Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

6.07.2017
czwartek

Przyjechał, zobaczył, zwyciężył

6 lipca 2017, czwartek,

Donald Trump nie jest moim idolem, raczej przeciwnie, niemniej bez bicia przyznaję, że prezydent USA pokazał się w Warszawie od najlepszej strony. Jego wizyta jest sukcesem zarówno gościa, jak i gospodarzy. Obie strony bywają często i zasłużenie łajane za rozmaite grzechy – pychę, gafy, kłamstwa i niezręczności – ale tym razem mają powody do zadowolenia, a my wraz z nimi. (Witold Waszczykowski ocalił skórę…).

Ładnie, że Amerykanie (choć wiedzą, co robią) zaprosili i powitali Lecha Wałęsę, co znaczyło, że Donald Trump składa wizytę w całej Polsce, a nie tylko w PiS, choć to prezydent Duda i rząd premier Szydło byli motorami tej wizyty. Telewizja Polska, która do tego momentu nie pokazywała Wałęsy, w momencie powitania go przez prezydenta USA nie miała już wyjścia i musiała go na moment pokazać. Czy na plac Krasińskich przyszli także byli prezydenci i premierzy polscy – nie widziałem, podobno nie otrzymali zaproszeń, a to wstyd. To mnie jednak nie dziwi.

Przemówienie Trumpa, jego pierwsze publiczne wystąpienie w Europie, było poprawne, bez żadnych wpadek, ale i bez rewelacji. Było to wystąpienie polityka konserwatywnego, dla którego najważniejsze są wiara, kultura, tradycja, wolność. Z dużym podziwem mówił o Polsce, którą nazwał sercem i duchem Europy. „Ameryka kocha Polaków” – powiedział. O Polsce mówił tylko z uznaniem, jako o kraju kwitnącym, sprawdzonym sojuszniku w Afganistanie i w Iraku, wielkim narodzie, który wydał Kopernika, Chopina i Jana Pawła II, symbolu nadziei.

Obszerne fragmenty poświęcił historii Polski, zaborom, walce o niepodległość, od 1920 r. – po pierwszą pielgrzymkę JP II w 1979 r. W okrągły stół i tym podobne tematy się nie wdawał. Jak przystało na polityka, pamiętał o wyborcach w USA – Polakach, którym bliskie musiały być słowa o napaści na nasz kraj w 1939 r., o zbrodni katyńskiej, o powstaniu warszawskim. Mówił o tragedii narodu żydowskiego, o Zagładzie i o Powstaniu w Getcie. Jego córka (zarazem wpływowi doradcy) odwiedziła pomnik Bohaterów Getta i Muzeum Polin.

W „części współczesnej” prezydent mówił o wspólnocie transatlantyckiej, o NATO (wyraźnie powtórzył o obowiązku łożenia 2 proc. PKB na obronność, chwaląc przy tym Polskę), mówił o silnej Polsce i o silnej Europie. Tym razem „podpisał się” pod słynnym punktem 5. Traktatu (jeden za wszystkich…).

Trump wystąpił jako obrońca cywilizacji zachodniej przed zagrożeniami, takimi jak terroryzm i ekstremizm. Jednoznacznie skrytykował Rosję, m.in. za politykę względem Ukrainy, Syrii, Iranu. Przypominał o naszej tożsamości i o największej wspólnocie, do jakiej należymy. Wzywał do odwagi i determinacji w obronie cywilizacji zachodniej.

Piszę to wszystko z odręcznych notatek, więc to i owo pominąłem, ale w sumie było to przemówienie bardzo propolskie i konserwatywne – miód na serce gospodarzy. Trump był też wyraźnie zadowolony z gorącego przyjęcia na placu Krasińskich – takiej jednomyślności i życzliwości jak w Warszawie nie znalazłby chyba nigdzie w Europie ani na całej zachodniej półkuli – od Panamy i Meksyku po Chile i Argentynę.

Przemówienie prezydenta USA byłoby lepsze, gdyby zawierało więcej konkretów, gdyby Trump nawiązywał nie tylko do pomnika powstania, ale i do gmachu sądów, obok którego stał. W Polsce (i w paru innych krajach) toczy się walka w obronie zachodniej cywilizacji, do której potrzebne są nie tyle rakiety Patriot, ile odwaga i determinacja, o jakie apelował. No, ale nie wymagajmy za dużo. I tak to dobry dzień dla Polski.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 234

Dodaj komentarz »
  1. Zachód podzielony cywilizacyjnie

    Sukces gospodarzy, ale i wstyd. Konserwatywny Trump, który ma problemy z tzw. sędziami i z „fake news”. Itd.

    W sumie sukces, udana wizyta, bezdyskusyjnie. Polska nie jest mocarstwem, ale jest historycznym centrum i osią tego trójmorskiego regionu i największym narodem. A propos, czy ten szczyt w Warszawie się odbył? W głównym strumieniu czy nawet u Passenta (w jego notatkach) o szczycie ani dudu. Może to była ta klapa, na którą liczyli wszyscy źle życzący obecnej władzy PiS???

  2. W głównym nurcie, wg. moich notatek, czyli z pamięci, komentowano tak:

    Oczywiście Polska jest wspaniała, kochana, bohaterska i niedościgła pod tymi względami. Ale dla świata liczy się spotkanie z Putinem przede wszystkim. Wszak Ameryka ma problemy z koreańskim dyktatorem Unem i z syryjskim też, oraz z islamistami terroryzującymi Zachód („wszyscy to widzimy” – powtarza Trump).

    Czy Donald T. da radę? Zastanawiają się i powtarzają – Donald, musisz!

    A jutro w krainie hamburgera będzie główne pełne danie, bo w Warszawie podano przystawki, ang. appetizers. Czy może snacks?

  3. Jestem z pokolenia, które dość dobrze zna film „Kabaret” Boba Fosse i doskonale pamięta wspaniałą scenę, w której piękny chłopiec w przydrożnej oberży śpiewa „Jutro należy do mnie”. W tej około czterominutowej scenie reżyserowi udało się pokazać jak piękny młodzieniec przeobraża się w hitlerowską bestię, a przyłączający się do śpiewu tłum w żądnych krwi nazistów. Niestety z występu Prezydenta Trumpa na zawsze pozostanie mi w pamięci przywitanie przez pisowski, przywieziony z całego kraju lud, uczestniczących w uroczystości przedstawicieli opozycji i przede wszystkim Pana Prezydenta Wałęsy. Ordynarne agresywne gwizdy i okrzyki, które stanowiły nawet wątpliwy ozdobnik w przemówieniu Przywódcy Mocarstwa, były wyrażane bez żadnego skrępowania jego i jego świty obecnością. Ci ludzie nie chcą chyba tego wiedzieć, że mogą to robić, bo Lech Wałęsa kiedyś, odwagą, determinacją, z narażeniem wręcz życia swego i bezpieczeństwa swej rodziny im to wywalczył. Obserwując zachowanie tego motłochu chciałbym przywódcom PIS’u zadać to samo pytanie, jakie zadaje grany przez Michela Yorka bohater „Kabaretu” towarzyszącemu mu niemieckiemu bogatemu arystokracie na koniec sceny: „jesteście pewni, że uda się wam ich opanować?”

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Polska stoi na dwóch filarach, czy dwóch nogach

    Jednym jest NATO. I to zostało potwierdzone w przemówieniu Trumpa na placu Krasińskich. Drugim jest Unia Europejska.

    Państwo PiS kuleje jak widać od 20 miesięcy na jedną nogę. Chyba strzelili sobie w jedno kolano.

    „To przemówienie było bardzo propolskie, ale każdy mówi to, co gospodarz chce usłyszeć” – ocenił warszawską mowę Donalda Trumpa szef Rady Europejskiej Donald Tusk … Tyle się teraz leje głównym strumieniem. Czyli kadził Nixon, kadził Cliton, kadził Obama, teraz roznosi się zapach Trumpowego kadzidła. PiSiaki już się duszą, aczkolwiek Trump dosypał trochę otrzeźwiającego zioła wspominając Lecha Wałęsę, którego busmeni zwiezieni do Warszawy wygwizdali i wybuczeli po swojemu.

    I teraz pytanie, kto ich do tego napuścił? Oni sami tak z siebie, czy prezes jedną z swoich pierwszych nienawiści puścił w ruch. Jak to w polityce, jest po leninowsku, kto kogo napuścił? Na kogo?

  6. Zastanawiam się czy to jest dobre porównanie, już nie z powodu nikczemności* postaci a z troski o los zwycięzcy, kiepsko skończył idol. Ze czasy były inne? Z jednym się mogę zgodzić, cywilizacja zachodnia jest kontynuacją łacińskiej.

    * w znaczeniu: nieskromna – uprzedzam tu tę część podejrzliwych blogowiczów którzy za często zaglądają do słowników

  7. Stajemy ramię w ramię, broniąc artykułu 5 – wspólnego zobowiązania do obrony kolektywnej – oświadczył prezydent Stanów Zjednoczonych w Polsce. Donald Trump w Polsce deklaruje: Nasi żołnierze zapewnią Wam bezpieczeństwo

  8. D.Passent jest w miarę obiektywny. Natomiast większość jego młodszych kolegów (tacy niby dziennikarze) nie przepuści żadnej okazji, żeby dowalić Trumpowi i Ameryce. Wzorują się całkowicie na komuno-faszystowskich mediach z USA. Mediom w USA ufa jedynie ok. 30% obywateli. Soros wydaje ogromne pieniądze na finansowanie „Trump haters”. Dotyczy to prawdopodobnie także Polski.

  9. Oglądałem na żywo transmisje w TVN -unikając telewizji reżimowej
    Melania Trump za prezencje i słowo wprowadzające męża do wystąpienia na Placu _ PLUS —- a wizyta córki Prezydenta w Muzeum Żydów i kwiaty przy pomniku ofiar Getta – to ekstra plus w Stanach ,i pełne uzasadnienie jej przyjazdu z ojcem do Polski ( dalsza praca w Hamburgu )
    Zaproszenie LECHA WAŁĘSY i słowo w jego adres wypowiedziane przez prezydenta US – to dowód ,ze Ambasada USA w Warszawie myśli i… zobaczymy co PiS uczyni 10 lipca – czy policmajstry wyniosą go jak Frasyniuka ?!
    Unikam słuchania i oglądania Ekspertów ,bo to irytujące zajęcie i niezdrowe .
    Hamburg — ważne dni dla UE i ŚWIATA

  10. Ani przez sekundę nie oglądałem ani nie słuchałem tych ponurych igrzysk propagandy, pychy i tupetu. Gdzieś napisano, że ten obrzydliwy psychopata będzie razem z Adrianem Dudą bronił cywilizacji, rozumiem zachodniej. Czyli przed Chińską, Rosyjską lub Hinduską. Gdzie jankesom i innym cywilizowanym demokracjom Europejskim do nich. Cywilizacji znajdującej się w stanie rozkładu, chorej, dogorywającej ostatnimi drgawkami wojen, podbojów, obozów, ludobójstwa, wyzysku, narkomanii, czystek etnicznych, milionów wypędzonych, apartheidu, fanatyzmu religijnego i zbrodni. Do Trumpa i Dudy z pewnością dołączy kilku satelitów z Francji, Anglii, Włoch lub Hiszpanii. Niemiec nie, bo oni dobrze jeszcze pamiętają.

  11. Redaktorzy proreżymowi od przeszło pół wieku , albo lepiej zaraz od zawsze ,wyrażają uznanie i zadowolenie z kilku godzinnej wizyty Trumpa w Polsce.
    Typowa reakcja „tubylców” pogłaskanych przez wielkiego „pomarańczowego” człowieka po główce , a nie kopniętych w dupę , co jak przeczuwają w zupełnie naturalny sposób im się normalnie z zagranicy należy.
    Znowu źle odczytane znaki czasu.
    Ile razy można wpadać na świecidełka ?

  12. Z dzisiejszych publikacji amerykańskich:
    „Big picture: This moment in human history is not about Trump. It’s not about Putin. It’s not about whether you despise either or neither or both. What’s at stake in the dynamics between them is life on this planet.”

  13. wiesiek59
    6 lipca o godz. 18:42

    „Atak na Gruzję, czy gruziński atak”?

    Gdyby w 1940 roku istniał Internet, a Wiesiek odpowiednio wcześniej się urodził, ukazałby się jego komentarz: „Atak na Finlandię, czy fiński atak”? 🙂

    „Szkoci czy Walonowie, Baskowie, Katalończycy, bedą bombardowani, czy uzna się ich prawo do samostanowienia”?

    No przecież Szkoci i Walonowie już są bombardowani, a Katalońćzycy czekają w kolejece do nalotów dywanowych, aż dowiozą bomby. Nie słyszałeś o tym? A w Kraju Basków rząd hiszpański przez lata podkładał bomby na ulicach, by zabić jak najwiecej tubylców.

    Natomiast na Krymie Putin zarządził referendum. Nie czytasz Sputnika to i nic nie wiesz.

  14. a powinno być: „przyleciałem, pogadałem, sprzedałem…”
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,156770,22058289,o-tym-duda-rozmawial-z-trumpem-nawet-50-miliardow-zl-by-polska.html#MT2
    Prosze zwrócić uwagę na komentarze internautów zza oceanu, wydają się być bardziej zorientowani, powiem więcej – bardziej zaangażowani w sprawy pomyślności dalekiej ojczyzny

  15. Jeśli chodzi o sądy, ale nie tylko sądy, bo adwokaturę, radców prawnych. prokuraturę, administrację, naukowe gremia prawników, to nigdy nie osiągneli oni poziomu, gdzie można mówić o standarcie cywilizacyjnym. Należy więc postulować jego wprowadzenie, a nie obronę. W przeciwnym razie będziemy manipulowani przez obce państwa, jak w I RP.

  16. Ponieważ mój komentarz umieściłem w poprzednim wątku nie wiedząc o tym, że Gospodarz zainicjowal nowy, wklejam poniższy wpis bez wyrzutów sumienia, bo bardziej pasuje do tego wątku, niż do poprzedniego. Pomijając złośliwości w stosunku Quentina T. pozostała część dotyczy meritum, czyli tematu zadanego przez Gospodarza.

    quentin t.
    6 lipca o godz. 16:21

    Musiałbym Ci długo i cierpliwie tłumaczyć, dlaczego wizyta Trumpa nie była ani przełomowa, ani historyczna, że – wbrew pisowskim gadkom -wcale nie zmieniła układu sił w Europie i żadnej innej nowej jakości nie przyniosła, ale byłby to trud daremny – Twój pisowski móżdżek nie pracuje na tak szerokich zakresach, kolejną przeszkodą jest wiara w pisowskie dogmaty i mity oraz nieomylność Prezesa i jego jaczejki, a także przekonanie o wyjątkowości narodu polskiego (czytaj: jego pisowskiej części), o jego szczególnej misji, jaką wyznaczył mu-oczywiście -sam Stwórca. To są zapory nie do przebycia.
    Masz prawo – rzecz jasna- wierzyć w przepowiednie Michaldy, Nostradamusa, księdza Klimuszki, wróżby wróża Macieja, lub w to, że kontakt z obrazem Panny Jasnogórskiej leczy z raka, sprawia, że odrastają utracone kończyny lub włosy, wolno ci sądzić, że sprawą Polski zgniły, zislamizowany, spedalizowany i zlesbijkizowany oraz zdżenderyzowany Zachód odrodzi się w duchu chrzescijańskim i obejmie nad nową Europą przywództwo nie tylko duchowe. Możesz sobie żyć w tej ułudzie, tyle że prędzej czy później będziesz musiał się zderzyć z rzeczywistością. Nie, no wiem przecież, że sobie jakoś z tym poradzisz – wytłumaczysz to sobie, znajdziesz prawdziwych winowajców, tych, którzy „nie dali”, „sprzysięgli się przeciwko” itp.
    Chociaż… być może coś tam do Ciebie dociera, skoro się tak zaperzyłeś, może jednak trochę rozczarowała Cię ta wizyta, a mój wpis boleśnie Ci o uświadamia? Prawdą jest, że mózg człowieczy nie jest do końca poznany, może podobnie rzecz się ma z mózgiem pisoida, może istnieją jakieś zakamarki, w których nieśmiało czai się również nieśmiała myśl, gdzie jakaś siła tajemna domaga się analizy i wnioskowania? Czasem wystarczy iskierka, żeby stało się światło.
    Przez te kilka dni poprzedzających wizytę Trumpa, bardzo intensywnie śledziłem polskie media, im bliższe pisowskim, tym większe oczekiwania, nawet nie oczekiwania, bo z prognoz przebijała pewność, że Trump wywinduje Polskę, że poprze Trójmorze, jako alternatywę dla UE, poprze polskie przywództwo w tej strukturze, że zainwestuje w „najlepszego sojusznika”, uzbroi, opier*doli „Sovieta” i Szkopa, usadzi żabojada, no i -o czym wspomniała @mag – sprawi, że wizy zostaną wreszcie zniesione, bo przecież „Ameryka kocha Polskę.”
    Trump spędził sobie do Warszawy 12 potencjalnych klientów na gaz i złom wojskowy, bo dwa proc. budżetu każdego z tych państw, zsumowane, dają całkiem milutką kwotę. Mieli rację ci, w tym również i ja, że „wykończenie Caracali” oraz zakup Boeingów dla VIP-ów bez przetargu było preludium do -jak to ładnie określono – „ściślejszej współpracy wojskowej na rzecz zwiększania bezpieczeństwa Polski”.
    Pewnie nie wszyscy, z tej dwunastki pójdą na „ściślejszą współpracę”, ale wystarczy, że zrobi to Polska, parę miliardów rocznie na piechotę nie chodzi.
    O, a prof. Chamka Pawłowicz powiedziała przed chwilą właśnie, że „wreszcie znalazł się ktoś, kto pogroził europejskiemu lewactwu: Merkel i Macronowi!”, ale powiedziała to bez entuzjzamu, za to ze złością. A pogroził?
    No właśnie, teraz we wszystkich tefałkach od lewackich po jedynie słuszną politycy i eksperci deliberują nad tym, co tak naprawdę przekazał Trump w Warszawie. Jakoś nikt nie chce/nie może pogodzić się z tym, że nie przekazał nic ponadto, co…przekazał więc zaproszeni goście „ekwilibryzują” w studiach tv na potęgę, doszukując się ukrytych znaczeń i -oczywiście -wynajdując je, wyjaśniają które fragmenty przemówienia „należy widzieć, w pewnym określonym kontekście”, które w szerszym, które w węższym. No komedia po prostu.

    Wizyta Trumpa miała dla mnie -wbrew pozorom -również zalety, bo oto mogłem podziwiać piękną Melanie, w cudownej sukni, na tle równie pięknej Warszawy, pięknej dzięki prezydenturze Pani Profesor Hanny Gronkiewicz-Waltz!

  17. już widzę odpowiedzi -… łatwo im mówić, na dularach siedzą…
    a rzeczywistość amerykańska skrzeczy:
    http://www.dziennik.com/publicystyka/artykul/pracuj-az-do-smierci

  18. Trump powiedział:”Polska jest błogosławieństwem dla Europy, a Europa jest błogosławieństwem dla świata.” – ale-przed chwilą – w relacji w TV „publicznej” drugą część tego zdania pominięto. Wraca „nowe”?

  19. Jestem obok @Bar Norte jedną z tych osób bywających na tym blogu, które zbyt często zaglądają do słowników i mogą poczuć się przytyknięte tą zbytnią zaglądalnością.

    Nie wiem jak inne Polki i inni Polacy reagują na słowo nikczemny, bo odzywa się we mnie nikczemny wzrost jednego z polskich rycerzy utrwalony odpytywaniem z dzieł bajkopisarza Henryka Sienkiewicza.

    Drugim moim rozumieniem nikczemności jest występowanie w opisie czyjegoś postępowania.

    Natomiast postać kojarzy mi się z Twoja postać, jasna postać do której adres czynił Marek Grechuta podzielając Józefa Czechowicza Smutek wieczoru.

    Rzeczownik postać kojarzy mi się także z sadzą jako postacią czystego węgla, tylko niewiele mniej czystą postacią niż diament, oraz z postacią Godota bardzo rzadko przydzielaną aktorom przez reżyserów.

    Więc gdy @żabka konająca przybrała (nie)skromną postać, to przypomniało mi się wzmiankowane na tym blogu wytwórstwo programów wykładane przez Władysława Turskiego na Uniwersytecie Warszawskim, którego to rektorem wcześniej był jego ojciec – noszący się jak Juliusz Słowacki (bez krawata, wyłożony kołnierzyk). Kolega przez chwilę nie zrozumiał tego wytwórstwa i po chwili chwycił:

    Ah!!! dewelopment softłer!.

    i tak zostałem zepchnięty do niszy osób tłumaczących programistom głupotę komputerów, które chodzą pod rączkę z programem ubieranym w szatę wdrożenia, jak chcą, to nie chodzą.

    Co dziesiąty dotknięty moim dziwactwem programista opierał się memu kierownikowi i był wtedy straszony za moim podpuszczeniem Kroniką olsztyńską – i nie tylko.

    A chmury pędzą po niebie
    jak wielkie psy myśliwskie.
    Zasypiamy …

    Jeszcze tyle byłoby do pisania,
    nie wystarczą tu żadne słowa: …

    — Taka była dziewczyna
    w grupie figur w gdańskiej studni Neptuna.

    Starym borom nowe damy imię,

    Gdybym tkaczem był, na imieniny
    taką tobie utkałbym tkaninę:

    w samym środku rozległe jezioro,
    nad jeziorem gwiazd modrych kilkoro,
    a na brzegu posępna olszyna;

    na olszynie nieruchome ptaki,
    a w zatoce zębate szczupaki,
    księżyc, noc i gwarliwa trzcina.

    ***

    Najpowszechniej dziś używanym (gdy się chce) polskim programem komputerowym jest program Piotra Fuglewicza, który –

    Jest założycielem i od 1991 roku prezesem firmy TiP Sp. z o.o., rozwijającej oprogramowanie lingwistyczne dla języków naturalnych regionu Europy Środkowej i Wschodniej, licencjonowane m.in. dla programów użytkowych Microsoft.

    W połowie lat osiemdziesiątych dwudziestego wieku opracował pierwszy polski korektor tekstów (prototyp na komputerze MERA-60). W latach dziewięćdziesiątych wraz z Tomaszem Cierpiszem stworzył korektor tekstów COR, który zdobył złoty medal na targach Softarg ’92 oraz tytuł Produktu Roku 1992 przyznany przez redakcję „PC Kuriera”, a następnie z Edwardem Janotą opracowali wersję okienkową CORWIN. Istotnie rozwinięte wersje tego oprogramowania licencjonowane zostały przez firmę TIP dla Microsoft i do dziś stosowane są w polskiej wersji pakietu Microsoft Office.

    Ten zasłużony informatyk ponoć pracował w fabryce (tu pożyczka z kabaretu) w fabryce, które robiła także bombki choinkowe.

    Zapewne na jego jakimś wykładzie można było się dowiedzieć, że różnica między człowiekiem a komputerem krystalizuje się w ludzkiej zdolności do metaforyki.

    Dziś wykorzystując dorobek Największego Polskiego Metaforysty można napisać:

    Są tacy, którzy podejrzewają @żabkę konającą. Skądś to mają.

    A komputer kupowany – bez dziwacznych szykan – w Polsce jest wyposażony w poprawiacz pisowni kojarzony z Piotrem Fuglewiczem.

    Niestety paradygmat polszczyzny krajowej i międzynarodowej ma śliczny staropolski synonim starannego klepacza klawiatury

    To mój bliski kuzyn:
    dubeg niezdolny do byle jak i cierpiący na przedwczesny wytrysk.

    Gospodarz jest bardziej ode mnie wyrozumiały i przekonuje: Taka jest sieć.

    Nie niedoceniającym lapidarności Daniela Passenta podpowiadam, że w czołówce polskich specjalistów od sieci jest Małgorzata Wasserman i Konstanty Radziwiłł.

  20. Piez
    z g.20:33
    Ale Melania piękna…

  21. Najważniejsze jest to, ze jest amerykańskie wojsko w Polsce i że tym sposobem rusek jest trzymany za twarz. Rusek rozumie t y l k o wtedy jak dostanie kopa w 4 litery. Wiec dostał. I tak trzymać.

  22. Żartujesz oczywiście, ale przynam, że przez chwilę myslałem, że Ty tak na poważnie.

  23. @blackley , 23:39 ,Odpowiedź na twoje marudzenie.
    „Trump nie dał Warszawie gwarancji bezpieczeństwa.” -podają liczne agencje.
    Nie dał , bo nie musiał. Polska nie jest zagrożona z żadnej strony. Polska jest zagrożona powiększającym się długiem zewnętrznym i wewnętrznym.

  24. Znaczenie tej wizyty jest ogromnie.

    Zaryzykuję twierdzenie, że chyba nawet ogromniejsze od wizyty Sirimavo Bandaranaike, kiedyś we wczesnych 60’s. Wówczas też posypały się kontrakty (głównie na herbatę).

  25. @Woytek,
    Agencje by nie pisały o tym, że Trump nie dał gwarancji, gdyby nie- wyrażane przed wizytą – pisowskie „great expectations”, ale -jak już napisałem wyżej – w tiwi studiach trwa nicowanie każdego Trumpowego słowa, czytanie między wierszami i już słychać, że jednak mocno potarmosił Putina i zagroził mu oraz wyraźnie ostrzegł Niemcy. A ja -durny leming – nie załapałem.

  26. Gdyby chciec (!) dorownac i tym samym docenic passentowa lapidarnos’c’ .. i poziom zi…..ia mieszkancow malych miasteczek , wsi i osiedli .. (bo zyczliwos’c’ jest nudna )

    – Zjazd Gnieznienski w Przedborzu albo Miedzy – zdrojach . My po poprostu uwielbiamy buczec i gwizdac .
    Przyslowie ru.. cos tam ; Nie spodziewaj sie wdziecznosci od dłuzniko’w
    ” Zwyciężył” to przesadna , podejrzanie przesadna lapidarnos’c’

  27. Co bede klamac, przemowienia nr 45 nie sluchalam, ale wysluchalam po przeczytaniu entuzjasytycznej recenzji z niego redaktora Passenta jak omawiaja je stacje tv w Ameryce, a mianowicie MSNB, CNN, wielce szanowana stacja publiczna PBS oraz radio publiczne NPR. Bo to slucham.
    Wyglada na to, ze red. Passent i wymienione przeze mnie amerykanskie media sluchaly zupelnie roznych przemowien. Poczekam co powie o nim NYT, o ile powie, bo wszyscy zaprzatnieci sa obawa, ze nr 45 nic nie ugra z bylym KGB-bista, ktory jest zdolny, doswiadczony i inteligentny i bezwzgledny w inny sposob niz sprzedawca znaku towarowego. No i bardzo powazny telam jest dzis Korea Pln.
    Moze trzeba bylo napisac, ze nr 45 wpisuje sie w 100% w retoryke PiS i idzie reka w reke z ksenofobicznymi nastrojami, religijnoscia i innymi takimi trendami w Polsce. Co do hakowania przez Rosje, byly szef FBI i inni juz zaprzeczyli oswiadczeniu nr 45: n ie ma najmniejszych dowodow, ze ktos inny oprocz Rosji wtracal sie do wyborow w
    USA. Zreszta im tak wszystkiemu winny jest Obama.
    Oczywiscie, poniewaz dziennikarze amerykanski z nurtu tzw, fake – news sa z nim w wojnie wylapuja tez jego bledy z powodu braku jakiejkolwiek wiedzy z historii starszej wspolczesnej, bo konspekty nie moga byc dluzsze niz jeden akapit duzymi literami. Tak sobie zazyczyl chociaz i tak nie wiadomo, czy to czyta.

  28. a jednak podejrzliwość, a to sama poezja jest; nie śmiem przypuszczać co podmiot liryczny uczynił kobiecie która zakończyła swój monolog słowami: „Pan jesteś człowiek nikczemny…”
    Nie ma tu na blogu @Lewego, wielbiciela Boy’a Żeleńskiego do tego stopnia że zajmuje się przepisywaniem dzieł mistrza w swoich komentarzach, mógłby poświadczyć, czyli trzeba mi wierzyć na słowo. Podejrzliwość częściowo uzasadniona, mogłam użyć zwrotu: człowiek małego formatu.
    Może @guzdra jakąś pieśń zapoda

  29. Wlasnie wysluchalam, ze jako uwertura do jutrzejszego spotkania dzisiaj zatrzesienie w Rosji osmieszajacych memow, a takze migawki z dnia dzisiejszego i z dawnych spotkan z przywodcami. w ktorych nr 45 sie osmieszal. Np z A.Merkel, ktora na ta chwile jest dobra dla rosyjskiej propagandy. Po prostu jaja, ze tak powiem. Trwaja zaklady ile sie spozni Putin, rekord jest trzy godziny, chyba na spotkanie z Kerrym .” A ja was zaskocze panie Kowalski i bede o czasie, ale za to z inna niespodzianka”

  30. musiało to być coś nieskromnego

  31. Pokazano wlasnie migawke jak na jakies spotkanie face- to face z A. Merkel Putin przyszedl z olbrzymim ( zapewne wielce rasowym psem), ktory ulozyl sie u stop przerazonej A. Merkel. Widocznie umyslni wywachali, ze takie „bydle” nie jest ulubionym petem niemieckiej premier.

  32. Wizyta Trumpa niezwykle udana. Mocne przemówienie pod pomnikiem Powstańców. „Polacy chcą Boga”. Od czasu pielgrzymek JP II nikt tak wyraźnie nie uświadomił tego polskiemu społeczeństwu. Piękna i wzbudzajaca sympatię pierwsza dama USA. Nieustępująca jej elegancją i kulturą osobistą pierwsza dama RP. Duda wypadł doskonale, zarówno podczas konferencji prasowej, jak w trakcie szczytu państw Trójmorza. Trump rozglądał się po sali obrad, widać było, że sprawiła na nim ogromne wrażenie, od pochwał na jej temat zaczął zresztą swoje przemówienie. Grandziarze buczeli, gdy prezydent USA powitał Wałęsę, to był jedyny zgrzyt. Ta hołota nie powinna zostać tam wpuszczona – niestety wykrywaczy łajna we łbach kanalii udających publiczność jeszcze nie wynaleziono. Na szczęście wzruszona i rozpromieniona zarazem twarz Wałęsy przynajmniej w jakiejś części złagodziła wstyd, jaki ogarnął w tym momencie normalnych ludzi. Zwłaszcza, że Trump natychmiast uciszył buractwo wznawiając energicznie przemówienie. Tusk przyznał, że sukces dyplomatyczny związany z wizytą prezydenta USA był bezdyskusyjny. Ale najlepiej udał mu się żart: „Ja się ucieszyłem, bo usłyszałem z ust setek działaczy PiS, jak skandowali Donald, Donald!”

  33. Mój szacunek dla małżonki naszego prezydenta tysiąclecia, ma kobieta charakter!

    https://www.theguardian.com/us-news/video/2017/jul/07/donald-trump-handshake-ignored-by-polands-first-lady-video

  34. a to czesc „wyrodu” (nie mylic z „narodem”) na spotkaniu z prez.Trumpem
    _________________

    http://wyborcza.pl/10,82983,22062868,widownia-trumpa-obraza-lecha-walese-i-opozycje.html

  35. hołota, kanalie z łajnem we łbach, buractwo – czy ten człowiek ma Boga w sercu? A to najprawdopodobniej towarzysze z PiS-u tak wyrazili swoją dezaprobatę czyli Polacy, Boga chcący. Chcieli się przypodobać Prezesowi podobnie jak nasz Prezydent bogatszemu koledze z USA; wszyscy byli odświętni, radośni niczym na pochodzie pierwszomajowym w PRL, oto otarli się o siłę i bogactwo a samo otarcie, obcowanie nobilituje.

  36. Zaczadzili ludziom umysły 21 postulatami, później zaczęli kraść. Platforma przy pomocy Amber Gold, PiS SKOKami. Jak na razie prawie 6 miliardów i kwoty rosną i rosną. http://next.gazeta.pl/next/7,151003,22058218,leszczyna-szef-amber-gold-siedzi-w-wiezieniu-odpowiedzialni.html#MT

  37. „Przyjechał, zobaczył, zwyciężył”
    I odjechal.
    Na polu bitwy pozostawil, wdeptane w ziemie, zwloki „czolowych publicystow”.

  38. Tramp chce sprzedać gaz droższy o 80%,patrioty,które i tak w razie konfliktu nas nie obronią a legiony amerykańskie wcześniej czy później odejdą.Polacy ocknijcie się bo polactwo was poprostu zrójnuje

  39. Levar
    7 lipca o godz. 9:47

    Pominąłeś najważniejsze.
    SKASOWAŁ 40 miliardów, plus jeszcze nieokreślone kwoty.

    Tubylcy za garść paciorków, lusterka i perkal, wyprzedawali całe krainy.
    Na naszych oczach, od lat zresztą, odbywa się ten sam proces w naszym kraju.

    Kilka pochlebstw, niewiele znaczących gestów, obietnic, w zamian za konkretną walutę i bałwochwalcze poparcie amerykańskiej polityki.

    Napoleon stosował podobną strategię.
    I dokąd zaszły nasze legiony?
    Na zatracenie…..

  40. …chcecie naszej przyjazni to musicie placic,kochajmy sie jak bracia a liczmy sie jak zydzi !

  41. Levar
    7 lipca o godz. 9:47
    Jest to parafraza sławnych słów Hilary Clinton po zabiciu Kadafiego.
    „We came, we saw, he died”
    Na szczęście tu nikogo jeszcze nie zabili, ale sprzedali broń do zabijania. To jest ich fach.

  42. Przyjechał, zobaczył i odleciał.

  43. A oto i nieoczekiwane ( w sensie doslownym bo przezemnie ) wyjasnienie wczorajszej „lapidarnej podejrzliwosci” albo podejrzanej lapidarnosci , passentowej .
    Wczoraj podejrzliwosc , dzis z niej , sie tłumaczenie ( dawniej , w czasach czlowieka nikczemnego ) – tłomaczenie – ” Milosc tak pieknie tłomaaczy..”
    ( podobnie jak uwielbienie mieszk. m. miasteczek wsi i osiedli )
    http://weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,22063840,ryszard-schnepf-donald-trump-podal-polakom-potezna-porcje-leku.html#Czolka3Img

  44. @O. i to jest dobra lektura na dobranoc

  45. Piez
    7 lipca o godz. 10:42
    „ale sprzedali broń do zabijania. To jest ich fach.”

    Dobrze, ze nam a nie naszym wrogom.
    Zawsze to lepiej byc zabojca niz zabitym.

  46. Najlepszy interes można zrobić, sprzedając broń obu stronom konfliktu.

    Od ręki, mogę przytoczyc kilka przykładów takich działań w wykonaniu naszych sojuszników.
    To tylko interesy, nic osobistego.

  47. @żabka konająca

    Nie kojarzę zarzutu: Pan jesteś człowiek nikczemny! z żadnym moim doświadczeniem literackim leżącym blisko powierzchni swobodnej mojej pamięci.

    Nikczemność jako taka w swej roli zarzutu rzadko dziś jest odnajdywana w żywej polszczyźnie mówionej i jeszcze rzadziej w polszczyźnie mówionej. Ona, wraz z podłością zapewne będzie częściej spotykana w naszym (krajowym!!!) przeżywaniu prozy i poezji życia wspólnotowego.

    Przesunięcie wartości (liczba mnoga) na czoło polskiego pochodu ku nowej epoce zamykającej interregnum skłania Polki i Polaków do opisu rzeczywistości mocniejszymi środkami językowymi i może być wyrażona wskazaniami zmian artykulacji. Ściema jest krótsza i oddechowo tańsza od okłamywania, a zbrodniarz jest bardziej warczący od padalca.

    Nasze pokolenia krajan dopiero dowiadują się, że Julian Tuwim był żarliwym politycznym publicystą stosującym i trywialność i wulgarność. Z kolei Boy-Żeleński tworzył w czasach Polski kiepsko wyposażonej w spłuczki a centralne ogrzewanie było fantazją. Mój pierwszy kontakt z kanadyjską gałęzią rodziny jest już trwale naznaczony centralnym odkurzaniem.

    Pamiętam element ankiety Powszechnego Spisu w Polsce z roku 1978 dotyczący powierzchni mieszkania. Wszystkie pojedyncze ankiety podające powierzchnię większą niż 200 metrów kwadratowych były kierowane w tworzeniu zestawień zbiorczych do ponownego sprawdzenia zlecanego jednostkom administracji lokalnej.

    Mieszkający poza budynkami wielorodzinnymi rodziny w USA i w Kanadzie nie muszą przełączać zasilania odkurzacza z parterowego gniazdka do gniazdka na piętrze,
    bo rury na kurz są wbudowane w ściany domku.

    Dziś gdy w dorzeczu Wisły lub Odry pada określenie klima, to chodzi i biega, a nawet jeździ wyposażenie auta osobowego. Do dziś najpopularniejszą formą wietrzenia jest otwieranie okien a konstrukcyjnie: wietrzenie grawitacyjne.

    Polski medalista w kolarstwie w reklamach ubarwiających wlekąca się relacje z wyścigu reklamuje produkt swego sponsora, jakim jest stanowisko grzejne kuchni położone poza ścianą pomieszczenia i odsysające zapach gotowanego kalafiora w dół.

    Wiele scen filmowych w produkcjach amerykańskich i bliskich im pokazuje pomosty zmywaczy okien zawieszone nad ziemią, bo okien w wieżowcu się nie otwiera.

    Wietrzenie jest bardzo kosztowne. A dzień dzisiejszy w warszawskim autobusie, to czytanie próśb o nieotwieranie okien w dużym aucie z niesprawną klimatyzacją często zepsutą lub tylko unieruchomioną.

    Polska śmierdzi po obu stronach okien. I gdy otworzymy okienko blogowe, to często smród się wzmaga. Kiepskim dla mnie wytłumaczeniem jest stwierdzenie, że polityka jest krainą uczuć (w polskawym: emocji) a nie krainą myśli.

    I gdy teraz polskie londyńskie dziecko dzwoni do babci mieszkającej na Skype, to trudno im się porozumieć, bo mają odmienny zasób językowy polszczyzny. Ona nie zna odruchu pomocy ze strony policjanta i nie wie gdzie wybuchły gwiezdne wojny.
    I czeka na następne niedzielę na to, aby na jej pustych 250 metrach niedogrzanego i nieprzewietrzonego pustego domku spotkać się z rodziną na ekranie.

    A we wtorek przyjdzie na krótko pani z Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej i zapyta: Kochanie! O czym dziś zapomnieliśmy? ( to cytat z felietony Miry Suchodolskiej kierującej polskojęzyczną gazetą niemile widzianą w budynkach dzisiejszych władz polskich).

    ***

    A te i ci którzy opuścili ojczysty ogród nieuchronnie są oskubywani przez wredną pamięć z zasobu polszczyzny, bo żyli w niepiśmiennej Polsce Boya i w kolokwialnej Polsce Wiecha.

    Sen złotowłosej dziewczynki
    Julian Tuwim
    Jarosławowi Iwaszkiewiczowi

    Pani pachnie jak tuberozy.
    To nastraja i to podnieca
    A ja lubię tuman narkozy,
    A najbardziej — gdy jest kobieca

    Mówię ładnie? I melodyjnie?
    Zdania perlę jak z pereł kolię?
    Pani patrzy — melancholijnie…
    Skąd ma pani tę melancholię?

    Sen? Doprawdy? Jak dymu kółka?
    Sen zmysłowy bladej dziewczynki?
    Hebanowa lśniąca szkatułka
    Pomarańcze i mandarynki.

    Pani usta wtula w swe futro…
    Pewno… miękkie jest to futerko…
    Przeczulenie? Cóż będzie jutro?
    Ach, cóż powie srebrne lusterko?

    Podkrążone po balu oczy
    I matowość pachnącej twarzy
    I sen zwiewny panią omroczy,
    I o wczoraj pani zamarzy.

    Pani pyta, czy walca tańczę?
    Ach, zatańczę… jak sen dziewczynki!
    Mandarynki i pomarańcze,
    Pomarańcze i mandarynki.

    O, dziewczynko! O, złotowłosa!
    O, zmysłowa dziewczynko blada!
    Sen się iskrzy, jak z papierosa
    Dym, gdy w słońca złocistość wpada.

    A tymczasem — po pustej sali
    Pierrot szuka zgubionej róży,
    Z Leonelią tańczy Allali,
    Leonelia oczęta mruży.

    Gdy się bajka roztopi w mroku,
    Przyjdą cudne, smutne dziewczynki
    Na obciętym położą loku
    Pomarańcze i mandarynki.

    https://www.youtube.com/watch?v=0omrgdExs9I

  48. Co mnie uderzyło w przemówieniu Trumpa w Warszawie?
    Komplementy. Nie były to pochwały przesadne jak na osobiste preferencje Trumpa, bo prezydent jest znany w świecie, na twitterze, znany z kampanii wyborczej w USA, ze normalnie potrafi w stronę urojonego przeciwnika lub rzeczywistego partnera zarówno sypnąć inwektywami, jak i przesadnymi pochwałami oraz arogancją połączoną z ignorancją. Taką samą postawę, z której w świecie jest znany, zaprezentował w Warszawie.

    Chwalił, kadził i popierał bez umiaru. Jest sprawą oczywistą, ze do wizyty przygotowali go specjaliści, oświecili go w temacie Wschodniej Europy i Polski, napisali odpowiednie mowy, itd.

    Lecz ostatecznym decydentem, był sam Trump. To on zapoznał się z nimi i je zaakceptował.
    W Warszawie wygłosił przemówienie, które nawiązywało, motywowało, wspierało, konstatowało, itd., lecz z konkretów w nim było tylko kilka – o Rosji oraz pośrednie potwierdzenie Art. 5 paktu NATO – „będziemy stali na straży artykułu piątego NATO…” oraz bardzo pośrednie, mgliste stwierdzenie nawiązujące do politycznych koncepcji, do Trumpizmu, że Polska (w domyśle z USA) broni cywilizacji zachodniej, coś w tym stylu. W zasadzie to wszystko, reszta to komplementy, chwalby, nieraz mdłe i wazeliniarskie.

    Wyglądało to, jakby specjaliści od pijaru uczulili prezydenta na słabość Polaków – by zdobyć ich serca (i dusze), należy pochwalić ich czyny, pogłaskać ich historię, podziwiać ich dumę i honor, pooznajmiać o wiecznej i niezłomnej przyjaźni amerykańsko-polskiej i dalej już z Polakami można napomknąć o interesach – będą łatwiej kupować, bo od zaufanego kupca, będą chętniej sprzedawać, co mają do sprzedania politycznie, bo uwierzyli, bo oni chcą wierzyć, bo czekali na to (Krystyna Pawłowicz od II Wojny Światowej wypatrywała Trumpa na białym Air Force One).

    Trumpa komplemenciarska przesada i pedagogiczna biegłość w wyrzucaniu z siebie kolejnych pochwał wzbudzić może podejrzenie, że albo to jest wydmuszka, albo nie o to chodziło, albo czy aby to nie jest potrzeba chwili, potrzeba odreagowania, że gdzieś mnie kochają, ufają mi, muszę coś im dać, niech będą to chociaż komplementy. Komplementy to też waluta.
    Pzdr, TJ

  49. tu tuberozy, tam tuberkuloza;

  50. „moim idolem nie jest”, no, bardzo dyplomatycznie, panie gospodarzu;

  51. hamburg; policja przyznala sie, ze ruszyla pierwsza, zaraz po tym jak czarny blok sie zwizualizowal w postaci dwoch kolumn, naciagajac kominiarki; senator dal ok (przekroczono prawo – zakaz utajniania sie podczas legalnej demonstracji) i wasser marsch;

  52. Ceny gazu rosyjskiego- tajemnica handlowa
    Katarskiego- jak wyżej
    Norweskiego- podobnie
    Amerykańskiego- również

    Rachunek przyjdzie pocztą co prawda i tajemnice się wyjaśnią.
    Ale, wszyscy politycy skrzętnie unikaja odpowiedzi na tak postawione pytanie- po ile i dlaczego tak drogo?

    Dostęp do informacji publicznej jest ponoć w demokracji podstawą?

  53. @byk’owi przypomnienie

    Według Bułhakowa zapach róż będący objawem choroby Namiestnika Judei wypłynął jako jedno ze źródełek chrześcijaństwa.

    A później jeden taki, który nie cenił tańca władczej artystki złożył głowę na tacy.
    O reszcie ciała mało wiemy.

    Wody wówczas były brudne, a wina hiszpańskie nie uchroniły kompozytora od Marsza Pogrzebowego.

    https://www.youtube.com/watch?v=NodjtitDftI

  54. olska będzie musiała zapłacić ponad dwa miliardy złotych odszkodowania funduszowi inwestycyjnemu Abris Capital Partners. Taki jest finał trwającego trzy lata sporu dotyczącego wywłaszczenia funduszu z inwestycji w FM Bank.

    Decyzję w tej sprawie podjął Instytut Arbitrażowy przy Izbie Handlowej w Sztokholmie. Abris poinformował już o wyroku ministra finansów Mateusza Morawieckiego.
    http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/fm-bank-abris-capital-partners-knf,190,0,2342590.html
    ==========

    Ojczyzna dojna…..

  55. Hallo Hamburg, hallo Hamburg, tu Caracas …Czy nas słyszycie…

  56. A Hamburg plonie deptany stopami czerwonej holoty.
    A „czolowi publicysci” wmawiaja Polakom, ze wobec tej holoty powinni miec
    kompleksy nizszosci. Bo holota taka oswiecona, taka postepowa, taka europejska.

  57. @levar
    Nie hołota wymyśliła i zrealizowała „Ostateczne Rozwiązanie”, ale elity, ukształtowanego uprzednio, nazistowskiego, zideologizowanego, zdyscyplinowanego społeczeństwa ze środka Europy, które następnie wykonało ten największy w dziejach akt terroru. Z wielką obawą zauważam, że podobny model elektoratu, ksenofobicznego, nietolerancyjnego i agresywnego wychowuje sobie PIS. Potwierdzili to swoim zachowaniem, jego zwiezieni autobusami przedstawiciele przed i w trakcie wystąpienia POTUS. Na razie mam wrażenie, czynione jest to do celów doraźnych. Czy jednakże przy tak rozchwianych w ludzie wartościach uda się nad nim w przyszłości zapanować? Mam nadzieję, że ktoś z władających nami czasem się nad tym zastanawia.

  58. jobrave; 21:47.

    Piszesz ladnie,skladnie i ciekawie tak trzymac.

    http://www.ufa.kp.ru/daily/26701/3725950/

  59. Cena wdzięczności. /fragment/
    ……bo oto z wdzięczności za sprzedanie nam za co najmniej 30 mld dolarów starego amerykańskiego sprzętu wojskowego, którym zresztą nie będziemy mogli samodzielnie się posługiwać, z tej wdzięczności będziemy musieli kupować droższy niż rosyjski amerykański gaz, na który poza tym zbytu na świecie nie ma. I będziemy musieli zapewne kupować amerykański węgiel, co ostatecznie rozwali polski przemysł węglowy. Na pytanie, co najbardziej zwróciło uwagę podczas wizyty prezydenta Donalda Trumpa, to bez wątpienia bardzo kosztowne kreacje Melanii i Ivanki Trump. Trzeba przyznać, że kreacje te z nawiązką się Ameryce zwróciły. Polacy zapłacą i za te kiecki, za te kreacje, i za ten węgiel, i za ten gaz, i za wszystkie systemy rakietowe. To bardzo droga wizyta”.

  60. delfin
    7 lipca o godz. 14:58
    „Nie hołota wymyśliła i zrealizowała „Ostateczne Rozwiązanie””

    Przepraszam, a palkarze z SA to nie holota?
    Dzisiejsze lewactwo ma taka sama totalitarna mentalnosc jak tamci.
    Oni chca byc tak totalnie dobrzy i postepowi, ze az strach sie bac.

  61. Eeee tam, czyli bez przesady. Jeśli ktoś miał jeszcze wątpliwości co do słuszności tez ministra Sikorskiego o leżącej nam jakoby we krwi „murzyńskości” jak też tej o „robieniu laski”, to wczorajsza wizyta ekscentrycznego komiwojażera zza oceanu powinna je ostatecznie rozwiać. Zwieziony za pieniądze podatnika suweren klaskał jak szalony, ronił łzy i słusznie wył jak było trzeba. Instynktownie i prosto z serca, jakby nic innego przez całe życie nie robił, przybijał piąteczki z komunistycznym prokuratorem i buczał na noblistę.

    Skąd ten „szał ciał” i „epokowość” wizyty, co takiego nam Trampek dobrego zrobił, podarował, nowego obiecał? Ano właśnie, NIC. Rakietowy guzik z gazową pętelką 🙂  A i to na wyrost, bo koncesje na sprzedaż guzików i pętelek twardo niczym wizy trzymają w ręku amerykańscy kongresmeni i senatorowie.

    Ze amerykański prezydent nikogo tym razem nie obrazil to prawda. Ale zeby od razu z tego sukces robić, to jednak lekka przesada 🙂

  62. @blackley Goraco polecam lekture ksiazki Wojtka Miloszewskiego pt. Inwazja…..!!!

  63. Takiego dymu nad Hamburgiem nie widziano od czasów Operacji Gomorrah. Prezydent USA, jeszcze raz dziękuje Polakom za jakże różne, piękne przyjęcie.

  64. Z prasy amerykańskiej:
    When Putin meets with Trump, Putin will have to assess whether Trump is a real president or just another front man for the powerful interest groups that run Washington’s empire.
    http://www.globalresearch.ca/putins-assessment-of-trump-at-the-g-20-will-determine-our-future/5598070

  65. @levar
    Najpierw cytat z wikipedii: „3 sierpnia 1921 Ernst Röhm założył Oddział Szturmowy (SA), wykształcony z „sekcji sportowo-gimnastycznej”. Oficerowie SA wywodzili się głównie z Organizacji Konsul (OC) kapitana Hermanna Ehrhardta, a członkowie szeregowi pochodzili z różnych grup paramilitarnych z Bawarii. SA specjalizowało się w terroryzowaniu oponentów tworzącej się NSDAP, wojowniczych przemarszach ulicami Monachium, biciu tych, którzy podczas przemówień Adolfa Hitlera nękali go kłopotliwymi pytaniami i mordach politycznych.” Nie do końca wygląda to na hołotę. Użytkowo i funkcjonalnie zdecydowanie bardziej było to prawictwo stosowane, niż jakiekolwiek lewactwo. W naszym przypadku podobieństwa do ONR również narzucają się same. Warszawski maturzysta kopiący KOD’owca w Radomiu pasuje do powyższego opisu zarówno formą jak i treścią.

  66. delfin
    7 lipca o godz. 17:33

    Świadomość polityków, co wyniknie z ich działań, jest żadna.
    Powołując do życia takie formacje jak pretorianie, janczarzy, gwardie, szwadrony śmierci, bojówki partyjne, hunwejbinów, nigdy nie przewidzieli że ich przywódcy będą mieli własne ambicje polityczne.
    I wcześniej czy później albo zastąpią w ramach zamachu stanu dotychczasowych wodzów, albo będą eksterminowani.

    Ostatni eksperyment- ISIS, czy Al- Kaida, też się wymknął spod kontroli
    Polityków….z bożej łaski…

    Próby budowania takich siłowych przybudówek w jakimkolwiek kraju świata, dają jednakowy skutek.
    A durnie na wysokich stołkach z uporem maniaków, powtarzają ciągle ten sam błąd….

    Na polskim podwórku.
    Co powstanie z klubów gazety polskiej, pod politycznym parasolem?
    Albo z klubów kiboli?
    Wczesniej czy później wyłoni się charyzmatyczny lider, będący konkurencją polityczną dla obecnych.
    I trzeba go będzie zlikwidować.
    Jak Leppera….

  67. „Bardzo chciałbym zdywersyfikować nasze dostawy energii poprzez LNG, ale proszę, powiedzcie mi, gdzie jest infrastruktura, która by na to pozwoliła? To nie jest opłacalne, to jest niemożliwe, żebyśmy dwukrotnie przepłacali. (…) Jeśli Unia Europejska lub Stany Zjednoczone chcą pomóc Europie Środkowej zmniejszyć zależność od Rosji, dlaczego nie wspierają rozwoju infrastruktury?” – irytował się węgierski minister.

    „W tym momencie jesteśmy zablokowani od południa, bo Chorwacja i Rumunia nie zakończyły swoich inwestycji, które pozwoliłyby na rewers gazu. (…) Chorwaci nie zrobili też nic, żeby zbudować terminal LNG na (wyspie) Krk, więc o czym my mówimy? Dlaczego Komisja Europejska nie zmusi tych państw, nie wywrze nacisku, żeby spełniły unijne wymagania?” – pytał Szijjarto.
    http://forsal.pl/swiat/aktualnosci/artykuly/1056380,szef-wegierskiego-msz-wywiera-sie-na-nas-presje-ale-skad-mamy-brac-gaz-jak-nie-z-rosji.htm
    ==============

    Modlić się o deszcz, czy gaz, co za różnica?
    Węgier widocznie jest niewierzący….

  68. Trump chwalił garbatego za jego piękny plecak.Tak sobie myślę dlaczego „nie łapał za cipy” czym chwalił się w kampanii wyborczej. Czyli gaduła.

  69. @jacek2 z mocnym uczuciem poleca ubraną w współczesne szaty teatralne opowiastkę o tym jak to na wojence ładnie.

    A rzeczywistość nie jest wcale ułańska.

    Przy okazji dawania Łukszence pstryczka prze służby podległe Putinowi mogą zostać zakłócone dostawy rosyjskiego gazu gdy wirus Petya lub inny równie ekspansywny wyrwie się z hodowli w rosyjskich laboratoriach wojny cybernetycznej.

    Polskie sieci energetyczne są przestarzałe i wystarczy hakerski skuteczny atak trzy największe polskie elektrownie, aby sparaliżować podkomendnych Macierewicza.

    I zagrożenie nie nastąpi przez przesmyk Suwalski lub nalotem samosterownych pocisków z Kaliningradu. Po polskiej stronie niedoświadczeni wczorajsi kaprale z buławami w plecakach i nadziejami na jutrzejsze generalskie paski dostaną głupawki.

    Matka Boska nie wspomoże Antoniego. Awantura na cztery archaiczne fajerki zakończy się po rozpoznaniu bojem i autorzy politycznych blogów sto razy się zastanowią przed zbanowaniem rusofili bez względu jaką część mózgów im bozia lub CIA odbrała.

    Inwazja Wojtusia jest dobra dla pryszczatych znudzonych idiotyzmami Janusza Korwin-Mikke.

    Gdy siądzie rezerwowe zasilanie energią elektryczną podczas operacji serca biskupa słowem i sercem wspierającego Budowanie Cesarstwa Polskiego Prawdziwej Wiary, to przestaną śmieszyć żarty o światłowodowej linii komputerowej łączącej polskiego Pasterza z Duchem Świętym.

    Putin dla rozbawienia gawiedzi może przyjść na spotkanie z Merkel mocno spóźniony z trojką bulterierów i bańką popłuczyn po Czechowie. Ale skuteczniejszym dla jego pozycji europejskim zabiegiem politycznym byłaby jego gotowość uzupełnienia w złocie luki 6% w programie 500+ i kontynuowania przez Federację Rosyjską dofinasowania polskich ugorów ograniczonego na poziomie blokad bankowych po kontrolach Komisji Europejskiej. Słowo się rzekło i się należy od Unii, ale w Brukseli zagubili płaszcz Bareji. I co ty mi Polsko zrobisz?

    Dziś wojny wygrywa się przed powiadamianiem o ich wybuchach przez światowe media informacyjne.

    Polski system edukacyjny chyli się ku załamaniu. Jakiś mój guzdrowaty wtórnik może stworzyć wirusa powiadamiające o zarażeniu 10 tysięcy Polaków rozsianych po kraju i dalszym ich rozsiewaniu przez drony, gdy Centrala Dobrej Zmiany nie dokona wymiany Adriana na Misiewicza parafującego swoim cyfrowym podpisem wypowiedzenie wojny krajom, które uwaliły kandydaturę Saryusza-Wolskiego.

    I Bruksela będzie musiała dokonać ekstradycji Donalda Tuska spitego jak świnia swoimi winami.

    ***

    Specjalnie dla @żabki konającej powtarzam koloraturowe tańce dworskie.

    Jeśli zdecyduje się onaż na skuteczne leczenie ,to ja być może jeszcze skieruję do niej jakiś adres, który jej się może podobać ocznie i słusznie. Niech sobie Dama uzmysłowi i ucieleśni powrót do zdrowia i wstane z kolan, bo po usieciowieniu polskich szpitali bez wsparcia szwajcarskiej służby zdrowia szanse na przeżycie i doznania artystyczne legną na marginesie obok błędu statystycznego.

    I co bidula będzie robiła, gdy umrą blogi utrzymujące ją na blogowymprime line chamskimi trollowymi zaczepkami ?

    https://www.youtube.com/watch?v=wzXSHl9dxOI

    Dopisek

    Milusiński w naszej podkarpackiej gałęzi awansował do drugiej klasy i powiedział matce, że gdy będzie ograniczała po sierpniu ekstensywny jego udział w Gwiezdnych Wojnach i w Wojnach o tron, to on ją skutecznie odetnie od internetu przy pomocy botów na jakie u kolegi zmienił swoją drugą deskorolkę. Ja rozumiem ten ból dopadający nas gdy uświadomimy sobie, że jajo stało się sprawniejsze i mądrzejsze od nie-klatkowej nioski zielononóżki.

  70. Wszystko wskazuje na to, że jak było do przewidzenia, Trump rozumie się z Putinem jeszcze lepiej jak z Polską.
    A więc znowu przedwczesna radość ?

  71. Byk
    ma rację, policja także się maskuje i nosi kominiarki .

  72. Wkraczając w warstwę artystyczną Trójmorza sadzę, że Rumunia może wesprzeć wstawanie bezwstydu z kolan i przysłać swoją orkiestrę, która na przywitanie we wprowadzeniu do symfonicznego samograja wykorzysta wyznanie lokalnego suwerena: u progu XX wieku wydałem forsę na wódę w wersji stylizowanej na kumpli do picia o ksywkach Klarnet oraz Obój.

    Trzeba przyznać, że te opoje potrafiły tańczyć …

    https://www.youtube.com/watch?v=DdgRjFSR_oM

  73. To piękne przemówienie wzorowane na arcydziełach Sienkiewicza / ku pokrzepieniu serc/, a napisane pod nadzorem Marka Chodakiewicza , będzie najdroższym przemówieniem w dziejach Rzeczpospolitej. Za ten piękne słowa pod adresem Polski zapłaci podatnik polski kupując wojenny złom i gaz po cenach utajnionych.
    Politycy rządzącej obecnie / koalicji i opozycji /, bo kombatanci transformacji sa po jednych pieniądzach, są skłonne płacić każdą cenę pieniedzmi podatnika za poparcie globalnych mocarstw i piękne słowa . To przemówienie powinno kandydować do nagrody Nobla w dziedzinie literatury pięknej. Nikt w najbliższej i dalszej historii nie powie o Polsce piękniej i płomienniej. To był majstersztyk.

  74. Szykuje sie konfrontacja pomiedzy N. Korea a USA. I mam nadzieje, ze prawicowe oszolomstwo chetnie pojedzie na te wojenke w ramach paktu NATO. Mam nadzieje, ze duzo oszolomstwa tam pojedzie.

  75. cudownie zacząć dzień z portugalskim bluesem, napisałam kiedyś na tym blogu …bluesa się czuje, prawda @ozzy?…
    A to już kołysanka dla @guzdry i innych nie mogących usnąć
    https://www.youtube.com/watch?v=lh9YHtZzHfk&index=6&list=RDAUK2kL80Tug

  76. zanim @guzdra uśnie:
    -cytat pochodzi najprawdopodobniej z tomiku „Słówka” T.Boy’a-Żeleńskiego, piszę prawdopodobnie bo 35 lat to kawał czasu a książki niestety nie mam przy sobie,
    -czy ty sobie żarty stroisz z tą fascynacją udogodnieniami w życiu codziennym, fakt że kiedyś wysiadła nam suszarka i obwiesiłam praniem cały dom ale to tylko kwestia przyzwyczajenia, całe nieomal życie suszyłam w ten sposób,
    -w ogóle znajduję tu (blog ten i inne) pomylenie pojęć i wartości, namaszczenie posiadania rzeczy materialnych; to posiadanie rodzi tylko troski i trudy utrzymania.
    -wiersz J. Tuwima znany dzięki M. Grechucie, cenimy Go za to

    Z żalem opuszczam blog i wracam do ogrodu.

  77. Żabka konająca: dzięki za piękne fado!

  78. Daniel Passent
    Cieszę się i myślę że ten zachwyt podziela większość blogowiczów, pięknem należy się dzielić.
    Serdecznie pozdrawiam

  79. i jeszcze wiadomość z ogrodu dla @Pieza: udało mi się wyhodować funkie (hosty) z nasion, na razie listki są małe jak paznokieć. Nie wiem czy jest to szczególny sukces ogrodniczy ale mnie cieszy.

  80. o zapomniałabym, poczucie obywatelskiego obowiązku każe mi uprzejmie donieść że to kolega @guzdra zaczął z pięknem

  81. i kontynuuje

  82. Piez
    7 lipca o godz. 16:42
    Sutener Alfons Maciorkiewicz zastawil za 30 miliardow dolarow kolejne wojewodztwo ( wroclawskie albo gdanskie ) w zamian za tekturowe atrapy rakiet Patriot.
    Najwiekszy zolnierz usa po Jerzym Waszyngtonie, general piechoty morskiej Smedley Butler, napisal w 1935 roku ksiazke ,, Wojna to oszustwo ”, w ktorej opisywal jak bogaci wywoluja wojny, zeby lupic biedna czesc spoleczenstwa.
    Na nasze narzecze ksiazka nie zostala do dzisiaj przetlumaczona.

  83. „A strong Poland is a blessing to the nations of Europe, and a strong Europe is a blessing to the West”

    Czy Trump jest za silną Europą, za zjednoczoną Unią Europejską? Już chyba nie ma wątpliwości, które red. Passent wyraził we wpisie z 21 czerwca („Sen nocy letniej”) nt. wizyty i mowy Trumpa na Placu Krasińskich:
    „Trump będzie miał kolejną możliwość zagrania na nosie Niemcom (…) i Unii Europejskiej, której nie jest entuzjastą”.

    Co skomentowałam: „Moja zaś teza … w interesie słynnych USA jest zwarta i gotowa Unia E. z Niemcami na czele, i tak uważał Brzeziński (oraz jego uczeń Sikorski), tak uważali Barack z Chicago, John z Bostonu, George z Teksasu, Ronald z LA. ”
    Pokrętnie, nie? Chodziło mi o opinie Obamy, J.F. Kennedy’ego, G.H.W. Busha i R. Reagana.

    Trump się uczy być liderem wolnego świata. Na razie nazywa go – dość niezręcznie, niepoprawnie, niemal rasistowsko – „Zachodem”. Tak mu Stefki napisali chyba. W mowie były jakby dwie części: I – dla odbiorcy lokalnego (ze wzmianką o obecności zaproszonego Wałęsy), II – dla odbiorcy światowego, w tym europejskiego. Jedną napisano chyba w Warszawie, w ambasadzie w Alejach Ujazdowskich. Druga powstała w Waszyngtonie, nie taka zła. Aczkolwiek bostoński magazyn „The Atlantic” skrytykował ją ostro:
    https://www.theatlantic.com/international/archive/2017/07/trump-speech-poland/532866/

    „The Racial and Religious Paranoia of Trump’s Warsaw Speech”

    When the president says being Western is the essence of America’s identity, he’s in part defining America in opposition to some of its own people.
    (…)
    Poland is largely ethnically homogeneous. So when a Polish president says that being Western is the essence of the nation’s identity, he’s mostly defining Poland in opposition to the nations to its east and south. America is racially, ethnically, and religious diverse. So when Trump says being Western is the essence of America’s identity, he’s in part defining America in opposition to some of its own people. He’s not speaking as the president of the entire United States. He’s speaking as the head of a tribe.

  84. Trump jako zjawisko popkultury.

    Traf chciał, że z wizytą prezydenta Trumpa w Warszawie i Hamburgu zbiegła się mi się lektura w której postacią drugoplanową też jest Trump. Choć grubo przed prezydenturą – jeszcze jako agresywny inwestor ze Stanów, w okresie tzw „bańki budowlanej” w Szkocji. Trump występuje w niej jako swoisty guru szkockiego półświatka, spekulantów, gangsterki lokującej i piorącej w bezsensownych inwestycjach budowlanych „lewe” pieniądze.
    To ciekawe urozmaicenie, bo współczesni pisarze brytyjscy zwykle źrodeł wszelkiego politycznego i społecznego zła upatrują w Thatcher, ktorej nazwisko poprzedzaja zwykle soczystym przymiotnikiem, którego z uwagi na moderację nie zacytuję. No a w tym przypadku zastapił ją Trump jako zwiastun załamania gospodarczego w 2008.
    Jest to powieść kryminalna tamtejszego pisarza Stuarta MacBride’a „Zimny pokój” wydana w 2010 czyli emanująca jeszcze chandlerowsko wyrażonym nastrojem kryzysu na który złozyła się również owa „budowlana bańka” dmuchana przez rozmaitych „trumpów”.

    Fragment rozmowy ganstera i przekupnego gliniarza przy rozgrzebanym placu budowy:

    „Siedzieli przez chwilę w milczeniu, tylko silnik dudnił i nawiewy szumiały. Potem Mały Hamish wskazał przez przednią szybą plac budowy na polach poniżej.
    – Czterysta domów, ot tak. Pozwolenie na budowę hotelu. Będzie miał pływalnię. Wszystko legalnie i uczciwie.
    Logan się nie odezwał.
    – Oczywiście co by się działo gdyby nie Donald Trump. – Wychylił następny łyk whisky. – A ty co myślisz Logan? Jesteś za czy przeciw?
    – Eee …
    – Nie masz uprzedzeń? To dobrze. To dobrze. Zdaniem niektórych to źle, że Trump zmiażdżył lokalną opozycję, a potem poszedł się wyżalić do szkockiego parlamentu, kiedy nie dostał zgody na zrobienie pola golfowego. Nakłonił ich do zmiany decyzji. Zdaniem innych to dobrze, bo pokazuje, że Aberdeen sprzyja przedsiębiorczości. Zachęca do inwestowania tutaj. Patrzy w przyszłość … .
    Spojrzał na piersiówkę w swej dłoni.
    – Przyszłość to zabawna rzecz, prawda?
    Logan poruszył się na siedzeniu.”

  85. „Donald Trump nie jest moim idolem, raczej przeciwnie”

    Kapitalizm zabija (socjalizm zabija szybciej).
    Whisky? Single malt? Chyba-nie.
    Dla niektórych – źle, dla innych – dobrze … to mój żywioł. Ścieranie się tez przeciwnych, a nawet antytez. Polemika – owszem. Ale błagam, nie o większości, mniejszości i jeszcze statystka wyborcza je pogania.

    Trump jako zwiastun czegokolwiek? Raczej cokolwiek jest zwiastunem Trumpa.

    Załamań gospodarczych widziałam wiele. W kapitalizmie – cztery. To sprzed dziewięciu lat – boże, to już tyle czasy minęło – było największe. Ale poprzednie bardziej spektakularne dla mnie. Nie podzielam opinii, że „bańkę” w nieruchomościach nadmuchali rozmaici „trumpowie”. Te bańki nabrzmiały w różnych krajach z nie takim samym natężeniem – pierwszeństwo na skali mają USA, Irlandia i Hiszpania – pod wpływem polityki rządu i banku centralnego. Częścią tego było rozluźnienia nadzoru nad bankami. RBofScotland dla przykładu wyłożył się na ryzykownych kredytach na zakup firm i inne operacje kredytowe:
    https://www.theguardian.com/business/2017/feb/24/90bn-in-bills-since-2008-how-did-rbs-get-here-financial-crisis-

    Przyszłość to fajna rzecz. Jak mawiał JFK – „zmiana jest faktem życia. A ci, którzy patrzą tylko na przeszłość lub teraźniejszość, mogą przegapić przyszłość”.

  86. Anyway Agata Kornhauser byla przez wiele godzin w pierwszej dziesiatce lub nawet na pierwszym miejscy na liscie hasel na przynajmniej dwoch uzywanych przeze mnie wyszukiwarkach. Znaczy sie w USA.
    @zabko konajaca, przypomnialo mi sie cos sprzed wielu dni. Nie wszyscy przyjechali jak twierdzisz, do Ameryki, zeby prowadzic ciezkie zycie w imie dobrego a jeszcze wczesniej doskonalego przelicznika dolara. Ja przyjechalam, z dwojka dzieci i mezem wylacznie azeby wyrwac sie w swiat, dla mojej skromnej przygody ( absolutnie nie „azeby dzieci mialy lepiej”). Przez ulamek sekundy nie zalowalam tego, wlasnie teraz w czasie kilku tygodni obejrzalam Polske i kilka innych krahow europejskich i…. Polska prezentuje sie swietnie!! Ale mentalnie tak, ze wszyscy niezaleznie od orientacji PO czy PiS a takze Autor bloga pieja jednym glosem przeciw imigrantom, uciekinierom… No to nie mam cienia wartpliwosci gdzie jest moje i mojej progenitury miejsce.
    Taki zadbany kraj ta Polska ( dodam, ze nie PO, czy PiS, ale UNI i gospodarnosci ludzi to krak zwdziecza) A zdrugiej strony tak ciezkie braki w swiadomosci spolecznej, to juz wole kraj bez kostki Bauma. prawdziwych dachowek i ziliona innych gadzetow.

  87. Zdaniem eksperta, zagadnienie to jest najistotniejsze z perspektywy Waszyngtonu. – Jeśli powstanie tzw. Nowy Jedwabny Szlak, którego główna linia ma biec przez Rosję, a zapasowa przez Kazachstan i Morze Czarne, to w tym momencie Stany Zjednoczone po prostu tracą kontrolę nad głównymi liniami morskiego i światowego handlu, które nie będą już najważniejsze. Amerykanie nie mogą powstrzymać NJS bez Rosji – to jest kwestia kluczowa. W tym układzie, Ukraina jako kraj poniesie różnorakie konsekwencje tej gry światowej. Co zresztą było wiadome od początku konfliktu.
    http://kresy.pl/publicystyka/wywiady/trump-polska-trojmorze-globalna-gra/
    ============

    Ciekawe….

  88. żabka konająca
    7 lipca o godz. 22:37
    Mam ponad 20 odmian funkji. Od mikro do metrowej wysokości, różnych kolorów i kształtów. Nie próbowałem rozmnażać z nasion. Robię to przez podział rozrastających się korzeni. Najlepiej jesienią. Pozdrawiam

  89. zyta2003
    8 lipca o godz. 4:50
    Szkoda, że nie odwiedziłaś Rydzyka i jego milionów wyznawców.

  90. Wojna niczym Ameryce nie grozi, wszystkie jej wojny toczyły się daleko od jej terytorium i tak będzie w przyszłości. Ta sytuacja nadaje polityce zagranicznej USA specyficzne piętno nieodpowiedzialności, USA nikogo się nie boją, rozszerzają jurysdykcję poza swoje granice, nakładają embarga i sankcje, na kogo chcą, nie tylko na Rosję, „egzystencjalnego wroga”, ale także na przedsiębiorstwa zaprzyjaźnionych Niemiec. Ich „klasa imperialna” przyswoiła sobie szczególną ideologię, którą można nazwać zamerykanizowanym trockizmem: Ameryka swoją potęgę powinna spożytkować, dokonując światowej rewolucji demokratycznej. Kogo należy demokratyzować, to inne zagadnienie: państwa podległe USA są demokratyczne z definicji, nieposłuszne – z definicji dyktatorskie i skorumpowane. Rząd polski może robić z konstytucją, Trybunałem Konstytucyjnym, z sądownictwem, co mu się podoba i nie przestanie być demokratyczny, bo należy do NATO.
    https://www.tygodnikprzeglad.pl/wojna-czy-pokoj/
    =========

    Nic do dodania…..

  91. Welcome to Hell. Czy światem rządzą psychopaci? http://www.informationclearinghouse.info/47383.htm

  92. żabka konająca
    7 lipca o godz. 22:04
    zanim @guzdra uśnie:

    To krótkie wprowadzenie, jak i filmik dołączony zachęca mnie do językowych uwag.
    Być może jestem z tym moim lizaniem i gryzieniem cudzych języków nudny i skłaniający innych gości bloga do przewijania moich komentarzy, ale chyba potrzeba językowej ekspresji podstępnie mnie zniewoliła.

    Kilkakrotnie wspominał paradoks babcia Jureczka mieszka na Skype i cudze życzenia dobrej nocy zawarte w komentarzach blogowych.

    Dalej będzie tu trudno dla sprytnie cwanych rach-ciach-ciachów.

    Siedzę sobie w Birsbane. Zacząłem to zdanie o 5:22PM Sat Jul 8, 2017. Jest 19 kresek ponad punktem rosy. Sącze Sauvignon Blanc z Malborough i rozbieram oczyma cudze kobiety które widzę z okna. Jeszcze kilka dni temu w Parku Szczęśliwickim widziałem młódki w króciuteńkich dżinsach odsłaniających tylne wypukłości i nacinałem się w upale na kiepskie sorbety podawane z budyneczki niegdysiejszej szatni (sprzed przebudowy otoczenia basenu). A tu podrwimam z moich: nie wychodź zimą na zewnątrz bez nakrycia głowy, bo jest zima! Taki ze mnie złośliwiec wykorzystujący LTE i satelity do uprzykrzania życia bliskim i dalekim.

    A w ogóle to Dobre rano! Jak się spało? Naprzykrzam się klawiaturą spadkobiercom Stanisława Barei i nie oddam ci płaszcza. I co mi zrobisz.

    ***

    Blog jest narzędziem zapętlania czasu, a ty @żabko konająca i ja @guzdra wyrośliśmy w przekonaniu, że strzałka czasu nie ma zapętleń ani oczek. I żadne wspomnienia niczego nie zmienią. U stułbi jest inaczej. Nigdy nie wiadomo ile wskazany osobnik ma lat, bo one dzięki macierzystym komórkom nie starzeją się (to nie oznacza, że nie umierają) i o tym nie wiedzą, bo nie mają mózgu.

    A artykuł o nich zakończony jest zwarty smutnym podsumowaniem:
    Bez seksu i bez sensu.

    ***
    Człowiek powstał (a może był zawsze) i przez pokolenia tworzył język a w nim takie głupotki, jak ta:
    Pod rządami Naczelnika Polska nie ma jutra.

    No to czas wrócić do Konstantego. w swej inwokacji do Kroniki Olsztyńskiej umieścił cytat:

    I wieczne lato świeci w moim państwie
    „Sen nocy letniej”

    A dalej jest nico tajemnicza przez swą zwięzłość część
    VIII
    Ze wszystkich kobiet świata najpiękniejsza jest noc.

    Skype posłuży mej żonie niewiele godzin temu do zdziwionej kontroli mego się prowadzenia:
    To ty jeszcze w piżamie?

    ***

    To wszystko co tym komentarzu jest powyżej, powinno się traktować jako rzeczywistość przedstawioną. Z nią mają kłopot liczne produkty jednostkowe zwane absolwentami współczesnej polskiej szkoły. Krzywdzone przez los i przez obecne władze samorządowe (w Naczelniku rośnie nadzieja na podporządkowanie sobie administracji samorządowej):

    Tysiące dziewcząt i tysiące chłopców dostało przed wakacjami świadecwa promocyjne niezgodne z prawem.

    ***
    Kilkakrotnie tu uświadamiałem tym którzy mych komentarzy nie przewijają:
    Anegdota to nie jest fakt, to nie jest prawda objawiona. To jest zwykle krótka opowiastka warta przekazania otoczeniu.

    Беня Крик mówiący mało ale smacznie to jest produkt kłamstwa Isaaka Babla, ale jakże pociągający – nawet dla kostycznie porządnych. Tyle, że wielu nim zachwycających się chciałoby zabronić mu nucenia Mołdawianki.

    ***

    Był tu @staruszek, który blog szpikował adresami jutubowymi filmików z fado, ale chyba miał niesłuszną towarzysko nazwę postaci. Pozwolił sobie dopisać komentarz pod wpisem gospodarza cofając się do narodzin bloga o lat około siedem.

    Przedstawiał się jako geometra, nudzący stwierdzniami, że w teorii prosta się nie rozwidla i nie ma oczek. Otóż Kepa Polska na Wiśle i skoki w bok w powszechnym modelu tej teorii wskazują co innego. Około jedna piąta dzieci nie ma genów męża matki.

    (zaraz bigoci wskoczą mi na ekran)

    Podana mi jako kołysanka pieśń fado odbiega od tragicznej Barco nego w kierunku dramatu, bo traktuje o kłamstwach i oszustwach jakie knują saudade do spółki z fado.

    A gdy wstukam w pole wstawiania tytuł tej pieśni to ukarze się długa lista nazw filmików jutubowych ze śpiewankami opisującymi oszustwo jaki jest fado.

    Ta lista to cząstka listy tytułów (nadanych przez osoby umieszczające filmiki w YT) jakie mam w folderze fado (ponad 12 tysięcy).

    Ten element folkloru europejskiego, to nie jest coś co miałoby swoje krytyczne odpowiedniki Bach Werke Verzeichnis lub Köchel-Verzeichnis.

    Na bieżąco korzystam z witryny Portal do Fado, która pierwotne wykonanie tej niby-kołysanki opisuje tak: Berta Cardoso / Mariza / Cristina Gonçalves / Carlos Zel

    Nad Birsbane nadciąga noc, a ja się schylę ku szlachetnej odmianie nacjonalizmu i skłamię kobiecym pruskim głosem poprzedzonym bardzo polską twarzą.

    https://www.youtube.com/watch?v=uwFnQdoYLyU

    Tworzenie katalogu piosenek nie jest łatwe. I tak autorów piosenki o jasnej postaci śpiewanej przez Marka Grechutę jest dwóch, A część wersów nie pochodzi ze Smutku wieczoru

    ***

    Dziś smołowane łodzie (barcos negras) są śledzone prze GPS, a ukochana wypatrująca łodzi rybaka stanęła by obok traktorów wyciągających sieci rozparte na kilometry od plaży.

    Ten rys tragizmu współcześnie najlepiej użytkownikom YT przedstawia Mariza w tym wykonaniu:
    (trzeba usunąć początkowe średniki)

    ;;;https://www.youtube.com/watch?v=Yo2AnLCSgjQ&feature=plcp

  93. @ Słowianin-Stanisław
    Dzięki za plecak. Świetne, Co do drugiego to Chorwatka chyba wykazywała zainteresowanie, ale warunki nie były sprzyjające.

    @ guzdra
    Mandarynki, pomarańcze…. dzięki
    I dziękuję za rumuńską rapsodię, nie znałam, a bardzo mi się podoba.

    Niech żyje pamięć o rotmistrzu Pileckim. Kto nie zna niech wygugluje. To wzorzec człowieka. Dzisiaj, jak nigdy trzeba takich więcej.

    @zyta 2003
    Czy Pani się poczuła lepiej od chwili zamieszkania za granicą? To się dość często zdarza. Znam osobę, która się wręcz chwaliła, że nie zadaje się z Polakamu, ale jak zapytałam jak się komunikuje z Kanadyjczykami, to jej słów zabrakło, bo skądinnąd wiem, że jak to mówił Zagłoba: chodzby zęby rwał, to też nic po angielsku nie kuma.

  94. Mam prośbę związaną z tropem językowym: mieć plecy (w obecnie obowiązującym polskawym być w układzie).

    Proszę zespół moderujący strumień komentarzy o odblokowanie odroczonej publikacji mojego komentarza z twarzą Agnieszki Ocieckiej w czołowym kadrze filmiku. Nieudolnie opatrzyłem drugi adres internetowy mając na celu dezaktywację. Są dwa linki na czerwono a to drogowskaz prowadzący w maliny tak komentarz.

  95. Populizm jest w modzie. I nie ma w tym absolutnie niczego zaskakującego. Przeciwnie – to naturalna, przewidywalna i do pewnego stopnia zdrowa reakcja na to, co się działo w światowej gospodarce w ostatnich 30 latach. Taki brzmi w skrócie wniosek z nowego tekstu znanego harwardzkiego ekonomisty Daniego Rodrika „Ekonomia populizmu”.
    http://forsal.pl/gospodarka/aktualnosci/artykuly/1056481,wos-jak-wolny-handel-rodzi-populizm-felieton.html

  96. delfin
    7 lipca o godz. 17:33
    Szanowny Panie,
    najwyrazniej tzw. „KOD” nie jest popularny wsrod mlodziezy.
    I to pozwala z optymizmen poatrzyc na przyszlosc Polski.

  97. Ataki terrorystyczne w Niemczech spowodowały, że władze zdecydowały się w końcu na rozprawę z najbardziej radykalnymi grupami. O ile jednak salafici nie ukrywają swej ekstremistycznej agendy, to organizacje powiązane z Bractwem Muzułmańskim, oficjalnie potępiając terroryzm, odwołują się do równie groźnej ideologii. To może mieć konsekwencje również dla Polski – dla Defence24.pl pisze Witold Repetowicz.
    http://www.defence24.pl/622346,dzihadyzm-i-rewolucja-zagrozenia-z-niemiec-analiza
    ==============

    U sąsiadów może być ciekawie…

  98. Nie bez powodu napisałem wcześniej (21 czerwca, godz. 5:53), że Paul Simon i Art Garfunkel wykonywali w Central Parku piosenkę „Mrs. Robinson” nonszalancko i niedbale. Paul walił w gitarę jak w tarkę, Art opuszczał zwrotki, ale to wciąż było genialne. W poniższym linku jest wszystko, czego wtedy zabrakło – wstępna wokaliza, finezyjne synkopy gitarowe, a przede wszystkim słowa umykające uwadze słuchaczy na półmilionowych koncertach. Sarkazm drugiej zwrotki jest najwyższej próby:

    We’d like to know a little bit about you for our files
    We’d like to help you learn to help yourself
    Look around you, all you see are sympathetic eyes
    Stroll around the grounds until you feel at home

    Służbom politycznym i dyżurnym psychiatrom zawsze chodzi tylko o dobro obywateli. Do tego właśnie, do tej fikcji, odnoszą się powyższe cztery wersy. Za tym, że nie jest to tylko wymysł, przemawiają fakty. Otóż początkowo ta piosenka była pisana z myślą o żonie prezydenta Roosevelta, na którą dyrektor FBI, Edgar Hoover, zbierał materiały. Gdy jednak zapadła decyzja, żeby utwór włączyć do filmu „Absolwent”, nazwisko Mrs. Roosevelt zmieniono na Mrs. Robinson. Krążyły wówczas plotki, że Eleonor Roosevelt miała kochanków i cierpiała na depresję. Mrs. Robinson naprawdę miała kochanka, była poza tym alkoholiczką. Założono jej także teczkę, wprawdzie nie w FBI, tylko w klinice odwykowej, ale zawsze.Tak więc piosenka od biedy pasowała również do niej. Jej mały sekret, jakim był romans z tytułowym absolwentem, wyszedł po pewnym czasie na jaw. Podobnie jak z biegiem czasu stopniowo wyszedł na jaw sekret Mrs. Roosevelt pragnącej ukryć przed światem, że wywodziła się z rodziny nałogowych alkoholików. Wiadomo też (z jej korespondencji), że zakochała się z wzajemnością w słynnej dziennikarce, do dziś jednak nie udało się ustalić, czy miłość ta została skonsumowana.

    https://www.youtube.com/watch?v=yfSny4MkS3c

  99. wiesiek59
    8 lipca o godz. 13:59
    Naczelnik ,, Polityki” nie daje tyle swobody wypowiedzi Rafalowi Wosiowi co ,, Gazeta Prawna ”, w zamieszczanym na stronie Forsal artykule.
    Wielka szkoda, ale to juz administracja z Berlina twierdzila, ze Polakom potrzebne sa jedynie 4 klasy podstawowki.
    Tymczasem blog Wosia na stronie ,,Polityki”, bezustannie chyba moderowany, wydaje sie polmartwy.

  100. Bar Norte
    Wybuch pokoju w Syrii zostal przemilczany przez media glownego scieku, pewnie dla tego , ze to wynik spotkania 2 czarnych owiec-prezydentow usa i Rosji.
    Bolek mial byc podobno wygwizdany w Warszawie ?
    Tak przynajmniej donosila korporacyjna prasa usa.

  101. folwarkPn
    8 lipca o godz. 17:43

    trzeba przyznać, ze to bardzo dobry portal.
    mało ideologii, sporo obiektywnych analiz.

  102. Trzeba przyznać również, że powoli zaczyna być sprzątana Libia.
    I to WBREW tzw. „społeczności międzynarodowej”.
    Ich nominanci nie zrobili w tej sprawie nic.
    Poza oczywiście przydziałem koncesji wydobywczych, wywiezieniem złota, i powołaniem banku centralnego zaleznego od MFW.

    niezależność- taka jak za Kadafiego- nie była im w głowie.
    Choć niewykluczone, że ktoś z tego klanu obejmie rządy.
    W porównaniu z obecnym syfem, to była dla Libijczyków złota epoka.

  103. Być może wielu gośći bloga nie odczytuje napięcia dramatycznego zawartego w nick‚u 404.

    Ten podpis rozumiany przeze mnie jako przydomek przypomina mi dziennikarskie motto: dobra wiadomość, to jest słaba wiadomość.

    A więc @404 to nie jest niepowodzeniem blogowym i życzę mu/jej ciekawych spotkań w blogowym ogrodzie Daniela Passenta.

    Co do Rapsodii Rumuńskiej A-dur goszczącej na blogu, to trzeba podkreślić, iż II Rapsodia D-dur jest mniej popularna, a polskojęzyczna notka w Wikipedii listę dzieł George Enescu została dla Opusu 11 wzbogacona takim komentarzem:

    A-dur – najpopularniejszy utwór Enescu, który, ku niezadowoleniu kompozytora, zdominował cały jego dorobek twórczy

    ***

    Rapsodia ta jest – jak napisałem – samograjem a narastające tempo utworu zapada w pamięć.

    Jako ciekawostkę dla osoby bardziej oswojonej z muzyką postromantyczną warto polecić z dorobku George Enescu Légende, na trąbkę i fortepian (1906). Tu w wykonaniu kobiecym:

    https://www.youtube.com/watch?v=gxxZztEJqZg

    Stosunkowo bardziej znaną wśród melomanów znających samograje jest dziewczynka, którą odnajdę w swych zasobach i wskażę w następnym komentarzu.

  104. folwarkPn

    O pokoju nie ma co mówić. Na razie ogłoszono rozejm w południowo zachodniej Syrii a konkretnie w prowincjach Daraa, Kunejtra i As-Suwajda. Te trzy prowincje określono jako „strefy deeskalacji”. Z tym, że w tych strefach walcza nie tylko oddziały na które Rosja i USA mają wpływ.
    Tak więc na razie mozna interpretować ów rozejm jedynie jako gest dla opinii publicznej dowodzący, że spotkanie Trumpa z Putinem jednak miało jakiś sens – podobnie jak ten cały szczyt w Hamburgu.
    Natomiast nie sądzę by ta inicjatywała przybliżała pokój w Syrii.

  105. Hamburg

    ….nie miał żadnej szansy aby powstrzymać rozwścieczony mob, musiał zamast tego patrzeć
    jak jego towar był wynoszony skrzyniami ze sklepu, rzucany na płonący stos na ulicy wśród wiwatów , gdy skrzynka z dezodorantami eksplodowała…
    Policja stała w tym czasie ze swoimi siłami porządkowymi nie dalej jak 500 m ale nie interweniowała. Sytuacja wydawała się za niebezpieczna dla dowodzących siłami policyjnymi wokół centrum kulturalnego „Rote Flora”. Chciano być zupełnie pewnym ,że „nie narazimy kolegów na niebezpieczeństwo” uzasadniał Andy Grote (SPD), senator d.s. wewnętrznych , wielogodzinną zwłokę sił bezpieczeństwa….

    /za die Welt/

  106. Wściekła mniejszość demolowała w Hamburgu

    W czyimś imieniu? z jakiegoś mandatu? znacząca cokolwiek mniejszość?

    Nie. Hasłem było KAPITALIZM POZWALA NA DEMOLKĘ, pardon KAPITALIZM ZABIJA … w niektórych odpowiedzialność za czyny.

    Mniejszości-większości są wygodne do kuglowania argumentacją, pardon – polemiką. Prawie tak jak manichejskie dualne zło-dobro, ciemność-światło, Bóg-diabeł. Tymczasem większość Polaków może być (na razie) za pozostaniem w Unii Europejskiej, także większość przeciw przyjmowaniu uchodźców (co jest polityką i wartością w Unii) oraz waluty euro – co jest sprzecznością. Inna nielogiczna przesłanka to namolne przywoływanie uprawnionych do głosowania, ale nie głosujących jako jakiejś mitycznej milczącej większości nie mającej na kogo głosować, czyli pokrzywdzonych przez system polityczny, partyjny, „symetryczny” i bóg wie jaki. W 2015 w Polsce na PiS padło mniej głosów, ale w powodu ordynacji i przede wszystkim rozbicia głosów lewicy (SLD kontra kanapowa partia „Razem”) w sejmie zdobył większościową maszynkę do demolowania praworządności. We Francji w 2017 nowy prezydent zdobył większość głosów, a w wyborach parlamentarnych w dwóch turach 32% i 49% popracia, co wg. ordynacji (jednomandatowe okręgi) daje mu większość parlamentarną do przeprowadzenia skutecznych reform. Wreszcie. Hałasująca, lewicowa mniejszość odpowiednio 13% i 6%. Teraz hałasować będzie na ulicach, prawdopodobnie radykalne związki zawodowe zrobią zadymy w odpowiedzi na reformy popierane przez większość społeczeństwa.

    Najciekawsza sprawa z wyborczą większością jest w słynnym USA …..

  107. USA są w fazie ograniczania się, ale Trump nie ma strategii

    Hasła „America first” nie wypełnia wiele treści. Odrzucenie traktatów międzynarodowych w spektakularnym stylu … i co dalej? Rozbudowa sił zbrojnych, próba protekcjonizmu gospodarczego pod hasłem „amerykanizm, nie globalizm”, izolacjonizm klimatyczny …

    To oczywiście zmusza kraje „zachodu” do konsolidacji. Wlk. Brytania coś kręci na boku, ale UE, Japonia, Kanada etc. będą współpracować bez lidera. Doktryna Trumpa się wyczerpie. Prawdopodobnie ta trudna próba historyczna wzmocni wolny świat.

    A co ugrał Putin? Wzmocnił pozycję na Bliskim Wschodzie, raczej ograniczoną. Ułagodził nieco oburzenie świata wobec agresji Rosji w Ukrainie. Czy to poprawi pozycję globalną Rosji? Wizerunkowo może nieco, głównie na użytek wewnętrzny.

  108. Kurde!! Guzdro proszę napisz czy Tomasz Cierpisz to ten gitarzysta czy raczej ten z Politechniki Sląskiej wraz z tatą Stanisławem Cierpiszem. Tomasza kiedyś zazyłem zawodowo w okresie pracy i za Chiny nie myslałem ze to taki łebski gość.Dech zapiera..Tata zaś uczył informatyki w Gliwicach i Katowicach..Szkoda że nie skorzystałem.szkoda..szkoda..szkoda!

  109. Muszynianka
    8 lipca o godz. 20:49

    Gdzieś wyczytałem, że walka toczyła się pomiedzy lobby Rockefellerów a Rotszyldów.

    Jaki wybór polityczny ma Trump, pomiędzy Scyllą a Charybdą?

  110. Pytają dlaczego Putin w drodze do Hamburga ominął Polskę. Nadrobił przez to 500 km. https://pl.sputniknews.com/swiat/201707085837495-sputnik-putin-polska-samolot/
    Polska jest w stanie wojny z Rosją więc się bał zestrzelenia, a ponadto tutejsze powietrze jest trujące i cuchnie.

  111. Wczoraj wyslalismy pozdrowienia z naszej strony kraju ze szlaku w Olympic Mountains, Hurricane Ridge, WA do podroznikow z Polski na szlaku Appalachian Trail na Wschdnim Wybrzezu. Ci sami podroznicy, o ktorych pisalam na tym blogu kilka tygodni temu.

    Bylismy na wysokosci okolo 2,000 metrow. Z duzym zaskoczeniem uslyszalam na szlaku rozmowe w jezyku polskim. Przywitalam sie z mama i 5 letnim Pawelkiem. Mama powiedziala, ze Pawelek lubi gorskie szlaki, ze jej maz ma kontrakt z NATO, ze na okres trzy letniego kontraktu mieszkaja w stanie Oklahoma I ze przylecieli zobaczyc WA I MT.
    Pawelek powiedzial, ze w ogrodzie Babci w Polsce rosna inne kwiaty niz w Hurricane Ridge I ze on opowie Babci w Polsce o kwiatach w Hurricane Ridge I ze on bedzie podlewal kwiaty Babci w jej ogrodzie kiedy poleci do Polski za kilka dni.
    To tyle na weekend!

  112. wiesiek59, ty lepiej uważaj co piszesz, bo wezwę posiłki z Judei i Samarii

  113. Muszynianka
    8 lipca o godz. 20:49
    O jakiej to agresji Rosji na Ukrainie piszesz? Kto wydał 5 miliardów dolarów i na co, kto to była Nuland, gdzie szkolono hordy banderowców i co robiły tam tabuny agentów CIA?

  114. Muszynianka
    8 lipca o godz. 20:30

    „W 2015 w Polsce na PiS padło mniej głosów, ale w powodu ordynacji i przede wszystkim rozbicia głosów lewicy … w sejmie [PiS stał się] większościową maszynkę do demolowania praworządności”.

    A to prosimy o przykłady „demolowania praworządnosci”. Chodzi o przykłady nowe. O Frasyniuku, blokującym legalną demonstrację i Rzeplińskim, który nie przestrzegał znowelizowanej ustawy o TK już wiemy. Może coś nowego? O Wałęsie, który w poniedziałek dołączy do Frasyniuka też już wiemy. I przypuszczamy, że obaj ci wielcy działacze robotniczy zostaną przez hutników wywiezieni stamtąd taczkami. Oczywiście z należnymi honorami.

    „We Francji w 2017 nowy prezydent zdobył większość głosów … a w wyborach parlamentarnych w dwóch turach 32% i 49% co … daje mu większość parlamentarną do przeprowadzenia skutecznych reform”.

    Macron i reformy ― tak, ale w propagandzie. Nie po to wysunięto tego królika z kapelusza i współpracownnika Hollande’a, by jakieś reformy robił. Przecież jest dobrze i potrzeba tego samego co było, tylko wiecej.

    Z typowo kobiecą logiką porównujesz niebieskie z kwadratowym, wybory prezydenckie we Francji i parlamentarne w Polsce. 🙂

    Na temat reprezentatywności Macrona pisał tu niedawno Bar Norte.

    „Weźmy na przykład Francję, w której ruch prezydenta Macrona „En Marche!” dzieki ordynacji bezdyskusyjnie zwycięzył w wyborach. Statystyka bowiem wskazuje, że na „En Marche!” głosowało ledwie 13 procent uprawnionych do głosowania. Mało, 91 procent deputowanych „En Marche!” reprezentuje środowiska biznesu, finasów i najlepiej płatne wolne zawody. Jak obliczyły media francuskie owe 91 procent reprezentuje 10 procentową najlepiej sytuowaną grupę społeczną – szczyt drabiny.Tak więc od wyborów 13 procent ogółu elektoratu będzie decydowało o losie pozostałych 87 procent – oraz oczywiście swoim. No a w sensie społecznym 10 procent najbogatszych będzie decydowało o losie pozostałych 90 – stojących niżej drabiny społecznej. Też przecież mając na uwadze swoje interesy”.

    Chyba przed zdobyciem Bastylii lud francuski miał więcej władzy.

  115. @Zyta, to dobrze że tak szybko się zaaklimatyzowałaś, mi przeszkadza wewnętrzne poczucie sprawiedliwości. To nie oznacza że Tobie go brak, żyjemy w zupełnie innych światach, powiedzmy uczciwie NY jest wyspą na oceanie trumpizmu. Własnie wczoraj byłam świadkiem przemocy i nic nie mogłam zrobić, rozumiesz NIC. Do dziś mi smutno z powodu bezradności, tylko nie pisz że tutejsza policja byłaby tu pomocna. Przemoc wobec dzieci, kobiet, zwierząt jest w tym oceanie codziennością, nikt nie reaguje w obawie że będzie następną ofiarą przemocy, zobacz na statystyki więzienne, znajdz pierwsza lepszą gazetę codzienną prowincji. Wystarczą tytuły, taka jest prawdziwa twarz tego kraju.

  116. @piez – był eksperyment, udany. Zapomniałam w porę ściąć przekwitnięte kwiaty i wykrztałciły się nasiona. Rozmnażam jak Ty.

  117. Welcome to Hell! Tak lud powitał w Hamburgu krwiopijców i podżegaczy do wojny. I tak ich pożegnał, co długo będą pamiętać. G20 skończyło sie niczym /poza wyczynami Melanii i Iwanki/, tylko lud Niemiec osiągnął wielki sukces. I zaczną się go bać. „Widmo…….krąży nad Europą”

  118. wiesiek59
    8 lipca o godz. 18:12

    „zaczyna być sprzątana Libia. niezależność- taka jak za Kadafiego- nie była im w głowie”.

    Kadafii był tak niezależny od Zachodu, że kazał swoim agentom podłożyć bombę w dyskotece w Berlinie Zachodnim, a później zaatakować ludność cywilną (Lockerbie). Zapewne przyjmusz to z pełnym rozumieniem konieczności dziejowej.

    „Rząd polski może robić z konstytucją, Trybunałem Konstytucyjnym, z sądownictwem, co mu się podoba i nie przestanie być demokratyczny, bo należy do NATO”.

    Co takiego rząd polski robi z TK? Może dwa, trzy przykłady? Lub chociaz jeden? Pewnie za dużo wymagam, bo w szczegóły to nie wchodzisz, dryfujesz na poziome hasełek propagandowych.

    Podobny spor o miejsce w SN był w USA (też należy do NATO) pod koniec kadencji Obamy. W Holandii (również należy do NATO) nie ma Trybunału Kosbstytucyjnego.

  119. Piez (Giez)
    8 lipca o godz. 22:05

    Noc kryszytałowa w Hamburgu.

  120. Piez
    8 lipca o godz. 22:05
    Noc kryszytałowa w Hamburgu.

  121. __Gie_z zienił nick na Piez bo poprzedni jest blokowany.

  122. dandy
    7 lipca o godz. 4:23

    „buczeli, gdy prezydent USA powitał Wałęsę, to był jedyny zgrzyt”.

    Ludzie pamiętają, że w maju 2012 podczas manifestacji „Solidarnosci” pod Sejmem Wałęsa radził Tuskowi spałować protestujacych. Jak innych traktujesz tak i ciebie potraktują.

  123. @volter

    Przykro mi, że nie mogę ci pomóc w kwestii rozczłonkowania grona Cierpiszów.

    Nazwisko Cierpisz nie pojawiało się w mej pamięci i w mej aktywności – na żadnym obszarze – przez ostatnie 10 lat. Być może pół wieku temu piłem kawę z kimś takim na warszawskim Trakcie Królewskim.

    W kwestii upamiętniania się z imienia i z nazwiska osób bezpośrednio i pośrednio ze mną związanych, to nie jest tylko kwestia pamięci, ale także dyskrecji. Miałem do czynienia z informacjami tajnymi i poufnymi i być może zdarzył mi się przypadek analizy treści kodu programu wdrażanego kobiety lub mężczyzny z którą / którym przy kawie na Nowym Świecie omawiałem mawiałem film widziany w ramach Konfrontacji (warszawskich filmowych) z kodystką / kodystą programu na który miałem popatrzeć cudzym okiem nie znając imienia i nazwiska autorki / autora tego kodu.

    Z większością osób które poznałem, zetknąłem się, w czasach, w których numer butów premiera był tajna informacją o znaczeniu państwowym.

    W szczególności należało się powstrzymywać się dzieleniem się wiadomościa, o tym skąd pochodzi oprogramowanie. Ten niematerialny produkt bardziej rozwiniętej zachodniej techniki i technologii był celem wszechświatowego szpiegostwa. Skąd inąd do niedawna wczoraj świat miał problem z utajnieniem oprogramowania wirówek oddzielających rudę uranu od jałowej zmielonej skały.

    Być może nie jesteś świadomy, że korzystałeś z produktów będących owocem szpiegostwa przemysłowego wykonywanego przez późniejszego ministra – Andrzeja Olechowskiego.

    Rozpowszechnianie wiadomości o diecie dzisiejszych ważniaków jeszcze ćwierć wieku temu mogło się ocierać o zdradę stanu.

    Włóczyłem się nocą po Alejach Ujazdowskich odprowadzając koleżankę w środku nocy i tak stałem się pozycją w raportach służby bezpieczeństwa, o czym powiadomił mnie służbista po latach opisując wykonywanie normy liczby podejrzanych o wrogość wobec ustroju.

    A do matury przygotowywałem się na ławce nas toku skarpy, pod Belwederem.

    Oni mnie ponoć znali, a ja ich nie.
    Nie byłem groźny, bo jestem zbyt otwarty i wylewny.
    I za którymś razem znany już mi z widzenia – zapewne oficer – na wysokości Parku Łazienkowskiego podczas powrotu do domu na bliską Wolę, dał mi ni stąd ni z owąd radę:
    Przestań z tą dętą bibułą, bo nam zamulasz robotę.

    W 1999 roku zaczepił mnie i dowiedziałem się, że synowi jego ciotki uratowałem maturę z matematyki. Płakał młodziak po moich pierwszych korepetycjach, a teraz po latach jest cenionym doktorem z fizyki.

    Imion i nazwisk tamtych osób nie pamiętam, a wielu tych danych nie znałem Wszystko to zawiera się w mej postawie:
    Cyryl jak Cyryl. Ale te Metody!!!

    No i czego nie wiesz, moja postać wyróżnia się w tłumie wyraźnie, co sprawia, że ludzie zwykle mnie długo pamiętają. Dlatego nie byłem dyskretnym oponentem i władza mnie nie kupowała, bo obietnice jej były jawne i rozgłaszane, a błędy ukrywane. Gdy coś opowiadałem zaskakującego, to pytano czy to prawda. A ja, że oczywiste kłamstwo. Nie szło wytrzymać z takim idiotą.

    A że nie mam honoru i uczuć wyższych, to z takim jak ja frajerem jest wygodnie. Bredziłem, że matematyk oraz programista musi być uczciwy myślowo. A taka postawa to dobra dla frajerów.

    A za pogorszenie się oprogramowania Microsoftu, nie odpowiadają programiści. Wszystkie programy już napisane, a teraz trzeba je opisać laikom. A to niewdzięczna, trudna robota i mało za to płacą.

  124. zezem

    Mam wrażenie, że zamieszki w Hamburgu nie są dla niemieckiej opinii publicznej zaskoczeniem.
    Tuż przed szczytem Deutsche Welle zamieściła bardzo ciekawy, ilustrowany malowniczymi fotografiami przegląd dotychczasowych szczytów oraz rozruchów z nimi związanych – od Seattle w 1999, poprzez Irlandię Północną, Genuę … . Zresztą autorzy materiału wykazywali spore zrozumienie dla protestów.

    Z tekstu wynikało, że mozliwość unikniecia rozruchów stwarzać może jedynie wysiedlenie czasowe mieszkańców miast w których szczyty są organizowane (Chińczycy to praktykują) albo organizacja tych imprez w miejscach odludnych i trudno dostępnych. Jako przykład takiego szczytu podano spotkanie G7 przed dwoma laty w trudnodostępnym górskim zamku Elmau w Bawari.

    Chyba najwyższa pora by politycy spotykający się na szczytach głównie po to by ustalać współną politykę gospodarowania tzw „zasobami ludzkimi” przyjeli do wiadomości, że muszą się od tych „zasobów …” jakoś izolować, bo „zasoby …” coraz bardziej alergicznie i nerwowo podchodzą do owego „gospodarowania”.

  125. Mauro Rossi

    „Na temat reprezentatywności Macrona pisał tu niedawno Bar Norte.”

    Jedna uwaga. Moim celem nie było kwestionowanie wygranej Macrona. O ile sobie przypominam w przywołanym przez ciebie komentarzu zaznaczyłem, że zdecydowana wygrana Macrona nie budzi moich żadnych wątpliwości. Zresztą nigdy też nie kwestionowałem wygranej PiS.

    Mnie chodziło jedynie o sposób (argumentację) kwestionowania wyniku wyborów poprzez żonglowanie statystyką czy mętne rozważania o jakiś „mniejszosciach” duszacych „większości” czy odwrotnie albo o reprezentatywności.

    Jesli bowiem podnosi się np argument, że na PiS głowało ledwie 18 procent uprawnionych do głosowania to warto wiedzieć, że na Macrona głosowało jeszcze mniej bo 13 procent ogółu uprawnionych.

    Chodziło mi tylko o sposób argumentacji.

  126. „Z typowo kobiecą logiką porównujesz niebieskie z kwadratowym, wybory prezydenckie we Francji i parlamentarne w Polsce” – pisze do mnie Mauro (21:56)

    Chamski seksista to wśród PiSiaków norma. A jaki przemądrzały – czy jak napiszę, że księżyc i słońce pojawia się na niebie w różnych porach to porównuję je ze sobą?

    O demolowanie praworządności zapytaj Komisję Wenecką i KE – tego postępowania jeszcze nie umożona. Jesteści PiSiaki na cenzurowanym w Europie. I podobne PiSiackie jajcarstwo. Chyba nie ma nowego przekazu z Nowogrodzkiej, czy co?

  127. zezem

    By nie być gołosłownym … .

    Fragmenty materiału z DW pt „Protesty towarzyszące szczytom. Narodziny pewnej tradycji” o którym pisałem o 22,54

    „Początki: Battle of Seattle
    Zamieszki w amerykańskim Seattle w 1999 r. stanowiły cezurę w historii nieustającej fali protestów przeciwko globalizacji w USA. Szczyt Światowej Organizacji Handlu (WTO) nie mógł się wtedy odbyć w terminie, jaki pierwotnie zaplanowano. Doszło natomiast do ostrych starć między tysiącami antyglobalistów z policją.
    (…)
    W Seattle po raz pierwszy razem protestowali działacze ruchu robotniczego i ekologicznego, co było absolutnie czymś nowym! Ramię w ramię protestowali oni przeciwko WTO i negatywnym skutkom globalizacji. Dochodziło do aresztowań – ale wszyscy mimo to trzymali się razem.
    (…)
    Londyn: Karnawał przeciwko kapitalizmowi
    Były to pierwsze manifestacje antyglobalizacyjne na skalę międzynarodową. W czasie trwania szczytu G8 w Irlandii Północnej odbywał się w kilku miejscach na świecie „Karnawał przeciwko kapitalizmowi“
    (…)
    Genua: Eskalacja i punkt zwrotny
    W 2001 r. tysiące antyglobalistów protestowało podczas szczytu G8 w Genui pod hasłem „Inny świat jest możliwy” przeciwko marnotrawieniu surowców, niedożywieniu oraz przepaści między bogatymi a biednymi. Doszło wtedy do bardzo ostrych starć z policją, która użyła po raz pierwszy gazu łzawiącego przeciwko protestującym, którzy podpalali samochody i rzucali koktajlami Mołotowa.
    (…)
    Podczas zamieszek w Genui przeciwko polityce grupy G8 został śmiertelnie postrzelony przez funkcjonariusza policji znany włoski alterglobalista Carlo Giuliani. Od tamtego czasu na spotkania G8/G20 wybierane są odległe miejsca, które można dobrze zabezpieczyć.”

    Ten tekst DW, jak i ożywione dyskusje już po zamieszkach dowodzą, że rząd RFN miał pełną świadomość czym się skończy organizacja szczytu w Hamburgu.

  128. Po pierwsze uznanie, że polityka to jednak gra interesów. Lepiej późno niż wcale. Choć uznanie kokieteryjnie pocukrzone, że czasem to gra „idei”. Tak jakby „idee” (np „postęp macronowski”) nie były wyrazem interesów.
    Po drugie milcząca zgoda na statystyczną tezę, że Francją rządzi reprezentacja polityczna 10 procent najbogatszych. Choć to również doprawione taczerowskim sosem uzasadniajacym, że owa mniejszość akurat w tym przypadku będzie rządzić w niewypowiedzianym wyborczo interesie większości.
    Z tym, ze znów rodzi się pytanie: czemu w interesie większości, skoro zdaniem komentatorki, w Polsce jest odmiennie?

    To jest mętne. Statystyczna teza – to jest mętna fraza. „Postęp macronowski” – to jest mętna (i nieudolna) sugestia, że jakoby napisałam tak. Kokieteryjnie pocukrzone – ? Taczerowski sos – ?

    Najmętniejsze – Francją rządzi reprezentacja polityczna 10 procent najbogatszych. Ale ostre ideologicznie. Tak trzymać! Proletariacka polemika. Następne argumenty będą uliczne, mołotowa koktaile i betonowe bloki. Wszak reprezentację 10 procent najbogatszych trzeba usunąć, a nie wysłuchiwać mętnych rozważań o macronowskim postępie polanym taczerowskim sosem.

  129. Pies (21:55)
    Niech Rosja najpierw odda Krym i wycofa swoich żołnierzy z Donbasu. Niech przestrzega zobowiązań międzynarodowych z protokołem budapeszteńskim włącznie. Potem niech wyda złodzieja ukraińskiego Janukowycza.

  130. godz.22:21
    Mauro konfidencie, umówmy się że to ja tu donoszę, ostatnio rozpracowywałam @guzdrę ale jak się okazuje lepsi byli przede mną

  131. Cytat :”Lech Wałęsa w szpitalu. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.”
    Nie pojawi się na miesięcznicy.
    Czy to jest dalszy ciąg gry, która się nazywa „Polityka i łowy” ?

  132. Nie doczekamy się na miesięcznicy podsumowania wizyty Lecha Wałęsy w Warszawie : „Przyjechał, zobaczył, zwyciężył”

  133. Sam Macron twierdzi, że reprezentuje „postęp”. Nie lewicę, nie prawicę, nie liberalizm – tylko „postęp”. Cokolwiek by to nie znaczyło.
    Ten „postęp” wyraża jego „ruch społeczny” – nie partia. Nie daj Boże!
    Zresztą „ruch społeczny” reprezentujący apolityczne „społeczeństwo obywatelskie” złaknione „postępu”.

    To wcale nie jest mętne, bo blisko 30 lat lat temu to samo obszernie wyraził w „Końcu historii” neokonserwtysta, epigon Reagana – Francis Fukuyama. Co prawda nie tak dawno Fukuyama wyparł się swych ówczesnych poglądu wyraźnie stwierdzając, że się pomylił ale to nie ma znaczenia bo jak widać Macron jest w sferze ideologii wierny swym młodzieńczym lekturom. A w ślad za nim 13 procent Francuzów uprawnionych do głosowania.

  134. Muszynianka 23:53, pełna racja – kto daje i odbiera ten się w piekle poniewiera…

  135. Ciekawostki! Smaczki! Zasmazki!

    Dziennikarz Polsatu Jarosław Gugała w rozmowie z Jarosławem Kuźniarem stwierdził, co nastepuje: “Ludzie się wysadzają i mordują, niezależnie od tego, jakiej religii są. Nie ma dowodów na to, że muzułmanie robią to częściej niż chrześcijanie.” — Heheh, to juz chyba nawet nie smaczek, to istny cymes!

    A tutaj ciekawostka… z moca razenia bombki odor-owej! Oto Polityka wyniesiona przed GeWu! Sluchac od minuty 13:50 https://www.youtube.com/watch?v=9NmwadZsBH4

    No i na koniec smaczek z zasmazka: ”Przemówienie prezydenta USA byłoby lepsze, gdyby … gdyby Trump nawiązywał nie tylko do pomnika powstania, ale i do gmachu sądów, obok którego stał.” To red. Passent na en passant w Polityce.

  136. zabka konajaca; 21:56.

    Wolnosc po amerykansku,wspolczuje Ci ze musisz zyc w takim kraju.

    https://www.youtube.com/watch?v=v__icFT634s

  137. Piezu

    Jak zwykle łżesz. Pomoc 5 mld dla Ukrainy była jedynie częścią zmasowanej pomocy ratowania zwłok, schedy po ZSRR, procesu rozpoczętego w 1991 roku. Rozłozonego na raty oczywiście.

    Łaczna pomoc USA dla poradzieckich zwłok, wyniosła do 2007 roku 28 mld dolarów, nie licząc innych zastrzyków finansowych fundacji prywatnych. Przychodziły konfiety, lekarstwa, techniku; wyciąganiem łapy po jankesowską pomoc nie pogardziła również twoja przenajświętsza idee fixe – matuszka Rosija.

    Pogap się Piezu w tabelę w załaczonym linku, jaka republika, konkretnie kto ile brał, ile wkuszał – i przestań te sromotne banialuki o banderowcach franzolić. Wiek poborowy zobowiązuje do głębszych refleksji, a może i też do oczyszczenia umysłu z kapuścianego, prostackiego kłamstwa.

    Nuland: “Since the declaration of Ukrainian independence in 1991, the United States supported the Ukrainians in the development of democratic institutions and skills in promoting civil society and a good form of government – all that is necessary to achieve the objectives of Ukraine’s European. We have invested more than 5 billion dollars to help Ukraine to achieve these and other goals. ”

    https://fas.org/sgp/crs/row/RL32866.pdf

  138. Mauro Rossi
    8 lipca o godz. 22:36
    „Ludzie pamiętają, że w maju 2012 podczas manifestacji „Solidarnosci” pod Sejmem Wałęsa radził Tuskowi spałować protestujacych. Jak innych traktujesz tak i ciebie potraktują.?

    Jacy ludzie? Ci buczący grandziarze? Wałęsa był flekowany przez takich jak oni długie lata przed 2012 i przez pięć bitych lat po 2012. Może już wystarczy?

  139. żabka (0:39)

    Takimi słusznymi argumentami można piekło roszczeń terytorialnych wybrukować. Kiedyś na Krymie były chrześcijańskie cuda na kiju, Władmir I chrzcił Ruś w Chersonezu (988), a Władimir Władimirowicz Putin to jego potomek, zdaje mi się, itd, itp, czego to sputniki nie wymyślą …

    Oczywiście Krym dla Rosji zdobyła Katarzyna, w którejś wojnie z Turcją, Donbas rozwijał kapitał moskiewski, ale robili to również w imieniu Ukrainy … długa historia .. głód wywołany przez Staliny (Голодомор) … Chruszczow dał, czy Putin może zabrać? Chyba nie, skoro Jelcyn zobowiązał Federację Rosyjską do gwarantowania nienaruszalności granic Ukrainy. Ale Rosja ma w zwyczaju łamać umowy międzypaństwowe, także między supermocarstwami. Więc dlaczego nie Krym, „#naszkrym” (НашКрым)?

    Można negocjować zmianę statusu Autonomicznej Republiki Krymskiej w bliższym związku z FR. Ale za jakiejś konkretne gwarancje i za wycofanie się z 2 donbaskim rejonów, mam wrażenie. Rosja lubi być w formalnym konflikcie z Europą i światem. A może musi?

  140. Pjezu,

    Ukrainie odpowiadał sojusz z Rosją, szczególnie przez kilka lat po 2000 roku, kiedy ceny ropy trzymały się mocno. Ukraińcy – z wielu stron to słyszałam – porównywali swoją transformację z polską. Najpierw wychodziło im nie najgorzej i dlatego byli w układzie z Rosją. Ale potem kagebowskie siłowiki wzięli w górę, potraktowali ukrów/chachłów z buta, tzn. ukraińskie term of trades z Rosją tak się pogorszyło, że większość oligarchów ukraińskich nie dała rady. Na Białorusi podobnie, ale tam zamordyzm trzyma.

    Opowieści sputnika o świecie są z orbity, nie ważą wiele.

  141. Się nie połapałam, kurde!

    Z typowo kobiecą logiką porównujesz … wybory prezydenckie we Francji i parlamentarne w Polsce – rzucił Mauro z chichotem. A on przecież do Bara N. to kierował, on to Macrona wszędzie wstawia i ze wszystkim zestawia. Co mi Macron?! Zreformuje rynek pracy i francuskie państwo, i będzie elegancja. A nuż mu się uda.

    Ale Bar N. Macronowi nie odpuści, „Taczer”, Reagana, Fykuyamę dorzuci do tryskającego iskrami ognia polemiki. O co chodzi, ach o co chodzi mu? Wiem, rozumiem. Idee są marihuaną dla ludu, jak religia u Engelsa. Lud chce transferów żywej gotówki, czyli interes ludowy się liczy, żadne tam idee praworządności, niezawisłych sądów, wolności obywatelskie – wszystko to kit i pomada.

    Polski lud jest prosty, skromny, o nieywgórowanych zachciankach nota bene, wystarczy mu darmowa grochówka i ciasta, i toalety za darmo:
    http://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,35771,22068647,nasze-dziennikarki-na-wycieczce-z-pis-na-trumpa.html

  142. Goscia ktory mowi ze bardzo nas kocha I chce zostawic nam rachunek za present w wysokosci 30 miliardow.to bym nie wpuscil do domu.Ta milosc USA do nas jest bardz dla nas droga Taniej bedzie zyc w zgodzie z Rosjanami..

  143. @Muszynianka, skoro przyjęłaś dziecinną rymowankę za dobrą monetę mam jeszcze jedną a nawet dwie, te które pamiętam:

    Kto kogo się przezywa, ten tak samo się nazywa

    Beksa lala pojechała do szpitala
    A w szpitalu powiedzieli
    Takiej beksy nie widzieli

    itd.

  144. Ted, nie chodzi o policję która w każdym kraju jest podobnie brutalna, myślałam o społeczeństwie wychowanym na wzór Trumpa, według mnie jest to większość nawet jeśli na niego nie głosowała. Praca od podstaw?, trzeba byłoby popracować nad nieomal całą ludzkością.
    Nie ubolewaj, „… tam jest twój dom gdzie serce twoje”.
    Pozdrawiam.

  145. hamburg; „rote flora” byla zamknieta, a decyzja o tym zapadla juz dawno (wynik wiosennych dyskusji na forach internetowych byl jednoznaczne) i dlatego , moim zdaniem, obylo sie jednak, bez ofiar smiertelnych; ciezko rannych jednak nie brakuje, a i rozmiar zniszczen jest bardzo duzy; wandale pokazali na co ich stac, a senat hamburski dzielnie stawil im czola; pozostaje tylko pytanie: po cholere?;

  146. byk
    9 lipca o godz. 8:25

    Oprócz wielu innych tłumaczeń- „po cholerę”- na myśl przychodzi mi takie.

    Uświadomienie sytym zachodnim społeczeństwom, na podstawie filmowych migawek, czym grozi próżnia władzy, anarchia, tłuszcza nad którą nikt nie ma kontroli.
    Przekaz od elit jest jednoznaczny- chcecie Hamburga w skali kraju?
    To dopuśćcie do władzy tych „wściekłych”.
    My gwarantujemy porządek, TINA.
    Oni, chaos…..

    Utarczki z policją są niejako rytualne.
    I dyskredytujące w oczach sytej większości dla ruchów alternatywnych.

  147. tak, wiesiu, wojna czytelnikom, a pokój redekcjom;

  148. Ted, ale mam jeszcze taki kubek z napisem – HOME IS WHERE THE CAT IS!

  149. Muszynianka
    8 lipca o godz. 23:53
    Niech Twoi przyjaciele z USA wpierw opuszczą Kosowo, marines i rakiety z Polski, bazy z Europy i armie z Afganistanu, Iraku i Syrii. Niech zlikwidują ponad 1000 baz militarnych w 7o krajach i wsparcie militarne dla Izraela realizującego apartheid. Całe szczęście, że Putin powiedział im stop.

  150. guzdro. Tak. Czy owak dzięki za wiadomość.

  151. duende
    9 lipca o godz. 1:19
    Piszesz propagandowe bzdury i łgarstwa. Dowiedz się co znaczą doktryny wojenne Wolfowitza i Brzezińskiego i co robi kartel wojenny US/NATO wokół Rosji.

  152. Wszędzie liberałowie

    Na naszych oczach nurty te ponownie się rozdzieliły i znalazły ze sobą w konflikcie. I Trump, i Orban, i Kaczyński, i Corbyn, i Le Pen występują przeciwko liberalnemu porządkowi w imieniu pokrzywdzonych przez nie mas, powołując się na zasadę demokratyczną: wolę ludu. Krytykują nierówny podział bogactwa, „knowania w zaciszu gabinetów”, oligarchizację, rządy „towarzystwa” i tak dalej. Kwestionują sprawy uznawane od dawna za ostatecznie rozstrzygnięte, jak multikulturalizm, walkę z globalnym ociepleniem, pozycję ustrojową sądów, reguły międzynarodowego handlu, łamiąc tym samym wieloletni konsensus elit. Te ostatnie określają jako zdeprawowane, skorumpowane, leniwe, egoistyczne, wsobne, zapowiadając lub przeprowadzając radykalne zmiany w składzie establishmentu.
    https://nowakonfederacja.pl/turboliberalizm-vs-hiperdemokracja/
    ============

    Takie są współczesne elity….
    Te spoza systemu być może coś zmienią.
    A jeżeli nie, trzeba będzie wymienić wszystkie.

  153. Tak jak upadający na naszych oczach konsensus elit nie był po prostu liberalny, ale turboliberalny, ze wszystkimi tego konsekwencjami, tak reakcja na niego nie jest zwyczajnie demokratyczna, lecz w znacznej mierze hiperdemokratyczna. Termin ten ukuł słynny hiszpański filozof Jose Ortega y Gasset w roku 1930. W klasycznym „Buncie mas” pisał tak: „Obecnie jesteśmy świadkami tryumfu hiperdemokracji, w ramach której masy działają bezpośrednio, nie zważając na normy prawne, za pomocą nacisku fizycznego i materialnego, narzucając wszystkim swoje aspiracje i upodobania. Fałszem jest interpretowanie nowej sytuacji jako takiej, w której masy, zmęczone polityką, składają jej prowadzenie w ręce ludzi o szczególnych w tym kierunku uzdolnieniach. Wręcz odwrotnie. Tak było przedtem, była to demokracja liberalna. Masy zakładały mniej lub bardziej chętnie, że mniejszość dzierżąca władzę polityczną, mimo wszystkich swych wad i słabości, zna się jednak nieco lepiej na sprawach publicznych. Dzisiaj natomiast masy są przekonane o tym, że mają prawo nadawać moc prawną i narzucać innym swoje, zrodzone w kawiarniach, racje. Wątpię, czy udałoby się znaleźć w dziejach jakiś inny okres, w którym tłum sprawowałby władzę w sposób tak bezpośredni jak w naszych czasach. Dlatego też występujące obecnie zjawisko nazywam hiperdemokracją”.
    ===========

    Dokładnie….

    „Jedzcie ciastka” w nowej odsłonie, przyniosą te same skutki.

  154. @żabka konająca

    Z tym rozpracowywaniem to wystąpiłaś na pierwszą linię jak Dama Zwiadu i Wywiadu.

    Wiele osób przywiązuje uwagę do mian szukając ich zmian.

    Na tym blogu szperacz cierpliwy, a skromny, z łatwością doszperał by się wiele i zostałby nagrodzony Złotą Szczeżują a wręczał by ją Straszny Dziadunio.

    W Hamburgu rozrabiali ci, którzy skrzyknęli się przy pomocy www.

    World Wide Web […] (po angielsku: „ogólnoświatowa sieć”), w skrócie Web lub częściej WWW – hipertekstowy, multimedialny, internetowy system informacyjny oparty na publicznie dostępnych, otwartych standardach IETF i W3C. WWW jest usługą internetową, która ze względu na zdobytą popularność bywa błędnie utożsamiana z całym Internetem

    powyższe zaczerpnięte zostało z brainly.pl

    Czasy gdy wieści rozchodziły się w paradygmacie szeptanej propagandyminęły i to to se ne vrati pani Havrankowa.

    Odpowiednie zespoły i odpowiednie bazy danych wiedzą jak żona mówi pieszczotliwie do mężczyzny który mijał cię wczoraj bez słów.

    O numerze twoich butów nie będę się rozwodził, chociaż jestem gminny cham.

    Mały lokalny biznesmen jakiego znam, reklamuje się jako lokalny patriota, a wymiana zdań o wtrącaniu cudzych pieniędzy w narodowe tryby przez Sorosa skończyła się jego rzuconym na wszelki wypadek pytaniem:
    A ty jego adres mejlowy masz?

    https://www.youtube.com/watch?v=8_5iziEC8xA

  155. Bar Norte
    9 lipca o godz. 0:30
    „postęp”. Inne słówko to „wartości”.

  156. POŁECHTANE EGO

    Dlaczego wspominam o wizycie Trumpa w Arabii Saudyjskiej? Otóż dla saudyjskich polityków, mediów i obywateli najważniejsze nie były propagandowe hasła, ale właśnie namacalne efekty wizyty przywódcy największego światowego mocarstwa. Rijad od lat prowadzi politykę polegającą na uzyskaniu jak największych korzyści od państw zachodnich, bez względu na panującą na jego temat opinie wśród światowych elit. Niestety, zupełnie inaczej jest w Polsce. Bez względu na opcję polityczną rządzącą naszym krajem niemal zawsze na wierzch wychodzą kompleksy, które karzą przejmować się sferą czysto aksjologicznych deklaracji mitycznego Zachodu. Z tego powodu główny nurt polskiej sceny politycznej dzieli się na zwolenników bliskiej współpracy z Niemcami oraz bezgranicznej ufności we wspaniałomyślność Stanów Zjednoczonych. Możemy być więc pewni, iż Trump przemówieniem konsultowanym (czyli zapewne w dużej mierze po prostu napisanym) przez pracującego w Ameryce polskiego historyka Marka J. Chodakiewicza kupił sobie przynajmniej prawicowy lud, potrzebujący głównie bogoojczyźnianych frazesów i połechtania ego przez „Pana z Ameryki”, który dodatkowo jako biznesmen (bynajmniej nie mający za sobą słynnej drogi „od pucybuta do milionera”) jest emanacją naiwnej wiary sporej części Polaków w legendarny już „American Dream”. Skuteczność przekupywania Polaków tak tanimi chwytami jest niestety niepokojąca, ale do wystąpienia amerykańskiego prezydenta nie można podchodzić jednoznacznie negatywnie. W zakresie niezwykle ważnej dla naszego kraju polityki historycznej Trump zrobił bowiem Polsce niebywale ważną i niemal darmową reklamę na całym świecie, stąd pamiętając o tym, iż po prostu miał w tym interes należy przyznać, iż w tym kontekście na jego wizycie skorzystaliśmy bardziej niż na 25 latach jakichkolwiek działań promocyjnych podejmowanych przez najróżniejsze państwowe instytucje.
    https://wolnemedia.net/pan-z-ameryki-przyjechal-w-interesach/
    ==========

    Interesy, głupcy.
    Nie frazesy…..

  157. Z uwagą słuchałem końcowego wystąpienia kanclerz A Merkel , niezwykle epizodycznie słucham – oglądam TVN -TVN Świat – a pozostałe wyczytuje na blogu Passenta .
    Dobrze ,ze Spotkali się TRump i Putin ,, a innej ważnej sprawie Trojka Formatu ws, Ukrainy . Kiedy czytam o odzyskaniu KRYMU jako warunku — to uznaje te oczekiwania za zabawkowe .
    Natomiast w sprawie Amerykańskiego gazu jako konkurencji dla Gazpromu prognozuje ,iż po wrześniowych wyborach w Niemczech (niezależnie od wyniku !) NORD Stream II będzie budowany .
    ps .
    Dobrze ,że Lech WAŁĘSA uniknie niedzielnej „” Modlitwy ” na Karkowskim Przedmieściu ,
    a poniedziałek na trawie Agnieszka Radwańska w IV rundzie z S. Kuźniecową ( ( nie oglądam bo nie mam sportowego Kanału Polsat ) natomiast TdeF w komentarzach ratuje z domu K. Wyrzykowski ( Radio Praciaki ) z Tomaszem Jarońskim w studio ,
    Kasuje komentarze b. Kolarza Baranowskiego – tego pana nie da się słuchać ,dlatego „podróżuje po Francji zwykle od 14 :00 do 15 tej , Kiedy radio „Praciaki „z okolic Beskidu Żywieckiego jest na antenie Eurosport!

  158. https://www.youtube.com/watch?v=P9yz7GWNfBQ
    Macron jostles his way to the front of G20 photo to stand by Donald Trump

    Tusk stoi obok Putina (znów chce przybić żółwiki?), Macron najwyraźniej jest ponad podziałami i wędruje w kierunku Trumpa.

  159. Waldemar
    9 lipca o godz. 11:05

    „Dobrze, że Lech WAŁĘSA uniknie niedzielnej modlitwy na Karkowskim Przedmieściu”.

    Nie chodziło o unikanie lub nie unikanie modlitwy tylko blokowanie legalnej demonstracji. Wałesa jest w szpitalu, może to kolejne ostrzeżenie Opatrzności?

  160. wiesiek59
    9 lipca o godz. 10:44

    Nie rozumiesz co dzieje się w Europie. Kraje Trójmorza („Europa drugiej prędości”) chcą się ratować, więc muszą postawić na realny sojusz atlantycki, gospodarczy i miltarny. Chcą pójść drogą Europy zachodniej po 1945 nie popełniając jej błędów. Pozycja USA będzie jeszcze silnijesza niż w czasach ziemnej wojny, bo Ameryka przestaje być uzależniona od dostaw ropy z Bliskiego Wschodu. „Europa pierwszej prędkości” jest rozdarta miedzy dekadencją i kryzysem społecznym oraz cywilizacyjnym, wiec nie wiadomo czy przetrwa, a jeśli to w jakiej postaci.

  161. Polacy nic się nie stało. A może jednak się stało? O godności można zapomnieć w sytuacji bez wyjścia, co miało miejsce po Jałcie. Teraz jednak klękanie przed niezrównoważonym prezydentem USA nosi znamiona najgorszego rodzaju serwilizmu. Prócz rachunków do zapłacenia, Polska nic z tego mieć nie będzie.
    Jest już po G20 i po ptokach w kwestii uczestnictwa USA w ochronie klimatu. Jeśli przewidywania Stephena Hawkinga okażą się trafne, to nawet gdyby Trump złożył deklarację, że środowisko będzie jego oczkiem w głowie, za 100 lat dla Ziemi i ludzi już ratunku nie będzie. Pomijając wyziewy i trucizny jakie produkuje człowiek, Ziemia nie uniesie chyba kolejnych miliardów ludzi. Jak się urodziłem, na świecie było 4x mniej ludzi niż obecnie. Jeśli jednak jakimś cudem tak się nie stanie, należy się zastanowić, czy obecne spory mają jakikolwiek sens, ponieważ wyścig technologiczny uczyni je bezprzedmiotowymi. Kolejny „Trump” nie będzie się więc zamartwiał bezrobotnymi w „Pasie Rdzy” i protekcjonizmem w handlu. Już dzisiaj niektóry firmy rezygnują z eksportu fabryk w „tanie” rejony świata, bo zautomatyzowane linie produkcyjne robią to taniej na miejscu.
    Co takiego stało się w Niemczech, że jeszcze na początku lat 90-tych zachęcano premiami polskich imigrantów, żeby wrócili do Polski? Teraz Niemcy wchłonęły przeszło milion uciekinierów z Afryki (i to jest największe zmartwienie Polek i Polaków) i szykują się do przejęcia Ukraińców pracujących obecnie w Polsce. Mało tego, oni w dalszym ciągu budują swoje fabryki w ościennych krajach redukując bezrobocie i biedę.
    Inne problemy jednak zostaną i bez międzynarodowych porozumień same się nie rozwiążą. Nie zrobi tego jednak reakcyjna światowa prawica, ponieważ taka jest jej natura.

  162. Mauro Rossi
    9 lipca o godz. 13:36

    powiedzmy, że wychodzę z innych założeń.
    pomijam fakty medialne, kolekcjonuję fakty realne.
    A to prowadzi do całkiem innych wniosków niż te przedstawiane przez media głównego nurtu.

    poleganie na zachodzie, jakichś umowach, deklaracjach, zawsze było błędem. o czym świadczy cała nasza historia.
    wychodziliśmy na sojuszach jak Zabłocki na mydle.
    Instrumentalne traktowanie małych krajów przez wielkie, to podstawa polityki głównych rozgrywających od wieków.

    Koncepcja Trójmorza jest ciekawa, 130 milionów konsumentów, to spory rynek.
    Tylko, muszą być CHĘTNI do stworzenia takiego tworu.
    Widzisz takich?
    Bo ja nie dostrzegam.
    Co najwyżej, zorientowanych na Niemcy, Francję, bądź Brukselę.
    Światem nie rządzą sentymenty, tylko interesy ekonomiczne.
    Oczywiście, z wyjątkiem Polski…..

  163. wiesiek59
    9 lipca o godz. 8:38

    „Przekaz od elit jest jednoznaczny- chcecie Hamburga w skali kraju?To dopuśćcie do władzy tych „wściekłych”. My gwarantujemy porządek … Oni, chaos….. Utarczki z policją są niejako rytualne”.

    Nadal nic nie kapujesz, no taki twój los. Rządzące dziś w UE pokolenie’68 przeszło podobną szkołę, robiło dokladnie takie same rewolty na ulicach europejskich miast. Na uniwersytetach przez miesiące strajkowano, atakowano profesorów nie dość lewicowych, walczono z „rewizjonizemem”, kulturą mieszczańską (czyli cywilzacją zachodnią) i podkładano bomby. Modne było paradowanie w maoistowskich kurteczkach i wyzywanie wszystkich innych od faszytów. Barykady płoneły nie tylko na ulicach Paryża, ale całego zachodnigo świata. Moskwa patrzła na Nową Lewicę z coraz większą nadzieją, zwłaszca że Berlin Zachodni (teoretycznie najsłabsze ogniwo z Zachodu) nie odstawał pod tym z względem od Paryża. Ulrike Meinhof zachęcona paryską i berlińską rewoltą zorganizowała lewicową partyzantkę miejską (RAF) dzieląc Niemców na „faszystów” i rewolucjonistów, mordując tych pierwszych. Podobnie było we Włoszech (Brigate Rosse). Nie ruszałes się z zapyziałego PRL i nic o tym nie wiesz, w „Trybnie Ludu” nie za bardzo o tym pisali. Nie ma powodu by sądzić, że ci z Hamburga, gdyby doszli władzy, byliby lepsi lub inni. Nie, byliby tacy sami albo i gorsi. Równie szybko staliby się ultraliberalni oraz syci od konsumowania kawioru oraz pławienia się luksusie. Po prostu realizowaliby politykę na swoją miarę, czylli wyzbytą cywillzacyjnych wartości.

    Może nawet, podobnie jak Fidel Castro, nosiliby po dwa Roleksy na ręku.
    A co?

    http://3.bp.blogspot.com/-GXBxqe8UaFk/US3UsBYv3AI/AAAAAAAAWuk/sqqxyeV7DxQ/s1600/Khruschev-with-Fidel-Castro-Rolex-Day-Date-and-Submariner-Close.jpg

    A rewolucje ― zielona i obyczajowa ― wspiełaby się na wyżyny absurdu, głupoty i destrukcji.

  164. „O numerze twoich butów nie będę się rozwodził, chociaż jestem gminny cham. ”
    „Na ” Cape Verde numer gminy jest zupelnie bez znaczenia ( gdzie bys sie nie obrocil gmina jedna i ta sama ) , mozna , czasem trzeba o butach zapomniec .. bo nikt tam nikomu nie powie (bo nie musi ) ;
    Ty bosy chamie .. i tym sie CV rozni od Enpassanta ale chandre ( brak ochoty do zycia ) to tam miewaja zdaje sie .
    Lecza to jak kom. Wallander i reszta swiata muzyka , alkoholem ,itd , itbbnt

    https://www.youtube.com/watch?v=LLsg_Lk819s&list=PLcdruScU3ZEjcTESzLqdKyiMWTvAslMxh

  165. wiesiek59
    9 lipca o godz. 14:07

    „pomijam fakty medialne, kolekcjonuję fakty realne”.

    Przypominam, te „realne” też masz z mediów. 🙂

    ” … wychodziliśmy na sojuszach jak Zabłocki na mydle”.

    Załocki tylko mydło stracił, nie niepodległość. A bez sojuszników (jak w końcu XVIII wieku) to jak wyszliśmy? A przeciez wowczas już zaczynaliśmy rosnąć w siłę, o czym świadczy pierwsza w Europie konstytucja, reformy wojskowe i społeczne, rozwój kultury.

    „Instrumentalne traktowanie małych krajów przez wielkie, to podstawa polityki głównych rozgrywających od wieków”.

    To samo odnosisz do Rosji? Chyba tak, bo to kraj duży i z tradycją imperialną. Wpadasz w logiczną pułpkę: z sojuszem źle, bez sojuszu jeszcze gorzej. Co ci pozostaje?

    „Koncepcja Trójmorza jest ciekawa, 130 milionów konsumentów, to spory rynek.
    Tylko, muszą być CHĘTNI. Widzisz takich? Bo ja nie dostrzegam. Co najwyżej, zorientowanych na Niemcy, Francję, bądź Brukselę”.

    Sam napisałeś, że wielcy (Niemcy, Francja, „Bruksela”) będą cyckać tych mniejszych, więc na co im to, tym mniejszym? Przecież w razie czego to nawet obrony im nie zapewnią, bo militarnie są słabi.

    Wracając do rzeczywistości, czy Niemcy po 1945 zyskały, czy straciły na sojuszu z USA, to samo dotyczy Japonii, Korei Południowej? Zyskały, ale także USA na zasdzie win-win situation. Nie ma powodu, by Polska nie powtórzyła niemieckiej drogi, punkt wyjścia ma lepszy niż republika bońska miała w 1949.

  166. olborski
    9 lipca o godz. 14:33

    Piłeś ― nie jedź (oraz nie pisz). 🙂

  167. Muszynianka Konająca
    9 lipca o godz. 2:48

    „Się nie połapałam, kurde”!

    🙂

  168. Muszynianka
    8 lipca o godz. 23:37

    „Z typowo kobiecą logiką porównujesz niebieskie z kwadratowym, wybory prezydenckie we Francji i parlamentarne w Polsce” – pisze do mnie Mauro (21:56).

    „Chamski seksista to wśród PiSiaków norma”.

    Chyba literówka, może powinno być Chomsky seksita. 🙂

    Bez urazy, chyba to znasz?

    Ze wspomnień feministyki: Kiedy już obudziłam się i wytrzeźwiałam zobaczyłam, że obok mnie śpi nagi facet. I wtedy zrozumiałem, że zostałam przez tą męską, seksistowską, szowinistyczną i faszytowską świnię po prostu brutalnie zgwałcona.

  169. Zeby nie bylo to takie easy ..
    Kiedy sie wejdzie do bosej gminy w butach to trzeba .. mozna jednak leczyc chandre kalasznikowem . Mozna by rzec i napisac niezawodne (?) lekarstwo na wszystko , gdyby nie fakt , ze te chwilowo niezawodne sposoby trzeba potem poprawiac muzyka i alkoholem ew. kub. cygarami( krecimy sie wokól Kilimandzaro )
    https://www.youtube.com/watch?v=SSRVtlTwFs8
    Ps. wirtualny K…ch. bylby czasem przydatny na enpassie

  170. Byc moze jestem przewrazliwiony ale ostatnio mozesz pojechac po enpassie tylko kiedy piles (Musz. ).( o sychym pysku juz prawie sie nie da)

  171. Mauro Rossi
    9 lipca o godz. 14:12

    Za stary jestem, bym łykał opowiadane bajki.
    Dawni rewolucjoniści ZAWSZE wcielają się w obalonych satrapów.
    Buntownicy z młodych lat, po dostaniu stołków, limuzyn, sekretarek, tłustego podgardla i brzucha, niczym się nie różnią od poprzedników.

    Z tymi rewolucjonistami będzie podobnie- za jakiś czas.
    Tyle że na razie fala wzbiera.
    w Europie jest 25 milionów młodych bez pracy.
    I brak pomysłu na rozładowanie problemu.
    Frustracja narasta.
    I to jest konkretny problem którego stare elity nie dadzą rady rozwiązać.
    Tym bardziej, ściągając kolejne miliony młodych biedaków.

    Co do elit.
    Podaj mi jeden przykład, w którym elity się samoograniczyły, gremialnie zaczęły współpracować dla dobra kraju, by uchronić go przed klęską.
    Nie zrobiły tego elity kartagińskie, rzymskie, bizantyńskie.
    Elity nie są zdolne do reform, tylko spieprzania z majątkiem za granicę.
    Myślisz że obecnie będzie inaczej?

  172. Piezu,

    Odkładając między bajki twoją, względnie wiesiową nekrofobię (Brzezinski!), na patelni pozostanie niewiele substancji.

    Rosja nie jest ani celem, ani oczkiem w głowie, ani wymarzonym wasalem USA. Jest regionalnym mocarstwem posiadającym broń nuklearną, toteż traktowana jest z należną powagą, analogicznie do traktowania Pakistanu, Indii lub Korei Płn.

    Ewidentnie, nie przeczytałeś linku omawiającego budżet Kongresu, klepiesz jedynie paciorek RT, słowa-wytrychy o rzekomej rusofobii względnie zmuszaniu Rosji do klęczenia.

    Bzdury o polowaniu na rosyjskie minerały, na tajgę, doniecki węgiel czy też planach wzięcia w jasyr 50 milionów alkoholików są tak nudne, że praktycznie większość blogowiska nawet nie chce na to spojrzeć. Intensywność pro-rosyjskiej rąbanki, z reguły dalekiej tematycznie od redaktorskiego wypracowania, dowodzi jednego – żeście Piezu, niskiej rangi, kiepsciejący troll. Zero wyrafinowania.

    O moj ty Piezu, nie wiem po co ja czas tracem oraz cosik tobie białym wierszem tłumacem. Do ściany przecież przemawiam…

  173. „Kiedy już obudziłam się i wytrzeźwiałam zobaczyłam, że obok mnie śpi nagi facet. I wtedy zrozumiałem, że zostałam przez tą męską, seksistowską, szowinistyczną ”
    Piłaś ― nie śpij . Dopoki nie wytrzezwiejesz nie zrozumiesz , ze byles ( napewno nie literówka ) , jestes tylko kochajacym , kazdego (- ą ) troche inaczej

  174. M.Rossi
    Nie mieszaj Opatrzności do NIE- Obecności Lecha Wałęsy na Krakowskim Przedmieściu _brzmi brzydko ,jak zwykle wybierasz zdanko i komentujesz ..to Twoja norma .

  175. wiesiek59
    9 lipca o godz. 15:24

    „Za stary jestem, bym łykał opowiadane bajki.
    Dawni rewolucjoniści ZAWSZE wcielają się w obalonych satrapów”.

    Nowi satrapowie: A. Celiński, L. Wałęsa, B. Borusewicz, W. Frasyniuk, J. Rulewski, S. Niesiołowski. Też ich nie lubię, zwłaszcza że niektórych znałem.

    Jeśli lubisz geoplitykę masz coś optymistycznego, jako lek na depresję.

    Se non è vero mai bene paralto.
    http://eska.salon24.pl/792222,warszawa-hamburg-czyli-o-co-biega-w-tej-ukladance

    „Podaj mi jeden przykład, w którym elity się samoograniczyły, gremialnie zaczęły współpracować dla dobra kraju, by uchronić go przed klęską. Nie zrobiły tego elity kartagińskie, rzymskie, bizantyńskie”.

    Spartakus przegrał, a tyle naobiecywał. Niemal tyle co 2 tys. późnej Lenin.

  176. Waldemar
    9 lipca o godz. 15:41

    „Nie mieszaj Opatrzności”.

    To moja prywatna opinia, sam możesz to określić pechem Wałęsy. Jeden syn cudem przeżył wypadek motocyklwy, drugi popełnił samobójstwo …. Teraz niewydolność krążenia. Wałęsa co jakiś czas życzył komuś śmierci lub innego nieszczęścia.

  177. duende
    9 lipca o godz. 15:25
    Piez, nawet jak nie jest botem to przypomina bota.

  178. Zrywam z głównym strumieniem, gdy źródłem krystalicznych wieści jest en passant

    Że nieszczęściem jest jak Gorbaczow rozwala Mur, tj. pozwala rozwalić na życzenie Reagana i Armię Czerwoną do domu ściąga Jelcyn z Polski i innych podbitych krajów.

    Że dobrych monet nie ma w obiegu, są tylko dziecięce rymowanki, które wypierają dobre monety – Kopernik to odkrył.

    Że Macron jest naczelnym komediantem UE i na zbiorowych zdjęciach przywódców przebija w komendianctwie o lata świetlne prezydenta innego europejskiego mocarstwa, tego co samo potrafi produkować helikoptery i przodowało od wieków w urzywaniu widelca.

    Że duch trybuna ludowej samoobrony żyje w narodzie i „dowcipnych” opowiastek o feministkach jest ci u nas pod dostatkiem.

    Itp tryska z saturatora, wystarczy nacisnąć przycisk … bez soku malinowego proszę …

  179. Mauro Rossi
    9 lipca o godz. 15:47

    Spartakus zaledwie kandydował do elit…..
    Lepszy przykład z Hannibalem.
    Był zbyt sławny, by słać mu posiłki.
    Elity nie chciały go w Cartaginie.

    Cesarstwo Rzymskie padło, bo elity pogryzły się o władzę, skoncentrowały w swoich rękach większość dochodów z ziemi i nie płaciły podatków.
    Dokładnie to samo jest obecnie.
    1% skoncentrował majątki w rajach podatkowych, unika opodatkowania, nędza mas ich nie wzrusza.
    A tu barbaria ante portas…..

    Rządy nie zrobią nic, by zmienić zachowanie się przedsiębiorców, czy korporacji bezlitośnie łupiących III świat.
    Więc III świat przyjdzie do nas, w ilości niewyobrażalnej.
    To nieuchronne.

    Idealnym przykładem wyrodzenia się, demoralizacji dawnej opozycji, jest Romaszewski. Pod koniec, chodziło mu tylko o kasę i stołek.

  180. Kartofle szaleju się nażarli i myślą , że trójmorze transatlantyckie teraz jest, a Europa i tak już upadła , tyla że jeszcze płaci to bierem.
    Wielka strategiczna się myśl trójmorsko atlantycka rodzi, na zgliszczach zachodu.
    Orban , Kaczyński i Trump Pony , albo Pony .
    Ale się w pustych łbach znowu poprzewracało i znowu awangardą postępu im większe zadupie.

  181. Hamburg po rewolucji ludowej przeciw neoliberalizmowi. http://wiadomosci.onet.pl/swiat/europa-triumfuje-na-g20-angeli-merkel-udalo-sie-przezyc/n6letkc
    Dobry początek.

  182. „… takiej jednomyślności i życzliwości jak w Warszawie nie znalazłby chyba nigdzie w Europie ani na całej zachodniej półkuli – od Panamy i Meksyku po Chile i Argentynę.”

    Czyżby?
    Pańskie forum redaktorze powiada zupełnie co innego.

    Jenomyślność, życzliwość w dzisiejszej Polsce? Wszystko to być może, jednakże ja to między bajki włożę.

  183. Obywatele krajów Trójmorza tryskają energią i inwencją. Oto przykład z Onet.pl. Cytuję:

    ~lucikk343 : Masz problem ze zdaniem prawka w Polsce lub masz zabrane? Potrzebujesz inne kategorie ? Potrzebujesz prawo jazdy Ukraińskie? Szybko i bez komplikacji? Całkowicie legalnie prawdziwe oryginalne Ukrainskie prawo jazdy z wpisem do rejestru. Takie prawo jazdy można w Polsce legalnie wymienić w urzędzie na Polskie za 100 zł. Potem możesz się cieszyć legalnym prawkiem równiez w Polsce i całej Europie. Napisz do mnie leonti232 (malpa) mail (tutaj kropka) ua Załatwiam wszystko na odległość. Nigdzie nie musisz jeździć. zwiń

  184. Putin po tych wszystkich liftingach ma jeden wyraz twarzy , na smutno , mimiki ani za grosz .
    Wygląda jak bulterier.
    Tutaj nie wystarczy zarządać pieniędzy z powrotem od pseudo doctorów od piękności, mam nadzieję rzeczywiście jak fama głosi, kazał ich rozstrzelać

  185. duende
    9 lipca o godz. 15:25
    Pokrywa cię zasłona niewiedzy i uprawianie propagandy reżimowej.

  186. Bywalec 2
    9 lipca o godz. 17:26

    Świat wbrew medialnej narracji, nie kręci się wokół Putina, tylko INTERESÓW.
    Żeby było śmieszniej, poza nielicznymi krajami, większy wpływ na jego losy mają korporacje, czy lobbyści tychże.
    Gdyby Putin był tak wszechpotężny, na jego temat byłoby jedynie milczenie.
    Skoro jest taka wrzawa, to znaczy że ma odwracać uwagę od tego co rzeczywiście się dzieje na świecie.

  187. Piez,

    Niewiedza sprowokowała mnie do krótkiej, częstochowskiej rymowanki, bo tylko tak można z tobą konwersować. Czerwone wino wczoraj, dzisiaj rano 3 pyszne kawy, chlebek ziarnisty oraz jajka po smoleńsku. No i jest rezultat:

    W siole długo wczoraj radzili.

    Ni w kij dmuchał, zawody ogłosili
    Tylko dla orłow, konkurencja zażarta,
    Sama lingwistyczna, bez użycia chamstwa
    Warunek adin: bez diamatycznego farta

    Zjechała do kupy okoliczna elita
    Funkcjonariusz Wiechu, z powiatu świta.
    Przybył też mistrzu diamatu, niejaki Giezu,
    Wyróżniający sie pięknu, złotu protezu.

    Jak już odtrąbili do startu, na wdechu
    Na rozgrzewkę czasu nie stało a walka była srogu
    W klasycznym, złoto wziął Giezu, po nim srebro żabką Wiechu
    A zagwostką zawodów bylo…?

    Kto najszybciej opluje podłogu.

  188. Rosję od USA najbardziej różni poparcie dla prezydenta (approval rating)

    W USA poparcie dla prezydenta może spaść poniżej 40 procent i spadać dalej i nic się nie dzieje.

    W Rosji poparcie musi przekraczać 80 procent i musi nieustannie rosnąć, inaczej prezydent jest w tarapatach. Dlatego musi on odnosić sukcesy strategiczne w świecie, zdobywać nowe terytoria i umacniać potęgę kraju – wtedy gospodarka schodzi na daleki plan; alternatywnie musi wszelką opozycję trzymać za mordę. Najczęściej robi jedno i drugie.

  189. Wiesiek
    po wszystkich sukcesach rosyjskiej polityki wciąż jeszcze wątpi w potęgę Putina i Rosji,
    oj wężykiem i to podwójnie .

  190. Jak na chama gminnego należy fuknąć, to też na fuknięto na mniena mnie za to, że zechciałem pouczać Damę.

    Otóż istnieją na polskiej głównej scenie taki damy jaką jest Pani Profesor Krystyna Pawłowicz określana przeze mnie dworskim epitetem hultajka.

    ***
    Kilka lat temu zawitała na teym blogu mieszkanka Wysp Zielonego Przylądka z głosem młodszym i mniej smutnym. I teraz będzie to jej wizyta co najmniej trzecia.

    https://www.youtube.com/watch?v=NlXtUtLSs9k&feature=plcp

  191. Zajrzę do słownika, co znaczy słowo: mętny

    Ojciec wszystkich ojców, Tadzio Rydzyk, pochylał się pod Jasną Górą nad prezesem i jego drużyną, bo „poniewierają nimi media mętnego nurtu„. Polacy chcą Boga – to jest tak oczywiste, że aż zrozumiałe. Potrzebują też klarowności, poprawniej mówiąc – przejrzystości, ni stąd ni zowąd.

    Czy sączony jad jest klarowny? Do muzułmanina. Do liberała. Do lewaka. Do feministki. Do pracodawcy. Ależ w tym nic mętnego nie ma, jak uczy nas en passant.

  192. Piez,

    Niewiedza sprowokowała mnie do krótkiej, częstochowskiej rymowanki, bo tylko tak można z tobą konwersować. Czerwone wino wczoraj, dzisiaj rano 3 pyszne kawy, chlebek ziarnisty oraz jajka po smoleńsku. No i jest rezultat, puszczam w odcinkach, ponieważ el moderatore automatico stupornie kasuje:

    W siole długo wczoraj radzili.

    Ni w kij dmuchał, zawody ogłosili
    Tylko dla orłow, konkurencja zażarta,
    Sama lingwistyczna, bez użycia chamstwa
    Warunek adin: zakaz diamatycznego fahrta

  193. Zjechała do siola cała elita
    Funkcjonariusz Wiechu, z powiatu świta.
    Przybył też mistrzu diamatu, niejaki Giezu,
    Wyróżniający sie przepięknu, złotu protezu.

    Jak już odtrąbili do startu zawody,
    Na rozgrzewkę czasu nie stało, a walka była srogu
    W klasycznym złoto wziął Giezu, po nim srebro w żabce Wiechu
    A zagwostką zawodów bylo…?

    Kto najszybciej opluje podłogu.

  194. .
    Zjechała do siola okoliczna elita
    Funkcjonariusz Wiechu, z powiatu świta.
    Przybył też mistrzu diamatu, niejaki Piezu,
    Wyróżniający sie pięknu, złotu protezu.

    Jak już odtrąbili do startu, na wdechu
    Na rozgrzewkę czasu nie stało, nu, walka była srogu
    W klasycznym, złoto wziął Piezu, po nim srebro żabką Wiechu
    A zagwostką zawodów bylo…?

    Kto najszybciej opluje podłogu.

  195. Piosenki ozatytułowanej Loucura nie zagrałbym raczej nikomu na dobranoc.

    No, ale skoro jednym z tłumaczeń tytułu na język polski jest delirium, to można uznać dedykację za właściwą, skoro adresat według tutejszego mętnego strumienia komentarzy obdarzył zleceniem:
    Piłeś? Nie pisz!

    Jako cham aspirujący długi przedwieczerz lipcowy adres do córki kumaka dam taki:

    https://www.youtube.com/watch?v=2AKhrjlVPE4

  196. Bywalec 2
    9 lipca o godz. 18:20

    Sukcesy widzę dwa.
    Krym nie wpadł w ręce USA, Syria również.
    Reszta, to raczej normalne rozwiązywanie problemów gospodarczych i społecznych.

    Zderzenie interesów kilku krajów jest raczej normą.
    Potęg regionalnych, również.
    Ot, standard w polityce.

    Zamiast demokratyzować przeciwników, proponowałbym spróbować robić to samo wobec sojuszników.
    Bo kto z kim przestaje, takim się staje.

    Jakakolwiek forma demokracji istnieje w różnych krajach, to jest to i tak system funkcjonujący w mniejszości populacji Ziemi.
    Nie jest uniwersalny, i zdaje się kończyć.
    Demokracja ma już ograniczone możliwości łupienia innych systemów, dla podtrzymania swego funkcjonowania.
    Nawet system kreowania z powietrza waluty światowej, przedłużający agonię, ulega wyczerpaniu.
    Co dalej, nie wie nikt.

  197. Wiesiek
    mylisz się jeśli sądzisz , że jestem za zdemokratyzowanie czegokolwiek , co może być zrusyfikowane tak jak Krym , albo Syria.

  198. Gdybym chciał zachęcić do pierwszego samodzielnego bliższego spotkania z fado, a nie byłby ktoś uczulony na chrześcijaństwo, to strzelił bym z dużego działa prawie muzealnego ozdobionego współczesnymi obrazami dalekimi od ckliwego kiczu.

    I to byłby ten głos, w którym Jest to cóś!

    https://www.youtube.com/watch?v=MGW92e3FE9k&feature=fvw

  199. Kątem oka zobaczyłam w głównym strumieniu

    Przez przypadek, zapewniam, bo wpatruję się tylko w en passant i śledzę, i chłonę, jak pytali pewnego łysego kremlowskiego doradcę, jeśli łysy to musi być mądry, do tego się uśmiechał szeroko z zadowolenia, bo prezydent Putin też bardzo zadowolony jest powiedział doradca w zaufaniu, zatem ten doradca musi być zaufany i mądry. Powiedział w temacie potęgi Rosji, że się ta potęga odbudowuje, że prawie odbudowana jest ta potęga, militarnie i strategicznie już odbudowana, teraz będą potęgę gospodarki odbudować – zachodnie sankcje nie są wielkim problemem i w ogóle przestaną być, gdy się rozwiąże problemy i odbuduje potęgę gospodarki rosyjskiej. Odbuduje potęgę gospodarczą? – zapytał na koniec prowadzący z nieskrywanym przekąsem. I łysa głowa doradcy Putina zniknęła z ekranu.

    Co o tym sądzić? Potęga Rosji odbudowana, czy dalsze normalne rozwiązywanie nierozwiązanych problemów?

  200. @duende

    Na tym i na innych blogach zwracano mi uwagę, że napisałem niegrzeczne uwagi.

    Zdarza mi się użyć zaimka ona w obecności kobiety, która wcześniej użyła zwrotu z.a.s.r.a.n.e życie lub podobnie wykwintnego.

    Mam słabe kompetencje językowe i na spotkaniu z blokerami lub z ludem pracującym obrażam ich świadomie użyciem zwrotu albowiem aczkolwiek.

    Moim zdaniem jest jak w krótkim dialogu:
    – Czy zdarza się szanownemu panu przeżywać euforię?
    – Czy pan mnie czasem nie obraża? Ja jestem porządny człowiek!!!

  201. Bywalec 2
    9 lipca o godz. 18:58

    Zrusyfikowanie Krymu nie było potrzebne.
    I obyło się bez specjalnych strat w ludziach.

    Zukrainizowanie Donbasu kosztowało kilkadziesiąt tysięcy ludzi.

    Próba zamerykanizowania Afganistanu, jakieś 1’5 miliona.
    Iraku, 2.0 miliony.
    Syrii, 0,5 miliona.

    Danych z innych krajów zarażanych wirusem demokracji, a następnie wypalanych napalmem, czy fosforem, w celu zniszczenia wirusa, brak.

    Bardziej poważnie.
    Struktury klanowo- plemienne dominują w sporej części świata.
    Próba rozgrywania plemion, stosowana przez zachód, kończy się jatką.
    Wiekami wypracowana równowaga regionalna ulega unicestwieniu.
    Tworzy się nowa- ale trwa to dziesięciolecia.

    Zachodni politycy celowo naruszający taki układ w imię jakichś wydumanych korzyści, top masowi mordercy.
    Powinni być karani smiercią.
    To zbrodnia przeciwko ludzkości.

  202. Fado może być rozbawione.
    Dużo zależy od towarzystwa!

    https://www.youtube.com/watch?v=f4vZVVTWt7w

  203. Wiesiek
    błogosławieństwo krótkiej i wybiórczej pamięci pozwala ci na szermowanie karą śmierci , tradycyjnej dla wszystkich wschodnich tradycji .
    Twoja nienawiści jest przykładowa .
    Wyliczanie krzywd i zapominanie o własnej , sowieckiej i ruskiej odpowiedzialności to twoja typowa , propagandowa specjalność.
    Ciekawe jak ci się uda rusyfikacja Syri , tak jak polonizacja Iraku ?

  204. Wiesiek
    a z tym Afganistanem
    to naprawdę tak trudno sobie przypomnieć ,
    że wszystko zaczęło sie nie od demokratyzacji,
    ale od sowietyzacji , tego plemiennego,
    jak piszesz społeczeństwa ?

  205. Wiesiek
    z tego co piszesz o aneksji Krymu i ruskiej interwencji w Donbasie , które były częściami suwerennej Ukrainy wynika , że jesteś zwolennikiem „ruskiego miru” , do ktorego oprócz zresztą całej Ukrainy należą także kraje bałtyckie , no i oczywiście Polska .

  206. Bywalec 2
    9 lipca o godz. 20:05

    Zaczęło się od marksistowskiego przewrotu, wspartego przez ZSRR.
    Gwarantującego równoprawność płci, powszechne szkolnictwo, reformę rolną.
    Co nie spodobało się CIA.
    Więc zmobilizowano fanatyków religijnych, uzbrojono ich, i wysłano do walki.

    Efekty tego obserwujesz.
    Zadowolony jesteś, po 40 latach?
    Ludzie wyszkoleni wtedy, walczą do dziś, w innych krajach świata, dalej wspierani finansowo i logistycznie.
    Tyle ze obecnie, walczą przeciwko cywilizacji zachodniej.

  207. @guzdra niepomny ostrzeżeń nie ustaje, rozpowszechnia a nawet szasta, powiem więcej rzuca niczym perły nam niegodnym. Ja się w kierunku tego Piękna oddalam i znikam. @guzdrze dziękuję.

  208. Donald Trump najwyraźniej polubił Europę, chyba lepiej się tu czuje niż u siebie – w Stanach. Trudno się dziwić bo Europa dostarcza mi politycznie pozytywnych wrażeń. Ledwie wyrwał się z emocjonującej bitwy o Hamburg to już za kilka dni wraca by 14 lipca celebrować wraz z prezydentem Macronem zdobycie Bastylii.

    Choć nie przepadam za Trumpem to deceniam jego obecność na symbolicznej rocznicy wybuchu Wielkiej Rewolucji Francuskiej. To budujące, że ten konserwatywny republikanin składa hołd Rewolucji i jej bohaterom sankiulotom.
    Obecność Trumpa na obchodach jest zresztą historycznie uzasadniona z uwagi na związki Rewolucji Francuskiej i Rewolucji Amerykańskiej.
    Przypomnę, że po zdobyciu Bastylii przez lud Paryża, uwolnieniu kilku więźniów, przejęciu arsenału i wymordowaniu załogi klucz* od jej bram liberał markiz Lafayette przesłał Jerzemu Waszyngtonowi jako symbol pokonania znienawidzonego ancien regime. Klucz obecnie jest wystawiony w muzeum w Mount Vernon.

    * Historycy mają wątpliwości czy klucz od Bastylii wystawiany w Mount Vernon jest autentyczny, bo po wybuchu Rewolucji na rynku krązyło wiele podrobionych kluczy od Bastylii – w uwagi na wysoką wartość kolekcjonerską. Niestety ich autentycznosci nie dało się sprawdzić bo bramy od Bastylii wraz z zamkami zostały w czasie szturmu wysadzone w powietrze. Pozostaje więc tylko ufać, że Lafayette odkupił od sankiulotów i przesłał Waszyngtonowi klucz autentyczny.

    Poniżej sztych z epoki. Głowa rozszarpanego przez tłum 14 lipca markiza de Launay, komendanta Bastylii, którą nadzianą na widły noszono po Paryżu dzień później. Głowa markiza pierwsza z lewej.

    https://dubrullesaintanselmhistory332.files.wordpress.com/2014/12/launay-and-co-executed.gif

  209. byłabym niewdzięczna nie polecając całego albumu
    https://www.youtube.com/watch?v=zH5Vxbh4sq4&list=PLxsBwxT0vz03lDH5bxnF8FIAw8XTcZ-Fk

  210. Wiesiek
    Te marksistowski przewrót , to oczywiście tak sam z siebie , CIA przecież nie ?
    Zabawny jesteś w swojej obiektywności.
    Sowietyzacja w spłeczności plemiennej i żadnego KGB ?

  211. HANDLARZ TANDETY OPCHAŁ NAM CO CHCIAŁ Tytuł w GW znanego publicysty. Korzystając z weekendu hordy fanatyków Trumpa piorą gacie w których z radości nasrali w czasie przemówienia jankesa. Gazeta natomiast skutecznie pluje na efekty tej propagandowej imprezy z przymusowymi uczestnikami i pisze: Prawdę pisze. ” Na Placu Krasińskich Trump zachowywał się jak cyniczny handlarz męczeńskimi relikwiami polskiego mesjanizmu, a lub pisowski kupił to z zachwytem zdradzającym odwieczny kompleks ofiary. To złowrogie widowisko ujawniło głębię nacjonalistycznego masochizmu ludzi gotowych – niczym Indianie w tandetnym westernie – kupić od bladej twarzy paciorki i wodę ognistą. Koszmarna jest reakcja ministra Mać…a, który całe życie czekał na taką płomienną „obronę cywilizacji chrześcijańskiej” wyprzedawanych przez Europę, a bronionych przez człowieka, któremu cywilizacja i chrześcijaństwo interesują o tyle, o ile dają mu władzę i pozwalają pomnażać fortunę.” itd, itd. http://wyborcza.pl/7,75968,22065346,donald-trump-handlarz-tandeta-polakom-opchnal-co-chcial.html

  212. Bar Norte 9 lipca o godz. 21:11 Tu widzę pewne podobieństwo do naszego Jasia Fasoli (prezydent RP). Nasz wie, że gdy tylko pojawi się gdzieś w Polsce, gdzie nie zapewniono mu odpowiedniej publisi, usłyszy gwizdy. Nie wiem, jak jest z Trumpem w USA. Czy tam też oklaskują go tylko klakierzy? Trumpowi muszę przyznać, że do swojego wystąpienia w Warszawie przygotował się perfekcyjnie. Jestem pewien, że z tymi informacjami (nie mylić z wiedzą) zagiąłby większość polskich parlamentarzystów i Jasia Fasolę pewnie też.

  213. Bywalec 2
    9 lipca o godz. 21:22

    Dokładnie.
    Marksistowskie przewroty na ogół, powstają „same z siebie”.
    Nędza tworzy masę krytyczną rozsadzającą prawicowe na ogół rządy, konserwujące struktury społeczne.

    Gdzie się takie procesy dzieją?
    W społeczeństwach feudalnych, których strukturę własności petryfikuje religia. Jakakolwiek….

    Nie da się zabić wszystkich biedaków, za pomocą prawicowych szwadronów śmierci, sponsorowanych i szkolonych przez zachód- głównie USA.
    Bo ciągle rodzą się nowi- z nędzy sponsorowanej przez zachód.

  214. Waldek B

    Czekam w napięciu na przemówienie Trumpa z okazji wybuchu Wielkiej Rewolucji Francuskiej.

    A jęsli nie na przemówienie to choć na jakieś twitterowe ćwierknięcia.

  215. Z wiarą trudno dyskutować.
    To, że złe zaopatrzenie ludności , bieda, są zawsze efektem rządów prawicy i na pierwszy plan wywoływał kiedyś CCCP, a teraz Rosję , to zaprzeczeniem rzeczywistości i u ciebie wynika jedynie z wiary .

  216. Macron’s office said on Wednesday that the US president would attend the traditional Paris military parade as part of the commemoration marking the 100th anniversary of the entry of the United States into the first world war. US troops will join French soldiers in the annual display of military might on the Champs Elysées.

  217. Wizyta Trumpa, choć przeszła już do historii, nadal budzi emocje, nadal cieszy się zainteresowaniem równym temu, jakie było i przed wizytą i w jej trakcie. Każde słowo odczytane z prompera przez Bwana M’kubwę, ba każda zgłoska, a nawet samo- i spółgłoska, są poddawane wnikliwej analizie przez luminarzy i koryfeuszy, analizowane jest również natężenie dźwięków wydawanych przez dostojnego gościa – kiedy zawiesił głos, kiedy podniósł, a kiedy złagodził, a im dalej od owego, wiekopomnego wydarzenia, tym liczba ukrytych znaczeń wypreparowanych przez wybitnych przedstawiciele nauki i żurnalistyki większa. Najpierw było, że gwarancji na stały pobyt wojsk amerykańskich w Polsce nie dał, a nie dał, bo Duda go o nie pytał, więc jak mógł dać? No, ale dziś już wiadomo, że choć nie dał, to dał. Uczynił to, stosując język dyplomatyczny i nie dziwota, bo przecież Trump wielkim dyplomatą był i jest. Specjaliści od wyrafinowanej dyplomacji, subtelnych aluzji, pół i ćwierć cieni, bady langłydża oraz kolorów aury zawyrokowali, że Trump nie gwarantując, zagwarantował, co w płomiennym przemówieniu potwierdził minister wojny Antoni Macierewicz.

    Ciepłe słowa Trumpa na temat Trójmorza debilne lemingi odebrały jako zachętę do stworzenia struktury gospodarczej, która pozwoli skutecznie gonić bogatszą część Europy, nie jako organizmu politycznego, alternatywnego wobec UE, oraz żeby – w ramach doganiania Trójmorze zaopatrywało się w gaz i broń w USA, na szczęście mądre pisowskie głowy i tu wydobyły prawdziwe znaczenie jego słów. Tak więc jednak alternatywa polityczna, Polska mocarstwem, na razie regionalnym, Trump chce mieć kogoś zaufanego w tej części Europy, żeby trzymał za mordę lewactwo nie tylko polskie, ale i o ościenne, któż najbardziej zasługuje na to zaufanie, jeśli nie pisowcy z ich wiernym ludem. Trump nie mógł wielu rzeczy mówić wprost, ale nie ulega wątpliwości, że będzie Polskę zbroił, zbroił i jeszcze raz zbroił, bo wie, że honorowi i dumni Polacy, semper fidelis i w ogóle, nie zawiodą tych. którzy tak kochają Polskę. Wszystko będzie się działo po cichu, a nawet ściśle tajnie wręcz, aż wreszcie pewnego dnia Polacy ruszą na szwabstwo i sowiectwo i tak im przypier*dolą, że oho ho i jeszcze raz ho ho. Spełnią się proroctwa Majów, Srajów, Klimuszki i Piaseckiego ( Bolesława), że granica polsko-chińska na Uralu, a na Zachodzie? Wiadomo-Atlantyk!
    Takie to mądre rzeczy można usłyszeć w TV Republika.
    Pięknie będzie, pisowcy już – oczyma wyobraźni na razie- widzą Szwaba zgiętego, z twarzą wykrzywioną strachem, wpół przed Polakiem, czy Francuzika pedałka, albo Kacapa. No i najpiękniejsze: droga Tuska na szafot, a za nim reszta tych, co oszukali, okradli Naród Polski, czyli PO, a po nich Lis, Olejnik, michnikowcy…

  218. „Donald Trump to visit Paris for Bastille Day ceremonies”

  219. List otwarty

    Szanowny Panie Stefanie Chwin!

    W felietonie o tytule Władza sześciu milionów daje pan nam, ziarnkom mniejszości polityczne,j poniższą radę będącą odpowiedzią na stare pytanie, już raz mocno zadane dawno temu zanim świat znalazł się w interregnum:

    Robić więc co się da, z nadzieją, że może wreszcie zstąpi Duch i odnowi oblicze tej ziemi, tej ziemi, nie dopuszczając do zniszczenia państwa prawa do końca.

    w treści tej rady odnajduję brak dwóch poniżej wytłuszczonych słów:
            ponownie zstąpi

                    oraz

            Duch Święty

    Te dwa braki rodzą dwa pytania:

        Czy jeszcze nie zstąpił i nie nastąpiło przychylenie się do prośby wyrażonej na zwycięskim placu?
    oraz
        Czy w sposób zamierzony, odwołał się Pan do szerszej klasy duchów obejmującej sacrum i profanum oraz ducha narodu?

    W zakończeniu wcześniejszego akapitu wnioskuje Pan:
             … elektorat polski jest dość mocno nieprzewidywalny, a nawet nieobliczalny, i (Czy redakcja tygodnika zatrudnia korektora?) zupełnie nie wiadomo, jak może się zachować w przyszłości, …

    Zajrzyjmy dzięki Google News za niepodniesioną jeszcze kurtynę jutra i poznajmy zapowiedź powtórzenia jedne z plag: idą burze i niosą trąby. Domy stracą dachy, ludzie dobytek dobytek, a tunule z papryką stracą folię. Co najmniej jeden reprezentant sześciu milionów zapyta:
    Panie Prezesie! Jak żyć?

    Nie sądzę, że Naczelnik Państwa Polskiej Prawdy powtórzy za Włodzimierzem Cimoszewiczem:
    Trzeba się ubezpieczyć!

    Polska zachłysnęła się udaną pogonią za tysiącem złodziei i przykręceniem śruby cynicznym biznesmenom w pierwszym pokoleniu wykorzystującym cudzą pracę bez krzty miłosierdzia.

    Ale z kontrybucji nakładanych na złodziei i z miłosierdzia gminy nie utka się profanum tradycyjnego sacrum:
    Dał Bóg dzieci, da i na dzieci.

    Ja mam kontakty żywe z większością, bo jestem rozkraczony.

    I słyszę, że inwestorzy owszem inwestują. W mieszkania na wynajem.
    Nie będzie już mieszkań w piwnicznej izbie, ale wiele młodych rodzin zakupi w Ikei sosnowe łóżka piętrowerowe bo w czterdziesto-metrowych apartamentach trzeba też rozstawić stoły , aby milusińscy mogli swobodnie namalować aniołki stróżujące nad gwardzistami z WOT.

    500+ już zgubiło 6%, dzietność nie wzrosła, a kandydatki na pierworódki zamawiają w Internecie coś do łykania przed i po.

    W sierpniu nocami rodzice będą trwali w kolejkach do zapisów do żłobków i do przedszkoli, a we wrześniu zacznie się kłopot z odpowiedzią na pytanie:
    – Gdzie płynie Wisła?
    – Do góry!
    – Jasiu! Jesteś pewien?
    – No przecież może jest u góry!

    (za Januszem Gajosem: Turcja jest na dole, po prawej)

    Skoro dzieciak uczy ojca jak w grze sieciowej zapewnić sobie nieśmiertelność, to jest dla mnie jasne, że dzieląc sześc milionów przez średnią dzietność możemy spodziewać się na ulicach około dwóch milionów dziatwy i pryszczatych wagarujących i mieczami laserowymi tłukących witryny.

    Wyjdzie do nich Antoni i dobrodusznie krzyknie:
    Na miłośc boską!

    I gdy już posypie się ziemią kilkadziesiąt trumienek, to kierujące Jarosławem Kaczyńskim miliony stwierdzą:

    To był błąd, to oddanie przyszłości naszych dzieci w zarząd kawalerów bezżennych i bezdzietnych!

    Smutasy! Czy wyście ogłupieli z tym powtarzaniem, że instynkt samozachowawczy Polaków poległ w jarze koło Siewiernego i suweren bez waszej mądrości Suweren skoczy z Giewontu do Strążyskiej?

    To nie żaden duch sprawił, że utopia upadła pod płotem stoczni.
    To chęć decydowania o sobie, która usnęła po opium obietnic.

    I może się okazać, że czekaj tatka latka, to za długo, aby Piotr Duda czekał, aż mu powiedzą: Stul pysk!

    Misiewicz przekonał Suwerena, że szkolne 3 z dwoma wystarcza do rządzenia.

    A rządzenie to jest narkotyk, do którego drogę wskazał 45-y.

    Gdy się znudzi bezskuteczne rządzenie, to Suweren poprosi o azyl w San Escobar i weźmie z sobą sześciopak Zimnego Lecha.

    I po następnej zmianie temat maturalny będzie taki:
    Jakim sposobem Jan Sobieski poradził sobie bez Antoniego?

    Obłęd nie jest zakaźny, a moc młodych leukocytów może was mile zaskoczyć!

  220. Co ma świętować Trump w Paryżu 14 lipca?

    Tylko naiwniaki myślą, że amerykańskie wojsko wyzwoliło więźniów Bastylii, choć mogą to być historyczne nieuki. Trump świętuje i podkreśla znaczenie USA w pokonaniu wilhelmiańskich Niemiec. Trump formułuje doktrynę globalną: Zachód (d. Wolny Świat) kontra reszta świata – kto jest z nami, czyli z zachodem, a kto przeciw? oraz doktrynę medialną: każdemu słuchaczowi to, czego jest spragniony usłyszeć.

    Nota bene, nad przełamaniem izolacjonizmu Ameryki w latach 1910. i przystąpieniem do wojny po stronie Entanty pracował zawzięcie prezydent Wilson, ten sam, który ma plac w Warszawie, o czym Trump nie wspomniał – ale nie dlatego, że przedtem (w międzyczasie) był to Plac Komuny Paryskiej. Raczej z powodu przynależności partyjnej (partia demokratyczna).

    Trump chce propagować siłę militarną państw zachodnich. Czy Francja już wydaje 2 procent PKB na wojsko? To jest doktryna Trumpa, prosta, powtarza ją jak mantrę przy każdej okazji.

  221. Ależ nie mam nic przeciwko temu by Trump z okazji 14 lipca, tj w dnia zdobycia Bastylii, świetował zwycięstwo na wilhelmińską rzeszą.
    Nie mam też nic przeciwko liberalnym interpretacjom nadającym jakieś znaczenie temu cudactwu.
    Cokolwiek bowiem by Trump z tej okazji nie wymyślił, cokolwiek by na temat jego pomysłów nie napisano to przecież nie zmieni faktu, że 14 lipca 1789 zdobyto Bastylię a nie pokonano wilhelmińską rzeszę.

  222. Panie Danielu podobnie jak i moim po wizycie pozostanie jednak wiele wspomnień a w szczególności memów i innych wpadek a chyba najsłynniejsza to ta http://www.blasty.pl/24825/powitanie

css.php