Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

7.05.2017
niedziela

Fiasko we Francji

7 maja 2017, niedziela,

Polityka zagraniczna PiS poniosła fiasko we Francji. Kaczyński, Waszczykowski, Duda, Szydło, Szczerski i inni pożal się Boże architekci naszej (?) polityki zagranicznej doprowadzili do tego, że każdy wynik wyborów prezydenckich we Francji jest dla Polski szkodliwy.

Gdyby prezydentem została Marine Le Pen, toby oznaczało kurs prorosyjski, Kreml rozmawiałby ponad naszymi głowami z Pałacem Elizejskim, a ksenofobiczna polityka Frontu Narodowego nie oznacza niczego dobrego dla Polaków (i innych cudzoziemców) we Francji. Antyeuropejska polityka Le Pen jest zbyt drastyczna i zagraża interesom Polski. W haśle „My pracujemy, oni kradną” – tymi „onymi” jesteśmy my. Miła dla ucha PiS piosenka o suwerenności nie może zagłuszyć faktów: ewentualne zwycięstwo kandydatki Frontu Narodowego nie leżało w interesie Polski.

Sukces Emanuela Macrona to dla rządu PiS fatalna wiadomość. Następny prezydent Francji jednym tchem wymienił Orbána, Putina i Kaczyńskiego. Jeśli chodzi o wartości, to Macron wyraźnie odciął się od polskiego rządu, posunął się daleko, ale w kampanii takie rzeczy uchodzą. Kiedy zasiądzie w Pałacu Elizejskim, będzie może bardziej wstrzemięźliwy, ale poglądów nie zmieni.

A te są dla polskiego rządu niekorzystne: Macron jest zdecydowanie proeuropejski, dokładnie odwrotnie niż rząd polski. Ba, Macron jest zwolennikiem Europy różnych prędkości – dokładnie odwrotnie niż Kaczyński i jego otoczenie. Niezbyt wnikliwy prezydent Duda powiedział, że teraz Francja będzie musiała się napracować, żeby odzyskać zaufanie Polski. A minister Waszczykowski powiedział, że Macron będzie musiał przyjechać do Polski i świecić oczami, „ciekawe, jak z tego wybrnie”.

Tymczasem jest dokładnie odwrotnie: to Polska musi odzyskać zaufanie Francji utracone po „wykończeniu” (przez dr. Berczyńskiego?) caracali i po serii krętactw na temat offsetu, po tym, jak uczyliśmy Francuzów jeść widelcem, po aroganckiej wypowiedzi premier Szydło na temat prezydenta Hollande’a etc. W dodatku Macronowi jest nie w smak, że fabryki (i miejsca pracy) przenoszą się z Francji tam, gdzie koszty pracy są niższe, czyli np. do Polski. W tej sprawie akurat będziemy się różnić.

W sumie sukces Macrona jest – niestety – porażką polskiej polityki zagranicznej. Dlatego Warszawa ociąga się z gratulacjami. Niech Macron się denerwuje, czy dostanie gratulacje z Polski.

W Trójkącie Weimarskim (Francja, Niemcy, Polska) jesteśmy najsłabsi i izolowani – Paryż i Berlin rozumieją się i dogadują dużo lepiej bez nas, a wygląda na to, że wbrew nam. Zwycięstwo Macrona jest natomiast sukcesem Polski proeuropejskiej, otwartej, liberalnej i demokratycznej. W pewnym sensie Francja uratowała Europę i głosowała w naszym interesie. Dziękujemy Ci, Francjo!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 166

Dodaj komentarz »
  1. Jutro będą witać Witka kwiatami. Za moralne zwycięstwo, czy coś tam.

  2. Francuzi są, w przeciwieństwie do nas, narodem cywilizowanym.

  3. Lekcje jedzenia widłami i pucowania gumiaków za pomocą słomy – oto, co PiS ma do zaoferowania Francuzom jeśli chodzi o stosunki dwustronne. Ewentualnie przystąpienie do osi Warszawa – Sancto Subito.

    Ja też dziekuję Francuzom, że jeszcze raz okazali się być niewiarygodnym sojusznikiem. Tym razem wobec Rassiji. A Putin tak się starał, prosssił, prossssił Francuzów, no i nie uprosssił , żeby zagłosowali na putinowską córę.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Francuzi- w przeciwieństwie do nas- mają od wieku skrystalizowane INTERESY, realizowane bezwzględnie i ponad podziałami partyjnymi, przez tamtejsze elity.
    Polityka francuska jest konsekwentnie egoistyczna.

    Polska nie ma ŻADNEJ polityki, w tym zagranicznej.
    Poza może wykonywaniem decyzji pewnego ambasadora….
    Na dodatek, poziom braku wyczucia obecnych elit jest zastanawiający.
    Co obstawią sojusznika, to odpada…

    Francuzi wybrali „mniejsze zło” czyli kontynuację polityki neoliberalnej.
    Nie sądzę, by przyniosła pozytywne efekty.
    Testowano ją już w wielu krajach.
    Efekt?
    NĘDZA……

    Zastanawiające są wyniki „wydmuszek bangsterskich”.
    Czyżby pieniądz i medialna obróbka aż tak działały na wyborców?

  6. Też nie mam pojęcia jakim czołem Macron stawi się w Polsce, po swoich wszystkich antypolskich wywodach ?
    Rozumiem tutaj stanowisko rządu i Prezydenta . Przyjazd Macrona do Polski będzie dla niego „drogą do Canossy”.
    Ale przynajmniej samopoczucie nam dopisuje .

  7. Jacobsky
    7 maja o godz. 23:05

    Rosja nie jest pępkiem świata, co usiłują anglosaskie media insynuować.
    Są poważniejsze problemy, spowodowane zresztą przez anglosaską i francuską politykę.
    Putin WSZECHMOGĄCY?
    Daj spokój……

    Problemem Zachodu jest dług, i brak koncepcji zrównoważenia budżetów.
    I ucieczka przed opodatkowaniem zysków wielkich.
    Fundusze płynące do konkretnych polityków ze źródeł finansowych.

    Wydumane zagrożenia to pikuś, w porównaniu z realnymi.

  8. Panie Redaktorze… Sprawa relacji polsko-francuskich jest znacznie bardziej skomplikowana, niż stara się to Pan przedstawiać, i nie ogranicza się tylko i wyłącznie do nieodpowiedzialnych wypowiedzi, czy zachowań polskich polityków. Kiedy prezydent Chirac w skandalicznych słowach odnosił się do Polski nikt jeszcze nie myślał o PiS-ie u władzy. Problem jest więc głębszy i tkwi w całych dekadach OBUstronnych zaniedbań…

    Ponadto trzeba wprost stwierdzić, że wypowiedzi Macrona były zwyczajnie nieodpowiedzialne i świadczyły o pewnej jego niedojrzałości politycznej. Nie można tutaj wszystkiego zrzucać na karb działań polskiego rządu. Macron użył Polski w kampanii wyłącznie dla realizacji własnych celów i naprawdę mało go interesuje, co Polska wyprawia na własnym podwórku – nie oszukujmy się. A to każe nam zwrócić uwagę na kolejny problem – jak rażące obustronne zaniedbania zostały przez całe lata (!) poczynione, że Polska wciąż pełni niechlubną rolę, de facto, „wycieraczki” we francuskich wyborach. Wypowiedź Macrona jest o tyle niegodna dojrzałego, wytrawnego i rozsądnego polityka, że jednak będzie on, chcąc nie chcąc, musiał nawiązać relacje z Polską i przybyć do Warszawy, bo tego wymaga określony protokół. Te słowa były niepotrzebne, gdyż ja sobie nie wyobrażać takiej wizyty w obecnej sytuacji. Bardzo, bardzo niezręcznie. I fakt – trzeba tutaj zgodzić się z prezydentem Dudą – także niezręcznie prezydentowi Macronowi.

  9. „Niech Macron się denerwuje, czy dostanie gratulacje z Polski.”
    Jezeli nie dostanie to juz po nim.
    To on musi byc co najmniej wrazliwy i uczuciowy jak Buonaparte . Tamten byl klebkiem nerwow , ale dopiero po Woterloo. Z tym zrobimy podobny interes – życia.

  10. Francja w żałobie. Nowym prezydentem Emmanuel Macron. Jedyne, czego możemy życzyć Francji, to miłego pogrzebu

  11. Francuzi wybrali prezydenta. Cenę zapłacą Brytyjczycy i Polacy

  12. TAK: Francja uratowala Europe. Ale i Polske Europejczykow znad Wisly.
    DZIEKUJE FRANCJO !!!

    https://youtu.be/aLR_bSzPTiY

  13. Nie masz pomysłu na biznez? Zacznij eksportować kolorową kredę do Francji. Będzie ogromne zapotrzebowanie

  14. Może warto wrócić do tego jakie okoliczności skłoniły prowadzącego kampanię Macrona do krytycznych wypowiedzi pod adresem rządu RP. Przypomnę, że inspiracją było jego spotkanie ze strajkującymi robotnikami fabryki w Amiens, którą własciciele przenoszą do Łodzi.

    Warto o tym realnym, politycznym kontekście jego wypowiedzi wspomnieć bo w mediach krajowych jest najczęsciej pomijany.

    Tak o tym pisze Tomasz Bielecki dla Deutsche Welle – tekst „Co prezydent Macron oznacza dla Polaków”:

    „Znowu polski hydraulik

    – Możliwe, że Macron już przed wyborami parlamentarnymi będzie musiał przyspieszyć w sprawie „dumpingu socjalnego” dla podbicia popularności „En Marche!”. Musi udowodnić, że odpowiedzią na kłopoty francuskich pracowników jest Unia, a nie zamykanie granic. Polacy mogą stać się jednym z tematów wyborczych – mówi jeden z unijnych dyplomatów w Brukseli. Macron zwalczał antyunijną Le Pen argumentami, że prawdziwa suwerenność Francji opiera się na silnej roli Paryża w UE. „Musi pokazać, że Francja w Unii to skuteczne narzędzie do zajęcia się negatywnymi siłami globalizacji” – pisze Robin Huguenot-Noël, ekspert brukselskiego European Policy Centre.

    „Polski hydraulik”, symbolizujący strach Francuzów przed konkurencją taniej siły roboczej, okazał się jednym ze skuteczniejszych straszaków we francuskiej kampanii w sprawie (przegranego) referendum co do traktatu konstytucyjnego UE w 2005 r. Teraz solą w oku (i przykładem „złej globalizacji”) zarówno francuskiej prawicy, jak i lewicy są unijni „pracownicy delegowani”. Chodzi np. o Polaków wysyłanych przez polskie firmy do świadczenia usługi we Francji (głównie w budownictwie). W Unii jest ponad 1,9 mln takich pracowników, z czego blisko 430 tys. to Polacy wysyłani przede wszystkim do Niemiec (57 proc.), Francji (12 proc.) i Belgii (9,5 proc.).

    Macron obiecał reformę „delegowania”, choć w rzeczywistości Komisja Europejska zaproponowała ją już w 2016 r. Teraz Polakowi delegowanemu do Francji trzeba płacić francuską płacę minimalną, lecz – to obniża koszty francuskiego zleceniodawcy – składki społeczne, zdrowotne, emerytalne są opłacane w Polsce (Francuzi nazywają to „dumpingiem socjalnym”). Natomiast wedle projektu KE „delegowani” podlegaliby wszystkim zasadom wynagradzania w przyjmującym kraju, czyli zarabialiby więcej, co obniżałoby ich konkurencyjność. Polska zwalcza tę reformę popieraną m.in. przez Francję i Niemcy, ale zwłaszcza za prezydentury Macrona będzie trudno ją złagodzić.

    Ponadto Macron oskarżył Polskę, w kontekście planowanych przenosin fabryki Whirpoola z Amiens do Łodzi, o „rozgrywanie różnic kosztów podatkowych, społecznych w ramach UE”. Macron jeszcze jako minister gospodarki w latach 2014-16 opowiadał się za określeniem wspólnego minimum praw socjalnych (np. praw bezrobotnych) w UE, by kraje Unii nie mogły tak prosto konkurować kosztami pracy. Polska jest przeciwnikiem takich reform, ale do ich uzgodnienia w UE jest bardzo odległa droga.”

    Całość tekstu poniżej

    http://www.dw.com/pl/co-prezydent-macron-oznacza-dla-polaków/a-38744959

  15. Niewladomo dlaczego wybor fatalnego Macrona zamiast jeszcze gorszej Le Pen ma byc zwyciestwem Platformy czy polskiej lewicy, z ktora calkiem niedawno Pan Passent sie utozsamial..
    Wyglada na to, ze im gorzej dla Polski tym lepiej dla srodowiska POLITYKI…?!

    Faktem jest, ze we Francji niechec do obecnej Unii jest wieksza niz w UK gdzie dokonal sie Brexit tylko dla masochistow
    moze byc dobra nowina.

  16. wiesiek59
    7 maja o godz. 23:21

    skoro tak, no to czemu Kreml wyłazi ze skóry, żeby jeszcze bardziej destabilizować Europę ?

    Pewnie, że Putek nie jest wszechmocny. Na szczęście. Dzisiejsze wybory to pokazały.

  17. Bar Norte
    7 maja o godz. 23:58

    Sadze, ze warto pomyslec o Zachodzie/Europie/Polsce za 50 – 100 lat. Wtedy lepiej widac zalosna nedze ‚myslenia’ J.Kaczynskiego. I bezsens interesownego skowytu jego ‚politycznego’ dworu (nie liczac ‚niepokornych mediow’).

    Warto dlatego, ze za polityczna chwilke oni odejda w sina dal Nicosci. A nasze dzieciaki i wnuki pozostana.

  18. wiesiek59

    Panie szanowny, zagrozeniem dla nas , Polaków i Polski J E S T Putin , Rosja i ich kompleks militarny- nie piszę kompleks militarno-przemysłowy bo nic takiego jak przemysł w Rosji nie istnieje.

    Nie jest dla nas zagrożeniem ” dług ” ani ” brak koncepcji zrównoważenia budżetów” ani ” ucieczka przed opodatkowaniem zysków wielkich” .
    Nie mordował Polaków zaden z w/w czynników . Mordował , więził , zsyłał na Sybir, niszczył ekonomicznie i mentalnie zywioł rosyjski.

    Proponuję , żeby przestał pan martwić się kłopotami Zachodu. Od setek lat Zachód sobie daje radę i wieści o jego smierci są mocno przesadzone. Od lat na tym forum rozpuszcza pan pogłoski o rychłej śmierci Zachodu oraz wychwala pan Rosję . Nie ma tygodnia zebyśmy nie czytali jaka to Rosja będzie , juz za chwilę , za moment – wielka , bogata,wspaniała etc, itd . A prawda jest taka że Rosja się wyludnia, zasiedlają ją Chińczycy, technologicznie są wiele lat za Zachodem – tym samym , którego upadek pan tak ochoczo wieszczy….

    Najlepszym pytaniem , ktory zazwyczaj kończy dyskusję z miłosnikami wielkości Rosji , jest następujące pytanie , szanowny panie – skoro Rosja jest tak swietna, wielka wspaniała i za chwilę będzie potęgą , to czemu wszyscy rosyjscy dygnitarze oraz bogacze wywożą swoje rodziny w bezpieczne miejsca typu Londyn , Zurych , Nowy Jork , Wiedeń itd ? Zna pan może odpowiedz?
    Kolejne pytanie , już tak na dokładkę – czemu wszyscy rosyjscy dygnitarze i bogacze z Putinem na czele jeżdzą leczyć się do szpitali na Zachodzie ?

  19. mr.off

    „Sadze, ze warto pomyslec o Zachodzie/Europie/Polsce za 50 – 100 lat”

    Jasne, że warto.
    Ale myślę, że warto, trzymając się tematu, spróbować myśleć z perspektywy Francuzów czy Niemców – to znaczy myśleć o przyszłości z perspektywy konkretnych, obecnych problemów społecznych.

    Miesiąc temu portal „Oko press” podał informację powołując się na ministra Szweda, że rząd zamierza wyłączyć z przyjętej od 1 stycznia stawki godzinowej minimalnej w wysokosci 13 złotych grupę sezonowych robotników rolnych, która liczy około pół miliona ludzi. To jest o tyle ciekawe, że to głównie dla tej pracującej sezonowo, nisko opłacanej grupy ową stawkę przyjęto. Dziwnym trafem tutejsze media nie podjęły tego tematu.

    No a we Francji jak się okazuje tego typu tematy to lokomotywy wyborcze. No bo jeśli Macron wytacza cięzkie działa o zasięgu międzynarodowym z powodu zaniżonych stawek dla kilkunastu tysięcy oddelegowanych do Francji polskich budowlańcow …. .

  20. wiesiek59
    7 maja o godz. 23:21

    Glownym problemem Zachodu/cywilizacji chrzescijanskiej jest to, ze nie ma pomyslu na siebie.

    Kapitalizm jako idea polityczna i ekonomiczna jest KAPUT.

    STAD RZADY DZIKIEGO WIELKIEGO KAPITALU NAD GLOBALNYM SWIATEM pod parasolem polittycznym panstw narodowych (ktore ktore sa juz ewidentnie narzedziem politycznym Wielkiego Kapitalu). Kto politycznie dowidzi ( nawet bez okularow) mogl to zauwazyc w 2008 r. gdy Kongres i Prezydent USA zespol wespol wyjeli z kieszeni amerykanskich podatnikow 1 tryllion $, by je wlozyc do kieszeni miliarderow z Wall Street

    Stad kapitalizmy narodowe Chin, Rosji, Izraela, Iranu, Brazylii, itd.

    Zacny brodacz Karol Marks ma niezla zabawe, sadze, ogladajac to wszystko z Nieba …

  21. Bar Norte
    8 maja o godz. 0:43

    Dzis juz nie ma najmniejszego sensu myslenie w kategoriach egoizmow narodowych.

    Francuskich, niemieckich, rosyjskich …

    Ma sens, moim zdaniem, myslenie o tym CO PO ZACHODZIE. Wszak juz czuc trupi zapaczek dogorywajacej cywilizacji chrzescjanskiej…

    it’d.

  22. Bar Norte,23:58
    Wyznawcy neofeudalizmu nie maja nic do zaoferowania spoleczenstwu, wiec zamiast programu, to strasza:
    Tusk-panem jareczkiem,
    Clinton- Trumpem,
    francuski Obama-Marine Le Pen.
    Front National jest glowna partia opozycyjna, wiec jak po 5 latach wladanie Macrona okaze sie rownie nieskuteczne co Hollanda, to dzieki aktywnemu zwalczaniu Melenchona przez francuskich Panow Adamow,
    Le Pen tak jak Trump wyprowadzi kraj na manowce.

  23. Jacobsky; 0:15 pyta tak .

    ……………czemu Kreml wylazi ze skory zeby jeszcze bardziej destabilizowac
    Europe ?.
    Twoje pytanie mozna odwrocic jak kota ogonem i tez bedzie pasowalo.
    Czemu Zachod wylazi ze skory zeby jeszcze bardziej destabilizowac Rosje ?.

    http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/ue-i-usa-nalozyly-sankcje-na-rosje-to-bardzo-zla-wiadomosc-dla-moskwy/kp97l

  24. Ted’dy bear
    8 maja o godz. 2:51

    Na Pana pytanie prof. S.Cohen (NYU, Princetown University) i prof J.Mearsheimer (Chicago University) odpowiadaja tu: https://youtu.be/S9674pRBm6g

  25. Hurra !
    Zwyciestwo PO (?) i obecnej UE –
    Francuzi ze strachu stlukli termometr.

  26. p.Passent: „Zwycięstwo Macrona jest natomiast sukcesem Polski proeuropejskiej, otwartej, liberalnej i demokratycznej. W pewnym sensie Francja uratowała Europę i głosowała w naszym interesie. Dziękujemy Ci, Francjo!”

    Dziekujemy ci Francjo za to ze wybralas Europe dwoch predkosci.

    Dziekujemy zes wybrala czlowieka znikad- tacy latwiej zmieniaja opinie i maja bardziej rozdmuchane ego.

    Dziekujemy takze ze wybralas czlowieka ktory do wyborow parlamentarnych bedzie mowil glosem pani Le Pen. Po to by odebrac jej wyborcow.

    Dziekujemy ci za kogos kto we wspolpracy europejskiej widzi tylko zlych Polakow co odbieraja prace Francuzom.

    Dziekujemy ci boo przeciez po wyborach (parlamentarnych) nowy prezydent bedzie mogl zlagodzic swoj antypolski kurs.

    Dziekujemy ci Francjo za prezydenta ktory juz w kampanii wyborczej okreslil wspolczesna Polske jako swego wroga.

    Kim trzeba byc, kim trzeba sie czuc by wypisywac takie rzeczy jak p.Passent? Polakiem?

    I jeszcze zyczenia; W imieniu polskich wladz, narodu i moich sasiadow z klatki schodowej pragne pogratulowac Francuzom dobrego wyboru: wszakze lepiej jest zlapac trypra nizli kiłe.

    A polska dyplomacja? Mogla COKOLWIEK ugrac w tych wyborach? Nawet jesli by jej szefem byl p.Geremek, Rotfeld, Schnepf, Sikorski czy Blumsztajn?

    marcin lazarowicz

  27. neospasmin
    8 maja o godz. 3:54

    Polska dyplomacja? Czyli co: 27:1 w Brukseli? Itp. sukcesy?

    Cos jeszcze: rezim Duce z Nowogrodzkiej , to nie Polska. Rzeczpospolita zaczyna sie tam, gdzie konczy sie kaczyzm (PiS ma polityczny mandat od 18% Ziomali).

    Kolorowych snow.

  28. Vive la France! Vive l’Europe

    Och, niech żyje fiasko polityki PiS!!!

  29. >mr.off

    PiS ma polityczny mandat od wiekszosc glosujacych.
    Poraz pierwszy w historii III RP jedna partia zdobyla takie zaufanie Polakow ze moze rzadzic samodzielnie.
    I to jest ta cholerna demokracja parlamentarna- kto nie glosuje nie ma prawa sie uzalac jaki rzad zly i kaczystowski.

    Sytuacje gdy Rzeczpospolita zaczynala sie tam gdzie konczyl sie kaczyzm juz prawie przerobilismy: ambasador RP w Waszyngtonie juz prawie stemple swe kazal przerabiac: „Ambasador RP( na uchodzstwie)”. Nie zdazyl boo go odwolano.

    Co do polskiej dyplomacji to chcialbym poczytac czy posluchac kogos kto pokazalby jak lepiej mogla sie zachowac polska dyplomacja wobec odnowienia mandatu p.Tuska czy wyborow we Francji. Przez lepiej rozumiem lepiej dla Polski, a nie dla p.Kaczynskiego czy p. Tuska.

    m.l.

  30. >p.Muszynianka:

    Miala pani na mysli:” Vive l`Europe des deux vitesses!”? 🙂

    m.l.

  31. Vive l`Europe des deux vitesses!

    Ależ to też miałam na myśli: PRECZ Z MARUDERAMI I HAMULCOWYMI Z PIS!!!!!!!

  32. Czy Polska skorzysta z okazji?

    Czy i kiedy?
    Kiedy odrzuci trwożną defensywę i ksenofobię PiSiaków i ich uległość wobec ideologów episkopatu?
    Kiedy odrzuci walkę o dusze Polek i Polaków i ich zbawienie? Kiedy przestanie krucjatę dojenia Europy i pouczania jej jednocześnie?

  33. Kiedy Polska zaprzestanie krucjaty moralnej i zabierze się do pracy?

    Polityka zagraniczna PiS to hamowanie integracji europejskiej, to mamrotanie o widelcach i o doganianiu średnich zarobków, to wkładanie widelca w szprychy, to nieskore do wspólnego rozwoju bojkotowanie inicjatyw pobudzenia Europy dla chwilowych słupków wyborczych – co gorsza opartych na najmniej dynamicznych i najbardziej egoistycznych grupach polskiego społeczeństwa.

  34. Autor blogu: „Architekci naszej (?) polityki zagranicznej doprowadzili do tego, że każdy wynik wyborów prezydenckich we Francji jest dla Polski szkodliwy.”

    Pytanie tylko, kto tych architektów dopuścił do władzy. Czy przypadkiem nie poprzedni architekci, których nawet tak kiepscy politycy jak Duda i Kaczyński potrafili wysadzić z siodła? Być może każdy wynik wyborów prezydenckich we Francji jest szkodliwy dla Polski, być może nie. Albo po prostu piernik nie ma tu nic do wiatraka i szkodliwe dla Polski oraz całej Europy jest jedynie to, że Francja ze wszystkich kandydatów wyłoniła dwie takie beznadziejne miernoty. Widocznie Francuzów nie tylko nauczyliśmy jeść widelcem, ale i wybierać mniejsze zło.

    Mnie na marginesie tej wyborczej komedii zastanowiła jedna drobna rzecz. Gdy Putin raz powiedział mimochodem na jakiejś konferencji prasowej, że Trump jest inteligentny, zachodnia lewica zatrzęsła się ze zgrozy i oskarżyła Putina o brutalne ingerowanie w amerykańską kampanię wyborczą. Amerykański wywiad – widocznie też przeżarty lewactwem – wywiódł z tego wielką denuncjację rosyjskiego piractwa komputerowego. Putin nawet Trumpa nie poparł, rzucił tylko pod jego adresem drobny komplement. Ale to wystarczyło, żeby Hillary ogłosiła, że Trump jest kukiełką Putina. Jak z kolei zachodnia lewica zachowuje się, gdy życzliwość okazywana jest jej kandydatowi? Oto były prezydent Obama bez żadnych ceregieli ogłasza swoje poparcie dla Macrona. Nie napomyka dyskretnie, że kandydat francuskiej lewicy jest inteligentny, tylko wali otwartym tekstem na wszystkich kanałach telewizyjnych, że go popiera i już. I co na to zachodnia lewica? Zachodnia lewica nic. Nawet nie mrugnęła okiem. Nikt nie biadolił o brutalnej ingerencji, nikt nie robił z Macrona kukiełki amerykańskiej Partii Demokratycznej. Był za to ogólny poklask. Zachodniej lewicy wolno więcej?

  35. Muszynianka
    8 maja o godz. 5:10

    Prosze nie oszukiwac: ‚polityka zagraniczna’ kliki Kaczynskiego/PiS to ograne tricki socjotechniczne sluzace zdobyciu wladzy politycznej.

    Nic wiecej niz ‚pasza objetosciowa’ dla odmozdzonych wyborcow sprzedawana dookola swiata z sukcesem od tysiecy lat.

    Milego dnia, Obywatele.

  36. Muszynianka
    8 maja o godz. 4:42

    Vive la France! Vive l’Europe

    Zapomniala Pani o ‚EN MARCHE’.

    A TO JEST KLUCZOWE DLA GLOBALNEGO SWIATA.

  37. p.Muszynianka

    Dotacje dla polskich rolnikow sa bez porownania nizsze nizli dla tych ze Starej Europy.
    Popieranie tej grupy spolecznej przez PiS to dla pani nieskorosc do wspolnego rozwoju?
    A moze raczej mamrotanie o doganianiu srednich zarobkow?
    Czy widelcem w szprychy nazwie pani 500+ czy program pomocy mieszkaniowej lub pomoc lekarska dla wszystkich, nie tylko ubezpieczonych?
    A kwestia imigrantow: uznaje pani opinie ze niezgoda na ich przyjmowanie wedlug brukselskiego rozdzielnika ma swe niepodwazalne i wazkie zalety czy zadnych pozytywow ze soba nie przynosi?

    ml

  38. p.Muszynianka

    „Ależ to też miałam na myśli: PRECZ Z MARUDERAMI I HAMULCOWYMI Z PIS!!!!!!!”

    Mysli pani ze jesliby u wladzy byla poprzednia, czy jakakolwiek inna od kaczynskiej, ekipa to Polska trafilaby do tej lepszej Europy? Tej drugiej mlodosci i pierwszej predkosci?

    m.l.

  39. Macron zapowiada, że najważniejsze reformy będzie wprowadzać dekretami. Znaczy dyktator i dyktatura

  40. Jacobsky
    8 maja o godz. 0:15

    „Wina Putina” ?
    Są na to jakieś KONKRETNE dowody?

    Bo dowody na działania tej drugiej strony dzięki funkcjonowania w demokracji prawa dostępu do informacji, istnieją.
    Demonizowanie „wrogów Ameryki” staje się nudnym schematem działania, powtarzającym się do bólu…..
    Przy czym, wykreowany wróg bywa unicestwiany wraz z ludnością cywilną.

    Do poczytania…..

    Dokumenty udostępnione w ostatniej kolejności – odtajnione w latach 2013-2017 – pokazują, jak wcześniejsze wysiłki Caseya i Raymonda splotły się z utworzeniem w 1986 roku formalnej biurokracji PsyOps, również będącej pod kontrolą operacji NSC Raymonda. Połączenie programów propagandowych z PsyOp uwypukliło wypracowane przez rząd Stanów Zjednoczonych ponad trzydzieści lat temu potężne możliwości podstawiania stronniczych, zniekształconych lub fałszywych wiadomości. (Casey zmarł w 1987 r., Raymond w 2003.)

    W ciągu tych kilku dziesięcioleci, mimo że Biały Dom przechodził z rąk Republikanów do Demokratów i z powrotem, impet nadany przez Williama Caseya i Waltera Raymonda zapewnił nieprzerwaną realizację tych strategii „zarządzania postrzeganiem / PsyOps”. W ostatnich latach nazewnictwo uległo zmianie, ustępując sympatyczniejszym eufemizmom, takim jak „inteligentna siła oddziaływania” [smart power, Joseph Nye] i „komunikacja strategiczna”. Ale idea jest wciąż taka sama: w jaki sposób wykorzystać propagandę, żeby sprzedać politykę rządu USA za granicą – i w kraju.
    https://pracownia4.wordpress.com/2017/05/07/jak-usa-stworzyly-machine-biurokratyczna-psyops-i-zabagnily-swiat/

  41. Blog wypełnił się komentarzami o Francji i jej nowym prezydencie >Kolejna „plajta ” Pis-u ,a już zabawnie brzmią ich oczekiwania – ano zobaczymy co ONI zrobią -Oczekujemy ( sic! )- to dzieci niedorozwinięte – szkoda Polski .
    Zwracam uwagę na kolejną „plajte ” SPD , w Schlezwig -Hostein .
    W Tym Landzie CDU ( + 1,2% od 2012 ) a SPD ( -3,2%) , jeśli w kolejnych wyborach Dolna Saksonia Schultz i jego SPD ( to ich land ) nie odniosą zwycięstwa to Angela Merkel jesienią pozostanie Kanclerzem na kolejne lata .

  42. Polska zbliża się coraz bardziej do wyboru pomiędzy Niemcami i Rosją. Jedni i drudzy prowadzą politykę zagraniczną cierpliwie, czekają na efekty latami. Jak nie należy politykować (tylko takie sformułowanie przychodzi mi do głowy) PiS dał przykład podejścia do byłych państw demokracji ludowej, którym to chciał przewodzić. Totalna klęska. Ci ludzie sądzili, że wystarczy ogłosić się liderem, a reszta sama się stanie. Że megalomania, to mało powiedziane.
    Pan Macron, nowo wybrany prezydent Francji uzyskał dobry wynik, ale tylko dlatego, że brzydzono się panią Le Pen. Obraz podziału politycznego mieliśmy po pierwszej turze wyborów, w której Makron był w tym wyścigu jednym z wielu w czołówce.
    Jestem przekonany, że nowy prezydent i Francja aż tak bardzo się Polską nie będą przejmować i pozostawią ten problem Niemcom (czytaj Angeli Merkel). Jaka jest Andżelika wszyscy widzą. Mnie się ona skojarzyła po spotkaniach z Trumpem i Putinem jako mama pozująca do zdjęcia z niegrzecznymi malcami. To z Trumpem było nie do przebicia. Należy tylko żałować, że nie wykonano fotki przy stoliczku w fotelach z prezesem i kanclerzycą. Kto nie chciał takiej fotki?

  43. Podstawa sprawnego funkcjonowania w rzeczywistosci jest kontakt z nia. Im mniejszy z nia kontakt, tym dzialania mniej skuteczne. Polscy przywodcy moga miedzy soba powtarzac, ze Macron bedzie musial „swiecic oczami” itp. W swoim gronie beda zapewniac sie o tym, ze maja racje a poniewaz w tym gronie ludzie krytyczni sa wykluczani, ich balon wirtualnej rzeczywistosci bedzie sie nadymal coraz bardziej.
    Szkoda dla Polski, ze ich wizja nie ma z rzeczywistoscia nic wspolnego i ze sprowadza ich na coraz wieksze manowce w polityce zagranicznej.
    Jak rozmawia sie ze zwyklym czlowiekiem, ktory twierdzi, ze jest Napoleonem?

  44. Jacobsky
    8 maja o godz. 0:15

    Ta sztuczka się udała z Brexitem, Trumpem i kto wie czy nie z polskimi ośmiorniczkami czy wyborem prezydęta, jak słuchy chodzą. Francja przynajmniej nie dała się nabrać.

    Szanowny Gospodarzu

    No jak to, PiS znowu poniosło sukces, jak zwykle 🙂

  45. Nie sądzę, że Macron stawiając Polskę w jednym szeregu z Rosją i Węgrami miał na myśli jedynie stosunki gospodarcze z Polską, ale napewno także „postępy” jakie czyni demokracja w kraju. Stąd też nie przypadkowe towarzystwo Rosji wskazujące na orientację polityki ekipy PiSu.
    Co do wizyty inauguracyjnej Macrona w Polsce , to obawiam się , że jak polskie czynniki rządowe dalej będą sie tak niedyplomatycznie odgrażać, to się chłopina wystraszy się i długo przyjdzie na niego czekać.

  46. To trochę żenujące. W Polsce wspierać i wybierać dyktaturę partyjnych sitw na czele z faszyzującym PiS-em a potem cieszyć się polskim sukcesem wyborczym .. we Francji.

    Lecz na bezrybiu i rak ryba.

  47. Wybór Macrona na Prezydenta Francji jest nie tylko fiaskiem polskiej polityki, ale w pierwszym rzędzie przegraną super mocarstw atomowych, które we Francji miały innych, swoich faworytów , a tak wybory te stały się wielkim sukcesem Europy.
    Zarówno Trump , jak i Putin woleliby Le Pen . Wynik wyborów jest szczególnie gorzki dla Putina , dla którego te wybory mogły oznaczać zwrot w stosunkach z Europy. Niestety dla Rosji, zarówno Filon, który jest na „ty” z Putinem, jak i szczególnie bliska ideowo i finansowana z Moskwy Le Pen, ponieśli porażkę i tak z szybkiego ocieplenia stosunków i zniesienia embarga bedą raczej nici, a ceny ropy znowu spadają.
    Znamienna była tu ostatnia próba ingerencji w rosyjskich służb w wybory Francji, którym była publikacja w internecie już w czasie ciszy przedwyborczej na Wikileaks, dokumentów wykradzionych z biura wyborczego Macrona.
    Myśle że ta publikacja , a takze jej termin wiele mówi o tym dla kogo pracuje Wikileaks.

  48. @neospasmin,

    „…Poraz pierwszy w historii III RP jedna partia zdobyla takie zaufanie Polakow ze moze rzadzic samodzielnie…”

    To nieprawda. PiS ma w historii IIIRP czwarty wynik wyborczy. To nie zaufanie wyborców pozwoliło na samodzielne rządy, tylko arytmetyka wyborcza, czego skwapliwie nadużywają, łamiąc prawo i obyczaje.

    „…chcialbym poczytac …. jak lepiej mogla sie zachowac polska dyplomacja wobec odnowienia mandatu p.Tuska czy wyborow we Francji…”

    Np. negocjować coś w zamian za poparcie Tuska, a nie angażowac się w przegraną sprawę w fatalnym stylu. Mnie oczywiście te idiotyczne i izolujące tę formację działania cieszą, bowiem uważam rządzących za egzystencjalne zagrożenie dla naszego kraju i zycze Polsce jak najszybszego uwolnienia się od kłamców i oszczerców, ktorzy ją demolują.
    Niemniej pozwalam sobie na podpowiedzi w stylu „..lepiej byc uprzejmym i skutecznym niż zrażać do siebie bez sensu otoczenie i przegrywać spektrakularnie bezsensowne spory..”, bowiem sama składnia Pańskiego pytania sugeruje, że rząd zachował się w tej sprawie najlepiej.

  49. Co do samej Francji to brak mi trochę wiedzy i wyczucia, bo to państwo jest mi dość obce, ale tak ogólnie i perspektywicznie to sprawa chyba nieciekawie wygląda. Mamy młodego choć może zdolnego prezydenta pozbawionego jednak instytucjonalnego zaplecza (mowa jest o dekretach i tworzeniu partii prezydenckiej na szybko). Z drugiej strony mamy nacjonalistów, którzy ostatecznie awansowali do mainstreamu w roli chyba jedynej alternatywy i opozycji.

    Jeśli nowy prezydent nie jest jakimś geniuszem, któremu w następnych latach się niemal wszystko uda i uniknie poważniejszych trudności i błędów, to jak znam życie, co się odwlecze to nie uciecze i ostatecznie nacjonaliści dojdą do władzy.

    Linie podziału, podobnie jak w Ameryce zostały więc i we Francji wyznaczone. Zatem proces degrengolady tzw. „demokracji liberalnej” jest w pełnym toku, i „liberały” perspektywicznie nie mają się z czego cieszyć. Demokraci zresztą też, bo dla przegniłej „demokracji liberalnej” nie widać innej świeżej „demokratycznej” alternatywy. Natomiast widać nieświeże despotyzmy i nacjonalizmy, które niemal wszędzie są w marszu po władzę. Z tragicznym dla całego świata i przerabianym już skutkiem.

  50. Macron jako młody człowiek jest pełen optymizmu, zapału i wielkich zamierzeń. Niedługo przyjdzie mu się zmierzyć z realiami.
    Niedługo we Francji wybory do tamtejszego parlamentu. Karty bedą rozdane ponownie.

  51. Rząd PIS, który dziarsko kroczy w stronę dyktatury, wywołuje u Macrona zdrowy moralnie odruch oburzenia. Świadczy to bardzo dobrze o Macronie, jako człowieku: stać go, żeby nazwać rzeczy po imieniu, mimo że narusza tym dyplomatyczną poprawność. Duże brawa! Czy nie takiej właśnie postawy (izolowania dyktatur oraz zapobieganie ich tworzenia) życzylibyśmy sobie ze strony demokratycznych rządów?

  52. Tutaj też mnie ciekawość zżera, czy Macron sobie w kampanii coś niezobowiązująco plótł, czy też odważy się na zainicjowanie procesu zawieszenia, a potem wydalenia Polski z UE. I innych podobnych krajów, które wejście do UE zrozumiały tylko jako skok na kasę UE a nie zobowiązanie do zwiększania standardów demokracji i państwa prawa.

    Jakby Macron to zrobił, to zyskałby mój spory szacunek. W UE nie powinno być miejsca dla wschodnich postkołchozów, które nie chcą się wyzbyć swoich ruskich nawyków i przyzwyczajeń.

  53. Ale ręce opadają jak się popatrzy na Dudę z tymi jego przemówieniami a ‚la Mussolini i gębą jak księżyc w pełni a potem zobaczy i posłucha proeuropejskiego Macrona. Macron przemawiał o jedności w społeczeństwie „dzisiaj jesteśmy tylko Francuzami i Francuzkami”, dobra, banały zwycięzcy, ale w słusznym kierunku.

    To nie jest prezydent tylko niektórych Francuzów/-ek, na dodatek zaglądający tym gorszym w biografie do trzeciego pokolenia.

    „niezbyt wnikliwy”, dobre.

  54. neospasmin
    8 maja o godz. 3:54
    Dziekujemy ci Francjo za prezydenta ktory juz w kampanii wyborczej okreslil wspolczesna Polske jako swego wroga.
    Kim trzeba byc, kim trzeba sie czuc by wypisywac takie rzeczy jak p.Passent? Polakiem?

    Mój komentarz
    Neospsmin, to ładnie tak kłamać? O tym, że Macron określił w kampanii wyborczej Polskę jako wroga?
    Dlaczego „prawdziwi patrioci” notorycznie naciągają i przekręcają cudze wypowiedzi na swoje endeckie racje i robią wroga z każdego, który im nie w smak?
    Macron wskazywał na Kaczyńskiego. Kaczyński, to nie Polska.

    Neospasmin, wyjechałeś z tym Polakiem na Passenta, by go ustrzelić narodowością jak minister Szyszko na bażanty. Bach, bach i Passenta nie ma. Niepolak, należało mu się.
    Pzdr, TJ

  55. Musiałem się napić.Po oświadczeniu zagubionego w Eskobarze pana z brodą.Otóż oczekuje on na przeprosiny Macrona,za oczywista oczywistość w sprawie triumiratu prezesa z Putinem i Orbanem.A ja czekam ja przeprosi nas Trump, za to ,że jako dżuma albo cholera został prezydentem ,wg pana Morawieckiego.

  56. „Lecz na bezrybiu i rak ryba.”
    Pamietajac , ze w Polsce partie rzadzaca obalono przy pomocy paru (?) talerzy osmiorniczek , butelek wina , pekajacych pustych (!?)puszek i paru parowek co musialby jesc przed wyborami Macron aby wygrala Le Pen ?
    Zaszkodzic sobie we Francji osmiorniczkami i parowkami popijanymi winem (popijac parowki winem to tylko .. )mozna tylko gdyby byly nieswieze chyba .
    To wszystko dowodzi , ze ostatnio jestesmy najglupsi zaraz po Jankesach i rownie jak oni dzicy .

  57. @olborski
    W Polsce niczego nie „obalono”. POPiS jak był tak jest u władzy. To że się tam od czasu do czasu wymieniają dla pozoru rolami i tytułami nic nie znaczy. Władza ciągle pozostaje w tej samej rodzinie.

    W Polsce będzie można coś „obalić” dopiero po zlikwidowaniu monopolu partyjnych mafii na udział w wyborach i władzy. Czyli po likwidacji odziedziczonego po PRL-u „centralizmu demokratycznego”, w którym partie uzurpują sobie bycie wyłączną siłą przewodnią narodu i siłą przewodnią w państwie.

    Ośmiorniczki i Misiewicze nie mają tu żadnego znaczenia.

  58. PiSowcy oburzają się , że Macron postawił Polskę w jednym szeregu z Rosją i Węgrami .
    A co ma powiedzieć wielka , wspaniała Rosja, że znalazła się u tego polityka w jednym szeregu z państwami kadłubowymi , typu Węgry i Polska ?

  59. Myślę, że Rosja nie ma nic przeciwko odradzaniu się w świadomości wspólnoty braterskich narodów pod egidą Rosji. Taki powrót zagubionych synów i córek do kulturowej macierzy.

  60. … a tymczasem na neospasmin.blox.cos-tam:

    https://www.youtube.com/watch?v=K8E_zMLCRNg

    neospasmin.blox: blog niespełnionego narcyza, który usiłuje się spełnić na czyimś blogu m.in. pisząc, że jego gospodarz nie jest Polakiem.

    Cóż za żałosny człowiek z tego neospasmina…

  61. >Art.63

    „…Poraz pierwszy w historii III RP jedna partia zdobyla takie zaufanie Polakow ze moze rzadzic samodzielnie…”
    To nieprawda. PiS ma w historii IIIRP czwarty wynik wyborczy. To nie zaufanie wyborców pozwoliło na samodzielne rządy, tylko arytmetyka wyborcza, czego skwapliwie nadużywają, łamiąc prawo i obyczaje.

    CO JEST NIEPRAWDA? ZE PIS JEST PIERWSZA PARTIA W HISTORII IIIRP KTORA ZDOBYLA TAKIE POPARCIE ZE MOZE RZADZIC SAMODZIELNIE?
    PRZECZYTAL PAN TO CO ZAKWESTIONOWAL ?

    „…chcialbym poczytac …. jak lepiej mogla sie zachowac polska dyplomacja wobec odnowienia mandatu p.Tuska czy wyborow we Francji…”
    Np. negocjować coś w zamian za poparcie Tuska, a nie angażowac się w przegraną sprawę w fatalnym stylu.

    PEWNE RZECZY NIE SA NEGOCJOWALNE: W TYM PRZYPADKU EU ZLAMALO (NIEPISANA )ZASADE ZE KANDYDAT NA STANOWISKO JAKIE PIASTUJE P.TUSK MUSI MIEC AKCEPTACJE KRAJU Z KTOREGO POCHODZI. TU JEST WRECZ ODWROTNIE- P.TUSK JEST W NIEKONCZACYM SIE POLITYCZNYM KONFLIKCIE Z OBECNYMI WLADZAMI RP. CZY MOZE PAN SOBIE WYOBRAZIC SYTUACJE W KTOREJ TEN SAM p.TUSK WYKONUJE JAKIS RUCH/ZANIECHUJE CZEGOS BY ZASZKODZIC SWYM POLITYCZNYM PRZECIWNIKOM ALE SKUTKUJE TO SZKODA DLA POLSKI?
    PRZYKLAD; CZY SPOTKAL SIE PAN Z CHOC JEDNA WYPOWIEDZIA p.TUSKA BRONIACEGO RP PRZED ZADANIAMI SANKCJI WOBEC POLSKI?
    CZY USLAYSZAL PAN CHOC SLOWO PRZECIW EUROPIE 2 PREDKOSCI?
    A MOZE W GRATULACJACH PRZESLANYCH P.MACRONOWI BYLO COS (UPOMNIENIE?) ZA JEGO WYPOWIEDZI POD ADRESEM POLAKOW, POLSKICH FIRM CZY RZECZPOSPOLITEJ?
    CZY W TAKIM KONTEKSCIE- BRAKU POROZUMIENIA/KONFLIKTU MIEDZY PRZEWODNICZACYM RADY EUROPEJSKIEJ (p.TUSKIEM) A POLSKIMI WLADZAMI POZYCJA POLSKI WOBEC EU BEDZIE PRZEZ NASTEPNE POLTORA ROKU SILNIEJSZA CZY SLABSZA W STOSUNKU DO KAZDEGO INNEGO KRAJU EU? JESLI SLABSZA TO JUZ PAN ZROZUMIAL CZEMU NIE BYLO TU CZEGO NEGOCJOWAC? JUZ PAN ZROZUMIAL CZEMU TAK NIEWIELKIE BYLO POLSKIE POLE MANEWRU?

    prosze nie traktowac tylko kapitalikow jako agresji z mej strony- intencja bylo odroznienie mej odpowiedzi od panskiej .

    marcin lazarowicz

  62. wiesiek59
    8 maja o godz. 8:04

    dowody zostaną znalezione. To kwestia czasu. Rosjanie też będą mieli swoich Snowdenów i kiedyś ten ruski cyrk hakerski się zawali z hukiem. Nie ma takiej rury, której nie da się odetkać.

  63. Waldek B
    godzina 9:08
    Twoja opinia o zbliżaniu się do decyzji z Niemcami lub Rosją odpowiada historycznym tendencją .Dla mnie od lat jest tylko jeden wybór na dobrego sąsiada – to NIEMCY .
    Mało realne przy Pisie . Mam taką drobną przesłankę na nie. Otóż Oddział Muzeum Narodowego w Szczecinie wystąpił z propozycją ( wnioskiem ) o nadanie imienia mostu łączącego od niedawna Nabrzeże Łasztownia ( vis a vis Wały Chrobrego ) z wyspą Pucką , gdzie z trudem pobudowano Marinę – .
    Most miałby nosić imię Augusta Ludwiga MOSTA , wybitnego malarza XIX wieku na Pomorzu Zachodnim . PiS oprotestował argumentując ” to ktoś kto żył 100 lat temu a w dodatku był Niemcem ”
    Most imienia Mosta – nie przejdzie .
    Od kilku lat ważna jest Uchwała Rady Miasta ( Przed 2014 ) o odbudowie pomnika SEDINY -bogini mórz i żeglugi ( Powstał bodaj w1898 a zniknął w czasie IIWS ) . Komitet odbudowy gromadzący Kupców pracuje i gromadzi pieniądze .
    Oczami wyobraźni widzę Kanclerz Merkel z rodowodem Meklemburgia na odsłonięciu .Miejsce czeka . PiS nie dopuści do realizacji , to pewne -wystarczy prezesowi Kaczyńskiemu łowienie szczupaka z łodzi w wodach Zalewu .
    PiS nie jest wstanie zmienić architektury miasta na polski tego się nie da .
    Pojawiła się malutka iskierka .Po 4 latach przerwy ruszyła z poziomu’ „O” budowa najwyższego budynku w mieście przytulonego do ścian Hotelu „DANA ” d. budynek ZPO – o nazwie ” HANZA TOWER ” Inwestor reklamuje ,to będzie nowy symbol Szczecina = zobaczymy za 2-3 lata .
    Serdecznie Pozdrawiam

  64. Art .63 CD

    „…chcialbym poczytac …. jak lepiej mogla sie zachowac polska dyplomacja wobec odnowienia mandatu p.Tuska czy wyborow we Francji…”
    Np. negocjować coś w zamian za poparcie Tuska, a nie angażowac się w przegraną sprawę w fatalnym stylu.”

    Jak pan sadzi czy w czerwcowych wyborach parlamentarnych francuski Front Narodowy osiagnie sukces czy porazke? Czy glosy jakie uzyskala p.Le Pen w wyborach prezydenckich oddane zostana i na jej partie? Jesli tak to jest wielce prawdopodobne ze to jej wizja francuskiej polityki zwyciezy- oboz prezydencki bedzie stawal na dwunastnicy by udowodnic ze jest bardziej nacjonalistyczny niz FN. By odebrac temu ostatniemu wyborcow.A FN zostanie CONAJMNEJ najsilniejsza paria opozycji. I to z niemala nadzieja ze jesli pozostale partie sie pokloca to p.Le Pen zostanie premierem.

    Czy w tym kontekscie zakolegowywanie sie polskich wladz z p.Le Pen jest madrym, przyszlosciowym ruchem? Ruchem dajacym choc szanse na wplyw na polityke francuska? Jesli nie to co w zamian? Na kogo trzeba bylo/trzeba dzis grac?
    Ma pan jakis pomysl?

    marcin lazarowicz (juz bez kapitalikow)

  65. Nespazmin
    wlepianie swoich spazmów wielką trzcioną , nie czyni z nich jeszcze obwieszczeń,
    nie te czasy i nie ten blog.
    Ale tupetu nie brakuje , trzeba przyznać.

  66. @neospasmin,

    „pewne rzeczy nie są negocjowalne”
    Wyznaczanie urzędników do międzynarodowych instytucji jest całkowicie negocjowalne.

    Pozycja Polski w UE (lub poza) będzie wynikiem działań rządu PiS. Nikogo innego. PiS ponosi pełną odpowiedzialność za własne działania.
    W dość powszechnym mniemaniu ta pozycja będzie słabasza na skutek konfliktogennych działań rządu, który na dodatek wywołuje te konflikty brutalnie, bez celu i tylko po to, aby je spektakularnie przegrać.

  67. @neospazmin, CD

    Kolegowanie się z FN jest bardzo niemądrym i zaściankowym pomysłem. Jest to kolegowanie się z partią, z którą nic Polski nie łączy i dla której możemy być jedynie chłopcem do bicia i wymówką.

  68. Co do polskiej polityki zagranicznej , to oczywiście nie wypada tutaj doradzać takim dyplomatycznym tuzom jak Neospazmin, albo Waszczykowski .
    PiS robi to dobrze. Jako pierwsza Polska władza odważył się powstać w UE z kolan i walczyć . To, że Unia jest środowiskiem wrogim Polsce w stosunku 27:1 włącznie z UK i że ta samotna walka nie będzie łatwa , o tym nie trzeba nikogo przekonywać. Już teraz staje się widocznym, co szczególnie skutecznie obnażył geniusz Waszczykowskiego , środki dyplomatyczne są niewystarczające , tutaj zanosi się na całkiem inny konflikt i trzeba innych sojuszników .

  69. Z relacji dziennikarzy francuskich wynika, że przyszłość polityczna Le Pen wcale nie jest taka pewna. Wewnętrzne porachunki już się zaczęły i partyjny aktyw ma za złe Le Penównie, że zawaliła kampanię, szczególnie drugą turę, podczas której wylazła z kandydatki prawdziwa nacjonalistyczns prawicowość: kłamstwa, insynuacje i brak programu jednoczącego wokół FN.

    Przekładanie australijskich standartów politycznych na francuskie realia bez zrozumienia tych ostatnich daje to, co daje: brednie o tym, że Le Pen stworzy rząd. Marzenie nacjonalistycznej prawicy, taka nagroda pocieszenia ?

    Bo obok insunuacji i pomówień nacjonalistyczna prawica ma również swoje marzenia.

  70. Edukacyjne siano tak czy , czy tak , zawsze z cholewiaka wylezie .
    Międzynarodówka musi być i Moskwa musi stać na czele .
    A jaka ?
    Niech i faszystowska była, byle ruska .

  71. Myślałem że Belka jest dobrym ekonomistą , ale po tym wpisie zwątpiłem
    ‚http://gospodarka.dziennik.pl/news/artykuly/549104,kaczynski-pis-polityka-brexit-gospodarka-sondaz-trump.html
    napisał tam ” A Zyta Gilowska odjęła z polskiego budżetu 2,4 proc., obniżając podatki. A obniżka podatków nie prowadzi – tak jak to sobie wymarzył Arthur Laffer – do zwiększenia wpływów budżetowych, tylko wręcz odwrotnie. Decyzja Zyty Gilowskiej zmniejszyła wpływy budżetowe i zdestabilizowała finanse publiczne na wiele lat”
    sprawdzam jak było z przychodami z podatków w latach
    ‚http://www.ey.com/Publication/vwLUAssets/Prawdziwa_historia_25-lecia_polskich_podatk%C3%B3w/$FILE/Prawdziwa_historia_25-lecia_polskich_podatkow.pdf
    Tu z wykresów żadnego załamania nie widać wręcz na odwrót wpływ za lata 2007 , 2008, 2009 mocno rośnie, nie widać też spadków z podatku PiT , a ten przecież Gilowska zmieniła.

  72. mr.off; 3:11.

    Ja to wszystko wiem to nic nowego,pretekst zawsze sie znajdzie aby
    destabilizowac Rosje.
    Ladnie to kiedys ujal i wytlumaczyl rzecznik rzadu Dmitrij Pieskow.
    Zachod polubi Rosje,kiedy rozwiaze ona armie i odda swoje zasoby.
    Zachod przestanie krytykowac Rosje i polubi ja,kiedy tylko stanie sie ona
    bezbronna i slaba.
    Czasy Jelcyna i wielkiej smuty juz nie wroca kiedy to z kazdego zarobionego
    dolara tylko 10 centow zostawalo w Rosji a reszte wedrowalo na zachod.

  73. snakeinweb; 11:26.

    Z ta kasa plynaca z UE do Polski to nie przesadzaj,zachod potrafi tak dac aby wziac.
    Podaje ten link poraz trzeci,gdzie sa te pieniadze kto je wzial,zwazywszy ze na
    dodatek sprzedano wszystko co za PRL-u wybudowano.

    http://niewygodne.info.pl/artykul8/03728-Szalone-tempo-wzrostu-polskiego-dlugu.htm

    Skad sie wzial ten dlug no skad ?.

  74. „Paryż i Berlin rozumieją się i dogadują dużo lepiej bez nas, a wygląda na to, że wbrew nam.”

    Oczywiscie.
    Taki swiatowy Petain doskonale potrafil sie z Niemcami dogadac.
    A nasz zasciankowy Sikorski nie potrafil.

  75. snakeinweb

    „Tutaj też mnie ciekawość zżera, czy Macron sobie w kampanii coś niezobowiązująco plótł, czy też odważy się na zainicjowanie procesu zawieszenia, a potem wydalenia Polski z UE”.

    W dość miarodajnej moim zdaniem analizie Tomasza Bieleckiego „Co prezydent Macron oznacza dla Polaków?” zamieszczonej przez DW, która zalinkowałem nocą, słowa nie ma o wykluczaniu czy zawieszaniu RP w prawach członka UE z uwagi na naruszanie tzw „unijnych wartości”. A wręcz przeciwnie autor rzeczowo dementuje takie opinie.
    Jego zdaniem jedynym realnym zagrożeniem dla Polski ze strony Macrona i Brukseli jest obcięcie jej funduszy strukturalnych w związku z zapowiadaną konsolidacją polityczną i ekonomiczną strefy euro. Oczywiście przesłanki polityczne mogą być podnoszone jako uzasadnienie tych przykrych decyzji.
    Zresztą bez względu na realizację politycznych planów przez Macrona to wydaje się już być przesądzone.
    Autor zwraca też trzeźwo uwagę, że widmo „polskiego hydraulika” zostało ożywione przez Macrona jedynie na użytek francuskiej kampanii wyborczej. Tak więc za miesiąc Macron o tym zapomni.

    Myślę, że Unia z właściwym sobie pragmatyzmem zaakceptowała rolę jaką wyznaczył sobie rząd RP tj zaplecza strefy euro o niższych kosztach pracy. Zresztą to zaplecze nie będzie się ograniczać jedynie do Polski i Węgier bo jak czytam Bruksela zapowiada częsciowe otwarcie granic celnych na Ukrainę co oznacza również przeniesienie tam czesci produkcji z UE – dziś zlokalizowanej w RP. Zapewne wymusi to na rządzie „równanie” do Ukrainy czyli dalsze obniżenia kosztów pracy a więc płac, podatków, wydatków budżetowych oraz innych konsekwencji tego typu sytuacji. Przy tym kursie politycznym innej mozliwości bowiem nie ma.

    Z tym, że to nie jest już problem Macrona, Merkel czy Junckera, bo ich działania ogniskować się będą na ryzykownej, trudnej, niepewnej politycznie a więc wymagającej szczególnej uwagi konsolidacji (również socjalnej) państw strefy euro czy innych chętnych do takiej konsolidacji – tzw „Unii pierwszej prędkości”.
    A rząd RP przecież jasno zadeklarował, chocby na szczycie w Rzymie, że nie zamierza w tym procesie uczestniczyć.

    Poniżej ponawiam link na tekst Bieleckiego

    http://www.dw.com/pl/co-prezydent-macron-oznacza-dla-polaków/a-38744959

  76. Waldemar; 13:14.

    Stawiasz na Niemcy powiadasz – wybor wcale nie jest taki prosty.
    Gdyby Polska postawila na Niemcy to rozplynie sie w morzu germanskim
    jak kiedys Prusy.
    Jak postawi no Rosje stanie sie czescia federacji ale zachowa swoj jezyk i kulture
    w sumie i tak zle i tak niedobrze ale Polacy powinni miec tego swiadomosc.

  77. Ted’dy
    Myślę , że dramatyzujesz .
    A gdzie niby inwestuje i trzyma swoje diengi rosyjska oligarchia ?
    Przecież nie Sbierbanku w Rosji ?
    Droga może nieco uciążliwsza , ale co cesarskie znajdzie swój już swój londyński , albo szwajcarski cel .
    Możesz spać spokojnie .

  78. Ted’dy bear
    8 maja o godz. 15:29

    Przesadzasz…..
    Proces „rozpływania się w morzu” trwa kilkaset lat.
    A i to nie do końca, sądząc po Baskach, Szkotach, Korsykaninach i mnóstwie innych nacji będących składową dużych krajów.

    Co innego z tymi „liśćmi na wietrze”- Wolnymi Najmitami XXI wieku.
    Ale i oni, o ile tworzą skupiska typu Jackowo, nie ulegają wchłonięciu.

  79. Można prowadzić sensowną politykę zagraniczną, o ile ma się co najmniej dwa z elementów:
    -armię
    -pieniądze
    -patenty i technologie
    -zasoby surowcowe
    -dużą populację

    Polska ze względu na brak jakiegokolwiek, polityki zagranicznej samodzielnie prowadzić nie może.
    Ba, nawet nie zdefiniowała dotąd swoich priorytetów.
    Porównanie jej z Francją, szukanie jakiegoś PARTNERSTWA, to czysta fantasmagoria.
    Tudzież, sny o potędze…..
    Moglibyśmy być mniej ambitni i brać przykład z naszych północnych czy południowych sąsiadów.
    Niestety, ambicja nie pozwala……

  80. Widzę , że nasz specjalista od „tajnych ankiet przedwyborczych” , chyba zapłacił swój rachunek za gaz i całkiem oczywiście wraca na blog .
    Unia nie zna mechanizmu wykluczającego , ale zna mechanizm ograniczający w prawach członkowskich i ten został wobec Polski PiSu już zainicjonowany i może sie skończyć odebraniem prawa głosu w Radzie Europejskiej , że ma to związek z funduszami jest oczywiste.
    Wlasciwie Polska po zwycięstwie Macrona nie może od UE już niczego dobrego oczekiwać i powinna sama rzucić się w rozwarte ramiona Putina .

  81. Z tekstu Deutsche Welle „Co prezydent Macron oznacza dla Polaków?”

    „Puste zapowiedzi w sprawie sankcji

    Macron – nawiązując do „nierespektowania praw i wartości UE” przez władze Polski – opowiedział się w niedawnym wywiadzie prasowym za nałożeniem na Polskę sankcji przewidzianych prawem UE. Jednak to raczej pusta zapowiedź Macrona. Do tego trzeba by jednomyślności pozostałych krajów Unii, na którą się nie zanosi w bliskiej przyszłości. Berlin jest teraz przeciwny stawianiu na ostrzu noża sprawy Polski, praworządności i grożeniu restrykcjami. Wprawdzie unijni ministrowie ds. europejskich będą w połowie maja rozmawiać o Polsce w kontekście Trybunału Konstytucyjnego, ale poza formalnymi ramami dyscyplinującego artykułu z traktatu o UE grożącego sankcjami.”

    http://www.dw.com/pl/co-prezydent-macron-oznacza-dla-polaków/a-38744959

  82. Wiesiu, Wiesiu
    a co ma ma Luxemburg z tej twojej wyliczanki ?
    Najpierw zdrowy rozsądek , a pieniążki też się znajda .

  83. neospasmin
    8 maja o godz. 13:09
    PEWNE RZECZY NIE SA NEGOCJOWALNE: W TYM PRZYPADKU EU ZLAMALO (NIEPISANA )ZASADE ZE KANDYDAT NA STANOWISKO JAKIE PIASTUJE P.TUSK MUSI MIEC AKCEPTACJE KRAJU Z KTOREGO POCHODZI. TU JEST WRECZ ODWROTNIE- P.TUSK JEST W NIEKONCZACYM SIE POLITYCZNYM KONFLIKCIE Z OBECNYMI WLADZAMI RP.

    Mój komentarz
    1) Naciągactwo i krętactwo, to podstawowe sposoby argumentacji prawdziwych patriotów.

    Otóż UE niczego nie złamało. Tusk był wybrany na przewodniczego Rady Europejskiej. Przepisy traktatowe przewidują, że przed zakończeniem połowy kadencji następuje głosowanie za przedłużeniem piastowania urzędu na drugą połowę kadencji.

    Tusk nie zgłosił rezygnacji ze stanowiska, więc wedle tych przepisów Rada Europejska musiała zagłosować za przedłużeniem (na tak lub na nie), a nie wybierać nowego przewodniczącego.

    Gdyby Tusk zrezygnował ze stanowiska nie widząc szans na przedłużenie kadencji w głosowaniu, wtedy musiałaby być przeprowadzana procedura wyłaniania kandydatów i przeprowadzone glosowanie.
    To nie był wybór kandydata na stanowisko szefa Rady Europejskiej, to było głosowanie w sprawie przedłużenia jego kadencji na drugą połowę. Tak stanowią przepisy.

    Podobne procedury są stosowane na innych stanowiskach w UE Np. szefem PE był Buzek, ale tylko przez pół kadencji, co było przedtem uzgodnione miedzy klubami partyjnymi w PE i wiadomo było od początku, że odbędzie się zgłaszanie kandydatów i głosowanie nad wyborem szefa na drugą połowę kadencji.

    2) Tusk nie jest w konflikcie z obecnymi władzami RP. To Jarosław Ka (Jarosław Ka nie jest władzą w Polsce, jest szeregowym posłem) jest w niekończącym się konflikcie z Tuskiem, a konflikt ten nasilił się od czasu kampanii prezydenckiej w roku 2005, gdy okazało się że Tusk jest wnukiem Wermachtu, jest rudy, farbuje sobie włosy, ma wilcze oczy i traktuje polskość jako nienormalność.
    Od dnia 2017-10-10 konflikt przybrał formę paranoidalną nie do zaleczenia, odkąd dla Jarosława Ka stało się jasne, ze Tusk ma krew na rękach w związku z uzgodnionym na molo w Sopocie z Putinem i przeprowadzonym w Smoleńsku udanym zamachem na jego brata-prezydenta RP.
    Pzdr, TJ

  84. Korekta
    Jest
    Od dnia 2017-10-10
    powinno być
    Od dnia 2010-04-10
    TJ

  85. Nie mow hop jak nie przeskoczasz …

  86. Dzisiejszy wpis autora blogu ciekawie skomentował Adrian Stankowski:

    https://www.youtube.com/watch?v=mnNmszqaaMk

  87. Wydaje sie, ze histeria zwiazana z lekiem iz Europa „skreca w prawo” zostala zakonczona. Zarowno w Austrii(wybory prezydenckie) jak i w Holandii i teraz we Francji wygraly tendencje proeuropejaskie. Przy tym definicja, co to jest „prawicowy radykalizm” nie jest jasna. Dzis widzialem konferencje prasowa niemieckiej AfD, ktorej szefostwo okreslilo FN Le Pen jako partie socjalistyczna…za taka sama uwaza wielu obserwatorow tez polski PiS… Czy wyborcy Le Pen chca dewastacji demokracji, tak jak to robi PiS? Watpie. Sytuacja gospodarcza Francji jest w porownaniu z Niemcami katstrofalna. Jedyne rzady w Europie, ktore daza do dyktatury to rzad Orbana i Kaczynskiego! I tak pozostanie. Kto wygra w Niemczech we wrzesniu, czy Merkel czy Schulz( raczej Merkel) niczego nie zmieni. Tylko oblakani Orban i Kaczynski sa zagrozeniem, nie tyle dla Europy, ile dla obywateli krajow, w ktorych na nieszczescie zadza.

  88. neospasmin
    >>PiS ma polityczny mandat od większości głosujących.<>Poraz pierwszy w historii III RP jedna partia zdobyła takie zaufanie Polaków…<>…że może rządzić samodzielnie.<>…ambasador RP w Waszyngtonie juz prawie stemple swe kazal przerabiac: „Ambasador RP (na uchodźstwie)”.<>…jak lepiej mogła się zachować polska dyplomacja wobec odnowienia mandatu p.Tuska czy wyborów we Francji.<<
    W sprawie Tuska polska dyplomacja mogła zrobić 2 rzeczy:
    1. Nie dopuścić do odnowienia mandatu, czyli przynajmniej na pół roku wcześniej znaleźć kandydata, który miałby szansę objąć urząd Przewodniczącego RE, zbudować wokół tej kandydatury kolację przynajmniej kilkunastu państw, przedstawić w dyplomatycznych rozmowach tę kandydaturę w najważniejszych stolicach. Rzecz była realna.
    2. Skoro zabrakło jednak wiedzy i umiejętności, aby to przeprowadzić, można było opuścić na chwilę salę obrad Rady Europejskiej, żeby nie robić sobie wstydu. Była taka propozycja. No to polska delegacja otrzymała pakiet – klęskę i wstyd.
    W sprawie wyborów we Francji Polska mogła nie robić nic. Zawsze to lepiej, niż palnąć głupstwo.

    PS Patrioci używają polskich znaków.

  89. : )
    Francja wybrala droge do Europy przyszlosci

  90. Nie mam zamiaru martwić się Europą Karolińską .Ponad tysiąc lat ciągłości.Nawet KK ich nie wykończył.Wybronili się Reformacją.
    Nie mam także zamiaru zamartwiać się przyszłością RP .Setki lat kolejnych katastrof zawsze z nadzieją ,zwykle spełnioną ,że albo Wschód albo Zachód spowoduje ponowne „wybicie się na niepodległość”.
    Europa nas nie porzuci z powodu roli fantu przetargowego bo przecież Rosji nie rozwali.
    Czy będzie w RP kacykował Kaczor czy Kwiczoł nie ma żadnego znaczenia.
    Kontrreformacja zwyciężyła 250 lat temu a reszta to są konsekwencje.
    A co będzie za lat 100 czy 200 ?

  91. errata:
    arcykatolicki Wasa ,wygnany przez mądrych Szwedów ,wysłał Lisowczyków pod Białą Górę 400 lat temu.
    Szwedowi Kontrreformacja wszystko zawdzięcza.

  92. Szymonowicz 8 maja o godz. 18:35 pisze m.in. – … Tylko oblakani Orban i Kaczynski sa zagrozeniem, nie tyle dla Europy, ile dla obywateli krajow, w ktorych na nieszczescie zadza.

    Mam pytanie, skąd ta diagnoza, że są obłąkani? Co konkretnie świadczy o tym, że ich właściwym miejscem pobytu byłby szpital?
    Jeśli tak jest w istocie, to raczej świadczyłoby o tym, że obłąkani są przede wszystkim ci, którzy im tę władzę powierzyli a więc tzw. suweren chyba?

  93. Bar Norte
    8 maja o godz. 16:41
    szeryfowej pasuje zarowno umiarkowany zamordyzm prezesa jak i radosny bonapartyzm makaronika; najwazniejsze jest to, ze flanki sa zabezpieczone (ren i odra), a decyzje zapadac beda (po brexicie) nad menem;

  94. @ Bar Norte
    Okoliczności i warunki prawne są mi znane, a moje „życzenie” miało charakter spekulacyjny i trochę publicystyczno-życzeniowy.

    Faktem jest jednak, że jedną z największych słabości UE jest właśnie brak skuteczniejszych mechanizmów egzekucyjnych a nawet wykluczających z rodziny UE np. za drastyczne łamanie wartości podstawowych UE.

    Nawet jak procedura wykluczenia z UE praktycznie nie istnieje stawianie takiej sprawy publicznie wcale nie byłoby głupie, bo stawiałoby winowajców pod pręgierzem.

    Żeby dostać się do UE trzeba spełnić drakońskie warunki, ale gdy się już tam jest, to można niemal całkiem olać te warunki. To nie jest sytuacja normalna i dobra. A Polska jest w pewnym sensie tej słabości objawem i ofiarą.

  95. Okazuje się, że o przegraniu przez Kaczyńskiego wyborów we Francji pisał nie tylko autor blogu. Pisał o tym również Jan Hartman (ten od kazirodztwa), pisała „Gazeta Wyborcza”, „Krytyka polityczna”, Onet, mówiła TVN24. Przypadek? Ostatnio coś za dużo takich przypadków. Że wspomnę tylko „fatalne słowa prezydenta”, nad którymi też gremialnie pochyliły się lewicowe media. Wygląda to raczej na zaplanowaną akcję. Ciekawe jak to się odbywa. Czy tylko naczelni redaktorzy kontaktują się ze sobą i później zapodają temat swoim podwładnym, czy też podwładni sami chwytają trop z powietrza, kierując się swoim dziennikarskim węchem? Czy jest na blogu jakiś dziennikarz? Może zechce uchylić rąbka tajemnicy…

  96. Francja ani nie uratowała Europy, ani nie głosowała w naszym interesie. Coraz więcej wskazuje na to, że Francuzi wybierali mniejsze zło. Problemy, które spowodowały, że Hollande sobie nie poradził, nie znikną wraz z jego odejściem. Macron też sobie z nimi nie poradzi, bo to nie on będzie decydować. O wszystkim decydują anonimowe „rynki finansowe”, a te żądają „reform”, to znaczy okrojenia wszystkich zdobyczy socjalnych, przeprowadzenia cięć finansowych i innych „oszczędności”.
    Z punktu widzenia Le Pen to nawet dobrze, że teraz nie wygrała – być może stąd jej dobry humor w wieczór wyborczy – bo atmosfera w kraju jeszcze nie dojrzała do jej rządów. Najpierw Macron i jego mocodawcy muszą Francuzom dokręcić śrubę, przygotować grunt do jej zwycięstwa. To może być nawet kto inny, ale z takim samym programem.

  97. @legat, 8.05, 20.06,

    Kaczynski(lub PiS) nie mowil w swoim programie wyborczym, ze 1. zlikwiduje TK, 2. ze zrobi z TV(publicznej) TV panstwowo-katolicka-narodowa.3. ze przeprowadzi czystki w wojsku i policji, 4.ze pozwoli na to, by w Polsce wspolrzadzil kosciol katolicki, 5. ze dokona zamachu na niezalezne sadownictwo i samorzady , 6. ze bedzie chcial wyprowadzic Polske z Unii etc. W tym sensie pytanie, kto nalezy do psychiatrii—jest zbedne.

  98. ozzy:
    strasznie ta epoka jest infantylna, a moze zawsze tak bylo?

  99. maszerujemy;

  100. obaj kochają alę (p.w.), ale jeden ma tylko kota;

  101. hydraulicy – ariergarda klasy robotniczej;

  102. Szymonowicz,
    OK, dziękuję i się zastanawiam – czy w takim razie Kaczyński i jego PiS mają szansę wygrania w kolejnych wyborach?

  103. „Francuskiemu prezydentowi konstytucja daje większe możliwości jedynowładztwa niż ma obecnie turecki prezydent Erdogan.
    Macron planuje jeszcze w ciągu lata wprowadzić kilkanaście dekretów, by rozwalać system socjalny, zniszczyć do dna kodeks pracy na rzecz uśmieciowienia umów. Nic już nie hamuje klas posiadających. A dlaczego dekretów? Bo z góry zakłada, że trudno mu będzie uzyskać większość parlamentarną. Gdy Hollande zadawał pierwsze śmiertelne ciosy francuskiemu, humanistycznemu systemowi społecznemu, musiał ominąć parlament za pomocą słynnego artykułu 49.3 konstytucji. Macronowi nie zechce się pewnie nawet zawiadamiać parlamentu, będzie korzystał z art. 38, tj. tzw. dekretów rządowych. Marketingowa, antydemokratyczna postpolityka może być jednak na dłuższą metę tylko papierowo-ekranowa. Polityka się nie skończyła, najwyżej przeniesie się na ulice, jak w XIX w.”
    http://strajk.eu/francja-triumf-neoliberalnego-ekstremizmu/#comment-105509

  104. Francuski prezydent Rothschildów, Sorosa i Merkel, to bardzo dobra informacja dla Polski.
    Macron ma wiernych wyborców. To banksterzy, islamiści, lewacy, homoseksualiści

  105. Macron jest matrixem Kaczyńskiego ,ale godzenie ognia z wodą, w czym mistrzem jest prezes, jest trudniejsze niż się prezydentowi Macronowi wydaje.
    Pożyjemy, zobaczymy. Prezes Kaczyński wydaje sie sprytniejszym graczem niż zwyciężca wyborów we Francji . Prezes jest kombatantem wielu wojen politycznych. To polityka Prezesa będzie decydowała o być , albo nie być, Unii Europejskiej.

  106. „MON: Śmigłowce nie są najważniejsze.” – donosi onet.pl.

    No pewnie, że nie są najważniejsze. Obrona Terytorialna, uskrzydlona apelami smoleńskimi da takiego czadu, że się wróg nie pozbiera (ze… tu wpisać z czego).

  107. Kontynuuje temat związany z wypowiedzią Belki bowiem widać, że nie można nikomu wierzyć bez sprawdzenia faktów.
    Przypominam Belka w artykule podał odjęła z polskiego budżetu 2,4 proc., obniżając podatki i niby to prawdziwa informacja, ale jest to różnica w podatkach pit roku 2009 i 2008 gdzie w 2008 jest wyskok bardzo wysokich przychodów z pit , bowiem rok wcześniej w 2007 były one niższe niz w 2009.
    podaję za GUS
    Dochody
    podatkowe
    Dochody z PIT

    2000 23 089
    2001 23 444
    2002 24 139
    2003 25 675
    2004 21 506
    2005 24 423
    2006 28 125
    2007 35 358
    2008 38 658
    2009 35 764
    2010 35 593
    2011 38 075
    2012 39 809
    2013 41 290

    Zmiany stawek podatkowych PIT od 1992 roku
    Dodatkowo, po ponad 20 latach zdecydowanie mniejsza jest liczba
    możliwych odliczeń, szczególnie przynoszących znaczne obniżenie
    faktycznych zobowiązań podatkowych.Oznacza to, że rzeczywiste kwoty
    podatku osobistego, które podatnicy wpłacają do urzędów skarbowych,
    zmniejszają się znacznie wolniej niż wynikałoby to z obniżenia stawek
    podatkowych.
    oto stawki podatkowe w latach
    1992-1993 20% 30% 40%
    1994-1996 21% 33% 45%
    1997 20% 32% 44%
    1998-2008 19% 30% 40%
    od 2009 18% 32%
    Czyli to co powiedział jest nieprawdą i żadnych problemów zmiana ustawy o PiT nie spowodowała.

  108. Emmanuel Macron. Pod koniec jego kadencji, Francja zacznie rozpadać się wraz z jego żoną

  109. Jeszcze kontynuując to poważny ekonomista powinien wiedzieć że podatek PiT jest podatkiem przeciwstawnym do innych podatków które są zdecydowanie ważniejsze dla budżetu. Zmniejszając ten podatek natychmiast zwiększamy wpływy z Vat i Akcyzy. Na dodatek ten podatek jest w znacznej mierze przekładaniem z jednej kieszeni do drugiej bo znaczna cześć podatników dostaje pensje z budżetu.

  110. byk

    „szeryfowej pasuje zarowno umiarkowany zamordyzm prezesa jak i radosny bonapartyzm makaronika; najwazniejsze jest to, ze flanki sa zabezpieczone (ren i odra), a decyzje zapadac beda (po brexicie) nad menem”

    Nic dodać, nic ująć. W punkt..

  111. lubat, 20:38
    A dlaczego nie kibicujemy Melenchenowi, ktory by poprawil sytuacje 99%, tylko Le Pen, ktora bedzie jak Macron pracowac na rzecz oligarchow ?

  112. snakeweb,12:12
    Szczera prawda, w usa tez obie mafie finansowane przez Wall Street maja te same zadania.

  113. p.Kamyk_WJ

    „W sprawie Tuska polska dyplomacja mogła zrobić 2 rzeczy:
    1. Nie dopuścić do odnowienia mandatu, czyli przynajmniej na pół roku wcześniej znaleźć kandydata, który miałby szansę objąć urząd Przewodniczącego RE, zbudować wokół tej kandydatury kolację przynajmniej kilkunastu państw, przedstawić w dyplomatycznych rozmowach tę kandydaturę w najważniejszych stolicach. Rzecz była realna.”

    Wie pan, sadze ze zrobione zostalo tak: polskie wladze zwracaly sie do osoby ktora byla patronem wyboru p.Tuska na EU stanowisko. To w gruncie rzeczy od niej zalezalo byc czy nie byc b.polskiego premiera. I najpewniej dostawaly uspokajajace odpowiedzi.
    Polacy uznali ze ich argumenty zostaly przyjete, stad nie montowali zadnej koalicji, zadnych zakulisowych aliansow- uwierzyli pani z zaprzyjaznionego mocarstwa.
    Uwierzyli i zachowali sie wobec niej lojalnie- nie drazyli sprawy wiecej, uznajac przywodztwo europejskie tej pani i uznajac ze sprawa zalatwiona.
    Kiedy sie okazalo ze zalatwione co innego znaczy dla RP i dla pani bedacej patronem jakichkolwiek kandydatur w EU bylo juz za pozno na montowanie koalicji.
    Mozna bylo zrobic to co zostalo zrobione.
    Teraz pytanie: jak pan mysli; co powodowalo rzadami panstw glosujacych za tym by Polska byla a priori w gorszej pozycji wobec EU niz jakiekolwiek inne panstwo czlonkowskie? Co by panem powodowalo w takiej sytuacji?

    „2. Skoro zabrakło jednak wiedzy i umiejętności, aby to przeprowadzić, można było opuścić na chwilę salę obrad Rady Europejskiej, żeby nie robić sobie wstydu. Była taka propozycja. No to polska delegacja otrzymała pakiet – klęskę i wstyd.”

    W mej opinii nie ma tu najmnejszego powodu do wstydu- nieprzedstawienie swego stanowiska byloby dopiero wstydem. Wstydem boo nie broniono polskiego interesu narodowego

    „W sprawie wyborów we Francji Polska mogła nie robić nic. Zawsze to lepiej, niż palnąć głupstwo.”

    Tak jak pisalem, p.Le Pen to juz dzis jest karta bioraca, nie blotka to zlekcewazenia.
    Moze byc pomocna chocby tam gdzie nie jest pomocna EU- chocby w kontaktach z Rosja.
    Sam nie przecenialbym p.Macrona, co wiecej obawialbym sie ze stawianie na niego, w dluzszym terminie przyniesie tylko straty.
    Konkludujac: nie czuje tu zadnego glupstwa- gra sie tak jak przeciwnik pozwala (K.Gorski).

    A co do polskich znakow diakrytycznych to widocznie, nie jestem patriota. Trudno!

    marcin lazarowicz

  114. p.TeJot:

    „Tusk nie jest w konflikcie z obecnymi władzami RP. To Jarosław Ka (Jarosław Ka nie jest władzą w Polsce, jest szeregowym posłem) jest w niekończącym się konflikcie z Tuskiem.”

    Napisal pan ze p.Kaczynski (a za nim jego oboz) jest w konflikcie z p.Tuskiem, ale pan Tusk nie jest w konflikcie z p.Kaczynskim( i jego, sprawujacym wladze w RP obozem)? Dobrze zrozumialem?

    I jeszcze detal: czy wiedzac jakie skutki dla interesow Polski bedzie mialo dalsze sprawowanie stanowiska w EU przez p.Tuska, ten ostatni z czystej przyzwoitosci, nie powinien aby wstrzymac sie od ponownego kandydowania? Nie w interesie wlasnym, nie w interesie partii ktorej przewodzil, ale dla dobra Polski? Jak pan uwaza?

    marcin lazarowicz

  115. Kaczory sie napewno z Macaronem pogodzo, bo im unia sie jeszcze pszyda. Do tego albo tamtego.
    A ja przewiduje ze bedzie na swiecie cienzko.

  116. Tusca Vina, Tusk wrogiem
    neospasmin
    9 maja o godz. 8:15

    1) Neopasmin napisał:
    „Tusk nie jest w konflikcie z obecnymi władzami RP. To Jarosław Ka (Jarosław Ka nie jest władzą w Polsce, jest szeregowym posłem) jest w niekończącym się konflikcie z Tuskiem.”
    Napisal pan ze p.Kaczynski (a za nim jego oboz) jest w konflikcie z p.Tuskiem, ale pan Tusk nie jest w konflikcie z p.Kaczynskim( i jego, sprawujacym wladze w RP obozem)? Dobrze zrozumialem?

    Mój komentarz
    Neospasmin, krętactwo. Nie napisałem, że Tusk nie jest w konflikcie z Kaczyńskim. Neospasmin, podpuszczasz mnie dyskretnie na Tuska winę.

    Kaczyński jest w konflikcie z państwem i prawem, z demokracją.

    Kaczyński nie jest za państwem, tylko za państwem narodowym, co w jego narracji oznacza państwo zamknięte, izolowane.

    Kaczyński nie jest za prawem, tylko za prymatem tzw. dobra ludu nad prawem.
    Kaczyński nie jest za Unią Europejską, tylko za luźnym związkiem handlowym z państwami Zachodu.
    Kaczyński jest przeciwny integracji unijnej, bo jest przeciwny kulturze gnijącego Zachodu głosząc bezpośrednio i bezpośrednio przez swych akolitów niechęć do Zachodu, a szczególnie do tzw. dyktatu niemieckiego, jest przeciwny demokracji liberalnej, przeciwny fantazmatom – lewactwu, genderowi, kulturze śmierci, które on i jego akolici przypisują Zachodowi jako zgubne dla cywilizacji idee i które są wg nich przyczyną upadku zachodniej kultury, w tym upadku chrześcijaństwa.

    Kaczyński jest w wielkim konflikcie z samym sobą, bo nie może sobie pozwolić by swój koncept izolacji od zachodniej kultury głosić wprost, więc ucieka się do insynuacji, ideologicznych i politycznych pomówień oraz do ciągłego powtarzania, że tak dalej być nie może, że to trzeba zmienić, uzdrowić, naprawić Polskę, Unię, Europę.

    W jakim kierunku Kaczyński chciałby zmieniać i „naprawić” Zachód, to widać tutaj, w Polsce. W kierunku władzy bez zbędnych przeszkód, w kierunku demokracji tzw. nieliberalnej, w kierunku wymiany elit na elity podporządkowane, wymiany władzy sądowniczej na władzę sądownicza podporządkowaną, wymiany niepolaków na posłusznych Polaków, wymiany Unii Europejskiej na EWG.

    Kaczyński nazwał swoje rojenia odnośnie „naprawy” Europy rewolucją. Kaczyński postulował na spotkaniu w Krynicy w 2016 roku rewolucję w Unii, cokolwiek miałoby to oznaczać. Prześmieszne. Orban nazwał w Krynicy to coś kontrrewolucją kulturową, czyli znacznie łagodniejszy politycznie termin (by łatwiej, gdyby co, mógł się wyłgać z tego).

    2) Neospasmin napisał:
    „I jeszcze detal: czy wiedząc jakie skutki dla interesow Polski bedzie mialo dalsze sprawowanie stanowiska w EU przez p.Tuska, ten ostatni z czystej przyzwoitosci, nie powinien aby wstrzymac sie od ponownego kandydowania? Nie w interesie wlasnym, nie w interesie partii ktorej przewodzil, ale dla dobra Polski? Jak pan uwaza?”

    Mój komentarz
    Tusk został wybrany na kadencję pięcioletnią pod warunkiem zatwierdzenia tego wyboru w połowie kadencji. Stawianie pytań w rodzaju

    „czy wiedząc jakie skutki dla interesow Polski bedzie mialo dalsze sprawowanie stanowiska w EU przez p.Tuska”

    nie jest stawianiem pytania, tylko fundowaniem grubej insynuacji, którą pani premier Szydło, Waszczykowski i inne tuzy polityki antyunijnej sprowadzają do prezesowego – Tusk jest szkodnikiem (zarówno w Polsce jak i w Unii). A szkodnikiem jest dlatego, ze szkodzi Polsce w Unii (sama jego obecność tam jest szkodliwa, nie musi nic robić). Poza tym jest ryży, czyli fałszywy, jest wnukiem Wermachtu, jest niepolakiem i ma smoleńską krew na rękach.

    W takiej narracji Kaczyński jest prawowitym, słusznym, stojącym po stronie narodu polskiego wrogiem szkodnika Tuska.
    Pzdr, TJ

  117. wiesiek59
    Sroczynski pisze w ,, wybiorczej”, ze PO wzielo na glownego ekonomiste partii Andrzejka Rzonca, janczara leszka balcerowicza, wiec przegrana w nastepnych wyborach jest pewna.
    http://wyborcza.pl/duzyformat/7,157479,21768331,zbrodnicze-macki-placy-minimalnej.html

  118. p.TeJot

    Moje pytania bylo znacznie prostsze:

    Czy konflikt p.Tusk-Kaczynski ( a za nim wladze RP) jest dwustronny czy jak pan to twierdzi jednostronny. Nie pisalem o NICZYJEJ winie. Pytalem tez ( co w moim rozumieniu znacznie waznejsze od kwestii win) czy konflikt miedzy obu panami rzutuje na na pozycje Polski w EU czy nie? Polska na tym konflikcie zyskuje czy traci?
    Jesli traci to kto powinien sie w cien usunac- p.Kaczynski (a za nim demokratycznie wybrane wladze RP) czy p.Tusk?

    By bylo jasne: nie pisalem ze p.Tusk jest szkodnikiem, mial dziadka w Wehrmachcie, itp, pisalem ze w wyniku polskich wyborow w roku 2015 powstal konflikt interesow ktorego jedynym uczciwym rozwiazaniem byloby niekandydowanie p.Tuska na dalszy ciag kadencji. Co zrobil nasz bohater?

    marcin lazarowicz

  119. …wiec przegrana w nastepnych wyborach jest pewna

    To chyba dobrze, co ?

  120. Uczciwym rozwiązaniem byłoby również dyplomatyczne przygotowanie kwestii zgłoszenia polskiej kandydatury opozycyjnej do kandydatury Tuska, a nie robienie tego w stylu Nikity. Zabrakło tylko walenia pantofelkiem Szydło w stół.

  121. Neospasmin, napisałeś:

    „jedynym uczciwym rozwiazaniem byloby niekandydowanie p.Tuska na dalszy ciag kadencji. Co zrobil nasz bohater?”

    z czego wynika, że Tusk wybrał nieuczciwe rozwiązanie, co z kolei oznacza, że Tusk jest nieuczciwy, a co w ramach debaty nad niesłusznością konfliktu Kaczyński Tusk jest dowodem na wszystko. No bo skoro Tusk jest nieuczciwy?

    Neospasmin, tak jest, nie napisałeś, że Tusk jest nieuczciwy. A skądże! Stwierdziłeś tylko, że Tusk wybrał nieuczciwe rozwiązanie. Po prostu wskazałeś na fakt, podałeś samą prawdę i tylko prawdę. A że ta prawda wskazuje na nieuczciwość Tuska, to już jest tylko i wyłącznie Vina Tusca. Tak wygląda Twój wywód o winie Tuska.
    Pzdr, TJ

  122. p.TeJot

    Tak, przekonal mnie pan do tego co napisalem: kandydowanie gdy wybor powoduje klopoty dla Polski uwazam za zlo.

    marcin lazarowicz

  123. p.Jacobsky

    To w mej opinii byla last minute offer.
    Gdy Polacy zrozumieli ze ich racje nie zostaly uznane szukali pozytywnego rozwiazania.
    Nie „nie bo nie” ale cos/ktos w zamian.
    Malo czasu wiec bb male pole manewru.

    Prosze poczytac chocby owczesna Polityke: pierwsze co w niej sie pojawilo to strach i niedowierzanie. Ze oto pojawil sie ktos nie z nikad, ale majacy wszelkie warunki by podjac sie funkcji jaka wykonywal/uje p.Tusk.

    Teraz prosze pomyslec o p.Saryusz-Wolskim- czlowiek o niewatpliwym autorytecie, doswiadczeniu, pozycji. Co kazalo mu zaryzykowac cala dotychczasowa kariere?
    Odwrocenie sie dotychczasowych przyjaciol, oblanie pomyjami w polskich mediach nurtu?
    Kasa? Nadzieja na objecie stanowiska? Obietnice kariery zlozone przez Kaczora?
    Co innego jak poczucie ze tak nakazuje przyzwoitosc?

    marcin lazarowicz

  124. Waldemar 8 maja o godz. 13:14 Jeśli zasadniczo nic się nie zmieni w UE, a mam na myśli otwarte granice, otwarty handel i wymiana kulturalna, to z czasem obszary wokół niedawnych granic staną się mieszanką kultur. Już dzisiaj każdy kto mieszka gdzieś tak w połowie pomiędzy Odrą a Bugiem, gdy wybierze się na kilka dni w rejon polsko niemieckiej „granicy”, zauważy natychmiast, jak inaczej miejscowi postrzegają Niemców. Jeśli to zestawić z opiniami o Niemcach mieszkańców okolic rzeki San i Bug, mamy dwa różne światy. Innymi słowy niechęć do Niemców rośnie wprost proporcjonalnie do odległości od Odry. Ale to tylko takie tam moje spostrzeżenia. Wiem, że nie da się zadekretować przyjaźni pomiędzy nacjami, ale władze poszczególnych państw mogą w tej materii zrobić bardzo dużo. Jak dla mnie wystarczyłoby, żeby w niczym ludziom nie przeszkadzały i nie podbijały bębenka nacjonalizmu.
    Ted’dy bear 8 maja o godz. 15:29 w komentarzu do twojego wpisu obawia się, że niemiecka kultura połknie polską, co nie miałoby miejsca w kontakcie z rosyjską. Jest w strasznie mylnym błędzie, ponieważ to co prezentuje obecna ekipa z naczelnikiem JK odpowiada w 100% kulturze politycznej Rosji. Język jest tylko jednym z wielu przejawów rodzaju kultury i niczego wprost nie determinuje. Sięganie do Prusów jest śmieszne. Równie dobrze można by stwierdzić, że Apacze zostali zdominowanie przez kulturę Amerykańską. Czym innym jest bezwzględna kolonizacja połączona z eksterminacją autochtonów (Prusy, Arizona, Nowy Meksyk i Oklahoma), a czym innym połącznie we wspólny związek polityczno gospodarczy (Szwajcaria). Poza tym droga do Europy Zachodniej prowadzi przez mosty na Odrze do Niemiec i dalej. Innej nie będzie.

  125. neospasmin
    9 maja o godz. 13:11

    Dlaczego widzimisię Kaczyńskiego, jego dąsy, personalne animozje w stosunkach z Tuskiem, utożsamiasz z interesami Polski?
    Urzędnik unijny- a takim jest obecnie Tusk, jest PONAD nacją z której się wywodzi- przynajmniej teoretycznie.

    Kaczyńskiemu zapewne śniło się obsadzenie na tamtym stołku jakiegoś figuranta, kolejną swoją marionetkę.
    Z poczucia ważności wynikło poczucie śmieszności……
    Główni rozgrywający zaś, są całkiem gdzie indziej.

  126. neospasmin,

    wiesiek odpowiedział wyżej: interes i fobie kaczyńskiego nie jest równoznaczny z interesem Polski.

    Proszę nie uogólniać pisząc „Polacy”. Bardziej na miejscu byłoby napisać „otoczenie i zwolennicy Kaczyńdkiego”. Całkiem sporo Polaków poparło wybór Tuska, o czym świadczyły sondaże.

    Last minute offer to dobre przy wyborze taniej wycieczki, ale nie w dyplomacji. Rozumiem, że Waszczykowski to ekspert od last minute. Z pewnością śledzi oferty na San Escobar.

    Myślę tak sobie o JSW: królik z kapelusza o doświadczeniu jednak mniejszym, niż bycie szsfem rządu dość sporego kraju europejskiego, i to przez parę dobrych lat. Europejska frakcja JSW nie dała się złapać na ten last minute trick. Hat trick…

  127. p.Wiesiek

    Czy przez personalne animozje i dasy Kaczora rozumie pan to ze p.Tusk nawet sie do Warszawy nie pofatygowal by porozmawiac o swej kandydaturze?
    Nie zwrocil sie o poparcie do polskich wladz?
    Jak pan sadzi, czemu wiedzac jakie jest stanowisko polskich wladz, nie probowal choc z nimi o tym porozmawiac?
    By miec satysfakcje z 27:1 czy moze dlatego ze wiedzial kto jest jego patronem w kwestii przedluzenia kadencji i ze ten patron jest 100x waznejszy nizli cala RP ?

    Urzednik unijny jest czlowiekiem i wpuszczanie go w sytuacje w ktorej ma podejmowac dzialania na rzecz swoich przeciwnikow jest newiasciwe. To tak jakby sedzia miala orzekac w sprawie wlasnej tesciowej. To sie nazywa konflikt interesow.

    Przez dzialanie wbrew interesowi Polski rozumiem sytuacje gdy konflikt polityczny wyniesiony na zewnatrz (EU) oslabia pozycje kraju w tej organizacji.

    Nie wiem co sie snilo p.Kaczynskiemu, jestem natomiast pewny ze p.Saryusza-Wolskiego nie daloby sie nazwac niczyim figurantem.

    m.l.

  128. P.Jacobsky:

    Oki, zgoda: nie Polacy ale polskie wladze.

    Ta panska precyzja przypomina mi Mundial w 1983- kto wtedy gral; reprezentacja Polski czy reprezentacja PRL.
    Komu pan wtedy kibicowal?

    m.l

  129. Po wyborach we Francji, Polacy odetchnęli z ulgą. Nasz Prezes na tle niedoświadczanego faworyta banksterów, prezentuje się znakomicie.
    Polska na tle pogrążonej w kryzysie Francji również wygląda dobrze.
    Nieformalny system „prezydencki” jaki stworzył w Polsce Prezes zawłaszczając cała władzę, działa sprawnie.
    Ostatni marsz „wolności” potwierdził silną pozycję wolności w Polsce i całkowity brak opozycji politycznej. To był kolejny sukces polityki Prezesa.
    Te i inne oznaki pasma sukcesów politycznych Prezesa są akceptowane przez wyborców i opozycję, która przejrzała na oczy i widzi Polskę jako kraj dobrze zarządzany z tylnego siedzenia.
    Niezrozumiałe są tylko narzekania blogowiczów. Oni, jak zwykle, szukają dziury w całym. Po latach klęsk kolejnych ekip politycznych, Polska jest wreszcie w dobrych rękach, o czym się wreszcie przekonali Polscy, poznając problemy Francji, które są nie do rozwiązania.

  130. neospasmin
    9 maja o godz. 14:00

    Po serii insynuacji ze strony Kaczyńskiego, mysli pan że mogliby się w jakiejkolwiek sprawie dogadać?

    JSW byłby doskonałym kandydatem na wszelkie stanowiska.
    Tyle że w innych okolicznościach, układach personalnych.
    Zaryzykował swoją przyszłość, mając lat 70.
    I przegrał.
    Zamiast przejść do historii polskiej dyplomacji- jako wiele do niej wnoszący perfekcjonista, przejdzie do historii jako pionek poświęcony w rozgrywce, bezsensownej zresztą.

  131. Waldek B
    godzina 13:30 ,
    Twoja obserwacja i uwagi o wpływie bliskiego sąsiedztwa z Niemcami są zgodne z moimi odczuciami i obserwacjami . Dopiero minęło 20 lat ( nie liczę okresu NRD )kiedy masowe wzajemne codzienne kontakty w tym relacje biznesowe tworzą powiazania, również natury towarzyskiej . Ekspansja budowlana Polaków ( domki rodzinne ) sięga już dawnej granicy ( to postęp o 5_7 km na zachód granic miasta ),
    Stworzyły się powiązania i nawet PiS z ” patriotyczną ” wrażliwością ,nie jest wstanie zahamować tego procesu ,nie wątpliwe spowolnią – i tyle tylko Brudziński administracyjnie dokona .
    Szkoda że ten absolwent Zawodowej szkoły rybołówstwa w Świnoujścia ( rybak dalekomorski nawet na morzu Ochockim) – poszedł na studia Politologii US – z konieczności ( tamże kopalnia kadrowa PC i PIS pochodzi a także SLD a może i inni ? )…..
    W dniach 5-8 sierpnia Wielkie Żagle w Szczecinie – i to jest TO !!!

  132. Komu kibicowalem wtedy ?

    Oczywiscie, ze Rosjanom (reprezentacji ZSRS).

    Jakie pytanie, taka odpowiedz.

    Polityka to nie sport. Polityka zezwala na potrzeganie interesu politycznego i tego, co ma byc dobre dla kraju, jego wizerunui i jego interesow odpowiednio do przekonan wlasnych. Nie odmawiam polskosci i wlasnego pojmowania polskiej racji stanu tym, ktorzy forsowali kandydature JSW i nadal upieraja sie przyniej. Tym nie mniej nie odmawiam tego samego sobie z powodu mego osobistego poparcia kandydatury Tuska, poparcia na przekor rzadzacym.

    W koncu istota postawy obywatelskiej jest miedzy innymi krytyczne przyjmowanie tego, co proponuje obywatelom wladza, tego, przy czym sie upiera, a przede wszystkim kwestionowanie tego, ze wszystko wolno, skoro mamy wiekszosc w Parlamencie.

  133. Waldek B
    Odpisałem o 15:33 ,ale czekam na moderacje

  134. Wracam znów do Belki i głupot które wypowiedział cytat
    „Decyzja Zyty Gilowskiej zmniejszyła wpływy budżetowe i zdestabilizowała finanse publiczne na wiele lat” co jak napisałem jest nieprawdą ,
    Ale zupełnie nie martwi go ile zdjęło z budżetu 500+, a zdjęło ponad 10 x więcej

  135. To Merkel obiecała PiSowi , że Tusk już nie będzie i znowu PiS zdradziła ?
    Naród polski prosty, dobroduszny, ale też niestety i łatwowierny.
    Jak mogliście zaufać po tych wszystkich historycznych doświadczeniach ślubowaniom Merkel ?
    To oczywiście tłumaczy zbliżenie Waszczykowskiego do Le Pen i umocnienie polskiej koalicji 27:1 w UE .
    I tak Polska dyplomacja pod przewodnictwem Prezesa , realizowana rękami wiernego palatyna Waszczykowskiego dalej potyka się od porażki do porażki.

  136. W dzisiejszym „Przeglądzie”, w artykule Jarosława Dobrzańskiego (napisanym jeszcze przed wyborami), znalazłem bardzo dobre moim zdaniem podsumowanie „projektu o kryptonimie ‚Macron’”:

    „Został wytypowany przez profesjonalnych poszukiwaczy sformatowanych kandydatów – produkt marketingu politycznego – i wrzucony na rynek polityczny. Odpowiednio opakowany, stał się pakietem produktowym, opracowanym i przetestowanym w „grupach fokusowych”, a następnie, zgodnie z regułami dopasowywania towaru i jego wizerunku do preferencyjnego „targetu” konsumenckiego, czyli najaktywniejszego i najbardziej podatnego na sugestie marketingowe elektoratu, wystawiony na sprzedaż na rynku.

    Zwycięstwo Macrona, którego powołano do politycznego istnienia z nicości (…), oznacza dla Francji kontynuację polityki uzależnienia globalistycznego, a więc postępującą prekaryzację coraz szerszych warstw społeczeństwa, pogłębianie dezintegracji społecznej wraz z wypychaniem na margines klasy średniej, kontynuację znoszenia granic przepływu ludzi oraz, w konsekwencji, rozrost zrewoltowanej, pozostającej na obrzeżach obumierającego społeczeństwa „podklasy”, składającej się z potomków gastarbeiterów, nowej fali imigrantów i zubożałej ludności europejskiej.

    Jedyną korzyścią jego zwycięstwa byłoby stałe powiększanie się potęgi wyobcowanej społecznie ukrytej elity finansowej, której powodzenie i losy są związane z losem międzynarodowego systemu gospodarczego, a nie z codziennym życiem zwykłych Francuzów i państwa francuskiego. To efekt krótkoterminowy. W dalszej perspektywie jednak na horyzoncie wyraźnie rysuje się widmo upadku kultury i porządku politycznego republiki”.

    Całość tutaj: https://www.tygodnikprzeglad.pl/o-gra-francja/

  137. Jarosław Dobrzański i jego publikacje , to przedłużone ramie kremlowskiej propagandy.
    Zawód Moskwy z powodu przegranych wyborów we Francji , przynosi coraz bardziej kuriozalne efekty propagandowe .

  138. Bywalec 2
    9 maja o godz. 17:58

    Wybór Macrona można rozważać z pozycji co najmniej kilkunastu światowych graczy.
    Żyjemy nie w swiecie jedno, czy dwubiegunowym, ale w znacznie bardziej skomplikowanym układzie.

    Wyłuszczenie tego, kto czego spodziewa się po polityce francuskiej, jakie widzi interesy, jakie zagrożenia dla własnych, można by ciągnąć dość długo.

    A waść jedynie o Rosji….
    Propaganda jest skuteczna?

  139. Ach ten Dobrzański ! Niemal jak Hubal, tak on trwa w oporze przeciwko układowi i elitom !

    Co za głupi naród, ci Francuzi ! Tak się dali nabrać na polityczny marketing ! Dopiero ekspert znad Wisły musi ich nauczyć jak odkodowywać nowo wybranego prezydenta ! No i co za dalekowzroczne wnioskl do do przyszłości Sześcioboku ! Brennt Paris? – chce się zapytać za Dobrzańskim.

    Szkoda, a może na szczęscie dla Francuzów, Francuzi nie czytają Przeglądu. Po lekcjach nauki jedzenia widelcem, teraz lekcja polityki z Warszawy. Nie wiem, czy francuzi by to zniesli.

  140. Wiesiu
    Dla mnie Macron to opcja europejska, którą przeciwstawiam opcji rosyjskiej , którą we Francji reprezentowali jego dwaj najsilniejsi konkurenci :
    bezpośrednio finansowana przez Moskwę nacjonalistka Le Pen,
    oraz osobisty przyjaciel Putina Filon.
    Jestem świadom tego, o czym już pisałem, że fanem Le Pen był też Trump, tym większa moja radość z sukcesu Macrona .
    Co przyniosą Francji rządy i reformy nowego Prezydenta należy odczekać , twierdzenie że będzie on we Francji mógł rządzić wbrew woli społeczeństwa i jedynie w interesie jakiejś 1% kasty najbogatszych , jest tanim chwytem propagandowym .
    Cieszy mnie , że Macron wbrew całej nagonce przeciw UE ,zdołał wygrać wybory we Francji z proeuropejskimi hasłami i że nacjonalizm i populizm nie mają tego sukcesu , który im rosyjska propaganda zapowiadała.

  141. Wybór Macrona odsłonił ciekawe konteksty polityki europejskiej. W mediach krajowych nie podnosi się np reakcji na niego rządzej Grecją Syrizy. Premier Grecji Tsipras przesłał mu bardzo serdeczne gratulacje z nadzieją, że będzie „inspiracją dla Europy”. Były minister finansów Warufakis w szeroko publikowanym w Europie tekście „Lewica musi głosować na Macrona” też zachęcał do poparcia jego kandydatury.
    Skąd ta niespodziewana mięta lewicy do Macrona? Chodzi o tak zwane „uwspólnotowienie europejskich długów”, którego rzecznikiem jest Macron. Owo „uwspólnotowienie” jest pewnym eufemizmem bo idzie po prostu o przeniesienie ciężaru długów Francji, Grecji itp na podatników niemieckich. Chodzi również o krytykę niemickiej nadwyżki eksportowej.
    Oczywiscie Warufakis o tym wprost nie pisze ale też nie kryje nadziei związanych z wyborem Macrona:

    ” … podczas dusznej Greckiej Wiosny w 2015, socjaldemokraci u władzy we Francji (w rządzie Hollande’a) i w Niemczech (koalicja rządowa z partią Angeli Merkel, Unią Chrześcijańsko-Demokratyczną) przyjęli tak samo bezlitosne standardy wobec Grecji jak konserwatywna prawica.

    Pamiętam dobrze moje pierwsze spotkanie z Michelem Sapinem, francuskim socjalistycznym ministrem finansów. Pamiętam je, bo otworzyło mi oczy. Kiedy rozmawialiśmy prywatnie, Sapin emanował jowialną koleżeńskością. Jednak podczas naszej konferencji prasowej mówił niczym Wolfgang Schauble, niemiecki minister finansów i zatwardziały wyznawca cięć w budżecie. Jak tylko opuściliśmy salę prasową, Sapin od razu wskoczył w kostium dobrodusznego poczciwca. Ze wszystkich sił starałem się zachować spokój; odwróciłem się do niego i pół żartem zapytałem: „Kim jesteś i co zrobiłeś mojemu Michelowi?” Odpowiedział: „Yanis, musisz zrozumieć, że Francja nie jest już państwem, którym kiedyś była”.

    Służalczość Sapina wobec europejskiego autorytatywnego establishmentu miała swojego odpowiednika w Berlinie w postaci Sigmara Gabriela, niemieckiego wicekanclerza i lidera Socjaldemokratycznej Partii Niemiec. On także rozmawiał ze mną na osobności niczym towarzysz broni, podczas gdy publicznie gorliwie naśladował Schauble. Kiedy szamotanina między naszym rządem a tak zwaną „Trojką” (Komisją Europejską, Europejskim Bankiem Centralnym i Międzynarodowym Funduszem Walutowym) osiągnęła punkt szczytowy, tak Sapin jak i Gabriel przyjęli najgorsze i najbardziej agresywne elementy propagandy wierzycieli w stosunku do naszego rządu.

    Być może dlatego, że Macron nie powstał z probówki socjaldemokratycznej partii, był jedynym ministrem na osi francusko-niemieckiej, który ryzykował swój własny kapitał polityczny, przychodząc w 2015 roku Grecji z pomocą. Pisałem już o tym w mojej nowej książce (i komentarzu w „Le Monde”): Macron rozumiał po prostu, że to, co „Trojka” i ministrowie finansów strefy euro robią naszemu rządowi – a co ważniejsze, naszym ludziom – szkodzi interesom nie tylko Francji, ale całej Unii Europejskiej.

    W wiadomości, w której Macron ogłosił chęć interwencji w naszej sprawie, napisał mi, że miał trudności z przekonaniem Hollande’a i Gabriela do tego, że należy znaleźć rozwiązanie, które uchroni Grecję przed uduszeniem. Zakończył swoją wiadomość słowami: „Nie chcę, żeby moje pokolenie było odpowiedzialne za wyjście Grecji z Europy”.”

    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/lewica-musi-glosowac-na-macrona/mrqh47t

  142. woytek,15:18
    Prosze spojrzec na youtube na polityczne komentarze dwoch satyrykow amerykanskich :
    Lee Camp i Jimmy Dore.
    Maja rownie ciekawe teksty o ich rzeczywistosci.

  143. @Bar Norte
    9 maja o godz. 19:30

    Jak sam napisałeś, Macronowi chodzi głównie o „przeniesienie ciężaru długów Francji, Grecji itp. na podatników niemieckich”. I słusznie. Bo rachunki mają się zgadzać Rothshildom i Goldman Sachsom, a nie jakiejś Makreli. Zwłaszcza że to Goldman Sachs wpuścił Grecję w kanał zwany strefą euro i miał w tym swój cel. A ten Grek Varufakis jak Polak, i przed szkodą, i po szkodzie głupi.

  144. remm

    Mnie jedynie zastanowiło podejście greckiej Syrizy do wyboru Macrona – zarówno ciepłe gratulacje Tsiprasa jak i obszerniejszy tekst Warufakisa. Trudno podejrzewać Syrizę o sympatię do środowiska Macrona, które np ustami szefa francuskiej konfederacji pracodawców Gattaz’a tak swe zadowolenie w jego wyboru wyraziło:

    ” Wybór Macrona oznacza uwolnienie kreatywnej energii bogactwa i miejsc pracy poprzez uproszczenie prawa pracy, ograniczenie obciążeń, zreformowanie systemu podatkowego”.

    Syrizie chodzi więc o to co eufemistycznie określa się jako „uwspólnotowienie europejskich długów” i krytykę niemieckiej nadwyżki eksportowej co na Berlin działa jak czerwona płachta na byka.
    Faktycznie Macron takie deklaracje składał i jak piszą zamierza ruszać do rozmów z Niemcami na ten temat po wyborach w RFN by nie szkodzić w kampanii Merkel czy Schulzowi. O ile oczywiście uda mu sie w najbliższym miesiącu kampanii francuskiej to jakoś przemilczeć.

    Przerzucenie częsci długów państw strefy euro, w tym Grecji, na barki podatników niemieckich niewątpliwie jest w interesie lewicy greckiej.
    Podobnie jak w jej interesie jest rozpalenie ostrego konfliktu społecznego we Francji gdy Macron będzie dekretami w interesie swego środowiska „uwolnieniał kreatywną energię bogactwa” poprzez cięcia budzetowe i likwidacje prawa pracy.
    Oczywiście za niemiecką obietnicę „uwspolnotowienia” długów Francji i państw południa UE oraz inwestowania nadwyżki eksportowej Niemiec w infrastrukturę tych państw.

    Południowcy mają dość perfidny styl politycznego myslenia.

  145. >p.Jacobsky

    „Nie odmawiam polskosci i wlasnego pojmowania polskiej racji stanu tym, ktorzy forsowali kandydature JSW i nadal upieraja sie przyniej. Tym nie mniej nie odmawiam tego samego sobie z powodu mego osobistego poparcia kandydatury Tuska, poparcia na przekor rzadzacym.
    W koncu istota postawy obywatelskiej jest miedzy innymi krytyczne przyjmowanie tego, co proponuje obywatelom wladza, tego, przy czym sie upiera, a przede wszystkim kwestionowanie tego, ze wszystko wolno, skoro mamy wiekszosc w Parlamencie.”

    Przedstawilem racjonalne argumenty za teza ze p.Tusk nie powinien piastowac swej posady bo szkodzi to interesowi Polski a pan mi o wlasnych emocjach wobec obu stron konfliktu.
    Nie bede tego ocenial, wybaczy mi pan?

    marcin lazarowicz

  146. p.Wiesiek

    „Po serii insynuacji ze strony Kaczyńskiego, mysli pan że mogliby się[pp.Tusk i Kaczynski] w jakiejkolwiek sprawie dogadać?”

    Jesli nie w tej sprawie to czy sa w stanie dogadac sie w jakiejkolwiek innej?
    Czy to co pan napisal oznacza ze p. Tusk podrozujac po europejskich stolicach i uzgadniajac stanowiska z rzadami 26 krajow EU, jednej tylko stolicy bedzie unikac?
    Taka sytuacja pogarsza czy polepsza pozycje Polski w EU, jak pan sadzi?
    Jesli pogarsza to bardzo prosze zaproponowac korzystne dla Polski rozwiazanie inne nizli ustapienie p.Tuska z zajmowanej posady.

    „JSW byłby doskonałym kandydatem na wszelkie stanowiska.
    Tyle że w innych okolicznościach, układach personalnych.
    Zaryzykował swoją przyszłość, mając lat 70.
    I przegrał.
    Zamiast przejść do historii polskiej dyplomacji- jako wiele do niej wnoszący perfekcjonista, przejdzie do historii jako pionek poświęcony w rozgrywce, bezsensownej zresztą.”

    Czy moze pan sobie wyobrazic motywacje dla ruchu jaki wykonal p JSW inna niz interes narodowy? Moze pan sobie wyobrazic powod dla ktorego 70latek z niemalym dorobkiem zdecydowal sie na ryzyko wystapienia przeciwko swoim?
    Moze pan sprobowac zrozumiec sens tego co zrobil?

    marcin lazarowicz

  147. Gdyby to jednak przytrafilo sie Rosji pyl radioaktywny wiatr roznosilby
    po calym swiecie namierzalny bylby nawet w dalekiej Australii a tak nic
    sie nie stalo,poprostu drobny wypadek przy pracy.

    https://www.washingtonpost.com/news/post-nation/wp/2017/05/09/tunnel-collapses-at-hanford-nuclear-waste-site-in-washington-state-reports-say/?utm_term=.c265113bad2f

  148. neospasmin,

    sorry, ale to nie były racjonalne argumenty, ale raczej i tylko i wyłącznie argumenty blogowicza neospasmina.

    Czy mam je przestać oceniać ? Może lepiej tak będzie, co niniejszym czynię.

  149. Bar Norte, 22:45
    Chrzesniak Lwa Trockiego, profesor historii mysli ekonomicznej, Michael Hudson, twierdzi na youtube, ze cala zachodnia Lewica jest na utrzymaniu Wall Street, wiec trudno sie klakierstwu Tsiprasa i Worufakisa dziwic.

  150. Ted’dy bear,3:14
    Don Corleone mianowal na stanowisko ministra energii, ktory takze nadzoruje programy nuklearne
    (bron i reaktory ) zootechnika bez dyplomu magistra, teksaskiego troglodyte- gubernatora Ricka Perry.
    Zupelnie jak pan jareczek i Janow Podlaski.

  151. folwarkPn; 7:58.

    Teraz taka moda taki nowy trend w obsadzaniu stanowisk.
    Putin trzyma na stanowisku ministra obrony stolarza ale podobno tak ma byc
    aby nie bawil sie wojskiem tak jak nasz Antek Trotylenko i nie wtracal sie
    do jeneralow.
    Odbiegajac od tematu polecam ciekawy link.

    https://gefira.org/pl/2017/05/05/historia-swiata-rzadzi-demografia/

  152. To, że Tusk Polski nie odwiedza to chyba nieprawda.
    Przecież dopiero co stawił sie na wezwanie Ziobry w Warszawie.
    To prawda , że Kaczyński jest gotów do rozmów , tylko Tusk nie chce ?

  153. Fiasko Francji we Francji?

  154. norte:
    „Południowcy mają dość perfidny styl politycznego myslenia.”
    ach, gdyby tylko południowcy!

  155. Bar Norte
    9 maja o godz. 19:30
    Macron =>będzie ciepło, a nawet bardzo gorąco.

  156. Ziemia robi sie coraz bardziej plaska.

  157. @legat
    8 maja o godz. 20:06
    „Jeśli tak jest w istocie, to raczej świadczyłoby o tym, że obłąkani są przede wszystkim ci, którzy im tę władzę powierzyli a więc tzw. suweren chyba?”

    Trudno zbiorczo wyrokować, ale coś w tym jest. Biorąc pod uwagę historyczne wybory dokonywane np.: w latach 30-tych we Włoszech, Niemczech a obecnie w Wielkiej Brytanii i US. Często władza wpada w ręce psychopatów, a później trudno coś z tym zrobić. Oni zwykle nie mają skrupułów i mają narzędzia, żeby zastraszać społeczeństwa. Popatrz co się dzieje w US: dymisja dyr. FBI J. Comey’a w czasie kiedy prowadził śledztwo w sprawie związanej z prezydentem i jego sztabem wyborczym.

    Wygląda na to, że Francuzi mają rozsądek i nie poddali się „terrorowi” mediów społecznościowych

  158. Jacobsky
    9 maja o godz. 18:26
    Trafione. Polska polityka zagraniczna zapatrzona w siebie i obecnego wodza. O potknieciach i falszywych krokach nie wspominam. Problem polega na tym, ze nie mozemy/ nie chcemy z mocnymi sasiadami, bliskim i dalszymi, a slabi z nami nie chca.

  159. Gdzie sie podziali Maurowie i inni ..
    ” To, co wydarzyło się w czasie miesięcznicy, kiedy przyszli ludzie, którzy chcieli się pomodlić, wspomnieć ( niezapomniane /olb) ofiary katastrofy smoleńskiej i wyszli z kościoła, tak, jak co miesiąc, spokojnie, w modlitewnym marszu (!) szli pod Pałac Prezydencki i ten wściekły atak nienawiści (masło mas’lane /olb. ) wobec tych osób jest rzeczą niebywałą, niespotykaną – skomentowała Szydło.”
    Marsz modlitewny i masło mas’lane nie sa zbyt powszechne w skali nie tylko europejskiej

  160. Kolejna miesięcznica minęła. Prezes jakoś krótko ględził (bez sensu, zupełnie), Macierewicza schowali, wyznawców ciut, ciut przymało, za to policji bardzo dużo. Chyba cały warszawski garnizon zmobilizowali, bo nawet róż się boją.Coś się Kończy, coś się zaczyna…

css.php