Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

12.03.2017
niedziela

Dobra mina do złej gry

12 marca 2017, niedziela,

Huczne powitanie, jakie obóz rządzący zgotował pani premier powracającej z Brukseli, wytyczało kierunek natarcia: klęskę przekuć w sukces. Sama pani Szydło, z naręczem biało-czerwonych kwiatów (chyba 27 sztuk), powiedziała, że to nie jest porażka – to jest zwycięstwo.

Inni wtórowali: pokazaliśmy, że Polski trzeba słuchać, broniliśmy zasad, nie ugięliśmy się przed silą, „premier zareagowała w jedyny sposób, w jaki mogła” (prezydent Duda), „porażka, ale Unii Europejskiej” (Jacek Sasin), „premier Szydło odważyła się powiedzieć: cesarz jest nagi” (prof. Andrzej Nowak).

Obóz rządzący był chyba zaskoczony rozmiarem klęski i nie próbował znaleźć dla niej racjonalnego wytłumaczenia. Chyba nieliczni wierzyli, że uda się przepchać Saryusza-Wolskiego na stanowisko przewodniczącego Rady Europejskiej, większość sądziła zapewne, że uda się utrącić Tuska, a to już byłby sukces Kaczyńskiego (choć przegrana Polski, ale partia jest ważniejsza). W obozie władzy nie pojawił się nikt, kto by zapowiadał kompromitującą klęskę. Także po fakcie obowiązuje dobre samopoczucie.

Psują je nieliczni. Dr Paweł Kowal, były sekretarz stanu w MSZ IV RP, obecnie pracownik naukowy, bardzo ostrożny i powściągliwy, gdy chodzi o krytykę PiS, tym razem wyraził zdumienie, że władza nie wyciąga wniosków, że aż 27 państw głosowało przeciw niej. Na więcej szczerości pozwalają sobie niektórzy publicyści niepokorni. Piotr Skwieciński pisze w internecie, że „to nie koniec świata”, ale PiS poniósł „dotkliwą porażkę”, zarówno na froncie wewnętrznym, jak i zewnętrznym. W kraju kampania przeciwko Tuskowi miała go osłabić, skompromitować, pozbawić szans w polityce wewnętrznej. Za granicą „akcja Tusk” miała „udowodnić, że Polska jest poważnym graczem”. Nie powiodło się ani jedno, ani drugie.

Podobne głosy należą po stronie rządzącej do rzadkości. Obowiązuje dobra mina, udawane chyba zadowolenie z niewątpliwej porażki, przekonanie, że należy wydarzenie wyciszyć i jak najszybciej ruszyć do ataku. Przeciwko Tuskowi (Jarosław Sellin: „To polityk niezbyt ambitny i nieobdarzony zbyt silnym instynktem państwowym”), przeciwko środowisku sędziowskiemu, żeby złamać jego niezależność. Odwróceniu uwagi od klęski w wyborze przewodniczącego UE mają także służyć kolejne rewelacje w sprawie Smoleńska, zapowiadane już po raz nie wiadomo który.

Zabrał także głos Jacek Saryusz-Wolski. „Kandydowałem, żeby zaprotestować przeciwko oszczerczym, zniesławiającym oskarżeniom polskiej demokracji, które Donald Tusk autoryzował”. Saryusz-Wolski pozostaje niezłomny, żadnej refleksji z powodu porażki. Na razie nic nie wskazuje na to, by pod wpływem swojej pierwszej tak dużej klęski rząd zamierzał cokolwiek (lub kogokolwiek) zmienić. Polacy – nic się nie stało. Żadnych zmian w kierownictwie MSZ nie będzie – poinformowała premier Szydło, a ona sama otrzymała wyrazy najwyższego uznania ze strony prezesa. Czyli wszystko po staremu.

Pocieszające są natomiast sygnały, że Polska nie zamierza się obrażać na Unię ani sabotować jej decyzji. Dobre i to. Ja sam nie wierzę, że prezes Kaczyński chce wyprowadzić Polskę z Unii. Raczej chce wyprowadzić Unię z Polski. Czerpać z Unii wszelkie korzyści, ale bez koncesji i zobowiązań. Czyli zjeść ciastko i mieć ciastko. Pożyjemy – zobaczymy.

Przewiduję, że lada dzień w sklepach pojawią się broszki z napisem „27:1”. Ktoś dobrze na tej klęsce zarobi.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 509

Dodaj komentarz »
  1. Inne broszki się pokażą: TUSK = ZDRADA NARODOWA

    Mom zdaniem było, że w tej „klęsce” prezesa jest metoda. A tu pojawił się Dorn na jej poparcie:
    http://wyborcza.pl/7,75398,21487794,dorn-w-tej-porazce-jest-metoda-kaczynski-ma-plan-jak-pokonac.html

  2. „Prezes Kaczyński chce wyprowadzić Polskę z Unii”

    To już się robi, zgodnie z wytycznymi episkopatu i kurii, od wielu lat. Tym razem prezes piecze swoją polityczną pieczeń. Prezes chce nie dopuścić z powrotem Tuska, chce wyprowadzić z Polski Tuska. Tusk z takimi europejskimi i światowymi notowaniami i koneksjami jest zbyt mocnym kandydatem na prezydenta.

    W przemówieniu powitalnym na lotnisku nie rozpaczała zbyt długo nad wynikiem 27:1, zignorował „niewierność” Orbana już wcześniej, skupił się na DOBREJ WIADOMOŚCI, tj. na wspaniałym patriotyzmie i waleczności jego surogata, pardon – surogatki, Beaty Twardej jak Stal. Surogaci prezesa mają niezłe słupki popularności, od samego początku tak mieli, ten system kierowanie Polską z tylnego siedzenia się sprawdza jak dotąd.

  3. „27:1”. Ktoś dobrze na tej klęsce zarobi.
    Czy to podlega zastrzezeniu sobie praw do tego hasla i czy one sa juz .. ?

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Chciałbym zauważyć, że atmosfera wyboru D. Tuska na Przewodniczącego RE, przypomina pewne wybory, które odbyły się nomen omen też 9 miesiąca, ale grudnia 1922 r. Rozpętana nacjonalistyczna nagonka doprowadziła do…, jeżeli ktoś nie wie to jest nieukiem. W Kuala Lumpur znaleziono dwie naiwne idiotki, łase na 120 dolarów. Historia Polski pokazała, że nie potrzebni są obcy terroryści, nasi byli też do tego zdolni. Czy obecna nagonka rozpętana przez obecnych polskich nacjonalistów, nazywanych górnolotnie „prawdziwymi Polakami” nie jest tym samym. Atmosfera nienawiści, która panuje i z dnia na dzień jest podkręcana każdego 10 miesiąca może się niestety powtórzyć. Tylko głupcy mogą sądzić, że historia się nie powtarza. Przestrzegałbym D. Tuska przed spacerami z rodziną po Brukseli czy innych miastach europejskich, takie zdjęcia właśnie ukazywane są w internecie i są wskazówką, że D. Tusk nie jest chroniony.

  6. @olborski

    Hasło jak hasło, boczek masło.
    Jeśli ma ono nawiązać do zakładu bookmacherskiego na dwa tygodnie przed 20-minutowym wybieraniem Tuska w miniony czwartek, co oznaczałoby automat, raczej 1000:1, to nikt nie zarobił. A czy zarobi?

    Kaczyński mógł liczyć na 25:3. To by się lepiej sprzedawało w nadchodzącej kampanii propagandowej przeciw „okrutnej Unii”. I to jest wszystko co stanowi przegraną prezesa.

  7. Jak zauważam kampanie na rzecz Tuska Zbawcy (PO) oraz Tuska Zdrajcy (PiS) miały krótki żywot jętki jednodniówki. Słomiany ogień – buchneło iskrami, zakopciło i zgasło.

    No i życie wraca do normy.
    Miał rację red Zaremba radząc pisowcom na portalu wPolityce.pl, że najlepiej tę akcję z wyborami szefa RE jest wyciszyć, zapomnieć.
    W GazWyb nikt tego wprost nie wyraził ale zdjęcia Tuska też już dziś znikły z nagłówkow.

    Tylko jak zazwyczaj nieco pogubiony w rzeczywistości Dorn tego nie zauważył.

  8. Muszynianka
    Haslo „maslo44” jest juz zastrzezone , jakby co

  9. Wyszło szydło z worka czyli pisowcy na szczycie puścili politycznego bąka. A dzięki wyzwoleniu Polski przez Armię Czerwoną pisowcy nie w pasiakach i nie po niemiecku powiedzieli o Unii to czego nauczyli się na różańcowych kółkach o lewactwie.I po oględzinach Czterech pancernych i psa.Tak sobie myślę czy branie dopłat od lewactwa to nie jest pecunia non olet !

  10. Prezes byłby idiotą, aby dopuścić klęskę. Czy prezes wygląda na idiotę?

    Kombinowanie prezesa w ostatnich tygodniach wydało mi się zbyt przejrzyste.
    Dorn wyjaśnia motywy tej „złej” gry. Oto prezydent jest zbyt ważną funkcją w polskim porządku konstytucyjnym, aby machnąć nań ręką i dopuścić ryzyko wgrania jej przez Tuska. Po drugie, Unia już nie będzie tak hojna i spokojna, krowa dojna dla Polaków jak dotąd, więc można zagrać tak jak wszyscy nacjonaliści stojący teraz przed wyborami w kilku krajach, czyli na zohydzenie Unii ludziom. Wali Le Pen, wali Erdogan, wali Trump, walnął lud brytyjski i wali wielu polityków na Wyspach. A Tusk będzie naczelnym worem do walenia weń. I tak zohydzi się Polakom Tuska.

    Dorn oceania, ze taka gra jest ryzykowna. Ale czasy zrobiły się takie, wypełniły się ryzykiem walki. Prezes idzie na wojnę. Orban za nim nie nadąża, powoli odpada. I w roku 2019, a potem po 2020 decydować się będzie los prezesa, czy ich wpakują do paki, albo czy pozwoli dalej PiSowcom rządzić jadąc po bandzie.

    Prezes nie jest idiotą. Jest szachistą. Może nawet bridżistą, wg. starego (polskiego) zapisu zachęcającego do zagrywek pokerowych.

  11. Panie Redaktorze….

    Nawet moim okiem laika widać, że projekt Unii jest wadliwy od samego początku.

    Albo buduje się państwo federalne, albo monolityczne.
    Bez ujednolicenia prawa- warunków funkcjonowania przedsiębiorstw, podatków, płac minimalnych, standardów jakościowych, nie ma mowy o wspólnej walucie.
    Warunki muszą być dla przedsiębiorców JEDNAKOWE.

    Obecny system preferuje Centrum, gigantów budujących swą pozycję ekonomiczną i markę często przez setki lat, kosztem reszty drobiazgu.

    Czyją jest to winą?
    Nie polityków przypadkiem, rozgrywającym własne ambicje?
    W Unii federacyjnej byliby jednym z elementów rozgrywanych.
    W państwach narodowych są rozgrywającymi……

  12. No proszę, wPolityce.pl obszerny wywiad z Sasinem o sytuacji w Europie a w nim zaledwie jedno zdanie o Tusku. I to jakie oględne, grzeczne

    „wPolityce.pl: Sytuacja w Unii Europejskiej może budzić zaniepokojenie? Coraz głośniej mówi się o Europie dwóch prędkości.

    Sasin: Taki problem w Europie oczywiście jest. Ale należy jasno powiedzieć, że nie wynika on z tego co wydarzyło się w Brukseli i sporu o kandydaturę Donalda Tuska.”

    Nowy przekaz dnia, jak widać. Partia wyznaczyła nową linię.

    Ale tytuł wywiadu mnie po prostu rozbroił:

    „Rząd Holandii dla wewnętrznego interesu naraża całą Unię Europejską na gigantyczny kryzys”.

    http://wpolityce.pl/swiat/331176-nasz-wywiad-jacek-sasin-rzad-holandii-dla-wewnetrznego-interesu-naraza-cala-unie-europejska-na-gigantyczny-kryzys?strona=1

  13. Trzeźwa diagnoza, jak to zwykle w Polityce 😉 ale że przekora a’la PiS bywa zaraźliwa… zastanawiam się czy P. Saryusz-Wolski – okrzyknięty koniem trojańskim – nie został aby ‚zrobiony’ w dorożkarską chabetę przez samego p. Kaczyńskiego. Ten ostatni przejawia coraz silniejsze ciągotki do przedmiotowego traktowania nie tylko tzw. gorszego sortu, ale i popleczników/sojuszników. Używa ich dość bezceremonialnie i co ważne – bez specjalnych skrupułów. Po raz kolejny cudzym kosztem coś jednak ugrał: p. Tusk nie wraca na krajowy ugór polityczny, na którym p. Kaczyński czuje się o wiele pewniej niż na arenie międzynarodowej. Zagrywka z europosłem była ryzykowna i w zasadzie od razu przegrana. Nie wierzę aby prezes PiS (w przeciwieństwie do reszty ekipy) nie miał świadomości gry va banque. Problem w tym że z historii znamy kogoś, kto kiedyś jednemu ze swoich ministrów odpowiedział – ‚ja zawsze gram va banque’. Wiemy, jak to się skończyło…

  14. „Rząd Holandii dla wewnętrznego interesu naraża całą Unię Europejską na gigantyczny kryzys”.

    – to nie tylko rzad Holandii, Niemcy, Szwajcaria, Austria, Szwecja, rowniez nie wposcili przedstawicieli tureckiego rzadu, zrobila to jedynie Francja.

  15. Bar Norte, 16:15
    Unia Europejska toleruje na swoim terenie lamanie praw czlowieka..
    Wyzwolone przez neoliberalizm bezrobotne kobiety z wschodniej Rumunii pracuja po 12 godzin w szklarniach na poludniu Sycylii za 20 euro dziennie.Jak pisze dzisiejsza prasa, dla polowy z siedmiotysiecznej grupy robotnic warunkiem utrzymania pracy jest wpuszczanie pracodawcy do lozka.
    Ciekawe czy pracujace dla naszych biznesmenow Ukrainki, tez musza spelniac podobne warunki.

  16. korekta, w Niemczech byli, ale na swiezym powietrzu.

  17. folwarkPn

    „Unia Europejska toleruje na swoim terenie lamanie praw czlowieka”

    Szczyt w Rzymie ma się tym zająć. Chodzi o tzw „harmonizację socjalną” w państwach członkowskich.

    Z tym, że „ludowy” rząd premiery Szydło na „harmonizację” się nie chce godzić.

    Jak pisze Rzepa:

    „Już teraz widać, że jedną z głównych linii podziału (na szczycie rzymskim) będzie agenda socjalna. – Nie chcemy jakiejkolwiek harmonizacji w tej dziedzinie. Lepsze standardy społeczne są efektem rozwoju gospodarczego, a nie standardów unijnych. Nie chcemy demontażu konkurencji – mówiła premier Szydło. Nieoficjalnie unijni dyplomaci przyznają, że w przygotowywanej na 25 marca deklaracji rzymskiej najtrudniej będzie znaleźć wspólny język w sprawach społecznych”

  18. Duesseldorf, ….. ciekawe ilu podobnych milusinskich Erdogan wpusci do Europy pod wodza Niemiec?

    https://twitter.com/MilitarisCath/status/840996041394704389/photo/1

  19. „gigantyczny”, etc, bla, bla, turcy w europie to duza mniejszosc, ale jednak mniejszosc,a najbardziej ich boli to, ze „ich tereny” (holandia i niemcy) przechodza w rece arabow;

  20. turcy sa uwazani z reguly za silnie zdyscyplinowanych i moge to tylko potwierdzic;
    w duzym stopniu przypominaja polakow, gdyz podobnie traktuja islam jak polacy katolicyzm – jako wytrych aspiracji narodowych;

  21. byk

    Twoim zdaniem – jak wczorajsza akcja wpłynie na wyniki wyborów w Holandii?

  22. @xmax, @Bar Norte

    Ja was chyba pogodze.

    Otoz na razie przekaz jest taki oto:

    „Możemy powiedzieć, że Europa jest zakładnikiem Erdogana?
    W zakresie problemu uchodźców w pewnym sensie tak”

    Znacznie ciekawiej zrobi sie wtedy, kiedy mullowie z Teheranu w koncu dochrapia sie tej swojej upragnionej broni jadrowej. Miedzykontynentalne rakiety balistyczne z jadrowymi glowicami w rekach Walczacego Islamu – to bedzie cos ekstra.

    Te glowice raczej nie walna tam, gdzie powinny. Nie walna – bo nawet najbardziej uturbaniony mulla chce zyc i oddychac. I zupelnie nie chce, zeby cala jego kraina, razem z meczetami, minaretami, owieczkami i reszta – zmienila stan skupienia. Nieuchronnosc masowego odwetu doskonale dziala na najbardziej wzburzone umysly.

    Co innego zupelnie bezbronne w obliczu atomowego szantazu kraje Europy. Takim krajom to po prostu brdzie mozna dyktowac: Wy w tym roku przyjmiecie milion „uchodzcow”. A wy dwa miliony. Tylko zeby dla kazdego naszykowac przyzwoite mieszkanie, auto i odaliske.

    To zabawne, jak srodowiska narodowo-patriotyczne ciesza sie na mysl o perskiej bombie. To tak, jakby sie karp cieszyl na swieta Bozego Narodzenia.

  23. PiS z Kaczyńskim był znowu na topie, i to w skali europejskiej. A więc PiS z Kaczyńskim znowu osiągnęli swój cel.

    W mediokracji nie jest ważne jak cię widzą i jak cię pisz, lecz czy cię widzą i jak dużo o tobie piszą. A jak piszą o tobie ciągle, to jesteś królem zwycięzcą.

    Wystarczy spierdzieć się głośno przy stole, i dodać bezczelnie, że to głos suwerena, z którym każdy przy stole musi się liczyć, i już jesteś w mediokracji wielkim mężem stanu i wodzem u sterów władzy.

    Taki mamy klimat i takie czasy.

  24. A teraz wyobrazmy sobie sytuacje odwrotna,…..5 bialych oklada 1 czarna?

    https://twitter.com/Mathiasian/status/840829540939182084

  25. Leci właśnie „Furia”……
    Chyba jeden z lepszych filmów o wojnie i demolce którą dokonuje w psychice ludzi….

  26. radzilowJedwabne

    „Ja was chyba pogodze.”

    Ale nie polemizuję z xmax’em. Nie odnoszę się do tematu, który podejmuje.

  27. Emigracja turecka w Szwecji popiera prez. Erdogana
    2017.03.12

    Na rzecz prezydenta Turcji Recipa Tayyipa Erdogana zostalo zorganizowane spotkanie
    z sekretarzem miedzynarodowym partii AKP (Adalet ve Kalikinma Partisi-Sprawiedliwosc i Rozwoj) Mehmetem Mehdi Ekerem (b.minister w rzadzie Erdogana), ktore mialo miejsce
    w Fittja (gmina Botkyrka) niedaleko Sztokholmu. W lokalnej szkole zebralo sie jakies
    300 osob z emigracji tureckiej.

  28. norte:
    mniej wiecej tak jak olej slonecznikowy w powiesci „mistrz i malgorzata”;

  29. ozzy
    12 marca o godz. 20:21

    Coraz bardziej skomplikowanym pytaniem zaczyna być:
    „czy mniejszości mogą być V kolumną”?
    Szczególnie, te napływowe z przyczyn ekonomicznych….

  30. boss znad bosforu dolewa oliwy do ognia i wystepy jego cyrku sa same w sobie zaprzeczeniem istoty demokracji – czysty nacjonalizm;

  31. Spocząć na laurach

    Każdy, kto miał coś do czynienia ze sportem wie, że obowiązują dwie zasady: każda porażka powinna być lekcją na przyszłość, po zwycięstwie nie wolno spocząć na laurach. Polski rząd, pod przewodnictwem p. Szydło, nie tylko niczego się nie nauczył po zaliczeniu wyniku 1:27, ale ku zdumieniu nawet najwierniejszych kibiców – spoczął na laurach.

  32. „Świętej pamięci ksiądz Bronisław Bozowski z kościoła Panien Wizytek przy Krakowskim Przedmieściu w Warszawie powtarzał nieustannie, że nie ma przypadków, są tylko znaki.”
    Czy znakiem dla wyborców PiS /a ja do nich należałem / jest przegrana 27:1 w wyborach na przewodniczącego PE.
    Czy to jest znak, że w najbliższym czasie dowiemy się prawdy o „zamachu smoleńskim”?
    W niemieckich czasach pogardy dla sumienia i rozumu, Adolf skutecznie trzymał w szachu Niemców informacją o cudownej broni, która miała odwrócić losy wojny.
    W czasach „dobrej zmiany’, /na którą ja również czekałem/, prezes trzyma w szachu wyborców informacją, że lada dzień po niedzieli ujawni „prawdę” o sprawcach zamachu smoleńskiego. Czas nadszedł, a Macierewicz nie podaje się do dymisji wraz ze swoją komisją ? „Świętej pamięci ksiądz Bronisław Bozowski z kościoła Panien Wizytek przy Krakowskim Przedmieściu w Warszawie powtarzał nieustannie, że nie ma przypadków, są tylko znaki”.

  33. Wracajac do konfliktu turecko-holenderskiego.
    W czasie mojego pobytu w Holandii w koncu lat 80-tych Holendrzy byli az do przesady politically correct.
    Cos sie zmienilo, ze radykalizacja poszla w druga strone. Moze dlugo ukrywane prawdziwe poglady wyszly na powierzchnie. Stad ksenofobia nie tylko w stosunku do Marokanczykow i Turkow, ale takze do Polakow. Moze do obcych jako takich.

  34. Trudno mieć pretensje do Niemiec i Stanów Zjednoczonych, że urządzają Europę i świat po swojemu. Skoro są najsilniejsze, to po jakiemu mają urządzać? Po polsku, po brytyjsku, po rosyjsku? Polska miała swoją mocarstwową szansę w XVI wieku, skończyło się rozbiorami. Imperium brytyjskie rozpadło się bezpowrotnie w XX wieku; rosyjskie implodowało w tym samym wieku dwa razy i do obecnych prób jego restauracji nikt nie chce przykładać ręki. Realną szansę na światową supremację mają w tej chwili tylko Chiny. Ale czy świat ma ochotę znaleźć się pod takim zarządem? Polska już „swoje zdanie” w tej kwestii jasno wyraziła rezygnując z uczestnictwa w budowie jedwabnego szlaku. Rezygnacja była nasza, decyzja niekoniecznie, ale takie są realia, z którymi polskie władze o dziwo w tym przypadku trzeźwo się pogodziły. Suwerenność, samodzielność, to są bardzo piękne rzeczy, kto by tego nie chciał? Ale jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma. Przynależność do Zjednoczonej Europy, nawet jak się niewiele ma w niej do powiedzenia, to nie jest taka najgorsza rzecz.

  35. @wiesiek59
    20:28

    „V kolumna” specjalnosc bardzo polska (obsesja Gnoma, oskarzanie Tuska) – teorie spiskowe
    A te z przyczyn ekonomicznych, bowiem wiekszosc, bardzo watpliwa.

    _____________________________________________________________________

    ____ Geert Wilders, prawicowy populista jest za calkowitym zakazem Koranu, ktory porownuje do „Mein Kampf”, przeciw naplywowi uchodzcow i za zamknieciem wszystkich meczetow. W srodowych wyborach parlamentarnych jego partia moze okazac sie najwieksza partia w Holandii. Wybory te maja byc barometrem politycznym w Europie. Jezeli bedzie to jego sukces, to bez watpienia jego koledzy-nacjonalisci podaza jego sladem.
    30 partii politycznych staje do wyborow do parlamentu holenderskiego i jakies 14 moze znalezc miejsce w parlamencie, do ktorego aby byc wybranym nie istnieje zaden prog
    wyborczy – wystarczy tylko zdobyc 0.67% glosow, by dostac 1 mandat z 150. W dotychczasowym parlamnecie zasiada 11 partii i 8 niezalznych poslow. Rzadzaca kolaicja to prawicowa VVD i socjaldemokratyczna PVDA. Wiekszosc partii odrzuca koalicje z partia Wildersa (PVV-Partia Wolnosci)) i zapewne zajmie wiele czasu, by sformowac nowy gabinet rzadowy, ktory moze byc zlozony z wielu partii politycznych (5 i wiecej) bez PVV.
    Ostatnie badania opinii to 17% VVD, 15% PVV a nastepnie liberalna D66 i konserwatywna CDA.
    Brat Geerta Wildersa Paul zerwal z nim po tym, jak Geert przedstawil kanclerz Merkel z krwawymi rekami zaraz po zamachu terrorystycznym w Berlinie. Charakteryzuje swego brata Geerta jako ” strasznego, egocentrycznego i agresywnego”. Program partii PVV to zaledwie stronica a4 z trzema punktami: zatrzymac emigrantow i islam oraz opuscic UE.
    B. przywodca partii VVD i dzialacz unijny Frits Bolkestein powiada: ” Jedyny sposob, by uciac skrzydla Wildersowi to dac mu odpowidzialnosc za rzad. Gwarantuje, ze
    nic mu nie wyjdzie”

  36. Zomo? – z psami gryźliwymi? – przeciwko pokojowym protestantom? I w ogóle ich nie żałują tylko końmi tratują?
    A Timmermans, komisarz ds.” lepszej regulacji, rządów prawa i Karty Praw Podstawowych” gdzie? – no gdzie się podział?

  37. @woytek
    12 marca o godz. 20:55

    Moze taki slogan na nastepne wybory:
    „Bylem wyborca PiS. Ale mi przeszlo i juz czuje sie lepiej” 😉

  38. @Wiesiek59

    „Coraz bardziej skomplikowanym pytaniem zaczyna być:
    „czy mniejszości mogą być V kolumną”?
    Szczególnie, te napływowe z przyczyn ekonomicznych….”

    O tym to sie bedzie mozna przekonac, jak juz Walczacy Islam posiedzie bron jadrowa. znaczy kiedy mullowie z Teheranu w koncu dochrapia sie tej swojej upragnionej broni jadrowej. Miedzykontynentalne rakiety balistyczne z jadrowymi glowicami w rekach Walczacego Islamu – to bedzie cos ekstra.

    Te glowice raczej nie walna tam, gdzie brunatne hejterstwo sobie zamarzylo. Nie walna – bo nawet najbardziej uturbaniony mulla chce zyc i oddychac. I zupelnie nie chce, zeby cala jego kraina, razem z meczetami, minaretami, owieczkami i reszta – zmienila stan skupienia. Nieuchronnosc masowego odwetu doskonale dziala na najbardziej wzburzone umysly.

    Co innego zupelnie bezbronne w obliczu atomowego szantazu kraje Europy. Takim krajom to po prostu brdzie mozna dyktowac: Wy w tym roku przyjmiecie milion „uchodzcow”. A wy dwa miliony. Tylko zeby dla kazdego naszykowac przyzwoite mieszkanie, auto i odaliske. No i oczywiscie zmieni sie status infiltratorow, ktorzy penetruja kolejne kraje i osiedlaja sie w kolejnych krajach, na poczatek jako tzw „uchodzcy”. Forpoczta Walczacego Islamu pokaze zeby wtedy, kiedy stanie za nia realna sila. Ci co juz sa na miejscu beda dyktowac warunki.

    To zabawne, jak srodowiska narodowo-patriotyczne ciesza sie na mysl o perskiej bombie. To tak, jakby sie karp cieszyl na swieta Bozego Narodzenia.

  39. mały fizyk
    12 marca o godz. 21:29

    A „moze taki slogan na nastepne wybory:”

    „Tusk to symbol tego, co w Europie najgorsze, najgłupsze i prowadzące do zbiorowego samobójstwa.”

  40. @xmax

    A moze taki slogan na nastepne wywody:

    „xmax to symbol tego, co wsrod folksdojczerii najglupsze i prowadzące do zbiorowego samobójstwa”

  41. @xmax
    12 marca o godz. 21:50

    Marny slogan, bo za dlugi i malo chwytny 😉

  42. Mdlosci

    Kiedy w smolensku zdarzyla sie katastrofa reakcje tej ‚swiatlej” publiki byly bb podobne do dzisiejszej wypowiedzi p.Passenta: nietajonej satysfakcji ze sie spieprzylo.
    Koszta? Nieszczescie? Kogo to obchodzi- to nie dotyczy Polski, dotyczy wylacznie tych obrzydliwych kaczorow, dzis- kaczora…

    I tak, spychajac narodowa katastrofe do problemu jednej partii, jednego srodowiska p.Tusk i koledzy doprowadzili do dzisiejszej sytuacji- hegemonii jeszcze niedawno pokrzywdzonyych.

    Ani sie obejzymy a na „triumfie” 27:1 zbudowany zostanie stosunek Polakow do EU.
    Nie na bodzcach rozwojowych jakie daje przynaleznosc, ale na wysilkach by odegrac sie za upokorzenie.

    I znow ci „swiatli” beda rece lamac nad polska opinia publiczna. Beda biadolic, nie zauwazywszy ze maja znaczny udzial w dokonaniu sie takiej przemiany.

    Ze wstydem przyznac musze ze wtedy, w 2010, bylem czescia tej „swiatlej” publiki.
    Na swoje usprawiedliwienie mam to ze czegos sie od tego czasu nauczylem, p.Passent zupelnie nie.

    marcin lazarowicz
    neospasmin.blox.pl

  43. radzilowJedwabne
    12 marca o godz. 22:15

    hey kominiarczyk, widze ze nie za bardzo rozumiesz kto to jest „folksdojcz”, to jest/byl osobnik ktory wspolpracowal z Niemcami….. moj dziadek nie sluzyl w Wermachcie i nie ja trzymam sie spodnicy Merkel.

  44. Jak to dziala: przeciez p.Merkel wiedziala ze wybor p.Tuska oznacza ze przewodniczacy rady EU w jego osobie bedzie a priori gorszy od kazdego innego: nie bedzie partnerem w jakichkolwiek rozmowach z rzadem RP.
    Bylo to widac juz podczas dotychczasowej jego kadencji.
    W tym tygodniu kwestia o jaka potykac sie bedzie Unia zostala ustalona na amen: jakiekolwiek konsultacje z rzadami prowadzic bedzie musiala ona, boo p.Tusk niczego w jednym z krajow EU nie zalatwi.
    A skoro w jednym nie…

    Co wiec kazalo p.Merkel wykonac ruch z wyborem p.Tuska, ruch w swej istocie zmierzajacy do demontazu EU w obecnej postaci?
    Ruch w ktorym to ona przejmie obowiazki jednego (?) z organow EU.
    Bylaz to proba sprawdzenia jak funkcjonowac bedzie Europka dwoch predkosci?

    Kto z panstwa odpowie?

    I juz na koniec: 27:1, jest sie z czego cieszyc, naprawde?

    m.l.

  45. Ogólne zidiocenie jest wysoce zarazliwe. Prawie 50 komentarzy i większość zupełnie od czapy. Hyde Park się tutaj zrobił!

  46. „Tusk to symbol tego, co najgorsze”

    E-tam, hasło jest bez właściwej mocy. TUSK JEST SPRAWCA TEGO CO NAJGORSZE.

    Oczywiście każdemu wolno wierzyć, że prezes się potknął w sprawie wybrania SJW na prezydenta Unii i obalenia Tuska, że teraz robi dobrą minę do złej gry, że już Tuska atakować nie będą, to była „jętka jedno(tygo)dniówka” … i Dorn pogubiony (bardziej niż prezes?). Tylko proszę nie narzekać, gdy was prezes znów wykiwa.

    Sasin już przygotowuje grunt: „rząd Holandii dla własnego interesu …” – oczywiście wynik wyborów w tym kraju nie ma znaczenia dla Unii; „Pomysł Europy dwóch prędkości wraca co jakiś czas i jest popierany przez najsilniejsze państwa w Unii. Ale problemów jest więcej. … Oczekiwalibyśmy od opozycji, gdyby była opozycją odpowiedzialną, że rząd będzie miał wsparcie. Okazuje się, że dla nich ważniejsza jest walka z rządem, niezależnie do tego czy ucierpi na tym polski interes w Europie. To polityka zabójcza dla naszego interesu narodowego.” – czyli rząd PiS ma polski interes pod kontrolą, ale opozycja nieodpowiedzialnie wspiera zabójczą politykę Unii. To jest egzemplifikacja rozumowania prezesa odtworzona przez Dorna. Polska PiS ma wiele punktów konfliktu z Unią: dwie prędkości, energia i klimat kontra polski węgiel, uchodźcy.

    Jakie pozycje zajmie teraz Tusk? Nota bene, Tusk jest przeciw dwu prędkościom i tym broni interesu jeszcze kilku krajów. Tusk nie jest za niemiecką polityką imigracyjną, brał czynny udział w negocjowaniu umowy z Turcją, o czym Sasin nie wspomniał. Tuska zawsze można oskarżyć, że jest z nieodpowiedzialną opozycją, liberalną, jak zwał tak zwał – tego Sasin tym razem nie powiedział dzisiaj. Ale może powiedzieć już jutro. Kiedy tylko prezes da sygnał. Wszystkie gry prezesa są melodiami jednego dnia. Ciemny lud co raz to inną melodię nuci. Tylko temat „upadek neoliberalizmu i kapitalizmu” niezmiennie w nich musi się przewinąć, inaczej nie chwycą.

  47. @neospasmin

    „Kiedy w smolensku zdarzyla sie katastrofa”

    Znaczy w Smolensku zdarzyla sie katastrofa? A nie zostala popelniona Zbrodnia? W wyniku ktorej to Krwawej Zbrodni zamordowany zostal Prezydent oraz caly szereg cywilnych i wojskowych dygnitarzy? Czyzbys osmielal sie zaprzeczac Panu Prezesowi, ktory mowi o _poleglych_? Czyzbys osmielal sie zaprzeczac Panu Ministrowi Macierewiczowi:

    „Panowie rozmawiają o raporcie WSI, „rosyjskiej siatce” działającej w Polsce, rządach Platformy – zwłaszcza w kontekście służb specjalnych i wojskowych, „sprywatyzowanych przez różne lobby, gangi”. Dowody na brak profesjonalizmu służb? „Oczywiście zbrodnia smoleńska – stwierdził Macierewicz ku zdumieniu redaktora Gmyza. – ”

    „Raport zespołu parlamentarnego. Macierewicz: Smoleńsk to gorzej niż zbrodnia

    – Tu-154M rozpadł się w powietrzu – to jedna z podstawowych tez kolejnego raportu zespołu parlamentarnego badającego katastrofę smoleńską. Świadczyć ma o tym układ szczątków salonki rozrzuconych na obszarze o promieniu 30–50 metrów i ich stan, m.in. nadpalenia od wewnątrz. – Smoleńsk to gorzej niż zbrodnia – powiedział szef zespołu Antoni Macierewicz i dodał, że „nawet eksperci Donalda Tuska przyznali, że w Tu-154M była eksplozja”.”

    Ciekawe, cos ty za jeden, bratku, ze usilujesz Zbrodnie Smolenska, „eksplozje” i fakt, iz „Tu-154M rozpadł się w powietrzu” umniejszyc i pod dywan zamiesc okresleniem „katastrofa”.

  48. byk

    „mniej wiecej tak jak olej slonecznikowy w powiesci „mistrz i malgorzata””

    Jestem tego samego zdania.

  49. xmax

    „moj dziadek nie sluzyl w Wermachcie”

    Znaczy dziadek Tuska sluzyl w Wehrmachcie? Chetnie poznam szczegoly. Nota bene – kiedy upubliczniono fakty dotyczace sluzby Tuskowego dziadka w Wehrmachcie? Czy wyborcy PO wiedzieli o tym – czy nie wiedzieli?

    Tak przy okazji: Jaka kare przewiduje wasz Kodeks Karny za posiadanie dziadka w Wehrmachcie? Orzecznictwo? Wyroki?

  50. >p.Zydek

    Te wszystkie parowkowe bomby, wybuchy, zamachy, komisje mozna czytac wprost ,jak pan to czyni,mozna tez czytac jako zmudne budowanie mitologii.
    Jako reakcje na wysilki by katastrofe smolenska sprowadzic do problemu jednego srodowiska.

    To jest dokladnie ta sama sciezka ktora upamietniono, uniesmiertelniono mit powstania warszawskiego, gigantycznej katastrofy, ktora dzis powodem narodowej dumy.

    marcin lazarowicz

  51. @neospasmin

    „.Zydek”

    Gostek. ówno ci sie wydobywa z ryja i z uszu jednoczesnie.

    Prawdziwy sztukmistrz z ciebie.

  52. radzilowJedwabne
    12 marca o godz. 22:49

    Poszukaj sobie, jak bedziesz mial ochote to znajdziesz.

  53. handzia55
    12 marca o godz. 22:39

    – a ile razy trzeba wode spuszczac azeby splynelo?….wczesniej bylo „Ważne zwycięstwo – drogo okupione” teraz „Dobra mina do złej gry”, a co nastepne….,moze „Z motyka na ksiezyc”?

  54. @xmax

    „jak bedziesz mial ochote to znajdziesz.”

    Jak na razie widze, ze twoje ziomy dwa razy pod rzad wybraly sobie do rzadzenia faceta, ktory mial dziadka w Wehrmachcie. Bo wasze media zaczely o tym trabic na dlugo przed pierwsza kadencja Tuska.

    Chyba zatem twoje ziomy lubia Wehrmacht. Ale komunistow tez lubia – Kwasniewski, minister w rzadzie Jaruzela, dwa razy pod rzad wygrywal u was wybory.

    Az dziw bierze, ze narod taki prosowiecki – i jednoczesnie proniemiecki.

  55. Pani minister finansow w rzadzie Petru…. 🙂

    https://www.youtube.com/watch?v=GsLPsSBEHv0

  56. @xmax

    „Petru”

    Dobra, dobra, gostek. Wytlumacz lepiej, czemu te twoje ziomy dwa razy pod rzad wybraly sobie do rzadzenia faceta, ktory mial dziadka w Wehrmachcie. Bo wasze media zaczely o tym trabic na dlugo przed pierwsza kadencja Tuska.

    Chyba zatem twoje ziomy lubia Wehrmacht. Ale komunistow tez lubia – Kwasniewski, minister w rzadzie Jaruzela, dwa razy pod rzad wygrywal u was wybory.

    Az dziw bierze, ze ten wasx narod taki prosowiecki – i jednoczesnie proniemiecki.

  57. @xmax

    „Marine”

    Dobra, dobra, gostek, lepiej sie przyjrzec, jak sie te twoje ziomy pchaly do Wehrmachtu. Znaczy jeden przez drugiego:

    „Z Kaszub, Pomorza, Śląska tysiące młodych, zwłaszcza w końcowym okresie wojny, poszło do Wehrmachtu. Wielu z nich zginęło. Był to okrutny paradoks, niezwykła ironia losu. Świadkowie wspominają pociągi pełne chłopców w niemieckich mundurach śpiewających „Jeszcze Polska nie zginęła…”.

    Ale komunistow tez u was lubia – Kwasniewski, minister w rzadzie Jaruzela, dwa razy pod rzad wygrywal u was wybory.
    Az dziw bierze, ze ten narod taki prosowiecki – i jednoczesnie proniemiecki. Dwa w jednym.

  58. @xmax

    Duzo bylo chetnych, rajchsdojcze nie kazdego chetnego przyjmowaly:

    „Miliony Polaków na liście W 1943 r. liczba Polaków wpisanych na DVL sięgnęła łącznie 2,3 mln osób. Na Pomorzu do 1944 r. do III grupy wpisano 725 tys. osób, czyli ok. 60 proc. mieszkańców. W Bydgoszczy 96,5 proc. mieszkańców złożyło wnioski. Przyjęto 66 procent. Najwięcej wniosków pozytywnie rozpatrzono w Toruniu, ponad 90 proc.”

    Niemniej jednak jak Tysiacletnia Rzesza zaczela brac w ..pe, to calkiem sporo twoich ziomow nagle sobie przypomnialo o tym, ze sa Polakami. Do czasu – bo jak znacznie pozniej mozna sie bylo zalapac do rajchu na azyl, auszwejs i duldung, to sobie przypominali o niemieckich korzeniach.

  59. Bar Norte ,19:56
    ,, Dobra mina do zlej gry ” to takze twarz neokolonialnego zarzadzania w kraju. Na blogu Wosia jeden profesor twierdzi, ze na Zachod wyprowadzane jest rocznie 20 miliardow euro , w zamian za co Bruksela przysyla polowe tej sumy w ramach ,, pomocy”.
    Zamienil stryjek siekierke na kijek.

  60. >p.Zydek.

    Nie wiem czym zasluzylem na panskie chamstwo.
    Moja odpowiedz byla napisana z szacunkiem dla panskiej osoby.

    Co do slowa Zydek:

    1.Trudno mi sie poslugiwac panskim pseudonimem, nonsorry.
    2. W swoich wypowiedziach pragnie pan uchodzic za Zyda: wyslawianie dokonan Zydow i Izraela, pogarda dla Polski i Polakow, stosunek do Palestynczykow nie pozostawiaja tu watpliwosci.
    3. Jezyk jakim sie pan posluguje,slownictwo, porywczosc, agresja, wulgarnosc wreszcie pozwalaja uznac ze jest pan osoba nie do konca jeszcze dojzala emocjonalnie.
    Stad zdrobnienie: Zydek nie Zyd.

    Nb. nie zdziwilbym sie gdybym wlasnie rozmawial z byly prezesem fundacji „Kids protect”. Tym, ktory juz nie moze publicznie poslugiwac sie nazwiskiem swych rodzicow.

    Moje imie i nazwisko pan zna stad jesli chcialby sie pan skarzyc na nazwanie pana Zydem/Zydkiem to jestem do dyspozycji. Dyskusja czy slowo „Zyd” w jezyku polskim jest obelga bardzo mnie pociaga.

    marcin lazarowicz

  61. @neospasmin

    „neospasmin”

    A teraz to ci sie ówno wydobywa z ryja, z uszu i z nozdrzy. Wszystko naraz. U Hansa w cyrku „Aeros” kariera pewna.

    „z szacunkiem”

    Chyba cie pos..lo, farfoclu.

    „chamstwo.”

    Obawiam sie, ze glowne sily Kulturträgerow uzyznily glebe pod Stalingradem.

  62. folwarkPn

    Oczywiście, że utrzymanie tego getta z tanią pracą i „elastycznymi” jej stosunkami jest w żywotnym interesie „ludowego” rządu premiery Szydło. Przecież ten rząd reprezentuje interesy tutejszego buraczanego kapitału.
    Stad ten wściekły opór dotyczący „harmonizacji socjalnej” planowanej z Zachodniej Europie. No ale Europa wielu prędkości pozwoli premierze Szydło utrzymywać tu socjalne getto. Z tym, że zamknie firmom polskim rynek zachodni. Mam na mysli tutejsze firmy delegujące tam pracowników na warunkach gettowych – kierowców, budowlańców, pracowników rolnych itp.
    Stąd ten kwik rządowy na salonach brukselskich.

    Nie rozumiem tej kwesti z „wyprowadzaniem rocznie 20 miliardów euro”.
    Chodzi o złodziei podatkowych?

  63. folwarkPn

    Swoją drogą zabawne jest to pokrzykiwanie opozycji liberalnej, że chce do „Europy Pierwszej Prędkości” dołączać.
    Mam oczywiscie tą planowaną w niej „harmonizację socjalną”. Tprzecież by im serca pękły gdyby musieli „harmonizować”.

    Przypominają mi w tym entuzjaźmie do „Pierwszej Prędkości” karpie przed wigilią.

    To tak jak Kartą Praw Podstawowych. Gdy rządził PiS (IVRP) to pokrzykiwali, że chcą Karty. Tusk nawet obiecywał, że ją natychmiast po przejęciu władzy podpisze.
    Poczym gdy tę władzę przejął to o obietnicy zapomniał. No bo na podstawie Karty musiałby przestrzegać europejskich standardów związkowych.

    Jak ich można traktować poważnie?

  64. ZACHÓD ROCZNIE WYPROWADZA 40 MILIARDÓW EURO

    – to jest jeszcze mocniejsze hasło. Widziałam w zeszłym tygodniu na jakimś blogu. Ale HARMONIZACJA SOCJALNA WYBIJE LIBERAŁÓW CO DO NOGI – tego hasła nie mogę się doszukać, a byłoby jeszcze bardziej dobijające.

    I o co chodzi i o co chodzi? Czy ten pociąg jest do wódki, czy do Łodzi?

  65. @ neospasmin 12.03, godz.22:36
    Gdyby przewodniczacym Unii zostal ktos inny niz Tusk (np. ktos z grona socjalistow), porozumienie z rzadem Kaczynskiego i tak nie byloby mozliwe, czego dowodzi dotychczasowe zachowanie sie tego rzadu. Zagrywka Kaczynskiego z Saryuszem-Wolskim byla szantazem, ktoremu Unia nie mogla ulec. Decyzja nie zalezala wylacznie od Angeli Merkel, w koncu nawet UK glosowalo na Tuska.
    Co do Europy dwoch predkosci to wybor Tuska nie ma z tym zwiazku, warunki po temu powstaja od dawna. Stare kraje Unii dojrzaly do scislejszej integracji, ktora jest dla nich racja stanu i nie chca sie ogladac na tych wlekacych sie w ogonie, ani tym bardziej na tych, ktorzy chca luzniejszej Unii. Tusk sprawdzil sie jako przewodniczacy RE, co daje nadzieje, ze kraje Unii roznej predkosci beda sie ze soba dogadywac przez nastepne 2.5 roku. Rzad polski staje okoniem ale niewiele wskora. Jak powiedzial Hollande – wy macie swoje zasady a my mamy fundusze strukturalne. Teraz Kaczynski moze sobie bojkotowac decyzje unijne a inni beda sie tylko smiac.

  66. neospasmin
    12 marca o godz. 22:36

    „W tym tygodniu kwestia o jaka potykac sie bedzie Unia zostala ustalona na amen: jakiekolwiek konsultacje z rzadami prowadzic bedzie musiala ona, boo p.Tusk niczego w jednym z krajow EU nie zalatwi.
    A skoro w jednym nie…”

    … to w 27 tak? Dlaczego uważasz, że z polskim rządem stale będzie musiała męczyć się Merkelowa – jest 27 premierów, mogą przecież ciągnąć zapałki!

  67. Oczywiście nie zaprzeczam – prezes jest stuknięty

    A ile jest takich stukniętych w instytucji wysokiego zaufania w Polsce i wokół niej skupionych? Miliony.

    Prezes chciałby „zjeść ciastko i mieć ciastko”. Tak też można to ująć. Prezes chciałby porządzić, do tego jest stworzony i tego mu odmawiana bezwstydnie przez dziesiątki lat. Dlatego zarządził tę hucpę z podmianą Tuska na Saryjusza, wiadomo w jakim celu. Aby wybić liberałów do nogi i opozycję osłabić.

    Co dalej? Walka z Unią będzie się zaostrzać, to nieopatrzenie wyznał Waszcz minister wszem wobec. I to będzie faza wsuwania ciastka. A za 2 i 3 lata ciastko się wystawi nie tknięte na pokaz. Polacy będą przekonani, że Unia na nic im nie jest potrzebna. Ani rolnikom, ani sadownikom, ani gimnazjalistkom do marzenia o wyjeździe na studia do Londynu czy Lizbony. Prezes będzie miał wiele zjedzonych i nietkniętych ciastek na pokaz.

  68. Co by bylo, gdyby ktos z PiSu przeczytal to a moze przeczytal i Jarka do szalenstwa nie chce doprowadzic

    Niemieckie media: Tuska uratował Kaczyński
    Świat
    Dzisiaj, 12 marca (11:37)

    Powracając do wyboru Donalda Tuska na szefa Rady Europejskiej, „Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung” pisze w niedzielę, że polski polityk miał w Europie złą opinię i dopiero atak na niego ze strony polskiego rządu przesądził o wyborze na drugą kadencję.

    „Kaczyński był najlepszym pomocnikiem wyborczym, jakiego Tusk mógł sobie wymarzyć” /Janek SKARZYNSKI, Paulo NUNES DOS SANTOS /AFP
    „Kaczyński był najlepszym pomocnikiem wyborczym, jakiego Tusk mógł sobie wymarzyć” /Janek SKARZYNSKI, Paulo NUNES DOS SANTOS /AFP

    „Polska znalazła się w ślepej uliczce” – pisze Thomas Gutschker w niedzielnym wydaniu „Frankfurter Allgemeine Zeitung”.

    Autor komentarza zwraca uwagę, że polski rząd chciał „za wszelką cenę utrącić” kandydaturę Tuska na przewodniczącego Rady Europejskiej i swoimi działaniami „osiągnął skutek odwrotny od zamierzonego”.

    „Z niepewnego kandydata, po którym niewiele rządów uroniłoby łezkę, Tusk stał się prawdziwym szefem, prawdziwym Europejczykiem, nobilitowanym dzięki sprzeciwowi Warszawy. Mieć wielu wrogów jest zaszczytem” – zauważa publicysta.

    Jego zdaniem szanse Tuska na zachowanie stanowiska były w zeszłym roku niewielkie. Jak tłumaczy, jego relacje z kanclerz Niemiec Angelą Merkel „były napięte”. Merkel miała Tuskowi za złe, że podczas kryzysu migracyjnego „wybiegł przed szereg”, by zamknąć szlak bałkański, bez oglądania się na skutki tej decyzji dla Grecji. „(Merkel i Tusk) posprzeczali się tak mocno, że konflikt wyszedł na zewnątrz” – przypomina komentator.

    W Berlinie powstało wrażenie, że Tusk „chce się przypodobać Warszawie, by załatwić sobie drugą kadencję” – czytamy w „FAS”. Autor tekstu zwraca uwagę, że niemiecka kanclerz wytykała ponadto Tuskowi słabe przygotowanie unijnych szczytów. Po referendum w Wielkiej Brytanii dotyczącym Brexitu Merkel sama przejęła inicjatywę i konsultowała niemal wszystkich szefów rządów, co było właściwie zadaniem Tuska – zaznacza „FAS”.

    Oceny Tuska „spadły na samo dno” we wrześniu 2016 roku podczas szczytu w Bratysławie, gdzie szefowie rządów chcieli zademonstrować, iż nawet bez Brytyjczyków są zdolni do działania. „Zamiast konkretnych projektów, Tusk przygotował zaledwie kilka zdań dla prasy” – pisze komentator „FAS”. „Nie tylko Merkel zrobiła wielkie oczy” – zauważa.

    Tusk był krytykowany w Radzie Europejskiej ze wszystkich stron – podkreśla Gutschker. W końcu przyjęto plan, który wyciągnął z kieszeni szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker. Wpadka Tuska spowodowała, że na kolejnym szczycie w kuluarach siedziby Rady „głośno zastanawiano się nad jego ewentualnym następcą”, tym bardziej, że socjaliści i liberałowie chcieli wybrać kogoś ze swojego nurtu politycznego.

    „(Tuska) uratował wywiad, w którym silny człowiek w polskim rządzie, szef PiS Jarosław Kaczyński po raz pierwszy otwarcie wypowiedział się przeciw jego reelekcji” – wskazuje niemiecki publicysta. „Od tej chwili nie chodziło już o to, co Tusk potrafi i czego chce. Szefowie rządów musieli rozstrzygnąć, czy podporządkują się woli osoby w Warszawie, która pozbawia substancji polskie państwo prawa i w chorobliwej manii obarcza Tuska odpowiedzialnością za śmierć swojego brata” – czytamy w „FAS”.

    „Udział w walce przeciw europejskim wartościom czy okazanie solidarności Tuskowi: nikt nie musiał się długo zastanawiać, nawet Węgier Viktor Orban” – podkreśla komentator. Jego zdaniem z tego epizodu można się wiele nauczyć. „Dopiero (atak) Kaczyńskiego wzmocnił jego przeciwnika. (Kaczyński) był najlepszym pomocnikiem wyborczym, jakiego Tusk mógł sobie wymarzyć” – pisze Gutschker.

    „Politycznie Polska jest osamotniona. Mocno zaszkodziła Grupie Wyszehradzkiej, do której należą też Czechy, Słowacja i Węgry, i dostarczyła wielu argumentów tym krajom, które chcą w Europie iść do przodu, chociaż Warszawa właśnie temu chciała zapobiec. Polityka, która kieruje się ideologią, zamiast praktycznym rozsądkiem, kończy się właśnie tak – w ślepej uliczce” – konkluduje Thomas Gutschker na łamach „FAS”.

    Z Berlina Jacek Lepiarz

    Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/swiat/news-niemieckie-media-tuska-uratowal-kaczynski,nId,2367555#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

  69. Teoria Thomas Gutachter z FAZ jest naciągana

    Nie będę sprawdzać, czy faktycznie tak po niemiecku wydrukowali w tej gazecie. Powiedzmy że tak im wyszło. To by wskazywało, że 27 premierów i prezydentów krajów Unii nie znosi Kaczyńskiego, i Polski (pod jego rządami), dlatego jednomyślnie odrzucili veto Kaczyńskiego, pardon – pani premier Beaty Szydło.

    Coś oni musieli w Tusku widzieć, że nie zgłosili wcześniej sprzeciwu, a ten sprzeciw mógłby w kuluarach wywęszyć znamienity dyplomata Waszczykowski, o ten sprzeciw mógłby się oprzeć prezes popierając któregoś z kontrkandydatów, bo tacy musieliby się pojawić wobec niedołężnego Tuska. Samo spekulowanie, że socjaliści z liberałami chcieli wybrać kogoś ze swojego nurtu – chyba raczej ze swoich nurtów – jest niewystarczające, aby podpierać tę gazetową tezę. Naciąganą.

  70. >p.Maciej

    to kwestia etykiety: jest jedna osoba, jedna posada z ktorej zalatwia sie konkretna sprawe.
    To ona rozmawia ze wszystkimi zainteresowanymi.
    Osoba na tej posadzie MUSI BYC akceptowana przez rzady wszystkich krajow Unii.
    Nie jest to znaczy ze nie nadaje sie na takie stanowisko, nonsorry.

    To co napisalem powyzej nie stanowi oceny osobistych zalet czy wad p. Tuska, opisuje jedynie jego zdolnosc to piastowania tego stanowiska.

    Nb. Czy pamietacie panstwo jaka kwestie konsultowal p.Tusk z obecnymi wladzami RP? Byla choc jedna taka? Jesli nie to czemu? p.Tusk nie uwazal ze Polska nalezy do EU?

    m.l.

  71. >p.Muszynianka

    Jak pani sadzi, CZEMU, znajac „niekompatybilnosc” p.Tuska z obecnym polskim rzadem, zdecydowano sie go wybrac?
    Czemu, znajac koszta ( oslabienie pozycji stanowiska jakie piastuje p.Tusk, nieuchronne poglebianie sie konfliktu RP-EU), 27 krajow zdecydowalo sie (jak jeden maz) oddalic zastrzerzenia p.Kaczynskiego?

    Moze wlasnie im o to chodzilo: o zaognianie relacji z RP.
    Przyklad zatrudnienia na stanowisku ambasadora EU przy rzadzie RP pana dopiero co zwolnionego z posady ambasadora RP przy EU moze wskazywac wlasnie na taka przyczyne.

    marcin lazarowicz

  72. W trójkącie: Sroczyński, Sadurski i Waszczykowski

    Natknęłam się na artykuł Stanisława Skarżyńskiego w GW (datowany: niedziela, 12 marzec), a w nim teza o wehikule jakim jest PiS dla – cytuję: „skrzywdzonych dzieci III RP”, które w procesie transformacji potraktowano potwornie i którym trzeba w końcu ustąpić.

    Czyli jednak transformacja jest żywa w narodzie. I to na długo. Te skrzywdzone dzieci transformacji wymrą za 60-70 lat. W każdym razie później niż dzieci skrzywdzone przez PRL. I minister spraw zagranicznych w rządzie PiS powiada:
    – Musicie drastycznie obniżyć poziom zaufania wobec PiS. Zacząć prowadzić politykę negatywną, blokowania inicjatyw. Prowadźcie bardzo ostrą grę.

    Sroczyński tymczasem będzie się pochylał nad „skrzywdzonymi dziećmi III RP i transformacji”, zaś konstytucjonalista Sadurski zawracał głowę „drastycznym rozmontowaniem systemu praworządności, zmianą systemu konstytucyjnego środkami niekonstytucyjnymi i zamachem na ważne elementy demokracji liberalnej”. Spór Sroczyńskiego z Sadurskim jest nierozstrzygalny, konkluduje Skarżyński.
    Jak spór Domejki z Dowejką?

  73. >p.Kruk

    W przypadku p.Tuska porozumienie z EU nie jest mozliwe nie dla meritum( w dowolnej sprawie), ale dla tego ze jest on osoba ktora sama w sobie takie porozumienie utrudnia.
    Stad wysuwajac p.Tuska EU juz z zalozenia utrudnia sobie zadanie.
    Co wiecej: probuje sprzedac opinii publicznej poglad ze z Warszawa rozmawiac sie nie da.

    Teraz czas na ruch p.Kaczynskiego. Sadze ze bedzie to szukanie masy krytycznej na rzecz reformy EU. Sadze ze to zadanie to jest wlasnie plan „A” dla p.Saryusza-Wolskiego.

    marcin lazarowicz

  74. Panie Marcinie (2:23)

    Zacznijmy od tego, że „niekompatybilność” jest polskiego rządu (PiS) z panem przewodniczącym Rady Europejskiej Donaldem Tuskiem. Bo ta relacja niekompatibilności bynajmniej nie musi być zwrotna.

    Dalej – „osłabienie pozycji stanowiska” jest masłem maślanym. Do tego opiera się na wyssanym z palca założeniu, że Tusk osłabia stanowisko, czyli funkcję przewodniczącego. Czy dlatego, że tak obwieścił prezes, czy oznajmiła PBSz?

    Dalej – „nieuchronne pogłębianie się konfliktu RP-UE” sugeruje, że PiS już Polskę (RP) wyciągnął z Unii, a co najmniej wyalienował.

    Dalej – „27 krajów … jak jeden mąż”, a przecież były wśród nich co najmniej trzy kobiety – T. May, A. Merkel, D. Grybauskaitė.

    Dalej – „oddalic zastrzerzenia p.Kaczynskiego”. Nie tyle oddalić, co uznać za bezzasadne, znaczy wyssane z palca.

    Dalej – pański lamet wobec „zaognienia stosunków Polski z Unią” proszę skierować na ulicę Nowogrodzką w Warszawie.
    Z uszanowaniem

  75. p.Muszynianka

    oslabianie stanowiska wynika z tego ze osoba na tej posadzie nie chce i nie rozmawia z jednym z czlonkow EU.
    Mozna tak dzialac?
    Mozna powiedziec na glos : Jestem prezydentem niektorych Polakow?

    Przez „nieuchronne poglebianie konfilktu RP-EU” rozumiem najnaturalniejsza reakcje rzadu RP na wybor osoby, ktora sama z siebie utrudnia kontakty miedzy tymze rzadem a EU. Jaka bedzie ta reakcja, jak pani sadzi?

    Zasadnicze zastrzezenie p.Kaczynskiego bylo takie ze osoba p.Tuska utrudni stosunki EU z RP. W pani opinii to bezzasadne/wyssane z palca?

    Moj lament odnosi sie do zdarzenia jakie celebruje p.Passent: dla niego 27:1 to zwyciestwo, dla mnie to porazka. Porazka Polski, nie p.Kaczynskiego.

    marcin lazarowicz
    neospasmin.blox.pl

  76. p. Marcin

    Tusk nie rozmawia?
    Ależ z p. Szydło rozmawia, przy każdej okazji i kiedykolwiek ona się zwróci.
    Z p. Kaczyńskim nie rozmawia, bo on jest zwykłym posłem, który rozważa wysłanie listu gończego za p. Tuskiem, który uznał, że p. Tusk ma krew jego brata na rękach, itp, itd., że ma wzrok wilczy i podobne banialuki.
    Z p. Dudą rozmawia, gratulacje sobie wymieniają i tweetują.

    Tusk utrudnia stosunki UE z RP?
    Taking banalnego zarzutu p. Kaczyński by nie wysunął wobec Tuska używając znacznie soczystszych.

    Faktycznie 27:1 to jest porażka dla Polska. A dla p. Kaczyńskiego to jest zwykły manewr polityczny, aby napaść na Tuska i zwalić na niego winę, co też pan zawzięcie za nim czyni.
    Uszanowanie

  77. 27:1, a jaki wynik w spotkaniu rewanżowym?

    Bo spotkaniem rewanżowym Polski z UE będzie głosowanie w ramach procedury kontroli praworządności o tym, czy zawiesić w prawach członka Rady Europejskiej i zastosować sankcje. Jeśli znów 27:1, ew. 26:1 po wyjściu Wlk. Brytanii, to będzie niewesoło, panie Kaczyński.

  78. P.Muszynianka

    Pamieta pani ostatnia sprawe z ktora p.Tusk zwrocil sie do premierow rzadow krajow EU?
    Taka z ktora musial sie zwrocic do kazdego z krajow z osobna?
    Przypomni pani jak wygladal jego kontakt z wladzami RP?

    Nie pisze jakie zarzuty wytoczyl p.Kaczynski p.Tuskowi, pisze o tym co musialy wziac pod rozwage wladze krajow EU kiedy ponownie powolywano p.Tuska.
    Co musialy wziac pod uwage a czego nie wziely.
    I znow pytanie: co przewazylo?

    Prosze jeszce zwrocic uwage ze nie oceniam p.Tuska- zly czy dobry, oceniam wylacznie jego przydatnosc na stanowisku jakie zajmuje.
    Tak dla RP jak i Unii.

    W jednym i drugim przypadku p.Saryusz-Wolski bylby bez porownania lepszy niz p.Tusk.

    marcin lazarowicz

  79. >p.Muszynianka:

    nie sadze by ktokolwiek nazwal debate o sankcjach na Polske za „spotkanie rewanzowe”.
    Takie postawienie sprawy byloby w istocie obnazeniem intencji 27 wobec RP.
    Ze i wczesnej nie o p.Tuska chodzilo ale o cos zupelnie innego.

    marcin lazarowicz

  80. @ Neospasmin, zawsze jestem pelna uznania dla Twoich, a wlasciwie pana postow. Za rozsadek, kulture i dobre maniery. Prosze nie obnjzac lotow i nie wciagac sie w zenujace rozmowy. Omijac, omijaac -radze.

  81. p. Marcin

    „Spokane rewanżowe” w sensie piłkarskim, „europejskiej ligi”. Sens widzę w tym taki, że 27 wyraziło swoją opinię o argumentach podanych przez p. Kaczyńskiego ustami p. Szydło. A intencją ostatnich kilku spotkań UE z Polską było przekonanie rządu PiS w Warszawie, że opinie prawników unijnych są wiążące, w tym o praworządności w Polsce.

    Nic nie pamiętam. Czymże to p. Tusk obraził p. Szydło?

    27 krajów nie wzięło pod uwagę ostrzeżenia p. Kaczyńskiego, że wyślą za nim list gończy?

    Przypuszczalnie p. Saryusz byłby lepszym niż p. Tusk, lepszy dla łamaczy praworządności w Polsce. Zapewne zapomniał pan, że ta procedura nie jest zakończona.
    Uszanowanie

  82. p.s.

    Jeśli by p. Kaczyńskiemu zależało na p. Wolskim na miejsce Tuska, to powinien był zacząć starania kilka miesięcy wcześniej. Czy jak p. Merkel była w Warszawie w końcu lutego (?), to wspomniał do niej choć słówkiem, czy wysłał p.p. Szydło i Waszczykowskiego na rozmowy z innymi rządami?

    Jeśli p. Wolski był „bez porównania lepszy”, to p. Kaczyński straszliwie skopał sprawę.

  83. Dlaczego prawica nie powtarza haseł Wolny Kaukaz i potrzebę sprowadzenia islamistów z Kaukazu jako żołnierzy wyklętych bo walczą z komuną Putina.Mogą wesprzeć obronę terytorialną Macierewicza obsadzając czołgi na wschodniej flance.Już są w Europie wystarczy wpuścić.Dlaczego Rokita teraz milczy wszak Kaukaz czeka.Tak sobie myślę,że Wolny Kaukaz został oszukany przez polską prawicę na podobieństwo Orbana w relacjach z Kaczyńskim.Widać bratanków różnych prędkości.

  84. Ted’dy bear
    12 marca o godz. 17:15
    Pisze, ze z niego nie zrobi sie kogokolwiek i czegokolwiek….

    Jacobsky
    12 marca o godz. 14:01
    Pokazuje, ze brak mu fantazji werbalnej….

    Lider4
    12 marca o godz. 7:53
    Zdecydowal, ze przechodzi do grupy maruderow intelektualnych.

  85. Proby tlumaczenia jakiegokolwiek stanowiska politycznego, spolecznego, ekonomicznego oraz „podpieranie“ ich narodowoscia, religia, pochodzeniem spolecznym etc. maja zawsze posmak postawy anty. Jesli chodzi o Zydow, to maja nie tylko taki posmak, one sa antysemickie i generuja jednoczesnie podobne postawy dotychczas lub zawczas ukryte oraz ukrywane. Jest to jedyny plus takiej gimnastyki intelektualnej. Przeciwstawianie wyznawcow religii, narodow, pochodzenia spolecznego w opisie zjawiska braku tolerancji jest politycznym bladzeniem w brunatnym szarocieniu oraz typowa postawa anty.

    Nie ma Izraelitow arabskiego pochodzenia, sa arabscy Izraelczycy. Wielu z nich szuka schronienia przed konfliktem po „niewlasciwej“ stronie (izraelskiej). Wielu z nich narazonych jest na szykany obu stron. Jak wielokrotnie wspominalem, jednostronne postrzeganie zlozonego konliktu wielu stron jest niedorzeczne. Uzaleznianie problemu obywatelskiej lojalnosci wobec panstwa od religii, pochodzenia, narodowosci wyklucza mozliwosc istnienia panstwa wielokulturowego i wielonarodowego. Jest to zmudny process, czesto niemozliwy do zalatwienia dekretem czy kolejna rezolucja UN.

    Szkoda jednak czasu na szukanie przykladow odleglych w przestrzenii, wystarczy spojrzec na polskie media drukowane i doznamy iluminacji w konfrontacji z cala paleta postaw anty (antyekologicznej, antywegetarianskiej, antykobiecej, antyseksulanej etc.). Zastanawiam sie nad reakcjami naszych rodakow zaprawionych w gimnastycznych bojach o tolerancje i wielokulturowosc przy nasilonej fali imigracyjnej siegajacej w przyszlosci 15% populacji. Warto spojrzec poza Odre i zauwazyc jak nasi sasiedzi blizsi i dalsi, sobie z tym problemem radza (lub nie). Przyczyny polskiego antysemityzmu sa irracjonalne, dlatego ich szukanie jest bladzeniem narodowym duktem.

    Wystarczy troche wrazliwosci spolecznej oraz politycznej, aby te zjawiska zauwazyc. Wychodzenie z zalozenia, ze brak przyczyn ma natychmiastowy wplyw na skutki oraz zmiany spoleczne i polityczne jest bladzeniem lub wykluczaniem wspomnianej irracjonalnosci w postrzeganiu problematyki antysemityzmu. Bladzac tym duktem wychodzimy z zalozenia, ze w kraju o sladowej ilosci Zydow nie moze wystepowac antysemityzm per se. Ciesze sie, ze Polska zmienia sie na lepsze i nie mam zadnych watpliwosci oraz trudnosci w postrzeganiu tych zmian. Nie obawiam sie rowniez surowej pryncypialnosci, bo tylko ja zachowujac oscylujemy sie po drugiej stronie cienia.
    Wlasnie poprawnosc polityczna oraz postawy humanistyczne uniosa nas w przyszlosc. Ignorujac lub wykluczajac ich koniecznosc oddalamy sie lub pozostajemy w przeszlosci.

  86. Uwagi dla piszacych w blogosferze oraz pytania; dlaczego wystepowanie przeciw tendencjom narodowym nie jest wystepkiem. Dlaczego jednak “wystepy” narodowe oraz narodowy tenor wpisow w blogosferze moga i powinny irytowac. Oto proba odpowiedzi, ktora obiecalem niektorym obecnym w blogu ze szczegolna dedykacja dla Empatycznego Towarzystwa Wzajemnej Adoracji i Czystosci Etnicznej w Zaniku (ze szczegolnym uwzglednieniem
    M u s z y n i a n k i)
    Powierzchowne dywagacje na temat stereotypow obecnych lub nieobecnych w blogosferze, niezaleznie od punktu widzenia, “wiedzenia” lub siedzenia, prowadza prawie zawsze do wpisow conajmniej ksenofobicznych.
    Tradycja kosciola jako instytucji popierajacej ruchy antysemickie w Europie Srodkowej i Wschodniej, obecna w naszej swiadomosci siega czasow Rewolucji Francuskiej. Proby stygmatyzowania Zydow mialy oczywiscie miejsce wczesniej (XIII wiek); charakteryzuja sie one nieobecnoscia w opisie problematyki antysemityzmu, o czym dalej. Rewolucja Francuska byla jednak signifikatywna cezura w budowaniu spoleczenstwa obywatelskiego w Europie. Rewolucja, ktora jak wiemy popierala ruchy “egalitaryzacyjne”stanowila niejako zagrozenie dla hierarchow koscielnych. Reakcja kosciola byla reakcja na owe hasla, aktualne rowniez po dzien dzisiejszy. Hasla te, mimo swojej aktualnosci byly czesto zapominane oraz traktowane z przymrozeniem czy przypruszeniem oka lub odkladane na “lepsze czasy”, ktore w Polsce po 1989 nastapily wraz z odzyskaniem suwerennosci. Podczas gdy hasla budowania spoleczenstwa obywatelskiego sa przez wiekszosc akceptowane, to emancypacja “obcych” oraz ich integracja jest procesem wydluzonym w czasie. Zauwazamy jednoczesnie, ze antysemityzm jest ciagle aktualny, czytaj obecny, niezaleznie od liczby czlonkow Gmin Zydowskich w europejskich populacjach, aktualny rowniez w Polsce, nawet przy sladowej ilosci Zydow i niezaleznie od stanu panstwowosci.
    Intelektualisci oraz politycy europejscy trudno znosili emancypacje Zydow. Dzisiaj ciagle konfrontowani jestesmy z wrogoscia, gdy apelujemy o emancypacje obywateli; dotyczy to kobiet, ekologow, homoseksualistow oraz wszystkich obcych w naszej swiadomosci zjawisk. Obcy nam sa rowniez Ci, ktorzy probuja owe zjawiska definiowac, opisac etc.. Niektorzy, rowniez uczestnicy blogosfery, maja permanentne klopoty z percepcja antypostawy jaka jest antysemityzm w Polsce. Jednych oburza, drugich wzrusza, trzecich nudzi, wielu pozostalych wogole nie obchodzi. Polacy utozsamiani sa w Europie jako katolicy i antysemici. Nie znaczy to bynajmniej, ze wszyscy sa antysemitami. Otwarte jest natomiast pytanie czy wszyscy sa katolikami. Jest to oczywiscie stereotyp i nalezy z nim polemizowac. Dysputa na ten temat nie powinna jednak ograniczac sie do wypowiedzi populistycznych czy poruszania tematow zastepczych, o czym dalej. Jak wazny jest nasz krytyczny stosunek do antysemityzmu swiadcza mury polskich miast i miasteczek, “sluchowiska” Radia Maryja, kazania ksiezy, czy biskupow, wypowiedzi czolowych polskich politykow, ksiazki z wydawnictwami antysemickimi, przykoscielne ksiegarnie lub cmentarze zydowskie (czesto zaniedbane i zbeszczeszczone).

  87. Czystym rasowo……………………………………lub uwieranym………………………

    Takie perwersyjne kalkulacje mialy miejsce w polskiej polityce po 1989 roku.
    Zapominamy przy tym wlasna historie, mianowicie fakty, ze spiskowe podejrzenia doprowadzily do wyniszczenia zydow, wyniszczenie poprzedzila izolacja i wykluczanie z danej spolecznosci. Zmiana paradygmatu spolecznego i narodowego oraz dominacja czystosci rasowej nadaly celowi, ktorym byla zaglada pewna spojnosc w realizowaniu niemieckiej doktryny narodowosocjalistycznej. Obecnie, niestety czesto sie o tym zapomina i przesuwa odpowiedzialnosc spoleczna na osobe wodza.
    Podobnie (przesuwanie odpowiedzilanosci na osobe wodza) jest w opisach czasow stalinowskich. Tak reagujemy przy opisywaniu naszej historii powojennej. Nasuwa mi sie tu przyklad Jaruzelskiego i nasze oraz jego stanowisko wobec stanu wojennego. Debaty takie sa bezsensowne, bo powoduja zaniki pamieci przy analizie czasow przed i po stanie wojennym. Motyw eliminacyjny natomiast pokrywa sie niejako z chrzescijanskim porzadkiem moralnym, w ktorym zydzi wystepuja jako jego wrogowie oraz ci, ktorzy zamordowali Chrystusa. Oczywiscie nie jest moim zamiarem ustawianie w jednym szeregu Jaruzelskiego i Chrystusa.
    Istotne jest przy tym, ze sam antysemityzm nie tylko opisuje zydow, jest on rowniez nosicielem informacji o antysemitach, z czego antysemici rzadko zdaja sobie sprawe. Tendencje eliminowania zydow z zycia spolecznego byly (sa) obecne w naszym postrzeganiu swiata.

  88. „„27:1”. Ktoś dobrze na tej klęsce zarobi.”
    Juz teraz mozna znalezc o wielkim strategu ( to- (…) (!) jest moje , Marysia i ” JA” WS)

    „Jan Osik godzinę temu

    nie zdziwię się gdy okaże się, że Kaczyński też (!) wziął kasę od Putina … „

  89. Spojrzenie Neospazmina z polskiej perspektywy na stosunki Unia-Polska jest bardzo polocentryczne.
    Kiedy UE już całkiem otwarcie przygotowywuje się do przyspieszonej integracj, martwi się on tym, że w Unii nie ma nikogo kompetentnego do rozmów z Polską i jako jedyną kompetentną osobę do takich rozmów przedstawia Wolskiego, własnego kandydata PiSu.
    To , no i oczywiście sam wynik 27:1 , najlepiej przedstawia zdolności kompromisowe PiSu . On świetnie potrafi negocjować, ale niestety tylko wtedy, kiedy negocjuje sam ze sobą.
    UK , główny hamulcowy integracji europejskiej, wysiadł z Unii, jest to szansa na przyspieszenie tej integracji, przynajmniej tych państw, które tego chcą, a nie słuchanie się osamotnionego hamulcowego (27:1) z Warszawy, który właśnie na własne życzenie się wykolegiwuje .
    Trzeba widzieć Unię Europejską bez PiSowskiej Polski jako szansę i to zarówno dla UE, jak i dla Polski. Poszerzenie Unii na wschód było miłym eksperymentem, ale niestety dla obu stron nieudanym .

  90. Salto Mordale
    Rozwolnienie poranne .
    Zjadło się coś nie na temat ?

  91. „Prokuratura: Tusk wezwany na świadka ws. szefów SKW

    Donald Tusk jest na środę wezwany do Prokuratury Okręgowej w Warszawie jako świadek w śledztwie przeciwko b. szefom SKW o podjęcie bez zgody władz współpracy z rosyjskim FSB – powiedział rzecznik tej prokuratury Michał Dziekański.”

  92. „Donald Tusk jest na wtorek wezwany do Prokuratury Okręgowej w Warszawie jako świadek w śledztwie przeciwko b. szefom SKW o podjęcie bez zgody władz współpracy z rosyjskim FSB – potwierdził rzecznik tej prokuratury Michał Dziekański. Innych szczegółów śledztwa nie chciał podać, powołując się na jego niejawny charakter. Informację jako pierwszy podał portal niezalezna.pl. Niezalezna.pl podała, że Tusk odebrał wezwanie”

  93. @neospasmin
    @zakalcu, cos jajo wychodzi z pieknych planow:

    „Security a common field of benefit for Turkey, Israel: Turkish envoy”

    „Security is an area in common in which both Turkey and Israel can benefit following a rapprochement following six years of strained ties, the Turkish envoy to Israel has said. ”

    Fajne zdjecie w tej tureckiej gazecie:

    http://www.hurriyetdailynews.com/security-a-common-field-of-benefit-for-turkey-israel-turkish-envoy.aspx?pageID=238&nID=110624&NewsCatID=352

    Wymiana handlowa tex sie ma nienajgorzej, zdaniem Turkow:

    „Turkey-Israel determined to double trade volume to $8B in next few years”

    Twoj ziomal @neospasmin domagal sie karania „zydow” za „ludobojstwo” i wprowadzenia „embarga”:

    „Jaka jest polska odpowiedz na zydowskie ludobojstwo?
    Kto z osob publicznych zabral glos w tej sprawie?
    Prezydent? Premier? Minister Spraw zagranicznych? Polityk choc jeden? Luminarz kultury? Moze choc polski pokojowy noblista?
    Nic? Cisza?
    A moze choc p.Ochojska?
    Taka cisza wydaje (mi) sie ze wszystkich miar obrzydliwa.

    Moze choc oglosic embargo na zakupy Skarbu Panstwa RP w Izraelu?
    Conajmniej broni I sprzetu wojskowego?”

    No to jak? Wprowadzacie w koncu k.. to „embargo”? Juz wasz Gomulka kiedys wprowadzal. Az strach pomyslec, co to bedzie, jesli wprowadzicie.

  94. neospasmin
    13 marca o godz. 2:33
    Stad wysuwajac p.Tuska EU juz z zalozenia utrudnia sobie zadanie.
    Co wiecej: probuje sprzedac opinii publicznej poglad ze z Warszawa rozmawiac sie nie da.
    Teraz czas na ruch p.Kaczynskiego. Sadze ze bedzie to szukanie masy krytycznej na rzecz reformy EU. Sadze ze to zadanie to jest wlasnie plan „A” dla p.Saryusza-Wolskiego.

    Mój komentarz
    Neospasmin, co Ty wypisujesz? Kaczyński będzie szukał masy krytycznej do reform w Unii? Jakich reform? Przecież Kaczyński jeszcze niczego nie zreformował. To jest destruktor i to nieudolny. Reformator, to jest człowiek udolny, Kaczyński nim nie jest. Za co się nie weźmie, wszystko rozbabra, namiesza i ogłasza po niewczasie, ze naprawił.

    Kto będzie w tej masie krytycznej?
    Teraz w UE wchodzi powolutku, systematycznie na porządek dzienny kwestia Unii dwóch prędkości. Sama nazwa wskazuje na to, że z Kaczyńskim nikt nie będzie uzgadniał szybkości, tylko przekaże mu jego własna pozycję. Z rozrabiaczami, maruderami, nieudolnymi politykami nikt na poważnie nie będzie rozmawiał w Europie.

    W tej chwili rząd PiSu izolował Polskę w Unii. Jeśli nie zmieni swego nastawienia, a zapowiada Jarosław Ka ustami Waszczykowskiego, że zmieni, tylko jeszcze bardziej zaostrzy, bo Unia w każdej chwili może nas oszukać (katastrofalna wypowiedź w ustach ministra spraw zagranicznych, knajacka, durnowata i pokazująca bezsilność, horrendum), to i politycy Unijni nie zmienią swojego nastawienia (lub na zasadzie wzajemności jeszcze je zaostrzą wobec wypowiedzi Waszczykowskiego. Oficjalnej wypowiedzi!

    Neospasmin, o czym ktokolwiek ze znaczących polityków unijnych będzie miał ochotę rozmawiać z Kaczyńskim, jeśli przystępując do rozmów jako przedstawiciel UE, czy państwa unijnego, może być potraktowany jako oszust, co zapowiedział Waszczykowski.

    O jakiej reformie neospasmin mówisz? Kaczyńskiego reforma UE, to są dwa warianty:
    a) Maksymalne rozluźnienia związków z Unią, szczególnie tych dotyczących państwa prawa w Polsce
    b) w wariancie B jest to w praktyce już nie druga prędkość, a wyjście z UE

    Jak mogłaby wyglądać rozmowa Tuska z Kaczyńskim (to Kaczyński jest rozdającym karty w Polsce, więc z nim należałoby uzgadniać najważniejsze sprawy), jeśli ten sam Kaczyński aprobuje, promuje na miesięcznicach smoleńskich i we wszelkich kuluarach, że Tusk jest sprawcą zbrodni smoleńskiej, ma krew na rękach, umawiał się o coś z Putinem na molo w Sopocie (chyba na zamach w Smoleńsku), przybijał piątkę z Putinem w Smoleńsku po udanym zamachu, zbierane są na Tuska materiały oraz być może konieczne będzie wysłanie listu gończego zanim. A w ogóle, to Tusk nie jest Polakiem, tylko Niemcem. No o czym w Polsce można rozmawiać z Niemcem, potomkiem wermachtowca w dodatku?

    To nie jest taktyka polityczna, czy budowanie mitu, jak twierdzisz. To są zagrywki szalone, nieodpowiedzialne, kompromitujące i izolujące polski rząd w Unii.
    Dowodem na izolację jest 1:27 w głosowaniu na Tuska. Głoszenie teorii spiskowych nie zmieni tego wyniku, nie podważy faktu, że było 1: 27.

    PiSowscy propagandziści nadziali się tu na swoją własną metodę – budowania mitu na własnej przegranej, w identyczny sposób, jak wykreowali mit zamachowo-wybuchowy smoleński – poprzez zaprzeczanie w żywe oczy, że tak nie było jak było, tworzenie niepoważnych teorii w rzeczywistości równoległej, podczepianie się pod patriotyczne argumenty (my Polacy się nie damy, Polska powstanie z kolan, Polska nie będzie państwem klientem, kondominium, kolonią, itd.) i jak najpoważniejsze głoszenie tych teorii przy akompaniamencie błogosławieństwa mszalnych i modłów zanoszonych przed Pałacem.
    Ta metoda przekuwaniem polityki w mitomanię w stosunkach z Europą zupełnie nie wypaliła. Jarosław Ka wyszedł na boczna ścieżkę w polityce europejskiej. I tak już zostanie.
    Pzdr, TJ

  95. Bywa również zła mina do złej gry, kilka dni temu pod pałacem prezydenckim.

  96. Bar Norte , 0:13
    Profesor powtarza za organizacja z Waszyngtonu, ze szulerzy globalizacji dzieki kreatywnej rachunkowosci za kazda przywieziona zlotowke wywoza dwie.
    ,,…Jak podaje raport Global Financial Integrity (międzynarodowej organizacji, która prowadzi analizy nielegalnych przepływów finansowych) zatytułowany „Nielegalne przepływy finansowe z krajów rozwijających się: 2004-2013”, a który został opracowany przez dwóch ekonomistów z Global Financial Integrity – Deva Kara i Joseph’a Spanjers’a – za granicę trafia aż 5% polskiego PKB, czyli ok. 90 mld zł rocznie. Raport ten zalicza Polskę do niechlubnej dwudziestki, w rankingu najbardziej wyzyskiwanych krajów świata. (pressmania.pl/?p=23783).”

  97. @tejot

    „Jak mogłaby wyglądać rozmowa Tuska z Kaczyńskim ”

    Chyba juz wiadomo, jak:

    „Donald Tusk jest na wtorek wezwany do Prokuratury Okręgowej „

  98. @tejot

    „To są zagrywki szalone, nieodpowiedzialne, kompromitujące i izolujące polski rząd w Unii.”

    Nie ma znaczenia. Tusk albo sie nie stawi na wezwanie prokuratury i bedzie wyjety spod prawa – albo tez sie stawi. A wtedy wladza bedzie go miala w reku.

    A ze to sie w Unii nie bedzie podobalo? A ktoz by sie tym przejmowal?

  99. Uwieranym……etnicznie czystym….

    Trudno przy tym zapomniec prowincjonalna prase i jej domoroslych dziennikarzy. Warto tez porozmawiac z pracownikami TSKZ o ich samopoczuciu, przy braku poczucia wlasnego bezpieczenstwa.

    W rodzinnych dyskusjach czesto powtarzane jest zdanie- nie jestem antysemita, ale …. Potem zaczynaja sie zdania podwojnie zlozone, uzywane wlasciwie jako kolo ratunkowe. Przesada w ocenie spolecznosci zydowskiej artykulowana jest w roznych kierunkach i nabiera charakteru jakosciowego, czesto o przeciwnych wektorach. Temat rownouprawnienia po prostu irytuje i stad niedocenianie lub przecenianie Zydow oraz ich roli w naszych czasach. Brak jest rowniez Zydow i ich kultury w polskich podrecznikach szkolnych z historii. To, ze z trzymilionowej populacji niewielu jest wsrod nas, nie oznacza wcale, ze ich historia nie miala i nie ma zadnego wplywu na polska wspolczesna rzeczywistosc. Nie silac sie na anegdote stwierdzam, ze przetrwala ona li tylko w polskich ksiazkach kucharskich, o czym czytajacy czesto nie wiedza.

  100. @Saldo mortale

    „Warto tez porozmawiac z pracownikami TSKZ o ich samopoczuciu, przy braku poczucia wlasnego bezpieczenstwa.”

    Ee tam.

    Chcacemu nie dzieje sie krzywda.

    Tym ludziom naprawde nikt nie zabrania wyniesc sie gdziekolwiek tam, gdzie napisy „Zydzi do gazu” nie widnieja na scianach domow, kibice nie dra ryjkow na nutke „To byly piekne dni / Zydzi do gazu szli”.

    Volenti non fit injuria. Jesli oberwa – to w koncu na wlasne zyczenie.

  101. radzilowJedwabne
    13 marca o godz. 11:24

    Mowienie o generowaniu antypolonizmu i stad antysemityzmu, tez poniekad na wlasne zyczenie. Etnicznie sprawni zawsze byli zyczliwi.

  102. Jedwabny
    z twoich ust dla ciebie ;
    „A teraz to ci sie ówno wydobywa z ryja, z uszu i z nozdrzy. Wszystko naraz. U Hansa w cyrku „Aeros” kariera pewna.
    „z szacunkiem”
    Chyba cie pos..lo, farfoclu.
    „chamstwo.”

  103. ..teraz pan prezes uruchomil plan B. wyslano wezwanie do prokuratury bedzie przesluchanie w kazamatach ABW…
    ..kanarkowi lepek ukrecic czym predzej …

  104. P. Muszynianka.

    Wyobrazam sobie ze caly konflikt eskalowal.
    P. Kaczynski probowal rozwiazywac go poufnie. Nic z tego nie wyszlo. Czemu?
    Czemu p. Merkel uznala ze kazda cena warta zaplacenia za p. Tuska?

    Nastepnym etapem byl p. Saryusz-Wolski.
    Znow nic.

    Teraz przyjdzie czas na prokurature.

    Nie da sie ukryc ze dalsze popieranie p. Tuska przyniesie szkody EU.

    A mozna bylo cala sprawe zalatwic po cichu.

  105. Uzywajac stereotypow sytuacja wyglada tak jakby zona poprosila wlasna matke ( tesciowa) by ta sprobowala w jej imieniu zalagodzic konflikt z mezem.
    Tego sie poprostu nie robi.

    M .L.

  106. neospasmin
    13 marca o godz. 12:25
    Lubi zalatwiac po cichu. Jesli Polska jest w EU, to szkody w EU sa rowniez szkodami dla Polski. Neospa tego nie potrafi zrozumiec.

  107. neospasmin
    13 marca o godz. 12:25

    Chyba przeceniasz znaczenie Polski dla EU…..
    Szczególnie, gdy rządzi nią ekipa Kaczyńskiego.
    Po prostu zostaniemy zmarginalizowani.

    Uleganie szantażyście który dla prywatnych ambicji i personalnych animozji poswięca kraj, i stosunki międzynarodowe, byłoby głupotą.
    To co przechodzi w polityce krajowej, w międzynarodowej nie przejdzie.
    Na takie zagrywki- dyktat- mogą sobie pozwolić jedynie największe potęgi.

  108. Które powstanie było największą tragedią dla Polski ?

    Powstanie PiS.

    Pewnie stare, ale jare.

  109. Już jutro Donald Tusk ma być w Warszawie ,@neospasmin zaciera ręce ,
    Pewnie , Gazeta Polska _ Codziennie, to szmatławiec propagandowy PiS u- wystarczy jakiegokolwiek dnia w Markecie zobaczyć jej stronę tytułową i już przechodniu wiesz ,że śmierdzi .

  110. Wróg mojego wroga

    „Wielka miłość sfer rządzących do Ukrainy jest funkcją nienawiści do Rosji” – od napisania tych słów przez prof. Łagowskiego w marcu 2000 r. wciąż zwycięża zasada: szukajmy przyjaciół wśród wrogów Rosji – realnych i potencjalnych. Przez wiele lat największymi przyjaciółmi Polski byli Czeczeni, przedstawiani jako wolne i silne samotne wilki ukrywające się – zupełnie jak żołnierze wyklęci – w lasach i wychodzące z nich, by toczyć walkę o zrzucenie rosyjskiej okupacji. „Polskie reakcje na zmasakrowanie dzieci w Biesłanie w imię niepodległości Czeczenii świadczą o panującym tu jakimś obłędzie antyrosyjskim”, konstatował we wrześniu 2004 r. prof. Łagowski, starając się przekonać, że „Czeczenia nie stanowi wyodrębnionego problemu rosyjskiej federacji, lecz jest elementem międzynarodowego islamskiego terroryzmu”. Miłość do Czeczenów mijała w miarę przybliżania się do granic Polski nosicieli „insektów i pierwotniaków” oraz szukającego wzniosłości i inspiracji w islamie terroryzmu.
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/chorzy-na-rosje/cpeskd1
    ==========

    Jeden z nielicznych głosów rozsądku, w naszym kraju….

  111. Neospasmin- czy ty naprawdę wierzysz w to, że Polska jest w Unii kimś na tyle ważnym, żeby się z nią liczyć ? Czy od tego, że UE „przestanie ” się z Polską dogadywać (a czy ostatnio się dogaduje?) Unia coś istotnego straci ? Dalej pozostaniemy zagłębiem taniej siły roboczej (nawet tańszej, bo nie będziemy musieli przestrzegać europejskich standartów) siły roboczej i miejscem lokowania „brudnego” przemysłu. A nie trzeba będzie nam płacić dotacji, polski rolnik ich pozbawiony przestanie stanowić konkurencję dla niemieckiego itd……

  112. Obecna władza jest nie tylko mściwa, ale również – głupia. Jeżeli zatrzymają Donalda Tuska, to cały logicznie myślący świat będzie znał motywy tego kroku ze 100% pewnością. Po raz kolejny skompromitują się bezdennie.

  113. @neospasmin (12:25)

    P. Marcin
    Pisze Pan – Wyobrazam sobie ze caly konflikt eskalowal.

    Ja też, nawet jestem przekonana, że eskalacja konfliktu przyspieszyła, gdy p. Macierewicz p. Kaczyńskiemu przedstawił swój plan X. Plan X to nękanie Tuska, zamieszanie go w zdradę, czyli współpracę b. szefów SKW ze służbami rosyjskimi, co jest przedmiotem dochodzenia prokuratury.

    Wyobrażam teraz sobie, że strona UE poniesienie ogromne straty w wyniku konfliktu z RP z p.p. Kaczyńskim i Macierewiczem na czele. Ogromne straty moralne. P.p. Le Pen i Erdogan też będą p. Kaczyńskiemu bili brawo, o radości p. Putina nie muszę chyba mówić.

  114. Nocą frapująca dyskusja o roli wybitnych jednostek w historii na kanwie krytycznych wobec Tuska tekstów w „Die Welt” i w „FAS”.

    Trzeba przyznać, że dziennikarzom niemieckim udało się wylać oliwę na wzburzone wody emocji politycznych – zarówno w kontekście polityki europejskiej jak i krajowej.

    Celem tych publikacji było po pierwsze zdystansowanie się Niemców wobec przewodniczącego RE Tuska a co za tym idzie wobec działań RE w przyszłości. Stąd opinie, że Tusk był przewodniczącym „przeciętnym”, „słabym”, nie spełniającym stawianych przed nim oczekiwań. Do tego stopnia, że kanclerz Merkel musiała go zastępować. I gdyby nie bulwersująca szarża Kaczyńskiego to kto wie jak by się wybory ułożyły.
    Dziennikarze niemieccy zapomnieli tylko dodać, że wspomniana przez nich bezradność polityczna Tuska wynikała z tego iż nie miał zaplecza, potencjału politycznego z którym przywódcy europejscy mogliby się liczyć. Mówiąc brutalnie – inna jest waga rozmowy z Merkel aniżeli z Tuskiem. Stąd te zastępstwa.
    No ale mniejsza z tym, istotne, że dystans wyrażający się w „Polacy, Tusk to nie nasza sprawa” – został okazany przez media niemieckie.

    Drugim celem jaki się udało osiągnąć „Die Welt” i „FAS” było uspokojenie opozycji liberalnej w kraju, która po wyborze Tuska popadla w amok i zaczęła uprawiać kult jego osoby. Jest już nawet nowe określenie, które ów kult wyraża – „galwanizacja Tuska”.
    Z tym, że kto jak kto, ale pragmatyczni Niemcy najlepiej wiedzą, że zastąpienie realnej polityki ahistorycznym kultem jednostki fatalnie się kończy. W tym przypadku „FAS” i „Die Welt” żywo zainteresowane skutecznością polityczną opozycji polskiej zaaplikowały jej szybką kurację.
    Niemieckie sole trzeźwiące zadziałały i wizja Tuska na białym koniu zmierzającego z Brukseli ku macierzy znikła z dnia na dzień z nagłówków liberalnej prasy.
    Co oczywiście nie oznacza, że nie będzie wracać – jak uporczywa czkawka, której przyczyn należy szukać w natchnieniu XIX wiecznym rozumieniem polityki – np bonapartyzmem.

  115. „Wilcze oczy” Tuska, kontra „ludzkie paniska”…..

    Moim zdaniem, chodzi o czystą PRYWATĘ.
    Nie mającą nic wspólnego z logiką, czy skutecznością działania.
    Gdyby nawet Tusk na rzęsach stawał, to nie zadowoliłby Kaczyńskiego.
    Nawet Canossa w grę nie wchodzi.

  116. wiesiek59
    13 marca o godz. 12:46
    OK

  117. „Czarny czwartek UE” – orzekł prezes

    „Nie będzie polexitu”? Oczywiście prezesie, on już się odbył. W momencie, gdy prezes zaczął namawiać Unię do powrotu do lat 1970., do EWG. Prezes określił jakiej chce prędkości dla PiSowskiej Polski. I procedura ruszyła. Po cichu. W myśli rosyjskiego przysłowia – ciszej jedziesz, dalej zajedziesz.

    Unia odjeżdża. Unia wychodzi, Polska zostaje. Polska PiS i Kaczyńskiego zostaje. 27:1 to fatalny wynik dla tej drugiej Polski. Zwycięstwo pt. DONALD TUSK jest drogo okupione. Czy Polska wytrzyma to Waterloo? Czy Polska przetrwa epokę Napoleona Kaczyńskiego?

  118. Deutsche Welle po zamieszaniu z Tuskiem wraca do tematów dotyczących realnej polityki europejskiej i przygotowuje polskich czytelników do idei „Europy Dwóch Prędkości” wyrażającej się w tzw „harmonizacji socjalnej”. Przypomnę, że chodzi o „harmonizację” praw socjalnych przeciwko której pryncypialnie występuje „ludowy” rząd premiery Szydło.
    Głównym tematem dnia jest wyzysk pracowników oddelegowywanych z Europy Wschodniej przez tutejsze firmy – do prac w jej częsci zachodniej. Ponieważ tekst na kanwie perypetii „usmieciowionego” przez polską agencję pracy tymczasowej rzeźnika Bułgara z powodu zapisu cenzorskiego (choćby na słowo „wyzysk”) nie zostanie przedrukowany w mediach polskich warto go tutaj przybliżyć. Artykuł nosi tytuł: „Praca w niemieckich rzeźniach. „Wyzysk””

    Czytamy w nim:

    „Sieć podwykonawców, umowy o dzieła, omijanie płacy minimalnej – niemiecki przemysł mięsny jeszcze nie rozwiązał swoich problemów.
    50-letni Bułgar, który rozpoczął pracę w jednej z ubojni świń koło Guetersloh (Nadrenia Północna-Westfalia), nie radził sobie z tempem pracy. Łatwo było o chwilę nieuwagi. Wypadek zdarzył się już w trzecim dniu pracy. Przecinając tuszę świni, najechał piłą na palec u ręki. Ranę opatrzono mu prowizorycznie i mimo bólu miał kontynuować pracę. Był piątek, nikt nie skierował go do lekarza. W poniedziałek Bułgar szukał pomocy w aptece. Na widok rany aptekarz wezwał pogotowie. Mężczyzna przeszedł operację i spędził dwa dni w szpitalu. Kiedy wrócił na kwaterę, jego miejsce było już zajęte. Stracił nie tylko zakwaterowanie, ale i pracę. Był jeszcze w okresie próbnym i nawet nie znał nazwy podwykonawcy, który go zatrudniał.
    To tylko jeden z przypadków, którym zajął się Szabolcs Sepsi z poradni „Uczciwa mobliność” („Faire Mobilität”) w Dortmundzie. Bułgara zatrudniała firma, która miała dwa adresy – w Niemczech i w Polsce.– Nie udało nam się przedłużyć jego umowy, ale wyjaśniliśmy wszystkie nieprawidłowości i przynajmniej wypłacono mu chorobowe – mówi Sepsi. – Takich przypadków jest wiele – dodaje. Niektóre kończą się przed sądem. Najczęściej chodzi o zapłatę zaległego wynagrodzenia. – Mamy sieć prawników, którzy posługują się językami wschodnioeuropejskimi – mówi Justyna Oblacewicz z dortmundzkiej poradni. Chętnych do pracy w niemieckim przemyśle mięsnym ciągle brakuje, dlatego większość pracowników przyjeżdża z krajów Europy Wschodniej: Rumunii, Bułgarii, Ukrainy, Polski i Węgier.”

    Całość poniżej

    http://www.dw.com/pl/praca-w-niemieckich-rzeźniach-wyzysk/a-37911993

  119. Nie dało się Tuska utrącić to trzeba wykombinować coś innego. Tusk się nie stawi na przesłuchanie, no to walniemy mu grzywnę za niestawiennictwo. A jak to nie pomoże to się nakaz doprowadzenia wystawi. Zemsta jest rozkoszą bogów, a nasz rodzimy boh i car jest tej zemsty okrutnie spragniony…

  120. Kaczyński w opałach. Po fiasku brukselskim wali ręką w mównicę sejmową, teraz gotów jest przysięgać na każdą świętość, że nie wiedział nic o wezwaniu Tuska do prokuratury, że nie chce wyprowadzać Polski z UE, że nie ma nic wspólnego z knowaniami Le Pen (w ogóle nie znam tej pani). Nieciekawie to wróży na przyszłość. Pierwszy rząd PiS przetrwał dwa lata i dwa tygodnie. Czy dobra zmiana będzie w stanie pobić ten rekord? Jeszcze tydzień temu wydawało się, że bez problemu. Dzisiaj to nie jest już takie oczywiste.

  121. Zarzuty wobec Tuska są równie mocne jak wobec Piskorskiego.
    Ale, „areszt wydobywczy” mógłby cuda zdziałać….

  122. Prezes Kaczyński dziś nerwowo odżegnywał się od wczorajszych wypowiedzi Maryni Le Penówny.
    Prezes najwyraźniej nie nadąża za sytuacją, co można wytłumaczyć szokiem pobrukselskim, bo Marynia przekazała tę samą ideę, którą prezes powtarza od wielu, wielu lat.
    Z tym, że zrobiła to skladniej.

    Poniżej dosłowna wypowiedź Maryni zamieszczona na portalu wPolityce.pl przed red Rybińską – obecną na spotkaniu z kandydatką na prezydenta Francji:

    ” Marynia Le Penówna: …mamy już w ramach grupy , którą tworzymy w Parlamencie Europejskim, pewną liczbę sojuszników. Chcę radykalnej zmiany funkcjonowania Unii. Moim zdaniem europejskie narody odzyskują obecnie suwerenność i wolność. W ramach tego odzyskiwania wolności i suwerenności mamy sojuszników w szeregu państw europejskich. Liga Północna we Włoszech, FPÖ w Austrii, PVV w Holandii. I bez względu na to, co by się nie mówiło, także UKIP w Wielkiej Brytanii. Oraz wszyscy ci w otoczeniu Theresy May, którzy myślą tak samo jak my. Nawet jeśli sojusze nie są formalne, to mamy szereg wspólnych idei. Na przykład z Polską, która oskarża Unię słusznie o nieuprawnioną ingerencję polityczną w jej wewnętrzne sprawy. Oraz z Orbanem. Nie mam osobiście kontaktu z Orbanem, ale mamy podobne poglądy w różnych kwestiach. Odrzucenie gotowości ingerencji UE w wewnętrzne sprawy państw jest wyraźne.
    Jak państwo wiecie Unia Europejska rozważa nałożenie sankcji na państwa, które nie chcą przyjąć imigrantów w ramach systemu kwot. Sankcje, które mogą wynosić nawet 250 tys. euro za jednego imigranta. Nie. Stop! Stop!

    red Bielecki z „Rzeczpospolitej” : Więc obiektywnie Orban i Kaczyński mogą być pani sojusznikami w tej nowej Europie?

    Marynia Le Penówna: Tak myślę. W każdym razie w niektórych kwestiach. Jeśli jutro zostanę prezydentem Republiki Francuskiej, myślę, że będę mogła prowadzić debatę z Orbanem, a nawet z Kaczyńskim na temat tego, co wydaje nam się być nie do przyjęcia i nie do zniesienia w sposobie działania Unii Europejskiej. Nie będziemy się z Orbanem i Kaczyńskim zgadzać we wszystkim, zapewne, ale ja uznaję prawo każdego państwa do obrony własnych interesów. One mogą być wspólne w określonych czasach, one mogą być wspólne w odniesieniu do określonych tematów, ale mogą być też zupełnie rozbieżne. Takie są zasady polityki międzynarodowej”

    http://wpolityce.pl/polityka/331279-ujawniamy-co-naprawde-powiedziala-marine-le-pen-o-wspolnym-demontazu-unii-z-kaczynskim-ani-slowa

  123. Historia Zydow polskich byla traktowana w czasach powojennych czysto instrumentalnie. Ludzie wiedzieli “swoje”, wszystkiemu winna byla “zydokomuna”. Dzisiaj ludzie nadal wiedza swoje; patrz uwagi powyzej i ponizej. Pozostaje do wyjasnienia kwestia roli dzisiejszego kosciola katolickiego w postrzeganiu Zydow. Pytanie sluszne, bo mozemy szukac na nie odpowiedzi w kosciele Rydzyka lub koscieleTisznera i wymachiwac przy tym “recami” lub rekami. Roznice i jakosc odpowiedzi sa znaczne i wyrazne podczas dyskusji oksiazkach Grossa. Temat ciagle ten sam od ponad szesciedzieciu lat. Temat wykluczenia, eliminacji, emigracji i wypedzenia jest aktulany rowniez w Europie Zachodniej. Gdyby z antysemityzmu lub bredni o mordach rytualnych nalezaloby sie spowiadac , jak np. z aborcji, to ksenofobiczno-antysemickie landszafty zmienilyby sie nie tylko co nieco. Polecam tu lekture Gazety Wyborczej z 26-27 Stycznia 2008 “Czy Strach wyleczy nas z nienawisci”. Poslugujac sie skrotem myslowym i historycznym mozna twierdzic, ze dzieki takiej postawie mamy piekne synagogi w Amsterdamie, Berlinie i Krakowie (dobor przypadkowy). Chodzi tu przede wszystkim o wymuszona emigracje Zydow z Hiszpanii i Portugalii oraz emigracje “za chlebem” z Europy Wschodniej (w tym wielu Zydow z Polski). Postepujac dalej tym skrotem dochodzimy do naszych polskich dziejow Zydow, historii brutalnie zakonczonej w roku 1968.

  124. Kaczyński przyciśnięty do muru swoją izolacją w Europie i porażką, właściwie blamażem w sprawie wyboru Tuska na szefa RE wybąkał dziś, że:

    „Wybór nastąpił, z punktu widzenia prawa europejskiego jest wyborem ważnym”.

    Patrz pani, jak mu rura zmiękła. Jeszcze przedwczoraj premiera Szydło zapewniała – nie podpiszę konkluzji szczytu w Brukseli. Konkluzje będą nieważne. Od dzisiaj Tusk nie jest przedstawicielem Polski w Unii, nie damy się, itd. A prezes witał z kwiatami premierę Szydło po jej zwycięskim vecie
    w Brukseli.

    Teraz Prezes odtańczył woltę jaka rzadko mu się zdarza – o co chodzi, wybór Tuska jest ważny – orzekł.
    A także w żywe oczy się zapiera – że co? Że przesłuchanie Tuska? Nic o tym nie wiedziałem.

    Wygląda na to, że Jarosław Ka, to numerant.
    Pzdr, TJ

  125. ZAPROSZENIE
    Dr Anna Materska-Sosnowska (politolożka, UW), Michał Szułdrzyński (Rzeczpospolita) i Bartosz Węglarczyk (Onet) – będą z nami w Radiu TOK FM, wtorek, 14 czerwca, godz. 20.05. Zapraszam!

  126. Gospodarz bloga pisze: Sama pani Szydło, z naręczem biało-czerwonych kwiatów (chyba 27 sztuk), powiedziała, że to nie jest porażka – to jest zwycięstwo.
    Pani Szydło jeszcze nie wiedziała co powie, gdy już o tym pisałem, tuż po ponownym wyborze p. Tuska,że PiS odniósł zwycięstwo.
    To jest partia ,która idzie od jednego do następnego sukcesu. I społeczeństwo też jest zadowolone, bo wg. „Rzepy” 44(A. Mickiewicz?)% wyraża się pozytywnie o polityce wstawania z kolan.

  127. tejot
    13 marca o godz. 16:17

    „A także w żywe oczy się zapiera – że co? Że przesłuchanie Tuska? Nic o tym nie wiedziałem.

    Wygląda na to, że Jarosław Ka, to numerant.”

    TJ,

    Prokuratura wyslala wezwanie na przesluchanie 01 marca, 2017,….pisanie o tym, ze „w żywe oczy się zapiera” jest klamstwem, dlatego, ze przeciez nigdy i nigdzie nie powiedzial, ze wiedzial o tym.
    To co piszesz jest Twoja insynuacja, wyssana z palca. Gdy chce sie kogos (JK) obsmarowac, rzucic blotem, zawsze cos sie przykleji, podobnie jest z Twoja insynuacja. To niczym nie odbiega od „fake news” podawany przez media, ze Marine Le Pen powiedziala, ze „Jeśli wygram, podejmę współpracę z Kaczyńskim w demontażu Unii”.

    Troche wiecej po Tobie spodziewalem sie, ale wyglada na to, ze gonisz w pietke z pomyslami. 🙂

    Wygląda na to, że TJ, to numerant. Jak to lubisz?

  128. Sondaż portalu wpolityce.pl: Czy rząd słusznie chciał zablokować Tuska?
    Jak dotąd prawidłowej odpowiedzi (NIE) udzieliło 3631 czytelników, nieprawidłowej (TAK) 28355, nijakiej 436. Wynikałoby z tego, że 10% śledzących ten portal to zwolennicy opozycji.

  129. „Dobra mina do złej gry”.
    Rzeczywiscie.
    „czolowi publicysci” w towarzystwie „wiernych czytelnikow” zdaja sie doskonale bawic na smietniku, na ktory wyrzucila ich historia.

  130. xmax
    13 marca o godz. 17:30

    Mój komentarz
    Xmax, pominąłeś najistotniejszy wątek wypowiedzi mojej o Prezesie Ka – jego woltę w sprawie legalności wyboru Tuska na szefa RE.

    Po drugie nie chcesz pamiętać, co Prezes wygadywał o Tusku w ostatnim półroczu. A mianowicie to, że są prowadzone dochodzenia, gdzie się przewija jego nazwisko (Tuska), że Kaczyński jeszcze nie wie, nie może powiedzieć, ale może tak być, ze zajmie się nim prokuratura.

    Xmax, to było o tym, o czym ja piszę, a o czym Jarosław Ka zapiera się, że nie wiedział, że jakiegoś tam Tuska jakaś prokuratura wojskowa wezwała na przesłuchanie w jakiejś tam sprawie.
    Pzdr, TJ

  131. Jubileusz „Polityki” zmierza ku końcowi, zatm czas na moje podsumowanie.

    „W poniedziałek 26 lipca 1943 r., dzień po aresztowaniu Mussoliniego, Giorgio Almirante, redaktor naczelny dziennika „Tevere”, nawet na tle faszystowskiej prasy wyróżniającego się rasistowską zajadłością, poszedł rano do pracy. Przed redakcją podbiegł do niego kolega. – Giorgio! Nie wchodź! – krzyknął. – Dlaczego? – Bo antyfaszyści okupują redakcję. – Jacy antyfaszyści? – Nasi dziennikarze. – No, ale jeszcze wczoraj, kiedy wychodziłem z redakcji, wszyscy byli faszystami?! – Ale w nocy stali się antyfaszystami i teraz chcą cię pobić. – A skąd oni mogą wiedzieć, czy ja też w nocy nie stałem się antyfaszystą?! … tego ranka ze ścian i z biurek znikły portrety Duce. Wraz z legitymacjami partyjnymi wylądowały na śmietnikach. Poszły w ruch młotki. Ci, którzy na swoich domach umieścili symbole faszyzmu, teraz je na gwałt odbijali”.(fragment antyfaszystowskiego felietonu P. Kowalczuka, korespondenta PR w Rzymie).

  132. xmax
    13 marca o godz. 17:30
    ”.
    „Troche wiecej po Tobie spodziewalem sie, ale wyglada na to, ze gonisz w pietke z pomyslami”.

    Tejot osobiście pomysłami nie dysponuje, jedynie czyta „Wyborczą”.
    Dlatego nie da się z nim porozmawiac na poziomie faktów i logiki.

  133. folwarkPn

    „szulerzy globalizacji dzieki kreatywnej rachunkowosci za kazda przywieziona zlotowke wywoza dwie.”

    Kamień spadł mi z serca, bo jak rozumiem chodzi o oszustów podatkowych, spekulantów i złodziei pospolitych.

    Wcześniej bowiem sądziłem, że chodzi o dość dziwaczną tezę, lansowaną również na blogach Polityki, mówiącą o tym iż inwestorzy z zewnątrz, również globalni, nie powinni mieć prawa do wywożenia stąd zysków.
    Taka teza jest moim zdaniem absurdalna, bo o ile kapitał zagraniczny powinien być zobowiązany do kupowania tu pracy za zadowlające dla sprzedających swą pracę pieniądze, na cywilizowanych warunkach oraz płacenia państwu zgodnych z jego potrzebami podatków o tyle z zyskami powinien robić co chce. Nie widzę powodu by inwestorzy zza granicy mieli ponosić tu większe niż powyższe koszty. I na ich wyegzekwowaniu powinna się skupiać polityka państwa.

    Poza tym, podejdźmy może do tych zagranicznych inwestorów po ludzku – przyzna pan, że na świecie są atrakcyjniejsze miejsca niż Polska do pławienia się w osiągniętych tutaj zyskach.

  134. Saldo mortale
    13 marca o godz. 16:09

    „Postepujac dalej tym skrotem dochodzimy do naszych polskich dziejow Zydow, historii brutalnie zakonczonej w roku 1968”.

    O co ci właściwie chodzi? Co stało się w owym 1968 roku, że piszesz tak enigamtycznie jakby chodziło o proroctwa królowej Saby o końcu świata? Gangsterzy rządący tym biednym krajem pokłócili się i wrzucili swych towarzyszy za granicę. Jeszcze 15 lat wczcześniej posłaliby ich do piachu, jak w Związku Sowieckim pod koniec życia Stalina. Jeśli piszesz o polityce staraj się trzymać poziomu faktów, bo tylko to jest interesujące.

  135. xmax /Breitbart

    alez sensacja? porachunki dealerow narkotykow.
    w USA prawie co godzine…

  136. Bar Norte
    13 marca o godz. 18:32

    ” … o tyle z zyskami powinien robić co chce”.

    Zależy co jest sprawiedliwym zyskiem. Na przykład operatorzy TMobile i Orange corocznie przekazują do Niemec i Francji po dzisiątki milionów euro za używanie w Polsce tych brandów. Regulator zgodził się kiedyś na zmianę nazw Era i Idea, na TMobile i Orange, ale nie przewidział (lub udał, że nie ma o tym pojęcia), co się za tym jeszcze kryje. Że transfery dotyczyć będą nie tylko zysków spółek. W obecnym świecie spółki telekomunikacyjne zwykle są wyjatkowo dochodowe, więc nadają się do intensywnego dojenia. Takich przykładów jest dużów więcej. III RP jest wyjątkowo pochyłym drzewem na które europejskie kozy z łatwością skaczą.

  137. Bar Norte
    13 marca o godz. 15:44

    „Prezes Kaczyński dziś nerwowo odżegnywał się od wczorajszych wypowiedzi Maryni Le Penówny”.

    „Prezes najwyraźniej nie nadąża za sytuacją …”.

    Bar Norte, ty nie nadążasz za samym sobą. Głowa nie nadąża za ręką lub nogami.

    Sam zacytowałeś, że red. Bielecki z Rzeczpospolitej podsunął jej tę myśl: „Więc obiektywnie Orban i Kaczyński mogą być pani sojusznikami w tej nowej Europie”?

    Ona jest w stanie powiedzić kilka ciepłych słów także o Putinie, trzeba jej tylko zadać właściwie pytanie. Obiektywnie Maryna le Pen jest więc także potencjalnym sojusznikiem niemieckich socjaldemokratów, którzy z władcą Kremla stosunki mają bardzo ciepłe i serdeczne. Co ważniejsi socjaldemokratyczni Parteigenossen urlopy spędzają na Krymie. Z czymś ci się to kojarzy? 🙂

    Oczywiście przyznaję, że Kaczyński jest waszym poważnym problem, gdyby nie on byłoby wam o wiele łatwiej. Ekscesy w Teatrze Powszechnym na temat zabójstwa Kaczyńskiego to rodzaj freudowskiego marzenia sennego wskazującego na wasze ukryte potrzeby, wyrażające głeboko skrywane instynkty. Może ów teatr nie powinien nosić imienia Zygmunta Hübnera tylko Eligiusza Niewiadomskiego?

  138. Jaki miały motyw służby w ataku hakerskim na kampanię Clinton? Shaffer wskazuje, że kandydatka demokratów nie cieszyła się zaufaniem części ludzi z tajnych służb. Zbyt dobrze znali oni jej machinacje i miewali do czynienia z jej trudnym charakterem. Korupcyjne zachowania małżeństwa Clintonów oraz ich współpracowników były zaś zagrożeniem dla bezpieczeństwa narodowego USA. Np. Tony Podesta, brat Johna Podesty, dostał od rosyjskiego Sbierbanku, 170 tys. dolarów za lobbing mający na celu zniesienie sankcji nałożonych na Rosję. Hillary Clinton pozwoliła zaś na przejęcie przez rosyjski państwowy koncern Rosatom 20 proc. amerykańskich złóż uranu. Jej mąż w trakcie kampanii wyborczej z 1996 r. przyjmował nielegalne wpłaty od biznesmenów powiązanych z chińskimi tajnymi służbami. Ktoś mógł więc uznać, że w interesie publicznym jest pomóc w przegranej Clinton. Druga frakcja wykorzystała jednak ataki hakerskie jako rzekomy dowód na współpracę Trumpa z Rosjanami.
    http://www.rp.pl/Spiskowa-Teoria-Wszystkiego/170319571-Amerykanskie-sluzby-udawaly-rosyjskich-hakerow-atakujacych-kampanie-Clinton.html
    ==========

    Zabawne…..
    Nawet w krajach demokratycznych rządzą „służby”?

  139. tejot
    13 marca o godz. 18:12

    TJ,

    Nie sciemniaj prosze, … to tlumaczenie odbiega od Twego poziomu, ono jest na poziomie komentzrzy w GW.

  140. Mauro Rossi
    13 marca o godz. 18:31
    xmax
    13 marca o godz. 17:30
    ”.
    „Trochę wiecej po Tobie spodziewałem się, ale wyglada na to, ze gonisz w pietke z pomyslami”.
    Tejot osobiście pomysłami nie dysponuje, jedynie czyta „Wyborczą”.
    Dlatego nie da się z nim porozmawiac na poziomie faktów i logiki.

    Mój komentarz
    Rossi, specjalnie dla Ciebie poziom faktów:

    1) W Smoleńsku samolot Tu-154M wleciał we mgłę gęstą jak mleko i zniżył się do 20 m nad gruntem (dnem zagłębienia terenowego przed lotniskiem) uderzając w wiele drzew, a dyrektor protokółu dyplomatycznego oznajmił przedtem kapitanowi samolotu, że:
    „Na razie nie ma decyzji prezydenta co dalej robimy”. Rossi, nie było decyzji prezydenta. Czaisz?

    2) W Smoleńsku rejestrator katastroficzny głosowy z kokpitu nie zarejestrował wybuchów, co potwierdziły dwukrotne odczyty zapisów w Instytucie Kryminalistyki w Krakowie.

    3) W Brukseli wynik głosowania za przedłużeniem kadencji szefa RE Tuska na dalsze 2,5 roku, to 1:27 i to 1, to głos Polski, co oznacza, że premier rządu polskiego poinstruowana przez zwykłego posła Jarosława Ka głosując 1:27 nie bardzo zdawała sobie sprawę w jakim świecie żyje.
    Pzdr, TJ

  141. Mauro Rossi

    „Zależy co jest sprawiedliwym zyskiem”

    Ponieważ znam twoje poglady podejrzewam, że pisząc o „sprawiedliwym zysku” odwołujesz się do zasad prawa naturalnego. Ale znów gdzieś ci dzwoni ale nie wiesz w jakim kościele.
    Pewnie dzwoni ze strony św Tomasza z Akwinu. Z tym, że jemu nie chodziło o „sprawiedliwy zysk” ale o „sprawiedliwą cenę”.

    Ale jesteś na dobrej drodze bo istotnie św Tomasz z Akwinu twierdził, że bogactwo jest niebezpieczne ale z drugiej strony potrzebne dla dzielenia się z innymi. Tak więc postulował umiar w bogaceniu się zaś każdą pogoń za zyskiem uznawał za zło.

    Nie byłoby więc złe przeniesienie nauki św Tomasza z Akwinu na operatorów TMobile i Orange. Niech nie gonią za zyskiem, zachowają umiar i dzielą się z innymi.
    A tym co im pozostanie, znaczy umiarkowanym zyskiem po podziale, niech się cieszą poza Polską.

  142. wiesiek59, 19:33
    Socjalisci amerykanscy natomiast twierdza, ze maile Hillary Clinton , w ktorych prywatnie wyrazala opinie przeciwne niz publiczne zapewnienia w kampanii wyborczej i pracujacego dla George Sorosa kierownika kampanii wyborczej Johna Podesta, ktorego brat jest lobbysta scinajacej co weekend glowy Arabii Saudyjskiej, zostaly przekazane do WikiLeaks przez osobe z wewnetrznego kregu Partii Demokratycznej, zdegustowanej oszukaniem wyborcow glosujacych na Bernie Sandersa.

  143. Mauro Rossi

    „Bar Norte, ty nie nadążasz za samym sobą. Głowa nie nadąża za ręką lub nogami.

    Sam zacytowałeś, że red. Bielecki z Rzeczpospolitej podsunął jej tę myśl: „Więc obiektywnie Orban i Kaczyński mogą być pani sojusznikami w tej nowej Europie”?”

    Mauro, to ty się gubisz. Przecież nie piszemy o tym co Marynia Le Penówna mogłaby powiedzieć tylko o tym co powiedziała – o tekscie jej wypowiedzi.

    A powiedziała dokladnie to co prezes Kaczyński mówi od wielu lat a PiS za nim to powtarza.

    Mauro, ani prezes Kaczyński ani Marynia Le Penówna nie są moim problemem. To, że nie podzielam poglądów tej osobliwej pary wcale nie oznacza, że mam na ich tle alergię.
    Natomiast nie ukrywam, że zaskoczyła mnie dzisiejsza alergiczna reakcją prezesa Kaczyńskiego na słowa Le Penówny – przecież jakby z jego ust wyjęte.

  144. Mauro Rossi
    18:45

    komentarz na poziomie insynuacyjnym wedlug „Zolnierza Wolnosci” i „Walki Mlodych”
    ————
    Tadeusz Konwicki pisał po latach o Marcu: „Inny naród się wtedy pokazał […] Ten nieszczęsny Mo­czar na czymś zagrał, dotknął jakiegoś organu, jakie­goś gruczołu strasznie rozjątrzonego. Ślad krzywdy wyrządzonej wtedy naszemu społeczeństwu zosta­nie na wiele dziesiątków lat”.

  145. wiele mnie nie ma
    ale jeszcze jestem
    bo przychodza rachunki
    za ciemne świecidło
    za rosę o świcie

  146. A propos Donalda Tuska & Co. jego (PO) zalotow do energetyki atomowej, inaczej mowiac dobra mina do złej gry …

    https://www.youtube.com/watch?v=SRKcM56D0EY

  147. ozzy:
    do marca dolaczyly, w miedzyczasie, i grudnie i sierpie;

  148. ozzy
    13 marca o godz. 20:22

    „komentarz na poziomie insynuacyjnym wedlug „Zolnierza Wolnosci” i „Walki Mlodych.”

    Nie mieszaj mnie do tego, to były wasze komunistyczne gazety, które miały debet w PRL, cenzura puszczała je do druku.

  149. Saldo mortale,

    „Postepujac dalej tym skrotem dochodzimy do naszych polskich dziejow Zydow, historii brutalnie zakonczonej w roku 1968.”
    Nadgorliwość jest z pewnością gorsza od lenistwa.

    Gdyby 1968 zdażył się w 1978 to sam bym założył jarmułkę aby mnie wyrzucili z tego raju robotników i chłopów na ten zgniły i moralnie przegrany Zachód.

    Wyrzucili 30-40 tysięcy a miliony marzyły o takim wyrzuceniu.

  150. Rossi
    potrafi jedynie powtarzać insynuacje „Gazety Polskiej”.
    Jacy to „co ważniejsi socjaldemokratyczni Parteigenossen ” spędzają urlop na Krymie ?

  151. @byk

    to Aleksandra Wata te „ciemne swiecidla”…

  152. tejot
    13 marca o godz. 19:54

    Tusk byl niemieckim kandydatem, Polska glosowala na polskiego kandydata.

  153. Bar Norte
    13 marca o godz. 20:11

    ” … zaskoczyła mnie dzisiejsza alergiczna reakcją prezesa Kaczyńskiego na słowa Le Penówny – przecież jakby z jego ust wyjęte”.

    Taką niewyszukaną metodą można porównać Tuska do Hitlera ― obaj budowali autostrady.

    Kaczyński mówi, że jest za wspólną Europą, tyle że należy ją wzmocnić, ale nie poprzez zwiększenie roli przed nikim nie odpowiadającej biurokracji brukselskiej, działajacej w oparciu o nieostre prawo, tylko poprzez współudział wszystkich państw członkowskich. Jak rozumiem chodzi mu raczej o model EWG, a nie współczesnej UE w stanie kryzysu, a za chwilę być może i rozkładu. Nieprzypadkiem EWG była potęgą, a UE …???

  154. ozzy:
    a rosa, czyja?

  155. @ neospasmin 13.03, godz:2.33
    W mojej opinii to nie osoba Tuska jest przeszkoda w porozumieniu sie Polski z Unia, a wrecz odwrotnie – rzad PiS nie chce porozumienia w swoim dazeniu do zniszczenia panstwa prawa.
    Kaczynski ma inicjowac reforme Unii? W jezyku hiszpanskim jest takie celne powiedzenie: „pordiosero y con garrote” czyli zebrak wygrazajacy sie sznurem (do duszenia). To jest wlasnie ta godnosc Kaczynskiego i zrozumienie polozenia Polski w Unii.

  156. @byk

    czyzby Milosz?

  157. @byk
    jak pamietam, to cenisz sobie poezje Leszka Szarugi?

  158. nie kradnij, tylko stawaj na ramieniu;

  159. ozzy:
    cholernie;

  160. @byk

    mial wspanialych Rodzicow: Witolda i Marie

  161. ozzy:
    hymn o perle?

  162. ozzy:
    tak i to wlasnie jego wenie poetyckiej najbardziej chyba zaszkodzilo;

  163. prawda, ze sie bardzo stara (nadal);

  164. sztubak
    13 marca o godz. 20:39

    „Wyrzucili 30-40 tysięcy a miliony marzyły o takim wyrzuceniu”.

    Komuniści spełniali tylko marzenia niektórych, no i swoje własne.

  165. kruk
    13 marca o godz. 20:52

    Chcesz powiedzieć, że UE mają reformowić ci eurobramini, co ją zepsuli.
    Jak mawiają Słowacy, svet se sral (świat się zepsuł). Ale niektórzy w tym pomagali. 🙂

  166. dzie jest jasny radziu?
    moze ktos sie wreszcie troche popastwi nad tym okropnym moryskiem?

  167. Mauro Rossi

    „Kaczyński mówi”

    Le Penówna dokładnie to samo mówi. Przeczytaj zacytowany wyżej przeze mnie fragment jej wypowiedzi.

    W dalszym ciągu nie rozumiem co w tym fragmencie wypowiedzi mogło się tak dalece nie spodobać prezesowi Kaczyńskiemu, że na jego podstawie wypierał się dziś publicznie ideowych związków z Le Penówną.

    Przecież jego dzisiejsze odżegnywanie się od szefowiej francuskiego FN dotyczyło jedynie tej wypowiedzi. O tę wypowiedź go jedynie pytano.

  168. kruk
    13 marca o godz. 20:52

    „….rzad PiS nie chce porozumienia w swoim dazeniu do zniszczenia panstwa prawa.”

    – jakie „panstwo prawa” masz na mysli,…. panstwo „nadzwyczajnej kasty ludzi”, ktorej przedstawiciele kradna w sklepach, a pozniej wydaja wyroki na zlodzieji?

  169. xmax
    13 marca o godz. 20:47
    tejot
    13 marca o godz. 19:54
    Tusk byl niemieckim kandydatem, Polska glosowala na polskiego kandydata.

    Mój komentarz
    Xmax, Tusk, jak wykazało głosowanie, był równie niemieckim kandydatem, co francuskim brytyjskim, włoskim, hiszpańskim, czeskim węgierskim, itd.
    Tylko dla premiery Szydło poinstruowanej ściśle przez zwykłego posła Jarosława Ka Tusk był kandydatem niepolskim, ponieważ prawdziwi Polacy – Jarosław Ka i PBS byli przeciwko Tuskowi.

    A więc na podstawie PiSowskich faktów i PiSowskiej logiki Tusk nie jest Polakiem. Miał ciężki życiorys – wyraził się dyplomatycznie o Tusku szef dyplomacji Waszczykowski oraz miał problemy z polskością, jak napisała profesor Krystyna Pawłowicz.

    Na Tuska głosowało 27 przedstawicieli państw UE, lecz dla PiSowskiej logiki, to nie jest żadną przeszkodą logiczną by nazwać Tuska Niemcem, wnukiem wermachtowca, ryżym kamerdynerem Angeli Merkel.
    Pzdr, TJ

  170. @tejot

    czy ci trubadurzy rezimu nie rozumieja o czym piszesz?

    pozdr.

  171. Tejot

    MR: Tejot osobiście pomysłami nie dysponuje, jedynie czyta „Wyborczą”.Dlatego nie da się z nim porozmawiac na poziomie faktów i logiki.

    Mój komentarz: „Rossi, specjalnie dla Ciebie poziom faktów:

    „W Smoleńsku samolot Tu-154M wleciał we mgłę gęstą jak mleko …”.

    Termin „Mgła gęsta jak mleko” jest dobry w literaturze. W lotnictwie operuje się takimi pojęciami jak widoczność pozioma i pionowa wyrażona w metrach.

    ” …. i zniżył się do 20 m nad gruntem
    „Na razie nie ma decyzji prezydenta co dalej robimy”.

    Ta rozmowa („Na razie nie ma decyzji prezydenta”), odbyła się o godz. 8:30, „kiedy samolot był na wysokości ponad 500 metrów. Katastrofa miała miejsce za 11 minut, o 8:41.
    W tym czasie decyzja prezydenta nie była wymagana, bo w przypadku złych warunków załoga z wysokości decyzji odchodzi na drugie zajście, samolot miał paliwa dostatecznie dużo, by krążyć w rejonie Smoleńska przez 30 minut (mówiła o tym załoga, jest to stenogramie), a jeszcze starczyłoby paliwa na powrót do Warszawy lub lot na zapasowe lotnisko. Czyli decyzja prezydenta na które zapasowe lotnisko się leci, czy też wraca do Warszawy byłaby wymagana za ok. 30 min.

    „W Smoleńsku rejestrator katastroficzny głosowy z kokpitu nie zarejestrował wybuchów”.

    Rejstrował niezydentyfikowane dźwięki tuż przed katstrofą. Jest o tym wyraźnie w stenogramie IES na który się powołujesz, ale którego nie znasz. A to co by na pewno zarejestrował ze względu na siłę ekplozji, czyli wybuch w centropłacie w chwili przyziemienia, który uśmiercił wszystkich pasażerów, już nie było możliwe ze względu na utratę zasilania samolotu jeszcze w powietrzu. Rejestratory przestały cokowiek zapisywać zanim maszyna po raz pierwszy zetknęła się z ziemią.

    „W Brukseli wynik głosowania za przedłużeniem kadencji szefa RE Tuska na dalsze 2,5 roku, to 1:27”.

    No i co z tego? Poprzedniego dnia Merkel już przesądziła, że wybrała Tuska, czyli kandydata którego Polska nie zgłosiła. Należalo nie pękać tylko grać do końca, to inwestycja na przyszłość.
    Wszyscy zobaczyli i zapewne dobrze to zapamiętają, jak wygląda w praktyce unijna demokracja, że Niemcy prawem kaduka wybrały sobie polskojęzycznego kandydata.

  172. Bar Norte
    13 marca o godz. 21:24

    Poczytaj sobie o fałszerstwie w Rzeczpospolitej. Autor tekstu (materiał z konferencji prasowej 8 marca) już w ciągu dnia za to przeprosił, a ty późnym wieczorem nadal udajesz pierwszego naiwnego. Może nim jesteś? 🙂

  173. Mauro Rossi

    Ale podałem autentyczny, pełny tekst za red Rybińską, ktora nagrywała spotkanie z Le Penówną.

    I ty na podstawie tego tekstu dokonałeś pryncypialnej krytyki Le Penówny wspierając Kaczyńskiego w jej demonstracyjnym odrzuceniu.

    Więc ponawiam pytanie – cóż ona takiego bulwersującego dla was podziała, że aż ją odrzucacie?
    Przecież ona powiedziała to co sami od lat głosicie.

  174. Rossi napisał:
    „„W Smoleńsku rejestrator katastroficzny głosowy z kokpitu nie zarejestrował wybuchów”.
    Rejstrował niezydentyfikowane dźwięki tuż przed katstrofą. Jest o tym wyraźnie w stenogramie IES na który się powołujesz, ale którego nie znasz. A to co by na pewno zarejestrował ze względu na siłę ekplozji, czyli wybuch w centropłacie w chwili przyziemienia, który uśmiercił wszystkich pasażerów, już nie było możliwe ze względu na utratę zasilania samolotu jeszcze w powietrzu. Rejestratory przestały cokolwiek zapisywać zanim maszyna po raz pierwszy zetknęła się z ziemią.”

    Mój komentarz
    1) Jak wynika ze słów dyrektora Kazany, to prezydent decydował, czy podchodzić do lądowania, czy lecieć na lotnisko zapasowe. Dobre! Facet, który nie ma pojęcia o lataniu decyduje, czy odlecieć na lotnisko zapasowe, czy nie odlecieć. I w końcu stanęło na tym, że przyszli generałowie do kokpitu i polecili siadać.

    2) Rossi, rejestrator katastroficzny z kokpitu nie zarejestrował wybuchów na i w samolocie Tu-154M, mimo że Macierewicz twierdzi jakoby było kilkunastu świadków, którzy widzieli szereg wybuchów oraz mówi o tym jakoby samolot się rozpadał przed uderzeniem w brzozę (rozpadał się od czego, jak nie od wybuchów?).
    Zarejestrował rozmowy, lecz wybuchów ani dudu. A propagowane przez Ciebie tu na EP hipotezy smoleńskie mówią, ze wybuchów było kilka. Jeśli kilka, to musiałyby być zarejestrowane. Skoro nie zostały zarejestrowane, to ich nie było.

    3) Rossi, Tuskowi przedłużyło kadencję na stanowisku szefa RE 27 przedstawicieli unijnych państw (premierów lub prezydentów) i nie zmieni tego żadne utyskiwanie pod ksenofobiczną publiczkę, że Tusk jest Niemcem oraz odgrażanie się Unii ustami Waszczykowskiego, że teraz będziemy grac ostrzej, bo Unia w każdej chwili może nas oszukać.
    Rossi, powiedz, jakim trzeba być idiotycznym szefem dyplomacji, by takie buraczane odzywki kierować w stronę wspólnoty unijnej, której Polska jest członkiem?
    Pzdr, TJ

  175. tejot
    13 marca o godz. 21:29

    „Na Tuska głosowało 27 przedstawicieli państw UE, lecz dla PiSowskiej logiki, to nie jest żadną przeszkodą logiczną by nazwać Tuska Niemcem, wnukiem wermachtowca, ryżym kamerdynerem Angeli Merkel.”

    TJ,

    to nie jest kwestia PISowskiej logiki, moze nie pamietasz, ale na swoja pierwsz kadencje „krola Eurtopy mial poparcie PIS. Co sie zmienilo?…Tusk nie jeden raz sam okreslil sie po ktorej stronie stoi, wtykal nos w nie swoje sprawy, a powinien byc bezstronny. Pytanie, czy pozwolilby sobie na to co robil w stosunku do partii rzadzacej w Polsce, do ktoregos z 27 panstw ktore na niego glosowaly?

    Piszesz, ” był równie niemieckim kandydatem, co francuskim brytyjskim, włoskim, hiszpańskim, czeskim węgierskim, itd.”

    – Merkel w czwartek w Bundestagu, powiedziala wyraznie, ze Tusk bedzie krolem Europy na nastepne 2.5 roku,….zadne inne panstwo nie informowalo wczesniej o tym co mialo nastapic pozniej w wyniku glosowania.

    „to nie jest żadną przeszkodą logiczną by nazwać Tuska Niemcem, wnukiem wermachtowca, ryżym kamerdynerem Angeli Merkel.”

    – Tusk, to zalezy kim on sie bardziej czuje Polakiem czy Niemcem, ….faktem jest ze jest „wnukiem wermachtowca”, a i komu sluzy (kamerdyner) Niemcom czy Polsce.

  176. ozzy
    13 marca o godz. 21:32
    @tejot
    czy ci trubadurzy rezimu nie rozumieja o czym piszesz?

    Mój komentarz
    Ozzy, dobrze rozumieją, co piszę, lecz są w matni propagandowo popleczniczej. Muszą się identyfikować z PiSem, a w nim z prezesem Jarosławem Ka. Nie mają wyjścia, muszą brnąć w krętactwa, w papugowanie wypowiedzi prezesowych pomocników – głosicieli jedynie słusznych racji, np. takich – Tusk jest Niemcem, Tusk jest Niemcem, Tusk jest Niemcem, itd., tak długo, aż nie ulegnie zmianie linia partii wyznaczana przez prezesa Jarosława Ka.

    Prezes w ostatnich kilku dniach jest tak zawalony robotą w budowaniu w Unii Europejskiej jednopaństwowej koalicji Polski z Polską, że nie ma czasu na jakieś niuanse, czy to z katastrofą smoleńską związane, czy to z wezwaniem jakiegoś Tuska na przesłuchanie do prokuratury wojskowej, czy chociażby z sympatyzującą z nim Marie le Pen, której nawet on sam nie zna.

    Facet jest w strasznych opałach. Zaplątał się we własne sznurowadła. I nikt nie ma odwagi pomóc mu się odplątać.
    Pzdr, TJ

  177. Tak, ta zmiana lini politycznej PiS po wyborach Tuska była tak niespodziewana i raptowna, że tutejsi komentatorzy związani z tą partią jakby nie wytrzymali tempa zdarzeń i wypadli na ostrym wirażu.

    I podobnie jak jej inicjator prezes nie potrafią się w nowych realiach jeszcze odnaleźć.

    Mnie zresztą zmiana lini politycznej partii też zaskoczyła.
    Ciekawe były okoliczności jej objawienia. Działo się to kilka dni temu, tuż po Brukseli, po powitaniu kwiatami wracającej z obrad premiery Szydło – na Podkarpaciu, w Jasionce.
    Prezes Kaczyński niespodziewanie zawitał na organizowaną tam konferencję o europejskim rolnictwie i dopłatach rolnych („Kraje Europy Środkowej w obliczu reformy Wspólnej Polityki Rolnej”). W sumie nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie to, że prezes poprosił o poufną rozmowę obecnego na konferencji unijnego komisarza d/s rolnych Phil’a Hogana. Co ciekawe, jak relacjonował słynny działacz chłopski Balazs zwany „Królem Wolina”, rozmowa grubo, grubo przeciągnęła się poza zaplanowany czas. Tak jakby prezes postanowił zgłębić osobiście problematykę dopłat.

    I własnie to niespodziewane u prezesa zainteresowanie problematyką unijną w aspektach szczegółowych było pierwszym symptomem zmiany politycznej linii partii.

  178. Macierewicz na ważnym spotkaniu z okazji 18 rocznicy przystąpienia Polski do NATO
    * Zagrożenia ze Wschodu przyczyną katastrofy Smoleńskiej * czy to chodzi o wywołanie mgły ? nie precyzował .
    Dwa ministerstwa MON I MSZ kierowane przez szurniętych ludzi – to za dużo o 2 osoby !!
    ps.
    Ważne , w normalnym cywilizowanym kraju przy okazji tej rocznicy wspomniano by prof. Bronisława Geremka który podpisywał ten dokument 18 lat temu .

  179. p.Zyta2003

    Bb dziekuje za pani ocene mego pisania.
    Skutki tej oceny sa jednak oplakane: proznosc rozrasta sie we mnie niczym rak jakis…

    Co do ignorowania to miejsce, blog p.Passenta, w jakim wszyscy bywamy sluzy do rozmowy nie do monologow. Ignorowanie natomiast niesie tylko nieszczecia a za nimi pozoge rewolucji czy dymy pogromow. 🙂

    m.l.

  180. @ Mauro Rossi
    Czy Ty na prawde wierzysz, ze Kaczynski moze dzisiaj cos w Unii inicjowac? Ja Ci nie wierze.

  181. @tejot z 13 marca o godz.10:59 (imieniny Bożeny i Krystyny)
    Pełna zgoda na wszystkie tezy w Pańskim komentarzu. Właśnie przeczytałem ten tekst uczestnikom kolacji wydanej przez Bożenę. Wszyscy uczestnicy tego przyjęcia zgodzili się z moją oceną. Najbardziej podobało się im stwierdzenie, że Jarosław K. jest destruktorem a nie reformatorem. Bo czego się nie dotknie to zniszczy. Mamy nadzieję, że nie uda mu się zniszczyć pozycji Polski w Unii Europejskiej. Uważamy, tak jak Pan, że to co robi szeregowy poseł na Sejm VIII kadencji, który od 15 miesięcy rządzi naszym państwem, nie jest taktyką, czy budowaniem mitu. To agregacja szalonych, nieodpowiedzialnych, kompromitujących i izolujących naszą Ojczyznę działań. Te dni marcowe przejdą do najnowszej historii III RP jako ponury przerywnik w 13. letnim pobycie Polski w Unii Europejskiej. Warto przypomnieć dzisiaj, że decyzję o wstąpieniu do Unii w 2004 r. podjął w referendum naród (zwany dziś przez kaczystów „SUWERENEM”.
    Pozdrawiamy Pana tejot i życzymy wielu nowych, znakomitych komentarzy.

  182. xmax 13.03 godz.21:26
    Jakaz to byla ta nadzwyczajna kasta, ktorej przedstawiciele kradli w sklepach? Mnie sie wydaje, ze PiS, oskarzajac dzisiejsza opozycje o dorwanie sie do „koryta”, wlasnie to koryto mial na oku.

  183. @neospasmin

    „dymy pogromow.”

    Marzenia sa rzecza piekna i nic nie kosztuja.

    Niech ci sie przysnia zatem te dymy pogromow.

    Bo na jawie to juz ich raczej nie zobaczysz…

  184. Proszę nie lekceważyć linka, który zamieściłem wyżej – polski Żyd udziela wywiadu Telewizji Narodowej – jestem pewien, że jego treść okaże się szokująca dla wielu z Was.

  185. >p.Kruk

    Powtorze : p.Tusk jest ostatnia osoba, ktora z ramienia EU powinna sie kontaktowac z wladzami RP. On to swietnie rozumie- wystarczy popatrzec na historie jego kontaktow z tymi wladzami.

    Prosze tez zwrocic uwage ze historycznie bylo to pierwsze powolanie wysokiego urzednika EU WBREW woli panstwa z jakiego ta osoba pochodzi.
    Czy sa/byly jakies naprawde wazne powody by ta wole zignorowac?

    W zeszlym roku EU dostala wielka zolta kartke – brexit.
    Pamieta pan jakie byly powody decyzji Brytyjczykow?
    Czy w decyzji p.Merkel o powolaniu p.Tuska widac ze czegos EU ten brexit nauczyl czy zupelnie nie?

    Czy w tej decyzji widac cala arogancje wielkich wobec slabszych(patrz wypowiedz juz prawie bylego prezydenta Francji) czy moze EU jako terytorium consensusu?

    p.Kaczynski nie byl dotychczas aktywny jesli chodzi o polityke zagraniczna, nie sadze by teraz sie to zmienilo. Nie ta skala mozliwosci. Natomiast po decyzji o powolaniu p.Tuska podnoszenie kwestii wspolnoty celow RP z EU, z Niemcami stanie sie znacznie trudniejsze.

    Juz na koniec test: czy posrod wielkich osiagniec PRL, III RP umiescil by pan jej system sadowniczy, czy jak to pan nazywa panstwo prawa? Jesli tak to czemu? Jesli nie to znaczy ze panska opinia jest zgodna z odczuciami wiekszosci rodakow z p.Kaczynskim wlacznie. Wtedy prosze sie strzec- samego siebie.

    pozdrawiam

    marcin lazarowicz

  186. >p.Zydek

    Przez dymy pogromow rozumiem chocby rzez wolynska.
    Czas gdy ci ignorowani doszli do glosu i wladzy.
    Stad precz z ignorowaniem!
    I jeszcze: precz z preczem!

    marcin lazarowicz

  187. Bar Norte
    13 marca o godz. 22:06

    „Więc ponawiam pytanie – cóż ona takiego bulwersującego dla was podziała, że aż ją odrzucacie?
    Przecież ona powiedziała to co sami od lat głosicie”.

    Wiesz o tym dobrze, że nie chodzi o to, co ona takiego powiedziała (przecież nic szeczególnie sensacyjnego), tylko o kłamstwo w obiegu publicznym, jakoby powiedziała, że Kaczyńskim ma demontować UE.
    Otoż nic takiego nie powiedziała, autor materiału z Paryża odszczekał to wiele godzin temu, wiec o połnocy warto przyjąć to do wiadomości.

  188. @neospasmin

    „Zydek”

    Teraz ówno wydobywa sie z twojego otworu gebowego, z uszu i z oczodolow.

    Trzy w jednym.

    U Hansa w cyrku zrobilbys ekstra kariere. Smierdzace folksdojczeryjne hejterstwo zaplulo by sie z dumy i radosci na widok takiego sztukmistrza jak ty.

  189. 1:27 na wyjeździe, przeciw nawale niemieckiej – to doskonały wynik

    I wybrali polsko-języcznego Niemca na przewodniczącego RE. Ale iluż to Niemców już rządziło w Unii, portugalsko-języczny Niemiec, i francusko-języczny Niemiec, a na Polskę najgorzej napada flamandzko- i angielsko-języczny Niemiec. Trzeba przyznać, że prezes świetnie to rezegrał. Wyczekał ze swoją kandydaturą, aż przeciwnik wyjdzie z ukrycia i zgłosi swoją kandydaturę na przewodniczącego Rady, wtedy prezes przeszedł do kontrataku i zgłosił Polaka, polsko-języcznego nota bene i dopiera walka rozgorzała, jak tamten kandydat się nie wycofał po takich ruchu prezesa, to już powstało podejrzenie, że to Niemiec. A jak go Niemka, niemiecko-języczna poparła w Bundestagu, jak inni Niemcy, francusko-języczny, hiszpańsko-języczny i włosko-języczny poparli tamtego, to już było jasne, że on Niemiec, choć polsko-języczny. A jak jeszcze Niemcy po czesko i słowacku tamtego poparli, po grecku i słoweńsku, po chrowacku i litewsku, to nie było wątpliwości, i ten węgiersko-języczny Niemiec tamtego też poparł, to w tej sytuacji angielskojęzyczna Niemka nie znająca się na tych wszystkich językach też poparła polsko-języcznego Niemca.

    Tak więc sukces prezesa i jego pani premier jest sukcesem Polski i zapisuje się złotymi zgłoskami na kartach historii walki z niemczyzną. Plasuje się gdzieś między Drzymałą a dziećmi z Wrześni.

    Przed nami druga część batalii, która musi jeszcze bardziej zwycięska. Chodzi o to, aby ten polsko-języczny Niemiec nie wtargnął na nasz teren, chyba ze wezwany na przesłuchanie jako świadek, albo jeszcze lepiej. Na razie jako świadek. Aby nie wdarł się i nie pokrzyżował naszych szyków. Musimy bronić Polski przed Niemcami, nawet jeśli poznali naszą mowę.

  190. @neospasmin

    „W zeszlym roku EU dostala wielka zolta kartke – brexit.”

    Twoje ziomy dostaly kartke. Czerwona a nie zolta.

    Anglicy maja dosyc.

    „Brexit: nowi imigranci z UE utracą gwarancje pozostania na Wyspach już w marcu?”

    Przyjdzie powrocic do tych pagorkow lesnych i tych lak zielonych.

    No i okaze sie, ze juz nie ma „mienia” do „przejmowania” w ramach pogro… sorry, „wydarzen”.

    Wszedzie po troszku maja dosyc. Szkopy odbieraja kindergeld na polskie dzieci, ktore nigdy d rajchu nawet nie byly. Francuzi wprowadzaja zasade, ze kto sie chce ubiegac o prace – musi umiec po francusku.

    Wasze Mariolki pewnie sobie poradza z tym ostatnim warunkiem. Ale niejeden Jasiu-Zlota Raczka bedzie mial pod gorke…

  191. Dobranoc: tejot, neospasmin, kruk i inni kompetentni blogerzy redaktora Daniela Passenta.Jutro znowu wymienimy poglądy na „Dobrą minę do złej gry”.

  192. Czy ten facet ma zakaz opuszczania kraju i odebrany paszport?

    „Znamy datę przesłuchania Michała Tuska! Syn szefa Rady Europejskiej stanie przed sejmową komisją śledczą ds. Amber Gold 21 czerwca”

  193. lspi
    13 marca o godz. 23:26

    ” Jarosław K. jest destruktorem a nie reformatorem. Bo czego się nie dotknie to zniszczy”.

    Powinienes dodać, że wam niszczy, a te obawy dotyczą bardzo często niskich instynktów. Stworzyliście sobie państwo teoretyczne i folwark do rozszabrowania, a w nim ba przykład prezydent Gdańska ma kilka mieszkań z których nie może się rozliczyć oraz 36 kont bankowych. A jeszcze się odgraża, że na złość rządowi będzie sprowadzał sieroty z Syrii. Ponieważ jest sprytny i bezczelny, ale jak to zwykle idzie w parze ― przy tym głupi, to nie sprawdził najpierw, czy w Syrii są jakieś sieroty do wzięcia.

  194. Niespodziewane i gwałtowne zmiany linii ataku prezesa

    A nie mówiła, że prezes będzie kiwał. Będzie przebierał nóżkami, aby nas zmylić, raz w te, drugi raz wewte. Musimy skupić wzrok na piłce, aby nam nie zrobił zawrotu w głowie. Mnie to kiwanie i te zwroty nie zaskoczyły wcale. Prezes będzie raz Unię w glebę wgniatał jak jakaś francusko-języczna Polka, a innym razem się od niej odetnie w całej rozciągłości i zajmie dopłatami i innymi unijnymi świecidełkami dla rolników, gmin i powiatów naszych. Prezes potrafi wykonać najszybszy zwrot w całej lidze i to w najbardziej niespodziewanym kierunku. Bo dla prezesa najistotniejsza jest główna linia ataku, bo najlepszym atakiem jest obrona przed polsko-języcznym napastnikiem niemieckim. Tym co go Niemcy wybrali na swojego przewodniczącego Rady. Tylko to się liczy. A te kiwki unijno-europejskie są dla zmyłki, aby zaskoczyć widzów, aby wyrwać im westchnienie podziwu, aby ten jęk zachwytu wyrwać im z piersi, niech potem długo kiwają głowami i opowiadają dzieciom jak prezes kiwał wszystkich Niemców, nawet polsko-języcznych wyprowadził w pole.

  195. kruk
    13 marca o godz. 23:31

    „Jakaz to byla ta nadzwyczajna kasta, ktorej przedstawiciele kradli w sklepach?”

    – Odsylam do prasy, tam mozna znalezc.

    A co do „mnie sie wydaje”, to jest podobnie jak z isynucjami TJ’a (16:17), gdzie pisal, ze Kaczynski „w żywe oczy się zapiera”, co bylo oczywiscie klamstwem, dalem na to odpowiedz w komentarzu o 17:30.

  196. Mauro Rossi

    „nie chodzi o to, co ona takiego powiedziała (przecież nic szeczególnie sensacyjnego), tylko o kłamstwo w obiegu publicznym, jakoby powiedziała, że Kaczyńskim ma demontować UE.”

    Mauro, ale w tym fragmencie Le Penówna wspomina, że jej się Unia nie podoba i że chce to zmienić. Nie używa słowa „demontować” ale przecież chodzi własnie o demontowanie. Le Penówna chce wrócić do modelu integracji z czasów starego de Gaulle’a. Musi więc sporo zdemontować.

    Prezes Kaczyński podobnie widzi Unię jak Le Penówna. Sam zresztą to napisałeś mi w tej dyskusji:
    „Jak rozumiem chodzi mu (Kaczyńskiemu) raczej o model EWG, a nie współczesnej UE w stanie kryzysu, a za chwilę być może i rozkładu. Nieprzypadkiem EWG była potęgą, a UE …???”

    Skąd więc ta dzisiejsza demonstracja sprzeciwu wobec Maryni Le Penówny?
    Przecież jest wam z nią po drodze.

  197. radzilowJedwabne
    13 marca o godz. 23:57

    „Czy ten facet ma zakaz opuszczania kraju i odebrany paszport”?

    Oj tam, wiesz dobrze, że Izrael to by go porwał i postawił przed swoim sądem. I za to cenimy Izrael.
    Ale tu jest dekadencka Europa i prokuratura rozpoczyna właśnie wieloletnie negocjacje, kiedy to ob. Tusk byłby uprzejmy ewentualnie zjawić się w prokuarturze rejonowej miasta stołeczenego Warszawy w charakterze śwadka. Zwykłego obywatela to się wzywa, ale obywatel Tusk to zupełnie co innego, to nadczłowiek.

    Panie Donaldzie niech pan się nie boi, cała prasa niemiecka za panem stoi. 🙂

  198. @Bar Norte

    Nie jest po drodze.

    Le Pen chce wyprowadzic Francje z Unii. Uwaza, ze Francja do Unii doklada i ze to zly interes.

    Nie po drodze z Le Pen takim, co chca zasysac gigaszmal i megakase z Unii, eksportowac do bogatych krajow Unii swoja biede i swoje bezrobocie, zasysac z Unii fundusze strukturalne, doplaty dla rolnictwa, lapac sie na kazde unijne stanowisko – i jednoczesnie hejtolic i drzec ryjki, jaka ta Unia zla i niedobra, skrocic i wyrzucic.

    Spece od hejtolenia marnie by wygladali, gdyby nie szmal z Unii i unijne rynki pracy (i dostep do unijnego socjalu). To by juz trzeba bylo wprowadzic Porzadek metodami brzesko-kartuskimi.

    Ktore to metody sa za pasem – bo w Unii jakby maja juz tego kabaretu dosc.

  199. @Mauro Rossi

    ” Izrael to by go porwał ”

    Rozumiem, ze nie lubisz Izraela.

    No to masz problem.

    Wlasnie Intel wybulil pietnascie miliardow dolarow za izraelska spolke Mobileye.

    Pietnascie miliardow zielonych zawsze sie przyda.

    Dla fiskusa bedzie z tego jakies trzy miliardy. Znaczy duzych baniek.

    Za to mozna sobie sprawic kilkadziesiat samolotow wielozadaniowych najnowszej generacji. Albo calkiem sporo rakiet balistycznych.

    Sprobuj sie przyzwyczaic do tego, ze sama w sobie nienawisc, nawet najbardziej wariacka i ludobojcza – to jeszcze za malo.

    Smierdzacy hejt tylko bawi i smieszy jak jest zupelnie bezsilny.

  200. radzilowJedwabne

    „Nie jest po drodze.”

    Masz rację, obaj o tym wiemy.
    Ale prezes Kaczyński tak szczerze i przekonująco jak ty dziś tego nie uzasadnił gdy się wypierał Le Penówny.

  201. @Mauro Rossi

    „Panie Donaldzie niech pan się nie boi, cała prasa niemiecka za panem stoi”

    Polowa twoich ziomow tez stoi za „panem Donaldem”.

    Slamazarna ta wasza waadza. Poslowie wrogich partii ciagle na wolnosci, Michnik nadal nie siedzi, „puczysci” jeszcze ciagle nie w pasiakach i nie za drutami.

    Bedzie tzreba nabudowac sporo Miejsc Odosobnienia, zeby starczylo na caly elektrorat DOnka i Swetra.

  202. Bar Norte
    14 marca o godz. 0:03

    „Nie używa słowa „demontować” ale przecież chodzi własnie o demontowanie”.

    Im mniej używa słowa demotować tym bardziej zależy jej na demotowaniu, o to ci chodzi? Im bardziej Puchatek zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było. Jeśli ona nie używa słowa dementować to należy się tego trzymać, a nie popuszczać wodze fantazji.

    „Le Penówna chce wrócić do modelu integracji z czasów starego de Gaulle’a. Musi więc sporo zdemontować”.

    Niech może marksistowska lewica ustali z panią Le Pen o co jej chodzi, o jak wczesnego de Gaulle’a? EWG istnieje od 1958 roku, wcześniej była Europejską Wspólnotą Węgla i Stali. Gdyby chodziło o bardzo wczesnego de Gaulle’a należałoby chyba zmienić węgiel na energie atomową, a stal na tworzywa stuczne, reszta mogłaby zostać. 🙂

  203. radzilowJedwabne
    14 marca o godz. 0:19

    „Slamazarna ta wasza waadza. Poslowie wrogich partii ciagle na wolnosci, Michnik nadal nie siedzi …”.

    Ojciec Adam ma sporą nadwagę, wiec już głównie siedzi i myśli.
    Ale może to jest pomysł, urządzić kaczystowski gułag na pustyni Negev? Świetny suchy klimat, ciepło, ale noce chłodniejsze, uciec nie ma gdzie, wszędzie wokół beduińscy ekstremiści mordujący białych za kolor skóry.
    Wiesz, zarabiać można na wszystkim, nawet na sprzedaży piasku i rakiet.

  204. Mauro Rossi

    „Marynia Le Penówna: (…)Jeśli jutro zostanę prezydentem Republiki Francuskiej, myślę, że będę mogła prowadzić debatę z Orbanem, a nawet z Kaczyńskim na temat tego, co wydaje nam się być nie do przyjęcia i nie do zniesienia w sposobie działania Unii Europejskiej.”

    Czemu prezes dziś odtrącił jej dłoń?

  205. radzilowJedwabne
    14 marca o godz. 0:16

    „Rozumiem, ze nie lubisz Izraela”.

    A kto ci to powiedział? Kiedy były wojny z Arabami (wojna sześciodniowa i Jom Kippur) to większość Polaków kibicowała Izraelczykom. Nie tylko dlatego, że Kreml pomagał Arabom, ale to też się liczyło.

    „Wlasnie Intel wybulil pietnascie miliardow dolarow za izraelska spolke Mobileye.
    Pietnascie miliardow zielonych zawsze sie przyda”.

    Jednorazowo do skonsumowania, wiec nie wiem, czy to taki złoty interes. I wszystko pójdzie na osiedla izraelskie na terenach palestynskich?

  206. Bar Norte
    14 marca o godz. 0:30

    „Marynia Le Penówna: (…)Jeśli jutro zostanę prezydentem Republiki Francuskiej, myślę, że będę mogła prowadzić debatę z Orbanem, a nawet z Kaczyńskim na temat tego, co wydaje nam się być nie do przyjęcia i nie do zniesienia w sposobie działania Unii Europejskiej.”

    „Czemu prezes dziś odtrącił jej dłoń”?

    Woli pozostać starym kawalerem. 🙂

    Ale marksiści powinni się zastanowić. No przecież są elastyczni i już nie takie konwersje robili. O przymierzu marksizmu z burżuazją już tu pisałem, a z Hitlerem w 1939-1941 to też rzecz znana i opisana.

    Przy nim Le Penówna nie taka znów jędza. 🙂

  207. >p.Zydek

    „Anglicy maja dosyc.
    „Brexit: nowi imigranci z UE utracą gwarancje pozostania na Wyspach już w marcu?”
    Przyjdzie powrocic do tych pagorkow lesnych i tych lak zielonych.”

    Naprawde uwaza pan ze Brytyjczykom tylko o to chodzilo gdy decydowali sie opuscic EU? O to ze otworzyli rynek pracy dla obywateli nowych krajow EU?

    „No i okaze sie, ze juz nie ma „mienia” do „przejmowania” w ramach pogro… sorry, „wydarzen”.”

    Mienia nie ma? Prosze rzucic okiem na historie warszawskich, krakowskich reprywatyzacji. To jest wlasnie to „panstwo prawa” ktorego zamierza przed polskimi wladzami bronic EU?

    „Wszedzie po troszku maja dosyc. Szkopy odbieraja kindergeld na polskie dzieci, ktore nigdy d rajchu nawet nie byly.”

    Czemuz wczesnej tego nie zrobili? Jaka to wystawia opinie o instytucjach wyplacajacych? I znow- jak pan ocenia- na los(relokacje) ilu polskich dzieci to wplynie?

    „Francuzi wprowadzaja zasade, ze kto sie chce ubiegac o prace – musi umiec po francusku.
    Wasze Mariolki pewnie sobie poradza z tym ostatnim warunkiem. Ale niejeden Jasiu-Zlota Raczka bedzie mial pod gorke…”

    Ci ktorzy juz pracuja w Belgii czy Francji problemu chyba miec nie beda, ale prosze sobie wyobrazic jak na Podlasiu wzrosnie popyt na romanistow. Samo dobre!

    m.l.

  208. @Mauro Rossi

    „) to większość Polaków kibicowała Izraelczykom.”

    Klamiesz glupio i obrzydliwie, specu od „dawno zagarnietych ziem Palestyny”.

    Teraz smierdzace, ludobojcze hejterstwo kibicuje mullom w Iranie. I wali raz za razem akty strzeliste do bomby atomowej w rekach Walczacego Islamu.

    Smierdzace hejterstwo ludzi sie, ze Iran „zrzuci bombke” i „zrobi porzadek z pejsatymi”.

    Hejterstwo ma bardzo male rozumki. Mniejsze niz ustawa przewiduje.

  209. Mauro Rossi

    „Jednorazowo do skonsumowania, wiec nie wiem, czy to taki złoty interes”

    Wujowy interses, co tam jakies pietnascie duzych baniek. Z czego trzy dla fiskusa. Co to dla takich mocarzy jak ty i towi kolesie.

    A te twoje wywody, ze „jednorazowo” to po prostu czysty kabaret.

    Wypowiadaj sie na temat siekiery, widel, baniaka z nafta, wora na szaber. To sie miesci w twoim, przepraszam za wulgaryzm, _aparacie pojeciowym_.

    Bo jak wyzej siegasz – to sie stajesz komiczny.

    Nie sadz, oenerze, powyzej siekiery.

  210. @Mauro Rossi

    „Wiesz, zarabiać można na wszystkim, nawet na sprzedaży piasku i rakiet.”

    Jeszcze trzeba umiec.

    A jak sie nie umie – to trzeba zapie..c do Londynu na zmywak. Albo do bauera na szparagi.

    Tyle, ze w Londynie juz kopneli w …. no wlasnie. Szparagi moze zostana – ale kindergeld sie konczy.

    A znakomita bieglosc w organizowaniu „wydarzen” celem przjmowania „mienia po..go” – jest niewiele warta, jak nie ma komu do..lic.

    Sam jeden Michnik stodoly nie wypelni, nawet na spole z Rywinem. I z synem.

  211. Strategia prezesa jest całkiem przejrzysta

    Najważniejsze, wręcz decydujące jest wygrywanie wyborów przez PiS. Oczywiście w kraju się je wygrywa, nigdzie indziej. A sytuacja jest dla PiS mocno napięta: elektorat bazowy, zwany żelaznym, jest w mniejszości; zaś elektorat kupiony lub inaczej zbajerowany okazał się być niezbyt liczny; dwa zwycięstwa wyborcze w 2015 roku były minimalne. Pewności wygranej w przyszłości nie ma żadnej i prezes to wie, więc musi użyć przemyślnych sztuczek i najsprytniejszych forteli. Tym bardziej, że zasoby do rozdania zostały już niewielkie. Na szczęście opozycja prezesowi dopisuje, tzn. nie potrafi się odnaleźć. Jedyne zagrożenie może stworzyć Tusk. Zatem trzeba było znaleźć pretekst, aby go solidnie zgrillować na podeszew zwęgloną z obu stron. I to się teraz dzieje i będzie się działo przez całe trzy lata z okładem. Aż smród pójdzie na całą Europę. W minionym tygodniu tzw. „porażka”, te straty wizerunku w Unii i na szerszym świecie nie są oczywiście miłe, jak liberałowi i inne pachołki powybrzydzają nad tym to nawet lepiej, dla własnego samopoczucia – hihihi, oraz dla zwarcia szeregów elektoratu bazowego. A że kraj na tym traci, to niech się martwią następcy. Nie po to jest polityka realna, aby sobie głowę zawracać takimi duperelami. Oczywiście należy na użytek polski te sytuacje odpowiednio podkręcić, spinować do upadłego, Tuska wykreować na najpodlejszego Niemca i zdrajcę, wyborcom zatroskanym forsą z Unii, obawiającym się o strumień dopłat i pomocy z Brukseli trzeba zapewnień kilka rzucić, że bój z Brukselą był ostry, ale rząd zadba treaz o to, aby miliardy euro należne Polsce jak psu micha dotarły do adresatów; a kto dzisiaj pamięta, że Tusk o nie walczył i je wywalczył z pomocą Merkel w tej wyśrubowanej wysokości? No kto? Nawet pies się za Tuskiem nie ujmie. Machina urabiania lud, ciemnego oraz pracującego, zajętego zbieraniem złociszów do kupy musi się obracać i mielić njusy prawdziwe lub nieprawdziwe, byle były dobre dla PiS. Tylko jakiś inteligent blogowy dopatrzy się sprzeczności między jednym njusem a drugim, ale lud nie szuka w nich logiki, nie ma czasu na łamanie sobie głowy. Lud potrzebuje nadziei. Ciągłego i silnego strumienia nadziei, czyli obietnic, miraży i dobrej nowiny. Prezes jej udzieli, wydzieli im szerokim gestem. A w sytuacji krytycznej postraszy aż w pięty pójdzie, a to parazytem uchodźczym, a to zagrożeniem ruskim, a to hardością francuską, a na pod orędziu jest zawsze wehrmacht, hände hoch, ausweis bitte – to na Polaków działa mocniej niż na Turków, czy Greków. Inteligenty blogowe nawet się nie połapią. Bo Polacy mają tyle czułych miejsc, są bardzo kobiecy pod tym względem, można powiedzieć.

  212. tejot
    13 marca o godz. 22:21

    „Jak wynika ze słów dyrektora Kazany, to prezydent decydował, czy podchodzić do lądowania, czy lecieć na lotnisko zapasowe. Dobre.”

    No świetne. Wsiadasz do taksówki, nie umiesz prowadzić i bezczelnie mówisz kierowcy, gdzie ma cię zawieść. Do czego to podobne? To taksówkarz powinien decydowac, gdzie cię zawiezie. Ta twoja logika to zapewne sygnał dogłębnych studów Instrukcji Haed. 🙂

    „przyszli generałowie do kokpitu i polecili siadać”.

    Wbrew pozorom ty nic nie bierzesz tylko czytujesz „Wyborczą”. Co na jedno wychodzi. 🙂

    „rejestrator katastroficzny z kokpitu nie zarejestrował wybuchów …”.

    Rejstratory były różne, a jeden najtrudniejszy do ingerencji w zawartość niby zaginął. Nas tu interesuje ten rejestrujacy rozmowy w kabinie pilotów (i tylko tam), czyli Cockpit Voice Recorder (CVR).

    „Zarejestrował rozmowy, lecz wybuchów ani dudu … musiałyby być zarejestrowane. Skoro nie zostały zarejestrowane, to ich nie było”.

    1/Kabina pasażerska samolotu jest hermetyczna. Gdyby kadłub samolotu nie tłumił dzwięku ryk silników, i tak słyszalny, raczej byłby nie do zniesienia dla pasażerów.

    2/IES na taśmie CVR zanotował nietypowe dzwięki, których nie potrafił zinterpetować.

    3/Eksplozje na skrzydle były stosunkowo niewielkie, one miały zniszczyć skrzydło, czyli możliwosć sterowania samolotem, a nie zrobić jedno wielkie bum. To bum było pod sam koniec, kiedy CVR był już nieaktywny z powodu utraty zasilania.

    4/ Tylko laikom wydaje się, że eksplozja np. 50 g semteksu (z bliska zabije człowieka) jest bardzo głośna i będzie słyszalna z daleka. Rozmawiałem z policjantem, w którego obecności zginął wyposażony w przestarzały kombinezon ochronny (to były lata 90.) pirotechnik policyjny podczas rozbrajania łądunku na stacji benzynowej. On twierdzi, że z odleglości ok. 30 m. eksplozji niemal nie bylo słychać. Szuladziński, który jest specjalistą w tej dziedzinie, twierdzi, że pasażerowie mogli nie słyszeć niedużych eksplozji na lewym skrzydle, ale na pewno je odczuli, stąd krzyk w kabinie.

    5/Polska nie ma oryginału zapisu CVR tylko kopie. Być może oryginał jest lepszej jakości (albo kopie celowo gorszej) i w oryginele te dzwięki byłyby łatwiej rozpoznawalne.

  213. radzilowJedwabne
    14 marca o godz. 1:07

    „Smierdzace hejterstwo ludzi sie, ze Iran „zrzuci bombke.”

    Nasza chata to właściwie z kraja, czy Iran zrzuci na was, czy wy na Iran. Poza tym nie mamy na to wpływu. Rachunek krzywd jest ogromny, więc wszystko możliwe. Ale pamiętaj, że w Iranie żyje dispora żydowska, której chyba nie jest wszystko jedno.

  214. Muszynianka
    14 marca o godz. 1:26

    „Na szczęście opozycja prezesowi dopisuje, tzn. nie potrafi się odnaleźć. Jedyne zagrożenie może stworzyć Tusk.”

    Zgoda co do pierwszego zdania, ludzie swoj rozum maja nie potrzebuja tlumaczy do tego co ma miejsce, …. mial poparcie PISu w pierwszej kadencji, w drugiej nie zasluzyl na nie, nie byl polskim kandydatem.

  215. Jedyne zagrożenie (dla PiS) może stworzyć Tusk

    @xmax (2:37): wydawało się, że masz rozum i rozumiesz sens tego zdania. A może jesteś krętaczem, aby wywrócić ten sens.

    Trudno, tak już masz. Ale powiedz, dlaczego prezes nie przedstawił swych zastrzeżeń wobec jakości kandydata Tuska wcześniej? Dlaczego nie rozpoczął tej kampanii wiele miesięcy temu, zgodnie z unijnym obyczajem? Nikt nie potrafi mi tego wyjaśnić, tylko powtarza slogan o „nie polskim kandydacie” ad nauseam, jak ciemnemu ludowi.

    Jeśli masz zlecenie tylko na tłuczenie wkoło tego samego dla ciemnego ludu, to proszę, omijaj mnie.

  216. Wielka Brytania wysiada z Unii na przystanku Wolność. Parlament Zjednoczonego Królestwa jednak nie cofnął się w ostatniej chwili. Farewell, Great Britain. Farewell and good luck.

  217. p.Muszynianka.

    Nikt z nas nie wie jakie ZAKULISOWE dzialania podejmowal polski rzad by zapobiec wyborowi p.Tuska i od kiedy to robil.
    I co znaczyl tryb warunkowy w kwestii poparcia: oczekiwano(rzad) ze p.Tusk pofatyguje sie do Warszawy by porozmawiac o poparciu?
    Jesli tak to odpowiedz byla jednoznacznie negatywna: p.Tusk poparl demonstracje antyrzadowa pt Ogolnopolski Strajk Kobiet. Bedac dygnitarzem unijnym, zaangazowal sie po jednej ze stron polskiego sporu politycznego.

    Nie wiemy od kiedy trwaly rozmowy z p.Merkel i innymi politykami EU, wiemy tylko to co wyplynelo na powierzchnie: brak jakiejkolwiek prosby p.Tuska o takie poparcie, deklaracje ze rzad RP go nie poprze ( ostatnie 2-3 tygodnie) i rzut na tasme z alternatywna kandydatura.

    A ten „niepolski kandydat” to dosc nosne haslo: nosne na potrzeby Polakow.
    I skrotowe, tak jakie powinno byc, nic osobistego.
    Pokazuje ono chyba najbardziej nie osobe p.Tuska, ale rozgoryczenie ze oczekiwania wobec p.Merkel zostaly zupelnie zignorowane.

    marcin lazarowicz

  218. PiS nie jest partią eurosceptyczną jak Front Narodowy, Partia Wolności czy AfD

    Rozwalacze Unii pojawiać się mogą w krajach płatnikach netto, czyli w zamożnej Starej Europie. Nawet w Grecji chęć wyjścia ze strefy euro nie dominowała, mimo drakońskich reform postawionych jako warunek utrzymania status quo. Kraje d. demoludów nie godziły się na przyjmowanie uchodźców zza południowej flanki Unii, czy imigrantów zarobkowych (Ukraińcy jako imigranci w Polsce są tolerowanie na jakiejś zasadzie). Ten odruch odrzucania obcych u Węgrów, Czechów czy Polaków zaskakuje na Zachodzie Unii. Wzbudza też eurosceptycyzm nakierowany na te kraje – „po co przyjmowaliśmy tych dzikusów w 2004 roku?

    PiS używa Unii, z symbolicznymi Niemcami na czele, do walenia w bęben nacjonalizmu. Prezes wojenką o Trybunał, całkiem zbędną z uwagi na cele „dobrej zmiany”, ale potrzebną dla utrzymania ducha bojowego w szeregach żelaznego elektoratu, poważnie podkopał rolę Polski jako stabilizatora Unii. To się skończyło. Zatem wojenka o Tuska niewiele dołożyła do tej ruiny relacji z Unią. A wojenka o Tuska miała wiadomy, dalekosiężny sens.

    Unia ze swej strony, po wyborach 2017 roku w kilku, 3-4 ważnych krajach wejdzie w nowy etap integracji. Nie wiadomo jeszcze jakiej, to zależy od wyniku wyborów i decyzji nowych rządów. Polska tak czy siak będzie na zewnątrz tego procesu. Więc ta cała potańcówka z Le Pen jest epizodem bez znaczenia, przynajmniej bez znaczenia dla Polski. I dla prezesa.

    Eurosceptyczność UK (Zjedn. Król.) to zupełnie inna układanka. UK było nieco dalej od Unii niż jakikolwiek inny kraj członkowski. Dla Polski konsekwencje Brexitu ograniczają się do losu naszych emigrantów tamże, studentów, oraz do szansy obcięcia budżetu UE. Wymiana handlowa niewiele się zmieni.

    I tak cała awantura o Tuska będzie trwać w postaci nieustannego grillowania. Prawdopodobnie PiSowscy propagandziści zastąpią wyświechtane i nie pasujące do nowej sytuacji hasła – np. „nie był polskim kandydatet” – nowymi, np. dopuścił do spiskowania z Putinem. Trolle bloga będą się wcinać i wycinać fragmenty komentarzy dla swoich agitacyjnych potrzeb i karawana pojedzie dalej. O „27:1” zapomnimy, ale Tusk będzie grillowany bez przerwy.

  219. @neospasmin (4:11)

    „Nikt z nas nie wie …” – tylko prezes wie. I to jest powód do nieufności. Tak rządzono obywatelami PRL. Prezes nie wyrażał publicznie zastrzeżeń wobec prezydentury Tuska. Jak nie wyrażali, to po co miał się Tusk fatygować do Warszawy w sprawie popracia. Do Berlina nie jechał, ani do Lizbony, czy Tallina.

    To rząd PiS jest w sporze politycznym z kobietami polskimi? A to się wpakowali.

    Hasło: „Nie polski kandydat”. Tylu jest nie polskich polityków na stanowiskach w Unii. Jeden więcej, jeden mniej. Lepiej by wyglądało, gdyby Tusk był polski, ale prezes był innego zdania, Jak nie PiSowski, to znaczy nie polski? Rzucił prezes nośne hasło. Ciekawe jak daleko go poniesie i PiS wraz z nim. Na razie sondaże wskazują na poparcie mniejszości dla tej awantury prezesa z Tuskiem.

  220. Radzia pomimo obsmyczonego kutafona jednak lubie. Tak skutecznie cwiczy polaczkow. Nie lubie za to radziowych pomagierow, helweckiej cwel pedo-parowy oraz komisarza zydogminy udajacego skandynawa a co gorzej erudyte. Druga klasa. Radzik, dawaj czadu ile sie da ale sam;

  221. @neospasmin, nie zgadzam sie z opinia, ze ignorowanie na blogu jest czyms zlym. Ignorowac nalezy przypadki beznadziejne dla zachowania jakiegos poziomu forum. Nie myle ignorowania z obojetnoscia na zlo w realnym zyciu.

  222. Empatycznym i czystym etnicznie…..

    Warto jednak spojrzec na rozwoj antysemityzmu, funkcjonujacego w kulturze i percepcji spolecznej w ciagu tych ostatnich dziesiatek lat. Po dojsciu nazistow do wladzy, antysemityzm stal sie wowczas niejako aksjomatem kultury niemieckiej. Aksjomatem tym poslugiwala sie rowniez grupa ”narodowcow” w Polsce przedwojennej, “wspomagana” skutecznie przez kosciol katolicki. Nie znaczy to wcale, ze oba te ruchy szly w parze oraz stanowily homogenna sile w ich skutkach. Warto zaznaczyc ich obecnosc po obu stronach owczesnej granicy polskiej. Po stronie niemieckiej zauwazymy, ze przemyslowo-biurokratycznie zorganizowany Holokaust byl rezultatem wymieszania sie tradycyjnego antysemityzmu, rasizmu i eugeniki. Przy tym antymodernizm i antysemityzm tworza tu niespojna pare, ze wzgledu na wplyw Zydow w uprzemyslowieniu i ubankowieniu, ktore lamaly owczesne spoleczne struktury.

    Najprostsza definicje antysemityzmu znajdziemy u W. Adorno. Chodzi o opis Zydow, wlasnie Zydow, a nie konkretnego Zyda, publicysty zydowskiego, polityka izraelskiego, czy dzialacza ugrupowania syjonistycznego.
    Wart lektury jest esej Aliana Finkielkraut “Au nom de l’autre. Réflexions sur l’antisemitisme qui vient.”. Podobne stanowisko, mianowicie utozsamiajace krytyke Izraela z antysemityzmem zajmuje w Polsce wiekszosc opiniotworczych srodowisk. Marek Edelmann nazywal np. przeciwnikow wojny w Iraku “podnieconymi kretynami” (Przekroj, 6 kwietnia 2003). Stanislaw Lem w niektorych felietonach sprzyjal bushowskiej wizji swiata. Dlatego takie podwojne glosy niewiele znacza w dyskursie anty-antysemickim (szanujac obu, polecam oczywiscie lekture Lema i Edelmanna).

    Podazajac za ta mysla wypadaloby poradzic jednak samodzielnie myslenie, co umozliwiloby czystym etnicznie unikanie cytowania zacnych intelektualistow, ktorzy lub ktorych wymienianie chcac nie chcac prowadzi, czesto niepotrzebnie do podwojnego myslenia.
    Nawiazujac do lat wczesniejszych w Europie Zachodniej, to widoczne jest zjawisko spolecznej pustki po roku 1918 (pieknie opisane w sadze pt. “Rodzina Thibault”). Koniec Pierwszej Wojny i lata po 1918 byly znaczaca cezura pustki kulturowej, w ktorej opis przeszlosci stal sie zbedny po tragedii wojennej, a na opis i definicje przyszlosci spoleczenstwo nie bylo jeszcze przygotowane. Od tego czasu zaczyna sie pisanie historii czasow nowych. Widoczny byl rowniez “konflikt” we Francuskiej armii z powodu “afery” Dreyfusa. Wracajac do postaw antysemickich po polskiej stronie granicy z Niemcami, to nie mialy one oczywiscie charakteru likwidacyjnego, ograniczaly sie poczatkowo do wykluczania. Zjawisko to widoczne jest w topografii przedwojennych Endekow. Obecnie po 1989 roku, roku kolejnej cezury oraz zmian polityczno-spolecznych jestesmy czesto konfrontowani z kolejna pustka oraz brakiem cierpliwosci w jej wypelnianiu po zakonczeniu eksperymentu kilku facetow przyslanych z Moskwy, eksperymentu nazywanego (nie wiem dlaczego) realnym socjalizmem. Socjalizm ten przeciez odrealnia nie tylko rzeczywistosc, w ktorej zylismy, lecz rowniez nas samych. Z tym faktem trudno jest nam sie pogodzic, bo niechetnie wystepujemy w roli ET. Dzisiejsi politycy przescigaja sie w uzywaniu atrybutow; narodowy, patriotyczny, polski , meczenski i powstanczy. Prowadzi to do uproszczen w pamieci spolecznej (narodowej). Pamiec spoleczna nie powinna opierac sie na mitotworstwie. Gdy upiekszanie prawdy w czasach zaborow mialo sens, to kontynuowanie i pielegnowanie mitow narodowych nie pomniejsza naszej alienacji.

  223. Wracanie do naszych baranow à rebours, czyli farsy o mistrzu cd.

    Czy podpisujac „ugode fiskalna“ wyrazilismy zgode na budowanie Europy Federalnej. Bez watpienia chodzi tu o kwestie zasadnicza umozliwiajaca stworzenie nowego politycznego porzadku, w ktorym wszyscy Europejczycy chcieliby zyc. Postepujaca globalizacja stanowi jednak znaczny dylemat w owym procesie; jest ona bowiem dla wielu przeszkoda w budowaniu nowych struktur. Przeszkoda realna i wirtualna, czyt. polityczna. Panstwa narodowe traca w wielu dziedzinach wylacznosc na kreowanie polityki gospodarczej i podatkowej, gdy jednoczesnie supranarodowe instytucje zyskuja ciagle na znaczeniu. Powoduje to poniekad pozorne rozmywanie sie odpowiedzialnosci za ww obszary polityczne oraz leki widoczne u politykow podazajacych pozornie za „glosem ludu“. Glos ludu (populizm) jest slyszalny przed stadionami, jest rowniez slyszalny w mediach, poza tym nigdzie.

    Oczywiscie oportunistom jest o wiele latwiej wykorzystywac owe leki w „dzialalnosci“ politycznej, niz wykonywac zmudna prace wyjasniajaca kolejne opcje polityczne lub ich brak. Duzej wagi nabiera natomiast polityka zagraniczna oraz zaangazowanie i znaczenie danego kraju w przestrzenii miedzynarodowej. Fokusowanie calej politycznej energii wylacznie na te polityke powoduje, ze demokratyczna organizacja panstwa oraz podmiotowe traktowanie obywatelek i obywateli jako ludowego suwerena ulegaja erozji. Dlatego tez wazne jest sprawdzenie zapisow UE w aspekcie ich wplywu na te demokratyczna zasade i ich zgodnosci z konstytucja. Jesli nie ma bowiem narodu europejskiego, to wazna jest kwestia, jak wladza panstwowa moze byc organizowana na plaszczyznie europejskiej przy zaangazowaniu poszczegolnych narodow. W dalszym ciagu stanowimy bowiem unie europejskich panstw i nacji.

    Jednoczesnie widoczne jest, ze „zjednoczenie“ politycznej suwerennosci w unii rozszerza mozliwosci dzialania panstw czlonkowskich jako calosci. Pisze celowo zjednoczenie, bo czesto jest ono utozsamiane z utrata suwerennosci panstwowej. Tyczy to dzisiaj przede wszystkim sfery polityki miedzynarodowej. Dzisiaj jednak dotyka obszaru fiskalnego i gospodarczego. Pozostaje otwarte pytanie dotyczace elementow demokracji partycypacyjnej, przy zwiekszeniu roli Parlamentu Europejskiego oraz zapewnienia nowego, wiodacego demokratycznego porzadku supranarodowego.

    Owa sprzecznosc jest li tylko pozorna. Mysle, ze te konstrukcje uda sie politykom europejskim rozbudowac, zachowujac istniejace instrumenty chroniace poszczegolne panstwa czlonkowskie w sferze gospodarczej i podatkowej. Europa ma szanse i dwie drogi, tak mi sie przynajmniej wydaje, zmniejszajace odstep do rosnacych nowych azjatyckich poteg. Jednoczac sie politycznie osiagnie wieksze wplywy w polityce zagranicznej przy zachowaniu suwerennosci gospodarczej poszczegolnych panstw lub jednoczac sie gospodarczo zachowa suwerennosc polityczna posczegolnych panstw czlonkowskich. Obrazem idealnym byloby jednoczesne osiagniecie jednego i drugiego, co w dniu dzisiejszym jest politycznie niemozliwe (pojutrze owszem, bo stanie sie koniecznoscia). Z drugiej strony jest to li tylko pozornie sprzeczne, bo zakladajac, ze polityka rozumiana jako proces tworzenia nowych struktur i szukania sposobu rozwiazania struktur przestarzalych jest zdolna i gotowa do podjecia takich prob, wykorzysta ona oba wymienione dukty, aby zapewnic ww suwerennosc na obu obszarach. Wtedy jednakze bedziemy mowili o suwerennosci europejskiej i Panstwach Zjednoczonej Europy dzialajacych w systemie federalnym. Mam nadzieje, ze takie proby nie beda postrzegane w blogosferze jako kolejna farsa, ktora jak wiemy odegrana zostala w sadzie (chodzilo o barany). Jestem jednoczesnie przekonany, ze nikomu z powaznych politykow nie zalezy na tym, aby nas traktowac jak owieczki, bo to sie po prostu w codziennej polityce nie sprawdza.

  224. Jedrus; znowu nasmrodziles pod moim nickiem o godz 5:14.
    Mialem do ciebie i tak napisac abys nie myslal ze mnie zniecheciles
    i z tego powodu sie nie cieszyl.
    Nie bedzie mnie tu na blogu do konca marca bede bardzo zajety i bede
    w drodze.

  225. p.Zyta

    Nie reagujac na zlo dojdziemy do sytuacji ze polskimi bohaterami narodowymi zostana Chaim Rumkowski, Luna Bristigerowa i Michal Boni, czy Aleksander Kadyks,za pozostalych, w mysl poprawnosci politycznej, trzeba bedzie sie wstydzic.

    marcin lazarowicz
    neospasmin.blox.pl

  226. p.Muszynianka

    Dyskretny jest nie tylko rzad RP ale i druga strona: p.Merkel i pozostali szefowie panstw-czlonkow EU, a oni chyba nie z PRL.
    Co do zbednosci fatygowania sie p .Tuska do Warszawy w kwestii poparcia, to zgadzam sie z pania jesli tylko uznamy z p.Tuskowi poparcie przez politycznych przeciwnikow nalezalo sie jak psu micha. Nalezalo sie?

    Nie uwazam by rzad polski byl w sporze z kobietami i tego nie napisalem, na[pisalem ze p.Tusk poparl antyrzadowy strajk. Tego sie na jego stanowisku nie robi.

    Co do tego ze dzis rzad polski znaczy pisowski to takie sa niestety reguly demokracji: jeszcze niedawno polski rzad znaczylo po-psl.

    Nie mam watpliwosci ze w calej awanturze wszyscy beda przegrani. A p.Kaczynski postawi na swoim- tj. wytnie p.Tuska. I nie bede mial z tego zadnej satysfakcji.

    marcin lazarowicz

  227. neospasmin
    14 marca o godz. 10:22 wypisuje ahistoryczne leki wlasne….???

  228. Muszynianka
    13 marca o godz. 23:48

    Mój komentarz
    Muszynianka, doskonała podróbka PiSowskiego propagandowego bełkotu o niemieckim Tusku wybranym przez francuskojęzycznych, angielskojęzycznych, hiszpańskojęzycznych, węgierskojęzycznych, itd. Niemców unijnych.
    Pzdr, TJ

  229. Bar Norte
    14 marca o godz. 0:03
    Mauro Rossi
    „nie chodzi o to, co ona takiego powiedziała (przecież nic szeczególnie sensacyjnego), tylko o kłamstwo w obiegu publicznym, jakoby powiedziała, że Kaczyńskim ma demontować UE.”
    Mauro, ale w tym fragmencie Le Penówna wspomina, że jej się Unia nie podoba i że chce to zmienić. Nie używa słowa „demontować” ale przecież chodzi własnie o demontowanie. Le Penówna chce wrócić do modelu integracji z czasów starego de Gaulle’a. Musi więc sporo zdemontować.
    Prezes Kaczyński podobnie widzi Unię jak Le Penówna. Sam zresztą to napisałeś

    Mój komentarz.
    Bar Norte, tak jest.

    Le Penównie i Jarosławowi Ka chodzi o demontaż Unii do postaci jakiejś wyobrażonej przez nich formy, niby EWG, ale nie EWG, bo to już było – takiej formy, w której wszystkie państwa „mają swoje interesy i bronią swoich interesów” – cokolwiek miałoby to oznaczać, a w ustach narodowo-prawicowych chachmęciarzy, takich jak Le Pen, Farage, Wilders, czy Kaczyński oznacza to co najmniej demontaż Unii lub wyjście z takiej Unii jaka jest. Bo ta, która jest, jest „nie do zniesienia”, jak mówi Le Pen
    Pzdr, TJ

  230. Jest jeszcze jeden aspekt tego problemu z mistrzem insynuacji….
    Jak dotychczas, ani razu nie zawahał się złamać porozumień, ustaleń, obietnic.

    Mowi, że Polska z Unii nie wyjdzie.
    Co będzie, jak tylko mówi?
    Jest spora różnica pomiędzy byciem właścicielem folwarku, niezależnym od nikogo, a przedsiębiorcą któremu inni patrzą na ręce…..

  231. tejot
    14 marca o godz. 12:57

    „Le Penównie i Jarosławowi Ka chodzi o demontaż Unii….”

    He, he,he, TJ znowu wrzucil marchewke,…. temat trzeba pogrzac, a noz cos sie przykleji,…. blogu trzeba pilnowac, za to placa. 🙂

    Totalna opozycja nie ma Polsce nic do zaoferowania, jedynie co pozostaje to insynuacje.

  232. Wynarodawianie krnąbrnych rodaków , oraz dzielenie na sorty , to takie faszystowskie hoby Kaczyńskiego.
    Volkslista też nie jeden miała numer.
    To ,że te praktyki PiS stosuje także przy ryżym Tusku , przy tym wyglądzie i nie pewnym pochodzeniu , dziwić chyba nie powinno ?
    Zarzucanie Tuskowi przez PiSowców , że ten ryży Kaszub nie szukał namaszczenia w Warszawie , wreszcie rządzonej przez „prawdziwych Polaków” , to kolejny szczyt „prawdziwie polskiej” obłudy .

  233. neospasmin
    13 marca o godz. 23:42 przesadza porownujac nieporownywalne. Chyba, ze nie radzi sobie z wlasna niedorzecznoscia (jest taka jednostka chorobowa). Prymarne odruchy neospasmina odkrywaja jego brak antysemickiej twarzy. Prymarne jest tlumaczenie zbrodni zbrodniami.

  234. Polska nie wyjdzie z Unii, bo Polska z zalozenia nigdzie nie chodzi. Rzad polski natomiast nie moze sobie jednak na jakiekolwiek wyjscie pozwolic, Finansowo tego nie wytrzyma zaden rzad. Sugerowanie jekiejkolwiek startegii obecnego rzadu jest duzym nieporozumieniem (niezrozumieniem wrecz, stanu rzeczy).

  235. tejot
    14 marca o godz. 12:57

    TJ, i jeszcze jedno, przy poparciu jakie macie 27:1 (rzadow europejskich), EU (roznych pomagierow Junckersa, Schultza, Timmermansa, Tuska itd.) nie mozecie sobie poradzic z jednym PISowskim Kaczorem, …..prawda, ze nie ta liga. 🙂

    Widzisz wiec sam, ze wnuczek dziadka z Whermachtu – krol Europy jest nikim, tylko kamerdynerem kanclerzycy, nie wspominajac o calej zalosnej reszcie tego co nazywa sie totalna opozycja, Kaczor ich zalatwia na sniadanie bez przystawki. 🙂

  236. Twierdzenie, że całkowita izolacja Polski w UE w sprawie wyboru Tuska na szefa RE na kolejną kadencję , nie jest dowodem szczególnego sprytu polskiej dyplomacji, a jedynie knowań Merkel, nie wróży polskiej polityce zagranicznej nic dobrego na przyszłość i raczej należy spodziewać się kolejnych takich dyplomatycznych sukcesów.
    „Wybrana” Le Pen napewno może UE rozwalić , ale podszywanie się Kaczyńskiego pod ten „sukces” to też będzie chyba przesada. Pisowska Polska ma ogromne problemy w znalezieniu swojego miejsca w tej całej historii. Nie przez przypadek w Parlamencie Europejskim popierana jest jedynie przez siły skrajnie prawicowe, takie jak niemiecka AfD (ci rzeczywiście Krym odwiedzają) i francuski Front National i tym podobnych .

  237. zyta2003
    14 marca o godz. 5:40 naiwnie mysli o poziomie pionowego z zalozenia forum w blogosferze.

  238. xmax
    14 marca o godz. 14:48 naiwnie nie widzi, ze „Kaczor” zalatwia sam siebie i swoich wyborcow, regularnie dzien po dniu.

  239. Fakt ze w Polsce brakuje silnej opozycji nie pomaga partii rzadzacej. Brak mozliwosci korekty upaja samouwielbiajajcych sie i obecnie rzadzacych. Tematy unijne funkcjonuja jako tematy zastepcze, do czasu jednak. Prawdopodobnie do nastepnych wyborow.

  240. dla
    Zyty z zyta zzytej z poziomem forum, cokolwiek przez to rozumiemy….

    Sami kreujemy nasza socjoontyczna nieobecnosc. Antymiejsce, ktorym jest blogosfera pozwala nam zachowywac pozory suwerennosci bez koniecznosci reagowania na drugiego lub nas samych. Samowykluczanie z czasoprzestrzenii jest srodkiem do tworzenia czy obalania mitow. Podawanie tozsamosci, informacji o zawodzie i czesci zyciorysu nie tworzy bowiem zadnego bytu fizycznego.

    W ten sposob stapamy w miejscu. Jedyny kontakt, ktory jest mozliwy, to kontakt z samym soba. Mozna go oczywiscie powielac tworzac kolejne wpisy pod kolejnym pseudonimem. Nie mamy jednak szansy na dialog i mam nadzieje, ze wielu z nas zdaje sobie z tego sprawe. Tym bardziej interesuja mnie motywy naszych „wystepow“ w blogosferze, w ktorej tak czy owak skazani jestesmy na niebyt (pomijam tu nudzace sie emerytki i emerytow, ktorzy tesknia za przeszloscia…..) . Tak wiec pozbawieni tozsamosci generujemy informacje wlasciwie nikomu niepotrzebne traktujac interlokutorow przewaznie instrumentalnie.

    Nie postrzegajac realnych znakow czy nie otrzymujac realnych sygnalow tracimy orientacje w wirtualnym nibybycie. Swiat, w ktorym brakuje tozsamosci, relacji spolecznych, w ktorym poruszamy sie spotykajac stereotyp pozbawiony jest historii oraz archetypu pamieci spolecznej. Ona bowiem jest niezbedna w tworzeniu przyszlosci. Blogosfera daje nam tylko zludzenie bycia razem. Zajmujemy sie niby tym samym, znajdujemy sie jednak w totalnej izolacji podczas pozornych lub pozorowanych dialogow, najczesciej jednak monologow. Tworzymy wiec pozorna wspolnote, ktora swoj poczatek i koniec znajduje we wspomnianej izolacji.

    Molekuly niezbedne do spolecznego zaistnienia tak czy owak niewidoczne nie wystarcza na tworzenie realnego, wspolnego miejsca. Musimy sie wiec pozegnac z opisem przestrzenii fizycznej, bo w blogosferze jest to niemozliwe. Pozostaje nam wiec li tylko mozliwosc kreowania miejsc w naszym swiecie wewnetrznym, pelnym egotyzmu, narcyzmu oraz melancholii. Zaslaniamy sie szarocieniem, bo tak jest nam wygodnie. Niezadowoleni oraz niepogodzeni z faktem braku czasu i przestrzenii godzimy sie na nasz intelektualny i fizyczny niebyt. Faktycznie widzimy w blogosferze jedynie odbicie wlasne (doslownie) lub odbicie wlasnej twarzy. Traktujemy ja narcystycznie rugujac z resztek swiadomosci czas i miejsce na intelektualna refleksje. Zamykamy sie niejako w swojej nibyfizycznosci i to wlasnie prowadzi nas do niebytu. Reasumujac, niby ludzie w niby miejscach.

  241. Saldo mortale
    14 marca o godz. 14:50

    widze, ze nie zrozumiales tego co napisalem 🙂

  242. Mauro Rossi
    14 marca o godz. 1:36
    tejot
    13 marca o godz. 22:21
    „Jak wynika ze słów dyrektora Kazany, to prezydent decydował, czy podchodzić do lądowania, czy lecieć na lotnisko zapasowe. Dobre.”
    No świetne. Wsiadasz do taksówki, nie umiesz prowadzić i bezczelnie mówisz kierowcy, gdzie ma cię zawieść. Do czego to podobne? To taksówkarz powinien decydowac, gdzie cię zawiezie. Ta twoja logika to zapewne sygnał dogłębnych studów Instrukcji Haed.

    Mój komentarz
    Rossi, wykręciłeś piruet logiczny ze słów Kazany wygłoszonych w samolocie TU-154M zbliżającym się w gęstej mgle do katastrofy w Smoleńsku:
    „Na razie nie ma decyzji prezydenta co dalej robimy ”
    Rossi, prezydent, jak wynika z powyższego komunikatu przekazanego załodze przez dyrektora Kazanę, przyznał sobie prawo decydowania w lecącym samolocie, co załoga ma dalej robić.
    To jest uzurpacja, łamanie wszelkich regulaminów, prawa lotniczego, poważny występek przeciwko zdrowemu rozsądkowi oraz instynktowi samozachowawczemu. W samolocie o tym, co dalej robić, decyduje kapitan samolotu.

    Dysponent samolotu może tylko i jedynie wskazać, poprosić na które lotnisko zapasowe miał odlecieć samolot wobec braku warunków do lądowania lub powrócić na lotnisko wyjściowe, jeśli są spełnione warunki takiego powrotu (dostateczny zapas paliwa i uzgodnienia z kontrolerami obszarów powietrznych, przez które ma przelatywać samolot).

    O braku warunków do lądowania kapitan samolotu został oficjalnie i prawnie wiążąco powiadomiony przez kontrolera z wieży. Komunikat o braku warunków do lądowania w locie HEAD oznacza tylko jedno dla załogi samolotu – wypad. To był lot HEAD Rossi, a nie wycieczka na grzyby. Nic w tej sprawie nie może mieć do gadania prezydent, który decydował, „co dalej robimy”.

    Prezydent nie ma tu nic do gadania, czy decydowania co dalej robić. Dysponent samolotu nie ma prawa wywierać nacisków na załogę samolotu w sprawie, co dalej robić! Pasażer taksówki może wydawać dyspozycje kierowcy, może poprosić o zatrzymanie, o zmianę trasy, itd. Dysponent samolotu nie ma takiego prawa i nie może mieć. Przyrównywanie samolotu w rejsie HEAD do taksówki jest nadużyciem, czynem nieetycznym.

    Rossi, przykład z taksówką i magia słowa HEAD nie ma tu nic do rzeczy. Z taksówki można zawsze wysiąść po drodze, z samolotu się nie da.

    Rossi, Twoje rozważania o niesłyszalnych wybuchach, które urywają skrzydło samolotu i o 50 gramowych ładunkach, które są w stanie uciąć skrzydło samolotu, są śmieszne do rozpuku.

    Twój przykład o ładunku wybuchowym 50 g semtexu, który zabija człowieka, czego ma dowodzić? Że co, że 50 g semteksu urwało skrzydło samolotu Tu-1454M?
    Rossi, jesteś śmiesznie ignorancki, laicki i lamerski w tych swoich tłumaczeniach. Twój znajomy policjant prawie nie słyszał wybuchu. Być może Twój znajomy policjant był głuchy.

    Rossi napisał:
    „Szuladziński, który jest specjalistą w tej dziedzinie, twierdzi, że pasażerowie mogli nie słyszeć niedużych eksplozji na lewym skrzydle, ale na pewno je odczuli, stąd krzyk w kabinie. ”

    Mój komentarz
    Rossi, szerzyłeś tu na blogu taką teorię:
    Rejestrator głosowy w kabinie załogi zarejestrował za pośrednictwem mikrofonu w kokpicie słowa generałów dochodzące z salonki („siadaj, siadajcie”), a nie zarejestrował wybuchów. To jest Twoja hipoteza robocza.

    Salonka, w której siedzieli generałowie, to salonka nr 3 położona więcej jak 10 m od kokpitu i oddzielona od niego framugą drzwi kokpitu oraz co najmniej trzema drzwiami wewnątrz kadłuba. Rossi, jakim cudem rozmowy w tak odległej salonce generałów zostały zarejestrowane w kokpicie, a nie zostały zarejestrowane rozmowy w salonce nr 1 i salonce nr 2, które są po drodze?

    Powiedz Ty mnie Rossi, czy Ty nie fantazjujesz przypadkiem? Jakimi cudem szereg wybuchów (wg prof. Rońdy – eksperta podkomisji smoleńskiej, w samolocie Tu-154 M odbyły się wielopunktowe wybuchy, czyli były trzy, może cztery, może więcej, a kto jego tam wie, wybuchów i żaden z nich nie został zarejestrowany przez rejestrator głosowy w kokpicie?

    Jakiś cudowny materiał wybuchowy Ruskie podłożyli. Cudowne właściwości tego materiału polegały na tym, że kilkadziesiąt gramów tego materiału może urwać skrzydło samolotu ( Rossiego bujda na resorach!) oraz że materiał ten wybucha bezgłośnie, na tyle bezgłośnie, że Szuladziński wie, że mogli nie słyszeć w kabinie.

    Rossi, nie ma takich materiałów wybuchowych, nie istnieją takie materiały, co urywają dokładnie skrzydła samolotów (wg teorii smoleńskich dwa razy na lewym skrzydle w przypadku Tu-154M w Smoleńsku) i nic nie słychać, bo ryk silników przeszkadza.

    Rossi, eksplozja takiej ilości materiału, która by miała urwać skrzydło samolotu, jest wielokrotnie głośniejsza niż najgłośniejsze silniki samolotowe. Hipotetyczne eksplozje urywające skrzydło po kawałku byłyby słyszalne w kabinie, ponieważ byłyby kilka tysięcy (co najmniej) głośniejsze od ciągłego huku silników.

    Wybuch jest zdarzeniem punktowym, huk silników jest tłem akustycznym ciągłym. Wybuch jest wielokrotnie głośniejszym zdarzeniem punktowym nakładającym się na tło huku silników. Wielokrotnie głośniejszym Rossi.
    Łopatologicznie – coś, co jest wielokrotnie głośniejsze, nie może być zagłuszone przez coś co jest wielokrotnie cichsze.
    Huk silników samolotu, to fizycznie określając – około 110 decybeli. Huk najmarniejszej (najmarniejszej!) eksplozji, to minimum 150 decybeli. Jest to o 40 decybeli więcej, czyli jakieś 10 000 razy większe natężenie dźwięku.
    Nie słyszeć takiego wybuchu, to zdarzenie wielokrotnie mniej prawdopodobne, jak nie nagranie się dudnienia kotłów w Piątej Symfonii w wytwórni płyt muzycznych.

    Rossi napisał:

    „Wbrew pozorom ty nic nie bierzesz tylko czytujesz „Wyborczą”. Co na jedno wychodzi. 
    „rejestrator katastroficzny z kokpitu nie zarejestrował wybuchów …”.
    Rejstratory były różne, a jeden najtrudniejszy do ingerencji w zawartość niby zaginął. Nas tu interesuje ten rejestrujacy rozmowy w kabinie pilotów (i tylko tam), czyli Cockpit Voice Recorder (CVR).”

    Mój komentarz
    W samolocie były dwa rejestratory katastroficzne – jeden rejestrator parametrów lotu i jeden rejestrator rozmów w kokpicie oraz dwa rejestratory tak zwane eksploatacyjne notujące parametry techniczne lotu – jeden rejestrator produkcji polskiej i jeden produkcji rosyjskiej.

    Tego ostatniego nie odnaleziono na wrakowisku. Rejestratory katastroficzne są konstruowane „przeciwzniszczeniowo” i umieszczane w takich miejscach samolotu (najczęściej w tyle), by zminimalizować ryzyko zniszczenie w nich nagrań.
    Rejestratory eksploatacyjne nie są konstruowane na taką okoliczność, są przeznaczone do odczytywania parametrów parametrów pracy urządzeń pokładowych, silników, itd., co służyć ma do bieżącej kontroli funkcjonowania samolotu w locie przez obsługę techniczną.
    Rejestrator polski, mimo że nie był skonstruowany specjalnie, „przeciwzniszceniowo”, uchował się. Całość parametrów technicznych lotu została z niego odczytana i okazała się dokładnie zgodna z parametrami odczytanymi z rosyjskiego rejestratora katastroficznego.

    Rossi, skąd powziąłeś przekonanie, że rejestrator, który zaginął, był „najtrudniejszy do ingerencji” i że „niby zaginął”? Z Twojego oznajmieniu przebijają sugestie, insynuacje o tym, że rejestrator ten niby zaginął, bo trudno go było zafałszować.
    Pzdr, TJ

  243. Zbudowanie w UE koalicji 27/1 przez Kaczyńskiego jest komentowane przez x maxa, jako wielki sukces polityczny Kaczyńskiego, a ja nie mogę oprzeć się wrażeniu , że taki sukces to można odnieść z każdym, byleby nie skończył 8 lat podstawówki i do tego geniusz Prezesa Tysiąclecia, wcale potrzebny nie jest .

  244. 97% wszystkich pieniedzy w obiegu jest wytworzone przez prywatne banki. Tylko banki – nikt inny – moga tworzyc pieniadze z powietrza, a tylko dlatego, ze sa one jedyna instytucja zwolniona z normalnych zasad rachunkowosci.

    http://www.washingtonsblog.com/2017/03/entire-banking-system-based-fraud.html

  245. xmax
    14 marca o godz. 15:11
    Ma wizje.

  246. xmax
    14 marca o godz. 15:50 pisze, ze
    100% powietrza wytworzone jest z powietrza. Najwazniejsza jest wiara w slowo pisane….

  247. @neospasmin (10:24)

    p. Marcin
    Czy Tuskowi „należała się micha” od 27 rządów Unii?
    Jak widać z wyniku głosowania należała się jak bardziej. Gdyż uznali, że się nadaje, dobrze reprezentuje wschodnią ścianę Unii, sprawnie porusza się na scenie europejskiej i światowej, oraz przestrzega procedury i dobre obyczaje. Więc po co go mieli zmieniać, na niewiadomo kogo, o pardon na p. Saryusz-Wolskiego. Smutne z kolei jest, że te 27 rządów to „przeciwnicy polityczni”. Czyj? Rządu jednego kraju? Nie dobrze to wygląda dla tego kraju.

    Czyżby kandydata JSW na przewodniczącego Rady prezes trzymał w tajemnicy przez długie miesiące? Nie wierzę w to objaśnienie. Po prostu jest to niemożliwe do wykonania. I z pozycji prezesa, bardzo głupie. Należało raczej paradować z nim od lata 2016 jeśli nie wcześniej. Uważam, ze ta awantura prezesa z Tuskiem wyskoczyła nagle. I polska dyplomacja była bezradnie nieudolna. Nie dała rady nawet słynna p. Szydło, namaszczona onegdaj na pogromczynię Unii. Mity padły. Siła PiSowskiej Polski w Unii pękła z kretesem pod naporem politycznej rzeczywistości.

    Napisał pan o antyrządowym strajku kobiet. Którym? W październikowy poniedziałek zwany „czarnym”, czy w środę 8 marca, nawiasem mówiąc? Skoro pan tak napisał, to znaczy, że rząd jest przeciw kobietom skoro musiały masowo protestować w odpowiedzi na działania rządu. Każdy postępowy polityk w Unii takie strajki popiera. Może dlatego Tusk jest pozytywnie postrzegany przez polityków Unii, a polski rząd jako siła utrzymująca zacofany obyczajowo zaścianek na peryferiach Europy.
    Panie Marcinie, tak się robi politykę w Europie i to się na Tuska stanowisku nie robi. Pobudka!

    Ten rząd pisowski jest odmienny od poprzedniego PO-PSL. Sam takim się obwołał i dowiódł tego rozlicznymi aktami. Unia prowadzi wobec niego, a nie wobec rządu PO-PSL, procedurę łamania praworządności, za to grożą Polsce sankcje unijne. Niech się lepiej rząd i jego dyplomacja na tym skupi.

    Ja też nie mam wątpliwości, ze w calej awanturze – wywołanej przez p. Kaczyńskiego – wszyscy będą przegrani. Ale czy p. Kaczynski postawi na swoim i wytnie p. Tuska w wyborach w Polsce – tego bym wyrokowała tak długo przed czasem. Najwięcej na awanturnictwie p. Kaczyńskiego traci Polska i to mnie smuci najbardziej.
    Uszanowanie

  248. tejot

    Prezes w degolówce.

    Prezes pytany czy chce demontować razem z Le Penówną UE zaklina się, że nie chce. Tłumaczy, że on owszem, chce tę unijną maszynerię rozłożyć na częsci by się pozbyć częsci zbędnych, pozdejmować to co mu się nie podoba z miejsc na ktorych to zamontowano, ale oczywiście nic nie chce demontować. Nazywanie tego demontażem jest nadużyciem – o ile nie kłamstwem.
    No i w żadnym wypadku tych zmian (nie demontażu!) nie chce przeprowadzać z Le Penówną bo „tej pani nie zna”.

    I być może „tej pani nie zna” ale ma z nią wiele wspólnego. Głównie polityczną fascynację de Gaulle’m. Z tym, że to co może być politycznie zrozumiałe z racji francuskich sentymentów u Le Penówny u Kaczyńskiego sprawia wrażenie komicznego dziwactwa.

    Nie dalej jak kilka dni temu gromił liberalną opozycję w Sejmie powołując się własnie na wyimaginowany* cytat z de Gaulle’a. Mówił waląc dłonią w blat mównicy:
    „Swego czasu, już dość dawno temu, ale moje pokolenie świetnie to pamięta: prezydent de Gaulle używał takiego określenia: „partia zewnętrzna”. Mówił to o ludziach, którzy byli otumanieni szaleńczą i zbrodniczą ideą, ale w coś wierzyli. A wy nie wierzycie w nic, poza waszymi interesami i interesikami. Wy jesteście dziś partią zewnętrzną, wy kompromitujecie Polskę, jesteście przeciwko Polsce!”
    O fascynacji prezesa de Gaulle’m wiedzą publicysci pisowscy. Na przykład red Semka kadził prezesowi pisząc, że jest on „gigantem polityki” jakby „żywcem wyjętym z czasów de Gaulle’a”.
    Dlatego też nocą Mauro, w kontekście relacji Le Penówna – Kaczyński, bezbłędnie wskazał o co prezesowi chodzi:
    „Jak rozumiem chodzi mu (Kaczyńskiemu) raczej o model EWG, a nie współczesnej UE w stanie kryzysu, a za chwilę być może i rozkładu. Nieprzypadkiem EWG była potęgą,…”

    I trafił w punkt, bo wygląda na to, że prezes chce być de Gaulle’m i żyć w degolowskich czasach. Chce Unii jak EWG z końca lat 60, którą będzie mógł szachować „kompromisem luksemburskim”. Pewnie też duma po nocach nad szantażowaniem NATO groźbą wystąpienia. A nawet wystąpieniem gdy go nie bedą sluchać. No i chce bomby atomowej!. Jak również pragnie wznosić okrzyki typu „Vive le Québec libre!”. No a przede wszystkim chce walczyć z neomarksistami – jak na barykadach paryskich w 68.

    Takie to Kaczyński snuje fantazje. A de Gaulle jesli to słyszy to się w grobie przewraca – ze śmiechu. No bo najlepiej wie, że „polityka jest bezwartościowa, gdy jest oderwana od rzeczywistości.”

    * „partia zewnętrzna” nie jest terminem użytym przez de Gaulle’a ale przez Orwella w powieści „Rok 1984”. W ujęciu Orwella oznaczała klasę średnią a nie partię polityczną inspirowaną zza granicy – w tym przypadku komunistyczną jak sugeruje Kaczyński.
    Tak więc Kaczyńskiemu gdzieś zadzwoniło pod degolówką – tylko jak zwykle nie wiadomo w którym kościele i na jaką godzinę.

  249. neospasmin
    14 marca o godz. 10:24

    Nie uwazam by rzad polski byl w sporze z kobietami i tego nie napisalem, na[pisalem ze p.Tusk poparl antyrzadowy strajk. Tego sie na jego stanowisku nie robi.

    Mój komentarz
    Tusk nie poparł żadnego strajku. Tusk we Wrocławiu przypomniał o konieczności poszanowania reguł demokracji i państwa prawa w państwie członkowskim UE.
    Pzdr, TJ

  250. Bar Norte
    14 marca o godz. 16:10

    Dodajmy, że de Gaulle po przegranym referendum zrezygnował z polityki.
    Nie sądzę, by owładnięty rządzą zapisania sie w historii, Kaczyński uczynił podobnie….
    Nie ta klasa zawodnika.

    Natomiast niewykluczone że krwawa rozprawa z przeciwnikami czy demonstrantami- w stylu francuskim- może mu sie zamarzyć.
    Oczywiście, również w kieszonkowym formacie.
    De Gaulle miał za sobą dywizje.
    Co ma Kaczyński?
    Macierewicza?

  251. wiesiek59

    „Dodajmy, że de Gaulle po przegranym referendum zrezygnował z polityki.”

    No własnie. Myślałem o tym ale mi umknęło w trakcie pisania.

    Mam wrażenie, że to poczucie realizmu politycznego a zarazem godności, które nakazało de Gaulle’owi odejść choć nie musiał, gdy jego koncepcja polityczna została w referendum odrzucona, jest obce Kaczyńskiemu.
    Akurat tego ta powierzchowna, płytka fascynacja de Gaulle’m nie obejmuje.

  252. DW pisze, że Chińska Republika Ludowa w imię wspólnych interesów i wzajemniej sympatii ufundowała Republice Federalnej Niemiec posąg Karola Marksa.

    Pomnik z brązu o wysokość 6,3 m., z cokołem ok. 8 m., ufundowany z okazji 200 rocznicy urodzin filozofa (2018) przeznaczony jest dla Trewiru. Władze miasta wskazały już lokalizację posągu Marksa. Ma stać w pobliżu jego domu rodzinnego.

    Na razie chińscy komuniści przekazali na 2 dni drewniany model pomnika by mieszkańcy Trewiru mogli się z nim oswajać.

    Poniżej zdjęcia okolicznościowe

    http://www.dw.com/pl/chiny-fundują-niemcom-posąg-marksa/a-37932097

  253. Muszynianka
    14 marca o godz. 16:09

    „Ten rząd pisowski jest odmienny od poprzedniego PO-PSL. Sam takim się obwołał i dowiódł tego rozlicznymi aktami. Unia prowadzi wobec niego, a nie wobec rządu PO-PSL, procedurę łamania praworządności, za to grożą Polsce sankcje unijne.”

    – he, he, he, co ty bierzesz, ….to jest kompletny odlot 🙂

    No tak, podsluchy, inwigilacja dziennikarzy, prawnikow (przez policje i sluzby), akcja ABW w redakcji „Wprost”, wybieranie na zapas sedziow do TK, prowokacje rzadzacych na marszach (ruska budka Sienkiewicza) i protestach ulicznych, kumoterstwo, arogancja, nepotyzm, zlodzieje wsrod „specjalnej kasty ludzi”….to wszystko bylo w ramach panstwa prawa, nie wymagalo interwencji kolesi unijnych, bo tam panuja takie same porzadki.

    Pokojowych demonstrantow w praworzadnych panstwach prawa, szczuje sie psami policyjnymi, wali palami, polewa woda z armatek wodnych, oszustwa przy urnach wyborczych (Austria), „wykrecanie rak” panstwom slabszym gospodarczo,…to sa standardy panstw prawa i UE.:-)

  254. wiesiek59
    14 marca o godz. 16:32

    „Dodajmy, że de Gaulle po przegranym referendum zrezygnował z polityki”.

    Zostawił gaullistów, duży obóz polityczny. Szczegół na tyle istotny, że ci umknął. 🙂

    „Nie sądzę, by owładnięty rządzą zapisania sie w historii, Kaczyński uczynił podobnie …”.

    A czy szykuje się jakieś referendum? Nie słyszałem. I skad wiesz, że Kaczor owładnięty jest jakąś żądzą? Tak się tylko pytam, nie dlatego żebym spodziewał się inetersującej odpowiedzi. Gdyby Kaczor owładnięty był jakimiś żądzami (zaszczyty, pieniądze etc.) już dawno by przeszedł na drugą stronę, przecież byłoby mu łatwiej. Wiem, że polityków w Polsce w zasadzie nie ma i trzeba się zadowolić Schetyną, Palikotem i Petru, co rzecz jasna w Polsce akurat tłumaczy falę nienawiści do Kaczora.

    Kiedyś kibice na Śląsku i w Wielkopolsce, zawsze gwizdali na Deynę, nawet kiedy zdobywał bramki dla reperezantacji Polski. Nienawidzono go bo grał w Legii Warszawa.

    „Natomiast niewykluczone że krwawa rozprawa z przeciwnikami czy demonstrantami – w stylu francuskim- może mu sie zamarzyć”.

    Jesli dysponujesz jakimś większym zapasem nonsensów to pisz śmiało i zupełnie się nie krępuj. Ten blog znosi RJ, więc zniesie wszystko.

    „De Gaulle miał za sobą dywizje. Co ma Kaczyński?
    Macierewicza”?

    A ten ma dywizje właśnie, oraz siły samoborny. Jeśli zmieniasz poziom argumentacji rób to inteligentniej.

    Jak zwykle Wieśku dużo lepiej wychodzi ci cytowanie niż pisanie. Więcej cytuj.

  255. @Bar Norte
    14 marca o godz. 16:10

    Psychiatrzy mieli wielu pacjentów przekonanych, że są Napoleonem. Tu mamy podobny przypadek, tylko z De Gaullem.

    Zaburzony umysł Kaczyńskiego nie jest w stanie ogarnąć rzeczy podstawowej, a mianowicie że Francja jest dziś obok Niemiec największym płatnikiem w UE, podczas gdy Polska – największym beneficjentem netto. Jeśli prawicowi Francuzi myślą o przywróceniu „Europy suwerennych państw” na wzór EWG, to właśnie dlatego, że nie chcą już dopłacać do takich krajów jak Polska, ponieważ po kilkunastu latach okazało się, że korzyści z tych inwestycji (bo Zachód od początku traktował dotacje jako inwestycje) są dużo mniejsze od oczekiwanych.

    Kaczyńskiemu się wydaje, że jeśli będzie wspierał Francuzów w takim reformowaniu Unii, a „powrót do EWG” – również dzięki niemu – stanie się faktem, to Francuzi z wdzięczności będą mu dalej przysyłać 10 mld euro rocznie na pińcet, podwyżki dla krewnych i znajomych zatrudnionych na państwowych posadach, tudzież nowe lotnisko imienia Prezydenta Tysiąclecia.

  256. Trewir
    jest rodzinnnym miastem Karola Marksa, w którym znajduje się także dom jego urodzin.
    Dom ten jest już teraz celem wielu chińskich wycieczek . Pomnik ma być dodatkową atrakcją dla chińskich turystów.
    Samym adresatem prezentu nie jest Republika Federalna , ale miasto Trewir , dla którego jest on prawie bezpłatną , kolejną atrakcją turystyczną .
    Trewir jest jednym z najstarszych miast w Niemczech , założonym przez Rzymian, z zabytkami z tego okresu ( Porta Negra ), dla którego ruch turystyczny jest istotnym czynnikiem ekonomicznym, z ideologią nie ma to wiele wspólnego .

  257. Bar Norte
    14 marca o godz. 17:06

    „Chińska Republika Ludowa w imię wspólnych interesów i wzajemniej sympatii ufundowała Republice Federalnej Niemiec posąg Karola Marksa”.

    Traktuj to symbolicznie. Chińczycy ostatecznie pozbyli się marksizmu, który kwitnie na Zachodzie w przymierzu z kapitałem i burżuazją, dokonując dalszych dewastacji. Dyplomacja Pekinu bywa bardzo wyrafinowana, Chińczycy dobrze wiedzili co sprawi Niemcom największą przyjemność.

    Podobnie jak tobie, czy nie sprawia ci przyjemności widok biurka Theodora Adorno we Frakfurcie n/Menem? Przyznaję, nawet to ciekawy pomysł.

    http://meakultura.pl/publikacje/opera-polska-drugiej-polowy-xx-wieku-hybrydy-gatunkowe-662

  258. Mauro Rossi do wieśka59

    „Zostawił gaullistów, duży obóz polityczny”

    Z tego co wiem, to symboliczne resztki gaullistów zasiliły pod koniec lat 90 Front Narodowy Maryni Lepenówny – na czele z wnuczkiem generała Charlem de Gaulle’m juniorem.

    Wnuczek nawet miał mandat eurodeputowanego z poręki Front National.

  259. Mauro Rossi

    „Chińczycy ostatecznie pozbyli się marksizmu”

    Pisałeś już o tym wielokrotnie.

  260. Bywalec2

    Dzięki za poprawkę i uzupełnienia o Trewirze.

  261. Bywalec 2
    14 marca o godz. 17:38

    „Trewir jest jednym z najstarszych miast w Niemczech …”.

    W zasadzie chyba najstarszym, bo z 16 r. p.n.e.; Kolonia, po łacinie Colonia Agrippina (Agrypina Młodsza, czyli chodzi o matka Nerona) i Bonn (Bonna) są nieco późniejsze.

    ” … założonym przez Rzymian, z zabytkami z tego okresu ( Porta Negra ) …”.

    Tak, to piękne miasto i ślicznie położone nad Mozelą (no i wina mozelskie). Nazwa miasta jest celtycka, od plemienia Trewirów, których pokonał Juliusz Cezar podczas zdobycia Galii.

    ” … z ideologią nie ma to wiele wspólnego”.

    No ale dla Bar Norte ideologia marksowska ma jednak znaczenie. Uszanujmy to.
    Mniej więcej w tym czasie, kiedy powstawał Trewir germańscy Goci wylądowali w rejonie obecnego Gdańska. Zapewne wchodzili w romantyczne związki z miejscową ludnością, jeszcze niesłowiańską. Niewykluczone, że takie są korzenie Donalda Tuska. Zew krwi? 🙂

  262. remm

    „Kaczyńskiemu się wydaje, że jeśli będzie wspierał Francuzów w takim reformowaniu Unii, a „powrót do EWG” – również dzięki niemu – stanie się faktem, to Francuzi z wdzięczności będą mu dalej przysyłać 10 mld euro rocznie”

    Jestem podobnego zdania. Tak właśnie mu się wydaje.
    Dlatego właśnie napisałem, że de Gaulle słuchając Kaczyńskiego, swego polskiego epigona, w grobie się przewraca ze śmiechu.

  263. Bywalec 2
    14 marca o godz. 17:38

    Tak, to piękne miasto i ślicznie położone nad Mozelą (no i wina mozelskie). Nazwa miasta jest celtycka, od plemienia Trewirów, których pokonał Juliusz Cezar podczas zdobycia Galii.

    ” … z ideologią nie ma to wiele wspólnego”.

    No ale dla Bar Norte ideologia marksowska ma jednak znaczenie. Uszanujmy to.
    Mniej więcej w tym czasie, kiedy pacyfikowano Trewirów germańscy Goci wylądowali w rejonie obecnego Gdańska. Zapewne wchodzili w romantyczne związki z miejscową ludnością, jeszcze niesłowiańską. Niewykluczone, że takie są korzenie Donalda Tuska. Zew krwi?

  264. Kaczyński nie popełni drugi raz tego samego błędu- nie rozpisze przyspieszonych wyborów, ani nie będzie jakiegoś referendum.
    Metoda przechwycenia władzy jest inna.
    Stawianie przed faktami dokonanymi.
    Zawłaszczanie wszelkich mogących mu sie przeciwstawić instytucji, odbieranie im autorytetu, podporządkowywanie poprzez swoich ludzi postawionych na ich czele.

    Nonsensy…..
    Próba utrzymania siłą kolonii, masakra protestujących w Paryżu w 1961, to przypadek ci nie znany?
    Szarże policji na tłumy były znacznie ostrzejsze niż nasze ZOMO.
    CRS cieszy się zasłużoną sławą……

    Co do dywizji zaś, wątpię by ktokolwiek chciał umierać za Macierewicza, czy Kaczyńskiego, narażać życie, czy ryzykować procesami.
    Styropianowcy dość skutecznie oduczyli oficerów wykonywania rozkazów związanych ze sprawami wewnętrznymi- jak mi sie wydaje.
    Po co mają się narażać na oskarżenia, obniżanie emerytury, szykany?
    Pewne rzeczy można zrobić tylko raz.

  265. Ekipa dobrej zmiany poszła va bank, czyli postawiła na jedną kartę jeszcze raz tyle, co miała w swoim PR-owym banku, licząc na podwojenie politycznego kapitału. To, że karta była marną blotką, jakoś ryzykantów nie zrażało, ale tym dotkliwsza okazała się wizerunkowa porażka. Partia rządząca, która jeszcze tydzień temu nie miała z kim przegrać, nagle straciła inicjatywę i ugrzęzła w małostkowych utarczkach z opozycją. Może na przyszłość będzie ostrożniejsza.

  266. Bar Norte
    14 marca o godz. 18:10

    „Bar Norte
    14 marca o godz. 18:10

    „Bywalec2 Dzięki za poprawkę i uzupełnienia o Trewirze”.

    Też napisałem parę słów o Trewirze, ale moderator skonfiskował. W zasadzie nie wiem, co mu przeszkadzało, może świetne wina mozelskie o których wspomniałem? Albo plemię Trewerów od których pochodzi nazwa miasta? Bardziej przewidywalna była cenzura na Mysiej.

  267. wiesiek59
    14 marca o godz. 18:20

    „Szarże policji na tłumy były znacznie ostrzejsze niż nasze ZOMO”.

    Myślisz o kopalni Wujek i Lubinie, gdzie ZOMO strzlało do ludzi i byli zabici?
    Podczas stanu wojennego demnstracje na ulicach były pokojowe, nikt nie robił barykad, nie podpalał, nie okupował uniwersytetów.
    Znaj prorpocję.

  268. Ileż razy można powtarzać, że nie ma w polityce wiecznych wrogów, albo przyjaciół?
    Że liczą się tylko interesy?

    Nasi obecni sojusznicy słyną z wolt co do swych koalicjantów, sojuszników.
    Na przestrzeni ostatnich 200 lat wielokrotnie zmieniali strony, czy walczyli przeciwko sobie.
    W tej grze jedyną zasadą jest brak zasad.
    Wbrew temu co myślą o tym naiwniaczki- Polaczki……

    Duże, silne ekonomicznie państwa, zawsze dyktowały mniejszym reguły gry.
    Nie miały problemu z szantażem, dyktatem, wymuszeniem, ingerencją w sprawy wewnętrzne, zorganizowaniem zamachu stanu w celu zmiany rządu.
    Dokładnie to samo może być przeprowadzone w Polsce doby obecnej.

    Dla przypomnienia, powtórka z niedawnej historii.

    Od zakończenia II wojny światowej USA:

    Próbowały obalić zagranicą ponad 50 rządów, w większości demokratycznie wybranych.
    Zrzucały bomby na ludzi w ponad 30 krajach.
    Próbowały zamordować ponad 50 przywódców innych państw.
    Starały się stłumić populistyczne bądź nacjonalistyczne ruchy w 20 krajach.
    Rażąco ingerowały w demokratyczne wybory w co najmniej 30 krajach.
    Choć nie jest łatwo przedstawić to w liczbach, wiodły prym w świecie tortur – nie tylko tortur dokonywanych bezpośrednio przez Amerykanów na obcokrajowcach, ale i w dostarczaniu narzędzi do tortur, podręczników, list ludzi, którzy mieli być poddani torturom, oraz osobistym doradztwie prowadzonym przez amerykańskich instruktorów.
    https://pracownia4.wordpress.com/2017/03/13/usa-kontra-rosyjskie-biesy-historia-amerykanskich-interwencji/

    Francja wcale nie jest lepsza……

  269. Prezes w roli studenta politologii

    „Partia zewnętrzna” – prezes Kaczyński porównał Platformę z jakąś partią tak nazwaną przez generała de Gaulle. Co to była wonczas za partia? Polska czy francuska? Ideowa, ale czy komunistyczna czy kolonialna (pro-OASowska? Enigmatycznie nawiązał, niczego nie wyjaśnił, o co mu chodzi? Czy to porównanie ma jakikolwiek sens?

    Prezes na tych zajęciach nie dostałby zaliczenia chyba. Ale może pani doktor Materska-Sosnowska wystawi ocenę prezesowi.

  270. Mauro Rossi
    14 marca o godz. 18:31

    Porównaj liczbę ofiar może?
    I częstotliwość zamieszek?

    Ja rozumiem, że przez 27 lat utrwalano mem o „zbrodniczości systemu komunistycznego”.
    Ani u nas komunizmu, ani komunistów nie było.
    A zbrodniczość w imaginacjach obecnych kombatantów.
    Podkreśla ich wielkopomne zasługi, jest przepustką do zaszczytów i kasy.
    Dobrze im idzie dojenie Ojczyzny…..

    Jako że mam niezłą pamięć, niespecjalnie mi ten kit propagandowy współgra z tym, co naocznie widziałem.
    Chyba w ostatniej Polityce masz rozmowę z prof. Raciborskim.
    Polecam….

  271. tejot
    14 marca o godz. 15:28

    „Na razie nie ma decyzji prezydenta co dalej robimy ”
    „prezydent …. przyznał sobie prawo decydowania w lecącym samolocie, co załoga ma dalej robić”.

    Ale oczywiście w sensie pilotażu, tylko gdzie wylądować, jeśli nie będzie to możliwe w Smoleńsku. Chyba nie jest to trudne do zrozumienia? Każdy samolot musi gdzieś wylądować, a gdzie to wskazuje decydent.

    „To jest uzurpacja, łamanie wszelkich regulaminów, prawa lotniczego, ….W samolocie o tym, co dalej robić, decyduje kapitan samolotu”.

    Ok. Kiedy wsiadasz do taksówki to niech kierowca decyduje, gdzie masz pojechać. To twoja logika, trzymaj się jej konsekwentnie. 🙂

    „O braku warunków do lądowania kapitan samolotu został oficjalnie i prawnie wiążąco poinformowany …”.

    Prawnie wiążąco to się zamyka lotnisko, co nie miało w miejsca. W tej sytuacji załoga miała prawo sprawdzić, czy są warunki do lądowania. Warunki pogodowe są z natury rzeczy zmienne.

    „Komunikat o braku warunków do lądowania w locie HEAD oznacza tylko jedno dla załogi samolotu – wypad”.

    Już ci tlumaczyłem pare razy, ale znów do tego wracasz. Co mówił kontrolerom pułkownik Krasnokutski o sprowadzeniu załogi na 100 metrów? Przecież jest to na taśmie. Jeszcze raz przeczytaj sobie rozmowę kontrolerów z Krasnokutskim. No przecież on był tylko po to, aby te dwa szympansy z wieży nie odesłały smolotu ze Smoleńska, bo inaczej to cały pomysł na przywitanie samolotu na nic.

    ” …nie może mieć do gadania prezydent, który decydował, „co dalej robimy”.

    Samolot gdzieś musi wylądować, taksówka gdzieś się zatrzymać. To dysponent decyduje gdzie, nie wtrącając się w sprawy techiczne, bo i nie ma potrzeby. Jeśli jedziesz taksówka to nie mówisz kierowcy, kiedy ma wrzucicć drugi bieg, ale mówisz mu gdzie ma cię dowieźć, gdzie się zatrzymać, ile poczekać.

    „Twoje rozważania o niesłyszalnych wybuchach, które urywają skrzydło samolotu i o 50 gramowych ładunkach, które są w stanie uciąć skrzydło samolotu, są śmieszne do rozpuku”.

    Sekwencja nastęujących po sobie kilku stosunkowo niedużych łądunków heksogenu lub semteksu załatawi skrzydło samolotu bez problemu. I bez jednego wielkiego wielkiego bum.

    „Być może Twój znajomy policjant był głuchy”.

    Policjant nie może być głuchy, przed przyjeciem do słuzby przechodzi tyle badań, że to wykluczone. On nie był głuchy, tylko ty jestes odporny na fakty i logikę.

    „Jakimi cudem szereg wybuchów … i żaden z nich nie został zarejestrowany przez rejestrator głosowy w kokpicie”?

    IES nie był w stanie zidentfikowac tych dźwięków i określił je jako „dzwięki przesuwających sie przedmiotów”. Jakie przedmioty się przesuwały podczas lotu?

    „materiał ten wybucha bezgłośnie, na tyle bezgłośnie, że Szuladziński wie, że mogli nie słyszeć w kabinie”.

    W odrózńieniu od Szuladzińskiego nie masz o tym bladego pojęcia ani żadnych kwalifikacji w tej materii. Nawet nie masz się na kogo powołac. Nie odróżniasz prochu czarnegoo od heksogenu, wiec nie zajmuj się tym, bo i tak niczeho interesującego nie wymyślisz.

    ” … nie ma takich materiałów wybuchowych …”

    Jeśli nie wiesz co jest, to jak możesz wiedzieć czego nie ma. To taka ciekawa logika, może ją opatentuj …:)

    „Rejestrator polski, mimo że nie był skonstruowany specjalnie, „przeciwzniszceniowo”, uchował się. Całość parametrów technicznych lotu została z niego odczytana i okazała się dokładnie zgodna z parametrami odczytanymi z rosyjskiego rejestratora katastroficznego”.

    Ponieważ oba jeszcze 10 kwietnia wyjechały do Moskwy, więc ta harmonizacja jest jakby naturalna. 🙂
    Ale już z FMS było inaczej, bo do odczytanie danych możłiwe było tylko w USA. I te dane odczytano.

    ” … skąd powziąłeś przekonanie, że rejestrator, który zaginął, był „najtrudniejszy do ingerencji” i że „niby zaginął”? …. rejestrator ten niby zaginął, bo trudno go było zafałszować”.

    To dość powszechna opinia niezależnych specjalistów, swego sporo było o tym w sieci. Rejetrator K3-63 był starszego typu, analogowy, dane zapisywał na taśmie celuloidowej. Zapisywał dane z dłuższego przedziału czasu dlatego sfałszowanie jego zawartości jest trudne. I datego „zaginął”, czyli całkowicie wyparował, żadnych śladów nie zostawiajac. Katastorfa smoleńska to typowy ruski bardak, który maskuje to i owo, ale też pewna logika.

  272. Muszynianka
    14 marca o godz. 18:40

    „Partia zewnętrzna” – w zaleznosci od POtrzeb, ….obecnie niemiecka, ale moze byc i rosyjska.

  273. Kiedy wsiadasz do taksówki …

    … bo twój bliźniak ci tak przykazał, musisz tam jechać, powiedział, bo od tego zależy wynik wyborów i całego projektu politycznego i musisz dojechać za wszelką cen wbrew wszelkim zasadam poruszania się po drogach i bezdrożach, więc jedziesz, a warunki się pogarszają i musisz zawrócić więc dzwonisz do brata bliźniaka, on wspomina że mama okey, a ty mu o tych warunkach nie do przejechania, a brat nalega, musisz, mówi, więc decydujesz i mówisz do kierowcy, musisz pan, koniecznie, no jak nie dasz rady, co z pana za szofer, więc kierowca jedzie i … walicie się w przepaść.

    I patrzysz z góry jak cię zbierają, do trumny kładą, ludzie płaczą i wielkie świece palą, a brat ci załatwia pochowanie w najsłynniejszej katedrze, wolałbyś żyć jednak, na nic te honory, wolałbyś z Marią sobie pożyć jeszcze, i z tymi wszystkimi ludźmi z taksówki co spadli z tobą razem, ale nie da się cofnąć tej decyzji i tych nalegań. I patrzysz z góry na brata bliźniaka jak projekt polityczny swój rozkręca, znów świeczki palą, kwiaty składają, już się nie cofnie tamtych nalegań, robota polityczna musi się rozwijać, brat wynajmuje magika-maniaka, ten opowiada o helu na drodze wokół taksówki, potem że był zamach na taksówkę, że wybuchły opony i na dachu coś gruchnęło, pukasz się w czółko, jaki hel, jakie wybuchy, byłeś przy tym, byłeś w tej taksówce przecież, i wyjmują cię z grobu, patrzysz na to z góry, Maria też patrzy na to zszokowana, a ty uspakajasz ją, nic to, to mój kochany brat bliźniak robotę polityczną odwala, tak trzeba kochana, nie gniewaj się na niego …

  274. Pozwolę sobie jeszcze raz powtórzyć, że „partia zewnętrzna” to określenie z powieści Orwella „Rok 1984” napisanej w 1949 roku.

    I wbrew pozorom nie oznacza parti politycznej reprezentującej interesy polityczne zagranicy tylko po prostu klasę średnią.

    „Społeczeństwo (w powieści „Rok 1984) podzielone jest na trzy klasy społeczne:
    klasę wyższych funkcjonariuszy partyjnych (Partia Wewnętrzna, 2% populacji), pełniących najwyższe urzędy państwowe;
    szeregowych członków partii (Partia Zewnętrzna, 13% populacji), będących urzędnikami niskiego szczebla;
    proli (85% populacji), czyli proletariuszy – klasy pracującej – będącej w filozofii partii grupą „podludzi”

    (…)

    Członkowie Partii Zewnętrznej są odpowiednikami dzisiejszej klasy średniej. Zajmują się głównie sprawami administracyjnymi, ale także pisaniem książek, tworzeniem filmów (głównie pornograficznych) i komponowaniem kiczowatej muzyki dla proli”

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Rok_1984

    Powtarzam, prezes Kaczyński w Sejmie nie dość, że pomylił autora terminu, którym się posłużył to na dokładkę użył go w mylnym znaczeniu.
    Apeluję więc by nie powtarzać za nim tej bzdury.

  275. @xmax (17:23)
    Skoro mną się tak troszczysz … czy ty aby nie zatrzymałeś się w rozwoju umysłowym, czy raczej jesteś tanim trollem?

    Unijna procedura przeciw łamaniu praworządności w Polsce jest faktem. Ale ty i PiS żyjecie w równoległej rzeczywistości wygodnej dla was i pasującej do waszej mentalności.

    Jeśli mówimy o aferach, to co nowego z aferą Macierewicza rozbrajania Polski, zastopowania zakupu helikopterów i modernizacji uzbrojenia. I ten Misiewicz. Jak to się zestawi z wszystkimi „aferami Tuska”, urojonymi i faktycznymi, przeważnie tymi pierwszymi, to widać jakim niszczycielem jest prezes, który bez Macierewicza i Misiewicza nie może istnieć. Oni są konieczni dla jego „projektu dla Polski”, tj. utrzymania się przy władzy za wszelką cenę.

    A front wojny otwarte z kobietami, a z nauczycielami i rodzicami i uczniami gimnazjów? To dopiero jest afery, ogólnospołeczne. A nepotyzm do kwadratu w spółkach. A rozwałka samochodów służbowych w drodze z Torunia, gdzie Macierewicz nie pełnił żadnej funkcji obronno-państowej. Ile ta demolka kosztowała podatnika? A ile kosztowały te komisje smoleńskie? A ile miliardów rocznie kosztuje budżet coraz mniejsze zaufanie do finansów państwa co owocuje w rosnącym oprocentowaniu długu, o co najmniej 1,5 pkt procentowego?

    To są afery PiS i prezesa Kaczyńskiego, wiele set razy gorsze niż afery poprzedniego rządu i to w 8-krotnie krótszym czasie. I przeciw nim narasta nastrój protestu w kraju.

  276. Mauro Rossi
    13 marca o godz. 18:45
    Saldo mortale
    13 marca o godz. 16:09
    „ Gangsterzy rządący tym biednym krajem pokłócili się i wrzucili swych towarzyszy za granicę. Jeszcze 15 lat wczcześniej posłaliby ich do piachu, jak w Związku Sowieckim pod koniec życia Stalina. Jeśli piszesz o polityce staraj się trzymać poziomu faktów, bo tylko to jest interesujące.”
    Miłośnik faktów się znalazł. Idąc tokiem twojego rozumowania, Żydzi jak zwykle sami są sobie winni. Znałem we Wrocławiu kilka rodzin żydowskich. Rodziców i krewnych moich szkolnych kolegów. Przeżyli jakimś cudem wojnę, przyjechali tu, ciężko pracowali, byli naukowcami, nauczycielami, urzędnikami, robotnikami. Nikt z nich nie robił partyjnych karier, mimo że prawdopodobnie część z nich należała do PZPR, zresztą tak jak parę milionów Polaków. W 1968 roku okazali się być zdrajcami, piątą kolumną i wrzodem na zdrowej tkance. Naród, z nielicznymi wyjątkami niestety to łyknął, bez zmrużenia oka. Tak jak teraz łyka wszystkie pisowskie bzdury.

  277. ps.
    … a afera rządowa z rozwalaniem służb dyplomatycznych, aferalna doktryna używania polityki zagranicznej do rozgrywania polityki krajowej, co jest zabójcze dla Polski…

    @xmamx, najgłupsze jest to, że wierzysz w swoje umiejętności manipulowania słowem. To jest dobre dla ciemnego ludu. Naprawdę myślisz, że większość osób tu zaglądających i czytających to ciemniaki?

  278. @mopus11

    i jest jak piszesz – a manipulatorzy na tym blogu juz tylko mowia sami do siebie: bzdury.

  279. wiesiek59
    14 marca o godz. 18:20
    Styropianowcy dość skutecznie oduczyli oficerów wykonywania rozkazów związanych ze sprawami wewnętrznymi- jak mi sie wydaje.
    Po co mają się narażać na oskarżenia, obniżanie emerytury, szykany?

    Właśnie! Po co?

  280. ozzy:
    a powiedz mi kto tutaj nie manipuluje?

  281. mystyfikacje to samo;

  282. Z ujawnionych afer wynika, że finansowym wsparciem Fillona, człowiekiem, który dawał mu łapówki m.in. w formie fikcyjnego etatu jego żony, jak też podrzucał gotówkę, kiedy trzeba, jest jeden ze znaczniejszych oligarchów Marc Ladreit de Lacharrière, miliarder-arystokrata, bankier i finansista, do 2014 r. właściciel agencji ratingowej Fitch, należącej, obok Moody’s i Standard & Poor’s, do „trójcy” najważniejszych graczy globalnych finansów, którzy mogą stanowić o losie całych narodów. Ladreit de Lacharrière finansował kampanię Sarkozy’ego, potem Hollande’a i „socjalistów”, zgodnie z zasadą działania na dwa (pozorne) fronty. Jest członkiem Grupy Bilderberga, podobnie jak jej przewodniczący, były szef trzeciego największego na świecie koncernu ubezpieczeniowego Axa, inny arystokrata-miliarder Henri de La Croix de Castries, który też popiera Fillona.
    http://strajk.eu/francja-uderzenie-oligarchow/
    ===========

    Co to ma wspólnego z demokracją- tą teoretyczną?

  283. zezem
    14 marca o godz. 21:09

    Właśnie podał się do dymisji kolejny generał- od sił specjalnych.

    Zwalniają [się] bo coraz bardziej z przyczyn politycznych ryzykowne jest dowodzenie i ponoszenie odpowiedzialności w tej „szczujni”.
    Politycy nie ponoszą odpowiedzialności.
    I to jest ta fundamentalna różnica.

    Stan w którym jakiś gówniarz stawia generała na baczność, jest raczej nie do zniesienia.
    Zostaną wazeliniarze jedynie.

  284. zreszta, co mam sie wysilac, na ten temat napisali lepiej i schopenhauer i szestow;

  285. wiesiek59

    Bardzo dobra relacja red Szczygła z Francji. Przeczytałem z zainteresowaniem – też chciałem polecić.
    Tym bardziej, że jego korespondencje „spod dachów Paryża” zawsze poprawiają mi nastrój

  286. Mauro Rossi
    14 marca o godz. 19:35
    Sekwencja nastęujących po sobie kilku stosunkowo niedużych łądunków heksogenu lub semteksu załatawi skrzydło samolotu bez problemu. I bez jednego wielkiego wielkiego bum.
    Fascynujące. Te ładunki zainstalowano przed lotem? Lub podczas przeglądu? Jak spowodowano ,że wybuchły w jarze , tuż przed lądowaniem?

  287. Popularny finansowy blog finansowy Zerohedge w następujący sposób komentuje wpisy Assange’a – Tak czy inaczej, mamy przed sobą dwa wyjścia. Pierwsze to takie, że Trump ustąpi i zaadoptuje antyrosyjską agendę, jak to widać w jego decyzji wysłania większej ilości wojsk lądowych do Syrii u boku wojsk saudyjskich, które będą celowo sprzeciwiać się syryjskiemu reżimowi (bliskiemu sojusznikowi Rosji). Drugie wyjście obejmuje możliwość innej próby przewrotu w administracji Trumpa, tym razem takiego, który ostatecznie zmusi Trumpa do opuszczenia Białego Domu, aby mógł być zastąpiony przez Mike’a Pence’a, jastrzębia wojennego, który będzie więcej niż szczęśliwy, aby zrobić to, co chciała zrobić Hillary Cllinton.
    http://www.kresy.pl/wydarzenia,polityka?zobacz/julian-assange-na-twitterze-deep-state-dazy-do-zastapienia-donalda-trumpa-przez-mikea-pencea
    =======

    Partia Wojny kombinuje……

  288. wiesiek59
    14 marca o godz. 21:19
    Obecni politycy powinni sobie przypomnieć powiedzenie przypisywane Joseph’owi Fouche:”rządy się mogą zmieniać, policja jest zawsze potrzebna”.

  289. eh, ide spac;

  290. Na razie mój komentarz w sprawie smoleńskich bzdur Rossiego czeka na moderację.
    Pzdr, TJ

  291. Bar Norte
    14 marca o godz. 20:08
    Pozwolę sobie jeszcze raz powtórzyć, że „partia zewnętrzna” to określenie z powieści Orwella „Rok 1984” napisanej w 1949 roku.

    Mój komentarz
    Bar Norte, z tą partią w zewnętrzną De Gaulle’a, to Prezes strzelił byka świadczącego o jego znajomości historii – bardzo marnej, jak na polityka międzynarodowego przystało.
    Jemu się wszystko miesza, kiełbasi w głowie. Taki jest zalatany.
    Pzdr, TJ

  292. zezem
    14 marca o godz. 21:34

    Nikt nie zmieniał Talleyranda, Vidoca, czy Fouche- po rewolucji i restauracji.
    Bo byli NAJLEPSI w swoich dziedzinach.
    Słuzyli krajowi, nie władzy.

    Durnie z wykształceniem historycznym, czy prawniczym, tego nie rozumieją.
    zaslepia ich ideologia i krótkowzroczność.
    Nie wyciągają wniosków z historii, albo jej nie znają.

  293. Muszynianka
    14 marca o godz. 20:27

    ” … czy ty aby nie zatrzymałeś się w rozwoju umysłowym, czy raczej jesteś tanim trollem?”

    A coz mozna powiedziec o tobie?

    Moj komentarz z 17:23 byl odpowiedzia na paragraf dotyczacy „praworzadnosci” z twego komentarza z 16:09, w swojej odpowiedzi pisalem tylko o PRAWORZADNOSCI, o niczym innym!!!

    A wiec odwroce twoje pytanie,….… czy ty aby nie zatrzymałaś się w rozwoju umysłowym, czy raczej jesteś tanim trollem?”

    Nie pisalem nic o zadnych AFERACH, o ktorych ty piszesz w swoim natepnym komentarzu, mam nadzieje, ze zrozumialas to!,….jesli nie to jestes na takim samym poziomie umyslowym jak slonce Madery!

    I zakoncze rowniez twoim pytaniem: ” Naprawdę myślisz, że większość osób tu zaglądających i czytających to ciemniaki?”, ze nie rozrozniaja mojej odpowiedzi na temat PRAWORZADNOSCI (bo o tym byla mowa i tylko na ten temat pisalem) od twoich AFER (20:27).

  294. Bar Norte ,21:22
    ,, Z suteryn Londynu” donosza dzisiaj, ze Theresa Majowa jest takim samym gburem, jak ormowiec kaczyzmu ,w relacjach z politykami europejskimi. Skutki dla ludnosci angielskiej beda podobne jak dla polskiej.
    https://www.theguardian.com/commentisfree/2017/mar/14/theresa-may-brexit-talks-prime-minister-diplomacy-eu

  295. wiesiek59, 21:33
    W Ameryce jest system jednopartyjny ( korporacyjny ) i obie daza do wojny na zyczenie sponsora.

  296. Poniżej zamieszczam link do słynnego przemówienia Donalda Tuska we Wrocławiu. Rzecz działa się 17 grudnia ubiegłego roku i jest przedstawiana przez PiS, jako wystąpienie „antypolskie”, „antyrządowe”, „niedopuszczalną ingerencję w wewnętrzną politykę Polski”, „jawne opowiedzenie się po stronie Platformy Obywatelskiej”. Z tego, trwającego kilka minut zaledwie, przemówienia, bardzo ogólnikowego i dyplomatycznego, pisiorska propaganda zrobiła deklarację- niemalże obalenia – legalnej władzy, jak również kreowanie się Tuska na przywódcę opozycji. Pisiorstwo grało poźniej tym niewinnym przemówieniem w Brukseli twierdząc, iż Tusk jest zaangażowany politycznie jako oponent polskiego rządu, co powinno go dyskwalifikować, jako kandydata na szefa Rady Europejskiej.
    Proponuję wysłuchanie Tuskowego „ataku na Polskę”.
    https://www.youtube.com/watch?v=tyHJphqvGfg

  297. wiesiek59,21:14
    Demokracja kapitalistyczna jest taka sama jak demokracja socjalistyczna.

  298. tejot

    Sprostowałem wypowiedź sejmową prezesa tylko dlatego, że cenię sobie zarówno Orwella jak i de Gaulle’a. Oczywiście w kontekście czasów w których zyli i ich życiowej aktywności w tamtych reliach – artystycznej i politycznej.
    Inaczej bym sobie tym wystąpieniem prezesa nawet nie zawracał głowy.

    Piszesz o powierzchowności poglądów prezesa. No tak, one sprowadza się w sumie do sloganowośc.
    Ale prezes ma jeszcze głębszy problem. To kompletny rozstrzał między sloganową ideologią, która określa jego styl politycznego myślenia, postępowania a interesem politycznym, który przyszło mu zaspokajać.
    Zwykle ideologia wyraża interes polityczny. Najpierw musi być interes polityczny a dopiero na nim buduje się ideologię.
    A Kaczyńskiemu sloganowa, z czapy wzięta ideologia, którą traktuje jak najpoważniej nie pozwala nawet zdefiniować tego interesu. On nie wie czyj i jaki ma interes zaspokajać. A co za tym idzie nie potrafi określić celów politycznych i metod ich osiągania.

    Cała ta szamotanina, ktorą obserwujemy jest właśnie efektem rozstrzału między ideologią, ktorą prezes ma w głowie a realnym interesem politycznym, ktorego na skutek owej sloganowej ideologi nie jest wstanie dostrzec.

  299. xmax, 17:23
    Najstarsza ,, demokracja” swiata wlasnie wyrzucila czerwonoskorych z ich wlasnej ziemi, zeby zrobic miejsce dla globalnej korporacji budujacej w Polnocnej Dakocie rurociag z trujaca ropa naftowa ( tar sands oil ), ktora zanieczysci rezerwuar wody pitnej dla milionow obywateli.
    Don Corleone jest czesciowo inwestorem.

  300. xmax,15:50
    Myli sie Pan- rzad moze drukowac pieniadze i nie bierze za to procentu !

  301. Bar Norte, odnoszę takie samo wrażenie jak Ty. Prezes nie ma ideologii w głowie, lecz slogany, skróty myślowe, stereotypy, które zastępują u niego wiedzę, ideologię i definicję interesu politycznego i które co rusz wyciąga jak magik króliki z kapelusza mając nadzieję, że w końcu któryś slogan, insynuacja, zbitka słów wypali, pomoże przywrócić mu rząd dusz, zdolność do przewodzenia na tym poziomie, jaki miał jeszcze przed chwilą (kilka miesięcy temu).
    Pzdr, TJ

  302. Hej dzien sie budzi…
    nastepny dzien wysilkow na rzecz zaprzestania postrzegania politykow ktorych nie popieramy jako oblakancow, ludzi malostkowych, msciwych, krotkowzrocznych i glupich.

    Niezaleznie czy to p.Kaczynski, Tusk, Merkel, Stalin, Hitler czy Netaniahu….

    Palec pod budke, komu z tym po drodze!

    marcin lazarowicz

  303. folwarkPn
    14 marca o godz. 22:52

    „xmax,15:50
    Myli sie Pan- rzad moze drukowac pieniadze i nie bierze za to procentu !”

    – pozwole sobie nie zgodzic sie, to nie bylo moje,….to jest w linku, ktory podalem, czyli jesli ktos sie myli to Washingtons Blog i video’s tam zawarte.

  304. neospasmin
    14 marca o godz. 22:59

    Nie marudź…..

    Znamy z własnego otoczenia, po dość długim życiu, ludzi którzy dla władzy zrobią wszystko.
    Począwszy od klasy szkolnej, istnieją takie typki, które dla własnych korzysci zrobią każde świństwo kolegom.

    Przenies to w realia polityczne świata.
    Psychopatów w jego historii masz nad podziw dużo.
    Dla społeczeństw którymi rządzili, kończyło się to różnie.
    Część zapisała się pomimo ofiar, złotymi zgłoskami w narodowych mitach.
    Część powinna być zapomniana jako źródła największych klęsk.

    Obecna ekipa jest właśnie taka- głupia, nie ucząca się na błędach, msciwa i małostkowa.
    To zresztą pół biedy.
    Gorsze jest nieposiadanie jakiejkolwiek sensownej wizji celu do którego dążą.
    Co chcą osiągnąć?
    Jakim kosztem?
    Czy cele sa realne?
    Przy pomocy jakich sojuszników?

    Jak na razie, sojuszników brak, wizja jakaś MGLISTA.
    Może być twarde lądowanie.
    Nie setki osób, tylko 36 milionów.
    Kilka zdążyło się ewakuować, proces ewakuacji trwa…..

  305. folwarkPn
    14 marca o godz. 22:27

    Nie zgodzę się.
    Rządy kapitalistyczne realizują interesy wąskiej grupy sponsorów kampanii wyborczych.
    Rządy absolutystyczne- choćby krajów Zatoki, czy dawnych Iraku i Libii, oprócz nurzania się w bogactwie, realizowały jednak wiele programów adresowanych do społeczeństwa, przeznaczając na nie sporą część zysków krajów.
    Rządy realnego socjalizmu wyrwały znaczną część ludzi z nędzy, w miare posiadanych zasobów krajowych.

    Demokracją nie da się najeść.
    A wolność łatwo sprzedać za kromkę chleba.
    Albo, dziecko na przykład…..

    Te demokracje socjalistyczne miały jakiś cel przynajmniej.
    Najpełniej zrealizowany w krajach nordyckich.
    Te kapitalistyczne są własnością tego 0,1%….
    Którego majątek rośnie wykładniczo.

  306. Skąd pochodzi „partia zewnętrzna”

    Nie ma wątpliwości, że od Orwella. Ale prezes powołał się z trybuny sejmowej na de Gaulle. Może generał, wytrzasnął ją od Orwella, ale w jakim kontekście. O kim de Gaulle powiedział, że jest partią zewnętrzną? I jak tamten przypadek ma się do Platformy i do Tuska? Prezes rzucił hasło, a ty go chwytaj ciemny ludzie.

    Kto w Polsce jest za Europą dwóch prędkości?

    Prezes Kaczyński. To on wysunął postulat powrotu do integracji na poziomie EWG, na co reszta Unii nie ma najmniejszej ochoty, większość krajów chce bliższej i szybszej integracji. Od Rumunii i Estonii po Irlandię i Portugalię. W szybkościach integracji Unii znów mamy 27:1.

    Natomiast Tusk, gdy rządził to zapewnił Polsce udział w decydowaniu o procedurach bankowych i finansowych, nawet gdy był on zastrzeżony dla krajów strefy euro. To Tusk hamuje te plany unijnego jądra, z Niemcami włącznie.

    A prezes powstrzymać się nie może ze swymi animozjami i zajadłością wobec Tuska, ignorując żywotne interesy Polski. Targowiczaninem jest Kaczyński.

  307. @Bar Norte
    14 marca o godz. 22:33

    „A Kaczyńskiemu sloganowa, z czapy wzięta ideologia, którą traktuje jak najpoważniej nie pozwala nawet zdefiniować tego interesu. On nie wie czyj i jaki ma interes zaspokajać”.
    ====

    Bo nie jest zdolny do racjonalnego myślenia, jego „polityka” polega na nakręcaniu emocji.

    Pod tym względem większość Polaków nie różni się od Kaczyńskiego, zresztą inaczej nie zostałby wybrany. Przykładem była np. społeczna dyskusja, a raczej jej parodia, podczas wprowadzania „pińcet”: zwolennicy piali z zachwytu, bo wreszcie ktoś zrobił dobrze uciemiężonemu ludowi, któremu się należy, przeciwnicy – że patologia przepije, a biedota na wakacjach popsuje widok pani z telewizji. Tymczasem dyskusja powinna dotyczyć tego, u kogo pożyczymy pieniądze na „pińcet”, na jaki procent, kiedy oddamy, z czego oddamy, ile pieniędzy wydanych z „pińcet” zostanie w Polsce i ożywi gospodarkę, a ile zostanie wywiezione za granicę razem z zyskami korporacji, i tak dalej.

    W czasie sejmowej dyskusji na temat „pińcet” jedyny rozsądny głos, przedstawiający analizę ekonomiczną programu, pochodził z partii Kukiza. To dziś jedyna siła w Sejmie, która myśli i działa racjonalnie. Na przykład teraz walczy o uproszczenie podatku VAT, a przynajmniej związanych z nim formalności i formularzy, bo rozumie, że od tego zależy nasz dobrobyt i suwerenność, nie od „prawdy smoleńskiej”. Oprócz kukizowców sporo zdrowych na umyśle ludzi jest w Nowoczesnej. Obie te partie mają jednak notowania oscylujące wokół 10%, co jest w dużej mierze „zasługą” głównych mediów podporządkowanych w całości PO i PiS (zob. dzisiejszy absurdalny atak na Kukiza w „SE”).

    Podczas gdy „wariat” Kukiz walczy o uproszczenie przepisów, czym się zajmują dwie potężne siły, które Polacy uważają „jedyne warte poważnego traktowania”? Ano jedna przekonuje, że Tusk wielkim Europejczykiem jest, druga ― że Tusk to zdrajca i hitlerowiec.

  308. @Muszynianka
    14 marca o godz. 23:33
    „Kto w Polsce jest za Europą dwóch prędkości?”
    ===

    Europa dwóch prędkości istnieje od kilkuset lat i nie ma nic wspólnego ani z działalnością Tuska w RE, ani z walutą euro, ani nawet z przynależnością do Unii.

    Do Europy pierwszej prędkości należą zarówno kraje należące do UE i używające euro (Niemcy, Francja), jak i kraje UE bez euro (Skandynawia, do niedawna UK), a także kraje w ogóle nienależące do Unii (Szwajcaria, Norwegia). Grecja jest w UE od 1980, a w strefie euro od samego początku, i jakoś nie zapewniło jej to miejsca w Europie pierwszej prędkości.

    Europa generalnie dzieli się na kraje dominujące i kraje peryferyjne. Polska należy do tej drugiej grupy i miliardy euro pompowane tu od 2004 roku niczego pod tym względem nie zmieniły. Zresztą, nie po to kraje dominujące inwestowały w peryferia, żeby te ostatnie urosły w potęgi gospodarcze zagrażające Niemcom czy Francji. Oczywiście mogliśmy te pieniądze lepiej wykorzystać, np. środki z funduszy innowacyjności przeznaczyć na budowę nowoczesnego przemysłu, a nie portale z horoskopami dla psów. Gdyby Tusk przez 8 lat nie udawał, że nie widzi tego marnotrawstwa, to być może bylibyśmy odrobinę bliżej Europy pierwszej prędkości.

  309. Muszynianka
    14 marca o godz. 23:33

    „Kto w Polsce jest za Europą dwóch prędkości?”
    Prezes Kaczyński. ….Targowiczaninem jest Kaczyński.”

    – KLAMIESZ trolu!!!

    Kaczynski powiedzial, ze NIE ZGADZA SIE na Europe „dwóch prędkości”. „Europa dwóch prędkości to projekt skierowany przeciwko UE i krajom naszego regionu; to jest inna nazwa końca Unii – powiedział Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla portalu wPolityce.pl. Prezes PiS wyraził przekonanie, że gdy dojdzie do „starcia” w związku z Europą dwóch prędkości, Polska, w swoim sprzeciwie „nie będzie osamotniona”

    Europa 2 predkosci – Wersal – Niemcy, Francja, Hiszpania i Wlochy (pierwsza predkosc), cala reszta to „ogon”. 🙂

    Proponuje rowniez zapozanc sie z okresleniem „targowicznin”, ….bo nijak to gowno ktorym rzucasz nie chce przykleic sie do Kaczynskiego, a pasuje do Tuska, Shreka i Kamysza, to oni donosza na Polske, biegaja gdzie sie da, prosili i prosza o pomoc na zewnatrz.

  310. remm
    14 marca o godz. 23:59
    „Oczywiście mogliśmy te pieniądze lepiej wykorzystać, np. środki z funduszy innowacyjności przeznaczyć na budowę nowoczesnego przemysłu”.

    III RP stała pod znakiem likwidacji przemysłu oraz szkolnictwa zawodowego, czego Niemcy oczywiście nie robili. A jak przyszło co do czego to Niemcy z Rosjanami ułożyli Nod Stream 1 w pobliżu Zatoki Szczecińskiej, ale nie chceli go zakopać pod dnem, by przypadkiem port w Swinoujściu się nie rozwijał zagrażając Rostockowi. No i Sikorski z Tuskiem specjalnie nie naciskali, ale żeby nie było poderzrzeń, że o tym myślą to Sikorski złożył w Berline hołd pruski, a Tusk hołd ruski.

  311. >p.Wiesiek

    Wychowany zostalem w PRL stad racjonalnosc to moja metoda opisu tego co wokol.
    Zadnych horoskopow, wampirow czy totolotkow.
    Stad ma niezgoda by twierdzic ze ludzie( tym ci wybitni) podejmuja wazkie decyzje kierujac sie najnizszymi instynktami jesli maja i te wyzsze.

    Stad niezgoda by ludzie znacznie nizszego kalibru intelektualnego nizli ci ktorych opisuja, traktowali opisywanych jako powodowane zlymi emocjami bezmyslne potwory.
    Wystraczy rzucic okiem chocby na blog p.Szostkiewicza by zobaczyl pan o co mi chodzi.

    m.l.

  312. xmax
    15 marca o godz. 0:10

    „Niemcy, Francja, Hiszpania i Wlochy (pierwsza predkosc), cala reszta to „ogon”.

    Z tej pierwszej prędkości trzy kraje są na skraju bankructwa, tylko Niemcy jeszcze się trzymają, kosztem innych.

    Europa dwóch prędkości w praktyce wygląda tak:
    (PKB wg Eurostat, 4 kw. 2016)

    Rumunia 4,8 proc.
    Słowenia 3,6 proc.
    Chorwacja 3,5 proc.
    Bułgaria 3,4 proc.
    Polska 3,1 proc.

    1/ Żaden z pierwszej piątki krajów nie należy do strefy euro.
    2/ Z pośród pięciu ostatnich krajów w tym zestawieniu wszystkie należą do strefy euro.

    2008. „Tusk: Celem rządu jest wejście do strefy euro do 2011 r.”. (bankier.pl)

    2010. Kaczyński w kampanii prezydenckiej: „Euro z całą pewnością uderzałoby w kieszenie polskich rodzin, bo wszędzie jest to związane ze wzrostem kosztów utrzymania, a ja uważam, że moim obowiązkiem – jako polityka, tym bardziej jako prezydenta – jest dbanie o polskie kieszenie, a w szczególności o kieszenie tych przeciętnych”.

  313. @remm (23:59)

    portale z horoskopami dla psów też są potrzebne, jeśli jest na nie popyt w wolnorynkowej gospodarce. Poza tym nie wszyscy mogą programy pisać dla rakiet balistycznych i pocisków antyrakietowych. W gospodarce centralnie planowanej można było postawić na walcownie-zgniatacze i statki dla zsrr, oraz zaniedbać psy i ich właścicieli. Ale z tamtych czasów dobre jest to, że poczucie humoru było rozwinięte i to nam pozostało.

    Tuska wina jest nie tylko przy wałach antypowodziowych, ale także – jak widzę – przy rozdzielaniu środków unijnych. Z pozytywów mnie cieszy, że wybudowano tyle dróg i mostów …

    Tuska błędy dostrzeżono, co długo zabrało, aż osiem lat mordęgi. Wyborcy mieli już tego powyżej uszy, więc postawili na prezesa Kaczyńskiego. Teraz wykrywanie błędów idzie im jak po maśle.

  314. Muszynianka
    14 marca o godz. 23:33

    „Kto w Polsce jest za Europą dwóch prędkości”?

    A Platforma Obywatelska wraz z Tuskiem. Liczą naiwnie, że to wywoła sprzeciw ludu, który wyniesie ich do władzy. Dziś kłamali cały dzień na temat wypowiedzi pani M. Le Pen.

    „Prezes Kaczyński. To on wysunął postulat powrotu do integracji na poziomie EWG …”.

    Zapewne nie wiesz, że w 1992 Polska złożyła akcesję… no tak, do EWG. Dopiero dwa miesiące później przyjety został traktat Maastricht, na który oczywiście nie mieliśmy żadnego wpływu. W efekcie znaleźliśmy się nie w tej organizaji do której zamierzaliśmy wstąic. Czyli wracamy do korzeni, do EWG, która była potęgą gospodarczą i polityczną, nie dekadenckim lupanarem jak teraz.

  315. Mauro Rossi
    15 marca o godz. 0:42

    tak Mauro 🙂
    To jest „1 predkosc” wg Niemiec, ….zawsze ktos przyda sie do poklepywania po plecach, brania udzialu w „top speed”,….reszta to „2 predkosc”, a zapewne niektorzy beda uwazac, ze ktos tam nie pasuje do tej „drugiej”, a wiec bedzie i „trzecia” predkosc, tam 1 predkosc bedzie miala rynki zbytu, i z tamtad beda miec tania sile robocza. 🙂

  316. Muszynianka
    15 marca o godz. 0:51

    „portale z horoskopami dla psów też są potrzebne, jeśli jest na nie popyt w wolnorynkowej gospodarce”.

    I do tego potrzebne są eurofundusze strukturalne?? No przecież taki dekadencki lupanar nie ma racji bytu w XXI wieku.

  317. Muszynianka
    15 marca o godz. 0:51

    „Z pozytywów mnie cieszy, że wybudowano tyle dróg i mostów … ”

    – zapomnialas dodac, ile pieniedzy unijnych z tego tytulu rozkaradziono i zmarnowano.

  318. „stamtad”

  319. – KLAMIESZ trolu!!!

    Faktycznie Kaczyński mówi, a jak mówi, to mówi. Raz powiedział, że nie będzie premierem, gdy jego brat jest prezydentem …

    W piątek powiedział, że Szydło odniosła sukces, bo wybrano Donalda Tuska (27:1), a przecież on chciał tego polskiego kandydata.

    Kaczyński powiedział, że chce Unii takiej jak 30-40 lat temu, ze spowolnioną integracją i nie mieszającą się w praworządność ani sprawy w polskich rodzinach. No i ma. Polską prędkość, inną niż reszty Unii Europejskiej. Znów 27:1.

    „Europa dwóch prędkości” jest trudnym do zrozumienia terminem

    O wiele łatwiej schwycić w lot hasło „partia zewnętrzna”, znaczy się niemiecka albo rosyjska.

    https://en.wikipedia.org/wiki/Multi-speed_Europe

    Wyjaśnię więc, różne prędkości w Europie nie odnoszą się do rozwoju ani bogactwa poszczególnych krajów, ani nawet do stopy wzrostu PKB, czy tempa rozwoju gospodarki. Chodzi w tej dyskusji o prędkość integrowania się krajów Unii. Albo się integrujesz wolniej, albo szybciej. Chcesz mieć na dostęp do wspólnego rynku towarów i usług, ale musisz się zgodzić na unijną politykę przyjmowania uchodźców i otwartych granic dla ruchu ludności – na tym przejechała się Wlk. Brytania i wychodzi z Unii, zdaje mi się.

    Prezes chciałby też przechytrzyć Brukselę. Chce forsy z funduszy strukturalnych, ale ma w głębokim poważaniu politykę imigracyjną. Jak to uzgodniła Szydło z Hollandem, my mamy zasady, oni mają fundusze. I tak wspólnie, z jednakową prędkością integrować się nie da.

  320. Był sobie raz prezydent Warszawy, ten od „spieprzaj dziadu”

    Szybko się go pozbyli Warszawiacy, bo sprawdzanie czy ktoś kradnie, czy nie zajmowało wiele mozołu, mostów i wiaduktów nie budowano. Panował błogi spokój.

    Argumentem koronnym PiS jest nieustanna potrzeba karania, jak nie z okazji lustracji, to z powodu działalności gospodarczej w III RP. Prezes ma tę nieufność do kapitalizmu, do posiadania konta bankowego, prawa jazdy. Może ta potrzeba sielskiego nic nie budowania stąd się wzięła.

    Mówią, że prezesa wyborcy lubią, na niego głosują, bo jest taki jak oni, gadatliwy, zrzędzący, nie znający świata zewnętrznego, nie podejmujący ryzyka, niechętny gospodarowaniu i inicjatywie, bo tam tylko kryją się przekręty, rozkradanie i korupcja, prezes lubi walczyć z układami i mafiami. Ale nie wszyscy Polacy są tacy zachowawczy, zaściankowi, zdaje mi się.

  321. „W efekcie znaleźliśmy się nie w tej organizaji do której zamierzaliśmy wstąpić”

    Chcieliści, wy – eurosceptycy, wstąpić do EWG, a tu Europa przyspieszyła i przyjęła nas wszystkich do UE. I na tym polegają te dwie prędkości i kierunki, wy do tyłu, reszta do przodu. 27:1.

    Prezes powiedział, że nie będzie występował z UE. A Mauro będzie marzył o EWG. I to też są te dwie prędkości integracji europejskiej.

  322. Bar Norte
    14 marca o godz. 22:33

    „A Kaczyńskiemu sloganowa, z czapy wzięta ideologia, którą traktuje jak najpoważniej nie pozwala nawet zdefiniować tego interesu. On nie wie czyj i jaki ma interes zaspokajać”.

    Oczywiście nie przeczytałeś programu wyborczego PIS dlatego polmizujesz nie z tym co PiS ma w planach, tylko ze swoimi wybrażeniami o tym. PiS chce polepszyć sytuację ludzi, którzy dotychczas przegrali na transformacji, i przegrali nie ze swojej winy. Po drugie, chce zmienić państwo z teoretycznego na normalne, czyli silne. To drugie posłuży już wszystkim, tym którzy na tranformacji przegrali jak i tym, którym lepiej poszło.

    Może twój problem Bar Norte polega i na tym, że używasz pojęcia idologia jako uniwersalnego wytrychu, który w razie czego posłuży i za pompkę do roweru. Ale ideologia ma dość konkretne znaczenie, przecież każdy inteligent je zna. Oczywiście gdyby Kaczyński powiedział, że chce realizować interesy mniejszości rudych w średnim wieku i posiadających papugi, to byś przyjął to z namaszczeniem jako pogląd nowoczesny. Lewica marksitowska jak wiadomo uwielbia mniejszości i co jakiś czas wymyśla nowe.

  323. Muszynianka
    15 marca o godz. 1:19

    „Ale nie wszyscy Polacy są tacy zachowawczy, zaściankowi, zdaje mi się.”

    – Tak, nie wszyscy Polacy kradna.

  324. Muszynianka
    15 marca o godz. 1:24

    „Chcieliści, wy – eurosceptycy, wstąpić do EWG, a tu Europa przyspieszyła …”.

    Przyspieszając zmierzała do recesji i kryzysu. Staneła nad przepaścią i robi krok dalej …. ciągle przyśpieszając. 🙂 No i na co nam to? Normalni ludzie są za dawna bogatą i silną EWG.

  325. Muszynianka
    15 marca o godz. 1:09

    – KLAMIESZ trolu!!!

    Faktycznie Kaczyński mówi, a jak mówi, to mówi. Raz powiedział, że nie będzie premierem, gdy jego brat jest prezydentem …”

    – glupie tlumaczenie,….co ma piernik do wiatraka,…. klamstwo jest klamstwem!

  326. Będziesz wisieć Angela!

    https://www.thelocal.de/20170204/merkel-says-europes-future-could-be-two-speed

    Kanclerz Niemiec Angela Merkel powiedziała, europejscy przywódcy mogą zobowiązać się do Unii „różnych prędkości”, kiedy wyrażą swoją ważną deklarację w sprawie jego przyszłości na szczycie w Rzymie w przyszłym miesiącu.

    W Unii Europejskiej od dawna prowadzi się rozdzierające debaty na temat tego, czy wszystkie kraje muszą zobowiązać się do pełnej integracji w tym wspólnej waluty, czy też niektóre mogą iść w różnym tempie.

    Goście Passenta dzisiaj dostrzegli, że czwartkowe głosowanie i cała kontrowersja nie jest wokół osoby, lecz dotyczy przyszłości modelu integracji europejskiej. Jak twierdzi Dorn, Unia da Polsce w wydaniu pisowskim nieco popalić, że już nie będzie taka szczodra i łagodna jak dotąd. I prezes chce skorzystać z tej okazji i zwalić winę za to na Tuska.

  327. @xmax (1:32)

    Albo kłamstwo prezesa jest kłamstwem, albo co ma piernik do wiatraka. Zdecyduj się.

  328. @Mauro (1:32): Staneła nad przepaścią i robi krok dalej ….

    Przyrównałeś Unię do Związku Sowieckiego. Więc dlaczego prezes się upiera, żeby w tym kołchozie, czy łagrze siedzieć. A jednak mają fundusze strukturalne. Ej, chytry ten nasz prezes, kuty na cztery nogi.

  329. Szwajcaria, tam policja nikogo nie palowala, nie szczula psami i nie polewala armatkami.

    https://www.youtube.com/watch?v=ucuPC1LKI0o

  330. Muszynianka
    15 marca o godz. 1:37

    – czy nie rozumiesz, ze to co napisalas w komentarzu Muszynianka
    14 marca o godz. 23:33 „Kto w Polsce jest za Europą dwóch prędkości?”
    Prezes Kaczyński.” – jest KLAMSTWEM, zalaczylem ci to co powiedzial, ….nie rznij wiec glupa!

  331. Muszynianka
    15 marca o godz. 1:09

    ” … różne prędkości w Europie nie odnoszą się do rozwoju ani bogactwa poszczególnych krajów, ani nawet do stopy wzrostu PKB, czy tempa rozwoju gospodarki. Chodzi w tej dyskusji o prędkość integrowania się krajów Unii”.

    Przecież musisz wiedzieć, że jest to tylko od lat pojawiająca się zmyłka i element nacisku, jak gra w złego oraz dobrego policjanta. Gra o sumie zerowej. Jeden policjant bije i straszy, drugi częstuje papierosem mówiąc, tamten to bandyta, może pobić lub zabić, lepiej mnie powiedz wszystko co wiesz. To często skutkuje.

    Jak sobie wybrażasz dalszą jeszcze integrację Francji i Niemie? We Francji będą landy, czy w Niemczech departamenty? No i zaraz wybory we Francji. Oczywiście Francja z Niemcami mogą sobie wystąpić z Unii, wraz z kulami u nóg w postaci „prężnych” gospodarek Włoch i Hiszpanii, tylko co dalej, co dalej? Co z niemieckim eksportem, ten kraj z tego żyje?

  332. @Muszynianka,

    przynajmniej troche obiektywizmu przydaloby sie,….
    bez urazy, dobranoc 🙂

  333. Muszynianka
    15 marca o godz. 1:41

    „Przyrównałeś Unię do Związku Sowieckiego. Więc dlaczego prezes się upiera, żeby w tym kołchozie, czy łagrze siedzieć”.

    Ale pod warunkiem, że się go zmieni. Jak się kołchozu nie zmieni to kołchoz upadnie. Zobaczymy co za parę dni będzie w Holandii.

  334. wiesiek59

    „Nikt nie zmieniał Talleyranda, Vidoca, czy Fouche – po rewolucji i restauracji”.

    Analogia jakby z psiej budy, we Francji nie było komunizmu, osiemnastowieczni francuscy dyplomaci nie studiowali jak peerelowscy w moskiewskiej MGIMO, kuźni kadr sowieckiego wywiadu. Jest 28 lat po upadku komunizmu, ilu w Niemczech 28 lat po wojnie, czyli w 1973 r. było dyplomatów nazistowskich? Od dawna zero, null.

    „Bo byli NAJLEPSI w swoich dziedzinach. Słuzyli krajowi, nie władzy”.

    Powtarzam, analogia głupia, z psiej budy, albo nawet Ruskiej Budy.

    „Durnie z wykształceniem historycznym, czy prawniczym, tego nie rozumieją”.

    Jeszcze zanim Napoleon upadł Talleyrand i Fouche już go zdradzili, a Fouche to powtórnie. Za plecami Napoleona Talleyrand i Fouche dogdaywali się z mocarstwami europejskimi i Anglią. Pare lat lat wcześniej Napoleon na kilka lat podziękował Fouche za współpracę (później na swoje nieszczęści mu przebaczył), bo udowodniono mu nielojalność polegającą na tajnych i niautoryowanych kontaktach z Anglią, co było właściwie zdradą. Napoleon nie rozstrzelał go, bo był człowiekiem umiaru, nawet mu przebaczył, a poźniej przywrocił do łask. Talleyrand i Fouche byli zdolni ― ale do wszystkiego.

    „Nie wyciągają wniosków z historii, albo jej nie znają”.

    Wyciągają wnioski, bo ją dobrze znają. Ty jej nie znasz.

  335. Położył się Prezio na łące …

    Przygląda się, a tam EWG w pełnej krasie, a w Europie? gdzie się Niemcy podziały? wysuwa kandydata polskiego na przewodniczącego Rady, a w Brukseli kłaniają mu się i biją brawo, a rozwalenie Trybunału – e, drobnostka, wystarczy że prawo i sprawiedliwość macie w nazwie – powiada szef klubu liberałów i demokratów. A gdzież jest Międzymorze, nasze Międzymorze, a tu się rozciąga, od zatoki Botnickiej po morze Azowskie i Egejskie … rozmarzył się Prezio, jaka szkoda, że Europa taka nie jest.

    To wina Tuska!

  336. wiesiek59,23:21
    Socjalisci amerykanscy mowia, ze w Libii musial sie podporzadkowywac Kadafi glosowaniom lokalnych gmin, wiec nie byly to rzady absolutystyczne ( wbrew twierdzeniom kontrolowanych przez CIA mediow glownego scieku ) a po drugie byl to kraj mlekiem i miodem plynacy – dlatego musiala Libia byc przez amerykanskich banksterow zniszczona, bo w USA polowa obywateli zyje ponizej granicy biedy,czyli nie stac ich albo na jedzenie albo na mieszkanie albo na lekarstwa i to ukazywalo neoliberalizm w zlym swietle.

  337. @xmax (1:53)

    Nie liczę na obiektywizm, ni z tego ni z owego. Gdy się wycina zdanie z mojego komentarza i grilluje je, nie tylko z mojego. Gdy ktoś rzuca slogan na Tuska, jak na wiecu. Gdy linkuje „breitbart”. Kto pisze – „Nie sciemniaj … jesteś na poziomie komentrzy w GW”. Kto obraca nachalnymi sloganami jednej strony, kto powtarza oskarżenia nie sprawdzając faktów …

    Daj sobie spokój, nie pieprz bez sensu o obiektywności. Znaczenie tego słowa jest ci obce.

  338. Mauro Rossi
    15 marca o godz. 1:51 pokazuje, ze nie zna Niemiec, nie zna Francji i nie zna Europy. Jego jedyny Argument: zobaczymy…..
    MR indolent polityczbny drugiej predkosci nie rozumie, ze procesy integracyjne (dotyczy rowniez migrantow) trwaja dziesiatki lat. MR powinien udac sie na kursy WUL i po prostu przeczekac. rowniez wybiory w NL.
    Zobaczymy wiec za trzydziesci lat…

  339. Mauro Rossi
    15 marca o godz. 1:32 zrobil juz krok do przodu i przepadl w swoim zamknietym swiecie.

  340. Mauro Rossi
    15 marca o godz. 0:27 zegluje na fali antyniemieckiej nasladujac mistrza, tym razem chodzi o rope….

  341. Stereotypy cd.

    Zatracamy w ten sposob zdolnosc rozumienia realnych warunkow bytu panstwowo-narodowego. Czesto mowimy o wyjatkowym polozeniu Polski, ktore od stuleci czyni z niej ofiare sasiadow. O tym, ze sasiedzi mieli rowniez pozytywny wplyw na nasz rozwoj i my na sasiadow, raczej zapominamy . Megalomanskie sa przy tym nasze oceny i samoocena. Ludwik Stomma napisal, ze chcielibysmy byc lubiani, doceniani i jest to poniekad naturalne. Nienaturalne jest, ze nasze argumenty sa czesto naiwne, w rodzaju; urodzilismy papieza, zwyciezylismy komunizm, wynalezlismy lampe naftowa. Poza tym Polakami byli Kostrowitzky, Batory, Chopin, Conrad, Kopernik, Wit Stwosz czy Matka Boska. Kazda krytyka takiego postrzegania siebie, jest naszym zdaniem postawa antypolonistyczna.
    Nie lubimy Niemcow, Rosjan i Zydow marzacych o wladzy globalnej, obecnych w wielu rzadach, bankach oraz przemysle rozrywkowym. Smieszne sa owe stereotypy. Sa one rowniez niebezpieczne, bo w naszej historii mity tworzyly nieraz fakty historyczne. Pragnalbym, aby „wietrznie“ watpiacy oraz cierpiacy na brak informacji o tym pamietali.
    Myslenie socjaldemokratyczne bylo dla nowych filozofow-ideologow po 1948 mysleniem wstecznym i nagannym, nie tylko naukowo. Dlatego jakiekolwiek relatywizowanie ich ciezaru w naszej historii jest niedorzecznoscia sama w sobie. Dotyczy to rowniez konkretnych Polakow-Zydow, ktorzy znalezli “swoje” miejsce w owczesnym aparacie wladzy. Owa spoleczna pustka moze prowadzic czesto do konfliktow spoleczno-politycznych. Artykuluje sie przewaznie w wybuchach ksenofobii. Rowniez pogromy w Rosji byly wyrazem obecnego tam antysemityzmu w czasach przed i po rewolucji. Rosjanie maja problemy po czasy nam wspolczesne z wypelnianiem pustki spolecznej i kulturowej po zniszczeniu niewielkiej grupy stanowiacej rosyjskie mieszczanstwo. Podobnie jest w Polsce. Warto sie na tym zastanowic, gdy krytykujemy polskie elity. Przed wojna 70% populacji mieszkalo poza miastami. Szlachta, czesto o niklym wyksztalceniu nie grzeszyla glebokim i szerokim postrzeganiem owczesnej rzeczywistosci.

  342. Bar Norte
    Ciekawy artykol Rafala Wosia w Polityce cyfrowej z przed miesiaca o sytuacji zwiazkow zawodowych pod rzadami kaczystow.
    Krytykowany jest bankster wicepremier ,obsliniany przez zwolennikow poprzedniego rezymu :
    ,,O kolejnym wstrząsie na razie mówi się mniej, lecz też jest realny. Chodzi o szersze otwarcie polskiego rynku pracy dla Ukraińców. Wicepremier Mateusz Morawiecki posługuje się w tej sprawie argumentami jak z wokabularza lobby pracodawców. Padła liczba 5 mln osób. Z perspektywy związków to byłby potężny cios. Takie zwiększenie podaży taniej siły roboczej w krótkim czasie zniweluje bowiem cały wzrost płac i poprawę warunków zatrudnienia, które przyniosło 500 plus i płaca minimalna.”
    http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/rynek/1694594,2,o-co-dzis-walcza-polscy-zwiazkowcy.read

  343. @wiesiek59
    12 marca o godz. 19:34
    „Nawet moim okiem laika widać, że projekt Unii jest wadliwy od samego początku.”

    Podziwiam Twoja pewność siebie ( żeby nie powiedzieć arogancję). Powiedzieć o takim wielkim dziele, że jest wadliwe od samego początku to prostactwo. Wygląda, że do oceny UE potrzebujesz jednego słowa. Nie pojmuję tej łatwości dyskredytowania bardzo złożonych struktur, które powstawały przez dziesięciolecia i obejmują swoim wpływem setki milionów ludzi. Chyba jesteś „ostatnią nadzieją” Unii na uratowanie 🙂 bo skoro jest tak jak twierdzisz to powinieneś wiedzieć co trzeba zmienić w UE, żeby była wspaniała i idealna, a przynajmniej nie „wadliwa od samego początku”.

    Po pierwsze ten projekt nie jest OD POCZĄTKU taki sam – ewoluuje i zmienia się jak wszystko co „żyje” ( a UE trwa od wielu lat co jest dowodem na jej skuteczność i elastyczność ) Czy gdyby była tak wadliwa jak sugerujesz to przyłączałyby się do niej wciąż nowe państwa ?
    Po drugie – nie ma i nie będzie jednego „GURU”, który wytycza jaka ta UE miała być lub ma być. Wszystko się wykuwa przy uwzględnianiu często rozbieżnych oczekiwać członków. Znamy przecież państwa, które mają swój własny pogląd na UE i prezentują go w sposób nie znoszący sprzeciwu. Czy Unia byłaby możliwa gdyby 27 państw twardo obstawało przy swojej ‚EUROwizji’ ?

    Donald Trump też umie dyskredytować – np.: w kampanii wyborczej stwierdził, że GDP (PKB) jest w USA ujemny (a miliony to przyjmują za dobra monetę ) . To była amerykańska wersja „kraj w ruinie” . Mimo to sądzę , że z tego „ujemnego” GDP da się jeszcze coś wyskrobać dla DT (amazing, beautiful, wonderful, succesful)

  344. Kaczyński nie chce Europy i kombinuje jak by to powiedzieć mówiąc, że chce Europy
    1) Kaczyński nie chce integracji Europy

    2) Kaczyński nie chce Europy dwóch prędkości. To jest jasne.

    3) Kaczyński chce Europy trzeciej prędkości dla wszystkich, co oznacza dezintegrację Europy. Jego koncepcja (strasznie naiwna) zmiany Traktatów Lizbońskich, to jest koncepcja dezintegracji Unii Europejskiej. Nie bójmy się tego słowa panie Prezesie. Śmiało!

    4) Kaczyński nie chce Europy, „do której się donosi”

    5) Kaczyński nie chce „dekadenckiej Europy przeżartej nihilizmem”

    6) Kaczyński nie chce Europy, która „przyspieszając zmierzała do recesji i kryzysu. Stanęła nad przepaścią i robi krok dalej …. ciągle przyśpieszając”

    7) Kaczyński chce „EWG, która była potęgą gospodarczą i polityczną, nie dekadenckim lupanarem jak teraz.”

    8) Kaczyński nie chce Europy, bo ile pieniędzy europejskich w Polsce zmarnowano i rozkradziono

    9) Itd., itp.

    Kaczyński chciałby korzyści z mitycznej Europy interesów państwowych, lecz bez integracji, która jest złem bezwzględnym i on do integracji nie dopuści rzucając klątwy na Europę jako twór dekadencki, masoński, niemiecki, wszechogarniający, połykający państwa narodowe, niszczący europejskie koncepcje polityczne, jak np. Trójmorze (ABC), twór komunistyczno-kapitalistyczny, świecki, poprawnościowy, wrogi polskiej cywilizacji, itd., kłamiąc, kręcąc i rażąc emocje ludu swojego różnymi obronami – bronimy się przed dominacją niemiecką, bronimy się przed dekadencją, która przychodzi do nas z Europy, bronimy się przed partią zewnętrzną, bronimy się przed donosami, bronimy się przed wrażą walutą euro, bronimy się przed głupimi, niedokształconymi, słabo poinformowanymi, ucywilizowanymi przez polskie widelce politykami europejskimi, bronimy się przed ingerencją europejską w żywe ciało naszej Ojczyzny.

    Kaczyński tak naprawdę nie ma żadnej koncepcji Europy oprócz tego, żeby było dalej tak jak było czyli wszystko do tyłu, najlepiej do EWG i będzie jasno i prosto.

    Kaczyńskiego nie stać na żadną koncepcję Europy ponieważ on się na tym nie wyznaje, nie zajmował się tym nigdy, nie miał i nie ma żadnych kontaktów z Europą, nie posiada wiedzy historycznej, a jego wiedza ogólna jest na poziomie broszur propagandowych. On niczego nie wymyśli o Europie, gada to, co podsuwają mu usłużni doradcy, a usłużni doradcy podsuwają mu to, co on chce usłyszeć.
    Pzdr, TJ

  345. tejot,

    samotni żyją krócej. Cała pewność w biologii, że ten pisowski koszmar się skończy. Cała nadzieja w statystykach dotyczących długości życia, że ten pisowski koszmar skończy się w miarę szybko.

    Bez Kaczyńskiego obecna sitwa rozpadnie się jak domek z kart. Jako bonus: popis walk pisowskich baronów o schedę po nacielniku z Ziolibozia

  346. Tusk w temacie Brexit.

    „‚Don’t threaten us’ Top eurocrat SAVAGES May and says her Brexit plan is ‚BAD’ for Britain”

    http://www.express.co.uk/news/politics/779329/Brexit-news-European-Union-bosses-fallout-EU-summit-Poland-May-Article-50

  347. Pytanie do kamerdynera Donka, kim byli nazisci?,…..narracja niemiecka WWII rozpetana przez bezpanstwowych nazistow….. nazisci tez mordowali w polskich obozach koncentracyjnych.

    I jak to nie wspomniec dziadka z Whermachtu?…..on sluzyl III Rzeszy, Donek sluzy IV.

    https://twitter.com/eucopresident/status/841929096267472897

  348. Niewesołe jest życie prezesa … ha, ha!

    Rzepa publikuje dziś wywiad z Kaczyńskim (a @tejot się zakopał w tekstach blogowych jak w nowojorskim śniego, przecież w Nowym Jorku mamy @zyta2003).

    Ważne jest wyjaśnienie, czy prezes ma obsesję na punkcie Tuska, czy tylko go nie lubi i dlaczego, i jak się umówił prezes z Wolskim. Mnie zaciekawiła sprawa przyjęcia waluty euro:

    Rzepa: … Czy to nie czas, by wrócić do dyskusji o wejściu do unii walutowej?

    Preze: Nie. Wejście do strefy euro będzie oznaczać, że albo złotówka zostanie wyceniona wysoko, co uderzy w nasz eksport, czyli w naszą gospodarkę – 45 proc. PKB to eksport, czyli w ostatecznym rachunku w nasz poziom życia. Albo ocenimy ją nisko, ale to będzie oznaczać cios w naszą stopę życiową, spadek popytu, a więc również uderzenie w gospodarkę. Nie ma z tego ucieczki.

    Twórcy tzw. ustawy frankowej ukuli sformułowanie „kurs sprawiedliwy”. Nie można euro wycenić sprawiedliwie?

    To byłoby nie do uchwycenia. Gdybyśmy przyjęli dzisiejszy kurs, eksport by się trzymał, ale Polacy poszliby z torbami. Jesteśmy sąsiadem Niemiec i nie da się utrzymać jakiejś radykalnej różnicy cen towarów, bo wówczas Niemcy by masowo zaczęli jeździć do Polski na zakupy. A niemieckie ceny nie spadną, więc polskie pójdą w górę. Pensje też będą rosły, ale spadek stopy życiowej Polaków o 20–25 proc. na wiele lat jest nie do uniknięcia. A to doprowadzi do zahamowania gospodarki.

    Przecież wiele krajów wchodziło do strefy euro i tak głębokiego zubożenia tam nie było: Litwa, Słowacja…

    Itd. Prezes nie da się w kozi róg zapędzić, bo zna się na konsekwencjach euro jak mało kto. I na prędkościach integracji w Unii. Nie damy się – tupie prezes. A co z guzikami, panie prezesie?

  349. Prezes zna się na wszystkim i wie najlepiej co dla Polski jest dobre. Kto śmie wątpić ten zdrajca, komuch, złodziej, gorszy sort.To już nie jest śmieszne tylko straszne.

  350. zetus 1
    to z tą „wadliwością Unii od początku” to nie jest pierwsza wielka synteza Wieśka. Wiesiek ma taką syntezę praktycznie na każdy temat.
    Wiesiek czyta , informuje się z źródeł niezależnych ( wiadomo prasa kłamie), a potem ciach , ciach „brzytwą Ockhama” i pozostaje , to co pozostaje : wielka synteza podług Wieśka, który swoimi możliwościami intelektualnymi stara się ogarnąć i zrozumieć świat.
    Wieśkowi nie wytłumaczysz, że obecna UE jest efektem wielu negocjacji i kompromisem, zbieżna interesów swoich 28 , no teraz może już 27 , członków.
    On wie, że „ktoś” za tym wszystkim stoi i nawet wie kto.

  351. Muszynianka, Prezes zabrał głos na temat, o którym nie ma zielonego pojęcia – przyjęcie euro w Polsce.

    Z jego wypowiedzi nic nie wynika, jakieś urywki, które zasłyszał – kurs w górę lub w dół w zależności jak przyjmiemy (kto przyjmie?), eksport w górę lub w dol w zależności jak przyjmiemy, jesteśmy sąsiadem Niemiec, więc ceny by poszłyby w górę, itd.

    Prezes, przepraszam za wyrażenie, pieprzy jak potłuczony. Gdzie głowa, gdzie ogon, gdzie nogi, trudno w tym całym jego gadaniu (jak zwykle) znaleźć jakikolwiek sens prócz taktyki obrzydzania potwora euro, odstręczania od przebrzydłej waluty europejskiej, konia trojańskiego unijnego w Polsce. Niedopowiedzenia, insynuacje, eufemizmy, zasłyszane truizmy, itd. Straszne!
    Pzdr, TJ

  352. remm z 14 marca o godz. 23:40

    „Przykładem (braku racjonalnego myślenia) była np społeczna dyskusja, a raczej jej parodia, podczas wprowadzania „pińcet”: zwolennicy piali z zachwytu, bo wreszcie ktoś zrobił dobrze uciemiężonemu ludowi, któremu się należy, przeciwnicy – że patologia przepije, a biedota na wakacjach popsuje widok pani z telewizji.”

    Dobrze, że wracasz do 500+ i tej ważnej dyskusji, która zresztą trwa do dziś.
    Z tym, że nie mogę się zgodzić z twoją oceną. Moim zdaniem bowiem po 1989 nic lepiej nie wyraziło istoty konfliktu politycznego trawiącego kraj niż własnie ta dyskusja. I własnie jej emocjonalność, nawet histerycznośc dowodzi znaczenia politycznego tego podziału.
    Dyskusja ta dowodzi też jak bardzo Kaczyńskiego ogranicza jego sloganowa ideologia.

    Zacznę od tego, że 500+ nie było przyczyną nowego konfliktu ale jedynie pretekstem do ujawnienia starego, który od początku transformacji w utajeniu rozpieprzał strukturę społeczną. By nie zanudzać Marksem nawiążę w tym kontekście do Ledera. Świadczenie 500+ spowodowało, że trwający od lat w utajeniu klasowy konflikt między Polską „pańską” a Polską „chamską” wypłynął na powierzchnię życia politycznego i objawił się w całej krasie. Nic lepiej nie zobrazowało folwarcznej anachroniczności kraju niż ta dyskusja. Świetnie tę mentalność folwarczną wyraziła Staniszkis mówiąć, że „Kaczyński ośmielił lumiarstwo, które wyszło z bram”. Staniszkis w ten sposób wyraziła lęki „pańskiej” Polski, że tworzona od lat w jej interesie struktura państwowa na skutek transferu socjalnego ulegnie destrukcji. I trzeba przyznać, że symptomy tej destrukcji wystapiły. „Chamstwo” przekroczyło np klasową granicę między „czworakami” a „dworem”. To własnie te dzieci srające na wydmy w „naszych” Miedzyzdrojach o których pisano ze zgrozą. Lub pracownicy, których świadczenie „zepsuło”wyzwalając od wymuszonej wyzyskiem pokory i jak skarżą się w wywiadach pracodawcy traktują ich teraz jak „wrogów” i „nieprzyjaciół”.

    No ale przecież Kaczyński tego nie chciał, bo na skutek ograniczeń ideowych nie rozumie tego konfliktu. Zresztą nigdy nie czuł się wyrazicielem interesów biednych. Jak pisałem wczęsniej on ze zdefiniowaniem interesów politycznych ma duże problemy. Dlatego własnie inspirując się de Gaulle’m z przełomu lat 40 – 50 przyznał świadczenie wszystkim, którzy mają dwoje i więcej dzieci – zarówno „chamom” jak i „panom”. Z tym, że ta ideowa inspiracja miała charakter płytki, sloganowy. Prezesowi powołującemu się np przy każdej okazji na „katolicki solidaryzm” (znów de Gaulle) umknęło np, że ów „solidaryzm” przejawia się w progresji podatkowej. Inaczej mówiąc – ludzie na utrzymanie „solidarnej” struktury płacić powinni proporcjonalnie do swego bogactwa. I tak przez kilkadziesiąt lat państwa opiekuńczego robili Francuzi.
    Zresztą nie wiem czy mu to umknęło czy po prostu nie miesciło się w ograniczonej ideologią głowie. Ważne, że na skutek ograniczeń ideowych zaniechał wprowadzenia progresji podatkowej (znów pytanie – w czyim interesie?) i postanowił pokrywać świadczenie socjalne długiem – co traktuję jako wyraz slepoty politycznej. No bo przecież biorąc pod uwagę jego dalekosiężne plany podcina tym długiem gałąź na której siedzi.

    Jak napisałem wyżej myślę, że skala i nateżenie konfliktu klasowego na tle 500+ zaskoczyła Kaczyńskiego. On go nie przewidywał na skutek idowych ograniczen. Co prawda pisowcy próbowali jakoś go zmistyfikować bredząc o pogardzie elit liberalnych dla ludu no ale oczywiste jest, że elity tej pogardy nie wyrażały tylko w swoim imieniu ale głównie w imieniu „pańskiej” Polski. Czyli tej Polski z którą intuicyjnie, podświadomie konserwatywny PiS na pewno bardziej się identyfikuje niż z „chamską” – dając zresztą tego liczne dowody.

  353. @xmax

    „Pytanie do kamerdynera Donka, kim byli nazisci?,…..narracja niemiecka WWII”

    Odpowiedz do @xmaxa, ktory jak zwykle klei glupa:

    Nazisci to przede wszystkim Niemcy, ale nie tylko Niemcy. Jesli tzw „Austriacy” to jakoby osobna nacja – to warto przypomniec, ze i jeden i drugi Adolf to „Austriacy” i ze Austria ochoczo i chetnie dokonala anszlusu i przystapila do III-ciej Rzeszy. Jak @xmax nadal ma zamiar kielic glupa, to warto przypomniec, ze reka w reke z Niemcami walczyli Wlosi, Rumuni, Bulgarzy, Finowie (potem zmienili strone), szaulisi, Slowacy pod wadza poboznego ksiedza Tiso, Chorwaci od roznie poboznego kardynala Stepinaca. Warto przypomniec, ze niemal wszyscy wachmani w Treblince to Ukraincy, ze cae dywizje SS rekrutowano z ochotnikow wywodzacych sie z Holandii, Belgii czy z Pribaltiki.

    Pomijam delikatna sprawe Polakow, ktorzy podpisali volksliste. Jak wiadomo, nie mieli, biedni innego wyboru. Poza tym to nie byli zadni „nazisci”, jak III-cia Rzesza zaczela solidnie brac w skore, to sobie przypominali o polslich korzeniach. Jak byc Polakiem ponownie oznaczalo lepszy _interes_, znaczy lepszy _geszeft_ niz byc folksdojczem – to dawali se wziac do niewoli i zasilali (baa-cznosc!) Polskie Sily Zbrojne na Zachodzie.

  354. folwarkPn

    „Wicepremier Mateusz Morawiecki posługuje się w tej sprawie argumentami jak z wokabularza lobby pracodawców. Padła liczba 5 mln osób (Ukraińców). Z perspektywy związków to byłby potężny cios. Takie zwiększenie podaży taniej siły roboczej w krótkim czasie zniweluje bowiem cały wzrost płac i poprawę warunków zatrudnienia, które przyniosło 500 plus i płaca minimalna”

    Nie ma się co przejmować, to chwilowe.
    UE zniosła wymóg wiz dla Ukraińców więc wkrótce ta fala Ukraińców, która chwilowo tu osiadła przetoczy się na zachód UE i tam będzie rozpieprzać stosunki pracy.

  355. Zaczyna wyglądać na to, że opozycja nie potrafi, czy też nie jest w stanie, przejąć inicjatywy po brukselskiej porażce PiS. Schetyna wprawdzie zapowiedział wotum nieufności dla rządu, ale trudno ten pomysł traktować poważnie, skoro rezultat jest z góry wiadomy. Innych pomysłów nie ma. Aktywną działalność opozycyjną przejawiają już tylko „niepokorne” media i blogi, ale ograniczoną wyłącznie do jałowych i coraz bardziej nużących narzekań na Kaczyńskiego. Nawet generałowie zamiast szykować jakiś pucz – odchodzą jeden po drugim.

  356. Erdogan nie klamal, nazywajac Holendrow „faszystami” i „SSmanami”

    https://twitter.com/chiefrobertlodz

  357. ” Powiedzieć o takim wielkim dziele (UE), że jest wadliwe od samego początku to prostactwo. Wygląda, że do oceny UE potrzebujesz jednego słowa.”

    zetus1,

    Pełna zgoda, jest to kwintesencja nadwiślańskiego prostactwa odpowiedziałnego za obecny stan RP.

    Są to tysiące filozofującyc, pospolitych Edków, wzdychających do dawnych, dobrych czasów, bez brukselskiegp buta. Wzdychających nawet do starych, wspaniałych płac, równowartych 3 kg pasztetowej za 1 dzień pracy.

    Formalnie, ugrupowanie Edków, oprócz deklarowanej lewicowej troski o siebie, nie posiada żadnych afiliacji politycznych. Nieformalnie, jest to najwspanialszy z możliwych sojusznik narodowych świrów, walący dokładnie w ten sam kapuściany bęben.

    Mam nadzieję, że PIS wyasygnuje wreszcie jakieś miejsce na pomnik wdzięczności, upamiętniający bohaterstwo naszych silnych w klawiaturze, uczulonych na brukselkę Edków.

    Wawel? 😉

  358. Jeszcze uwaga do dyskusji o tzw „Europie dwóch prędkości”

    Samo określenie „Europa dwóch prędkości” w sumie nic nie znaczy. To slogan. Trzeba go więc jakoś urealnić.

    Pozwolę sobie więc przypomnieć, że na szczycie w Rzymie dominować będzie tzw „Agenda Społeczna” czyli problematyka socjalna. Tak ukierunkował szczyt premier Włoch Gentiloni i premier Malty Muscat reprezentujący prezydencję maltańską.
    Chodzi o tak zwaną „harmonizację polityki socjalnej”, która zdaniem Gentiloniego zastała zapomniana w okresie ostatnich 10 lat czego skutkiem są polityczne symptomy rozpadu projektu europejskiego. Oczywiście na skutek konfliktów społecznych na tle rosnącego rozwarstwienia i ubożenia częsci Europejczyków. Koordynacja unijna polityki socjalnej w zakresie uzgodnień innej redystrybucji budżetów jak i kożystnych dla pracowników regulacji stosunków pracy ma niwelować napięcia społeczne w Unii – wzmacniając ją politycznie.

    Jak pisałem kilka dni temu przeciwnikiem owej „harmonizacji” jest „ludowy” rząd premiery Szydło, która interes Polski widzi w utrzymaniu tu socjalnego getta (tania praca głównie), już zapowiadając torpedowanie ustaleń szczytu w Rzymie.
    I do tego sprowadza się w praktyce spór o „dwie prędkości”.

    Dlaczego dyskusja o „dwóch predkościach” sprowadzona jest w kraju do powtarzania sloganu?
    Ano dlatego, że opozycja liberalna gardłująca o potrzebie „jednej prędkości” akurat w sprawach socjalnych tej prędkości nie chce, bo ona jest wbrew ich interesom. Więc wolą straszyć sloganem o „dwóch prędkościach” niż mówić o konkretach.

  359. Przepraszam za gryzący po oczach błąd w komentarzu z 15,38

    Oczywiście powinno być: „korzystnych dla pracowników regulacji …”.

  360. Druga prędkość integracji jest dla tych, którzy rezygnują z czegoś

    Którzy Opt out, mówią thank you jakiemuś wspólnemu projektowi, czy regulacji. Np. Irlandia nie jest w strefie schengen tylko dlatego, że UK nie jest, a granicy między Republiką Irlandzką a Płn. Irlandią nie da się kontrolować. UK i Dania w akcesji do UE nie zobowiązały się do przyjęcia euro, itd itd. Różne prędkości istnieją już, acz nie na masową skalę.

    Po wyjściu UK, druga prędkość oznacza przede wszystkim walutę euro. Mówi się o specjalnym budżecie strefy euro. Ze starej Europy wspólnej waluty, poza dwoma wymienionymi krajami, nie przyjęła tylko Szwecja. W nowej Europie tylko 6 nie ma euro, na czele z Polską (+ CZ, HU, RO, BG, HR) .

    Po drugie, kraje rozszerzanej strefy euro muszą się dla bezpieczniejszego i sprawniejszego funkcjonowania w programach społecznych, ekonomicznych i finansowych, w regulacjach podatkowych i fiskalnych, emerytalnych etc. po prostu zharmonizować. Niektórym kojarzy się to z kolejną harmonią pieniędzy, zdaje mi się. Mnie się kojarzy m.in. z koniecznością wprowadzenia Agendy 2010 w kilku krajach kryzysowego Południa. Poważne decyzje zapadać będą po wyborach we Francji i w Niemczech, ew. we Włoszech i Hiszpanii.

    Czy są jakieś dokumenty, plany, wywiady, doniesienia na temat harmonizacji UE na szczycie?

    Czy Polska jest gotowa na taką debatę?
    Prezes oczywiście jest przygotowany na wszystko … ha, ha.

  361. xmax
    15 marca o godz. 14:45 pisze swoja politycznie autystyczna prawde.

  362. tejot

    Prezes jest – mówiąc słowami jego b. szefa – za, a nawet przeciw

    Wywiad z prezesem zaczyna się od jego tezy, że UE została zdominowana przez jedno państwo (w domyśle – Niemcy), a właściwie przez jedną osobę (Merkel) – ktoś skomentował pytając, czy Polska nie została zdominowana przez jedną osobę. Prezes oczywiście jest przywiązany do „dominacji”. W polityce oczywiście.

    Rzepa chce doprecyzować: Ale mówił też pan, że trzyma kciuki, żeby Angela Merkel wygrała wybory w Niemczech.

    I tu zaczyna się popis „elokwencji” prezesa, ledwo skrywający kompletną ignorancję i brak koncepcji, co z tym fantem zrobić. Same wytykania i narzekania na rzeczywistość, żadnej recepty, żadnej linii politycznej.

  363. dandy (14:37)
    … opozycja nie potrafi, czy też nie jest w stanie, przejąć inicjatywy po brukselskiej porażce PiS

    Co powinna zrobić w tej chwili opozycja?

    Składając wniosek o wotum nieufności wobec Szydło i jej ministrów powinna zwołać konferencję prasową. A na niej przywódcy partii opozycyjnych, trzech (PO, .NO, PSL) a przynajmniej dwóch, jeden z nich desygnowany na premiera – Schetyna – wygłaszają krótkie przemówienia z uzasadnieniem, uzgodnione ich treści, każde dotyka innej katastrofy PiS, ew. kilku ministrów-cieni z tych partii, szczególnie na temat relacji z Unią, ew. nawet o walucie euro.

    Wszystko wcześniej uzgodnione, konferencjami programowymi potwierdzone, tak jakby wybory miały się odbyć najdalej za trzy miesiące. Wszak i tak to byłoby zrewidowane w trakcie kampanii i wynikiem wyborczym. Ale polska skłonność do improwizacji bierze górę w tych działaniach, w tych głowach. A faktycznie pierwsze wybory już za … 18 miesięcy (jak dobrze pójdzie).

  364. @Muszynianka

    „Ze starej Europy wspólnej waluty, poza dwoma wymienionymi krajami, nie przyjęła tylko Szwecja”

    Szwecja po przeprowadzonym referendum nie weszla do strefy euro 14.09.2003 (55.9 % przeciw, 42% za; ale juz w 2015 byloby przeciw 75% i chyba ta tendencja utrzymuje sie. Szwedzcy politycy jako sie nie kwapia, by sprawe wejscia do strefy euro podnosic w parlamencie. Rowniez Szwecja jest poza systemem Exchange Rate Mechanism (ERM)

  365. zetus1
    15 marca o godz. 11:55

    Imperia tworzone były na bazie UJEDNOLICANIA wszelkich struktur na całym obszarze zdobytym, wchłoniętym, bądź sfederowanym.
    UE jako imperium nowego typu, federacja krajów, powinno z założenia iść w tym kierunku.
    Bez tego, istnieją napięcia niszczące.

    Regionalne interesy lokalnych polityków, nie pozwoliły tego zrobić.
    Wyjątki, specjalne prawa, lokalne normy, tradycje, nie pozwoliły dopiąć projektu, pomimo upływu 60 lat i sprzyjających okoliczności.
    Politykom zabrakło wyobraźni i czasu.

    I takie jest moje zastrzeżenie.

    Jest to analogia do Unii Polsko- Litewskiej, czy scalania Polski po 1918.
    Pewne kwestie trzeba było robić z marszu, obecnie sie nie da.
    Jak słusznie pisze tym razem Muszynianka, podstawy prawne powinny być jednolite dla wszystkich.

  366. @Mauro Rossi
    15 marca o godz. 0:27

    „III RP stała pod znakiem likwidacji przemysłu oraz szkolnictwa zawodowego, czego Niemcy oczywiście nie robili”.
    ====

    Za to gdy nadeszły dotacje unijne, to patrioci z PiS co miesiąc manifestowali na Krakowskim Przedmieściu, żeby zmusić rząd Tuska do wykorzystywania unijnych dotacji w celu odbudowy przemysłu oraz szkolnictwa zawodowego.

    A Xiążę Małżonek Szydło Edward to nawet z kumplami założył „Społeczną Szkołę Zarządzania i Handlu”, żeby – jak sama nazwa wskazuje – wnieść swój wkład w kształcenie fahofcuf, którzy nam przemysł narodowy odbudujom. I ma już duże osiągnięcia – przytulenie 25 milionów dotacji to nie byle co!

    „A jak przyszło co do czego to Niemcy z Rosjanami ułożyli Nod Stream 1”
    ===

    Rosja chciała tę rurę puścić przez Polskę, ale Twoi koledzy z patriotycznych kółek różańcowych zrobili raban, że wtedy Ruscy będą nas szpiegować (wiadomo, rury niosą dźwięki, ktoś coś powie w Warszawie, a oni w Moskwie do rury szklankę przytkną i wszystko podsłuchają), no i Ruscy zdecydowali się na droższy wariant podmorski.

  367. @Muszynianka
    15 marca o godz. 0:51

    „portale z horoskopami dla psów też są potrzebne, jeśli jest na nie popyt w wolnorynkowej gospodarce”
    ====

    Gdyby był popyt, to takie portale zakładano by bez dotacji – początkowa inwestycja jest bliska zeru. Po Internecie niedawno krążyła lista kilkudziesięciu portali założonych wyłącznie w celu wyłudzenia dotacji unijnych, nawet po kilkaset tysięcy, które to portale nie działają – pod adresami wyświetlane są plansze typu „portal w przebudowie”.

    A młodzi Polacy wygrywający konkursy dla innowatorów sprzedają swoje talenty zachodnim korporacjom, bo w Polsce nie ma dla nich kapitału…

  368. Nie sądzę by w ramach „harmonizacji” niemiecka „Agenda 2010” mogłaby być przeszczepiana do innych krajów Europy ponieważ w samych Niemczech jest ona kwestionowana w dotychczasowej formie. I to kwestionowana przez współrządzącą SPD.
    „Agenda 2010” stała się w czasie kampanii wyborczej przedmiotem poważnego sporu co w pragmatycznych Niemczech, bez względu na to kto wygra, doprowadzi do jej przekształcenia.

    Niemcy na tyle poważnie traktują UE i swoje w niej interesy, że nie będą wymuszać na innych krajach implementacji modelu społecznego, który wywołuje destrukcyjne dla europejskiej polityki napięcia.

  369. Jeszcze pytanie czy prezes Kaczyński jest przygotowany do dyskusji o „harmonizacji…”?

    Oczywiście, że jest.
    Wyraziła to kategorycznie premiera Szydło mowiąc, że jej rząd nie zgodzi się na „unijną harmonizację polityki społecznej i ochrony pracy”.
    Jak napisałem wyżej milczenie opozycji liberalnej (PO, Nowoczesna) w tej sprawie należy interpretować jako poparcie stanowiska rządu.
    Co jest zresztą zrozumiałe, bo poglębione gwarancje ochrony pracy czy efektywna polityka społeczna nie są w interesie politycznym polskiej opozycji liberalnej.

  370. Adam Michnik na spotkaniu w Plocku (14.03) – bojowki w akcji

    Redaktor naczelny „Gazety Wyborczej” od lat 60. był jednym z najbardziej znienawidzonych organizatorów antykomunistycznej opozycji. Teraz, jako obrońca demokracji, jeździ po kraju, by rozmawiać o wolności i Polsce. We wtorek był w Płocku na zaproszenie Komitetu Obrony Demokracji i naszej redakcji. Z płocczanami spotkał się w Spółdzielczym Domu Kultury. Zanim jednak stanął przed licznym audytorium, dała o sobie znać grupa młodych ludzi. Kiedy Michnik wszedł do SDK, ktoś rzucił komendę: „Już jest” – i ryknęli: „Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę”.

    – Bóg jest miłością – odpowiedział ktoś ze strony organizatorów. A Adam Michnik skomentował: – Mogę zacytować: „Panie, wybacz im, bo nie wiedzą, co wrzeszczą”. Sierp i młot to symbolika bolszewicka. Oni chcą jakąś swoją hołotę walić instrumentami bolszewickimi. A takimi posługują się bolszewicy. To antykomunizm z bolszewicką twarzą.

    ____________ spotkanie bylo przerwane pozniej, kiedys ktos rzucil swiece dymna
    (policja zatrzymala jedna osobe), kiedys w ten sposob bojowki ZSMP rozbijaly wyklady
    TKN.

  371. @Wiesiek59

    „Jest to analogia do Unii Polsko- Litewskiej, czy scalania Polski po 1918.”

    Kiepska analogia.

    „Scalanie Polski po 1918” zaczelo sie od wyprawy dzielnego i walecznego Polskiego Wojska pod wodza Jasniepana Pilsudzkiego, celem przylaczenia Odwiecznie Polskiego Kijowa do Macierzy.

    Jak wiadomo, odniesiono pelen sukces, do dzis gloryfikowany jako Cud nad Wisla. Znaczy Kijowa jakby nie dalo sie do Macierzy przylaczyc, trzeba bylo z dalekiego Kijowa sp.. pardon, przegrupowac swoje sily pod Radzyminem – ale odniesiono Wielkei Zwyciestwo. Znaczy podpisano pokoj na gorszych warunkach, niz status quo ante bellum.

    No i odniesiono Moralne Zwyciestwo wzgledem bolszewickich jencow (zdaniem polskich historykow do piachu poszlo zaledwie jakies 20 tys wiec drobiazg, nie ma o czym mowic) – i wzgledem bezczelnej delegacji radzieckiego Czerwonego Krzyza, ktora wym.. sorry, _zlikwidowano_. Znaczy z pistoletu w tyl glowy.

    Powiedz mi, czym sie szczycisz i puszysz – a powiem ci, kim jestes.

    No dobra, ja do swoich zajec – a ty z kolesiami walnij jakis akt strzelisty do muzulmanskiej bomby atomowej. I wydefekuj cos o Sorosie i Rotszyldzie, bo dawno nie bylo.

  372. radzilowJedwabne
    15 marca o godz. 19:10

    Tu się zgadzam całkowicie.
    Idiotyzm marszu na Kijów jest oczywisty, z perspektywy czasu.
    Marzenia o odtworzeniu granic z 1772, wbrew dążeniom ludności miejscowej, i INTERESOM brytyjskim, francuskim, i amerykańskim, był czystej wody idiotyzmem mającym romantyczne podłoże.
    W ich interesie nie było odtworzenie polski silnej, samodzielnej, ale co najwyżej klientelistycznej, zależnej od mocarstw zachodnich.
    Łatwej do rozgrywki z centrów geopolitycznych.
    Państwo kadłubowe- to byłoby TO!!!

    Powtórka z rozgrywki nastąpiła w Teheranie.
    Anglosasi byli przeciwni zachodnim granicom Polski zakreślonym przez Stalina. Za bardzo nas wzmacniały, WBREW interesom Zachodu.
    Marzeniem ich było powstanie państwa kadłubowego, idealnego do rozgrywania. W sprawie granic wschodnich, nie było problemu.
    Okrojenie z tamtej strony, było w ich interesie.

    Cała ta idiotyczna prozachodnia propaganda nie ma nic wspólnego z faktami historycznymi.

  373. Och, moderacja się włączyła…….
    Jakiez to obrazobórcze treści?

  374. @Muszynianka
    15 marca o godz. 1:09

    „Wyjaśnię więc, różne prędkości w Europie nie odnoszą się do rozwoju ani bogactwa poszczególnych krajów, ani nawet do stopy wzrostu PKB, czy tempa rozwoju gospodarki. Chodzi w tej dyskusji o prędkość integrowania się krajów Unii”.
    ====

    Tylko tak się składa, że z „pierwszą prędkością” będą się integrować kraje bogate.

    Zachód myśli w kategoriach interesów, nie ideologii. Celem integracji jest wzmocnienie siły politycznej i gospodarczej, nie odwrotnie. Integracja UE w poszerzonym składzie miała pomóc rozdrobnionej Europie w konkurencji z wielkimi globalnymi graczami. Zacofane kraje Wschodu przyjęto jednak do tej wielkiej Europy nie po to, żeby dogoniły bogaty Zachód, ale żeby zapewniły tanią siłę roboczą, przyjezdną i na miejscu (montownie). W zamian dostaliśmy pieniądze na infrastrukturę (i związane z nią miejsca pracy) oraz nieograniczone możliwości emigracji.

    Bez Unii bylibyśmy pewnie jeszcze biedniejsi, ale w tym układzie, jako obszar peryferyjny, osiągnęliśmy szczyt możliwości („pułapkę średniego dochodu”). Lepiej zarabiać już tu nie będziemy. Polacy nie są z tego poziomu zadowoleni – wyjazdy na Zachód i słuchanie propagandy, że jesteśmy „takimi samymi Europejczykami, jak Niemcy czy Anglicy”, wyśrubowały aspiracje. Druga strona też doszła do wniosku, że inwestycje we Wschód (bo dotacje to dla nich inwestycje) nie przynoszą oczekiwanych korzyści.

    Wszystko inne, od genderu po solidarność z uchodźcami, to tylko przykrywka, pod którą toczy się gra o interesy, czyli pieniądze.

  375. Prezesa widzenie Europy
    Mnie w wywiadzie Prezesa dla Rz niewiele zaskoczyło.
    Wywiad ten potwierdza stosunek Jarosława Ka do świata zewnętrznego – my PiSowcy reprezentujemy Polskę, wszyscy poza nami są na zewnątrz, to są obcy, inne partie są partiami zewnętrznymi.
    Ja Prezes wiem, ale nie powiem, a dziennikarze wyciągają błędne wnioski z tego, czego nie wiedzą.

    Prezes wygłasza co rusz insynuacje, opowiada o tajnych rozmowach, o szalonym poparciu dla rządu PiSu w Europie, które jednak się nie ujawnia na razie, bo istnieje olbrzymi nacisk wywoływany w Europie przez jedno państwo, przez jedną osobę i Tusk ma w tym interes i ja wiem o co w tym interesie chodzi, ale na razie nie powiem. I temu podobne bełkoty.

    Oto przykłady:
    Rzeczpospolita: Czy kiedy polski rząd przegrywa na forum Unii głosowanie 27:1, nie jest to argument wystarczający, by się zastanowić, że nie my, ale inni mają rację?

    Jarosław Kaczyński: (…) W tej sprawie rację mieliśmy my, a zasada, że państwo, z którego ktoś pochodzi, musi co najmniej wyrazić zgodę, by pełnił wysoką funkcję w Unii Europejskiej, jak i zasada, że ten, kto pełni tę funkcję, musi zachować neutralność wobec wszystkich państw, a szczególnie wobec swojego – wszystkie te zasady zostały złamane w imię pewnych interesów i obawiam się, że także w imię pewnego bardzo niedobrego planu.

    (…) To plan, na który nie możemy się zgodzić. Nie ma więc wątpliwości, że mimo tej przegranej na szczycie uczyniliśmy dobrze i że – co może zabrzmieć paradoksalnie – nasz status, a także osobisty status pani premier w ten sposób się podniósł, a nie obniżył. Pamiętam, jak mój brat się kłócił właściwie z całą Unią Europejską, ale po tej batalii jego pozycja, i to było bardzo widoczne, wzrosła w radykalny sposób. Tak więc to, co się stało, może mieć przejściowe, negatywne skutki na rynku polskim, ale generalnie to służy polskiej sprawie i sprawie UE, gdzie trzeba przeciwstawiać się tendencji do jej rozbicia.

    Mój wtręt – tu Prezes mówi, że czarne jest białe. Porażka jest zwycięstwem, porażka nie osłabia, a wzmacnia.

    (…) jeszcze w listopadzie partnerzy różnych dyskretnych rozmów i negocjacji, które prowadziliśmy, mówili, że nie ma mowy, by pan Tusk był wybrany jeśli my się temu sprzeciwimy

    Mój wtręt – Prezes nie mówi prawdy jak z nut

    K. c.d. (…)Zasady zostały więc złamane, a Donald Tusk zrobił to w sposób szczególnie drastyczny, wtrącając się w polskie sprawy w sytuacji bardzo ostrego sporu.
    (…)
    Zmiana sytuacji nastąpiła dużo wcześniej. Zanim jeszcze Polska przystąpiła do swojej akcji dyplomatycznej, Tusk miał pełne poparcie Niemiec. Powodów można się tylko domyślać.

    Mój wtręt – typowe dla Prezesa – wiem, ale nie powiem, chłe, chłe.

    K. c.d. I nawet jeśli kiedyś relacje z panią kanclerz się pogorszyły, to jest to już historia. Musimy pamiętać o merytorycznym wymiarze tego personalnego sporu między nami a Donaldem Tuskiem. Jest to bowiem spór o istnienie lub nieistnienie Unii Europejskiej.

    Mój wtręt – Tusk robi wszystko aby Unia Europejska nie istniała, Prezes robi wszystko, by istniała dalej. Horrendalna insynuacja, typowa dla Prezesa. Prezes ma zadatki na skandalistę o europejskim wymiarze.

    K. (…) To jest sukces, który tak naprawdę ich po prostu kompromituje, bo przecież ten „jeden” to jest Polska, a 27 to inne kraje i wpisuje się to wszystko w bardzo niedobrą, trwającą co najmniej od XVII wieku, tradycję zdrady narodowej.

    Rz. Pan zarzuca opozycji zdradę narodową?

    K. Jeżeli ktoś się tak bardzo podnieca tym, że Polska przegrała 27:1 – ciągle do telewizji politycy PO przychodzą i pokazują jakieś kartki – to oznacza głęboko tkwiące w tych ludziach psychiczne oderwanie się od własnego narodu i postawienie się po drugiej stronie. Tylko wtedy to 27:1 może się wydawać sukcesem.

    Mój wtręt – typowa dla Prezesa paranoiczna reakcja – wykluczanie z narodu, sugerowanie zdrady narodowej wszystkim, których on nie lubi, z którymi się nie zgadza, których nie rozumie i którymi pogardza jako zdrajcami narodu.

    Mój komentarz
    Szczególnie śmieszne jest kategoryczne twierdzenie Jarosława Ka o tym, że Tusk powinien być neutralny oraz w innym miejscu uzasadnienie, dlaczego rząd Kaczyńskiego nie poparł Tuska – bo nic nie zrobił dla Polski, w interesie Polski. Czyli musi być neutralny, ale powinien działać w interesie Polski. Jak z tą żabą w znanym dowcipie – przecież się nie rozerwę.

    Oksymorony, tautologie, sfalsyfikowane pojęcia, wymyślone fakty, wiem, ale nie powiem, rzucanie podejrzeń, pomówień na kogo popadnie, wykluczanie z polskości kogo popadnie – oni nie są Polakami, oni są zdrajcami, slogany o sile Polski pod rządami PiSu, Polski, która przegrywając w Unii została w niej i wobec niej wielokrotnie wzmocniona, to zawartość retoryki Prezesa.

    Retoryki dziwacznej, wyrosłej z zarozumiałości, ignorancji, pogardy dla obcych, z nieprzystosowania, strachu, nieufności i wrogości wobec świata zewnętrznego.
    Pzdr, TJ

  376. @Bar Norte
    15 marca o godz. 14:16

    Zaskakująco dużo osób, które uważałem za rozsądne, o różnych poglądach politycznych, chwali „pińcet” i – tak samo jak Kaczyński – nie widzi tego, o czym dyskutujemy.

    500+, wbrew niektórym niedouczonym lewicowcom, nie jest transferem socjalnym. „Transfer” oznacza „przesunięcie”, tj. odebranie bogatym i rozdanie biednym. PiS w kampanii zapowiadał, że w celu sfinansowania nowego socjalu odbierze:
    1. hipermarketom i bankom poprzez nowy podatek (ale tak, żeby nie przerzuciły kosztów na klientów, bo wtedy to już nie będzie transfer),
    2. najbogatszym obywatelom poprzez trzeci próg dochodowy, który 10 lat wcześniej został zlikwidowany przez ten sam PiS.

    W chwili rozpoczęcia programu 500+ żadne z powyższych źródeł nie zostało jeszcze zapewnione, natomiast w celu „zabezpieczenia środków” rząd pożyczył 20 miliardów w zachodnich instytucjach finansowych, głównie niemieckich.

    Jak jest dziś? Podatku handlowego nadal nie ma. O trzecim progu dochodowym nikt nawet nie wspomina, takich rzeczy nie robi się kumplom, którzy dopiero co dostali posady w spółkach państwowych. A jeżeli chodzi o podatek bankowy, to jest jeszcze ciekawiej. Wprawdzie go wprowadzono, ale wpływy okazały się znacznie niższe od przewidywanych, choć banki wykorzystały tę okazję do podniesienia klientom opłat o kilkaset procent.

    No i Morawiecki, jak to geniusz, wymyślił genialne rozwiązanie: jeśli bank kupi obligacje państwowe, to zapłaci mniejszy podatek. W ten sposób wpływy z podatku zmalały, za to Morawiecki ma do dyspozycji więcej pieniędzy, bo pożycza u bankierów kolejne miliardy. A lud się cieszy, bo nie kojarzy, że obligacja to jest pożyczka, którą trzeba kiedyś spłacić z odsetkami. Jest piniunc na pińcet, to znaczy, że rzund dobry jest. Jak banki pożyczały na mieszkania we frankach to też dobre były, sam Kaczyński walczył o łatwy dostęp do kredytów frankowych, bo „polskim rodzinom” lepiej jest, wreszcie mieszkania mają…

  377. remm

    Długo się zastanawiałem czemu Kaczyński świadczeniem socjalnym postanowił obdarować wszystkich bez względu na ich status materialny, na dokładkę nie szukając na to pieniedzy w rozmaitej progresji podatkowej.
    Dopiero wywiad z pewną profesor od polityki społecznej uświadomił mi, że to był efekt jego ograniczeń ideologicznych. Jemu się po prostu w głowie nie miesciło, że można dokonać transferu socjalnego od bogatych do biednych – jak piszesz.
    Dlatego własnie zrobił to pod pretekstem obojętnego klasowo świadczenia pronatalistycznego odkurzając francuskie rozwiązania sprzed 70 lat. I to w połowie, bo przecież Francja pokrywała koszty państwa opiekuńczego z progresji podatkowej a nie z długu.
    Mało, jemu też umknęło, że de Gaulle jedynie firmował ten pomysł bo był on wynikiem konsensu ówczesnych elit politycznych Francji – od prawicy do komunistów. To nadawało sens tej polityce ponieważ jej charakter był długofalowy a więc niezależny od wyborów.
    Kaczyński również nie zauważył, że niezły na tle Europy przyrost naturalny we Francji nie jest związny takimi świadczeniam ale z wysoką rozrodczością imigrantów muzułmańskich na którą wpływu nie mają zasiłki.
    Tak wiec na skutek swych ideologicznych ograniczeń Kaczyński wywalił kupę pożyczonych pieniędzy w błoto. Chocby dlatego, że dostają je ludzie, którzy z uwagi na swoj wyższy socjalny status ich nie potrzebują. Mało, oni mimo, że biorą zasiłek nigdy na niego nie zagłosują.

    Taki to jest własnie efekt kierowania się w polityce sloganową, powierzchowną ideologią.

  378. Aleksander Hall (autor m.in. wspanialej biografii gen.De Gaulle´a) w „Polityce” o Kaczynskim
    ___________________

    Architektem klęski jest Kaczyński

    „Dali się sprowadzić do roli marionetek i płacą za to rachunek. Kosztem Polski. Dla wszystkich jednak powinno być oczywiste, że architektem polityki, która przyniosła spektakularną klęskę, jest Jarosław Kaczyński. Nie tylko jego zwolennicy, ale także wielu przeciwników widzi w nim wytrawnego stratega z namysłem planującego na politycznej szachownicy kilka ruchów do przodu. Owszem, w jednej dziedzinie dostrzegam logiczny i konsekwentnie realizowany plan. Dotyczy o koncentrowania władzy w jego rękach i usuwania przeszkód na drodze prowadzącej do tego celu. W tych sprawach Jarosław Kaczyński działa metodycznie” – przekonuje Aleksander Hall i dodaje, że to samo dotyczy polityki zagranicznej Polski.

    W jego ocenie Kaczyński to jednak nie tylko polityczny szachista.

    To także człowiek zdolny do zachowań irracjonalnych: szkodzących Polsce, obozowi politycznemu, któremu przewodzi, a także jemu osobiście. Najczęściej postępuje tak, gdy chce wyrównać polityczne czy osobiste rachunki, gdy mści się za prawdziwe czy wydumane krzywdy
    – pisze publicysta w „Polityce”.

    Nawiązując do brukselskiego głosowania Hall zwraca uwagę, że sromotna klęska polskie dyplomacji (27:1) i wybór Tuska na drugą kadencję szefa Rady Europejskiej, dały Polakom, w tym sympatykom PiS, a także ludziom nie związanym z polityką, na dostrzeżenie jakości polityki zagranicznej jaką uprawia PiS pod kierownictwem Kaczyńskiego.

    Kaczyński nie zmieni kursu – płynie na skały

    „Liczę na to, że podrażniona duma narodowa skłoni pewną część z nich do refleksji i wyrwie z bierności. Jednego jestem pewien. Kapitan polskiej nawy państwowej z własnej inicjatywy nie zmieni kursu, który wybrał. Będzie to nadal kurs prowadzący na skały” – podsumowuje Aleksander Hall.

  379. @tejot

    Na blogu Adama Szostkiewicza (mój wpis kiedyś doczeka się na moderację) wskazałem na fanatyzm religijny jako przyczynę obecnego stanu rzeczy. Zastrzegam się, że mam na myśli religię dobrozmianową, a nie – katolicką.
    Takie spojrzenie na sprawy pozwala zrozumieć niemal wszystko.

  380. He, he, he, coz innego towarzyszom pozostaje, jak tylko popsioczyc na blogu w Polityce, bo na nic innego nie zanosi sie 🙂

  381. Snoop Dogg vs prez. Trump

    https://www.youtube.com/watch?v=LbGpcS2HnvE

    ——
    Can you imagine what the outcry would be if @SnoopDogg, failing career and all, had aimed and fired the gun at President Obama? Jail time!

    — Donald J. Trump (@realDonaldTrump) 15 mars 2017

  382. @Bar Norte
    15 marca o godz. 20:32

    A przy okazji, również tutaj Kaczyńskiemu się wydaje, że jest de Gaullem. W klasycznych przypadkach psychiatrycznych pacjenci wybierają Napoleona, ale Napoleon pewnie dla prezesa za niski, de Gaulle miał prawie 2 metry, to jest coś.

  383. Ciekawe, wstępne wyniki wyborów w Holandii.

    Rządząca dokąd na czele koalicji centroprawica wygrywa.
    Jak widać połamanie prawa miedzynarodowego w relacjach z Turcją i widowiskowa szarża konna oraz spuszczenie psow policyjnych na tureckich demonstrantów odniosło skutek.
    Z tym, że centroprawica premiera Ruttego traci aż 10 mandatów w stosunku do 2012.
    Partia Wolności Wildersa zyskuje 4 mandaty i ma ich 19 – podobnie jak Apel Chrześcijańsko-Demokratyczny (CDA) i centrowi Demokraci.
    Najwiecej traci Partia Pracy z której wywodzi się Timmermans, z-ca szefa KE Junckera bo aż 29 mandatów pozostając z ledwie 9.

    Tak więc w holenderski parlament jest kompletnie rozdrobniony – aż 12 partii z których żadna nie jest wyraźnym zwycięzcą.

    Wniosek z tego jest jeden – klecenie koalicji potrwa pewnie z rok a sama koalicja siłą rzeczy nie będzie zdolna do przeprowadzenia jakichkolwiek reform. W związku z tym sytuacja polityczna w Holandii będzie się pogarszać.
    Trudno się więc dziwić, że Wilders z Partii Wolności emanuje w powyborczy wieczór doskonałym nastrojem.

  384. Wybory w Holandii
    (Spiny blogowe coraz bardziej zachwycające)

    Faktycznie Wilders ma powody do radości. Ze zdecydowanego lidera sondaży w grudniu ląduje 12 miejsc za obecnym premierem – Mark Rutte, który uzyskał ponownie prawo do formowania koalicji rządowej.

    Z innych wyników, przewiduje się (exit polls) trzy partie centro prawicowe: konserwatywno-lbieralna VVD (Rutte’ego), chadecy CDA i liberałowie D99 uzyskają 69 mandatów. W poprzednich wyborach 66, czyli zysk 3 mandatów. Większość w 150 osobowym parlamencie stanowi 76 mandatów, czyli centro-prawicy wystarczy jedna partia do koalicji rządowej, któraś centrolewicowa. Np. Partia Pracy z 9 mandatami, ew. Zieloni – 16. W sumie dość mocne przesunięcie na prawo w każdym z tematów wyborczych, tzw. trzech „I”: integracja (z UE), imigracja, islam.

    Zdecydowane decyzje dotyczące oburzającej ingerencji Turcji i organizowania tureckich wieców wyborczych nt. referendum w kwietniu, przekonały wyborców. Frekwencja była wysoka, ponad 80 procent.

  385. GW manipuluje pod płaszczykiem

    Na wstępie zaznaczę, że Wyborczą czytam od dziecka i dla żadnej innej jej nie zdradzę.
    Otóż dzisiaj Witek Gadomski dał tekst pt. „Zacznijmy dyskutować o przyjęciu euro” (o ile dobrze pamiętam), podał 4 punkty za, takie więcej polityczne niż stricte ekonomiczne, popełnił jeden błąd pisząc, że Szwecja jest ERM II, co uprzednio wyjaśnił @ozzy, że nie jest, faktycznie SEK jest wolna jak PLN, ale fluktuuje nieco mniej w relacji do EURo.

    I co? Zdjęli artykuł ze strony.

    Czyżby wspólna waluta UE była w Polsce tabu? Nie do ruszenia, nawet patykiem z dala???
    Źle się dzieje w tym kraju, z tym elektoratem i opinią publiczną. Czy mam machnąć ręką już?

  386. @remm (19:52)

    Czyżbyś się znalazł w „pułapce wyśrubowanych aspiracji (i napiętych oczekiwań)”?

    … (17:47)

    A nie mówiłam – wina Tuska (nie dopilnował, nie sprawdził wszystkich papierów wysyłanych do Unii, wysłać go na przeszkolenie do Grecji).

  387. WOJCIECH MŁYNARSKI śpiewał tak: https://www.youtube.com/watch?v=jJX_orowbzk

  388. Nie wiem czemu Gazeta Wyborcza mialaby drukować materiały, które jej zmniejszają sprzedaż a przede wszystkim szkodzą opozycji liberalnej – na przyklad teksty „Witka” Gadomskiego.

    Dziś opublikowano jakiś sondaż, z którego wynika (jeśli go potraktować poważnie), że PiS-owi po brukselskiej szarży wzrosło a opozycji liberalnej ubyło.
    Jedynym racjonalnym uzasadnieniem tego wyniku może być dwudniowa akcja GazWyb z kultem Tuska (tzw „galwanizacja Tuska”), ktora krajanom uświadomiła, że może tu jednak wrócić.

    Trzeba przyznać, że realia polityczne nakladają GazWyb poważne ograniczenia na wolność wypowiedzi.
    Na przykład ostatnio w tekście wspomnieniowo-afirmatywnym o polityce lat 90 red Wielowieyska kompletnie zapomniała o Balcerowiczu.
    Jakby go nie było.

  389. @Bar Norte

    „Trzeba przyznać, że realia polityczne nakladają GazWyb poważne ograniczenia na wolność wypowiedzi.”

    To dla mnie cos nowego (bez ironii). Czy dobrze rozumiem, ze „realia polityczne” (znaczy zamordyzm) osiagnely juz takie rozmiary, ze redaktorzy musza stosowac daleko posunieta autocenzure, zeby nie trafic do pierdla (jak naczelny „Faktow i mitow”) albo przynajmniej uniknac kontroli skarbowej czy tez procesu z jakiegos gumowego paragrafu?

    Balcerowicz to dla mnie postac dosc odlegla – czy dobrze jednak rozumiem, ze to obecnie, mowiac Orwellem „unperson” (jak to w polskim tlumaczeniu)?

  390. @Muszynianka

    … ma chyba rozne wersje swojego zyciorysu, jak Pietrzak w kabarecie:

    ” że Wyborczą czytam od dziecka ”

    … a pamiecia siega niemal do wymarszu Legionow. Reinkarnacja?

  391. Wielowieyska pisze:

    Popsuję wam narrację, drodzy tropiciele win ojców polskiej transformacji. Mazowiecki, Kuroń czy Balcerowicz dalecy byli od ograniczania roli państwa do minimum czy ścinania wydatków kosztem najuboższych.

    http://wyborcza.pl/7,75968,21488742,mazowiecki-nie-byl-krwawym-neoliberalem.html

    Eh, to spinowanie.
    A co walczymy?
    O harmonię pieniędzy, panie!

  392. Witek Gadomski stwierdził to, o czym wiadomo od lat

    Polska bez przyjęcia wspólnej waluty euro będzie coraz bardziej odstawać.
    I się zadłużać, nie spełniając warunków Traktatu z Maastricht:

    – The ratio of gross government debt to GDP must not exceed 60% at the end of the preceding fiscal year.
    – The nominal long-term interest rate must not be more than 2 percentage points higher than in the three lowest inflation member states.
    etc.

    A dzisiaj premier Szydło zaspinowała w Pułtusku:
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/beata-szydlo-ue-musi-byc-zjednoczona/vq5c9v6

    że Unii straszne rzeczy się dzieją, tylko Polska i okoliczne kraje ją stabilizują, itp, ale nie damy się wypchnąć.

    I teraz cała Polska spinuje na potęgę w tych „realiach politycznych” (cokolwiek to znaczy).

  393. Bar Norte,20:32
    Angicy oglosili dzisiaj liste kandydatow do Nagrody Orwella.
    Na pierwszym miejscu jest powiesc nawiazujaca do ,, Opowiesci podrecznej”, gdzie kobiety przejmuja dowodzenie.
    The Orwell Prize for Books 2017 :
    The Power by Naomi Alderman (Viking)
    Citizen Clem by John Bew (Quercus)
    The Seven by Ruth Dudley Edwards (Oneworld)
    The Return by Hisham Matar (Viking)
    Black and British by David Olusoga (Macmillan)
    The Life Project by Helen Pearson (Allen Lane)
    Easternisation by Gideon Rachman (The Bodley Head)
    All Out War by Tim Shipman (HarperCollins UK)
    The Marches by Rory Stewart (Vintage, Jonathan Cape)
    Island Story by JD Taylor (Repeater)
    And the Sun Shines Now by Adrian Tempany (Faber & Faber)
    Enough Said by Mark Thompson (The Bodley Head)
    Cut by Hibo Wardere, in collaboration with Anna Wharton (Simon & Schuster)
    Another Day in the Death of America by Gary Younge (Guardian Faber)

  394. Puszynianka.
    Ale Australia jakos bez euro nie up ada. Co ty bredzirz nieuku.

  395. Zielono blokowym analitykom po wyborach w NL.

  396. Stereotypy…..dla czystych etnicznie.

    Po wojnie nastapilo silowe industrializowanie oraz urbanizowanie Polek i Polakow. Prowadzilo to do poglebiania sie procesu alienacji. Kultura obywatelska wyrasta powoli w swiadomosci postpanszczyznianskiej. Gdy w przedwojennych Niemczech uzywano antysemtyzm jako propangadowy argument., to w Polsce “kwitl” antysemityzm ludowy, wykorzystywany rowniez w celach politycznych w zaleznosci od potrzeb rodzimej mysli narodowej. Antysemityzm niemiecki i polski laczy natomiast jego antropologiczny opis.
    Powtarzam antysemityzm, nie zbrodnia i zaglada.
    Chodzi tu o ciagle obecne majaczenia w opisie natury Zydow oraz ich dzialan, cechujacych sie zawsze i wszedzie podstepem. Oczywiscie owe cechy sa mniej lub bardziej eufemistycznie wyrazane i krytykowane czy tez wychwalane. Charakter podobnych elukubracji prowadzacy do tego, ze zblizamy sie niebezpiecznie do granicy opisow spiskowych mozna dostrzec ostatnio w blogosferze.
    Konspiracjonizm mozna opisac najprosciej w dwu postaciach; jedna to tajne stowarzyszenia, druga forma to Zydzi. Z czasem koncepcje te lacza sie ze soba. Geneza konspiracjonizmu jest latwa do okreslenia; bierze sie on znikad, tak jak znikad biora sie jego autorki i autorzy.
    Przy czym widoczna jest ewolucja owych paranoidalnych idei ogolnoswiatowych teorii spiskowych. Podatna na nie jest skrajna prawica, nieobce sa one rowniez lewicy. Bohaterami sa Zydzi, masoni, jezuici, Anglo-Sasi (USA), imperialisci i inni. Ponad podzialami kulturalnymi, spolecznymi i politycznymi odnajdujemy owe opisy historii, spoleczenstw, polityki, w ktorych dominuja spisek i oczywiscie rozwiazania polityczne tzw. sciagi-gotowce na kazdy problem. Czesto jestesmy tego swiadkami w blogosferze; premierzy, prezydenci sa dla nas wirtualnymi pionkami na naszej intelektualnej miniszachownicy.

  397. Murzynianka,0:59
    Kraje majace swoj pieniadz, moga wyemitowac ich dodatkowa ilosc, co pozwala przezyc recesje.
    Kraje w strefie euro sa na lasce banksterow- wladze nie maja nic do powiedzenia.
    Witek Gadomski jest klakierem gangstera Balcerowicza, wykonujacego polecenia Wall Street.

  398. Przyjecie Euro jest dla jednych oportunistycznym rozwiazaniem, dla drugich brak Euro jest rowniez oportunistycznym rozwiazaniem. Dlatego tez prosze o podawanie zalet i wad Euro.
    Jedna rzekoma wade, po wstapieniu do strefy Euro wszystko bedzie drozsze, prosze zapomniec.

  399. Niektorym drukarzom marzy sie drukowanie pieniedzy. W globalnej gospodarce jest to wprawdzie mozliwe, lecz niedorzeczne.

  400. BN marzy o reformach w NL, nie pisze o jakich, moze przysnily mu sie te z PRLu. Dotychczas reformy w UE ograniczaly sie do ciec socjalnych. Nawet centroprawicowe partie nie maja na to obecnie ochoty,w NL szczegolnie nie.

  401. radzilowJedwabne
    16 marca o godz. 0:28

    Muszyniance pomieszalo sie w tej entnicznej czystosci…

  402. Saldo mortale
    16 marca o godz. 8:00

    To że nie ma spisku jako takiego, jest oczywiste.
    Oczywista jest również wspólnota INTERESÓW oligarchii- obecnie finansowej.
    Jak zawsze w historii, grupa możnowładców dba jedynie o interesy swoje, za nic mając resztę.
    W jednych krajach widać to bardziej, w innych mniej.

    Politycy są pionkami trzymanymi na krótkiej smyczy kapitału finansującego im kampanie wyborcze.
    Demokracja przerodziła się w plutokrację.
    Co wydaje się „oczywistą oczywistoscią”.
    Taka jest natura ludzka, i żadne frazesy tego nie zmienią.
    Ani propaganda sącząca się z mediów- będących własnoscią plutokratów….

    Masz swoisty matrix, czy powrót neofeudalizmu, spowodowany brakiem przeciwwagi, alternatywnego modelu społecznego.
    Brak konkurencji wypacza i deprawuje system.

  403. Saldo mortale
    16 marca o godz. 9:06

    Co do drukowania….

    Kiedyś, ktoś, zadał pytanie:
    „KTO KONTROLUJE KONTROLUJĄCYCH”?

    Wiesz może, kto kontroluje system finansowy świata?
    Produkcję głównych walut rozliczeniowych?

    Piramida Madoffa, czy Amber gold, była lokalna.
    Piramida dolarowa jest globalna.
    Dlatego nikomu nie zależy na ruszeniu jej.
    Ci którzy próbowali, nie żyją, a ich kraje zostały zniszczone.

    Karty z tej piramidy trzeba zdejmować BARDZO ostrożnie.

  404. Wiem, ze bez uwzglednienia rynku oraz pozycji na nim nie ma mowy o jakimkolwiek dyktowaniu czegokolwiek. Stad miedzy innymi koniecznosc Euro.

  405. Szydło w Pułtusku – Unia nam się należy, Unia ma nam dawać
    Pani premier Szydło w Pułtusku krzyczała niemal, ze to myśmy (kto – my?) wywalczyli ciężką pracą członkostwo w Unii, ze to nam się należy, ze jeżeli będziemy głośno się upominać, to będą nas szanować, jeżeli będziemy siedzieć cicho, to nie będą nas szanować, itp. pretensje i roszczenia.
    Na koniec PBS skonkludowała:

    „Bo w UE każdy walczy o swoje narodowe interesy, każdy toczy ogromną, ciężką walkę o to, żeby jak najwięcej zyskać dla siebie, i Polska do tej pory tego nie robiła i teraz zaczęła, i wielu jest zdziwionych, ale niech się dziwią, my tak będziemy realizować polskie cele – oświadczyła.”

    Podsumowała swoją wypowiedź staropolska regułą – Unia, to postaw sukna, każdy będzie miał tyle, ile z niego wydrze.
    To jest polityka wielkiego stratega Jarosława Ka, którą ma polecone głosić PBS i ją głosi wszędzie, gdzie się znajdzie.

    Oni (poprzednicy PiSu) o nic nie zabiegali dla Polski w Unii, Polski w Unii nie szanowano. Teraz będą Polskę szanować.
    My nie będziemy prosić, my będziemy się domagać. To co nasze, będzie nasze. My nie będziemy siedzieć cicho, bo nie będą nas szanować, wydrzemy z Unii, co nam się należy, bo my jesteśmy częścią Unii, nie damy się wypchnąć z Unii i nie poprzestaniemy na tym, nie będziemy głosować za obcymi interesami w Unii, tylko za swoimi, odbierzemy to, co nam się należy, itd.

    Typowa sarmacka mowa, bez kontekstu, bez namysłu, prosto z mostu – macie nam dawać, bo jak nie, to będziemy krzyczeć. Coś na kształt kult cargo. Z tą różnicą, że w kulcie Cargo wierni modlili się i palili ogniska, by przyciągnąć wielkie ptaki na niebie z darami, a wierni Unii PiSowcy w Polsce będą krzyczeć – dawajcie, szybko dawajcie, bo to nam się należy.
    Pzdr, TJ

  406. „Pozostawiony w stanie surowym betonowy cokół nadaje współczesny charakter elewacji i równoważy tradycyjne materiały użyte na elewacji, takie jak kamień i drewno ”
    „Ale Australia jakos bez euro nie up ada. Co ty bredzirz nieuku.”

    Aty reaguj , reaguj ! I glosno krzycz ,;
    Niech zyje nam Wlodia Ilicz !

  407. Religia dobrozmianowa jest przeciwieństwem kultów cargo, które zakładały równość wszystkich ludzi, brak jakiejkolwiek dyskryminacji (np. partyjnej, narodowej, rasowej).

  408. Swiat pisowski nie jest europejski. Dla PiSu Europa jest wrecz zagrozeniem, gdy rzeczywiscie dotychczas raczej zbawieniem. Pisowski swiat jest swiatem politycznie zamknietym. Tenor walki i wroga jest z natury apolityczny.

  409. M u s z y n i a n c e , czystej etnicznie……

    Mamy wrazenie mozliwosci werbalnego mocowania z sie z “mocodawcami” tego swiata, w sumie jednak tracimy czas na okazanie wlasnej niemocy. Czesto poczatkiem jakiegokolwiek konfliktu i jego rozwiazaniem sa wlasnie Zydzi lub lewicowcy (czy tez Zydzi o lewicowych pogladach).

    Anonimowosc blogosfery umozliwia bladzenie w sieci i “utwardzanie” podobnych przeswiadczen. Tak zwani intelektualisci ubarwiaja je ironia, “samousmiechaniem” lub szczypta uogolnienia zblizajac sie niebezpiecznie do dyskursu majacego pozory filozofowania. Dlatego niebezpiecznego, bo jakikolwiek filozoficzny dyskurs nie moze byc przerwany na przystanku“na zadanie”. Poza tym owo uogolnianie ociera sie o antysemityzm i ksenofobie. Tak sie niestety dzieje, bo anonimowosc oraz czesta zmiana aktualnosci tematow uniemozliwiaja kontynuowanie debaty, tworzenie nowego dyskursu. Teksty, na ktore wiekszosc blogujacych nie zgodzilaby w realnym swiecie, ponownie pojawiaja sie w sieci podnoszac nasze ego do zawrotnej wysokosci.

    Owi piszacy w charakterze pracownikow firmy recyklingowej pozostaja anonimowi, bo nikt ich nigdzie poza blogosfera nie wydrukuje. Pozostaje im wiec wrazenie “bywania” wsrod parajacym sie “robota” dziennikarska. Nowe medium, ktore tworzy nowa “poetyke”, wymaga rowniez nowych instrumentow ja opisujacych. Kazdy moze stac sie dziennikarzem, felietonista oraz eseista jednoczesnie. Prosze o zwrocenie akcentu na jednoczesnie. Antysemityzm staje sie trudny w racjonalnym postrzeganiu, gdy z religii przenoszone sa akcenty na rase. Gdy lek zamienia sie w niechec. Gdy koincydencja staje sie regula. Najbardziej ostra forma antysemityzmu jest nienawisc do Zydow i jednoczesne oskarzanie ich o spisek, chec opanowania swiata.

  410. @wiesiek59
    15 marca o godz. 17:26

    W tym co piszesz i w odwoływaniu się do historycznych imperiów uderza niezrozumienie (moim zdaniem ) tego czym jest UE. To unia państw rządzona nie przez imperatora tylko przez decyzje i prawa stanowione zgodnie lub kwalifikowaną większością członków. Jak pewnie zauważyłeś Polska pod obecną władzą jest właśnie państwem, które nie chce UJEDNOLICENIA, chce być suwerenna od organizacji do której wcześniej radośnie aspirowała i której zasady i wartości przyjęła do wiadomości i stosowania. A ponieważ nie ma w UE „samodzierżawia” (imperatora, który walnąłby butem w stół lub berłem w łeb) to dalej można albo zrobić „exit” albo wegetować na obrzeżach jako „enfant terrible”. Myślę, że wielu z naszych rodaków tkwi umysłowo jeszcze w epoce kiedy był „władca absolutny” i wiadomo było kto tu rządzi. Wiadomo było komu się podlizać, komu donieść na sąsiada, z kim się spotykać i kogo się strzec. Teraz rządzi nami abstrakcja. Przepisy, prawa mieszczące się na tysiącach stron, których prawie nikt nie czyta, są strawne tylko dla specjalistów prawników i dają mniej okazji do wolicjonalnych rozstrzygnięć. To pewnie kwestia tego, czy rządzi ludźmi „ciało migdałowate” czy racjonalna część umysłu.

    „Regionalne interesy lokalnych polityków, nie pozwoliły tego zrobić.”

    No właśnie. Więc z jakiej racji przypisujesz winę UE za „niedopięcie projektu”. Jak niby mieli to zrobić, kiedy hołdują zasadom demokratycznego i zgodnego z prawem działania i podejmowania decyzji.

    „Politykom zabrakło wyobraźni i czasu.”
    Polityka zajmuje się kwestią zdobycia i/lub utrzymania władzy – więc możemy tylko być wdzięczni tym politykom (ojcom założycielom: Jean Monnet, R.Schuman), którzy działając niezgodnie z podaną wyżej zasadą polityki, ograniczyli swoje zapędy i stworzyli UE – czyli coś unikalnego w historii świata. Do kogo więc kierujesz swoje zarzuty, bo dalibóg nie rozumiem ?
    Czyżby do jakiegoś zakulisowego „machera”, który tym wszystkim od początku steruje niezgodnie z Twoimi przemyśleniami ?

    Polecam: Historię integracji eurpejskiej dla człowieka wertującego źródła.

  411. Lanie wody….
    Dazenie do zachowania czystosci….
    czystosci etnicznej M u s z y n i a n k i…

    Przeczytalem kiedys w polskim magazynie, ze otwarto “spa” dla kotow. Gdy niedorzecznosc owej informacji sama w sobie nie razi piszacego, to moze jednak razic czytajacych. Postanowilem wiec zajac sie tematem wody i zdrowia. Przyrzekam, ze nie zuzyje jej (wody) za wiele, poniewaz szkoda mi kotow oraz kotopodobnych zwierzat.

    Odchodzac nieco od tematu spolecznych akcentow w polityce europejskiej chcialbym jednak przypomniec JJ Rousseau i jego Umowe Spoleczna, ciagle aktualna, szczegolnie w nadchodzacych trudnych kryzysowych czasach. Filozof ten mial nie tylko slabosc do prostych ubran i sprawiedliwosci spolecznej, odkryl rowniez czystosc oraz znaczenie wody po wiekach brudu i zapachu, ktory dzisiaj nazwalibysmy po prostu smrodem; chociaz tam gdzie wszyscy traca nieprzyjemnym zapachem, nie smierdzi nikt i jest to niezwykle pouczajace.

    Masy i ich glos mialy wplyw i znaczenie nawet w tak delikatnych kwestiach jak zapach lub jego nadmiar, czy tez jego brak. W ten sposob moglem po kocich ogonach przeczytac rowniez o faszyzmie ekologicznym w Polityce,a u mojego blogujacego w diasporze lub nigdzie interlokutora o politycznych komisjach moralnosci w Niemczech, przy czym dowiedzialem sie, ze poprawnosc polityczna oraz ekologiczna nie sa wartosciami samymi w sobie, nie dowiedzialem sie natomiast, ze nalezy o nie zabiegac jak o inne cnoty ulatwiajace nam zycie (wspolzycie).

    Po znakomitym filozofie odkryla Europa rowniez czystosc i bledne domniemanie, ze jedna kapiel w zyciu zupelnie wystarczy, stracilo na aktualnosci. Tak przynajmniej uwazal Ludwik Slonce, przynajmniej raz w roku. My z kolei budzimy sie raz na kilka lat, gdy przychodzi nam skorzystac z prawa votum, w czerwcu votum europejskiego, przy czym nie chodzi li tylko o lanie wody, lekka reka wylewanej na europejska polityke przez stojacych w kolejce do trybunalu strasburskiego.

    Czystosc cielesna z punktu widzenia wody byla i pozostaje kwestia swiadomosci politycznej. Egipcjanie uzywajacy w czasach antycznych mydla nie bardzo wierzyli w czystosc Grekow. Z kolei Anglicy byli wstrzasnieci programem higieny lub jego braku za panowania ww Ludwika. Amerykanie natomiast w 19 wieku spogladali podejrzliwie na Europejczykow, a szczegolnie na ich wyczynki w tej dziedzinie, stwierdzajac ich calkowity brak. W ten sposob zapach (smrod) lub jego brak stanowil cezure i roznice miedzy powstajacymi klasami; juz widze reakcje i wypisy rzekomego klasowego adwersarza.

  412. xmax marze sie zapominajac, ze w Turcji trwa od dawna. Jedynie Polske chronia wyczysczeni etnicznie ja M u s z y n i a n k a.

  413. wiesiek59, 9:33
    Brawo !
    Neoliberalizm jest orwellowska karykatura teorii Adama Smitha.
    To co neoliberalowie chwala, bylo krytykowane przez Adama Smitha- tak twierdzi w wykladach na youtube historyk ekonomii profesor Michael Hudson.

  414. Populisci wszystkich r a j o w laczcie sie……

    Czy podpisujac „ugode fiskalna“ wyrazilismy zgode na budowanie Europy Federalnej. Bez watpienia chodzi tu o kwestie zasadnicza umozliwiajaca stworzenie nowego politycznego porzadku, w ktorym wszyscy Europejczycy chcieliby zyc. Postepujaca globalizacja stanowi jednak znaczny dylemat w owym procesie; jest ona bowiem dla wielu przeszkoda w budowaniu nowych struktur. Przeszkoda realna i wirtualna, czyt. polityczna. Panstwa narodowe traca w wielu dziedzinach wylacznosc na kreowanie polityki gospodarczej i podatkowej, gdy jednoczesnie supranarodowe instytucje zyskuja ciagle na znaczeniu. Powoduje to poniekad pozorne rozmywanie sie odpowiedzialnosci za ww obszary polityczne oraz leki widoczne u politykow podazajacych pozornie za „glosem ludu“. Glos ludu (populizm) jest slyszalny przed stadionami, jest rowniez slyszalny w mediach, poza tym nigdzie.

    Oczywiscie oportunistom jest o wiele latwiej wykorzystywac owe leki w „dzialalnosci“ politycznej, niz wykonywac zmudna prace wyjasniajaca kolejne opcje polityczne lub ich brak. Duzej wagi nabiera natomiast polityka zagraniczna oraz zaangazowanie i znaczenie danego kraju w przestrzenii miedzynarodowej. Fokusowanie calej politycznej energii wylacznie na te polityke powoduje, ze demokratyczna organizacja panstwa oraz podmiotowe traktowanie obywatelek i obywateli jako ludowego suwerena ulegaja erozji. Dlatego tez wazne jest sprawdzenie zapisow UE w aspekcie ich wplywu na te demokratyczna zasade i ich zgodnosci z konstytucja. Jesli nie ma bowiem narodu europejskiego, to wazna jest kwestia, jak wladza panstwowa moze byc organizowana na plaszczyznie europejskiej przy zaangazowaniu poszczegolnych narodow. W dalszym ciagu stanowimy bowiem unie europejskich panstw i nacji.

    Jednoczesnie widoczne jest, ze „zjednoczenie“ politycznej suwerennosci w unii rozszerza mozliwosci dzialania panstw czlonkowskich jako calosci. Pisze celowo zjednoczenie, bo czesto jest ono utozsamiane z utrata suwerennosci panstwowej. Tyczy to przede wszystkim sfery polityki miedzynarodowej. Dzisiaj jednak dotyka obszaru fiskalnego i gospodarczego. Pozostaje otwarte pytanie dotyczace elementow demokracji partycypacyjnej, przy zwiekszeniu roli Parlamentu Europejskiego oraz zapewnienia nowego, wiodacego demokratycznego porzadku supranarodowego.

    Owa sprzecznosc jest li tylko pozorna. Mysle, ze te konstrukcje uda sie politykom europejskim rozbudowac, zachowujac istniejace instrumenty chroniace poszczegolne panstwa czlonkowskie w sferze gospodarczej i podatkowej. Europa ma szanse i dwie drogi, tak mi sie przynajmniej wydaje, zmniejszajace odstep do rosnacych nowych azjatyckich poteg. Jednoczac sie politycznie osiagnie wieksze wplywy w polityce zagranicznej przy zachowaniu suwerennosci gospodarczej poszczegolnych panstw lub jednoczac sie gospodarczo zachowa suwerennosc polityczna posczegolnych panstw czlonkowskich.

    Obrazem idealnym byloby jednoczesne osiagniecie jednego i drugiego, co w dniu dzisiejszym jest politycznie niemozliwe (pojutrze owszem, bo stanie sie koniecznoscia). Z drugiej strony jest to li tylko pozornie sprzeczne, bo zakladajac, ze polityka rozumiana jako proces tworzenia nowych struktur i szukania sposobu rozwiazania struktur przestarzalych jest zdolna i gotowa do podjecia takich prob, wykorzysta ona oba wymienione dukty, aby zapewnic ww suwerennosc na obu obszarach. Wtedy jednakze bedziemy mowili o suwerennosci europejskiej i Panstwach Zjednoczonej Europy dzialajacych w systemie federalnym. Mam nadzieje, ze takie proby nie beda postrzegane w blogosferze jako kolejna farsa, ktora jak wiemy odegrana zostala w sadzie (chodzilo o barany). Jestem jednoczesnie przekonany, ze nikomu z powaznych politykow nie zalezy na tym, aby nas traktowac jak owieczki, bo to sie po prostu w codziennej polityce nie sprawdza.

  415. Saldo mortale
    16 marca o godz. 11:55

    „xmax marze sie” – z czego to glupawo wnioskujesz?

  416. Saldo mortale
    16 marca o godz. 7:46

    „Zielono blokowym analitykom po wyborach w NL”.

    Moja rada: ostrożnie z euforią. Zwycięstwo bywa zwiastunem końca.

    Przyjmuje się, w pewnym uproszczeniu, że Cesarstwo Rzymskie na Zachodzie upadło w roku 476 n.e.

    Nieco wcześniej, w roku 451 armia rzymska dowodzona przez Aecjusza, „ostatniego Rzymianiana”, przy pomocy barbarzyńskich Wizygotów (sama nie dałaby rady) pokonała Hunów w bitwie na Polach Katalaunijskich, obecnie Châlons-en-Champagne, Francja. Bitwa oznaczała definitywny kres państwa Hunów, a dla Rzymian była pyrrusowym zwycięstwem. Sam Aecjusz 2 lata później został zamordowany. Prawdziwymi zwycięzcami okazali się Wyzygoci, mimo że w bitwie zginął ich król Teodoryk I. Wizygoci umocnili się jako główna barbarzyńska siła na Zachodzie, zwłaszcza w oderwanych od Rzymu prowincjach, na południu obecnej Francji i w Hiszpanii, gdzie utworzyli swoje królestwo.

  417. Z Twittera
    Jacek Saryusz-Wolski‏

    @JSaryuszWolski
    Zrywanie Sejmu wpisuje się w najgorszą tradycję warcholstwa w I Rzeczypospolitej, takoż odwoływanie się do obcych dworów, skutki opłakane.

    @JSaryuszWolski
    Zrywanie Sejmu wpisuje się w najgorszą tradycję warcholstwa w I Rzeczypospolitej, takoż odwoływanie się do obcych dworów, skutki opłakane.

    @JSaryuszWolski
    Stoję po stronie polskiego państwa.
    Ktokolwiek by nie rządził, jeśli demokratycznie wybrany, jest jego ostoją. Nic nie usprawiedliwia Targowicy.

  418. @JSaryuszWolski
    Mówię że nie ma zgody na nielojalność wobec własnego państwa, oni, że nie rozumieją,
    Bogusław Radziwiłl, wprawdzie cynicznie, ale rozumiał.

  419. zetus1
    16 marca o godz. 11:21

    Każdy wyciąga wnioski na podstawie swojej wiedzy.
    Moja teza- że bez ujednolicenia podatków nie da się zbudować wspólnej przestrzeni gospodarczej- może być dyskusyjna, ale wynika z faktów.
    Luksemburg, czy Irlandia, żerują właśnie na takiej nierównowadze kosztem reszty krajów.
    To samo z płacami minimalnymi, normami technicznymi, prawami socjalnymi.

    Twórcy EWG byli wizjonerami.
    Ale nie przewidzieli wszystkiego.
    Projekt jest do naprawy, ale trzeba zacząć od finansów….
    Takie jest moje zdanie.

  420. Jak nic idą rozbiory Polski.
    Tak ćwierka JSW.

    Czas zacząć gromadzić zapasy cukru, smalcu i kaszy gryczanej.
    Tylko jak zachowają się Czesi i Słowacy ? Czy przepuszczą Austriaków przez swoje terytorium ?

  421. Wilders przegrał , liberałowie tryumfują !
    Prawdopodobnie rewolucyjna granica postępu społocznego znowu zatrzyma się gdzieś na Odrze .
    Rewolucje narodowe w stylu orbana, putina, erdogana i kaczyńskiego, pozostaną azjatycką alternatywą, do zgenderyzowanej , zliberalizowanej Europy .

  422. Zielono, bo partia Zielonych zyskala glosy wyborcow….w ten sposobo centroprawica ustapi troche miejsca.

  423. Wiesiek
    Dla lepszego zrozumienia , o czym nie masz pojęcia, ale piszesz .
    https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Stawki_podatkowe_w_Europie

  424. Tam gdzie jest zachowana kultura picia wina, Rzym ciagle trwa.

  425. F.K. (1958-2017)
    niebieskie spodnie w zielone groszki
    do zobaczenia!

  426. ojczyzna dla wszystkich bywa macocha; what’s the buzz?

  427. Piec glownych „obywatelstw” spoza UE ubiegajacych sie o azyl w Polsce, 2016.

    Rosja 7435
    Tadzikistan 830
    Ukraina 595
    Armenia 320
    Wietnam 70
    Inni 530

    http://ec.europa.eu/eurostat/statistics-explained/images/c/cc/Five_main_citizenships_of_%28non-EU%29_asylum_applicants%2C_2016_%28number_of_first_time_applicants%2C_rounded_figures%29_YB17.png

  428. Saldo mortale

    „BN marzy o reformach w NL, nie pisze o jakich, moze przysnily mu sie te z PRLu. Dotychczas reformy w UE ograniczaly sie do ciec socjalnych. Nawet centroprawicowe partie nie maja na to obecnie ochoty,w NL szczegolnie nie.”

    O niczym innym nie piszę jak o przywróceniu standardów socjalnych sprzed kilkunastu lat a co za tym idzie przywróceniu ówczesnej stabilizacji politycznej w UE – w tym Holandi.
    Bardzo się cieszę, że nawet do prawicy europejskiej zaczęło już docierać iż nie opłaca się jej rujnować struktury społecznej dalszymi cięciami socjalnymi. Choć cieszyłbym się jeszcze bardziej gdyby ktoś uzyskał wyborczą możliwość socjalnej naprawy szkód wyrządzonych w ostatnich kilkunastu latach Europejczykom.

    Ps. Nie wiem dlaczego wpadł ci do głowy ten nieszczęsny PRL.

  429. Jacobsky
    16 marca o godz. 12:40
    Jak nic idą rozbiory Polski.

    Mój komentarz
    Jacobsky, jeszcze niedawno po sygnale Prezesa blogowi wolontariusze pisali ad nauseam (po naszemu – do usioru) na EP – Tusk kandydatem niemieckim, Tusk kandydatem niemieckim, Tusk kandydatem niemieckim, Tusk miał dziadka w Wermachcie, Tusk miał dziadka w Wermachcie, Tusk ma problemy z polskością, Tusk a problemy z polskością.

    Przyszło nowe zalecenie Prezesa, które w lot pochwycili wolontariusze.

    Jarosław Ka udzielił wywiadu Rzeczpospolitej, w którym wskazał na partię zewnętrzną jako na partię zdrajców.
    Za nim ruszyła tyraliera wolontariuszy krzycząca – Targowica, nie damy się współczesnym Radziwiłłom i Potockim, zdrada, chcą sprzedać Polskę. Zdrajcy, sprzedawczyki – syczy S-W z Brukseli.
    I tak to się kręci, PiSowska wspólnota w nienawiści.

    Wolontariusze PiSowscy są gotowi na każde zadanie, każdą logikę przemogą i zastosują, każdą prawdę przekształca w kłamstwo, każde kłamstwo odwrócą w prawdę, każdą fantazje przedstawią jako fakt i na końcu wyniośle i bardzo głośno się obrażą, że ich prześladują oderwani od narodu polskojęzyczni, którym wydano rozkaz do zdrady, sprzedania Polski i niszczenia prawdziwych patriotów.
    Własna piersią zasłonią Umęczoną Ojczyznę okradaną przez powroty pieniędzy unijnych do Niemiec. Wszystko co nasze wydrą z Europy i jeszcze z zapasem. Za karę, że to szkopy.
    Pzdr, TJ.

  430. a jak byk tak jaka inicjatywa, albo i krucjata, w sprawie winniczków (bo amfibie teraz niemodne)?

  431. radzilowJedwabne

    „Czy dobrze rozumiem, ze „realia polityczne” (znaczy zamordyzm) osiagnely juz takie rozmiary, ze redaktorzy musza stosowac daleko posunieta autocenzure”.

    Ależ skąd, proszę się nie nabierać na katastroficzny przekaz z kraju. Jasne, ze bycie w opozycji sielanką nie jest, jak to w piosence „czarny chleb i czarna kawa … „. Tym niemniej trudno jest jak na razie mówić o administracyjnej czy policyjnej ingerencji w przekaz. Nie ma więc przesłanek do odczuwania lęków.
    Czego oczywiście w przyszłości nie można wykluczyć, bo logika zdarzeń wskazuje, że do tego może dojść.

    Jak na razie praktyka autocenzury wyrażającej się głównie w przemilczeniach czy manipulacji przekazem wynika z sytuacji ekonomicznej mediów i ich linii politycznej (propaganda). I dotyka to zarówno mediów pisowskich, opozycji liberalnej jak i lewicy.

    W tym sensie np eksponowanie sylwetki Balcerowicza czy oddanych mu publicystów (Gadomski, Majcherek …) po prostu Gazecie Wyborczej się nie opłaca, bo nie dość, że w związku z nastrojami w kraju odstręcza od niej czytelników(tzw „klikalność”) to na dokładkę przynosi straty polityczne opozycji z którą GazWyb jest związana.
    Podobnie jest z tematami budzącymi negatywne odczucia społeczne – np wstąpienia Polski do strefy euro. Choć jestem zwolennikiem przyjęcia euro to zdaję sobie sprawę, że jest to obecnie niemożliwe. Na to był czas kilka lat temu. Teraz podnoszenie tego tematu przypomina natrętne wmuszanie musztardy po obiedzie. I takie budzi reakcje.
    We współczesnej polszczyznie jest nawet ironiczne określenie na ten dziwny, wewnętrzny przymus lansowania postulatów nie dość, że nierealnych to na dokładkę budzących tak silny opór społeczny, że uderza to we własne środowisko polityczne – jego interesy. Taki kaznodziejski dogmatyzm polityczny nazywany jest „stawaniem w prawdzie”.

    No ale skłonność do „stawania w prawdzie” to już nie mój problem tylko zwolenników opozycji liberalnej i ich mediów.

  432. najwyzszy czas stanac na ramieniu arystofanesa, koledzy po klawiaturze i na deskach; tejocie, robisz za don kiszota;

  433. Dziś w mediach sporo euforii z powodu wyniku wyborów w Holandii. Na blogu też to jest zauważalne.

    To może dla otrzeźwienia tekst Spiegla „Dziewięć metrów poniżej zera”

    http://wiadomosci.onet.pl/kiosk/dziewiec-metrow-ponizej-zera/gclcfd9

  434. świat to wyspa wielkanocna do kwadratu;

  435. norte:
    stasznie jestesmy zacofani i nadal 100 lat za;

  436. a teraz nawet sto dwa;

  437. BN
    Wiec zgadzamy sie. Przez dziesiec lat jedni „reformuja”, potem przez nastepne dziesiec lat drudzy „folguja”. Ofiara staje w kazdym przypadku Nowy Proletariat (Prekariat). Zabawa w berka trwa tak dlugo, jak dlugo oslony socjalne zapewniaja pokoj spoleczny. W bogatszych krajach trwa to od dziesiatkow lat. Zamieszanie czynia tematy zastepcze, uchodzcy, migranci oraz kwestie religijne, dzisiaj troche Turcja przed „Referendum”.

  438. w niederlandach wygralo mniejsze „dobro”. wiec nie wiem skad ta euforia;

  439. byk

    Wszystko już było.

  440. Bar Norte
    16 marca o godz. 14:09
    Nie bierze pod uwage faktu, ze mlodzi alternatywni rowniez sie starzeja i obrastaja w skorupe. taka kolej rzeczy. Czyli wiele halasu o nic.

  441. Saldo mortale

    „Wiec zgadzamy sie”

    Oczywiście.

  442. Euforia zawsze jest lepsza od Eufobii i pozwala wyjsc z zalozenia, ze Mainstream humanistyczny i budowanie (mozolne wprwdzie) spoleczenstwa interklutruralnego jest ciagle mozliwe.

  443. Wybor mniejszego zla konczy sie zawsze politycznym zlem (PO>PiS), wybor natomiast mniejszego dobra, niekoniecznie.

  444. wilders’a ma swoja klientele jak i niesprzeczne racje;
    jesli socjaldemokraci sie nie obudza, to i tam skoncza na smietniku, nie tylko w hameryce, czy naszej najjasniejszej;

  445. Bar Norte
    16 marca o godz. 14:20
    powtarzasz sie;

  446. U-666
    „po po kolejnej scysji, tym razem w singapurze, laduje w tamtejszej psychuszce,
    siedzi z majorem tamtejszej marynarki ktory robi „na wariata”, aby przejsc na rente
    ten, od czasu do czasu, rzuca fotelem w plastikowe szyby wiezy, ktora wznosi sie nad laguna, ktora przemierzaja statki opuszczajace port i przeklina co sie wlezie
    potem podchodzi do niego pielegniarka i bierze go delikatnie pod ramiona i mowi
    – panie admirale,wiadomosc od cesarza, flota jest bezpieczna -;

  447. Saldo mortale

    „mlodzi alternatywni rowniez sie starzeja i obrastaja w skorupe”

    Na ich miejsce młodzi radykalni przychodzą. Wyżej pisałeś o sukcesie Zielonej Lewicy i jej lidera Jesse Feras Klavera – 30 latka. Czterokrotnie zwiększyli ilość mandatów! To najwyższy wynik w historii tej parti.

    Dodać należy, że to spadkobiercy polityczni również Komunistycznej Partii Holandii.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Zielona_Lewica_(Holandia)

  448. byk

    Zdarza mi się

  449. Bar Notre – ostatnio 14:09
    Ja, nie w tej Holenderskiej sprawie . Kilka dni temu podzieliłeś się info . o spotkaniu
    prezesa Kaczyńskiego gdzieś tam w Polsce z Komisarzem UE ds. rolnych .
    Wczoraj w miejscowej regionalnej Stacji TVP w 15 minutowym programie wystąpił Artur Balazs ( Pan na włościach wyspy Wolin ) .
    Rozmowa była poświęcona spotkaniu J.Kaczyńskiego z Komisarzem
    Główne wątki wg. Balazsa ;
    Rozmowa trwała ponad 2 godziny za tzw. zamkniętymi drzwiami .
    Argumentacja Kaczyńskiego przekonywująco wpłynęła na zmianę opinii Komisarza dot. Polski !!!??? po ostatnim meczu miedzypanstwowym 27:1 . P
    Polska wychodzi z izolacji bo postawiła się twardo w Brukseli i to jest cenione .
    W sprawie polityk rolnych mamy już w EU sojusznika .
    Donald Tusk jest Be ! ( powtarzane z Taśmy PiS )
    Ponieważ Balazs jest konsulem honorowym Węgier , był pytany o nielojalność Orbana .On , zadaniem Blazsa znalazł się pod nieprawdopodobnym naciskiem w Brukseli i …był zmuszony zrezygnować z obietnic danych Kaczyńskiemu , ale przyszłościowo jest OK.
    Z Pozdrowieniem
    Tak to toczy się narracja jakoby obiektywna , a przecież

  450. Waldemar

    To się działo w Jesionce na Podkarpaciu.

    O rozmowach Kaczyńskiego z komisarzem Hoganem też wiem z relacji Balazsa. Był najwyraźniej podekscytowany nimi, tak jakby los doplat rolnych od nich zależał.

    Na tej konferencji był jeszcze zabawny numer towarzysko-polityczny. Okoliczności zmusiły Kaczyńskiego do wysłuchania referatu Buzka. Prezes z wyraźnym zniechęceniem do tego podszedł co widać na poniższym zdjęciu – z relacji Radia Maryja

    http://www.radiomaryja.pl/informacje/jasionka-ministrowie-rolnictwa-v4-unijny-komisarz-konferencji-dot-polityki-rolnej/

    No ale potem w jednym z wywiadów powiedział, że Buzek w Jesionce nawet nie ukrywał iż decyzja o „Europie wielu prędkości” już zapadła i jest nieodwołalna.

  451. Bar Norte
    16 marca o godz. 14:37
    kartka to se ne vruti;

  452. BN Dlatego zaczalem: Zielono pseudoanalitykom blokowym, nie blogowym. Obserwujac polityke trzeba miec wiele cierpliwosci oraz czasu. nalezy jednak unikac teorii spiskowych i zaprzestac cytowanie prasy porannej. Wieczorni komentatorzy sa madrzejsi…

  453. BN
    Dodać należy, że to spadkobiercy polityczni również Komunistycznej Partii Holandii.
    Biore wszttsko, jesli mozliwe.

  454. Na opozycji bez zmian. Tymczasem strona rządowa po kompromitacji, jaką sobie samoobsługowo zaaplikowała w Brukseli, nie zasypia gruszek w popiele. Porażka, nawet kompromitująca, nie jest końcem świata, jeśli towarzyszy jej determinacja wyjścia z dołka. A tej PiS-owi nie brakuje. Pierwszym sygnałem niepoddawania się porażce była mocna konferencja prasowa Beaty Szydło bezpośrednio po zwycięstwie Donalda Tuska. Opozycja przyjęła ten sygnał jako oczywistość, wręcz ze zrozumieniem, w końcu wysyłała podobne sygnały w trakcie własnej kompromitacji grudniowej, też zaaplikowanej sobie samoobsługowo. Pani premier nie została pozostawiona samej sobie; w kraju po jej powrocie krzepiącego wywiadu udzielił znanej gazecie sam Jarosław Kaczyński. I już można było sądzić, że na zwykłej gadaninie się skończy, gdy rząd nagle przystąpił do czynów, Beata pojechała do Pułtuska. Delektująca się zagranicznymi relacjami z własnego kraju opozycja prawie tego nie zauważyła, sądząc, że chodzi tylko o dalszy ciąg zamazywania porażki kolejną porcję czczej gadaniny. Tymczasem, owszem, o to też chodziło, ale nie tylko, bo również o spotkanie z mieszkańcami Pułtuska. Po czczej gadaninie znalazło się trochę czasu na kilka pytań z sali. Ten fragment spotkania został przez „niepokorne” media pominięty; podkreślano jedynie roszczeniową postawę pani premier wobec Unii. Jej odpowiedzi może nie były zadowalające, niemniej wyszło na to, że gdy opozycja wsłuchuje się w zagranicę, PiS znowu zaczyna wsłuchiwać się w polską prowincję. Kto jak kto, ale opozycja powinna wiedzieć, czym to grozi. Jeśli nie wie, to trzeba jej to jasno powiedzieć: w Pułtusku rząd zaczął kampanię przed wyborami samorządowymi. Nie bacząc na „grożące” mu wotum nieufności.

  455. tejot
    14 marca o godz. 22:52
    Jak oceniła Teresa która z J.K była na ty Jarek jest człowiekiem bezideowym którego pasja jest jest gra polityczna. Jest to gość o wybujałym ego i strasznie zarozumiały. Marzył zawsze by rządzić po dyktatorsku.

  456. Bywalec 2
    16 marca o godz. 13:21

    Bardzo przydatna tabelka porównawcza.
    Kraje bogate maja bardzo wysokie podatki osobiste…..

    Co do firm, bywa różnie.
    Najcześciej, te największe, otrzymują ulbi, zwolnienia, okresy bezpodatkowe.
    W ramach „równości szans”- oczywiście….

    Dodaj do tego raje podatkowe i optymalizowanie, przecież to złodziejstwo trzeba by zakończyć.
    Tymczasem, się nie da.
    Politycy zarówno krajowi jak i europejscy nie pozwalają.
    Nie bez przyczyny.
    Umożliwia taki system drenowanie krajów słabszych przez te silniejsze.
    {p co wysyłać armię, skoro można bankiera?

  457. Przede wszystkim muszę od razu ostrzec przed uproszczeniami. Klasa miliarderów nie tworzy czegoś w rodzaju zakulisowego rządu światowego. Popatrzmy najpierw na liczby. Według listy Forbes z końca 2016 roku, było na świecie ok. 1800 miliarderów z łącznym majątkiem ok. 6,5 biliona dolarów. Aby czymś sterować, trzeba działać wspólnie. Musi być także ktoś, kto koordynuje działania takiej struktury. Jakaś jednostka nadrzędna, której decyzje wszyscy, a przynajmniej większość, respektuje. Ci ludzie rozsiani są po całym świecie. Pochodzą często ze skonfliktowanych między sobą państw. Reprezentują różne, zwalczające się między sobą, branże i dziedziny gospodarki. Mają diametralnie różne poglądy. Krótko mówiąc – mają ze sobą niewiele wspólnego. Więcej ich różni niż łączy. Jedyne, co ich naprawdę łączy, to niedopuszczenie do obalenia systemu, który umożliwia im bezproduktywne czerpanie korzyści z pracy całych społeczeństw.
    https://pecuniaolet.wordpress.com/2017/01/10/siec-wladzy/
    ======

    Łopatologia stosowana…..

  458. Wiesiek
    Najlepszym przykładem takiego drenowania krajów słabych, za pomocą stopy podatkowej, jest właśnie ” gliwicka specjalna strefa ekonomiczna ” , ale także niskie stopy podatkowe dla inwestorów w innych demoludach.
    W ten sposób i jeszcze za pomocą tańszych kosztów produkcji , w tym przedewszystkim niższe płace i gorsze świadczenia pracownicze i ochrona środowiska , kraje biedne są wykorzystywane przez bogate, bo przecież gdyby w Polsce nie można by taniej produkować jak na przykład w takich Niemczech , to po co taki Niemiec miałby inwestować w Polsce ?
    Oczywiscie z szczerego serca powinien dać , nie patząc na straty i wyrzeczenia , bo przecierz piszą ciągle , że dają i inwestuja , ale że im tylko o własny zysk przy tym chodzi i wyzysk Polski , która z tego ma tylko straty, to dopiero takie Wieśki muszą pisać.
    Ja już tysiąc razy pisałem tym Wieśkom : ” idźcie do d…” , albo lepiej zaraz do Łukaszenki , tam dają , a nie „Bierut”.

  459. i tego ci trzeba Wieśku, dla zrozumienia świata ; właśnie łopatologi .

  460. Bar Norte
    wraz z Turkami uczy na blogu Holendrów prawa międzynarodowego .
    Szczęście skubańców , że po Polsku ani be, ani me .

  461. maciek.g
    16 marca o godz. 15:47

    Moje takie tam o Jarosławie Ka
    Pisałem wielokrotnie na blogu, że Jarosław Ka, to władca infantylny, kategoryczny, nienawistny, nieprzewidywalny, lawirant i zarozumiały. Dlatego jest groźny.

    Jego poglądy, to zbieranina zasłyszanych opowieści prawicowo-lewicowo-centrowych, patriotyczno-żołniersko-niezłomnie-bogoojczyźnianych. Zbieranina, haseł, sloganów i zawołań wciąż modyfikowana, korygowana przez jego wybujałe ego, niesamowitą (sprytnie ukrywaną) zarozumiałość oraz nieufność i pretensje do świata, ze tak trudno idzie jemu, dobremu taktykowi i strategowi, że niewielu mu sprzyja, wielu nienawidzi, do wielu nie podchodź bez kija, wieloma się brzydzi. Nastawienie okrutne i kategoryczne, lecz Jarosław musi z tym żyć i to dla niego jest śliczne, ciekawe i pojęte. Gdy on na czele, wszystkie miejsca na górze są przez niego zajęte, rozgląda się, panuje, wydaje polecenia, uśmiecha się życzliwie, jakby od niechcenia, chwali i gani, popędza i buksuje. On w tym żywiole najlepiej się czuje. Idee, plany, jakieś tam poglądy? A czy on jest krowa? W dobie mediów powszechnych najważniejsze są słowa.
    Pzdr, TJ

  462. Zgadzam się z @tejotem (16:45).
    Pozdrowienia.

  463. Pomyślmy o euro

    http://wyborcza.pl/7,155290,21500479,pomyslmy-o-euro-kryzys-go-nie-zniszczyl-a-wyjscie-wielkiej.html

    Euro przetrwało kryzys, euro jest metodą na integrację, euro hamowałoby wzrost długu w Polsce i co najważniejsze: trwanie bez euro nie ma przyszłości:

    (2) … po opuszczeniu przez Wielką Brytanię Unii Europejskiej, znaczenie strefy euro w Unii wzrośnie. O ile w roku 2015 na kraje spoza wspólnej waluty przypadało blisko 30 proc. PKB UE, to w roku 2020 będzie to już tylko 15 proc. Szwecja i Dania do strefy euro nie należą, ale ich waluty są powiązane ze wspólną walutą tak zwanym mechanizmem ERM II. Kraje, których waluty mają wobec euro kurs płynny – jak Polska czy Węgry, są w wyraźnej mniejszości.

    Tu jest błąd: Szwecja technicznie nie jest w ERM II, jedynie Dania. Ale SEK (korona szwedzka) nie waha się w relacji do euro tak mocno jak PLN w ostatnich 10 latach.

    I tu jest niezrozumienie, nieuctwo. To nie jest nawet mit. Własna waluta sama z siebie nie daje szansy na drukowanie od tak, bez konsekwencji:
    Kraje majace swoj pieniadz, moga wyemitowac ich dodatkowa ilosc, co pozwala przezyc recesje —(@folwarkPn 8:34)

    Na drukowanie pieniędzy może sobie pozwolić USA, Japonia, UK, UE – posiadacze waluty rezerwowej. Bez tego zaczyna szaleć inflacja w kraju. Polsce groziła recesja 2008-10, ale polityka pieniężna nie była agresywna, stopa procentowe NBP ponad 2 procent. Natomiast co Polsce pomogło, to elastyczność kursu wymiany, PLN traciło wartość i to pomagało rynkowi pracy, bezrobocie gwałtownie nie wzrosło. Oczywiście chwilowe remedium.

    Ale czy Polska 2017 nie jest inna niż w 2008 roku? Od roku 2001 bezrobocie (liczone metodą polską, nie unijną) wynosiło zawsze ponad 10 procent, w 2004 sięgnęło 20,6%, po wejściu do UE spadało do 10,4%, w 2011-14 w wyniku kryzysu światowego wróciło w okolice 13+% … teraz jest 8,6%. Polska jest już innym krajem, sytuacja na rynku pracy jest znacznie lepsza niż 10-15 lat temu. To eliminuje ten najważniejszy argument za trzymaniem się złotego, tzn. elastyczność kursu wymiany (czyli cen i płac krajowych) w obliczy spowolnienia/recesji z uwagi na bezrobocie.

    Katarzyna Lubnauer, wice Nowoczesnej, wyraziła potrzebę dyskusji i przyjęcia EURO (rp.pl). Jest wiele innych głosów. Światli obywatele powinni wziąć udział w tym przedsięwzięciu, poczytać, podedukować się. Podciągnąć Polskę swą mądrością i odpowiedzialnością.

  464. Uczenie Holendrów prawa międzynarodowego

    Wyobraźmy sobie, że Ukraińcy robią sobie referendum.

    Powiedzmy Poroszenko, czy ktoś blisko Prawego Sektora chce konstytucyjnej zmiany i urabia naród wiecując w kraju. I za granicą. W Przemyślu, w innych miastach PL, gdzie pracuje i mieszka milion Ukraińców, albo i więcej. I przyjeżdżają ukraińscy politycy i ministrowie na wiece poparcia dla zmiany prawa w Ukrainie …

    Co by na to powiedziało nasze „poczucie prawa międzynarodowego”?

    (Oczywiście Polska to nie Niderlandy, tam Turcy są gastarbeider od kilku dekad. W Polsce status Ukraińców jest nieco inny, historia „uchodźctwa” – wg. nomenklatury PiS – jest krótsza).

  465. Ruch patriotyczno-postępowy dotarł także do Wyszkowa

    http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/1698120,1,krystyna-pawlowicz-spotkala-sie-z-wyborcami-w-wyszkowie-strzelala-do-wrogow-dobrej-zmiany.read

    Pos. K. Pawłowicz: A ta Merkelowa, taka caryca Katarzyna. My się nie godzimy, aby Europa była podporządkowana Merkelowej.
    (I powrót do Tuska). Jeżdżą po Europie i wzywają, aby najgorsze sankcje na nasz biedny kraj nakładać. Okłamują ludzi, wyprowadzają ich na ulice. Targowica pełna. Tusk faszysta! Stracił prawo do biało-czerwonych barw.

    Młody mężczyzna z końca sali: A pani ma prawo odbierać barwy narodowe?

    Zamiast Krystyny Pawłowicz odpowiedział mu starszy pan, uczestnik spotkania: Zamknij mordę!

    CDN.

  466. Co tam panie PiSczy w trawie?

    http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/rynek/1697910,1,pis-kupuje-gorniczych-zwiazkowcow-przywilejami-bulwersujaca-ustawa-przeszla-po-cichu.read

    ===http://szacki.blog.polityka.pl/2017/03/15/znikajacy-kongres/?nocheck=1

  467. Bywalec 2

    „wraz z Turkami uczy na blogu Holendrów prawa międzynarodowego”

    Ani mi to w głowie. Tym bardziej, że nie mam do prawa międzynarodowego nabożnego stosunku, bo jasne jest, że stosunek do norm i zwyczajów miedzynarodowych określa interes polityczny. Inaczej, na tyle się ich przestrzega na ile politycznie opłacalne.

    Tak więc ta przedwyborcza, holenderska szopka z Turcją mnie ubawiła.

    Biorąc pod uwagę polskie doświadczenia z wyborami nie mam też nic przeciwko temu by uniemozliwiać agitację polityczną w ramach rozmaitych kampanii wsród emigracji.

  468. Bywalec 2
    16 marca o godz. 16:28

    Tak postępuje „Szlachetny Zachód” mający gębę pełną frazesów o prawach człowieka, równoprawnych stosunkach międzynarodowych, wolności i demokracji, w krajach swego kregu kulturowego, bliskich geograficznie.
    W krajach dalekich, postępuje według reguł lokalnych- ustanawianych pod dyktando siły, albo za pomocą łapówek dla przywódców…..

    Oczywiście, można to zrozumieć.
    Dzięki temu rósł dobrobyt Zachodu i utrzymywany był pokój społeczny.
    Przy okazji, promowano demokrację.

    Niestety, w pewnym momencie przedobrzono w imie własnych zysków.
    Odebrano miejsca pracy własnym obywatelom, nie licząc się z konsekwencjami dla siebie.
    Obecnie, elity są ZDZIWIONE buntem plebsu, populistów, proli, roboli.
    Demokracja zaczęła działać w drugą stronę.
    Kasa wydana na podtrzymanie status quo, szczodrze sypana politykom, przestała gwarantować wyborcze wyniki.

    Milionerzy- socjaliści, mają sporo więcej wspólnego z milionerami- konserwatystami, niż z ludźmi których ponoć mieli reprezentować.

    Dla mnie osobiście, mechanizm psychologiczny jest czytelny.
    Jak pisał Clausevitz- „Wojny toczą jednostki ludzkie”.
    Wojna o władzę, zasoby, dominację, przywództwo, ideę, toczą ludzie jedynie, nie bogowie.
    Coś się zacięło w mechanizmie kapitalizmu zachodniego.
    Trzeba zdiagnozować i naprawić.
    Niekoniecznie kosztem biedniejszych, gorzej rządzonych.
    Trudno powiedzieć, czy już urodził się taki geniusz, który ogarnie całokształt elementów składających się na obecne kłopoty świata.
    Laboratorium Europa wynajdzie byc może remedium.
    A może nie……

  469. Bar Norte
    A kto to wczoraj o 22:40 twierdził, że ” Holandia w relacjach z Turcją połamała prawo międzynarodowe” , ty , czy tylko Erdogan ?

  470. Bar Norte
    16 marca o godz. 17:40

    Jak zwykle, zabawna jest dwulicowość i podwójne standardy……

    Turecka agitacja jest be- bo w Zachodniej Europie.
    Zachodnioeuropejska agitacja- choćby na Ukrainie- jest cacy.

    Wpływanie na kształt ustrojowy obcego państwa za pomocą różnych metod, to ingerencja, wstęp do wojny.
    Tureccy politycy nie ingerowali w europejskie wybory, ale własne.
    Można było co prawda spodziewać się starć- bo tureccy emigranci nie są jednorodną grupą etniczną, religijną, światopoglądową.
    Ale, chyba przesadzono w restrykcjach…..

    Erdogan jest dobry koniunkturalnie?
    Raz klepiemy i sciskamy, drugim razem sekujemy?
    Kadafiego też tak traktowano.
    Podzieli jego los?

  471. Wiesiek 18:01
    Bezsensowny bełkot .

  472. Bywalec 2

    „Holandia w relacjach z Turcją połamała prawo międzynarodowe”

    Tak, połamała, pogwałciła zwyczaje i prawo międzynarodowe – w tym przypadku co najmniej art 34 Konwencji Genewskiej o stosunkach konsularnych. Za co spotkały ją uzasadnione retorsje.
    Erdogan nic tu nie ma do rzeczy, bo kazde państwo na tego typu pogwałcenie zwyczajów i prawa zareagowałoby podobnie – tj stosując zasadę wzajemnosci.

    Z tym, że jak napisałem wyżej, nie ma co robić dramatu z tego spięcia międzynarodowego, bo stosunek do zwyczajów i prawa międzynarodowego określa interes polityczny stron.
    W tym przypadku rząd Holandii uznał, że interes polityczny (w tym przypadku wyborczy) nakazuje mu to zrobić – nwet po uwglednieniu kosztów konsekwencji międzynarodowych.

    Bywalec 2 to nie ma nic wspólnego z politycznym moralizowanie, uzasadnianiem walką dobra ze złem itp.

  473. Bywalec 2
    16 marca o godz. 18:11

    Czego nie łapiesz?
    Znowu łopatologicznie?

  474. Bar Norte
    Czy możesz zacytować ten artykuł który Holandia złamała w stosunkach z Turcją ?

  475. Bar Norte
    Artykuł 34
    Konwencji Genewskiej mówi:
    „Branie zakładników jest wzbronione”.
    Czy aby tobie i Erdoganowi coś się nie pomyliło ?

  476. Bywalec 2

    Przecież w necie masz do dyspozycji konwencję wiedeńską o stosunkach konsularnych.

  477. Bar Norte
    To wiedeńska , a nie genewska.
    Dlaczego nie zaraz tak ?

  478. Jedna rzecza jest pozwolenie, by partie demokratyczne prezentowaly swoja polityke a druga – jakze odmienna – obdarowanie „glejtem” kogos kto prowadzi antydemokratyczna kampanie na terytorium drugiego panstwa (Turcja-Holandia). Turcja jako panstwo nie nalezy do tych, ktore przestrzega prawa czlowieka, antyfeminizm jest nagminny jak turecki nacjonalizm.
    Historyczne zaszlosci takze nie naleza do chlubnych kart tureckiej historii jak genocid na Syryjczykach/Asyryjczykach, Ormianach czy Grekach pontyjskich

  479. Bar Norte
    Jak nie wiadomo o co chodzi , to chodzi o pieniądze.
    Artykuł 34 mówi o podatkach .
    Myślałem, że nie wypowiadasz się na tematy, o których nie masz pojęcia.
    http://www.mfa.gov.pl/pl/polityka_zagraniczna/prawo_miedzynarodowe/umowy_miedzynarodowe/konwencja_wiedenska_o_stosunkach_dyplomatycznych;jsessionid=E1F52EDB4638C1F594361EEF94B43116.cmsap2p

  480. Bywalec 2

    Przepraszam, omyłkowo wpisałem genewska zamiast wiedeńskiej.

    Ale prawidłowo napisałem, że chodzi o konwencję o stosunkach konsularnych. Natomiast ty omyłkowo odszukałeś konwencję o stosunkach dyplomatycznych.

    Żeby nie ciągnąć już dalej tej komedii omyłem podaje ci link na konwencję. Przypominam, że chodzi o art 34.

    http://www.msz.gov.pl/pl/polityka_zagraniczna/prawo_miedzynarodowe/umowy_miedzynarodowe/konwencja_wiedenska_o_stosunkach_konsularnych?printMode=true

  481. ozzy

    Nie chodzi o jakiś „glejt” tylko o konwencję wiedeńską o stosunkach konsularnych.

  482. ozzy
    16 marca o godz. 20:01

    ” Turcja jako panstwo nie nalezy do tych, ktore przestrzega prawa czlowieka, antyfeminizm jest nagminny jak turecki nacjonalizm”.

    Typowe myślenie schematyczne. Rewolucja Erdogana miała w liberalnych medach złą opinię, dlatego pomijano fakty nie pasujące do „narracji” o isalmizacji Turcji, jak szybki wzrost kobiet na studiach. Za poprzedniego reżimu tureckie kobiety miały się dużo gorzej. Obecnie korzystają i z tego, że Turcja bardzo szybko się rozwija, przybwa miejsc pracy, także dla kobiet.

  483. tejot
    16 marca o godz. 13:52

    to jeszcze nic ! Nie ma takiego idiotyzmu, żeby go nie palnął jakiś pisowy. Oto Żaryn oznajmia, że miesiączki smoleńskie to dziedzictwo narodowe.

    Cały naród nosi co miesiąc patriotyczne podpaski !

    I święcone tampony spod ambony !

  484. Bar Norte
    16 marca o godz. 17:40

    ” … stosunek do norm i zwyczajów miedzynarodowych określa interes polityczny”.
    A też zwykła pragmatyka i obawa retorsji, w dyplomacji to główna zasada. Należalo skalkulowac, czy to się opłaci. Holendrzy uznali, że opłaci się wysłać psy policyjne na demonstrantów. Zobaczymy.

    ” … decyzja o „Europie wielu prędkości” już zapadła i jest nieodwołalna”.

    Francja i Niemcy występują z UE i idą na swoje? 🙂

  485. tejot
    16 marca o godz. 16:45

    „Pisałem wielokrotnie … że Jarosław Ka, to władca infantylny, kategoryczny, nienawistny, nieprzewidywalny, lawirant i zarozumiały. Dlatego jest groźny”.

    Jeżeli jest infantylny nie może być kategoryczny, jeśli jest nienawistny to przecież przewidywalny np. w nienawiści, jeśli lawiruje to nie może być zarozumiły, bo wóczas szedłby wyłącznie do przodu.

    Jak widać nadal masz kłopoty z logiką.

  486. dandy
    16 marca o godz. 15:42

    ” w Pułtusku rząd zaczął kampanię przed wyborami samorządowymi. Nie bacząc na „grożące” mu wotum nieufności”.

    Jeśli w PółTusku to kłopoty są połowiczne. 🙂
    Jak obliczyłeś, że rząd powinien obawiać się wotum nieufności?

  487. Saldo mortale
    16 marca o godz. 15:20

    ” … nalezy jednak unikac teorii spiskowych”.

    A o spisku na życie Kennedy’ego można coś napisać, czy należy tego unikać? 🙂

  488. Prezes by zagłuszyć spektakularną porażkę w Brukseli w głosowaniu za przedłużeniem kadencji Tuska jako szefa RE, przerobić ją na sukces, przedstawić swojemu ludowi jako wzmocnienie pozycji Polski w Europie i premier Szydło w Unii Europejskiej, udziela wywiadów na prawo i lewo w takim tempie, ze wolontariusze propagandowi nie nadążają czytać jego wypowiedzi. Tyle tego się uzbierało, że nie będą wiedzieli, co mają powtarzać.

    Dzisiaj Prezes nagadał onetowi takich rewelacji, że nie wiadomo, czy Tuska już wsadzić należy do pierdla za Smoleńsk (za działania raczej po katastrofie, jak powiedział Prezes, co jest nowością oznaczającą, ze Prezes wycofuje się z teorii zamachowej), za kontakty z ruskim FSB, za prywatyzację Ciechu, czy za Amber Gold (wiedział, a nie podjął kroków), czy wreszcie za prywatyzację polityki polskiej na spółkę z Angelą, czy jeszcze poczekać, niech trochę pochodzi na wolności, to więcej wyjdzie na jaw.

    Prezes wysunął tyle zarzutów i tak enigmatycznie sformułowanych, że aż niepoważnych, że trudno się w tym wszystkim połapać. Ten facet lubi błyszczeć wiedzą, fantazją, magicznymi terminami i przechwalaniem się, że on odmienia Polskę, ze w ogóle, to on wie, lecz jeszcze na razie nie powie.

    No i jak zwykle nawtykał Prezes Niemcom i osobiście Angeli, że rządzi Europą, że to jest niezwykle szkodliwe, że taka sytuacja (we współpracy z Tuskiem) to rozwalanie Unii, że budowa rurociągu Nord Stream, to rozmyślne blokowanie portu świnoujskiego i że jest na to paragraf (!!!).

    Cytat z wypowiedzi Prezesa w sprawie rurociągu Nord Stream:
    „Także nie można zaprzeczyć, że w czasach jego rządów [Tuska w Polsce] Niemcy posuwali się do takich działań, jak blokowanie polskiego portu — poprzez budowę Gazociągu Północnego. To jest akt bardzo daleko idący, opisany w prawie międzynarodowym. Niemniej Niemcy to zrobili”.

    Prezes dostał słowotoku i żaden wolontariusz PiSowski nie będzie w stanie za nim nadążyć, rozpoznać, co jest aktualne, na czasie, co należy teraz głosić, a co trzeba zachować na zaś.

    Czytając jego krętactwa, niezborności i insynuacje postronny obserwator dojdzie zapewne do wniosku, ze polskość, to nienormalność. Niestety.
    Pzdr, TJ

  489. Rossi, infantylny oznacza – taki jak dziecko – naiwny, ufny i nieufny bez powodu, kategoryczny w stadium kaprysu, równie kategoryczny gdy mu przechodzi – gdy zmienia zdanie o 180 stopni, niedojrzały, itd.
    Pzdr, TJ

  490. @Amuro Rossi

    „A o spisku na życie Kennedy’ego można coś napisać”

    Mozna napisac o spisku na zycie Kennedy’ego, o Sorosie i Rotszyldzie, o trockistach-neokonach, o Wolinskiej i Morelu, o Stefanie Michniku, Zolnierzach Wykletych, „zydowskich zbrodniarzach z UB” (wariant prawicowy), „zydowckich zbrodniarach” ktorzy „morduja palestynskie dzieci” (wariant lewicowy), o Zbrodni Smolenskiej, rzadzie swiatowym (NWO), mozna takze podazac tropem takich oto spiskow:

    „Katastrofa smoleńska – trop izraelski … Czyli jest mała grupa bezwzglednych grandziarzy żydowskich usiłujących zrobić wielki biznes na tragedii ofiar holokaustu. Dla takiego szmalu hochsztaplerzy nie cofną sie przed niczym. No dobrze ale co z tym wspólnego ma prezydent Lech Kaczyński? Otóż dziennik.pl z dnia 12.03.2008 (link) w artykule „Tusk zwróci Żydom majątek” napisał:
    „Donald Tusk obiecał mieszkającym w USA Żydom, że jeszcze w tym roku załatwi sprawę zwrotu mienia żydowskiego w Polsce ”

    Mozna – ale po co?

    Samo w sobie nakrecanie nienawisci nie wystarcza. Sam w sobie morderczy hejt, chocby najbardziej wariacki, chocby ludobojczy w zamysle, chocby nawiazujacy do calkiem nienawnych tradycji stodolowo-zapalczanych tudziez folksdojczeryjno-szmalcowniczych – to zdecydowanie za malo.

    Sam w sobie morderczy hejt, chocby najbardziej wariacki, chocby ludobojczy w zamysle – nie przelozy sie na zadne „wydarzenia” i zadnemu Prawdziwemu Patriocie nie przysporzy ani „twardych” ani „miekkich”, chocby mial nie wiem jak ogolony leb i solidnego bejsbola w lapsku.

    Albowiem, po pierwsze – nie macie armat…

  491. Jeżeli jest infantylny nie może być kategoryczny

    Ktoś tu chyba nie miał nigdy dzieci, skoro nie wie, że rozkapryszony i rozwydrzony bachor może być jak najbardziej kategoryczny.

    A Kaczyński zachowuje się jak rozwydrzony i rozkapryszony bachor.

  492. @Mauro Rossi

    … zachwyca sie Erdoganem, ktory systematycznie gnoi resztki chrzescijan w Turcji, za ktorego rzadow likwidowane sa te (bardzo nieliczne) chrzescijanskie swiatynie, ktore jakos przetrwaly i ktory sobie ot tak wzial amerykanskiego pastora na zakladnika, za kare, ze Ameryka nie chce na zadanie Erdogana dostarczyc w kajdankach Gulena.

    Czemu te zachwyty nad islamista i despota? Po pierwsze – brunatne hejterstwo lubi rzady silnej reaki, nie bez powodu gloryfikuje czasy II RP, kiedy to legitymacja do wladzy byly bagnety a opozycyjnym poslom odbijano nerki w twierdzy brzeskiej. Po

    Po drugie – brunatne hejterstwo nie zauwazylo, ze Erdogan to pragmatyk. Pisk i wrzask na temat Umeczonej Ludnosci Okupowanej Palestyny jakos nie przeszkadza w interesach:

    „Turkey-Israel determined to double trade volume to $8B in next few years… rade volume between Turkey and Israel may increase to $8 billion in the next few years.” The ambassador stressed that the potential for Israeli-Turkish cooperation in the field of energy is great. ”

    Hejterstwo zyje _wylacznie_ nienawiscia. A Turcy to ludzie interesu: Jak zibaczyli, ze frowno maja z „bojkotu”, ze hotele swieca pustkami, ze warto sie zalapac na nitke gazociagu z Izraela – to jakos odlozyli Swieta Sprawe Wyzwolenia Okupowanej Plasteliny ad acta. Znaczy ad kalendas Graecas.

    Hejterstwo moze sie cmoknac w numerus. A takze w clausus.

  493. @tejot

    ” nie wiadomo, czy Tuska już wsadzić należy do pierdla za Smoleńsk (za działania raczej po katastrofie, jak powiedział Prezes, co jest nowością oznaczającą, ze Prezes wycofuje się z teorii zamachowej), za kontakty z ruskim FSB, za prywatyzację Ciechu, czy za Amber Gold (wiedział, a nie podjął kroków), czy wreszcie za prywatyzację polityki polskiej na spółkę z Angelą, czy jeszcze poczekać, ”

    Tejot, w twoim pieknym kraju powstalo takie dosc oryginalne pojecie – areszt wydobywczy.

    Ja mysle, ze jak by Tuska-seniora dostatecznie dlugo potrzymac w areszcie wydobywczym i odpowiednio mu pobyt oslodzic, to sie sam chetnie przyzna nawet do tego, ze osobiscie barl udzial w zamachu na Jana Pawla II-go.

    Tusk przyjedzie, nie boj bidy. Wasza waadza ma w koncu w reku Tuska-juniora. Jak senior bedzie sie uchylal od wizyty w prokuraturze, to mozna pocisnac juniora. Za Amber Gold. Albo za pradziadka w Wehrmachcie. Albo za costam.

  494. @wiesiek59
    16 marca o godz. 12:39
    „Moja teza- że bez ujednolicenia podatków nie da się zbudować wspólnej przestrzeni gospodarczej- może być dyskusyjna, ale wynika z faktów.”

    Nie wiem, co rozumiesz pod pojęciem „wspólnej przestrzeni gospodarczej”, ale mimo różnic w podatkach i to znacznych (dzięki Bywalec 2) Europa funkcjonuje we wspólnej przestrzeni gospodarczej (brak barier celnych, przepływ ludzi …!). Myślę, że ujednolicenie systemów podatkowych w dalekiej perspektywie jest pożądane (trzeba do tego fachowców?), ale trzeba to robić stopniowo i ostrożne uwzględniając specyfikę każdego z państw, która ze względów historycznych, geograficznych i społecznych ukształtowała się tak a nie inaczej. Potrzeba do tego zgody członków UE…

    „Twórcy EWG byli wizjonerami.
    Ale nie przewidzieli wszystkiego.”

    To oczywiste – oni nie byli dogmatykami. I UE się zmienia i modyfikuje (ewoluuje). Może nie idealnie, ale przecież są tacy jak Ty, którzy uważają, że projekt unii był „od początku wadliwy”. Trzeba cierpliwości i czasu, żeby im to wytłumaczyć (TAKI był ten projekt – więc nie mógł być INNY). A tak na marginesie, to Twój pupil Aleksandr ( dobry baćka) ma ostatnio kłopoty (protesty + wielkie manewry sąsiada zza miedzy), a pomaga mu finansowo ta „nieszczęsna” UE. Czy mogli to przewidzieć twórcy-wizjonerzy ?

    Połączenia nerwowe z czopków i pręcików w oku człowieka wychodzą do wewnątrz gałki ocznej i w związku z tym mamy plamkę „ślepą” gdzie następuje wyprowadzenie połączeń do mózgu. Gdyby to projektował inżynier pewnie by wyprowadził połączenia od zewnętrznej strony, ale historycznie (paleontologicznie) tak to się ukształtowało. Czy wypada nam teraz narzekać na budowę naszych oczu ? („Ten projekt od początku był wadliwy!”)

css.php