Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

23.10.2016
niedziela

Pochody nie wystarczą

23 października 2016, niedziela,

Jak słychać, manifestacje w obronie kobiet nie cieszyły się zbyt dużą frekwencją, mimo że tym razem pogoda dopisała. Ciekaw jestem, co o tym myślą organizatorki (-rzy) i uczestnicy (-czki).

Co do mnie, to uważam, że demonstracje powinny być od wielkiego dzwonu, np. 11 listopada, czy organizowane z powodów niecierpiących zwłoki, natomiast na co dzień potrzebna jest systematyczna, wytrwała praca u podstaw.

W pełni zgadzam się z jedną z ostatnich (wrzesień 2016) wypowiedzi Andrzeja Wajdy, że strona przegrana w ostatnich wyborach, czyli Platforma, Komorowski i spółka, przegrała na własne życzenie, przez zaniechanie, lenistwo, pychę. Dopiero teraz widać, że demokracja nie jest dana raz na zawsze, trzeba o nią dbać na co dzień.

Jak? Na pewno nie wystarczą manifestacje i demonstracje uliczne, na których frekwencja – bądźmy szczerzy – maleje. Obok głośnych protestów, manifestacji etc. potrzebna jest także praca od podstaw. Mam na myśli na przykład działalność edukacyjną, która byłaby odtrutką na propagandę oficjalną, jaką na każdym kroku sączy władza, podając nową, poprawną politycznie wersję historii, prawa, literatury, stosunków międzynarodowych.

Temu trzeba przeciwstawić spotkania, wykłady i dyskusje w różnych miejscach – od szkół (po godzinach lekcyjnych) po mieszkania prywatne, a także w internecie, tak jak to robi OKO.press.

Kilka osób, które mają głowę na karku, mogłoby zaproponować cykl odczytów (pogadanek?), ich tematykę, a także autorów, inni mogliby zająć się poszukiwaniem lokali, promocją spotkań. Działacze opozycji demokratycznej przed 1989 r. powinni przypominać, jak to było naprawdę, nie brak jeszcze historyków gotowych dać własną (a niekoniecznie „poprawną politycznie według IPN”) lekcję historii Polski XX-XXI wieku, są krytycy sztuki gotowi przypomnieć dzieje cenzury, teatru, filmu, literatury, wyobrażam sobie rozmowy o tym, co dzieje się w krajach Europy Środkowo-Wschodniej, w tym w Rosji, na Węgrzech, chętnie posłuchałbym krytyków literackich, ich opinii o prozie – od Twardocha do Wildsteina, medioznawców o zabiegach władzy, by zniszczyć media opozycyjne, a także o TVP, TVN, Polsacie, TV Republika i Trwam, politologów o stosunkach państwo – kościoły, o przyczynach porażki Platformy, dyplomatów (zwłaszcza byłych, bo czynnym nie wolno) i historyków o polskiej polityce zagranicznej, ekonomistów – o sytuacji gospodarczej, rozpiętości dochodów, innowacyjności, prawników o niezawisłości sądów, o dyspozycyjności prokuratorów. Chętnie posłucham socjologów, religioznawców, psychologów, dziennikarzy.

Im bardziej będą ograniczane media opozycyjne, tym większa będzie rola przedsięwzięć prywatnych i nieoficjalnych, choć ich „sprawcy” muszą się liczyć z szykanami. Widać ogromny spis tematów, zapraszam blogowiczów do sugestii tematycznych, autorskich, organizacyjnych. Posłuchajmy Andrzeja Wajdy – nie czas siedzieć z założonymi rękami.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 436

Dodaj komentarz »
  1. O czym mamy dyskutować , jeżeli CETA ma 1600 stron, nikt z polskich polityków tej umowy nie przeczytał, a decyzja o podpisaniu tej umowy podjęło Biuro Polityczne składające się z osób których nie przedstawiono wyborcom. O czym mamy dyskutować , jeżeli ta umowa zawierana jest między potężną Unią Europejską , a 35 milionowym krajem znajdującym się obok światowego mocarstwa ? Dlaczego z tym mocarstwem UE nie podpisuje się tej umowy, tylko z jego sąsiadem ? O czym mamy dyskutować , jeżeli wizja świata i podział ról między kraje stanowiące lokomotywy produkcji i technologii zmienia się z roku na rok, a politycy polscy przedstawiają nam świat istniejący w ich kombatanckiej pamięci. Miejmy nadzieję , że Polityka będzie przedstawiała nam świat istniejący rzeczywiście poza naszymi oknami , a nie polityczne chciejstwo obsesyjnie myślących politykierów.
    Wtedy będziemy dyskutować o próbie naturalnej wymiany styropianowych elit , które stają się zbyt szybko śmieszne, niezależnie od tego, czy są w opozycji, czy w rządowych fotelach.

  2. Też uważam, że demonstracje, poza okolicznosciowymi, powinny być organizowane „z powodów nie cierpiących zwłoki” – jak pisze Gospodarz.

    „Czarny protest” z 3 października odniósł skutek, PiS w ośmieszającej panice wycofał z Sejmu projekt zaostrzenia prawa aborcyjnego i to powinno skończyć fazę uliczną. Przeciąganie na siłę tych demonstracji, jakieś próby wykorzystywania frustracji kobiet do innych celów nie mają sensu. To jest marnotrawienie energii politycznej bo przecież do wyborów jeszcze trzy lata a inne problemy narastają.

    Zgadzam się również z postulatem konieczności prowadzenia „pracy organicznej”. W przypadku ruchu kobiecego, który się w październiku w skali masowej objawił najważniejsze jest dotarcie z postulatami feministycznymi formułowanymi głównie przez kobiety z klasy średniej do jak najszerszej rzeszy kobiet – głównie z grup społecznych spauperyzowanych. To oznacza „przetłumaczenie” tych dość abstrakcyjnych postulatów na ich sytuację życiową. Tak własnie z niezłym skutkiem tłumaczyła te postulaty polska lewica przed wojną (Boy, Krzywicka … ).
    To przekroczenie granic społecznych wokół pewnych celów niestety jest trudne, bo podziały są głębokie jak rowy mariańskie.
    No ale tylko w ten sposób za trzy lata można z sensownym, użytecznym dla kobiet pakietem feministycznym/równosciowym iść do wyborów i je wygrać.

  3. Zanim były pierwsze „czarne marsze” padło hasło o Islandii, a za słowem trzeba było (może nieco siłą inercji) do wozu kobyłkę dostarczyć. Wtedy był spontan, teraz sprostanie temu, co się wcześniej rzekło, aby uczcić islandzką rocznicę.

    No i bardzo dobrze, bo trzeba się testować i na błędach uczyć. 11 listopada nie ma co iść pod pały i noże. Lepiej wybrać się do Mławy i Konina. Lokalne media też mają już sprzęt do nagrywania. Wtedy zresztą będzie można odróżnić demonstracje wsparcia od spędu orków Sarumana.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Sadze, ze do przegranych w 2015 r. na wlasne zyczenie (pezez zaniechanie, lenistwo, pyche, intelektualna mizerie, itd.) trzeba dopisac MEDIA III RP.

    Poczynajac od POLITYKI , GAZETY WYBORCZEJ I TVN.

    Wszak fakt ze Europejczykow znad Wisly majacych do dyspozycji media mainstream’u ogralo pospolite ruszenie kaczystow ze Sciany Wschodniej i Podkarpacia wspieranych przez ‚niepokorne media’ to WASZA PROFESJONALNA KLESKA.

    Najgorsze to, ze zurnalisci III RP rok po klesce III RP nie rozumieja ani ani co sie stalo i dlaczego – np. http://wyborcza.pl/7,75968,20873073,oskarzam-platforme-w-sprawie-zaniedban-dotyczacych-katastrofy.html – bijac sie w cudze piersi.

    A wszak kazdy, kto zagladal do mediow III RP przez ostatnie lata widzial, ze ‚dziennikarze’ III RP odmozdzaja lemingow rownie chetnie, jak ‚niepokorni dziennikarze’ IV RP kaczystow.

    PS.
    Namawiem Pana na tekst o odpowiedzialnosci IV Wladzy III RP za KLESKE WYBORCZA EUROPEJCZYKOW ZNAD WISLY ‚2015.

  6. A odpowiadając apel – warto robić spotkania dotyczące pilących problemów globalnych/uniwersalnych, a nie tylko parafialnych, włączanie się we wspólne rozwiązywanie problemów współczesnego świata. Nie za murami szacownych instytucji, a w dialogu z zaciekawionymi. Grajdołek już znamy – inspirujące byłoby włączanie się w popieranie innych rozsianych po świecie inicjatyw, tak jak akcje w Polsce wspierane są w innych miastach świata. Taki dialog różnych zaangażowanych, bo inaczej będzie intelektualny chów wsobny.

    Proponuję wylosować kilka państw świata, sprawdzić, jakie pilące problemy tam są na tapecie. Spróbować zaprojektować dyskusję „Sprawa państwa X a sprawa X w Polsce”. Zyska się sporo na otwartości na nowe.

  7. @mr.off

    Jeśli trzymać się takiej linii podziału, to raczej „znad Odry”.

    Proponuję temat: „Hydrograficzne podstawy rozwarstwienia światopoglądowego w Polsce. O granicach, polaryzacji i echolalii ideologicznej”.

  8. Nie zgadzam się z analizą: poprzednie wybory obecnie rządzący wygrali przez rozpętanie kłamliwej fali hejtu, gołosłowne obietnice nie do spełnienia, gigantyczne wsparcie Kościoła Katolickiego i arytmetyczny zbieg okoliczności. Ich siła jest złudzeniem. Muszą bezustannie zastraszać obywateli i obrzucać otoczenie obelgami aby ukryć nędzę swojej formacji opartej (poza rozdawnictwem bez pokrycia) na osobistych kompleksach, obsesjach i resentymencie.

    Co do zgromadzeń – nie ma się co martwić, władza wyrzuci nas na ulice jeszcze nie raz. Spotkania już się odbywają w ramach KOD i Klubów Obywatelskich.

    Kluczowe jest przebicie się przez kampanię dezinformacji szerzoną przez partyjne biuletyny rządzących. Zupełnie nie rozumiem dziennikarzy, którzy zastanawiają się nad każdą najgłupszą wypowiedzią niedouczonych parapolityków zamiast prostować na bieżąco ich kłamstwa i zmyślenia.

    Czas też na bojkot mediów służebnych – komunikat z ich strony jest jednoznaczny: Ci co sprzeciwiają się władzy to ….. (tu wpisać znane wszystkim obelgi). Z drugiej strony nie widać jasnego komunikatu. Dla mnie miarka się przebrała: członkowie mojej rodziny walczyli za Polskę, potem siedzieli w stalinowskich (i PRLowskich) więzieniach a ja i moja rodzina porównywani jesteśmy przez jakieś łajzy bez sumienia i kszty przyzwoitości do gestapo, komunistów itp za to, że uczestniczymy w legalnych zgromadzeniach?? Dosyć.

    Do tego bojkot towarzyski i środowiskowy (dla tych bardziej odważnych) ludzi niegodnych, co w zasadzie powinno być normą. Daliśmy sobie wmówić, że roszczenia drugiej strony są uprawnione i że jest to strona skrzywdzona. Tymczasem mamy do czynienia ze zdziczeniem i bezwzględnośćią przekraczającą wyobrażenie. Maski tej azjatyckiej dziczy spadły tuż po wyborach.

    Władza oparta o obrzucanie obywateli wyzwiskami, bez środków finansowych i z 30% poparciem i tak niezbyt długo się utrzyma. Ja daję im rok. Ważne jest aby demaskować wszystkie kłamstwa na bieżąco i tym razem rozliczyć rządzących przynajmniej z łamania prawa.

  9. bubekró
    24 października o godz. 0:05

    Zdrowia.

  10. @Art63

    „poprzednie wybory obecnie rządzący wygrali przez rozpętanie kłamliwej fali hejtu, ”

    Ale to byl majstersztyk. Hejt i nienawisc to najsilniejsze uczucie znane czlowiekowi. Nic tak nie jednoczy i nie scala jak wspolny wrog. Wystarczylo nastraszyc elektoram wizja „ciapatych”, ktorzy przyjada setkami tysiecy, beda sie panoszyc, przerabiac kosciolu na meczety, gwalcic kobiety i bluznic Prawdziwej Wierze – i wybory byly w kieszeni.

    A tak w ogole – to wszyscy badz sami, badz za posrednictwem swoich przodkow przelewali krew za Ojczyzne, walczyli z komuna i niezlomnie stali na strazy Wartosci. I dziwi tylko nieco, jakim cudem polska kompartia liczyla sobie trzy miliony nomen omen _czlonkow_ – a z przybudowkami (SD, ZSL, Pax) to i cztery. I kto sluzyl w MO? Samych ormowcow bylo pol miliona.

  11. @Art63

    „władza wyrzuci nas na ulice jeszcze nie raz. ”

    Ee tam. Te Sily Obrony terytorialnej chyba latwo sobie poradza z malkontentami. TK juz wlasciwie obezwladniony, prokuratura juz w garsci. Nastepne bedzie sadownictwo. Niedlugo Waadza po prostu zakomunikuje sedziemu, kogo i na jak dlugo nalezy zamknac do mamra – a sedzia bedzie mogl tylko stuknac kopytami i zameldowac „Tak jest! Wedle rozkazu!”.

  12. @woytek

    „lokomotywy produkcji i technologii ”

    Cos w tym jest.

    Sa kraje, w ktorych rozwija sie procesory piatej generacji.

    A sa takie, w ktorych sprawdza sie rasopisy piec generacji wstecz. Czy aby wszystko w drzewku genealogicznym takie jak trzeba.

    Jak rymowala Ginczanka:

    „Pedza mysliwi w zamierzchle dzieje,
    gdzie slad zarasta i trop czernieje.
    W gaszczu przeszlosci, z uporem mrowki
    babki szukaja. Babki.Zydowki”.

  13. Na zaproszenie red. Daniela Passenta o składanie propozycji do dyskusji na obszarach polityki, prawa, ekonomii, spraw socjalnych – zgłaszam sugestię, aby zaprosić na spotkanie autorskie pana profesora Karola Modzelewskiego i przedyskutować na tym spotkaniu myśli zawarte w jego znakomitej książce: „Zajeździmy kobyłę historii. Wyznania poobijanego jeźdźca”, wydaną w 2013 r. przez „Iskry”. Tam dopiero znajdziemy wiele uwag na temat najnowszej historii Polski, których analiza daje możliwość odpowiedzi na pytania o przebieg transformacji ustroju i gospodarki naszego kraju po 1989 roku.

  14. Bar Norte
    23 października o godz. 23:06

    ” …. za trzy lata można z sensownym, użytecznym dla kobiet pakietem feministycznym/równościowym iść do wyborów i je wygrać”.

    Koniecznie tak zróbcie. A jak dodacie, że zmienicie 500 plus na tęczę i gender to zwycięstwo macie w kieszeni. 🙂

  15. @lspi

    Ja mysle, ze nienajgorszym pomyslem byloby zapoznanie sie z najnowsza historia dajmy na to Korei. Albo Singapuru.

    Nie tak dawno w Korei najbardziej skomplikowanym technologicznie wyrobem byla socha ciagnieta przez pare wolow.

    W ciagu mniej wiecej dwoch czy niecalych trzech pokolen Koreanczycy przemierzyli odleglosc od etapu drewnianej sochy po najlepsze na swiecie smartfony, plaskie telewizory, odrzutowce, zupelnie znakomite auta i okrety podwodne. Caly czas w obliczu zagrozenia wojennego i niedlugo po straszliwej wojnie z Korea Polnocna.

    Singapur jako niepodlegle panstwo zaitsnial na mapie dopiero w 1965-ym roku. Panstewko male – ale bardzo wysoki standard zycia, w scislej swiatowej czolowce.

  16. lspi
    24 października o godz. 0:55

    ” … zgłaszam sugestię, aby zaprosić na spotkanie autorskie pana profesora Karola Modzelewskiego i przedyskutować na tym spotkaniu myśli zawarte w jego znakomitej książce: „Zajeździmy kobyłę historii”.

    Ja natomiast zgłaszam sugestię, aby przedyskutować myśli zawarte w znakomitej książce Karola Modzelewskiego: „Barbarzyńska Europa”.

  17. @Mauro Rossi

    ” 500 plus ”

    W pewnym momencie ci, co placa za 500 plus, autostrady, galerie i cala reszte – po prostu przykreca kurek ze szmalem. Od lat szmal plynie szeroka rzeka – w postaci funduszy strukturalnych i w postaci doplat do rolnictwa.

    Od lat marszow glodowych kazda wladza unika tylko dzieki temu, ze jest gdzie wyeksportowac biede, nedze i bezrobocie. W jedna strone plynie szeroka rzeka szmalu, w strone przeciwna – eksport biedy i bezrobocia. Ten eksport juz przekroczyl trzy miliony migrantow. I chyb widac koniec – Wielka Brytania wlasnie oznajmila, ze juz dosyc. Juz starczy.

    Jest takie stare przyslowie rurytanskie: „Nie odgryzaj reki, ktora cie karmi”.

    Mozna przypomniec, ze Polska juz byla W Pierwszej Dziesiatce Przemyslowych Poteg Swiata, wicie-rozumicie. A potem zlotowka cosik sie pochorowala. W pewnym momencie to juz nie jakies piecset plus tylko kady byl milionerem. No bo milion miesiecznie to kazdy wyciagal, nawet stroz nocny.

  18. @Mauro Rossi

    „rzedyskutować myśli zawarte w znakomitej książce Karola Modzelewskiego: „Barbarzyńska Europa”.

    Pomysl przedni. A jeszcze lepiej byloby nie pchac sie tak nachalnie, na chamego – do tej zlej i niedobrej barbarzynskiej Europy, kedy jeno cywilizacja smierci, strefy szariatu, Mordowanie Dzieci Poczetych, gender sie pleni i w ogole jest zle i niedobrze.

    Bo jak na razie to kolejne miliony tam wlasnie sie pchaja, nastepni w kolejce.

    Podobno sie dogaduja, ze ostatni gasi swiatlo…

  19. @radzilowJedwabne,

    Co do ilości ORMOwców i innych funkcjonariuszy – ja tam nikomu w papiery nie zaglądam, bo ludzi dzielę na przyzwoitych i pozostałych. Przynależnośc partyjna ani inna nie ma tu znaczenia. Ale stare komuchy, które zamieniły czerwone książeczki na różańce i teraz obrzucają mnie wyzwiskami to nawet dla dla mnie za dużo, stąd nieco emocjonalny wpis.

    Co do podporządkowania nowej waaadzy: niewykluczone, że to nastąp tak jak opisujesz. Wtedy ostatecznie runie złudzenie, żeśmy husarze i Akowcy. Będziemy musieli się pogodzić, żeśmy badziewni i za pińcet zrobimy wszystko. Nie chciałbym tego doczekać.

  20. radzilowJedwabne
    24 października o godz. 1:34

    ” Panstewko male – ale bardzo wysoki standard zycia, w scislej swiatowej czolowce”.

    Jest też Singapur krajem solidnie autorytarnym, więc hasło „więcej singapurskiego autorytaryzmu” pasować będzie równie dobrze jak obecne hasła KOD potępiające kaczyzm za „autorytaryzm”. 🙂

    A tymczasem: plaga ciem w Singapurze i Malezji.

    http://pogoda.wp.pl/kat,1034985,opage,3,title,Plaga-ciem-w-Singapurze-i-Malezji,wid,16691115,wiadomosc.html?ticaid=117f59

  21. @Art63

    ” Będziemy musieli się pogodzić, żeśmy ,,, za pińcet zrobimy wszystko”

    Alez ja niczego podobnego nie sugeruje! Piecset plus to tylko dodatek, najwazniejszy byl hejt, krzewienie nienawisci. Po pierwsze – nienawisci do tych setek tysiecy czy milionow „ciapatych”, ktorzy juz-juz mieli zagrozic zdrowej substancji narodu, po drugie – ninawisci do „zlodziei” i „aferzystow” ktorzy sie racza osmiorniczkami. Nie wytlumaczy sie nikomu, ze osmiorniczki kosztuja dwadziescia pare zlotych za cwierc kilo.

    Narracja musi zachowywac pewna roznowage. Po jednej stronie husarze i akowcy, po drugiej aferzysci, ktorzy stoja tam, gdzie stalo ZOMO, wysluguja sie zbrodniczym banksterom, wypelniaja rozkazy Sorosa, Putina i Szechtera. Nie ma Trzech Muszkieterow bez zlego kardynala (sorry, on z innej bajki), nie zaistnialby Zorro gdyby nie zly sierzant Garcia. Nie ma Bonda bez Blofelda.

  22. Art63
    24 października o godz. 1:50

    „za pińcet zrobimy wszystko”.

    Ubodzy i wykluczeni zrobią wszystko aby przeżyć. Na przykład zjeść bogatych.

    „Nie chciałbym tego doczekać”.

    Już doczekałeś.

  23. @Mauro Rossi

    „plaga ciem w Singapurze”

    Straszne. SLyszalem, ze z tego powodu tysiace mieszkancow Singapuru ucieka z tego okropnego kraju i ubiega sie o azyl w Polsce.

    A nawiazujac do wczesniejszej wypowiedzi

    „„Barbarzyńska Europa”.

    To zawuwazyc mozna, ze skoro barbarzynska – to moze nie pchac sie tak nachalnie, na chamego – do tej zlej i niedobrej barbarzynskiej Europy, kedy jeno cywilizacja smierci, strefy szariatu, Mordowanie Dzieci Poczetych, gender sie pleni i w ogole jest zle i niedobrze.

    Bo jak na razie to kolejne miliony tam wlasnie sie pchaja, nastepni w kolejce.

  24. radzilowJedwabne
    24 października o godz. 1:42

    „Mozna przypomniec, ze Polska juz byla W Pierwszej Dziesiatce Przemyslowych Poteg Swiata”.

    Pamiętam, pamiętam. Kiedy tylko PRL zadomowił się w tej „pierwszej dziesiątce” wybuchły strajki, a w sklepach pojawił się ocet, reszta zniknęła. Łącznie z opozycją zamkniętą w wiezieniach.

    W pierwszej dziesiątce nie mógł być kraj, który wydobywał rabunkowo 200 mln ton węgla rocznie, ale 1 milion rozsypywał się na zakrętach, bo tory kolejowe krzywe były. Mylisz fakty z ówczesną propagandą.

  25. @Mauro Rossi

    „Mylisz fakty z ówczesną propagandą.”

    Sa czytelnicy, ktorym obce jest poczucie ironii. Nawet jak takiemu… jednemu z drugim wytluscic specjalnie, za pomoca wiekich liter – to tez nie zajarzy.

    To taki rodzaj ludzi, ktorzy slyszeli o koszulach non-iron i sadza, ze ironia to pewnie tez cos branzy odziezowej.

  26. radzilowJedwabne
    24 października o godz. 2:07

    A nawiazujac do wczesniejszej wypowiedzi „Barbarzyńska Europa”.

    „To zawuwazyc mozna, ze skoro barbarzynska – to moze nie pchac sie tak nachalnie, na chamego – do tej zlej i niedobrej barbarzynskiej Europy, kedy jeno cywilizacja smierci, strefy szariatu, Mordowanie Dzieci Poczetych, gender sie pleni i w ogole jest zle i niedobrze”.

    🙂
    Chodziło o plemiona barbarzyńskie (Barbaricum) w pierwszym tysiącleciu naszej ery, zamieszkałe na północ od Dunaju i zachód od Renu. Karol Modzelewski jest mediewistą i dobrze na tym się zna. Barbarzyńscy przez wieki mieli „złą prasę”, a Modzelewski z lewicową wrażliwości jednak ich broni.

  27. @radzilowJedwabne, „najwazniejszy byl hejt, krzewienie nienawisci.”

    To prawda. Wylało się sporo paskudztwa i nie wmówimy już nikomu, żeśmy mili.

    Natomiast twoje literackie przykłady to chyba nadmiar kurtuazji. Pałkarska nagonka przypominająca najbardziej haniebne praktyki roku 68 to nie walka muszkieterów ani Zorro. Cytując klasyka: nie nazywajmy szamba perfumerią.

  28. radzilowJedwabne
    24 października o godz. 2:18

    „To taki rodzaj ludzi, ktorzy slyszeli o koszulach non-iron i sadza, ze ironia to pewnie tez cos branzy odziezowej”.

    A news-iron?

  29. radzilowJedwabne
    24 października o godz. 2:04

    Zauważyłem, że jakiegoś czasu nadużywasz słowa Szechter, w co trzecim wpisie jest Szechter, na zmianę z Sorosem.

    Chyba można by cię oskarżyć o antysemityzm.

  30. A moze przegraliscie przez arogancje i nic sie nie zmienilo…:

    ” Platforma, Komorowski i spółka, przegrała na własne życzenie, przez zaniechanie, lenistwo, pychę. Dopiero teraz widać, że demokracja nie jest dana raz na zawsze, trzeba o nią dbać na co dzień…

    Freudowskie omskniecie.
    Demokracja jest jak „my rzadzimy”…

  31. Polityka.pl w ostatnim czasie nie wygląda na poważne czasopismo, tylko na jakiś organ propagandy Frontu Rewolucyjnego. Taka Gazeta Polska po drugiej stronie barykady. Otwarte nawoływania do manifestacji w duchu naganiania.

    Nie mam nic przeciwko istnieniu organów prasowych partyjnych i frontów ideologicznych, ale szkoda, że w Polsce nie ma już w ogóle miejsca na poważną, w miarę neutralną, czy choćby zdystansowaną do siebie, traktującą swoich czytelników poważnie prasę.

  32. Czy katolicyzm w Polsce jest reformowalny czy jest siermiężny jak w starożytnym Egipcie gdzie kapłani „zesłali” zaćmienie słońca na czarny protest fellachów aby obalić Zelnika.Oto jest pytanie.Czy katolików jeszcze da się nawrócić na państwo świeckie bez srebrników na podobieństwo 500+ czy emerytury zaraz po maturze aby ciemny lud to kupił jak nazywa elektorat Kurski.Wszak jak dają to bierz.Tak sobie myślę,że jest szansa kiedy dobra zmiana zostanie goła bo braknie srebrników jak u Salomona i zachowa się jak Jaruzelski siadając do stołu. Wcześniej komuniści rozdawali majątki ziemiańskie w ramach reformy rolnej i byli chwaleni a kiedy skończyło się rozdawanie cudzego komunę obalono i rozdrapano pegeerowskie.Też jak dają to bierz bo przyjdzie Niemiec…itd.

  33. „…w Polsce nie ma już w ogóle miejsca na poważną, w miarę neutralna… prasę.”,
    Za III RP wielu dziennikarzy siliło się na obiektywizm powtarzając jak mantrę, że PO i PIS są sobie równoważne, że robią to samo i w takiej samej skali. Pobłażanie PIS-owi w imię neutralności i rzekomego obiektywizmu jakby się nie sprawdziło. Nadal pobrzmiewa tu i tam ten ton, że przecież PO robiła to samo. Ale wspólnymi siłami, łącznie z dziennikarzami wyhodowaliśmy potwora i ciepłą wodą z mydłem raczej go nie zabijemy.

  34. Edukację należy zacząć od odwojowania języka. Na przykład, zamiast, posłusznie, klepać o „obrońcach życia”, trzeba mówić o antyaborcjonistach. Zamiast o „dziecku nienarodzonym” o płodzie.
    I tu najwięcej mają do zrobienia dziennikarze.
    Proszę porozmawiać o tym ze swoimi koleżankami i kolegami Panie Redaktorze.

  35. Chcieliście k…wa Polski no to ją macie. Dzień patrioty w Krakowie i przemówienie profesora Uniwersytetu Andrzeja Nowaka na szabacie czarownic. Gdyby nie te brudne paluchy!
    „Potem stwierdził, /Andrzej Nowak/ że sobotnie wydarzenie ma dwóch patronów. Najpierw przywołał Jana Pawła II. – Koronowany na duchowego władcę świata. Odważył się przyjąć tę funkcję jako przybysz z dalekiego świata. To nie funkcja, to godność, źle powiedziałem. To najwyższa godność, jakiej można, tu na ziemi, dostąpić. Godność następcy św. Piotra. I Karol Wojtyła nie wahał się, miał w sobie odwagę wziąć brzemię odpowiedzialności za cały świat. Swoim pontyfikatem pokazał jak być Polakiem. Najwspanialej, najgodniej w naszej historii – mówił Andrzej Nowak i przeszedł do drugiego patrona „II Dnia Patrioty”.

    – Mamy dzisiaj także drugiego patrona tego święta, a raczej bohatera. Jest nim minister Antoni Macierewicz, który jeden składnik patriotyzmu reprezentuje najgodniej ze wszystkich czynnych polityków – to jest odwagę. Bez odwagi nie ma patriotyzmu – kontynuował.

    Po jednej stronie Macierewicz, po drugiej – Putin i Donald Tusk

    Andrzej Nowak wskazał na trzy elementy biografii Antoniego Macierewicza, które dowodzą jego odwagi. – Dla mnie takimi oczywistymi punktami są działalność w harcerstwie niepodległościowym prowadząca do powołania Komitetu Obrony Robotników, kiedy to nie była sprawa dla tchórzliwych, kiedy opozycja była czymś naprawdę wymagającym odwagi… – zaczął wymieniać prof. Nowak, gdy po raz pierwszy przerwały mu oklaski zgromadzonych.

    – Punkt drugi to 10 kwietnia. Podjęcie na swoje barki odpowiedzialności za dochodzenie prawdy w sprawie, w której po drugiej stronie głównym przeciwnikiem jest najsilniejszy i najniebezpieczniejszy człowiek na świecie, który ma na sobie krew setek tysięcy ludzi. Tak, 200 tys. Czeczenów, setki rosyjskich dziennikarzy, setki ludzi zamordowanych w zamachach zorganizowanych na zlecenie tego człowieka. I Antoni Macierewicz nie zawahał się, wiedząc, kto jest po drugiej stronie – Władimir Władimirowicz Putin i służący mu premier Rzeczypospolitej Polskiej Donald Tusk – ogłosił historyk przy jeszcze większym aplauzie widowni.

    Macierewicz pociągiem wraca do Polski

    Co ciekawe, Antoni Macierewicz, który wielokrotnie zarzucał polskim prokuratorom, że 10 kwietnia 2010 roku nie dokonali oględzin samolotu, sam nie zdecydował się wtedy pojechać na miejsce katastrofy. Zamiast tego specjalnym pociągiem wrócił ze Smoleńska do Warszawy.

    Macierewicz do tej sprawy odniósł się tylko raz, podczas konferencji prasowej smoleńskiego zespołu parlamentarnego. – Cały czas żałowałem, ale taka była konieczność – odparł zapytany, dlaczego wyjechał ze Smoleńska.

    – Ale dlaczego? Bo był pociąg powrotny? – dociekała dziennikarka – Nie, nie dlatego – uciął zdenerwowany Macierewicz. Powodu wyjazdu jednak nie podał.

    Wróćmy jednak do sobotniego wywodu Andrzeja Nowaka.

    – I trzeci element odwagi, która może przejawia się na innym pułapie, ale także nam bardzo potrzebnym – odwagi cywilnej. Odwagi cywilnej, która paradoksalnie potrzebna jest, by objąć funkcję ministra obrony narodowej. Bo zmierzenie się z instytucją tak trudną do zreformowania i jednocześnie tak ważną dla państwa polskiego, dla jego bezpieczeństwa, po tylu latach zaniedbań, kontynuacji tego, co niechlubne, wymagało właśnie wielkie cywilnej odwagi, której nie zabrakło Antoniemu Macierewiczowi – mówił prof. Nowak.

    Cały tekst: http://krakow.wyborcza.pl/krakow/1,44425,20876048,antoni-macierewicz-patriota-roku-i-nie-zawahal-sie-wiedzac.html#ixzz4NzAmpZ9P

  36. Popieram PiS! Jedna z dziesiątek największych afer grabieży Polski przez złogi solidarnościowe.
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/reprywatyzacja-w-warszawie-patryk-jaki-o-komisji-weryfikacyjnej/n2q0j6

  37. Mauro Rossi

    „A jak dodacie, że zmienicie 500 plus …”

    A skąd ci to wpadło do głowy?

    Nie wykluczam, że przyjdzie bronić świadczenia 500+ przed wami.
    Jak na razie to asekurancko zagwarantowaliście wypłaty jedynie do jesieni przyszłego roku.
    A do wyborów aż trzy lata Mauro.

  38. Zgadzam się z panem Wajdą.
    Pan, panie Passent z resztą Polityki też i niestety przyłożył się do zaistniałej sytuacji.
    Pan Celiński, wydaje się, to zrozumiał.
    Pan jeszcze nie.
    Nie pamiętam w Polityce krytycznych artykułów i komentarzy odnośnie rządów PO a krytykować (konstruktywnie) było co niemiara.

    W latach sześdziesiątych chyba Pan to rozumiał

    Anglicy mawiają, nie nauczysz starego psa nowych sztuczek, mam nadzieję, że Pana to nie dotyczy.

  39. Wałęsa jeździ po Polsce z takimi wykładami o jakich Pan Redaktor pisze, na jego FB jest lista. Kijowski i Szumełda też wspominali na spotkaniach (byłam, słyszałam) o pracy u podstaw.

    A demonstracje czy lokalne manifestacje jednak powinny być, niech sobie waadza nie myśli że ludzie pousypiali i że wszystko jest cacy.

    Zawsze mnie zastanawiało obrzydzanie PiSu w Polityce. Racja, piętnować trzeba ale czytelnicy Polityki są po tej samej „linii i bazie” a do pisowców przekaz nie dotrze bo nie przeczytają. A czasem im bardziej się gromi tym bardziej popularność wzrasta, vide Trump, na złość mamie odmrożę sobie uszy. Choć mam szczerą nadzieję że tym razem chociaż Amerykanie nie będą tacy głupi.

    A tak w ogóle to baranyśmy.

  40. Niespodziewałem się właściwie, że po doświadczeniach ubiegłego wieku dożyję jeszcze takiego renesansu nacjonalizmu w Europie.
    Po epoce współpracy, pokojowego rozwoju, przeżywamy w Europie powrót do nacjonalizmów i narodowych egoizmów.
    Kołtuńska nienawiść do wszystkiego, co odbiega od narodowej normy, czy to przez kolor skóry, narodowość , język, religię, sposób kochania , a nawet ubiór, powróciła nie tylko na nasze ulice , ale także „salony” polityczne i intelektualne.
    Nikt już nie musi się wstydzić za swój rasizm w Polsce, po wypowiedzi Prezesa Kaczyńskiego , że „arabscy uchodźcy rosnoszą tylko brud , wszy i teroryzm,. Takie mądrości są żywcem wyciągnięte ze szkatułki antysemickiej, nazistowskiej propagandy.
    Demokracja rozkwita tam gdzie prawa mniejszości są przestrzegane , a one same są postrzegane, jako integralna i równoprawna część społeczeństwa.
    Nacjonalizm żywi się strachem i nienawiścią do wszystkiego co jest inne . W nacjonaliźmie można już wylądować poza społeczeństwem jeśli nie trzyma sie narodowe kroku.
    Tragedią dla Polski , ale także całej Europy i USA jest, że dochowaliśmy się znowu generacji politycznych hien, która dla dojścia i utrzymani się u władzy , gotowa jest posługiwać się najgorszymi ludzkimi instynktami.
    Na koniec dla nieco rozluźnienia o ośmiorniczkach .
    Przy ośmiorniczkach oczywiście nie chodziło o cenę , ale o kosmopolityzm i dekadentyzm starych elit.
    Gdyby wysuwali schabowego, z zasmażaną kapustą i kartoflami, mogliby jeszcze wyjść na patryjotów.

  41. „Sadze, ze do przegranych w 2015 r. na wlasne zyczenie (pezez zaniechanie, lenistwo, pyche, intelektualna mizerie, itd.) trzeba dopisac MEDIA III RP”

    Też się zgadzam. W całym okresie przedwyborczym, jedynym tematem interesującym media (TVN) była osoba p. Kaczyńskiego. Do dzisiaj nic się nie zmieniło. W najnowszym dodatku (ost. strona) do GW, naśmiewają się, iż kot mieszkający z prezesem nie ociepli jego wizerunku.
    Dzisiejsza opozycja nadal nie rozumie, iż Polacy nie są przygłupami, znają już socjotechnikę i coraz mniej kierują się „piarem”, „wizerunkiem” – a bardziej swoim rzeczywistym interesem.
    Niech stworzą jakiś program dot. przeciętnego zjadacza chleba (TK, aborcja – nie wystarczą).

  42. Czytam, czytam i wlasnym oczom nie wierze …

    Gospodarz z Adasiem + Bufetowa – na to wyglada … (!?) Kilka osób, które mają głowę na karku chca/beda chodzic po domach – klubach – szkolach itp. z „koleda” nawolujaca elektorat RP do powrotu na opiekuncze lono partii Donalda Tuska …

    http://www.kontrowersje.net/rok_wystarczy_i_biznesy_ledwo_zipi_do_normalno_ci_potrzeba_4_lat

    To bardziej wyglada na po wyborcza „Lotna” A Wajdy …

  43. „Niech stworzą jakiś program dot. przeciętnego zjadacza chleba”

    Ee tam.

    Sprawy gospodarcze po prostu nikogo nie obchodza. Glodny nikt nie chodzi, kazdy ma samochod, do tej pory bogate kraje Zachodu wchlanialy dowolna ilosc bezrobotnych czy po prostu ludzi, ktorzy pragneli polepszyc swoj byt.

    W polityce rzadzi hejt, wariacka nienawisc, nawolywanie do przemocy, nakrecanie wojennych nastrojow. W kampanii wyborczej glowna role odegralo nakrecanie nienawisci do tzw „uchodzcow”. Nikogo nie obchodza sprawy socjalno-bytowe czy gospodarcze, kiedy spece od nakrecania nienawisci tworza obraz setek tysiecy muzulmanskich najezdzcow, ktorzy dokonaja inwazji, przejma wladze na ulicach, pohanbia kobiety i przerobia dzwonnice na minarety.

    W kampanii wyborczej przydal sie takze straszak zydowski. Prawica oglaszala, ze Bul sprzeda Puszcze Bialowieska, zeby wyplacac pieniadze Zydom. Puszcza Bialowieska miala zniknac z krajobrazu, bo Bul obiecal te szescdziesiat piec miliardow. No i „dawal paszporty”, kolejna inwazja i kolejny najazd. A Tusk z kolei to niemiecki agent. No i wspolsprawca Zbrodni Smolenskiej.

    Nakrecanie nienawisci moze oczywiscie skonczyc sie zle, zwlaszcza jesli sie na sile, na grande szuka zwady wlasciwie ze wszystkimi – i potrzasa sie szabelka w kierunku atomowego supermocarstwa. Ale kogo wlasciwie to obchodzi? Po nas chocby potop. Rzad jakos sie wyzywi. A roznica miedzy klerykalna, szowinistyczna ultraprawica z partii rzadzacej a klerykalna, szowinistyczna ultraprawica, ktora umoczyla wybory jest raczej kosmetyczna. Zreszta kwestia chyba akademicka. Nastepne wybory to juz chyba jakis Front Jednosci Narodowo-Radykalnej. Odzdzialy Obrony Terytorialnej na ulicach.

  44. Czas najwyższy, aby zająć się tym, co zaleca Redaktor. Jeśli jednak porównać ewentualne perspektywy takiej akcji oświatowej dziś z działalnoscią Uniwetsytetu Latajacego o Towarzystwa Kursów Naukowych z lat 70-ych i 80-ych – czarno to widzę. Nie ma już ludzi nauki gotowych poswiecac swój prywatny czas dla idei i dzielic się swa wiedzą z analfabetami, bo tak należy okreslic dzisiejszych „wykształciuchów”. Może krzywdzę przedstawicieli polskiej nauki, niemniej tak mi się wydaje.

  45. @AOlsztynski

    „bardziej swoim rzeczywistym interesem.”

    Nie ma to jak dobry dowcip. Prosze o wiecej. Smiech to zdrowie.

  46. Bywalec 2
    24 października o godz. 10:53

    „Przy ośmiorniczkach oczywiście nie chodziło o cenę, ale o kosmopolityzm i dekadentyzm starych elit”.

    „Ch… dupa i kamieni kupa” to kosmopolityzm, czy dekadencja? Nie tracisz kontaktu z rzeczywistością? Przy ośmiorniczkach „stare elity” pokazały, że są knajackie i traktują państwo jak dojną krowę. Już mniejsza o koszty ośmiorniczek i tego co do nich wypito. Podatnik chętnie przebolał tę stratę, w zamian dowiedział się z kim przy najbliższych wyborach powinien się pożegnać.

  47. Bar Norte
    24 października o godz. 9:51

    „Jak na razie to asekurancko zagwarantowaliście wypłaty jedynie do jesieni przyszłego roku”.

    Zgodnie rytmem układania budżetu. Co zresztą może świadczyć dobrze o odpowiedzialności PiS. Nie wydaje się, aby 500 + było zagrożone.
    PiS to nie PO, które w 2012 roku podniosło próg dochodowy dla becikowego.

  48. … Obok głośnych protestów, manifestacji etc. potrzebna jest także praca od podstaw. Mam na myśli na przykład działalność edukacyjną, która byłaby odtrutką na propagandę oficjalną ….

    Dokladnie tak!!! Oczywiście praca od podstaw nie jest tak nośna jak uliczne demonstracje ale bez tego przegramy ten „kulturkampf” i bedzie na cale pokolenia pozamiatane. Calkowita zgoda, to przekaz dla wszystkich i absolutny obowiązek dla kazdego polskiego inteligenta.

  49. Rossi
    Ośmiorniczki to symbol upadłej epoki, a teraz „ku.wa my” , albo lepiej wasza siermiężne , pisowskie kołtuństwo i tylko nie mów mi , że macie całkiem nowe podejście do państwa polskiego i nie traktujecie go jak dojnej krowy i to aż ostatni nawet najdurniejszy pociotek , „dawający d.py” będzie zaopatrzony, patrz ekipa Macierewicza .
    Traktujecie Polskie Państwo, jak łup , który przypadł wam po wygranej batalii
    „Dobra zmiana” , teraz k.rwa dla was.

  50. Nota bene, Panie Redaktorze. Pan chce tylko słuchac? A niby dlaczego nie odwrócic ról, bo my bardzo chetnie posłuchamy Pana. Nie tak dawno odwiedził nas we Wiedniu pan Andrzej Celinski i to była własnie taka wizyta w ramach „pracy od podstaw” bo na otwarte spotkanie przyszli ludzie z różnych opcji politycznych. Czy pan Celinski kogos przekonał, nie wiem, ale przyznać trzeba, że sie starał i dyskusja była nie tylko bardzo ciekawa ale co dziwne na poziomie o jakim w obecnych polskich realiach można tyko śnić i marzyć. Zapraszam 🙂

  51. mohikanin przedostatni
    24 października o godz. 9:29

    Edukację należy zacząć od odwojowania języka. Na przykład, zamiast, posłusznie, klepać o „obrońcach życia”, trzeba mówić o antyaborcjonistach. Zamiast o „dziecku nienarodzonym” o płodzie”.

    Szczęśliwy jesteś, bo zdążyłeś się urodzić.

    Wszystkie totalitaryzmy, które szybko okazywały się zbrodnicze, zaczynały od „odwojowania języka” i wprowadzenia swojej nowomowy. Żyd okazywał się obcy, szkodliwy i zbędny, więc przeznaczony do gazu, chłop był elementem kontrrewolucyjnym na usługach imperializmu, wiec zagłodzono sześć milionów kułaków z rodzinami, zbrojenia nazywano walką o pokój, a agresywna wojna to przecież nic innego jak szukanie przestrzeni życiowej dla rasy nordyckiej.

  52. AOlsztynski

    „„Sadze, ze do przegranych w 2015 r. na wlasne zyczenie (pezez zaniechanie, lenistwo, pyche, intelektualna mizerie, itd.) trzeba dopisac MEDIA III RP”

    Też się zgadzam.”

    Nie jest tak źle, po roku powoli, jak po grudzie ale jednak media związane z opozycją idą po rozum do głowy i podejmują tematy istne z punktu widzenia ludzkich interesów – szczególnie tam gdzie są one najbardziej zagrożone.

    Dziś na przykład w GW tekst o pisowskich planach „udrożnienia” eksmisji na bruk za sprawą zniesienia ustawowych gwarancji zapewnienia mieszkania socjalnego ciężarnym, inwalidom i rodzinom wielodzietnym – czyli program „Eksmisja+”

    http://wyborcza.pl/7,75398,20878119,eksmisje-plus-czyli-ciemna-strona-programu-mieszkaniowego-pis.html

  53. Lubicz56
    24 października o godz. 13:27

    „Ale bez tego przegramy ten „kulturkampf”.

    Dzięki za szczerość. Trzeba było od razu mówić, że w „tymkraju” robicie kulturkampf.

    Nadal siedzimy w Wiedniu i zapraszamy emigrantów (tzw. uchodźców), czy od już coś się zmieniło? 🙂

  54. Mauro Rossi
    24 października o godz. 13:53

    Zwracam delikatnie uwagę, ze cudzyslów w jezyku polskim ma szersze znaczenie i rolę niz tylko wyodrębnienie pojęcia obcojęzycznego.

    Nie ma za co. Jest raczej jasne, ze walka w Polsce toczy się o kulturę w najszerszym tego pojęcia znaczeniu. Zamach na podmioty i narzędzia demokratyczne to tylko wstęp lub coś w rodzaju przygotowania pola do wlaściwej bitwy.

    Nad zlośliwymi zaczepkami pochylac się nie mam zamiaru.

    Uklony

  55. Mauro Rossi

    „Zgodnie rytmem układania budżetu. Co zresztą może świadczyć dobrze o odpowiedzialności PiS.”

    Rodzi się w związku z powyższym pytanie: czy „500+” jest „sztywnym” wydatkiem budżetowym czy „elastycznym”?

    Z tego co piszesz wynika, że „elastycznym”. Warto by elektorat o tym wiedział i wziął pod uwagę w swych planach rozrodczych jak i wyborczych.

  56. Bywalec 2
    24 października o godz. 13:31

    „nawet najdurniejszy pociotek … będzie zaopatrzony, patrz ekipa Macierewicza”.

    Wszystkie partie tak robiły, robią i będą robić. Powód jest oczywisty, każda siła polityczna musi mieć kadry do których ma zaufane i praktycznie nie można sprawować władzy, kiedy się takich kadr nie posiada. Demokracja wówczas nie działa, bo wyborcy wyłaniają większość parlamentarną do rządzenia, a nie zwracania głowy i dziecinnego hamletyzowania w stylu A. Celińskiego. Sytuacja jest zresztą jasna i klarowna, jeśli wyborcy ocenią, że partia źle rządzi to tej ekipie podziękują, wraz z jej fachowcami i ekspertami. Jeśli ― przykładowo ― mianowani przez PiS szefowie Lotosu i Orlenu doprowadzą do bałaganu i zamieszania na rynku paliwowym, to kto za to zapłaci? W pierwszej kolejności Kaczyński z Macierewiczem ― utratą władzy. Reasumując, obsadzanie strategicznych spółek skarbu państwa swoimi fachowcami jest dobre. Partia która ma krótką ławkę musi swoich ekspertów wyłaniać, szkolić i kiedy ma okazję wysyłać „do spółek”. Każda władza musi mieć narzędzia do rządzenia i nie można wymagać odpowiedzialności za rządzenie bez delegowania uprawnień. Proszę nie oczekiwać, że np. szefem PZU zostanie ktoś polecony przez lokalne biuro pośrednictwa pracy, a szefem telewizji publicznej znany opozycyjny dziennikarz, bo to naiwne.

  57. Mauro Rossi
    24 października o godz. 14:29

    Wiele trzeba było zmienić, by powrócić do korzeni….

    Jednym z postulatów „Solidarności” było odpatyjnienie.
    Stare wraca?
    Czyli, jak sam napisałeś, jedyną metodą kierowania Państwem w czasach „słusznie minionych”, było stawianie funkcjonariuszy partyjnych na kluczowych stanowiskach.

    Tyle że tych stanowisk nomenklaturowych było zdecydowanie mniej niż obecnie.
    No i pensje na nich pobierane były mniejsze o kilka rzędów wielkości…

  58. Przypuszczam że za lat kilkadziesiąt, analizujący obecną sytuację polityczną Polski, mogą przyznać Kaczyńskiemu rolę twórcy demokracji.

    Nikt nie zrobił tyle, by w…wić ludzi i zmusić ich do inicjatyw oddolnych, tworzenia organizacji, nie pobudził do działania, nie wyrwał z marazmu.
    Zamieszanie w polskim kociołku może przynieść różnorakie skutki.
    Oprócz polaryzacji, również integrację wokół różnych celów znaczącej części populacji…….

  59. Rossi
    Już po twoim pierwszym zdaniu to mnie nosi aż do sufitu.
    Wszyscy tak robili.
    U was tak wszyscy robili i robić jeszcze tak długo będą , aż w końcu ta cała narzucona wam z zewnątrz demokracja , do której nie dorośliście, zgnije ostatecznie w jakimś narodowym , nacjonalistycznym szambie „dobrej zmiany „.
    Co do kadr , to jesteś taki przekonany , że nie lepiej byłoby stworzyć etos urzędniczy służący państwu, do czego były w Polsce podchody, zamiast obsadzać za wzorem PRLu, wszystkie stanowiska państwowe , według książeczki partyjnej.
    Lepiej bierny , ale wierny to w Polsce już przerabialiście . Wasza partia zdobyła 30% głosów wyborczych i absolutną większość egitymującą według ciebie , bezwzględu na głupotę i maliznę własnych kadr zdanie ; ” zwycięzdza bierze wszystko”.
    Rossi udławicie się tym zwycięstwem, ale zanim to nastąpi , będę miał jeszcze kupę radości z tobą , tak jak Macierewicz z Misiewiczem.

  60. @Mauro Rossi

    „eśli wyborcy ocenią, że partia źle rządzi to tej ekipie podziękują”

    Nie ma takiego ryzyka, jesli sie zadba o to, aby ewentualni konkurenci zostali skazani za przestepstwa pospolite (kradziez zyrandola), Zdrade Dyplomatyczna czy wspoludzial w Zbrodni Smolenskiej. Doskonale przyklady istnieja w historii II RP, gdzie poslow o niewlasciwych pogladach najpierw bito – a potem umieszczonow twierdzy brzeskiej. Kto sie identyfikuje z IIRP – krajem Brzescia, Berezy i rownania z ziemia swiatyn nieslusznej religii za pomoca wojska – ten na pewno nie musi sie obawiac przegranych wyborow.

    „Kaczyński z Macierewiczem ― utratą władzy. ”

    Ee tam. Kto dysponuje oddzialami Obrony Terytorialnej, wyposazonymi w bron dluga, ten na pewno nie musi sie obawiac utraty wladzy. Utracic moze doplyw rzeki szmalu i dostep do zagranicznych rynkow pracy – ale to akurat nie ma znaczenia. Rzad sie zawsze jakos wyzywi.

    „Każda władza musi mieć narzędzia do rządzenia”

    O to to. Mysle, ze kto zainwestuje w akcje fabryk produkujacych drut kolczasty, ten na pewno nie straci.

  61. Giez
    24 października o godz. 9:40

    … Popieram PiS! Jedna z dziesiątek największych afer grabieży Polski przez złogi solidarnościowe. …

    Ja sie tylko niesmialo zapytam, gdzie byl PiS do tej pory? Bo jakos za czasów prezydentury miasta w osobie Lecha Kaczynskiego jak tez w latach 2005-2007 i pózniejszych, nic w kierunku ukrócenia tego procederu nie zrobil. Nie przypominam sobie tez (w przeciwienstwie do np. GW i Polityki) artykulów pietnujacych grabiez (co do tego zgoda) w mediach opozycyjnych.

  62. @Wiesiek59

    „stanowisk nomenklaturowych było zdecydowanie mniej niż obecnie”

    W Okropnych Czasach Komuny wiedziano przynajmniej, ze w pewnych wyodrebnionych dziedzinach trzeba jednak wymagac fachowej wiedzy. Chirurg-ortopeda, pilot linii komunikacyjnych, kapitan zeglugi wielkiej – przede wszystkim musial znac sie na swojej robocie.

    Na wiele lat przed Zbrodnia Smolenska zaistniala katastrofa promu „Estonia”. Nie wiadomo, czy tam byla bomba termobaryczno-helowa czy tez sztuczna mgla, ale pewne rzeczy wiadomo na pewno. Na przyklad – ze w ramach dekomunizacji w nowopowstalej Estonii powywalano na zbita twarz doswiadczonych rosyjskich marynarzy i oficerow zeglugi wielkiej. Kapitanem „Estonii” zostal raz-dwa rodowity Estonczyk, charakteryzujacy sie wlasciwym pionem ideologicznym.

    A potem zaczelo troche bujac. Nastala kiepska pogoda. Nic wielkiego sie chyba zreszta nie stalo, bo kapitan podobno sie uratowal. Jako jeden z pierwszych po prostu dal dyla.

  63. Na formach Polityki nieraz pisałem, że bez całkowitego poparcia KK, PiS byłby niszową partią z maksymalnym poparciem 10% jak niegdyś ZChN!
    KK i PiS realizują obecnie swoją ultrakonserwatywną kontrrewolucję próbując podporządkować sobie media, prawo, szkolnictwo, administrację itd.
    Dla posłusznych klientów będzie kasa i stołki.
    Ich celem jest przymusowa indoktrynacja od „poczęcia do grobu”.

  64. Ciemny lud nie jest taki ciemny jak tu mówią. Lud wyczuwa dokładnie, że nie ma żadnej różnicy między pseudodemokracją PiS-u i pseudodemokracją „antyPiS-u” i w obronie obu „demokracji” nie ruszy nawet palcem.

    A dla POPiSdzielonych „demokracją” jest tylko taki system, w którym „nasi kolesie” czy „nasi” są u władzy. Tutaj PiS-owcy i antyPiSowcy są również identyczni co do joty.

    Więc niech się POPiS-dzielone kibolstwo wali między sobą w telewizorach i na forach trupami smoleńskimi i dzieci nienarodzonych, ale ciemnego luda w to badziewie nie wciągajcie. U ciemnego luda wieś spokojna i bez włączonego telewizora. Masowych powstań ciemnego luda się nie spodziewajcie. Sami się w telewizorach walcie.

  65. @Mauro Rossi

    ” Żyd okazywał się obcy, szkodliwy i zbędny, więc przeznaczony do gazu”

    Niekoniecznie, to juz zalezalo od stopnia rozwoju cywilizacji technicznej. Nie wszedzie poslugiwano sie gazem. W Radzilowie, w Jedwabnem, w Wasoszu, w Szczuczynie – radzono sobie juz to metoda stodolowo-zapalczana, juz to korzystano z siekier, widel, kos i okutych palek. Inaczej sie dzialo w okresie formowania sie polskiej niepodleglosci (1918-1920) – obcych i szkodliwych pozbywano sie wowczas za pomoca rozstrzeliwan.

    Oczywiscie nie mozna robic porownan. Kiedy pozbywanie sie Obcyh i Szkodliwych jest cacy i oki? No jak to kiedy: Wtedy, kiedy to Kali sie pozbywac.

  66. Pęka wrzód narosły na CETA

    „Nie będzie możliwe spełnienie ultimatum” UE ws. podpisania przez Belgię umowy o wolnym handlu UE-Kanada (CETA) – oświadczył szef parlamentu Walonii Andre Antoine.

    Mowa oczywiście o wyznaczonym przez KE na dziś ostatecznym terminie wyrażenia przez parlament waloński zgody na tymczasowe przyjęcie przez UE umowy CETA.

    „To jest niepoważne. Mamy do czynienia z marmoladą tekstową, mam 300 stron umowy, 1 300 stron załączników. Mam dwie, nawet trzy deklaracje interpretacyjne” – uzasadniał Andre Antoine.

    A skąd ta „marmolada tekstowa” się wzięła wyjaśnia Berlińska „Tageszeitung”:

    „Wokół umowy CETA rozgorzała walka o władzę. Do sporów włączył się także niemiecki komisarz Guenther Oettinger twierdząc, że wszystkiemu winne są kraje członkowskie, które same chciały zawładnąć tym tematem. Twierdzi on, że absurdem jest to, iż ministrowie poszczególnych państw członkowskich UE jeżdżą do Kanady na negocjacje. Sam minister gospodarki Niemiec Sigmar Gabriel był w połowie września w Kanadzie, by przeforsować poprawki w umowie. Z kolei Gabriel zarzucił Komisji Europejskiej nieudolność, mówiąc, że to ignorancja niektórych przedstawicieli Komisji Europejskiej w kwestii pytań i zastrzeżeń zgłaszanych przez ludzi, utrudnia zawarcie umowy. Wokół umowy CETA rozgorzała walka o władzę, która wykracza poza Walonię”

  67. @Mauro Rossi

    „a agresywna wojna to przecież nic innego jak szukanie przestrzeni życiowej dla rasy nordyckiej.”

    Zgadza sie. A zupelnie co innego Wojna Sluszna i Sprawiedliwa – jak na przyklad poczyniona przez jasniepana Pilsudzkiego proba przylaczenia Odwiecznie Polskiego Kijowa do Macierzy, wyprawa na Litwe Kowienska czy tez marsz na Zaolzie. Podobnie sprawy sie maja z wyzwalaniem Afganistanu od Pasztunow oraz Iraku od Arabow. To byly oczywiscie wojny sprawiedliwe i typowo obronne. Podobno Irak napadl przez wspolna granice i Polacy nie mieli wyjscia – musieli sie przed napascia bronic.

  68. „Moderacja” czyli cenzura prewencyjna dziala wyrywkowo. Zapewne nie dopuszcza konkretnych slow czy sformulowan.

    W ogole z wolnoscia wypowiedzi to sie zrobilo troche tak jak z Fordem-T: Mozna bylo wybrac samochod w dowolnym kolorze, pod warunkiem, ze byl to kolor czarny.

    Nie wolno sie czepiac specow od nakrecania nienawisci, witryn promujacych wizje swiata jak z „Der Sturmera”, nie wolno przeszkadzac ludziom i srodowiskom, ktore starannie sieja wiatr. Troche to krotkowzroczne.

  69. Trybunał Konstytucyjny zdominowany przez nominatów PO to nie jest żadna demokracja. To jest dyktatura jednego środowiska.

  70. @radzioJedwabne

    A kto nakręca nienawiść?

  71. „Obok głośnych protestów, manifestacji etc. potrzebna jest także praca od podstaw. ”
    Alez oczywiscie.
    – PiS ma w programie odbuowe gospodarki – musicie wiec przekonac spoleczenstwo, ze w kraju ze zrujnowana gospodarka zyje se znacznie lepiej.
    – PiS chce zreformowac system oswiaty, aby podniesc go na wyzszy poziom – musicie
    wytlumaczyc ludziom, ze masowa produkcja cwiercinteligencji na pseudouczelniach jest dla kraju optymalna
    – PiS chce eformy armii i wzmocnienia bezpieczenstwa kraju – musicie przekonac ludzi, ze zycie w krau bezpiecznym jest poprostu nudne.
    – PiS pragnie zreformowac i usprawnic sluzbe zdrowia – musicie przekonac ludzi,
    ze to absurd, gdyz cierpienie uszlachetnia
    – PiS stara sie stworzyc warunki sprzyjajace stabilnosci i rozwojowi rodziny – musicie
    wyjasic ludziom, ze to bzdura, bo z rodzina wychodzi sie dobrze tylko na zdjeciach.

    Podsumowujac:
    jesli chcecie wygrac z PiS-em musicie przekonac spoleczenstwo, ze lepiej byc glupim,
    slabym, biednym i chorym niz madrym, silnym, zamoznym i zdrowym.
    Mylicie, ze sie Wam uda?

  72. Pamiętam bardzo dobrze, ze obalając komunę chcieliśmy państwa pluralistycznego i odpartyjnionego.
    PiS depta obecnie te zasady i systematycznie demontuje RP3, państwo pewnie nieidealne, ale jednak zasadniczo oparte o pluralizm. PiS realizuje upartyjnienie duzo gorsze od PZPR i daży do totalitarnej demokratury.

  73. @AOlsztynski

    „A kto nakręca nienawiść?”

    Troche trudno odpowiedziec z kneblem w ustach. Jesli bym sprobowal odpowiedziec, to kolejny komentarz dolaczylby do tych, ktore cenzura prewencyjna blokuje: „Twoj komentarz czeka na moderacje”.

  74. radzilowJedwabne
    24 października o godz. 19:59

    Mogę odpowiedzieć za ciebie.
    Nienawiść nakręcają politycy, kapłani, i ci którym te dwie grupy za to płacą, czyli dziennikarze.

    Po co się wydaje kasę na krzewienie nienawiści?
    Żeby ZAROBIĆ, zdobyć władzę, wpływy.
    Co przekłada się na kasę i prestiż.

    Ludzie ciągnący jak muchy do g… do zawodu polityka, mają przerost gruczołów ambicjonalnych. No i obsesje.
    Nie są egzemplifikacją przeciętnego homo sapiens.
    Toteż z łatwością poświęcą miliony istnień, by zarobić, zapisać się w historii, czy też odcisnąć na niej swoje piętno.

  75. @wiesiek59
    24 października o godz. 14:44

    „Przypuszczam że za lat kilkadziesiąt, analizujący obecną sytuację polityczną Polski, mogą przyznać Kaczyńskiemu rolę twórcy demokracji”.

    I to jest pozytywna strona przejęcia władzy przez PiS. Tego się zresztą spodziewałem, o czym pisałem na tym forum przed wyborami.

    Najlepiej to widać na przykładzie prawa aborcyjnego. Przez ostatnie 8 lat rządów Platformy sytuacja wyglądała tak samo – obowiązywał „kompromis aborcyjny”, a rząd Tuska co pewien czas próbował wprowadzić całkowity zakaz. Na przykład w 2011 ponad połowa PO i prawie 100% PSL głosowało za dopuszczeniem do dalszych prac kościelnego „projektu społecznego”, a w kolejnym, właściwym już głosowaniu niewiele brakowało, a całkowity zakaz aborcji wszedłby w życie.

    Teraz stało się dokładnie to samo, nie mniej i nie więcej – Sejm przegłosował dopuszczenie „projektu społecznego”, takiego samego jak wtedy, do dalszych prac. Tym razem jednak protestują setki tysięcy kobiet. Protestują, bo dostały wsparcie ze strony potężnych mediów i sił tzw. opozycji. Sam Facebook nie wystarczy. (Ta „opozycja” ma oczywiście gdzieś prawa kobiet, chce tylko dokopać PiS-owi, ale przy okazji robi trochę dobrej roboty).

    Gdy rząd Tuska chciał wprowadzić całkowity zakaz aborcji, środowiska feministyczne też protestowały, ale nikt tego nie nagłośnił. „Liberalne” media związane z PO milczały, więc na ulicę wyszła tylko garstka kobiet. Gazeta Wyborcza napisała o nich z politowaniem jako o nawiedzonych ekstremistkach.

    To dobrze, że wygrał PiS. Bo gdyby dalej rządziło PO, aborcja byłaby już całkowicie zakazana tylnymi drzwiami, poprzez rozporządzenia ministra-funkcjonariusza Opus Dei, ale nikt by o tym nie wiedział oprócz samych zainteresowanych, tj. kobiet chcących przeprowadzić aborcję w przypadkach dopuszczalnych przez prawo. Takich kobiet jest mało, nie przebiłyby się do mediów. Ujęłyby się za nimi najwyżej stowarzyszenia feministyczne, które Gazeta Wyborcza znów opisałaby jako bandę nawiedzonych ekstremistek.

  76. Dlatego jak bym głosował na żarty zagłosowałbym w ostatnich „wyborach” na PiS. Ale ponieważ traktuję demokrację i wybory poważnie, to pseudowybory do Sejmu bojkotuję, a na PiS nie zagłosowałem.

    Ale myślę, że wielu co traktuje wybory mniej poważnie zagłosowało na PiS podobnie z podobnych motywów. Stąd m. in. ich zwycięstwo. Jest mnie nudno niż kiedyś.

  77. Jest takie porzekadło „nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka”. Z PiSe, było trochę tak, że „Elity lud PiS-em ciągle straszyły, to w końcu ludziska PiS-em elity postraszyły.” Niech się elity ze swoim PiS-em walą same. Lud ma głęboko gdzieś te popisdzielone elity.

  78. @Levar

    ” lepiej byc glupim,
    slabym, biednym i chorym niz madrym, silnym, zamoznym i zdrowym.”

    Cos w tym jest. Pis przede wszystkim (ale i Platforma) chetnie odwoluje sie do tradycji II RP, kiedy gospodarka byla prezna, panstwo wiodlo byt suwerenny i niepodlegly i w ogole bylo swietnie. Warto przypomniec, ze w owych pieknych czasach polowa mieszkancow wschodnich wojewodztw nie umiala czytac ani pisac, na tysiac mieszkancow przypadalo 0.7 (zero koma siedem) samochodu – a w przecietnej wiejskiej chalupie to czasem prawdziwa para butow sie trafiala.

    Aczkolwiek na fotografiach, nawet w dzien targowy, dominuja bose stopy. Lapcie z lyka to ju bylo ho-ho.

  79. @snakeinweb
    24 października o godz. 20:21

    Ja też nie głosowałem na PiS. Nie poparłem jednak Platformy tylko po to, żeby PiS nie wygrał (choć zmanipulowana większość wyborców PO kierowała się tylko tym – myśląca mniejszość, która szukała reprezentanta interesów liberalnej klasy średniej zdradzonej przez PO, przeniosła poparcie na Nowoczesną).

  80. „patrioci” opuszczja Polske,…Nowak od zegarkow zostal obywatelem Ukrainy, zrzekajac sie polskiego obywatelstwa.
    Ciekawe kiedy HGW wyemigruje?…strach przed komisja weryfikacyjna zajrzal w …, stad to oswiadczenie.
    Tuskowi i Sikorskimu tez przyjdzie odpowiedziec z paragrafow, oni o tym wiedza, to tylko kwestia czasu.

  81. @Gospodarz:

    Zgadzam się, że opozycja potrzebuje teraz „pracy u podstaw”. Nie chodzi jednak ani o manifestacje, ani o pogadanki. Najpierw trzeba oczyścić własną stajnię. Zachęcam do przeczytania tekstu Jana Śpiewaka (dla mnie ten młody człowiek jest nadzieją polskiej polityki), który ukazał się ostatnio w „Krytyce Politycznej”. Śpiewak pisze m.in. o tym, jak tygodnik „Polityka” potraktował aferę reprywatyzacyjną:

    „Stanowisko „Polityki” można chyba streścić w następującym zdaniu: Co prawda tak długo nie pisaliśmy o reprywatyzacji, że już nie dało się tego ukrywać, ale to nie jest takie łatwe i oczywiste, bo uderzanie w Platformę to uderzanie w liberalną demokrację, a w ogóle to Kościół nakradł więcej. To niestety typowy schemat myślenia „obozu wolności”. Był on obowiązującą wykładnią przez ostatnie 8 lat rządów Platformy. W dużym stopniu to właśnie ten schemat doprowadził do sytuacji, że dzisiaj musimy wychodzić na ulice, by kobiety nie musiały rodzić dzieci z gwałtów.

    Obóz wolności dokonuje przy okazji dyskusji o dzikiej reprywatyzacji kilku manipulacji. Po pierwsze uznaje, że demokracja liberalna miała się dobrze za rządów PO. Po drugie, że nasz wybór ogranicza się do wybierania między Platformą (ewentualnie Nowoczesną), a PiS-em. Po trzecie, że pisanie prawdy i stawanie po stronie słabszych może zagrozić demokracji.

    (…) Wyniszczająca dla naszego życia publicznego alternatywa albo PO, albo PiS, jest w dużym stopniu kłótnią w rodzinie postsolidarnościowej prawicowej inteligencji. (…) Jedna z najbliższych współpracownic HGW w warszawskim ratuszu to posłanka Joanna Fabisiak, która głosowała za zaostrzeniem ustawy aborcyjnej. Pani Prezydent sama nie ukrywa swoich skrajnie konserwatywnych poglądów. O tym, że ten spór został w dużym stopniu wymyślony przez Tuska w 2005 roku, szeroko pisze Robert Krasowski w Czasie Kaczyńskiego.

    (…) Zniszczenie tego duopolu jest konieczne, by odrodziło się polityczne centrum i lewica.

    (…) Zorganizowana przestępczość w białych kołnierzykach ma dzisiaj twarz adwokatów, polityków, urzędników, prokuratorów, notariuszy, sędziów. To ludzie, którzy piszą dla siebie prawo i następnie z niego korzystają. Są bezkarni. (…) Te instytucje, których „obóz wolności” najmocniej broni, zawiodły najbardziej. Zacznijmy dyskutować, co zrobić z naszym wymiarem sprawiedliwości, skompromitowaną palestrą, utytłanymi w korupcji samorządami, zanim zacznie to za nas robić dobra zmiana. Wyciągnijmy wnioski z afery reprywatyzacyjnej. Jeśli tego nie zrobimy my, prędzej czy później zrobi to za nas skrajna prawica”. (podkreślenia moje)

    Całość tutaj: http://www.krytykapolityczna.pl/felietony/20161017/lekcje-z-afery-reprywatyzacyjnej

  82. @xmax

    No wlasnie. Prawdziwa demokracja polega na tym, ze po objeciu wladzy wsadza sie poprzednikow do pierdla (chyba ze zdaza sie schronic za granice). Zreszta po co poprzednikow trzymac w pierdlu – sa bardziej Narodowo-Radykalne rozwiazania. Na przyklad ubostwiany przez prawice Pinochet nie cackal sie ze zlym i niedobrym Salvadorem Allende i nie bawil sie w jakies sadowe ceregiele. Z Nadzibullachem w Afganistanie tez nie robiono ceregieli – wykastrowano go, wleczono za samochodem i w koncu powieszono.

    Znacznie blizej mozna szukac Narodowo-Radykalnych rozwiazan na wypadek, kiedy wybory wygra nie ten co trzeba. Na to tez sa sposoby, vide casus Narutowicza.

  83. @Levar
    „– PiS chce zreformowac system oswiaty, aby podniesc go na wyzszy poziom – musicie
    wytlumaczyc ludziom, ze masowa produkcja cwiercinteligencji na pseudouczelniach jest dla kraju optymalna”
    Jeśli zgłosisz się do lekarza z grypą, a ten stwierdzi, że konieczna jest amputacja nogi, to co wtedy powiesz ?

  84. remm
    24 października o godz. 20:48
    Powinieneś podkreślić, że za czasów Polski Ludowej tego typu totalna grabież, kant i oszustwo nie były możliwe. Do tego trzeba dodać oszustwa banków, korporacji i międzynarodowego kapitału. Za miesiąc dług państwa osiągnie ponad bilion złotych, do tego dług ludzi drugi bilion. I mamy państwo w rozsypce. Byle szybciej. Wszystko gdyby nie te brudne paluchy V.

  85. @ remm

    Każdy robi oczywiście to co uważa za słuszne. Dla mnie Nowoczesna czy Kukiz niczym się nie różnią od POPiS, a głosowanie na wytwory mediów powstałe perę tygodni lub miesięcy przed wyborami (czyli kota w worku) tylko dlatego, że pokazali jednego celebrytę składnie mówiącego po polsku w telewizji jest dla mnie wyraźną oznaką rozpaczy i zupełnej bezradności polskiego „wyborcy”. Takie głosowanie na nie wiadomo co z nie wiadomo czym bez programu, bez kadr, bez doświadczeń, za to z jednym lub kilkoma pajacami lansowanych w reżimowej telewizji nie należy do wyborów racjonalnych. To jest klasyczne głosowanie przeciw, na złość, z obrzydzenia a nie racjonalnym wyborem za czymś.

    Tak zresztą głosuje ok. 80 tych co chodzą na „wybory”. Wybory w których nie ma faktycznego wyboru.

  86. Trzy filary walki o demokrację

    „… nie wystarczą manifestacje i demonstracje uliczne, na których frekwencja – bądźmy szczerzy – maleje” – pisze red. Passent.

    Oczywiście nie wystarczą. I czego frekwencja maleje?

    Cry chodzi o prawo spadającej frekwencji w manifestacjach i demonstracjach, gdy już uczestniczki (-cy) raz wyrażą swój protest (albo poparcie) to im za drugim, trzecim razem przechodzi. Czy chodzi o „rewolucję parasolek”, „czarny poniedziałek”, o ten szeroki temat damski (a może damsko-męski?) tj. prawo do decydowania o ciąży – przezywany niesłusznie tematem aborcji, oraz o edukację seksualną, dostęp do antykoncepcji, do badań przed-natalnych itd.? Być może wczoraj frekwencja zmalała. A w poniedziałek, dzień parasolkowy, wzrosła. Tak już być musi – frekwencja ma fluktuacje, zaś protesty przeciw polityce PiS pojawiają się spontanicznie, albo i nie, ale w reakcji na działania tego rządu. 100 tys. uczestniczek (-ów) w „czarny poniedziałek” zrewolucjonizował opór wobec PiS, przestraszył prezesa – tak waliły media. I co? Spodziewano się rosnącej liczby, szczególnie gdy pogoda dopisze. Co za nie poważna argumentacja.

    Protesty mają być nie tylko od święta. Poza tym idzie o zebranie podpisów pod projektem ustawy „Ratujmy kobiety” – jakieś doniesienia i komentarze?

    Drugi filar to „praca od podstaw”. Moim zdaniem powinny być różne tematy, nawet różne formy i organizacje, np. prelekcji. Mogą być skupione wokół jakieś gazety, portalu, mieć kluby, miejskie, wiejskie, podmiejskie, w sieci, trans-wojewódzkie i transkontynentalne. Tematy nie opozycyjne wobec PiS, lecz pozytywnie zorientowane, np. co to do cholery jest ten liberalizm (który PiSowscy dogmatycy wymiennie używają z post-komunizmem), co to jest feminizm – historycznie i w warunkach dzisiejszej Polski, czym jest rozdział Kościoła od Państwa, i cały plik tematów socjo-ekonomicznych. Także lokalnych.

    Trzeci filar to partie polityczne. Oczywiści red. Wielowieyska niech sobie ryczy na Platformę i niech Platforma stworzy wreszcie ministerstwo, czy komitet prostowania kłamstw PiS (KPK PiS) ze smoleńskim na czele. I trzeba sobie zdać sprawę, że to partie odbiorą władzę PiSowi. I że partie są takie jakie je mamy, innych nie będzie. I do nich obecnie należą PO, .N, i jakaś drobnica. Są one rozbite i dalej rozbijać ich nie ma sensu. Więc nie obrzucajmy błotem ich liderów bez potrzeby i bez sensu. Póki co, to Schetyna i Petru będą przewodzić. Może PO będzie odbierać PiSowi prawicową część wyborców, .N skupi się na „bardziej zaradnych”. Czy inne partie mają jakieś szanse? Może, ale lepiej by było, gdyby poparcie zdobywały kosztem PiS, a nie w walce z innymi opozycyjnymi nurtami.

    Przyczyny porażki Platformy wałkowano także na tym blogu. Na jedną można się zgodzić wśród ostrych podziałów i różnic opinii to to, że politycy PO byli leniwi i pyszni. Dlaczego? Czy po 8 latach rządzenia ma się tak z automatu? A może do polityki idą ludzie łatwo się zużywający, rozleniwiający i popadający w pychę. Może na to nie ma rady. I trzeba wywalać starych polityków. Czy Kopacz była leniwa i pełna pychy? Czy Schetyny podpada pod tę kategorię? I generalnie, kiedy odbędą się następne wybory do sejmu? Czy wybory lokalne mogą mieć wpływ na demokrację w kraju? Czy wolno dopuścić do oddania sejmików i innych władz PiSowskim aparatczykom? Czy ten wynik wpłynie na wybory w 2019 roku?

    Bo to, że PiS kupił wyborców obietnicami na wyrost i ponad stan nie podlega dyskusji. Ale nie wszystkich dotrzymuje – ten fakt należy punktować. Czy wiek emerytalny można obniżyć? A frankowiczom podarować? A obiecane 8000 zł wolne od podatku spełnić?

    Wiele piłek jest w korcie PiS. Np. czy uda im się poważnie zwiększyć ściągalność podatku VAT i CIT. Co z budżetem na 2017? Czy nie pęknie i nie rozleje się poza deficyt 3 procent PKB? Ekonomiści twierdzą, że w warunkach wysokiego wzrostu gospodarczego (ponad 3 procent rocznie), deficyt powinien być zerowy lub dodatni. Ale w czasach zarazy populizmu inaczej trzeba wyborcom opowiadać. Ale jak?

  87. @ Muszynianka

    Irytują mnie takie stwierdzenia, że partie mamy jakie mamy i trzeba się z tym pogodzić i na na nie głosować.

    Taką „demokrację”, że mogę głosować tylko na partie, których nie uznaję i nie szanuję to ja miałem w komunie. Jak na tym ma polegać demokracja, to ja pieprzę taką demokrację. Na jej miejsce może przyjść i nazizm.

  88. Muszynianka
    24 października o godz. 21:37

    „Póki co, to Schetyna i Petru będą przewodzić”.

    Tak jest, bardzo dobrze myślisz. Też jestem za tym, aby Schetyna i Petru przewodzili. Powinno się jeszcze dołączyć Zandberga, by powstał triumwirat. Z nich wszystkich najwybitniejszy wydaje mi się Petru, a najrozsądniejszy Zandberg. Schetyna polegnie przy najbliższej okazji, co z tego, że bohatersko. Warto szukać sojuszników w Walonii, to dawna Gallia Belgica. Jak pisał Cezar w „Commentarii de Bello Gallico”: „Ze wszystkich plemion galijskich najdzielniejsi są Belgowie”. On nam pomogą, już zaczęli blokowanie CETA, co kaczyści chcą podpisać ― niedoczekanie ich.

  89. Mam jeszcze taki oto pomysł na debatę:

    „Piłat i Błajan. Tymiński, Lepper, Kukiz – polityczny show jako podstawa funkcjonowania współczesnych mediów”.

  90. Giez
    24 października o godz. 20:46
    „Nowy banderowiec z Platformy Obywatelskiej”.

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,20883050,byly-minister-transportu-slawomir-nowak-przyjal-obywatelstwo.html#BoxNewsImg

    Przesadzasz, banderowcy choć zbrodniarze, to jednak ideowcy. Co prawda były poseł S. Nowak (ksywka: tik-tak) też jest zaangażowany, ale swoja pasję ogranicza do drogich zegarków. Z dumą nosił „pożyczony od przyjaciela” luksusowy Ulisess Nardin, co nie spodobało się urzędowi skarbowemu. Zegarki krążą w świecie elit III RP niemal jak zarazki chorób wstydliwych. Lobbysta Marek Dochnal zakupił w 2002 roku w Genewie złotego Francka Mullera (ok. 70 tys. PLN), który najpierw trafił do barona SLD z Łodzi, Andrzeja Pęczaka, później za sprawą dziennikarzy odnalazł się na ręku Aleksandra Kwaśniewskiego. Po czym znów zaginął i do dziś nie się odnalazł, choć poszukiwały go różne prokuratury. O zegarkowej pasji Kwaśniewskiego mówił Oleksy, podsłuchany podczas swej rozmowy z Aleksandrem Gudzowatym: „Zegarków miał od cholery złotych i nosił je ch … wie po co?”

  91. Ale nie to jest najciekawsze, że POseł S. Nowak zmienił obywatelstwo na ukraińskie, aby objąć posadę szefa ukraińskiej agencji drogowej. Najciekawsze jest to, ile będzie zabiał, otóż, uwaga …. 500 USD miesięcznie. (sic). Takie tam są pensje i nic na to nie poradzimy. Jeśli ktoś spodziewa się, że POseł Nowak po latach wróci do kraju z walizką Roleksów i Patków to jest w błędzie. Lisa nikt by nie wpuścił do do kurnika, tak mi się wydaje.

  92. Mauro Rossi

    Nie chciałbym ci psuć nastroju wspomnieniowego (zegarki Nowaka) ale gdy o nich przeczytałem przypomniała mi się tzw „Kampania zrywania brudnych sieci”, którą kilka tygodni temu zainaugurował prezes Kaczyński.

    Pamietasz, chodziło o te dziwaczne nominacje w spółkach skarbu państwa. Awantura była jak cholera – głównie u was. Potem jakoś ta sprawa przycichła, nie jest kontynuowana na portalach pisowskich. Mozna powiedzieć – jak kamień w studnie.

    Mauro, ty jesteś bliżej tych spraw więc może coś zdradzisz na temat tej kampanii. Jak się rozwija?

  93. Muszynianka napisała:
    „I trzeba sobie zdać sprawę, że to partie odbiorą władzę PiSowi. I że partie są takie jakie je mamy, innych nie będzie. ”

    Mój komentarz
    Muszynianko, te prostą prawdę trzeba na blogu stale oznajmiać, ponieważ gorące głowy blogowe maja mnóstwo postulatów, których warunkiem realizacji jest usunięcie, zniszczenie „duopolu POPiS” i założenie na gruzach duopolu innych postępowych partii, które wreszcie zaczną rządzić sprawiedliwie i sensownie.

    Otóż partie są takie, bo społeczeństw jest takie, na takie partie głosuje i im przyklaskuje.
    Wiele partii było efemerydami, kilka porządziło, kilka zapadło się i inne dolegliwości dotknęły. Ale nurty polityczne pozostały i tkwią niewzruszenie w okowach Umęczonej. Partie się zmieniają, a kierunki polityczne pozostają. Jedne niedoreprezentowane, inne nadreprezentowane na politycznej scenie.
    Taka jest demokracja stosowana w w polskich warunkach.

    Jeśli ktoś sądzi, ze partie powinny abdykować, bo ja tak chcę, bo są nieprzystające do moich oczekiwań, to się myli podwójnie. Po pierwsze, nie znam partii politycznych, które by dokonały abdykacji, samousunięcia, samounicestwienia celowego, z góry obranego, dla celów wyższych przeprowadzonego.

    Po drugie, jeśli jakaś partia dajmy na to ustąpi, bo jej się nie chciało dalej użerać lub jej nie szło, to czyż znikną wyborcy, którzy maja taki a nie inny gust polityczny, którzy głosują na partie o pewnym profilu, pewnej sympatycznej dla nich gębie? Nie znikną.

    Nie ma co się łudzić nawet tym, ze jak PiS przegra następne wybory, to gleba na której wyrosła ta partia się zrekultywuje i wytworzy inną partię. Gleba pozostanie i będzie preferowała taką partię, jaka pasuje tej glebie.
    Nie znikną prawdziwi patrioci, prawidłowi Polacy, zdecydowani obrońcy życia poczętego, czy wyznawcy teorii smoleńskich oraz teorii o obcych-nosicielach pierwotniaków.

    Myślenie o zniknięciu, przepadnięciu jakiejś partii na czyjeś życzenie jest myśleniem rewolucjonisty. Lecz by rewolucjonista miał jakieś szanse na przewrót, likwidację szkodliwych partii i zaprowadzenie rządów sprawiedliwych, musi mieć stosowne poparcie wśród obywateli, społeczny gniew, swój aparat partyjno-rewolucyjny oraz duża dozę powszechnego niezadowolenia. Gdzie to poparcie jest i jak się wyraża? Jak to poparcie zamienić w czyn? Poprzez wyjście na ulicę i skandowanie – precz ze szkodliwym duopolem PO-PiS
    Pzdr. TJ

  94. Mauro Rossi

    Mnie się przypomniało, że ty nawet o „zrywaniu brudnych sieci” z własciwym sobie samozadowoleniem pisałeś.

    Gdy prezes Kaczyński tę kampanię po skandalach z nominacjami w spółkach skarbu państwa ogłosił pisałeś, że establishment pisowski od starego establishmentu tym się na plus różni iż się potrafi (samo)oczyszczać. Niby te „brudne sieci zrywać” z siebie zrywać.
    Podkreślałeś owo „zrywanie” jako polityczny atut PiS.

    No to co dalej z tym (samo)oczyszczaniem?

  95. radzilowJedwabne
    24 października o godz. 15:20

    „A zupelnie co innego Wojna Sluszna i Sprawiedliwa – jak na przyklad poczyniona przez jasniepana Pilsudzkiego” …

    Nie nudzi cię lektura do poduszki stalinowskiej ramoty, „Historii Wszechzwiązkowej Komunistycznej Partii Bolszewików”? Tam jest tam cały rozdział o „napadzie jaśniepanów polskich na kraj rad”. 🙂

    „proba przylaczenia Odwiecznie Polskiego Kijowa do Macierzy, wyprawa na Litwe Kowienska czy tez marsz na Zaolzie”.

    Jesteś słabo zorientowany. Na Zaolzie to akurat wówczas maszerowali Czesi i zajęli je w 1920 roku, akurat w środku wojny bolszewickiej, zanim jego mieszkańcy mieli okazję wypowiedzieć się w referendum, gdzie chcą mieszkać, w Polsce, czy Czechach.

    Dziwisz się, że w 1918 staraliśmy się odbudować państwo w takich granicach w w jakich je utraciliśmy w XVIII wieku? A właściwie dlaczego się dziwisz?
    Dziwisz się też Izraelowi, czy to tylko zwyczajowa obłuda w twoim wykonaniu?

    24 października o godz. 15:13
    „Nie wszedzie poslugiwano sie gazem. W Radzilowie, w Jedwabnem, w Wasoszu, w Szczuczynie – radzono sobie juz to metoda stodolowo-zapalczana …”.

    Prawdopodobnie należysz do zwolenników dokończenia przerwanych kiedyś ekshumacji w Jedwabnem (kiedy zaczęto znajdować amunicję niemiecką), aby ostatecznie ustalić, ilu było zabitych i kto był sprawcą. Przecież tylko prawda jest ciekawa, no nie?

  96. Bar Norte
    24 października o godz. 23:26

    „No to co dalej z tym (samo)oczyszczaniem”?

    Jedno pytanie, ale na poważnie. Kiedy Zandberg zostaje premierem, to kogo robi szefem Orlenu. Naimskiego? 🙂 Wynajmuje kogoś na światowym rynku?
    Musi mieć swoje kadry, niech już dziś o to zadba, albo nie zawraca głowy elektoratowi.

  97. Mauro Rossi

    Ponawiam pytanie, które mi przyszło do głowy gdy czytałem twoje komentarze o zegarkach Nowaka.

    Co z zapowiedzianą przez prezesa Kaczynskiego w związku ze skandalami nominacyjnymi w spółkach skarbu państwa kampanią „zrywania brudnych sieci”?

    Co z samooczyszczaniem PiS w tym zakresie?

  98. @Mauro Rossi

    „Komunistycznej Partii Bolszewików”

    Dobra, dobra, specu od tlumaczenia, ze jak Kali przylaczac Odwiecznie Polski Kijow do Macierzy, Kali uczestniczyc ramie w ramie z Adolfem w rozszarpanu na strzepy Czechoslowacji, Kali maszerowac na Litwe Kowienska – to byc Dobry Uczynek.

    „akurat w środku wojny bolszewickiej, ”

    Coz zrobic, reszta swiata jakos nie chciala zrozumiec, ze dokonanna przez jasniepana Pilsudzkiego proba przylaczenia Odwiecznie Polskiego Kijowa do Macierzy byla sluszna i sprawiedliwa.

    „Dziwisz się, że w 1918 staraliśmy się odbudować państwo w takich granicach w w jakich je utraciliśmy w XVIII wieku? ”

    Nic straconego, w koncu Polacy kiedys i w Moskwie rzadzili. Czy nastapi marsz na Moskwe, z uzyciem Black Hawkow albo Caracali? Pozyjemy, zobaczymy. Na razie mozna sie zachwycac sposobem, w jaki polscy zolnierze uczestniczyli w wyzwalaniu Afganistanu oraz Iraku. To oczywiscie byly wojny sluszne i sprawiedliwe, Irak napadl przez wspolna granice i trzeba sie bylo bronic.

    Generalnie to jest tak, ze podbijanie obcych ziem zbrojna przemoca jest czyms zlym i okropnym, jesli to robi ktos inny – albo Dobrym Uczynkiem jesli to Kali podbijac.

    „Prawdopodobnie należysz do zwolenników dokończenia przerwanych kiedyś ekshumacji w Jedwabnem (kiedy zaczęto znajdować amunicję niemiecką), ”

    Cuchnace prymitywne klamstwo, wyjasniane zreszta przez IPN, konkretnie przez prokuratora Ignatiewa.

    „aby ostatecznie ustalić, ilu było zabitych i kto był sprawcą. ”

    Po wymordowanych zostalo troche popiolu i co nieco dymu, A dym sie rozwial. A kto byl sprawca? Uprzedzony o odpowiedzialnosci karnej na podstawie odnosnych paragrafow KK spiesze potwierdzic, ze Radzilowie, w Jedwabnem, w Wasoszu, w Szczuczynie, w Szczebrzeszynie, w Goniadzu – wszyscy Obcy i Szkodliwi sami powlazili do oblanych nafta stodol, celem ukazania Polakow z zlym swietle. Podobnie w okresie formowania sie polskeij niepodleglosci – w Pinsku Obcy i Szkodliwi sami zaatakowali swoimi brzuchami waleczne polskie bagnety.

  99. Bywalec 2
    24 października o godz. 14:46

    „nie lepiej byłoby stworzyć etos urzędniczy służący państwu”.

    Etosu nie tworzy się aktem strzelistym i samą chęcią, etos powstaje naturalnie lub go zwyczajnie nie ma. A to, że da się go szybko stworzyć i umocnić w warunkach silnej polaryzacji politycznej, jak dziś w Polsce, jest mrzonką. Żadna partia nie pójdzie na jakiekolwiek ryzyko, aby pozbawić się instrumentów rządzenia. Moim zdaniem jest to całkiem w porządku, bo partia kiedy wygrywa to odpowiada za całość. Za siebie, swych ekspertów, fachowców, menadżerów i ich decyzje. Zauważ, że „ekspert bezpartyjny” też może mieć jakieś poglądy i po cichu sprzyjać którejś stronie politycznego sporu. Albo być przez konkurencyjną partię „pozyskany” w ten, czy inny sposób, i co wtedy?

  100. Mauro Rossi

    Piszesz do Bywalca 2:

    „Moim zdaniem jest to całkiem w porządku, bo partia kiedy wygrywa to odpowiada za całość. Za siebie, swych ekspertów, fachowców, menadżerów i ich decyzje.”

    No własnie – w ramach tej odpowiedzialności, w reakcji na patologie związane z nominacjami w spółkach skarbu państwa prezes Kaczyński 11 września na Radzie Politycznej PiS powiedział:

    „Brudne sieci wokół nas, musimy to od siebie radykalnie odcinać.”

    Kolejny raz pytam cię Mauro – co z tym „radykalnym odcinaniem”, bo już szósty tydzień mija a ja się owego radykalizmu dopatrzeć nie mogę?

  101. @ tejot
    Gadanie o likwidacji partii politycznych jest w tym kontekście „myśleniem fantazjującego idioty”. Wolność wyborów nie polega na likwidacji partii politycznych, lecz na braku MONOPOLU partii politycznych. Wolny wybór oznacza, że jak mi się partia podoba to głosuję na partię, a jak mi się żadna nie podoba to nie głosuję na żadną partię, tylko na przykład na środowiska lokalne lub indywidualnego kandydata.

    Wolność wyboru oznacza również, że partie muszą wygrywać w wolnych wyborach i w uczciwej konkurencji na dole jako organizacje dobrowolne a nie koncesjonowane medialnie organizacje przymusowe na zasadzie monopolu lub oligopolu.

    Odwracając kota ogonem tylko się kompromitujesz. Zmyśliłeś sobie sam jakąś debilną tezę o likwidowaniu partii politycznych a potem z tym debilizmem dyskutujesz, odczuwając zapewne satysfakcję rozprawienia się z własnym debilnym wymysłem.

  102. Bar Norte
    24 października o godz. 23:45

    ” Co z zapowiedzianą przez prezesa Kaczyńskiego w związku ze skandalami nominacyjnymi w spółkach skarbu państwa kampanią „zrywania brudnych sieci”?

    Były jakieś skandale, a na czym polegały? Był nominacje, które PIS drogo by politycznie kosztowały oraz byłby szkodliwe, więc zlikwidowano to w zarodku. Powinieneś to docenić, jeśli pamiętasz historię III RP choćby od czasów afery Rywina.

    Patrz pozytywnie, teraz będzie komisja w sprawie reprywatyzacji w Warszawie z dużymi uprawnieniami administracyjnymi. Partia Razem też może być czynnikiem społecznym, chyba że woli bojkotować i opowiadać za „Wyborczą” jak za panią matką, że to sądy ludowe.

  103. Mauro Rossi

    „Były jakieś skandale, a na czym polegały?”

    Czy chcesz powiedzieć, że prezes Kaczyński sobie te „brudne sieci” wymyślił?

  104. radzilowJedwabne
    24 października o godz. 23:50

    „(kiedy zaczęto znajdować amunicję niemiecką), ”
    „Cuchnace prymitywne klamstwo”.

    Ale czemu się nie upewnić, znalezione szczątki można przenieść na pobliski cmentarz żydowski?

    „sami powlazili do oblanych nafta stodol”.

    Nikt tak oczywiście nie twierdzi, ale jest pewien problem, skąd mieszkańcy Jedwabnego wzięli tyle benzyny, i to w warunkach okupacji niemieckiej, aby spalić kilkaset osób? Stacji benzynowej w Jedwabnem nie było, a benzynę mieli Niemcy. Jak widzisz są problemy, jaka w końcu jest ta cała historyczna prawda o wydarzeniach w Jedwabnem i warto byłoby się tym zająć. Oczywiście jeśli komuś na prawdzie zależy.

  105. Bar Norte
    25 października o godz. 0:20

    „Czy chcesz powiedzieć, że prezes Kaczyński sobie te „brudne sieci” wymyślił”?

    No dobrze, sieci tworzyły się z myślą o działaniu i rozwoju, ale zostały przecięte na samym początku. To jest problem każdej władzy, że przyciąga koniunkturalistów i potencjalnych aferzystów, tylko nie każda chciała i umiała z nimi walczyć. A PO to już najmniej, w końcu stara nazwa liberały-aferały nie wzięła się z sufitu.

  106. „sady ludowe”

    @Mauro Rossi

    Od czasow rzymskich znana jest zasada: Lex retro non agit. Jak sie te zasade tlumaczy na jezyk bardziej zrozumialy? Ano tak: TKM i mamy w zupie wszystkie zasady.

    Znaczy w lupie.

    Trybunal rewolucyjny tym sie rozni od normalnego sadu, ze mozna go powolac do istnienia na przyklad dzis albo za tydzien i zezwolic na wyroki w sprawach, co do ktorych odpowiednie przepisy dopiero wymyslamy. Jesli kogos upatrzonego nie mozna pozbawic mienia i wsadzic do pierdla na podstawie odpowiednich przepisow KK – to zaden problem. Dzis kryminalizujemy czyny, ktore byly calkowicie legalne wtedy, kiedy sie ich dopuscil delikwent – a jutro powolujemy do zycia spectrybunal, ktory bedzie tak wyrokowal, jak my kazemy.

    Tyle wykladnia prawna.

    Merytorycznie sprawa jest znacznie smieszniejsza. Czesto wyglada tak: Mial w Warszawie kamienice, sklep, hurtownie butow i zaklad szewski Natan Goldberg. Spadkobiercow nie zostawil, bo jak go z zona i dzieciakami podkablowano na gestapo, to z calej rodziny Goldbergow zostalo troche dymu. A dym sie rozwial.

    No i teraz pytanie, kto w ramach reprywatyzacji powinien otrzymac kamienice i reszte po Goldbergu. Oczywiscie wiadomo, ze otrzymac ja powinien Polak-katolik. Ale ktory? Czy Adam Bednarz z Platformy, czy tez Bartlomiej Kowalski z partii rzadzacej obecnie? Tak czy owak, wiadomo, ze mienie pozydowskie nalezy sie Polakom-katolikom.

  107. @mauro Rossi

    „Ale czemu się nie upewnić, znalezione szczątki można przenieść na pobliski cmentarz żydowski?”

    A przenoscie sobie! Albo nie przenoscie. Albo costam. Z rownym skutkiem moznaby „przenosic szczatki” ofiar Oswiecimia, Sobiboru czy Treblinki. Zostalo troche dymu i troche popiolu. A dym sie rozwial.

    A „cmentarz zydowski” pewnie sie zawsze przyda – mozna naf.. na groby, mozna wylamac pare macew i wylozyc nimi obore.

    „skąd mieszkańcy Jedwabnego wzięli tyle benzyny, i to w warunkach okupacji niemieckiej, aby spalić kilkaset osób?”

    Nikt oczywiscie nie oskarza szlachetnych mieszkancow Jedwabnego o jakiekolwiek niecne czyny – kazdy zapoznal sie z odpowiednimi artykulami KK. Znaczy tymi o „zniewazeniu Narodu Polskiego” i podobnymi. Obcy i Szkodliwi sami oblali stodole nafta, sami wlezli do srodka i sami podpalili, celem przestawienia Polakow w zlym swietle. Tak bylo w Radzilowie, w Jedwabnem. W inych miejscowosciach, w Szczuczynie na przyklad, to agresywnie atakowali brzuchami widly i siekiery polskich rolnikow.

    Robie sobie przerwe, bo przrazliwy smrod wali od co celniejszych wypowiedzi.

  108. @Mauro Rossi

    „Oczywiście jeśli komuś na prawdzie zależy.”

    Jak komus na prawdzie zalezy, to sie tworzy specparagraf na takiego „kogos”, zeby takiego „kogos” zgnoic w ramach pokazowego procesu i wsadzic do pierdla.

    Tyle, ze rok za rokiem mija – a autor „Sasiadow” ciagle przebywa na wolnosci. Choc slyszalem, ze teraz to juz Amerykanie odbiora mu obywatelstwo, wykopia z dozywotniej profesury, zaloza kajdanki i deportuja, zeby go Dobra Zmiana mogla nalezycie ukarac.

  109. tejot (23:23)

    O duopolu POPiS

    „partie są takie jakie je mamy, innych nie będzie” – wklepując tę tezę wiedziałam, że jest kontrowersyjne. Nie dlatego, że blogowicze – każdy walący od zawsze wkol tego samego buszu – na nią się wypną. Teza jest kontrowersyjna. Wszak funkcjonowanie polskich partii dobrze byłoby poprawić.

    Ależ partie polityczne to pierwszy temat na „spotkania, wykłady i dyskusje w różnych miejscach – od szkół (po godzinach lekcyjnych) po mieszkania prywatne, a także w internecie”. Nawet na party można dyskutować o party. O funkcjonowania, karierach partyjnych, jak to się robi w Wlk. Brytanii i w Niemczech, albo w Skandynawii, czym się różni statut Nowoczesnej od statut PiS, i co z tego wynika dla zdrowia i siły partii. Można posłanki Nowoczesnej namówić na napisanie serii esejów, czy wykładów – na aparatczyków PiS nie ma co liczyć. Można sprawdzić co piszczy w partii Razem, a co w SLD. I co dałoby się poprawić. Do tego kolejny temat, czy duopol – dwie partie walczące od lat ze sobą, jak to było zawsze u Brytyjczyków i chwalili sobie – jest lepszy od rozproszenia poparcia.

    Oczywiście „nie znikną prawdziwi patrioci, prawidłowi Polacy, zdecydowani obrońcy życia poczętego, czy wyznawcy teorii smoleńskich oraz teorii o obcych-nosicielach pierwotniaków”. Ale przecież oni w Polsce są w mniejszości. PiS do nich dokooptował nieco ponad milion kresek nieracjonalnym pakietem „socjalnym”, populistycznym, kupił wieśniaków i „niepocieszonych”. I zdobył 37,6 procent głosów. I słupek jego poparcia oscyluje wokół tej liczby, nieco częściej w dół niż w górę. Czy PiS jest w stanie kupić jeszcze raz ten milion wyborców? Czy jest w stanie przekonać do swojego stylu rządzenia krajem? Albo wykreować dalszych obrońców życia poczętego, czy dalszych wyznawców teorii smoleńskich, czy dalszych miłośników teorii o obcych – nosicielach pierwotniaków?

    Czy tę PiSowską nacjonalno-katolską (w odróżnieniu od katolickiej) narrację można skontrować? Przyciszyć. Przykryć przekazem optymistycznym, otwartym na świat, młodzieńczym? I kupić lepszymi obietnicami, bo mamy populistyczny sezon, i to nie tylko w Polsce.

  110. Prawdziwi Niemcy wyjezdzaja z Niemiec maja dosc Merkel i jej
    emigrantow.Ulubione miejsce to bratankowy Balaton,wierza ze Orban
    tej dziczy z Afryki bral tam nie bedzie.
    Zaraz zaraz a co z Polska,czyzby Prezes Kaczynski wbrew temu co
    mowi mial jednak ta dzicz brac ? a moze postrachem sa tu ruskie
    iskandery w Kaliningradzie ?,czort jewo znajet.
    http://expert.ru/2016/10/22/germaniya/

  111. ”Prawdziwi Niemcy wyjezdzaja z Niemiec maja dosc Merkel i jej
    emigrantow.Ulubione miejsce to bratankowy Balaton” (za expert.ru)

    O tym zjawisku (na Węgrzech dowolne zjawisko jest zjawiskiem masowym. Mały kraj) można było przeczytać już od dawna w prasie węgierskiej, zapewne też w niemieckiej, nie wiem, nie śledzę. W każdym razie nie jest to jakaś ruska propaganda.
    Północny brzeg Balatonu już od lat 60-ych ubiegłego stulecia był ulubionym miejscem spotkań rodzin z NRD-NRF. Moja matka kupiła gdzieś w 1965-66 małą działkę w takiej niewielkiej miejscowości za Tihany i zaczęli z mężem budować tam taki domek letniskowy. Domek budowali i budowali własnym sumptem przez 3-4 lata ( a później wykańczali przez kolejne 10 po czym się rozwiedli) i przez ten czas latem wynajmowali pokój u miejscowego Bauera przez kilka tygodni latem. Facet miał do wynajęcia chyba 6 czy 7 pokoi – poza nami mieszkali sami Niemcy i to ci sami co rok. Całe rodziny z NRD i NRF. Na plaży Węgrzy stanowili mniejszość, tak, że napisy, cenniki itd. na budkach z żarciem czy piciem nawet po węgiersku nie były w ogóle obecne (zresztą czasami nawet ceny były podawane w DM – jeśli ktoś pamięta co to takiego było. Zresztą miejscowy Bauer też w DM się rozliczał)
    Sporo rozmawiałem tymi Niemcami wówczas, różni przyjeżdżali, niektórzy całkiem majętni, którzy zapewne nad Balaton wybrali się nie z przyczyn finansowych (jak na ich kasę wszystko było na pól darmo) tylko ze względu na dostępność lokalizacji dla całej rodziny (również dla tych z NRD). Już wówczas rozglądali się za działkami z domem do renowacji i rozważali przeprowadzkę na stare lata. W latach 60-ych!!

  112. O przyjęcie CETA walczą Niemcy! Czy po połączeniu Bayer – Monsanto odżyje duch globalnego mocarstwa w tym zdolnym i zdyscyplinowanym narodzie? Kanada jest tylko „słupem” w tej umowie która ma zapewnić globalistom prawne możliwości sprawnego kolonizowania wasali globalizmu. Globalizm jest jak odkurzacz , który wchłania wszystko co napotyka na drodze. Globalizm wchłonie i zmieli dawne mocarstwa, które nie chcą obudzić się z błogiego snu towarzyszącemu powiększaniu zadłużenia zewnętrznego i wewnętrznego. W tym wyścigu wygrywają producenci, a nie importerzy zarabiający miliardy na imporcie towarów z krajów oferujących tanią siłę roboczą. Dalsze , beztroskie powiększanie zadłużenia doprowadzi do kryzysu światowego, ale kto by się teraz tym przejmował. Życie jest krótkie, a do uprawiania polityki wystarczy tupet, obłuda i brak wstydu.

  113. ”Watahy dzików ruszą na Ratusz? Radny PiS nie pozostawia złudzeń: albo my, albo dziki”
    Jak demokracja to demokracja – niech mieszkańcy decydują. Wreszcie pojawiła się jakaś alternatywa pomiędzy POPiS.

  114. Końca tych przetasowań nie widać.
    Syryjczycy uciekają do Niemiec.
    Niemcy , przed Merkel na Węgry.
    Gdzie uciekną Węgrzy ?

  115. Młoda godzina , spróbuje jeszcze raz od początku.
    Syryjczycy uciekają do Niemiec.
    Niemcy uciekają przed Merkel i jej Syryjczykami na Węgry .
    Gdzie uciekną Węgrzy, jak niemiecka wędrówka ludów ich wyprze ?

  116. Zaproszenie
    Parasolki, śmigłowce, lotniskowce – punkt po punkcie omówią: red. Eliza Olczyk (Wprost, Rzeczpospolita) i dr Renata Mieńkowska-Norkiene (UW), które będą naszymi gośćmi w Radiu TOK FM, wtorek, 25 X, godz. 20.05. Zapraszam!

  117. „Mam na myśli na przykład działalność edukacyjną, która byłaby odtrutką na propagandę oficjalną, jaką na każdym kroku sączy władza, podając nową, poprawną politycznie wersję historii, prawa, literatury, stosunków międzynarodowych.”
    Edukacja to mocna rzecz, szczególnie wiedza zatajana przez władze przekazywana po szkole, po pracy, na ulotkach itd. Na takie tradycje powołuje się Pan Redaktor, ale obawiam się że to co sprawdziło sie przed prawie pół wiekiem teraz trąci myszką. Nie komputerową, bo właśnie w takich czasach żyjemy i myśle że wystarczy być uważnym cztelnikiem tego np. blogu żeby dzięki komentatorom wiedzieć więcej. Czyli internet – taka jest moja propozycja w temacie formy przekazywania informacji.
    Pozostaje treść.
    Nie uczestniczyłam w tajnych spotkaniach działaczy KOR-u czy Solidarności, nie wiem o czym rozmawiano, czego nauczano; z tego co wydarzyło się po 1989 roku mogę domniemywać: w kwestii zasadniczej, ustrojowej udowadniano że kapitalizm nie jest zgniłym cuchnącym tworem ale ma zapach mięciutkiego papieru toaletowego a nie propagandowej farby drukarskiej (tu ukłon w strone kolegi Lewego). Demokracja zaś polega na tym by taki, za przeproszeniem Kukiz został posłem i urągał kobietom. W kwestii światopoglądowej oczywistą oczywistością jest że Prawdziwy Polak to Polak katolik, najlepiej z Matką Boska w klapie. W dziedzinie edukacji: „Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie …”, znaczy wyedukowana religijnie nasza ojczyzna jest. Nasza historia w okresie transfomacji dokonała zwrotu o 180 stopni, dotychczasowi wrogowie stali się przyjaciółmi, byli przyjaciele odkryli swoje fałszywe oblicze, tu osobiście życzłabym sobie przyjaciół w każdej stronie świata. Dotychczasowe uznawane wartości upadły, nawet Marszałek Sejmu może rzec do mikrofonu brzydkie słowo (o pośle Zychu mowa) i nic. A świat tzw. ludzi pracy?, myślę że obejdzie się bez truizmów.
    Dlatego pytam o treść, każda z kolejnych formacji politycznych utrwalała jedynie tę wolną amerykankę i to nie tylko w dziedzinie gospodarki.
    I ostatnia moja wątpliwość – czy znajdą się żądni wiedzy, która jak już wspomniałam jest bardziej dostępna niż kilkadziesiąt lat temu. Chyba nie, chyba nie… tu dalszy ciąg nastąpi kolejnego jesiennego wieczoru, to znaczy ja ten cdn. napiszę.

  118. Kulisy kolonizacji /fragment/
    „W naszym przypadku przed 27 laty, sami poprosiliśmy się o poddanie nas neokolonialnemu eksperymentowi pod szyldem neoliberalnych ekspertów, którzy tłumaczyli naszej elicie, że jako system społeczno-gospodarczy mamy się dostosować. Dostosowanie to w wielu przypadkach polegało na przekazaniu majątku państwowego – inwestorom, mającym przeważnie inne cele, niż deklarowane. Mówiono o wejściu inwestorów strategicznych, oczekiwano wzmocnienia efektywności i otwarcia na światowe rynki, jako na nowego renomowanego partnera, a doszło do grabieży i wygaszenia polskiej produkcji oraz wyrugowania myśli organizatorsko-produkcyjnej, jako konkurencji. Przejęte lokalizacje stały się punktami dystrybucji dóbr importowanych, danego inwestora.”

  119. A jak się ma kolonia? /fragment/
    „Zachodni kapitaliści zajęli pozycje, uniemożliwiające Polakom normalny rozwój i dojście na pozycje zbliżone pod względem potencjału do tego co reprezentują sobą zachodni inwestorzy. Zresztą później oszukali nas ponownie, inwestując większe środki w rynki taniej pracy w dalekiej Azji, niż u nas, gdzie jak sami twierdzili dokonywali inwestycji strategicznych. W konsekwencji Polacy pozbawieni dochodów i możliwości zarobkowania w kraju, zostali zmuszeni do migracji, ponieważ ich miejsca pracy zburzone przez kapitalistów, powędrowały do Azji.

    Na to wszystko nałożył się abstrakcyjny wręcz brak wymogów wobec podmiotów przejmujących potencjał w Polsce. Do dzisiaj istnieją zakłady kupione za grosze, dostarczające media lub usługi publiczne w oparciu o infrastrukturę wypracowaną w PRL, ale ich zyski płyną do nowych właścicieli. Jeżeli to wszystko ma być ceną za transformację, to trzeba przyznać, że była i jest to nadal bardzo wysoka cena, poza tym utracone korzyści ze strat na tych procesach to więcej, niż szklany sufit. Straty są nieodwracalne, w tym te w zbiorowej świadomości. Jednym z efektów pobocznych pauperyzacji ludności zmuszonej do życia w systemie nieludzkiego wysiłku jest postępująca depopulacja.

    Pomimo świadomości tych okoliczności u decydentów, nie uczyniono niczego, żeby spowodować zmiany jakościowe w społeczeństwie i gospodarce lub chociaż w społeczeństwie – co można było osiągnąć poprzez dobrą edukację – wykształcić nową intelektualną elitę. Nie udało się i to, stworzono liczne potworki, które posłużyły do produkcji ekspertów od zmywania w Londynie lub zmiany pieluchomajtek w Essen, tylko po co do tego doktorat z fizyki lub językoznawstwa?

    Wymagało czasu zanim do ludności tubylczej w Polsce dotarło, że kolonizatorzy nie muszą mieć tu własnych sił policyjno-wojskowych, żeby utrzymać swoje rządy. System jest tak skonstruowany, że pod pozorem państwa z flagą, Konstytucją i organami władzy, sami pilnujemy się najskuteczniej, niestety głównie w interesie obcych właścicieli i ich krajowych nadzorców.”

  120. Coś jest w tych rozważaniach, kim lepiej być w jakim systemie.
    W minionym systemie (demokracji liberalnej) na pewno świetnie mieli się młodzi, zdrowi i bogaci. Czy teraz oni czują się zagrożeni? Nie powinni, nadal mają przewagę nad niepełnosprawnymi, z ubogich domów, mieszkańcami prowincji et cetera

  121. snakeinweb
    25 października o godz. 0:09
    Mój komentarz
    Snakeinweb, dziękuję za epitety.
    Pzdr, TJ

  122. @Mauro Rossi
    25 października o godz. 0:25

    „jest pewien problem, skąd mieszkańcy Jedwabnego wzięli tyle benzyny…”

    Zadajesz fachowe pytania, znaczy potrafisz realistycznie ocenić sytuację.
    Jak myślisz, ile benzyny (użyto nafty) potrzeba, aby w środku upalnego lata podpalić drewnianą, krytą strzechą stodołę?

  123. Muszynianka
    25 października o godz. 1:59
    O duopolu POPiS
    Oczywiście „nie znikną prawdziwi patrioci, prawidłowi Polacy, zdecydowani obrońcy życia poczętego, czy wyznawcy teorii smoleńskich oraz teorii o obcych-nosicielach pierwotniaków”. Ale przecież oni w Polsce są w mniejszości. PiS do nich dokooptował nieco ponad milion kresek nieracjonalnym pakietem „socjalnym”, populistycznym, kupił wieśniaków i „niepocieszonych”. I zdobył 37,6 procent głosów.

    Mój komentarz
    Zwolennicy konkretnego, ściśle określonego kierunku politycznego wśród ogółu wyborców są zwykle w mniejszości. O zdobywaniu większości dla rządzenia przez jedną partię decyduje elektorat płynny, który przyłącza się do głoszonych w kampanii wyborczej trendów z różnych względów, raz do SLD innym razem do PO, czy PiSu, w zależności od obietnic, oczekiwań, nadziei, przewidywań.
    Najczęściej jedna partia nie zdobywa większości w wyborach i dla utworzenia rządu niezbędne jest zawarcie koalicji większościowej.

    Mechanizm demokracji jest taki, że partie rządzą sezonowo, bo łaska elektoratu w coraz to nowe perspektywy wchodzi, coraz to inne partie do nich powołuje. USA są jednym z wyjątków, gdzie działa system dwupartyjny, co ma swoje wady i zalety.

    PiS ma żelazny elektorat, chyba największy spośród wszystkich partii i wystarczyło przyciągnąć obietnicami trochę elektoratu płynnego, by osiągnąć dzięki d’Hondtowi (oraz bliskiej progu wyborczego 5 % klęsce innych ugrupowań) przy 37,5 % głosów około 50 % uprawnionych większość parlamentarną.

    Zwolennicy wprowadzenia systemu głosowania jednomandatowego są święcie przekonani, e gdyby wprowadzić ten system, to nastąpiłoby gwałtowne uzdrowienie polityki,i stabilne oraz sprawiedliwe rządy, bo sprawowane przez prawdziwych przedstawicieli społeczeństwa (partie będą jednak nadal istnieć) nominowane.
    O jakiejkolwiek różnicy zdań, interesów politycznych i partyjnych (partie polityczne będą nadal), zwolennicy jednomandatowości obiecujący radykalna naprawę systemu nie wspominają. Niedopowiadają, sugerują, że tej różnicy nie będzie, bo wybrani jednomandatowo będę zawsze się kierować interesem wspólnym, chociaż z drugiej (pierwszej) strony twierdza, ze wybrani jednomandatowo zostali wybrani, ponieważ zapewniają wypełnienie interesu wyborców danego okręgu. Ten okręg ma taki interes, inny okręg może mieć inny interes. O tym propagatorzy jednomandatowości totalnej nie wspominają. Oraz o tym, ze ci jednomandatowcy, to w przeważającej mierz będą nadal partyjni jednomandatowcy.
    Pzdr, TJ

  124. @tejot

    Obawiam sie, ze odwracanie wzroku od _prawdziwych_ przyczyn wyborczego zwyciestwa PiS przekona co najwyzej juz przekonanych. W jaki sposob PiS wygral wybory? No coz – zobaczymy, co pozwoli zamiescic ehm… „moderacja”. A zatem – temat numer jeden. Oddaje glos prawicowemu portalowi „wPolityce”:

    „Polskie lasy miały pójść pod młotek. Prezydent Komorowski obiecał Amerykanom, że za uzyskane w ten sposób pieniądze wypłaci Żydom odszkodowania za utracone w naszym kraju mienie. Dlaczego ta informacja ukrywana jest przed Polakami?
    — tajny plan sprzedaży polskich lasów ujawnia na podstawie opublikowanej przez portal WikiLeaks notatki ambasadora USA w Polsce, Marzena Nykiel. … Rząd PO kilkakrotnie składał obietnice wypłacenia odszkodowań Żydom za zagrabione przez Niemców i Sowietów mienie … Platforma … skok na lasy…”

    Generalnie to jest tak, ze hejt jest bardziej skuteczny, jesli nienawisc da sie polaczyc z finansowym interesem (rzeczywistym lub urojonym) oraz z zamachem na majatek narodowy, imponderabilia czy cos tam takiego. Niemniej jednak nienawisc jest na pierwszym miejscu.

  125. Passent teskni za regulowanymi demonstracjami (1 . Maja niech sie swieci….), za regulowana edukacja spoleczna, za regulowana rewolucja, za regulowana demokracja, za regulowana gospodarka…??? Dlaczego nie. Tylko ze juz raz podjeto takie proby i nic, doslownie nic z tego nie wyszlo. Dyzurni „lewicowcy” obecni w blogosferze, cytujacy zachodnie „samizdaty” rozpisza sie wnet, ze nawet przegnici kapitalisci nie mieli nic do zrabowania.

  126. @Muszybianka pisze: „Czy tę PiSowską nacjonalno-katolską (…) narrację można skontrować? Przyciszyć. Przykryć przekazem optymistycznym, otwartym na świat, młodzieńczym? I kupić lepszymi obietnicami, bo mamy populistyczny sezon, i to nie tylko w Polsce.

    Sądzę, że chwilowo nie. Tym bardziej, że ma wsparcie z ambon i salek katechetycznych. Jedyne co mozna w tej chwili robić, to bronić sie na poziomie samorządowym i obywatelskim. Obecny rząd wpędzi nas w potworne długi i w końcu przewróci się o własne sznurówki, ale „posiadanie wroga” jest jedynym paliwem, które napędza ten ruch.
    Mitomaństwo, propaganda i bzdety „wybuchająco-parówkowe” same się zweryfikują jest natomiast kluczowe, aby zachować pozycję obywateli, którzy rozliczają urzędników państwowych z pracy i nie dać się sprowadzić do pozycji nawozu, który z wyciągniętą łapką pokornie dziękuje za łaskę zycia z woli państwa.

  127. @tejot

    No prosze – jednak poszlo. Bylo o lasach, teraz o masonach. Jak powszechnie wiadomo, „Stara Europa” to Cywilizacja Smierci, gender, strefy szariatu – ale przede wszystkim spisek masonow na zgube bialej rasy. Cytuje z tego samego portalu, co poprzednio:

    ” największym zagrożeniem dla Europy i dla człowieka nie jest taka czy inna religia, tylko skrajny nihilizm, niszczący człowieka i rodzinę.
    We Francji proces ten osiągnął już stan alarmowy. Tuż po objęciu władzy przez François Hollanda wielki mistrz Wielkiego Wschodu José Gulino w wywiadzie dla „Le Figaro” mówił, że masoni będą teraz aktywnie i czujnie zajmować się projektami zmian w prawie dotyczącym eutanazji, bankowości, szkolnictwa oraz dążyć do wprowadzenia „małżeństwa dla wszystkich”, również dla par homoseksualnych. Zaznaczył też, że Kościół katolicki i inne religie nie mogą wypowiadać się w tej kwestii, ponieważ nie mają prawa wtrącać się w sprawy Republiki. Warto o tym pamiętać, bo w rządzie Hollanda według „Le Figaro” aż jedenastu ministrów należy do tej loży. ”

    Jak widac, Francja nie stala sie zla i niedobra dopiero poprzez probe wcisniecia bezwartosciowych Caracali – zgubne miazmaty wydzielane przez tamtejsza masonerie stanowily juz wczesniej smiertelne zagrozenie. Najwazniejsze jenak – grozba inwazji setek tysiecy czy milionow „ciapatych” – pozwole sobie skomentowac osobno.

  128. Mauro Rossi

    „Patrz pozytywnie, teraz będzie komisja w sprawie reprywatyzacji w Warszawie z dużymi uprawnieniami administracyjnymi”

    Napisałem 23 października o godz. 16:01 obszerny komentarz o tym co sądzę o stalinowskim rodowodzie speckomisji powoływanej przez ministra Jakiego oraz o interesach politycznych jakie PiS chce za jej pomocą relizować.
    Nie mam, poza tym co już napisałem, nic więcej do dodania w tej sprawie.
    Wczesniej nawiązałeś do tego komentarza (aczkolwiek nie do meritum) co wskazuje że go przeczytałeś.

    To, że po raz kolejny do tej tematyki wracasz i usiłujesz „ni przypiął ni przyłatał” sprowokować mnie do powtarzania tego co już napisałem wskazuje albo na sklerozę albo manipulację.

    Mauro, jako weteran walki z sowietami pewno pamietasz z czym się kojarzy przymuszanie do ciągłego powtarzania tego co już się raz powiedziało.
    To się źle kojarzy, nie idż tą drogą.

  129. @Bar Norte

    ” stalinowskim rodowodzie speckomisji”

    Obawiam sie, ze rodowod nie musil byc stalinowski. Moze byc calkowicie rodzimy. Znaczy Narodowy. Przypomnijmy, ze w I RP kazdego, kogo wladza nie lubila, mozna bylo bez zadnych sadowych fidrygalkow czy jakiegs tam tirli-mirli wpakowac do obozu konc… pardon, do sanatorium w Berezie Kartuskiej. W rzeczonym sanatorium siedzieli nie tylko „przestepcy” polityczni (tj czlonkowie ugrupowan, ktorych wladza nie lubila) – ale i „przestecy gospodarczy” np „paskarze”.

    Dobry przyklad sposobu, w jaki wladza radzila sobie z takimi, co przeszkadzali – to proces brzeski. W ramach tego procesu skutecznie zgnojono poslow PPS (na przyklad Ciolkosza) ale i ludowcow (na przyklad Witosa). Nie warto zatem szukac „stalinowskich rodowodow” dotyczacych spectrybulalow, czerezwyczajek i drutu kolczastego. Naprawde nie brakuje takich przykladow w historii tej II RP, na ktora jakze chetnie powoluje sie zarowno PiS jak i PO.

  130. Giez, 9:41
    Traktat o kolonizacji Polski bardzo ciekawy, kolejne odcinki beda mile widziane.

    Daniel Passent pisze, ze potrzeba ruchu oddolnego w celu demokratyzacji kraju.
    Uswiadamianie obywateli przy pomocy malych broszur, ktore mozna czytac w czasie dwugodzinnej jazdy do pracy , moze byc poczatkiem walki z kapitalizmem, jak w XIX wieku.
    Finansowanie ze skladek.

  131. Bar Norte, 23 pazdziernika, 11 :13
    Guardian ocenia dzisiaj szanse utzymania sie przy wladzy koscielnego skrzydla neoliberalow w Polsce jako
    bardzo dobre.
    Zwrocenie uwagi ( glownie propagandowo ) na potrzeby wiekszosci obywateli i krytyka polityki komisarzy brukselskich jest gwarantem utrzymania wladzy na najblizsze lata.
    https://www.theguardian.com/commentisfree/2016/oct/25/poland-right-law-justice-party-europe

    Jesli chcemy zmian w kraju, to trzeba talentow na miare Boya i Engelsa.

  132. radzilowJedwabne

    „Obawiam sie, ze rodowod nie musil byc stalinowski. Moze byc calkowicie rodzimy”

    Dzieki za uzupełnienie.
    Istotnie na polityczne „leczenie” do „sanatorium” w Berezie Kartuskiej władze sanacyjne kierowały opozycjonistów na drodze decyzji administracyjnych starostów, wojewodów – dla pozoru aprobowanych przez sedziów śledczych wyznaczanych przez administracyjne kolegia odwoławcze. Czyli poza drogą sądową.
    Z tym, że to też nie był pomysł rodzimy bo podobnie postępowano w faszyzujących krajach Europy Zachodniej.

    Ale ten tryb czysto administracyjny nie przewidywał akcentów „ludowładczych”, jak to kiedyś nazywano, czyli komisji specjalnych czy trybunałów ludowych. W tym przypadku minister Jaki bez ogródek nawiązuje do praktyk rewolucyjnych.
    Ująlem to tak we wczesniejszym komentarzu:

    „sadząc z ogólnikowych deklaracji składanych przez prezesa Kaczyńskiego i ministrów Ziobro oraz Jakiego komisja (…) uderzajaco przypominać ma tzw „komisję Zambrowskiego” z lat 1945-54. Chodzi oczywiście o „Komisję Specjalną do Walki z Nadużyciami i Szkodnictwem Gospodarczym” – zasłuzoną w tzw „Bitwie o handel”.
    Ta komisja nie była zresztą pomysłem Zambrowskiego bo wzorował się on na rewolucyjnych doświadczeniach bolszewików w tym zakresie. Ci zaś na doświadczeniach Komuny Paryskiej … .

    Jak widać z powyższego takie komisje trybunały z udziałem „ludu” czyli pokrzywdzonych powoływano w sytuacjach rewolucyjnych by za ich pomocą dokonywać przekształceń własnościowych – nacjonalizując, komunalizując mienie prywatne.

    Cały problem z komisją Jakiego polega na tym, że jakby nie patrzeć na razie Polsce nie ma sytuacji rewolucyjnej i nikt , łącznie z prezesem Kaczyńskim, nie planuje rewolucyjnych przekształceń własnościowych by zaspokając potrzeby pokrzywdzonych.
    Wręcz przeciwnie, trwająca od około 20 lat reprywatyzacja za sprawą której dziesiątki tysięcy ludzi potraciło mieszkania lokatorskie, własnościowe lądując często na bruku ma być kontynuowana.”

  133. @ tejot
    >> Snakeinweb, dziękuję za epitety.

    Ależ nie ma za co. Zawsze do usług. Sobie uczciwie zasłużyłeś za dyskusje sam z sobą.

  134. Bar Norte
    25 października o godz. 12:03

    „Napisałem 23 października o godz. 16:01 obszerny komentarz o tym co sądzę o stalinowskim rodowodzie speckomisji powoływanej przez ministra Jakiego”.

    Co napisałeś bliskie jest myśleniu magicznemu, to ciąg dowolnych skojarzeń, jak w magii sympatycznej. Jeśli komisja pisowska to ludowa, jak ludowa ― to jak Polska Ludowa, a jak Polska Ludowa to Zambrowski; a jeszcze Antoni Zambrowski (syn Romana) od lat zna Kaczyńskiego. O i bingo! Eureka.

    Dlaczego sam tylko mecenas Nowaczyk ze swoją siostrą Marzeną K. mieliby na ludzkiej krzywdzie zarobić, jak się szacuje, 400 mln zł.? A to tylko fragment problemu i tylko w Warszawie. To, że nie znosisz PiS z powodów ideologicznych nie jest argumentem. Jak nie walczy się ze złodziejstwem to się je chroni. A może zaproponuj coś innego, ale tez skutecznego?

    Może tkwisz w establishmencie głębiej po uszy niż przypuszczam. 🙂

    Otóż decyzje o zwrocie kamienic wydawane były w trybie administracyjnym. A tryb administracyjny ma to do siebie, że decyzje urzędników zgodnie z KPA mogą być zmienione ― kiedy na przykład pojawią się nowe fakty lub ujawniono przestępstwo. Natomiast wielomilionowe odszkodowania pieniężne, jakie czyściciele kamienic już uzysykali, otrzymywali na skutek wyroków sądowych, po wcześniejszych decyzjach administracyjnych. Komisja weryfikacyjna zaproponowana przez PiS będzie rozpatrywała poszczególne sprawy sprawdzając, czy nie doszło do naruszeń przepisów i przestępstw urzędniczych (postępowania prokuratorskie toczą się osobno). Jeśli tak, to kamienice i mieszkania dęba zwracane ich dotychczasowym użytkownikom, lub orzekane będą rekompensaty pieniężne za poniesione straty, także zmieniane wpisy w księgach wieczystych. Od decyzji komisji przysługiwać będzie odwołanie do NSA. Decyzje administracyjne komisji mogą być też podstawą do sądowej decyzji o zwrocie nienależnie uzyskanych pieniędzy. Chodzi o to, aby przestępcy po ewentualnym odbyciu kary (Marznie K. grozi do 5 lat odsiadki) nie zostawali ze zrabowanym majątkiem w ręku. Przestępstwo nie powinno się opłacać. Tak jest zresztą w większości krajów UE.

    Tak spokojnie, bez ideolo, z ręką na lewicowym sercu, gdzie tu masz komisję stalinowską?

  135. Tupeciarstwo ministra Glińskiego
    W Gdańsku jest budowane Muzeum II Wojny Światowej. Nawiasem mówiąc szokująca estetycznie architektura (wysoki na jakieś 30 m budynek o przekroju trójkątnym padający na ziemię (przechylony od pionu na około 30 stopni, czerwoną ścianą padający na ziemię, dwie pozostałe ściany są w całości przeszklone).
    Muzeum to nie spodobało się Prezesowi, bo po pierwsze nie ma być w nim ani słowa o duchowym kapitale PiSu, po drugie, to nie ma być muzeum patriotyzmu, tylko muzeum historyczne, po trzecie w muzeum tym za dużo będzie eksponatów „obiektywnych”, a zbyt mało eksponatów pobudzających, uczących polską młodzież zdrowego patriotyzmu.

    Co uczynili działacze PiSu? Poprzez ministra Glińskiego doczepili do Muzeum II WŚw Muzeum Westerplatte, które istnieje na papierze, nie wiadomo, czy zatrudnia kogoś poza dyrektorem (całkiem podobnie, jak prywatna spółka pana B, jego rodziny i kolegów w Luksemburgu, do której przelano więcej jak 100 mln zł z polskich kas oszczędnościowych, a która nie zatrudnia ani jednego pracownika).

    Teraz mając papierowe Muzeum Westerplatte do dyspozycji minister Gliński ma argument prawny, który pomoże mu wejść ze swoimi wychowawczo-patriotycznymi koncepcjami do Muzeum II WŚw, odmienić je, spacyfikować, uwłaszczyć się patriotycznie na nim i pokazać, że prawdziwy Polak potrafi.
    Minister Gliński nie może ot tak sobie zmienić dyrektora Muzeum IIWŚw, więc skorzystał z prawnego wybiegu, wydał zarządzenie o połączeniu Muzeum II WŚw (tego budowanego) z Muzeum Westerplatte (tego, które istnieje tylko na papierze). Po połączeniu Minister Gliński może dokonywać już dowolnych operacji personalnych w nowym muzeum powstałym z połączenia muzeum realnego z muzeum na papierze.

    Działacze PiSu posiedli tę właściwość, że są w stanie zmieszać to co istnieje z tym co nie istnieje i otrzymać zupełnie nowy produkt. Rzeczywistość plus rzeczywistość równoległa równa się nowa rzeczywistość przez PiS stworzona.
    Oto uzasadnienie dla połączenie dwóch muzeów (realnego nierealnego) dołączone do decyzji ministra Glińskiego o połączeniu dwóch muzeów w Gdańsku przez:

    „zapewnienie zwiększonej efektywności działań na rzecz podtrzymania i upowszechniania tradycji narodowej i państwowej, w szczególności nawiązując dziejów Polski w okresie II wojny światowej, w tym wojny obronnej 1939 r., właściwe uhonorowanie miejsca symbolicznego, jakim jest pole bitwy na Westerplatte oraz racjonalne wykorzystanie nadzoru nad muzeami, dla których MKiDN jest organizatorem poprzez optymalne wykorzystanie potencjału placówek o zbliżonym profilu działalności zlokalizowanych w Gdańsku, przy jednoczesnej racjonalizacji wydatkowania środków finansowych pochodzących z budżetu państwa”.

    Jeśli ktoś nie wie jeszcze co to jest nowomowa i chciałby się zapoznać z jej klasycznym przykładem wytworzonym przez ministra Glińskiego, to niech się wczyta w powyższe uzasadnienie i spróbuje zrozumieć o co chodzi. Język PiSu wymaga od słuchaczy wysokich kwalifikacji by go zrozumieć i jeszcze wyższych kwalifikacji, by się nim posługiwać.
    Pzdr, TJ

  136. Bar Norte
    25 października o godz. 12:03

    Odpowiedziałem ci obszerniej, ale „moderoator” zablokował.
    Może puści, a może nie.

  137. GajowyM.
    25 października o godz. 10:52

    „jest pewien problem, skąd mieszkańcy Jedwabnego wzięli tyle benzyny…”
    „Jak myślisz, ile benzyny (użyto nafty) potrzeba, aby w środku upalnego lata podpalić drewnianą, krytą strzechą stodołę”.

    Nie o podpalenie stodoły (do tego wystarczą zapałki), chodzi o spalenie kilkuset ludzkich ciał, które miały się w niej znajdować. W świetle sporu, ile osób zostało spalonych w stodole należy szukać kolejnych dowodów. Niektórzy już się tym zajęli, a nawet konsultowali z zawodowymi strażakami, ile litów benzyny (nafty) trzeba do zwęglenia jednego ciała. Tak pracują historycy, ideolodzy nie mają takich zmartwień.

  138. Pochodzenie pogadanek…

    Pa Redaktor Passent odkrywa absurd społecznej demonstracji bezradności, w rocznicę wykradzenia przez bezwzględną szajkę Polsce Sejmu i przekształcenia go w maszynkę do kręcenia sobie lodów na truchle Rzeczypospolitej.
    Co dzieje się przy niemal milczącej aprobacie sowicie przez nas uposażeniem parlamentarnym i dotacjami partyjnymi wynagradzanej ‚opozycji’.
    Lekarstwo, jakie na odzyskanie demokracji parlamentarnej w roli suwerennego narzędzia obywatelskiego (co jest warunkiem obezwładnienia szajki) proponuje Pan Redaktor, jest jeszcze mniej skuteczne i jeszcze bardziej bezradne wobec wewnętrznej aneksji Polski, dokonanej metodą na rympał.
    Dopóki ten czy ów inteligent nie pojmie, że nie uczestniczymy pod „dobrą zmianą” w debacie czy procesie edukacyjnym (a raczej antyedukacyjnym, cofającym do średniowiecza), ale w ordynarnym rabunku z włamaniem, w biały dzień, nawoływania do „pracy u podstaw” czy pogadanek, będą brzmiały żałośnie, od czapy i bezbronnie.
    Takie konkluzje, o pogadankach z ‚misiewiczami’, właśnie wynoszącymi nam z domu wyrwane ze ściany armatury i ostentacyjnie obsrywającymi zdewastowane lokum, zachęcają ich tylko do eskalacji. No i dowodzą słuszności korzyści masowego, bo bezkarnego udziału w tym szabrownictwie.
    Jeśli jakaś „pogadanka” miałaby sens podstawowy, to co najwyżej ta, sił i parlamentarzystów opozycyjnych, wspólnie i w porozumieniu, jak ten obecny skład Sejmu zmienić natychmiast, parlament odnowić, fałszywy rząd obalić.
    Ekspertów nie brakuje, ale czym jest dla rzekomej opozycji motywująca wizja obrony demokracji wobec …utraty dotacji? Albo pięcetplusa?
    Edukacja, pogadanki i działanie u podstaw, są dobre na początku drogi życiowej (ale po porodzie) wyzwolonych od zniewolenia dusz umysłów, otwartych i żądnych cywilizacji.

    Dla nas, Polaków jest na to o 25 lat za późno (o ile w ogóle byłą na to szansa) , a taka propozycja jak we wpisie, w chwili gdy nawet zniewalać już nie ma czego, w obliczu powszechnego zdemoralizowania (zwłaszcza bezkarnym dojeniem bruselki i budżetu) i pokoleniowego zidiocenia elektoratu (tzw edukacją publiczną pod rękę z katechezą), to wydaje się raczej objaw kompensacyjnego zdziecinnienia, w ucieczce od świadomej odpowiedzialności intelektualnych elit, r.i.p.
    Niestety i k’sażaljenju … 🙁

  139. Rossi
    Czy IPN może się mylić ?
    Czy też nie jest już wiarygodny ?
    Pozostały ci już tylko źródła trzeciego ścieku i pomyje , którym ty jesteś gotów dać wiary .
    https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Pogrom_w_Jedwabnem

  140. żabka konająca
    25 października o godz. 9:22

    „Nie uczestniczyłam w tajnych spotkaniach działaczy KOR-u czy Solidarności …”.

    A z ręka na sercu, czy ktoś cię o tę stronę barykady podejrzewa? 🙂

  141. Rossi
    Twierdzisz , że PiS musi obsadzać wszystkie stanowiska znajdujące się w jego zasięgu według książeczki partyjnej, bo tylko tym obsadzonym może zaufać , że wiernie wykonają dyrektywy i zadania stawiane przed nimi przez Partię.
    Czy możesz nam dać dokładniejszy wzgląd , w te nowe , zmienione zadania spółek skarbu państwa pod PiSem , wymagające tak radykalnej , partyjnej odnowy personalnej, albo są one jeszcze otoczone tajemnicą ?

  142. radzilowJedwabne
    25 października o godz. 0:52

    „rok za rokiem mija – a autor „Sasiadow” ciagle przebywa na wolnosci”.

    Jest karalne negowanie holocaustu, jego wyolbrzymianie, jak pisanie o „polskich obozach zagłady”, karalne nie jest. Tak wiec niech sobie T. Gross żyje w spokoju i nadal uważa, że Polacy zabili więcej Żydów niż Niemców. Czemu tylko podaje się za historyka?

    „Od czasów rzymskich znana jest zasada: Lex retro non agit”.

    Jak zwykle nie zdałeś sobie trudu przeczytać, o co z tą komisją chodzi? Będzie ona weryfikowała decyzje administracyjne, postępowania prokuratorskie toczą się oddzielnie. Pierwsze dotyczą błędnych decyzji urzędników, drugie popełnionych przestępstw. Żydowscy właściciele, lub ich spadkobiercy, nieruchomości, które zostały oszukańczo przejęte przez tzw. czyścicieli kamienic, mogą na tym skorzystać. Powinieneś to docenić.

  143. Bywalec 2
    25 października o godz. 16:03

    Nie żongluj internetem. Gdyby rozrywkowy portal WP był w stanie wyjaśnić wszystkie tajemnice II wojny światowej, co do którego historycy po latach badań pewni nie są, świat były prostszy.

  144. Rossi
    Kto tu żongluje ?
    Ja przytaczam wyniki IPN w badaniu zbrodni w Jedwabnej , a do żonglowania to już ty z PiSem czujecie się powołani.
    Żonglowanie to zresztą znakomity eufemizm dla określenia waszej całej współczesnej polityki historycznej ; od Jedwabnego, przez Solidarność , aż do Smoleńska , tak więc przynajmniej tutaj wymknęło ci się przypadkowo nieco prawdy.

  145. „Niemiecki dziennikarz śledczy Jürgen Roth dotarł do pełnego raportu niemieckiego wywiadu BND na temat katastrofy smoleńskiej wraz z załącznikami. Pada w nim nazwisko rosyjskiego generała, który według źródła BND miał przyjąć od polskiego polityka zlecenie dokonania zamachu. Jutrzejszy tygodnik „Gazeta Polska” opublikuje cały raport BND, do którego dotarł Roth”.

    Niby nic nowego, ale … tym razem przeciek z BND jest szerszy, no i coś takiego ….

    Chodorkowski do Zachodu: przygotujcie się na odejście Putina
    Były szef koncernu Jukos Michaił Chodorkowski zaapelował we wtorek na łamach dziennika Frankfurter Allgemeine Zeitung do krajów Zachodu, szczególnie zaś do Niemiec, by przygotowały się do współpracy z Rosją po odejściu Władimira Putina ze sceny politycznej. (wp.pl)

  146. @Mauro Rossi
    25 października o godz. 15:42

    Ciebie przekona zapewne jedynie własnoręczna rekonstrukcja 🙄
    Może przelicz sobie wartość opałową drewna i grubych belek ze stodoły, strzechy oraz kaloryczność ludzkich zwłok (tak, one też się palą po początkowym podsuszeniu, piece krematoryjne w Auschwitz trzeba było chłodzić w drugiej fazie kremacji) a także weź pod uwagę, że ekshumacja w Jedwabnem wykazała obecność policzalnych ludzkich szczątków. Mordercom wystarczyło, że nikt z tej stodoły nie uszedł z życiem, zacieranie śladów wyszło im tak sobie.

  147. Jürgen Roth to bardzo kontrowersyjny autor.
    To, że PiS , któremu stoją do dyspozycji wszystkie legalne możliwości i środki państwowe, dla udowodnienia „zamachu smoleńskiego” musi podpierać się sensacjami z tak wątpliwego źródła, jest dowodem ubóstwa.
    Nie wszystko co niemieckie , jest automatycznie dobre, ale komu ja to mówię ?
    https://de.m.wikipedia.org/wiki/Jürgen_Roth_(Publizist)

  148. GajowyM.
    25 października o godz. 17:00

    Sorry, ja się tym nie zajmuję, czytałem tylko, ile kanistrów benzyny nie starczyło na spalenie zwłok (były nadpalone) Adolfa Hitlera i Ewy Braun.

    „Mordercom wystarczyło, że nikt z tej stodoły nie uszedł z życiem, zacieranie śladów wyszło im tak sobie”.

    Ta stodoła za duża to nie była, a sprawcy nie widzieli powodu zacierać śladów, trwała wojna i okupacja, kogo i czego mieli się obawiac?

  149. stodola, brzoza, a, czasami, dla odmiany ukraina, albo wola;
    psychozy masowe; nosimy „przestrzelona pamiec”(e.lipska);

  150. @GajowyM, @Mauro Rossi

    ” piece krematoryjne w Auschwitz trzeba było chłodzić w drugiej fazie kremacji”

    Przypomnijmy, ze Wybitni Historycy (vide „Tak pracują historycy”), z Irningiem na czele, przykladali sie solidnie do udowodnienia, ze w Oswiecimiu nikomu krzywdy nie robiono. Jeden z argumentow byl wlasnie taki, ze do skremowania tylu cial trzebaby ogromnych ilosci benzyny czy innych latwopalnych plynow. Inny argument to brak szczatkow – gdzie sa szkielety, gdzie corpus delicti?

    Wybitnego Historyka Irvinga uhonorowaly nalezycie wladze Austrii, umieszczajac Wielkiego Uczonego w pierdlu. Moznaby oczywiscie krzywic sie za zamykanie do wiezienia za wypowiedzi i poglady, ale to byl wyjatek: Swoi wsadzili do pierdla swego. Niby kruk krukowi oka nie wykole, ale rajchsdojcze (znaczy „Austriacy”) to kumaty ludek. Wiedza, ze im sie fenomenalnie upieklo, ze Wieden cudem uniknal losu Drezna czy Hamburga, ze mogl latwo byc druga Hiroszima. Nie chca powtorki z rozrywki,

    Totalny cienias Irving oczywiscie odszczekuje swoje, przepraszam za wulgaryzm, _badania naukowe_: „And I have learned a lot since 1989. … „Yes, there were gas chambers. Millions of Jews died. There is no question. I don’t know the figures. I’m not an expert on the Holocaust.” Warto przypomniec, ze Wybitni Polscy Uczeni maja na sprawe wyrobiony poglad:

    „”Oświęcim nie był obozem zagłady, lecz obozem pracy. Żydzi, Cyganie i inni byli tam niszczeni ciężką pracą; zresztą nie zawsze ciężką i nie zawsze byli niszczeni, bo są relacje, iż w obozie posiłki bywały trzy razy dziennie, a chorzy dostawali delikatną zupę, mleko i biały chleb, a Żydzi często pełnili różne funkcje obozowe.”

    Tyle profesor Ryszard Bender, z zawodu (przepraszam ponownie za wulgaryzm) _historyk_.

    Ordynarne ciezkie przeklenstwo samo cisnie sie na usta, ale gryze sie w jezor – tu w koncu i kobiety zagladaja.

  151. pomijajac patologie (wscielizna i.t.p./patrz n.p. j.konrad/ szczegolnie: „amok”)mozesz zamienic sie w bestie, ale i tak pozostajesz czlowiekiem (paradoks);

  152. 99 rok wielkiej wojny/epizod: kolejna wojna o krym, trzeci rok/

  153. @Mauro Rossi
    25 października o godz. 17:14

    „czytałem tylko, ile kanistrów benzyny nie starczyło na spalenie zwłok (były nadpalone) Adolfa Hitlera i Ewy Braun.”
    No właśnie, czytałem tylko, o czymś zupełnie innym i to mnie uprawnia do snucia spekulacji na temat stacji benzynowej w Jedwabnem…
    Benzyna paruje bardzo szybko i spala się wybuchowo, tracąc całą energię na rzecz atmosfery. Trzeba było Hitlera ułożyć na stosie drewna, jak w Indiach, polać olejem, benzyna najwyżej na rozpałkę…

  154. Jasne, ze „pochody nie wystarcza”, a do tego jeszcze jak sie ma dupkow zolednych a nie politykow to z czym do ludzi.

    The Guardian o sukcesach rzadu PIS: „Liderzy opozycji Grzegorz Schetyna i Ryszard Petru to mdli oportuniści, rodzaj politykow którzy nie zajmą żadnego stanowiska, dopóki nie zobaczą wyników przynajmniej kilku sondaży”.

    https://www.theguardian.com/commentisfree/2016/oct/25/poland-right-law-justice-party-europe

    A do tego wyglada, ze Schetyna ma rozum Bolka.

  155. szeryfowa i piekny joachim sa najlepszymi przykladami kontynuacji pruskiej polityki; bawaria(cicho) i sakasonia (glosno) oponuja, ale najblizsze piec lat nalezy do makreli;

  156. @Mauro Rossi

    Kilka dni temu zakończyłem trwający od 10. sierpnia eksperyment moczenia monety 5-złotowej w wodzie, do której dodałem piasku i błota z kałuży z tęczową plamą oleju. Monetę wydałem. Była jak nowa.

  157. radzilowJedwabne
    25 października o godz. 17:23

    Bender: ”Oświęcim nie był obozem zagłady, lecz obozem pracy. Żydzi, Cyganie i inni byli tam niszczeni ciężką pracą; zresztą nie zawsze ciężką i nie zawsze byli niszczeni, bo są relacje, iż w obozie posiłki bywały trzy razy dziennie, a chorzy dostawali delikatną zupę, mleko i biały chleb, a Żydzi często pełnili różne funkcje obozowe.”

    „Tyle profesor Ryszard Bender, z zawodu (przepraszam ponownie za wulgaryzm) _historyk_ …. Ordynarne ciezkie przeklenstwo samo cisnie sie na usta, ale gryze sie w jezor „.

    R. Bender (już nie żyje) rzeczywiście był historykiem, natomiast ty nim nie jesteś.
    Bender dobrze znał Bartoszewskiego, którego jak wiesz wypuszczono z Oświęcimia. Może od niego dowiedział się szczegółów?

    Zresztą zacytujmy za Wikipedią, konfrontując hasło z tym, co napisał Bender? Bender pisał (z tego co cytowałeś) o Oświęcimiu jako takim, nie o podobozie Birkenau. Pierwszymi wywiezionymi do Auschwitz byli zresztą Polacy, później np. także rosyjscy jeńcy wojenni. Auschwitz stał ogólnym symbolem zagłady, ale faktycznie inne niemieckie obozy (Mauthausen-Gusen, Stuthof, Buchenwald, Majdanek) były cięższe. Oczywiście Treblinka, Sobibór to inna kategoria, były to miejsca zagłady.

    W skład kompleksu KL Auschwitz weszły, w miarę jego rozbudowy:
    Auschwitz I (Oświęcim) – pierwszy obóz (tzw. „obóz macierzysty”), głównie pracy przymusowej, pełniący również funkcję centrum zarządzającego dla całego kompleksu;
    Auschwitz II – Birkenau (Brzezinka) – początkowo obóz koncentracyjny, potem także miejsce masowej eksterminacji, wyposażone w komory gazowe i krematoria;
    Auschwitz III Monowitz (Monowice) – obóz pracy przymusowej w zakładach Buna-Werke koncernu IG Farben.

  158. GajowyM.
    25 października o godz. 17:50

    „zakończyłem trwający od 10. sierpnia eksperyment moczenia monety 5-złotowej w wodzie …. Monetę wydałem”.

    To gratuluję.
    Było to 5 plus i ― podobnie jak 500 plus ― może nakręcić koniunkturę.
    Piękny propisowski gest. 🙂

  159. Z Brukseli przez Singapur do Kanady.

    Za Deutsche Welle – „Stuttgarter Zeitung”:

    „Patrząc wstecz błędem było, że Komisja Europejska w ogóle przyznała narodowym parlamentom prawo do współdecydowania. Teraz trzeba wyciągnąć z tego konsekwencje. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej bada obecnie na podstawie umowy o wolnym handlu z Singapurem, czy parlamenty państw członkowskich UE mają mieć w tej sprawie prawo głosu czy też nie. Jak tylko zapadnie decyzja, trzeba będzie zadbać o to, żeby taki cyrk jak z Walonią już się nie powtórzył. Oznacza to, że jeżeli polityka handlowa leży w gestii UE to negocjacje w tej sprawie prowadzi Komisja Europejska a państwa członkowskie i Parlament Europejski muszą to zaakceptować”.

    Pospieszna, kazuistyczna dłubanina przy umowie z Singapurem może tłumaczyć dlaczego mimo veta Belgii wobec CETA jednak nie odwołano jutrzejszego szczytu UE-Kanada.

  160. byk

    „najblizsze piec lat nalezy do makreli”

    DW kilka dni temu z euforią podało, że jej poparcie wzrosło o 1 procent.

  161. @Mauro Rossi

    „R. Bender (już nie żyje) rzeczywiście był historykiem, natomiast ty nim nie jesteś.”

    Bardzo mozliwe, ze Mauro Rossi podziela opinie WYbitnego Polskiego Historyka, iz (cytuje ponownie)

    ”Oświęcim nie był obozem zagłady, lecz obozem pracy. Żydzi, Cyganie i inni byli tam niszczeni ciężką pracą; zresztą nie zawsze ciężką i nie zawsze byli niszczeni, bo są relacje, iż w obozie posiłki bywały trzy razy dziennie, a chorzy dostawali delikatną zupę, mleko i biały chleb, a Żydzi często pełnili różne funkcje obozowe.”

    Bardzo mozliwe, ze w ojczyznie gostka kreslacego sie ksywa Mauro Rossi powyzszy poglad (tzn ze „”Oświęcim nie był obozem zagłady”) zyskal juz range Niepodwazalnej Prawdy Historycznej. ALbo costam. Jesli w Iranie, w strefie Gazy i w roznych krajach arabskich „wiadomo” ze zadnej zaglady Zydow nigdy nie bylo i ze to „syjonistyczne klamstwo” – to moze i w Polsce taki poglad zyskal juz range Niepodwazalnej Naukowej Prawdy, za zaprzeczanie ktorej mozna sie dostac do mamra?

    Tak czy owak, proba nafa..strygowania, powiedzmy, na Bartoszewskiego – odnotowna, spuszczona z woda bez emocji. Przyjemnie jednak zauwazyc, ze polska nauka swieci triumfy. Od nauczania, ze Oswiecim nie byl obozem zaglady i ze Zydzi tam dostawali bialy chleb, poprzez rewelacje profesora Jasiewicza z PAN („Zydzi sami sobie winni”, „Cale pokolenia Zydow pracowaly na Holocaust”) az po pekajace parowki, bombe termobaryczno-helowa i doniosle dokonania prpf prof Biniendy i Nowaczyka.

  162. Bywalec 2
    25 października o godz. 17:11

    „Jürgen Roth to bardzo kontrowersyjny autor”.

    O tak, niekontrowersyjny jest ten, który niczego nie napisze. Jürgen Roth często był niewygodny, z tego żył.

    „że PiS … musi podpierać się sensacjami z tak wątpliwego źródła, jest dowodem ubóstwa”.

    Napisała gazeta o wydaniu książki na podstawie przecieków z BND. Jak chcesz połączyć BND z PiS?

    Że Merkel jest Putinem poirytowana wiadomo do dawna. Niemcy jak zwykle troszczą się o swoje bezpieczeństwo w Europie, a Putin coraz bardziej odlatuje. Ale w końcu dłużej klasztora niż przeora.

    „Nie wszystko co niemieckie, jest automatycznie dobre”.

    Zgadzam się, ale i nie wszystko złe. Jak w życiu.

    „ale komu ja to mówię”?

    No, najwyraźniej mnie to mówisz.

  163. @Mauro Rossi

    „Pierwszymi wywiezionymi do Auschwitz byli zresztą Polacy,”

    No przeciez wiadomo, ze Polacy (tzn Polacy-katolicy) przelewali krew, walczyli na wszystkich frontach, najbardziej i jako pierwsi ucierpieli i gineli w obozach – a pazerni Zydzi wymyslili sobie „holocaust industry”, wyciagaja chciwe lapy po odszkodowania i w ogole robia wielkie aj-waj.

    Ordynarne ciezkie przeklenstwo samo cisnie sie na usta, przyjemnie tylko zauwazyc, jak z fantastyki smolenskiej poprzez proby negowania pogromow oeneria raz-dwa plynnie przechodzi do klamstwa oswiecimskiego.

  164. radzilowJedwabne
    25 października o godz. 18:16

    „ze w ojczyznie gostka kreslacego sie ksywa Mauro Rossi powyzszy poglad (tzn ze „”Oświęcim nie był obozem zagłady”) zyskal juz range Niepodwazalnej Prawdy Historycznej”.

    Tak podaje Wikipedia. Podobóz Birkenau był obozem zagłady, sam KL Oświęcim nie był. Zamiast samobiczować się napisz swoje hasło i wyślij do Wikipedii, żeby ci uznali.

  165. radzilowJedwabne
    25 października o godz. 18:23

    „Pierwszymi wywiezionymi do Auschwitz byli zresztą Polacy,”

    „No przeciez wiadomo, ze Polacy (tzn Polacy-katolicy)”.

    Napisałem Polacy, bo zapewne byli to agnostycy, ateiści, luteranie, może prawosławni i oczywiście w większości pewnie katolicy.

    Strasznie męczący jesteś, wiec kończymy tę zabawę.

  166. Rossi
    Czy chodzi o odgrzewane sensacje , które znamy już od przeszło roku i które dawno już zostały zdementowane i skompromitowane, albo o coś nowego ?
    Czasami nie mogę się oprzeć wrażeniu , że chwytasz się już każdej nieświeżej bzdury , aby tylko temat smoleński ci nie zdechł. A przecierz według doniesień komisji Macierewicza stoimy już tuż , tuż , przed ujawnieniem ostatecznych dowodów na zamach smoleński. Czyżby Znane od przeszło roku sensacje Roth był już tym ostatecznym dowodem ?
    http://www.deutschlandradiokultur.de/verschlussakte-s-mutmassungen-ueber-den-flugzeugabsturz-von.1270.de.html?dram:article_id=316746

  167. jej decyzja( o otwarciu granic niemieckich przed rokiem) zdziwila mnie, ale nie zaskoczyla; postawila bruksele, ba, cala europe w kwestii bliskowschodniej do kąta, co wkurzylo nie tylko wegrow, ale i anglikow, co dzisiaj widac;

  168. trzezwo oceniajac: wyszla problemom, z punktu widzenia zwyklego zjadacza chleba, naprzeciw i , wrong or good, pokazala kto nosi spodnie 🙂

  169. @Mauro Rossi

    „ak mi Domagała Kazimierz oświadczył zabrakło amunicji do zastrzelenia tych troje żydów. Więc Domagała kazał mnie i Sosnowskiemu iść po powrozy celem powieszenia tychże troje żydów i obydwóch poszliśmy po powrozy do gospodarstwa we wsi Wysokie Małe nazwiska nie znam. Po przyniesieniu powrozów wzięliśmy tych troje żydów prowadząc ich w stronę Wysokie Średnie.Po doprowadzeniu ich do rowu nad którym rosną wierzby zatrzymaliśmy się. W tym czasie Sosnowski Franciszek wziął kołka którym dwa razy uderzył tą starszą żydówkę raz w kark a drugi raz w plecy na wskutek czego upadła na ziemię zamroczona leżąc około godziny jeszcze. Gdy zobaczyła jej córka upadła na kolana przed Sosnowskim Franciszkiem prosząc go żeby nie bił jej matki kołkiem i nie znęcał się tylko zabił z broni mówiąc: „Jaki piekny ten światja jestem młoda i ja chcę żyć”.

    Na te słowa Sosnowski mówi ja ci dam żyć i on ją w tym czasie złapał za rękę pociągając za sobą,ona w tym czasie zawołała daruj mi życie!a on mówi dzisiaj musi się z tobą skończyć! to żydówka prosząc się mówi co pan będzie chciał to ja panu dam a pan daruj mi życie.
    W tym czasie Sosnowski przewrócił ja, ściągnął z niej sukienkę całkowicie pozostawiając ją jedynie w koszuli i zaczął ją gwałcić.Żydówka ta nie broniła się mu w toku gwałcenia ponieważ liczyła, że tym ocali sobie życie.
    Po zgwałceniu przyprowadził ją do drzewa to jest do tej wierzby gdzie byliśmy wszyscy i zarzucił powróz na drzewo, ja podniosłem za nogi gdyż pętlica nie sięgała, a Sosnowski w tym momencie założył pętlicę ja puściłem i ona zawisła nie dostając nogami do ziemi i w ten sposób po upływie około 1,5 godziny od chwili powieszenia zakończyła życie.

    Ja po zastrzelonej Żydówce od Domagały dostałem krótkie palto”

    Wypada miec nadzieje, ze Mauro Rossi odczuwa nalezyta patriotyczna dume ze sposobu, w jaki przeksztalcano jego piekny kraj w Panstwo Jednolite Etnicznie.

  170. byk

    Myślę, że jej decyzja o otwarciu granic tylko przyśpieszyła bieg zdarzeń politycznych i nadejście pierwszych symptomów kryzysu, który i tak w całej Europie był nieuchronny. Predzej czy później i tak by do niego doszło.
    I nie tylko w Europie.

  171. Pojawił się wątek zarządzania spółkami SP. Warto się mu przyglądać, bo moze sie okazać, że obecny rząd runie pod ciężarem własnych działań szybciej niż sądzimy.

    Spółki SP zarządzane przez nowe elity straciły na wartości 60mld PLN (1,5 miliarda kg ośmiorniczek w Biedronce). Z tego 25mld musi być wpisane w straty spółek państwowych a 35mld to straty inwestorów (min. OFE).

    Mówimy tu tylko o utracie wartości, nie zaś o stratach operacyjnych a wiadomo, że spółki węglowe są bankrutami, ratujące je spółki energetyczne idą pod wodę, trwa równiez drenaż innych firm z gotówki, jakże potrzebnej na wypłaty socjalne.

    Rodzi się pytanie dobre na teleturniej: jak oni księgują?

  172. @Art63

    „że obecny rząd runie pod ciężarem własnych działań szybciej niż sądzimy.”

    A gdzie tam. Kto dysponuje oddzialami Obrony Terytorialnej, wyposazonym w dluga bron, temu zadne niebezpieczenstwo nie grozi. Rzad zawsze sie jakos wyzywi. Ludzie nie takie rzeczy wytrzymuja, wystarczy wspomniec koniec lat 80-tych, odziez z darow, talony na buty, hiperinflacje. A to i tak byly bardzo dobre czasy w porownaniu z II RP – kto nie czytal, temu mozna polecic chocby „Zywot czlowieka rozbrojonego” Sergiusza Piaseckiego.

    „wiadomo, że spółki węglowe są bankrutami, ratujące je spółki energetyczne idą pod wodę, ”

    Dla prezesa starczy, dla zastepcow, dla panny Jadzi z sekretariatu. A reszta – kogo obchodzi reszta?

    „jak oni księgują”

    Dowcip z minonych czasow sie klania: Towarzyszowi dajmy na to Gomulce melduja, ze w Polsce wlasnie znaleziono ogromne zloza zlota. Pierwszy sekretarz lapie sie za glowe: Nieszczescie!

    – Jak to nieszczescie?
    – Czy wy macie pojecie, ile do tego bedzie trzeba dokladac?

  173. A Pan, Panie Danielu, w tym gorącym dla Polski czasie, porzucił sopockie spotkania z czytelnikami na rzecz wygodnych spotkań w radiowym studiu z warszawskimi znajomymi.

  174. Soros nie tylko w Polsce popiera swiatowe lewactwo:

    „HILLARY IS RIGGING THE ELECTION!

    Surprised? You shouldn’t be.

    We’ve just learned that Hillary is tied to the one company that has the power to sway this entire election – Smartmatic.

    Smartmatic manufactures the voting machines that will be used this November.

    The Chairman of Smartmatic, Mark Malloch-Brown, is on the board of George Soros’ Open Society Foundation.

    Yes, George Soros, the billionaire CROOK who is one of Hillary’s biggest donors.

    SMARTMATIC’S VOTING MACHINES WILL BE USED IN THESE 16 CRUCIAL STATES:

    Arizona
    California
    Colorado
    District of Columbia
    Florida
    Illinois
    Louisiana
    Michigan
    Missouri
    New Jersey
    Nevada
    Oregon
    Pennsylvania
    Virginia
    Washington
    Wisconsin

    HILLARY IS TRYING TO RIG THIS ELECTION BECAUSE SHE KNOWS IT’S THE ONLY CHANCE SHE HAS! „

  175. xmax,

    Mam dla ciebie przykra wiadomosc. Po pierwsze brzmisz jak Donald. Po drugie w stanie Washington glosowanie odbywa sie tylko i wylacznie poczta. W ostatnia sobote otrzymalismy poczta karty wyborcze. Wiele osob, ktore znam i ja rowniez, wypelnilismy karty wyborcze i juz wyslalismy poczta do biura King County Auditor. 8 listopada po polnocy odbedzie sie liczenie glosow. Tak, tu na pewno masz racje, ze liczenie kart wyborczych i zaznaczonych wyborow odbywa sie automatycznie i na pewno przy uzyciu tych piekielnych maszyn, o ktorych piszesz.

    Mam nadzieje, ze twoj glos bedzie policzony zgodnie z twoja wola.

  176. Giez
    25 października o godz. 21:25

    „Więcej o waszym bohaterze zdrajcy” http://trybuna.eu/kuklinskiego-udzial-w-grze-wywiadow-wielkich-mocarstw/

    Pod tym linkiem aż gęsto od prosowieckich nonsensów, niektóre zabawne, ale ten jest najlepszy: „Amerykanie upublicznili dotąd ok. 1,5 tys. stron raportów CIA spośród 35 tys. przekazanych im rzekomo przez Kuklińskiego. Raporty te są sporządzone w języku angielskim, którego Kukliński nie znał”.

    Może zostały przetłumaczone, nie przyszło to geniuszom do głowy? Czy też raporty przekazywane władzom amerykańskim przez CIA powinny być w języku oryginału, czyli po polsku (lub rosyjsku), bo te języki każdy prezydent USA zna przecież od dziecka.

  177. Nie jestem pewna, czy liczenie kart wyborczych zaczyna sie o polnocy czy wczesniej. Jakis googlista moze to sprawdzic i mnie poprawic.

  178. xmax
    25 października o godz. 21:45

    Piszę zupełnie poważnie. Mam problem z rzeczownikiem „lewactwo”. Jaka jest definicja tego słowa? Czy np. ja, czytający od paru ładnych dekad Politykę, a obecnie, od czasu do czasu, piszący parę słów na forach blogów wym. tygodnika, nie podpadam aby pod „lewactwo”?
    PS. Rozumiem, że konotacja tego słowa jest pejoratywna.

  179. Bywalec 2
    25 października o godz. 18:40

    „Czy chodzi o odgrzewane sensacje …. Czyżby Znane od przeszło roku sensacje Roth był już tym ostatecznym dowodem”?

    Jak rozumiem jest nowa książka Jürgena Rotha w związku z raportem BND, który podobno przeciekł w całości, łącznie z załącznikami. Poprzednia książka oparta była na fragmentarycznej relacji oficera BND, którą później władze niemieckie zdementowały, co oczywiście nic nie oznacza i niczego nie przesądza. Dementowanie prawdziwych informacji jest normalną praktyką polityczną. „Gazeta Polska” ma jutro ten raport opublikować, sam jestem ciekaw co w nim będzie. Przeciek pojedynczej informacji to w zasadzie można zmistyfikować, cały raport z załącznikami już chyba trudniej. Niestety nie będą to skany tylko tekst przepisany przez Rotha, wiec tym łatwiej będzie można go później zdementować.

    Jak pisze Sakiewicz: „Według Rotha, ten dokument nie stał się potem nigdzie oficjalnym stanowiskiem niemieckich służb. Został głęboko schowany. Dokument jest zbudowany na dwóch źródłach, więc Roth uważa go za bardzo prawdopodobny – chodzi o prawdopodobieństwo informacji zawartych w dokumencie. Twierdzi też, że po jego poprzedniej książce na ten temat niemieckie służby wszczęły śledztwo co do przecieku i to źródło przecieku znalazły”.

  180. Tomasz Wysocki
    25 października o godz. 22:11

    „Mam problem z rzeczownikiem „lewactwo”. Jaka jest definicja tego słowa? Czy np. ja, czytający …. nie podpadam aby pod „lewactwo”?

    Pojęcie to jest nieostre, można tak określić skrajną lewicę, zwłaszcza tę skłonną do przemocy, choć na dobrą sprawę są bardzo różne lewicowe skrajności. Coraz częściej określa się tak lewicę obyczajową (genderową, tęczową), bo ich pomysły i demonstrowana agresja przekroczyły już dawno standardowy poziom skrajności.

  181. Tak a propos dyskusji o Rothcie i biografach Kuklińskiego …. .

    Ostatnio odświeżyłem sobie powieść Johna le Carre „Druciarz, krawiec, żołnierz, szpieg”.
    Moim zdaniem le Carre dużo atrakcyjniej konstruje dramaturgię, sylwetki psychologiczne bohaterów i lepiej prowadzi narrację swych opowieści niż Roth czy biografowie Kuklińskiego. Historie le Carre wydają się bardziej prawdopodobne, bardziej osadzone w realiach – głównie dzieki niepowtarzalnemu stylowi i doskonałem warsztatowi pisarza.

    Tak więc jeśli ktoś ma ochotę na powieść szpiegowską to radzę sięgnąć po ksiązki Johna le Carre i odpuścić sobie Rotha oraz biografie Kuklińskiego.

  182. Mauro Rossi

    Co to jest „standardowy poziom skrajności”?

    Chodzi mi o ten „standard skrajności” – czy mógłbyś go jakoś zdefiniować owo „standaryzację”.
    Zaznaczam, że nie chodzi mi o opis z elemantami oceny moralnej tylko definicję.

  183. Kiedyś chciałam być … Winstonem Churchillem

    Może teraz nadarzy się okazja. Ot, na spotkaniu zwołanym przez red. Passenta prelekcję rozpocznę tak:

    Od Szczecina nad Bałtykiem po Balaton na panońskiej równinie opuszczono żelazną kurtynę w poprzek kontynentu. Za tą linią znalazły się miasta Europy Środkowo-wschodniej, które wsławiły się walką o wolność z sowiecką autorytarną kontrolą – Gdańsk, Warszawa, Poznań, Budapeszt, Praga. Reżimy tych krajów wydały walkę Unii Europejskiej, porównując Brukselę z reżimem ZSRR, rozpętując kulturalną kontrrewolucje, bojkotując orzeczenia unijnych organów, ubliżając politykom UE, mówiąc, że są ignorantami nie rozumiejącymi dobre zmiany jakie zachodzą po zmianie władzy w tych krajach, krytykując wartości powszechnie wyznawane przez społeczeństwa i narody Unii, kibicując jej kryzysowi i wieszcząc jej upadek. Społeczeństwa krajów za żelazną kurtyną chcą pozostać w Unii i korzystać z jej instytucji, funduszy, możliwości podróżowania, nauki. Lecz reżimy tych krajów w skrytości liczą na upadek, na rozpad Unii.

    Niektóre reżimy głośno i rozpaczliwie domagają się wzmocnienia roli NATO w zapewnieniu ich bezpieczeństwa. Ale działania tych reżimów ma zgoła odmienny cel. Obrażają oni polityków krajów NATO, zrywają kontrakty na uzbrojenie, odwołują generałów z NATO-wskich instytucji pod byle pretekstem. Oni chcą oderwać się od UE i NATO, wbrew interesowi własnych krajów i woli narodów, na razie nie wspominają o tym, trzymają te plany w tajemnicy, wyczekują zerwania z drugiej strony, podżegają do tego, nakłaniają, ignorują, odwracają się plecami. Po to tylko, aby we własnych krajach sprawować władzę po dyktatorsku, bez jakiejkolwiek krytyki ze strony UE i NATO, depcząc wszelkie reguły praworządności, wolności i prawa człowieka.

  184. @Bar Norte
    25 października o godz. 22:42
    „Druciarz, krawiec, żołnierz, szpieg”… Akurat wczoraj na arte oglądałem adaptację filmową „Szpieg” z 2011 roku, a zaraz po niej – „Szpiega, który przyszedł z zimna” z Richardem Burtonem (1965) też według Le Carre.
    Oglądanie techniki szpiegowskiej z tamtych lat… Eh, łezka się kręci w oku 😉

  185. Orca
    25 października o godz. 21:59

    @Orca,

    zapewne wiesz ze Clinton vs Sanders democratic nomination bylo duzo problemow, glosy liczone recznie nie zgadzaly sie z tym co liczyly maszyny;

    https://richardcharnin.wordpress.com/2016/06/24/smoking-gun-approximately-15-of-bernies-votes-were-flipped-to-clinton-in-california/

    jesli taka sytuacja miala miejsce na nominacje partii demokratycznej, to mozna sobie wyobrazic co bedzie w prezydentckich wyborach?

  186. Orca 21:59

    Porównanie do Donalda, niekoniecznie musi być przykrą wiadomością, dla pewnych panów to wręcz komplement.

    W przypadku wpisu 21:45, zastanawia gwałtowność wjazdu zafajdanym Ursusem do wykwintnego salonu en passant. Bez mysli, bez powodu, ni z gruchy ni z pietruchy, w srodku rutynowej wymiany eleganckich komplementów oraz trosk tyczących RP.

    Do walenia łbem w cement, w wykonaniu niejakiego gieza – już przywykłem. W przypadku xmaxowego wpisu o kruczo-lewackim Sorosie, Hillary oraz przekręcie w wyborach (które sie jeszcze nie odbyły) – śledziona musowo zaniemówić może.

  187. @Bar Norte

    „ksiązki Johna le Carre ”

    Chyba sie nie zgodze. Ksiazki Johna Le Carre sa wspaniale, nota bene „Druciarz…” to tylko pierwsza czesc trylogii, ktorej bohaterem jest George Smiley – rozwiniecie i zwienczenie akcji znajdujemy w kolejnych powiesciach. Doskonala literatura, swietny brytyjski serial nakrecony w latach osiemdziesiatych. Ale zycie i tak pisze lepsze scenariusze.

    Zgodzmy sie, ze tak kompletnej groteski nie wymyslilby zaden powiesciopisarz i zaden scenarzysta. Moze ktos na miare Mrozka czy Lema – obaj umieli smakowac groteske, ale byli z kolei dalecy od teatru sensacji. Toz czegos podobnego nigdzie na swiecie nie ma: Sztabowy oficer lamie przysiege, sprzedaje za pieniadze dokumenty obcemu mocarstwu, pracuje na rzecz wzmiankowanego mocarstwa – i po zmianie wladzy – hihi – zostaje… Bohaterem Narodowym! Alez tego by Mrozek nie wymyslil! Leb maly!

    „Zdaniem szefa MON Ryszard Kukliński jest wzorem dla polskiej armii. – Żołnierze muszą wiedzieć, kiedy mają do czynienia ze zdradą, a kiedy z bohaterstwem – mówił wówczas Macierewicz na łamach „Gazety Polskiej Codziennie.” No wlasnie. Kiedy mamy do czynienia z bohaterstwem? No jak to kiedy: Wtedy, kiedy Kali olewac przysiege i Kali sprzedawac tajemnice wojsowe za dolary. Wtedy to byc dobry uczynek.

  188. GajowyM.

    Książka „Szpiega, który przyszedł z zimna” tutaj została wydana pod tytułem „Ze śmiertelnego zimna”.

    Ciekawe, że ona w latach 60, w okresie „zimnej wojny” była krytykowana za defetyzm. No ale dzieki tej niejednoznaczności moralnej się spodobała czytelnikom.

  189. @Bar Norte

    Odpowiadam nieproszony.

    Jesli ktos postawi tecze na Placu Zbawiciela – to mamy do czynienia z bandycka, lewacka przemoca lamiacym wszelkie standardy wartosci. Dlaczego? Dlatego, ze prawdziwym patriotom tecza sie z ..pa kojarzy.

    A jak grupa osilkow podlozy ogien i podpali te tecze – to mamy do czynienia ze Szlechetnym Odruchem Zdrowej Czesci Spoleczenstwa. Podkladanie ognia moze byc zle – ale moze byc takze Sluszne, Szczytne i Patriotyczne. Kiedy podkladanie ognia jest sluszne i patriotyczne? No jak to kiedy: Wtedy, kiedy Kali podpalac.

  190. radzilowJedwabne

    Ale piszesz o realnej histori Kuklińskiego – tak jak ona wyglądała.

    Natomiast ja odniosłem się do historii tworzonych przez jego biografów – właściwie hagiografów. Choć nie wiem czy mozna użyć tego okreslenia w odniesieniu do szpiegów.

    Ale myslę, że gdyby John le Carre wziął na warsztat Kuklińskiego to mogłaby wyjść z tego świetna powieść.
    Choć zapewne nie spełniałaby oczekiwań tutejszych kręgów narodowo – antykomunistycznych.

  191. @Bar Norte

    „„Ze śmiertelnego zimna”.

    Taka sobie. Te o Smiley’u sa znacznie lepsze.

    Kto nie czytal – polecam takze „The Little Drummer Girl” (pol „Mala doboszka”). To z kolei o Bliskim Wschodzie.

  192. xmax
    25 października o godz. 23:13

    „The Kremlin requested it send election monitors for the upcoming U.S. general election, but the State Department “categorically rejected” the proposal, reported RT and state-run media Izvestia on Thursday”.

    Czyli że wybory okażą się niedemokratyczne i Moskwa ich nie uzna. Będą mówić o marionetkowym rządzie w Waszyngtonie, albo o klice znad Potomaku. 🙂

  193. Poczekam z boku, aby nie zaklocac tematu zaproponowanego przez redaktora Passenta.

  194. @Bar Norte

    „Choć zapewne nie spełniałaby oczekiwań tutejszych kręgów narodowo – antykomunistycznych.”

    Alez oni z zasady nie czytaja niczego, z ewentualnym wyjatkiem Nawet swoich wlasnych lektur szkolnych nie mieli w reku – dowodem chocby wrzask i pisk o sformulowanie, uzyte przez Nalkowska w „Medalionach” czy o „Malowanego ptaka”.

    „Ulica walila halastra
    i wrzeszczala: Per aspera ad astra”.
    „Czy wiecie, co to znaczy” zapytalem horde.
    „Nie wiemy” odrzekli, „chcemy walic w morde!”

  195. Bar Norte
    25 października o godz. 23:20

    „Ale myslę, że gdyby John le Carre wziął na warsztat Kuklińskiego to mogłaby wyjść z tego świetna powieść. Choć zapewne nie spełniałaby oczekiwań tutejszych kręgów narodowo – antykomunistycznych”.

    Z całą pewnością się mylisz, jego interesują głównie psychologiczne aspekty szpiegostwa i świata wywiadów, dlatego jego książki są tak znakomite.

    A też, przy okazji, nie wiedziałem, że blisko ci do kręgów komunistycznych. „Test z Kuklińskiego” jest w stu procentach skuteczny, przekonałem się o tym dziesiątki razy. Wypadłeś jak wypadłeś. 🙂

  196. Mauro Rossi

    „nie wiedziałem, że blisko ci do kręgów komunistycznych”

    Mauro, od wielu, wielu lat nie ma już kręgów komunistycznych.
    Są tylko kręgi antykomunistyczne.

    Kiedyś na blogu była ciekawa dyskusja czy może istnieć antykomunizm bez komunizmu – coś jak istnienie antycząsteczki bez cząsteczki.

    Taki fenomen.

  197. radzilowJedwabne
    25 października o godz. 23:06

    ” oficer lamie przysiege, sprzedaje za pieniadze dokumenty obcemu mocarstwu, pracuje na rzecz wzmiankowanego mocarstwa – i po zmianie wladzy …. Bohaterem Narodowym!”.

    Jonathan Pollard. Też bohater narodowy, zgadnij jakiego kraju? Oficer, złamał przysięgę będąc obywatelem kraju demokratycznego i suwerennego, a nie sowieckiej koloni. Też przekazywał dokumenty innemu krajowi. Zgadnij jakiemu?

    Aaaa to co innego, prawda?

  198. Bar Norte
    25 października o godz. 23:40

    „Taki fenomen”.

    Największym sukcesem szatana (kolejny fenomen) byłoby skuteczne przekonanie wszystkich, że go nie ma, w ogóle nie istnieje.

  199. radzilowJedwabne

    Nie mam najmniejszych złudzeń, że interpretacja historii Kuklińskiego dokonana przez Johna le Carre wywołała by w kraju potężny skandal polityczny.
    A najglośniej protestowali by ci, którzy ksiązki nie mieliby nawet w ręku.

  200. @Mauro Rossi

    „Jonathan Pollard. Też bohater narodowy, zgadnij jakiego kraju? ”

    Nie tego kraju, w ktorym pracowal i ktorego byl obywatelem,

    „Oficer”

    Klamiesz.

    Lzesz.

    „Też przekazywał dokumenty innemu krajowi. ”

    I na tym podobienstwa sie koncza, bo w USA jakos nikt z niego nie robi bohatera narodowego. Oczywiscie to calkiem co innego. Gdyby Amerykanie dzieki wskazowkom Kuklinskiego przywalili w PRL rakietami z jadrowymi glowicami, to przeciez ucierpialby zly i niedobry PRL. A Prawdziwi Polacy by sie cieszyli.

    Przynajmniej ci Prawdziwi Polacy, co by sie znajdowali w bezpiecznej odleglosci, za oceanem.

  201. Mauro Rossi

    „Największym sukcesem szatana byłoby skuteczne przekonanie wszystkich, że go nie ma, w ogóle nie istnieje.

    Widzę, że twój antykomunizm ma charakter metafizyczny.

  202. @Bar Norte

    „A najglośniej protestowali by ci, którzy ksiązki nie mieliby nawet w ręku.”

    :-)))
    :-)))))!!!

  203. Bar Norte
    25 października o godz. 22:42

    „Tak więc jeśli ktoś ma ochotę na powieść szpiegowską to radzę sięgnąć po ksiązki Johna le Carre i odpuścić sobie Rotha …. „.

    Skąd tak nagły deficyt logiki, najwyraźniej porównujesz zielone z kwadratowym? Książka Rotha nie jest powieścią, tym bardziej szpiegowską, ma charakter reportażowy i polityczny. Zaś książki Johna le Carre to literatura ciut więcej niż szpiegowska. Nie przeczę że dobra, nawet znakomita, w końcu autor w młodości pracował w MI6.

    Już wolałbym sugestię, że nie należy czytać Rotha, lub nawet nie można (po pomyłkowym przeczytaniu koniecznie zapomnieć), bo to sprzeczne z racją stanu III RP.

  204. @Bar Norte

    „Kiedyś na blogu była ciekawa dyskusja czy może istnieć antykomunizm bez komunizmu – coś jak istnienie antycząsteczki bez cząsteczki.”

    To chyba oczywiste, ze moze istniec? To nie fizyka.

    Jak tu odpowiedziec i nie podpasc moderacji…

    Oto przyklad: Kraj Jednolity Etnicznie, kiedys zawieral spora mniejszosc (dziesiec procent) Eskimosow, potem byla wojna, okupant Ostatecznie Rozwiazal Kwestie Eskimoska, znaczy przepuscil przez komin, potem wlasnymi silami resztki Eskimosow juz to wypedzonom juz to zmuszono do ucieczki za pomoca mordow i pogromow.

    Nie ma Eskimosow – oprocz paru jednostek na pokaz.

    A nienawisc do Eskimosow ma sie swietnie, nabiera rozpedu i puchnie z kazda chwila. Media w kolko trabia o „eskimoskich zbrodniarzach”, „zbrodniczych Eskimosach”, dla wielkiej czesci spoleczenstwa jest to jedyna strawa, przepraszam za wulgaryzm, _duchowa_ z jaka sie spotyka.

  205. @Mauro Rossi

    „ma charakter reportażowy i polityczny.”

    Ee tam, typowy przyklad literatury z gatunku fantasy. Fantastyka naukowo-etniczna. Czysty odlot.

  206. @Mauro Rossi

    .. pewnie nawet nie wie, ze Pollard mial poprzednikow. Dawno temu Amerykanin, ktory cos zrobil dla Izraela, z automatu wedrowal do pierdla. Dobry przyklad to Charle Winters:

    Charlie Winters was an unlikely soldier in the fight for a Jewish state 60 years ago. An Irish Protestant from Boston, he took up the clandestine cause from his perch in Miami and helped ferry military planes to Israeli fighters, even flying a B-17 bomber across the Atlantic Ocean himself in 1948.

    The Israelis have long considered him a hero; Prime Minister Golda Meir hailed his efforts. Yet in the United States, he was a criminal, imprisoned for 18 months for violating the 1939 Neutrality Act and breaking an embargo on weapons to Israel.

    But on Tuesday, President Bush pardoned Mr. Winters nearly a quarter-century after his death. ”

    Kiedys to bylo norma, potem norma byc przestalo. Ale niesnaski dlugo trwaly, byl nawet neiciekawy incydent w czasie Wojny Szesciodniowej.

  207. Mauro Rossi

    Zarówno Roth jak i le Carre snują opowieści.

    Z tym, że opowieści le Carre mają o niebo lepszą wartość literacką i dlatego własnie zachęcam do wyboru jego ksiązek.
    Zgadzam się z tobą, że na wartość literacką ksiązek le Carre składa się zarówno jego talent jak przeżycia zwiazane z pracą w brytyjskim wywiadzie. To dodaje im autentyzmu, bo przecież źródłem narracji są często prawdziwe historie. Na nich le Carre buduje koronkową fabułę.

  208. radzilowJedwabne
    26 października o godz. 0:05

    @Mauro Rossi

    „Klamiesz, Lzesz”.

    Nie był przypadkiem analitykim wywiadu US Navy? Analityk wywiadu jak najbardziej jest oficerem wywiadu.

    „I na tym podobienstwa sie koncza, bo w USA jakos nikt z niego nie robi bohatera narodowego”.

    A kto mówi o USA? W Izraelu od dawna jest bohaterem, z tego powodu przez dzisiątki lat Tel Awiw starał się wydobyc go z mamra, nawet w tym celu obywatelstwo dostał. Udało się po 30 latach.

    „Oczywiscie to calkiem co innego”.

    No właśnie napisałem, że dokładnie tak zareagujesz.
    Aaaa to co innego. 🙂

    Hipokryzja u ciebie to jak odruch psa Pawłowa.

    „Gdyby Amerykanie dzieki wskazowkom Kuklinskiego przywalili w PRL rakietami z jadrowymi glowicami, to przeciez ucierpialby zly i niedobry PRL”.

    Może i przywaliliby, gdyby komunizm dłużej potrwał i zmina wojna zmieniła się w jądrową. I tylko w przypadku gdyby Kreml zaatakował Zachód. Ale w pierwszej kolejności przywaliliby w super-duper nowoczesny i ściśle tajny bunkier sztabu Układu Warszawskiego na Dolnym Śląsku, bo jego świeżutkie plany Kukliński przkazał do Langley. 🙂 Także dzięki Kuklińskiemu, komunizm dość szybko znalazł się na śmietniku historii, więc do wojny na szczęście nie doszło

  209. Mauro Rossi

    „To chyba oczywiste, ze moze istniec. To nie fizyka”

    W sensie metafizycznym oczywiscie tak – może istnieć.
    Przecież metafizyka zakłada istnienie tego niepoznawalne, niedostępne zmysłom i doświadczeniu. W tym przypadku komunizmu, którego przecież nie ma.

    Dlatego własnie wcześniej określiłem twój antykomunizm jak metafizyczny.

  210. @Mauro Rossi

    „Analityk wywiadu jak najbardziej jest oficerem wywiadu.”

    Klamstwo, bzdura. Brednia.

    Pollard byl cywilem. Nie byl nigdy zadnym „oficerem”.

    „. Ale w pierwszej kolejności przywaliliby w super-duper nowoczesny i ściśle tajny bunkier sztabu Układu Warszawskiego na Dolnym Śląsku, ”

    Ale by w Polsce sie cieszono! To by dopiero byl punkt dla Polski, gdyby w Dolny Slask przywalilo pareset kiloton! No bo ten Dolny Slask znajdowal sie przeciez w PRL-u, nie w Polsce – wiec zaden Polak by nie ucierpial.

    „Hipokryzja u ciebie t”

    Merde, gostek. Hipokryzje stosuje ten, kto sie zachwyca oficerem lamiacym przysiege i sprzedajacym za pieniadze tajemnice wlasnego kraju, tajemnice, ktore pod przysiega zobowiazal sie chronic. I przy okazji wskazuje obcemu mocarstwu cele dla jadrowych glowic. A jak malo inteligentnemu hipokrycie podsunie sie pod patrzalki malo elegancka prawde, to zaczyna swoim zwyczajem o „Izraelu” i Zydach.

  211. Nie jest tak zle panowie w Polsce sledzacy kampanie wyborcza w USA. Dzisiaj znalazlam na FB zdjecie z witryny znanej w srodowisku polonijmym NY pani doktor. W witrynie plakat: „wszyscy Polacy glosuja na Trumpa”. Nie wiem, czym pani doktor zdenerwowala autorke zdjecia i wielu komentatorow. Bo moze to nie haslo tylko stwierdzenie faktu. zapewne wiecej niz 85% nie Polakow, tylko obywateli amerykanskich pochodzenia polskiego bedzie glosowac na Trumpa, bo maja dosc tych nielegalnych mecholi, zlodziejki Clintonowej, ktora Trump obiecal zapudlowac, no i wszystkiego maja dosc….
    Sredni zarobek zwolennika Trumpa wynosi 72 tys, dolarow rocznie. Zachodzi pytanie. Jak juz Trump spowrotem ustawi w Ameryce te stanowiska do spawania drucikow w podzespolach i te maszyny do szycia podkoszulkow to zasiada przy nich ci z zarobkiem 72 tys. ?

  212. Szczerza mowiac sprawa Trumpa jest juz przesadzona. Teraz chodzi o to, zeby w wyborach za dwa tygodnie odzyskac demokratyczna wiekszosc w Senacie, bo to ma kluczowe znaczenie w sprawie obsadzenia wakatu w Sadzie Najwyzszym. Dzieki Trumpowi sa na to pewne szanse. I za to obecnie trzymam kciuki.

  213. Nasza Zytka; znowu bredzi ale coz, punkt widzenia zalezy od stanu
    swiadomosci.
    http://www.gazetaprawna.pl/artykuly/843799,coraz-wiecej-biednych-w-ameryce.html

    Ten artykol jest z przed 2 lat,zapewniam ciebie Zyta ze teraz w twojej
    hameryce jest jeszcze gorzej.

  214. https://www.youtube.com/watch?v=Q57urAvMjhg

    Pociesz sie Zyta na Ukrainie tez jest zle.
    Lwow,otwarcie sklepu second hand.

  215. Gdy się cytuje artykuł z 2014 roku, z danym z 2012 i się wieści, że będzie coraz, ale to coraz gorzej, biedniej w Zyty hameryce, to jest ryzyko, że trend w międzyczasie może się odwrócić. I tak się stało. W 2015 roku było biednych w USA o 3,5 mln mniej niż rok wcześniej (wskaźnik spadł z 14,8 do 13,5%).

    Zupełnie odwrotnie niż to się dzieje w Rosji. W Rosji w 2015 biedaków poniżej minimum przeżycia ($139/mies, 6-7 razy mniej niż poziom biedy w USA po uwzględnieniu kosztów utrzymania) przybyło do niemal 20 mln ludzi (13,4% ludności).

    https://www.theguardian.com/world/2016/mar/22/millions-more-russians-living-in-poverty-as-economic-crisis-bites

  216. Mucholapie; Rosja to narod najlepiej przygotowany do radzenia sobie
    w trudnych warunkach a z perspektywy globalnej Rosja jest dusza
    swiata a dusza jest niesmiertelna.
    https://www.youtube.com/watch?v=BpZTjfho_MY

  217. Teddy bear, sa dwie mozliwosci; albo masz problemy z glowa, albo jestes na uslugach. Zreszta od dawna posadzam o to ciebie i kilku innych.
    I tak trzymac, w roznorodnosci piekno.

  218. zyta2003
    26 października o godz. 1:22

    ” … Teraz chodzi o to, zeby w wyborach za dwa tygodnie odzyskac demokratyczna wiekszosc w Senacie, bo to ma kluczowe znaczenie w sprawie obsadzenia wakatu w Sadzie Najwyzszym”.

    Podobnie kombinuje w Polsce Rzepliński, chociaz ci sędziowie w obu przypadkach podobno powinni być politycznie niezależni.

  219. O Rosji.
    „Rosja to ważne państwo mające węzłowe znaczenie w czasach globalizacji, która wszędzie się nie sprawdza. Rosja będąc państwem suwerennym, okazała się odporna także na zagrożenia jakie niesie ze sobą globalizacja. Przez to jest punktem odniesienia dla państw zachodnich, których kondycja słabnie już nie tylko w wymiarze państwowym, ale także funkcjonalnym, albowiem to korporacje stają się bardziej wpływowe od rządów państw teoretycznie suwerennych.

    Oskarżanie Rosji o zacofanie, to błąd wynikający z niezrozumienia lokalnej specyfiki i lekceważenia rosyjskiej kultury, jak również i samych Rosjan. Odmienny model cywilizacyjny Rosji okazał się fundamentem dla budowy suwerenności przez silną, scentralizowaną władzę państwową. Chociaż Rosja poniosła olbrzymie straty ze strony turbokapitalizmu, to jednak udało się zachować rzecz najważniejszą – spoistość państwa i społeczeństwa. Ten sukces Rosja zawdzięcza jednej osobie. Dlatego właśnie pan Władimir Putin jest szanowany i podziwiany na Zachodzie. Może być wiele prób wyjaśnień tego fenomenu, spróbujmy się nad nimi wspólnie zastanowić.:

    Ludzie na Zachodzie chcą żyć w dostatku i bezpieczeństwie, bez konieczności chowania się w schronach i przymusowych wojennych ewakuacjach. Żeby zachować ten dobrostan lepiej dla nich jest jak na czele termonuklearnego supermocarstwa stoi człowiek przewidywalny, silny, mający realną władzę i zapewniający stabilność swojemu otoczeniu.
    Dla kręgów sprawujących faktyczną władzę na Zachodzie, konieczna jest stabilna i przewidywalna sytuacja na świecie, dzięki której nie ma dodatkowych kosztów w wymianie handlowej. Dzisiaj wielu twierdzi, że jest chaos a sytuacja na świecie jest zdestabilizowana i niepewna, bardziej niż w czasach Zimnej Wojny.
    Na Zachodzie, w odróżnieniu np. od Polski – nikt nie robi panu Putinowi zarzutu, z tego faktu, że jest rosyjskim patriotą. Z tego wynika zdolność do nawiązywania pragmatycznych relacji, które nie muszą się opierać na miłości, czy zgodzie ideologicznej. Chodzi o nieprzerwaną możliwość prowadzenia interesów w stabilnych warunkach, które właśnie zapewnia pan Władimir Putin.
    Część elit Zachodu rozumie, że celem działań pana Putina jest odbudowa należnej Rosji pozycji w globalnym układzie sił. Niestety inna część elit jeszcze dalej na Zachodzie (jak mówi pan Putin za wielką kałużą), woli relację asymetryczną – stawiając na destabilizację otoczenia Rosji, a docelowo chciałaby mieć wpływ na sytuację w Rosji, jak w latach 90-tych, kiedy to niezliczone fortuny w ramach pierestrojki i głasnosti normalnie wywożono z terenów byłego ZSRR na Zachód.
    Uznanie Rosji jako równorzędnego partnera jest przeciwstawiane straszeniem świata Chinami. Przy czym to Rosja dzisiaj lepiej dogaduje się z Chinami, niż Zachód – bez względu na to, na ile szczere są chińskie intencje. Te dwa kraje patrzą globalnie i na pokolenia do przodu, o ile nie wieki.
    Zachód po rewolucji społeczno-kulturowej roku 1968 i jego skutków, przestał być tym, czym był wcześniej od początków ery protestantyzmu u jego dominacji w świecie zachodnim. Nie zdawał sobie sprawy, że jego przywództwo się tak szybko skończy. W ich mniemaniu upadek ZSRR pozwolił myśleć o sobie jako o zwycięzcach. Tymczasem w pustkę weszli nowi gracze i o ile za czasów smuty Gorbaczowa lub słabości Jelcyna, mogli tak uważać, to po objęciu władzy przez pana Władimira Putina sytuacja zaczęła wracać do wypracowanej po II Wojnie Światowej normy i równowagi.
    Okres domniemanej przewagi Zachodu minął, mamy chaos który postępuje. Jedynie Rosja w sposób konsekwentny od lat próbuje temu przeciwdziałać, oferując współpracę na warunkach partnerstwa i symetrii. Do tej pory, nikt niczego na Kremlu – ponad to, nie oczekiwał.
    Gdyby nie jakaś uparta grupa wichrzycieli i podpalaczy pokoju międzynarodowego, to moglibyśmy normalnie współpracować, dzieląc się korzyściami. Planując w sposób przewidywalny przyszłość. Tymczasem, niby są sankcje, nie da się sprzedać do Rosji polskiego sera lub jabłek, czy też wina z Francji, jednak Niemcy cały czas przyjmują olbrzymie ilości rosyjskiego gazu i nawet chcą budować kolejny gazociąg.
    Stabilne powiązania biznesowo-polityczne wiążą obie strony. Na czym wszyscy zyskują, a w szczególności to odnoszenie wzajemnych korzyści wyklucza myślenie destrukcyjne, w tym na pewno i jakiejś głupiej wojnie.
    Podpalacze pokoju międzynarodowego wywołali serię wojen na Bliskim Wschodzie, pod sfałszowanymi pretekstami. Teraz podpalili Ukrainę i inni muszą ten pożar gasić. Tymczasem sprawcy, nie tylko nie panują nad skutkami swojej destrukcyjnej i przestępczej działalności, ale przede wszystkim nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za zniszczenia i cierpienia do jakich się przyczynili.
    Poprzez zasiany chaos, zachodnie społeczeństwa a nie ich zbankrutowane elity – mogą mówić o utraconych korzyściach obecnych i przyszłych okresów. Ponieważ najpierw trzeba przezwyciężyć nienawiść, potem zbudować zaufanie, następnie stworzyć jakąś nową normalność i dopiero później oczekiwać korzyści ze współpracy. Te procesy wymagają czasu, bo on jest najważniejszym zasobem. W tym czasie który stracimy, Chińczycy dokonają skoku cywilizacyjnego, a w Europie dopiero zasypiemy okopy i odbudujemy zburzone mosty.
    Bez wątpienia dzisiaj pan Władimir Putin jest najbardziej znaną rosyjską marką na całym świecie. Czego najlepszym przykładem jest to, że pośrednio bierze udział w tegorocznych amerykańskich wyborach prezydenckich. Stąd też może wynikać zwykła zazdrość, ze strony innych przywódców, a zazdrość jest podstawową motywacją przeciwko nawet największemu autorytetowi.

    Takich punktów można wymienić jeszcze więcej, ale powrót Rosji w pełni jej znaczenia do światowego układu mocarstw jest już niekwestionowany. Sankcje i wojna gospodarcza, jaką wypowiedział Rosji Zachód, stały bodźcami do poważnych reform wewnętrznych, wzmacniających kluczowe rosyjskie sektory wytwórcze. Przykładowo, Rosja staje się spichlerzem świata.

    Niestety Polska też wpisała się w nurt wojny gospodarczej z Rosją, niestety dla niej samej w sposób żenujący. Ponieważ polski rząd tak ochoczo pojawiający się na Ukrainie, w pełni swojej hipokryzji pozwala obywatelom na przygotowywanie posiłków na rosyjskim gazie. Czy teraz ktoś może polskim obywatelom wyjaśnić, o co chodziło i jakie były cele realizowanej wspólnie ze Szwecją polityki wschodniej Unii Europejskiej?

  220. „Poczekam z boku, aby nie zaklocac ..”
    Na boku mozna tez zajac sie starymi , o specyf. zapachu jap. dlutami i niedoszlymi bo spalonymi przedwczesnie (1938) ale i doszlymi , stratosfer. balonami na pozolklym papierze . Lepsze to od przewijania ulubiencow mleczarzy (-ek), tadziowych misiaczkow , jedwabnych R. , natretnych g..w , itd, itp , pozostajacych nieustannie w najwyzszej formie bo na uslugach.
    Z pam.
    – „w tym pokoju jest wielu mleczarzy , niektorzy z nich bardzo starzy ”
    Eech ..to przecenianie niedocenionego En Pass…a ..
    „No bo” ilu mleczarzy moze go jeszcze czytac ? Mnozac pozostajacych tu w formie przez dajmy na to .. 100 ( coz za idiotyczny optymizm ) wychodzi jakies dwa , trzy tys.
    Gdyby chciec miec wplyw na „polska demokracje” ktorej jedyna warta zachodu rozrywka jest chodzenie do urn i kosciolow ( bo tam rosnie lipa ), to pogadanki ( kto by chcial sluchac jakichs tam wykladow ?) to trzeba by wyglaszac w RM i kosciolach a nie w TOKFM .
    Ale czy znajomi pofatygowali by sie do Torunia ( tym sluchajacym TOKFM nie chce sie prawdopodobnie z domu wychodzic )

  221. @Giez godz.9:37 i kolejne, myślę że takich właśnie treści oczekuje autor blogu. Od siebie dodałabym jeszcze zniewolenie umysłów przez Stolicę Apostolska.

  222. @ Mauro Rossi
    25 października o godz. 16:09 wykazałeś się wyjątkową przenikliwością o którą nikt cię nie podejrzewa.

  223. radzilowJedwabne
    26 października o godz. 0:39

    „Pollard byl cywilem. Nie byl nigdy zadnym „oficerem”.

    Rzeczywiście, sprawdziłem, miałeś rację, Pollard był cywilnym pracownikiem Wywiadu US Navy, dzięki temu czemu „cudem” przeszedł testy medyczne, choć wcześniej zażywał narkotyki.

    „. Ale w pierwszej kolejności przywaliliby w super-duper nowoczesny i ściśle tajny bunkier sztabu Układu Warszawskiego na Dolnym Śląsku, ”
    „Ale by w Polsce sie cieszono! To by dopiero byl punkt dla Polski, gdyby w Dolny Slask przywalilo pareset kiloton”!

    Kto mówi o Dolnym Śląsku, w dodatku całym? Pod koniec lat 70. USA dysponowało już precyzyjnymi rakietami Cruise i Pershing. Chodzi o konkretny bunkier z konkretnymi Sowietami, którzy by akurat planowali mokrą robotę na Zachodzie. Zależy gdzie wtedy byłeś, ale może i ty byś dostał. Jednak taki atak miałby miejsce tylko wówczas, gdyby Sowieci jako pierwsi wywołali konflikt atomowy z Zachodem. Również dzięki Kuklińskiemu do tego nie doszło. Brzeziński twierdzi, że był on najważniejszym źródłem amerykańskim podczas zimnej wojny. Informacje od Kuklińskiego pozwoliły odejść od naiwnej polityki odprężenia z początku lat 70. i do zbrojeń których Rosja nie wytrzymała. Dzięki czemu komunizm upadł, co najwyraźniej smuci cię do dziś. Ale to już twój problem.

    „Hipokryzje stosuje ten, kto sie zachwyca oficerem lamiacym przysiege i sprzedajacym za pieniadze tajemnice wlasnego kraju”.

    Jaki kraj był dla Pollarda własnym krajem? Bo dla Kuklińskiego Polska, przez teren której Sowieci mieli zaatakować Zachód, Kukliński znał te plany.

    Pollard urodził się w USA, miał obywatelstwo USA, tam skończył szkołę i studia, następnie podjął pracę w instytucji związanej z bezpieczeństwem tego państwa. Ameryka to wolny i demokratyczny kraj, nikt go tego nie zmuszał, sam starał się o pracę, ale reguły i prawo tam obowiązują, każdego.

    „tajemnice, ktore pod przysiega [Kukliński] zobowiazal sie chronic. I przy okazji wskazuje obcemu mocarstwu cele dla jadrowych glowic”.

    Nie bądź dziecinnie naiwny tylko czytaj o Pollardzie: „Skazany w 1987 roku w USA na dożywocie za szpiegostwo na rzecz Izraela Jonathan Pollard został warunkowo zwolniony z więzienia po odbyciu 30 lat kary – poinformował w piątek izraelski premier Benjamin Netanjahu. … – Naród Izraela z uznaniem wita zwolnienie Jonathana Pollarda. Po trzech długich i trudnych dekadach Jonathan połączył się ze swą rodziną – głosi wydane przez Netanjahu oświadczenie. Najsłynniejszy izraelski szpieg wyjdzie na wolność przed końcem wyroku. Skazany w 1987… 61-letni obecnie Pollard, były cywilny analityk wywiadu piechoty morskiej USA, musi przez najbliższe pięć lat pozostać w Stanach Zjednoczonych. Zadeklarował on już chęć wyjazdu do Izraela” (TVN24)

    30 lat odsiadki dla Pollarda (i tak skróconej) to nauczka, bo społeczeństwo amerykańskie jest emigracyjnym tyglem i w przypadku pracy na rzecz bezpieczeństwa kraju nie może być mowy o nielojalności. Tym bardziej, że przekazywanie informacji Izraelowi zawsze wiąże się z ryzykiem, komu to zostanie w razie czego zostanie odsprzedane.

    „A jak malo inteligentnemu hipokrycie podsunie sie pod patrzalki malo elegancka prawde, to zaczyna swoim zwyczajem o „Izraelu” i Zydach”.

    Masz liczne fobie i powinieneś z tym walczyć. Sam i to bardzo usilnie starasz się potwierdzać wszystkie stereotypy, albo zwyczajnie prowokujesz.

  224. ZK uznaje ponadludzka sile Stolicy Apostolskiej, zapominajac o „barankach bozych”.

  225. żabka konająca
    26 października o godz. 9:36

    „Od siebie dodałabym jeszcze zniewolenie umysłów przez Stolicę Apostolska”.

    Przenikliwa Żabko, to nie pamiętasz, że Josif Wissarionowicz Dżugaszwili pytał się dowcipnie, a ile to czołgów ma Watykan. I co mu wyszło?
    Możesz spokojnie zapomnieć o istnieniu Stolicy Apostolskiej i poczuć się wolna. Najwyraźniej to nie dla ciebie.

  226. Giez
    26 października o godz. 9:26 spiskuje na temat faktycznego spisku faktycznej wladzy na Zachodzie. zastanawiam sie skad on to wszystko wie.

  227. Bar Norte
    26 października o godz. 0:32

    „Dlatego własnie wcześniej określiłem twój antykomunizm jak metafizyczny”.

    To miłe z twojej strony, że nie określiłeś go zwierzęcym antykomunizmem lub antkomunizmem fundamentalnym. 🙂

    Na metafizykę się zgadzam.
    Komunizm jest bytem przygodnym.

  228. Mauro Rossi
    25 października o godz. 18:23 pisze ze Oswiecim byl obozem harcerskim……

  229. radzilowJedwabne
    24 października o godz. 14:57 bladzi po nomenkleaturze i specjalistach w czasach zaprzeszlych.

  230. Andrzej Falicz
    24 października o godz. 2:31 zapomina ze przegralismy wszyscy, bo nie zdazylismy nauczyc sie demokracji i nie zbudowalismy spoleczenstwa obywatelskiego, tylko partyjne.

  231. Bywalec 2
    24 października o godz. 10:53 porownujac Europe i Polske popelnia blad, bo traktuje kwestie skretu w prawo nominalnie. Zapomina przy tym o roznicy kwantytatywnej i kwalitatywnej na niekorzysc …….???????

  232. Jak widać czeka nas praca u podstaw, bo opinia publiczna ma tak zakłamany obraz rzeczywistości, działa na nasze społeczeństwo zasada marchewki, a jak z czymś się nie zgadzasz to rząd wprowadzi ustawę która będzie rodzajem kija. Rządy przychodzą i odchodzą mam nadzieję, że ten szybko pójdzie w niepamięć.

  233. Blog błyskawicznie stał się miejscem konfrontacji ekstremistów. Ekstremiści by wykazać swoją rację, słuszność nie uznają faktów, logiki i swoich partnerów.
    Pzdr, TJ

  234. żabka konająca
    26 października o godz. 9:36
    Dzięki za uznanie. Dobrze, że Ty chociaż jako jedyna tutaj masz ochotę czytać. Reszta onanizuje się Smoleńskiem. Przy okazji informuję tylko Ciebie, że profesor Łagowski wydał nową książkę o Rosji. Radzę zamówić.
    To coś innego niż bełkot propagandowy i kłamstwo tutejszych tzw wolnych mediów.
    http://sklep.przeglad-tygodnik.pl/product/product&product_id=64

  235. zyta2003
    26 października o godz. 3:32
    „Teddy bear, sa dwie mozliwosci; albo masz problemy z glowa, albo jestes na uslugach. ”

    Zyto, jakiemu celowi służy dyskurs z laureatem plebiscytu na blogowego chama roku
    (wybór red. Passenta)?

    Mnie tylko dziwi, że Rosja wysyła w świat tak mierny materiał. Czy oczekujesz dowiedzić sie czegokolwiek od klinicznego analfabety, anty-Polaka reprezentującego poziom szkoły specjalnej? Większość dobrych blogerów pouciekała stąd gdzie pieprz rośnie. Chill out.

  236. Saldo mortale
    26 października o godz. 9:58
    „Mauro Rossi 25 października o godz. 18:23 pisze ze Oswiecim byl obozem harcerskim……”>

    Saldo mortale jest wprawdzie polskojęzyczny, ale nie rozumie tego co czyta.

  237. Zaczyna prace zespół parlamentarny PO ds. katastrofy smoleńskiej, w jego składzie znalazł się dr Maciej Lasek, który już miał okazję odpowiadać na proste pytania.
    (polecane szczególnie dla tejota)

    https://youtu.be/rmUxOu5Xem8

  238. Między pogadanką a agitką

    Kto by chciał zaprosić Mauro na pogadankę o zamachach zamaskowanych jako katastrofy lotnicze, albo o niezbędności wymiany składu TK w ramach „dobrej zmiany”, kto wpadłby na taki wyborny pomysł? Albo od wybranych blogowiczów dostać wykładnię pokojowej polityki ZSRR i putinowskiej Rosji dla stabilności świata, o upadku USA i zgniliźnie Gejropy nie wspominając?

  239. Dlaczego ktoś taki jak Giez, kto zajmuje się całkiem bezrefleksyjnie rozpowszechnianiem na blogu nawet najbardziej prymitywnej putinowskiej propagandy , musi udawać nagle , że zajmuje się studiowaniem zdewersyfikowanych dzieł prof.Łagowskiego.
    ” szewcze , zostań przecież przy swoim kopycie” ! ! !

  240. „Polska chora na Rosję” wg. B. Łagowskiego

    Książka prezentuje odmienne od przeważających poglądy na stosunki polsko-rosyjskie – anonsują w Przeglądzie. Stawia pytanie, kto jest narodem. W przeszłości była nim nikła mniejszość, która wywoływała powstania – chodzi oczywiście o naród polski, z kraju zwanego dawniej „priwislinskim”, czy jakoś, prowincją, czy gubernią wielkiej Rosji. Czy o to Łagowskiemu chodzi, aby polski naród zruszczyć, zbiurokratyzować i poddać pod kontrolę ruskiej ochranie, włączyć do „ruskiego miru” i eurazjatyckiego systemu sięgającego po Władywostok, z prawosławiem jako dominującą religią?

    Obecnie narodem jest post-Solidarność i nikt więcej. Lewicowa i prawicowa, solidarna i liberalna, narodowa i europejska, filosemicka i antysemicka. Wyodrębnia się ona z większości ludzi w Polsce i decyduje o teraźniejszości, przyszłości, a nawet przeszłości kraju. Ten „naród” wchłonął wszystkie stereotypy antyrosyjskie, jakie się ukształtowały w przeszłości, i dodał własne – jakie stereotypy? Rzecz jasna prawicowa, narodowa i antysemicka Polska dorzuciła swoje mity, swoją narrację. I ta mi nie odpowiada. Ale czy Łagowski walczy także z lewicowymi, liberalnymi, europejskimi i „filosemickimi” obawami, że Rosja nadal chce po staremu, wg. XIX-wiecznych prawideł, dominować nacje „bliskiej zagranicy”, w tym Polskę, jeśli byłaby taka możliwość? Takiej Rosji obawiają się Niemcy i Amerykanie, Anglicy i Ukraińcy – ci ostatni giną dzień w dzień w obronie swego ukraińskiego narodu. Łagowski zaś różne narody w cudzysłów, szczególnie te w dawnym władaniu prawdziwego narodu rosyjskiego.
    Obrzydliwa idea, na szczęście marginesowa.

  241. Mauro Rossi

    „To miłe z twojej strony, że nie określiłeś go zwierzęcym antykomunizmem lub antkomunizmem fundamentalnym.
    Na metafizykę się zgadzam.”

    Może nie tyle chciałem być miły co raczej chciałem być w porządku. Po twoim komentarzu o szatanie zrozumiałem, że twój antykomunizm ma podłoże głębsze – właśnie metafizyczne.

    Tak go pojmując nawiązujesz do antykomunistów hiszpańskich – głównie środowiska skupionego a latach 30 wokół Primo de Rivery. Oni też szukali w metafizyce źródeł swego antykomunizmu – mam na mysli oczywiście Falangę.

    Co prawda pragmatyczny do bólu Franco, po upadku Republiki, wyrwał im kły i pazury, podporządkował ich sobie ale mimo wszystko, podzieleni, skłóceni ze sobą do dziś przetrwali.
    Też są od kilkudziesięciu lat antykomunistami bez komunizmu – metafizycznymi.

    Poniżej fotka demonstracji jednego z tych ugrupowań – Falange Autentica.

    https://es.wikipedia.org/wiki/Falange_Auténtica#/media/File:Pancarta_de_Falange_Auténtica_en_una_manifestación_del_Foro_de_Ermua_contra_el_terrorismo.jpg

  242. Krótka historia literackiej nagrody Nobla dla Żeromskiego

    Otrzymał ją wonczas Reymont (za „Chłopów”, w 1924 r.), mimo, że literaci i cała intelektualna Polska obstawała przy Żeromskim. Świętokrzyszczanin znany jest z nieco przyciężkiego pióra, ale także z wielkiego serca dla sprawy społecznej lewicowej. Grzebiąc ostatni w internecie, za przyczyną Wajdy i jego „najwybitniejszego filmu”, natknęłam się na tezę o jakoby większej przycholności Akademii Szwedzkiej dla Reymonta, a nie Żeromskiego, bo ten drugi był mocno antyniemiecki. Nie dość, że antyrosyjski – „Syzyfowe prace”, to jeszcze antyniemiecki. Zaiste narodowy. W czasach rozbiorów i tworzenia się państwa polskiego, państwa „narodu” polskiego – jak to ujmuje prof. Łagowski, takie były Polaków choroby. I to im pozostało. Wręcz narosło w latach 1939-1989. I teraz znów gorączkują przeciw Rosji.

    Takie są realia polityczne i narodowe, drogi Panie Profesorze.
    A pan ma inną chorobę, nie będę wchodzi w diagnostyczne szczegóły.

  243. @Mauro Rossi i jego druzyna

    „na terenie Polski przedmiotem największego zainteresowania amerykańskiego i brytyjskiego wywiadu były wojska radzieckie stacjonujące na Pomorzu Zachodnim i Dolnym Śląsku, a w dalszej kolejności strategiczne drogi kolejowe i samochodowe na osi Wschód–Zachód, miejsca stacjonowania wojska polskiego, rafinerie ropy naftowej, elektrownie, główne centra administracyjne i gospodarcze. Amerykańscy, brytyjscy i kanadyjscy attaché wojskowi, ściśle ze sobą współpracując, systematycznie objeżdżali Polskę, identyfikując potencjalne cele i weryfikując posiadane informacje. Sporządzali mapy, zdjęcia i opisy interesujących ich obiektów. Od czerwca 1956 r. dane te przez kilka miesięcy były uzupełniane dzięki lotom nad Polską amerykańskich samolotów szpiegowskich U-2.

    Od pierwszej połowy lat 60. dodatkową możliwość znajdowania celów stwarzały zdjęcia satelitarne. Dopiero od 1972 r. Amerykanie uzyskali cenne źródło wywiadowcze w osobie płk. Ryszarda Kuklińskiego, oficera Sztabu Generalnego LWP, mającego praktycznie nieograniczony dostęp do informacji o obronności PRL. Przekazał on CIA tysiące dokumentów, które pozwalały wyszukiwać i weryfikować informacje o potencjalnych celach amerykańskich ataków atomowych na terenie Polski w razie wybuchu wojny pomiędzy USA i ZSRR.

    Informacje o obiektach mających znaczenie militarne w Polsce trafiały do supertajnej amerykańskiej bazy danych. Zawierała ona opisy dziesiątków tysięcy podobnych miejsc w całym bloku komunistycznym. Specjalna wojskowa grupa planowania, podlegająca dowództwu sił zbrojnych USA, dokonywała spośród nich wyboru celów do ataku za pomocą strategicznych środków przenoszenia broni nuklearnej. ”

    Powyzsze to wlasnie z tygodnika „Polityka”. Kto jest polskim bohaterem narodowym? No jak to kto: Oczywiscie ten, kto najpierw zostal kadrowym oficerem (a nikogo z lapanki nie brali) a potem, za dobre pieniadze, zlamal przysiege i kablowal, gdzie najlepiej przywalic jadrowymi glowicami. Znaczy gdzie najlepiej w PRL-u, bo do innych sekretow Bohater Narodowy dostepu nie mial.

    Oczywiscie cele dla rakiet balistycznych znajdowaly sie na terenie zlego i niedobrego PRL-u, wiec jakby Amerykanie rakietami walneli, to ucierpieliby wylacznie PRL-czycy. Tacy tam czerwoni, LWP, ZOMO i w ogole. Zaden Polak oczywiscie by nie ucierpial. Przeciez to oczywista oczywistosc, ze PRL nie mialo z Polska nic wspolnego. Jakby jedna czy dwie glowice o mocy paruset kiloton przywalily w Dolny Slask, to strata dla PRL-u. I ounkt dla Wolnej Polski. To jest oczywista oczywistosc i nikt nas nie przekona, ze czarne jest czarne.

    Teraz chyba pora na jakis gustowny pomnik oficera, ktory za dobre pieniadze sprzedawal obcemu mocarstwu tajemnice wojskowe i doradzal, gdzie najlepiej walnac jadrowymi glowicami. Tego by nie wymysli Fyrsyth ani Le Carre. Tom Clancy wymieka.

    Polskich pisarzy nie wymieniam, bo jak rzadza Prawdziwi Patroci, to niedrowo byc pisarzem. Memento niech stanowia smutne losy Dolegi-Mostowicza, ktoremu waleczni polscy oficerowie skuli morde do pol smierci i wrzucili ciezko pobitego do rowu, za „Czwarta brygade”. Znaczy za smichy-chichy z Prawdziwych Patriotow i z Majestatu Rzeczpospolitej.

    Jak dawali dyla na Zaleszczyki, to tez walecznie.

  244. O ile dobrze liczę, ład anglosaski w dalszym ciągu rozciąga się na przeważającej części świata. I powoduje stosowną do tego liczbę ofiar ludzkich.
    Plus, zużycie roczne kilkudziesięciu kiloton bomb, rakiet, amunicji.

    Głupkom polecam zestawienia:
    – szacunkowe wpływy z eksportu amunicji
    -broni
    -remontów i modernizacji
    -koszty ludzkie na milion zysku z tych działań.

    Łagowski- o ile potrafię czytać i wnioskować- nie twierdzi że Rosja chce dominować.
    Dominacja, narzucenie własnych korzystnych dla siebie reguł gry, to raczej tendencje innego mocarstwa…….
    Jako że tam gdzie dwóch się bije, trzeci korzysta, w międzyczasie wyrosły inne regionalne potęgi. Jedna z nich zaczyna ważyć globalnie.
    Pax Sinica staje się powoli realnością.
    A my obstawiamy zdechłego, Anglosaskiego konia…..

  245. @Mauro Rossi i jego druzyna, w kontekscie Zbrodni Smolenskiej:

    ” Świadek stojący przy salonie samochodowym (zlokalizowanym w pobliżu miejsca upadku samolotu) widział lecący samolot lekko przechylony na lewo, ale nie widział podwozia ― co zrozumiałe z jego pozycji. Według niego, samolot uderzył prawym skrzydłem w drzew”

    Ciekawe, ze ten anonimowy „swiadek” jest stuprocentowo wiarygodny.
    Takich „swiadkow” to moge dostarczyc od razu pol tuzina, nawet za friko. Ja tez mam sufit. Ale za piec dolarow to juz moge dostarczyc swiadka, ktory widzial przywiazana sznurkiem do statecznika bombe termobaryczno-helowa. Za dyche moze byc trzech „swiadkow”. Z hurtowym upustem, Oczywiscie anonimowych.

  246. radzilowJedwabne
    26 października o godz. 18:24

    Ten kto fetuje zdrajcę, sprzedawczyka, Judasza, albo jest godzien pogardy, albo fetuje SWOJAKA!!!
    Czyli, ma tych samych mocodawców i płatników.

    Dla mnie jest to oczywiste.
    Promowanie takich postaw musi mieć swój cel.
    Moim zdaniem, potrzeba skundlenia Polaków, zmuszenie do akceptacji takich zachowań jako NORMY, przyświeca obecnym decydentom.
    Jaki jest założony efekt takich działań?
    W bezmiarze podłości utoną i ich czyny…..

  247. Jaka ma być POLSKA ?
    Teraz chińska, Polacy już zawsze mieli w sobie coś z Chińczyka .

  248. Polska rusofobia nie ma żadnego historycznego uzasadnienia.
    Rosja od stuleci była patronem , opiekunem i mecenem , tradycyjnie niewdzięcznej Polski .

  249. Ład anglosaski

    ŁA to internet, toyota, pizza i espresso, i dwukrotne wydłużenie średniego życia ludzkiego w ciągu bodaj stulecia, to the Beatles i Bob Dylan, zaś etnicznie patrząc, jest to także ład francuski i walijski, niemiecki, indyjski i brazylijski, kosowski i łotewski, włoski i cypryjski, chiński, japoński i także rosyjski. Ład anglosaski pozwala na otwartą dyskusję o „ładzie anglosaskim”. Ład ten jest feministyczny i tęczowy, we wszystkich odmianach praw człowieka. Modernistyczny i postmodernistyczny, i we wszystkich innych nurtach kultury i sztuki. Ład ten faktycznie obejmuje niemal całą wspólnotę ludzką. To jest ład śródziemnomorski, hinduski i chiński, japoński i afrykański.

    Ameryka utworzyła ONZ z jej strukturami, które ZSRR i Rosja jako uznana przez ONZ kontynuatorka ZSRR wykorzystuje w swej polityce zagranicznej. USA doprowadziły do pokoju na 70 lat i czas biegnie w Europie i na Dalekim Wschodzie (Japonia i Chiny, nieco krócej Korea). To amerykański prezydent w swej pokojowej deklaracji (otrzymał pokojową nagrodę Nobla) zaproponował punkt 13: Stworzenie niepodległego państwa polskiego na terytoriach zamieszkanych przez ludność bezsprzecznie polską, z wolnym dostępem do morza, niepodległością polityczną, gospodarczą, integralność terytoriów tego państwa ma być zagwarantowana przez konwencję międzynarodową. Zanim cokolwiek oświadczył w tej sprawie wódz bolszewików Lenin.

    Łagowski nie twierdzi, że Rosja chce dominować. Jakże by śmiał. Wszak on jest „zdrowy”, nie ma „choroby antyrosyjskości”. O polityce zagranicznej putinowskiej Rosji nawet nie musi wspominać. Interesuje go „polska choroba” i ułomności polskiego „narodu”.

    A tymczasem na Aleppo spadają rosyjskie bomby, i na inne miasta zamieszkałe przez ludność sysryjską zbuntowaną przeciw krwawemu reżimowi. Te bomby i te samoloty nie należą do Anglosaskiego Ładu.

  250. Krakowski, emerytowany już (chwała za to Bogu) filozof, Bronisław Łagowski, zasłynął kilka lat temu inną, odkrywczą myślą:

    „Polacy nie wyobrażali sobie po I wojnie światowej, że Wilno może nie być polskim miastem, a mocarstwa zachodnie przyznały je Litwie. Wobec tego Piłsudski postąpił tak jak Putin: nakazał swojemu gen. Żeligowskiemu, żeby się „zbuntował” – i zajął Wilno. Dla Rosjan jest natomiast zupełnie oczywiste, bez żadnej propagandy, że Krym to jest kawałek ich ojczyzny, który niejako wrócił do macierzy. Oni tak czują. Nie mówię, że należy usprawiedliwiać zajęcie Krymu, ale trzeba mieć do tego dystans. Jak można z pełnym zaangażowaniem i tak histerycznie reagować na przyłączenie Krymu, mając w swojej historii tych wileńskich „zielonych ludzików”? (…) Europa może się oburzać i Polska również, ale Polska powinna to robić z jakimś dystansem, dlatego że zajęcie Krymu zostało zrobione na wzór polski”.

    Cholera. Profesor może i obłąkany ale prawdę za to Rosjanom wyfasolił: uczta sie od każdego, nawet od lechickiego diabła. Co oczywiście, nasi wschodni wasale szybko podchwycili, emulując, ba, nawet doskonaląc ten błyskotliwy, czysto polski militarny fortel.

    Swoją szosą, kiedy ta armia obłąkanych prlowskich staruszków z orderami legnie i da szansę Polakom oddychać świeżym powietrzem?

  251. kanada udzieliła azylu jezydom( niedobitkom i tak niewielkiej grupy religijnej) z terenu iraku i syrii; organizuje „most powietrzny” z bliskiego wschodu na kontynent amerykanski; cieszyć się, czy płakać?

  252. Bodek
    @xxx

    1. No dobrze niech będzie jest bardzo dobrze. Nurtuje mnie pytanie, kto nam to dobrze dał, skąd ten szalony wzrost produkcji pochodzi i komu „moja dziękować”. Nakreśl nam proszę przyczyny naszych sukcesów.

    2. Skoro jest tak dobrze a my tego nie zauważamy tak zwanym „nieuzbrojonym” okiem. To powiedz nam gdzie mam dziś wieczorem pójść żeby to zobaczyć? Mieszkam w Mazowieckiem mogę się przejść na Jagiellońską, Traktorzystów, Kasprowicza no chyba że tobie chodzi o wizytację na Domaniewskiej. Tam faktycznie od rana idzie taka produkcja, że biura się grzeją.

    Wiesz od dwudziestu lat robię różne sprawozdania GUS i mam duży sceptycyzm do tego co z tego wychodzi bo wiem co tam jest podawane, sam też tam głupoty nieświadomy wpisywałem.

    Podam Ci ostatni przykład jak się robi statystyki. Wziąłem klienta, który robi jak to ty nazywasz „produkcję” na terenie Polski. To znaczy kupuje fiolki nakrętki i tabletki po całej europie następnie zwozi to do Polski. Towar dalej należy do metropolii, Polska firma posiada jedynie halę i wózek widłowy. W Polsce metropolia kupuje jedynie kartony i folię do palet i one należą do polskiego podmiotu. Następnie „zatrudnia” wysoko wykwalifikowany personel do wrzucania o 30 tabletek do jednej fiolki, plus osoba zakręcają fiolkę. „Zatrudnia” dałem w nawiasach bo to są oczywiście niewolnicy z firmy leasingowej. Rotacja osób „bardzo niska” bo to dobra stabialna praca jest przeciętna 30 dni. Każdy z nich tych szczęśliwców jest super opłacanym specem zarabia najniższą krajową, czyli troszeczkę mniej niż 6.000 PLN brutto. Maszyna nakleja etykietę, znaczy się automatyzacja także jest w tym procesie. Następnie gotowa fiolka jedzie z powrotem do centrali.

    Niby nic ciekawego i jak to ma się do statystyki ???

    A no taki, że pani księgowa przez 3 lata wyceniała tą całą fiolkę według cen „statystycznych” bo metropolia nie dzieli się wiedzą z niewolnikami za ile co kupuje. Znaczy wszystko wycenione łącznie z zawartością mnożyła razy ilość zapakowanych w miesiącu, następnie logowała się do systemu GUS i wpisywała w rubrykę PRODUKCJA miesięczna wartość, waga etc.

    Zostałem takim zewnętrznym CFO w tej firmie, zadzwoniłem do GUS i mówię jak się sprawy mają. Mówię kobiecie, że to zwykła usługa jest i w wartości tego produktu to może z 5% jest, Pani w GUS złapała się za głowę. Mówi do mnie, żebym więcej tego raportu nie wypełniał. Tak to produkowane są Polsce statystyki.

    ==============

    Na podstawie takich statystyk, rośnie PKB Polski…..

  253. „A co tam, panie, w polityce?/ Chińczyki trzymają się mocno!?” – Czepiec, scena 1.

    Zaiste trzymają się. A jak wstrętni, ohydni Anglosasi zbajerują kilka narodów Azji Płd-wschodniej i Japonię, jak je zjednoczą i zniechęcą Chińczyków do wielkiej ekspansji, to ci zwrócą się na północ. Syberia się wyludnia, znaczy się – z Rosjan się wyludnia.

    Ale szansy na granicę polsko-chińską już nie ma. Przez tych głupich Ukrów, którzy się wybijają na niepodległość.

    Ciekawe, czy pierogi można jeść pałeczkami? Właściwie, to nie widzę przeszkód. Wszystko można jeść pałeczkami. Możemy widelce odesłać Francuzikom, niech się udławią. I mamy się bać Ruskich? Nieee – za Chiny Ludowe!

  254. byku

    Sprytni Kanadyjczycy biorą tylko Szejchów i Mridów, natomiast Pirsów zostawiają na BW, na wypadek większej inwazji starocerkiewnych.

  255. Warto wspomnieć, że trzy dni temu, w wieku 76 lat, zmarł Tom Hayden, wieloletni działacz amerykańskiej lewicy.

    Był jednym z założycieli radykalnie lewicowej organizacji Studenci na rzecz Demokratycznego Społeczeństwa (Students for a Democratic Society, SDS), która w latach 60 nadała impet ruchom praw obywatelskich i antywojennych (wojna wietnamska).

    Hayden wsławił się m.in. studencką wyprawą na amerykańskie Południe, gdzie działał na rzecz rejestrowania się czarnej ludności do udziału w wyborach. Tam też został pobity i aresztowany za udział w protestach przeciw segregacji rasowej.

    Był jednym z ośmiu aktywistów, którym wytoczono proces pod zarzutem spiskowania i podżegania do przemocy za protest podczas burzliwej krajowej konwencji Partii Demokratycznej w Chicago w 1968 roku. Ostatecznie został oczyszczony z zarzutów.

    W 1982 roku dostał się do parlamentu stanowego Kalifornii, a 10 lat później do stanowego Senatu. Łącznie funkcje publiczne sprawował przez 18 lat.

    Jego żoną od 1973 roku była aktorka Jane Fonda.

    Poniżej fotki ośmiu oskarżonych o konspiracyjne wywołanie rozruchów na konwencji Parti Demokratycznej w Chicago w 68.
    Tom Hayden – drugi od prawej w górnym rzędzie

    https://mholloway63.files.wordpress.com/2015/08/chicago-eight.jpg

  256. duende:
    no, mlody trudeau to drugi abraham lincoln;

  257. – matka!!!
    – co?
    – a ci, nawaloni, to od walonek?
    – tak, synku

  258. byk
    Moze i tak …ale sex appeal u tych panów rózny

  259. od sekty do religii – luteranie swietuja 500 lat;

  260. wrogów anglosasów należy oskarżyć o wszelkie bezeceństwa.
    To są wrogowie LUDZKOŚCI.

    Przy czym należy zastrzec, że LUDŹMI są TYLKO Anglosasi.
    Reszta plemion Ziemi jest nieistotna w rachunku.

    Zabawa z kijami propagandowymi polega na tym, że mają dwa końce.
    Każde bombardowanie daje ofiary cywilne.
    Każdy lotniskowiec jest nosicielem broni ofensywnej.
    Każdy żołnierz zabija w akcji.
    Przyznanie samemu sobie licencji na zabijanie w skali świata, jest bezczelnością na miarę Globu.
    Czego zdają się nie zauważać durnie mieniący się politykami.
    Nie zauważyli upływu czasu?
    Wojny Opiumowe były parę wieków temu.
    A oni dalej pod osłoną armat usiłują sprzedawać na siłę mak ubezwłasnowolnionym nim ludom……

  261. duende:
    myslisz o brodzie?

  262. Jak nie wiesz jak się zachować, to usiądź i płacz

    Parlament jednomyślnie przyjął uchwałę o ludobójstwie Jazydów z rąk tzw. PI oraz o przyjęciu ich jako uchodźców. Mowa jest o „tysiącu, może więcej”. To niewiele wobec 30 tysięcy uchodźców z Syrii przyjętych w ciągu ostatnich 10 miesięcy. Lider opozycji (partia konserwatywna) powiedziała, że to powinno być priorytetem dla rządu, uchodźców należy sprowadzić jak najszybciej i otoczyć opieką, w tym medyczną.

    http://www.cbc.ca/news/politics/conservatives-yazidis-liberal-mccallum-1.3820299

    Nie widzę problemów. Taka jest Kanada. A wy Walloni walcie się ze swoim liberum veto w sprawie CETA.

  263. troche ten marcin, z zakonu augustynow, naszego wiesia przypomina; zdecydowanie oddzielał dobre na złego;
    kopernika, n.p., uznawał za sługe szatana 😉

  264. musze dbac o oczy, musz(…)ko kochana;

  265. dobre OD złego;

  266. duende
    26 października o godz. 19:35
    Cymbał wolności!

  267. Prosto do nieba czwórkami idą żołnierze Macierewicza. https://cdnpl1.img.sputniknews.com/images/69/49/694958.jpg

  268. „Rok po objęciu władzy przez PiS Polacy powszechnie wracają do starych, przez wieki znoszonych butów”

    Taką konstatacją red. Żakowski się dzieli:
    http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/1679756,1,polacy-po-roku-rzadow-pis.read

    Zaczyna od cytatu z Kaczmarskiego (którego żałobn(s)ego zawodzenie wypełnione rewolucyjnym pesymizmem ledwie toleruję, nota bene). Ale ta hihihi-poteza mnie zastanowiła. Jakby pochwała epoki, która była w międzyczasie, 8-letniej epoki Tuska, a może nawet wcześniej, kto go tam wie?

    W rzeczy samej:
    Koalicja PO-PSL zdobyła poprzednio większość na drugą kadencję z tego właśnie powodu, że chorobliwie ostrożny premier Tusk dał radę upilnować, by żadna kula mu nie latała po statku. Zamrażał status quo, gdzie tylko się dało. Jak się zagapił przy ACTA, błyskawicznie sporym wysiłkiem umocował ładunek. Kiedy jednak przestał w drugiej kadencji zamrażać (OFE, sześciolatki, ośmiorniczki), kule się pozrywały i koalicja musiała utonąć – pisze dalej JŻ. Co nie do końca mi się zgadza z faktami. OFE – to temat dla ekspertów, jak mawia Passent. Ale „sześciolatki” – wszak to była pozytywna reforma edukacji, chyba. A gdzie jest fundement niezadowolenia, tj. słynne 67/67, czyli podniesienie wieku emerytalnego? Pal sześć ośmiorniczki.

    Żakowskiego nawet słabiej toleruję niż Kaczmarskiego, acz niektóre wątki podchwytuję i wychwalam:
    Po roku rządów PiS sytuacja Polski jest zapewne gorsza, niż większość obserwatorów mogła się spodziewać w październiku 2015 r. PiS domyka zmianę systemową. Kiedy w grudniu skończy się kadencja prezesa Rzeplińskiego i Trybunał Konstytucyjny zostanie wzięty siłą, żadna instytucja nie będzie już hamowała drogi do pełni arbitralnej władzy Prezesa. Wiele wskazuje, że PiS gotów jest oprzeć się także międzynarodowej presji, która zapewne wzrośnie, jeśli wybory w USA wygra Hillary Clinton, ale może radykalnie zmaleć, gdyby wygrał Trump. Wycofanie uznania dla Komisji Weneckiej zapowiada, że Prezes gotów jest poświęcić nawet pozycję (może wręcz członkostwo?) w Unii Europejskiej, byle mieć pełną kontrolę w Polsce. Finał trudno przewidzieć, ale wiele wskazuje, że gra idzie o pełną stawkę.

    (…) Ci, którzy czują się osiodłani przez osły Kaczmarskiego, stopniowo wychodzą z cienia i zaczynają nieśmiało wkraczać do polityki.

    Właśnie, zanim prezes nie zaplącze się o własne sznurówki, to czy wyprowadzi, pardon, poświęci członkostwo w UE na ołtarzu „dobrej zmiany” i autorskiego „projektu dla Polski”? Może ten Kaczmarski jest jednak dobry na polskie błoto, na Polaków osiodłanych przez prezesa.

  269. wiesiek59
    26 października o godz. 19:55

    Mój komentarz
    Ten dureń, który opisuje proces tworzenia PKB poprzez pakowanie ręczne pigułek do fiolek i zaliczanie tego przez GUS jako 100 % wartości lekarstw produkcję, nie ma pojęcia ani o produkcji (dzisiaj te czynności są zautomatyzowane), ani o wyliczaniu PKB i zapewne nigdy nie tylko nie był w GUSie, ale nie zbliżył się do tego urzędu na kilometr. Wiesiek, znów wciskasz kity na Blog EP.
    Pzdr, TJ

  270. Muszynianka/Żakowski: „Po roku rządów PiS sytuacja Polski jest zapewne gorsza, niż większość obserwatorów mogła się spodziewać w październiku 2015 r.”.

    Die Welt
    „Dziennik przypomina, że walka przeciwko zaborcom jednoczyła Polaków, zarówno tych, których walczyli o niepodległość narodową jak i swobody obywatelskie. „Po wielkim zwycięstwie 1989 roku mogło nastąpić rozdzielenie albo przeciwstawienie sobie tych dwóch celów” – analizuje autor. „Nagle – gdy zapewnione zostały podstawowe swobody – duma narodowa stała się ważniejsza od dumy obywatelskiej”. „Die Welt” apeluje, żeby przyjąć do wiadomości, że „na silnych korzeniach ‘Solidarności’ wyrosło nie jedno, lecz dwa drzewa” i ugrupowania prawicowe i katolickie są także częścią składową polskiego społeczeństwa obywatelskiego. „Zamiast oczekiwać, że reszta świata stanie się taka sama, jak my, powinno się wykorzystać rocznicę wygranej PiS i przyjrzeć się uważniej niż dotychczas rzeczywistości – „i to nie tylko w Polsce”. (DW 25.10.2016)

  271. Historię polityczną USA zostawmy sentymentalistom i histerykom

    Oto idzie nowe. Dokąd dojdzie?
    http://www.bloomberg.com/politics/articles/2016-10-24/warren-campaigns-with-clinton-with-eye-on-curbing-wall-street

    Każdy kto wie, kim jest Elizabeth Warren nie musi sprawdzać w wikipedii – wątpię aby RT miało coś na nią. Ani co to jest bloomberg.com. Warto też posłuchać jej głosu na wiecu Clinton i kandydatki demokratycznej do Senatu w New Hampshire.

    „Energiczna kampania Elizabeth Warren w imieniu Hillary Clinton w ostatnich tygodniach wyścigu prezydenckim nakręca oczekiwania, że senator z Massachusetts i stopniowe lider lewicowego skrzydła partii demokratycznej spogląda dalej, poza dzień wyborów, kładąc podwaliny pod plan osłabienia wpływu Wall Street na administrację Hillary Clinton” – otwiera swój komentarz Bloomberg.com. I kończąc:
    „Jeśli demokraci faktycznie zdobędą kontrolę nad Senatem, będą prawdopodobnie mieć szczupłą większość w przyszłym roku. W tym scenariuszu, umiejętność Warrena domagania się łupów w posatci lewicowych nominatów w administracji Clinton może być ograniczona przez względy polityczne umiarkowanych demokratów, gdy senatorowie Joe Manchin z Zachodniej Wirginii i Heidi Heitkamp z Płn. Dakoty będą się borykać się trudnym wyścigiem po reelekcję w 2018 roku” – „pociesza się” Bloomberg.com.

    Cry wszyscy wiedza kim jest Elizabeth Warren? Bo o Jane Fondzie wszyscy już słyszeli, ogladali …

  272. „Kaczyński czerpie korzyści z tego, co stworzyło PO” – DW?

    DW – to skrót Die Welt, czy Deutsche Welle? Nie wiemy, może się już nie dowiemy, bo Mauro nie ma zwyczaju podawać źródła swej wybiórczej działalności blogowej.

    http://wpolityce.pl/polityka/313105-rzad-pis-odniosl-sukcesy-die-welt-wie-dlaczego-kaczynski-czerpie-korzysci-z-tego-co-stworzylo-po

    Jak pisze dziennik, inaczej niż po zwycięstwie w wyborach parlamentarnych na Węgrzech w 2010 roku partii Fidesz Viktora Orbana, „partia PiS Jarosława Kaczyńskiego, jej duchowa siostra”, zastała w 2015 roku kraj w pełni rozwoju gospodarczego – z niskim poziomem inflacji i „jak na miarę UE” stosunkowo niskim zadłużeniem.

    Itd, z manipulantem nie wygrasz 😉

  273. Dzisiejszy sondaż dotyczący stosunku krajan do umowy CETA.

    55,4% badanych jest przeciwko tymczasowemu wdrożeniu CETA, zaś za wdrożeniem 31,9%. Pozostali nie mają zdania.

    Niewątpliwie mający parlamentarną większość PO-PiS reprezentuje mniejszość.

  274. Giez
    26 października o godz. 21:09

    „Prosto do nieba czwórkami idą żołnierze Macierewicza”.

    Lepiej zajmij się tym, co lubisz najbardziej. Jak dotąd, nie wiedziec czemu, oszczędziłeś nam relacji z dramatycznej współczesnej odysei okrętu, czym teraz pasjonuje się świat. Rosyjski lotniskowiec „Kuzniecow” zmierza na Bliski Wschód. Na wojnę. Płynie z trudnością, z komina wydobywają mu się kłęby czarnego dymu, jak Titanikowi, co dobrze nie wróży. Natowscy specjaliści określają „Kuzniecowa” starym ogórkiem, co i tak jest uprzejme zważywszy jak dymi. Nie mniej nadludzkim wysiłkiem „Kuzniecow” płynie dalej, jednak bez zawijania do portu kraju natowskiego (hiszpańskiej Ceuty), w celu zatankowania wody i paliwa, nie dopłynie do Syrii, by dać odpór imperialistycznym siłom NATO. Ludzie przyjmują zakłady, dopłynie do Malty, czy Cypru, może po drodze utonie?

    http://forsal.pl/galerie/986336,zdjecie,1,niebezpieczna-gra-rosji-lotniskowiec-admiral-kuzniecow-plynie-w-strone-syrii-zdjecia.html

    Niektórzy myślą, że już trafiony. 🙂

  275. Bar Norte
    26 października o godz. 21:48

    „Dzisiejszy sondaż dotyczący stosunku krajan do umowy CETA”.

    A jakie były pytania, na jakiej próbie, sonda telefoniczna, czy ankieterzy? Ile ankietowanych osób wiedziało wcześniej co to CETA? Ilu dowiedziało się od ankietera? Kto zamówił sondaż? Jaka sondowania? Czy ta która robi nowoczesnemu Petru świetne wyniki (jeśli tak do dziękuję)?

    Bez odpowiedzi na te pytania nie się co podniecać. Fakt medialny i to raczej z gatunku miałkich.

    Od CETA nie ma ucieczki, taki heglowski „duch czasów”.

  276. Co wyrosło z „S”?

    Wile gałęzi, konarów i pni wyrosło. Najpierw były dwa: pro-kościelny (KIK etc) i KOR (z Kuroniem i Michnikiem). Szybko wybiła gałąź Mazowieckiego (z Balcerowiczem i Kuroniem), potem konar Wałęsy (z dzikim pędem Kaczyńskich i Wachowskiego), itd.

    Jedno jest pewne, pień PiS wyrósł z wielu szczepów, w wiecheć prezes go zebrał, cała „ideologia” zdradzieckiej Magdalenki była chybą chyba. A z niej wyrosły Dudowe wywody o III RP – szkoda mi czasu na szukanie cytatów.

    I nagle, co było zapewnione? W 2015 roku zapewniona była doskonale funkcjonująca gospodarka, bez procedury nadmiernego deficytu, z gwałtownie spadającym bezrobociem, rosnącymi inwestycjami i eksportem, silną walutą, niską rentownością długu polskiego, oraz z solidnym rynkiem GPW.

    Co mamy po roku „fachowych” rządów Beaty Sz. i Mateusza M.? Mamy oto baterie na wyczerpaniu … nie wchodzę w detale. Do tego mamy zamieszanie w PE i KE, na ulicach Warszawy i w sztabach NATO. No i butelki szampan strzelające na Kremlu.

  277. = cała „ideologia” zdradzieckiej Magdalenki była chubą chyba?

  278. Muszynianka
    26 października o godz. 21:46

    „DW – to skrót Die Welt, czy Deutsche Welle”?

    „Die Welt” było podane już na początku, więc pozostaje (DW) „Deutsche Welle”, od lat robiące przeglądy prasy niemieckiej.

    „z manipulantem nie wygrasz”.

    Pisząc prawdę zawsze i z łatwością wygrasz, także z manipulatorem.
    Ja nie manipuluję, bo nawet tego nie umiem.

  279. „Polska zapłaci wysoką cenę za podział narodu” – Die Welt

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Die-Welt-Polska-zaplaci-wysoka-cene-za-podzial-narodu,wid,18559071,wiadomosc.html?ticaid=117f9e&_ticrsn=3

    To stąd pochodzą cytaty. Pocytajcie.

    Autor artykułu zatytułowanego „Piąty podział Polski” zauważa, że „rządzący konserwatyści wprawdzie nie przepadają szczególnie za zagranicznymi inwestorami, ale dobrze wiedzą, że, mówiąc językiem marksistów, pod społeczną nadbudową musi zostać stworzona baza”. Dlatego nowe zakłady zostały pochwalone przez polskiego ministra gospodarki.

    (…)

    Według dziennika, ta nowa polityka potwierdza tylko stare powiedzenie, że w demokracji zmieniają się regularnie dwie partie: pierwsza to „partia zaciskania pasa”, a druga to „partia św. Mikołaja”. „W kraju naszego sąsiada rządzili dotąd prawie zawsze ci, którzy zaciskali pasa” – pisze ukazująca się w Berlinie opiniotwórcza gazeta. „Die Welt” przypomina w tym kontekście „terapię szokową” Balcerowicza oraz liberałów pod wodzą Donalda Tuska podkreślających, że Polska jest krajem na dorobku. Po nich przyszła kolej na „partię św. Mikołaja” – ocenia gazeta.

    Die Welt nazywa PiS „partią św. Mikołaja”. To pochodzi z języka Balcerowicza. A jak wiadomo, przed okresem św. Mikołaj trzeba zaciskać. A także po tych świętach. M. Belka w wywiadzie dla GW zapewnia, że będą podwyżki podatków dla „średnio i lepiej zarabiających”. Zaś o reszcie polityki PiS – „wolę się nie wypowiadać publicznie”. PiS dokonał selekcji w swoich obietnicach. Jedne idą do roboty politycznej – 500 zł na dziecko (17-23 mld zł rocznie), podatek bankowy (4 mld a nie 6 jak szacowano); drugie idą do pieca bo nie starczy funduszy – obniżenie VAT z 23 do 22 procent (6,5 mld zł), podniesienie kwoty wolnej od PIT do 8 tys zł rocznie. Reszta krąży w powietrzu – wiek emerytalny, etc. Po kraju jeździ premier na patyku Szydło i molestuje samorządy o mieszkania. To jest dopiero żonglowanie zasobami, czy raczej kręcenie bicza z piasku?

    W kwietniu wprowadzono zasiłek 500+ na drugie i każde kolejne dziecko. Dla wszystkich źle opłacanych pracowników jest to, w opinii gazety, sygnał, żeby wrócić na łono rodziny – analizuje Die Welt. Czy to jest kolejna metoda obniżenia bezrobocia? Ale wzrostu PKB z tego nie będzie, zdaje mi się. Biedny pan Morawiecki, ale się wpakował.

  280. Mauro Rossi
    26 października o godz. 21:54

    Zawsze zadziwiają mnie emocje związane z przemieszczaniem sie rosyjskich, czy chińskich okrętów…
    Przemieszczanie się amerykańskich, brytyjskich, francuskich, takich emocji nie budzi.
    Dlaczego?

    Przecież WSZYSTKIE OKRĘTY służą do projekcji siły, konkretnych krajów, w obszary oddalone od ich terytoriów?
    Te jednostki maja zabijać, chronić, wymuszać?
    Jest jakaś różnica?
    Komuś, z jakichś względów, wolno więcej?

  281. tejot
    26 października o godz. 21:30

    Doczytałeś może, co to jest PKB?
    Dokształć się i nie wypisuj bzdur, skoro tego nie zrobiłeś dotychczas……

  282. Muszynianka
    26 października o godz. 22:06

    „KOR (z Kuroniem i Michnikiem)”.

    Jak KOR to może z jednak założycielami, Naimskim i Macierewiczem? Dziś to jedyni żyjący założyciele KOR. Kiedy powstawał KOR Michnik siedział we Francji, a Kuronia wzięli karnie do wojska, więc podpisał dopiero po powrocie, a Michnik znacznie później.
    Nie manipuluj Muszynianko.

    „I nagle, co było zapewnione? W 2015 roku zapewniona była doskonale funkcjonująca gospodarka … silną walutą”.

    Działacze fundacji byłego prezesa TK J. Stępnia i A. Celińskiego (afera właśnie się rozwija) też mają dobre zdanie o tej walucie. Co roku dostawali po kilka milionów od ministrów Platformy, w „tej silnej walucie”. Nic dziwnego, że sędzia Stępień jak lew walczy z kaczyzmem-macierewiczymem, aby „wróciło to co było”. Choć jako były sędzia TK powinien być społecznie stonowany i apolityczny. No ale musiałby jeszcze posiadać jakieś maniery.

    „niską rentownością długu polskiego”

    Który urósł z 400 mln w 2007 do prawie biliona w 2015. Licznik długów zainstalowany przez „obłąkanego pisowca” Balcerowicza w Warszawie pamiętasz?
    Nie polecałem ci miodu na pamięć?
    https://www.youtube.com/watch?v=6tdCKPrdvXU

  283. Ma-Mu-Mu-Ma-Mu …

    Mauro, nawet prostego komunikatu nie pojmujesz. Domagałam się źródła twych cytatów, a ty ani me ani be.

    Więc znalazłam sama, ten Die Welt raczej z politowaniem pisze o rocznych rządach PiS i z żalem o losie Polaków i ich gospodarki i państwa. Owszem, z ubolewaniem próbuje wytłumaczyć ten populistyczno-„narodowy” zryw. Z ubolewaniem. Taka jest prawda o Die Welt, za pośrednictwem DWelle i polskich Wiadomości.wp.pl.

    Ale czyżby twoja prawda była jeszcze inna? co mnie nie dziwi, znając cię co nieco.
    Dobranoc.

  284. Mauro Rossi

    „Od CETA nie ma ucieczki, taki heglowski „duch czasów”.”

    Masz rację, trudno coś z CETA zrobić.

    Ale z rządami „przyklepującymi” CETA w interesie mniejszości można zawsze coś zrobić – jest duże pole do popisu dla wiekszości.
    Taki mamy przecież heglowski „duch czasów” – jak piszesz. To się z rządami dzieje.

  285. wiesiek59
    26 października o godz. 22:26

    „Przemieszczanie się amerykańskich, brytyjskich, francuskich, takich emocji nie budzi”.

    Zawsze budzi, jeśli dotyczy państwa udającego mocarstwo globalne.
    Paręnaście lat temu omal nie zatonął niezbyt udany (jedyny) lotniskowiec francuski Charles de Gaulle, co wzbudziło wściekłość Francuzów i śmiech Brytyjczyków. Francuski lotniskowiec przynajmniej miał napęd atomowy.

    Ten ma komin, w XXI wieku.

  286. Ze stron internetowych Boba Dylana zniknęły zamieszczone wcześniej informacje o przyznaniu mu literackiej nagrody Nobla.

    Akademi Noblowskiej mimo usilnych starań nie udało się nawiązać kontaktu z laureatem zajetym koncertami.
    Wygląda na to, że Dylan jej nie przyjmie – ignorując.

    Dylan (1941) jest z tego samego pokolenia co Tom Hayden (1939) o którym wcześniej zamieściłem kilka zdań – w związku z jego śmiercią. Łączyły ich też lewicowe poglądy i aktywność polityczna.

    Poniżej Dylan na południu USA w 1962 roku.

    http://www.needsomefun.net/wp-content/uploads/2015/11/USA.-Greenwood-Mississippi.-1962-After-giving-a-concert-in-a-cotton-field-with-Pete-Seeger-and-Theo-Bikel-Bob-Dylan-plays-behind-the-SNCC-offic.jpg

  287. @Mauro Rossi

    „może po drodze utonie?”

    Oeneria z zasady niczego nie czyta, A juz zwlaszcza ksiazek.

    A jest dobra scena w „Krzyzakach” Sienkiewicza*: Jurand ze Spychowa stoi na zamku przed Danveldem, Danweld moei na uragowisko: „- Kąsałeś Zakon jako pies zapieniony, przeto Bóg sprawił, że jako pies stoisz przed nami, z powrozem na szyi, wyglądając łaski i zmiłowania.

    Jurand odpowiada:
    – Nie równaj mnie z psem, komturze – bo czci ujmujesz tym, którzy potykali się ze mną i z mojej ręki polegli.”

    Ten, kto wysmiewa sie z prymitywnych, durnych Kacapow, ktorzy czolgi maja z dykty, karabiny na sznurkach a lotniskowiec taki, ze „zaraz utonie”, tak naprawde nie sa w stanie obs..c „Kacapow” – tylko najwyzej samych siebie.

    Skoro te Kacapy takie durne, prymitywne, okrety „zaraz utona” a karabiny na sznurkach – to co powiedziec o tych, co sie rzeczonych Kacapow musieli sluchac przez dziesieciolecia i ktorych rzeczone Kacapy trzymaly za twarz? Znaczy durnym prymitywom, co to maja karabiny na sznurkach i czolgi z dykty – tyle lat sie pozwalali za twarz trzymac?

  288. @Mauro Rossi

    „Ten ma komin, w XXI wieku.”

    Polskie lotniskowce sa oczywiscie znacznie doskonalsze, nie wspominajac juz o polskich pancernikach oraz polskich okretach podwodnych z atomowym napedem. Nie wspominam juz o polskich osiagnieciach w dziedzinie podboju Kosmosu. A sowieciarze – wiadomo, spirytus i walonki.

  289. @duende

    ” że zajęcie Krymu zostało zrobione na wzór polski”.”

    Ee tam. Nic podobnego.

    Najpierw ukrainscy „prawdziwi patrioci” dokonali zamachu stanu, wskutek ktorego to zamachu demokratycznie wybrany prezydent musial uciekac, bo „patrioci” prawem piesci i prawem silniejszego pozbawiliby go nie tylko wladzy, ale wolnosci i byc moze zycia.

    A dopiero potem, jak na Ukrainie usankcjonowano prawo piesci z blogoslawienstwem Zachodu – to Rosjanie zajeli Krym.

    Zero analogii.

  290. Dziwiła mnie zawsze narracja typu:
    -Irańskie czy Koreańskie rakiety- zagrożenie dla świata.
    -Izraelskie, czy nawet indyjskie, to jedynie próby nowych systemów OBRONNYCH……

    Turcja zamawia chińskie, bardzo niedobrze.
    Zamawia amerykańskie, to normalka.
    Zamówi rosyjskie, będzie to zdrada….

    Marketing zagrożenia i podział tortu rynku zbrojeniowego, to jedynie INTERESY.
    Budowanie wokół tych tematów emocji, to polityka.
    Sensowna?

    Wykreowano w ostatnich dziesięcioleciach i lu „wrogów ludzkości”?
    Czy innego „całego cywilizowanego świata”?
    Oceniając efekty, niszczący inne cywilizacje dla własnych jedynie zysków, to BARBARZYŃCY.

  291. KOR i dług publiczny RP

    Faktycznie, moje pojęcie KOR jest uproszczone do symbolu ukształtowanego przez przykościelną agitkę.
    Katole często mówili, że KOR to faktycznie jest KOŻ (żydokomuna).
    https://hubalblog.wordpress.com/2016/08/14/wczoraj-zydowski-kor-dzis-zydowski-kod/

    Dzięki Mauro (i jego dementi) się uświadomiłam. Aczkolwiek, mogę mieć wątpliwości – czy Macierewicz i Naimski to nie są żydzi. Mauro, widziałeś ich metryki chrztu? 😉

    Faktycznie dług publiczny Polski wzrósł z 44,2 % PKB (2007) do 51,3 % (2015), zresztą malał od 2013 roku. Z dwóch powodów. Pierwszy ma na imię Zyta. Drugi nazywa się kryzys globalny gospodarki największa recesja od lat 1930. Niektórym krajom ten wskaźnik wzrósł dwukrotnie, słynnym USA prawie dwukrotnie.

    Niestety nie mamy jeszcze danych z okresu rządów PiS, za rok 2016, 2017, 2019 … aby porównać te trendy. Oraz wzrostu udziału podatków w PKB, bo bez podatków nie ma budżetu i jego dochodów, a bez wydatków (na 500 zł na dziecko) nie ma wzrostu długu. Drugiego takiego kryzysu PiS nie doświadczy, jak w latach 2008-10. A Zyta była całkiem sympatyczną koleżanką (Panie, świeć nad Jej duszą …).

    Jeszcze o długu publicznym. Chyba się nie pomylę, jeśli zauważę, że rząd PiS starając się utrzymać dług pod kontrolą ma na uwadze dwie „kotwice”. Jedna jest unijna, tzn. deficyt przekraczający 3 procent PKB wywołuje procedurę nadmiernego deficytu i całą masę kłopotów z KE. Druga jest konstytucyjna, tzn. paragraf 216.5 mówi o zakazie pożyczania, gdy państwowy dług publiczny przekroczy 3/5 wartości rocznego produktu krajowego brutto. Czyli jeśli deficyt jest 3 procent PKB to wzrost PKB musi być niemal dwa razy wyższy (przy obecnym długu około połowy rocznego PKB), aby utrzymać tę proporcję długu do PKB. A tego wzrostu nie ma. I dług do PKB przy PiSowskim rządzeniu będzie rósł.

    Zapewne i to miał na uwadze prezes Belka. Podatki muszą wzrosnąć, aby utrzymać nieustanny poziom wydatków 3 procent PKB. Czy PIT, czy VAT, czy inne akcyzy. Najlepiej wszystkie te daniny podnieść i obietnice PiSu spełnić. Do tego jest założenie, że VATu się ściągnie o 10 mld więcej niż w 2016. Założenie to jest, i to wątpliwe. A jeśli się spełni, modlitwy Episkopat niech zarządzi już teraz w parafiach w tej intencji, to skutkiem będzie ubytek siły nabywczej, często z funduszy inwestycyjnych. Ale to pół biedy, gdyż przedsiębiorcy i tak nie inwestują bo czegoś się obawiają. W sumie, niewesoło. Zbyt wiele w tym PiSowym budżecie się nie domyka. Ale jakość rządzenia się podnosi. Oraz podróżowania premier po Polsce z zapytanie, pomożecie obywatele, pomożecie?

  292. Jeszcze jeden ciekawy materiał o Tomie Haydenie.

    Berkeley Kalifornia, 1969. Gubernator stanu Ronald Reagan posyła wojsko (GN) z bagnetami na karabinach przeciwko protestującym studentom na których czele stoi Tom Hayden.
    Na krótkim filmie obaj przemawiają – Reagan w tv a Hayden na wiecu.

    https://www.youtube.com/watch?v=UB3EI75CsEA

  293. – matka!!!
    – co?
    – to gdyby nie nawaleni, to my,tego, na bosaka?
    – tak, synku
    – ale widelec to od nas ukradli!

  294. @Wiesiek59

    „-Izraelskie, czy nawet indyjskie, to jedynie próby nowych systemów OBRONNYCH……”

    Alez nic podobnego. Zle i niedobre izraelskie rakiety stanowia oczywiste zagrozenie dla swiata. Ze wzgledu na istnienie tych rakiet – balistycznych, na paliwo stale, co najmniej 5000 km zasiegu – i ze wzgledu na solidne, termojadrowe glowice w zaden sposob nie da sie urochomic jakiejs Treblinki bis. Czy jakiegos Oswiecimia 2.0.

    Rozumiem oczywiscie, ze z punktu widzenia folksdojczerii gazowniczej fakt, ze gdzies daleko, na odleglym kontynencie, zyja i oddychaja jacys Zydzi nieprzerobieni na mydlo – stanowi Zbrodnie Wojenna a takze Zbrodnie Przeciw Ludzkosci.

    No i wuj – bo kogo w koncu obchodzi, co sie uroi w malych lebkach folksdojczerii? A rakiet balistycznych rzeczywiscie jest od ciezkiego zarabania. A fabryka ciagle nowe dosyla.

    Przedpiscy zyczy sie zatem – niech mu sie dymiace kominy przysnia.

    Bo na jawie to ich juz raczej nie zobaczy…

  295. Rentowność obligacji polskich (10PLY.B)

    https://stooq.pl/q/?s=10ply.b&c=3y&t=l&a=lg&b=0

    W 3-letnim okresie (od X-2013) są trzy fazy:
    1. PO/PSL dołowanie rentowności z 4,7% do 2% – zaiste zjazd kosztów utrzymania długu, czyli ogromny wzrost zaufania do finansów tego rządu,
    2. w kampanii prezydenckiej Dudy z 2% do 3,3% – gwałtowny wzrost w ciągu 4 miesięcy narastającej fali populizmu, czyli spadek zaufania pożyczkodawców do Polski,
    3. plateau od V-2015 do chwili obecnej w przedziale 2,7-3,3%, obecnie 3,047- wyczekiwanie co dalej z socjalnymi wydatkami i wzrostem gospodarki.

    Ten skok rentowności w górę to cena za populistyczne obietnice PiS, czyli ponad 1 procent, circa 10 mld zł rocznie. Czy warto jest ponosić ten koszt? A to dopiero 1/3 obietnic PiS w ujęciu pieniężnym, jeśli nie mniej. Do tego dochodzi koszt spowalniającego wzrostu PKB.

    O koszcie obalenia CETA szkoda nawet gadać. W imię ideologii narodowo-wyzwoleńczej spod kondominium rosyjsko-niemieckiego, o wyrywaniu z „pułapki średniego rozwoju” szkoda nawet gadać.

  296. norte
    26 października o godz. 23:02:
    lewicowych to bylo wieeeeelu, dzisiaj sa z reguly katolikami, modla sie w kierunku mekki, albo chodza do synagogi (nie tylko w stanach 🙂 );

  297. szeryfowa tez czerwonym sztandarem (razem z wladimirem wladimirowiczem tez machala, a dzisiaj? prosze, po 8-rniczkach – do cerkwii;

  298. nie chcieli szwedzi makreli? dostana bobu od boba;

  299. radzilowJedwabne
    26 października o godz. 23:28

    Mnie dziwi po prostu niejednolity jazgot na pozornie ten sam temat.
    Jednym krajom zachodnie media zezwalają na istnienie programów zbrojeniowych.
    Inne demonizują w sposób wprost idiotyczny.
    Ale, zgodny z zamówieniem reklamodawców.

    Każdy kraj ma interes NARODOWY w tworzeniu jakiegoś typu uzbrojenia.
    Taka potrzeba jest czymś spowodowana.
    Na ogół, faktycznym a nie iluzorycznym zapotrzebowaniem.

    Jak na tym tle wygląda Polska?
    Nieźle to podsumowałeś.
    Dużo ryczymy, puszymy się.
    Osiągnięcie samowystarczalności nawet w podstawowych segmentach- to śpiew dalekiej przyszłości…….
    Jesteśmy potęgą w gębie.
    Ale, w porównaniu z kim realnie?
    Rozkosznie romantyczne- mierzyć siły na zamiary.

  300. szkoda, ze nikt nie drukuje jej mlodzienczych przemowien do aktywu studenckiego – fantastyczne i porywajace!

  301. @Bar Norte

    „Reagan”

    Tak, Krwawy Czwartek. Ciekawe – to akurat ro po tzw „wydarzeniach marcowych” w Polsce.

    Przypomnijmy, ze w 1968-ym roku komunistyczna bezpieka palowala studentow na dziedzincu UW. Niektorych aresztowano, byli tacy, co i rok siedzieli w wiezieniu.

    W odroznieniu od wyposazonej w paly krwawej koministycznej bezpieki – dobra, szlachetna i Jedynie Sluszna amerykanska policja i Gwardia Narodowa po prostu strzelala do studentow w Berkeley jak do kaczek.

    Kilka dni pozniej nad uniwersytetem w Berkely pojawil sie policyjny helikopter i rozpylil w powietrzu gaz pieprzowy. W takich ilosciach, ze srarazlizowany zostal nie tylko uniwersytet ale i spore tereny od niego calkiem oddalone.

    Kiedy strzelanie do bezbronnego tlumu jest cacy i oki? No jak to kiedy: Wtedy, kiedy Kali strzelac do studentow.

  302. godzina duchów nadchodzi; ide na spacer, karmić sowy;

  303. @Muszynianka

    „Niestety nie mamy jeszcze danych z okresu rządów PiS, za rok 2016, 2017, 2019 … aby porównać te trendy.”

    Trendy beda jak sie patrzy. A statystyka bedzie az furczec.

    Historyjka sie przypomina z okresu minionego: Pozar wybuchl w PKPG (Panstwoa Komisja Planowania Gospodarczego). No wiec pozar wybuchl, dzielni strazacy wybili okno, woda z sikawki tryska, Masztalski krzyczy: „Tylko nie sufit! Tylko nie sufit”
    „?? Dlaczego nie sufit?”
    „No bo z czego ja potem bede planowal?”

  304. no, i stad ta cala ksenofobia: oni sie obzeraja(ostrygi, szampanskoje) i nic;
    a u nas, ledwo zakasisz cos wiecej niz suchary – powstanie!

  305. @Wiesiek69

    „Marketing zagrożenia i podział tortu rynku zbrojeniowego, to jedynie INTERESY.”

    Rzeczywiscie trzeba uczciwie przyznac – sa ludzie, ktorzy maja osobisty, bezczelny i calkowicie egoistyczny INTERES w tym, zeby sie nie dac przerobic na mydlo.

    Malo tego: Nie zgadzaja sie nawet na takie pojednawcze propozycje, jak pomysl, zeby ich zepchnac do morza.

    To rzeczywiscie czyste dranstwo, skonczony egoizm a takze Zbrodnia Przeciw Ludzkosci. Albo costam. Gleboko przejety, na znak oburzenia wydaje gromki okrzyk „Aj-waj giewalt”.

  306. dlaczego nie dadza nobla adasiu? przeciez gdyby nie on to krwiopijca w walonkach (gierek) panowalby do dzisiaj?

  307. trzeba widziec i pozytywne strony cety(dawno juz dziala): aby zostac ukraincem nie trzeba juz teraz jezdzic z polski do kanady;

  308. kto wie jaka piosenke nam bob pod choinke szykuje?
    zaloze sie,o skrzynke mineralnej, ze nawet ozzy nie wie;

  309. byk

    „lewicowych to bylo wieeeeelu, dzisiaj sa z reguly katolikami, modla sie w kierunku mekki, albo chodza do synagogi (nie tylko w stanach)”

    Wspomniany wyżej Bob Dylan prowadzi bardzo ożywione życie religijne.

    Wychowywany był w dychu judaizmu, potem od tej religii odstąpił, wyparł się jej. Później się ochrzcił i działał w ramach jakiś wspólnot ewangelickich. Potem zbliżył do katolicyzmu – nawet koncertował dla JPII bulwersując Ratzingera.
    Następnie, jak piszą, miał epizod satanistyczny i fazę rastafariańską.

    No a przed kilku laty wrócił do judaizmu.

    A wszystko to nie przeszkadzało mu w kultywowaniu politycznej lewicowości – w tym przypadku jest konsekwentnym radykałem.

  310. radzilowJedwabne

    Biografowie Reagana pomijają jego udział w „Czarnym czwartku” w Berkeley.

    Ale warto o tym przypominać, bo wielu dzisiejszych sympatyków/sympatyczek kandydatki Clinton, która przecież wywodzi się przecież z politycznego środowiska zrewoltowanych uniwersytetów pacyfikowanych z polecenia Reagana przez Gwardię Narodową, fascynuje się również jego postacią.

    Warto przypominać, że te dwa światy niegdyś rozdzielał kule, bagnety i gaz pieprzowy.

    Bez względu na to gdzie politycznie przez te lata zawędrowała kandydatka Clinton.

  311. @radzilowJedwabne

    Inteligent pracujący z PRL już tak ma – każdy trend czy statystyka gospodarcza mu się kojarzy z PKPG.
    Tak trzymać, a raczej tego się trzymać.

  312. @radzilowJedwabne (23:44)

    Jest kilka różnic między 8 marca (UW) i 15 maja (Berkley), oprócz 1 roku. Hippisom chodziło jedynie o nieruchomość uniwersytecką … na UW, o „Dziady” i coś tam jeszcze.
    Hippisi nie mieli za sobą wielkiego poparcia społecznego, nawet w Kalifornii. „Milcząca większość” w obu przypadkach była przeciwna komunie.

  313. – matka!!!
    – co?
    – a kultywuje to kto?
    – to samo co szwagry, synku;

  314. norte:
    jeszcze jednego nie zmienil – plci;
    ale,who knows, moze zapuszcza wlasnie brode (jak muszelka paroweczka) i spadnie z nieba do szwedzkiej, rajskiej krainy na saniach ciagnietych przez kaczory, donaldy i bolka;

  315. p.s.
    z tego,co wiem, jest OBECNIE katolikiem; prawdopodobnie wpuscil tym manewrem w maliny szacowne cialo komisji noblowskiej(niektorzy juz pomstuja 🙂 );

  316. Kiedyś to świat był podzielony

    Kule, bagnety, gaz pieprzowy. Nawet na koń policja wsiadała. I żelazną kurtynę spuszczono w poprzek.
    Jeszcze kilka lat temu się naparzali na ulicy i w parku.

    Dzisiaj świat zszedł na psy. Obszczekują się na blogach, obsikują. A to było raptem 50 lat, niecałe 50 lat temu … Berkeley, Reagan, młode Nancy i Hillary. Po dwóch stronach podziałów.

    Kto się dzisiaj fascynuje Reaganem? Nikt. Czasem pisarczyk do przemówienia jego nazwisko maźnie politykowi. I to w przeważającej większości z partii republikańskiej. Łączenie kandydatki Clinton z dawno odsuniętym i pochowanym Reaganem jest robotą na marne. To już lepiej na kampanię wyborczą wpływają ruscy hakerzy we współpracy z Wikileaks. Coś wykradną z serwera, jakiś strzęp informacji, że Bill Clinton zbierał forsę na fundację. Ale dowodów brak na to, że dawca kilkudziesięciu milionów miał choć śladowy wpływ na politykę Departamentu Stanu. Może coś wyskrobać można na Obamę i jego program ułatwiający dostęp do służby zdrowia w USA, bo kandydatka Clinton chce program utrzymać. Zaś kandydat 250-lecia Trump chce zamknąć i 20 mln Amerykanów odesłać z kwitkiem. Na blogu ktoś może uwierzyć w związki polityczno-ideowe Clinton i Reagana, blog jest pełen globalnych strategów i ekspertów-amerykanistów. Ale w kampanii w USA? Ludzie wyśmieją. Nie, puszczą mimo uszu, jako kiepski żart.

    Owszem, są wielkim przewinieniem powiązania Clintonów z Grubymi Portfelami, dawcami setek tysięcy i milionów z Wall Street, Omaha i podobnych adresów – dla fundacji, na kampanię, i do kieszeni za przemówienia. Bill odkrył tę kopalnię forsy i utrzymanie dla partii demokratycznej. Ten system ma swoje wady. Ale nijak Donald nie przedstawił rzeczowego planu, jak ten system naprawić. On go zna, wie jak funkcjonuje, wie jak to zrobić, ma tajny plan. Tak samo tajny, jak plan wygrania z PI, lepszy do tego co zaplanowali generałowie US Army. I reformy podatków, aby nie można było unikać ich płacenia. Oraz naprawy relacji z Rosją. Trump tam wszędzie był, wszystko zna od podszewki i dlatego najlepiej wie jak to naprawić. Tak samo, jak skończyć z molestowaniem kobiet.

    A Clinton sympatyzowała z Reaganem, i tym, Barry Goldwaterem, Nixonem, McNamarą, Hitlerem … ech, wiele jest jeszcze do udowodnienia w tej kampanii. Zostało jeszcze 13 dni. RT! pomożecie?

  317. ten rzadzi, ktory rzadzi tym, co jest grane;
    dlatego w alpach musisz miec fujarke na, co najmniej, trzy metry;

  318. Szanowny panie Passent.
    Tu przychodzą i sraja na Pana blog.
    byk
    Bar Norte
    Muszynianka
    radzilowJedwabne
    Maur Rossi.
    Do tego proszą jeszcze o papier.

  319. Bulwersujac ” judaizmem za dyche ” kogo sie da mozna tylko potwierdzic teorie o tegorocznym Noblu z lit. (!?), ze zrodzila sie w prostatach podstarzalych chipisow ( albo jakos tak podobnie )
    Na poczatku bylo jakies tam slowo a na koncu prostata w fazie koncowej . Po drodze jeszcze byla zapewne jakas nie rozniaca sie zbytnio od innych , faza rastafarianska , tejze .

    „Wychowywany był w dychu judaizmu, potem od tej religii odstąpił, wyparł się jej. Później się ochrzcił i działał w ramach jakiś wspólnot ewangelickich. Potem zbliżył do katolicyzmu – nawet koncertował dla JPII bulwersując Ratzingera.
    Następnie, jak piszą, miał epizod satanistyczny i fazę rastafariańską.
    No a przed kilku laty wrócił do judaizmu.”

  320. @Muszynianka

    „„Milcząca większość” w obu przypadkach była przeciwna komunie.”

    Ta, milczaca wiekszosc zdecydowanie popierala policyjne salwy skierowane w tlum nieuzbrojonych studentow. Nieco pozniej, na kampusie Kent State University, wojsko uzylo broni z duzo lepszym skutkiem i polozylo trupem czterech studentow o nieslusznych pogladach, wiecej bylo rannych. Kilka dni pozniej wojsko zastrzelilo kolejnych studentow o nieslusznych pogladach, tym razem na campusie Jackson State.

    Dziwnym trafem ta „milczaca wiekszosc” jakos nie byla w stanie wiele zdzialac. Poparcie Amerykanow dla policji i Gwardiii Narodowej, strzelajacej do nieuzbrojonych studentow, okazalo sie na dluzsza mete takie sobie. W efekcie trzeba sie bylo wycofac z Wietnamu.

    Oczywiscie jakiekolwiek analogie z okrutnymi siepaczami PRL-owskiej komuny, ktorzy w mn w tym samym czasie poslugiwali sie wobec demonstrujacych studentow palkami – nie wchodza w rachube. Amerykanskie wojsko walilo z karabinow w tlum nieuzbrojonych studentow, swoich wlasnych obywateli – ale ci studenci mieli niesluszne poglady, wiec salwy z karabinow byly oki i cacy. Az dziwne, ze biografowie takiego np Reagana jakos pomijaja ten jakze chwalebny epizod z jego kariery – ciekawe dlaczego.

  321. Giez; 21:01.

    Po co ty sie w ogole odzywasz do cos takiego jak @ duende @
    czy jakos tak.
    Jak gowno lezy na drodze to nalezy go obejsc bo jak kopniesz
    to sie przylepi do buta i wtedy masz problem.
    http://pl.blastingnews.com/swiat/2016/10/rosjanie-mamy-bron-promienista-ktora-moze-sparalizowac-wszystko-wideo-001200173.html
    Poczytaj sobie lepiej ciekawy link ktory poprawi ci humor.

  322. @Giez, @Ted’dy bear

    „przychodzą i sraja”, „gowno lezy”

    Nie ma to jak kultura, przepraszam za wyrazenie, _dyskusji_.

  323. radziuJ; 11:51 a tobie o co chodzi,czy ja sie do ciebie odzywam ?

  324. @Ted’dy bear

    … walnal kolejnym cuchnacym, ludobojczym hejtem. Wklejka gostka kreslacego sie ksywa Ted’dy bear z 11:45 to link prowadzacy do takich oto rewelacji:

    „Wspomina się o potrzebie ewakuacji z Bliskiego Wschodu państwa Izrael.”

    Otoz jak dlugo ja po swiecie chodze, tak dlugo w Polsce „Wspomina się o potrzebie ewakuacji z Bliskiego Wschodu państwa Izrael” a takze o potrzebie ewakuacji „pejsatych” ze swiata zywych.

    Tyle tylko, ze kolejne proby dokonania ” ewakuacji z Bliskiego Wschodu państwa Izrael”, podejmowanych zreszta z pelnym poparciem politycznym logistycznym i sprzetowym Ukladu Warszawskiego – za kazdym razem konczyly sie tak samo: Wielkim piskiem, wrzaskiem i rwetesem o zbite …sko. I o to, ze ..sko jak zbite, to boli.

    Co cwansi arabscy dyktatorzy juz dawno zajarzyli, ze nie da sie wiele zrobic – i grzytajac zebami ze zlosci, podpisali traktaty pokojowe. A nad Wisla nadal snuje sie marzenia o „ewakuacji Panstwa Izrael” – nie wiadomo tylko, czy „do morza” czy do jakiegos duzego komina.

    No coz – marzenia sa rzecza piekna i nic nie kosztuja.

    Przedpiscy zyczy sie zatem – niech mu sie dymiace kominy przysnia.

    Bo na jawie to ich juz raczej nie zobaczy…

  325. Alesz rodziuJ; to wlasnie o to chodzi aby takich jak ty ukluc kolcem
    w dupe wtedy zaczynaja cos kojarzyc.

  326. @Ted’dy bear

    Smierdzacy, ludobojczy hejt („„Wspomina się o potrzebie ewakuacji z Bliskiego Wschodu państwa Izrael”) wspolgra z plugawym bluzgiem („gowno”, „w dupe”). Hejt i bluzg odnotowany, spuszczony z woda.

    Po raz kolejny mozna zauwazyc, ze folksdojczeria kominowo-gazownicza marzy o powtorce z rozwywki – ale raczki ma jakby za krotkie. Kiedys taka wariacka nienawisc bylaby przerazajaca. Dzis jest co najwyzej zalosna. No bo co dzis ta folksdojczeria moze? Ano – raczej niewiele.

  327. http://wpolityce.pl/m/swiat/312896-brytyjczycy-nabijaja-sie-z-rosyjskiego-lotniskowca-plynacego-przez-kanal-la-manche-do-syrii-to-kupa-zlomu
    Admirał Kuzniecow zdobywa Morze Śródziemne, a na blogu Passenta rosyjskie trolle domagają się czystki i grożą światu zagładą.
    I po to był nam internet, żeby takie badziejstwo mogło popularyzować swoje zwyrodniałe ideje i Passent dostarczał im na to jeszcze platformy ?
    Skleroza , czy co ?
    Miałby się przypadkowo ktoś czuć obrażony, to nie jest to przypadkowe .

  328. radzilowJedwabne
    27 października o godz. 14:43

    „Wspomina się o potrzebie ewakuacji z Bliskiego Wschodu państwa Izrael”.

    To są spory, których prawdziwą naturę rozumieją do końca jedynie mieszkańcy Bliskiego Wschodu.
    Jeden z moich dobrych znajomych (mający żydowskie korzenie) twierdzi, że to ostrość sporów na Bliskim Wschodzie wynika z tego, że w istocie to jest kłótnia w rodzinie. Żydzi bowiem to, jego zdaniem, jedno z plemion arabskich.

  329. Mauro Rossi
    27 października o godz. 16:14 fantazjuje prorodzinnie, wiedzac ze jest inaczej.

  330. Rossi
    A Polacy to jedno z plemion rosyjskich, co także dużo tłumaczy.
    Dobrze tak ?

  331. Giez
    27 października o godz. 8:57

    „Szanowny panie Passent.
    Tu przychodzą i sraja na Pana blog”.

    🙂
    Giez, ten lotniskowiec Kuzniecow naprawdę ledwo, ledwo płynie i głównie dymi z komina. Nie ma co się obrażać, trzeba zakasać rękawy i zbudować porządny. Choć jeden, inaczej nie można udawać supermocarstwa. Już takie Indie mają dwa lotniskowce. USA ma 10 lotniskowców, wszystkie o napędzie atomowym. Obama ma za to Putina przepraszać?

  332. Polacy należą tymczasowo co prawda od niespełna 30 lat , do grupy Słowian Zachodnich, ale to może się szybko znowu zmienić .
    https://m.youtube.com/watch?v=rr1DSgjhRqE

  333. Muszynianka
    27 października o godz. 1:39 pisze, ze teskni za amerykanskim kinem….

  334. Admirałowi Kuzniecow „stoi przy pomocy” w konwoju złomu , specjalny holownik i co się Admirał nieco zdyszy , to go znowu trochę podholują i tak ciągnie się ta manifestacja rosyjskiego dziadowstwa i chorych aspiracji, po morzach świata .

  335. @radzilowJedwabne

    „Milcząca większość” czasem wygrywa

    Rzecz jasna nie chcę krytykować realizmu twojego stylu narracyjnego: „strzelali do studentów jak do kaczek” – faktycznie „porządkowi” strzelali w większości śrutem, itp. krew w żyłach mrożące frazy na pierwszym planie. Piszę „porządkowi”, bo strzały zawsze były w reakcji na agresję protestujących, która zagrażała zdrowiu i życiu. W Ameryca tak jest, nawet teraz strzelają policjanci do opornych i kładą trupem. Ale robi wrażenie „wojsko zastrzelilo kolejnych studentow o nieslusznych poglądach” (w Jackson State, Mississippi), gdy faktycznie chodziło o walkę na kampusie na kamienie i podpalanie przez ponad 2 godziny do późna w nocy, czyli nie poglądy chodziło, zanim doszło do strzałów. W Berkeley niektórzy strzelający policjanci wrócili właśnie z Wietnamu.

    Tak czy siak tło wypada naświetlić. Z jednej strony jest Nixon, który obiecał zakończyć wojnę w Wietnamie w kampanii prezydenckiej w 1968 roku, czyli przed tymi wypadkami (Berkley 1969, Kent, Jackson 1970), oraz gub. Reagan, który obiecał zaprowadzić porządek na kampusach. Z drugiej jest „Nowa Lewica”, marcuseańska, u nas mówiło się – trockistowska, protesty antywojenne, oraz o prawa rasowe etc. (civil rights), o wolność demonstrowania na kampusie i poza nim. I z trzeciej ta nieszczęsna „milcząca większość”. Protesty przeorały Amerykę, i to raczej pokojowa ich forma, przemówienia, ideologia, hasła. Ale w 1972 roku ich kandydat, G. McGovern przegrał z kretesem wybory prezydenckie z tym samym Nixonem (61% do 37% głosów). W głosowaniu milcząca większość zdecydowanie wygrała. To był szczyt politycznych osiągnięć Nowej Lewicy i protestów i jednocześnie jej koniec. Zaś wojna z komunistycznym Wietnamem był już wcześniej przegrana.

    Reagan zaś jest w Ameryce chwalony, adorowany, cytowany, przywoływany – rzadko przez Hillary Clinton – i nic tego nie zmieni, nawet dorzucenie jednej studenckiej ofiary – James Rector – w Berkeley do jego życiorysu może cokolwiek zmienić, w opinii o nim, czy choćby o losach kandydatury Hillary Clinton. To chyba jest oczywiste. I tak się sprawa ma cała.

  336. @Mauro Rossi

    „to są spory, których prawdziwą naturę rozumieją do końca jedynie mieszkańcy Bliskiego Wschodu.”

    Bez falszywej skromnosci. To sa spory, ktore dosc dlugo trawly na Wisla. o „Kwestii zydowskiej” ktora stanowila podstawowy problem egzystencjalny dla Polski i ktora nalezalo „rozwiazac” w eadykalny sposob radzili niemal wszyscy politycy – od narodowcow po pilsudczykow i na Witosie konczac. Problem rozwiazal sie sam, glownie niemieckimi rekami, metoda kominowo-gazownicza – choc dzielna i waleczna polska pilicja tez sie solidnie przylozyla, nie wspominajac o patriotycznych ornanizatorach „wydarzen” na Kresach czy tez szmalcownikach wszelakiego autoramentu.

    Poniewaz dzis juz po prostu nie ma komu dokopac, w Polsce jedt od dawna judenrein jak na parteitagu w Norymberdze – to z rozmaitych rozporkow wychylaja sie co wybitniejsi spece od zagadnien rasowo-narodowych i kombinuja, jak tu na Bliskim Wschodzie urzadzic jakas Treblinke-bis. Albo jakos Oswiecim 2.0. Kombinuja jak konie pod gorke. Kazdy pamieta, jak sie cieszyli w maju 67-go. Albo w pazdzierniku 73-go. Juz byli w ogrodku, juz witali sie z gaska :-)))

  337. p.s.
    Zapomniałam zamieścić drugą część mego elaboratu.
    Otóż „milcząca większość” w Polsce lat 1960., także następnych dwóch dekad, to nasz „lud pracujący miast i wsi”, czyli właściciele środków produkcji, itd itp.

    I one też wygrali w końcu, w roku 1989, aczkolwiek o tym jak wygrali i czy wszyscy – zdania są podzielone. Ale to jednak jest na inną opowieść, bliską duszy, powracającą w przekazach, w przekrętach jeszcze większych niż te o strzałach na amerykańskich kampusach. I o Hillary.
    Chłopaki, kurde, 12 dni zostało, dowalcie jej!

  338. Bywalec 2
    27 października o godz. 16:19

    „A Polacy to jedno z plemion rosyjskich, co także dużo tłumaczy. Dobrze tak” ?
    Nie jestem wybredny ani przesądny.

    Ale pewnie nie wiesz, że mówisz prozą. Halpogrupa R1a1 (określana na podstawie badań genetycznych) charakterystyczna dla pierwotnych mieszkańców Europy (czyli ludności praindoeuropejskiej ― trzecie tysiąclecie p. n. e.) jest wspólna dla mieszkańców środkowej i wschodniej części Europy. Częstotliwość jej występowania w przypadku Polaków wynosi 55 proc. Białorusinów 50 proc. Rosjan 47 proc. Jesteśmy więc z Rosjanami i Białorusinami spokrewnieni, choć nie poprzez słowiańszczyznę, tylko znacznie wcześniejszej. Należymy do najstarszych mieszkańców Europy. W Indiach ta halpogrupa spotykana jest wśród najwyższych kast (im wyższa kasta, tym bielsza cera), bo swego czasu i tam dotarli Indoeuropejczycy ― i oczywiście zaczęli rządzić. Ich język (sanskryt) jest językiem indoeuropejskim.

  339. Z zainteresowaniem obserwuję te karkołomne szpagaty między Reaganem a Clinton.

  340. @Muszynianka

    „Piszę „porządkowi”, bo strzały zawsze były w reakcji na agresję protestujących, która zagrażała zdrowiu i życiu. ”

    Ja etz mysle, ze posiadanie nieslusznych pogladow na wojne w Wietnamie zdecydowanie zagrazalo zdrowiu i zyciu spoleczenstwa. A organizowanie demonstracji przez osobnikow charakteryzujacych sie nieslusznymi pogladami to juz oczywista zbrodnia, wiec sily porzadkowe nie mialy innego wyjscia jak otworzyc ogien z dlugiej broni do studentow, uzbrojonych po zeby w niesluszne poglady i zakazane mysli.

    Poniewaz jednak rzecz dziala sie w Stanach Zjednoczonych a nie na przyklad w III-ciej Rzeszy – to pd naciskiem opinii publicznej wladza zrezygnowala najpierw ze zwyczaju strzelania w nieuzbrojony tlum jak do kaczek – a potem z wojny, bo w demokratycznym kraju nie da sie za bardzo prowadzic wojny, ktorej nikt nie chce.

    Stany Zjednoczone, jak bylo trzeba, potrafily bez wiekszego wysilku rozprawic sie z troche grozniejszymi przeciwnikami niz Wietnam czy Kambodza. Wojna w Wietnamie zostala „przegrana” walkowerem. Milo jednak zauwazyc, ze do dzis istnieja ludzie… no, ludziki, powiedzmy – ktore z entuzjazmem aprobuja salwy z karabinow w nieuzbrojony tlum, jesli tylko rzeczony tlum dipuszcza sie zbrodni posiadania niewlasciwych pogladow.

    Dlatego m in jestem przekonany, ze powolane do zycia przez ministra Macierewicza oddzialy Obrony Terytorialnej to strzal w dziesiatke i pelna gwarancja pozyskania miadzacej wiekszosci w kazdych kolejnych wyborach. Co do gospodarki – nie straci ten, kto zajmie sie wyrobem drutu kolczastego. A i na pasiaki moze sie pojawic zapotrzebowanie.

  341. Jest jeszcze „polska dusza”. Coś w niej siedzi, co gorsze – z niej wyłazi tu i tam, namolnie i bez związku z niczym. W różnych kontekstach, a to Żydzi nami pomiatają, historię naszą przekręcają, chcą nas oszwabić, jak to żydzi.
    I potem trzeba ich bronić, wypada, że nie są anty, że niczego nie wyssali z mlekiem matki, że to są odosobnione przypadki, rzadkie, nieważne …

  342. „Mauro Rossi”

    „tak ciągnie się ta manifestacja rosyjskiego dziadowstwa i chorych aspiracji,”

    Polskie lotniskowce sa oczywiscie znacznie doskonalsze, nie wspominajac juz o polskich pancernikach oraz polskich okretach podwodnych z atomowym napedem. Nie wspominam juz o polskich osiagnieciach w dziedzinie podboju Kosmosu. A sowieciarze – wiadomo, spirytus i walonki.

  343. Ja już zawsze wiedziałem , że Polacy z przyrodzenia należą do jakiejś specjalnej , lepszej „halpogrupy” , najwyższej kasty i z innymi słowiańskimi podludźmi , są tylko pobierznie i przypadkowo spowinowaconi .
    https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Języki_słowiańskie

  344. Ted’dy bear
    27 października o godz. 11:45
    Masz wiele racji. Tych co tu przychodzą srać omijam z daleka jak śmierdzące gowno. Zamieszczam od czasu do czasu wpis o charakterze uszczypliwym, także jadowitym, głównie z uwagi na pamięć o latach wielkości samego Passenta. Tego od Polityki Rakowskiego. Dziś sflaczały, bezradny oportunista nie może sobie poradzić z grupą nudnych i prymitywnych cwaniaków, którzy zamienili kiedyś ciekawy blog w śmietnik.

  345. radzilowJedwabne
    27 października o godz. 11:51

    „@Giez, @Ted’dy bear
    „przychodzą i sraja”, „gowno lezy”
    Nie ma to jak kultura, przepraszam za wyrazenie, _dyskusji_.”

    Cóż, Giez jest specyficznie zorientowany i może mieć o kulturze takie zdanie jak Hermann Göring, który mawiał, że na dźwięk słowa kultura to wyjmuje pistolet, odbezpiecza i opróżnia cały magazynek.
    🙂

  346. @Giez

    „srać”, śmierdzące gowno. ”

    Slownictwo jak po szkole obozowych wachmanow w Trawnikach.

    Co bardziej blyskotliwi komentatorzy to sie jednak zbyt pozno urodzili…

  347. @Bywalec 2

    „jakiejś specjalnej , lepszej „halpogrupy” , najwyższej kasty”

    :-)))
    :-)))!!

  348. Bar Norte
    27 października o godz. 0:56

    „Biografowie Reagana pomijają jego udział w „Czarnym czwartku” w Berkeley”.

    To jednak były pieszczoty w porównaniu do czarnego „czarnego czwartku” 17 grudnia 1970, 18 zabitych w Gdyni, 16 w Szczecinie.

    W 1971 roku niespodziewanie pojawił się w kinach sugestywny film „Chłodnym okiem”, („Medium Cool”, reż. Haskell Wexler, 1969) o zamieszkach studenckich w 1969 w Chicago podczas konwencji Partii Demokratycznej. Polacy mieli zapomnieć, że w PRL rząd robotniczo-chłopski strzela do robotników, a wcześniej bije studentów pałkami na ulicach. Po obejrzeniu kolorowych i świetnych zdjęć Wexlera mieli nabrać przekonania, że w USA „biją Murzynów”, studentów i hipisów.

    Wówczas po obejrzeniu „Chłodnym okiem” byłem autentycznie przejęty, ale w tym wieku człowiek niewiele rozumie i jest podatny na manipulacje.

  349. Muszynianka
    26 października o godz. 23:15

    „Dzięki Mauro (i jego dementi) się uświadomiłam. Aczkolwiek, mogę mieć wątpliwości – czy Macierewicz i Naimski to nie są żydzi. Mauro, widziałeś ich metryki chrztu”?

    A ty zaglądałaś w ich rozporki? W moim środowisku nikogo nie interesują czyjeś korzenie, żydowskie, tatarskie, karaimskie, takie lub inne, chyba że ktoś sam o tym mówi. Naimski powiedział kiedyś, że jego rodzina wywodzi się z Frankistów.

  350. @Mauro Rossi

    „To jednak były pieszczoty w porównaniu do czarnego „czarnego czwartku” 17 grudnia 1970, 18 zabitych w Gdyni, 16 w Szczecinie.”

    Jest jednak pare roznic.

    Na przyklad – odpowiedzialni za masakre na Wybrzezu w 1970-tym roku zostali raz-dwa poznawieni wladzy. Nawet jak na owczesnie, komunistyczne porzadki – masakra na Wybrzezu to bylo cos, co nie miescilo sie w glowie. I raz-dwa Gomulka przestal byc I-ym sekretarzem.

    Inna kwestia, ze strzelanie do strajkujacych czy protestujacych ludzi moze stanowic zbrodnie (jesli to sie dzieje w PRL) – a moze byc super, cacy i oki jesli to Kali strzelac. Strajk chlopski w 37-ym roku to byla taka antypolska, sowiecka awantura, brala w tym strajku udzial garstka ekstremistow – jakies zaledwie pare milionow osob. Dzielnei i waleczne sily zbrojne nie mialy innej rady jak strzelac do tlumu, trupem polozono 44 antypanstwowe elementy, tysiace aresztowano. To oczywiascie bylo cacy i oki, bo przeciez Kali kazac strzelac.

    Od jednego do drugiego – ponownie warto zauwazyc, ze oeneria z zasady niczego nie czyta. A zwlaszcza ksiazek.

    A jest dobra scena w „Krzyzakach” Sienkiewicza*: Jurand ze Spychowa stoi na zamku przed Danveldem, Danweld moei na uragowisko: „- Kąsałeś Zakon jako pies zapieniony, przeto Bóg sprawił, że jako pies stoisz przed nami, z powrozem na szyi, wyglądając łaski i zmiłowania.

    Jurand odpowiada:
    – Nie równaj mnie z psem, komturze – bo czci ujmujesz tym, którzy potykali się ze mną i z mojej ręki polegli.”

    Ten, kto wysmiewa sie z prymitywnych, durnych Kacapow, ktorzy czolgi maja z dykty, karabiny na sznurkach a lotniskowiec taki, ze „zaraz utonie”, tak naprawde nie sa w stanie obs..c „Kacapow” – tylko najwyzej samych siebie.

    Skoro te Kacapy takie durne, prymitywne, okrety „zaraz utona” a karabiny na sznurkach – to co powiedziec o tych, co sie rzeczonych Kacapow musieli sluchac przez dziesieciolecia i ktorych rzeczone Kacapy trzymaly za twarz? Znaczy durnym prymitywom, co to maja karabiny na sznurkach i czolgi z dykty – tyle lat sie pozwalali za twarz trzymac?

  351. Jedwabne
    idzie w sowiety, też ciekawe.
    Za chwilę jeszcze zacznie bronić mocarstwowych aspiracji Putina , a potem wraz z całym narodem izraelskim dobrowolnie uda się pod , jak sam pisze, kacapską opiekę.
    Zakopcone Wyzwolenie pod postacią Admirała Kuzniecowa już tuż , tuż.

  352. radzilowJedwabne
    26 października o godz. 23:02

    „Oeneria z zasady niczego nie czyta, A juz zwlaszcza ksiazek”.

    Może „oeneria”, cokolwiek to znaczy, i nie czyta.

    „A jest dobra scena w „Krzyzakach” Sienkiewicza*: Jurand ze Spychowa stoi na zamku przed Danveldem, Danweld moei na uragowisko: „- Kąsałeś Zakon jako pies zapieniony …”.

    Według twojej poetyki polemicznej powinienem odpowiedzieć: kłamiesz, łżesz. 🙂
    Ja odpowiem spokojnie, nie ma w tej powieści żadnego „Danvelda”. Słowa te wypowiedział komtur ze Szczytna Zygfryd de Löwe, który zresztą później zmarł mało honorową jak na rycerza śmiercią ― powiesił się.

    „co powiedziec o tych, co sie rzeczonych Kacapow musieli sluchac przez dziesieciolecia i ktorych rzeczone Kacapy trzymaly za twarz”?

    Ich też Tatarzy trzymali za twarz i to przez trzy wieki, to się zdarza. Naszych słowiańskich przodków jeszcze na wschodzie trzymali za twarz Goci, później Hunowie.
    Rosjanie kiedy nie potrafią się zachować to stroją miny. A popatrz na Izrael. Taki przykład, kiedy wydawało się, że zaistnieje konieczność zbombardowania instalacji nuklearnych Iranu, to Izrael robili to, co w jego sytuacji jest możliwe, a nie to co niemożliwe i dla picu. Lotnictwo izraelskie ćwiczyło długie loty na Morzem Śródziemnym do Gibraltaru i z powrotem, a po jakimś czasie informacja ta dotarła do prasy i Teheran dobrze ją zrozumiał, zwłaszcza że był wcześniejszy precedens i to bardzo udany.

  353. @radzilowJedwabne (16:56)

    Powtarzasz the same argument w koło macieju, czy też „walisz wokół tego krzaka”, coraz dramatyczniej i dramatyczniej …

    … biografowie … Reagana jakos pomijaja ten jakze chwalebny epizod z jego kariery („Czarny czwartek” w Berkeley)” – piszesz.

    Sorry, ale nie jestem w stanie ci pomóc w korekcie biografii Reagana. Jego udział jak gubernatora Kalifornii nie jest tajemnicą. Nie wiem kto w USA rozdziera szaty nad tym, że 40. prezydent ma krew na rękach z powodu śmierci jednego studenta i kilkudziesięciu rannych, w tym policjantów. Te wydarzenia, jego stanowcze wypowiedzi były znane opinii publicznej w USA w 1972, 76 i 80, i nie wykoleiły jego kandydatury na prezydenta. Doprawdy nie wiem kogo może to dziś obchodzić, poza wąziutkim gronem sentymentalistów-histeryków. Co mam nadzieję zamyka sprawę.

    Przykro mi, że swoimi tekstami nakłoniłam cię do napisania tej insynuacji pod moim zdaje mi się adresem:
    „Milo jednak zauwazyc, ze do dzis istnieja ludzie… no, ludziki, powiedzmy – ktore z entuzjazmem aprobuja salwy z karabinow w nieuzbrojony tlum, jesli tylko rzeczony tlum dipuszcza sie zbrodni posiadania niewlasciwych pogladow.”

    „Dzieci kwiaty” przeciw Establishmentowi. Zawsze pachnąca i barwna jest taka konfrontacja, często daje pozytywny efekt w postaci dobrych przemian, kulturowych, obyczajowych, politycznych. Nawet „Occupy Wall Street”. I zawsze po tym, jak jakaś „milcząca większość” te protesty przemiele.

  354. wiesiek59
    26 października o godz. 23:14

    „Dziwiła mnie zawsze narracja typu:
    -Irańskie czy Koreańskie rakiety- zagrożenie dla świata”.

    Jak by ci to najprościej wyjaśnić?

    Jak się czujesz przechodząc obok szaleńca wymachującego naładowana spluwą?
    A jak, kiedy przechodzisz obok policjanta, który ma w kaburze służbową broń?

  355. Mauro Rossi

    Dzięki, że przypomniałeś film „Chłodnym okiem” bo to dzieło wybitne – wpisane na „listę filmów budujących dziedzictwo kulturalne USA”.

    Ale mogę się z tobą zgodzić jedynie w tym, że to film wyjątkowy pod względem artystycznym i politycznym.

    Co do reszty się mylisz. Bardzo uproszczoną, propagandową interpretację proponujesz.

    Film trafił na ekrany polskich kin studyjnych w 1973, gdy pamięc o wydarzeniach grudniowych była skutecznie wyparta przez propagandę sukcesu. To, że tego typu filmy trafiały na ekrany miało być dowodem na kulturowe otwarcie kraju na świat. Oczywiście filmy amerykańskie z nurtu kontestacyjnego, rozliczeniowego w zamyśle decydentów od tzw polityki kulturalnej z powodu swego krytycyzmu miały też obrzydzać polskim widzom kapitalizm.
    Z tym, że to było prostackie założenie, bo filmy te dzieki swym wybitnym walorom artystycznym otwierały widzom też oczy na rzeczywistość PRL. Oczywiście dzięki swym uniwersalnym przesłaniom.

    Tematem „Chłodnym okiem” Wexler nie były zamieszki tylko odpowiedzialność dziennikarza za zebrany materiał. Zamieszki były jedynie tłem. Przypomnę, że osią dramaturgii było reakcja dziennikarza na przekazywanie jego materiałów dziennikarza (bez jego wiedzy) przez szefów tv służbom specjalnym, które na tej podstawie represjonowały demonstrantów – jego znajomych i przyjaciół.
    Więc snucie analogii do masakry na wybrzeżu jest całkowicie nieuprawnione.

    Dodam, że polski widz wychodząc z kina po obejrzeniu „Chłodnym okiem” był bogatszy o wiedzę dotyczącą manipulacji i nadużyć medialnych.

    Reasumując, film Wexlera dzięki swemu uniwersalnemu przesłaniu przygotowywał widzów do tego z czym musieli się zmierzyć w drugiej połowie lat 70 i 80 – gdy rzeczywistoś polityczna PRL skrzeczała i nie pozostawiała już najmniejszych złudzeń.
    Film Wexlera pamietam też z tego powodu, że on przez te wszystkie lata za mną „chodził”. Wexler mnie do tego co miało nadejść odpowiednio ustawił.

    Mało, zerknąłem na dyskusje „Chłodnym okiem” na portalach filmowych. Polscy widzowie mimo upływu ponad 40 lat wciąz podkreślają jego aktualność – w realiach tzw „wolnej Polski”.
    Zresztą tę opinię o wiele młodszych odemnie widzów również podzielam – w tym zakresie w Polsce nic się nie zmieniło od 1969.

  356. Mauro Rossi

    Przepraszam za styl ale piszę „na gorąco”.

    Jeszcze poprawka końcówki:

    „w tym zakresie w realia polskie wciąz przypominają realia Chicago z 1969.”

  357. @Mauro Rossi walnal:

    „: kłamiesz, łżesz. 🙂
    Ja odpowiem spokojnie, nie ma w tej powieści żadnego „Danvelda”. Słowa te wypowiedział komtur ze Szczytna Zygfryd de Löwe, ”

    Mozna tylko z politowaniem pokiwac glowa nad poziomem, przepraszam za wulgaryzm, _wiedzy_ oenerii. Taki narodowy, przepraszam ponownie za wulgaryzm, _radykal_ jak juz cos walnie – to groznie sie robi.

    Najpierw cytat z „Krzyzakow”, expressis verbis:

    „A Danveld spojrzał z tryumfem po obecnych i rzekł:
    – Patrzcie, jako moc Zakonu zwycięża złość i pychę.
    – Daj tak Bóg zawsze! – odpowiedzieli obecni. Nastała znów chwila milczenia, po której
    Danveld zwrócił się do jeńca:
    – Kąsałeś Zakon jako pies zapieniony, przeto Bóg sprawił, że jako pies stoisz przed nami,
    z powrozem na szyi, wyglądając łaski i zmiłowania.
    – Nie równaj mnie z psem, komturze – odrzekł Jurand – bo czci ujmujesz tym, którzy
    potykali się ze mną i z mojej ręki polegli. ”

    Nastepnie zauwazyc mozna, ze oeneria wielce sie sadzi i puszy i podkresla, jakie to te durne Iwany prymitywne, durne i w ogole kolos na glinianych nogach. W takim razie opluwa oeneria przede wszystkim wlasny narod i wlasny kraj. Toe „durne Iwany” najpierw rozgromily hitlerowskie Niemcy i zdobyly Berlin a potem przez dziesieciolecia trzymal w garsci nie tylko Polske – ale pol Europy.

    Skoro te Kacapy takie durne, prymitywne, okrety „zaraz utona” a karabiny na sznurkach – to co powiedziec o tych, co sie rzeczonych Kacapow musieli sluchac przez dziesieciolecia i ktorych rzeczone Kacapy trzymaly za twarz? Znaczy durnym prymitywom, co to maja karabiny na sznurkach i czolgi z dykty – tyle lat sie pozwalali za twarz trzymac?

    „Rosjanie kiedy nie potrafią się zachować to stroją miny”

    Czy Rosjanie „potrafia sie zachowac” czy nie „potrafia” – to juz kwestia interpretacji. Jesli jednak kogos Rosjanie przez dziesieciolecia trzymali za twarz – to ktos taki robi z siebie zalosne posmiewisko, jesli szydzi z tych wlasnie Rosjan, co go za twarz trzymali.

    Chociaz posmiewisko jeszcze bardziej zalosne, kiedy taki „polski patriota” naucza, ze „nie ma w tej powieści [znaczy w „Krzyzakach] żadnego „Danvelda”. I poprawia sobie humor tym, ze Tatarzy costam iles stuleci wstecz.

  358. Na jednym z licznych blogów POLITYKI ukazał się komentarz

    Data: 27 października o godz. 16:48
    Treść (bez skrótów):
    Trudeau punktuje teraz wprowadzeniem m.in. zasiłku rodzinnego „Child Benefit” i jednoczesnym obniżeniem podatków dla średnio zarabiających.

    Dodam, ze przypomina mi to pisowskie pincset. Na blogu red. Passenta jest taka pani mieszkajaca w Kanadzie, ktora pietnuje to ideologicznie jako gwozdz do trumny polskiej gospodarki. A jak to jest w Kanadzie. Czy bedzie jeszcze ktos, kto bedzie sprzatal za place minimalna.

    Jakże jestem dumna, że się domyśliłam kto zacz – ta „pani mieszkająca w Kanadzie, która …”.

    Po pierwsze, co za tajemniczość. A jaka interpretacyjny przekręt wywodu tej pani.

    Po drugie, któż po kątach bąka, zamiast wprost na blogu red. Passenta się zwrócić do tej pani i spokojnie poczekać na jej odpowiedź. Ludzie mają wątrobowe dolegliwości, zdaje mi się. Albo muszą biec do toalety w pół zdania.

  359. @Muszynianka

    „„Dzieci kwiaty” przeciw Establishmentowi. Zawsze pachnąca i barwna jest taka konfrontacja, często daje pozytywny efekt ”

    Raczej salwy z karabinow przeciw bezbronnym cywilom. Jest taki rodzaj ludzi ktory nie tylko aprobuje – ale wrecz z entuzjazmem wychwala brutalna, krwawa przemoc, wlasnie taka: Salwy z karabinow w tlum studentow. A zeby odczlowieczyc ofiary – to okresla je per „dzieci-kwiaty”, „bolszewicy” czy costam takiego.

    W Ameryce entuzjazm dla procederu strzelania z dlugiej broni w bezbronnych cywilow byl raczej umiarkowany. Z wojny w Wietnamie Ameryka wycofala sie wlasnie dlatego, ze w amerykanskiej demokracji nie dalo sie na dluzsza mete wymusic posluszenstwa salwami z karabinow. Wojna w Wietnamie zostala „przegrana” walkowerem – narod amerykanski nie chcial w niej uczestniczyc i nawet salwy w tlum nie wystarczyly, zeby wymusic posluszenstwo.

    Uwielbienie dla zoldacstwa strzelajacego salwami z karabinow w bieuzbrojony tlum studentow nie powinno dziwic w kraju, w ktorym sztandarowi politycy nie kryli sie z wyrazami uwielbienia dla Pinocheta, a sztandarowy, przepraszam za wulgaryzm, _intelektualista_, niejaki Kisielewski, pisal peany na czesc generala Franco.

    Dlatego zatem Dlatego jestem przekonany, ze powolane do zycia przez ministra Macierewicza oddzialy Obrony Terytorialnej to strzal w dziesiatke i pelna gwarancja pozyskania miadzacej wiekszosci w kazdych kolejnych wyborach. Co do gospodarki – nie straci ten, kto zajmie sie wyrobem drutu kolczastego. A i na pasiaki moze sie pojawic zapotrzebowanie.

  360. Trudeau przyjedzie do Brukseli

    Red. Woś zgodnie z przewidywaniem wychodzi z siebie.
    http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/rynek/1681008,1,ceta-dopchnieta-kolanem-co-to-oznacza.read

    Nie komentuję tekstu o trzech sposobach „odczytanie wydarzeń wokół CETA”. Red. Woś optuje za trzecim sposobem: CETA jest niebezpieczna dla demokracji, a nawet dla kapitalizmu (te argumenty były już wszak wykładane po wielokroć).

    Wow! Mój sposób odczytania, jak widać z tego, musi być czwarty. Czy Woś uważa KE i rządy 27/28 krajów UE za niszczycieli demokracji i kapitalizmu? Wow! Mocne!

  361. @radzilowJedwabne
    27 października o godz. 19:25

    Odlatujesz. Odlatujesz mi, bye.

    Fju … (mam nadzieję).

  362. radzilowJedwabne
    27 października o godz. 19:11

    „nie ma w tej powieści żadnego „Danvelda”. Słowa te wypowiedział komtur ze Szczytna Zygfryd de Löwe, ” „Mozna tylko z politowaniem pokiwac glowa nad poziomem, przepraszam za wulgaryzm, _wiedzy_ oenerii”.

    Jesteś niezdrowo zafiksowany, a też słabo zorientowany. A należy raczej wiedziec kogo się nienawidzi i za co. Prawdziwa „oeneria” to czyta „Krzyżaków” na zmianę z Potopem. I ona to dopiero mogłaby cię przeegzaminować. 🙂

    Ja pamiętam głównie film, powieść czytałem w szkole. I faktycznie, jak sprawdziłem, tę kwestię w powieści wypowiada Hugo von Danveld, więc niniejszym przywracam go do życia, jako jednego z dowódców w Szczytnie, ale na krótko. Za chwile Danveld zginie z rąk Juranda, podobnie jak Gotfryd rzucony o posadzkę, zaś Rotgier, już wcześniej stracił życie (wraz z przedramieniem uciętym toporem) w pojedynku na Mazowszu, a Zygfryd de Löwe się powiesi.

    Wiec w czym ten problem? 🙂

    Nie wiem jak w powieści, ale w filmie to chyba Zygfryd de Löwe (świetny Henryk Borowski) wypowiada te słowa.

    W każdym razie wolałbym, aby szanowny Radziwiłł egzaminował mnie z „Czarodziejskiej Góry” Tomasza Manna, którą na pewno czytał, a nie „Krzyżaków”.

  363. @Muszynianka

    „Odlatujesz. Odlatujesz mi, bye.
    Fju … (mam nadzieję).”

    Dobra, dobra, pozachwycaj sie lepiej sposobem, w jaki policja czy tez gwardia narodowa (nie chce mi sie sprawdzac) pozabijala czterech i ranila dziewieciu studentow w charakterze kary za posiadanie nieslusznych pogladow na wojne w Wietnamie. Tylu zabitych i rannych bylo podczas jednej tylko masakry (Kent State). Oczywiscie bijemy brawo, bo przeciez tlum, do ktorego otwarto ogien z karabinow – to byly „dzieci kwiaty”, czy „hippisi” czy „bolszewicy” czy costam.

    „Nie komentuję tekstu o trzech sposobach „odczytanie wydarzeń wokół CETA”. ”

    I bardzo dobrze. jest zdrowa zasada: Nie sadz, szewcze powyzej kopyta.

    Z zainteresowaniem mozna bedzie wysluchac wypowiedzi „Muszynianki” na temat wlasciwego doboru amunicji, zeby strzelac w brzuchy cywilom.

    Albo – jaki kaliber wybrac.

    Dobrze jednak, ze „Muszynianka” opanowala przynajmniej jeden angielski wyraz i biegle posluguje sie wyrazem „bye”.

  364. @mauto Rossi

    „Wiec w czym ten problem?”

    Najpierw sie Rossi sadzi i puszy i poucza, ze „nie ma w tej powiesci zadnego Danvelda”. No i wykazuje oeneryjny, przepraszam za wyrazenie, _poziom wiedzy_.

    Potem, jak mu pod patrzalki podsunac, ze poucza z wysokiego konia ciutke na wyrost – to klei glupa: „Wiec w czym ten problem?”

    „I ona to dopiero mogłaby cię przeegzaminować. ”

    Byloby trudno. Zabrakloby niezbednych srodkow tzw przymusu bezposredniego. Trudno je wniesc na poklad samolotu.

  365. Mauro Rossi
    27 października o godz. 18:39

    bez ideologicznego zacięcia, porównaj liczby.
    Ile krajów zaatakowały amerykańskim embargiem obłożone- Kuba, Iran, Irak, Libia, Korea Pd, i kilka innych?
    Ile krajów zaatakował szafujący embargiem?
    Ja poznaję po owocach, nie medialnej propagandzie kreującej zagrożenia.
    Istnieją rzeczywiste zagrożenia, i medialne.

    Panowie.
    PIKUŚ!!!
    Reagan, czy Gomułka, strzelający do protestujących, to drobiazg.
    Nikt nie prześcignie de Gaulle’a i roku 1961

    Przemoc zastosowana przez siły porządkowe nie ma sobie równej. Policjanci czekają na demonstrantów przy wyjściach z metra i na ulicach, aby ich bić i obrzucać wyzwiskami. „Najsłabsi, kompletnie zakrwawieni, byli katowani na śmierć, widziałam to”, opowie Saad Ouazen w 1997 r. Mimo że nie stawiają żadnego oporu, dziesiątki manifestantów giną od kul, inni topią się w Sekwanie. Ogólnie ponad 11 tys. Algierczyków zostanie zatrzymanych i przewiezionych do Pałacu Sportów albo na stadion Pierre-de-Coubertin.
    Przemoc zastosowana przez siły porządkowe nie ma sobie równej. Policjanci czekają na demonstrantów przy wyjściach z metra i na ulicach, aby ich bić i obrzucać wyzwiskami. „Najsłabsi, kompletnie zakrwawieni, byli katowani na śmierć, widziałam to”, opowie Saad Ouazen w 1997 r. Mimo że nie stawiają żadnego oporu, dziesiątki manifestantów giną od kul, inni topią się w Sekwanie. Ogólnie ponad 11 tys. Algierczyków zostanie zatrzymanych i przewiezionych do Pałacu Sportów albo na stadion Pierre-de-Coubertin.
    Przemoc zastosowana przez siły porządkowe nie ma sobie równej. Policjanci czekają na demonstrantów przy wyjściach z metra i na ulicach, aby ich bić i obrzucać wyzwiskami. „Najsłabsi, kompletnie zakrwawieni, byli katowani na śmierć, widziałam to”, opowie Saad Ouazen w 1997 r. Mimo że nie stawiają żadnego oporu, dziesiątki manifestantów giną od kul, inni topią się w Sekwanie. Ogólnie ponad 11 tys. Algierczyków zostanie zatrzymanych i przewiezionych do Pałacu Sportów albo na stadion Pierre-de-Coubertin.
    =============

    Jedne masakry zaciemniamy, skazujemy na zapomnienie.
    Inne nagłaśniamy.
    Wszystko dla doraźnych zamówień politycznych.

  366. wiesiek59
    Leonardo DiCaprio promuje nowy film na temat niszczenia naszego miejsca na ziemi przez wielkie korporacje. Film nazywa sie ,, Przed potopem ” ( Before the flood ) i ma premiere w najblizszych dniach.
    https://www.youtube.com/watch?v=6UGsRcxaSAI

    Jednoczesnie bardzo powazni postepowi komentatorzy, jak Thom Hartmann i Gary Null twierdza, ze jest mozliwe zastapic wegiel i paliwa nuklearne przez wiatr, slonce i wode.
    Dania, Norwegia i Niemcy wykorzystuja energie odnawialna w coraz wiekszym zakresie.

    Hillary Clinton nie pozwolono wprowadzic powszechnego systemu ubezpieczen zdrowotnych i wlasnie wyli
    czono , ze z powodu braku opieki medycznej zmarlo w USA przez ostatnie 20 lat milion osob.
    http://news.harvard.edu/gazette/story/2009/09/new-study-finds-45000-deaths-annually-linked-to-lack-of-health-coverage/
    Polska dziesiec razy mniejsza, wiec mozna liczyc, ze dzieki styropianom zmarlo 100 tysiecy.
    obywateli .
    Czy to sie wladzy oplaca ?

  367. Muszynianka
    27 października o godz. 19:36

    CETA sprowadza się do prostego mechanizmu.
    Prawo stanowione przez korporacje będzie nadrzędnym nad prawem krajowym.
    Nic co ogranicza działania korporacji nie będzie dopuszczalne.

    Daje to ogromne możliwości w maksymalizacji zysków.
    I sprowadzania do pozycji niewolników ogromnej większości populacji.
    Neofeudalizm wprowadzany tylnymi drzwiami.

  368. I w sprawie rankingu Doing Business red. Woś też odlatuje

    Daje cztery powodu, dla których awansPolski w tym ranking Banku Światowego można spokojnie olać:

    Tymczasem (i to jest powód czwarty) powinniśmy w Polsce powoli nabierać wobec globalizacji większej dojrzałości. Po ćwierćwieczu integracji z bogatym Zachodem czas już dopuścić do siebie myśl, że inwestycje zagraniczne to nie jest manna z nieba. Tylko gra, na której można coś wygrać, ale i wiele się traci (uzależnienie od kapryśności rynków, uprzywilejowanie inwestorów względem rodzimego kapitału czy groźba utknięcia w roli poddostawcy). Polscy politycy nadal zdają się tego nie dostrzegać, co widać doskonale po negocjacjach rządu PiS z Mercedesem czy Toyotą, które w niczym nie różnią się od tych prowadzonych w czasach minionej ekipy. Co dobrze (i kąśliwie) skomentował na Twitterze publicysta i prawnik Petros Tovmasyan: „Montowanie niemieckich samochodów kołem zamachowym polskiej gospodarki? Ileż musiało się zmienić, żeby wszystko zostało po staremu”.

    Teraz czeka nas seria artykułów o współpracy z Białorusią, wszak premier Morawiecki już tam był. Co będziemy montować w Mińsku? Bo nasze helikoptery bojowe to wiadomo gdzie.

    http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/rynek/1680818,1,polska-awansuje-w-rankingu-doing-business-tylko-co-z-tego.read

  369. @wiesiek59

    „Reagan, czy Gomułka, strzelający do protestujących, to drobiazg.
    Nikt nie prześcignie de Gaulle’a i roku 1961”

    CZy nikt nie przescignie – to kwestia przynajnmniej dyskusyjna. Niemniej jednak paryskie masakry, ktore odbywaly sie na rozkaz de Gaulle’a rzeczywiscie byly wyjatkowo krwawe. W miare sensowny opis mozna znalezc w angielskojezycznej Wikipedii. Strona rzadowa przyznaje sie do „zaledwie” 48 zabitych, niezalezni historycy podaja liczby wielokrotnie wyzsze. Nie bez znaczenia jest fakt, iz francuski wymiar sprawiedliwosci stanowi organ wladzy wykonawczej i moze latwo byc poddawany presji rzadzacych.

    Tak czy owak – wielki rodak Wieska, Henryk Sienkiewicz nie na darmo zostal uhonorowany nagroda Nobla i generalnie byl znacznie madrzejszy od swoich czytelnikow. Nie tylko za „Krzyzakow” mozna mistrza Henryka podziwiac. Przede wszystkim wiadomo, ze sa zle masakry (np organizowane przez bezbozna bolszewie) i Dobre Masakry. Kiedy masakra jest sluszna, cacy i oki? No jak to kiedy: Wtedy, kiedy Kali strzelac do tlumu.

    Obaj spece od strzelania do tlumu, de Gaulle i Ronald Regan zostali w Warszawie uhonorowani, kazdemu Polacy postawili pomnik. Czy Gomulka i Kociolek pomnikow sie doczekaja – przyszlosc pokaze.

  370. @Mauro Rossi

    „Ja pamiętam głównie film”

    Prawdziwy Narodowy Radykal nie powinien sie do tego przyznawac. Przypomnijmy, ze tworca filmu „Krzyzacy” zostal w charakterze kary za nadmierna dlugosc nosa pozbawiony obywatelstwa i wyniesiony ka kopach z Polski. Niedlugo potem sie powiesil i w taki to sposob odniesiono jeszcze jedno zwyciestwo na niwie przeksztalcania Polski w Kraj Jednolity Etnicznie.

  371. @Wiesiek59

    „Irak”

    Racja. Jesli Irak najechal sasiedni Kuwejt, zajal Kuwejt i prawem silniejszego, prawem piesci oglosil, ze nie ma zadnego Kuwejtu, bo to siedemnasta czy ktosas tm prowincja Iraku – to wine za powyzsze ponosza rzecz jasna amerykanscy imperialisci.

  372. radzilowJedwabne
    27 października o godz. 21:37

    Według pewnych ptaszków, zgodę na inwazję na Irak wydała pani ambasador USA.
    A głupi Husein uwierzył kobiecie……

    Anglosasi lubią zdradzać swoich sojuszników- to historycznie potwierdzony fakt, nie znający wyjątków. Dlatego ze zdumieniem przyglądam się naszym kolejnym rządom, bezkrytycznie obstawiającym tę opcję.

    Współczesne czasy generalnie zdumiewają.
    Chińska masakra na placu Tian anmen była zbrodnią.
    Padło setki ludzi.
    Masakry w Kairze, czy Stambule, gdzie zginęły tysiące, jakos uwagi mediów zachodnich nie przyciągają.
    Cóż, to nasze s..syny……..

    Taki Kalizm widać przy próbie analizy każdego aspektu polityki międzynarodowej.
    A przynajmniej, mnie rzuca się to w oczy.
    Inni nasi szacowni blogowicze przechodzą nad tym do porządku dziennego.

  373. radzilowJedwabne
    27 października o godz. 21:34

    „Prawdziwy Narodowy Radykal nie powinien sie do tego przyznawac”.

    Być może mało mam z narodowego radykałem. Syjonistą nie mógłbym zostać.

  374. Jak pisze „Polska the Times” we Wrocławiu trwa pogłębiona dekomunizacja tzw „przestrzeni publicznej” – czyli placów i ulic.

    Obo takich lewaków jak Daszyński czy Okrzeja na czarną listę trafił również stary komuch Franklin Delano Roosevelt.

    Co ciekawe Roosevelt nie znalazł się na indeksie za komuszy „New Deal” ale za „udział w konferencji jałtańskiej na skutek której Polska utraciła Kresy Wschodnie na rzecz ZSRR i znalazła się w radzieckiej strefie wpływów.”

    Poniżej komusza aktywnośc Franklina Delano Roosevelta.

    https://en.wikipedia.org/wiki/File:Yalta_Conference_(Churchill,_Roosevelt,_Stalin)_(B%26W).jpg

  375. @Mauro Rossi

    „Być może mało mam z narodowego radykałem. Syjonistą nie mógłbym zostać.”

    Cos w tym jest. Jak wspominalem wczesniej – juz niejaki Stroop bardzo nie lubil syjonistow i mial im sporo do zarzucenia („Rozmowy z katem”). Wstretni syjonisci utrudniali sprawe, nie chcieli isc do gazu i – o zgrozo – strzelali. I to calkiem celnie.

    Na szczescie zolnierze Stroopa nie byli osamotnieni w walce ze zlymi i niedobrymi syjonistami, dzielnie pomagala im polska policja.

  376. @Bar Norte

    „Dla niektórych kontrowersyjny jest Jan Brzechwa, który nie tylko pisał bajki dla dzieci, ale i chwalił socjalizm. Podobnie jak Leon Kruczkowski – literat, członek komunistycznego rządu, a nawet Franklin Delano Roosevelt – amerykański prezydent, a zarazem przyjaciel Stalina.”

    Coz, Roosevelt przyjaciel Stalina. Czy zostanie w takim razie uhonorowany ulica ten facet, z ktorym Stalin i Roosevelt toczyli wojne?

  377. radzilowJedwabne 20:15

    „Gwardia narodowa pozabijala czterech i ranila dziewieciu studentow w charakterze kary za posiadanie nieslusznych pogladow na wojne w Wietnami. „

    Twierdzenie, że na Kent State policja zabijała za poglądy – jest wierutną bzdurą. Jest duzo materiałów na temat tej tragedii, zachęcam do studiowania.

    Od kiedy walenie kamieniami oraz butelkami w samochody policyjne definiujemy jako środek wyrazu poglądów?

    Mam nadzieją, że przynajmniej w Izraelu, policja obchodzi się zawsze łagodnie z demonstrantami rzucającymi kamienie.

    Trouble exploded in town around midnight, when people left a bar and began throwing beer bottles at police cars and breaking downtown storefronts. In the process they broke a bank window, setting off an alarm. The news spread quickly and it resulted in several bars closing early to avoid trouble. Before long, more people had joined the vandalism.
    The dispersal process began late in the morning with campus patrolman Harold Rice riding in a National Guard Jeep, approaching the students to read an order to disperse or face arrest. The protesters responded by throwing rocks, striking one campus patrolman and forcing the Jeep to retreat.

  378. Czarny dym z Admirala Kuzniecowa informuje o tym ze na Kremlu
    jeszcze nie zdecydowano kto zostanie prezydentem USA.

    https://pp.vk.me/c638330/v638330907/6756/PmtGnNbG6Sc.jpg

  379. radzilowJedwabne
    27 października o godz. 22:19

    „niejaki Stroop bardzo nie lubil syjonistow”.

    No nie wiem, przy syjonistach Stroop przynajmniej mógł się wykazać, że walczył. Syjoniści z Żydowskiego Związku Bojowego (ŻZW) w rejonie Pl. Muranowskiego, gdzie walczyli i wywiesili flagę polską oraz żydowską, stawili Niemcom dużo większy opór niż komunizująca Żydowska Organizacja Bojowa (ŻOB) Anielewicza i Edelmana, która od początku PRL była historycznie mocno „przereklamowana”, także w Izraelu.

  380. Dobry energetyczny materiał!

    Warszawski anarchista w programie telewizji publicznej oprawia na perłowo przedstawicieli związku szlachty polskiej, którzy coraz bezczelniej wyciągają chciwe ręce po majątek publiczny i prywatny – oczywiście w ramach tzw reprywatyzacji.

    Na dołączonym do materiału filmie bezcenne miny red Pawlickiego i szlachciurów.

    http://trybuna.eu/anarchista-do-potomkow-szlachty-zaplaccie-za-niewolnicza-prace-na-ktorej-zbudowaliscie-swoje-majatki/#comment-454488

  381. @duende

    „Od kiedy walenie kamieniami oraz butelkami w samochody policyjne definiujemy jako środek wyrazu poglądów?”

    Rzucanie butelkami w samochody policyjne mialo miejsce kilka dni wczesniej i w zupelnie innym miejscu. Duende powoluje sie na tekst z Wikipedii i „zacheca do studiowania”. Z tego wlasnie tekstu, z ktorego Duende cytuje i na ktory sie powoluje, wynika jednoznacznie, iz dzielne i waleczne wojsko otwarlo ogien z karabinow typu Garland – salwy w bezbronny tlum – w poniedzialek 4-go maja. Incydent, ktorego opis Duende cytuje, mial miejsce zupelnie gdzie indziej, trzy dni wczesniej.

    „Mam nadzieją, że przynajmniej w Izraelu, policja obchodzi się zawsze łagodnie z demonstrantami rzucającymi kamieni”

    W Izrelu jest zle, niedobrze i w ogole apartheid – to wie kazdy czytelnik polskich gazet. Ale na razie omawiamy wydarzenia w USA. A w USA jakos sie na dluzsza mete nie przyjal zwyczaj rozpedzania demonstracji za pomoca salw karabinowych. Kilka prob wystarczylo, zeby opinia publiczna zmusila rzadzacych do zrezygnowania z niepopularnej wojny. Nixon rzeczywiscie wybory wygral – ale jakos dlugo nie porzadzil.

    Kazdy ma jakichs bohaterow pozytywnych i jakies idealy. Bez zdziwienia odnotowac mozna zywiolowa sympatie dla wojska, ktore strzela w tlum salwami z karabinow. W USA od tego zwyczaju odstapiono juz pare dziesiatkow lat temu – ale najwyrazniej gdzie indziej znajda sie chetni, aby przywrocic tradycje.

  382. Utrzymanie władzy, porządku publicznego, wymaga ofiar.
    I odbywa się w jednakowy sposób.
    Czy będzie to demokracja czy dyktatura, metody są te same.
    To media i politycy nadają temu wydźwięk, nawet przy identycznych faktach.
    Przy takim ujęciu tzw. „zbrodnie komunistyczne” to jedynie odprysk codziennej praktyki różnych rządów.

    Kto tego nie wie, czy nie rozumie- jak utrzymuje się władzę, powinien powtórzyc podstawówkę.

    To samo z sojuszami.
    Zależą jedynie od interesów definiowanych na bieżąco przez polityków.
    Wczorajszy sojusznik może być jutrzejszym wrogiem.

    Politycy są podobni do generałów.
    Muszą poświęcać ludzi realizując cele taktyczne czy strategiczne, szacować zyski i straty.
    Czasem, są to dziesiątki tysięcy własnych obywateli, zlożone na ołtarzu jakiejś idei.
    Która po latach okazuje się błędem, niemożliwą do realizacji koncepcją.
    Nowa ekipa rządząca może całkowicie zmienić priorytety, co martwym życia nie przywróci.

    Obecnie modne jest przywracanie antykomunistycznych przywódców na cokoły.
    Nie jest istotne, z kim byli sprzymierzeni, ani jakie metody stosowali.
    Ktokolwiek zabijał „czerwonych” może zostać kanonizowany dzięki doraźnym celom politycznym.
    Przoduje w tym nasza wschodnia brać.
    nie jest też wykluczone, że w szaleństwie szowinizmu, postawią pomnik i swemu głównemu sojusznikowi…….
    Ot, chichot historii……

  383. Muszynianka 19:36

    Parę dni temu, po raz pierwszy oraz po raz ostatni dostapiłem zaszczytu poznania głębokich przemyśleń redaktora Wosia.

    Przeczytałem, skomentowałem, pochwaliłem. Dialektyczna czujność red. Wosia szybko wyczaiła jednak trefne memy, kładąc szlaban na mój komentarz. A był to tylko niewinny pean na cześć tejże wschodzącej gwiazdy beletrystyki ekonomicznej:

    24 października o godz. 16:09
    Redaktorowi Wosiowi przepowiadam piękną, dostatnią przyszłość.

    Proletariusze wierszówki ( jak pan to skromnie nazywa), są towarem ogromnie pożądanym, popyt na to jest wielki niczym ocean, rynek wchłonie każdą ilość. A srebrników za pisanie o kapitalistycznej krzywdzie czeka co niemiara.

    M.Moore, za „Capitalism, a love story”, wygolił od wdzięcznych widzów około 45-55 mil usd. Z kolei Naomi Klein, niczym lwica broniąca informacji o swoich finansach, wg najskromniejszych ocen wyprodukowała wartość dodatkową ok. 12-15 mi dolarów tylko za za „Shock”.

    Inna gwiazda, demaskujący podłość rotschildo-kapitału Song Honbing, należy do grona najbogatszych chińskich pisarzy.

    Trafił Pan na żyłę złota!

    http://www.china.org.cn/top10/2011-12/06/content_24040909_4.htm

  384. @Mauro Rossi

    „No nie wiem, przy syjonistach Stroop przynajmniej mógł się wykazać, że walczył. ”

    Nie wnikajac w reszte rewelacji zamieszczonych tutaj przez @Mauro Rossi, mozna ograniczyc sie do tego, ze Stroop bardzo, ale to bardzo nie lubil syjonistow – tak przynajmniej wynika z oswiadczen samego Stroopa („Rozmowy z katem”). Syjonisci jakoby utrudniali sprawe, nie dawali sie latwo zapedzic do wagonow i – co najgorsze – strzelali. Tak wiec Stroop nie lubil syjonistow. Mauro Rossi tez nie lubi syjonistow („mało mam z narodowego radykałem. Syjonistą nie mógłbym zostać”).

    Kazdy ma jakies wzorce osobowe, jakies idealy i jakies konotacje negatywne. A niejeden dyskutant to sie po prostu troche za pozno urodzil.

  385. @wiesiek59, @Mauro Rossi

    „nie jest też wykluczone, że w szaleństwie szowinizmu, postawią pomnik i swemu głównemu sojusznikowi…….”

    Hmm.. Wasz ambasador w Berlinie, pan Lipski, obiecywal przed wojna Kanclerzowi Hitlerowi piekny pomnik Warszawie, jesli tylko „Kanczlerz Hitler” upora sie z Kwestia Zydowska. Z tej obietnicy jak na razie sie nie wywiazano.

    Zaklamac ten fakt trudno, bo jasniepan Ambasador Lipski opisal ten epizod w swoich wlasnych wspomnieniach.

  386. Bar Norte
    27 października o godz. 22:17

    „we Wrocławiu trwa pogłębiona dekomunizacja tzw „przestrzeni publicznej” – czyli placów i ulic. Do takich lewaków jak Daszyński czy Okrzeja na czarną listę trafił również stary komuch Franklin Delano Roosevelt”.

    Oj tam, oj tam, Daszyński powołał swój rząd w Lublinie nie nie konsultując z Piłsudskim ― samowolka. Co prawda następny rząd, J. Moraczewskiego, okazał się jeszcze bardziej czerwony, z Zamku Królewskiego w Warszawie zaczęła powiewać czerwona flaga. Zaś Okrzeja w 1905 na Pl. Grzybowskim w Warszawie strzelał do Rosjan jak do kaczek. Na obecne czasy to silna rusofobia. 🙂

    Ale ulica Kasprzaka we Wrocławiu została, w Warszawie też, ale nie ma się co dziwić. Kasprzak był krewnym Jana Olszewskiego, byłego premiera. Natomiast Michał Listkiewicz, były prezes PZPN, okazał się za krótki, aby obronić w Warszawie ulicę Wery Kostrzewy, swej babci. Dziś to ulica Bitwy Warszawskiej 1920. Co prawda Wera Kostrzewa jako ważna ideolożka KPP też brała udział w tej wojnie, z tym że u bolszewików. 🙂

    Roosevelt … za „udział w konferencji jałtańskiej na skutek której Polska utraciła Kresy Wschodnie na rzecz ZSRR i znalazła się w radzieckiej strefie wpływów.”

    Mógłbyś to sprawdzić, że Polska straciła ziemie wschodzie już w Teheranie (linia Curzona) i tamże została zapisana do strefy sowieckiej. Jałta tylko to ostatecznie potwierdziła ― i w obu przypadkach Rooslvelt. Do Churchilla Polacy mają jakby mniejsze pretensję, bo on chciał nas ratować przed bolszewią, ale nic już nie mógł zrobić. Roosvelt zaś to zimny lewicowy drań.
    Ale mam propozycję, to jest wolny kraj, więc zostawmy Wrocław jego mieszkańcom.

  387. radzilowJedwabne
    28 października o godz. 0:28

    Litwa, Łotwa, Ukraina, mają swoich bohaterów.
    W końcu, to ich politycy piszą historię.
    A że maja oni dziwne mundury i Żelazne Krzyże?
    Cóż……
    To nie nasza sprawa……

    Parę pomników już postawiono tym bohaterom.
    Niespecjalnie licząc się z naszymi odczuciami.
    My zresztą, robimy dokładnie to samo, stawiając pomniki naszym rzeźnikom ludnosci cywilnej.
    Antykomunizm jest jedynym wspólnym mianownikiem usprawiedliwiającym wszystko.

  388. @wiesiek59

    „mają swoich bohaterów.”

    Ciekawe nazewnictwo.

    „Niespecjalnie licząc się z naszymi odczuciami.”

    W domu powieszonego nie mowi sie o sznurku.

    Nie wszyscy sa na przyklad zachwyceni faktem, ze na cmentarz zydowski na warszawskim Brodnie ludzie przyprowadzaja swoje psy, zeby sympatyczne czworonogi mogly sobie zdrowo pofajdac na zydowskie groby.

    Malo tego – niektorym sie nie podoba, ze w waszym Bialymstoku zydowskich nagrobkow uzywa sie do brukowania fontanny w parku.

  389. radzilowJedwabne
    28 października o godz. 0:20

    ” Mauro Rossi tez nie lubi syjonistow („mało mam z narodowego radykałem. Syjonistą nie mógłbym zostać”)”.

    Ejże, Radziwiłł, czytaj ze zrozumieniem, pełnym. Pisałem, że mało mam w sobie z narodowca i dlatego nie mógłbym zostać syjonistą. O syjonistach w Getcie (ŻZW) pisałem dobrze, wielu z nich było w polskiej armii przed wojną lub przeszło przeszkolenie wojskowe (Betar). To dlatego, podczas okupacji syjoniści i członkowie ŻZW mieli dobre kontakty z ZWZ, to dlatego podczas powstania w getcie stawili Niemcom realny opór. W odróżnieniu od ŻOB mieli broń, motywacje i lepsze wyszkolenie.

  390. radzilowJedwabne
    28 października o godz. 0:49

    „Nie wszyscy sa na przyklad zachwyceni faktem, ze na cmentarz zydowski na warszawskim Brodnie ludzie przyprowadzaja swoje psy”.

    Celowo mijasz się z prawdą, czy znów prowokujesz? Cmentarz jest zamknięty ogrodzony.

    niżej zdjęcia
    http://www.blog.sabkon.com/2013/12/cmentarz-zydowski-na-brodnie.html

  391. „Celowo mijasz się z prawdą, czy znów prowokujesz? Cmentarz jest zamknięty ogrodzony.
    niżej zdję”

    /ciach/

    ____________
    „Druga rozmówka w ciągu 15 minut:
    – dzień dobry, czy wie pan że to cmentarz?
    – no wiem
    – a na ten za murem ( przyp. Katolicki bródnowski ) też by pan psa na spacer wyprowadził?
    -no nie, ale pan tu wjechał…
    – ale ja tu pracuję..
    – acha”
    __________

    Tyle Piotr Kadlčik („Bródno Jewish Cemetery / Cmentarz Żydowski na Bródnie”).

    @Mauro Rossi powinien siie w koncu zorientowac, ze z kitem to najlepiej do szklarza. Ciezki, cuchnacy kit trudno wciskac ludziom, ktorzy po dzis dzien nienajgorzej po waszemu umieja.

    Nawiazujac do tytulu – pochody moze nie wystarcza, ale odchody wystarcza. Znaczy na utworzenie autoportretu.

  392. Ja jestem spod znaku Panny i taki już mój los że lubię porządek i wszystkie inne łady. Szczególnie LA lubię i widzę na co dzień jak to wszystko pięknie jest zorganizowane celem zaspokojenia podstawowych człowieczych potrzeb a to: potrzeby wyczerpującej, niskopłatnej pracy, potrzeby zapokojenia głodu i potrzeb wyższego rzędu. Kult pracy wpojony pracownikom nie pozwala ponad 70-cio letniemu staruszkowi zatrzymać się nawet na moment w czasie układania wózków sklepowych i wymaga by kładzenie asfaltu na prywatnych podjazdach w czterdziestostopniowym upale odbywało się w biegu.
    Na głód z kolei najlepszy jest hot-dog przepijany Coca-Colą i tak zaspokojony człowiek LA może walnąć się na sofę przed telewizorem. Najgorzej jest w weekend, za dużo czasu rodzi niebezpieczne myśli, za mało go zaś na sensowny wypoczynek więc pozostają ekstremalne szleństwa. cdn

  393. cd. Skutki nadmiernego wysiadywania przed telewizorem mogą być tragiczne. Oto jako pacjentka tut. szpitala na izbie przyjęć byłam świadkiem jak inny z kolei niedomagajacy zwijał się z bólu, wydawal nieartykułowane okrzyki, jednym słowem oddawał ducha. Przybyły lekarz zadał profesjonale pytanie:
    – co Pan brał?
    – nic, nic przysięgam, oglądałem telewizję i tak mnie nagle chwyciło, pomocy..
    Lekarz jest nieustępliwy, w końcu chory wyznaje:
    -nie wiem co ten son of beatch mi sprzedał ale więcej od niego nie kupię…
    Nie obiecał natomiast że ograniczy telewizję i to zle rokuje na przyszłośc.

  394. @Giez, jest lepiej niż myślisz. Nie wskażę palcem twoich sympatyków bo narobiłabym ludziom wrogów. Chyba że chodzi o płeć ale jestem przekonana jedna z naszych koleżanek gdyby tu była obecna, też by sie pochyliła.

  395. @Bar Norte, kapitalne określenie -” metafizyczny”

  396. żabka konająca
    28 października o godz. 7:10
    tak, ci ponad 70 -letni staruszkowie to rzeczywiscie problem, zwlaszcza w szwajcarii i japonii;
    cale szczescie, ze na wschod od odry takiego „probliema njet”
    https://de.wikipedia.org/wiki/Lebenserwartung#/media/File:Life_Expectancy.png

  397. Putin w Valdai.
    „Zagrożenie ze strony Rosji jest wyolbrzymiane w celu uzasadnienia wydatków na cele militarne – powiedział pan Władimir Putin Prezydent Federacji Rosyjskiej obecny na spotkaniach Klubu Wałdajskiego. Była to odpowiedź na pytanie dotyczące rzekomej rosyjskiej ekspansji, postawione stosunkowo wprost, stąd i odpowiedź bardzo bezpośrednia. Trzeba przyznać wyjątkowo prawdziwa, albowiem jeżeli zastanowimy się nad kształtem polityki rosyjskiej ostatnich lat, to można Moskwie zarzucić pewne rzeczy jeżeli chodzi np. o kwestie międzynarodowego handlu (sprzed wojny gospodarczej w wyniku zachodnich sankcji), to jednakże na pewno nie jest to chęć agresji na inne państwa, czy też budowania imperium, co jest jednym z podstawowych zarzutów jakimi obrzuca się Federację Rosyjską.
    Państwa zachodnie mają problem ogólnocywilizacyjny wynikający z upadku ich społeczeństw, który dzieje się stopniowo przez ostatnie lata, co najmniej od końca okresu Zimnej Wojny. Korzenie tych procesów są starsze i sięgają rewolucji społecznej i kulturowej rozpoczętej w 1968 roku. Nie pojawiła się żadna myśl społeczna, ani koncepcja filozoficzna, zdolna do zaszczepienia w społeczeństwach zachodnich chęci do przeciwstawienia się tym trendom. Wszystko, co Zachód wymyślił zamyka się w słowie konsumpcjonizm, niestety jednak obecnie zaczyna brakować na konsumpcję dla wszystkich, stąd zaczynają się schody i kluczenie. Poszukiwanie nadzwyczajnych powodów dla uzasadnienia decyzji, odnoszących się do nieistniejących problemów. Typowe działanie zastępcze, odciągające uwagę opinii społecznej od spraw kluczowych dla rzeczywistości.”

  398. @byk, niczego nie zrozumiałeś. O ile młodszych przy asfalcie pogania konieczność przeżycia to starzec z wózkami budzi grozę. To nie jest potrzeba bytowa, raczej brak innych pomysłów na życie, taka jest mentalność starszego pokolenia tutaj. Tak zostali wychowani, jak kiedyś ujęła to zgrabnie koleżanka-Muszynianka: „Ameryka to nie jest kraj dla mamisynków i lalusi”…*. Tu się pracuje nic ponadto, żadnych ekscesów intelektualnych i niematerialnych potrzeb, brak wyobrazni że można żyć inaczej. Taka polityka społeczna sprzyja bogaceniu się niekoniecznie pracujących w pocie czoła, stąd niezangażowanie „milczacej większości”. kpw?

    *niestety koleżnka nie rozwinęla tematu amerykańskich twardzieli, a szkoda

  399. @Giez i Tedd’y – ja już tam wolę żeby było merytorycznie. To oznacza, że jest pewien poziom którego trzymać się trzeba.

  400. żabka konająca
    28 października o godz. 9:45
    Pozostało mi jeszcze do posadzenia wiele cebul tulipanów i krokusów. Nie posadze to nie zakwitną.

  401. Putin ponad poziomy się wyniósł nad Jeziorem Wałdajskim i spogląda jak Zachód upada, a żabka konająca zapewnia gieza, że jest na poziomie, co oznaczać może tylko jedno – giez utknął.
    POzdr, TJ

  402. EnPassant jako intelektualny eksces
    „Tu się pracuje nic ponadto, żadnych ekscesów intelektualnych i niematerialnych potrzeb, brak wyobrazni że można żyć inaczej. ”
    „co oznaczać może tylko jedno – giez utknął.”
    Raczej wdepnal ale to sie nie trzyma ..kupy bo wdepnac mozna tylko (?) przypadkowo , przez nieuwage ale wtedy to zaden eksces bo ani troche , za grosz premedytacji wiec jaki to eksces itd.
    T.c.in nie zmienia to faktu , ze Enpassant intelektualnym ekscesem mimo swej woli chyba ,(?) pozostaje . Troche inelektualnej perwersji na codzien .. no nie przesadzajmy

  403. Wy sie nie smiejcie z Admirala Kuzniecowa pieszczotliwie przez
    marynarzy Kuzi zwanym w boju moze okazac sie bardzo praktyczny.
    Te amerykanskie lotniskowce nafaszerowane elektronika Rosjanie
    nauczyli sie juz je wylaczac i robic z nich bezbronne kaczki.
    A Kuzi pomalu ale tam gdzie trzeba doplynie i kogo trzeba
    ubijut kak sabaku.
    https://www.youtube.com/watch?v=163tmz19FQI#t=66

  404. Zabciu; 9:45.

    Masz calkowita racje w tym co piszesz,ale od czasu do czasy zaklac
    trzeba nawet Pan Papiez to robi.
    https://www.youtube.com/watch?v=wTgWX_62paE
    Ps.
    Kolezanka – Muszynianka to kolega nasz dawny blogowy Telegraph
    Observer mieszkajacy w Canadzie,od tamtego czasu juz kilka razy
    przepotwarzal sie tu na blogu.
    Mowilem mu ze najleprzy nick dla niego to gender.

  405. To chyba rekord.

    Moj komentarz czeka na mod..acje od… 24-go pazdziernika.

    Zapewne narusza netykiete. Albo costam.

    Ciekawe, ze wytworne wypowiedzi specow od kultury dyskusji („„przychodzą i sraja”, „gowno lezy”, „w dupe”) – jakos netykiety ani regulaminu nie naruszaja.

    Na innym blogu (tez w „Polityce”) dowiedzialem sie, na czym polega roznica miedzy cenzura a moderacja.

    Otoz cenzura jest oczywiscie zla i niedobra. Jesli natomiast ktos porownuje moderacje z cenzura, to znaczy, ze w ogole nie ma pojecia o tym, o czy pisze.

    No bo jak Kali kastrowac wypowiedzi (bo odzwierciedlaja niesluszne poglady) – to wtedy nie mamy do czynienia z cenzura, tylko ze swiatla i uzasadniona moderacja.

  406. @Giez…

    … chyba sie zagalopowal („Msza w intencji ofiar żołnierza wyklętego. Ofiarom nic nie pomoże a zbrodniarz ma pomnik. „).

    Kuras-„Ogien” mordo… pardon, _likwidowal_ przede wszystkim takich, co to sie charaktyzowali brzydkim „pochodzeniem” i jeszcze brzydsza „narodowoscia”. _Likwidowal_ na przyklad takich, co sie probowali z Ojczyzny Tolerancji wydostac przez zielona granice.

    Gdyby nie waleczna postawa Kurasia-„Ognia”, to na Bliskim Wschodzie byloby jeszcze wiecej zlych i niedobrych „syjonistow”, ktorzy w chucpiarski, prowokacyjny i antypolski sposob by tam, dranie jedne, zyli i oddychali. Jesli swoja podroz na poludnie zakonczyli metr czy dwa pod ziemia, czasem z ucietymi jezykami (vide pamietnik „Ognia”) – to chyba Giez i jego druzyna powinni bic brawo.

  407. Ted’dy bear
    28 października o godz. 11:38

    „A Kuzi pomalu ale tam gdzie trzeba doplynie i kogo trzeba
    ubijut kak sabaku”.

    Na przykład w hiszpańskiej (natowskiej) Ceucie, gdzie zawinął Kuzi po zapatrzenie. Tам много собак может убить некоторых. 🙂

    Że tez Hitler na to nie wpadł, aby swoje uboty serwisować u Anglików. Jakże by Niemcy rozszerzyli swoje możliwości, toż to byłaby wunderwaffe, może by nawet druga wojnę wygrali?

  408. @Mauro Rossi

    ” Jakże by Niemcy rozszerzyli swoje możliwości, toż to byłaby wunderwaffe, może by nawet druga wojnę wygrali?”

    Nie wygraliby, bo przeciez dostali straszliwe ciegi od Armii Krajowej i Zolnierzy Wykletych. No i jeszczde rozpracowanie Enigmy przez Polakow – to byl ostatni gwozdz do trumny. Prymitywne, durne Kacapy przeciez nigdy by nie byly w stanie rozgromic Niemcow czy zdobyc Berlin, toz u nich karabiny na sznurkach, czolgi z dykty i walonki. I wiecznie to-to pijane chodzi. Wiadomo przeciez, ze Niemcow rozgromila Armia Krajowa. I Narodowe Sily Zbrojne, ze szczegolnym uwzglednieniem Brygadzy Swietokrzyskiej.

  409. radzilowJedwabne
    28 października o godz. 1:10

    „Tyle Piotr Kadlčik („Bródno Jewish Cemetery / Cmentarz Żydowski na Bródnie”).
    @Mauro Rossi powinien siie w koncu zorientowac, ze z kitem to najlepiej do szklarza”.

    Słuchaj radziwił

    Jeśli kręcisz rób to sprytniej. Pisałeś, że na cmentarz żydowski na warszawskim Brodnie ludzie przyprowadzają swoje psy. Udowodnij to, pokaż zdjęcia, napisz kiedy to było, a nie cytuj pana Kadlčika. Jeden świadek ― żaden świadek. Udowodnij, że ludzie (liczba mnoga) przyprowadzają tu swoje psy. Akurat znam tę okolicę, dlatego napisałem, że cmentarz jest ogrodzony i stale zamknięty. Przecież nie jest używany od końca lat 30. Poniżej masz street view (2014), róg Św.Wincentego i Św. Odrowąża, oceń, czy właśnie przez to ogrodzenia ludzie wchodzą na teren cmentarza ze swoimi psami? To może przez furtkę od Św. Wincentego wchodzą, pewnie czasem otwieraną? A może cmentarz jest niepilnowany?

    https://www.google.pl/maps/@52.2690058,21.0376025,3a,75y,6.68h,71.15t/data=!3m6!1e1!3m4!1sI6DU-gFjo_3s9wl1eKzdxw!2e0!7i13312!8i6656

  410. radzilowJedwabne
    28 października o godz. 14:22

    „Prymitywne, durne Kacapy przeciez nigdy by nie byly w stanie rozgromic Niemcow czy zdobyc Berlin”.

    Nie wiem czemu znów obrażasz Rosjan? Masz coś do nich? Faktem jest, że Armia Czerwona do Berlina dojechała amerykańskimi ciężarówkami. Ustawa Lend-Lease z 11 marca 1941 roku umożliwiła udzielenie amerykańskiej pomocy Wielkiej Brytanii, Chinom, ZSRR, Francji oraz innym krajom w wysokości 50,1 miliardów dolarów (w obecnych cenach to 760 miliardów dolarów). Samym bolszewikom USA dostarczyły: 15 000 samolotów, 700 000 samochodów ciężarowych, 51 000 samochodów terenowych, 7 000 czołgów, 35 000 motocykli, 27 okrętów wojennych, 2 000 radarów. Nie licząc wielu innych drobnych rzeczy, jak środki higieny.

  411. @Mauro Rossi

    „Jeśli kręcisz rób to sprytniej”

    Merde, Rossi

    „Jeden świadek ― żaden świad”

    /ciach/

    „Ja akurat na cmentarzu na Okopowej byłem kilka razy i nigdy nie płaciłem za wejście, tam można chyba wypożyczać nakrycia głowy i wtedy się płaci. Nawet jeśli będą bilety to przecież i tak to nie będzie miejsce codziennego przebywania. Trochę jak muzeum. Ciekawi efektów pójdą raz i tyle. Skończą się za to: wyprowadzania psów i pijackie libacje.”

    „Cmentarz Żydowski na Bródnie zostanie ogrodzony, dzięki temu ludzie przestaną traktować tereny nekropoli jako miejsca do wyrzucania śmieci czy też wyprowadzania psów.

    Koniec z profanowaniem cmentarza żydowskiego na Bródnie.”

    Wypada miec nadzieje, ze Rossi czerpie nalezyta, patriotyczna dume ze sposobu, w jaki jego rodacy przyprowadzaja psy na zydowskie groby, zeby sympatyczne czworonogi mialy gdzie sadzic kupy. Wypada takze miec nadzieje, ze Rossi jest rownie dumny z faktu, iz w Bialymstoku uzywa sie macew do brukowania parkowych fontann.

  412. Giez, 9:23
    Konsumpcjonizm zostal wypromowany przez lichwiarzy i globalne korporacje,
    a nie przez ruch kontrkulturowy z 1968 roku.
    Nasza republika bananowa na konsumpcje, dzieki styropianowej sekcie neoliberalnej ,
    zastawila u obcych majatek kraju za 300 miliardow euro.

  413. @Mauro Rossi

    „? Faktem jest, że Armia Czerwona do Berlina dojechała amerykańskimi ciężarówkami. ”

    … oraz amerykanskimi czolgami T-34, amerykanskimi czolgami IS-1 i IS-2, amerykanskimi samolotami Il-2 („Sztormowik”), z amerykanskimi pepeszami i z amerykanskimi rkm-ami tygu Diegtariow. A momby spuszczaly na Niemcow amerykanskie samoloty bombowe typu Pe-2.

    Gdziezby tam prymitywny, durny Kacap pepesze umial zmajstrowac, juz nie mowiac o czolgu. Toz u nich, panie, pic z elektromontazem. Wszystko z dykty. Jedna lipa.

    A wracajac do tematu – to rosyjski lotniskowiec jest do kitu. Skrocic i wyrzucic. Polska na pewno ma lepsze. Podobnie rosyjskie okrety podwodne z jadrowym napedem – Polska na pewno buduje lepsze. W koncu ta bezbrzezna pogarda dla „prymitywnych Iwanow” chyba sie skads bierze.

  414. @Mauro Rossi

    „Jeśli kręcisz rób to sprytniej”

    Merde, Rossi. Nie brak relacji o tym, jak sie w twojej stolicy traktuje zydowskie groby.

    „Jeden świadek ― żaden świad”
    /ciach/

    „To nie wyjątek. Na warszawskim Bródnie na przykład jest duży żydowski cmentarz. Margines urządza tam libacje, a okoliczna ludność traktuje miejsce jako toaletę dla psów. Zwykli ludzie, całe rodziny ze srającymi pupilami spacerują po cmentarzu pośród macew ozdobionych swastykami. Scena z horroru? Skąd. Stolica w sercu UE. Wszystko pięknie jest.
    O tak.”

  415. Przestańcie się naśmiewać z Admirała Kuźniecowa. Może i dymi ale nadal płynie. Nie pomyśleliście zapewne, że ten dym może mieć znaczenie strategiczne, maskujące.

    Ponadto, w jaki sposób powracające samoloty mają identyfikować bazę bez klarownych znaków dymnych?

  416. @Giez, rozumiem zdenerwowanie. Miałam kiedyś podobną sytuację jeszcze w kraju, kiedy na poczatku listopada obdarowano mnie workiem cebulek tulipanów i hiacyntów, prima sort tyle że po sezonie. Ja je wsadziłam do doniczek z ziemia ogrodową a potem do gruntu (już po pierwszych przymrozkach) na głębokośc wideł amerykańskich. I pięknie zakwitły wiosną.
    Tak czy inaczej zakop głęboko, nie wiem co będzie z szafirkami które kiełkują we wrześniu. Powodzenia.

  417. @Ted’dy, to moja ulubiona piosenka artysty, fakt. Klip wydaje się być krecony z myślą o panach, a co powiesz o bohaterze drugoplanowym?

css.php