Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

19.06.2016
niedziela

Ratujcie nasze dusze!

19 czerwca 2016, niedziela,

Brytyjczycy być może (oby nie!) wystąpią z Unii Europejskiej, ale język angielski pozostanie z nami. Wolałbym, żeby było odwrotnie, to znaczy, żeby Anglicy pozostali w Unii, ale ich – przepiękny skądinąd – język przestał zaśmiecać polszczyznę.

Można powiedzieć bez przesady, że trwa atak angielszczyzny na polszczyznę, język naszych ojców i dziadów znajduje się w odwrocie. Na pewno jest to wynik spisku zachodnich elit przeciwko językowi Kochanowskiego i Myśliwskiego. Tak wrażliwy na punkcie suwerenności rząd i Sejm, zamiast podejmować deklaracje niepodległości i głosić, iż jesteśmy państwem suwerennym (jak gdyby ktoś w to wątpił), powinny zająć się obroną języka polskiego (warto uczyć się od Francji).

Oto kilka przykładów z ostatnich 48 godzin. Rzecznik prasowy PSL Piotr Stefaniak mówi w telewizji, że coś będzie „breaking newsem”. Sprawozdawca sportowy Polsatu mówił wczoraj na antenie, iż piłkarz ma „supertiming w wyjściu na głowę”! Dzisiaj rano w reklamie radiowej sieć Lidl chwaliła się, że posiada „szeroki wybór koszul każualowych”. No i wreszcie cios w samo moje serce, bo chodzi o najnowszą POLITYKĘ. Joanna Nowakowska, analityczka rynku mediów z firmy MEC, opowiada, że co czwarty internauta jest „heavy userem” dłuższych treści wideo.

Na takie dictum człowiek staje się „unhappy userem” mediów. Oglądając, słuchając i czytając to wszystko (pomijam rozmaitych „accountów” i „salesmenów”, „power pointy” etc.), mam ochotę zaapelować: mniej pomników, uroczystości, przemówień i filmów o suwerenności, a więcej języka polskiego, nie tylko w szkołach, ale i w miejscach pracy, w języku polityków, no i przede wszystkim w mediach. W agencjach reklamowych i w mediach powinny obowiązywać normy poprawnej polszczyzny, warto wydać odpowiednie słowniczki. Mówmy po polsku i śmiejmy się z tych, którzy gwałcą suwerenność naszego języka, wyśmiewajmy anglopolski bełkot. Pamiętajcie, że Polacy nie gęsi…

A teraz sprawy bieżące. Decyzja Polski o wysłaniu 4 myśliwców w rejon walki z państwem islamskim, na misję szkoleniowo-rozpoznawczą (210 osób) – jest na pewno wymuszona jako część negocjacji dotyczących bezpieczeństwa wschodniej flanki NATO, czyli naszego. Rozumowanie jest proste: im większej obecności NATO pragniemy u siebie, tym bardziej musimy uczestniczyć we wzmocnieniu „południowej flanki” Sojuszu. Nie ma nic takiego jak darmowy lunch.

Dlaczego ta decyzja została ogłoszona właśnie teraz, na kilka tygodni przed szczytem NATO? Właśnie dlatego, że dużo oczekujemy (i mamy obiecane/wynegocjowane) – dużo weń inwestujemy. Oczywiście, cały czas musimy mieć w pamięci kolosalną wpadkę, jaką było wysłanie naszych wojsk do Iraku, co było skutkiem gigantycznego oszustwa duetu Powell–Bush, który wmawiał (i wmówił) nam, że Husajn czynnie wspiera terroryzm i dysponuje bronią masowej zagłady. Zapewne to miał na myśli Andrzej Duda, gdy w kampanii wyborczej zapewniał, że polscy żołnierze nie będą wysyłani na misje zagraniczne. Dzisiaj widzimy, jak „niezłomny” prezydent Duda ugiął się pod naciskiem, ale czy miał lepsze wyjście, jeśli stawką jest wzmocnienie wschodniej flanki NATO?

Bohaterem sezonu politycznego jest minister obrony Antoni Macierewicz. Jego decyzja, że we wszystkich uroczystościach z udziałem asysty honorowej Wojska Polskiego muszą być odczytane imiona i nazwiska ofiar katastrofy smoleńskiej, jest nie do obrony. Co ma wspólnego katastrofa lotnicza w Smoleńsku z wydarzeniami czerwcowymi (1956) w Poznaniu? Decyzja Ministerstwa Obrony jest afrontem wobec ofiar Czerwca oraz ich rodzin, oni mają prawo być jedynymi bohaterami tych uroczystości, nie wolno traktować ich hurtowo, to ma być ich dzień. Kropka.

Ponadto wciskanie do wszelkich ważnych uroczystości z asystą Wojska Polskiego ofiar katastrofy lotniczej spowoduje inflację Smoleńska, reakcję odwrotną od zamierzonej. Ratujcie nasze dusze!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 305

Dodaj komentarz »
  1. ‚Nie ma nic takiego jak darmowy lunch. ”
    Pierwotnym moim celem czytania i pisania na „enpassie” bylo ” ratowanie wlasnej duszy ” .. jezykowej ale z czasem , gdy zostala jako tako „podratowana „(bm ?) coraz blizej mi do stwierdzenia , ze nie ma NICZEGO takiego jak darmowe ni to sniadanie ni to obiad .
    Podobno pod Smolenskiem dusze mozna diablu zaprzedac ale chyba nie za darmowy „lunch” nawet gdyby to byly osmiorniczki ( what the hell!) popijane odpowiednio
    (czyms odpowiednim ale tam pewnie jest to co innego niz gdzie indziej )
    w jakiejs smolenskiej podobno restauracji , bo czy diabel moze znac angielski ? Czort znajet ..

  2. Polska ma długą historię powstań narodowych.
    Równie długą, ich pacyfikacji, zarówno w interesie naszych, jak i cudzych mocodawców.
    Ta wyprawa wpisuje się w tradycję.
    W ramach walki o wolność, będziemy zniewalać innych.

    Każda bomba, rakieta, zabierająca życie członkom społęczności plemiennych- a takie są głównie arabskie czy afrykańskie, spowoduje obowiązek zemsty, stworzy nowych mścicieli, bo tego wymaga ich honor.
    Efekt jest przewidywalny….

  3. Zawsze z zainteresowaniem i aprobatą czytam Daniela Passenta , dodam kilka zadań .
    Co do obrony języka (DP daje Francję jako przykład ) , wystarczy przejechać granice i być w Pradze . Oni od lat skutecznie bronią własnymi nazwami wszystko co turysta oczami zobaczy > Polacy małpują od lat, a CZESI nie .
    Wysyłanie polskich żołnierzy w interesach sojuszników . to specjalność Nadwiślańskich .Być może taki jest polski interes ,tym razem uzasadniony .
    Dla porządku dodam że Hiszpanie swój sprzęt na ” Anakondę ” przetransportowali do portu w Szczecinie cywilnymi statkami a Amerykanie wylądowali na lotnisku w Goleniowie cywilnym czarterem ( nie dotyczy spadochroniarzy !) Widocznie tak zaplanowali by było taniej ? Gotowośc bojowa ?!
    Brexit to temat tygodnia, ale już jutro propaganda Pisowska zadudni z powodu wizyty Xi Jimpinga . Szczerski donosi ; To Kluczowy Strategiczny partner a sinolog X ocenia że Polska może być ( powinna ?! ) Centrum opozycji vs Rosji w tym regionie Europy .
    Tym ułomnym ludkom podpowiadam ,puki co miedź ,mleko i bursztyn eksportujemy, a maja dojść jabłka i ….
    CHINCZYK przylatuje do Serbii ,Polski i Uzbekistanu gdzie obradować będzie ważne gremium a potem poleci do Pekinu ,gdzie spodziewany jest wkrótce W.Putin ….

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. „Na takie dictum” – lacina lepsza? 🙂

  6. „Wyszło szydło z worka” – PO-PiS wasale nowego okupanta Polski jakim jest ponadnarodowe banksterstwo, służą zbrodni uczestnicząc w destabilizowaniu krajów Afryki północnej i Azji mniejszej. Nikt nie pytał narodu o zgodę na uczestnictwo w tej awanturze. Prezydent Duda będzie w przyszłości nazywanym żołnierzem najemnym przez społeczność tych państw gdzie żołnierz polski będzie interweniował w interesie globalnych awanturników. Czy o to walczyła Solidarność?

  7. Ratujcie nasze dusze! Przyzna Pan jednak, ze SOS bardziej dobitnie i dramatycznie brzmi.

  8. Szatansko – kuszacy spójny i rzeczowy ciąg przyczynowo- skutkowy.
    „Polska ma długą historię powstań narodowych.Równie długą, ich pacyfikacji,(….)
    Ta wyprawa wpisuje się w tradycję.(… )będziemy zniewalać innych.

    What the hell !? Ratujcie nasze dusze!

  9. Zachód pisze że „Rosja zbombardowała” oddziały gotujące się do walki z dajesz. Oberwały „elitarne oddziały USA i WIelkiej Brytanii”

    http://www.telegraph.co.uk/news/2016/06/17/russian-warplanes-bomb-elite-british-backed-syrian-rebels/
    ============

    Może chodzi o taką sytuację?
    Podstawienie pod bomby naszego pododdziału dałoby Macierewiczowi pretekst do wypowiedzenia wojny?

  10. https://adnovumteam.wordpress.com/2016/06/18/syria-263-dzien-sprzatania-swiata/

    Dla zainteresowanych, co się RZECZYWIŚCIE dzieje w Syrii.
    Zbiór linków z różnych źródeł.
    Pakujemy się w piekło.

  11. Amerykańscy dyplomaci złożyli wyrażoną w ostrym tonie notę protestacyjną w związku z polityką prezydenta Obamy w Syrii. Domagają się zintensyfikowania operacji lotniczych, które powinny zmusić prezydenta Baszara el-Asada do podjęcia rokowań pokojowych. Uważają, że USA mają niekwestionowany moralny obowiązek do podjęcia takich działań.
    Pod notą podpisało się ponad 50 przedstawicieli. Ostrzegają, że utrzymanie obecnego stanu w Syrii doprowadzi do znacznych, jeśli nie tragicznych w skutkach zagrożeń na polu humanitarnym, dyplomatycznym, a także wzrośnie ryzyko związane z terroryzmem.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/amerykanscy-dyplomaci-sprzeciwiaja-sie-polityce-baracka-obamy/1nnhpx
    ==============

    Im wolno więcej?
    Napadać na jakiś kraj, nawet bez pretekstu?

  12. „Białe Hełmy”, wspierane przez stworzoną przez Wall Street organizację pozarządową „Syryjska Kampania” (Bartlett 2015) i często niesłusznie nazywane „Syryjską Obroną Cywilną”, są najnowszą grupą frontową, stworzoną po to, by trwającej obecnie okrutnej wojnie Waszyngtonu, której celem jest kolejna „zmiana reżimu” na Bliskim Wschodzie, nadać „humanitarny” rys.

    Inna Syryjka, Hind, mówi:

    „dla nas [Białe Hełmy] są zwyczajną bandą uzbrojonych fanatyków, pomagających innym działającym grupom terrorystycznym po to, by uzasadnić tę brudną wojnę w naszym kraju”.
    https://pracownia4.wordpress.com/2016/06/16/falszywi-bohaterzy-grupa-syryjskich-kobiet-potepia-biale-helmy-w-syrii-finansowane-przez-usaid/#more-9727
    ========

  13. olborski
    19 czerwca o godz. 14:31

    Gratuluję nieznajomosci polskiej historii, czczególnie tej militarnej.

  14. „język naszych ojców i dziadów znajduje się w odwrocie.”
    Juz wg Zygmunta Glogera ..
    „Rebusy. Rozne encyklopedie zagraniczne podaja , ze najdawniejsze rebusy ukladane byly w jezyku lacinskim , co zreszta sama nazwa potwierdza , a kolebka ich mialy byc w XVII w. Wlochy , skad rebus przyszedl wowczas do Francyi i Niemiec. Gdyby tak bylo w rzeczywistosci , to w takim razie pierwszymi wynalazcami byliby Polacy , piszacy to bowiem posiada rebusy polskie z XVI . Godzi sie jednak mniemac , ze nasi autorowie rebusow tamtoczesnych nasladowali juz w tym kunszcie codzoziemcow ”
    (…)
    „Zapomnisz i tu w gędzbie , co się przedtym dzialo,
    Nie narzekaj na to , juz z wiatrem ulecialo .
    Raczej zjedz kuropatwe albo karpia dzwono
    A pij to wino czyscie(do czysta ), coc’ go postawiono . „

  15. wiesiek59
    19 czerwca o godz. 14:49
    Jeszcze gorzej jest u mnie z rosyjska i innymi. Wszystkie moje szkoly co dotad mnie dziwi , byly na górkach .

  16. wiesiek59
    19 czerwca o godz. 14:49
    olborski
    19 czerwca o godz. 14:31
    Gratuluję nieznajomosci polskiej historii, czczególnie tej militarnej.

    Mój komentarz
    Olborski został kolejnym mianowanym głupkiem przez Wieśka.
    „Ciąg przyczynowo-skutkowy” – skąd ja to znam? Ach, z wykładów w szkole wojskowej.
    Pzdr, TJ
    Pzdr, TJ

  17. Ostatnie polityczne dni z silnymi akcentami lewackimi.

    Wczoraj obchody 111 rocznicy Rewolucji 1905 w mieście Łodzi – oczywiście pominięte w mediach tzw „głównego obiegu”.
    No ale z relacji w necie wynika, że były ciekawe i cieszyły się dużym zainteresowaniem mieszkańców, których wspomnienia o robotniczym powstaniu łodzkim, jak wynika z dyskusji netowych, inspirowały do przemyśleń o współczesności.
    Jak piszą uczestnicy obchodów nawet „łysych” z prawicy narodowej, którzy licznie przybyli dawać odpór lewactwu hasła rewolucji 1905 i czerwone sztandary odstręczyły od prowokowania bijatyk.

    Dziś natomiast obchody 40 rocznicy wystąpień robotniczych w Radomiu i Ursusie. Te oczywiście z pompą państwową i transmitowane.
    Ku memu zdumieniu prezydent Duda zrezygnował z dętej antykomunistycznej propagandy w stylu „bum, bum, bum …” i zaakcentował, że tłem robotniczego buntu były sprawy socjalne. A ściślej mówiąc nędzne warunki pracy i płacy co w kontekście drastycznej podwyżki cen do tego stopnia naruszyło poczucie godnosci robotników, że aż zdecydowali się na uliczne starcia.

    Dziś też tajemnicza wizyta Sekretarza Generalnego Komunistycznej Partii Chin, prezydenta Xi Jinping’a.

    Tak o tej wizycie pisze Katarzyna Sarek, sinolog i członkini redakcji Kultury Liberalnej:

    „Na kilka dni przed wizytą na te wszystkie pytania ciężko udzielić odpowiedzi, ponieważ szczegóły wizyty i jej program otoczone są zaskakującą tajemnicą. Plotki o przylocie przewodniczącego Xi krążyły wśród ludzi związanych z Chinami od dość dawna, lecz pierwsza oficjalna informacja o dacie wizyty pojawiła się dopiero 13 czerwca, a akredytacje dla prasy przyjmowano tylko przez jeden dzień. Oficjalnie ogłoszonego programu wizyty wciąż nie ma (stan na czwartek, 16 czerwca).

    A przypomnijmy, że wizyta rozpoczyna się w niedzielę rano… Wolę wierzyć, że to celowa decyzja, a nie przejaw beztroski MSZ. Nieoficjalnie wiele osób twierdzi, że przyczyna zamieszania jest niezwykle prozaiczna – polska strona nie nagłaśnia wydarzenia i nie upublicznia programu, ponieważ chce uniknąć protestów podobnych do tych, które wydarzyły się przy niedawnej wizycie Xi w Czechach. Strona czeska przyjęła Xi z niezwykłą pompą, miasto ozdobiły setki czerwonych flag, wystrzeliły armaty – było pięknie, dostojnie i czołobitnie. Całościowy obraz zakłóciły jednak protesty zwolenników wolnego Tybetu, przeciwników Chin i obrońców zwierząt. I choć witająca swego prezydenta diaspora energicznie zajęła się (ręcznie lub za pomocą drzewców flag) nielicznymi manifestantami, to jednak u chińskich dyplomatów pozostał pewien ślad niezadowolenia. Jak rzadko, nasi urzędnicy postanowili wyciągnąć wnioski z cudzych błędów i prewencyjnie utajnili, co się dało i na jak długo się da.”

    Całość ciekawego tekstu Katarzyny Sarek poniżej:

    http://kulturaliberalna.pl/2016/06/16/xi-jinping-wizyta-polska/

  18. Język polski nieustannie przyswaja sobie obce słowa, nic nie tracąc ze swojej polskości. Dowodem na to jest chociażby lista słów użytych w dzisiejszym felietonie Gospodarza blogu. Słowa te zostały przyszyte do mowy polskiej, ale szwów już zupełnie nie widać. Specjalnie przytaczam te słowa w formie, w jakiej zostały użyte, by nie było wątpliwości, jak skutecznie zostały one przyswojone:

    atak, elit, suwerenności, deklaracje, prasowy, sportowy, telewizji, antenie, reklamie, radiowej, POLITYKĘ, analityczka, mediów, firmy, internauta, wideo, zaapelować, filmów, normy, decyzja, rejon, misję, negocjacji, flanki, lunch, inwestujemy, kolosalną, gigantycznego, duetu, terroryzm, kampanii, misje, sezonu, minister, asysty, katastrofy, afrontem, hurtowo, inflację, reakcję

    Tak że nie ma co załamywać rąk. Mowa nasza jest pojemna, słów ci u niej dostatek, ale i nowe przyjmie jako świadectwo otwarcia na świat.

  19. To w Syri dalej wojują , a Putin już ogłosił zwycięstwo ?

  20. „Inflacja Smoleńska”? Chyba chodzi o katastrofy deprecjację

    Inflacja, czyli nadmuchanie, nadęcie, sztuczne rozdmuchanie, od ang. to inflate=nadmuchać, wyśrubować, nadąć się, wzdąć … . Słowo wzięte z języka ekonomii: gdy jest inflacja cen, to mamy deprecjację pieniądza. Dokładnie to co MON Macierewicza robi, nadyma pamięć o Smoleńsku, to zapewne doprowadzi do jej deprecjacji.

    Drugie stwierdzenie red. Passenta mi nie pasuje, ale to już kwestia opinii. Język angielski jest … skądinąd PRZEPIĘKNY??? Przepiękną można nazwać włoszczyznę, francuszczyznę – jak Putina właśnie oglądam w rozmowie z Fareedem Zakarią – rusczyzna może być cudowana, jaka jakby to powiedzieć … persuasive, przekonująca w każdyn calu, szczególnie gdy mowa o „rosyjskiej walce z dopingiem” (borba z dopingom). Język angielski jest raczej brzydki, ale precyzyjny, skladny, i co najważniejsze bogaty, bo „zaśmiecony” przez ponad 100 innych języków. Podobno żaden inny język nie ma takiego bogactwa słownika, daleko im do angielskiego.

  21. olborski
    19 czerwca o godz. 15:31

    Skoro miałeś takiego miernego historyka jako nauczyciela, do rzucę ci parę wątków.
    -Lisowczycy i ich wyczyny
    -Legia Naddunajska
    -Legia Nadwislańska
    Gdzie tłumiły powstania?

    GROM na Haiti- po co?
    Afganistan, Irak, Mali, RŚA- co tam robią nasi chłopcy?

    Można ludzi walczących we własnym kraju, nazwać terrorystami, rebeliantami, albo partyzantami.
    Polskie kontyngenty wojskowe, ostatnio służą do takich celów.
    Ta niecała setka zabitych, o której wiadomo oficjalnie, to niewiele niby.
    Ale sprawy za które zginęli, jakieś takie szemrane…..

  22. Co do smoleńszczyzny , to Antek chyba chce być koniecznie następnym , który się na niej przeleci .
    Taki już los prawdziwych patryjotów.

  23. Jeśli chodzi o obronę języka polskiego…..
    Coś mi pamięć podpowiada, że lata temu ( ale już po 1989 r ) Sejm uchwalił ustawę mającą na celu ochronę rodzimego języka przed anglicyzmami i amerykanizmami. Szczegółów nie pamiętam ale właśnie o to (ochronę języka ) w tej ustawie chodziło.
    Skutek znany czyli – żaden.
    Jeśli chodzi o sprawy „smoleńskie”….
    Włączanie tego tragicznego wydarzenia i jego ofiar we wszystkie możliwe i nie konteksty działalności publiczno-państwowej spowoduje, że na samo wspomnienie nazwy tego starego i historycznego rosyjskiego miasta (które ongiś i polskim bywało ) spora część polskiego społeczeństwa dostawała będzie alergicznej wysypki.
    Ze szkodą dla słusznej i celowej pamięci o tej tragedii.

  24. Byc wieskowym glupkiem zawsze lepiej niz byc glupkiem wioskowym
    „co tam robią nasi chłopcy?” Zdaje sie zarabiaja ochotniczo . Niektorym „naszym chlopcom ” podobno nawet raz nie wystarcza ..
    Zony maja wymagania …?

  25. Adrian Zandberg z Razem o wysłaniu kontyngentu wojskowego w rejon walk z państwem islamskim:

    „Prezydent Duda, który niedawno zapowiadał, że nie wyśle polskich żołnierzy na wojnę do Syrii, zmienił zdanie i podpisał zgodę na wysłanie polskich kontyngentów na Bliski Wschód.

    Po raz kolejny decyzja takiej wagi jest podejmowana bez debaty parlamentarnej. To fatalny zwyczaj, na który pozwala niestety obowiązująca ustawa o zasadach użycia sił zbrojnych. Zgodnie z nią rząd i prezydent nie muszą nikogo pytać o zdanie, wysyłając polskich żołnierzy na śmierć.

    Konsekwencje takich decyzji spadają na całe społeczeństwo. Tak właśnie polskie wojska zostały wysłane na nielegalną, niezgodną z prawem międzynarodowym wojnę w Iraku. Polska przyłożyła się wtedy do śmierci tysięcy ludzi i dezintegracji regionu. Z konsekwencjami – w postaci kryzysu migracyjnego i wzmocnienia organizacji terrorystycznych – borykamy się do dzisiaj. Stało się tak, choć większość Polaków opowiadała się przeciwko wysłaniu wojska na tamtą wojnę. Tych, którzy jak Jacek Kuroń przestrzegali, czym skończy się ta zabawa ogniem w magazynie amunicji, zignorowano. Rząd nie słuchał opinii publicznej – bo nie musiał.

    Zasady użycia sił zbrojnych poza granicami kraju należy zmienić. Czym innym jest wysyłanie wojsk na misje humanitarne i pokojowe, a czym innym – użycie ich w konflikcie zbrojnym. O tym ostatnim, dokładnie tak jak o wypowiedzeniu wojny, powinien decydować Sejm. Dziś udajemy, że strzelanie do obcej armii poza granicami Polski wojną nie jest. To oszukiwanie samych siebie.”

  26. NO WOMEN NO KRAJ

    Na Marszu Godności głoszono to hasło. Cokolwiek ono znaczy, a znaczyć może wiele. Jeszcze widziałam – „My Uterus my …” coś-tam coś-tam, raczej piękną angielszczyzną, ale szybko mi mignęło na ekranie, w tle kościół Zbawiciela.

    Panie Redaktorze, jak się walczy z piękną ideologią rzymsko-katolcką, to już nie ma sił na walkę z „przepięknym językiem” zaśmiecającym polszczyznę.

  27. A gdzie jest debile verbum? – zapytać trzeba prezydenta

    Op, pardon, nobile verbum, na takie dictum acerbum.
    Powinni byli przeprowadzić debatę w Sejmie, i tzw. decyzję podjąłby Sejm w imieniu suwerena. W normalnej demokracji tak się robi. Ale nie w dzikim kraju. Wydźwięk propagandowo-polityczny byłby nie do przewidzenia. Politycy tzw. opozycji pozaparlamentarnej całą swoją nieodpowiedzialność mieliby okazję wyrazić. Czy oni chociaż wiedzą co w języku polityki znaczy określenie: there is no such thing as a free lunch?

    Właściwie dlaczego Polacy w PRL nie ukuli hasła – nie ma czegoś takiego jak darmowa zagrycha? Jak się szło do knajpy, to do wódki lub piwa (lub do wódki i piwa) trzeba było kupić zagrychę, inaczej alkoholu nie sprzedali. Ale te dobre czasy trwały zbyt krótko. Zagrycha rychło się skończyła. I o przywrócenie zagrychy walczyli robotnicy Radomia i Ursusa. O godne napicie się w knajpie. Badania okoliczności smoleńskiej katastrofy/zamachu wykazały, że na pokładzie tupolewa podawano napitki tego rana, zdaje mi się. Ale nic nie słyszałam o przekąskach.

    Ośmiorniczki były? Były. Darmowe? Darmowe. No to był zamach!

  28. Wielce Szanowny Panie Olborski (17:35),
    Panu nerwy popuszczają, i to z samego rana.
    Jako ojciec, zły przykład dzieciom Pan dajesz.

  29. Muszynianka
    19 czerwca o godz. 18:26
    Po starej chyba juz (…) – cioletniej znajomosci ;
    Moje dzieci o enpassie nie maja zielonego pojecia . One dusze juz maja .. tnp calkiem inne .
    Z samego rana !? U nas juz powoli czas na leczenie onej ? Czy jeszcze za wczesnie ? Pozdr.

  30. olborski
    19 czerwca o godz. 17:35

    Nie wiem czy warto rozmawiać z gostkiem, używającym argumentów typu „głupek”.
    Jak rozumiem, stereotypy wtłoczone w pańską główkę, zwalniają od samodzielnego myślenia?

    Armia zawsze służy do pacyfikowania ludności cywilnej, na podbitym obszarze.
    Takie trudne do zrozumienia?
    Jeżeli obce mocarstwa tłumiły nasze powstania, to było źle, a jeżeli polskich oddziałów uzywa się do tłumienia innych powstań, to wszystko w porządku?
    Trzeba mieć moralność Kalego, albo byc bezmózgowcem, by głosić takie teorie.

    Do oceny zjawisk powinno się używać jednej miary.
    Oswiecenie jeszcze do niektórych „czerepów rubasznych” nie dotarło…..

  31. tejot 15:47 ,Muszynianka
    Latwo sie zostaje Cyganem jak we wsi .. nie ma nic innego do roboty

  32. Kazdy z lekcji polskiego pamieta, ze najpierw wszedzie wciskano lacine a potem francuski.
    Mniejsze kraje jak Dania, Norwegia i Holandia maja angielski w szkole na tyle dobry, ze kazdy moze korzystac z miedzynarodowej prasy i rozmawiac swobodnie za granica.
    W tej chwili anglicyzmy to ,, Hold Pruski ” oddawany Wielkiemu Bratu i kulturze zachodniej.
    Zawsze bylismy nieco stuknieci, dlatego przezywano nas ,, Papuga Narodow ”.

  33. olborski
    19 czerwca o godz. 19:13
    tejot 15:47 ,Muszynianka
    Latwo sie zostaje Cyganem jak we wsi .. nie ma nic innego do roboty

    Mój komentarz
    Olborski, w porządku. Jestem kowalem z nieznajomością polskiej historii, szczególnie tej militarnej.
    Gdzie ja to słyszałem? – Chwila,musz sobie przypomnieć, przywołuje ciąg przyczynowo-skutkowy….
    Aha, w szkole wojskowej.
    Pzdr, TJ

  34. Gospodarz blogu: „Decyzja Polski o wysłaniu 4 myśliwców w rejon walki z państwem islamskim, na misję szkoleniowo-rozpoznawczą (210 osób) – jest na pewno wymuszona…”

    Nie wiem, czy akurat wymuszana, w dodatku na pewno. Na pewno wymuszona to była decyzja Kwaśniewskiego i Millera udostępnienia sojusznikom bazy w Starych Kiejkutach. Podobno za karton z piętnastoma milionami dolarów. Czy i tym razem jakiś karton odegrał rolę języczka u wagi? Nie, tym razem na pewno żadnego kartonu nie było. Sprawa ma zupełnie inny charakter. Obie strony grają czysto. Z najtragiczniejszymi skutkami działalności ISIS możemy w każdej chwili mieć do czynienia w Polsce. Polska nie może w takiej sytuacji pozostać bezczynna. Te cztery samoloty i 210 żołnierzy to zaledwie minimum tego, co polskie władze mogły zrobić. Nie ma sensu czepiać się prezydenta Dudy.

  35. EM i knattspyrnu 2016 (isl.) – ME w pilce nozej 2016

    Mistrzostwa Europy Euro2016 w pilce noznej. W wiekszosci jezykow, oczywiscie „pilka nozna” w j.polskim, czyli futbol. Wiele terminow wypozyczonych zostalo z jezyka angielskiego w pilce noznej. Sam „futbol” nawet po albansku „futboll” czy coraz czesciej
    po islandzku „fótbolti” ale Finowie nazywaja „jalkapallo” a Wlosi „calcio”.
    Jezyk pilki noznej jest dosc oryginalny i nie zawsze slownictwo odpowiada znaczeniom doslownym etymologicznym. Na przyklad „tunnel” to nie „tunel” a „through the legs” (miedzy nogami) albo „nutmeg” (muszkat) tez „nogi” – through the nutmegs. Warto przysluchac sie angielskim komentatorom EM.
    Islandia, ciekawy kraj o bardzo restryktywnej polityce jezykowej, czyli tworzymy wlasne slowa ale nie pozyczamy. Jednakze angielski jest bardzo ekspansywny w futbolu i Islandczycy zaczynaja nazywac pilke nozna : „fótbolti”, chociaz wiekszosc krajowa
    uzywa slowa „knattspyrna” („knatt” – pilka, „spyrna” – kopac). Jeszcze do roku 2010 bylo prawie nie do myslenia zastapienie wlasnej „pilki kopanej” angielskim „futbolem”.
    Angielskie zapozyczenia w islandzkim zaczynaja byc codziennoscia a formalny jezyk powoli kapituluje.
    jesli idzie o pilka nozna i terminy angielskie z nia zwiazane, to w Skandynawii obecnie
    najbardziej ortodosyjni sa Norwegowie. Ale, ze nie ma ich na imprezie, wiec nieobecni
    zapewne nie maja racji.

  36. mayor
    19 czerwca o godz. 20:02
    Gospodarz blogu: „Decyzja Polski o wysłaniu 4 myśliwców w rejon walki z państwem islamskim, na misję szkoleniowo-rozpoznawczą (210 osób) – jest na pewno wymuszona…”
    Nie wiem, czy akurat wymuszana, w dodatku na pewno.

    Mój komentarz
    Mayor, to, że Ty nie wiesz, czy wymuszona i czy na pewno nie oznacza, że jest nie wymuszona i nie na pewno.
    Pzdr, TJ

  37. tejot
    19 czerwca o godz. 20:09
    „Mayor, to, że Ty nie wiesz, czy wymuszona i czy na pewno nie oznacza, że jest nie wymuszona i nie na pewno.”

    Dziękuję sympatycznemu niewątpliwie tejotowi za cenny jak zwykle wkład do dyskusji.

  38. Na Kulturze, leci właśnie Żelazny krzyż.

    Polecam bohaterom……
    Na ogół, bywa drewniany.
    Albo- po latach, sliczny obelisk….

  39. wiesiek59

    „Na Kulturze, leci właśnie Żelazny krzyż.
    Polecam bohaterom……”

    A ja polecam miłośnikom kina, bo Sam Peckinpah to świetny reżyser z przełomu lat 60-70.

    ” … Umierając na wylew krwi do mózgu zostawił po sobie czternaście pełnometrażowych filmów – dziesięć z nich zaliczono do najważniejszych arcydzieł kinematografii. Do historii przeszła jego wypowiedź, gdy ubrany w wytarty dżins i ciemne okulary zasłaniające przekrwione od nadmiaru używek oczy, wyraźnie zmęczony, ale z cynicznym uśmiechem na twarzy wycedził słowo po słowie: „Wszystkie moje filmy są moralitetami…”

    Poniżej Peckinpah ze swą muzą, aktorką Iselą Vega, która grała w filmie „Dajcie mi głowę Alfredo Garcii”

    http://wrongreel.com/wp-content/uploads/2015/04/Passion_and_Poetry_5.jpg

  40. Dictum acerbum, Redaktorze Passent, dictum acerbum… bo co tam taki angielski…. Ale za to quidquid Latine dictum sit, altum videtur:)))))))

  41. Proponuje zaczac wyczyszczenie jezyka polskiego od wlasnego podworka, czyli w polityka.pl. Jest tu kilku dziennikarzy, ktorzy maja trudnosci z wyslowieniem sie „po polski”. Na przyklad zwroty „informatyzacja gminy”, „brak konsensusu” i moj „ulubiony” – „sorki”. Bez znajomosci jezyka angielskiego nie mozna zrozumiec, o czym szanowna redakcja pisze. Zakladam, ze wina nie jest po stronie jezyka angielskiego chociaz moje zalozenie moze byc odmienne od piszacych „po polski”.

    W moich stronach mozna uslyszec slowa zaporzyczone z obcych jezykow. Tych slow jest niewiele, ale sa i sa mile dla ucha. Nikt nie ma problemu z wyslowieniem sie po angielsku, oczywisice zakladajac ze zna ten jezyk chociaz nie musi.

    W WA w publicznych miejscach napisy sa po angielsku i po hiszpansku.
    Znam jedno miejsce, gdzie napis „Do not enter. Alarm will sound” jest napisany jak zwykle po angielsku i po hiszpansku, ale rowniez po rosyjsku. Jest to miejsce popularne wsrod przyjezdnych z Rosji, ktorzy notorycznie lamia przepisy i wchodza tam, gdzie nie powinni wchodzic.

    Powszechnie uzywane wsrod nas slowo „sauerkraut” to uklon pod adresem tradycji kuchni niemieckiej. To samo z jezykiem hiszpanskim – uklon dla kuchni meksykanskiej i nazwy burrito, quesadilla, tacos, guacamole i wiele innych. Podobne uznanie jest dla kuchni polskiej. Na krancu kontynentu w Neah Bay, na terenie Makah Indian Reservation w sklepie jest do nabycia „Polish kielbasa”, poprawna wymowa: „polisz kobasa”.
    Inne slowo „sensei” zaporzyczone z jezyka japonskiego oznacza wiecej niz „nauczyciel”. „Sensei” to rowniez mentor.

    Przypomnialo mi sie, ze Donald Trump jest ekspertem od obcych jezykow.

  42. A tak na powaznie… wywalic na zbita twarz wszystkich tych z mediow, ktorzy nie potrafia wymawiac poprawnie polskich slow i tych, co nie potrafia poprawnie akcentowac! (no chyba ze to wynika z autentycznych wad wymowy, to to jeszcze bym mogla zniesc, trudno, choroba nie wybiera) Ale to jakies takie cji, scji, sji, z glupawa mina na dodatek, tak jakby ofiara sie wdzieczyla jak pies do kija, bo nie wiadomo do kogo, czego i dlaczego, jakos tak na pol miekko tam gdzie ma byc miekko, nie wiadomo jak nazwac ta plage (to chyba szczegolnie rozplenione wsrod medialnych kucharek?), to jest nie do zniesienia! Ciekawe, skad to sie wzielo i jak to sie stalo, ze taka choroba dotknela nasz piekny jezyk???!!! Wyglada na to, ze to jakas nowa moda, bo rozprzestrzenia sie jak zaraza. Moge sie zalozyc, ze niedlugo dojdzie do tego specjalne seplenienie, bo niby dlaczego nie, skoro tak?

  43. mayor
    19 czerwca o godz. 20:13
    tejot
    19 czerwca o godz. 20:09
    „Mayor, to, że Ty nie wiesz, czy wymuszona i czy na pewno nie oznacza, że jest nie wymuszona i nie na pewno.”
    Dziękuję sympatycznemu niewątpliwie tejotowi za cenny jak zwykle wkład do dyskusji.

    Mój komentarz złośliwy
    Mayor, nie wiem, czy wiesz, nie wiem, czy nie wiesz. Ty nie wiesz, czy ja wiem, nie wiesz, czy nie wiem. Więc nie można wykluczyć, że wiesz lub że ja nie wiem.

    To jest PiSowski styl argumentacji.
    Przykład
    Nie wiem, czy nie było zamachu, a więc nie można wykluczyć, że zamach był, itd.
    Retoryka powalająca.
    Pzdr, TJ

  44. @Orca
    19 czerwca o godz. 21:41

    No to powiedz, jak to będzie po polsku:
    informatyzacja, komputeryzacja, modernizacja, kabriolet, smartfon, tablet, brydż, mecz, wagon, hamburger, whisky, czipsy, oranżada etc. etc.

    Tylko nie „zaporzyczaj”, bo zęby bolą.
    I sama też nie pisz mountain lion, squash, clams itp. gdy opowiadasz (po polski?) o pumie, dyni i małżach 😉

  45. Jeśli Gospodarz przyleci kiedyś do Londka, to z Heathrow najłatwiej dostać się do centrum pikadilką, tylko trzeba sobie kupić ojsterkę za kilka pandów.*
    * Podręczny słownik polinglisza:
    Londek – Londyn
    pikadilka – linia metra Piccadilly Line
    ojsterka – elektroniczny bilet oyster card
    pandy – funty

  46. GajowyM.
    19 czerwca o godz. 22:04

    Jaka ty madra jestes.

  47. ”Decyzja Polski o wysłaniu 4 myśliwców w rejon walki z państwem islamskim, na misję szkoleniowo-rozpoznawczą (210 osób) – jest na pewno wymuszona jako część negocjacji dotyczących bezpieczeństwa wschodniej flanki NATO, czyli naszego.”

    Trzeba było iść na całość. Wysłać wszystkie 5.

  48. Dziesieciu Sprawiedliwych ( neoliberalnych nastepcow Miltona Friedmana ) ostrzega Anglikow przed wyjsciem z Unii Europejskiej.
    http://www.theguardian.com/politics/2016/jun/19/eu-referendum-nobel-prize-winning-economists-warn-of-long-term-brexit-damage

  49. Zapowiedzi odczytania listy ofiar katastrofy smoleńskiej podczas obchodów rocznicy Poznańskiego Czerwca też nie rozumiem. Mętne tłumaczenia szefa MON nikogo nie przekonują, robią tylko złą krew – jakby jeszcze jej było w Polsce za mało. Miejmy nadzieję, że Macierewicz wycofa się z tej decyzji. Na pomniku ofiar Czerwca umieszczone są daty: 1956 (na lewym krzyżu) i 1968, 1970,1976,1980,1981 (na prawym krzyżu). Daty 2010 wśród nich nie ma. Bo nie tam jej miejsce. Miejscem właściwym byłby pomnik na Krakowskim Przedmieściu. Ale tam z kolei nie ma pomnika. Jeszcze…

  50. @ olborski, 14:31
    Polacy pacyfikowali powstania
    udzialem w bitwach pod Samosierra i na Santo Domingo.

  51. Mnie osobiście dużo mniej razi makaronizm występujący w języku polskim od generalnie marnej jakości języka jaki dominuje w sferze publicznej (różne fora, twity itd). Tam gdzie nie ma moderacji używany język jest fatalny, a dawka wulgaryzmu również jest spora.
    Nie ma się też co specjalnie dziwić, że język polski nie nadąża za zmianami w sferze technologicznej, kulturowej i biznesowej. Im sfera bardziej dynamiczna tym zapożyczeń jest więcej (np więcej w informatyce niż w rolnictwie). Wystarczy posłuchać naszej młodzieży i przyjrzeć się jakim wpływom kulturowym jest poddana. Dla przykładu: zanim „chat” doczekał się swojego polskiego odpowiednika przyjął się już na tyle mocno, że zmiana terminologii byłaby wręcz sztuczna. Z tego co wiem blog i vlog też nie doczekały się polskiej wersji.
    To co mnie osobiście śmieszy to fakt odmieniania tych angielskich słów (zapożyczeń) przez przypadki. A co do języka jakim posługują się dziennikarze sportowi to makaronizmy nie są chyba tam jedynym problemem.

  52. olborski (19:02)
    Po prawdzie, należało mi spytać o darmowy brunch z okazji Father’s Day.

    W historiografii W-59 PI (państwo islamskie) to są powstańcy. A jak ruskie SU bombardują społeczności plemienne to ich honor nie cierpi na tym, ni ruskich, ni syryjskich, bo oni plemienni i dzicy. Tak należy rozumieć ten wywód. Należy plemieniu ruskich zlecić bombardowanie i rakietami obrzucanie różnych innych plemion. Jakoś trzeba to uzgodnić z ruskimi, a nie wytykać im, że oni są pod wpływem Oświecenia, czy innej zachodniej ideologii a tak się dziko zachowują. W końcu marksism odrzucili, nieprawdaż, i sekularyzację też.

  53. Najbardziej zgrzyta mi w uszach pani z GPS ( pani, bo przeszlo 80% uzytkownikow ma nastawione na glos kobiecy), ktora w jezyku polskim mowi: „przeliczam”. Prosto z angielskiej komendy GPS „recalculating”. Wiec co ona przelicza? Po polsku powinna chyba powiedziec „przekalkulowywuje”, ale to trudniejsze niz stol z powylamywanymi nogami.
    Najbardziej znane slowko amerykanskie, ktore caly swiat zaakceptowal „ok” ma kilka anegdot skad sie wzielo. I zyje sobie doskonale w najrozniejszych zastosowaniach, tez juz oficjalnych.

  54. Przypomniał mi się nie wiem dlaczego kawał z brodą, z ZSRR przywieziony do PRL, otóż Chińczyki wojnę prowadzą, nieważne z kim, sytuacja robi się napięta, więc Mao dzwoni do generała głównodowodzącego całą wielomilinową armią ludową, aby coś zrobił, wzmocnił siły na froncie, wszystkie dywizją już walczą w pierwszej linii, no to aby rzucił czołgi. Tow. przewodniczący, oba?! – zapytał dramatycznie generał.

  55. @zyta2003
    19 czerwca o godz. 23:45

    Co ona przelicza?
    Kilometry i czas.
    I proponuje np. najszybszą, najbardziej oszczędną, najkrótszą trasę (zależnie od opcji)
    Kalkulować = obliczać, przeliczać, analizować, koncypować, ewaluować, szacować itp.
    Większość tych synonimów (poza „liczyć, przeliczać”) ma obce pochodzenie, bo jakoś te pojęcia nie zostały wylansowane przez Polaków 😉
    Ale czasem mamy dobre pomysły i znaleźliśmy własne nazwy np. dla aeroplanu, bicykla, automobilu, tanku…
    Chociaż z rowerem to wyszło jak z elektroluksem marki Zelmer 😉

  56. Errata: uciekla ostatnia linijka wiersza – „A gdzie jest nobile verbum?”

  57. A kto sie rozpisywal tygodniami o tzw…”hejcie”
    jak nie POLITYKA i
    Szanowny Gospodarz?

  58. tejot
    19 czerwca o godz. 22:04
    „Mayor, nie wiem, czy wiesz, nie wiem, czy nie wiesz. Ty nie wiesz, czy ja wiem, nie wiesz, czy nie wiem. Więc nie można wykluczyć, że wiesz lub że ja nie wiem.
    To jest PiSowski styl argumentacji.
    Przykład
    Nie wiem, czy nie było zamachu, a więc nie można wykluczyć, że zamach był, itd.
    Retoryka powalająca.”

    Znowu muszę podziękować sympatycznemu tejotowi. Tym razem za darmowy pokaz, jak się sprowadza cudze słowa do absurdu i oszczerstwa.

    Ale po kolei. Najpierw króciutko o „decyzji Polski”. Ja naprawdę nie wiem, czy ta decyzja była na pewno wymuszona. Nie wiem też, skąd Gospodarz blogu i tejot to wiedzą. Może z sufitu?

    Teraz o moim PiSowskim stylu argumentacji na przykładzie zamachu. Styl to człowiek. A człowieka można sądzić tylko po tym, co naprawdę mówił czy pisał. Ja o kwestii „zamachu” pisałem tyle, co nic, a jeśli już, to całkiem nie to, co mi tejot próbuje wciskać w brzuch, o czym świadczy choćby poniższy link. A zatem dla sympatycznego oczywiście niewątpliwie pana tejota z blogu En passant: pucio-pucio!

    http://passent.blog.polityka.pl/2014/11/02/nie-oddamy-ani-guzika/#comment-670106

  59. Dla zainteresowanych, zniknął ostatnio z bazy Interpolu Red Alert (osób o najwyższym zagrożeniu) amerykański wniosek o zatrzymanie Polańskiego i wydanie go Stanom na podstawie którego wsadzono go do więzienia w Szwajcarii. Hm?

    Re zaś sama sprawa w Polsce, jest niewiarygodnym skandalem na co sobie pozwala sobie Ministerstwo Sprawiedliwości w Polsce w osobie Ziobry. Publicznie jako minister rozprzestrzenia insynuacje co do motywacji sądów i niektórych środowisk dzięki którym sąd w Krakowie wydał postanowienie jakie wydał.

    Ziobro może sobie składać kasacje jak chce, jego urzędnicza prerogatywa, ale publiczne imputacje jak wyżej dyskwalifikuje go jako prawnika.

  60. Jak zwykle Gospodarz ma rajcę, wszak Polacy niegęsi…

  61. Muszynianka
    19 czerwca o godz. 23:42

    Europocentryzm wykrzywia ci obraz.

    Większość krajów świata składa sie z plemion i klanów pociętych dla wygody kolonizatorów liniami granicznymi, biegnącymi w poprzek ich siedlisk.
    To społeczeństwa rolnicze, bądź nawet koczownicze, uzależnione od dostępności paszy i wody. Walczące o dostęp do nich, bądź uzależnione od dochodów z kopalin zalegających na ich terenach.
    Każda grupa ma ekonomiczny interes sprzeczny z sąsiadami.
    Nastawienie ich przeciwko sobie według starego divide et impera, jest dla sił zewnętrznych bajecznie proste.
    Nastawić przeciwko sobie plemiona afgańskie, czeczeńskie, libijskie, syryjskie, dla własnych interesów- to właśnie zrobiono.

    Taka układanka istniała w Europie jeszcze 300 lat temu.
    Państewka włoskie, niemieckie, francuskie, walczące pomiędzy sobą, scalono siłą bądź dzięki mariażom politycznym.
    Obowiązywała lojalność wobec lokalnego suwerena.

    Dokładnie to samo zaczyna się dziać w Afryce i w Azji Mniejszej.
    IS wytworzyło się dzięki uprzejmości CIA.
    I nagle, lokalni przywódcy kontynentu zaczęli deklarować lojalność wobec przywódcy, przystępować do czegoś większego niż własne lokalne interesy.
    Poświęcać się dla IDEI Państwa Islamskiego.
    A ideę dość trudno zabić……
    Tak jak religię- trzeba będzie wybić do ostatniego wierzącego.

    Będziemy uczestniczyć w xenocydzie, na własne życzenie.

    Oriana Fallaci trafnie opisała zderzenie cywilizacji.
    Europejska koegzystowała z Islamską, ale na własnych warunkach, z pozycji siły militarnej, bezkarnie dzieląc i rządząc.
    Dufni w swą przewagę, uzbroiliśmy ich, zantagonizowalismy, wytworzylismy próżnię władzy.
    I w ta próżnię weszła nowa siła/ idea.
    Będą się jednoczyć choćby po to, by nie można było ich bezkarnie milionami mordować.
    Tak jak dotychczas.

    Takie same sztuczne twory państwowe funkcjonują w dawnych republikach ZSRR.
    Za pomocą tych samych metod usiłuje się je zdestabilizować.
    Można wprowadzić tam, posiać chaos.
    Skutek jest do przewidzenia.
    Wojny domowe i rzezie.
    Więc lepiej trzymać towarzystwo za mordę, zamiast demokrację wprowadzać.
    Wolność dla rzezi w imię praw człowieka?
    To byłoby- I TY MOŻESZ BYĆ RZEŹNIKIEM bliźniego swego……

  62. Cięszę się, że gospodarz zwrócił uwagę na język anglopolski. Zauważyłem pewną prawidłowość: czym mniejsza znajomość obcego języka tym większa skłonność do stosowania zapożyczeń. Ostatnio powiedziałałem do kogoś „kejtering” ( catering ) na co rozmówca spojrzał na mnie ze zdziwieniem bo wymowa angielska jest nieznana, chociaż pisownia pozostaje angielska ( czemu nie „katering” w pisowni ), albo czemu nie „catering” ( w wymowie ) . Jest wiele różnych dziwactw w tym zakresie np.: Hi-Fi (wymowa polska „HajFi” , angielska „HajFaj”) lub nazwa klawisza na klawiturze komputerowej „delete” (polska wymowa „dilejt” (powszechnie !) , angielska „dilit” ). Brak polskiej nazwy na klawisz „Backspace” (jak powiedzieć wciśnij „Backspace” po polsku ? ( wciśnij klawisz ze strzałką w lewo powyżej „ENTER” )

  63. To wprowadza zamieszanie. Kiedyś jechałem za taką ciężarówką ze świeżo wymienionym prawym skrzydłem drzwi tylnych. Na lewym był napis ”Lady S”, Dalszy ciąg napisu zapewne pozostał na prawym skrzydle. Jako że napis by ł również z boku – przy wyprzedzeniu wyjaśniło sie, że chodziło o ”Lady Sklepowe”. Ale wobec ofensywy języka angielskiego już nie mam pojęcia czy chodziło o te takie pulty w sklepie czy też o te panie co za tym pultem stoją i dłubią w nosie.

  64. W zamierzchłych czasach, na ręcznych maszynach do pisania to się nazywało cofnik, fizycznie to była taka wajcha którą się paluszkiem delikatnie szurchało..

  65. pult zabmoich czasów to była lada.

  66. Wajcha to po polsku zwrotnica 😉

  67. Powrotnik ręczny (dźwignia wierszaka) i wyzwalak wózka…
    Kto to dziś zna?

  68. ”pult zabmoich czasów to była lada.”

    Pult to z języka austro-wegierskiego zwanego też niemieckim.
    Był taki serial – ”Kobieta za ladą” to jest ”Žena za pultem”
    Tu możesz posłuchać w originale
    https://www.youtube.com/watch?v=fXljjI2dRTk

  69. ”(jak powiedzieć wciśnij „Backspace” po polsku ? ”
    Tego nie wiem. Ale jak mi kiedyś panienka powiedziała, żebym nacisnął ”płotek” na klawiaturze telefonu, to mi chwilę potrwało zanim trafiłem (drogą eliminacji) na klawisz hash (#)

  70. Na dawniejszych klawiaturach apple klawisz „cmd” miał symbol jabłka
    Znajomy ucząc swoją żonę obsługi powiedział:
    – A teraz zrób „apple T”(wciśnij klawisze cmd+T), co zabrzmiało jak „apple tea”.
    Na co żona w nerwach
    – To mam się uczyć, czy robić herbatę? I dlaczego zawsze ja?!

  71. Panie Redaktorze!
    „Nie ma nic takiego jak darmowy lunch.”

    Zgromić innych a robić to samo.

    „Żeby wyczuć, kiedy wstać
    I wyjść…”

    A całość tutaj:
    https://www.youtube.com/watch?v=K5cV8aAkYF8

  72. Na semantykę wam się zebrało…….

    Klawisz powrotu, to zdaje się cofacz, co i do polityków co poniektórych można by odnieść….

    A wajcha, to dźwignia inaczej, i chyba z niemieckiego, czy śląskiego.

    Tzw makaronizmów, rusycyzmów, germanizmów, zapożyczeń z łaciny, tureckiego, w naszym języku jest sporo.
    Nazwać rzeczy nowe, to podstawa ich zrozumienia.
    Nie ma nazwy, nie ma rzeczy, czy zjawiska.

    Język giętki ma nazwać co pomyśli głowa…..
    A potem, będzie nowomowa….

  73. Semantyka po rosyjsku
    „We wtorek na autostradzie koło Cannes został zatrzymany autokar z Rosjanami. Podróżujący nim ludzie nie chcieli pokazać policji paszportów, ani pozwolić skontrolować swoich bagaży. Rosyjskie media donosiły, że w środku byli staruszkowie, kobiety i dzieci. Okazało się, że pasażerami były władze organizacji kibicowskiej, na czele ze Szpryginem. 20 z nich pozostało w areszcie, a następnie zostało deportowanych. Na lotnisku w Moskwie czekali na nich telewizje, prasa, radio „

  74. W Rosji twierdzą , że wszyscy biorą doping , a do nich akurat siè przyczepili. Podobnie jest z kibolami , wszyscy tłuką , a ruskim nie wolno. Jedna z różnic między Rosją , a resztą świata może polegać na tym, że w innych krajach wyrzuconych z ME , prasa nie wita jak bohaterów narodowych, a doporów nie kryją organy państwowe.
    Ale co kraj to obyczaj, a co dopiero w Azji.

  75. @GajowyM.
    20 czerwca o godz. 10:17

    Fajne 🙂 też musiałam robić apple tea bo dawnemi czasy pracowało się na makach. Przestały mi się tak bardzo podobać jak zaczęły przypominać windows.

    Za wypisywanie głupot z góry przepraszam „bab katar, Grodzieńska Stefanio”
    Swego czasu musiałam się uczyć francuskiego i zdumiało mnie ile słów w polszczyźnie jest zapożyczone.

  76. mayor
    19 czerwca o godz. 16:22

    Popieram. Umówmy sie, że wszystkie światowe języki to „mischmasch” wyrosly na bazie historycznych i kulturowych zależności. „Czysta” mowa, pomijajac byc może pierwotne języki Aborigines czy Innuitów jako taka nie istnieje. Inna sprawa, że nadużywanie obcojęzychnych idiomów czy wręcz calych fraz w mowie ojczystej brzmi po prostu śmiesznie. Tu bylby rzeczywiście pewien umiar wskazany 🙂

  77. Ale jak photoshopa na polski przełączyć to nic nie rozumiem 🙁

  78. To ja już wolałem jak intronizowali Chrystusa na Króla Polski , ale Dudów ?

  79. @NeferNefer
    20 czerwca o godz. 13:17

    Ja kiedyś ze zdumieniem skonstatowałem, że wszystkie polskie słowa zaczynające się na „f” (od fabryki do fytoftory) są obcego pochodzenia.

  80. olborski
    20 czerwca o godz. 11:54

    Zestaw sobie, ile razy politycznie rozgrywano Olimpiady, czy inne zimowe igrzyska.
    Nowoscią jest, że obecnie dołączono do spektrum piłke nożną i lekką atletykę.

    Afer dopingowych w sporcie było ostatnio sporo.
    Ale nie było to powodem wykluczenia całej reprezentacji, tylko konkretnych jednostek.
    Osiągnięto nową jakość…..

    Kiedy się to zaczęło?
    Montreal, czy Moskwa?
    Bojkoty uczestnictwa?

    Ps.
    Kapitan Boyott wszedl do historii języka bardzo wielu krajów…
    Spolszczony bojkot nawet nie zastanawia, określa po prostu pewną formę sprzeciwu.
    Tak jak nikt nie myśli skąd ostracyzm się wziął….

  81. Boycott, oczywiście…..

  82. @Bywalec 2
    20 czerwca o godz. 13:42

    Musieli ten myk gdzieś po cichu w Norwegii zrobić, pamiętasz ten frak itd…

    @GajowyM.
    20 czerwca o godz. 13:51

    Ciekawe. Taki fotoszop na ten przykład też na f 🙂

  83. NeferNefer
    … i Matko Przenajświętsza.
    Teraz już tylko tron. No i koron (brakuje).

  84. Bezpośrednio z języka naszych ówczesnych wrogów do polszczyzny weszły m.in. słowa basza, bej, horda, buława, burka, kołczan, rumak, ułan, tabun, wataha, kołpak. Ale jak się okazuje, tureckim wpływom zawdzięczamy też określenia używane dziś zupełnie potocznie, jak np. “kiecka”, “kapuś”, czy “bulić”.
    http://natemat.pl/91037,polak-turek-dwa-bratanki-6-rzeczy-ktorych-mogliscie-nie-wiedziec-o-wspolnej-600-letniej-historii-obu-krajow
    ============

    Zebrałaby się chyba ponad setka słów, tycząca militariów, strojów, czy kuchni…..
    Nie tylko wpływy Zachodu, ale i Wschodu przenikały do nas.
    Co widać często w zachowaniu naszych milusińskich z „lepszego sortu”.

  85. Kupą , kupą Rosjanie , naszych biją .
    Ale może po sprawiedliwości leję , tako jak i wy .
    Tu nie chodzi drogi Wiesiu o kolektywną karę , ale o to , że rosyjski związek lekkoatletyczny nie jest wstanie zapewnić minimum kontroli antydopingowych i narazie nie ma zamiaru niczego zmieniać , a za to woli tak jak ty grać na nucie narodowej. Dlatego cały związek , który powinien i zobowiązał się do uważania wykluczyli z zawodów międzynarodowych, a nie poszczegolnych sportowców. Tutaj rosyjski związek poprzez swoją „politykę dopingową ” i zaniedbania robi krzywdę rosyjskim sportowcą , a nie jakieś tajemnicze ( CIA ) siły.

  86. Ratujcie polskie dusze.
    Za kilka dni poznamy wynik referendum w Wielkiej Brytanii w którym Brytyjczycy wyrażą swoją opinię o pozostaniu lub wyjściu z UE. Ich opinia powinna obligować parlamentarzystów do działań zgodnych z wolą uczestników tego referendum. Wszystkie ważne media europejskie zamieszczają opinie i prognozy osób znanych i zwykłych obywateli, którzy mają na głowie większe problemy od histerii polityków. Opinie wyrażane w tych sondażach są podzielone. Spróbujmy sami sformułować własną opinię na ten temat. Sprawa jest niezwykłej wagi i decyzja podjęta przez brytyjski parlament po referendum, będzie miała wpływ na sytuację polityczną i gospodarczą Europy. Sama decyzja o rozpisaniu tego referendum jest ważna i godna zauważenia jako próba pytania się obywateli o ich opinię. Rząd Szwajcarii pyta się swoich obywateli bardzo często i jak się okazuje sama Szwajcaria ma się świetnie. Polskich obywateli nikt nie pyta o zdanie. Właśnie w tych dniach polska opinia publiczna została poinformowana przez media, że prezydent RP wysyła polskie wojsko najemne do krajów odłegłych o tysiące kilometrów od ojczyzny, aby tam realizowało cele wytyczone przez polityków oddalonych od tych krajów o tysiące mil. Świeży prezydent, który według mediów ma bardzo dobre notowania, widocznie wie lepiej, co jest dobre dla rządu dobrej zmiany. Nikt nie próbuje jednak przedstawić korzyści, jakie Polska odniesie wysyłając polskie wojsko poza granice. O referendum w tak ważnej sprawie nawet nikt nie wspomniał. A przecież by wypadało precyzyjnie to opisać i podać do publicznej wiadomości. Polacy powinni wiedzieć, jak ta interwencja przekłada się na korzyści dla polskiej armii i polskiego bezpieczeństwa? Czy to jest działanie przypominające bohaterstwo żołnierzy wyklętych, czy to jest działanie przypominające pracę żołnierzy najemnych, za żołd płacony w walucie wymienialnej, we frankach szwajcarskich, które w Polsce są bardzo modną walutą kredytową. Interwencja podjęta pryncypialnie przez prezydenta RP ściągnie na Polskę niebezpieczeństwo działań odwetowych. Czy polski rząd to przewiduje i czy ubezpieczył naród na wypadek tragedii. Ubezpieczenie można zapłacić w obcych, ogromnych firmach ubezpieczeniowych, które powszechnie działają na polskim rynku, a które przejęły majątek polskich firm. Wracajmy jednak do tematu jakim jest referendum w Wielkiej Brytanii przywracające wiarę w demokrację europejską. Według mojej opinii, Wielka Brytania nie wystąpi z UE. Według mojej wiedzy na ten temat, same referendum nie jest wiążące dla brytyjskiego parlamentu, który może zadecydować o wystąpieniu czy pozostaniu w UE. Polskie media histeryzują, strasząc opinię publiczną brexitem. Kiedy zostaniemy poinformowani o sukcesie referendum, czyli o pozostaniu Brytanii w UE, to będzie to uznane za triumf demokracji, co w rzeczywistości jest bliskie prawdy i sukcesem politycznym Wielkiej Brytanii. W Polsce zamiast demokracji mamy dobrą zmianę, co może być polskim sukcesem, chociaż to staje się coraz mniej prawdopodobne. W Polsce nigdy nie było zachodniej demokracji i nie zanosi się na to, że ona do Polski zawita na stałe. W Polsce jest i była demokracja ludowa.

  87. Co do tronu prezydenckiego to u głowy Prezydenta odpowiedni byłby napis: ” Ja Pan Duda , tobie Panie Boże „.

  88. Śmiem twierdzić że decyzja o rozpisaniu referendum w UK to był swego czasu doraźny populistyczny chwyt który niespodziewanie zamienił się w nelsona jaki Cameron sam sobie założył.

    Przy okazji, dopiero pytano „suwerena” o JOWy z których wyszło nie referendum a żenua.

  89. W czwartek nie tylko brytyjskie referendum w sprawie członkowstwa tego kraju w UE ale i orzeczenie austriackiego TK w sprawie ważności wyborów na prezydenta tego kraju.

    Tak więc sporo emocji!

    Czy się znów omsknie czy się tym razem już nie omsknie?

  90. woytek
    Jeśli brytyjski parlament , tak jak piszesz nie czuje się zobowiązany wynikami referendum , to po co cała impreza , a i porównanie ze Szwajcarią mocno nie na miejscu.
    Polacy powinni sobie jasno uzmysłowić , że to referendum jest skierowane przeciwko nim.
    UE napewno nie jest odpowiedzialna za muzułmanów mieszkających w UK, ale napewno za przeszło 2mln imigrantów z Europy Wschodniej, dla których Brytyjczycy jako jedni z pierwszych otwarli swój rynek pracy w UE i którzy teraz podobno odbierają miejsca pracy rdzennym Anglikom i psują angielski rynek pracy . Przeważająca część tych imigrantów jest z Polski.
    To ci polscy emigranci , którzy zamiast pracować w Polsce i pomnażać bogactwo kraju, wybrali angielski zmywak , są odpowiedzialni za Brexit.

  91. Bar Norte
    Czy tak , czy tak się omsknie.
    Wielka Brytania to imperium światowe i bliżej jej do Australi , jak do kontynentalnej Europy , a Austria to kraj bałkański i tam jej najlepiej .

  92. Zarys dziejów walk USA o demokrację na świecie

    Opublikowano: 20.06.2016 | Kategorie: Historia, Polityka, Publicystyka

    Dobrze jest poznać tych, których zaprasza się do swego domu. Jeśli są to żołnierze amerykańscy, to warto coś wiedzieć o dziejach ich kraju nie tylko z hollywoodzkich filmów i zachodniej propagandy.

    Tak to opisuje pani Tiamat: „Stany Zjednoczone to taki miłujący pokój kraj, któremu cały świat zagraża. Dlatego muszą zarabiać na handlu bronią i sprzedawać tę broń po całym świecie. Potem produkują ulepszoną broń i sprzedają ją, by wypróbować, czy jest lepsza od poprzedniej. W ten sposób Amerykanie ratują swą ekonomię, bo intelektualiści amerykańscy jeszcze nie wynaleźli lepszego systemu gospodarowania od zbójeckiego rabunku.W podboju świata Amerykanie stosują wypróbowane metody, zaczerpnięte z Biblii i podboju Kanaanu na Bliskim Wschodzie oraz metodę Wikingów „fara und viking” (zamorskie podróże i plądrowanie), a także sprawdzone metody Mongołów, zostawiających zawsze po sobie pożogi i zgliszcza. I straszliwe ludzkie tragedie. Bo historia świata jest historią barbarzyństwa od Kanaanu na Bliskim Wschodzie po holokaust Bliskiego Wschodu i reszty świata.”

    […]
    2003 – Liberia – walki z powstańcami.

    2004-2005 – Haiti – zamach stanu na Arystydesa, okupacja wojskowa USA.

    2005 – Pakistan – bombardowanie kraju przez USA, ataki dronów.

    2006 – Somalia – zamach na islamski rząd.

    2008 – Syria – ostrzeliwanie kraju z terenu Iraku.

    2008 – Gruzja i Osetia Południowa – kolorowa rewolucja w Gruzji i krwawa prowokacja w Osetii.

    2009 – Jemen – regularne bombardowanie kraju przy pomocy Arabii Saudyjskiej.

    2011 – Libia – napaść zbrojna na kraj, zbombardowanie wsi i miast, zamordowanie Kadafiego.

    2011 – Syria, wojna w Syrii o gazociąg.

    2013 – Ukraina – zamach stanu i przygotowanie rewolucji.

    2014 – Irak – interwencja zbrojna, rewolucja w kraju i walki powstańcze.

    2014 – Syria – bombardowanie kraju przy pomocy ISIL.

    I teraz:

    2016 – WOJSKA NATO PRZYGOTOWUJĄ INWAZJĘ NA SYRIĘ.

    Antoni Macierewicz załatwił już wizy do Syrii polskim wojskom okupacyjnym. Wiz do USA cywilnym Polakom jeszcze nie załatwił, ale za to Obama i Hilary Clinton pokażą Macierewiczowi zdjęcia satelitarne z katastrofy w Smoleńsku.

    Jakoś tak się składa, że ile razy jest impreza sportowa i Rosja zajęta zawodami, tyle razy Zachód przygotowuje światu kolejną polityczną siurpryzę.
    http://wolnemedia.net/zarys-dziejow-walk-usa-o-demokracje-na-swiecie/
    ==========

    Też widzę koincydencję czasową pomiędzy imprezami sportowymi a atakami wojskowymi…..

    Bywalec 2

    Masz tu długą listę siania demokracji od stu lat.
    Tylko plon jakis taki mizerny.
    Hektary nagrobków.

  93. Bywalec 2

    Czytałem wczoraj tekst ze Spiegla o pożytkach z brexitu. Bardzo przekonujący – w duchu „baba z wozu, koniom lżej”.
    Wiedziałem o eurosceptryzyźmie brytyjczyków ale nie zdawałem sobie sprawy, że takim upodobaniem od wielu, wielu lat wpychali kij w szprychy integracji.

    Co do Austrii … .

    Mnie zdziwiło, że organizacją, przeprowadzeniem wyborów zjmuje się tam rząd, konkretnie MSW.
    To trochę tak jakby w kraju Błaszczakowi powierzyć tego typu polityczną misję.

    Ale cóż, nie będę się wtryniał w demokratyczne procedury w innym kraju.

  94. Wiesiu
    Ty mi coś nie na temat .
    Ja o dopingu, a ty mnie imperializmem, a tak jeszcze wszystko w pożądku ?
    Ja już wielokrotnie pisałem , że demokracja nie jest w stanie sama zbudować tych fundamentów , na których może zaistnieć i zwolennikiem wprowadzania jej na lufach karabinów nigdy nie byłem.
    Twoja polemika ze mną jest nie na temat i spada na mnie jak grom z jasnego nieba .
    To te „amis” też „brali” ?
    Zawsze już coś podejrzewałem.

  95. Lubicz56
    20 czerwca o godz. 13:17
    “Inna sprawa, że nadużywanie obcojęzychnych idiomów czy wręcz calych fraz w mowie ojczystej brzmi po prostu śmiesznie. Tu bylby rzeczywiście pewien umiar wskazany.”

    Tak, rzeczywiście. Ale język w taki sposób po prostu przymierza do siebie nowe słowa czy zwroty i to, co nie pasuje, prędzej czy później odrzuca.

    Śmieszne wydają się też spolszczenia obcojęzycznych fraz, ale często tylko z początku. Na przykład „the sexiest woman” funkcjonuje obecnie w polszczyźnie jako „najseksowniejsza kobieta”. W pierwszej chwili brzmiało dziko, ale po jakimś czasie ucho przywykło. Podobnie było z „road map” przerobioną na „mapę drogową”. Gdy chodzi faktycznie o mapę drogową, wszystko jest w porządku. Ale gdy mowa o dochodzeniu do jakiegoś celu politycznego, ucho przez jakiś czas musi się pozmagać, zanim ten dziwoląg zaakceptuje. Kolejny przykład „breaking news”. Tutaj opór ucha, przynajmniej u mnie, jeszcze nie ustąpił. W polskich mediach zrobiono z tego „łamiącą wiadomość”. Tymczasem „break” to nie tylko „łamać” ale również „przerywać”. Gdy na świecie ma miejsce jakieś sensacyjne wydarzenie, zachodnie media natychmiast przerywają nadawanie wszystkich innych wiadomości – stąd „breaking news”. Ale czy „przerywająca wiadomość” brzmiałaby lepiej w polskim uchu niż „łamiąca wiadomość”? – przypuszczam, że wątpię. Może więc „przerywnikowa wiadomość? Też zgrzyta, tym bardziej, że „przerywniki” to dzisiaj głównie reklamy, czyli nuda, a nie sensacja. Nagła wiadomość, nagląca wiadomość, pilna wiadomość? – niby tak, ale to jednak nie to, my chcemy, żeby było dokładnie jak w Ameryce. Może ktoś wymyśli lepszy odpowiednik, lecz prawdopodobnie z braku laku poprzestaniemy na „łamiącej wiadomości”.

  96. ZAPROSZENIE
    Wielki mecz: Wielka Brytania czy Wielka Europa? 48 godzin przed referendum brytyjskim, o jego przyczynach i skutkach rozmawiać będą: dr Pawel Kowal – historyk i polityk, oraz dr hab. Sebastian Płóciennik (PISM). Radio TOK FM, wtorek 21 czerwca, godz. (wyjątkowo) 20.20. Zapraszam!

  97. mayor
    20 czerwca o godz. 15:13

    Może być wiadomość wielkiej wagi, pierwszoplanowa, nadrzędna….

    Bywalec 2
    20 czerwca o godz. 15:13

    Przed chwilą to zestawienie znalazłem, więc nie omieszkałem w kontekście poprzednich sporów zamieścić.

    Co do sportowców, to polowano i na naszą Kowalczyk, Amstronga i jego rower, ciężarowców, pływaków,wszelkiej maści sportowców, ale INDYWIDUALNIE.
    Nie śledzę sportu, ale czy w grach zespołowych też się bada uczestników?
    Piłkarzy?

    Doping i sport, stały się bronią polityczną.
    I to mi się nie podoba.
    Zresztą, rywalizacja o kasę z reklam, ma ze sportem niewiele wspólnego.
    Niedaleki jest dzień, gdy rywalizować będą cyborgi….

  98. „gorąca wiadomość”
    „z ostatniej chwili”

    Jakoś sobie można poradzić bez dosłownego tłumaczenia.
    Można też pójść dalej i tłumaczyć wszystko, wówczas np. Mr. Brown fom Scotland Yard stanie się panem Brązowym ze Szkockiego Podwórka 😉

  99. Wiesiek
    Dziękuje za wyjaśnienie.
    Poprostu uszło mojej uwadze , że polemizowaliśmy na tematy z twojego wpisu 15: 01.
    Moja wina , brak koncentracji.
    Co do dopingu , to w grach zespołowych także mamy niestety do czynienia z dopingiem i kontrolami i tam Mutko ( rosyjski minister sportu i organizator MW 2018) też już szachrajił .
    Jak sam mówisz inna , przedoświeceniowa kultura .

  100. Pożyczanie języka jest praktyką starą, niczym testosteron pełniącą funcję fontanny młodości. Żal purystów nic tu nie pomoże.

    Moimi ulubionymi pożyczkami w języku polskim są: małpa (jola – małpa – onet.pl) oraz
    starsza „to i hola”, filozoficzna, głęboka fraza, wywodząca się prawdopodobnie z Chin.

    w59 @15:01

    Lista wspaniała …. ale nie widzę skrytobójczego zamachu na Kutscherę? Przecież wiemy gdzie byly sponsorzy oraz kto na tym zyskał.

  101. Nie zapomnę jak w dawnych czasach w tłumaczeniu „Przeminęło z wiatrem” pojawiła się „barbakoja”. W nowszym już nie ma tego potworka, zostawili jak w oryginale.

  102. Wiesiek
    A w Syri ?
    Putin się wystrzelał , to teraz kolej na nas.

  103. Bywalec 2
    20 czerwca o godz. 16:36

    Syria jest ewenementem na skalę światową.
    Tam są obecni WSZYSCY gracze globalni i regionalni.
    Masz broń od każdego producenta, każdy testuje jej skuteczność.
    I każdy sponsoruje swój klub fanów, bądź najemników.
    A cywile?
    Nie ma cywilów, są tylko niezwerbowani……

    Na tym przykładzie widać, do czego można doprowadzić w wieloplemiennym kraju.
    Promujmy demokrację!!!
    I inne NGO.
    Skutek pewny.

    duende
    20 czerwca o godz. 16:12

    Zamachy sa bronią terroryzowanych przez władze.
    Obce lub swoje.
    Ewentualnie, likwiduje się konkurencję do władzy, lub przeciwników politycznych.
    O ile w Europie wojennej, zamachy miały jako cel obiekty militarne, czy funkcjonariuszy wroga, to potem lewacy i prawacy z upodobaniem atakowali cele cywilne.
    Arabscy terroryści, począwszy od Al Fatah, priorytetowo wręcz traktowali cele mogące przynieść medialną sławę.
    Zamach w Monachium w trakcie Olimpiady, choćby.

    Różnica kulturowa warta jest wzięcia pod uwagę.
    Nasi terroryści nie poświęcali własnego życia, nie preferowali samobójczych zamachów.
    Ci arabscy, tak.

  104. Gospodarz – S.O.S.
    Tak zwane anglicyzmy w mowie i piśmie to jedno.
    Stękanie i dukanie na przykład w TOK FM to drugie.
    Rzadko ktokolwiek występujący na tej czy innej antenie potrafi
    sklecić wypowiedź bez tego „eee..eee…”. Tyczy to i gości zaproszonych do studia jak i nierzadko prowadzących.
    Proszę posłuchać.

  105. Wiesiek
    Mnie się tylko chce śmiać z tej ruskiej propagandy. Trochę namieszali , zagrali koncert w Palmirze iogłosili koniec wojny.
    A kto by się tam przejmował w Rosji rzeczywistością, liczy się tylko propaganda .

  106. Wiesiek
    To samo Putin zresztą zrobił w Donieckim, rozkopał , namieszał i teraz mają tam jak w niebie i końca tego raju nie widać.
    Ciekawe kogo teraz uszczęśliwi ?

  107. Bar Norte
    19 czerwca o godz. 18:00

    Adrian Zandberg z Razem o wysłaniu kontyngentu wojskowego w rejon walk z państwem islamskim:
    „Prezydent Duda, który niedawno zapowiadał, że nie wyśle polskich żołnierzy na wojnę do Syrii, zmienił zdanie i podpisał zgodę na wysłanie polskich kontyngentów na Bliski Wschód”.

    Zanbdberg nie do końca czuje polski język, no w końcu urodził się w Danii. „Wysłać na wojnę do Syrii” to nie to samo w rejon wojny.

  108. Red Piotr Gadzinowski na portalu Strajk.eu komentuje polityczne aspekty wizyty w Polsce Sekretarza Generalnego Komunistycznej Partii Chin, tow Xi Jinping’a.
    Tytuł refleksji „Dobry komunista bo chiński”

    Fragment:

    „Osiem lat temu ówczesny premier Polski Donald Tusk demonstracyjnie odmówił przyjęcia zaproszenia na igrzyska olimpijskie w Chinach. Bo jako polski ideowy antykomunista nie mógł firmować igrzysk w państwie nieprzestrzegającym praw człowieka. Tusk słowa dotrzymał i do Pekinu wtedy nie pojechał, budząc tym zdziwienie władz chińskich. Albowiem Donald Tusk bojkot swój ogłosił chociaż wtedy żadnego zaproszenia od Chińczyków jeszcze nie otrzymał. Trzy lata minęły i kolega partyjny Tuska, ówczesny prezydent RP Bronisław Komorowski, podpisał 20 grudnia 2011 roku „Wspólne oświadczenie Rzeczypospolitej Polskiej i Chińskiej Republiki Ludowej w srawie ustanowienie partnerskich stosunków strategicznych”.

    Ponieważ zaraz potem w Polsce rozpoczęły się święta Bożego Narodzenia, krajowi politycy, komentatorzy polityczni i wszystkie media zignorowały informacje o polsko-chińskim porozumieniu. A szkoda, bo od początku 2012 roku relacje polsko-chińskie uległy radykalnej zmianie. Z łamów „Gazety Wyborczej” i Radia TOK FM zniknęła tradycyjna tam i obfita krytyka „komunistów chińskich” za tradycyjnie nieprzestrzeganie tam i systematyczne „łamanie praw człowieka”.

    Było to konsekwencją „partnerskich stosunków strategicznych”, bo podpisując je strona polska poświadczyła, że od tej pory (od 20 grudnia 2011 roku) zaprzestaje wtrącać się w wewnętrzną politykę Chin. Czyli wara Polsce od wspierania chińskich dysydentów, tybetańskich i ujgurskich separatystów. Trzeba sprawiedliwie przypomnieć, że strona chińska zobowiązała się również do nieingerencji w wewnętrzne sprawy polskie. Zatem Ruch Autonomii Śląska nie znajdzie poparcia w Pekinie. A prezydent Xi nie podejmował w czasie polskiej wizyty tak popularnego w Unii Europejskiej zarzutu o sparaliżowanie Trybunału Konstytucyjnego, czy ograniczania demokracji przez rządzącą Polska formację „Prawo Sprawiedliwość”.

    Z kronikarskiego obowiązku przypomnę, że w 2011 roku strona polska zobowiązała się również do tego, że będzie wspierać Pekin w kwestii zniesienia embarga UE, ustanowionego jako sankcja wobec niedemokratycznych Chin za stłumienie buntów robotniczych i studenckich w okolicach Placu Tiananmen w czerwcu 1989 roku. Bo w Chinach jest duży rynek na polską amunicję. Paragraf zaś 9 tego dokumentu strona chińska rozumie jako poparcie Polski dla chińskiej dominacji na Morzu Południowo Chińskim i praw Chin do spornych tam archipelagów. Pomimo, że USA i ich sojusznicy z ASEAN takich praw Chin nie uznają.”

    Dokończenie pod linkiem

    http://strajk.eu/dobry-komunista-bo-chinski/

  109. wyglada na to, ze wybor prezydenta w austrii zostanie uniewazniony:
    „Die rechte FPÖ, die die Wahl wegen angeblicher Unregelmäßigkeiten in 94 von 117 Bezirkswahlbehörden angefochten hat, durfte mit dem Auftakt zufrieden sein. Praktisch alle(praktycznie wszystkie) ihre Vorwürfe wurden von den Zeugen im Prinzip bestätigt.”
    http://www.faz.net/aktuell/politik/ausland/europa/oesterreich-zeugen-bestaetigen-unregelmaessigkeiten-bei-bundespraesidenten-wahl-14298438.html

  110. Mauro Rossi

    „„Wysłać na wojnę do Syrii” to nie to samo w rejon wojny.”

    Ależ to to samo. Jakich byś eufemizmów nie używał na jedno wychodzi.

  111. Bywalec 2
    20 czerwca o godz. 18:58

    Policz na palcach, skoro masz trudności z obiektywnym spojrzeniem.
    -Ilość interwencji zbrojnych, inspirowanych zamachów stanu
    -stosunek kosztów do zysków ekonomicznych a przede wszystkim, politycznych
    -straty w sile żywej, sprzęcie i cywilach

    Da ci to szacunek efektywności działań obu antagonistów.

    Co do Doniecka, Krymu, Kurdów, tych z Karabachu, Mołdawii, Osetyńców, Słowaków, Szkotów, Walonów, Basków, i wielu innych mniejszości źle się czujących w dotychczasowych liniach granicznych czy państwach.
    Podstawą powinno być SPYTANIE ich o zdanie.
    Kraje demokratyczne organizują referenda.
    Niedemokratyczne pacyfikują.
    Wyniki referendów, lub pacyfikacji, są akceptowane lub nie, przez mocarstwa.
    Nie jest istotny wynik, tylko interesy MOCARSTW.

    I z tym mam problem.
    Hipokryzją zmieniającą się często w przyzwolenie na ludobójstwo.

  112. byk

    „wyglada na to, ze wybor prezydenta w austrii zostanie uniewazniony”

    Poczekajmy spokojnie do czwartku, aż austriacki TK ogłosi wyrok.

    Może się jednak omsknie?

  113. bardzo brzydki,sorki, antypapistyczny wic z anglii:
    stary franciszek z ptaszkami rozmawial; ten nowy je myje;

  114. Rosja stara się wmówić światu, a z tobą już się to udało, że jest konkurentem USA.
    Tymczasem USA ma 14 razy wyższy PKB jak Rosja. To życzeniowe przystawianie się Rosji do Ameryki w niczym nie zmieni faktu, że tak naprawdę w żadnej dziedzinie , oprócz uzbrojenia nuklearnego, nie może się ona mierzyć z Ameryką. No może jeszcze w genialności przywódcy, ale to się szybko zmieni , jak Amerykanie wybiorą Trumpa, bo ten jest jeszcze genialniejszy jak Putin.
    Co do nowej rosyjskiej doktryny , że Rosja jest tam gdzie żyją Rosjanie , to przyniesie nam ona jeszcze dużo radości, choć co do Ukrainy to ja bym ją nawet całą podarował Putinowi, ale on po Krymie nawet Donieckiego nie bierze. I co robić z takim, co to sam nie zje , ale innemu też nie da ?

  115. ”Może się jednak omsknie?”
    I nastąpi REWOLUCJA i powstanie pierwsza na świecie Republika Rad (Nadzorczych)

  116. Wiesiek
    Ciekawostka.
    Czy wiesz , że Ukraina jest już praktycznie niezależna od dostaw gazu z Rosji.
    Teraz rosyjski gaz płynie ukraińskimi rurociągami z zachodu do Ukrainy.
    To też zasługa genialności Rosji.

  117. norte, 20 czerwca o godz. 21:01:
    przepraszam, czyzbym byl niespokojny?

  118. b2:
    jak tam czajniczek?

  119. trump zwolnil lewandowskiego 🙂

  120. zwolnić, zniewolić… ach, ta semantyka;

  121. Semantyka, liryka liryka tkliwa dynamika

  122. byk, Indoor prawdziwy

    To „omsknie” wziąłem z Deutsche Welle.

    Portal po II turze wyborów regionalnych we Francji, gdy desperacko, tworząc kartel partyjny lewicy i prawicy zablokowano zwycięstwo Maryni Le Pan’ówny napisał „tym razem się jeszcze omskło”.

    Mnie się to „omskło” spodobało, że z upodobaniem je stosuję w podobnych, coraz częstszych sytuacjach.
    Jeszcze się „omsknie się” czy już się jedank „nie omsknie”? Do tego pytania sprowadza się aktualnie europejska polityka.

    Słownik Języka Polskiego:

    „omsknąć się pot: ześlizgnąć się, obsunąć się z czegoś”

  123. szeryfowa byla w chinach (razem z siemensem,folkswagenem, mercedesem et consortes) w ciagu ostatnich dziesieciu lat – dziewiec razy;

  124. liryka kapitału;

  125. Bywalec 2
    20 czerwca o godz. 21:25

    Drugi koniec tego kija, to opłaty za tranzyt……

    Nawiasem mówiąc, połowa wydobycia gazu na Ukrainie, wystarcza na zaspokojenie potrzeb komunalnych kraju.
    Gaz rosyjski to przemysł.
    W ramach oligarchizacji, po prostu zań nie płacono.
    Co dawało dumpingowe ceny towarów eksportowanych na inne rynki.
    Państwo pokrywające koszty działalności oligarchów- MARZENIE!!!!
    Teraz te rachunki pokrywają ludzie.

    Wisi mi co prawda, jak ludzie reagują na wyczyny swoich elit.
    wcześniej czy później je odwołają, w różny resztą sposób- o ile nie spełniają wymogów dbania o nich.
    Wkurza mnie jedynie wpieprzanie się obcych w wewnętrzne sprawy, próby narzucania rozwiązań. To pachnie konfliktem interesów, czy wręcz interesownością.
    I nigdzie się nie sprawdziło dotąd.

  126. Bar Norte
    20 czerwca o godz. 21:58

    Mnie się podoba co innego.
    Udowodnione w ramach demokracji „cuda nad urną”.
    To jakaś epidemia chyba.
    Stare elity kuglują by nie stracić władzy w sposób wręcz śmieszny.
    I szczucie mediami jakieś takie tendencyjne.

    Ruch pięciu gwiazd wziął Rzym i Mediolan.
    Kolejni antysystemowcy i władzy.
    System zdaje się sypie równo…..

  127. wiesiek59

    „Mnie się podoba co innego.
    Udowodnione w ramach demokracji „cuda nad urną”.”

    Masz na mysli np austriackie „głosy korespondencyjne”?

    Mam wrażenie, że fenomen „głosów korespondencyjnych” jest jedyną nadzieją iż polityka europejska w dotychczasowej postaci przynajmniej przez jakiś czas się nie „omsknie”.

    Swoją drogą bardzo wymowne jest milczenie europejskich elit na austriackimi cudami nad urną.

  128. last chance:
    wiesiu for president!

  129. zagajewskie czy kornhauserowe?
    kto zapanuje nad skansenem?

  130. byk
    Danke der Nachfrage.
    Buzuje.

  131. ”System zdaje się sypie równo…..”

    Akurat oni raz zdobytą władzę niechętnie oddadzą. Jak powszechne kłamstwo mediów przestaje być skuteczne, przyjdzie czas na ”demokrację bezpośrednią”. Będą ”terroryści” terroryzować (jak to terroryści) i trzeba będzie ratować ojczyznę za pomocą stanu wyjątkowego, totalnej inwigilacji, zakazu zgromadzeń itd. Oczywiście w obronie demokracji.

  132. @ Gajowy, jesli pani GPS przelicza km i czas, to chyba dla siebie, bo kierowce interesuje wylacznie jak wyrwac sie z matni, w ktora sie wpakowal. Zaden GPS nie podaje odleglosci , a ewentualny czas przybycia – tak wiecej wstydliwie – jako przyblizony. Dalej uwazam, ze slowo przeliczam jest tu uzyte bardzo niezrecznie jako klasyczna kalka.

  133. wiesiek59

    „Ruch pięciu gwiazd wziął Rzym i Mediolan.
    Kolejni antysystemowcy i władzy.”

    Ale fajne te polityczki od Beppe Grillo.

    Poniżej Chiara Appendino, która została burmistrzem Turynu.

    http://www.huffingtonpost.it/2015/11/09/appendino-m5s-_n_8512450.html

  134. Rozmyślam sobie wieczorową porą o językach, bo to i angielski, niemiecki, francuski, czeski, łacina nawet… szkoda że nieraz urocze słowa a nie brzmią w polskich uszach jak by się chciało. Wiele zależy od tłumaczenia, no chyba że ktoś przeczyta sobie w oryginale.

  135. Dusze uratowane, czas zadbać o ciała, choćby o żołądki

    W przepisach grillowania (b. grylowania) mamy sardynki na szpikulcach (np. patyczkach zaostrzonych, ang. skewer), z warzyw mamy cukinię i paprykę, grzyby portabello i kukurydzę, swotkie ziemniaki (pataty) w grubych plastrach, platain wzdłuż krojony, burgery czyli kotleciki mielone, moje ulubione są z baraniny i nazywam je kebaczeta, inni mówią na nie kebaczici, filety z łososia na cedrowej desce, pstrąg w całości z ziołami, kiebaska włoska biała, steki …

    A jak system ten kompletnie się zawali, to pomyślę nad innymi przepisami.

  136. swotkie => słodkie (oczywiste przejęzycznie)

  137. kebabczeta, b. kebabcziczi

    Karty win specjalnie nie podaję, bo byłaby jeszcze dłuższa.

  138. @zyta2003
    20 czerwca o godz. 23:03

    Programowałaś kiedykolwiek nawigację w samochodzie albo chociaż w iPadzie?
    Wiesz w ogóle jak działa GPS i nawigacja?

  139. Co pokazuje nawigacja

  140. Witold
    19 czerwca o godz. 14:24

    Może nie wiesz (pewnie i pan autor nie wie), że zbitka słowna „Ratujcie nasz dusze” ma tyle wspólnego z międzynarodowym znakiem SOS, że jest jedną z kilku bezpodstawnych słownych doklejek do tego znaku przez egzaltowanych szczurków lądowych. Znak SOS (trzy kropki, trzy kreski, trzy kropki) został wybrany ze względu na łatwość zapamiętania, a nie ze względu na semantykę, której nie ma.

  141. Putin powiedział w Sankt Petersburgu: ‚My znamy co oni wiedzą, oni wiedzą także co my wiemy”. Tylko nikt nie chce się to tego przyznać i udaje greka.
    http://www.globalresearch.ca/great-danger-us-nato-missiles-threatening-russia-putin-we-know-and-they-know-that-we-know/5531955

  142. ”swotkie => słodkie (oczywiste przejęzycznie)”

    swotkie – brzmi bardzo sympatycznie. Szkoda, że nie ma takiego przymiotnika.

    ”Rozmyślam sobie wieczorową porą o językach”

    A w języku węgierskim węgierskich słów prawie nie ma. Znaczy takich prawdziwie węgierskich, takich, co by podobnie brzmiały np. po fińsku. Jakieś prymitywne narzędzia myśliwskie, podstawowe słowa określające więzi rodzinne. I koniec. Aha. Jest jeszcze jedno wspólne zdanie (”przyjeżdża pociąg”, ale pociąg po węgiersku to przyjeżdża po fińsku i vice versa) Wszystkie inne słowa Węgrzy nauczyli się podczas wędrówki ludów od napotkanych po drodze ludów albo sobie wykombinowali.
    I proszę bardzo…

  143. wiesiek59
    20 czerwca o godz. 22:11
    Co Ty tu jeszcze robisz na tym zasranym blogu. Wśród nudziarzy i bałamutników. Rożnych byków, gajowych, neferów, muszynianek, barnortów, indorów i bywalców. Oni nic nie mają do powiedzenia. Czy nie szkoda Twojej wiedzy i inteligencji marnować w tym, nudnym i zepsutym towarzystwie. Nawet mag już w popłochu stąd uciekła.

  144. Giez
    Konsekwencji to ci raczej , tak jak twojemu genialnemu Putinowi, zarzucić nie można.
    Wieśkowi dobrze radzisz, a sam tych rad się nie trzymasz .

  145. Giez
    21 czerwca o godz. 9:49

    Są emerytowani demokraci, styropianowcy, i….belfry……
    Próba zmuszenia do refleksji, logicznego myslenia, powiązania różnych elementów geopolitycznej układanki, synkretyzmu, zdaje sie byc w tym zestawie skazana na porażkę.
    Ale, próbować trzeba….
    Obowiązują dogmaty, stereotypy, europocentryzm, poczucie wyższości.
    Nawet ci nasi blogerzy odwołujacy się do epoki Oświecenia, nie wpadli na pomysł że jedną z idei którą trzeba zawsze stosować, jest KWESTIONOWANIE zastanych prawd, weryfikowanie ich na podstawie twardych faktów.

    Papka propagandowa zdaje się odnosić zamierzony skutek.
    Kłamstwo powtórzone 1000 razy, zostaje zinternalizowane, staje sie prawdą, oczywistą oczywistością……
    Zdumiewające……

    Interregnum jest wtedy, gdy stare umiera a nowe jeszcze się nie narodziło.
    Stare elity bronią się przed Zmianą, nowe jeszcze się nie narodziły.
    W związku z tym, należy zająć wygodną pozycję i podziwiać.

    JAKA PIĘKNA KATASTROFA- rzekł Grek Zorba…….

  146. Putin mięknie.
    W Petersburgu przyznał, że USA jest jedynym pozostałym na placu boju super-mocarstwem.
    UE zaoferował zniesienie embarga na produkty żywnościowe, oraz odgrzal ideję uni gospodarczej od Lizbony , do Władywostoku, którą jeszcze odrzucił u szczytu swoich sukcesów militarnych w Ukrainie i którą starała się go Merkel w sporze o stowarzyszeniowym Ukrainy z Unią udobruchać.

  147. Bywalec 2
    21 czerwca o godz. 10:29

    „Putin mięknie”.

    Żadne odkrycie. Rosja zwykle mięknie w obliczu siły. Dlatego wymachiwanie szabelką (zwłaszcza naostrzoną) w przypadku Kremla ma głęboki sens.

  148. Bar Norte
    20 czerwca o godz. 23:06

    Chiara Appendino, która została burmistrzem Turynu.

    A poniżej Virginia Raggi, nowa burmistrz Rzymu. Robi wrażenie.

    O gustach się nie dyskutuje, ale Turyn – tak, Rzym – nie.

  149. Już jutro, 19 czerwca, rozpocznie się w Polsce wizyta przywódcy drugiego światowego mocarstwa (potrwa do 21 czerwca). Przy okazji tej wizyty, warto pokusić się o generalną refleksję, czym może być dla nas „zetknięcie się” coraz popularniejszej w Polsce koncepcji Międzymorza, z chińską koncepcją i inicjatywą „Pasa i Drogi”. W niniejszym tekście (wcześniej napisanym w nieco innej formule dla portalu teologiapolityczna.com) wyliczam siedem wariantów tego „zetknięcia”: (1) Strukturalna niekompatybilność, (2) Międzymorze ofiarą geopolityki, (3) Międzymorze placem budowy, (4) Chiński brak zainteresowania, (5) Polska-lider symboliczny, (6) Polska- lider wyścigu o uznanie cesarza, (7) Pełna synergia.
    http://www.polska-azja.pl/2016/06/18/spotkanie-miedzymorza-z-jedwabnym-szlakiem-2-0-siedem-wariantow-chinskiego-intermarium/
    ==============

    Zamiast bicia piany o agresywności Rosji i pokojowych działaniach NATO, polecam ten tekst.
    Pax Sinica przed nami…….
    Przyjdzie Gajowy o skośnych oczkach, i wyrzuci rozrabiaczy z lasu….

  150. Bar Norte
    20 czerwca o godz. 20:55

    MR: „Wysłać na wojnę do Syrii” to nie to samo w rejon wojny.”

    Bar Norte: „Ależ to to samo. Jakich byś eufemizmów nie używał na jedno wychodzi”.

    Wysłać żołnierzy to jednak coś innego niż instruktorów lub doradców.

  151. byk
    20 czerwca o godz. 20:53
    „wyglada na to, ze wybor prezydenta w Austrii zostanie uniewazniony”.

    Przekręty wyborcze zaczynają być charakterystyczne dla wzorcowych demokracji. Ostatnie nasze wybory samorządowe też dają sporo do myślenia.

  152. Bywalec 2
    21 czerwca o godz. 10:29
    Putin mięknie.

    Mój komentarz
    Po pierwsze, Putin, to nie Rosja.
    Po drugie, nie bardzo wychodzi Putinowi z Ukrainą, mimo, że murem za nim stoi społeczeństwo w tej sprawie.
    Po trzecie, Putin dla równowagi wdał się w szybkie kontrakty z Chinami (dwa gazociągi, z których drugi nie bardzo wypala, nie bardzo sam chce się finansować). Chińczycy stoją twardo na platformie win win.

    Po czwarte, Chiny forsują swoje koncepcje rozbudowy dwóch szlaków do Europy – morskiego i lądowego, które to koncepcje stoją w poprzek do ambicji Putina w regionie (a ten region, to pół świata). Lądowy szlak nie przebiega przez Rosję, tylko jego odgałęzienie sięga z południa do Moskwy.

    Po piąte, jak w każdej ekonomii, tak i w Rosji skarbonka ma dno, które tu i ówdzie zaczyna prześwitywać. Im bardziej dno widać w tej skarbonce, tym trudniej będzie negocjować wszelkie kontrakty.

    Jesli chodzi o chiński Nowy Jedwabny Szlak, to kanceliści PADa pieją z zachwytu, że Polska będzie bramą do Europy dla Chin, przypisują wszelkie przyszłe profity swojej mądrej polityce, która w kilka miesięcy odmieniła pozycję Polski na świecie.
    Otóż Nowy Jedwabny Szlak, to koncepcja chińska nie polska. Przyszła do Europy, padło na Polskę, że jedno z rozgałęzień będzie przechodzić przez terytorium IVRP i PADowcy nie posiadają się z radości, ze to oni, oni własnoręcznie wymyślili i realizują ten wspaniały projekt.

    Gdyby tak się zastanowić, co już teraz chcą wozić oni w przeciwną stronę, to by się okazało, że jabłka i mięso. Dobre i to. Ale co więcej, jakie perspektywy widzą? To jeszcze się okaże.
    Pzdr, TJ

  153. „inflacja” Smoleńska zaczęła się raptem w jakieś dwa tygodnie po katastrofie, kiedy PiS po pierwszym szoku wciągnął ją na sztandary, pod którymi niezmiennie wojuje po dzień dzisiejszy. I dawno już osiągnęła ona poziom hiperinflacji z roku 1923 w Niemczech, kiedy to bochenek chleba osiągnął zawrotną cenę 200 miliardów marek.
    Wszystkim, poza bliskimi ofiar, Smoleńsk kojarzy się już jedynie z pisowską paranoją i aberracją Wielkiego Prezesa. I to jest jakiś fenomen, bo już nawet nie mówiąc o katolicyzmie, ale w każdej znanej, nawet najstarszej kulturze obowiązywał zawsze szacunek dla zmarłych (przynajmniej dla tych z własnego plemienia). Jest to jakoś norma etyczna wpisana w człowieka niezależna od wyznawanej religii bądź jej braku. To bezprzykładne uprzedmiotowienie ofiar dla co najmniej wątpliwych moralnie celów ideologicznych samo w sobie jest zbrodnią i zamachem – na ludzką godność i elementarną etykę.

  154. Zmarnowana inteligencja ..
    „Juz nawet mag ..”
    Pierwszy z brzegu nie wymieniony (- a) niech rzuci himilsbachowym kamieniem !
    Nie pchac sie a rzucac .

  155. Polska może być pionkiem w grze geopolitycznej, być może nawet, promowaną na figurę.
    Od koncepcji naszych polityków zależy, jaką i po czyjej stronie pozycję zajmiemy za 20 powiedzmy lat.
    Graczy jest kilku- USA, Chiny, Rosja, UE, Niemcy.
    Bilans zysków i strat należy przeprowadzić- na zimno.
    Wybór każdej ze stron, ogranicza możliwości manewru w stosunku do innych.

    Moja opcja- trzymać się Niemców.
    Unifikować z nimi prawo, negocjować stawki za podwykonawstwo, przejmować sprawdzone rozwiązania organizacyjne i struktury.
    Tu jest konkret, realna gospodarka.
    Reszta potencjalnych suwerenów to fantasmagorie pisane palcem na wodzie.

  156. Mauro Rossi

    „Wysłać żołnierzy to jednak coś innego niż instruktorów lub doradców.”

    A kto tam poleciał jak nie żołnierze? Franciszkanie bosi?

  157. Ostatnie nasze wybory samorządowe też dają sporo do myślenia.

    Ostatnie ??? Chyba Autor miał na myśli następne.

  158. Doskonale wiadomo, czym kończy się wprowadzenie „doradców”…..
    Cytować przykłady z różnych krajów, czy wystarczy panom własnej wiedzy?

    Doradcy to element projekcji własnej siły militarnej na region.
    Tak samo, jak bazy wojskowe.
    A potem, już wojna proxy, w której giną CYWILE.
    A ci którzy nie zginą, chwytają za broń i walczą o spokój w okolicy, albo uciekają.
    Uciekinierów doliczono się już 65 milionów.
    I każdy prawie ma jeden azymut- Europa.

  159. Porównanie koncepcji TiPP z koncepcją Nowego Jedwabnego Szlaku.
    Chiny przygotowując się do budowania Nowego Jedwabnego Szlaku negocjują i zawierają wszelkie umowy o współpracy, kredytach, warunkach dostaw, itd., indywidualne z państwami-uczestnikami współpracy, w tym z Polską.

    Umowa transatlantycka TIPP o warunkach handlu jest negocjowana z USA przez Unię Europejską jako całość. Taka umowa po pierwsze dotyczy partnerów o mniej więcej równych potencjałach, po drugie ustanawia liczne instytucje i środki służące do jej zamierzonego funkcjonowania, po trzecie ustanawia arbitraż.
    Umowy indywidualne Chin z pojedynczymi państwami żadnego z tych warunków nie spełniają. Z tego i szeregu innych powodów umowy te są z jednej strony korzystne dla partnera silniejszego ekonomicznie (Chiny), a z drugiej są poprzez swoje rozdrobnienie geograficzne i polityczne trudne do koordynacji.
    Pzdr, TJ

  160. Przepraszam, ma być TTIP
    TJ

  161. Lohkamp
    21 czerwca o godz. 11:44
    gorzkie, ale celne;

  162. Wiesiek59; 12:13.

    Wydaje mi sie ze stawianie Polski tylko na Niemcow nie wystarczy
    moga sie dogadac z Rosja ponad naszymi glowami i co wtedy ?.
    Polska powinna prowadzic madra i przebiegla polityke balansujac
    miedzy Rosja a Niemcami na zasadzie kto da wiecej.
    Stawianie na Chiny to mrzonka,po co im Polska pchla ktora drazni
    Rosje to nie lezy w ich interesie, z kolei stawianie na Ameryke to
    samobojstwo do czego Polska nieuchronnie zmierza.

    https://www.wsws.org/en/articles/2016/06/11/pers-j11.html

  163. z katolickiego punktu widzenia to chyba czysta herezja;

  164. no, ale wenus powstala podobno z piany;

  165. mysle, ze to wplywy kosmogonii hinduskiej przywiezionej przez achajow;koniec epoki bialego czlowieka zaczal sie juz pare tysiecy lat przed nasza era; kto nie wierzy niech pojedzie na zielone wzgorze w bayreuth i obejrzy sobie „krag” wagnera, a przede wszystkim niech zobaczy jak mit wplywa na wlasciwie kazdego czlowieka i dlaczego sacrum jest konieczne;

  166. Duraki;ciesza sie jak dzieci ze Putin mieknie a to tylko jedna z wielu
    jego strategii,on jak kiedys feldmarszalek Kutuzow ma czas wiec poczeka
    i z Ukraina i z zachodem.Czym beda pewniejsi siebie tym gorzej
    dla nich, zreszta wojna z Rosja to wojna rowniez z Chinami a tej juz
    wygrac sie nieda.
    https://www.youtube.com/watch?v=hUaaaVbhUbE

  167. austria nigdy wzorcowa demokracja nie byla; oczywiscie istnieja takie aspiracje od dawna i to nie tylko wsrod intelektualistow,lecz codzienoscia rzadzi kasta urzednikow, ktora usadowila sie w siodle juz za habsburgow i jak im szkapa zdechnie, to przenosza sie z tym siodlem na nastepnego wierzchowca, chociaz ten ostatni to raczej kucyk;

  168. W ostatnim wydaniu czasopisma „Money” brytyjski politolog
    Anthony Glees na temat Brexit’u i dlaczego uważa ,że obecne Niemcy kojarzą mu się z postępowaniem… hipiess’ów.

  169. Czym ta IIIRP już wszystkim nie miała być w krótkim okresie swojej egzystencji.
    Zaraz po wyzwoleniu z kurateli CCCP trwały poważne rozważania polityczny gdzie z tą Polską, czy do organizacji państw amerykańskich , czy do Unii , a może zaraz druga Japonia ?
    Później II wojna iracka miała uczynić z Polski drugie mocarstwo imperialistyczno-kolonialne zaraz po USA i UK.
    Potem przyszły łupki i Polska jako drugi Kuwejt, a teraz „jedwabny szlak” , który uczyni z Polski pośrednika handlowego między Chinami i Europą.
    Wreszcie Polska zajmie należne jej miejsce w wspólnocie narodów i to wszystko bez przemęczania się.
    Tylko czekać jak inne narody zaczną mówić: ” Polakiem trzeba było się urodzić”.

  170. gdyby nie ta kasta to kurt waldheim kariery by nie zrobil (przynajmniej nie tak „wielkiej”; byl „swoj”, zdolny oficer i umial „czarowac”); a heider zrobil kariere w opozycji do tej kasty; dalo mu to odium janosika, a smierc przypieczetowala mit: zginal jak zyl, jak wilk w dolomitach;

  171. Polska ogłasza Strategiczne Sojusze .Lech Kaczyński krótko przed Smoleńskiem z ..Rumunią .Waszczykowski z Wielka Brytanią .Szydło niedawno z Danią . Nowa Ekipa z Chinami .
    Najbliżej i najrozsądniej z ..Niemcami ( popieram @Wiesiek59 ).Codziennie przenikamy się cywilizacyjne ,technologicznie co widać i jest namacalne .
    Kilka dni temu wracałem po kilku dniach z Krakowa ( co za wspaniale miasto,okolice i ludzie ) Słucham codziennie internetowego radia Kraków
    Mój pociąg do Szczecina via ,Tomaszow Mazowiecki, Łódź ,Kutno -słabe nędzne widoki z okna pociągu ale od KOŁA Konin ,Września Swarzędz Poznań,–inny świat porządniejsze widoki budynków i ich otocznie .Minęło tyle lat , a ślady innej nie polskiej ( rosyjskiej ?!) cywilizacji ciągle widoczne .
    Reporter TVN24 w Marsylii spotyka i rozmawia z Polakami przed wieczornym meczem -przyjechali ze Szkocji ,Anglii ,Francji sa OK , ale za chwile Rodacy przybyli Ryczą swoje PPOOLSSKA Białoczerowni . Wczoraj Walijczycy dali w meczu vs Rusland koncert melodyjnego śpiewania a Nasi – nie słucham bo to kompromitujące te RYKI .Niech się naucza jak np. śpiewem .dopingują kibice klubowi Bundesligi .
    „Ratujcie Nasze Dusze „

  172. Nadzieja umiera ostatnia , a już całkiem na końcu ta nadzieja na wojnę Rosji z Zachodem, której nikt nie chce .
    Jeszcze niedawno straszono nas zagładą atomową po zestrzeleniu przez Erdogana putinowskiego myśliwca i wszystko skończyło się obrażeniem się Rosji na Turcję i turecki urlop.
    Putin ma czas , a ja , a my to dopiero. A więc odpuśćmy sobie trochę.

  173. zezem:
    jako anglik mało zna komsomoł;hippisi to przy nich peanuts;

  174. a moze nie ogladasz mistrzostw europy w kopaniu?

  175. a na sycylii laduja teraz tysiace uchodzcow;
    obozy sa przepelnione,zawodzi logistyka,istnieje grozba epidemii, a ludzie nie maja po prostu wiecej sil stawic czola sytuacji;

  176. Bar Norte

    MR: „Wysłać żołnierzy to jednak coś innego niż instruktorów lub doradców.”
    Bar Norte: „A kto tam poleciał jak nie żołnierze? Franciszkanie bosi”?

    A może Franciszkanie trzewiczkowi, nie wiadomo?
    Ale rozumiem, że ty przypuszczasz, że trener stumetrowców też pobiegnie setkę poniżej 10 sekund.
    No skoro trenuje sprinterów to musi wiedzieć jak to się robi. 🙂

  177. Ted’dy bear
    21 czerwca o godz. 14:49

    Nie widzę ŻADNEGO powodu, by stroić fochy i nie współpracować z Rosją.
    Polska jest poddostawcą części dla Niemiec, którzy eksportują wszędzie, do Rosji też.
    Macierewicz nakaże „mały sabotaż”?
    Embargo ogłosimy?

    Niby można, tylko po co?
    Jaki jest w tym nasz INTERES?

    Walka globalna nie toczy się o muchy w nosie, czy inne idee, tylko o rynki zbytu i miejsca pracy- przynajmniej ja to tak rozumiem.
    Reszta jest propagandowym ozdobnikiem, pustą retoryką dla maluczkich.
    Działania marketingowe mogą się posunąć nawet do wygenerowania wojny, byle tylko opanować rynek zbytu, czy źródła surowców.

  178. Jak zrozumiałem interesy z Chinami Polsce się trafiły jak slepej kurze ziarnko. Zadecydowała bowiem geografia.

    Po prostu chodzi o lokalizację węzła kolejowego – kluczowego dla połączenia EU z z tym krajem. Padło na miasto Łódź, gdzie ma być pobudowany najwiekszy w EU węzeł kolejowy z bazą przeładunkową.

    A wynika to stąd, że pociągi z Chin do Polski jadą od 11 do 14 dni, transport morski trwa od 35 do nawet 50 dni, zaś transport lotniczy jest kosztowny.

    Obecnie Grupa PKP Cargo obsługuje ok. 20 pociągów tygodniowo między Chinami a Polską. Ma być ich wiecej więc problem w tym by nie wracały puste. Trafiła się więc okazją by je wypełniać wieprzowiną, jabłkami i zrekompensować straty, które ponoszą chłopi na skutek zamknięcia dostępu do rynku rosyjskiego.

    Trzymam kciuki by się ten projekt udał.

  179. Bar Norte
    21 czerwca o godz. 17:18

    Ten kij ma drugi koniec- i to potężny.
    Więcej chińskich towarów u nas, to mniej pracy dla nas.
    Chiny ustawiają kurs yuana do walut wymienialnych tak, by mieć nadwyżkę handlową.
    I sterują siłą nabywczą swej waluty wewnątrz kraju tak, by zapewnić ludziom utrzymanie ale i zapewnić konkurencyjność produkcji.
    Do tego, są mistrzami we wznoszeniu murów- nie tylko chińskich ale i celnych.
    Mogą sobie na to pozwolić ze względu na wielkość własnego rynku.
    Dostęp kosztuje……
    To przeciwieństwo naszej polityki gospodarczej, a raczej jej kompletny brak.

    70% naszego eksportu to kooperacja z zachodnimi firmami.
    Sami, jak pisał Pyffel, niewiele mamy do zaoferowania.
    Nie będziemy eksportować samochodów na przykład, bo nie w naszej gestii są…..

  180. wiesiek59

    „Więcej chińskich towarów u nas, to mniej pracy dla nas.”

    Więcej chińskich towarów w EU, bo to przecież „most komunikacyjny” do EU a na nas, jak pisałem, padło przy okazji – z racji położenia.
    Powiedziałbym, że w tym całym interesie pełnić mamy rolę drużnika.

    A EU przecież też steruje gospodarką unijną przy pomocy ceł (Wspólnej Taryfie Celnej i Zintegrowanej Taryfie Celnej Wspólnot Europejskich) i innych perfidnych instrumentów finansowych.

    Tak więc moim zdaniem nie ma co pękać tylko trzeba upychać jabłka.

  181. Uczyć się, nawet od diabła…

    Jestem pewien, że treścią tajnych rozmów polsko-chińskich nie były głupstwa typu Jedwabny Szlak. Chodziło raczej o implementację w Chinach programu Pińcet, który może być ostatnią szansą ratunku dla sypiącej się w pył demografii.

    Polskie know how w tej dziedzinie będzie rewolucją kulturalną, zastąpi uciążliwą procedurę składania w Chinach pisemnego podania z prośbą o zezwolenie na drugie dziecko.

  182. To już jaja!!!

    W Polsce, zawodowo, zajmują się Chinami CZTERY OSOBY……

    To są zawodowi analitycy do dyspozycji dyplomacji, czy przedsiębiorców.

  183. Organ Michnika intonuje „Polacy, nic się nie stało!”

    Hahahahahahahahahahaha!!!

  184. Banderowcy byli zdecydowanie lepsi, przegrali na własne życzenie lub się podłożyli.

  185. ”Trzymam kciuki by się ten projekt udał.”
    Jak wyjaśnił Grzelak:

    ” Do tej pory przewieźliśmy do Łodzi ok. 70 tys. ton produktów głównie z branży elektronicznej, samochodowej, AGD, tekstyliów. W przewozach tych uczestniczy wiele instytucji – obok PKP także przewoźnicy narodowi z Chin, Białorusi i Kazachstanu” – wyjaśnił Grzelak.”

    Jest pewien kraj, który Grzelakowi przez gardło nie przechodzi, bo Grzelak zaczyna się krztusić i umrze i nie będzie komu nowy globus narysować z granicą pomiędzy Białorusią i Kazachstanem.

  186. ”W Polsce, zawodowo, zajmują się Chinami CZTERY OSOBY……”

    Zgaduje: Grzelak, syn Grzelaka, synowa i teściowa Grzelaka jako Międzygalaktyczny Instytut do Spraw Polsko-Chińskich.

  187. Bar Norte
    21 czerwca o godz. 17:18

    ” … chodzi o lokalizację węzła kolejowego – kluczowego dla połączenia EU z z tym krajem. Padło na miasto Łódź, gdzie ma być pobudowany najwiekszy w EU węzeł kolejowy z bazą przeładunkową”.

    Twój entuzjazm gorący jest jak piece w Magnitogorsku, i zaraźliwy ― już się udzielił na tym blogu. Zastanawiam się tylko, jaki interes mają w tym Rosjanie, w końcu to po ich szerokich torach te pociągi między Chinami a Europą będą jeździć? Czy interes Moskwy ma polegać na tym, że kraje UE przy pomocy rosyjskiej infrastruktury będą omijać rosyjskie embargo na owoce, mięso, sery? 🙂

    „Trzymam kciuki by się ten projekt udał”.

    A trzymałeś kciuki za projekt naszego rodzimego oligarchę z Gdyni o sympatycznej ksywce „płatnik”? Tak, tego samego, który w 2007 roku z pokładu samolotu dzwonił z pytaniem: „Powiedzcie mi, jakie są wyniki wyborów, bo nie wiem, lądować, czy nie?” Swego czasu „płatnik” skupował pola naftowe w Kazachstanie. Ale nawet jak tej ropy trochę wydobył, to i tak nie miał jej jak stamtąd wywieźć. Dlatego Brytyjczycy przed laty nie chcąc kopać się z koniem przezornie sprzedali swoje pola w złożach gazowych Kowykta, kiedy w Rosji gazociągi przesyłowe otrzymał Gazprom na wyłączność.

  188. Mauro Rossi

    „Zastanawiam się tylko, jaki interes mają w tym Rosjanie, w końcu to po ich szerokich torach te pociągi między Chinami a Europą będą jeździć?”

    Nie potrafię ci odpowiedzieć na to pytanie. Powinieneś moim zdaniem zwrócić się z nim do ludzi związanych z prezydentem lub rządem, którzy tyle swego cennego czasu poświecają kontaktom z tow Xi Jinpingiem, Sekretarzem Generalnym Komunistycznej Partii Chin.
    Jak myslę bliżej ci do nich niż mnie.

    „A trzymałeś kciuki za projekt naszego rodzimego oligarchę z Gdyni o sympatycznej ksywce „płatnik”? ”

    Przepraszam ale nie wiem o co ci chodzi w tym fragmencie komentarza. Przykro mi ale nie znam tej historii i nie wiem kim jest ów „płatnik”.

  189. Mauro Rossi

    Jeszcze jedna uwaga do pytania:

    „Czy interes Moskwy ma polegać na tym, że kraje UE przy pomocy rosyjskiej infrastruktury będą omijać rosyjskie embargo na owoce, mięso, sery?”

    Z tego co się orientuję embargo dotyczy towarów wwożonych i wywożonych na teren (z terenu) danego kraju.

    Ono nie dotyczy tranzytu przez teren kraju.

    Uniemozliwienie tranzytu przez teren danego kraju określa się jako blokadę. A do tego przecież jak na razie nie doszło.

  190. Indoor prawdziwy
    21 czerwca o godz. 21:06

    Wywiad z Pyffelem był ciekawy.
    Sinolodzy to jak na razie, BARDZO wąska grupa, w której wszyscy znają się jak łyse konie.
    Chcąc robić interesy, trzeba mieć kadry.
    Słynne- „dajcie mi ludzi, ja to zrobię:…….

    Kto w MSZ będzie torował szlaki, nie znając języka, kultury, właściwych ludzi?

    Podstawą jest gospodarka, ideologia jest pieprzeniem dla głupców.

    Jeszcze jedna ciekawostka z tamtego obszaru- protesty Japończyków przeciwko amerykańskim bazom militarnym.
    Robią tak od 20 lat.
    Demonstracje od 20 do 200 tysięcy.
    Widocznie suma zysków i strat z posiadania Amis na swoim terytorium, nie jest tak jednoznaczna.
    Największą restrykcją jak na razie, było pozbawienie na 3 tygodnie chłopców alkoholu….
    Trzeźwy Marine przestał być zagrożeniem dla ludności cywilnej, w tym kobiet.

  191. Szerokie tory biegną aż na Śląsk……
    Chyba że Łódź ma jakieś szczególne właściwości.
    Poziom bezrobocia, by tam budować centrum logistyczne na europę?
    Kwestia długofalowego pomyślenia….

  192. wiesiek59

    „Chyba że Łódź ma jakieś szczególne właściwości.”

    Tak to ujmuje Rzeczpospolita:

    „Łódź chce być transportowym pomostem pomiędzy Europą a Chinami. Ma w tym pomóc planowana budowa centrum logistycznego, które byłoby uzupełnieniem terminalu intermodalnego w Kutnie. O ile Kutno w założeniu miałoby kompletować pociągi z całej Europy i następnie wysyłać je do Azji, Łódź mogłaby realizować dystrybucję w Polsce towarów sprowadzanych z Chin oraz przygotowywać dla chińskich odbiorców produkty eksportowane z krajów Europy Zachodniej. Teren został już wybrany – łódzki terminal zostałby ulokowany na dawnym terenie wojskowym, który obecnie znalazł się na obszarze Łódzkiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. To pozwoli na objęcie inwestycji zwolnieniem podatkowym.”

    http://www.rp.pl/Zycie-Ziemi-Lodzkiej/305319830-Miasto-na-Jedwabnym-Szlaku.html

  193. ”Szerokie tory biegną aż na Śląsk……
    Chyba że Łódź ma jakieś szczególne właściwości.”

    Nie zdajecie sprawy co to ma być ten Jedwabny Szlak. To nie jest kilkanaście pociągów tygodniowo co się wloką przez tydzień na starych szerokich torach. To jest kilkanaście tysięcy kilometrów NOWEGO torowiska, w większości poczwórnego, przystosowanego do dużych prędkości z cała nową infrastruktura, w tym drogami itd. O to się bije połowa Swiata i to się nie podoba neokonom z USA. Bo nie są po drodze, na dodatek będzie poza ich zasięgiem (bo kontrolują póki co szlaki morskie). Oczywiście gdyby ”zdemokratyzować” jeszcze Białoruś …

  194. Pamiętam pracowałem kiedyś, nawet długo na PKP, w Łodzi, na – jak na ówczesne warunki – supernowoczesnym dworcu rozrządowych, takim do przewozów towarowych, jako szef sterowania komputerowego. Po moim odejściu (bardzo kiepsko płacili) powoli się rozsypało wszystko, nie z powodu mojego odejścia, ale ze starości, z braku kasy (bo nie było przewozów) na utrzymanie i unowocześnienie. Szkoda mi było trochę, opiekowałem się systemem od momentu budowy a sytuację znałem z opowieści kolegów co tam cały czas pracowali. Więc w pewnym momencie, gdy miałem pół roku pomiędzy grubszymi zleceniami, poszedłem do Wysokiego Naczelnika z propozycja, że nawet za te marne pieniądze jakie płacą mogę pół roku popracować i postawić system na nogi, może nawet przygotować i przetestować projekt jak za niewielką kasę zmodernizować instalacje. Pół roku oczywiście nie wystarczy by wdrożyć, to już będą musieli sami robić.
    Odpowiedź Wysokiego Naczelnika: ”Dziękuję, ale my mamy specjalistę od komputerów”.
    Jak się okazało ”panem od komputerów” był syn szwagierki i stawiał Windowsy i instalował antywirus.
    Okazuje się, że facet się nie zorientował się na czym polega różnica pomiędzy PC z Windowsem a stacją rozrządową gdzie (nie)działa 27 radarów dopplerowskich, ponad 100 czujników torowych itd. za kilka bilionów (na stare) złotych.

    I TACY BĘDĄ BUDOWAĆ JEDWABNY SZLAK? Dajcie sobie spokój.

  195. Indoor prawdziwy
    21 czerwca o godz. 22:31

    Jedną z analiz którą czytałem, sensowną moim zdaniem, zdominował wątek odcięcia Chin od Europy. Zablokowanie szlaku wymagało zgody kluczowych krajów na szlaku.
    Gruzji, Ukrainy, Polski, Białorusi.
    Z pominięciem Rosji, oczywiście.

    Blokada morskich szlaków odcina Chiny od dostaw i dystrybucji towarów.
    Dławi gospodarkę.
    Lądowe są zablokowane.
    To jedyna możliwość utrzymania paź America.
    A potem?
    „Koalicja chętnych” do zawładnięcia Chinami……..
    Pretekst się znajdzie.

    Handel wzbogaca narody, pod warunkiem że warunki wymiany nie są dyktowane z pokładów pancerników, czy lotniskowców.
    A niestety, tak dotychczas bywało.
    Gra do jednej bramki się skończyła.
    ale wielu nie może się z tym pogodzić.
    Priorytet narodowych interesów, nigdy przez nikogo dotychczas niekwestionowanych, dominuje dyskurs.

    Większe pole manewru dają chyba Chiny.
    Podpisujecie?
    Czy mamy szukać innego partnera?

  196. ”Zablokowanie szlaku wymagało zgody kluczowych krajów na szlaku.
    Gruzji, Ukrainy, Polski, Białorusi.
    Z pominięciem Rosji, oczywiście.”

    Tego nie bardzo rozumiem. Po pierwsze jeśli jest jeden szlak a po drodze kilka krajów, to każdy może zablokować.
    Generalna moja uwaga co to całokształtu Twojego jest taka: zbyt dużo uwagi poświęcasz zyskowi pochodzącego z produkcji broni. To jest jedna rzecz. Gra idzie o wiele większą stawkę – chodzi o surowce (przejęcie zasobów) i o kontrolę szlaków handlowych, ale nie niektórych, tylko wszystkich. Co z kosztownej kontroli kluczowych cieśnin, jeśli istnieją szlaki lądowe. Stąd konieczność demokratyzacji kilku kluczowych krajów po drodze z Chin do Europy.

  197. Indoor prawdziwy
    21 czerwca o godz. 23:12

    Mapa się kłania.

    Pominąć Rosję na szlaku kolejowym, można jedynie przez Kaukaz.
    I Morze Czarne.
    Gdzie dalej?
    Lądowanie to Turcja albo Ukraina.

    Czy Rosja jest za przeprowadzeniem szlaku przez swoje terytorium?
    Chyba raczej obojętna- zyski z tranzytu będą spore.

    Ale, kto destabilizował kluczowe na tej trasie kraje?
    Ten, kto miał w tym INTERES.
    Próbowano zdestabilizować Czeczenię, Gruzję, Armenię, Kazachstan, Białoruś.
    Udało się Ukrainę.
    Przypadek?

    Trasa może przebiegać równie dobrze przez Iran i Turcję.
    Ale przez Kaukaz MUSI.

  198. Nie watpie, ze jedwabny szlak skolonizuje kraje, ktore leza mu po drodze. Podobnie jak kolonizuja Chinczycy Afryke, czy Ameryke Poludniowa. A tu latwosc i przystepnosc cenowa transportu zaowocuje. Raczej Chinom. Ale przynajmnie wyrwiemy sie spod jarzama in nych kolonizatorow ( tu wpisac co kto lubi)
    Panowie z Niemiec pytam, dlaczego to ze trzy lata temu na spotkaniu najwyzszych wladz Niemiec i Chin kanclerz Merkel musiala poruszac sprawe paneli slonecznych z Chin? Taki drobiazg uzytku domowego, a nie Airbus czy tp. Jak to bylo?
    Prezydent Obama cudem wykrecil sie od innej inwazji energetycznej, tym razem elektrownie wiatrowe. Biznes z obu stron sie ugodzil, ale jednak na to musial wyrazic zgode Bialy Dom. I nie wyrazil.
    Od lat trwaja zakusy Chin na przebicie sie miedzy Oceanami przez jezioro w Nikaragui, co wymagaloby minimalnych nakladow w porownaniu z kanalami. Biedniutenka Nikaragua waha sie, specjalisci i naukowcy sa przerazeni, to byloby straszliwa dewastacja ekologiczna i m. in. pozbawienie Kostaryki slodkiej wody. Wlasciwie licze na ta Kostaryke, ktora jest cywilizowanym, nowoczesnym i nienajbiedniejszym krajem i chyba nie zlapie sie na chinskie blyskotki, ktore zapewne i im zaproponuja. Juz sprawa oparla sie o najwyzsze gremia swiatowe.

  199. Na takie dictum człowiek staje się „unhappy userem” mediów. – genialne 🙂

  200. „Ratujcie nasze dusze!”
    przeciez Wy, ateisci nie macie duszy.

  201. Bar Norte
    21 czerwca o godz. 21:49

    „Z tego co się orientuję embargo dotyczy towarów wwożonych i wywożonych na teren (z terenu) danego kraju. Ono nie dotyczy tranzytu przez teren kraju”.

    Chyba się nie zroumieniliśmy. Linia kolejowa z Chin do Europy przez Rosję pozwoli nam żartować sobie z każdego embarga jakie kiedykolwiek wymyśli Rosja. Powodem jest gigantyczny rynek chiński.

  202. przeciez Wy, ateisci nie macie duszy.

    … za to mamy rozum, czego i Wam, levaropodobnym życzyć.

  203. Ostatnio rozmawiałem z pewnym posłem opozycji, który powiedział, że teraz żadna partia nie odważy sie nic zmienić jeżeli chodzi o program 500+,
    jeżeli chce mieć szanse na dobry wynik w wyborach.

    Nie zgadzam się z takim poglądem. A jeżeliby to był program 1000+ czy 2000+ to też żadna partia nie ośmieliłaby się go zmienić. Grecy też mieli program dopłat na dziecko i go zmienili. Dlaczego ? Bo musieli. Nie uważam, żeby go trzeba likwidować, ale zmodyfikować tak, żeby miał pokrycie w budżecie. Wydaje się, że jedziemy z zamknietymi oczyma i liczymy na to, że przepaści nie będzie. Ten program jest jeszcze z jednego powodu szkodliwy, bo przekonuje obywateli, że rząd jak chce do da. Wystarczy chcieć. Te wredne „niechcące” rządy nie dają.

    Poza tym taki pogląd zakłada patrzenie na obywateli jak na głupie dzieci, które nic nie rozumieją oprócz „żywej gotówki” którą rząd „daje” – może się mylę i tylko w wyjątkowych momentach ludzie potrafią myśleć w kategoriach wspólnoty. To byłoby smutne jednak 🙂

  204. Inteligencja nie zmarnowana (na wyganianie mag) ;
    ” Zeby nikt nie przypisal sobie sukcesu wyjasniam , ze Blaszczykowski nie jest synem Blaszczaka i Waszczykowskiego ”
    Niewymienieni ( zapewne z powodu klopotow zmarn. intel. z liczba mnoga ) powinni wstrzymac sie z wyciaganiem pochopnych wnioskow .
    Koszaca ( w pewnym sensie ) inteligencja chinska ( plujaca gdzie popadnie w sensie dosl. ) nie powinna miec raczej ze zmarnowana enpassanciana , problemow .
    Aaa .. bylbym .. Po Szwajcarii beda same domniemane sieroty (?)

  205. Jacobsky
    22 czerwca o godz. 11:04
    to zrobcie z niego choc od czasu do czasu uzytek.

  206. Jacobscy
    22 czerwca, g.11:04
    @Levar będący niewątpliwie „prawdziwym katolikiem” wypisuje herezje!
    Przecież każdy człowiek jako twór boski jest wyposażony w duszę niejako z automatu. Nawet przyszły ateista.
    Również katolikiem zostaje się „na zawsze” z racji chrztu udzielonego najczęściej w niemowlęctwie, a więc poza wolną wolą, w którą twór boski też jest podobno wyposażony.
    Można nawet dostać „unieważnienie” innego sakramentu, małżeństwa. Zwłaszcza jak się ma dobre dojście do Watykanu, no i kasę.
    Gorzej z tzw. apostazją, której uzyskanie jest niełatwe i rzadko praktykowane, bo do niczego w praktyce się nie przydaje (w przeciwieństwie do kościelnego „rozwodu”, który dopuszcza nowy związek sakramentalny).
    Dzieje kościoła rzymsko-katolickiego jako potężnej międzynarodowej instytucji/mafii to dzieje ludzkiej pychy, obłudy, zakłamania, pazerności na dobra doczesne a przede wszystkim nigdy nieposkromionej żądzy władzy nie tylko nad duszami.

  207. Mauro Rossi

    „Chyba się nie zroumieniliśmy”

    Najwyraźniej: myślałem, że jak część pisowskiego środowiska politycznego dystansujesz się do porozumień zawartych z komunistami chińskimi.

    No ale jesli widzisz pożytki to ok.
    Pozostaje, jak napisałem wyżej, korzystać z okazji i upychać Chińczykom jabłka.

  208. Do Levara nie dotarło jeszcze , że było, nie było nieomylny w sprawach wiary Papież Franciszek powiedział , że wszyscy jesteśmy zbawieni, ateiści też i tacy pierwsi jak on to szybciutko mogą być ostatnimi.

  209. Wielki sukces PAD-a i obecnego rządu:
    sprzedać Chińczykom jabłka!
    U nas nawet ciupażeczki na Krupówkach w Zakopanem są made in China, nie mówiąc o „markowych” ciuchach, sprzęcie AGD itd.

  210. Bywalec
    Bo @Levar jeszcze nie wie również tego, że można być przyzwoitym człowiekiem, nie chodząc do kościoła i nie głosując na PIS.
    I vice versa.

  211. Odszedł kultowy reżyser m.in. „Hydrozagadki” i „Gwiezdnego pyłu”, Andrzej Kondriatuk.
    Ech… kończy się pomału świetna epoka polskiego filmu.

  212. Wczoraj rząd francuski zakazał przeprowadzenia zaplanowanej na czwartek demonstracji central związkowych w obronie prawa pracy.

    Jest to pierwszy od blisko 50 lat (1958) zakaz demonstracji związkowych.

    Lider rozłamowej frakcji propracowniczej w rządzącej Francją partii socjalistycznej Christian Paul uznał zakaz za „historyczny błąd”.

    Związkowcy planują demonstrację wbrew zakazowi. Wczoraj, bezpośrednio po ogłoszeniu decyzji rządu, internetową deklarację „nie będę przestrzegał zakazu manifestacji” podpisało 130 tysięcy ludzi.

  213. LEVARA NA PAPIEŻA, SUBITO!

    Już jest nieomylny.

  214. Po co nam jedwabny szlak, skoro w Milanówku mamy jedwabiu skolko ugodno. A jakie piekne wzory. Możnaby sprywatyzowac bardziej i sukces eksportowy murowany jak Bolesławca.

  215. KRÓLESTWO ZA ŚMIGŁOWIEC, pardon – helikopter.

    … protestem przeciwko użyczaniu policyjnego helikoptera posłowi Jarosławowi Kaczyńskiemu. – To bulwersujące, w normalnej demokracji Jarosław Kaczyński po takim numerze musiałby odejść z życia publicznego – mówi Szumełda.

    Cały tekst: http://trojmiasto.wyborcza.pl/trojmiasto/1,35636,20278095,wiceszef-kod-u-poprosilem-ministra-blaszczaka-o-policyjny-helikopter.html#ixzz4CJYurLEn

  216. Ratujcie nasze dusze.
    Okazuje się , że opętany homoseksualizmem morderca z Orlando dokonał masowej zbrodni z powodu zawodu miłosnego. Jaki wypływa z tego wniosek?
    Zakaz posiadania broni powinien objąć wszystkich homoseksualistów jako grupę zboczeńców niezrównoważonych emocjonalnie. Ale takiej decyzji nie podejmie żaden kraj „cywilizowanego” zachodu.

  217. @Ted’dy bear
    g.15:05
    Dobre!

  218. Muszynianka
    W Milanówku mamy również truskawki (jeśli wierzyć poetom).
    Możemy je razem z jabłkami z licznych polskich sadów oraz belami pięknego jedwabiu z Milanówka eksportować do Chin.

  219. UNCTAD dostrzega „dobrą zmianę” na gorsze, albo na lepsze

    Konferencja w/s Handlu i Rozwoju ONZ Polska wyleciała na łeb z czołowej 20-stki krajów absorbujących (d. przyjmujacych) BIZ, czyli bezpośrednie inwestycje, które nie są spekulacyjne, chwilowe, na szybki zysk, itd.

    http://biznes.onet.pl/wiadomosci/kraj/inwestycje-zagraniczne-w-polsce-w-rankingu-zostalismy-daleko-w-tyle/6gvjr9

    „Dobra zmiana” robi swoje, bo postawiła na rodzimy kapitał. Wg. kaczystowskiej doktryny gospodarczej, kapitał zagrnaiczny jest dobry, ale i zły. Zalezy od uznania wodza. Tym razem prezes delegował uprawnienia w osądzaniu premierowi Morawieckiemu. Zapowiada się ciekawie, na dobre i na złe.

    Czy szlak jedwabny to BIZ? – pytam (blogowych) ekspertów od jedwabnego szlaku.

  220. mag

    Poeci nie znają się na truskawkach sensu stricto. To mogły być owocowe metafory, ale czego? Bowiem najlepsze truskawki rosną w Hiszpanii (oraz Kalifornii).

    W Milanówki oprócz jedwabiu wyrabia się słynne krówki, też towar eksportowy.

  221. Ile kosztuje taki przelot policyjnym śmigłowcem z Świnoujścia do Krakowa i gdzie przyjmują zapisy ?
    Może wdowy i sieroty też by się przeleciały ?

  222. Podobno Kaczyński zwróci za przelot śmigłowcem równowartość liniowego przelotu z Heringsdorf do Krakowa.
    Prezes się nie szmaci.

  223. Co najmniej raz w tygodniu premier Morawiecki odwiedza prezesa w jego biurze przy ulicy Nowogrodzkiej

    W tym tygodniu oświadczył prezesowi, że zamierza pchnąć gospodarke polską ku rozwijaniu nowej technologii, którą interesuje się cały świat, gdyż ma ona ogromne zastosowania i może być przełomowa.

    – A co to jest? Jak się nazywa po polsku ta technologia, o ile jest polska nazwa? – zainteresował się prezes.

    – To jest sztuczna inteligencja, panie prezesie – wyjaśnił premier.

    – Coooo?? Ech, nie szkoda czasu na sztuczne badziewie?! – zaopiniował prezes – mamy tyle rodzimej, prawdziwej inteligencji – i pogładził się po głowie.

  224. zetus1

    „Ostatnio rozmawiałem z pewnym posłem opozycji, który powiedział, że teraz żadna partia nie odważy sie nic zmienić jeżeli chodzi o program 500+, jeżeli chce mieć szanse na dobry wynik w wyborach.”

    Problem nie polega na przedwyborczych deklaracjach partyjnych, bo ludzie nie przywiązują do nich znaczenia.

    Natomiast problem jest w tym, że bez względu na składane przez opozycję liberalną deklaracje tzw elektorat socjalny jest i będzie przekonany, że ona po prostu cofnie program 500+ wraz z innymi reformami podejmowanymi przez PiS w tym zakresie.

    To przekonanie wzmacnia nagłasnianie przez PiS najbardziej krytycznych i pogardliwych dla beneficjentów programów socjalnych wypowiedzi polityków, publicystów czy celebrytów liberalnych.

    Co bardziej rozsądni przedstawiciele tego środowiska apelują do kolegów by zachowali umiar w tej krytyce no ale jak sądzę potrzeba dawania świadectwa swemu oburzeniu i pogardzie niestety przeważa nad rozsądkiem politycznym, który nakazuje przecież zjednywanie sobie wyborców.

  225. mag
    22 czerwca o godz. 12:08
    A ja, szanowna Pani, myslalem, ze tak wyksztalcona, oswiecona i postepowa osoba,
    jak szanowna Pani, nie wierzy w takie „srednowieczne bzdety”.
    Przeciez Pani doskonale wie, ze zycie jest tylko forma istnienia bialka, a przodkowie szanownej Pani skakali sobie radosnie z drzewa na drzewo.
    I skakaliby pewnie po dzien dzisiejszy, gdyby im sie cos w genach nie zmutowalo.
    Ta mutacja najwyrazniej sprawila, iz ujrzeli ze sa nadzy, a te drzewa, po ktorych skacza, to nie zaden raj, tylko dziki busz, wiec zlezli na dol i rozeszli sie po swiecie
    niczym wszy po kozuchu czyniac sobie ziemie poddana. I wzystko byloby nawet ladnie i pieknie gdyby nie to, ze czesc bialka (tego, ktorego forma istnienia jest zycie)
    z jakichs blizej nieokreslonych powodow uwaza sie za bialko wybrane roszczace sobie prawo do dyktowania pozostalemu bialku, w jakiej formie powinno istniec.

  226. PiS jest twórcą i jedynym gwarantem pińćset .

  227. Link dla wszystkich, którzy chcą zrozumieć Levara.
    https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Bia%C5%82ka

  228. Dywagacje o programach wyborczych są przedwczesne

    PiS nie rozpisze wyborów w najbliższym czasie, wbrew doktrynie sugerującej PiSowi taki krok, a formułowanej przez dr Wigurę. Nic więcej ponadto co ma ugrać nie da rady. Chyba, że prezesa coś tknie, czego nie da się wykluczyć, jak w roku 2007. Np. obawa, że Tusk wróci z Zachodu (podobna ma wrócić na białym koniu).

    Program 500+ się udaje póki co dzieki zaskurniakom budżetowym, które zostawiła Platforma. Na więcej socjału obiecanego wyborcom PiSu już nie stać, czy to frankowicze, czy progresja podatkowa (podniesienie kwoty wolnej PiT), czy wiek emerytalny, zbrojenia, zdrowie, edukacja, kultura, inwestycje rozwojowe, stocznie, kopalnie, posterunki policji, mieszkania, podwyżki w budżetówce … co tu dużo pisać, będzie PiSowi pod górę. I to zaważy na słupkach, bo gdy opozycja taka czy owaka, liberalna czy socjalna PiSowi wytknie, ze obiecali a nie dali, to efekt nie będzie rosnących drożdży.

    Program 500+ jest złym programem merytorycznie, ale wyśmienitym populistycznie, czyli wyborczo. Efekty będzie można wytknąć, gdy wyjda one z Szydłowego worka. Oraz brak efektów rozrodczych. Chociaż o to będzie przerzucanie się liczbami, jakiś wzrost będzie w związku z poprawą na rynku pracy i dobrobytu krajowego, co jest winą Tuską.

    Nowoczesna od dawna ma odpowiedź na program 500+. Nawet dwie odpowiedzi, złotówka za złotówke, aby 800 zł nie było brzytwą odbierającą całość świadczenia na 1. dziecko. Drugie, aby wprowadzić kryteria dochodowe na następne dzieci, czyli by odebrać 500 zł ludziom zamożnym.

    Ale środowiska i publicyści obrażeni na liberalizm przemilczają te propozycje, swoją agitką odwrócą kota ogonem nie raz. Cokolwiek powiedzieć o beneficjantach socjału to będzie pogarda. Benefcjantom, jak sama nazwa wskazuje należy tylko dorzucać. Nawet nie można zapytać skąd dorzucac, bo to już jest POgardlwa POdejrzliwość.

    I tak to się kręci, a jęzorami się miele.

  229. Jak sadzę z programu pomocy frankowiczom PiS się rakiem wycofa.

    Świadczą o tym obficie publikowane w ciągu ostatnich tygodni wyniki badań UJ dotyczących preferencji politycznych tej grupy.

    „Wśród kredytobiorców hipotecznych najwięcej jest zwolenników Nowoczesnej (31 proc.), w drugiej kolejności Prawa i Sprawiedliwości (20 proc.), a w trzeciej Platformy Obywatelskiej (11 proc.). Frankowicze w porównaniu do kredytobiorców złotówkowych w mniejszym stopniu popierają Prawo i Sprawiedliwość (14 proc. w porównaniu do 23 proc.).

    Analizując wyniki ostatnich wyborów, również wyłaniają się ciekawe wnioski. Wśród kredytobiorców najwięcej osób głosowało na Platformę Obywatelską (27 proc.), w dalszej kolejności na Prawo i Sprawiedliwość (20 proc.), Nowoczesną (17 proc.) oraz Kukiz’15 (11 proc.). Frankowicze w porównaniu do kredytobiorców złotówkowych częściej głosowali na Nowoczesną, a rzadziej na Prawo i Sprawiedliwość, ale też Kukiz’15 czy PSL

    Ogólnie 7 proc. kredytobiorców hipotecznych deklaruje, że zagłosowałoby na Prawo i Sprawiedliwość w przyszłych wyborach, gdyby obietnice zostały spełnione.”

    W związku z powyższym publicyści pisowscy zauważają, że podjęcie kosztownego i politycznie ryzykownego programu ulżenia doli frankowiczów jest po prostu politycznie nieopłacalne. Dla skubnięcia w porywach 7 procent mieszkańców zamknietych osiedli nie warto podejmować wojny z bankami.

  230. Nie ma pińćset bez PiSu.
    PiS zamiast wypełniać swój program wyborczy i obietnice socjalne , straszy , że tylko z nim pińćset i to musi starczyć.
    PO straszył PiSem, a teraz PiS straszy zdechłą opozcją.

  231. ” Ech, nie szkoda czasu na sztuczne badziewie?! – zaopiniował prezes – mamy tyle rodzimej, prawdziwej inteligencji – i pogładził się po głowie.”

    Śmieszniejsza była produkcja całych przewodników w PRL zamiast tych marnych półprzewodników zachodnich. Ale cóż (jak mawiała Aga gdzieś tam) dziś i poczucie humoru zeszło na psy i kawały coś nie takie. Kiedyś je wytwarzała właściwa komórka przy KC PZPR składająca się z profesjonalistów, a dziś to przerabiają je jacyś amatorzy domowym sposobem.

  232. PiS jest partią o skłonnościach samobójczych

    Nie chodzi mi o lot do Smoleńska, tak daleko się nie zapuszczam w macierowiczowszczyznę, aby głosić, że było to samobójstwo na zlecenie.

    W kampanii wyborczej PiS obiecywał wszystko co ruszało publikę, wszystkim co chodzili na Krakowskie Przemieście, czy w innym proteście ulicznym, w Bytomiu, w każdej niemal gminie. Powstał z tego bigos wyborczy jakiego ten kraj nie znał. A co z gimnazjami? A co 6-latkami i 5-latkami. Tu się wycofują rakiem, tam wyskakują szczupakiem, a jeszcze indziej płyną z prądem jak leszcze.

    I opozycja ma z tym kłopot. Nie wie co będzie, którą stroną wody popłyną i gdzie zarzucić wędzisko. Opozycja na ogół czeka, do wyborców PiSu macha z daleka; jeden TK jest czysty jak łza – publikować i zaprzysiąc. Prezes mógłby ten temat zamknąć, ale nie może. Póki co prezes kluczy, drepcze w miejscu, temat TK jeszcze mu dokuczy.

    Prezes ma inne plany, powiedzieć – dalekosiężne, to nic nie powiedzieć, napomknął odważnie o IV RP, próbnie, testująco, III RP już się pono rozpadła, pono skompromitowana wyrokiem jednym (generał BORu), a będą dalsze. Im dłużej myślę o prezesie, to tym wieksze mam przekonanie, że on się bawi, jak kiedyś siedział w stołowym na dywanie, ustawiał klocki, przychodziły panie, podziwały, głaskały go po główce kędzierzawej, znów Leszka przegonił, bo kręcił oczkami żwawiej.

    PiS nie musiał składać tych wszystkich obietnic. Ale złożył. Słowa – niezłomny, odpowiedzialny, rozwojowy – nabierają w tym świetle zupełnie innych, spleśniałych barw.

    Już nie rozmyślam o prezesie. Deser po grillowaniu planuję sobie. O Brexit’cie nie wspomnę.

  233. Zabawne jest to, że jeszcze nie ma roku po wyborach, a zwolennicy PiSu już argumentują , że jak nie będziecie z PiSem, to to z trudem zdobyte pińcset, też wam weźmie zła opozycja i to szystko tylko po to , aby tylko odwrócić uwagę od innych wyborczych obietnic PiSu.
    TK też trzeba było upieprzyć , bo by pińćset niedopuścił.

  234. Bywalec 2

    „jeszcze nie ma roku po wyborach, a zwolennicy PiSu już argumentują , że jak nie będziecie z PiSem, to to z trudem zdobyte pińcset, też wam weźmie zła opozycja”

    Pozwolę sobie jeszcze raz powtórzyć, że to nie pisowcy tak argumentują ale sama opozycja liberalna.
    Tak jak napisałem wyżej:

    „… problem jest w tym, że bez względu na składane przez opozycję liberalną deklaracje tzw elektorat socjalny jest i będzie przekonany, że ona po prostu cofnie program 500+ wraz z innymi reformami podejmowanymi przez PiS w tym zakresie. To przekonanie wzmacnia nagłasnianie przez PiS najbardziej krytycznych i pogardliwych dla beneficjentów programów socjalnych wypowiedzi polityków, publicystów czy celebrytów liberalnych.

    Co bardziej rozsądni przedstawiciele tego środowiska apelują do kolegów by zachowali umiar w tej krytyce no ale jak sądzę potrzeba dawania świadectwa swemu oburzeniu i pogardzie niestety przeważa nad rozsądkiem politycznym, który nakazuje przecież zjednywanie sobie wyborców.”

    Żeby nie być gołosłownym:

    Poniżej link na tekst Sierakowskiego, przecież związanego z opozycją liberalną, który prosi kolegów by trochę zmienili język i narrację, bo przesrają kolejne wybory. Tekst nosi tytuł „Nie rozumiesz Kaczyńskiego? To posłuchaj Rozłuckiego.”

    Chodzi o Rozłuckiego z Giełdy Papierów Wartościowych.

    http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/gospodarka/20160622/sierakowski-nie-rozumiesz-kaczynskiego-posluchaj-rozluckiego

  235. Bar Norte
    I kto W przytoczonym przez ciebie linku reprezentwał opozycję oprócz Sierakowskiego i gdzie było w nim pińćset , o które już na zapas się boisz. Rozłudzk całkiem oczywiście reprezentuje interesy pracodawców .
    Prześladujesz opozycję za domniemane przyszłe grzechy, aby tylko nie zajmować się polityką Prezesa.

  236. Bywalec 2

    Radzę czytać uważnie.

    Napisałem:

    „prostu cofnie program 500+ wraz z innymi reformami podejmowanymi przez PiS w tym zakresie”

    W tym przypadku była mowa o płacy minimalnej, której podwyższenie wywołało burzę równą wprowadzeniu zasiłku uniwersalnego 500+.
    Podwyższanie placy minimalnej przez rząd to właśnie owe „inne w tym zakresie” (socjalnym).

    Poza tym nie rozumiem, kto jeszcze miał reprezentować opozycję w autorskim tekście Sierakowskiego. Nie wiem co miałeś na myśli.

    Ale jesli sobie życzysz to mogę ci wklejać tego typu teksty – rozmaitych innych autorów z tzw „Antypisu”, którzy mają już dość politycznie jałowego bełkotu, który doprowadził do wyborczego zwycięstwa PiS.

    Poza tym nie prześladuję opozycji liberalnej, tylko zwracam jej uwagę gdy prezesowi Kaczyńskiemu idzie na rękę. A tak się dzieje gdy potępia w czambuł jak nie przymierzając fanatyczni korwinowcy jego nieśmiałe i niezręcznie wprowadzane reformy socjalne.

  237. Bar Norte
    To, że biznes i pracodawcy reprezentują swoje interesy , a nie interesy pracowników jest normalną grą sił.
    Utażsamianie pracodawców z opozycją ma jedynie służyć jej dyskredytacji.
    Wprowadzenie płacy minimalnej w Niemczech też towarzyszyła krytyka ze strony pracodawców i ożywiona dyskusja ekomistów wszelkiej ; za i przeciw maści.
    Wprowadzenie płacy minimalnej jest napewno postępem socjalnym , ale jeszcze ważniejszy jest sposób jej ustalania w przyszłości.
    Co do pińćset , to z mojego punktu widzenia nie posunęliśmy się ani o krok , a jej podczepienie tutaj jest nieuzasadnione i jedynie wyrazem złej woli i pisowskim wmawianie opozycji, dzieci do brzucha.
    Zwracałem już wielokrotnie na tym blogu uwagę na to , że jednostronnie wyspecjalizowałeś się w krytyce osłabionej opozycji i często przemilczasz odpowiedzialność tych , na których ona teraz rzeczywiście spoczywa w Polsce i będzie spoczywać jeszcze najbliższe 3 lata.

  238. Bywalec 2

    Nie przemilczam odpowiedzialności tych, którzy sprawują aktualnie władzę.

    Z tym, że krytykuję akurat te aspekty działalnosci pisowców, które najwyraźniej ciebie nie interesują.

    W tej dyskusji akurat robiłem sobie żarty i kpinki z deklarowanego przez PiS-owców antkomunizmu i wstrętu do „lewactwa”, który nie przeszkadzał im czołobitnie i w lansadach przyjmować sekretarza generalnego Komunistycznej Partii Chin – w zamian za jabłka.

    Jak również krytycznie zwróciłem uwagę na wysłanie naszych wojsk w rejon walk z ISIS – wbrew przedwyborczej deklaracji prezydenta Dudy, że nigdzie wojsk nie będzie wysyłał.

    Tak więc nie masz racji zarzucając mi miekką rękę do PiS-u.

    Równocześnie z satysfakcją zauważam, że jednak wykazujesz zrozumienie dla problemów socjalnych w Polsce, które doprowadziły do wygranej wyborczej tej partii.

  239. Bywalec 2 z 21,17

    No własnie, dobrze, że przypomniałeś tę trochę desperacką deklarację PO z lutego.
    Ale to dobra droga mimo pewnej rozrzutności – tworzyć alternatywne programy socjalne nie szydzić z „pińcet”.

  240. woytek
    22 czerwca o godz. 15:30
    oj, biedaczek, nie chcieli go wydupczyc, to ich pozabijal?

  241. Akurat to, że obecny polski rząd nie może sobie wyszukać chińskiego rządu , a mimo tego szuka współpracy z nim jest nieoczekiwanym dowodem realizmu.
    Polscy żołnierze w Syri to prawdopodobnie cena jaką Polska płaci USA za jej zwiększoną obecność w Polsce .
    Nie pierwsza i nie napewno nie ostatnia ze złamanych obietnic Dudy i PiSu.
    Ciekaw jestem likwidacji NFZ i reformy służby zdrowia .

  242. p.s.
    a moze (autocenzura) jest gejem?
    to byloby nawet zabawne opowiadanie s-f: wszechświatem rzadzi ciota i wszyscy heterosi laduja po śmierci w piekle, a jak dali dupy, to w czyśćcu 🙂

  243. Bar Norte
    22 czerwca o godz. 14:39
    we francji jest stan wyjatkowy, albo, powiedzmy szczerze: wojenny; tonący (hollande) „brzydko” sie chwyta;

  244. byk

    „we francji jest stan wyjatkowy, albo, powiedzmy szczerze: wojenny;”

    Jak dziś pisano poprzedni zakaz demonstracji we Francji wprowadzono blisko 50 lat temu, w 1958 – w czasie wojny algierskiej.

  245. Bywalec 2

    Też oceniam ożywione kontakty rządu pisowskiego z chińskimi komunistami jako przejaw realizmu.
    Ale bawi mnie one niezmiernie w kontekście deklarowanego przez PiS wstrętu do lewactwa i podkreślania przez tę partię swego antykomunizmu.

    Natomiast jesli chodzi o misję wojskową RP na terenach wojny z ISIS, która ma być wyrównaniem rachunków za „zwiększoną obecność USA w Polsce”, jak piszesz … .

    W tym przypadku po prostu nie widzę potrzeby „zwiększonej obecności” co siłą rzeczy wyklucza konieczność rewanży militarnych.

  246. Coraz optymistyczniejsze sondaze dla tych co sa przeciw brexitowi. Otrzezwienie, ktoremu pomogla tez bezsensowna smierc?

  247. niemcy;znowu wzrasta liczba wnioskow o azyl; przyklad nigeria:
    luty – 303, marzec – 461, kwiecien – 814;

  248. Bar Norte
    Jeszcze raz : wpływ PiSu na orientację polityczną chińskiego rządu są żadne i układanie się z nim nie musi świadczyć o nagłej miłości do komunizmu.
    W Chinach z komunizmu , poza nazwą przewodniej siły narodu, też znowu tył nie pozostało.
    O militaryzacji polskiego spoleczenstwa , a co za tym idzie polityki , już kiedyś na tym blogu pisałeś .

  249. Jedwabny szlak biegnacy przez Polske mozna na razie miedzy bajki
    wlozyc,wiec powstaje pytanie,po co przyjechal ten Chinczyk ? a no
    po to aby wesprzec rzad Jaroslawa i prezydenta Dude aby rzadzili
    jak najdluzej.
    Arcymistrz Putin o to go prosil jemu przeciez nie wypada tego robic
    on odwdzieczy sie Chinczykowi,moze w gorach Tybetu albo gdzies
    na morzu Poludniowo Chinskim.
    http://www.docinek.com/7272/specjalnie-dla-polski-zwiekszymy-produkcje-broszek.html

  250. Od dawna nie czytam już komentarzy do wpisów gospodarza, ale dziś wyszukałem hasło „mag” (przez Control F) i podobała mi się opinia @Mag o kościele katolickim. Napisałbym dokładnie to samo!
    Było tak jak z „Solidarnością” (niby Związkiem Zawodowym). Na początku piękna idea, a potem instytucja komercyjna dla kleru i/lub hierarchii obu instytucji – żłób nie do pogardzenia!!!

  251. Bar Norte
    22 czerwca o godz. 12:16

    „Najwyraźniej: myślałem, że jak część pisowskiego środowiska politycznego dystansujesz się do porozumień zawartych z komunistami chińskimi”.

    Dostrzegam ryzyko, ale związane z Rosją jako państwem tranzytowym, a nie z tzw. komunistami chińskimi. W razie czego szerokie tory zepsują się i żaden pociąg z Chin do Europy dojedzie. Przerabiał to nasz Orlen po zakupie Możejek (rosyjski naftociąg nagle wymagał kilkuletniego remontu) i Turkmenistan, który wpadł w podobne kłopoty, kiedy chciał eksportować gaz do Europy.

    Jeśli uważasz, że w Chinach jest komunizm to cierpisz na zabawny dysonans poznawczy. Kraj w którym działa giełda z pewnością nie można nazwać komunistycznym. Być może w Chinach jest za dużo liberalizmu, a za mało lewicowości i dlatego kraj ten nazywasz komunistycznym. A przecież komunizm to bardzo dużo bardzo głupiej lewicowości.

  252. Antonius
    23 czerwca o godz. 11:53

    „podobała mi się opinia @Mag o kościele katolickim. Napisałbym dokładnie to samo”.

    Rozumiem, księża – przynajmniej niektórzy – to według ciebie przestępcy i złodzieje. Tylko że, pewnie z braku realizmu, nie rozumiesz istoty rzeczy. Czyli czym jest Kościół? Św. Augustyn napisał, co niektórych już wówczas szokowało, że nawet gdyby Judasz udzielił sakramentów, to one oczywiście byłyby ważne. Kościół jest święty, choć ludzie są grzeszni.To pozorny paradoks, bo Kościół to nie tyle instytucja, co społeczność wiernych. Gdyby ludzie byli idealni żaden kościół nie byłby potrzebny, a i państwowe więzienia byłyby zbędne. Nawet demokracja jest tym skuteczniejsza im więcej ludzi w danej społeczności bierze w niej udział.

    Jeśli znasz organizacje lub instytucje idealne chętnie dowiem się co masz na myśli. Dość często krytyka pod adresem Kościoła wynika z projekcji własnych win, w końcu wyrzuty sumienia ma każdy jego posiadacz. – Co tam ja jeśli nawet oni są tacy? – Oni to są dopiero … Może i lepiej się z tym żyje, choć tylko pozornie.
    Życie każdego dopada, wierzących nawet i po śmierci. 🙂

  253. @ Bar Norte, 21:24
    Narodowy Socjalizm jest ustrojem Chin, wiec trudno sie dziwic , ze USA i kaczysci nie maja zadnych oporow co do coraz scislejszej wspolpracy.
    Produkcja przemyslowa jak pod kierunkiem Hjalmara Schahta,
    obozy karne jak w czasach doktora Mengele, gdzie wycina sie wiezniom organy na sprzedaz.
    Spekulanci szwajcarscy nie brzydzili sie ozywiona wymiana handlowa z panstwem Himmlera,
    spekulanci nowojorscy kochaja okrwawione dolary z Chin.
    Natomiast ratlerki z Czerskiej, w osobie Andrzeja Kublika, 16 czerwca obszczekuja kaczystow za wyslanie zastepcy Ministranta Morawieckiego, Domagalskiego do Petersburga na Forum Ekonomiczne na ktorym z Rosjanami spotkaja sie szef Komisji Europejskiej Juncker,premier Wloch Rezzi, ministrowie Niemiec, Francji, Austrii, Grecji i Wegier.
    Hiszpanie i Anglicy zbojkotowali, podobnie jak Czechy i Slowacja i kraje baltyckie.
    Izraelczycy maja bardzo ozywione kontakty z Rosja ( az 3 wizyty beniaminka mediow w Moskwie w tym roku) , ale Pan Adam chce naszym kosztem byc bardziej katolicki od papieza.
    Sprzedaz Ursusow i jablek powinna byc bardziej oplacalna do Rosji niz Chin.

  254. Coście tacy brzydliwi…..

    Naszym sojusznikom nawet przez mysl nie przejdzie, by nie handlować z krajami gdzie obowiązuje prawo szariatu, praw człowieka nie ma, kraj jest własnością rodziny, obywatelem trzeba sie urodzić, korzysta się z niewolniczej pracy, finansuje na szeroka skalę terroryzm i szkoły religijne uczące nietolerancji i nienawiści.
    Z jednego tylko powodu- BO PŁACĄ!!!

    Tam demokracji się nie eksportuje, bo to nasze s…syny……

  255. „Spekulanci szwajcarscy nie brzydzili sie ozywiona wymiana handlowa z panstwem Himmlera,spekulanci nowojorscy kochaja okrwawione dolary z Chin.”

    I właśnie tę mądrość powinniśmy powtarzać naszym wnukom, bębniąc paluszkami w zakrwawioną chińską klawiaturę.

    I broń Boże nie należy ujawniać, że w dziadzio 40 latemu, z apetytem wpie….ał chiński ryż, nie nie kojarząc jego walorów smakowych z losem 50 milionów obywateli przeznaczonych na użyźnienie gleby. A na popitkę – dobra była herbatka Yunnan.

  256. ”Jedwabny szlak biegnacy przez Polske mozna na razie miedzy bajki
    wlozyc,wiec powstaje pytanie,po co przyjechal ten Chinczyk ?”

    Te Jedwabny Szlag to mrzonka.
    Niedługo trzeba będzie mieć paszport by przekroczyć granicę między USPACOM i USEUCOM a może nawet tory będą inne szerokości mieć.
    https://en.wikipedia.org/wiki/United_States_Africa_Command#/media/File:Unified_Combatant_Commands_map.png

  257. Mauro Rossi

    „Jeśli uważasz, że w Chinach jest komunizm to cierpisz na zabawny dysonans poznawczy.”

    Ależ oczywiście, że tak nie uważam.
    Nie udawaj, że nie wiesz o co mi chodzi.

    Dla mnie wizyta Xi Jinping z małżonką miała również walor humoru sytuacyjnego.

    Komiczne jest obserwowanie jak prawicowi politycy obnoszący się na co dzień ze swym antykomunizmem, obrzydzeniem do lewicy i jej tradycji nagle zaczynają w lansadach przyjmować Sekretarza Generalnego Komunistycznej Partii Chin oraz jego małżonkę, byłą gwiazdę Zespołu Reprezentacyjnego Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej.

    Komiczne jest gdy politycy owi stają z uśmiechem na tle czerwonych sztandarów z gwiazdami (ChRL) i z sierpem i młotem (KPCh). Sztandarów, których publiczne eksponowanie było tutaj do niedawna karnie zakazane (symbole komunizmu) – z ich parlamentarnej inicjatywy i ich głosami.

    Tak wiec abstrahując od politycznej i gospodarczej racjonalności tej wizyty – dowodzi ona również tego iż ideologiczne nabuzowanie, otumanienie polityków czasem potrafi obrócić się przeciw nim.
    I to własnie zabawne.

  258. duende
    23 czerwca o godz. 14:15

    Lepsze są chyba herbatki, choć też wyciska się na plantacjach krwawy pot, niż uprawa maku za panowanie w Indiach naszych sojuszników?
    Chińscy przemytnicy płacili za opium srebrem, co ratowało bilans handlowy Imperium.
    Obecnie tak się nie da, więc bilans jest ujemny….

  259. Bar Norte
    23 czerwca o godz. 14:32

    Słuszna uwaga.
    Prokuratura powinna wyegzekwować uchwalone PRAWO i wsadzić rząd za oprawę wizyty.
    Jak symbole zakazane, to powinno obowiązywać to wszystkich….
    W ostateczności, winę weźmie na siebie szef protokołu, jako kozioł ofiarny.

  260. Wiesiek,

    Mój wpis nie dotyczył Imperium Brytyjskiego, pomyliłeś autorów, odpisujesz nie na temat.

  261. wiesiek59

    „Prokuratura powinna wyegzekwować uchwalone PRAWO i wsadzić rząd za oprawę wizyty”

    Dudzie i Szydłowej się upiekło pozowanie na tle chińskich flag, bo TK jakiś czas temu uchylił te kretyńskie przepisy zakazujące pod odpowiedzialnością karną eksponowania publicznego symboli komunizmu.

    Rzeplińskiemu powinni za tę abolicję podziekować.

  262. duende
    23 czerwca o godz. 14:40

    Analogie szanowny panie, dla ludzi choć odrobinę znających temat, sa OCZYWISTE.
    Każde Imperium stosuje te same techniki rządzenia.
    Do dnia dzisiejszego zresztą.
    Cóż warte jest życie ludzkie człowieka z peryferiów, kondominiów, krajów wasalnych?
    Czy z klasy niższej?

    Obecnie nosimy tanie koszulki na przykład, nie wnikając kto, gdzie i za ile je produkuje.
    Za michę ryżu i 16 godzinną dniówkę?
    Więc nie rozczulaj się tak nad biednymi Chińczykami uciskanymi przez reżim komunistyczny.
    Ten kapitalistyczny jest lepszy jedynie w propagandzie.
    Nie w czynach.

  263. Wiesiek,

    Dyskusja o miałkości kapitalizmu jest stara oraz nudna, szkoda na nią czasu.

    Mnie już wieki temu, pan major prowadzący przymusowe szkolenie wojskowe przekonał, że ten zachodni przekręt upadnie. Razem z kartelem Nato.

  264. Bar Norte
    23 czerwca o godz. 14:45

    „Dudzie i Szydłowej się upiekło pozowanie na tle chińskich flag, bo TK jakiś czas temu uchylił te kretyńskie przepisy zakazujące pod odpowiedzialnością karną eksponowania publicznego symboli komunizmu”.

    Nie kojarzę, kiedyż to zezwolono na publiczną prezentację symboli totalitaryzmu. I czy przepis ów na pewno dotyczył emblematów państw z którymi utrzymujemy stosunki dyplomatyczne? Mógłbyś przytoczyć ten wyrok TK?

    Czy Rzepliński, jako były sekretarz POP PZPR na wydziale prawa Uniwersytetu Warszawskiego, sam nie powinien być ― z tego powodu ― zakazany? 🙂

    Musisz wiedzieć Bar Norte, że w nowoczesnym świecie nic nie jest takie proste, oczywiste i łatwe do skontrolowania, jak uważają tradycyjne mohery. Np. wśród lewicy na Zachodzie bardzo popularny jest zegarek armii chińskiej wzór 1963, z czerwoną gwiazdą na cyferblacie, produkowany do dziś przez świetną manufakturę (a raczej fabrykę) SeeGull. To doskonała firma, mechanizmy produkuje nie gorsze niż Szwajcaria, są zdanie, że i lepsze. Polecam, zrób sobie prezent z takiego zegarka. Sam też o tym zegarku myślę; chronometr, ma ręczny naciąg (handwinding) ― obecnie to absolutna rzadkość. Niestety, tak bardzo tani znów nie jest (350 USD), ale cenę wywindował popyt lewicy na Zachodzie. Wysyłany jest z Niemiec, więc cła i VAT nie zapłacisz, no i free shipping.

    http://www.seagullwatchstore.com/Seagull-1963-re-issue-Chronograph-Watch-p/1963-fkjb.htm

  265. Mauro Rossi

    „Nie kojarzę, kiedyż to zezwolono na publiczną prezentację symboli totalitaryzmu.”

    Jakoś letnią porą 2011 roku.

    „Trybunał zauważył, że wejście w życie art. 1 pkt 28 ustawy z 2010 r. rozszerzyło odpowiedzialność karną na dwa zachowania. Jednym jest produkowanie, utrwalanie lub sprowadzanie, nabywanie, przechowywanie, posiadanie, prezentowanie, przewożenie lub przesyłanie – w celu rozpowszechniania – druku, nagrania lub innego przedmiotu o totalitaranej treści. Drugą – produkowanie, utrwalanie lub sprowadzanie, nabywanie, przechowywanie, posiadanie, prezentowanie, przewożenie lub przesyłanie – w celu rozpowszechniania – druku, nagrania lub innego przedmiotu będącego nośnikiem symboliki faszystowskiej, komunistycznej lub innej totalitarnej.
    Trybunał przy orzekaniu wziął pod uwagę standardy międzynarodowe, wynikające w szczególności z wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie Vajnai przeciwko Węgrom.
    – Art. 256 § 2 k.k., w zakresie w jakim przewiduje kryminalizację produkowania, utrwalania, sprowadzania, nabywania, przechowywania, posiadania, prezentowania, przewożenia lub przesyłania – w celu rozpowszechniania – druku, nagrania lub innego przedmiotu będących nośnikami symboliki totalitarnej, nie spełnia kryteriów określoności, wymaganych dla przepisów karnych – wyjaśniał prof. Andrzej Rzepiński. – Nieokreśloność ta wynika z posłużenia się w przepisie karnym zwrotem: „druku, nagrania lub innego przedmiotu będących nośnikami symboliki totalitarnej”.
    Trybunał przyjął, że odpowiedzialności karnej nie może podlegać posługiwanie się przedmiotami, których znaczenie może być wieloznaczne. Kontrolowany zwrot nie zawiera zamkniętej listy symboli, którymi posłużenie się jest zabronione. Jest regulacją wieloznaczną i niewystarczająco określoną.”

    Więcej masz poniżej

    http://www.lex.pl/czytaj/-/artykul/tk-pozwolil-na-wytwarzanie-symboli-komunizmu

    Zwróć uwagę, że Rzepliński wykazał się przezornością wskazując wieloznaczny charakter owych symboli.

    Przykładem są flagi KPCh i ChRL, które gdyby nie to rozstrzygnięcie nie mogłyby wisieć z okazji wizyty tow Xi Jinpinga. A tym samym, znając Chińczyków do wizyty by nie doszło i jabłek nie dałoby się upchnąć.

    „w nowoczesnym świecie nic nie jest takie proste, oczywiste i łatwe do skontrolowania,”

    Wiem, dowodem jest wizyta tow Xi Jinpinga o której wyżej piszę.

    Co do zegarka … .

    Mauro, kurcze to nie mnie przecież sytuacja przecież zmusza do flirtów z komunistami chińskimi. Nie ja się muszę do nich łasić.

  266. Bar Norte
    23 czerwca o godz. 14:32

    „Komiczne jest obserwowanie jak prawicowi politycy obnoszący się na co dzień ze swym antykomunizmem, obrzydzeniem (…) stają z uśmiechem na tle czerwonych”.

    A jak by tego nie robili to byś ich oskarżyłbyś o zaślepienie ideologiczne i nieliczenie się z interesem państwowym. Ale z drugiej strony doradzałbyś, aby wymusić na Chinach zmianę godła i uznać wolny Tybet. Lewica często żyje fantasmagoriami.

    Ale przeciez wyjaśnienie jest proste, w Chinach tylko opakowanie jest komunistyczne, reszta to kapitalizmem, raczej radykalny, dziewiętnastowieczny. Kto to powiedział, „Nieważne, czy kot jest czarny, czy biały. Ważne, aby łowił myszy”? Czy nie Deng Xiaoping?

    „ideologiczne nabuzowanie, otumanienie polityków czasem potrafi obrócić się przeciw nim”.

    Prawica zwykle jest realistyczna, bo polityka to sztuka robienia tego, co możliwe. Z moich obserwacji wynika, że nikt nie potrafi być tak nabuzowany i otumaniony jak lewica. Czy spotkałeś kiedyś lewicę bardziej otumanioną i nabuzowaną niż szwadrony Palikota? Czy nabuzowanie takiej Bratkowskiej (córki Stefana) nie sięgało Himalajów, kiedy ogłosiła, że zrobi sobie aborcję w Boże Narodzenie? Bidulka z wrodzonej chyba głupoty nie wpadła na to, że mogłaby o wiele skuteczniej zagrać ogłosiwszy, że będzie pościć w Wielkanoc.

  267. Mauro Rossi

    Wyraźnie oddzieliłem w komentarzach pożytki płynące z tej wizyty od jej aspektów komicznych.

    Nie odbijaj więc argumentów w stronę lewicy, bo tym się jednak nie da zatrzeć komizmu sytuacji w której antykomuniści z PiS prężyli się na tle czerwonych flag z gwiazdami albo sierpami i młotami.

    To było nie do podrobienia!

  268. Mauro Rossi
    23 czerwca o godz. 16:39

    Chyba jedynie polską specjalnością, było oburzanie sie na kolor kota….

    O ile moje wrażenia z oglądania świata są obiektywne, to poza werbalnymi kwikami różnych NGO, nasze szacowne demokracje są całkowicie INTERESOWNE.
    Handel ponad wszystko, wartościami można sobie w wygódce, albo w kominku….

    Liczą się ceny dostaw, ich asortyment, rynek zbytu, obroty handlowe i miejsca pracy.
    Tylko u nas po 1990 roku, nastąpiło jakies zaślepienie ideologiczne, uniemozliwiające podtrzymanie kontaktów handlowych z dawnymi partnerami.
    Na zdobycie nowych rynków i konwersje pod nową kooperację, trzeba było czekać 25 lat.
    To stracone setki miliardów wpływów z wymiany handlowej.

  269. Dzisiaj w radio dominuje muzyka z Wysp Brytyjskich. Miedzy innymi piosenka „Midnight Summer Dream” w wykonaniu „The Stranglers”.

    https://www.youtube.com/watch?v=Y5r55E0Tx6g

    I poczatek slow piosenki:

    „Woke up on a good day
    And the world was wonderful
    A midnight summer dream had me in its spell”

  270. Nie wiem skad sie wzial temat jedwabnego szlaku jako marzenie gospodarcze dla Polski, w tym Lodzi. Z wizyty chinskich szefow, a moze ktos przeczytal artykul Jedrzeja Winieckiego „Chinski Podzial Europy” w ostatniej Polityce? Ja przeczytalam i tu wlaczyly mi sie moje wspomnienia z miesiecznej podrozy po Chinach sprzed 3 laty. Z gory przepraszam, ze nie na temat, hm a jaki jest temat?
    Jakims cudem udalo nam sie zdobyc w ramach otrzymanej wizy siedmiodniowy wjazd do Tybetu. Widac byl to jakis politycznie spokojniejszy okres. I po wjezdzie do prowincji, po przejsciu kontroli jak kiedys na granicach z CCCR szczeki trzeba bylo zbierac z betonu na okolicznosc inwazji technologicznej chinskiego okupanta. Infrastruktura jaka wybudowali to cos niewyobrazalnego. A rozmach z jakim dalej buduja nie mozna porownac do niczego w Ameryce i Europie. Oto zupelnie powszechny widok z autostrady: na horyzoncie 4 (tak dokladnie 4) tunele, jeden wiadukt w budowie, drugim przejezdzamy, rozjazd ktorym zjezdzamy pomyslany na 100 lat naprzod. Wycieczki do swietych miejsc kultu buddyjskiego dawniej omal niedostepne. Teraz prosze bardzo. W najostatniejszych latach Chinczycy wybudowali drogi do najbardziej niedostepnych klasztorow, czy miejsc swietych. I nigdy nie byla to budowa poszerzonej zakopianki, tylko wbijanie sie w skaly, przerzucanie nieprawdopodobnych wiaduktow. A stolica kraju Lhasa? Szerokie zadrzewione wielopasmowe aleje, przy nich piekne budynki publiczne, rzadowe. Wszedzie flagi chinskie i napisy po chinsku i male po tybetansku (podobne do sanskrytu). No i wszechogarniajacy smog!! Pod rezydencja duchowego przywodcy narodu Dalaj Lamy ( to nic, ze go nie ma) czyli palacem Potala ( lista Unesco) zniwelowali Chinczycy olbrzymie bagienne przestrzenie, utworzono piekny park, sa nawet pomniki w ksztalcie stupy .. upamietniajace chinskie sukcesy. Bylismy tam wieczorem dwukrotnie azeby obejrzec podswietlony palac . Tlum tanczacych tybetanczykow, w rytm jakich narodowych melodii? Nie wiem. A za dnia dzieci przy drogach czekaja na autobusy, bo jest weekend i z internatow jada do swoich niedostepnych wiosek. A oprocz tego przy tych drogach i wszedzie gdzie indziej zwykly Tybet. Czyli nedza , brud, zaniedbanie, opuszczenie , martwi w wyrazie twarzy biedni ludzie. A w szkole jaki jest pierwszy jezyk? Chinski, czyli mandarynski. Tybetanski tez „ofcos”, w ograniczonej liczbie godzin.
    Oprocz tej idylli nasz mlody opiekun musial nas zglaszac kilka razy dziennie na rozne posterunki, nigdy nie zasiadl z nami przy stole, nigdy nie wdal sie w najmniejsza rozmowe wykraczajaca poza sprawy organizacyjne i wtajemniczenia buddyzmu w wersji tybetanskiej.
    Podobne zniewolenie jest w prowincji polnocno-zachodniej Ujgurow wyznajacych islam.
    Dlaczego oprocz ogolnych zapedow imperialnych Tybet jest tak lakomym kaskiem dla Chin? Poco te autostrady itd, Swoje wiem, ale juz nie bede zanudzac, bo inni sa tu politologami i znawcami globalnej gospodarki.
    Mozna tez w inny sposob. Wenezuela, ostatni socjalistyczny kraj w Poludniowej Ameryce, na dodatek tryskajacy ropa. Azeby spelnic obietnice dane narodowi trzeba bylo pieniedzy. Znalezc nowe rynki na rope nie bylo tak latwo, wiec zglosily sie Chiny udzielajac wielomiliardowej dlugoletniej pozyczki. I jaka korzystna splata! W ropie! Wedlug stalej ceny. Poczatek wygladal zachecajaco. Potem przez lata cena ropy szybowala a Chinczycy dalej trzymali przelicznik, ktory bywal wiecej niz dwukrotnie nizszy od ceny barylki. Dopiero dwa lata temu zrownala sie z tym co ustalono . A teraz jest nowe wejscie, bo przez te wszystkie lata dlug kraju wzrosl i negocjowana jest nowa, podobno korzystniejsza pozyczka.
    Polska ma niewiele do zaoferowania Chinom, a ich cele ekspansjonistyczne sa niewyobrazalnie wieksze. W koncu ma sie ten ponad miliard ludzi i trzeba cos z nimi zrobic. Zreszta Chinczycy bez zgody i zabiegow wladz komunistycznej partii, przy bardzo trudnej komunikacji rozplywali sie po swiecie od setek lat. Tylko zapatrzona w siebie mala Europa dotychczas tego nie zauwazala. Zreszta, jak wiemy z roznych forow kazde zniewolenie jest lepsze niz przez imperialistow bankowych z USA na czele. No nie?

  271. Zanim puścimy na wodzy naszą ułańską fantazję, pragnę na koniec przypomnieć, że nie produkujemy ani samochodów, ani okrętów, ani tym bardziej samolotów. W tym kontekście wypadamy słabiej nie tylko od Niemiec, ale również od Rosji. Od 25 lat słyszymy o nowych rewolucyjnych planach, a kolejne ekipy zmieniają się jak na karuzeli. Nie tędy droga panowie. Zaryzykuję wręcz stwierdzenie, że więcej możemy ugrać rozgrywając partię razem z Niemcami niż samodzielnie. Warto zadać sobie pytanie jak będzie wyglądać nasza sytuacja gdy zmniejszy się rola taniej siły roboczej i związków zawodowych w perspektywie robotyzacji i automatyzacji fabryk.

    W mojej ocenie zamiast programu „kościół, szkoła, strzelnica, mennica” warto zastanowić się nad takim rozwiązaniem : matematyka, fizyka, robotyka, informatyka.
    http://wolnemedia.net/industrial-4-0-niemiecka-rewolucja-przemyslowa/
    ==========

    Niezła analiza.
    Końcówka zresztą też.

    Podczepieni pod Niemcy, mamy spore szanse.
    Jako jedynie hub logistyczny, szanse na wizyty skośnookich geltlemanów, mają jedynie nasze panienki…..

  272. zyta2003
    23 czerwca o godz. 17:43

    Do momentu aneksji Tybetu, był on jedynie sielskim zadupiem rządzonym przez teokrację, do której należało z 90% gruntów ornych i kilka tysięcy klasztorów.
    Szanse na pracę były zerowe.
    Na inwestycje, również.
    Społeczeństwa rolnicze są na biedę skazane.
    Z hodowli jaków ciężko wyżyć.

    Po sąsiedzku, masz podobne twory- Nepal i Bhutan.
    Wolne, kapitalistyczne, prawie- demokratyczne.
    Przypuszczam, że poziom życia jest tam niższy.
    Z eksportu żołnierzy i siły roboczej, też cięzko wyżyć.

  273. Bar Norte
    23 czerwca o godz. 16:51

    ” …. antykomuniści z PiS prężyli się na tle czerwonych flag z gwiazdami ….”.

    Przypominam, że antykomunistami byli Geremek, Michnik, Kuroń, Mazowiecki, Celiński ― daleko nie wszystkich wymieniłem. Poza tym, co jest złego w antykomunizmie lub antyfaszyzmie? Antyfaszystą wolno być, a antykomunistą to już śmieszne? Śmieszne jest kiedy dawny komunista Kwaśniewski doradza Nazarbajewowi, dożywotniemu i umiłowanemu władcy Kazachstanu, jak budować demokrację za ― podobno ― milion baksów rocznie.

  274. Orca
    23 czerwca o godz. 17:37

    Bardziej adekwatna jest piosenka brytyjskiego zespołu The Clash: „Should I Stay Or Should I Go”. Nagrana w 1977 roku, więc poniekąd prorocza, w sensie, że Brytyjczycy staną kiedyś przed takim dylematem – mamy zostać czy mamy odejść:

    https://www.youtube.com/watch?v=GqH21LEmfbQ

    Zostaną?

  275. Mauro Rossi

    Najbardziej pryncypialni w deklarowanym antykomuniźmie jednak jesteście wy – oczywiście w wymiarze krajowym.

    Te wszystkie wasze dekomunizaje itp, itd. Stąd komizm sytuacyjny przebijający z relacje z wizyty tow Xi.

    Ps. A propos dekomunizacji … .
    Szczęsliwie się złożyło, że po PRL nie pozostały ulice czy skwery im Mao Tse-tunga, Długiego Marszu czy np Rewolucji Kulturalnej.
    Byłby teraz kłopot z ich zdekomunizowaniem, prawda?

  276. mayor
    23 czerwca o godz. 19:27

    Masz racje. „The Clash” jest rowniez na dzisiejszej radiowej liscie. Wkrotce poznamy odpowiedz na pytanie “Should I stay or should I go”.

  277. Prof. Ćwiąkalski (swego czasu obrońca pomorskiego oligarchy R. Krauzego) grozi z Torunia, gdzie uczestniczył w zebraniu tzw. Klubu Obywatelskiego, związanego z PO: „Po rządach PiS nastąpi surowe rozliczenie odpowiedzialnych za łamanie zasad liberalnej demokracji”.

    Ten prawnik specjalnej troski nie wie, co Konstytucja RP mówi już na samym początku: „Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym realizującym zasady sprawiedliwości społecznej” (art. 2). Jak widać nie jesteśmy państwem liberalnej demokracji, tylko po prostu demokracji.

  278. Bar Norte
    23 czerwca o godz. 19:45

    „Najbardziej pryncypialni w deklarowanym antykomuniźmie jednak jesteście wy – oczywiście w wymiarze krajowym”.

    Ale podobno w tymże wymiarze krajowym nikt tyle nie zrobił na rzecz obalenia komunizmu ― mową i uczynkiem ― co Wałęsa, z pewną pomocą przyjaciół: Michnika, Kuronia, Geremka, Frasyniuka, Celińskiego, Mazowieckiego, innych laickich świętych oraz tramwajarki Henryki Krzywonos.

    Gdzie nam do tego? 🙂

  279. Mauro Rossi

    „Gdzie nam do tego?”

    Nie bądź taki skromny bo jeszcze pomyślę, że ci ten antykomunizm ciązy.

  280. zyta2003,

    Miałem podobne wrażenia odwiedzając Tybet w 2015. Infrastuktura jest doprawdy oszałamiająca, niemalże makieta. Pozwolono mi wynająć samochód – ale nie wolno mi było go samemu prowadzić (musiałem zatrudnić kierowcę/duchowego opiekuna).

    Wracając do tematyki felietonu p. Passenta – podaję template najnowszego wywiadu rodzinnego z kliniki Mayo, oddział psychiatrii:

    1. Czy rodzice względnie dziadkowie pacjenta cierpieli na alkoholizm, schizofrenię lub chorobę afektywną dwubiegunową?
    2. Czy ktokolwiek spośród wujków lub ciotek pacjenta popiera Donalda Trumpa?

  281. good news!
    prezes raczy się mizerią 🙂

  282. Mam nadzieję, że Wielka Brytania nie odejdzie. Ktoś jednak moim zdaniem powinien odejść. Moja krótka lista:

    Jean-Claude Juncker
    Frans Timmermans
    Federica Mogherini
    Angela Merkel
    David Cameron
    François Hollande
    Martin Schulz
    Guy Verhofstadt
    Donald Tusk

    To oni doprowadzili do tego, że UE trzeszczy w szwach. Jeśli o kimś zapomniałem, proszę dopisywać.

  283. mayor

    „Ktoś jednak moim zdaniem powinien odejść.”

    Obawiam się, że odejście wymienionych przez ciebie polityków niewiele zmieni, nie powstrzyma rozkładu.
    Przecież oni jedynie reprezentują interesy wpływowych grup społecznych rozpieprzających Europę w skali mikro (państwa) i makro (Unia).

    Jak ci odejdą to przyjdą na ich miejsce inni i będą kontynuować ich dzieło.

    Roszadami personalnymi nic się nie osiągnie.

  284. Bar Norte
    23 czerwca o godz. 22:58
    „Roszadami personalnymi nic się nie osiągnie.”

    Nie ma stabilności bez personalnej odpowiedzialności.

  285. mayor

    Przecież ponoszą odpowiedzialność przed tymi, którzy im dali władzę.

    Popatrz z jaką desperacją Hollande rozpieprza francuskie prawo pracy.
    Po to by ci, którzy go na czele Francji postawili czuli stabilność – w końcu bez tych cholernych związków zawodowych i wiążacego im ręce prawa pracy.

  286. mayor
    23 czerwca o godz. 22:18
    o nikim nie zapomniales; jestes wielki, genialny i wspanialy;

  287. Bar Norte, byk

    Myślicie, że wierchuszka unijna potraktuje wyniki tego referendum jako ostrzeżenie?

    Nie, nawet jak zwolennicy pozostania w Unii wygrają o przysłowiowy piczy włos, natychmiast zacznie się triumfalistyczny wrzask, który zagłuszy głosy domagające się koniecznych zmian – tak personalnych, jak systemowych – i „będzie znów można zacząć żyć po bożemu”. Mnie osobiście właśnie ta polityczna dulszczyzna najbardziej wkurza.

  288. mayor

    „Myślicie, że wierchuszka unijna potraktuje wyniki tego referendum jako ostrzeżenie?”

    Odpowiadam pytaniem w swoim imieniu:
    A skąd ci do głowy wpadło, że mam takie złudzenia?

  289. To był tylko zwrot retoryczny, Bar Norte.

  290. mayor
    23 czerwca o godz. 23:40
    Bar Norte, byk

    Zacznij myslec o Globalnym Swiecie, ktory od 500 – 600 lat za morde trzyma Zachod. Bo ten czas totalnej dominacji Zachodu juz wlasnie sie konczy …

    A zaczyna czas dominacji Globalnego Kapitalu.

    Ktory zdaje sie zastapi Globalna Dyktatura Robotow

    Smacznego.

  291. @Wiesiek, ty wogole nie rozumiesz, albo nie chcesz zrozumiec o czym ja pisze. Nie pisze o poziomie zycia w Tybecie, tylko o podstepnym zniewoleniu tego narodu. Pytales sie Tybetanczykow, czy sa zadowoleni, ze rasa panow staja sie coraz bardziej Chinczycy, ktorych mieszka tam juz przeogromna ilosc i zajmuja kluczowe pozycje w kazdej dziedzinie, a miejscowi zostana plebsem. To samo zreszta jest u Ujgurow, ktorym juz naprawde nie bylo potrzeba chinskiej cywilizacji, a teraz podstepnie sa usuwani ze znaczacych pozycji w gospodarce i administracji.
    Przed znalezieniem sie w Tybecie z ciekawosci przepytywalismy naszych opiekunow w Chinach wlasciwych co sadza o tamtym kraju. O, mieli zdanie jak ty, ze to dzikusy, ktorych dobra matuszka Chiny cywilizuje.
    Bylam w Nepalu. Ciagle nie ma tam chinskich autostrad, ale bardzo sie boja, bo zakusy sa wielkie. Nawet ogladalam na ten temat dokument w tv co sie dzieje w dalekich od wladz nepalskich rejonach Himalaji. Tak samo jak wkraczanie Chinczykow na tereny przygraniczne z Rosja, gdzie mieszka juz ich miliony.
    Warunki zycia w Nepalu sa marne, ale nie az tak, zebys z pogarda o nich mowil. Ty milosnik ludzi ubogich. Pochwale sie, ze w grudniu jade do Bhutanu, zapewne „dziki” na twoje wyobrazenie kraj, ale kraj najszczesliwszych na swiecie ludzi.

  292. ”Przecież oni jedynie reprezentują interesy wpływowych grup społecznych rozpieprzających Europę w skali mikro (państwa) i makro (Unia).”

    Z tym bym się nie zgadzał albo rozwinął. Sugerujesz bowiem, że te siły, reprezentowane przez czołowych polityków europejskich, znajdują się w Europie. A oni reprezentują interes najbardziej antyeuropejskich elit amerykańskich (neokonów) i globalnych spekulantów.

  293. ”Ktory zdaje sie zastapi Globalna Dyktatura Robotow”

    To akurat nam nie grozi. Komisja Europejska już przygotowywuje odpowiednią Dyrektywę, która obowiązuje robotów np. do płacenia ubezpieczenia społecznego.
    Jak nabiorą inteligencje, to się przeniosą do Stanów lub do Chin.

  294. zyta2003
    24 czerwca o godz. 6:16

    Czym się różni chiński imperializm kulturowy, od anglosaskiego, czy hiszpańskiego?
    Zapewne jedynie ilością trupów po osiągnięciu dominacji?

    Korporacje różnych nacji niczym się nie różnią od siebie w zakresie działania na obcym terytorium. Może poza tym, że niektóre używają armii swoich krajów do zabezpieczenia swoich interesów.

    Nepalczycy sa szczęśliwi, żyjąc dość podobnie jak 1000 lat temu.
    Gdyby cywilizacja nie dotarła tam, byliby szczęśliwi dalej.
    Niestety, wynalazki, technologie, idee, nie znają barier.
    Przenikaja osmotycznie zmieniając świat.
    Nie do zatrzymania jest ten wpływ nawet na starodawne kultury i stosunki społeczne.
    W skansenie można żyć, na niskim poziomie.
    Ze skansenu mogą zyć tylko nieliczni.

css.php