Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

11.09.2016
niedziela

Szczyty tupetu

11 września 2016, niedziela,

Polska, kraj w przeważającej mierze nizinny, przekształca się stopniowo w Himalaje tupetu. Słowo „tupet” jest świadomym niedopowiedzeniem. Powinienem użyć słowa mocniejszego, bardziej stosownego, ale nie chcę podgrzewać atmosfery.

Oto kilka przykładów zjawiska, które mam na myśli.

W związku z pobiciem profesora Jerzego Kochanowskiego bloger „Ted’dys bear” (11 września, godz. 10.20) pisze: „Mordobicie polskiego profesorka (! – Pass.), a tyle krzyku”. Cham kryjący się za nickiem ubliża ofierze, pisząc o uczonym per „profesorek” i „morda”.

Inny autor, Grzegorz Wierzchołowski – młody dziennikarz prawicowy, redaktor naczelny Niezależnej.pl, autor „Gazety Polskiej”, absolwent UJ – zamieścił następujący wpis: „Po tym, co Niemcy zrobili w Warszawie, fakt, że DOPIERO teraz ktoś dostał w twarz za mówienie po niemiecku, bardzo dobrze świadczy o Polakach”. Z tekstu jednoznacznie wynika, że za mówienie po niemiecku – wszystko jedno: Niemca czy Polaka – trzeba było bić po twarzy już dawno.

Kiedy rozległy się głosy krytyki takiego stanowiska, redaktorowi nie zabrakło tupetu. Zaczął twierdzić, że odebranie jego wpisu jako pochwały bicia Niemców „świadczy o zupełnym zaniku umiejętności logicznego myślenia”. Według autora jego słowa są wyrazem uznania dla Polaków, którzy przez tyle lat nie bili za mówienie po niemiecku. Pan Wierzchołowski (nie żaden anonim, tylko osoba znacząca w swoim środowisku) mówi tak zamiast przeprosić, ponieważ użycie przemocy w stosunku do innej osoby, wszystko jedno, w jakim mówi języku, jest naganne i sprzeczne z prawem.

Kolejny przykład tupetu to zachowanie przed sądem wiceministra sprawiedliwości Patryka Jakiego. Przypomnijmy: minister Jaki z trybuny sejmowej oskarżył posła Platformy R. Kropiwnickiego o to, że w wynajmowanym przez niego mieszkaniu najemca prowadzi agencję towarzyską. Wbrew nadziejom posła Jakiego sędzia przyjęła do rozpatrzenia sprawę wniesioną przez R.K. Zdaniem sędzi immunitet nie chroni w sprawach cywilnych.

Pomijam, czy agencja w mieszkaniu jest czy jej nie ma (okazuje się, że jedna pani prowadziła w mieszkaniu „działalność” na własny rachunek). Pomijam także, czy immunitet chroni w sprawie cywilnej – czy nie. Ważny natomiast jest tupet pana Jakiego, który składa wniosek o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego przeciwko sędzi, która jego zdaniem nie jest apolityczna i mści się w ten sposób za krytykę sądów.

Sprawa, jak wszystko u nas, stała się polityczna, wiceministra Jakiego poparł jego szef, minister Ziobro, a skrytykował były minister sprawiedliwości, poseł Budka (PO). Moim zdaniem Patryk Jaki wykazał w tej sprawie przesadny tupet. Oczywiście, jak każdy obywatel przed sądem ma prawo do złożenia wniosku o wyłączenie sędziego ze sprawy, może się bronić przed „stronniczością” sądu etc. Ale sęk w tym, że Patryk Jaki nie jest „każdym obywatelem”, w systemie wymiaru sprawiedliwości jest usytuowany bardzo wysoko i po prostu jemu nie wypada walczyć z sędzią. To nie kwestia paragrafów, tylko dobrego tonu, obyczajów, nadmiaru tupetu wreszcie.

A już szczytem tupetu (ze strony wiceministra resortu sprawiedliwości) była zapowiedź wniosku o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego, a nie o wyłączenie sędzi ze sprawy. Na szczęście ktoś przekonał (zmusił?) ministra do wycofania się z zawstydzającej inicjatywy i minister Jaki zapowiedział, że wniosku nie złoży. Ale sam pomysł nie przynosi mu chluby. Cale szczęście, że Jaki i Ziobro nie mają jeszcze ostatniego słowa, ale to słaba pociecha.

Przydałoby się więcej kultury i powściągliwości, a mniej tupetu.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 332

Dodaj komentarz »
  1. Usytuowanie pana Jakiego w systemie wymiaru sprawiedliwości OBLIGUJE go do reagowania na nieprawidłowości w tymże systemie. Kto ma reagować jeśli nie minister/wiceminister sprawiedliwości?

  2. Po pobiciu profesora Kochanowskiego w tramwaju za mówienie po niemiecku w ramach rozwiązywania kwestii niemieckiej przewiduję podział środków komunikacji na część dla prawdziwych Polaków i dla drugiego sortu ( m.in dla mówiących po niemiecku) 🙂 Sieg Heil!
    To tak w celu udaremnienia promowania obcych narodowo sposobów komunikowania się w publicznych środkach komunikacji.

  3. Pobicie kogoś ze względu na to, że mówił po niemiecku NIE jest czymś gorszym niż pobicie kogoś za wygląd lub złe spojrzenie, jednakże w tym drugim przypadku znajdziemy tylko notkę w kronice kryminalnej, a z ten pierwszy posłużył do wywołania ogólnopolskiej histerii i jeszcze wyjdzie na to, że jedynym, który poniesie konsekwencje będzie motorniczy…

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Nie nazwałabym tego tupetem. Tupet wykazują osoby, które doskonale sobie zdaja sprawę z tego, ze nie maja racji, a mimo to pra do przodu. Ci natomiast faceci, to buraki bez podstawowej wiedzy o tym, co jest dobre, a co złe. Co zgodne z prawem, a co bezprawne. To holota z czworaków, która została wyniesiona do władzy przez takich samych, jak oni. Dziś ta banda będzie starała się przeforsować swoje widzenie swiata i swoja hierarchę wartości powołując się na „suwerena”. Edek Mrożka w natarciu, czyli barbaria atakuje.

  6. Popieram kolegę @zetus1 i proponuje jak za okupacji specjalne wagony z napisem „nur fur deutsche” i problem rozwiązany. P. Passent niech Pan nie robi afery w Angli biją Polaków co kilka dni i to śmiertelnie i nie wzrusza to Pana. Pan jako współpracownik SB wie, że różne przypadki chodzą po ludziach i zostawmy sądowi ocenę i sprawiedliwość.

  7. Obawiam sie , ze jestesmy od szczytu dosc daleko , co juz widac ale ta droga nie zaczela sie wczoraj co .. na co staralem sie zwrocic uwage ale ..
    Tupeciarzy na Enpassancie nie brakowalo od lat
    Czyzbysmy sie obudzili ?

  8. Ponieważ policja ani nie złapała sprawcy chuligańskiej napaści na prof. Kochanowskiego i cały czas szuka świadków, to tak naprawdę nie wiadomo co było rzeczywistą przyczyną pobicia, czy fakt, że profesor mówił po niemiecku, czy to, że napastnik rozumiał co profesor mówił.
    To trzeba wyjaśnić najpierw, zanim narobi się dymu propagandowego. Inaczej, to jest to „pranie mózgów” tylko.

    Inny chuligan w Brukseli czy w Strasburgu dał w papę byłemu TW bezpieki, kiedy ten obawiając się ujawnienia tego faktu występował kiedyś ostro w Sejmie przeciwko lustracji. Teraz jest posłem do Parlamentu Europejskiego z ramienia PO. Dostał nie za to, że mówił po polsku, tylko za co innego przecież.

  9. o co tyle krzyku?
    w tramwaju nie jeden raz pobito pasazera;

    no, ale tym razem to byl profesor, tylko ze ten pasazer nie mial na czole napisane ze jest profesorem.

  10. No i co .. „pasazer nie mial na czole napisane ”
    „Jestem profesorem . Prosze mnie nie bic bo nie ma za co ” .
    Przyjdzie sie obudzic na dobre ?

  11. „nie wiadomo co było rzeczywistą przyczyną pobicia, czy fakt, że profesor mówił po niemiecku, czy to, że napastnik rozumiał co profesor mówił.”
    O ile znam sie na „geografii” Polski („..” dla Zoliborzan) i przez to dosc dobrze rozumiem swoich ziomali to napastnik rozumial i profesorowi sie nalezalo
    (uwaga , sarkazm kontrolowany przez czarnogorski (Montenegro )Monte Cheval)

  12. Inne szczyty tupetu:
    – Jak już tu ktoś gościa celnie nazwał ministrem wojny z Rosją, to ten gość bezczelnie gromadzi przy sobie chłopaczków obdzielając ich sowicie stanowiskami. Najpierw był to jakiś 19 latek, którego uczynił „doradcem”, chyba Mundek mu było, czy jakoś tak podobnie. A teraz znowu jakiś pomocnik aptekarski z Łomianek, 26 latek deklarujący, że z Antonim M., to już „współpracuje” od dziesięciu lat. Ja rozumiem, że wielu znakomitych wodzów, jak np. Aleksander Macedoński, czy taki Montgomery jak również szereg arystokratów rzymskich mogło mieć w pobliżu swojego chłopczyka, tylko po co te publiczne demonstracje, te „mendale” i posadki, no po co? „Trza” mieć tupet.

    – Sprawa legalności objęcia stanowiska prezydenta Warszawy przez HGW mimo nie złożenia oświadczenia majątkowego przez jej małżonka. Pomógł TK z cieszącą się podobno autorytetem, panią prof. Łętowską, która w godzinnym wystąpieniu uzasadniała, że byłaby to za sroga kara dla koleżanki Hanki. W końcu Walc zdaje się przyznał do majątku, choć po czasie. Czyżby ociągał się, bo się wstydził skąd ten majątek pochodził może?

    – Trzech sędziów TK pracujących nad ustawą o TK (dziwne, bo sędziom TK nie przysługuje inicjatywa ustawodawcza) bezprawnie odmawia przekazania dziennikarzom informacji i protokółów posiedzeń na ten temat. Sprawę sadową o to z dziennikarzami, te prawne tuzy przegrywają przed NSA, materiały muszą wydać i żaden nie podaje się do dymisji. A to tupeciarze – no nie?

    – Próba sparaliżowania poczynań rządu PiS przez obsadzenie TK „swoimi” sędziami przy kluczowym udziale w tej próbie doktora prawa, tego od wynajmowanego mieszkania na potrzeby jedno czy wieloosobowej agencji towarzyskiej.
    Za niektórymi, to jakby jakieś coś takiego wynikającego z charakteru ciągnie się z natury więc pewnie szczytem tupetu byłoby obwinianie ich o to. „Ten typ tak ma”, to za co się czepiać, za jego tupet?

    Ale żarty na bok, jak rzekł był fryzjer zdejmując tupecik z głowy pana radcy.

  13. legat
    12 września o godz. 0:28

    co racja, to racja, ….tak to wyglada,…te wszystkie szczyty tupetu trzeba wyciagac i naglasniac.

  14. to dziwne, ze prof. Kochanowski nie wiedzial/widzial, ze na tramwaju bylo napisane „Nur fur Polen”, oj nieladnie, nieladnie,…i pozniej zdziwienie ze menel wali w …

    – a odnosnie „pobicia” to szanowny redaktor („W związku z pobiciem profesora Jerzego Kochanowskiego”) mija sie z prawda , w wikipedia mozna znalezc definicje „pobicia”.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Pobicie

  15. No i oberwalo mie sie od gospodarza.
    Na swiecie codziennie kogos pobija Polska nie jest tu zadnym wyjatkiem
    w Niemczech nie takie wystepki wyciszaja.
    Moze Jego Ekscelencia Pan Profesor mowil po niemiecku za glosno
    co wzbudzilo agresje,kulturalnie jest aby troche sciszyc z tonu kiedy
    uzywa sie innego jezyka niz obowiazujacy ale to wszystko spekulacia
    nie wiemy o co tam poszlo.
    A jak nazwac to co sie wydarzylo miedzy Korwinem a Bonim ?
    tu juz uzywa sie innego jezyka,doszlo tylko do spoliczkowania
    chamow brak.
    Idac ta droga myslowa wychodzi na to ze,Polska teraz to kraj Jasnie
    Panow i chamow,co wolno Wojewodzie to nie tobie smrodzie.

  16. http://img1.demotywatoryfb.pl//uploads/201408/1409509136_vhz2dv_600.jpg

    Nie da sie opluwaniem PRL-u zagluszyc wlasna nieudolnosc
    i lajdactwo ani kleski przemienic w sukces.
    Niech juz lepiej bedzie ta wojna.

  17. Ted’dy bear, 3:02
    Przepraszam, czy tu bija ?
    https://www.theguardian.com/society/2016/sep/11/i-dont-speak-my-native-language-in-public-eastern-europeans-on-post-referendum-life
    W neoliberalnym Londynie tak.
    Dzisiejszy Guardian pisze, ze po zabiciu ( a nie pobiciu ) cudzoziemca w Anglii, obcokrajowcy przeszli na jezyk tamtejszy w miejscach publicznych- zupelnie jak w czasach Hakaty.
    Patryk Jaki to Jozef Goebbels polskiego NEOLIBERALIZMU- rownie zdolny i wyszczekany.
    Z takimi ludzmi to POPiS zbuduje u nas Druga Ukraine od Donu do Odry.

  18. A mnie o Kochanowskim to na lekcjach polskiego uczono.
    I wcale ani jednego wiersza po niemiecku nie czytalismy.

  19. folwarkPl; 3:31.

    Gospodarz to wszystko wie,ale trzeba przeciez z czegos zyc.
    Pisujac do polskojezycznych mediow bo przeciez nie polskich
    trzeba pisac jak karza jedne sprawy naglosnic inne wyciszyc
    albo jesc szczaw i mirabelki i nic nie pisac.

  20. Sprawę pobicia profesorka w tramwaju trzeba wyjaśnić

    Chyba nie będzie tupeciarstwem, gdy przypomnę, że już w PRL rozważano kwestię, czy dobrze jest mieć Niemkę za żonę, bo z jednej strony zawsze miałoby się wysprzątane, czyste i wypucowane mieszkanie z balkonem. Ale z drugiej strony nie można dopuścić, aby ktoś przy dziecku mówił po niemiecku. Więc, czy tym tramwajem jechało dziecko? Oj chyba tak, więc nie nazywajmy po chamsku obrońcy polskich dzieci menelem.

    Jeszcze drugą rzecz należy sprawdzić, co ten profesor mówił po niemiecku. Bo jeśli jakieś ploteczki ze sfer naukowych, to nic tylko w mordę walić. A może cytował Das Kapital, Kritik der politischen Ökonomie w oryginale? Jeśli to robił, to tego menela za frak i do Gułagu. A profesor niech ciągnie dalej, byle po niemiecku.

  21. Zastanawiam sie jeszcze nad jednym,dlaczego gospodarz tak ostro
    zareagowal na taka blachostke ktora napisalem a tak chamski wpis
    pod moim nickiem z 9 wrzesnia o godz 20:59 zostal nie zauwazony.

    http://passent.blog.polityka.pl/2016/09/04/sa-jeszcze-sedziowie-w-polsce/#comment-745709

    Gospodarzu;to nie jest moj wpis,zrob cos z tym.

  22. No to ja chyba sobie nazawsze pojdem w pizdu. Skoro takie nie uczciwe potraktowanie dostalem, to nie bende wiecej pisal. Ze strata dla tego bloga.

  23. Trzeba mieć tupet, aby porównywać Ministra Macierewicza do Aleksandra Macedońskiego lub Marszałka Montgomery’ego

    Nie idzie o doświadczenie wojskowe, bo tym nasz minister im dorównuje, powiem więcej, on więcej wojen z Rosją przeprowadził niż Karol XII, Napoleon Bonaparte, Cesarz Wilhelm i Adolf Hitler razem wzięci. Chodzi mi o insynuację, że nasz wódz musi – cytuję – „mieć w pobliżu swojego chłopczyka”. Co za tupet wynikający z niezrozumienia sensu Dobrej Zmiany. Bartek Misiewicz nie ma wymaganego wykształcenia, nie zrobił obowiązkowego kursu, za to cechuje go – cytuję – „lojalność, chęć współpracy, kompetencje i decyzyjność”. Po to, aby mieć takiego fachowca zmieniono statut PGZ. Może nawet trzeba będzie ustawę zmienić, bo niezgodna jest teraz ze statutem. Wyborcom PiS słusznie mówił w kampanii, że ważne są standardy i kompetentnej klasy urzędniczej, i że PiS je przywróci (w ramach odbudowy Polski, która była w ruinie). Beata Szydło mówiła dobitnie – cytuję – „My wykreśliliśmy ze słownika języka polskiego słowo »niemożliwe «”. No i wszystko jest możliwe.

  24. Ted’dy bear
    12 września o godz. 3:21
    Tak trzymać, nie popuszczać. Jestem przeciwko biciu kogokolwiek, także w tramwaju. Ale jak zobaczyłem fotografię tego profesora, niechluja, chętnie bym się przesiadł do przyczepki. Profesor to zobowiązuje, na profesora patrzą, profesor to autorytet. Ponadto w Polsce stworzyli cywilizację podłości, do czego przyczynił się także Passent i przemalowane elity. Tutaj biją, znieważają, opluwają, lżą, kłamia i nienawidzą. Znieważono dwa pokolenia Polaków, którzy odbudowali ten kraj i stworzyli nową cywilizacje. Obrzucają ludzi błotem, gównem, różnymi padalcami i zdrajcami typu Kuklińskich, Jeziorańskich i Komorowskich, Okulickich i bandytami wyklętymi. Tutaj władzę przekazano obcym bankom, oligarchom i kościołowi. I tutaj Passenta nie ma. Tu jest szczyt tupetu.

  25. Giez – teraz zaczniemy bić za nieogoloną brodę i niewłaściwy wygląd? To może od razu kup se wózek inwalidzki? Nie będziesz się musiał przesiadać. Co za kretyn.

  26. A czy był to pierwszy taki przypadek – jak nazwać rozmowę urzędników prezyzdenta i wojewody z p.Białasem przy okazji obcho. Czerwca? Jeszcze któryś z nich nagranie tej rozmowy upublicznił…

  27. Sir Jarek
    12 września o godz. 9:40
    Bez przesady, koleś. Co za dureń!

  28. Nękam tutejszych zwięzłych powtarzaniem mych komentarzy.
    Rzeczywistość jest zawsze przeszła.

    +++

    guzdra
    12 września o godz. 10:27

    @Bar Norte

    Przed zaprezentowaniem grupy Sirba Octet zasięgnąłem języka czyli trochę poczytałem o grupie oraz o Isabelle.

    O stosunkach między pracodawcami i pracobiorcami we Francji co nie co wiem (nie z osobistego doświadczenia), a także o zwyczajach między tymi stronami w sferze niematerialnej.

    Szydząc z polskiego określenia płacenie pod stołem nawiązywałem (z dalekim skojarzeniem), iż po przejściu na elektroniczną formę przekazów finansowych polskiej gospodarce nie zanikną nieformalne formy rozliczeń wynagrodzeń. Zwracam ci uwagę, że teoretycy różnych specjalności i różnej maści przewidują wymianę usług i towarów bez udziału przepływów finansowych oraz w formach mniej zinstytucjonalizowanych. Tak jest z przewozami osób przez nielicencjonowanych taksówkarzy. Pasażer Ubera nie myśli o VAT, o CIT i o PIT.

    Ukrywana forma wynagrodzania swą polską nazwą wielosłowną kojarzy mi się z kopaniem pod stołem.

    Tymczasem panie po chwili rozpoczynające taniec brzucha zjawiają się jak syreny i jak przystało na syreny swego tańca nie wykonują kończynami dolnymi a bardziej od piasku oddalonymi częściami ciała. A za nimi fale tworzące groźny prąd wsteczny.

    Przywołanie przeze mnie przydomku @Bar Norte było celowe i związane z moim wcześniejszym adresem mającym intencję wskazania iż bolesnych sprawach pracujących nie musi się mówić i pisać językiem ulicy na przedwojennych warszawskich Szmulkach.

    Prawie wszystkie robotnice i prawie wszyscy robotnicy z którymi miałem spotkania przez ponad kopę lat mego życia okazywali pragnienie uwznioślenia. I to dążenie do lepszości masowe objawiane w czasach, gdy lud wchodził do śródmieścia dziś jest powszechne dziś – tylko zindywidualizowane.

    Aleksander Fredro i Gustaw Holoubek poza sceną rzucali mięsem.
    Tak! Ta dwoistość i fałsz kojarzy się z Dulszczyzną. Ale to jest element społecznej rzeczywistości.

    Różnej maści ideolodzy, politycy i publicyści wskazują, że w rewolucji piękno schodzi na drugi plan. Tyle, że w Polsce nie ma nastroju rewolucyjnego, a kontrrewolucja zdaje sobie sprawę, że na razie popada w kicz.

    Ewa Minge stworzyła dla Małgorzaty Rozenek suknię. I o tym stroju można powiedzieć iż panna młoda została ubrana w pieniądze krępujące ruchy. A goście weselni gaworzyli sobie na tle ogrodzenia z metalowej siatki. Takie płoty w Polsce odeszły do lamusa. Malowałem taki płot 50 lat temu. Ogradzał bazę transportową na ówczesnych peryferiach przemysłowych Ochoty. Prowincjusze jakich tu niedawno tu opisywałem widząc ten płot zapewne by stwierdzili iż gospodarz jest zabiedzony.

    Taniec we wszelkich odmianach jest jedną z najbardziej demokratycznych form sztuki. Gdyby Małgorzata Rozenek miała suknię z łódką poniżej szyi, nieopinającą, rozkloszowaną i w szybkim obrocie opinającą piersi, to by okrzyknięto ją miss Polski.

    I odcinanie się od radosnego młynka tanecznego jest kabotyństwem narzucanym przez dających przykład tym bezprzykładnie prostym. Nawet gdy niewyraźnie jest widać to, do zobaczenie czego tęsknimy.

    Turyści odwiedzający pałac Króla Słońce na pierwszy plan wysuwają opowieść, że Wersal śmierdział portem, a król mył się cztery razy w życiu. To że nie miał talentu do do tańca i nie on projektował pałac – ta wiedza wymaga wysiłku zmarnotrawionego na weryz i naturalizm.

    Czołowi tutejsi obrońcy socjalizmu nie mogą się oderwać od rozporka.
    A prosty lud odróżnia wyraźnie opieprzanie się w pracy od seksu pozamałżeńskiego.

    Małgorzata Rozenek będzie numerowana jak królowie. IV Żona Kopacza.

    https://youtu.be/AkB6pdNBtF4

  29. Guzdra,
    a kto to jest Rozenek? Gdzieś słyszałem, że Kopacz z Kopaczową się rozwiedli. Widać prawda to musi co jest.

  30. Tamten wstyd za socjalistyczny kraj kompensowałem wtedy jedną myślą. Na Boga, przecież narzucono nam historię i naszą biedę, my jesteśmy inni, dajcie nam tylko szansę to udowodnić. Europa nam ją dała, naprawiła trochę późno i kulawo krzywdę z Jałty i z innych miejsc. Wyciągnięto do nas dłoń praktycznie na słowo honoru. Nie twierdzę, że bez interesu, ale pozwolono nam zagrać w innej lidze. I graliśmy, ba graliśmy coraz lepiej, czasem tylko strzelając sobie samobója.

    A dzisiaj jest mi wstyd za tych ludzi z flagami falangi, za te zdarte faszystowskimi parolami gardła, za te łyse pały marzące o szubienicach i stosach. Za rząd, który milcząc przyzwala, za tych którzy odwrócą się dyskretnie, gdy będzie kopany Żyd, Arab, Cygan, Ukrainiec, Rosjanin, każdy „obcy” lub każdy z was. Jest mi wstyd za milczącą policję, wojsko noszące baldachimy za biskupami, lekarzy którzy zapomnieli o celu swej pracy, aptekarzy zasłaniających się sumieniem, duchownych nawołujących do nienawiści. I za każdego kto nie ma krzty honoru by powiedzieć STOP.
    http://mediumpubliczne.pl/2016/09/pogrzeb-bohaterow-polacy-maja-przerazajace-powody-wstydu/
    ============

  31. Polski niszowy tygodnik Polityka na swojej platformie cyfrowej gości głównie emigrantów. Zewnętrznych i wewnętrznych. I nic dziwnego, że taki gość może nic nie wiedzieć o pani (wątpię aby jeszcze tydzień temu była panienką) Małgorzacie Rozenek.

    Znanej z tego, że jest znana z tego, że jest znana czytelnikom lokalnego brukowca Fakt.

    Ale Polska podniosła się z kolan i teraz globalna korporacja Google na swej podstronie News na moje czoło wysuwała wiadomości o ślubie podwórkowego idola Radosława Majdana oraz Małgorzaty Rozenek.

    Ponoć dzieje się tak dlatego, że gdy nie zaśmieca się odbiorcy, to on pójdzie do innego śmietnika.

    @legat

    może nie jest wystarczająco doświadczony w guzdrzeniu, więc wskażę o co mi chodzi.

    https://youtu.be/tH9op0Gcv9o?list=PLAupHt9dUfzDqsFp1xFOuAuCBlZ-ztzF3

  32. Ted’dy bear, 4:42
    Dobry ojciec tez moze miec zly dzien.
    Blog Redaktora Passenta jest chyba najbardziej otwarty i tolerancyjny blog polskojezyczny.
    Niech Pan nie odchodzi,bo wymiana bardzo roznych opinii wzbogaca nas wszystkich.
    Gdybysmy na serio brali opinie dysydentow w 1989 roku i poszli jak stado owiec w kierunku rzezni,
    to moze bylo by inaczej.
    Grzegorz Sroczynski w ,, wyborczej ” tez czesto dostaje po pysku od wspolpracownikow ( w przenosni oczywiscie ), ale robi swoje.
    Polakom brak odwagi na codzien, bo maja mozgi wyprane idealogia kk ale rekompensuja to sobie zbiorowymi samobojstwami, jak w sierpniu ’44.

  33. minister Jaki z trybuny sejmowej oskarżył posła Platformy R. Kropiwnickiego o to, że w wynajmowanym przez niego mieszkaniu najemca prowadzi agencję towarzyską
    Jaki stwierdził, że Kropiwnicki prowadzi agencję ….. Miał to być argument na rzecz braku wiarygodności K. w dyskusji parlamentarnej na temat stanowienia prawa.
    Po oburzeniu, jakie to wywołało, zaczął się wycofywać, w sposób pokrętny. I przedstawił wersję przywołaną przez Gospodarza.

    Dzisiaj w TOK FM padło określenie „ci faceci”, o sędziach TK, z ust Romaszewskiej – Guzy. Ta pani nie ustaje w walce o lepszą Polskę. Ciekawe czy też każe sobie za to zapłacić, w brzęczącej monecie, podobnie jak jej tatuś?

  34. „W związku z pobiciem profesora Jerzego Kochanowskiego”

    Szanowny panie Redaktorze,
    gdyby ludzie panskiej formacji nie doprowadzili Polski do dziadostwa,
    to akademicki profesor nie musialby wozic swoich gosci tramwajem
    i narazac sie na ataki podpitych meneli.

  35. Giez, 9:21
    1% buduje niewolnictwo przy pomocy faszyzmu, dlatego najpierw w kazdym kraju amputuje sie lewa noge.
    Korporacyjne media potem promuja Trumpa, LePen,Orbana i Mazowieckiego.
    Otumanionemu spoleczenstwu latwiej potem wytlumaczyc, ze bogactwo powinno nalezec do bogatych.

  36. Redaktorze, ponad opisane prze Pana 3 przypadki wynosi się czwarty w wykonaniu ministra Z. oraz piąty w wykonaniu Najwyższego Prezesa.

    Minister Z. oświadczył, ze ma przygotowany pakiet ustaw reformujący kompletnie wymiar sprawiedliwości, ale:
    „By wprowadzić tę reformę najpierw trzeba rozwiązać „problem TK” – powiedział minister Z.

    O co chodzi z tym „problemem TK” wyjaśnia dalej:

    „TK działający pod przewodnictwem pana Rzeplińskiego zablokuje wszystkie możliwe zmiany, które służą temu, aby uzdrowić polskie sądownictwo. A wiec najpierw TK, a potem zmiany, które będą możliwe do przeprowadzenia i które uzdrowią polskie sądownictwo”

    Minister sprawiedliwości opowiada publicznie, że proponowane przez niego ustawy zostałyby uznane za niezgodne z konstytucja tylko z tego powodu, ze Trybunał blokuje „dobra zmianę”, a nie że ustawy mogłyby być niezgodne z konstytucją. To jest dopiero tupet.
    Na czym miałaby polega funkcja blokowania przez TK ustaw, tego Ziobro z wielkim tupetem nie wypowiedział.
    Problem leży w badaniu przez TK zgodności z konstytucją ustaw o wymiarze sprawiedliwości, a więc dotyczących sądów, czyli jest to problem trójpodziału władzy, który to problem Prezes Jarosław i Ziobro uważają za mało istotny w obliczu przeprowadzanej przez nich „dobrej zmiany” w sądownictwie. A więc najpierw należy załatwić TK (to jest dopiero tupet), a potem, gdy już nie będzie przeszkody w postaci TK, „uzdrowić” sądownictwo.

    Minister ważnego resortu ani słowem się nie zająknął o tym, że TK bada zgodność ustaw z konstytucją i jest organem władzy sądowniczej. Wolał użyć wyrażenia pokrętnego i kłamliwego o blokowaniu „dobrej zmiany” w sądownictwie, wyrażenia przeznaczonego dla ludu nie zainteresowanego takimi bzdurami, jak TK.

    Następny przykład tupeciarstwa

    Prezes wyrzucił z kierownictwa PiSu Ujazdowskiego, ponieważ ten wypowiedział się o działaniach PiSu w stosunku do TK negatywnie, konkretnie mówił o wszczęciu postępowania prokuratorskiego względem Prezesa TK Rzeplińskiego na wniosek Generalnego Prokuratora, czyli ministra Z. Nazwał to postępowanie „rażącym błędem”.

    W odwecie został wywalony z komitetu politycznego PiS, a Najwyższy Prezes był uprzejmy nie zwątpić w jego inteligencję, nazwał jego oświadczenie i rozumienie rzeczywistości dziwnym, co dla każdego PiSowca byłoby hańbą nie do pomyślenia, oraz stwierdził przy okazji, że:

    „jest zupełnie oczywiste, że TK odrzuca stosowanie prawa, włącznie z konstytucją. TK uznaje, że sam stanowi prawo… (…) Decyzje odnoszące się do piątki sędziów były uprawnione, oni byli wszyscy wybrani w sposób, który nie był nigdy stosowany – byli wybrani w miejsce tych, którzy powinni być wybrani przez Sejm nowych kadencji. ”

    To jest dopiero tupet! TK odrzuca stosowanie prawa. Jest w tej frazie insynuacja, krętactwo, epitet, lekceważenie ustroju państwa oraz głupota. Głupota prawnicza, polityczna oraz wsobna.

    Nic to. Jak to w PiSie. Najwyższy tupet, to wyłączne prawo Prezesa. Ten może prawić komunały, sypać piaskiem w oczy komu trzeba i wszystkim, epitetować, sugerować każdemu niemądrość, mówić, co tylko ślina na język mu przyniesie. Inni muszą obserwować i nie konkurować zbytnio, nie wychodzić przed szereg, raczej naśladować, kopiować, ale z umiarem, bez naruszania monopolu Prezesa na przodownictwo intelektualne w Zgromadzeniu Dobrej Zmiany. Hierarchia tupeciarstwa musi być zachowana.
    Pzdr, TJ

  37. guzdra

    „Szydząc z polskiego określenia płacenie pod stołem nawiązywałem (z dalekim skojarzeniem), iż po przejściu na elektroniczną formę przekazów finansowych polskiej gospodarce nie zanikną nieformalne formy rozliczeń wynagrodzeń”

    Oczywiście, że nie.
    Z tym, że problem „płacenia pod stołem” w moim odczuciu sprowadza się do tego na ile taka forma zapłaty za pracę jest wymuszona na tych, którzy pracę świadczą przez tych, którzy za nią płacą. Albo co gorsza przez państwo działające w ich interesie.
    Francuski system chroni tancerki brzucha przed podobnymi wymuszeniami i ich konsekwencjami.
    To znaczy nie wiem czy jeszcze chroni bo rzadzący Francją „socjaliści” ten system aktualnie demolują.

    „Prawie wszystkie robotnice i prawie wszyscy robotnicy z którymi miałem spotkania przez ponad kopę lat mego życia okazywali pragnienie uwznioślenia.”

    Też się zgadzam.
    No ale ta potrzeba uwznioslenia dotyka przecież wszystkich grup społecznych. Widać to jak na dłoni w kraju, w czasie tego przesilenia politycznego. Zwróć uwagę jak w nieznośnej a czasem komicznie patetycznej, godnościowej, kaznodziejskiej, mesjanistycznej czy martyrologicznej formie różne grupy społeczne wyrażają swe ekonomiczne i polityczne interesy. Czyniąc te interesy dla postronnego obserwatora czasem kompletnie niezrozumiałymi.
    Ale to nie tylko polska przypadłość.
    Akcja ksiązki, która chciałem ci polecić (jak pisałem wcześniej SYSTEM komentarz wstrzymał) dzieje się w Hiszpanii, w czasie wojny domowej. Bohaterką jest wyzwolona, kosmopolityczna Angielka więc obserwuje wydarzenia z dystansu wychwytując dla niej zaskakujące i czasem zabawne uwznioślenie stron owego kryzysu politycznej – w warstwie dialogowej.

    Nawet gdy warstwa ta ilustruje pijacką bójkę w knajpie o kobietę – z użyciem ołowianych kastetów.

  38. Giez, 20:56
    Prace antropologa Jana Sowy o Rzeczpospolitej trzeba zatem czytac ostroznie, by oddzielic ziarno od plew..
    Cenzura pewnie nie pusci do druku, jak sie diablu ogarka nie zapali.
    Nowe czasy :
    demokratyczne w formie,
    faszystowskie w tresci.

  39. Sir Jarek
    12 września o godz. 9:40

    Giez – teraz zaczniemy bić za nieogoloną brodę i niewłaściwy wygląd? To może od razu kup se wózek inwalidzki? Nie będziesz się musiał przesiadać. Co za kretyn.

    Mój komentarz
    A dlaczego Wałęsie nie obito mordy, gdy przyszedł na pogrzeb w koszulce z krótkimi rękawami? Niedopatrzenie? Winnych niedopatrzenia należy ukarać. Poza tym Wałęsa powinien brać w pysk co najmniej raz w tygodniu. Za to co mówi przeciwko Prawdziwym Polakom i dobrej zmianie.
    Pzdr, TJ

  40. Bar Norte, 12:36
    Autor i tytul ksiazki ?

  41. folwarkPn

    Nie wiem czy przejdzie.

    Dimow „Skazańcy”, wydał PiW, 1974

  42. do zetus1
    Jestem ciekaw ilu pasażerów faktycznie miało by odwagę wsiąść do wagonu tylko dla polaków?

  43. @Bar Norte

    Blogowanie nie jest dla ciebie pierwszyzną.
    Więc nie dołączaj do narzekań bubków na moderatora blokującego ich komentarze.

    99/100 katastrof lotniczych (a nawet więcej) bierze się z niewmuszonych błędów sterujących lotem. A 99/100 zablokowanych komentarzy to jest wredność i kaprys moderatora. I to na blogu, na którym przechodzi kał i debilizm.

    Nie wykluczam chaosu w udzielaniu głosu.

    Gdy rozstrzeliwano robotników w 1970. po wylądowaniu przez kapitalistów na Księżycu, to Towarzysz Wiesław stwierdził iż kontrrewolucja szaleje w kraju.

    Od tamtego czasu powstały biliony komunikatów w świecie który nie ma już kilku trybun łatwych do obsługi. I autorzy tych komunikatów nie są tak dziecinni oraz prości umysłowo. I ich doświadczenie pozwala im na stwierdzenie: Widać coś spieprzyłem. bez niewywabialnej plamy na honorze.

    Mylenie się innych jest drogą do przegrania własnej sprawy.

    A opowieści z miejsc i czasów gdy 1/4 pisatych i cytatych walczyło o honor pozostałych są nie dla mnie. Gdy ja w bibliotekach uczyłem się rozumieć świat to na książkę czekało się minuty. A teraz żona na sąsiednim komputerze narzeka, że system jej odpowiada aż po kilkunastu milisekundach.

    Rzeczywistość zmienia się szybciej niż nasz język.
    I tak, główny motorniczy dobrej zmiany najpierw brutalnie odetnie swoich naszościowych od internetu, bo sieć szybciej publikuje ich głupstwa, niż oni myślą.

    A młodzież szkolna niebawem godnościowe książkowe podręczniki historii będzie wrzucała do kontenerów na odpady zmieszane. Ściągną z internetu na ebuka każdy egzemplarz zarekwirowany przez Piotra Glińskiego i wyprodukują techniką druku 3D jego kukłę.

    https://youtu.be/TbYxEKCpm4w

  44. Zastanawiam się, kiedy red. Passent przeżył tak głęboką konwersję. W czasach PRL oficjalne komunistyczne radio puszczało „ksenofobiczną” piosenkę Rosiewicza i red. Passent szat nie rozdzierał.

    „Niemki czyste, oczywiste, dobre są na żonę,
    Miałbyś zawsze wysprzątane mieszkanie z balkonem,
    Lecz jak czułbyś się w tym domu czystym, oczywistym,
    Gdyby w kuchni ktoś przy dziecku mówił po niemiecku???

    Najwięcej witaminy mają polskie dziewczyny
    Za jeden uśmiech oddałbym Chicago, Paryż, Krym”!

  45. giez

    http://www.watchunique.com/seagull-d90/seagull-d90c.html

    Nie przydałoby ci się coś takiego? 🙂

  46. Tjot,
    wydaje mi się, że do szczytów tupeciarstwa to i Ty się nieco zbliżasz. Po pierwsze to bajdurzysz cos trójpodziale władzy. A to taki był? Jeśli minister i jednocześnie poseł sam dla siebie stanowi prawo, to widzisz tu jakiś podział na władzę wykonawczą i ustawodawczą? Jeśli Rzepliński z Biernatem leci ze swym projektem ustawy o TK do Komorowskiego by ją wrzucił do laski, to nie jest to tupeciarskie ominięcie zasady, że sędziom TK nie przysługuje inicjatywa ustawodawcza? Najśmieszniejsze jest, że te nazwiska, Rzeplińska, Biernat i Komorowska to czapa finansowanej przez finansowego grandziarza organizacji pozarządowej „mam prawo wiedzieć”. Czyli sitwa, klan, kasta, nie wiem jak nazwać próbuje przerobić TK na trzecią izbę mogącą blokować działania demokratycznie wybranej władzy? Czy to nie jest szczyt tupeciarstwa.
    A potem na dodatek w tym projekcie dokonuje takich zmian, by zdążyć personalnie zawłaszczyć cały TK, to nie szczyt tupeciarstwa?
    Proponuję Ci, daj już sobie spokój z tym TK bo te Twoje wywody stają się żałosne.

    Zadaj sobie pytanie, kim byłby Ķaczyński, gdyby na to tupeciarstwo pozwolił? Odpowiem Ci, bo wygląda na to, że masz słabą wyobraźnię. Otóż takim samym politycznym bankrutem jak Putin gdyby oddał Krym i Amerykanie postawili by,, na terenie budowanej sobie tam kolonii, kolejny „Bondsteel Camp” (jak w Kosowie) i odcięliby Rosję od Morza Czarnego. Czyli nikim, politycznym bankrutem.

    Czy haslo i zawołanie Agnieszki Holland – Chcemy żeby było tak jak było – aż tak zaślepia?
    Jako fachowcowi zalecam stworzenie alternatywy politycznej, której w tej chwili nie ma. To co jest na horyzoncie, to totalne dno i dlatego co by Kaczyński ze swoim Pisem nie robił, to będzie mu „rosło” m.in.dlatego, że antypis niczego sensownego nie proponuje.

  47. tejot
    12 września o godz. 12:28

    „Problem leży w badaniu przez TK zgodności z konstytucją ustaw o wymiarze sprawiedliwości, a więc dotyczących sądów, czyli jest to problem trójpodziału władzy”.

    Trójpodział władzy nie polega tylko na tym, że władza wykonawcza i ustawodawcza nie wtrąca się do władzy sądowniczej, ale i na tym, że władza sądownicza nie wtrąca się do władzy wykonawczej i ustawodawczej oraz nie przekracza swoich uprawnień, nie uzurpuje sobie kompetencji, których konstytucja mu nie przydzieliła. TK bada zgodność z konstytucją aktów niższego rzędu, dbając o spójność prawa. Jeśli nie ma tej spójności to TK nakazuje zmienić ów akt niższego rządu albo konstytucję. A teraz porównaj te uprawienia TK z aktywnością polityczną Rzeplińskiego oraz jego „oficera prowadzącego” Safjana.

  48. tejot
    12 września o godz. 12:43
    Tu nie chodzi o nieogoloną mordę, tylko o prymitywne niechlujstwo. Coraz bardziej powszechne także wśród tzw elit.

  49. tejot – bo jeszcze nie czytali Gza – estety…. – więc się Wałęsie upiekło….LOL. A co do Gza – to musi On śliczny i zawsze ogolono-pachnący. Trochę się o Gza boję – bo Go jeszcze za urok osobisty „Król Olch” dopadnie… – doopa blada….:-)

  50. Giez – pisząc ordynarnie – hój Ci do tego czym lubi być smyrana żona Profesora Kochanowskiego.

  51. legat
    12 września o godz. 0:28

    Inne szczyty tupetu: „W końcu Walc zdaje się przyznał do majątku, choć po czasie. Czyżby ociągał się, bo się wstydził skąd ten majątek pochodził może”?

    Bo niestety szmalcownictwem to pachnie, choć teoretycznie każdy szmalcownik, bądź jego potomek, jest przecież w PiS, a nie w partii ludzi „światłych i rozsądnych”. 🙂

    Ale i tak rekordzistką w przejmowaniu majątków warszawskich jest niejaka Marzena Kruk, urzędniczka ministerstwa sprawiedliwości, którą Ziobro z roboty wyrzuca, czy już sama prewencyjnie się wyrzuciła, co zresztą proste nie jest ze względu na ustawę o służbie cywilnej. Otóż pani Kruk jest rekordzistką i zarobiła na gruntach warszawskich 38 milionów (PLN), chyba że była podstawiona i tylko robiła za zająca, będąc na procencie. Pani Kruk mogła ciułać te nieruchomości, bo w czasach rządów PO nikt jej na ręce nie patrzył ani do oświadczeń majątkowych w pracy nie sięgał. Tam zresztą podobno niczego nie było, co może ją kosztować parę lat odsiadki. Tak, bo nagle stał się armagedon, PiS doszedł do władzy, choć nie powinien, i nic już nie jest takie jak dawniej. Naturalną koleją rzeczy pani Kruk zapisze się do KOD, aby zostać ofiarą politycznych czystek i zbrodniczego Ziobry.

  52. folwarkPn;12:02.

    Ja nie odchodze i nie mam zamiaru tego robic,chociaz niektorzy
    bardzo by tego chcieli.
    Wpis pod ktory sie zwracasz z godz 4:42 chociaz ma moj nick nie
    jest moim wpisem tak jak wiele innych.
    Przypominam dla tych co nie wiedza lub zapomnieli ze,od ponad 2 lat
    sa dwie rozne osoby piszace pod tym samym nickiem.
    Skoro gospodarzowi bloga to nie przeszkadza to mnie tez nie.

  53. Drogi Gospodarzu, no coz Paz znowu? To nie jest zadne „chamstwo i tupet”, to jest obecna kultura polityczna! Mamy wszak Republike Chamow i jej obywatele, maja prawo czuc sie „u siebie”. Problem z chamem jest taki, ze on nie czuje sie zle! To inni z nim czuja sie zle.

  54. Fetysz Edka wystrojonego w garnitur jest niewątpliwym reliktem epoki folwarczno-kołchoźniczej. Argumentacja jakoby profesor był źle ubrany, dowodzi jak boleśnie skomplikowana jest antropogeneza ssaków naczelnych, ściślej, małp wąskonosych Catarrhini.

    https://www.google.com/search?q=russian+oligarchs+photos&rlz=1CATAAB_enUS665US665&espv=2&biw=1920&bih=943&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ved=0ahUKEwjupbTO8YnPAhVB4iYKHUemAY8QsAQIGw

  55. duende – mam zajady…..i nijak nie chcę na nie umrzeć…..:-)

  56. Niemcy nie, ale naziści ze swoimi np. antysemickimi parolami pisanymi po niemiecku i faszystowskimi znakami na murach jak najbardziej.
    Jest więc jakaś pozytywna strona dla Niemców która pozwala im wierzyć, że nawet dla Polskiego Chama Niemcy i naziści to dwa różne światy i nie należy ich mieszać.

  57. @Mauro Rossi

    armagedon dla tych, którzy zadecydują o losie dobrej zmiany znaczy tyle samo co abrakadabra.

    Zastępowanie zaklęcia liberalizm zaklęciem anihilacja nie jest zdecydowaną zmianą dopuszczającą krzywdzonych do stołu pańskiego.

    Skompromitowana polska elita polityczna wysyłająca głodnych na szczaw i mirabelki zaniedbała potrzeby wspólnotowe oraz szacunek dla biologicznej natury człowieka.

    Nie jesteśmy wszyscy tacy sami i nie jesteśmy równie utalentowani. I to zaniedbanie (bez wskazywania tu przeze mnie tego zaniedbania aktorów i jego czasu scenicznego) zaowocowało zdenerwowaniem się Naczelnika, gdy okazało się, że jego gwardziści dopisują mu do listy nominatów zwykłe miernoty.

    Krytycy autokratyzmu Jarosława Kaczyńskiego jak również jego zwolennicy nie potrafią powstrzymać się od pogardy w słowach i w czynach wobec ludzi o prymitywnej kulturze i kiepskim wykształceniu.

    Teraz Prawo i Sprawiedliwość prowadzi zabawę niezrozumiałą dla prostych Polaków. Dobra zmiana nie zaowocuje grabieniem grabi od siebie. Grabienie wyłącznie do siebie mogłoby by być osłabione, gdyby Wódz otwarcie powiedział: nie zamiotę waszego podwórka. Musicie zadbać, aby wasza mała ojczyzna miała mniej skrzywdzonych i była milsza do życia. Ale to wymaga zaufania zwykłym ludziom gotowym z szacunkiem przyjąć prośbę Wodza:
    Proszę Was!

    No i mamy pierwsze oznaki krytyki ze strony autorytetów:
    Polscy katolicy wypaczają nauki pasterzy kościoła.

    Bo kościół to wspólnota losu, a nie wspólnota śledczych, prokuratorów i sędziów.

    Beneficjenci 500+ nie wiedzą, po co Jarosławowi Kaczyńskiemu przykrycie płytą nagrobną Trybunału Konstytucyjnego drukującego dziś bilety na spektakle w 2022. roku. A według mnie jest to uwertura do spacyfikowania Klubu Jagiellońskiego któremu wymsknie się, że racja polityczna nie wystarcza do wniebowstąpienia.

    Wśród gwardzistów Prawa I Sprawiedliwości jest zapewne bardzo wiele chorągiewek na wietrze, gotowych wysłuchać nawet mszy scjentystów, bo nawet okruch władzy jest smaczniejszy od łagodnego polecenia:
    Popraw to co schrzaniłeś spiesząc się na deser ze śliwek w czekoladzie.

    Dęte manifesty rozpoznają nie tylko szczególnie uzdolnieni.
    Pisałem o tym, ale powtórzę.

    Andrzej Mostowski kochany przez studentów i współpracowników ponad pół wieku temu tak rozpoczął sprawozdanie z udziału w Międzynarodowym Kongresie Matematyków:
    Nigdy nie byłem na tak nudnej imprezie.

    Bez tez, bez hipotez, bez dowodów i bez hipostazowania, że damy radę.

    Na początku było słowo. A później bicie po buzi lichwiarzy przez tych sprytnych którzy chcieli od Amber Gold złota. A wystarczyło zapytać Ciotkę Wiki, ze nawet tombak nie jest bursztynowy.

    Biedni prości. Złożona Krystyna Pawłowicz i wybitny Lecha Kaczyński kazali spieprzać. Ale zaniedbali dołączenia dopełnienia. Ani bliższego, ani osiągalnego dopiero przez wnuki.

  58. Po zmudnych poszukiwaniach w polskim internecie znalazlam hybryde, ktorej istnienia nie podejrzewalam. Otoz znalazlam materialy bardzo inteligentnego chama. Pan Kuba Waski na YT nagrywa materialy dla takiego targetu! Jest nadzieja. Dlaczego tak mysle? Otoz dlatego, ze rasowy kulturalny inteligent nigdy nie wygra z zapilowanym chamstwem. Glownie dlatego, ze nie uzywa przemocy fizycznej ani werbalnej. Sila argumentu zawsze polegnie w starciu a argumentem sily. Kuba Waski jest jakby lepiej zaadoptowany do politycznej polemiki z obecnymi elitami, poniewaz operuje na pozimie kulturalnym obozu wladzy uzywajac intelektu.

  59. Niedawno we wrześniu byłem w Kołobrzegu i Świnoujściu .Kołobrzeg od wielu lat to Mekka sanatoryjna Niemców .Latem „ginie ” i ich dominująca obecność .
    Natomiast Świnoujście -dzielnica nadmorska to przewaga języka niemieckiego To normlana sytuacja na pograniczu .Taki Warszawski epizod tu nie ma gleby ,pożywki , chyba że Brudziński wystąpi jako prowokator czy organizator .
    Obecność Niemców w Szczecinie ( w Marketach stacjach paliw )jest tak samo naturalna jak Ukraińców we Wschodniej Polsce – i tak ma być .
    ps.
    Dziś w Multikino „Galaxy ” przewrotnie zapytałem o możliwość obejrzenia filmu ” Smoleńsk ” .Codziennie puste sale mówili przy kasie . W poprzednim tygodniu po raz pierwszy w życiu w EMPIKU wziąłem do ręki tygodnik „w Sieci ” a tam tytuł Film który wstrząśnie Polska . Przy tej okazji zapoznałem się z ” TUZAMI ” tego pisma . nawet marszałek Senatu napisał i podpisał swój artykuł mający cechy apelu. Tygodnik ” W Sieci ” nośnik prawdy – ?Hhaaa

  60. Bar Norte, 12:52
    kaczyzm i jego bardziej poprawne polityczne wcielenia sa omawiane w bardzo dobrym wywiadzie
    ,, gazety wyborczej ” z antropologiem Janem Sowa , dostepnym nadal w sieci.
    http://weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,17770615,Jan_Sowa__Polska_za_30_lat__80_proc__pracujacych_na.html?v=1&obxx=17770615&offset=19#opinions
    Jak zwykle komentarze czytelnikow pod artykolem sa prawie rownie odkrywcze, co sam wywiad.

    Historia wojny domowej w Hiszpanii jest najlepszym przykladem, ze do podbicia danego spoleczenstwa nie jest potrzebna agresja z zewnatrz, ale wystarczy rozbic kraj na dwa obozy.
    Tak bylo w czasie Wojny Secesyjnej w USA czy Domowej w Hiszpanii.
    Anglie podzielono przez Brexit, Polske przez smolensk….
    Inne kraje pewnie tez sa ustawine w kolejce do strzyzenia.

  61. Zaproszenie

    Red. Jarosław Gugała – Polsat, dr Renata Mieńkowska-Norkiene – Instytut Nauk Politycznych i red. Roman Imielski – Gazeta Wyborcza – będą gośćmi Radia TOK FM, wtorek, 13 września, godz. 20.05. Tematów nie brak: Bitwa o Warszawę, zmiany we władzach PiS. Misiewicz, Jaki i inni. Europa narodów – naród narodowców. Zapraszam!

  62. Tupet i bezczelnosc krytykuje antropolog Jan Sowa w starym wywiadzie dla ,, gazety wyborczej”;
    ,, Niemalże co dzień słyszymy o zaniedbaniach urzędników i polityków, za które nikt nie odpowiada. Kuriozalne historie z komornikami, którzy w majestacie prawa zajmują nie te samochody bądź mieszkania co trzeba. Nikt nie ponosi konsekwencji.
    Jak to możliwe, że most Łazienkowski był ubezpieczony na 3 miliony złotych? Na taką sumę jest ubezpieczona kamienica, w której mieszkam. Ktoś podjął taką absurdalną decyzję, ktoś ją zaaprobował i wykonał, nikt nie ponosi konsekwencji. Przykłady można by mnożyć. Bezkarność władzy i bezkarność urzędników w Polsce jest niewiarygodna. I w tym widzę też echa porządku sarmackiego: mamy kulturowo wpisane przyzwolenie na bezczelność i bezkarność tych elit. Panów przecież nikt nie rozliczał.”
    Przyklad idzie z gory.

  63. Mauro Rossi
    12 września o godz. 14:15
    Trójpodział władzy nie polega tylko na tym, że władza wykonawcza i ustawodawcza nie wtrąca się do władzy sądowniczej, ale i na tym, że władza sądownicza nie wtrąca się do władzy wykonawczej i ustawodawczej oraz nie przekracza swoich uprawnień, nie uzurpuje sobie kompetencji, których konstytucja mu nie przydzieliła. TK bada zgodność z konstytucją aktów niższego rzędu, dbając o spójność prawa. Jeśli nie ma tej spójności to TK nakazuje zmienić ów akt niższego rządu albo konstytucję.

    Mój komentarz
    Rossi, Twój stosunek do prawa jest bardzo popularny, na hurra.
    O takim podejściu do prawa świadczy Twoje traktowanie fundamentalnej zasady trójpodziału władzy (zasady zapisanej w konstytucji). A mianowicie piszesz, że jeśli nie ma spójności prawa, to TK nakazuje zmienić akt niższego rządu albo konstytucję. Pasztet, zagwozdka i węzeł.

    Otóż po pierwsze TK nic nie nakazuje w sprawie zgodności ustaw z konstytucją. TK nie ma takiego prawa. TK orzeka o zgodności ustaw z konstytucją. To konstytucja, a nie TK mówi, kto i jak ma postępować, gdy TK orzeknie niezgodność ustawy z konstytucją. Mówi to dość dokładnie i jednoznacznie.

    Ty jako przedstawiciel prawa ludowego wyobrażasz sobie zapewne, że konstytucja w państwie, to tylko takie tam regułki, skoro TK może wg Ciebie nakazać zmianę ustawy oraz, o zgrozo – nakazać zmianę konstytucji.

    Rossi, zmiany konstytucji nikt nie może nakazać. Zmianę konstytucji można zaproponować, poddać pod debatę publiczną, parlamentarną, itd., lecz nie można jej nakazać.
    Procedurę przeprowadzenie tej zmiany określa konstytucja.

    Rossi i @legat tak się wciągnęli w prezesowską opcję nakazowo-rozdzielczą, (nakazywanie zmian w ustawach ze względu na mityczne dobro ludu i rozdzielanie razów nieprzyjaciołom i nieposłusznym współpracownikom), że chwilami zapominają się zupełnie i jadą systemem autorytarnym, gdzie nakaz, rozkaz ma moc większą niże brzmienie przepisu prawnego.

    Dewiza – dobro narodu ponad prawem, czyli prawo jest do d..y, niepotrzebne i jeszcze jakieś, jeśli ja Prezes uznam, że prawo to niezgodne jest z dobrem narodu, co się przekłada w praktyce na uznawanie prawa jako niezgodne z dobrą zmianą PiSu. W ten sposób prawo w zamiarach Prezesa i jego populistycznych rezonerów staje się instrumentem służącym do zmiany ustroju państwa na korzyść jednej partii, w interesie partyjnym PiS, a instytucje takie jak TK albo będą służyły dobrej zmianie, albo rozgonimy je w p…c, jak sugeruje @legat słowami odniesionymi do TK – kim byłby Ķaczyński, gdyby na to tupeciarstwo pozwolił.
    Pzdr, TJ

  64. folwarkPn

    Wywiad z Sową czytałem ale dzięki za przypomnienie tego tekstu.

    Natomiast nie mogę się zgodzić, że Polskę podzielił Smoleńsk.

    Tak może się wydawać z daleka, tym bardziej, że by zmistyfikować realne podziały elity polityczne rządzące naprzemiennie krajem wciąż tę sugestywną historię podnoszą. To taki temat zastępczy od lat stosowany do odwrócenia uwagi od rzeczywistych problemów.
    Ale zapewniam, że problematyka smoleńska w niewielkim stopniu absorbuje społeczeństwo mimo moralno-narodowych molestacji i szantaży. Głównie dlatego, że nie odzwierciedla podziałów politycznych.

    To już autor „Skazańców” o których wcześniej pisałem realniej opisuje wojenne rozpołowienie Hiszpanii. Bohaterowie tej ksiązki dialogując na najwyższej nucie rojalistycznego czy republikańskiego patosu, „uwznioślenia” jak to ujął guzdra, mówią jednak o swoich politycznych interesach – nawet przed plutonami egzekucyjnymi czy na szubieniach.

    Natomiast tzw „mit smoleński” czy „antymit smoleński” do dyskusji o współczesnej Polsce kompletnie nic nie wnosi.

  65. @Bar Norte

    Nie zgadzam się z tobą w kwestii wnoszenia lub niewnoszenia do dyskusji o współczesnej Polsce wysuwania na agendę każdego dnia powszechnego i każdego dnia świątecznego rozważań o katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem.

    Teraz odpocznij sobie od walki klas i posłuchaj czegoś z pogranicza La Scali i muzyki ulicznej.

    https://youtu.be/r9olgMbT1Jc

  66. Jest na YouTube filmik z nagraniem wykonania tej pieśni przez Pino zilustrowanym zdjęciami Włoszek ze szpadlami, ale zapowiedziałem oddech od zajmowania ludem podczas jego pracy.

    Pino jest także sopranistą!

    Przyjemnego oglądania uwznioślonych i nieco melancholijnych Włoszek, które Pino próbuje zabawić.

    https://youtu.be/wA778zForNI

  67. Chciało by się posiedzieć w domu w spokoju, ale @guzdra rwie się do walki.

    https://youtu.be/d-IK3Vs2rsM?list=RDH7vgbmnI6mQ

  68. No i nie da się ukryć prze bystrym>i> okiem, że Włosi oddawali pole działania swoim kobietom.

    Nie widać, aby Smoleńsk podzielił Polaków.

    No to się dowiesz, że Kaziowi obniżono ocenę z zachowania, bo skręcił do galerii handlowej gdy klasie kazano maszerować na Smoleńsk wyświetlany w kinie Prawdziwe.

    Słuch i wzrok nas oszukuje. Film staje 24 razy na sekundę, a sąsiednich dźwięków nie słyszysz i dlatego mp3 jest tanie, bo niektóre dźwięki ukradziono. Zbysio tym zajmie.

    https://youtu.be/_6siYNFqfJw?list=RDH7vgbmnI6mQ

  69. Ukradli Zbysiowi się
    antysmoleńczykom ufać nie można.

  70. guzdra

    Pino pieknie śpiewa. Włoszki ze szpadlami też niczego sobie.

    Bohaterką ksiązki, którą ci polecałem jest wyzwolona Angielka z klasy wyższo-średniej – również wyzwolona seksualnie.

    Cała fabuła osadzona jest na jej miłości do poznanego w czasie podróży po Hiszpanii jezuity, zresztą z arystokratycznej rodziny.
    Takiej miłości desperackiej, beznadziejnej bo niemożliwej do skonsumowania. Jezuita bowiem nie pozostawia jej złudzeń, że ma swoje priorytety w których ona akurat się nie mieści.
    Tym niemniej ona dąży do tego by choć przy nim być. Tak więc zamiast wiać jak jej przyjaciele z ogarniętego wojną domową kraju zostaje jego pomagierką w zamknietym szpitalu dla chorych na tyfus plamisty – szpitalu który na przemian zdobywają albo falangiści albo anarchiści mordując się wzajemnie.

    A depresję z powodu niespełnionej miłości oraz sytuacji politycznej Angielka znieczula morfiną i opium.

    Finału ci nie zdradzę ale polecam bo to fajna książka, dobrze się czyta.

  71. Piotr Wierzbicki na łamach Rzeczpospolitej snuje rozważana, co będzie po upadku PiS-u.

    http://www.rp.pl/Publicystyka/309119950-Piotr-Wierzbicki-o-antypisowskiej-krucjacie.html#ap-1

  72. Nad brakiem znajomosci jezyka niemieckiego, jezyka przodkow, ubolewa Pan Rudolf. Pan Rudolf urodzil sie w Niemczech w okresie miedzywojennym. Kiedy Pan Rudolf byl dzieckiem jego dziadkowie wsiedli na statek i poplyneli przez Atlantyk w kierunku Ellis Island. Na Ellis Island otrzymali staly adres w stanie Washington. Rodzina przeprawila sie na polnocno zachodnia strone kontynentu i tu zamieszkali.

    Lubie sluchac opowiesci osob drugiej, trzeciej, kolejnej generacji mieszkancow tego pieknego kontynentu. Lubie rowniez sluchac opowiesci tych, ktorzy tu zawsze mieszkali. Nie wiem ile jest krajow na swiecie, gdzie mieszka tak zroznicowane etnicznie i jezykowo spoleczenstwo.

    Zaraz nawiaze do jezyka niemieckiego.

    Wspomnienia osob, ktore tu sie osiedlily nadaja faktom historycznym ludzkie twarze.
    Kiedys jechalam samochodem i przy drodze zauwazylam dwa piekne stare drzewa obwieszone sliwkami. Tu te sliwki nazywaja sie Italian plums. W Polsce to sa chyba Wegierki.
    Zatrzymalam sie, przeszlam przez trawnik i zapukalam do drzwi. Chcialam zapytac wlasciciela, czy moglabym zebrac kilka sliwek, ktore lezaly pod drzewem. Drzwi otworzyl starszy pan, powiedzial, ze moge zebrac i zerwac tyle sliwek ile chce i ze on nie chce zaplaty za sliwki.

    Zaczelismy rozmawiac. Okazalo sie, ze dziadek pana Rudolfa przyjechal tu z Niemiec jeszcze przed druga wojna. Pan Rudolf wskazal reka na zabudowany teren i powiedzial, ze kiedy byl dzieckiem na tych terenach byly laki i pasly sie krowy. Nastepnie wskazal w innym kierunku i powiedzial, ze tam mieszkala rodzina z Japonii. Ta rodzina miala duza plantacje borowek (lingonberries). Pan Rudolf, kiedy byl dzieckiem, lubil ich odwiedzac, bo zawsze dostal od nich miske ryzu, a on bardzo lubi ryz. Pan Rudolf znal wtedy kilka slow po angielsku. Rodzina z Japonii poslugiwala sie swoim ojczystym jezykiem.

    Dalej Pan Rudolf opowiadal o dwoch znajomych rodzicow, ktorzy rowniez przybyli do stanu WA z Niemiec. Jeden z nich lubil i szanowal Hitlera. Drugi wprost przeciwnie. Ten pierwszy byl wdzieczny Hitlerowi za prace i za posilek. Drugi znajomy pogardzal Hitlerem.

    Kiedy wybuchla druga wojna i Niemcy zaatakowali kraje europejskie, a Japonia zaatakowala Pearl Harbor, duzo sie zmienilo.

    Pan Rudolf nadal tu mieszka ze swoja rodzina. Jego babka, zanim zmarla, mieszkala w starym domku, Dopiero rok temu syn Pana Rudolfa zburzyl resztki domu babki, uporzadkowal caly teren i w tym miejscu zbudowal nowy dom dla siebie i rodziny.

    Pan Rudolf bardzo zaluje, ze nie zna jezyka niemieckiego. Kiedy rodzina zamieszkala w stanie WA wszyscy chcieli szybko zapomniec o trudnej przeszlosci. Ojczysty jezyk utrwalal przykre wspomnienia.

    W rodzinach Native Americans mowi sie tylko po angielsku. Tylko starsze pokolenie zna jezyk przodkow. Przewaznie sa to pojedyncze slowa lub zwroty.

    Niektore plemiona zwrocily sie z prosba do firmy Apple, aby produkty tej firmy rowniez udostepnily jezyki Native Americans. Jest to oddzielny projekt. Wiele z tych jezykow istnialo tylko w mowie, nie w pismie. Celem tego projektu jest zachecenie mlodego pokolenia do nauki jezyka przodkow.

    Przyjemnie jest sluchac w publicznych miejscach rozmow w roznych jezykach. W sobote na targu, (farmer’s market), kobieta pytala wlasciciela straganu o kapuste z pieknym rosyjskim akcentem. Wlasciciel odpowiedzial z pieknym hiszpanskim akcentem, ze ma kilka odmian kapusty.

    I tak tu jest.

  73. Tejot,
    no wiem dlaczego się pienisz i bredzisz, np., że z tego, że napisałem -” …kim byłby Kaczyński, gdyby na to pozwolił” – wysnułeś, jakoby wg mnie – „ …instytucje takie jak TK albo będą służyły dobrej zmianie, albo rozgonimy je w p…c”.
    Zostałeś trafiony „w mietkie” po prostu i nie potrafisz utrzymać nerwów na wodzy.

    Ja takich sformułowań, jak – „rozgonimy je w p….c” nie użyłem ani też nie jest moją dewizą, że „ – dobro narodu ponad prawem, czyli prawo jest do d..y”, co bardziej może pasowałoby do Kornela Morawieckieo (z wyłączeniem tej „d..y” oczywiście, bo on nie posługuje się Twoim językiem), to po pierwsze a po drugie, to TK od lat sam sobie szkodził i obniżał swój autorytet,
    – a to Zoll na temat jakichś ustawowych zakazów okołozygotalnych uzasadnia swoje postanowienie jednym jedynym artykułem Konstytucji, że RP jest państwem prawa:
    – a to TK orzeka, że rabunek i kradzież mienia państwowego, na miliardowe sumy, na rzecz kościoła kat. wykonywana rękoma tzw. Komisji Majątkowej, której decyzje są niepodważalne i ostateczne,(i nieodwołalne) jest zgodne z Konstytucją:
    – a to złamanie prawa przez HGW implikujące unieważnienie jej wyboru na prezydenta Warszawy TK uważa za nieistotne i wyjątkowo, tylko wobec tej członkini „kasty” prawniczej zasadę prawną obala:
    – a to w obronie swojej zamkniętej kasty TK orzeka, że ustawa o otwarciu zawodów prawniczych jest „niezgodna z duchem Konstytucji” (rozumiesz! – nie niezgodna z Konstytucją a z jej DUCHEM!).

    Czy ta instytucja i jej funkcjonariusze mogą się cieszyć autorytetem? Może dla Ciebie a instytucja warta jest szacunku ale pozwól, że będą tacy, którzy o tej instytucji myślą przynajmniej z niesmakiem jeśli nie z obrzydzeniem, co wcale nie musi implikować sympatii do PiS i jego lidera, a taki tok myślenia usiłujesz narzucić.
    Wiem dlaczego, bo jako funkcjonariusz antypisu nie macie innego, sensownego frontu walki, który nie powodowałby, że słupki-głupki będą PiSowi nadal rosły.

  74. Bar Norte
    12 września o godz. 19:29

    „Natomiast tzw „mit smoleński” czy „antymit smoleński” do dyskusji o współczesnej Polsce kompletnie nic nie wnosi”.

    Jeśli masz na myśli walkę klasową to na pewno „mit smoleński” może być pomijalny. Chociaż z drugiej strony jeśli rząd nie chciał lub nie był w stanie zadbać samolot prezydenta to jak może o świat pracy? Według antropologów mit jest rodzajem pierwotnej filozofii, próbą odczytania sensu w otaczającym świecie. Badacze struktur mitów dostrzegają w nich logikę, w baśniach (zawierają elementy mityczne) możemy doszukać się moralności. Mit smoleński mówi, o czym wyżej wspomniałem („rząd nie zadbał”), że dobry władca został zabity w wyniku podstępnych działań złych lub gnuśnych sług za co spotka ich kara. Zaś tzw. „antymit smoleński” nie istnieje, mit powstaje spontanicznie, nie da się go wykreować. Mit składa się według Lévi-Straussa z mitemów, a przekaz propagandowy domyślasz się z czego?

  75. Orca
    12 września o godz. 21:25

    ŻEBY TWORZYĆ NOWĄ JAKOŚĆ< NOWY ŚWIAT>>>>
    i udało się to anglosasom jedynie>

    Reszta kolonizatorów, jedynie sporadycznie wybijała populację jakiejś krainy, na ogół koegzystowała z tubylcami, sporo od nich zapożyczając, w ramach konwergencji.
    Stworzenie cywilizacji od zera wymaga zerujących rozwiązań dla tubylców.
    Dopiero wówczas jest to możliwe.

    Takie, laboratoryjne wyjałowienie próbki……..terytorium poddanego transformacji cywilizacyjnej.

    W kilku krajach odbywa się ostatnio taka transformacja.
    Wybijanie tubylców, by można było przeszczepić „wartości demokratyczne”.
    Kosztuje to obecnie setki miliardów $ i miliony trupów.
    Wydajność procesu jest znikoma w stosunku do oczekiwań.
    Ludobójstwo?
    Nie……
    Demokratyzacja reżimów sprzeciwiających się szerzeniu „bombowej demokracji”.
    Efekt?
    „Rozrywkowe występy” tych, co demokratyzacji są poddawani.
    Gościnne zresztą występy.

  76. tejot
    12 września o godz. 19:06

    „A mianowicie piszesz, że jeśli nie ma spójności prawa, to TK nakazuje zmienić akt niższego rządu albo konstytucję … Otóż po pierwsze TK nic nie nakazuje w sprawie zgodności ustaw z konstytucją. TK nie ma takiego prawa”.

    Widzę, że moje wysiłki edukacyjne przyniosły pewien skutek i zaczynasz coś rozumieć z faktycznie skromnej roli TK w polskim systemie. Jeszcze dużo pracy przed tobą, ale nie zniechęcaj się.

    Ten nakaz wynika z logiki orzeczeń TK i z założenia, że system prawny musi być spójny. To ważne, bo w polskim prawie w aktach niższego rzędu nie powtarza się tego co jest w aktach wyższego rzędu. Jeśli ustawa i Konstytucja nie są spójne, to należy zmienić jedno lub drugie, co wynika choćby z logiki.

    „TK orzeka o zgodności ustaw z konstytucją. To konstytucja, a nie TK mówi, kto i jak ma postępować, gdy TK orzeknie niezgodność ustawy z konstytucją. Mówi to dość dokładnie i jednoznacznie”.

    Na „jak Boga kocham, że tak jest” to ja nie reaguję, podaj artykuły konstytucji, które o tym mówią.

  77. duende
    12 września o godz. 15:27

    „Fetysz Edka wystrojonego w garnitur jest niewątpliwym reliktem epoki folwarczno-kołchoźniczej. Argumentacja jakoby profesor był źle ubrany …”.

    Finezyjne niby, ale mało praktyczne, ubierać trzeba się stosownie. Mój kolega, dziennikarz z zawodu, zwykł chodzić źle ubrany, był pod tym względem całkowitym abnegatem. Kiedy dopadł go na ulicy zawał to przeleżał parę godzin na trawniku, bo przechodnie myśleli, że pijany lump sobie odpoczywa. Później było za późno i już nie dało się go uratować.

  78. Mauro Rossi

    Przecież kiedyś ci pisałem, że badanie mitów to zajęcie dla antropologów, kulturoznawców, filozofów …. .

    Natomiast do analiz politycznych tego typu badania niewiele wnoszą.
    Owszem, jak sugerujesz, mity wykorzystuje się w propagandzie. Ona też je przecież kreuje – jak mit czy antymit smoleński.

    No ale bez przesady z siłą rażenia propagandy.
    Jej oddziaływanie współcześnie jest dość ograniczone. Mamy okazję obserwować choćby na przykładzie tzw „sekty smoleńskiej” lub „sekty antysmoleńskiej” czyli grup próbujących bez wiekszego powodzenia dowieść, że Smoleńsk wyznacza główny podział polityczny kraju.
    Zastanów się, jak twoja postfeudalna z gruntu interpretacja o „dobrym panu zdradzonym przez sługi” ma się do współczesnego społeczeństwa. Przecież to jest kompletny anachronizm. Trudno się dziwić, że ludzie tego nie kupują.

    Ps. Na analizy „mitu smoleńskiego” mnie nie namówisz. Co oczywiście nie oznacza, że nie doceniam mitów. Po prostu są mity intelektualnie atrakcyjniejsze.

  79. Pobicie za mówienie po polsku.

    Co prawda sprzed 5 lat, ale za to … w Warszawie. „Do pierwszych incydentów doszło w piątek po godz. 12 na Nowym Świecie, gdy grupa lewaków zaatakowała młodych narodowców(…) już wcześniej wzdłuż ulicy Marszałkowskiej od placu Konstytucji do ul. Wilczej ustawił się szpaler lewaków z Kolorowej Niepodległej, grupa zamaskowanych mężczyzn uzbrojona w kije baseballowe, butelki z farbą, kamienie i ciężkie przedmioty. Zgromadzenie przypominało regularną bojówkę. Każdy, kto pojawiał się w okolicy w barwach narodowych, natychmiast był atakowany. Policja nie interweniowała. To właśnie członkowie niemieckiej „antify” napadli na członków grup rekonstrukcyjnych i poważnie pobili młodego mężczyznę. Niemcy poważnie poturbowali też dziennikarza „Gazety Polskiej”. Z informacji, do których dotarł reporter portalu Niezależna.pl wynika, że niemieccy anarchiści przyjechali wczoraj przed południem do Warszawy dwoma autokarami. Grupa ok. 100 osób była zamaskowana i wyposażona w kije bejsbolowe. Autokary zaparkowały w okolicy ul. Tamka, skąd anarchiści przeszli w stronę siedziby lewicowej „Krytyki Politycznej” na Nowym Świecie”.
    (niezależna.pl)

  80. legat
    12 września o godz. 21:35

    Mój komentarz
    Legat, instytucja TK, to organ ustrojowy. Jako taki zasługuje na szacunek prawny. Ty legat postponujesz TK poprzez odwoływanie się do różnych Twoim zdaniem uchybień, czy niesprawiedliwości, niekonstytucyjności związanych z wydawaniem nie podobających się Tobie orzeczeń przez TK oraz z zachowaniem się sędziów, ich prowadzeniem się.

    Organu takiego jak TK „nie naprawia” się przez uchwalanie niekonstytucyjnych ustaw znoszących pozycję ustrojowa TK, redukujących zadania TK do formy ściubienia, badania zgodności zapisów ustaw z zapisami konstytucji interpretowanymi nie abstrakcyjnie, a okolicznościowo, czyli w zależności od zapotrzebowania władzy wykonawczej.

    Organu takiego jak TK nie naprawia się poprzez oczernianie sędziów, zarzucanie im łamania prawa, łącznie z wnioskowaniem o wszczęcie postępowania prokuratorskiego z tego powodu, że orzeczenia TK ( przypomnę – orzeczenia są podejmowane kolegialnie przez sędziów), nie podobają się pod względem życzeń i zamiarów słanych w kierunku TK przez władzę wykonawczą.

    To jest problem konstytucji, trójpodziału władzy, a nie problem sędziów TK nie słuchających władzy wykonawczej (jak to sugeruje minister Ziobro).

    Na Węgrzech partia Orbana zmieniła konstytucję tak radykalnie, że nie ma w niej wyartykułowanej zasady trójpodziału władzy. Jest sformułowana w niej zasada o podziale władzy, ale w żadnym przypadku nie można uznać, ze jest to zasada trójpodziału władzy (władz ustawodawcza, sądownicza i wykonawcza). W ten sposób partia Orbana mająca większość konstytucyjną załatwiła sobie problem TK i związany z tym problem trójpodziału władzy. Po prostu wykreśliła zasadę trójpodziału władzy z konstytucji i problem sam zniknął.
    Pzdr, TJ

  81. Bar Norte
    12 września o godz. 22:24

    „Zastanów się, jak twoja postfeudalna z gruntu interpretacja o „dobrym panu zdradzonym przez sługi” ma się do współczesnego społeczeństwa. Przecież to jest kompletny anachronizm. Trudno się dziwić, że ludzie tego nie kupują”.

    Postfeudalna interpretacja? Mity z założenia są umieszczone poza czasem. Opowieść mityczna dotyczy w równym stopniu przeszłości, teraźniejszości lub przyszłości, to nie ma znaczenia. Celowo użyłem archaizmu („dobry pan zdradzonym przez sługi”), ale każdy mit da się przedstawić w „nowoczesnej” formie, film robi to na masową skalę. Przypomnij sobie film JFK w reżyserii Olivera Stone’a: dobry pan prezydent zdradzony i zabity. Ludzie są mniej nowocześni niż nam się wydaje. W biografii Beatlesów Philipa Normana jest taki „smaczny” fragment o relikwiach. Po koncertach w USA pojawiły się w sprzedaży po 10 USD, pozyskane z hoteli fragmenty pościeli (kilkucentymetrowe paski) na których spali Beatlesi ― nieprane i z certyfikatem autentyczności. 🙂

    Zaraz guzdra lub giez odezwą się, no a relikwie w średniowieczu ― i będą mieć rację.

  82. tejot
    12 września o godz. 23:03

    Na Węgrzech ” Jest sformułowana w niej zasada o podziale władzy, ale w żadnym przypadku nie można uznać, ze jest to zasada trójpodziału władzy”.

    Czyli tłumaczysz nam, że istnieje w konstytucji węgierskiej zasada o podziale władz (i są trzy władze), ale to nie jest trójpodział władzy.

    Przypominasz mi organizatora gry w trzy lusterka, jak wiadomo biznes ten polega na żonglowaniu lusterkami.

    Niedawno widziałem to w Berlinie, w Warszawie już się nie spotyka.

  83. Rossi, wykręcasz kota ogonem. Napisałeś:

    „Mauro Rossi
    12 września o godz. 14:15
    Trójpodział władzy nie polega tylko na tym, że władza wykonawcza i ustawodawcza nie wtrąca się do władzy sądowniczej, ale i  na tym, że władza sądownicza nie wtrąca się do władzy wykonawczej i ustawodawczej oraz nie przekracza swoich uprawnień, nie uzurpuje sobie kompetencji, których konstytucja mu nie przydzieliła. TK bada zgodność z konstytucją aktów niższego rzędu, dbając o spójność prawa. Jeśli nie ma tej spójności to TK nakazuje zmienić ów akt niższego rządu albo konstytucję.”

    Napisałeś po polsku, zrozumiale i jasno, że „TK nakazuje zmienić akt niższego rzędu albo konstytucję”.

    Nie zauważyłem nigdzie w Konstytucji przepisu uprawniającego TK do nakazania zmiany aktu niższego rzędu, a tym bardziej konstytucji.

    Pewnik o nakazywaniu przez TK zmiany konstytucji, to jest Twój wniosek hybrydowy oparty na dwóch przesłankach:
    – pierwsza, to wytyczne propagandy PiSowskiej
    – druga, to Twoje przypuszczenie, ze tejot i wielu innych na EP, to głupki, których można mamić fantazjami na temat TK.

    Rossi, Twoja arogancja jest wspaniała. Bez mrugnięcia okiem zapodajesz na blog EP takie wymysły, jak ten o TK nakazującym zmianę konstytucji, a gdy zostaniesz przyłapany na takiej ponurej manipulacji, to dalej kręcisz kota ogonem pisząc, że Twoje sformułowanie jest logiczne, bo może bezpośrednio TK nie wydaje poleceń, ale, itd.
    Pogrążasz się w fałszywej skromności i nieokreśloności właściwej dla niedoinformowanych.
    Pzdr, TJ

  84. Mauro Rossi

    Ale cały problem z tzw „mitem smoleńskim” polega na tym, że on nie jest „umieszczony poza czasem.” On tkwi w czasie i skrzeczy.
    Na tym polega jego słabość, której nie są wstanie zapobiec twoje postfeudalne interpretacje.
    Mimo starań niepodobna nadać tej historii uniwersalnego charakteru.

    Również jako mit popkultury ta historia się nie sprawdza.
    Ostatecznie blachy z Tupolewa budzą takiego pożadania jak skrawki prześcieradel na których ze swymi groupies kochali się Beatlesi.

  85. Mauro Rossi

    Korekta. Ostatnie zdanie winno brzmieć:

    „Ostatecznie blachy z Tupolewa nie budzą takiego pożadania jak skrawki prześcieradel na których ze swymi groupies kochali się Beatlesi.”

  86. Tejot,
    bardzo dziękuję za wykład dot. TK. Jestem niebywale wdzięczny.

    Piszesz: -„Organu takiego jak TK „nie naprawia” się przez uchwalanie niekonstytucyjnych ustaw.”.

    A skąd to wiesz, że są niekonstytucyjne? Bo skompromitowany celebryta Rzepliński tak orzekł?
    Pisałem wyżej że ten profesor prawa znany jest z tego, że je łamie o czym świadczy chociażby jego przegrana przed NSA sprawa z dziennikarzami.
    Były też zdania odrębne i opinie innych gremiów prawniczych, w tym znanego już z pracy w TK dra Zaradkiewicza więc zastanów się, czy zawsze większość ma rację? – a szczególnie ta, której część stanowi kompromitująca się koteria pod parasolem TK wodzona przez prof. Rzeplińskiego? Koteria, która postanowiła sobie zawłaszczyć TK i ustanowić się trzecią izbą parlamentu, choć ich nikt w wyborach powszechnych nie wybierał?
    Nie żartuj sobie.
    Poza tym, to ja sobie pozwalam tylko na stawianie diagnozy a jest ona taka, że gdyby jakimś cudem aktualne to towarzystwo wzajemnej adoracji umiejscowione w TK wygrało z Kaczyńskim i PiSem tę bitwę o TK, to władza PiS i Kaczyńskiego jest skończona. Traktowanie Kaczyńskiego jak głupola, który tego może nie wie, jest podstawowym błędem, tak jak błędem była akcja czerwcowa przejęcia TK całkowicie. Gdyby nie ta zachłanność, idiotyczna, to dziś TK by sobie funkcjonował bez przeszkód i pisowska władza musiałaby się z nim liczyć. Teraz, to Rzepliński, Biernat i Kropiwnicki, to mogą najwyżej wleźć na pudło w celu odebrania nagrody Darwina.

    Na dodatek środowisko sędziowskie nie ustaje w kompromitujących występach. Podczas ostatniego, nadzwyczajnego konwentyklu pani sędzia NSA, Irena Kamińska dała popis arogancji głosząc: -„Całe życie broniłam sędziów. Uważam, że to jest zupełnie nadzwyczajna kasta ludzi i myślę, proszę państwa, że damy radę”.

    W taki oto sposób otwiera się drogę takim oszołomom jak Ziobro i jego agresywnym
    najbliższym współpracownikom, by z tymi „nadludźmi” zrobił porządek.
    I co myślisz, jak zaczną ten „porządek” robić to słupki-głupki PiSowi będą rosnąć, czy spadać?

    Na zakończenie podkreślę jeszcze raz, Tejot, ja sobie tylko staram się stawiać jakąś diagnozę, jako obserwator a nie jako sympatyk czegokolwiek lub kogokolwiek. Mnie, w odróżnieniu od Ciebie, myślenie życzeniowe antypisowskich pzegrywańców nie dotyczy. Bez rzetelnej diagnozy Ty i Tobie podobni z PiSeem nie macie szans. Zaproponujcie coś może, bo już za trzy lata wybory.

  87. Proponuje kamizelke odblaskowa z napisem Profesor.

  88. @ Kalina
    Zgadzam sie z twoja ocena obecnej wladzy i ludzi o pokrewnej mentalnosci. Mam jednak glebokie zastrzezenie do przypisywania im wszystkim pochodzenia „z czworakow”. Z tych sfer moga sie wywodzic ludzie bardzo przyzwoici, natomiast inna genealogia przyzwoitosci nie gwarantuje. Bezczelnosc i swiniowatosc sa zjawiskiem ponadklasowym.

  89. berlin; środki masowej komunikacji sa tutaj od dawna (zaczęło się przed 15-tu laty) monitorowane; nie jest to zadanie motorniczego, a tym bardziej nie należy do obowiązków kierowcy rozwiązywanie konfliktów właściwych temu rodzajowi przemieszczania się w przestrzeni publicznej;
    i tutaj tales czasem wpadnie do studni, trzeba tylko umieć go stamtąd wyciągnać, aby gosposia mogła się z czego śmiać;

  90. pytanie:
    czy jerzy kochanowski, to ten naukowiec, ktory zajmuje sie historia II wojny swiatowej i jej konsekwencjami?

  91. Ile razy mozna na zyczenie panow xmaxa, Bar Norte czy Mauro Rossi powtarzac ten sam komentarz pilota LOT, mam nadzieje ze dotrze tym razem;
    Inż. Jerzy Grzędzielski
    Emerytowany kapitan linii lotniczych
    Pilot doświadczalny samolotowy i szybowcowy
    Instruktor samolotowy i szybowcowy
    Inspektor Wyszkolenia Lotniczego
    Oficer rezerwy Wojsk Lotniczych
    Nalot w powietrzu ponad 25.000 godzin

    Minęła rocznica katastrofy smoleńskiej
    Mija sześć lat od katastrofy smoleńskiej, a zarazem sześć lat oszczerstw
    wynikających z braku wiedzy i cynizmu. Doczekałem się pięknej, wolnej Polski.
    Nie chcę jej stracić, o katastrofie mam prawo mówić. Poświęciłem lotnictwu
    niemal 50 lat, z czego jako kapitan w liniach lotniczych ponad 30. Przewiozłem
    bezpiecznie miliony pasażerów od Alaski po Australię i od Tokio i wyspę Guam
    na środku Pacyfiku po Amerykę Północną i Południową.
    W cywilizowanym świecie do kokpitu kapitana wiozącego VIP­ów nikt nie ma
    wstępu. Dam przykład: w 2013 roku pani kanclerz Merkel leciała ze swą świtą
    do Indii. Samolotu nie wpuszczono w przestrzeń powietrzną Iranu. Kapitan dwie
    godziny krążył po stronie tureckiej. Po załatwieniu zgody poleciał dalej. Pani
    kanclerz dowiedziała się o tym siedem godzin po lądowaniu. Proszę sobie
    wyobrazić naszą polityczną gawiedź. Pewnie kapitana wyrzucono by za burtę, a
    sami wiedzieliby najlepiej co robić.
    Od momentu katastrofy stawia się podejrzenia o spisek na życie prezydenta i
    zdradę stanu z obcym państwem. O bredniach głoszonych na temat katastrofy
    można napisać książkę. Wspomnę wybrane.
    Pan minister Macierewicz zaraz po katastrofie twierdził, że Rosjanie na
    lądowanie premiera Tuska przywieźli w teczce ILS (Instrument Landing
    System), a na lądowanie prezydenta już nie przywieźli. Dalej Rosjanie nie
    odpędzili, powtarzam kuriozalne określenie „nie odpędzili” naszego kapitana i
    nie zamknęli lotniska. Odpowiem panu ministrowi. ILS waży kilkaset
    kilogramów. Na lotnisku Okęcie był montowany 4 lata. Specjalnie wyposażony
    samolot stabilizował ścieżkę schodzenia i centralną oś pasa. Na lotnisku Modlin
    podnoszono klasę ILS przez 3 lata. Koszt wynosił 62 mln złotych. Panie
    Ministrze kapitana nie odpędza się. To komary z czoła się odpędza. Lotniska
    1
    nigdy nie zamyka się kapitanom, jedynie jeśli na pasie jest inny uszkodzony
    samolot. O lądowaniu decyduje tylko kapitan. Pani poseł Kempa biegała po
    stacjach TV z rewelacją, że winą było niezabranie rosyjskiego nawigatora.
    Kosmiczna bzdura i kompromitacja pani poseł. Ma się to tak, jakby chirurgowi
    tuż przed operacją przyprowadzono panią salową i powiedziano, że jeśli pan
    doktor nie podoła, to operację skończy pani salowa.
    Katastrofę smoleńską mozolnie, przez głupotę, brak wiedzy, chciwość i cynizm,
    przygotowywała polityczna czołówka PIS. Zaczęło się w 2006 roku za rządów
    premiera Jarosława Kaczyńskiego. W czasie publicznego wystąpienia minister
    obrony rządu PIS zapytany został przez oficerów pilotów samolotu TU 154 za
    Spec­pułku dlaczego nie ćwiczą na symulatorach. Odpowiedź była następująca i
    niebywale skandaliczna: „Nie, bo to ruskie”. Dla mnie powiało grozą i
    jęknąłem: „będziemy mieli katastrofy”. Nomen omen pan minister zginął w
    katastrofie.
    Ćwiczenia na symulatorach są niebywale ważne, uratowały wiele istnień i nie do
    pomyślenia jest, aby z nich rezygnować. Cały świat lotniczy z nich korzysta.
    Prezesi nawet najbiedniejszych linii lotniczych klną, ale płacą za swoje załogi.
    Ogrom głupoty i braku odpowiedzialności powala na ziemię. Mogę dać
    dziesiątki przykładów z literatury, ale pozostanę przy swoim przykładzie. W
    mozolnych ćwiczeniach w symulatorze wielokrotnie wraz z załogą zabiłem się.
    Ale przyszła jeden raz okrutna rzeczywistość. Po 10­cio godzinnym locie
    niewiele minut przed lądowaniem na moim lotnisku i jedynym zapasowym
    odległym o 800 km zrobiło się tragicznie. Mgła do samej ziemi, chmury,
    widzialność 50 m. Panie Ministrze Macierewicz, nikt mnie nie odpędza, nikt mi
    nie zamyka lotniska, widzę śmierć w oczach, ponad moje uprawnienia i siły.
    Myślę o straży pożarnej i karetkach. Pierwszy kontakt wzrokowy z ziemią
    miałem na dziesięciu metrach wysokości, błysnęła zielona lampa progu pasa i
    2
    centralnej linii. Do portu samodzielnie bez pomocy „Follow me” nie mogłem
    pokołować. Nie było cudu, tylko wyszkolona załoga.
    Wracający z urlopu w Singapurze, kolega kapitan i mój instruktor, wszedł przed
    lądowaniem do mojego kokpitu. Natychmiast został brutalnie wyproszony. Nikt
    w takiej sytuacji nie może być w kabinie, w odróżnieniu od tego, co nasi
    politycy urządzili temu biednemu pilotowi pełniącemu funkcję kapitana
    TU­154. Żałość i rozpacz. Kiedy uderzycie się w piersi?
    Polityka PIS w imię idiotycznych i partykularnych fobii pozbawiła pilotów
    Spec­pułku ćwiczeń w symulatorze, obniżając bezpieczeństwo Prezydenta. To
    był początek przygotowań do katastrofy. Po tej decyzji wielu kapitanów ze
    Sec­pułku odeszło do linii cywilnych.
    Rok 2008. Pan Prezydent Lech Kaczyński wraz z zaproszonymi gośćmi,
    prezydentami i premierami lecieli do Gruzji przez Azerbejdżan. Gruzja była w
    stanie konfliktu wojennego z Rosją. Dlatego Pan Prezydent akceptuje taką trasę.
    W czasie lotu Pan Prezydent poleca kapitanowi zmianę trasy lotu wprost do
    Tibilisi. Kapitan odmawia, bo nie zezwalają na to przepisy, ponadto gdyby
    niezidentyfikowany obiekt pojawił się w strefie działań wojennych byłby
    niechybnie zestrzelony przez Gruzinów lub Rosjan. Mielibyśmy przez głupotę
    niebywały skandal międzynarodowy i na sumieniu prezydentów i premierów.
    Kapitan został obrażony przez Pana Prezydenta, nazwany tchórzem. Po
    przylocie do Warszawy straszony konsekwencjami. A wystarczyło polecić
    jednemu z doradców prawników zajrzeć do prawa lotniczego i naszego AIP.
    Wtedy kapitan zostałby przeproszony. Nie posądzam o samodzielny,
    nierozsądny pomysł zacnego Prezydenta. Był odcięty w samolocie od
    światowych informacji, a newsy podały, że prezydenci Francji i Rosji lecą z
    Moskwy do Tibilisi aktualnie w asyście myśliwców. Pewnie usłużny poddał
    więc panu Prezydentowi przez telefon przednią myśl zmiany trasy lotu. Po tym
    3
    zdarzeniu pozostało już w Spec­pułku niewielu kapitanów, którzy postanowili
    nie latać z prezydentem. Kapitan nie może odmówić lotu, ale może zachorować.
    To była kolejna cegła żmudnie przyłożona do katastrofy.
    Na lot do Smoleńska na fotelu kapitańskim zasiadł więc pilot nieposiadający w
    pełni uprawnień kapitańskich jak stwierdziła komisja.
    Powiem jak to jest w liniach. Na przykład jeśli ważność ćwiczeń w symulatorze
    przeciągnie się o jeden dzień kapitan odmawia lotu. Kapitan odmówił lotu rano
    w słoneczny dzień do Wrocławia i z powrotem, bo zapomniano wyposażyć
    kokpit w ręczną, wymaganą instrukcją, latarkę. Ten młody kapitan miał rację. W
    tym jednym locie mogło nastąpić zadymienie kabiny i ta latarka ratowała
    wszystko – odczyty przyrządów. Składam Jego Magnificencji Rektorowi
    Politechniki Rzeszowskiej gratulacje. Ten młody pilot od Pana wyszedł i wielu
    innych. Dziś latają jako kapitanowie w najlepszych liniach świata.
    Uważam, że gdyby tego młodego pilota potraktowano jak w cywilizowanych
    społeczeństwach, to znaczy uszanowano jego kwalifikacje i decyzje i
    pozostawiono kokpit zamknięty, to po otrzymaniu standardowej informacji o
    pogodzie z wieży kontrolnej lotniska i jeszcze bardziej nadzwyczajnej i
    dodatkowej informacji o godz. 08.24 „Warunków do przyjęcia nie ma”, to
    kapitan po stwierdzeniu, że na wysokości 100 m nie widzi ziemi i pasa,
    odleciałby ma lotnisko zapasowe. Zgodnie z instrukcją wykonywania lotów. I to
    jest cała wiedza. Jednak chciwość i cynizm możnych polityków zwyciężyły.
    Przed wejściem pasażerów na pokład, honorem i przywilejem kapitana jest
    witanie najważniejszej osoby wraz z małżonką, czyli pana Prezydenta. Odebrał
    ten przywilej kapitanowi jego Dowódca Wojsk Lotniczych – generał. Po prostu
    pokazał mu jego miejsce i to, że jest tu nikim – poniżające i podłe.
    Odmówiłbym lotu. Niby niewyobrażalne, ale nie dla tych co wiedzą o co idzie.
    Jest to kolejna cegła budująca to nieszczęście. Na 11 minut przed katastrofą
    4
    kapitan otrzymuje wiadomość od pana Prezydenta, że „jeszcze nie podjął
    decyzji co robimy dalej”. To oburzające i paraliżujące oświadczenie. To kapitan
    wie, co ma robić. To on odpowiada za życie wszystkich na pokładzie, a nie
    pasażer, nawet ważny. Kokpit winien być absolutnie sterylny i tylko kapitan
    może wydawać polecenia. Tam był po prostu bałagan. Nie wiadomo było kto
    dowodził, kapitan nie był w stanie pozbyć się gości, samolot pędził do ziemi, nic
    nie widać poniżej nieprzekraczalnych 100 m. Generał, Dowódca Wojsk
    Lotniczych zamiast wrzasnąć „Do góry” nawet nie wyrzucił intruzów – horror.
    Pan minister Macierewicz z uporem twierdzi, że załoga zamierzała odejść na
    drugi krąg. Panie Ministrze, już byli nisko jak zadziałała instalacja TAWS „Pull
    up, terrain ahead”. To paraliżuje, każdy pilot ucieka do góry, jeśli zdąży. Co robi
    załoga? Kapitan wycisza sygnalizację zmieniając nastawy wysokościomierza
    barycznego, tym samym pozbawiając się wskazań wysokości progu pasa –
    samobójstwo. Robi to po to, aby sygnalizacja przy dalszym zniżaniu nie
    przeszkadzała. Chciał zobaczyć ziemię jak najszybciej przed minięciem
    radiolatarni. Po prostu chciał lądować.
    Naciski, niekoniecznie słowne były niewyobrażalnie mocne, tak aż uderzyli w
    ziemię 900 m od progu pasa. Dokładnie jak przez kalkę w Mirosławcu, samolot
    CASA uderzył 900 m przed progiem, taka sama pogoda. Informacja od
    Prezydenta nie była ostatnim ciosem dla kapitana. Najboleśniej ugodził go
    kolega kapitan samolotu JAK­40, który kilkanaście minut wcześniej „spadł” na
    pas w odległości 700 m od progu. Dlaczego spadł? Bo pogoda była już fatalna
    zniżając się poniżej dopuszczalnej wysokości 100 m ujrzał ziemię będąc już nad
    pasem. Nie zgłosił obowiązującej formuły, że widzi pas i prosi o zgodę na
    lądowanie. Zrobił to bez zgody wieży. Czym to się kończy dam inny przykład:
    podczas identycznej pogody na Teneryfie kapitan B­747 otrzymał zgodę z wieży
    na start i gdy się rozpędzał drugi kapitan B­747 bez zgody wieży wkołował w
    5
    środek pasa. Wynik – 862 osoby spłonęły. Pasażerowie rejsu JAK­40 winni
    wygrać ogromne odszkodowania za narażenie ich życia.
    Otóż kapitan TU­154 zapytał przez radio kolegę kapitana JAK­40 o pogodę. Ten
    odpowiedział, cytuję: „Pizdowata, widać 200­400 m, podstawa chmur 50 m,
    mnie się udało, możesz próbować”. To jest haniebne, życie Prezydenta i jego
    gości to nie rosyjska ruletka, albo, albo. Winien krzyknąć „Uciekaj jak
    najszybciej”. Ten kapitan bryluje teraz na salonach pana ministra Macierewicza
    i jest jego pupilem. Panie Ministrze, różnimy się, ja też mam guru. Jest nim dr
    nauk technicznych, emerytowany Pułkownik pilot doświadczalny Antoni
    Milkiewicz. Jako młody oficer inżynier brał udział w komisji katastrofy naszego
    IŁ­62. Mimo nacisków potęgi ZSRR udowodnił winę producenta silników,
    narażając przyszłość swoją i swojej rodziny. Gratuluję Panie Ministrze pupila.
    Tak rodziła się katastrofa smoleńska, w której udział mieli politycy karmiący
    nas kłamstwami. Pomaga im kler, a szczególnie episkopat. Sześć lat słyszę z
    ambon: „Żądamy prawdy”. A ta prawda jest tuż, znakomicie wykształcona
    (pozazdrościć może nam wiele państw) nasza komisja ogłosiła wyniki.
    Zapewniam wszystkich, gdyby rozpatrywałaby to najlepsza amerykańska
    komisja NTSB, to wynik byłby identyczny. Jedynie zdjętoby jakąkolwiek
    odpowiedzialność z pracowników wieży , tak jak zrobił to nasz sąd po
    katastrofie w Mirosławcu. Ponadto dowiedzielibyśmy się o treści rozmów braci
    tak przed katastrofą jak i w locie do Azerbejdżanu.
    Z rozgłośni toruńskiej leje się rzeka bzdur o katastrofie, a „Najważniejszy”
    orzekł, że jej uczestnicy byli „prowadzeni na specjalne zamordowanie”. To jest
    chore wręcz. Biskup zamyka z błahych powodów nie wiadomo na jak długo
    nam wiernym świątynię. A nie potrafi zareagować, gdy na drugi dzień po
    tragedii, w środku metropolii, najbardziej katoliccy dziennikarze ogłaszają
    6
    światu, że Rosjanie dobijali pasażerów. Do dziś nie ma nagany kościoła,
    sprostowania, przeprosin. Ja to teraz robię – przepraszam Rosjan.
    Każdego 10­tego dnia miesiąca na czele z duchownym, czasami czarodziejem, z
    wizerunkiem Chrystusa i Matki Bożej z flagami narodowymi o napisach
    niewybrednych i ubliżających Prezydentowi państwa i Premierowi odbywają się
    partyjne wiece i modły o wolną Polskę. Żadnego biskupa to nie boli. Dzisiaj
    upominają nas i nazywają Targowiczanami.
    Już zrozumiałem nauki Kościoła. Służymy temu, który obieca więcej. Gdzie jest
    biskup, który mówił „Największą mądrością jest umieć jednoczyć – nie
    rozbijać”. Tego dzisiejsi pasterze nawet nie wspominają. Był to prymas
    Wyszyński.
    Największym naszym parlamentarnym wstydem był zespół pana Macierewicza
    wraz z profesorami. Otóż wszystkie komisje świata badające katastrofy lotnicze
    zaczynają od wyszkolenia załogi, ostatniego wypoczynku, posiłku, sytuacji w
    pracy, w domu i lotu od startu. Panowie w zespole zaczynali od kolejnego
    wybuchu wskazanego przez guru, tak jakby samolot sam leciał. Pan prof.
    Nowaczyk oświadczył, że samolot był wprowadzony na zły pas. Panie
    Profesorze to nie Frankfurt, tam jest jeden pas. Dziwi się Pan, że Pana
    zwolniona z Uniwersytetu Maryland, a ja dziwię się, że Pana przyjęto. Nie
    wspomnę już o parówkach i puszkach. Proponuję profesorom przed następnymi
    dociekaniami kupić godzinę lotu na symulatorze z instruktorem. Zapytać
    instruktora jak zachowują się piloci po sygnale „Pull up”. Podpowiem
    natychmiast: pełen gaz i do góry. A co robiła nasza załoga? Gnała do ziemi
    nadal, wyłączając sygnalizację.
    Żal mi bardzo rodzin po dwakroć. Za stratę bliskich i za drwiny ze strony
    polityków. Radziłbym, a szczególnie Pani mecenas, zapytać Pana Prezydenta,
    pana Sasina, pana Łozińskiego. Byli najbliższymi doradcami Prezydenta, jaki
    7
    dureń z ich otoczenia wymyślił lotnisko Smoleńsk, stare, zdewastowane,
    nieczynne, wojskowe mając w pobliżu dwa międzynarodowe cywilne, czynne i
    sprawne. Jaki skończony dureń – prawnik wsadził do jednego samolotu tyle
    ważnych osobistości, zamiast rozlokować w trzech środkach transportu. I nie
    ubezpieczył ich. Czy to też wina pana Tuska?
    Głosowałem z wielką nadzieją na mojego idola pana Lecha Kaczyńskiego –
    spokojnego, średniej klasy urzędnika. Zimny prysznic otrzymałem wieczorem
    jak prezydent elekt zameldował swojemu pierwszemu sekretarzowi.
    Wiedziałem, że będziemy mieli dwóch prezydentów: de jure i de facto. I tak
    pozostało.
    Było wiele zamachów na carów, bojarów, książąt, króli, papieży, prezydentów
    mocarstw. Pojedynczo, nie zbiorowo. Nasz Prezydent nie zagrażał nikomu, nie
    miał armii z bronią nuklearną. Nie był mężem stanu, tylko mężem wspaniałej
    Pierwszej Damy. Nie bywał proszony na salony polityczne świata, ani sam nie
    zapraszał. Zginał przez cynizm najbliższych mu i ich chciwość. Stąd dzisiaj ta
    żądza wynagrodzenia mu przez stawianie pomników, nazwy placów i ulic, a
    może wkrótce i miast.
    Piszę to w wielkim żalu i smutku, bo miałem sentyment do tego człowieka.

  92. A tak serio to wlasciciciel tramwaju ponosi odpowiedzialnosc za Bezpieczenstwo podroznych. .100000zl zl plus koszty leczenia . I wtedy monitoring byl by w kazdym tramwaju. Premie dla policjatow za szybka interwencje .Rola monitorniczego powinna sie sprowadzac tylko do nacisniecia przycisku alarmowego. GPS .I Po co do tego mieszac polityke.

  93. Pare miesiecy temu, w pociagu bawarskiej linii podmiejskiej, muzulmanin zaatakowal siekiera i niezle pokiereszowal kilku pasazerow. Paru z nich wyslal do szpitala.
    Jednak poniewaz byl to nachodzca, nie moze byc tu mowy o zadnym szczycie bezczelnosci. Tak samo jak nie mozna uznac za bezczelnego Fershida Halmat Hemdadi, ktory w ostatnia sobote wyonanizowal sie przed jednym z brytyjskich oddzialow Primark w Swansea, albo innego nachodzce, ktory pare mieiecy temu zgwalcil na jednym z niemieckich cmentarzy siedemdziesieciolake.
    Akty tupetu i bezczelnosci zarezerwowane sa tylko dla nas, biaych Europejczykow, najlepiej katolikow i narodowcow glosujacych na PiS. Jezeli ktos taki chocby krzywo spojrzy na jakiegs cudzoziemca to juz rozne Passenty nie beda posiadac sie z oburzenia.

  94. metafora.
    „Demokracja ma tą wielką wadę, że z samej jej istoty wynika dopuszczanie hodowania żmii na własnym gardle. Chociaż jak mielibyśmy być szczerzy, to niestety pewien środkowoeuropejski kraj, hodował od początku swojej transformacji kilka gadów, a obecna żmija, jest jedynie kolejnym potworem, który zdominował łąkę, pożerając poprzedniego. Taka jest natura rzeczy, nie da się temu przeciwstawić – silniejsi pożerają słabszych. Teraz najlepsza zmiana postara się o to, żeby jej pozycja przez jakiś czas była niezakłócona. Żeby to osiągnąć wystarczy wygasić demokrację, która jeszcze nawet nie zdążyła zapuścić korzeni. Ludzie co prawda się przyzwyczaili, że chodzą na wybory i za czymś lub za kimś głosują, jak do tej pory wystarczyła ordynacja i media, do sterowania wynikiem. Teraz trzeba będzie lekko zmodyfikować ordynację i dorzucić nieco emocji i kontrowersji do mediów, skutek będzie taki, jakiego spodziewa się władza. Bardzo łatwo jest bowiem karmić ludzi emocjami, absurdami i obietnicami bez pokrycia. Skutek gwarantowany, po prostu nie może się nie udać.”

  95. @Mauro Rossi

    Kandydujesz do relikwii.

    Może @giez ciebie przeżyje i będzie cię wyszydzał myląc własny nieżyt żołądkowy z wydarzeniami historycznymi.

    Ja na dziś widzę jedną relikwię i to żywą.
    Innymi nie zajmowałem na tym blogu, ani poza nim.

    I taką żywą relikwią zapewne też dla ciebie jest Jarosław Kaczyński.

    Zestawiając mnie z @gzem dajesz dowód, że niewiele rozumiesz z tego co ja piszę.
    I dołączasz do grona lekceważonego przeze mnie: grona tych, którzy nie rozumieją co piszą.

    Według mnie, to nierozumienie NIE jest karalne, a ponadto o taką Polskę walczyliśmy.

    Lepiej gdy Polacy wyżywają się w deklaracjach wiary, niżby mieli prać cudze mordy nawet gdy to czynią czystym i grzecznym polskim językiem, tak jak ty to robisz.

    No to ja już pozostanę niechlujem pojęciowym i niedorozwojem do Prawdy.

    http://mapa.targeo.pl/stara%20prawda

  96. Do Krakowa zjechały wczoraj same tuzy prawnicze, na czele z Markiem Safjanem, które z tutejszymi sławami prawniczemu deliberowały nad upadkiem państwa prawa. Polskiego państwa. Większość z nich tworzyły dobre prawo państwa ludowego, którzy po przemalowaniu się i upudrowaniu zaczęli tworzyć nowe prawo, prawo wolności i niepodległości, prawo doskonałego i wymarzonego państwa prawa. Wyrosło ono z korzeni solidarnościowych, które szybko zaczęły butwieć i gnić. I postało państwo bezprawia, wstydu i kompromitacji, państwo neurasteników; Ziobry, Macierewicza i Kaczyńskiego. I takim już pozostanie, zraszane łzami zdeklasowanych i załganych sław prawniczych.

  97. W grudniu tego roku odbędą się powtórne wybory prezydenckie w Austrii. Jeden z czołowych kandydatów Austriackiej Partii Wolności (FPOe) Norbert Hofer wyraził zainteresowanie przyłączenia kraju do grupy Wyszehradzkiej. Obecnie do niej należą Polska, Czechy, Słowacja i Węgry. Na ostatnim spotkaniu w Pradze, kandydat podkreślił, że współpraca wszystkich krajów umocniłaby ich pozycję w Unii Europejskiej.[KW]
    http://wolnemedia.net/czy-austria-dolaczy-do-grupy-wyszehradzkiej/
    ==========

    Cesarz Franciszek Józef, patronem?
    Odtwarzamy to co już było?

  98. Argumentacja proPiSowa w sprawie TK – insynuacje i rozrywkowe epitety
    Mój komentarz
    Legat, oto Twoje argumenty odnoszące się do Trybunału Konstytucyjnego, do problemu trójpodziału władzy
    legat
    12 września o godz. 23:58
    skompromitowany celebryta Rzepliński
    kompromitująca się koteria pod parasolem TK wodzona przez prof. Rzeplińskiego
    towarzystwo wzajemnej adoracji umiejscowione w TK
    koteria, która postanowiła sobie zawłaszczyć TK i ustanowić się trzecią izbą parlamentu, choć ich nikt w wyborach powszechnych nie wybierał
    traktowanie Kaczyńskiego jak głupola
    teraz, to Rzepliński, Biernat i Kropiwnicki, to mogą najwyżej wleźć na pudło w celu odebrania nagrody Darwina
    środowisko sędziowskie [chodzi o wypowiedź sędziny NSA] nie ustaje w kompromitujących występach

    Wszystkie te argumenty korespondują doskonale z ważnym elementem wykonawczym „dobrej zmiany”, elementem nie zapowiadanym, ale przemycanym między wierszami w zapowiedziach PiSowskich uzdrawiaczy państwa. Tym elementem jest tzw. wymiana elit, operacja wg PiSu niezbędna by oczyścić III RP z grzechu pierworodnego Okrągłego Stołu.
    Plan niezbyt skomplikowany i tak samo prosto realizowany – pogonić ONYCH. Na pierwszy ogień idzie TK oraz sędziowie, jeśli nie będą posłuszni prawom dobrej zmiany nigdzie nie zapisanych, uchwalonych jednoosobowo przez Prezesa – zwykłego posła.
    Pzdr, TJ

  99. kruk
    13 września o godz. 2:51

    @ Kalina
    Zgadzam sie z twoja ocena obecnej wladzy i ludzi o pokrewnej mentalnosci. Mam jednak glebokie zastrzezenie do przypisywania im wszystkim pochodzenia „z czworakow”. Z tych sfer moga sie wywodzic ludzie bardzo przyzwoici, natomiast inna genealogia przyzwoitosci nie gwarantuje. Bezczelnosc i swiniowatosc sa zjawiskiem ponadklasowym.

    Mój komentarz
    Kruk, słusznie zwróciłeś uwagę na to, że rozkład bezczelności i świniowatości przebiega w poprzek klas społecznych, środowisk, koterii, oddziałów gwardyjskich, strażniczych, ratunkowych i pomocowych, rządów, parlamentu i wszelkich kancelarii, w poprzek społeczeństwa.
    Pzdr, TJ

  100. @kruk, tejot

    Tzw. „czworaki” z pewnoscia nie determinują „bezczelnści i świniowatości”. Determinują natomiast na ogół ciemnotę, głupotę, kompleksy i niechęć do inteligencji. To są w moim pojęciu charakterystyczne cechy elektoratu PiS. I o tym cały czas piszę. Bezczelność natomiast i łobuzerie przypisuje liderom PiS-owskim, którzy bynajmniej z „czworaków” się nie wywodzą. Dotyczy to i prezesa Kaczyńskiego, i Macierewicza, i Gowina, i Terleckiego (innych „inteligentów” nie pamiętam).

  101. Okazało się, że dwóch tysięcy uczciwych nominatów Prawo i Sprawiedliwości nie potrafiło znaleźć. Czyli nie w imieniu milionów obywateli polskich rządzi ale w imieniu krewnych królika. A posłusznych sennym kaprysom Naczelnika codziennie ubywa.

  102. …teraz MY jestesmy prawem i sprawiedliwoscia !!! kto nie jest z Nami ten WROGIEM jest ! konic kropka !….. do czasu ,az chamstwo ,agresja ,nienawisc ,zemsta itd zmienia kierunek …

  103. Orca
    12 września o godz. 21:25
    Moj ojciec i ojciec mojej zony mowili biegle po niemiecku , choc sie wtedy nie znali , obaj z pieknym berlinskim akcentem tak doskonalym ( zapewne z powodu dobrego sluchu ), ze obaj kupowali bez problemow w sklepach „tylko dla Niemcow” . Ojciec m.z. zostal potem skazany za szpiegostwo przez Rosjan ( jedynym dowodem byla ta znajomosc jez. niem przy prawie calk. braku rosyjskiego ! ) na kilka lat dodatkowego lagru .To , ze znalazl sie na terenie Rosji jako jeniec A.P. nie stanowilo zadnej okol. lagodzacej . Szczesliwie nikt przy ok. procesu nie dal mu w morde , inaczej niz … Przezyl , jak mowil potem , dzieki arbuzom i sliwkom ( gdzies na poludniu Rosjii )Pozdr.

  104. Giez – a Ty już wykąpany, ogolony i w garniturze?

  105. jesli chodzi o „szczyty tupetu” – dla mnie jest to kasowanie niewygodnych komentarzy przez przydupasow redaktora

  106. karo131
    13 września o godz. 4:42

    „Ile razy mozna na zyczenie panow xmaxa…”

    Od dluzszego czasu nie udzielam sie na blogu, widze jednak ze pamiec masz dobra, …a moze ci kazano, ale nie w tym rzecz.

    Kazdy ma prawo do swoich opinii, tyle w temacie.
    Twoje tlumaczenie jest dobre dla tych co kasowali i kasuja moje komentarze.

  107. Tejot, (ad 11.03),
    a tego typu argumentacja:
    – „PiSowscy eksperci interpretują konstytucję jak chcą, po amatorsku lub wulgarnie (siekierką, młotkiem, cęgami), jak im pasuje.”
    – „Kaczyński genialny manipulator …”;
    z czym koresponduje?

    Różnica miedzy sposobem postrzegania rzeczywistości przez Ciebie i mnie polega na tym, że ja nie stoję po żadnej stronie „barykady” a więc nie mąci mi to postrzegania istoty rzeczy. Rzeczywistość przemawia na rzecz PiS a problem leży w tym, że nędza jakościowa opozycji antypisowskiej cały czas działa na rzecz PiS, co mnie smuci.

    Rządy PiS i wyrosłego z tej partii Prezydenta zasługuje na tony krytyki. Dla mnie np. wizyta Prezydenta Dudy na Ukrainie, to krok beznadziejnie głupi, który uzasadnić można jedynie kundlizmem charakteryzującym podejście do polityki wobec Wielkiego Brata zza kałuży. Zalewska – zabałaganiony, rażący brakiem koncepcji resort.
    Z kolei porównanie Waszczykowskiego, któremu wiele można zarzucić, do polityki zagranicznej prowadzonej przez tego wydrwigrosza kilometrówkowego, męża swojej żony, czy wiceministrów, Szymanskiego do Trzaskowskiego, który na dodatek teraz symbolizuje neotargowicę, jest druzgocące, bo przynajmniej nie jest prowadzona na kolanach.
    Itd. itd.
    Jednym słowem, jak PiS się sam „nie załatwi”, to żadne KODy, Platformy i Nowoczesne „Myszki-Agresorki” Ryszarda Rubikonia Trojańskiego nie mają żadnych szans choćby Soros wydał na to tyle ile wydała Victoria N. na zorganizowanie ostatniego Majdanu na Ukrainie.
    Tak to wygląda, czy nam się to podoba, czy nie.

  108. ”Proponuje kamizelke odblaskowa z napisem Profesor.”
    Prawdziwa inteligencja III RP nosi podkoszulki dedykowane.
    https://www.youtube.com/watch?v=wCIGZWS9I1s

  109. Tu tupetu i chamstwa brak,taka sobie tylko mala nieumyslnosc.
    Chamy to ci ktorych po przyjeciu kamienicy wyrzuci sie na bruk
    a jak beda morde drzec to zawola sie policje i spaluje.

    http://www.wykop.pl/link/3353515/poznan-sedzia-falszowala-testamenty-i-jej-maz-odziedziczyl-kamienice/

  110. W Kulturze Liberalnej tym razem kompletnie pozbawiony sensu blog tematyczny „„Smoleńsk”. Polityczne konsekwencje filmu”

    W trzech zamieszczonych materiałach udało mi się znaleźć tylko dwie sensowne myśli – choć nie rozwinięte porządnie. Właściwie sensowne jedynie po wyrwaniu z bełkotliwego kontekstu narodowego.

    Owe mysli, jak sądzę przypadkiem, sformułował Zdzisław Najder w rozmowie z Karoliną Wigurą.

    Myśl 1:
    „model Polaka, który proponuje PiS, to jest urojony Polak, historycznie rzecz biorąc.”

    Myśl 2:
    „Polska jest rzadkim przypadkiem rządów psychologii nad polityką. Nie znam innych takich przypadków.”

    Dla porządku poniżej zamieszczam link na (po)”Smoleńskie” materiały Kultury Liberalnej równocześnie uprzedzając, że to lektura dla wytrwałych.

    http://kulturaliberalna.pl/

  111. Lichwiarze i paserzy z Luksemburga, zyjacy z niezaplaconych przez globalne korporacje podatkow od dzialalnosci w innych krajach, chca wyrzucic Wegry z Unii za nieprzyjmowanie uchodzcow z krajow zdewastowanych przez imperialistow nowojorskich i ich sojusznikow we Francji i Anglii.
    https://www.theguardian.com/world/2016/sep/13/expel-hungary-from-eu-for-hostility-to-refugees-says-luxembourg

  112. @xmax

    Mylisz się!
    Najbardziej jestem pokrzywdzony ja. Twoja krzywda przy mojej jest mikra.
    Moje wszystkie kilkaset żądań, aby się Rotszyld podzielił nie przyniosły ani jednego echa.

    A próbowałeś coś kiedyś umieścić u kogoś, kto cię nigdy nie skrzywdził?

  113. Nie mam pewności, czy to, o czym pisze red. Passent to faktycznie szczyty tupetu. Moim zdaniem PiS może licytować jeszcze wyżej. Ponieważ jednak akcja wywołuje reakcję, więc ów tupet – tę butę drapującą się w szaty radykalizmu – można kontrować. Nie tyle butą jeszcze głupszą i bardziej ogłupiającą – ale radykalizmem w dobrym znaczeniu tego słowa. Mam na myśli ostrość i pryncypialność racjonalną, a zarazem trzeźwiącą. Wydaje mi się, że w duchu pojętej w ten sposób radykalizacji próbują działać Obywatele RP (ORP) – ci, którzy pod Kordegardą usiłują blokować pisowskie „miesięcznice”. Z mojej perspektywy ORP to jedno z najciekawszych i najcenniejszych zjawisk w nowomilejnijnej polityce polskiej. Ich lider, Paweł Kasprzak, to człowiek przenikliwy i bardzo odważny. Lekceważenie ORP przez opinię publiczną po raz kolejny dowodzi ciasnoty naszych horyzontów. Może to jednak się zmieni – skoro w najbliższej „Polityce” ukaże się artykuł na temat ORP.

    Tymczasem proponuje wszystkim regularne odwiedziny na blogu Obywateli: http://konstytucjarp.org/

  114. guzdra
    13 września o godz. 16:40

    @guzdra
    w swoim komentarzu guzdra 13 września o godz. 8:58 @Mauro Rossi,
    napisales m.i.:
    „I dołączasz do grona lekceważonego przeze mnie: grona tych, którzy nie rozumieją co piszą.”

    A do mnie piszesz: „Mylisz się!”

    Wypada mi wiec zapytac, o Twoje zrozumienie tego co ja napisalem.
    Ja nigdzie nie pisalem o „krzywdzie” tylko o tupecie, o stosunku osob do tego co pisze i do mnie.

    Stwierdzasz @ Mauro Rossi j.w.
    A czy sam rozumiesz co piszesz, odpowiadajac na moj komentarz?

  115. „Trybunał Konstytucyjny był, jest i będzie organem władzy całkowicie niezależnym i, jak wszyscy w Polsce zauważyli, pilnie owej niezależności strzegącym. Nie sądzę, żeby cokolwiek mogło temu stanąć na przeszkodzie”

    Kto to powiedział? Na pewno jakiś koleś, skompromitował się nie raz i broni układu, tej sitwy???

    Ależ to Prezydent Lech Kaczyński tak orzekł. I ten cytat ORP rzuca prezesowi Jarosławowi prosto w twarz, co miesiąc, na Krakowskim Przedmieściu. „Prowokatorzy” – odburknął prezes. No i mamy problem.

  116. Ted’dy bear
    13 września o godz. 15:05

    „Beda chamow truc, Jasnie Pany beda jesc kawior”.

    Grafomaństwo to rzecz okropna. Zanim zorientowałeś się o co chodzi już napisałeś, za portalem Lisa jak za panią matką. Z kolei Lis kiedy atakuje ministra Jurgiela to nie sięga do powszechnie dostępnych źródeł, bo okazało by się, że świadomie kłamie i manipuluje. A tak zawsze może się pomylić, z ignorancji.

    Afrykański pomór świń (African swine fever) jest groźny dla samych świń.
    Dla człowieka nie jest groźny, wyobraź sobie. 🙂
    Inaczej Rosja i Białoruś już by wymarła ― tam jest europejskie centrum AFS.

    str.11
    http://rcb.gov.pl/wp-content/uploads/8.pdf

  117. Muszynianka
    13 września o godz. 17:33

    Hasło wyrwane z tekstu i kontekstu. Niech ci się nie wydaje, podobnie jak tym politycznym żulom z Krakowskiego Przedmieścia, że L. Kaczyński popierałby rokosz Rzeplińskiego i przekształcenie TK w okopy św. Trójcy sił politycznych dopiero co odsuniętych od władzy. TK nie jest od bieżącej walki politycznej. Poza tym TK taki jaki jest obecnie wam też zaszkodzi ― w niedalekiej przyszłości. Przy obecnych rozwiązaniach konstytucyjnych po dwóch kadencjach każda partia ma w TK przewagę swoich sędziów i może blokować ustawy kolejnej większości parlamentarnej. Tej, która uzyskała władzę i mając silny mandat społeczny chce swój program realizować. Z osiem lat być może uzyskujecie władzę, a wtedy …

    Nie lepiej być mądrym przed szkodą niż po szkodzie głupim?

  118. ”Lichwiarze i paserzy z Luksemburga, zyjacy z niezaplaconych przez globalne korporacje podatkow od dzialalnosci w innych krajach, chca wyrzucic Wegry z Unii ”
    Nie zdziwiłbym się gdyby kilku dygnitarzy unijnych i/lub polityków zachodnich zostało uznane za persona non grata na Węgrzech (tak jak poprzedni ambasador USA). A ”uchodźców” niech zabiera ten kto ich zaprosił.
    (Żeby nie było nieporozumień powtarzam :
    1. to nie są uchodźcy.
    2. Niech siepacze Obamy przestaną wyganiać ludzi ze swoich ojczyzn i niech traktują swoich wasali uczciwie zamiast ich bezwzględnie eksploatować by Zytom i Myszyniańkom żyło się dostatniej.

  119. Egzorcyzmy narodowe nad filmem „Smoleńsk”

    http://vod.pl/programy-onetu/debaty-onetu-smolensk-czyja-prawda-o-tragedii/1hrlrtk#0

    W Onecie jakiś młody dziennikarzyna – skrót od „dziennikarz poczciwina – z „w Sieci” relacjonuje jakich emocji doświadczył oglądając scenę spotkania duchów, w kulminacji filmu, duchów oficerów zamordowanych w Katyniu i duchów ofiar katastrofy. Wzruszył się silnie. A niektórzy zimni widzowie widzą w niej kicz.

    I tak naród dzieli się na emocjonalnych patriotów i zimnych drani, których nie stać na głębokie uczucie miłości do wodzów narodu i przeżywania tragedii. Ale też w najnowszej POLITYCE rozmawia inż. Maciej Lasek. Wzruszyły go – cytuję: „chwytają za serce” – archiwalne zdjęcia z pierwszych dni po katastrofie. Mnie też chwyciło za serce, gdy się dowiedziałam o katastrofie, rodzina w kraju przez telefon mi oznajmiła, a potem newsy internetowe ścisnęły za gardło szczegółami, gęsta mgła, próba lądowania, 96 osób na pokładzie, ich nazwiska…

    Dale inż. Lasek już tylko na zimno, że odejście w automacie na lotnisku bez ILS jest niemożliwe, że załoga nie była przygotowana na takie manewr próby lądowania, niedoszkolona; nie ma żadnego nadrobniejszego śladu wybuchu, czy materiałów wybuchowych; uśmiercono w filmie operatora TVP, który robił zdjęcia na miejscu katastrofy, a on żyje – to draństwo, twierdzi inż. Lasek…

    I tak mamy opinię inżyniera przeciw opinii dziennikarki, granej przez asystentkę posła PiS, podobna straszliwa klapa, oraz aktora (znanego z filmu „Faraon”), który twierdzi, że wybuchy na pewno były, dwa albo trzy, ale czy był zamach spisek, tego pewnie nigdy się nie dowiemy.

    Cóż, fabuły PiS coraz bardziej zbliżają się do realizmu magicznego (Dom dusz, Gra w klasy, Sto lat samotności) w wersji polskiej. Czy to „Smoleńsk”, czy wojna o Trybunał z cały światem, czy Plan Morawieckiego. W nich występują elementy fantastyczne, intuicyjnie „logiczne”, ale nigdy nie wytłumaczone ani udowodnione, są emocje wobec zjawisk społecznych, bohaterowie przyjmują logikę elementów magicznych, jest pomieszanie przyczyn i konsekwencji, swobodne manipulowanie czasem i kolejnością zdarzeń, w efekcie zakończenie nie jest jednoznaczne dla odbiorcy, który nie wie czy wierzyć w realną czy magiczną interpretację. Nic dziwnego, że widzowie „Smoleńska” po wyjściu z seansu walą się po pyskach, a nawet jeszcze na sali.

  120. Bar Norte
    13 września o godz. 14:56

    Odkąd Urban zlustrował Najdera ten już tylko plecie wyłącznie pseudointeligenckie androny. Aż trudno uwierzyć, że był cenionym conradystą. I pomyśleć, że to kolega Jana Olszewskiego z PPN? Najder ma absolutnie i fantastycznie wredny charakter, w końcu Amerykanów to zdenerwowało i wyrzucili go z RWE za rozwalanie zespołu.

  121. „TK nie jest od bieżącej walki politycznej”

    Zgadza się, Mauro. Więc po co PiS wciągnął ten „całkowicie niezależny organ władzy” [wg. LK} do swej bieżączki politycznej i zadarł z Unią oraz USA? Twoje wywody przypuszczające, że TK zablokowałby „dobrą zmianę” są księżycowe (Roosevelt a SN w USA po 4 latach New Dealu). Magiczność tej logiki jest kolejną ilustracją PiSowskiego ogłupiania narodu. Myślisz, że Polak „mądry po szkodzie” datowną na 25 października 2015 roku będzie głupi przez 8 lat?

    Nie wierzę!

  122. Powinniśmy całkiem poważnie zadać sobie pytanie , czy dzielny naród węgierski musi męczyć się w UE , rządzonej przez lichwiarzy z Luksemburga i po co Węgrom takie członkostwo ?
    Wielka Brytania dała tutaj przecież przykład , że można także bez Unii.
    Właśnie otwierają się dla krajów wyszohradzkich całkiem nowe perspektywy i pod przewodnictwem wiedeńskich faszystów, powstaje możliwość odrodzenia się monarchi Naddunajskiej.
    I to wcale nie jest jedyna opcja polityczna , która otwiera się byłym krajom Układu Warszawskiego.
    Putin też czeka na was , synów marnotrawnych, z otwartymi ramionami, to po co wam Unia ?

  123. olborski
    13 września o godz. 11:58

    Ciekawa i jednoczesnie tragiczna historia. Dobrze, ze ojciec przezyl, aby tą historią sie podzielic.

  124. Mauro Rossi

    Wiesz, ani mnie grzeje, ani ziębi Najder – czego dałem zresztą wyraz we wcześniejszym komentarzu.

    Ale zastanawiam się nad sensem twego zdania:

    „Aż trudno uwierzyć, że był cenionym conradystą.”

    Chyba nadal jest cenionym conradysta.

    Co może mieć lustracja dokonana przez Urbana do kompetencji conradowskich Najdera?
    Wybacz, ale przecież lustracja Najdera nie sprowadzała się do dokonania jakiejś lobotomii na skutek której Najderowi z mózgu usunieto cenioną wiedzę o Conradzie.

    Poza tym co mają kompetencje conradowskie do jego charakteru?

    Ps Skoro już koniecznie musisz drogą insynuacji dyskredytować źródło niewygodnych dla siebie cytatów to zachowaj w tym jakiś rozsądek.

  125. bez komentarza Adama Szostkiewicza,…
    profesor Ryszard Legutko:

    https://www.youtube.com/watch?v=xqCHVGmLYYg

  126. Kolejny przykład tupeciarstwa czynowników PiSowskich
    Prokuratura w Warszawie prowadzi postępowanie w sprawie wszczęcia śledztwa przeciwko prezesowi TK Rzeplińskiemu. W postępowaniu tym prokuratora ma zdecydować, czy wszcząć śledztwo, czy nie.
    Prokuratura otrzymała doniesienie o złamaniu prawa przez Rzeplińskiego poprzez powołanie 12 sędziów do składu orzekającego o zgodności z konstytucją nowelizacji ustawy o TK uchwalonej przez PiSowską większość w sejmie. Znowelizowana ustawa przewidywała 13 sędziów, a zatem wg doniesienia Rzepliński złamał prawo.
    Doniesienie jest konsekwencją tricku prawnego i politycznego PiSu, który przeforsował ustawę zabraniającą TK rozpatrywanie jej zgodności z konstytucją w składzie 12 sędziów, co oznacza, że TK nie miał prawa badać zgodności tej ustawy z konstytucją, ponieważ nie mógł wystawić wymaganego składu.

    Ale nie o to chodzi. Chodzi o niewytłumaczalne ślimaczenie się postępowania prokuratury. Problem w tym, iż kodeks postępowania karnego przewiduje, że „postanowienie o wszczęciu śledztwa albo o odmowie wszczęcia należy wydać najpóźniej w terminie 30 dni od otrzymania zawiadomienia”.

    Prokuratura warszawska prowadzi to postępowanie już 6 miesiąc i nie może zakończyć. Nie wie co dalej? Pewnie nie ma wytycznych od jednoosobowej eksperckiej centrali na Żoliborzu.

    KPK mówi wyraźnie, jaki termin obowiązuje prokuraturę – postanowienie (…) należy wydać najpóźniej w terminie 30 dni od otrzymania zawiadomienia.

    Co na to prokurator Michał Dziekański? Ano pewnie z braku konkretnych instrukcji zmuszony jest okazywać odwagę na poziomie prawdziwie eksperckim (PiSowsko-eksperckim). Mówi, że:
    „Termin 30-dniowy ma charakter instrukcyjny i nie jest bezwzględnie wiążący”.
    Nie zna języka, nie kumaty, nie kojarzy, czy pali laika?

    Całkiem podobnie blogowi eksperci interpretują na EP wszystkie przepisy prawne łącznie z konstytucyjnymi, które im się nawiną pod rękę. Wykazują tupet i arogancję godną specjalistów od sądów ludowych w Ojczyźnie Proletariatu lub sądów ludowych w Chinach lub, aż boje się wypowiedzieć, sądów w pewnej robotniczo-socjalistycznej, narodowej republice tymczasowo przeniesionej w stan jednoosobowego przywództwa.
    Wszędzie tam prawo stanowiło poezję, która można było recenzować i recytować jako walkę woli ludu z wrogiem wewnętrznym i zewnętrznym, jako wyraz sojuszu lokomotywy dziejów z dobrem narodu, itd.

    PiSowscy czynownicy, jeśli będzie wymagać tego od nich sytuacja, pójdą w zaparte bez zawahania i wniosą swój wkład w zwycięstwo dobrej zmiany nad prawem wedle życzeń wodza (który jest zwykłym posłem).
    Pzdr, TJ

  127. Mauro (18:05)

    Wyjaśnij SLVP kontekst tego „hasła” Lecha Kaczyńskiego?
    W trakcie kampanii 2005, czy 2010, czy może w 2002 roku na Pradze?

    Otóż to był komentarz do roli TK, gdy prezydent LK wręczył nominację na wiceprezesa TK jednemu z sędziów w 2006 roku. Teraz należałoby skonfrontować daty wypowiedzi prezesa JK na temat TK. Prezes był premierem wtedy (wbrew obietnicy danej wyborcom) i za 10 miesięcy miał rozpisać przyspieszone wybory do Sejmu. Czy już wtedy miał odmienną opinię i plany wobec roli TK jako organu władzy sądowniczej, czy jako III izby władzy ustawodawczej?

    Mój realizm magiczny podsuwa mi tezę, że na „smoleńskim zamachu” politycznie najbardziej skorzystał brat bliźniak. Obmyślam scenariusz do flimu „Smoleńsk 2”. Wybuchy będą cztery. Ale nie mogę zdradzić tajemnicy, kto podłożył ładunki.

  128. Muszynianka
    13 września o godz. 18:20

    „Mnie też chwyciło za serce, gdy się dowiedziałam o katastrofie, rodzina w kraju przez telefon mi oznajmiła, a potem newsy internetowe ścisnęły za gardło szczegółami, gęsta mgła, próba lądowania, 96 osób na pokładzie, ich nazwiska …”.

    Mogłabyś się nie zgrywać? Jedno obojętne zdanie i od razu kłamstwo, co z tego że powtórzone: „próba lądowania”. Gdyby była próba lądowania to by załoga pytała o zgodę kontrolerów. Jest coś takiego na taśmach? Nie ma. Kiedy odchodzi się na drugi krąg nie trzeba o tym komunikować kontrolerom, oni to widzą na radarze.
    Po to powstał film, aby obnażać takie kłamstwa.

    Jak powstaje mgła w wyniku kondensacji pary wodnej, do czego trzeba np. trochę dymu? Kiedyś częste zjawisko w Londynie.
    https://www.youtube.com/watch?v=DRpTppGhOSA

    „PPłk Bartosz Stroiński – były pilot Tu-154 i dowódca eskadry w 36m pułku udzielił wywiadu tygodnkowi „Wprost”. Już z pierwszych słów wynika ,że Stroiński po trzech latach od katastrofy nie uważa jej za wyjaśnioną. Pytany, która z tez raportu Millera według niego jest nieprawdziwa, odpowiada :

    „Tam wiele tez jest nieprawdziwych. Choćby stwierdzenie, że piloci byli źle wyszkoleni. Według mojej opinii piloci w 36 Pułku byli bardzo dobrze wyszkoleni. Arek lądował w Smoleńsku wielokrotnie, w tym trzy dni przed katastrofą, 7 kwietnia, na prawym fotelu. Ja siedziałem na lewym. Kolejna teza, z którą się nie zgadzam jest to, że Arek przestawił sobie ciśnienie z aktualnego panującego na lotnisku na standard, na ciśnienie 1013. Ciśnienie jest przestawione, ale moim zdaniem to nie tak, że ktoś chciał wyłączyć EGWPS bo do EGWPS mamy drugi przycisk, który można nacisnąć i nie ma głosu. Moim zdaniem mogło chodzić o to, że wysokościomierz był w stopach, a Arek być może chciał go przełączyć w metry.”

    Najwięcej wątpliwości Stroiński ma do rozmowy pilotów z ostatnich sekund :

    „Najważniejszą informacją jest to, że dowódca załogi powiedział „odchodzimy”, a jak dowódca powie „odchodzimy” to jest to święte. Oni nie odeszli. To jest zagadka, która nie daje mi spać. Nie odeszli…Uważam, że musiało się zdarzyć coś tak niesamowicie ekstremalnego, że do tego nie doszło. Może nastąpiła usterka techniczna samolotu.Nie wiem. Zablokowanie sterów samolotu, nie wiem. Mogło być pewnie wiele różnych sytuacji.”

    Ppłk Stroiński już od pierwszych dni po katastrofie miał wiele zastrzeżeń. Odpierał zarzuty jakoby piloci nie znali rosyjskiego oraz ujawnił w tvn24, że opublikowany stenogram z rozmów w kabinie pilotów nie jest oryginałem,bo brakowało jego podpisu, a Stroiński brał udział w odsłuchu rozmów TU-154 w Moskwie.

    Po pierwszych takich wypowiedziach piloci 36go pułku dostali zakaz wypowiadania się w mediach, a Stroiński dostał zakaz latania”.(Wprost)

  129. Indoor prawdziwy
    13 września o godz. 18:07

    cos na pocieszenie: „Promilowe karly” http://monsieurb.neon24.pl/post/133749,promilowe-karly

  130. Muszynianka
    13 września o godz. 18:48

    „Mój realizm magiczny podsuwa mi tezę, że na „smoleńskim zamachu” politycznie najbardziej skorzystał brat bliźniak”.

    To wyjątkowo podłe co piszesz, musisz mieć w sobie jakieś olbrzymie pokłady podłości.

  131. „Aby Zytom i Myszyniańkom żyło się dostatniej”

    Po pierwsze, nie jestem nikomu niańką. Po drugie, moje dostatnie życie (relatywnie ujmując) wzięło się wyłącznie z wyzysku lokalnego, tj. ludności tutejszej a posiadającej środki – szczegółów nie podaję, bo mogą być uznane za zbyt pikantne (nawet jak na węgierskie podniebienie).

    Ale nasuwa się pytanie, skąd ci tubylcy mają te środki? Zgodnie z tezą prezesa wszystkich prezesów, skoro mają, to skądś je mają. Z moich informacji mogę zapewnić, że środki te nie pochodzą ani z Węgier, ani z Luksemburga. Oni od siepaczy Obamy, Busha (43), Clintona, Busha (41) czy Reagana.

  132. @xmax daje dowód tego, że nie rozumie tego, co sam pisze.

    Pycha Polaków jest dla nich samych bardziej groźna niż zaborcy i złodzieje.

  133. @Muszynianka

    Pośrednio obraziłaś Isabel Allende, Julio Cortázara i Gabriela Garcíę Márqueza.

  134. Mauro (18:54)

    Przestań ekscytować się moją osobą, ile razy napiszę coś na blogu i moimi „obrzydliwymi pokładami”.
    Ja nie zaglądam w niczyje pokłady, dostosowuję się do PiSowskich szczekaczek.

    W tym przypadku przypomniało mi się hasło z ust PiS : „Tusk ma krew na rękach”.
    Katastrofę dla celów politycznych wykorzystał PiS. Stracił Platforma. Wszak teza PiS, wałkowana obecnie w sądzie oraz wygłaszana przez prezesa Kaczyńskiego co miesiąc na Krakowskim Przedmieściu mówi, że rzekomo – odpowiedzialność polityczna za katastrofę spada na kierownictwo PO. Moja teza tym kontekście jest jak najbardziej uprawniona.

    Przestań się mazać, PiSowskim zwyczajem odgrywania ofiary, podaj kontekst wypowiedzi LK. Uzasadnij to co napisałeś, że ten transparent wznoszony na wprost przemawiającego prezesa jest „hasłem wyrwanym z kontekstu”.

  135. @guzdra

    Ja obraziłam? To raczej Krauze i jego scenarzyści, aktorzy oraz reszta ekipy, zleceniodawcom nic nie ujmując, ewentualnie obrazili Isabel, Julio i Gabriela. To czy realizatorzy dobrze się wpisali w ten genre pozostawiam specjalistom. I czy dodali swojski, polski wkład w rozwój twórczości światowej.

  136. Bar Norte
    ” zastanawiam się nad sensem twego zdania: „Aż trudno uwierzyć, że był cenionym conradystą.”Chyba nadal jest cenionym conradysta”.

    No chyba był. Jego zagubienie polityczne i intelektualne ciągle rośnie, może ze względu na wiek; dla swego dawnego środowiska jest obcy, w innych też nie jest swój. Tak jakby wszyscy wiedza, że jest postacią niejednoznaczną. Jak Józef Retinger, jeśli to nazwisko coś ci mówi.

  137. Muszynianka

    „Przestań ekscytować się moją osobą” …

    Ależ dementuję raz i na zawsze, megalomania cię ponosi.

    ” przypomniało mi się hasło z ust PiS : „Tusk ma krew na rękach”.

    A to poproszę o źródło. Kto to powiedział i kiedy, ktoś miarodajny dla PiS, minister, dziennikarz, bloger etc.? Jeśli pamiętasz dobrze to na pewno znajdziesz źródło i jej zacytujesz.

  138. @TEODOR PARNICKI

    Do szczytu jest jeszcze bardzo daleko – w czasie i przestrzeni.
    Nie doceniasz Naczelnika.

    Aby Andriej Rublow nie namalował nikomu ikony jeszcze piękniejszej wyłupano mu oczy.

    Aby Smoleńsk został najlepszym polskim filmem, wszystkie jakie już nakręcone i te nakręcone w najbliższych latach będą czekały na półkach na czas, gdy wreszcie pozostali obywatele polscy zrozumieją, kto był największym politykiem w dziejach Polski. Dobra zmiana jest bardzo łagodna dla poddanych. Nie to co azjatyckie okrucieństwo.

    Aby zrozumieli Polacy co to jest tupet, to ONR wyposaży się w hebanowe pałki, aby rozprawiło się z gertychową Młodzieżą Wszechpolską. Wszak dano nam przykład i już wiemy jak należy zwalczać chorobę lewicowości w komunizmie. Lew Dawidowicz Trocki powinien być ekshumowany!

  139. Rossi
    Ale temu , że Jarosław Kaczyński wykorzystuje „zamach smoleński” w każdą miesięcznicę tego wydarzenia , dla celów politycznych ,raczej trudno zaprzeczyć.
    Albo uważasz , że te manifestacje , to publicznie celebrowana niekończąca się żałoba ?
    Dla mnie to nieco dziwna forma osobistej żałoby, ale co w was nie dziwi ?

  140. Mauro Rossi

    „No chyba był. Jego zagubienie polityczne i intelektualne ciągle rośnie, może ze względu na wiek; dla swego dawnego środowiska jest obcy, w innych też nie jest swój.”

    Mauro, jeszcze raz pozwolę sobie powtórzyć, że twoje nieco plotkarskie obserwacje i refleksje nic nie mają do wybitnych kwalifikacji conradowskich Najdera.

    W jego notce biograficznej jest zapis:

    „Jest światowej sławy autorytetem w zakresie twórczości Josepha Conrada, a jego biografia Conrada „Joseph Conrad: A Chronicle” jest jedną z najważniejszych pozycji na ten temat.
    W 2003 przeszedł na emeryturę. Jest wykładowcą Wyższej Szkoły Europejskiej im. ks. Józefa Tischnera w Krakowie.”

    Natomiast w bazie „Ludzie Nauki” przeczytać można o jego aktywności już na emeryturze jako promotora i recenzenta prac doktorskich i habilitacyjnych o Conradzie.

    Działa również w zasłużonym „The Jagiellonian University Joseph Conrad Research Centre” gdzie jest członkiem „Rady Naukowej Ośrodka dokumentacji i badania twórczości Josepha Conrada.” – w doborowym profesorskim gronie.
    Zresztą temu towarzystwu podarował, już będąc na emeryturze, swoje conradowskie zbiory.

    Nie mam nic przeciwko temu byś wieszał psy na Najderze w sprawach politycznych czy towarzyskich.

    Natomiast nie mogę się zgodzić z tym byś powyższe sprawy czy oceny przenosił na jego kwalifikacje i kompetencje zawodowe, które są po prostu wybitne.

  141. Muszynianka
    13 września o godz. 18:31

    „TK nie jest od bieżącej walki politycznej”
    „Więc po co PiS wciągnął ten „całkowicie niezależny organ władzy do swej bieżączki politycznej i zadarł z Unią oraz USA”?

    To PiS wybrał 8.10.2015 pięciu swoich sędziów TK na kadencje listopadowe i grudniowe? Czy może jednak zgodnie z prawdą PO-PSL-SLD? A wybierając tę „piątkę” ponad dwa tygodnie przed wyborami (25.10.2015) nie było wiadomo, kiedy rozpocznie się następna kadencja parlamentu, musiano więc dopuszczać, że oni rozpoczną urzędowanie w następnej kadencji. A przecież każdy Sejm wybiera sędziów TK w swojej kadencji, tak mówi konstytucja. Na tym polega ten konstytucyjny przekręt o którym pewne media bez kłamią non-stop. Prof. Jacek Czaputowicz nazywa to „kłamstwem konstytucyjnym”.

    Z UE nikt nie zadzierał, tylko przegrani w wyborach pośpieszyli do Brukseli po bratnią pomoc, być może mają to w genach. Kariera skromnej urzędniczki w Ministerstwie Sprawiedliwości, Marzeny Kruk, która dorobiła się na gruntach warszawskich 38 milionów PLN, nie wykazując tego w oświadczeniach majątkowych, pokazuje o jakie interesy toczy się gra i dlaczego nowy rząd jest tak niebezpieczny.

  142. Bywalec 2
    13 września o godz. 19:38

    „Ale temu, że Jarosław Kaczyński wykorzystuje „zamach smoleński” w każdą miesięcznicę tego wydarzenia , dla celów politycznych ,raczej trudno zaprzeczyć”.

    A sądzisz, że śmierć prezydenta, jego małżonki, ministrów, posłów, senatorów, dowódców wojsk nie była faktem o znaczeniu politycznym? Zawsze wydają mi się zabawne uwagi dziennikarzy kierowane do polityków, że oni coś traktują politycznie.

    Może powinni poetycko? 🙂

    „Albo uważasz, że te manifestacje, to publicznie celebrowana niekończąca się żałoba”?

    Nie mam nic przeciwko temu, aby druga strona celebrowała ukazanie się raportów MAK i Laska/Millera, które „wyjaśniły wszystko”. Choć przypuszczam, że byłaby to impreza martwa, a tamta jest żywa.

  143. Bar Norte
    13 września o godz. 19:45

    Może masz rację, wycofuję się z tej opinii o Najderze jako conradyście. Sprawa dzikiej lustracji i niejasne tłumaczenia Najdera zrobiły swoje, uniemożliwiając mu karierę polityczną, chociaż z jego charakterem byłoby to trudne.

  144. @Muszynianka

    Jeśli zestawiasz Antoniego Krauzego z klasykami hiszpańsko-językowego realizmu magicznego to go uwznooślasz i poniżasz wymienioną trójkę.

    Znaj proporcjum, mocium pani!

    Chyba uczyliśmy się w różnych szkołach. Może Hermenegilda była twą koleżanką.

    https://youtu.be/NAUCzkBkCaA

  145. Ekshumuje się Największego Przywódcę Polski od czasów Chrztu.
    To będzie bardzo żywo przeżywana impreza!

  146. Ewa Siedlecka w GazWybie apeluje:
    – „Sędziowie ogarnijcie się bo Ziobro was ogarnie”

    http://wyborcza.pl/1,75968,20678589,sedziowie-ogarnijcie-sie-bo-ziobro-was-ogarnie.html

    Czy ten wpis tez zasługuje na moderację?

  147. Mauro (19:26)

    „Tusk ma krew na rękach” —- A to poproszę o źródło.

    Odpowiedz najpierw na moją prośbę-zapytanie – cytuję – Mauro, podaj kontekst wypowiedzi LK o TK, z którego cytuje ORP i Paweł Kasprzak kontr-demonstrujący w „smoleńskie miesięcznice”.

    Słyszałeś może o dziennikarzach Stankiewicz i Pospieszalski, w TVP1 w dwa tygodnie po katastrofie rzucili tę tezę. A o Gowinie, wice premierze rządu PiS, który w roku 2013 (po odejściu z PO) tę tezę przypisał prezesowi Kaczyńskiemu.

    W poetyce prezesa PiS już tak jest. On rzuca kierunek propagandowego, żeby nie powiedzieć – oszczerczego ataku. A oni już robią swoje. Prezes mówi – „zdradzeni o świcie” – i Rossi już wie jak w bęben walić. Prezes woła do tłumu – „Cała Polska z was się śmieje” – na co klakierzy i tłum wyją – „… komuniści i złodzieje”, a prezes się całą gębą śmieje. Ależ on tego nie powiedział, itd, itd.

    Wybacz, ale to wszystko co mam z Tobą do ustalenia. Idę czytać dalej POLITYKĘ – red. Wosia, innych moich potrzeb życiowych nie nadmieniając. Boże drogi, do Passent jeszcze nie dotarłam!

  148. guzdra 13 września o godz. 19:30 pisze: „… Lew Dawidowicz Trocki powinien być ekshumowany!..”
    Poprawka – powinno być – „Lejba Bronstein, ksywka Lew Dawidowicz Trocki …” itd.
    Nie guzdraj się i się popraw. 🙂

  149. Mauro Rossi
    13 września o godz. 20:08
    byłaby to impreza martwa, a tamta jest żywa.
    ……………………………………………………………………………..
    Przez co martwi żyją dalej. Przypomina mi się komunikat w radiu
    tuż po śmierci Józefa Wissarionowicza.

  150. Rossi
    Cieszę się , że także ty ,podobnie jak Muszynianka , zauważasz korzyści polityczne wynikające dla Jarosława Kaczyńskiego z śmierci brata i nie interpretujesz takiej postawy zaraz jako podłości.
    Przecież tacy naiwni rzeczywiście nie chcemy znowu wszyscy być.
    Religia smoleńska jest podstawą waszego ruchu politycznego, a wiara w zamach , wyznaniem wiary tej religii .
    To, że ta wiara jest instrumentalizowana i podgrzewana co miesiąc politycznie , jest rzeczywiście truizmem, co do czego obaj się zgadzamy .

  151. @legat

    Masz słusznego.

    Abyśmy nie popadali w instancje rozmydlające klasowo ekstensję zajmijmy się wzorcową instancją z niedostępnym { już | jeszcze | nigdy } rozporkiem.

    Jeszua Ha Nocri z matki mu było.

  152. <b.Plan Morawieckiego a rzeczywistość polityki społeczno-gospodarczej PiS

    To jest podstawowa wątpliwość dotycząca tego planu. W strategii Morawieckiego jest na przykład napisane, że trzeba dojść do wskaźnika zatrudnienia na poziomie 71 proc. w 2020 r. (dziś ok. 67 proc.). I to jest słuszny cel. Idąc dalej, w tym samym dokumencie podane zostały nawet trzy zagrożenia, które mogą nam w realizacji tego celu przeszkodzić. Te zagrożenia to: nadmierny wzrost płacy minimalnej, transfery socjalne niezachęcające do podejmowania pracy i obniżenie wieku emerytalnego. Ja nie żartuję. To są cytaty z SOR! Jednocześnie jej autor Mateusz Morawiecki to wicepremier rządu, który mocno pcha do góry płacę minimalną, realizuje program 500 plus i ciągle ma w planach obniżenie wieku emerytalnego. Mamy tu, niestety, do czynienia z rozziewem pomiędzy zapisanymi w dokumencie planami a polityczną rzeczywistością.

    Czy to jest rozdwojenie jaźni?

  153. … cytat jest z Michała Boniego, POLITYKA, 13-9-2016

  154. Czy to jest rozdwojenie jaźni?

    Nie. To jest rżnięcie głupa przesyconego zalewą kupowaną przez ciemny lud.

    W staropolszczyźnie zanim na dorbe ją zmieniono:
    cyniczne kłamstwo

    Czym skorupka nasiąknie …

    Ideologowie polskiego zawłaszczonego względnie niewiele miesięcy temu kierunku w dzieciństwie nie mogli usnąć dopóty, dopóki wilk nie strawił babci.

    Jest dryf kontynentalny.
    Gdy się zatrzęsie to @Bar Norte napisze, że to klasyczne.

    Było cymbalistów wielu …

    https://youtu.be/q_Jy_KX8cgo?list=PLr9XiONsgWVRQNV73mAu5W_l1sK0s_hRp

  155. Udzielanie głosu cymbałom i ich wspieranie to żadna nowość …

    https://youtu.be/r-mIbFRE__Y

  156. „-Po to, żeby eksport stał się naszą prawdziwą husarią ekonomiczną, musimy też podbić cały świat”
    Tak mówił premier Morawiecki podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy. Solidna teza, przemawia do wyobraźni Polaków, szczególnie tych pochodzących od Sarmatów. Ale chyba stoi ona na głowie. Powinien raczej powiedzieć: Po to, żeby podbić cały świat, musi polski eksport stać się prawdziwą husarią ekonomiczną.

    Zwracam uwagę, bo to było hasło rzucone, za 3-4 miesiące będziemy mieli Plan. Ale jak hasło stoi na głowie … to ręce nie mogą przyklasnąć planowi, bo się wznoszą. Bo w tzw. narracji PiSu trudno się połapać, co jest wozem, co koniem, i gdzie jest woźnica.

  157. Orca
    13 września o godz. 18:33
    To byl ojciec mojej zony .O wlasnym chyba nie dalbym rady pisac .
    Mozna by powiedziec , ze dzieki tym sliwkom i grawitacji mialem sie z kim ozenic . Czasem D. tak mowi ale niezbyt czesto . Byly to tnp nie tylko sliwki bo tez gl . jakies blizej nie okr . buraki , marchew , czasem cebula i miejscowi ludzie , rownie zdeterminowani aby przezyc . Rzucali na droge ktora jechaly furmanki czasem jakis traktor z pola czy sadu do ichniego kolchozu czy magazynu ( dokl. juz nie pamietal ) wieksze kamienie . Co ktores kolo trafialo na niego , woz sie chybotal , marchew , albo te sliwki wiezione luzem sypaly sie na ziemie ” kierowca” udawal , ze nie widzi . Gen Skrzynkow jeszcze sie wtedy nie urodzil abo ur. sie w innej guberni .
    O .m. z .lubil sliwki do konca . Co roku juz w pol. sierpnia „pytal „- Te sliwki to w tym roku pozno cos beda ?
    (Rano nie mialem czasu sie rozpisywac )Pozdr.

  158. Szczyty tupetu to, Panie Redaktorze Passent, zbyt delikatne określenie na zachowanie się wiceministra sprawiedliwości III/IV RP Patryka Jakiego. To, co ten niedouczony politolog z Opola, zademonstrował na sali sądowej należy nazwać inaczej. Jest inne określenie na takie zachowanie. To buta i pycha zwykłego chama, który dostał się na szczyt ministerstwa sprawiedliwości i uważa, że sędzia przewodnicząca procesowi cywilnemu jest jego podwładną. Więc może ją zwolnić z posady sędziego i ogłasza to publicznie, strasząc przy tym wytoczeniem jej sprawy dyscyplinarnej.
    Podane przez Pana Redaktora przykłady szczytu tupetu są znane publicznie, gdyż nagłośniła je telewizja niepaństwowa. Takich przykładów od ponad roku „dobrej zmiany” można podać wiele. Wszystkie one świadczą o tym, że „kontrewolucja kulturalna” już się rozpoczęła i to nie dzisiaj, ale 25 października 2015 r., gdy PiS rozpoczął wymianę elit w urzędach państwowych, spółkach skarbu państwa, w instytucjach kultury i sztuki. Tak prowadzona „dobra zmiana” daje szanse wielu prostakom, nieukom i chamom obejmować dobrze płatne posady. Teraz jest największego nasilenia wymiany kadr z poprzedniego okresu na miernych, biernych ale wiernych członków partii ,od roku rządzącej naszym krajem. Himalaje tupetu dopiero przed nami.

  159. Bratanku;18:07, chetnie bym sie z toba napil i pogaworzyl.

    https://www.rt.com/news/358987-migrants-injured-fence-spain/

  160. olborski
    14 września o godz. 0:37

    Dziekuje za opowiesc. Wydaje mi sie ciekawe, ze tesc nadal lubil sliwki, ktore kojarzyly mu sie z trudnymi czasami.

    Kiedys poznalam Polaka, ktory urodzil sie na Sybirze. Ten czlowiek mowil, ze zawsze w lodowce musi miec jedzenie. Pamietam, ze caly czas cos jadl. Mowil, ze boi sie, ze bedzie glodny. Dawno go nie widzialam, ale pamietam, ze byl bardzo szczuply.

  161. mam w reku ksiazke „die polnische heimatarmee, geschichte und mythos der armia krajowa seit dem zweiten weltkrieg”
    napisana pod dyrekcja instytutu badawczego bundeswehr’y, a wydany przez r.oldenbourg verlag, muenchen 2003,isbn 3-486-56715-2; dobra kopa historykow niemieckich i polskich (wiele znanych nazwisk),praca ta powstala przy wydatnej pomocy jerzego kochanowskiego/jest dedykacja/;
    jeszcze raz pytanie, czy „ostatni incydent” tej osoby dotyczy?

  162. korekta:
    sa i historycy innych narodowosci, n.p. timothy snyder,
    „die heimatarmee aus der ukrainischen perspektive”, str. 549 – 562;

  163. Mauro Rossi
    13 września o godz. 20:08…..(cyt)…Nie mam nic przeciwko temu, aby druga strona celebrowała ukazanie się raportów MAK i Laska/Millera, które „wyjaśniły wszystko”. Choć przypuszczam, że byłaby to impreza martwa, a tamta jest żywa.

    Mauro – Ty to potrafisz człowieka wprawić w dobry humor od rana…. – żywa impreza nad trumną? Jasna dupa… – Was Prezes to wydłubuje z dziurki w nosie? bo w normalny (prawem naturalnym stanowiony) poród jakoś uwierzyć nie mogę. Chociaż biorąc pod uwagę konstatację S. Lema – w internecie już nic mnie zdziwi.

  164. Byku – owszem – to ten sam. Sądzisz, że ten troglodyta z tramwaju sprał profesora za współpracę z niemieckimi historykami??? …..myślę, że to zbyt daleko idąca hipoteza. Ten „oburzony” językiem niemieckim w tramwaju osobnik stracił kontakt ze słowem pisanym wraz z poprawą zaopatrzenia rynku w papier toaletowy.

  165. Informacja blacha , ale może boleć.
    W niemieckim radiu ostrzegają kibiców Borussi Dortmund , wybierających się do Warszawy na mecz z Legią , przed epatowaniem symbolami klubowymi .
    Podobno prawdziwi patryjoci już szykują się na nich , a policja polska przeciwko zmasowanej woli narodu , występować nie może .
    I tak spełnia się wielowiekowe błaganie narodu : „Ojczyzną wolną racz nam zwrócić Panie”, patryjotycznym czynem warszawskich kiboli.

  166. Wybrańcy narodu nie tracą tupetu
    Prezes Jarosław orzekł w temacie wizyty Komisji Weneckiej w Polsce (od wczoraj KW jest w Polsce):

    „Sprawa wizyty Komisji Weneckiej po jej pierwszych orzeczeniach jest już wydarzeniem bez znaczenia
    Taki brak obiektywizmu i ignorowanie polskiego prawa nakazują traktować tą Komisję z bardzo znacznym dystansem
    Będzie się z nimi rozmawiało, ale niczego więcej nie mogę dodać ”
    „wizyta bez znaczenia. – Organ ten wykazał się brakiem obiektywizmu oraz ignorowaniem polskiego prawa”

    Uzupełnił tę opinię wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki, który wyznał:

    „Komisja Wenecka podróżuje po Europie, teraz zwiedza Warszawę. Nie mamy nic przeciwko, żeby członkowie Komisji Weneckiej zwiedzali Warszawę. To taka bardziej wizyta krajoznawcza ”

    Z bardzo znacznym dystansem Prezes Prawdziwych Polaków odniósł się do grupy kolesi przybyłych na wycieczkę krajoznawczą do Warszawy, z którymi będzie „się rozmawiało”.
    Padają nowe rekordy tupetu, kolejne bariery są pokonywane z łatwością i wdziękiem.
    To „będzie się rozmawiało” jest tak konstruktywno-destruktywne, obronno-ofensywne, jakie-nijakie, twarde jak stal, że strach pomyśleć, co będzie dalej.
    Pzdr, TJ

  167. tejot – trzeba im będzie(tzn – Terleckim….et…) wydzielić jakiś kawałek Polski do mieszkania bez strachu… – przecież Ich nikt do Europy nie wpuści. A nie sądzę, żeby po zmianie warty u steru „Nawy Państwowej”, ktoś z tymi łachudrami chciał koegzystować. Żaden ze ,mnie pro państwowiec – ale chętnie sobie popatrzę na tych „wybrańców” po „Gorszej Zmianie”.

  168. szczyt tupetu:

    1. W jakich badaniach technicznych szczątków Tu-154 brali udział w Rosji polscy eksperci?

    Odpowiedź: Nie brali udziału w żadnych.

    2. Jakie sprawozdania mają polscy eksperci z badań technicznych szczątków Tu 154?

    Odpowiedź: Nie mają żadnych i nie wiedzą czy były robione.

    3. Jakie nieoficjalne informacje dotyczące badań technicznych szczątków Tu-154 mają polscy eksperci?

    Odpowiedź: Nie mają żadnych.

    4. Jakie oficjalne i nieoficjalne informacje mają polscy eksperci na temat planów badań technicznych szczątków?

    Odpowiedź: Otrzymali od Rosjan ustną informację, że od 23 sierpnia będą robione badania techniczne radiowysokościomierzy i radiokompasów.

    5. Czy polscy eksperci kontaktowali się z producentem samolotu Tu 154 nr 101?

    Odpowiedź: Nie

    6. Czy polscy eksperci kontaktowali się z zakładem, który remontował samolot Tu-154 nr 101?

    Odpowiedź: Nie

    7. Czy polscy eksperci kontaktowali się z producentem silników samolotu Tu 154 nr 101?

    Odpowiedź: Nie

    8. Czy polscy eksperci mają własne albo rosyjskie analizy ostatniego odcinka lotu?

    Odpowiedź: Tak, mają prezentację zrobioną przez nich podczas pobytu w Moskwie.

    9. Jakie inne informacje i materiały – niewspomniane wyżej – polscy eksperci przywieźli z Rosji?

    Odpowiedź: Nie przywieziono niczego innego.

  169. xmax
    14 września o godz. 12:19

    Mój komentarz
    Xmax zadał pytania ilustrujące tupet polskich ekspertów od badania wypadków lotniczych i sam na nie odpowiedział – nie, nie, nie,
    Xmax, o co Ci chodzi? Odpowiedziałeś już sam sobie.
    Pzdr, TJ

  170. wiesiek59
    Dysydent amerykanski, byly oficer CIA, Edward Snowden, krytykuje wsteczna premier Anglii,
    Therese May za ograniczanie swobod obywatelskich i budowanie orwellowskiego panstwa policyjnego
    na niespotykana w swiecie zachodnim skale ( jest nawet gorzej niz w USA !)
    ,, He is even less impressed by the British prime minister, referring to Theresa May as a “a sort of Darth Vader in the United Kingdom”, whose surveillance bill is “an egregious violation of human rights, that goes far further than any law proposed in the western world”.
    https://www.theguardian.com/us-news/2016/sep/13/edward-snowden-why-barack-obama-should-grant-me-a-pardon
    Jednoczesnie Snowden apeluje o litosc nad bialym amerykanskim wiezniem politycznym , Chelsea Manning, skazana na 30 lat izolatki za ujawnienie nagran helikoptera zabijajacego bezbronna ludnosc cywilna.

  171. Ted’dy bear, 3:09
    Hillary Clinton jest podejrzewana przez krytykow z poza glownego scieku amerykanskich mediow o wczesne stadium choroby Parkinsona.
    Moze to byc wynikiem wstrzasu mozgu, ktorego doznala w przeszlosci.
    Nie udalo sie z tej choroby wyleczyc innych slawnych ludzi, jak bokser Muhamed Ali,
    piesniarz country Johny Cash , najslynnejszy amerykanski telewizyjny ,, rydzyk” Billy Graham
    jp2 i Salvator Dali.
    Rosja nie musi agentow wysylac bo wystarczy ze przeczeka a kapitalisci zachodni oslabia sie sami.
    Radiowiec internetowy Gary Null, twierdzi, ze notowania na Wall Street sa zawyzone trzykrotnie i korekta doprowadzi do powaznej recesji na skale swiatowa.
    Donald Trump jest tylko jak mucha na wedce globalnych korporacji do przywabiania skolowanych wyborcow, bo rzadzic bedzie troglodyta Mike Pence, ktory bedzie mial rzeczywista wladze tak jak Dick Cheney za prezydentury GW Busha.

  172. Zostawiam Xmaxa w spokoju ,i tacy muszą istnieć i czytać wypociny” Gazety Polskiej”.Tu katastrofa z kwietnia 2010 .

  173. guzdra

    „Jest dryf kontynentalny.
    Gdy się zatrzęsie to @Bar Norte napisze, że to klasyczne.”

    Jak się okazuje trudno inaczej niż klasy-cznie.

    Tyle się ostatnio pisze, że to defetystyczne, klasowe teksty (narracja) są powodem kryzysu politycznego, że postanowiłem na odmianę poszukać czegoś bardziej optymistycznego, radosnego, o szczęsliwych ludziach szczęśliwego, bezklasowego systemu – choćby w formie jakiejś jego namiastki np utopii „społeczeństwa obywatelskiego”.
    Sięgnąłem więc po ksiązkę z pozoru nobliwej angielskiej pisarki Kate Atkinson (fotka poniżej) zatytułowaną „Przysługa” – autorki tłumaczonej i drukowanej w całej Europie, uhonorowanej literackimi nagrodami.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Kate_Atkinson#/media/File:KateAtkinson2007.png

    I wyobraź sobie, że zamiast budzącego nadzieję na przyszłość opisu sielanki społecznej w neoliberalnych realiach znów trafiłem na politycznie defetystyczną, literaturę. I co gorsza klasową bo o klasie średniej (middle class). Z tym, że z perspektywy jej kryzysu, rozkładu więzi społecznych, osobistych dramatów bohaterów na tym tle, bezsensu życia czyli jednej beznadziei i klasowej degrengoladzie.
    Znów motyw rozpadającego się, tandetnego osiedla na przedmieściach Edynburga, z czasów „bańki nieruchomości”; osiedla wybudowanego przez dewelopera-oszusta i jego podejrzanych znajomych – spekulantów giełdowych, sprzedajnych polityków … . Osiedla sprzedanego perfidnie, wbrew poczuciu klasowej solidarności, przedstawicielom swej własnej klasy.
    Jak u Irlandki Tany French, którą kiedyś poleciłem.
    Krótko – rozpadające się ludzkie życia w rozpadających się związkach i domach. A to wszystko na dokładkę w rozpadającym się dramatycznie systemie klasowym.

    Człowiek czyta i zaczyna rozumieć dlaczego doszło do brexitu i „dryfu kontynentu” – jak to ująłeś. W tym sensie napisana dziesięć lat temu ksiązka wydaje się być prorocza.

    Oczywiście, jak to u brytyjskich pisarzy, nie brak analizy początków tej klasowej destrukcji ze świetnie nakreślonym tłem społecznym – podanym zresztą z kobiecą przenikliwością i absurdalnym nieco humorem.
    Tak o źródle tego syfu mówi główny bohater, który wyrwał się z klasy niższej, robotniczej (working class) poprzez służbę w wojsku, potem w policji ale nigdy nie odnalazł się w klasie średniej jakoś się z nią nie identyfikując – mimo awansu materialnego:

    „W 1995 – o ile dobrze pamietał tamten rok i tamten moment – był w swoim domu w Cambidge. Jego żona wciąż była jego żoną, nie byłą żoną: on pracował w policji, ona od kilku miesięcy nosiła w brzuchu Marlee (Jackson wyobrażał sobie ich dziecko, jak zwinięte w kłębek tkwi w ciele jego żony niczym głąb w kapuście). Własnie zmywał naczynia po kolacji (którą w tamtych czasach nazywał jeszcze „podwieczorkiem”, później jego żona przerobiła jego słownictwo na takie, jakim posługiwali się członkowie żyjącej na południu klasy średniej). Pod koniec ciązy jadali wcześniejsze posiłki – trochę spóźnienia i Josie narzekała, że jest zbyt przejedzona, żeby spać – i gdy tak zmywał naczynia słuchając w Radiu 4 „Wiadomości o szóstej”, gdzieś w połowie audycji ogłoszono zamkniecie kopalni w której jego ojciec przepracował całe swoje życie. Jackson nie pamietał teraz, dlaczego akurat ta kopalnia wzbudziła powszechne zainteresowanie, skoro wcześniej zamknięto tyle innych i nikogo to nie obeszło. Może dlatego, że chodziło o jedno z największych złóż węgla w okolicy albo, że była to ostatnia czynna kopalnia w regionie? W każdym razie stał wtedy z namydlonym talerzem w ręku, słuchał spikera i nagle, całkiem bez ostrzeżenia, z oczu pociekły mu łzy. Nie był nawet pewien dlaczego płacze – pewnie z żalu za wszystkim co własnie odeszło. Za ścieżką, której nie obrał, światem w którym nigdy nie żył. „Czemu płaczesz?” – spytała go Josie wtaczając się do kuchni; pod koniec ciązy z trudem miesciła się w drzwiach. Wtedy jeszcze interesowało ją jakie emocje przeżywał. „Pieprzona Thatcher” – odparł, kwitując sprawę męskim wzruszeniem ramion, jakby chodziło o politykę, a nie o kwestie osobiste, choć akurat w tym przypadku nie było żadnej różnicy.”

    Zwróć uwagę, że powyższa scena rozgrywa się już 5 lat po ustąpieniu Thatcher z funkcji premiera co oznacza, że bohater „pieprzy” raczej epokę, której Maggie jest personifikacją.

    Ps. Historia opowiadana przez Atkinson rozpoczyna się od podobnego zdarzenia (w ramach masowej komunikacji) jak opisane przez red Passenta. Z tym, że zamiast „strzału z główki” użyto wysuniętego z rękawa kija bejsbolowego.
    Tyle tylko, że pisarka z brytyjskim poczuciem realizmu nie skupia się na absurdalnym pretekście do ataku tylko szuka w nim podłoża klasowego racjonalizując tym samym politycznie zajście.
    Co zresztą wcale nie oznacza moralnego rozgrzeszenia agresora – choć to nie ma akurat większego znaczenia.

  174. folwarkPn; 14:10.

    Zawsze czytam twoje komentarze i ciekawe linki ktore podajesz
    to co piszesz w wiekszosci sie zgadzam i podobnie patrze na swiat.
    http://facet.onet.pl/donald-trump-wiekszym-psychopata-niz-hitler-tak-twierdzi-naukowiec-z-oxfordu/hh07yk
    Zobacz co oni znowu tu wymyslili.

  175. @Waldemar,

    masz problemy z samodzielnym mysleniem, skad wniosek, ze to co zamiescilem znaczy to co czytam?

  176. Pytanie prowokacyjne.
    Czego zamierzają szukać eksperci lotniczy w ciałach ofiar katastrofy smoleńskiej, które prokuratura nakazała ekshumować en masse? Potwierdzenia wybuchów, chorób przewlekłych, katastroficznych urazów, pocisków, objawów zatruć?
    Jaki związek mogą mieć wyniki sekcji zwłok ponad 90 ofiar katastrofy z dowodami na wybuchy w samolocie lecącym nieprzepisowo, bez zezwolenia wieży, z namowy lekkomyślnych doradców, w gęstej mgle kilka metrów nad ziemią?
    Czy sekcja zwłok może potwierdzić lub zaprzeczyć, że samolot leciał zbyt nisko i była mgła i widoczność była żadna, zerowa, choć oko wykol i że załoga samolotu nie miała pozwolenia na zejście poniżej 100 m, w ogóle nie miała prawa wykonywać próbnego podejścia w takim locie bez widoczności?

    Co może mieć wspólnego sekcja zwłok z przebiegiem próbnego podejścia do lądowania we mgle gęstej jak mleko? Czy sekcje zwłok ofiar katastrofy mogą cokolwiek wyjaśnić, chociaż ociupinkę, ociupineczkę w tych kwestiach?
    Pzdr, TJ

  177. @mohikanin przedostatni
    12 września o godz. 12:08
    Pani Romaszewska – Guzy rzeczywiście zapłodniła moja wyobrażnię w niedzielnej „Loży prasowej”. Zrozumiała, że „kraść konie w największej stajni z napisem UE” to skłonność JK do współpracy z Orbanem. Rzeczywiście idzie w ślady ojca…

  178. sir jarek:
    a co tym drugim, ktory tym „wyalienowanym” kierowal? interesuje mnie ta sprawa, bo i u mnie nabiera ona rumiencow
    http://www.faz.net/aktuell/feuilleton/debatten/angriff-auf-deutsch-sprechenden-historiker-in-warschauer-strassenbahn-14433777.html

  179. tejot
    14 września o godz. 16:27
    jak to co? trzeba zrobic ewidencje relikwii, bo inaczej bedzie tak jak kiedys z kciukiem swietego nepomuka w sredniowieczu:
    byly cztery i chryja z tego powodu (patrz: jan hus);

  180. Xmax .
    Przeczytaj to napisał @tejot o godzinie 16:27 to może choć zastanowisz się nad tym gdzie Twoja spiskowa grupa związana z ogłupianiem ( niestety skutecznym ) w narożniku -vel matni znajdujecie się .

  181. Muszynianka
    11 września o godz. 15:42

    Muszyniance w pedzie nacjonalistycznym pomieszaly sie nacje i akcenty, szczegolnie twarde akcenty. Muszynianka zapomina, ze krzyczy na jezyk Schiillera etc…… Proponuje je wiec jezyk Lidla.

  182. cos dla bywalaca & co:
    najbardziej znany emeryt watykanski (waluta: euro) twierdzi (ukazal sie kolejny tom jego wizji zebranych), ze rozprawil sie z pedofilia w kk likwidujac gang na haiti (dabrowski);
    znowu polacy na haiti, ale dobrze, ze tym razem seksmisja 🙂

  183. nie nadążam z sikawką: tu róże, tam las;

  184. „Ukraińcy obniżają wynagrodzenia pracownikom polskim i wymuszają emigrację polskiej młodzieży. To jest absurd, że sprowadzamy sobie imigrantów po to, żeby nasza młodzież jeszcze szybciej emigrowała. (…) W interesie grup biznesu, które chcą mieć tanich pracowników, utrzymujemy zaniżone stawki płacowe dla własnych obywateli” – mówi były wiceminister finansów dr Cezary Mech w rozmowie z portalem Kresy.pl.
    http://www.kresy.pl/publicystyka,wywiady?zobacz/dr-mech-dla-kresowpl-ukraincy-obnizaja-polakom-wynagrodzenia-i-zmuszaja-ich-do-emigracji
    =============

    Dość logiczna konkluzja.
    Tyle że interesy grupy zapewne przeważą nad interesami kraju i jego obywateli…..
    Nie pierwszy zresztą raz w historii Polski.

  185. folwarkPn
    14 września o godz. 13:40

    W pewnym momencie należy przyjąć postawę Greka Zorby i patrzeć- skoro wpływu nie mamy- jak pięknie na naszych oczach rozwija sie katastrofa…..
    Stado spłoszonych jeleni zwanych politykami usiłuje znaleźć wyjście ze stworzonej przez siebie katastrofalnej sytuacji.
    Tyle że intelektualnie nie są w stanie temu podołać.
    A oczywistością jest, że za ich błędy zapłacimy my.

  186. Wizyty Ficy w Moskwie są bardzo dobrze przyjmowane przez elektorat, w efekcie czego po raz trzeci z rzędu został premierem. Jego ugrupowanie utrzymało się przy władzy. Słowacy są bowiem zdania, że na jego polityce ich kraj zyskuje. Mając możliwość importu ropy przy pomocy terminalu w Chorwacji, Bratysława wybrała tańsze dostawy z Rosji i to na 15 lat. To zaś przekłada się na ceny paliw na stacjach benzynowych „Slovnaft”. Podpisując długotrwałe umowy gazowe z Rosją, Słowacja za dostawy gazu płaci według jednej z najniższych stawek w UE.

    Współpraca w atomistyce

    Kraj kontynuuje też współpracę z Rosją w zakresie energetyki jądrowej. Dotyczy ona budowy dwóch bloków jądrowych według technologii rosyjskiej, a także modernizacji istniejących bloków oraz dostaw paliwa jądrowego do obecnych i przyszłych bloków. Bratysława prowadzi też rozmowy z Kremlem o perspektywach współpracy przy budowie w przyszłości swych bloków jądrowych w Jaroslavskich Bohunicach.
    http://www.kresy.pl/publicystyka,analizy?zobacz/fico-nie-spadl-z-nieba
    ===========

    Szkoda że nie mamy przywódców tego pokroju.
    Najważniejsze sa NASZE INTERESY.
    Daje to wymierne korzyści.

    My mamy jedynie straty……
    Mieć a nie mieć kilkunastu miliardów rocznie w budżecie, robi różnicę.
    A tyle nas to mniej więcej kosztuje.

  187. ”szczyt tupetu:
    1. W jakich badaniach technicznych szczątków Tu-154 brali udział w Rosji polscy eksperci?
    Odpowiedź: Nie brali udziału w żadnych.”

    Sprawa znana od lat – dokładnie opisana w książce Edmunda Klicha – wojskowi członkowie grupy ekspertów (podwładni płk. Grochowskiego) sabotowali badania i do końca okresu przeznaczonego do badania wraku pomimo ponagleń Rosjan nie byli w stanie przygotować nawet programu badań jakich zamierzają przeprowadzić.
    Prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością można stwierdzić, że chodziło im o to, by zapewnić sobie możliwość dowolnej manipulacji informacjami w przyszłości.

  188. ‚w przyszłości”
    Oczywiście owa ”przyszłość” jest już przeszłością i efekt pracy tych samych panów mogliśmy przeczytać (jak ktoś miał cierpliwość. Ja miałem) w gnocie pisanym na kolanie pt. ”Raport komisji Millera” która powinna nosić podtytuł: ”wstęp do raportu komisji Macierewicza”.

  189. ”Raport komisji Millera” która powinna nosić podtytuł: ”wstęp do raportu komisji Macierewicza”.

    Jeśli coś pozytywnego może wynikać z tego (znaczy z publikacji bodajże GP o nagle znalezionym dokumencie) to to iż jak komisja Macierewicza będzie musiała coś wreszcie znaleźć, może zwalić winę za wszystko na płk. Grochowskiego i jego ludzi. Więc jakaś szansa jest by jedyny żyjący winowajca katastrofy wreszcie został pociągniety do odpowiedzialności. (przypominam : płk. Grochowski jest winien katastrofy z tytułu zajmowanego stanowiska i to niezależnie od przyczyn, okoliczności czy przebiegu wypadku:
    jako szef inspektoratu d/s bezpieczeństwa lotu był bowiem odpowiedzialny za
    1. wyjaśnienie przyczyn wypadku w Mirosławcu
    2. sformułowanie zaleceń powypadkowych
    3. nadzór nad wdrażaniem zaleceń
    by w przyszłości podobny wypadek nie zaistniał. A zaistniał.

  190. ”ył bowiem odpowiedzialny za

    by w przyszłości podobny wypadek nie zaistniał. A zaistniał.”

    Więc kto mógł być bardziej odpowiedzialny za wyjaśnienie przyczyn wypadku w Smoleńsku niż sam płk. Grochowski? Zaczął od tego, że sabotował badanie wraku. Oczywiście trudno by ”dziennikarzom” cokolwiek się kojarzyło. Bo to nie są dziennikarze, tylko pracownicy przemysłu reklamowego.
    Już nawet pisać nie umieją. Czytam ”dwa pierwsze gole strzelił …”. Do jasnej, Pierwsze to pierwsze. Drugie pierwsze już nie jest pierwsze. Jest drugie. Ale takich kwiatków jest na pęczki. Szczególnie w serwisach internetowych.

  191. wiesiek59 z 17,39

    Trafnie problem ująłeś.

  192. Same złe wiadomości

    Amerykański GUS (The Census Bureau) podał wczoraj, że mediana dochodu na gospodarstwo domowe wzrosła w roku 2015 o 5,2 procenta po uwzględnieniu inflacji, zaś liczba osób poniżej (amerykańskiej) granicy ubóstwa spadła o 3,5 miliona w stosunku do roku poprzedniego. Komentatorzy opatrują tę wiadomość tytułem: The Recovery Finally Reached Most Americans In 2015. Czy to przyczyną tego, że przekaz Trumpa pt. „Ameryka w ruinie” nie do wszystkich wyborców trafia?

    A co tam RT i SPUTNIK podają, bo nie śledzę na bieżąco, w sprawie dochodów rodzin w Rosji? Czy wiadomości mediów imperialistycznych, że spadły one o 20 procent w roku 2015 uda się zdementować? I że 2/3 narodu żyje w nędzy? A oligarchom Putina się poprawiło?

  193. Polski GUS podał, ze nierówności dochodowe maleją

    I to w okresie od 2005 i przed wprowadzeniem programu 500+.

    http://wyborcza.biz/biznes/1,147752,20692938,gus-spadaja-nierownosci-dochodowe-w-polsce.html

  194. tejot
    14 września o godz. 16:27

    „Czego zamierzają szukać eksperci lotniczy w ciałach ofiar katastrofy smoleńskiej, które prokuratura nakazała ekshumować en masse? Pytanie prowokacyjne”.

    Nie prowokacyjne tylko naiwne. Według polskiego prawa przy wypadkach ze skutkiem śmiertelnym sekcja zwłok jest obligatoryjna. Rosjanie pozorowali sekcje zwłok, a w ich trakcie nie było polskich patomorfologów, nie uczestniczyli w nich polscy prokuratorzy. Polscy patomorfolodzy co prawda pojechali następnego dnia do Smoleńska, ale tam powiedziano im, że wszystkie sekcje zostały już zrobiono ― w jedną noc, wiec nie są potrzebni. No to wrócili. Logiczne, że w takim przypadku i zgodnie z polskim prawem, sekcje powinno zrobić się po sprowadzeniu ciał z Rosji. Tymczasem ciała wróciły w zaplombowanych trumnach, a prokuratura zaniechała wyegzekwowania obowiązującego prawa. Wówczas prokuratura zależna była od ministra sprawiedliwości w rządzie Tuska. Ciekawe kto się tak z Rosjanami umówił i dlaczego? Co więc zrobiono, aby wybrnąć z tej sytuacji? No zwykłe szalbierstwo. Prokuratura w ramach pomocy prawnej wystąpiła do Rosji o sekcje zwłok. Chodziło o te sekcje, które już się niby odbyły. Rosjanie w odpowiedzi na ten wniosek oczywiście zgodzili się na sekcje zwłok osób już w Polsce pochowanych i przysłali dokumentacje z których wynikało, że sekcje były jednak na ogół pozorowane, a dane zawierają poważne błędy. Prokuratura zaś uznała, że wymogi prawne zostały dopełnione. Rząd Tuska nie chciał żadnych sekcji w obawie przed tym, co się w zwłokach znajdzie, najwyraźniej wolał, aby ukrywaniem prawdy zajęli się Rosjanie, którzy mają w tym wprawę. Tak wiec „sekcje zwłok” ofiar smoleńskich to była w praktyce wymiana korespondencji między wspólnikami w szachrajstwie. Było to jawne pogwałcenie prawa i któryś z ówczesnych prokuratorów powinien za to odpowiedzieć sądownie.

    Amerykański patomorfolog Michael Baden nie mógł uwierzyć, że nie zrobiono prześwietlenia zwłok ofiar katastrofy lotniczej. To jest absolutnie podstawowa procedura. Jeśli w zwłokach znalazłyby się nity lub kawałki metalu byłoby jasne, jak doszło do katastrofy. Później na żądanie rodzin zrobiono ekshumacje 6 osób i w zwłokach jednej z nich znaleziono nit (był przy tym pełnomocnik rodziny).

    PS. Wpisz w googla: „youtube Супер дымовая пушка ТМС-65”, a później już możesz żartować na temat mgły.

  195. W najblizszych dniach bedzie premiera filmu O. Stone o Snowdenie. Jak informuje magazyn dodatek do NYT sporo bylo klotni miedzy moskiewskim adwokatem Snowdena- Kuczerena a rezyserem i producentem filmu i innymi. Kuczerena, utalentowany czlowiek, bedac adwokatem rosyjskich politykow, celebrytow, tez w sztabie Putina juz w drugim dniu potrzasku na lotnisku Szeremietiewa zjawil sie i zaoferowal mlodemu czlowiekowi uslugi. Potem napisal ksiazke „na motywach” jego historii, no i uzgadnianie scenariusza okazalo sie wielce trudne. Prywata, prywata.. Do glosu wlasciwie nie zostal dopuszczony amerykanski adwokat reprezentujacy Snowdena z American Civil Liberties Union. W tych sporach jakos gubi sie bohater, ktory wg slow rezysera dalej kocha Ameryke i chce wracac.
    Wielu ma nadzieje, ze film pomoze w koncu uzyskac bohaterowi tzw. pardoning tzn prawo laski od odchodzacego prezydenta. Jest zwyczaj, ze taki prezydent dostaje liste roznych osob i czasami wybrancom wymazuje grzechy. Wlasnie 3 organizacje amerykanskie zwrocily sie o cos takiego dla dysydenta. Dotychczasowe inne proby nie udaly sie. Nie wiadomo, jak bedzie, bo sluzby specjalne twierdza, ze swoboda z jaka Snowden kazdego dnia krytykuje na twitterze Putina i tamtejsza demokracje swiadczy, ze wolno mu, bo… jest potrzebny a Putin doskonale umie pociagac sznureczki. Zachodzi pytanie jak dlugo bedzie bezpieczny. To nie moje pytanie, ale magazynu.
    Kulisy produkcji tego filmu zniesmaczyly mnie, zwyczajne przepychanki. Sukces, czyli Snowden ma coraz wieksza ilosc ojcow. Producent lubi byc demaskatorski, ale glownie interesuje go sukces finansowy i medialny filmu…
    Rezyser O. Stone teraz przygotowuje sie do realizacji monumentalnego filmu o Putinie, juz jest zapraszany i towarzyszy prezydentowi, czy premierowi P. ( co Putin aktualnie jest, a co bedzie kiedy film sie ukaze?)

  196. wiesiek59
    14 września o godz. 17:50

    „Wizyty Ficy w Moskwie” …

    A może Pticy? 🙂 No chyba jednak Fico. On nie urzęduje stu lat i nie jest słynny na całym świecie, by już dziś objęła go polska fleksja.

    „Mając możliwość importu ropy przy pomocy terminalu w Chorwacji, Bratysława wybrała tańsze dostawy z Rosji i to na 15 lat”.

    Nie wiem, czy rozumiesz, co piszesz. Nie znamy szczegółów, które pewnie są poufne, ale ten kontrakt nie może być sztywny, bo za trzy lata znów wrobiłyby, na następnych 12 lat, stare, dobre i wysokie ceny rosyjskie. 15 lat to są ramy czasowe umowy, a istotna jest możliwość importu na Słowację przez Chorwację. Z Rosja tak należy rozmawiać, temu np. służy polski gazoport. On może stać pusty, a i tak swoje zrobi. Także Czechy mogą importować ropę z terminali włoskich, ale kupują też z Rosji, o ile jest tanio. Robi to czeski Unipetrol należący do Orlenu. Innymi słowy, z Rosją warto handlować surowcami, o ile ma się alternatywne ich źródło. Przez całe lata III RP dobrze to rozumieli bonzowie nafty i gazu, ale nie wyciągali z tego wniosków. Dopiero ostatnio się to zmieniło.

  197. W zwiazku z przykrymi tematami lotniczymi chcialam polecic film bardzo optymistyczny -o wyladowaniu kilka lat temu samolotu ze 155 pasazerami na rzece Hudson w NY. Film rezyserowal Clint Eastwood 80+, ktory ma skleroze wybiorcza, czy wyborcza ( np.teraz powiedzial,ze Sully powinien byc prezydentem), ale rzemieslnikiem jest doskonalym. W roli glownej kapitana Sully ( nickname od pelnego nazwiska) Tom Hanks. Wydarzenie znane, ale interesujace jest co bylo potem, a potem byla nieprzychylna komisja do spraw bezpieczenstwa lotow, ktora uwazala, ze kapitan S. zbyt duzo ryzykowal. Najrozniejsze symulacje lotu mialy udowodnic, ze powinien podjac decyzje powrotu na lotnisko LaGuardia i nie ryzykujac zycia pasazerow wyladowac na plycie. W koncu komisja zostala przekonana, ze majac 34 sek. czasu do podjecia decyzji, a cale wydarzenie od uderzenia w silniki ptakow do wodowanie na rzece trwalo 208 sek, to czynnik ludzki nalezy uwzglednic. Najrozniejsze symulacje lotu nie bardzo to robily, waznym momentem bylo tez odsluchanie czarnej skrzynki. Nawiasem mowiac realna komisja jest wsciekla, ze zostali pokazani jako bezduszni urzednicy. Ale jak by ich tak nie pokazano, to o czym bylby film? O tych 208 sekundach i 25min po wodowaniu, bo niewiele dluzszy czas przebywania w wodzie grozil juz smiertelnym wychlodzeniem ( styczen), a nie wszyscy znalezli sie malowniczo na skrzydlach samolotu.
    Tom Hanks, znaczy sie kapitan Sully nosi w portfeliku wytarty skrawek papieru na ktorym jest napisane: „The delay is better than disaster”. Taka karteczke powinny nosic nie tylko zalogi samolotow. Ciekawe, czy ten humanitarny, ku pokrzepieniu serc film z pieknymi zdjeciami ponurego w styczniu NY bedzie wyswietlany w Polsce.

  198. Tzw „reprywatyzacja warszawska” inspiruje artystów.
    Dziś zamieszczony w sieci utwór Pablopavo – „To jest piosenka o różnych rzeczach”.

    Pablopavo sporo koncertuje więc orzesłanie rychło trafi pod strzechy.

    https://www.youtube.com/watch?v=6L84s-dhei8&feature=youtu.be

  199. @Waldemar,

    To co napisales znaczy, ze bez komentarza TJ’a nie mialbys nic do powiedzenia?!
    I jak sam wiesz nie o tym pisales komenterz do mojego komentarza, tylko o tym co czytam.

  200. Muszynianka
    13 września o godz. 21:13

    „Plan Morawieckiego a rzeczywistość polityki społeczno-gospodarczej PiS”
    „Czy to jest rozdwojenie jaźni”?
    „… cytat jest z Michała Boniego …”.

    Nie lepiej czytać do poduszki raport MAC napisany pod kierunkiem ministra Michała Boniego: „Polska 2030. Trzecia fala nowoczesności. Długookresowa Strategia Rozwoju Kraju”. Warszawa 11 stycznia 2013. 🙂

    https://mac.gov.pl/files/wp-content/uploads/2013/02/Strategia-DSRK-PL2030-RM.pdf

    Tytuł jakby wymyślony przez mjr Zygmunta Baumana. To zresztą także nudna i pozerska teoria, jak to u Boniego. Praktyka i tak odbywała się w innych okolicznościach przyrody ― „U Sowy i Przyjaciół” przy smacznych ośmiorniczkach.

  201. tejot
    14 września o godz. 16:27
    **Pytanie prowokacyjne.
    Czego zamierzają szukać eksperci lotniczy w ciałach ofiar katastrofy smoleńskiej, które prokuratura nakazała ekshumować en masse? **

    Eksperci nic – skoro po 3 dniach nie zmartwychwstał to trzeba mu pomóc. Zapewne chodzi tylko o mocniejsze budowanie mitu, epatowanie męczeństwem, a potem utrwalenie w świadomości poprzez ok 90 nowych, hucznych uroczystości pogrzebowych. Przecież ich, ot tak, nie zakopią z powrotem. Potrzebne będą apele, poczty, orkiestry, transmisje, narodowe nadęcie, może i wzniesienie na ołtarze głównego męczennika? Bo film jakoś słabo przemawia, gospodarka kuleje, Unia marudzi – suweren musi mieć nieustające igrzyska.

  202. Rossi, jakże naiwne są Twoje wywody o sekcjach zwłok. Wynosisz do rangi sensacji, niesłychanej tajemnicy, nie wyjaśnionego ukrywania faktu, że w zwłokach znaleziono nit i nic z tym nie zrobiono.
    Rossi, a co niby ten nit miał przedstawiać, czego dowodzić. Wybuchów?
    Pzdr, TJ

  203. TJ,
    wszystko jest na dobrej drodze, a wiec cierpliwosci.

  204. tejot
    14 września o godz. 12:42
    xmax
    14 września o godz. 12:19

    „Xmax zadał pytania ilustrujące tupet polskich ekspertów od badania wypadków. Xmax, o co Ci chodzi”?

    „Dokument pochodzi z sierpnia 2010 r. i podpisany został przez Stanisława Żurkowskiego – ówczesnego przewodniczącego Podkomisji Technicznej Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego (KBWLLP). Pismo, zatytułowane „notatka służbowa”, powstało po spotkaniu członków Podkomisji Technicznej KBWLLP z grupą ekspertów towarzyszących płk. Edmundowi Klichowi, akredytowanemu przedstawicielowi Polski przy rosyjskiej komisji MAK-u. Eksperci ci przebywali wcześniej w Rosji, gdzie mieli zbadać wrak i zebrać wszystkie możliwe informacje, mogące być przydatne w polskim badaniu katastrofy – ujawnił Grzegorz Wierzchołowski na łamach tygodnika „Gazeta Polska”.

  205. ”ujawnił Grzegorz Wierzchołowski na łamach tygodnika „Gazeta Polska”.”

    A gdzie był Grzegorz Wierzchowski gdy Edmund Klich ujawnił to samo kilka lat temu? Trotylu szukał czy helu?

  206. tejot
    14 września o godz. 21:01

    „Wynosisz do rangi sensacji, niesłychanej tajemnicy, (…) że w zwłokach znaleziono nit i nic z tym nie zrobiono”.

    Przykro mi, w „Wyborczej” o tym nie przeczytasz, może lubisz być oszukiwany?

    ” … a co niby ten nit miał przedstawiać, czego dowodzić …”?

    A jak myślisz, to kwestia wyobraźni technicznej? Zapewne wiesz jaka jest konstrukcja połączenia nitowego. Teraz odpowiedź sobie, w jaki sposób można go wyrwać z blach samolotu? Nity ewentualnie mogą być ścięte przy dużych naprężeniach sąsiednich elementów. Ale do wyrwania nitu z konstrukcji samolotu trzeba dużo większych sił i to działających w zupełnie innych kierunkach. Nit znaleziono w ciele jednej z ofiar katastrofy, przy sekcji, a właściwie ekshumacji. Niewykluczone, że rosyjskie pozorowane sekcje były faktycznie próbą czyszczenia zwłok z takich rzeczy. Latające nity wewnątrz samolotu są jak odcisk palca tego, co się na jego pokładzie wydarzyło pod koniec lotu.

  207. Indoor prawdziwy
    14 września o godz. 22:23

    „A gdzie był Grzegorz Wierzchowski gdy Edmund Klich ujawnił to samo kilka lat temu”?

    Tam, gdzie Kolumb, gdy Wikingowie odkrywali Amerykę po raz pierwszy ― czekał na swoją kolejkę. Niektóre rzeczy odkrywa się po kilka razy. No i Klichowi mało kto wierzył, dopiero ujawnione urzędowe pismo nadało temu powagi.

    „Trotylu szukał czy helu”?

    Helu szukali blogerzy, niewykluczone, że ruskie trolle. Trotyl znalazły detektory, takie same jak na lotniskach. Ich producent i dystrybutor twierdzą, że jeśli wykryły trotyl to znaczy, że był trotyl. Natomiast ruskie trolle powtarzały, że jak wykryto trotyl, to znaczy, że była kiełbasa lub pasta do butów. Mimo tej zdumiewającej przypadłości trolle wcale nie boja się latać samolotami.

  208. Maria Barring
    14 września o godz. 20:58

    „Eksperci nic – skoro po 3 dniach nie zmartwychwstał to trzeba mu pomóc”.

    Źle ci nie życzę i nie chciałbym, aby pomylono twoje zwłoki.
    Ale daj szansę, zacznij zachowywać się przyzwoicie, tak po ludzku.

  209. @wiesiek59
    14 września o godz. 17:35

    „Ukraińcy obniżają wynagrodzenia pracownikom polskim i wymuszają emigrację polskiej młodzieży. To jest absurd, że sprowadzamy sobie imigrantów po to, żeby nasza młodzież jeszcze szybciej emigrowała”.
    =======

    Niedawno natknąłem się na intrygujący artykuł z 2014 r. sugerujący, jakoby za aferą taśmową stały służby USA, które w związku z kryzysem ukraińskim postanowiły wymienić rząd PO na PiS. Platforma była proniemiecka, podczas gdy w kwestii ukraińskiej Berlin i Waszyngton miały rozbieżne interesy. (Zaskoczyło mnie, że autorem tego artykułu jest Tomasz Sakiewicz z „Gazety Polskiej”, którego zawsze uważałem za tępego i bezkrytycznego wielbiciela PiS):

    Czy ekipa Tuska jest dobrym partnerem dla USA? Od roku Amerykanie wiedzą, że na pewno nie.

    Kluczem do rządów na Wschodzie Europy jest Ukraina, a kluczem do odzyskania Ukrainy – polityka polska.

    Polski rząd nie tylko musi udzielić politycznego i logistycznego wsparcia Kijowowi, lecz także zbudować koalicję europejskich państw zdolnych do zmiany sytuacji geopolitycznej, w tym zmiany polityki energetycznej i zapewnienia przetrwania Ukrainie przy rosnącej blokadzie gospodarczej ze strony Moskwy. Chodzi nie tylko o alternatywne dostawy gazu z Zachodu, lecz także kooperację z ukraińskim przemysłem. Chodzi też o wsparcie ze strony służb specjalnych i akcję w instytucjach europejskich, czego USA zrobić nie mogą.

    Takiej polityki ekipa Donalda Tuska prowadzić nie może.

    Tylko jedna formacja może być dzisiaj użyteczna dla rządu USA: partia Jarosława Kaczyńskiego. Ale będzie użyteczna tylko w jednym momencie – gdy przejmie totalnie władzę.

    http://niezalezna.pl/56824-czy-za-tasmami-moga-stac-usa

    To by wyjaśniało np. dziwne zachowanie wicepremiera Morawieckiego, który z jednej strony głosi ciemnemu ludu potrzebę odbudowy „gospodarki narodowej” i zwiększania płac, a z drugiej gorąco popiera TTIP/CETA i ściąga prawie milion ukraińskich pracowników.

    PiS, który dzielnie buduje „koalicję europejskich państw zdolnych do zmiany sytuacji geopolitycznej”, zdobył „totalną władzę” dzięki brawurowej zagrywce propagandowej polegającej na tym, że trzy dni przed wyborami media głównego nurtu od rana do wieczora lansowały niejakiego Zandberga z partii Razem na Mesjasza. Gdyby nie to, arytmetyka wyborcza najprawdopodobniej zapewniłaby blokowi SLD ten ułamek procenta brakujący do 8%, a wtedy PiS „totalnej władzy” by nie miał. Wprawdzie ówczesne media mainstreamowe były nastawione raczej proniemiecko, ale lobby amerykańskie z pewnością miało tam swoje wpływy.

  210. Nic nie będzie z tego wiecznego odpoczywania dla ofiar katastrofy smoleńskiej
    PiS będzie ich teraz przewijał tak długo i do skutku , jak długo będzie obiecywał sobie z tego przewijania , jakiejś korzyści politycznej.
    Smutne i tragiczne to widowisko i obojętnie ile salw honorowych i i hejnałów jeszcze przy tej okazji odegracie z pietyzmem dla zmarłych, nie ma to nic wspólnego.
    Tu chodzi jedynie o maksymalne polityczne zdyskontowanie tej tragedi.

  211. Mauro Rossi
    14 września o godz. 22:31
    tejot
    14 września o godz. 21:01
    „Wynosisz do rangi sensacji, niesłychanej tajemnicy, (…) że w zwłokach znaleziono nit i nic z tym nie zrobiono”.
    Przykro mi, w „Wyborczej” o tym nie przeczytasz, może lubisz być oszukiwany?
    ” … a co niby ten nit miał przedstawiać, czego dowodzić …”?
    A jak myślisz, to kwestia wyobraźni technicznej? Zapewne wiesz jaka jest konstrukcja połączenia nitowego. Teraz odpowiedź sobie, w jaki sposób można go wyrwać z blach samolotu? Nity ewentualnie mogą być ścięte przy dużych naprężeniach sąsiednich elementów. Ale do wyrwania nitu z konstrukcji samolotu trzeba dużo większych sił i  to działających w zupełnie innych kierunkach. Nit znaleziono w ciele jednej z ofiar katastrofy, przy sekcji, a właściwie ekshumacji. Niewykluczone, że rosyjskie pozorowane sekcje były faktycznie próbą czyszczenia zwłok z takich rzeczy. Latające nity wewnątrz samolotu są jak odcisk palca tego, co się na jego pokładzie wydarzyło pod koniec lotu.

    Mój komentarz
    Rossi, wykazujesz się ignorancją w temacie technicznym graniczącą z abnegacją, czyli mówieniem byle czego.

    Rossi, z czego wywodzisz swoje karkołomne przypuszczenie, że nity fruwały wewnątrz samolotu wskutek wybuchu, skoro samolot w czasie katastrofy CFIT (kontrolowany lot ku ziemi) rozpada się na kawałki zderzając się z ziemią? Kadłub wraz z nitami (nie wszystkimi oczywiście, bo byłoby to nonsensowne z punktu widzenia niszczenia rozdzielczego) i wszystko co znajduje się wewnątrz wraz z pasażerami podlega zniszczeniu całkiem niekontrolowanemu.
    Kto Ci Rossi naopowiadał bajek o lataniu nitów wewnątrz samolotu? Podczas CFIT wszystko się mieliło wewnątrz i na zewnątrz, gniotło, rwało, ścinało i zginało, co by tu nie mówić nie było w tym momencie „zewnątrz„ i „wewnątrz”, to był jeden wielki zderzeniowy chaos, jak w każdej tego typu katastrofie.
    Wszystkie miękkie elementy wraz z ciałami były uszkadzane i przemieszczane gdzie bądź. Nit w ciele ofiary wypadku lotniczego, to nie jest żaden ewenement. To eksperci Macierewicza wykreowali mit o wyjątkowym nicie wybuchowo wstrzelonym w ciało ofiary i posłużyli się nim do podgrzewania atmosfery wokół sekcji zwłok.

    I jeszcze jedno. Rossi, dawanie na EP linku do utworu muzycznego ilustrowanego malowniczym wypuszczaniem dymu z ruskiej zadymiarki jako dowodu na sztuczną mgłę nad lotniskiem w Smoleńsku jest zdumiewająco naiwną próbą dowodzenia o sztucznej mgle jako przyczynie katastrofy smoleńskiej.
    Mgła atmosferyczna, jest typowa dla lotniska w Smoleńsku i wiedział o niej, że będzie nad lotniskiem, dowódca lotnictwa Błasik już w Warszawie, była poinformowana o mgle załoga Jaka, który o mało co się nie rozbił w tej mgle, była poinformowana załoga TU-154M przed lotniskiem oraz dowódca Błasik i główny dysponent lotu Prezydent Lech Kaczyński. Ty dając link do muzyki ilustrowanej zadymiarką rzekomo wypuszczająca sztuczną mgłę próbujesz robić z katastrofy smoleńskiej widowisko.
    Co może mieć wspólnego sztuczna mgła z sekcjami zwłok? Gdzie widzisz Rossi junctum?
    Pzdr, TJ

  212. remm

    „PiS (…)zdobył „totalną władzę” dzięki brawurowej zagrywce propagandowej polegającej na tym, że trzy dni przed wyborami media głównego nurtu od rana do wieczora lansowały niejakiego Zandberga z partii Razem na Mesjasza. Gdyby nie to, arytmetyka wyborcza najprawdopodobniej zapewniłaby blokowi SLD ten ułamek procenta brakujący do 8%, a wtedy PiS „totalnej władzy” by nie miał.”

    Ta teza jest nieprawdziwa.

    Jak mówi dr Chwedoruk, który badał przedwyborcze przepływy elektoratu „Poparcie dla RAZEM pojawiło się dopiero po debacie i nie jest przypadkiem, że partia ta najwięcej wyborców zabrała ruchowi Pawła Kukiza. Przepływy z SLD do partii RAZEM były dużo mniejsze.”

    I własnie mając na myśli podebranie głosów Kukizowi i wiedząc, że elektoraty SLD i Razem się nie pokrywają media głównego nurtu lansowały Zandberga.

    Natomiast SLD przerżnęło wybory z innych przyczyn. Tak wyjasnia to Chwedoruk:

    „(Projekt Zjednoczonej Lewicy) nie powiódł się z takich samych powodów, jak nie powiodły się wszystkie wcześniejsze, analogiczne usiłowania, łączenia SLD z innymi partiami. Tak było w przypadku LiD, gdzie SLD połączył się ze środowiskiem Unii Wolności, a poparcie uzyskał prawie dwukrotnie mniejsze, niż zakładał. Z tych samych względów nie powiódł się projekt Europa Plus.

    W Polsce nie ma tak zdefiniowanego elektoratu, do którego inicjatywa łącząca postpeerelowską lewicę ze środowiskami bądź liberalnymi, bądź lewicą kulturową by dotarły. Jedyni wyborcy w Polsce, świadomi swojej lewicowej tożsamości, to wyborcy w wieku 60 plus, ów mityczny, żelazny elektorat SLD, elektorat, który w kluczowych kwestiach niczym nie różni się od średniej poglądów Polaków, także w kwestiach obyczajowych, natomiast który odróżnia się w stosunku do innych elektoratów stosunkiem do przeszłości. Połączenie słabnącego SLD z ugrupowaniami, które swoją tożsamość określały przez kwestie kulturowe, w najlepszym razie nie przysparzały nowych wyborców, a odstraszyło część najwierniejszych SLD, absolutnie nie zainteresowanych kwestiami i problemów zmiany płci, in vitro, czy domniemaną utratą praw obywatelskich na skutek rządów PiS.
    To znamienne dla tej części Europy, że elektoraty partii lewicowych są umiarkowanie prosocjalne i zerkające z pewną tęsknotą ku przeszłości. SLD zrobił wszystko, czego oczekiwał neoliberalny mainstream, czyli zmieniło nazwę, postawiło na czele osobę młodą, nie uwikłaną w przeszłość, kobietę, do końca eksponowało kwestie kulturowe, wreszcie także przyjęło retorykę anty PiS i zapowiadało, że nigdy z PiS, a ani razu nie padła taka deklaracja, że nigdy z PO.
    Przyczyna porażki było również to, że porozumienie pozycjonowało się w roli przystawki PO w przyszłym Sejmie. Zjednoczona Lewica nie przedstawiła kilku prostych komunikatów niezbędnych do tego, aby zmobilizować jak najwięcej wyborców SLD, by zechcieli zagłosować na taką formację.”

  213. „Potrzebne będą apele, poczty, orkiestry, transmisje, narodowe nadęcie, może i wzniesienie na ołtarze głównego męczennika?”

    Oj, nie tylko to. Potrzebny będzie, znaleziony w ciele jakiś drugi nit,
    pyłek podobny do trotylu, blaszka, guzik nie od tej marynarki, albo inny sh…….
    I będą kolejne wątki śledztwa, fabuły filmowe, domniemania zdrady o świcie,
    poszlaki spisku, dochodzenia do prawdy, to tchnie w śledztwa nowe życie.

  214. Jeszcze trochę cierpliwości .
    PiS ma nowe sensacyjne poszlaki uprawdopodobniające teorię o zamachu i wkrótce je ujawni .
    Jeszcze trochę cierpliwości i wszystko będzie jasne .

  215. Mysle, ze prawdziwym tupetem jest pominiecie przez autora artykulu
    takich spraw jak ignorowanie przez HGW masowej korupcji przy prywatyzacji
    nieruchomosc w Warszawie i jednoczesne milczenie prokuratury na ten temat.
    Podobnie pan Pasent wykazal sie niesamowitym tupetem ignorujac oswiadczenie
    europoslanki PO Juli Pitery ktora przyznala z rozbrajajaca szczeroscia
    że nie wykonała wyroków sądu sprzed 5 oraz 4 lat.

  216. Inny kapitalizm jest mozliwy.
    Szef wytworni okien Fakro, zatrudniajacy ponad 3 tysice robotnikow, omawia w poprzednim Magazynie Swiatecznym sytuacje przedsiebiorcow i pracownikow.
    Ciekawa jest uwaga na temat Szwajcarii, gdzie przedsiebiorstwa wzajemnie popieraja wlasne produkty, dopiero jak nikt w kraju danego produktu nie wytwarza, kupuje sie od obcych.
    Solidarnosc grupowa jest wazniejsza od nizszej ceny.
    ( Podobnie jest chyba w Niemczech, gdzie taksowkarze, policja i sluzby miejskie korzystaja z ulg na kupno samochodow produkcji krajowej.
    Inaczej jest w USA, gdzie dogmat najnizszej ceny wiedzie prym, wiec produkcja zostala oddana przez paserow z Wall Street do Chin, Wietnamu i Meksyku, a amerykanskie fabryki wygladaja jak Stocznia Gdanska i robotnicy pracuja w MacDonaldzie za trzykrotnie nizsza stawke albo handluja narkotykami .
    Amerykanska policja jezdzi zamiast na Harleyach to na Kawasaki, a armia zastepuje karabiny M-16 z fabryki Colta belgijskimi karabinami FN. )
    Przedsiebiorca twierdzi, ze Polska staje sie krajem POLKOLONIALNYM.
    http://wyborcza.pl/magazyn/1,124059,20635286,ryszard-florek-demokracja-wolnosc-i-puste-kieszenie.html?v=1&obxx=20635286&offset=19#opinions

  217. To nie jest tupet ale czyste chuligaństwo.

  218. Od wielu lat widać, że w Polityce najważniejszy jest język, a zarządzanie pieniędzmi swoimi i cudzymi nie jest warunkiem wystarczającym, aby polityka była skuteczna. Jest warunkiem koniecznym, ale ni ne wystarczającym. Ale niewielu to widzi.

    Głównym narzędziem polityki jest język. I na tym blogu to widać. Nasz język nie nadąża i dlatego dochodzi do karykaturalnych wypowiedzi osób wykształconych oraz kompetentnych językowo.

    Zestawienie propagandy Prawa I Sprawiedliwości z twórczością Cortazara jest częściowo zasadne. Ale wpierw należało by przypomnieć modlitwy o deszcz w polskiej izbie ustawodawczej i szerokopasmowe łącze internetowe kapłana polskiej armii światopoglądowej.

    Badania pokazują i w niektórych grupach pątników przybyłych pod Jasną Górę znajomość dekalogu w podskokach sięga połowy. Episkopat teraz zniechęca do zaprzestania okazywania znaku pokoju. W Polsce trwa milczenie w kwestii wyzysku katolików przez katolików, a przedstawicieli narodów niegdyś gnębiących Polaków mamy kilka plutonów.

    Więc w tym nadążaniu zamiast serdecznej nienawiści mamy serdeczne poważanie oraz
    Jeszcze trochę cierpliwości i wszystko będzie jasne.
    Jest ciemne, albo ma się zaćmę. A Cortazara czytał co setny pisowiec i co tysięczna pisówka.

    A że ZUS zniechęca do rodzenia dzieci, to zaledwie cichy PiSk słychać.

    Dziewetnastowiecznym językiem szaleńców od władzy się nie odsunie.

    Co to jest trochę?

  219. Muszynianka
    14 września o godz. 23:55 ponownie zapomniala o akcencie….

  220. Żona wczoraj wchłonęła nowy mem potwierdzający moc polszczyzny do interpretacji codzienności naszości oraz Waszości:

    Wstaliśmy z kolan i upadliśmy na głowę.

    Bez filozojowania, bez sofiskatet i bez guzdrowania

    Para-fraza (chociaż samotna):

    To Polacy Polakom zgotowali taki los.

  221. Muszynianka
    13 września o godz. 18:48 spiskuje tym razem pokladowo lub raczej podkladowo……

  222. Muszynianka
    12 września o godz. 4:25 probuje sil a anegdocie, wychodza jednak……cie

  223. remm
    14 września o godz. 23:24

    Jestesmy pionkiem na szachownicy Brzezińskiego, co bez osłonek zostało napisane przez niego, a obecnie Friedman to potwierdza.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Polska-nie-musi-sie-bac-Trumpa,wid,18505326,wiadomosc.html

    Problem z naszymi politykami jest taki, że nie chcą zauważać , że nasz kraj jest traktowany instrumentalnie.
    Nie jak partner, tylko sługa wykonujący brudną robotę kosztem swego zdrowia.

    Kraje mniejsze od nas, doczekały się klasy polityków dbających o własnych obywateli.
    Fico, Zeman, Orban, mają odwagę cywilną i koncepcje służące własnym krajom.
    Nasi służą obcym panom wbrew naszym interesom narodowym.

  224. Nie da sie ( moze nawet nie wolno) przewinac sie obojetnie obok gietkiego jezyka i osiemnastowiecznej glowy . Moj sztywny ( j.) zesztywnial bardziej jeszcze przy drugim ‚sie’ . Stanal mi kołkiem choc nie pisnałem ( nie puscilem pary z geby, moze dlatego wł .) słowa ..
    M.n.e…mi , zamurowalo mnie i takim pzostane dluzej chyba , czyzby (?)

    „Niby zwycięski Chrobry wzmacniasz państwo nasze, Ty, który od nowa polską godność wskrzeszasz, Jak orzeł ponad skałą wzlatujesz i zawsze, To Ty masz rację, Ty na pomoc spieszysz.
    Tyle dróg przejść musiałeś, wodzu nasz zwycięski, Tyle klęsk przejść musiałeś by podnieść się z klęski, Tyle lat musiałeś czekać by teraz już w chwale, Rządzić Polską, by zmieniać nasz kraj stale.
    W kierunku mocarstwa od morza do morza, By wszystkie narody od Bałkanów po Bałtyk, A nawet ptaki co krążą w przestworzach, Wielbiły Polskę i wielbiły jej wodza.
    O Jarosławie Wielki, władco dusz Polaków, Który nasz naród wyprowadzisz z klęski, Który zdobędziesz imperium Lechitów, I znów odrodzisz Warszawę i Kraków.
    Niech będzie pamięć Twego brata Lecha, Na zawsze w kraju świętego Wojciecha, Łączyć a nie dzielić naród nasz wybrany.”

  225. wiesiek59
    15 września o godz. 10:08

    „Jestesmy pionkiem na szachownicy Brzezińskiego”.

    No i podlegamy też grawitacji. Możesz dodatkowo ponarzekać.

  226. Nie da sie (!) ta sztywnosc jest ..( tu brakuje mi gietkosci) podniesc z klęski wczesniej jej nie przechodzac .
    „Tyle klęsk przejść musiałeś by podnieść się z klęski,” Moja glowaaa ..

  227. guzdra
    15 września o godz. 8:51
    „Badania pokazują i w niektórych grupach pątników przybyłych pod Jasną Górę znajomość dekalogu w podskokach sięga połowy”.

    Może te „niektóre grupy” to neokatechumeni? A czy ze znajomością Marksa u ciebie też byłoby tak halo? Kiedy uważający się za marksistę Sewek Blumsztajn gościnnie studiował socjologię na KUL (po marcu wywalony z UW) to okazało, że w znajomości Marksa lepsze były nawet zakonnice. 🙂

  228. Mauro Rossi
    14 września o godz. 22:50
    **Źle ci nie życzę i nie chciałbym, aby pomylono twoje zwłoki**.

    Po mojej śmierci moje zwłoki będą problemem dla tych co przeżyją, mi one raczej do szczęścia nie będą potrzebne. Można je mylić do upojenia. A dla katolików czy wyznawców innych religii winna się liczyć moja dusza czy energia czy ciało astralne, które przeszło do krainy wiecznej szczęśliwości. Kult zwłok wywodzi się z zupełnie innej historii ale to opowieść nie na ten blog.

  229. Muszynianka
    14 września o godz. 23:55
    **I będą kolejne wątki śledztwa, fabuły filmowe, domniemania zdrady o świcie, poszlaki spisku, dochodzenia do prawdy, to tchnie w śledztwa nowe życie.**

    No i słusznie. Nic tak nie spaja ludu jak kult dla ofiary i mit męczeństwa. Mamy już taki jeden mit, co trwa ponad tysiąc lat dając głosicielom władzę i profity, jest skąd czerpać wzory.

  230. Osiemnastowieczna glowa nie wystarcza by odpowiedziec na pytanie czy neokatochumeni byli przed Ch..m (?) . Potrzebna duzo wczesniejsza .
    Najwazniejsze to wyplukac ten smak starozytnego cementu (zapewne rzymskiego pochodzenia) z geby . Musialo to, to dojrzewac w betonowych basenach (?) . Beton wraca do lask . Ale skad ten pozadany smak sliwki ?

  231. Szczyt Tupetu .
    Wczoraj politycznym rankiem prof. Legutko w europejskim parlamencie grzmiał w swoim niepowtarzalnym stylu a wieczorem wyznawcy na „żylecie ” Legi ozdobieni Symbolami „Polski Walczącej ” zadymili płyte boiska , inni napadli na kibiców Dortmundu . Mecz po 20 latach nieobecności polskiej piłki w elicie Europy zakończył się o czym wszyscy wiemy 6:0 .
    Wniosek – trzeba należeć do Elity , ale najpierw mieć uważnie ,powagę o czym zapomniał prof .Legutko i Legia Waszawa jako klub w całości .
    Te dwa wydarzenia , legitymują pozycje politycznych i sportowych reprezentantów Polski na jesieni 2016 roku .
    Tupet to za mało by serio występować w Europie.

  232. Jan nie jestem katechetą. Nie jestem bojownikiem o jakąkolwiek prawdę.

    Nie wiem ilu bogów stworzyło nieuczciwość intelektualną oraz kłamstwo.
    Nie wiem którzy bogowie od takich machlojek się powstrzymali.

    Ale trotyl to chyba stworzyła jakaś ciła wyższa niż brzoza nieprzychylna braciom Kaczyńskim oraz nieprzychylna @Mauro Rossiemu.

    Ja się trochę gubię. Skończył się tydzień tworzenia czy nie?
    Pismo Święte jest zamknięte czy nie?

    Czy @Mauro Rossi znalazł jakieś inedita i to właśnie je teraz publikuje w komentarzach?

    Czy Władimir Putin przechrzcił się na scjentyzm?

    Bliski jestem przekonaniu, że grawitację stworzył zbuntowany anioł …

    Ile to się trzeba namęczyć, aby nie wyszło, że się rypło po naszym beknięciu przez gardło i klawiaturę!

    No to się odsolcie dziady????

  233. Brzozy porastajace dachy samochodow , niczym neotomizm por. łysiejaca glowe neokatochumena , neofity i pierwszego nemroda RP . Grawitacja i zgnilizna zawsze wygra .,

  234. Mauro Rossi
    15 września o godz. 10:36

    W normalnym kraju interesy gospodarcze tożsame są z interesami narodowymi.
    Wojna jest kontynuacją polityki gospodarczej, gdy inaczej nie da się wymóc korzystnych dla siebie rozwiązań, czy otworzyć rynków zbytu dla własnych produktów, narzucić kontroli.
    To jest cała geopolityka w pigułce.

    Wszystkie znaczące kraje świata realizują to w skali regionu, czy globu.
    Efekty obserwujemy codziennie…..

    Jakie zyski w zamian za służalczość obcym interesom otrzymujemy, trudno mi powiedzieć. Straty mogę policzyć- to miliardy rocznie niezrealizowanych wpływów z tranzytu, handlu.
    Leżenie na skrzyżowaniu szlaków handlowych powinno być naszym atutem, tymczasem służymy jako blokada umożliwiająca realizowanie cudzych interesów gospodarczych.
    Nie zdziwił bym się, gdybyśmy blokowali Jedwabny Szlak, wraz z Ukrainą. Czyim interesom by to służyło?

  235. guzdra
    15 września o godz. 11:22

    „Ja się trochę gubię”.
    To fakt. 🙂

  236. Kalina
    11 września o godz. 22:33
    Kto, co to jest holota z czworakow? Jesli chodzi Ci o pochodzenie chlopskie, to sa to püonad dwie trzecie spoleczenstwa. Co sa po prostu faceci, ktorzy niezaleznie od wspolnego pochodzenia z Kalina, ciesza sie wladza i niewiedza im w tym nie przeszkadza.

  237. tejot

    Nie mogę ci odpowiedzieć na twój wczorajszy wpis o dwudziestej trzeciej minut czterdzieści pięć, administrator blokuje.

  238. Imperialisci nowojorscy zaostrzaja konflikt z Rosja
    – tak twierdzi istniejacy juz 150 lat postepowy amerykanski tygodnik ,, The Nation ”.
    Umowa w Minsku, ktora ma doprowadzic do zakonczenia konfliktu na Ukrainie nie przewiduje przekazania Krymu oligarchom w Kijowie, a tego domaga sie teraz usa.
    Nowy Jork sprzeciwia sie probom zakonczenia sankcji, za czym glosowali w referendum obywatele Holandii i francuski parlament.
    Podobnie jest z podkopywaniem walki z kalifatem w Syrii, prowadzonej przez sily Moskwy i Damaszku.
    ,, The Nation ” twierdzi, ze Wall Street ciagnie Zachod w kierunku wojny z Rosja.
    https://www.thenation.com/article/is-war-with-russia-possible/

  239. Zmiana orientacji politycznej byłych krajów RWPG, przyniosła im tylko : wyzysk , biedę, bezrobocie i olbrzymie rozwarstwienie społeczne .
    Z dumnych, zaradnych i prosperujących krajów , staliście się najbardziej zacofanym regionem Europy.
    Czas powrócić do EuroAzji , aby znowu tam brylować .

  240. Waldemar
    15 września o godz. 11:01

    ” na „żylecie ” Legi ozdobieni Symbolami „Polski Walczącej ” zadymili płytę boiska , inni napadli na kibiców Dortmundu”.

    Kibice chuliganią, no popatrz, pierwszy taki przypadek w Europie. Coś absolutnie nie spotykanego! Ja bym na twoim miejscu raczej zdziwił się, że kiedyś „działacze” Legii (grupka wywodząca się z komuny lub postkomuny) uznali Lewandowskiego za pozbawionego perspektyw i talentu. W końcu Lewandowski odnalazł się w tejże Borussii jako piłkarz światowego formatu. Wynik 0:6 jest więc poniekąd symboliczny. Frustracje kibiców Legii trochę rozumiem, oni od lat obserwowali co się działo z ich klubem, wiedzieli kto w nim rządzi.

  241. Maria Barring
    15 września o godz. 10:52

    „A dla katolików czy wyznawców innych religii winna się liczyć moja dusza czy energia czy ciało astralne, które przeszło do krainy wiecznej szczęśliwości”.

    New Age, jak sądzę. Ludzie tracąc wiarę uwierzą w cokolwiek.

    „Kult zwłok wywodzi się z zupełnie innej historii”.

    W chrześcijaństwie, które jest religią duchowego umiaru i rozsądku, nie ma „kultu zwłok” (cokolwiek u ciebie to oznacza), jest natomiast szacunek dla ludzkich szczątków, co pozytywnie świadczy o naszej cywilizacji. „Z prochu jesteś i w proch się obrócisz”, podczas gdy dusza jest nieśmiertelna.

  242. Prawda się objawiła @Mauro Rossi’emu i się odnalazł.

    Zapewne niedługo ten depozytariusz prawdy zostanie wycięty.
    Naczelny Mesjasz nie cierpi podskakujących apostołów.
    Brzytwa Ockhama już całkiem się stępiła.

  243. Bywalec 2
    15 września o godz. 11:59

    To z naszej perspektywy.

    Z innej- krajów zachodnich, masz same korzyści:
    -wybieranie z tłumów chętnych najbardziej wydajnych, perspektywicznych, zdolnych, w celu zasilenia własnej gospodarki.
    -wykorzystanie wykształconych na cudzy koszt specjalistów w zawodach deficytowych- lekarze, informatycy, inżynierowie.
    -wygaszenie produkcji w konkurencyjnych branżach.
    -zdobycie rynków zbytu dla własnej produkcji.
    -przesunięcie granicy bezpieczeństwa i oparcie jej na morzach.

    Najważniejsze jest jednak co innego.
    -przejęcie bankowości przez własny system.
    Umozliwia to sterowanie kredytem w krajach podległych, uniemozliwiając powstawanie konkurencji, bądź manipulację stopami procentowymi obligacji, kursem walutowym.

    Kraje dawnej RWPG są dawcami netto kapitału, dzięki takim sztuczkom.
    I o to głównie chodzi- to jeszcze jedno źródło zasilania dobrobytu zachodnich społeczeństw.
    I drenowania wschodnich…….

  244. Muszynianka
    14 września o godz. 23:55

    Smoleńsk to tajemnica tajemnic III RP. Nie zaprzątaj sobie głowy Smoleńskiem i tak nie masz na to wpływu, wszystko potoczy się swoim torem, co ma być to z pewnością będzie. Unikniesz przynajmniej autokompromitacji wyrażając się pogardliwie o zmarłych z wewnętrznej potrzeby agitacji.

    PS. Jeśli nie podoba ci się plan Morawickiego, co nawet rozumiem, to zawsze możesz wrócić do dokumentu programowego: „Polska 2030. Trzecia fala nowoczesności. Długookresowa Strategia Rozwoju Kraju”. Warszawa, MAC, listopad 2013. Zachęcam do lektury.

  245. guzdra
    15 września o godz. 12:25

    „Zapewne niedługo ten depozytariusz prawdy zostanie wycięty”.

    Uprzejmie informuję, że jestem samorządny i niezależny, od nikogo.
    Nie ma mnie z czego wyciąć, niestety.

  246. Następny przykład tupeciarstwa aktywistów PiSowskich

    Wczoraj premiera Szydło powiedziała w wywiadzie dla TVN24:

    „PE dał się wciągnąć w grę polityczną zorganizowaną przez polityków Platformy Obywatelskiej, tylko i wyłącznie po to, żeby swoje cele polityczne realizować tutaj w Polsce. Stał się zakładnikiem tych polityków i dał się wciągnąć w grę, która ośmiesza i kompromituje PE”

    Tupeciarstwem jest pajacowanie premiery Szydło:

    – PE jest zakładnikiem
    – PE jest ośmieszony
    – PE jest skompromitowany
    – PE realizuje cele PO tutaj w Polsce
    – PE został wciągnięty w grę

    Skąd ja znam ten język? Coś niecoś mi świta, gdzieś w latach sześćdziesiątych, siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Jakieś lektury Trybuny Ludu, Rzeczywistości, migawki w TV z wieców, na których aktyw robotniczy daje odpór wrogim silom. Bo ja wiem? Nie, nie może być, przecież tamto minęło i już nie wróci.

    Wypowiedź PBS jest abstrakcyjna, nie bardzo wiadomo do czego ją przypiąć. Czy np. ktoś na środku PE zrobił kupę lub zwomitował na biurko przewodniczącego lub posłowie się pobili, czy cóś takiego. Skoro parlament dał się wciągnąć, ośmieszyć i skompromitować, to coś musiało zajść, co pewnie jest skrzętnie ukrywane i dlatego trudno dojść o co konkretnie chodziło, a pani premier nie wypada wchodzić w szczegóły wstydliwego dla unijnych demokratów wydarzenia.

    PBS była łaskawa całkowicie pominąć meritum. Uchwalona przy 510 głosach za i 160 przeciw rezolucja PE mówi o łamaniu zasad państwa prawnego przez PiS w Polsce.

    W W PiSie cichutko na temat rezolucji PE, która mówi o tym, że paraliż Trybunału Konstytucyjnego zagraża demokracji, prawom podstawowym oraz rządom prawa w Polsce.

    PiSowcy próbują tupeciarstwem zagłuszyć antyunijny, deeuropeizujący Polskę (naśladuję Prezesa w obmyślaniu magicznych terminów) aspekt polityki zagranicznej prowadzonej przez ich rząd oraz antydemokratyczny, destruujący państwo prawa wymiar polityki „dobrej zmiany” w Polsce.

    Głośniejsza w tej chwili w Polsce niż echa z PE jest wrzawa jaką organizują agencje rządowe wokół rzekomo sensacyjnych nowych dowodów (nie wiadomo na co na razie) jakie zostały odnalezione i opracowane przez odpowiednie służby i podkomisje badające na nowo katastrofę smoleńską. Hucpa ta jest słyszalna i widzialna we wszystkich mediach, atakuje oczy, uszy i mózgi smoleńczyków dając im złudną nadzieję, ze już, już nadchodzi, wreszcie się dowiemy, bądźmy spokojni, wszystko będzie dobrze, itd.
    Pzdr, TJ

  247. Wiesiek
    Konkurencyjność krajów RWPG była jedną głównych przyczyn wspaniałego rozkwitu tej formacji gospodarczej.
    Znacjonalizowane , znajdujące się całkowicie w ręku państwa banki były istotną podporą tego rozwoju.
    Wiesiek
    Nikt przy normalnych zmysłach nie będzie twierdził, że inwestorzy inwestujący w Polsce robią to z pobudek charytatywnych.
    Emigracja zarobkowa Polaków wynika z różnic dochodowych w różnych krajach Europy i ma charakter dobrowolny .
    Niemcy długo się przed nią bronili , a Brytyjczycy zaczynają się teraz przed nią bronić.
    Powrót wszystkich polskich emigrantów też nie przyniesie Polsce dobrobytu , a jedynie kłopoty gospodarcze i społeczne.
    Obecnie do władzy w Polsce dorwał się rząd , który podobnie jak ty wierzy w szczególną wartość tego co narodowe i znacjonalizowane.
    Może właśnie dzięki PiSowi spełni się wreszcie twoje marzenie, o pełnej autarki Polski , do której nikt nie wejdzie i z której nikt nie wyjedzie.
    Ten system gospodarczy świętował już swoje wspaniałe tryumfy w PRLu.

  248. Bywalec 2
    15 września o godz. 13:00

    Przeczytaj wypowiedź Friedmana.
    Protekcjonizm jest dobry dla kraju, nikt nie dowiódł jego szkodliwości.

    Nikt nie mówi o autarkii, tylko sensownym wspieraniu własnych branż.
    Niedawno podawałem przykład z Niemiec.
    Problemy PESY i Ursusa z wejściem na tamtejszy rynek.
    Wbrew pieprzeniu o wolnym rynku, jest systemowa bariera ustanowiona dla ochrony w każdym z krajów rozwiniętych.

    Nawiasem mówiąc.
    25 lat trwało, by dostosować się do zachodnich rynków zbytu, prawie całkowicie rezygnując ze wschodnich.
    Obecnie tę lekcję przerabia Ukraina, kraje bałtyckie, Polska, w stosunku do Rosji. Wet za wet….
    Nasi sąsiedzi z Południa korzystają z obu rynków zbytu….

  249. Jeśli kupimy w Polsce pralkę wyprodukowaną przez niemiecką firmę, to z tej ceny, którą wnieśliśmy za towar jakieś 20 proc. trafia do Niemiec. Oprócz podatków – VAT, CIT – konsument zapłacił na niemieckich emerytów. Te 20 proc. wpiera tamtą gospodarkę – stwierdza Florek. – Jeżeli byłaby to polska pralka, wyprodukowana w naszym kraju przez naszą firmę, to te pieniądze zostałyby w naszym kraju.

    Ryszard Florek przekonuje też, że zagraniczna promocja eksportu jest istotna, ale najważniejsze jest, żeby jak najwięcej firm było w polskich rękach. – Dzisiaj te państwa, które mają dużo globalnych firm są bogate. Te, które ich nie mają, są kolonialne – mówi Florek.
    http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/fakro-ryszard-florek-inwestycje-promocja,71,0,2151751.html
    ==========

    Rozumuję podobnie.
    Być może, do naszych elit politycznych w końcu dotarło, że idiotyzmy o „niewidzialnej ręce rynku” głoszone przez Syryjczyka, to totalne niezrozumienie współczesnego świata.
    A dogmaty Balcerowicza nigdzie na świecie się nie sprawdziły w praktyce.

    Jedynie szczaw i mirabelki rosną same.
    Reszte trzeba sadzić, pielęgnować, hodować.
    Na WŁASNYM poletku.
    Pocenie się na obcym, przysparza korzyści jedynie właścicielowi.

  250. @@@!
    Chiny odrzuciły ukraińskie plony. Chiny zakazały wwozu z Ukrainy soi, kukurydzy i jęczmienia z powodu wykrytych w plonach szkodników i nicieni. „Wszystkie gospodarstwa, w których wykryto szkodniki soi, kukurydzy i jęczmienia, zostały poinformowane o rezultatach kontroli i ekspertyz, zakazano im w przyszłości eksportu zboża ze skażonych upraw (nie odpowiadających wymogom fitosanitarnym i inspekcyjnym chińskiego protokołu ds. kukurydzy, jęczmienia i soi)” cytuje rosyjska telewizja RT doniesienie Państwowej Służby Produktów Konsumenckich Ukrainy, powołując się na gazetę „Korrespondent”.
    Ps….Od czego ma się przyjaciół w Warszawie? Polskie świnie aż sikają ze szczęścia, że będą mogły jeść kukurydzę zakupioną u bratniego narodu. Jakieś świnie to kupią i nam sprzedadzą. Dowiemy się o tym po kilku latach. Czyli ful wypas. Nic się nie stało ! Polska kupi bez bez jakichś gównianych badań…Polska kupi i drogo zapłaci, a my będziemy chorować i kupować amerykańskie leki. Jak na razie ukropy masowo wysprzedają swój czarnoziem. Szwedzi płacą około 5 ojro za dużą wywrotkę! Toż to interes stulecia, tylko czy to nie ziemia spod Czernobyla? Banderowcom przyjdzie zdechnąć. Przemysłu już nie ma, produkcji rolnej nikt nie chce. Ostał się jeno sznur.
    =================

    Interesujący komentarz.
    Zapewne tak będzie…..

  251. TJ,

    szczytem tupetu, wyciecie z polskiej skrzynki 3, a z ruskiej 5 sekund, ale dla TJ’a to nie jest hucpa, to normalka.

  252. xmax
    15 września o godz. 16:13

    TJ,

    szczytem tupetu, wyciecie z polskiej skrzynki 3, a z ruskiej 5 sekund, ale dla TJ’a to nie jest hucpa, to normalka.

    Mój komentarz
    Xmax. Powoli. Z jakiej skrzynki i co wycięto?
    Pzdr, TJ

  253. Nie ma człowieka niewinnego. Są tylko ludzi, którymi zając się nie miał czasu prokurator generalny.

    Nie ma ludzi których nie można wyciąć.
    Jeśli Starporamen pity przez Szejka zagrozi Żywcowi. to się wytnie Szwejka.

    Akcja Pana Tadeusza rozgrywa się w Toruniu.

  254. W opakowaniu arszeniku znaleziono ślady tkanki ludzkiej.
    W laboratorium Wiesława Biniendy udało się stwierdzić, iż ten człowiek głosował na kandydata dobrej zmiany. Nie ustalono jeszcze w jakim okręgu. Ale dadzą rady i rozpoznają.

  255. Kilka uwag na temat handlu. Kiedy koledzy podczas sezonu sprzedaja na targu sliwki, aby zarobic kilka dolarow, bardzo czesto dostaja napiwek.

    Kiedy pod koniec lat 80-tych z lotniska firmy Boeing, the Paine Field, w Everett, WA wystartowal w kierunku Warszawy pierwszy Boeing 767 z napisem LOT Polish Airlines, w naszych sklepach wkrotce pojawily sie produkty firmy Boleslawiec.

    Kazdy producent chce wejsc na rynek amerykanski z tej prostej przyczyny, ze to jest duzy rynek, co w rezultacie przynosi duze dochody dla producenta. Firma Boeing czesto ulatwnia zagranicznym klientom wejscie na miejscowy rynek. Jest to swego rodzaju napiwek za zakup samolotow. Obecnie niektore pojedyncze talerze z Boleslawca kosztuja $100.00 i wiecej. Moglabym podac wiecej przykladow takiej kolaboracji handlowej.

    Od kilku lat jestesmy bardziej odpowiedzialni za zakup produktow pochodzacych z US. W sklepach w nuiektroych sekcjach sa napisy Made in USA. W stanie WA jest to jeszcze bardziej patriotycznie. Jest u nas siec sklepow o nazwie Made in Washington.

    folwarkPn
    Policja w stanie WA jezdzi bialo-czarnymi Harleyami. Trudno nie rozpoznac brzmienia tego slynnego silnika. Policja rowniez jezdzi Kawasaki i BMW.

    Wracajac do pierwszego samolotu B767 dla LOT Polish Airlines. Samolot lecial z Paine Field do Warszawy prawie pusty. Jesli ktos znal kogos z zalogi mogl poleciec bezplatnie do Warszawy.

  256. TJ,

    „Z jakiej skrzynki i co wycięto?”

    i Ty tego nie wiesz, przeciez jestes expertem, przynajmniej tutaj na blogu En Passant.

  257. Widze, że w dyskusji, dwóch kontekstach , przewijają się komentarze o wicepremierze Morawieckim.

    Pierwszy kontekst: Morawiecki a TTIP/CETA.

    Nie sądzę by Morawiecki w jakikolwiek sposób był przymuszany do wspierania tych umów. Moim zdaniem Morawiecki jest ich szczerym entuzjastą – tak jak grupy biznesowo-finasowe, które reprezentuje.
    Podobnie zresztą jak partia PiS w której robi karierę oraz opozycyjny wobec tej partii AntyPiS.
    Zresztą cały polityczny establishment europejski wspiera te umowy bo są w interesie trzesących państwami czy kontynentem biznesowych czy finansowych grup nacisku.

    W tym przypadku problemem jest demokracja, bo „ulica” wiedząc czy czując, że wyjdzie na tych umowach jak Zabłocki na mydle ich nie chce. To tworzy problemy wyborcze. Tylko dlatego szef upadłych socjalistów francuskich Hollande czy szef podupadłych socjaldemokratów niemieckich Gabryel popiskują, że umowy rodzą w nich jakieś wątpliwości. Albo Morawiecki zaprzecza sam sobie z miną jakby mu wyrywano serce.

    Jak to wygląda w obecnych reliach politycznych dobrze obrazuje przykład Wielkiej Brytanii. Przed referendum udał się tam Obama by agitować za pozostaniem tego kraju w UE. No i pogroził, że gdy dojdzie do brexitu Wieka Brytania stanie na końcu kolejki po dobrodziejstwa handlowe wynikające z umowy TTIP. Efektem był brexit, Angole, ulica angielska wybrała koniec kolejki.

    Drugi kontekst: Morawiecki a wzrost płac w kraju.

    Zupełnie nie pojmuję jak można był trakatować poważnie deklaracje Morawieckiego, że wzrost płac w kraju leży mu na sercu.
    Pierwsze pytanie które się rodzi brzmi – czyich płac? Wszystkich? Nie róbmy z Morawieckiego filantropa.
    Morawiecki jest przecież reprezentantem środowiska, które ma dość jasne priorytety polityczne.
    Koszty pracy mają być małe, lepiej jeszcze mniejsze. Podatki mają być małe, lepiej jeszcze mniejsze. A państwa ma być akurat tyle by za jego pomocą i na nim zarobić. Nie mniej, nie wiecej. Czyli klasyka 25 lecia.

    Gdy opinia publiczna zajmowała się wymienianymi w Krynicy między Orbanem a Kaczyńskim bon motami uszczęśliwiony Morawiecki spacerował po tamtejszym deptaku zapowiadając zachwyconym przedsiębiorcom ściągnięcie przez rząd kolejnych kilkuset tysięcy tanich ukraińskich pracowników. Wkrótce jak szacuję będzie ich w kraju ze 2 miliony.
    Czyli dumping płacowy – takie są realia „Planu Morawieckiego” i żadne prezentacje multimedialne tego nie ukryją.

    Andrzej Celiński dzisiejszy swój felieton zatytułował „Kiedy wyborca PiS powie DOŚĆ!”
    Potem swym zwyczajem rozwinął tę myśl w formie uduchowionego manifestu, odezwy z której kompletnie nic nie wynika.

    Tymczasem wystarczyło jedno zdanie rozwinięcia:

    „Wyborca PiS powie dość gdy prezes odda całość władzy nad polityką gospodarczą Mateuszowi Morawieckiemu”.
    Ludzie pokroju Morawieckiego wykończą bowiem każdy rząd w przedbiegach – oczywiście w demokratycznych realiach.

  258. Bar Norte
    15 września o godz. 17:01

    Po sąsiedzku pani Kalina ubolewa nad dziurą w ZUS…..
    Jak nie ma być dziury, skoro 1/3 dorosłych Polaków nie płaci składek, bo albo pożegnali nasz piękny kraj, albo zatrudnieni są na umowy smieciowe [od niedawna oskładkowane]
    albo pracują na czarno?

    Neoliberalizm podciął calą konstrukcję piramidy emerytalnej.
    Zyski są prywatne, koszty społeczne.
    A te 70- 100 miliardów rocznie ze składek na ZUS które nie wpływają, piechotą nie chodzą…..

  259. Bar Norte

    Już to pisałem, że jeśli nie podoba się plan Morawickiego to należy wrócić do poprzedniego dokumentu programowego: „Polska 2030. Trzecia fala nowoczesności. Długookresowa Strategia Rozwoju Kraju”. Warszawa, MAC, listopad 2013. Proszę to przeczytać z należną powagą, niestety dość długie. Planu Zandberga lub Kosiniaka-Kamysza przecież przecież nie ma. O plan Petru lub KOD przez grzeczność to się nie pytam.

    „Morawiecki jest przecież reprezentantem środowiska, które ma dość jasne priorytety polityczne. Koszty pracy mają być małe …”.

    Zgrabne poszukiwanie trupa w szafie sąsiada. A przeciez Morawiecki mówi, jak też PiS, że ludzie powinni lepiej zarabiać. Tu się nic nie zmieniło.

  260. Mauro Rossi

    „Proszę to przeczytać z należną powagą, niestety dość długie.”

    Ani mi się śni.
    Po co mam czytać dokumenty planistyczne rządu PO/PSL skoro kierując się owymi dokumentami ten utracił władzę a co za tym idzie mozliwość realizacji przyjętej strategii?

    Mauro, nie jestem historykiem nurtów ekonomii politycznej neoliberalizmu w RP, doprowadzały ich twórców do politycznej klęski.

    Z podobnych powodów nie zamierzam też studiować „Planu Morawieckiego”. Tym bardziej, że traktuję go jako deklarację propagandową z którą jej twórca nawet nie stara się w swych realnych działaniach zachować elementarnego związku czy spójności.
    Choćby w sprawie płac gdzie pisze i mówi za swą partią matką, że ludzie powinni lepiej zarabiać a robi by było wręcz przeciwnie.

  261. Mauro Rossi

    Korekta.

    Zdanie winno brzmieć:

    „Mauro, nie jestem historykiem nurtów ekonomii politycznej neoliberalizmu w RP, które doprowadzały ich twórców do politycznej klęski.”

  262. @guzdra

    Przestańmy wreszcie się wstydzić naszej miłości do sztuki!

    https://youtu.be/W-n6KavmNXw?list=LLWEfe-p0KBBfi83yPp9vZ7g

  263. Coś współczesnego należy się też @Bar Norte!

    https://youtu.be/hZAV4hsP5WU?list=LLWEfe-p0KBBfi83yPp9vZ7g

  264. Pan Antoni kończy formułować doktrynę.
    Moskwa popadła w melancholię …

    https://youtu.be/VbxgYlcNxE8?list=LLWEfe-p0KBBfi83yPp9vZ7g

  265. guzdra

    Nie wiem czy gustujesz w piosenkach PabloPavo. Wczoraj wkleiłem polityczną „Piosenkę o różnych rzeczach” – prosto z pieca bo dopiero co zamieszczoną w sieci.

    Dziś starsza i nie polityczna

    https://www.youtube.com/watch?v=2Rvjsc_Qg7w

  266. @Bar Norte

    Nie wiem, czy Pablo wie, że jest bynajmniej moim wielbicielem.

    @byk’u

    Czy zainwestujesz 3:40 w ten start-up?

    https://youtu.be/UYjXm63DKQ0?list=LLWEfe-p0KBBfi83yPp9vZ7g

  267. szach-mat03 godziny temuOceniono 15 razy1
    Ile kosztował nas „zamach” w Smoleńsku:

    40 tys. zł wysokość jednorazowego wparcia, które otrzymała każda rodzina ofiar katastrofy na mocy decyzji rządu (łącznie 3,8 mln zł). Kwota ta nie była opodatkowana.

    250 tys. zadośćuczynienia d l a k a ż d e g o c z ł o n k a r o d z i n y ofiary katastrofy (dla wszystkich: matki, ojca, żony i dzieci).

    2 tys. zł miesięcznie przyznał premier jako renty specjalne 73 osieroconym dzieciom (trojgu niepełnosprawnym dożywotnio, pozostałym do ukończenia 25 r. ż ).

    4 tys. zł renty dla 4 żon, które pozostały same lub z trójką lub większą liczbą dzieci.

    2 do 3 tys. zł dożywotniej renty dla 11 niepracujących współmałżonków ofiar.

    800 do 2 tys. zł miesięcznie kosztują 3 renty dla rodziców ofiar.

    Każda rodzina otrzymała świadczenia z ZUS przysługujące rodzinom, uzależnione od stażu pracy i wynagrodzenia osoby, która zginęła.

    6,4 tys. zł; Każda rodzina otrzymała zasiłek pogrzebowy w najwyższej możliwej kwocie (mimo że pogrzeby odbyły się na koszt państwa).

    Skarb Państwa wykupił miejsca pochówku i ich 25-letnią dzierżawę.

    100 tys. zł dla wszystkich rodzin posłów, którzy zginęli w katastrofie z polisy, którą wykupiła kancelaria.

    Anulowano na prośbę rządu koszty połączeń telefonicznych wykonywanych przez bliskich ofiar w związku z katastrofą.

    5 tys. zapomogi wypłacono z kasy Sejmu rodzinie każdego zmarłego posła.

    Para prezydencka ubezpieczona była na łączną kwotę 3 mln zł.

    Ponadto:

    702 tys. zł kosztowała ceremonia powitalna ofiar katastrofy na lotnisku Okęcie, przygotowanie Sali Torwar i domu pogrzebowego na cmentarzu Północnym do uroczystości żałobnych oraz przewiezienie tam trumien z Okęcia

    647 tys. zł kosztowała msza za ofiary katastrofy na Placu Piłsudskiego w Warszawie

    6,16 mln zł kosztowały uroczystości pogrzebowe pary prezydenckiej

    3,4 mln zł kosztowały pogrzeby pozostałych ofiar

    5,5 mln zł wydały władze Krakowa na przygotowanie miasta do uroczystości

    3 mln zł wydały władze Warszawy na przygotowanie miasta do uroczystości

    272 tys. zł kosztowało wykupienie miejsc na cmentarzach dla ofiar katastrofy

    1,6 mln zł kosztował pomnik ofiar katastrofy na Powązkach

    169 tys. zł kosztował sarkofag pary prezydenckiej na Wawelu

    3 mln zł kosztowała budowa pomników nagrobnych pozostałych ofiar

    65 tys. zł 105 urn onyksowych, które po napełnieniu ziemią z miejsca katastrofy zostały przekazane m.in. rodzinom ofiar.
    – – –
    Teraz będzie trzeba jeszcze doliczyć koszta działania ‚podkomisji’, ekspertów, badań……….
    ================

    Rachunki biją…..

  268. @Bar Norte
    14 września o godz. 23:50

    „Razem” nie musiało odbierać głosów SLD. Samo zachęcenie do głosowania na tę partię paru tysięcy dodatkowych, niezdecydowanych wyborców zmieniało układ sił. Przykład: jeśli głosuje 100 osób, w tym 8 na SLD, to SLD ma 8% i przechodzi. Jeśli do tych 100 dołączy 1 wyborca Razem, to te same 8 głosów stanowi już tylko 7,9% i SLD nie przechodzi.

    Przez całą kampanię o partii „Razem” pisał tylko „Przegląd” i niezależne portale. Media głównego nurtu ją ignorowały. Ja zawsze życzyłem „Razem” jak najlepiej, ale ten nagły wybuch entuzjazmu wobec Zandberga na sam koniec wydał mi się podejrzany. Owszem, w debacie Zandberg wypadł bardzo dobrze, ale wcześniej przy innych okazjach też prezentował się znakomicie. Dziennikarze i szefowie mediów doskonale o tym wiedzieli, a mimo to nie zapraszali go do TV, nie pisali o nim. Gdyby zaczęli go promować miesiąc wcześniej, Razem prawdopodobnie weszłoby do Sejmu. Intensywny lans przez dwa ostatnie dni wystarczył, żeby „bezpiecznie” zwiększyć im elektorat – tak, aby nie przeszli, ale zmienili układ sił w Sejmie. Ta promocja była wyraźnie adresowana do wyborców niezdecydowanych, przedstawiała Zandberga jako człowieka nowego, czystego, spoza układów.

    Pod koniec kampanii było widać, że blok SLD balansuje na granicy progu i o jego losach może zdecydować nawet kilka tysięcy głosów. A o tym, że „grupy trzymające władzę” mają dostęp do znacznie dokładniejszych i bardziej wiarygodnych sondaży niż te, o których informują media, wiemy z taśm u Sowy… Nie wiem, czy „salon” zrobił „akcję Zandberg” z osobistej niechęci do SLD, czy za podszeptem agentów CIA ;-). Michnik już raz zadał SLD celny cios, rozpętując pseudoaferę Rywina i skazując tym samym Polskę na chorobę nowotworową o nazwie POPiS, z której możemy już nie wyjść cało.

  269. @wiesiek59
    15 września o godz. 10:08

    „Jestesmy pionkiem na szachownicy Brzezińskiego”
    ======

    Niby od dawna o tym wiadomo, ale jak sobie człowiek pomyśli, że wiosną 2014 roku pani Nuland i jej przyjaciele na tajnej naradzie doszli do wniosku, iż fajnie byłoby w Polsce wymienić PO na PiS, a jesienią 2015 roku już to mieli, bo są w stanie sterować w Polsce wszystkim i wszystkimi, od kelnerów poprzez media po służby specjalne, to tak trochę nieswojo się robi. O tym, jak Nuland wybierała rząd Ukrainy po Majdanie, świat się dowiedział z podsłuchów. Ukraina, wiadomo, chory kraj, ale Polska, tygrys Europy i zielona wyspa? Nas, bohaterów, prądem?

    No i wygląda na to, że nic od nas nie zależy. Nawet gdyby powstała w Polsce silna i sensowna opozycja, to PiSu nie da się odsunąć od władzy, dopóki nie pozwoli na to Wielki Brat. Paradoksalnie pozycję PiS może osłabić Trump, który zapowiada, że odpuści sobie Ukrainę i będzie się starał dogadać z Putinem. Do rewelacji George’a Friedmana podchodzę z dystansem – nie wiem, kto to tu nasyła i każe mu opowiadać różne bzdury, ale nawet on w podanym przez Ciebie wywiadzie to potwierdza. A jeśli USA odpuści sobie Ukrainę i „międzymorze”, to PiS przestanie być Amerykanom potrzebny i straci możnego protektora. Oczywiście przy założeniu, że to, co sugerował Sakiewicz w 2014 roku, jest prawdą.

  270. remm
    15 września o godz. 20:12

    Czytam sobie o STRATEGICZNYM sojuszniku USA, któremu się dostarczy broń za 38 miliardów $- za darmo……

    Jak wygląda w tym kontekście polska pozycja?
    Będziemy płacić jak za zboże, księżycowe ceny.
    By pokryć koszty takich darowizn.
    To ładnie określa naszą pozycję w rankingu wasali……

  271. remm

    Z badań dr Chwedoruka wynikało, że Razem podebrało elektorat głównie Kukizowi. Przypomnę, że Kukiz szedł do wyborów programowo bez programu.
    Program zastępowała nieco anarchiczna dynamika tzw „wk…rwu” młodzieży. W tym kontekscie przepływ elektoratu młodzieżowego od Kukiza do Razem mnie dziwi bo łączą ich ponadpolityczne więzi pokoleniowe.

    I tylko takie wytłumaczenie lansowania Razem tuż przed wyborami przez media głównego nurtu ma charakter racjonalny.
    Choć oczywiście to lansowanie mogło mieć też wymiar nieracjonalnego „Balu na Titanicu” – biorąc pod uwagę nastroje klęskowe.

    Nie sądzę by jakaś znacząca część elektoratu bloku SLD wsparła Razem z powodów które wyczerpująco ujmuje Chwedoruk.
    Ponadto Razem nigdy nie ukrywało niechęci do samego SLD, nawet czasie tej słynnej debaty. Ludzie z Razem tę partię uważają za renegatów lewicy.
    Czym więc mieliby kusić elektorat bloku SLD

    Reasumując – to nie Razem było powodem klęski bloku SLD ale przynajmniej czteroletnia, błędna polityka tej partii oraz dyletancka kampania, którą też punktuje Chwedoruk w cytowanym tekście.

    Remm, nie ma co ukrywać – utracony przez ostatnie lata elektorat SLD głosował gremialnie na PiS.

    To PiS złupiło SLD z elektoratu a nie Razem.

  272. remm

    Korekta.

    Zdanie powinno brzmieć:

    „W tym kontekscie przepływ elektoratu młodzieżowego od Kukiza do Razem mnie nie dziwi bo łączą ich ponadpolityczne więzi pokoleniowe.”

  273. wiesiek59
    15 września o godz. 19:26
    Czy ktoś podliczył ile to partyjne ku…estwo kosztowało?

  274. Giez
    15 września o godz. 20:39

    Kilka lat temu, bilans opiewał na 240 milionów.
    Jaki będzie?
    Licznik bije…….

  275. Trafiłem na dwa utwory odświeżające melodykę i rytmikę mej płytkiej pamieęci.

    Pierwszy:

    https://youtu.be/Pr8euFH7gXQ?list=LLWEfe-p0KBBfi83yPp9vZ7g

  276. Jeszcze kilka lat temu szacunkowe analizy dotyczyły trzech systemów: francuskiego SAMPT/E, izraelskiego David’s Sling oraz amerykańskiego Patriot. Przy zakupie ośmiu baterii w ramach systemu „Wisła” najtańszy był wówczas system francuski (12-14 mld dol.), zaś najdroższy – izraelski (16 mld dol.). Patriot miał być nieco tańszy od „Procy Dawida”. Od tego czasu do gry wszedł jeszcze jeden gracz: konsorcjum MEADS. Ma on być gotowy operacyjnie w okresie od 4,5 do 5 lat. Jego koszt ma być szacowany na poziomie 12-14 mld dolarów za osiem baterii.
    http://www.kresy.pl/wydarzenia,bezpieczenstwo-i-obrona?zobacz/miliardy-za-patrioty-za-co-tak-naprawde-zaplacimy

  277. l.h. sagte, nach dem tod seiner mutter
    – jeder tod ist ein mord an einen menschen
    – aber in den ofen zu schmeissen ist doch schlimmer?
    – es gibt keinen unterschied.

    miron białoszewski, aus der „stadt der gemeinheit“, 1986
    (zniemczyl – byk)

  278. czy jest tobie
    ten następny świat
    łaskawy?

    to nie dla ciebie
    depilują hurysy łydki i pachwiny egipskim woskiem

    jak dobrze wypadnie
    będziesz chrząszczem
    albo nasieniem dmuchawca

    o piramidach i galerach
    zapomnij

  279. byk

    Piękne.

  280. @Bar Norte, @byk
    Pozdrówka
    a na dobranoc Dżem
    https://www.youtube.com/watch?v=8x6MYafQP3g

  281. TJ,

    a moze tak o ujawnionych nagraniach KBWLLP z ktorych wynika, ze Jerzy Miller chcial powielic rosyjska narrację wydarzen:

    „Ja od Państwa jadę do premiera, który chce postawić kropkę nad i, ponieważ jego różni doradcy podpowiadają różne rozstrzygnięcia ostateczne po stronie polskiej. Więc ja się już zobowiązałem, że podczas dzisiejszego naszego spotkania poznam państwa opinie… Odwiedzę premiera i premier podejmie ostateczne decyzje. Czyli, jeżeli dobrze zrozumiałem to przyjęcie dla potrzeb strony rosyjskiej interpretacji, że mamy do czynienia z wypadkiem, w którym lot miał charakter pasażerski jest poprawne. Co wcale nie znaczy, że zmuszamy się do tego samego traktowania wypadku w polskim obszarze prawa.”

    http://wpolityce.pl/smolensk/308454-komisja-berczynskiego-ujawnia-tusk-i-miller-chcieli-powielic-rosyjska-narracje-jezeli-beda-rozne-ustalenia-to-ukrecimy-bicz-na-wlasne-plecy

    Proponuje rowniez zadaj sobie pytanie, kto nagral ta rozmowe?
    Ciekawe komu teraz Tusk bedzie przybijal zolwiki?

  282. Czy znowu mam dla xmaxa zwolnionego z posadki do ktorej sie nie nadawal nawet za rzadow pis, powtorzyc artykul ;
    Inż. Jerzy Grzędzielski
    Emerytowany kapitan linii lotniczych
    Pilot doświadczalny samolotowy i szybowcowy
    Instruktor samolotowy i szybowcowy
    Inspektor Wyszkolenia Lotniczego
    Oficer rezerwy Wojsk Lotniczych
    Nalot w powietrzu ponad 25.000 godzin

    „Minęła rocznica katastrofy smoleńskiej”

  283. xmax
    16 września o godz. 4:51

    Mój komentarz
    xmax:
    1) Kto i w jakich skrzynkach wyciął 3 i 5 sekund nagrań. Czego dotyczyło te 3 i 5 sekund?Na jakiej podstawie eksperci z podkomisji ustalili, ze było to 3 i 5 d sekund, anie np. 2 i 3 sekundy? Jeśli czegoś nie ma, to skąd eksperci się dowiedzieli, że miało to takie wymiary. Znaleźli wycięte części?
    Nie odpowiedziałeś na to proste pytanie. Przypuszczam, ze nie bardzo wiesz o co chodzi w tych insynuacjach i na wszelki wypadek powtarzasz jej jak papuga.

    2) Jeśli eksperci lotniczy (podkomisja powołana przez Macierewicza) biorą się za insynuacje mające wydźwięk polityczny, to nie należy się spodziewać od nich czego innego jak dalszych insynuacji.
    Pzdr, TJ

  284. Niszczenie pomników przez Polaków w Polsce jest tak samo podłe jak niszczenie ich przez Talibów w Afganistanie. I nie różni się niczym od palenia książek przez hitlerowców w 1933 r. na dziedzińcach bibliotek miast akademickich.

    Czytaj więcej: http://pl.sputniknews.com/opinie/20160916/3870263/Postkomunistyczny-skansen-Dziecko-z-PiS-probowki-Agnieszka-Barbara-Bednarz.html

  285. @wiesiek59
    15 września o godz. 13:45

    „A dogmaty Balcerowicza nigdzie na świecie się nie sprawdziły w praktyce.”
    U nas się sprawdziły – porównaj Polskę z Ukrainą (przez 20 lat po transformacji) dokąd zresztą zaprosili Balcerowicza do pomocy – czyli dostrzegli jego pozytywny wkład w transformację w Polsce. I dlaczego dogmaty ? A co z dogmatami Maxa, Engelsa, Lenina, Lukaszenki ? Dogmaty to prawdy niepodważalne, pojęcie z zakresu religii – czy to widzisz u Balcerowicza ? Są pewne statystyczne dogmaty np.: ludzie wolą kupowac taniej niż drożej, wolą żyć niż umierać itd, itp…

  286. Pijac café latte i czytajac ‚shakeology’ niesmialosci p.damy

    „Prawdziwie niemiłą niespodziankę sprawiła Agata Kornhauser-Duda. Zamiast na premierę poszła na film Allena „Śmietanka towarzyska”. Co to za pomysł? Przecież w Teatrze Wielkim zebrała się nie żadna śmietanka, tylko prawdziwa bita śmietana. Usprawiedliwić ją może jedno: nie zna Warszawy i się, biedna, pogubiła. ”
    „Przestańmy wreszcie się wstydzić naszej miłości do sztuki!”

  287. Cd ‚shakeology’ czyli calkiem spokojna druga café latte
    Amarykanin w Paryzu ( bylo cos takiego ) , ‚Rosjanin w Warszawie ‚ (wg Zakowskiego)

  288. Ted’dy, 15:05
    Neoliberalizm jest wymyslem psychopatow, dlatego zanim Jeffrey Sachs zostal dopuszczony przez
    medrcow KOR do eksperymentowania na Polakach, najpierw zlikwidowal zycie 99% w Boliwii.
    Wiele ciekawych linkow z internetu jest cytowanych przez programy postepowych komentatorow radiowych tam tez dostepnych.
    Jak Australijczycy patrza na wspolprace Rosja-Chiny ?

    W NIEDZIELE CALA ROSJA GLOSUJE NA PREZYDENTA !
    Dlaczego oni nie maja zagranicznych serwerow tak jak my ?

  289. karo131
    16 września o godz. 5:14

    „Czy znowu mam dla xmaxa zwolnionego z posadki do ktorej sie nie nadawal nawet za rzadow pis”

    karo131, czlowieku jestes smieszny i zalosny, ze swoja informacja.

    Artykul z ktorym biegasz po blogu, mozesz powtorzyc Millerowi i Tuskowi, ktorzy zadbali aby polska narracja byla taka sama jak i ruska, zapewne wiesz ze to jest hucpa a nie sledztwo.

    Polecam ci przeczytanie mojego komentarza z 4:51, fragmentu nagrania czlonka komisji KBWLLP, ktory zrobil to nagranie, a teraz udostepnil, on wiedzial, ze to co komisja zamierzala zrobic bylo hucpa.

  290. tejot
    16 września o godz. 8:51

    TJ, widze ze juz pogubiles sie i nie nadazasz z przygotowanymi gotowcami.

    Moj wpis z 4:51 z wcale nie jest o 3 czy 5 sekundach, to byl wpis z poprzedniego dnia. Ten jest o wspolnej narracji polsko/ruskiej, ktora przyklepal krol europy, a byly premier polski – Tusk.

    Pisales poprzedniego dnia o hucpie, tak, to co znajdziesz w cytacie i linku (powiedzial to Miller), ktory zamiescilem o 4:51 jest hucpa Millera ktory byl szefem KBWLLP, co Tusk wczesniej przyklepal zolwikami z Putinem.

  291. Broniewski. Rozmowa z Janem.
    „I o Janie myślałem jeszcze,
    i gdzie Rzym, gdzie Krym, a gdzie Polska,
    i płonęły w śledczym areszcie
    wielkie piece Magnitogorska.”

    A kominy Magnitogorska dalej dymią.
    http://pl.sputniknews.com/wideoklub/20160915/3884575/Uralski-gigant.html

  292. xmax
    Dowody , dowody !!!
    Wy jesteście teraz u władzy i posługiwanie się jedynie insynuacjami i sianie wątpliwości , jest jedynie dowodem ubóstwa.
    Kolejna afera taśmowa była może i dobra w opozycji.
    Wy teraz macie pełną władzę i odpowiedzialność , oraz wszystkie możliwości aby przedstawić jakieś rzeczywiste dowody, dla potwierdzenia waszej teori zamachowej .
    Czekam, przedstaw nam je , aby ostatecznie udowodnić waszą zamachową teorię.

  293. @wiesiek59
    15 września o godz. 19:26
    „Ile kosztował nas „zamach” w Smoleńsku”
    Respect!
    Ciekawe czy ktos to podsumował ? A wydatki ciągle rosną. Może by tak jakieś referendum (bo sondaż to niezbyt poważnie) nt „Ile Polacy chcą dołożyć do katastrofy ( oj, sorry „zamachu”) smoleńskiej ? Można by to elegancko przeliczyć np. na badania lekarskie emerytów, lub liczbę basenów pływackich które mogłoby powstać za te pieniądze 🙂 W końcu trzeba się liczyć ze zdanie suwerena

  294. xmax
    16 września o godz. 12:37

    tejot
    16 września o godz. 8:51

    TJ, widze ze juz pogubiles sie i nie nadazasz z przygotowanymi gotowcami.

    Moj wpis z 4:51 z wcale nie jest o 3 czy 5 sekundach, to byl wpis z poprzedniego dnia. Ten jest o wspolnej narracji polsko/ruskiej, ktora przyklepal krol europy, a byly premier polski – Tusk.

    Mój komentarz
    Xmax, to, co z takim upodobaniem cytujesz z komunikatów z konferencji prasowej podkomisji Macierewicza, na której wypowiadał się Macierewicz, a dziennikarze nie zostali dopuszczeni do zadawania pytań członkom podkomisji i sugerujesz, że cytaty te są dowodami na sfałszowanie wszystkiego jak leci – czarnych skrzynek, raportów, itd., że są dowodem na zmowę Millera z ruskimi, itd., to typowo PiSowska metoda wmawiania dziecka w brzuch.

    Xmax, na podstawie jednego zdania wypowiedzianego w sprawie podjęcia badań przez polską komisję nie da się w żaden sposób udowodnić hipotezy zamachowo-wybuchowej, a to o nią przecież chodzi, o wybuchy wyszczególnione w końcowym raporcie ekspertów Macierewicza jako przyczyna katastrofy, a nie o żadne wycinanie 2, czy 3 sekund z czarnych skrzynek.

    Podkomisja Macierewicza ciężko się napracowała, minęło już więcej jak pół roku, zapowiedzi co chwila gromkie, że przełom, że już, już jesteśmy, ze już jutro będą ujawnione odtajnione bardzo ważne dokumenty. Przychodzi jutro i kicha. Wciąż ta sama śpiewka – oni fałszowali, raporty są nieprawdziwe, oni ukrywali.

    Żadnych nowych okoliczności nie odkryto, żadnych nowych zapisów nie znaleziono, żadnych dowodów na wybuchy nie pokazano. Ileż można insynuować, zapowiadać przełom, przedstawiać ekshumacje jako bardzo ważny akt, który wyjaśni przyczyny katastrofy, zaklinać – jeszcze poczekajmy, jeszcze troszkę, już jesteśmy na tropie?
    Pzdr, TJ

  295. Bywalec 2

    „Dowody , dowody !!!”
    Czy „insynuacja” jest przenoszenie elementow samolotu ktore znalazly sie juz 60 & 30 m przed brzoza, dowodami sa zdjecia satelitarne.

    Czy to co mowi Miller na tasmie jest „afera”, a nie dowodem?

    A tak wogole to radze cierpliwosci, dokumentacje to tysiace stron, na to potrzeba czasu azeby pozniej nie bylo watpliwosci.
    Czy nie pamietasz ze „sledztwo” rzadu Tuska & Kopacz trwalo przeszlo 5 lat (przy „dostepnosci do rzekomo wszystkich materialow”), a ruskie jeszcze nie jest zakonczone.

  296. xmax
    Ja mam tą cierpliwość i mogę czekać.
    Tobie brakuje tej cierpliwości i zachowujesz się jakby PiS ciągle działał jeszcze w drugim obiegu , a nie przejął pełną władze w Polsce.
    Ja proszę o dowody , a nie insynuacje i kolejne afery taśmowe i tej cierpliwości oczekuje także od was , jak długo nie stać was na nic więcej.

  297. tejot
    16 września o godz. 14:09

    TJ, nie bede powtarzal sie, zobacz moj komentarz z 14:13, to nie tylko 3 czy 5 sekund (punkt TAWS 38), to rowniez 60 i 30 m przed brzoza.

    Cierpliwosci, Frank Taylor powiedzial ze wlaczy do Zespolu europejskich expertow majacych duze doswiadczenie w badaniu katastrof lotniczych.

  298. Bywalec 2

    widze, ze nie potrafisz czytac ze zrozumieniem, tego co napisalem, a tam bylo o dowodach o ktore dopominasz sie.

  299. Drwisz , czy o drogę pytasz , jakie dowody ?
    Jeszcze raz, jakie dowody macie na zamach ?
    Wy macie rzekomo dowody na zamach i jaki użytek Twój PiS z tego robi?
    Tusk lata na wolności , a Putin wręcz rozkwita .
    Człowieku , wy macie odpowiedzialność i władzę i co z tego robicie ?
    Drwiny , że nie umiem czytać ze zrozumieniem , to możesz mnie bezczelnie opowiadać, ale dalej z tym też nie zajdziesz.
    Od tego , aby stwierdzić , jak rzeczywiście było to są odpowiednie organy państwowe , a te narazie się czają i tylko się odgrażają.

  300. @tejot, @MR
    12 września o godz. 19:06
    Podziwiam, że nie straciłeś jeszcze cierpliwości tłumaczenia MR co to znaczy 2 x 2. Być może należy te poglądy-dziwadła zwalczać i pokazywać ich nonsensowność. Dla mnie ten blog jest okazją do zapoznania się logiką inną niż ta, której używam. Wydawało mi się, że rola TK jest oczywista: sprawdzania spójności i zgodności z aktami wyższego rzędu (do konstytucji włącznie) prawa stanowionego przez władzę ustawodawczą i wydawanie w tym zakresie orzeczeń, aby uniknąć tego co już się przydarzyło w historii: tyranii większości. Taka QC kontrola jakości prawa. Słownictwo typu „wtrąca się” nie ma tu żadnego zastosowania. To jest objaw postrzegania instytucji jak jednostek z przerostem ego – antropomorfizowanie. Kto komu coś nakaże lub kto komu nie da się wtrącać a przede wszystkim kto jest ważniejszy. Może dla MR najlepszą analogią dla trójpodziału władzy byłaby „Trójca Przenajświętsza” – bo najwyraźniej w tematach religijnych jest najmocniejszy. 🙂
    Tam też nie ma mowy o najważniejszym, chociaż może się mylę.

  301. Bywalec 2
    16 września o godz. 14:44

    bez emocji,…zapomniales zaadresowac.

    „Drwiny , że nie umiem czytać ze zrozumieniem , to możesz mnie bezczelnie opowiadać, ale dalej z tym też nie zajdziesz.”

    – a ile razy trzeba powtarzac to samo?…proponuje odblokuj swoje samodzielne myslenie.
    Nie trzeba byc Laskiem, aby nie zauwazyc i zrozumiec, ze to wasza narracja sypie sie, wszystko jest kwestia czasu.

    W tej chwili, uwazam nasza dyskusje w komentarzach za zakonczona.

  302. zetus1
    16 września o godz. 9:08

    Pan Sachs i jego koledzy reformowali w latach siedemdziesiątych kilka krajów Ameryki Łacińskiej.
    Efekt był wszędzie ten sam:
    -bezrobocie
    -zadłużenie
    -upadek programów socjalnych
    -przestępczość
    -emigracja

    Pan Balcerowicz był wiernym uczniem Sachsa, i nim pozostał, choć mistrz już dawno wycofał się z tej koncepcji na rzecz wprost przeciwnej.
    Od tej koncepcji dystansują się nawet jej główni propagatorzy- MFW i BŚ.

    Koncepcja neoliberalna oparta o tzw ‚konsensus waszyngtoński” okazała się chybioną teorią. Nie sprawdziła się w praktyce.
    ===========

    Krytyka Konsensusu

    Pomimo teoretycznie bezbłędnych założeń, „Konsensus waszyngtoński” spotkał się z ostrą krytyką ze strony ekonomistów. Jednym z bardziej znanych krytyków Konsensusu jest Joseph E. Stiglitz – noblista w dziedzinie ekonomii z 2001 roku – który wypowiadał się w jego kwestii w szczególności w kontekście regionu Europy Środkowo-Wschodniej (państwa postsocjalistyczne) oraz Azji (Chiny). Jako, że w większości przypadków założenia waszyngtońskie miały być implementowane w państwach rozwijających się, w praktyce wyszło na jaw, że wiele z nich było niewystarczająco przygotowanych pod względem gospodarczym na przyjęcie postulatów Konsensusu oraz tempa ich wprowadzania. Okazało się, iż wiele słabszych gospodarek rozwijających się, liberalizowało swoje systemy finansowe, posiadając jednocześnie niedojrzałe systemy bankowe oraz regulacje związane z przepływami finansowymi.

    Joseph Stiglitz podkreśla również, że stosowanie tego samego mechanizmu we wszystkich przypadkach nie było odpowiednim działaniem, gdyż warunkiem zrównoważonego rozwoju krajów rozwijających się jest wzięcie kwestii polityki gospodarczej w swoje własne ręce a nie stosowanie narzuconych z góry dokumentów programowych.

    Można pokrótce wyróżnić główne problemy wynikające z wprowadzenia założeń Konsensusu:

    Zbytnia liberalizacja rynków kapitałowych skutkowała przepływem kapitału z państw rozwijających się do państw, które narzuciły konsensus
    Zbyt duży stopień liberalizacji handlu nie zawsze dawał pozytywne efekty
    Systemy zabezpieczeń socjalnych były zbyt mało sprawne w kontekście wprowadzanych zmian, szczególnie na polu prywatyzacji, co w efekcie przyczyniało się do niszczenia miejsc pracy a nie tworzenia nowych
    Nadmierna surowość założeń „Konsensusu Waszyngtońskiego” dławiła wzrost gospodarczy
    Konsensus okazał się dokumentem wyrażającym interesy przede wszystkim Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Banku Światowego, Światowej Organizacji Handlu i Ministerstwa Skarbu USA.

    Efekty polityki wymuszanej przez porozumienie waszyngtońskie nie były zachęcające. W większości krajów, które oparły się na jego zasadach, rozwój był powolny, a tam, gdzie występował wzrost, korzyści nie były równo dzielone (…) Reformy oparte na porozumieniu waszyngtońskim wystawiły kraje na zwiększone ryzyko, przy czym ryzyko to w nieproporcjonalnie dużym stopniu ponosili ci, którzy byli najmniej zdolni do poradzenia sobie z nim

    — Joseph Stiglitz
    ===========

    Reasumując, był to dobry sposób dla krajów bogatych, by wydrenować zasoby z biednych…..

  303. xmax
    16 września o godz. 14:13

    Bywalec 2

    „Dowody , dowody !!!”
    Czy „insynuacja” jest przenoszenie elementow samolotu ktore znalazly sie juz 60 & 30 m przed brzoza, dowodami sa zdjecia satelitarne.

    Mój komentarz
    Xmax, coś Ci się miesza. Jeśli chodzi o „przenoszenie” elementów na wrakowisku, to o tym napisał artykuł Chris Cieszewski, w którym sugeruje, że Rosjanie pracowali z ciężkim sprzętem na wrakowisku, by przesuwać szczątki tak, by ich rozkład, który był zaraz po zderzeniu z ziemią wybuchowy stał się po przesunięciu niewybuchowy. Taki trik ruskie zastosowali by zmylić badaczy i zasugerować, że nie było wybuchu.

    To rzekome celowe, dla zmyłki przenoszenie elementów na wrakowisku było wynikiem poszukiwań szczątków ludzkich oraz przynależnych do pasażerów przedmiotów oraz czarnych skrzynek oraz elementów istotnych, jeśli się zachowały, do wymontowania i zbadania. Xmax, było to normalne standardowe działanie na wrakowisku, a nie żaden trick ruskich fałszerzy. Chrisowi Cieszewskiemu jako zupełnemu ignorantowi w dziedzinie technicznej coś się poprzestawiało w myśleniu o katastrofie.

    Elementy samolotu znalezione przed brzozą oraz za brzozą, a przed wrakowiskiem, były elementami oderwanymi przez zderzenia z drzewami. Tu-154M w Smoleńsku zahaczał o drzewa jeszcze przed uderzeniem w brzozę. Elementy te nie były elementami z wnętrza samolotu, a więc nie mogły być wyrzucone przez wybuch z kadłuba. Macierewicz opowiada jakieś bajeczki o „rozpadaniu się” samolotu. Samolot się rozpadł, gdy uderzył w ziemię. Utrata zewnętrznych elementów wskutek zaczepiania o drzewa nie jest rozpadaniem się samolotu.
    Logika smoleńska jest taka – skoro znaleziono na ziemi elementy samolotu tam gdzie on leciał, to oznacza, że samolot się rozpadał w locie. Taka jest logika smoleńska. Ani jednego słówka, że samolot leciał niemal brzuchem po ziemi i kosił wszystko co rosło wyżej niż kilka metrów ponad grunt.
    Samolot TU-154M przeleciał nad bliższą latarnią (nie dokładnie nad, tylko obok) na wysokości niezwykle małej. W tym momencie rejestrator głosowy w kokpicie zarejestrował wypowiedzianą wysokość „20„ oraz zadzwonił dzwonek oznajmiający, że maszyna przeleciała nad bliższą radiolatarnią. 20 m nad gruntem, to było niemal na poziomie pasa, czyli samolot leciał na wysokości prawie zerowej.
    Czy jakakolwiek sekcja zwłok ofiar katastrofy smoleńskiej mogłaby coś zmienić w tej materii?

    Xmax, jak się zdążyłem zorientować, to ogłoszenie sekcji zwłok wszystkich ofiar katastrofy spotkał się z bardzo nieprzychylną reakcją wśród ludzi, także wśród prosmoleńskich obywateli. Wykopywanie z grobów trupów po 6 latach, to dla nich jest po prostu szok.
    Pzdr, TJ

  304. Pani Bieńkowskiej chyba klimat nie służy….

    Zapowiedziała zbrojenia przeciwko zagrażającym Europie……Chinom……
    Może i jest to sposób na rozruszanie europejskiej gospodarki- na krótką metę.
    Ale zapewne sensowniej byłoby pójść tropem chińskich inwestycji- budować linie transportowe, infrastrukturę, szlaki handlowe.
    To przetrwa dłużej niż militarny złom podlegający błyskawicznie śmierci technologicznej.

  305. W uzupełnieniu mojego wczorajszego komentarza o wicepremierze Mateuszu Morawieckim i propagandowych deklaracjach dotyczących zwiększenia wysokosci płac w kraju z którymi w sprzeczności stoją jego czyny.

    Mam na myśli ułatwianie przez Mateusza Morawieckiego dumpingu płacowego poprzez sprowadzanie do kraju setek tysięcy robotników z Ukrainy zaniżających koszty pracy.

    Jak to wygląda na kresach wschodnich RP informuje portal Rzeszów News:

    „Ponad 80 procent obcokrajowców, przekraczających na Podkarpaciu polsko-ukraińską granicę, nie podjęło legalnej pracy. Patologia na granicy kwitnie w najlepsze. Najwyższa Izba Kontroli zapowiada ogólnopolską kontrolę.

    Rzeszowska delegatura NIK wspólnie z Państwową Inspekcją Pracy przeprowadziła na Podkarpaciu kontrolę zatrudniania i wykonywania pracy przez cudzoziemców. Urzędnicy sprawdzali procedury ubiegania się o dokumenty, pozwalające obcokrajowcom na pracę w Polsce i czy rzeczywiście tę pracę oni podjęli.

    Kontrolę przeprowadzono z powodu rosnącej liczby cudzoziemców, którzy chcieli pracować w naszym kraju, zwłaszcza dzięki ułatwionej procedurze, jaką jest rejestracja oświadczeń pracodawców, którzy deklarowali, że zamierzają zatrudnić cudzoziemców. Chodzi tutaj głównie o obywateli Ukrainy.

    Aby zatrudnić obcokrajowca pracodawca ma do wyboru dwie drogi administracyjne. Pierwszą jest wydanie zezwolenia na pracę przez wojewodę. Drugą jest złożenie do „pośredniaka” oświadczenia o zamiarze zatrudnienia cudzoziemca.

    Różnica między jedną a drugą procedurą jest istotna. Aby wojewoda wydał zgodę, pracodawca musi precyzyjnie określić, ile zamierza płacić cudzoziemcom. W przypadku zgłoszenia do „pośredniaka” wystarczy podać przewidywanie warunki. I ta właśnie droga była nagminnie wykorzystywana.

    Świadczą o tym chociażby statystyki. Od 2014 r. do czerwca 2015 r. na Podkarpaciu aż 90 proc. dokumentów dotyczących planowanego zatrudnienia cudzoziemców opierało się na oświadczeniu pracodawców. W 2015 r. było ich ponad 782 tys. – o 102 proc. więcej niż w 2014 r. (387 tys. oświadczeń).

    W przypadku zezwoleń wydawanych przez wojewodę także nastąpił wzrost o – 40 proc., ale liczba zezwoleń jest nieporównywalnie niższa – ponad 61 tys.

    NIK skontrolowała blisko 1,5 tysiąca zezwoleń lub oświadczeń, które wydano dla 10 firm, a które wystąpiły o zatrudnienie największej liczby cudzoziemców. Co się okazało?

    – Ponad 80 proc. cudzoziemców, którzy przekroczyli granicę RP na podstawie tych dokumentów, w ogóle nie podjęło w Polsce legalnego zatrudnienia – czytamy w komunikacie NIK w Rzeszowie.

    Kontrolerzy NIK wzięli pod lupę Powiatowy Urząd Pracy w Przemyślu, gdzie sprawdzono 13 firm, których właścicielami byli Ukraińcy. Od 2013 do czerwca 2015 r. złożyły one najwięcej oświadczeń (2298), że zamierzają zatrudnić cudzoziemców. NIK porównała te informacjami z informacjami z ZUS-u. Okazało się, że do opłacania składek zgłoszono tylko 159 obcokrajowców, czyli niecałe 7 proc.

    Na tym nie koniec nieprawidłowości. Z danych Urzędu Skarbowego wynika, że z 13 wspomnianych firm aż siedem w latach 2013-2014 w ogóle nie uzyskało przychodów. Był również przypadek firmy, która w tym samym okresie zarejestrowała w „pośredniaku” 213 oświadczeń. Na tej podstawie polsko-ukraińską granicę przekroczyły 183 osoby. Żadna z nich nie została zatrudniona przez firmę.

    Dziurawe przepisy sprawiają, że ani urząd wojewódzki, ani urząd pracy nie mają uprawnień do tego, by sprawdzić, czy dana firma, która chce zatrudnić cudzoziemców, rzeczywiście ich potrzebuje i ilu. To ma znaczenie, bo jeśli ktoś chce zatrudnić w kraju Schengen cudzoziemca, to musi wykazać, że nie może znaleźć pracowników na lokalnym pracy.

    I w tym przypadku pracodawcy wykorzystywali kolejną furtkę w przepisach. Tak śrubowali wymagania od kandydatów do pracy, że rzadko który Polak je spełniał, albo oferowali tak śmieszne wynagrodzenie, że nikt za takie pieniądze nie chciał pracować.

    Całość sprawozdania z kontroli poniżej:

    http://rzeszow-news.pl/nik-w-rzeszowie-o-zatrudnianiu-obcokrajowcow-wyludzano-wizy/

  306. Pozwolę sobie zamieścić jeszcze link na pierwotne źródło informacji podanych przez portal Rzeszów News (komentarz z 17,17)

    Poniżej omówienie kontroli na portalu Rzeszowska Delegatura NIK. A wcześniej wnioski delegatury:

    „W ocenie NIK brak możliwości weryfikacji zawodowych kwalifikacji cudzoziemców oraz zasadności wniosków o ich zatrudnienie, uniemożliwiał realizację celu, dla którego wydawane były zezwolenia, tj. zatrudnienia osób o określonych kwalifikacjach, deficytowych na rynku krajowym. Brakowało przepisów, które dawałyby możliwość odmowy wydania zezwolenia, w sytuacji gdy cudzoziemiec nie spełnia wymagań, nie posiada kwalifikacji i umiejętności do pracy, którą ma wykonywać. Wskazuje to, że system był niepełny i nieskuteczny ze względu na brak mechanizmów przeciwdziałających jego nadużywaniu. W ocenie NIK, umożliwiało to obywatelom innych państw zakładanie w Polsce firm, których jedynym faktycznym celem jest transfer osób do strefy Schengen.

    Na podstawie ustaleń kontroli NIK stwierdziła, że obecny system działa na szkodę zarówno interesów gospodarczych Polski (ochrona polskiego rynku pracy) oraz UE i wymaga zmian w celu zabezpieczenia przed patologiami.

    W związku z ustaleniami kontroli, Prezes NIK zdecydował o przeprowadzeniu ogólnopolskiej kontroli specjalnej, poświęconej zapobieganiu wyłudzania prawa wjazdu na teren UE w celach innych niż wykonywanie pracy na warunkach określonych w zezwoleniu lub deklarowanych w oświadczeniu o zamiarze powierzenia wykonywania pracy cudzoziemcowi.”

    https://www.nik.gov.pl/aktualnosci/nik-o-zatrudnianiu-cudzoziemcow-na-podkarpaciu.html

  307. Bar Norte. 17:52
    Wladza popiera import tanszej nielegalnej sily roboczej, bo tak chca ich neoliberalni mocodawcy.
    Problem moga rozwiazac dzialacze z poza ukladu, domagajac sie kar dla firm zatrudniajacych nielegalnie.
    Bedzie dodatkowy dochod dla budzetu i pracodawca bedzie musial zaczac traktowac pracownika jak czlowieka, bo inaczej ten moze doniesc.
    Przed kontrrewolucja tak bylo w USA, ale Reagan przestal przestrzagac prawa i Meksykanie zdewastowani kolonialna wersja kapitalizmu u siebie, zastapili Murzynow, ktorzy zmuszeni byli zajac sie dystrybucja narkotykow dostarczanych przez CIA na finansowanie Contras w Nikaragui.

  308. TJ,

    „Xmax, jak się zdążyłem zorientować, to ogłoszenie sekcji zwłok wszystkich ofiar katastrofy spotkał się z bardzo nieprzychylną reakcją wśród ludzi, także wśród prosmoleńskich obywateli. Wykopywanie z grobów trupów po 6 latach, to dla nich jest po prostu szok.”

    – nie badz smieszny, dobrze wiesz jakie byly wczesniej warunki i nastawienie poprzedniego rzadu, ktory przyklepal ruska narracje, „nie wolno otwierac!”

    Rowniez dobrze wiesz, ze zdjecia satelitarne to nie tylko CC, a tym bylo mowione wczoraj, maja na to dowody.

  309. xmax
    16 września o godz. 18:36
    TJ,
    „Xmax, jak się zdążyłem zorientować, to ogłoszenie sekcji zwłok wszystkich ofiar katastrofy spotkał się z bardzo nieprzychylną reakcją wśród ludzi, także wśród prosmoleńskich obywateli. Wykopywanie z grobów trupów po 6 latach, to dla nich jest po prostu szok.”

    – nie badz smieszny, dobrze wiesz jakie byly wczesniej warunki i nastawienie poprzedniego rzadu, ktory przyklepal ruska narracje, „nie wolno otwierac!”

    Rowniez dobrze wiesz, ze zdjecia satelitarne to nie tylko CC, a tym bylo mowione wczoraj, maja na to dowody.

    Mój komentarz
    Eksperci Macierewicza sugerują, że masowa sekcja zwłok, to będzie wydarzenie przełomowe, które rzuci nowe światło, dostarczy dowodów na wszystkie hipotezy łącznie z wybuchową, ostatecznie obali fałszerstwa Millera i MAKu, ale formalnie nie przyznają się do takich intencji, twierdzą niezmącenie, że takie jest prawo i sekcje zwłok muszą być wykonane w Polsce by wypełnić prawo.

    Xmax, gdyby mieli dowody, to by pokazali. Tymczasem pomijają taki drobny fakt, że dwoje naukowców pojechało do Smoleńska i zmierzyło współrzędne rzekomej złamanej przed 2010-04-10 brzozy, co do której twierdził Chris Ciszewski, że była złamana przed lotem Tu-154M do Smoleńska, na co przedstawił prawdziwe zdjęcia satelitarne wraz z obliczeniami na kolejnej konferencji smoleńskiej.

    Naukowcy ci pomierzyli odległości w terenie i okazało się, że Chris manipulował, bowiem w miejscu jego rzekomej złamanej brzozy była kupa desek przy działce Bodina. Tak więc kłamstwo zostało obnażone, kłamstwo, które CC podniósł do rangi naukowej hipotezy, które otrzymało pieczęć prawdy od zespołu Macierewicza. I co? – I nico. Smoleńscy teoretycy otrząsnęli się, ominęli kompromitację i do dzisiaj omijają fakt sterty desek na miejscu rzekomej złamanej brzozy jako wrogą, szkodliwa teorię.

    Wspomnę jeszcze o innej manipulacji wykonanej przez prof. Biniendę, który ogłosił, że jest w posiadaniu zdjęcia, które rzekomo pokazuje niezafałszowany obraz lewego skrzydła, gdzie widać, ze skrzydło to było uszkodzone przez wybuch. Prof. Binienda szybko się wycofał ze tego kompromitującego dowodu, bowiem w kilkanaście godzin po jego rewelacjach okazało się, że zdjęcie to jest fałszerstwem pewnego rosyjskiego internauty wstawionym dla jaj do sieci. Sprostowania ani przeprosin oczywiście ni było. Sprawa nie istnieje, nie ma jej.

    Tak się przedstawiają dowody smoleńskie odnalezione przez ekspertów Macierewicza.
    Pzdr, TJ

  310. tejot
    16 września o godz. 20:02

    TJ,

    – piszesz: „Sprostowania ani przeprosin oczywiście ni było. Sprawa nie istnieje, nie ma jej.”

    Czy byly jakiekolwiek przeprosiny zony generala Blasika za zlecone expertyzy przez komisje Millera laboratoriom, w celu rozpoznania glosu generala Blasika? Laboratoria fonoskopijne na tasmach rejestratora nie stwirdzily obecnosci generala w kokpicie.

    Dobrze wiesz, ze wszystko urabiane bylo pod teze: „„Katastrofę spowodowali piloci, którzy zeszli we mgle poniżej stu metrów; do ustalenia pozostaje kto ich do tego zmusił”.

    Czy wziales pod uwage dostep stron do informacji, ale jak sam wiesz to sie zmienilo, teraz wypada poczekac, ja osobiscie chcialbym juz wiedziec jak i co wydarzylo sie, ale wyglada na to ze musimy poczekac.

  311. xmax
    16 września o godz. 21:35
    tejot
    16 września o godz. 20:02
    TJ,
    – piszesz: „Sprostowania ani przeprosin oczywiście ni było. Sprawa nie istnieje, nie ma jej.”
    Dobrze wiesz, ze wszystko urabiane bylo pod teze: „„Katastrofę spowodowali piloci, którzy zeszli we mgle poniżej stu metrów; do ustalenia pozostaje kto ich do tego zmusił”.
    Czy wziales pod uwage dostep stron do informacji, ale jak sam wiesz to sie zmienilo, teraz wypada poczekac, ja osobiscie chcialbym juz wiedziec jak i co wydarzylo sie, ale wyglada na to ze musimy poczekac.

    Mój komentarz
    1) Binienda jako naukowiec powinien być bezstronny, obiektywny, mniej ogarnięty, więcej rozgarnięty i nie wrzucać do sieci czegoś, co jest wysoce wątpliwe już na pierwszy rzut oka.

    2) Chris Cieszewski powinien jako naukowiec wstrzymać się z głoszeniem hipotez na podstawie manipulowanego dowodzenia.

    3) Eksperci smoleńscy powinni przedstawiać na rzecz swoich hipotez konkretne dowody, a nie insynuacje na temat wypowiedzi polityków.

    4) Xmax, nie pisz do mnie – dobrze wiesz, bo to jest metoda wmawiania dziecka w brzuch.

    Xmax, używasz typowych oznajmień niby neutralnych ale zawierających insynuacje, np. powyższe – ja osobiście chciałbym już wiedzieć jak i co wydarzyło się. Takie oznajmienie zawiera w sobie insynuacyjne założenie, pewnik, że nie tylko Ty, ale my nie wiemy, co TAM się zdarzyło.

    Xmax, zbyt proste chwyty na mój beret zryty smoleńskimi hipotezami.
    Pzdr, TJ

css.php