Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

8.11.2017
środa

Wyborcy głosują portfelami

8 listopada 2017, środa,

„Gabinet Szydło najlepiej ocenianym rządem” – czytamy w analizie POLITYKI INSIGHT. Podstawą popularności rządu PiS jest polityka prorodzinna, nie szkodzą mu zmiany w sądownictwie czy szkołach – pisze Juliusz Skibicki.

Z cyklicznych badań CBOS wynika, że gabinet Szydło jest lepiej oceniany od poprzednich rządów. Co drugi Polak dobrze ocenia jego dokonania w gospodarce (o 16 pkt więcej niż dobrych ocen rządu Tuska w maju 2008 r., jeden z najlepiej ocenianych gabinetów), 42 proc. badanych jest zadowolonych z gospodarowania pieniędzmi publicznymi (+15 w stosunku do rządu Tuska), 30 proc, docenia politykę rolną (+8 pkt), 43 chwali opiekę nad najbardziej potrzebującymi, a 42 – zwalczanie przestępczości. Największe osiągnięcie to 500+ (ponad połowa badanych). Gorzej wypada rząd Szydło w ochronie zdrowia i w polityce zagranicznej, ale w sumie rząd jest odbierany najlepiej od 23 lat.

„Bardzo wysokie notowania rządu po dwóch latach to głównie efekt programu 500+ i dobrej sytuacji gospodarczej. Dla Polaków mniej ważne są działania ideologiczne PiS – sprzeciw wobec uchodźców, dezubekizacja czy dbanie o tożsamość patriotyczną. Ocenie rządu praktycznie nie zaszkodziły zmiany w sądownictwie ani likwidacja gimnazjów”. Zależność sukcesu PiS od 500+ jest jednak ryzykowna: jeśli zabraknie pieniędzy w budżecie, notowania rządu będą zagrożone – kończy Skibicki.

Analiza POLITYKI INSIGHT potwierdza to, co wielu wyczuwa intuicyjnie: dla większości społeczeństwa liczą się korzyści materialne, a nie taki czy inny sposób wybierania członków KRS czy nawet Trybunał Konstytucyjny. 500+, skrócenie wieku emerytalnego, uszczelnienie systemu podatkowego, różne formy rozdawnictwa – tak krytykowane przez wielu ekonomistów – to zapewnia poparcie. To tłumaczy wysokie notowania rządu i niskie loty opozycji.

Największe atuty opozycji to walka z „dobrą zmianą” w sądownictwie, z wszechwładzą ministra sprawiedliwości-prokuratora generalnego, z zawłaszczeniem mediów publicznych, z rujnowaniem pozycji międzynarodowej naszego kraju, z kłamstwem historycznym, dyrygowaniem teatrami, przerabianiem wystaw i muzeów, z „deformą oświaty” (szkolnictwo oceniane jest najlepiej ze wszystkich gabinetów), cenzurą ekonomiczną organizacji pozarządowych, czystką w instytucjach takich jak PISF, Instytut Książki, Instytut Adama Mickiewicza, przerabianiem festiwalu w Opolu, dyktatem IPN sięgającym nazw skwerów i zaułków, finansowaniem przez państwo królestwa Tadeusza Rydzyka itd. itp.

Rzecz w tym, że są to wszystko okropności, które większości społeczeństwa nie bolą, nie wzruszają. Pod parasolem pieniędzy konsumpcja rośnie, a to jest dla wielu najważniejsze. Dobra koniunktura gospodarki światowej ma potrwać jeszcze 2-3 lata – wystarczająco, żeby przeorać Polskę nie do poznania.

Niestety, nawet najbardziej uzasadniona krytyka i wzniosłe cele nie wygrywają wyborów. Co z tego, że w oczach opozycji żadne osiągnięcia nie przeważają nad niegodziwościami obecnej władzy, żadne dobrodziejstwa socjalne nie usprawiedliwiają łamania prawa i gwałcenia demokracji, skoro wyborcy głosują portfelami.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 247

Dodaj komentarz »
  1. Portfele są bezmyślne, jak wiadomo. A przeważająca większość osiągnieć gospodarczych rządu Be Straszydło i Me Zmorawieckiego to marketing. Oczywiście w polityce marketing liczy się najbardziej. Dlatego Platforma przerżnęła, bo głównego sprzedawcę wysałała do Brukseli.

    https://www.forbes.pl/prawo-i-podatki/uszczelnienie-vat-czy-zmniejszylo-skale-wyludzen-czy-to-tylko-marketing/0zjbdhr

  2. Dla niegodziwych i obłudnych nierządów nie ma po prostu alternatywy. „Opozycja” jest równie niegodziwa, obłudna i skompromitowana.

    A wolnych wyborów w Polsce nie ma. Monopol na wystawianie kandydatów mają najgorsze szumowiny, koncesjonowane medialnie partyjne bydło.

    Jak naród nie ma wyboru, to już „wybiera” bandziorów, którzy rzucą jakiś ochłap z partyjnego koryta.

  3. tejot
    8 listopada o godz. 12:08

    „Pękniecie parówki podczas gotowania nie jest analogiczne … czy tożsame z hipotetycznym wybuchem wewnątrz samolotu”.

    Podlega tym samym prawom termodynamiki. W obu przypadkach powodem pękniecia jest gwałtowny wzrost ciśnienia wewnętrznego. Pęknęcie będzie nie poprzeczne, a wzdłużne, charakterystyczne dla brył takich jak walec, rura etc. Na skutek wzrostu ciśnienia wewnątrz rura wodociągowa, czy bojler, w ten sam sposób pękną jak kadłub samolotu (w przybliżeniu ma kształt walca), wzdłuż krawędzi. To żadna tajemnica, to fizyka.

    „rozpad parówki w gorącej wodzie jest rozpadem statycznym”.

    A co to takiego rozpad statyczny? Pewnie myli ci się ze statystyką rozpadu promieniotwórczego. 🙂

    „Rozpad kadłuba samolotu pod wpływem jakiegokolwiek wybuchu byłby dynamiczny”.

    No i był, zważywszy co z kadłuba zostało.

    „W Smoleńsku kadłub samolotu Tu-154M został połamany na bardzo duże sekcje.”

    Nie kłam tejot, istnieje przecież gigantyczna dokumentacja zdjęciowa i filmowa. Z kadłuba samolotu ważącego bez paliwa 60 ton został centropłat z kołami, resztki środkowej części kadłuba pęknięte wzdłuż górnej krawędzi i oderwany kokpit. I jeszcze tony drobnych części rozsianych w okolicy. Dla porównania, 60 ton to mniej więcej tyle co 60 samochodów osobowych.

    „sekcje te zostały zdeformowane podczas wytracania szybkości na ziemi”.

    Deformacja na ziemi, przy tej szybkości samolotu (ok. 275 km/h), polegałaby na gięciu blach poszycia kadłuba i jego poprzecznym pękaniu, a nie rozpadzie na kawałki. Przecież wiadomo jak zachowuje się aluminium przy małych szybkościach ― gnie się i deformuje. Przy dużych, powyżej prędkości dzwięku, rozpada na drobne kawałki. Tak było w Smoleńsku, skutki mówią o przyczynach. Po raz kolejny możesz to sobie obejrzeć na Youtube: Boeing 727 Crash Landing in Mexico Desert przy podobnej szybkości.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Ten sondaż potwierdza niską świadomość społeczną i ekonomiczną ludu polskiego. Jaką mamy poprawę w polityce rolnej? Tego rządu nie dotknęło embargo Putina, a jedyną aktywność MR wykazało w kwestii obrotu ziemią, co akurat dla rolnictwa korzystne nie jest. Mamy za to wyraźny wzrost cen żywności. To tylko przykład ignorancji wyborców i skuteczności topornej propagandy. Źle to Polsce wróży.

  6. Red. Passent często mówi o sobie – jestem ekonomistą „wierzącym”, ale „nie praktykującym”.

    To widać. T o … w i d a ć.
    „Wyczuwa intuicyjnie”, że „skrócenie” wieku emerytalnego pozytywnie odbije się na portfelach? W perspektywie kilku lat na emeryturze raczej nie.

    Program 500 zł na dziecko jest bodaj jedyną formą rozdawnictwa o istotnym znaczeniu. I w czyich portfelach robi on takie wypełnienie. Oczywiście nie w portfelu red. Passenta. Ale jaki jest zasięg tego rozdawnictwa? Niespełna 4 miliony dzieci, może 3 miliony rodzin, dla część z nich 6 tysięcy rocznie netto nie stanowi gruntownej zmiany. To raczej fama o rozdawnictwie władzy PiS gra rolę, nie faktyczne wzrosty dochodu. Notabene z 20+ mld zł rocznie, 2-3 mld wraca do budżetu w postaci podatku VAT., zakładając, że większość jest wydawana.

    Na portfele odchudzająco wpływa rozpędzająca się inflacja, w tym wyższe ceny żywności. A za czasów „Polski w ruinie” ceny spadały. Na dobre samopoczucie „ekonomiczne” wpływa niewątpliwie sytuacja na rynku pracy. Napawa ona optymizmem, niektórym udaje się dostać podwyżki lub znaleźć lepiej płatną płacę. Ale to jest trend zapoczątkowany już w 2013 roku.

    Oczywiście percepcja powszechna tego co piszczy w gospodarce nie odzwierciedla faktów i jest podatna na propagandę, pardon – polityczny marketing. Czy mogli by ekonomiści wierzący sięgnąć po faktyczne przyczyny, zjawiska, procesy i nieco je lepiej naświetlić?

  7. @WAW
    A Ty chyba jesteś „wyborcą” „wierzącym” a nie „praktykującym”.

    To widać. T o … w i d a ć. 😉

    W ostatnich „wyborach” PiS otrzymał w sumie 5 711 687 głosów „wyborców”, a PO dostało ich 3 661 474. A o wynikach decyduje czasem dużo mniejsza liczba głosów. Na przykład w ostatnich „wyborach” do kosza poszło 1,6 miliona głosów „wyborców”, bo Zjednoczonej Lewicy zabrakło od 40 do 80 tysięcy głosów. I to zadecydowało o absolutnej większości PiS-u.

    A teraz porównaj sobie te liczby z ludźmi profitującymi z programu 500+ i powiedz jeszcze raz, że to pryszcz ze znikomym wpływem na wyniki „wyborów”.

    Ja na szczęście należę do „wyborców” „bojkotujących” i się w ten syf pseudowyborczy nie mieszam.

  8. PS.
    1,6 miliona głosów poszło do kosza (dzięki debilowatym progom wyborczym) a do tego powstała wyrwa została w ogromnej większości PiS-owi w mandatach poselskich (antyproporcjonalna metoda H’ondta).

    Gra w totka jest bardziej przewidywalna niż takie „wybory”.

  9. snakeinweb
    9 listopada o godz. 3:35
    Chytry dwa razy traci.
    Beton Partii Demokratycznej w usa oszukal wyborcow, wiec wygral Trump.
    Internacjonalisci Tuska oszukiwali wyborcow, wiec wygral Kaczynski.
    Glosowanie portfelami nie jest niczym nowym, w ’89 zaglosowalismy na szamanow neoliberalizmu.

  10. Banda Tuska nie tyle oszukiwała wyborców, co ich obrażała i pluła im w twarz.

    Ta słynna ciepła woda w kranie to były w rzeczywistości ciepłe szczochy lane wyborcom prosto w twarz z szyderczym rechotem i słowami „Pij nasze szczochy, a jak się nie podoba, to nasz kumpel Kaczyński na głowę będzie ci srał. Masz głos, masz wybór.”

  11. Szanowny Redaktorze Passent,
    Jak zwykle świetny felieton. Wszystko Pan ujął dokładnie tak jak ja, a sądzę, że i wiele innych osób myśli.
    Odnośnie TK, KRS i sądownictwa próbowałama wiele razy dyskutować z ludźmi popierającymi PIS (naprawdę przyzwoici ludzie), i jak od ściany wszystko się odbijało.
    Zrozumiałam jedno, że główna rzesza ich popierająca… to nawet nie są złe jednostki, ale niestety trochę ograniczone. Żeby nie wiem jak tłumaczyć, to do nich nie trafia. Wiedzą swoje i już. Im naprawdę podoba się „gonić komuchów”. Co prawda, nie bardzo więdzą co to znaczy, ale akcja ich cieszy. Sędzia dla nich, to też podejrzana jednostka… jakiś przemądrzały taki, itd.
    Na blogu red. Szostkiewicza trwa rozmowa nad wypowiedzią Biskupa Tadeusza Pieronka. Ja zdecydowanie należę do tych, którzy są mu wdzięczni za odwagę bycia mądrym i uczciwym człowiekiem. On naprawdę pokazuje, co znaczy integrity.
    Przykre, że nie wszyscy potrafią to docenić. Niestety jest wiele poletek, a może coraz więcej gdzie ugór zaczyna panować

    Pozdrawiam serdecznie

    Ps. Mam ogromną prośbę. Czy przy następnej zmianie tematu, zechciałby Pan zostawić małą notkę na blogu i w ten sposób powiadomić użytkowników o tym.
    W dziwny sposób, np. u mnie nowy temat otwiera się po kilku, czasem po kilkunastu godzinach. To powoduje, że dalej tam piszę, a tu już nowy temat leci.
    Tym razem podobna historia się wydarzyła. Nie będę tego już przekalkowywać, ale w przyszłości byłabym ogromnie wdzięczna za takie krótkie powiadomienie.

  12. ” 500+, skrócenie wieku emerytalnego, uszczelnienie systemu podatkowego, różne formy rozdawnictwa – tak krytykowane przez wielu ekonomistów – to zapewnia poparcie. To tłumaczy wysokie notowania rządu i niskie loty opozycji.” i jak na razie nie zanosi się na zmianę a ludu nie interesuje czy ktoś go obszcza czy nasra na głowę,nie interesuje go jakakolwiek ordynacja wyborcza,sądy ,trybunały szkolnictwo,gówniana polityka zagraniczna,wierzenia smoleńskie,termy Rydzyka itp.PiS dał a sygnalizuje ,że jeszcze da to lud w przyszłych wyborach i tak go poprze bo istnieje ryzyko,że inni mogą nie dać.Ten lud popierał kiedyś SLD bo myślał,że oni coś dadzą a teraz ten sam lud i jego potomkowie napewno nie zrezygnują z szansy na prezenty władzy.W sumie „oranie” Polski ludu nie interesuje dopóki jest „ciepła woda w kranie” i „wróbelek w garści”.

  13. „Ciemny lud” myśli utylitarnie, „wykształciuchy” elitarnie.
    Więc do momentu gdy ludowi nie pogorszy się materialnie, PiS będzie sprawował władzę…

    Nasza elitarna opozycja niczego się nie nauczyła, i nie nauczy.
    Zajęcie się walką o stołki, miejsca na listach, pozycjonowaniem, wzajemnym zwalczaniem, nie da cienia szansy na współpracę.
    W takiej konfiguracji wykluczony jest wyborczy sukces.

    Jak na razie, samorządy dysponują sporym budżetem i mnóstwem posad.
    Więc nie jest to walka o idee, praworządność, szczytne cele.
    Tylko o koryto.

    I „ciemny lud” doskonale to rozumie.

  14. @prospector
    Lud jest w swej masie po prostu mądry. Wie co od niego zależy, a co nie. Już Konfucjusz mawiał, że jak nie możesz czegoś zmienić, to się nie przejmuj. Albo to zaakceptuj, albo pieprz.

    Lud wie, że państwo nie jest ich i nie mają w nim nic do gadania. Państwo jest prywatną własnością partyjnych świń i lud nie będzie się wtrącał w nieswoje sprawy. Będzie się martwił o prywatne sprawy i o byt materialny. Bo to akurat może. A jak mu spadnie jakiś ochłap z pańskiego stołu, to będzie nawet zadowolony.

    Lud jest po prostu racjonalny i doskonale wie gdzie jego miejsce.

  15. Portfele, jesli nie torby nylonowe. Jak mogloby byc inaczej. 1976, 1980 chodzilo wlasciwie rowniez o portfele. Poza tym nasuwa sie pytanie, dlaczego nie?

  16. wiesiek59
    9 listopada o godz. 8:24
    Wreszcie zgadzam sie z Toba, a myslalem, ze jest to niemozliwe. Zapomniales dodac, ze nikt, tu w blogosferze szczegolnie nie debatuje o programach wyborczych. zajmujemy sie w sumie les duperelles, dokladajac swoje piec groszy na kolejne peic minut.

  17. 404
    9 listopada o godz. 7:31
    autystycznie zapatrzona w siebie, pisze o sobie zwracajac sie do Passenta, ktory pisze banalnie o tym, o czym wszyscy na calym swiecie wiedza. W Polsce od czasow PiSu.

  18. …..przerabianiem festiwalu w Opolu,….pisze Passent, jakby Opole bylo dziedzictwem kulturowym, chyba ze szlagierowym.

  19. 404
    9 listopada o godz. 3:55

    Nie jest w stanie zrozumiec, ze jest zaantlantycko wsteczna, naiwna i pozbawiona lub nieubawiona rzetelna wiedza, studiami. Reprodukcje typu WUML lub Szkolka Niedzielna prowokuja wlasnie frontalne ataki.
    Wiesiek myli sie lub pisze nieprawde o nakladach Plityki i Przekroju i reszty…..Byly o wiele nizsze.
    Dał to dziwny efekt, nakłady Polityki, Przekroju, Wprost, Życia gospodarczego, oscylowały wokół 200- 500 000.

    Ladnie napisane, oscylowaly …..i podaje roznice ponad 100%. Wiesiek traci nieposiadana rzetelnosc danych, podanych na tacy jak zwykle z sieci.

    Powtorzone za Q.

    Mag argumentuje w taki sposób, że niezależnie od faktu, iż nie istnieje możliwość, aby kogoś przekonała, to ma się nieodparte wrażenie, że tak naprawdę jej trywialne wpisy służyć mają rozpaczliwej próbie przekonania samej siebie.
    Mag bowiem, jest żywotnym przykładem na to, jak funkcjonowało tzw dziennikarstwo za komuny: pełne trywializmu, czytelnej hipokryzji i obłudnego przekonania, że czytelnik jest głupszy, niż twórca (?!) tekstu.
    mag
    8 listopada o godz. 18:05

    Zapomniala dodac…a ja wumlowska nibydziennikarska zajmuje sie les duperelles w blogosferze probujac organizowac TWA.

  20. @404

    Moje pokolenie pamięta z dzieciństwa skok cywilizacyjny, jaki odcisnął się na wszystkich pokoleniach wówczas w Polsce żyjących.

    Rodzice opowiadali, że cwaniaki przybywającym w dwudziestoleciu międzywojennym do Warszawy – nawet z niedalekiej prowincji – proponowali nabycie Kolumny Zygmunta.

    Miały te – i podobne – wyłudzenia jako jedno ze swych źródeł wymuszone przejście z gospodarki opartej na bezgotówkowej wymianie dóbr do gospodarki opartej na płatnych usługach i płatnych towarach. Asortyment i dostępnych usług i towarów był wówczas niewielki.

    Dziś, sprzedawca pieczywa o najsilniejszej pozycji na moim bazarku może w piekarni zamówić nawet niewielkie ilości pieczywa w 100 gatunkach (literacka i handlowa polszczyzna podpowiada słowo odmianach).

    A ty niebożę za pewno nigdy nie widziałaś komputerowej klawiatury polskiej.

    I nigdy raczej nie zobaczysz, podobnie jak nie zobaczysz maszynki do ostrzenia żyletek i maszynki do skręcania papierosów. A czy myślałaś o użytkownikach cyrlicy i rozróżnieniu znaku twardego od miękkiego?

    Ą? (zrost zdziwienia z lekceważeniem)

    Niegdyś na tym blogu @Lewemu Polakowi w krainie ateistów teraz przebywającym, a wcześniej długo żyjącym we Francji przedstawiałem obrazy fragmentów klawiatury francuskiej.

    Chełpiący się przywiązaniem do ojczyzny Polacy prawie bez wyjątku używają klawiatury łacińskiej zwanej też angielsko-języczną.

    Pomyśl o klawiaturze dla Persa pracującego w izraelskim biurze i klawiszu Backspace, po przeczytaniu tego cytatu:

    Alfabet perski (perski: الفبای فارسی alefbā-det fārsi) – system pisma powstały na bazie alfabetu arabskiego, używany do zapisu języka perskiego. Posiada cztery dodatkowe litery, które nie występują w alfabecie arabskim: پ [p], چ [č], ژ [ž], i گ [ɡ].

    Perskie pismo jest abdżadem pisanym wyłącznie kursywą, to znaczy, że większość liter w słowie łączy się wzajemnie, również na komputerach, które łączą je automatycznie. Litery mogą mieć różne formy w zależności od pozycji w wyrazie (początkowej, środkowej, końcowej albo samodzielnej). Zapisywane jest od prawej do lewej.

    Zanim przeczytasz o tyldzie przypomnij sobie o kreskowane oraz oraz rzet, zietoraz procent. Promil ma też swój znak nieliterowy

    Ja wstawiam tyldę naciskając bezpośrednio po niej belkę niby-znaku spacji.

    Przypomnę, że niegdyś nośnik pisma był drogi. Nawet gliniane wypalone tabliczki wcześniej potraktowane rysikiem co nie co kosztowały.

    Dlatego powstała abrewiatura czyli zrost.

    W wielu systemach znak tyldy jest znakiem martwym, to znaczy naciśnięcie jego symbolu z klawiatury nic nie wyświetla na ekranie, a dopiero po wciśnięciu kolejnego klawisza pojawia się jakiś pojedynczy znak niedostępny z klawiatury głównej komputera, w ten sposób można np. stawiać polskie znaki diakrytyczne z pominięciem skrótu klawiaturowego z Alt-em.

    Znak i klawisz to kuzyni nieco bardziej spokrewnieni niż znaczący i znaczony

    Tylda jest operatorem używanym w listowaniu terminów technicznych, na przykład ~ spalinowy, ~ elektryczny lub ~ przyrodni, ~ zakonny.

    Dziecko polskie jest uczone wstawiania o kreskowanego ó z klawiatury, ale nie mówi mu się, że ma klawiaturę z literami drukowanymi. Bo ma być krótko i bez łżeelitowej filozofii.

    A ważniacy tacy jak Gomułka, Castro i Naczelnik trują ekstensywnie i mało skutecznie.

    Przed Polakiem kupującym komputer ukrywa się, że jest narzędzie imperialistycznego globalizmu.

  21. PiS działa dokładnie tak jak PRL. Streżyńska nie chce być partyjna więc musi odejść. Swego czasu ja tez nie chciałem zapisać się do partii i tez za zapisanie się obiecywano wysokie stanowisko kierownicze. Uparłem się i nie zapisałem w wyniku czego straciłem nawet to które miałem.
    http://www.rp.pl/Rozmowy-czwartkowe/311089919-Strezynska-Moja-niezaleznosc-przeszkadza.html
    Pełna analogia

  22. Biedronka pokazała jaja.Wróciły na dawny poziom cen wbrew zmowie cenowej jej przeciwników z kręgu IV RP. Tak sobie myślę,że pisowcy zwalczają Biedronkę jak Buzek Nord 2 w imię chrześcijańskiej prawdy czy jak mawiał Tischner g.prawdy.Teraz jajo w Biedronce 0,40 zł u patriotów po zmowie 1 zł.Polecam ten fakt wyborcom.

  23. snakeinweb.Podzielam ten pogląd tylko z tą mądrością różnie bywa.Lud ma też prawo do głupoty.

  24. Głupota i naiwność wspierających PiS dla kiełbasy wyborczej jest bezdenna. Bedzie jak z przysłowiowym Kalim.
    Część dostała 500+ i nawet nie wie jak szybko ten ochłap straci. wyliczyłem ze już obecnie w stosunku do roku 2016 rodzina z dwojgiem dzieci (na jedno jest wtedy 500) mająca łącznie 10000 zł z powodu drożyzny już te +500 straciła. Żywność poszła od poprzedniego roku prawie 6% w gorę ( a ta która dla dzieci kupują te rodziny nawet o 10 i więcej procent), a średni wzrost kosztów o 3,2 %

  25. 30 srebrników dalej rządzi światem.Tak sobie myślę o wyparciu się osobistej godności.Alleluja i do przodu jak mawia Rydzyk ostatnio przesłuchujący w temacie wiary Dudę.

  26. Hallo! Guzdra?
    To które naciskałeś czy trzeba je razem, czy jeden po drugim, żeby taka ładna tilda wyskoczyła?
    Ja próbowałam naciskać „ó” i spacebar, potem „ż” i spacebar……. i nie ma tildy!
    A Twoja wręcz piękna. Jeśl chodzi o ten arabski, czy perski….. to chyba zkopiowałeś z innego źródełka, bo chyba to niemożliwe na takiej klawiaturze? Swoją drogą to może masz jakąś arabską klawiaturkę? jak undercover sunnita? salafita? czy ktoś w podobie?
    Teraz w Polsce to strach dla tych ludzi się ujawniać. Naród napuszczony, węszy zagrożenie na każdym kroku. Nawet prewencyjnie (o terror chodzi) to i pobić potrafią. Słyszałam o ataku na pizzerię ich ulubioną, ale… patriotyczny obowiązek poczuli i DAWAJ na Saracena

  27. HAART i EMP; kryptonimy nowych metod masowego zabijania. Dodać do tego 16 tysięcy bomb atomowych i możemy spać spokojnie.

  28. SŁOWIANIN STANISŁAW 9 listopada o godz. 10:12

    „30 srebrników dalej rządzi światem.Tak sobie myślę o wyparciu się osobistej godności.Alleluja i do przodu jak mawia Rydzyk ostatnio przesłuchujący w temacie wiary Dudę.”

    Doskonale to ująłeś. To jest dopiero concise przekaz. W szkole jako wzór powinni pokazywać. Zwłaszcza na kursach z creative writing…
    Fantastique!

  29. Minuta ciszy i poczucia przyzwoitosci w polskim sejmie
    ” pozostali PiS-owcy wstali. Najwyraźniej, wbrew pozorom, poczucie przyzwoitości nie jest im całkiem obce.”

  30. ~ ~ ~~~~~~

  31. Maciek.g
    Ten link (adres) gdyby nie był tak przygnębiający, to by był bardzo budujący.
    Ja tą Strężyńską kilka razy słyszałam i zawsze mi się podobała.
    Teraz się okazuje, że jak się trafiło ślepej kurze ziarnko, to Macierewicz chce je pożeć, co by tym sposobem sobie więcej chwały przyczynić, a przy okazji swoich partyzanów tam zatrudnić w ramach uprawiania cyber przestrzennej walki. Ponoć smart Błaszczak też podchody czyni w tym kierunku, ale ten to chyba dla swojego grubego zastępcy fuchę chce załatwić?

    Namawiam mocno do przeczytania tego artykułu.
    http://www.rp.pl/Rozmowy-czwartkowe/311089919-Strezynska-Moja-niezaleznosc-przeszkadza.html
    Cytuję fragment z niego
    „Nie myślę w ten sposób – „czy ja jeszcze wyrażam na coś zgodę” – bo to nie jest czarno-biały świat. W jego postrzeganiu kieruję się kwestiami merytorycznymi, dlatego świat jest dla mnie często po prostu niezrozumiały. Idąc dalej, właściwie każdy świat polityczny jest dla mnie w pewien sposób trudny do zaakceptowania. Często nie rozumiem podejmowanych tu decyzji, zachowań i w ogóle relacji międzyludzkich. Dotyczy to polityki jako takiej, a nie tylko tej ekipy.”

    Ps. Widzę, że Leśniczy tak pięknie wężykiem potrafi. Wytlumacz proszę jak to zrobić?

  32. D. Passent: ” … czystki w instytucjach takich jak PISF, Instytut Książki, Instytut Adama Mickiewicza, przerabianiem festiwalu w Opolu, dyktatem IPN sięgającym nazw skwerów i zaułków, finansowaniem przez państwo królestwa Tadeusza Rydzyka itd. itp.”.

    Jeśli D. Passenta humor nie opuszczcza, a pamięć dopisuje, to powinien sobie i nam przypomnieć, jak to w tych instycjach poprzedni reżim (Tuska, Kopacz) umieszczał nie swoich ludzi, zawsze szukając kandydatów na szefów w szeregach PiS. Finasowane „królestwa Rydzyka” przypomina klasyczne myślenie spiskowe. To potężne kólestwo powstało o własnych siłach i jest starsze niż PiS. „Gazeta Wyborcza” toczy z nim ideologiczną wojnę, którą śmiało już można nazwać „wojną dwudziestoletnią”. Rozumiem, że felieton ma swoje prawa, ale trzymajmy się ziemi. W kilku początkowych akapitach nawet to się Panu Redaktorowi udało.

  33. Na tym blogu jakiś kabaret się zrobił z samego rana…
    O co chodzi?
    To ja zrobię małe wypisy z dzisiejszej literaturki:

    *Symetryczny: po refleksjach o „historii i geografii zbrodni, ludobójstwa i wojny” dochodzi do stwierdzenia:
    „HAART i EMP; kryptonimy nowych metod masowego zabijania. Dodać do tego 16 tysięcy bomb atomowych i możemy spać spokojnie.”
    Nie wiem, czy on tak serio, bo znaku zapytania nie ma na końcu.
    Po czym oznajmia, że właśnie „Adrian wstał z klęczek”

    *olborski
    Minuta ciszy i poczucia przyzwoitosci w polskim sejmie
    ” pozostali PiS-owcy wstali. Najwyraźniej, wbrew pozorom, poczucie przyzwoitości nie jest im całkiem obce.”

    *prospector
    Twierdzi, że „Lud ma też prawo do głupoty”.

    * SŁOWIANINowi STANISŁAWowi „Biedronka pokazała jaja”

    *Salto Mortale w ramach swoich „les duperelles” martwi się bo pomimo, że mam rzetelną wiedzę, to jednak nieubawioną. Jak on to mówi: „pozbawiona ubawienia” jakaś taka wiedza/niewiedza

    Pozdrawiam i życzę uśmiechu na cały dzień

  34. Ratio farm pharm

    Satyrycznym tabu jest w Polsce oczywiscie religia. Jako ze nie wiemy jak Bog postepuje na codzien i czy wogole istnieje, nie ma mowy o “obrazie” tegoz, ktorego znamy li tylko obraz, wymyslony przez nasza wyobraznie.Oczywiscie nie ma mowy o obrazie obrazu jako przedmiotu czy efektu naszej wyobrazni. Humor i religia dzialaja wedlug tej samej zasady, w obu obszarach nie ma miejsca na “rozum”. Przykladem moze byc nasza reakcja na czlowieka padajacego na ulicy z powodu skorki od banana. Podobnie jest z naszymi bliskimi, ktorzy nas opuszczaja na zawsze, oddalajac sie do boskiej, rajskiej krainy. Choralnie ich oplakujemy, zamiast sie radowac. W zyciu realnym zmartwywstanie, dziewictwo i macierzynstwo sa niemozliwe, w religii owszem.

    Smiech jest prapotrzeba kazdego czlowieka. Dlaczego wiec nie radujemy sie podczas mszy swietej? Humor i satyra czerpia wiele z religii, pozostaje pytanie czy religia czerpie cokolwiek z humoru i satyry. Satyra religijna staje sie problemem, gdy dotyczy nie religii, lecz jej wyznawcow, nie atrybutow, lecz religijnych utensyliow. Jest wiec miejsce na satyre katolicka, czy tez inna, nie ma natomiast miejsca na satyre o katolikach, czy tez wyznawcow jakiejkolwie wiary?

    Zakladajac, ze satyra i humor sa naszym kulturalnym bytem (czyt. dobrem), powinnismy ja akceptowac niezaleznie od tego, czy jest to kultura pisana z duzej, czy malej litery. Przeciwnikom ktoregokolwiek z inicjalow nie pozostaje nic innego, jak pomijanie jej (kultury) percepcji. Pomijanie, nie rugowanie, z naszej rzeczywistosci jest bowiem wystarczajaca forma protestu. Wszystkie pozostale reakcje mialyby na celu cyzelowanie naszego intelektualnego profilu lub swiadectwem nietolerancji. Latwiej jest cokolwiek krytykowac, niz zmagac sie z wlasnymi oporami wobec spoleczenstwa interkulturalnego, czy mnogosci religii , w tym mnogosci w postrzeganiu humoru i satyry. Do tego niezbedna jest szczypta tolerancji, ktora niechetnie sie dzielimy (zjawisko obecne w blogosferze)

    Szczypta soli w oku, czy szczypta soli w dobrym jadle wprawiaja nas przeciez w zupelnie rozne stany ducha, powodujac zwyczajny bol lub zu—pelne zadowolenie. Podobnie jest w kulturze i sztuce. Jednak jako znaczacy i znaczny element jej bytu decydujemy niejako o poziomie tejze. Tak jak krytyka wiary nie ma senu, tak nie ma sensu krytyka samej satyry , czy humoru.

    W rzeczy samej sensowne jest krytykowanie tego, do czego wiara, czy satyra moga prowadzic lub prowadza. W ten sposob tabu zalamuje sie jako przeszkoda w naszych cwiczeniach z tolerancji. Dlatego tez wazniejsze byloby zastanowic sie nad skutkiem oraz przyczyna wybrednych lub niewybrednych zartow, a same zarty i zartownisiow pozostawic w spokoju. Jesli chodzi natomiast o wiare, to nalezaloby ja oczywiscie pozostawic w spokoju oraz prywatnosci kazdego z nas, natomiast jej administratorow (kosciol) poddawac krytyce i probie, wlasnie w cwiczeniach z tolerancji wobec l’autrui.

  35. 404
    9 listopada o godz. 11:13

    „Ja tą Strężyńską kilka razy słyszałam i zawsze mi się podobała”.

    Nie „ja tą” tylko „ja tę”, bo to jest ta Streżyńska. Ścigasz się w poprawnej polszczynie z Saldem Mortalem (na razie SM jest dużo „lepszy/a”).

    Ale przypadkiem nigdy wcześniej o tej świetnej Streżyńskiej nie napisałaś, dopiero teraz, kiedy spekuluje się o jej odejściu z rządu. 🙂

    Całkiem podobny mechanizm jak z zegarkami chińskim, no straszne badziewie, przerażająco niska jakość. O, szwajcarskie zegarki to jest ta jakość, prawdziwa swisskłalita. Ale skąd się bierze ta szwajcarska jakość, jeśli średnio 51 proc. części w każdym szwajcarskim zegarku jest pochodzenia chińskiego? 🙂

  36. @404

    Jeszcze o twym nieznośnym komputerem.

    ó powstaje u mnie po kliknięciu w o podczas przyciskania Right Alt (przyzwyczaiłem się i nie sięgam wtedy do lewego klawisza Alt).

    W moim poradniku było i, które jest spójnikiem, ale nie musi oznaczać równoczesności oraz nie musi oznaczać wspólnoty, a często oznacza sąsiedztwo.

    Więc tym razem szczegółowo.
    naciskam klawisz Shift i trzymając go przyciśnięty naciskam klawisz z tyldą.
    Gdybym miał ustawiony klawisz przełącznikowy CapsLk na DUŻE LITERY, to nie przyciskam klawisza Shift.

    CapsLk jest narzędziem do zmiany stanu, który odwołuje się ponownym jednokrotnym przyciśnięciem. Stan ten może być objaśniany z użyciem pojęcia monologu lub znaku ptaszka podczas ustanawiania opcji. Osoby którym drżą palce mogą mieć kłopot.

    Natomiast przyciskany Shift jest okrzykiem klawiatury zwykle krótkim. Po zwolnieniu nacisku zapominamy o tym zdarzeniu

    Trzymając przyciśnięty klawisz Shift naciskamy klawisz tyldy i możemy pójść na miasto pozostawiając otwartą sesję pracy komputera. Przez ten czas tylda jest znakiem schowanym w Schowku (a dokładniej w pamięci pośredniej).
    Po naciśnięciu belki spacji pojawia się na ekranie znak tyldy i wtedy Schowek już nie pamięta o całym zdarzeniu a pamięta czy CapsLk monologizuje czy nie.

    Zamknięcie sesji komputera (na przykład poleceniem Uruchom ponownie) ważność CapsLk usuwa i domyślne są male litery zwane minuskułami.

    Sytuację komplikuje odmienne rozumienie tempa przez komputer osobisty.
    (komputery pokładowe nie stosują oczywistości) Gdy nie zwolnisz przyciśniętego klawisza Z wystarczająco szybko to obejrzysz zzzzzzzz lub ZZZZZZZZ.

    Zatem trzeba umieć dotrzeć do możliwości ustawienia powtarzalności dla myszy i dla klawiatury.

    W skrócie: tylda powstaje na ekranie jako wynik dwóch odrębnych kliknięć.
    A doprowadzałem normalnych do szału, zwracając im uwagę że ani Shift, ani CapsLk nie współpracują ze spacją.

    ***

    Trudno mi się pogodzić, z kwarantanną jaką spotyka się nowy wpis gospodarza bloga na twoim komputerze. Gruszka konferencja jest polską gruszką późną i długą. Kończy się w lutym. A rzodkiewki poddawani presji przez Broszkę warszawiacy mają cały rok.

    Albo zmień blog, albo swoje urządzenie dostępu do bloga.

    Czy ty wiesz , że można przepisać Odyseję oraz Iliadę używając ćwierknięć na twitterze?

  37. @404
    Nie przejmuj się, gdy inni piszą ćwierć-prawdy bo im w tą i w tętą stronę wsio rawno.
    Patrioci w ząbek czesani.

  38. guzdra
    Tylko ja nie mogę znaleźć tyldy na klawiaturze. Na samej górze jest rząd małych prostokątnych przycisków… może tam? ale wsadziłam gdzieś lupę i nie bardzo wiem, czy w tych małych znaczkach jej nie ma.
    alt, shift, caps… wiem
    tylda… nie wiem gdzie jest
    chyba zapomniałeś napisać

  39. @Mauro Rossi 9 listopada o godz. 11:44
    Pani Strężyńska jedyna kompetentna wam się trafiła, ale do PISu zapisać się nie chciała, to teraz od Chińczyków jej ubliżacie?

  40. Mistrz les duperelles @Saldo mortale znowu naśmiecił na blogu.

  41. WAW
    9 listopada o godz. 2:51

    „Program 500 zł na dziecko jest bodaj jedyną formą rozdawnictwa o istotnym znaczeniu”.

    W Szewcji też jest takie rozdawnictwo? Zapewne dużo większe. A, powiesz, Szwecja to co innego. Masz skolonizowaną mantalność Piętaszka. Nie wiem, czy to się leczy.

    „Ale jaki jest zasięg tego rozdawnictwa? Niespełna 4 miliony dzieci, może 3 miliony rodzin …”.

    Wasz problem jest i taki, że ci najubożsi nie chodzili dotąd na wybory, jakby nie czując się obywatelami tego kraju, ale teraz już w wieszości będą głosować. Zatem lasciate ogni speranza … na powrót do władzy.

    „To raczej fama o rozdawnictwie władzy PiS gra rolę, nie faktyczne wzrosty dochodu”.

    Dla ciebie fama, dla nich dużo. Ale jeszcze ważniejsza jest ich świadomość, że rząd nie jest zajęty sobą, pijarem, żarciem i przeklinaniem w drogich knajpach, wydumanymi problemami obyczajowymi i pomnażaniem osobistych majatków tylko dobrym rządzeniem.

  42. 404
    9 listopada o godz. 12:04

    „Pani Strężyńska jedyna kompetentna wam się trafiła …”.

    Pamiętasz jak w 2012 roku Tusk wywalił Streżyńską z funkcji prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej (UKE)? Była tak kompetenta, ale Tusk ją wyrzucił, jak to możliwe? Może chodziło o przestrzeń życiową dla ignoranta w tych sprawach M. Boniego, który został ministrem cyfryzacji. Parę miesięcy po tym jak Boni M usiadł w ministerialnym fotelu, by nic nie robić, usunięto Streżyńską z UKE.

  43. jobrave
    9 listopada, g.11:29
    Wczoraj byłam na kolejnej, najnowszej odsłonie kultowego Teatru Pożar w Burdelu – „Śmierć wrogiem ojczyzny”.
    http://news.o.pl/2017/10/28/smierc-wrogiem-ojczyzny-rez-michal-walczak-chor-leszek-bzdyl-teatr-pozar-w-burdelu-teatr-warsawy-warszawa/#/
    Śmieszno i straszno, zważywszy, że nic lepiej nie obnaża natury rzeczy (dziejących się na naszych oczach) niż polityczna satyra groteską poszyta.

  44. Wielu przedstawicieli środowisk opiniotwórczych twierdzi, że PiS to socjalizm i rozdawnictwo, a że PO to partia liberalna, w tym bardzo postępowa gospodarczo. Obecna władza korzysta z dobrej koniunktury wypracowanej przez oszczędnych poprzedników itp. Tymczasem niedawno pan Grzegorz Schetyna zaprezentował program polityczny Platformy Obywatelskiej, który można podsumować jako „1000+”. Bardziej liberalny jest tutaj pan Petru, opowiadający się za podatkiem liniowym i ograniczeniem, może nawet i likwidacją 500+. Różnica w programach polega na tym że PiS ma oprócz rozdawnictwa socjalu, całkiem rzeczowy plan rozwoju. Można go nazywać planem pana Morawieckiego – Strategią na Rzecz odpowiedzialnego Rozwoju, albo zgodnie z powyższą prezentacją jako współdziałanie dwóch kończyn górnych – państwa i rynku. Prawdopodobnym efektem objęcia rządów przez PO byłoby to przed czym ta partia ostrzegała: bankructwem kraju. Chyba, że znowu nie dotrzymaliby obietnic wyborczych? Wiele zastrzeżeń można zgłosić do PiS, ale akurat program to realizują!

    PiS niestety zapomniał, że nie jesteśmy na innej planecie i wszystko co robimy jest bacznie obserwowane. Niemcy na pewno nie zapomną nam, że ratując LOT – dorżnęliśmy Air Berlin, jak i szeregu innych spraw. Jednak doskonale pamiętamy, kto zarżnął komu – a właściwie kazał zamknąć stocznie w trakcie ostatniego kryzysu. Właśnie na tym polega ta gra, tutaj nie ma żadnych złudzeń i nie można myśleć w kategoriach – cudzego interesu. Jeżeli nie jest realizowany interes wspólny, to rządzi atawizm. PiS to rozumie, ale na ile pozwolą mu działać i na ile starczy mu sprytu oraz sił – to inna kwestia. Lepiej iść z czapką w dłoni, wówczas dalej się zajdzie…
    https://obserwatorpolityczny.pl/?p=50745
    ==========

    Stety czy niestety, jedynie PiS ma jakąś koncepcję na rozwój kraju.
    Mieszanie w nadbudowie ludzi przeciętnych nie interesuje.
    Pensje, miejsca pracy, koszty utrzymania, owszem.

    To że przy okazji upartyjnienie Państwa będzie przynosiło profity różnym Misiewiczom, to koszt do zaakceptowania, pod warunkiem że
    W czerpaniu ze wspólnego kotła będzie zachowany jakis umiar.

  45. Mauro Rossi
    9 listopada o godz. 12:09

    „Dla ciebie fama, dla nich dużo. Ale jeszcze ważniejsza jest ich świadomość, że rząd nie jest zajęty sobą, pijarem, żarciem i przeklinaniem w drogich knajpach, wydumanymi problemami obyczajowymi i pomnażaniem osobistych majatków tylko dobrym rządzeniem.”
    ===========

    Nie może być to prawdą, bo zaprzecza prawidłom psychologii.
    W każdej dużej grupie MUSZĄ występować tarcia, walka o władzę, prestiż, pozycję, przychylność wyżej stojących.
    Żrą i piją za nasze- to też pewnik.
    Ważny jest dla przeciętnych ludzi efekt końcowy.
    Co ONI będą z tego mieli…..

  46. @Mauro Rossi 9 listopada o godz. 12:23
    Ja nigdy nie mówiłam, że poprzednicy to same aniołki.
    Bardzo źle zrobili usuwając Strężyńską. Teraz następna ekipa w akcji. Tylko ta ekipa jest jeszcze gorsza od poprzedniej.

  47. @404

    Mam wrażenie, że ty swoje komentarze piszesz na aparacie telefonii komórkowej ale zapomniałaś o tym powiadomić serwis blogowy. Tak postępują normalni.

    jest nad tabulatorem, obok jedynki. Naciskasz ten klawisz trzymając jednocześnie shift a po tym naciskasz spację i dopiero tylda się pojawia. Oznacza to „około”

    Tabulator to klawisz z napisem Tab w lewym górnym rogu mojej klawiatury. Tylda czyli wężyk (ukrywałem ten synonim przed tobą) jest między Esc i Tab.

    Mam problem, który polega na tym, że chce wpisać tylde ~ a wpisuje mi „„ taki znak (ja wpisałem kilka aby były lepiej widoczne)
    Inne klawisze działają dobrze, a potrzebuje tylde i nie ma jej?
    Miał ktoś może już taki problem ?

    Ten znak ` wpisujesz z wciśniętym klawiszem Shift i następnie puszczając oba wcześniej wciśnięte, wciskasz spację. Wychodzi coś takiego ~

    Żeby utworzyć ‚Tyldę’ [~] trzeba wcisknąć odpowiednio dwa klawisze ( Shift + `/~ ) ( klawisz pod {ESC} ) ( nad TAB’em ) z lewej strony 1/! (wykrzyknika) to było tak dokładniej xD

    https://img7.dmty.pl//uploads/1256776912_by_Tetriando_600.jpg

    ***

    Gość znalazł w internecie okazję na tani bilet do prawidłowo wpisanego miasta.
    I zamiast na Florydzie wylądował w miasteczku na północ od koła podbiegunowego.

    Gdy z ciągu
    & # 126 ;
    usuniesz wewnętrzne spacje i wstawisz otrzymany ciąg jako odrębny wyraz do tekstu, to pokaże ci się tylda czyli ~ bez angażowania długiego poziomego klawisza spacji.

    Po ile?
    Po siedem.
    Co po siedem?
    A co po ile?

  48. Wyborcy głosują portfelami? Serio? W 2015, kiedy nie było jeszcze 500+ i innych dotrzymanych obietnic wyborczych, też głosowali portfelami? Bo mnie się zdaje, że głosowali pogardą elit do siebie, polityką wstydu, bezkarnością aferzystów, śmieciowymi warunkami pracy, kulturkampfem, wmuszaniem imigrantów. Opór wobec tych zjawisk przełożył się na wynik wyborczy, a teraz decyduje o wynikach sondaży. Zeszłego roku polska elitka podniosła wielki lament, że beneficjenci 500+ zapaskudzili jej bałtyckie plaże. Została za to słusznie wyszydzona w mediach społeczościowych. Cóż z tego, skoro rok później poważny publicysta wypomina tym samym ludziom głosowanie portfelami. Tak, portfele są ważne, ale robienie z tego zarzutu społeczeństwu, które może tylko pomarzyć o dochodach przynajmniej takich jak w Grecji, to kolejny policzek. Opozycja nie jest w stanie dać wyborcom więcej niż obecnie dostają, a na obrażaniu ich niedaleko zajedzie. Może już czas zmienić taktykę?

  49. Mamy tu aktywnego komentatora mającego ducha Feliksa Dzierżyńskiego.

    Be peło i bez tuska jego życie nie miałoby sensu.

    ***

    Pisząc pokaże się o tyldzie zapomniałem dodać:
    po opublikowaniu komentarza.

    My tu uprawiamy interpretowanie rzeczywistości a ona ma do nas stosunek bezuczuciowy, czyli nie polityczny. A komentarz blogowy jest interpretowany przez bezduszne maszyny pośrednie. I upierdliwie wciska nas w UTF-8, Unicode i HTML5.

  50. Red Daniel Passent

    Analiza badań CBOS dokonana przez Juliusza Skibickiego nie dziwi mnie, bo potwierdza tendencję, którą od przynajmniej 2 lat potwierdzały inne badania. Mam na myśli prawidłowość, którą ujął pan w tytule felietonu tj, że „ludzie głosują portfelami”.
    Natomiast mam uwagę do tezy:

    „dla większości społeczeństwa liczą się korzyści materialne, a nie taki czy inny sposób wybierania członków KRS czy nawet Trybunał Konstytucyjny. 500+, skrócenie wieku emerytalnego, uszczelnienie systemu podatkowego, różne formy rozdawnictwa – tak krytykowane przez wielu ekonomistów – to zapewnia poparcie. To tłumaczy wysokie notowania rządu i niskie loty opozycji.”

    W tym przypadku konkretnie chodzi mi o użycie określenia „rozdawnictwo”, któremu moim zdaniem nadał pan w tym przypadku negatywny kontekst. Jak rozumiem owo „rozdawnictwo” oznacza ekonomicznie szkodliwą ingerencję państwa w stosunki pracy w interesie pracowników jak również prowadzenie przez nie polityki socjalnej.
    Moje wątpliwości biorą się z tego, że jak zauważam, nie ma pan jednoznacznego stosunku do owej polityki socjalnej. Trzy tygodnie temu bowiem w felietonie „Kłamstwa z dykty” zamieszczonym w papierowej Polityce zasadnośc owego „rozdawnictwa” czyli prowadzenia polityki socjalnej po częsci pan uznał. Przypomnę, że felieton był polemiką z propagandową tezą o „Polsce w ruinie”. Tym niemniej w tekście pan zauważył, że teza ta padała na „żyzny” grunt, bo część społeczeństwa, jak się okazało będąca wiekszością wyborczą, patrząca na Polskę przez pryzmat swych portfeli widziała „ruinę”.

    Tak pan to w felietonie ujął:

    „jak dzielimy owoce rozwoju.
    Kłamstwa o Polsce w ruinie i z dykty padały na żyzny grunt niezadowolenia części społeczeństwa, która emigrowała, partycypowała za mało lub wcale w transformacji, którą Rafał Woś w książce „To nie jest kraj dla pracowników” nazywa – może przesadnie – „hekatombą 1990 roku”, polską „hekatombą przemysłową”. Ci ludzie ze szczególną wdzięcznością przyjmują politykę socjalną rządu, 500+, „godzinówkę”, skrócenie wieku emerytalnego i inne, mniej lub bardziej rozsądne, podarunki. „Rozdawnictwo” (PiS)jest krytykowane (przez ekonomistów opozycji liberalnej) jako krótkowzroczne, rabunkowe, adresowane do swojego elektoratu. (…)
    Gdyby krytyka transformacji z pozycji klasowych, z pozycji ludzi słabych, opinie takich ludzi, jak profesorowie Kowalik, Bugaj, Tittenbrun, a później Leder i Sowa, były choć częściowo wzięte pod uwagę (zamiast być zagłuszone ówczesnym entuzjazmem, w którym uczestniczyliśmy), wtedy łgarstwa o Polsce z dykty i w ruinie nie byłyby tak skuteczne, że doprowadziły do obalenia III RP.”

    Użycie określenia „pozycje klasowe” wskazuje, że pan zauważa iż konflikt polityczny w Polsce ma głównie przesłanki ekonomiczne. Widzi pan również wynikające z „klasowości” zaniechania i błedy, które doprowadziły do zwycięstwa wyborczego PiS.
    W świetle powyższych, niejednoznacznych cytatów mam wiec pytanie: po której stronie tego „klasowego” konfliktu pan dziś jest? Czy uważa pan, że mamy doczynienia z „rozdawnictwem” (w cudzysłowiu lub bez) czy z uprawnioną polityką socjalną?
    Odpowiedź mnie ciekawi, bo jak pan sam zauważył przywołując nazwiska Kowalika, Bugaja, Tittenbruna, Wosia, Ledera i Sowy wymykać się może ze sztancy sporu PiS-u z tzw AntyPiSem.

  51. Teatr cieni…..oraz szukanie miejsca miedzy czarnym i bialym…….

    Zdaje sobie sprawe z prawa felietonisty do pisania o odcieniach naszej polityki, politykow oraz naszej historii. Z cala pewnoscia szanuje Daniela Passenta i traktuje powaznie jego pisanie.

    Z owego szacunku wynikaja kolejne slowa, kolejnej krytyki. Otoz Daniel Passent poslugujacy sie od lat roznymi “logosami” ulega urodzie szarocienia miedzy bialym i czarnym. Oczywiscie kazdy z nas (bez pomocy gospodarza oraz samozwanczych pseudolewicowych blogujacych) jest w stanie stwierdzic ewentualna przewage bialego czy czarnego jakiejkolwiek postawy, jakiegokolwiek zjawiska bez potrzeby podpierania sie kimkolwiek.

    Tzw. szara strefa (sfera) naszej dzialanosci lub aktywnosci spolecznej czy politycznej nie kwalifikuje nas wprawdzie do postepowania prokuratorskiego, ustawia nas jednak wyraznie po jednej stronie cienia (daltonisci pozostaja w tyle, stojac na skrzyzowaniu), niezaleznie od tego, czy jestesmy signifiant lub signifié.

    Uleganie czarowi szarocienia jest kokieteria ze strony Daniela Passenta lub niemoznoscia, moze niechecia powodujaca brak stanowiska w opisie naszej rzeczywistosci pod pretekstem szukania zlotego srodka. W ten wlasnie sposob pozostaniemy na nastepne lata na rozdrozu miedzy czarnym i bialym. Wbrew zalozeniu Daniela Passenta jestesmy zawsze odpowiedzialni moralnie oraz politycznie za nasze miejsce nawet pomiedzy tymi skrajnymi kolorami.

    Ludzkie tesknoty za zlotym srodkiem utrudniaja lub wykluczaja poniekad zajecie jakiegokolwiek stanowiska w ocenie naszej rzeczywistosci. Stwierdzamy wszakze prawie zawsze, ze zdanie oznajmujace z pozytywna konotacja, nas dotyczaca jest zdaniem prawdziwym. Gdy konotacja jest negatywna udajemy sie w daleka droge celem poszukiwania kontekstu i okolicznosci lagodzacych.

    Wpadamy w pulapke niedorzecznosci w poszukiwaniu szarocieni przeciwstawiajac dobre i zle, biale i czarne jednoczesnie ( z akcentem na jednoczesnie). Prowadzi to do kolejnej sprzecznosci pod pozorem koniecznosci pelnego opisu. O wiele jasniejsze byloby opisanie/przedstawienie poszczegolnych postaci, zdarzen historycznych analizujac obie strony cienia (biala i czarna) oddzielnie. Sladem felietonisty/gospodarza postepuja obecni wblogosferze i jest to widoczne prawie w kazdym sporze (najbardziej widoczne bylo w debacie o antysemityzmie i antypolonizmie).

    Ewidentny infantylizm takich zamierzen prowadzi nieuchronnie do pseudodyskusji o problemach, ktore moim zdaniem nalezaloby badac i dyskutowac jak wspomnialem wyzej, oddzielnie.

    Pisanie o tzw. glebszej prawdzie relatywizuje prawde, jakakolwiek by nie byla. Faktow nie da sie zmienic, mozna oczywiscie badac ich przyczyny i jest to niejako koniecznoscia, chociaz moim zdaniem o wiele wazniejsza jest analiza oraz ocena moralna lub prawna ich skutkow. Rzadko bowiem znajomosc przyczyny wyklucza skutek (pedagodzy spoleczni ciagle w to wierza i prawdopodobnie maja racje w swojej wierze).

    Szukanie na sile okolicznosci lagodzacych ma sens w postepowaniu sadowym przy orzekaniu wyroku. Nie zwalnia to nas jednak od odpowiedzialnosci, niezaleznie od tego czy dzialalismy dobrowolnie lub pod czynnym czy biernym przymusem.

    Oscylowanie przy zlotym srodku troche z lewa, troche z prawa ma moze sens w sztuce (chociaz nikt dokladnie nie wie, gdzie on sie znajduje), w polityce i w historii prowadzi natomiast do gubienia faktow w kontrapunktowym szarocieniu. Prowadzi to bowiem do ich wykluczenia, co utrudnia znacznie ich niezbedna ocenie.

    Zdaje sobie sprawe, ze to co skrytykowalem nie bylo prawdopodobnie zamiarem autora, zarazem gospodarza blogu, lecz nie zamiary mnie interesuja, a sam tekst, ktory chcac nie chcac relatywizuje nie tylko postaci, lecz rowniez nasza historie. Piszac o pseudolewicowych postawach w blogosferze nie neguje koniecznosci postaw lewicowych. Nie neguje rowniez nezbednej debaty o wielkiej przemianie moralnej, ktorej nie uwazam za zakonczona, mimo zapewnien Timothy Garton Ash.

  52. Eisbergmodell
    Das in der Kulturwissenschaft gerne verwendete Modell verdeutlich, dass immer nur ein kleiner Teil kultureller Spezifik sichtbar oder wahrnehmbar ist. Das Wahrnehmbare selbst (perceptas) ist wiederum „Zeichen“ für zugrundeliegende (aber als solche nicht sichtbare) Denk- und Handlungskonzepte (konzeptas).

  53. Wieskowi…………….

    Zboczenia czy objazdy???

    „Déviation“ na drodze postdemokracji.

    Gdy w 1989 roku nastapil poczatek demokracji w „Nowej Europie“, pojawily sie pytania o jej nowy model. Niestety zachowany zostal stary podzial, bo politycy zaufali sprawdzonym od lat standardom. I tak ciagle jestemy pasazerami bez bagazu w drodze od demokracji do postdemokracji w postpolitycznej Europie Wschodniej.

    Postdemokracja li tylko pozornie wydaje sie dobrze funkcjonowac. Parlamenty oraz rzady sie wprawdzie zmieniaja, znaczenie skotnialych elit politycznych jednak rosnie, a tzw. slabi socjalnie rugowani sa do politycznej prozni. Kwestie socjalne przyjmuja role drugorzedna. Poza tym partie polityczne zainteresowane jedynie funkcjonowaniem wlasnych „aparatow“, koncentruja sie na liczeniu potencjalnych glosow wyborczych, a nie na programach politycznych i ich realizacji. Traca w ten sposob z oczu wyborcow, tracac w koncu ich glosy.

    Inscenizacje medialne wywoluja zmeczenie polityka, utrate zaufania do polityczek i politykow, brak zaangazowania przed i po wyborach. Ewentualni wyborcy mobilizuja sie jedynie na pare tygodni podczas walki wyborczej. Potem Oni maja za Nas u Nas zrobic „porzadek“.

    Politycy (Oni) koncentrujac sie na niwelowaniu skutkow kryzysu gospodarczengo oraz finansowego oddaja spoleczno-polityczne obszary postpolitykom. Demagodzy oraz populisci widza w tym kryzys systemu, a nie kryzys ideologii.

    Krotko mowiac, ideologia polegajaca na utwardzaniu duktu „od wyborow, do wyborow” powieksza proznie polityczna , co powoduje tendencje postdemokratyczne. Slabi socjalnie nie maja szans na wyartykulowanie swoich potrzeb oraz problemow na scenie politycznej. Globalne podmioty gospodarcze nie sa zainteresowane ta grupa spoleczna, podczas gdy klasa polityczna kokietuje elity gospodarcze z wzajemnoscia.

    Postdemokracja zaczyna sie w miejscu, w ktorym owe elity definiuja problemy/tematy polityczne i spoleczne, nie zajmujac sie ich rozwiazaniem. Nie ponosza one rowniez odpowiedzialnosci za stan rzeczy oraz nie reaguja na krytyke polityczna. W ten sposob podmioty gospodarcze dzialajac transnacjonalnie maja znaczna przewage nad polityka.

  54. Dlatego tez niezbedne jest budowanie struktur obywatelskich oraz wzmocnienie struktur panstwowych jednoczesnie. Spychanie odpowiedzialnosci na “System” , na “Onych” jest przyproszaniem oczu.

    Problem ten widoczny jest szczegolnie w czasach, gdy “klasa robotnicza” wypychana jest przez tzw. „klase srednia”, z ktora kazdy z nas sie chetnie utozsamia. Klasa srednia w tzw. nowych demokracjach jest zbyt slaba i niezbyt zainteresowana problemami slabych socjalnie. Role te musza przejac partie polityczne formujac spoleczenstwo postprzemyslowe. Tesknoty za wielkimi przedsiebiorstwami (hutami, stoczniami) generujacymi tysiace miejsc pracy stanu rzeczy nie zmiena.

    Miejsca pracy bowiem istnieja, ba ich liczba nawet rosnie, chociaz nie zawsze tam, gdzie bysmy sobie tego zyczyli. Kiedys robotnicy “wedrowali” za praca, obecnie praca “wedruje” sama bez robotnikow. Komplikuje to znacznie dzialanie partii lewicowych oraz liberalnych. Za dziesiatki lat miejsca pracy wroca z wedrowki za niska placa w pramiejsca, a dominujace podmioty gospodarcze zyskaja na tym ponownie korzystajac z subwencji panstwowych za tworzenie „nowych“ miejsc pracy.

    Partie liberalne ogluszone neolibaralizmem , partie lewicowe, zbyt male aby dzialac w przestrzenii miedzynarodowej nie sa w stanie sprostac obecnym problemom. Stad luke polityczna wypelniaja partie nacjonalistyczne oraz “antysystemowe”, majace gotowce na wszystko. Owe gotowce
    Na poziomie maturalnym z dojrzaloscia polityczna natomiast nie maja nic wspolnego.

    Dlatego tez polityka majac szanse na integracje na plaszczyznie europejskiej musi wyparacowac nowe instrumenty umozliwiajace jej dzialanie jednoczesnie na wielu obszarach. Zamykanie sie w kokonie nacjonalistycznym nie zmniejszy w zadnym stopniu ryzyka oraz zagrozenia nowymi kryzysami gospodarczymi i finansowymi.

    Integracja europejska moze doprowadzic do stanu rownowagi w konfrontacji z gospodarka oraz koncernami.

    Podczas gdy “udalo” sie nam zbudowac Nowy Proletariat bez robotnikow (Prekariat), nie udaje sie nam tworzyc Nowej Miedzynarodowki. Trudno jest bowiem przekonac wyborcow do kwestiii ponadnarodowych lub przynajmniej europejskich. Dlatego zdani jestesmy na niespodzianki politycznych linoskoczkow z gotowcami na wszystko, przygotowanych jednak na niewiele.

  55. wiesiek59
    9 listopada o godz. 12:26
    Tak naprawde AB dorznela Lufthansa. Lotem jak zwykle potem…..

  56. Uwaga ,@ Saldo Mortale od 14:10 serią zaśmiecił blog – opanuj klawiaturę -proszę

  57. Saldo mortale
    9 listopada o godz. 14:31

    Nie ma najmniejszej szansy na to, by ludzie byli w stanie zorganizować się globalnie- w kontrze do globalnych korporacji.
    Nawet w skali Europy jest to niemożliwe.
    Po prostu przerasta to możliwości percepcyjne przeciętnego człowieka.

    Większość ludzi nie jest nawet w stanie ogranąć problemów kraju, koncentrując się co najwyżej na lokalnym środowisku.

    Co ludzie mogą zrobić realnie?
    Głosować przeciw.
    Spotkało to kilku prezydentów miast.
    Powód jest prosty, buta, zadufanie, niekompetencja, korupcja, silnie działają na emocje.
    Wszystkie wybory po roku dziewięćdziesiątym, w zasadzie takie były, z wyjątkiem podwójnej wygranej Tuska.
    PO potknęła się właśnie na tym- nieudolności i pysze….

  58. Jeżeli suweren ma portfele.Brak nawet portfela zadecydował o sukcesie Rewolucji Pażdziernikowej.Suweren to lud pracujący miast i wsi według doktryny IV RP. Czy IV RP to skansen proletariatu. Oceni historia. Pierwiastkiem ludowym w sądownictwie są ławnicy bo zawodowcy to podejrzany klasowo element.Władza ludu priorytetem ale tylko do wrzucenia kartki.A potem rządzący pokazują gest Kozakiewicza.I bujaj się Fela.Tak sobie myślę,że Lenin żywy w programach socjalnych IV RP.

  59. Za PO nie tesknie. Wracajac do naszych baranow, to li tylko zjednoczona Europa mialaby szanse w globalnej konkurencji.

  60. Saldo mortale
    9 listopada o godz. 15:30

    Kluczowym pytaniem jest:
    Współpracować, czy rywalizować?

    Chiny według Xi, chcą współpracować, w rywalizację nie chcą dać się wciągnąć.
    Czy Europa z genem dominacji, pójdzie na współpracę z dotychczasowymi konkurentami?
    Wątpię.
    Nie da się ustalić wspólnych interesów nawet na poziomie 27 krajów.

    Europa zjednoczona to marzenie, które można by wcielić w życie.
    Ale, zacząć by trzeba od ujednolicenia prawa, podatków, płac.
    Kto na to pójdzie?

  61. Bar Norte 9 listopada godz. 13:12
    Dziękuję bardzo za pytanie. Odpowiedź zależy od tego, co uważamy za uzasadnioną politykę socjalną, a co rozdawnictwo. Moim skromnym zdaniem 500+ to uzasadniona polityka socjalna (i zręczny krok polityczny). Natomiast skrócenie wieku emerytalnego to lekkomyślne rozdawnictwo.
    Pozdrawiam.

  62. wiesiek59
    9 listopada o godz. 15:46
    Nie ma innej drogi/opcji. Pozostaje mi wiec czekac, az projekt Europa jako Federacja sie zrealizuje. Wychodze jednak z zalozenia, ze to sie stanie. Otwarte pozostaje pytanie, kiedy.

    Chiny obecnie nic nie musza. Pozostaje pytanie czy i jak dlugo takie tempo wytrzymaja Chinki i Chinczycy.

  63. W Londynie leją Polaków równo.A Kaczyński milczy jak KK w czasie okupacji.Tak sobie myślę czy to znaczy ,że nie leją naszych.

  64. Opozycja najlepiej jak wyjedzie z kraju i jak zmądrzeje to może dopiero wracać.

  65. 404
    9 listopada o godz. 11:41
    Ja zamieszczam komunikaty dla inteligentnych i nieco wrażliwych. Gdybyś był zdolny przeczytać i zrozumieć, nie pisałbyś głupstw. ale ty nie z tych.

  66. Anna Streżyńska jest uosobieniem kłopotów z wszechogarniająca kontrolą za jaką katoni dobrej zmiany tęsknią. Przypuśćmy że do projektu mDokument spróbowano wnieść poprawkę, dzięki której władzuchna będzie miała elektroniczne potwierdzenie, że guzdra przez ostatnie półwiecze nie rzucił na tacę ani grosza.

    A stwierdzenie świadczące o tym czy pleban kupił pandę czy alfa-romeo nie będzie podlegało obowiązkowi informacji publicznej. Pal diabli porsze plebana i jego homilię z tabletu. Ale Zbigniew Ziobro chciałby wiedzieć czy guzdra płacił przydrożnej pani pokazującej cyce, a jeśli tak to ile i czy został odprowadzony wat za tą usługę.

    Wata zalewu błahych wiadomości o guzdrze może stworzyć jego profil konsumencki i przeświadczenie o tym czy władzuchna może mieć nadzieję na połknięcie kitu, o zdominowanie przez Polskę europejskiego ruchu lotniczego. Pierwszy drobiazg dostarczę sam. Z brzegu lubię rzucać kaczki i obserwować jak po kilku podskokach toną.

    Rzecz bierze się z śmiałego zamiaru zbadania czy portfele myślą i czy kłamią.
    Pan w Niebiosach nie chce zdradzić Polskiemu Królowi Dobroci kto przywdziewa łachmany żebracze obniżając w ten sposób temperaturę Rydzykowych wód termalnych.

    A żaden banknot pięćset-złotowy nie zatrze wspomnienia o zbyt lakonicznym Spieprzaj dziadu! Z pogardy Tuskowej dla ludu do Broszkowej Wszyscy jesteśmy jedną rodziną. A Abel się potknął o kogoś udającego Brata.

    Trzeba ukarać tych mormonów i jehowitów, którzy Prawdziwych Polaków zatrudniali na śmieciówkach i nie płacili katolickim Polkom alimentów na dzieci! Wszczepić czipy opozycjonistom i na wszelki wypadek wszystkim Brutusom.

    I sfinansować badania genetyczne potwierdzające dziedziczne przywiązanie do Gazety Wyborczej.

  67. Daniel Passent

    Czyli, jak rozumiem, widzi pan polityczną potrzebę prowadzenia efektywnej polityki socjalnej przez państwo wobec grup społecznych uboższych – zarówno za pomocą transferów finansowych jak i ingerencji w ich interesie w stosunki pracy. Choćby dla zachowania elementarnego spokoju społecznego. Czy jako wyraz zrozumienia potrzeb niżej sytuowanych grup społecznych, bo w jednym z felietonów określił pan empatycznie skutki części dzialań socjalnych PiS (np 500+) jako „dobrodziejstwo”. Innymi słowy zgadza się pan z tym na co zwracali i zwracają uwagę naukowcy czy publicyści piszący z „pozycji klasowych”, których pan wymienił w wyżej wspomnianym felietonie.
    Ale widzi pan też potrzebę modyfikacji modelu polityki socjalnej wprowadzanego przez PiS. Pisze pan więc o jej ewentualnej modyfikacji, korekcie bez utraty politycznego celu jakim jest zmniejszenie społecznych napięć a nie o jej odrzuceniu.

    Dziękuję za odpowiedź, mam już jasność w tej sprawie.

  68. Opozycja od dwóch lat gorączkowo zastanawia się, jak mogło dojść do zwycięstwa PiS, i podejmuje próby ekspiacji za błędy. Jedną z tych prób jest wywiad z Michałem Bonim z „Gazety Wyborczej”. Boni spowiada się między innymi z jednego z najważniejszych grzechów Platformy – z niechęci do korzystania z wiedzy i opierania decyzji na danych, czyli do evidence-based policy.

    Boni w wywiadzie tak tłumaczył tę awersję: „Nie było chęci, żeby przyznać głośno, że polityka społeczna to duży koszt dla budżetu i że ten koszt warto ponieść. (…) W raporcie «Polska 2030» to wszystko pisaliśmy”. Donald Tusk wziął udział w jednej debacie omawiającej badania dotyczące młodzieży, jednak później, jak mówi Boni, „zaczęły się głosy od różnych bliskich kolegów premiera, żeby się puknął w głowę i na to nie chodził (…) Bo w raporcie jest za dużo rzeczy, które krytycznie coś mówią. I w związku z tym to jest niedobre w okresie kampanii wyborczej”. Raporty odłożono na półkę. Kilka lat później wybory wygrało Prawo i Sprawiedliwość. Wątpliwe jednak, czy to oznacza jakąkolwiek dobrą zmianę w podejściu polityków do danych i wiedzy.
    https://nowakonfederacja.pl/polityka-oparta-danych-dane-oparte-polityce/
    ===========

    A potem było:
    „Weź kredyt, zmień pracę, wyjedź”
    Totalny odlot elit nie mających pojęcia o rzeczywistości…..

  69. Kulturkampf wiecznie żywy. Trzaskowski chce powrotu tęczy na plac Zbawiciela. Wczoraj to ogłosił. A w ogłoszonym dzisiaj sondażu ma o 9 punktów procentowych mniej niż Jaki. Spiskowa teoria o głosowaniu portfelem coś nie bardzo się sprawdza.

  70. Mauro Rossi
    9 listopada o godz. 1:34
    tejot
    8 listopada o godz. 12:08
    „Pękniecie parówki podczas gotowania nie jest analogiczne … czy tożsame z hipotetycznym wybuchem wewnątrz samolotu”.
    Podlega tym samym prawom termodynamiki. W obu przypadkach powodem pękniecia jest gwałtowny wzrost ciśnienia wewnętrznego. Pęknęcie będzie nie poprzeczne, a wzdłużne, charakterystyczne dla brył takich jak walec, rura etc. Na skutek wzrostu ciśnienia wewnątrz rura wodociągowa, czy bojler, w ten sam sposób pękną jak kadłub samolotu (w przybliżeniu ma kształt walca), wzdłuż krawędzi. To żadna tajemnica, to fizyka.
    „rozpad parówki w gorącej wodzie jest rozpadem statycznym”.
    A co to takiego rozpad statyczny? Pewnie myli ci się ze statystyką rozpadu promieniotwórczego.

    Mój komentarz
    Powyższe wyjaśnienie pękania parówki oraz pękania kadłuba samolotu podczas zderzenia z ziemią jakoby przebiegających według praw termodynamiki (co ma być dowodem na zamach w Smoleńsku) świadczy o totalnej ignorancji technicznej Rossiego jako słuchacza ekspertów smoleńskich oraz o równie głębokiej ignorancji (lub cynizmie) tych ekspertów mieszających różne procesy fizyczne ze sobą i przykładających je do fikcyjnych wybuchów w samolocie Tu-154M w Smoleńsku.

    Pękanie parówki w podgrzanej wodzie oraz pękanie kadłuba samolotu Tu-154M w Smoleńsku nie były termodynamiczne, tylko mechaniczne.

    Pękanie samolotu ma charakter mechaniczny, a nie termodynamiczny jak Ty to powtarzasz dość bezmyślnie za smoleńskimi specjalistami. Eksperci ci zakładają (zupełnie słusznie), że część ludu nie zrozumie, nie zorientuje się o co chodzi z tą termodynamiką i uwierzy na słowo tym specjalistom, że w Smoleńsku był zamach, że skoro ci specjaliści tak mądrze mówią – przebieg zniszczenia samolotu Tu-154M w Smoleńsku (zamach wybuchowy) był zgodny z prawami fizyki, a jak jeszcze dodadzą, że przebieg tego zniszczenia był zgodny z prawami termodynamiki, to szczęka opada, zdziwieniu nie ma granic, że tak nas Miller z Laskiem prymitywnie chcieli podejść, oszukać swoimi raportami, wmówić, że samolot Tu-154M (mocny, solidny bombowiec przerobiony na pasażera) w Smoleńsku rozbił się zgodnie z prawami mechaniki i to spadając plecami na ziemię.
    Eksperci od spadochronów, ruskie pionki. Myśleli, że nikt się na tym nie pozna.

    A teraz my lud, my suweren wiemy, że w tym Smoleńsku przed lotniskiem wszystko zaszło według praw termodynamiki, gdy z ziemi (z krzaków przed lotniskiem – tak na jednej z konferencji smoleńskich mówił jeden ze specjalistów smoleńskich lotniczych) odpalono kilkakrotnie ładunki wybuchowe w różnych punktach lecącego wysoko nad brzozami samolotu, w tym ostateczny ładunek termobaryczny i wszystko wybuchało, ściągało samolot ku ziemi, obracało nim zgodnie z pierwszym, drugim i trzecim prawem termodynamiki. Howgh.

    Rossi, pękanie parówki w gorącej wodzie ma mało co wspólnego z termodynamiką.
    Podgrzana w wodzie zawartość parówki umieszczona w osłonce pęcznieje, zwiększa swoją objętość, rozszerza się napinając osłonkę. Osłonka początkowo się rozszerza (do granicy swojej wytrzymałości) i następnie pęka. Pękanie osłonki nie ma charakteru termodynamicznego, przyczyną pęknięcia osłonki nie jest termodynamiczna tylko mechaniczna – rozszerzanie się pod wpływem temperatury zawartości parówki.
    Pękanie to ma charakter określany w technice jako pękanie pod wpływem obciążeń narastających bardzo powoli – statycznie, czyli pękanie statyczne.

    W technice są znane na okoliczność pękania statycznego takie eksperymenty, jak próby wytrzymałościowe tak zwane statyczne. Taka próba polega na rozciąganiu, czy zginaniu jakiegoś kawałka np. metalu przez powiedzmy kilkanaście, kilkadziesiąt sekund. Jest to na tyle powolne obciążanie tego kawałka metalu, że taką próbę nazywa się próbą statyczną.

    Istnieją także próby dynamiczne, polegają one na walnięciu jakimś ciężkim bijakiem w podłużną próbkę z metalu. Próbka się wtedy łamie i to złamanie nie nazywa się statycznym, tylko dynamicznym, ponieważ powstało wskutek silnego uderzenia.

    W Smoleńsku przed lotniskiem samolot Tu-154 m uległ dynamicznemu pokawałkowaniu, rozszarpaniu w zderzeniu z ziemią w pozycji plecowej.

    Rossi, przytaczanie po raz dziesiąty eksperymentu amerykańskiego z autonomicznie sterowanym Boeingiem lądującym w piasku pustyni w pozycji normalnej, nie plecowej i pod małym kątem do ziemi jest nie pri cziom. Samolot po prostu zarył się w piasek, ale przy tym, przy tak łagodnych warunkach przyziemienia (rycie po piasku w pozycji podwoziem w dół) kadłub samolotu się ułamał. Jednak.
    W Smoleńsku nie było takiego luksusu, był lot w pozycji odwróconej, skośnie w dół, rycie lewym skrzydłem po ziemi, itd.

    Rossi, jak skojarzyłeś w celach projekcyjnych (projekcja na tejota) proces statycznego pękania parówki ze statystyką rozpadu promieniotwórczego? Na zasadzie podobieństwa brzmieniowego?

    Szafowanie termodynamiką w wyjaśnianiu tak prostego zjawiska jak pękanie gorącej parówki jest ogłupianiem publiczności. Parówka pęka statycznie. Rossi, z Twoich słów wynika, że fizyka, prawa fizyki, mechanika, statyka, itd., to dla ciebie czarna magia. Wszystko można Ci wmówić, szczególnie jeśli mówi do Ciebie ekspert smoleński lub naukowiec smoleński.

    Następna sprawa – „pękanie wzdłuż” naczynia ciśnieniowego w kształcie walca (walczaka).

    W sprawozdaniach ekspertów smoleńskich zamieszczana jest ciekawostka – zdjęcie pękniętego walczaka, bardzo małego w stosunku do rozmiarów kadłuba samolotu Tu-154M) powstałe pod wpływem nadmiernego ciśnienia, pęknięcie biegnące wzdłuż osi walczaka. Na zdjęciu tym widać dziurę w walczaku o kształcie podłużnym, o brzegach wywiniętych na zewnątrz.
    Zdjęcie to jakoby ma być dowodem na wybuch w kadłubie samolotu Tu-154M w Smoleńsku, ponieważ eksperci smoleńscy doszukali się na zdjęciu na jednej odłamanej od reszty części kadłuba leżącej na wrakowisku smoleńskim rzekomego takiego samego wzdłużnego pęknięcia „z wywinięciem”, co miało świadczyć o wybuchowym pęknięciu kadłuba samolotu Tu-154M.

    Po pierwsze żadnego wywinięcia ścian kadłuba nie ma na ekspertyzowanych zdjęciach połamanych części kadłuba w Smoleńsku.

    Po drugie kadłub samolotu, to nie jest taka konstrukcja jak pęknięty walczak na zdjęciu. Ścianki tego walczaka, to gruba lita blacha. Ścianki kadłuba samolotu, to szkielet cienkich beleczek wzdłużnych i poprzecznych pokryty płatami blachy nitowanymi do tego szkieletu. To całkiem inna konstrukcja. Jest to konstrukcja o wiele słabsza od walczaka kotłowego, bo ze stopu aluminium, bo szkieletowa i nitowana, a blachy powłoki są cienkie.
    Blachy kotła są stalowe, stal ma większa wytrzymałość niż stopy aluminium, blachy kotłowe są o wiele grubsze niż blachy kadłuba i nie nitowane, a spawane.

    Rossi, opisywanie pękania parówki, przyrównywanie tego pękania parówki do pękania kadłuba (konstrukcji szkieletowo-powłokowej) jako zachodzących wg tych samych praw termodynamiki jest ośmieszaniem nauki i techniki, sprowadzaniem tych dziedzin do magii, do dogmatyki, jest mówieniem byle coś powiedzieć, jest ogłupianiem mądrymi terminami naiwnych, jest udawaniem eksperckości przez technicznych lamerów.

    Termodynamika jest nauką obejmującą bardzo szerokie spektrum procesów związanych z wymianą, przepływem ciepła (z grubsza ujmując zamianą ciepła na pracę i odwrotnie).
    Termodynamika, najbardziej grubo mówiąc, jest to dział fizyki (bardzo obszerny) obejmujący zagadnienia zachowania się tzw. układów termodynamicznych przy przepływie ciepła oraz pracy do nich i od nich oraz przemianach zachodzących wewnątrz układów, np. przemianach fazowych.

    Pękanie konstrukcji lotniczej podczas katastrofy podlega prawom mechaniki, a nie termodynamiki.

    Rossi napisał:
    „W Smoleńsku kadłub samolotu Tu-154M został połamany na bardzo duże sekcje.”
    Nie kłam tejot, istnieje przecież gigantyczna dokumentacja zdjęciowa i filmowa. Z kadłuba samolotu ważącego bez paliwa 60 ton został centropłat z kołami, resztki środkowej części kadłuba pęknięte wzdłuż górnej krawędzi i oderwany kokpit. I jeszcze tony drobnych części rozsianych w okolicy. Dla porównania, 60 ton to mniej więcej tyle co 60 samochodów osobowych.
    „sekcje te zostały zdeformowane podczas wytracania szybkości na ziemi”.
    Deformacja na ziemi, przy tej szybkości samolotu (ok. 275 km/h), polegałaby na gięciu blach poszycia kadłuba i jego poprzecznym pękaniu, a nie rozpadzie na kawałki. Przecież wiadomo jak zachowuje się aluminium przy małych szybkościach ― gnie się i  deformuje. Przy dużych, powyżej prędkości dzwięku, rozpada na drobne kawałki. Tak było w Smoleńsku, skutki mówią o przyczynach. Po raz kolejny możesz to sobie obejrzeć na Youtube: Boeing 727 Crash Landing in Mexico Desert przy podobnej szybkości.”

    Mój komentarz c.d.
    Rossi, kto i gdzie ustalił, że w Smoleńsku kadłub samolotu TU-154M, jak enigmatycznie piszesz, rozpadał się z szybkością powyżej szybkości dźwięku?

    Kto coś takiego stwierdził?

    Ostatnia sprawa – symulacja ostatniej fazy zamachu smoleńskiego – wysadzenie bombą termobaryczną o rozmiarach 1 m x 1m x 1m metalowej szopki na poligonie podkomisji smoleńskiej

    Fakt wysadzenia w powietrze szopki metalowej na poligonie podkomisji smoleńskiej nie jest ani dowodem, ani podstawą do hipotezy zamachowej, jakimkolwiek naprowadzeniem na zamach wybuchowy.
    Jest to izolowane wydarzenie, oderwane od realiów, eksperyment sztuka dla sztuki nie mający żadnego związku z katastrofą CFIT w Smoleńsku. Związek taki smoleńscy eksperci tworzą ot tak sobie, bo tak im się wymyśliło, bo tak im się zdaje, pomijając fakty, realia katastrof, dobierając do swoich teorii fakty wytworzone przez wybuch w szopce i przyklejając te fakty ni z gruszki ni z pietruszki do katastrofy smoleńskiej na tej zasadzie, ze skoro na poligonie komisji odbył się wybuch i powstało dużo szczątków (niewątpliwie, mój pacjencie, dużo szczątków powstaje przy wybuchach szopek), a w Smoleńsku na wrakowisku też było dużo szczątków, więc w Smoleńsku był wybuch, a jak wybuch, to był zamach wybuchowy.

    Na tę okoliczność przypomina mi się dowcip z brodą o akwarium.

    Masz w domu akwarium – pyta plutonowy kaprala. – Mam.
    Ładnie wyglądają kolorowe rybki opływające w nim? – Ładnie.
    Lubisz piękno? Owszem.
    A ładne kobiety też ci pasują? – I owszem.
    A więc nie jesteś pedałem. -Pewnie, że nie.

    Na drugi dzień kapral spotyka sierżanta i pyta.
    Panie sierżancie, ma pan w domu akwarium?
    -Nie mam, a bo co?
    -Jest pan pedałem.

    Taka jest też argumentacja Rossiego.
    W Smoleńsku były szczątki na wrakowisku? Były. A więc w Smoleńsku był wybuch.
    Pzdr, TJ

  71. Symetryczny
    9 listopada, g.16:39
    Dlaczego uważasz, że @404 to mężczyzna?
    Czy ja czegoś nie wiem?

  72. Czy rzeczywiście wyborcy głosują portfelami? – zapytam wprost.
    Część tak robi, ale nie wszyscy, zapewne mniejsza część. Wydaje mi się, że większa w Polsce część głosuje „ideowo”, kulturowo, jak ksiądz powie, obyczajowo, liberalnie, anty-elitarnie, anty-imigrancko, anty-kondominium, anty-ośmiorniczkowo, etc … Poza tym, czy przeciętny Polak potrafi liczyć forsę w portfelu?

    To nie znaczy przecież, że kupienia miliona z górą głosów jesienią 2015 nie było. Byli zarzuceni obietnicami rozdawnictwa, uzasadnionej polityki socjalnej – kak zwał tak zwał poszczególne składniki oferty „dobrej zmiany”, w tym także było cofnięcie 6-latków ze szkół i zamknięcie gimnazjów, był powrót do 65/60 w wieku emerytalnym oraz kilka sowitych obietnic „portfelowych” jeszcze nie spełnionych: podniesie kwoty wolnej PIT, obniżenie stopy VAT. Prezydent obiecał kilka miliardów „frankowiczom”.

    Program 500 zł na dziecko jest uzasadnioną polityką socjalną, ale nie w tak wysokim wymiarze, nie w zastępstwie innych państwowych wydatków pro-rodzinnych, nie w taki sposób liczenia, który kreuje szarą strefę. Lepsza dla polityki socjalnej i dla rynka pracy byłaby zwiększona progresja PIT i klina składkowego.

  73. mag
    9 listopada o godz. 17:37

    To kolejne wcielenie- jak mi się wydaje.
    Jeden nick znika, inny się pojawia.
    Podejrzewam Telegraphic Observer, w kolejnym.
    Przedostatnim, była Muszynianka.

  74. WAW
    9 listopada o godz. 18:02

    Nie płaci PIT w Polsce kilka milionów ludzi.
    Rolnicy, szara strefa, prostytutki, handlarze, złote rączki, itp.
    Program jest dla DZIECI a nie dla płatników podatków.

    Polska była na jednym z ostatnich miejsc w Europie, jeżeli chodziło o wsparcie rodzin, czy dzieci.
    Daleko w tyle za naszymi wschodnimi sasiadami, o zachodnich nie mówiąc.

    Program tyczy wszystkich idiotów- Bieńkowska- którzy zarabiają mniej niż 6 000 netto miesięcznie.
    Tych zarabiających tyle jest zgodnie z PIT 350 000, pozostałe 17 000 000 też ma dzieci.

  75. Wiesiek59
    g.18:18
    Z ust mi wyjąłeś.
    Ale po co te kolejne mistyfikacje?

  76. WAW
    9 listopada, g.18:02
    Masz rację, ale tu nie chodzi o rozsądną politykę socjalną, ale o spektakularne 500+, które DAJE hojny pan, czyli „dobra zmiana”.

  77. Gospodarz tego blogu wydaje się zapominać czego go przed laty uczono:
    „Byt określa świadomość.”
    Kaczyński poprostu potrafi to lepiej niż inni wykorzystać.

  78. Zabawa intelektualna, po prostu.
    Coś w rodzaju aktorstwa, wcielanie się w kolejne postacie, z innym zestawem poglądów, poziomu wypowiedzi, zainteresowań.

    Kiedyś, niektórzy publicyści MUSIELI, bo byli na indeksie.
    Obecnie, niektórzy mogą, bo ich to bawi.

  79. Załączamy listę Państw:

    1.Luksemburg – 9264 euro (8,2 proc. miesięcznych zarobków)
    2. Francja – 6772 euro (13,7 proc. miesięcznych zarobków)
    3. Niemcy – 4843 euro (5,7 proc. miesięcznych zarobków)
    4. Słowenia – 4703 euro (12,7 proc. miesięcznych zarobków)
    5. Austria – 4642 euro (8,9 proc. miesięcznych zarobków)
    6. Belgia – 4082 euro (5,2 proc. miesięcznych zarobków)
    7. Dania – 3386 euro (2,9 proc.)
    8. Irlandia – 3240 euro (5,0 proc.)
    9. Szwecja – 2832 euro (3,5 proc.)
    10. Wlk. Brytania – 2520 euro (3,5 proc.)
    11. Finlandia – 2502 euro (3 proc. miesięcznych zarobków)
    12. Estonia – 2009 euro (8,3 proc.)
    13. Węgry – 1820 euro (9,6 proc.)
    14. Portugalia – 1625 euro (6,4 proc.)
    15. Chorwacja – 1459 euro (5,6 proc.)
    16. Czechy – 1422 euro (6,3 proc.)
    17. Włochy – 1382 euro (2,3 proc.)
    18. Łotwa – 1321 euro (7,0 proc.)
    19. Słowacja – 1078 euro (5,4 proc. miesięcznych zarobków)
    20. Holandia – 1033 euro (1,5 proc.)
    21. Hiszpania – 994 euro (1,9 proc.)
    22. Malta – 900 euro (2,8 proc.)
    23. Cypr – 760 euro (1,6 proc.)
    24. Polska – 530 euro (2,3 proc. miesięcznych zarobków)
    25. Grecja – 320 euro (0,7 proc. miesięcznych zarobków)
    26. Litwa – 216 euro (1,3 proc.)
    27. Rumunia – 38 euro (0,3 proc.)
    28. Bułgaria – 20,5 euro (0,2 proc.)
    http://niezalezna.pl/72588-wsparcie-dla-rodziny-polska-w-ogonie-europy-a-rezimowe-media-atakuja-pomysl-500-zl-na-dziecko
    ==========

    Jakieś problemy z 500+?????

  80. Hojność rządu wyraźnie wskazuje, że państwo rosyjskie bardzo zaczęło dbać o rodziny. Od 2007 roku powstał tzw. macierzyński kapitał państwowy. Polega on na tym, że przy urodzeniu lub adopcji drugiego, trzeciego i kolejnego dziecka – obywatela Federacji Rosyjskiej – otrzymuje się określoną sumę pieniędzy. Początkowo było to 250 tysięcy rubli (ok. 25 tysięcy złotych), w następnych latach kwota przeznaczona na ten projekt zaczęła wzrastać. Do tego dochodzi comiesięczne wsparcie finansowe dla kolejnych członków rodzin. To jednak dopiero początek. Przyjęcie do przedszkola dla dzieci z rodzin wielodzietnych jest bezkolejkowe; na kolejne dzieci przewidziane są odpowiednie zniżki: na pierwsze przypada ulga 25 proc., na drugie 50 proc., na trzecie i kolejne aż 75 proc. Dziecko dostaje dwukrotny bezpłatny posiłek w stołówce szkolnej czy przedszkolnej. Dla dzieci do 6 lat są bezpłatne lekarstwa, bezpłatne i bezkolejkowe wizyty u lekarza, bezpłatne sanatoria i obozy, bezpłatny mundurek szkolny i dres sportowy, bezpłatne miejsca na letnich obozach. Pojawiają się też zniżki na przejazdy środkami komunikacji. W prorodzinnym projekcie znajduje się także zapis o przyznaniu 50 proc. zniżki na szkoły muzyczne, artystyczne i inne dodatkowe wykształcenie.
    http://prawy.pl/9570-bedziecie-zaskoczeni-troska-o-rodziny-w-rosji-i-na-bialorusi/
    ===========

    A jak to robi konkurencja…….

  81. Przy współpracy z białoruskim portalem Tut.by porównaliśmy, na jaką pomoc mogą liczyć rodziny w Polsce i na Białorusi. Różnice zaczynają się jeszcze przed narodzinami: Białorusinka w trakcie ciąży może liczyć na zasiłek ciążowy i porodowy wypłacany przez 4 miesiące. W Polsce takiego świadczenia nie ma. W obu krajach jest becikowe, czyli jednorazowy zasiłek wypłacany z okazji urodzenia dziecka. W Polsce to raptem 1 tys. zł, nieważne, czy chodzi o pierwsze, czy trzecie dziecko; na Białorusi to prawie 3,5 tys. zł przy pierwszym dziecku i 4,8 tys. zł, przy kolejnych dzieciach. Rodzina w Polsce może także otrzymać zasiłek rodzinny, jednak pod warunkiem, że dochód na członka rodziny nie przekroczy 674 zł. Rodzinom z trojgiem i więcej dzieci pobierającym zasiłek rodzinny przysługuje dodatek z tytułu wychowywania dzieci w rodzinie wielodzietnej.

    Na Białorusi przed rokiem wprowadzono dodatkową zachętę do posiadania dzieci – to kapitał rodzinny w wysokości 10 tys. dolarów. Ma on stanowić zabezpieczenie dziecka na przyszłość i start w dorosłe życie. Po skończeniu przez beneficjenta tego programu 8 lat środki z niego moa być przeznaczone na poprawę warunków bytowych, wykształcenie, czy ochronę zdrowia. Mogą też trafić do matki dziecka, jako jej oszczędności emerytalne. Do tej pory założono ponad 22 tys. rachunków, na których zgromadzono ponad 230 mln dolarów z tytułu wypłat kapitału rodzinnego.
    http://biqdata.wyborcza.pl/pomoc-rodzinie-w-polsce-i-na-bialorusi
    =========

    Mój ulubiony Bat’ka zabrał się do rzczy z rozmachem……

  82. niemcy; sad najwyzszy potwierdził prawomocnosc 12 godzinego dnia pracy (neostachanowcy z amazonu & ska), ale zaznaczył, ze w ciagu roboczego tygodnia ( 7 dni) musi byc jeden dzien (ale niekoniecznie niedziala) wolny;
    szykuje sie tez zawyzenie wieku emerytalnego do 70-tego roku zycia dla wszystkich (w miedzyczasie trzech) płci;

  83. Nie przypisywałbym wysokich notowań PiSu akcji „pińcet”, zwłaszcza że nie jest to redystrybucja dochodów, tylko rozdawanie pieniędzy pożyczonych przez Morawieckiego u banksterów na konto Polaków, którzy będą musieli spłacać te kredyty z odsetkami. Wśród tzw. przeciętnych obywateli „pińcet” ma co najmniej tyle samo entuzjastów, co przeciwników. Miliony rodzin mimo kiepskiej sytuacji finansowej nie załapało się na to rozdawnictwo i wie, że stoi po stronie pokrywającej koszty. Ma poczucie krzywdy, tym bardziej że „pińcet” mocno nakręciło inflację.

    Co do „poprawy na rynku pracy”, to szału nie ma, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach. Przez lata ludzie słyszeli od pracodawców, że jak im się nie podoba głodowa płaca, to dziesięciu czeka za bramą. Ostatnio tych „dziesięciu” się zredukowało z powodu emigracji, spadku dzietności i „pińcet”, no i pracownicy wreszcie poczuli, że mogą stawiać pracodawcom warunki. Aby jednak zapobiec wzrostowi płac, Morawiecki ściągnął do Polski dwa miliony Ukraińców. Teraz pracownik słyszy, że jak mu się nie podoba głodowa płaca, to na jego miejsce czeka Ukrainiec. Najlepiej widać to w statystykach emigracji Polaków, które wcale nie spadają.

    Głównym powodem wysokich notowań PiS jest niewiarygodna głupota opozycji. Od początku błędem było zapraszanie skompromitowanej wierchuszki PO i PSL na trybuny podczas marszów KOD, ale jeszcze rok temu, choć „pińcet” było już wypłacane, opozycja wciąż miała niezłe notowania. Załamanie nastąpiło po wielkiej kompromitacji podczas grudniowego „puczu”, potem było już tylko gorzej. Bardzo pomaga PiSowi pani Gronkiewicz-Waltz, która powinna była już dawno podać się do dymisji. Ludzie związani z PiS też są mocno umoczeni w aferę reprywatyzacyjną, ale opozycja nie może tego wykorzystać, dopóki sama w pierwszych szeregach ma takie osoby jak HGW.

    I jeszcze jedna rzecz, która mnie zastanawia: dlaczego media tzw. opozycji popierają Morawieckiego? Ten człowiek robi straszliwą demolkę w finansach i gospodarce, a przede wszystkim niewiarygodnie kłamie – tak perfidnej propagandy i manipulacji Polska jeszcze nie widziała (przykładem są informacje o rzekomych nadwyżkach w budżecie czy podniesieniu kwoty wolnej od podatku). Opozycja powinna walić w niego jak w worek treningowy. Tymczasem „Wyborcza” jeśli o nim pisze, to tylko dobrze.

  84. @WAW
    9 listopada o godz. 18:02

    „To nie znaczy przecież, że kupienia miliona z górą głosów jesienią 2015 nie było. Byli zarzuceni obietnicami rozdawnictwa”

    Powiedzmy sobie szczerze, że wyborcy nauczeni doświadczeniem dzielili te obietnice co najmniej przez pięć. PiS, jak sam piszesz, wygrał głównie z przyczyn „kulturowych”, bo w odróżnieniu od Platformy nie gardził biedniejszymi ludźmi, lecz dał im do zrozumienia, że zna ich problemy.

    Jest jeszcze jedna ważna rzecz, za którą Polacy mogą cenić PiS, a mianowicie sprawność działania. Żaden rząd po 1989 roku nie realizował swoich projektów tak szybko i sprawnie (abstrahując od charakteru i skutków tych projektów). Wynika to oczywiście stąd, że obecny rząd jako pierwszy w historii sprawuje władzę samodzielnie i nie musi się liczyć z koalicjantami, ale wyborcy nie kojarzą tych faktów, podobnie jak nie potrafią (a może również nie chcą) przewidzieć fatalnych skutków „pińcet” w długim terminie. To zresztą nie ich wina – za ogłupianie narodu odpowiadają wszystkie rządy po 1989 roku.

  85. Wsparcie dla rodziny:
    Polska (2015) = 530 euro/rocznie (wg. danych podanych o 19:07).
    Polska (2017) jeśli dodać, że każda rodzina dostaje średnio 500zł/mies. = 530 + 12 * 500 / 4,23 = 1950 euro, tj. 9,5 % zarobków.

    Czyli obecnie Polskę wyprzedza (w relacji do zarobków) Francja, Słowenia i ew. Węgry. Skandynawia, Niemcy daleko w tyle, Hiszpania i Holandia już w 2015 roku była za Polską.

    Po prostu w stosunku do rozwoju gospodarki i poziomu dochodów, koszty wsparcia rodziny znacznie przekroczyły średnią europejską po dodaniu programu 500+.

  86. Daniel Passent
    9 listopada o godz. 16:11
    Ze PiS’owi chodziło o korzyści polityczne to każdy widzi. Gdyby faktycznie chodziło o wsparcie to przeanalizowano by dokładnie temat i nie było by tylu skandalicznych błędów które w pospiechu PiS musiał naprawiać. Absolutna bzdura tego programu było danie tej pomocy ludziom którym ona był a zupełnie niepotrzebna , a nie danie borykającym się z problemami finansowymi rodzinom z jednym dzieckiem. Powinno decydować kryterium dochodu na członka rodziny z dziećmi i rzecz jasna nie może być to kryterium ostre takie jak obecnie (przekroczony dochód o złotego i pa, pa pomoc dla rodziny z jednym dzieckiem)

  87. Dodatkowo portfelową obietnicą wyborczą PiS w formie dania nadziei wyborcom było słynne wyjście z pułapki średniego wzrostu, połączone z hasłem „Polska w ruinie”. Marketing PiS polegał na opowieści, że nie jest prawdą iż Polska najlepiej w UE i w śr-wsch regionie wyszła z kryzysu 2008+, lecz faktycznie dziaduje, ledwo rośnie, do średniego poziomu UE wcale się nie zbliża, że „zielona wyspa” Tuska to wielkie oszustwo i czas wreszcie z tym skończyć. Pod tymi hasłami wzbudzano nadzieję na dynamiczniejszy rozwój i szybki wzrost płac całej klasy średniej, wszystkich pracujących.

    Cyst fantasmagoria, nikt nie potrafił ani przed ani po wyborach udowodnić jej prawdziwości, ale jakże chwytała za serce i inne części. I tę nadzieję ciągle pasie Me Zmora-wiecki swoimi wizjami inwestycji, polonizacji i patriotyzmy gospodarczego. Pasie biznesmanów i pracowników, ale coraz więcej z nich szuka oparcia w solidarności unijnej, a nawet norweskiej. Pielęgniarki i lekarze, masażyści i stolarze, na ich miejsca ściągają „uchodźcy” z Ukrainy … istny Drang nach Westen. Tym razem ludzie głosują nogami.

  88. remm (19:38)

    Platforma od zajmowania się biednymi miała PSL. Poza tym martwiła się jak uniknąć bezrobocia na greko-iberyjskim poziomie w latach kryzysu 2008+. Czyli jednak zajmowała się biednymi, ale zdolnymi do pracy.
    PSL też stracił wyborców na korzyść PiS, circa 420 tys. (porównując wyniki wyborów do Sejmu z 2011 i 2015).

  89. moim zdaniem najblizszy prawdy (ilosc plci na naszej planecie) jest, niezapomniany, kurt vonnegut ( patrz:”schlachthof nr 5″);

  90. nie bojcie sie! prezes czuwa i, jak bedzie trzeba, podniesie 500 na 665;

  91. Czy Polacy to idioci?
    bo jaki wniosek można wyciągnąć z poniższego artykułu

    https://warszawa.onet.pl/sondaz-wppl-w-wyborach-na-prezydenta-warszawy-jaki-ma-wieksze-szanse-niz-trzaskowski/7nq7bxq

    oceniają, że lepiej w warszawie rządził by Trzaskowski ale w wyborach poprą Jakiego
    To skrajnie chore

  92. Maciek G. pyta: – Czy Polacy to idioci? ze zdziwieniem komentując przewagę sondażową Jakiego nad Trzaskowskim.

    Maćku G., tak mocno to bym tych „Polaków” nie traktował może bo jest kilka przyczyn dla których potencjalni kontrkandydaci przedstawiciela PiS z PO czy
    Nowoczesnej są w sytuacji trudnej i to głównie z własnej winy.

    Zwróć uwagę np na fragment wpisu Remm’a – Bardzo pomaga PiSowi pani Gronkiewicz-Waltz, która powinna była już dawno podać się do dymisji. Ludzie związani z PiS też są mocno umoczeni w aferę reprywatyzacyjną, ale opozycja nie może tego wykorzystać, dopóki sama w pierwszych szeregach ma takie osoby jak HGW.

    Trzaskowski, choć wg naszego Gospodarza dobry kandydat, którego gubi partyjność w PO, jest obciążony m.in. tym, że to on był szefem jednej z kampanii HGW. PiS wali w niego jak w bęben, że jego wybór to to samo jakby kontynuacja rządów HGW. Trzaskowski chciał też kiedyś kandydować na prezydenta w Krakowie. Cóż to oznacza? – ano tyle, że „kolesiowi” wszystko jedno gdzie, byle dorwać się do władzy i kasy. Karierowicz i ambicjoner. Poza tym czarny „pijar” roztaczany wokół niego dotyczy udziału jaki miał w formułowaniu rezolucji unijnych wymierzonych w poczynania pisowskiego rządu, co łatwo zostało przewekslowane na jego udział w potyczkach nie rządu PiS z KE a Polski z Unią. Tym samym Trzaskowski staje się osobą niewybieralną i znowu jest tak, że elektorat będzie głosował nie „za” Jakim a – po prostu – przeciwko Trzaskowskiemu. Analogicznie jak z Dudą i Komorowskim – bo niby dlaczego należało oddać głos „ZA” Komorowskim?

    A czy taki Rabiej z Nowoczesnej to jest wybieralny – jak mu się zdaje? Nie dość, że teraz ma „złą prasę” jako były chłopiec na posyłki gangu pruszkowskiego, to na dodatek jest to akurat gość dla którego naziści nie mają narodowości. Naiwnym jest sądzenie, że ci, którzy chodzą na wybory takich niuansików nie umieją odczytywać.

    Tak, że z tymi idiotami to bym aż tak ostro nie wyskakiwał bo to w „antypisie” masz do czynienia z arogantami i megalomanami, którzy mają elektorat za „ciemny lud” który „wszystko kupi.”

  93. „Frukta Władzy” skusiły już do transferów kilku polityków, łącznie z teoretycznie apolitycznego klubu Kukiz 15.
    Podobne praktyki w stosunku do Samoobrony okazały sie mniej skuteczne- taśmy Beger.

    Tak się zastanawiam, ole czasu trzeba, by skundlić polityka, który ma nawet najszczersze zamiary służenia Ojczyźnie?
    Kręgosłupy nie są najbardziej reprezentatywną częścią nie tylko naszej klasy politycznej?
    A może ich giętkość jest cechą immanentną tych, którzy się w to bawią?

  94. Salto Mortale zauważyl, po bacznej li tylko obserwacji, że gospodarz Daniel Passent zabawia się w Brutusa, o którym nowocześni naukowcy mówią jakoby kokietował białe i czarne na raz. Skądinnąd wiadomym jest, że magiczna kraina czarów, zwana kontrapunktem znalazłaby się między nogami, jakoże stojąc jedną na czarnym, a drugą na białym…. to, żeby nie wiadomo jak próbować, to szarości nijak się nie osiągnie. W końcu nogi, to nie farby olejne, nie da się pomieszać. No może w oberku ze śliczną młódką.
    To wszystko powoduje, że niemiecki organista w grobie się przewraca, bo nutki moralnie zdegustowane…… dały drapaka i kontrapunkt diabli wzieli.
    A wszystko to, przez złoty środek, który oczywiście przez zkonfundowanego Passenta, uległ czarowi szarocienia
    I bądź tu mądry?
    Nic tylko następne lata na rozdrożu nas czekają.

    Ps. Mag, wiesiek59, Symetryczny….. nie chcę Wam więcej zadawać cierpień niepewności, więc przyznam się.
    Uff! Jestem trzecia płeć.
    Co mi tam, kiedyś i tak to wyjdzie na wierzch. Robię to tym bardziej dlatego, że zależy mi na zgodzie między Wami.
    Pozdrawiam

  95. 404
    9 listopada o godz. 21:58

    Się przejmujesz?
    Nieważne kto z kim śpi, ważne żeby dobrze było.
    Nieważna płeć ważne uczucie.

    Ale, wkładanie coraz to nowych masek?
    Jeżeli cię to bawi?
    Przecież nikomu to nie szkodzi……..

  96. @legat 9 listopada o godz. 21:41

    W pełni się zgadzam z Twoimi obserwacjami.
    Może Gasiuk Pihowicz, albo Strążyńska powinny być brane pod uwagę?
    Te nie są umoczone w żadne „afery”.
    A ludzie chcą kogoś z moralnym kręgosłupem i odwagą.
    Pozdrawiam

  97. @404

    No to przed położeniem się i zapewne prze uśnięciem sięgnę po w miarę czysty dydaktyzm.

    1.
    Na jakim sprzęcie piszesz komentarze publikowane później na tym blogu?
    Personal pecet będący klonem PC IBM cz też na Mac’u?
    Te urządzenia są standardowo wyposażane w podobne, ale istotnie różne klawiatury.
    Czy to jest jakieś nowego typu urządzenie? ipad lub inne urządzenie dla analfabetów wtórnych?

    2.
    Jakim systemem operacyjnym jest sterowane to urządzenie? Mac Os? Android? Linux?
    Jeśli Windows to czy XP czy 10?

    3.
    Jakiego urządzenia używasz do komunikacji swego urządzenia komputerowego?
    Ja mam skrzykowy ruter DGT, a niegdyś odpowiednikiem była zaszyta w pudle karta sieciowa.

    4.
    Czy masz problemy z zasięgiem?
    Ja z moim notebookiem mogę wyjść do parczku obok domu i komputer porozumiewa się z routerem drogą radiową. A ruter jest podpięty do klasycznej sieci telefonicznej niegdyś kojarzonej z Telekomunikacją Polską przekształconą w Orange? Czy twoje maszyny korzystają z LTE i czy maszkota, który lubi pociągać za wszydtko co przypomina ogon myszy?

    5.
    Czy wiesz co to klawiatura ekranowa i czy jej u.żywasz?

    6.
    Czy masz ekran dotykowy (oparty na dziś jeszcze zawodnej technice)?

    7.
    Czy paznokcie twoich dłoni bardzo wystają z opuszków palców?

    8.
    Czy siadasz na klawiaturze lub wylałaś na nią mój poniższy słodki i gęsty przysmak?
    Słonie i słonice nim się upijają!!!

    https://propaganda24h.pl/pl/p/AMARULA-MARULA-FRUIT-CREAM-LIKIER-0%2C7L/270

  98. ~
    Guzdra!
    Udało się!
    Ja przełożę to na nasze, co Ty napisałeś. Chociaż ja to dzięki Tobie osiągnęłam, tylko po kilku potknięciach, jakoże filozofia komputerowa jest b. trudna. A jej głosiciele nic, a nic o tym nie wiedzą.

    Więc dla potomności:
    ~Trzeba najpierw wcisnąć: Caps
    ~A potem jednocześnie: Shift + Tilda
    ~Następnie puścić obydwa
    ~Po czym…. nacisnąć: spacebar
    ~~~~~~~~~~~~~~~
    ~Żeby nie wyszedł jak powyżej wężyk, należy przycisk „tylda” puścić szybko,
    wtedy będzie jedna, a nie wiele.

    Pozdrawiam cieplutko
    A na dobranoc, coś, co kiedyś śpiewałam jako solistka w chórze szkoły muzycznej
    https://www.youtube.com/watch?v=LNUJA9N14eM&list=RDov1yBmsAZtE&index=30

    pS. Nie myśl, że to wytłumaczenie, to dlatego, że mi się Twoje nie podobało. O nie!
    Ps. Ja czasem z przekory używam ją do zastąpienia: „mniej więcej”. Co w sumie znaczy „około”. czyli praktycznie na jedno wychodzi

  99. ~Guzdra~
    Odpowiadam:
    1. PC Hp
    2. Windows 10
    3. ruter
    4. z zasięgiem? chyba nie, bo jak niektórzy chcieli się załapać na mój internet, to nie mieli kłopotu, chociaż byli w innym mieszkaniu.
    i router raczej do czego innego podpięty niż do sieci telefonicznej
    5. wiem co to klawiatura dotykowa,
    6. ale jak taki prezent od syna dostałam, to bardzo go poprosiłam, żeby zamienił, bo nie lubię dotykać, tych, co nie wiem czy chcą.
    7. nie bardzo wystają, co nie znaczy, że obgryzam
    8. Ostatnio przestałam na niej siadać i chwilowo jeszcze nie wylałam na nią niczego, włączając w to przysmak słoni

    https://www.youtube.com/watch?v=DFffGrAuK8o

  100. @wiesiek59 9 listopada o godz. 22:09

    dzięki za zrozumienie i wsparcie.
    A co do masek, to ja się ograniczam do Karnawału, jak mi się uda załapać.
    Chociaż radość życia …..z płcią, czy bez niej, z maską, czy bez niej… jest najważniejsza.
    Tak przynajmniej Romain Rolland uważa.
    „There is only one heroism in the world: to see the world as it is, and to love it.”
    https://www.youtube.com/watch?v=9OxiRdgpOqs

  101. Lubię te lewicowe elyty.

    W tym momencie zaczyna się akt drugi dramatu. Za obronę kolegi Rudnickiego zabiera się dziennikarka ”Wyborczej”, a prywatnie małżonka Jacka Żakowskiego, Magda Żakowska. ”Pamiętam, jak Janusz Rudnicki wkręcił mnie (skutecznie), że jego nowa dziewczyna, którą za chwile miałam poznać, jest prostytutką i to wyjątkowo tanią – 50 zeta za godzinę. Albo jak na imprezie przekonywał kolegę, że już ze mną ustalił, że wezmą mnie na dwa baty. Albo jak wyrywał dziewczynę (przy mnie) na historię o tym, że totalnie na niego lecę, ale jestem za brzydka i mu przy mnie nie staje. Albo, że jak mu dam dupy, to będę mogła sobie dopić jego piwo” – rozpoczęła swój post na Facebooku, który przy okazji wywołał do tablicy pół lewicowo-feministyczno-artystycznego światka Warszawy. Magda Żakowska dodała jeszcze, że oczywiście rozumie, że ”nie wszystkim muszą się podobać takie seksistowskie żarty, i że nie każdy musi je rozumieć”. No ale przecież nie wolno za to Januszka (”na miły bóg”) wrzucać do jednego worka z Weinsteinem. Bo to taki ”wrażliwy, dobry, serdeczny człowiek i mężczyzna” – stwierdziła Żakowska, kończąc swoje oświadczenie staropolskim: ”Janusz, kocham cie ch****, foreva and eva”. Ciekawe, czy to samo pisała, gdy na jaw wyszły seksistowskie zachowania Donalda Trumpa. To też były niewinne żarty?

  102. wiesiek59

    „…Ale, wkładanie coraz to nowych masek?”

    Szkoda, że moi nauczyciele inaczej uważali.
    Kiedykolwiek chciałam zasłużyć na miano dobrej Polki i próbowałam szeptem coś komuś podpowiedzieć, to zaraz krzyczeli (nauczyciele): Ty taka i owaka cicho bądź.
    Nigdy nie wytrenowałam, pomomo starań bycia niezidentyfikowaną.
    A tu? Bęc i bez żadnego wysiłku z mojej strony …. mimikrę we mnie odkryto.

  103. @Lider4 9 listopada o godz. 23:24

    To dobrze, że jesteś wrażliwy na seksistowskie odzywki, ale….
    Są ludzie i ludziska. Tekst napisany, zawsze brzmi podobnie. Jednak, jak do tego tekstu dojdzie osobowość, głos, intonacja, kontekst, charm żywego człowieka….w przedziwny sposób… jest często odebrany inaczej. Zwłaszcza jak humor im towarzyszy (jednym i drugim).
    Chodzi o to, żeby nie dać się zwariować.

    Moja dobra, a nawet powiem ….bardzo dobra znajoma, kiedyś znalazła się w opałach.
    A było to tak:
    Po pierwsze osoba to ZDECYDOWANIE herteroseksualna (od urodzenia)
    zakładała elektrody do EKG jednej takiej, której urodę, pomimo dobrego serca, to jednak w przypływie nagłego szału (oczywiście prywatnie i nie w obecności zainteresowanej i po fakcie)… do szczurka porównała. Jakoże dziewcze miało niespotykanie wąską i długą twarz.
    Ale, wracając do meritum….
    Więc, te elektrody zakłada, a one jakby się wściekły… odpadają i to tylko w okolicy biustu. Zapomniałam wspomnieć o szalenie ważnym szczególe. Dziewcze miało cały czas na sobie stanik trnningowy i nie planowało go zdjąć.
    A te odlatują i odlatują. To moja znajoma (b. dobra)… podniosła stanik, co by je w końcu porządnie uczepić.
    Na to dziewczę: Pani mąją prywatność przekracza i mnie przez to abjuzuje.
    To moja znajoma: nie przejmuj się, masz b. ładny cyc. Możesz być dumna.
    Jednocześnie myślała, że self estem podnosi u nieszczęsnej ze szczurkowatą twarzą.
    Poszła do domu zadowolona, że udało jej się dobry uczynek uczynić, a tu….. bomba wybuchła. Dziewcze tak było oburzone za przekroczenie granicy stanika, że oskarżyło moją znajomą… o lesbijskie molestowanie!
    Skracając całą sprawę. Wszystko oparło się o władze centralne.
    Jednakże znajomej udało się z całej afery wyjść tylko z upomnieniem.

    To z lekka przydługie opowiadanie z życia wzięte, miało zobrazować, jak czasem zupełnie niewinne zachowanie…. może być źle zrozumiane.
    Pozdrawiam i życzę utrzymać wrażliwość, a przewrażliwienie …. zwalczać

  104. Okazuje sie , dawniej istnialo pojecie ‚przyzwoitosci publicznej’ ( moj ostatnio ulubiony D.)
    http://doroszewski.pwn.pl/haslo/przyzwoito%C5%9B%C4%87/
    ” tylda” !?? What ‚a hell is that ? Nie wyst. caps lock do wszystkich podwojnych klawiszy ? ~ w lewym gornym rogu !?
    Wracajac do pp ; ( poczucia p.)
    – Dwie emerytki z Zamoscia musialy zeznawac na policji po co , dlaczego palily znicze przed biurem PIS bo ppp ( poczucie przyzw. publicznej ) kazalo komus z tego biura wezwac straz miejska a ta z kol. przykablowala je na policji .
    W najsmielszych … przypuszczalnych marzeniach(?) nie dalbym rady osmielic sie , pomyslec , ze ktos w tym biurze czytuje Doroszewskiego . Ta policja to niestety o ppp nie ma wg najnowszych doniesien , pojecia .Emerytki nie uslyszaly zarzutow .
    Znaczy Doroszewskiego nie czytuje , co osmielilem sie przypuszczac. Ona tylko ze zwyklego najzwyklejszego pp nie stoi tam gdzie kiedys bm stalo ZOMO ( brama naprzeciwko) bo tam stoi straz miejska albo …beda doniesienia wyjasniajace co to jest tnp , p. przyzwoitosci .
    „Czy ja czegos nie wiem ?” H- way 404 na wschod od H-way 400 . Przyzwoitosc nakazywalaby nie zaprzeczac .

  105. 404
    Ta historyjka wyzej dowodzi , to bylo .. musialo byc gdzies blisko .
    Czy ja czegos nie wiem ? Do tej pory wydawalo mi sie , ze panie okr „ładny cyc.” raczej nie uzywaja ale moze ja czegos nie wiem..

  106. ~Guzdra~
    Ty skaczesz….. Ja śpiewam
    i to w pentatonicznej skali (nie myl z la skalą)
    https://www.youtube.com/watch?v=ne6tB2KiZuk
    ktoś proponuje robotę w neurologii takim jak Ty

  107. @olborski 10 listopada o godz. 0:43
    Całe życie się czegoś nowego uczymy
    Ty masz eksjus, bo pewnie nie znałeś pań, co elektrody umieszczają w okolicy prywatnych części

    Pozdrawiam
    Ps. podejrzenie, że było bliskie… odrzucam zdecydowanie.
    Wyjaśniłam tę (dzięki Mauro) kwestię, że od urodzenia i bez przerw tak samo.
    Chyba speed reading uprawiłeś, czytając tę(jeszcze raz dzięki) opowiastkę i umknęło

  108. olborski 10 listopada o godz. 0:32

    Pomimo, że było o tyldzie, to starałam się znaleźć w szrankach skromności i przyzwoitości. Więc, nie zarzucaj.
    A co do policji zamojskiej, to wszystko przez tę (dzięki Mauro) aferę świeczkową, co ję Sorosz rozpętał. Pewnie te kobitki to nie emerytki, tylko takie maski przybrały. Wiesiek o nich wie więcej. Znaczy o maskach.
    Pozdrawiam

  109. @ Mauro Rossi 9 listopada o godz. 1:34
    Znakomity felietonista Stanisław Michalkiewicz widzi to inaczej , cytuję:

    „Toteż kiedy tylko pomysł „dążenia” do uzyskania od Niemiec reparacji wojennych został ogłoszony, wielu polityków PiS dostrzegło w tym szansę nie tylko własnego politycznego awansu, ale i utrącenia niezastąpionych dotychczas pretorianów prezesa Kaczyńskiego, przede wszystkim w osobie złowrogiego ministra Macierewicza, który w PiS uchodzi za takiego braciszka, co to kręci całym klasztorem, przeora nie wyłączając. Monopolizując „dążenie do prawdy” w sprawie smoleńskiej katastrofy, minister Macierewicz nie tylko owinął sobie pana prezesa Kaczyńskiego wokół palca, ale stał się niezastąpiony. Jeśli bowiem jednym z priorytetów prezesa Kaczyńskiego jest wytarzanie w smole i pierzu Donalda Tuska, to właśnie minister Macierewicz taką nadzieją go łudził, że jeszcze tylko chwila cierpliwości i… Jednak po siedmiu latach, kiedy „hipotezy” pojawiały się niczym „koncepcje” w głowie Lecha Wałęsy, w sercu prezesa Kaczyńskiego musiały pojawić się wątpliwości nie tylko co do tego, czy ministrowi Macierewiczowi rzeczywiście uda się udowodnić zamach, co umożliwiłoby wytarzanie Donalda Tuska w smole i pierzu, ale również co do intencji ministra Macierewicza – czy przypadkiem nie traktuje on swego prezesa instrumentalnie. Jednak sprytny minister Macierewicz doprowadził do sytuacji, w której prezes Kaczyński nie mógł go ani porzucić, ani nawet zdezawuować, bez ośmieszenia się do końca życia. Toteż musiał dojść do wniosku, że może się spod jego kurateli uwolnić tylko przy pomocy innego samograja – i tak właśnie narodził się pomysł „dążenia” do reparacji wojennych od Niemiec.”
    fragment felietonu Stanisława Michalkiewicza

  110. @404

    Bravo!

    Może przeoczyłaś, to na samym początku.
    Twoje życie bez tyldy mogło być przyjemniejsze, niż to co na ciebie czeka po sukcesie z tyldą. Dałem ci znaki, iż są na planecie Ziemia sprawy o których native users się nie śniło.

    Poważnie mówiąc to co mi się w tobie podoba, to brak zadęcia i ogólniej się klikając ciekawość świata.

    Można na Ziemi żyć szczęśliwie nie widząc nic o jabłuszku i traktować Apple jako Międzynarodową Unię Producentów Jabłek o raz Traktować Linux jako odmianę komiksów na podobę Tytus, Romek i A’Tomek. Ponadto można żyć chrzanić elizję, to znaczy pomijanie w piśmie znaków samogłosek. I tak zamiast da as pisać das. Francuzka po takim sukcesie z tyldą napisała by: J’ai le! co tłumaczy się także jako Doszło [do mnie]!

    Ludzie żyją bez blogowania w Kulcie Cargo i wspierają ich oświecone rządy!

  111. Adam Mickiewicz, Liryki Lozańskie

    Ręce za lud walczące[1], sam lud poobcina.
    Imion miłych ludowi — lud pozapomina…
    Wszystko przejdzie! Po huku, po szumie, po trudzie
    Wezmą dziedzictwo cisi, ciemni, mali ludzie.

  112. @404

    W kwestii tyldy z tyłu głowy miałem zjawisko niewiedzy o sprawach nam niepotrzebnych. W programowaniu komputerów jest używane pojęcie nazwy przeciążonej. Tak jest w męskim przypadku homo vulgaris, który jeździ na damce.

    Tutaj panowie jężdża na tobie, a ty jeździsz na @Mauro Rossim. Pomińmy @tejota, który dużo zainwestował w kontakt z naukami ścisłymi oraz w szeroko inżynierię. Skoro ty nie rozumiesz, że @Mauro Rossi tuż przed śmiercią wyszepnie:
    A jednak się kręci …

    Dopóki będziesz leczyła na blogu ludzi opętanych, dopóty spotykać będą cie plwociny hejtu. Tylda i szaleńcy są ci niepotrzebni.

    Uprzywilejowanie smażonego i spiskowanie koduje się w rdzeniu kręgowym na odcinku piersiowym, a tam żadna logika nie sięga, a mechanizm moderacji nie dopuści, abyś skalpelem uzdrawiała walcząc z przepuklinami i mieliną.

    Klawisz spacji ma siostrę ukośną apostrofalną. Na innym klawiszu masz cudzysłów cierpiący na schizofrenię i apostrof stojący na baczność. Nie podjęłaś tej kwestii, co przypisuję w dobro twej mądrości i w ciężar braku subtelności humoru wylewanego tu przez tych, którzy tu jadą na tobie jak na łysej kobyle.

    – Kto do jasnej cholery pomalował mego konia na niebiesko?
    – My!
    – Chciałem tylko powiedzieć, że mi się spodobało!

    https://www.youtube.com/watch?v=6wYp2dJgONw

  113. 11 Listopada, święto nie wiadomo czyje i nie wiadomo czego dotyczy, Ustanowione przy samym końcu faszyzującej Sanacji przekształciło się w chuligańskie wybryki kiboli i zdegenerowanej prawicy popierane przez kościół i reżim pisowski. Na porzuconych terenach zaborców, Polskę jako państwo ustanowiła i ukształtowała Polska Lewica z Daszyńskim i Moraczewskim na czele. Dając ludziom socjalistyczny model ustrojowy z 8 godzinnym dniem pracy, urlopami, darmową służbą zdrowia i szkolnictwem. Prawdziwie wolną Polskę wywalczyła radykalna Polska Lewica w krwawej walce II Wojny, w sojuszu i dzięki Armii Czerwonej. I trwała ona szczęśliwie przez 45 lat. Ludzie z żąlem wspominają ten czas tworzenia , odbudowy , wysokiej kultury i sprawiedliwości społecznej.

  114. @404

    Komentarze blogowe są przez lata pamiętane na serwerach usług sieciowych,
    ale ich uczuciowe znaczenie szybko się ulatnia i schładza.

    Współczesne życie słowa polskiego pisanego tak bardzo się skundliło, że wymagania co do poprawności pisowni są najczęściej owocem wymogu dostarczania opłacanego hejtu, a nie wymogiem estetyki.

    A gdy dochodzi do tego chory patriotyzm, to mamy takie
    { kwiatki | myki | tryki | sztuczki }
    jak:
    Zgodnie z tą regułą podstawowym stylem dla cudzysłowów zagnieżdżonych jest:
    „Cytat »wewnątrz« cytatu”
    Konwencja ta jest praktycznie jedyną spotykaną w publikacjach w języku polskim

    Wydawnictwa odmiany krzak nie zatrudniają teraz korektorek i nie zatrudniają korektorów redaktorek i redaktorów. Natomiast kombinat gastronomiczny rzuca na różne odcinki handlowe pierogi domowe i wylewa na nie mleko od krowy.

    Od niedawna mamy na odcinku dobrej zmiany masło z Orlenu ( z zakładu Olefiny II).

    No to wejdźmy subtelnie na poziom kultury ponad parterowej i zwalczmy czeskie błędy przestawiania znaków nieliterowych.
    Cudzysłów i kropka

    Kropkę stawia się zawsze po cudzysłowie
    Nie ma się nad czym zastanawiać, „koń jaki jest, każdy widzi”.

    Cudzysłów i znak zapytania

    Jeżeli znak zapytania odnosi się do całego zdania, znak zapytania stawia się za cudzysłowem:
    Czy można jeszcze wątpić, że „tak naprawdę nie dzieje się nic i nie stanie się nic aż do końca”?

    Jeżeli znak zapytania należy do frazy zamkniętej cudzysłowami, znak zapytania stawia się przed cudzysłowem. Jeżeli bezpośrednio następuje koniec zdania, stawia się jeszcze kropkę. W tej sytuacji zbiegają się trzy znaki: znak zapytania, cudzysłów zamykający i kropka.
    Kandydat na posła potrafił tylko powtarzać za Gierkiem „Pomożecie?”.

    Koledzy skrzywdzeni prze Gierka, szczeciniacy różnej kondycji, oraz już skrzywdzeni przez wydumaną (czyli wirtualną) zmianą uzupełnią:
    za Gierka i za Brudzińskiego

    ***

    Ważną informacją o twych umiejętnościach komputerowych jest to, że masz syna.

    Jeśli syn nie ma kłopotu z językiem polskim, to niech na twoim komputerze odwoła się do Windows Update (może zaowocować długim unowocześnianiem), a następnie bardziej szczegółowo zrobić to co wyczytałem na jednym z forów specjalistycznych:

    Pozostanie tylko kwestia potrzeby przełączania się z języka codziennego na język ojczysty, o ile są one różne. Nie po to żondy polecajom komputery globalistyczne, abyśmy znali pisownię języka ormiańskiego i nie mieli odruchów antytureckich.


    Sprawdź w ustawieniach Panelu Sterowania czy aby na pewno odpowiedni język jest przypisany do każdego menu itd.

    Menu start > ustawienia > Czas i język > Język > Opcje lub/i Ustawienia zaawansowane
    Tak zrobilem i zadzialalo jak należy.wszystko dziala.dzięki

    Jesteś zdolna bestia i może piękna, ale zawierz synowi!
    On cię ubogaci!

    Pozdrawiam.

  115. Chciałem tylko napisac , że mi się spodobało! Ale pewnie nie spodoba sie chwilowo jakby zawieruszonemu gdzies wrazliwcowi ( delikatny on jak jedwab) bo zaczyna sie ryzykownie .
    Pewna …eee… przedwojenna Ma-tylda poczula , ze bedzie lepiej dla niej jezeli wybierze sie ( dla pewnosci) do ginekologa . Na nie najblizszym dla pewnosci ale i z powodu niewielkosci miasteczka , byl tylko jeden , do tego tylko starozakonny .
    ( to jest to blogowe ryzyko ale klamac jest nie ladnie a poza tym grzech , hist. czesciowo prawdziwa)
    W poczekalni na scianie wisiał pozółkły plakat tnp hasło;

    Maj maj maj – PPP – 100 100 100

    (Ostatnie zdanie przed hasłem z szacunku i zachwytu dla przedwojennego eł )

  116. @Saldo mortale
    9 listopada o godz. 14:10

    Rzeczywistosc JEST szara, a wiec miedzy bialy a czarnym. A najprawdopodobniej nie lezy nawet na tej lini, ale w wielowymiarowej przestrzeni. Kto pragnie zredukowac rzeczywistosc do czarnego czy bialego, ten uprawia SALTO mortale i predzej czy pozniej „padnie na pysk” 😉

  117. Symetryczny
    Problem z ustanowieniem stosownej daty dla czegoś, co można by nazwać Świętem Niepodległości nie jest łatwe.
    O 11 listopada pisałeś, ja uzupełnię tylko, że chodziło o symbol (rozbrojenie Niemców w Warszawie), który mógł być uznany za początek wolnej Polski po zaborach. W końcu nic w tym złego. Gorzej kto się pod takie święto podpinał i nadal podpina.
    3 maja, zresztą obchodzony jak święto państwowe, wprawdzie kojarzy się (przy wszystkich swoich brakach i ograniczeniach) z jedną z pierwszych konstytucji demokratycznych w tamtym rozumieniu, ale chwilę potem Polska i tak zniknęła z mapy Europy, bo obudziliśmy się z ręką w nocniku
    Zresztą po co odwoływać się do przeszłości bliższej i dalszej.
    Za dzień niepodległości współcześnie można uznać 4 czerwca, gdy odbyły się wolne wybory dzięki okrągłemu stołowi.
    Potem się działo lepiej lub gorzej aż doczekaliśmy się nie tyle powtórki z rozrywki (niektórzy nazywają to PRL-bisem), co stopniowej faszyzacji kraju.
    Dzisiejszych zwycięzców z prezesem na czele brzydzi 4 czerwca jako zgniły kompromis. Dopiero oni, z Kaczorem na czele przynieśli Polsce prawdziwą wolność, podnosząc ją z kolan.
    Winne są temu nie tyle „Solidaruchy” en masse, co kłótnie i ambicyjki dziś drugorzędnych liderów dziś z tej formacji oraz ich uczniów, którzy wiedzą, gdzie leżą konfitury.
    P.S. Przeraziłam się, gdy gdzieś wyczytałam, że jutro odbędzie się w Warszawie Marsz Niepodległości po hasłem „My Chcemy Boga”.
    Nic tylko pora umierać.

  118. Ludzie/wyborcy podejmuja racjonalne decyzje? Na pewno nie zawsze. A nawet ich usrednione decyzje np. w sprawch finansowych, nie musza byc racjonalne, vide badania ostatniego Noblisty z ekonomii Richard H. Thaler https://pl.wikipedia.org/wiki/Richard_Thaler

  119. @mag

    Nic nie mam przeciw marszowi ateistów.

    A toć o podniesieniu z kolan jasno i wyraźnie pisałem już od dawna,
    że oni boga w sercu nie mają.

    No i zaraz rosówka napisze,
    że Budda pisze się z małej, maciupeńkiej,
    bo to polonista pełną buzią niemiłosierdzia.

  120. Symetryczny
    Acha, zapomniałam o 22 lipca, ale -sorry- tzw. Święto Wedla nie kojarzy się Polakom dobrze.
    Rząd sformowany w Chełmie z nadania Moskwy i Manifest Lipcowy, radykalnie postępowy, bez udziału i porozumienia z różnymi środowiskami politycznych, nie mógł cieszyć się bezwzględnym poparciem.
    Dziś nikt nie zaprzecza (w świetle dokumentów), że wybory w 1947 były sfałszowane.

  121. mag
    10 listopada o godz. 13:18

    Nie daj się wciągnąć w pułapkę myslową….

    Wybory w krajach za Żelazną Kurtyną nie miały nic wspólnego z demokracją- to oczywiste. System nie był demokratyczny, służył podporządkowaniu interesom ZSRR.
    A jak wyglądało to po drugiej stronie?
    Analogicznie…..

    Pomijając te dalsze, pozaeuropejskie kraje, będące w cześci jeszcze do lat 60′ koloniami, radziłbym się przyjrzeć wyborom w Grecji, Włoszech, Francji. Jakimi metodami nie dopuszczano do władzy komunistów i socjalistów.
    Demokratyczne to one raczej nie były……

  122. Nie widzę w tym nic dziwnego, że gdy ludzie mają pieniądze, to są zadowoleni.

    Nie jesteśmy pierwszym ani ostatnim krajem, w którym rządzący usiłują przejąć władzę korumpując ludzi ich własnymi pieniędzmi. Budujące jest raczej to, że mimo ogromnych transferów socjalnych i wyjątkowo intensywnej propagandy przy świetnej koniunkturze rządzący nie mogą przebić się z poparciem ponad wynik wyborczy,
    O poparciu, które miewała PO w środku kadencji (bliskie 60%) mogą jedynie pomarzyć.

  123. PROSZĘ, PRZECZYTAJCIE! To nie jest kraj dla starych ludzi, czyli ostrzeżenie przed firmą Twoja Telekomunikacja i jej podobnymi, żerującymi na łatwowierności i dobrych sercach naszych Seniorów. Do mojej kochanej mamy zapukał przemiły Pan, oferując jej, jak twierdził prezent. Przedstawił się, jako pracownik firmy Orange. Pierwsze kłamstwo. Wręczył przykutej do łóżka mamie nowy telefon, w podzięce za to, iż od lat jest wierną klientką Orange’a.
    https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/uokik-twoja-telekomunikacja-nieuczciwi,141,0,2387341.html
    ==========

    Ciekawe, czy O TAKI kapitalizm walczyli dzielnie nasi bojownicy o wolność…..
    Państwo jest bezradne.
    Kościół również.
    Żerowanie na starszych ludziach nikogo nie interesuje.
    Wszak ci młodzi mogą znaleźć zatrudnienie w call center, albo firmach windykacyjnych, komorniczych biznesach, lichwiarskich parabankach.
    Takie „usługi” podbijają nam PKB.
    Kosztem kogo?
    Czyichś rodziców, bądź naszych?

  124. Ciągle wydaje się jednak, że posiadanie wiedzy jest czymś bardzo pozytywnym, czymś, co może przynieść nam pieniądze.

    To prawda, ale jak zabezpieczyć wiedzę, którą posiadamy? Jest na to pewien sposób – monopole wiedzy, do których dążą giganci tacy jak Google czy Microsoft. Oni gorączkowo wykupują wszelkie mniejsze firmy, które wytwarzają jakąś oryginalną wiedzę. Potem tworzą standard i za ten standard każą sobie słono płacić. Tyle że ten sposób zabezpieczenia wiedzy (i dochodów z niej osiąganych) może prowadzić do daleko posuniętej oligarchizacji. Mamy do czynienia z wielkimi posiadaczami wiedzy, którzy zazdrośnie jej strzegą i w zasadzie nie chcą jej za bardzo powiększać, bo czerpią dostateczną rentę z tego, co już mają.
    http://kulturaliberalna.pl/2017/11/07/kozminski-puchejda-kapitalizm-przyszlosc/
    ============

    Ten model żerowania na całym świecie przez kilka koncernów, zdaje się kończyć….

    Co robić ze „zbędnymi” ludźmi?
    Oto jest pytanie……

  125. Wiesiek
    10 listopada, g.14:32
    Po drugiej stronie „żelaznej kurtyny” demokracja wyglądała „analogicznie”?
    No nie rozśmieszaj mnie.
    Chyba że inaczej rozumiemy pojęcie analogii.

  126. A więc kapitalizm nie zakończy się z hukiem, rewolucją w jej tradycyjnym rozumieniu, ale raczej pomalutku umrze?

    Nie, nie skończy się z hukiem. Huk miał miejsce w roku 2008. Teraz wiemy, że kiedy wydarzy się kolejny kryzys, rządy po prostu znów wydrukują pieniądze w ramach luzowania ilościowego [ang. quantitative easing]. Od 2008 r. zostało wydrukowanych dodatkowych 15 bln dolarów. Państwa zdecydowały, że dopóki nie pojawi się nic lepszego, będą podtrzymywać kapitalizm przy życiu.
    http://kulturaliberalna.pl/2017/11/07/paul-mason-postkapitalizm-wywiad-pawlowski/
    ==========

    Bogactwo ma się bądź z pracy, bądź dodruku…..
    Trzecią, najstarszą formą bogacenia się, jest rozbój, grabież cudzych zasobów. I na tym został oparty rozwój zachodniej ekonomii- do niedawna. Obecnie nie ma kogo grabić, bądź zbyt silni są ci, co jeszcze coś mają, by można było zrobić to bezkarnie.

  127. mag
    10 listopada o godz. 15:20

    Po drugiej stronie Żelaznej Kurtyny działał Wielki Brat zza Wielkiej Wody, meblując tę resztę świata według własnych pragnień i interesów.
    Z lewicą latynoamerykańską, azjatycką, czy afrykańską, załatwiał się dość brutalnie i skutecznie.

    Mówić o demokracji a działać w tym kierunku metodami pokojowymi, to dwie różne sprawy.
    Najprostszą metodą było wybicie oponentów rękami instalowanych przez siebie dyktatorów. Niepokornych usuwano za pomocą zamachów stanu, bądź skrytobójstw.
    Przeżywały jedynie „nasze s…syny”.

    Warto porównać obie strony medalu i pokusić się o ocenę, gdzie dokonany został większy postęp, choćby w prawach kobiet, zwalczeniu nędzy, bezrobocia, analfabetyzmu, opieki medycznej.

    Takie jest moje zdanie na ten temat.

    Istnieje sporo krajów- klientów, czy neokolonii Francji i USA.
    Jak tam żyją tubylcy, łatwo się dowiedzieć choćby z netu.
    Większość, nawet poniżej poziomu Polski z lat 60′
    A mają kapitalizm „od zawsze” i patrona który uniemożliwia im rozwój.

  128. Po pierwsze , gratulacje z powodu dobrej sytuacji ekonomicznej należą się przede wszystkim kanclerz Merkel.
    Po drugie ten optymizm ma kres tam gdzie jest obecnie Grecja i gdzie Polska niedługo się znajdzie.

  129. Wiesiek59
    No nie rozśmieszaj mnie. Porównujesz i uznajesz za tożsame demokracje azjatyckie, czy latynoamerykańskie z zachodnioeuropejskimi?
    Kraje postkolonialne to temat odrębny.
    Porównujmy porównywalne z porównywalnym.

  130. mag
    10 listopada o godz. 16:28

    oddziały francuskie, belgijskie, holenderskie, brytyjskie, portugalskie, hiszpańskie, przez kilkanaście lat prowadziły walkę o utrzymanie kolonii na innych kontynentach- po zakończeniu ii światowej.
    USA posługiwało się lokalnymi marionetkami, śląc instruktorów i broń.
    Ot, inna filozofia rządzenia podbitymi….

    antykomunizm był oficjalnym pretekstem do niszczenia ruchów wolnościowych w dziesiątkach krajów świata, ofiar było dziesiątki milionów.
    usprawiedliwiano to interesami, czy racją stanu.

    dla przykładu, weź sobie jakikolwiek kraj III swiata i przeczytaj choćby to, co napisano o jego historii i obcych interwencjach w jego sprawy wewnętrzne.

    W świetle takich informacji, na historię demoludów można spojrzeć całkowicie inaczej.
    to były bardzo delikatne dyktatury, w porównaniu ze wspieranymi przez tzw. „Wolny Świat”.
    I coś realnego ludziom dawały, w przeciwieństwie do konserwatywno- prawicowych i antykomunistycznych reżimów pozaeuropejskich, wspieranych przez zachód.

  131. Francuski parlament dopiero w latach 90, przyznał, że w Algierii faktycznie toczyła się wojna i zaczął stosować to określenie w oficjalnych dokumentach. Powód? Francja, która sama kilka lat wcześniej wyzwoliła się spod niemieckiej okupacji, stosowała w Algierii metody kojarzące się z Gestapo.

    Relacje na ten temat zaczęły pojawiać się we francuskich mediach stosunkowo niedawno. Wynika z nich, że do tortur wykorzystywano często prąd elektryczny podłączony do genitaliów, albo litry wody wlewane do żołądka. Ciemną kartą wojny jest też akcja pacyfikacyjna, przeprowadzona przez Francuzów w 1957 r. w setkach algierskich miejscowości. Do specjalnych obozów odosobnienia przeniesiono nawet dwa miliony osób.
    http://www.tvp.info/6123262/zapomniane-krwawe-zbrodnie
    ============

    Pierwszy z brzegu materiał.
    Zbrodnie komunistyczne przy tym, to pikuś…..

    A teraz Francja nas poucza o demokracji, praworządności, i prawach człowieka.
    Od kiedy tacy wyedukowani?
    Mają prawo by siedzieć cicho i nie zabierać głosu.

  132. Obozy koncentracyjne w Kenii, 1952-55 r. Sprawca: Wielka Brytania

    Choć do krwawego stłumienia przez Wielką Brytanię powstania w Kenii doszło ponad pół wieku temu, szokujące fakty na ten temat zaczęły wypływać na światło dzienne dopiero ostatnio. Caroline Elkins, profesor historii z Harvardu, dostała w 2006 roku nagrodę Pulitzera za książkę o obozach koncentracyjnych, które w Kenii tworzyli Brytyjczycy. Niedługo później do brytyjskich sądów zaczęły trafiać wnioski o rekompensaty dla poszkodowanych Afrykańczyków, którzy byli torturowani, gwałceni, a nawet kastrowani.
    ============

    Demokraci, psia ich mać…..

  133. PiS przedstawia siebie i swoich wyborców, jako idealistów, dla których pieniądz i inne dobra doczesne są sprawą marginalną albo w ogóle nieistotną, pisowski wyborca może nie jeść, nie pić, a to czego pragnie to: prawdy, niepodległej Polski, pomników Pana Poległego Prezydenta, szwoleżerów, kirasjerów, żuawów, ułanów, dragonów, husarzy, sprawiedliwych niezawisłych sądów podlegających niezawisłemu Jarosławowi Polski Zbawowi, Polski, która przed nikim karku nie zgina, Polski mocarstwowej, Polski katolickiej (cokolwiek to znaczy) i białej, Polski zbawiającej Europę, bo przywracającej jej wartości utracone wskutek knowań światowego lewactwa do spółki z bisurmaństwem.
    Przy całej mojej antypatii do PiS, zarówno wobec polityków, jak i elektoratu tej formacji, uważam jednak, że lwia część tego drugiego jest ideowa i – rzekłbym – uczuciowa, przy czym mam na myśli uczucia niekoniecznie pozytywne: żądza zemsty, nienawiść, fanatyzm oraz inne uczucia warunkujące negatywne postawy. Uważam, że w całej tej masie wyborców PiS, procent „materialistów”, czyli łasych na 500 plus, przywrócony wiek emerytalny oraz podwyższenie kwoty wolnej od podatku, czy pensji minimalnej stanowi(ł) zdecydowaną mniejszość.
    Mało tego – ośmielam się postawić tezę, że w Polsce elektoraty innych partii, również kierowały się względami ideowymi, niż „portfelowymi”.

  134. Czy niemiecki oficer z Krzyżem Żelaznym na piersi, polski pilot bohater i belgijski farmer mogli walczyć w imię jednej sprawy? Mogli. I walczyli w zapomnianych wojnach najemników lat 60. i 70. XX wieku.
    http://www.focus.pl/artykul/zapomniane-wojny-najemnikow
    ==========

    Wspólny mianownik- KASA.

  135. W ciągu dekady swojego istnienia EO interweniowała w niemal wszystkich konfliktach zbrojnych Czarnego Lądu: od Mozambiku przez Zair i Kenię po Algierię. Żaden zleceniodawca nie był rozczarowany. Rzecz w tym, że konflikty, w które angażowano się przez dziesięć lat, nie były skoncentrowane wokół idei przywrócenia demokracji czy obalenia kolejnego dyktatora. Firma najbardziej interesowała się klientelą działającą na rynku energetycznym i mineralnym: jej uwaga kierowała się głównie ku ropie naftowej i diamentom.
    http://www.focus.pl/artykul/psy-wojny-powrot-najemnikow
    ==========

    Ktoś im daje zlecenia, jakiś kraj zezwala na działania.
    Ba!!!
    Zapewne nawet ściąga należne podatki od zysków…..

  136. Co skazuje Polskę na margines? – zastanawia się red. Wielowieyska.
    http://wyborcza.pl/7,75968,22377554,nie-da-sie-wszystkiego-zwalic-na-kaczynskiego-zostajemy-w-tyle.html
    O tym co wyciąga red. Gadomski szkoda gadać.

    To że polscy wyborcy w podobnych proporcjach jak w innych krajach (wyjątek UK w sprawie brexitu) głosują portfelami, najczęściej ich zawartością w krótkim okresie nie oznacza, że nic innego się nie liczy. A właściwie liczy się najbardziej. Polki i Polacy nie lubią pracować, nie chcieli gimnazjów z całym bagażem wymagań i wyzwań, ani 6-latków w szkole, nie chcą waluty euro, młode kobiety wolą nie rodzić – 500+ nie zmienia tego, nie wykazują skłonności do oszczędzania, choćby na wyższą emeryturę, coraz mniej inwestują, machnęli ręką na stabilność systemu prawnego.

    Polacy są kiepscy. Kaczyński się pasie na ich pędzie do kiepskości. Tzw. Chyży Ruj (copyright: Mauro Rossi) był upierdliwy i nie do zniesienia.

  137. jobrave

    W komentarzu nie rozdzielasz dwu spraw – wyborów z 2015 i obecnej sytuacji.

    Zgodzę się, że twoje uwagi odnoszące się do wyborów parlamentarnych są zasadne. Istotnie, w wyborach z 2015 głównym czynnikiem mobilizującym były emocje. Również z uwagi na to, że krajanie nauczeni doswiadczeniem sceptycznie podchodzą do obietnic wyborczych a bardziej odreagowują zaszłości.

    Z tym, że tekst red Daniela Passenta na podstawie analizy badań CBOS dokonanej przez Juliusza Skibickiego dotyczy oceny działań rządu. W tym przypadku nie chodzi więc o jakieś zapowiedzi, obietnice ale konkretne działania.
    Jak napisałem we wcześniejszym komentarzu analiza i wnioski wynikające z tego materiału nie są dla mnie zaskoczeniem, bo wskazują na tendencję uwiarygodnioną również innymi badaniami. Nie tak dawno wkleiłem na blog wyniki podobnych i cyklicznych badań pt „Za co cenisz PiS?” przeprowadzone dla Gazety Prawnej przez Pracownię Ariadna. W tym przypadku wyniki i wnioski nie odbiegały od zaprezentowanych przez red Passenta.
    Z tym, że badania Ariadny przez główne media zarówno PiS jak i jego liberalnej opozycji z powodów oczywistych były przemilczane.
    Najwyraźniej Polityka (red Passent) decydując się na publikację tego tekstu uznała, że w obliczu sytuacji politycznej czas najwyższy by wywalić kawę na ławę.

  138. Wiesiu59
    I tak o niczym/ani do niczego cię nie przekonam, bo zawsze wiesz swoje, co do czego/którego nie masz wątpliwości.
    Ja nie mam ani ambicji, ani siły by trwać, jak ty, niemal 24h na różnych portalach.
    Ale pozostaję z sympatią.

  139. @jobrave 10 listopada o godz. 17:13
    Ciekawe spostrzeżenia. Trochę przygnębiają, tym bardziej, że teraz masa ludzi już nie wie komu zaufać i w którą stronę patrzeć. Dewaluacja na różnych frontach
    Pozdrawiam

  140. @wiesiek59 10 listopada o godz. 17:14
    Ciekawy artykuł, ale chyba niezbyt dokładnie przeczytałeś, bo wniosek jaki wyciągnąłeś też niezbyt

  141. guzdra
    10 listopada o godz. 13:12

    ” …. że Budda pisze się z małej, maciupeńkiej …”.

    Co też się guzdrze plecie, jakiej maciupeńkiej? Budda jest duża, wielka, prawie największa. Mało kto wie, nawet jeśli bywał w Chinach, że niemal najwyższą świątynią na świecie jest …. pagoda buddyjska. Wieża pagody Tianning w Changzhou liczy sobie 154 m wysokości. Prawda że skromna i kameralna? Jak i sam buddyzm.

    (można się o tym przekonać)
    https://i.pinimg.com/736x/72/3e/fc/723efc722e4a8e4b22c4425eb685cbc5–changzhou-china-china.jpg

    Tymczasem najwyższa wieża katedralna, oskarżanego o triumfalizm i cezaropapizm rzymskiego katolicyzmu, byłaby w bawarskim Ulm, ale nie jest, bo to od pół tysiąca lat świątynia protestancka; jej wieża liczy sobie skromnych 161 metrów. Ciut wyżej niż pagoda buddystów w Changzhou. Rzymski katolicyzm jest zatem pod względem triumfalizmu dopiero na trzecim miejscu. Wygrywają skromni, kameralni, bezpretensjonalni i nietriumfalistyczni protestanci. Buddyści zajmują wysokie drugie miejsce. 🙂

  142. @olborski
    10 listopada o godz. 11:35
    A ja Ci powiem tak:
    https://www.youtube.com/watch?v=5UUjJysUMTw

  143. mag
    10 listopada o godz. 19:31

    Bez urazy, ale lubię czytać, i mierzyć równą miarą wszelkie fakty.
    W powodzi innych ważnych zajęć, nie masz na to ani czasu ani ochoty.
    Stąd różnica zdań.

    Przy okazji, możesz przekazać Lewemu, że w Polsce obowiązuje limit emerytur. W wysokości 2,5 krotności średniej krajowej.
    Więc pewne dywagacje na tamtejszym blogu są bezprzedmiotowe.

  144. 404
    10 listopada o godz. 20:16

    Podziel się własnymi konkluzjami.
    Z przyjemnością podyskutuję.

  145. WAW
    10 listopada o godz. 18:23

    Równie „leniwi” są Amerykanie?
    40 milionów NIE STAĆ BYŁO na ubezpieczenia zdrowotne.
    Obamacare dopłacało, jednocześnie wymuszając przymus.

    Polacy ponoć nie oszczędzają, nie ubezpieczają się.
    A jaką mają kwotę dyspozycyjną?
    Zbyt wielki odsetek żyje z dnia na dzień, od wypłaty do wypłaty, by
    jakieś tego typu dywagacje były sensowne.

    Udział płac w PKB krajów rozwiniętych spada.
    A Polska zawsze była na szarym końcu takich udziałów.
    I to jest problem.
    ten 1% pompuje swoje zyski za wszelką cenę.
    Nawet współobywateli.
    Można się zastanowić, czy ci wydymani będą chcieli umierać w obronie ich majątków. W imię czego?

  146. olborski
    10 listopada o godz. 0:32

    ” Dwie emerytki z Zamoscia musialy zeznawac na policji po co, dlaczego palily znicze przed biurem PIS”.

    Musiały coś stracić na zmianie rządu w 2015, może ― to hipoteza ― emerytury resortowe? W tej sytuacji im jest ganz pomada, kto to jest Piotr S., który spalił się w Warszawie, ale od od ośmiu lat leczył na depresję. Jego pożegnaly list trudno odróżnć od coraz bardziej kuriozalnych i kłamliwych wypowiedzi oraz komentarzy opozycji w TVN24. Podżeganie do samobójstwa jest w Polsce karalne, ale trudno to udowidnić. Trzeba natomiast pamiętać, kto przed wojną i z jakiego powodu mówił: „Ciszej nad tą trumną”.

  147. legat
    9 listopada o godz. 21:41
    wpisu Remm’a typowo polityczny jest manipulacją bowiem PiS więcej zreprywatyzował w Warszawie niż PO i na dokładkę każda reprywatyzacja PO była związana z wyrokami sądowymi które HG jako burmistrz musiała wykonać. Jak łatwo jest manipulować opinia publiczna widać po twym tekście. Wystarczy mieć media w garści i usłużnych redaktorów. PiS bardzo by się cieszyło gdyby HG poddała się do dymisji, bo to przecież na 100% potwierdziło by argumenty PiS.
    Rozumowanie takie jak Remm’a jest bezdennie głupie. Nie zastanowiłeś się ze gdyby HG rzeczywiście popełniła przestępstwo to juz przekazana była by prokuraturze. Te tzw komisje śledcze to ciała stricto polityczne które niczego nie maja wyśledzić a jedynie oczerniać przeciwników politycznych. Przecież do ścigania i śledzenia mamy prokuraturę i wyszkolonych ludzi bez sensu jest dublowanie jej przez dyletantów w sprawach prawnych i dawania im uprawnień w tym względzie.
    A swoja drogą jeżeli ktoś ze względów politycznych woli gorszego zarządce to ten ktoś jest idiotą (chyba że jest w wierchuszce partii bo wtedy to jest też jego interes).

  148. „– Kto do jasnej cholery pomalował mego konia na niebiesko?
    – My!
    – Chciałem tylko powiedzieć, że mi się spodobało!”
    inna wersja
    ” – KTO,(cenzura) pomalował mego konia na ZIELONO?!!
    – my…
    – ach, chcialem tylko powiedzieć, że farba wyschła. „

  149. co to jest? wisi na ścianie, zielone i śpiewa;

  150. i pomyslec, ze amierikancy teraz w orzyszu*);
    grzeczni sa, cala jesien, ze wzgledu na grzybobranie, nie strzelali, nawet w powietrze;
    ——————————————————
    *) za ludowej rodzaj karnych koszar, polaczenie pierdla z psychuszka;

  151. Prezydent Andrzej Duda się postawił i zaprosił na jutrzejsze obchody Święta Niepodległości Donalda Tuska. Dzisiaj huczą o tym media. Wszystkie inne wiadomości są nieistotne.
    Wnuk Wehrmachtu, dla którego polskość to nienormalność, postanowił być bezczelny i przyjął zaproszenie i pobędzie jutro kilka godzin na oficjalnych obchodach święta niepodległości.

    Zaskoczenie i konfundacja w szeregach PiSu powszechne. A najgorsze jest to, że bonzowie PiSowscy tacy jak marszałkowie parlamentu, ministrowie rządu i inni stolnicy kompletnie są zagubieni, nie wiedzą co mówić i w zaskoczeniu nie mając dyrektyw SMSowych z Nowogrodzkiej mówią byle co, bez ładu i składu. W wyraźną trudnością, przymusem i strachem by nie przedobrzyć klecą aluzje, przypuszczenia i insynuacje. Zapewne wstrząśnięci tym podłym czynem Tuska krew na rękach zastanawiają się – jak to się mogło stać, kto się odważył, gdzie jest Waszczykowski, kto narozrabiał, przecież Prezes się wścieknie – niegodnego na trybunę wpuszczać. Szmata na obchodach święta niepodległości. Obciach dla państwa PiSu.

    Oficjalna TVP Info wyświetliła taką wiadomość na pasku u dołu ekranu:

    „Tusk chciał sankcji dla Polski, nie rozliczył się z afer – teraz chce przyjechać na Święto Niepodległości”

    Wiadomość sformułowana jest i przyprawiona prawidłową insynuacją, taką po myśli Prezesa – aferzysta śmie przyjeżdżać do Polski w roli honorowego gościa!
    Nie podawać mu ręki, to jest przyjazd prywatny, nie rozmawiać, nie odzywać się, traktować jak powietrze – tak wynika z wiadomości na pasku. Bo jak inaczej należy traktować na tak ważnej uroczystości aferzystę wielokrotnie przesłuchiwanego przez prokuratorów, mającego krew na rękach, wtryniającego się w szeregi uczciwych obywateli na ważnej uroczystości państwowej?
    No jak? Słusznie zauważył brat-łata Sariusz-Wolski – to jest szmata, a jeszcze słuszniej podkręcił wizerunek europejskiej szmaty niejaki MR na EP – to jest Chyży Ruj.

    Chyży Ruj pewnie jutro wepchnie się na trybunę. Wyczuł pismo nosem w Brukseli i skorzystał z zaproszenia Adriana-pacana, któremu zachciało się rządów w IV RP. Niedoczekanie!
    Pzdr, TJ

  152. tejot
    9 listopada o godz. 17:09

    „pękanie kadłuba samolotu Tu-154M w Smoleńsku nie były termodynamiczne, tylko mechaniczne”.

    Skutki mechaniczne to wgięcia i pękniecia kadłuba, jeszcze raz obejrzyj Crash Landing in Mexico Desert – YouTube, to są skutki mechaniczne, bo żadna wysoka energia nie działała z wewnątrz kadłuba na zewnątrz, dlatego kadłub B-727 nie rozpadł się w czasie uderzenia, mimo pęknięć i wgnieceń jest w całości. W Smoleńsku też był wg Laska/MAK podobno crash landing (CFIT), kilka sekund przed upadkiem tupolew leciał nad drzewami i widzało go wielu świadków z ulicy Kutuzowa. Szybkości w obu przypadkach były podobne, ok. 275 km/h. Tylko skutki zupełnie inne.

    „pękanie parówki w gorącej wodzie ma mało co wspólnego z termodynamiką”.

    Ma i to wszystko. Nawet ty starzejąc się podlegasz prawom termodynamiki.

    „przytaczanie … eksperymentu amerykańskiego … Boeingiem lądującym w piasku pustyni w pozycji normalnej, nie plecowej i pod małym kątem do ziemi jest nie pri cziom”.

    Kąt był podobny, szybkość podobna, podłoże podobnej twardości, maszyny niemal identyczne, różnica jest taka, że rozpadający się tuż nad ziemią tupolew spowodował, że koła podwozia z resztkami centropłatu zdołałały odwrócić się o 180 stopni. Zapewne eksplozja wzmocniła szybkość przechyłu na lewe skrzydło, co miało miejsce w ostatnich sekundach lotu. Upadek na dach kadłuba w całości dałoby się potwierdzić po rodzaju obrażeń pasażerów, ale przecież nie zrobiono sekcji zwłok, prawda? Pytanie dlaczego? No może właśnie dlatego.

    ” … żadnego wywinięcia ścian kadłuba nie ma na ekspertyzowanych zdjęciach połamanych części kadłuba w Smoleńsku”.

    G. Szuladziński, który jest od takich spraw światowym ekspertem, twierdzi inaczej, że te wzdłużne pęknięcia i wywinięcia są wyraźne. Żeby było zabawniej, dostał do ekspertyzy zdjęcia nie od Macierewicza tylko od Artymowicza. Ciekawe, nie?

    ” … kadłub samolotu, to … całkiem inna konstrukcja. o wiele słabsza od walczaka kotłowego, bo ze stopu aluminium, bo szkieletowa i nitowana, a blachy powłoki są cienkie”.

    Przecież chodzi o zasadę fizyczną, nie o wielkość siły. Zasada jest taka sama w całym kosmisie i zawsze działa, pękniecie bryły w kształcie walca na skutek wzrostu ciśnienia wewnętrzenego zawsze będzie z wzdłużne, ale ostateczny skutek zależy od energii, wielkości siły działajacej z wewnątrz. Może być to tylko pękniecie (jak podgrzanej parówki), ale też niszcząca eksplozja (w przypadku silnego ładunku). Włóż do bojlera ładunek termodynamiczny, a zobaczysz (nie poleca się tego dzieciom).

    Tejot, zamiast marudzić podgrzej wreszcie porządnie jakąś parówkę, albo włóż do piekarnika puszkę piwa i nastaw 200 st.C. Nic tak nie uczy jak osobiste doświadczenie empiryczne. Zobaczysz jak pęknie puszka, jak działa ciśnienie z wewnątrz na zewnątrz.

    „kto i gdzie ustalił, że w Smoleńsku kadłub samolotu TU-154M, jak enigmatycznie piszesz, rozpadał się z szybkością powyżej szybkości dźwięku”?

    Mowią o tym skutki, jeśli nie wybuchło paliwo (a nie wybuchło) to jaka energia z wewnątrz spowodowała praktyczną anihilację kadłuba? Jedynie ładunek wybuchowy spełnia warunek działania powyżej szybkości dźwięku, co powoduje rozpad aluminium na małe kawałki. Więc jeśłi konstrukcja samolotu rozpadła się w zasadzie calkowicie to …

    „Fakt wysadzenia w powietrze szopki metalowej na poligonie podkomisji smoleńskiej nie jest ani dowodem.”

    To jedna z kilkuset przesłanek (patrz na nie wszystkie łącznie, a nie oddzielnie na każdą), a przy tym doświadczenie poglądowe jak działa mały łądunek termobaryczny. Rozpieprza wszystko, zabija wszystkich w środku, bowiem żywi świadkowi byliby kłopotliwi. W sądach polskich kilka poszlak wstarcza do udowdnienia winy i skazania. Patrz na to w ten sam sposób. W przypadku Smoleńska tych poszlak oraz dowodów masz co najmniej kilkaset. Jakie jest prawdopdodbieństwo, że one wszystkie na raz są błędne? Praktycznie zerowe.

  153. guzdra 10 listopada o godz. 10:12

    Co to panowie mają z tymi kolorami?
    Niebieski z zielonym im się plącze czasami.

    A tu nasępna mimikra. Tym razem szarutka i afrykańska, imbued nie kolorem, ale dźwiękiem
    https://www.youtube.com/watch?v=xOeNmzp_8qc

  154. nttnnk,
    czas gdy orion idzie mleczną drogą
    moge nienawidzic big donalda, donalda the little, czy szerfową,
    ale prezesa? nie potrafie, bo to,tak, moje, choc kukulcze, dziecko, ja tez, mea maxima culpa, przyczynilem sie do tego, ze urosl jak ciasto na drozdzach, a na ostatek wypchnąl z gniazda i brata, w cudowny sposob przemieniajac go,wraz ze swita, w relikwie godna XIII dynastii w egipcie, taki poczciwy polski sfinks, ktory (straszna kara) musi pilnowac, aby feniks nie powstal z popiolow;

  155. Słaba kolorystyka zielonej kobyły nie oddaje wkładu francuskiej kultury obrazu, która nam przyswoiła niebieskie powidoki zieleni oglądanej pod pełne słońce.

    Pierwowzór jest warstwy słowa a nie koloru:

    http://lubimyczytac.pl/ksiazka/243391/zielona-kobyla

    A zaraz będzie o przenikaniu, w którym to przenikaniu kolory są mało ważne.

  156. nadal trwa dyskusja (niemcy, rozmowy koalicyjne), kto ma byc mysliwym, kto wilkiem i babcia w jednej osobie, a kto czerwonym kapturkiem;

  157. szeryfowa teskni niechybnie za jej najlepsza rola (zielony kapturek w rzadzie helmuta kohl’a), ale i tym razem, prorokowac nie trzeba, przypadnie jej fuzja;

  158. @404
    Są na świecie rzeczy, które się bubkom źle kobiety traktującym nie śniły.

    https://www.youtube.com/watch?v=MUVMqxWOUes

  159. maciek.g 10 listopada o godz. 21:09 do mnie w związku z wpisem z 9 listopada o godz. 21:41
    … każda reprywatyzacja PO była związana z wyrokami sądowymi które HG jako burmistrz musiała wykonać. Jak łatwo jest manipulować opinia publiczna widać po twym tekście. Wystarczy mieć media w garści i usłużnych redaktorów.

    Maćku G,
    jesteś absolutnie przekonujący. Pani Prezydent Miasta Stołecznego Warszawy, profesor prawa, Hanna Gronkiewicz-Walc nie mogła nic zrobić w obliczu wyroków sądowych nakazujących zwrot kamienic 140 letnim właścicielom (w osobach ich kuratorów – znanych i szanowanych tuzów palestry warszawskiej) a w PO była tylko wiceprzewodniczącą przecież więc przez te lata swojej prezydentury i rządów jej partii w III RP mogła biedna się tylko przyglądać działaniu mafii reprywatyzacyjnej o której sama niedawno mówiła potwierdzając, że była tego świadoma.

    Dalej piszesz: –Rozumowanie takie jak Remm’a jest bezdennie głupie. Nie zastanowiłeś się ze gdyby HG rzeczywiście popełniła przestępstwo to juz przekazana była by prokuraturze.

    Oczywiście, że wpis Remm’a, który uważa, że Pani Prezydent Hanna Gronkiewicz-Walc jest wizerunkowym obciążeniem Platformy Obywatelskiej jest nieuzasadniony bowiem Pani Prezydent Miasta Stołecznego Warszawy, Hanna Gronkiewicz-Walc jest postacią jasną, moralnie czystą i budującą poparcie elektoratu dla PO. Bez niej, jej szlachetnej postaci, notowania PO byłyby całkowicie beznadziejne.
    Masz też kupę racji pisząc o najętych, usłużnych pismakach. Platforma Obywatelska i Prezydent Hanna Gronkiewicz-Walc nigdy nie miała dobrej prasy ani żadnego wpływu na media i stąd nie mogła wesprzeć się mediami w bezwzględnej walce z mafią prywatyzacyjną panoszącą się w Warszawie jaką prowadziła.

    Faktycznie, może i nie zastanowiłem się dlaczego spraw dot. ewentualnych przestępstw Pani Prezydent Hanny Gronkiewicz-Walc nie przekazano Prokuraturze. Wniosek – chyba głuptas jakiś jestem. Muszę się chyba więcej zastanawiać.

    Dziękuję, że sprowadziłeś tok mojego myślenia na właściwe tory.

  160. tejot
    9 listopada o godz. 17:09
    „pękanie kadłuba samolotu Tu-154M w Smoleńsku nie były termodynamiczne, tylko mechaniczne”.
    Skutki mechaniczne to wgięcia i pękniecia kadłuba, jeszcze raz obejrzyj Crash Landing in Mexico Desert – YouTube, to są skutki mechaniczne, bo żadna wysoka energia nie działała z wewnątrz kadłuba na zewnątrz, dlatego kadłub B-727 nie rozpadł się w czasie uderzenia, mimo pęknięć i wgnieceń jest w całości.

    Mój komentarz
    Rossi, kłamiesz po raz nie wiadomo który na temat lądowania Boeinga 727 w Meksyku na piaszczystej pustyni. Piszesz, ze „żadna wysoka energia nie działała z wewnątrz kadłuba na zewnątrz, dlatego kadłub B-727 nie rozpadł się w czasie uderzenia, mimo pęknięć i wgnieceń jest w całości. ”
    Otóż po jeszcze raz obejrzeniu klipu z Boeingiem 727 lądującym doświadczalnie w piasku na pustyni przecierałem oczy. Już w pierwszej fazie rycia nosem po piachu kadłub samolotu rozłamał się kompletnie. Rossi, co ty na to? Tak jest pokazane na tym klipie.

    Kłamiesz, czy wmawiasz? Kadłub samolotu na sprzyjającym ślizgowi samolotu i buforującym zderzenie piasku rozłamał się całkiem podobnie, jak Tu-154M w Smoleńsku. Przednia część się odłamała.

    Rossi, po raz nie wiadomo który powołujesz się na doświadczalne lądowanie Boeinga 727 w piasku pustyni jako na przykład nic nie stania się z samolotem (pomimo, ze kadłub się rozłamał) i sugerujesz, że w Smoleńsku powinno było być tak samo. Hej, Rossi, obudź się! Każda katastrofa jest inna.
    W Smoleńsku samolot przyziemił w pozycji plecowej ukośnie do ziemi, rotując w lewo, z resztką lewego skrzydła haczącą o ziemię. Mechanika rozpadu samolotu nie potrzebowała żadnej energii wewnętrznej, jak Ty niby mądrze piszesz.

    Eufemistycznie nazywana „wysoka energia”, to u smoleńskich naukowców mydlenie oczu naiwnym, taki ekwiwalent propagandowy wybuchu bomby termobarycznej w kadłubie samolotu Tu-154M. Nie mogąc wprost tej swojej hipotezy wybuchowej nazwać eksperci smoleńscy ubierają ją w bajania, rojenia, niby naukowe rozumowanie, wnioskowanie, co może wysoka energia zdziałać, gdy wyzwoli się, zadziała wewnątrz samolotu. Jaka energia, gdzie się wyzwoli, w którym miejscu samolotu (pod fotelami pasażerów?), w jaki sposób się wyzwoli? Nie wiadomo.

    Naukowcy smoleńscy nie mówią – wybuch, mówią – wysoka energia, bo boją się ośmieszenia. A Ty Rossi za nimi powtarzasz. Co Ci innego pozostało?

    Rossi zacytował tejota i napisał dalej:

    ” … kadłub samolotu, to … całkiem inna konstrukcja. o wiele słabsza od walczaka kotłowego, bo ze stopu aluminium, bo szkieletowa i nitowana, a blachy powłoki są cienkie”.
    Przecież chodzi o zasadę fizyczną, nie o wielkość siły. Zasada jest taka sama w całym kosmisie i zawsze działa, pękniecie bryły w kształcie walca na skutek wzrostu ciśnienia wewnętrzenego zawsze będzie z wzdłużne, ale ostateczny skutek zależy od energii, wielkości siły działajacej z wewnątrz. Może być to tylko pękniecie (jak podgrzanej parówki), ale też niszcząca eksplozja (w przypadku silnego ładunku). Włóż do bojlera ładunek termodynamiczny, a zobaczysz (nie poleca się tego dzieciom).”

    Mój komentarz c.d.
    Fraza – „przecież chodzi o zasadę fizyczną, nie o wielkość siły” świadczy o dyletanctwie Twoim Rossi i tych ekspertów którzy Ci wmówili tę zasadę rzekomo rządzącą całym kosmosem, zarówno pęknięciem parówki, jak i rozerwaniem kadłuba samolotu przez wybuch.

    Rossi, zasada wzdłużnego pękania odnosi się tylko do naczyń walcowych. Naczynie oznacza „bryłę” zamkniętą utworzoną przez powłoki ze stosunkowo grubej blachy ukształtowane np. w formę walca.

    Kadłub samolotu nie jest naczyniem w powyższym rozumieniu tylko konstrukcją szkieletowo-powłokową (belki szkieletu wzdłużne i poprzeczne plus przynitowane do nich blachy). To nie jest konstrukcja walcowa o powłoce litej, tylko konstrukcja wysoce złożona.

    Walczak, taki jak na zdjęciu przykładowym przedstawionym w naukowym referacie w jednym ze zbiorów sprawozdań z konferencji smoleńskich, jest bardzo krótki w stosunku do kadłuba samolotu i ma bardzo małą objętość w stosunku do objętości kadłuba samolotu. W żadnym przypadku nie może stanowić modelu pękającego kadłuba samolotu.
    W pierwszym rzędzie w czasie wybuchu pękałoby miejsce w kadłubie najsłabsze, najbardziej obciążone. I jeśli pękniecie takie zaszłoby, to by miało kształt wyrwy, a nie szczeliny wzdłużnej z wywinięciami wzdłużnymi, jak to sugerują naukowcy smoleńscy.

    Nie może być mowy o wzdłużnym pękaniu kadłuba takim jak w walczaku kotłowym z wywijaniem się krawędzi na zewnątrz. To są dwa zupełnie różne obiekty. Walczak, to naczynie (krótkie), kadłub samolotu, to konstrukcja szkieletowo-powłokowa (bardzo długa). W walczaku kotłowym naprężenia są przenoszone przez stalowe blachy (ścianki walczaka). W samolocie naprężenia od ciśnienia wewnętrznego są przenoszone przez beleczki wzdłużne, beleczki poprzeczne i poprzez mocowane do nich blachy aluminiowe. Różnice są bardzo istotne.

    Szuladziński może sobie deliberować na ten temat i mało co z tego wynika, bo Szuladziński nie zajmuje się wysadzaniem wybuchowym walczaków ani kadłubów lecących samolotów tylko wysadzaniem budowli naziemnych.

    Rossi napisał:
    „Mowią o tym skutki, jeśli nie wybuchło paliwo (a nie wybuchło) to jaka energia z wewnątrz spowodowała praktyczną anihilację kadłuba? Jedynie ładunek wybuchowy spełnia warunek działania powyżej szybkości dźwięku, co powoduje rozpad aluminium na małe kawałki. Więc jeśłi konstrukcja samolotu rozpadła się w zasadzie calkowicie to …

    Rossi, paliwo nie wybucha, wybuchnąć mogą opary paliwa, czyli mieszanka paliwa z powietrzem. Coś podobnego, jak w bombie termobarycznej.

    Po raz n-ty kłamiesz pisząc, ze coś spowodowało praktyczną anihilację kadłuba (anihilacja to ulubione słowo Prezesa). Rossi, w Smoleńsku w czasie katastrofy typu CFIT samolot Tu-154M rozpadł się na części bardzo duże, duże, mniejsze i całkiem małe. Te najmniejsze i najliczniejsze, to są części wyposażenia kadłuba samolotu.
    Na wrakowisku pozostały bardzo duże elementy kadłuba rozrzucone na obszarze typowym dla katastrofy CFIT – o eliptycznym kształcie, o szerokości i długości typowej dla katastrof CFIT.
    Duże części kadłuba były tak duże, że ekipy ratownicze rosyjskie musiały się posłużyć ciężkim sprzętem dla ich przemieszczania by wydobyć zwłoki ofiar. O dużych częściach kadłuba pisał w referacie na jednej z konferencji smoleńskich profesor leśnik, który zanalizował zdjęcia satelitarne wrakowiska. Były widoczne na tych zdjęciach duże części kadłuba samolotu TU-154M.

    Rossi wymijasz te fakty, wciskasz blogowiczom EP kity o tym, że kadłub się anihilował, że rozpadł się na 60 000 części i że to wszystko świadczy tylko o jednym – nie mogło być inaczej w Smoleńsku, jak tylko wybuch bomby termobarycznej. Zamach.

    Ma pan w domu akwarium panie sierżancie? – Nie. To jest pan pedałem.

    Według takiej samej logiki prowadzisz Rossi na EP propagandę smoleńską udając, pozorując naukową niemal dyskusję o katastrofie smoleńskiej, która nie była katastrofą, a zamachem. Anihilacją kadłuba.

    Rossi, skąd wiesz, że wybuch bomby wewnątrz kadłuba samolotu spowodowałby kruche pękanie blach aluminiowych pokrycia kadłuba? Kto Ci to powiedział, że przy wybuchu ładunku w pobliżu blachy aluminiowej pęka ona krucho i że taka blacha rozpada się na tysiące, drobnych odłamków? W Smoleńsku na wrakowisku są części drobne, lecz większość masy samolotu, to elementy bardzo grube. Jakim cudem te elementy przetrwały (widać je wyraźnie na zdjęciach satelitarnych wrakowiska), skoro według teorii naukowców smoleńskich wybuch termobaryczny miał poszatkować wszystko niemal na wióry?

    Domyślam się, ze przejąłeś tę mądrą tezę o kruchym pękaniu od prof. Biniendy. Lecz gdzie jest eksperyment prof. Biniendy, który by poświadczył coś takiego? Binienda nie przeprowadził eksperymentu wybuchowego z blachami lotniczymi ze stopu aluminium, tylko przeprowadził zderzenie tzw. wysokoenergetyczne w swoim laboratorium jednego kawałka stopu aluminium z drugim kawałkiem. Nazwał to zderzenie wysokoenergetycznym. I słusznie. Niesłusznym jest natomiast wyciągniecie z tego zderzenia dwóch kawałków blachy wniosku, że podczas hipotetycznego wybuchu w kadłubie samolotu zaszłoby dokładnie to samo, co w jego eksperymencie zderzeniowym.

    Rossi, po raz n-ty łączysz w jedno dwa różne parametry. Szybkość spalania ładunku wybuchowego nie jest szybkością odkształcania konstrukcji, w której ten ładunek wybucha. Gaz o bardzo wysokim ciśnieniu powstający podczas hipotetycznego wybuchu nie „zderzyłby się” z blachą poszycia kadłuba samolotu tak samo, jak w laboratorium Biniendy dwa kawałki stopu aluminium.

    Rossi, chachmęcisz, że na okoliczność wybuchu termobarycznego w kadłubie samolotu TU-154 M w Smoleńsku jest kilkaset dowodów.
    Rossi, a gdzież są te dowody? Gdzie jest raport, w którym te dowody przytoczono, przedyskutowano, zweryfikowano, sfalsyfikowano?
    Mnóstwo ekspertów, naukowców, a raportu jak nie było tak nie ma.

    Nie ma również najmniejszej wskazówki od podkomisji smoleńskiej, ze jest ona w stanie coś takiego sporządzić. Są tylko comiesięczne przyrzeczenia Wielkiego Mistrza Zakonu na modlitewnych miesięcznicach, ze prawda jest tuż, tuż.
    Macierewicz podpuszcza a Prezes chcąc nie chcąc daje się wrabiać. Nie ma wyjścia, a wycofać się już nie może bez utraty twarzy.
    Pzdr, TJ

  161. A ja mysle ze soweren kieruje sie nietyle portwelem co pewnemi patriotycznymi pobutkami. Majac stosunkowo duzo do powiedzenia usiluje wykozystac patriotyzm na swojo strone. Oczem czesto zapominamy. I to tszeba zmienic a jak to ja Tadziu wiem.

  162. „Niestety, nawet najbardziej uzasadniona krytyka i wzniosłe cele nie wygrywają wyborów”

    Panie redaktorze. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Przez 8 lat, a tak naprawdę i dłużej nie chciano widzieć problemów – tak, zwykłych ludzi. Nikt nie dał prawa rządzącym przeprowadzania transformacji ustrojowej w taki sposób. Po 28 latach „wolności” (nie dla wszystkich) wciąż dla wielu problemem są podstawowe sprawy jak: wydobycie się z ubóstwa, praca, dach nad głową, godziwe wynagrodzenie, choć krótki wypoczynek itd.
    Tu tkwi przyczyna sukcesu partii Kaczyńskiego!

  163. Redaktor ubolewa, że rodacy głosują portfelami.

    Pamiętam, jak jego redakcyjny kolega – M.F. Rakowski wywodził publicznie pod koniec lat 80-tych, że Polacy, zamiast okrągłego stołu, wolą stół suto zastawiony.

    Skąd więc to zdziwienie?

  164. Eisbergmodell ?
    Wieso solche wissenschaftliche Begriffe?
    Fuer eine Diskussion einer mag und einen wiesiek musste man sagen:
    „grosse Klappe, nichts dahinter”…

  165. Radziu,
    Pozdrawiam i cieszę się, że jesteś
    But, please występuj pod własnym nickiem.
    Wielu z nas tęskniło za Tobą
    Mam nadzieję, że nie jakaś choroba była przyczyną Twojej nieobecności ostatnio?
    Pozdrawiam

  166. Powodem radykalnej zmiany stanowiska Angloamerykanów – mówiąc prosto z mostu – jest chęć zapobieżenia wyjściu Saudów (którymi kieruje przede wszystkim instynkt samozachowawczy) z orbity zachodniej i ich wejściu w sferę rosyjsko-chińską, wraz z bagażem posiadanych przez nich rezerw ropy naftowej, które w nie tak znów odległej przyszłości mogłyby być sprzedawane w rublach lub yuanach.

    Atlantyckie wycofywanie się z regionu jest na oczach wszystkich, czemu sprzyja zbliżająca się samowystarczalność USA – jak chodzi o ropę naftową. ‚
    http://ram.neon24.pl/post/140986,reformista-bin-salman-kopie-grob-arabii-saudyjskiej
    ==========

    Będzie się działo?

  167. @quentin t. 11 listopada o godz. 8:17
    Obawiam się, że jesteś Bałwanem.
    Jest up to you, czy przyjmiesz to serio, czy z humorem, ….a może razem?

  168. Galopujacy major – bez jego zgody i za darmo , well .. byl kiedys enpassanciarzem wiec z poczucia pp nie powinien miec pretensji , ze „mnie sie spodobalo”
    Miedzy nami enpassanciarzami , mozna by pomyslec , ze prezydent D. czyta D. …a nawet EnP.

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,22630933,prezydent-duda-kradnie-dzis-pis-cale-medialne-show-a-skorzysta.html#MT2

  169. 404ci ostatnio
    Dwa pytania, dlaczego 404ci a nie 404cia i dlaczego ‚Bałwanem’. z duzej litery ?. Pozdr

  170. Jezeli ktos juz czyta tego D. to powinien chyba przyczepic sie do „whistelblowerow ” ktore powinny byc whistleblowerami ale nawet wtedy nie bedzie wiadomo o co tu chodzi albo
    Czy ja czegos nie wiem ? Przeciez to nie moze byc o wind blower-ach chociaz .. na wind blower-ach whistleblowerzy nikogo nie dziwili .
    „najtwardszy antypisowski beton nie ma do czego się za bardzo doczepić, więc wspomina sprawy Trybunału sprzed niemal 2 lat albo kompromituje się komentarzami o whistelblowerach.”

  171. Absztyfikanci od Donalda
    i SLD-owskie równe chłopy,
    Co podliczacie swoje salda,
    wy honorowe mizeroty.
    Warszawskie bubki, żygolaki,
    z szajką wytwornych pind na kupę,
    cwaniaki, franty, zabijaki.
    Całujcie wy mnie wszyscy w dupę.
    Wy hazardowi rwacze kasy
    Rychy i Zbychy z Mirem w odwodzie
    Wy POlszewickie przekrętasy
    Bez przerwy na złodziejskim głodzie
    Którzy amnezją powaleni
    zbieracie się w bandycką kupę
    Nie wszyscy tutaj wymienieni,
    Całujcie wy mnie wszyscy w dupę.
    I wy, oszuści i blagierzy,
    Wypierdy bez polskiego ducha
    Myślicie, że wam naród wierzy
    – usunie Was stąd zawierucha.
    Karne pętaki i szturmowcy,
    co grać gotowi nawet trupem
    I rekordziści, i sportowcy,
    Całujcie wy mnie wszyscy w dupę.
    Wajdy i Kutze wskroś ponure,
    Hołdysy, bez mózgowej Kory.
    Podskakiwacze pod kulturę,
    którzy bezwiednie robią w pory.
    Uczone małpy, ścisłowiedy,
    Co oglądacie świat przez lupę
    I wszystko wiecie: co, jak, kiedy,
    Całujcie wy mnie wszyscy w dupę.
    I jeszcze Bolek dureń krewki,
    Co dużo chciałby, a nie może,
    oraz „profesor” Bartoszewski
    (Pan wie już za co, „profesorze” !)
    I ty za młodu nie dorżnięta
    Pitero, co masz taki tupet,
    że szczujesz na nas swe szczenięta;
    Całujcie wy mnie wszyscy w dupę.
    I ty półhrabku z Ruskiej Budy
    co Putinowi liżesz zadek,
    sprzedajesz Polskę – tobie kudy
    patriotyzmu trzymać spadek.
    I europejscy marzyciele,

  172. Chce powiedzieć, „nie jesteście sami” http://wiadomosci.onet.pl/kraj/donald-tusk-o-zaproszeniu-andrzeja-dudy/9j4q414
    A ja już wolę być sam, bez Tuska i amerykańskich okupantów.

  173. Symetryczny
    A gdzie cię bidaku te Amerykańce okupują? W Krakowie?

  174. Symetryczny
    O majgocie!
    Czyżby ta parafraza Tuwima wyszła spod twojej ręki?
    No, no…
    A nie za dużo kwasów i żółci w tobie siedzi?
    Nie sprzyja to zdrowiu, oj, nie sprzyja.

  175. Symetryczny, zmień dilera, bo ci się wszystko niesymetrycznie poprzestawia.

  176. @WAW
    9 listopada o godz. 19:59

    Platforma od zajmowania się biednymi miała PSL. Poza tym martwiła się jak uniknąć bezrobocia na greko-iberyjskim poziomie w latach kryzysu 2008+. Czyli jednak zajmowała się biednymi, ale zdolnymi do pracy.

    Chodzi mi o kwestie kulturowe, nie stricte ekonomiczne. O przekaz medialny płynący od Platformy i jej mediów, którego kwintesencją było wypowiedziane przez Komorowskiego zdanie „niech zmieni pracę i weźmie kredyt”. Zdanie to okazało się gwoździem do politycznej trumny PO.

  177. @maciek.g
    10 listopada o godz. 21:09

    Chyba źle mnie zrozumiałeś. Nie napisałem nigdzie, że HGW kradła ani że powinna trafić do więzienia. Kradli podlegający jej pracownicy, a ona albo tego nie widziała, albo nie chciała widzieć, co dyskwalifikuje ją jako szefową. W takiej sytuacji jedynym honorowym rozwiązaniem jest dymisja.

    PiS bardzo by się cieszyło gdyby HG poddała się do dymisji, bo to przecież na 100% potwierdziło by argumenty PiS.

    W oczach opinii publicznej HGW potwierdza swoją winę, uparcie nie stawiając się przed komisją.

    Reprywatyzacji nie da się obronić. To nie jest historia wymyślona przez PiS. O tym, co się działo, pisano od lat nawet w „Gazecie Wyborczej”, ale na pisaniu się kończyło – ani ratusz, ani władze centralne nie reagowały. Owszem, PiS też jest w to umoczony, ale od 10 lat Warszawą rządzi Platforma, więc to na nią spada główna odpowiedzialność. Platforma jest dziś jedyną liczącą się opozycją, ale dopóki będzie bronić swoich ludzi odpowiedzialnych bezpośrednio lub pośrednio za te przestępstwa, nie jest w stanie skutecznie oskarżać ludzi PiS zamieszanych w reprywatyzację. Nawet jeśli Trzaskowskiemu uda się wygrać w Warszawie (stolica zawsze była bastionem PO, w 2015 Komorowski wygrał tam z Dudą), w ogólnej sytuacji to niewiele zmieni.

  178. – „Wy hazardowi rwacze kasy”
    – „Nie wszyscy tutaj wymienieni,”
    – „Uczone małpy, ścisłowiedy,”
    Chyba symetryczny gwint ( maslo maslane ) niezbyt uwaznie przeczytal te ” parafraze”
    Albo napisal aby sie rymowalo a potem juz byl zbyt zmeczony aby czytac . Autor tego jest tez mozna by napisac bardzo a nawet bardziej symetryczny od symetrycznego ale wystepuje (w) przy drugiej bandzie. To tylko taka pozorna niedorzecznosc .
    Wyjasnienie dla nie-ścisłowiedow .; Druga polowka tego samego gwinta musi byc taka sama zeby toto bylo jeszcze sie krecilo .
    Ps. S’cisłowiedy ! Dlaczego nikt nie czepia sie winblowerow ktore wtranzolily sie na windjammery ?
    -I ty półhrabku z Ruskiej Budy
    co Putinowi liżesz zadek,
    Symetryczny ścisłowied gwint ? To raczej ” poeta prawdy czestochowskiej „

  179. Jak nie symetryczny ścisłowied to moze jakis historyk ee .. chcialem napisac ” rycerz i poeta prawdy torunskiej i czestochowskiej jednoczesnie ( zeby byc b. symetrycznym)

    „Obce ideologie niech będą obce, my mamy swoje tradycje. Czołem wielkiej Polsce! My chcemy Boga – mówi historyk Leszek Żebrowski. „

  180. Obrzydliwie asymetryczna w porownaniu do symetrycznej Rosji , Ameryka.
    https://www.youtube.com/watch?v=gwBIc77jY9U
    Na czym gral Dawid Ojstrach (– Ex Marsick rok 1715.( ?) a na czym Joshua Bell innym razem
    ( 12- ta min )
    Wg tego co tu sie dzieje to wszyscy tam maszeruja . Czy Was tam juz calkiem po….

  181. Życzę im wszystkim bohaterskiej śmierci na polu chwały, takiej jak tych 6 milionów w czasie II Wojny. https://static.polityka.pl/_resource/res/path/de/d6/ded68810-fe22-477f-8708-8f9a83af7d91_f1400x900

  182. Mauro Rossi ;
    Dopiero dziś w Gazecie Wyborczej przeczytałem ,że * puki co * to rusyscyzm .nie miałem pojęcia ze moi wieloletni znajomi przenieśli to slowo a ja przyjąłem jako polskie ( z zaboru rosyjskiego ) Jak wiesz w Nadodrzu od 1945 wielkie gromady osiedlały się w „Polskim ” Szczecinie .

    W tym samym numerze ( z piątku ) Judyta Wantoła zamieściła treść rozmowy z prof. Franciszkiem Kokotem (* uważany w świecie z jednego z ojców współczesnej nefrologii , jest jednym z najwybitniejszych lekarzy w historii polskiej medycyny *).
    Ślązak z Opolskiego. Kto chce poznać pogmatwane ,trudne losy Ślązaków na jego przykładzie zachęcam do przeczytania .
    ps .
    Ku mojej zgubie na chwilę patrzałem na marsze w Warszawie – to nie mój kraj a jak przypomniano przemowę prezesa Kaczyńskiego to ostatecznie pilotem zamknąłem odbiór .

  183. W 97 sekund dookoła świata.

    Z uwagi na stale rosnący poziom blogu en passant, przyznaję, że dogłebna analiza wpisów Naczelnego oraz 194 dokonań jego drużyny – staje się szybsza, około pół sekundy na jeden akt twórczy.

    Oprócz tradycyjnej napierdulanki pis-reszta świata, zauważyć można namolnie powtarzające się występy ekspertów parafilii, specjalizujących się głownie w urofilii oraz gerontofilii.

    Jest też jeden interesujący przypadek kombinacji syndromu Shoichi Yokoi z frotteuryzmem, czyli pisanie pomarszczonym instrumentarium na klawiaturze kompa, pocierając jednocześnie żopu o popiersie Stalina, wyobrażając sobie, że Józek żyw i zdrów.

    To wielka sztuka, wspaniałe synchro. 10 łajków.

  184. remm
    11 listopada o godz. 14:51
    Sęk w tym, że komisja nie głosi prawdy tylko stara się jak umie oczerniać HGW. Fakt, że kierownik zawsze ma problem gdy kradną, lub działają bezprawnie jego podwładni i często za to odpowiada tracąc stanowisko.
    Reprywatyzacja jest rozdmuchana do granic możliwości , a straty państwowe czy stolicy z tej przyczyny były praktycznie znikome. Ponieważ HGW jest dobrze oceniana przez warszawiaków trzeba było czymś w nią uderzyć.

  185. Waldemar w siedemdziesiątej wiośnie życia, dzięki Organowi Michnika, doznał iluminacji, co nie przeszkadza mu – póki co – zapisywać owego rusycyzmu, jako „PUKI CO”.
    Nie ma dziennikarki o nazwisku Wantoła. W katowickiej mutacji GW pisuje od lat (o służbie zdrowia) Judyta WATOŁA.
    No, ale przecież, mimo to, warto czytać wyborczą. Ona cię obroni, ona ci doradzi, ona nigdy cię nie zdradzi.

  186. RZECZYWISCIE nazywa się Watoła , Przepraszam
    Do Ciebie quentin t. nie odnoszę się bo jesteś jak ten z Marszu Narodowiec _faszysta

  187. Widzisz Waldemar, w sytuacji, w której nazywa mnie faszystą ktoś, kto wielokrotnie dał wyraz temu, że nie rozumie znaczenia słów, których używa – mogę sobie tylko pochichotać.

  188. do wagonu kolejki wsiada dwoch mlodziencow,tacy hipstersi, ale bez brody, jeden o urodzie wybitnie semickiej, drugi – kaukaskiej; ten pierwszy ma kejp chicago bulls, a jego kolega kejp bialy z czarnym logo ny;
    skad oni sa, zastanawiam sie, moskwa, sofia, bukareszt, damaszek, kabul i okolice?
    siedza niedaleko mnie, z nosami na kwinte i milcza;
    dwie stacje, dobre piec minut zastanawiam sie skad oni sie tutaj znalezli,a oni milcza odrobine ponuro;
    nagle jeden sie odzywa
    – wszystko o doope rozstrzaskać;

  189. 11.11. 11:11
    niemieccy katolicy swietuja dzisiaj piata pore roku, karnawal,
    opychaja sie ciastkami i pija wino beczkami;
    natomiast protestanci wypija najwyzej dwa piwa i ida spac, jak ja;
    dobranoc;

  190. przepraszam, pozwole sie jeszcze zapytac:
    co robi ten pedofil (p.w.) na naszym otwartym oddziale geriatrycznym?
    prosze nie naduzywac naszej cierpliowosci!

  191. Na Węgrzech Orban miażdży konkurencję, na premiera wskazuje go 47 proc. pytanych Węgrów. A i tak drugi w kolejce jest szef Jobiku. Niespodzianką jest trzecie miejsce, 5 proc. poparaciem cieszy się godfather and godmother George Soros, to znaczy Adrian Zandberg, kojarzony z hasłem wyborczym polityka może być inna, a właściwie to Bernadett Szelz z partii Polityka Może Być Inna. 🙂

  192. maciek.g
    11 listopada o godz. 19:17

    „Sęk w tym, że komisja nie głosi prawdy tylko stara się jak umie oczerniać HGW”.

    Drugi sęk w tym, że zwłoki Joanany Brzeskiej z pewnością nie kłamią, HGW tkwiła po uszy w układzie, który ma mokrą robotę na koncie. Sama z tego układu korzystała niemal jak szmalcownik, przejmując pożydowską kamienicę przy ul. Noakowskiego 16.

    „Fakt, że kierownik zawsze ma problem gdy kradną”.

    Zwłaszcza jak przy okazji kierowniczka sama napełnia sobie kieszenie. HGW jest tak zdemoralizowana, że nawet nie krzyczy łapaj złodzieja, powtarzając jak mantrę: no przecież nikt nie kradnie, a jeśli to nie nasze ręce tylko PiS się mści za „dobre rządzenie”.

  193. Zagmatwac póki jeszcze mozna gmatwac ( pan tu sie awanturuje !-, Min Bl. do dziennikarza na konf. prasowej . Polityka ! aa to wiadomo !)
    quentinie-te kryj sie póki jeszcze czas
    A „ścisłowied ” – to wyglada na rusycyzm 1-szej kategorii ( swieżutki prosto z Torunia)
    Tak na ww choc oddzial jeszcze otwarty -„pedofil (p.w.)” ? Czy ja czegos nie wiem, ?

  194. Waldemar
    11 listopada o godz. 17:19

    „Ku mojej zgubie na chwilę patrzałem na marsze w Warszawie – to nie mój kraj …”

    Pewnie „twój kraj” kojarzy ci się z pochodzami pierwszomajowymi i sekretarzami na trybunie do których machałeś czerwoną chorągiewką, no faktycznie, dziś możesz czuć się rozczarowany.

    „a jak przypomniano przemowę prezesa Kaczyńskiego to ostatecznie pilotem zamknąłem odbiór”.

    Waldemarze, jesteś jak bohater z powieści Heleny Mniszkówny, zanadto emocjonalny.

  195. „Drugi sęk w tym, że zwłoki Joanany Brzeskiej z pewnością nie kłamią, HGW tkwiła po uszy w układzie, który ma mokrą robotę na koncie. ”
    Panie Mauro czy pan jestes jeszcze protestantem czy juz katolikiem ktory chce Boga bo inne obce ideologie niech beda obce ?
    Czy pa sugeruje , ze HGW niczym prez D. podkladala ogien ?

  196. Przeludnione mieszkania, praktycznie brak dobrych dróg i szerząca się w miastach prostytucja, która najbiedniejszym kobietom umożliwiała ugotowanie ciepłego posiłku. Z drugiej strony rozwijająca się kultura, dobre początki polskiej kinematografii, kabarety i urlopy w Zakopanem. Te skrajnie różne obrazy dotyczą tego samego okresu w polskiej historii – dwudziestolecia międzywojennego. Przypominamy, o czym nie mówią ci, którzy twierdzą, że tak dobrze i pięknie jak w międzywojniu nie było już nigdy później.
    https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/dwudziestolecie-miedzywojenne-cop-gdynia,172,0,2387628.html
    ===========

    Punkt wyjścia, po 1945……
    Nieciekawy…..

  197. No to na dobranoc jeszcze raz galopujacy major ktory zaczyna mi sie podobac coraz bardziej ( te pare ostatnich zdan na koncu)
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,22634685,galopujacy-major-marsz-narodowcow-ma-pewne-plusy-oto-one-opinia.html#MT
    Tak wiem po co ja to ” linkuje” ? Nie po co a dla kogo ? Dla quentinie-te ktory od Giewu stara sie trzymac z daleka i moze jeszcze kogos .

  198. remm
    11 listopada o godz. 14:51

    „Reprywatyzacji nie da się obronić. To nie jest historia wymyślona przez PiS. O tym, co się działo, pisano od lat nawet w „Gazecie Wyborczej”, ale na pisaniu się kończyło – ani ratusz, ani władze centralne nie reagowały. Owszem, PiS też jest w to umoczony”.

    No strasznie PiS jest w to „umoczony”. Prezydent Warszawy Lech Kaczyński w 2002 roku zdymisjonował wiceprezydent Dorotę Safjan (żonę M. Safjana, creme de la creme III RP, byłego prezesa Trybunału Konstytucyjnego) za brak nadzoru przy pierwszych próbach prywatyzacji w stylu jaki później twórczo rozwinęła HGW. Dzięki temu, mimo usilnych prób, nie zostały do dziś „sprywatyzowane” w wyniku typowego dla Warszawy przekrętu na „reaktywację” przedwojennej spółki, rozległe tereny działek rekreacyjnych leżących wydłuż z Al. Waszyngtona, na wschód od Saskiej Kępy. Dewelopersko szalenie atrakcyjne, każdy kto zna Warszawę wie o co chodzi. PO była absolutnie przekonana, że aby Warszawa mogła rozwijać się należy przejmować grunty od 140-letnich właścicieli wystawiających dziś pełnomocnictwa. No i oczywiście przejmować powinni swoi, ci sami, którzy od początku lat 90. lansowali hasło, że pierwszy milion bezwzględnie powinno się ukraść. Co tam zresztą pierwszy, interes miał się kręcić długo i dobrze, w końcu PO nie miała z kim przegrać. No i czy sprawiedliwe jest, że w 2015 przegrała? Partia Tuska tak dobrze rządziła, Pendolino sunęło po torach, ciepła woda płynęła w kranach, kanalizacja dyskretnie działała, no ludzie są niewdzięczni.

  199. @404 zaopiekowała si kolegą, a nawet dwoma.

    https://www.youtube.com/watch?v=GnvzOcur5wY

  200. Olborski: zaczynam cię lubić za te nieregularne, zakrapiane wpisy.
    Znaczone gubionymi wyrazami i literówkami.
    Co dziś wieczorem pijesz? Bourbona? Czy raczej preferujesz single malt?

  201. Mauro Rossi :
    Godzina 21:54
    Rozczaruje Ciebie i Kolege
    Od Kilku lat nie czytam polskich gazet a na pewno Gazety Wyborczej .
    Nie pamiętam uczestniczenia kiedykolwiek w swoim zyciu w marszach czy zgromadzeniach politycznych !!Jasne !.
    Imputowanie jest Twoja propagandową słabością .
    W Czwartek byłem w Berlinie i… Reistag można zwiedzać turystycznie ,Sejm RP jest podobno płotami chroniony ?! .
    W środowisku ludzi Morza w Szczecinie „Stępka ” znana Tobie i mnie została nazwana Stępką Barei .
    Wyjeżdżam na święto „Indyka ” wiec nie będę Tobie odpowiadał -Spokojnych dni i tygodni do Nowego Roku.

  202. Wiesiek, rozpaczający nad dolą proletariatu w międzywojniu: może byś nam przypomniał, jak bawili się i co żarli Mincowie, Bermanowie, Bierutowie (a właściwie Bolek zwany Jebaką i jego cztery czy pięć żon) et consortes, podczas gdy robotnicy na budowie Nowej Huty raczyli się wykwintnym salcesonem i śledziami z beczki po 12-godzinnej harówie?
    Ty nawet nie jesteś głupi, jak myślałem. Ty jesteś po prostu bezczelnym kabotynem.

  203. „Chodzi mi o kwestie kulturowe, nie stricte ekonomiczne” – pisze do mnie @remm (14:49).

    Im więcej doświadczam, tym bardziej kwestie ekonomiczne mieszają mi się z kulturowymi, powiedzmy – moralnymi. Tym bardziej sięgam do zarania nowożytnej ekonomii, tj. klasycznej, wg. Adama Smitha. Właśnie o interpretację choćby tych słów ówczesnego prezydenta Komorowskiego – „niech zmieni pracę i weźmie kredyt”. Zdaniem tym odpowiedział na jedno z pytań z cyklu „jak żyć”, w tym przypadku – „jak kupić sobie mieszkanie?”

    Po pierwsze, jedno tylko pokolenie wcześniej (prawie) nikt młody nie myślał o kupieniu mieszkania. Pytał się raczej, jak znaleźć pieniądze na wynajęcie kąta, kawalerki; jak doczekać do przydziału mieszkania spółdzielczego. W krótki czasie apetyty urosły, notabene możliwości ich zaspokojenia też nieco się poprawiły. Znam wiele młodych małżeństw, które właśnie zmieniły pracę, wzięły kredyt, przy zakupie mieszkania przebierały jak w przysłowiowych ulęgałkach.

    Od polskich polityków w kwestiach „stricte ekonomicznych” wymaga się niebywałej wrażliwości. Przekonał się o tym Cimoszewicz w sprawie ubezpieczeń – wszak więcej Polacy powinny ubezpieczać się na szerszą skalę i nie liczyć tylko na ratunek państwa. Kwaśniewskiemu miano za złe, gdy parafrazował JF Kennedy’ego – pytaj raczej o to co ty możesz zrobić dla Polski, a nie Polska dla ciebie. Przejechała się jak widać Platforma i madia z liberalno-indywidualistyczną ideologią.

    Ja też bym się przejechał zdaje mi się, wszak uważam, że na to, aby kupić mieszkanie trzeba pogłówkować jak zarobić więcej i jak najlepiej pożyczyć trochę forsy. Czy może raczej wprost przeciwnie. Biskup mówi – nie można mieć dwóch panów: Pana Boga i mamonę; trzeba wybierać między jednym a drugim. Katolickie duchowieństwo też przyłożyło się swoim nauczaniem, aby młodzież polska częściej liczyła na mannę z nieba, na efekt modlitwy o wstawiennictwo i cud „stricte ekonomiczny” niż młodzież w innych krajach.

    Na szczęście @remm przeczuwa, że słowo „ekonomiczny” ma szerszy sens niż w potocznym i z ambony przekazie, dlatego dodaje określenie „stricte”. Nie jest tak źle … trzeba tylko sięgnąć do głębi.

  204. quentinie -te
    „nieregularne, zakrapiane wpisy.” Burbon , nieregularne ! Are you kidding me ? Te twoje testy sa funta klakow nie warte choc to ‚nieregularne ‚ to chyba jakis komplement czy co’s mialo byc ?
    Regularny Garzo’n Tannat ( burbon to jakis niekatolicki a nawet protestancki szajs ) ale do mojego powodu ktory istnieje czy nie, nie powinienes wsadzac nosa ale pilnowac swojego aby nie zniknal . Pielegnuj go poki mozesz bo jak pozostanie tylko przyzwyczajenie to po tobie . To nie wiedza a domniemanie tzw intuicja

  205. @guzdra 11 listopada o godz. 22:48

    Te wyglądają na równolatki.
    I coś mi się zdaje, że to trojaczki, bo pupkę trzeciego widziałam z za drzewa.
    Dzięki temu nie będzie existential breakdown ze strachu, że jak starszy osiągnie wiek 100 lat, to młodszy, nie pozostając wiecznie młodym… może umrzeć.

    https://www.youtube.com/watch?v=D4b8W9JCdBs

  206. @olborski z 11 listopada o godz. 9:52
    „404ci ostatnio
    Dwa pytania, dlaczego 404ci a nie 404cia i dlaczego ‚Bałwanem’. z duzej litery ?. ”

    Dear Olborski,
    To alter ego napisało i nie wiem dalczego zamiast „ci”, nie napisało „cio”.
    Odnośnie „Bałwana”… też nie rozumiem, bo aktualne ego, którym obecnie dysponuję…. raczej użyłoby określenia „bałwanka”, który przywołuje się w pamięci z lat chmurnych i radosnych….Jakoże całkiem ładnie one mi wtedy wychodziły.
    BTW, kontaktów.. to obecne z tym alter nie mają żadnych, więc Twoje wątpliwości pozostają równie bez odpowiedzi, jak i moje. Tak zwany DUŻY znak zapytania.

    Pozdrawiam
    Ps. Odpowiadam po tak długiej nieobecności, ponieważ z jakichś powodów internetowe łącze mi nie działało. Wczoraj nie mogłam się tym zająć, dopiero dzisiaj wieczorem. I tak po prawie godzinnej rozmowie z bardzo ładnie brzmiącym panem z Indii…już jak widać pracuje.

  207. Historyjka o seksi facetach.
    Baby ze zwichniętą nóżką znalazło dwóch tatusiów..
    Jeden leczył i karmił. Drugi mył, pilnował bezpieczeństwa snu, dbał żeby się nie zgubiło. Chronił przed stranger danger.

    https://www.youtube.com/watch?v=eStXV_TYFFw

  208. Wszyscy potrzebują przyjaciela, czasem znajdują go w najmniej spodziewanym osobniku.
    https://www.youtube.com/watch?v=_BvB0182xag

  209. quentin t.
    11 listopada o godz. 23:06 „…podczas gdy robotnicy na budowie Nowej Huty raczyli się wykwintnym salcesonem i śledziami z beczki po 12-godzinnej harówie? ”
    Pamiętam ten ” wykwintny salceson” i te „śledzie z beczki ” ale te dzisiejsze „rarytasy ”
    nawet się nie umywają do tych powojennych, – to kicha i płotki.

  210. Oto, czym zajmuje się dziś prawdziwa lewica:
    „Nie ma kobiet, nie ma mężczyzn. Nie było i nie będzie. To sztuczny, dzielący, antagonizujący osoby podział.
    Jesteśmy osobami
    Niezaprzeczalnie istnieją różnice w budowie ciała, różnice genetyczne i hormonalne. Na podstawie tych różnic przyporządkowuje się osoby do płci. Płeć istnieje jako nazwanie różnicy biologicznej i choć wszyscy jesteśmy osobami, to niestety osoby nazwane kobietami są nimi mniej w wyniku przemocy nazwania. Nazwanie to jest ekspansją władzy patriarchatu – mężczyźni nazywają siebie mężczyznami, żeby kobiety nazwać „swoimi kobietami”, a kobiety – w geście buntu – nazywając siebie kobietami przeciwko opresji facetów, powtarzają patriarchalny podział umacniający władzę tych, co nazywają siebie mężczyznami.

    To niejaki T. Gromadka na portalu „krytyki politycznej”.
    Jeszcze więcej Gromadki, jeszcze więcej Środy i Kazi Szczuki, jeszcze więcej takiego wychodka intelektualnego, jak wyżej – a „prawdziwa lewica” dojdzie tam, gdzie jej miejsce. Wiadomo, dokąd.

  211. Na szczęście bez ofiar /jeszcze/ skończyli wczoraj chuligańskie igrzyska niepodległościowe band kato faszystowskich. Krzyczeli „my chcemy boga”. I z poparciem i forsą PiSu, Adriana i Kaczora go mają. Przy okazji inni także krzyczeli. https://pl.sputniknews.com/polska/201711126688956-Polska-Ukraina-Cichocki-sputnik-wolyn-katyn/

  212. Pieśń niepodległa!

    Krew naszą długo leją kąty,
    Wciąż płyną ludu gorzkie łzy.
    Nadejdzie jednak dzień zapłaty,
    Sędziami wówczas będziem my! |x2

    Ref.
    Dalej więc, dalej więc, wznieśmy śpiew,
    Nasz sztandar płynie ponad trony.
    Niesie on zemsty grom, ludu gniew
    Przyszłości rzucając siew,
    A kolor jego jest czerwony,
    Bo na nim robotnicza krew. |x2

    Choć stare łotry, nocy dzieci,
    Nawiązać chcą starganą nić,
    Co złe, to w gruzy się rozleci,
    Co dobre, wiecznie będzie żyć.

    Dalej więc …

    Porządek stary już się wali,
    Żywotem dla nas jego zgon.
    Będziemy wspólnie pracowalil wspólny będzie pracy plon.

    Dalej więc …

    Hej, razem, bracia, do szeregu
    Z jednaką myślą, z dłonią w dłoń!
    Któż zdoła wstrzymać strumień w biegu,
    Czyż jest na świecie taka broń?

    Dalej więc …

    Precz z tyranami, precz z zdziercami,
    Niech zginie stary, podły świat!
    My nowe życie stworzym sami
    I nowy zaprowadzim ład!
    Krew naszą długo leją kąty,
    Wciąż płyną ludu gorzkie łzy.
    Nadejdzie jednak dzień zapłaty,
    Sędziami wówczas będziem my! |x2

    Ref.
    Dalej więc, dalej więc, wznieśmy śpiew,
    Nasz sztandar płynie ponad trony.
    Niesie on zemsty grom, ludu gniew
    Przyszłości rzucając siew,
    A kolor jego jest czerwony,
    Bo na nim robotnicza krew. |x2

    Choć stare łotry, nocy dzieci,
    Nawiązać chcą starganą nić,
    Co złe, to w gruzy się rozleci,
    Co dobre, wiecznie będzie żyć.

    Dalej więc …

    Porządek stary już się wali,
    Żywotem dla nas jego zgon.
    Będziemy wspólnie pracowalil wspólny będzie pracy plon.

    Dalej więc …

    Hej, razem, bracia, do szeregu
    Z jednaką myślą, z dłonią w dłoń!
    Któż zdoła wstrzymać strumień w biegu,
    Czyż jest na świecie taka broń?

    Dalej więc …

    Precz z tyranami, precz z zdziercami,
    Niech zginie stary, podły świat!
    My nowe życie stworzym sami
    I nowy zaprowadzim ład!
    https://www.youtube.com/watch?v=_H-e7c5dw9o

  213. Mauro Rossi
    11 listopada o godz. 21:40
    jeżeli HGW w czymkolwiek zawiniła to gdzie zarzuty sądowe? no i ten urzędnik który podpisywał reprywatyzacje w Warszawie był zatrudniony w połowie 2006r gdy Warszawą rządził pis, a wcześniej był pracownikiem ministerstwa pis, on odpowiada za decyzje w sprawie Chmielnej i nie tylko, sprawa tej kamienicy, gdzie mieszkała pani Brzeska, to styczeń 2006r czyli też za pis. Łącznie Pis zreprywatyzował w Warszawie blisko 500 kamienic. Czy ja mam tylko takie wrażenie, że co jakaś afera, to tropy wiodą do ludzi związanych z pis, od Telegrafu, poprzez Srebrną, Fundacje Solidarność która uwłaszczyła się na majątku RUCHu w Warszawie, po handel długami szpitali, Skoki w których rozkradziono i wytransferowano do Luksemburga blisko 5 mld, po zakup samolotów bez przetargu z Berczyńskim w tle, poprzez zakup kolekcji Czartoryskich, po 100 milionów dla kolesi z szemranej fundacji ze spółek skarbu państwa i 70 dla biznesmena z Torunia, a nawet AG zostało założone za pieniędze z pisowych Skoków no i do afery by nie doszło gdyby Pis konsekwentnie nie blokował poddania parabanków i Skoków nadzorowi Knf

    Ten wpis to raczej dla tych którym próbujesz mącić w głowach niech zobaczą jakie androny piszesz

  214. Symetryczny
    Nie wzruszaj się przesadnie tą idealistycznie słuszną pieśnią.
    Przecież po jednych tyranach przychodzą kolejni tyrani i świat się kręci, wkręcając w swój „porządek” bogu ducha winnych ludzi.
    P.S. Dlaczego nie odpowiadasz na moje posty do ciebie adresowane?

  215. @maciek.g
    Odnosisz słuszne wrażenie. Czego się nie tknąć, to trafiasz na układ wywodzący się jeszcze z PC, a potem PIS. A trupy tylko dlatego nie wypadają z szafy, że klucze do niej trzyma prezes wraz z bandą swoich najwierniejszych sługusów.
    Amber Gold bezczelnie, bo bez dowodów kojarzone z PO (cóż to za afera w porównaniu ze SKOK-ami) czy nadymane bez sensu „ośmiorniczki” to są maciupeńkie miki.
    Trzeba przyznać , że genialny strateg długo i starannie, z konsekwencją paranoika, przygotowywał się do skoku na Polskę .
    Kto wie, czy nie od czasu, gdy wraz z bratem ukradli księżyc? Pewnie już wtedy poczuł smak waadzy.

  216. quentin t.
    11 listopada o godz. 23:06

    Czy budowa Nowej Huty różniła się znacząco od budowy Gdyni?
    W Nowej Hucie budowano sobie miejsca pracy, mieszkania, pełne zabezpieczenie socjalne i infrastrukturalne dla załogi.
    W Gdyni, zapewnić sobie to musieli pracownicy we własnym zakresie- łącznie z wyżywieniem.

    Istnieje dość materiału porównawczego, byś nie plótł bzdur.

    Zaopatrzenie w wyniszczonym wojną kraju sprawiało kłopoty, fakt.
    Zapewne lepiej było w chacie z klepiskiem, bez perspektyw na pracę, jako analfabeta?
    Ktoś te 4-7 milionów małorolnych z biedy i wsi wyciągnął.
    Cóż, nie podobało się mieszkanie zakładowe, se kupią, na kredyt, albo wyjadą.
    A panienki dorobią sobie w pozycji na wznak…..

  217. Sierakowskiemu łatwo przepalają się bezpieczniki – zaczyna wtedy rzucać chamami – ale czasem zdarza mu się napisać coś ciekawego:

    „Tymczasem „Frankfurter Allgemeine Zeitung” połączył obroty handlowe państw Grupy Wyszehradzkiej i nieźle się przy tym zdziwił. Okazało się, że Polska, Węgry, Czechy i Słowacja są razem największym partnerem handlowym Niemiec (256 mld euro) z ogromną przewagą nad Chinami (170 mld) i Francją (167 mld). Co więcej, obrót z Polską, Czechami, Węgrami i Słowacją rośnie jak na drożdżach (o 9% większy w 2016 niż rok wcześniej), a np. z Francją, tradycyjnie największym partnerem handlowym Niemiec, urósł zaledwie o 0.6%. Jeśli dziwiliście się, dlaczego Angeli Merkel brak jest stanowczości w relacjach z Jarosławem Kaczyńskim albo z Viktorem Orbanem (Merkel nie zrobiła właściwie nic, żeby uniemożliwić zamknięcie Uniwersytetu Środkowoeuropejskiego ufundowanego przez George’a Sorosa w Budapeszcie), to te liczby powiedziały wam wszystko. Słuchając Macrona na Sorbonie, Niemcy myślami odpływali do naszego regionu. I dwa razy się zastanowią, zanim pozwolą na dalszą integrację bez nas.”

    Inna sprawa, że typy spod ciemnej gwiazdy – jak ich Sierakowski w tym samym artykule nazywa – czyli Viktor Orban, Milos Zeman i Jarosław Kaczyński, dokładnie na to właśnie liczą – na pragmatyzm Niemców.

  218. Jaki jest sens powoływania nowej jednostki? Chodzi głównie o poczucie kontroli nad bezpieczeństwem, tak ważne dla obecnej władzy. Projekt nadaje formacji kompetencje inwigilacyjno-śledcze. SOP będzie mogła wykonywać czynności rozpoznawczo-operacyjne oraz „w szczególnie uzasadnionych przypadkach” – nawiązywać współpracę z osobami cywilnymi, które będą otrzymywać wynagrodzenie. W tym celu zostanie utworzony specjalny fundusz operacyjny. Współpracownikami SOP będą mogli być nawet senatorowie, posłowie, sędziowie, adwokaci, radcy prawni, dziennikarze oraz osoby zasiadające we władzach spółek medialnych. Innymi słowy, służba ma wiedzieć wszystko o wszystkich. I będzie mieć ku temu odpowiednie narzędzia – niejawne podsłuchy, podsłuchy rozmów telefonicznych, prawo do kontroli korespondencji, również elektronicznej, dostępu do elektronicznych nośników danych i kontroli zawartości przesyłek, kontroli osób i bagażu, legitymowania i zatrzymywania podejrzanych, kontroli bezpieczeństwa obiektów i pojazdów.

    Prawo i Sprawiedliwość szykuje przeciwko nam swoje własne KGB.
    http://strajk.eu/pis-sziykuije-nowa-sluzbe-specjalna-kompetencje-jak-kgb/
    =============

    Bez przesady.
    Każdy kraj ma służby z którymi współpracują wszyscy- a w szczególności wysocy urzędnicy, sędziowie, dyplomaci.

    Dziwne jest jedynie o, że praktyka za poprzedniego ustroju była naganna w oczach naszych styropianowców.
    Taka sama praktyka obecnie będzie powodem do chwały i dodatkowego wynagrodzenia- tak jak poprzednio.

    Taki system jest skuteczny i NIEZBĘDNY dla ochrony ważnych interesów Państwa.

  219. Bill Maher – jak ja kiedyś kochałem tego faceta! – jeszcze jest chory z nienawiści do Trumpa i nie wiadomo, czy kiedykolwiek wróci do zdrowia, za to NSL, czyli Saturday Night Live, już się pozbierało i zaczyna stawiać do pionu DNC, czyli Democratic National Committee. To tylko zajawka, ale wygląda na to, że w Ameryce znowu będzie wesoło, przynajmniej w soboty wieczorem:

    https://www.youtube.com/watch?time_continue=5&v=CBUxNeXgC70

  220. mag
    12 listopada o godz. 12:03
    Nie pisałem gdyż wczoraj cały dzień wstrząsały mną torsje i zrzygałem cały niepodległy ogród. Nigdy nie myślałem, że doczekam tak potwornych czasów. Dziś miałem kaca i dodatkowo przeczytałem wywiad z szefem Obywateli RP, nowej partii, niejakim Pawłem Kasprzykiem. Totalny bełkot cuchnący gnijącym styropianem. Straciłem wszelkie nadzieje. Dokąd Polska nie wyzbędzie się wszelkich śladów syfa Solidarnościowego, nie wypali wg Pieronka kwasem solnym, nie można mieć żadnych nadziei na poprawę swojego losu. Rządzi wami hołota uznająca się za elity. Tekst i pieśń Czerwonego Sztandaru zamieściłem z myślą o Tobie, jako znak, że kiedyś w tym kraju były mądre momenty. i mądrzy ludzie. Im zawdzięczamy niepodległość

  221. Symetryczny
    Ja też mam dość i chce mi się wyć, że doczekałam czasów, gdy rasistowskie naziolstwo maszeruje przez moje miasto i nikt tego marszu nie zatrzymuje. Ba, dzięki nowemu prawu ONR-owcy mają zapewniony czas i miejsce na swoje pokazy przez najbliższe pięć lat.
    Nie ględź w kółko o syfie solidarnościowym, bo ci co budowali III RP już dawno nie mają nic do powiedzenia. Teraz rządzi hołota, która po plecach tamtych dorwała się do waadzy.
    Najlepszy był rząd propaństwowców, pierwszy po 1989, na którego czele stal Mazowiecki, a gen. Jaruzelski był prezydentem. Człowiek który zrozumiał, że pewna epoka się skończyła, wraz z upadkiem ZSRR, i czas na nowe otwarcie/rozdanie.
    Potem zaczęła się równia pochyła.

  222. Symetryczny
    12 listopada o godz. 17:22

    Nie przesadzaj.
    Standardem jest, że nuworysze którzy dorwą się do władzy, błyskawicznie zapominają o swoim pochodzeniu, rodzicach, miejscach w których się wychowywali.
    Dorabiają sobie legendy o błękitnej krwi przodków, bądź cierpieniach w walce o Ojczyznę.
    Cenią zaś zewnętrzne objawy powodzenia, luksusu, które Ojczyzna Dojna im zapewnia.

    Ta reguła nie ma chyba żadnych wyjątków….
    Wyjątki są natomiast w sferze biznesu, tu rzeczywiście kilkanaście może osób dorobiło się własnym przemysłem i pomysłem.
    Reszta na grabieży majątku wspólnego, odziedziczonego po przebrzydłej komunie.
    Do oligarchizacji Polski wzorem Ukrainy czy Rosji nie doszło jedynie dlatego, że najlepsze kąski zostały sprzedane zachodnim właścicielom.
    W których interesie było albo zamknąć konkurencyjne zakłady, albo zamienić we własnych poddostawców bez prawa do własnych pomysłów.
    Idealny wręcz przykład, to przemysł lotniczy.

  223. dandy
    12 listopada o godz. 15:18
    ” … typy spod ciemnej gwiazdy – jak ich Sierakowski w tym samym artykule nazywa …”.

    A tow. Siekrowskij to spod jakiej gwiazdy?
    Nie takiej ?

    https://spplthumb.blob.core.windows.net/1000x901c/8f/01/86/czapka-bolszewicka-bogatyrka-budionnowka-hajnowka-405198197.jpg

  224. Symetryczny
    12 listopada o godz. 17:22

    „dodatkowo przeczytałem wywiad z szefem Obywateli RP, nowej partii, niejakim Pawłem Kasprzykiem. Totalny bełkot cuchnący ….”.

    Nie grymaś, to twój sojusznik, na lepszego nie możesz liczyć.

    „Dziś miałem kaca i …”.
    🙂

  225. mag
    12 listopada o godz. 12:18

    „Amber Gold bezczelnie, bo bez dowodów kojarzone z PO …”.

    Faktycznie, Amber Gold trzeba kojarzyć z gangsterami z Trójmiasta, pytanie tylko, czy można ich odróżnić od miejscowej PO? Z drugiej strony możesz mieć rację, matecznik PO jest przecież w Berlinie.

    „cóż to za afera w porównaniu ze SKOK-ami”.

    Amber Gold (afera kojarzona z PO) to przekręt na 860 mln zł, sam SKOK Wołomin (powiązany z WSI) to afera na ponad 2 mld zł.

  226. Mauro Rossi
    12 listopada o godz. 18:19
    „A tow. Siekrowskij to spod jakiej gwiazdy?”

    Spokojnie. Sierakowski po prostu dał swoim przeciwnikom zielone światło na nazywanie typami spod ciemnej gwiazdy Tuska, Timmermansa, Junckera, Verhofstadta. Z czego ich przeciwnicy polityczni zapewne nie omieszkają skorzystać. To w końcu wyżej wymienieni doprowadzili do Brexitu i islamskiego potopu.

  227. maciek.g
    12 listopada o godz. 11:42

    „jeżeli HGW w czymkolwiek zawiniła to gdzie zarzuty sądowe”?

    Zarzuty sądowe i wyrok są na końcu. Wcześniej jest etap śledztwa, a jeszcze wcześniej komisja sejmowa, która sporządzi raport i prokuratura weźmie go pod uwagę. Chyba wiesz dlaczego HGW mimo wewzwań nie pojawia się przed komisją sejmową? W przypadku kłamstwa grozi jej (dodatkowo) odpowiedzialność karna.

    „ten urzędnik który podpisywał reprywatyzacje w Warszawie był zatrudniony w połowie 2006 r gdy Warszawą rządził pis”.

    Nie każda oddana nieruchomość w Warszawie była przekrętem. Sprawa oszustwa przy prywatyzacji komienicy przy Noakowskiego 16 wyszła kilka lat później. W 2006 roku nikt nie wiedził w jaki sposób po wojnie szmalcownicy przejeli tę kamienice. HGW jest prezydentem od 11 lat, złodziejska prywatyzacja przyśpieszyła od 2012 roku. Mafia reprywatyzacyjna w Warszawie (to określenie Marka Belki) była przez HGW tolerowana albo/i wspierana. Swoje dorzuciły tu warszawskie sądy, które przyklepywały ten złodziejski proceder. Pytanie, z głupoty czy za łapówki? Trudno nie określić tego lokalnym układem warszawskim.

    „Czy ja mam tylko takie wrażenie, że co jakaś afera, to tropy wiodą do ludzi związanych z pis …”.

    Twoje objawy przypominają delirium tremens, wówczas widzi się różne rzeczy, np. białe myszki.

  228. quentin t.
    12 listopada o godz. 8:25

    Tow. gender to raczej kawiarniana dekadencja, a tu pręży muskuły uliczna siła, przemoc, gilotyna lub GUŁAG. Nieliczni, ale groźni, mogliby w filmie grać lub teatrze. 🙂

    Warszawa 11 listopada 2017
    https://media.wplm.pl/pictures/825/upscale_True/path/2017/11/12/818/365/43ba488f140140ddba5a42e137c1e11a.jpeg

  229. Waldemar
    11 listopada o godz. 23:05

    „W Czwartek byłem w Berlinie i… Reistag można zwiedzać turystycznie, Sejm RP jest podobno płotami chroniony”.

    Sam oceń, teraz, czy przed wojną było gorzej. 🙂
    https://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,ogrodzony-sejm-na-archiwalnych-fotografiach,67771.html#

    Reichstag był przed wojną spalony, a Sejm nie. Dziś Reichstag jest chroniony, ciężarówka z materiałami wybuchowymi nie wjedzie do środka budynku po stromych schodach.

  230. dandy
    12 listopada o godz. 18:45
    Fantastyczne sformulowanie ,,Potop Islamski ”.

css.php