządzi kataster, zapominany już badylarz zrozumie i wyzna, że ze swoją papryką żyje jako tako w doniczce.

    Uznany za wielki historycznie awans kulturowy Polski po 1945. nie jest całkowity.

    Publicystki i Publicyści podobni do powyżej cytowanego gotowi napisać, iż Paramonow nie rozumiał do czego służy młotek, a miecza Damoklesa używa się w topologii do kategoryzacji węzłów. A ja buty wiążę babskim węzłem.

    Otóż z całym szacunkiem dla bywalców En passant stwierdzam, iż pisowcom zrozumienie audytu nie jest potrzebne. Tutejsze komentarze pedagogiczne (od: prowadzenie dzieci) lekko zaskakują.

    Od wielu lat poważne tezy w matematyce są dowodzone techniką brute force. Czas swe umiejętności rachunkowe pogłębić do matematycznych warstw nierozstrzygalnych. A ja wciąż na swym szóstym piętrze muszę czytać i słuchać, że woda nie płynie do góry.

    Lud nie rozumie dyfamacji, a PiS audytu. Stan 1:1.

    2.
    Na 7 lat przed przemową marszałka seniora zaczęto używać ulubionego w Polsce – oraz w cywilizacji obrazu – ograniczania dopełnień do bliższych. A ja grubo wstawię jedno dalsze:

    Prawo boskie jest ponad prawem pisanym.

    Gadka o 7 miesiącach to w klasycznie wąsko rozumianej pedagogice szkółki niedzielnej.

    3.
    Wciąż w komentarzach na blogu En passant odnajduję pośrednie oznaki nieczytania tygodnika Polityka.

    Konstytucja RP z 1997. r. to w kij dmuchał.
    Dobra zmiana ma znać konstytucję Jarosława Kaczyńskiego. A ta jeszcze się mrzy i śni autorowi. Dyziowie marzyciele mają mrzonki i Microsoft trochę przepłaca za nieskuteczne reklamowanie chmury.

    A. Przypis pierwszy.
    To nie Namiestnik pojechał do Watykanu.
    To Watykan ma przyjechać do Namiestnika.
    Małgorzata ryczy ze śmiechu nad pląsawicą czeladnika.

    B. Przypis drugi.
    Religia @Bar Norte dopiero się pisze. W drobnych kawałkach.
    Ta teoretyczna konstrukcja już była gotowa, ale jej pełne wdrożenie się nie udało Czerwonym Khmerom. Nie wszystkie potylice poddawały się motykom.

    A udanej aksjomatyki teorii anarchii jeszcze nikt nie stworzył. Kolejne pewniki dostarczy nam kolega barista – ten comu karczma nie po drodze. On pomny jest Pani Twardowskiej.

    C. Przypis trzeci.
    Pogoda zrobi kuku truskawkom.
    Lud się rozjaśni i będzie defenestracja. W przekładzie na lechowe:
    Będą skakać z okien.
    Karierę gilotyny zrodziła susza.

    D. Przypis Czwarty.
    Namiestnikowskie Po mnie choćby potop to dowód nieznajomości nowin z meteorologii. Centra niżów barycznych przesunęły się z Wielkopolski nad Panonię.

    Polscy żebracy w Bukareszcie nie zginą z głodu mimo iż ichnim Sarmaci w Warszawie rzucali miedziaki.

    Niezbadane są wyroki IMGW.

    Rzekłem strumykiem kliknięć.

  103. Audyt vs Rating. Jest po meczu i nie wiadomo kto wygrał. Podobno Lewandowski. Nasz bohater nastrzelał Niemcom najwięcej bramek w Bundeslidze. Tu też nie wiadomo do końca, czy te bramki to są nasze polskie, albo niemieckie. A taki silnik do Mercedesa wyprodukowany w Polsce będzie jeszcze niemiecki, czy może już nasz? No, nie wiem. Koniom arabskim też się przestało powodzić, choć ustawa antyterrorystyczna jeszcze nie przegłosowana. W Radzikowie niezadowolenie, bo ktoś nagadał, że Ruskie najpierw wezmą na muszkę ich, a na Żoliborzu wieś spokojna. Jak to wszystko ma sobie w głowach poukładać skołowany lud? Nawet koreańska telewizja Kurskiego tego nie zdoła wytłumaczyć.

  104. ” Sławnym stało się to, że za poprzednich rządów Kaczyński nakazał Zbigniewowi Ziobro…zmianę chodu, bowiem dotychczasowy uznał za zbyt pewny siebie. Wystarczy nie wyciągnąć na czas dłoni z kieszeni, zbyt wcześnie wyjść z poczekalni w siedzibie partii, czy nie dość szybko wstać z krzesła, by na zawsze zostać uznanym przez prezesa PiS za niegodnego awansu. Tylko najbardziej biegli w sztuce ukrywania swej męskości i godności osobistej mają szanse na karierę w partii i, co gorsza obecnie, w państwie.”

    To by znaczylo , ze Niesiolowski w sejmie choc wszyscy sie zasmiewali , jaj sobie nie robil ? Wy wszyscy ktorzy nie potraficie ukryc swojej męskości .. do klasztoru .
    Ty bedziesz panna , ty bedziesz panna
    Przy wielkim dworze
    Ja bede ksiedzem, ja bede ksiedzem
    W bialym klasztorze

  105. Meskosc .. meskie postawienie … sprawy
    ministra Kownackiego. –
    ” Wczorajsza Eurowizja pokazała, że nasz kandydat, gdybyśmy polegali tylko i wyłącznie na widzach zająłby trzecie miejsce, a analitycy, znakomici specjaliści doprowadzili do tego, że był przedostatni. To pokazuje jak funkcjonują zewnętrzne agencje „

  106. guzdra

    „udanej aksjomatyki teorii anarchii jeszcze nikt nie stworzył”

    Stworzył np Nozick w opublikowanej w 1974 roku ksiązce „Anarchia, państwo i utopia”

    Pisał Nozick:

    „Nasze wnioski dotyczące państwa są takie, że ograniczony rząd sprowadzający się tylko do wąskich funkcji egzekwowania umów oraz ochrony przed przemocą, kradzieżą, oszustwem itd. jest uzasadniony. Jakikolwiek rząd o szerszym zakresie władzy będzie naruszał prawa człowieka do niebycia zmuszanym do pewnych czynności i jest nieusprawiedliwiony. Oraz że… rządowi nie wolno stosować aparatu wymuszenia w celu nakłonienia obywateli do pomocy innym albo w celu zakazania ludziom czynności dla ich własnego dobra lub ochrony.”

    Ta teoria wyciskała swe piętno na polityce od ponad 40 lat.
    Z tym, że dozywa już swego kresu.

    Poniżej Radka Toneff na dzisiejszą (nie)pogodę

    https://www.youtube.com/watch?v=gTesVMsOicc

  107. Ile to mozna dyskutowac, ze to co bylo w sejmie to nie audyt, tylko taka poetyka? A w odpowiedzi na przeklamania pisac kolejna poetyke:
    A….jak sie pieknie Polska pobudowala, a… jaka inicjatywa po miasteczkach, a…jak sie poprawily drogi… To wszystko prawda, ale azeby wyjsc z tej poetyki nalezaloby miec konkretne wyniki gospodarcze. Jak w tym wrazym kraju, gdzie mieszkam. A wiec co miesiac i sumujace pewne okresy: jak ksztaltuje sie wskaznik bezrobocia, ile przybylo miejsc pracy i w jakich galeziach, a ile ubylo i gdzie, wskaznik sprzedazy domow i mieszkan uzywanych, wskaznik rozpoczecia budow, sprzedaz detaliczna w danym miesiacu, srednia oprocentowanie pozyczki….Nie mowiac o ogolniejszych parametrach jak ten oslawiony PKB, albo chociaz co zapowiada p. Jelen. W Polsce przydalyby sie tez wskazniki ile wyjechalo za granice. Nie da sie, bo nie ma granic i nie wiadomo, czy nie na wakacje? No to ile zarejestrowalo sie w bezrobociu, ilu podjelo pierwsza prace jako absolwent, po powrocie zza granicy…. wszystko mozna ustalic..
    A tak to wydaje mi sie jak przyjezdzam do Polski, ze zyje w jakims nierealnym swiecie, tu bialy i pastelowy tynk i prawdziwa kolorowa dachowka, nie mowiac o kutym plocie, tam biale obrusy w zwyczajnej restauracji, podobno jakies dobre auta (nie moge zajac stanowiska, bo auta rozrozniam jedynie po kolorach) a potem spotykam tego, czy tamego i jest roznie, najlepiej tam, gdzie dzieci na swoim za granica. Jedne juz na zawsze, inne wpadaja i posuwaja budowe pieknego domu, ktory tak ubogaca krajobraz. Inni maja sie dobrze bez tej zagranicy, ale jak sie maja srodowiska, do ktorych nie dociera Polityka – nie wiem. Widac, ze i Wy nie wiecie.
    Gen. Jaruzelski w czasie, gdy bywalo cienko zachwycal sie zabudowa Podkarpacia, ja juz w tym czasie znalam i inne enklawy budujace sie za pieniadze nie zarobione w Polsce. Kilkadziesiat lat temu posiadalismy kolorowego Rubina i auto duzy Fiat, a walkmen byl marzeniem. To byla klasa srednia. Polowa tego co widzimy i mamy to rozwoj technologiczny, a nie dobrobyt. Wszak komorke posiadaja juz glodujacy, bez dachu nad glowa.

  108. mag
    15 maja o godz. 13:32
    Szanowna Pani,
    obrazic mozna czlowieka honoru.
    A przeciez ani szanowna Pani, ani „guru”, w ktorego jest Pani tak zapatrzona,
    ludzmi honoru z pewnoscia nie jestescie, wiec jak sie Wam splunie w gebe to sie
    najwyzej obetrzecie i powiecie, ze deszcz pada.
    No coz, taki juz z Was sort.

  109. W piątek trzynastego Adam Michnik zmienił kolejną liczbę na liczniku KOD, który odmierza dni niepublikowania wyroku TK z 9 marca. To właśnie wtedy, w tej wiekopomnej chwili, ikona obozu postępu wygłosiła te oto prorocze słowa: „Mam dla pani premier Szydło złą wiadomość – nie dacie rady.”

    Redaktora Michnika cechuje bowiem dozgonna wierność własnym przekonaniom. Jak w młodości postawił na komunizm z ludzką twarzą, tak do dzisiaj stawia. Męka przeżywania na tym tle mieszanych uczuć jest mu najwyraźniej całkowicie nieznana. Prawdopodobnie w jednym tylko przypadku Adam Michnik miałby mieszane uczucia. Gdyby Polsce obniżyli rating z AAA od razu na D i byłaby to Polska pod zarządem PiS.

  110. To jest Polska właśnie

    Do oszacowania szkód z powodu słupków i osłon dźwiękowych przy peowskich szosach i autostradach trzeba było zatrudnić naczelnika-paranoika i jego ekipę (niewiele zdrowszych na umyśle). Polska się podzieliła – są tacy, co twierdzą, że dała się podzielić – na POwską i antyPOwską.

    Najwidoczniej należę do tej pierwszej. Pytam jeszcze raz, gdzie te szkody, gdzie te błędy, które do nich doprowadziły? Nie kwestionuję żadnych hipotez roboczych, tylko się pytam. Poeta pisał, że będą spisane czyny i rozmowy. I co? Kto to błędy będzie łowił w sejmowych stenogramach? A ktoś inny przykryje nowym audytem, czy kabaretowym spektaklem politycznym. Komisją śledczą choćby. Wielkim audytem ciągnącym się przez cały tydzień, gdy ulicami przejdzie milion ludzi, wg. policji 60 tysięcy.

    Z innych wiadomości, które nie umkną, nie będą szybko przykryte, faktami ktoś je nazwie: TOKFM przegoniło RadioMaryja w ilości słuchaczy. Oraz w rankingu zaufania do polityków na czele Petru i Tusk, największą nieufność w narodzie wzbudzają Korwin, Kaczyński, Macierewicz i Ziobro. I tak to się kręci.

  111. A to jest Polska właśnie

    Do oszacowania szkód z powodu słupków i osłon dźwiękowych przy peowskich szosach i autostradach trzeba było zatrudnić naczelnika-paranoika i jego ekipę (niewiele zdrowszych na umyśle). Polska się podzieliła – są tacy, co twierdzą, że dała się podzielić – na POwską i antyPOwską.

    Najwidoczniej należę do tej pierwszej. Pytam jeszcze raz, gdzie te szkody, gdzie te błędy, które do nich doprowadziły? Nie kwestionuję żadnych hipotez roboczych, tylko się pytam. Poeta pisał, że będą spisane czyny i rozmowy. I co? Kto to błędy będzie łowił w sejmowych stenogramach? A ktoś inny przykryje nowym audytem, czy kabaretowym spektaklem politycznym. Komisją śledczą choćby. Wielkim audytem ciągnącym się przez cały tydzień, gdy ulicami przejdzie milion ludzi, wg. policji 60 tysięcy.

    Z innych wiadomości, które nie umkną, nie będą szybko przykryte, faktami ktoś je nazwie: TOKFM przegoniło RadioMaryja w ilości słuchaczy. Oraz w rankingu zaufania do polityków na czele Petru i Tusk, największą nieufność w narodzie wzbudzają Korwin, Kaczyński, Macierewicz i Ziobro. I tak to się kręci.

  112. Pokaż mi swój komentarz na jakimkolwiek blogu, a powiem ci kim jesteś.

  113. olborski
    15 maja o godz. 15:13
    Meskosc .. meskie postawienie … sprawy
    ministra Kownackiego. –
    ” Wczorajsza Eurowizja pokazała, że nasz kandydat, gdybyśmy polegali tylko i wyłącznie na widzach zająłby trzecie miejsce, a analitycy, znakomici specjaliści doprowadzili do tego, że był przedostatni. To pokazuje jak funkcjonują zewnętrzne agencje „

    Mój komentarz
    Olborski, zacytowałeś jedną z licznych wypowiedzi ludzi PiSu, prezesozależnych, które świadczą o tym, że aby się upodobnić do swojego szefa, trzeba zgłupieć. Jest to reguła, która dopada każdego wstępującego do prezesowego dworu. Reguła ta działa niezawodnie. Mamy nawet przykłady wchodzących do dworu (głupiejących), wychodzących z dworu (odzyskujących rozum) oraz ponownie wchodzących (ponownie głupiejących).
    Pzdr, TJ

  114. Wczoraj i jutro wg. Aleksandra Halla

    http://wyborcza.pl/magazyn/1,152470,20069318,aleksander-hall-kazdy-dzien-rzadow-pis-u-szkodzi-polsce.html#TRwknd
    Waldek B (14:42), słuszny komentator nota bene, nazywa Hall „takim”, znaczy się dennym ekspertem – ponieważ on upatruje klęski wyborczej PO w tym, że partia przesunęła się na lewo!!!. Hall mówi o przesunięciu PO „w lewo w kwestiach światopoglądowych, kiedy Polska szła w prawo”. Zgadza się, Ewa Kopacz ruszyła nieco w lewo, zasugerowana może wynikiem Palikota 4 lata wcześniej, ale Polska się zmieniła w tym czasie.

    Hall określa dwie główne przyczyny porażki Platformy: (1) „arogancją, bezideowością, tumiwisizmem” zarejstrowane na taśmach, oraz (2) potrzeba bezpieczeństwa, tym razem w obliczu kryzysu imigracyjnego i zagrożenia terroryzmem islamskim. Gdyby Kopacz spektakularnie wywaliła Sikorskiego i kogo tam jeszcze, oraz jeszcze bardziej spektakularnie odmówiła Merkel i całej Unii, mówiąc, że nie wierzy w parazyty roznoszone przez imigrantów, jak ten oszołom Kaczyński, ale w terrorystów w ich szeregach jak najbardziej, to wybory potoczyłyby się inaczej. Oczywiście jest słynna „narracja neoliberalna” w wywiadzie Halla, zmieszanie z glebą programu partii Razem, konieczności dalszego zaciskania pasa dla rozwoju gospodarki i gonienia średniej unijnej w poziomie życia.

    Krótko mówiąc, socjał nie jest najważniejszy, wolność nie jest najważniejsza, najbardziej do Polaków przemawia poczucie bezpieczeństwa. To było widać, gdy Tusk przemawiał na początku kryzysu ukraińskiego i dostawał punkty, a potem zdobył je Kaczyński dla PiS w szczycie kryzysu uchodźców zalewających Europę, do której Polska przecież należy. Opozycja musi odzyskać temat „bezpieczeństwo narodu”, aby obalić PiS.

  115. Wczoraj i jutro wg. Aleksandra Halla

    http://wyborcza.pl/magazyn/1,152470,20069318,aleksander-hall-kazdy-dzien-rzadow-pis-u-szkodzi-polsce.html#TRwknd
    Waldek B (14:42), słuszny komentator nota bene, nazywa Hall „takim”, znaczy się dennym ekspertem – ponieważ on upatruje klęski wyborczej PO w tym, że partia przesunęła się na lewo!!!. Hall mówi o przesunięciu PO „w lewo w kwestiach światopoglądowych, kiedy Polska szła w prawo”. Zgadza się, Ewa Kopacz ruszyła nieco w lewo, zasugerowana może wynikiem Palikota 4 lata wcześniej, ale Polska się zmieniła w tym czasie.

  116. Hall określa dwie główne przyczyny porażki Platformy: (1) „arogancją, bezideowością, tumiwisizmem” zarejstrowane na taśmach, oraz (2) potrzeba bezpieczeństwa, tym razem w obliczu kryzysu imigracyjnego i zagrożenia terroryzmem islamskim. Gdyby Kopacz spektakularnie wywaliła Sikorskiego i kogo tam jeszcze, oraz jeszcze bardziej spektakularnie odmówiła Merkel i całej Unii, mówiąc, że nie wierzy w parazyty roznoszone przez imigrantów, jak ten oszołom Kaczyński, ale w terrorystów w ich szeregach jak najbardziej, to wybory potoczyłyby się inaczej. Oczywiście jest słynna „narracja neoliberalna” w wywiadzie Halla, zmieszanie z glebą programu partii Razem, konieczności dalszego zaciskania pasa dla rozwoju gospodarki i gonienia średniej unijnej w poziomie życia.

  117. Brat ministra od kultury, Robert Gliński, podobny do ministra pajac i głupiec, nieudacznik filmowiec marzy i bredzi u Michnika o swojej spieprzonej karierze reżysera. http://wyborcza.pl/duzyformat/1,152472,20053952,robert-glinski-glowna-ofiara-dobrej-zmiany-jestem-ja.html Przy okazji patriota, gdyż rodzice jego na widok członka PZPR przechodzili na drugą stronę ulicy. Chciałby robić film o Smoleńsku. Twierdzi, że Polska to chaos i bałagan, nieodpowiedzialność i awantury. Czyli coś jak bredzi, co urodziło się tutaj przez okres komunizmu. Jakby nie było przed tym bezkrólewia, Sasów, szlachty, prywaty, arystokratów, niewolnictwa, warcholstwa, pijaństwa, elekcji, sejmików, liberum veto, klęsk, rozbiorów, powstań, faszyzmu, Berezy i kościoła.
    I wielu wielu durniów jak panowie Glińscy.

  118. Hall określa dwie główne przyczyny porażki Platformy: (1) arogancją, bezideowością; (2) potrzeba bezpieczeństwa …

  119. … (2) potrzeba bezpieczeństwa, tym razem w obliczu kryzysu imigracyjnego i zagrożenia terroryzmem islamskim. Gdyby Kopacz spektakularnie wywaliła Sikorskiego i kogo tam jeszcze, oraz jeszcze bardziej spektakularnie odmówiła Merkel i całej Unii, mówiąc, że nie wierzy w parazyty roznoszone przez imigrantów, jak ten oszołom Kaczyński, ale w terrorystów w ich szeregach jak najbardziej, to wybory potoczyłyby się inaczej. Oczywiście jest słynna „narracja neoliberalna” w wywiadzie Halla, zmieszanie z glebą programu partii Razem, konieczności dalszego zaciskania pasa dla rozwoju gospodarki i gonienia średniej unijnej w poziomie życia.

    Krótko mówiąc, socjał nie jest najważniejszy, wolność nie jest najważniejsza, najbardziej do Polaków przemawia poczucie bezpieczeństwa. To było widać, gdy Tusk przemawiał na początku kryzysu ukraińskiego i dostawał punkty, a potem zdobył je Kaczyński dla PiS w szczycie kryzysu uchodźców zalewających Europę, do której Polska przecież należy. Opozycja musi odzyskać temat „bezpieczeństwo narodu”, aby obalić PiS.

  120. TUMI*IZM jest słówkiem zakazanym, jak wykazuja eksperymenty.

  121. @Bar Norte

    Zapewne znasz mnie na tyle i z przodu też, aby czaić, iż piszę gęste teksty umieszczając w zdaniach wiele określeń.

    Sięgając po twój język sprawię ci łomot i dostaniesz bęcki za rżnięcie głupa.

    Wśród wykształciuchów to nazywa się zabawą w pomidor.

    Więc jeszcze raz:
    Udanej teorii anarchii nikt nie stworzył.

    Ci którzy do matury szli z umiejętnością ptaszkowania testów, niech dalej części tego komentarza nie czytają!!!!

    Bogobojny polski kosmolog wielbiony przez rozkraczonych pomiędzy nihilizmem i deizmem być może publikował tezę o stworzeniu chaosu przez Pana.

    Być może Tomasz Terlikowski przełożył tę tezę na polskawy.

    Lat temu niemal połowę mych kolega fizyk orzekł, że entropia to jest obraz Pana oglądanego z tyłu. Nasz czołowy latacz za du…mi dał szybkie echo:
    Tyś to mizygonik i to nie na odwyrtkę!.
    Na to nasz student (sitwowy) Akademii Teologii Katolickiej sprawozdał:
    Są tacy, co twierdzą iż Pan jest kobietą, bo męski świat dałby się zrozumieć, a Adam został stworzony, aby potakiwać: Jakie to wszystko proste!. Coś poszło nie tak i oblałem pierwszy semestr po moim pytaniu: Czy wąż ssał piersi Ewy? Czy ją klepał z tyłu?

    W niedawno emitowanym (być może ponownie) odcinku serii telewizyjnej Boso przez świat Wojciech Cejrowski opisywał starania Latynosek o uwypuklanie czymś na kształt gorsetu swojej tylnej części ciała. Ten niestroniący od weryzmu i naturalizmu reportażysta nasączał swe opowieści tłumaczeniem organizacji grup ludzi potocznie nazywanych prymitywnymi. Prawie zawsze można było z tych opowieści odczytać rygoryzm jako rys organizacji wspólnot. Taki rygoryzm w zbiorowości opisany został w filmie Greg Zorba. Ponętna wdowa została ukarana nożem skutecznie za swą nieużyteczną dla wsi seksualność. Można było wyciąć las, ale nie można było drwić z chuci.

    Dziś akcja wielu filmów w cywilizacyjnej sferze euro-atlantyckiej zaczyna się od sceny łóżkowej po kilku chwilach znajomości, a kilka minut później ta bohaterka i ten bohater spotykają się ponownie pałowani podczas bojowej akcji Green Peace.

    USA jest krajem nadzwyczaj anarchistycznym! Tam jest około 40 ludnych wyznań chrześcijańskich oraz (ponoć! – nie jeździłem tam) wojskowy rygor na szosach o małym i o dużym znaczeniu.

    Według mnie jesteś skomplikowanym anarchistą żądającym, aby bogaci podzielili się z biednym i żądającym, aby liberalnych kapitalistów trzymać za twarz. Z uporem odrzucasz pojęcie dobra wspólnego jakby negując, to że człowiek jest istotą stadną.

    Widzę cię (w sensie: rozumiem tak twe komentarze czytane przeze mnie) jako anarchistę indywidualistycznego poddawanego naciskowi największego agresora jakim jest państwo.

    Być może jesteś klasą samą w sobie i samą dla siebie.

    Tyle że, pendolino pwinno zwolnić zbliżając się do przejścia, którym zamierzasz przejść albo państwo powinno puścić trakcję szynową górą (abyś nie musiał się wspinać).

    Niestety Rotszyld nie chce dofinansować polskiego ruchu kolejowego.
    Postulowany przez PiS solidaryzm Prawdziwych Polaków potknie się na poglądach babci Pawlakowej, a ja nie zrezygnuję z kilku zet na Staropramen służący według Cejrowskiego do sikania.

    Dumny jestem ze swego upierdliwego oportunizmu, nie pasuję na pełowca ani na pisiaka i gdy widzę link w twym komentarzu, to podejrzewam twą chęć dania mi łomotu moim uszom. A ja wolę baldachim ciszy wieczoru niż nadprodukcję niezbywalnego klikania o wolności dla mnie i zamordyzmu dla innych.

    Niech sobie będzie. Ale nie za moje.

    https://youtu.be/9FSZbmQvUyA

  122. Widzę cię (w sensie: rozumiem tak twe komentarze czytane przeze mnie) jako anarchistę indywidualistycznego poddawanego naciskowi największego agresora jakim jest państwo.
    Być może jesteś klasą samą w sobie i samą dla siebie.
    Tyle że, pendolino pwinno zwolnić zbliżając się do przejścia, którym zamierzasz przejść albo państwo powinno puścić trakcję szynową górą (abyś nie musiał się wspinać).

    Mój komentarz
    Guzdra, niezłe podsumowanie ideologii anarchizmu jako teorii wszechstronności człowieka i nicości państwa.
    Pzdr, TJ

  123. snakeinweb
    14 maja o godz. 14:02
    No tak… Ale to był inny papież ;–)

  124. 3gr
    15 maja o godz. 17:32
    ..to chyba ..rzymskie…

  125. Ludzie listy piszą. Zwykłe, polecone, a ostatnio najchętniej otwarte. Oto Jan Hartman napisał na swoim blogu list otwarty do Jarosława Kaczyńskiego. Długaśny, grafomański i kabotyński, którego sam nie był w stanie przed opublikowaniem przeczytać, sądząc po błędach ortograficznych, gramatycznych i literówkach, których tam było ponoć od groma, jeśli wierzyć komentarzowi jednego z blogowiczów. Ja odpadłem na początku drugiego akapitu, więc nie wiem, czy z tymi błędami to prawda. Siłą rzeczy nie wiem też, co autor chciał Kaczyńskiemu zakomunikować, zadaje się, że proponował mu objęcie stanowiska premiera, tak przynajmniej wynikało z komentarza innego blogowicza.

    Po otwartym liście do Kaczyńskiego nie trzeba było długo czekać, żeby ktoś napisał otwarty list do Donalda Tuska. Tym kimś okazał się być ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zalewski. Ksiądz w swoim liście nie proponuje Tuskowi powrotu na stołek premiera. Prosi go natomiast uprzejmie o udzielenie odpowiedzi na następujące pytanie:

    “Panie Premierze, dlaczego jako zwykły obywatel (a zarazem szeregowy duchowny) byłem inwigilowany przez służby specjalne Najjaśniejszej Rzeczypospolitej?”

    Szczegóły listu w Onecie. Pan premier chyba nie powinien pozwolić duchownemu czekać długo na odpowiedź. Pozwoli?

  126. mayor
    15 maja o godz. 21:28

    “Panie Premierze, dlaczego jako zwykły obywatel (a zarazem szeregowy duchowny) byłem inwigilowany przez służby specjalne Najjaśniejszej Rzeczypospolitej?”

    Mój komentarz
    No i przez tę pechową inwigilację, męki księdza w nieskutecznej modlitwie za Tuska, cierpienia Prezesa zmuszonego do patrzenia na Polskę w ruinie oraz ośmiorniczkli, ekrany dźwiękowe i słupki, filiżanki porcelanowe, złotego mercedesa i zaniechanie VATu, PITu oraz korzystnych rozwiązań Polska straciła 375 mld 296 mln 787 tysięcy 493 złote, jak wykazał audyt, a podliczyła pani Premier Szydło.
    Pzdr, TJ

  127. Muszynianka 15 maja o godz. 18:20 Dopowiem. Hall z jakichś niewyjaśnionych przyczyn uważa, że lewicowość znajduje się poniżej męsko damskiego pasa. Z przewagą damskiego oczywiście. Pan Aleksander nie słyszał pewnie, że w kilku krajach europejskich związki partnerskie i małżeństwa jednopłciowe zostały wprowadzone przez prawicę. Zdziwiłby się pewnie, gdyby powiedział mu ktoś, że liderem skrajnie nacjonalistycznej partii w jak najbardziej europejskim kraju jest gej. Nie wspomnę o takich oczywistościach jak aborcja, zapłodnienie in vitro, refundowanie antykoncepcji itd. To wszystko nie jest lewicą jak mniema pan Aleksander. Tak naprawdę nikt w dzisiejszych czasach nie potrafi wyraźnie zdefiniować czym jest prawica, a czym jest lewica. Ba, w GW (tej samej co z Hallem) toczy się pojedynek o zdefiniowanie faszyzmu! I dalej w tym samym numerze, który w całości powinien jednak Hall przeczytać: kadra naukowa czołówki amerykańskich wyższych uczelni głosowała w 96% na Obamę, a w Dolinie Krzemowej partia republikańska nie może liczyć na cokolwiek. W miarę rozgarnięty człowiek powinien z tej informacji wyciągnąć taki wniosek: świata do przodu nie posuwa zachowawcza prawica. Tylko proszę, żeby mi tu ktoś nie nasmarował, że komuniści to czy tamto, bo znowu jakiś koń w Janowie zdechnie.

  128. W Polsce jest zauważalnie dużo ludzi żyjących w nędzy.

    Jakkolwiek rozumielibyśmy biedę i nędzę, to nie da się zaprzeczyć rozwarstwieniu majątkowemu obywateli polskich oraz dużemu zróżnicowaniu w kwestii filozofii rozumianej potocznie jak wiedzieć jak żyć.

    Zapewne kredytobiorcy z długami we frankach szwajcarskich nie będą musieli skakać z okien i dostaną wsparcie w sytuacji gdy banksterka zrobiła ich w bambuko brutalnie żerując na głupocie i chciwości ludzi potrafiących jednak odróżnić franka od Franka Kimono.

    Jednak gardłujący dziś o prawie moralnym do rządzenia jakoś nie spieszą się ze ściganiem mężczyzn niepłacących alimentów i zamiast podwyżki mojej emerytury zostanę na siłę uczyniony fundatorem odgórnie wypłacanych sum samotnym matkom.

    Stary kawaler Namiestnik z gębą pełną Prawdy danej od Pana nie chce przyznać, że Maria była panną tak biedną, że nie było okrycia dla Jedynego Dziecięcia. Ma wsparcie w tysiącach kawalerów pouczających – szczególnie w poranki niedzielne – o życiu w rodzinie.

    I tak sobie polska elita rozważa ile za Żelazną Bramą baba może chłopu pokazać włosów głowowych. Bo baba ma pamiętać:
    Nie będziesz wodzić na pokuszenie!

    Monoteiści widzą Złego w uwłosieniu głowy damskiej i nie chcą przyznać, że myślenie o seksie powoduje łysienie. Tymczasem łysych śpiewaczek jest dwie na milion pań, a w programie Dobrej Zmiany jest pokrycie łysych papą.

    Taka mimikra i wręcz ordynarne kłamstwo służy głównie wulgarnej nierównowadze:
    Masz mi dać, a ja dawać nie muszę.
    No dobrze: dam ci słowo. Taki ze mnie Dobry Pan.

    Nie bądźcie upierdliwi w swych oczekiwaniach:
    Prawda jest wielka na pół dnia, a wasze kłamstwa małe na trzy kwadranse.

    A polskie maturzystki i polscy maturzyści są powiadamiani, że biedne dzieci są owocem witryn X.X.X.X.X.X.X.X.

    A ty suko nie opieraj się Prawdzie. No dobrze. Oprzyj się o ścianę.

    Sztuka słowa jest tańsza niż sztuka mięsa.
    Szczególnie w filozofii Zamiast.
    Prawdziwi Polacy robiący w handlu, to Zielonoświątkowcy.
    Tyle zrozumieli ze zmiany na dobre.

  129. guzdra

    Nozick, autor „Anarchii, państwa i utopi”, był libertanianinem. Oczywiscie libertanianie wywodzą się z anarchizmu, to jeden z jego nurtów – stąd ich głeboka niechęć do władzy rządowej.

    Poglądy liberanianskie długo były w USA odrzucane – praktycznie nie istniały w świecie akademickim.
    No ale Nozick ze swą ksiązką trafił na dobry czas. W 1974, gdy wyszła, przyjęto ją jako sensację. Idee Nozicka odbiły się szerokim echem jako próba wyjścia z tonącej w nihiliźmie kontestacji w jakiej ugrzeźli Amerykanie.
    Tego samego roku nagrodę Nobla dostał Hayek, dwa lata później Friedman.
    To był początek neoliberalizmu – intelektualny, anarchistyczny wstrząs podniósł polityczną falę, która wyniosła do władzy Ronalda Reagana i Margaret Thatcher.

    Jak napisałem wcześniej od ponad 40 lat anarchistyczne, libertaniańskie idee Nozicka odciskają piętno na polityce światowej.

    Oczywiście sporo się zmieniło w ciągu tych lat. Głównie to, że faceci, którzy na początku lat 70 odrzucali instytucje państwa, w momencie w którym przejeli w nich władzę nagle je polubili widząc w nim nad wyraz uzyteczne narzedzie realizacji swych interesów (swej wolności).
    Tak więc zastąpili swą ideę „wolność od państwa” ideą „państwa gwarantującego ich wolność”.

    Nozick tak pisał o tej iluminacji pod koniec lat 80:

    „Istnieją rzeczy, które decydujemy się czynić razem za pomocą rządu, aby uroczyście podkreślić naszą ludzką solidarność, właśnie dlatego, że czynimy ją wspólnie w taki oficjalny sposób.”

    Mam wrażenie, że właśnie efekty owej „solidarności” neoliberałów, niekoniecznie wyrażanej w „oficjalny” sposób za pomocą państwa doprowadziły do wypalenia, wyrodzenia się tej idei.
    Nie ma co ukrywać, że czar prysł i straciła ona swą atrakcyjność. W każdym razie wyrażającą się w woli większości – w demokratycznych wyborach.

    No cóż wszystko się kiedyś kończy …. .

    Ale warto pamietać czytając na blogu lamenty, gorzkie żale na upadkiem państwa, że państwo jakie teraz mamy zaczęło się od Nozicka, który nie chciał państwa.

  130. tejot
    15 maja o godz. 21:52

    Pechowa inwigilacja, pechowe ośmiorniczki, pechowa zakonnica w ciąży, pechowa ustawa o TK z czerwca 2015, pechowi frankowicze – nie za dużo tych pechów?

  131. Guzdra pisze , że od seksu się łysieje.
    To jest tylko pół prawdy.
    Mężczyźni szczególnie aktywni seksualnie rzeczywiście łysieją, ale od tyłu, zaś ci co dużo myślą łysieją od przodu.
    Jeśli zaś ktoś łysieje zarówno od przodu jak od tyłu to znaczy , że dużo myśli o seksie.

  132. Język polskiej dyplomacji wzbogacił się o nowy zwrot – „ty świrze”. Autorem tej innowacji jest oczywiście Radek Sikorski. Piszę „oczywiście”, bo któż by inny. Szczegóły w Onecie.

  133. Świetny tekst, szkoda, że niektórym trzeba wszystko wyłożyć jak krowie na miedzy (wyznawcom PiS i potencjalnym wyznawcom PiS), skoro wszystko jest tak oczywiste, że aż razi. PiS jest tak przewidywalny jak to, że jutro zjem śniadanie i znów położę się spać.

  134. mayor
    16 maja o godz. 0:58
    Język polskiej dyplomacji wzbogacił się o nowy zwrot – „ty świrze”. Autorem tej innowacji jest oczywiście Radek Sikorski.

    Mój komentarz
    Mayor, jeszcze nie załapałeś, że Sikorski, to element animalny?
    Pzdr, TJ

  135. Ciekawe są enuncjacje Migalskiego na temat zachowań Prezesa. Migalski był przez lata w środku dworu Prezesa i jak każdy musiał się podkładać, poddać regule zgłupienia – plótł niesłychane androny i było mu do twarzy z tym. Teraz, po wyjściu z akolityzmu i poddaństwa nagle otrzeźwiał. Następny przykład zakłamania i odkłamania, zdurnienia i zmądrzenia.

    Bardzo ciekawy mechanizm na naszych oczach funkcjonujący, na licznych przykładach demonstrujący swoja siłę, skuteczność i atrakcyjność. Ludzie rozsądni tracą rozsądek, głupieją, tracą świadomość w otoczeniu guru, plotą niesamowite androny by po odejściu na stronę odzyskiwać się, rewitalizować.

    Przykładów jest mnóstwo. Z pewnością władza i sława, czyli część mocy i światła, które spływają z Prezesa na poddanych, przyciągają, dają im siłę do kłamstw i przekonanie o jedyności. Władza deprawuje, nawet jej cząstka, drobny odcinek wykrawany dla każdego wiernego przez Prezesa, ale żeby aż tak? Sam blask Prezesa onieśmiela i deprawuje, ale żeby aż tak?
    Pzdr, TJ

  136. tejot
    16 maja, g.8:32
    Normalnieją nieodwracalnie (?) ci, co nie tylko odchodzą z PIS, ale i z polityki w ogóle (Migalski, Poncyliusz).
    Większości dawnych akolitów Prezesa władza na tyle zasmakowała, że wracają do Pana z podkulonym ogonem albo zmieniają barwy partyjne.
    Swoją drogą ciekawe, dokąd się uda obatel Czarnecki, gdy przyjdzie kryska na matyska (na PIS), a wierzę że przyjdzie. Może nawet przed upływem upływem tej kadencji Sejmu.

  137. Mag, władza deprawuje niemal wszystkich, lecz zwykle w jakimś stopniu, który jest do przyjęcia w polityce. Ale żeby aż tak jak w otoczeniu Prezesa?

    Prezes jest urodzonym intrygantem, ma wrodzone zdolności manipulacyjne, które wyłażę z niego przy wielu okazjach, vide próby manipulowania prezydentem Wałęsą w okresie, gdy szefował Kancelarii Prezydenta, manipulacje w koalicji z LPR i SO, itd.
    Bazą dla jego manipulacji jest głęboka mentalność krajan, która charakteryzuje się wysokim poziomem nieufności do innych, a szczególnie do obcych, zwiększoną wrażliwością obywateli na argumenty patriotyczne (dziedzictwo walki z zaborcami), relatywnie wysokim poziomem ksenofobii, mocną i stabilną pozycją KK w dużej części społeczeństwa, słabą orientacją obywateli w polityce, słabym zainteresowaniem obywateli swoim państwem Wszystkie te czynniki ułatwiają wmawianie ludziom różnych pokrętnych teorii o Polsce jako państwie uwięzionym, np. przez Brukselę, przez klientelizm wobec Niemiec, o Polsce jako kondominium, o ABC, o niemieckich perfidnych knowaniach, o Rosji, która nic nie ma do roboty, tylko wyciągać łapę po Polskę (przy cichym chichocie Niemiec), o postkomunistach i obcych agentach, którzy obsiedli Polskę, itd.

    Prezes nie został manipulatorem poprzez wyuczenie, jego zdolności w tym kierunku w większości są wrodzone, praktyka pozwoliła mu jedynie udoskonalić, oszlifować talenty.

    Obecnie Prezes osiągnął szczyt. Uświadomienie tego faktu drażni jego umysł, pogania go w kierunku jeszcze i jeszcze, dalej i dalej, a początek tragedii jest taki, że nie ma dalej i dalej. To jest koniec, szczyt, można tylko spaść lub zejść w dół.
    Dodatkowo frustrację Prezesa pogłębia fakt, że jest jeden polityk, który zdołał pójść dalej (Tusk). Prezes wie, że są to dla niego rejony niedosiężne i popada w zwątpienie, mości się na pozycji, denerwuje i pogania swoich podręcznych w kraju, by tu przynajmniej być swego rodzaju samodzierżcą duchowym i politycznym (jeśli się da).
    W każdym razie znalazł się on w ostatecznej, bardzo noblitującej pozycji, lecz szalenie niewygodnej, bo nieoficjalnej i zbyt wielokierunkowej, jeśli chodzi w wymagania zarządzania tą pozycję. Ta wielokierunkowość i codzienna niezbędność wydawania licznych dyspozycji oraz kontroli ich wykonywania powodują, że słabo daje radę w rządzeniu (nic w tym dziwnego) i zaczyna odczuwać zawód.
    Pzdr, TJ

  138. tejot
    Generalnie się z Tobą zgadzam, gdy chodzi o psychologiczny portrecik Prezesa, z czego – dla mnie przynajmniej – płynie wniosek, że nie zaznamy spokoju, póki JarosławZbawiciel żyje i działa.

  139. tejot
    Oczywiście pozdrawiam i bardziej majowej pogody życzę (brrr… jak zimno!)

  140. mag
    16 maja o godz. 9:56
    tejot
    Oczywiście pozdrawiam i bardziej majowej pogody życzę (brrr… jak zimno!)

    Mój komentarz
    Prezes prezesem, ale tulipany jeszcze kwitną, choć to już ostatnia faza, żonkile również strojne, forsycje już dwa tygodnie temu zrzuciły z siebie pozłotę kwiatków, tawuły wczesne jeszcze ośnieżone kwieciem, z późniejszych biel z pąków się wybija na świat, ziemia łaknie deszczu, a tu tyle tego, co kot napłakał i chłód przenikliwy. Pozdrawiam z północy.
    Pzdr, TJ

  141. tejot
    Prezes chyba nigdy w życiu nie był za granicą (nawet od Smoleńska się wymigał) co wydaje się symptomatyczne (w kontekście jego fobii, nieufności itp).
    Wprawdzie Immanuel Kant ponoć nigdy nie wychylił nosa poza Kaliningrad, pardą, Królewiec, ale Prezesowi stworzenie nowego systemu filozoficznego raczej nie grozi.

  142. Mamy więc co najmniej dwie prawdy: promienną na eksport i pogrzebową na rynek wewnętrzny

    Ja myślę, że w takiej sytuacji mamy jedno kłamstwo (bez eufemizmów typu „oszczedne gospodarowanie prawdą”) . Jeżeli ktoś podaje dwie sprzeczne wersje to nie ma co robić wysiłków i sprawdzać która wersja jest mniej zakłamana. Kłamca jest niewiarygodny – i jego zeznań nie bierzemy pod uwagę. Martwi mnie jedynie to, że państwo w którym nie ma wolnych mediów, dziennikarze są przypisani do partii (można z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością przewidzieć co powie dany dziennikarz nie mówiąc o politykach), a politycy są niewiarygodni obywatel nie jest w stanie dokonac racjonalnego wyboru ( chociażby w czasie wyborów). Zwłaszcza, że obietnice z kampanii wyborczej niewiele mają wspólnego z polityką zwycieskiego ugrupowania. Wypowiedzi polityków (szczególnie partii rządzącej), są tak jednolite, że nie ma podstaw do przypuszczeń, aby powstały w głowie wypowiadającego, raczej w agencji PR zarządzającej narracją.

  143. maciek.g
    15 maja o godz. 14:25
    Powoli trzeźwieją
    http://wiadomosci.onet.pl/opinie/psychologiczny-portret-kaczynskiego/6xfg8m

    Hahahaha, najlepiej spuentował taką sytuację Załuski:
    On stracił dla niej rozum, ona dla niego cnotę.
    Niestety, rozum wrócił z powrotem.

  144. Pechowa FSB , pechowy audyt .. (audytorium ) , pechowy mayor ?

    „”Halo, ambasada? W Smoleńsku mogło dojść do zamachu”

    – Osoba ta zadeklarowała chęć przekazania polskim służbom informacji dotyczących możliwości przeprowadzenia zamachu w Smoleńsku. Kierownictwo Agencji Wywiadu, nie dokonując żadnej weryfikacji, podjęło decyzję o nieodebraniu tych informacji i przekazaniu danych obywatela Rosji Rosyjskiej Federalnej Służbie Bezpieczeństwa (FSB) – zaznaczył. Tym słowom Kamińskiego w Sejmie towarzyszyły okrzyki z sali „skandal”.

    Minister-koordynator powtórzył w TVN24, że na podstawie zachowanych dokumentów ustalono, że decyzję tę podjęto po pisemnej akceptacji dwóch byłych zastępców Agencji Wywiadu Marka Stępnia i Piotra Juszczaka.”

  145. @Bywalcze Wtóry

    Jako człowiek ze szczątkami poczucia wspólnoty opowiadam tylko rdzeń żartu.

    Jako człowiek złośliwy do imentu prowokuje stwierdzenia:
    To nie jest opowieść, to jest fakt!

    Ta obrzydliwa cecha powlekła mój wizerunek, gdy w czasach raczej minionych słuchałem Profesora Pęduszko ukrywającego się pod przydomkiem Adam Mularczyk.
    Ten memłający przedwojenny inteligent zamiast kształtowania światłej przyszłości ludności miast i wsi opowiadał dyrdymały. Jeden taki dyrdymał to był taki:
    niesubordynacja i brak stabilizacji.

    Drugą taką dyrdymałką jest imitowana przez wydawcę brukowca o nazwie przypominającej tu i teraz @Wieśka: To są fakty. oraz gdzie indziej i już nie Maxa: Mówi się, jak jest.

    To dyrdymalstwo pisze się tak:
    Anegdota to opowieść niekoniecznie prawdziwa, ale warta opowiedzenia.

    Mój twórczy wkład w dzisiejszą Rzeczpospolitą to nie jest rozczłonkowanie cebulek włosowych. Ja delikatnie zwracałem uwagę na przyszłe krycie łysych papą.

    Gdy małorolni traktorami klimatyzowanymi przyjadą pod pomnik Szopena, to Piotr Gliński nakaże Warlikowskiemu założyć majtki a kodyści będą za przerobieniem łysych na półmat (co najmniej), oraz w przypadkach zamożniejszych pokrywania łysin folią termokurczliwą.

    Aby wizja wypadała lepiej w tele Wildsztajn kupi papę na podwładnych.

    Próby trwają. Z Zimochem kiepsko poszło, bo umie biegać, podskakiwać i robi wymyki oraz przewały przez wysoko podniesioną poprzeczkę.

  146. Rozróżnianie między produkcją eksportową , a tą na rynek krajowy, ma długą tradycję w Polsce i to jeszcze z czasów słusznie minionych.
    Kaczyński właśnie tą tradycję odgrzewa narazie na polu propagandowym, ale na tym się nie skończy.

  147. tejot, olborski

    Sikorski animalny, mayor pechowy. W dodatku dokładnie wyłapkowany, zapewne przez krasnoludki. Widzę, że Kolegom jeszcze mało pechowców. To macie więcej:

    Pechowi OFEwicze, pechowi śmieciowicze, pechowi kolejkowicze NFZ-etowi, pechowi squoterzy, pechowi wyjazdowicze na zmywaki, pechowi klienci amber goldów. Za to fartowni banksterzy, fartowni spece od kręcenia lodów, fartowni zasiadacze stołków w radach nadzorczych i spółkach skarbu państwa, fartowni kolesie króliczka, fartowni sędziowie, fartowni prokuratorzy, fartowni rzecznicy interesu fartownych. Pewna damulka blogowa w wieku poaborcyjnym i po zmianie płci nie wie, co trzeba sprzątać po poprzednim rządzie. Może powinna zacząć brać coś na amnezję. Zacznie?

  148. Uwaga, uwaga, Minister Kamiński znalazł kluczowy dowód na zamach w Smoleńsku dokonany 2010 roku 10 kwietnia . Dowodem tym jest odmowa ambasady polskiej przyjęcia informacji o zamachu, które posiadał jakiś obywatel, który zgłosił się do ambasady z ofertą przekazania informacji. Polskie służby odmówiły.

    Czyż nie jest to mocny dowód na to, że w Smoleńsku był zamach? Człowiek poinformowany chciał to wyjaśnić w ambasadzie polskiej 10 maja 2010 roku, a służby odmówiły, czyli ukryły informacje o zamachu.
    Pzdr, TJ

  149. pełna zgoda, Panie Danielu! Zapraszam do lektury: http://polskamasens.pl/diabel-w-ornacie/

  150. Oto jedna z reguł savoir vivre’u PiSowskiego:
    „Kiedy Prezes wchodzi na salę, należy wstać i okazać szacunek”
    Otoczenie Prezesa nie tylko musi zgłupieć, by być jego emanacją, lecz obowiązane jest, jak w rodzinie Corleone, do okazywania mu odpowiedniego szacunku.
    Ziobro miał zbyt pewny chód i został napomniany. Poćwiczył nieco i chód mu się zmienił na szanujący Prezesa.
    Pzdr, TJ

  151. Dziś niewątpliwie tematem dnia jest polemika między byłym ministrem spraw zagranicznych Sikorskim a obecnym szefem MON Maciarewiczem zawarta w przejmującym i lapidarnym ujęciu „Antek ty świrze – Radek najgorszy szkodniku”.

    Polemika prominentnych przedstawicieli polskiej klasy politycznej zelektryzowała od rana media a w ślad za tym elektoraty obu establishmentów.
    A to za sprawą niezwykle celnego ujecia istoty problemu polskiej polityki. I nie tylko bo przecież starcie Sikorskiego z Maciarewiczem jest równocześnie starciem kulturowym, starciem między wartościami euroatlantyckimi a rdzennie narodowymi.

    Publicyści, którzy polemice poświęcają wiele miejsca na portalach rządowych i opozycyjnych zwracają uwagę, że ujecie politycznych róznic programowych w nowym, symbolicznym wymiarze „świrze – szkodniku” jak dotąd najbardziej wyraziście i precyzyjnie ukazuje charakter podziałów i konfliktów politycznych w Polsce.

    Mozna powiedzieć śmiało, że tak zarysowana teza jak w soczewce oddaje charakter politycznych podziałów ostatniego ćwiercwiecza – od odzyskania wolności po komunistycznym ucisku aż do dziś.

    Opinia publiczna niecierpliwie czeka na rozwiniecie polemiki Sikorskiego i Maciarewicza a co za tym idzie na poglębienie politycznej diagnozy, która rozstrzygnie o politycznej drodze kraju – na następne 25 lat.

  152. hehe,

    najwiekszy pechowy to ten, co dał się namówić swemu bratu-ciemniakowi na lądowanie na zamglonym lotnisku. To co dopiero pech, co mayor ? Nie dość, że mgła, to jeszcze ten pechowy brat, który nadaje przez z żoliborskiej komórki przez komórkę na komórkę, że trzeba lądować, nie ma litości.

    Pechowy brat, pechowy samolot, pechowy pilot, pechowy dowódca sił powietrznych, pechowa mgła, pechowe lotnisko, pechowy zimny Lech pod Wawelem – ufff. I został jeden pechowy brat, bezpłodny, bezdzietny, ale szczęściarz, bo ma taaakich posłusznych pechowców, jak mayory tego świata.

    Zobaczymy, ile tego szczęścia zostanie za rok. Lepiej, mayor szykuj szyję, bo już raz ci przypomniałem jak rewolucja traktuje własne bękarty 😉

  153. tejot
    16 maja o godz. 13:28

    … a na Nowogrodzkiej jest szafa a la Jarząbek: Łubu-dubu, łubu-dubu…

  154. tejot
    16 maja o godz. 13:28
    Już niedługo Kaczyński będzie wydawał ukazy takie jak Piotr I .
    Przypominam ten ukaz
    „Podwładny w obliczu przełożonego winien mieć wygląd lichy i durnowaty, by swym pojmowaniem sprawy nie peszyć przełożonego”

  155. „Podwładny w obliczu przełożonego winien mieć wygląd lichy i durnowaty, by swym pojmowaniem sprawy nie peszyć przełożonego”

    Jeszcze bardziej lichy i durnowaty, niż Kaczyński ???

    Ufff… niezłe wyzwanie.

  156. maciek.g
    16 maja o godz. 13:50

    Mój komentarz
    Może nie aż tak, ale duch ten sam.
    Pzdr, TJ

  157. @tejot

    Twe wielokrotnie wypisywane przekonania iż nieufność i warcholstwo mamy zakodowane w polskich płynach ustrojowych zapewne robią wrażenie na młodzieży głodnej syntez wszelakich.

    Nie jest prawdą, że Jarosław Kaczyński jest na szczycie. On moim zdaniem nigdy na szczyt nie wejdzie. Wstąpił na działo i zobaczył resztki prochu w beczce.

    W ciągu ostatniego ćwierćwiecza miliony Polaków opanowało umiejętność kierowania autem osobowym, używania komputera osobistego oraz używania telefonu komórkowego. Wszystkie te umiejętności nie zmieniły genów narodu polskiego, ale ich suma podniosła wyraźnie statystyczny poziom godności osobistej.

    Jarosław Kaczyński ma nieprzeciętnie łatwe gadane, a zlew informacyjny dzisiejszości rodzi nawet takie dziwolągi jak unikanie szczepień oraz wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Gdyby w Polsce znalazł się inny oszołom podobny do Jarosława Kaczyńskiego, to też mógłby osiągnąć większość konstytucyjną.

    To że Naczelnik mną gardzi to ujdzie. Ale głodni wielkości Zybertowicze i Kamińscy szybko upomną się o pomniki dla siebie. Cezara nie obalił lud rzymski.

    Socjologowie piszą o obawach, iż coś nas minie i dlatego jesteśmy na smyczy telefonu komórkowego. A niecierpliwcy piszą o czterech latach kaczyzmu. Bo nie ma czasu na namysł. Trza gęgać bo kosmici u wrót Forum Romanum.

    Orange pozwalające moje gadki posyłać w świat nie kładzie miedzi w nowych budynkach a rozpina światłowody. A język wciąż przez widmo rozumie postać z Mickiewicza, a nie paletę częstotliwości.

    Język to esencja narodu, a Naczelnik wciąż się podpiera słownikiem wyrazów obcych.

  158. Jacobsky
    16 maja o godz. 13:40
    „Pechowy brat, pechowy samolot, pechowy pilot, pechowy dowódca sił powietrznych, pechowa mgła, pechowe lotnisko, pechowy zimny Lech pod Wawelem – ufff.”

    Fartowny Jacobsky.

  159. Wojenny kartel US/NATO buduje w Polsce i w Rumunii bazy wypadowe przeciwko Rosji. A Rosja zasnęła w głębokim śnie. http://wiadomosci.onet.pl/opinie/rosja-buduje-kolejny-front-walki-z-zachodem-komentarz/jlw5yd
    Tylko kretyńscy publicyści mają inne zdanie.

  160. mayor
    16 maja o godz. 14:12

    No pewnie, że fartowny 🙂

    Nie mam brata-ciemniaka-bliźniaka i nie muszę się wspierać armią mayorów.

  161. ZAPROSZENIE
    Audyt, rating i co dalej? Prof. Marek BELKA – ustępujący prezes NBP, były premier i minister Finansów oraz Jarosław GUGAŁA – publicysta, Polsat, były ambasador, będą naszymi gośćmi w Radiu TOK FM, wtorek, 17 maja, godz. 20.05 – czyli o stałej porze. Zapraszam!

  162. @mayor
    Panie mayorze
    Jako wojskowy jest pan zdyscyplinowanym, wręcz wzorowym żołnierzem działającym na odcinku pijaru, z którego Wuc może być dumny.
    Radzi pan sobie nieporównanie lepiej niż pozbawiony inteligencji, poczucia humoru, nudny jak flaki z olejem (bo absolutnie przewidywalny) @levar
    Pozdrawiam

  163. Antoni, ministrant obrony rydzyjka mówił prawdę o polskiej armii. Śledziłem ten temat w naszym tygodniku i wszystko się zgadza. Polecam wyciągnąć z archiwum Polityki wszystkie artykuły o naszej armii redaktora Ćwielucha – włos się na głowie jeży. Jakby tego było komu mała, to przypomnieć sobie słynny lot do Smoleńska z generałem na pokładzie, odpowiedzialnym za nasze luftwaffe(do luftu).

  164. Giez
    Nie gorączkuj się!
    Wiem, że spać ci nie daje po nocach ten „wojenny kartel US/NATO” ale można na niego spojrzeć z innego punktu widzenia.
    Ja, w odróżnieniu od ciebie, nie nie wielbie bałwochwalczo Putina, więc czuje się jakoś bezpieczniej, gdy i Putin się trochę boi, mając bliżej granicy UE z Rosją „bazy wypadowe”.
    Chyba nie jesteś tak naiwny, by sądzić że Amerykańce (oraz ich NATO-wscy sojusznicy) czym prędzej wezną i „wypadną” z tych baz w celu zaatakowania Rosji, pokornego baranka, który nic innego nie robi, jak tylko dba o światowy pokój.
    Zawsze chodzi o to, by równowaga nie była zwichnięta, a zapewniam cie, że OBA światowe mocarstwa wiedza co czynią właśnie dla utrzymania pokoju.

  165. Waldek B

    „Antoni, ministrant obrony rydzyjka mówił prawdę o polskiej armii. Śledziłem ten temat w naszym tygodniku i wszystko się zgadza.”

    Nie tylko red Ćwieluch zajmował haszkowską specyfiką naszej armii.

    Równiez wiele miejsca poswięcono jej na szpaltach „NIE” red Urbana.
    Pamietam te trwające kilkanaście lat relacje o żmudnym kleceniu „kadłuba” pancernej korwety, która w zamysle miał rozsławiać imię RP na morzach i oceanach.
    Potem, gdy zrezygnowano z budowy korwety zaplanowano wypełnić kadłub bojową treścią patrolowca.
    Ale i tak przerastało to dzieło mozliwosci MON.

    Pan Antoni w swym sejmowym wystąpieniu wspomniał o tym „kadłubie”.

  166. mag
    16 maja o godz. 16:09
    Mogłabyś chociaż raz coś mądrego napisać. Putin to już obrzydł. Warto go jednak zobaczyć na milionowym marszu nieśmiertelnego pułku w Moskwie. To robi wrażenie na wrażliwych ludziach, którym wojna nie jest obojętna. A ta Twoja równowaga mocarstw polega na tym, że jedno mocarstwo wydaje na zbrojenia 660 miliardów dolarów a drugie 66. Zgadnij które ile i zobacz zdjęcia miast Syrii, Libii, Jemenu lub niedalekiej Serbii. Nie wspominając Hiroszimy i Nagasaki. Tak czy owak, ta oczekiwana przez przez wielu wojna będzie przebiegać głównie na terytorium Polski, ten kraj zostanie pobojowiskiem z rozpieprzoną Warszawą i twoim Żoliborzem porośniętym pokrzywą.

  167. W poczynaniach obecnego rzadu nie chodzi o slusznosc, a tym bardziej o rezultat dzialania – liczy sie tylko to, by zameldowac Suwerenowi, ze sprawa zostala poruszona. „Nie o to chodzi by zlapac kroliczka, ale by gonic go.”
    Np. Komisja Smolenska moglaby dojsc do prawdy tylko zadajac pytania odpowiednim osobom. Ale im nie chodzi o poznanie prawdy, by straciliby ladne dochody.
    W ten sposob, Suweren robiony jest w konia i traktowany jak durny motloch.

  168. Giez
    Ty mógłbyś też coś nowego/mądrego wymyślić.
    A tymczasem tylko KRA, KRA, KRA, na jedną nutę.
    Ja uważam niezmiennie, że wart Pac pałaca, a Polska tak czy owak ma fatalne położenie geo-polityczne, więc regularnie miewamy przechlapane i jakoś nie wychodzą nam rozmaite strategie i sojusze. Załapujemy sie głównie na mniej czy bardziej pomyśle „antrakty” między wojnami.
    Innymi słowy, w którą stronę byś się obrócił, i tak d… z tyłu.
    Z tego powodu, szkoda twoich „nerw” jasny gzie.
    Wiosna przed nami i lato. Ciesz się działką, oby jak najlepszym zdrowiem, a globalne zmartwienia zostaw młodszym i bardziej wpływowym w dzisiejszym świecie.

  169. Tomasz Zimoch znakomity dziennikarz sportowy zawieszony ,Nie ma Adama Małysza to i komentator nie potrzebny . Lichocka ta znana Baba z bezstronności poinformowała przy okazji ,ze Tomasz Zimoch miał ojca . Czujność rewolucyjna w Pisie zachowana !
    18 maja będzie obchodzona głośno kolejna rocznica Monte Cassino . Z ostrożności podpowiadam ,ze po wojnie powróciło do Heimatu ( tu strony ojczyste ) ca.12500 Ślązaków żołnierzy II Korpusu gen Andersa ( wcześniej Wehrmacht ) .Oni nie przywiedli żadnego Niedźwiadka ( gdzieś w Szkocji nawet ma pomnik i jeśli się nie mylę to Antoni oddał mu cześć ), tylko wyćwiczone żołnierskie .nawyki .
    Zdobycie nie bronionego 18 maja 1944 klasztoru to wielkie zwycięstwo polskiego Oręża . NO i dzień urodzin Karola Wojtyły .Święto !

  170. Giez
    Na twoim miejscu ja bym się raczej martwiła TYM, co dzieje się tu i teraz a dotyczy nas bezpośrednio. Nie jest jakąś przyszłościową „bazą wypadową” kartelu US/NATO na terenie Polski lecz całkiem realną perspektywą katofaszystowskiej, narodowosocjaldemokratycznej RP.
    http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103454,20083075,marian-kowalski-ktory-jest-faszysta-komentatorem-w-wiadomosciach.html#MTstream_Z9

  171. mag
    16 maja o godz. 10:09\
    Rozśmieszyłaś mnie pisząc, że Kaczorowi stworzenie nowego systemu filozoficznego nie grozi. A jakże, a solipsyzm. Byli juz tacy co trochę w solipsyzmie gmerali, ale nigdy go nie próbowali praktycznie zastosować (Berkely, Hume). Solipsyzm – to solus ipse znaczy jestem sam, a reszta świata, to tylko wrażenia zmysłowe które sobie stwarza mózg. Najwięcej takich solipsystów jest w domach dla obłąkanych, ale okazuje się , że jest taki jeden filozof, który rządzi całym krajem, gdyż ten kraj też jest tylko obrazem w jego mózgu i nie daj bóg, żeby kaczorowi sie zmarło, bo wraz z jego śmiercią zniknie nie tylko Polska, Duda,Szydło i pozostałe fantomy stworzone przez mózg filozofa kaczora, ale nawet cały wszewchświat

  172. Rzady PO i PSL to byla wielka tragedia narodowa, spektakl hucpy i farsy, dranstwa i bezecenstwa. Klamstwo i nienawisc, podlosc i zaprzanstwo, pospolite przestepstwa i wielkie afery, represje i morderstwa, naduzywanie prawa i bezprawie… A przy tym pogarda dla zwyklego czlowieka, nienawisc do polskosci, dewastowanie kultury, upadek nauki i szkolnictwa, niszczenie moralnosci, rodziny i wartosci chrzescijanskich oraz promowanie wszelkiego rodzaju zboczen, aberacji lewackich i aborcji. Zdziczenie zycia politycznego, propaganda zaklamaniem siegajaca Himalajow i hipokryzja mediow tak bezczelna, ze przechodzaca wszelkie – nie tylko PRLowskie – pojecia, granice i normy! Zreszta PRL to przy tym osesek, tak bezczelnie rozwydrzonego klamstwa i prymitywnej manipulacji nie bylo chyba jeszcze nigdy w historii. Bezczelnosc hucpiarzy przekracza wszelkie granice a dranstwo szerzy sie jak zaraza. Pluciem ludziom w twarz i hucpa nieslychana jest, gdy propagator deprawacji wyglasza wyklady o etyce, prostytutka prawi o moralnosci, zlodziej napomina o uczciwosci, szmate wynosi sie na piedestal, lajza wystepuje w roli bohatera narodowego, komediant gra autorytet moralny a zdrajca poucza o patriotyzmie … Opisy aktow hanby i niegodziwosci mnozyc by mozna bez konca. Przez dlugie lata Ojczyzna byla rabowana i niszczona przez bande oszustow i lajdakow. Za unicestwienie przemyslu, rozkradzenie kraju i zlodziejska wyprzedaz za przyslowiowa zlotowke, za wpedzenie ludzi w bezrobocie, biede i nedze przy jednoczesnym rozroscie do karykaturalnych rozmiarow pasozytniczej warstwy urzedniczej werbowanej do dzialan przeciw polskiej racji stanu (ostatnio w charakterze miesa armatniego na spedy gorszego sortu), za zdrade Ojczyzny – rozliczenie predzej czy pozniej nastapi i tym razem grubej kreski nie bedzie.

  173. mag

    Chciałem ci wkleić link na świetną charakterystykę Kowalskiego wraz z fotkami ale mi go moderacja wywala.

    Ale może zrobię inaczej, by oszukać moderację.

    Wklej poniższy cytat z tekstu (bez cudzysłowia) do wyszukiwarki. Ona wskaże ci tekst pt „Marian „wp…ol” Kowalski – o który mi chodzi.

    Poniżej ten fragment:

    „Głównym tematem memów jest muskulatura i praca zawodowa Mariana Kowalskiego, który do czasu otrzymania wypowiedzenia był trenerem personalnym w jednym z lubelskich klubów fitness . Niecodzienny dla polityka wygląd Kowalskiego sprowokował twórców memów do przypisywania mu słów i zachowań stereotypowego bywalca siłowni.”

    Wesołej zabawy!

  174. mag…….

    zawieramy świetne sojusze z mocarstwami.
    Tyle, że MOCARSTWA maja własne INTERESY.
    Niekoniecznie zgodne z naszymi.

    Koniecznie trzeba spojrzeć na nasze historyczne relacje.
    I wyciągnąc wnioski z sojuszy z Austrią, Prusami, Francją, Anglią…..
    Nasza krew, ich zyski.
    Używanie polskiej armii do pacyfikacji, czy okupacji innych krajów, to nie to co wypisano na sztandarach.
    Za WOLNOŚĆ naszą i waszą, wielokrotnie było hasłem fałszywym.

    Nasz obecny Suweren również będzie nas traktował instrumentalnie, jako narzędzie realizacji własnych interesów jedynie.

    I nie jest prawdą, że mamy fatalne położenie geopolityczne.
    Możemy być krajem tranzytowym i czerpać z tego kolosalne zyski.
    Przy innej polityce…….

    Więcej masz na ten temat tu:
    http://independenttrader.pl/potega-sojuszu-rosyjsko-chinskiego-czesc-2.html

    Jak dla mnie, najbardziej pouczająca jest dyskusja pod tekstem.

  175. Informacja dla krasnoludków:

    mayor ≠ major

  176. agatkam
    16 maja o godz. 18:14
    Mój komentarz
    Agatkam, ale wpadłeś w wk..w.
    Pzdr, TJ

  177. wiesiek59
    16 maja o godz. 18:20
    Wynika z tego jasno ,że komentatorzy „linkowanego” artykułu mają więcej przysłowiowego oleju w głowie jak tzw. elity władzy w Umęczonej.

  178. zezem
    16 maja o godz. 19:24

    większość wojen- o ile nie wszystkie- wywoływana jest przez kapłanów, bądź polityków.
    motywy wojen są powszechnie znane, zgrabnie ujęte przez Tuwima.
    to co podaje propaganda w celu usprawiedliwienia, o lata świetlne mija się z prawdą.
    A ludzie, ich życie, ma wartość jedynie jako mięso armatnie.
    Zasób co prawda odnawialny, ale po kilku latach zmęczony i zstessowany udziałem w nie swojej imprezie, nie przynoszącej im żadnych zysków.

    Mocarstwa powstają i upadają.
    Sęk w tym, by wspierać powstające, a nie zmierzchające……..

  179. 2016-05-16 05:59

    3r3
    Jakby tego nie napisać Chiny muszą przejść cykl koniunkturalny czyli wymianę kadr według wyników zarządzania zasobami. U nas nazywamy to bankructwami.
    Jeśli mają skuteczny system dobierania takich nowych kadr z klucza politycznego (a wygląda na to że mają) to mogą tak przejść cykl i poukładać gospodarkę bez rozwalenia kraju.
    Koniecznym jest jednak rozpoczęcie cyklu reorganizacji gospodarowania w tym samym momencie kiedy zaczną to robić USA. Oba państwa przeciągają cykl gospodarczy (USA od 2007 roku) aby zachować zdolność mobilizacyjną do konfrontacji. W trakcie reorganizacji gospodarki nie da się prowadzić wojny.
    Pozostaje tylko kwestia kto dłużej wytrzyma budowę nawisu inflacyjnego i czyje społeczeństwo dłużej zniesie stagnację. Ponieważ wzrost gospodarczy poniżej 10% rocznie to jest stagnacja i kamieni kupa.

    Zachodni świat z całą pewnością nie potrafi powymieniać swoich młodych, 90 letnich kadr banksterskich na normalne kierownictwo, które ma jakikolwiek pomysł na cel rozwoju (niech sobie będzie i lot na Marsa czy ekspansja na dno szelfu z gospodarką).
    Jeśli Chińczycy potrafią wymienić swoich młodych, 90 letnich biurokratów na kogoś z pomysłem co robić dalej to i tak wszyscy pójdą za nimi.

    Trzy lata temu pozwijały się z okolicy jankeskie firmy i banki. Teraz czekam na wiatr, otworzą się rosyjskie czy od razu chińskie?
    I czy ja w tych firmach będę potrzebny z moimi usługami czy przywiozą wszystko swoje?
    Bo jest tu lokalna koncepcja wdrażana „sami sobie wszystko zrobimy”. To może być piękny rezultat rozpadu na bloki i bałkanizacji gospodarki światowej. Banki będą wtedy centralne, a nie filie BIS więc waluty będą musiały mieć jakieś pokrycie. Choć oswajam się z myślą, że będę miał w portfelu chińskie papierki.

    Jak zaznacza #trader w artykule że są dwa pivoty na rozstrzygnięcie konfliktu, to będąc małym i nieistotnym nie chcę być ani na morzu południowochińskim, ani w nadwiślańskim skansenie.
    ==============

    jedno z celniejszych podsumowań…..

  180. Wiesiek, co za bełkot wklejasz na blog:

    „Chiny muszą przejść cykl koniunkturalny czyli wymianę kadr według wyników zarządzania zasobami.”

    „Pozostaje tylko kwestia kto dłużej wytrzyma budowę nawisu inflacyjnego”

    „To może być piękny rezultat rozpadu na bloki i bałkanizacji gospodarki światowej. Banki będą wtedy centralne, a nie filie BIS więc waluty będą musiały mieć jakieś pokrycie.”
    Pzdr, TY

css.php