Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

23.05.2016
poniedziałek

Orzeł i reszka

23 maja 2016, poniedziałek,

Konflikt między Polską a Unią Europejską to spór między suwerennością a demokracją. Ktoś może powiedzieć, że to nie Polska, lecz polski rząd jest stroną w tym sporze, ale nie oszukujmy się – to wszystko idzie na konto Polski.

Dzisiejszy „Financial Times” zwraca uwagę na paradoks: największy biorca funduszy Unijnych najwięcej bryka przeciw Unii Europejskiej. Co prawda prezes Kaczyński powtórzył (słusznie), że jesteśmy i będziemy członkami Unii i żeby sobie wybić z głowy myśl o referendum w tej sprawie, ale – zauważmy – najczęściej używanym dziś słowem przez PiS jest suwerenność. Premier Szydło i cała czołówka obozu władzy odmienia suwerenność przez wszystkie przypadki, czasami dodając jeszcze niepodległość, niezależność, powstanie z kolan etc. (Wskazał na to niedawno prof. Klaus Bachmann w radiu TOK FM).

Tymczasem druga strona, tj. Bruksela, w sporze („dialogu”) z Polską najczęściej odwołuje się do demokracji. Demokracja, konstytucja, prawa człowieka – to wartości, do których odwołuje się Unia. Z punktu widzenia polityki wewnętrznej nacisk, jaki kładzie PiS na suwerenność i niepodległość, jest zręczny. Wiadomo, że dla Polaków są to wartości najwyższe: powstania, przelana krew, za wolność waszą i naszą, bitwy, bohaterskie dzieci, niewinne ofiary, insurekcje, husaria, kawaleria, Bitwa Warszawska, żołnierze wyklęci – wszystko to składa się na naszą tożsamość i poczucie wartości.

Historia widziana jako pasmo romantycznych zrywów, na ogół zwycięskich. Taka też jest nowa polityka historyczna. I takie będą kolejne filmy sponsorowane przez państwo. Notowania PiS szybują.

Po drugiej stronie jest Europa, a dokładniej Unia Europejska, z raczej nudnym katalogiem fundamentów demokracji – trójpodział władz, „nie” dla wszechwładzy, pluralizm, niezależne media publiczne, apolityczna służba cywilna, prawa człowieka, tolerancja, państwo liberalne, świeckie, opiekuńcze, mniejszości, uchodźcy, imigranci…

Spór między Polską a Europą to spór dwóch różnych systemów wartości. Na jednej szali suwerenność, na drugiej – demokracja. Tymczasem to powinny być dwie strony tego samego medalu, jedna bez drugiej jest niepełna. Wygląda na to, że obecny rozdział konfliktu (trybunał Konstytucyjny, Komisja Wenecka itd.) może zostać zamknięty, a w każdym razie załagodzony. Dobrze by było, bo widok polskiej premier miotającej żale i oskarżenia pod adresem Unii był żenujący. Beata Szydło dociskała pedał suwerenności do deski, oskarżając opozycję, że nie ma „suwerenności w sercach” i mówi o Polsce per „ten kraj” (czego ja zresztą nie znoszę i co na szczęście nie ma miejsca, a pani premier i w ogóle władza nie mają monopolu na patriotyzm).

Dobrze by było, żeby obecne, zakulisowe, negocjacje z Unią zakończyły się powodzeniem i żeby minister Waszczykowski nie wygadywał na Unię. Wbrew temu, co władza zarzuca opozycji i niezależnym mediom, nikt rozsądny nie jest zwolennikiem zasady „im gorzej, tym lepiej”. Lepszy jest rząd, który umie się z Brukselą dogadać, niż rząd, którego szefowa utrzymuje, że w Polsce wszystko jest w porządku i nie wiadomo, skąd ten hałas. (Wiadomo: wywołany przez opozycję, która idzie ręka w rękę z liberałami i lewakami w Unii).

Gdy już oddane zostaną ostatnie salwy w dzisiejszej potyczce, gdy opadną spienione wody, wtedy znów stanie się jasne, że tu nie chodzi o Kaczyńskiego czy o Rzeplińskiego, ale o dwa systemy wartości, o orła i reszkę, o naród patriotyczny i demokratyczny. Może kiedyś stanie się oczywiste, że to powinny być równie ważne dwie strony medalu i jedna bez drugiej nie może istnieć.

ZAPROSZENIE
Suwerenność czy demokracja? „Gośćmi Passenta” w Radiu TOK FM będą: prof. Antoni DUDEK, dr Anna MATERSKA-SOSNOWSKA i senator Aleksander POCIEJ. Wtorek, 24 maja, godz. 20.05. Zapraszam!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 759

Dodaj komentarz »
  1. Sprawa jest przegrana, i to nie tylko w Polsce. Skrajna prawica zbiera coraz obfitsze zniwo w calej Europie. Tak z grubsza za 10 lat znow dojdzie do powaznej rozroby, musi znow pewnie zginac wiele istnien aby swiat i ludzie sie opamietali.

  2. Po drugiej stronie jest Europa, a dokładniej Unia Europejska, z raczej nudnym katalogiem fundamentów demokracji – trójpodział władz, „nie” dla wszechwładzy, pluralizm, niezależne media publiczne, apolityczna służba cywilna, prawa człowieka, tolerancja, państwo liberalne, świeckie, opiekuńcze, mniejszości, uchodźcy, imigranci…

    Mieliśmy ten złoty róg, mieliśmy, jeszcze pół roku temu. Pomijając ostatnich 5 wyrazów, z dodatkiem tolerancji. Przecież patriotyzm nie powinien przeszkadzać w demokracji i temu wszystkiemu powyżej. Mam wrażenie że druga strona sporu (po co ten cały spór??!!) tłumaczy to wszystko jak komuś stukniętemu – kto ewidentnie (powtórzę stary dowcip) podczas tego wstawania z kolan rąbnął się w głowę. Szkoda tylko że mu się unijne gwiazdki nie pokazały (a może właśnie pokazały?)

    Wiadomo, że dla Polaków są to wartości najwyższe, powstania, przelana krew, za wolność waszą i naszą, bitwy, bohaterskie dzieci, niewinne ofiary, insurekcje, husaria, kawaleria, Bitwa Warszawska, żołnierze wyklęci – wszystko to składa się na naszą tożsamość i poczucie wartości.

    Może pora żeby pozytywizm wygrał z romantyzmem bo to psu na budę, tacy niby świetlani jesteśmy, psiakrew. Pardą.

  3. W niedziele skrajna prawica w Austrii pokazala tyle samo sily, co strona postepowo- nomenklaturowa.
    W Szwajcarii,Francji, Austrii a nawet Skandynawii skrajna prawica zyskuje coraz wieksze poparcie.
    Co mozna zrobic, zeby obywatele nie wyrzucili demokracji za burte ?
    Ale tak szczerze !

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Przeciwstawianie demokracji i suwerenności jest moim zdaniem na dzisiejsze czasy – za przeproszeniem – idiotyzmem.

    Otóż naród, społeczeństwo, obywatele nie mogą być suwerenem we własnym kraju bez prawidłowo działającej demokracji. To demokracja jest instrumentem, który czynni naród suwerennym. A mianowicie poprzez:

    a) ochronę praw podstawowych człowieka i obywatela
    b) wolne wyrażanie woli narodu w sprawach narodu i państwa (głównie wolne wybory i wolny wybór władz)
    c) zapewnienie gwarancji proceduralnych i ram prawnych dla autentycznego wdrożenia powyższych zasad a) i b) Inaczej państwo prawa.

    Suwerenne państwo bez suwerenności narodu jest tyle warte co (suwerenny) obóz koncentracyjny, który może jest wartością dla jego właścicieli, może strażników, ale z pewnością nie dla uwiezionych w nim niewolników.

    Co niektórych to już chyba całkiem POPiS.dzieliło, gdy stawiają pytanie „demokracja czy suwerenność”.

    DEMOKRACJA TO JEST SUWERENNOŚĆ.

    „Suwerenne państwo” bez suwerennego narodu, to nie jest nic innego jak okupacja, a z okupantem, czyli uzurpatorską władzą należy walczyć i go obalić.

  6. Komuna zawsze przegra. Po brexicie UE szybko się rozpadnie. Środki z unii zostaną zastąpione środkami z NBP.

  7. ”Otóż naród, społeczeństwo, obywatele nie mogą być suwerenem we własnym kraju bez prawidłowo działającej demokracji. To demokracja jest instrumentem, który czynni naród suwerennym.”

    Przy właściwej manipulacji informacją na masową skalę demokracja zamienia się w karykaturę samego siebie. Ludzie jak te milczące owce udają się do urn i wybiorą kogo trzeba. Suwerenność? Gdy dysponencie informacji znajdują się w rękach jednej grupy ludzi i są ewidentnie manipulowane? Daj sobie spokój.

    ”W Szwajcarii,Francji, Austrii a nawet Skandynawii skrajna prawica zyskuje coraz wieksze poparcie.
    Co mozna zrobic, zeby obywatele nie wyrzucili demokracji za burte ”
    ”DEMOKRACJA TO JEST SUWERENNOŚĆ.”
    Zara. Co ma jedno wspólnego z drugim?
    Demokracja traktując jako ceremonię gdy co określony czas danego kraju udaje się do urn i wybiera między dwoma opcjami uprzednio wyselekcjonowanymi przez media nad którymi nie ma ”suweren” żadnej kontroli poza tym, że ”suweren” wie, że manipulują informacjami w sposób infantylny?

    Na podstawie jakich informacji ”suweren” dokona wyboru?

  8. Konflikt J.Kaczynskiego z UE, czyli – de facto – zderzenie rzeczywistosci rownoleglej teskniacych za PRL’em mieszkancow IV RP (ktorej wlascicielem jest gensek/feudalny dziedzic/wlasciciel PiS J.Kaczynski) ze swiatem realnym, czyli z Cywilizacja Chrzescijakska/Zachodem jest wykoncypowanym przez Pana Prezesa trickiem socjotechniki wladzy bazujacym na politycznym analfabetyzmie Polakow, ktorych wiekszosc nie rozumie/nie akceptuje elementarnych wartosci Zachodu/abecadla demokracji i lubi/chce, by ich ktos wzial za morde ciezka lapa (pokazuja to badania prof. J.Czaplinskiego)

    Zgoda, ze za to zaplaci Rzeczpospolita.

    Warto jednak pamietac, ze Kaczynski ma polityczne poparcie ok 18% Polakow.

    Wiec REALNA Polska jest tam, gdzie nie ma Kaczynskiego.

    Milego dnia, Obywatele.

  9. PS.
    Polityczny sukces D.Trumpa i B.Sandersa w Stanach ma te same korzenie co sukces J. Kaczynskiegow Polsce: polityczny analfabetyzm Amerykanow, ktorych ‚IV Wladza’ (mainstream media) zaplacona przez ich wlasciciela (Wall Street) Obywateli przeflancowala na Konsumentow.

    Nie troszczac sie o to, by im wytlumaczyc skad sie wziala zapasc (ideologiczna/polityczna) Zachodu, ktora miala swoje apogeum w 2008 r., gdy Kongres (i Prezydent) USA wyjal z kieszeni podatnikow trylion $, by go wlozyc do kieszeni miliarderow z Wall Street.

    Konkludujac: populisci (typu 500zl na dziecko Kaczynynskiego czy blablabla Trumpa o przywroceniu Ameryce pozycji swiatowego hegemona) wygrywaja w demokracji wtedy, gdy (w USA) ‘We, People …” zastepuje “We, Money …”, a nad Wisla dziennikarskie Victory dostaja odmozdzajacy mieszkancow III RP T.Lis czy M.Olejnik ktorych godnie dzis zastepuje Radiokomitet J.Kurskiego odmozdzajacy na obstalunek polityczny J.Kaczynskiego mieszkancow III i IV RP.

    Zamieniajac Obywateli/Opinie Publiczna/IV Wladze w poddanych/wyznawcow/baranki-owieczki kaczyzmu/psow wojny kaczyzmu.

  10. @snakeinweb
    24 maja o godz. 5:11
    „Suwerenne państwo bez suwerenności narodu jest tyle warte co (suwerenny) obóz koncentracyjny,…”

    Celnie to ująłeś. Poprawiłbym tylko „suwerenność narodu” na „suwerenność obywateli” bo trudno mi sobie wyobrazić suwerenność narodu (od mniejszości ?). Nie rozumiem też suwerenności od prawa… Czyżby suwerenność rządzących dawała im przywilej łamania prawa i zasad które dotąd obowiązywały. Partia która wygrała wybory ma prawo rządzić do następnych wyborów z poszanowaniem konstytucji. Konstytucję można też zmieniać (większość konstytucyjna), ale nie w sytuacji, kiedy nie przestrzega się obecnej i jest brak instytucji kontrolujacej jej przestrzeganie (TK) (ew. TK jest zdominowany przez władzę wykonaczą).

    Myślę, że PIS nadaje suwerenności jakieś nowe magiczne znaczenie i teraz wszystko zaczyna się kręcić wokół tego słowa. Nie widzę żadnego dobrego powodu do koncentrowania się na suwerenności – przez ostatnie 26 lat byliśmy tak suwerenni jak nigdy wcześniej w historii i nie widać kto miałby nagle ze zwielokrotnioną siłą nastawać na naszą „suwerenność” – czyżby UE do której dobrowolnie i świadomie wstąpiliśmy 12 lat temu. „Walka” o coś o co nie trzeba walczyć to typowa „ściema”, żeby zaciemnić obraz, wzbudzić współczucie i wydębić coś kosztem innych.

  11. @autor: „Historia widziana jako pasmo romantycznych zrywów, na ogół zwycięskich”.

    Które to romantyczne zrywy były zwycięskie? Z tego co (jeszcze) pamiętam z historii to żadne XIX powstanie nie było zwycięskie, a to warszawskie z 1944 r. również.

  12. @zetus1

    PiS mówiąc „suwerenność” nie ma namyśli „suwerenności narodu” ani tym bardziej „suwerenności obywateli” – tylko suwerenność Jarosława Kaczyńskiego. Smutne to i banalne.

  13. Pan Passent
    Przykro mi, ale przeciwstawianie demokracji i suwerenności jest bezsensowne i nie odpowiada rzeczywistości. W tym wypadku nie chodzi nawet o suwerenność tylko o powrót do pieniactwa i skrajnego braku odpowiedzialności, których wzorcem jest Polska 17 i 18 wieku. Na dodatek pisanie, że to „brykanie” to infantylizacja i sprowadzanie myślenia do poziomu piaskownicy. Pan Passent nie powinien dać się zagadać PiSowskim propagandystom i przejmować ich sposobu argumentacji ani myślenia. To właśnie byłoby bardzo niebezpieczne.
    Bardzo mnie też śmieszy, kiedy czytam: „Spór między Polską a Europą”. To żaden spór, to podskakiwanie gówniarzy żyjących cudzym kosztem, którzy żadnego systemu wartości nie posiadają. To nastolatek wyciągnął kasę rodzicom i idzie suwerennie pohulać. Trochę mniej megalomanii a więcej zimnego prysznicu.
    Z poważaniem dla Pana

  14. ”Polityczny sukces D.Trumpa i B.Sandersa w Stanach ma te same korzenie co sukces J. Kaczynskiegow Polsce: polityczny analfabetyzm Amerykanow, ktorych ‚IV Wladza’ (mainstream media) zaplacona przez ich wlasciciela (Wall Street) Obywateli przeflancowala na Konsumentow.”

    Całkowita pomyłka. Biorąc pod uwagę, że każdy z wymienionych polityków od początku byl i jest albo jawnie zwalczany przez MM i elity polityczne (albo przynajmniej ich konkurent jest bezwzględnie wspierany) ich sukces (jako sukces traktuję już ujawnienie skali poparcia, bycia w grze do końca, nawet bez wygrania wyborów) świadczy o tym, że sterowanie społeczeństwami za pomocą mass mediów zaczyna być mało skuteczne. Nie wiem czy to jest dobrze, bo kolejnym etapem może być zastąpienie miękkiej dyktatury – twardym (jawnym). Oni tak łatwo nie popuszcza.

  15. Przeciwstawianie „suwerenności” „demokracji” jest pomieszaniem pojęć i skutkiem analfabetyzmu polskiego społeczeństwa, któremu nikt, żaden system oświaty nie wytłumaczył znaczenia tych słów. Nic się w poziomie myslenia politycznego w Polsce nie zmienilo od czasów konfederacji barskiej, kiedy również bito się o „suwerenność” państwa przyspieszajac pierwszy rozbiór Polski. Otóż zarówno suwerenność, które to pojecie odnosi sie do relacji z zagranicą, jak i demokracja, która kształtuje stosunki wewnętrzne, muszą iść w parze przede wszystkim z odpowiedzialnoscia za polska racje stanu. Ale do tego potrzebne jest zrozumienie tego interesu, o co w kraju najtrudniej. Jeszcze pół biedy, kiedy dba się o interes własny. Najczęście dba się o to, żeby sąsiad miał gorzej od nas.

  16. W UE nie może być prawdziwej suwerenności dla Polski. Jedyny drogą do jej odzyskania jest wystąpienie Polski z tej całkowicie skompromitowanej organizacji .
    W interesie Polski było członkowski w Unii płacącej, ale napewno nie jest w UE wtrącającej się w wewnętrzne sprawy Polski i próbującej narzucać obce naszej kulturze i tradycji liberalne wartości.

  17. „Co prawda prezes Kaczyński powtórzył (słusznie), że jesteśmy i będziemy członkami Unii i żeby sobie wybić z głowy myśl o referendum…”
    … ale prezes Kaczyński mówił też inne rzeczy. Na przykład, że jeśli jego brat zostanie prezydentem, to on nie zostanie premierem. Albo że jeśli przegra wybory (te przedostatnie, nie ostatnie), to zrezygnuje z szefostwa w PiS. Nie brałbym sobie za bardzo do serca tego, co prezes Kaczyński mówi.

  18. Polska musi sobie odpowiedzieć , czy zamierza poddać się dyktatorskim zapędom Brukseli, reprezentującej obce Polsce interesy miedzynarodowych koncernów i kapitału, albo jak to czyni PiS, rządzić się prawdziwym dobrem narodu polskiego .

  19. Zamiast „orzel i reszka” powiedzialbym raczej maz i zona. Widzimy w tym momencie w Polsce sado-masochistyczne malzenstwo, ktore przestalo juz dbac o pozory i prowadzi wojne, nie przejmujac sie sasiadami.

    Agresywny maz (PiS) bezlitosnie oklada swoja zone (opozycja). Kiedy zaniepokojeni sasiedzi wzywaja policje, maz szantazuje zone zamknieciem jej w piwnicy, albo wypedzeniem z domu – a ona wklada ciemne okulary i mowi policjantom, w wszystko jest w porzadku, ze maz umyl podloge i ona kilka razy sie wywrocila i obila ze wszystkich stron.

    Nie moge zrozumiec, dlaczego wsrod zwolennikow partii rzadzacej sa kobiety i prawdziwi mezczyzni.

  20. teoretycznie, suwerenność oznacza autonomiczne decydowanie o priorytetach polityki wewnętrznej i zagranicznej, samodzielne ich określanie, definiowanie interesów kraju.
    Na jakim etapie jesteśmy, przy takim sformułowaniu definicji?
    Czy cele realizowane przez nasz kraj, służyły naszym, czy cudzym interesom?
    Każdy może bilans zysków i strat polityki 25 lecia przeprowadzić…..
    Osobiście sądzę, że decyzje polityczne nam dyktowano, wbrew naszym żywotnym interesom.

    Demokracja to piękny- teoretycznie- konstrukt.
    Władza sprawowana przez lud, poprzez jego przedstawicieli, dla jego dobra.
    Jak wygląda to w praktyce, również obserwujemy.
    Rozczarowanie demokracją i jej przedstawicielami na całym świecie omal, spowodowane jest faktem, że nasi przedstawiciele reprezentować zaczęli nie interesy ludu, tylko sponsorów kampanii wyborczych.
    I ten rozdźwięk zacznie być usuwany- za pomocą wyborczej kartki, albo innymi metodami.

    Lud biednieje, jego kosztem wzrasta majątek lobbystów i sponsorów.
    Więc trzeba przywrócić proporcje…..

  21. * rządzić się prawdziwym dobrem narodu * kończy swój wywód @ Bywalec .
    To inspirujące* Prawdziwe dobro narodu* ,czy ktoś przytomny wie o co chodzi ? ,, Elicie Pisu ? Oni nie lubią systematycznie pracować nad tworzeniem dobór materialnych, oni tylko o igrzyskach , tylko na tym poletku są dobrzy .

  22. Pan Redaktor pisze:
    „Konflikt między Polską a Unią Europejską to spór między suwerennością a demokracją.”

    Szanowny panie Redaktorze,
    nie ma sporu miedzy demokracja a suwerennoscia, poniewaz sa to rzeczy scisle ze soba zwiazane i jedna bez drugiej nie jest w stanie funkcjonowac.
    W sporze, jaki toczy sie w Polsce suwerennosc i demokracja stoja po jednej stronie.
    Po drugiej stronie stoja skorumpowane pseudoelity o mentalnosci XIX- wiecznych
    murzynskich kacykow, gotowych za garsc szklanych paciorkow reprezentowac
    obce interesy we wlasnym kraju.

  23. Pan Wojtek
    24 maja o godz. 9:40
    Śmiesznym jest, że poważni dziennikarze powołują się na to co Kaczyński mówi. Wszyscy Oni powinni wiedzieć, że Kaczyński prawdę mówi jedynie wtedy gdy mu politycznie jest wygodna , ale ponieważ zazwyczaj mu z nią
    nie po drodze to najczęściej kłamie i to często wręcz prymitywnie.
    Parzyć na czyny , a nie słowa.

  24. Nie mogę się zgodzić z tezą red Passenta, że konflikt polityczny w Polsce (z KE w tle) toczy się między pryncypialnymi demokratami a zwolennikami równie pryncypialnie pojmowanej suwerenności.

    To tylko wygodne pozy pozwalajace stronom konfliktu pompatycznie sie nadymać i nadawać swym działaniom pozory bezinteresownej walki o wydumane wartości. To tylko polityczny kamuflaż.

    Tak więc nie przywiązuję większej wagi do poufnych negocjacji z KE o których pisze red Passent.
    No bo jeśli negocjacje rozwiązałyby konflikt o Trybunał to na jakim polu konflikt między Pisem a Antypisem miałby się w przyszłości toczyć?
    Przecież walka o dość abstrakcyjny wycinek rzeczywistości politycznej, jakim jest TK, dla obu stron konfliktu jest najdogodniejsza.
    Chocby dlatego, że pozwala unikać innych, mniej wygodnych tematów.

  25. Pozostawanie Polski w UE po wszystkich dzikich atakach tej organizacji na nasz kraj , można sobie jedynie tłumaczyć nadrzędną rolą jaką zajmuje cierpienie w polskiej kulturze.

  26. Demokracja i jej mechanizmy nie mają w Polsce tradycji i dalej dla większości nie mają żadnego znaczenia.
    Demokracja wydawała się Polakom atrakcyjna jak długo wiązano ją automatycznie i jedynie z zachodnim poziomem i stylem życia. Niestety system ten preferuje większą samodzielność , co wielu przeciąża i tak zatęsknili za batem dobrego pana.

  27. Klasyczny trójpodział władzy był dobry- na konkretnym poziomie rozwoju społeczeństw.
    Odpowiadał ówczesnej rzeczywistości.
    Obecnie, jest anachroniczny nieco.
    Nie obejmuje całości ośrodków władzy występujących współcześnie.

    Dodać do niego trzeba co najmniej trzy czynniki.
    -Media
    -Biurokrację
    -Korporacje
    Struktury te nie mają z demokratycznym podejmowaniem decyzji nic wspólnego, same nie są demokratyczne. Ale, na proces podejmowania przez demokratycznie wybranych przedstawicieli decyzje, mają wpływ przeogromny.
    I tu jest ten haczyk.
    Demokracją możemy sobie gęby wycierać do oporu.
    Decyzje, jak mają żyć demokratyczne społeczeństwa, zapadają w całkiem innych gremiach, zgodnie z ich interesami.

    Demokracja jest atrapą, nazwą bez desygnatu.

  28. Czy PiSowcy mają plan? Nie, mają mentalność. Króciutko o postępach suwerenizacji Polski przez PiS

    Gdyby nie sprzeciw znacznej części społeczeństwa (ujawniany przez demonstracje i sondaże), na tyle znacznej, że nie do pominięcia przez PiSowskich wyzwolicieli oraz reakcja instytucji Unii Europejskiej, to dziś proces powstawania z kolan Polski, jak nazywają wdrażanie koncepcji PiSu prawdziwi Polacy, byłby dużo bardziej zaawansowany i tak samo chaotyczny, jak dotychczas.

    PiS przeprowadza swoją „dobrą zmianę”, która szumnie jest nazywana naprawianiem Polski, bez planu A, bez planu B, po staropolsku – zamęt, badziewie, „szabel nam nie zabraknie, szlachta na koń wsiędzie, ja z synowcem na czele i? – jakoś to będzie !, itd.

    PIS nie działa metodą romantyczną, ani pozytywistyczną. Romantyczną nie, bo nie ma potrzebnej zdolności moblizacyjnej, która objęłaby społeczeństwo. Pozytywistyczną nie, bo nie ma planu A ani B.

    Odnoszę wrażenie, że PiS jest zaplątany w nowoczesność, we współczesność ciągnąc za sobą tradycje 19-wieczne jako dominujące, jeśli nie jedyne. Pisowcy są zdziwieni bardzo otoczeniem, w jakim się znaleźli – pragmatyzm, praca, demokracja, tolerancja, wszyscy ludzie są równi, nawet obcy. Ki diabeł to wymyślił, gdzie m jesteśmy – mówią do siebie i do narodu.
    PiSowcy dolegliwie odczuwają sprzeczność między swoja statyczną – dziedziczoną niezmiennie przez set lat mentalnością, a światem, który w tym czasie został z przodu. Nie są w stanie znieść tej rozbieżności, tego dystansu bez protestu, frustracji i prób zawracania kijem Wisły. Stąd starają się propagować sentyment do przeszłości ucieleśnionej w żołnierzach wyklętych, w polityce jagiellońskiej, np. doktryna ABC nieśmiało propagowana w otoczeniu prezydenta, w sentymentach do autorytaryzmu sanacji, w szlachetności celów powstańczych, we wszystkim byłym – pięknym i powabnym, by pocieszyć siebie, osłabić gorszący, deprawujący, niszczący ich ego nacisk współczesności. Współczesności, której nie rozumieją i nie chcą zrozumieć. Stąd dyskusja o demokracji i suwerenności prowadzona z PiSowskimi ideologami nie znajdzie nigdy wspólnych punktów, bo to nie byłaby dyskusja, a zderzenie przeszłości ze współczesnością, zderzenie zwycięskich klęsk z negocjacjami i konsensusem, zderzenie ora i hurra – lądujemy z procedurami, z prawem, zderzenie wartości hierarchicznego autorytarnego systemu, z wartościami demokracji liberalnej, itd.
    Pzdr, TJ

  29. Wiesiek
    Zapomniałeś jeszcze wspomnieć o innych ośrodkach władzy w demokracji , której także mają duży i bezpośredni wpływ na życie ludności . Takie np. związki zawodowe dzięki układom taryfowym mają bezpośredni wpływ na warunki pracy i zarobki pracodawców.
    Finansowane przez CIA , NGO właśnie są na najlepszej drodze do doprowadzenia do upadku TTIP, które przecież miało być kolejnym narzędziem dominacji naszego życia , przez międzynarodowe korporacje.
    Demokracja to jest rzeczywiście gra wielu i różnych ośrodków wpływów i władzy , także tych pozaparlamentarnych, które są w ciągłym ruchu i w których grze w idealnej sytuacji , demokracja spełnia rolę normatywną , porządkującą.
    W systemach totalitarnych tych problemów nie ma.

  30. Bywalec 2
    24 maja o godz. 11:15
    Wiesiek
    Zapomniałeś jeszcze wspomnieć o innych ośrodkach władzy w demokracji ,

    Mój komentarz
    Wiesiek niech tylko poszuka dobrze w necie, to jest w stanie udowodnić, że demokracja, to nie demokracja, ale pięciopodział władzy, siedmopodział, itd…., n-podział władzy. Na każdą okazję Wiesiek jest w stanie wyszperać z netu odpowiednią teorię, a gdy już zasobnik teorii się wyczerpie, to Wiesiek ma w zapasie cui bono.
    Pzdr, TJ

  31. Tradycyjna strategia Genialnego Naczelnika Państwa to pokonywanie problemów, które sam tworzy.
    Gdy napięcia społeczne będą bliskie wybuchu, Genialny Strateg ogłosi się zbawcą i zażegna kryzys konstytucyjny. Będzie chodził w glorii zwycięzcy. W ten sposób zneutralizuje opozycję i pozyska jeszcze więcej zwolenników. W nagrodę postawi sobie pomnik i na wieki znajdzie miejsce w historii łajdactwa.

  32. Byłbym ostrożny z dogmatycznym przenoszeniem klasycznego, Monteskiuszowskiego trójpodziału władz na polskie realia – nawet prawne.

    No bo do jakiej władzy zaliczyć np Najwyższą Izbę Kontroli, Rzecznika Praw Obywatelskich czy Krajową Radę Radiofonii i Telewizji?

    Albo jak wytłumaczyć to, że o ile Konstytucja RP zakazuje łączenia mandatu posła z funkcją sędziego (rozdział władzy sądowniczej i ustawodawczej) to już pozwala łączyć funkcję ministra (władza wykonawcza) z mandatem posła (władza ustawodawcza)?

  33. Panowie.

    Demokracja to PROCES wyłaniania i równoważenia się wpływów ośrodków decyzyjnych- róznego rodzaju. I oczywiście, walka o INTERESY tych osrodków.
    Ten kto tego nie jest w stanie pojąć, nie jest zrozumieć współczesnego świata.
    Kompletnie abstrahujecie od lobbystów, finansistów, korporacjonistów, wszechwładzy kreacji medialnych, propagandy i agitacji.
    Ten caly splot czynników wpływa na decyzje brukselskich na przykład biurokratów, średnio reprezentujących społeczeństwa i ich interesy.

    Władza korumpuje nawet najszlachetniejsze jednostki.
    Bezkarność, rozzuchwala.
    I za każdym razem, elity które odrywają się od korzeni, problemów zwykłych obywateli, są karane.
    Jedyną przewagą demokracji jest, że na ogół bezkrwawo usuwa się szkodniki polityczne.
    Innych przewag, jakoś nie dostrzegam.

    Demokratyczne kierowanie małymi populacjami- do kilku milionów- jest możliwe.
    Szwajcaria, państwa skandynawskie, są tego przykładem.
    Po przekroczeniu jakiegoś progu, jest to niewykonalne.
    Zbyt wiele sprzecznych interesów, wzajemnie znoszących się wektorów sił działających na wybrańców.
    I odpowiednio sprokurowane przepisy prawa, selekcjonujące możliwość wyboru odpowiednich ludzi przez społeczeństwo.
    Cenzus partyjny, listy wyborcze, dostęp do mediów, funduszy, organizacji wspierających, struktur- to nie demokracja, to łowienie przez możnych tego świata figurantów mających reprezentować ich interesy.
    Bez ponoszenia przez nich odpowiedzialności za cokolwiek poza stanem własnego konta.

  34. tejot
    „Suwerenizacja” Polski (piękny termin-brawo tejot!) w praktyce to podnoszenie się z kolan pod stołem, by walnąć się w łeb, co jest nieuchronne. Aż się zapalą w czerepie rubasznym gwiazdy unijne.
    Prawdziwym zaś i najbardziej godnym Polski suwerenem nie jest żaden tam naród-wyborca tylko Prezes i Naczelnik Państwa Jarosław Kaczyński.
    Z całym uszanowaniem, jak mawia z ręką na sercu Jerzy Iwaszkiewicz.
    Pozdro

  35. @tejot
    Właśnie tak.
    Mnie od jakiegoś czasu po głowie jeszcze jedna analogia: Historia daje przykłady reformacji i kontrreformacji, albo rewolucji i kontrrewolucji. To, z czym mamy do czynienia to klasyczny atak kontrreformacji a tutaj w szczególności powrót kołtuństwa, które próbuje odwrócić wszystkie zmiany cywilizacyjne i wrócić do swoich wyobrażeń z rzekomo szczęśliwego dzieciństwa bo nie dorasta, jak piszesz, i nie chce dorastać do dzisiejszych czasów.
    Dziwi mnie też jedno: paniczny strach przed wyjściem na szerszy świat i nowoczesność okazywany tutaj w formie nienawiści i wyzwisk wobec Unii. Za rzekomą biurokrację i narzucanie rozwiązań. Ciekawe przy tym, że wystarczy porównać biurokrację w Polsce i w Unii. Choćby ostatnio znoszenie opłat roamingowych czy wprowadzanie jednolitych zasilaczy sieciowych. W miejsce patrzenia w przyszłość od 20 lat bzdury o krzywiźnie bananów.
    A narzucanie rozwiązań: No to dlaczego wszyscy czekają, że KE narzuci Polsce poszanowanie prawa, które to Polacy sami sobie w wyborach schrzanili.

  36. Monteskiusz żył w realiach XVIII wieku.
    Opisywał model idealny według siebie, przystający do tamtego okresu, poziomu rozwoju.
    Idiotą jest ten, kto tą formułę będzie stosował bez modyfikacji do całkowicie innych realiów XXI wieku.
    Kompletny anachronizm.

    Takim samym anachronizmem jest Szariat we współczesnym świecie, czy próba stworzenia państwa wyznaniowego.
    Nie ta epoka, wiedza, środki techniczne, poziom rozwoju przemysłowego.

    Model przystający do współczesności dopiero będzie stworzony, stąd paroksyzmy starego i poszukiwania przystających do realiów rozwiązań.
    Odeszły w cień poprzednie formy sprawowania władzy- królowie bogowie, feudalizm, monarchie absolutne i konstytucyjne.
    Za każdym razem bronione przez tracacych znaczenie, wpływy, majątki.
    Myślicie że z demokracją będzie inaczej?
    Tez dobiegnie kresu, wyewoluuje w jakimś nieznanym na razie kierunku.

  37. PIS nie działa w próżni; słupki im rosną, bo przeciętny Polak nie ma nic przeciwko metodom ich działania, a nawet je popiera.
    Ostatnia hucpa jaką odstawił Błaszczak, zamiast spowodować zapalenie się czerwonego światełka, wzbudza raczej poparcie dla jego działań – nie będzie policja bić porządnych obywateli.
    W Polsce demokracja jest rozumiana, że wszystko wolno – nic poza tym.
    Tragiczne jest to, że „obywatel” polski, nie ma nic przeciwko daniu, nie lubianym policjantom, po łapach. I nie ważne jest, czy słusznie im się to należy.
    My Polacy, nie lubimy ładu i porządku. Nie lubimy też wielu innych rzeczy, charakteryzujących społeczeństwa cywilizowane. Azję mamy we krwi.

  38. Vera
    24 maja o godz. 11:56

    Mój komentarz
    Komentarz ścisły i klarowny. Podzielam opinie w nim wyrazone.
    Pzdr, TJ

  39. @czaro:
    Dzisiaj oglądałem zestawienia. I nie jest tak źle. Owszem, skrajna prawica jest tu i ówdzie popularna, ale nie jest to jakiś ogólnoeuropejski wzrost znaczenia — gdy w jednym kraju jej rośnie, to w innym spada. W zasadzie ciągły wzrost to przypadek wyłącznie polski (choć nadal nie jesteśmy jakimś europejskim liderem w tej mierze — tu królują Węgry).
    Natomiast z zestawień rysuje się jakiś kryzys partii centrowych (centroprawicowych i centrolewicowych). Ale też kryzys, a nie ostateczna katastrofa.

    @wiesiek59:
    Monteskiusz opisywał model wypracowany przez stulecia w Zjednoczonym Królestwie. I, o ile jestem przekonany, że modele należy aktualizować, to nie lekceważyłbym tego co miał on do powiedzenia zwłaszcza, gdy przyrównamy jego model do współczesnej Polski. Bo w modelu chodzi o równowagę władz, a w naszych sporach z Monteskiuszem (choć mało kto go czytał w Polsce, jak i Twój wpis o tym świadczy) nie chodzi o nową, lepszą równowagę, ale przeciwnie — o zniesienie ograniczeń.

    @sugadaddy:
    A ja uważam, że jesteśmy państwem przejściowym — między modelem zachodnim, a wschodnim. Czyli mamy, mimo wszystko, lepsze perspektywy na sensowną politykę niż Rosja, czy Ukraina, ale jednak gorsze niż Niemcy.

    @vera:
    Oczywiście, że to kontrrewolucja i to na kilku frontach (bo i PRL bez symboliki komunistycznej; i tradycyjny katolicyzm bez teologii…), problem jednak polega na tym, że trafia ona w sytuacji, gdy prawdziwej rewolucji nie było, a raczej tylko jej nieśmiałe próby.

  40. sugadaddy
    24 maja o godz. 12:04

    Tragiczne jest to, że „obywatel” polski, nie ma nic przeciwko daniu, nie lubianym policjantom, po łapach. I nie ważne jest, czy słusznie im się to należy.
    My Polacy, nie lubimy ładu i porządku. Nie lubimy też wielu innych rzeczy, charakteryzujących społeczeństwa cywilizowane. Azję mamy we krwi.

    Mój komentarz
    Zmodyfikowałbym to stwierdzenie. Polacy lubią ład i porządek, tylko inaczej go sobie wyobrażają, a z wyobrażenia tego wynika stosunek dużej części Polaków do prawa (mniejszości pewnie). Prawo ma być podległe dobru narodu, czyli sprawiedliwość musi być dla Pawlaka, a państwo musi być silne, by panował w nim porządek, tylko, żeby nie sankcjonowano Pawlaka gdy złamie prawo, bo on przecież ma dobre intencje.

    Tę ostatnią zasadę zaczerpnięta z ludowej wyobraźni wprowadzono z całą bezwzględnością do nowej ustawy o prokuraturze (dzieło ministra sprawiedliwości Ziobro?), gdzie skromny przepis mówi, że może być nie karany ten obywatel śledczy, który popełnił czyn karalny, ale popełnił go w dobrych intencjach. Ten przepis ilustruje doskonale, jak PiSowcy rozumieją prawo oraz demokrację (równość wobec prawa).
    Pzdr, TJ

  41. tejot,
    Bo oni stosują – do siebie – tzw. Prawo Dobrego Samarytanina.

  42. wiesiek59

    Moim zdaniem bardzo cenne jest odwołowanie się w dyskusjach o demokracji w Polsce czy szerzej do Monteskiusza – bez wzgledu z jakiej pozycji politycznej kontestuje się współczesne modele demokracji.
    Przecież jeśli zwracamy uwagę na jej lipny, fasadowy charakter to też przed oczami mamy model Monteskiusza, który jest dla nas miarą realnej, dobrze działającej demokracji. Inaczej – fasadę demokratyczną krytykujemy z pozycji Monteskiusza.

    Tak jak Monteskiusz z perspektywy swego modelu ustrojowego krytykował absolutyzm torując drogę wielkiej rewolucji francuskiej.

  43. PAK4
    24 maja o godz. 12:35

    Ile jest demokracji w demokracji- nawet na Wyspach?
    10% ????
    Czy więcej?

    Co wpływa znacząco na wybór przedstawiciela jakiejś formacji?
    „Czarnych koni” w wyborach jest stosunkowo mało.

    O wyborach na ogół decyduja inne czynniki:
    -media
    -pieniadze na reklamę i PR
    -progi wyborcze
    -osobista popularność, często przeniesiona z innych dziedzin

    Wygrywa co prawda ten, co gra na emocjach i je odczytuje lepiej, ale i tak decyzje kluczowe nawet dla bytu narodu zapadają w zaciszu całkiem innych gabinetów i gremiów.
    „Ciemnemu ludowi” wystarczy jedynie reglamentować dostęp do informacji, bądź sterować medialnym przekazem, by wybierał z 90% prawdopodobieństwem WŁAŚCIWYCH przedstawicieli…..

  44. Być może największy biorca funduszy Unijnych najwięcej bryka przeciw Unii Europejskiej w ramach reguły mówiącej, że każdy dobry uczynek musi być solidnie ukarany.
    Nawiasem mówiąc, kto jest autorem tego powiedzenia? Szukam i nie znajduję.
    Dzisiaj w TOK FM, Jan Wróbel przypomniał, po raz kolejny, o tym, że w Warszawie nie ma ulicy Hipolita Cegielskiego. To bardzo wymowne.
    Owszem, demokracja bywa nudna i dlatego media, włącznie z Gospodarzem (przy zachowaniu właściwych proporcji), tak bardzo ją krzywdzą w pogoni za niusami.

  45. Kto panu redaktorze naopowiadał, że polskie zrywy były na ogół zwycięskie. Przecież Polska (i wiele inny europejskich państw) powstała, a raczej była rezultatem przebiegu I wojny światowej. Jeśli założymy, ze Polska była całkowicie niewolna i pod radziecką okupacją, to przecież wolność odzyskała w wyniku załamania się imperium zła. Na rezultat I wojny, a także następstwa rozpadu CCCP złożyło się mnóstwo czynników. Jednym z nich było oczywiście dążenie części Polaków do stworzenia Polski całkowicie niepodległej. Nie chcę tym ludziom odbierać najmniejszej zasługi w tym dziele, ale bądźmy realistami.
    Reszta polskich zrywów, licząc od pierwszego rozbioru, była klęskami.
    Doceniam to, że w pierwszym akapicie tego felietony pisze pan jasno, że Europa oficjalna , a od siebie dodam zwykłych obywateli Europy interesujących się polityką, widzi Polskę jako stronę konfliktu. O PiS-ie tam nikt nie wspomina.
    Niedawno rozmawiałem z grupą młodych i nie całkiem głupich ludzi, którzy bezkrytycznie połknęli propagandowy zabieg rządu o donoszeniu na Polskę do Brukseli. Poradziłem im zajrzeć do sieci i wyłowić z niej teksty polskich polityków z lat 50-tych i 60-tych, a następnie wyciągnąć wnioski. Nie wiem, czy to zrobią, ale nic innego mi do głowy nie przyszło, żeby zmienić ich pogląd na tą sprawę.
    W jednym z czytanych ostatnio gdzieś tekstów „odkryłem” przyczynę barku ciągot lewicowych młodego pokolenia Polaków i Europejczyków. Prawda jest jak zwykle banalna. Wszystkie postulaty lewicy zostały już mniej więcej zrealizowane: bezpłatne szkolnictwo, służba zdrowia, system socjalnych zapomóg. Te cechy, które polska prawica zwykła nazywać lewactwem, w krajach UE przeprowadziły nierzadko rządy prawicowe.
    Młodzi lubią się przeciwstawiać, więc walczą z demokracją, która zabrania im hajlowania. Każe im być poprawnym, a oni chcą być niepoprawni. Itd.
    Na koniec zapodam jeszcze jedną fajną rzecz z czyjegoś tekstu: ” W Polsce najszybciej zmienia się przeszłość”.
    Pozdrawiam

  46. Waldek B

    „Kto panu redaktorze naopowiadał, że polskie zrywy były na ogół zwycięskie.”

    Redaktor pozwolił sobie na sarkazm.

  47. Bar Norte
    24 maja o godz. 13:27

    Tobie chyba też umyka znamienny czynnik.
    Jesteśmy WYCHOWANI w konkretnej kulturze.
    Demokracja jest wytworem NASZEJ i tylko naszej kultury europejskiej.
    Ale, istnieją i inne, z innymi tradycjami…….
    Nasz wzorzec ani nie jest uniwersalny, ani powszechny, ogranicza się do dość wąskiej populacji świata.
    Nawet narzucony innym, podlegał poważnym modyfikacjom regionalnym.

    Churchillowskie „Demokracja jest najgorszym z ustrojów, ale nic lepszego nie wymyśliliśmy” , jest kompetentną diagnozą stanu.
    Trzeba wymyślić coś nowego, albo zmodyfikować dotychczasowe.
    Tak jak i parę innych dziedzin życia, zresztą.
    Ponoc potrzeba jest matka wynalazku, a nasza judeo- chrześcijańska jest kreatywną kulturą…..

    Każda koncepcja filozoficzna, czy ekonomiczna, ma okres wzlotu i upadku.
    Ustrój polityczny, sposób sprawowania władzy, podlega temu samemu prawidłu.
    Musi nastąpić zmiana, ale jak na razie nie wiadomo na co.
    Powszechna niechęć do tradycyjnych partii, czy starych elit, jakoś sie skrystalizuje.
    Zaowocuje NOWYM.

  48. Niemcy uzyskuja 30 % energii ze zrodel odnawialnych.
    Czas pojsc za ich przykladem- upieranie sie kaczystow przy samym weglu i rozwazanie budowy elektrowni atomowej, podczas gdy Niemcy je zamykaja, to droga donikad.
    http://www.nytimes.com/2015/05/06/opinion/thomas-friedman-germany-the-green-superpower.html?_r=0

  49. @ zetus1
    Ja używam pojęcia narodu w sensie konstytucyjnym i zamiennie do „ogółu obywateli”.

    Pojęcie „narodu” narosło niestety dziwacznymi i irracjonalnymi podznaczeniami, ale nie sądzę aby z tego powodu stosowne byłoby wykreślanie ze słownika tego słowa. To że niektórzy używają tego terminu w sensie rasowym i etnicznym, nie oznacza, że należy im oddać to słowo do wyłącznego użytku.

    Naród w kontekście państwowym i współczesnym to jest ogół obywateli danego kraju, a w pewnym sensie nawet ogół jego mieszkańców (w samorządach i w wyborach do PE również obcokrajowcy zamieszkujący Polskę mają obywatelskie i wyborcze prawa).

    Co do PiS-u i jego nowomowy to nie dziwię się, że takie potworki słownikowe pochodzą właśnie z tej strony, bo oni się specjalizują w gwałceniu i zniekształcaniu każdej wartości, zasady i pojęcia.

    Dziwi mnie tylko, że pan Passent tym knurom w tym pomaga przyjmując za swoją i propagując tę POPiS.dzieloną narrację. Ale PiS od lat na tym jedzie. Nie byłoby dziś PiS-u bez wspomagających go swoją niekompetencją i nieodpowiedzialnością mediów. Tutaj mamy kolejny tego przykład.

  50. folwarkPn
    24 maja o godz. 14:05

    Ile wynosi DOTACJA do tej energii?
    Stać nas na to?
    Jak to wpłynęłoby na ceny, konkurencyjność?

    Duńczycy właśnie się z tego wycofują.
    Ich NIE STAĆ……..

  51. Musi nastąpić zmiana, ale na razie nie wiadomo na co. Może coś się wyłoni.
    To myśl przewodnia geopolityków blogowych.
    Oni są zawsze za zmianą, co prawda nie wiedzą jeszcze jaką, ale przecież nasza kultura jest kreatywna i coś wymyśli na miejsce demokracji, która się skończyła. A jak przychodzi zmiana, patrz „dobra zmiana” PiSu, to krzywią się i odrzucają – nie to nie to.

    Ot i cała filozofia tych geopolityków, która jak na razie daje mieszanie, mącenie i wyczekiwanie, że coś z samej zmiany dla zmiany się wyłoni. Mieszanie Szwecji z Chinami, progów ludnościowych dla demokracji (Szwecja – tak, Szwajcaria – tak, bo są małe, Polska – nie, bo za duża) z progami wyborczymi, dolara z jenem, Wall Street z ZSRR (ZSRR jako twór Wall Street) i inne wariacje, układanki, a nuż coś z tego wyniknie.
    Pzdr, TJ

  52. Francuska policja użyła we wtorek armatek wodnych i gazu łzawiącego, by przełamać strajk w rafinerii i magazynie paliwa w Fos-sur-Mer, na południu kraju. Rząd zapowiada kolejne akcje w zakładach, w których związkowcy strajkują przeciwko reformom prawa pracy.

    Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/swiat/news-strajki-we-francji-policja-uzyla-armatek-i-gazu-lzawiacego,nId,2207885#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome
    ===============

    Demokratyczna pała, czy niedemokratyczna, boli jednakowo……

    Jakas rezolucja potępiająca użycie siły?
    Łamanie praw pracowniczych?
    Czy też, IM WOLNO WIĘCEJ?

    Pałowanie przez ZOMO było zbrodnią, przez CRS normą.
    Jedynie medialne przedstawienie problemu bywało różne.

  53. wiesiek59

    „Demokracja jest wytworem NASZEJ i tylko naszej kultury europejskiej.”

    Ale odnoszę się jedynie do kręgu politycznej kultury europejskiej, bo na nią wpływ miał Monteskiusz. Podobnie jak wyrosła na jego ideach Rewolucja Francuska, która praktycznie na podstawie idei Monteskiuszowskich stworzyła podstawy ustrojowe współczesnych państw europejskiego kręgu kulturowego.
    Jak najdalszy jestem od tego by jakoś żenić inne kręgi kulturowe z tymi tradycjami.

    Sądzę też, że idee Monteskiuszowskie zachowały aktualność.
    Na przykład problem podnoszonej przez niego niezależności władzy sądowniczej, która w tamtych czasach miała przecież charakter delegowany. Król delegował swe uprawnienia na sędziów, którzy w jego imieniu stanowili prawo co filozof słusznie poddawał krytyce.
    Z podobnym problemem mamy przecież aktualnie do czynienia. Przecież też niezależność sędziów jest kwestionowana. Chocby w sporze o TK.

    Tak więc każda konstruktywna krytyka systemu sądów jest podejmowana z perspektywy Monteskiusza.
    Przecież nikt nie chce sądów zależnych od innych władz, z którymi akurat mu po drodze – w każdym razie publicznie się do tego nie przyzna. Mało, nawet jesli pragnie sądów zaleznych to za wszelką cenę dowodzić będzie ich niezależności.

  54. @ Indoor prawdziwy

    Ja się wypowiadałem ogólnie na temat dwóch pojęć i relacji między nimi. Ty wchodzisz w jakieś tematy szczegółowe. Oczywiście, że bez prawdziwej wolności mediów, słowa i opinii demokracja nie może normalnie funkcjonować. Te wartości są zawarte w moim puncie a) (prawa podstawowe) oraz c) (gwarancje proceduralne dla realizacji tych praw)

    Zresztą wolność słowa i mediów to jeden z najpoważniejszych praktycznych problemów współczesnej demokracji w wymiarze globalnym. Korporacyjność i koncentracja mediów praktycznie wyklucza prawdziwą wolność mediów. Ale to jest tylko jedna z wolności, bardzo ważna, ale nie decydująca. Gdy ludzie mają wolność polityczną na przykład w postaci swobodnego prawa wybierania w sposób oddolny własnych przedstawicieli to nawet najbardziej skorumpowane i skoncentrowane media bywają bezsilne. To widać np. w Wielkiej Brytanii, gdzie wyniki wyborów wypadają często inaczej niż zaplanowane i przedłożone przez media słupki.

  55. tejot,
    Dla poniektórych, domaganie się ZMIANY, sprowadza się do tęsknoty za PRL-em.
    Dla nich zmiana byłaby satysfakcjonująca, gdybyśmy znaleźli się, w starych, dobrych
    czasach – oczywiście dobrych dla nich.
    Znam sporo takich, którym za PRL-u wiodło się dużo lepiej niż obecnie. Dzisiaj albo psioczą na wszystko, albo popierają PIS, który swymi działaniami wprost nawiązuje do tzw. komuny.
    Oni wierzą, że wtedy wszystkim się wiodło wspaniale – tak jak im – stąd te ciągotki.
    Dla większości ludzi, niestety, nie ma to znaczenia, czy żyją w państwie policyjnym, czy w demokracji.

  56. Bar Norte 24 maja o godz. 13:54 Ło matko, chyba tak. Brak usprawiedliwienia.

  57. tejot
    24 maja o godz. 14:21

    Na podstawie dostępnych mi danych, ja usiłuję MYŚLEĆ samodzielnie.
    Ty polegasz na wierze w nieistniejące byty, nie szukasz już żadnych innych mozliwości poza dotychczas zaistniałymi.
    I taka jest fundamentalna różnica między nami……
    To co nie pasuje ci do schematu, nie istnieje.

    Dla przypomnienia:

    Jacek Żakowski: – Wszystko drży. Cały świat się trzęsie. Rozumie pan, co się z nami i dokoła nas dzieje?

    Zygmunt Bauman: – Tego się nigdy dobrze nie rozumie.

    A z grubsza?

    Interregnum.
    […]
    Co się skończyło?

    Po raz drugi ekonomika wyrwała się z systemu. Uwolniła się z oków państwa, tak jak 200 lat temu uwolniła się z oków rodziny i wspólnot lokalnych. Moc i polityka znów się rozdzieliły. I znów życie przeniosło się do przestrzeni nieuregulowanej etycznie ani politycznie. Bo etyka i polityka zatrzymały się na poziomie państw narodowych. A one tracą moc, tak jak w XIX w. traciły ją rodziny i wspólnoty lokalne. Dlatego tak bezsilna stała się ONZ, którą po II wojnie powołano, by strzegła suwerenności państw. Nie bardzo wiadomo, jak ONZ miałaby to robić, skoro suwerenność – czyli zakaz ingerowania w wewnętrzne sprawy państw – staje się wspomnieniem. Państwom co prawda nie wolno ingerować w sprawy innych państw, ale już korporacjom nikt tego nie zabroni. Jak im się w jakimś państwie nie podoba, to idą do innego. A państwa stają się bezsilne.

    http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/1511368,1,z-prof-zygmuntem-baumanem-socjologiem.read
    ===============

    Skoro takie pytania zadaje jeden z bystrzejszych socjologów, to mogę zadawać je również ja.
    Jesteśmy świadkami historycznego momentu.
    Ale, nie dostrzega większość tego faktu.
    Ani, nikt nie jest w stanie ocenić implikacji……

  58. Bruksela w sporze z Polską odwołuje się podobno do demokracji. Ale nie wtedy na przykład, gdy chodzi o Nord Stream 2. Wtedy odwołuje się do dyktatu, a zastrzeżenia Polski uważa za niedemokratyczne – Polska bryka.

    Suwerenność i demokracja według obozu postępu maszerowałyby ręka w rękę, gdyby Platforma miała w TK wszystkich piętnastu sędziów. Przyciśnięta do muru zgodziła się z wielkimi jękami na dwóch mniej, ale utrata dalszych trzech jest już dla niej katastrofą wymagającą interwencji Brukseli – pisowska Polska już nie bryka, a wręcz wierzga.

    Suwerenność i demokracja powinny być jak dwie strony tego samego medalu. Tylko że teraz demokracji podobno już nie ma. Była jak media publiczne znajdowały się w rękach Platformy. Gdy przeszły w inne ręce, okazuje się, że Polska bryka.

    Pławiliśmy się w demokracji, gdy trzy różne sądy wydawały w tej samej sprawie trzy różne wyroki. Gdy podejmowane są próby doprowadzenia do sytuacji, kiedy przynajmniej w dwóch sądach zapadłby taki sam wyrok – Polska bryka.

    Z demokracją nie było najmniejszego problemu, kiedy kioskarkę skazywano za „zdefraudowanie” dwudziestu groszy, za to umarzano postępowanie karne wobec ministra Platformy, który zataił w oświadczeniu majątkowym posiadanie zegarka o wartości ponad 10 tys. zł. Problem z demokracją pojawia się dopiero wtedy, gdy takich zatajaczy zaczyna się ścigać – Polska bryka.

    Premier Szydło majaczy o jakiejś suwerenności. Suwerenność proszę Państwa to była, kiedy rząd Tuska w opozycji do Brukseli podnosił wiek emerytalny i przesuwał ciężkie miliardy z OFE do ZUS, a nie teraz, kiedy rząd Szydło chce storpedować te osiągnięcia.

    I znikąd nadziei. Imigrantów jak nie było, tak nie ma. Tylko patrzeć, jak rząd wydrze nam ostatni atrybut demokracji – ciepłą wodę w kranie. A może już wydarł. Lepiej sprawdzić.

  59. Jeżeli pisowską obronę suwerenności RP rozumiemy jako obronę przed wrogiem wewnętrznym, opozycją, która protestuje przeciwko łamaniu prawa – to przeciwstawienie suwerenności i demokracji jest słuszne.

    Błędnym jest natomiast tytuł „Orzeł i reszka”, który sugeruje, że tylko jedna strona konfliktu jest patriotyczna. Przeciwko takiemu stawianiu sprawy przykładnie zaprotestował Władysław Kosiniak-Kamysz, w odpowiedzi na kompromitujące wystąpienie sejmowe p. Szydło.

  60. @ 3gr

    Ktoś już wcześniej dobrze powiedział, że PiS rozumie suwerenność w sensie bolszewickim i nazistowskim. Suwerenność jest wtedy, gdy wódz może robić co mu się żywnie podoba z narodem, krajem bez względu na jakiekolwiek zasady i prawa zewnętrzne i wewnętrzne. Zamykanie Polaków gorszego sortu w obozach koncentracyjnych bez wtrącania się sądów to wymarzony szczyt „suwerenności” dla PiS.dzielców.

  61. Co to jest dyktat Nort Stream 2 ?
    Czy oznacza to, że że Polska jest zmuszana do zasilania się z rosyjskich źródeł energi ?
    Nie wiem jak w Polsce , ale w Europie uważa się , że z Nord Stream 2 rośnie bezpieczeństwo energetyczne , wobec zmniejszajãcych się dostaw gazu z Norwegi i Szkocji i to wobec rosnącego popytu w Europie na gaz.
    Skroplony gaz ziemny jest tu jako nośnik energi , jeszcze o wiele mniej opłacalną alternatywą , jak energia odnawialna.
    Czy Polska stoi pod Brukselskim dyktatem, tam gdzie chodzi o zaopatrywanie się w nośniki energi i dobrowolnie się takiemu dyktatowi poddaje ?
    To po co Polsce taka Unia ?

  62. Wiesiek, Ty z prof. Baumanem, to jesto to.
    W tym wariancie, który przetrwa na blogu pięć minut przykleiłeś się do autorytetu wykluczając przy tym z góry tejota jako osobnika „nie myślącego samodzielnie i wierzącego w nie istniejące byty”.
    Pzdr, TJ

  63. Jedyną słuszną implikacją wynikająca z zglobalizowanych rynków i miedzynarodowych koncernów , jest zatrzaśnięcie drzwi za sobą i powrót do autarki i państwa narodowego.
    To jest wizja świata strusia chowającego głowę w piasek i dziwiącego się temu , że pierwszy powiew zmian urwał mu dupę przy samej szyji.
    Gwałtowne zmiany technologiczne , z których także my chętnie robimy tutaj użytek , wymagają więcej współpracy, kontroli i porozumień międzynarodowych, a nie autarki i państwa narodowego.

  64. Kota nie ma, myszy harcują

    Ledwie Timmermans wyjechał z Brukseli ratować polską demokrację 60 tysięcy ludzi wyszło na jej ulice.

    Postępowa liberalizacja prawa pracy (uelastycznienie) jakoś niewdzięcznikom się nie spodobała.

    Policja próbuje opanować sytuację. Są pierwsi ranni.

  65. PiS głosząc potrzebę odzyskania suwerenności przez Polskę chce uwieść obywateli patriotyzmem, wywołać wrażenie, ze troszczy się o Polskę – ich państwo, a więc troszczy się o nich. Taka jest kalkulacja PiSu. Nie nowa w dziejach.

    Co obywatele rozumieją przez suwerenność? Nie bardzo wiadomo. Lecz z grubsza można powiedzieć, że krajanie wyobrażają sobie tę suwerenność jako coś w rodzaju utopii bazującej na wspomnieniach ze szkolnych lekcji historii, na skrytych marzeniach i mitach o egzystencji w idealnym niepodległym, samodzielnym państwie z dobrze naoliwioną maszynerią rządzenia do której nikt obcy (mamy dość obcych) nie będzie sypał piasku.
    W takim wyobrażeniu suwerenności instancje unijne, to są interwenci, niemal sabotażyści, którzy chcą odebrać nam wszystkim prawo do niezależności, do budowania nowego porządku (dobra zmiana) w ciszy i spokoju, bez wszczynanych przez agentury napięć i kłótni (patrz ostatnia uchwała Sejmu o suwerenności).
    W takim wyobrażeniu suwerenności wszelkie dotacje, wspólnotowość, normalizacje prawa, ujednolicanie przepisów, itd., są nie przyjmowane do wiadomości jako pomoc, są określane jako inwestowanie w klienta, a jeśli nie można ich pominąć, to mówi się o nich, że są obcą ingerencją i nie damy sobie dalej czegoś takiego narzucać, na razie są, bo nie mamy innych źródeł, ale zasadniczo są nie do przyjęcia, itd.
    Mieszanina niewiedzy, szerokie luki w wiedzy o świecie (jaskrawo widoczne u niektórych parlamentarzystów), ułamków wiedzy historycznej, propagandowych baloników oraz urojeń zbudowanych na idealistycznym pojmowaniu państwa o i prawa.

    W tak ukształtowanej mentalności, którą nosi w sobie duża część krajan (sądzę jednak, że nie większość) definiowanie im przed oczy takich pojęć jak wartości demokratyczne, wolność, równość, trójpodział władzy, rządy prawa, itd. ma bardzo małą skuteczność, ponieważ definicje takie nie dotrą do adresatów, odbiją się jak od ściany. Na czym korzysta PiS z jego cyniczną, bazującą na wzbudzaniu lęków i dawaniu fałszywych nadziei (perspektyw) propaganda.
    Pzdr, TJ

  66. @wiesiek59
    24 maja o godz. 10:58

    Jeżeli tak jest strasznie z tą demokracją (lobbyści, grupy interesów ,,,)
    to i tak jest to atrapa która nie ma alternatywy ( chyba źe rządy rad robotniczych 🙂 Może oświecona dyktatura by ci się podobała – tylko gdzie znajdziesz dyktatora „oświeconego” ? 🙂

  67. @ snakeinweb

    Taka „suwerennosc” byla mozliwa do polowy XX wieku. Juz w latach 70. zaczely sie schody. Zaskoczenie nasze i calego swiata bierze sie stad, ze PiS zatrzymal sie w rozwoju w dniu wprowadzenia stanu wojennego. Wybral sie na wewnetrzna emigracje i nie zauwazyl co dzialo sie na swiecie. Na domiar zlego kieruje PiS-em osoba, ktora nie podrozowala i nie starala sie poznac innych krajow. Stad taka ignorancja i nienawisc spraw miedzynarodowych.

    A kiedy cos zawala, to krzycza ze naruszana jest niepodleglosc.

  68. Moze nsjlepszym rozwiazaniem byloby oddamie Ministerstwa Spraw Zagranicznych opozycji?

  69. tejot
    24 maja o godz. 16:28

    Po prostu moim zdaniem, absolutnie nie wyciągasz wniosków ze zdarzeń i procesów, toczących się na świecie.

    Ujednolicanie przepisów w krajach na różnym poziomie rozwoju, o zróżnicowanej gospodarce, różnych głównych źródłach dochodów, jest niemożliwe bez szkody dla słabszej strony.

    Mamy globalną konkurencję przy lokalnych rynkach, kosztach utrzymania, produktywności.
    A to lokalne rynki i konkretne kraje, odpowiadają za dobrostan swoich obywateli.
    Bez ujednoliconego punktu startu sensowna konkurencja nie jest możliwa.
    Płace, podatki, przepisy regulujace rynki pracy, ochronę środowiska, forują niektóre strony.
    Dyktat w imieniu zysku korporacji, niespecjalnie może się przełożyć na zamożność kraju.

    Kłania ci się historia gospodarcza świata.
    Tej lekcji nie odrobiłeś.
    Protekcjonizm przed zewnętrzną ekspansją- to była i jest NORMA.
    Inaczej, po wyprzedaży rodowych sreber- dorobku pokoleń- budzą się z ręką w nocniku społeczeństwa.

    Węgry po raz trzeci obniżyły stopy procentowe- do UJEMNYCH.
    Widocznie, suwerenna polityka Orbana przynosi efekty.
    Nasza skutkowała podwojeniem długu za Tuska.
    Ale, zgodna była z zaleceniami Brukseli i MFW.
    Ciąć, zamykać, sprzedawać, prywatyzować?
    Samobójcza koncepcja……

  70. ”Ujednolicanie przepisów w krajach na różnym poziomie rozwoju, o zróżnicowanej gospodarce, różnych głównych źródłach dochodów, jest niemożliwe bez szkody dla słabszej strony.”

    To tak nie jest prawda. Dodaj , że ”bo zadba o to strona silniejsza”. Wtedy OK.

  71. zetus1
    24 maja o godz. 17:05

    NIKT nie wie, jak się potoczą losy naszej cywilizacji, żyjemy w epoce przełomu.
    Przy dalszym rozwoju technologicznym, ludzie staną się zbędni z punktu widzenia produkcji.
    Co zrobią rządzący z nadmiarem populacji?

    Za czasów Luddystów, wyjściem była emigracja na prawie puste kontynenty i ich zagospodarowanie- po wyrżnięciu tubylców.
    Ludzkość nie liczyła wówczas nawet miliarda.
    Kogo wyrżniemy obecnie?

    Globalizacja stworzyła problemy których nie ogarniamy ani my, ani tym bardziej politycy.
    Jedyna nadzieja w Laboratorium Europa.
    Może jakies rozwiązanie się wyklaruje.
    Inaczej, będzie to stare- jatka……

  72. Wierzyć w demokrację (zachodnią), czy nie wierzyć?

    Oczywiście innej demokracji niż zachodnia nie ma. Tę nazwę różni satrapowie na swoje twory naciągają, z lepszym lub gorszym skutkiem; są kraje na peryferiach, są zwycięskie partie tam je ciągnące – ich nazw nie podaję, z „tym krajem” włącznie.

    Ja na prawdę wierzę, że Polacy dadzą radę. Tak jak uwierzyli, niektórzy nawet pojęli sens Trójcy Świętej w tej monotesitycznej religii, jaką jest chrześcijaństwo, tak też uwierzą w trójpodział władzy i inne osiągnięcia Oświecenia. Zajmuje im to trochę czasu. Jedyne wytłumaczenie jakie mi się nasuwa jest takie, że pod wpływem swych duchownych, od wszechmocnych biskupów, przez redemptorsytów pomoc niosących potrzebującym, po poczciwego wiejskiego proboszcza Polacy po prostu głupieją. Dają sobie narzucić różne teologiczne fantasmagorie, skrajne interpretacje ludzkiej natury i mroczny obraz świata – jakby Ducha Świętego nie było.

    I teraz rzucono im na głowy nieprawdopodobny strumień kłamstw – Polska w runie, Smoleński zamach, rozpad Unii, na wszystku pieniądze muszą się znaleźć, itd itd. Nie, nie twierdzę, że Polacy z natury są głupi. To ich pasterze i politycy chętnie dostają furii.

    Bo demokracja była psuta, lewica, dokładniej wskazując, socjaldemokratyczne partie Europy zachodniej napsociły, napsuły, nabałaganiły – nie wchodze w detale, nie tylko zresztą partie socjaldemokratyczne w ostatnich 50-60 latach. Czy Polacy mają głowę do takich spekulacji i finezji na temat demokracji? Czy pojmą co im demokracja daje i jak ją uprawiać? Ja wierzę mocno w to, że dadzą radę.

  73. Z pożytkiem dla Polski nie jest wzmacnianie pozycji Polski w UE i wywieranie w ten sposób jak największego wpływu na jej politykę, ale autarkia i dochodzenie na własną rękę swoich interesów.
    I pomyśleć , że jeszcze niedawno pisowcy opowiadali , że jak Kaczyński zawita w Brukseli, to Unia z samego wrażenia podniesie polskim rolnikom dopłaty do poziomu tych niemieckich, a teraz trzeba się cieszyć , jak wogóle coś dostaną , a Prezes do Brukseli się nie wybiera.

  74. @wiesiek59
    24 maja o godz. 13:55

    „Churchillowskie „Demokracja jest najgorszym z ustrojów, ale nic lepszego nie wymyśliliśmy”

    Nie falszuj cytatu, bo oryginal brzmi:

    „[No one pretends that democracy is perfect or all-wise. Indeed, it has been said that] democracy is the worst form of government except all those other forms that have been tried from time to time.”

    A to ma troche inny sens niz Twoj cytat. Churchill byl co do demokracj pragmatykiem i trzymal wrobla w garsci zamiast golebia na dachu.

  75. Wiesiek59
    Przepraszam za wścibskość , ale czy to 59 , to twój rocznik ?

  76. Frans Timmermans: „Zgadzam się z panią premier [Szydło], to wewnętrzny konflikt Polski i może być rozwiązany tylko w Polsce.”

    Czyli co? Już jest posprzątane? To po to były te wszystkie pochody? Po to było robienie z siebie idiotów opowiadaniem o 250 tysiącach uczestników? Żeby teraz się okazało, że KE jest po stronie PiS. Niedoczekanie pańskie, panie Timmermans! Obóz postępu maszeruje dalej. Lewa, lewa!

  77. mały fizyk
    24 maja o godz. 17:57

    Myślę, że niespecjalnie zmieniłem znaczenie wypowiedzi Churchilla.

    Żył w konkretnym czasie i miejscu.
    I to ukształtowało jego świadomość, działalność polityczną, cele które realizował z dość miernym zresztą skutkiem, metody które stosował.
    Kilka niepotrzebnie wywołanych wojen, dla realizacji interesów Imperium, kosztowało krocie i dziesiątki tysięcy zabitych.
    Anglików, bo tych INNYCH było kilkukrotnie więcej.

    Bywalec 2
    24 maja o godz. 18:00

    Gdy zaczynałem się produkować na tym blogu, parę lat minęło….

  78. Financial Times nie zmienia poglądów. Począwszy od wyborów w 1992 roku, pismo opowiadało się za Partią Pracy, lecz w wyborach parlamentarnych 2010 roku udzieliło poparcia Partii Konserwatywnej. Bardzo wiarygodne

  79. mayor
    nie pierwszy rusza z lewej.

  80. Wiesiek pisze jednym ciągiem – demokracja, globalizacja, rynki lokalne, płace, dobrostan obywateli, dyktatura, itd., wrzuca do swojego magicznego woreczka, potrząsa nim – abrakadabra – wyjmuje i składa coraz to inne teorie, które mają strukturę przypadkową – jak z bota wyjęte (nie mylić z butem).
    Pzdr, TJ

  81. tejot
    24 maja o godz. 18:24

    Masz JAKĄŚ prywatną koncepcję oceny tego, co się dzieje na świecie?
    Z chęcią podyskutuję.
    Żeby polemizować z cudzymi, trzeba mieć własne poglądy, punkt widzenia.
    Stać cię na coś więcej niż negację?

    Mogę swój punkt widzenia podeprzeć podobnym, kilku znanych na świecie ludzi.
    Twoje wewnętrzne przekonania o niesłuszności mojego zdania, niekoniecznie są miarodajne.
    Może, powinieneś więcej czytać?
    Albo, przemyśleć swoje dogmaty i schematy?
    Wiedzę zweryfikować, bo pajęczyną porosła?
    To ostatnie, gorąco polecam, naprawdę nie boli……

  82. Wychwalanie zalet polityki przejrzystości na szczytach polityczno-gospodarczych to jedna strona medalu, druga to przejście od słów do czynów. Jest tajemnicą poliszynela, że amerykańscy kongresmeni spędzają większość czasu na zbieraniu funduszy na kampanie wyborcze. Skoro politycy zabiegają o pieniądze u przedstawicieli elit, które w porównaniu z innymi grupami społecznymi są żywotnie zainteresowane unikaniem płacenia podatków, trudno prowadzić skuteczną walkę z oszustwami podatkowymi. Te podejrzane praktyki powodują, że kręcimy się w kółko, a problem wydaje się nierozwiązywalny. System finansowania kampanii wyborczych w Stanach Zjednoczonych jest chory i wymaga zreformowania.

    Oczywiście to nie jedyne zagadnienie wymagające naprawy. Nowozelandzki premier John Key zachował wymowne milczenie w dyskusji o roli, jaką odegrał jego kraj w procederze prania brudnych pieniędzy na Wyspach Cooka, awansujących na mekkę oszustw finansowych. W Wielkiej Brytanii torysi bezczelnie starali się zamieść pod dywan partyjne machinacje ze spółkami typu offshore. W tym samym czasie Jennifer Shasky Calvery dyrektorka urzędu podległego Departamentowi Skarbu Stanów Zjednoczonych zajmującego się ściganiem przestępstw finansowych ogłosiła rezygnację z zajmowanego stanowiska, by podjąć pracę w HSBC, jednym z najbardziej skompromitowanych banków na świecie, który nie bez powodu obrał Londyn na główną siedzibę. Tak oto skrzypienie dobrze znanej karuzeli kadrowej przechodzi w ogłuszającą ciszę w sprawie tysięcy wciąż nieznanych beneficjentów spółek fasadowych w rajach podatkowych. Ich właściciele po cichu modlą się o to, by następca Calvery był pozbawiony kręgosłupa moralnego wzorem jego poprzedniczki. To kusząca perspektywa, by w obliczu takiego konformizmu politycznego ulec defetyzmowi i zaakceptować status quo, a „Papiery z Panamy” uznać za jaskrawy przejaw postępującego upadku moralnego społeczeństwa.
    http://wiadomosci.onet.pl/prasa/rewolucje-czas-zaczac/3qb6qr
    ===========

    A poza takimi szczegółami, demokracja jest najlepszym z systemów- dla oszustów…..

  83. Konsekwencją powyższych porażek jest upadek moralny społeczeństwa i nowego systemu, wciąż nazywanego kapitalizmem, a w rzeczywistości będącego niczym innym jak niewolnictwem ekonomicznym. W systemie, naszym systemie, niewolnicy nie są świadomi swego statusu, nie znają swych panów żyjących w świecie równoległym, a niewidzialne kajdany starannie ukryto pod stosem zawiłych aktów prawnych. Globalny rozmiar szkód powinien wybudzić nas z letargu.

    Powód do niepokoju jest tym większy, że alarm wszczął pojedynczy whistleblower. To sygnał świadczący o tym, że zawiodły mechanizmy kontrolne demokracji i doszło do awarii całego systemu o skutkach trudnych do przewidzenia. Nadszedł czas na konkretne działania i postawienie właściwych pytań.

    Historycy doskonale wiedzą, że podniesienie podatków czy nierówny podział władzy doprowadziły w przeszłości do wybuchu wielu rewolucji. Dawniej wojsko było skutecznym narzędziem ciemiężenia społeczeństwa. Obecnie podobną, a może nawet efektywniejszą rolę pełni odcięcie społeczeństwa od dostępu do informacji, nawet jeśli odbywa się ono w sposób zawoalowany. Na szczęście żyjemy w czasach dogodnych systemów do przechowywania danych i szybkich łączy internetowych działających ponad granicami państw. Wszystko wskazuje na to, że czeka nas kolejna rewolucja cyfrowa.
    ================

    TJ

    Masz kolejne pole do sporu…..
    Prawda to, czy jedynie przejaskrawienie?
    Jesteś niewolnikiem schematów, czy potrafisz SAMODZIELNIE wyciągać wnioski?

  84. We Wrocławiu kolejny dzień trwają niepokoje, marsze, zamieszki po tajemniczej śmierci chłopaka na posterunku policji.

    Sprawą opozycję liberalną próbują zainteresować środowiska lewicowe w Krytyce Politycznej, radiu TOK FM, Gazecie Wyborczej … .
    Jakoś bez powodzenia, bo opozycja liberalna (wolnościowa) pochłonieta obroną pryncypiów ustrojowych do takich pierdół jak tajemnicza śmierć na komisariacie najwyraźniej nie ma głowy. A może uważa, że jej nie wypada zniżać się do tematu śmierci na komisariacie? Może to przejaw jakiegoś dziwacznego opozycyjnego elitaryzmu?
    Zresztą chyba opozycja liberalna miała by problem by zainteresować taką tematyką opozycyjne masy, które najwyraźniej mają problem z powiązaniem swego werbalnego sprzeciwu wobec dyktatury z realistyczną śmiercią na komisariacie. To najwyraźniej dla nich dwa odrębne światy.

    Tragedia we Wrocławiu to swoisty test na demokrację w działaniu.

    Śmierć w takich okolicznościach w każdym normalnym kraju jest wykorzystywana przez opozycję do ataków na rząd. W każdym normalnym kraju tego typu tragedie skłaniają liderów opozycyjnych do udziału w demonstracjach, brataniu się z terroryzowanym ludem, wygłaszaniu mów w parlamencie o prawach człowieka i dyktaturze, odpytywaniu premiera i ministrów, nadzorowaniu śledztwa, udzielaniu pomocy prawnej.
    Czyli robieniu tego wszystkiego co w demokracji jest potrzebne do zjednania sobie ludzi i wygrania wyborów – przepraszam za cynizm.

    W każdym normalnym kraju tak się dzieje.

    Ale nie w Polsce walczącej z dyktaturą .

  85. „Liberalna opozycja nie interesuje się tzw. terroryzowanym ludem”

    Niby po co miała się interesować zjawiskiem czegoś, co nie istnieje. Użycie paralizatora przez policję, które doprowadziło do śmierci jest przedmiotem dochodzenia, jak w każdym demokratycznym kraju. Chuligańskie zamieszki muszą być powstrzymane. Opozycja może zainteresować się dochodzeniem, gdy wzbudzi ono podejrzenie o brak bezstronności w postępowaniu przez organy panstwa do tego powołane. Nie wszystko kurde co się dzieje i co łazi po ziemi jest polityczne.

    Symetryści-leniniści, do dziury!

  86. Zawieszenie 4 policjantów mających związek ze śmiercią zatrzymanego chłopaka nastąpiło po 3 dniach zamieszek i serii krytycznych pod adresem policji tekstów opublikowanych przez pisowskich publicystów na pisowskich portalach.

    Tak wiec to demonstraci i pisowscy dziennikarze wymusili na ministrze Błaszczaku zawieszenie policjantów. Zawieszenie w normalnym kraju (demokracji liberalnej) następujące tuż po zajściu.
    Demonstranci skrzykujący się na necie i pisowscy publicyści załatwili za opozycję liberalną całą sprawę.

    Nie wiem na jakiej podstawie opozycja liberalna miałaby mieć podejrzenia o braku bezstronności w postepowaniu organów państwa skoro całą sprawą ostentacyjnie się nie interesuje. A nawet wyraża elitarne obrzydzenie dla „chuligańskich zamieszek” – jak rozumiem niedopuszczalnych, karygodnych po śmierci zatrzymanego na komisariacie.
    Gdzie w świetle takiego podejścia miejsce na domniemanie „braku bezstronności”? Skąd dystansująca się do tej sytuacji opozycja liberalna miałaby powziąc takie domniemanie?

    I jak tę realną ufność w prawidłowe działania podwładnych ministra Błaszczaka pogodzić z deklarowaną krytyką jego dyktatorskich zapędów?

    Zagadkowy szpagat polityczny opozycji liberalnej. Nie wiem czy do wyborów można wytrwać w takiej pozycji.

  87. Bywalec 2
    24 maja o godz. 18:17
    Widać, że trochę zmądrzałeś. Lewa! Lewa!

  88. Prezes ze swojej rzeczywistości równoległej przemówił do ludu. Relacja wg onet.pl

    Musimy doprowadzić do odblokowania Trybunału Konstytucyjnego, który – żeby było jasne – sam się zablokował. Mógł spokojnie funkcjonować w oparciu o grudniową nowelizację, mógł nawet ją zakwestionować, ale zgodnie z prawem.”

    Trybunał sam się zablokował! No ludziska, o co wam chodzi? Przecież, to Trybunał Konstytucyjny wziął i się zablokował. I w Brukseli, czy przy ciasteczkach w Warszawie z Timmermansem premiera Beata oraz minister W. będą powtarzali dokładnie – panie Timmermans, co pan fanzoli nam tutaj? –Trybunał sam się zablokował. Takie jest nasze stanowisko. Jesteśmy gotowi do kompromisu. Timmenmans – takie oczy. No co się pan dziwisz? Sam się zablokował. Hmmm, tak – wydusił gość. O, idzie na ustępstwa, dąży do porozumienia -pomyślała Beata, trzeba będzie przywołać szefową kancelarii, by sformułowała odpowiedni komunikat dla mediów – że porozumienie jest blisko, ale na wszelki wypadek niech nie wkłada do niszczarki tego teksu, w którym jest mowa, że Timmermans kłamie.

    Jeszcze jeden kwiatek intelektualisty Jarosława – Trybunał mógł spokojnie funkcjonować, mógł nawet zakwestionować grudniową nowelizację, ale zgodnie z prawem.
    Panie Prezesie, to pan dziś doszedł do tego, że TK zakwestionował nowelizację ustawy o TK przeprowadzoną przez PiS, ale niezgodnie z prawem? Tak wynika z pana Prezesa wypowiedzi. Mógł zakwestionować, ale zgodnie z prawem. I w rzeczywistości zakwestionował – orzekł głosami kilkunastu sędziów, że nowelizacja ta, to knot z jakim jeszcze nie miał do czynienia TK. Żal, że było to niezgodne z prawem.

    Dalej Prezes raczył naświetlić sprawę Rzeplińskiego – głównego blokera Trybunału:

    „Nie ma cienia podstaw, by jego dzisiejsze działanie tolerować, czy, nie daj Boże, uznawać je za obowiązujące. Pan Rzepliński mówi: »Ja tej ustawy nie widzę, wobec tego ona nie obowiązuje«. To jest argument w demokratycznym państwie prawa? To, co dziś czyni Trybunał ze swoim prezesem, to kpiny z prawa” – zaznaczył prezes PiS.”

    Prezes ładnie się wyraził. Prawo, jakie prawo? Nie ma podstaw i nie będziemy tolerować. Nie to, że nie będziemy uznawać, ale nie będziemy tolerować. Coś jakby cień autorytaryzmu przemknął przez tę wypowiedź Prezesa. Trybunał kpi z prawa. Sam się blokuje. Nie będziemy tego tolerować.

    I jeszcze

    Prezes Pytany, czy TK jest w ogóle potrzebny mówi: „Oczywiście, że tak. W ramach zakreślonych w konstytucji. Problem polega na tym, że dzisiaj prezes i grupa wspierających go sędziów chcą go postawić na miejscu suwerena. Niestety, obawiam się, że do końca kadencji Rzeplińskiego na opamiętanie nie ma co liczyć. Nasze oczekiwanie końca kadencji prezesa wiąże się z głęboką nadzieją na przywrócenie prawnych ram działania Trybunału Konstytucyjnego, a nie z planami uchwalania ustaw niezgodnych z konstytucją. Chcę jasno powiedzieć – naszym celem są wyłącznie zmiany prawa zgodne z ustawą zasadniczą”.

    Kaczyński ocenił też, że elity europejskie nie są w stanie pogodzić się z demokratycznym wyborem Polaków. „Nie odpowiada im ten wybór, bo nie jest zgodny z ich interesami. To oczywiste. My z kolei zostaliśmy upoważnieni przez wyborców do obrony interesów Polski. Nie do podlizywania się komukolwiek, załatwiania czyichś interesów, tylko do stania na straży interesów naszego kraju. Z tej drogi nie cofniemy się ani o krok” – zaznaczył prezes PiS.”

    Mój komentarz c.d.
    Prezes dał wyraźnie do zrozumienia, że idzie na przetrzymanie, uprzejmie zapodał, że nie liczy na ”opamiętanie” Rzeplińskiego” do końca kadencji, co przekłada się na przetrzymanie problemu przez PiS w stanie pod korcem do września. Taki jest najwyraźniej plan Prezesa.

    Uderza maniakalne, uporczywe powoływanie się na pewną wymyśloną regułę ustrojową, którą Prezes wykoncypował na swoje prywatno-partyjne potrzeby jako wodza, ale by ta prywatność reguły nie kłuła w oczy suwerena, nakleił na niej etykietkę – reguła państwowa, prawno-ustrojowa.

    Otóż PiS interpretuje wynik wyborów jako decyzję suwerena, która jest placetem, carte blanche dla PiSu na wszystko, na dobrą zmianę, na naprawę Polski, na wykurzenie elit, na nietolerowanie Trybunału Konstytucyjnego, który sam się zablokował, na zagarnięcie na potrzeby partii mediów publicznych, spółek skarbu państwa, służby cywilnej i wszystkiego co tylko jest w zasięgu PiSu interpretowanym zdecydowanie i szeroko, jak najszerzej. Bo suweren udzielił nam swojego pozwolenia.

    Prezes podciągną pod przyzwalającą decyzję suwerena najogólniej wszystkie swoje działania nazywane teraz obroną interesów Polski. Już nie o „dobrej zmianie” idzie mowa, nie o „naprawianiu Polski”, tylko o obronie interesów Polski. Prezes jest tak elastyczny, że nadążyć nie można za jego stanowiskami. Na zagranicę trzeba łagodnie i poprawnie. Oni, tamte elity nie zrozumieli by takich obcobrzmiących terminów, jak „dobra zmiana”, czy „naprawa państwa”

    Ciekawa jest także dokonana przez Prezesa interpretacja polityczno-socjologiczna reakcji instytucji Unii Europejskiej na łamanie konstytucji przez PiS w Polsce i zwalanie winy na innych (głownie na Rzeplińskiego) – elity europejskie nie chcą się pogodzić z wyborem PiSu do rządzenia w Polsce, ponieważ PiS nie „podlizuje się komukolwiek”, nie załatwia czyichś interesów (aluzja do obcych w Polsce), tylko stoi na straży interesów naszego kraju.

    Slogany quazinacjonalsocjalistyczne wiecznie żywe -zagraniczni kontrahenci krajowych agentów chcą zniszczyć partię, która jest pierwsza uczciwa partią u władzy w Polsce. Partia ta – PiS jest prześladowana przez zagranicznych mocodawców poprzednich władz, nękana interwencjami z Zachodu, jest w zasadzie otoczona zewsząd przez zagraniczne elity.

    A poza tym, co Prezes wie o elitach europejskich? Podejrzewam, że tylko tyle, że są i że brużdżą Polsce z oddali, to znaczy Polsce pod rządami PiSu, to znaczy brużdżą PiSowi jako partii stanowiącej niebezpieczeństwa dla elit.
    Niezwykle subtelna analizę polityczną przeprowadził Prezes. Tylko pozazdrościć wiedzy i przenikliwości wodzowi. On zawsze jest gotów, zawsze wie, co jest grane i nigdy się nie cofa.
    Pzdr, TJ

  89. A propos demokracji, która jest tematem dzisiejszego felietonu red Passenta

    Ciekawe wieści dochodzą z Austrii.

    Czy kandydat Norbert Hofer złoży odwołanie wyborcze motywując to fałszerstwami?
    Ma na to 48 godzin od momentu ogłoszenia wyników.

  90. ”Czy kandydat Norbert Hofer złoży odwołanie wyborcze motywując to fałszerstwami?
    Ma na to 48 godzin od momentu ogłoszenia wyników.”
    Moim zdaniem raczej nie. Czeka na swoją kolejkę.

  91. ”Prof. Wołek ocenia PiS”
    Temat zastępczy.
    Pomiędzy ograniczoną (zawsze i z definicji) suwerennością a klasą polityczną ulepioną z wazeliny (a taki jest cały POPiS) jest wiele opcji.

  92. mayor
    24 maja o godz. 18:10
    Poczekaj , zobaczysz. To zdanie jest wyrwane z kontekstu celowo.

  93. Czy istnieje jeszcze w tzw. komunikacji międzyludzkiej w Polsce coś takiego jak „temat NIE zastępczy”? Czyli taki, który czegoś „NIE przykrywa”?
    Tłumaczyć tym można wszystko w zależności od intencji.
    Albo coś trzeba zlekceważyć, umniejszyć, albo wprost przeciwnie – nadąć jak balon.

  94. mayor
    24 maja o godz. 18:10
    Tu cytuje bez wyrwania z kontekstu wypowiedź

    „Frans Timmermans stwierdził tuż po spotkaniu z Beatą Szydło, że premier wyraziła wolę współpracy z KE. – Zgadzam się z panią premier, że to wewnętrzny problem Polski i jego rozwiązanie może zapaść tylko wewnątrz kraju – powiedział wiceprzewodniczący KE.

    – Biorąc pod uwagę, że premier powiedziała wprost, że wraz z innymi siłami politycznymi chce rozwiązać konflikt i że rozwiązanie będzie trwałe to KE dołoży starań, aby wesprzeć te działania – stwierdził Timmermans.”

    Czyli Pani premier obiecała, że chce rozwiązać konflikt wspólnie z opozycją. Timmermans zastrzegł, że KE wesprze jedynie w przypadku gdy zaproponowane rozwiązanie będzie rokowało trwałe załatwienie sprawy.
    Znając polityków PiS nic z trwałego załatwienia nie wyjdzie , współpraca z opozycją będzie wyglądało tak jak obecnie (PiS wysłało obserwatora).
    To gra na czas.
    Jest jasne, że Unia nie może rozwiązywać sprawy polskiego TK. Wypowiedź więc nic nadzwyczajnego nie wnosi. Jednak gdy PiS będzie liczył, że może w nieskończoność przewlekać nierozwianie TK, to się pomyli. Odsuwanie problemu nie jest żadnym jego załatwieniem. Ten niezałatwiony problem bedzie cały czas bił w Polskę.

  95. Indoor prawdziwy
    24 maja o godz. 22:35
    Nie wyłapałeś istoty wypowiedzi, a mianowicie tych zdan które tu cytuję
    „Uważam, że ten rząd po prostu nie myśli na trzy ruchy do przodu. Jego działania są głównie reaktywne, a jeśli toczy się gra, to tylko z wewnętrznymi graczami. PiS jest dobry tylko w polityce opierającej się na gierkach, natomiast w ogóle nie ma pomysłów na strategię długookresową”
    Uważam że trafia to w 10 , bo jak oceniam to cała polityka PiS wygląda na jedną wielka improwizację i politykę wyłącznie reaktywną.

  96. „Zawieszenie w normalnym (demokratycznym) kraju następujące tuż po zajściu”

    Otóż nie zawsze, a częściej nie. W świeżo demokratycznym kraju ludzie mają obraz wyidealizowany, niebiański.

    I jak w Niemczech (Bremie?) nic po zajściu nie nastepuje, lecz wymaga obywatelskiej interwencji; gdy w USA (Ferguson) muszą być zamieszki; gdy w Polsce (Wrocław) policja rozmawia z rodziną ofiary i zawiesiła policjantów, już to zrobiła a jest raptem 2 dni od wypadku … to wrażliwe serce „liberalnego demokraty” bije mocno bo w tym kraju „opozycja liberalna nie brata się z terroryzowanym ludem”, TERRORYZOWANYM LUDEM.

    Jak już symetrysta podszywający się pod liberalnego demokratę coś palnie, to człowiek tylko się raduje, że w tym międleniu haseł, w tych mentalnych zamieszkach uczestniczy z rzadka i z oddali.

  97. Polacy (i nie tylko) nie chcą już umierać za demokrację, bo demokracja gnije, prawdopodobnie osiągnęła swój kres. W tzw. systemach demokratycznych wygrywa dziś ten, kto ma pieniądze na zakup skuteczniejszych kampanii manipulowania opinią publiczną. Dlatego w tak wielu krajach ludzie muszą wybierać między dżumą a cholerą. W Polsce demokrację dodatkowo deformuje system wyborczy (np. o wygranej decyduje miejsce na liście, które przydziela szef partii).

    Co do suwerenności, to trzeba przyznać, że to hasło bardzo się PiS-owi udało, bo porusza czułe struny w polskiej duszy narodowej, która ma od pokoleń wprogramowaną walkę z zaborcami i okupantami. Polska dusza narodowa chyba jednak zapomniała, że kilkanaście lat temu oddała Unii Europejskiej część suwerenności w zamian za bardzo wymierne korzyści, a opozycja nie robi nic, żeby np. przypomnieć polskiej duszy narodowej, jak wielu Polaków żyje obecnie bezpośrednio lub pośrednio z dotacji unijnych, i co by było, gdyby tych pieniędzy nagle zabrakło.

    Z drugiej strony wszyscy wiemy, że nagła utrata unijnych korzyści jest bardzo mało prawdopodobna. Gdyby Unia miała jaja, to powiedziałaby Kaczyńskiemu: albo przestrzegasz naszych norm, albo od pierwszego wstrzymujemy dotacje, odsyłamy do domu polskich emigrantów i wyrzucamy was z Schengen. Ale Unia nie ma jaj, tzn. nie ma takich możliwości, ona tak nie działa. Nie zrobiła nic Węgrom, nie zrobiła Austrii, nie zrobi też Polsce, i Kaczyński dobrze o tym wie. Ku rozpaczy opozycji w poniedziałek przedstawiciele KE oświadczyli, że oni nie stawiali żadnego ultimatum, a tak w ogóle to TK jest wewnętrzną sprawą Polski. Do polskiej opinii publicznej dotarł więc kolejny komunikat, że Unią nie należy się przejmować, tylko trzeba z niej doić ile się da, jak z każdego frajera. Za kilka lat dotacje i tak się skończą, a co będzie z Unią, też nie wiadomo.

    A tymczasem notowania PiS nadal rosną:
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,PiS-umacnia-sie-na-pozycji-lidera-Najnowszy-sondaz,wid,18348500,wiadomosc.html

  98. „A tymczasem notowania PiS nadal rosną”

    Mój komentarz tak dla porządku,
    Komentarz wp.pl o treści:
    „Już prawie 40 proc. Polaków popiera Prawo i Sprawiedliwość,”
    jest przesadzony. Sondaż dotyczy tych obywateli, którzy deklaruję udział w wyborach. To nie jest 100 % Polaków, a dużo mniej. Wiec te prawie 40 % tyczy się tylko deklarujących gotowość do udziału w wyborach.

    Po drugie liczba deklarujących udział oraz liczba biorących udział w wyborach są bardzo różne. Liczba biorących udział w wyborach parlamentarnych w ostatnich latach oscyluje wokół 50 %.

    Po trzecie sondaż badający ilość deklaracji oddania głosu na daną partię, to jeden z typów sondaży. Są jeszcze sondaże popularności, sondaże zaufania oraz sondaże badające opinie obywateli, co do tego, w którym kierunku zmierza rozwój sytuacji w Polsce – złym czy dobrym.
    Pzdr, TJ

  99. „I jak w Niemczech (Bremie?)”

    Nie wiem o co chodzi. Może w Kolonii po masowym molestowaniu?

    Tam sprawą zajęła się opozycja z prawdziwego zdarzenia wywlekając matactwa i wymuszając dymisje w policji, kryjącej fakty molestacji.
    O takim właśnie działaniu opozycji myślałem.

    Natomiast zadziwiającą w swej naiwnościnaiwną (delikatnie to określając) jest teza, że do zawieszenia wrocławskich policjantów doprowadziły rozmowy władz policyjnych z rodziną ofiary. Po prostu rozczulające – chłopaki od Błaszczaka wzruszeni rozmową z pogrążoną w żałobie rodziną w odruchu serca zawieszają swych kumpli.
    Co nie ma oczywiście najmniejszego związku z transmitowanymi przez stacje tv zamieszkami wokół komisariatu.
    Podejrzewam, że nawet Błaszczak bojąc się ośmieszenia tego by tak nie podał.

    Jedynym wytłumaczeniem dla tej tezy może być to, że najwyraźniej mentalnie do opozycji liberalnej jeszcze nie dotarło, że jest w opozycji. Opozycja liberalna mimo, że straciła władzę czuje się jakby nadal rządziła i kryć musiała swoją policję.
    I robi to jak umie – niestety.

    Jeszcze raz więc pytam – jak się ma ten infantylny obraz aparatu przemocy państwa, to czułe zaufanie do policji do deklarowanej przez opozycję liberalną walki z dyktaturą?
    Kto tę dyktaturę, którą opozycja liberalna straszy niby ma wprowadzać w życie jak nie policja.
    Na zapyziałych komisariatach, po nocy … .

    Ps. Dodam, że pisałem o normalnych, demokratycznych krajach więc nie mialem na mysli zamieszek po policyjnym morderstwie w Ferguson.

  100. @ mr.off, 24 maja , 6:47

    18 % ktore chwycilo sie brzytwy po wpadnieciu z pod deszczu pod rynne ( PRL/III RP ),
    nie akceptuje losu zgotowanego im przez jajoglowego aktywisty kk,
    Tadzia ,, Konrada ” Mazowieckiego.
    Gangrena pozostawienia bez srodkow do zycia robotnikow i chlopow atakuje teraz caly organizm panstwa.
    Krasnal Ogrodowy jest rezultatem gnicia III RP i zeby zmienic sytuacje
    trzeba naprawy bledow i wypaczen minionego okresu.

  101. maciek.g
    24 maja o godz. 23:07

    Maciek, sam jestem ciekaw, czy pani premier rzeczywiście ma jakieś konkretne propozycje rozwiązania konfliktu, czy też jest to tylko gra na zwłokę. Myślę, że jednak mamy do czynienia z grą, w której Frans Timmermans zgodził się przyjąć udział. Z jego słów jasno wynika, że Komisja Europejska ma polskiej opozycji kompletnie dosyć. Słowa są uprzejme, ale oznaczają one: Walcie się panowie Schetyna, Petru i Kijowski! Sami sobie ukręciliście z panem Rzeplińskim ten pasztet. Daliśmy się na chwilę wciągnąć w te wasze awantury, ale na tym koniec. Przegraliście wybory i już pora się z tym pogodzić. KE dołoży starań, by więcej nie ingerować w polskie sprawy i nie utrudniać pani premier i tak już trudnej sytuacji.

    To w rzeczywistości powiedział Frans Timmermans, a ja od siebie dodam: Sytuacja rozwiąże się sama wraz z odejściem Rzeplińskiego, co nastąpi najpóźniej w grudniu. Gdyby mu jednak pozostała jeszcze kropla rozsądku, mógłby wcześniej złożyć rezygnację. Złoży?

  102. @wiesiek59
    24 maja o godz. 17:34
    „NIKT nie wie, jak się potoczą losy naszej cywilizacji, żyjemy w epoce przełomu.”
    Nie podoba mi się twoja krytyka demokracji jako ustroju państwa w sytuacji, w której nie mamy lepszej prozycji(?). Taka krytyka to jałowe krytykanctwo…

  103. zetus1
    25 maja o godz. 5:54

    Do lat osiemdziesiątych, udział płac w PKB krajów zachodnich rósł.
    Po zlikwidowaniu konkurencji ideologicznej i otwarciu na Azję, zaczął spadać.
    Popyt wewnętrzny krajów zachodnich ratowała ekspansja kredytowa, ale ten model się wyczerpał.
    Demokracja umozliwiła przejęcie władzy konglomeratom przemysłowo- finansowym, bez ponoszenia odpowiedzialności za położenie obywateli, których dostęp do pracy, został drastycznie ograniczony.
    Regulacje prawne, przyjęte pod naciskiem korporacji, umożliwiły unikanie podatków, co jeszcze bardziej wpłynęło na stan finansów publicznych i mozliwości państw finansowania usług publicznych.
    Próby opodatkowania najbogatszych, likwidacji rajów podatkowych, spełzły na niczym.

    Potrzebny jest nowy model funkcjonowania demokracji, zasilania kas państwowych, zagwarantowania popytu na rynku wewnętrznym.
    To wszystko sie z soba wiąże.
    Demokracja jest dobra, na pewnym poziomie rozwoju.
    Gdy ten poziom drastycznie spada, demokracja przestaje funkcjonować, spełniać swą rolę, bo zmieniły się warunki brzegowe.
    Próba obrony miejsc pracy, jej warunków, zdobyczy socjalnych, tocząca się w Grecji, Francji, Hiszpanii, przeciwstawianie się rozwiązaniom mającym cofnąć krwawo zdobyte w poprzednim stuleciu prawa pracownicze, to jeden z przejawów niewydolności obecnego modelu.

    Korporacyjnym decydentom marzą się wolni najmici na skinienie, o przysłowiowych płacach z Bangladeszu. Interesują ich zyski, nie biologiczne roboty wykorzystywane w produkcji i usługach.
    Ich losem ma się zająć pozbawione dochodów Państwo.

    Krytyka, krytykanctwo, jałowość……
    Problem w tym, że nikt nie ma pomysłu na rozwiązanie problemu.
    Jedna z koncepcji, to dochód obywatelski, możliwy w krajach rozwiniętych i poddawany testom i dyskusji w Finlandii i Szwajcarii.
    Coś z nadmiarem tej „mierzwy ludzkiej” trzeba zrobić….

  104. Mayor wierny aktualnemu wariantowi rzeczywistości równoległej opisanej przez Prezesa sprowadza problem łamania konstytucji przez ekipę rządzącą z PiSu (w Sejmie, rządzie i na urzędzie prezydenta) do prostego konfliktu Timmermans – Rzepliński, w którym Timmermans wreszcie zrozumiał, przejrzał pod wpływem rzeczowych wyjaśnień grającej lub nie grającej na zwłokę premier Beaty Szydlo, że tu nie chodzi o żadne łamanie konstytucji i i pryncypiów ustrojowych, tylko o zwykłe personalne przepychanki w opozycji. Powiedział – walcie się i wyjechał. Nie ma to jak zasięgnąć informacji z pierwszej ręki, od najbardziej prawdomównych polityków w Polsce.
    Timmermans już urobiony. Zapraszajmy dalszych. Do września będą nasi.
    P\dr, TJ

  105. Bledem PiS-u w latach 2005-2007 bylo zalozenie, ze jest mozliwa rewolucja bez rewolucji. Okazalo sie, ze nie mozna przeprowadzic lustracji bez lamania prawa.

    Blad zostal skorygowany i tym razem coraz wiecej madrych ludzi (np. Goscie Passenta) nazywa obecne rzady PiS-u rewolucja. Ale tym razem PiS tez popelnia blad, myslac ze mozliwa jest rewolucja bez kontrrewolucji. Nb. grzeczne protesty KOD-u wprawdzie nie sa kontrrewolucja, ale sygnalizuja jej nadejscie.

    Trzecia proba PiS-u (kiedys tam) tez zakonczy sie fiaskiem, bo blednym zalozeniem bedzie mozliwosc stlumienia kontrrewolucji bez ofiar po obu stronach barykady. I to bedzie ostatni boj, bo zwolennicy PiS-u nie sa sklonni do umierania za Prezesa.

  106. Właściwoścoi rzeczywistości równoległej udzielane przez Prezesa ,mediom zakorzenione są już solidnie w aktywie PiSu. Posłanka PiSu Bernadeta Krynicka zabrała głos na temat problemu „donoszenia opozycji na Ojczyznę”. Powiedziała ona w katolickim Radiu Nadzieja:

    „Nasza opozycja – Polacy, jeżeli są to Polacy, jeżdżą do zachodniej Europy, do Brukseli i donoszą na nasz kraj. Chcą, żeby UE wymusiła na nas pewne zachowania, które są niezgodne z konstytucją”.

    „Dla mnie człowiek, który donosi do obcego państwa to jest zdrajca i tak naprawdę powinien wisieć na stryczku. Taka jest prawda”

    „… Zdrajca to jest zdrajca! Co robiono ze zdrajcami narodu? ”

    I tak oto mamy prawdziwa dobrą zmianę. Teologia miłości w wykładni szerzonej przez otoczenie Prezesa staje się teologią wieszania. Prezesa – naczelnego teologa świeckich w PiSie teorie są z dużym zaangażowaniem kolportowane w dół, do ludu. Jeśli się nie skończy donoszenie, to nie pozostanie nic innego jak wieszanie.
    Jakieś pocieszenie można znaleźć w tym, że być może nie będą to Polacy.
    Prezes-teolog wyjawił publicznie, że nie ma tak – za friko uzyskać przebaczenie, najpierw musi być przyznanie się do winy, potem słuszna kara. Przebaczenie w teologii Prezesa, to zdaje się dekonstrukt, by posłużyć się jego słowotwórstwem, ozdóbka, narracja.

    Infantylne politykierstwo jest często spotykane na wszystkich szczeblach PiSu (prawdę mówiąc, to znak firmowy PiSu), ale żeby aż tak, jak do politykowania zabrała się posłanka PiSu w katolickiej rozgłośni?
    Pzdr, TJ

  107. Administracja George’a H. W. Busha i jego minister spraw zagranicznych James Baker honorowali obietnicę Reagana, jaką złożył on Gorbaczowowi i uzyskał za to zjednoczenie Niemiec, obiecując że NATO nie przesunie się nawet o jeden cal na wschód.
    Skorumpowani Clintonowie, dla których akumulacja bogactwa wydaje się najważniejszym celem w życiu, pogwałcili gwarancje, udzielone przez Stany Zjednoczone, które zakończyły zimną wojnę. Dwóch pajacykowatych prezydentów – George W. Bush i Obama – kontynuujących politykę Clintona, utraciło kontrolę rządu Stanów Zjednoczonych na rzecz neokonserwatystów, którzy natychmiast odnowili Zimną Wojnę, wierząc w swoją nieposkromioną pychę i arogancję, że Historia wybrała Stany Zjednoczone, aby sprawować hegemonię nad światem.
    W ten sposób szansa ludzkości na pokój została stracona razem z amerykańskim przywództwem świata. Pod wpływem neokonserwatystów, rząd Stanów Zjednoczonych porzucił swą subtelną siłę i jej zdolność do doprowadzenia świata do harmonijnej egzystencji, ponad którą wpływ Ameryki mógłby górować.
    http://przeglad-socjalistyczny.pl/opinie/sprawy-midzynarodowe/1351-rygielski
    ================

  108. …widocznie Europa nudzi sie !!!! dawno nie bylo ,,wojny,,a prawica az piszcze ostrzy szable i pierze sztandary aby byc gotowym na sygnal ,,rozlewu krwi ,,Kosciol katolicki jest tak oslepiony pycha ze nawet blogoslawi to ,,zlo,,co szykuja wierni !!Czas opamietania musi nadejsc bo inaczej tu w Polsce i Europie naprade moze byc tragicznie ,przykladem jestesmy my sami Polacy ,politycy ktorzy maja wizje zmian ida na oslep nie wiedzac czy naprawde bedzie lepiej !!!Tylko w madrosci jest sila i Bogu ktory nie pozwoli oszukiwac siebie i zatrzyma pyche a da nam laske odnowy w duchu swietym i opamietamy sie uginajac kolana przed Ojcem Bogiem !!!

  109. Poslowie zawodowi „nie maja pieniedzy bo sa uczciwi”
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/56,114884,20132255,znani-poslowie-i-ich-zycie-na-kredycie,,1.html#MT

  110. Piasek w Michnikowych (?) trybach albo give up , ale gl. chodzi o komentarze do tych rewelacji . Last time
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/56,114884,20132255,znani-poslowie-i-ich-zycie-na-kredycie,,1.html#MT

  111. olborski
    Nic się nie otwiera, wiec może to był piesek przydrożny.

  112. turkmen
    To w końcu jak ma być?
    Z jednej strony podnieśliśmy się (podobno) z kolan dzięki „dobrej zmianie”, a z drugiej PAD wciąż spektakularnie klęczy z różnych okazji około państwowych, oczywiście z udziałem kościoła, bo jakże by inaczej.
    Proponujesz, by wszyscy (?!) ugięli kolana przez Bogiem Ojcem, który zatrzyma pychę i da łaskę odnowy.
    Chyba jako pierwsi powinni zainteresować się tym kapłani, nie mająca sobie równych w pysze grupa zawodowa, wymagająca w skali masowej zdecydowanego powrotu do ewangelicznych źródeł nauki, którą głoszą, kompletnie jej nie przestrzegając.

  113. Londynski Guardian pisze dzisiaj , ze gwaltowny wzrost popularnosci partii radykalnych w Europie ma te same przyczyny, ale poszczegolne spoleczenstwa znajduja rozwiazania oparte na wlasnej historii.
    Doswiadczone latami faszyzmu Hiszpania, Grecja i Portugalia glosuja na socjalizm, podczas gdy Polska i Wegry eksperymentuja z ideologia nacjonalistyczna.
    http://www.theguardian.com/world/2016/may/25/across-europe-distrust-of-mainstream-political-parties-is-on-the-rise

  114. tejot
    25 maja o godz. 8:29

    Tejot, zamiast snucia swoich wariacji wokół postu mayora, które z pewnością nikogo prócz Ciebie nie obchodzą, może napisz po prostu, jak Ty odczytałeś słowa Fransa Timmermansa.

  115. ”Doswiadczone latami faszyzmu Hiszpania, Grecja i Portugalia glosuja na socjalizm, podczas gdy Polska i Wegry eksperymentuja z ideologia nacjonalistyczna.”

    A może to jest tak, że Polska i Węgry (i Słowacy) doświadczenie socjalizmem mają za sobą ? Nie wiadomo co w tej kategoryzacji mają robić Czesi! Nacjonalizmu tam ani grama, a Brukseli pokazują środkowy palec.

  116. Nie bylo mnie na blogu ponad 3 tygodnie, bylem na polnocnej polkuli
    a tam robi sie z dnia na dzien coraz bardziej ,,goraco” nie ma jak
    w domu stad wszystko wyglada jakby mniej groznie.

    http://kacap-z-moskwy.livejournal.com/331198.html

  117. Kto podał tezę, że „do zawieszenia wrocławskich policjantów doprowadziły rozmowy władz policyjnych z rodziną ofiary”

    Nikt nie podał. Sama powstała w głowie symetrysty-leninisty. Dlań z tekstu: policja rozmawia z rodziną ofiary i zawiesiła policjantów, już to zrobiła a jest raptem 2 dni od wypadku jasno jawi się ta teza właśnie. Skąd i po co? No aby znów dowodzić, że polska opozycja nie jest z prawdziwego zdarzenia. Razem z Pegidą – to sa opozycje. Symetryście to pasuje, a że jest rozgorączkowany, nie ma cierpliwości by poczekać na rzetelne fakty, więc manipuluje tym co jest i przyrównuje czas, który upłynął od tragicznej śmierci we Wrocławiu do „matactw policji kryjącej fakty molestacji” (oczywiście w Kolonii a nie w „Bremie?” – znak zapytania umyślnie postawiłam). Teoria ndrzędna separatysty kręci się wokół wyczekiwanie na jakąś opozycję, która zmiecie te mieszczańskie, liberalne, poprawne politycznie, otwarte na imigrantów i świat, przyjazne uchodżcom wymysły klasy średniej omamionej skompromitowanym neoliberalizmem … itd itp.

    No niech już nadejdzie ta mesjańska chwila, niech pojawi się ta opozycja, niech przejmie władzę, czy tylko obali ten zgniły porządek, niech już to to spłonie i zawali się w dymiące zgliszcza, juz nie mogę wytrzymać, chcę to zobaczyć, niech już skończą z tą kroniką faktów rzeczywistych, niech zaczną wreszcie grać ten film prawdziwy …

  118. Wschodzaca gwiazda Jablonowski; ale skad oni go wytrzasneli ?.
    Chociaz Jablonowscy na kartach polskiej historii od wiekow byli
    od zawsze,zajmojac czesto bardzo wysokie stanowiska.

    https://www.youtube.com/watch?v=x_3YgdZ7DyY#t=444

  119. http://colonelcassad.livejournal.com/2705502.html

    Tego w Polskiej TV nie zobaczycie.

  120. „wokół wyczekiwanie na jakąś opozycję”

    A na co tu czekać?

    Przecież ona się sama pojawia, sama z siebie – tak jak we Wrocławiu wymuszając zamieszkami zawieszenie policjantów.

    Życie nie znosi próżni – również polityczne. Pochłonietą „totalną” samoadoracją opozycję liberalną po prostu zastąpią inni.
    Na demonstracjach pod komisariatami, strajkach, blokadach dróg … – tam gdzie się toczy realne życie polityczne.

  121. Giez; 14:16, czy to ci cos przypomina ?

    https://www.youtube.com/watch?v=DZ0XIEYYUwk

    Dochodzi polnoc,jestem zmeczony ide juz spac.

  122. Demokracja nowoczesna (od epoki Oświeceniu) jest tworem głównie mieszczańskim

    W Londynie, w Bostonie, w bardziej burzliwym stylu w Paryżu, kształtowali ją samodzielni ekonomicznie obywatele. A nie jacyś sankiuloci wyciągający rękę po datki, lub sięgający po nie z brukowcem w dłoni. Dlatego libdemokraci postawili na klasę średnią, na jej wzrost liczebny i stabilność ekonomiczną, oraz na powszechność praw obywatelskich, co jak wiadomo nie było łatwe do wprowadzenia – mam na myśli civil rights movement w USA (1954-1968). Życie polityczne toczy się przede wszystkim przy urnach, w parlamencie, w mediach, także na wiecach – najlepiej jest, gdy mają one charakter pokojowy, ale masowy (np. 4 VI 2016). W sądach ustala się prawdę kryminalną i racje cywilne.

    Burzenie tego porządku podobać się może niektórym potomkom szlachciurów albo włościan pańszczyźnianych. Niestety, to jest Polska właśnie.

    Oczywiście po wielkim sukcesie liberalnej demokracji nad sowietami machającymi marksistowskim sztandarem pojawiły się trudności i napiecia wynikające z globalnego liberalizowania, również w samych zamożnych krajach Zachodu. Rozrzutność opiekuńczego „państwa dobrobytu” (welfare state) nie ułatwia przezwyciężania i rozwiązywania tych problemów. W romantycznej duszy polskiej na dodatek kołacze się miłość do urawniłowki PRL.

    Na polskiej scenie mamy więc trójkąt, oby nie Bermudzki. Jest kaczystowski lewiatan, jest liberalna, prozachodnia opozycja w sejmie (poparcie dla niej się hartuje), i „po trzecie” jest nie wiadome ecie-plecie, bolszewickie, ale czy bardziej rewolucyjne niż PiS? Hurrrraaaa …

  123. Ted’dy bear
    25 maja o godz. 16:02
    Dobrze, że wróciłeś. Będzie mądrzej. Bo tu same byki, Bar Norty, Tejoty i inni nudziarze. Mdło się robi.

  124. Skąd Komisja Europejska wzięła informacje o zagrożeniu demokracji w Polsce?

    Otóż na pewno nie doniósł im o tym „Dziennik Gazeta Prawna”. Na jego łamach można za to znaleźć wyjaśnie jak w łonie KE zrodził się mit o braku demokracji w Polsce. Mowa o artykule pod tytułem „Brukselski blef”. Oto najistotniejsze fragmenty:

    „Dziennikarze DGP przejrzeli dokumenty Komisji Europejskiej, na podstawie których wobec Polski wszczęta została procedura ochrony państwa prawa. Wniosek jest smutny: zrobiono to bez żadnych ekspertyz i analiz prawnych.

    Nasz rozmówca zbliżony do rządu w lutym tego roku wystąpił o udostępnienie przez KE wszystkich ekspertyz dotyczących sytuacji w Polsce, którymi dysponowało Kolegium Komisarzy w czasie posiedzenia 13 stycznia, na którym podejmowano decyzję w sprawie sytuacji w Polsce.

    Oficjalna korespondencja, którą dysponuje nasza redakcja, trwała od 16 lutego do 23 maja. W pierwszych pismach urzędnicy unijni zasłaniali się tajnością ekspertyz, by na końcu przyznać, że w zasadzie ich nie było. A decyzję podjęto na bazie ogólnodostępnych informacji i komentarzy.

    Innymi słowy, „tajny” dokument Brukseli okazał się jedynie dość ogólnikową informacją w formie pytań i odpowiedzi. Nie było ekspertyz prawnych. Nie podjęto też prób zgłębienia problematyki związanej z Trybunałem Konstytucyjnym. Były jedynie generalne tezy przypominające, że „praworządność jest jedną z podstawowych wartości, na których opiera się UE”. Wydarzenia w Polsce, które zainteresowały kolegium, nie były analizowane na bazie opinii skonfliktowanych stron czy niezależnych obserwatorów.”

    Tak więc łańcuszek się zamknął. Z wytwórni „ogólnodostępnych informacji i komentarzy” hiobowe wieści o zagrożeniu demokracji w Polsce powędrowały do KE, by powrócić z jej pieczęcią do wytwórni, które z fanfarami ogłosiły światu, że KE jest zaniepokojena zagrożeniem demokracji w Polsce i podejmie odpowiednie kroki zaradcze. Co też się stało, z wiadomym skutkiem.

    Rodzi się pytanie, przy jakich warszawskich ulicach mieszczą się te wytwórnie?

  125. Witam piszących. Mam wrażenie, że Ustawa Antyterrorystyczna przyczynia się do ataków terrorystycznych (a może to jakaś ściema)? Pozdrawiam, M.

  126. ” … w bardziej burzliwym stylu w Paryżu, kształtowali ją (demokrację nowoczesną) samodzielni ekonomicznie obywatele.”

    http://c7.alamy.com/comp/D6EXW3/the-execution-of-robespierre-maximilien-franois-marie-isidore-de-robespierre-D6EXW3.jpg

    Stylowo bezbłędne!

  127. Mayor, łaskawie pominąłeś (a może zapomniałeś) opinię Komisji Weneckiej. Jak najbardziej oficjalnej opinii oficjalnego gremium oficjalnej organizacji o nazwie Rada Europy, której Polska jako państwo jest oficjalnym członkiem. O tej opinii wyraził się Prezes, że jest absurdalna, a więc pozostali wyznawcy rzeczywistości równoległej posłusznie przyjęli to oficjalne stanowisko Prezesa i udają, że opinii nie ma. A niektórzy z nich wieszać sa gotowi od zaraz, choćby od jutra.
    Pzdr, TJ

  128. znalezione w sici:
    „Przed nami kolejny etap rozgrywki Sorosa i Merkel z Kaczyńskim . Merkel dysponuje w niej swoim kolaborantem Tuskiem. Soros jest specjalistą w dokonywaniu przewrotów ideologicznych i kolorowych rewolucji . Używa do tego homolobby i lewactwo ,które opłaca i kontroluje .

    Można spodziewać się że już za pół roku ,kiedy pewne będzie ,że Merkel nie da Tuskowi drugiej kadencji , bo oddelegowuje go do Polski, aby przy wsparciu Sorosa i Merkel stanął na czele całej Targowicy i przeprowadził kolorową rewolucję i obalił Kaczyńskiego rozpocznie się jego ogromna aktywność w Polsce wspierana przez niemieckie służby ii ich siatkę kolaborantów i agenturę

    Atak połączonych sił lichwiarstwa , lewactwa , homolobby będzie zapewne doskonale skoordynowany. Banki i instytucje finansowe dokonają ataku na na złotówkę , na polska giełdę, i gospodarkę. Tusk stanie na czele rozruchów , których trzonem będą opłacani i wspierani finansowo przez Sorosa aktywiści homolobby i lewactwa

    Tusk to zwykłe popychadło możnych. Ale trzeba na niego uważać bo to pionek potężnych graczy , takich jak Merkel i Soros ”

    Z powyzszego wynika, ze zanosi sie na spektakl pod tytulem
    „Koszer Nostra kontratakuje”

  129. Muszynianka
    25 maja o godz. 16:27

    Bajki opowiadasz…..
    Życie toczy się co prawda na ulicach, ale DECYZJE podejmuje się w wąskich gremiach, za zamkniętymi drzwiami.
    Tak było, jest, i będzie.

    Klasa średnia rosła w siłę i dostatek, fakt.
    Powodowane to było przeciwwagą ideologiczną i konkurencyjnymi modelami gospodarczymi. Z chwila ich zaniknięcia- poza Chinami, które zdają sie być poza mozliwościami ataku, czy destabilizacji- klasa średnia zaczęła podlegac w krajach zachodnich atrofii.
    Spadać zaczął udział płac w PKB, zafałszowany dodatkowo gigantycznymi premiami managerów różnej maści.

    Na dodatek, cały wzrost gospodarczy większości tzw. państw rozwiniętych, oparty jest na wzroście długu i ujemnym bilansie handlowym.
    Środki czerpano skubiąc kraje rozwijające się, wymuszając nieproporcjonalne traktaty handlowe, wasalizując i przejmując inne gospodarki, manipulując kursem walut, oprocentowaniem kredytów.
    Prosperity ostatnich 40 lat to ciąg propagandy, przekłamań i generowania długu.

    Jako że krajów do skubania już nie ma, zadłużenie przekroczyło sporo ponad 100% PKB, gospodarka i ideologia oparta na liberalizmie zdaje sie zdychać.
    Czy zdechnie spokojnie, czy w paroksyzmach, konwulsjach, miotając się na oślep, w ciągu najbliższych kilku lat sie okaże.
    Ale, na kontynuowanie tej drogi, nie ma już paliwa.
    No i wyrosła konkurencja nie do ruszenia z przyczyn militarnych.
    Oni – jedyni na planecie- oskubac się nie dadzą bez walki.

  130. Dużo wrogów, duży honor.
    Merkel , Soros i Tusk to przecież nie wszystko.
    Co jest z Putinem, Clinton , Obamą , albo dla odmiany Trumpem ?
    Co jest z atakującą Polskę UE i Komisją Wenecką, oraz z NATO, które nie angażuje się dostatecznie w obronę Polski ?
    Co jest z Antykatolickim Franciszkiem w Watykanie ?
    Powstająca z kolan Polska jest nie tylko pozbawiona przyjaciół, ale wręcz okrążona przez wrogów i znalazła się w wpelni jej nierozumiejącego jej i nieprzyjaznej rzeczywistości.

  131. Wiesiek z kliką
    Grożą końcem świata i jak „Światkowie Jehowy” produkując regularnie nowe terminy i przyczyny do jego zaistnienia.
    Niedoczekanie wasze !!!

  132. W-59 jest wysłannikiem Putina i propagatorem „konkurencji” dla demokracji zachodniej, która „nie ma już paliwa”. A dokładniej – W-59 jest sprzedwacą GAZPROMU i Rosnieftu: kupujcie paliwo u nas, nie w AS.

  133. Bywalec 2
    25 maja o godz. 18:19

    Tłumaczyłem już, że na podstawie dostępnych danych, każdy z nas może tworzyć mniej, lub bardziej prawdopodobne scenariusze zdarzeń.
    Jednym z bardziej prawdopodobnych, jest colaps systemu finansowego świata zachodniego.
    Bez końca, pieniędzmi z powietrza, nie da się ratować kolejnych „za dużych by upaść”.

    Gdybys się nudził, zerknij na kilka wiadomości tyczących Deutsche Bank.
    Najlepiej, z niezależnych źródeł odczytaj informacje i prognozy.

    RZECZYWISTE środki finansowe, ma na świecie obecnie kilkanaście krajów, może kilkadziesiąt, ma trwałe nadwyżki handlowe.
    Reszta opiera swój żywot na generowaniu długu.
    Trzeba dokonać resetu…..jak?

  134. Muszynianka
    25 maja o godz. 18:27

    Konkurencyjne modele gospodarcze, oparte na innych schematach, istniały w:

    -Jugosławii
    -Iraku
    -Libii
    -Iranie
    -Syrii
    -Rosji
    -Chinach

    Kilka z nich udało się już zlikwidować.
    Nie ze względu na zagrożenie militarne, tylko niechęć do konkurencyjnych wzorców.
    Mogłyby nasladowców znaleźć……
    Niebagatelne znaczenie, miały też ich zasoby surowcowe i położenie strategiczne, idealne na założenie baz wojskowych kontrolujących obszar.

    Ps.
    Soros cię sponsoruje, czy jakieś inne NGO?

  135. rawen:25.05.2016 13:21

    Póki co to jesteśmy skazani na słuchanie bzdur nawiedzonego Antoniego powielanych przez nowe ,,narodowe media”: okazał się on reformatorem polskiego wojska. Minister uzasadnił tą swoją niepohamowaną chęć modernizacji polskiego wojska „nowymi wyzwaniami, obowiązkiem obrony ojczyzny i pozycją w NATO”. O jakąż „pozycję” tu może chodzić? Co konkretnego Antoni miał na myśli trudno zgadnąć. Jeśli zaś chodzi o „modernizację” naszej ,,dzielnej armii”, sprawa jest jasna. W grę wchodzi wyposażenie jej w nowoczesne kropidła p.panc. , drzwi od stodoły piątej generacji, które pozwolą zwyciężyć z każdym ruskim samolotem, samobieżne konfesjonały, mobilne ołtarze bojowe, kuloodporne sutanny, opanowanie metod desantu kapelanów na tyły wroga i ewentualnie wyszkolenie aniołów, które ochronią nas jak tarczą przed wrogimi rakietami. Z tak wyszkolonym i dobrze zaopatrzonym wojskiem- oczywiście pod komendą naszego niezrównanego ministra- ruszą nasze dzielni żołnierze z piosenką bronić przedmurza, mając na oku aby nie zgubić ani jednego guzika,ani jednego zamka błyskawicznego…
    ==========

    Niezłe podsumowanie wyczynów Macierewicza…..

  136. Wiesiek
    z ciebie Kasandra jak z przysłowiowej koziej dupy trąba , ale jak nie możesz się ograniczyć do opisywania rzeczywistości , tak jak ją widzisz z swojej jedynie słusznej szczurzej perspektywy, to prorokuj dalej i do skutku. Raz napewno będziesz miał rację i świat się zawali , ale prawdopodobnie tej satyswakcją nie dożyjesz.
    Obecny „kryzys” to pestka w porównaniu z innymi kryzysami , które ja już przeżyłem.

  137. Wiesiek
    Twoje informacje , że w współczesnych Chinach , albo Rosji istnieje inna forma gospodarowania jak ta kapitalistyczna, są co najmniej o 25 lat przestarzałe.
    Spójrz np. W czyjej kooperacji będzie budowany tak popularny w Polsce Nord Stream 2.

  138. Bywalec 2
    25 maja o godz. 19:30

    Kto KONTROLUJE gospodarke, czy firmy w Chinach, czy Rosji?
    Władzę sprawuje ten, kto KONTROLUJE……

    W literaturze, nazywa się to kapitalizm państwowy z ELEMENTAMI wolnego rynku- w mniej ważnych dziedzinach.
    To samo zresztą dzieje się w sporej części krajów świata, z demokratycznymi włącznie.
    Tzw marki narodowe, czy główni dostawcy strategicznych dóbr, są pod kontrolą państwa.
    Rzady nie pozwolą im upaść, tym bardziej że w latach tłustych są źródłem poważnych dochodów z dywidend.
    No i stabilizują rynek pracy.
    KOncern pod kontrolą państwa to norma wbrew pozorom, nie wyjątek.
    Na sprzedaż aktywów często wymagana jest- rzadko udzielana- zgoda parlamentu lub rządu. Fuzje czy przejęcia są na tym szczeblu blokowane.

    Skoro siedzisz tyle lat w Niemczech, interesujesz się polityką, to takie podstawowe rzeczy tyczące twego kraju powinieneś wiedzieć.
    Nie mówię tu o innych, sąsiednich.

  139. Wiesiek
    Pisząc o alternatywnych formach gospodarowania , zapomniałeś wspomnieć Ukrainę , której samodzielność była solą w oku UE i dlatego starała się ona podporządkować sobie i zniszczyć tą alternatywę systemową , za pomocą paktu stowarzyszeniowego.

  140. Wiesiek
    I gdzie jest teraz ta różnica według twojej teori między np. Niemcami , a Rosją , Chinami i resztą kapitalistycznego świata?

  141. tejot
    25 maja o godz. 17:09
    „Mayor, łaskawie pominąłeś (a może zapomniałeś) opinię Komisji Weneckiej.”

    Dziękuję za przypomnienie. Dziennikarze DGP właśnie ustalają skąd Komisja Wenecka wzięła informacje o zagrożeniu demokracji w Polsce.

  142. Bywalec 2
    25 maja o godz. 20:02

    Bo w rzeczywistości- tej realnej, a nie kreowanej przez media- różnicy nie ma….

    Ten kto kontroluje media, dyktuje prawo, kontroluje kraj i jego politykę.
    Czasem- w autokracjach- sam firmuje własnym nazwiskiem rządy i ponosi odpowiedzialność. Odium niepowodzeń, czy splendor sukcesu tyczy go osobiście.

    W demokracjach, bywają na stanowiskach politycznych marionetki.
    Lalkarze trzymają się w cieniu.
    To wyższa szkoła jazdy, omamiania tłumów.

  143. Co do Afganistanu, Gruzji, czy Ukrainy, sprawa jest banalna- BAZY służące do ekspansji i kontroli terytorium.
    Odskocznia do inwazji na Heartland.
    Bonusem w przypadku Afganistanu sa zasoby, w przypadku Ukrainy kanibalizacja zasobów ludzkich i rynek zbytu.

    Ile wydrukować trzeba było zielonych?
    parę ton, zaledwie……

  144. Po Ukrainie CIA skierowała swoje armaty an Putina w Kazachstanie. Tym razem szykują rewolucję koloru w kratkę. http://www.globalresearch.ca/kazakhstan-color-revolution-new-point-of-instability-in-central-asia/5527066

  145. Giez
    Tak sie cieszem ze tu jestes. W wienkszosci tu so sami analfabeci.

  146. Nuda, panowie, nuda. Zawsze zjeżdza na to samo, o ile nie na samolot.

    @Margit

    No właśnie. Jakoś „ataków” przybywa. Lada moment ustawa antyterrorystyczna wejdzie w życie. I gdzie ja wtedy znajdę takie obrazki jak pozamykają internety.

    https://scontent.cdninstagram.com/t51.2885-15/s320x320/e35/12677574_1720879364864026_584070373_n.jpg?ig_cache_key=MTIzNjczMTg2NjY5MjgyNDAzNw%3D%3D.2.l

  147. NeferNefer
    25 maja o godz. 21:27 – Ja miałam na myśli te podłożone bomby pod autami i to, że chodzi o policje; mimo groźnej sytuacji nie opuszcza mnie myśl o manipulacji. A, że od zawsze mam problemy z jasnym wyrażaniem się (zrozumiałym dla innych), to fakt. Czytam ciebie zawsze, wręcz czekam na twe wpisy. Kilku innych też śledzę. Dobranoc (ale za kilka godzin, jak to w zwyczaju dla sowy). M.

  148. mayor
    25 maja o godz. 20:18
    Aleś sobie wybrał rzetelny dziennik i dziennikarzy.
    Teraz nie dziwie się twoim wpisom skoro z takich źródeł czerpiesz głównie informacje polityczne

  149. NeferNefer

    „No właśnie. Jakoś „ataków” przybywa.”

    Usiłowałem w tej dyskusji jakoś zainteresować opozycję liberalną problematyką działania policji i służb pod pisowskim nadzorem.

    Ale jakoś bez powodzenia. Odpowiedziano mi wyżej, że porządni obywatele z klasy średniej ufają policji i służbom – procedurom i etyce tych środowisk.
    Najwyraźniej opozycja liberalna nie ma ochoty się tym zajmować.

    Zresztą to w niczym nie szkodzi, bo kto inny się tymi narastającymi zapewne problemami zajmie.

  150. Się zastanawiam, co złego ten Soros ludziom zrobił, czy inne NGO?

    Acha, Putin nie lubi NGO u siebie, a Soros … wiadomo, Koszer Nostra. Blog to jednak ściek, nawet inteligencko-lewicowy podobnież. Gdyby nie panie, które czytam z radosnym namaszczniem, to bym się odcięła od en passant.

    Więc co ten Soros ludziom narobił? – podrzucam temat, bo jeśli był już przerabiany, to go przeoczyłam.

  151. maciek.g
    25 maja o godz. 21:42
    „mayor 25 maja o godz. 20:18 Aleś sobie wybrał rzetelny dziennik i dziennikarzy. Teraz nie dziwie się twoim wpisom skoro z takich źródeł czerpiesz głównie informacje polityczne”

    Maciek, jakie masz anse do DGP? Proszę o dogłębną analizę ukazującą, w czym DGP ustępuje organowi Michnika, z którego Ty zdaje się czerpiesz całą swoją wiedzę o świecie.

  152. Jak wędrówka ludów to wędrówka ludów. A co!?
    Rząd niemiecki przyjął i przedłożył do parlamentu projekt ustawy o integracji uchodźców.
    Kolej na Węgrów – oni też powinni zintegrować jakoś tych uchodźców co przed uchodźcami z Niemiec uchodzą. Akurat kursu językowego nie trzeba, bo północny brzeg Balatonu odkąd pamiętam – latem przynajmniej – zawsze był obszarem niemieckojęzycznym. Zwykle rodziny z NRD i NRF spotykały się w tamtych stronach.
    http://www.br.de/fernsehen/das-erste/sendungen/report-muenchen/videos-und-manuskripte/deutsche-auswanderer-ungarn-116.html

  153. ”Się zastanawiam, co złego ten Soros ludziom zrobił”
    Wedle doniesień prasy węgierskiej (według szefa gabinetu rządu Orbana, Jánosa Lázára, na podstawie informacji od służb specjalnych ) Soros jest głównym sponsorem organizacji pro-imigracyjnych.
    http://magyarhirlap.hu/cikk/56308/Lazar_Janos_Soros_magyarorszagi_befolyasa_bizonyithato
    Biorąc pod uwagę, że 75% mieszkańców nie życzy sobie przymusowego przesiedlenia muzułmanów na Węgry, Soros działa na szkodę Węgier.
    Ciekaw jestem jak długo jeszcze Orban toleruje uczelnie Sorosa pn. ”Uniwersytet Środkowoeuropejski” w Budapeszcie. Cieszy go z Pragi raz-dwa wyrzucili.

  154. Biorąc pod uwagę, że w USA ostatnio wybudowano 1200 meczetów, a budowę finansowała Arabia Saudyjska, może doczekamy się czasów, gdy pod polską ambasadą w Waszyngtonie będzie Społeczny Komitet Kolejkowy, a firma Totalizator Sportowy zorganizuje Loterię Wizową.

  155. ”Cieszy go z Pragi raz-dwa wyrzucili.”
    Z Pragi czeskiej to oczywiście Czesi go wyrzucili.

  156. @wiesiek59

    „Konkurencyjne modele gospodarcze, oparte na innych schematach, istniały w:
    -Jugosławii
    -Iraku
    -Libii
    -Iranie
    -Syrii
    -Rosji
    -Chinach”

    Gleboka madrosc przemawia przez wypowiedzi komentatora sygnujacego swoje przemyslenia nickiem wiesiek59. Model gospodarczy Iraku rzeczywiscie byl konkurencyjny. Polegal na tym, aby dokonac inwazji na Kuwejt i sila wcielic Kuwejt jako jeszcze jedna prowincje Iraku. Wstretne kraje zachodnie nie chcialy zrozumiec, ze przylaczanie Kuwejtu a pomoca czolgow jest cacy i oki i ze Kuwejt i jego ropa nalezy sie Saddamowi jak psu buda. No i popsuly ten jakze wspanialy model gospodarczy.

    Model gospdarczy Syrii byl niewatpliwie konkurencyjny wobec panstw Zachodu. Dochod na glowe w Syrii (zanim wojna sie zaczela) wynosil ok 3000 dolarow rocznie, mniej wiecej tyle samo co w Egipcie, troche mniej niz w Tunezji. Dla porownania – dochod na glowe w Polsce to jakies 14-15 tysiecy dolarow, w Izraelu 36-37 tysiecy, we Francji ciutke wiecej, w Szwecji piecdziesiat tysiecy z okladem. Od razu widac, ze ten model gospodarczy Syrii byl bardzo konkurencyjny. Szwedzi sprzedaja auta Volvo, TIR-y Scania, systemy telekomunikacyjne Ericssona, Francuzi sprzedaja swoje Peugeoty, Citroeny, Renault, samoloty bojowe Dassault, polowa Airbusa to Francja. Zydzi z Izraela prosperuja znakomicie eksportujac bezpilotowce, elektronike, rakiety roznych typow, lekarstwa, oprogramowanie. Polska jest liczacym sie producentem i eksporterem okien, jachtow zaglowych i motorowych – ale i pojazdow szynowych (Pesa, Solaris). A co produkowala i eksportowala Syria? Na przyklad ten… albo ten tego… w kazdym razie „model gospodarczy” przynoszacy trzy tysiace dolcow roczie na glowe bardzo niepokoil kraje, ktore wypracowuja czterdziesci czy piecdziesiat tysiecy.

    „Model gospodarczy” Jugoslawii polegal na budowie Wielkiej Serbii i zaczal sie od serbskich samolotow bombardujacych Lublane. Zle i niedobre kraje zachodnie wtracily sie, kiedy dzielne i walecznie wojsko Wielkiej Serbii wypedzilo setki tysiecy Kosowarow z Kosowa.

    Rozumiem, ze bardzo wielu Polakom moze podobac sie „model gospodarczy” Iranu, ktory zasadniczo sprowadza sie do dwoch rzeczy: Pozyskac bron jadrowa i za pomoca broni jadrowej „zetrzec syjonistyczna kolonie z mapy”. Obawiam sie, ze uwielbienie i poparcie dla Iranu to zle ulokowane uczucia. Iran dopiero „ma miec” atom – a Zydzi w Izraelu maja juz w tej chwili szosty na swiecie co do wielkosci arsenal jadrowy. Nie chce martwic oana Wieska i jego druzyny – ale nie bedzie powtorki z rozrywki. A jesli bedzie – to bardzo wiele miejsc na swiecie zmieni stan skupienia, nie tylko na BW.

  157. @Indor Prawdziwy

    ” Soros jest głównym sponsorem ”

    Katoliku,

    zapomniales, ze nie tylko Soros – bo to przeciez w zmowie z Mossadem i z Michnikiem. A stoi za tym scisle tajny Naczelny Rabinat New York Times’a, w skladzie Aberspiegel, Eierweiss i Katz.

    A tak serio – to typowe, ze nawet inwazje muzulmanow na Europe, zapoczatkowana przez wojne domowa w Syrii (muzulmanie-Arabowie morduja innych Arabow-muzulmanow) male lebki oenerii oczywiscie usiluja zwalic na „Sorosa”.

  158. @Margit
    25 maja o godz. 21:37

    Wiem, ale to wszystko jedno co, każdy powód dobry (mówię o bombach) a poza tym zrozumiałam tak jak chciałaś. A zróżnicować muszą bo inaczej głupio by wyglądało. Tu bomba, tu coś na policję, wzmożenie jakieś czy cuś…
    Dzięki za miłe słowa, ja też czytam Twoje wpisy i uważam że jest ich zdecydowanie za mało. I tymczasem nie dobranoc bo ja też jestem sowa (zdarza się pisanie postów o 2 rano a przed 7 trzeba wstać)

    @Bar Norte
    25 maja o godz. 21:44

    Mnie o wiele bardziej interesuje samopoczucie tych policjantów których Płaszczak miał weryfikować po zajściu z jakąś pisowską córką (która nota bene „nie uznała orzeczenia sądu” czy jakoś tak się baranina wypowiedziała, biorąc przykład z polskiego nie-rządu o nieuznawaniu – to uważam za dzwon wręcz alarmowy! tempora i mores!) Oni wykonują swoją pracę dobrze a tu minister ich stawia pod publicznym pręgierzem na drugi dzień. Ale dobrze, dobrze, niech policja też myśli jak ich traktują…

    Część policjantów wykona co ma wykonać ale dyskomfort psychiczny jest jak u nie-policjanta. Przecież to też wykształceni ludzie zdaje się, po wyższej szkole w Szczytnie? Więc nie krakałabym nad etyką tak bardzo (ale troszkę) Czarne owce są wszędzie a policja i wojsko nie może sobie nie wykonać rozkazu ot, tak.

    ***
    Jak widzę „model gospodarczy” „aktywa” „koncern” „klasa średnia” „zadłużenie” to przewracam gałkami ocznymi.

  159. @Muszynianka

    „Więc co ten Soros ludziom narobił?”

    To samo co Michnik, Gross, Ariel Shanron, Benjamin Netanjahu, Agnieszka Holland, Roman Polanski czy Simon Wiesenthal. Zyd zywy, caly, zdrowy i nieprzerobiony na mydlo to dla oenerii stodolowo-zapalczanej okropnosc, potwornosc, obraza Boska i ewidentna anomalia, ktora domaga sie usuniecia.

    Byloby to straszne – ale jest tylko smieszne. No bo co ta oeneria dzis moze? Spalic kukle? Oeneria odgraza sie: „A na drzewach zamast lisci beda wisiec syjonisci” – ale moze niewiele, oprocz darcia ryjkow. Galezi pod dostatkiem, sznur w kazdym sklepie – ale skad wezma obiekty do wieszania?

  160. maciek.g
    23 maja o godz. 22:44

    „8 października poprzedni Sejm – przy sprzeciwie PiS – wybrał pięciu nowych sędziów TK”.

    No i pytanie, dlaczego zrobił to odchodzący Sejm? Takie to było pilne? Trzech sędziów urzędowało jeszcze blisko przez miesiąc, a dwóch przez dwa miesiące. W międzyczasie odbyły się wybory, które zmieniały konfigurację polityczną. Tym bardziej, że w dniu ich wyboru, 8 października, nie było wiadomo, kiedy zakończy się VII kadencja Sejmu i rozpocznie następna, przed 6 listopada, czy po 6 listopada? Parlament może wybierać sędziów tylko w swojej kadencji. Dwóch grudniowych sędziów wybranych zostało ewidentnie z naruszeniem prawa, trzech listopadowych z poważnym deliktem prawnym.

    „23 października posłowie PiS zaskarżyli ustawę do Trybunału Konstytucyjnego, ale 10 listopada wycofali swój wniosek”.

    To zrozumiałe, bo PAD mimo ponagleń i pohukiwań pana Rzeplińskiego nie przyjął ślubowania od „piątki” PO-PSL widząc, że wybrani zostali ze złamaniem i nadużyciem prawa oraz dobrych obyczajów.

    „do 10 listopada upływa już ponad miesiąc i prezydent nie reaguje”.

    Ależ reaguje, w ten sposób, że nie przyjmuje ślubowania „piątki”. Wie ponadto, że TK nie może się wypowiadać w sprawach uchwał sejmowych dotyczących indywidualnych wyborów. A tak przecież została wybrana „piątka” PO-PSL.

    „Dopiero 4 grudnia PO zaskarża swą ustawę i ty pleciesz że „PAD nie zaskarżył ustawy o TK, bo wcześniej zrobiła to Platforma Obywatelska”
    Te twoje wypowiedzi to jawne kpiny , traktujesz blogowiczów jak idiotów”.

    Spokojnie, spokojnie, to tylko mój błąd edycyjny, już wyjaśniam o co chodzi. 4 listopada 2015 TK wyznaczył terminy rozpraw wniosku PiS z 23 października 2015 na 24 listopada i na 21 grudnia 2015. TK rozdzielił więc wniosek posłów na dwie osobne sprawy. Czemu? Nikt nie wie do dziś, choć niektórzy domyślają się dlaczego.

    Poza tym jeśli domagasz się zaskarżenia czerwcowej ustawy o TK przez PAD, to tego samego mógłbyś oczekiwać od ustępującego prezydenta Komorowskiego, który jej nie odesłał do Trybunału, tylko ekspresowo podpisał – była to jego ostatnia ustawa? Jeszcze tylko wyznaczył możliwie najpóźniejszy termin wyborów, w nadziei, że stara kadencja jakoś zahaczy o 6 listopada. Natomiast dwaj sędziowie z terminów grudniowych mieli być wzięci siłą i pohukiwaniem o konieczności „bezzwłocznego zaprzysiężenia”. W ten sposób „piątka” miała być przepchnięta siłą, by TK miał skład 14:1 dla PO-PSL. Oczywiście sędziowie listopadowi byli z nominacji PO, a mniej pewni grudniowi z PSL – jest przecież kolejność dziobania, no nie?

    Na marginesie, również 4 listopada TK rozpatrzył życzliwie – po prawie dwu latach! – ustawę o OFE. Czyżby TK nie chciał zaburzyć „właściwego” przebiegu wyborów prezydenckich i parlamentarnych? To oczywiście złośliwość, przecież TK jest apolityczny.

  161. Bar Norte

    „Usiłowałem w tej dyskusji jakoś zainteresować opozycję liberalną problematyką działania policji i służb pod pisowskim nadzorem”.

    Twój wniosek jest całkiem słuszny, w systemie demokratycznym kontrola policji to rzecz całkiem normalna, nawet konieczna. Ja bym jednak ów wniosek nieco rozszerzył – o inwigilacje kilkudziesięciu dziennikarzy za rządów PO oraz umieszczanie agentury policyjnej (ABW) w organizacjach społecznych jak Pro Life, czy modlących się pod krzyżem przy Krakowskim Przedmieściu. Opozycja liberalna powinna to łatwo poprzeć, w końcu nie od parady nazywa się liberalna.

  162. mayor
    25 maja o godz. 21:54
    Wystarczy poczytać artykuły w tej gazecie i potem samodzielnie poszukać faktów i zestawić.
    tu masz przykład rzetelności kliknij i zobacz wielki tytuł „NASA chce pomóc w wyjaśnieniu katastrofy” i potem przeczytaj tekst
    http://gpcodziennie.pl/50992-nasachcepomocwwyjasnieniukatastrofy.html#.V0YQsCGAnkc
    ułatwiam cytując
    „Na podstawie bliźniaczej maszyny wykonany zostanie model tupolewa, który rozbił się w Smoleńsku. Jego badaniem zainteresowana jest słynna agencja NASA Na podstawie bliźniaczej maszyny wykonany zostanie model tupolewa, który rozbił się w Smoleńsku. Jego badaniem zainteresowana jest słynna agencja NASA . ”
    Nasuwa się pytanie czy NASA chodzi o badanie katastrofy czy modelu samolotu? bo z artykułu wynika, że modelu, a nie katastrofy.
    Nie wiem skąd oni wzięli to zainteresowanie się NASA badaniem tego modelu, bo w necie nic na ten temat nie można znaleźć.
    Akurat ta katastrofa została wyjątkowo dokładnie wyjaśniona, a tzw komisje PiS do jej wyjaśniania zbłaźniły się totalnie i to nie tylko z powodu ciągłej zmiany teorii zamachu , ale i wypowiedziach w sądzie panów „badaczy”
    tu w skrócie
    „Jeden z przesłuchanych świadków wskazał, że podstawą wniosków na temat katastrofy był „eksperyment myślowy” oparty na wiedzy pochodzącej z fotografii z miejsca katastrofy. Inny świadek formułował wnioski, opierając się na 40-minutowym kontakcie z niewielkim elementem metalowym, który jakoby pochodził z miejsca zdarzenia. Jako podstawę do formułowania wniosków wskazywano np. doświadczenie związane z lataniem samolotami w charakterze pasażera”.

    Śledczym udało się przesłuchać najsłynniejszego eksperta Antoniego Macierewicza – prof. Wiesława Biniendę z Uniwersytetu w Akron w USA. Czekali na niego od wiosny zeszłego roku. Profesor nie przekazał śledczym słynnej symulacji, która ma dowodzić, że skrzydło winno wytrzymać zderzenie z brzozą. Mówił, że nie jest dysponentem tych materiałów, ani programu komputerowego, jest to własność uniwersytetu (uczelnia twierdzi, że nie wydała na Biniendę ani dolara, pracował prywatnie). Profesor poprosił też prokuratorów o parametry skrzydła tupolewa. To ciekawe, bo bez tych danych nie da się stworzyć symulacji.
    Gdyby dziennikarze byli rzetelni dali by sobie spokój z pisaniem bredni na temat tej katastrofy.
    To co podałem to akurat jeden z bardzo wielu nierzetelnych i kłamliwych publikacji w tej gazecie.

  163. Bar Norte
    25 maja o godz. 17:09
    ” … w bardziej burzliwym stylu w Paryżu, kształtowali ją (demokrację nowoczesną) samodzielni ekonomicznie obywatele.”

    Rozumiem twoją niechęć do Oświecenia i rewolucji. Zapewne jako powstaniec umierałbyś na barykadzie w Vendée. 🙂

    A może jednak wolałbyś rządy prawa i prawników. Dura lex, sed lex, w końcu Saint-Just i Robespierre byli zawodowymi prawnikami. Po obaleniu ich tyranii do władzy doszli inni prawnicy, którzy utworzyli Dyrektoriat. Bonaparte nazywał ich szumowinami i łapówkarzami, a w końcu siłą obalił Dyrektoriat. Dyrektor Barras, też prawnik, który wcześniej głosował za straceniem Kapeta i miał na piersiach wytatuowane: „Śmierć królom”, potraktowany został łaskawie. W luksusie i zbytku żył dłużej i dostatniej niż Ludwik XVI; przeżył też Napoleona.

    Oczywiście wszelkie skojarzenia z TK są absolutnie nieuprawnione.

  164. Giez
    Uwolniona po dwóch latach Nadija Sawczenko wróciła dzisiaj na Ukrainę.
    Sława wielikomu Putinu! Ura, ura, ura!

  165. Mauro Rossi
    25 maja o godz. 22:38
    Jak chcesz z siebie robić totalnego idiotę to rób.
    Czy nie widzisz jaki idiotyzm napisałeś?
    „„23 października posłowie PiS zaskarżyli ustawę do Trybunału Konstytucyjnego, ale 10 listopada wycofali swój wniosek”.
    To zrozumiałe, bo PAD mimo ponagleń i pohukiwań pana Rzeplińskiego nie przyjął ślubowania od „piątki” PO-PSL widząc, że wybrani zostali ze złamaniem i nadużyciem prawa oraz dobrych obyczajów.”
    Po pierwsze co ma wspólnego złożenie i wycofanie zaskarżenia przez PiS do zachowania się PAD, to jest nie przyjęcia ślubowań?
    Po drugie PAD po to ma TK by ocenił, czy było złamanie konstytucji , a działanie nie ma być oparte na jego „widzi mi się”
    Po trzecie PAD ma stać na straży konstytucji , a dobrych obyczajów.
    Nie ma zupełnie sensu ustosunkowywać się do takiego wpisu

  166. maciek.g
    25 maja o godz. 23:25

    Maciek, wszystko Ci się pojebuszkało. Ja o „Dzienniku Gazeta Prawna”, a Ty majaczysz o „Gazecie Polska Codziennie”. Sorki, ponawiam pytanie. Jakie masz anse do DGP?

  167. Mauro Rossi
    25 maja o godz. 22:38

    „do 10 listopada upływa już ponad miesiąc i prezydent nie reaguje”.
    Ależ reaguje, w ten sposób, że nie przyjmuje ślubowania „piątki”. Wie ponadto, że TK nie może się wypowiadać w sprawach uchwał sejmowych dotyczących indywidualnych wyborów. A tak przecież została wybrana „piątka” PO-PSL.

    Mój komentarz

    Apologeci PiSowskiej dobrej zmiany prowadzą dyskusję w sześciu wymiarach. Troszkę dyskusji w trzech wymiarach rzeczywistości normalnej – że jest sejm, ze sejm wybrał, że istnieje Trybunał Konstytucyjny, że przewodniczącym jest Rzepliński, że działa prezydent, itd, ale większość debaty prowadzą sami ze sobą w trzech wymiarach swojej rzeczywistości równoległej, gros argumentów i pochodzących od nich wywodów plasują w rzeczywistości równoległej, która ma tę właściwość, że jest niedostępna dla niePiSowców i jest zmienna według reguł również niedostępnych dla niePiSowców – dzisiaj tak, jutro inaczej, pojutrze całkiem inaczej i nie wiadomo dlaczego.

    Kilka razy na blogu był podawany przeze mnie fakt wydania orzeczenia przez Trybunał Konstytucyjny oraz cytowane fragmenty tego orzeczenia mówiące o tym, że wybór przez sejm PO-PSL trzech sędziów w terminie był prawidłowy, zgodny z konstytucją, wybór dwóch sędziów był na zapas – niezgodny z konstytucją, Takie jest orzeczenie TK. Ale PiSowcom to nie wadzi. Okazuje się bowiem, że potrafią – siup – przeskakują do rzeczywistości równoległej, a tam co? To, że „TK nie może się wypowiadać w sprawach uchwał sejmowych dotyczących indywidualnych wyborów.”

    Jeśli chodzi o wybór sędziów Trybunał Konstytucyjny wydał orzeczenie nie w sprawie uchwały sejmowej, lecz w sprawie zgodności z konstytucją znowelizowanej przez PO-PSL ustawy o TK, orzeczenie mówiące o tym, że wybór trzech sędziów był prawidłowy, wybór dwóch nieprawidłowy.
    PiSowiec przeczyta takie orzeczenie, chwilkę pogłówkuje, załapie w czym rzecz i udaje się w rejony rzeczywistości równoległej niedostępne zwykłym śmiertelnikom. Woła stamtąd – orzeczenie TK jest nie ważne, nie ma tego orzeczenia, non est, bo TK nie ma prawa się wypowiadać.

    Podejrzewam, że w ten sposób próbowali rozmawiać z Timmermansem premier Szydło i minister W. A to się ucieszyli, jak zobaczyli u Timmermansa oczy jak lornetki, gdy zawiadomili go, że on może nie wie, ale w Polsce istnieje i działa pewna reguła, nazywa się ona – non est. Reguła ta polega na tym, że gdy czegoś Prezes nie rozumie, a Prezes wszystko rozumie, to tego czegoś nie ma – nonest, w ten sposób jest spełniona nadrzędna zasada – Prezes rozumie wszystko.
    Tak pewnie było z dyskusją o orzeczeniu TK. Timmermans przeszedł podczas swojej wizyty w Polsce dobrą szkołę w odwracaniu znaczeń i stosowaniu nieistniejących reguł, (przepraszam, istniejących w głowie Prezesa). Pewnie po powrocie do domu wziął ze trzy zimne prysznice ze szczypaniem się w policzki, pośladki, w co się jeszcze dało i powtarzaniem do łazienkowego lustra – jestem Timmermans, Timmermams, to ja, poznajesz mnie?
    Pzdr,TJ

  168. Mauro Rossi
    25 maja o godz. 22:38
    poprawiam niewielki błąd napisałem
    „Po trzecie PAD ma stać na straży konstytucji , a dobrych obyczajów”
    a powinno byc
    „Po trzecie PAD ma stać na straży konstytucji , a nie dobrych obyczajów”

  169. Mauro Rossi

    „” … w bardziej burzliwym stylu w Paryżu, kształtowali ją (demokrację nowoczesną) samodzielni ekonomicznie obywatele.”

    To pomyłka, to nie moja myśl tylko cytat z komentarza z którym polemizować nie miałem już checi więc w odpowiedzi zastosowałem po prostu sztych z epoki, który świetnie obrazuje realia budowania demokracji liberalnej przy pomocy gilotyny.

    Ale dziękuję, że przypomniałeś o tym iż wybitni przywódcy jakobinów, kordolierów a po częsci i sankiulotów byli „samodzielnymi ekonomicznie obywatelami” – jak na epokę doskonale wykształconymi adwokatami, dziennikarzami, geodetami itp.

    Zresztą podobnie było z przywódcami ruchu bolszewickiego – wiekszośc wywodziła się z tzw „dobrych domów” nieźle ustawionego mieszczaństwa (klasa średnia), była „samodzielna ekonomicznie” i odebrała staranne wykształcenie.

  170. mayor
    25 maja o godz. 23:43
    Jak zauważyłeś pomyliłem gazety i z tego powodu był mój negatywny wpis.
    Oczywiście cofam go, bo do GP zarzutów nie mam.
    W każdej polskiej gazecie szuka się sensacji, bo za to dziennikarzom płaca.
    Jak pamiętam to 24.12.2015 – Minister Witold Waszczykowski zwraca się do Komisji Weneckiej z wnioskiem o wyrażenie opinii.
    Komisja Europejska musiała wszcząć procedurę ochrony praworządności w Polsce i nie musiała mieć do tego analiz czy ekspertyz.
    Z punktu widzenia prawnego sprawa jest bardzo jasna i nie potrzeba robić ekspertyz prawnych by ocenić, że prawo jest naruszane. Na razie KE nie wydała swej opinii , a więc ataki na nią ,że nie ma ekspertyz i analiz prawnych nie maja sensu.
    Gdy zostanie wydany negatywny wyrok na pewno zostaną załączone takie analizy i ekspertyzy,

  171. NeferNefer

    „Mnie o wiele bardziej interesuje samopoczucie tych policjantów których Płaszczak miał weryfikować po zajściu z jakąś pisowską córką ”

    Chodzi ci o Marysię „Awanturnicę”? To znana postać, jakiś czas temu rozpyliła gaz pieprzowy na jakiejś lewicowej inscenizacji teatralnej.
    Marysię wiążą z Gdańską Brygadą ONR. Tę dziewczynę policja obezwładniła efektownie w ramach pacyfikacji tej Brygady.
    Potem był dobry numer, bo geje i lesbijki idący w pochodzie równościowym widząc ową pacyfikację wznosić zaczęli okrzyki „Policja z nami! Dziekujemy!”. Mało brakowało by z wdzięczności kwiaty zaczęto wkladać w lufy wyrzutników petard z gazem łzawiącym.

    I chyba cała ta historia wytrąciła z równowagi Błaszczaka.

    Co do samopoczucia policjantów … .

    No cóż, jak mawiają „służba nie drużba” – szczególnie w oddziałach prewencji.

  172. Andrzejku F; 21:16.

    A ladnie to tak prowokowac ? czy to tak po katolicku ?.
    Boj sie boga Andrzej.
    http://www.docinek.com/upload/images/medium/2015/05/duda-zbawiciel_2015-05-18_10-34-09.jpg

  173. Stary Marks mial racje mowiac ze, byt ksztaltuje swiadomosc.

    https://d-pt.ppstatic.pl/k/r/1/3a/d1/51fb6fc0b5aff_p.jpg

  174. Dzisiejszej nocy polecę sobie bykiem. A co?!
    (By the way, łapka w górę za wszystkie strofki z cyklu.)

    I.

    Co to jest anarchista?
    To komunista w krótkich spodenkach.
    A co to jest komunista?
    To anarchista w długich spodenkach.

    II.

    Jaka jest różnica między KOR i KOD?
    Taka jak między kuroniówką i ośmiorniczkami.

    III.

    Czego nie lubiła i co lubiła PZPR?
    PZPR nie lubiła żołnierzy wyklętych, za to lubiła wyklęty lud.
    A Platforma?
    Platforma też nie lubiła żołnierzy wyklętych, natomiast lud miała w d.

  175. radzilowJedwabne
    25 maja o godz. 22:22

    5 listopada 1990 r. Kongres USA zatwierdził ustawę 101-513 odcinającą w terminie do sześciu miesięcy wszelką pomoc, wymianę handlową, kredyty i pożyczki USA dla Jugosławii. Jako gwarancję demokratyzacji i warunek pomocy ustawa zażądała osobnych wyborów w każdej republice – pociągnięcie rozłamowe z wykorzystaniem tarć narodowościowych [3]. Ustawa była więc bezpośrednim elementem nacisku politycznego na wdrożenie identycznych jak w wyżej wymienionych krajach, bezwzględnych, opartych na „naukach” Friedmana i Von Hayeka reform mających za zadanie zadłużyć i podporządkować sobie Jugosławię Stanom Zjednoczonym, Zachodniej Europie i neokolonialnym instytucjom takim jak MFW czy Bank Światowy. „New York Times” niedługo potem oświadczył, że CIA „przewidziała”, że wyżej wymieniona ustawa doprowadzi do krwawej wojny domowej [4].
    http://www.geopolityka.org/komentarze/bartlomiej-doborzynski-historia-pisana-przez-zwyciezcow-wojna-w-jugoslawii
    ================

    Każda wojna ma w tle INTERESY.
    Nie altruizm.

    Każdy wymieniony przeze mnie raj, rozwalony ostatnio, nie chciał podporządkować się interesom supermocarstwa.
    I został ukarany.
    Ludzie pokroju wielkiego filantropa z jednej strony, a z drugiej wysłannicy fanatyków z AS, destabilizuja świat. Co jest na rekę zarabiajacym na chaosie.

    Masz geneze rozwalenia Jugoslawii powyzej.
    Jeszcze coś niejasne?
    Atak Huseina na Kuwejt, miał genezę podobną.

  176. Prezydent Andrzej Duda nawoływał panią premier Norwegii do tworzenia Strategicznego Sojuszu państw Bałtyckich . Fatalnie panie Andrzeju ta Norwegia a Morze Bałtyckie to kolejne braki ” Maliniaka ” pamięci z poziomu geografii szkoły podstawowej .To tylko dowód zmulenia mózgów Międzymorzem – brawo PiS.-ani to orzełek ani to reszka i

  177. Giez
    Dziś mija 60 rocznica Urodzin Piwnicy pod Baranami .Brawo Kraków i jej DUSZA (E)!!!

  178. ”Prezydent Andrzej Duda nawoływał panią premier Norwegii do tworzenia Strategicznego Sojuszu państw Bałtyckich .”

    Bliżej Norwegii do Bałtyku niż Turcji do Północnego Atlantyku. Norwegom wystarczy Szwecję zaanektować. Turcy muszą się przedrzeć przez całą Europe. Próbowali bezskutecznie kilkaset lat, dopiero w tym roku im się może udać.

  179. Waldemar
    26 maja o godz. 10:15
    Bywałem tam w latach świetności. Także jako kolega z woja Piotra Skrzyneckiego. W poniedziałek byłem na spotkaniu z Barbarą Nawratowicz, jedną ze współtwórców tego zjawiska. Ona w 64 roku wybrała wolność i pracowała jak powiedziała przez 25 lat w RWE. Nigdy nie dostrzegałem tam zjawiska tzw opozycyjności, a bywali w niej Cyrankiewicz i inni ówcześni prominenci. I elita intelektualna Polski. Później, już w czasach wybuchu wolności śpiewali protokoły z posiedzeń Biura Politycznego. Teraz chyba mają lepsze teksty. Na tym Piwnica się skończyła. W pamięci historyków i mojej pozostanie tylko niebywała wielkość Ewy Demarczyk i osobisty czar Piotra. A ta Pani Nawratowicz pozostanie w tej historii zerem i w końcu zdrajcą. Tak o niej pisze rzeczywisty twórca i długoletni w niej aktor, obecny na spotkaniu.
    „Drogi G, smutne to i zawstydzające. A dla mnie szczególnie, bo wstydzę się swego udziału w spotkaniu.
    Odczytujesz hochsztaplerkę i ewidentne zmyślenia prawidłowo…… Wiele faktów pamiętam inaczej, wiele zmyśleń jest – jak zauważyłeś – wrednych. ( Dyplomu UJ z magisterium na Wydz. Prawa UJ nikt nie widział, a i pięcioletnie studia prawnicze wówczas, nie mieszczą się w datach faktycznych. Także „rozpoczęta w Gdańsku aplikantura sędziowska” to konfabulacja.”
    Tak się kończy dziś wiele ciekawych spraw.

  180. Muszynianka
    25 maja o godz. 21:51

    Się zastanawiam, co złego ten Soros ludziom zrobił, czy inne NGO?

    Prosze postawic to pytanie w krajach, ktore rozeslaly za nim listy goncze.

  181. Giez
    Gdy słucham, jak Halina Wyrodek śpiewa „Ta nasza młodość” to czuję dreszcze.
    Jasne, że bez Piotra Skrzyneckiego ( zdziwaczała, niestety, Ewa Demarczyk wycofała się dawno) Piwnica już nigdy nie byłą TAMTĄ Piwnicą.
    Na szczęście przetrwała nie tylko legenda, bo talenty odkryte przez Mistrza podtrzymywały jej byt (Wójtowicz, Turnau, Szałapak i in.).
    Piwnica wciąż żyje na przekór dookolnej durnej tandecie, niby szerokiej, ale jakże ubogiej ofercie, z której trudno wyłuskać coś wartościowego, czyli niszowego zazwyczaj.
    Ostatnio byłam tam dwa lata temu. Program świetny, sala nabita, a dostałam się bez trudu, bo moja przyjaciółka, która jest szefową Towarzystwa Przyjaciół Piwnicy, ma tam specjalne fory. Niektórych Piwniczan kiedyś „wywiadowałam”, więc odświeżyłam wspomnienia już przy barku nad szklaneczką Krwawej Mary.
    Nie wiem, czy twój dawny kumpel z wojska podzielałby twoje dzisiejsze, dość ekscentryczne, bo mocno skrajne opinie. On – wielki MAG sceny i poza sceną, wyczulony na barwę i smak słów, o cieniutkim, ale nie zjadliwym poczuciu humoru.

    https://www.youtube.com/watch?v=BdiMTnMe8Yk

  182. Giez
    Pamiętałem z wcześniejszych Twoich relacji o Piotrze Skrzyneckim .Liczyłem na Twój dodatek – dziękuje
    Kraków to moje silne związki rodowe i od roku też towarzyskie . RMF Clasic ( wyparło radio MVP ) i Radio Kraków (via internet ) to stałe stacje odbioru
    Pozdrawiam

  183. @wiesiek59

    „5 listopada 1990 r. Kongres USA zatwierdził ustawę 101-513 odcinającą w terminie do sześciu miesięcy wszelką pomoc, wymianę handlową, kredyty i pożyczki USA dla Jugosławii.”

    Znacznie wczesniej, w 89-ym roku, Serbowie pod wodza speca od tworzenia Wielkiej Serbii, Milosevica zabrali sie do likwidacji jakichkolwiek pozorow autonomii jugoslawianskich republik. Mieszkancy Kosowa jakos nie chcieli zrozumiec, ze dla ich wlasnego dobra trzeba ich najpierw wziac za twarz (likwidacja autonomii) a potem zronic cos bardziej radykalnego – i organizowali strajki i protesty. Nie mozna bylo pozwolic na takie nieporzadki, zwlaszcza ze inne republiki (np Chorwacja i Slowenia) tez jakos nie mialy ochoty stac sie kawalkami Wielkiej Serbii i usilowaly pomoc mieszkancom Kosowa.

    Rozumiem jednak, ze w wyniku jawnej amerykanskiej agresji (odciecie pomocy, pozyczek i kredytow) Serbowie nie mieli innej rady jak wyslac samoloty bojowe nad Lublane i niszczyc miasto lotniczym bombardowaniem. To chyba oczywiste, ze niechec udzielania pozyczek i kredytow to akt wojny, casus belli. Rownie oczywiste, ze wine za powstala sytuacje ponosila Lublana (i dlatego trzeba bylo spuszczac bomby na Lublane) oraz Albanczycy z Kosowa. Zwlaszcza ci ostatni nie chcieli zrozumiec, ze czasy sie zmienily, autonomie im odevrano bo tak trzeba i powinni rozplynac sie w powietrzu albo jakos inaczej przestac istniec. No bo zaczeli przeszkadzac w budowie Wielkiej Serbii.

    „Masz geneze rozwalenia Jugoslawii powyzej.”

    Nic podobnego. „Mam” durne brednie i malo rozgarnieta probe zaklamywania i falszowania historii.

    „Atak Huseina na Kuwejt, miał genezę podobną.”

    Brutalna, zbrojna napasc na suwerenne panstwo, ktore jako zywo nie zagrazalo Irakowi na pewno bedzie sie podobac ludziom, ktorzy uwielbiaja prawo silniejszego i prawo piesci – czy to chodzi o napasc na Litwe Kowienska, czy o wspolne z Adolfem rozrywanie na kawalki Czechoslowacji czy tez o wczesniejsze olanie rezultatu referendum i zbrojne urwanie dotatkowego kawalka Slaska, skoro z referendum wyszlo jajo. Jak sie ktos wychowal na patriotycznych piesniach o wyzwalaniu Somosierry od Hiszpanow i Moskwy od durnych Iwanow – to bedzie podziwial kazde zastosowanie prawa piesci i prawa silniejszego.

    Tyle, ze skuteczne stosowanie prawa silniejszego zaklada, ze jest sie silniejszym. Jak sie nie jest silniejszym, to mozna dostac w zeby i to calkiem morowo. Nie tylko Milosevic czy Hussajn o tym sie przekonal. Mozna na przyklad smialo i walecznie wybrac sie celem przylaczenia Odwiecznie Polskiego Kijowa do Macierzy – a potem nagle sie okazuje, ze z Kijowa jajo i trzeba bronic wlasnej stolicy.

  184. mag
    26 maja o godz. 13:09
    To o czym piszesz, i ci ludzie to mizerne odbicie. Atmosfery niepowtarzalnej, zważywszy także na tamte czasy. Mimo wszystko optymistyczne. Dawnych wspomnień czar.

  185. radzilowJedwabne
    26 maja o godz. 13:11

    Skoro podane w tym tekście fakty nie przemawiają, nie powodują refleksji, to znaczy że albo nie czytałeś dość wnikliwie, albo twoje wewnętrzne nastawienie powoduje odrzucenie całości materiału.
    Kampania medialna przeciw Serbii kosztowała kilkanaście milionów $, widocznie odniosła skutek. Robiła ja agencja PR, która zajmowała się również Promowaniem Jelcyna- z równie dobrym skutkiem……
    Gdzieś można znaleźć wywiad z szefem tego projektu, pouczajacy.

    Pani ambasador USA osobiście zachęcała Husejna do ataku na Kuwejt, obiecując powściągliwość reakcji amerykańskiej.
    Co było potem, wiadomo.

    Zresztą, pacyfikowanie dysydentów jest dozwolone w wielu krajach, pod warunkiem że nie popierają opcji atlantyckiej.
    Milosevic nie mógł więc, Poroszczenko może bombardować ludność cywilną.
    Jakieś prawa narodów do samostanowienia, to jedynie pusty frazes.
    Składany na ołtarzu interesów mocarstw.

    Jasnych, czystych kryteriów moralnych, w polityce brak.

  186. Dziś mija druga rocznica śmierci GENERAŁA. Wielkiego Polaka. Bohatera XX wieku. Wspomnijmy!

  187. b>TKosowski napisała u Szostkiewicza: „… że będzie politykiem wszystkich Polaków” – a co, nie jest? Ci inni chociaż mieszkają w Polsce nie są Polakami, więc się zgadza.

    Najpierw mnie zamurowało, a potem stwierdziłem, że jest to genialne wytłumaczenie pisowskiej logiki – tej z innego wymiaru. Nie ma żadnych problemów w naszy kraju, bo 2/3 jego mieszkańców tylko pełni obowiązki Polaka.

  188. @Levar
    „Soros ”

    „Prosze postawic to pytanie w krajach, ktore rozeslaly za nim listy goncze.”

    Katoliku,

    mam ci wyjasnic, gdzie dokladnie (i jak gleboko) ma Soros te „listy goncze” o ktorych wspominasz?

    Czy moze sam sie domyslisz?

  189. W Święto Bożego Ciała – good timing! – Komisja Europejska pozywa Polskę do Trybunału Sprawiedliwości UE na okoliczność depozytów bankowych oraz importu biopaliw. Kwestia depozytów zawalona przez PO i w trakcie prostowania przez nowy Sejm, ale KE nie chciała czekać. Można rzec, kowal zawinił, a stolarza powiesili. Wielka wina Polski polega też na tym, że preferujemy polskich producentów biopaliw, a KE tego nie lubi. Jak widać po wtorkowym upokorzeniu wielka Komisja doznała wzmożenia ideologicznego i mści się jak mały chłopczyk.

  190. A może to „upokarzanie” KE przez PiS nie było zbyt dobrą ideą ?
    Racjonalne dyskusje z przedstawicielami nowych ruchów nacjonalistycznych w Europie nie ma sensu , bo ich przesłanie jest czysto emocjonalne. Te ruchy i ich wyborcy czują się znakomici w roli ofiary i przeciwko temu niewiele da się zdziałać , bo ofiarami bezsprzecznie są .

  191. „ie fakty nie przemawiają”

    Podane nie sa „fakty” tylko durne brednie.

    „nie czytałeś dość wnikliwie”

    Czytalem wnikliwie, co nie oznacza, ze durne brednie i proby zaklamania i falszowania historii staja sie bardziej przekonywujace. Lgarstwo pogania bzdure. Rzekome „fakty” jakos pomijaja oczystwisty i sprawdzalny fakt, iz Milosewic, spec od stworzenia „Wielkiej Serbii” zabral sie za tworzenie tejze likwidujac n in autonomie Kosowa jeszcze w 89-tym roku. Rzekome „fakty” jakos pomijaja oczystwisty i sprawdzalny fakt, iz Milosewic, spec od stworzenia „Wielkiej Serbii” zabral sie za nombardowanie Lublany z powietrza, choc jako zywo nikt go zbrojnie nie atakowal. Tak to juz jest, ze kto bomba wojuje ten od bomby ginie.

    „Pani ambasador USA osobiście zachęcała Husejna do ataku na Kuwejt,”

    Jasne. A ty przy tym byles i slyszales.

    „Zresztą, pacyfikowanie dysydentów jest dozwolone w wielu krajach, ”

    Zgadza sie. Niemniej jednak proba calkowitej likwidacji jakiegos kraju (np Kuwejtu) moze wywolac reakcje, podobnie jak lotnicze bombardowanie miasta (np Lublany), zeby mieszkancow nauczyc, kto rzadzi.

    „Poroszczenko może bombardować ludność cywilną.”

    Chyba nie calkiem. Jak na razie Ukraina tyle ugrala, ze Rosja odebrala sobie Krym, zreszta bez wielkiego wysilku.

    „Jakieś prawa narodów do samostanowienia, to jedynie pusty frazes.
    Składany na ołtarzu interesów mocarstw.”

    Uwazaj w takim razie, zebys sobie sam w stope nie strzelil (a twoi ziomale podobnie). Zawsze tak byc moze, ze Putin z Hansem sie dogada. Juz sie dogadali w sprawie rury na Baltyku. Ciekaw jestem, czy Rosjanie beda chetni po raz kolejny ratowac w biedzie, jakby co. A tymczasem gratuluje sposobu, w jaki plugawi sie kolejne miejsca pochowku i pamieci zolnierzy A Cz.

  192. Dyskusja w najlepsze o Piwnicy pod Baranami a jakos nikt nie wspomni
    o Janie Pietrzaku to on tam najwiecej brylowal a na starosc zwarjowal.

    https://www.youtube.com/watch?v=GOv91Hz68K0

  193. To, że polityka PiSu nie wzmocniła szczególnie pozycji Polski w UE nie jest przecież powodem do wstydu, ale wzmacnia dumę narodową.
    Polska upokarza KE . Im więcej wrogów , tym honor większy i Polska rośnie w potęgę.

  194. Ministrant Morawiecki przyklepuje wyprowadzanie z kraju miliardow euro zyskow sciagnietych przez pracujacych na smieciowkach obywateli , ale trudno sie czegos innegospodziewac –
    za krzyzakami kk chowaja sie banksterzy !
    Roosevelt chronil obywateli, a nie pasozytow.
    Zapowiadajac druga faze naprawy panstwa, oskarzyl FINANSJERE, ze niczym nie roznii sie od MAFII.

    ,,We had to struggle with the old enemies of peace–business and financial monopoly, speculation, reckless banking, class antagonism, sectionalism, war profiteering.
    They had begun to consider the Government of the United States as a mere appendage to their own affairs. We know now that Government by ORGANIZED MONEY is just as dangerous
    as Government by ORGANIZED MOB.”
    http://docs.fdrlibrary.marist.edu/od2ndst.html

    Opozycja powinna opracowac program naprawy panstwa wzorowany na zmianach wprowadzonych przez Roosevelta, inaczej odebranie wladzy sekcie PiS bedzie trwalo latami.
    PiS korzysta z doswiadczen Partii Republikanskiej w USA i bedzie trzymac wladze bez wzgledu na konsekwencje.

  195. mayor
    26 maja o godz. 14:11
    Jak widać po wtorkowym upokorzeniu wielka Komisja doznała wzmożenia ideologicznego i mści się jak mały chłopczyk.

    Mój komentarz ironiczny.
    Być może Komisja Europejska zbyt się pospieszyła, chociaż trzeba przyznać , że w obydwu sprawach słała do polski napomnienia.
    Ale jest wyjście. Prezes powinien udzielić wywiadu jakiemuś medium, najlepiej bliskiemu KE, by jego opinia dotarła tam gdzie trzeba i dobitnie ogłosić, ze Komisja Europejska powinna się opamiętać, powinna się odblokować w sprawie polskiej. A jak nie, to trzeba będzie przestać tę komisję tolerować.
    To nic trudnego, wystarczy dokładnie powtórzyć wariant z załatwieniem Trybunału Konstytucyjnego, który wykazał dużą skuteczność w kraju.
    Pzdr, TJ

  196. Ted’dy bear
    25 maja, g.15:01
    No właśnie, gdzie jest PAD?!
    Nie zaszczycił swą prezydencką osobą żadnej procesji w Polsce?

  197. tejot
    „Kilka razy na blogu był podawany przeze mnie fakt wydania orzeczenia przez Trybunał Konstytucyjny oraz cytowane fragmenty tego orzeczenia (…), że wybór przez sejm PO-PSL trzech sędziów w terminie był prawidłowy, zgodny z konstytucją, wybór dwóch sędziów był na zapas – niezgodny z konstytucją”.

    Pisałem już, nie jest to prawdą tylko mitem prasowym, co prawda szeroko kolportowanym.

    Wyrok TK o którym myślisz, z 3 grudnia 2015 roku (K 34/15), dotyczył jedynie trybu zgłaszania przez Sejm kandydatów na sędziów TK zgodnie z ustawą z dnia 25 czerwca 2015 i na podstawie art. 137 ustawy o TK. Był na to miesiąc, konkretnie cały wrzesień ubiegłego roku. Art. 137 ustawy o TK był na tyle dziwny, że zezwalał na zgłaszanie przez partie kandydatów na wszystkie wakaty sędziowskie w TK jakie zwalniały się do końca 2015 r. Czyli niezależnie od upływu kadencji Sejmu, co jest sprzeczne z Konstytucją, jednak B. Komorowski przeszedł nad tym do porządku dziennego i ustawę szybko podpisał.

    Spośród kandydatów zgłoszonych przez PO-PSL w dniu 8 października 2015 przy pomocy indywidualnych uchwał sejmowych wybrano tzw. „piątkę na zapas”, ale na podstawie regulaminu Sejmu, a nie ustawy o TK. I dopiero to były wybory na sędziów TK. Trybunał Konstytucyjny nie mógł w tej sprawie orzekać, bo indywidualne uchwały sejmowe są poza jego kompetencjami, no i nie orzekał. Natomiast orzekł o częściowej niekonstytucyjności art. 137 ustawy o TK, który przecież nie dotyczył bezpośrednich wyborów na sędziów TK, tylko wcześniejszej procedury zgłaszania kandydatur. Co nota bene ma znaczenie wyłącznie historyczne, ponieważ rok 2015 już się raczej nie powtórzy. 🙂

    Nie można więc mówić, że TK orzekł o konstytucyjności wyboru „trójki” sędziów bez drwin z praworządności RP.

    Czy teraz jasne?

  198. maciek.g

    ” PAD ma stać na straży konstytucji , a dobrych obyczajów”.

    Owszem, i PAD to robi, ale problem jest, że pan Rzepliński chce być strażnikiem Konstytucji nie mając ku temu żadnych uprawnień ani społecznego mandatu.

    Oczywiście nie odniosłeś się do meritum, czy PO wraz z B. Komorowskim, powinni zrobić to co latem 2015 zrobili, czyli zdetonować konflikt wokół TK? Czy był to przejaw poszanowania prawa i dobrych obyczajów politycznych? Stara ustawa o TK z 1997 r. nikomu rozsądnemu nie przeszkadzała, nikt wcześniej nie zgłaszał jej niekonstytucyjności. Nie przeszkadzała aż do wyborów prezydenckich w maju 2015. W starej ustawie o TK termin zgłaszania kandydatur na upływające wakaty sędziów wynosił 3 miesiące, w znowelizowanej przez PO-PSL już tylko miesiąc. Rozumiesz o co chodziło? Trzy miesiące to zbyt dużo czasu – wszak po drodze były wakacje – aby zdążyć przed październikowymi wyborami i upływem kadencji tamtego Sejmu.

  199. @Bywalec 2

    „Polska upokarza KE . Im więcej wrogów , tym honor większy i Polska rośnie w potęgę.”

    Chyba podobnie bylo w 1938-ym i 1939-ym roku. Polska byla mocarstwem. Silni, zwarci, gotowi. Nie oddamy ani guzika. Nieco wczesniej Polska z pogada wypowiedziala traktat mniejszosciowy i zajela sie owczena Dobra Zmiana – od burzenia cerkwi na Kresach poprzez plany wypedzenia Wrogow Narodu na Madagaskar az po wsadzenie Witosa do pierdla. Dla przeciwnikow politycznych byl oboz konc… pardon, bylo sanatorium w Berezie Kartuskiej. Oczywiscie bez takich bzdetow jak sad czy wyrok skazujacy.

    Bog, Honor, Ojczyzna. Polska rosla w sile.

  200. @tejot

    „e Komisja Europejska powinna się opamiętać, powinna się odblokować w sprawie polskiej. A jak nie, to trzeba będzie przestać tę komisję tolerować.”

    No wlasnie.

    Podobno juz sie szykuje ekspedycja karna. Jak sie ta cala Bruksela i Markela nie ukorzy – to nie bedzie innej rady jak ich zmusic sila. Ponoc polskie dywizje pancerne, w ilosci czterdziestu, juz sie szykuja do rajdu na Bruksele, towarzyszyc im bedzie jeszcze dwadziescia dywizji piechoty zmotoryzowanej. Drugie tyle rusza na Berlin, zeby przykladnie ukarac Makrele za „uchodzcow”.

    Polskie bombowce strategiczne koluja na start, rakiety strategiczne ziemia-ziemia jeszcze w silosach – ale juz wycelowane. Jak sie KE, Bruksela i Makrela nie ukorza przed Prezesem – to marny ich los. Kamien na kamieniu nie zostanie!

  201. Mag; 15:35, jak to nie zaszczycil ? tu masz podane.

    https://www.youtube.com/watch?v=syqr3i-vzOM

  202. tejot
    26 maja o godz. 15:23
    „Mój komentarz ironiczny…”

    Mój komentarz poważny.
    To były premier Tusk, który zawalił sprawę, „powinien udzielić wywiadu jakiemuś medium, najlepiej bliskiemu KE, by jego opinia dotarła tam gdzie trzeba i dobitnie ogłosić, ze Komisja Europejska powinna się opamiętać, powinna się odblokować w sprawie polskiej. A jak nie, to trzeba będzie przestać tę komisję tolerować.
    To nic trudnego, wystarczy dokładnie powtórzyć wariant z załatwieniem Trybunału Konstytucyjnego, który wykazał dużą skuteczność w kraju.”

  203. Mag; jest tego co niemiara,wyglada na to ze nie sledzisz uwaznie.

    https://www.youtube.com/watch?v=IIUoVEXFCAU

  204. Ted’dy bear
    g.15:35
    Śledzę, ach śledzę. Nie wyśledziłam jednak co PAD, żarliwy katolik, robi DZISIAJ, w dniu Bożego Ciała. Myślałam, że może wiesz.
    W zeszłym roku, jeszcze jako prezydent elekt „bawił” wraz z rodziną na procesji w Krakowie.

  205. Mauro Rossi
    26 maja o godz. 15:45
    tejot
    „Kilka razy na blogu był podawany przeze mnie fakt wydania orzeczenia przez Trybunał Konstytucyjny oraz cytowane fragmenty tego orzeczenia (…), że wybór przez sejm PO-PSL trzech sędziów w terminie był prawidłowy, zgodny z konstytucją, wybór dwóch sędziów był na zapas – niezgodny z konstytucją”.
    Pisałem już, nie jest to prawdą tylko mitem prasowym, co prawda szeroko kolportowanym.
    Wyrok TK o którym myślisz, z 3 grudnia 2015 roku (K 34/15), dotyczył jedynie trybu zgłaszania przez Sejm kandydatów na sędziów

    Mój komentarz
    Rossi, przepraszam, ale odnoszę wrażenie, że próbujesz robić ze mnie idiotę, pokazać na blogu, że spokojne kłamstwo Rossiego na blogu o nie istnieniu orzeczenia TK, nie jest żadną propagitką ani krętactwem PiSu , tylko jak najprawdziwszym faktem (rzeczywistości równoległej).

    Ten non est fakt Twojej rzeczywistości równoległej o nie istnieniu orzeczenia TK w sprawie zgodności ustawy sejmu PO-PSL w zakresie wyboru trzech sędziów TK prawnie oraz dwóch sędziów bezprawnie, wg Ciebie Rossi dlatego nie istnieje, ponieważ został anulowany przez Twoją prostą i jasną tezę, która mówi, że orzeczenie nie istnieje, bo nie ma prawa istnieć, a więc nie istnieje. Masło maślane, a raczej nie masło nie maślane.
    Rossi, zachwycająco mijasz się z prawdą, brawurowo i finezyjnie podpuszczasz blog na regułę Prezesa, która brzmi – czego Prezes nie rozumie lub nie chce znać lub widzieć (rzecz lub osoba lub fakt) to nie istnieje.
    Pzdr, TJ

  206. Langsam, langsam aber sicher cena ropy naftowej osiągnęła poziom 50 dolarów za baryłkę. Nie sprawdziła się zeszłoroczna przepowiednia Putina, że Rosja zacznie wychodzić z kryzysu za dwa lata – następuje to o rok wcześniej. Niemcy są już zmęczeni sankcjami wobec Rosji. Tylko patrzeć jak zaczną domagać się ich zniesienia na ulicach…

  207. Mauro Rossi
    26 maja o godz. 15:51
    Piszesz takie bzdury, że tylko ugruntowujesz moje stwierdzenie, że chcesz usilnie pokazać blogowiczom, że jesteś idiotą.
    Póki co Rzepliński 18 grudnia 2007 został wybrany przez Sejm VI kadencji na urząd sędziego Trybunału Konstytucyjnego, który objął następnego dnia. 3 grudnia 2010 powołano go na prezesa TK.
    A więc ma obowiązek wynikający ze stanowiska by być strażnikiem Konstytucji, a ty piszesz taka bzdurę cytuje ” Rzepliński chce być strażnikiem Konstytucji nie mając ku temu żadnych uprawnień”
    No cóż z chorym na głowę nie ma sensu prowadzić dialogu

  208. 25 lipca 1990 roku ambasador USA w Iraku April Glaspie spotkała się z Saddamem Husajnem. Podczas spotkania Saddam opisał swoje zarzuty wobec Kuwejtu i powiedział Glaspie, że uważa ich działania za akt agresji militarnej. Glaspie odpowiedziała: ”Nie mamy opinii na temat konfliktów arabsko-arabskich, takich jak wasz spór graniczny z Kuwejtem”, po czym wzmocniła to, mówiąc: ”ten problem nie jest związany z Ameryką”. Saddam oczywiście zinterpretował to jako zielone światło i osiem dni później dokonał inwazji na Kuwejt.

    Później, podczas przesłuchań Glaspie stwierdziła, że choć ten cytat jest precyzyjny, nalegała potem, aby rozstrzygnęli ten spór bez użycia siły.
    https://pracownia4.wordpress.com/2014/06/30/upadek-iraku-i-czego-wam-nie-powiedziano/#more-8275
    =================

    radzilowJedwabne
    26 maja o godz. 14:27

    Durne brednie padaja i są rejestrowane, szczególnie gdy spływają z ust oficjalnych przedstawicieli rządów….
    Efektem tych wynurzeń, mogą być setki tysiecy, czy miliony trupów.

    Obecnie, Turcy eksterminują Kurdów, za cichym przyzwoleniem sporego grona państw demokratycznych.
    Integralność terytorialna NASZYCH s..synów jest nienaruszalna.
    Tych cudzych można dzielić dowolnie- w interesie największych graczy politycznych.

  209. mayor
    26 maja o godz. 17:58

    Spadek cen ropy skutkuje sporą ilością bankructw spółek wydobywających ją po kosztach krańcowych. Większość z nich to te od łupków i podmorskich złóż.
    Za moment, problem będą miały banki finansujące je.
    Łączna kwota sięga 1,5 biliona $.
    Firmy naftowe mogą upaść, ludzie pójść na bruk.
    Ale założę się, że banki będą ratowane za wszelką cenę.
    Wszak ich udziałowcami są osoby znaczące i politycy……

  210. Bywalec 2
    26 maja o godz. 18:11
    „Jest dobrze.”

    Nie ciesz się przedwcześnie. Jest źle, ale będzie lepiej…

  211. Mam większe zaufanie (mimo wszystko ) do zawodowych kompetencji prawników PiS-owskich i około PiS-owskich niż ich „adwokaci” wypowiadający się w mediach i nie tylko tam.
    To co wyżej piszę w związku z zabawnymi próbami tłumaczenia dlaczego Prezydent Duda nie zaskarżył PO-owskiej ustawy o TK.
    Prezydent Duda nie zaskarżył tej ustawy bynajmniej nie dlatego, że zrobiła to Platforma, jak próbuje się tłumaczyć. Nie zrobił tego gdyż 23.10 zrobił to PiS. Odpowiedź więc jest prosta. A dlaczego (10.11.) swoją skargę wycofał ?
    Tu właśnie wyjaśnienie dlaczego mam większe zaufanie do kwalifikacji jurystów PiS-owskich niż ich stronnicy.
    Otóż, PiS wycofał swoją skargę dlatego gdyż jego prawnicy zorientowali się, że orzeczenie jakie w następstwie tej skargi może zapaść będzie dokładnie takie jakie zapadło. Czyli zgłoszenie i wybór 3 sędziów” listopadowych” jest ok, natomiast w odniesieniu do 2 „grudniowych” podstawa prawna ich zgłoszenie była niekonstytucyjna a zatem zarówno zgłoszenie kandydatów oraz wybór ich na miejsce „grudniowych” dokonany w następstwie wadliwego (pozbawionego podstawy prawnej ) zgłoszenia, były niebyłe.
    Oczywiście, że takie rozwiązanie PiS-u nie satysfakcjonowało. Wybrali więc inny sposób. Jaki – znamy; jak i znamy skutki tego wyboru.

  212. wiesiek59
    26 maja o godz. 18:17

    Wymieniłeś przyczyny, dla których Niemcy się zmęczeni. A banki trzeba ratować. W USA robił to Obama. Z dobrym skutkiem dla wszystkich.

  213. są zmęczeni

  214. Gwoli wyjaśnienie aby nie było wątpliwości. 10.11. ub. roku to nie Prezydent wycofał skargę z Trybunału (gdyż jej nie składał ) tylko PiS.

  215. „Nie ma żadnych proimigranckich, przychylnych opozycji organizacji, które nie byłyby finansowane przez Sorosa” – powiedział Lazar. Wcześniej stwierdził, że kontrowersyjny miliarder to wpływowy poplecznik amerykańskiej Partii demokratyczne i Clintonów, który „zrobi miejsce dla swoich poglądów za wszelką cenę”. Dodał, że zapewne Soros wkrótce podejmie działania przeciwko rządowi Viktora Orbana, którego miliarder nazwał niegdyś swoim „najniebezpieczniejszym europejskim wrogiem”.

    Lazar, pytany o dowody na potwierdzenie swoich tez stwierdził, że dzięki pieniądzom od Sorosa, organizacje obywatelskie na Węgrzech zyskały nieproporcjonalnie duże wpływy w stosunku do ich rzeczywistej siły. Dodał, że to miliarder stoi za głosami lewicowej opozycji ws. kryzysu migracyjnego. Lazar dodał, że w tej sprawie istnieją dowody zebrane przez służby specjalne, jednak „to nie jest domena publiczna”.
    http://www.kresy.pl/wydarzenia,europa-zachodnia?zobacz/tajny-raport-wegierskich-sluzb-dowodzi-ze-soros-stoi-za-proimigranckim-lobby
    ==============

    Wieki Filantrop…….
    Ciekawe, ile zarobi?
    Filantropia to bardzo dochodowy biznes- ostatnio.
    Więc trzeba produkować nieszczęścia.
    Ludzie szczęśliwi i zamożni, nie potrzebują filantropów……

  216. mayor
    26 maja o godz. 18:24

    Z ciekawości spytam, skąd banki centralne maja pieniądze na ratowanie tych innych?
    Z powietrza?
    Wykup śmieciowych aktywów i przeterminowanych długów z banków komercyjnych, a ostatnio i obligacji korporacyjnych, to jedynie zabieg księgowy.
    Zmiana właściciela długu.
    Nikt nie wie, co stanie się gdy bank centralny padnie pod ciężarem….
    NIE MA POKRYCIA w realnych walorach.

  217. wiesiek59
    26 maja o godz. 18:38
    „Z ciekawości spytam, skąd banki centralne maja pieniądze na ratowanie tych innych?”

    Z zadłużania państwa.

  218. tejot @17:02

    Dzień 3 grudnia 2015 był momentem przełomowym ubezwłasnowolnienia Trybunału Konstytucyjnego, ponieważ w tym dniu p. Andrzej Duda wygłosił swoje historyczne orędzie do narodu, w którym zapowiedział łamanie Konstytucji. Poszły konie po betonie – jak mawiają niektórzy. A teraz nie ma już odwrotu…

    Funkcje Trybunału musi teraz pełnić cały, świadomy tego co się dzieje, naród. I nie wiem, czy taka sytuacja jest korzystna dla partii rządzącej.

  219. mayor
    26 maja o godz. 18:48

    Nie przypominam sobie jakiejś gigantycznej akcji emisji obligacji przez FED, czy EBC.
    Oni jedynie POWIEDZIELI, że kupują długi.
    Źródła finansowania, brak.

    Wedlug mojej wiedzy, zbudowano gigantyczny domek z kart.
    Oparty na zaufaniu.
    Wierze.
    A gdy tego zabraknie?

  220. wiesiek59
    26 maja o godz. 19:23
    „A gdy tego zabraknie?”

    Z dnia na dzień nie zabraknie. Gospodarki państw wciąż rosną. Ich długi też. Nawet szybciej. Ale nikt nie każde tych długów zwracać natychmiast. Dzięki temu wszystko się jakoś kręci…

  221. Lex
    26 maja o godz. 18:20
    Otóż, PiS wycofał swoją skargę dlatego gdyż jego prawnicy zorientowali się, że orzeczenie jakie w następstwie tej skargi może zapaść będzie dokładnie takie jakie zapadło. Czyli zgłoszenie i wybór 3 sędziów” listopadowych” jest ok, natomiast w odniesieniu do 2 „grudniowych” podstawa prawna ich zgłoszenie była niekonstytucyjna a zatem zarówno zgłoszenie kandydatów oraz wybór ich na miejsce „grudniowych” dokonany w następstwie wadliwego (pozbawionego podstawy prawnej ) zgłoszenia, były niebyłe.

    Mój komentarz
    PiSowscy nauczyciele rozumienia prawa (ustaw i konstytucji) interpretują nieprawny (powtórny) wybór 3 sędziów przez sejm PiS w ten sposób, że dokonują gimnastyki logicznej pomijając przy tym zasadnicze fakty. Pomijają to czego się najbardziej przy końcu 2015 roku obawiali – że wyrok TK będzie taki a nie inny w tej sprawie – 3 sędziów wybranych prawidłowo, 2 sędziów nieprawidłowo.

    Otóż ci propagandyści teraz pouczają naród, że orzeczenie TK (troje sędziów wybranych prawidłowo, dwoje nieprawidłowo) nie dotyczy w ogóle wyboru sędziów, korzystając z następującego pozoru. Mówią oni, że ponieważ w orzeczeniu tym nie ma mowy o wyborze sędziów TK, tylko jest mnóstwo numerków artykułów i ustępów oraz formułek w rodzaju „zgodny”, „niezgodny” (z konstytucją), a więc według ich logiki orzeczenie to nie dotyczy wyboru sędziów tylko czego innego.
    Czego? PiSowscy logicy proponują – orzeczenie dotyczy zgłaszania kandydatów na sędziów w sejmie, a ponieważ TK nie ma prawa oceniania procedur sejmowych, więc nie ma prawa orzekać, który wybór sędziów był ważny, który nieważny. Bo tu chodziło tylko o kandydatów na sędziów, a nie o sędziów TK.
    A więc TK nie wydał wyroku w sprawie wyboru sędziów TK, ponieważ nie miał prawa się tym zajmować. Taka jest linia agresji PiSowskich propagandystów.

    To tłumaczenie przypomina mi jako żywo argumentację ekspertów Macierewicza – że w Smoleńsku załoga nie leciała zbyt ostro i zbyt nisko ku ziemi we mgle, tylko padła tam komenda – odchodzimy na drugi krąg, więc katastrofa nie mogła być wynikiem błędu pilotów i jakiegoś wydumanego zaczepienia samolotu o brzozę, tylko była wynikiem najprawdopodobniej działania osób trzecich. Samolot Tu-154M w Smoleńsku nie utracił części skrzydła na brzozie, bo nie miał prawa utracić.

    Zupełnie podobna logicznie interpretacja do tej dotyczącej wyjaśnień w sprawie wyboru sędziów przez sejm.
    Analogicznie Trybunał Konstytucyjny nie wydał orzeczenia o niezgodności z konstytucją niektórych artykułów (punktów) ustawy o TK znowelizowanej przez sejm PO-PSL i wynikającej z tego nieprawności wyboru trzech sędziów. Non est. Nie ma takiego orzeczenia. To tylko fakt prasowy. Trybunał nie miał prawa wydać takiego orzeczenia. Koniec, kropka.

    PiSowcy tłumaczą, że tylko ich wybór był prawidłowy, bowiem Trybunał Konstytucyjny wcale nie orzekł że wybór trzech sędziów przez poprzedni sejm był prawny, a dwóch nieprawny.

    Dla obserwatora z zewnątrz ma to być co najmniej remis. Jedni mówią o gruszce, drudzy o pietruszce i wg propagandy PiSowej taki remis w takiej trudnej, niemal beznadziejnej sytuacji jest wielkim zwycięstwem PiSu.
    Pzdr, TJ

  222. Jeszcze jedno – powtórzę własną myśl z tekstu dla prasy aktualnie reżimowej – warto powiedzieć: w ciągu ponad ćwierćwiecza III Rzeczpospolitej zbudowaliśmy realia społeczno-gospodarcze o znacznym ryzyku bardzo wysokiej przegranej. Składa się na to wiele wzajem warunkujących się i płynnie dopełniających elementów: urynkowienie i komercjalizacja niemal całej sfery społeczno-gospodarczej, atrofia usług publicznych, brak polityki mieszkaniowej nastawionej na zaspokojenie potrzeb znacznej części społeczeństwa na dorobku (wszystko pod hasełkami „rodziny na swoim”), transformacja systemu emerytur w źródło zarobków wielkiego biznesu i pożyteczne, ale zrobione dla doraźnych potrzeb częściowe wycofanie się z tego projektu, systemowe przyzwolenie na masowe zadłużenie Polaków na rzecz całego mnóstwa instytucji finansowych. Dodajmy do tego trwające długimi latami ograbianie prowincji z kapitału ludzkiego poprzez taką hierarchizację rodzimej rzeczywistości, dystrybucję pieniędzy, możliwości i prestiżu, taką dostępność dóbr cywilizacyjnych czy lepszych miejsc pracy, które wymuszają na kolejnych rocznikach ucieczkę w obce i nierzadko nieprzyjazne miejsca.
    http://wolnemedia.net/polska-to-stan-portfela/
    ============

    Niezła diagnoza.

  223. ”Niezła diagnoza.”
    Marudzenie. Po prostu przyszły rząd na emigracji (mogę zgadywać skład) zawczasu wyeksportował sobie nieco obywateli. A reszta niech się pałuje.

  224. @wiesiek59

    „Glaspie odpowiedziała: ”Nie mamy opinii na temat konfliktów arabsko-arabskich, takich jak wasz spór graniczny z Kuwejtem”,”

    Serio tak powiedziala? Ciekawe, bo jakos zaden tam „spor graniczny” miedzy Irakiem a Kuwejtem wczesniej nie istnial. Potem tez nie istnial – tylko Irak sobie najechal Kuwejt i oglosil, ze nie ma zadnego Kuwejtu tylko jest dziewietnasta prowincja Iraku.

    Zrodlo tych twoich rewelacji to jakas polska witrynka internetowa. W tym przypadku rewelacje rozgarniete jak but z lewej nogi – fabrykowac rzekome wypowiedzi „Glaspie2 moze sie da ale trudno post factum wymyslec „spor graniczny” ktorego nie bylo.

    A moral jest prosty: Jak masz rozjechac czolgami kogos malego – to najpierw sie upewnij ze ten ktos nie ma silnego kumpla.

  225. Francuski bill clinton ( Hollande ) niszczy francuska klase robotnicza, likwidujac prawa ochrony pracownika.
    Ustawy NIE PRZEGLOSOWANO W PARLAMENCIE, wiec mozna sie chyba teraz spodziewac, ze KE naskoczy na Francje.
    Tysiace robotnikow blokuje zaopatrzenie energetyczne naokolo kraju, probujac zmusic rzad do ustepstw.
    Guardian dzisiaj :
    ,, striking workers continued to blockade refineries and nuclear power stations in an escalating stand-off over labour reforms.
    Tens of thousands of people marched across France in protest against François Hollande’s planned labour bill, which aims to make it easier for companies to hire and fire workers and was forced through PARLIAMENT WITHOUT A VOTE this month following more than ten weeks of protests.”
    Zawsze zaczyna sie od slabszych (nowe kraje Unii) na koncu przyjdzie kolej na Niemcy i Szwajcarie.
    Walke przelomu XIX i XX wieku trzeba rozegrac na nowo.

  226. @wiesiek59

    „warto powiedzieć: w ciągu ponad ćwierćwiecza III Rzeczpospolitej zbudowaliśmy realia społeczno-gospodarcze o znacznym ryzyku bardzo wysokiej przegranej.”

    Ee tam. W ciagu tego okresu Polska dokonala skoku cywilizacyjnego z epoki czekania dwadziescia lat na telefon w epoke powszechnego posiadania smartfonow i laptopow, z epoki rozklekotanych furmanek w epoke masowej motoryzacji i auta dla kazdego, z epoki kartek na cukier w epoke powszechnego dostepu do dobr konsumpcyjnych.

    Fanzolenie o „braku polityki mieszkaniowej” jest zabawne zwazywszy, ze w PRL-u najpierw trzeba bylo wplacac na mieszkanie ze dwadziescia lat – a potem dostawalo sie fige z makiem albo w najlepszym razie mieszkanie w takim stanie, ze na poczatek robilo sie remont generalny.

    Tyle, ze oczywisty i powszechny awans materialny, swoboda podrozowania, paszport w kieszeni, kluczyki do auta w tej samej kieszeni, mozliwosc pracy na zachodzie za wielekroc wieksze pieniadze – nie zaspokaja potrzeb. Nie samym chlebem czlowiek zyje.

    Sa i potrzeby duchowe – na przyklad sadzic klocki na miejscach pochowku i pamieci zolnierzy A Cz. Przeciez trzeba wstretnym bolszewikom pokazac, kto rzadzi! No i trzeba zaznaczyc polityke mocarstwowa – na przyklad skandujac „A na drzewach zamiast lisci beda wisiec syjonisci”.

  227. @folwark

    „mozna sie chyba teraz spodziewac, ze KE naskoczy na Francje.”

    Nie, nie mozna sie spodziewac. Francuzi maja system prezydencki od czasow de Gaulla. Jak sie tobie i twoim rodakom nie podoba to moze zlikwidujcie pomnik de Gaulla?

  228. folwarkPn

    „Ustawy NIE PRZEGLOSOWANO W PARLAMENCIE, wiec mozna sie chyba teraz spodziewac, ze KE naskoczy na Francje.”

    Nie naskoczy, bo francuska konstytucja przwiduje mozliwość wprowadzenia ustawy z ominieciem uzyskania większości w parlamencie. W odniesieniu do zmiany Kodeksu Pracy premier Francji na taką większość nie może liczyć.

    Niestety nie wyjaśnie ci na czym ta zagadkowa mozliwość konstytucyjna polega, bo nie omawiano tego szczegółowo w tutejszych mediach.
    Ale piszą, że była taka możliwość i ją wykorzystano.

    Co do strajku … .

    Robi wrażenie.
    Właściwie przyszłość polityczna francuskich socjalistów jest już przesądzona. Jak piszą Hollande jest syndykiem masy upadłościowej tej partii.
    Może dlatego zachowuje się z taką desperacją – już mu widać na niczym nie zależy.

    Mam nadzieję, że milionom Francuzów angażujących się w protest uda się ten despracki upór rządu złamać.

    Trzymam kciuki za ich majową walkę. Kolejny rewolucyjny maj w historii tego kraju – po 48 latach.

  229. folwarkPn

    Popatrz, znalazłem podstawę prawną!

    „W obliczu niebezpieczeństwa wyłamania się posłów rządzącej partii z dyscypliny głosowania francuski socjalistyczny rząd postanowił we wtorek wprowadzić kontrowersyjne reformy prawa pracy z pominięciem parlamentu. Projekt przez wiele tygodni wywoływał gwałtowne protesty uliczne w całej Francji.
    Rada ministrów na krótkim, nadzwyczajnym posiedzeniu pod przewodnictwem prezydenta Francois Hollande’a postanowiła skorzystać z możliwości przewidzianej w art. 49 ust. 3 konstytucji, który stanowi, że rząd może wprowadzić ustawy bez poddawania ich pod głosowanie w parlamencie. Decyzję ogłosił premier Manuel Valls.

    Ponieważ przepis ten prowadzi do wyraźnej przewagi władzy wykonawczej nad ustawodawczą, bywa we Francji krytykowany jako niedemokratyczny, bo pozwala pominąć zdanie parlamentarnej większości. Mimo to zachowano go, wprowadzając niewielkie obostrzenia, przy okazji zmian w konstytucji V Republiki w 2008 r.

    Zgodnie z konstytucją projekt przepisów uważa się za przyjęty bez poprawek, jeśli w ślad za decyzją rządu parlament nie przyjmie w głosowaniu wotum nieufności dla rady ministrów. Prawicowa opozycja już zapowiedziała, że złoży odpowiedni wniosek, i wezwała posłów lewicy wrogich reformie do jego poparcia. Agencja informacyjna Agence France Presse pisze, że choć mogą oni niechętnie podchodzić do pomysłu obalenia rządu, to jednak nie można całkowicie wykluczyć, że zagłosują za wotum nieufności.

    Do przyjęcia reformy w parlamencie rządowi brakowało poparcia ok. 30 posłów.

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75399,20052346,rzad-we-francji-wprowadza-reforme-prawa-pracy-z-pominieciem.html#ixzz49nmefuiE

  230. Lex
    26 maja o godz. 18:20
    Zawsze oceniając trzeba starać się zrozumieć po co coś zrobiono.
    Widać, aż nadto wyraźnie, że PAD jest zależny od Prezesa PiS. Gdyby nie był zależny to przyjął by ślubowanie sędziów wybranych przez PO-PSL, albo w przypadku wątpliwości skierował zapytanie do TK by je wyjaśnić. Anie jednego , anu drugiego nie zrobił , a czasu miał aż nadto.
    Działania PiS w tej sprawie wskazują na improwizację , bowiem gdyby mieli zaplanowane działanie nie było by zwłoki dwu tygodniowej do zaskarżenia ustawy i już absolutnie nie było by potem wycofania jej z TK.
    Masz racje, że po złożeniu zaskarżenia PiS’owscy prawnicy ocenili jaki będzie najbardziej prawdopodobny werdykt TK .
    Wg mnie Prezes wycofał zaskarżenie z dwóch powodów
    Pierwszy taki jak piszesz, a drugi, bo zobaczył że nie udaje się przeforsować własnej uchwały dla wyboru sędziów, bo wszystkie są kierowane do TK. Pomyślał można upiec dwie pieczenie na jednym ogniu. Ocenimy własnymi ekspertami nieważność wyboru PO-PSL i mamy gotową ustawę na podstawie której możemy wybrać swoich sędziów bo wszystkie 5 miejsc już jest wolnych. Tu szyki mocno pokrzyżowało im PO-PSL kierując własną ustawę do TK. Teraz zgodnie z prawem nie wolno było z niej skorzystać do czasu werdyktu TK. Duda więc nie miał prawa zaprzysięgać sędziów wybranych na podstawie tej uchwały i powinien czekać na wyrok TK.
    Prezes z pewnością wiedział, że łamie prawo decydując się grac tak jak zagrał.

  231. @ Bar Norte
    Moze powinnismy francuska konstytucje przetlumaczyc i zaadoptowac, bo obie strony maja zapewnione kolejne kroki do rozwiazywania kontfliktow droga negocjacji.
    Francuzi chyba sobie zdali sprawe, ze stoja pod sciana i dalej juz cofnac sie nie da.
    Moze powinni przyjrzec sie blizej modelowi niemieckiemu, bo tam pracownicy maja bardzo silny glos w decydowaniu o dzialalnosci przedsiebiorstwa.

    Clinton, Blair, Schroder a teraz Hollande to wilki w owczej skorze z okresu bledow i wypaczen.
    Teraz Corbyn, Sanders i cala postepowa Europa Poludniowa ma szanse uratowac nas od
    rzeczywistosci Dickensowskiej.
    Korporacyjne pajacyki traca zwolennikow, bo rzeczywistosc skrzeczy od Kadyksu do Wladywostoku.

    wyborcza to jedyny dziennik na europejskim poziomie i po odsiewie plewow mozna zawsze cos ciekawego znalezc i od redakcji i od czytelnikow (w blogach ).

  232. Pytanie dlaczego to partie prawicowe w ich najgorszej wersji zdobywaja popularnosc? Bo tylko trzymanie w kagancu poprawnosci politycznej spoleczenstwa cos moze dac. Dlatego Niemcy z obrzydliwa przeszloscia byly przez wiele lat przykladem spoleczenstwa otwartego, humanitarnego. Austria nie musiala trzymac spoleczenstwa za…., bo jakos upiekla jej sie druga wojna. Nie ma kaganca, jest przyzwolenie – to budza sie upiory, ktore zawsze tkwia w czlowieku.
    Podobnie jest obecnie w Ameryce, Trump wyartykulowal uczucia skrzetnie skrywane przez ta poprawnosc polityczna. Kto przed nim mial odwage powiedziec, ze Meksykanie to zlodzieje, gwalciciele, narkomani itd. Gawiedz nie zauwazyla, ze jest niegodnym czlowiekiem tylko sie ucieszyla, nawet niekoniecznie mu wierzac, ale dowalil tym Mecholom.. A zreszta kazdy wie, ze to ten inny jest winny, ze Ameryka nie jest taka „great”. Stad poparcie dla niego wszelakich bialych supremistycznych organizacji. Jest jeszcze jeden bastion, ktorego na razie nawet on nie tyka – czarni. Ale do czasu – przeciez to dopiero, ucieszy polowe amerykanskiego spoleczenstwa i da mu glosy.

  233. ”Nie ma kaganca, jest przyzwolenie – to budza sie upiory, ktore zawsze tkwia w czlowieku.”

    Obudziły się w 1999, dzięki ”liberalnym” ”demokratom”. Obecnie wyją. I dobrze im.

  234. O banderowskiej bohaterce POLITYKI.
    „Sawczenko jest dla Zachodu narzędziem presji na Rosję, instrumentem do tłoczenia antyrosyjskiej histerii w społeczeństwie dla Kijowa. Dla Rosji z Ukrainą i tak wszystko jest jasne. Tam ma miejsce straszna tragedia. Do władzy doszły rusofobiczne, marionetkowe i antynarodowe siły, trwa rozpad państwa i wojna domowa.”

    Czytaj więcej: http://pl.sputniknews.com/opinie/20160526/2934479/sawczenko-rosja-ukraina.html#ixzz49q0wnWEu

  235. Fundacja Refugee-pl
    Fundacja Obywatelska Perspektya
    Helsinska Fundacja Praw Czlowieka
    Fundacja Inna Przestrzen
    Prezesi fundacji na pytanie ”Jak Polska może pomóc uchodźcom” udzielają podobne odpowiedzi – w zasadzie każdy wychwala lansowany przez siebie sposób pomocy. To co jest wspólne we wszystkich odpowiedziach to to, iż żaden nie powie , że trzeba po prostu tych ludzi wyganiać z domu. Tym samym demaskują cały ”biznes uchodźcowy”, którego fundacje i ich Prezesi są w zasadzie jedynymi beneficjentami – im więcej uchodźców – tym fundacje lepiej funkcjonują. Bez uchodźców fundacje (jak też ich Prezesi) są niepotrzebni.

  236. trzeba po prostu tych ludzi przestać wyganiać z domu.

  237. @wiesiek59
    25 maja o godz. 8:25
    „Problem w tym, że nikt nie ma pomysłu na rozwiązanie problemu.
    Jedna z koncepcji, to dochód obywatelski, możliwy w krajach rozwiniętych i poddawany testom i dyskusji w Finlandii i Szwajcarii.
    Coś z nadmiarem tej „mierzwy ludzkiej” trzeba zrobić….”

    No właśnie. Jaką wartość ma wypisywanie wad demokracji (o których wylano morze atramentu i słów) kiedy nie ma nawet teorii, która postulowałaby coś w zamian. A to co nazywam krytykanctwem to obrzydzanie demokracji, które tzw. „mierzwę ludzką” skłania do bezcelowych protestów lub rewolucji ( o ile się trafi nowy Lenin ). Zawsze byłem i jestem zwolennikiem ewolucji ( stopniowego poprawiania tego co mamy ) , bo nie „wierzę” w żadne cudowne recepty 🙁

  238. Pisowski portal wPolityce.pl z atencją prezentuje za PAP wywiad z Morawieckim, wicepremierem od biznesu.

    W wywiadzie Morawiecki dumnie podnosi, że rząd RP z jego inicjatywy oprotestował projekt zmian w dyrektywie KE dotyczącej pracowników oddelegowanych. Przypomnę, że projekt KE zakłada iż pracownik wysłany do innego kraju UE powinien mieć prawo do takiego samego wynagrodzenia (wraz z wszystkimi jego składnikami) jak pracownik lokalny, a nie tylko do płacy minimalnej, jak jest obecnie.

    Jak podkreśla Morawiecki w tej sprawie rządowi Beaty Szydło udało się zmontować koalicje państw środkowoeuropejskich, których jedynym atutem gospodarczym jest tania praca. Należą do niej Rumunia, Bułgaria, Litwa, Węgry, Łotwa i Czechy.

    Oczywiście „Lisowi w kurniku” ta tania praca nie chce przejść przez gardło więc w obszernym wywodzie dotyczącym „żółtej kartki dla Brukseli” z hipokryzją własciwą banksterce powołuje się na unijne wartości – głównie swobodę i wolność. Oczywiście do wyzysku.

    Portal wPolityce.pl z satysfakcją basuje wicepremierowi od biznesu.

    Po pierwsze dlatego, że jego redaktorów patriotycznie podnieca myśl o „żółtej kartce dla Brukseli” – bez względu na to czego owa „kartka” by nie dotyczyła.

    Po drugie dlatego, że jak zauważam od jakiegoś czasu pisowcom ciąży ich prosocjalna maska do której nałożenia zmusiła ich sytuacja wyborcza. Mentalne paniska folwarczne źle się czują w wymuszonej roli obrońców ludu. Rośnie im tzw „gul” gdy schodzi na tematy minimalnej stawki godzinowej czy obiecanej w trakcie wyborów likwidacji „śmieciówek”.
    Ten wymuszony okolicznościami prosocjalny charakter jest ich jakimś ciążącym im kompleksem z którego usiłują się wyzwolić. Basowanie Marawieckiemu jest doskonałym do tego pretekstem.

    Gdzieś w głębokim tle usiłuje z polską prawicową chciwością polemizować unijna komisarz ds. zatrudnienia Marianne Thyssen. Argumentuje, że „Pracownicy delegowani nie są pracownikami drugiej kategorii i nie powinni zarabiać znacznie mniej niż lokalni”.
    Jej zdaniem firmy, które świadczą usługi w innych krajach unijnych i delegują tam swoich pracowników wcale nie stracą możliwości konkurowania niższym kosztem z firmami lokalnymi, bo składki na ubezpieczenie społeczne nadal będą płacone w kraju pochodzenia pracownika delegowanego.

    Ale kto by ją tam słuchał … .

    Ze statystyk wynika, że z Polski pochodzi najwięcej pracowników delegowanych w UE; w 2014 r. było to prawie 430 tysięcy na 1,9 mln (22,3 proc.). Najwięcej pracowników z Polski pracuje w sektorze budowlanym – 46,7 proc., przemyśle – 16,6 proc., edukacji, ochronie zdrowia i zajęciach socjalnych 13,9 proc. Najczęściej osoby delegowane są do Niemiec (56 proc. wszystkich Polaków), Francji (12 proc.), Holandii i Belgii.

  239. zetus1
    27 maja o godz. 10:59

    Problem zostal dostrzeżony, powoli sie przebija do świadomości, dyskusja się zaczęła.
    Jedną z koncepcji znalezienia środków finansowych na dochód podstawowy, jest opodatkowanie robotów.
    Robotyzacja zwiększa wydajność, produktywność, ale zmniejsza wpływy podatkowe od dochodów ludności.
    No i roboty nie kupują, nie płacą Vat……

    W dobie informatyzacji i wydajności, coś ze zbędnymi ludźmi trzeba zrobić. A nie każdy zostanie artystą, prędzej złodziejem.
    Docisnąć ludzi do ściany odbierając im podstawy bytu można.
    Ale, są konsekwencje takich działań, dość niemiłe dla decydujacym się na pójście w tym kierunku.

  240. Oprocentowanie polskich obligacji rośnie, jak oceniają analitycy nie tyle z powodu pogarszania się stanu gospodarki, ile z powodu najpierw drobniejszych spraw, jak nieznaczne obniżenie ratingów, jak nowe opodatkowanie banków wprowadzone dość przypadkowo i chaotycznie oraz nowe opodatkowanie hipermarketów również wprowadzane w sposób daleki od porządku. Jak zwykle – plan przedsięwzięć PiSowcy podejmują z marszu, aranżują w biegu, planu B nie ma (bo po co) i potem się dziwią, że coś nie wychodzi, tak jak zamierzyli i uwierzyli.
    A to pewnie celowa robota obcych – powiadają. Pilnują swoich interesów i wykręcają się od płacenia przyzwyczajeni do tego, że poprzednia władza im służyła. Prezes pokrzykuje – przyspieszać. Posłanka PiS – wieszać. Premier Beata – wszystko w dobrej wierze, minister W. – ja tym kłamcom nie wierzę. Zamiast pracy od podstaw, czepią się krosta na twarzy bankiera, idą w zaparte i nic ich nie uwiera (u siebie).

    Najistotniejszym czynnikiem pchającym powoli procent polskich obligacji w górę i perspektywy finansowe w dół jest chaos, który wytwarza PiS, przede wszytkim chaos polityczny – gigantyczne zamieszanie związane z TK, łamanie konstytucji, ekspresowo procedowane ustawy, które siła rzeczy są niedorobione, niekompetentni nowo mianowani menadżerowie w wielkich firmach, jak np. Energa w północnej Polsce, która została spowolniona na kilka miesięcy przez paraliżujące zmiany kadrowe, czekające konflikty w górnictwie, itd.
    PiS jakby tego nie dostrzegał, chwyta się sondaży i powiada – jest dobrze, popierają nas. Nie będzie nam nic dyktowane, sami załatwimy tu na miejscu sprawy polskie, itd. A notowania finansowe nie chcą iść w górę. PiSowskim wróżbitom skończą się argumenty, pozostanie tylko jedno – zwalać winę na obcych, na międzynarodowe gry banksterskie, na agentury, na Sorosa, który, jak tylko zechce, to marnymi kilkoma milionami dolarów sfinansuje NGO i obali rząd. I temu podobne brednie. Cóż to za rząd, który może być obalony przez NGO (w Polsce niezbyt silne)?
    Pzdr, TJ

  241. Po pobieżnym przeglądzie codziennych wiadomości, nasuwa się jeden wniosek – PIS postawił sobie za zadanie, likwidację wszystkich instytucji, które przybliżały nas do świata cywilizowanego.
    Ci ludzie, zakażeni kościelnym wirusem wszeteczności, nienawidzą jakiegokolwiek postępu i oświecenia.
    Oni chcą, aby Polska była, może nie jak w średniowieczu, ale jak w czasach przedwojennych.
    Albo nic o Polsce przedwojennej nie wiedzą, albo cynicznie chcą nas wpędzić w biedę, analfabetyzm i inne atrybuty międzywojnia.
    Tak, czy inaczej, ci ludzie są chorzy, a co najgorsze mają poparcie ciemnego ludu.

  242. Co prawda zmienil bym tytul na „Bardzo lubie spiewac w Watykanie ” bo moglbym sie wtedy przyczepic , ” A kogo ja wtedy tam reprezentuje za pieniadze podatnikow , kiedy w moim glosie suwerennosc nie tylko czuc ale nawet za prz. mozna ja .. ee oops ! Jest namacalna jak malo co ?” ( czy religia nie jest jeszcze prywatna sprawa ? Nie? )
    Nawet pod ta czarna .. ta czarna , cos tam jest po prostu bardzo suwerenna . Ludzie sa tylko ludzmi , zwlaszcza jak zalatwiaja cos dla siebie albo rodziny (wl.) ale i tak ..
    http://wyborcza.pl/1,75968,20141782,czlek-by-je-lyzkami-jadl.html#BoxGWImg

  243. A propos wystąpienia Premier Szydło ws suwerenności – to przypomniały mi się doświadczenia w Niemczech z nieznającymi niemieckiego krajanami, pracującymi na budowach ( rozmawiali w obecności Niemca (miał jakieś zastrzeżenia) nieznającego polskiego o tym co tu mu wymyśleć, żeby uwierzył w bajkę niezależnie od zgodności jej z rzeczywistością, a ja musiałem mu to przetłumaczyć 🙁 ) Coś takiego jak w szkole uczeń, który usprawiedliwia się z powodu śmierci babci (która cieszy się dobrym zdrowiem). Zawsze mnie to stawiało w niewygodnej pozycji, to postawienie: my tu swoi kombinujemy jak tu wyrolować „szwaba”. Tolerujemy kłamstwo i oszustwo ( np.: ściąganie w szkole) bo spotykamy się z nim często i nie reagujemy tak jakby należało. Stało się to normą. Pan Targalski wyłożył to bardzo jasno przed wyjazdem premier Szydło do Brukseli w TVP Info ( cytuje z pamięci) „Pani Szydło jedzie tam, żeby się ładnie usmiechać i mówić im to czego oczekują, a robić będziemy swoje” (!)

    Nie chce uogólniać, że jesteśmy jakiś szczególnym niechlubnym wyjątkiem, piszę o realnych doświadczeniach sprzed wielu lat na próbie z jaką miałem do czynienia (zastrzeżenie dla „prawdziwych Polaków” ). Weźmy takie przestrzeganie przepisów drogowych. Kto jeździł w Niemczech ten zna różnicę. Nie wszystko mi się tam podobało, ale piszę akurat o tym co można by poprawiać u nas.

    Bo jego „szwaba” to można oszukać – nie nasz. Podobnie nikt z Polaków nie zgadzał się na odpis na kościół (powszechny ?) (1%), chociaż prywatnie deklarowali się jako katolicy. Myślę, że musi minąć wiele pokoleń zanim większość poczuje się Europejczykami ( swoi, u siebie w Europie ).

    Niestety obecna władza nie ułatwia tego procesu… A mogło być tak pięknie (?) 🙂

  244. Podstawowym wyzwaniem jest powstrzymanie samounicestwienia, którego pierwszymi krokami są reformy strukturalne, porządkujące w elementarny sposób gospodarcze resztki. Bez zachowania bazy przemysłowej i surowcowej Ukraina zniknie jako samodzielny byt państwowy. Tak samo, jak ulegnie unicestwieniu bez budowy nowoczesnego społeczeństwa, bo tylko ono może uratować kraj. Największą przeszkodą na takiej drodze są jednak ukraińskie elity władzy i biznesu, niemyślące w kategoriach państwowych i wspólnego dobra. Ich celem nadal jest wyłącznie zysk i utrzymanie uprzywilejowanej pozycji ekonomicznej oraz politycznej. Prawda jest tyleż prosta, co bezwzględna, tylko radykalna wymiana ukraińskich elit pozwoli na zachowanie suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy. Im szybciej Ukraińcy zrozumieją ten aksjomat, tym lepiej.
    http://gf24.pl/wydarzenia/swiat/item/167-ukraina-czekajac-na-nowy-majdan
    =============

    Długi tekst o sąsiadach…..

  245. Marchewka i kij

    Jak się okazuje wywalenie z budżetu 1 procenta pkb na świadczenie uniwersalne (500+) w niewielkim stopniu zmniejszyło społeczną presję na wzrost płac.

    Symbolem tej presji staje się strajk pielęgniarek w Centrum Zdrowia Dziecka. Jest to też symbol tlących się w całym kraju ognisk strajkowych – zarówno w budżetówce jak i w sektorze prywatnym.

    Najwyraźniej rząd postanowił zamiast mamić marchewką użyć kija.

    Jak piszą w necie minister Ziobro nasłał na pielęgniarki prokuraturę – podobno na wniosek Rzecznika Praw Dziecka.
    Mało, jego ministerialny kolega Radziwił grozi pielęgniarkom lokautem. Strajkujące zasypywane są esemsami, że za dwa dni Centrum zostanie zlikwidowane a one bez odpraw wylądują na bruku.

    Ale jak na razie dziewczyny nie pękają.

  246. Adam Michnik: „Te dziewczyny z Nowoczesnej są po prostu świetne”.

    Ja regularnie oglądam transmisje z Sejmu, więc wiem coś o tej świetności. Jeśli wściekłość… przepraszam najmocniej, oczywiście świetność, polega na wyrywaniu się jedna po drugiej na mównicę i wściekłym wywrzaskiwaniu sto razy już przedtem wywrzeszczanych wrzasków mających się nijak do meritum sprawy i procedur sejmowych, to dziewczyny od Petru rzeczywiście są świetne – w zakłócaniu obrad. Na szczęście w Sejmie nie jest dozwolona tak zwana filibuster, czyli obstrukcja parlamentarna polegająca na wygłaszaniu bezsensownych wielogodzinnych przemówień (Ted Cruz na przykład próbował zamęczyć Senat USA 21-godzinnym przemówieniem). Gdyby jednak coś takiego było dopuszczalne w polskim parlamencie, posłanki Nowoczesnej byłyby świetnymi filibusterkami. A że na swoje popisy krasomówcze mają tylko po minucie, to są z nich tylko świetne filibusterki minutówki.

  247. maciek.g
    26 maja o godz. 18:10

    „Piszesz takie bzdury, że tylko ugruntowujesz moje stwierdzenie (…) że jesteś idiotą. Póki co (…) 3 grudnia 2010 powołano go na prezesa TK. A więc ma obowiązek wynikający ze stanowiska by być strażnikiem Konstytucji”.

    Czy kiedykolwiek przeczytałeś ustawę o TK? I naprawdę tam jest napisane, że TK lub jego przewodniczący są strażnikiem konstytucji?

    Pytam się, bo art. Art. 126. 2. Konstytucji RP mówi jasno, że to „Prezydent Rzeczypospolitej czuwa nad przestrzeganiem Konstytucji …”. 🙂

    Aby się upewnić co do roli TK w polskim systemie prawnym przejrzyj Konstytucję, od art. 188 do art. 197. Znajdziesz tam art. 195. 1. mówiący, że „Sędziowie Trybunału Konstytucyjnego w sprawowaniu swojego urzędu są niezawiśli i podlegają tylko Konstytucji”. Czyli jednak podlegają Konstytucji, a nie nadzorują jej przestrzeganie. I oczywiście niezawiśli są przy orzekaniu, bo ich działalność, podobnie jak innych sądów, określa ustawa. Mówi o tym Art. 197 Konstytucji RP: „Organizację Trybunału Konstytucyjnego oraz tryb postępowania przed Trybunałem określa ustawa”.

    W rzeczywistości w naszym systemie prawnym Trybunał Konstytucyjny ma umiarkowane kompetencje, głównie sprowadzające się do kwestii prawnych, ale technicznych takich jak badania zgodności aktów normatywnych (prawa abstrakcyjnego) z Konstytucją. Opinie i uzasadnienia TK dołączane do orzeczeń TK w ogóle nie są publikowane w dziennikach urzędowych, jedynie same wyroki. Jak widać TK nie ma nawet prawa do interpretacji (wykładni) własnych orzeczeń. Przed rokiem 1997 miał takie uprawnienia i wówczas było to krytykowane przez prawników, sędziów, w tym … Sąd Najwyższy. Ciekawe, prawda? Krytykowane było dlatego, że orzeczenia TK wraz z rozbudowaną wykładnią zaczynały żyć własnym życiem, tworzyć reguły, których nie ma w przepisach, niejako tworzyły alternatywny system prawny zmierzający w stronę legislacyjnego chaosu. Między innymi z tego powodu zmiany konstytucyjne w 1997 roku pozbawiły TK prawa do wykładni własnych orzeczeń, ale jak widać stare nawyki pozostają.

    Wywieranie przez TK lub jego sędziów nacisku na inne władze – ustawodawczą lub wykonawczą – jest niedopuszczalnym nadużyciem.

  248. mayor
    27 maja o godz. 14:57
    „Adam Michnik: „Te dziewczyny z Nowoczesnej są po prostu świetne”.

    Zwłaszcza jedna z nich: Myszka-Agresorka-Kłamczuszka. 🙂
    Swoją drogą, ciekawa jest ewolucja gustów Adama Michnika.

  249. @”Oni chcą, aby Polska była, może nie jak w średniowieczu, ale jak w czasach przedwojennych.”

    No wlasnie. Wowczas Polska Byla Mocarstwem. Silni, zwarci, gotowi. Nie oddamy ani guzika. Dla niezadowolonych Brzesc, potem Bereza Kartuska. Wojsko moze sie nie nadawalo do tego, zeby kraju bronic – ale w czasach pokoju swietnie sie nadawalo do burzenia cerkwi na Kresach czy tez do usmierzania strajkow chlopskich. Poziom zycia – wynika chocby z Malego Rocznika Statystycznego (1935). Ilosc samochodow na 1000 mieszkancow – 0.7. Pietnascie razy mniej niz w Szwecji, piecdziesiat-szescdziesiat razy mniej niz w Anglii czy Francji. Na starych fotografiach z prowincji widac, ze w dzien targowy tylko nieliczni przychodzili w butach. Posiadanie telefonow czy radioodbiornikow – podobnie jak samochodow – jak w kraju trzeciego swiata. Analfabetyzm, masowe bezrobocie.

    Nie da sie tego przywrocic w ciagu roku czy dwoch – ale sa sie wprowadzic najwazniejsze elementy. Na przyklad – calkowita nieusuwalnosc wladzy (od przewrotu majowego legitymacje wladzy stanowil bagnet i karabin) czy tez mozliwosc rozprawiania sie z przeciwnikami politycznymi bez takich drobiazgow jak wybory czy nawet proces i sad.

  250. tejot
    26 maja o godz. 17:02

    Chętnie porozmawiam na temat TK, ale jednak musiałbyś napisać o co ci właściwie chodzi?

  251. @Bar Norte

    „To koniec Centrum Zdrowia Dziecka? Rozwiążą szpital?”

    Tyle Fakt. Ja proponuje rozwiazac – instytucja zla, niedobra, powstala za Okropnych Czasow Komuny, skrocic i wyrzucic. Jak dziecko zachoruje to trzeba sie modlic. Jak ma byc zdrowe to i tak wyzdrowieje. Za czasow mocarstwowej IIRP Centrum nie bylo i ludzie tez jakos zyli. Zamiast CZD lepiej postawic bazylike. Albo chociaz kosciol katedralny.

  252. maciek.g
    27 maja o godz. 0:10

    „Widać, aż nadto wyraźnie, że PAD jest zależny od Prezesa PiS”.

    Ale bardziej niż Komorowski od Tuska, czy mniej? 🙂

    Jaka wartość dodana kryje się za kłótniami lub sporami między politykami tego samego obozu politycznego, bo doprawdy nie wiem?
    Pytam w trosce o zdrowy polityczny rozum.

    „Gdyby (PAD] nie był zależny to przyjął by ślubowanie sędziów wybranych przez PO-PSL, albo w przypadku wątpliwości skierował zapytanie do TK by je wyjaśnić”.

    W odróżnieniu od ciebie PAD jest doktorem prawa i wie, że Konstytucja mówi o 15 sędziach TK, a nie o 18. Po drugie, do TK można kierować pytania o zgodność z Konstytucją aktów normatywnych (ustaw), więc nie warto pytać o pogodę lub jakie padną numery w Lotto.

  253. „Konstytucja mówi o 15 sędziach TK, a nie o 18. ”

    … i jakos nie mowi o tym, ze wybor sedziow mozna po prostu olac. I wyznaczyc calkiem innych sedziow, bo TKM.

    „Po drugie, do TK można kierować pytania o zgodność z Konstytucją aktów normatywnych (ustaw), ”

    … i oczywiscie mozna spokojnie olewac orzeczenia TK sikiem stromym, gloszac ze to zadne orzeczenia tylko spotkania przy kawce. No bo TKM.

    Mozna tez zapowiadac kroki idace znacznie dalej. Niech sie wypowie Janusz Szewczak, posel PiS:

    „Baczcie, więc Panowie Nowocześni, by historia nie zatoczyła koła i by polski lud ponownie nie musiał wymierzać historycznej sprawiedliwości. Zdrajcy, którzy zawiśli na Rynku Starego Miasta też byli majętni, ustosunkowani, pełni zaszczytów i poparcia na obcych dworach, ważniejszych nawet od Brukseli ”

    Problem polega na tym, ze jak by sie zabrano za metody, ktore zapowiada m in Szewczak, to Unia wstrzyma potezna rzeke szmalu. A bez unijnego szmalu i unijnych rynkow pracy nie bedzie co jesc. A wtedy wojska i policji moze nie wystarczyc.

  254. radzilowJedwabne

    „Lokaut (z ang. – lockout) – stałe lub czasowe zamknięcie całości lub części zakładu pracy (niedopuszczenie pracowników do pracy). Lokaut może być również zastosowany w odpowiedzi na strajk lub w celu jego zapobieżenia. Lokaut najczęściej stosowany jest w okresach kryzysu.

    Wyróżniane są dwa podstawowe rodzaje lokautu: ofensywny (prewencyjny) i defensywny. Celem pierwszego jest zapobieżenie zapowiedzianemu strajkowi, drugi stosowany jest przez pracodawcę w odpowiedzi na nielegalny strajk, który powoduje nadmierne lub rażące straty lub gdy w czasie strajku dochodzi do dewastacji mienia pracodawcy.

    W Polsce kwestia lokautu nie jest uregulowana prawnie.

    Patrz: Lokaut łódzki 1905”

  255. tejot
    „A więc TK nie wydał wyroku w sprawie wyboru sędziów TK, ponieważ nie miał prawa się tym zajmować. Taka jest linia agresji PiSowskich propagandystów”.

    Spokojnie, nie denerwuj się, zwróć uwagę, że zarówno PiS jak i PO-PSL swoich sędziów wybrało przy pomocy uchwał sejmowych. Z natury rzeczy nie podlegają one ocenie TK, uchwała sejmowa nie jest prawem abstrakcyjnym (aktem normatywnym). Na zdrowy rozum bardziej powinno cię denerwować, że PO-PSL uchwaliło ustawę o TK z 25 czerwca 2015, czyli prawo ustrojowe, w której znalazł się przecudny artykuł 137 jednorazowego użytku. Mówi on o zgłaszaniu do końca września 2015 roku przez grupę stu posłów i prezydium Sejmu, kandydatów na sędziów TK w miejsce tych, których kadencje zakończą się do końca grudnia 2015 roku – sic, tak dosłownie jest w ustawie.

    A kiedy będziemy mieć znów rok 2015?

    Nad tym podeliberuj, czemu Rzepliński nad tym nie hamletyzował?

  256. @Bar Norte

    „Lokaut ”

    Lokaut w sluzbie zdrowia to jednak cos nowego. Lokaut w fabryce wlokienniczej to proba sil miedzy fabrykanten a robotnikami. Lokat w Centrum Zdrowia Dziecka to pomysl nowatorski. Na pewno nie ucierpi wlasciciel („rzadd sie jakos wyzywi”), byc moze ucierpia pielegniarki. Kto oberwie przede wszystkim to chyba oczywiste? Tyle ze nie mozna byc malostkowym, Dobra Zmiana przede wszystkim, gdzie drwa rabia tam wiry leca. Tomografia komputerowa czy specjalistyczne operacje – czy to naprawde potrzebne? Wiara czyni cuda, zarliwa modlitwa to pewnie lepszy sposob.

    Ciekawe swoja droga ze siega sie do wzorow z 1905-go roku. Wtedy bylo jednak latwiej – wlasciciel fabryki czy majatku ziemskiego mogl wezwac na pomoc sotnie czy dwie Kozakow, zeby nahajkami czy szablami ukarano winnych i usmierzono bunt. No i mozna bylo skanalizowac rozpacz i gniew ludzi pokazujac im, kto jest naprawde winien – i popchnac do pogromu.

    Teraz bardziej pod gorke. Kozakow nie ma pod reka, gromic nie ma kogo. No i Unia moze wstrzymac kase.

  257. radzilowJedwabne
    27 maja o godz. 15:51

    „Konstytucja mówi o 15 sędziach TK, a nie o 18. ”

    „… i jakos nie mowi o tym, ze wybor sedziow mozna po prostu olac. I wyznaczyc calkiem innych sedziow, bo TKM”.

    1. Uchwała sejmowa z 8 października 2015 o wyborze 5 sędziów TK („na zapas”) została zmieniona przez Sejm następnej kadencji – i wybrano inną piątkę. Nie ma tu złamania prawa.

    2. PAD nie przyjął od „piątki” ślubowania (miał ku temu poważne powody), wiec de facto nie byli oni sędziami TK tylko kandydatami na sędziów.

    To PO-PSL zaczęło w czerwcu 2015 tę zabawę naruszając prawo i dobre obyczaje, a PiS prawo wykorzystał. Może ma lepszych prawników.

  258. „1. Uchwała sejmowa z 8 października 2015 o wyborze 5 sędziów TK („na zapas”) została zmieniona przez Sejm następnej kadencji – i wybrano inną piątkę”

    To ty tak twierdzisz. Oczywiscie jest tu zlamanie prawa i Konstytucji. Parlament nie ma takich prerogatyw, zeby sobie olac dokonany juz wybor sedziow i wybrac calkiem innych. Jaka jest podstawa tego nowego wyboru: Ano prosta: TKM!

    „. PAD nie przyjął od „piątki” ślubowania (miał ku temu poważne powody),”

    No wlasnie. Przeciez PAD nie ma obowiazku przyjecia slubowania od takich sedziow co mu nie pasuja. Znaczy tak uwaza PAD i jego druzyna. Wprawdzie to niezgodne z obowiazujacym prawem, ale co tam prawo. TKM!

    „Może ma lepszych prawników.”

    Ee tam. Kto ma w reku resorty silowe a lada moment powola do zycia „paramilitarne oddzialy” „wyposazone w bron dluga” zeby tlumic „wystapienia antyrzadowe” nie potrzebuje prawnikow. Ponownie oddaje glos przedstawicielowi PiS Januszowi Szewczakowi:

    „„Baczcie, więc Panowie Nowocześni, by historia nie zatoczyła koła i by polski lud ponownie nie musiał wymierzać historycznej sprawiedliwości. Zdrajcy, którzy zawiśli na Rynku Starego Miasta też byli majętni, ustosunkowani, pełni zaszczytów i poparcia na obcych dworach, ważniejszych nawet od Brukseli ”

    Zaden prawnik-konstytucjonalista nie wygra z funkcjonariuszami posiadajacymi dluga bron. Jesli ma wiele do powiedzenia – to po uzyciu petli z konopnego sznura juz nie bedzie przeszkadzal.

  259. Mauro Rossi
    27 maja o godz. 15:23
    tejot
    26 maja o godz. 17:02
    Chętnie porozmawiam na temat TK, ale jednak musiałbyś napisać o co ci właściwie chodzi?

    Mój komentarz
    Palenie głupa, czyli chodzenie w zaparte, to przyrodzona umiejętność, dar PiSowych popleczników. Rossi tłumaczył swoja rzeczywistość równoległą – to jest poważna sprawa, trzeba w nią uwierzyć, wiara w tę rzeczywistość, to murowany sukces. Dobierał z niej fakty, konstruował równoległe tezy, przedkładał na blog wszystkie fantastyczne zmyślenia i kłamliwe wyjaśnienia odnośnie wyboru sędziów TK. I patrz pani, nie pomogło.

    Po iluś takich wystąpieniach ten sam Rossi powiedział w końcu o co mu chodzi – nie wiem o co chodzi tejotowi. Rossi, wygląda na to, że wykręcanie kota ogonem nie pomogło, to może sztuczka z wypieraniem się godna winowajcy z czwartej klasy szkoły podstawowej może pomoże. Czyż nie?
    Rossi, nie pomogła.
    Pzdr, TJ

  260. Mauro Rossi
    27 maja o godz. 15:19
    “Swoją drogą, ciekawa jest ewolucja gustów Adama Michnika.”

    Fascynująca! I nie tylko gustów, bo etycznej postawy też. Oto fragment tego samego wywiadu, udzielonego redaktor Wieloweyskiej, w którym Michnik wspomniał o dziewczynach z Nowoczesnej:

    Wielowieyska o dziwo słusznie pyta: „Media stały się nie tyle obserwatorami komentującymi z dystansu rzeczywistość, ile uczestnikami sporu po jednej albo drugiej stronie barykady. Wielu młodych ludzi, młodych dziennikarzy to odrzuca.”

    Michnik odpowiada: “Zobacz, jak wyglądają amerykańskie media.”

    Czytaj: Skoro amerykańskie media skoczyły do studni upolitycznienia, to nasze też mogą skoczyć. Logika Michnika!

    Wielowieyska o dziwo słusznie konkluduje: „Dziennikarze stali się politykami w jeszcze większym stopniu niż kilka lat temu?”

    Michnik odpowiada: “Nie stali się politykami. Dziennikarz nie może udawać, że nie wie, w jakim świecie politycznym żyje, i powtarzać „obiektywnie”: „No, trochę racji ma Stalin, trochę racji ma Beria, a trochę – oficerowie z Katynia”.

    Tu z kolei mieliśmy przykład jak kwestię obiektywizmu można natychmiast sprowadzić do absurdu. Cały Michnik!

  261. norte:
    miałes racje; we francji rzeczywiscie goraco, jest to mała, ale
    zdeterminowana grupa (cgt), ktora wie, ze nie ma nic do stracenia, a hollande własnie sie chwieje( a z nim cala francja), tak ze nawet marysia milczy skromnie;
    w niemczech odrabia sie zadania domowe, bo wielka nauczycielka (dla niewtajemniczonych: szeryfowa) w wojazach, pozostawiła pare lekcji do odrobienia, aby nikomu nie przyszło do głowy robic sobie wakacje, podczas gdy ona pracuje; isc w jednej linii to nie jest taka prosta sprawa zwłaszcza gdy ma sie nie zawsze zgodne interesy;
    kiedy piekny joachim pojawił sie na makiecie kutra libijskiego w lipsku i obwiescił love & peace to niebiosa natychmiast zareagowały – 200 mil morskich od kartaginy utopiła sie setka uciekinierow;

  262. radzilowJedwabne

    „Lokaut w sluzbie zdrowia to jednak cos nowego”

    Zgadzam się, to w tych realiach pomysł wręcz nowatorski.

    Pamietam z lat 80 antystrajkową militaryzację szpitali.
    Przed kilku laty, za IV RP Ludwik Dorn chciał przywrócić te tradycje rozwiązywania sporów między tzw kadrą kierowniczą a personelem w publicznej służbie zdrowia – „lekarze w kamasze”.
    Wtedy jakoś się nie udało.

    Teraz znów twórcze nawiązania do tradycji z początków XX wieku – „lokaut łódzki”. Tyle, że dotknie zamiast wycieńczonych włókniarek wycieńczone pielęgniarki.
    Faktycznie, tylko kozaków z nahajkami brak.

    Kto by pomyślał, że historia zatoczy takie koło.

    Ps. Dziś widziałem świetne zdjęcie ze strajku generalnego we Francji. Goły facet ze sztandarem związku CGT w ręce prowadzi tłum robotników do walki z oddziałami policji. Jak Marianna wiodąca lud na barykady. Chyba Marian jakiś?

  263. byk

    „hollande własnie sie chwieje”

    Tu też piszą, że już po nim.
    I dobrze, że szlag trafia tych przebierańców. Socjaliści jak z koziej d..py trąby!

  264. byk

    Czytałem, że jednak aspiryna nie kupi randapa – za mało zaoferowali.

  265. @Bar Norte

    ” Goły facet ze sztandarem związku CGT w ręce prowadzi tłum robotników do walki z oddziałami policji. Jak Marianna wiodąca lud na barykady. Chyba Marian jakiś?”

    Nie to samo. Po pierwsze – ludzie, ktorzy kiedys dawno wywalczyli osmiogodzinny dzien pracy, platne urlopy, emerytury na stare lata – nie biegali na golasa. Prosze sobie sprawdzic.

    Po drugie – we Francji jak na razie nie ma Dobrej Zmiany. Ludzie moga sobie wybrac takie wladze, jakie im beda odpowiadaly. Mozna bez barykad i rewolucji. We Francji, UK, Danii, Szwecji itp itd partia, ktora przegra wybory, oddaje wladze. A partia, ktora wybory wygrala, nie grozi opozycji wieszaniem, nie przeprowadza czystki w mediach i nie oskarza ustepujacego prezydenta o kradziez zyrandola.

    „kozaków z nahajkami brak.”

    Dobra Zmiana dopiero sie zaczela. Prosze zaczekac.

  266. Aby się upewnić co do roli TK w polskim systemie prawnym przejrzyj Konstytucję, od art. 188 do art. 197. Znajdziesz tam art. 195. 1. mówiący, że „Sędziowie Trybunału Konstytucyjnego w sprawowaniu swojego urzędu są niezawiśli i podlegają tylko Konstytucji”. Czyli jednak podlegają Konstytucji, a nie nadzorują jej przestrzeganie. I oczywiście niezawiśli są przy orzekaniu, bo ich działalność, podobnie jak innych sądów, określa ustawa. Mówi o tym Art. 197 Konstytucji RP: „Organizację Trybunału Konstytucyjnego oraz tryb postępowania przed Trybunałem określa ustawa”.
    ================

    Podoba mi sie ten przywołany przepis…..

    Skoro podlegają JEDYNIE Konstytucji, to nie Prezesowi, Premierowi, Prezydentowi, Sejmowi……
    Co jest bardzo nie w smak naszym beniaminkom.

    Z kilku innych artykułów wynika, że WYBRANI mają być zaprzysiężeni.
    A wyroki Trybunału, publikowane NIEZWŁOCZNIE.

    Wynika z tego że Kwaśniewski &co. dość przemyślaną konstrukcję prawną stworzył.
    Powiedziałbym, DALEKOWZROCZNĄ.
    Nie przewidział jedynie roli szarej eminencji, nie pełniącej żadnej konstytucją przewidzianej roli, poza posłowaniem..
    =============

    Panowie, nie wydaje wam się, że prywatyzacja i komercjalizacja wszystkich usług publicznych, zgodnie z konsensusem waszyngtońskim, to jest to co styropianowi wyszło najlepiej?
    Koszty życia wzrosły niepomiernie, pozwalając się uwłaszczyć sporej grupie polityków.
    Coraz wyższe haracze żądane przez Państwo w majestacie Prawa, to celowe pogarszanie możliwości życia ogółu obywateli.

    Problem rozwiąże się sam, gdy ostatnia pielęgniarka, lekarz, „zgasi światło”.
    No i ostatni emeryt popierający rząd czynem, umrze przed terminem.

  267. @mayor

    „Michnik”

    No wlasnie. Kiedy w koncu ta zapowiadana Repolonizacja Mediow? Przeciez zly i niedobry Michnik ciagle na wolnosci i nadal nie przeprosil za ojca i brata. Kiedy zostanie z nim zrobiony Porzadek, tak jak juz Zrobiono Porzadek z Kotlinskim, naczelnym „Faktow i Mitow”? Kiedy zostanie Zrobiony Porzadek z Lisem, TVN-em i cala reszta WRogow Narodu?

    Srodowiska narodowo-patriotyczne juz zapowiedzialy: „KOD, Nowoczesna, GW, Lis, Olejnik i inne ladacznice – dla Was nie będzie gwizdów, będą szubienice”. No i jakos nic.

  268. radzilowJedwabne

    „ludzie, ktorzy kiedys dawno wywalczyli osmiogodzinny dzien pracy, platne urlopy, emerytury na stare lata – nie biegali na golasa. Prosze sobie sprawdzic.”

    Ona akurat jest półnaga

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Eugène_Delacroix_-_La_liberté_guidant_le_peuple.jpg

  269. @Bar Norte

    To jest alegoria. Zwiazkowcy z Haymarket Riot byli jednak ubrani.

  270. radzilowJedwabne

    „To jest alegoria”

    Wiem, Francuzi kochają życie oraz jego przyjemnosci wiec i rewolucji niosącej wolność nadają nastrój erotyczny.

    I tak powinno być bo wolność głęboko rozchełstana bardziej przemawia do wyobraźni niż wolność dusząco zapięta pod szyję.

  271. DZISIAJ
    „Rzeczniczka Polskiej Grupy Zbrojeniowej ogłasza, że Fabryka Broni „Łucznik” wyprodukuje dla polskiej armii ponad 26 tys. sztuk karabinków Beryl i subkarabinków mini-beryl. To największy kontrakt radomskiego zakładu od 2000 r. Jego wartość opiewa na kwotę ponad 156 mln zł.”

    JUTRO
    Komisja Europejska pozywa Polskę do Trybunału Sprawiedliwości UE na okoliczność niezgodnego z prawem unijnym preferowania przez skrajnie prawicowy rząd III RP polskich producentów broni.

    Pozwie?

  272. bosch tez ma chrapke, ale podobnie jak bayer za malo w kieszeni, norte;

  273. Dyrekcja koncernu nie zgadza się jednak na podwyżkę. Ed Rensi, były dyrektor zarządzający Mc Donald’s w rozmowie z The Guardian stwiedził, że “taniej jest kupić robota za 35 tys. dolarów niż zatrudnić pracownika, który za swoją nieefektywną pracę ma otrzymywać 15 dolarów za godzinę”. Rensi dodał również, że żądania personelu są jego zdaniem “wygórowane”. Niebezpieczeństwo zastąpienia ludzi przez roboty w fast foodach jest jednak realne. Koncerny testują obecnie automatyczne urządzenia, które mogłyby uczynić zbędną m.in. pracę kasjerów.
    http://strajk.eu/chicago-masowe-protesty-pracownikow-mc-donalds/
    =============

    własciciele bywają głupsi, niż ustawa przewiduje……

  274. we francji nadal jest wszystko na ostrzu miecza, bo panuje stan wyjatkowy (przedluzony wlasnie na dwa miesiace);
    mysle, ze cgt ma racje i jest to jedyna metoda (blokada centrow energetycznych) aby przejac inicjatywe;

  275. inaczej wszyscy wyladujemy na smieciowkach i staniemy sie najemnikami;

  276. wiesiek59
    27 maja o godz. 18:32
    „własciciele bywają głupsi, niż ustawa przewiduje……”

    To prawda. Wystarczy sobie przypomnieć, jak za PRL-u wprowadzono w tramwajach automatyczne kasowniki i tysiące konduktorów znalazło się na bruku.

  277. z robotami i tak, czy siak, nie mamy szans; na szczescie sa one jeszcze drozsze od niewolnika;

  278. Teoretycznie każde z tych porozumień (TTIP, TPP i TISA) jest osobną inicjatywą, ale mają one wiele punktów wspólnych. Wszystkie powstają w tajemnicy. We wszystkich porozumieniach uczestniczą Stany Zjednoczone. Dwa porozumienia (TPP i TTIP) mają różnych sygnatariuszy, ale TISA spina ich wszystkich jakby jedną klamrą. Dlatego nie od dziś uważa się, że w rzeczywistości mamy do czynienia z „Trójcą Traktatów-T”, czyli z zestawem TTIP-TISA-TPP. Przeciwnicy tej „trójcy” uważają, że jest to jeden element wielkiego planu, który ma podporządkować państwa korporacjom.
    http://wolnemedia.net/braciszek-ttip-zagrozi-firmom-panstwowym/
    ==================

    korporacyjna władza nad światem?
    Przeżyć zapewne by można, pytanie ZA CO przejęłaby odpowiedzialność korporacja?
    Ludzi nie będących jej pracownikami?
    Wątpię…..

  279. mayor
    27 maja o godz. 18:42

    Nie do końca.
    W PRL bezproblemowo były konduktor mógł znaleźć inną pracę.
    Likwidując kolejne zawody- kierowców, kasjerek, inkasentów, pozbawiamy podstaw bytu i dochodów wielosettysięczną populację.
    Co łączy się ze spadkiem wpływu do budżetu z podatków i zmniejszeniem popytu wewnętrznego.
    A podatki od zysku korporacji?
    Na Kajmanach……

    Z punktu widzenia indywidualnego właściciela, kolejne kroki zwiększania własnych dochodów i efektywności są słuszne i logiczne.
    Tyle że w skali makro są zabójcze dla kraju jako pewnej struktury społecznej.
    Skrajny przypadek opisał Lem w przypowieści o Indiotach i Tyrałach.

    Bez siły nabywczej, popytu wewnętrznego, nie ma obywateli, tylko niewolnictwo ekonomiczne i feudalizm.
    A w takim systemie rozwój jest niemożliwy.

  280. wiesiek59
    27 maja o godz. 18:57
    „Nie do końca. W PRL bezproblemowo były konduktor mógł znaleźć inną pracę.”

    A pracownik McDonald’s w kapitalistycznej Ameryce nie znajdzie?

  281. Dziś media ogólnopolskie zrelacjonowały wypowiedź wojewody dolnośląskiego dotyczącą tajemniczej śmierci chłopaka na jednym z wrocławskich komisariatów. Przypomnę, że efektem tej tragedi były kilkudniowe zamieszki w trakcie których aresztowano 40 osób.

    Wojewoda po raz kolejny zapewniał, że wladze dołożą wszelkich starań by wyjasnić tę ponurą historię.

    Poza tym poinformował, że jego urząd uruchomił infolinię za której pomocą można skladać anonimowe informacje o „nieprawidłowościach w zachowaniu mundurowych pracujących w komisariacie” (eufemizm bicia) w owym komisariacie.

    Wypowiedź wojewody zapewne związana jest z zapowiedzianą na poniedziałek kolejną demonstracją pod tym obiektem.
    Szacowana ilość jej uczestników – nawet do 10 tysięcy.

  282. wiesiek59

    „Z punktu widzenia indywidualnego właściciela, kolejne kroki zwiększania własnych dochodów i efektywności są słuszne i logiczne.
    Tyle że w skali makro są zabójcze dla kraju jako pewnej struktury społecznej.”

    Zgadza sie. Dlatego wlasnie likwidacja dylizansow spowodowala masowe bezrobocie i skrajna nedze. Zle jezyki twierdza, ze ten i ow znalazl prace przy budowie linii kolejowych, na kolei jako maszynista, palacz czy mechanik w depo – ale to pewnie nieprawda.

    W podobny sposob powstalo masowe bezrobocie wsrod dorozkarzy, woznicow tudziez wsrod pracownikow powozowni, nie wspominajac o bankructwach wsrod fabrykantow batow. Zle jezyki twierdza, ze ten i ow znalazl prace jako taksowkarz, mechanik samochodowy czy kierowca TIR-a ale temu nie wierzymy.

    Najdziwniejsze, ze Polacy masowo, milionami emigruja do takich krajow, w ktorych pleni sie nie tylko gender, bezboznictwo jugendamty – ale takze robotyzacja. Dziwnym trafem kraje maksymalnie zrobotyzowane (np Niemcy (KUKA) czy Szwecja (ABB, wczesniej ASEA) to wlasnie te kraje, ktore najbardziej potrzebuja sily roboczej.

    Wlasciwie to Wiesiek59 niczego nowego nie powiedzial. Juz na poczatku 19-go wielu kazdy wiedzial, ze diabelskie sztuczki jak np maszyna parowa pozbawia ludzi kawalka chleba i ze trzeba te piekielne maszyny rozbijac.

  283. @Wiesiek59

    „Co łączy się ze spadkiem wpływu do budżetu z podatków i zmniejszeniem popytu wewnętrznego.
    A podatki od zysku korporacji?
    Na Kajmanach……”

    Zgadza sie. Dlatego w krajach takich jak Szwajcaria (Nestle, ABB, Novartis, Roche), Szwecja (Ericsson, ABB, Volvo, Scania, Ikea), Holandia (Philips) bieda az piszczy. Jeszcze gorzej w Niemczech – Niemcow oczywiscie nie stac na zakup Mercedesa, Audi, BMW czy chocby auta marki Porsche. CZemu ich tyle widac w pejzazu ulicznym? To oczywiscie tamtejsze Ministerstwo Propagandy sypie piaskiem w oczy.

    A sa kraje, w ktorych skutecznie ograniczono mozliwosci dzialania wielkich koncernow. Na przyklad Kuba. Albo Wenezuela. I pojac trudno, dlaczego Polacy pchaja sie setkami tysiecy tam, gdzie jest zle i niedobrze – a nie na Kube.

  284. radzilowJedwabne
    27 maja o godz. 20:07

    Rewolucja przemysłowa- arbitralnie ustalając datę na 1850 rok- spowodowała zarówno bezrobocie, jak i wymusiła ekspansję na inne kontynenty.
    Motywacji dostarczał głód i polityka kolonizowania.
    Obecna rewolucja przemysłowa, również spowodowała głód.
    Gdzie populacja będzie ekspandować?
    To co się obecnie dzieje, inwazję na Europę, spowodowały takie właśnie czynniki.
    Europejscy tubylcy sa niezadowoleni, tak jak poprzednio mieszkańcy Chin, Australii, Ameryk?
    Zadziwiające………

    Utrzymywanie dobrobytu krajów zachodnich, wymienionych przez ciebie, łączy się z poprzednią epoką- wyzyskiem tubylców w koloniach, bądź zyskiem na dostawach zbrojeniowych w trakcie obu światowych wojen.
    Łupy i zyski dały potrzebny kapitał rozwojowy.
    Rozwój technologiczny zachodu jest związany tylko i wyłącznie z wojną i wyzyskiem.
    Bez tego paliwa, rozwój i ekspansja są niemożliwe w tym modelu.

    Istnieją alternatywne, sukcesywnie atakowane.
    To zagrożenie dla Wolnego Świata.
    Takie Chiny, Rosja, czy Irak.
    Dają alternatywę…..

  285. mayor
    27 maja o godz. 19:05

    Interesujące pytanie.
    JAKIE są alternatywne możliwości zatrudnienia?
    Na jakich stanowiskach sa miejsca pracy?
    Czy zarobki starczą na przeżycie?

    Wykazywać zyski kosztem minimalizacji płac ludzi?
    Można, do momentu dociśnięcia dostatecznej ich ilości do ściany.
    Bestia ludzka, tak jak każda inna, zagnana w sytuację bez wyjścia, reaguje atakiem.

  286. @Wiesiek jeszcze niedawno piales hymny nad BRICS, ktory obok Chin pojedynczo byl ( jest?) nowa jakoscia i przyszloscia swiata. Zapewne dalej jest swietnie, ale nie moge nic znalezc.

  287. zyta2003
    27 maja o godz. 21:02

    Nie jest świetnie, skoro wszystkie państwa surowcowe dostają po budżetach i notują regres.
    Cała światowa gospodarka notuje sporą zapaść.
    Wyciągnięcie ludzi z nędzy to jedno, a zbudowanie komplementarnej gospodarki mogącej zaspokoić ich nowopowstałe potrzeby, wymaga czasu i pieniędzy.
    Czego demokracja zapewnić nie jest w stanie.
    I tu jest przewaga patriotycznych dyktatur nad gospodarką otwartą na świat..

  288. Wprowadzenie europejskie waluty na Litwie doprowadziło do powstania zupełnie nowej gałęzi gospodarki – wyjazdów zakupowych do Polski. Po paru miesiącach okazało się bowiem, że najważniejszym efektem wprowadzenia euro była ogromna drożyzna. Zwłaszcza w hipermarketach, należących do wielkich międzynarodowych korporacji. Szereg litewskich przewoźników uruchomiło więc połączenia do polskich przygranicznych miast, gdzie towary w sklepach są tańsze. Klienci płacą za to usługi od 15 do 20 euro! Wszystko zależy od tego, gdzie klienci robią zakupy i jaki towar kupują. Najczęściej mikrobusy z nimi jadą do Suwałk, Augustowa albo Sejn. Kupują przede wszystkim żywność, zwłaszcza kiełbasę. Ponadto odzież, obuwie, kosmetyki, sprzęt AGD. Organizujący biznes przewozowo – handlowy sugerują wyjazdy w nocy, albo wcześnie rano, bo koło południa półki w polskich sklepach stają się puste.
    http://www.kresy.pl/publicystyka,analizy?zobacz/kalafior-luksusem-czyli-jak-litewskie-euro-napedza-polska-gospodarke
    ============

    Wolny rynek……

  289. Wiesiek za przeproszeniem fanzoli jak nawiedzony:
    Patriotyczne dyktatury zapewniają zbudowanie komplementarnej gospodarki mogącej zaspokoić nowopowstałe potrzeby ludzi i na tym polega ich przewaga nad gospodarką otwartą na świat.

    Zlepek sloganów z internetu zaczerpniętych kołacze się w wieśkowej głowie i wyłania coraz to nowe teorie i tezy, dzięki czemu Wiesiek zaczepiony o jakiś wątek błyskawicznie zmienia temat i sypie jak z rękawa banałami, stereotypami i komunałami połączonymi ze sobą zupełnie przypadkowo w jedną niezrozumiałą całość.
    Pzdr, TJ

  290. Na portalu Deutche Welle wyjątkowo kretyńskie zdjęcie przywódców grupy państw G7 sadzących w gajerkach jakieś drzewka na spotkaniu w Japonii.

    Portal zatytułował materiał krótko i dobitnie: „Spotkania grupy G7 są zbędne”.

    Cytowana w nim gazeta bawarska „Mittelbayrische Zeitung” z Regensburga tak komentuje to rytualne spotkanie:

    „Spotkania liderów zainicjowane w latach 70-tych przez kanclerza Helmuta Schmidta i francuskiego prezydenta Valéry’ego Giscarda d’Estainga wydają się dziwnie nie na miejscu. Spotyka się zachodni klub wartości potęg przemysłowych.

    Lecz bardziej dba się o ładne zdjęcia polityków sadzących drzewka i być może trochę demonstrowany przez gospodarza szczytu Shinzo Abe japoński nacjonalizm niż o podejmowanie rzeczywiście wymiernych i skutecznych uchwał. W Japonii mamy dyplomację na obrazku zamiast strategii zarządzania kryzysami. Jeśli chodzi o spotkania na szczycie grupy G7, nie jest to nic nowego, lecz tymczasem stały się one męczące i nudne”.

    To krzepiące, że Niemcy zaczynają trzeźwo patrzeć na te międzynarodowe, bezsensowne celebracje.

    Poniżej całośc cytowanych opinii prasy niemieckiej i to nieszczęsne zdjęcie z którego wykadrowano sadzącego drzewko Tuska.

    http://www.dw.com/pl/prasa-niemiecka-spotkania-grupy-g7-są-zbędne/a-19285481

  291. tejot
    27 maja o godz. 21:37

    Słuchaj, dość ograniczony stereotypami człowieku.

    JEDYNYMI krajami które odniosły sukces w industrializacji, własnymi siłami, były w ostatnim półwieczu Turcja, Chiny, Tajwan, Korea i demoludy.
    Podważysz ten fakt?
    Daj jakis przykład.
    I przestań pieprzyć dyrdymały na tematy, o których nie masz bladego pojęcia, poza frazesami propagandowymi.

  292. wiesiek59
    27 maja o godz. 20:57
    „Interesujące pytanie.”

    Odpowiedź na to pytanie jest prosta. Bezrobocie w całych Stanach Zjednoczonych spadło do 5%, w niektórych stanach jest w okolicach około 2,5%, najwyższe jest bodaj w Illinois (6.6%). Gdzie się człowiek nie ruszy, na McDonaldsach, Walmartach, Targetach, Giantach, Kmartach, czy innych Weis Marketach, biją po oczach wywieszki: Now Hiring!!! (Szukamy pracowników!!!). Automatyzacja stanowisk odbywa się właśnie głównie z powodu braku siły roboczej, a nie dlatego, że wredni kapitaliści chcą pozbawić ludzi zatrudnienia. Pracy na farmach skolko ugodno, tylko wybierać i przebierać. Minimalizacja płac? Nie dla ludzi choć trochę wykształconych. Dwunastoletni high school jest dostępny dla wszystkich. Nie każdego stać na college, ale w tak zwanych community college’ach za przystępną opłatą można zdobyć zawodowe wykształcenie, z którym bez problemu da się znaleźć lepszą pracę. Alternatyw jest mnóstwo, ale dla tych, którym chce się palcem kiwnąć w bucie, żeby je znaleźć. Dla tych, kórym się nie chce, jest welfare, czyli życie na zasiłkach. Urządziło się w ten sposób 47 milionów Amerykanów i jakoś przeżywają…

  293. 2016-05-27 18:29

    Freeman
    Mam nadzieje, ze tego bloga czytaja rowniez osoby bardzo wplywowe.

    Na obecnym etapie dziejow geopolityka jest w zakresie globalnym rzeczywiscie najwaznejszym aspektem. Polska ma szczegolne polozenie, zarowno pod wzgledem geograficznym jak i historycznym. Dlatego przyjecie odpowiedniej postawy politycznej jest warunkiem sine qua non co nie jest zadaniem latwym. Polski rzad , takie jest moje przypuszczenie, przymierza sie stopniowo do wyjscia z UE. Popieram ten projekt w 110 %. UE jest zjawiskiem szkodliwym, w swojej strukturze moze dzialac tylko w warunkach dobrej pogody polityczno-ekonomicznej. Gdy psuja sie dane makro, automatycznie burzy sie klimat polityczny. Oprocz tego UE nie jest w stanie dzialac konstruktywnie nawet gdyby tego chciala a nie chce.

    Imigranci , Europa Zachodnia

    Jaka jest ich rola ? Jest to projekt polityczny i moim zdaniem ma sluzyc jako temat zastepczy z gatunku tematow absurdalnych. Absurd tego zjawiska jest tak duzy, ze tutejsze spoleczenstwo nie jest w stanie racjonalnie myslec i dzialac w tym temacie. Domieszka socjotechniki ze strony rzadzacych zalatwia sprawe. Moim zdaniem imigranci sprawia Europie Zach. wiele problemow i sa czynnikiem destrukcyjnym, finalnie destrukcyjnym.
    Europa Z. wyzbyla sie struktur panstwowych na korzysc brukselskich , komisarycznych. W tej formie sa idealnym narzedziem w reku amerykanskiego hegemona. Europejscy urzednicy i komisarze wykonaja kazde polecenie , nawet najbardziej szkodliwe dla wlasnego regionu, za cene wysokich uposazen.

    UE vs. Rosja
    Sankcje unijne wobec Rosji na zlecenie hegemona , sa tego najlepszym przykladem. Gospodarczo EU wychodzi na tym zle , ale to pasuje w powyzszy schemat. Uwaga na marginesie: sankcje gospodarcze USA wobec Japonii poprzedzaly wybuch wojny pomiedzy tymi dwoma krajami. Watpie, ze Amerykanie o tym zapomnieli.

    Polska vs.Rosja
    Podobna sytuacja, sankcje a na dodatek najgorsza retoryka i zupelny brak dyplomacji. Ten problem stanowi najwieksze zagrozenie dla Polski. Sa dwa mozliwe wytlumaczenia tej sytuacji:
    albo Pan J. K . i jego kregi sa zaslepiene historia, ze nie ma miejsca w ich glowach na spojrzenie w przyszlosc, albo supernaiwnie pozwalaja soba sterowac jako mieso armatnie pod przyszla wojne.

    NATO pod egida USA drazni Rosje podjazdami pod ich granice. To w odpowiednim momencie moze skonczyc sie wojna. Osobiscie uwazam, ze dobre stosunki miedzy Panem Orbanem i Panem Putinem, gwarantuja Wegrom nietykalnosc na wypadek dzialan wojennych w Europie.

    Co powinna uczynic Polska, rzad, dla dobra wlasnego kraju ? Najlepiej i najszybciej jak tylko mozliwe, naprawic stosunki z Rosja na wszystkich plaszczyznach. Wzmacniac sojusz Grupy Wyszehradzkiej, ewentualnie wystapic z NATO i oglosic neutralnosc.

    Reasumujac z malym dodatkiem:
    -wszystkie regiony swiata sa czestowane przez hegemona problemami wg zasady dziel i rzadz. Byly tu wymieniane kraje: Wenezuela, Puerto Rico, Brazylia a mozna dodac Chiny , Rosje, Europe Azje i Blski Wschod ( Irak, Libia, Syria , Egipt ) i jak widac mamy caly swiat. Kazdy regin ma swoje specyficzne problemy:

    Problemem Europy jest UE, imigrancji, zadluzenie i konstrukcja
    Problemy Polski : zla polityka wobec Rosji i szukanie sojuszu w USA.

    Kwintesencja w jednym zdaniu:
    USA destabilizuja swiat, zeby odsunac uwage od wlasnego pasozytniczego trybu i zadluzenia, ktore uroslo do finalnego rozmiaru( nikt juz dobrowolnie nie chce ich dlugu kupowac ).

    PS. Chyba licza na doswiadczenie zebrane w czasie II WS: przed wojna mieli potezne zadluzenie u zagranicznych wierzycieli.Po wojnie byli wierzycielem dla zagranicznych dluznikow.
    ================

    Niezłe podsumowanie problemów.
    To nie nasze problemy.
    To my je kupiliśmy, z dobrodziejstwem inwentarza.

  294. mayor
    27 maja o godz. 22:01

    Coraz większa liczba osób niesamodzielnych ekonomicznie, uzależnionych od food stamps. będzie narastającym problemem.
    Wysokopłatne miejsca pracy nawet dla wysoko kwalifikowanych staną się niedostępne z ze względu na ich eksport do krajów o niższych kosztach osobowych.
    Bezrobocie moż e spadać- po dobraniu odpowiednich zmiennych statystycznych.
    Pytanie, czy wzrasta udział płac w PKB, w dolnych decylach?
    Bo to że wzrasta w górnym, a szczególnie w 1%, nie świadczy o niczym.

    O stabilności decyduje ilość i jakość klasy średniej.
    A z tym ponoć kiepsko.
    Ostatnio po jajeczku dostał przemysł wydobywczy.
    Nafciarz w Walmarcie nie zarobi tyle.
    Zarobi Walmart, bo przybędzie mu klientów których nie stać na zakupy gdzie indziej…..

  295. wiesiek59
    27 maja o godz. 22:19
    „O stabilności decyduje ilość i jakość klasy średniej.
    A z tym ponoć kiepsko.”

    Może z Polski widać lepiej. Ja tu wytężam oczy i jakoś nie widzę, żeby z klasą średnią było kiepsko. Chyba muszę sprawić sobie czarne okulary.

  296. Wiesiek59

    „Utrzymywanie dobrobytu krajów zachodnich, wymienionych przez ciebie, łączy się z poprzednią epoką- wyzyskiem tubylców w koloniach, bądź zyskiem na dostawach zbrojeniowych w trakcie obu światowych wojen.”

    Zgadza sie. Niemcy nie dlatego maja dobrobyt, ze umieja produkowac auta BMW, Audi czy Mercedesy, nie dlatego, ze roboty przemyslowe Kuka, samoloty pasazerskie Airbus (koprodukcja z Francuzami), nie dlatego, ze Zeiss i Leica i Siemens – tylko z wyzysku tubylcow w koloniach.

    Szwajcarzy nie dlatego maja dobrobyt, ze Omega i Tissot, ze Nestle i Roche, ze polowa koncernu ABB, ze caly swiat kupuje szwajcarskie zegarki, kawe Nesca, turbiny ABB, lekarstwa z koncernu Sandoz – tylko to wszystko z zysku z wyzysku. Znaczy w zamorskich posiadlosciach i koloniach Szwajcarii.

    Czemu Szwecja ma taki wysoki standard zycia (a nie tak dawno bywaly tam kleski glodowe)? Oczywiscie nie ze wzgledu na systemy telekomunikacyjne Ericssona, na wynalazek dynamitu (koncern istnieje do dzisiaj), nie dlatego ze Ikea, ze wirowka do mleka (Alfa-Laval), ze dwie fabryki TIR-ow – Volvo i Scania – tylko chodzi o zysk z wyzysku.

    Jeszcze fajniejsze przyklady to Korea Poludniowa (nie tak dawno czytac i pisac umiala jedna piata populacji), Singapur oraz Izrael. Generalnie to jest tak, ze dobrobyt tam sie pojawia, gdzie ludzie umieja cos pozytecznego zrobic i to cos sprzedac. Znaczy tak sadzilem do tej pory – a teraz juz rozumiem ze to nieprawda. Ze to zysk z wyzysku. Znaczy kolonialnego.

  297. Wiesiek59

    „JEDYNYMI krajami które odniosły sukces w industrializacji, własnymi siłami, były w ostatnim półwieczu Turcja, Chiny, Tajwan, Korea i demoludy.”

    Zgadza sie. SIngapur nie odniosl sukcesu, marne 70 tys dolarow na glowe PKB.

    Izrael tez nie odniosl sukcesu. Wiadomo, ze zyja tylko z okradania gojow i z amerykanskiej pomocy. Dziwne tylko, ze tam powstaly wielomiliardowe koncerny takie jak IAI (lotnictwo, astronautyka), Elbit (bron, zwlaszcza rakiety wszelkich typow, bsl-e, dziala), Teva (lekarstwa, 20 miliardow zielonych rocznie przychodu, piec miliardow zysku), Netafim (nawadnianie), Amdosc (teleinformatyka) itp itd. I dziwnym trafem PKB na lba jest na poziomie Francji.

    Finlandia tez nie odniosla sukcesu. W kazdym razie nie wlasnymi silami. Nokia to skutek zysku z wyzysku zamorskich kolonii.

    Pisz wiecej. Smiech to zdrowie.

  298. Wiesiek59

    „JEDYNYMI krajami które odniosły sukces w industrializacji, własnymi siłami, były w ostatnim półwieczu Turcja, Chiny, Tajwan, Korea i demoludy.”

    Dobry przyklad na potwierdzenie powyzszej tezy to Brazylia. W koncu co to za sztuka budowac samoloty pasazerskie Embraer? Toz to kazdy glupi potrafi.

    Uprasza sie Wieska zeby pisal wiecej. Smiech to zdrowie.

  299. @Wiesiek59

    „JAKIE są alternatywne możliwości zatrudnienia?
    Na jakich stanowiskach sa miejsca pracy?
    Czy zarobki starczą na przeżycie?”

    To bardzo proste. Trzeba sie nauczyc jakiegos zawodu, ktory jest potrzebny. Jakos nie widac bezrobocia wsrod stomatologow, chirurgow, pielegniarek, elektrykow z uprawnieniami, zawodowych kierowcow, pilotow z licencja ATP. Ciesla, kucharz, mechanik samochodowy – tez jakos prace znajduja.

    Mozna „ukonczyc” „resocjalizacje” czy „administracje samorzadowa” czy costam. I legitymowac sie „dyplomem licencjata” z w/w „specjalnosci”. Wtedy rzeczywiscie moze byc ciezko.

  300. @Wiesiek59

    „Rozwój technologiczny zachodu jest związany tylko i wyłącznie z wojną i wyzyskiem.”

    Zgadza sie. Na przyklad wirowka do mleka (poczatek miliardowego koncernu Alfa Laval) to typowy przyklad rozwoju technologicznego zwiazanego z wojna. I wyzyskiem.

    Podobnie wynalazek zarowki, gramofonu czy filmu.

    Rzecz ciekawa ze ludziom zyje sie dobrze tam, gdzie dokonuje sie wynalazkow (albo choc umie sie szybko wdrozyc cudzy wyalazek, np kupujac licencje). Ale to pewnie nie tak, naprawde to Hollywood powstalo z wojny a zarowki i gramofon z wyzysku. Czy moze odwrotnie.

  301. Dzisiaj sporo piszą o strajkach.

    Może jeszcze o strajkach klawiszy więziennych w Belgii, którzy też protestują z powodu zmian prawa pracy.

    Jak relacjonują media „w belgijskich zakładach karnych panuje trudny do wyobrażenia fetor. Więźniowie muszą niekiedy załatwiać swoje potrzeby fizjologiczne używając wiader zamiast toalet. Na pojedynczą celę przypada zbyt duża liczba więźniów. Strajki służby więziennej sprawiają, że osadzeni nie mają też często możliwości spotkania z prawnikami

    Wskutek pogarszającej się sytuacji więźniów, określanej przez niektórych mianem „apokaliptycznej” doszło do zwolnienia części osadzonych.

    Jak alarmuje Mick Krever z CNN pojawiają się także obawy o radykalizację więźniów wskutek pogarszających się warunków. Niedobór służby więziennej uniemożliwia resocjalizację skazańców. Powstają więc obawy, że więźniowie po odbyciu wyroku zasilą grupy terrorystyczne.

    W piątek 20 maja w sprawie sytuacji w belgijskich więzieniach głos zabrała Rada Europy. Tamtejszy Komisarz Praw Człowieka Nils Muiznieks zwrócił uwagę, że część więźniów tygodniami nie miała możliwości opuszczenia cel. Skrytykował także brak stałych pór na prysznic lub kąpiel oraz warunki sanitarne tam panujące. Zwrócił też uwagę na ograniczone możliwości kontaktów więźniów z rodziną oraz prawnikami.”

    Strajk klawiszy z Belgii przypomniał mi bunty w najcięższych polskich więzieniach w 1989 i 90 roku. Po czerwcowych wyborach w których zwycięstwo odniosła solidarnosciowa opozycja kryminalni więźniowie liczyli na amnestię. Tym bardziej, że wiekszość solidarnościowych posłów i senatorów miała za sobą wiezienne epizody – oczywiście z powodów politycznych. Grypserka rządząca kryminałami licząc na solidarność polityków wszczęła więc bunty. Jak sobie przypominam zbuntowani więźniowie przejęli kontrolę nad więzieniami w Golejowie, Nowogardzie i w Czarnem. Dantejskie sceny się działy.
    Zamieszki w kryminałach trwały przez całe lato – aż do ogłoszenia przez sejm amnestii. Z tym, że ona nie objęła recydywistów.
    Ci wszczynali więc coraz bardziej desperackie bunty biorąc klawiszy za zakładników – aż do grudnia gdy rząd Mazowieckiego zdecydował się na pacyfikację więzień z uzyciem broni.
    W efekcie tej akcji zginęło kilku więźniów, setki zostały ranne. Wielu rannych było też po stronie służby więziennej i ZOMO.
    Bunty spacyfikowano mszcząc się okrutnie na więźniach co dowiodły później wyroki sądowe.

    Na początku lat 90 władze zdecydowały się na liberalizację systemu więziennictwa. Złagodzenie warunków odbywania kar, nacisk na resocjalizację wpłynęły na osłabienie radykalizmu więźniów.
    Fala buntów o sile tej z 1989 roku już się nie powtórzyła.

  302. mayor

    Skoro jest tak dobrze w tych Stanach jak piszesz to czemu dochodzą z nich tak niepokojące wieści polityczne?

    Ponieważ nie mieszkam w USA to się nie wypowiadam na ich temat. Nie moje wybory, nie moja sprawa.
    Czasem co najwyżej życzliwie coś napiszę o literaturze amerykańskiej czy filmie, bo akurat z tymi przejawami amerykańskości mam okazję obcować. Ale unikam pisania o bieżacej sytuacji politycznej wewnątrz twego kraju.

    No ale trudno nie zauważyć, że trafiajaca z USA do polski publicystyka jest ostatnio utrzymana w nastrojach katastroficznych.

    W tym kontekście nie wiem jak interpretować twoje komentarze polemiczne z wieśkiem59.
    Czy to jest opis sytuacji społeczno-politycznej w USA czy raczej jakieś projekcje twoich pogladów politycznych?

  303. @Bar Norte

    „e trafiajaca z USA do polski publicystyka jest ostatnio utrzymana w nastrojach katastroficznych.”

    To dotyczy nie tylko USA.

    Intensywny wysilek propagandowy dotyczy krajow UE – no bo jakos trzeba ludziom zagranice obrzydzic. Gdyby nie strach przed hordami muzulmanow, ktorzy publicznie napastuja biale kobiety, gdyby nie strach przed jugendamtem co dzieci zabierze, gdyby nie strach przed bezboznym genderem i zbrodnicza aborcja – to by bylo trudniej zachecic ludzi do pracy na umowe-zlecenie za rownowartosc dwoch par butow miesiecznie.

    Gdyby nie strach przed hordami dzikich muzulmanow, przed zalewem ktorych Polskie wybronila jedynie Dobra Zmiana – to by wynik wyborow byl zupelnie inny.

    Nic nowego, w koncu i w II RP wiadomo bylo, ze wszystkiemu winna byla zbrodnicza, zydobolszewicka masoneria w tajnym spisku z Rotszyldem, bankierami z Wall Street i Folksfrontem. Ludzi zastraszonych latwiej utrzymywac w ryzach i w posluszenstwie.

  304. Bar Norte
    27 maja o godz. 23:51
    „Skoro jest tak dobrze w tych Stanach jak piszesz to czemu dochodzą z nich tak niepokojące wieści polityczne?”

    Bo jest rok wyborczy. Polska też w roku wyborczym była w ruinie, a po wyborach fiku-miku i już nie jest w ruinie.

  305. Chłopkowi-roztropkowi zaśmiecającemu ten blog makro-kretynizmami, wydaje się jakoby kombinacja tupetu Leppera oraz wiedzy Mnietka Moczara była gwarantem sukcesu.

    Teksty chłopkowe, owszem, wciągają niekiedy powaznych dyskutantów w rozmowę, niemniej z uwagi na koszmarną, patologiczną powtarzalność – przestają już nawet śmieszyć. Do tego, ten akcentowany, pakudny tenor nienawiści/pogardy dla wybranych nacji. Brr…

    Nawet sam jasny ch. może się poczuć zażenowany.

  306. radzilowJedwabne
    27 maja o godz. 22:59

    Embraer powstał w latach 40-stych, jako firma powołana przez brazylijskie ministerstwo lotnictwa.
    Większość firm lotniczych rozwinęła się dzięki zamówieniom wojskowym, część była inicjowana przez rządy jako niezbędny komponent samozaopatrzenia armii danego kraju.
    Polski przemysł lotniczy również miał taką genezę przed wojną.

  307. Niepoważni dyskutanci, bez jakiejkolwiek dawki wiedzy o świecie, zabierają głos na tematy o których nie maja bladego pojęcia.
    Dawka stereotypów wtłaczanych do kurzych móżdżków przez propagandę, wystarczy im do oglądu świata.
    Nie przywołują jakichkolwiek argumentów, nie powołują się na jakiekolwiek źródła.
    Wystarczy im bezkrytyczna wiara w prawdy objawione przez media, zainteresowane tworzeniem bezmózgowych przeżuwaczy bezkrytycznie konsumujących podaną papkę.
    Infantylizm pseudopoglądów powala……

  308. mayor

    „Bo jest rok wyborczy. Polska też w roku wyborczym była w ruinie, a po wyborach fiku-miku i już nie jest w ruinie.”

    Tutaj rok wyborczy się dawno skończył ale gdy przegladam serwisy wiadomości to mam wrażenie, że jakaś apokalipsa polityczna przetacza się nad światem, Europą i krajem. Czasem nawet mam odczucie jakiejś monotonii, nudy apokaliptycznej poprzez nadużywanie najmocniejszych słów.
    Myslę sobie – jak później bedą ten świat opisywać skoro już się wypstrykali z najmocniejszych określeń w tych manifestach, odezwach, wizjach które składają się na współczesną publicystykę.

    Tymczasem, jak sądzę, mamy doczynienia z normalną, cykliczną korektą polityczną czyli nanoszeniem politycznych poprawek – zarówno w kraju jak i za granicą.

    Nie wiem czemu zmiana polityczna o tak łagodnym jak na razie przebiegu budzi poczucie katastrofizmu.

  309. Trudne pytania i łatwe odpowiedzi.
    „Takiej koncentracji wrogich wojsk u rosyjskich granic nie było od czasu agresji nazistowskich Niemiec w 1941 roku” – oświadczył amerykański politolog, ekspert ds. Rosji, prof. Stephen Cohen, zabierając głos w programie Johna Batchelora.
    „Mam pytanie do Waszyngtonu, bo to właśnie Waszyngton kontroluje NATO: czy my naprawdę nie zdajemy sobie sprawy z tego, że zdążamy w kierunku wojny z Rosją? Czy może Waszyngton chce właśnie sprowokować Rosję do działań?” — pyta retorycznie profesor.

    Czytaj więcej: http://pl.sputniknews.com/opinie/20160520/2885874/Stephen-Cohen-NATO-Rosja.html#ixzz49vuVIZfo

  310. wiesiek59

    Twoje krytyczne komentarze niosą przesłanie, że trzeba coś zmienić bo się źle skończy. I to zdaje się bulwersuje twych polemistów.

    Choć zmiana czy raczej korekta, jak to nazywam, już następuje.

  311. Ustawa Senatu USA Nr S.2277 wzywa do stworzenia sił zbrojnych na granicy Rosji oraz podniesienie statusu Ukrainy do rangi „Sojusznika USA”, aby wojska amerykańskie mogły na miejscu uczestniczyć w wojnie z „terrorystami” na Ukrainie (źródło: ”http://un.ua Zobacz także: ”http://www.globalresearch.ca ).
    Defense Planning Guidance z 1992 roku, którego autorami byli Wolfowitz i Libby. Dokument w zamierzeniu nie miał być upubliczniany, ale przedostał się do The New York Times i po opublikowaniu przez tę gazetę jego założeń 8 marca 1992 stał się przedmiotem publicznych kontrowersji.
    Dokument zaleca prowadzenie agresywnej, jednostronnej polityki zagranicznej, włącznie z wojnami prewencyjnymi. Celem takiej polityki miało być zachowanie mocarstwowości przez Stany Zjednoczone.Doktryna Wolfowitza angażuje USA i jego naród, a także łatwowiernych sojuszników z UE oraz inne narody do wojny z Rosją i Chinami. Jeśli Rosja i Chiny nie poddadzą się, świat zostanie zniszczony.
    Zniszczeniu świata sprzyjają ogłupiałe rządy w UE oraz prostytuujące się wobec Waszyngtonu media, gdyż umożliwiają Waszyngtonowi dalsze kłamstwa i agresję
    ==============

    Mam poważne pytanie do niegdyś błyskotliwego uczestnika 7 Dnia Tygodnia.

    Czy ten dokument jest faktem i jakie implikacje dla Polski, czy Ukrainy on niesie?
    Bo z mojej oceny wynika, że Polska i Ukraina są pionkami w grze o wszystko innego mocarstwa.
    I przybędzie nam parę hektarów bohaterów, którzy zgina w imie obcych interesów.
    Tak jak to i wcześniej bywało.

  312. wiesiek59
    28 maja o godz. 9:48
    Nasz krwawy potomek Brzeziński pisze to samo. Razem z Wolfowitzem tworzą spójną doktrynę podbojów i agresji. O tym nie znajdziesz słowa w zakłamanych wolnych mediach, a tym bardziej w słowach służalczych polityków satelickich rządów. Polska będzie pobojowiskiem, tym razem z własnej woli.

  313. J. Gwint niestrudzenie obezwładnia EP propagandówkami z internetu, wali na oślep, zapewnia, że wyparujemy „z własnej woli”, jeśli nie wycofamy naszych dywizji, czołgów, haubic i rakiet z Donbasu, natychmiast, bezwarunkowo i ostatecznie.
    Pzdr, TJ

  314. @Wiesiek59

    „Czy ten dokument jest faktem i jakie implikacje dla Polski, czy Ukrainy on niesie?”

    Zadne. W ogole zadne.

    Inne panstwa NATO jakos nie pala sie do rozprawy z Rosja i maja z Rosja doskonale stosunki. Dobry przyklad to Wegry. Jakos nie szukaja guza, od Rosji dostaly ciezki szmal na budowe elektrowni jadrowej. Bodajze dziesiec miliardow dolarow – kredyt na bardzo dogodnych warunkach.

    Wegry jakos nie wysylaja miliardow celem wspomagania banderowcow.

    Polska doktryna jest nieco starsza niz Wolfowitz:

    „Jak powiadal stary goral,
    Polska bedzie az po Ural.
    Za Uralem beda Chiny,
    was nie bedzie, sk..syny!”

    Doktryna ta sama od czasow wyprawy na Kijow, celem przylaczenia Odwiecznie Polskiego Kijowa do Macierzy. I tu problem – bo Rosjanie rzeczywiscie nie chca rozplynac sie w powietrzu czy tez w jakis inny sposob przestac istniec, celem umozliwienia „Polski az po Ural”. Jesli jednak posiada sie takie zapedy, to nie nalezy przypisywac winy za nie Wolfowitzowi, Sorosowi czy tez Medrcom Syjonu.

  315. Bar Norte
    28 maja o godz. 9:21
    „… jakaś apokalipsa polityczna przetacza się nad światem, Europą i krajem…. w tych manifestach, odezwach, wizjach które składają się na współczesną publicystykę…. czemu zmiana polityczna o tak łagodnym jak na razie przebiegu budzi poczucie katastrofizmu.”

    Budzi, ale nie we wszystkich i nie wszędzie. Manifestacje, odezwy, katastroficzne wizje, zawsze pojawiają się tam, gdzie którejś ze stron grunt usuwa się spod nóg. Nie warto przywiązywać do tego wagi. Niemniej tarcia na osi USA-Rosja są jak najbardziej realne i ma rację przytoczony przez @gieza profesor Stephen Cohen, że ta gra nerwów może się nieciekawie skończyć. Ale to nie ma nic wspólnego z burzą w szklance wody zwanej III RP.

  316. „Embraer powstał w latach 40-stych, jako firma powołana przez brazylijskie ministerstwo lotnictwa.
    Większość firm lotniczych rozwinęła się dzięki zamówieniom wojskowym, część była inicjowana przez rządy”

    Zgadza sie, samoloty pasazerskie Embraer powstaly rzecz jasna na cele wojskowe, podobnie jak male odrzutowce (business-jet) z Brazylii. Kazdy, kto lecial Embraerem jako pasazer od razu zauwazyl, ze to zakamuflowany bombowiec.

    „jako niezbędny komponent samozaopatrzenia armii danego kraju.”

    Oczywiscie, samoloty pasazerskie Embraer, eksportowane na wszystkie kontynenty to „niezbędny komponent samozaopatrzenia armii”, zakamuflowane bombowce.

    „Polski przemysł lotniczy również miał taką genezę przed wojną.”

    Dzis chyba nie jest tak samo – Polska jakos nie slynie z eksportu pasazerskich odrzutowcow. Ale eksport europalet ma sie dobrze, podobnie jak eksport sprzataczek.

  317. Orzel i reszta * )

    *)niegdys znakomity dziennikarz, mistrz eseju LEOPOLD UNGER (1922-2011) tak zatytulowal zbior swoich tekstow (Instytut Literacki, Paryz 1986). Polecam!

  318. @radzilowJedwabne

    czy mozesz mi wyjasnic: dlaczego uzywasz w swoim alias nazw tych dwoch miejscowosci, w ktorych Polacy dokonali mordu na ludnosci zydowskiej?

    Z pozdrowieniem

  319. Wizyta w Brukseli podziałała na Mateusza Kijowskiego otrzeźwiająco. Udzielony przezeń po powrocie wywiad świadczy, że wreszcie wziął sobie do serca ukryty sens słów Timmermansa, jaki miałem przyjemność ujawnić tu parę dni temu:

    „Walcie się panowie Schetyna, Petru i Kijowski! Sami sobie ukręciliście z panem Rzeplińskim ten pasztet. Daliśmy się na chwilę wciągnąć w te wasze awantury, ale na tym koniec. Przegraliście wybory i już pora się z tym pogodzić. KE dołoży starań, by więcej nie ingerować w polskie sprawy i nie utrudniać pani premier i tak już trudnej sytuacji.

    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/mateusz-kijowski-nie-chcialbym-przedterminowych-wyborow/59jsvn

  320. @ozzy

    „dlaczego uzywasz w swoim alias nazw tych dwoch miejscowosci,”

    To chyba nie na temat. Jesli koniecznie chcesz wiedziec – popatrz na przyklad na doniosle teksty p Agnieszki Zagner na temat Izraela i BW oraz na moje komentarze.

  321. @Ozzy

    „mistrz eseju LEOPOLD UNGER”

    Nie podoba mi sie, ze jeszcze jeden Zyd, wypedzony z Polski w ramach lajdackie, ..skiej czystki etnicznej („Zydzi wynocha!”, „Polska dla Polakow”) jest obecnie przywolywany z nazwiska jako „mistrz” czegostam – przy czym przemilcza sie okolicznosci, w jakich „mistrz” zostal wypedzony z kraju, w ktorym sie urodzil.

  322. mayor
    28 maja o godz. 11:50

    Mój komentarz
    Mayor, jak zwykle zapomniał zawiadomić blog o istotnych faktach:

    „Lider KOD-u stwierdził, że wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej jest „niezwykle przywiązany do Polski”. Ujawnił również, że w rozmowie poruszony został temat spotkania pomiędzy Szydło i Timmermansem. Europejski polityk miał stwierdzić, że nie widzi pola do szukania kompromisu z polskim rządem w zakresie przestrzegania prawa, tj. zaprzysiężenia trzech sędziów oraz publikacji wyroków TK.”

    Tak więc PiSowska propaganda wiernie, jak po sznurku omija niewygodne fakty:

    Timmermans uważa, że przestrzeganie prawa, w tym zaprzysiężenie trzech sędziów prawidłowo wybranych przez Sejm PO-PSL oraz publikacja orzeczeń TK, nie mogą wchodzić w kompromis.

    Mayor powiedział niepełną prawdę o spotkaniu Timmermans Kijowski. Mayor, jak się nazywa niepełna prawda?
    Pzdr, TJ

  323. @radzilowJedwabne

    nie podoba Ci sie? No, trudno.
    W Polsce nie mam nikogo a i nie bylem juz lat kilkanascie. A obecna sytuacja nie zacheca
    mnie do przyjazdu.

  324. @radzilowJedwabne

    belkotu Zagner nie czytam a podzielam mysli pani Koraszewskiej, ktora tam pisywala.

  325. tejot
    28 maja o godz. 12:04
    „Mayor powiedział niepełną prawdę o spotkaniu Timmermans Kijowski. Mayor, jak się nazywa niepełna prawda??

    Napiszę Ci, jak się nazywa pełna prawda. Nazywa się ona link. Link, który załączyłem. Załączam go jeszcze raz, żebyś więcej nie mówił, że ukrywam prawdę.

    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/mateusz-kijowski-nie-chcialbym-przedterminowych-wyborow/59jsvn

  326. Ted’dy bear
    28 maja o godz. 11:06

    Prawda opublikowana raz, i tak utonie w tysiąckrotnie powtarzanych kłamstwach i propagandzie.

    Prawdą dla mnie jest, że Erdogan chce odtworzyć Kalifat, z rola kalifa zarezerwowana dla siebie.
    Nieprzypadkowo wszystkie świeckie dyktatury w okolicy zostały zniszczone. Zostały jedynie te religijne, pod opieką lotniskowców…..
    Jaki cel przyswieca tak przemeblowanemu Bliskiemu Wschodowi?
    Jaki interes ma w tym Francja, GB, USA, że postawiono na religijnych fanatyków, którzy nigdy demokracji i praw człowieka nie zbudują, bo podważyłoby to podstawy wiary i ich władzy?

    Nie widzę tu logiki, szczególnie w długim okresie.
    Jedyną, są szczodre dotacje dla zachodnich polityków z kas Zatoki.

  327. ozzy
    28 maja o godz. 11:37
    Orzel i reszta * )
    *)niegdys znakomity dziennikarz, mistrz eseju LEOPOLD UNGER

    Mój komentarz
    Ozzy, Unger był wybitnym dziennikarzem, analitykiem politycznym. Zawsze trzymał się ziemi i faktów, nie odpuszczał żadnego problemu, jego analizy były do imentu trzeźwe, klarowne, przy tym język miał giętki, pisał komunikatywnie, przystępnie i ładnie, to się dało czytać i skłaniało do rozważań.
    Antysyjonistyczne lobby w szale nagonki na obcych, relegowało go z Polski na zasadzie – jeszcze jednego wroga polskości mniej. Ten motyw drzemie dzisiaj, ale snem bardzo płytkim, wśród wielu ideologów dobrej zmiany.
    Pzdr, TJ

  328. radzilowJedwabne
    28 maja o godz. 11:36

    Ironia jest cenna, choć nie na miejscu.
    Geneza większości firm konkurujących z powodzeniem na rynkach światowych, to rządowe dotacje na ich rozwój i początkowa ochrona rynku wewnętrznego.

    Umiejętności konstruowania samolotów nie nabywa się natychmiast.
    A przemysłu lotniczego nie buduje bez podstaw w postaci przemysłu maszynowego. Produkcja cywilna niekoniecznie jest główą działalnością, może być jedynie dodatkiem do wojskowej.
    Niektóre kraje zaprzestały produkcji samolotów cywilnych, inne produkują jedynie wersje wojskowe.
    Hybrydy produkujące wszystkie, są nieliczne w skali świata.

    Boeing, Airbus, Suchoj?
    Przymierzaja się do promocji własnych konstrukcji pasażerskich Chiny.
    Reszta, nie warta wzmianki…..

  329. @ozzy

    „belkotu Zagner nie czytam”

    I to wielki blad. Nalezy nie tylko czytac ale i komentowac, naglasniac, tlumaczyc – bo inaczej przegrywa sie walkowerem kolejne propagandowe kampanie.

  330. wiesiek59

    „Geneza większości firm konkurujących z powodzeniem na rynkach światowych, to rządowe dotacje na ich rozwój i początkowa ochrona rynku wewnętrznego.”

    Zgadza sie, na przyklad Ikea zawdziecza swoj rozwoj ogromnym rzadowym zamowieniom na stoliki na trzech nozkach.

    Skad sie wzial sukces Teva Pharmaceuticals (dwadziescia miliardow rocznie przychodu, piec miliardow zysku)? No jak to skad: Syjonistyczna machina wojenna zamawiala wielkie ilosci Copaxone (to taki lek na stwardnienie rozsiane).

    Airbus nigdy by nie powstal, gdyby zachodnioniemieccy rewanzysci na spole z zabojadami nie zaczeli produkowac samolotow pasazerskich – a tak naprawde zakamuflowanych bombowcow. Kazdy, kto lecial Airbusem od razu sie zorientowal, ze to kamuflaz, bomby i rakiety sa nieudolnie zamaskowane.

  331. @tejot

    „Ten motyw drzemie dzisiaj, ”

    Ten motyw nie „drzemie” tylko stal sie norma spoleczna. I nie zaden „antysyjonistyczny”, tylko antysemicki, w aspekcie otwarcie morderczym. Od skandowania „A na drzewach zamiast lisci beda wisiec syjonisci” po napisy na scianach o Zydach i gazie az do ludobojczych „dowcipow” o „wartosci opalowej” „zydkow” – przekaz jest jednoznaczny. Nikt go nawet nie probuje ukrywac.

    Problem w tym, ze jak sie Wrogow Narodu zbyt dokladnie wyczysci etnicznie – to potem nie ma komu dokopac. I zaczyna sie nawalanka we wlasnym gronie.

  332. Wiesiek59; 12:22.

    Wiele rzeczy zaczynamy rozumiec pozno poniewaz nie mamy dostepu
    do tego co dzieje sie za kulisami.
    Na razie wojna na bliskim wschodzie ma trwac,trup ma sie gesto slac
    trepy awansowac a banki kredytowac.
    https://www.youtube.com/watch?v=TjyWD8AyNEo

  333. https://www.youtube.com/watch?v=mnj9BWx5VeY

    Juz niedlugo bedzie bardziej ciekawie i goraco.

  334. Specjalnie dla tego szlachetnego niewystarczajaco , cwaniaka co to chcialby „zdac nowa ” mature za wszelka cene bo jest zdaje sie przekonany w skrytosci ducha , ze meczenstwo tak wspaniale uszlachetnia ( lepiej by bylo byc Zydem niz Polakiem ), ale .. nie dla psa kielbasa .
    ( jak tylko nie zplatal sie jakis tradycyjny przydrozny piasek )( Piasek , sprzedaje ! Piasek !)
    http://deser.gazeta.pl/deser/56,111858,20143655,nic-juz-nam-nie-grozi-polske-ochroni-uchwala-a-policjanci,,16.html

  335. Po upokorzeniach z Moody’s i Komisją Europejską organowi Michnika pozostało już tylko powielanie memów z mediów społecznościowych na głównej stronie gazety.pl, gdzie nie ma już nic prócz wiadomości sportowych i plotek z zycia celebrytów. Ideał sięgnął bruku…

    http://deser.gazeta.pl/deser/56,111858,20143655,nic-juz-nam-nie-grozi-polske-ochroni-uchwala-a-policjanci,,1.html#Prze

  336. @wiesiek59

    „Nieprzypadkowo wszystkie świeckie dyktatury w okolicy zostały zniszczone. ”

    Zgadza sie, na przyklad Irak. Przeciez Irak nie mial innego wyjscia jak napasc na Kuwejt i rozjechac ten Kuwejt czolgami – a nastepnie oglosic, ze to dziewietnasta prowincja Iraku.

    „Podczas spotkania Saddam opisał swoje zarzuty wobec Kuwejtu i powiedział Glaspie, że uważa ich działania za akt agresji militarnej”

    Oczywiscie Wiesiek59 byl obecny przy tej rozmowie, dla niepoznaki przebrany za kandelabr. I wszystko slyszal.

    A najfajniejsza to ta „agresja militarna” Kuwejtu na Irak. Na czym dokladnie ta „agresja” polegala – agencje milcza. Ale Wiesiek59 na pewno wie lepiej. Tyle ze byle komu nie bedzie wyjasnial.

  337. Jak zwykle panie M .. Furmint (Puklus Pince’szet)

  338. @mayor

    „Ideał sięgnął bruku…”

    Jak dlugo pamietam – tak dlugi Prawdziwi Polscy Patrioci zapowiadaja, ze „Organ Michnika” vel „Szechterowska Gadzinowka” przestanie istniec. Zbankrutuje. Nikt tego nie bedzie kupowal. Lata mijaja – hejt ten sam.

    A GW zbankrutuje dopiero wtedy, kiedy zaczna sie represje, kary administracyjne i sadowe wymierzane takim smialkom, ktorzy nadal beda w GW zamieszczac ogloszenia. Chyba ze znajda sie bardziej Narodowo-Radykalne sposoby, tak jak to juz uczyniono z red „Faktow i Mitow”.

  339. radzilowJedwabne
    28 maja o godz. 12:56
    @tejot
    „Ten motyw drzemie dzisiaj, ”
    Ten motyw nie „drzemie” tylko stal sie norma spoleczna. I nie zaden „antysyjonistyczny”, tylko antysemicki

    Mój komentarz nieco chaotyczny
    RadzilowJedwabne, motyw wyganiania Żydów z Polski za Gomułki i Moczara był nazywany przez wymiataczy obcych z Polski skromnie antysyjonistycznym.
    Dzisiaj – w 48 lat po nagonce marcowej problem ewoluował, przekształcił się i rozgałęził na szereg innych wątków, które mieszczą w sobie ksenofobicznie motywowane życzenia i oczekiwania w szeregu odłamów partii i stronnictw politycznych, odłamów, które silnie akcentują motywy nacjonalistyczne, socjalnacjonalistyczne (nacjonalne, to wiadomo – dobro narodu ponad wszelkim prawem, a socjalistyczne w ujęciu populistycznym oznacza uproszczone, hasłowe i niespójne, obiecujące sprawiedliwość od zaraz),

    Stałą obecność w doktrynach nacjonalistycznych (endeckich) oraz nacjonalsocjalistycznych mają zapewnioną motywy ksenofobiczne ugruntowane w 19 i na początku 20 wieku, które przybierają postać ideologii wrogich Unii Europejskiej jako tworu masonów i Żydów oraz ideologie pogłoskowe skierowane przeciwko obcym roznoszącym pasożyty i wszelkie zarazy. Teorie antyimigranckie zaczęły pełnić rolę ideologii antyunijnych.

    Wyznawcy teorii wrogości przekształcają je w teorie globalne, geopolityczne, wkładają antyglobalistyczne kostiumy na swoje teorie ksenofobiczne. Przede wszystkim są to teorie globalne antyżydowskie – rząd światowy, grupa Bilderberg, banksterstwo światowe, itd.. W ogólności są to teorie wyszukiwania wrogów, a na wrogów nadają się świetnie wg nich Żydzi, bo wszędzie ich pełno.

    Jest tego mnóstwo, a w centrum lub co najmniej na ważnym miejscu zawsze ci sami – Żydzi, którzy nigdy nie byli patriotami, bo nie byli wstanie, co wynika z natury żydostwa, bo mieli swoje interesy, nigdy nie byli lojalni, bo mieli swoje cele, nigdy nie byli szczerze zaangażowani, bo nie pozwalała im na to ich tożsamość, itd.
    Pzdr, TJ

  340. radzilowJedwabne
    28 maja o godz. 13:14

    Rozwój chirurgii, farmacji, w dużej mierze też napędzany był potrzebami wojny.

    pani „F…k EU” Nuland, dobitnie stwierdziła gdzie mają decydenci Europę i jej problemy.
    Nie trzeba byc świadkiem zdarzeń, wystarczy mieć w okolicy mikrofony.

    Być może obecność mikrofonów i nagrań mogących zdyskredytować europejskie elity stoi za faktem, że czynią to co czynią, wbrew zdrowemu rozsądkowi.
    Odpalenie Panama Papers może również służyć trzymaniu za gardło europejskich polityków.
    Ich konta też są w kontrolowanych przez Anglosasów rajach podatkowych…..

  341. wiesiek59
    28 maja o godz. 14:02
    radzilowJedwabne
    28 maja o godz. 13:14
    Rozwój chirurgii, farmacji, w dużej mierze też napędzany był potrzebami wojny.

    Mój komentarz
    Wiesiek się nie zraża, systematycznie pisze byle co.
    Rozwój chirurgii był tak samo napędzany potrzebami wojny, jak rozwój kosmologii, architektury, gospodarki przestrzennej, leśnictwa, ogrodnictwa, nasiennictwa, grzybiarstwa, odgrzybiania, zagrzybiania, dendrologii i tysiąca innych dziedzin.
    Pzdr, TJ

  342. Panowie,
    Radzę Wam, zamiast robić tutaj za mega ekspertów od geopolityki, global ekonomii i niemal gwiezdnych wojen, rozejrzyjcie się po własnym gumnie, bo mamy duży kłopot. Tu i teraz.
    Polecam interesujący wywiad z prof. Krzysztofem Pomianem
    http://wyborcza.pl/magazyn/1,152665,20143955,prof-krzysztof-pomian-ta-wladza-to-palka-ktora-musi-walnac.html

  343. tejot
    28 maja o godz. 14:15

    Skąd się wziął Czerwony Krzyż, pani Nightingale i jej organizacja, Zakon Szpitalników, penicylina…….

    Deus ex machina, czy przyczyną była wojna i nakłady na jej prowadzenie?
    Ile z mikrobiologii i epidemiologii zawdzięczamy wojskowym pracom nad bronią biologiczną?

    Zabawa w dyskusję z indolentami polega na ich nieumiejętności kojarzenia faktów.
    Albo zbyt szczupłej wiedzy ogólnej.
    więcej czytaj…..

  344. @tejot

    „Wiesiek się nie zraża”

    Czlowiek renesansu. Wszechstronna wiedza i znajomosc kazdej dziedziny – od tajnikow polityki miedzynarodowej poprzez lotnictwo, farmacje, chirurgie i na gospodarce narodowej konczac. Zakres tej wiedzy, niezaleznie od dziedziny, wyrazic by trzeba liczba urojona. Ten czlowiek powinien byc ministrem w obecnym rzadzie albo przynajmniej dyrektorem departamentu. Jest sztuka wypowiadac sie na kazdy temat tak, aby wypowiedz nie posiadala punktow stycznych z rzeczywistoscia.

  345. Sąd w Buenos Aires skazał Bignone, który w latach 1982-83 sprawował dyktatorską władzę w Argentynie, na 20 lat więzienia za „udział w przestępczym spisku, uprowadzeniach i zniknięciu ponad 100 osób i nadużyciach władzy”.

    Wyrok uważany jest za przełomowy bowiem po raz pierwszy proces wykazał przestępczą współpracę popieranych przez USA dyktatorskich reżimów w Ameryce Łacińskiej.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Byly-argentynski-dyktator-skazany-na-20-lat-wiezienia,wid,18353198,wiadomosc.html?ticaid=11716e
    ==========

    Ostrzeżenie dla popleczników.
    Mocodawcy dalej bezkarni…….

  346. Ciekawy temat – wojna a medycyna.

    Fragment wywiadu z Przemysławem Gułą, doktorem nauk medycznych, lekarzem chirurgiem urazowym ortopedą, pracownikiem Wojskowego Instytutu Medycznego. Wywiad nosi tytuł: „Wojna i medycyna, czyli „chcesz być chirurgiem, idź na wojnę””

    Fragment:

    „O ile I wojna światowa charakteryzowała się ogromnymi stratami wśród żołnierzy, o tyle kolejna oznaczała nieznane wcześniej pod względem masowości ofiary wśród ludności cywilnej. Kiedy w 1941 r. zaczęły się bombardowania Londynu, pojawiło się pojęcie „crush syndrome”, zespołu zmiażdżenia. Wcześniej żołnierze ginęli z powodu wykrwawienia od ran penetrujących. Tu, kiedy wyciągano ludzi spod zburzonych budynków, często nie było ani kropli krwi. A jednak szybko umierali. Kiedy lekarze zrozumieli, dlaczego tak się dzieje (zmiażdżone tkanki uszkadzały nerki i wątrobę, a uszkodzone nerwy sprawiały, że nic nie działało jak trzeba – mówiąc w uproszczeniu), dało to asumpt do rozwoju takich technik jak np. dializa. Oparzenia w pożarach zmusiły do wysiłku, aby nauczyć się je jak najskuteczniej leczyć. Z kolei niemiecki lekarz Gerhard Küntscher wynalazł gwóźdź śródszpikowy – do dziś to podstawowy zabieg ortopedyczny stosowany przy złamaniach kości.
    (…)
    Ostatnim przełomem w farmacji na wielką skalę (związanym z wojną) było odkrycie antybiotyków. I zmiany w organizacji pomocy medycznej. Natomiast, co ciekawe, pewne metody, które zostały zarzucone na skutek doświadczeń wojennych, po jakimś czasie wróciły. Np. kiedy podczas I wojny eksperymentowano ze środkami krwiozastępczymi, robiono roztwory z soli morskiej, dużo bardziej stężone niż w organizmie. Dziś powrócono do takich „mocnych” roztworów, gdyż zauważono, że wysysają zewsząd wodę i kierują do krwiobiegu. Mnie na studiach uczono, że nie można odcinać dopływu krwi do kończyn, bo dojdzie do martwicy. A teraz na szeroką skalę stosujemy stazę taktyczną, taką silną opaskę uciskową. I jeszcze ten wrzący olej z początku naszej rozmowy. Wróciliśmy do przyżegania ran, choć dziś nazywamy to koagulacją i oczywiście robimy w nieco inny sposób.”

    Całość poniżej

    http://www.gazetaprawna.pl/artykuly/768272,wojna-i-medycyna-czyli-chcesz-byc-chirurgiem-idz-na-wojne.html

  347. mag

    Czy naprawdę trzeba aż Pomiana by zauważyć problem z „pałką”?

    Piszę tu od czasu do czasu o bardzo konkretnych problemach z „pałkami”, usiłuję komenatorów z liberalnej opozycji nimi zanteresować – niestety bez rezultatu.

  348. Putin zaskoczył, czy Putina zaskoczyli agresją na Ukrainie.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/simon-sebag-montefiore-w-ustalmy-jedno-wladimir-putin-zaskoczyl-swiat/fl8wgc
    Putin najbardziej zaskoczył swoją inteligencją, sprytem, kulturą i skutecznością. Nie ma sobie równych na globie. Dlatego agresorzy tak się jego boją i tak nienawidzą.

  349. Bar Norte
    28 maja o godz. 14:46

    Swietna ściąga dla naszych mało oczytanych, czy zorientowanych polemistów.
    Historia medycyny w pigułce, chyba do przełknięcia.

    radzilowJedwabne
    28 maja o godz. 14:40

    Boleję nad poziomem ignorancji szanownego pana.
    Niestety, głupota nie zwalnia od myślenia……
    Być może dysponuję szerszym spektrum wiedzy niż niejeden minister- polityk.
    W dobie pieczeniarzy i wazeliniarzy, nawet z profesorskimi tytułami, nie jest to specjalnie trudne.
    Ministerialna menażeria musi być niższego potencjału intelektualnego niż szef…..

  350. wiesiek59

    Tak a propos wojny i medycyny – w trochę innym ujęciu.

    Czytałem ostatnio powieść norweskiego pisarza Christera Mjaseta „Białe kruki”. To thriller medyczny świetnie osadzony w społecznym tle szpitala uniwersyteckiego przeżywającego kłopoty budżetowe (kryzys).

    Bohaterami jest troje świetnie wykształconych i zdolnych neurochirgów zatrudnionych na „śmieciówkach”, którzy walczą o stałą posadę. Oczywiscie tylko jedno z nich może się załapać.
    By było ciekawiej owi neurochirurdzy mają mentorów żywo zainteresowanych zdobyciem tej posady dla swych protegowanych. Więc też knują.

    Wojna na śmierć i życie się toczy o ten stały kontrakt. Wszystkie chwyty dozwolone a w tle pacjenci z guzami mózgu lub wylewami.

    Świetna ksiązka zarówno literacko jak i politycznie! Polecam!

    http://sklep.smakslowa.pl/bialekruki.html

  351. ROZBIORY AFRYKI

    Radykalna zmiana w Afryce nastąpiła dopiero w drugiej połowie XIX w., kiedy do międzynarodowej gry weszły Niemcy i król Belgów przekonał imperia europejskie, by zamiast walczyć między sobą siąść do stołu i uzgodnić zasady gry, dzieląc się Afryką „sprawiedliwie” i tworząc wolny handel. 15 krajów europejskich, przodek Unii, siadło do stołu w ramach Berlińskiej Konferencji w roku 1884. Ustalono wówczas, że nie będzie można sobie zaklepywać wirtualnie tego czy innego obszaru, bo prowadzi to do sporów. Decydować ma „efektywna okupacja”, czyli realne zajęcie. Podziały etniczne czy kulturowe nie mają żadnego znaczenia dla przebiegu granic, lecz realna zdolność wykrajania poszczególnych terenów przez białą siłę. Rozpoczęło to „uczciwy” wyścig o Afrykę. Na jego początku Europejczycy kontrolowali 10% Afryki, do pierwszej wojny zdołali już opanować 90%.

    […]
    Czar prywatnej własności polega na tym, że wedle wierzeń można z nią zrobić co się chce. I tak właśnie postąpił Leopold, który dostrzegł koniunkturę gumową i przekształcił praktycznie całe Kongo w państwo kauczukowe. W 1892 czyli zaraz po wiekopomnych wynalazkach Dunlopa i Michelina Leopold przestawił gospodarkę na kauczuk. Ludność została obłożona podatkiem kauczukowym, czyli przymusowym zbieraniem kauczuku. Jednostki Siły Publicznej (Openbare Weermacht) stanęły na straży realizacji kwot kauczukowych, tłumiąc bunty ludności.
    http://wolnemedia.net/holokausty-kolonialne/
    =============

    Kolejny dokształt dla nieuków……

  352. Ten drugi opowiada o sławnym filantropie, który jest wiodącym handlarzem bronią, mającym na swoim sumieniu miliony ofiar. Zbrodniarz-filantrop działa swobodnie, gdyż ma twarde zaplecze w rządach (służbach) imperialnych państw. Upada jedynie dzięki uporowi zbuntowanych funkcjonariuszy systemu. Trudno nie zauważyć, że historyjka odnosi się do bardzo znanej nam postaci patrona polskiej transformacji. Filantrop z Night Managera robi sobie przykrywkę działalnością na rzecz uchodźców, lecz działa głównie na rzecz ich katów. Przypadkowo w tym roku ujawniono (Panama papers), że nasz Wielki Filantrop jest także handlarzem bronią…
    ============

    Interesująca wzmianka o Wielkim Filantropie…..
    Czego się nie robi, by rozkręcić biznes……

  353. …dla nieukow wszechnauk

  354. „Boleję nad poziomem ignorancji szanownego pana.
    Niestety, głupota ”

    Gostek,

    zachowujesz sie jak kawal prymitywnego chama. Ten twoj zaf… astrygowany, plugawy bluzg spuszczam z woda. Fajnie jednak, ze robisz klake latr.. pardon, _witrynie_ „http://wolnemedia.net/” Co to za witryna: ANo wlasnie:

    „ŻYDZI Z HITLEREM WYWOŁALI HOLOKAUST? Organizacje żydowskie popierały antysemickich nazistów.” … „Żydzi zniszczyli 7500 drzew oliwnych” … „Niszczą drzewa, by pozbawić Palestyńczyków źródła dochodów.” … „ŻYDZI KONTROLUJĄ MEDIA? … Tak uważa żydowski dziennikarz Elad Nehorai.” … „JAK ŻYDZI KOLABOROWALI Z NIEMCAMI” itd itp.

    W tym momencie twoje, przepraszam za wulgaryzm, _sympatie_ oraz (ponownie przepraszam za wulgaryzm) _poglady_ sa dosc dokladnie widoczne, specu od bluzgu i od robienia klaki brunatym witrynom.

  355. @wiesiek59

    „Swietna ściąga dla naszych mało oczytanych, czy zorientowanych polemistów.”

    Dobra, dobra, gostek. Robisz tutaj klake latr… pardon, witrynie „wolnemedia”. Co to za witryna? Ano wlasnie:

    „Co to za witryna: ANo wlasnie:
    „ŻYDZI Z HITLEREM WYWOŁALI HOLOKAUST? Organizacje żydowskie popierały antysemickich nazistów.” … „Żydzi zniszczyli 7500 drzew oliwnych” … „Niszczą drzewa, by pozbawić Palestyńczyków źródła dochodów.” … „ŻYDZI KONTROLUJĄ MEDIA? … Tak uważa żydowski dziennikarz Elad Nehorai.” … „JAK ŻYDZI KOLABOROWALI Z NIEMCAMI” itd itp.”

    W normalnym swiecie takich witryn nie ma (z ew wyjatkiem USA) – bo w prawie calej Europie za nawolywanie do nienawisci rasowej idzie sie do pierdla. Znaczy siedziec. Przekonali sie o tym naziole, islamisci i spece od hejtu w licznych krajach – od UK po Szwecje.

    No dobra, trzeba po tym brunatnym lajnie monitor umyc, odkazic i pomieszczenie wywietrzyc.

  356. radzilowJedwabne
    28 maja o godz. 16:35

    Dostosowałem się do poziomu szanownego polemisty- językowo, nie intelektualnie.
    Do ludzi mających „coś z rycerza” należy zwracać się językiem dla nich zrozumiałym, dostosowanym do ograniczonej percepcji, zasobu słownictwa, wiedzy.

    Coć nie tak?
    Za trudne słowa?

    Witryna jest ZBIOREM różnych tekstów, nie selekcjonowanych pod względem treści.
    Często znajduję tam bardzo wartościowe teksty z różnych źródeł, przedruki z podaniem źródła.

    Obsesje żydowskie, czy antyżydowskie, mało mnie interesują.
    Tym bardziej, że każda nacja walcząca o przeżycie, ima się wszelkich sposobów na przetrwanie. Z kolaboracją z wrogiem włącznie.
    Skoro kolaborowali Francuzi, Holendrzy, Słowacy, Węgrzy, Polacy i parę innych nacji, to dlaczego nie część Żydów?
    Wykluczone?
    Nie, udokumentowane.
    Jedne z tekstów zapadających w pamięć, to ten w którym Syjoniści odmówili ratowania europejskich ziomków, bo fundusze przeznaczono na wykup ziemi w Palestynie.
    Jedynie ci ortodoksyjni interweniowali u władz USA, ci świeccy syjoniści mieli w d…
    Realizowali własne cele polityczne.

    Ps.
    Chamstwo odciska się chamstwem.
    Nigdy nie jestem niegrzeczny wobec innych, bez zaczepki na tyle prymitywnej, by mój próg wrażliwości został przekroczony.
    Mamy inną wiedzę, czytamy inne źródła, inaczej interpretujemy fakty.
    Stąd różnice w interpretacji zjawisk politycznych i wnioski.

    Obśmiewanie usiłowanie poniżenia polemisty, świadczy o braku argumentów i chamstwie.
    O braku wiedzy, linkowany artykuł o wojnie jako motorze postępu w medycynie.
    Zamiast się zastanowić, poszukać argumentów, strzelił pan kilka kpin, wychodząc na durnia.

  357. Bar Norte
    28 maja o godz. 14:46

    Mój komentarz
    Kartko, przytoczyłes fragment wywiadu z lekarzem, który opowiada o doświadczeniach wojny wykorzystywanych w medycynie. Kartko, czy medycyna (w tym chirurgia), to tylko rany postrzałowe, zmiażdżenia, złamania, zakażenia leczone antybiotykami? A neurochirurgia, interwencje chirurgiczne w chorobach nowotworowych, ogniskowych schorzeniach mózgu, kamieni nerkowych, woreczka żółciowego, pęcherza moczowego, różnorodne operacje ortopedyczne dotyczące zwyrodnień, zapaleń narządów wewnętrznych, niedoczynności, nadczynności, itd. Co z takim mnóstwem dziedzin miała wspólnego wojna?
    Pzdr, TJ

  358. Wieśkowa wojna i medycyna. Rzadki poziom infantylizmu.
    http://www.portalkryminalny.pl/content/view/6151/35/

  359. Wiesiek nic tu nie ma o zbrodniach belgijskich kolonizatorów Kongo.
    https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Holocaust

  360. tejot
    A w czasie wojny to ludzie nie chorują na wymienione przez ciebie choroby ?

  361. O ile się nie mylę to w dyskusji była mowa o chirurgii.

    Ten wątek rozpoczęła myśl zawarta w komentarzu wieśka59 z 14,02:

    „Rozwój chirurgii, farmacji, w dużej mierze też napędzany był potrzebami wojny.”

    I to jest prawda.

  362. Wieśkowe
    poczucie humoru i dobór lektur są charakterystyczne dla jego dziecinnego zakutego łba.

  363. Z dystansu
    28 maja o godz. 16:59

    Pierwszy medyczny thriller, to zdaje się była „Coma”.

    Ta fantazja, ma od czasów Jugosławii całkiem inny wydźwięk.
    Pobieranie narządów od rannych, zabijanie dla nich cywilów, jest faktem.
    Zamieszani sa w to politycy kilku krajów.
    Intratna dziedzina czarnorynkowa.

    O takie działania oskarżana jest pewna pani na Ukrainie, kryta przez wysoko postawionego męża.
    Prawda, czy propaganda, wojna jest okazja do zysku, nie rozwijania moralności.

  364. https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Laureaci_Nagrody_Nobla_w_dziedzinie_fizjologii_lub_medycyny
    Bar Norte
    To bardzo mało ścisłe określenie ,to twoje „w dużej mierze”.
    Gdyby postęp w medynie zależny był od potrzeb wojennych to nasza medycyna wyglądała by inaczej

  365. z dystansu

    Przepraszam ale zaszła pomyłka. Nie wiem czemu wieskowi59 przypisujesz mój komentarz.

    Tyle, że poleciłem tę ksiązkę żartobliwie nawiązując do wojny w rekomendacji:

    „Tak a propos wojny i medycyny – w trochę innym ujęciu.”

    Pozwolę sobie powtórzyć ten komentarz:

    „Czytałem ostatnio powieść norweskiego pisarza Christera Mjaseta „Białe kruki”. To thriller medyczny świetnie osadzony w społecznym tle szpitala uniwersyteckiego przeżywającego kłopoty budżetowe (kryzys).

    Bohaterami jest troje świetnie wykształconych i zdolnych neurochirgów zatrudnionych na „śmieciówkach”, którzy walczą o stałą posadę. Oczywiscie tylko jedno z nich może się załapać.
    By było ciekawiej owi neurochirurdzy mają mentorów żywo zainteresowanych zdobyciem tej posady dla swych protegowanych. Więc też knują.

    Wojna na śmierć i życie się toczy o ten stały kontrakt. Wszystkie chwyty dozwolone a w tle pacjenci z guzami mózgu lub wylewami.

    Świetna ksiązka zarówno literacko jak i politycznie! Polecam!”

  366. Kartko, Twoje i Wieśka dosłowne tłumaczenie rozwoju chirurgii i farmacji wskutek potrzeb wojennych li tylko, można zaegzemplifikować doświadczeniami doktora Mengele, który przecież interesował się chirurgią, leczeniem ran po ich zadaniu, obcinaniem kończyn oraz farmacją, dokonywał doświadczeń pokazujących oddziaływanie silnych środków na ludzi i wyszło mu, że najskuteczniejszy jest fenol dosercowo zainjektowany.
    Też była wtedy wojna, lekarze z frontu wołali o nowe metody, a Mengele był jak najbardziej z wykształcenia i praktyki lekarzem i dostał posadę wojenną by mógł dokonywać wynalazków wojennych w medycynie. Więc dokładał swoją cegiełkę do rozwoju medycyny.

    Podobnie można wyjaśnić bardzo wiele zwykłych cywilnych wynalazków, jak np. puszkowanie żywności, szycie butów dla żołnierzy, wiercenie dziur w rurach (lufy), łożyska toczne dla czołgów, itd.
    Pzdr, TJ

  367. Bar Norte
    Trudno połapać się w twoich i Wieśkowych komentarzach . Ma się wrażenie , że mówicie jednym głosem.
    Co do twojej rekomendacji , to nie podzielam tak modnego obecnie zachwytu dla skandynawskich krymiałów , unikam literatury trywialnej i mądrości życiowych raczej z takowej nie czerpie.

  368. z dystansu

    „Gdyby postęp w medynie zależny był od potrzeb wojennych to nasza medycyna wyglądała by inaczej”

    Pozostaje mi tylko powtórzyć, że dyskusja dotyczyła chirurgii. Akurat na rozwój tej dziedziny medycyny duży wpływ miały wojny. Tak jak i na organizację współczesnych systemów ratowania życia.

    W zalinkowanym materiale chirurg wojskowy przekonujaco tego dowodzi.

  369. @Wiesiek

    „Dostosowałem się do poziomu szanownego polemisty- językowo, ”

    Klamiesz.

    Lzesz.

    Twoj cuchnacy, plugawy bluzg („Boleję nad poziomem ignorancji …Niestety, głupota” spuszczam z woda, razem z twoimi, przepraszam za wulgaryzm, _rewelacjami_ skopiowanymi metoda kopiuj-wklej z naziolskich witryn.

    „Za trudne słowa?”

    Frowno wi wiadomo, katoliku o tym, czy te twoje „slowa” sa dla mnie za trudne, za latwe czy jakos tak in between. Nie twoj zafa.. strygowany interes. Nie twoja brocha. Wystarczy, ze tym twoim jezykiem nawet po prawie piecdziesieciu latach wladam na tyle, ze moge ci dokladnie wyjasnic, gdzie konkretnie (i jak gleboko) kazdy ma te twoje durne bluzgi i jeszcze durniejsze wypowiedzi.

    „ie, udokumentowane.
    Jedne z tekstów zapadających w pamięć, to ten w którym Syjoniści o”

    Merde, katoliku. Udokumentowane to jest masowe mordowanie Zydow w pogromach przez twoich ziomali – wspolwyznawcow. Oczywiste, ze jak ktos ma za uszami okrutne, masowe mordy w Radzilowie, w Szcuczynie, w Wasoszu, w Jedwabnem, w Szczebrzeszynie – to sie bedzie przycyndalal do „syjonistow”.

    No i wuj – bo na chwile obecna to tacy jak ty moga „syjonistom” co najwyzej nakukac.

  370. Z dystansu
    28 maja o godz. 17:04

    Holocaust to termin wymyślony w latach czterdziestych.
    Juz sto lat wcześniej dokonywano na masową skalę takich planowanych masakr ludności tubylczej, w europejskich koloniach.
    Obozy koncentracyjne wymyslili Brytyjczycy, nie Niemcy.

    Dobrobyt Europy, kapitały niezbędne do rewolucji przemyslowej, to pokłosie polityki kolonialnej. Na kościach dziesiątek milionów Azjatów, Indian, Afrykanów, zbudowano przewagę kontynentu europejskiego nad reszta świata.
    I odbywa się to nadal.
    Podporządkowując gospodarkę kraju peryferyjnego potrzebom metropolii, czy koncernów, powoduje się nędzę lokalną i masową migrację.

    W tamtym roku, dotarła do nas zaledwie forpoczta uchodźców.
    Zaledwie początek fali która trwać będzie kilkanascie lat.
    Co najmniej…….
    Wytrzyma to Europa?
    Wątpię…..

  371. radzilowJedwabne
    28 maja o godz. 17:28

    Podlecz się.
    Trauma po 50 latach?
    To psychoza…….

    Nie będziemy dyskutować na takim poziomie.

  372. @Wiesiek59

    …. klamie jak sobaka:

    „igdy nie jestem niegrzeczny wobec innych,”

    Usiluje tu-to nafa..strygowac na kogos wstretnym bluzgiem: „„Boleję nad poziomem ignorancji …Niestety, głupota” – a potem rznie glupa: „”igdy nie jestem niegrzeczny wobec innych,”.

    No dobra, lepiej sie przyjrzec, jak ten …. zasmradza forum parszywa, naziolska propaganda:

    „Syjoniści odmówili ratowania europejskich ziomków, bo fundusze przeznaczono na wykup ziemi w Palestynie.”

    Przypisywanie „syjonistom” winy i odpowiedzialnosci za Zaglade do naturalny odruch tam, gdzie Zydow masowo mordowano w pogromach i gdzie cale spolecznosci uwlaszczaly sie na „mieniu pozydowskim”. Kazdy szmalcownik drugiej generacji i kazdy kolab-folksdojczer z rodzinnej tradycji usiluje rzecz jasna pyszczyc o „syjonistach”.

    A najdziwniejsze, ze mordowanie, rabunek i rozdrapanie „mienia pozydowskiego” jakos nie zamienil Polski w druga Szwajcarie. A jak kolejne miliony emigruja za kawalkiem chleba – to sie na sile szuka winnego. Ten winny to na ogol Michnik, Soros, „syjonisci” i banksterzy tudziez trockisci-neokony.

    No i co? No i wuj – bo kogo to wlasciwie obchodzi? Folksdojczeria dzis to moze co najwyzej nakukac.

  373. z dystansu

    „nie podzielam tak modnego obecnie zachwytu dla skandynawskich krymiałów”

    Kwestia upodobań, gustów – poza dyskusją.

    Natomiast nie zamierzam kwestionować opinii samych chirurgów, którzy uważają, że na rozwój uprawianej przez nich dziedziny medycyny znaczący wpływ miały wojny.
    Sporo materiałów na ten temat napisano

    http://www.medexpress.pl/lekarz/chcesz-byc-chirurgiem-idz-na-wojne/41215/

  374. @Wiesiek59

    „Nie będziemy dyskutowa”

    Ten farfocel – spec od bluzgu, spec od naziolskiego sadzania klockow na pamiec Zydow pomordowanych w komorach gazowych i w pogromach – wybraza sobie, ze ktokolwiek bedzie z nim „dyskutowal”.

    To jest dopiero wysoka samoocena!

    Specow od naziolskiego sadzania klockow na pamiec Zydow pomordowanych w komorach gazowych nie zaszczyca sie merytoryczna wymiana zdan. Mozna co najwyzej takiemu… jednemu z drugim powiedziec, gdzie dokladnie (i jak gleboko) ma kazdy wypowiedzi takiego oenera – a takze jego cenna osobe.

  375. Kulisy światowego przekrętu. /Trader21/
    „Podobna operacja została przeprowadzona w USA, choć za sprawą nieco odmiennego mechanizmu kredytów „subprime”, aczkolwiek cel był dokładnie ten sam. Czym były kredyty tzw. „subprime” w USA? Legenda mówi, że to nieodpowiedzialna, nieprzemyślana akcja kredytowa, skierowana do niewłaściwej grupy społecznej. Krytyczny obserwator musi jednak zadać pytanie: jakim cudem tak wyrachowane kreatury, jak żydowscy bankierzy z Wall Street – bo jeśli nie chcemy obrażać inteligencji publiczności oraz przeczyć wiedzy powszechnej, jawnej, to chyba wszyscy zgodzimy się, że to chłopcy z ferajny – którzy wymyślili i wprowadzili wówczas do obiegu derywaty tak absurdalne, że nawet amerykańscy profesorowie ekonomii nie potrafili objaśnić ich działania, a mechanizmy lichwiarskiej „bankowości” wysysają kolejnymi pokoleniami z mlekiem matek już od tysięcy lat; jakim cudem ta pazerna, szowinistyczna, kopnięta szajka dopuściła do „wypadku przy pracy” pt. kredyty „subprime”? Nie ma takiej możliwości. Wypadku nie było. Mędrca szkiełko i oko nie dopuszcza takiej opcji.

    Akcja była planowa i miała kilka celów głównych oraz pewnie kilka pośrednich, do których moglibyśmy dojść, gdyby nie formuła tego blogu, której i tak stawiam spore wyzwanie, starając się w krótkich słowach przedstawić rzecz nadającą się na sporą książkę.

    Pozostańmy zatem przy celu głównym, ale żeby go zrozumieć, musimy pamiętać o mechanizmie kreacji pieniądza w USA po r. 1913, a więc po powołaniu prywatnego kartelu żydowskich bankierów, z Rotszyldami na czele, nazwanego dla zmyłki Rezerwą Federalną, która ma tyle wspólnego z rezerwami, na dodatek federalnymi, co firma Federal Express z kolejami państwowymi.

    Rezerwa Federalna pozwoliła okupującemu USA żydostwu generować dla siebie dowolną ilość „pieniędzy” oraz rozdzielać je całymi paletami, wagonami (później kilo-mege-terabitami danych) pomiędzy własną koterię, która za te fałszywe de facto pieniądze, wytworzone kompletnie z niczego, jak tam mawiają „out of thin air”, mogła i wciąż może może na światowych giełdach spekulować cenami paliw, metali, żywności – mordując głodem miliony Afrykanów, czy udzielać kredytów innym państwom, uzależniając je od siebie oraz nabywać realne dobra, posiadające prawdziwą wartość zainwestowanego w ich wytworzenie ludzkiego mozołu, ludzkiej pracy oraz surowców.

    Kredyty „subprime” zostały wciśnięte z premedytacją milionom amerykanów, wyrzuconych teraz na bruk i koczujących w parkach pod namiotami, tudzież w zbitych naprędce budach z zardzewiałej blachy, tworzących tamtejsze fawele. Niezmiernie kompetentni „doradcy” namówili ich na te pożyczki, otrzymując za to sowite prowizje (skąd my to znamy?), a także na kupno domów, dając klientom do podpisania umowy z klauzulami drobnym druczkiem (polecam dokument „Kapitalizm Moja Miłość”) działającymi tak, że raty wciąż rosły, uniemożliwiając spłatę kredytu. Banki przejęły miliony domów, a właścicieli wyrzuciły na ulicę. Kredyty „subprime” były zatem gigantyczną operacją uwłaszczenia się żydostwa na realnym majątku Amerykanów, za fałszywe pieniądze Made in FED oraz zniewolenia ludzi, których w te kredyty wmontowało.

    Na kredytach „subprime” zostały oparte konstrukty derywatów, dystrybuowanych przez żydowskie banki nie tylko w USA, ale także w wielu innych krajach, generując żydostwu astronomiczne dochody i takie same straty nabywcom tych zwykłych finansowych śmieci, opatrzonych przez żydowskie agencje ratingowe typu Moody’s ratingiem AAA, a więc posiadającymi świadectwo najwyższego bezpieczeństwa, coś jak na sztuce mięsa stempel sanepidu.”

  376. tejot
    28 maja o godz. 17:21

    Pozwolę sobie połączyć fakty, z powodu twojej nieumiejętności bądź niechęci w tej dziedzinie.

    Dosłownie każdy wynalazek, może mieć zastosowanie wojskowe.
    Od starożytności, nie szczędzono pieniędzy na takie cele, wynajdując przy tym mnóstwo przydatnych w życiu cywilnym rzeczy.
    Moim zdaniem, wojna jest motorem postepu, bo wytwarza POTRZEBY, których finansowanie jest nielimitowane.

    Mniej wydajnym sposobem, jest rywalizacja z obcą potęgą, bądź zwykła chciwość.
    Tu trzeba się liczyć z kosztami. Jedynie wojna znosi limity wydatków- w erze drukowanego papieru, czy obecnie elektronów w systemach komputerowych.

    Eksperymenty na więźniach, ludziach nieświadomych, czy osobach upośledzonych, wykonywane były przez naukowców wielu krajów, na zlecenie ich rządów.
    Jeszcze długo po Mengele, bo do początków lat 70.
    W krajach demokratycznych również.

    Wykorzystanie dorobku wojennego Japonii, czy Niemiec, w różnych dziedzinach technologicznych i medycynie, to też znany fakt.
    Wojenni przestępcy?
    Ale, mogli się przydać w kolejnym konflikcie……
    Historia von Brauna mówi ci coś?
    A Shiro Ishii?

    Dla ciekawych……
    http://www.vismaya-maitreya.pl/teorie_spiskowe_makabryczne_eksperymenty_medyczne_na_zywych_ludziach.html

  377. Wiesiek
    Holocaust to termin określający eksterminację Żydów w czasie II wojny i nie ma żadnej potrzeby , aby używać go do innych zbrodni ludobójstwa.
    I znowu wszystko upraszczasz i dostosowujesz do twoich teori.
    Przyczyny rewolucji przemysłowej w Europie , były jednak nieco inne innej natury, jak kolonializm.
    Przewaga technologiczna i szukanie nowych rynków zbytu była jedną z przyczyn kolonializmu.
    Porównywanie obecnych stosunków miedzynarodowych z epoką kolonializmu, to jedno z tak typowych dla ciebie uproszczeń , umożliwiających nawet tobie zrozumienie współczesności.
    https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Rewolucja_przemys%C5%82owa

  378. @Giez

    „rywatnego kartelu żydowskich bankierów, z Rotszyldami na czele, ”

    Merde, katoliku.

    Lepiej sie pozachwycaj twoimi ziomami – polskimi i katolickimi bankierami. Na przyklad tym gostkiem od Bezpiecznej Kasy Oszcednosci. Albo tymi od Amber Gold. Albo tymi od kolejnych, bankrutujacych SKOK-ow. Kasa rozplywa sie w powietrzu, ciulacze ponoc cos tam dostana z funduszu gwarancyjnego. Prokuratura sie jakos tym nie zajmuje.

  379. W dniach 15-15 sierpnia 1945 roku 15 pociągów przetransportowało uciekających żołnierzy i naukowców Oddziału 731 do miasta Pusan w Korei, gdzie w dniach 18-25 sierpnia 1945 roku odpłynęli oni do Japonii. 2 września 1945 roku zaczęły się aresztowania członków Oddziału 731 przez amerykanów, którzy przez przypadek dowiedzieli się o pracach Oddziału. Również 2 września amerykański dowódca sił alianckich, generał Douglas McArthur złożył naukowcom „propozycję nie do odrzucenia”: immunitet i nietykalność za całość dokumentacji dotyczącej działalności Oddziału 731. McArthur doskonale zadawał sobie sprawę, że na zachodzie podobne eksperymenty nigdy nie mogłyby mieć miejsca a wyniki japończyków mogły posłużyć amerykanom do ich własnych celów. Dodatkowym atutem był pakt milczenia jaki USA zawarło z Japonią. Istnienie Oddziału 731 miało zostać od tej chwili najpilniej strzeżoną tajemnicą II Wojny Światowej.

    25 września 1945 generał Shiro Ishii wrócił do stolicy Japonii, Tokio skąd w grudniu tego samego roku wyjechał do Chiby, gdzie niebawem został aresztowany. W zamian za posiadaną przez siebie dokumentację podobnie jak jego koledzy z Oddziału dostał immunitet i sprawa przycichła.
    http://www.sadistic.pl/oddzial-731-czyli-masakra-ktora-przeszla-bez-echa-vt175411.htm

  380. @Z dystansu

    Folksdojczeria kominowo-gazownicza usiluje rozmyc i zaklamac pamiec o zagladzie Zydow, na przyklad przyklejajac okreslenie „Holocaust” do czego tylko sie da. Dobry przyklad to rzekomy „Holocaust Palestynczykow”, dokonywany jakoby przez „zydowskich zbrodniarzy”. Inny przyklad to rzekomy „Holocaust nienarodzonych”.

    Jednoczesnie na wszystkich szczeblach usiluje sie przypisac odpowiedzialnosc i wine za Zaglade – samym Zydom. Profesor Jasiewicz z PAN zablysnal w swiecie rewelacja, ze „Zydzi sami sobie winni” i ze „Cale pokolenia Zydow pracowaly na Holocaust”. W mniejszym wymiarze oeneria glosi, ze „„Syjoniści odmówili ratowania europejskich ziomków, bo fundusze przeznaczono na wykup ziemi w Palestynie.”

    Byloby to straszne – ale jest tylko zalosnie smieszne. No bo co ta oeneria dzisiaj moze? Ano – tylko zawodzic na Internecie i wspominac z lezka w oku epoke piecow.

  381. @Giez

    ” pozwoliła okupującemu USA żydostwu”

    Merde, katoliku. Jak to USA takie zle i niedobre i „okupowane przez zydowstwo”, to na kiego wuja sie tam pchacie? I na kiego hrzyba pchal sie ten twoj kraj do NATO? Nie pasuje USA? To wypad z NATO! A te wasze, pardon my french, _rewelacje_ nalezy tlumaczyc i rozsylac do biur kongresmenow i senatorow.

  382. Polskie służby i policja odnoszą w ostatnich miesiącach spektakularne sukcesy:

    Marynarze z rąk nigeryjskich piratów – wyrwani!
    Morderca, który odciął głowę swojej ofierze – złapany na Malcie!
    Bomber, „Polak z katolickiej zapewne rodziny” – zatrzymany przed podłożeniem następnych bomb!
    Międzynarodowa grupa hackerów bankowych – rozbita!
    Gang pedofilów – zlikwidowany!

    To tylko parę przykładów świadczących, że „ten kraj” daje sobie radę. Bez Platformy!

  383. Z dystansu
    28 maja o godz. 17:56

    Czy CELE motywowania ludzi za pomocą batoga, a stosowane przez powiedzmy korporację Amway- pranie mózgów, się różnią?
    Maksymalizacja produktywności i zysków własnych pozostaje niezmienna.

    To samo z fregatami Perry’ego ostrzeliwującymi japońskie umocnienia, czy wymuszającymi otwarcie chińskiego rynku na opium.
    Zostało zastąpione subtelniejszymi metodami typu ratingi, kredyty z MFW, manipulacjami stopą procentową, czy kursem waluty lokalnej.

    CEL jest ten sam- dostosowanie peryferiów do potrzeb Metropolii, na jej warunkach.
    Peryferia mają być jedynie rynkiem zbytu na towary wysokoprzetworzone i źródłem półproduktów o niewielkiej wartosci.

    Moim zdaniem, przechytrzono, przenosząc produkcję do Chin, gdzie bez skrępowania zaczęto kopiować i udoskonalać to, co na tamtym etapie było możliwe.
    Żądza krótkookresowego zysku zaslepiła decydujących o tym pociągnięciu.
    Nie przewidzieli długookresowych skutków.
    Inaczej, jeszcze długo trwala by dominacja Zachodu w dziedzinach technicznych.

    Kraje Azji przekroczyły zdaje się już półmetek- 50% światowego PKB.
    I ten udział, a więc marginalizacja zachodu, będzie postępować.
    A bez czerpania nieproporcjonalnych zysków z handlu, zachód będzie musiał zacisnąć pasa. Ratuje jeszcze nas transfer na zachodnie konta nielegalnych zysków różnych satrapów, brudne pieniądze z handlu bronią, narkotykami, żywym towarem.
    ale, Azjaci też mogą podpatrując nas, stworzyć własne systemy rajów podatkowych.
    System wzajemnych globalnych rozliczeń, już mają własny, nie podlegający Bazylei.

  384. Antysemicie w natarciu na tym blogu.
    Teraz Jasny Giez publikuje jawnie antysemickie treści na blogu.
    Antysemityzm to truga natura „prawdziwych patryjotów” od lewa do prawa, z resztą co za różnica.

  385. Wiesiek
    Amerykanie nie pierwszy raz przechytrzyli.
    Podobny błąd jak obecnie z Chinami popełnili także po II wojnie światowej z Japonią i Niemcami, a później z Koreą Południową.
    Jak na tyle błędów Ameryka ma się jeszcze nieoczekiwanie dobrze. Konkurencja międzynarodowa jest milszym mojemu sercu źródłem postępu, jak tak ukochane przez ciebie wojny.
    Oczywiście , że konkurencja taniej siły roboczej na dalekim wschodzie , ale także w Europie wschodniej przyczynił się w pierwszej kolejności do utraty wielu miejsc pracy na Zachodzie i wielkiego nacisku na płace . Wraz wzrostem dobrobytu w tych regionach przyczynia się do rozwoju wymiany handlowej i wzrostu dobrobytu na całym świecie.

  386. @wiesiek59

    „produktywności i zysków własnych ”

    Specu od zasmradzania forum parszywa, naziolska propaganda:
    „Syjoniści odmówili ratowania europejskich ziomków, bo fundusze przeznaczono na wykup ziemi w Palestynie”, w twoim kraju bylo kiedys madre powiedzenie – „Nie sadz, szewcze powyzej kopyta”.

    Robisz tutaj klake latr… pardon, witrynie „wolnemedia”. Co to za witryna? ANo wlasnie:

    „ŻYDZI Z HITLEREM WYWOŁALI HOLOKAUST? Organizacje żydowskie popierały antysemickich nazistów.” … „Żydzi zniszczyli 7500 drzew oliwnych” … „Niszczą drzewa, by pozbawić Palestyńczyków źródła dochodów.” … „ŻYDZI KONTROLUJĄ MEDIA? … Tak uważa żydowski dziennikarz Elad Nehorai.” … „JAK ŻYDZI KOLABOROWALI Z NIEMCAMI” itd itp.”

    Gostek, powinienes ograniczyc swoje wypowiedzi do tematow, ktore sie mieszcza w twoim aparacie pojeciowym: Siekiera, widly, benzyna, worek na szaber, twarde, miekkie, baniak, nafta, zapalki. A jak probujesz sie madrzyc powyzej tego twojego kopyta to sie osmieszasz,

  387. tejot
    27 maja o godz. 16:32
    Już napisałem na tym blogu, że nie można zabroni Mauro Rossi ’emu by robił a siebie idiotę. Nie wiem czy on o tym wie, ze swymi wpisami działa bardzo skutecznie przeciw PiS i Kaczyńskiemu. Ale możne się mylę i właśnie o to mu chodzi?

  388. radzilowJedwabne
    28 maja o godz. 18:49

    Nie widzę powodu wymieniać ciosów z durniami.
    Sam zacząłeś, chwytami poniżej pasa.

    Byłbyś idealnym gołębiem doktora Štrosmajera
    „Gdyby głupota mogła fruwać”……

    Tak się głupio składa, że większość największych koncernów medialnych, finansowych, kancelarii prawnych, doradców prezydentów USA, to twoi pobratymcy.
    Tak samo jak noblistów, finansistów, producentów filmowych.
    Bardzo wpływowe i lukratywne profesje.
    Jest to fakt niezaprzeczalny.

    O Syjonizmie, jego celach, radzę poczytać.
    Masz chyba luki w wiedzy.
    Cel uświęcał środki.

    Faktem jest burzenie palestyńskich domów, niszczenie sadów, studni palestyńskich, czy jak się tam nazywaję te plemiona wrogie Izraelowi.
    Druzów się nie rusza.
    Polityka dość podobna do burzenia cerkwi w Polsce przedwojennej.
    Liberman jeszcze zaostrzy problem.
    Można na tym sporo ZAROBIĆ.
    Jak na każdej wojnie, liczni giną, nieliczni kasują.

  389. Bar Norte
    28 maja o godz. 14:55

    „Piszę tu od czasu do czasu o bardzo konkretnych problemach z „pałkami”, usiłuję komenatorów z liberalnej opozycji nimi zanteresować – niestety bez rezultatu”.

    Mnie zainteresowałeś, sięgnąłem więc do pamięci i co my tu mamy? Mamy rok 2011, a konkretnie 11 listopada, kiedy na zaproszenie „Krytyki Politycznej” przyjechali do Warszawy pałkarze z samego Berlina. Przyznajmy, dzień był niespokojny, ul. Nowy Świat szła grupa rekonstrukcyjna w mundurach z czasów Księstwa Warszawskiego, nota bene zaproszona przez prezydenta Komorowskiego.

    Z lokalu „Krytyki Politycznej” przy Nowym Świecie wypadli nagle pałkarze i jako że nie znoszą armii, a może przypuszczali, że to akurat NATO defiluje, zaczęli bić odzianych w mundury, przy okazji oberwało też kilku przechodniów, stuprocentowych cywilów. Kilka godzin później policja zrobiła nalot na lokal „Krytyki Politycznej” konfiskują tradycją broń pałkarzy, jak pałki, kastety itp., samych pałkarzy dyskretnie wydalając do Niemiec.

    Tak wiec oburzenia w sprawie pałkarzy red. A. Michnika, kustosza K. Pomiana i red. M. Stasińskiego są arcysłuszne i należy je poprzeć.

  390. tejot
    28 maja o godz. 12:04

    „Timmermans uważa, że przestrzeganie prawa, w tym zaprzysiężenie trzech sędziów prawidłowo wybranych przez Sejm PO-PSL oraz publikacja orzeczeń TK, nie mogą wchodzić w kompromis”.

    Poinformuj szanownego pana Timmermanasa, że w jego ojczystej Holandii w ogóle nie ma trybunału ani sądu konstytucyjnego. Nie ma niczego takiego, null, zero. 🙂

    Po drugie, ci trzeciej kandydaci PO-PSL na sędziów nie zostali 8 października 2015 wybrani prawidłowo, bo kadencje starych sędziów jeszcze trwały – do 6 listopada 2015, nic więc nie zmuszało do panicznego pośpiechu.

    Po trzecie, ponieważ wybory odbyły się 25 października to 8 października nie mogło być wiadomo na kiedy PAD zarządzi pierwsze posiedzenie Sejmu nowej kadencji. W jego przeddzień upływa poprzednia kadencja.

    Po czwarte, orzeczenia TK musza być publikowane, ale to „coś” z 9 marca nie było orzeczeniem, bo skład sędziowski był błędny (12 zamiast 13 sędziów), czyli odbiegał od tego, który przewiduje ustawa o TK, znowelizowana w grudniu 2015. Ta ustawa jest prawem i obowiązuje wszystkich, także TK.

  391. Wiesiek59 walnal klocka:

    „ie widzę powodu wymieniać ciosów z durniami.
    Sam zacząłeś, chwytami poniżej pasa”

    … potem juz leci czystym Adolfem:

    „iększość największych koncernów medialnych, finansowych, kancelarii prawnych, doradców prezydentów USA, to twoi pobratymcy.
    Tak samo jak noblistów, finansistów, producentów filmowych.
    Bardzo wpływowe i lukratywne profesje.”

    Przyglup wyobraza sobie najwyrazniej, ze „noblista” to „profesja”. I na dodatek „lukratywna”.

    Dalej znowu leci Adolfem:

    „Faktem jest burzenie palestyńskich domów, niszczenie sadów, studni palestyńskich”

    Faktem jest, ze cala masa folksdojczerow, kolabow i szmalcownikow w drugiej czy trzeciej generacji – nie chce i nie moze zadowolic sie tym ze panosza sie w pozydowskich domach, sadzaja zady na pozydowskich meblach, ze ich babsztyle nosza na paluchach pozydowskie zloto,

    Marzy sie sukinkotom powtorka z rozrywki. I dra ryjki, i oburzaja sie, ze Zydzi nie tak dawno wypedzani do Izraela („Zydzi wynocha do Izraela!”, „Polska dla Polakow!”) zyja i oddychaja w tym samym Izraelu, do ktorego niedobitkow wypedzano.

    „Można na tym sporo ZAROBIĆ”

    Nie, kutafonie. Juz nie mozna. Juz sie skonczyl sezon. Zeby zarobic, to trzeba na zmywak do Londynu. Albo podlogi szorowac do Kopenhagi. Juz sie nie zalapiesz na zadne Zlote Zniwa.

    No dobra. Drzyj ryjek na adolfowa nutke.

  392. radzilowJedwabne
    27 maja o godz. 17:31

    „Srodowiska narodowo-patriotyczne juz zapowiedzialy: „KOD, Nowoczesna, GW, Lis, Olejnik i inne ladacznice – dla Was nie będzie gwizdów, będą szubienice”. No i jakos nic”.

    Pilno ci? 🙂
    Traktuj to jako polityczną metaforę, wyraz głębokiej niechęci. Jeśli słyszysz jak Arab mówi, że zabije sąsiada, znaczy to tylko tyle, że się z nim pokłócił i go nie lubi.
    Ci którzy naprawdę zabijają zwykle niczego takiego nie deklarują.

  393. radzilowJedwabne
    27 maja o godz. 15:51

    „Oczywiscie jest tu zlamanie prawa i Konstytucji. Parlament nie ma takich prerogatyw, zeby sobie olac dokonany juz wybor sedziow i wybrac calkiem innych”.

    Jeszcze raz: aby zostać sędzią TK niezbędne jest spełnienie dwóch warunków, koniecznie łącznie.

    Należy zatem:
    1) być wybranym przez Sejm,
    2) zostać zaprzysiężonym przez prezydenta.

    Jeden z tych warunków nie wystarcza, muszą być spełnione oba.

    „Piątka” sędziów PO-PSL wybrana uchwałami sejmowymi 8 października nie została zaprzysiężona przez PAD (dlaczego, to osobny i obszerny temat). 2 grudnia 2015 Sejm VIII kadencji zmienił uchwały Sejmu VII kadencji w sprawie wyboru owej „piątki” (polecam lekturę uzasadnienia) i wybrał innych sędziów, którzy zostali zaprzysiężeni przez prezydenta. W tej chwili jest 15 sędziów TK, pięciu wybrał Sejm VIII kadencji, a 10 Sejm poprzednich kadencji.
    Można ocenić, że z grubsza jest teraz stan równowagi, opozycja nie jest zdruzgotana.

    Przeciez PAD nie ma obowiazku przyjecia slubowania od takich sedziow co mu nie pasuja. Znaczy tak uwaza PAD …”.

    Jeśli uważasz, że PAD musiał przyjąć ślubowanie od „piątki” na zapas, to podaj podstawę prawną. Na jakiej podstawie, twoim zdaniem, musiał to zrobić? Sądzę, że niczego takiego nie znajdziesz, ale wolno ci szukać.

    Bardziej interesująca jest rozmowa o faktach niż o hipostazach.

  394. Z enpassa zostala tylko reszka ( zachowujac niepoprawne dobre checi , bo tam rozne indywidua mozna bylo spotkac ) pod warunkiem , ze byl tu kiedykolwiek jakis orzel …
    Jest Pan dumny ? .. Tak ? A do sierpnia zostalo tak malo .. Nie daje (dam) rady .. mimo tej can-dziczy za oknem.
    Pozdrowienia przed czasem m.w.( przypadkowe prowizorki bywaja trwale , nadspodziewanie .. bulba)

  395. radzilowJedwabne
    28 maja o godz. 19:30

    Cała masa Izraelczyków mieszka w domach opuszczonych przez Palestyńczyków, i uprawia ziemię im odebraną.
    Co z tego wynika?

    Mur dzielący Izrael, budują palestyńscy robotnicy.
    Zdrajcy?
    Kolaboranci?
    Czy zarabiający na chleb?

    Zabawne sa te argumenty.
    Próznia po jednej nacji, wypełniana jest inną.
    Żywi mają trochę więcej praw niż trupy.

    Opatentujcie sobie termin „holocaust” i żądajcie tantiem.
    Eksterminacja jest dość częsta w historii ludzkości……

  396. @ wiesiek59, 28 maja, 15:52
    Brukselski wladca wymordowal 10 milionow ludzi w Kongo.
    Jozef Konrad-Korzeniowski opisal to w ,, Jadrze ciemnosci ”.
    Mialo to miejsce krotko przed masowym zabijaniem Ormian a potem Zydow.
    Wladcy innych rejonow tylko odwrocili wzrok.
    Dla 1% zycie innych sie nie liczy.
    Teraz Nowy Jork przygotowuje wojne z Rosja, chociaz nawet reakcyjni parlamentarzysci amerykanscy
    jak Jeff Sessions czy kandydat na prezydenta Trump ,nawoluja do ocieplenia relacji z Rosja.
    Do zyskow po trupach milionow !

    ,, Joseph Conrad’s „Heart of Darkness” is frequently read as an allegorical or Freudian parable, while its murderous hero, Kurtz — the renegade white trader, who lives deep in the Congo jungle behind a fence adorned with shrunken heads — is regarded as a Nietzschean madman or avatar of colonial ambition run dangerously amok.
    As Adam Hochschild’s disturbing new book on the Belgian Congo makes clear, however, Kurtz was based on several historical figures, and the horror Conrad described was all too real. In fact, Hochschild suggests, „Heart of Darkness” stands as a remarkably „precise and detailed” portrait of King Leopold’s Congo in 1890, just as one of history’s most heinous acts of mass killing was getting under way.

    Under the reign of terror instituted by King Leopold II of Belgium (who ran the Congo Free State as his personal fief from 1885 to 1908), the population of the Congo was reduced by half — as many as 8 million Africans (perhaps even 10 million, in Hochschild’s opinion) lost their lives.”

  397. @wiesiek59

    … znowu pojechal Adolfem:

    „ała masa Izraelczyków mieszka w domach opuszczonych przez Palestyńczyków, i uprawia ziemię im odebraną.
    Co z tego wynika?”

    Wynika z tego, ze klamie to-to, lze, zmysla i sadzi kolejne, cuchnace klocki na niniejszym „forum”. Uparlo sie to-to, zeby cuchnacym ..nem zafa.. strygowac forum – no i fa.. stryguje rowno.

    „Mur dzielący Izrae”

    Straszny ten mur. Z powudu jego istnienia juz nie tak latwo podlozyc bombe w zydowskim autobusie czy odpalic w pizzerii. Podstawowe Prawa Czlowieka – podkladac bomby w zydowskich autobusach – sa w okrutny sposob lamane. W zwiazku z tym cala masa syjonistow, duzych, malych i takich z warkoczami, zyje i oddycha – posiada pelne zestawy rak i nug. Nic dziwnego, ze folksdojczeria kominowa nie moze sie z takim stanem rzeczy pogodzic.

  398. @wiesiek59

    … lze jak sobaka. Jak owczarek, przepraszam za wyrazenie, alzacki,

    „Próznia po jednej nacji, ”

    Jaka znowu proznia po jakiej nacji? Arabow w samym Izraelu jest ponad poltora miliona (nie liczac Judei i Samarii). Jakos nikt ich nie zapedza do zadnej oblanej benzyna stodoly i jakos zadna „proznia” nie powstaje. Proznia to rzeczywiscie powstala po Zydach z Radzilowa, okrutnie wymordowanych w krwawym pogromie, w wyjatkowo sadystyczny sposob – poprzez spalenie zywcem.

  399. @Mauro Rossi

    „polityczną metaforę”

    Chyba cie pogielo. Ja w ogole nie musze tego „traktowac” – nie ja jestem przedmiotem grozby. Czy ludzie, ktorym Prawdziwi i Szcerzy Patrioci groza smiercia, stryczkiem i wieszaniem potraktuja to jako „metafore”? Pozyjemy, zobaczymy. Tak czy owak – mysle, jak jak juz sie zacznie wieszanie, to KE i Unia na dobre sie przestrasza i dopiero groszem sypna.

    Ja bardziej interesuje sie inna „metafora”: „A na drzewach zamiast lisci beda wisiec syjonisci”. Pomysl jak pomysl. Ale skad obiekty do wieszania wezmiecie?

  400. Mauro Rossi

    Przepraszam ale nie zrozumielismy się.

    Kilka moich zdań do których się odnosisz dotyczy tekstu pt „Ta władza to pałka, która musi walnąć”.

    Dotyczy władzy a nie ulicznych pałkarzy o których piszesz. Różnica jest zasadnicza.

    Tak więc piszącą na blogu opozycję liberalną usiłowałem zainteresować ową „pałką” władzy stosując skrót myślowy „pałkarze” – w bardzo konkretnych przypadkach.
    Jak zaznaczyłem bez powodzenia.

    Ps. Wizyta niemieckich radykałów lewicowych w W-wie, o której pisałeś, nie jest czymś wyjątkowym. Są otwarte granice, radykałowie z lewa i prawa się wizytują, biorą udział we wspólnych akcjach. Czasem bywają aresztowani, deportowani – media od lat o tym informują.

  401. radzilowJedwabne
    28 maja o godz. 19:59

    Panie Burek- Wielorasowiec……..

    Niespecjalnie obchodzą mnie traumy osobiste.
    Interesujące jest natomiast szukanie w historii wzorców, powtórzeń, pętli, powtarzalność zachowań ludzkich, psychologicznych uwarunkowań, trendów.
    Jaka była przyczyna przeganiania tej nacji z różnych krajów?
    Na przestrzeni tysiącleci, chyba jedyna taka…..
    Coś ci wybrańcy boga mają u niego przechlapane, albo wyniki religijnego wychowania uniemożliwiaja koegzystencję.

    Ale, mniejsza o przeszłość.
    Jaka będzie przyszłość?
    Dość nieroztropne wypuszczenie dżina z butelki przez graczy w geopolitykę, spowodowało polaryzację w świecie arabskim.
    Pierwsze skrzypce zaczęli grać fanatycy religijni i marzący o Kalifacie.
    Moim zdaniem, powstało poważne zagrożenie dla twego bytu.
    Tureckie technologie, arabskie finanse, pakistańskie bomby i technologie rakietowe.
    Najgroźniejsze, jest stracenie bezwarunkowego poparcia ze strony Wielkiego Brata zza Wielkiej Wody.
    Przestaliście być potrzebni jako żandarm i lotniskowiec.

    Dobra rada.
    Ewakuuj sie w ciągu najbliższych kilku lat.
    Może byc gorąco.

  402. Przed bazyliką modlili się muzułmanie. Przewodniczył im imam z Mekki. Po modłach zaczęto skandować – „Niech łańcuchy opadną, niech Hagia Sophia się otworzy”.

    Wydarzenie odbyło się dzień przed rocznicą zdobycia Konstantynopola w 1453 roku. Zostało zorganizowane przez Stowarzyszenie Młodzież Anatolii na czele którego stoi Salih Turhan. W trakcie powiedział on: „W imieniu setek tysięcy naszych braci, żądamy możliwości modlitwy wewnątrz meczetu Hagia Sophia”.

    Po dobyciu Konstantynopola Turcy przekształcili kościół Mądrości Bożej w meczet. Po zmianach w Turcji i przekształceniu jej przez Mustafę Kemala Ataturka w państwo świeckie w 1934 roku Hagia Sophia została zmieniona w muzeum, którym pozostaje do dzisiaj.

    PAP / Kresy.pl
    ===============

    Jedno z ostrzeżeń……..
    Z fanatykami sie nie negocjuje.
    A Kalifat nie będzie brał jeńców.

  403. …a antysemityzm ma sie dobrze w Kraju i to nie ze wzgledow politycznych i nie wymaga tego ani utsroj, ani racja stanu ani tez zaden interes aparatu wladzy. To jest antysemityzm w czystej formie takiej bardzo irracjonalnej – wobec nieobecnych jako zaraza, ktorej nosicielom zalezy, by po zgladzonych nie pozostal zaden slad.

  404. łMauro Rossi
    28 maja o godz. 19:29

    Mój komentarz
    1) Rossi, standardowo (po raz kolejny) zaprzeczasz faktom. Wg Ciebie orzeczenia TK nie było, a trzej sędziowie wybrani przez Sejm PO-PSL nie byli wybrani prawnie.
    Otóż byli wybrani prawnie, co poświadczyło orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego. Orzeczenie TK dotyczące konstytucyjności ustawy znowelizowanej przez sejm PO-PSL, a tym samym prawności wyboru 3 sędziów i nieprawności wyboru 2 sędziów wg Ciebie nie istnieje. Dokładnie jak wg Prezesa – non est

    2) W Europie istnieją dwa państwa bez bezpośredniej (abstrakcyjnej) kontroli konstytucyjności ustaw – Wielka Brytania i Holandia. Wielka Brytania nie ma jak wiadomo konstytucji, co bynajmniej nie oznacza, że nie jest krajem demokratycznym.
    W Holandii kontrolą, która ma charakter ex ante (przed), zgodności ustaw z konstytucją zajmuje się Rada Stanu, która wydaje opinie dotyczące projektów aktów prawnych parlamentu. Opinie te są obowiązkowo zlecane Radzie i nie zdarzyło się, by ustawodawca (parlament) je zlekceważył powołując się na to, że parlament jest wybrany z woli suwerena i wszystko może. Holenderska Rada Stanu jest najstarszym funkcjonującym (z małą tylko przerwą, gdy była zlikwidowana przez Napoleona) organem państwowym na świecie. Funkcjonuje 500 lat jako instytucja doradcza i sądowa.

    W holenderskiej demokracji grają bardzo dużo rolę konsultacje, konsensus i porozumienie. To jest to, czego Prezes nie rozumie, bo wg niego, albo będą słuchać, albo ich przegłosujemy w każdej sprawie, w każdej ustawie, bo to nam suweren dał władzę i to suweren poprzez nas rządzi a nie jacyś od konsensusu i porozumienia. Albo w ostateczności moi bojówkarze wskażą co wypadałoby z nimi zrobić (powiesić).

    Przypominanie Timmermansowi w kontekście łamania konstytucji w Polsce przez PiS, że w Holandii nie ma Trybunału Konstytucyjnego, jest bez sensu z dwóch powodów.

    A. W Polsce jest i działać musi instytucja ustrojowa Trybunał Konstytucyjny, bo tak mówi polska konstytucja. Koniec, kropka.

    B. Holandia radzi sobie bez TK, lecz nie oznacza to, ze parlament robi tam co chce. Rada Stanu w Holandii kontroluje ustawy przed uchwaleniem, a kontrola ta jest obowiązkowa. Gdyby w Polsce była Rada Stanu, to byśmy mówili o polskiej Radzie Stanu. Ponieważ w Polsce nie ma takie Rady, a jest Trybunał Konstytucyjny przewidziany przez konstytucję, wiec nie ma co selektywnie z głębokimi niedopowiedzeniami dobierać faktów o Holandii, czy Wielkiej Brytanii, i obwieszać, że TK jest niepotrzebny, bo w Holandii i GB takiego nie ma.
    Pzdr, TJ

  405. Jedna z wymówek Rossiego określająca hasło wieszania:
    „KOD, Nowoczesna, GW, Lis, Olejnik i inne ladacznice – dla Was nie będzie gwizdów, będą szubienice”
    jako polityczną metaforę, to jeszcze jeden objaw pustki koncepcyjnej i kretynizmu politycznego w szeregach PiSowców.
    Pzdr, TJ

  406. Pomiana warto przeczytać. Komu uda się go zrozumieć?

    1. Dla Giedroycia zasadnicza linia podziału odcinała etniczną i katolicką Polskę endecką od obywatelskiej Polski wielonarodowej i wieloreligijnej.

    2. Przed wojną endecja była potężna w miastach. Po wojnie wielu z tych ludzi przeszło do PZPR-u. Przecież oni nie zginęli wszyscy i nie znikli.

    3. Szokowa terapia Balcerowicza była być może konieczna, nie chcę się mądrzyć, nie jestem specjalistą – mówi dalej Pomian.

    4. Sprzeciw wobec kapitalizmu i liberalizmu owocuje ucieczką po rzekomo wypróbowane recepty.

    5. Jarosław Kaczyński zmienił się bardzo po Smoleńsku, ale już wcześniej widać było, że ewoluował.

    6. Pomian mówi – boję się, że nie dożyję Polski wolnej od PiS-u. Ale prędzej czy później to nastąpi.

    7. Często to wiara decyduje o tym, co się widzi, a nie to, co się widzi, o tym, w co się wierzy.

    Sądzę jak Pomian i Giedroyć, że jeśli ktoś dajmy na to uparł się na filozofa Marksa jako objaśniacza dziejów, gdy wierzy w każdą „walkę klasową” to z boga nie dowidzi, że rów polskiej polityki realnej, jej okopy i zasieki faktycznie ciągną się wzdłuż podziału na endecję (dzisaj PiS) oraz antyendecję (na czele z PO). Tertium non datur.

    Czyli jeśli ktoś uwziął się na zatopienie Platformy to staje się endekiem, narodowcem katolickim, antysemistą, ksenofobem i zwolennikiem autorytaryzmu. No i dla kamuflażu, lub wytłumaczenia się – symetrystą (tj, twierdzi, że PiS=PO).

  407. @tejot

    „kretynizmu politycznego”

    To nie jest kretynizm. To jest otwarte i publiczne zapowiadanie tego, co ma nastapic. W koncu to samo mozna uslyszec od przynajmniej niektorych poslow rzadzacej partii, np Szewczaka i Krynickiej. Jakby nie bylo – oba ugrupowania (PiS a wczesniej Platforma) odwoluja sie czesto i chetnie nie tylko do II RP – ale i do tzw „Zolnierzy Wykletych”. „Wykleci” nie patyczkowali sie zbytnio z Wrogami Narodu, choc czesciej dokonywali egzekucji za pomoca kuli niz stryczka. Coz – rewolucja pozera wlasne dzieci.

  408. @wiesiek59

    „Tureckie technologie, arabskie finanse, pakistańskie bomby i technologie rakietowe.
    Najgroźniejsze, jest stracenie bezwarunkowego poparcia ze strony Wielkiego Brata zza Wielkiej Wody.”

    Najfajniejsze te „tureckie technologie”. I te bzdety o „bezwarunkowym poparciu”.

    But z lewej nogi jest jednak madrzejszy.

    A inna rzecz, ze jak dlugo ja po swiecie chodze – tak dlugo oeneria zapowiada koniec Izraela i jakas Treblinke-bis na BW.

    Do dzis pamietam, jak sie wszyscy cieszyli w maju 67-go. Lada moment potezna piesc arabskich armii, wspomaganych cala potega Ukladu Warszawskiego, miala zmiesc z powierzchni ziemi „syjonistyczna kolonie”.

    A w pare tygodni pozniej juz sie tak nie cieszono…

  409. Zauważam, że nieoczekiwanie inspiracją dla neoliberałów staje się Geodroyć.
    Czyżby dotychczasowe inspiracje ideowe nie starczały? Czyżby się wypaliły?

    Ale nie będę sobie głowy tym łamał. Przecież to nie mój problem.

  410. Friedman, Knight, Stigler, Hayek, Giedroyć ….

    Pięknie.

  411. @tejot

    Usiluje odpowiedziec – i po raz kolejny: „Twój komentarz czeka na moderację”. A potem pewnie zniknie.

  412. Może Giedroyć i nie był neoliberałem, tak jak też nie był ekonomistą.

  413. Z dystansu

    Nie ważne kim był.

    Ważne, że dziś inspiruje neoliberałów – jak można przeczytać. Tym samym dołaczył do klasyków tego nurtu.

    Choć nie był ekonomistą. Ale nie dam sobie głowy uciąć czy i ekonomisty w nim nie odnajdą gdy zajdzie taka polityczna potrzeba.

  414. „Czyli jeśli ktoś uwziął się na zatopienie Platformy to staje się endekiem, narodowcem katolickim, antysemistą, ksenofobem i zwolennikiem autorytaryzmu. No i dla kamuflażu, lub wytłumaczenia się – symetrystą (tj, twierdzi, że PiS=PO).”
    Jezu, tam juz jest wszystko, w kapsulce. Ks. Giedroyc jako neoliberal, well, dobre. 🙂
    Nb. Pomian zaczynal jako marksista; byl w koncu uczniem Kolakowskiego. Skad ta nienawisc do marksizmu. 🙂

  415. Nb. to byl chyba moj ostatni wpis na tym blogu, ktory powoli zamienia sie w sciek.

  416. @PA2155. Budrzliwy sciek splynie i znow bedziemy mogli czytywac ‚czystego” Wieska w jego wlasciwej roli.
    Czy moge sie szanowni moderatorzy zwracac do @radziwilla ‚merde zydzie”, jak on sie zwraca do swojego czy swoich dyskutantow:”merde katoliku” . Nie wiem do kogo ale ta fraza powtarza sie.
    To ile jeszcze lat bedziemy przezywac rok 68? Sto, dwiescie, tysiac? Wietnamczycy po krzywdach jakie doznali od Amerykanow, przy ktorych 68 jest najslodsza pieszczota pragmatycznie zapomnieli. Kolonia imigrancka Wietnamczykow w USA doskonale sie zaadoptowala (podobnie w Kanadzie), zawodowo spelniona, wyksztalcona i nie robi miesiecznic na okolicznosc tamtych strasznych lat, a tym bardziej nie przypomina ich w kazdym momencie. Wizyta w Wietnamie jednak nie byla najgorsza, zwlaszcza, ze embargo na bron zniesioner. Jakos nie wypominaja na kazdym kroku Japonczycy, ktorzy jak wiadomo sami maja wiele za uszami.

  417. Muszynianka
    28 maja o godz. 22:00

    „Pomian mówi – boję się, że nie dożyję Polski wolnej od PiS-u”.

    Jeśli Pomian jest kustoszem muzeum Europy w Brukseli, to co ma mówić?
    No zastanów się, ma jakiś wybór? 🙂

  418. tejot
    28 maja o godz. 21:56
    Jedna z wymówek Rossiego określająca hasło wieszania:
    „KOD, Nowoczesna, GW, Lis, Olejnik i inne ladacznice – dla Was nie będzie gwizdów, będą szubienice”
    ” … to jeszcze jeden objaw pustki koncepcyjnej i kretynizmu politycznego w szeregach PiSowców”.

    Ale to wywiesili kibice Legii, nie posłowie w Sejmie. A kibic jak to kibic, niejedno ma imię, komunikuje się z otoczeniem językiem sobie zrozumiałym.
    Taki na przykład przeciętny kibic Lecha Poznań będzie raczej za Platformą.
    Zaś kibic Cracovii pewnie zupełnie inaczej, ale konkretnie jak to nie wiem, może właśnie za endecją. Kibicem Lechii Gdańsk był nieodżałowany Donald Tusk, wiec Lechia pewnie stoi murem za aferałami. 🙂
    Kibice piłkarscy świadczą o pewnej żywotności społeczeństwa. Ci którzy chodzą na koncerty do Filharmonii to z pewnością wartościowi ludzie, ale np. do armii średnio się nadają.

  419. Spotkałam ci ja symetrystów w realu

    Muszę przyznać, że na blogu są oni barwniejsi, bardziej narwani. Jeden realny symetrysta zapytany o to, co mu się realnie w Platformie tak straszliwie nie podoba, powiedział …

    Najpierw opowiadał długo o osłonach dźwiękowcyh przy szosach ekspresowych (a głównie on jeździ z Wawy do Wrocka), podawał miejscowości – ledwo mi znane, bo mam obcykaną tylko jedną trasę E7 do Krakowa – i słupki w miasteczkach, idiotyzm, marnotrawstwo i jak Bóg świadkiem, korupcja. Korupcja? – zapytałam. Ja się znam na korupcji, jako urzędnik mundurowy ścigałem ją i raporty pisałem … Ooookey, ale sondaże i badania podają, że percepcja korupcji w Polsce zmniejszyły się wyraźnie w latach 2008-14. Eeeee, percepcja korupcji, czyli jak ludzie oceniają to zjawisko, to jest badziewie, nie sondaż, subiektywne i w ogóle. A czy ty widziałeś korupcję, choćby przy budowie ekspresówek do Wrocka. Nieee, ale tak ją oceniam. SUbiektywnie? Subiektywnie, kmać! Poza tym w latach 2008-14 napływ forsy od ciotki Unii był nieporównywalnie większy, to średnia machlojek przy ich rozdzielaniu, w subiektywnej ocenie mogło być więcej … Już potem nie argumentował mój realny symetrysta, plujacy na PiS i mający sowite powody. Ale Platforma zalazła mu za skórę przez te osim lat.

    Dla równowagi, tekst nie symetrysty:
    http://wyborcza.pl/magazyn/1,152665,20145185,ten-swiat-nie-jest-nasz-jaka-polska-po-pis.html

  420. Ściek ściekiem, ale nazwiska symetryści-leniniści mają obcykane

    Na przykład Knight, kto by pomyślał. W dyskusję, czy Giedroyc był neoliberałem, czy tylko inspiracją nie weje, bowiem ściek polega na tym, że nagminnie pisują w nim osobniki, którzy za grosz nie czują kurtuazji, albo inteligencja nie była imm dana, aby w miare sprawnie interpretować, pardon – kapować cudzy tekst.

    Weźmy pierwszy z brzegu: „… jeśli ktoś dajmy na to uparł się na filozofa Marksa jako objaśniacza dziejów, gdy wierzy w każdą „walkę klasową” to z boga nie dowidzi, że rów polskiej polityki realnej, jej okopy i zasieki faktycznie ciągną się wzdłuż podziału na endecję (dzisaj PiS) oraz antyendecję (na czele z PO)”

    No i co?! Nikt nie odniósł się. Moja teza bowiem jest taka, jak Pomiana za Giedroycem, że dominującym dyksursem politycznym nie jest ten o nierównościach i „wykluczonych” materialnie przez wychodzenie z realnego socjalizmu, czyli gospodarki PRL. Gdyby było inaczej, to partia Razem biłaby rekordy popularności i to już po debacie przed wyborami. Weszłaby do sejmu, może nawet wyprzedziłaby Kukiza oraz – mówiąc językiem Ryszarda Bugaja – partię Rysia Petru. A już do maja 2016, mając w rękach dotację rządową i ruszywszy w Polskę to już na mur beton będąc siłą jedyną, powalająca i wymiatającą scenę. Ale tak nie jest.

    Nierówności materialne, majątkowe, czy jakie tam, nie są w Polsce po pierwsze rekordowe w Unii, po drugie – nie są żadnym paliwem tej kampanii. Paliwem tej kampanii jest uchodźca, terrorysta, semita, obcy. Wielu klasyków PO się cytuje ostatnimi czasy, ale tego nikt nie cytuje akurat tego – „TO JEST DZIKI KRAJ”.

  421. Jeśli Pomian jest kustoszem muzeum Europy w Brukseli, to co ma mówić?

    Co ty bredzisz, Mauro?

    Niech no tylko PiS wyprowadzi PL z UE. Od razu znajdzie się w rynsztoku historii.

  422. tejot

    28 maja o godz. 21:48

    „Wg Ciebie orzeczenia TK nie było, a trzej sędziowie wybrani przez Sejm PO-PSL nie byli wybrani prawnie. Otóż byli wybrani prawnie, co poświadczyło orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego. Orzeczenie TK dotyczące konstytucyjności ustawy znowelizowanej przez sejm PO-PSL, a tym samym prawności wyboru 3 sędziów i nieprawności wyboru 2 sędziów wg Ciebie nie istnieje”.

    Już chyba trzeci raz powtarzam. Orzeczenie TK sygn. akt K 34/15 („trójka” dobrze zgłoszona, „dwójka” źle zgłoszona) dotyczyło nie WYBORU przez PO-PSL piątki sędziów TK w dniu 8 października 2015 na drodze indywidualnych uchwał, tylko wcześniejszego zgłaszania kandydatur na sędziów TK. Zgodnie z czerwcową ustawą o TK był na to miesiąc, konkretnie cały wrzesień. Zgłaszać kandydatury na sędziów mogła grupa stu posłów plus prezydium Sejmu. Zgłaszanie odbyło się na podstawie 137 art. ustawy o TK z 25 czerwca 2015. Ten artykuł przewidywał możliwość zgłoszenia kandydatów, przed ich późniejszym wyborem na wakujące miejsca w TK, które zwolnią się do końca grudnia 2015. I tylko to oceniał TK – same zgłoszenia. Nie oceniał wyborów na poszczególne wakaty do końca grudnia 2015, które odbyły się 8 października. A nie oceniał dlatego, że TK nie może oceniać uchwał w sprawach indywidualnego wyboru.

    Albo inaczej, czym innym jest umieszczenie partyjnych kandydatów na listach wyborczych, a zupełnie czym innym głosowanie do parlamentu, czyli już same wybory. Czujesz różnicę? Bo TK dobrze czuł tę różnicę i dlatego oceniał ustawę o TK (inna sprawa jak to zrobił), a nie uchwały o wyborze „piątki”.

    Zatem nie można poważnie twierdzić, że TK orzekł, iż trzech kandydatów na sędziów wysuniętych przez PO-PSL zostało wybranych zgodnie z Konstytucją, bo to nonsens nie mający pokrycia w faktach.

    Nie idźcie tejot drogą Komisji Weneckiej i starajcie się zrozumieć w czym rzecz.

  423. Muszynianka
    29 maja o godz. 2:07

    „Niech no tylko PiS wyprowadzi PL z UE. Od razu znajdzie się w rynsztoku historii”.

    Ktoś ci kiedyś wmawiał dziecko w brzuch? To dlaczego twierdzisz, że PiS, chce wyprowadzać Polskie z UE? Znalazłaś taką deklarację w dokumentach programowych jakiejkolwiek poważnej partii w Polsce? Kaczyński, Szydło, Waszczykowski od tygodni powtarzają jak mantrę, że absolutnie nie, a ty swoje …

    … no ale przecież PiS powinien chcieć wyjść z UE, byłoby nam łatwiej.

    Zapewne, Muszynianko. 🙂

  424. @ Bar Norte. Dlaczego utozsamiasz problemy socjalne Ameryki z Trumpem? To tylko polscy komentatorzy tak zgrabnie wyjasniaja. Pisalam juz tu kilkakrotnie o tym. Szkoda, ze mnie scrolujesz jako glupia babe i nie czytasz. Ja to wszystko macam na codzien z tutejszego zycia i medii, a nie ze stron internetowych i konferencji prasowych dla koresponedentow.
    Popierajacy Trumpa nie maja problemow materialnych, to co maja im wystarcza. Szczerze mowiac dziwie im sie, bo mnie jednak interesuje swiat, ( a to kosztuje) a n ie tylko rozrywki sportowe lokalne i na wyzszym szczeblu, oraz polowania- a przez taki zakres zainteresowan nic nie wiedza o swiecie. To Trump im przypomnial , ze stracili prace na rzecz Chin i obrzydliwych Mecholi. Zapominaja, ze uczciwy Amerykanin nie pojdzie na zmywak, na myjnie, ani do gardening, a juz na pewno nie do rolnictwa, ktore opiera sie na tych nieszczesnych legalnych, lub nielegalnych Latynosach, ani na stawke przy tasmie gwarantujaca stosowna cene szmat i elektroniki. O stawce jaka daje sie Latynosom w rolnictwie – nie wspomne.
    Milosnikow Trumpa rajcuje to, ze on jeden mial odwage wyjsc poza kaganiec poprawnosci poltycznej, w ktory ich wepchnieto i artykuuje to co im na duszy lezy. Nienawidza mecholi ( i innych Latynosow), nienawidza muzulmanow, nienawidza wszelakie LGH, nienawidza obamacare ( wola nic nie miec), nienawidza wszelakiego Waszygtonu, to tylko kilka z ukrytych tesknot zwolennikow Trumpa. Nie na darmo poprakly go wszelakie organizacje bialych supremistow, nawet Ku Klux klan. O czarnych jak na razie sie nie wypowiada, tabu – do czasu.
    Zadnemu z jego zwolennikow nie przeszkadza jego obrzydliwa przeszlosc jako nieuczciwego i bezwzglednego gracza w stosunku do graczy biznesowych, a zwlaszcza do „ludu” a takze jego styl zycia. Oni nie wolaja o wiecej miejsc pracy, wieksza stawke minimalna, powszechna opieke zdrowotne ( odwrotnie, ciesza sie, ze Trump w pierwszym dniu wyapeluje Obamacare) . Trump dobry salesmen i showmen mowi im to, co chca slyszec. Dosyc przerazajaca peryspektywa jego pomyslow miedzynarodowych, ktore Wiesiu uznal za interesujace przekracza ich umysly. Skad moga wiedziec np.jak zapalnym miejscem jest Daleki Wschod z Koreami, Japonia, Chinami, ktorym trump pozwoli miec bombe atomowa? Nie cieszcie sie, w razie czego do Europy tez skutki tego dotra.
    Bylam na dwoch wiecach z Bernie Sandersem. Juz pisalam o tym. Nawet jesli Trump, ,ktory przeciez nic bez ciala ustawodawczego nie moze zrobic zostanie prezydentem, to rosna nowe, madre pokolenia. Na drugim, juz wielotysiecznym wiecu Sandersa bylo nie tylko bardzo duzo mlodych, ale i 40+ z 10+ dziecmi. I to jest optymistyczne, jesli porownam kto w Polsce chodzi na demonstracje KOD-u.
    Wczoraj wyjasnil Trump w milym miescie Fresco w Kalifornii, ze permamentna susza w tym stanie jest spowodowana specjalnie przez administracje, ktora pozwala wodom jednej rzeki splywac do morza. Dzien wczesniej obiecal w Dakocie, ze bedziemy drillowac do upadlego, niezaleznie od tego jak zanieczyscimy, czy obnizymy wody. W West Virginia obiecal, ze zadna kopalnie nie zostanie zamknieta, chociaz wieloletni plan ogromnego ograniczenia wydobycia zatwierdzony przez obydwie izby, nieskutecznie oprotestowany w SN jest realizowany od 7 lat. A skad moga to wiedziec ludkowie w West Virginia,, do ktorych ubral sie omal w gorniczy stroj. Zreszta zanieczyszczenie srodowiska to podstepna gra Chinczykow, (dlaczego akurat ich), to jeden wielki hoax ( kaczka dziennikarska).
    A dlaczego maja mu nie wierzyc? Skoro tak duzo Amerykanow wierzy, ze swiat ma 6 tys. lat. Niewiara w ladowanie na ksiezycu, to juz wysoki poziom intelektualny. Mysle, ze idol polskich medii na nastepnym wiecu nawodni pustynie Navajo i zamienieni ja w kwitnace ogrody. To co obiecywal PiS, to – lecac Pilchem – to jak by nic nie obiecywal. OK?! Ulubiona fraza przyszlego (?) prezydenta USA. Na szczescie juz nie przywodcy swiata, bo tym juz tuz tuz jest pierwszy sekretarz z Chin. Wyczytalam na tym forum.
    Oprocz rozrywki, mam jednak jedna wielka obawe, o ktorej uz pisalam. Ile to muzulmanscy ekstremisci beda znosic jego pogarde, nienawisc do calego swiata muzulmanskiego. Mimo wszystko, od September/11 takich duzych koszmarow n ie bylo. Trump moze nam je sprowadzic, i na ironie, nie do miejsc, ktore tak go bezgranicznie popieraja.

  425. radzilowJedwabne
    28 maja o godz. 20:04

    „A na drzewach zamiast lisci beda wisiec syjonisci”. Pomysl jak pomysl. Ale skad obiekty do wieszania wezmiecie”?

    EOT Spełniasz tu jakąś ponurą rolę. Może idź walczyć gdzie indziej.

  426. Bar Norte
    28 maja o godz. 20:21

    „Wizyta niemieckich radykałów lewicowych w W-wie, o której pisałeś, nie jest czymś wyjątkowym. Są otwarte granice, radykałowie z lewa i prawa się wizytują, biorą udział we wspólnych akcjach”.

    Tak, tyle że symetrii tu nie ma, bo lewicowych bojówkarzy z Berlina zaprosiła „Krytyka Polityczna” jako swego rodzaju „policję”. W tym dniu i w tych godzinach w lokalu „Krytyki” widziano również Jacka Żakowskiego, co pokazała TV, owe pałki i kastety też pokazała.

  427. Jak już ktoś leci Pilchem, to znaczy że leci

    Ależ ta relacja słynnej Zyty z równie słynnego USA nie pasuje do konwencji najsłynniejszego Baru w okolicy. Nie ma w niej walki klasowej – a co Trump powiedział strajkującym w mcDonaldzie? A podniesie minimalną płacę. W ogóle, czy podniesie płace i obali neoliberalizm? Zyta nie relacjonuje tych spraw, więc Norte scrolluje. Mnie osobiście i na tę okazję przypoimna się obowieść o dziadu i obrazie (ang. „An old man and a picture”).

  428. Mauro

    Twoje interpretacje PiSu jako partii jakieś udokumnetowanej a la zachodniej do mnie przemówić nie mogą. Jak koń jest nie tylko wszyscy woźnice widzą. Jeden dokument PiS jest bazą, a on w głowie prezesa. Rozumiem, że prezes kluczyć musi między opłotkami Unii … ale nie o to mi chodziło. Powiedz, co nebredziłeś z tym Pomianem jako kustoszem muzeum Europy, i jako to ma wpływ na mój odbiór jego tekstu? Wyjaśnij, że nie insynuujesze iż Pomiana poglądy są kupione przez Europę na pohybel PiSowi. Aż takich bredni chyba nie pakujesz w ten ściek, pardon – blog.

  429. Jedni chwala Ameryke,inni wrecz przeciwnie a jak tam jest naprawde ?
    czort znajet.
    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/amerykanski-agent-poznawszy-prawde-palnal-sobie-w-leb-2016-05

  430. Choroba jaka czy co,a moze jakis wirus wychodowany w labolatorium
    atakujacy tylko agentow.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,20138270,minsk-mazowiecki-znaleziono-cialo-rmf-fm-nieoficjalnie-to.html

  431. Co prawda to prawda.
    „Rosja za każdym razem zaskakuje. Jest niepowtarzalnym standardem, jest wzorcem doskonałości samej dla siebie i samej przez siebie. Wielowiekowy rozwój rosyjskiej kultury i rosyjskiej myśli państwowej, w tej kulturze ukształtowany – pozwala Rosjanom na duży dystans, wyrozumiałość i cierpliwość nawet wobec jawnych wrogów, którzy sącząc pianę z ust życzą im wszystkiego najgorszego.

    Właśnie możemy obserwować jeden z przykładów działania państwa rosyjskiego w praktyce, w najwyższej możliwej formie całej jego potęgi i doskonałości. Wiele lat różnych doświadczeń, spowodowało, że Rosjanie dzisiaj są mistrzami w stosowaniu soft power, na nieosiągalnym w zasadzie dla wszystkich innych państw poziomie. To co właśnie zrobili na rzecz pokoju na Ukrainie przy pomocy jednego pociągnięcia pióra Władimira Putina Prezydenta Federacji Rosyjskiej, to nie tylko majstersztyk, to wydarzenie, które w przyszłości będzie uznane za jedno z najważniejszych wydarzeń w politycznej historii świata.”

  432. zyta2003

    Odnajduję w twoim komentarzu akcenty polemiczne. Pozostaje mi więc tylko powtórzyć to co napisałem wczoraj do mayora:

    „Ponieważ nie mieszkam w USA to się nie wypowiadam na ich temat. Nie moje wybory, nie moja sprawa.
    Czasem co najwyżej życzliwie coś napiszę o literaturze amerykańskiej czy filmie, bo akurat z tymi przejawami amerykańskości mam okazję obcować. Ale unikam pisania o bieżacej sytuacji politycznej wewnątrz twego kraju.”

    Tym niemniej bardzo dziękuję za ciekawy opis sytuacji w USA. Nie ukrywam, że mnie ona interesuje, mam wrażenie, że ważne rzeczy się u was dzieją.
    Tak osobiste relacje mają dla mnie większy walor niż katastroficzne wizje, które tutaj tworzą o wyborach w USA publicyści-katastrofiści.

    Dzięki.

  433. Mauro Rossi

    „Tak, tyle że symetrii tu nie ma”

    Nie wiem co ci odpowiedzieć, jak to wyważyć a to dlatego, że mnie te sprawy specjalnie nie zajmują.
    Po prostu czasem czytam, że jacyś tutejsi radykałowie z prawa albo z lewa wyjeżdżają na goscinne występy za granicę, tam się użerają z policją w ramach jakiś międzynarodowych akcji, potem ich deportują … .

    Takie jest życie, w sumie nic nowego jak dowodzi historia.

  434. Rossi, jesteś powtarzalny i przewidywalny, w każdym momencie jesteś poważny i rozważny jak dzik na zakręcie (za przeproszeniem). Prawo dla Ciebie, to kotek z ogonem, którego kręcisz w każda stronę, mnóstwo terminów, magia słów, Rossi nakręca, znów i znów. Co tam komisja, co tam wenecka, każdemu można wmówić w brzuch dziecko. Ani obejrzeć się ten nie zdąży, gdy Rossi przyłapie, że ten jest w ciąży.Całkiem, częściowo, czy na pałę? – To sejm w tym względzie podejmie uchwałę.
    Pzdr, TJ

  435. zyta2003
    29 maja o godz. 2:50

    Mój komntarz
    Zyta, interesujący komentarz o kampanii Trumpa widzianej od środka. Uwaga o Sandersie i skali poparcia dla niego jest optymistyczna. Oby ten nurt się wzmacniał.
    Potwierdzasz, że Trump gra bezczelnie, idiotycznie, cynicznie na lękach, niewiedzy, apeluje do emocji, gra na stereotypach wolnego i niezwyciężonego Amerykanina, wskazuje na wrogów gdzie popadnie, szerzy ksenofobię w sposób brutalny. Sprzeczności w tym mnóstwo, ale logika jest w kampaniach wyborczych ostatnim kryterium oceny kandydata. To wszystko przechodzi na lud i jak piszesz – skąd ten lud ma wiedzieć, co to jest Daleki Wschód, czy Bliski Wschód i jakie konflikty buzują na świecie? Skąd, jeśli mało co interesuje go oprócz ligi, teleturniejów, celebrytów, kumulacji lotto i skandali.
    Czy z tego nie zainteresowania będzie większość dla Trumpa?
    Pzdr, TJ

  436. „To ile jeszcze lat bedziemy przezywac rok 68? Sto, dwiescie, tysiac? ”

    Jak na razie przezywacie na nowo lata 41-45. Od stadionowych przyspiewek („To byly piekne dni/Zydzi do gazu szli/Az sie do pieca nie zamykaly drzwi” poprzez ludobojcze „dowcipy” o „wartosci opalowej” „zydkow” az po napisy na scianach o Zydach i gazie oraz rozmyslne plugawienie tych nielicznych zydowskich cmentarzy, ktore jeszcze istnieja. Tyle ze to przezywanie in abstracto – co bylo nie wroci i nie bedzie latwo zalapac sie na jakies nowe Zlote Zniwa.

    „Wietnamczycy po krzywdach jakie doznali od Amerykanow”

    Dzisiejsi Amerykanie nie zapowiadaja Wietnamczykom (wszystkim i kazdemu) smierci i zaglady.

    A twoi rodacy domagaja sie, zeby „otworzyc piece w majdanku”. Wznosza haslo „parchy do gazu”. Sami z siebie, spontanicznie:
    http://ksiazki.wp.pl/tytul,Imre-Kertesz-ujawnia-antysemityzm,wid,4075,wiadomosc.html?ticaid=1108d7
    „kasa dla binladena zrobi porzadek z zydami polacy otworzcie piece w majdanku auschwitz dla zydow niszczacych polske parchy do gazu
    odpowiedz
    Ocena: 0 [0]
    ~luksusowy jaczt [2005-02-18 00:00]
    ANKA! PISZESZ ZE WSTYDZISZ SIE BYC POLKA CZYTAJĄC TE KOMENTARZE. TO JA CI POWIEM ZE JA SIE WSTYDZE TAKICH POLAKOW JAK TY ZA !!!NIEWIEDZĘ!!! TAKICH „NAIWNYCH BARANOW” (SLOWA PEWNEGO PEDALA W JARMULCE – WLASCICIELA PEWNEJ DO-GAZety) JAK TY TO W TOWARZYSTWIE LUDZI SWIADOMYCH Z SIEDMIORAMIENNYM SWIECZNIKIEM SZUKAC… CIESZCIE SIE ZYDZI BO GLUPCOW I GOJÓW W POLSCE MACIE OGROMNE ZASOBY.
    odpowiedz
    Ocena: 0 [0]
    ~BRZ-E [2004-08-20 00:00]
    Polska dla polaków. Europa dla białych. ANTY JUDE.
    odpowiedz
    Ocena: 0 [0]
    ~afex [2004-08-12 00:00]
    Czy jeżeli powiem , że nie lubię sałatki po żydowsku to będę antysemitą?
    odpowiedz
    Ocena: 0 [0]
    ~DaeTH (Jude Raus Fan) [2004-06-28 00:00]
    Żyd to zaraza! Wydup**ć żydów z polski. Niech se żyją w tym swoim zadupiu a nie siedzą w polsce! Żydzi do krematorium
    odpowiedz
    Ocena: 0 [0]
    ~Anka [2004-06-21 00:00]
    Boże, jak ja się wstydzę, że jestem Polką
    odpowiedz
    Ocena: 0 [0]
    ~polish anty jude front [2004-06-17 00:00]
    zgadzam sie zydzi to zaraza sa jak szczury zyja miedzy ludzmi niewidoczni i podstepni
    odpowiedz
    Ocena: 0 [0]
    ~Zyd to zaraza [2004-06-05 00:00]
    mam nadzieje że znajdzie się więcej polaków którzy mają takie poglądy jak ja jestem antysemitą i nie kryje się z tym bo żydzi to rak który toczy tą planete”
    Fajnie ze sie zw swymi pogladami nie kryja tylko glosza otwarcie: „Zydzi do krematorium”, „parchy do gazu”.

  437. @tejot

    ” Co tam komisja, co tam wenecka,”

    Wierszyk zgrabny – gratuluje i formy i tresci.

  438. @zyta z numerkiem

    „„To ile jeszcze lat bedziemy przezywac rok 68? Sto, dwiescie, tysiac? ”

    Moja odpowiedz widoczna ciut wyzej.

  439. Mauro Rossi

    „EOT”
    Or else – what?

    „Spełniasz tu jakąś ponurą rolę. Może idź walczyć gdzie indziej.”

    Moze sprobuj zajarzyc (a te twoje ziomy podobnie), ze jak sie komus otwarcie i publicznie zapowiada wieszanie, to upatrzona ofiara moze jednak nie byc zachwycona taka wlasnie perspektywa.

    A rila nie jest „ponura” tylko raczej wesola. Milo zauwazyc, ze ..wska, mordercza nienawisc, wariacka zadza mordu – jest zupelnie bezzebna. Galezi na pewno by nie zabraklo, sznura tez by pewnie fabryka dala w wystarczajacej ilosci – ale skad wezmiecie obiekty do wieszania?

    Fajnie jednak, ze tak zdrowo i morowo kreslicie swoj wizerunek. Potrtet wlasny.

  440. Bar Norte
    29 maja o godz. 10:46
    ” … czasem czytam, że jacyś tutejsi radykałowie z prawa albo z lewa wyjeżdżają na goscinne występy za granicę”.

    Ci z lewa to będą radykałowie, a ci z prawa to rzecz jasna pałkarze.
    To przeciez nie było tak, że jacyś chuligani polityczni zwołali się ad hoc na Facebooku, by się poboksować.

    „Krytyka Polityczna”, poważne pismo intelektualne dla lewicującej inteligencji i mające dotacje rządowe, zaprasza w celi „ochrony” owiane złą sławą lewicowe bojówki z Berlina, a oni przyjeżdżają z kastetami i pałkami w poszukiwaniu faszystów w Warszawie. Ktoś im czegoś do głowy nakładł i pokazał cel, no to pobili przypadkowych ludzi na ulicy, bynajmniej nie faszystów.

    No niechby „Fronda” zrobiła coś podobnego i zaprosiła – mówiąc metaforycznie – hiszpańską inkwizycję. Bruksela zatrzęsła by się z szoku, Clinton dostałby orgazmu bez udziału Moniki Lewinski. 🙂

  441. tejot
    29 maja o godz. 11:07

    Ja proponuję szermierkę (do czego niezbędne minimum treningu), a ty wolisz obrzucanie błotem.
    Żeby chciaż tortem …

  442. radzilowJedwabne

    Już ci tłumaczyłem na przykładzie mentalności arabskiej jak to jest z tym „zabijaniem”.
    W końcu Żydzi powinni dobrze rozumieć Arabów, żyją po sąsiedzku.

    Stalin nigdy nie ogłaszał, że będzie masowo zabijał, tylko po prostu to robił. Hitler też nie ogłaszał, że właśnie przystępuje do finalnej fazy „ostatecznego rozwiązania”. Turcy do dziś zaprzeczają, że zorganizowali ludobójstwo Ormian, Pol-Pot do końca utrzymywał, że był niewinny, Tutsi i Hutu też byli zdziwieni co od nich chce świat, bo oni zrobili to, co praktykowali od zawsze co jakiś czas.

    W stanie wojennym w Polsce skandowano podczas demonstracji: „A na drzewach zamiast liści wisieć będą komuniści”, i oczywiście była w tym głęboka bezradność i frustracja, niechęć do reżimu, a nie plany przemocy. Takiej ze strony opozycji nigdy nie było, natomiast strona komunistyczna ma wiele cichych ofiar na sumieniu, choć nie była skłonna się do nich przyznać.

  443. Mauro Rossi

    „Ci z lewa to będą radykałowie, a ci z prawa to rzecz jasna pałkarze.”

    Przestań się użalać, bo upodabniasz się do tych demonstrantów, którzy chodzą po miastach w kamizelkach z napisem „Jestem gorszym sortem”.

    Co do Krytyki Politycznej udzielającej przed laty gościny berlińskim radykałom.

    Szczerze mówiąc nie wiem o co ci chodzi.

    Czy oburza cię, że Krytyka tej gościny udzielała czy raczej czujesz niedosyt (żal), że Fronda nie udzielała?

    Wiesz, ja nie przepadam za tzw „narracją godnościową”. Wiec ma prośbę byś myśl swoją jakoś ukonkretnił.

  444. Mauro Rossi
    29 maja o godz. 14:36
    tejot
    29 maja o godz. 11:07
    Ja proponuję szermierkę (

    Mój komentarz
    Rossi, bierzesz tejota na elegancję, ze niby Ty nie próbujesz robić w durnia ludzi, którzy mają oczy i uszy, tylko rzeczowo, merytorycznie, przedstawiasz swoje koronne argumenty:
    Twierdzisz uparcie, do usioru, że nie było obowiązującego orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego odnoszącego się do wyboru trzech sędziów zgodnie z konstytucyjnym przepisem ustawy oraz wyboru dwóch sędziów nieprawidłowo, bo według niekonstytucyjnego przepisu ustawy.

    Orzeczenie było, a Rossi powiada raz, że nie było, drugim razem, ze jest nie ważne, trzecim razem, że było, ale nie dotyczy ważności wyboru sędziów, czwartym razem, że Komisja Wenecka jest ho, ho, do kitu, by nie powiedzieć gdzie może wsadzić tę swoja opinię, itd. Rossi, tejot strzela do Twoich rzutków (wrzutek) i nie trafia, co? Tak ma być?

    Powtarzasz ciągle tę samą fałszywą śpiewkę, licząc na to, że publiczność się nie zorientuje w czym rzecz, zaplącze się w zawiłościach prawnych, pseudoprawnych tłumaczeniach i zwykłym matactwie. Demonstrujesz z przytupem siebie jako dżentelmena w białych rękawiczkach uprawiającego szermierkę na słowa, a tejot – patrzcie – bezradny wymiękł, poddał się, nie reaguje na wezwanie.
    Odpowiem krótko w stylu Prezesa, który lubuje się w szatańskich argumentacjach – ubrał się diabeł w ornat i na mszę dzwoni.
    Pzdr, TJ

  445. Muszynianka
    29 maja o godz. 3:16
    Mauro
    „Powiedz, co nebredziłeś z tym Pomianem jako kustoszem muzeum Europy, i jako to ma wpływ na mój odbiór jego tekstu”?

    Nie wiem, co siedzi w twoje głowie, ale widzę, że częściowo są to stereotypy.
    K. Pomian jest teraz szefem Muzeum Europy w Brukseli (Dom Historii Europejskiej), tak przynajmniej go przedstawiła „Gazeta Wyborcza”, i jak na subtelnego intelektualistę brukselskiego, poglądy ma typowe, z grubsza ociosane. Uważa, że dopuszczalne są jedynie poglądy demokratyczne w wersji liberalnej, każde inne są kompromitujące. Problem w tym, że Konstytucji z 1997 roku określa Polskę jako demokratyczne państwo prawne, czyli jak widać demokrację mamy bezprzymiotnikową.

  446. @Mauro Rossi

    „uż ci tłumaczyłem na przykładzie mentalności arabskiej jak to jest z tym „zabijaniem”.

    Juz twoje ziomy tlumaczyly – jak mordowaly Zydow masowo i okrutnie kolejnych krwawych pogromach, poki jeszcze byli bacys Zydzi i bylo kogo mordowac. Juz twoje ziomy tlumaczyly – w Radzilowie, w Jedwabne, w Kielcach, podczas „akcji kolejowej”.

    „W końcu Żydzi powinni dobrze rozumieć Arabów, żyją po sąsiedzku.”

    Zydzi wypedzeni z Polski podczas kolejnych krwawych pogromow a potem podczas kolejnych czystek etnicznych rozumieja dobrze Polakow. I ucza dzieci polskiego, nie tylko arabskiego.

    A teraz jest jajo. Nie ma kogo wieszac – chyba ze we wlasnym, aryjskim gronie.

  447. Powtarzam swoją tezę z wcześniejszego komentarza, bo choroba się nasila:

    Huzarowi wszystko, nawet chusteczka, kojarzyło się z wiadomo czym.
    Na podobnej zasadzie niektórzy potrafią każdy temat, nawet kwestię nielojalności opozycji, sprowadzić do wojny polsko-żydowskiej.

    Teraz już nie pytam, czy to jest uleczalne, bo ewidentnie nie jest. Pytam, skąd takie typy się biorą?

  448. tejot
    29 maja o godz. 15:10

    Reprezentujesz poetykę KOD-u, czyli nie używasz merytorycznych argumentów tylko operujesz sloganami i okrzykami, typu PiS gwałci demokrację i blokuje TK. Na pytanie o konkrety zapada milczenie, po czym pojawia się kakofonia słów: „Powtarzasz ciągle tę samą fałszywą śpiewkę, licząc na to, że publiczność się nie zorientuje w czym rzecz, zaplącze się w zawiłościach prawnych, pseudoprawnych tłumaczeniach”. – To cytat z twojej wypowiedzi.

    Jak chętnie dowiem się jak PiS gwałci Konstytucję i blokuje TK, ale muszę usłyszeć, kiedy i w jaki sposób to robi oraz który konkretnie gwałci przepis Konstytucji, czy ustawy o TK. Ale zamiast tego pojawi się to co wyżej: „Powtarzasz ciągle tę samą fałszywą śpiewkę, licząc na to, że publiczność się nie zorientuje w czym rzecz …” etc. Tak można rozmawiać w maglu, bo tamtejsi bywalcy znają się tylko na maglowaniu i nie mają większych ambicji.

    A przecież to są proste sprawy. Prezes Rzepliński musiał stosować się do wersji ustawy o TK, która domniemanie obowiązuje w całości od grudnia 2015. Wynika to z art 7 Konstytucji, którego nie trzeba interpretować, bo jest krótki i jasny: „Organy władzy publicznej działają w ramach i granicach prawa”. Prawnicy dobrze wiedzą, że clara non sunt interpretanda (rzeczy jasne nie wymagają wykładni). Jeśli prezes Rzepliński nie zastosował się do niektórych artykułów ustawy, to nie ma mowy o orzeczeniu. W sensie formalnym to nie jest orzeczenie TK i nie nadaje się do publikacji w dzienniku urzędowym. Podobnie przy wyroku sądowym, jeśli skład sędziowski był niezgodny z ustawą (przy danym zagrożeniu karą), to proces jest automatycznie nieważny i musi zostać powtórzony.

  449. mayor
    29 maja o godz. 15:34

    „Teraz już nie pytam, czy to jest uleczalne, bo ewidentnie nie jest”.

    Tak, chyba lepiej nie patrzeć tylko przewijać. Są różne rodzaje trollowania, ale ten jest szczególny.

  450. Bar Norte
    29 maja o godz. 14:54
    Mauro Rossi

    „Czy oburza cię, że Krytyka tej gościny udzielała czy raczej czujesz niedosyt (żal), że Fronda nie udzielała”?

    Fronda nie udzielała z przyczyn oczywistych, bo to konserwatywna prawica – wiec nie są internacjonałowie. W odróżnieniu od marksistów z „Krytyki Politycznej”. Czasy zmieniają się oraz ludzie, a skłonności do przemocy pozostają. Może to jest wpisane w system wartości bliski „Krytyce”, sam nie wiem.

  451. ” konserwatywna prawica”

    Tylko jak odróżnić ”konserwatywną prawicę” od ultra-lewicy trockistowskiej jakim jest PoPiS?

  452. Mauro Rossi
    29 maja o godz. 15:54

    Prawica konserwatywna i nacjonalistyczna, NIGDY nie będzie internacjonalna.
    Co najwyżej, może dojść do taktycznych sojuszy.
    Nacjonalizm, czyli prymat interesów nacji nad resztą świata, wyklucza raczej szeroką współpracę. Co najwyżej podporządkowanie tej reszty własnym interesom.

    Lewicowcy, czy socjaliści, takiej blokady przed współpracą ponadnarodową nie mają.
    Szczególnie w obecnej dobie, przydałoby się nieco odświeżone:
    „Prektariusze wszystkich krajów łączcie sie”………
    Dymają was bankierzy, politykierzy, konsorcja.
    Wasze własne elity was zdradziły dla kasy.

  453. ”„Krytyka Polityczna”, poważne pismo intelektualne dla lewicującej inteligencji i mające dotacje rządowe”
    I to nie byle jakiego rządu. Bynajmniej nie polskiego.

  454. @Mauro Rossi

    „Jak chętnie dowiem się jak PiS gwałci Konstytucję i blokuje TK,”

    Podsuwano ci pod patrzalki konkretne przyklady raz po raz, a ty w zaparte. Twierdzisz na przyklad, ze sedzia TK to wcale nie sedzia TK, bo Jego Escelencja Pan Prezydent go nie zaprzysiagl. Jednym slowem – twoim (i nie tylko twoim) zdaniem, jak sie jakis wybrany przez Sejm sedzia JE Panu Prezydentowi nie podoba, to JE Pan Prezydent go nie zaprzysiegnie. I juz. Bo on tak chce. Albo tak nie chce.

    Konstytucje mozna lamac, mozna isc w zaparte, kleic glupa. Nie da sie natomiast na dluzsza mete zmusic zla i niedobra Bruksele, Makrele i Komisje zeby to wszystko finansowali. Nie da sie zamknac „nielojalnej opozycji” w jakims „osrodku odosobnienia” i jednoczesnie zasysac unijny megaszmal. I jednoczesnie eksportowac swoja biede i bezrobocie na unijne rynki pracy. Albo rybkow, albo pipkow.

  455. @mayor

    „t uleczalne, bo ewidentnie nie jest.”

    Facet, jak nie masz Hansa do pomocy to nie bedziesz raczej zajmowal sie moim zdrowiem. Lagerarzt to byla dobra fucha – ale sie nie zalapiesz.

  456. ” Bynajmniej nie polskiego.”
    Tym bardziej nie rosyjskiego – dla uzupełnienia, żeby nie było nieporozumienia. Rząd polski ani rosyjski nie funduje stypendium na Harvard,Yale i Princenton, jak na przystało prawdziwego lewicowego inteligenta.

  457. Mauro Rossi

    „Fronda nie udzielała z przyczyn oczywistych, bo to konserwatywna prawica – wiec nie są internacjonałowie”

    Skoro Fronda ma takie silne samoograniczenia ideowe to nie ma co dyskutować.

    Tylko dlaczego w samoograniczeniach widzisz zalety?

  458. @radziwill, stykalam sie z twoim sympatycznym nickiem na innych forach, teraz znalazles sobie tutaj goscinna przystan, tak jak ozzy na blogu red. Kowalczyka. Przykro mi, ale jestes dla mnie nobody. IMHO sprawnosc intelektualna nie robi jednak z kazdego human being.
    W dalszym ciagu podtrzymuje pytanie do moderatorow blogu czy moge tu pisac „merde zydzie” tak jak czytuje tu ‚merde katoliku”. Wyjasniam, ze jest gleboka ateistka, ale podtekst tego okreslenia razi nie tylko ze wzgledu na stosunki polsko-zydowskie.

  459. Indoor prawdziwy
    29 maja o godz. 16:08

    W dalszym ciągu pozostaje bez odpowiedzi, kto finansował studia Sikorskiego- na przykład.
    Dostrzec w 19 latku chyba, przyszły potencjał, jest sztuką nie lada…..

    Ciekawe ile samorodnych talentów jeszcze się kryje na londyńskich zmywakach……

  460. Mauro Rossi
    29 maja o godz. 15:39
    tejot
    29 maja o godz. 15:10
    Reprezentujesz poetykę KOD-u, czyli nie używasz merytorycznych argumentów tylko operujesz sloganami i okrzykami, typu PiS gwałci demokrację i blokuje TK. Na pytanie o konkrety zapada milczenie, po czym pojawia się kakofonia słów: „Powtarzasz ciągle tę samą fałszywą śpiewkę, licząc na to, że publiczność się nie zorientuje w czym rzecz, zaplącze się w zawiłościach prawnych, pseudoprawnych tłumaczeniach”. – To cytat z twojej wypowiedzi.
    Jak chętnie dowiem się jak PiS gwałci Konstytucję i blokuje TK, ale muszę usłyszeć, kiedy i w jaki sposób to robi oraz który konkretnie gwałci przepis Konstytucji, czy ustawy o TK. Ale zamiast tego pojawi się to co wyżej: „Powtarzasz ciągle tę samą fałszywą śpiewkę, licząc na to, że publiczność się nie zorientuje w czym rzecz …” etc. Tak można rozmawiać w maglu, bo tamtejsi bywalcy znają się tylko na maglowaniu i nie mają większych ambicji.

    Mój komentarz
    Rossi, sugerujesz, że doświadczasz niezasłużonych ataków, jesteś obrzucany obelgami, obrażają Cię niemerytoryczni KODowcy, którzy zapodają argumenty, a faktycznie nie mają argumentów, piszą o nie istniejących orzeczeniach TK, nie chcą uznać Twojego faktu (TK nie orzekł w sprawie wyboru sędziów) i wymysłów, twierdzą, że Rossi kręci.

    Rossi, ale zmowa! Jesteś okrążony, wciskają Ci kit do oczu, kneblują, wyzywają, a Ty w bólu lecz ze spokojem zapraszasz – chętnie podyskutuję merytorycznie, chętnie poznam argumenty tejota, bo jak dotychczas tejot mnie obrzuca, itd.

    Rossi, przypominam, gdzie ekipa PiSu narusza prawo, łamie konstytucję:

    1) Prezydent z ekipy PiSu nie zaprzysięga prawnie wybranych sędziów, zaprzysiągł natomiast wybranych bezprawnie trzech sędziów „na zakładkę” z sędziami wybranymi prawnie w poprzedniej kadencji sejmu. Jest to łamanie konstytucji. Prezydent nie ma prawa oceniania zgodności ustaw z konstytucją, a to czyni twierdząc, że Ci są prawnie wybrani, a tamci bezprawnie wybrani.

    2) Premier rządu narusza prawo bezpośrednio zapisane w konstytucji nie publikując obowiązujących orzeczeń TK oraz oficjalnie oceniając te orzeczenia jako bezprawne, jako non est. Premier nie ma prawa oceniać orzeczeń TK. Wypowiadając się na temat legalności orzeczeń TK premier łamie prawo.

    3) Większość PiSowska w Sejmie złamała prawo „unieważniając” wybór wszystkich pięciu sędziów przez poprzedni sejm i powtórnie głosując nad wyborem trzech sędziów już wybranych wg obowiązującej ustawy. To unieważnienie jest dlatego nieobowiązujące, że zostało przeprowadzone pośrednio przez akt zwany uchwałą, mimo, że sami PiSowcy twierdzą, że uchwała nic nie znaczy, bo nawet Trybunał Konstytucyjny nie może oceniać uchwał, bo nie są aktami prawnymi, tylko rodzajem rezolucji, wyrazem intencji.
    PiS (czyli Prezes) uznał, że uchwała, nie uchwała, rezolucja, nie rezolucja, wsio ryba, w każdym razie przegłosował wybór trzech sędziów na zakładkę, zdublował poprzedni wybór, co jest złamaniem konstytucji i powiedział sobie – w porządku, poprzednie glosowania unieważniliśmy aktem-rezolucją, teraz mamy pięciu swoich sędziów. I co nam kto zrobi?

    Taki mniej więcej schemat argumentacji powtarza się w Twoich wywodach Rossi. Aż przyjemnie słuchać, jak Rossi z wystudiowaną miną się żali – nie wiem o co tejotowi chodzi, tyle razy podawałem szczegółowo, uzasadniałem, że orzeczenia TK dotyczącego wyboru sędziów nie było, non est, to fakt prasowy.
    A ten tejot się zaparł i opowiada, że było.

    Rossi, mówiąc, że nie było czegoś, co było, wciągasz partnerów w swoją rzeczywistość równoległą, w której wydarzenia, fakty, mogą powstawać jak również mogą i znikać, argumenty i teorie mogą przybrać dowolny kształt, wydźwięk i znaczenie. Jest to rzeczywistość płynna, adaptatywna w każdym momencie wedle życzeń PiSu.
    Pzdr, TJ

  461. @zyta numerek

    ” human being”

    Katoliczko,

    nie spodziewam sie, ze ktos taki jak ty moze mnie czy moje dzisci uwazac za istote ludzka. W koncu znam te wasze dowcipy:

    „Czym sie rozni maly zyd od duzego?
    Wartoscia opalowa”

    „Z czego sklada sie zyd?
    Z czapeczki i czesci opalowej”.

    No i wuj. Nie bedziesz miala okazji mnie podkablowac celem przerobki na niebieski dymek. SMierdzacy, morderczy hejt, postrzeganie ludzi nie jako ludzi tylko jako „wartosc opalowa” – nikomu juz zycia nie odbierze.

    SMierdzacy, ludobojczy hejt, wariacka zadza mordu – to znakomity autoprtret Fajnie sie przygladac jak sie ten autoportret otwarcie i publicznie tworzy.

    Niech ci sie zatem dymiace stodoly przysnia…

    Bo na jawie to ich juz nie zobaczysz.

  462. ~wyksztalciuch_emigrant do ~klisza: Tak zalatwiono cala Europe wschodnia. W 1989 r., wykorzystujac rozczarowanie „realnym socjalizmem” wcisnieto ludziom mit, ze maja odrzucic wszystko, co osiagneli dotychczas. Ze skoro wczesniejszy system sie kiepsko sprawdzil, to trzeba wykonac zwrot o 180° i przejsc na turbo-kapitalizm, bez zadnej taryfy ulgowej. Balcerowicz, pod dyktando zachodnich „doradcow”, zaimplementowal w Polsce system, ktorego ci doradcy w swoich macierzystych krajach nigdy by zastosowali – bo doprowadzilby do katastrofy. Katastrofa wiec nastapila w Polsce i innych podbitych krajach, a kolonizatorzy weszli i wzieli, co chcieli. Dostali za pol darmo sile robocza o takiej samej jakosci, jak na Zachodzie, ale zdesperowana i zastraszona bezrobociem – zatem gotowa na wszystkie ustepstwa. Rozbili wielkie zaklady przemyslowe, dzieki czemu zneutralizowali potencjalne osrodki buntu. Wszystko to przy usluznej pomocy polskiej „klasy politycznej”. Tych, ktorzy protestowali i ostrzegali media wyzwaly od komuchow i ciemniakow, ktorzy nie rozumieja „nowej ekonomii”. Wiec sie ludzie zamkneli i skupili na codziennej walce o przetrwanie. I tak Polska stala sie panstwem istniejacym juz tylko teoretycznie… zwiń
    http://biznes.onet.pl/praca/w-polsce-coraz-trudnej-o-pracownikow-fizycznych/jyedvh
    =============

    Może ten komentarz, i inne utrzymane w podobnym tonie, rozjaśnią nieco sierotkom po PO, dlaczego stracili władzę?

  463. Z dystansu
    29 maja o godz. 10:57
    Wykazujesz tym sposobem rzeczywiście wielki dystans do kultury i dobrego smaku. Coś podłego i obrzydliwego, możliwe tylko u dystansa.
    http://pbs.twimg.com/media/BhucHcaCcAAmmB9.jpg:medium

  464. Mauro (15:16)

    Nie wiem, co siedzi w twoje głowie, ale widzę, że częściowo są to stereotypy.

    Jeden „stereotyp” jaki rozgościł się w mojej głowie ze dwa-trzy miesiące temu jest taki, że PiS popełnił oszustwo wyborcze. W kampanii nie mówił nic o Konstytucji, jej zmianie, cechach, wadach – wręcz wyrzucił projekt nowej z dokumentów partii. A teraz prezes robi za konstytucjonalistę („TK jako 3. izba parlamentu), a za nim całe grono kaczystów co i raz nową interpretację prawa mi serwuje. Zajmijcie się realizacją programu, który obiecaliście ludziom, a który wam się rozłazi, nie ma nań forsy i puszczacie naród z torbami. „Polska w ruinie” obietnicą okazuje się być wyborczą.

    K. Pomian jest teraz szefem Muzeum Europy w Brukseli (Dom Historii Europejskiej), tak przynajmniej go przedstawiła „Gazeta Wyborcza”, i jak na subtelnego intelektualistę brukselskiego, poglądy ma typowe, z grubsza ociosane.

    Podaj źródło, np. że jest „intelektualistą brukselskim”, cokolwiek to złęgo lub dobrego znaczy.

    Uważa, że dopuszczalne są jedynie poglądy demokratyczne w wersji liberalnej, każde inne są kompromitujące.

    Dopuszczalne są różna poglądy, ale jak na razie większość wyborców nie wyraziła popracia dla zmiany Konstytucji i zrobienia w Polsce demokracji putinowskiej.

    Problem w tym, że Konstytucji z 1997 roku określa Polskę jako demokratyczne państwo prawne, czyli jak widać demokrację mamy bezprzymiotnikową.

    Demokratyczne państwo jest, które właśnie PiS podważa i obalić zamierza. Przymiotniki jakie mi się nasuwają na takie kroki to „uzurpujące”, „awanturnicze”, „niedemokratyczne” … A sięgając źródeł w histroii – „endeckie”, „narodowo-katolickie”, „nacjonalistyczne”, „antymniejszościowe”, „szowinistyczne”.

  465. Bar Norte

    „Skoro Fronda ma takie silne samoograniczenia ideowe to nie ma co dyskutować.
    Tylko dlaczego w samoograniczeniach widzisz zalety”?

    „Fronda” nie jest mi jakoś szczególnie bliska, ale niech sobie będzie. Jej zaletą jest to, że nie chce zbawiać świata, niech to robią religie.

  466. Muszynianka
    29 maja o godz. 17:56

    „PiS popełnił oszustwo wyborcze. W kampanii nie mówił nic o Konstytucji (…) robi za konstytucjonalistę”.

    Jeśli nic nie mówił o Konstytucji, to – na logikę – nie obiecywał, że jej nie zmieni. Moim zdaniem PiS ją zmieni, jeśli będzie miał odpowiednią większość, obecnie jej nie ma. Możliwość zmiany Konstytucji jest przecież konstytucyjna, sam mechanizm zmiany wpisany jest w Konstytucję, nieprawdaż? I gdyby nawet Konstytucja została zmieniona nie będzie to dowód na „niedemokratyczność, endeckość, narodowo-katolickość, nacjonalizm, antymniejszościowość, szowinizm”, etc. Nie odlatuj nam w kosmos Muszynianko, trzymaj się ziemi.

    „Podaj źródło, np. że jest „intelektualistą brukselskim”, cokolwiek to złego lub dobrego znaczy”.

    Sądziłem, że domyślisz się, to metafora sposobu patrzenia na świat poprzez radykalnie liberalne okulary. Inaczej patrzył Geremek (niewątpliwie polski polityk, ale i brukselski intelektualista), inaczej np. Kaczyński. Wprawdzie UE wymymyślili chadecy, ale teraz rządzi tam liberalne pokolenie ’68. Oczywiście z czasem to się zmieni, oportuniści wszelkiej maści już się powinni szykować.

    ” … jak na razie większość wyborców nie wyraziła popracia dla zmiany Konstytucji …”

    O ile wiem na razie nikt ich o to nie pytał.

    ” … i zrobienia w Polsce demokracji putinowskiej”.

    Staraj się unikać używania argumentum ad putinum i ad hitlerum, choćby dlatego, że możesz być podejrzewana o nierozumienie lub nieadekwatność pojęć, którymi się posługujesz.

  467. @zyta2003

    powiem wprost: fuck off ode mnie

  468. Awantura dwóch weteranów rewolucji neoliberalnej na terenach dawnego bloku wschodniego, których los rzucił na starość na Ukrainę przybiera na sile.

    O co chodzi Balcerowiczowi i Saakaszwilemu nie wiadomo, bo pretekstem do niej są jakiś urazy z zamierzchłej przeszłości – z okresu gdy Gruzją rządził jeszcze śp Eduard Szewardnadze.

    Zresztą mniejsza o powód tej pyskówki.
    Ważne, że akcja smacznie się rozwija co z upodobaniem relacjonują media ukraińskie, polskie i nie tylko.

    Tak ją Rzeczpospolita opisuje:

    „Za „kłamliwe i niegodne” uznał Mirosław Czech słowa Micheila Saakaszwilego pod adresem Leszka Balcerowicza. Były prezydent Gruzji, a obecnie szef obwodu odeskiego określił Balcerowicza mianem człowieka „z naftaliny polskiej polityki” i oskarżył go o „wybielanie korupcji”.
    Czech jest członkiem grupy doradców strategicznych ds. reform na Ukrainie, której współprzewodniczy Balcerowicz. W sprawie wypowiedzi Saakaszwilego wysłał w niedzielę PAP oświadczenie.
    Wcześniej w jednym z ukraińskich telewizyjnych show politycznych były prezydent Gruzji zasugerował także, że Balcerowicz, który w przeszłości był także doradcą władz Gruzji, pracuje na Ukrainie „za amerykańskie pieniądze”.
    „Saakaszwili insynuował, jakoby profesor Balcerowicz sam się napraszał do tej misji albo agitował go do tego ktoś z zewnątrz. Tak nie jest. Decyzja ta należała do prezydenta Petra Poroszenki” – przekonywał Czech w rozmowie z PAP.
    Przypomniał jednocześnie, że Balcerowicz jest przedstawicielem Poroszenki w rządzie premiera Wołodymyra Hrojsmana i oświadczył, że praca grupy doradców na rzecz wspierania ukraińskich reform finansowana jest ze środków Unii Europejskiej.
    Czech odrzucił ponadto oskarżenia odeskiego gubernatora, jakoby Balcerowicz przyjeżdżał na Ukrainę raz w miesiącu jedynie po to, by odebrać swoje wynagrodzenie. „Od początku działalności grupy profesor Leszek Balcerowicz pracował w Kijowie każdego tygodnia, pomagając m.in. w przygotowaniach planu pracy rządu na 2016 rok. Za swoją pracę profesor Balcerowicz nie otrzymywał dotąd żadnych pieniędzy” – zapewnił.
    Spór między Saakaszwilim i Balcerowiczem jest następstwem krytyki ze strony byłego prezydenta Gruzji pod adresem rządu Hrojsmana. W wywiadzie udzielonym w minionym tygodniu brytyjskiemu „Guardianowi” Saakaszwili powiedział, że rząd ten „nie ma żadnej wizji reform”.
    „Na czym oparte są wypowiedzi pana Saakaszwilego? O ile mi wiadomo nie pracował on z rządem. Ja go tam nie widziałem, więc są to oskarżenia bez dowodów. Jest to bardzo zła praktyka, która przypomina mi czasy sowieckie” – oświadczył w odpowiedzi Balcerowicz.”

    Żródło

    http://www.rp.pl/Polityka/160529144-Ludzie-Balcerowicza-krytykuja-Saakaszwilego.html

  469. @Tejot. Zdaje sobie sprawe z konwencji obietnic wyborczych. Mysle, ze w obietnice Trumpa nie wierza rowniez ci, co nim sie entuzjazmuja.
    Chodzi jedynie o to, zeby dokopac i zwrocic dume bialego Amerykanina. Przeciez w jego retoryce nie ma hasla 1/99%, nie ma ani slowa o banksterach, korporacjach, nieplaceniu przez nie podatkow, wielomilionowych pensjach i odprawach CEO-sow, nie ma o lobbystach waszyngtonskich, korupcyjnym systemie zbiorki pieniedzy na kompanie wyborcze, koniecznosci obnizeniu kosztow edukacji, opieki zdrowotnej i co tylko, co powinna rajcowac uciemiezony lud.
    Na uliczce na Long Island, gdzie mieszka moj syn, zyje taka zwyczajna klasa srednia. Srednie, spokojne zycie. Pracuja na bezpiecznych posadach, kazdy splaca , albo juz ma splacona pozyczke. I chyba jedynie sasiadka – milicjantka od dzieci z mezem emerytowanym dedektywem oraz ksiegowy z naprzeciwka (jego zona juz nie) sa przeciw Trumpowi. A moj syn z zona? Mam nadzieje.
    Dwa dni temu moj wnuk lat 6 przyniosl ze zbiorki skautow choragiewki, zeby powbijac na trawniki z okazji Memorial Day. Poszedl roznosic. Wrocil nieco sfrustrowany bo u tego jest taka duza tablica z napisem Trump for president, a u innego jeszcze wieksza z napisem Make America great again. On wolalby takie cos niz te malutkie choragieweczki. Tatus powiedzial: nic nie mow, bo babcia sie zdenerwuje i juz do nas nie przyjedzie. Hm

  470. !
    Wadim Rabinowicz (Blok Opozyzcyjny) o Saakaszwilim

    z programu ukrainskiej TV (ukr.ros), 21.12.2015
    https://www.youtube.com/watch?v=9zeL9dswO9w

  471. tejot
    29 maja o godz. 16:54

    „przypominam, gdzie ekipa PiSu narusza prawo, łamie konstytucję”.

    No już lepiej, zaczynasz nawiązywać do faktów i sporów prawnych.

    „Prezydent (…) nie zaprzysięga prawnie wybranych sędziów, zaprzysiągł natomiast wybranych bezprawnie trzech sędziów”.

    Prezydent czuwa nad przestrzeganiem Konstytucji – tak jest zapisane w ustawie zasadniczej. No i ma największy z możliwych mandatów społecznych. W maju 2015 (jeszcze jako prezydent-elekt) oraz w lipcu 2015 PAD przestrzegał PO-PSL przed podejmowaniem niekonstytucyjnych kroków w sprawie ustawy o TK, jednak na próżno. Czy komuś przeszkadzała ustawa o TK z 1997 roku? Nie, przez blisko 20 lat nikomu nie przeszkadzała, nikt nie zgłaszał jej niekonstytucyjności – aż do wyborów prezydenckich w maju 2015. Powód był prosty, ta ustawa przewidywała 90-dniowy termin zgłaszania kandydatów na sędziów TK, w celu późniejszego głosowania nad ich wyborem. Rzut oka na kalendarz i sprawa staje się jasna, PO-PSL dramatycznie nie mogła zdążyć z przeprowadzeniem wyboru swoich kandydatów do TK, bo kończyła się kadencja Sejmu. Należało skrócić termin 90-dniowy do 30 dni i to jest niemal cała tajemnica ustawy z 25 czerwca 2015 i powód obecnych sporów. Pojawił się niekonstytucyjny art. 137 o zgłoszeniu kandydatów na kadencje upływające do końca 2015 roku, czyli zupełnie niezależnie od upływu kadencji. Konstytucja gwałcona jest in flagranti, a prezydent Komorowski spokojnie podpisuje tę ustawę w sierpniu 2015 .

    W opinii PAD przyjecie tej ustawy o TK przez ustępujące władze było manifestowaniem złych obyczajów politycznych, także przez procedowanie ustawy z udziałem sędziów TK. Zaś wybranie „piątki” PO-PSL w sytuacji, kiedy nie było wiadome, kiedy zakończy się bieżąca kadencja Sejmu było poważnym naruszeniem Konstytucji. Tę sytuację mógł rozwiązać jedynie prezydent nie przyjmując ślubowania od „piątki” sędziów. TK nie jest władny wypowiedzieć się na temat zasadności ich wyboru, jako że nie ocenia on uchwał sejmowych. PAD twierdził też, że 25 października naród wydał inny werdykt niż 4 lata wcześniej. W dniu ogłaszania oficjalnych wyników wyborów do Sejmu 5 sędziów ustępujących w listopadzie (3) i grudniu (2) nadal jeszcze urzędowało. Werdykt manifestujący się w demokratycznych wyborach nie upoważniał PO do wyboru swoich sędziów.

    Co ja ci będę podpowiadał, mógłbyś przywołać artykuł Konstytucji (wyszukaj go sobie), że sędziowie TK są nieusuwalni. To jest twój najlepszy argument, a ty go zaniedbujesz. 🙂

  472. zyta2003
    29 maja o godz. 19:09

    Masz syntetyczne podsumowanie „osiągnięć” prezydentów USA…..
    I doktryny którymi sie kierowali, oraz koszty materialne- nie ludzkie.

    W odróżnieniu od prezydentów Harry’ego Trumana („powstrzymywanie” Związku Radzieckiego), Eisenhowera („wypieranie” komunizmu), Richarda Nixona („odprężenie” w atmosferze napinania mięśni), Jamesa Cartera („prawa człowieka”), Ronalda Reagana (konfrontacja z radzieckim „imperium zła”) czy jeszcze George’a W. Busha („wojna z terroryzmem”), nie pozostawi on po sobie doktryny, która mogłaby nosić jego imię, lecz zbiór nieraz wzajemnie sprzecznych wyborów.
    http://www.monde-diplomatique.pl/index.php?id=1_3
    ===========

    Moim zdaniem, koszty takiej polityki imperialnej, w pewnym momencie znacznie przekroczyły zyski z jej prowadzenia.

    Więc podsumowaniem może być inny passus.

    „Ten odwrót nie wynika również z idealizmu, który polegałby na dążeniu do redystrybucji władzy w skali światowej, ani z pacyfizmu. Obama powtarza, że nie jest przeciwnikiem wojny, lecz przeciwnikiem „głupich wojen”, które nie służą interesom amerykańskim i przynoszą ujemny stosunek zysków do kosztów. Dziś uchodźcy kierują się do Europy, Turcji czy Libanu, ceny ropy naftowej są niskie, do zamachów terrorystycznych dochodzi w Ankarze, Paryżu, Brukseli, Tunisie czy Bamako, dlaczego zatem Stany Zjednoczone miałyby podejmować ekspedycję wojskową na Bliski Wschód?”

  473. tejot
    „Premier nie ma prawa oceniać orzeczeń TK. Wypowiadając się na temat legalności orzeczeń TK premier łamie prawo”.

    Nie zalewaj tejot, Konstytucja gwarantuje wolność słowa każdemu, chyba nawet i pani premier. Premier nie publikuje w dzienniku urzędowym ot tak w ciemno, co popadnie, musi wiedziec co publikuje. Rzepliński mógł omyłkowo przysłać kwit od pralni i co, KPRM go opublikuje, no zlituj się? Premier ocenia, czy to co zostało mu przesłane jest wyrokiem TK. Każdy prawnik nie zaangażowany po stronie korporacji prawniczej, albo nawet zaangażowany, ale uczciwy, powie, że to na pewno nie jest wyrok, bo skład sędziowski był nieprawidłowy, niezgodny z ustawą. Przeciez Rzepliński nie ukrywał, że będzie orzekał niezgodnie z ustawą, mówił o tym przed rozprawą. Niewiele w III RP jest przykładów publicznych oświadczeń, że nie będzie się przestrzegało prawa.

    „Większość PiSowska w Sejmie złamała prawo „unieważniając” wybór wszystkich pięciu sędziów przez poprzedni sejm i powtórnie głosując nad wyborem trzech sędziów już wybranych wg obowiązującej ustawy”.

    Oni zostali wybrani nie na podstawie ustawy tylko uchwał Sejmu. Uchwały sejmowe mają to do siebie, że można je zmienić zwykłą większością. Nie karm się tejot mitami prasowymi.

    PO wykazała pazerność na granicy krwiożerczości, a PiS się odwinął wykorzystał prawo na swoją korzyść do maksimum. Zapewne ma lepszych prawników niż sędzia Rzepliński. I to cała tajemnica tego sporu.

    Ciekawsze jest pytanie, komu ten spór bardziej sprzyja?

  474. Bar Norte
    29 maja o godz. 19:06
    „Awantura dwóch weteranów rewolucji neoliberalnej na terenach dawnego bloku wschodniego, których los rzucił na starość na Ukrainę przybiera na sile”.

    Może jestem nadmiernym optymistą, ale tak się zastanawiam, czy nie można byłoby na Ukrainę wyeksportować jeszcze Adama Michnika.

    Eksport upadłych polityków (pamiętajmy o Tusku i Buzku, wcześniej Henryku de Valois) to nasza narodowa specjalność.

  475. @Mauro Rossi

    juz byl ktos, kto chcial eksportowac Adama Michnika na Lazurowe Wybrzeze.
    Co najwyzej mozesz sam sie eksportowac na tych blogach i na tym konczysz kariere.

  476. Mauro Rossi

    Redaktor Michnik oddelegował w swoim imieniu na Ukrainę red Mirosława Czecha, który jest wpółpracownikiem Leszka Balcerowicza.
    Rzeczpospolita, którą wyżej zacytowałem wspomina o red Czechu bo on też się wdał w awanturę z Saakaszwilim.

    W swoim czasie usiłowałem nawet czytać zamieszczane w GW teksty red Czecha o Ukrainie – niestety długie i nudne jak eseje redaktora naczelnego.

    Tak więc choć fizycznie red Michnika nie ma na Ukrainie to duchem na niej jest.

  477. ozzy

    „juz byl ktos, kto chcial eksportowac Adama Michnika na Lazurowe Wybrzeze”.

    Pozwólmy się zaskoczyć, byli to ludzie honoru: Jaruzelski i Kiszczak. 🙂

    Ale tym razem nie chodzi o ekspulsję tylko eksport (rozróżniasz te słowa?), czyli podobnie jak w przypadku Balcerowicza i Czecha, z prawem powrotu co tydzień samolotem w pierwszej klasie. Pobory mogą być zbliżone do tych jakie ma Kwaśniewski u Nazarbajewa.

    Co w tym złego, chodzi przecież o umacnianie demokracji?

  478. @Mauro Rossi,

    tak, ludzie honoru w odroznieniu… od obecnej ekipy rzadzacej.
    A z tym „eksportem” to byla metafora? Rozumiem, ze w nocy gorzej widac.

  479. Mauro (18:36)

    Jeśli (PiS) nic nie mówił o Konstytucji, to – na logikę – nie obiecywał, że jej nie zmieni.

    Mówił, a jakże, o nowej Konstytucji, projekt opublikował 5 lat wcześniej … ale go schował niespodziewanie, aby wyborców nie drażnić, bo wiedział, że nie ma na to szans. Do wyborów zdaje mi się daleko jeszcze, a już kampania w tym temacie się rozkręca. Czyżby realizacja obietnic wyborczych były już na ukończeniu?

    Projekt, który PiS publikował unicestwiał demokrację. Zresztą prezes już zmienił zdanie w sprawie systemu – lepszy „kancerski”, niż „prezydencki”, w każdym razie autorytarny, kazachski może? białoruski? Prezes odlatuje i wy z nim. Owszem, w tym roku w sondażach wyborców pytano o zmianę demokracji i ustawy zasadniczej, ale ich to niezbyt interesuje. Więc co z tymi obietnicami wyborczymi które PiS dało, będą kiedyś zrealizowane choć w połowie?

    Sądziłem, że domyślisz się, to metafora sposobu patrzenia na świat poprzez radykalnie liberalne okulary. Inaczej patrzył Geremek …

    Nie ze mną Mauro te matafory. Te etykiety, domyślne wytwory.

    Drugi mój „stereotyp” dotyczy kluczenia w polityce europejskiej. Żeby nie powiedzieć bredzenia. Prezes mówi, że zamiast UE powinno być EWG (chadeckiem, zdaje mi się, w każdym razie przed-liberalne). Morawiecki, jego ekonomiczna prawa ręka zaś w fundusz wielkiego rozwoju i przegonienia Niemiec wpisał dotacje unijne. W EWG nie było dopłat dla rolników i funduszy rozwoju regionalnego. Nikt mi jeszcze tych sprzeczności nie objaśnił, a wolę się nie domyślać skąd one się biorą.

    A kto będzie sojusznikiem PiS w Unii po ew. Brexit’cie?

  480. Mauro Rossi

    Wracając do GW o której piszesz krytycznie.

    Moim zdaniem nie jest z nią tak źle.

    Na przykład cenię sobie teksty red Grzegorza Sroczyńskiego, który jest znanym „symetrystą” – oczywiscie związanym z lewicą.

    Za ów „symetryzm” został na łamach GW napietnowany przez samego Seweryna Blumsztaina. Mało, red Adam Michnik też kilka krytycznych zdań wyraził pod adresem swego „symetrycznego” pracownika.

    Byłem przekonany, że po tej krytyce red Sroczyńskiego wywalą z roboty. Tymczasem on nadal pisze teksty w duchu „symetryzmu” a nawet w imieniu GW głosi „symetryzm” w telewizjach.

    Musisz przyznać, że to ładny przykład tolerancji dla pluralizmu poglądów.

  481. Kucharka może rządzić państwem, ale czy na czele Wolnego Światu musi stać Trump?

    Tu jest właśnie pogrzebana wada demokracji, że ludziom czasem solidnie odbija. Unikam spekulacji (politycznej) nt. słynnego USA. Aczkolwiek sądzę, że winien jest Mitt Romney i ci, którzy mu przeszkodzili w wygraniu wyborów w 2012 roku, z huraganem Sandy na czele. Gdyby wtedy wygrał Romney to „duma białęgo Amerykanina” byłaby już dawno przywrócona, partia republikańska miałaby kandydata na prezydenta i nie byłoby prawyborów z Trumpem na ich czele, Obamacare funkcjonowałby nadal, reformy imigracji i „entitlements” byłyby zaawansowane, gospodarka miałaby się równie dobrze i nie byłoby komu narzekać, że Ameryka upada i trzeba ją ratować. I byłby Bernie Sanders, i Zyta miałaby kogo poprzeć w primeries … zaś Trump organizowałby beauty peagants i zarządzał polami golfowymi, pomnażał lub zubażał swój majątek, bankructwa swoich firm zgłaszał, rozkręcał swoją markę …

  482. Muszynianka
    29 maja o godz. 21:20

    Jeżeli pewien kraj, kontroluje jakieś 60% świata, to skąd założenie że on jest wolny?

    Jest moim zdaniem taki gang, z mięśniakiem na czele, który wymusza okupy, dyktuje ceny, nakłada podatki, niepokornym sprawia łomot.
    I ma największe nakłady na zbrojenia, by taki stan utrzymać.
    naginanie innych do spełniania własnych zachcianek, to nie wolność, tylko gwałt.
    Choć media będą ce w gestii tych promotorów wolności , mogą to nazywać inaczej.

    Tyle że jest problem.
    Nawet Czingiz Chan nie rujnował, nakładając podatki na podbitych.
    Współcześni łupieżcy stracili umiar, podcinając korzenie dochodów.

  483. Rossi, kręcisz z tym „nie było wiadome, a PAD ostrzegał”, itd.
    Rossi, wszystko było wiadome w odpowiednim czasie.

    Ustawa o TK została znowelizowana przez sejm PO-PSL. Jak piszesz w którymś z komentarzy powyżej – konstytucję można zmieniać, konstytucja tego nie zabrania. Także samo konstytucja nie zabrania nowelizować ustaw o TK. Pod jednym warunkiem, że nowelizacja będzie zgodne z konstytucją. Szczególnie ważne jest to zastrzeżenie w przypadku ustawy o TK, bowiem rola TK w państwie, status sędziów TK są opisane w konstytucji.

    Sejm PO-PSL zmienił ustawę i wybrał pięciu sędziów TK, trzech prawnie, czyli w terminie, dwóch bezprawnie, czyli „na zapas”. To było wiadome od samego początku. PO przyznaje – sejm z większością PO-PSL uchwalił niekonstytucyjną częściowo nowelizację – w zakresie wyboru dwóch sędziów TK na zapas.

    Posłowie PiS zaskarżyli tę ustawę w znowelizowanych punktach. Tu mała uwaga. Rossi, ustaw się nie zaskarża w całości, tylko w poszczególnych punktach. Niezgodność ustawy w jakimś punkcie nie unieważnia całej ustawy, jak Ty usiłowałeś wmówić blogowi szermując swojską formułą, że „nie można być tylko trochę w ciąży, jak już, to w całości” i przenosząc wydźwięk tej popularnej gadki na prawne zasady oceniania zgodności ustawy z konstytucją. Otóż Rossi, w przypadku oceny konstytucyjności ustaw można być tylko trochę w ciąży. Unieważnienie jakiegoś punktu ustawy nie unieważnia całej ustawy.

    Zaraz potem PiS wycofał swój wniosek o zbadanie konstytucyjności ustawy. A zatem ustawa była z punktu widzenia prawa obowiązująca w całości.
    Niestety PO zaskoczyło i posłowie tej partii złożyli swój wniosek o zbadanie konstytucyjności swojej nowelizacji ustawy o TK. Bowiem prawo mówi, że ustawa zaskarżona nie obowiązuje aż do momentu wydania orzeczenia przez TK.

    Po wyborach w nowym sejmie PiS uzyskał większość i postanowił prawie natychmiast z tej ustawy skorzystać biorąc kłonicę do rąk. Nowy sejm z większością PiS po pierwsze unieważnił w całości wybór pięciu sędziów TK przez poprzedni sejm za pomocą metody „ot tak” – niniejszym unieważniam wybór sędziów TK przez poprzedni sejm.
    Po czym, gdy wg PiSu pole została oczyszczone, sejm z większością PiSowską wybrał pięciu sędziów.

    Orzeczenie TK określiło, że troje z tych nowych sędziów zostało wybranych nieprawnie, bo ponownie, a dwoje zostało wybranych prawidłowo, a wszystko to (czyli niewiele) z mocy zgodności znowelizowanej przez PO-PSL ustawy z Konstytucją w zakresie wyboru trzech sędziów i niezgodności w zakresie wyboru dwóch sędziów.

    .
    Co najdziwniejsze, PiSowska większość wybrała wszystkich pięciu sędziów na mocy tej samej ciągle ustawy, która rzekomo była w całości nieważna, którą PiS zaskarżyła i potem szybciutko się wycofała z zaskarżenia. Że PO złamała konstytucję w zakresie wyboru dwóch sędziów na zapas, to wszyscy wiedzą i przyznają, a PO ani się nie zapiera, ani nie wypiera, że to było pogwałcenie prawa, tj. wybór dwóch sędziów na zapas.
    Tak orzekł Trybunał Konstytucyjny wydając orzeczenie o zgodności przepisów znowelizowanej ustawy w zakresie wyboru trzech sędziów i niezgodności przepisów znowelizowanej ustawy w zakresie wyboru dwóch sędziów.
    Tak więc sprawa został rozwiązana.
    A w PiSie zawrzało. Jak to, to myśmy w imieniu suwerena wybrali pięciu sędziów , a jakiś postkomunista z tytułem sędziego i swoimi koleżkami deliberując przy ciasteczkach ośmielił się wydać werdykt, ze ten nasz wybór był w zakresie trzech sędziów nieprawny?

    O, niedoczekanie. Nie będą nam postkomuniści z wyżyn postkomunistycznego urzędu dyktować, co jest prawne, a co nieprawne. Czy Trybunał, to jakaś trzecia władza, jakaś trzecia izba parlamentu, żeby kwestionował decyzje sejmu? Nie damy się, obronimy demokrację. Uznajemy uroczyście, że nasz wybór jest ważny, a orzeczenie TK jest nieważne, nieprawne, nie ma takiego orzeczenia, itd. Nic nie będziemy drukować w dzienniku urzędowym, bo to są opinie kilku panów przy ciasteczkach podjęte a nie żadne orzeczenie TK.

    W ten sposób Trybunał Konstytucyjny został zablokowany, a reperkusje tego majstersztyku prawno-ustrojowego wykoncypowanego przez Prezesa i doradców sięgnęły Brukseli i Rady Europy (jej Komisji Weneckiej), a polityczne echa zgrzytów i gwałtów na państwie prawa w Polsce okrążyło kulę ziemską. Przesadzam, lecz nie za bardzo.

    Będąc jeszcze w amoku zwycięstwa minister W. oficjalnie zaprasza Komisję Wenecką do Polski. Są źle poinformowani, niech przyjadą, niech się zapoznają, to zmądrzeją. Komisja przyjechała, wysłuchała, podyskutowała i potwierdziła, to co jest znane od samego początku:

    Trybunał wydał orzeczenia. Te orzeczenia muszą być ogłoszone formalnie, za wypełnienie obowiązku ogłoszenia jest odpowiedzialna instancja rządowa, a prezydent jest zobowiązany przyjąć przysięgę od trzech prawnie wybranych sędziów TK, za co jest odpowiedzialny on sam. Tak się przedstawia sprawa rzekomego zablokowania Trybunału Konstytucyjnego przez samego siebie.

    Rossi, próbujesz wciągać tejota w swoje hipotezy o tym, że nie było orzeczenia TK, że orzeczenia TK są nieważne, że nie dotyczą sędziów TK wybranych prawnie, że TK nie ma pełnego składu, że TK nie spełnia nowej ustawy, ze wszystko co robi jest nieważne i niebyłe.

    Rossi, przypominam Ci, że około tydzień temu sam Prezes wyjawił w jednym z wywiadów taką oszałamiająco prostą koncepcję. Prezes powiedział – przecież TK sam się zablokował, bo nie chce pracować. Gdyby TK się wziął do pracy, to by w kolejności nadrobił zaległości i w czerwcu wyprowadziłby wszystko na bieżąco, zlikwidował zaległości na zero i mielibyśmy dziś porządek. Wtedy dopiero TK mógłby się wziąć za ustawy.
    Ponieważ TK rozpatrywał ustawę o TK nie w kolejności, a zatem niezgodnie z ta ustawą, która mówi, że sprawy w TK musza być załatwiane w kolejności, a więc decyzja TK o niekonstytucyjności najnowszej PiSowskiej nowelizacji ustawy o TK jest podjęta poza kolejnością, czyli niezgodnie z ustawą, czyli jest nieważna. Prezes jak lodołamacz, każda przeszkodę rozgniecie, każdy zator przed nim się rozstąpi na dźwięk wezwania – uwaga, przejście, idzie Prezes.

    Prezes zaplątał się w swoje własne sznurowadła. Bo jeszcze niedawno jego akolici i on sam przebąkiwali o tym, że Trybunał, to nie jest Trybunał, że nie ma pełnego składu, że to jest prywatny posterunek Rzeplińskiego, że TK nie pracuje wg prawa, itd. I raptem coś mu odskoczyło i spokojnie wyjawił – przecież Trybunał może pracować, dlaczego nie. Nikt go nie blokuje z zewnątrz. A jeżeli Trybunał nie pracuje, to oznacza, że sam się zablokował. Proste.

    Rossi, taka zmienność prezesowych wyjaśnień i dowodzeń na coś wskazuje. W każdym razie nie sprzyja to stabilności w partii oraz w państwie jako że partia ta dostała duży udział we władzy i przybiera się do objęcia w całości władzy jak ptak nielot do lotu, biega, podskakuje i jakoś unieść się nie może. Powietrze za rzadkie, skrzydła z krótkie, czy cóś?
    Pzdr, TJ

  484. Czerwiec 2016 to miesiąc w którym nastroje Polaków istotnie będą związane z meczami reprezentacji Polski na ME we Francji . W przerwie z Roland Gaross komunikowano , jutro PAD złoży wizytę w Arłamowie . Ten napuszony facet generalnie fatalny dla Polski , nie przyniesie szczęścia tym profi – klubowego futbolu .
    Dymanie Balonu wokół „Lewego ” źle się skończy , już 12 czerwca w Nicei i kilka dni później w Paryżu, pozostanie szczyt NATO i ŚDM .

  485. Jak na razie SDF wyzwoliło kilka wiosek leżących w pobliżu miasta okupowanego przez terrorystów. W nacierających wojskach, których trzon stanowią Kurdowie z Ludowych Jednostek Obrony (YPG) walczą zagraniczni ochotnicy w tym Amerykanie. Potwierdza to nagranie na którym jeden z nich mówi dlaczego dołączył do YPG – Dołączyłem do YPG, by im pomóc w walce z ISIS ponieważ wierzę, że ISIS jest zagrożeniem dla całego świata, nie tylko dla Syrii.

    Jestem dumny z tego, że tutaj jestem, że mogę solidarnie stanąć ramię w ramię z moimi kurdyjskimi braćmi i pokazać, że świat nie stoi obojętny wobec ich walki – dodał.
    http://www.kresy.pl/wydarzenia,bezpieczenstwo-i-obrona?zobacz/kurdowie-nacieraja-na-ar-rakke-w-ich-szeregach-walcza-amerykanscy-ochotnicy-video
    ===============

    Taką Amerykę, a raczej Amerykanów, można kochać.
    Duch Hemingwaya ?
    Czy po prostu, tam na dole, panuje w przeciwieństwie do elit kalkulujących jedynie zyski PRZYZWOITOŚĆ?

    Komu bije dzwon?
    I kto w niego bije?
    Korporacje i ich interesy to podzwonne demokracji na świecie.

  486. Mauro Rossi
    29 maja o godz. 20:01
    tejot
    „Premier nie ma prawa oceniać orzeczeń TK. Wypowiadając się na temat legalności orzeczeń TK premier łamie prawo”.
    Nie zalewaj tejot, Konstytucja gwarantuje wolność słowa każdemu, chyba nawet i pani premier. Premier nie publikuje w dzienniku urzędowym ot tak w ciemno, co popadnie, musi wiedziec co publikuje. Rzepliński mógł omyłkowo przysłać kwit od pralni i co, KPRM go opublikuje, no zlituj się?

    Mój komentarz
    Rossi, żartowniś z Ciebie tęgi. Kwit do pralni. Bardzo śmieszne. Albo wolność słowa. Każdy orze jak może, co nie? Każdy może mówić, co mu się podoba lub nie podoba. Premier, prezydent, marszałek sejmu, wszyscy na urzędach. Całe państwo zamienia się w klub. Prawo na kołku, a Konstytucja, jak stara szmata smętnie zwisa nad zimnym kominkiem.

    Premier oficjalnie uzasadniała odmowę drukowania orzeczenia TK tym ze to orzeczenie jest bezprawne. Premier rządu nie ma prawa oceniać w takim kontekście jakichkolwiek orzeczeń TK, ma obowiązek prawny je drukować niezwłocznie. Nie otrzymała kwitu z pralni do druku, lecz orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego.

    Pani premier może wolność słowa kultywować w swoim towarzystwie, w którym to może się witać – Szydło, nazywam się Szydło i oznajmiać, co jej się żywnie podoba.
    W czasie pełnienia urzędu premiera w sprawach służbowych, państwowych, związanych z obowiązkiem prawnym przynależnym stanowisku premier nie może w jakikolwiek sposób uzasadniać odmowy spełnienia konstytucyjnego obowiązku ogłoszenia orzeczenia TK, np. powołując się na wolność słowa. To jest absurd i jak to powiedział Czarnecki – tiki-tiki, bara-bara (coś w tym guście o stanowisku PE i KE) zastosowane do państwa polskiego.
    Pzdr, TJ

  487. „Każdy prawnik nie zaangażowany po stronie korporacji prawniczej, albo nawet zaangażowany, ale uczciwy, powie, że to na pewno nie jest wyrok, bo skład sędziowski był nieprawidłowy, niezgodny z ustawą”.

    Jestem prawnikiem.
    Nie byłem, nie jestem i już nie będę członkiem którejkolwiek korporacji prawniczej.
    Jestem politycznie niezaangażowany w tym sensie, że moje poglądy i oceny nie są związane z którąkolwiek z istniejących partii politycznych ( po tym względem jestem polityczną sierotą 😉 ) zaś do PO i do PiS jest mi równie daleko i odległości te można mierzyć wartościami kosmicznymi.
    Co do uczciwości… Jestem w swoim przekonaniu (być może nieskromnym ) uczciwy, a przynajmniej staram się takim być.
    I mając co powyżej „na pamięci” powtórzę to czego w czasie studiów mnie nauczono boć to prawnicze abecadło.
    – Wyrok wadliwy, wydany z naruszeniem prawa jest…. wyrokiem. Jednak !
    Wadliwym – ale wyrokiem.
    – Wyrok wydany z naruszeniem prawa skutkującym jego nieważnością jest…. wyrokiem. Jednak !
    Nieważnym – ale wyrokiem.
    – Do „urzędowego” stwierdzania wadliwości wyroków lub ich nieważności upoważnione są – na zasadzie wyłączności (monsieur Rousseau się kłania )…. sądy. Nigdy zaś urzędnicy, choćby piastowali najwyższe godności i zajmowali najwyższe stanowiska we władzach państwa. Przynajmniej tak jest w nowoczesnych systemach państwa i prawa, a przynajmniej w tych, które mają aspiracje być demokratycznymi.

  488. I w formie wyjaśnienia uzupełniającego:
    Wyrok wadliwy przestaje być wyrokiem po jego uchyleniu,- stwierdzeniu przez właściwy sąd jego wadliwości.
    Wyrok nieważny przestaje być wyrokiem po stwierdzeniu przez właściwy sąd jego nieważności.
    A skoro Suweren w referendum powszechnym uznał, że wyroki Trybunału Konstytucyjnego nie podlegają „urzędowej” weryfikacji, nie są zaskarżalne; są ostateczne to ….. wypadałoby przyjąć to do wiadomości i pamiętać o tym.

  489. ”Taką Amerykę, a raczej Amerykanów, można kochać.”

    Dokładniej : ochotnik okazał się komandosem z U.S. Army. Jak się Erdogan dowiedział, że operatorzy wojsk amerykańskich (kiedyś mówiło się ”żołnierze”) pracują w mundurach z naszywką YPG podniósł taki wrzask, że natychmiast naszywki zdjęto.
    Zamiast pokazać środkowy palec Erdoganowi ”… rzecznik międzynarodowej koalicji walczącej z IS, pułkownik Steve Warren, poinformował, że amerykańskim żołnierzom nakazano usunięcie spornych naszywek.”

    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/burza-w-turcji-po-zdjeciach-zolnierzy-usa-z-kurdyjskimi-naszywkami/xkrlkh

  490. Lex
    29 maja o godz. 22:14
    „Wyrok wadliwy, wydany z naruszeniem prawa jest…. wyrokiem.”

    To po co Rzepliński zawracał sobie głowę formowaniem jakiegoś składu sędziowskiego i nie wydał wyroku jednoosobowo, skoro taki wyrok, wyrok wadliwy, wydany z naruszeniem prawa byłby…. wyrokiem?

  491. :-)))))!!!!!!
    :-)))))))))!!!!!!!!!!

    „Iran nie wyśle pielgrzymów do Mekki, Rijad mówi o warunkach nie do przyjęcia
    Saudyjskie MSZ oświadczyło dziś, że Iran postawił warunki nie do przyjęcia dla udziału swych obywateli w pielgrzymce do Mekki. Teheran oznajmił, że irańscy pielgrzymi nie wezmą udziału w hadżu, a przy tym oskarżył Rijad o sabotaż i niezapewnienie bezpieczeństwa. Eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie ma miejsce również Iraku, gdzie siły rządowe i bojówki szyickie zacieśniają okrążenie Faludży …. Na początku tego roku Arabia Saudyjska zerwała stosunki dyplomatyczne z Iranem po atakach na saudyjską ambasadę w Teheranie i konsulat w Meszhedzie. … Grozi to – zdaniem dzisiejszego wydania nowojorskiego dziennika – wywołaniem krwawego konfliktu…”

    ;-)))

    Szeroki ogol komentatorow pozdrawia sie serdecznie.

    Zycie jest piekne.

    Takie wiadomosci wypada uczcic szklaneczka Chivas.

  492. @mayor
    Sentencja wyroku sądu wyższej instancji w przypadku stwierdzenia wadliwości wyroku sądu instancji niższej brzmi: „….. uchyla zaskarżony wyrok ….. ”
    Podobnie w przypadku stwierdzenia nieważności; właściwy sąd stwierdza – z podaniem podstaw prawnych – nieważność zaskarżonegowyrokusądu niższej instancji.
    Proszę „wziąć na logikę”; gdyby wyroki wadliwe lub nieważne traktować jako „non est”
    ( jak chce p. Prezes Kaczyński) to co uchylałyby sądy lub czego stwierdzałyby nieważność ? Czegoś co nie istnieje ? Czegoś czego nie ma ?

  493. Lex
    29 maja o godz. 23:14

    Nie odpowiedziałeś na moje pytanie. Zmuszony więc jestem je powtórzyć:

    Dlaczego Rzepliński zawracał sobie głowę formowaniem jakiegoś składu sędziowskiego i nie wydał wyroku jednoosobowo, skoro taki wyrok, wyrok wadliwy, wydany z naruszeniem prawa byłby…. wyrokiem?

  494. Sz. kol. Radzilowie Jedwabny.
    Nie ma z czego się cieszyć. Bardzo, ale to bardzo mało przekonywujący ten ”demokratyczny” kraj, który swoje brudne interesy załatwia za pomocą takiego średniowiecznego sojusznika jakim jest Arabia Saudyjska. Jako ”strażnicy świętych miejsc Islamu” mają obowiązek zapewnić bezpieczeństwo pielgrzymom. Jeśli tego nie zapewniają – dynastia Saudów traci prawo do własnego kraju. Wyrżną ich w pień wraz z tą całą hołotą wahabicką, Erdoganem, Szejkiem Kuweitu, Królem Bahrajnu. Kto będzie wtedy demokrację wprowadzić ?

  495. @Indor

    Sz kol indorze,

    w w/w sporze mozna tylko zyczyc sunnitom a Arabii Saudyjskiej poteznych dzial, grubych pancerzy i celnie trafiajacych rakiet.

    A ich adwersarzom – szyitom z Iranu – mozna zyczyc tego samego.

    Wielu sukcesow na polu bitwy mozna zyczyc szyitom. A jeszcze wiecej – sunnitom.

    „Wyrżną ich w pień wraz z tą całą hołotą wahabicką, Erdoganem, Szejkiem Kuweitu”

    To chyba wewnetrzna sprawa wyznawcow Religii Pokoju, choc nie bardzo wiadomo, kto taki ma kogokolwiek „wyrznac w pien”. Tak czy owak – wahabitom wypada zyczyc, zeby strzelali celnie a sunnitom – zeby walczyli dzielnie.

    „Kto będzie wtedy demokrację wprowadzić ?”

    Chyba twoj piekny kraj, tak jak juz wprowadzal w Iraku i w Afganistanie.

  496. O kurcze!

    Opozycja liberalna się obudziła i po dwóch latach sporu zbiorowego oraz kilku dniach strajku zauważyła protest pielęgniarek w Centrum Zdrowia Dziecka.

    Nie dość, że piszą jak strajk przebiega to na dokładkę pierwsi odważni deklarują iż siostrom się kasa należy.

    Jarosław Makowski na swym blogu w Polityce tak to ujmuje:

    „Pielęgniarki strajkują. I słusznie!

    Doskonale wyobrażam sobie świat bez rekinów finansjery, ale nie wyobrażam sobie świata bez pielęgniarek, pielęgniarzy i salowych”

    Jestem tego samego zdania. Co było, a nie jest, nie pisze się w rejestr więc witam redaktora po dobrej stronie mocy.
    Mam nadzieję, że do red Makowskiego dołączą inni aktywiści opozycji liberalnej.

  497. ”Mam nadzieję, że do red Makowskiego dołączą inni aktywiści opozycji liberalnej.”

    Pielęgniarki przeprowadzą Rewolucję Demokratyczną i będziemy mieć Rząd Opozycyjny. A co?

  498. tejot
    29 maja o godz. 21:43

    ” konstytucja nie zabrania nowelizować ustaw o TK. Pod jednym warunkiem, że nowelizacja będzie zgodne z konstytucją”.

    Nonsens, ustawy uchwalone przez Sejm są domniemanie konstytucyjnie i obowiązują po podpisie prezydenta. Wynika to choćby z orzeczeń TK. Inaczej system prawny nie mógłby funkcjonować. TK z sam z siebie nie może oceniać aktów prawnych, musi je ktoś zaskarżyć.

    „Status sędziów TK są opisane w konstytucji”.

    Bardzo ogólnie i na tyle zdawkowo, że nie ma możliwości, aby TK orzekał na podstawie samej tylko Konstytucji. Tym bardziej, że odsyła ona do ustawy o TK, co przesądza.

    „Sejm PO-PSL zmienił ustawę i wybrał pięciu sędziów TK, trzech prawnie, czyli w terminie, dwóch bezprawnie, czyli „na zapas”.

    Na zapas to wszyscy byli wybrani przez spółkę PO-PSL. 25 października 2015 były wybory (od dnia wyborów Sejm już się nie zbiera), trzy dni później poznaliśmy ich oficjalnie wyniki, a starzy sędziowie TK nadal urzędowali, niektórzy jeszcze przez blisko dwa miesiące.

    „PO przyznaje – sejm z większością PO-PSL uchwalił niekonstytucyjną częściowo nowelizację – w zakresie wyboru dwóch sędziów TK na zapas”.

    I zrobił to chyba celowo, bo projekt ustawy czerwcowej konsultowany był z sędzią Rzeplińskim i sędzią Biernatem. A w drugiej kwestii, tłumaczę ci chyba po raz piąty lub szósty, ustawa o TK (art. 137) nie dotyczyła wyboru sędziów TK tylko ZGŁASZANIA kandydatów przez grupę stu posłów i prezydium Sejmu, których kandydatury dopiero w następnym miesiącu miały być poddane głosowaniu. I tak się odbyło. I tylko to oceniał TK, ZGŁASZANIE, a nie indywidualne wybory na sędziów. Podobnie jak wystawienie kandydatów na listy wyborcze nie oznacza aktu wyborczego. To dwie różne sprawy. „Piątka” PO-PSL została wybrana później, indywidualnymi uchwałami sejmowymi na podstawie regulaminu Sejmu.

    „Prawo mówi, że ustawa zaskarżona nie obowiązuje aż do momentu wydania orzeczenia przez TK”.

    To kolejny nonsens, ustawa zaskarżona do TK jak najbardziej obowiązuje, co wynika z domniemania jej konstytucyjności. Obowiązuje nawet po orzeczeniu TK o jej niekonstytucyjności (sic), a przestaje obowiązywać dopiero z chwilą publikacji w dzienniku urzędowym orzeczenia TK o jej sprzeczności z Konstytucją. Co więcej, przepisy ustawy uznane kiedyś przez TK za niekonstytucyjne jeśli pojawią się w innym akcie prawnym (czasem to się zdarza) znów zaczynają obowiązywać – do czasu publikacji ewentualnego orzeczenia TK o ich niekonstytucyjności.

    Nowy sejm z większością PiS po pierwsze unieważnił w całości wybór pięciu sędziów TK przez poprzedni sejm za pomocą metody „ot tak”.

    Niezupełnie. Najpierw Sejm zaapelował do prezydenta o nieprzyjmowanie ślubowania od „piątki”, później uchwałami sejmowymi zmienił decyzję poprzedniego parlamentu. Z punktu widzenia prawa mógł to zrobić.

    „PiSowska większość wybrała wszystkich pięciu sędziów na mocy tej samej ciągle ustawy, która rzekomo była w całości nieważna.”

    Nadal nie do końca rozumiesz o czym piszesz. Nawet zaskarżona ustawa nadal obowiązuje, bo inaczej należałoby chyba przestrzegać przepisów, które straciły ważność. Ty od biedy możesz żyć z taką logiką, państwo nie może. 🙂

    „Tak orzekł Trybunał Konstytucyjny wydając orzeczenie o zgodności przepisów znowelizowanej ustawy w zakresie wyboru trzech sędziów”.

    Tłumacze po raz ósmy, nie „wyboru sędziów” tylko zgłaszania kandydatów przed ich wyborem. Masz problemy z zapamiętywaniem prostych kwestii?

  499. Bar Norte

    „Opozycja liberalna się obudziła i po dwóch latach sporu zbiorowego oraz kilku dniach strajku zauważyła protest pielęgniarek w Centrum Zdrowia Dziecka”.

    Nie drwij z opozycji liberalnej, ona robi co może, a stara się bardzo, w końcu załatwia w Brukseli „bratnią pomoc”. Dwa lata sporu zbiorowego minęło jak 17 mgnień wiosny, tak że nie bardzo wiadomo kto wtedy rządził w Ministerstwie Zdrowia, ale te trzy dni strajku są straszne i duszne, reżim pisowski już się nie wywinie. Liberalna opozycja za chwilę „obali z posad bryłę świata – dziś niczym jutro wszystkim”, jak w Międzynarodówce.

    A jeśli chodzi o posady i służbowe karty kredytowe, jak długo można obyć się bez smacznych ośmiorniczek? To przecież nieludzkie. 🙂

  500. „To po co Rzepliński zawracał sobie głowę formowaniem jakiegoś składu sędziowskiego i nie wydał wyroku jednoosobowo, skoro taki wyrok, wyrok wadliwy, wydany z naruszeniem prawa byłby…. wyrokiem”?

    No właśnie, ale na razie Rzepliński testuje jak daleko może się posunąć, jaki nonsens interpretacyjny niektórzy prawnicy są w stanie zaakceptować głosząc go w mediach jak prawdę objawioną? Byli prezesi TK: Stępień, Safjan, Zoll, jak się okazało kupują wszystko i to hurtem. Rzepliński ogłosił nawet publicznie, w dodatku przed rozprawą (sic), że rząd wpuścił go w maliny i dlatego nie będzie przestrzegał Konstytucji oraz ustawy o TK. Przecież gdyby sprytnie dopuścił do orzekania jednego z trzech sędziów pisowskich, których dotąd blokuje i orzekał w składzie 13 sędziów, tak jak przewiduje obowiązująca ustawa, to miałby większość uzyskując to co chce, czyli niekonstytucyjność ustawy o TK z grudnia 2015 w artykułach przez siebie wybranych. I oczywiście opublikowanie orzeczenia z 9 marca.

    Rzeplińskiemu chodzi jednak o generowanie konfliktu politycznego.
    To wobec tego na co nam taki TK, myślą ludzie?

  501. Bar Norte
    29 maja o godz. 21:16

    „Byłem przekonany, że po tej krytyce red Sroczyńskiego wywalą z roboty. Tymczasem on nadal pisze teksty w duchu „symetryzmu” a nawet w imieniu GW głosi „symetryzm” w telewizjach. Musisz przyznać, że to ładny przykład tolerancji dla pluralizmu poglądów”.

    Tak, tym bardziej, że jedyny. Sroczyński pełni w Agorze taką rolę jak kiedyś koło Znak w peerelowskim Sejmie. Czasem coś mówiło od siebie i nie po linii, na tyle cicho i bez rozgłosu, że bez znaczenia. Michnik pamięta tamte czasy, zna metody ówczesnych sekretarzy, słusznie przypuszczając, że dla pięknoduchów red. Sroczyński będzie to prawdziwy rarytas.

  502. Symetryzm to ulubiony sposób argumentacji PiSu.
    PiS zawsze jak coś zmaluje , to krzyczy ; no co się tak głupio patrzycie , wszyscy tak robili i to jest dobra zmiana.

  503. Mauro Rossi

    Nie kpię, cieszy mnie, że tekst solidarnościowy ze strajkiem pielęgniarek red Makowskiego jest już wybity na czołówce portalu Polityki.

    Mauro, kończcie ten strajk, dawajcie dziewczynom podwyżki!

  504. Ted’dy bear
    30 maja o godz. 3:04
    Wygląda to imponująco. Zapowiada się wielkie widowisko, bardziej fascynujące niż atak na WTC. Chciałoby się to zobaczyć, nawet w telewizji. I Polskę jako morze ruin. Groby i krzyże nawet nie będą potrzebne.

  505. Mauro Rossi
    30 maja o godz. 1:21
    tejot
    29 maja o godz. 21:43
    ” konstytucja nie zabrania nowelizować ustaw o TK. Pod jednym warunkiem, że nowelizacja będzie zgodne z konstytucją”.
    Nonsens, ustawy uchwalone przez Sejm są domniemanie konstytucyjnie i obowiązują po podpisie prezydenta. Wynika to choćby z orzeczeń TK. Inaczej system prawny nie mógłby funkcjonować. TK z sam z siebie nie może oceniać aktów prawnych, musi je ktoś zaskarżyć.
    „Status sędziów TK są opisane w konstytucji”.
    Bardzo ogólnie i na tyle zdawkowo, że nie ma możliwości, aby TK orzekał na podstawie samej tylko Konstytucji. Tym bardziej, że odsyła ona do ustawy o TK, co przesądza.

    „Niezupełnie. Najpierw Sejm zaapelował do prezydenta o nieprzyjmowanie ślubowania od „piątki”, później uchwałami sejmowymi zmienił decyzję poprzedniego parlamentu. Z punktu widzenia prawa mógł to zrobić.”

    Mój komentarz
    1) Rossi, jeszcze niedawno twierdziłeś, że ustawa z nowelizacją sejmu PO-PSL była nie ważna ponieważ TK orzekł o nieważności jej fragmentów (nie można by częściowo w ciąży), teraz twierdzisz całkiem coś przeciwnego – ustawa ta była ważna, bo inaczej system prawny nie mogłoby funkcjonować. Wykazujesz zmienność w interpretacji prawa z równą częstością, jak Prezes.

    2) Rossi, Konstytucja wg Ciebie czytana opisuje status sędziów zdawkowo. Rossi, w takim ujęciu Konstytucja wszystko opisuje zdawkowo, bo jest zapisana na kilkudziesięciu stronach tylko. Sądzę, że Każda konstytucja na świecie jest „zdawkowa”. Konstytucja, to przepisy w większości ogólne, lecz wynikają z nie j bardzo konkretne rzeczy. Dla przykładu sprawa ogłoszenia orzeczenia TK jest następująco ujęta w Konstytucji:

    Art. 190 punkt 2
    „Orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego w sprawach wymienionych w art. 188 podlegają niezwłocznemu ogłoszeniu w organie urzędowym, w którym akt normatywny był ogłoszony”

    Ten artykuł mówi, ze każde orzeczenie TK musi być niezwłocznie ogłoszone. Co na to pani premier, która zawiaduje drukarnią? Ano odpowiedziała, że nie ogłosi. Mało tego, zapewniła, że żadna siła jej do tego nie zmusi. Czym jest konstytucja dla premier Beaty? Niczym. Świstkiem papieru. W każdym razie nie jest konstytucja żadną siłą, a gdyby nawet była, to nie zdołałaby zmusić PBS do druku orzeczenia TK. Tak silna jest nasza premiera.

    2) Rossi, z punktu widzenia prawa, Sejm może uchwalać akty parwne oraz uchwały samoistne będące apelami, rezolucjami, wyrazem woli, itd.
    Konstytucja stanowi jednoznacznie, ze sędziowie TK są wybierani przez Sejm. Nie mogą być wybierani ustawą. Wybory personalne przez sejm odbywają się uchwałami. Uchwały takie sa indywidualne i są aktami wyboru, a wybór przewiduje Konstytucja,. Taki wybór jest konstytucyjny i jednorazowy. Więc jeżeli wybór był dokonany zgodnie z prawem, to ten wybór nie podlega unieważnieniu ot tak sobie, bo nam się nie podoba. Wybór trzech sędziów przez sejm PO-PSL był prawnie ważny.
    Pzdr, TJ

  506. Giez 9:46
    Twoja radość z Rosyjskiego postępu w zbrojeniach nuklearnych jest w pełni uzasadniona.
    Nowa doktryna strategiczna Putina jednoznacznie stwierdza , że rosyjskie rakiety starczą już teraz na wymazanie zachodu z mapy świata, ale te zachodnie (amerykańskie) na Rosję nie starczą , chodźby już ze względu na jej terytorialną powierzchnię nie starczą.
    Rozsądnym więc byłoby ,aby Purin teraz zrobił użytek ze swojej strategicznej przewagi , a nie czekał na dozbrojenie zachodu.
    Znając geniusz Putina twoje marzenia mogąstać się realne i może dożyjesz..

  507. Bar Norte
    Strajki pielęgniarek w czasach rządów PiSu mają długą tradycję (białe miasteczko) i zawsze znajdowały przychylne ucho u prezesa Kaczyńskiego.
    W Gorlicach też strajkują i pielęgniarki żądają tam 600 zł podwyżki. Gorlickie to Boże strony , gdzie PiS zawsze wygrywa z ogromną przewagą wybory. Tym można dać , a potem Morawiecki zaapeluje , że budżet w potrzebie , to napewno nie wezną.

  508. Tusk w stroju sportowym składa kwiaty. A fe, królu Europy – krzyczą PiSowcy!
    Godnościowa reakcja PiSowców na Tuska. Tusk w stroju biegowym (spodenki i koszulka) wziął udział w biegu ulicznym zorganizowanym ku pamięci ofiar zamachu islamskiego w Brukseli. Bezpośrednio przed biegiem Tusk w stroju biegowym złożył kwiaty przy tablicy upamiętniającej ofiary zamachu.

    PiSownia zagrzmiała. Jak on śmiał! Kompromitacja! W takim stroju? Król Europy? Posypały się szyderstwa, przywoływania prezydenta Dudy na zdjęciach w garniturze by porównać tego męża stanu z marnym Tuskiem w wiszącej koszulce i wymiętych spodenkach. Sarkania i kpiny, satysfakcje z nieporadności i nie wychowania tego chłopaka z gorszego podwórka.

    PiSownia jak zwykle stoi na straży godności i honoru.
    To syndrom PiSu – poszukiwanie w każdym szczególnym, nietypowym zachowaniu oznak utraty godności, syndrom dotykający najczęściej ludzi z kompleksami, ludzi nieufnych, obawiających się z każdej strony poniżenia, utraty twarzy.
    Plemienne relikty w mentalności krajan dają co rusz znać o sobie. Co rusz w PiSowni następuje przypływ pedagogiki godnościowego wstydu (Komor pisze „bul”, Tusk ucieka z Polski, ale wstyd, itd.). Jak nie z żołnierzami wyklętymi nierozumianymi przez ludzi, to z Tuskiem, którego nawiasem mówiąc wykreował na polityka sam Prezes przegrywając swojego czasu z nim debatę prezydencką w TV. Prezes dał mu w tej debacie szansę na zaistnienie. Zaiste, czy można sobie wyobrazić większe ego u polityka w Polsce niż u Jarosława?
    Pzdr, TJ

  509. Tejot
    Jak PiS chciał Tuska godnie w garniturze , to mógł się na niego napatrzeć przy spotkaniu G7, gdzie reprezentował on wraz z Juncker UE, ale to pewno uszło uwadze PiSu.

  510. @tejot, Bywalec2

    Prawda. A tu ciekawostka, wypowiedź rzecznika prezydenta

    http://natemat.pl/181043,minister-szydlo-zaatakowal-tuska-zgasili-go-rzecznik-andrzeja-dudy-i-sam-prezydent

    Biorąc pod uwagę kontekst, hejtowanie @eucopresident za dzisiejszy strój i porównywanie go do @AndrzejDuda nie ma najmniejszego sensu.

    Znaczy się biorąc pod uwagę inny kontekst można hejtowac bo będzie miało sens.

    ***
    Podobało mi się że Tusk miał polskie kolory i orzełka. Przecież nie musiał.

  511. Lex

    Widzę, że nie chcesz odpowiedzieć na moje pytanie. Więc sam sobie odpowiem. Rzepliński nie wydał wyroku jednoosobowo, bo wiedział, że wyrok wydany w niepełnym składzie byłby nieważnym wyrokiem. Wobec tego próbował stworzyć pozory legalności zarządzając obrady Trybunału w 12-osobowym składzie – tak samo niepełnym jak orzekanie w składzie jednoosobowym. Otóż ja nie jestem prawnikiem, ale jedno wiem na pewno. Pozory prawa nie są prawem. Dlatego wyrok wydany w taki sposób nie może być uznany za…. wyrok.

  512. mayor
    Na głupie pytanie, może być tylko głupia odpowiedź .

  513. Mayor, wygrałeś.
    Pzdr, TJ

  514. Bywalec 2

    Pytanie brzmiało: Dlaczego Rzepliński zawracał sobie głowę formowaniem jakiegoś składu sędziowskiego i nie wydał wyroku jednoosobowo, skoro taki wyrok, wyrok wadliwy, wydany z naruszeniem prawa byłby…. wyrokiem?

    W kontekscie wywodu Lexa było ono całkowicie zasadne. Jesteś innego zdania? W takim razie napisz dlaczego.

  515. mayor
    30 maja o godz. 12:40

    Mój komentarz
    Mayor, wygrałeś, bo odwróciłeś znaczenia sprowadzając rzecz do absurdu, do punktu osobliwego (ilość sędziów – 13, 12, 10…, …3,2,1), z którą to jedynką nie wiadomo, co począć. A Ty oznajmiłeś, że wiesz. I dlatego wygrałeś.
    Pzdr, TJ

  516. tejot
    30 maja o godz. 12:49
    „I dlatego wygrałeś.”

    Żeby jeszcze opozycja i Rzepliński chcieli to uznać…

  517. Z dystansu
    30 maja o godz. 10:10
    Twój dystans sięga tylko żabiej perspektywy. Gdyby żaba podskoczyła to zobaczyłaby więcej i wyraźniej. Prawie tysiąc amerykańskich baz militarnych dookoła Rosji z lufami skierowanymi na Moskwę. I tyleż nędznych satelitów ujadających jak pieski na łańcuchach. Kartel US/NATO wydaje rocznie na zbrojenia prawie bilion dolarów. Rosja zaledwie 70. Twój dystans to pogląd ślepego, jaskiniowego rusofoba.

  518. Giez
    30 maja o godz. 9:46
    Ted’dy bear
    30 maja o godz. 3:04
    Wygląda to imponująco. Zapowiada się wielkie widowisko, bardziej fascynujące niż atak na WTC. Chciałoby się to zobaczyć, nawet w telewizji. I Polskę jako morze ruin. Groby i krzyże nawet nie będą potrzebne
    Mamy do czynienia z klasycznym nieporozumieniem.
    Chciałem się nacieszyć z tobą wizją naszej wspólnej , wszystkich zagłady , a ty mnie od rusofobów .
    Dlaczego ?

  519. norte:
    w niemczech wprowadzaja juz roboty pielegniarskie; jest troche szumu, bo chca je testowac na pacjentach chorych na demencje; pisala o tym f.a.z. przed, bodajze, tygodniem;

  520. sytuacja na froncie literackim na dzien dzisiejszy

    mickiewicz – litwin
    slowacki – jasne
    prawie polowa – zydzi
    a tusk w trampkach

  521. nie sie ktos tutaj przyzna, ze przeczytal esej olgi tokarczuk o micie koriolana, ktory jest podstawa obecnej ideologii formacji sprawujacej waadze? ta ciekawa sublimacja katastrofy smolenskiej, ktora toruje intelektualnie droge na salony druzynie zuchow z zoliborza?

  522. byk

    „w niemczech wprowadzaja juz roboty pielegniarskie (…) chca je testowac na pacjentach chorych na demencje”

    W ramach wyroku, kary? Coś jak tutaj skazanie na tzw „prace społecznie” uzyteczne?

  523. ciekawe, takie tendencje widze (nie od wczoraj) rowniez u mnie w b., u szczeniakow zaczadzonych najpierw butaprenem, a potem relą;bylem nawet na koncercie takiego jednego, lat tuzin bedzie , mowiono wtedy,shooting star, wyszedlem w polowe gdyz tak ciskal hejtem, ze zrobilo mi sie niedobrze; a dzisiaj?krzyczy aby scinac, albo wieszac niewiernych, a wszystko to na dodatek z poswieceniem;

  524. norte:
    roboty – sprawa na pewno obije sie o sądy; dam znac, jesli przezyje apokalipse zwiastowaną przez muszki, zuczki i inne owady, o heiliges monsanto!

  525. Z dystansu
    30 maja o godz. 13:19

    Śmierć na żywo, jest serwowana telewidzom od lat.
    Ma ich znieczulić, czy też podnieść próg wrażliwości.
    Ujęcia z bomb kierowanych, dronów w czasie ataków rakietowych, tłuszczy rozrywającej na strzępy, podrzynania gardeł, kamer przemysłowych w trakcie ataku terrorystycznego…..

    Czemu ma to służyć, do czego przygotować?

    Brakuje jeszcze reklam w trakcie.
    Ale i do tego dojdziemy…….

  526. samochod bez kierowcy to juz nie fantastyka, a dzisiejsza (moim zdaniem odrobine straszna) przygoda;inny koszmarny pomysl to projekty autostrad rowerowych w b.;

  527. mysle, ze robia takie rzeczy(autostrady rowerowe w niemczech), aby odrobine ten orient odstraszyc, bo na rowerach jezdza u mnie do pracy i dentysci 🙂

  528. Wiesiek
    Nie mam tak bliskiego kontaktu z polską telewizją , mogę tylko powiedzieć , że nasza telewizja raczej nie serwuje śmierci „na żywo”.
    Jeśli TVP to robi , to może ma to na celu oswojenie rodaków z bliską zagładą nuklearną z ręki Putina, którą zapowiada im Giez.
    Zagłada ta jest sprawiedliwa i zasłużona, już ze względu na niewdzięczność Polaków . Jej komercjalizacja i przerywanie jej reklamami , jest z gospodarczego punktu widzenia mało celowe.
    Pozdrawiam

  529. radzilowJedwabne
    Placz to zdrowie……wiec zycze zdrowia do zycia. Wypisywanie wpisow natomiast radze zaniechac, bo siec tego moze nie wytrzymac.

  530. Z dystansu
    30 maja o godz. 15:29

    Śmierć Kadafiego, bin Ladena, cele Pustynnej Burzy, sporo takich epatujących publiczność scenek.

    Przesłanie jest proste- drżyjcie wrogowie bo mamy dłuuugie ręce.
    I dysponujemy środkami technicznymi przed którymi nie ma obrony.
    I żadne granice i prawa nas nie powstrzymają……

    Zasady dzikiego zachodu przeniesione w teraźniejszość.
    Nagroda za głowę, łowcy głów w akcji….

  531. b2:
    wiemy, ze wiecie, wiemy;

  532. ten, ktory rzucil tortem w sare „la passionarie” wagenknecht ( na zjezdzie postsocjalistow -pds), robil jeszcze, odprowadzany juz przez security, lewa reka hitlerka, co jest dodatkowa obraza; ciekawe czy poda go ona przed sąd ( to znaczy, ze obciazy go dodatkowo, bo bedzie i tak powolany z urzedu – ruhestoerung, etc);

  533. Wiesiek
    Te scenki w mojej telewizji nie leciały , a więc trudno mi się na ten temat wypowiadać, może stąd też głupi brak strachu
    Moja ranga społeczna i zasługi dla pokoju światowego są nieporównanie mniejsze jak te Kadafiego , Ben Ladena , albo Sadama .
    Mam nadzieję , ze przykłady losu tych osób , nie Są kolejną osobistą przestrogą dla mojej skromnej osoby ?

  534. ”wiemy, ze wiecie, wiemy;”
    Trzeba by tylko jakoś tak, żeby i z Frankfurtu do Darmstadt i z powrotem było z górki. Nie żeby było stromo, ale troszeczkę.

  535. ” lewa reka hitlerka, co jest dodatkowa obraza; ”
    Co jest obrazą? Że lewą ręką robił hitlerka?

  536. byk

    „ten, ktory rzucil tortem w sare „la passionarie” wagenknecht robil jeszcze (…) lewa reka hitlerka,”

    „Roboty pielęgniarskie” mu dosolą!

  537. byk
    30 maja o godz. 16:01

    Nasi bohaterowie, obrzucający Kwaśniewskiego jajami, to bohaterzy niektórych.
    Niemieckie zwyczaje- ukaranie za taki wyczyn- w Polsce w grę nie wchodzą.

  538. Bar Norte
    Byk
    Sam zjazd, po zamachu stał się wielkim sukcesem , jednak dojść kontrowersyjnej w Partii , Sary Wagenknecht.
    Czy aby cała rzecz nie była politycznie sfingowana ?

  539. wiesiek59
    30 maja o godz. 16:06
    tak,w niemczech to niejeden z piszacych na blogach „p” mialby juz dawno policje na karku (§ 130 StGB Volksverhetzung – ale takiego paragrafu w polsce nie ma i nie wiem, czy to czasami nie lepiej, bo sady i tak zapchane);

  540. indoor:
    no matter, rowery beda elektryczne, a projektuje sie tez tunele;

  541. niemiecka policja internetowa dziala sprawnie; kladzie sie teraz wszedzie kable od rostoku po monachium; ida na to niesamowite pieniadze, gminy niezle na tym wychodza(infrastruktura, ludzie!);

  542. Z dystansu
    30 maja o godz. 13:19
    Wszyscy ślepo, unisono dążą do wojny. Z Rosją i może z Chinami. Ty także. Normalny człowiek jest bezradny. Więc nic nie pozostaje tylko cieszyć się z fascynującego widowiska. Z głupimi nie poradzisz.

  543. na ukrainie jest wojna od 30 miesiecy; czasami jest, bardzo trudny do utrzymania rozejm;

  544. byk, Bywalec 2

    Tu policja też sprawnie działa

    Tak GW zrelacjonowała głośnej interwencję policji warszawskiej sprzed kilku dni.

    W ramach wprowadzenia do akcji:

    W jednym z warszawskich mieszkań do rana przeciągnęła się impreza. W takcie jej finału jeden z biesiadników wypadł z II pietra na chodnik. Świadkowie wezwali na miejsce policję, która przystąpiła do reanimacji. W jej trakcie biesiadnik oprzytomniał, wyjął nóż i jak Zorro zaczął bronić się przed funkcjonariuszami. Ponieważ liczni gapie rejestrowali komórkami dalszy przebieg zdarzeń na podstawie filmów GW tak go odtworzyła:

    „obezwładnienie agresywnego mężczyzny – znajdującego się prawdopodobnie pod wpływem narkotyków lub alkoholu – trwało ponad 6 minut.

    Najpierw zaczęło się od mopa, którym jeden z warszawskich policjantów próbował wytrącić mężczyźnie nóż. Chwilę później ubrany w zwykłą koszulę i jeansy funkcjonariusz wycelował w niego bronią. W tym samym momencie inny mundurowy wszedł w „linię strzału” zasłaniając celującemu leżącego na ziemi mężczyznę.

    Była też próba zaatakowania go rowerem, ciągnięcia za nogę, użycia gazu łzawiącego i kolejne szarże mopem.

    Ostatecznie skutek przyniosło dopiero użycie policyjnych pałek. Po zadaniu kilkudziesięciu ciosów funkcjonariuszom udało się obezwładnić mężczyznę i wytrącić mu z ręki nóż. Wcześniej kilkukrotnie domagał się on wezwania na miejsce „prawdziwych policjantów”.”

  545. a ja jestem takim ck dezerterem;

  546. Giez
    Twoja ocena mojej pozycji politycznej jest błędna i całkowicie nieuzasadniona.
    Nie dążą ani ślepo, ani z otwartymi oczami do wojny z Rosją.
    Jestem wielkim zwolennikiem odbudowy rosyjskiego imperium na terenach byłego Związku Radzieckiego, wraz z Układem Warszawskim.
    Wpelni popieram idę dozbrojenia jądrowego Rosji.
    W pełni podzielam twój podziw dla geniusza Putina i nadzwyczajnej wyjątkowości genialnego narodu Rosyjskiego. A to, że bardziej obawiam się rosyjskiej bomby , jak CIA wynika jedynie z mojego nieszczęsnego miejsca zamieszkania i z rosyjskiej przewagi militarnej, przed którą nas już wielokrotnie przezornie ostrzegałeś .
    Mam nadzieję, że teraz lepiej zrozumiesz moją osobistą i polityczną pozycję.

  547. Bar Norte
    O to , że niedołężność interweniującej policji wywołała u delikwenta wątpliwości, co do jej autentyczności , trudno go oskarżać.
    Większa popularyzacja metod działania policji w społeczeństwie, pomogłaby tu prawdopodobnie uniknąć wielu nieporozumień.
    Policyjny atak rowerem przeszedł do kanonu działań polskiej policji prawdopodobnie dopiero po wywodach Waszczykowskiego i może być dla mniej oczytanych i rozgarniętych obywateli nowością.

  548. mayorze,
    niestety nie potrafię Panu wyjaśnić dlaczego wg. prawa wyrok wadliwy lub nieważny jest wyrokiem. Tak jest, po prostu . Tu przywołam paremię wcześniej przytoczoną przez p. Rossiego: clara non sunt interpretanda.
    Z równym skutkiem mógłby Pan żądać ode mnie wyjaśnienia dlaczego taki znak graficzny :” A ” oznacza literę A a nie np.. B lub C.
    Problem zaś w tym, że w obowiązującym systemie prawnym orzeczenia Trybunału, nawet jeśli w powszechnym odczuciu są wadliwe lub nieważne ( to uwaga abstrakcyjna, nie związana z dyskutowanym problemem ) nie podlegają – jak napisałem – weryfikacji merytorycznej lub formalnej. Choć mogą i są czasami gorąco dyskutowane to w kategoriach prawnych są ostateczne i to jest zapisane w Konstytucji. Tu pozwolę sobie przypomnieć pewien fakt z przeszłości. X lat temu Trybunał Konstytucyjny pod Prezesem Zollem orzekł, że Konstytucja chroni życie od poczęcia. Wyrok ten był w tamtym czasie w środowisku prawniczym mocno dyskutowany. Twierdzono nawet że prof. Zoll konstytucyjną ochronę życia poczętego- gdyby zachodziła taka potrzeba – wywiódłby nawet z zapisów książki telefonicznej ale nikomu nie przyszło do głowy kwestionowanie jego mocy obowiązującej.
    W praktyce konstytucyjnej w przeszłości istniała możliwość ” weryfikacji ” orzeczeń TK dot. zgodności ustaw z konstytucją TK w postaci odrzucenia przez Sejm kwalifikowaną większością głosów wyroków TK stwierdzających sprzeczność ustaw z zapisami Konstytucji. Z tego rozwiązania jednak zrezygnowano. Można dyskutować czy słusznie tak uczyniono ale jeśli niesłusznie to powstaje pytanie: kto miałby być tym weryfikatorem ? Sejm ? Byłby sędzią we własnej sprawie (swoich działań ) ; Sąd Najwyższy ? A kto weryfikowałby wyroki Sądu Najwyższego i tak dalej i tym podobnie. Tu uwaga. Wyroki Sądu Najwyższego też są ostateczne i nie podlegają „weryfikacji”.

  549. Bar Norte
    30 maja o godz. 9:11
    „Mauro, kończcie ten strajk, dawajcie dziewczynom podwyżki”!

    Tak, rozdawnictwo wam się marzy. Czy budżet na to stać? A może one z rodzin patologicznych pochodzą i podwyżki na wódkę przeznaczą?
    Nie pamiętacie tych logicznych argumentów „ludzi rozumnych”? 🙂

  550. Lex

    Wyrok jest wyrokiem, jeśli wydał go Sąd lub Trybunał. Ale dwanaście osób z Rzeplińskim na czele nie było Trybunałem, dlatego to, co wydały one 9 marca, nie było wyrokiem. Trybunał to zespół osób działających zgodnie z Konstytucją i ustawami, a nie z własnym widzimisię. Równie dobrze w tej samej sali mogło się zebrać 12 przypadkowych osób, ogłosić się Trybunałem i wydawszy wyrok utrzymywać, że ich wyrok jest… wyrokiem.

  551. mayor
    30 maja o godz. 17:56
    Lex
    Równie dobrze w tej samej sali mogło się zebrać 12 przypadkowych osób, ogłosić się Trybunałem i wydawszy wyrok utrzymywać, że ich wyrok jest… wyrokiem.

    Mój komentarz
    Brawo, mayor! Tak trzymać! Gonić te dwunastkę przez pola i lasy niech nie myślą, że są sądem i że z lepszej rasy.
    Pzdr, TJ

  552. tejot
    30 maja o godz. 18:01
    „Gonić te dwunastkę przez pola i lasy…’

    Jak chcesz, to goń. Nie zapomnij też o wytarzaniu w smole i posypaniu pierzem.

  553. tejot
    30 maja o godz. 10:03

    1) Chyba nie ze mną polemizujesz.

    2) „Konstytucja wg Ciebie czytana opisuje status sędziów zdawkowo (…) takim ujęciu Konstytucja wszystko opisuje zdawkowo, bo jest zapisana na kilkudziesięciu stronach”.

    Konstytucja nie może liczyć setek stron. Niektóre artykuły Konstytucji da się stosować bezpośrednio, jeśli sprawa jest względnie prosta – przykładem prawo łaski prezydenta. Ale np. artykułu 190 Konstytucji o TK nie da się stosować bezpośrednio, jest zbyt lakoniczny, poza tym sąsiedni art. 197 Konstytucji odsyła do ustawy o TK.

    „Art. 190 (…) mówi, ze każde orzeczenie TK musi być niezwłocznie ogłoszone. Co na to pani premier, która zawiaduje drukarnią? Ano odpowiedziała, że nie ogłosi”.

    Owszem, ale prawo jest system logicznie spójnym, więc trzeba czytać całość, a nie wybierać fragmenty jak rodzynki z ciasta. Nie ma wewnętrznej hierarchii ważności artykułów Konstytucji – te bardzo ważne, a tamte mniej ważne. Wszystkie są tak samo ważne i muszą być stosowane. Jeśli art. 190 Konstytucji mówi, że wyroki TK „podlegają niezwłocznemu ogłoszeniu w organie urzędowym”, to jednocześnie art. 197 Konstytucji wskazuje, że „Organizację Trybunału Konstytucyjnego oraz tryb postępowania przed Trybunałem określa ustawa”. A art. 137 ustawy o TK określa jaki powinien być skład zespołu orzekającego. Z kolei art. 7 Konstytucji mówi, że „organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa”. Czyli że wszystko działa dobrze, jeśli prezes Rzepliński działa w ramach i granicach prawa, wyroki TK są ostateczne (i wszyscy to uznają), a jednocześnie TK wraz ze swoim prezesem stosuje się do obowiązującej ustawy TK, nawet jeśli później przyjdzie Sejmowi w paru punktach ją zmienić.

    3) „Wybór trzech sędziów przez sejm PO-PSL był prawnie ważny”.

    Tylko pozornie, pisałem już o tym. Więc powtórzę, 8 października 2015 nie było wiadomo na kiedy prezydent zwoła pierwsze posiedzenie Sejmu, czyli kiedy konkretnie zakończy się VII kadencja Sejmu i rozpocznie następna. Każdy Sejm może wybierać sędziów TK jedynie w ramach swojej własnej kadencji. Poza tym „piątka” wybrana 8 października to nie byli sędziowie, tylko kandydaci na sędziów (logiczne, bo inaczej tego dnia mielibyśmy już łącznie z jeszcze urzędującymi 20 sędziów TK). Sędziami TK staliby się po odebraniu od nich przysięgi przez prezydenta. To PO wygenerowało całe to zamieszanie i tylko prezydent mógł je przeciąć nie przyjmując ślubowania od „piątki”. Nikt inny nie mógł tego zrobić. TK nie ma kompetencji do oceny konstytucyjności wyboru owej „piątki”, więc skarga konstytucyjna PO na własną ustawę niczego nie przecinała i nie miała większego znaczenia, poza humorystycznym dla internautów.

  554. Jeśli spojrzeć na status społeczny pilęgniarek w Polsce , to podejrzenie Rossi , że pielęgniarki pochodzą z patologicznych kręgów społecznych , nie jest całkiem nieuzasadnione .
    Podwyżka może tu rzeczywiście przyczynić się tylko do wzmożonej konsumcji alkohol i więcej pielęgniarkom zaszkodzić, jak pomóc.
    Wpis ten wynika oczywiście jedynie ze szczerej troski o polskie pielęgniarki.

  555. Równie dobrze w tej samej sali mogło się zebrać 12 przypadkowych osób, ogłosić się Trybunałem i wydawszy wyrok utrzymywać, że ich wyrok jest… wyrokiem.”

    Powyższy cytat zwalnia mnie z kontynuowania dyskusji z Panem, Panie mayorze.
    Przypomniałem sobie bowiem przestrogę z kim nie należy dyskutować i dlaczego.
    Pozwolę sobie tylko przypomnieć, że wyroki TK z dnia 3.12.2015 i 9.03.2016 orzekli/wydali zgodnie z prawem wybrani sędziowie TK, których wyboru nikt nie kwestionuje, a nie jak Pan napisał – 12 przypadkowych osób, którzy ogłosili się Trybunałem.
    Parafrazując śp. Antoniego Słonimskiego: brzydko się pan, w polemice – chwyta, Panie mayor. Brzydko i…. (reszta jest milczeniem ).

  556. Zapluty Karzel Reakcji wprowadzil temat zastepczy, zeby nie zajmowano sie dzialalnoscia
    ( a na razie jej brakiem ) na rzecz zwyklego obywatela.
    USA tez ma od dekad dyskusje na temat aborcji, zeby nie dyskutowac o powaznych tematach.
    Nasza opozycja dale sie oplatac jak w bajce Brzechwy o pajaku i muchach..
    Opozycja nie przegrala wyborow z powodu TK , tylko z powodu braku programu.

  557. Bywalec 2
    30 maja o godz. 17:06
    „Policyjny atak rowerem przeszedł do kanonu działań polskiej policji prawdopodobnie dopiero po wywodach Waszczykowskiego”.

    Cienkie, masz gratis lepsze. Damski bokser, aktor Olbrychski, zaatakował rowerem swoją ówczesną żonę – rzutem w jej kierunku, po wcześniejszym otrzymaniu policzka. Zdarzyło się to podczas kręcenia filmu, a ścisłej, wódczanej libacji po godzinach. „Jezus, rower” – który się właśnie rozpadł – krzyknął reżyser K. Kutz, bo to był jego rower.
    Pisze „Do rzeczy” z tego tygodnia.
    🙂

  558. Mauro Rossi

    Tu nie ma co żartować „tak, rozdawnictwo wam się marzy … ”

    Jak zauważam stosunek do strajku pielęgniarek w CZD dzieli środowiska polityczne w nowy sposób – wbrew dotychczasowym podziałom.

    Bloger Polityki Stefan Karczmarewicz pietnuje dziennikarza TVN za karygodną, głupią wypowiedź i tak łączy go z Prezesem Kaczyńskim:

    „Szczególnego wyczynu dokonał w tym kontekście dziennikarz TVN24 specjalizujący się w sprawach medycznych, pan Maciej Nowicki. Powiedział on bowiem na antenie coś takiego: to dobrze, ze CZD zostanie rozwiązane i przekształcone, bo zniknie problem nadmiernej siły związku zawodowego pielęgniarek. Zapisałem dzień i godzinę tej wiekopomnej wypowiedzi. Wydaje się odzwierciedlać koncepcję Prezesa w tej sprawie.”

    Dziewczyny z Partii Razem wspierające strajk pielęgniarek publikują na swych profilach twitterowych wspierające strajk komentarze blogerki Kataryny wraz z upowszechnianymi przez nią fotkami pasków pielęgniarek dowodzącymi nędzy ich zarobków.

    A na portalu pisowskim wPolityce.pl red Mazurek pisze:

    „Jednocześnie mam dla Konstantego Radziwiłła i PiS wiadomość fatalną. Otóż nie możecie dłużej udawać, że to nie wasz problem, że wy macie długi weekend. To w programie PiS jest bowiem likwidacja NFZ i finansowanie służby zdrowia bezpośrednio z budżetu. I tak, możecie wskazywać palcem Kopacz i mówić: „To jej wina”, ale zarówno z długiem CZD, jak i skandalicznymi pensjami pielęgniarek będziecie się musieli w końcu zmierzyć. Więc może pan minister zechciałby powiedzieć jaki ma pomysł dla takich miejsc jak Centrum? Co zrobi z setkami milionów ich długów
    i jak sprawi, by się nie zadłużały znowu?

    Ale to polityka, a konflikt ma też inny, ludzki wymiar. Powiedzmy sobie jasno, że wycenienie ciężkiej pracy pielęgniarki na 2000 zł netto (z dyżurami rzecz jasna) to kpina. Jak zauważyła blogerka Kataryna przynoszą one miesięcznie do domu tyle, ile politycy PO puszczali (publicznych pieniędzy!) na jednej kolacji z ośmiorniczkami. Czysta demagogia? To jedźcie do Międzylesia i wytłumaczcie to pielęgniarce samotnie wychowującej dwójkę dzieci.”

    Mauro Rossi – tak więc apeluję jeszcze raz. Nie przeciągajcie struny, kończcie ten strajk dając dziewczynom podwyżki!

    Całość Mazurka poniżej:

    http://wpolityce.pl/polityka/294709-pol-porcji-mazurka-zmieniaja-sie-rzady-zmieniaja-ministrowie-zdrowia-i-tylko-czd-pograza-sie-w-coraz-glebsza-zapasc

  559. Z dystansu
    30 maja o godz. 18:52

    Czasem nie wyczuwasz ironii, czy zawsze?

  560. Lex
    30 maja o godz. 18:58

    Chyba tejotowi i Tobie zabrakło dzisiaj ciepłej wody w kranie, że się tak pienicie, gdy zabrakło rzeczowych argumentów.

  561. tejot i Lex

    Jeśli zabrakło Wam rzeczowych argumentów, to polecam więcej lektury organu Michnika. Tam jest wszystko.

  562. Lex
    30 maja o godz. 18:58

    „Pozwolę sobie tylko przypomnieć, że wyroki TK z dnia 3.12.2015 i 9.03.2016 orzekli/wydali zgodnie z prawem wybrani sędziowie TK, których wyboru nikt nie kwestionuje”.

    O, i to jest cały Lex.
    „Wydali zgodnie z prawem”. Rzeczywiście?

    Znowelizowana ustawa o TK (z 22 grudnia 2015) mówi o składzie 13-osobowym, a Rzepliński na rozprawę 9.03.2016 zarządził skład 12-osobowy. To jest zgodnie z prawem? Naprawdę? To pytam się z jakim prawem? Jednocześnie tenże prezes Rzepliński nie dopuszcza do orzekania trzech sędziów wybranych przez Sejm VIII kadencji, zaprzysiężonych przez prezydenta, choć mają oni przydzielone pokoje w siedzibie TK i pobierają uposażenie.

    Z tego co napisałeś zgodne z prawda jest tyko to, że rzeczywiście, nikt nie kwestionuje wyboru 15 sędziów TK.

  563. Bar Norte
    30 maja o godz. 19:10

    Może wreszcie stajecie się prawdziwa opozycją?
    Ale i tak za czas jakiś przerzucicie się na gender.
    Przeciez jesteście światowi.

  564. Mauro Rossi

    „Ale i tak za czas jakiś przerzucicie się na gender.”

    A co mnie obchodzi gender ????

  565. Bar Norte
    W związku z wymianą zdań na temat berlińskich bojówkarzy na zaproszenie „Krytyki Politycznej” w roku 2011.

    „Jak ustaliło radio RMF FM, złapani anarchiści mieli stwierdzić, że są przeciwnikami obecnej władzy. Zamierzali zaatakować policję, ponieważ utożsamiają ją z rządem.
    „Mieli stwierdzić, że są przeciwnikami obecnej władzy, a na cel obrali posterunek policji, bo utożsamiają ją z rządem”
    Niezależna.pl podaje kolejną interesującą informację na temat zamachowców.
    Według naszych informacji, wśród trójki zatrzymanych przed kilkoma dniami niedoszłych zamachowców z Warszawy, są osoby, które w 2011 roku były zaangażowane w sprowadzenie niemieckich bojówkarzy do Polski oraz pomagały później w ich ukrywaniu”. (wPolityce)

    Zobaczymy, czy to się potwierdzi.

  566. Rossi 19:07
    Dziękuje za informacje. Nie wiedziałem, że rower ma tak długą i chlubną tradycję w stosowaniu przymusu bezpośredniego przez organy ścigania w Polsce.

  567. przychodzi baba do lekarza z wyścigówką …….
    Co pani je?
    Organy scigania…….

    Czyli, wszystko już było……

  568. Mauro Rossi

    „anarchiści mieli stwierdzić, że są przeciwnikami obecnej władzy”

    Co widzisz w tym bulwersujacego?

    Przecież anarchiści z natury są przeciwnikami jakiejkolwiek władzy. Na tym polega anarchizm.

    Poza tym radziłbym poczekać z ocenami na proces, rozstrzygnięcia sądowe.
    Mam nadzieję, że rozprawa będzie monitorowana przez wyspecjalizowane w nadzorze społecznym nad aparatem przymusu państwa organizacje czy personel naszego ombudsmana.

    Wtedy dopiero będzie można rozstrzygnąć o chodziło w tej sprawie.

    Masz doświadczenia polityczne więc sam wiesz, że do przecieków prasowych nie ma co przywiązywać nadmiernej wagi.

    Tym bardziej, że z innych przecieków wynika iż zatrzymani mieli prywatne porachunki z policją a jeszcze z innych, że twardo odmawiają zeznań.

  569. Rossi
    Powracając do celowości alimentacji z budżetu grup zawodowych znajdujących w trudnej sytuacji społecznej , to naprawdę nie wiem co tu jest do śmiechu. To jest trudna decyzja ,przed której podjęciem trzeba dokładnie rozważyć wszystkie jej konsekwencje i to nie tylko te dla budżetu, ale także te bezpośrednie dla pacjentów i pielęgniarek, bo kto w końcu chce być pilęgnowany przez alkoholizowanego pielęgniarki ?

  570. Panie Rossi,
    w naiwności swojej wydawało mi się, że Pan rozumie co napisane po polsku.
    Okazuje się, że moje przypuszczenie było zbyt optymistyczne.
    Zatem, aby rozwiać wątpliwości ponownie wyjaśniam: passus „… orzekli/wydali zgodnie z prawem wybrani sędziowie TK, … ” odnosił się do dokonanego w przeszłości aktu ich wyboru , którego prawnych aspektów nikt nie kwestionował i nie kwestionuje ( z wyjątkiem mayora i pisowskich „konstytucjonalistów”, którzy uważają tych sędziów za grupę przypadkowych osób, które mianowały się Trybunałem ) a nie podstaw i trybu procedowania.
    A co do podstaw i trybu postępowania…. Jakoś unikacie panowie „zderzenia się ” z problemem następującym: co warte byłoby postepowanie i wydany w jego wyniku wyrok, gdyby się okazało, że przepisy wg. których procedowano i wydano wyrok były uznane za sprzeczne z Konstytucją ? Jaki walor w sensie ważności i mocy obowiązującej miałby taki wyrok i jakie wynikałyby z tego konsekwencje dla dokonanego prze PiS wyboru ( po uprzednim zgłoszeniu ) 5 sędziów ?
    Z tego co mi wiadomo problem jest wśród konstytucjonalistów dyskusyjny i dyskutowany, choćby w aspekcie działania ex tunc lub ex nunc wyroków Trybunału a prezentowane stanowiska bywają diametralnie rozbieżne.. Konstytucyjny zapis stwierdzający, że orzeczenie o nie-konstytucjonalności ustawy może stanowić podstawę wznowienia postępowania w sprawie zdaniem tychże konstytucjonalistów problemu nie wyjaśnia do końca. Nie wyjaśnia także dotychczasowa, niespójna praktyka orzecznicza TK.
    Dlaczego Prezes Rzepliński do orzekania w dniu 9.03. br wyznaczył skład 12 osobowy ?
    Nie wiem. Przypuszczam, że kierował się tu zapisem art. 44 ust. 3 ustawy o TK w wersji z dnia 25.06.2015, który stwierdza, że pełny skład orzeczniczy ma liczyć nie mniej niż 9 sędziów. 12 -u ten warunek spełnia.

  571. Można by dojść do prostej racjonalizacji.
    Nie chcą pracować, zwolnić.
    Uzdrowić przez likwidację.
    Nie stać nas na służbę zdrowia.
    To wymysł komuny.
    W kapitalizmie każdy płaci za siebie.

    Skoro OTAKE POLSKE WALCZYLIM, to ją mamy.

    Obudzimy się, gdy ostatnia zgasi światło.
    Jak w przypadku paru innych zawodów.
    I wówczas dopiero, nasi decydenci się obudzą ze snu.
    Genialnym pomysłem w mniemaniu decydentów, była likwidacja Liceów Pielęgniarskich.
    Już widać efekty, braki będą się jedynie nasilać.

  572. W uzupełnieniu.
    O tym jak złożony jest problem skutków stwierdzenia niezgodności i ustaw z Konstytucją mówi m. innymi referat prof. Safjana, b. Prezesa TK wygłoszony na sesji naukowej bodajże w Instytucie Nauk Prawnych PAN, chyba w 2004 lub 2006 r – jeśli dobrze pamiętam. Dla zainteresowanych – referat do znalezienia na stronach TK.
    Uprzedzam: tekst trudny.

  573. wwzetka13
    30 maja o godz. 14:55 29626
    jakowalski, owszem pielęgniarki mogą się przekwalifikować, ale to tylko pogorszy i tak już złą sytuację w ochronie zdrowie.Coś mi się wydaje , że zabiera pan głos w sprawie o której nie mam pan zielonego pojęcia. Wystarczy jednak uważnie przeczytać, dlaczego pielęgniarki z CZD strajkują a nie pisał by pan bzdur , że się zachowują nie etycznie a ich postępowanie zagraża życiu małych pacjentów. One walczą o dobro pacjenta. Przecież ich głównym postulatem jest zwiększenie zatrudnienia w CZD według norm i standardów. Jeśli w Polsce na 284 tys. etatach pielęgniarskich zatrudnionych jest 191tys pielęgniarek to jak pan myśli, brakuje u nas pielęgniarek czy mamy ich nadmiar. Jeśli w Polsce na 1000 mieszkańców przypada 5,5 pielęgniarki a np w Norwegi 16. Jeśli rocznie z zawodu na emerytury odchodzi 9tys pielęgniarek a studia pielęgniarskie kończy 2 tys pielęgniarek, to już jest dramatyczny ich brak nie do odrobienia. Porażające są dane jeśli weźmiemy pod uwagę wiek pielęgniarek tych najmłodszych do 40 roku życia jest 28,6 %, od 40 do 60 roku życia to aż 71,4 % wszystkich pielęgniarek.Dlatego pana propozycja , aby te którym się nie podoba zmieniły zawód jest nie do przyjęcia. Środowisko pielęgniarskie już od wielu lat alarmuje, że niedługo pielęgniarek nie będzie, ale rządzący maja to mocno gdzieś a jak czytam pana wypowiedzi to widzę , że i społeczeństwo się tym nie przyjmuje. Moim zdaniem to właśnie pielęgniarki okazują się tymi jedynymi w Polsce którym na sercu leży dobro pacjenta.
    —————

    Trochę danych od sąsiadów.

    MOżemy na własny koszt przygotowywać kadry do wyjazdu na Zachód.
    To jest celowa polityka, czy tak wychodzi?

  574. Gdy nienawiść oszałamia i ogłupia maniaków solidarnościowych.
    http://biznes.onet.pl/gielda/wiadomosci/polska-przestanie-sprowadzac-gaz-z-rosji/f9c5jd

  575. Mauro Rossi
    30 maja o godz. 19:27
    Lex
    30 maja o godz. 18:58
    „Pozwolę sobie tylko przypomnieć, że wyroki TK z dnia 3.12.2015 i 9.03.2016 orzekli/wydali zgodnie z prawem wybrani sędziowie TK, których wyboru nikt nie kwestionuje”.
    O, i to jest cały Lex.
    „Wydali zgodnie z prawem”. Rzeczywiście?
    Znowelizowana ustawa o TK (z 22 grudnia 2015) mówi o składzie 13-osobowym, a Rzepliński na rozprawę 9.03.2016 zarządził skład 12-osobowy. To jest zgodnie z prawem? Naprawdę? To pytam się z jakim prawem? Jednocześnie tenże prezes Rzepliński nie dopuszcza do orzekania trzech sędziów wybranych przez Sejm VIII kadencji, zaprzysiężonych przez prezydenta, choć mają oni przydzielone pokoje w siedzibie TK i pobierają uposażenie.

    Mój komentarz
    Rossi, palenie głupa o 12-osobowym składzie orzekającym TK jako niezgodnym z prawem, to Twoja specjalność.
    Jak widać z Twojej korespondencji zamieszczanej na EP (nie można nazwać tego dyskusją), gdy zabierasz głos na blogu o TK, to nie musisz się wysilać zbytnio, wystarczy, że będziesz powtarzał :
    – nie, tak nie było,
    – nie, orzeczenie TK jest nieważne,
    – nie, wyroku nie było, to tylko fakt prasowy,
    – nie, TK łamie prawo,
    – nie, Rzepliński pogrywa,
    – nie, Trybunał nie zebrał się zgodnie z prawem,
    – nie Trybunał nie przestrzega ustawy
    – nie, prezydent nie łamie konstytucji
    – nie, premier nie łamie konstytucji

    Rossi, PiSowska szeroka nowelizacja ustawy o TK, jak wszystko, co PiS przedsięwziął dotychczas pod dowództwem Prezesa, była zrobiona na łapu capu, pod bieżące potrzeby, o zgodność z Konstytucją przy jej pisaniu PiSowcy się nie martwili, interesowało ich tylko jedno – podporządkowanie w taki czy inny sposób (chwytem, trikiem, czy obejściem) Trybunału Konstytucyjnego rządzącej partii pod pozorem naprawy Trybunału.
    Tłumaczenie o naprawie Trybunały jest tyleż kłamliwe, co powszednie i prymitywne, mające zjednać do uwierzenia w nie ignorantów i wszelkiego rodzaju pleciugi, fanatyków i fantastów.

    Nowelizacja ta nie jest zgodna z konstytucją w całości. Tak orzekł Trybunał w składzie 12 sędziów przy zdaniu odrębnym dwóch sędziów.
    Sztuczka Prezesa się nie udała. Trefna ustawa nie chce działać.
    Ustawa, która zawiera następujące sprzężenie zwrotne – wg PiSu Trybunał nie może oceniać konstytucyjności ustawy, bo ustawa zawiera sformułowania, które nie pozwalają mu orzec o ustawie. Jeśli Trybunał mimo to się zajmie konstytucyjnością ustawy, to wg PiSowców złamie prawo zapisane w tej ustawie i według ich teorii orzeczenie TK będzie nieważne (non est). Ustawa tak czy inaczej blokuje Trybunał.

    Jeśli założymy, ze te znowelizowane przepisy są obowiązujące, to Trybunał nie jest w stanie orzec zgodności nowelizacji z Konstytucją, bo według nich Trybunał musi rozpatrywać sprawy w kolejności, czyli najpierw musi rozpatrzyć 199 innych spraw zanim weźmie się za ustawę.

    Jeśli jednak Trybunał oceni tę nowelizację i orzeknie o jej niezgodności z Konstytucją, to wg PiSowców orzeczenie nie będzie ważne, a Trybunał może nagwizdać pani premier Szydło, jej żadna siła nie zmusi do drukowania orzeczenia podjętego niezgodnie ze znowlizowaną ustawą o TK.
    Kółko (pętla) sprzężenia zwrotnego się zamyka.

    Na tym polega chytrość sztuczki Prezesa. Znowelizowana ustawa, jeśli jest ważna, to blokuje Trybunał, jeśli jest nieważna, to również blokuje Trybunał.

    W każdym przypadku blokada działa, a Prezes trzyma w ręku zawleczkę od blokady powtarzając przy tym – nic się nie stało, no, o co chodzi, Trybunał może pracować, a jeśli nie pracuje, to widocznie sam nie chce, zablokował się sam.
    Prezes, to magik. Jedyne dobre (naprawcze i dobrozmianowe) wyjście z tej sytuacji w mniemaniu Prezesa, to wyjście 10 sędziów z Trybunału z podniesionymi rękoma.
    Pzdr, TJ

  576. Lex
    30 maja o godz. 20:37

    „…prawnych aspektów [aktu wyboru sędziów] nikt nie kwestionował i nie kwestionuje ( z wyjątkiem mayora i pisowskich „konstytucjonalistów”, którzy uważają tych sędziów za grupę przypadkowych osób, które mianowały się Trybunałem )”

    Po pierwsze wybór sędziów, o którym mowa, został jak najbardziej zakwestionowany (przez Sejm nowej kadencji). Po drugie mayor nie uważa sędziów zaprzysiężonych przez prezydentów Komorowskiego i Dudę za grupę przypadkowych osób. Mayor stwierdza tylko, że posiedzenie 9 marca nie było posiedzeniem Trybunału – co najwyżej posiedzeniem kilkunastu sędziów związanych miejscem pracy – bo Trybunał to zespół sędziów orzekających zgodnie z Konstytucją i ustawami, a nie z własnym widzimisię. Dlatego wyrok, jaki wtedy wydano nie był wyrokiem. Taki wyrok równie dobrze mogła wydać grupa przypadkowych osób, która uroiła sobie, że jest Trybunałem.

    Stąd słowa premier Szydło: „Będzie orzeczenie, będzie druk. Nie ma orzeczenia, nie ma druku.”

    Czyli:

    Wyroki TK będą traktowane jako zaistniałe i w związku z tym drukowane, jak tylko TK zacznie obradować w pełnym, co najmniej 13-osobowym składzie, utworzonym z sędziów zaprzysiężonych przez któregoś z prezydentów.

    A zatem do dzieła!

  577. Pozostało mieć nadzieję, że władze wojskowe okręgu kaliningradzkiego będą wyrozumiałe, gdy (odpukać) dojdzie do tego, iż podczas zbliżających się manewrów, największych w historii, z przyczyn niezależnych od samolotu, awaryjne lądowanie będzie musiał nastąpić na najbliższym lotnisku a to będzie Kaliningrad. A w ćwiczeniach bierze udział około 100 natowskich samolotów.
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/mysliwce-mig-29-awaryjnie-ladowaly-w-gdansku/xp3k8g

  578. Generalnie jak się czyta te wiadomości to człowieka strach ogarnia. Bo np. informacje zawarte w jednym z artykułów, gdy się je odfiltruje od nieistotnej treści – zresztą artykułu-wywiadu pułkownika amerykańskiego, dowódcy spadochroniarzy są następujące:
    1. będą ćwiczyć reakcję na agresję
    2. zrzucą 600 spadochroniarzy i 10 pojazdów mieszczących po 6 żołnierzy
    3. dzięki tym pojazdom planowana operacja będzie się odbywać zamiast 6 km./h prędkością 85 km/h

    Pytania nasuwające się po przeczytaniu powyższych informacji
    1. w jakim kierunku ta operacja się będzie odbywać bo chyba nie zamierzają kontruderzenie na npl. wykonać na 10 quadach z 60 żołnierzami?
    2. jaką prędkością zamierzają Amerykanie ewakuować się w razie agresji i jakimi stratami się liczą?

  579. Unia Europejska może ma gębę pełna frazesow o demokracji ale jak to wygląda w praktyce pokazuje przypadek Grecji gdzie decyzje za demokratycznie wybraną władze podejmowali przez nikogo nie wybierani urzednicy i lobby finansowe.

    Nie dajmy się oszukać fałszywie kreowanym alternatywom.

  580. Polska w rozkładzie, Polska w ruinie, Polska w katastrofie. Analiza ekspertów. http://independenttrader.pl/fatalna-kondycja-rynkow-wschodzacych-zwiastunem-polskich-problemow-czesc-2.html

  581. Mayor wiernie odtwarza nagranie dotyczące TK zatwierdzone przez prezesa jako obowiązujące do rozpowszechniania i od czasu do czasu dodaje z Rossim, – ja mam argumenty, tyle razy je powtarzam, a wy mnie nie czytacie, nie wiem o czym dyskutujecie, nie wiem o co wam chodzi, argumenty wam się skończyły. Oj wy peowcy, kręcicie i napadacie bezsilnie na PiS, bo oderwano was od władzy.
    Orzeczenie Trybunału nie jest orzeczeniem, bo jest non est (magia PiSowskich terminów), premier Szydło nie wydrukuje orzeczenia, bo nie jest to orzeczenie TK, ale jakieś grupy ludzi (mógłby to być jeden człowiek, to i tak PO będzie się upierało, ze jest to orzeczenie) na towarzyskim spotkaniu, kwit z pralni, itd.
    Amunicji nie ma, więc mayor strzela kulkami z papieru i dziwi się, że trup gęsto nie pada.
    Pzdr, TJ

  582. W sprawie prawniczego madrzenia się Lexa…

    Według jakich zasadach odbyło się pierwsze spotkanie Trybunału „zgodnie z prawem wybranych sedziow” ?
    Według widzimisię jego prezesa czy aktualnej wowczas ( jeszcze nieocenione przez TK z powodów oczywistych) ustawy?

  583. Fragment wywiadu doktora habilitowanego Marka Greli z onet.pl:

    „Plan wicepremiera Morawieckiego jest planem życzeń. Za pewnik przyjmuje sprawy, które wymagają albo pieniędzy, albo zupełnie innego klimatu kulturowego. Na przykład innowacyjność. Najbardziej innowacyjne są społeczeństwa, w których ludzie potrafią współpracować, realizować wspólne projekty, gdzie panuje atmosfera tolerancji i szacunku dla różnorodności. Nie przypadkiem w czołówce są kraje skandynawskie. PiS dokonało głębokiego podziału w polskim społeczeństwie. Stało się tak nie ze względu na wygranie przez tę formację wyborów, ale dlatego, że na czele rządzącej partii stoi człowiek, który wobec adwersarzy używa określeń, jakie żadnemu mężowi stanu nie powinny przejść przez gardło: jesteście ludźmi drugiej kategorii, gorszego sortu, złodziejami, komunistami, zdrajcami…” Jak może być innowacyjne społeczeństwo, które chce się zamknąć? Poziom ksenofobii jest dziś w Polsce niebywały. Niemal co dzień czytam, że zaatakowano a to Pakistańczyka, a to Araba. Słyszę, że dwie studentki z Azerbejdżanu tłum wyprosił z tramwaju. Bo noszą chustkę na głowie. Czy jesteśmy normalnym krajem? A ile jest hejtu w internecie – przeciw muzułmanom, Rosjanom, Niemcom, Ukraińcom czy – zaledwie nieco skrywanego – antysemickiego!

    Pytanie
    „Jaki scenariusz czeka nas po rezolucji europarlamentu? Zwłaszcza jeśli Jarosław Kaczyński odrzuci apele Zachodu? Co zrobi Europa? Wprowadzi sankcje?

    Odpowiedź Greli
    „Nie, nie wprowadzi sankcji, bo jakie one mogą być? Trzeba na to patrzeć inaczej. Bez sankcji konsekwencje też mogą być bolesne. Stosowana będzie zasada: jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie. Unia Europejska opiera się na kulturze kompromisu. Bo interesy mają wszyscy, 28 państw. Kiedy więc słyszę, że będziemy twardo prezentować swoje stanowisko, w duchu czuję się rozbawiony, nawet gdy mówi to poważny polityk. Spędziłem 11 lat czynnej pracy zawodowej w Brukseli, jako przedstawiciel przy UE, potem w Radzie Unii Europejskiej, i wiem, że to wszystko opiera się na zaufaniu. Są kraje, które latami milczą, nie stwarzają partnerom problemów. Ale gdy już się odezwą, gdy powiedzą, że na czymś im zależy, inni robią wszystko, żeby być wobec nich otwartym. Bo każdy rozumie, że to ważna sprawa, wyjątkowa, że trzeba iść na rękę.”

    Mój komentarz
    Plan Morawieckiego, to zespół postulatów, a nie plan działania. Ten rzekomy plan nie formułuje działań wykonawczych, krótko mówiąc – skąd pieniądze na które cele i kiedy (jak na razie jedyne wskazane źródło pieniędzy, to dotacje unijne)? Zbiór życzeń każdy może sformułować w dowolnej formie. Morawiecki jako ekonomista powinien był przewidzieć wykonalność planu w postaci zapewnienia finansowania, a nie opowiadać w kółko i na okrągło, że będzie popierał polski przemysł, polskie podmioty, itd. Plan bez konkretnego finansowania jest pogodną, optymistyczną opowieścią, jak dobrze nam będzie, gdy spełnią się nasze życzenia.

    Grela rozważa między innymi problem innowacyjności, który jest w planie Morawieckiego międlony bezkształtnie.
    Grela opisując odbiór po polityki PiSu na Zachodzie kładzie duży nacisk na czynniki kulturowe oraz przypomina, ze za wejściem Polski do Unii nie byli wszyscy w Unii przekonani, było dużo głosów o tym, że Wschód Europy, to inna kultura, ze jeszcze nie pora, ze mogą stwarzać kłopoty, itd. Dziś te opinie ożywił PiS poprzez swoje wariackie, agresywne, nieudolne działania niszczące państwo prawa.

    Prezesie, przeczytaj wywiad i spójrz w lustro po tym. Może czegoś się dowiesz o Polsce i świecie, a także o sobie.
    Pzdr, TJ

  584. Niemcy o polskim „symetryźmie” – tym razem w kontekscie amoku militarystycznego.

    W DW szerokie omówienie tekstu z „Frankfurter Allgemeine Zeitung” pt: „Polska, kraj w gorączce militarnej”

    Fragmenty:

    „Nawet, jeżeli przepaść istniejąca między rządzącą partią PiS a jej kontrahentami z PO wydaje się nie do przezwyciężenia, jeżeli chodzi o militarny patriotyzm obydwie są zaskakująco zgodne. Najnowszym tego przykładem jest nowelizacja ustawy, która „mimo swojego potencjalnie ogromnego znaczenia dla polityki bezpieczeństwa, w Niemczech została ledwo dostrzeżona” – pisze w swoim wtorkowym wydaniu (31.05.2016) Frankfurter Allgemeine Zeitung (FAZ).

    Chodzi o zmianę ustawy o zasadach pobytu i przemieszczania się wojsk obcych na terytorium RP podpisaną 19 maja przez prezydenta Andrzeja Dudę. „W obliczu konfliktu rosyjsko-ukraińskiego Polska czuje się dziś zagrożona przez Rosję i domaga się wzmocnionej, możliwie stałej obecności w kraju wojsk NATO i USA – będzie o to chodziło także na szczycie NATO odbywającym się 8 i 9 lipca w stolicy Polski. Nowelizację tej ustawy, zainicjowanej pierwotnie przez Platformę Obywatelską, niemal jednomyślnie zaakceptowały obydwie duże polskie partie” – konstatuje FAZ.

    Wielka inscenizacja

    Polski rząd święci ten szczyt jak „bez mała wydarzenie stulecia, które trzeba odpowiednio zainscenizować” – czytamy dalej. Elementem tej wielkiej inscenizacji będzie planowana masowa impreza na Stadionie Narodowym, ale też „z narodowo-edukacyjnego punktu widzenia panuje generalna mobilizacja”. FAZ pisze o prowadzonych w szkołach lekcjach na temat Paktu Północnoatlantyckiego i okolicznościowych – dotyczących nadchodzącego szczytu. NATO nie od dzisiaj jest tematem zajęć szkolnych w Polsce, ale obecna kampania, jak zauważa FAZ: „przybrała nowe wymiary i przypomina kampan