Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

19.11.2017
niedziela

Gdy myślę: Karol

19 listopada 2017, niedziela,

Na 80-lecie profesora Karola Modzelewskiego.

Gdy myślę „Karol”, to nie przychodzi mi do głowy ani Darwin, ani Marks, tylko Karol Modzelewski. I zaraz potem mówię sobie: tak należy żyć! Bo gdy myślę „Karol”, to od razu przeprowadzam rachunek sumienia. Innych też do tego zachęcam.

Tak się bowiem składa, że jesteśmy rówieśnikami. Karol jest ode mnie „starszy” zaledwie o kilka miesięcy, w tych dniach obchodzi swoje 80-lecie, i z okazji tej rocznicy pozwalam sobie zabrać głos. Życie nasze zaczynało się podobnie, aczkolwiek potoczyło się diametralnie różnie, i to właśnie skłania mnie do refleksji, kiedy myślę o Karolu.

We wczesnym dzieciństwie ponieśliśmy dotkliwe straty – Karol stracił Ojca, a ja Ojca i Matkę. (To ważna różnica, bo Matka przez duże „M”, Natalia Modzelewska, odegrała w życiu Karola wielką rolę). Wywodzimy się z tego samego środowiska. Karola – obok matki – wychowywał też ojczym, Zygmunt Modzelewski, a mnie wychowywał wuj, Jakub Prawin. Obaj byli komunistami.

Prawin zaraz po wojnie był wojewodą olsztyńskim, potem jedna z ulic w tym mieście nosiła jego imię, które zostało potem odebrane. Zygmunt Modzelewski, były minister spraw zagranicznych, ma w Warszawie „swoją” ulicę, która zostaje właśnie pozbawiona swojego patrona. Żyliśmy i żyjemy dokładnie w tych samych czasach, w tym samym kraju, w tym samym mieście. Studiowaliśmy na tym samym uniwersytecie. Chodzimy tymi samymi ulicami, mamy wielu wspólnych znajomych.

Gdy myślę „Karol”, podziwiam jego odwagę osobistą, to, że własny komfort, ba, własny los kładł na szali swoich przekonań. To jest człowiek, któremu naprawdę nie było wszystko jedno, jeden z nielicznych, którzy myśleli samodzielnie i mówili wprost: białe jest białe, czarne jest czarne. Podczas kiedy wielu z nas negocjowało swoje wystąpienia, fryzowało je lub wręcz milczało, Karol mówił za nas, a nam brakowało odwagi, by stanąć przy nim.

Podziwiam zaangażowanie Karola w sprawy publiczne, to, że dobro ogółu stawiał ponad interesem własnym, mimo wieloletnich prześladowań nie ugiął się, żeby nie stracić pracy, awansować, dostać paszport, mieszkanie, telefon lub talon na pralkę. Zamiast tego myślał o innych, przede wszystkich o tych słabszych i pokrzywdzonych, najpierw przez ówczesny system, potem przez sposób przechodzenia do nowego ładu. Najpierw chodziło mu o socjalizm z ludzką twarzą, a potem o kapitalizm z ludzką twarzą, ale zawsze najważniejsi byli ludzie – nie doktryna, nie taktyka, nie interes własny, ale ludzie, dobro ogółu.

Jak mało kto umie rozmawiać z robotnikami i czuje się dobrze „na dole”, „w terenie”. Z jednej strony wybitny intelektualista, uczony, działacz, z drugiej – człowiek niezwykle przystępny, skromny, prawy. Podczas kiedy jedni eksponują swoje zasługi i krzywdy – prawdziwe i wydumane – Karol nie chwali się tym, ile razy siedział i ile lat w najlepszym okresie swojego życia spędził za kratami.

Każda jego książka jest wydarzeniem, wszystko jedno, czy to będzie „Barbarzyńska Europa” czy niezwykła autobiografia „Zajeździmy kobyłę historii”, czy ostatnio „Polska Ludowa”, czyli rozmowa przedstawiciela lewicy komunistycznej, Andrzeja Werblana, z weteranem lewicy antykomunistycznej, Karolem Modzelewskim. Jeżeli ktoś jest uosobieniem życiowej mądrości, to Karol.

Często słyszymy o powszechnym upadku autorytetów. Nawet jeżeli to jest prawda, to nie należy tego brać dosłownie – Karola to nie dotyczy. Modzelewski to postać formatu prezydenckiego, w pałacu na Krakowskim Przedmieściu byłby na swoim miejscu. Nie docenili go współcześni, historia go doceni.

Gdy myślę „Karol”, cieszę się, że taki człowiek jest wśród nas. Oby jak najdłużej.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 423

Dodaj komentarz »
  1. Porządny człowiek choć nie katolik.Poganie to też porządni ludzie bo nie budowali obozów koncentracyjnych w celu resocjalizacji komunistów.Tak sobie myślę,że różaniec nie czyni człowieka porządnym to trzeba mieć w genach.

  2. @Słowianin Stanisław
    A może porządny człowiek, bo nie katolik?
    Coraz częściej mam wrażenie, że taki właśnie zachodzi związek.

  3. Ostatni ogniwo łańcucha myśli artystycznej nijakiego Lucien Bayez , fekalne paralele ktorymi stara sie dokopać, komus z przyjemnością i bez wysiłku…
    „Dokopać, z przyjemnością i bez wysiłku.” Dokopać, komus aby zrobic sobie   „przyjemnośc  bez wysiłku” , no jezeli to ma byc przyjemnośc to chyba powinna byc bez .. dokopywanie dla przyjemnosci , to zalatuje znajomym z opowiadan ( na szczescie ) zapaszkiem
    To ja juz pozostane przy zakrapianiu przy ktorym wypoczywam bo dokopywanie zawsze mnie meczy . Logika tego łańcucha myśli artystycznej El Bayera godna moze podziwu ale ten zapaszek nie do nasladowania(?) .. nie do podrobienia . Trudny bo „jazzo -lubny ”
    https://www.youtube.com/watch?v=rIAQWr34De0

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Ja, gdy myślę „Karol”, to przychodzi mi do głowy tylko Wojtyła. Ale każdy może mieć inne punkty odniesienia i autorytety.

  6. Polskim faszystom polecam lekturę Stalingrad. Tam z marnym skutkiem spotkali się faszyści z Europy po wezwaniem Piusa XII Got mit uns ! Tak sobie myślę,że nauka historii pomaga na polityczne oszołomstwo.

  7. ale mysle, ze wiekszosc mysli tak jak zaskroniec;

  8. STO LAT, Karol!

    Gdy myślę: „socjalizm z ludzką twarzą”, to inne hasło mnie nachodzi – socjalizm TAK, wypaczenia NIE. I tym podobne.

    Co takiego intelektualnie ważkiego profesor Modzelewski zaproponował, aby kapitalistyczna transformacja w Polsce był bardziej „ludzka”, mniej bolesna dla szarego człowieka, dal najgorzej do zmian przygotowanych i usytuowanych w społeczeństwie post-socjalistycznym?

    Pytam, bo nic mi nie przychodzi na myśl. Poza propozycją kilkanaście lat temu, aby osłabić kurs złotego – metodami NBP i innych państwowych organów – w celu zwiększenia konkurencyjności polskich towarów eksportowych, de facto masowego obniżenia wartości płac w kraju. Tak się stało z woli „ślepych” rynków finansowych w końcu 2008 roku. I tak nadal się dzieje – o powrocie do 3,21 zł za euro (30.06.2008) możemy sobie tylko pomarzyć.

    Gdy myślę: Daniel …..

  9. Okey, przeprowadzę rachunek sumienia …

    Z socjalizmu czerpałem co tylko było można, na co tamten miniony system pozwalał, garściami, no – bez przesady, garsteczkami, bo na wiele nie pozwalał. Z kapitalizmu jeszcze bardziej brałem, bez opamiętania. Obywatelem byłem przeciętnym, podatki wszystkie płaciłem, w wyborach wszystkich dostępnych, niewolnych i wolnych brałem udział, zawsze głosowałem zgodnie z sumieniem, potem nawet przekonywałem innych, że oni tak też powinni byli głosować. To prawdopodobnie było największym moim nadużyciem, a może obywatelską cnotą. Za kratkami nie spędziłem ani godziny. O Karolu Modzelewskim rozmawiałem, wspominałem lata, gdy trzy nazwiska powtarzano przy kawiarnianych stolikach przyciszonym głosem: Kuroń-Michnik-Modzelewski. Niedawno prześliczną mediewistkę spotkałem, która o Profesorze opowiadać mogła godzinami z taką nabożną miłością, że mi się żal go robiło. Chodząca przeciętność życiowa – wracam do swojego rachunku sumienia, kilka razy ludziom pożyczyłem pieniądze w potrzebie, część oddała notabene, taki ironiczny epikuro-stoicyzm mą owładną z biegiem czasu. Pewnie powinienem żałować.

  10. nei na temat… Pan redaktor swietnie dzis w TVN24 argumentowal. Szczegolnie tak spokojnie demaskowal klamstwa tego drugiego. Swietnie.

  11. Prawie ortodoksyjni komuniści wychowali wartościowych ludzi, którzy zaszli daleko w swym długim życiu.

    Ciekaw jestem, jak daleko zajdzie progenitura żarliwych antykomunistów.
    Bo że wysoko, dzięki wsparciu swych rodziców, jest pewnikiem.
    Czy będą to również ludzie wartościowi?

    Jest teoria mówiąca o wychowaniu w twardych warunkach.
    Tworzą się wówczas zespoły twardych cech charakteru, kształtuje honor, odpowiedzialność, upór, życzliwość.
    Wychowani w dobrobycie takich cech w większości nie posiadają.

    Niestety, nie będzie nam dane dożyć rozstrzygnięcia tego porównania.
    Które dzieci będą bardziej wartościowe poprzez swe dokonania….

  12. Hehe, ja również, podobnie jak snakeinweb, zobaczywszy tytuł wpisu pomyślałem, że będzie coś o tolerowaniu pedofilii w kościele i o skrzętnym zmiataniu tego zjawiska pod puszyste dywany watykańskie za przyzwoleniem Karola.

  13. Dlaczego Wojtyła nie załatwił rekompensat wojennych od Niemców na co liczyła Szydło.Na podobieństwo Tuska.Przecież po to się idzie na urzędy aby załatwiać swoim. Tak sobie myślę o filozofii pisowskich hunwejbinów.

  14. @Jacobsky
    Odmóżdżonym czytelnikom hitlerowskich gadzinówek żyd się też tylko z przerabianiem dzieci na macę kojarzył. Więc przestań się karmić gadzinówkami, a jak już je czytasz to krytycznie. Jak niegdyś Trybunę Ludu.

  15. Karol Modzelewski:

    „3 grudnia 1981 w sopockim Grand Hotelu celem internowania[14]. We wrześniu 1982 aresztowano go, zarzucając mu próbę obalenia ustroju PRL. 6 sierpnia 1984 został zwolniony na mocy amnestii[15].”

    Pamietam, ze w tym samym okresie @Daniel Passent pisal na lamach „Polityki”, cos ze „czujemy sie jak uczniaki, ktorych wytargano za uszy” czy jakos podobnie. A potem nabijal sie z ludzi, ktorych stan wojenny zastal na Zachodzie.

    ” nam brakowało odwagi”

    To chyba forma pluralis maiestatis. Komu brakowalo, temu brakowalo. Roznie bywalo. Tyle, ze odwage (albo jej przeciwienstwo) kazdy przejawia _indywidualnie_. Kazdy moze mowic za siebie i wylacznie za siebie. W liczbie pojednynczej.

    No dobra. Teraz juz chyba zapracowalem na tego obiecanego banana?

  16. @snakeinweb

    „Odmóżdżonym czytelnikom hitlerowskich gadzinówek żyd się też tylko z przerabianiem dzieci na macę kojarzył”

    Polskie prawicowe portale jak najbardziej upowszechniaja teze, ze „zydzi” „przerabiaja dzieci na mace”. teraz i dzisiaj. Nie-odmozdzeni i szalenie madrzy czytelnicy polskich prawicowych nie-gadzinowek kojarza dokladnie to samo – teraz i dzisiaj.

    „ydowski historyk przyznaje: „rytualne mordy” to prawda – tzn. żydowskie rytualne składanie ofiar i kanibalizm ‘gojowskich’ dzieci
    ŻYDOWSKI HISTORYK PRZYZNAJE: „RYTUALNE MORDY” TO PRAWDA – TZN. ŻYDOWSKIE RYTUALNE SKŁADANIE OFIAR I KANIBALIZM ‘GOJOWSKICH’ DZIECI”

    (wolna-polska.pl)

    ” Żydowski mord rytualny na Bohdanie Piaseckim … Był to akt bezkarnej nienawiści Żydów chronionych przez reżim komunistyczny na człowieku ..”

    (prawy.pl)

    Te wlasnie, przepraszam za wulgaryzm, _rewelacje_ upowszechnial tutal twoj duchowy pobratymca Mauro Rossi.

    „Żydowskie mordy rytualne na przełomie wieków – Grzegorz Braun ,,, Ostatni udokumentowany żydowski mord rytualny na co najmniej jednym chrześcijańskim dziecku miał miejsce w Rzeszowie w czerwcu 1945 r. Jak czytamy w książce wydanej przez IPN: Rabin Ludowego Wojska Polskiego zamieszany w tą zbrodnię tłumaczył ją tym, że w czas”

    https://gloria.tv/video/2Qj6deY9tmwVANcBxxx1dno49

    Zamiast czepiac sie hitlerowskich gadzinowek – badz dumny z nieprzejednanej, patriotycznej postawy polskich mediow.

  17. Szanowna Mag (19.11., godz.16:41)!
    Podzielam Twój pogląd. W ciągu mojego dość długiego życia (jestem starszy od obu panów: Karola i Daniela o ok. 5 lat) na podstawie obserwacji i udziału w różnych wydarzeniach zawodowych, koleżeńskich, sąsiedzkich i innych przekonałem się, że katolik – porządny człowiek, to wyjątek od reguły, nieporządności katolików, takich którzy są przekonani, że są dobrymi chrześcijanami bo przestrzegają 10 przykazań dekalogu.
    A dekalog to nie 10 przykazań a właśnie 3 + 7. Pierwsze trzy to nakaz przywiązania do religii, kościoła i wierności bogu – bytu nierealnego. Kolejne 7, to reguły współżycia między ludźmi. Większość katolików, wśród których przyszło mi żyć, to katolicy przykościelni, uważający, że bardzo zresztą powierzchowne i demonstracyjne przestrzeganie tych pierwszych trzech przykazań zapewni im zbawienie wieczne, natomiast te pozostałe siedem można sobie dość dowolnie interpretować, kierując się przy tym głównie interpretacją kapłańską, która z ogólnoludzkim poczuciem dobra i zła ma niewiele punktów stycznych, ponieważ kapłani katoliccy na ogół traktują swą interpretację tych siedmiu mniej ważnych przykazań jak normy prawa karnego, których naruszenie powoduje potępienie.
    Katolicy – porządni ludzie, to tacy którzy kierują się głownie tymi siedmioma „mniej ważnymi” przykazaniami i ogólnoludzkim rozróżnianiem dobra i zła.
    Sądzę, że SŁOWIANIN STANISŁAW wyraża podobny pogląd, ale innymi słowami.

  18. Pan Profesor. Wspaniała postać. Rzeczniki prasowy Solidarności. Wymiatał adwersarzy. Mam wszystkie jego książki, które wymienił gospodarz.
    A dziewczęce imię Karol (Carol) inspirowało wielu muzyków, m.in. Stonesów a wcześniej Neila’a Sedakę. Nie zapominajmy o naszym przeboju ‚Poszła Karolinka……. Tu Sedaka: https://www.youtube.com/watch?v=e72tG80LmsU

  19. @mag
    „19 listopada o godz. 16:41
    @Słowianin Stanisław
    A może porządny człowiek, bo nie katolik?”

    Dobra, dobra, Piekny Unysle.

    „Przewodniczący Gminy Żydowskiej: Prokuratorzy szykują nam znowu 1968 rok”

    https://www.news.krakow.pl/prezes-gminy-zydowskiej-prokuratorzy-szykuja-nam-znowu-1968-rok

    Tobie sie chyba w siwej glowce uroilo, ze „mieszankom” (twoje okreslenie) odpuszcza? Nie odpuszcza. Kobitkom, co sie przyczynily do tego, ze „mieszanki” przyszly na swiat – tym bardziej nie odpuszcza. Co szykuja – to juz wiadomo. A jak do..ola – to tylko bedzie furczalo. Nie bedzie fuszerki.

  20. @radzilowJedwabne
    Znajdź sobie jakiegoś odmóżdżonego PiSdzielca do dyskusji na tym poziomie. Ja nie stoję do dyspozycji.

  21. Gdy myślisz „Karol” – zrobiłem szybką ankietę wśród znajomych i sąsiadów – to kto przychodzi ci do głowy?

    Szymanowski, Dickens – padły te nazwiska kilka razy, jednemu historykowi kojarzyło się całe multum królów zachodnioeuropejskich, jeden był „szalony”, drugi został ścięty, itd; zaś najbliższej sąsiadce Karol w głowie od razu łączy się z Dianą, oczywiście w sposób bardzo niepochlebny.

    Na blogu Karol to przede wszystkim Wojtyła, a jak myślisz Wojtyła, to co ci świta pod czaszką … tolerowanie pedofilii w Kościele, albo rekompensaty wojenne od Niemców, albo przerabianie dzieci na macę. Wojtyła wzbudza znacznie ciekawsze myśli niż Modzelewski, to pewne.

    Mnie natomiast ciekawią motywacje kierujące rodzicami przy nadawaniu imion dzieciom. To rozległy temat, szczególnie imiona damskie: Izabella, Alicja, Venus i Serena. Ja dostałem imię po stryju, który był bardzo pogodnym i życzliwym człowiekiem, ponadto namiętnie wygraywał na organkach rozliczne melodie. A skąd się wziął Karol Modzelewski? Zapewne na drugie dano mu Fryderyk? Albo Lew?

  22. snakeinweb,

    cieszę się, że zgadzamy się co do dziedzictwa pozostawionego przez Karola Wojtyłę. Bez wątpienia jednym z elementów tego dziedzictwa są – jak piszesz – gadzinówki, w jtórych z jednej strony pełno jest nauczania Wojtyły, a z drugiej kato – naziolskiego bełkotu. To bez wątpienia realizacja hasła „Nie lękajcie się !” Nie lękali się pedofile za Wojtyły, nie lękają się kato-naziole teraz, bo za tarczę maja frazesy z Karola. No bo kto by się odważył zaatakować katolicką gadzinówkę naładowaną nauką Wojtyły ?

  23. Znam bardzo dobrze i od wielu lat pewnego katolika. Nawróconego notabene. Bardzo porządny. Jesteśmy przyjaciółmi od lat. Kiedyś to był równy facet, ale jak się nawrócił to się zrobił strasznie nudny. Złapałem się na tym, że go unikam ostatnio. Tematy do rozmów wyszukuje z ksiąg świętych, czyli z życia dość mi odległego. A jaki pewien jest swojej opinii za każdym razem. Raz się pokłóciłem z nim o to, czy wino weselne w Kanie Galilejskiej było białe czy czerwone. On twierdził, że czerwone, bo to symbolizuje krew. A ja że białe, bo przecież jedli ryby, a do ryb podaje się tylko chardonnay czy sauvignon blanc. A on swoje, a ja że przecież to była osada rybacka i ludzie byli niezamożni, wołowiny nie sprowadzali. Kiedyś taki był z niego znawca win i w ogóle współczesnego życia. A teraz – katolik. Jak zawsze porządny, ale jaki nudny.

  24. @snakeinweb

    ” Ja nie stoję do dyspozycji.”

    Dobra, dobra, Pieny Umysle, tu jeszcze kolejne rewelacje z polskich nie-gadzinowek, ktorcy nie-odmozdzeni czytelnicy dowiaduja sie, ze

    „Wbrew temu co mówią przedstawiciele społeczności żydowskich na całym świecie istnieją liczne zapiski historyczne, z których w sposób niezbity wynika, że mordy rytualne miały miejsce. Oczywiście często zdarzały się nieuzasadnione przypadki obwiniania enklaw żydowskich o zaginięcia dzieci, sprowadzanie zarazy i inne tego typu rzeczy. Jednakże na przestrzeni wielu setek lat można zaobserwować pewną powtarzalność tego zjawiska. U ofiar stwierdzano zadawanie ran kłutych, zawsze w tych samych miejscach i zawsze w jednakowy sposób. Ofiarą zawsze pada chrześcijańskie dziecko i zawsze chłopiec”

    https://wolnemedia.net/rytualne-morderstwa-i-ofiary-z-dzieci-2

    Zamiast czepiac sie hitlerowskich gadzinowek – badz dumny z nieprzejednanej, patriotycznej postawy polskich mediow.

  25. @teo

    „Gdy myślisz „Karol” – zrobiłem szybką ankietę wśród znajomych i sąsiadów – to kto przychodzi ci do głowy?”

    No jak to:

    „Nie o kazdym spiewaja piesn,
    nie kazdemu stawiaja pomnik.
    Piesni nieraz historia przekresli,
    pomniki – zburza potomni.

    Bialych wrogow topnialy szeregi,
    Karol w boju sie z nimi nie cackal
    i szumiala mu w sercu po brzegi
    rewolucja proletariacka”

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Pomnik_Karola_%C5%9Awierczewskiego_Waltera_w_Jab%C5%82onkach

  26. Jeszcze o slynnym Karolu:

    „Na początku grudnia 1936 roku rozpoczął się kolejny etap życia Świerczewskiego – na polecenie władz radzieckich został wysłany wraz z grupą sowieckich „doradców” do ogarniętej wojną domową Hiszpanii. Oficjalnie jako ochotnicy z kraju Rad mieli służyć pomocą siłom Frontu Ludowego w walce z armią generała Franco i jego sojusznikami. Udział w wojnie był jednak doskonałym poligonem do sprawdzenia najnowszego sowieckiego sprzętu i technologii. ”

    I tu czegos nie kumam. Jaki znowu „najnowszy sprzet”? Jakie tam „technologie”? Przeciez Wszyscy Wiedza, ze prymitywne durne Kacapy nic nie mialy i nic nie umialy, Dzicz, panie. Szwagier tez opowiadal, karabiny na sznurkach.

  27. „Donald Tusk znów atakuje Polskę” – tak Be Straszydło atakuje Tuska z porażającą logiką. Po pierwsze, Tusk nie mógłby atakować POlski, natomiast atakuje PiSland. Dokładnie politykę zagraniczną przeprowadzoną przez rząd Be Straszydło:
    Alarm! Ostry spór z Ukrainą, izolacja w Unii Europejskiej, odejście od rządów prawa i niezawiłości sądów, atak na sektor pozarządowy i wolne media – strategia PiS czy plan Kremla? Zbyt podobne, by spać spokojnie.

    Chyba nawet nierozgarnięta była gimnazjalistka przeczyta, że Tusk atakuje PiS, a nie Polskę. I to wszystko dokładnie jest prawda: jest ostry spór z Ukrainą, jest odejście od prawa i niezawisłości, PiS od prezesa po szeregowego trolla na enpassancie atakuje wolne media i organizacje pozarządowe. Doklradnie tak jak to robie Kreml. Ale Be Straszydło wie swoje, tzn. wie, że musi powtarzać za prezesem jak za Panią Matką.

    I co na to powie Karol?

  28. teo
    19 listopada o godz. 17:38,

    Nie chciałbym Ci psuć dobrego samopoczucia, ale wydaje mi się, że pomyliłeś prof. Karola Modzelewskiego -historyka, z prof. Witoldem Modzelewskim -prawnikiem, ekonomistą, finansistą, doradcą podatkowym, o 30 lat młodszym od Karola.

  29. Podpisuję się z pełnym przekonaniem pod oceną profesora Karola Modzelewskiego.

    PS. Jedno z pierwszych moich doświadczeń politycznych wieku młodzieńczego była „wiedza” o trzech warchołach czy rewizjonistach: Kuroń, Michnik i Modzelewski. Kuroń już pośród aniołów (wierzę w to), z Michnikiem nie napiłbym się wódki, bo to szkodliwe, o czym przekonał się Lew Rywin. Ostał się pan Modzelewski, przed którym kapelusz z głowy!

  30. Patrioci, prowokatorzy, czy przestępcy (art. 256 kk)?
    Ci co nieśli transparenty „białej supremacji” w Europie na Marszu 11.11.
    Okazuje się, jak potwierdza jak zawsze dobrze poinformowany minister Macie, to byli agenci Rosji.
    http://wyborcza.pl/7,75968,22667529,agenci-moskwy-na-marszu-niepodleglosci.html
    Tak czy siak, skończą w ciupie. Chyba, że Macie też jest agentem Rosji.

    Ech, ależ to się kręci.

  31. Karol Modzelewski o wetach prezydenta, reformie wymiaru sprawiedliwości, państwie policyjnym, esbeckich epizodach Wałęsy i Macierewicza, oraz reparacjach wojennych od Niemiec:

    https://www.youtube.com/watch?v=NzMhydUJvfg

  32. @lubat

    „Michnikiem nie napiłbym się wódki, bo to szkodliwe, o czym przekonał się Lew Rywin.”

    O urwał!

    Jestem sczerze zaimponowany (bez ironii).

    Trafiony, zatopiony. W dziesiatke.

  33. Znalazłem wywiad z Karolem Modzelewskim sprzed lat dla Przeglądu – przedrukowany w necie przez Trybunę. Wywiad ma znamienny tytuł „Jestem z tej Polski, która ginie”.
    Ponieważ od rozmowy minęło 8 lat być może jeszcze mniej z tej Polski, która zdaniem Modzelewskiego „ginęła”, zostało. Być może nic już nie zostało.
    Ciekawe jest, że Karol Modzelewski bardzo spokojnie, rzeczowo, bez egzaltacji, o tym „ginięciu” opowiada cofając się aż do 1980 i tłumacząc jak to się stało, że wyszło jak wyszło. Tak jakby sobie nic z tego nie robił, jakby nie było mu żal. Ale jak sadzę nie wynika to z jego braku wrażliwości tylko z jasno wyrażonej w rozmowie oceny, że na to co się stało tak naprawdę nikt nie miał wpływu – łacznie z nim.
    To chyba jeden z niewielu przypadków gdy polityk będący symbolem dchodzącej epoki dzięki swemu intelektowi patrzyć za siebie potrafi bez emocji i poczucia straty. Przed siebie zresztą też, bo choć pytany o przyszłość mówi (8 lat temu):

    „W Polsce większość wciąż jeszcze chce spokoju. Jeżeli to się skończy… Trudno przewidzieć, co się będzie działo, ale nikomu wtedy spokojnego życia ani nawet spokojnej śmierci nie wróżę.”

    to trudno to odczytywać w kontekście całości wypowiedzi jako rytualne w Polsce krakanie.

    To raczej stwierdzenie pewnej prawidłowości, którą Karol Modzelewski po prostu dobrze rozumie.

    Całość wywiadu pod linkiem:

    http://www.lewica.pl/?id=20786

  34. jobrave
    19 listopada o godz. 20:37
    teo
    19 listopada o godz. 17:38,
    Nie chciałbym Ci psuć dobrego samopoczucia ….

    @jobrave
    Czasami mylę się w faktach sprzed lat. Ale nie tym razem. Karolowi Modzelewskiemu chodziło oczywiście o poprawę losu bezrobotnych, gdzieś w latach 2000-7, gdy stopa bezrobocia w Polsce w porywach przekraczała 20 procent. I wtedy grupa ekonomistów postulowała aktywne obniżenie wartości waluty jako politykę makroekonomiczną państwa. K. Modzelewski się przyłączył.
    Odgrzebać te wydarzenia sprzed lat nie jest łatwo. Ale może mi się uda.

    Oczywiście to nie nastąpiło, ani rząd SLD-PSL, ani NBP, ani premier Belka tego nie podjęli. Dopiero rząd PO-PSL rozprawił się ze strukturalnym bezrobociem w PL. Oraz UE, koniunktury lat 2005-7 oraz 2012-17 i po prostu czas.

  35. „Kiedyś taki był z niego znawca win i w ogóle współczesnego życia. A teraz – katolik. ”

    Gdy mysle Karol to mysle – stolarz podrugiej stronie mojej dawnej ulicy ale w jakiej kolejnosci byl katolikiem i znawca .. jezeli w tamtych czasach mozna bylo byc kims takim ? Choc porzadnym byl stolarzem to nigdy nie widzialem aby przesadzil z tym znawstwem choc czasem udawal , ze spiewa w koscielnym chorze .
    Znawca byl natomiast ksiadz proboszcz ktory z Karolem chodzil po koledzie i udawal czasem porzadnego .
    Kto i kiedy udawal , ze spiewa Schuberta … ( byc moze niczego nie udawal , tylko sluchaczom i ks prob. cos sie wydalo ) – innym razem .. moze lepiej , wcale

  36. teo
    19 listopada o godz. 20:53

    jobrave
    19 listopada o godz. 20:37
    teo
    19 listopada o godz. 17:38,

    Nie ma potrzeby nigdzie grzebać, ja się nie upierałem, że mam rację, a teraz skłonny jestem przyznać ją Tobie, ponieważ skojarzyłem, że prof. Karol Modzelewski wypowiadał się wielokrotnie w kwestiach społeczno- gospodarczych.

  37. Aż dziw bierze, że nie pojawiły się tu jeszcze pisowskie, blogowe „jaszczembie”, myślę jednak, że tylko czekać, jak dokonają „korekty” w „zakłamanej” biografii Karola Modzelewskiego. Ktoś wyżej pyta, „a co że Modzelewski dobrego zrobił”, a ja zapytam: – A, co dobrego zrobił Macierewicz, b-cia Kaczyńscy, szczególnie ten żyjący? Czy to, że urodził się w Moskwie, miał ojca komunistę, to wystarczające powody, by go potępiać? To, że walczył o lepsze życie dla zwykłych ludzi, rezygnując nie tylko z partyjnej kariery, wygodnego życia, ale i z wolności, to mało. Ilu obecnych pisowskich pyskaczy stać było na takie poświęcenie?

  38. Daniel Passent: Na 80-lecie profesora Karola Modzelewskiego. Zygmunt Modzelewski, były minister spraw zagranicznych, ma w Warszawie „swoją” ulicę, która zostaje właśnie pozbawiona swojego patrona.

    Ulica będzie miała nowego patrona, Jacka Kaczmarskiego.

    „Żyliśmy i żyjemy dokładnie w tych samych czasach, w tym samym kraju, w tym samym mieście”.

    Tak, tak, z czasem wszystko się zaciera, miesza i przestawia, to doskonały czas na poprawianie historii. W tym trybie wszystko Pana Redaktora jakoby łączy z Karolem Modzelewskim, ale zasadnicza różnica jest taka, że po liście otwartym Kuronia i Modzelewskiego do partii miała miejsce brutalna nagonka na autorów. W tym czasie Pan Redaktor działał w szeregach myśliwych, a nie gonionej zwierzyny i był jak pączek w maśle jeszcze przez ćwierć wieku ― do upadku komuny, a Kuroń i Modzelewski dostali po trzy lata odsiadki. Faktycznie, wszystko Pana Redaktora łączy z Modzelewskim.

  39. @404

    Po wielu samograjach, po żwawych utworach i po wręcz banalnych i rzewnych śpiewakach tym razem powierzam twym uszom utwór podniosły.

    Rzecz jest sprzed wieków (myślę o skomponowaniu) a jest fragmentem opowieści archaicznej i traktuje o zdarzeniu z życia człowieka, który według biblijnej opowieści scalił plemiona i stał się królem. Poczytasz sobie o nim w wypisach Ciotki Wiki.

    Bodźcem który skierował mnie do chęci podzielenia się tą muzyką z tobą, jest niezwykła wzniosłość zarówno kompozytora z wczesnego etapu rozwoju symfoniki jak i wspaniała aranżacja będąca dziełem zmarłego 40 lat temu Leopolda Stokowskiego. Wpisz do wyszukiwarki Genius i szarlatan i wtedy być może dowiesz się jak klasyczna muzyka wpleciona została w media współczesne.

    Dźwięki przywołują ostatnie tchnienia pierwszego króla Izraela. Nie smuć się i odpocznij od łoskotu uczuć jaki spotykasz na tym blogu. I ponownie namawiam cię tym przesłaniem: broń się przed kiczem uzdrawiania obłąkanych i słuchania udy rydy.

    Wzmocnil wcześniej siłę głosu używanych głośników. I nie przestrasz się.

    Pozdrawiam

    BC Philharmonic Orchestra
    – Saul HWV 53 Act III Scene 4 Dead March – Georg Friederich Händel
    orkiestracja: Leopold Stokowski

    aaahttp://www.dziennik.com/weekend/artykul/geniusz-i-szarlatan

    https://www.youtube.com/watch?v=iOHrOegiF10

  40. radzilowJedwabne
    19 listopada o godz. 19:36

    „rewelacje_ upowszechnial tutal twoj duchowy pobratymca Mauro Rossi”.

    Zwłoki Bohdana Piaseckiego zostały znalezione w piwnicy domu na Muranowie przez hydarulków.

    „Jak ustalono podczas sekcji zwłok, chłopiec został ogłuszony silnym uderzeniem nieokreślonym tępym narzędziem w głowę. Jego efektem było szczelinowate pęknięcie kości ciemieniowej lewej, przechodzące przez łuskę kości skroniowej lewej na podstawę czaszki oraz szczelinowate pęknięcie w obrębie siodełka tureckiego i rozluźnienie szwu wieńcowego lewego. W głowę, serce i żołądek wbito gwoździe. Mordercy wbili mu także w klatkę piersiową sztylet o ostrzu długości 16 centymetrów i drewnianej rękojeści”. (Wiki, na podstawie książki Petera Rainy)

    Nie jest to mord rytualny? Spowodowany porachunkami z czasów wojny. Bolesław Piasecki walczył z partyzantką sowiecką w której szeregach było wielu Żydów.

  41. Mauro Rossi wyskoczył jak diabeł z pudełka. Smoleńsk już mu się znudził, więc teraz będzie pisał o mordach zdradzieckich, pardon, chciałam napisać, rytualnych.

  42. @Mauro Rossi

    „stalono podczas sekcji zwłok, chłopiec został ogłuszony silnym uderzeniem nieokreślonym tępym narzędziem w gł”

    /G.wno spuszczone z woda/
    /Monitor wyczyszczony, pomieszczenie wywietrzone/

    „Jak masz Uzi w szafie a Merkawe w jednostce, to brunatne pierdy o Mordach Rytualnych, żydokomunie, Rotszyldzie i Sorosie zwisaja ci smetnym kalafiorem”

    (stare przyslowie rurytanskie)

    „Jak masz Uzi w szafie a Merkawe w jednostce, to ci zwisa smetnym kalafiorem, czy cie luba czy cie nie lubia”

    (Jeszcze starsze przyslowie rurytanskie)

    Generalnie – jak jak tobie i komu tam jeszcze cos urwał nie pasi – to se urwał możecie zerwać stosunki dyplomatyczne i handlowe ze złym i niedobrym siedliskem tych, kktorych tak urwal nie lubisz. Już ten wasz Gomułka kiedys zrywał. I wprowadził embargo. Jak urwał diego nać wprowadzicie embargo to sie wszyscy od razu popłaczą.

  43. @handzia55

    Polskie wielkonakladowe media i polska Wikipedia upowszechniaja rewelacje o tym, ze „zydzi” dokonali „mordu rytualnego” na Piaseckim. Rossi tylko kalkuje.

    „Od początku jako najbardziej prawdopodobna wydawała się wersja, iż była to robota ludzi pochodzenia żydowskiego. W tamtych czasach jednak lansowanie tej wersji było dla rządzących niewygodne, mogło bowiem wywołać antysemickie nastroje.

    Czytaj więcej: http://www.polskatimes.pl/historia/a/zabojstwo-bohdana-piaseckiego-czy-dowiemy-sie-kto-zlecil-zabojstwo-bohdana-piaseckiego,12269823/3/

    „Nie chcieli o niej mówić zarówno zamieszani w zbrodnię komuniści, jak i środowiska kształtujące opinie w III RP. Te ostatnie się obawiały, że ujawnienie, iż sprawcami zbrodni byli Żydzi, ”

    To rp.pl.

    Znaczy tam u was „wszyscy wiedza” ze winni „zydzi”.

    No coz – nie chce sie powtarzac. Piszcie o „zydowskich mordach rytualnych”. Aby wiecej. Tak sie tworzy Portret Wlasny.

  44. Z dystans
    18 listopada o godz. 19:15

    „Czarna skrzynka” przechodzi na wewnętrzne zasilanie w momencie przerwania zasilania zewnetrznego z samolotu i dalej zbiera dane”.

    A która łaskawco, polska, ruskie, wszystkie na raz? A może przez tydzień działała jeszcze K3-63, która zaginęła w Smoleńsku i do dziś się nie odnalazła?

    Rejestratory Tu-154 M przestały działać na ok. 1,5 do 2 sekund przed zderzeniem samolotu z ziemią. Przyczyną, według biegłych z komisji Millera było uszkodzenie instalacji elektrycznej.

    „Jedyną osobą która skorzystała na śmierci Lecha Kaczyńskiego i dalej bezwstydnie wykorzystuje katastrofę Smoleńską dla uzyskania korzyści politycznych, jest Jarosław Kaczyński”.

    Na pewno obaj bracia J. Kennedy’ego uzyskali korzyści z jego śmierci w zamachu, może nawet uczestniczyli w spisku. Z pewnością tak lub podobnie mówili ci, którzy istotnie maczali w tym palce lub zacierali ślady. Jakoś trzeba swoje moralne kurewstwo racjonalizować.

  45. @Mauro Rossi

    „Ulica będzie miała nowego patrona, Jacka Kaczmarskiego.”

    Ciekawe na jak dlugo. Przeciez Kaczmarski tez zly i niedobry. Po pierwsze – zbrodnicze „pochodzenie” i brzydka „narodowosc”. Po drugie – dokladnie opisal, jak wielka estyma w narodzie cieszy sie „Adzik” i jego dokonania:

    „Czwarty też małomówny. Wwieźli go o zmierzchu
    i wcisnęli na siłę w kąt pod Krucyfiksem.
    – Tak na oko – oświadczył – jestem zdrów! Po wierzchu!
    Ale rak mnie wyżera, jak żyd krem w Bar Micwę!

    Tu Godny się ożywił słysząc temat „Żydzi”.
    – Zlatują się, jak muchy, a my – jak padlina!
    Nie dość, że takie żyje, to jeszcze z nas szydzi!
    A ja? – nic nie mówiłem. Czytałem kryminał.

    – Polacy Adzikowi* winni są pomniki
    za to, że tyle tego robactwa wypalił!
    – Ale żydki się w Krzyżu kryją, jak korniki!
    Papieżowi jarmułkę założyć kazali!

    – Odwiedzał synagogę – tłumaczył Telewidz,
    ale go zakrzyczała rakowa rodzina.
    – Niech pan tutaj nie broni żydowskiej bolszewii!
    A ja – nic nie mówiłem. Czytałem kryminał.”

    No wlasnie. Kiedy te pomniki? Przeciez juz Pan Ambasador Lipski obiecywal pomnik.

  46. legat
    18 listopada o godz. 20:50

    ” … ten policjant, Piotr Molak zwany przez kolegów „Krasnalem”, w 1996 roku nie zdążył nawet zacząć rozbrajać tej bomby, która wybuchła gdy się z zbliżał do kosza na śmieci, gdzie się znajdowała. Domniemywa się, że odpalenie spowodował wadliwie działający zapalnik czasowy”.

    Możliwe, ale nie o to chodziło, a o to, że ów wybuch był słabo słyszalny z odległości kilkudziesięciu metrów, a człowieka jednak zabiło.

    „Czy Joannie Molak, wdowie po „Krasnalu” renta po poległym na służbie policjancie zostanie odebrana bądź zredukowana, czy nie”?

    Nie, bo redukcje dotyczą SB, a nie milicji (jeśli wcześniej był w MO) ani wojska. Nie dotyczą też pograniczników (WOP) tylko tzw. Zwiadu WOP.
    Chyba, że pracował wcześniej w SB. W indywidualnych przypadkach istnieje jdnak możliwość odwołania się do szefa MSW. Jeśli policjant poległ na służbie, a wcześniej pracował w SB, to nie jednak przypuszczam, aby Błaszczak odmówił.

  47. dandy
    19 listopada o godz. 14:01

    „Miała się podać [Szydło do dymisji] w listopadzie. Nie podała się. No to poda się w grudniu. A potem może w styczniu. Zaraz po puczu numer 2”.

    No w końcu bożenarodzeniowy pucz to już świąteczna tradycja, dla PO prawie jak choinka. Podobno opozycja pod kierunkiem wynajętych kaskaderów ćwiczy realistyczne padanie na ulicę, żeby znów nie było takiego obciachu jak z tow. Diduszką z Krytki Politycznej, który padał z tak należytą ostrożnością, że przeżył, mimo obecności pisowskich siepaczy w pobliżu. Gdyby nie TVP, która pechowo sfilmowała upadek tow. Diduszki to by go ponieśli na drzwiach Wiejską i obnosili po mieście. Znaczy się „zwłoki”. 🙂

  48. Największym – jak to określone wyżej – kurestwem jest to, że cwańszy bliźniak milczy jak zaklęty o swych poprzedzających katastrofę pogaduszkach przez telefon z bratem, i teraz co miesiąc drze szaty bredząc o zamachu i o znalezieniu winnych.

  49. radzilowJedwabne
    19 listopada o godz. 23:04

    @Mauro Rossi „Ulica będzie miała nowego patrona, Jacka Kaczmarskiego.”
    Ciekawe na jak dlugo. Przeciez Kaczmarski tez zly i niedobry. Po pierwsze – zbrodnicze „pochodzenie” i brzydka „narodowosc”.

    Ty Radziu musisz być zdrowo walnięty i przeczołgany, na pewno nie znasz arcypolskiej twórczości Kaczmarskiego. Wielu Żydów z pochodzenia (Hemar, Lechoń, Słonimski, Wittlin, Grydzewski itd. itp. etc. ) było znacznie lepszymi Polakami niż tacy aryjczycy jak Kiszczak z Jaruzelskim.

  50. 404
    19 listopada o godz. 5:26

    „Ty się koncentrujesz na genealogii. ta cała historyjka to był pretekst, żeby pokazać jak doszło do zagłady Rzeczypospolitej”.

    No kompletnie ci nie wyszło. Poza tym nie ma cenzury na tym blogu i możesz pisać otwartym tekstem.

  51. Tejot

    Godz. 08:40:48,3, ok. 1735 m od progu pasa
    Samolot znajduje się na wysokości radiowej 100 metrów.
    Nawigator mówi Sto.
    Godz. 08:40:48,5, ok. 1720 m od progu pasa
    Dowódca: (…)chodzimy na drugie
    0,1 sekundy później ― niezidentyfikowany przez IES odgłos.

    To mogła być pierwsza z sekwencji niewielkich eksplozji, następne były na lewym skrzydle. Awaria układu hydraulicznego nastąpiła chwilę później. Lasek udał, że nie widzi tego w rejstratorach.

  52. Jacobsky
    19 listopada o godz. 23:19

    Zajmij się lepiej palancie rozmową Putina z Tuskiem na molo w Spocie, oraz rozmowami jego przydupasa Arabskiego z Sieczinem i Uszakowem w Moskwie z których wyproszono tłumaczkę z polskiej Ambasady.

  53. @Guzdra
    Po pierwsze dziękuję za dobre słówko.
    A ta bardzo dramatyczna orkiestracja Leopolda Stokowskiego Marsza Żałobnego Saula podkreśla jeszcze bardziej jego uroczysty, dostojny charakter, jednocześnie zachowując jego prostotę i wielkość. Pozostawia uczucie closure and peace. Very moving.
    Ciekawe, że marsz ten Handel stworzył na uczczenie uroczystości pogrzebowych króla Saula, skądinnąd zazdrośnika, chcącego zabić Davida. A David żegna go w taki godny sposób.
    Miałam okazję być w Willi Cimbrone w pięknym Ravello, gdzie spędzałam jedne z wakacji. Stokowski pomieszkiwał tam z Gretą Garbo. Bardzo ciepłe wrażenie odebrałam. Very cozy domek.
    Odnośnie bronienia się przed „kiczem uzdrawiania obłąkanych”… to były (mam nadzieję) ostatnie podrygi. Od teraz postanowiłam kompletnie ignorować oszołomów, wszystko jedno, czy konformizm nimi powoduje, czy głupota i też wszystko jedno czym motywowana. Szkoda czasu i energii. Ludzie myślący powinni się jednoczyć, żeby temu zbiorowemu obłędowi się przeciwstawić. Dlatego trzeba się wypowiadać, żeby móc się odnajdywać. A na durniów i rozrabiaków faktycznie szkoda trudu.

    A ode mnie propozycja – Grieg – Piano Concerto in A minor, Op 16
    gra Arthur Rubinstein. Ten koncert jest dla mnie bardzo bliski, bo wtedy prawie, ale jeszcze nie całkiem 15-letni mój syn go wykonywał z Orkiestrą, którą wspomniałeś, chociaż w Twoim przypadku pomyłkowo, bo jedno „B” się Tobie po drodze utopiło. A w moim bez tego „B” to było akurat. Niestety moje nagranie z tego koncertu się zapodziało gdzieś. Cały czas mam nadzieję, że skontaktuję się z osobami, które wiem , że je miały, ale….
    https://www.youtube.com/watch?v=I1Yoyz6_Los

    A teraz serdecznie pozdrawiam i życzę ZDROWIA i troszkę chociaż zadowolenia

  54. Pucz: Zamach stanu (przewrót, pucz – niem. Putsch, hiszp. golpe de estado, fr. coup d’État) – niezgodne z porządkiem konstytucyjnym, często z użyciem siły (zbrojny zamach stanu), przejęcie władzy politycznej w państwie przez jednostkę lub grupę osób.
    Zamach stanu – Wikipedia, wolna encyklopedia
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Zamach_stanu

  55. Wolę pogaduszki między bliźniakami. Jarek przeholował i on dobrze o tym wie. Ale winny Tusk, no bo skoro on wylądował i był w Katyniu, no to „Leszek, musisz !”

  56. handzia55
    19 listopada o godz. 22:49

    „Mauro Rossi … teraz będzie pisał o mordach zdradzieckich, pardon, chciałam napisać, rytualnych”.

    Ta sprawa jest na tyle dobrze udokumentowana, że na pewno nie dla ciebie, żyjesz przecież w swoim fantazyjnym świecie i jest ci z tym dobrze.

    Gdybyś jednak koniecznie chciała się ze swego matriksu wyrwać, polecam książkę: Peter Raina, „Sprawa zabójstwa Bohdana Piaseckiego”. Możesz zamówić przez sieć.

  57. @jobrave (21:20)
    Nie jest to istotna sprawa dla laudacji prof. Karola Modzelewskiego. Tym bardziej, że linkowany wywiad – dzięki dla @dandy (20:42) – w „piaskiem po oczach” najlepiej oddaje solidność poglądów i rzetelność analizy Jubilata. Choćby dwie opinie. Pierwsza kontrowersje wzbudzająca o tym, czy jest ustawka między prezesem i prezydentem w sprawie weta ustawy i wybierania KRS. Modzelewski uzasadnia całkiem przekonująco, że prezydent broni resztek porządności tej ustawy przed zachłannością prezesa i ministra/oberprokuratora ZetZeta. Druga opinia o innym pomyśle prezesa – reparacjach wojennych, czyli otwieraniu rozliczenia za niemiecki najazd z zachodnimi granicami Polski włącznie.

    Karol Modzelewski doskonale się prezentuje, mniej ważnych nazwisk nie pamięta, co dodaje mu dojrzałości, lecz problemy i procesy trzyma jasno i pryncypialnie. Na prezydenta RP nadaje się bez wątpienia.

    p.s. „jaszczębie” już lecą nisko nad pasem, zbliżają się do progu … kryj się … (wy)buch.

  58. „Wątek bratobójczy” ma sporą dozą prawdopodobieństwa, a juz na pewno jest daleko mniej fantastyczny niż teoria zamachu, więc tym bardziej powinien być zbadany. Jarosław Kaczyński miał kilka powodów, żeby usunąć brata, dysponował również wieloma możliwościami umieszczenia bomby (bomb). Badania wykonane przez profesjonalistów wskazują na wypadek losowy, jednak gdyby to miał być zamach, to najbardziej prawdopodobne jest, że dokonano go z inspiracji Jarosława Kaczyńskiego, ponieważ ani Tusk, ani Putin, ani nikt inny miał motywu, byłoby to bowiem, coś na kształt strzelania pociskiem jądrowym do pchły, którą można uśmiercić znacznie prościej, pewniej i taniej.

  59. @Mauro Rossi

    „Ty Radziu musisz być zdrowo walnięty i przeczołgany, na pewno nie znasz arcypolskiej twórczości Kaczmarskiego. Wiel”

    /Gó.no spuszczone z wodą/

    Co Polakom w duszy gra = uwiecznil wlasnie Kaczmarski. Juz wtedy mial w nosie, czy brunatne, mordercze hejterstwo go „przeczolga” czy „walnie” – bo byl w koncowym stadium raka.

    Co zafajdane lapska brunatnego hejterstwa wyciely – zawsze mozna wkleic ponownie.

    A Kaczmarski dokladnie opisal, jak wielka estyma w narodzie cieszy sie „Adzik” i jego dokonania:

    „Czwarty też małomówny. Wwieźli go o zmierzchu
    i wcisnęli na siłę w kąt pod Krucyfiksem.
    – Tak na oko – oświadczył – jestem zdrów! Po wierzchu!
    Ale rak mnie wyżera, jak żyd krem w Bar Micwę!

    Tu Godny się ożywił słysząc temat „Żydzi”.
    – Zlatują się, jak muchy, a my – jak padlina!
    Nie dość, że takie żyje, to jeszcze z nas szydzi!
    A ja? – nic nie mówiłem. Czytałem kryminał.

    – Polacy Adzikowi* winni są pomniki
    za to, że tyle tego robactwa wypalił!
    – Ale żydki się w Krzyżu kryją, jak korniki!
    Papieżowi jarmułkę założyć kazali!

    – Odwiedzał synagogę – tłumaczył Telewidz,
    ale go zakrzyczała rakowa rodzina.
    – Niech pan tutaj nie broni żydowskiej bolszewii!
    A ja – nic nie mówiłem. Czytałem kryminał.”

    No wlasnie. Kiedy te pomniki? Przeciez juz Pan Ambasador Lipski obiecywal pomnik.

    A generalnie – jak jak tobie i komu tam jeszcze cos urwał nie pasi – to se urwał możecie zerwać stosunki dyplomatyczne i handlowe ze złym i niedobrym siedliskem tych, kktorych tak urwal nie lubisz. Już ten wasz Gomułka kiedys zrywał. I wprowadził embargo. Jak urwał diego nać wprowadzicie embargo to sie wszyscy od razu popłaczą.

  60. @handzia, @MR

    „: Peter Raina, „Sprawa zabójstwa Bohdana Piaseckiego”. Możesz zamówić przez sieć.”

    Miejmy nadzieje, ze w tym waszym kraju wp..lą te Wiekopomne Dzielo do lektur szkolnych. A takze „Protokoly”, „Poznaj zyda” oraz opena omnia Streichera.

    Do..lic to mozna paru dziadkom w Krakowie. Na jedne porzadne „wydarzenia” nie starczy.

    A Portret Wlasny – furore robi.

  61. Rossi
    Ja nigdy nie twierdziłem, że Lech Kaczyński zginął na skutek spisku Jarosława Kaczyńskiego.
    Jedyne co napisałem , to to , że Jarosław nakłaniał Lecha Kaczyńskiego do niebezpiecznego lądowania w Smoleńsku i dlatego jest conajmniej współodpowiedzialny za śmierć brata. Wszystkie teorie spiskowe tworzone wokół katastrofy , mają nie na końcu , uwolnić go od tej odpowiedzialności , do której rzeczywiście trudno sie przyznać , przedewszystkim przed samym sobą.
    Co do twoich sensacji , że skrzynki przestały działać przed uderzeniem samolotu w ziemie , to są to typowe dla ciebie konfabulacje , nie mające nic wspólnego z prawdą.

  62. @404

    ” Arthur Rubinstein.”

    Specjalisto od „zydowskich zbrodni” na „umeczonym narodzie Palestyny”, wez ty sie urwal nac odsierdol o Rubinsztajna. Pozachwycaj sie, urwal, lepiej polskimi i aryjskimi muzykami z „Decapitated”. Nie wiem, czy to, co we czterech zrobili swijej fance w autobusie to bylo „rytualne” czy nie – ale to juz nie moj cyrk.

    A od Rubnsztajna to sie specjalistko od „paratheidu” laskawie odserdol.

  63. @Mauro Rossi

    „Zajmij się lepiej palancie”

    To cos jak walka piesciarza NRD z piesciarzem RFN.

    Wypada zyczyc @MR poteznego kopyta i mazdzacego ciosu.

    A jego adwersarzowi – dokladnie tego samego..

  64. Karol Modzelewski zdaje mi się wielokrotnie różnił się z red. Passentem w ocenach osiągnięć III RP. Ale czasami się zgadzał, np. w ocenie Planu Balcerowicza. Oto co donosił Newsweek-owi Jerzy Hausner w wywiadzie z 2014:

    Newsweek: To w takim razie ludzi, którzy tkwią w tym błędzie, jest niemało. Marcin Król albo Karol Modzelewski, albo Grzegorz Kołodko, albo…

    Jerzy Hausner: Karola Modzelewskiego spotkałem niedawno na debacie, której przedmiotem była postać Jacka Kuronia. I bronił Leszka Balcerowicza pod hasłem „nie było innego wyjścia”.

    Newsweek: Bo bronił tym samym pamięci Jacka Kuronia.

    Jerzy Hausner: No jasne. Mówił: „Nie było innego wyjścia, Jacek to rozumiał”. Ale tak czy owak bronił też tym Balcerowicza.
    http://www.newsweek.pl/biznes/w-najnowszym-newsweeku-rozmowa-z-jerzym-hausnerem-newsweek-pl,artykuly,283497,1.html

    Ale Michnika Modzelewski nie bronił, jak mi się zdaje, nie musiał jeszcze, czyli tym też Balcerowicza.

    Gdy myślę „Karol”, to przychodzi mi na myśl Balcerowicz.

  65. Jak pisze prof. Andrzej Nowak: „Kiedy w listopadzie 2013 roku po incydencie pod ambasadą rosyjską w Warszawie [chodzi spalenie budki przy bramie ambasady co według byłego szefa CBA Wojtunika ― patrz taśmy kelnerów ― zorganizował szef MSW B. Sienkiewicz] przepraszali polski prezydent i premier, a kiedy następnie polską ambasadę w Moskwie obrzucili racami rosyjscy bojówkarze, nikt żadnych przeprosin ze strony Moskwy nawet się nie domagał, wtedy pewien rosyjski politolog, Andriej Piontkowski, najcelniej chyba skwitował istotę tych: „Breżniew z większym szacunkiem rozmawiał z Gierkiem czy Jaruzelskim niż Putin z Tuskiem”.
    Więcej
    https://wpolityce.pl/polityka/367802-zlecenie-z-moskwy-nie-mial-nigdy-putin-bardziej-skutecznego-wspolpracownika-swoich-planow-wobec-polski-anizeli-tusk

  66. Z dystans
    20 listopada o godz. 0:14
    .
    „Jedyne co napisałem … Jarosław nakłaniał Lecha Kaczyńskiego do niebezpiecznego lądowania w Smoleńsku …”.

    Nie było żadnego niebezpieczznego lądowania tylko zgodnie z procedurami lotniczymi próba odejścia z wysokości decyzji. Nie ma najmniejszego dowodu, że ktoś wpływał na deczyje pilotów, nie ma żadnych dowodów na skłonności sambójcze obu pilotów. To wszystko masz nawet w raporcie Laska. Jest zaś sporo dowodów, że samolot gubił części w odległości kilkuset metrów od miejsca gdzie spadł.

  67. niemcy; finis jamajka, rozmowy koalicyjne zakonczyly sie fiaskiem;
    co teraz? najprawdobodobniejszy scenariusz – nowe wybory;

  68. „Gdy słyszę, że rezolucja jest antypolska, to mi włosy dęba stają” Ta rezolucja żąda trójpodziału władzy, niezależności sądów, respektowania prawa i polskiej konstytucji. Zapisów, które Polska podjęła, wstępując do Unii Europejskiej – powiedziała eurodeputowana Róża Thun w „Faktach po Faktach”. – Akt konfederacji targowickiej też był pełen pięknych słów – kontrował poseł PiS Marcin Horała. (TVN)

    Całkowicie popieram Różę Thun i innych posłów, którzy głosowali za tą rezolucją.
    Jeżeli ktoś z mojej rodziny (którą kocham) popełnił by zbrodnię (a uważam,że piśdzielcy to robią), to też bym była za ich ukaraniem. Parlament Europejski jest obecnie i naszym parlamentem i nie robimy niczego co by było Targowicą. Targowicą dzisiaj są Piśdzielcy, włącznie z durniami na tym blogu. Jeżeli ich tępota jest na tyle duża, że nie są jej świadomi, to nie moja wina, ani też nie mają prawa ode mnie oczekiwać z tego powodu współczucia. Niestety doszliśmy do etapu, kiedy cały naród (oprócz piśdzielców) musi ucierpieć, ale tej zarazy trzeba się pozbyć za wszelką cenę.
    Osoby, które głosowały za rezolucją w moich oczach zasługują na miano uczciwych ludzi i prawdziwych patriotów (bez cudzysłów proszę zwrócić uwagę). Odwaga cywilna jak zwykle… to rzadkość.
    O niej właśnie pan Daniel Passent mówi wspominając prof. Modzelewskiego.
    Przy okazji pragnę złożyć wyrazy głębokiego szacunku, wdzięczności i życzenia wielu lat w zdrowiu i zadowoleniu Panu Profesorowi Karolowi Modzelewskiemu.
    Pozdrawiam wszystkich myślących

  69. Kochani sfrustrowani intelektualisci, i ci pokryci wazelina i ci ktorzy pisza ni w piec n iw dziewiec i ci zawsze majacy odmienne zdanie i ci ktorzy zadnego wlasnego zdania nie maja,
    moi byli rodacy.
    Ja chcialbym przypomniec wszystkim o moim pokoleniu ktore krzyczalo w Marcu
    Kuron, Michnik, Modzelewski.

  70. @Mauro Rossi
    19 listopada o godz. 23:21
    404
    19 listopada o godz. 5:26
    „Ty się koncentrujesz na genealogii. ta cała historyjka to był pretekst, żeby pokazać jak doszło do zagłady Rzeczypospolitej”.
    No kompletnie ci nie wyszło. Poza tym nie ma cenzury na tym blogu i możesz pisać otwartym tekstem.”

    To jest mam nadzieję ostatni raz kiedy ci odpowiadam.
    Chcesz otwrtym tekstem?
    Jesteś durniem i oportunistą!
    Wystarczająco dla ciebie otwarty tekst?

  71. @josif2
    20 listopada o godz. 4:13
    Jeżeli piszesz: „moi byli rodacy.” to jesteś mniej warty niż Mauro, radzio, Qintinieto razem wzięci.
    Za kogo się masz?
    Że ci pozwolono przebywać gdzieś indziej, to ty próbujesz wynosić się ponad rodaków. Paszoł Won!

  72. Co za bełkot o tym świętej pamięci łobuza przez którego pragnienie do władzy dużo przyzwoitych ludzi zginęło, a dzisiaj naród płaci na bełkoty komisji maciorowskiej ich rozjazdów, kompromitacje, i zaostrzania sytuacji międzynarodowej, że nie wsponę o opsrywaniu Polski koszmarami jego podobizn, czy przeklęstwami w postaci nazywania ulic placów i czego tam jeszcze jego imieniem, czy jego pociotków.
    Co to za cholerny obłęd z tym świętej pamięci? i to nawet nie piśdzielstwo to bełkoczą. Jakiś strach opętał wszystkich, czy co? To nie tylko, że nie świętej pamięci, ale ta miernota to na pohybel bardziej, a nie jakiś z czasów niekontrolowanej inkwizycji nieświętej pamięci bełkot

  73. Gdy słyszę Karol, to myśle Balcerowicz, bo on swoją transformacją zrobił całą Polskę w „karola”. Mądry i uczciwy Karol Modzelewski nie zatrzymał Balcerowicza, od którego zaczęła się kolejna tragedia Polski wyprzedanej , wasalnej wobec globalnych cwaniaków, którzy manipulują postsolidarnościowymi elitami politycznymi, tworząc z nich „bohaterów” kabaretu „ucho prezesa”. Jeżeli Karol Modzelewski był ideowym kolegą Macierewicza, to on jest również odpowiedzialny za to, co ten „historyk” obecnie wyprawia, ustawiając Polskę wrogo wobec sąsiadów ze wschodu , zachodu i południa.

  74. Gdy slysze Karol to misie od razu przypominaja ostatne wspolne wakacje z Karolem w Bialej Podlasce w 67.

    404
    Czy ty przypadkiem nie bylas bramkarzem w Stodole miedzy 75 -77?

  75. @Ted’dy bear z 20 listopada o godz. 7:17
    jakieś poczucie humoru dopadło cię srana?

  76. Drogi Server Error,
    Napij sie kawy i pomysl zanim co napiszesz.

  77. 1. mag
    19 listopada o godz. 15:21
    Mag reaguje bez furii, lecz z fura domoroslej pseudopsychoanalizy………………………………….wyciaga jednak reke, zamiast dloni……
    Radziłło
    Furia, z jaką reagujesz na każdy post oceniający twoje zachowanie na blogu, najdobitniej świadczy o stanie twojego zdrowia psychicznego.
    Chorego człowieka trudno traktować poważnie. Można mu tylko współczuć.
    mag
    19 listopada o godz. 14:04

    Wspolczuje syzyfowej Mag. Czystej czy pomiesanej etnicznie Mag………………….

    mag
    7 czerwca o godz. 21:04
    obecni żydzi to przecież mieszańcy. Wśród nich można rozpoznawać cechy wielu ras (czasem nawet widać czysta rasę , ale nie semicką) Semitów obecnie wśród żydów na lekarstwo, ale i tak będą trąbić o antysemityzmie.
    1. wiesiek59
    19 listopada o godz. 14:01
    Antyhumabnista Wiesiek ciagle gaworzy o asymilacji, gdy zycie i antropologia popedzily dalej: Wiesiu, gwoli wyjasnienia, chodzi z pewnoscia o integracje, ktora wymaga wysilku obu stron. O tym jednak Wiesio nie wie.
    I dlatego tak niebezpieczne jest moim zdaniem posiadanie niezasymilowanych mniejszości, w jakimkolwiek kraju.
    quentin t.
    19 listopada o godz. 12:24

    Udaje anegdote uzywajac mowy faszystow.

    1. radzilowJedwabne
    19 listopada o godz. 11:28
    @404
    404 ma klopoty z wlasnym antysemityzmem.

    Czysta etnicznie 404 donosi……..

    1. @404
    „@radzilow z 18 listopada o godz. 22:11
    Masz wiedzę, ale zbyt łatwo dajesz się podpuszczać i tracisz kontrolę. ”
    Spoko. jesli sobie na przyklad czytam klocek, ktory nafajdalas 19 sierpnia o godz. 14:59 o tresci takiej oto
    „Mnie osobiście bardzo boli , że izraelski rząd zgotował praktycznie apartheid Palestyńczykom.
    Donosi, ze ja boli. Dlatego nie wie , o zcym i o kim pisze.

    wiesiek59
    18 listopada o godz. 14:44
    Wiesio donosi i potwierdza sprzcznosc sama w sobie…………………..

    Na temat kneblowania zachodnich mediów pisze się sporo.

    1. radzilowJedwabne
    17 listopada o godz. 23:35
    @mag, @Mauro Rossi, @Wiesiek59
    Ja was chyba wszystkich pogodze. Chyba raz-dwa zauwazycie, ze was wiecej laczy niz dzieli. I ze wszyscy to jedna rodzina.
    Coz, moge li tylko potwierdzic. Zastanawiam sie dlaczego nikt ich nie kupil razem ze stoczniami i hutami….

    Mauro Rossi
    17 listopada o godz. 19:06
    Zna sie na wojsku, ktore nikogo nie jest w stanie obrobic……

    Mauro Rossi
    16 listopada o godz. 21:02

    Zapomina, ze jest rowniez epigonem PRLu.

    1. Mauro Rossi
    16 listopada o godz. 15:13
    Saldo mortale
    16 listopada o godz. 14:39
    „Podobnie gaworzy Rossi o demokracji, sadzac, ze jest ona bytem stalym”.
    Niczego takiego nie napisałem, na przyszłość czytaj uważniej, zwróciłem tylko uwagę, że demokracja przymiotnikowa (np. socjalistyczna, radziecka) z natury rzeczy jest bardzo podejrzana. To samo dotyczy „demokracji głównego nurtu”. Demokracja bowiem w zgodzie z logiką nie może mieć jednego głównego nurtu, bo wówczas staje się oligarchią.

    DLATEGO jest przymiotnikowa, bo nie jest bytem stalym i doskonalym. Atrybuty sa wiec niezbedne, bo zmieniaja sie w czasie i przestrzenii. MR jednak o tym nie wie.

  78. 404
    20 listopada o godz. 5:46
    Belkocze o belkocie. Tak „czymac”.

  79. Potęga Rosji. http://wiadomosci.onet.pl/swiat/rosyjscy-hakerzy-w-ciagu-pol-roku-zaatakowali-polske-25-mln-razy/zmv87hh Są także winni wyboru u nas PiS, Kaczora, Dudy i Macierewicza. Na naszą zgubę . To jednak lepszy sposób niż bomby.

  80. SŁOWIANIN STANISŁAW
    19 listopada o godz. 16:07
    Pisze niedorzecznie…………………

    Porządny człowiek choć nie katolik.

    I w ten sposob stygmatyzuje czlowieka

  81. Ciekawe, niekatolik = nieporzadny. SS myslenie jest niedorzeczne.

  82. 404
    20 listopada o godz. 7:59
    Byla w Remoncie…….

  83. Symetryczny
    20 listopada o godz. 10:11 powiela niewiele….

  84. Niewiele nauczyla sie czysta etnicznie rodaczka od naszych rosyjskich sasiadow…

    404
    20 listopada o godz. 4:30

    @josif2
    20 listopada o godz. 4:13
    Jeżeli piszesz: „moi byli rodacy.” to jesteś mniej warty niż Mauro, radzio, Qintinieto razem wzięci.
    Za kogo się masz?
    Że ci pozwolono przebywać gdzieś indziej, to ty próbujesz wynosić się ponad rodaków. Paszoł Won!

    404 pisze won, nie pisze jednak gdzie lub dokad………………………..
    Wynoszenie sie ponad 404 nie jest jednak skomplikowane, moze ta ja drazni?

  85. Mowa 404 do interlokutoira w blogosferze

    …Paszoł Won!..

  86. 404 donosi, ze Mauro, radzio, Qintinieto sa malo warci. Zastanawiam sie ile kosztuje 404.
    Czy brak politycznego i antropologicznego gustu mozna „wysmakowac”.

    404 jest malo smaczna w swoich wypisankach.

  87. woytek
    20 listopada o godz. 6:21
    Rozpacza za Polska wyprzedana. zastanawiam sie, laczego nikt nie sprzedal Woytka. lun dlaczego nikt nie kupil Woytka.

  88. 404
    20 listopada o godz. 4:25

    @Mauro Rossi
    19 listopada o godz. 23:21
    404
    19 listopada o godz. 5:26
    „Jesteś durniem i oportunistą!
    Wystarczająco dla ciebie otwarty tekst?

    Napisala 404 do MR. Ciekawy jezyk 404, ktora nie tylko plecie püo 4×4, lecz obraza drugich. Madra 404, odpowiedzialna 404. Ni9e wynoszaca sie jednak ponad poziom les duperelles.

  89. 404
    20 listopada o godz. 4:10
    Niemyslaca 404 pozdrawia wszystkich myslacych.

  90. Pisze lopatolog MR cytujac politologa…….

    Andriej Piontkowski, najcelniej chyba skwitował istotę tych: „Breżniew z większym szacunkiem rozmawiał z Gierkiem czy Jaruzelskim niż Putin z Tuskiem”.

    MR kto raz pisze, dwa razy czyta. Postaraj sie prosze.

  91. Mauro Rossi
    19 listopada o godz. 23:20

    Ucieka do skrajnego rasizmu….piszac ponizej…

    …Ty Radziu musisz być zdrowo walnięty i przeczołgany, na pewno nie znasz arcypolskiej twórczości Kaczmarskiego. Wielu Żydów z pochodzenia (Hemar, Lechoń, Słonimski, Wittlin, Grydzewski itd. itp. etc. ) było znacznie lepszymi Polakami niż tacy aryjczycy jak Kiszczak z Jaruzelskim….

    MR jest nie tylko antysemita, lecz rowniez rasita lub jednym i drugim jednoczesnie. Podobnie jego przewodniczki Mag i 404.

  92. …glupota szczytuje !!! nawet ma nowe imie PIS !!!!!

  93. Mauro Rossi
    19 listopada o godz. 22:08
    Rytualnie „zwariowal” w wirtualnym swiecie.

  94. Zastanawiam sie dlaczego M a g

    nie reagowala na faszystowskie wpisy swojego cynamonowego przyjaciela….

    Ponizej pare przykladow b r u n a t n e g o, cynamonowego jezyka, jezyka LL czyli TWA:

    Gdy krytykowalem faszystoidalny jezyk Cynamona29, to uznano mnie za donosiciela…
    Donosze wiec ponownie, ze nie znoszacy chamstwa Cynamon unosi sie ponad poziom Towarzystwa Wzajemnej Adoracji, ktorego czlokowie przejawijaja tendencje agresji przemieszczonej……

    Kazda krytyka jest jednak ciekawsza, niz nudne gaworzenie.

    A b s c h a u m (jezyk nazistow oraz zolnierzy z jednostek SS) uzyty tylko raz….
    D o b r e z b y l o b y p o w s a d z a c t y c h p a n o w d o w i e z n ia.”
    p a r c h e m
    T u m o r (czyt. rak jako jednostka chorobowa)
    T e r r o r y s ta
    s z c z u r k a – s z p i e g a
    o k r ó t k o c h r ą c z k a c h…
    ś l e d ż s t a r o z a k o n ny
    śledż izraelitański”
    Tel-Aviv śledż” lub “śledż jerozolimski”.
    mus jabłkowo-bananowy z rodzynkami o nazwie
    “słodka Strefa Gazy” , a popularną karpatkę przechrzciłbym na “kremowe
    Wzgórza Golan” !
    Dederowcy
    p a r c h e m
    s z c z u r k a – s z p i e g a
    o k r ó t k o c h r ą c z k a c h…
    Kiedyś, na takie “zjawisko”, bardzo pomocny był “A z o t o x”
    s z c z u r k o-s z p i c l i
    t e r r o r y s t ą i r a s i s t ą…

  95. to zastanawiające J.Kaczyński jest na czele rankingu braku zaufania i wg CBOS nie ufa mu 49% .Przecież nawet dziecko wie, że PIS i J.K to jedno i bez JK nie ma pis’u . Dlaczego więc PiS ma tak duże poparcie wg tego samego CBOS? To kompletnie nielogiczne

  96. 404; 7:59.

    Nie nie, nic mnie nie dopadlo to ten idiot podszywacz znowu nabazgral
    a w roku 67 to mnie nie bylo jeszcze nawet na swiecie.
    Ps.
    A tak na marginesie,Karol to zawsze kojarzy mi sie z Karolem Swierczewskim
    inne Karole to Karolki o ktorych nie warto nawet wspominac.

  97. Mauro Rossi
    20 listopada o godz. 0:54
    Z dystans
    20 listopada o godz. 0:14
    .
    „Jedyne co napisałem … Jarosław nakłaniał Lecha Kaczyńskiego do niebezpiecznego lądowania w Smoleńsku …”.
    Nie było żadnego niebezpieczznego lądowania tylko zgodnie z procedurami lotniczymi próba odejścia z wysokości decyzji. Nie ma najmniejszego dowodu, że ktoś wpływał na deczyje pilotów,

    Mój komentarz
    Rossi idzie w zaparte bez nikakich.

    1) Rossi twierdzi – w Smoleńsku nie było niebezpiecznego lądowania?
    Tejot na to – w Smoleńsku było podjęcie samolotem w locie HEAD z wierchuszką wojska i prezydentem na pokładzie niebezpieczne zejście poniżej 100 m wysokości we mgle gęstej jak mleko (nic widać – słowa w kokpicie) mimo komunikatu kontrolera lotów z wieży lotniskowej, że warunków do przyjęcia nie ma, brak widoczności.

    Kapitan przyjął ten komunikat jako komunikat nie dużo znaczący, bo co miał zrobić, jeśli usłyszał wiadomość od lecącego na pokładzie prezydenta przekazaną mu przez dyrektora Protokołu Kazanę – nie ma jeszcze decyzji prezydenta, co robimy dalej.

    2) Rossi twierdzi – nie ma najmniejszego dowodu, że ktoś wpływał na decyzje pilotów.

    A taki zapis słów w kokpicie samolotu wypowiedzianych – witamy panów generałów?
    Co to jest?
    A inny zapis rozmowy kapitana z kolegą na[pasie lotniska – tu p..a jest, ale nam się udało, bo ja wiem, możecie spróbować? To co to jest;

    A taki zapis z kokpitu – siadaj, siadajcie, zmieścicie się – to co to jest?
    Pogaduszki we mgle jak mleko, do Katynia daleko?

    Rossi zakłamuje nawet to, czego w żaden sposób nie można zakłamać, bowiem jest to czarno na białym, czyli stenogram z rozmów w kokpicie sporządzony przez Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. dra Jana Sehna w Krakowie.
    Rossi napisał, że:

    „Godz. 08:40:48,3, ok. 1735 m od progu pasa
    Samolot znajduje się na wysokości radiowej 100 metrów.
    Nawigator mówi Sto.
    Godz. 08:40:48,5, ok. 1720 m od progu pasa
    Dowódca: (…)chodzimy na drugie
    0,1 sekundy później ― niezidentyfikowany przez IES odgłos.
    To mogła być pierwsza z sekwencji niewielkich eksplozji, następne były na lewym skrzydle. Awaria układu hydraulicznego nastąpiła chwilę później. Lasek udał, że nie widzi tego w rejstratorach.”

    Oto odpowiedni fragment stenogramu IES Kraków z rozmów z kokpitu:
    8:40:45,4 Nawigator: sto
    8:40:45,4 Niezidentyfikowany odgłos
    8:40:51,7 Nawigator: sto
    8:40:51,9 Dowódca: (…)chodzimy na drugie
    8:40:53,1 Drugi pilot: odchodzimy

    To jest fragment z oficjalnego stenogramu. Dlaczego ten fragment nie jest zgodny z zapisem podanym przez Rossiego – nie wiadomo. Kto kłamie? Instytut, czy Rossi?

    Następna sprawa – fantazje Rossiego o wybuchach

    Rossi twierdzi (teza wyjęta z kapelusza smoleńskiego), ze dźwięk zarejestrowany na taśmie kokpitu nierozpoznany przez Instytut Ekspertyz Sądowych, określony w stenogramie jako tzw. niezidentyfikowany odgłos, to jest dźwięk wybuchu.

    Rossi kręci wpadając przy tym w pułapkę własnych argumentów o wybuchach.
    Kilka dni temu Rossi napisał na EP, że takie maleńkie punktowe wybuchy, które urywają statecznik,czy skrzydło, to są wybuchy „punktowe”. Są niesłyszalne, bo zagłuszane przez szum silników i „pęd powietrza” (Rossi, kto Ciebie uczył fizyki?, pęd powietrza zagłusza wybuchy?).

    Rossi się zdecydował na dalsze brnięcie w sprzecznościach.
    Dotychczas twierdził, że wybuchy nie mogły być zarejestrowane w kokpicie, bo były punktowe i niesłyszalne, a powyżej nagle wyskakuje z twierdzeniem, że „niezidentyfikowany odgłos” w stenogramie z kokpitu, to właśnie wybuch.

    Rossi, stenogram wymienia od godz 8:39:40,6 do godz 8:41:01,5 12 (słownie: dwanaście) „niezidentyfikowanych odgłosów” w kokpicie. A zatem wedle logiki Rossiego mikrofon w kokpicie wychwycił (mógł wychwycić – to określenie Rossiego) co najmniej 12 wybuchów.

    Absurdalne? Fantastyczne? Wybuchy na samolocie dotychczas niesłyszalne wedle Rossiego nagle staja się słyszalne, rejestrowalne poprzez mikrofon w kokpicie samolotu
    Pzdr, TJ

  98. Jedne bohatery znikają, inne się pojawiają, czyli historia pisana przez PIS.
    Przyjdzie czas , że pod domach na tzw. kompletach czyli w „podziemiu” będzie nauczana historia, a pewnie i język polski z lekturami, które usunęła deforma szkolnictwa.

    https://wiadomosci.wp.pl/borys-budka-oburzony-konkursem-kuratorium-panstwo-pis-w-natarciu-6189706809538689a

  99. Dla POLITICO Rick Stengel: „W tym samym czasie uruchomiliśmy w mediach społecznościowych niewielką grupę pod nazwą „Ukraine Task Force”, której zadaniem było odpieranie i prostowanie na bieżąco rosyjskich kłamstw”.

    „I wtedy stało się coś zabawnego: nagle zaczęły się pojawiać dziesiątki, a potem setki tweetów, w których nazywano mnie „faszystowskim propagandzistą”.

    „Nasilają się podobieństwa między Polską a Rosją” pisze w tyg. Polityka (nieoceniony W. Władyka).

    „strategia PiS czy plan Kremla” napisał na Twitterze (nieoceniony Donald Tusk).

    Tusk napisał to dwa dni po tym jak MON zakupił system rakietowy Patroit.

    Rick Stengel: „Rosyjska dezinformacja cyfrowa jest prosta: chodzi o szerzenie nie tyle kłamstw, co idei, że prawda nie istnieje. Bo ostatecznie „działania aktywne” mają na celu podważyć samą koncepcję faktów empirycznych”.

    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/jak-amerykanie-uczyli-sie-o-propagandowej-machinie-putina/x5x89nm

  100. @mag
    20 listopada o godz. 13:56

    „Znani i nieznani bohaterowie opozycji lat 70-tych oraz 80-tych”

    Pod artykułem ktoś przytomnie skomentował, że najmniej znanym bohaterem opozycji jest prokurator Piotrowicz 😉

  101. Mauro Rossi
    20 listopada o godz. 14:26

    Ciekawe, ile z tych ataków było dziełem naszych sojuszników?
    Przecież oni też mają własnych hakerów.
    I bezpardonowo szpiegują wszystkich.
    Dodałbym Chiny, Ukrainę, Izrael, do tego zestawu.
    Gromadzenie informacji to broń….

    Nawiasem mówiąc, są chyba słabo szkoleni, skoro tak łatwo wykryć z jakiego kraju wysyłano zakażone wirusami pliki.
    Jest kilka filmów akcji, które mogłyby być instruktażowe dla autora tych wypocin, bzdur by nie pisał…..
    No, chyba że mu za to płacą….

  102. @Mauro Rossi
    20 listopada o godz. 14:26

    „Tusk napisał to dwa dni po tym jak MON zakupił system rakietowy Patroit.”

    Serio? W zeszły piątek Amerykanie ogłosili ofertę zawierającą zatwierdzoną przez Kongres maksymalną cenę 10,5 mld USD, którą Polska może zapłacić za 2 baterie Patriotów. Tyle. Teraz owa oferta będzie przedmiotem negocjacji, a co i kiedy faktycznie MON kupi, to się dopiero okaże.

    Ziemowit Szczerek napisał o Macierewiczu, że – jak w szpiegowskiej powieści – modernizuje polską armię tak, żeby jej przypadkiem nie zmodernizować.

  103. Rzecznik prezydenta o organizatorach ostatniego Marszu Niepodległości w Warszawie, w którym faszyści rej wodzili:

    „Nie ma w tej chwili sytuacji, żeby organizatorzy Marszu Niepodległości mieli być zapraszani do komitetu obchodów 100-lecia niepodległości; komunikat zapowiadający takie zaproszenie zdezaktualizował się – powiedział rzecznik prezydenta Krzysztof Łapiński.”

    Rzecznik prezydenta potwierdził pośrednio, oficjalnie, kto organizował marsz. Ci, którzy doprowadzili do rasistowskich manifestacji poprzez niesione banery, malunki o koniu trojańskim w Europie i skandowanie faszystowskich haseł, poprzez race, pochodnie, czerwony dym spowijający trasę marszu (wszystko przekazywane niemal na żywo na całą Europę i świat), nagonili mediom obrazu, dźwięku i pewności, ze Polacy, to rasiści i faszyści.

    Adwokaci faszystów na EP twierdzą z dość duża dozą pewności siebie, że ostatni marsz niepodległości nie był zdominowany medialnie przez faszystów, wodzony przez faszystów, z setkami pochodni, dymem rac, hasłami przez cała ulicę o „białej Europie i „śmierć wrogom ojczyzny”, to tylko jakaś grupka ekstremistów przyłączyła się z chyłkiem do marszu, wmieszała się w tłum i pozowała do zdjęć.

    Najbardziej paranoidalnie zinterpretował tę hipotezę Macierewicz sugerując, że ostatni marsz niepodległości, to prowokacja Putina, czy robota Putina, coś w tym guście.

    PiSowscy propagandyści maja duża zagrychę – jak zamieść pod dywan wydarzenie, które już rozlało się szeroko po Europie i świecie, jak ukryć tysięczne głosy wysyłające „Żydów won”, jak zamazać te maciupkie punktowe hasełka o „białej Europie”, przerobić je na olbrzymie napisy i wołania – My chcemy Boga. Wszak pod tym hasłem odbył się marsz. I co dziwne, szeroka dokumentacja obrazowa marszu wykazuje, że hasła faszystów były widoczne na czole pochodu, były wielkości banerów, a „My chcemy Boga”, to gdzieś tam zaplątany w tłumie, skromnie wystający ponad głowy demonstrantów malutki napis.
    To jest istota problemu. Jak się z tego wykaraskać, co Prezes Polski nawarzył swoją nieudolnością i głupotą polityczną.
    Pzdr, TJ

  104. Rossi
    Wszyscy znamy bliskie stosunki braci Kaczyńskich i wiemy , że byli oni nieustannie w kontakcie .
    Twoje twierdzenie , że to Lech Kaczyński podjął próbę lądowania w smoleńskiej mgle , całkowicie bez konsultacji z bratem Jarosławem, nie ma żadnego poparcia w rzeczywistości .
    To Jarosław był złym duchem braci i to on ryzykował życie brata bliźniaka dla uzyskania korzyści politycznych , które to korzyści , nawet po śmierci brata, do dzisiaj bezwstydnie dyskontuje.
    To Jarosław Kaczyński jest bezpośrednio odpowiedzialny za śmierć przeszło 80 osób w katastrofie smoleńskiej , w tym swojego brata bliźniaka i tego nie zmieni żaden pochówek na Wawelu, a tym bardziej pęknięte parówki itp.

  105. Najlepszą robotą Putina jest ruski agent na stanowski polskiego Ministra Obrony , zatwierdzony przez rosyjskiego namiestnika na Polskę ; Prezesa Tysiąclecia .

  106. http://www.defence24.pl/699847,nowa-konfiguracja-patriota-dla-polski-zgoda-departamentu-stanu-aktualizacja
    ============

    Najlepsze sa komentarze pod tekstem.

    Mnie się podobaja dwa:

    Pędzel Dzisiaj, 20 Listopada, 9:30
    Chodzi o to że amerykanie zamiast przywieść swoje Patrioty do obrony swojej bazy jak w Korei Południowej będą mieli Polskie Patrioty z mieszaną załogą, które to Patrioty kupi Polska. Już wiesz skąd się wzięły Polish jokes w USA?

    yaro Sobota, 18 Listopada 2017, 7:46
    Polska idzie śladem Grecji. Oni mają fobie Turcji i kupowali ogromną ilość broni zadłużając kraj. Maja kilka razy więcej F- 16 niż Polska. My mamy fobie wobec Rosji i też chcemy wydawać pieniądze na zbrojenie. Nie ma to znaczenia dla naszego bezpieczeństwa, bo nikt nam nie zagraża poza własną polityczną głupota. We współczesnym świcie przewaga wielkich mocarstw jest tak wielka , że nasze zbrojenia nie mają większego wpływu na równowagę sił. To są wydatki na zabawki dla wojska. A rzetelna analiza historii uczy nas, że jednak zwykle bohatersko przegrywaliśmy przy ogromnych stratach żołnierzy i cywilów oraz uciekających dowódcach

  107. Odnośnie zakresu działań antyukraińskich, wystarczy zaobserwować jak zmienił się opis Ukrainy w Polsce, w polskim internecie. Od kraju będącego przedmiotem rosyjskiej agresji wojskowej, zasługującego na naszą sympatię i wsparcie – do państwa bandyckiego, rządzonego przez banderowców, którzy za pomocą ukraińskiej emigracji budują w Polsce trzecią kolumnę.

    Ukrainy nie idealizuję, zwracam uwagę na dość ewidentny fakt, że uczyniono wiele aby Polakom Ukraińców zohydzić.

  108. tejot
    20 listopada o godz. 13:41

    ” W Smoleńsku było … niebezpieczne zejście poniżej 100 m wysokości we mgle gęstej jak mleko.

    „Gęstej jak mleko” to poetyka ludzi niezorientowanych w procedurach lotniczych lub propagandystów. Normalnie podaje się widzialność pionową i poziomą.

    Jak pisze M. Dąbrowski, załoga odchodziła z wysokości decyzji w trybie półautomatycznym, przewidzianym przez znaną załodze IUL (instrukcję użytkownika w locie).

    „Godz. 08:40:55, ok. 1225 m od progu pasa.
    Odłączenie kanału podłużnego ABSU przez przesilenie wolantu. Operacja odłączenia kanału podłużnego ABSU, wskutek dwukrotnego niezadziałania przycisku ODŁĄCZENIE AP (autopilota), braku zmiany wychylenia kolumny sterowej oraz koniecznego użycia zwiększonych sił do przesilenia ABSU, zamiast 1 sekundy trwała około 6,5 sekundy. W jej trakcie, wg informacji Instytutu Ekspertyz Sądowych wypowiedziano dwa nierozpoznane słowa”.

    Lasek kłamał, że załoga celowo zwlekała z odejściem i zeszła za nisko, a informacje jak to było naprawdę zawarte są w zapisie polskiego rejestratora parametrów lotu ATM-QAR. Wystarcza uważna analiza, co zrobił M. Dąbrowski. Ciekawe co spowodowało uszkodzenie autopilota akurat w ostatnich sekundach lotu? Jak sądzisz?

    Zgodnie z oczywistą intencją nieznanych sprawców konieczne było, aby samolot zszedł nisko, chodziło o późniejsze alibi ― dlaczego się rozbił. Jednak dzięki załodze samolot 850 m przed progiem pasa był kilkanaście metrów nad brzozą i to w locie wznoszącym. Ale tu czekały na niego kolejne niespodzianki przygotowane przez nieznanych sprawców.

    „Rossi twierdzi – nie ma najmniejszego dowodu, że ktoś wpływał na decyzje pilotów. A taki zapis słów w kokpicie samolotu wypowiedzianych – witamy panów generałów? Co to jest”?

    Powiedz wreszcie szczerze, ilu generałów („witamy panów generałów”) było w kopicie i którzy to byli? No i gdzie siedzieli? Może na stojąco byli przypięci pasami? Tejot głupich nie sieją, sami rosną. A ty jak na drożdżach. 🙂

    „A inny zapis rozmowy kapitana z kolegą na pasie lotniska – tu p..a jest, ale nam się udało, bo ja wiem, możecie spróbować? To co to jest”.

    Czego nie rozumiesz? Spróbować to znaczy sprawdzić, czy są warunki do lądowania, to była rozmowa między pilotami w ich języku. W takiej rozmowie nie cytuje się instrukcji i procedur lotniczych,ale mówi naturalnym językiem.

    „Kto kłamie? Instytut, czy Rossi”?

    Tejot, weź do ręki ostatnią wersję IES.

    „Są niesłyszalne [eksplozje] bo zagłuszane przez szum silników i „pęd powietrza”.

    Nie pisałem, że szum tłumił eksplozje. Nie czytasz ze zrozumieniem, pęd powietrza pomagał odrywać się fragmentom poszycia skrzydła naruszonym przez eksplozje.

    „Rossi, stenogram wymienia 12 (słownie: dwanaście) „niezidentyfikowanych odgłosów” w kokpicie”.

    O, i tu jakbyś zaczynał myśleć. Ale tylko przez chwilę.

    „Wybuchy na samolocie dotychczas niesłyszalne wedle Rossiego nagle staja się słyszalne.”

    Tłumaczyłem jak bożej krówce, czy było je słychać to sprawa dyskusyjna. Dałem przykład cichej eksplozji (obserwacja empiryczna ― śmierć policyjnego pirotechnika), ale w twoim przypadku to jakby perły rzucać między wieprze. Niczego nie rozumiesz, odrzucasz prawo grawitacji jako błędne itd. Szuladziński twierdził, że te ograniczone eksplozje mogły być niesłyszalne, ale były wyczuwalne przez pasażerów. No i najważniejsze, nie ma w kraju oryginałów taśm CVR, jest kilka kopii, każda o innej długości. Producent Tu-154 ma oryginalne magnetofony CVR, więc zaszumienie i zafałszowanie taśmy we fragementach lub całości nie stanowi problemu. Tak się dziwnie składa, że najwięcej niezrozumiałych słów i niezidentyfikowanych dźwięków jest pod koniec nagrania, w newralgicznych momentach lotu. Statystycznie to nieprawdopodobne. Dzięki temu, że załoga „milczy” nie wiemy dokładniej, co się działo w krytycznej chwili. Krzyk pasażerów, załogi, oraz przekleństwom są za to doskonale słyszalne, ale niezbyt wiele wnoszą. Pewnie o to chodziło.

  109. „Są także winni wyboru u nas PiS, Kaczora, Dudy i Macierewicza. Na naszą zgubę ”

    Symetryczny, nie kokietuj.

    Wyborcą Kaczora jesteś ty, Czesie, Wiesie oraz inne tobie podobne pindy lub lafiryndy. Wybraliście go swoją utrzyjzadkową ideologią wodogłowia, jęzorami mielącymi nienawiść do wolnej Polski, do NATO, do Zachodu, nie mogąc strawić awansu Rzeczpospolitej do ligi narodów cywilizowanych ( no, może prawie…) Bez takich malkontentów jak ty, partia PIS nie miała szans dojechania do mety. Czy wreszcie to wszystko w mózgownicu się kiedykolwiek ułoży?

    Z pisowcami można się zgadzać lub nie, można nienawidzić – ale przynajmniej reprezenują jakąś idelogię. A cóż ty reprezentujesz oprócz wiecznego obsrywania?

  110. Z dystans
    20 listopada o godz. 15:45

    „Najlepszą robotą Putina jest ruski agent na stanowski polskiego Ministra Obrony”.

    Ruski agent powinien cały czas oskarażać innych o bycie ruskimi agentami. To elemenatarz, opisany w książce Vladimira Volkoffa „Montaż”.

    ― Kiedy szef MON kupuje system „Patriot”, to jest zwykły ruski agent.
    ― Gdyby chciał kupic system AEGIS byłby wybitnym ruskim agentem, jak Kim Philby tylko do kwadratu.
    ― A gdyby planował nabyć system rakietowy THAAD to okazałby się samym Putinem w masce Macierewicza.

    Jaki ty „Z dystans” jestes nienachalnie inteligentny.
    W ogóle nie pracujesz nad sobą. 🙂

  111. Z dystans
    20 listopada o godz. 15:41

    Co piesz to poziom magla w Pierdziszewie Leśnym.

  112. tejot
    20 listopada o godz. 15:41

    „Najbardziej paranoidalnie zinterpretował tę hipotezę Macierewicz sugerując, że ostatni marsz niepodległości, to prowokacja Putina, czy robota Putina …”.

    Sądzisz, że koledzy Mateusza Piskorskiego, szefa prorosyjskiej partii Zmiana, siedzącego obecnie w areszcie z podejrzeniem o szpiegostwo na rzecz Rosji, nie byli na marszu?
    Musisz być naiwny lub masz złą wolę.

  113. W aferze, która wstrząsnęła Litwą w ostatnich tygodniach, jest wiele wątków świetnie znanych z polskiego podwórka: nachalna polityka historyczna, kult nietykalnych „wyklętych”, walka z rosyjską propagandą. Nie ma natomiast dobrego zakończenia.
    http://strajk.eu/vanagas-kontra-vanagaite-czyli-jak-litwa-nie-rozmawia-o-swoich-wykletych/
    ================

    Jakaś zaraza grasuje w Europie Środkowej?

  114. maciek.g
    20 listopada o godz. 11:38

    „J.Kaczyński jest na czele rankingu braku zaufania i wg CBOS nie ufa mu 49% …. Dlaczego więc PiS ma tak duże poparcie … To kompletnie nielogiczne”.

    Tylko kiedy przestajesz myśleć. Zjawisko, które cię dręczy jest z dziedziny archeologii propagandy. Żaden polityk przez 27 lat III RP nie był tak atakowany jak J. Kaczyński. Układ postkomunistyczny już na początku (1990) precyzyjnie zdiagnozował, że Kaczyński jest dla niego największym, wręcz śmiertelnym, zagrożeniem. Co się ostatecznie zmaterializowało w 2015 roku. Nawet gdyby teraz Kaczyńskiego zabrakło już nie ma odwrotu, „restauracji Bourbonów” nie będzie.

  115. Mauro Rossi
    20 listopada o godz. 17:12

    Nie przesadzasz aby?
    Po pierwszorzędnym garniturze „Styropianowców” przyszedł czas na trzeciorzędnych.
    Kaczyński do nich właśnie należał.
    Nigdy nie był frontmenem, raczej knowaczem kuluarowym.
    Na władzę musiał dość długo czekać, aż nadeszła stosowna chwila.
    Zawdziecza to indolencji w sprawowaniu rządów swoich kolegów.

    Tym razem, moze porządzić długo- 2-3 kadencje, dzięki sprzyjającej koniunkturze i trafnemu zdiagnozowaniu społecznych nastrojów.

    Jego niska ocena zaufania bierze się stąd zapewne, że wszyscy doskonale wiedzą że to krętacz i manipulant.
    Tyle że nikt lepszy nie jest na scenie politycznej na razie dostępny.
    Masowe poparcie dla jakiejś partii trzeba zbudować dopiero, mieć struktury i finansowanie. A to wymaga czasu.

  116. Saldo mortale
    16 listopada o godz. 14:39

    ― Mauro Rossi: „Zwróciłem tylko uwagę, że demokracja przymiotnikowa (np. socjalistyczna, radziecka) z natury rzeczy jest bardzo podejrzana. To samo dotyczy „demokracji głównego nurtu”. Demokracja bowiem w zgodzie z logiką nie może mieć jednego głównego nurtu, wówczas staje się oligarchią”.

    ― Saldo mortale: „DLATEGO jest przymiotnikowa, bo nie jest bytem stałym i doskonałym.

    Nic nie jest stałe i doskonałe oraz na zawsze. Lecisz z Heglem i Platonem? A dokąd? Nie wybieramy rzeczy idealnych tylko możliwe i realne. „Wartość koncepcji równa się realizmowi koncepcji”, jak pisał klasyk (Clausewitz).

    ― „Atrybuty są więc niezbędne, bo zmieniają się w czasie i przestrzeni”.

    Nie, atrybuty ograniczające demokrację są zbędne, nawet groźne. Przez cały okres komunizmu wszyscy inteligentni ludzie nie bez powodu zżymali się na określenie „demokracja socjalistyczna” i to w sytuacji braku wyborów i praw obywatelskich. Każdy demokrata nie podzielający obecnie poglądów tzw. „ głównego nurtu liberalnego” (ja go określam neomarksizmem) automatycznie staje się faszystą. Właśnie teraz to obserwujemy. Ci którzy mają usta pełne frazesów o tolerancji i nie wykluczaniu itd. spokojnie wykluczają z życia publicznego każdego, kto nie podziała ich ocen i poglądów. Demokracja jest wolnym systemem konkurencji idei, światopoglądów, programów ― w tym tkwi jej siła, co przecież udowodniono po drugiej wojnie. W twoim rozumieniu demokracja zostaje praktycznie zastąpiona bezalternatywną ideologią zmierzającą do systemu oligarchicznego. Każda ideologia polityczna ma jednak żywot ograniczony i pozostawia po sobie potop, co zdaje się teraz obserwujemy w Europie „głównego nurtu”, choć na razie to tylko duża powódź.

  117. Mauro
    g.17:12
    To nie o to chodzi.
    Po prostu jaki Prezes jest, każdy widzi. Małostkowy, mściwy, histeryczny, bezczelny w swoim cynizmie czyli odwracaniu kota ogonem zgodnie z jego logika, że czarne jest białe i na odwrót.
    Jakim zagrożeniem, a zwłaszcza śmiertelnym, może być JK, skoro sam utrwala układ postkomunistyczny?
    W strukturach i rządzie PIS są osoby jednoznacznie umoczone w PRL (vide Kryże czy Piotrowicz).
    Malo tego, na oczach suwerena, którego część z lenistwa lub niewiedzy tego nie zauważa, tworzy PRL-bis (centralizacja władzy, kontrolowanie i próba przechwycenia rozmaitych organizacji pozarządowych, czyli marginalizacja czegoś, co jest fundamentem demokracji – społeczeństwa obywatelskiego). Zachwiany jest nawet trójpodział władzy – podstawa rządów w demokratycznym państwie.
    Czy był/jest po 1989 drugi taki polityk , który ot tak sobie, bez żadnego trybu w furiackim wystąpieniu nazywa ludzi „zdradzieckimi mordami”, „mordercami” itp., powierza (bo nie Beata Szydło) MON człowiekowi, który rozwala polską armię, a jego powiązania z wywiadem rosyjskim są niejasne.
    Czy może być coś bardziej cynicznego, niż widok starego komucha prokuratora z głębokiego PRL wykrzykującego w Sejmie pod adresem posłów opozycji „komuna, komuna” a który to komuch „naprawia” polskie sądownictwo?
    „Wrzuciłam” tylko kilka spraw, które wydają mi się najbardziej ewidentne.
    Szkoda mi czasu i atłasu, by dłużej zajmować się tą paskudną, amoralną postacią, która rządzi i dzieli jak chce.

  118. wiesiek59
    20 listopada o godz. 17:50

    „Po pierwszorzędnym garniturze „Styropianowców” przyszedł czas na trzeciorzędnych. Kaczyński do nich właśnie należał”.

    No nie, do trzeciego garnituru to ja bym siebie zaliczył. J. Kaczyński to był solidny drugi garnitur.

    Ale widzisz, mimo wrogości do „styropianu” zabawnie rezonujesz mentalnością nieboszczki Unii Wolności i jej „filozofią autorytetów”. Otóż według tej nauki „pierwszy garnitur” miał święte i przyrodzone prawo do rządzenia na zawsze, a nawet rządu dusz, ergo posiadał najwybitniejsze zdolności polityczne. Inaczej być nie mogło.
    Ale było. 🙂
    Mimo tych „najwybitniejszych zdolności” całego pierwszego garnituru, Unia Wolności od dawna już kroczy wśród „Walking Dead”, a jej resztówka (Frasyniuk, Celiński, Balcerowicz, Róża Woźniakowska) przeżywa niewyobrażalne męki frustracji. Bowiem zdolny lider polityczny sam musi się wyłonić (jak J. Kaczyński, czy L. Miller), nie można go mianować i wysunąć z racji należenia do pierwszego garnituru w opozycji. To tak nigdy nie działa w polityce. Zamiast bzdetów, które codziennie chłoniesz jak gąbka, przeczytaj choćby pamiętniki Churchilla. Winston S. Churchill „Druga Wojna Światowa”, 12 tomów.

  119. mag
    20 listopada o godz. 18:12

    Który polityk i były premier, jest autorem hasła: „Polska to nienormalność”?

  120. niemcy; media: wszyscy sa winni, ale nie „mutti”; najbardziej obrywaja złociutcy, bo dzisiaj o czwartej nad ranem na widok szeryfowej, ktora robiła sie coraz bardziej zielona w srodku politycznego ringu, rzucili recznik;
    wsio rawno, w rzeczywistosci jest to jej gorzka porazka i znak, ze przekroczyła zenit waadzy; na pewno nie było to waterlo, ale borodino jak najbardziej;
    https://www.youtube.com/watch?v=NUAhzfB_WE0

  121. Pojawiają się ciekawe analizy, zakładają możliwość usamodzielnienie się Prezydenta Dudy, który wraz z politykami „Nowej Prawicy” oraz grupą starszego Morawieckiego i częścią Kukizowców stworzy nową siłę, na którą zdecydują się głosować ci wyborcy, którzy nie zagłosowaliby na PiS sensu stricte z obawy lub z powodu uprzedzenia wobec zwłaszcza Macierewicza (także po części wobec Jarosława).
    Taka koalicja – po wyborach – miałaby większość konstytucyjną, no i Andrzeja Dudę za Prezydenta w drugiej kadencji.
    Wobec beznadziejności i poziomu opozycji (patrz noty wystawione jej liderom w piątkowej Rzeczypospolitej) – wariant bardzo prawdopodobny.
    Jeszcze tylko 22 miesiące, przyjmuję zakłady.

  122. sen

    zdenerwowalem sie i zadzwonilem
    – zdrastwujtie wladimir wladimirowicz, kak diela?
    – dziękuje, dobrze.
    – o jezus, maryja, mowi pan po polsku?
    – tak, ale to tajemnica, prosze o tym nie mowic.
    – bede milczal jak grob.
    – gut, was ist los?
    – zarzucaja mi, ze u pana zarabiam, wiec, hm, jak by tu powiedziec…
    – pare rubli, by sie chcialo?
    – no, tak jest.
    – figa z makiem z pasternakiem
    – ???
    – mow, ze dostajesz, a ja bede mowil, ze daje, paszla won sobaka!

  123. Mauro Rossi
    20 listopada o godz. 18:32

    Powiedzmy, że stratyfikacja grupowa w pełni ujawniła się przy Okrągłym Stole.
    Gdzie siedział Kaczyński?
    Obecnie, to zresztą już mało istotne.
    Istotniejszy jest destrukcyjny wpływ na polską klasę polityczną i generowanie konfliktów społecznych.
    To będzie trwały ślad jego osobowości na życiu politycznym kraju.

    Nie umniejsza to obecnych sukcesów rządzącej ekipy.
    Parę rzeczy się udało na niwie gospodarczej i społecznej.
    To tez będzie trwały ślad.
    ========

    Podoba mi się twój wpis tyczący demokracji.
    Ja byłbym bardziej krytyczny.
    Nie ma demokracji bezprzymiotnikowej.
    Każda jest inna i wymaga dookreślenia.
    Punktów wspólnych pomiędzy demokracją amerykańską a europejską, skandynawską a francuską, jest doprawdy niewiele- moim zdaniem.
    Poza sferą werbalną, praktyka działania znacznie się różni.
    Demokracja jest dostosowana do warunków środowiskowych.
    Dlatego nigdy nie będzie uniwersalną ideą.

  124. Mauro
    g.18:35
    I to jest właśnie przykład klasycznej pisowskiej hucpy.
    Te trzy słowa „polska to nienormalność” od dawna żyją sobie w całkowitym oderwaniu od tego, co ich autor, czyli Donald Tusk chciał wyrazić.
    Są wyjęte z eseju, jaki Tusk opublikował w miesięczniku Znak” w 1987, gdzie ich autor dzieli się ciekawymi refleksjami na temat naszej historii i różnych pojęć z nią związanych.
    Zadaj sobie trud i przeczytaj ten tekst, zamiast powtarzać bezmyślnie przekaz, jaki w kółko serwują pisowscy politycy i prawicowe media.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,22668575,polskosc-to-nienormalnosc-tego-cytatu-prawica-nie-odpusci.html

  125. Wiesiek59

    Wiesiek59
    „Nie ma demokracji bezprzymiotnikowej.
    Każda jest inna i wymaga dookreślenia.
    Punktów wspólnych pomiędzy demokracją amerykańską a europejską, skandynawską a francuską, jest doprawdy niewiele- moim zdaniem.
    Poza sferą werbalną, praktyka działania znacznie się różni.
    Demokracja jest dostosowana do warunków środowiskowych.
    Dlatego nigdy nie będzie uniwersalną ideą”.

    Na miły bóg, Wiesiu, co ty pieprzysz?
    Weź sobie, choćby w googlach, wystukaj definicję demokracji. Jako takiej.

  126. Perspepektywa zakupa Patryjotów nie starczy nawet jako listek figowy dla przesłonięcia ruiny jaką uczynił Macierewicz z polskiej armi .

  127. mag:
    wiesiu na tropach prezesa;

  128. mag
    20 listopada o godz. 19:23

    To jest moje PRYWATNE zdanie, niezgodne ze zdaniem stada.
    Mamy demokrację i wolność słowa, czynie mamy?
    A może mamy terror demokratyczny?

    Pomiędzy nazwą a jej desygnatem, opakowaniem a zawartością jest jak dla mnie spora różnica.
    A pewne zbiory są puste.
    Demokracja to nie aksjomat, prawda wiary, czy teoria.
    To PRAKTYKA.
    A jaka jest, każdy widzi.
    No, chyba że ma końskie okulary….

  129. Jeden tweet Tuska spowodował sr*aczkę u Naczelnego Kartofla, Kartoflanki i pozostałych kartofelków.

  130. Polskość wywołuje u mnie niezmiennie odruch buntu: historia, geografia, pech dziejowy i Bóg wie co jeszcze wrzuciły na moje barki brzemię, którego nie mam specjalnej ochoty dźwigać, a zrzucić nie potrafię (nie chcę mimo wszystko?), wypaliły znamię; i każą je z dumą obnosić.

    Więc staję się nienormalny, wypełniony do granic polskością, i tam, gdzie inni mówią człowiek, ja mówię Polak; gdzie inni mówią kultura, cywilizacja i pieniądz, ja krzyczę; Bóg, Honor i Ojczyzna (wszystko koniecznie dużą literą); kiedy inni budują, kochają się i umierają, my walczymy, powstajemy i giniemy.

    I tylko w krótkich chwilach przerwy rozważamy nasz narodowy etos odrobinę krytyczniej, czytamy Brzozowskiego i Gombrowicza, stajemy się normalniejsi.
    ======

    Większy cytat z jeszcze większej całości, sprzed 30 lat.
    Tekst jest po prostu MĄDRY.
    Ciągle giniemy dzięki oszołomom różnej maści, w nie naszych konfliktach, rozgrywani przez bliższe i dalsze potęgi, nie dbając o WŁASNE INTERESY.
    Ciągle służymy cudzym, płacąc daninę krwi za friko.

  131. Z dystans
    20 listopada o godz. 19:28

    „Perspepektywa zakupa Patryjotów nie starczy nawet jako listek figowy dla przesłonięcia ruiny jaką uczynił Macierewicz z polskiej armi”.

    Oj tam, z dystans, nie traćwa nadziei, bo według Sztokholmskiego Instytutu Badań nad Pokojem, Rosja odbudowuje swoje siły zbrojne i to jak. W latach 2003–2011 zwiększyła wydatki zbrojeniowe aż o 79 proc. Może ta ruska nawałnica ruszy i zmieni nam rząd na bardziej europejski, z większym udziałem Tuska? Prorosyjskie PSL właśnie się oburza, że zlikwidowano mały ruch graniczny z Obwodem Królewieckim, czyli wjzad bez wizy na teren Schengen. No to będzie on przywrócony, a specnazowcy jako „turyści” będa sobie mogli wcześniej pozwiedzać Mazury.

    Genralnie to Międzymorze się zbroi, także Rumuni kupują system Patriot, ale polski będzie znaczenie neowcześniejszy. Elementy tego nowszego systemu trafią do armi amerykańskiej dopiero za kilka lat.

    http://www.defence24.pl/699847,nowa-konfiguracja-patriota-dla-polski-zgoda-departamentu-stanu-aktualizacja

  132. mag
    20 listopada o godz. 19:17

    „Te trzy słowa „polska to nienormalność” od dawna żyją sobie w całkowitym oderwaniu od tego, co ich autor, czyli Donald Tusk chciał wyrazić”.

    Podobnie jak te, gdzie stało ZOMO. Wet za wet.

  133. mag
    20 listopada o godz. 19:17
    do
    Mauro
    g.18:35
    „I to jest właśnie przykład klasycznej pisowskiej hucpy.
    Te trzy słowa „polska to nienormalność” od dawna żyją sobie w całkowitym oderwaniu od tego, co ich autor, czyli Donald Tusk chciał wyrazić.[…]”

    Bo to jest za trudne dla nieuzwojonych pisowskich móżdżków. Z tą nienormalnością to jest tak, jak z „grubą kreską” Mazowieckiego – pisowskie móżdżki tego nie ogarnęły i pieprzą, że chodziło o wybaczanie ubekom, bo kontekstu rzeczywistego znaczenia tych słów nijak ogarnąć nie mogą.

  134. Organ Michnika donosi:

    „Czwórka studentów dziennikarstwa UW twierdzi, że prof. Andrzej Miś miał podczas wykładów wygłaszać niewybredne, seksistowskie i homofobiczne, komentarze. Sam wykładowca zaprzecza – twierdzi, że jego słowa wyrwano z kontekstu.
    Do stołecznej „Gazety Wyborczej” zgłosili się studenci pierwszego i drugiego roku dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego. Jak donosili, prowadzący zajęcia z filozofii prof. Andrzej Miś miał na wielu wykładach wygłaszać homofobiczne i seksistowskie komentarze.
    – Koleżance powiedział, że ona akurat pięknie wyglądałaby w kostiumie kąpielowym, ale koleżanka obok gorzej, bo chyba je dużo kiełbasy – opowiada jedna ze studentek (wszyscy proszą o niepodawanie nazwisk).”

    Jakieś skojarzenia? Ach, to wszak nie tak dawno (?!), za młodości mag@ i staruszka@, kiedy to aktyw właściwych organizacji studenckich usuwał z katedr profesorów skażonych „formalizmem”, frontalnie atakując ich „kontrrewolucyjne” wypowiedzi.
    Historia (prymitywnych, lewackich) czystek kołem się toczy…

  135. Mauro
    No i co z tego. że odbijesz piłeczkę pingpongową. Faktów nie zmienisz.
    Rozmowa na poziomie wet za wet mnie nie interesuje.
    Oczywiście tekstu Tuska nie przeczytasz i merytorycznie się nie odniesiesz, bo i po co.
    Jesteś od hejtingu, a nie chęci rozumienia czegokolwiek w realu.

  136. attancion desdemone,
    OMO pierze, tak jest poprawnie; za literke zet miałes kiedys zaraz na karku komornika i zabierano tobie malucha;
    a ten nasz otello („wet za wet”) dekował sie wtedy zapewne tak samo jak prezes i jego obstawa;

  137. dziwny pucz w zimbabwe; cieszcie sie, zescie sie tam nie urodzili kochani, na czarnym kontynencie;

  138. oczywiście, dekowali się wszyscy. Problem w tym, że niektórzy już zadekowali się już wcześniej (wyfrunęli?, skorzystali z mimikry dla emerytury?)
    teraz plują cienką śliną na tych, co nie dekowali się spektakularnie

  139. Ciekawe. Rossi dał obszerny wykład o demokracji, ale w żadnym miejscu swojego wykładu nie wspomniał o prawie. Czy to nie symptomatyczne dla ekipy dobrej zmian? Głosić fasadowo i deklaratywnie, wykonywać ręcznie.
    Pzdr, TJ

  140. co nie dekowali się spektakularnie*

    *) były przewodniczący na internie, zanim zameldował, jak kapral generałowi, wyduldał kilkaset piw, ileś szampanów, hektolitry wódy, a na wadze zyskał 20 kilo

    No, nie dekował się przecież.

  141. Rossi, Lasek nie jest cudotwórcą i nie naniósł swoim wzrokiem bazyliszkowym na taśmy rejestratorów Tu-154M nowych parametrów lotu i słów, które rzekomo świadczą, ze załoga leciała zgodnie z instrukcją lotu.

    Poczynając od wystartowania z Warszawy aż do katastrofy w Smoleńsku załoga postępowała niezgodnie z przepisami. Rossi, to do Ciebie nie dociera.
    Oto niektóre z nich.

    Załoga nie miała prawa wystartować z Warszawy z dwóch jasnych, prostych, uznawanych na świecie w każdej linii lotniczej, powodów. W każdej linii lotniczej jest tak, że jeśli wygasły pilotowi uprawnienia, nawet dzień wcześniej, to nie ma prawa lecieć. I nikt nie dyskutuje nad tym, że to doświadczony pilot, że sobie poradzi, itd. Rossi, chyba domyślasz się dlaczego. Bo w razie wypadku, ubezpieczyciel nie wypłaci odszkodowania.

    1) 3 z 4 członków załogi nie miało w momencie startu uprawnień do lotu samolotem Tu-154M
    a) Kapitan nie miał uprawnień do wykonywania lotu Tu-154M jako dowódca samolotu.
    b) 2-gi pilot nie miał uprawnień do lotu jako 2-gi pilot
    c) Nawigator nie miał uprawnień do lotu Tu-154M jako nawigator pokładowy

    Jedyną osobą, która miała uprawnienia do lotu TU-154M jako technik pokładowy był technik pokładowy

    2) Załoga nie miała wymaganej przez przepisy prognozy pogody w Smoleńsku wydanej przez określoną w przepisach placówkę prognostyczną. Nie miała prawa wystartować bez prognozy z tej placówki.

    3) W czasie podejścia do lądowania wszyscy w samolocie muszą być na swoich miejscach, przypięci pasami do foteli. Nie ma wizyt w kokpicie typu – witamy panów generałów, nie ma pogaduszek z gośćmi, jest skupianie się na podejściu.

    4) Przy próbnym podejściu do lądowania załoga, jak piszesz, miała prawo podejść tylko do wysokości 100 m nad pasem lotniska. Samolot Tu-154M w Smoleńsku zniżył się w jednym z ostatnich momentów do wysokości lotu nieco poniżej pasa lotniska (w zagłębieniu terenu) i już nie zdołał odejść z tej wysokości na drugi krąg.
    Itd.

    Rossi, każdy fachowiec (nieuprzedzony), który przeczyta raporty Millera lub MAK, a następnie tłumaczenia smoleńskich ekspertów o rozrzucie odłamków, o nie zejściu samolotu grubo poniżej 100 m w Smoleńsku i nie zaczepianiu o drzewa tuż przed upadkiem na ziemię, puknie się w czoło i tyle.

    Tejot jak na razie się nie puknął, tylko tłumaczy smoleńczykom jak krowie na rowie, że kłamią jak z nut, co im jest nie w smak, obraźliwe jest dla nich, deprymujące, szkalujące, itd.

    Wyjaśnienia o prawdzie smoleńskiej, która idzie już 7,5 roku do nas, jest tuż, tuż i dojść nie może, przez kłamców smoleńskich zawsze będą traktowane jako ich szkalujące. Kłamcy zawsze się obrażają i zawsze przysięgają na 99 dowodów i 60 0000 odłamków metalowych i jedną bombę skrzynkową termobaryczną, że oni mówią prawdę i tylko prawdę.

    Rossi, głupio tłumaczysz rozmowę kapitana Tu-154M z kolegą kapitanem Jaka-40 na lotnisku jako normalną, informacyjną. Rossi, kapitan Jaka-40 wylądował na lotnisku smoleńskim bez pozwolenia wieży. W normalnej linii lotniczej taki pilot byłby wyrzucony na zbitą twarz natychmiast, bez zbędnych ceregieli. A on mówi do kolegi pilota w powietrzu, ze się udało i jeszcze namawia kolegę Protasiuka, żeby jemu też się udało. Rossi takie namawianie, czyli nacisk, nazywa zwykłą informacyjną rozmową.

    Kapitan Protasiuk zniżył samolot grubo poniżej 100 m bez pozwolenie kontroli lotów z wieży. To jest ciężkie naruszenie przepisów.
    Postępował dokładnie tak jak radził kapitan Jaka-40. Łamał wszystko jak leci, nie dlatego, że tak zaplanował, tylko dlatego, że był zmuszony. Takie łamanie nie zawsze prowadzi do katastrofy typu CFIT, (bo często się udaje wylądować, z kłopotami ale wylądować), ale zbyt często kończy się w lotnictwie katastrofą by ryzykować. Samolot Jak-40 ledwo, ledwo uniknął katastrofy. Załodze samolotu Tu-154M się nie udało.

    Rossi napisał:
    „Zgodnie z oczywistą intencją nieznanych sprawców konieczne było, aby samolot zszedł nisko, chodziło o  późniejsze alibi ― dlaczego się rozbił. Jednak dzięki załodze samolot 850 m przed progiem pasa był kilkanaście metrów nad brzozą i to w locie wznoszącym. Ale tu czekały na niego kolejne niespodzianki przygotowane przez nieznanych sprawców. ”

    Rossi, piszesz jak rasowy agent policji politycznej. Przedstawiasz zdarzenia wymyślone jako zaistniałe, katastrofę lotniczą typu CFIT jako czyn spiskowy już rozpracowany przez Ciebie, używasz takich terminów jak „nieznani sprawcy”, co ma uwiarygodnić Twoje fantazje w oczach naiwnych, wierzących w to co wygadują eksperci smoleńskich komisji Macierewicza.

    Fantazjujesz o wybuchach punktowych, które są tylko „odczuwalne”, a nie słyszalne, o zdzieraniu z mechanizacji samolotu elementów tej mechanizacji przy zaczepianiu samolotu o korony drzew jako o wybuchowym (serią wybuchów!!!) „rozpadzie” samolotu, a o drzewach piszesz jako o krzakach z witkami nadającymi się chyba tylko na miotły, a nie do wyrywania z solidnego bombowca wystających elementów mechanizacji.
    Rossi, co to są, u licha, wybuchy punktowe? Jak żeśmy na poligonie ćwiczyli, to każdy wybuch, mały, czy duży, był punktowy – bum i koniec. Rossi, zapytaj swoich ekspertów, czy istnieją wybuchy niepunktowe i czym się różnią od punktowych? Napisz coś o tym. Pośmiejemy się.

    Rossi napisał:
    „„Wybuchy na samolocie dotychczas niesłyszalne wedle Rossiego nagle staja się słyszalne.”
    Tłumaczyłem jak bożej krówce, czy było je słychać to sprawa dyskusyjna. Dałem przykład cichej eksplozji (obserwacja empiryczna ― śmierć policyjnego pirotechnika), ale w twoim przypadku to jakby perły rzucać między wieprze. Niczego nie rozumiesz, odrzucasz prawo grawitacji jako błędne itd. Szuladziński twierdził, że te ograniczone eksplozje mogły być niesłyszalne, ale były wyczuwalne przez pasażerów. No i najważniejsze, nie ma w kraju oryginałów taśm CVR, jest kilka kopii, każda o innej długości. Producent Tu-154 ma oryginalne magnetofony CVR, więc zaszumienie i zafałszowanie taśmy we fragementach lub całości nie stanowi problemu. Tak się dziwnie składa, że najwięcej niezrozumiałych słów i  niezidentyfikowanych dźwięków jest pod koniec nagrania, w newralgicznych momentach lotu. Statystycznie to nieprawdopodobne. Dzięki temu, że załoga „milczy” nie wiemy dokładniej, co się działo w krytycznej chwili. Krzyk pasażerów, załogi, oraz przekleństwom są za to doskonale słyszalne, ale niezbyt wiele wnoszą. Pewnie o to chodziło.”

    Mój komentarz, c.d.
    To jest cały Rossi. Dla niego każde powzięte przypuszczenie, dajmy na to przypuszczenie fałszowania taśm przez ruskich, po wygłoszeniu go staje się „smoleńską prawdą”, tzn. to jest prawda, tylko jeszcze nie wyjaśniona.
    Ruskie fałszowali taśmy, tylko jeszcze nie wiemy jak.
    Na tej samej zasadzie Rossi propaguje na EP hipotezę zamachu wybuchowego samolotowego na prezydenta RP w Smoleńsku – już teraz wiemy, ze to był zamach wybuchowy, tylko jeszcze nie wiemy kto (nieznani sprawcy) i dlatego, że nie wiemy kto, to sprawa wymaga wyjaśnienia. Skoro sprawa wymaga wyjaśnienia, to sprawa jest i trzeba się nią zająć. Taka jest logika smoleńska.

    Również sprawa rozmowy Tuska z Putinem na molo w Sopocie wymaga wyjaśnienia, choć już wiadomo, że rozmawiali o zamachu. Musimy to wyjaśnić.

    I tak bez końca. Wymysły pomieszane z fantazjami, wierutne brednie (o wybuchach) z naiwnymi kłamstewkami, podstępne oskarżenia ze spiskowymi teoriami mieszczącymi w sobie wszystkie potrzebne elementy do wykonania zamachu, tylko jeszcze trzeba by wyjaśnić do końca ten zamach – kto, jacy politycy, kiedy uzgodnili, komu zlecili rozpoznanie, kto dowodził, jaki był plan, co wykonano, jakich materiałów użyto do wybuchów punktowych, jakich do wybuchów niepunktowych, kto i gdzie je zamocował, na jakim etapie remontu, kto dostarczył bombę skrzynkową termobaryczną do samolotu (taką samą, jaką zastosowano na poligonie podkomisji smoleńskiej w eksperymencie modelującym wybuch zamachowy), gdzie ją ulokowano, kto ją uruchomił, itd.

    Na pierwszy ogień proponuję zadać parę pytań Tuskowi. Wezwać, wziąć za twarz iiii – co ty sobie myślisz chyży ruju? Że my nie wiemy? My wszystko wiemy. Nazwiska! Przydupnik Angeli zacznie sypać.

    Po kłębku do nitki dojdziecie Rossi. Może i nie będzie prawdy, którą da się ustalić, jak się wyraził był Prezes Polski na modlitewnej miesięcznicy smoleńskiej, ale w ogóle ustalić się da. Dacie Radę! Do roboty!
    Pzdr, TJ

  142. @Mauro Rossi :

    „Mateusza Piskorskiego, szefa prorosyjskiej partii Zmiana, siedzącego obecnie w areszcie z podejrzeniem o szpiegostwo na rzecz Rosji, nie byli na marszu?”

    Wielkie brawa dla wladzy, ze wsadzila za kratki Mateusza Piskorskiego, szefa prorosyjskiej partii Zmiana. Posiadanie niewlasciwych pogladow powinno byc karane wiezieniem. Od kogos trzeba bylo zaczac. „Zarzuty o szpiegostwo” dziwnym trafem jakos nie prowadza do procesu, nawet akt oskarzenia jakos sie nie szykuje. I bardzo dobrze i tak trzymac! Jak sie dziada potrzyma z piec lat w areszcie sledczym, bez sadu, bez wyroku, w izolatce – to na wszystkich padnie blady strach. W zwiazku z tym bije brawo Wladzy i na znak poparcia wyglaszam gromki okrzyk „AJ-WAJ”.

    Dotychczasowym rekordzista byl Bagsik, zaliczyl szesc i pol roku aresztu sledczego, podczas gdy prokuratura zastanawiala sie, jakie wlasciwie przepisy naruszyl i za co go sadzic. W koncu udalo sie sporzadzic akt oskarzenia. Miejmy nadzieje, ze Piskorski ten rekord pobije. Z drugiej strony – jesli potrzymac czlowieka kilka lat w izolatce, to jest spora szansa, ze znajdzie jakis sposob zeby sobie zycie odebrac. Tak czy owak – poczatek zostal zrobiony, gromkie brawa, posiadanie niezlusznych i wrogich pogladow powinno byc karane wiezieniem.

  143. @mauro Rossi

    … ciagle jeszcze nie odszczekal swojego smierdzacego klamstwa.
    Klamczuch @Mauro Rossi:

    „No przeciez sam pisałeś, że Macierewicz to wariat od Smoleńska”

    Klamie ten utas jak kawal ostatniego sukinkota. Niczego podobnego nie „pisalem” i nigdy nie wypowiadalem sie na temat Pana Ministra Macierewicza w tych obrzydliwych slowach, ktore falszywie, klamliwie i bezczelnie mlamczuch @MR usiluje wepchnac mi w usta.

    Klamie ten kutafon. Lze. Nigdy nie uzywalem w odniesieniu do Pana Ministra Macierewicza wstretnych slow i okreslen, ktore usiluje mi @MR przypisac.

    Lzesz, zmyslasz i klamiesz.

  144. @mag

    „Mamy demokrację i wolność słowa, czynie mamy?”

    Chyba te @mag pogielo. Trzy lata pierdla za „zniewazenie Prezydenta”, tylez za „zniewazenie Narodu Polskiego”, trzy albo piec (nie pamietam) za „przypisywanie Narodowi Polskiemu udzialu” w czyms tam, pierdel albo grzywna za zupelnie niewinne wypowiedzi o pietruszce (casus Dody). A demokracja jest. Z przymiotnikiem. Narodowa. Znaczy Narodowa Demokracja.

    Gdyby taki Piekny Umysl kiedys sie wychylil z rodziennego Grojca czy innej Malkini, to by sie dowiedzial, ze wolnosc slowa zaczyna sie tam, gdzie mozna legalnie i bez stracu o wlasne ..sko powiedziec, ze premier jest idiota a prezydent debilem – albo odwrotnie. Ale to juz nie na male lebki hejterstwa od „filmikow”.

  145. za czasów @quentin t. zmarło z głodu co najmniej milion osób,
    a w samej Turcji odsunięto dziesiątki tysięcy od nauczania, bo nie kumały tekstów
    @quentin t.’a

    Ta sama forma kalectwa umysłowego powoduje milony zgonów w Azji.

    Ja mam na sumienie tylko półtora miliona tragicznie skrzywdzonych i to całkiem niedawno. Jakoś mi ta mała wydajność snu nie odbiera i nie owocuje nadprodukcją żółci.

    Jedną z najciężych chorób jakie znam, to manie racyji.
    MIT odmówił szukania stosownych lekarstw przez swe instytuty, bo bez racyji jest nudno, a nic tak nie pobudza tak skutecznie beka i rypanie. (się spraw)

    Zabrakło ciepłej wody lecącej od Tuska i rano Warszawa i podwarszawka, stała lub biła się z barierkami dźwiękochłonnymi.

    Dobrą zmianę przysypie kilkumilimetrowy opad śniegu.
    To ponoć łagodna śmierć.

  146. @Mauro Rossi

    „Nie, atrybuty ograniczające demokrację są zbędne, nawet groźne. Przez cały okres komunizmu wszyscy inteligentni ludzie nie bez powodu zżymali się na określenie „demokracja socjalistyczna” i to w sytuacji braku wyborów i praw obywatelskich. ”

    .. chyba sie zagalopowa. Umacniana przez Wladze Demokracja jest w stu procentach polska, katolicka i przede wszystkim – Narodowa. Znaczy Narodowa Demokracja. Inna sprawa, ze i poprzednia ekipa byla zapatrzona we wzorce rodem z Narodowej Demokracji.

    Nie bez powodu tworca Narodowej Demokracji ma w Warszawie imponujacy pomnik i rondo. Demokracja z przymiotnikiem jest oki i cacy, jesli to Kali robic demokracje. Znaczy Narodowa Demokracje.

  147. @Mauro Rossi

    „Nie, atrybuty ograniczające demokrację są zbędne, nawet groźne. Przez cały okres komunizmu wszyscy inteligentni ludzie nie bez powodu zżymali się na określenie „demokracja socjalistyczna” i to w sytuacji braku wyborów i praw obywatelskich. ”

    .. chyba sie zagalopowa.
    Nie bez powodu tworca Narodowej Demokracji ma w Warszawie imponujacy pomnik i rondo. Demokracja z przymiotnikiem jest oki i cacy, jesli to Kali robic demokracje. Znaczy Narodowa Demokracje.

    Narodowa Demokracja miala podczas wojny wlasne, Narodowe Sily Zbrojne. A przed wojna – miala Narodowy i Patriotyczny program.

    „część działaczy opowiadała się przeciw liberalnej demokracji inni natomiast uważali że systemem demokratycznym są ustroje faszystowskich Włoch oraz Niemiec i opowiadali się za takim systemem, jednym z przedstawicieli tego nurtu był Kazimierz Hałaburda który w broszurze „Za czy przeciw demokracji” pisał, czemu monopol na używanie nazwy demokracja ma mieć akurat Blum czy Lloyd George, a nie na przykład Mussolini czy Hitler[8].

    Głosiła konieczność dokonania „przełomu narodowego”. Ostro występowała przeciwko Żydom, głosząc hasła antysemickie, organizując bojówki demolujące sklepy, lokale i mieszkania żydowskie[9]. Domagała się ograniczenia przyjęć studentów pochodzenia żydowskiego na wyższe uczelnie (numerus clausus czyli zmniejszenie ilości do 10% ogółu studiujących)[10], oraz wprowadzenia tzw. getta ławkowego. Uważała, że nierównomierny udział procentowy studentów żydowskich w stosunku do ich ogólnej liczebności, na uczelniach, hamuje dostęp do wykształcenia uboższej młodzieży polskiej.”

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Ruch_Narodowo-Radykalny

  148. @tejot

    Jesteśmy zamieszani w odsuwanie od żłobów i zamach na polski samolot rządowy.
    Wiem co ty zrobisz z tym.
    Ja nie zrobię z tym nic. Bo od zrobienia to ja mam Tym Stanisława.

  149. @wiesiek59
    20 listopada o godz. 19:14
    „Poza sferą werbalną, praktyka działania znacznie się różni.
    Demokracja jest dostosowana do warunków środowiskowych.
    Dlatego nigdy nie będzie uniwersalną ideą.”

    Zupełnie nie jest tak jak piszesz. Idea jest jedna – implementacje mogą się różnic w szczegółach, ale najważniejsze jest to, że każdy dyktator glosi, że w jego kraju panuje NAJLEPSZA demokracja. Pewnie właśnie te „demokracje” nazywasz przymiotnikowymi. Podejrzewam, że niedługo poznamy przymiotnik naszej demokracji: np.: „narodowa demokracja” , „pisowska demokracja”,

    Przypomnę stary dowcip: demokracja różni sie od demokracji socjalistycznej tym czym różni sie krzesło od krzesła elektrycznego

  150. @Mauro Rossi

    … przekonuje sie, ze nielatwo byc w dzisiejszych czasach hejterem. Trzeba co i raz byc za – a nawet przeciw.

    Jak tu jednoczesnie twierdzic, ze sie popiera obecne polskie wladze – i akceptowac jakze trudna do przyjecia prawde:

    „Skąd w ogóle tak wielkie kwoty? Nowoczesne systemy przeciwlotnicze są po prostu bardzo skomplikowane i drogie. Jak mówi Dmitruk, same rakiety PAC-3 MSE, których Polska chce kupić w ramach pierwszej fazy 208 (dodatkowo 11 szkolnych), kosztują po 5-7 miliona dolarów za sztukę. W ramach drugiej fazy MON chce zakupić kilkaset „niskokosztowych” pocisków Skyceptor (około 1,5 miliona dolarów za sztukę).”

    Skyceptor to tak wlasciwie Stunner, dwustopniowa izraelska rakieta, juz w Izraelu na stanie, w ramach systemu „Proca Dawida”. W ostatnich latach przedstawiana jako „US-Israeli cooperation”. Skyceptor bedzie w kooperacji z koncernem Raytheon dostosowany do wyrzutni i systemu Patriot.

    Jak tu zatem pogodzic rzekome poparcie dla obecnych polskich wladz z faktem, ze te wladze, zamiast wprowadzic bojkot i embargo . zakupia „kilkaset „niskokosztowych” pocisków Skyceptor (około 1,5 miliona dolarów za sztukę)”? Zaiste – zywot hejtera-oenera nie jest latwy ani prosty. Trzeba siedziec okrakiem na barykadzie i byc za – a nawet przeciw.

  151. @zetus1

    „„narodowa demokracja” ”

    .. powinna @zetusowi odpowiadac. Zreszta Narodowa Demokracja cieszy sie w Polsce wielka estyma, Nie bez powodu tworca Narodowej Demokracji ma w Warszawie imponujacy pomnik i rondo. Demokracja z przymiotnikiem jest oki i cacy, jesli to Kali robic demokracje. Znaczy Narodowa Demokracje.

    Narodowa Demokracja miala podczas wojny wlasne, Narodowe Sily Zbrojne. A przed wojna – miala Narodowy i Patriotyczny program.

  152. @tejot

    Ahoj, @tejot! Co sie tak uwal chowasz? Czy cie ulwal tchorz oblatuje, @tejot?

    Madrzyles sie na blogu Kowalczyka, ze te koszerne procesory z Hajfy to taki tylko geszeft, trik marketingowy. Domyslam sie, ze u was robia lepsze niz te z Hajfy:

    „Kaby Lake is Intel’s 7th Generation Core i7 MPUs.
    Kaby Lake (KBL) is Intel’s successor to Skylake, an enhanced 14 nm process microarchitecture for mainstream desktops and mobile devices. Kaby Lake is the first „Optimization” released as part of Intel’s PAO model. The microarchitecture was developed by Intel’s R&D center in Haifa, Israel. Cannonlake was originally set to replace Skylake as the next microarchitecture using a 10 nm process, however Intel later revised their roadmap to include Kaby Lake (with Cannonlake being pushed back to 2017).

    For desktop and mobile, Kaby Lake is branded as 7th Generation Intel Core i3, Core i5. and Core i7 processors. For workstation class processors, Intel branded it as Xeon E3 v6. There are no Kaby Lake-based server microprocessors.”

    No i pochwal sie osiagnieciami polskiego przemyslu stoczniowego.

    „ORP Ślązak już prawie gotowy. Przechodzi próby portowe”

    Siedemnasty rok budowy. Bedzie uroczysta osiemnastka_

  153. byk

    Przejrzałem co pisze DW – jakieś przygnębienie na łamach. A poza tym nikt nic nie wie. No bo jak piszą pierwszy raz taka sytuacja się zdarzyła w historii RFN. Znaczy, że po wyborach nie można sklecić rządu.

  154. Chwała przedstawicielom ludu polskiego !

    Dom pani Lidii ze Szczytna został wyremontowany dzięki ekipie programu telewizji Polsat. Sąsiedzi pozazdrościli w możliwie najgorszy sposób: nie obyło się bez internetowego hejtu i zniszczenia elewacji.

    https://noizz.pl/spoleczenstwo/nasz-nowy-dom-szczytno-sasiedzi-oblali-farba-wyremontowany-budynek/35zjsbn

    A potem pewnie jak co niedziela: na mszę i do komunii po wafelka.

  155. >p.jobrave

    Wystapienie ( post) p.Tuska pokazuje jak bardzo mial racje Kaczor starajac sie o nieprzedluzenie kadencji p.Tuska na posadzie w UE.

    A z drugiej strony moze pokazywac ze p.Merkel WRESZCIE uznala argumenty rzadu polskiego i wiecej p.Tuska popierac nie bedzie.
    Ze poinformowala go o tym dajac czas (i wolna reke) by budowal swa przyszlosc gdzie indziej. Jesli nie w instytucjach miedzynarodowych (ONZ, Bank Swiatowy- tu poparcie sie juz skonczylo?), to w kraju skad pochodzi czy (jak p. Nowak) na Ukrainie.
    A skoro p.Tusk dostal wolna reke to korzysta z tego jak zaden wysoki urzednik EU przed nim tego nie robil.
    Jak chocby nie robia tego hiszpanscy notable EU w kwestii Katalonii.

    marcin lazarowicz

  156. Mauro Rossi
    19 listopada o godz. 21:49
    Niektorzy mysla, ze sa Konradem Wallenrodem.

  157. Bar Norte , 19 listopada, 20:50
    Karol Modzelewski bardzo ciekawie mowi w wywiadzie dla ,, Przegladu” we fragmencie wywiadu :
    ,,Patrzę na te 20 lat z dzisiejszego punktu widzenia i zastanawiam się, czy tak musiało być, że mamy wybór między prawicą łagodną i prawicą niełagodną.

    Uważam, że w warunkach globalizacji cała lewica światowa jest w stanie głębokiej zapaści, być może śmiertelnej. Państwo narodowe w warunkach globalizacji ma coraz mniejsze możliwości wpływania na procesy gospodarcze. Dlatego coraz mniej zależy od decyzji podejmowanych na szczeblu tego państwa. Demokracja, społeczeństwo obywatelskie, a tym samym i lewica – istnieje na dobrą sprawę tylko na poziomie państwa narodowego. A państwo narodowe coraz mniej może.

    Więc nie ma co fikać?

    Jest co fikać. Na razie odpowiedź na to mają nacjonaliści – próbują okopać się w państwie narodowym i bronić jego szańców. Ta obrona jest wprawdzie na długą metę pozbawiona widoków powodzenia, wobec przemożnego naporu globalizacji, ale jest to przynajmniej jakaś próba odpowiedzi na wyzwania współczesności. Natomiast lewica europejska nie ma na te wyzwania żadnej odpowiedzi i pogrąża się w kryzysie. Szczególnie dramatyczny jest kryzys tej formacji w krajach pokomunistycznych. Polityczni spadkobiercy dawnej nomenklatury musieli tam wejść w rolę lewicy, chociaż duchowo bliżej im do neoliberalizmu. ”

    Dziwne jest natomiast, ze zgadzal sie na wiekszosc programu ,, wolnej amerykanki” Sorosa, zamiast myslec przynajmniej o modelu skandynawskim czy niemieckim.

  158. Gdy ja myślę Karol / Charlie / :
    Eight women say Charlie Rose sexually harassed them — with nudity, groping and lewd calls.
    When Time magazine named Rose one of its 100 most influential people in 2014, billionaire and former New York City mayor Michael R. Bloomberg described him as „one of the most important and influential people in journalism.”
    Jak szczęśliwa jest dobra zmiana, której elity polityczne nie były i nie będą oskarżane o podobne zarzuty ze strony bezlitosnych kobiet. Niektórych polskich polityków wręcz nie można sobie wyobrazić w podobnych sytuacjach. Polska, to szczęśliwy kraj pełny szlachetnych polityków plotkujących w „Sowa i przyjaciele”. Oni brzydzą się seksem poza małżeńskim.

  159. norte:
    bo oni sie juz na jamajke nastawili (propaganda rzadowa) i trzeba wyrzucac do kosza, co sie juz przygotowalo;

  160. Dlaczego w katolickiej przestrzeni politycznej mamy tyle chamstwa.Nowy Luter się rodzi. Tak sobie myślę,że rodzi się nowa religia państwowa.A spontaniczność suwerena z racami domagającego się Boga może to sugerować. Naszego ! A KK milczy jak w czasie okupacji.

  161. byk
    21 listopada o godz. 5:29
    ONI, to nie osobnicy z kolejnej historii spiskowej, lecz wyborcy. Jamajka to arytmetyczny wynik wyborow.

  162. Jacobsky
    20 listopada o godz. 23:50
    Nalezaloby jednak dodac, ze chodzilo o program komercyjny, komercyjnej stacji, powielany…Takie programy sugeruja jedynie dobro i pomoc.

  163. Bar Norte
    20 listopada o godz. 23:41
    na szczescie gazet juz sie nie lamie. Szukanie kryzysu na sile ….

  164. wiesiek59
    20 listopada o godz. 20:00

    Coraz bardziej narodowy. Czyli swojski…….

  165. mag
    20 listopada o godz. 19:23 o googlujacej wiedzy i inteligncji (kiedys TV i krzyzowkowej) pisze, ze nie ma pojecia o demokracji.

  166. Wiesiek59
    „Nie ma demokracji bezprzymiotnikowej

    Ma racje; demokracja jako byt niestaly i niedoskonaly ulega zmianom, stad jej przymiotnikowosc.

  167. Mauro Rossi
    20 listopada o godz. 17:57
    Wybierz prosze, kapuste lub kalafiora; glab wyskrobie specjalnie dla Ciebie. Atrybuty=przymiotniki opisuja rowniez demokracje, o czym niestety niewiele wiesz. Dojrzali politycy nie zawlaszczaja tychze. PiS do takich niestety nie nalezy.

  168. MR
    pisze, ze nie rozumie demokracji…

    …Nie, atrybuty ograniczające demokrację są zbędne, nawet groźne. Przez cały okres komunizmu wszyscy inteligentni ludzie nie bez powodu zżymali się na określenie „demokracja socjalistyczna” i to w sytuacji braku wyborów i praw obywatelskich. Każdy demokrata nie podzielający obecnie poglądów tzw. „ głównego nurtu liberalnego” (ja go określam neomarksizmem) automatycznie staje się faszystą…

    MR sadzi, ze atrybuty sa malowane przez politykow lub dzieci w Ogrodkach Jordanowskich. MR nie wie, ze atrybut – jakikolwiek – pelni role signifiant, co nie znaczy, ze signifié jest wtorne. MR nie wie, ze w tym przypadku chodzi o opis, jakze Konieczny. Krotko mowiac, PiS ociera sie o demokracje, wybrany wprawdzie w demokratycznych wyborach i to byloby wszystko. PiS jest karykatura demokracji. Mamy wiec kolejny atrybut; demokracja „karykaturalna”.

  169. quentin t.
    20 listopada o godz. 20:41 pisze, ze ma klopoty z centralnym organem, wlasnym.

  170. Skad ten wumlowski jezyk u Wiesia:

    ….Parę rzeczy się udało na niwie gospodarczej i społecznej….

    Niveau Wiesia…………….

  171. Mauro Rossi
    20 listopada o godz. 20:29

    Naiwnie powtarza za Macierewiczem, ze obronimy sie przed Rosja. Poza tym sugestia, ze Rosja nas zaatakuje jest li tylko sugestia, tu patriotyczna i patriotycznie-naiwna. Znowu atrybuty.

    wiesiek59
    20 listopada o godz. 20:00
    Narodowy Wiesio oscyluje permanentnie na granicy spisku. Macierowiczowy Wiesio, nie mylic z wieczorowym. Wieczorowa jest bowiem tylko Mag.

  172. Mag, 404, MR oraz pozostalym Przodownikom blogosfery———————-

    Kolektywizm w blogosferze czyli szansa dla Empatycznego Towarzystwa Wzajemnej Adoracji,

    czy-li siebie samego(samej)……….czystego/czystej etnicznie….

    Samodzielnosc nam sie wprawdzie rzadko zdarza (praca intelektualna oraz samodzielne myslenie sa rzadkimi zjawiskami, prawie zjawa), a czar kolektywizmu nas nie opuszcza. Owo wspolne postrzeganie swiata umozliwa nam w znaczacej mierze uproszczenie jego zlozonosci.

    Wystarczy bowiem stwierdzenie MY, aby uprawdopodobnic nawet najbanalniejasza teze. Jesli w cokolwiek wierzymy, musi to siegac obszaru prawdy i tylko nasza wiara jest w stanie to potwierdzic. Czy jest to jednak prawdziwe nie ma zadnego znaczenia. Wazne jest nasze subiektywne postrzeganie owej „prawdy“. Kazda fobie mozna minimalizowac jakimkolwiek Ersatzem. Dlatego mity sa rowniez wszechobecne w naszej wspolczesnej kulturze. Dlatego traktujemy teorie spiskowe prawie jak odzywki dla dzieci.

    Tylko w ten sposob mozemy zachowac nasza zdrowa kondycje spoleczna, tak sie nam przynajmniej wydaje. Stawiamy w ten sposob opor wiedzy, nawet gdy ratio nam podpowiada zachowanie umiaru w naszych pseudopsychologicznych dywagacjach. Oddalamy sie wiec na kilka chwil od psychologii kognitywnej i zadowalamy sie przestrzenia, w ktorej nie ma miejsca na sens, spojnosc, zwiazek przyczynowo-skutkowy etc..

    Godzimy sie na czekanie, na chwile olsnienia w sytuacji nawet najbardziej beznadziejnej. Nie probujemy rozwiazywac problemow wedlug jakiejkolwiek metody, wybieramy oportunistycznie wiare w cokolwiek jako dostepna wszystkim opcje (kolektywizm).

    Ocieramy sie w ten sposob o pozorna rzeczywistosc rugujac z naszej nieswiadomosci, oczywiscie na miare naszej intelektualnej mozliwosci, wszelkie racjonalne argumenty. Wierzymy bowiem ciagle w niecodzienne, nagle uzdrowienia naszej woli oraz naszej mysli.

    Wystarcza nam proste rytualy (stad ta niepodzielna tesknota czystych etnicznie za totemami czasow zaprzeszlych), aby osiagnac stopien samozadowolenia umozliwiajacy nam funkcjonowanie w czasie i przestrzenii. Zapominajac przy tym, ze sa one nam wprawdzie dane, pomijamy fakt mozliwosci ich ksztaltowania. Te prosta zasade negujemy, bo obawiamy sie odpowiedzialnosci za kazdy czyn, nie obawiamy sie natomiast odpowiedzialnosci za brak czynow, za nasza intelektualna inercje.

    Inercje, ktora wypelniamy pozornymi dzialaniami, kierujac sie mitem oraz codziennym rytualem, obecnoscia krzyza np.. Wymieniona postawa jest typowa postawa kompensacyjna. Tak funkcjonuje kazda ideologia, tak funkcjonuje populizm, tak funcjonowala ideologia narodowa (jakze dzisiaj u nas aktualna)..

    My natomiast spychamy te odpowiedzialnosc za samouprzedmiotowianie sie na politykow, najchetniej na jednego wybranego doraznie polityka, sami pozostajac w cieniu. Podobnie reagujemy poddajac krytyce obrazy nam obce, zjawiska nam niechetne. Chetnie natomiast zapominamy, ze to nasza postawa lub jej brak ma znaczacy wplyw na biezaca polityke, na tworzenie sie nowych ideologii. Prawdy i problemy wielostronnie zlozone probujemy rozwiazac jednostronnie, przy czym ulegamy zdziwieniu, ze swiat nie jest krazkiem, lecz kula. Ten fakt nie ma dla nas wiekszego znaczenia w zyciu codziennym, wazne, ze Copernicus byl Polakiem. Nie uwalniamy sie jednak od konfliktu miedzy irracjonalnym bytem w racjonalnym swiecie, a naszymi tesknotami za idealnym obrazem rzeczywistosci. Stad juz niedaleko do skrajnych ideologii, bo same obrazy czesto nie wystarcza.

  173. Nawet Żydzi dają najlepsze efekty w „mieszankach”.
    Coś mi się błąka po głowie takie określenie myszigene (mieszaniec?).
    Mam zresztą dowód w postaci bardzo udanego syna (duże sukcesy zawodowe i osobiste) z matki gojki, czyli mnie.
    Oczywiście, piszę to z pewnym przymrużeniem oka na twoje – jak sądzę – przymrużenie.

    NAPISALA M A G….

  174. Populisci wszystkich r a j o w laczcie sie……

    Czy podpisujac „ugode fiskalna“ wyrazilismy zgode na budowanie Europy Federalnej. Bez watpienia chodzi tu o kwestie zasadnicza umozliwiajaca stworzenie nowego politycznego porzadku, w ktorym wszyscy Europejczycy chcieliby zyc. Postepujaca globalizacja stanowi jednak znaczny dylemat w owym procesie; jest ona bowiem dla wielu przeszkoda w budowaniu nowych struktur. Przeszkoda realna i wirtualna, czyt. polityczna. Panstwa narodowe traca w wielu dziedzinach wylacznosc na kreowanie polityki gospodarczej i podatkowej, gdy jednoczesnie supranarodowe instytucje zyskuja ciagle na znaczeniu. Powoduje to poniekad pozorne rozmywanie sie odpowiedzialnosci za ww obszary polityczne oraz leki widoczne u politykow podazajacych pozornie za „glosem ludu“. Glos ludu jest slyszalny przed stadionami, jest rowniez slyszalny w mediach, poza tym nigdzie.

    Oczywiscie oportunistom jest o wiele latwiej wykorzystywac owe leki w „dzialalnosci“ politycznej, niz wykonywac zmudna prace wyjasniajaca kolejne opcje polityczne lub ich brak. Duzej wagi nabiera natomiast polityka zagraniczna oraz zaangazowanie i znaczenie danego kraju w przestrzenii miedzynarodowej. Fokusowanie calej politycznej energii wylacznie na te polityke powoduje, ze demokratyczna organizacja panstwa oraz podmiotowe traktowanie obywatelek i obywateli jako ludowego suwerena ulegaja erozji.

    Dlatego tez wazne jest sprawdzenie zapisow UE w aspekcie ich wplywu na te demokratyczna zasade i ich zgodnosci z konstytucja. Jesli nie ma bowiem narodu europejskiego, to wazna jest kwestia, jak wladza panstwowa moze byc organizowana na plaszczyznie europejskiej przy zaangazowaniu poszczegolnych narodow. W dalszym ciagu stanowimy bowiem unie europejskich panstw i nacji.

    Jednoczesnie widoczne jest, ze „zjednoczenie“ politycznej suwerennosci w unii rozszerza mozliwosci dzialania panstw czlonkowskich jako calosci. Pisze celowo zjednoczenie, bo czesto jest ono utozsamiane z utrata suwerennosci panstwowej. Tyczy to przede wszystkim sfery polityki miedzynarodowej. Dzisiaj jednak dotyka obszaru fiskalnego i gospodarczego. Pozostaje otwarte pytanie dotyczace elementow demokracji partycypacyjnej, przy zwiekszeniu roli Parlamentu Europejskiego oraz zapewnienia nowego, wiodacego demokratycznego porzadku supranarodowego.

    Owa sprzecznosc jest li tylko pozorna. Mysle, ze te konstrukcje uda sie politykom europejskim rozbudowac, zachowujac istniejace instrumenty chroniace poszczegolne panstwa czlonkowskie w sferze gospodarczej i podatkowej. Europa ma szanse i dwie drogi, tak mi sie przynajmniej wydaje, zmniejszajace odstep do rosnacych nowych azjatyckich poteg. Jednoczac sie politycznie osiagnie wieksze wplywy w polityce zagranicznej przy zachowaniu suwerennosci gospodarczej poszczegolnych panstw lub jednoczac sie gospodarczo zachowa suwerennosc polityczna posczegolnych panstw czlonkowskich.

    Obrazem idealnym byloby jednoczesne osiagniecie jednego i drugiego, co w dniu dzisiejszym jest politycznie niemozliwe (pojutrze owszem, bo stanie sie koniecznoscia). Z drugiej strony jest to li tylko pozornie sprzeczne, bo zakladajac, ze polityka rozumiana jako proces tworzenia nowych struktur i szukania sposobu rozwiazania struktur przestarzalych jest zdolna i gotowa do podjecia takich prob, wykorzysta ona oba wymienione dukty, aby zapewnic ww suwerennosc na obu obszarach. Wtedy jednakze bedziemy mowili o suwerennosci europejskiej i Panstwach Zjednoczonej Europy dzialajacych w systemie federalnym. Mam nadzieje, ze takie proby nie beda postrzegane w blogosferze jako kolejna farsa, ktora jak wiemy odegrana zostala w sadzie (chodzilo o barany). Jestem jednoczesnie przekonany, ze nikomu z powaznych politykow nie zalezy na tym, aby nas traktowac jak owieczki, bo to sie po prostu w codziennej polityce nie sprawdza. Czasy dla niepowaznych politykow sa jednak sprzyjajace.

  175. @Mauro Rossi,

    Naśmiewasz się z Piątka, kpisz z jego książki, a później piszesz, że Tusk podczas rozmowy z Putinem na molo, ustalał szczegóły zamachu. Z tym dobijaniem niedobitych też pewnie prawda. Skontaktuj się bardziej z lekarzem, niż z farmaceutą.

  176. 400 mld zł polskiego eksportu w latach 2008-15 to była watowska fikcja. Tak wynika z analizy danych UN Comtrade, agendy ONZ zbierającej dane dane statystyczne o handlu międzynarodowym.

    1/ Grecja. Polski eksport na papierze 6,17 mld USD, faktycznie 4,5 mld USD.
    2/ Cypr. Polski eksport na papierze 2,6 mld USD, faktycznie tylko 200 mln USD.
    3/ Norwegia. Polski eksport na papierze 25,3 mld USD, faktycznie 19,1 mld USD.
    4/ Słowacja. Polski eksport na papierze 35,7 mld USD, a faktycznie 25,2 mld USD.
    5/ Rosja, Ukraina, Białoruś, luka wynosi odpowiednio: 3,4 mld USD, 11 mld USD oraz 14,5 mld USD.

    Z Niemcami luka wynosi 30 mld USD, a sumarycznie ze wszystkimi krajami za lata 2008-2015 aż 111 mld USD, zatem polski eksport zawyżony był w tych latach o 9 proc. czyli 400 mld USD.

    No i tak kręciła się karuzela watowska w państwie Tuska, czyli robiono interesy życia, bo do kogoś ta kasa trafiała.

  177. jobrave
    21 listopada o godz. 11:16

    „Naśmiewasz się z Piątka, kpisz z jego książki, a później piszesz, że Tusk podczas rozmowy z Putinem na molo, ustalał szczegóły zamachu”.

    Niczego takiego nie pisałem, rozumienie tekstu to nie jest twoja specjalność. Chyba to ty domagałes się publikacji nagrania rozmowy obu braci z pokładu samolotu do Smoleńska, co miałoby ostatecznie wyjaśnić przyczyny katastrofy. Według mnie publikacja rozmowy Tusk – Putin na molo w Sopocie wniosła by nie mniej, a pewnie więcej, a już zdecydowanie najwiecej publikacja rozmowy między Arabskim, Uszakowem i Sieczinem w marcu 2010 roku w Moskwie, bez udziału tłumaczki. Ponieważ rozmowa odbywła się w moskiweskiej restauacji kojarzonej przez zachodnich dyplomatów z FSB, nie masz chyba wątpliwości, że została nagrana. Tusk także nie ma wątpliwości i dlatego od czasu katastrofy wie o tym, że jest na bardzo krótkiej smyczy.

  178. Saldo mortale
    21 listopada o godz. 8:27

    „Mam zresztą dowód w postaci bardzo udanego syna”.

    No przecież każda matka tak twierdzi, co zresztą zrozumiałe.

  179. Saldo mortale
    21 listopada o godz. 8:24

    „Naiwnie powtarza za Macierewiczem, ze obronimy sie przed Rosja”.

    A dokładnie to Macierewicz uważa, że obronimy się przed Rosją w ramach NATO, ale musimy być sojusznikiem silnym i wiarygodnym, no i mieć własny potencjał obronny oraz specjalne stosunki z USA. Finlandia w 1940 w zasadzie sama obroniła się przed Rosją, z niewielką pomocą.
    Ciekawe, czy rozbrojona Szwajcaria obroniłaby się przed Rosją? 🙂

  180. zetus1
    20 listopada o godz. 22:36

    Ktoś napisał kiedyś:

    „Minęły wszak lat tysiące, a idee są dalej tylko ideami”…..

    Zabawa w demokrację może być skuteczna jedynie w ograniczonej populacji i przy niewielkim rozwarstwieniu społecznym.
    Przy dużym rozwarstwieniu- a takie funkcjonuje obecnie w krajach demokratycznych, następuje NIEUCHRONNA oligarchizacja.
    A to jest końcem demokracji, początkiem feudalizmu.

    Jezeli nie pokona się tej psychologicznej konstrukcji zawartej w naszych genach, poprzez socjalizację, wpojenie systemu wartości wykluczającego indywidualne pragnienia supremacji, przewodzenia, egoizmu, to nawet najwspanialszy model teoretyczny będzie jedynie modelem.

    To jak z chrześcijaństwem.
    Też teoretycznie wspaniała koncepcja.
    I za cholerę pomimo 1500 lat indoktrynacji, różnych metod przymuszania, też nie chce działać……

    PROBLEM DEFINICJI

    Niewiele jest słów w języku politycznym, które są tak wieloznaczne i niejasne jak „demokracja”. Pochodzi ono od sofistów i zostało ukute dla odróżnienia od systemów arystokratycznych. Etymologia wskazuje na jego pochodzenie od greckiego słowa demos, czyli „lud” oraz kratos, czyli „siła, władza, rządy”. W najprostszym więc tłumaczeniu „demokracja” to „rządy ludu”, „władza ludu”. Takiemu rozumieniu demokracji dał wyraz prezydent Stanów Zjednoczonych, Abraham Lincoln, który w tzw. Mowie Gettysburskiej z 1863 r. sformułował słynną formułę, że demokracja to „rządy ludu, przez lud i dla ludu”. Kłopoty i niejasności pojawiają się już przy próbie sformułowania odpowiedzi na pytanie: „kto jest owym ludem”? Lud bowiem może być rozumiany rozmaicie, jako: wszyscy, ogół ludzi; bardzo duża, znaczna część; klasy niższe; nierozdzielny byt, organiczna całość; jako pojęcie różne od jednostki, która w obliczu ludu nie ma znaczenia; ci, którzy mają absolutną większość; ograniczona całość — prawa większości są ograniczone prawem mniejszości; masa, motłoch.
    https://opoka.org.pl/biblioteka/I/IK/wam_2010_demokracja_01.html
    =========

    Zabawa w definiowanie nieostrych pojęć…..

  181. Saldo mortale
    21 listopada o godz. 8:11

    „PiS jest karykatura demokracji. Mamy wiec kolejny atrybut; demokracja „karykaturalna”.

    Czyli jak nie rządzą nasi z „głównego nurtu” to demokracja jest karykaturalna. Właśnie o tym pisałem, „główny nurt” to „nasi”, predystynowani do rządzenia (jaka szkoda, że nie genetycznie, byliby bardziej inteligentni), reszta to faszyści. No a faszyści uważali podobnie, że tylko oni mogą rządzić (są głównym nurtem) reszta to mięczaki i degeneraci.

    PS. Może daruj sobie, bez związku w tym kontekście, opozycję signifiant – signifié, to tylko postmodernistyczne popłuczyny po strukturalizmie i hermeneutyce Paula Ricoeura.

  182. radzilowJedwabne
    20 listopada o godz. 21:23

    „Wielkie brawa dla wladzy, ze wsadzila za kratki Mateusza Piskorskiego, szefa prorosyjskiej partii Zmiana. Posiadanie niewlasciwych pogladow powinno byc karane wiezieniem”.

    Piskorski oskarżony jest o szpiegostwo, nie poglądy. Ale pomyśl co by z takim przypadkem zrobił Mossad? No, taki „przypadek” poslizgnął by się na skórce od pomarańczy pochodzącej z najbliższego kibucu, bardzo nieszcześliwie by się poślizgnął. 🙂

  183. Mauro Rossi
    21 listopada o godz. 13:23
    Porosilo sie MR i zapomnial, ze w Polsce Glowny Nurt, to wlasnie PiS i Narodowcy roznych odcieni. Glowny Nurt, to wlasnie oni. MR nie moze sobie wyobrazic, ze mozna nie miec swoich i nie nalezec do swoich. Obecnie rzadzacy demokraci sa karykatura, bo zapominaja o poszanowaniu mniejszosci…….oraz…..

    Ku pocieszeniu MR, to obecnie nie widze predestynowanych do rzadzenia, PiSu rowniez nie.

    MR zapomina, ze tlumaczenie zla drugim zlem jest rowniez zlem. Polecam wiec MR lekture o demokracji, bíbliografie zamiescilem wczesniej,

  184. M a g

    n a p i s a l a:

    …Nawet Żydzi dają najlepsze efekty w „mieszankach”.
    Coś mi się błąka po głowie takie określenie myszigene (mieszaniec?).
    Mam zresztą dowód w postaci bardzo udanego syna (duże sukcesy zawodowe i osobiste) z matki gojki, czyli mnie.
    Oczywiście, piszę to z pewnym przymrużeniem oka na twoje – jak sądzę – przymrużenie…

  185. @Mauro Rossi
    21 listopada o godz. 12:28

    Ta analiza pochodzi z portalu wgospodarce? Oni tam porównują eksport raportowany przez jeden kraj z importem raportowanym przez drugi kraj – nie korzystają zresztą z danych Comtrade, tylko ITC:

    Trzeba zaznaczyć, że przy ich tworzeniu korzystaliśmy z bazy danych ITC, jako że strona UN Comtrade akurat odmówiła posłuszeństwa

    Wracając do wartości tej analizy, wykonałem prosty eksperyment: wchodzę na stronę Comtrade, wybieram 2015 rok, reporter: Gremany, partner: France, trade flows: all. Na drugiej karcie odwrotnie, reporter: France, partner: Germany.
    Wyniki od strony Niemiec:
    eksport do Francji – $113,948,629,917
    import z Francji – $74,158,393,518
    od strony Francji:
    eksport do Niemiec – $79,145,560,160
    import z Niemiec – $96,149,643,877
    Bam! Niemcy mają sztuczny eksport na kwotę prawie 18 mld USD, ponad 15%! We Francji oszukują skromniej, tylko 5 mld USD.

    Jak komuś się chce, może sobie tak poklikać inne pary krajów. Zmierzam do tego, że albo z metodologią tej analizy jest coś nie tak, albo we wszystkich krajach tego typu oszustwa kwitną. Stawiałbym na wariant 1.

    Tak na marginesie, dane Comtrade mogą być cenne, jeśli by je zrozumieć i użyć właściwie. Można tam pobierać szczegółowe wyniki dotyczące określonych towarów, a przez to dotrzeć do konkretnych firm, generujących rozbieżności.

  186. radzilowJedwabne
    20 listopada o godz. 23:05
    Deirjassin !
    ORP Slazak powinien byc ochszczony jako ORP Styropian , bo jest papierkiem lakmusowym efektywnosci kapitalizmu kolonialnego.

  187. SŁOWIANIN STANISŁAW
    19 listopada o godz. 16:07

    Niedorzeczny, chociaz katolik………………….

  188. Smoleńsk potwierdza istnienie Boga.To kara za pychę rządzących.Dlatego KK milczy jak w czasie okupacji.Tak sobie myślę,że milczenie wynika z szacunku dla wyroków boskich.Amen.

  189. Hahaha, Mauro rzuca spróchniałe patyki a psiarnia z radosnym skowytem aportuje.

  190. Kościelni sugerują,że Tusk zapisał się do wehrmachtu.Tego lepszego czy watykańskiego Piusa XII nasyłającego faszystów Europy na komunizm ZSRR.Mającego w IV RP szanse na”białego orła” jak wyklęci.Ludzie mówią ,że Karol aby otrzymać stolec wyparł się polskiego obywatelstwa.Tak sobie myślę czego to ludzie nie wymyślą z nudów na pielgrzymce.

  191. SŁOWIANIN STANISŁAW
    21 listopada o godz. 13:57
    Potwierdza istnienie glupoty czyt. niedorzecznosci.

  192. tejot
    20 listopada o godz. 21:14

    „Poczynając od wystartowania z Warszawy aż do katastrofy w Smoleńsku załoga postępowała niezgodnie z przepisami”.

    Taki przykład: samochód niezgodnie z przepisami przekroczył ciągłą linię i za chwile eksplodował. Ty nie się przejmujesz, że eksplodował, nawet udajesz, że tego nie widzisz, za to deliberujesz o przekroczeniu przez kierowcę ciągłej linii. To naiwna i głupiutka taktyka, już siedem lat temu przestała się sprawdzać. Reszta twojego wpisu to popłuczyny z raportu Laska. Na przyszłość, pisz krócej i jaśniej, o co ci chodzi. Raport Laska to w większości błędy oraz insynuacje. A przeczytałeś z raportu Laska rozdział o obrażeniach ofiar? To polecam.

    ” … kapitan Jaka-40 wylądował na lotnisku smoleńskim bez pozwolenia wieży”.

    Wszystko zgodnie z procedurami (przy tym typie podejścia jak w Smoleńsku), a najlepszy dowód, że nie został za to dyscyplinarnie ukarany. Postępowanie odbyło się i został uniewinniony.

    „Kapitan Protasiuk zniżył samolot grubo poniżej 100 m bez pozwolenie kontroli lotów z wieży. To jest ciężkie naruszenie przepisów”.

    Samolot odchodząc do góry ze stu metrów przy stromej ścieżce podejścia (ponad 3 st. w Smoleńsku) musi trochę opaść (po torze parabolicznym) zanim zacznie się wznosić. To tylko zjawisko bezwładności, czyli fizyka. Może latające spodki potrafią inaczej ― na filmach na pewno. A jeśli samolot ma liczne i bardzo dziwne kłopoty techniczne z odejściem, jak w Smoleńsku, to dalej będzie się zniżał. I podobnie jak z ciągła linią, Lasek udaje, że nie widzi co się stało i tylko pyta z głupia frant: no czemu się zniżał?

    „co to są, u licha, wybuchy punktowe”?

    Niewielkie ładunki niszczące sekwencyjnie konkretne elementy maszyny od odległości ok. 1700 m od progu pasa, uniemożliwiające sterowanie samolotem, jak końcówka skrzydła lewego, statecznik tylny. Większy ładunek, termobaryczny, tuż nad ziemią zabił wszystkich pasażerów i zniszczył kadłub. Że zniszczył niemal dokładnie to masz na filmach z wrakowiska.

    PS. Jak tam z tymi „generałami w kokpicie” („witamy panów generałów”). Ustaliłeś ilu ich było, kto konkretnie, gdzie mogli siedzieć lub stać w kabinie pilotów, jak byli przypięci pasami, na stojąco czy jakoś inaczej? Może hamaki rozpięte mieli? No i nie pisz tak grafomańsko rozwlekle o niczym, unikaj łupieżu słów, bo niemal nie da się tego czytać.

  193. Bogu dziękuję za Smoleńsk.To ostrzeżenie.Tak sobie myślę o potrzebie tzw.skundlenia religijnego na poziomie parafii. Wypada wierzyć w Boga i jego wyroki.

  194. Saldo mortale
    21 listopada o godz. 13:34

    „MR i zapomniał, ze w Polsce Główny Nurt, to właśnie PiS i Narodowcy różnych odcieni”.

    Zdanie to jest w stu procentach fałszywe. Jeszcze w 1990 roku Kaczyński przestrzegał swoją partię (wówczas PC), że ze skrajną antysemicką prawicą nigdy nie będzie nam po drodze, mimo że oni chętnie by się nam na szyję rzucili, mówił. PC i PiS nawiązują do tradycji Piłsudskiego, a nie Dmowskiego. Z tego powodu PiS obchodzi 11 listopada zawsze w Krakowie, bo w Warszawie od lat robią marsz narodowcy. Zauważ co się stało z partią Gierytycha LPR, podobnie jak z Samoobroną (koalicjanci PiS w latach 2005-2007), otóż zostały one unicestwione przez Kaczyńskiego jako szkodliwe i zbędne, ale ich liderzy nie znaleźli się w PiS. Giertych obecnie antyszambruje w szeregach „ludzi rozumnych”, czyli establishmencie III RP. W pewnym sensie jest twoim przyjacielem politycznym, więc nie narzekaj. Bierz Giertycha w całości, razem z jego ojcem i dziadkiem.

    „Polecam wiec MR lekturę o demokracji …”.

    Sam nie wiem co ci polecić? Może „Elementarz” Falskiego? 🙂

  195. Ile swastyk trzeba aby uznać marsz za faszystowski.Ile trzeba krzyży aby uznać Sejm za katolicki.Tak sobie myślę,że jedna jaskółka…

  196. wyzysk

    „Dziwne jest natomiast, ze zgadzal sie (Modzelewski) na wiekszosc programu ,, wolnej amerykanki” Sorosa, zamiast myslec przynajmniej o modelu skandynawskim czy niemieckim.”

    Nie, proszę zerknąć do wywiadu – Modzelewski twierdzi, że było inaczej.
    Tak wspomina przyjęcie programu Balcerowicza:

    „Jest zapis tego, co wówczas sądziłem. 30 grudnia 1989 r. było posiedzenie Senatu, które zatwierdzało kilka ustaw, wcześniej przyjętych przez Sejm. Składały się one na tzw. plan Balcerowicza. Ja wtedy głosowałem przeciwko dwóm z tych ustaw. Przeciwko ustawie o podatkach, tej która wprowadziła popiwek i tzw. dywidendę. To były kluczowe punkty planu Balcerowicza. Byłem przeciw i wygłosiłem wówczas przemówienie, które ten sprzeciw uzasadniało. Było nas wtedy pięciu albo sześciu w Senacie, którzy byli przeciw. A reszta była za. Wszyscy. Także związkowcy…”

    Konsekwencją powyższego była próba stworzenia politycznej alternatywy dla środowisk politycznych związanych z Balcerowiczem, która podjął Modzelewski – zresztą nieudana. Tak o tym mówił:

    „… uważałem – ruch „Solidarności” skazany jest na podział. Bo mamy różne systemy wartości, grupy społeczne, które są w naszym zapleczu, mają różne interesy. Czyli musi dojść do rozejścia się. W takiej sytuacji – uważałem – trzeba po prostu utworzyć własną formację polityczną, która by kontynuowała aksjologię, którą uważałem za aksjologię tamtej „Solidarności” z lat 1980-1981. Czyli aksjologię egalitarną, wspólnotową, w gruncie rzeczy – socjalistyczną. (….) Nic z tego, na długą metę, nie wyszło. (…) był błąd w założeniu. Odwoływaliśmy się do tamtej „Solidarności” a jej już nie było. Stan wojenny ją zniszczył. „Solidarność” nie żyła.”

    Jak widać Modzelewski przyznaje, ze popełnił błąd, bo jak się okazało lewicowych wartości z lat 80-81 łaczących środowiska robotnicze i inteligenckie, do których chciał się odwoływać, już nie było. One zostały zdruzgotane, co obszernie tłumaczy nawiązując do stanu wojennego i lat późniejszych. Została po nich pustka świadomosciowa uniemozliwiająca realizację jego politycznych projektów.
    Proszę zwrócić uwagę na poniższy fragment wywiadu odnoszący się do zapaści świadomościowej z przełomu XX i XXI wieku:

    „red: … mieliśmy hebertystów, ludzie krzyczeli „złodzieje, złodzieje!

    Modzelewski: „Złodzieje, złodzieje!” – tak ludzie krzyczą, gdy im się źle dzieje, a nie wiedzą dlaczego, więc myślą, że ktoś ich okradł.”

    W tym przypadku odwołanie do „hebertystów” jest jednoznaczne.

    Reasumując: Karol Modzelewski w wywiadzie sprzed 8 lat tłumaczy jak to się stało, że z dzisiejszej perspektywy kluczowe wyborczo dla sprawowania władzy w kraju grupy społeczne, w okresie blisko 40 lat były rozbijane i spychane z pozycji politycznie podmiotowych na pozycje przedmiotowe. Mam oczywiście na mysli utratę poczucia podmiotowości realnej z 1980-81 roku co boleśnie tkwi w tzw pamięci społecznej. Chodzi np o późniejszych „hebertystów” kontestujących liberalną III RP, o których wspomina w cytowanym wyżej fragmencie. Czyli tych, którzy gdy uświadomili już sobie (praktyka), że samo skandowanie „złodzieje, złodzieje!” niewiele zmienia w końcu wystawili rachunek za swe polityczne wykluczanie dając PiS większość.

    W swej diagnozie Modzelewski jest o tyle oryginalny, że źródeł dzisiejszych problemów politycznych upatruje aż w przesileniu 1980-81 a nie w porozumieniach „okrągło-stołowych” – jak narzuca obowiązująca narracja (spór PO i PiS). Mało, twierdzi, że wciąż trwają polityczne zmagania z konsekwencjami tamtych niespełna dwóch lat.

  197. byk

    „oni (DW) sie juz na jamajke nastawili (propaganda rzadowa) i trzeba wyrzucac do kosza, co sie juz przygotowalo”

    Dziś w DW znów ponuro ale już z większą pewnością co nastąpi. Czy raczej śmiałością:

    „Niemiecka prasa o fiasku rozmów koalicyjnych: początek końca. (…) Moment, w którym Christian Lindner doprowadził do fiaska rozmów sondażowych, jest początkiem końca rządów kanclerz Angeli Merkel. Bo cokolwiek się teraz stanie, czy to nowe wybory, czy rząd mniejszościowy albo ponownie wielka koalicja, we wszystkich tych konstelacjach Angela Merkel będzie kanclerzem do odwołania. Straciła swoją władzę.”

  198. Mauro Rossi
    21 listopada o godz. 12:40,

    Nigdy nie wypowiadałem się na temat rozmowy telefonicznej braci K. podczas lotu smoleńskiego, jednak wcale nie wykluczam, że Jarosław Kaczyński naciskał na brata, by lądować na Siewiernym, a może nawet nie musiał naciskać, bo Lech Kaczyński np. był wystarczająco zdeterminowany, żeby zdążyć na imprezę do Katynia, która miała rozpocząć prezydencką kampanię wyborczą nb. wcześniej jakoś LK Katyń omijał. Być może prezydent wszech czasów golnął coś sobie z Błasikiem, który nawalony pałętał się po kokpicie (i nie tylko on) i prezydenckiej salonce i uznali, że skoro polski pilot potrafi, bez trudu, śmigać na drzwiach od stodoły, to samolotem, nawet ruskim, tym bardziej. Nawet średnio rozgarnięty osobnik potrafi z nagrań, z czarnej skrzynki, wysnuć wniosek, że naciski na załogę, by lądowała w niepewnych warunkach, bardziej były, niż nie było.

    Co zaś się tyczy rozmowy Tuska z Putinem na sopockim molo, to oczywiście nie napisałeś wprost, że ustalali szczegóły zamachu, ale kontekst Twoich wypowiedzi wynika, że ot, spiskowali przeciwko Kaczyńskiemu, knuli coś niecnego.
    Powtarzam do znudzenia – ani Tusk, ani tym bardziej Putin nie mieli żadnego racjonalnego powodu, by uśmiercać nieszkodliwego człowieka. Pierwszemu Lech Kaczyński w niczym nie zagrażał, a wprost przeciwnie -pomagał i jemu, i PO w piąć się w sondażach, jeśli zaś chodzi o Putina, to twierdzenie, że Putin bał się Kaczyńskiego, to już absolutna paranoja, bo to tak, jak gdyby powiedzieć, że Putin boi się prezydenta Kiribati, albo Trynidadu i Tobago – proporcje mniej więcej takie, jak niedźwiedź i żaba. I nawet to, że Kaczyński skupił wokół siebie cztery, czy pięć żab, to dla misia nie miało to żadnego znaczenia.

    Żyjesz w jakimś pisowskim matriksie, nierealnym świecie, w którym pisowska Polska jawi się jako potężne mocarstwo, które trzęsie całym światem i będzie jeszcze potężniejsze, bo Międzymorze tuż, tuż. Jarasz się jakimiś Patriotami, rzekomo już „prawie kupionymi”, garstką jankesów, która -jak na razie – demoluje na drogach auta Twoich rodaków, daje się okradać złomiarzon, śmigłowcami, które też „już prawie są”( chociaż podobno nie są potrzebne) i tym, że PiS wyda na zbrojenia aż 2, 5 proc. PKB (źle wydać to nie sztuka, a tym bardziej nie swoje), podczas, gdy PO „tylko” 2 proc., , wszystkie obietnice PiS uznajesz za fakty dokonane, choć, jak na razie spełniona jest tylko jedna -500 plus.

    Ekscytujesz się tym, że Arabski rozmawiał z jakimś Uszakowem, że w knajpie, że wódkę pili i nie przychodzi Ci do głowy, że mogli rozmawiać o czymś zupełnie innym niż o tym, jak uśmiercić Lecha Kaczyńskiego. Straszny z Ciebie megaloman, mitoman i fantasta.
    Chcę też przypomnieć, że nikt tak, jak Tusk z Sikorskim nie atakował, nie jazgotał na Rosję, kiedy odzyskała Krym, nikt tak żarliwie nie domagał się sankcji, nikt nie domagał się tak mocno zmiany europejskiej polityki energetycznej, która godziła w interesy Rosji, więc po co pieprzyć idiotyzmy w rodzaju, że Tusk miał konszachty z Putinem?
    Normalny człowiek wie, że nie ma idealnych ludzi, idealnych ustrojów, państw, partii politycznych itp. Zwolennicy PO, czy jakiejklowiek innej partii potrafią być krytyczni wobec nich, ale pisowców to nie dotyczy, ich zdaniem PiS nie błądzi, wszystko robi perfekcyjnie. Trzeba być ślepym, lub idiotą albo ślepym idiotą, by nie dostrzegać żadnych uchybień w swojej formacji, to naprawdę hiper-patologiczny narcyzm.

    Mieszkam w państwie, w którym rządy nie wykluczają obywateli, tylko dlatego, że mają inne poglądy, niż one. Torysi nie mówią, że zwolennicy labourzystów, to „lewactwo”, że to gorszy sort i na odwrót, nikt nie obraża sympatyków Partii Konserwatywnej, mało tego konserwatyści potrafili stworzyć, kilka lat temu kolalicję z Liberalnymi Demokratami, media publiczne są mediami publicznymi, a nie tubą tych, którzy wygrali wybory.
    Obaj jesteśmy byłymi „solidaruchami”, obaj bywaliśmy zatrzymywani, obaj internowani, ja chciałem wolnej Polski, z demokracją na wzór zachodni, z wolnością słowa, wolnymi wyborami, równością obywateli wobec prawa, dość miałem tego, że o wszystkim decyduje jedna partia, jeden facet, a jakiej Polski ty chciałeś? Chyba komuny, tyle że pod innym szyldem.

  199. Gdy myślę „Karol”, to nie przychodzi mi do głowy Modzelewski i jego 80. urodziny, lecz mediewistyczne wręcz dywagacje o Balcerowiczu, Solidarności i Jaruzelskim: czy to byli hebertyści, a może jakobini, kiedy wreszcie żyrondystów popędzą w Polsce na szafot?

    Oczywiście Modzelewski kluczył, ręce załamywał nad polską transformacją od „realnego socjalizmu” nie raz – można było robić wolniej, ale czy ból nie byłby większy? czy Kuroń dobrze zrobił, dlaczego Sejm Kontraktowy był taki zgodny, przecież Sachs zmienił zdanie po 20 latach, itd. Rytualny taniec wokół Balcerowicza, który nie miał żadnych wątpliwości.

    I nie ma nadal. Tymczasem nowa szkoła symetryzmu się umacnia i prof. Modzelewski w niej wykłada. O tym, że prezydent Duda ratuje polskie sądownictwo. I już spekulanci przyjmują zakłady (@quentin t.; 20 listopada o godz. 18:51). Gdzie, kiedy, co? Jeszcze konie nie wyszły na padok, ależ programu jeszcze nie wydrukowano na ten sezon wyborczy, a już namawiają do obstawiania. Większość konstytucyjna im się marzy z Dudą na czele i z RN, ONR i resztą falangi, która pokaże Europie jak zrobić, aby było biało, nic tylko biało, odkomunizować Polskę z czerwonego, niech będzie biało.

    Szeregowy symetrysta to białas.

  200. Gdy myślę prezes, to w domyśle partia …..

  201. Nie będzie zniesienia limitu składek ZUS po przekroczeniu 30-krotności przeciętnej pensji – dowiedział się nieoficjalnie money.pl. Oznacza to, że najlepiej zarabiający na etacie i ich pracodawcy nie zostaną obciążeni dodatkowymi kosztami pracy, które miały dać państwu ponad 5 mld zł rocznie. Decyzja w tej sprawie może zostać ogłoszona jeszcze w tym tygodniu.
    https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/rzad-rezygnuje-zniesienie-limitu-skladek-zus,188,0,2391228.html
    ============

    Nie rozumiem……
    Czyżby naciski lobbystów były tak duże?

    Troska o teoretyczne „rozsadzenie systemu emerytalnego” jest przesadzona.
    Chyba do tej pory istnieje limit wysokości emerytury- 2,5 krotność średniej krajowej.
    Czyli, znowu ktoś komuś zrobił dobrze……

  202. Tymczasem wrzesień przyniósł stanowiącą kubeł zimnej wody deklarację Raytheona. Zgodnie z nią przekazanie algorytmów, kodów źródłowych, głowicy samonaprowadzającej i wieloimpulsowych silników rakietowych SkyCeptora będzie niemożliwe, po części z uwagi na wymogi traktatowe, ale w zasadniczej mierze z powodu weta amerykańskiej administracji. Analogicznie niedobrze miała wyglądać sprawa technologii azotku galu. W tej sytuacji można przewidywać, że zapowiadane korzyści gospodarcze i przede wszystkim rozwój krajowej bazy wytwórczej okażą się mrzonkami, a cała gra będzie sprowadzała się do żonglowania współczynnikami przeliczeniowymi przez Amerykanów, którzy po realizacji pierwszego etapu programu zapewnią sobie dyktat w kwestii warunków współpracy, finansowych i wszelkich innych. Stronie polskiej natomiast pozostanie robienie dobrej miny do złej gry i ogłaszanie wymyślonych sukcesów.
    https://nowyobywatel.pl/2017/11/21/meandry-modernizacji-technicznej-wojska-polskiego/
    ===========

    Czyli, w poroże jelenia…….
    Robienie interesów z Anglosasami kończy się utratą palców….

  203. jobrave
    21 listopada o godz. 16:32

    „Mieszkam w państwie, w którym rządy nie wykluczają obywateli, tylko dlatego, że mają inne poglądy, niż one. Torysi nie mówią, że zwolennicy labourzystów, to „lewactwo”, że to gorszy sort i na odwrót, nikt nie obraża sympatyków Partii Konserwatywnej, mało tego konserwatyści potrafili stworzyć, kilka lat temu kolalicję z Liberalnymi Demokratami, media publiczne są mediami publicznymi, a nie tubą tych, którzy wygrali wybory.”
    =========

    To państwo ma 800 letnią tradycję w ucieraniu poglądów.
    „Opozycja Jej królewskiej Mosci” nie jest pustym terminem.

    My mamy inne tradycje- „bigosowania” oponentów.
    No i trochę lat brakuje do powstania tradycji dyskusji na argumenty słowne a nie siłowe.

    Moim zdaniem, takie metody rozwiązywania sporów zawdzięczamy kontrreformacji. Dyskusji z herezją się nie uprawiało.
    Obecnie, po dopuszczeniu kleru do nauczania, dyskusje po wykruszeniu się starszego pokolenia będą niemożliwe.
    Natomiast odsądzanie od czci i wiary, jak najbardziej.

    Już są pierwsze efekty w używaniu przymiotów oponentów.
    Zdrajca, zaprzaniec, agent, zdradziecka morda, są normą w dyskursie.
    Czy w takim wypadku dyskusja ma sens?

  204. Bar Norte
    21 listopada o godz. 16:00
    Czy w wolnej chwili moglby Pan jeszcze raz wyjasnic na czym polegala dywidenda i popiwek ?

    Moze jedynym rozwiazaniem jest zaczecie od zera, tak jak przytaczane przez Pana przyklady dzialaczek z Hiszpanii ( Madryt, Barcelona ), i kompletne ignorowanie wciskanych nam 24/7 ,,autorytetow”-michnik, walesa, balcerowicz, smolar itd, itp i spojrzec poza wlasne podworko albo chocby zpowrotem w wiek XIX, ktory mial identyczne problemy.

  205. „Stan wojenny ją zniszczył. „Solidarność” nie żyła.”
    i tak i nie; istniał rząd II rp na emigracji ,gdzie takze jej idee były pielegnowane, ale nie dopuszczono go do rozmow i dopiero wtedy szlag ją trafił; zabawa z trupem trwa do dzisiaj
    – czysty kanibalizm;

  206. @jobrave

    A nie przychodzi ci do głowy, że oponujesz cynikowi który osiągnął najwyższy szczebel drabiny niekompetencji w okresie rządów platformerskich liberałów i na fali bezwstydu za judaszowe srebrniki chce się dochrapać stanowiska nauczyciela suwerena?

    Rozumiem niezaspokojoną potrzebę ekspresji i patrzę przez palce na grafomaństwo. A tu cwaniaki sprawne w formułowaniu gramatycznie poprawnych wypowiedzi międlą paździerze dawno wymiędlone.

    Tymczasem za plecami moimi oraz innych staruszek i staruszków polska młodzież uczy się, jak najmniejszym wysiłkiem odbębnić szkołę i nie dać się zdenerwować działaniami powstałymi w misji odpokutowania za naiwność i głodną wciąż chciwość zgredów świadomych, że jutro będą obowiązywały inne prawa społeczne i gospodarcze i to bez zmiany jednej ekipy rządzących na inną. Bo nowe jest trudne.
    Bardzo trudne.

    Polska młodzież ściąga z sieci i ściąga od kolegi za naturalne uważa, że tata i mama mogą się swoim znajomym pochwalić, iż kupili dzieciakom elektryczną hulajnogę i tysiąc elementowe pucle nawiązujące do gwiezdnych wojen.

    I ten brak nacisku na przyszłość młodych Polaków zaowocuje nowym użyciem starego nakazu. Zwykłemu młodocianemu pętakowi przeszkadzać będą zgredki i zgredu i kwitowane to będzie przekąsem: I po co te babcie i dziadki plączą się pod nogami? SpieprZajcie dziady z mego chodnika?

    Zarzucasz innym, nie nazywając tego jawnie, paranoję a za plecami krajowców koncern petrochemiczny szykuje się do poszerzenia działań biznesowych o sprzedaż masła wiejskiego, a suweren sięga do mediów, aby usłyszeć iż Alfa Romeo bardzo staniało i po raz trzeci ukradziono wypasione auto elektryczne.

    Nie ma jak beka. A siostrzenica nie może sobie pozwolić na to aby jej dziecko opuściło choćby jeden dzień londyńskiej szkoły, bo Zjednoczone Królestwo odbierze jej wsparcie finansowe.

    Większość polskich emigrantów przywykła do miejscowych reżimów korzystania z dróg oraz do traktowania ściągania szkolnego jako przestępstwa.

    A naczelny polski propagandzista wciąż jest gotowy parkować auto na trawniku, bo stać go na płacenie mandatów. Im bardziej dobra zmiana boi się islamskich pasożytów tym bardziej rosną oczekiwania płacowe pracujących w Polsce Ukraińców.

    No i kto jest cynicznym paranoikiem, skoro polski uczeń słyszy więcej o zbawieniu za kopę lat niż o tym, że lata się latami w kosmosie ale kosztuje to miliardy. A spada się za friko i łatwo ?

    Szwagier udziela się w prowincjonalnym kole seniorów i zapewne latem wybierze się na urlop do Albanii, która to zastąpiła Turcję i jej dobrze sprzedające się sweterki.
    I w tym celu nie rzucają na tacę żadnych banknotów. I to jest prawdziwsze życie niż lokalny przemysł blogowego słowa.

    Niestety trzeba poczekać kilkanaście lat, aby stwierdzić że kształcenie Jasia było chybionym biznesem. I ci chybieni mają blogi jako mowę trawę i kosiarki.

  207. tam tez zaczyna sie, moim zdaniem, brexit (1989);

  208. byk
    21 listopada o godz. 20:35

    Raczej, Polexit…..
    Ostatni gasi światło, jeszcze trwa….

  209. no niezle ten asteroid wyglada, pewnikiem kosmici,
    ktorzy wyladuja na „pekinie” i poprosza o azyl;

  210. to tobie wiesiu światło zgaslo i to nie od wczoraj, satrapo z koziej wolki, szecherezado filipinska i cos tam jeszcze;

  211. Do czego prowadzi nienawiść i rusofobia. Podpisali kontrakt z USA na dostawę gazu skroplonego do kolonii polskiej. https://businessinsider.com.pl/firmy/sprzedaz/pgnig-kupowac-bedzie-gaz-w-usa/klcnw4m
    Jak piszą gdzie indziej ten gaz jest gazem rosyjskim, kupowanym przez CIA w Rosji i jest trzy razy droższy od jamalskiego. Złoty interes cymbałów i zdrajców. Ale pan każe sługa musi.

  212. byk
    21 listopada o godz. 20:57

    Powiedzmy tak…….
    Pierwsi ewakuowali się najbystrzejsi- między innymi ty.
    Przez ostatnich kilka dziesięcioleci ewakuowało się z naszej łajby kolejnych kilka milionów.
    Proces trwa.

    Zadaj sobie pytanie, DLACZEGO.
    Przecież miało być tak dobrze?
    Mnie jakoś nie interesują teorie, tylko MOTYWY i skutki.
    Jako TUBYLEC, myślę sobie swoje.
    Nie mam zamiaru uczestniczyć w exodusie.
    Ale, bawi mnie naświetlanie jego przyczyn i skutków.

    Ty się przystosowałeś do zmiany warunków, ja również.
    Tyle że garść nieprzystosowanych zrobiła się kilkunastokrotnym odsetkiem populacji.
    I to jest problem, obecny w całej Europie.
    To nie epizod, tylko wada systemu.
    I coś z tym trzeba będzie zrobić.
    Wyjechać?
    Dokąd?

  213. Prezydent Czech Zeman odwiedził w Soczi Putina. I wziął z sobą 140 biznesmenów. https://www.rt.com/news/410536-zeman-putin-russia-sanctions/

  214. @Mauro Rossi

    „Piskorski oskarżony jest o szpiegostwo, nie poglądy”

    No chyba nie calkiem. _Oskarzony_ to Piskorski _bylby_, gdyby prokuratura sporzadzila akt oskarzenia. Na razie aktu oskarzenia jakos nie widac, a Piskorski siedzi bez aktu oskarzenia, bez sadu, bez procesu i bez wyroku. Nadal mysle, ze jak sie goscia potrzyma w izolatce z piec lat, to nawet bez bicia i bez fizycznych tortur sam sie przyzna do szpiegostwa na rzecz Hondurasu i uczestnictwa w zamachu na zycie krola Lokietka.

    „. Ale pomyśl co by z takim przypadkem zrobił Mossad? No, taki „przypadek” poslizgnął by się na skórce od pomarańczy pochodzącej z najbliższego kibucu, bardzo nieszcześliwie by się poślizgnął. ”

    Smierdzace ku.ewskie hejterstwo usiluje fajdac pomowieniem, ze w Izraelu „Mossad” morduje ludzi, ktorzy podpadna wladzy. Tyle ze dziwnym trafem jest od ciezkiego zarabania szczekaczy takich jak Gideon Levy czy Amira Hass, co to potepiaja „zbrodnie na Narodzie Palestyny”. Jakos zadne takie indywiduum nie poslizgnelo sie na zadnej skorce od banana.

    Arabowie – obywatele Izraela urzadzaja sobie obchodzy „dnia katastrofy”, ktora to katastrofa to powstanie niepodleglego Izraela. Otwarcie domagaja sie likwidacji Izraela . Dziwnym trafem jakos jeszcze zaden sie na skorce od banana nie poslizgnal.

    Ad rem. Wielkie brawa dla wladzy, ze wserdolila Piskorskiego do wiezienia. Za demonstrowanie sympatii i pogladow nie do konca zgodnych z aktualnym kursem Najdrozszych Przywodcow nalezy sie kara wiezienia. To oczywista oczywistosc. A jak juz z sedziami i sadami zrobi sie Porzadek, to i akt oskarzenia bedzie. A tymczasem mozna sobie gostka trzymac w areszcie sledczym, innym na postrach.

  215. @Wiesiek59

    „Moim zdaniem, takie metody rozwiązywania sporów zawdzięczamy kontrreformacji. Dyskusji z herezją się nie uprawiało.”

    Moim zdaniem takie metody rozwiązywania sporów zawdzięczacie sanacji i endecji. Sanacja prowadzila „dyskusje” za pomoca strzalow w tlum, bicia do nieprzytomnosci, Berezy Kartuskiej i specjalnie szkolonych psow – zeby szarpaly za jadra.

    Przy czym to i tak byl pikus, bulka z maslem w porownaniu z tym, co szykowala endecja.

    No dobra, zapitalaj nauki pobierac u Marka Webera.

  216. tak, wiesiu, sprzedalem malucha (krotko przed tym, jak komornik wpadl na podworko) i wyjechalem na hulajnodze;

  217. @jobrave

    „Obaj jesteśmy byłymi „solidaruchami”, obaj bywaliśmy zatrzymywani,”

    ???
    ?????

    Ze jak?

    Zapytaj lepiej swojego interlokutora o jego staz partyjny. Przeciez to-to czystym Gontarzem przemawia.

  218. @Wiesiek59

    „SkyCeptora będzie niemożliwe”

    Przeciez „SkyCeptor” jest zly i niedobry. „SkyCeptor” to tak naprawde izraelski Stunner, w Izraelu juz na stanie, rozlokowany w jednostkach, w ramach systemu „Proca Dawida”. No jak to – zlym i niedobrym syjonistom kase nabijac? Przeciez chyba Mark Weber i reszta naukowych autorytetow z IHR juz takich jak ty nauczyla, ze tam jest zle, niedobrze, apartheid i ucisk. I chciwe lapsko syjonistycznego zoldaka biednym palestynczykom ostatniego kalacha i ostatni kawalek Semtexu odebrac gotowe. Jak w takiej sytuacji kupowac SkyCeptora?

    Podobno Szwecja ma tez kupic SkyCeptora. Wprawdzie calym sercem popiera Palestyne – ale w tym sek, ze zmajstrowac antyrakiete nie jest tak latwo.

    Co antyrakiety – to nie europalety, pilny uczniu autorytetow z IHR.

  219. @Wiesiek59

    „Zadaj sobie pytanie, DLACZEGO.”

    Coz zrobic – jak nie ma „mienia” do przejmowania to nie bardzo jest jak sie wyzywic.

    Brama juz od dawna nie jest miejscem zlotych interesow („Sciagaj gnoju spodnie albo idziemy na gestapo”).

    Od jakiegos czasu nie mozna wejsc w posiadanie domu z ogrodem metoda stodolowo.zapalczana.

    I dlatego trzeba w obce kraje. Dla chleba, panie, dla chleba.

    „Nie mam zamiaru uczestniczyć w exodusie.”

    To chyba oczywiste – nie te latka. Nie ten rocznik. To cos jak lis i winogrona.

  220. Mauro Rossi
    21 listopada o godz. 14:28
    tejot
    20 listopada o godz. 21:14 „Poczynając od wystartowania z Warszawy aż do katastrofy w Smoleńsku załoga postępowała niezgodnie z przepisami”.
    Taki przykład: samochód niezgodnie z przepisami przekroczył ciągłą linię i za chwile eksplodował. Ty nie się przejmujesz, że eksplodował, nawet udajesz, że tego nie widzisz, za to deliberujesz o przekroczeniu przez kierowcę ciągłej linii. To naiwna i głupiutka taktyka, już siedem lat temu przestała się sprawdzać. Reszta twojego wpisu to popłuczyny z raportu Laska. Na przyszłość, pisz krócej i jaśniej, o co ci chodzi. Raport Laska to w większości błędy oraz insynuacje. A przeczytałeś z raportu Laska rozdział o obrażeniach ofiar? To polecam.
    Mój komentarz
    Załoga Tu-154M, przede wszystkim w osobie kapitana, z przymuszonej woli nie przekroczyła linii ciągłej, jak ty populistycznie, demagogicznie bierzesz pod włos tejota.
    Załoga Tu-154M przekroczyła wszystkie czerwone linie, które napotkała w swoim locie do Smoleńska.
    Smoleńscy eksperci nie piszą o faktach, piszą o faktach wymyślonych, np. o samolocie Tu-154M w Smoleńsku, który eksplodował w powietrzu i rozprysnął się na 60 000 odłamków, jako o zdarzeniach zaszłych, które odbyły się w realu, które trzeba tylko „wyjaśnić”.
    Samo głoszenie konieczności „wyjaśnienia” wymyślonych faktów jest dla ludu dowodem wstępnym (działającym na układ limbiczny), świadczącym o tym, że fakt wybuchu zaistniał, był prawdziwy.
    Poprzez stosowanie retoryki zdarzeń umiejscawianych przez wyobraźnię w konkretnych miejscach i uporczywe powtarzanie opisów tych fantastycznych zdarzeń, eksperci smoleńscy, a za nimi Rossi uzyskują kilka efektów znanych z teorii botów.
    a) Powstanie wrażenia, ze jednak coś zaszło, no bo skoro się mówi o tym, wiewiórki ćwierkają o tym (ulubione powiedzonko Kurskiego), to znaczy, ze coś jest na rzeczy.
    b) Siła autorytetu – powstanie wrażenia, że są naukowcy, eksperci, którzy mówią o zamachu i mają na to dowody. Efekt ten powstaje z oddziaływania autorytetów, autorytetu nauki i samych ekspertów-naukowców. Skoro eksperci tak mówią, to na pewno maja dowody, bo od tego są ekspertami przecież. Skoro mówią to naukowcy, to musi być prawda, tym bardziej prawda, bo naukowo uzasadniona.
    c) Trzeci efekt, niespecjalnie sprawdzający się w propagandzie i botowaniu, lecz stosowany, bo działa za darmo. Jest to efekt wywierany przez powtarzanie kłamstw.
    Kłamstwo przez powtarzanie uzyskuje pewien status. Status ten polega na tym, że jest temat, jest o czym mówić, jest problem, jest nad czym dyskutować, a jak jest temat i problem, to oznacza, że gdzieś tam, nie koniecznie w niebiosach, jest odpowiednik tego problemu, czyli COŚ. To coś, to może być zdarzenie, np. jakaś rozmowa na molo, jakieś spotkanie w tajemniczej knajpie.
    Tym coś może być fantazmat – jakieś blaszane ptaki lub confetti z odłamków samolotu spadające na ziemię. Jakieś tajemnicze, niesłyszalne wybuchy.
    Może być to fakt mający niby związek z tym czymś – np. referat na konferencji smoleńskiej. Jest ekspert, jest referat, są słuchacze, jest pokaz slajdów, są wnioski końcowe, są oklaski, są głosy aprobaty. A zatem coś w tym jest.
    Na tej zasadzie uległo przekonaniu, że w teorii smoleńskiej zamachowej coś jest, a w raportach komisji lotniczych nie ma prawdy i trzeba to wyjaśnić, około 15 – 20 % społeczeństwa.
    A zatem? Działa reguła – jeśli jest problem ,to gdzieś tam istnieje jego rzeczywisty odpowiednik. Zrodzony z niczego, lecz opisany, policzony, przedyskutowany staje się zdarzeniem, faktem.
    Pzdr, TJ

  221. @Mauro Rossi

    „PC i PiS nawiązują do tradycji Piłsudskiego”

    … tym razem moze i trafil w dziesiatke.

    Tradycja Pilsudskiego to Brzesc i Bereza. W Brzesciu odbijano uwiezionym poslom nerki palkami, Witosowi kazano wynosic kubel z g.wnem. W Berezie wyladowal nawet Stanislaw Cat-Mackiewicz. Dolege-Mostowicza pobito do pol smierci, wybito oko.

    Pytanie, czy zgodnie z tradycja bedzie jakas nowa Wyprawa i nowa Wojna Polsko-Bolszewicka.

  222. Wiele na temat Profesora Modzelewskiego napisano. Od czasu do czasu – z tego co widziałem – padała teza, że mądrość Pana Karola szła w parze z jego areligijnością (@mag pisze wprost „taki mądry, bo nie katolik”). Być może taka teza jest prawdziwa, ale…

    Kilka lat temu Karol Modzelewski napisał – nagrodzoną Nike – autobiografię zatytułowaną „Zajeździmy kobylę historii”.
    Wiele bardzo ciekawych faktów z życia Profesora. Potwierdzających przemyślenia piszących ,ale jeden fragment z książki zwrócił moją szczególną uwagę. Świadczy on o wielu rzeczach, ale przede wszystkim o autentycznej niezależności Karola Modzelewskiego. Dla potwierdzenia fragment autobiografii;

    „W Polsce przeważa populizm prawicowy. Najbardziej jego masowy odłam nie jest partią, lecz szczególnego rodzaju ruchem społecznym solidnie zakotwiczony, w licznych parafiach – to Rodziny Radia Maryja
    Nie mam czasu by na to by regularnie słuchać tej rozgłośni, zdarzyło mi się jednak wysłuchać transmitowanego przez nią wiecu w strajkujących zakładach Tormięs.
    Strajk został podjęty przeciwko prywatyzacji zakładu. Słuchałem ich wypowiedzi jak zaczarowany – to był dawno nie słyszany, ale dobrze znajomy głos w moim domu Miałem wrażenie, że czas się cofnąl, i że znów jestem na jednym z burzliwych zgromadzeń robotniczych w 1980 roku”
    Karol Modzelewski wzruszył się słuchając Radia Maryja…bo w tym czasie RMF, radio ZET, Trójka itd…
    I proszę sobie wyobrazić osobę publiczną, sytuującą się po ewidentnie drugiej stronie światopoglądowej barykady którą byłoby stać na takie słowa pod adresem radia Ojca Dyrektora.
    A Karola Modzelewskiego było stać.

  223. @radzilowJedwabne
    20 listopada o godz. 22:43

    Mimo niewąpliwej erudycji wygląda na to, że rozumiesz słowa, a nie rozumiesz treści.

    ENDECJA „.. powinna @zetusowi odpowiadac” ?
    Nie ma takiej metody dedukcji za pomocą której możnaby wyciągnąć
    wniosek, że ENDECJA mi odpowiada. Wishful thinking lub ruski trolling.

    Zauważ, że nie napisałem nigdzie, że odpowiada ci żydokomuna 🙂 ,
    na marsz niepodległości nie chodzę, skojarzeń fekalno-genitalnych też nie przytaczam. Słabo cię szkolili w tym sztetlu…

  224. @wiesiek59
    21 listopada o godz. 13:17

    Z tą demokracją jest tak, że przez kilka lat (od 1997 ) ludzie rozumieli konstytucję, a jak nie rozumieli to pytali w TK. Teraz wszysko okazuje się niejasne i wątpliwe. Twoje zastrzeżenia sa podobnej natury, tylko nie wszyscy je mają.

    A z chrześcijaństwem jest podobnie: inne jest w Polsce, inne w Niemczech i Skandynawii a jeszcze inne w Ameryce Łacińskiej. Ale pewne zasady są stałe ( daleki jestem od wzorowania sie na chrześcijaństwie )

    „kto jest owym ludem”? – biali nordyccy mężczyźni z silnie zarysowaną szczęką. Jak widzisz nie mam problemu z odpowiedzią na powyższe pytanie 🙁 . Koń jaki jest …

  225. @tejot
    21 listopada o godz. 21:53

    Bardzo trafnie to ująłeś. Najgorsze jest to, że bardzo trudno jest bronić faktów z ludźmi, poddanymi bombardowaniu teoriami z nieba (fakenews’ami). W telewizji posadzą obok siebie poważnego naukowca i naukowca-od-parówek i dadzą każdemu tyle samo czasu, żeby powstał „ładny” kociokwik. Technika działania tego trola będzie taka, żeby widz/słuchacz stracił zaufanie do kogokolwiek i czegokolwiek. Wtedy już żadne wyjaśnienie nie będzie go w stanie przekonać, machnie ręką i pomyśli: „a może ta brzoza rzeczywiście była pancerna”.
    Podziwiam Twoją wytrwałość w prostowaniu pseudo-teorii MR 🙂

  226. zetus1
    21 listopada o godz. 22:41

    ” … daleki jestem od wzorowania sie na chrześcijaństwie … „.

    Może dlatego masz tak kuriozalny stosunek do prawdy, logiki, nauki.
    Jak tejot.

  227. zetus1
    21 listopada o godz. 23:15

    „Wtedy już żadne wyjaśnienie nie będzie go w stanie przekonać, machnie ręką i pomyśli: „a może ta brzoza rzeczywiście była pancerna”.

    Oto dowód, że Rosji nie wszystkie brzozy są pancerne: katastrofia TU-204 pod Moskwą, marzec 2010. Masz cały las „brzóz” skoszonych przez skrzydła samolotu. Kadłub się nie rozpadł, jest popękany, ale wszyscy pasażerowie przeżyli. Może pod Moskwa inna fizyka obowiązuje niż pod Smoleńskiem?
    Powinieneś to brać pod uwagę.

    https://www.1001crash.com/latest/2010/Aviastar_TU204_im1.jpg

  228. Profesorowi Modzelewskiem red Passent poświęcił felieton. Oczywiście temat do dyskusji, choć podany z sympatią dla jego bohatera, może być również przyczynkiem do krytyki profesora.
    Ale dobrze by było aby krytyka profesora, skoro już natrętnie nawiązuje do problemów politycznych dnia dzisiejszego, niosła w sobie coś politycznie konstruktywnego. Mam na uwadze np jakiś pomysł na zmianę politycznej sytuacji czy nawet na wygranie przyszłych wyborów. Bo niestety krytyka oparta wyłącznie na rytualnej apoteozie III RP wobec której sporo zastrzezeń miał Modzelewski do tego moim zdaniem nie przybliża.

    Tym niemniej nie tracę nadziei, że ta jak na razie jałowa krytyka, w końcu coś twórczego przyniesie. Nadzieję czerpię z tego, że środowiska liberalne poza Polską powoli odzyskują polityczną kreatywność i skuteczność.
    Na przykład liberałowie niemieccy, którzy dwa dni temu nieoczekiwanie wbili nóż w plecy kanclerz Merkel, bo stała na drodze spełnienia ich politycznych interesów. No i tym sposobem wstrząsnęli tonącą w rutynie niemiecką polityką.
    Choć przecież wcześniej pisano, że kanclerz Merkel z liberałami łaczy coś więcej niż tylko tradycje koalicyjnej współpracy i związku z tym z nadzieją czeka na ich polityczną reaktywację. No cóż, nadzieja matką głupich … .
    Lecz śmiało mozna powiedzieć, że młody liberał Lindner załatwił kanclerz Merkel w podobnym stylu jak niegdyś dojrzały markiz Lafayette załatwił Ludwika XVI – trzymając się „mediewistycznej” narracji Karola Modzelewskiego. I oczywiście przenosząc tamtą sytuację w banał współczesnej polityki.
    To tak jakby się młody liberał Lindner polityki od starego liberała Lafayette’a uczył. Może tak uczą liberałów uprawiania realpolitik w Niemczech? Czyżby „mediewistycznie” – jak robi to Karol Modzelewski?

    Ciekawe czy polskich liberałów byłby politycznie stać na podobny, choć symboliczny, akt „królobójstwa” wobec np Balcerowicza, którego wciąż unoszące się nad krajem widmo ich politycznym interesom obiektywnie szkodzi?
    Jak na razie, najwyraźniej, jeszcze nie dojrzeli do beznamiętnej skuteczności swych niemieckich kolegów. Jeszcze się Balcerowicza dla dobra sprawy nie potrafią wyprzeć, choć jak zauważam już trochę go bagatelizują pisząc o „rytualnym tańcu wokół” niego.
    Tym niemniej wciąż pragmatyzm polityczny przegrywa z sentymentalizmem. A tego sentymentalizmu po prostu się nie da politycznie sprzedać – by już nie nudzić o „mediewistyce”.

  229. radzilowJedwabne
    21 listopada o godz. 21:58

    „PC i PiS nawiązują do tradycji Piłsudskiego. Tradycja Pilsudskiego to Brzesc i Bereza”.

    W Brześciu, czy Berezie nie siedzieli Palestyńczycy, tylko gości znacznie gorsi (Bandera siedział). No ale powinieneś Piłsudskiego przynajmniej częściowo pochwalić, bo więziono także ONR, choćby B. Piaseckiego. Czy może ONR już ci zwisa? Gdyba HGW siedziała w jakiej „Berezie” to nie przejełaby z mężem kamienicy przy ul. Noakowskiego 16 w Warszawie, ukradzionej po wojnie jej żydowskim właścicielom. A gdyby tak posadzić Tuska to pewnie nie byłoby Amber Gold i Smoleńska itd.
    No myśl że trochę.

  230. tejot
    21 listopada o godz. 21:53

    Daj już sobie spokój. Przejrzyj tylko w raporcie Laska rozdział na temat obrażeń ofiar. Dobrze ci radzę. Tam jest wszystko.
    🙂

  231. wyzysk

    Jak sądzę Karol Modzelewski głosował przeciw wprowadzeniu:

    – tzw „popiwku” czyli podatku (od 200 do 500 procent) od wzrostu wynagrodzeń powyżej ustalonego wskaźnika. Ustalonego tak by „dusił”.
    – nowym zasadom naliczania tzw „dywidendy obligatoryjnej” czyli szczególnego podatku majątkowego nałożonego na przedsiębiorstwa państwowe. Dywidendy zależnej jedynie od wartości netto majątku produkcyjnego przedsiębiorstw – wcześniej przeszacowanego by też odpowiednio „dusiła”.

    „Moze jedynym rozwiazaniem jest rozpoczęcie od zera”

    To jest niemozliwe, bo sprawy o których piszemy ludzie pamietają – to jest ich historia. A zarazem praktyka polityczna. Nie da się dokonać w tym przypadku jakiegoś resetu i odwoływać się do przykladów zza granicy czy np z XIX wieku. Mozna co najwyżej wskazywać podobieństwa czy korzystać z tamtej symboliki.
    Tak więc polaryzacja poglądów na tle tej praktyki a więc spór polityczny jest nieuchronny. Przecież nie da się udawać, że dawnego sporu między Modzelewskim a Balcerowiczem a precyzjnie mówiąc konfliktu między grupami społecznymi, których interesy wyrażali nie było. Bo przecież był i jest choć obaj bohaterowie są na politycznej emeryturze.

    Podobnie jest w Hiszpanii o której pan wspomina. Manuelę Carmena i Adę Colau do władzy w Madrycie i Barcelonie wyniosła głównie fala sprzeciwu związana z dramatami ofiar setek tysięcy pokryzysowych eksmisji. To one na czele rozmaitych masowych organizacji toczyły ostrą walkę ze zwolennikami i beneficjentami eksmisji. Bo przecież na tych przewłaszczeniach jedne środowiska społeczne traciły a drugie zyskiwały. Mam tu na myśli prawicę hiszpańską, której bezwględność i żarłoczność w tym zakresie tłumić musiała wystraszona sytuacją Bruksela.
    To, że obie panie przy okazji odwoływały się do tamtejszych lewicowych tradycji miało drugorzędne znaczenie.

  232. Mauro Rossi
    Miłej lektury życzę i empatii dla swołoczy, którą twój prezes, wielki strateg, na własnej piersi wyhodował.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,22674324,kaczynski-to-zydowska-kanalia-zona-prezydenta-to-zydowa.html

  233. Gdy myślę „Karol”, to nigdy przenigdy Ojciec Dyrektor nie przyszedłby mi do głowy.

    „Jak mało kto umie rozmawiać z robotnikami i …” – reklamuje go red. Passent. Dlaczego Modzelewski nie powalczy z PiS, z Kaczyńskim, z Szydło, z Dudą o prezydenturę? Ojciec Dyrektor TV Trwam go wzrusza i szczypie jego duszę. Dlaczego nie stanął do walki wyborczej, do politycznej wojny na górze o to, by było dobrze na dole, w terenie … dlaczego?

    Gdyby pomyśleć „Karol”, to można by zobaczyć jego rzecznika prasowego, lub ministra pełnomocnego w Prezydenckim Pałacy. Niestety, od myślenia tylko głowa boli.

  234. Symetryczny
    21 listopada o godz. 21:16

    „Podpisali kontrakt z USA na dostawę gazu skroplonego …”.
    „Jak piszą gdzie indziej …”.

    No a gdzie konkretnie piszą? 🙂

    ” … ten gaz jest gazem rosyjskim, kupowanym przez CIA w Rosji i jest trzy razy droższy od jamalskiego”.

    Jesteś pewien, że CIA handluje gazem? Na pewno centrala w Langley się tym zajmuje? Na sto procent? To najlepszy dowód, że nie jesteś ruskim trollem, bo oni takch bzdetów nie puszczają. Do dezinformacji potrzeba minimum inteligencji, ale ćwicz dalej.

    W rzeczywistości …
    „Gaz zostanie dostarczony z terminala Sabine Pass w Luizjanie, odbierany w gazoporcie w Świnoujściu”.

    http://gazownictwo.wnp.pl/pgnig-zawarlo-5-letni-kontrakt-na-dostawy-amerykanskiego-lng,311339_1_0_0.html

  235. mag
    22 listopada o godz. 0:14

    „Miłej lektury życzę i empatii dla swołoczy, którą twój prezes, wielki strateg, na własnej piersi wyhodował”.

    A co masz na myśli, że wyhodował? Ze skrajną prawicą Kaczyński miał tyle samo wspólnego co ze skrajną lewicą, czyli dokładnie nic. Ta skrajna prawica jeśli startuje w wyborach nie przekracza 1 proc. i politycznie jak dotąd zupełnie się nie liczy, choć może być hałaśliwa na ulicach, podobnie jak skrajna lewica. A także może być manipulowana z zagranicy i bodajże tu jest największe ryzyko. Ale gdyby nie blokująca rola PiS być może nie byłoby tak różowo. Podobnie jak w Niemczech po wojnie CDU i CSU zagospodarowały cały prawicowy elektorat, blokując siły skrajne i spychając je na margines. Adenauer mawiał, że na prawo od CDU powinna być tylko ściana. Reszta za scianą.

  236. zetus1
    21 listopada o godz. 23:15
    @tejot
    21 listopada o godz. 21:53
    Bardzo trafnie to ująłeś. Najgorsze jest to, że bardzo trudno jest bronić faktów z ludźmi, poddanymi bombardowaniu teoriami z nieba (fakenews’ami). W telewizji posadzą obok siebie poważnego naukowca i naukowca-od-parówek i dadzą każdemu tyle samo czasu, żeby powstał „ładny” kociokwik.

    Mój komentarz
    W Umęczonej obywatele w większości swojej rozumują zerojedynkowo – kłamstwo albo prawda, mądry lub głupi, uczciwy lub oszust, uczony lub głupek, itd. Takie proste dwuwartościowe myślenie jest szybkie i dostarcza natychmiastowych wyjaśnień o świecie.
    Jeśli w TV będzie dyskutowało 2 polityków i jeden z nich będzie mówił prawdę, a drugi będzie kłamał ale z wciąż podkreślaniem, że mówi prawdę, to ten prawdomówny polityk może co najwyżej zremisować na argumenty z tym kłamiącym. Z tej i innych, pokrewnych reguł korzystają masowo PiSowcy i jak dotychczas im się wydaje, że osiągają sukcesy. Co jest przekonaniem bardzo na wyrost, ponieważ metoda opisana powyżej działa w obydwie strony i nie wiadomo kiedy wiatr się odwróci i nadmucha ludowi w twarz innych argumentów.
    Pzdr, TJ

  237. radzilowJedwabne
    21 listopada o godz. 21:28

    ” … ku.ewskie hejterstwo usiluje fajdac pomowieniem, ze w Izraelu „Mossad” morduje ludzi …”.

    Czy ja coś takiego pisałem? Nie. Napisałem, że się poślizgnął na skórce od pomarańczy. Przeczytaj raz jeszcze, ewentualnie litera po literze. Wszyscy dobrze wiemy, że Mossad prowadzi ochronki, przedszkola itd. W sumie robi rzeczy pożyteczne. 🙂

  238. wiesiek59
    21 listopada o godz. 17:29

    „Robienie interesów z Anglosasami kończy się utratą palców …”.

    To z kim byś robił interesy i dlaczego? Niech zgadnę … Bardzo stały w uczuciach politycznych jesteś. 🙂

  239. Mauro
    Doskonale wiesz, że jest coś takiego jak klimat polityczny, sprzyjanie pewnym działaniom, ciche, może nieformalne, ale jednak poparcie dla zachowań wykraczających poza pewne standardy tzw. poprawności politycznej itd.
    Prezes na to wszystko przyzwalał i oczywiście udaje, że nic się nie stało.
    A jednak „przytulanie” kiboli i narodowców zaowocowało „pięknym” marszem patriotycznym 11 listopada, który jaki był, każdy widział.
    W globalnej wiosce przekazy błyskawicznie idą w świat i nie da wmawiać na dłuższą metę ciemnemu ludowi, ze to Tusk i PO szkalują Polskę i wiodą ją na manowce.

  240. jobrave
    21 listopada o godz. 16:32

    „Ekscytujesz się tym, że Arabski rozmawiał z jakimś Uszakowem, że w knajpie, że wódkę pili i nie przychodzi Ci do głowy, że mogli rozmawiać o czymś zupełnie innym niż o tym, jak uśmiercić Lecha Kaczyńskiego”.

    Niczego takiego nie twierdziłem, ani że wódkę pili. Nie wiem co pili, ale wiem, że wyprosili tłumaczkę z polskiej Ambasady, Justynę Gładyś z części rozmowy. Nie byłoby to może problemem, gdyby nie katastrofa samolotu rządowego w następnym miesiącu, gdyby nie zaginęła notatka z tej rozmowy, gdyby Tusk nie oddał śledztwa w ręce Rosji. I gdyby Arabski tak strasznie nie przeżył informacji o katastrofie. Powiedział w wywiadzie prasowym tuż po katastrofie, że dowiedziawszy się o tym o mało zwału nie dostał. Przecież narzuca się hipoteza, że może Arabski jako prawa ręka Tuska umawiał się Uszakowem na coś zupełnie innego i najzwyczajniej został zrobiony w konia, bo stało się znacznie gorzej. I tylko tyle. Tak to jest jak amator siada do stołu z fachowcami, grając przeciw prezydentowi swojego państwa. Komu teraz Tusk z Arabskim mieliby się poskarżyć i czy mogą? No nie, muszą iść w zaparte, że to brzoza strąciła samolot, po to oddali śledztwo Rosjanom, a w kraju komisję techniczną w ręce specjalisty od kryzysów J. Millera i niejakiego Laska.

    Pół roku po Smoleńsku rząd Tuska podpisał skrajnie niekorzystny dla Polski kontrakt gazowy z Rosją. Był on do tego stopnia niekorzystny i tak długi, że wtrąciła się Komisja Europejska nakazując go zmienić. A i tak płaciliśmy za gaz najwyższe stawki w Europie, wyższe niż Niemcy. Pytanie, rząd Tuska chciał podpisać ten niekorzystny kontrakt, czy musiał? Jak sądzisz, istnieje nagranie z rozmowy Arabskiego w tej moskiewskiej knajpie, czy nie? Może Rosjanie to dżentelmeni i nigdy nikogo nie nagrywają?

    Ale nie, najważniejsze jest przecież domniemanie istniejące nagranie obu braci, z pewnością ich obciążające.

    Moim zdaniem raczej ty żyjesz w matriksie, ale najwyraźniej jest ci z tym dobrze. Quod libet.

    ” … nikt tak, jak Tusk z Sikorskim nie atakował, nie jazgotał na Rosję, kiedy odzyskała Krym”.

    Jeśli Rosja „odzyskała” Krym, to za co ich atakował? No zlituj się, za odzyskanie?

  241. Widmo krąży nad krajem, widmo raportu FOR (będzie prezentowany o godz. 11).
    Tytuł: „Perspektywy dla Polski. Polska Gospodarka w latach 2015-2017 na tle lat wcześniejszych i prognozy na przyszłość”.

    A na blogu sen o królobójstwie. Sztylet w plecy Balcerowicza, jak dał przykład Lindner z FDP wbijając (rzekomo) nóż w plecy Merkel. A może FDP nie widzi siebie w rządzie z Zielonymi – wszak koalicja miała być jamajska, trójkolorowa – którzy bronią imigracyjnej polityki bez ograniczeń (sic!)? DW nic nie wie, ale wiadomo, dlaczego FDP „wbiło nóż w placy”. A może liberały liczą na lepszy wynik w następnych wyborach. Zanim jednak do nich dojdzie, jest kilka opcji do sprawdzenia.

    I jaka jest tzw. „pragmatyczna” interpretacja wydarzeń. Jej pragmatyzm polega na dążeniu do udowodnienia założonej tezy wbrew faktom, jak mówią – że czarne jest białe, a białe czarne. Bo co ma piernik do wiatraka? Tj. liberałowi Lindnera do liberałów w Polsce? Chyba tyle, że wbrew logice i zdrowemu pomyślunkowi trzeba „pragmatycznie” brnąć do propagandowego celu.

    A polska realpolitik? Obawiam się, że rysuje się jeszcze bardziej ponuro niż za Odrą.
    Po pierwsze, w Polsce liberalizm, w sensie wąskim czy szerokim, tym bardziej nie ma szans w otwartej konfrontacji politycznej. 25 lat III RP przebiegało wg. słynnego hasła – „co byś nie wrzucił do urny, to wyjdzie Balcerowicz”. W 2015 roku nie wyszedł i to oznacza zawieszenie III RP, czyli okres smuty.

    Po drugie, w sezonie wyborczym 2018-20 przebijanie PiS obietnicami rozdawnictwa jest niebezpieczne, i oczywiście – nieuczciwe. W kasie pustki po wprowadzeniu „słusznych”, acz rozrzutnych programów. Polityka gospodarcza PiS to jazda po bandzie krótko-terminowości i propagandy sukcesu. Polska bynajmniej nie jest liderem wzrostu, wystarczy załamanie w Unii i w świecie i konstrukcja budżetu pada jak domek z kart, o tzw. „odpowiedzialnym rozwoju” strach myśleć.

    Co mają robić liberałowie w tej sytuacji? Bardziej czekać na załamanie, niestety, i na zaplątanie się prezesa we własne wojenki ze „zjednoczonym” zapleczem politycznym. I efekty skandalicznej polityki zagranicznej, której jedynym sensem jest zbijanie punktów sondażowych w kraju. Niech prezes walczy z całym światem, z islamskimi parazytami, z brukselskimi elitami, z ukraińskimi upowcami, z mordami zdradzieckimi, z wehrmachtem w osobie alarmującego Tuska. Przyjdzie taki moment, że każdy program będzie lepszy od tego co robi PiS.

  242. mag
    22 listopada o godz. 1:36

    „Doskonale wiesz, że jest coś takiego jak klimat polityczny, sprzyjanie pewnym działaniom … „.

    Nieostra logika i księżycowe pomysły publicystów raczej mnie nie interesują. Kiedy nie można doprosić się o konkret pytając, jakie swobody obywatelskie tłumi teraz rząd PiS, po chwili przerwy słyszy się narzekanie, że taka-no-teraz duszna atmosfera jest w kraju. Jasne, właścicielom III RP lepiej się oddychało w swoich podmiejskich willach, stąd niepokój. Marsze w Warszawie zaczęły się w 2011 roku, kto wtedy rządził? Bingo. A teraz możesz ponarzekać, że to Smoleńsk przyczynił się do eksplozji uczuć patriotycznych. Wcześniej odgórnie tłumionych i ośmieszanych przez „Gazetę Wyborczą” jako niemodne, nienowoczesne, nieeuropejskie lub faszytowskie. Może i tak, może to Smoleńsk.

  243. teo
    22 listopada o godz. 0:19

    „Dlaczego Modzelewski nie powalczy z PiS, z Kaczyńskim, z Szydło, z Dudą o prezydenturę”?

    No Kuroń, Kuroń próbował wywalczyć prezydenturę, ale naród nie dorósł.

  244. mag
    22 listopada o godz. 1:36

    „A jednak „przytulanie” kiboli i narodowców zaowocowało „pięknym” marszem patriotycznym 11 listopada …”.

    Można ich nie przytulać i tym samym spychać w kierunku bandyterki albo starac się ich resocjalizować, w ten lub inny sposób. Każdy może to robić, lewica także. O ile chce i umie. Jeśli chuligani stadionowi składają kwiaty przy pomniku Powstania Warszawskiego, to znaczy nie są ostatecznie straceni dla społeczeństwa.

  245. Mauro Rossi
    22 listopada o godz. 1:53

    jobrave
    21 listopada o godz. 16:32

    Zacznę od końca, czyli od odzyskania Krymu przez Rosję, które to odzyskanie byłeś łaskaw ująć w cudzysłów (‚Jeśli Rosja „odzyskała” Krym, to za co ich atakował? No zlituj się, za odzyskanie?’). Tak, właśnie za odzyskanie, tyle że Donek i Radzio nazywali to „aneksją”, „inwazją” itp., pomimo tego, że na Krymie odbyło się referendum i przeważająca większość mieszkańców zdecydowała o przyłączeniu się do Rosji.

    W 1998 roku trzykrotnie spotkałem się z Giennadijem C. radcą ambasady Federacji Rosyjskiej w RP, dwa razy w Krakowie, raz w Warszawie, rozmawialiśmy bez tłumacza, za każdym razem spotykaliśmy się w knajpie i chlaliśmy bez umiaru i z tego powodu dwanaście lat później zginął Lech Kaczyński, a Tusk (albo Pawlak) podpisał, niekorzystny dla nas, kontrakt z Rosją. To, że Arabski na pewnym etapie rozmowy z Uszakowem wyprosił tłumaczkę, wcale nie musi oznaczać, że zamierzał coś knuć z Ruskimi, może chcieli pogadać sobie prywatnie np. o urokach nocnego życia w Moskwie, panienkach itp. Międzynarodowe, nieoficjalne kontakty, spotkania prywatne nie są niczym nadzwyczajnym i nagannym, to tylko dla ksenofobicznych pisiorów są czymś podejrzanym i nienormalnym.
    Związki przyczynowo-skutkowe, które podajesz są niczym innym, jak spekulacjami, chyba że masz jakieś konkretne dowody. Oczywiście to jest prawdopodobne, ale prawdopodobne jest również to, że było zupełnie inaczej, czyli mógł Arabski rozmawiać o tym, jak pozbyć się Kaczyńskiego, a później oddać śledztwo Rosji, o tym, jak podpisać niekorzystny kontrakt, ale równie dobrze o zupełnie prywatnych, męskich sprawach.
    Sam wpadasz we własne sidła – naśmiewałeś się z Piątka, robisz to samo, bo to, że ktoś zna kogoś, że spotykał się, rozmawiał niczego nie dowodzi. To, że ktoś kogoś nagrywał – może tak, może nie. Dowody proszę. Gdybym się uparł, to przedstawiłbym zupełnie prawdopodobną opowieść o tym, jak Jarosław Kaczyński kombinował z Putinem, żeby wrobić Tuska w zabójstwo Lecha Kaczyńskiego.
    Przypomnę pewną oczywistą oczywistość. Lech Kaczyński był trupem politycznym, podobnie jak PiS, więc zamach na Kaczyńskiego był niczym innym, jak zabijaniem trupa, a trupów się nie zabija, bo trup, jak sama nazwa wskazuje – to człek martwy,więc gdzie tu sens.

  246. Trzej koszykarze z Los Angeles Uniwersytetu zostali złapani na kradzierzy okularów w Chinach. Groziła im poważna kara. Różne osoby starały się pomóc, ale Trump, który akurat w tym czasie był tam, twierdzi, że to on wpłynął na tamtego prezydenta i chłopcy wrócili do Stanów. Wszystko byłoby OK, ale Trump chciał całemu światu ogłosić, jaki to on dobry, więc tweetował o tym, i niedwóznacznie domagał się od nich publicznych podziękowań (które uzyskał). Jednak ojciec jednego z nich, chcąc skorzystać z okazji, żeby rozsławić buty i tym podobne pizdryki (b. drogie), które produkuje….. zaczął bredzić, że gdyby Trump jego najpierw zapytał, znaczy w ustaleniu z Tatusiem to robił, albo gdyby specjalnie do Chin pojechał w tej sprawie, albo, żeby zabrał chłopaków do swojego samolotu, bo przecież miejsca tam skolko ugodno… to wtedy mógłby podziękować, a tak to on nie widzi powodu.
    To tak rozzłościło Trumpa, że zatweetował, że żałuje, że ich w tych Chinach nie zostawił, skoro ten ojciec taki niewdzięczny. Było sporo wypowiedzi back and forth między jednym a drugim. Dziennikarze mieli ubaw, reszta też.
    Dla mnie jednak najbardziej zabawne jest to, że ci chłopcy (jeden 2m, a dwaj pozostali ponad 2m wysocy), potężnie zbydowani, czarni….. myśleli, że ich nikt nie zauważy wśród jenakowo wyglądających, drobnych i niewielkich Chińczyków i potem w takim tłumie się zgubją. Trzeba dodać, że wcale tego z biedy nie zrobili. Ot, głupota młodzieńcza. Syn ojca awanturnika.. ma dopiero 18 lat. Pozostali też młokosy. Wyobraźnia zdecydowanie im nie pracowała tego dnia.

    Z innych trumpowych ciekawostek:
    Ostatnio >National Security Adviser, H.R. McMaster mocked President Trump’s intelligence at a private dinner with a powerful tech CEO…. H.R. McMaster dismissed the president variously as an „idiot” and a „dope” with the intelligence of a „kindergartner”<

    Czyli Doradca ds. bezpieczeństwa narodowego (USA), H.R. McMaster w trakcie prywatnego obiadu z różnymi ważnymi osobami powiedział o prezydencie Trumpie, że to jest "idiota" i "dope" (pobudzony, oszołom) z "przedszkolną inteligencją".
    Jest kilku świadków na to.

    Wcześniej Secretary of State Rex Tillerson (coś jak minister spraw zagranicznych), będąc w Pentagonie, nazwał Trumpa "fucking moron" (pird..ony debil). Też świadkowie byli.

  247. Mauro Rossi
    22 listopada o godz. 0:38

    Jak zwykle MR nic nie zrozumial ze slow Adenauera. Porosilo sie ponownie MR.

    Mauro Rossi
    21 listopada o godz. 23:54
    Pisal w rauszu.

    Mauro Rossi
    21 listopada o godz. 23:20
    Wmawia czytajacym, ze prawda jest tylko w chrzescijanstwie. Porosilo sie MR.

    zetus1
    21 listopada o godz. 22:26
    Zdjal sliniaczek i probuje przyproszac wlasne oczy wlasnym antysemityzmem.

    1. Do radzilowJedwabne
    21 listopada o godz. 21:28
    @Mauro Rossi jest anty, za bananami tesknil w mlodosci. Po mydelko fa udawal sie do Pewexu, a po plaszcz skorzany do Konsumow.

  248. 404
    22 listopada o godz. 8:11
    Les duperelles x 404

  249. Mauro Rossi
    22 listopada o godz. 2:33
    Pisa o kwiatach i pomnikach miesza antropologie z ogrodnictwem, a Narodowcy uaja Pilsudczykow, MR rowniez.

  250. Mauro Rossi
    22 listopada o godz. 0:20
    Handlują nie tylko gazem ale głownie narkotykami i cały handel z koloniami i satelitami im podlega. W ramach wojny z Rosją. Przytomnie nie wspomniałeś o cenie. A o zakupie gazu w Rosji to nie mój wymysł.

  251. Mauro Rossi
    22 listopada o godz. 0:20
    Czytaj nieuku. http://szczesniak.pl/3314

  252. Fatum i rzeczywistosc.

    We wspolczesnym swiecie mediow, w ktorym dominuja obrazy czesto tworzace imanentny, autonomiczny byt, mozemy tylko pozornie poruszac sie w realnych obszarach. Swiat medialny dostarcza nam bowiem kalki obrazow, ktore po niejakim czasie traktujemy jako wlasne. Poruszajc sie z trudem w takiej dla nas nowej estetycznej rzeczywistosci nie jestesmy w stanie odroznic prawdy od fikcji.

    Krotko mowiac zyjemy w swiecie, w ktorym oba wymienione zjawiska walcza o poszerzenie swojego semiotycznego obszaru, co oczywiscie powoduje splycenie obszaru naszej percepcji. W ten sposob tworzy sie miejsce na obszary, w ktorych dominuje fatum. Ono poniekad opisuje i tlumaczy spora czesc naszej rzeczywistosci. Kierujac sie ratio probujemy oczywiscie hamowac ograniczanie naszej wolnosci rozumu.

    Kwestia otwarta jest jednak czy i jak sie nam to udaje. Konfrontowani jestesmy bowiem na codzien ze zjawiskami, czesto przypadkowymi, mniej lub bardziej „szczesliwymi“, ktore wywoluja napiecie, leki, ktore poteguja nasza slabosc (slabostki). Wobec tego postulujemy chetnie racjonalnosc, samoopanowanie jako centralne i w miare stale obiekty naszej etyki czy estetyki. Stoa towarzyszy nam od starozytnosci i przydaje sie oczywiscie w sytuacjach kryzysowych.

    Nie sadze jednak, aby bylo ono spolecznym remedium minimalizujacym ryzyko i wypychajacym kryzysy (katastrofy) z naszej rzeczywistosci lub swiadomosci. Wlasciwa reakcja byloby racjonalne zachowanie przed, podczas i po kryzysie (katastrofie). Z drugiej strony zdajemy sobie doskonale sprawe, ze sam rozum nie gwarantuje nam wiecznosci, bo przemijanie i smierc nam ciagle towarzysza. Dualizm ciala i duszy akcentowano rowniez we wczesnym, wydawaloby sie „zacofanym“ sredniowieczu. Wspolczesna antropologia nie widzi juz sprzecznosci w dualizmie zmyslowosci, rozumu oraz ciala. I tak podobnie zachowujemy sie od tysiacy lat, gdy boski swiat traci swoja sile i znaczenie. Nierozwiazywalny problem chrzescijanskiej wolnosci woli i niezbednego pragmatyzmu nie otwiera nam drogi poza nasza rzeczywistosc.

    Dlaczego godzimy sie jednak na obecnosc fatum w naszym zyciu, jako czesc boskiego planu. Fatum ulatwia nam zaakceptowanie stanu obecnego i nieznanego stanu przyszlego. Jednak jedynym powaznym kryterium, ktorym mozemy sie poslugiwac jest przeszlosc. Czerpiac wiedze z przeszlosci mozemy minimalizowac stale konflikty wynikajace z powyzej opisanego dualizmu i ksztaltowac obecna rzeczywistosc, wbrew lekowi, kryzysowi i grozacej, badz obecnej katastrofie. Zdajemy sobie oczywiscie rowniez sprawe z tego, ze swiat, w ktorym przyszlo nam zyc nie jest z gory opisany, ze bardzo wiele zalezy li tylko od nas samych. Dlaczego wiec godzimy sie jednoczesnie na obecnosc „nadbytu“ w naszym bycie?

    Dlaczego byt jest mniej wazny od bycia? Wiemy bowiem, ze nie ma znaku rownosci miedzy fatum jako sily boskiej i sily rozumu. Dlatego pytamy sie permenentnie czy nie jestesmy w stanie uniknac naszego losu oraz czy nie mamy wplywu na nasza przyszlosc. Nie jestesmy jednak w stanie okreslic na ile kierujac naszym losem zmieniamy losowo nasza przyszlosc, pamietajac, ze bez czasu przeszlego nie ma czasu przyszlego. Niezaleznie od tego czy wierzymy w nasza boskosc i boskosc otaczajacego nas swiata, jestesmy czesto w stanie go zmieniac. Jesli wiara jest wyzsza forma wiedzy, to mamy ulatwione zadanie w kazdej konfrontacji z silami nam niesprzyjajacymi.

    Jesli wiedza jest kolejna forma wiary, to nie pozostaje nam nic innego, jak pogodzic sie z przeszloscia, terazniejszoscia i oczekujaca nas przyszloscia. Owa droga powoduje jednak totalna inercje. Inercja z kolei hamuje postep. Otwarte pozostaje pytanie, jak my ow postep zdefiniujemy, na jaki postep sie godzimy, jaki odrzucamy.

    Owe kwestie czynia nas jednak suwerenem wlasnego losu, mimo wielu zmiennych w naszym zyciu. Nie wiec zadnego sensu powolywanie sie na teologiczne opisy apokalipsy, mimo pociagajacej ezoterycznej sily obu testamentow. Z drugiej strony wspolczesna teologia uczy nas (mimo przekladania wiary nad rozum), ze rozsadne postrzeganie swiata nie zaspokoi naszych tesknot za konformistycznymi rozwiazaniami. Jednoczesnie sami zauwazamy, ze brak jasnosci w etyce i polityce prowadzi prosto do dualistycznych , czesto ze soba sprzecznych poczynan. Sila nadzieji pomaga nam bowiem kreowac nowe obrazy pelne fikcji lub oczekiwan niemozliwych do spelnienia.

    Tworzymy dwie rozne frakcje spoleczne No Future in Future now, obie jednak szukajace milosci we wspolnocie, kazdy z nas bowiem potrzebuje drugiego. Czlowiek potrzebuje rowniez utopii, nie w sensie jednak utopienia drugiego. Czy musimy mu jednak malowac paznokcie. Jesli tak, to Malowany Ptak “papierowych literatek” jest prawie gotowy. Wystarczy go przeslac do kolejnego wydawnictwa.

  253. Wbrew wieszczeniu przez większość mediów że PiS nie ma z kim przegrać jestem wręcz pewny że nie ma żadnej szansy na powtórkę sukcesu i wygranie tak by rządzić bez koalicjanta. Rozmawiając z ludźmi słyszę jak wzrasta elektorat nienawidzący tej formacji politycznej, a to oznacza że znów wielu pójdzie głosować nie za , a przeciw (tak już w Polsce nieraz bywało choćby głosowanie przeciw Tymińskiemu). Sondaże na których opierają się media bazują na tzw typowym wyborcy, a to kompletnie zawodzi gdy sytuacja zaczyna być nietypowa. Rok 2007 potwierdził ten fakt , i pokazał jak Jarek „przejechał” się na sondażach. On już takiego błędu nie zrobi i przyspieszonych wyborów nie będzie. Jednak juz widać, że fatalne rządzenie daje skutki w postaci narastającej drożyzny i inflacji. Kieszeń zawsze najsilniej przemawia co kiepsko wróży PiS’owi bo dawać już nie ma co

  254. Mauro Rossi
    22 listopada o godz. 0:53

    Nic na to nie poradzę, że cenię bardziej pragmatycznych Czechów i politykę ich przywódców, od idiotycznej w naszym wykonaniu.

    Ps.
    Dyskusja oparta na insynuacjach?
    Chyba za często przebywasz w PiSowskim towarzystwie.
    Zaraźliwe…..

  255. Przypomniala mi sie stara anegdotka:
    W Sejmie przemawia Konstantin Rokossowskij. Sili sie na polszczyzne.
    Nagle, z law poselskich dobiega glos:
    „Konstantin, gawari po nasziemu, my zdies wsie Palaki”
    Ja dumaju, eto byli takije Paliaki kak Passjent i Modzelewskij.

  256. Zastanawiam sie czy blogosfera jest miejscem, ktorego opis kryteriami przestrzenii i czasu jest mozliwy. Moim zdaniem blogosfera jest anonimowym antymiejscem. Jest ona bowiem tylko pozornym miejscem spotkan z drugim. Nalezaloby sie zastanowic czy drugi, ktorego spotykamy w wirtualnym swiecie istnieje w sensie spolecznym czy jest li tylko bytem fizycznymi czy jednym i drugim.

    W wirtualnej czasoprzestrzenii wykluczamy atrybuty indywidualnosci drugiego, negujemy jego podmiotowosc, co posrednio prowadzi do samowykluczania. Sami kreujemy nasza socjoontyczna nieobecnosc. Antymiejsce, ktorym jest blogosfera pozwala nam zachowywac pozory suwerennosci bez koniecznosci reagowania na drugiego lub nas samych. Niestety samookreslanie sie jako „empatyzujacych“ z lewica lub prawica spycha nas do nikad.

    Pozbawia nas bowiem wiarygodnosci. Samowykluczanie z czasoprzestrzenii jest jednoczesnie srodkiem do tworzenia czy obalania mitow. Podawanie tozsamosci, informacji o zawodzie i czesci zyciorysu nie tworzy bowiem zadnego bytu fizycznego. W ten sposob zatrzymujemy sie i stapamy w miejscu. Jedyny kontakt, ktory jest mozliwy, to kontakt z samym soba. Mozna go oczywiscie powielac tworzac kolejne wpisy pod kolejnym pseudonimem. Nie mamy jednak szansy na dialog i mam nadzieje, ze piszacy zdaja sobie z tego sprawe.

  257. Tym bardziej interesuja mnie motywy naszych „wystepow“ w blogosferze, w ktorej tak czy owak skazani jestesmy na niebyt. Tak wiec pozbawieni tozsamosci generujemy informacje wlasciwie nikomu niepotrzebne, traktujac interlokutorow instrumentalnie. Nie postrzegajac realnych znakow czy nie otrzymujac realnych sygnalow tracimy orientacje w wirtualnym swiecie. Swiat, w ktorym brakuje tozsamosci, relacji spolecznych, w ktorym poruszamy sie spotykajac prototypy czy stereotypy pozbawiony jest historii oraz archetypu pamieci spolecznej. Ona jest niezbedna do kreowania naszej przyszlosci.

  258. Blogosfera daje nam tylko zludzenie bycia razem. Zajmujemy sie niby tym samym, znajdujemy sie jednak w totalnej izolacji podczas pozornych lub pozorowanych dialogow, najczesciej jednak monologow. Tworzymy wiec pozorna wspolnote, ktora swoj poczatek i koniec znajduje we wspomnianej izolacji.. Stajemy sie powoli czarna masa, w ktorej nasze zdolnosci postrzegania drugiego zanikaja w tempie przyspieszonym. Molekuly niezbedne do spolecznego zaistnienia tak czy owak niewidoczne, nie wystarcza na tworzenie realnego wspolnego miejsca.

  259. Faktycznie widzimy w blogosferze jedynie odbicie wlasne (doslownie) lub odbicie wlasnej twarzy. Traktujemy ja narcystycznie rugujac z resztek swiadomosci czas i miejsce na intelektualna refleksje. Zamykamy sie niejako w swojej nibyfizycznosci i to wlasnie prowadzi nas do niebytu. Reasumujac, niby ludzie w niby miejscach.

  260. Pozostaje nam wiec li tylko mozliwosc kreowania miejsc w naszym swiecie wewnetrznym, pelnym egotyzmu, narcyzmu oraz melancholii. Zaslaniamy sie szarocieniem, bo tak jest nam wygodnie. Niezadowoleni oraz niepogodzeni z faktem braku czasu i przestrzenii godzimy sie na nasz intelektualny i fizyczny niebyt. I tak blogosfera daje nam tylko zludzenie wolnosci i poczucia wnetrza

  261. Mauro Rossi
    22 listopada o godz. 2:12
    Pyta nieszczesna Mag; jakie swobody obywatelskie tlumi obecny rzad. Odpowiadam za Mag, czysta etnicznie, etycznie troche mniej.
    Ogranicza sie dostep do informacji ; przykladem jest Propaganda TV publicznej, finansowanej przez obywateli. Tolerujac popelnianie przestepstw, zaniechujac ich sciganie, ogranicza prawo obywateli do „porzadku” w przestrzenii publicznej, przy czym obywatele finansuja dzialanosc instytucji do tego powolanych.

  262. @Mauro Rossi, @tejot
    21 listopada o godz. 23:20

    „Może dlatego masz tak kuriozalny stosunek do prawdy, logiki,nauki.
    Jak tejot.”

    Zaprawdę słusznie zauważyłeś. Ubogaciłeś mnie tym stwierdzeniem i dziękczynnie złożę na tacę ojcu Rodzynkowi znaczną ofiarę. Pokładam niepłonną nadzieję, że duch święty oświeci Cię i pozwoli dostąpić łaski PRAWDY, którą tejot (tę prawdę) tak wytrwale Ci zaciemnia.

    Oto dowód, że są takie miejsca gdzie żaden TU nie próbował lądować:
    https://www.dekowizja.pl/img2/1000/52231587/Brzozy-w-lesie.jpg

    Pozdrawiam 🙂

  263. Miszigene Levar zgubil jeden zabek przy porannym czesaniu

  264. R. (na literę R) jako utalentowany śledczy wysoko by awansował w policji politycznej odpowiedniego reżimu opowiadając bajeczki najwyższym nadzorcom.
    Helenka, wezwać R.
    R., potrzebuję śledztwa w sprawie tego na literę T i tego na literę A. Da radę? -Co ma nie dać rady szefie. Ile czasu potrzebujesz do opracowania założeń i kierunków śledztwa? -Szefie, jeśli to ma być solidne oskarżenie, to potrzebuję tydzień czasu. R., jesteś wolny, do roboty. Zamknij się w gabinecie, wiesz, tym na górze. Jedzenie, spanie, dziewczyny, telefon (centralkę) masz na miejscu.
    -Zrobi się szefie.

    Teoria Rossiego ogłoszona na EP
    „Przecież narzuca się hipoteza, że może Arabski jako prawa ręka Tuska umawiał się Uszakowem na coś zupełnie innego i najzwyczajniej został zrobiony w konia, bo stało się znacznie gorzej. I tylko tyle. Tak to jest jak amator siada do stołu z fachowcami, grając przeciw prezydentowi swojego państwa. Komu teraz Tusk z Arabskim mieliby się poskarżyć i czy mogą? No nie, muszą iść w zaparte, że to brzoza strąciła samolot, po to oddali śledztwo Rosjanom, a w kraju komisję techniczną w ręce specjalisty od kryzysów J. Millera i niejakiego Laska.”

    Mój komentarz
    Hmm, Arabski się umawiał z Uszakowem na coś, a wyszło coś innego. Niezbyt lotna insynuacja, ale atrakcyjna medialnie, bo sensacyjna i wedle jej głosicieli, tak prosta i logiczna, że wiarygodna bez dwóch zdań. A Arabski o mało co nie dostał zawału. I jeszcze głupek opowiadał o tym, wkopywał siebie i sypał chyżego ruja.

    Typowa mowa bota – było coś i to coś spowodowało drugie coś, np. zamach. To coś, to jest sedno logiki smoleńskiej. Może to być spotkanie w knajpie, mogą to być jakieś środki, które ruskie zastosowali i obezwładnili samolot prezydencki w Smoleńsku, mogą to być wybuchy punktowe niesłyszalne, bezwonne, bezśladowe, może to być sekcja zwłok, która wykazała zamianę ciał (oho, coś w tym jest), może tym czymś być prawda, która jest tuż, tuż i nie może do nas dojść.

    Istotą paranoi (nie Rossiego, Rossi, tylko wiernie powtarza) jest wyobrażone COŚ, obiekt, który jest przyczyną, źródłem, sprawcą, który prześladuje umysł, zmusza do obrony poprzez podejrzenia, wskazywanie na przypadkowe reprezentacje tego obiektu – patrzcie, to jest to, to jest prześladowca, to on tam w knajpie coś powiedział, tamci to fałszerze, ten na literę T, to wróg polskości, patrzcie, jak on ściska Putinowi dłoń, patrzcie jak on się demaskuje ze swoją nienawistną polskością-nienormalnością, patrzcie, jaki ten obiekt jest chytry i przewrotny – Arabski mało co zawału nie dostał, patrzcie na wrakowisko w Smoleńsku, ile tam confetti metalowego leży po wybuchu zamachowym termobarycznym, patrzcie na wybuch termobaryczny naukowców smoleńskich – był dokładnie taki sam, jak w Smoleńsku.

    Ludzie, brońmy się, atakują nas fałszerze, barbarzyńcy, agenci, czerwoni, różowi, drugie sorty, resortowe dzieci, zdradzieckie mordy i kanalie, Bruksela, Angela, PE, Wenecja, Francuziki, odwetowcy, głupki, unijni pijacy i sprzedawczyki, New Yorka Times, Washington Post i inne szmatławce. Brońmy się! Prawda jest po naszej stronie. Tusk w mundurze SS na okładki!
    Pzdr, TJ

  265. @Saldo mortale
    22 listopada o godz. 8:12

    Znowu się płyta zacięła i mamy o anti-coś-tam. Przypominam : analizuj „Zniesławienie”, a dostąpisz zbawienia i umysł się oczyści z naleciałości.

  266. Szanowny Saldo mortale;

    Twoje wpisy wpedzaja mnie w pesymizm,opisywanie tego jak jest robiono
    to juz w starozytnej Grecji ale do dzisiaj nikt jeszcze nie wymyslil i nie
    napisal jak to zmienic.
    Reszta pod linkiem tez pesemistycznym.

    http://marekmroz.blox.pl/2015/02/Melancholia.html

    Nic tylko sie napic albo zastrzelic.

  267. Symetryczny
    22 listopada o godz. 9:13
    CIA to zbrojne ramie lichwiarzy z Wall Street.

  268. Haniebna promocja „Wielkiej Polski” na lotnisku Chopina.
    http://metrowarszawa.gazeta.pl/metrowarszawa/7,141637,22675634,lotnisko-chopina-wita-podroznych-mapa-polski-z-lwowem-i-wilnem.html
    Ciekawe jak Mauro wybroni ten plakat.

  269. Ted’dy bear
    22 listopada o godz. 12:49
    Mylisz sie, gdyby polowa z nas wiedziala jak jest, bylibysmy na koncu drogi. Jak ze koniec odkladamy ciagle na „potem” mamy pozornie wiele czasu na „teraz”.

    Jedynym wytlumaczeniem godzacym obie frakcje byloby twierdzenie, ze nas wogole nie ma, nie bylo i nie bedzie.

    Na szczescie do 40stki wydaje sie nam, ze jestemy niesmiertelni. Problem Maja Ci, ktorzy „odkryli” , ze nas nie ma.
    jak to zmienic? Czerpac wiedze, ktora obdarza nas bogactwem, zmusza jednka do odpowiedzialnosci i tak od poczatku do konca, bez poczatku i konca.

  270. Zmarł dziś wielki rosyjski śpiewak operowy. Dymitr Chworostowski.
    https://pl.sputniknews.com/swiat/201711226765400-sputnik-rosja-wielka-brytania-chworostowski/

  271. Ted’dy bear
    22 listopada o godz. 13:11
    Piękne! dzięki.

  272. mag
    22 listopada o godz. 12:59
    To takie narodowe zezowate szczęście.

  273. Gani nacjonalizmami, czy religiami jest skrajnie niebezpieczne.
    Błyskawicznie wymyka się spod kontroli polityków.
    Niestety, dla zdobycia poparcia w wyborach jest sukcesywnie używane w naszym regionie.

    Szowiniści mają swoje mapy, udowadniające zasięg ich państw na przestrzeni dziejów. Prawie każda nacja miała swój okres świetności, w którym kilkukrotnie większy był obszar kraju, w stosunku do obecnego.
    Ma się czym pochwalić Litwa, Polska, Węgry.
    Kosztem kogo taki wzrost był możliwy?

    Wszechpolacy mogliby znacznie bardziej wkurzyć sąsiadów, wywieszając mapę z 1938 roku, albo choćby z 1922…..
    Cóż, taka „polityka historyczna” dla „dyplomatołków” to nic trudnego…

  274. #MeToo. Już nawet gazety codzienne nie nadążają z informacją o przypadkach seryjnego molestowania kobiet przez wielkich tego świata. Giganci mediów i rozrywki walą się pokotem jak wiekowe sosny pod ciosami siekiery ministra Szyszki. Hashtag #MeToo w zasadzie już funkcjonuje jak #HeToo. Wczoraj runął amerykański publicysta telewizyjny Charlie Rose. Nazwisko to może niewiele mówi polskiemu czytelnikowi, ale wystarczy pomyśleć o Tomaszu Lisie, by zrozumieć, z jaką skalą dziennikarskiej wielkości mamy tu do czynienia. W Ameryce Charlie Rose pod względem ogromu hańby spadającej na fach dziennikarski ustępuje chyba tylko Billowi O’Reilly’emu. Polska może się na razie “pochwalić” jedynie Durczokiem. Fala #MeToo wprawdzie dotarła do nas, ale jak dotąd o #HeToo nie ma mowy, jeden Durczok nie uczynił wiosny. Można mówić raczej o #SheToo – w mediach masowo pojawiły się dramatyczne relacje znanych Polek, jak to ktoś, kiedyś tam, przytulił się do nich obleśnie w jakimś kącie, ale nazwisk “Ktosiów” znane Polki nie ujawniają. A nawet gdy któraś zbierze się na odwagę i ujawni, to inne rzucają się na nią jak harpie w obronie gagatka, jak to miało miejsce w przypadku Janusza Rudnickiego (patrz link). Jaki to kontrast ze współpracowniczkami Charliego Rose’a z CBS, które rozniosły go w pożegnalnej audycji na strzępy.

    http://niniwa22.cba.pl/rudnickigate.htm

  275. rzede wszystkim należy pamiętać kim jest i czyje interesy reprezentuje kanclerka, określona przez New York Times jako «the Liberal West’s Last Defender» – ostatni paladyn porządku liberalnego.

    Angela Merkel – ze względu na dominację ekonomiczną Niemiec – jest politykiem, który poprosił o zaangażowanie Międzynarodowego Funduszu Walutowego w tzw. „europejskie plany naprawcze” i otrzymał je; który wsparł splądrowanie peryferii europejskich przez finansjerą międzynarodową; który zatwierdził pucz we Włoszech w roku 2011; który narzucił krajom europejskim wprowadzenie sankcji przeciwko Rosji; który wsparł politykę migracyjną George’a Sorosa; który zawsze pilnował integralności euro-strefy i który przejął kierowanie „liberalnym” porządkiem światowym, po wyborze Donalda Trumpa na prezydenta USA (takie aspekty jak globalne ocieplenie czy obrona globalizacji i wiele, wiele innych).
    http://ram.neon24.pl/post/141142,upadek-merkel-czyzby-koniec-iv-reszy-ue
    =============

    Analiza od innej strony……

  276. dandy
    22 listopada o godz. 15:40
    #MeToo. Już nawet gazety codzienne nie nadążają z informacją o przypadkach…
    To prawie jak choroba wściekłych krów. Albo gorzej, jak HIV jaki..

  277. p.s.
    moze inaczej potoczylyby sie dzieje lewicy w, tak, calej europie, gdyby glos dano i ludziom z emigracji socjalistycznej (n.p. ciolkoszowie – pps);

  278. niemcy; maszyna propagandowa szeryfowej pracuje jak otto kraft, podczas gdy ona sama lezy na tapczanie z paczka lodu na glowie; prasa brukowa zapowiada nowe wybory w kwietniu, albo w miesiacu, kiedy ksiezniczka anna spadla z konia;
    natomiast junge union (narybek chrzescijanskiej demokracji) postuluje, aby „mutti” oddala przywodztwo partyjne, najlepiej natychmiast; jak na stosunki anglo – saksonskie, jest to mala rewolucja, bo cos takiego w historii tej partii nigdy sie nie zdarzylo, adenauer w grobie sie przewraca;

  279. Doda w kryminale! Bard Solidarności, największa gwiazda ery wolności i niepodległości aresztowana. Grozi jej do 5 lat. I głęboki smutek styropianowców. Co pozostanie z całego dorobku wolnej kultury? http://muzyka.onet.pl/pop/mamy-zdjecia-doroty-r-opuszczajacej-prokurature-usmiechnieta-od-ucha-do-ucha/vp5bxe

  280. „lenin (genialny spiskowiec) powiedzial i mial zdecydowanie racje, ze w szwajcarii (zgnily zachod) zadna rewolucja sie nie uda, bo tam nie wolno deptac trawnikow; ostatnie lata zycia mial okropne, obumierala mu prawa polkula mozgu, podczas gdy lewa nabrala gigantycznych wrecz rozmiarow;”

  281. pewnie bedzie musiala (doda) sprzedac wszystkie buty i chodzic na bosaka, a moze i we wlosiennicy, w jakim klasztorze;

  282. @zezem@dandy
    #MeToo na tapecie we wszelkich możliwych mediach.
    Głupio mi to pisać jako kobiecie, ale nie mogę się nadziwić skali zjawiska, czyli rosnących lawinowo ujawnianych przypadków molestowania kobiet, co budzi we mnie pewną podejrzliwość.
    Rozumiem, że padło kolejne tabu (tak jak wcześniej pedofilia księży) i słusznie, ale czy niektóre panie celebrytki, o których trochę zapomniał świat albo ich nie docenił, nie robią sobie czasem reklamy?

  283. @Mauro Rossi

    „Można ich nie przytulać i tym samym spychać w kierunku bandyterki albo starac się ich resocjalizować, w ten lub inny sposób.”

    To bedzie troche pod gorke. Kilka czy nawet kilkanascie kamienic w Krakowie wiosny nie czyni, zwlaszcza ze lata moment zostana i tak odebrane paskudnym cyklistom, ktorym to cyklistom zostaly niby to „oddane” w latach 2001-2003. No i gdzie wtedy szyby tluc? W czasach, ktore raczej nie wroca, zdrowe i narodowe instynkty moznaby resocjalizowac i kanalizowac poprzez czynny udzial w Bojkocie Gospodarczym czy w ramach wrdazania Getta Lawkowego za pomoca kijow, zyletek i szpandryn.

    Teraz jest zdecydowanie pod gorke, bo za bardzo nie ma komu dokopac. Mozna oczywiscie spalic jeszcze jedna kukle – ale to nie zastapi prawdziwego obiektu. Mozna maszerowac pod haslem „A na drzewach zamiast lisci / beda wisiec syjonisci” – ale trudno te haslo w zycie wprowadzac. Na miejscu – za bardzo nie ma komu do..lic. A tam gdzie szesc i pol miliona bezczelnych, wrednych syjonistow sie panoszy – pogromy udaja sie kiepsciutko. Przewiduje niemala frustracje. Nic tak nie boli jak niespelnione zamierzenia.

  284. Symetryczny
    Ty sobie dworujesz z Dody w kryminale, a prawdziwy bard Solidarności, Jacek Kleyff NA RAZIE na wolności śpiewa o Piotrze Szczęsnym, który się podpalił pod Pałacem Kultury, który to PKiN chcą zburzyć barbarzyńcy.
    Porąbany kraj.

  285. @Mauro Rossi

    „Czy ja coś takiego pisałem? Nie. Napisałem, że się poślizgnął na skórce od pomarańczy”

    Klaczuch i hejter @MR napisal:

    „Ale pomyśl co by z takim przypadkem zrobił Mossad? No, taki „przypadek” poslizgnął by się na skórce od pomarańczy pochodzącej z najbliższego kibucu, bardzo nieszcześliwie by się poślizgnął. ”

    czyli za pomoca smierdzacej insynuacji zasugerowal, ze „Mossad” w Izraelu dopuszcza sie mordowania osob o niewlasciwych pogladach („bardzo nieszczesliwie by sie poslizgnal”). Smierdzaca insynuacja i kur.wska sugestia odnotowana. Merytorycznie mozna zauwazyc, ze w Izraeluu dziwnym trafem jest od ciezkiego zarabania szczekaczy takich jak Gideon Levy czy Amira Hass, co to potepiaja „zbrodnie na Narodzie Palestyny” i/lub domagaja sie likwidacji Izraela jako panstwa. Jakos zadne takie indywiduum nie poslizgnelo sie na zadnej skorce od banana.

    Merytorycznie mozna takze zauwazyc, ze od ciezkiego zarabania Arabow urzadza sobie obchodzy „dnia katastrofy”, ktora to katastrofa to powstanie niepodleglego Izraela. Otwarcie domagaja sie likwidacji Izraela . Dziwnym trafem jakos jeszcze zaden sie na skorce od banana nie poslizgnal. Jak zatem widac – smierdzaca insynuacja gostka, podpisujacego sie ksywa @Amuro Rossi nie posiada zadnych punktow stycznych z rzeczywistoscia. Czysty, cuchnacy hejt.

    Ad rem. Wielkie brawa dla Wladzy, ze wserdolila Piskorskiego do wiezienia. Za demonstrowanie sympatii i pogladow nie do konca zgodnych z aktualnym kursem Najdrozszych Przywodcow nalezy sie kara wiezienia. To oczywista oczywistosc. A jak juz z sedziami i sadami zrobi sie Porzadek, to i akt oskarzenia bedzie. A tymczasem mozna sobie gostka trzymac w areszcie sledczym, innym na postrach.

  286. mag
    22 listopada o godz. 21:00

    Zmienić globalną normę kulturową- wykorzystywanie seksualne kobiet- będzie trudno.
    To zaledwie pierwsze symptomy zmiany, przełamania tabu, i to ograniczone jedynie do zachodniej hemisfery.
    A ściślej, jej najbogatszej części.

    Reszcie świata pozostaje pozostawać w zasięgu wzroku mężczyzny ze swego rodu…..
    Może pewne zwyczaje nieprzystające do naszych norm kulturowych w innych są „jedynie słuszne”?
    A przynajmniej, RACJONALNE…..

  287. Radziu wszechwiedzacy,dobrze ze jestes wiec ciebie zapytuje
    czego wy tam szukacie ? przeciez zlota ani diamentow tam nie ma
    i byc nie moze,wiec czego szukacie ?

    http://cs7001.vk.me/c7006/v7006656/22b90/dH1zR97Gc0s.jpg

    Radziu,tylko nie udawaj glupiego ze przeoczyles tylko daj odpowiedz.

  288. A jakie wnioski jako socjolog by pan z tego wyciągnął?

    – Że 500 plus wzmocniło poczucie wartości ludzi mających więcej niż jedno dziecko. To bardzo ważna rzecz. W wymiarze lokalnym, wiejskim, powiedziałbym, że w końcu ktoś pomyślał, kto jest naturalnym zapleczem tego państwa, pomyślał o ludziach, którzy żyją gdzieś daleko, w małych miejscowościach, i dał im środki pozwalające zaspokajać podstawowe potrzeby. Lokalne rynki musiały otrzymać zastrzyk kapitału, który pozwalałby się im rozwijać. Redystrybucja zapewniła ożywienie gospodarcze, a ożywienie gospodarcze – lepsze szanse życiowe ludziom
    http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2017/11/500-plus-ozywilo-lokalna-polske/
    ============

    Mądry tekst.
    Logiczny……

  289. Czyli wszystko zaczęło się od syjonizmu?

    Tak, ale nawet gdy ta ideologia już istniała, większość Żydów wcale nie paliła się do wyjazdu na Bliski Wschód. Gdy pod koniec lat 80. XIX wieku w Rosji zaczęły się wielkie pogromy, wśród Żydów zawrzało. Część, jak Róża Luksemburg, stała się rewolucjonistami, część poparła socjaldemokrację, ale większość głosowała nogami. Zaczęła się masowa migracja do Ameryki. W latach 20. USA uznały jednak, że mają wystarczająco dużo Żydów, i zamknęły przed nimi drzwi. Wtedy nie było już wyboru – ludzie zaczęli osiedlać się w Palestynie.

    Kolejna fala przybyła z Niemiec po dojściu Hitlera do władzy w latach 30. A potem już poszło. II wojna światowa, Holokaust i ostateczne zwycięstwo syjonizmu, jakim było powstanie Izraela. Swoją drogą oglądał pan kiedyś słynne żydowskie filmy kręcone w Nowym Jorku w latach 20.? Jak pan myśli, jaki kraj przedstawiano w nich jako ukochaną ojczyznę, o jakim kraju mówiono z nostalgią i miłością?

    Domyślam się, że nie o Palestynie.

    O Polsce! To była dla Żydów prawdziwa ojczyzna. Mój ojciec, umierając w Izraelu, mówił właśnie o Polsce! Kraju, do którego tęsknił i uważał za swoją prawdziwą ojczyznę. Tak mówił o Polsce stary Żyd umierający w państwie żydowskim, w Ziemi Obiecanej. Ciekawe, co?
    http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2017/11/szlomo-sand-kiedy-i-jak-wynaleziono-narod-zydowski/
    ————-

    Biedny Radzio….

  290. @Wiesiek59

    „Tak, ale nawet gdy ta ideologia już istniała, większość Żydów wcale nie paliła się do wyjazdu na Bliski Wschód. ”

    Wiekszosc Zydow palila sie w krematoriach. A mniejsza czesc palila sie w oblanych benzyna czy nafta stodolach. Pewna ilosc palila sie w getcie warszawskim.

    „”Ależ się te Żydki smażą – tak mówi, z satysfakcją, pewien nauczyciel chemii do swego ucznia, Zbigniewa Grabowskiego. Lekcja jest ich ostatnim spotkaniem, bo Grabowski postanawia, że nigdy więcej nie odezwie się do swego korepetytora. Pamięta jednak to zdanie, jakby usłyszał je wczoraj. On sam krąży wtedy bezradnie wokół płonącego getta. ”

    https://www.tygodnikpowszechny.pl/dwadziescia-osiem-dni-129420

    „O Polsce! To była dla Żydów prawdziwa ojczyzna.”

    Zgadza sie, od endeckiego zyletkarstwa i palkarstwa poprzez bojkot gospodarczy, zasade „nie kupuj u zyda”, getto lawkowe, zasade numerus clasus – az po specustawe Drymmera, plany wypedzenia wszystkich Zydow „na Madagaskar” i na mordowaniu w pogromach konczac – to byla prawdziwa ojczyzna.

    A teraz sie zrobil problem, bo nie ma komu przy–lic.

    „Zadaj sobie pytanie, DLACZEGO.”

    Coz zrobic – jak nie ma „mienia” do przejmowania to nie bardzo jest jak sie wyzywic.
    Brama juz od dawna nie jest miejscem zlotych interesow („Sciagaj gnoju spodnie albo idziemy na gestapo”).

    Od jakiegos czasu nie mozna wejsc w posiadanie domu z ogrodem metoda stodolowo.zapalczana.

    I dlatego trzeba w obce kraje. Dla chleba, panie, dla chleba.

    „Nie mam zamiaru uczestniczyć w exodusie.”

    To chyba oczywiste – nie te latka. Nie ten rocznik. To cos jak lis i winogrona.

  291. @Ted’dy bear
    22 listopada o godz. 22:01′

    „Radziu,tylko nie udawaj ”

    Spuszczone z woda.

  292. Radziu, to ja do ciebie z galazka oliwna a ty spuszczasz z woda,no dobrze
    dobrze Radziu zostanie to zapamietane.

  293. @Mauro Rossi

    „W Brześciu, czy Berezie nie siedzieli Palestyńczycy, tylko gości znacznie gorsi”

    Zgadza sie, „Palestynczycy” zawsze byli podziwiani przez @MR i jego druzyne. Trudno, zeby ich @MR & Ska nie lubil, chocby za zamachy bombowe, wskutek ktorych za jednym razem ginelo kilkunastu czy klikudziesieciu zlych i niedobrych syjonistow, a poodrywazne rece, nogi i glowy fruwaly w powietrzu. Nic nie cieszy brunatnego hejterstwa tak bardzo jak bomba w autobusie czy w pizzerii. Na przyklad bomba w restauracji w Hajfie, 4 pazdziernika 2003 – 21 zabitych, 51 rannych malych i duzych syjonistow plci obojga. Albo bomba w pizzerii Sbarro, 9 sierpnia 2001. Wtedy to doppiero korki od szampana strzelaly – pietnastu syjonistow zabitych, w tym siedmiu takich, co jeszcze nie zdazyli urosnac. To chyba oczywiste, ze za zabawy z Semtexem nrunatne hejterstwo kocha „Palestynczykow” miloscia wielka i przeogromna.

    „dyba HGW siedziała w jakiej „Berezie” to nie przejełaby z mężem kamienicy przy ul. Noakowskiego 16 w Warszawie, ukradzionej po wojnie jej żydowskim właścicielom. ”

    Jak etz mysle, ze ta HGW znacznie gorsza, niz uwielbiani przez @MR spece od podkladania bomb.

    „A gdyby tak posadzić Tuska to pewnie nie byłoby Amber Gold i Smoleńska itd.”

    Ja tez mysle, ze jak Wladza powsadza politykow opozycji za druty kolczaste bez sadu i bez wyroku za to, ze dranie jedne osmielaja sie byc opozycja – to bedzie super. Zwlaszcza ze juz dowiedziono ponad wszelka watpliwosc, ze Tusk jest winien Zbrodni Smolenskiej. Aczkolwiek… Przecie Pan Prezes wskazal wiecej winnych:

    „”nie wycierajcie swoich mord zdradzieckich nazwiskiem mojego świętej pamięci brata, niszczyliście go, zamordowaliście go, jesteście kanaliami”

  294. @mag

    Nie wiem, co za jeden ten Kleyff (i nie usze), Piekny Umysle. Ale wiem, co o nim pisza:

    „Kleyff jak za komuny – żydowska gnida kompletnie poplątana i zagubiona w Polsce – mażąca o Judeopoloni. Jak za komuny – produkt geremko-michnikowy. Był zerem i zerem został.”

    A tobie nadal sie roi w siwej glowce, ze „mieszanek” nie rusza.

  295. date

    – a nie jest pan przypadkiem, wie pan…
    natalia pietrowna obrzucila mnie nieufnym wzrokiem
    – ach, gdzie tam – wyciagam smartfon i pokazuje jej wykres genealogiiczny – pochodze prosto od ruryka, prosze spojrzec
    – iwan wasyliewicz?!!
    . tak – odpowiadam skromnie – moj prapradziad.
    – wspaniale! – rozpogadza sie – to znaczy, ze lecimy wspolnie do bazy na ciemnej stronie ksiezyca?
    – no, tak, chyba nie ma innego wyjscia
    (bierzemy sie w ramiona)

  296. mag:
    prezesa i jego pretorianow to nie wzruszy; straszne jest, ze tak sie walczy w polsce (katastrofy, samobojstwa); rozpacz jest zlym strategiem;

  297. byk
    „rozpacz jest złym strategiem”.
    To prawda. Dlatego dusimy się w oparach martyrologii.
    Obejrzałam najnowszy spektakl „Pożaru w burdelu”.
    Ma on tytuł „Śmierć WROGIEM ojczyzny”.
    Niestety, albo na szczęście, na to wychodzi.

  298. Symetryczny
    22 listopada o godz. 9:27

    „Czytaj nieuku. http://szczesniak.pl/3314

    Na przyszłość zamiast A. Sześniaka lepiej powołuj się na Ambasadę FR w Warszawie. Pij u żródła, nie z rynsztoka to unikniesz lekarzy pierwszego, drugiego i trzeciego kontaktu”.

    Podałem ci link (najwyraźniej rzucając perły między wieprze) do portalu, który od lat profesjonalnie zajmuje się rynkiem energii. To co pisze Sześniak to śmieci, fakenewsy, dezinformacja, w najlepszym przypadku podejrzany lobbing. Z tego on żyje, ale ten job już mu się kończy.

  299. 22 listopada o godz. 12:59

    „Haniebna promocja „Wielkiej Polski” na lotnisku Chopina.

    http://metrowarszawa.gazeta.pl/metrowarszawa/7,141637,22675634,lotnisko-chopina-wita-podroznych-mapa-polski-z-lwowem-i-wilnem.html

    Ciekawe jak Mauro wybroni ten plakat”.

    Mam straszliwie haniebny atlas historyczny pokazujacy Polskę za Mieszka I, za Jagiellonów, w XIX wieku, w II RP itd. Boleję nad tym, pewnie poradzisz mi bym go spalił.

    A mam też rzecz wyjątkowo haniebną, książkę Karola Modzelewskiego, „Barbarzyńska Europa”, w której są mapy pokazujące rozmieszczenie germańskich plemion w Europie. Kilka z nich (Herlulowie, Goci, Wandale, Burgundowie) niemal do końca starożytności biwakowało nad Wisłą (wówczas Vistla).

  300. Ted’dy bear
    22 listopada o godz. 12:49

    „Reszta pod linkiem tez pesemistycznym”.
    http://marekmroz.blox.pl/2015/02/Melancholia.html

    Z pesymizmu i ateizmu moża leczyć się dowcipem.

    Ateista trafia w zaświaty, gdzie wita go św. Piotr. Ateista mówi, że musi natychmiast zobaczyć się z Bogiem. Św. Piotr informuje Szefa, że pewien ateista natychmiast chce się z nim zobaczyć. Bóg mówi, wiesz, teraz nie mam czasu, no powiedz mu, że mnie nie ma. 🙂

  301. tejot
    22 listopada o godz. 12:09

    „A Arabski o mało co nie dostał zawału. I jeszcze głupek opowiadał o tym, wkopywał siebie i sypał chyżego ruja”.

    Arabski tylko raz to powiedział, tuż po zamachu, co miało brzmieć żałobnie, wpisując się w funeralny klimat pierwszych dni po katastrofie. Przez te pierwsze dni wszscy byli w żałobie (nawet Palikot stonowany), więc Arabski nie chciał odstawać. Myślę, że dopiero później zorientował się jak to brzmi. Arabski to jedyny członek rządu, który aż tak zareagował, a jednocześnie był tym, który w imieniu Tuska prowadził tajne rozmowy w Moskwie miesiąc przed katastrofą. Taka ciekawa koincydencja.

  302. Saldo mortale
    22 listopada o godz. 11:19

    ” … przykladem jest Propaganda TV publicznej”.

    W Szwajcarii oglądacie TV publiczną? Naprawdę? To gratuluje.

    Any way, w PL są trzy telewizje ogólnopolskie, reszta małe, niszowe lub rozrywkowe ― bez większego znaczeniania. Dwie z trzech największych i ogólnopolskich popierają stary reżim (TVN, Polsat), a jedna (TVP) popiera reżim nowy.

    W sumie 2:1 dla starego reżimu, czyli najważniejsze media w PL nadal nie są zrównoważone.

  303. wiesiek59
    22 listopada o godz. 10:29

    „… cenię bardziej pragmatycznych Czechów i politykę ich przywódców, od idiotycznej w naszym wykonaniu”.

    Czesi mają dużo lepsze położenie strategiczne niż my. Na razie nic im nie grozi (a gdyby, to i tak szybko skapitulują), więc spokojnie mogą wyposażyć swą armię zamiast karabinów w kredki, by kolorować mury i chodniki, wypisywać tam słowa pokój. Może to zadziała, kto wie? 🙂

    My zaś musimy mieć sztamę z krajem, który ma 10 lotniskowców atomowych i możliwość prowadzenia wojny wszędzie. Nie jest to kraj, który przez 123 lata nas okupował, a w jego granicach żyje wielomilionowa Polonia. Musimy mieć też sojusz z Izraelem, by kupować broń i bronić się przed lewicową wścieklizną, która obsadziła światowe media i urządza medialne pogromy.

    Nie piszę już: Wieśku, zacznij myśleć, bo nie zaczniesz. Taki twój los.

  304. jobrave
    22 listopada o godz. 4:46

    „ Donek i Radzio nazywali to „aneksją”, „inwazją” itp., pomimo tego, że na Krymie odbyło się referendum i przeważająca większość mieszkańców zdecydowała o przyłączeniu się do Rosji”.

    Takie referenda, czy wybory, przez dekady odbywały się w świecie komunistycznym i zawsze wygrywał je organizator.

    „W 1998 roku trzykrotnie spotkałem się z Giennadijem C. radcą ambasady Federacji Rosyjskiej w RP, dwa razy w Krakowie, raz w Warszawie”.
    Aha.

    „To, że Arabski na pewnym etapie rozmowy z Uszakowem wyprosił tłumaczkę, wcale nie musi oznaczać, że zamierzał coś knuć z Ruskimi …”.

    Ale tak się składa, że właśnie tuż po tym zdarzyła się katastrofa, której zgodnie z logiką i fizyką, nie da się inaczej wyjaśnić niż zamachem. Ale widzę, że chcesz to tłumaczyć przypadkiem, jak Wałęsa, który co tydzień „wygrywał w totka”, a nie że tam dostawał pieniądze od SB za donosy. Wałęsa to mówi, bo nie ma zielonego pojęcia o niczym, tym bardziej rachunku prawdopodobieństw.

    ” … naśmiewałeś się z Piątka, robisz to samo …”.

    W tym kontekście nie dostrzegam żadnej katastrofy i setki trupów, no może katastrofą jest książka Piątka. Kompromitująco słaba jak na dezinformację.

    „Lech Kaczyński był trupem politycznym, podobnie jak PiS …”.

    Pamiętasz kto podwójnie wygrał i od dwóch lat niepodzielnie rządzi, zbliżając się 50 proc.?

    Walking Dead to wy.
    Sam możesz sprawdzić.
    http://digitalspyuk.cdnds.net/17/17/1024×512/landscape-1493215221-walkingdead2.jpg

  305. @Mauro Rossi

    „Sojusz z Izraelem”

    … troche trudny jesli jednoczesnie drze sie ryje na nutke „zydzi do gazu” czy „a na drzewach zamiast lisci beda wisiec syjonisci”. @MR chyba na na mysli sojusz z Iranem i Hamasem. Jak sie gloryfikuje specow od podkladania bomb w autobusach i sti sie na strazy tezy, ze niedobry Izrael uprawia „apartheid” to powinno sie zabiegac raczej o sojusz z Hamasem.

  306. @Mauro Rossi

    „Czesi … skapituluja”

    Coz , nie kazdy jest tak waleczny jak Rydz-Smigly podczas slynnej operacji pod Zaleszczykami. Niemniej jednak batalie w Radzilowie, w Szczuczynie, w Wasoszy, w Jedwabnem – niewatpliwie wygrano. Z Wrogow Narodu tylko troche popiolu zostalo.

  307. Mauro Rossi
    23 listopada o godz. 1:50

    jobrave
    22 listopada o godz. 4:46
    „Takie referenda, czy wybory, przez dekady odbywały się w świecie komunistycznym i zawsze wygrywał je organizator.”

    Popatrz na skład narodowościowy Krymu, zamiast gadać bez sensu. Nie było potrzeby nic fałszować, nikogo do niczego zmuszać.

    Napisałem o spotkaniach (z mojej inicjatywy, byłem wtedy dziennikarzem) z Giennadijem C., a 12 lat później wydarzyła się katastrofa, w której zginął Lech Kaczyński. Moja rozmowa z ruskim radcą miała taki sam związek z usmierceniem Lecha Kaczyńskiego, jak Arabskiego z Uszakowem. Gdyby Arabski rozmawiał z Uszakowem, trzy miesiace, albo dwa, pięć, 20 lat wcześniej, też byś napisał, że to ma związek z „zamachem”. Zresztą mam nadzieję, że nie jesteś aż tak głupi, by sądzić, że takie sprawy omawia się w knajpach i na molo.
    Normalną praktyką jest to, że po części oficjalnej, następuje nieoficjalna i wtedy zwalnia się tłumacza. Pisowcy trzymają tłumaczy do końca, bo sami nie znają języków obcych. Z tego, co widzę, to dla Ciebie każda rozmowa prowadzona przez niepisowców jest podejrzana, każde spotkanie, uśmiech, taki, czy inny ruch ręką. Gdyby Tusk nie urządził sobie przechadzki z Putinem, twierdziłbyś, że właśnie to jest podejrzane i ma związek z zamachem.
    I powtarzam: Polska jest średniej wielkości biednym, zacofanym krajem, który jest również słabiutki militarnie. Polska nie posiada żadnych kart przetargowych, nie jest w stanie na nikogo wywrzeć najmniejszej presji, z tej to przyczyny nikt się z nią nie liczył i nie liczy, tak też było za prezydentury Lecha Kaczyńskiego – oprócz pisowców nikt go nie traktował poważnie. Przypisywane mu czyny, to wytwory chorej wyobraźni wiecznie zakompleksionych Polaczków, którzy w jednym są dobrzy – tworzeniu fałszywych mitów, którymi zastępują rzeczywistość. Dlatego szlag musi trafić taką Polskę, żeby Polaczki otrzeźwiały, ale czy otrzeźwieją? Szczerze wątpię

    „To, że Arabski na pewnym etapie rozmowy z Uszakowem wyprosił tłumaczkę, wcale nie musi oznaczać, że zamierzał coś knuć z Ruskimi …”.

    Ale tak się składa, że właśnie tuż po tym zdarzyła się katastrofa, której zgodnie z logiką i fizyką, nie da się inaczej wyjaśnić niż zamachem. Ale widzę, że chcesz to tłumaczyć przypadkiem, jak Wałęsa, który co tydzień „wygrywał w totka”, a nie że tam dostawał pieniądze od SB za donosy. Wałęsa to mówi, bo nie ma zielonego pojęcia o niczym, tym bardziej rachunku prawdopodobieństw.

    ” … naśmiewałeś się z Piątka, robisz to samo …”.

    W tym kontekście nie dostrzegam żadnej katastrofy i setki trupów, no może katastrofą jest książka Piątka. Kompromitująco słaba jak na dezinformację.

    „Pamiętasz kto podwójnie wygrał i od dwóch lat niepodzielnie rządzi, zbliżając się 50 proc.?”

    Nie ekscytuj się, pamiętasz kto rządził przez dwie kadencje, a kto kadencji nie dokończył? No. A poza tym, nie chwal dnia przed zachodem słońca, bo jeszcze wiele się do 2019 wydarzy, bardzo wiele i przekonasz się, jak mało zależy od PiS, bardzo mało, prawie nic.

  308. @Mauro Rossi,
    Na „szczerze wątpię” kończy sie moja odpowiedź, to, co poniżej to część Twojej odpowiedzi, ktorą skopiowałem do pracy w tekście, ale zapomniałem wyciąć.

  309. MR donosi………………
    ….Musimy mieć też sojusz z Izraelem, by kupować broń i bronić się przed lewicową wścieklizną, która obsadziła światowe media i urządza medialne pogromy…

    Antysemita MR relatywizuje historie. Kolejny Outing Przodownika bloosfery.

    Mauro Rossi
    23 listopada o godz. 1:13
    Pomroczony PRLowskim wspolzawodnictwem nie pojmuje, ze TV nie jest dla jakiegokolwiek rezimu, lecz dla widzow.

    wiesiek59
    22 listopada o godz. 18:26

    Nie majac pojecia o Europie jak zwykle spiskuje.Szkody uboczne wumlowskiego szkolenia???

  310. Partyjny biznes na grobach zabitych. I czysty zysk dla cwaniaków.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,22683771,tyle-pieniedzy-trafilo-do-rodzin-ofiar-katastrofy-smolenskiej.html#MT
    90 milionów to tylko z MON. A gdzie reszta?

  311. Symetryczny
    23 listopada o godz. 8:49

    Niearytmetyczny Symetryczny zapomnial odliczyc podatek…..od wyplaconych sum…………..

  312. Niearytmetyczny Symetryczny zapomnial dodac, ze czesc wyplaconych pieniedzy wroci z VATem do kasy panstwowej.

  313. Mowa i jezyk PISOWCA, MR

    … bronić się przed lewicową wścieklizną, która obsadziła światowe media i urządza medialne pogromy…

    … bronic sie przed prawicowa wscieklizna, ktora obsadzila swiatowe media i urzadza medialne pogromy…

    Niepotrzebne skreslic.

    Mamy do wyboru Przodownika Wiesia
    lub
    Przodownika MR

  314. Wraz z 500+ szybko wzrastają ceny podstawowy artykułów spożywczych .
    Ta dotacja państwowa , jak każdego typu dotacja , nie długo pozostanie w kieszeni tych rzeczywiście potrzebujących.
    Na naszych oczach widać jak wpieprzaja ją rosnące ceny. . Takie działania krótko wzniecające większy popyt , to także z gospodarczego punktu widzenia słomiany ogień , przekładający sie przedewszystkim na rosnąca inflacje , a nie podaż,
    a ta ostatecznie najmocniej uderzy po kieszeni najbiedniejszych
    https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/inflacja-ceny-w-polsce-gus-wrzesien-2017,77,0,2370893.html

  315. MR

    Zaczal myslec i donosi:

    …Musimy mieć też sojusz z Izraelem, by kupować broń i bronić się przed lewicową wścieklizną, która obsadziła światowe media i urządza medialne pogromy…

    lub

    Donosi, bo nie zaczal myslec.

    MR straci niebawem tytul i stopien przodownika, otrzymany podczas kursow WUMLowskichw PRLu.

  316. radzilowJedwabne
    23 listopada o godz. 4:44
    Deijassin.
    Hamas to nowy Irgun.

  317. Kapturowy sąd kartelu US/NATO skazał Ratko Mladicia na dożywocie, za swoje własne grzechy i zbrodnie ludobójstwa. https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/swiat/1728562,1,ratko-mladic-skazany-na-dozywocie-za-ludobojstwo-przestroga-dla-innych.read
    Po 20 latach znaleziono ofiarę. Kiedy będą skazywać za Afganistan, Irak, Syrię, Jemen, Libię, Serbię, Hiroszime i za Wietnam?

  318. jobrave
    23 listopada o godz. 6:50

    Gdyby Arabski rozmawiał z Uszakowem, trzy miesiace, albo dwa, pięć, 20 lat wcześniej, też byś napisał, że to ma związek z „zamachem”. Zresztą mam nadzieję, że nie jesteś aż tak głupi, by sądzić, że takie sprawy omawia się w knajpach i na molo.

    Mój komentarz
    Jobrave, czy jakikolwiek szef policji jest aż tak głupi, że sądzi, że czyni samo dobro każąc nękać demonstrantów ulicznych zatrzymaniami, rozmowami ostrzegawczymi i wezwaniami na następne?
    Czy jakikolwiek dziennikarz, który ma profity z pisania propagandowego szajsu, nie wie, że to jest propagandowy szajs?
    Czy naukowiec, który zaangażował swój autorytet w głośne przedsięwzięcie fałszujące rzeczywistość, np. przerabia naukowo katastrofę samolotową na zamach, nie wie, że jest ubrudzony, że nie występuje w służbie nauki, tylko propagandy?

    Takie postaci wiedzą co robią, lecz mają różnego rodzaju podpórki ideologiczne i moralne pozwalające im utrzymać rezon i równowagę duchową – różne projekcje, adherencje, identyfikacje, konieczności, itd.
    Tak się toczą z nadzieją, że to tylko przejściowa sytuacja, trudna, niewygodna, ale wreszcie kiedyś tam przejdzie i będzie lepiej, już jest lepiej, coraz więcej wiemy – tak sobie tłumaczą swoje postępowanie.
    Pzdr, TJ

  319. Błyskotliwe zwycięstwo Rosji w Syrii. https://www.globalresearch.ca/russia-in-syria-military-failure-sets-off-intense-diplomacy/5619452
    W ten sposób zmienili bieg historii.

  320. Bar Norte
    22 listopada o godz. 0:12
    Jezeli hitlerowski system neoliberalizmu mozna skutecznie zaatakowac od strony bezprawnych wywlaszczen lokatorow, jak w Madrycie i Barcelonie, to czemu nie. Jezeli Modzelewskiemu nie dalo sie nic wskorac protestem przeciwko dewidendzie i karnym podatkiem za wzrost wynagrodzen, to moze wyrzucanie ludzi na smietnik ( czego Redaktor niestety nie nazwal ,, haniebnym ” ) bedzie takze i u nas skuteczna metoda walki o wolnosc i demokracje.

  321. Blyskotliwy Symetryczny idzie duktem tow. Wiesia.

  322. Saldo mortale
    23 listopada o godz. 10:28

    Twój „błyskotliwy” ogląd świata, składający się z memów zaczerpniętych z głównego ścieku medialnego, jakoś słabo obrazuje rzeczywistość.
    Wykładaj te kafelki lepiej, przynajmniej jakiś pożytek z tego…..
    Infantylne wpisy i bełkotliwe, będę pomijał….

  323. Z dystans
    23 listopada o godz. 9:20

    Równie dobrze, wzrost cen żywności można wytłumaczyć zwiększonym eksportem do krajów zachodnich.
    Skoro tamten rynek jest bardziej opłacalny dla naszych producentów, to na naszym zabrakło towaru.

    Dodaj do tego zwiększony popyt spowodowany niekontrolowaną migracją, łącznie kilku milionów ludzi.
    Ci Ukraińcy pracujący w Polsce też muszą jeść……

    Dostosowanie się producentów do zwiększonego popytu trwa zwykle kilka lat. Więc na spadki cen poczekamy.

  324. Symetryczny
    23 listopada o godz. 10:17

    Bardzo ciekawe wytłumaczenie tego co się dzieje.
    Trump robi swoje- wygasza wojenki i odcina finansowanie, pomimo słownej retoryki będącej przeciwieństwem jego działań.
    W Syrii w ciągu dwóch lat Putin sprzątnął bajzel powstały dzięki Zachodowi.
    http://www.voltairenet.org/article198903.html

    Niestety, „Bombowa Demokracja” w kilku innych regionach dalej zabija i produkuje uchodźców milionami….

  325. Niektórzy zachodni elity wahają się pomiędzy teorią „upadku Chin” a teorią „zagrożenia Chin”, aby wybrać perspektywę obserwowania rozwoju Chin, co prowadzi do twórczych tytułów i tematów: jeśli chodzi o gospodarkę, Lester Brown, prezes Earth Policy Institute, poznał pytanie z 1995 r. – „Kto nakarmi Chiny?”, roszcząc sobie rosnące chińskie zapotrzebowanie, „położy nowe napięcia na światowym zaopatrzeniu w żywność już rozciągnięte do granic możliwości”. Rzeczywistość jest taka, że ​​Chiny nie tylko karmiły ogromną populację, ale także nakarmiły świat ponad 30 procentowym udziałem w obecnym globalnym wzroście gospodarczym.

    Jeśli chodzi o system, raz padły argumenty na temat tego, kto uratuje Chiny, które mają „niezrównoważoną gospodarkę”. Co więcej, powiedziano, że tylko podążając za zachodnim systemem politycznym Chiny mogą faktycznie stać się krajem rozwiniętym. Okazało się jednak, że prawie żaden kraj, który podjąłby reformy zalecane przez zachodnie elity, nie mógłby się dobrze rozwinąć. Zamiast tego, takie kraje doznały komplikacji lub nawet znalazły się na krawędzi upadku. Nawet Zachód zdał sobie sprawę z tego, że jego system nie tylko nie jest w stanie uratować Chin, ale sam jest pod kontrolą.
    http://www.voltairenet.org/article198873.html
    ==========

    Na co postawią państwa zachodnie?
    Konfrontację, czy współpracę?

  326. tejot
    23 listopada o godz. 10:14

    „Zresztą mam nadzieję, że nie jesteś aż tak głupi, by sądzić, że takie sprawy omawia się w knajpach i na molo”.

    Zauważ, że moskiewska knajpa „Dorian Grey” jest pod orchroną rosyjskich służb, a poza tym masz rację, zapewne nie rozmawiano o niczym bardzo drastycznym. Raczej było ostrożnie, że pogoda bywa w Smoleńsku kapryśna z rana, często jest mgła, więc samolot z prezydentem zapewne nie wyląduje. Taką drobną przysługę przyjaciół w czasach resetu Arabski przyjąłby z pełnym zrozumieniem i wdzięcznością. A że w tej knajpie kelnerzy nie z są głupsi od polskich kelnerów, a zapewne mają stopnie wojskowe, to nagranie z rozmowy jest dobrej jakości. W sobotę rano 10 kwietnia Arabski musiał zrozumieć, że jako wysłannik Tuska stał się wspólnikiem swych przyjaciół w tym co się stało i co na prawdę znaczyło, że samolot nie wyląduje, stąd jego reakcja.

  327. Saldo mortale
    23 listopada o godz. 9:21

    Wpadłaś w potrzask. 🙂

  328. Zrodla wiedzy Przodownika Wiesia…..

    WUML nie wystarczy???

    POLITYKA – ŚWIAT
    Upadek Merkel: Czyżby koniec „IV Reszy – UE”?
    „Należy pamiętać kim jest i czyje interesy reprezentuje kanclerka, określona przez New York Times jako «the Liberal West’s Last Defender» – ostatni paladyn porządku liberalnego…” czytaj więcej
    Średnia ocena: 5.0
    RAM21.11.20179

    POLITYKA – ŚWIAT
    Migranci: Terror lewackich tóg we Włoszech
    „Odrzucenie prośby o przywrócenie do pracy sąd umotywował dopatrzeniem się „braku zdolności do samokontroli” u policjanta… czytaj więcej
    Średnia ocena: 4.2
    RAM19.11.20170

    POLITYKA – ŚWIAT
    BBC: „Brudny sekret Raqqi”
    „Sztab anglo-amerykański potwierdził w wypowiedzi dla BBC, że operacja była śledzona z powietrza – chociaż konwojowi w terenie nie towarzyszli żołnierze…” czytaj więcej
    Średnia ocena: 4.6
    RAM18.11.20171

    POLITYKA – ŚWIAT
    VIDEO: „Ukryte prawdy Ukrainy”
    „Amerykański wojskowy nosił nazwisko Brian Christopher Boyenger i był ex oficerem oraz strzelcem wyborowym, należącym do 101 dywizji amerykańskiego transportu lotniczego…” czytaj więcej
    Średnia ocena: 5.0
    RAM16.11.20174

    POLITYKA – ŚWIAT
    Snajperzy z Kijowa: «Rozkazy otrzymaliśmy od opozycji»
    „Moja pierwszą i jedyna myślą było to, by oddalić się stamtąd jak najszybciej – zanim mnie spostrzegą. W przeciwnym razie rozdarli by mnie na kawałki…” czytaj więcej
    Średnia ocena: 5.0
    RAM15.11.20176

    POLITYKA – ŚWIAT
    Bergoglio i Paglia otwierają Kościół na eutanazję
    „Czy dojdzie do tego, że w ramach obrony życia zaakceptuje się standaryzację zabójstwa zgodnego z prawem – deklarując się jednocześnie chrześcijaninami pro life…” czytaj więcej
    Średnia ocena: 5.0
    RAM14.11.20170

    POLITYKA – ŚWIAT
    Marsz Niepodległości – „rocznica dojścia do władzy Hitlera”
    „Rząd polski wyraził swe zadowolenie. Cóż na to stwierdzić? Co zrobić? Czy nikt nie jest tym zaniepokojony?…” czytaj więcej
    Średnia ocena: 3.0
    RAM13.11.20177

    POLITYKA – ŚWIAT
    „Płynny” i sfederalizowany kościół „papieża Franciszka”
    Bergoglio: „Należy przezwyciężyć katolicką skłonność do uniformizacji reguł oraz do zachowywania ich sztywności…” czytaj więcej
    Średnia ocena: 3.0
    RAM12.11.20174

    POLITYKA – ŚWIAT
    „Reformista” Bin Salman kopie grób Arabii Saudyjskiej
    „Destabilizacja półwyspu arabskiego zaplanowana przez Angloamerykanów może dojść do skutku. Nieświadomy tego następca tronu – jest ich najlepszym sprzymierzeńcem…” czytaj więcej
    Średnia ocena: 5.0
    RAM10.11.20176

    POLITYKA – ŚWIAT
    O watykańskich harcach Jeffreya Sachs’a & Company
    „Elity będące u władzy zrozumiały, że ich ideologia właścicieli świata nie posiada już więcej ani wiarygodności etycznej, ani tej intelektualnej…” czytaj więcej
    Średnia ocena: 5.0
    RAM09.11.20173

    POLITYKA – ŚWIAT
    „Genialny” Jared, czyli jak oskubać Saudów…
    „Podczas gdy Jared przebywał w Riyadzie – tajemniczy yacht zacumował w saudyjskim porcie Jeddach. Pod osłoną oddziałów uzbrojonych załadowano nań walizy, zawierajace miliard dolarów w gotówce…” czytaj więcej
    Średnia ocena: 4.0
    RAM08.11.20170

    POLITYKA – ŚWIAT
    Rodzinne (i nie tylko) „porządki” księcia Bin Salmana
    „Wystarczy jeden fałszywy krok, by wybuchł nowy konflikt, który bynajmniej nie ograniczy się do Libanu, ale obejmie sobą cały Bliski Wschód…” czytaj więcej
    Średnia ocena: 4.0
    RAM07.11.20172

    POLITYKA – ŚWIAT
    Izrael i Bergoglio przeciwko „ksenofobicznej” Polsce
    «Maksymilian Kolbe udowodnił swą wiarę męczęństwem. Któż wie na co stać „El Papę”?…» czytaj więcej
    Średnia ocena: 4.1
    RAM05.11.20171

    POLITYKA – ŚWIAT
    Bergoglio: „Kształćcie przywódców otwartych na migrantów”
    „Chciałbym zachęcić uniwersytety katolickie, by tak wychowywały swych studentów, aby byli zdolni do uważnej analizy zjawiska migracji…” czytaj więcej
    Średnia ocena: 5.0
    RAM04.11.20175

    POLITYKA – ŚWIAT
    Amerykańska shadow war w Afryce
    „Projekt amerykańskiego zaangażowania w Afryce powstał w roku 2008. To Obama był tym, kto wskazał na konieczność długofalowego „blokowania Chin”, które na Czarnym Kontynencie inwestują i budują infrastruktury…” czytaj więcej
    Średnia ocena: 4.6
    RAM04.11.20172

    POLITYKA – ŚWIAT
    NGOs zbierają próbki biologiczne w Rosji
    „Czy wiecie, że w całym kraju zbierany jest materiał biologiczny, pochodzący od różnych grup etnicznych i ludzi mieszkających w najrozmaitszych regionach geograficznych Federacji Rosyjskiej?…” czytaj więcej
    Średnia ocena: 5.0
    RAM02.11.20174

    POLITYKA – ŚWIAT
    Politically correct Halloween w USA
    «71 % Amerykanów utrzymuje, że „politically correct” zdusiło możliwość dyskusji potrzebnej w społeczeństwie, zaś 58 % twierdzi, że własne opinie polityczne bezpieczniej jest mieć tylko dla siebie…» czytaj więcej
    Średnia ocena: 4.0
    RAM01.11.20174

    POLITYKA – ŚWIAT
    Szturm na Eurazję: Północna Korea to tylko starter
    «Nigdy dotąd „area pivot” nie była tak ożywiona i dynamiczna jak jest obecnie, stawiając talassokracje przed wyborem: skapitulować czy zaatakować?…» czytaj więcej
    Średnia ocena: 4.3
    RAM01.11.201718

    ŚWIAT
    Manuel – Żołnierz Światłości z Sycylii
    „Uzdrów mnie Panie, bym stał się zdrowym; ratuj mnie, bym doznał ratunku, Ty bowiem jesteś moją chlubą…” czytaj więcej

  329. Saldo mortale
    23 listopada o godz. 8:14

    „TV nie jest dla jakiegokolwiek rezimu, lecz dla widzow”.

    Tłumacz to reżimom. Zakładam, że nie jesteś naiwna, tylko nieco zakłamana. Reżimy znają przeliczniki, ile trzeba zainwestować godzin w widza, by wygrać wybory.

  330. Mowa MR
    podczas ataku narodowosocjalistycznego bez pomocy lekarza:

    …… bronić się przed lewicową wścieklizną, która obsadziła światowe media i urządza medialne pogromy…
    … bronic sie przed prawicowa wscieklizna, ktora obsadzila swiatowe media i urzadza medialne pogromy…

  331. Mauro Rossi
    23 listopada o godz. 12:12
    Pisze, ze jest bardziej naiwny od Wiesia.

    Spiskowcy: Przodownicy blogosfery ciagle nie pojmuja demokracji parlamentarnej.

  332. Pozdrawiam Lizakowych Ludzi w blogosferze.

  333. radzilowJedwabne
    23 listopada o godz. 5:01

    „Czesi … skapituluja”

    „Coz , nie kazdy jest tak waleczny jak Rydz-Smigly podczas slynnej operacji pod Zaleszczykami”.

    No nie wiem, czy gdyby Arabom udało się wygrać wojnę z Izraelem i zdobyć Tel Awiw to rząd Izraela dałby im się zakatrupić na miejscu, czy raczej by się ewakuował, by utworzyć rząd emigracyjny w Waszyngtonie? 🙂
    Porównaj okupację Polski i Czech. Po zamachu na Heydricha (zrobiła to grupa przysłana z Londynu, bo w Czechach nie było żadnej partyzantki) na placu Wacława w Pradze zebrało się sto tysięcy Czechów i w wiernopoddańczym uniesieniu ze strachu hajlowało. Jest film z tego historycznego wydarzenia.

  334. jobrave
    23 listopada o godz. 6:50

    „Pisowcy trzymają tłumaczy do końca, bo sami nie znają języków obcych”.

    Fortepian nie jest znany w Japonii, a Tusk posługuje się idiomatycznym angielskim … 🙂

    Cała Polska z zapartm tchem śledziła jak Tusk uczy się angielskiego za pieniądze podatnika w godzinach pracy (premiera).
    Dużo masz tych stereotypów w zanadrzu?

  335. @404
    22 listopada o godz. 8:11
    [an „idiot” and a „dope” with the intelligence of a „kindergartner”]

    Liczę na to, że ta farsa w USA skończy się przedwczesnym zakończeniem kadencji. Są już pierwsze objawy zwrotu nastrojów: wybory stanowe, rezygnacje senatorów republikańskich. Liczne przecieki z Białego Domu oznaczają, że nie dzieje się tam dobrze.
    Trump poparł Roy’a Moore’a ( „sexual predators of feather flock together” )

    Jeżeli główni współpracownicy mają takie zdanie o POTUSie to następnym krokiem będzie kopanie się po kostkach

  336. wiesiek59
    23 listopada o godz. 11:09
    Niezależnie jak to tłumaczyć, w wyniku agresji kartelu US/NATO na Syrię zabili tam ponad 450 tysięcy ludzi, kilka milionów pozbawili dachu nad głową i wypędzili, a kraj pozostał w ruinie. I nie ma winnego. W tym rzecz, że Rosja powiedziała dość. I na tym się skończy. Chyba że Trump oszaleje, na co wszystko jest możliwe.

  337. Mauro Rossi
    23 listopada o godz. 11:53
    Mimo faktu, ze stoimy po obu roznych stronach cienia, musze Ci szczerze przyznac; trafiles z Gender w sam srodek; chetnie dowiedzialbym sie jak do tego doszedles?
    Twoja SM (nie chodzi oczywiscie o markiza).

  338. Mauro
    Jeszcze a propos „mocarstwowego” plakatu na lotnisku Chopina.
    Wyobraź sobie per analogiam, że na berlińskim lotnisku Tempelhof wita Polaka, który właśnie wysiadł z samolotu, plakat na którym zaznaczone są kontury przedwojennych granic Niemiec, z Wrocławiem, Szczecinem, Olsztynem itp.
    A taką właśnie „wizytówkę” Polski wymyślił twój PIS, który nawet w paszportach chciał zaznaczyć Lwów i Wilno jako co? No właśnie. Przecież to całkowita abberacja.

  339. Ted’dy bear
    g.13:19
    Cudo! Ten mrozik nie do wyobrażenia, stylowa bramka z sierpem i młotem. Ale gdzie to jest konkretnie?
    Znam bukwy lecz tu nie daję rady.

  340. Wiesiek
    Nadzieja umiera ostatnia.
    No to czekaj tatko obniżenia ceń żywności w Polsce , jak rynek się nasyci, a dzieci w Polsce jak głodowały tak głodują ,
    albo wszystkie już syte ?

  341. Nie wiem dlaczego mój nick stal się czerwony. Nie majstrowałam przy nim, więc niczego nie zmieniałam.
    Jak wrócić do czerni?
    Proszę o podpowiedź i z góry dziękuję.

  342. “Dramatyczne i niezrozumiałe pogorszenie wizerunku Polski” – donosi zasmucony Newsweek.

    Ależ drogi Newsweeku, niczego niezrozumiałego tu nie ma, sam żeś przecież na spółkę z resztą mediów głównego nurtu ten wizerunek w pocie czoła kreował. Pogorszenie, o którym piszesz, jest istotnie dramatyczne, z jednym tylko ale – że istnieje ono wyłącznie w waszej kolektywnej głowie. Rzeczywisty świat natomiast nic o żadnym pogorszeniu wizerunku Polski nie wie. Owszem, przeciętny mieszkaniec Zachodniej Europy słyszał, że zwykły Polak zarabia co najmniej dwa razy mniej niż on, ale tak było zawsze, więc o jakim pogorszeniu tu mowa? Niezrozumiały za granicą może być co najwyżej fakt, że przez poprzednie osiem lat polscy liberałowie nic z tym problemem nie robili i dopiero konserwatywny rząd próbuje mu zaradzić. Inna rzecz, że czy ten fakt jest zrozumiały, czy nie, to tak naprawdę, poza wytwórniami fake newsów, na Zachodzie nawet pies z kulawą nogą nie interesuje się Polską. Co tam zresztą pies. Polską nie interesują się tam nawet islamiści i może to cię najbardziej boli, drogi Newsweeku…

  343. @Symetryczny
    23 listopada o godz. 10:17

    Niestety „symetryczny” to fałszywa nazwa jesteś asymetryczny, a nawet skierowany jednoznacznie na wschód. Jeżeli Twój repertuar źródeł sprowadza się do „sputnika” i „globalresearch” to nie ma tu żadnej symetrii – zmień „ksywę” na putino-centryczny

  344. Mag
    Kolor nicka jest czerwony bo na nim robotnicza krew.
    Albo buraczkow sie nawtranzolalas ı tak teraz barwia. Buraczki raz wleza do rozumku to juz nigdy nie wyleza. To ja wiem.

  345. Ted’dy bear
    Ty jesteś chyba ten niedobry Teddy z was dwóch.
    Wystarczy ci byle okazja, jak moja niewinna prośba, żeby zrobić „dowcipnego” szczypa z zakrętasem, czyli złośliwie przywalić.
    Po co, Teddy, po co? To aż taka frajda?

  346. Z dystans
    23 listopada o godz. 13:50

    Przedsiębiorcę interesuje maksymalizacja SWOJEGO zysku.
    A nie to, że gołodupców nie będzie stać na zakupy.
    Stąd dopłaty państwowe do cen podstawowych artykułów żywnościowych, czy kartki przyznawane biedakom- również w krajach zachodnich.

    Kapitalizm w którym na jednym wspólnym rynku istnieją tak ogromne różnice cenowe na ten sam towar, i zarobki tak zróżnicowane regionalnie, takie sytuacje będzie generował ciągle.

    Jednym z mechanizmów który się uruchomił, są podwyżki płac.
    Przedsiębiorcę który zwiększył eksport stać na podwyżki dla pracowników.
    Niestety, przykład właścicieli „Solarisu” mówi, że chciwość nie zna granic, a obojętność wobec sytuacji pracowników od czasów Londona i Dickensa się nie zmieniła.

  347. mag
    23 listopada o godz. 13:51

    Przy logowaniu, musiałaś wpisać coś w wiersz „strona www”
    Wykasuj wpisaną treść, będzie dobrze.
    Nad klawiszem- opublikuj komentarz- masz trzy kratki do wypełnienia.

  348. Saldo mortale
    23 listopada o godz. 12:10

    Pan kafelkarz znalazł, nie przeczytał, nie pomyślał, a rezonuje.
    Mnie część z tych tekstów doskonale naświetla rzeczywistą sytuację, czy mechanizmy rządzące światem REALNYM a nie medialnym.

    Zawsze istniały i istnieć będą Imperia i ich brudne interesy.
    Oraz oczywiście wasale i strefy wpływów.
    I ZYSKI jako podstawowy motyw działania w kapitalizmie.
    Za trudne na pańską główkę?
    Proponuję się dokształcić……

  349. Wiesio,
    proponuje szescioletni abonament SZ, FAZ, TAZ, Tagesspiegel, BZ (nowe po 89), BZ (HV)
    oraz
    Die Zeit
    Der Spiegel
    i dla rozrywki pare stron i felieton Sterna.

    Wczesniej zapisz sie na kurs jezyka, jakiegokolwiek, chociaz z racji sasiedztwa j. niemiecki bylby wskazany.
    Z doswiadczenia wiem, ze migranci po szesciu latach integruja sie dostatecznie, aby teksty z ww rozumiec; tu nie chodzi li tylko o znajomosc jezyka.

    Wiesio woli jednak samizdaty. Wiesio kocha telenowele i spiski polityczne. Na szczescie Wiesio nie czuje sie osamotniony. W blogosferze jest wiele emerytek i emerytow ( z calym szacunkiem ), ktorzy sie niezmiernie nudza i poniekad sa skazani na samizdaty.

  350. wiesiek59
    23 listopada o godz. 14:30
    Pisze o imperiach, o koncernach i wladzy pieniadza. Zapomina jednak o kartellach oraz o demokracjach parlamentarnych.
    Jednym tchem mowi o wladzy np. Merkel i koncernow, ktore nia rzadza. Wiesio porosil sie jak MRossi i zgubil trop. Stad te tesknoty za teoriami spiskowymi. Wiesio projektuje resztki wykladow z WUMLu.

  351. wiesiek59
    23 listopada o godz. 14:19
    Wiesio zapomina, ze Solaris moze byc skladany wszedzie, niedlugo na Ukrainie itd.

  352. Mag kochaniutka.
    Jak ja Tedziu mialby ciem przesladowac. Tys najjasniejszy umysl na tle tej blogowej holoty. Twoja wiedza tryska a wypowiedzi glebia jaku golebia.

  353. mag
    23 listopada o godz. 13:51

    Nie wiem dlaczego mój nick stal się czerwony. Nie majstrowałam przy nim, więc niczego nie zmieniałam.

    To kara za prace w gadzinowce PRLu.

  354. mag
    23 listopada o godz. 13:36

    „Jeszcze a propos „mocarstwowego” plakatu na lotnisku Chopina.
    „Wyobraź sobie per analogiam, że na berlińskim lotnisku Tempelhof wita Polaka …”.

    Lotnisko Tempelhof od dawna jest nieczynne, Polaka mogą tam przywitać co najwyżej biwakujący imigranci. Stare berlińskie lotnisko Tegel jest jeszcze czynne, ale już tak zapyziałe, że żadne plakaty tam nie zawisną. Podobnie z lotniskiem Schönefeld. Najnowsze lotnisko berlińskie Berlin – Brandenburg zostało tak wadliwie zaprojektowane, że chyba będzie musiało być zburzone i zbudowane od nowa, bo mimo wysiłków od 5 lat nie można doprowadzić go do stanu używalności. Zrozumiałe, że nikt do plakatów nie ma tam głowy.

    …. kontury przedwojennych granic Niemiec, z Wrocławiem, Szczecinem, Olsztynem itp.”.

    W Niemczech to bywało, wielokrotnie.

  355. Saldo mortale
    23 listopada o godz. 15:12

    Szacowny absolwencie SPZ, rozumiem, że poziom WUML był dla ciebie nieosiągalny, a wykłady tam prowadzone nie do ogarnięcia?

    Główne niemieckie media są własnością chyba trzech koncernów, treści skazane na polityczną poprawność.
    Idealne dla przeżuwaczy papki medialnej skierowanej do plebsu.
    Uformowały twój ogląd świata w sposób doskonały.
    Jednocześnie kaganiec i obroża, poza schematy nie wyjdziesz.

    Demokracja parlamentarna którą tak się zachwycasz, jest iluzją, atrapą.
    Rządzą rzeczywiście ci, którzy wykładają pieniądze na kampanie wyborcze.
    To ich interesy mają być realizowane dzięki wsparciu polityków, a nie hołoty.
    Elity niemieckie na tle innych, i tak sa bardzo w porzadku.
    Przestrzegają jeszcze bismarckowskiej umowy społecznej.
    Elity anglosaskie, czy francuskie, nie mają takich oporów w dojeniu własnych społeczeństw, czy własnych stref wpływów.
    I co im zrobisz?

    Teorie spiskowe zaś, mój niedouczony i nieoczytany panie, doskonale wyglądają na tle wikileaks, czy różnych Panamapapers, przecieków, chy zhakowanych informacji o naszych elitach politycznych i ich działaniach.
    Nie mam złudzeń co do natury ludzkiej, a moralności tych na świeczniku, w szczególności.

  356. Saldo mortale
    23 listopada o godz. 15:19

    „To kara za prace w gadzinowce PRLu”.

    Złosliwa jesteś, bo dlaczego nazwisko Daniela Passenta nie jest na czerwono tylko na czarno, jakby był członkiem episkopatu?

  357. @mag

    Byłaś czarna przed zaczerwienieniem się
    Być może świadomie wylogowałaś się lub jakiś program (na przykład usuwający z trwałej pamięci komputera niepotrzebne już pliki) wylogował cię.

    Nikt inny nie może ciebie załogować (jest to pewne uproszczenie) poza tobą.

    Logując się ponownie wpisałaś zapewne nieświadomie coś (choćby jeden znak) w pole wstawiana oznaczone jako strona www. Być może drgnął ci palec gdy przesuwałaś nad tym polem kursor sterowany myszą i zostałąś w żaden sposób o tym powiadomiona.

    Czerwona mag to jest adres zastępczy używany przez wordpres. który szuka intencjonalnie poprawnego adresu internetowego w polu w zawartości wpisu w polu wstawiania strona www.

    To sięganie do tej zawartości jest w tej sytuacji obowiązkowe dla wordpressa.

    Ale, żeby takie zaczerwienienie zrozumieć trzeba zrezygnować z pracy jak małpa i z zaciśniętymi ustami nauczyć się paru podstawowych pojęć.

    I chrznić tych, którzy mają ekran w kratkę. Kratka to jest Exelu ..

  358. wiesiek59
    23 listopada o godz. 15:31
    Gdy Wiesio czytal Libération, to nie pisalby niedorzecznosci o elitach francuskich.

  359. wiesiek59
    23 listopada o godz. 15:31

    „Główne niemieckie media są własnością chyba trzech koncernów, treści skazane na polityczną poprawność”.

    W Polsce prasa regionalna i część centralnej też należy do trzech koncernow niemieckich. Może Polska powinna zakupić jakieś medialne aktywa w Niemczech? A to pozwolą kupić? Skądże, ze względu na wewnętrzne niemieckie przepisy. Wprowadzenie takich samych rozwiązań prawnych w Polsce juz za chwilę spowoduje wrzask na cały świat (czyli znów pogrom medialny), że gwałcona jest wolność słowa. 🙂

  360. Mauro Rossi
    23 listopada o godz. 15:32
    Masz racje, DP pisal przed kilku laty, ze zdejmuje czapke lub kapelusz przechodzac obok kosciola. Nie piszesz jak wpadles na Gender.

  361. MR i Wiesio nie znosza, jak caly PiS, poprawnosci politycznej. Wola wiec niepoprawnosci i tak jest im dobrze i dobrze im tak.

  362. Saldo mortale
    23 listopada, g. 15:19
    Nie reaguję zazwyczaj na twoje idiotyczne zaczepki, ale tym razem przegiąłeś.
    Kawal z ciebie kanalii, która – jak hiena – żywi się cudzymi postami.
    Wiesz , że jesteś – jako anonim- bezkarny, więc możesz do woli obrażać, oczerniać, insynuować, zapaskudzać blog śmieciami – „les duperellesi” itp.
    Wyjątkowo obrzydliwy z ciebie typ i dziwie się, że blogowicze, zwłaszcza ci wciąż przez ciebie bez sensu atakowani, jeszcze cię nie pogonili, bo na Gospodarza nie ma co liczyć.
    Wolność słowa nie oznacza całkowitej anarchii w jego używaniu, a raczej nadużywaniu.
    Istnieją granice przyzwoitości i umiaru, poza którymi jest już tylko kłamstwo i szkalowanie.

  363. Saldo mortale
    23 listopada o godz. 15:39

    „Gdy Wiesio czytal Libération …”.

    Dla równowagi psychicznej obok Libération dobrze jest czytać non-Libération.

    PS. Krajową mutację Libération („Gazetę Wyborczą”) to Wiesio czytuje, więc niepotrzebnie narzekasz.

  364. Dzisiaj juz takiego listu do DP nie napisalabym, bo nie ma po prostu ku temu zadnego powodu.

    Teatr cieni…..oraz szukanie miejsca miedzy czarnym i bialym…….

    Zdaje sobie sprawe z prawa felietonisty do pisania o odcieniach naszej polityki, politykow oraz naszej historii. Lubie czytac felietony Passenta, chociaz nie zawsze sie z nim zgadzam (przewaznie nie). Ba darze go nawet sympatia bedac z nadania jego pupilem (ostatni wyraz rozumiem jako powieke). Z cala pewnoscia szanuje Daniela Passenta i traktuje powaznie jego pisanie. Z owego szacunku wynikaja kolejne slowa, kolejnej krytyki. Otoz Daniel Passent poslugujacy sie od lat roznymi “logosami” ulega urodzie szarocienia miedzy bialym i czarnym.

    Oczywiscie kazdy z nas (bez pomocy DP oraz samozwanczych pseudolewicowych blogujacych) jest w stanie stwierdzic ewentualna przewage bialego czy czarnego jakiejkolwiek postawy, jakiegokolwiek zjawiska bez potrzeby podpierania sie kimkolwiek. Tzw. szara strefa (sfera) naszej dzialanosci lub aktywnosci spolecznej czy politycznej nie kwalifikuje nas wprawdzie do postepowania prokuratorskiego, ustawia nas jednak wyraznie po jednej stronie cienia (daltonisci pozostaja w tyle, stojac na skrzyzowaniu), niezaleznie od tego, czy jestesmy signifiant lub signifié.

    Uleganie czarowi szarocienia jest kokieteria ze strony Daniela Passenta lub niemoznoscia, moze niechecia powodujaca brak stanowiska w opisie naszej rzeczywistosci pod pretekstem szukania zlotego srodka. W ten wlasnie sposob pozostaniemy na nastepne lata na rozdrozu w kolorowym swiecie.

    Wbrew zalozeniu Daniela Passenta jestesmy zawsze odpowiedzialni moralnie oraz politycznie za nasze miejsce nawet pomiedzy skrajnymi kolorami. Ludzkie tesknoty za zlotym srodkiem utrudniaja lub wykluczaja poniekad zajecie jakiegokolwiek stanowiska w ocenie naszej rzeczywistosci. Stwierdzamy wszakze prawie zawsze, ze zdanie oznajmujace z pozytywna konotacja, nas dotyczaca jest zdaniem prawdziwym. Gdy konotacja jest negatywna udajemy sie w daleka droge celem poszukiwania kontekstu i okolicznosci lagodzacych.

    DP profesjonalnie “lawiruje” miedzy skrajnymi postaciami znajdujac w kazdej cos pozytywnego. Prowadzi to jednak do kompletnego zamazania ewentualnego problem. DP wpada w pulapke niedorzecznosci w poszukiwania szarocieni przeciwstawiajac dobre i zle, biale i czarne jednoczesnie ( z akcentem na jednoczesnie). Prowadzi to do kolejnej sprzecznosci pod pozorem koniecznosci pelnego opisu. O wiele jasniejsze byloby opisanie/przedstawienie poszczegolnych postaci, zdarzen historycznych analizujac obie strony cienia (biala i czarna) oddzielnie.

    Sladem felietonisty/gospodarza “postepuja” obecni wblogosferze i jest to widoczne prawie w kazdym sporze (najbardziej widoczne bylo w debacie o antysemityzmie i antypolonizmie). Ewidentny infantylizm takich zamierzen prowadzi nieuchronnie do pseudodyskusji o problemach, ktore moim zdaniem nalezaloby badac i dyskutowac jak wspomnialem wyzej, oddzielnie. Jesli kogos to interesuje, to moze oczywiscie zajac sie krytyka Kwasniewskiego oraz opisem zalet jego prezydentury. Jednoczesne przeciwstawianie cech/dzialan pozytywnych i negatywnych na zasadzie kontrapunktu zamazuje znacznie przejrzystosc tej szarej przeciez postaci. Poza tym kolejnym absurdem jest zadowolenie z faktu, ze

    Kwasniewski byl najlepszym prezydentem; chyba ze wychodzimy ze slusznego zalozenia, ze nie byl najgorszym (tyczy do rowniez kazdego nastepnego prezydenta). Pisanie o tzw. glebszej prawdzie relatywizuje prawde, jakakolwiek by nie byla. Faktow nie da sie zmienic, mozna oczywiscie badac ich przyczyny i jest to niejako koniecznoscia, chociaz moim zdaniem o wiele wazniejsza jest analiza oraz ocena moralna lub prawna ich skutkow.

    Rzadko bowiem znajomosc przyczyny wyklucza skutek (pedagodzy spoleczni ciagle w to wierza i prawdopodobnie maja racje w swojej wierze). Szukanie na sile okolicznosci lagodzacych ma sens w postepowaniu sadowym przy orzekaniu wyroku. Nie zwalnia to nas jednak od odpowiedzialnosci, niezaleznie od tego czy dzialalismy dobrowolnie lub pod czynnym czy biernym przymusem.

    Oscylowanie przy zlotym srodku troche z lewa, troche z prawa ma moze sens w sztuce (chociaz nikt dokladnie nie wie, gdzie on sie znajduje), w polityce i w historii prowadzi natomiast do gubienia faktow w kontrapunktowym szarocieniu. Prowadzi to bowiem do ich wykluczenia, co utrudnia znacznie ich niezbedna ocenie.

    Bo cytowany autor (Ash) mowi przeciez o koniecznosci oddzielania osadow prawnych, politycznych, historycznych i moralnych, o czym gospodarz nie wspomina jednym slowem. Ciesze sie jednak, ze przynajmniej po lekturze GW moj adwersarz Falicz zgadza sie z Danielem Passentem. Tak to juz bywa wsrod pupilow, do ktorych sie przeciez chetnie zaliczam. Osad prawny ze zrozumieniem prowadzi do porozumienia. Samo zrozumienie wyklucza natomiast niezbedny osad prawny.

    Zdaje sobie sprawe, ze to co skrytykowalem nie bylo prawdopodobnie zamiarem autora, zarazem gospodarza blogu, lecz nie zamiary mnie interesuja, a sam tekst, ktory chcac nie chcac relatywizuje nie tylko postaci, lecz rowniez nasza historie. Piszac o pseudolewicowych postawach w blogosferze nie neguje koniecznosci postaw lewicowych. Nie neguje rowniez nezbednej debaty o wielkiej przemianie moralnej, ktorej proces nie uwazam za zakonczony, mimo zapewnien Timothy Garton Ash.

  365. wyzysk

    „Jezeli Modzelewskiemu nie dalo sie nic wskorac protestem przeciwko dewidendzie i karnemu podatkowi za wzrost wynagrodzen, to moze wyrzucanie ludzi na smietnik ( … ) bedzie takze i u nas skuteczna metoda walki.”

    Nie będzie skuteczną metodą jeśli się nie przepracuje tematu: dlaczego Modzelewskiemu, jak pan to ujmuje, „nic się nie dało wskorać protestem”?

    Odpowiedź jest w zalinkowanym wywiadzie z profesorem. Najpierw Modzelewski usiłuje montować w klubie OKP opozycję przeciwko „popiwkowi” i „dywidendzie obligatoryjnej” od majątku produkcyjnego przedsiębiorstw. Znajduje około trzydziestu sojuszników z których potem zostaje szesciu.
    Po przegranym głosowaniu wraca do swego politycznego matecznika czyli na wrocławski Grabiszynek – twierdzę robotniczej „Solidarnosci”. A włąsciwie twierdzę „arystokracji robotniczej”, jak to ujmowali klasycy.
    Przed ośmu laty wspominał tę wizytę tak:

    „Modzelewski: … pojechałem do zakładów Hydral we Wrocławiu, dziś już chyba nieistniejących. Było 400-500 osób w hali fabrycznej. I było zgorszenie, że krytykuję NASZ rząd! (…) Ludzie z Hydralu byli przekonani, że dadzą sobie radę. Nie dopuszczali myśli, że państwo może doprowadzić taki zakład do upadku! Wykwalifikowana załoga, dobra technologia. Hydral produkował elementy hydrauliki do silników lotniczych na użytek Układu Warszawskiego, więc można powiedzieć, że był skazany z góry. Generalnie wszystkie fabryki we Wrocławiu, które pamiętam, a bywałem w nich często w latach 1980-1981, albo w ogóle nie istnieją, albo… Fadroma – stoi ruina, Hutmen jeszcze się tli, Pafawag skasowany, Dolmel skasowany, Elwro całkowicie skasowane, jeszcze istnieje Predom Polar.”

    Reasumując: robotnicy powiedzieli Modzelewskiem: „Karol, o co ci chodzi? Przecież to jest nasz rząd, to są nasi, oni nas nie skrzywdzą.”

    Rodzi się pytanie: skąd się brało to zaskakujące zaufanie jesienią 1989?

    Choćby z kwestii „popiwku”. Nieprawdą jest bowiem, że to Balcerowicz wymyslił „popiwek”. Ten karny podatek tłumiący wzrost płac wprowadził po zdławieniu robotniczego oporu „stanem wojennym” rząd PRL w 1984. Podatek ten udoskonalono w 1986 i skutecznie tłumiono nim roszczenia płacowe. Miedzy innymi na tym tle pod koniec lat 80 wybuchły strajki i zamieszki. Trudno więc się dziwić, że do tzw „okągłego stołu” strona opozycyjna („solidarnościowa”) przyszła z postulatem zniesienia „popiwku”. Na kategoryczny wniosek opozycji rząd Rakowskiego ten karny podatek zniósł zastępując go tzw „indeksacją płac” czyli automatycznym podwyższaniem wskaźnika wzrostu płac o wskaźnik wzrostu cen. To spowodowało radykalne podwyżki (np w sierpniu 1989 place skoczyły o aż o 90 procent) i falę optymizmu społecznego co wyraziło się w wyniku wyborów z czerwca 1989. Jasne, że efektem zniesienia „popiwku” była hiperinflacja, ale cel polityczny jakim było zdecydowane wygranie wyborów czyli silny mandat do rządzenia okazał się ważniejszy od ekonomii.

    Z tym, że robotnicy o tej zagrywce pojęcia nie mieli – jak mówi po latach Modzelewski. Im się w głowach nie mieściło, że znienawidzony „popiwek”, który na ich żadanie, na skutek ich walki zniesiono wiosną, „ICH rząd” przywróci w drakońskiej formie zimą. Wraz z dywidendą, która raptem w dwa lata rozwali fabryki – ich robotnicze bastiony.
    Jak to trafnie określił Karol Modzelewski na skutek braku świadomości politycznej „łamano tych robotników jak scyzoryki”. Tak więc jego lewicowe projekty polityczne upadły, bo po prostu nie miały się na kim oprzeć.

    Tak więc muszę powtórzyć to co napisałem do pana wcześniej. Bez przerobienia tej lekcji nie ma nawet co marzyć o skuteczności lewicowej polityki. Nawet w przypadku eksmisji – co przecież widać.

    .

  366. Saldo mortale
    23 listopada o godz. 15:41

    „Nie piszesz jak wpadles na Gender”.

    Ostatnio używasz rodzaju żeńskiego, przedtem bywało różnie.

  367. Mauro
    Dlaczego uważasz, że Saldo to kobieta?

  368. Mauro Rossi
    23 listopada o godz. 15:40

    Zabawa zawsze polega na tym, że zachodnie regulacje prawne tyczące prawie każdej dziedziny życia, są nastawione na ochronę własnego rynku przed zewnętrzną ekspansją.
    Nam polecono się otworzyć, bez żadnych barier chroniących przed penetracją….

    Efekt jest taki, że dopiero obecnie zaczynamy w niektórych dziedzinach móc konkurować. A minęło pokolenie- 25 lat….

    Codzienne sączenie neoliberalnej trucizny kosztowało nas krocie.
    Niestety, jej wyznawcy są jak sekta.
    Żadne argumenty nie przebiją się przez wiarę neofitów.

  369. Czerwona i plotkarska M a g zainteresowana jest plcia, teksty sa drugorzedne. Zal mi
    M a g czystej etnicznie, tym razem w genderowej pulapce. Mam nadzieje, ze MR wybaczy mi ten zart z plcia.
    Pozdrawiam oboje juz week-endowo.

  370. Bar Norte
    23 listopada o godz. 15:48

    Dobrze, że przypomniałeś historię i funcje popiwku.

    „Rodzi się pytanie: skąd się brało to zaskakujące zaufanie jesienią 1989”?

    Po 45 latach komunizmu i klku lat walki podziemnej ludzie byli świecie przekonani, że OKP to jest właśnie ich reprezantacja. A tymczasem w OKP z jaja węża wykluwała się III RP.

    Tylko jeden symboliczny robotnik, Władek Frasyniuk, wyjechał z podziemia ciężarówkami, stając się właścicielem firmy transportowej, reszta nie dostąpiła tego szcześcia.

  371. mag
    23 listopada o godz. 15:48

    „Dlaczego uważasz, że Saldo to kobieta”?

    Tak napisała, ale teoretycznie ja sam dla kogoś mogę być kosmitą. W sieci wszystko opiera się na ograniczonym zaufaniu.

  372. @mauro Rossi –
    – nawiązał pośrednio do twego zaczerwienienia badając czy @sald mortale bloguje jak małpa.

    Jak zwykle zabrakło dopełnienia zdania tu

    Tu Daniel Passent ma status co najmniej administratora.

    Staranie aby być śmiesznym może prowadzić do pytania:
    Dlaczego Dodaj komentarz jest na czarno i na tłusto?

    W tym pytaniu rosówki widać głęboką pogardę dla lamerów, o których dobrostan pogardzający tu walczy. Widać jego mocodawcy kiepsko przędą i obniżyli mu wierszówkę, bo rosówka mocno przecieka.

  373. Do normalności nie ma powrotu z jeszcze jednego powodu. Mainstream jest wypalony. Lewica od lat jest pogrążona w żałobie po zmianach społecznych, które nie nadejdą i w które sama już nie wierzy. Liberalizm nie jest w stanie zaproponować żadnej alternatywnej tożsamości, żadnej wspólnoty. Nacjonaliści podają lekarstwo w postaci narodowego sztandaru. Taka terapia jest złudna, ale nacjonaliści mają nad wszystkimi wielką przewagę: narody w Europie istnieją, są przetestowane, mają za sobą wielką historię.
    http://www.newsweek.pl/swiat/ulrike-guerot-o-populizmie-i-przyszlosci-ue-wywiad,artykuly,419404,1.html
    =============

    No future…..

  374. Mauro Rossi

    „w OKP z jaja węża wykluwała się III RP.”

    Karol Modzelewski źródeł przyszłych problemów politycznych III RP nie upatruje w „okrągłym stole” czy wyborach 1989 ale w stanie wojennym. Jego zdaniem wtedy pękły więzi między robotniczą bazą członkowską „Solidarnosci” a jej kierownictwem (opozycja antykomunistyczna). Tak o tym mówi:

    „W Białołęce siedziałem z robotnikiem z Rawaru. Zakłady Rawar to były zakłady wojskowe, jedne z nielicznych zakładów, które zastrajkowały 13 grudnia. I on mi opowiadał, jak było. Weszło tam ZOMO, oni siedzieli na hali. Dowódca zomowców powiedział: wychodzić. Oni nic. Nie wyjdziecie? Nie! Ładuj broń! Trzasnęły zamki, ci wymierzyli w nich lufy. I koniec. Wyszli z zakładu, przecież nie mieli swoich karabinów, żeby odpowiedzieć… Człowiek, który wyjdzie po czymś takim, już nie jest tym samym człowiekiem, co przed. Generalnie rzec biorąc, nie można stawiać całego społeczeństwa wobec próby heroizmu, choć bywają momenty zbiorowego szału. (…)
    To potem zostaje. To pamiętają ci, którzy decydują się na działalność podziemną. Oni już nie mają za plecami masowego zaplecza, ich stosunek do masowego zaplecza się zmienia. Bo ci z zaplecza, oni się złamali, a my jesteśmy ci twardzi, prawdziwi antykomuniści. I od razu przechodzimy na inną retorykę, przeciwnika już nie postrzegamy jako rządu czy jako partii, tylko jako ludzi Moskwy. Rosyjski generał w polskim mundurze, okupant, orła wrona nie pokona… To jest język wojny, ale zmienia on niepostrzeżenie tożsamość grupy, która tym językiem się posługuje. Ta nasza konspira, w której dość długo upatrywałem przedłużenie tamtej „Solidarności”, stała się po prostu antykomunistyczną konspiracją, bez żywej łączności z masowym robotniczym zapleczem. A oprócz tego byli ludzie, którzy znaleźli poparcie w kościołach… Gdy ktoś bał się działać w podziemiu, to najprościej, bez ryzyka, było pójść do kościoła i pokazać tam zajączka. Wtedy prawie człowiek się czuje, jakby był na barykadach, prawda? Można też było zrobić w kościele tydzień kultury chrześcijańskiej i powiedzieć, co dusza zapragnie… ”

    Drugą przyczyną problemów jego zdaniem była specyfika polskiej inteligencji, która po 1989 przejęła stery państwa. I tu też zwraca uwagę na wpływ stanu wojennego na nią. Tak to ujmuje:

    „Polska inteligencja w okresie stanu wojennego utraciła swoją oryginalność. Polskie elity intelektualne zakaziły się – wtedy właśnie, nie po 1989 r., tylko przed – śmiertelną chorobą wtórności. Miałem wrażenie, że wielu znajomych, już nie będę wymieniał nazwisk, przeczytało z Marksa głównie 24. rozdział „Kapitału”. Tam jest takie zdanie, że w świecie budującej fikcji kapitał zawsze powstaje z oszczędności, pracy i wyrzeczeń, a w świecie rzeczywistym powstaje z mordu rabunkowego i złodziejstwa. No i wobec tego głosili to. Tylko że wcześniej głosili: ach, jakie to niedobre! A potem: jakie to świetne! Bo pierwszy milion trzeba ukraść… W czasach Ronalda Reagana i Margaret Thatcher w polityce, a Miltona Friedmana w ekonomii, nastąpiło bierne przyjęcie gotowca. Mówię o intelektualnym gotowcu, o sposobie myślenia. Nie było próby refleksji nad swoistością naszej sytuacji, tylko gotowość do wyrównania frontu do sprawdzonych wzorców. Ten trend utrzymał się po 1989 r. I ta wtórność nie dawała nam wyposażenia, zaplecza intelektualnego do tego, żeby radzić sobie trochę bardziej po swojemu. W lepszym dopasowaniu do naszych realiów.”

  375. Mauro Rossi
    23 listopada o godz. 11:51

    Mój komentarz
    Glebą, która rodzi teorie spiskowe, jest paranoia.
    Producenci takich teorii łączą tajne rozmowy Arabskiego w knajpie FSB w Moskwie, rozmowę Tuska z Putinem na molo w Sopocie, przybijanie piątek przez Tuska z Putinem (na zdjęciach) w Smoleńsku, w jedną całość – w Smoleńsku był wykonany zamach na prezydenta RP. Wytwórcy tego rodzaju teorii starają się stworzyć wrażenie u odbiorców bajęd, że głoszą fakty, a nie swoje paranoiczne fantazje, że wszystko co mówią, to jeśli nie szczera prawda, to przynajmniej szczere chęci wyjaśnienia tego czegoś.

    Rozmowa na molo była, są zdjęcia, a i molo w Sopocie jest. Do dzisiaj stoi. Więc są realia. Nie ma tu żadnego krętactwa – tak sugerują twórcy teorii spiskowych. Tak im każe sugerować paranoia. Tusk z Putinem byli na molo w Sopocie i rozmawiali. Tusk z Putinem mógł rozmawiać na temat zamachu, mógł nie rozmawiać. Ale ponieważ nie wiemy o czym rozmawiali, więc nie możemy wykluczyć, że rozmawiali o zamachu na prezydenta RP do wykonania.

    By nadać wiarygodność swoim opowieściom o zamachu, opatrują je po pierwsze mądrze brzmiącymi terminami – bomba termobaryczna, wybuchy punktowe, oddziaływania wysokoenergetyczne, pękanie plastyczne, pękanie kruche, prawa fizyki, itp., po drugie ozdabiają swoje opowieści takim sztafażem, by ich bajędy zyskały naturalistyczny polor, wydawały się wprost z życia wzięte – podają adres lokalu, w którym umawiano się na zamach na prezydenta RP, pod czyim nadzorem był, umeblowanie, dyskrecja, podsłuchy, podchody, zmyłki, jaka wtedy była pogoda, jak się czuł główny bohater, ile mieli do stracenia, dokąd się spieszył, co pili, jak wyglądał kelner, itd.

    W ten sposób, wprowadzając realistyczne obrazy do swojej fantastyki nadają jej pozory faktograficzne. A naiwni (jakieś 10-15% słuchaczy tych opowieści) są skłonni wierzyć w tak namalowany spiskowy realizm – że w Smoleńsku odbył się zamach na prezydenta RP, ponieważ były rozmowy w knajpie – placówce FSB w Moskwie, były rozmowy na molo w Spocie, Tusk z Putinem przybijali piątki w Smoleńsku tuż po wykonanym zamachu.
    Prawda idzie do nas i jest tuż, tuż.
    Pzdr, TJ

  376. zetus1
    23 listopada o godz. 14:01
    Tak, korzystam z tych źródeł, jak i z wielu innych. Nie korzystam natomiast z Fox News, CNN, NYT lub WSJ. Wskaż inne, niezależne, jeżeli takie gdzieś istnieją.

  377. Bar Norte
    23 listopada o godz. 15:48
    Wszyscy ci , ktorzy pracuja ,, za mniej niz 6 tysiecy miesiecznie” ( jak powiedziala jedna pani w nieslawnej restauracji ) powinni wiec wylonic przywodcow we wlasnych srodowiskach , zamiast zawierzyc wytypowanym przez CIA uzytecznym idiotom.
    Jestesmy jak swinie prowadzone przez rzeznie w filmie Andrzeja Wajdy ,,Pilat i inni” 1972.

  378. Symetryczny
    23 listopada o godz. 16:45

    Jimmy Dore Show, Redacted Tonight,Democracy Now, The Real News, wyklady Richarda Wolffa, Noama Chomsky i Michaela Hudson na youtube wzbogacaja poznawczo.

  379. tejot
    23 listopada o godz. 16:32

    Przywódcy polityczni ZLECAJĄ wykonanie zamachu, a nie go organizują.
    Od tego są rozliczne służby, w każdym kraju, odpowiednio wyszkolone i wyposażone.

    Rozmowy wysokich rangą polityków, o takich zamiarach, i to w miejscach publicznych?
    Taka hipoteza nie trzyma się kupy……
    Rtm bardziej, że jeden był profesjonalistą…
    ==========

    Generalnie, każdy kontakt z człowiekiem ze Wschodu zaczyna być na Zachodzie postrzegany jako obciążający.
    Paranoja indukowana jak z czasów McCarthy’ego.
    Ostatnio padło na gen. Kraszewskiego.

    Przypadek gen. Kraszewskiego wpisuje się na listę spraw, w których działania SKW rujnowały kariery. Od podkręcenia sprawy Nangar Chel przez uderzenie w gen. Skrzypczaka do oficera pracującego dla prezydenta.

    Pozbawiony dostępu do informacji niejawnych i poddany procedurze sprawdzającej gen. Jarosław Kraszewski ma być prześwietlany pod kątem podejrzanych – według Służby Kontrwywiadu Wojskowego – kontaktów z ukraińskimi wojskowymi – wynika z informacji DGP. Współpracujący z prezydentem Andrzejem Dudą oficer podczas natowsko-ukraińskich ćwiczeń w 2012 r. miał przyjąć od jednego z nich… butelkę alkoholu.
    http://forsal.pl/gospodarka/polityka/artykuly/1087139,co-skw-ma-na-generala-ukrainska-wodke-i-motor.html

  380. Prawda życia, prawda ekranu – czyli kolejna transmisja na żywo z… nie, nie, tym razem nie z kwatery na Nowogrodzej, a z limuzyny prezesa i pałacu prezydenckiego:

    https://www.youtube.com/watch?v=j-0OTyzMbNU

  381. @mag

    Nie wiem czy wierzysz w reinkarnację, ale zajrzyj pod adres
    https://passent.blog.polityka.pl/2017/11/15/zwalniam-pana-panie-kukiz/#comment-784284

    i przejdź do komentarza z pory 22:30

  382. @guzdra
    O Matko moja! Nic tylko deja vu!
    Dziękuję za rady względem zczerwienienia nicku, również @Wieśkowi59.
    Jakoś się ogarnę, ale na razie mam inne sprawy na głowie i się wyłączam (a nie wyłanczam).

  383. Twierdzenie, że to polska inteligencja jest odpowiedzialna za rozwój wypadków w Polsce po upadku gospodarczym i politycznym CCCR i całego blogu wschodniego, wskazuje kolejny raz, na niemały poziom zadufania patryjotycznego Polaków. To co wtedy stało sie w Polsce było udziałem całego bloku wschodniego i akurat w Polsce nie miało szczególnie nieludzkiego wymiaru .
    Trzeciej drogi po upadku „realnego socjalizmu” nie było . Wszystkoco socjalne zostało skutecznie skompromitowane i „bożek zysku” był ostatecznie górą i za tego bożka łaknęli wtedy wszyscy na całym świecie.
    To , ze PRL miał jakaś wybór po swoim upadku , tylko zawiodła inteligencja , nie odpowiada ówczesnym realiom.

  384. „Oni to dopiero by nam dali w dupę” pisał Kisiel w r. 1968 o Kuroniu, Modzelewskim i Michniku!
    Swiete slowa.

  385. „Rytualna apoteoza III RP” kontra beznadziejne flekowanie jej 27-lecia od rana do nocy.

    Z Karola Modzelewskiego można czerpać bez ustanku, bez umiaru, bez końca. Choćby to (z 1995 r.):
    „Ale co innego sprzeciwiać się programowi Balcerowicza, a co innego odpowiedzieć na pytanie, czy możliwy był inny sposób przechodzenia od socjalizmu do gospodarki rynkowej. To trochę akademickie pytanie. Nie wiemy, czy była inna droga, bo nikt jej nie spróbował …”.
    I dalej:
    „… tak wysoki koszt reform musiał wywołać niezadowolenie i zwrot sympatii”.
    http://wyborcza.pl/magazyn/7,124059,22681137,karol-modzelewski-byt-niemozliwy-legenda-opozycji-konczy-80.html

    Z reformami wyprowadzającymi Polskę z Polski Ludowej musiał być związany jakiś koszt. Każdy koszt, mniejszy czy większy musiał wywołać niezadowolenie. A zwrotów sympatii, jak wiadomo przez te lata było kilkanaście. Wszystkie demokratycznie wyrażone. Na koniec musiał przyjść despota, demokratycznie wybrany. Pytanie na przyszłość – bo przeszłość jest po to, aby z niej wygrzebywać hasła niezadowolenia i zwrotów sympatii – jak i kiedy urośnie niezadowolenie i czy demokratycznie będzie można je wyrazić?

    Oto jest pytanie.

  386. Myślę, że Karolowi Modzelewskiemu wspominającemu przełom lat 80 i 90 do głowy by nie wpadło by się wypowiadać w imieniu III RP czy przeciwko III RP.
    Jak sądzę skłonność do tego typu uogólnień wywodzących się jeszcze z propagandy komunistycznej jest mu obca, bo jest markstą a więc zauważa zróżnicowanie społeczne a co za tym idzie konflikty klasowych czy grupowych interesów na tle ekonomicznym.
    Tak więc w cytowanym wywiadzie podejmuje na przyklad temat podłoża konfliktu interesów między wielkoprzemysłową klasą robotniczą a jej realną polityczną reprezentacją czyli opozycją antykomunistyczną, który się zarysował w drugiej połowie lat 80. Lub np konfliktu interesów między ową klasą a inteligencją przygotowujacą się do przejęcia władzy w kraju po 1989.

    Karol Modzelewski identyfikuje się z lewicą wiec zrozumiałe jest, że wspominając tamte lata dokonuje owej analizy mając na uwadze interes środowisk robotniczych.
    Szkoda, że jego oponenci jakoś pomijają swe ówczesne interesy grupowe i wypowiadają się np w imieniu III RP lub jakiejś enigmatycznej Polski. Tak jakby ta III RP lub Polska tylko ich była. A przecież tak nie było i nie jest.

  387. I co? Obejrzeli Państwo bezpośrednią transmisję z limuzyny prezesa i pałacu prezydenckiego? Nie wątpię, że Państwo obejrzeli. No i jakie wrażenia? Bo ja podejrzewam, że aktorzy po wyłączeniu mikrofonów i kamer wzorem Bronisława Pawlika – tego od „Misia z okienka” – powiedzieli chórem: – A teraz, drodzy opozycjoniści, pocałujcie nas wszystkich w d…ę. Jedyna różnica, że tym razem mikrofony i kamery rzeczywiście zostały wyłączone…

  388. Bar Norte
    23 listopada o godz. 19:49
    ,,…realną polityczną reprezentacją…” mozna by tak samo nazwac Hansa Franka.

  389. @mag
    Wyłączanie jest nawą czynności z klasy kobył pojęciowych.

    Jeśli chodzi o likwidację zaczerwienienia to należy się wylogować (zwracam uwagę że jesteś gościem portalu polityka.pl i na tym portalu się logujesz i z tego portalu się wylogowujesz, bo tam jesteś zarejestrowana jako posiadaczka konta).

    Do czasu wylogowania się śmieć w polu Strona www leży sobie.
    Ponowne zalogowanie się bez wstawki w Strona www przywraca czerń w nazwie użytkownika nazywanej podpisem.

    Możesz wylogować się z sesji pracy systemu operacyjnego i wtedy komputer może zalogować Gościa bo dalej pracuje.

    Możesz odłączyć kabel zasilania komputera i wtedy komputer będzie pracował pobierając ograniczoną trochę moc ze standardowo będącego na wyposażeniu akumulatora.

    Możesz wyłączyć się z międlenia już międlonego nie pisząc swoich komentarzy i nie czytając cudzych.

    Jeśli twoje stanowisko jest tak nowoczesne, że ruter masz jako małe pudełko pracujące na baterii, to wielka awaria zasilania w energię elektryczną może ci nie zaszkodzić. Jako warszawianka być może będziesz miała dostęp do internetu, bo ruter będzie komunikował się ze stacją bazową umiejscowioną w dzielnicy mającej światło.

    Maryla Rodowicz pisała o perspektywie wyłączenia nam prądu, do której chcąc czy nie chcąc się zbliżamy.

    Rafałowi Majce może odciąć prąd gdy będzie przesadnie pedałował pod górę bez przyswajania żeli energetycznych.

    Marszałek Sejmu może wyłączyć mikrofon każdemu posłowi, który wyzna mu miłość ceremonialnie bądź ogródkiem. Zwykle wtedy prąd dopływa do mikrofonu i tlen do głośni posła, ale jego głos nie dopływa do głośników.

    Zanim coś lub ktoś wyłączy ci prąd życia, to albo zaangażujesz liczniejszy zasób słów, albo będziesz tak karmiła @saldo mortale, że nadmiar będzie zwracał na ekran bloga, bo onże ma i duszę i ciało chore.

    Ze świadomością narażenia się na zarzut chamstwa stwierdzam, że za stara jesteś na dziewczyńskie prychnięcia zaklinania swej aktywności w hejkującą bekę bublującą na aut.

  390. Zamierzałem użyć słowa nazwa a nie .

    Jeszcze jedna oczywista oczywistość: zalogowanie się zarejestrowanego użytkownika nie ma bezpośredniego związu z zasilaniem jakiegoś stanowiska komputerowego.

    Użytkownicy @Kartka z Podróży oraz @staruszek to nie są duchy z zaświatów. Najprawdopodobniej obaj nie zlikwidowali swojego konta. Trwałość konta na portalu polityka.pl może być liczona w latach, o ile nie nastąpiło wyrejestrowanie (banowanie zostawmy na boku). Wystarczy mieć konta pocztowe na wortalach / portalach takich jak wp lub onet by mieć wiele wcieleń i straszyć lamerki i lamerów przez wiele lat. Duch @Kartki z Podóży straszy na Onecie już prawie dziewięć lat …

  391. wyzysk

    Bez przesady, mowa jest przecież o konflikcie interesów w ramach mechanizmu demokratycznego.
    To przesadne i nieuprawnione porównanie, które tylko zaciemnia konflikt.

    Modzelewski, jak wyżej zacytowałem, nie ukrywa, że polityczna i społeczna kasacja wielkoprzemysłowej klasy robotniczej po 1989 była głównie wynikiem jej niedojrzałosci politycznej. Nie rozumieli swego interesu politycznego a wiec ich po prostu skasowano zanim się zorientowali co się dzieje.

    Ale przecież drugą grupą społeczną przeznaczoną do kasacji było drobne i średnie chłopstwo. Z tym, że oni byli politycznie dojrzali i potrafili zachować atuty polityczne w rękach – własność ziemi, partie, związki zawodowe i inną społeczną infrastrukturę umozliwiającą opór. Czyli zachowali zdolność do samoorganizacji wokół swych interesów.
    Pierwsza blokadę drogową wystawiono już w okresie rządów premiera Mazowieckiego – chyba w 1990. Premier najpierw chciał ją łamać siłą a potem z tego pomysłu zrezygnował bojąc się konsekwencji politycznych. Rok później powstał Komitet Samoobrony Rolników z Lepperem na czele. Zainaugurowała go słynna chłosta komornika po gołej dooopie nagrana na video i rozprowadzana po wsiach jako materiał agitacyjny. A potem, aż do 2006 gdy Lepper został wicepremierem, chłopi toczyli ostre i skuteczne wojny o swe interesy ekonomiczne. Przecież momentami ta walka przypominała chłopską rebelię.
    Sami je toczyli bo grupy społeczne, których interesy wyrażało ówczesne państwo, były bardzo krytycznie nastawione do tej ich walki.

    Tak więc chłopi dzięki swej politycznej dojrzałości jako klasa społeczna w zasadzie bez uszczerbku przetrwali aż do momentu gdy UE udzieliła im wsparcia i ustabilizowała sytuację polityczną na wsi.

  392. Pewien pan wykładający od lat wielu, ale z rzadka, napisał coś takiego:
    Prowadzimy coś na kształt dyskursu zrezygnowawszy z podejmowania ryzyka uprzedniego definiowania pojęć i z pokory wobec wielości znaczeń. To jest naturalnie spore uogólnienie lecz nie powinno odwracać naszej uwagi od łatwo stwierdzalnego faktu, że aksjologia jest wielką przegraną naszych czasów.

    Społeczeństwo jest wspólnotą, którą łączy sprzeczność interesów, a dzieli wspólny język. W przypadku narodu jest dokładnie odwrotnie.

    Nie widomo jednak komu można to zakomunikować. Gdy każdy może powiedzieć wszystko, nic nie jest godne niepodzielnej uwagi. Szymon Słupnik pozbawiony słupa staje się postacią tragikomiczną. Szczególnie wówczas, gdy jeszcze tego nie zauważył.

    Czy to się może skończyć dobrze?

    Jak sądzisz @mag?
    Czy powinniśmy sprawę przemilczeć i nie dopuścić jej do klawiatury, bo inaczej Szymon opadnie jak kloc Szyszkowy.

    Od drzwi dzwonek. Za drzwiami listonosz.
    – Mam list do Pana Józefa Nowaka.
    – Adesata nie ma w domu.
    – Ale to jest list zwykły.
    – Hmmm … Pospolitość skrzeczy.

  393. @mag

    Aby usunąć zaczerwienienie nicka, skasuj po prostu to „ś”, które Ci się niechcący wpisało do rubryki „Strona www” pod miejscem na komentarz.

  394. @GajowyM.
    ???

  395. @GajowyM.
    Zadziałało! Wielkie dzięki.

  396. @Mauro Rossi

    „„Coz , nie kazdy jest tak waleczny jak Rydz-Smigly podczas slynnej operacji pod Zaleszczykami”.
    No nie wiem, czy gdyby Arabom udało się wygrać wojnę z Izraelem i zdobyć Tel Awiw to rząd Izraela dałby im się zakatrupić na miejscu”

    … jak zwykle usiluje kleic glupa.

    Mowa nie jest o _rzadzie_ – tylko o _oficerach_. Jesli @MR usiluje kleic glupa – to po raz kolejny wypada zauwazyc, ze co innego cywil – a co innego oficer. W roznych zlych i niedobrych krajach, co sie nie znaja na Polityce Historycznej, oficer, ktory porzuci oddane mu pod komende oddzialy i sp..li z pola walki – to dezerter, ktorego sad polowy po prostu rozstrzela.

    Oczywiscie nie dotyczy to slynnych z bitewnego mestwa i walecznosci oficerow bioracych udzial w slynnej operacji pod Zaleszczykami, ktorzy – jak co do czego przyszlo – to sp..lali z pola walki szybciej, niz mozna powiedziec „Smigly-Zajac”. Sp..lali czestokroc w cywilnych ciuchach, porzuciwszy mundur w pierwszym lepszym rowie, bo to zawsze bezpieczniej. To w koncu Oczywista Oczywistosc, ze jak rozpoczynaja sie dzialania wojenne, czyli – aj-waj – strzelaja, to oficer jest od tego, zeby olac powierzonych mu zolnierzy i dac w dluga. To Oczywiscta Oczywistosc, ze najwazniejszym zadanie wyorderowanego oficera jest sp..lac jak najdalej od Ukochanej Ojczyzny i od pola walki, najlepiej podpie.. sorry, _zarekwirowanym_ samochodem.

    „w Czechach nie było żadnej partyzantki”

    Bo te Pepiki bojazliwe z natury. na przyklad czescy piloci tak sie cholerycznie bali Herrenvolkow, ze z samego strachu podczas Bitwy o Anglie zrabali szescdziesiat niemieckich samolotow. Najbardziej bojacy dudek to byl niejaki František, nie wiadomo czemu przyjety do polskiego dywizjonu. Ten to z samego strachu zestrzelil siedemnascie niemieckich samolotow.

  397. @Mauro Rossi
    „„Coz , nie kazdy jest tak waleczny jak Rydz-Smigly podczas slynnej operacji pod Zaleszczykami”.

    No nie wiem, czy gdyby Arabom udało się wygrać wojnę z Izraelem i zdobyć Tel Awiw to rząd Izraela dałby im się zakatrupić na miejscu”

    … jak zwykle usiluje kleic glupa, c d.

    Gdyby te pogardzane i znienawidzone w tym twoim kraju „pejsate moski”, zamiast kraju bronic, tratowaly sie wzajemnie na przejsciu granicznym, zeby tylko zdezerterowac i ratowac wlasne ..sko – to by juz dawno po Izraelu i poZydach nawet sladu nie zostalo. Tyle tylko ze te pogardzane i znienawidzone w tym twoim kraju „pejsate moski” takie bojazliwe, tak sie baly „zepchniecia do morza” – ze z samego strachu spuscily tym twoim braciom w Adolfie zupelnie niesamowity wp..ol. Nie zadnym „plastelinczykom”, specu od klejenia glupa – bo „plastelinczykow” jeszcze nie wynaleziono, tylko polaczonym arabskim armiom, wspomaganym cala logistyczna, sprzetowa i sztabowa potego tego waszego Ukladu Warszawskiego.

    Po paru probach „spychania do morza” i po zainkasowaniu takiego lania w ..sko, ze az echo szlo po swiecie – juz jakos nie ma chetnych na spychanie.

    A chore z ku.ewskiej, ludobojczej nienawisci hejterstwo, jak juz nie moze dokopac – to usiluje choc nafajdac.

  398. @wyzysk

    „21 listopada o godz. 13:43
    radzilowJedwabne
    20 listopada o godz. 23:05
    Deirjassin !”

    Nawet w totalnie zaklamanym wpisie w polskiej Wikipedii ktos zapomnial wykastrowac najwazniejsze fakty:

    „Od samego początku siły arabskie zaczęły atakować linie komunikacyjne prowadzące do Zachodniej Jerozolimy, dążąc do całkowitej izolacji żydowskiej części miasta[4]. W odpowiedzi żydowska organizacja paramilitarna Hagana rozpoczęła organizować konwoje do Jerozolimy. … Atak na Dajr Jasin rozpoczął się w nocy 9 kwietnia 1948. Jednostka Lehi posuwała się wzdłuż drogi z Giwat Szaul na zachód do Dajr Jasin. Towarzyszył jej samochód opancerzony z głośnikami, przez które miano wezwać mieszkańców do opuszczenia swoich domów. O godz. 4:45 nad ranem arabski wartownik strzegący wsi, dostrzegł jakąś sylwetkę. Zawołał w języku arabskim: „Mahmud?” .. Wartownik zorientował się wówczas, że nadchodzą Żydzi, zaczął krzyczeć „Jahud!” (Żydzi!) i otworzył ogień[21]. Z wyżej położonej pozycji we wsi, arabski snajper otworzył ogień do nadchodzących Żydów”

    Straty ZYdow byly bardzo wysokie (pieciu zabitych, piecdziesieciu rannych). Niemniejn jednal drog do Jerozolimy zostala odblokowana, Niewinne Arabskie Koiety i Dzieci (tudziez Sedziwi Starcy) juz nie mogli pruc z maszynowej broni do wszystkiego, co sie wzmiankowana droga usilowalo przedostac – i Jerozolima sie utrzymala. Ni i niepodlegly Izrael zaistnial, ktory to fakt do dzis wprawia w totalna k.rwice nie tylko ciebie jednego.

  399. @Guzdra
    Co by sny bardziej twórcze były
    https://www.youtube.com/watch?v=UuHG1C0l0SM
    Serdeczne pozdrowienia

  400. @teo

    ” czy demokratycznie będzie można je wyrazić?”

    Pewnie ze tak, tyle ze z powodu knebla malo kto uslyszy. Poza tym to na ogol jest tak, ze jak sie siedzi w pierdlu albo w Miejscu Odosobnienia, to raczej slabo slychac, co tak kto demokratycznie wyraza.

    .

  401. @404, @mag, @Wiesiek59

    „„1500 złotych na rękę. https://businessinsider.com.pl/twoje-pieniadze/praca/najczestsza-pensja-w-polsce-w-pazdzierniku-2016-r-15-tys-zl-na-reke/2t3wrj5”

    :-)))
    :-)))!!!!”

    Pieniazki kto ma,
    ma w domu mloda Gosie –
    a kto pieniazkow nie ma.
    ..erdoli o Sorosie.

    Pieniazki kto ma,
    z Malgosia jest w Ejlacie
    a kto pieniazkow nie ma –
    rumaka ..li w chacie.

    Pieniazki to ma
    inzynier czy dentysta
    a bez pieniedzy chodzi
    przyglupi buc-faszysta.

    Pieniazki sie ma
    za facj i wyksztalcenie
    a ten pieniazkow nie ma,
    kto byl smierdzacym leniem.

  402. norte:
    „Polska inteligencja w okresie stanu wojennego utraciła swoją oryginalność.”
    nie tylko inteligencja, pragne delikatnie zwrocic uwage, ze kiedy jest sie pałowanym i ciągnietym za włosy po śniegu, a wtoroja temu oklaski, a w najlepszym wypadku milczenie, to trudno te „oryginalność” zachować; szela forever;

  403. ich liebte frau mit bart
    doch es war ziemlich hart
    sie kratzte staendig hier und da
    obwohl sie gute koechin war

  404. mag; 13:45.

    Widze ze swoja kobieca intuicja odrazu wyczulas ze cos nie tak.
    To jakis pedal nielubiacy kobiet i mnie nabazgral pod moim nickiem
    o godz 14:05 i 15:17, przykro mi z tego powodu.
    Ps.
    Ten mrozik ktory Ci sie podobal to mala miejscowosc w zachodniej syberii
    w autonomicznym okregu Chanty-Mansyjskim.

    https://www.youtube.com/watch?v=yTr0avmnPzU

  405. Faktycznie w PRL szliśmy do społeczeństwa bezklasowego, nawet w Expressie Wieczornym o tym pisano. Jaki był mój interes klasowy w tamtych czasach? Na lekcjach statystyki wyłożono różnice między średnią artytmetyczną rozkładu, medianą i dominantą. Czego nie doświadczył linkowany Damian Szymański z „businessinsider” (jaki business, taki insider). Rozkład płac jest prawoskośny pod wszelkimi szerokościami i długościami geograficznymi. Polska nie jest wyjątkiem w tym względzie. Zatem nic dziwnego, że dominanta jest niższa od średniej, także od mediany. Nieco powyżej płacy minimalnej. I to jest normalne w kraju, gdzie ogrom ludności masowo zadowala się płacą minimalną. A gdyby się postarali, to płace nie byłyby aż tak asymetryczne w prawo.

    Tak się rozbawiłem, że zacytuję: „… kasacja wielkoprzemysłowej klasy robotniczej po 1989 była głównie wynikiem jej niedojrzałosci politycznej. (…) Ale przecież drugą grupą społeczną przeznaczoną do kasacji było drobne i średnie chłopstwo”

    Już mi się miesza, czy ci specjaliści od liczenia diabłów na łebku szpilki to mediewiści czy marksiści? Więc ten Karol, którego rzekomo jestem oponentem (a nie wielbicielem), opisuje czasy po 1989 roku w Polsce, ale do III RP się nie odnosi, nie krytykuje jej ani pochwala? ona mu jest obojętna, ustrojowo, politycznie, społecznie, ekonomicznie? Jak on to robi?

    Już się gubię w cytatach z Modzelewskiego. Czy Modzelewskiego zadziwia, że realno-socjalistyczna wielkoprzemysłowa klasa robotnicza musi zniknąć, że stoczniowców po zniknięciu radzieckiego rynku na statki należy zredukować, że górników KWK należało zwolnić w 3/4 (z 400 tys. do 100 tys.)? Nie wierzę, że prof. Modzelewski o tym nie wiedział. Trzeba poprosić red. Passenta, aby przy okazji jubileuszowych obchodów Profesora o to zapytał. A czy chłopstwo, jak zawsze drobne i średnie, jest systematycznie redukowane, cześć wyjechała na Wyspy lub do Reichu, część ich młodzieży do Wawy i innych metropolii krajowych, a reszta ciągnie unijne dotacje na przeżycie, bo o produktywności i rynkowej wartości ich towarowej wytwórczości szkoda gadać. Przez ostatnie dwa lata żyją z dzieci (500+).

    Prof. Hausner w linkowanym przeze mnie wywiadzie lamentuje nad faktem, że w którymś powiecie (lęborskim?) rodzina z dwojgiem niepracujących dorosłych ma wyższe dochody od rodziny z dwojgiem dorosłych, gdzie jedno pracuje. Czy Karol Mazowiecki dotarł do tych informacji? Czy dały mu do myślenia? Czy może Hausnerowi nóż w plecy, tak jak Balcerowiczowi, za poświadczenia prawdy przeczącej doktrynom polskiego „lewicowego” zaścianka?

  406. @mauro Rossi

    „Premier Netanjahu ma podobne zdanie o George’u Sorosu jak Viktor Orbán i stąd jego reakcja na wydarzenia na Węgrzech – mówi „Reczpospolitej” Awi Scharf, szef online izraelskiego dziennika „Haaretz”. Dziennikarz nie ma wątpliwośc”

    Znaczy twoj rodak z rp.pl pier.. sorry, _twierdzi_, ze jakis Sharf ze szmatlawca „Haaretz” jakoby „nie ma watpliwosci”, ze Netanjahu costam? Ten Sharf (zakladajac, ze jakis Sharf rzeczywiscie istnieje) to chyba ma maszynke do czytania niewypowiedzianych mysli na odleglosc. Albo taka maszynke posiada rp.pl. Jakos podsluchali, co Netanjahu mysli. To jest urwal technika! Wiadomosci z trzeciej reki, polegajace na tym, ze jakis gostek ze szmatlawca jakoby „nie ma watpliwosci”.

    A wracajac do tematu – nafajdal @MR tak oto:

    „„Coz , nie kazdy jest tak waleczny jak Rydz-Smigly podczas slynnej operacji pod Zaleszczykami”.

    No nie wiem, czy gdyby Arabom udało się wygrać wojnę z Izraelem i zdobyć Tel Awiw to rząd Izraela dałby im się zakatrupić na miejscu”

    @MR jak zwykle usiluje kleic glupa.

    Mowa nie jest o _rzadzie_ – tylko o _oficerach_. Jesli @MR usiluje kleic glupa – to po raz kolejny wypada zauwazyc, ze co innego cywil – a co innego oficer. W roznych zlych i niedobrych krajach, co sie nie znaja na Polityce Historycznej, oficer, ktory porzuci oddane mu pod komende oddzialy i sp..li z pola walki – to dezerter, ktorego sad polowy po prostu rozstrzela.

    Oczywiscie nie dotyczy to slynnych z bitewnego mestwa i walecznosci oficerow bioracych udzial w slynnej operacji pod Zaleszczykami, ktorzy – jak co do czego przyszlo – to sp..lali z pola walki szybciej, niz mozna powiedziec „Smigly-Zajac”. Sp..lali czestokroc w cywilnych ciuchach, porzuciwszy mundur w pierwszym lepszym rowie, bo to zawsze bezpieczniej. To w koncu Oczywista Oczywistosc, ze jak rozpoczynaja sie dzialania wojenne, czyli – aj-waj – strzelaja, to oficer jest od tego, zeby olac powierzonych mu zolnierzy i dac w dluga. To Oczywiscta Oczywistosc, ze najwazniejszym zadanie wyorderowanego oficera jest sp..lac jak najdalej od Ukochanej Ojczyzny i od pola walki, najlepiej podpie.. sorry, _zarekwirowanym_ samochodem.

    „w Czechach nie było żadnej partyzantki”

    Bo te Pepiki bojazliwe z natury. na przyklad czescy piloci tak sie cholerycznie bali Herrenvolkow, ze z samego strachu podczas Bitwy o Anglie zrabali szescdziesiat niemieckich samolotow. Najbardziej bojacy dudek to byl niejaki František, nie wiadomo czemu przyjety do polskiego dywizjonu. Ten to z samego strachu zestrzelil siedemnascie niemieckich samolotow.

css.php