Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

13.12.2017
środa

Duet marzeń

13 grudnia 2017, środa,

– Dlaczego restrukturyzacja trwa kilka miesięcy i jeszcze się nie skończyła?
– Dlatego, że nie mogą się dogadać. Ambicje, interesy, pieniądze (w spółkach skarbu państwa, w przemyśle zbrojeniowym) są wielkie. Stanowiska do rozdania niezliczone. Prezes jest co roku starszy, każdy usiłuje zająć najlepszą pozycję.

– Dlaczego musiała odejść ze stanowiska Beata Szydło?
– Nie dawała rady. W warunkach ostrej rywalizacji i konfliktów ministrowie szukali rozstrzygnięcia na Nowogrodzkiej. Nie traktowali jej poważnie. Poza tym „nasza Beatka” była bezradna za granicą, gdzie reputacja Polski PiS jest coraz gorsza. Nie jest przesadnie wyględna.
– Orban też nie wygląda jak Paul Newman. I też prowincja, nie pochodzi z Budapesztu.
– Ale ma to coś, czego ona nie ma.
– Polki i Polacy ją polubili. Polki i Polacy to, Polki i Polacy tamto.
– Dlaczego Kaczyński tak przeczołgał i poniżył „najlepszą premier od 1989 roku”? Dlaczego miesiącami trzyma w zawieszeniu członków rządu?
– Żeby nie znali dnia ani godziny. Żeby wiedzieli, kto tu rządzi. Podobne metody stosowano na Kremlu. Zawsze trzeba mieć walizeczkę pod łóżkiem.
– Dlaczego zgodziła się na degradację? To upokarzające, nie do honoru.
– Do czego?
– Do honoru.
– Czy Morawiecki za Szydło to jest dobra zmiana?
– Tak. On jest inteligentniejszy, lepiej wykształcony, młodszy i wyższy, nieskompromitowany w Brukseli ani w Waszyngtonie, nawet wygląda na umysłowego. Nie zbłaźnił się w Parlamencie Europejskim. A poglądy ma, jak trzeba: reforma wymiaru sprawiedliwości mu się podoba. Nie ma co prawda syna księdza, ale chce rechrystianizować Europę. Nie zapomniał o JP II. Pamięć ma dobrą: pamiętał zapomnieć o Wałęsie.
– O Smoleńsku też zapomniał?
– Trzyma się daleko od Macierewicza. Za to pamięta o Lechu Kaczyńskim.
– Morawiecki to chodząca elita: bogaty, kształcony za granicą, prezes w banku zagranicznym, wiersze recytuje z pamięci. Przecież to uosobienie zła.
– Za to Kaczyński to samo dobro.
– Dlaczego prezes go wybrał, skoro miał do dyspozycji tylu zwykłych, prostych ludzi, choćby Brudzińskiego? Nie mówiąc o samej Szydło.
– A czym oni mogą Kaczyńskiemu zaimponować? Ona nawet nie wie, co to jest hub. Kto się będzie z nimi liczył w Paryżu, w Waszyngtonie? Morawiecki przynajmniej umie się znaleźć. I ta legenda tatusia…
– Niezapisana karta?
– Bez przesady, był świadkiem rozwalania Trybunału, KRS, smoleńskich szalbierstw, 27:1, nocnych nominacji, wiedział, co się działo na komisariacie we Wrocławiu – wszystko to przełykał. No, ale w Berlinie będzie nowy, nowocześniejszy niż madame z Brzeszcza. Morawiecki to taki lepszy Duda. To najlepszy, jaki mamy duet marzeń. Na ładnych kilka lat.
– Ładnych? Jak dla kogo.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 318

Dodaj komentarz »
  1. Redaktor Passent odnalazł siebie na EP, w skeczowej formie celnie wypunktował Szydło i Morawieckiego, trafi, zdaje mi się, z tą przekorną passentowską analizą do wielu blogowiczów. Do mnie już trafił.
    Pzdr, TJ

  2. „Morawiecki to taki lepszy Duda. To najlepszy, jaki mamy – duet marzeń. Na ładnych kilka lat.”

    Dzisiejszy sondaż Kantar dla dziennika „Fakt” (wydawca: koncern Springera) raczej nie pozostawia co do tego wątpliwości.
    PiS – 50 procent poparcia, PO – 17, śmieszna partyjka na „N” z kropką – 9.

    Panika wśród czytelników GW jest równa ich głupocie (polecam komentarze). Zgłaszają bowiem pretensje do Kaczyńskiego, że „nie rozpisuje wyborów, bo pewnie fałszuje sondaże i boi się że przegra”.
    Taki komentarz należy pozostawić bez komentarza.

  3. Drogi kolego tejocie:
    wiem, że bardzo się staraliście, aby, jak zwykle, służbiście się zameldować na tym odcinku frontu jako pierwszy, a tu zonk.
    Ale napiszcie jeszcze raz, że „celnie i punkt”
    Ale może tym razem kursywą, żeby nie było tak prostacko.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. To wywiad z Kaczyńskim w tej waszej telewizji publicznej? A gdzie zaznaczenie cytatu i podanie źródła?

  6. quentin t.
    13 grudnia o godz. 23:00

    Sondaż przeprowadzono w poniedziałek 11 grudnia metodą wywiadów telefonicznych wspieranych komputerowo (CATI) na reprezentatywnej próbie 1000 Polaków w wieku 18 lat i więcej. W badaniu uwzględniono tylko odpowiedzi tych respondentów, którzy są zdecydowani oddać głos na określoną partię. Przy podawaniu wyników poparcia dla partii nie uwzględniono odpowiedzi niezdecydowanych.
    Ci niezdecydowani to nie wyborcy PiS , ale wyborcy niezadowolenie z opozycji i nie mają tam swojej partii.
    Dlatego ten sondaż jest tak rozbieżny z sondażem CBOS i IBRIS.
    Po prostu ludzie nie wiedzą na kogo głosować, ale jak przyjdzie konieczność oddania głosu zagłosują typowo przeciw PiS.
    PiS na prawdę nie ma się z czego cieszyć

  7. 🙂 🙂 🙂
    Rzeczywiście, tylko pogratulować znakomitej formy i pozazdrościć esprit. Och, gdyby „Pod Egidą” nie zeszło na P(i)Sy zajmowałby Pan tam nadal poczesne miejsce, jako autor.

    „Ona nawet nie wie, co to jest hub.”
    Nie, no bez przesady, że aż tak. Na pewno nieraz widziała huby na drzewach 🙂

  8. maciek g.
    Pozwolę sobie wkleić większy fragment mojego komentarz z poprzedniego wątku, ponieważ – niesłusznie przeszedł bez echa :), a dotyczy on właśnie sondaży.

    „PiS-owi rosną słupki, co wprawia pisowców w euforię, a niektórych wręcz w szczytowanie. Przepowiadałem niedawno, że im bliżej wyborów, tym rosnąć będą jeszcze bardziej, w 2018 powinno być już 150 proc., a w 2019. co najmniej 300 proc.
    Pamiętam te niezbyt odległe przecież czasy kiedy konkurencja miała nawet 55proc. a PiS zaledwie 17-20 proc. Pamiętam też reakcje pisowców, również tych najważniejszych, twierdzili wówczas, że trudno ufać CEBOS, bo to rządowy ośrodek, bo Tusk im kazał podawać fałszywe wyniki,a co najbardziej dyskwalifikując – powstał za komuny. Co do innych, komercyjnych ośrodków pokazujących identyczne, lub podobne dane – pisowcy twierdzili, że trudno im ufać, ponieważ badania prowadzone pod presją „platformistów”, dopuszczających się w stosunku owych ośrodków badawczych szantażu, przekupstwa itp. Sam Prezes nieraz i generalnie wyśmiewał wszelkie sondaże, podkreślając, że im nie ufa, by innym razem stwierdzić, że zna inne sondaże, innych biur badania opinii społecznej(nigdy nie podał jakich), z których to badań wynika, że jest odwrotnie – to PiS bije na łeb na szyję całą resztę.
    Kiedy sondażownie pokazywały wyniki niekorzystne dla PiS, pisowskie media oraz pisowski aktyw, nie zostawiali na nich suchej nitki, ale gdy te same zaczęły pokazywać korzystne dla PiS trendy, od razu stały się wiarygodne.”

  9. >> snakeinweb
    13 grudnia o godz. 23:14

    To wywiad z Kaczyńskim w tej waszej telewizji publicznej? A gdzie zaznaczenie cytatu i podanie źródła?<<
    ——————————————————————————-Radziłbym Ci nie ujawniać swojego IQ, bo narazisz się na kpiny ze strony co złośliwszych użytkowników. Chyba że żartowałeś, choć ja raczej wątpię.

  10. Madame z Brzeszcz.
    A jak nie wiadomo jak odmienić przez przypadki tę polską nazwę geograficzną, to można podać – madame z miasteczka Brzeszcze, lub krócej – z gminy Brzeszcze. Madame z gminy Brzeszcze – to nadal brzmi dumnie.

    Secundo, lata będą ładne. Kierownictwo the Fed, amerykańskiej RPP tak dzisiaj orzekło podnosząc stopę procentową. Wotum zaufania dla gospodarki amerykańskiej i globalnej też – komentują znawcy tematu.

    Słynne USA zawsze przewodzą wolnemu światu w wydarzeniach gospodarczych. Kryzys zawsze najpierw ich uderza, odbicie koniunktury do nich przychodzi wprzódy. Ale to się może skończyć, gdy Polska pod kierownictwem trzyosobowego duetu Duda-Morawiecki-prezes na tylnym siedzeniu wyskoczy z tyłu na czoło i jako pierwsza wpadnie niespodziewanie w głębszą depresję.

  11. – Niezapisana karta?
    – Bez przesady, był świadkiem rozwalania Trybunału, KRS, smoleńskich szalbierstw, 27:1, nocnych nominacji, wiedział, co się działo na komisariacie we Wrocławiu – wszystko to przełykał.

    Oby nowotworu przełyku się nie nabawił, ten Morawiecki. W Brukseli potraktują go, jak wysłannika z Pislandii i będą badać jego możliwości, czy ma muskuł polityczny, zerkną do gardła…
    Spradzą, czy Unia za jego pośrednictwem ma możliwości wpływania na prezesa JaKa.
    Mają wiele dźwigni nacisku. Do tej pory z Beatą z B. była rozmowa jak za Andeiem „Niet” Gromyką.

    Duda jakiś struty siedział na swej galeryjce patrząc na to exposé z wysokości. Czy on widzi siebie w duecie z Morawieckim? Czy w ogóle dostrzega jakąś przyszłość dla swojej prezydentury? Co nieco ma się wyjaśnić w styczniu i zapewne w następnych miesiącach. Machina wewnętrzna PISiarni przemiele i wypluje nowy rząd, o którym Duda nie nic do powiedzenia, a Morawiecki niewiele. Z każdą decyzją prezesa JaKa wszyscy ucieszeni, że wiedzą w którą stronę to zmierza …

    Mamy najlepszy z możliwych duet marzeń – ze stoickim spokojem przyjmuję tę obserwację.

  12. jobrave
    13 grudnia o godz. 23:49
    Ja czytam zawsze poprzedni blog mimo że gospodarz dał nowy wpis. Tuz przed twym wpisem wyjaśniłem blogowiczowi strasznie uciszonemu najnowszym sondażem dlaczego jest tak drastycznie różny od dwóch poprzednich robionych już po rekonstrukcji.
    powtórzę jeszcze, że sondażownie operują typowymi przedstawicielami społeczeństwa , a to zawodzi w sytuacjach nietypowych . Na takich sondażach w 2007r przejechał się JK bo wyszło mu że w cuglach wygrywa i może nawet będzie mógł szadzić bez koalicjanta (to były sondaże zlecane wewnętrzne – nie publikowane). Jego spin doktór wtedy będący z PiS nijaki Kamiński napisał, że jak zobaczył frekwencję na wyborach i wstępne wyniki powiedział cytuję „już po nas”

  13. teo
    14 grudnia o godz. 0:18
    Już pisałem, że Duda tak się wkopał ,że kompletnie nie wie jak działać. Przegra PiS więzienie jak w banku, wygra , by móc zmienić konstytucję prawdopodobnie również. Dla niego najlepiej by było by wygrał PiS, ale nieznacznie. Wtedy dociągnie do końca prezydenturę i odda władze w rece innego na pewno człowieka nie z PiS. 4 lata do na tyle długo, że może zapomną co wyczyniał i mu się upiecze.

  14. „Ona nawet nie wie, co to jest hub. ”
    Eetam ! To osiedlowy sklep przeciez jest , a tam sie kupuje kilo cukru . Sam widzialem w tv a prezes nauczony , placil . Ona byla dumna z tego cukru ale prezes jakby nie bardzo , dlatego to chyba nie on .
    „Morawiecki przynajmniej umie się znaleźć” Od razu , zanim dostal papiery znalazl sie
    Umie tez znaleźć cudze pieniadze
    Ps. Dobrze mnie sie zdawalo, ze stare czasy wracaja …. (!) Czy mnie znow cos zdaje czy tez Sz. Red. „macza palce w Uchu (..).” ??

  15. Zanim obecny premier – rechrystianizator był świadkiem niszczenia TK itd, zdążył jeszcze być kompradorem zachodniego kapitału, potem zaś doradcą premiera Tuska. Nie ma jedynie zasług niepodległościowych posła Piotrowicza, ale nie ma ludzi bez wad:)

    Tymczasem ukazały się badania dr. Gduli (dobra zmiana w Miastku), ukazujące w dość zaskakującym świetle mentalność zwolenników dobrej zmiany, pozostającej (tej mentalności) bez wyraźnego związku z osobista sytuacją zyciową wyborców, majątkiem czy tez klasą społeczną.
    Składają się na nia trzy podstawowe komponenty: zemsta na elitach IIIRP, swojskość (narodowość) i dominacja nad słabszymi.
    To ciekawa lektura dla przeciwników reżimu: nawoływanie do solidarnosci ze słabszymi (uchodźcy, mniejszości, kobiety, protestujący na ulicach), powoływanie się na prawo, Konstytucję czy jakiekolwiek zasady, za którymi nie stoi namacalna siła, próby nawiązywania dialogu itp są kontrproduktywne. Moga zmobilizować stronę modernizacyjną, natomiast dla zwolenników dobrej zmiany są wyrazem godnej pogardy słabości.

    Zaś premier Morawiecki, opowiadający (wraz z Prezydentem) o zgodzie narodowej, gdy w tym samym czasie na ulicy policja bije ludzi, to – musze to napisać – obrzydliwość.

  16. Morawicki to rasowy przedstawiciel POPiS-u. Jak Szydło, Misio Kamiński, Radosław Sikorski, Kluzik-Rostowska, Giertych, Kurscy czy Gowin. Czy też Kaczyński i Tusk.

    Po prostu fałszywe i farbowane sku.wysysny. Jeden i ten sam syf. Jak kacyki w KC PZPR.

  17. Dla komentatorów ciekawostką było, że premier kilka razy powołał się na prezydenta Andrzeja Dudę i ani razu na prezesa PiS. Czyżby kryło się za tym coś poważniejszego? – donosi red. Gadomski.
    http://wyborcza.pl/7,75968,22775111,ideologia-nie-zastapi-konkretow.html

    Coś jest na rzeczy. Morawiecki z Dudą tworzą silny duet, prezesa JaKa odstawiają na Żoliborz.
    Passent z Gadomskim jako duecik.

    Gadomski zauważył też – bo ja niezależnie od niego, że klisze myślowe Morawieckiego jakby pochodziły z pierwszych klas podstawówki. „Sklejmy Polskę!” – to mi się wbiło w pamięć. Czekałem, aż Mateuszek wyrecytuje:

    Idzie klej i po kolei
    Napotkane rzeczy klei:
    Stołki, szklanki, filiżanki,
    Salaterki, wazy, dzbanki,

    Talerzyki, flaszki, miski,
    Garnki, wiadra i półmiski,
    Nawet ławki, nawet szafki,
    Nawet książki i zabawki.

    Zlepił z sobą dwie kumoszki,
    Które miały jakieś sprawki,
    Szyld przykleił do dorożki,
    A burmistrza do sikawki.

    Już nie idzie nikt aleją,
    Posklejane lampy gasną
    I powieki tak się kleją,
    Że za chwilę wszyscy zasną.

  18. „Morawicki to rasowy przedstawiciel POPiS-u” .. być może Morawicki, ale Morawiecki nie jest rasowy.
    Cytowany przez niego Piketty jago wyrocznia i studnia wiedzy ekonomicznej nie jest ani specem rechrystianizacji, ani liberałem czy monetarystą.

    M. Morawiecki to mieszaniec. Jego DNA jest typowo polskie.

    p.s. Słowo „rechrystianizacja” nie figuruje w SJP. Zresztą „hub” też nie.

  19. jeniec sumienia

    pewien menedzer bawarskiej firmy samochodowej dostal w stanach siedem lat za falszowanie danych na temet emisji substancji z silnika; bardzo jest tym oburzony i wyraza nadzieje, ze zostanie wkrotce wymieniony za jakiegos amerykanskiego opryszka, ktorego zapudlowali ostatnio niemcy;
    ciekawym gdzie sie teraz te wymiany beda odbywaly, bo na moscie glienicke napewno nie;

  20. Test

    Lan tu sri.

    Nic nie wchodzi. A lingi niesamowite mialem.

  21. 14 grudnia 2217
    w bazie ksiezycowej im. kim il suna doszlo dzisiaj do tradycyjnej przedswiatecznej wymiany botów miedzy tt a aa;
    koncerny dokonuja tego procederu corocznie, aby zmniejszyc, astronomiczne w miedzyczasie, koszty firmowych systemow penitancjarnych dla androidów;
    —————————-
    tt – trump teritory
    aa – avanti amore

  22. Rechrystianizację trzeba zacząć od siebie.Przewietrzyć kościoły z duchów noszących mowę nienawiści.Albo do Watykanu siewcy nienawiści.Jak to z Berlinem staje się modne.Tak sobie myślę,że pisowscy hunwejbini grzesznicy od urodzenia najpierw wprowadzili do Polski polityczną Sodomę i Gomorę a teraz nawracać będą innych.Na drogę grzechu.Pomożemy !? Trzeba mieć tupet.

  23. Radziu w wiezieniu, kto nastepny. Moze Puszynianka albo teos.

    http://www.telemagazyn.pl/artykuly/pierwsza-milosc-radek-w-wiezieniu/

  24. Tylko 50% dla PiS-u, jestem rozczarowany.
    Za baranem prowadzącym idzie 100% owieczek a gdy już je doprowadzi robi skok w bok a one pod nóż.
    Nie wiedziały biedaczki że prowadził je na rzeź.

  25. Obu Przodownikom blogosfery MR i Wiesiowi……..

    Zdaje sobie oczywiscie sprawe, ze obecne byly tez koncepcje narodu polskiego jako narodu obywatelskiego, republikanskiego, jako wspolnoty wieloetnicznej, w granicach panstwowych, a nie wyznaniowych, czy jezykowych. Taka byla np. koncepcja Kosciuszki. Malo sie jednak o niej pisze, za malo, moim zdaniem. Nie mialy one jednak szans przy koncepcjach Narodowych Demokratow.

    Dominacja narodu polskiego jako panujacego Polaka-katolika i jako jedynego reprezentanta wykluczala wieloetnicznosc i jednoczesnie “zazydzenie” Polski oraz kultury polskiej. Obcych wloczegow nalezalo gnac i rugowac ze spolecznosci, bez falszywej litosci. Postawa spoleczenstwa polskiego wobec Zydow niewiele sie zmienila podczas wojny i okupacji.
    Tabuizowany jest problem polskiej kolaboracji podczas II wojny swiatowej. Warto przytoczyc artykul Klausa-Petera Friedricha w ResPublice Nowej z listopada 1998. Ciekawe sa rowniez raporty Karskiego, ktory pisal o przewaznie bezwzglednym stosunku do Zydow wsrod szerszych mas spoleczenstwa polskiego. Wladze polskie na emigracji usunely ze sprawozdania Karskiego fragmenty dotycz Po wojnie nastapilo silowe industrializowanie oraz urbanizowanie Polek i Polakow. Prowadzilo to do poglebiania sie procesu alienacji. Kultura obywatelska wyrasta powoli w swiadomosci postpanszczyznianskiej. ace Zydow.

    Ringelblum pisal o biernosci Polski Podziemnej wobec brutalnej fali antysemityzmu. Kossak-Szczucka potepila zbrodnie i wezwala spoleczenstwo, by jej nie przemilczalo. Dlatego wazne sa aspekty pamieci w historii spolecznej naszego kraju. Czesto jednak doswiadczamy jej zaniechania. W tym samym oswiadczeniu pisala K-S, ze katolicy-Polacy nie przestaja uwazac zydow za politycznych, gospodarczych i ideowych wrogow Polski, ktorzy nienawidza Polakow bardziej niz Niemcow.

    Zdaje sobie sprawe, ze artykul Cichego w GW byl niedopuszczalnym uogolnieniem winiacym wszystkich powstancow. Dochodzilo jednak do pojedynczych mordow popelnianych przez zolnierzy w mundurach w czasie powstania. Arytmetyczne lamiglowki Strzembosza, ze dotknely one jedynie ponad tuzin ofiar mordow przy 7.000 do 30.000 tysiacach zydow przebywajacych w Warszawie podczas powstania tego faktu nie zmienia, a prowadza jedynie do realatywizowania naszej historii z jej pieknymi i szarymi kartami. Wspomne rowniez samokrytyke Cichego w 2006 roku.

  26. Przodownicy= naczelnicy.

  27. Naczelnicy=naczelni antysemici w blogosferze, o ich warzywniaku nie wspominam.

  28. Wiesiowi MR radze wyjsc na ulice duzego zachodnioeuropejskiego miasta, potem wejsc do kawiarni wziac dobry dzienni do reki i glowy oraz nie zapomniec o duzej crema. Oczywiscie wziac smog pod uwage.

    Wiesio przeczyta, ze na Curacao mieszka 65 nacji, czystych etnicznie, czy interkulturanie. Przeczyta rowniez, ze isze niedorzecznosci o weglu, przemysle , dewizach, kredytach przemyslowych, drukowaniu pieniedzy.

    Po sniadaniu radze Wiesiowi przejscie na jakiekolwiek posiedzenie, w jakiejkolwie komisji w parlamencie jako widz.

  29. Blogowym Przodownikom MR i Wiesiowi………

    Ciekawa jest publikacja Andrzeja Zbikowskiego z Zydowskiego Instytutu Historycznego. W sprawozdaniu Mieczyslawa Fuksa w Yad Vashem (YV o-16/450) czytamy, ze na poczatku powstania dochodzilo do likwidacji Zydow. Wielu wyrazalo zdziwienie, ze niektorzy Zydzi przezyli. Polska arystokratka Helena Krukowiecka zostala opluta przez gospodarza domu, ktory jej “wyrzucal” przechowywanie Zydow.

    Honor tego polskiego robotnika siegal nawet gestu oddania sloika miodu, wczesniej podarowanego przez Krukowiecka. Oczywiscie sa tez przyklady przejscia wielu zydow po wyjsciu z ukrycia i przyjecia ich do AL . Adekwatne dokumenty znajduja sie w AZIH. Zydzi bioracy udzial w walkach jako czlonkowie AK nie podawali swoich prawdziwych danych. Watpiacym polecam lekture wspomnien Samuela Willenberga i jego przygody w AK potem w PAL. .
    Zmarly Marek Edelman mowil, ze wstapil do AL, bo AK chcialo dokonac na nim egzekucji za rzekome zydowskie szpiegostwo. Wielu zydow bylo posadzanych przez AK o wspolprace z Niemcami. Pozostaje pytanie czy slusznie. Nierzadkie byly slowa Polakow walczacych w Powstaniu, ze po wojnie nie bedzie miejsca dla zydow.

    Smutne sa relacje wielu Zydow, ktorzy przezyli wojne i powstanie. Udokumentowany jest mord przy ulicy Prostej w dniu 2 wrzesnia 1944 roku. Zbrodnia z ulicy Dlugiej 25 opisywana jest na podstawie relacji z drugiej reki. Nie chodzi mi tez o wyliczanie zbrodni, lecz o pokazanie drugiej strony cienia wojny.

    Chodzi tez o naruszenie obrazu Polakow postrzeganych wylacznie jako ofiar, wylacznie po polskiej stronie. Polacy niechetnie identyfikuja sie z rola oprawcy. Postawa ta jest sluszna, bo nie dotyczy wszystkich Polakow.
    Wart przypomnienia jest incydent Dawida Zimlera i jego losu w kwaterze powstanczej przy ul. Panskiej i nastepnie przy ul. Ceglanej oraz niechlubnego zachowania sie majora Hallera z Poznania.

    Polecam przy tym lekure meldunku majora Zagorskiego w Archiwum Akt Nowych (AAN 203/X-32, 58-59). Przy czym niewazne jest czy chodzilo o pojedyncze incydenty kryminalne czy o czyny majace cechy masowego mordu dokonanego przez Powstancza Armie. Po wojnie podczas emigracji Zydow do Niemiec pojawialy sie podobne glosy.

  30. Zastanawiam sie skad ten ped zbozowo warzywniczy w blogosferze. Wynika z niedouczenia czy wyrafinowania inaczej?

    Niestety jezyk zawsze rozni sie od mowy, co czesto prowadzi do nieporozumienia oraz konfliktow zen wynikajacych. Twierdze, ze wszechobecne zniewolenie po 45 roku i jego perwersyjnosc polegalo oraz wynikalo poniekad z niezauwazalnosci zjawiska przez wiekszosc (jedni zrezygnowali i pogodzili sie z takim stanem rzeczy, drudzy z niego korzystali, a pozostali wierzyli w jego nieodwracalnosc) malo kto wierzyl w sama „sprawe“.

    Oczywiscie nikt takiego perfidnego ukladu nie planowal z gory, bo w takie zdolnosci bylych pryncypalow trudno byloyby mi uwierzyc. Ow porzadek wynikal raczej z ich indolencji i braku koncepcji na panstwo obywatelskie lub braku koncepcji na jego wykluczenie z samego zalozenia (chodzilo przeciez o dyktature proletariatu; dyktowana przez kilku zwalczajacych sie wzajemnie facetow). Oni mieli jeden cel; podporzadkowac sie Rosji i przy okazji podporzadkowac sobie obywateli.

    Nie wykluczam, ze wsrod nich znalezli sie pojedynczy tzw. porzadni ludzie, przekonani, przynajmniej w pierwszych latach po wojnie (wojna naznaczeni), o swojej racji. Byli wsrod nich rowniez profesorowie prawa, historii, jezykow etc..trudno zapomniec stara lwowska kadre naukowcow zywotna do lat siedemdziesiatych (w koncu przedstawiciele nauki drugiego miasta w Polsce przed 39 rokiem. Dominowali jednak karierowicze i oportunisci.

    Poza tym nie chodzi mi o konkretne dzialania zniewalajace wszedzie, zawsze, wszystkich. Interesuja mnie bardziej skutki dzialanosci bylych pryncypalow, wynikajace czesto z braku ich dzialania. Powszechna inercja czesto prowadzi do powszechnego zniewolenia polegajacego na wybraniu drogi w jednym tylko kierunku. Kierunkiem tym byla Moskwa. Skutki owej inercji, szczegolnie z dzisiejszej perspektywy sa ledwie dostrzegalne, lecz widoczne.

    Widzimy to w komentarzach Przodownikow w blogosferze, celuja tu MR i Wiesio, kiedy z pewnoscia pseudonim Wieslaw.

    Twierdzimy czesto koloryzujac wlasna przeszlosc: …przeciez tak naprawde;… nikomu sie krzywda nie dziala, a jesli nawet, to niewielu (stosunkowo) ucierpialo. Coz, w takim razie nalezaloby ponownie zdefiniowac pojecie zniewolenia. W debacie o roli tygodnika Polityka mowilem o tym dosc wyraznie. Nie zadawala mnie, ze wowczas Polityka byla dobrym tygodnikiem, zauwazam raczej, ze jej obecnosc jako filtra dla tzw. intelektualistow wykluczala obecnosc wielu innych, rownie dobrych lub lepszych tygodnikow.

    Ba, nie bylo na nie przyzwolenia nawet w zalozeniu. Stwarzano nam pozory wolnosci, z ktorych rowniez korzystalem podrozujac intensywnie, czytajac, etc..Jednoczesnie decydowano za nas faktycznie przy kazdym stawianym kroku.

  31. Duetowi………MR i Wieslawowi……..obaj sa epigonami PRLu.

    Przydzial do przedszkola, szkoly, pracy, miasta (miasta wydzielone), rejonizacja studiow, punkty etc… To wystarczyloby w zupelnosci, aby owczesny porzadek (raczej nieporzadek) zanegowac i traktowac go postpolitycznie bez zadnych ponawianych prob przy kazdej okazji, prowadzacych prosto do relatywizowania przeszlosci. Wielu z nas korzystajac z chaotycznego rezimu poruszalo sie dosc zwawo w owczesnej przestrzenii i czasie nazywajac to wolnoscia.

    Niewielu z nas zas mialo ochote, przytomnosc umyslu, aby walczyc o dostep do informacji (w pojedynczych, wyjatkowych przypadkach bylo to mozliwe). Panstwo, w ktorym pierwszy sekretarz partii decydowal o uwolnieniu wieznia nie bylo panstwem prawa, bo on mogl rowniez decydowac o jego uwiezieniu. Idac dalej, Polska nie byla Panstwem prawa, chociaz wielu z nas temu zaprzecza twierdzac, ze nie bylo bezprawia. Inputuje sie w ten sposob istnienie systemu spoleczno-prawnego. Taki wszakze istnial, lecz nie mial z panstwem prawa nic wspolnego.

    Porownywanie, dla niektorych wesolego zniewolenia PRLu z obecnymi wynaturzeniami spolecznymi w USA, Azji i Europie (mniej) nie ma sensu, bo nalezaloby porownywac zjawiska porownywalne. Podobnie reagujemy na rok 1945 postrzegajac go jako poczatek nowego zniewolenia lub jako wyzwolenie. Jedni twierdza, ze mogloby byc gorzej, drudzy, ze lepiej. Ja twierdze, ze mogloby byc lepiej; mamy w Europie wystarczajaco wiele pozytywnych przykladow. Poza tym czasy obecne potwierdzaja te teze.

    W zasadzie owe prowniania w obie strony nie maja sensu. Nie mam zamiaru wdawac sie w wyliczanki ofiar, chociaz kazda pojedyncza ofiara byla o jedna za duzo. Chodzi raczej o traume narodowa, do ktorej jakze trudno nam sie przyzwyczaic (przyznac). Czesto jest ona niezauwazalna przez dziesiatki lat i odzywa sie w nastepnych pokoleniach. Jesli mowie o opoznieniu cywilizacyjnym, to mam na mysli panstwo obywatelskie, upodmiotowienie obywateli. Ten proces jest zmudny i dlugi, dlatego wymaga cierpliwosci oraz zrozumienia, zrozumienie porozumienia, porozumienie rozliczenia.

    Zgadzam sie, ze w obecnych czasach nie wszyscy sa wystarczajaco wolni i jest to oczywiste. Takie porownania prowadza jednak do relatywizwania czasow zaprzeszlych. Ja bronie swojego prawa do obrony moich czasow uwazajac je za nonsensowne, drudzy z kolei zauwazaja w nich sens. Tak tworzymy paralelny system postrzegania i zmagania sie z przeszloscia.

    Na szczescie nikt nikogo juz nie zmusza do myslenia oraz dzialania za drugiego, niejako w zastepstwie w imie wymuszonej w czasach zaprzeszlych (rzekomej) solidarnosci obywatelskiej. Pisalem o naszym postrzeganiu przeszlosci we wpisie o tabu i totemie. Zasadnicza roznica w stosunku do czasow zaprzeszlych polega na tym, ze dzisiaj w spoleczenstwach obywatelskich mamy wieksza szanse na obrone swojego ja, dostep do informacji, ktory w zasadzie stanowi o tym czy jestesmy suwerenni.

    To wlasnie wolny dostep do informacji decyduje o naszej przyszlosci i „bogactwie“.Retoryczne proby porownywania nieporownywalnego sa niedorzeczne, bo przeciez wiadomo, ze mniejsze byly szanse na obrone przed wszechobecnym oglupieniem w czasach zaprzeszlych. Zgadzam sie, ze summa poczynan specjalistow od marketingu (czyt. PR) jest ta sama, lecz poziomy zupelnie rozne. Czesto tlumacze drugim, ze w zasadzie nie ma (bylo) roznicy w bycie na Zachodzie i Wschodzie, bo summa klopotow i problemow byla i pozostaje ciagle taka sama, ich poziom byl i nadal pozostaje calkowicie rozny (byla jednak roznica w byciu i bycie).

    To jednak wynika z naszych tesknot za przeszloscia i tesknot pobudzanych lub budzonych obecnie. Zdaje sobie rowniez sprawe z utozsamiania konsumpcji z ideologia, ktorej mniej lub bardziej dobrowolnie ulegamy. Roznica polega na tym czy sie na nia zgadzamy czy nie. Czy dzialamy swobodnie czy nie. W czasach zaprzeszlych nie moglismy dzialac dobrowolnie. Zredukowano wiekszosc obywateli do mydelka fa i dlugopisu bic. Dzis niektorzy redukuja sie sami i na to nie mamy totalnego wplywu. Niektorzy unikaja swiadomie wykluczenia. Szkoda, ze malo kto docenia olbrzymia role organizacji ochrony konsumenta, zwiazkow zawodowych, jurysprudencji etc.. Ksiazka skarg zyczen i zazalen niestety wtedy i dzisiaj nie byla(by) wystarczajaca.

    Podobnie ma sie z wymarzonym mydelkiem fa. Chodzi bowiem o konkretne prawa i prawidlowosci prawne oraz mozliwosc ich wykorzystania. Nie oburzam sie na kolorowe gazety, ja ich po prostu nie kupuje i tak jest ze wszystkim, chociaz nie chcialbym przy okazji prowadzic do alternatywy miedzy brakujacym chlebem , a mozliwoscia zakupu ciastek. Na szczescie tak nie jest i byc juz nie musi. Niezbednym natomiast dla zdrowia jest stan postrzegania doznanego traumatycznego przezycia, niezaleznie od tego, ze oswojenie sie z nim predzej czy pozniej nastapi.

    Bedzie mialo postac zaleczenia, bo z tego syndromu nie mozna sie wyleczyc. Poza tym nowego nie da sie stworzyc bez rozliczenia ze starym. Wiemy bowiem, ze dziecko nie ma szans na rozwoj i stania sie suwerennym czlowiekiem bez proby negacji rodzicow. Dla wielu z nas jest to ze wzgledu na wiek niemozliwe, jakze czesto widoczne w blogosferze.

    PS
    Izrael nie ma nic na swoje usprawiedliwienie poza faktem, ze znajduje sie od lat w stanie wojny z sasiadami. Szkoda, ze malo z nas tego nie rozumie.

  32. Szanowne od pewnego czasu nie ujawniające się Panie i Suwerenki oraz Panowie i Suwerenowie!

    Aż prosicie się aby nazwać was bywalczyniami oraz bywalcami salonu!

    Zarówno dzieci od wczoraj umiejące czytać, jak bardziej lub mniej dorośli w sposób oczywisty i nie wymagający werbalizacji rozumieją typograficzną konstrukcję dialogu i pisanie kwestii dialogowych bez pochylania tekstu i bez stawiania do pionu.

    Wzmiankę w jednym z komentarzy zwracająca na formę typograficzną wpisu gospodarza odczytuję jako nawiązanie do zabaw edycyjnych na tym blogu w jakich brałem czynny udział.

    Blog istnieje (jako forma aktywności) krócej niż okres życia jednego ludzkiego pokolenia w jego rozumieniu wymiany pokoleń. I mało kto jawnie i wyraźnie przywołuje fakt braku wcięcia pierwszej linijki akapitu.

    Łaskawie panujący nam WordPress zmusza do sztuczek aby pierwsz wyraz akapitu odsunąć o d krawędzi. Podobnie również nie uda nam się oczom czytelnika przedstawić dłuższego odstępu między wyrazami sąsiednimi niż jedna spacja.

    Od wieków pięciolinia nie była tasiemcem, ani meandrującą muzyką.
    Podobnie stało się z zapisem kwestii dialogowych dla postaci scenicznych zarówno zwykle mówionych, jak i śpiewanych.

    Nie spotykamy w zasadzie już egzemplarzy książek, w których inicjał jest dzielem artystycznym podobnym do miniatury malarskiej.

    Natomiast wcięcie akapitu, podział na linijki wiersza i pusta linia między zwrotkami to jest jak chleb. Dziecko je chleb zanim przed dowiedzeniem się, że chlebek i bułeczka to jest pieczywko po które rodzice wysyłają jes do sklepiku. To się robi, ale się o tym nie mówi.

    Ściąganie kilku spacji i dosuwanie do krawędzi ma tych samych rodziców, co formatowanie ćwierknięć i ograniczanie ich do tuzina tuzinów znaków.

    Przesyłanie tekstów zrodziło się jako droga zabawka specjalistów przesyłania tekstu drutem. Pozostało to nam do dziś w życiu przenośni w telegraficznym skrócie.

    Wysyłanie ze swej jaźni w świat wypowiedzeń pisanych bardzo staniało i zmusza ta taniość do częstego używania klawisza PgDn. I mało kto pamięta, że początkowe przekazy kablem były środowiskowo spetryfikowane. Do dziś pozostało to jako zamykanie wątku przez fachowca na intrnetowym forum doradczym. Nie jesteś autorytetem i nie masz nic pożytecznego do powiedzenia, to nie zamulaj ekranu. Bez pochylania liter możemy rozpoznać co jest prośbą o radę, a co pożytecznym echem znawcy kwestii Pokaż źródło.

    Szczątkowe formy rozwarstwienia użytkowników utrwalonej literatury miewają wysoką temperaturę uczuciową. Elżbieta Penderecka niegdyś publicznie zarzuciła dyrygentom nieumiejętność czytania partytur.

    Dziś każdy buc jako tako sprawny gramatycznie może uchodzić za autorytet i nie jest jasne, czy to co widzimy sam wymyślił czy odwołuje się do cudzego wypowiedzenia. Tu mamy przykład pisaniny Wiesia w której nie ma graficznego rozróżnienia między wypisami rosja tiudej a wypisami z Krótkiej Historii Wszechzwiązkowej Komunistycznej Partii (bolszewików).

    Niegdyś, gdy dzieciak poznał większe liczby niż sto, przedstawiano mu Wypisy z literatury polskiej i nie było to kursywą.

    Przy okazji pomiary wskaźnika IQ służą psychologom do chałturnej fuszerki i do niczego innego.

    Inteligencja, wiedza i mądrość są składnikami zupy na gwoździu i bystrzaki nie kumają, że kwiaty na grobie Jacka Kuronia służą zapowiedzi, że suweren będzie musiał pogodzić się z widokiem kolowej kuchni z kuroniówką na co drugim rogu, na którym niegdyś było ksero.

    A nuty na IMSLP mamy w postaci skanu z szarym tłem.

    Polszczyzna wymaga pokory. Ekran blogowy jest bardziej demokratyczny.

    Ludzie!
    Ludzie!
    Trzymajcie mnie!
    Ja zwariowałem!
    Za tak wspaniały zegarek chcę tylko złotówkę!

    I przedszkolak nagrywa tego wariata na komórkę, aby rozśmieszyć jutro koleżnkę Basię, która nie wie po co mama trzyma jakieś barbie w serwantce.

  33. Stykam się z elektoratem PiS dużego miasta na co dzień i mogę sporo o nim powiedzieć z autopsji.
    Tych co znam są mocno wierzącymi katolikami będącymi pod wpływem Rydzyka (tz jego mediów) i biskupów. Są oni też patriotami. Właśnie kościół i te media powodują że tak twardo wspierają PiS. (kościół sie przecież mylić nie może). Mimo wyższego wykształcenia (większość) zupełnie nie analizują sami , tylko opierają się na prawicowych dziennikarzach, rządowych mediach i oczywiście na TV trwam. Większość już jest zaniepokojona ty co się dzieje i zaczyna mieć wątpliwości. Mimo co na razie trwają przy PiS. Rozmów o polityce unikają zwłaszcza w towarzystwie w którym wiadomo, że nie ma samych sympatyków tej partii. Wiara jednak w PiS słabnie. Oni tak na prawde nie mają alternatywy do głosowania (PSL odpada, rolnicy którzy wsparli PiS to co innego , oni mają gdzie wrócić (i wracają już do PSL)
    Oni jako patrioci uważają, że głosowanie to obowiązek , a wiec do wyborów pójdą. Zaskoczyła mnie pewna rodzina której Pani domu w 2005r powiedziała do mnie jak mogłeś głosować na PiS , słyszałeś co ksiądz mówił w kościele?
    Niedawno usłyszałem – miałeś racje. To było budujące że nie wszyscy do końca zgłupieli.
    Niestety są tez tam osobnicy przypominający zakochane podlotki. Nic do nich nie dociera.
    Wiem że sukces PiS owi zapewnili religijni rolnicy , a ci jednak szybko zmieniają zdanie gdy dostają po kieszeni i żaden biskup nic tu nie pomoże. Oni już trzeźwiejsza , bo zamiast korzyści z poparcia pis maja starty i brutalna prawda zaczyna ich przerażać.

  34. maciek.g
    Mam nadzieję, że wieś wkrótce nawróci się na PSL, jedyną tradycyjną partię „klasową” która – co by nie mówić – zawsze i to skutecznie broniła jednak ich interesów (choćby KRUSu).

  35. -Jak mogłeś głosować na PiS , słyszałeś co ksiądz mówił w kościele?
    – A co takiego?
    -No , ze Polska to takie jedno wielkie ucho ..
    – Prezesa ?
    – Nie no , no co ty …. od sledzia!
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,161770,22781101,galopujacy-major-podobno-prezes-byl-wsciekly-podobno-krzyczal.html#MT

  36. cd
    Wasze kamienice nasze ulice … albo odwrornie
    ” Leon Kruczkowski stracił pięc ulic „

  37. Panie Redaktorze, to wszystko nie tak. Tu są prawidłowe odpowiedzi:

    – Dlaczego restrukturyzacja trwa kilka miesięcy i jeszcze się nie skończyła?
    – To oczywiste. Żeby przykryć łamanie prawa i konstytucji. Wprawdzie nikt nie potrafił dotąd konkretnie odpowiedzieć na pytanie, które artykuły prawa i konstytucji zostały złamane, ale ta mantra już za mocno się przykleiła i trzeba ją było w końcu czymś zasłonić. Rekonstrukcja doskonale się do tego nadawała, skoro już znalazła się na wszystkich ustach. Nie sposób dziś sprawdzić, kto puścił ją w obieg. Niewykluczone, że Kaczyński sam długo nie wiedział, co z tym fantem zrobić.
    – Dlaczego musiała odejść ze stanowiska Beata Szydło?
    – Któż inny miał odejść? To ona była premierem, więc i ona musiała to stanowisko opuścić. Owszem, świetnie sobie poradziła w Parlamencie Europejskim, Polacy pokochali ją za to, odbyła 48 oficjalnych wizyt zagranicznych (Tusk niewiele więcej, bo 53 w pierwszych dwóch latach), w odróżnieniu od swojej poprzedniczki chodziła prosto po czerwonym dywanie, ale cóż, wszyscy uparli się na tę rekonstrukcję jak szczerbaty na suchary i nie było już innego wyjścia. Poza tym „nasza Beatka” trochę za bardzo przyćmiewała swoją wyględnością „Mutti Merkel”, co mogło się odbić niekorzystnie na stosunkach polsko-niemieckich.
    – Orban też nie wygląda jak Paul Newman. I też prowincja, dorastał na Węgrzech, Merkel w NRD.
    – Ale ma to coś, czego ona nie ma.
    – To prawda, ma dość rozumu, żeby nie wpuszczać imigrantów.
    – Dlaczego Kaczyński tak przeczołgał i poniżył „najlepszą premier od 1989 roku”? Dlaczego miesiącami trzyma w zawieszeniu członków rządu?
    – A co, siebie miał przeczołgać, starego, schorowanego człowieka, bez prawa jazdy i konta? Żeby Schetyna myślał, że on tu rządzi? A Beata jest jeszcze młoda, silna; co jej nie zabiło, mogło ją tylko wzmocnić. To komiczne, że tyle współczucia i troski okazują jej dzisiaj ci, co jeszcze tydzień temu utopiliby ją w łyżce wody.
    – Dlaczego zgodziła się na degradację? To upokarzające, nie do honoru.
    – Dla dobra sprawy nie takie rzeczy można znieść. Lepiej gdyby w wyniku stresu zerwała się jak sznurek? To by dopiero było nie do honoru.
    – Czy Morawiecki za Szydło to jest dobra zmiana?
    – Lepsza niż Schetyna za Szydło. Morawiecki jest inteligentniejszy od Schetyny, lepiej wykształcony, młodszy i przystojniejszy, nieskompromitowany donoszeniem na Polskę w Brukseli, nie tylko wygląda na umysłowego, ale nim jest. A poglądy ma jak większość Polaków, którym reforma wymiaru sprawiedliwości się podoba. Chce rechrystianizować Europę, zamiast ją islamizować jak Merkel. Nie zapomniał o JP II. Z drugiej strony choć pamięć ma dobrą, „zapomniał” o Wałęsie. Cóż, nie ma ludzi bezgrzesznych.
    – O Smoleńsku też zapomniał?
    – Nie. Pamięta również o Lechu Kaczyńskim. To Tusk i Komorowski chcieli jak najszybciej zapomnieć o Smoleńsku; nie pozwolił im na to Macierewicz. Nie wiadomo, czy Morawiecki zatrzyma go na stanowisku. Ale Macierewicz założył KOR i obaj nie chcą, żeby było tak, jak było.
    – Morawiecki to chodząca elita: bogaty, kształcony za granicą, prezes w banku zagranicznym, wiersze recytuje z pamięci. Przecież to uosobienie zła.
    – Wolne żarty. Kaczyński też cytuje poetów. Pierwszy przykład z brzegu: “Inni szatani są tam czynni”. Co w tym złego?
    – Dlaczego prezes go wybrał, skoro miał do dyspozycji tylu zwykłych, prostych ludzi, choćby Brudzińskiego? Nie mówiąc o samej Szydło.
    – Od kiedy to Brudziński i Szydło są zwykłymi, prostymi ludźmi? Szydło nie wie, co to jest hub… gorzej, do niedawna nie wiedziała, kiedy weszliśmy do UE. To jednak nie przeszkodziło jej wygrać dla PiS dwóch kampanii wyborczych i przeprowadzić paru ważnych reform. W Paryżu i Waszyngtonie właśnie takie rzeczy się liczą. Ale to nie Paryż i nie Waszyngton decydują, kto ma być premierem z ramienia PiS. W oczach Kaczyńskiego najlepszy był Morawiecki. I to zadecydowało, że został wybrany.
    – Niezapisana karta?
    – Bez przesady, był najważniejszym ministrem, sam jego awans na premiera spowodował wzrost notowań PiS do bezprecedensowych 50 procent. Jasno i bez ogródek wyraził swoje poparcie dla reform sądownictwa. Jak przystało na rasowego polityka ma grubą skórę, był nazywany przestępcą, karierowiczem, banksterem, szefa jego partii nieustannie porównywano do Hitlera, wszystkich Polaków biorących udział w ostatnim Marszu Niepodległości zwyzywano w światowych mediach i Parlamencie Europejskim od najgorszych jakich nosiła ziemia, co z chorobliwą satysfakcją odnotowały opozycyjne media w kraju – on wszystko to przełykał. Ciekawe, czy jeśli śladem Beaty Szydło wybierze się z oficjalną wizytą do Berlina, podejmie go Angela Merkel, czy już inny kanclerz? Morawiecki pasuje do Dudy. Zapowiada się świetny duet. Na ładnych kilka lat.
    – Ładnych? Jak dla kogo.
    – Odwagi! Nie taki diabeł straszny, jak go malują.

  38. M a g

    napisala w czerwcu……………………..dnia siodmego………………..

    ….obecni żydzi to przecież mieszańcy. Wśród nich można rozpoznawać cechy wielu ras (czasem nawet widać czysta rasę , ale nie semicką) Semitów obecnie wśród żydów na lekarstwo, ale i tak będą trąbić o antysemityzmie….

    Powyzej rasistowska wycieczka czystej etnicznie (tak napisala o sobie) M a g…………..

  39. Czysta etnicznie

    M a g

    ….obecni żydzi to przecież mieszańcy. Wśród nich można rozpoznawać cechy wielu ras (czasem nawet widać czysta rasę , ale nie semicką) Semitów obecnie wśród żydów na lekarstwo, ale i tak będą trąbić o antysemityzmie….

  40. Narzucony sobie obowiązek czyszczenia programowej warstwy mego peceta, niekiedy wyłącza mi wsparcie poprawności pisowni i między innymi połykam końcówki wyrazów. Wygoda rozleniwia.

    Wezwania premiera in spe do jedności rodzą we mnie ciekawość co wyników głosowania w sprawie votum. Słownik podpowiada, że nie musi być to coś co wieszamy w kościele. Elementem współczesnej magii jest wieszanie kłódek na barierkach odwiedzanych mostów i mostków.

    Ta konstrukcja służy turyście do spojrzenia szerzej na krajobraz, a miejscowym do wielu innych zdarzeń. Pewne dość znane spotkanie na moście rozpoczęło w Polsce okres uwielbienia dla Kasztanki i za lekceważenie tego kawalerzysty, który ją dosiada można było dostać linijką po łapach od nauczyciela.

    Próba budowania mostów przez Mateusza Morawieckiego zbiegła się, z karą za niestaranne sprawozdawanie, że pucz się nie udał.

    A ja sądzę, że z polskim powszechnym tak lub nie na zwrócenie się o deklarację ze strony wywiadowcy, ankietera lub akwizytora, jest jak z komentarzami na blogu. Palnąć można cokolwiek, bo za darmo i bez konsekwencji.

    Zarówno @wiesiek59 jak i @Mauro Rossi nie powiększyli liczby członków swojej kamaryli odpowiednio i rodzi się nieustanne przypuszczenie, że chodzi tu o opłacane zamulanie strumienia opinii.

    Rzadko kiedy woda pod mostem zwalnia, a ludowe wytwórnie sera i browary musiały korzystać z dwóch strumieni. I teraz badylarz dba o dwie odmiany sałaty pielęgnowane w różnej liczbie: dla siebie i na sprzedaż. Tych na sprzedaż Ślimaki nie wybierają.

    Krytycznie wobec dobrej zmiany wyrażający się nad wąsem krajanie są przekonani, że aktywiści Prawa i Sprawiedliwości, w tym Krystyna Pawłowicz, niebawem odpowiedzą za swe słowa.

    A Polak lokujący się nieopodal mediany rozkładu poparcia ma postawę Romana Giertycha:
    Niech sobie demonstrują, palą race i krzyczą, aby tylko nie pod oknami mego biura.

    A ja nie zatańczę na moście Mateusza Morawieckiego.

    https://www.youtube.com/watch?v=scg56XJOGK4

  41. Skandal we francuskiej armii! Aż 75 proc. caracali uziemionych, bo naprawy zbyt drogie

    „Gigantycznych rozmiarów nabiera skandal w powietrznych siłach zbrojnych we Francji! Ponad połowa samolotów i helikopterów wojskowych nie może latać, bo ich naprawy kosztują zbyt drogo – poinformowało francuskie ministerstwo obrony. Szefowa tego resortu Florence Parly alarmuje, że uziemionych jest aż ponad trzy czwarte śmigłowców typu caracal. Przypomnijmy, że to właśnie caracale miała kupić Polska, zanim władze w Warszawie zerwały negocjacje offsetowe”.

    http://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-skandal-we-francuskiej-armii-az-75-proc-caracali-uziemionych,nId,2477176#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome

  42. Daniel Passent: „Morawiecki to chodząca elita: bogaty, kształcony za granicą, prezes w banku zagranicznym …”.

    Nie ma konta w banku i nie jest (jak Kaczyński) wykształcony za granicą ― źle, bo prowincjonalnie. Ma konto w hiszpańskim banku działającym w Polsce (jak Morawiecki), a nawet był jego szefem ― też źle, bo nieprowincjonalnie, a może nawet po europejsku. Jak to można określić? Publicystyczne niespełnienie, czy raczej NIENASYCENIE? 🙂
    PS. Warto przypomnieć, że i Daniel Passent nie wypadł sroce spod ogona, też jest wykształcony za granicą ― w Leningradzie.

  43. olborski
    14 grudnia o godz. 11:18
    mówił, że głosowanie na PO to grzech , bo to partia antychrześcijańska

  44. Saldo mortale
    (która widzi na jedno okko)
    14 grudnia o godz. 8:27

    „Zmarly Marek Edelman mowil, ze wstapil do AL, bo AK chcialo dokonac na nim egzekucji za rzekome zydowskie szpiegostwo”.

    Mógł sobie mówić, bo związany był z ŻOB, a ten z PPR. A że PPR współpracowała z Niemcami przy denuncjacji AK już od dawien dawna wiadomo. Co to było PPR chyba wiesz, a jak to nie mogę dalej tłumaczyć.

    W ostatnich dniach ulica działacza PPR Lewartowskiego, biegnąca w pobliożu Pomnika Bohaterów Getta w Warszawie, zmienia nazwę na ul. Marka Edelmana. Trzeba jednak pamiętać, że ŻOB przy (prawicowym) Żydowskim Związku Wojskowym, który miał dobre kontakty ze środowiskami akowskimi skąd otrzymywał broń i inne wsparcie, to była niewielka grupa znajomych o przekonaniach lewicowych i komunizujących.

    „Wielu zydow bylo posadzanych przez AK o wspolprace z Niemcami. Pozostaje pytanie czy słusznie”.

    Historycy już na to odpowiedzieli, ale nie byłaś łaskawa się z tym zapoznać. Najwygodniej czytać „literatów” jak Andrzej Żbikowski, Alina Cała, Barbara Engelking, Dariusz Libionka. A już najbardziej genialni są tacy specjaliści od tematyki żydowskiej, którzy w ogóle nie znają jidysz, jak D. Libionka, A. Żbikowski i A. Cała. 🙂

    Prócz policji żydowskiej i tzw. „trzynastki” (nazwa od siedziby przy ul. Leszno 13), czyli grupy wydzielonej z żydowskiej policji w warszawskim getcie „do w walki ze spekulacją”, której faktcznym celem było zagłodzenie getta, pracowali też żydowscy szmalcownicy pomagający Niemcom łowić Żydów, ale po aryjskiej stronie. Wojna totalna oznaczała totalną demoralizację ludzi wyzwalając w nich to co wcześniej było ukryte i nieuświadomione i za co ― niezależnie od win indywidualnych ― ostatecznie odpowiadają Niemcy jako okupant Polski.

  45. Dandy czaruje EP finezją swoich rozważań o konstytucji pytając zalotnie blogowiczów – a jakie to moi mili artykuły konstytucji zostały złamane?
    Elegancko, salonowo postawione pytanie z mety i w całości unieważnia całą tą kodowsko-ubecką gadaninę mającą przekonać suwerena, wmówić narodowi, że ekipa rządząca PiSu cokolwiek łamie.
    Ekipa PiSu nic nie łamie, ekipa ta idzie do przodu, a po drodze usuwa bariery, które Bolek z Kiszczakiem ustawili przy Okrągłym Stole na drodze dobrej zmiany, budzenia narodu i powstawania z kolan. To chciał powiedzieć dandy.
    Pzdr, TJ

  46. 14 grudnia o godz. 11:50

    „Czysta etnicznie M a g „….obecni żydzi to przecież mieszańcy … Semitów obecnie wśród żydów na lekarstwo, ale i tak będą trąbić o antysemityzmie …”.

    Żyd to nie geny ani zdolności tylko charakter. Znasz dość powszechne w powojennej Polsce powiedzenie: Żyd, ale porządny człowiek ― i traktuj to opisowo, socjologicznie, a nie wartościująco, jak masz w zwyczaju. Znałem Żydów, przy których chciałoby się stanąć na baczność i salutować. Może mam nadmiar szczęścia, ale złych nie znałem.

  47. tejot
    14 grudnia o godz. 13:15

    „Ekipa PiSu nic nie łamie, ekipa ta idzie do przodu, a po drodze usuwa bariery, które Bolek z Kiszczakiem ustawili przy Okrągłym Stole na drodze dobrej zmiany, budzenia narodu i powstawania z kolan”.

    Masz rację tejot, pisz częściej. 🙂

  48. Prezes poczytał -,miał czas bo nikt w domu nie zrzędzi jak za przeproszeniem tatuś premiera-o teorii chaosu i twórczo ja realizuje.Mamy dzieciaki w przedszkolu siędzące na ziemi z zabawkami.Bałagan potworny a pani przedszkolanka baczy aby się nie pozabijały.Te posłuszne są lepiej traktowane.A po wizytacji ,te, które najlepiej śpiewały i klaskały dostają nagrodę.Fenomen myślących inaczej polega na tym ,że są nieprzewidywalni.na co dzień, ale raz ubzdurany program działania realizowany jest z żelazna konsekwencją.Pan Rulewski opłakuje panią Beatę ,ze została upokorzona.Pan Rulewski zapomniał ,że są tacy co idą po trupach do celu.,a guzy i rany na ciele i duszy, to tylko wypadki przy pracy.

  49. Ooops

    Podczas konferencji prasowej:
    „Putin odrzuca wszelkie spekulacje o zamachu na polski samolot. Dorośnijcie w końcu. Jeśli bomba została podłożona, to szukajcie jej w Warszawie”? (onet)

  50. Argument – to Macierewicz założył KOR – jest powielany w nieskończoność na EP.

    Tak jakby Macierewicz był KORem. Tak jakby założyciel KORu z samej swej istotności założycielskiej nie ma prawa, nie jest w stanie zachowywać się jak świr – fantazjować o wielowybuchowym zamachu termobarycznym w Smoleńsku, masowo zwalniać najwyższych wojskowych ze służby pod argumentem, że są oni POwskimi (?) szkodnikami, rugać zwolnionych zaocznie w obecności ich byłych podwładnych, przechwalać się wiele razy publicznie, że problem helikopterów dla wojska, to nie żaden problem, zbudujemy je w porozumieniu z Ukrainą, za kilka miesięcy nadejdzie pierwsza partia maszyn dla wojska, by w końcu machnąć ręką i oświadczyć, że helikoptery, to nie jest pilna sprawa dla wojska, właściwie, to nie są one tak bardzo potrzebne, skupimy się na innych rodzajach broni, oraz brać na sprawdzenie papiery prezydenckiego doradcy d/s wojskowych (generała) by odebrać mu w try miga dostęp do wiadomości wojskowych, itd.
    Macierewicz ma prawo sobie poświrować, jeśli mu z tym wygodnie – przed lustrem w domu. Tylko nie jako minister obrony narodowej, jako dostojnik państwowy, jako wyraziciel woli ludu, obrońca suwerenności państwa.
    Pzdr, TJ

  51. Krytykujac czysta etnicznie M a g

    Mauro Rossi rosi co nastepuje:

    „Ż y d t o n i e g e n y a n i z d o l n o ś c i t y l k o C h a r a k t e r”.

    Tak napisal MR. Warzywniczy MR dawno nie dal podobnego popisu
    a n t y s e m i t y z m u oraz indolencji intelektualnej.

    Ewangelik to nie geny ani zdolnosci tylko Charakter. W ten teologiczny sposob dochodzimy da sedna antropologii niebieskiej. Wiara buduje nasz Charakter. MR sugeruje, ze zydzi Maja inne charaktery od czlonkow innych grup wyznaniowych.

    MR nie wstydzi sie wypisywac takich niedorzecznosci.

  52. ……Żyd, ale porządny człowiek…. Antysocjolog niebianski MR nie zauwazyl, ze jest to zdanie antysemickie; sugeruje bowiem, ze wiekszosc zydow nalezy do ludzi nieporzadnych.

    PiSowiec, ale porzadny czlowiek
    Rom, ale porzadny czlowiek
    MR, ale porzadny czlowiek

    Co z tego, ze MR jest „porzadnym” czlowiekiem, jesli jest glupi, niedouczony i zakompleksiony wlasna przasznoscia. Gwoli wyjasnienia, to nie postawa pisowska MR irytuje, to jego naiwny sposob tlumaczenia postawy PiSu i pisowskiego swiata, nie
    chcialem napisac glupi sposob. Przpraszam za glupiego, lecz nie jestem w stanie znalezc innego atrybutu.

  53. Przeczytałem wypowiedź Morawieckiego o katastrofie smoleńskiej.
    Ten człowiek, to mistrz krętactwa, blagi i uchylania się od meritum w niewygodnych kwestiach. Robi to inteligetnie, gładko oraz, co wizerunkowo jest najważniejsze – przemawia pod Prezesa – tak od serca, szczerze, patriotycznie, z głębokim wewnętrznym przekonaniem, co w oczach „suwerena” przydaje mu słuszności i moralnej wyższości.
    Pzdr, TJ

  54. PRZODOWNIKOWI blogosfery, naczelnemu …….oraz Wiesiowi i Mag:

    MR, ktory kolejny raz obnazyl juz naga twarz………MR jest tak naiwny, ze nie dostrzega wlasnego antysemityzmu, walczy jednak o kazde zdanie, ´zapomina przy tym, ze zla, zlem drugiego sie nie wytlumaczy…….

    Zdarzaly sie rowniez pojedyncze przypadki denuncjonowania Polakow przez Polakow jako rzekomych kolaborantow. Antysemityzm byl w wojennych czasach silniejszy od ludzkich odruchow wobec juz odczlowiedzonych zydow. Histora sprawila, ze Holokaust mial miejsce w duzej mierze na ziemii polskiej.

    Tu znajduja sie rowniez najwieksze cmentarze ofiar zydowskich. Wazne jest zauwazyc, ze zydowska i polska tragedia mialy miejsce obok siebie. Sytuacja nie byla jednak symetryczna, mimo ze tak jest przez wiekszosc „postrzegana“.

    Polacy znajdowali sie w sytuacji bardziej uprzywilejowanej, jesli wogle takie porownanie mogloby miec w nazistowskiej przyszlosci sens. Po pierwszej fazie szoku astapila faza obojetnoci. Takie fazy sa typowe dla traumatycznych przezyc. Obojetnosc wobec zydowskich sasiadow i jednoczesnie obojetnosc wobec polskich sasiadow.

    Oczywiscie znane sa odruchy solidarnosci i pomocy. Nie chodzi tez o pojedynczych denuncjanow, czy tez o postawe NSZ. Ciekawa jest lektura Barbary Engelkind, „Zaglada i pamiec“ na ten ten temat. Moznaby mowic o traumatyzowanym spoleczenstwie, ktoremu nazisci pokazali droge. Spoleczenstwo, ktore jest jedynie zaobsorbwane wlasna tragedia nie jest w stanie postrzegac tragedii nie tylko drugiego, lecz czesto tez wlasnej. W naszym przypadku nie chodzi wogole o wine i przekazywanie jej na nastepne pokolenia.

    Chodzi li tylko o poczucie odpowiedzialnosci, za wczoraj i jutro. Holokaust jest z niczym nieporownywalny. Zamordowano ludzi i jednoczesnie pozbawiono ich czlowieczenstwa, tych ktorzy przezyli rowniez.

    Zdemoralizowana wyobraznia umozliwila pogromy, w tym rowniez pogrom krakowski (lato 1945) i kielecki. Piszac przy tym o spiskuUB, nie mozemy zapominac, ze w UB sluzyli rowniez Polacy (niezaleznie od tego, kto pogromem kieleckim kierowal). Niedorzeczny jest podzial pracownikow i wspolpracownikow UB wedlug wiary. O ile mi wiadomo nie sluzyli tam obcokrajowcy (oprocz Rosjan).

    Nie wiem jednak, czy pogromem mozna kierowac wedlug ulozonego wczesniej scenariusza. Zbrodnia dokonala sie w sercu Europy, w sercu Europy mialy miejsce pogromy po wojnie i to naklania mnie do zastanowienia sie na ich przyczynami. Nie mam jednak zamiaru poszukiwania remedium dla zbrodniarzy.

    Podczas wojny Polacy byli uwazani przez okupanta w dalszym ciagu jako ludzie. Mieli do konca mozliwosc wyboru, Zydzi tej mozliwwosci nie pisadali. B.E. pisze; Polacy ktorzy walczyli z Niemcami nie potrzebowali zydow. Zydzi natomiast nie mieli szans na przezycie bez pomocy Polakow. Zydzi byli poniekad wydani na laske sasiadow, na ich milosc blizniego, na ich gotowosc do pomocy, wspolczucie i nienawisc, na obojetnosc i zachlannosc.

    Wazna jest ksiazka Michala Glowinskiego „Czarne sezony“. opisujaca postawy wykluczajace. Z owych postaw haslo Polska dla Polakow przetrwalo okupacje. Czesto powtarzane zdanie podczas wojny oraz po wojnie; …dobrze sie stalo, ze Hiltler zrobil to za nas pokazuje cienka granice miedzy antysemityzmem deportacyjnym, a eliminacyjnym.

  55. Przodowniczkom i Przododwnikom blogosfery ze szczegolnym uwzglednieniem roszacego MR…..

    Wystarczy zastanowic sie nad logika aktualnych napisow na budynkach warszawskich, czy krakowskich. Napisow czesto w jezyku niemieckim; Jude raus, Zydzi do gazu, Polska dla Polakow. Owe napisy nie budza zadnej debaty politycznej, debaty jednak niezbednej.

    W blogosferze wyrazny brak jest krytycznych glosow wobec postaw ksenofobicznych i antysemickich. Oczywiscie Polska nie jest tu wyjatkiem. Wyjatkowe w Polsce jest jednak milczenie i pozostawianie owych napisow na scianach budynkow.
    Tlumaczenie, ze jesli Niemcy dokonali zbrodni, to maja obowiazek o niej myslec, jest mysleniem jak raczyl mowic moj adwersarz na zasadzie walenia prosto z mostu. Polacy byli ofiarami i zadnego obowiazku winy oraz odpowiedzialnosci nie maja. Tak tez mozna postrzegac wspolczesny swiat. Wlasny swiat. Kieszonkowy swiat „noszacy“ atrybuty autystyczne. Swiat Przodownikow blogosfery. Swiat MR, Wiesia i Mag

    Polecam lekture Polityki na ten temat. Chodzi o wspomnienia Polaka-zyda, zbieglego z obozu w Sobiborze i jego impresje z powojennej i dzisiejszej Polski. Traumatyczne sa przezycia Tomasza Blatta, bo o niego tu chodzi. Blatt pisze miedzy innymi o Polakach obawiajacych sie reakcji sasiadow na fakt ukrywania przez nich Zydow.

    Pisze tez o falszywych zeznaniach swiadkow w procesach powojennych (np. Krasnystaw) za zbrodnie na zydach. Jednoczesnie zauwazylem “glosy” w blogosferze (Polityki) naduzywajace jezyka endeckiego i zadnej krytycznej reakcji. Ksiazka Grossa owszem, wywolala gorace dyskusje i pseudodyskusje nie tylko w blogosferze. W Polsce panuje klimat tolerancji i przyzwolenia dla antysemityzmu, bo kto toleruje pisanie na murach, ten sprzyja temu zjawisku i staje sie za nie wspolodpowiedzialny.

    Nie ma symetrii miedzy losami zydow i Polakow podczas ostatniej wojny. Jest natomiast symetria wspolodpowiedzialnosci, szczegolnie za przyszlosc.Przy czym nie chodzi tu o jakakolwiek wine.

  56. Specalisci o Caracalach 🙂

    ― Marek Świerczyński: „To już rok bez Caracali. Doczekamy się śmigłowców”? (Polityka Insight)
    ― Daniel Passent: „Typową sprawą polityczną są losy niedoszłego kontraktu na helikoptery Caracale. Pozorne chodzi o parametry techniczne, uzbrojenie, przydatność w różnych okolicznościach, cenę, offset (…) A w praniu okazuje się, jak wielkie znaczenie polityczne miał mieć ten kontrakt i ma jego zaniechanie”. (Studio Opinii)
    ― Gazeta Wyborcza: „Prawnicy uważają, że Airbus ma podstawy, by domagać się rekompensaty za nakłady w związku z przetargiem na śmigłowce Caracal. Proces może być długi, a ewentualne odszkodowanie zapłaci następny rząd.”.
    ― Gazeta Wyborcza: „Najprawdopodobniej Airbus ma ok. 10 śmigłowców dla Polski na linii montażowej. – Domyślam się, że będzie domagał się odbioru i zapłaty za nie albo odszkodowania – twierdzi rozmówca „Gazety Wyborczej”. Możliwe są również roszczenia zwrotu nakładów poniesionych na rekrutację pracowników i same negocjacje”.
    ― Daniel Passent: „to Polska musi odzyskać zaufanie Francji utracone po „wykończeniu” (przez dr. Berczyńskiego?) Caracali (TOK FM)
    ― Tomasz Lis, Twitter: „Caracale z przetargu złe. 21 Black Hawks bez przetargu- Ok. PIS- logika.
    ― Berczyński, TVN24: „Pamiętam, jak przeczytałem o tych Caracalach, o tym, że polski rząd zamierza je kupić, to mi włosy stanęły dęba. Markowi Pyzie w piśmie „wSieci” powiedziałem, że to jest przekręt, że Polska nie może tak strasznie przepłacać …”
    ― „Ta afera nie ma precedensu w historii III RP – Wyborcza komentuje sprawę Berczyńskiego”. 🙂

  57. tejot
    14 grudnia o godz. 13:58

    „Przeczytałem wypowiedź Morawieckiego … Robi to inteligetnie, gładko … szczerze, patriotycznie, z głębokim wewnętrznym przekonaniem …”.

    Masz rację tejot, pisz więcej.

  58. Saldo mortale
    14 grudnia o godz. 13:48

    Opuściłaś PRL, ale PRL mentalnie ciebie nie opuścił, umysł nadal masz zniewolony, tym razem politpotrawną narracją. W miejsce starych kłamstw i połprawd masz nowe i musisz z tym żyć; quod libet, nie mój problem tylko twój.

    „MR …. glupi, niedouczony i zakompleksiony wlasna przasznoscia”.

    Twoje niedwuznacznie nachalne intelktualne lewarowanie się śwadczy jedynie o kompleksach i niskiej samoświadmości, bo nawet tego nie dostrzegasz.

  59. Saldo mortale
    14 grudnia o godz. 14:02

    „Piszac przy tym o spiskuUB, nie mozemy zapominac, ze w UB sluzyli rowniez Polacy”.

    Na czele wszystkich departamentów MBP stały osoby żydowskiego pochodzenia i o przekonaniach komunistycznych, na czele wydziałów, w ramach tych depratamentów, także. W wywiadzie MBP zorganizowano nawet kurs języka polskiego dla kadry zarządzającej. Jeśli o czymś niewiele wiesz to może lepiej nie zabieraj głosu. Czemu właściwie to robisz? Zmusza cię ktoś?

  60. MR
    jak mam Cie nazywac po takim wpisie…

    „Ż y d t o n i e  g  e n y  a n i  z d o l n o ś c i t y l k o  C h a r a k t e r”.
    Tak napisal MR. Warzywniczy MR dawno nie dal podobnego popisu
    a n t y s e m i t y z m u oraz indolencji intelektualnej.”

    Dostosuje sie.

  61. Mauro Rossi
    14 grudnia o godz. 14:35
    Zauwaz prosze, ze ja tu robie za sprzataczke.

  62. Art63

    „Tymczasem ukazały się badania dr. Gduli (dobra zmiana w Miastku), ukazujące w dość zaskakującym świetle mentalność zwolenników dobrej zmiany, pozostającej (tej mentalności) bez wyraźnego związku z osobista sytuacją zyciową wyborców, majątkiem czy tez klasą społeczną.”

    To nie do końca tak jest.

    Badania „Dobra zmiana w Miastku. Neoautorytaryzm w polskiej polityce z perspektywy małego miasta” mają jak najbardziej klasowy wymiar, bo oparte są na na teorii klas społecznych Pierre’a Bourdieu czyli rozróżnienia klas, w tym przypadku „średniej” i „ludowej,” na podstawie ich tzw „kapitału kulturowego”. Tak więc Gdula wyraźnie rozróżnia klasy choć stosuje kryteria płynne, nieostre, mgliste czyli kulturowe – właściwe dla neomarksizmu.
    Na podstawie pogłębionych wywiadów odwołujących się do tych kryteriów szuka wspólnych dla klasy „ludowej” i „średniej” wartości skłaniających do poparcia PiS. Analiza owych wspólnych wartości jego zdaniem dowodzi, że poparcie dla PiS nie ma charakteru „populistycznego” („ludowego”) ale „neoautorytarny”.
    Ten „neoautorytaryzm” jest więc wyrazem sojuszu częsci klasy „średniej” i klasy „ludowej” dającym zdecydowaną wiekszość PiS.

    Do tego „neoautorytaryzmu” propisowski odłam klasy „średniej” wnosi głównie antyelitaryzm, oczywiście wymierzony w będące przeciwnikiem politycznym elity liberalne (potrzeba rozliczenia dawnego establishmentu), oraz wzrost „poczucia mocy” (panowania) wobec zwalczanego establishmentu i grup społecznych uznawanych za gorsze czy szkodliwe. Zresztą jak trafnie zwraca uwagę Gdula ta potrzeba „mocy” jest charakterystyczna (obiektywnie) dla klasy średniej. W tym przypadku PiS ją politycznie uwolnił i ukierunkował.
    Natomiast część klasy „ludowej” skłania do poparcia PiS głównie możliwość udziału w „dumnej wspólnocie narodowej”. Głównym elementem dopuszczenia do w/w wspólnoty grup społecznych dotąd mających poczucie wykluczenia są w sensie materialnym programy socjalne. To one są wejściówką do niej.

    Pisząc w odniesieniu do obu klas społecznych „wnoszą głównie” ma na mysli to co w ich potrzebach dominuje.

    Oczywiscie powyższa uwagi dotyczy „częsci” klasy „średniej” i „ludowej” symbolicznego Miastka, bo z badań Gduli wynika, że pozostali są zagubieni w nowych politycznie realiach.

    Badanie zespołu Gduli poniżej

    http://krytykapolityczna.pl/file/sites/4/2017/10/Dobra-zmiana-w-Miastku.pdf

  63. Roszacemu MR……

    Mit o Zydokomunie opisuje trafnie Krystyna Kersten. Zydzi stanowili 0,16% – 0,29% polskich komunistow przed wojna. Warta lektury jest praca Andrzeja Paczkowskiego “Zydzi w UB. Proba weryfikacji stereotypu”. Faktem jest, ze zydzi nie odgrywali roli kluczowej w budowaniu komunizmu importowanego z ZSRR. Dziwi mnie przy tym percepcja Jaruzelskiego, ktorego wielu z nas chetnie oczysciloby z winy, polegajacej nie tylko na legitymizowaniu porzadku z czasow zaprzeszlych.

    On ten porzadek wspoltworzyl. Mamy czesto do czynienia z dwoma negujacymi sie mitami; AK mordujaca zydow i zydzi w UB mordujacy Polakow. Na 28.000 kadrowych pracownikow UB, 438 bylo zydami.

  64. ..nie chce ale musze !!!pan Morawiecki ma odnowic stare ,poglaskac,utulic a nawet jak trzeba bedzie przeprosic , stojac w bagnie pana prezesa ma udawac ze tu jest Polska a tam zlodzieje ,komunisci ,sprzedawczyki Moskwy ,zydzi,nience i totalna opozycja czyli gorszy sort !!

  65. @Bar Notre, dziekuję za poszerzenie komentarza nt tego interesującego raportu.

    Skoncentrowałem się jedynie na uderzającym dla mnie fakcie emancypacji wyborców w kierunku nacjonalizmu, dominacji nad słabszymi i swojskości. Dla opozycji wynikają stąd ważne wnioski: wszystkie trzy kierunki emancypacji są sprzeczne z nauką Kościoła, który obecnie”pozostaje z władzą w zespoleniu”, sama władza skazana jest poniekąd na deptanie po słabszych, aby utrzymać poparcie swoich wyborców itd.

    Oczywiście raport zaznacza, że nowa mentalność ma w klasie ludowej inne źródła niż w klasie średniej.

  66. …Czemu właściwie to robisz? Zmusza cię ktoś?… pyta MR.

    Nalezy mu sie szczera odpowiedz.

    MR, tylko w polemice funcjonuje odkrywanie nagich twarzy. Funkcjonowalo z Mag, magrud, 404 zabka i wieloma innymi,. Funkcjonuje z Toba. Kosztuje niewiele, nie sprawia jednak zadnej pryzjemnosci, bo Twoja postawa anty generowana jest przez niewiedze, brak wiedzy. Wikipedia to za malo.

  67. Kaczyńskiemu bije na mózg i kraj wymyka sie spod kontroli.
    Jadwiga Kaczyńska , jego uwielbiana matka była jedną z najwiekszych apologetów twórczości Leona Kruczkowskiego,
    a ta zdradziecka morda , niegodna swojej Matki , przygląda się spokojnie , jak wielką miłość literacką jego matki jest rugowania z pamięci społecznej , przez usuwanie z nazewnictwa ulic , przez przywściekłych pisiorów.
    Czyżby początki Alzheimera , albo zdrada rodzonej Matki ?
    Zdradziecka morda , brata było mało , to teraz jeszcze rodzona Matka ?

  68. Chrystianizacja Europy i paru kontynentów, polegała na gwałcie, mordzie, rabunku, pożodze.
    Na czym więc ma polegać rechrystianizacja Europy?
    Powtórce z rozrywki?

    Polska niespecjalnie nadaje się na wzorzec tych wszystkich teoretycznych cnót ewangelicznych. A Polak, wyznanie wiary zawarte w „Modlitwie Prawdziwego Polaka” raczej przyswoił dogłębnie, niż nauczanie papieży….

  69. Dokumentacja pokazała, że klany mają perfekcyjną strukturę komunikacji, bo zatrzymani przez policję podejrzani byli w stanie w ciągu kilku minut ściągnąć posiłki, których liczebność powodowała, że policja wolała się wycofać. Podobne struktury istnieją i działają nie tylko w Berlinie, ale także w miastach Zagłębia Ruhry.

    Wspólne jest im to, że tworzą równoległe społeczeństwo, korzystające w pełni z dobrodziejstw państwa opiekuńczego, lecz ignorujące państwowe struktury władzy czy praworządności. Ich członkowie żenią się między sobą, wspierają i pomagają sobie we wszystkich życiowych sprawach. Homoseksualizm jest tabu, i jak przyznał jeden z interlokutorów, osoby takie się „eliminuje”.
    https://wiadomosci.wp.pl/panstwo-w-panstwie-arabskie-klany-w-berlinie-powalajaca-bezsilnosc-urzedow-6198182903215745a
    ============

    Interkulturowość w praktyce……

  70. Art63

    Gdula na podstawie wywiadów stwierdza, że poparcie dla PiS klasy „ludowej” ma płytszy charakter i wiąze się głównie z dokonaną przez tę partię socjalną korektą. Dzięki temu mogą uczestniczyć we „wspólnocie” będacej w opozycji do liberalnych „elit”. Dzięki temu ich zdaniem stają się „normalni” a nie wykluczani przez owe „elity” – jak wcześniej. Z tym, że jak zauważa Gdula grupy te wykazują również pewien dystans i krytycyzm do obecnej władzy. I to jest zupełnie naturalne, bo klasa „ludowa” z racji społecznego położenia zawsze wykazuje dystans do władz. Jak sobie przypominasz w PRL, niby jej własnym państwie, też tak było. Tak więc te nadzieje i kredyt zaufania, którym dziś obdarza PiS może być w każdym momencie wycofany.

    Inaczej jest z częścią klasy średniej, której związki z obecną władzą mają głęboki i skomplikowany charakter. Wynikający choćby z owej charakterystycznej potrzeby „mocy” czyli panowania – wspomniałem o tym wcześniej jako o immanentnej właściwości tej klasy.
    Ale ta potrzeba „mocy” wpływa na politykę państwa tylko dzięki poparciu klasy „ludowej”

    Tak więc jedynym wnioskiem dla opozycji może być neutralizacja tego poparcia. Z badania wynika więc, że nie należy widzieć wroga w „populistach” z klasy „ludowej” tylko w „neoautorytarystach” z klasy średniej. A to oznacza uznanie roszczeń klasy „ludowej” i jej podmiotowości politycznej.
    Na to niestety opozycja liberalna z uwagi na swe interesy nie jest gotowa. Lewicowa zresztą też choć nie tyle z powodu swych interesów co mankamentów świadomościowych.

  71. >> maciek.g
    14 grudnia o godz. 0:19

    jobrave
    13 grudnia o godz. 23:49
    Ja czytam zawsze poprzedni blog[…]<<
    ——————————————————————
    Mam nadzieję, że nie odebrałeś mojego wpisu, jako pretensji o to, że nań nie zareagowaleś, wkleilem ten wpis, ponieważ nawiązywał do Twojego, a bylem zbyt leniwy, zeby napisać to,tylko innymi słowami. Z wiekiem ubywa mi na próżnosci. 🙂

  72. „[…] Okazuje się, że aż 74 proc. z ankietowanych dobrze ocenia obecnie działania władz miasta. Tylko 23 proc. jest z nich niezadowolona.

    To znacznie lepszy wynik niż ten, który pokazało badanie przeprowadzone kilka miesięcy wcześniej – w czerwcu 2017 roku. Latem warszawiacy oceniali rządy prezydent o wiele gorzej. Pozytywnie oceniło ją 59 proc., negatywnie – 37.[…]”
    ——————————————————————————A tak się niejaki Jaki starał. Pytanie do blogowej p(i)siarni: jak to jest, z tymi sondażami?

  73. @Bar Norte, @Art63

    Kilka spostrzeżeń i uwag komentarza nt. Klasy i neoautorytaryzm.

    1. Dwie klasy: ludowa i średnia są rozgraniczone dość precyzyjnie: wg. dochodu, rodzaju pracy, wyksztalcenia – z nich wynika styl życia i odbiór otoczenia społecznego. Miastko nie jest symbolem, lecz konkretnym egzemplarzem miasteczka, anonimowego, acz zlokalizowanego na Mazowszu. „Miasteczko” to serial tv w sezonie 2000/1, pióra Gretkowskiej. W późniejszym „Rancho” 2006/16 bardzo łatwo jest podzielić postacie na klasy, może tylko Kasię Sulejukową nie dałoby się przydzielić ani do ludowej, ani do średniej.

    2. „Neoautorytaryzm” to twór pojęciowy nowatorski. Pokraczny. Primo, „autorytaryzm” w języku polskim ma dwa znaczenia: polityczno-ustrojowy (ang. authoritarianism) i psychologiczny (ang. authoritarian personality). Neoauthoritarianism użyto bodaj raz, w Chinach w latach 1980.

    3. Gdula (et al) zgodnie z modą na dopisywanie „neo” do wszystkiego co się już kiedyś ruszało, jak rozumiem, ma na myśli skłonność do osobowości autorytarnej w postpeerelowskiej Polsce i jak to wpływa na autorytarny plan polityczn PISiarni.

    4. Pomijając klasę ludową, której z bliska, naocznie nie znam wcale, i która politycznie jednak chyba odgrywa mniejszą rolę, to w klasie średniej, nawet wyższej średniej uderza mnie nienawiść. Najczęściej do bliżej nieokreślonych elit, które kradną. Wydaje mi się, że media nie mają znaczącego wpływu na ich orientację polityczną. To raczej orientacja kieruje ich na stację, czyli w kanał TVN lub TVP lub coś-tam-jeszcze, która ich przekonania ugruntuje, pardon – „ubogaci”. Oczywiście klasa średnia jest podzielona, wręcz biegunowo. W miasteczkach anty-elitarność jest powszechniejsza, o wiele silniejsza niż w metropoliach, jak w każdym kraju rozwiniętego świata. (Jak to miło, że można już bez ograniczeń wliczać Polskę do „rozwiniętego świata”).

    5. Klasie średniej do kontestacji Platformy, III RP itrp. potrzebna była narracja „umęczenia”, wręcz ukrzyżowania przez Platformę. Tą narracją stały się niskie zarobki w Polsce w porównaniu z Niemcami itd.

    Elity „Platformy” są szczególnie godne nienawiści części klasy średniej. PO zostawiła miasteczka i wioski we władanie sojuszniczego PSL. PO była wyniosła. PO chciała euro. Związana z zagranicą, z kapitałem, z nieposłuszną cześcią Kościoła, z całym kulturowym, moralnie podejrzanym złem tego świata. A dla oczytanych, z „neoliberalizmem”. Aż dziw, że tak długo rządziła, i gdyby nie podsłuchy i miesięcznice, gdyby nie „nasz prezydent: nie wierzcie państwo, że pieniądze się nie znajdą” popychany przez „naszą Beatę”, co było widoczne, a „nasza Beata” popychana przez prezesa na zapleczu. Gdyby nie zdecydowana akcja PIS z klubami GP i TV Trwam, to by Platforma nie miała z kim przegrać.

    I tak to się plecie. I wyplata.

  74. jobrave:
    – zanim się zsikasz z wrażenia, to nie zapomnij poinformować, że sondaż, o którym piszesz zlecił… Ratusz w stolicy. Innymi słowy: sama HGW:)

  75. „Opozycję lewicową uświadomić, a opozycji liberalnej nakazać wyzbycie się interesów”

    A PIS przeczekać – dodam od siebie – tzn. niech ludzie dojrzą w nich elitę. Z wywiadów wynika, że zakaz aborcji nie jest projektem nośnym. Prawdopodobnie „wolne niedziele” od zakupów też nie. Inflacja uderzy w portfele, a wyborcy czasami nimi głosują.

    Jakich że interesów ma się wyzbyć opozycja liberalna, tzn. ci wyborcy, którzy nadal ją popierają i ci, którzy w przyszłości ją poprą? Piketty’m ludu nie nakarmisz. Tak jak Marks okazał się niestrawny. Jak opowiadał prof. Jan Hartman w Gościach Passenta (5 XII), program lewicowy w zachodniej Europie został już wykonany w pełni, pracowników zabezpieczono, prawa im zagwarantowano, więcej dać nie można. Podobnie tamtejsi obywatele mają liberalizm, wolność od wszystkiego i do wszystkiego, więc liberały nie mają już nic więcej do roboty. Teraz odezwały się sentymenty ku tradycji, ku poszukiwaniu czasu utraconego, szczególnie, że wyborcy w wieku powojennego wyżu demograficznego są bardzo liczni i zapalczywi. W Polsce po PRL jest podobnie, tego profesor Hartman nie naświetlił, czego jeszcze w kraju brakuje w sferze praw pracowniczych i wolności. Pewnie co nieco brakuje. Niektórych rzeczy było w nadmiarze. Dyskusja jest w toku.

    A nad wszystkim rozchodzi się dym z narodowych kadzideł: porozbiorowych, pookupacyjnych, pokomunistycznych, pookrągłostołowcyh, pozamachowych. Czy jeszcze śpiewa się w kościołach: „Polskę wolną racz nam zwrócić, Panie”?

  76. jobrave
    14 grudnia o godz. 17:38
    Po prostu poinformowałem że nawet jak gospodarz wkleja nowy wpis to sprawdzam czy na poprzednim ktoś czegoś do mnie nie napisał i tylko tyle

  77. „Serwis OKO.press zamówił sondaż z pytaniem, którą stację telewizyjną Polacy uważają za bardziej obiektywną. Na TVN wskazało 49 proc. respondentów, na TVP – 25 proc.”

    No dobrze. A która z dwóch stacji jest bardziej narodowa, patriotyczna?

  78. quentin t.
    14 grudnia o godz. 18:34
    Dora ocena działania GW u warszawiaków jest powszechnie znana , bo wszyscy widzieliśmy jak dobrze miasto rozwijało się za jej władzy. Tak że twoja sugestia o manipulacji jest psu na budę.

  79. „Fakt”: PiS ma 50 procent! Demokraci załamani. A ile naprawdę? 41,5 procenta

    50 proc. dla PiS, absolutny rekord! Taka wiadomość poszła po mediach, gdy „Fakt” ogłosił wyniki sondażu Kantar Public z 11 grudnia. Na szczęście dla demokratów ten alarm jest przesadzony. Poparcie dla PiS – obliczone tak, jak to się zwykle robi – wyniosło „tylko” 41,5 proc. Bardzo dużo, ale nie aż tyle, co podaje „Fakt”

  80. teo
    14 grudnia o godz. 18:59
    Pisz porządnie bo musiałem sprawdzać
    Kto bardziej obiektywny? TVN wybiera 49 proc. TVP – tylko 25 proc.

    Stacja TVN jest uznawana za bardziej obiektywną dwukrotnie częściej niż TVP

  81. tejot
    14 grudnia o godz. 13:58
    Morawiecki to już żaden fachowiec do finansów , to rasowy polityk i jego słowa sa g. warte.

  82. Mateusz w Brukseli.
    Mowa była też o strefie euro, która, według Morawieckiego, jest w kryzysie.
    – Jedna wysokość stopy procentowej musi służyć jednakowo wszystkim, a kraje strefy euro są na różnym etapie cyklu koniunkturalnego i w przypadku Włoch, Grecji i Portugalii powinny być jak najniższe, a w północnej Europie mogłyby być wyższe – tłumaczył.

    Pominął Hiszpanię!
    Poza tym Morawiecki (propagator teorii Piketty’ego) jednak się myli. Primo, Włochy i Grecja (wzrost PKB w ostatnich 4 kwartałach ok. 1,5 procent) Portugalia (wzrost PKB 2,5%) wcale nie muszą być w innej fazie cyklu. Słabszy wzrost niż w Iralndii (4,9%), Łotwie (6%), Niemczech (3,7%), Holandii (3,2%) nie znaczy, że kraje na północy są w innej fazie cyklu. Może struktura, niereformowana, a raczej reformowany zbyt powoli, na południu hamuje wzrost od wielu lat, przez kilka pełnych cykli.

  83. maciek.g (19:09)
    Pisz porządnie bo musiałem sprawdzać

    A co chodzi? Faktycznie, to co między „” skopiowałem z GW.
    Chciałem ponadto oznajmić moją subiektywną opinię, że polski patriotyzm jest daleki od obiektywizmu, średnio rzecz biorąc.

    Ze swej strony nie mógłbym porównać obu stacji (TVN, TVP), bo przekazu jednej zupełnie nie znam, nie oglądałem. Zaś druga pokazuje różne programy turystyczne, np. o wyspie Capri, a te muszą być obiektywne. Przecież, kto tam jedzie, aby sprawdzić?

  84. Katolicki wehrmacht już chrystianizował w ramach Drang nach Osten ! Nawet z Gott mit uns ! A nawet resocjalizował komunistów w obozach koncentracyjnych z mlekiem w jadłospisie przez pracę co czyni wolnym.Tak sobie myślę,że to se ne vrati. KK milczy jak w czasie okupacji.

  85. W ramach „sklejania Polski” Morawiecki już znalazł wspólny język w widzami TV Trwam oraz z wyznawcami „religii smoleńskiej” (wszystkich sekt, od zamachu po zdradę o świcie).
    Teraz zastanawia się jak przemówić do protestujących przed Sejmem przeciw ustawom o SN i KSR.

    Prezes radzi mu, aby skonsultował się z Brudzińskim, bo on zawsze i w mig znajdzie odpowiednie słowa, np. „komuniści i złodzieje”.

  86. maciek.g
    14 grudnia o godz. 19:07
    Dobre!

    maciek.g
    14 grudnia o godz. 19:03

    quentin t.
    14 grudnia o godz. 18:34
    Dora ocena działania GW u warszawiaków jest powszechnie znana , bo wszyscy widzieliśmy jak dobrze miasto rozwijało się za jej władzy. Tak że twoja sugestia o manipulacji jest psu na budę.

    ——————————————————————————
    Słusznie -„Bliższa koszula ciału, niźli sukmana””. Ludzie mają okazję porównać czasy prezydentury LK i HGW i róźnica bije w oczy. Gdyby LK rządził kolejną kadencję Warszawa nie miałaby metra, wyremontowanych domów, równych ulic i trotuarów nadwiślańskich bulwarów, imprez kulturalnych, komunikacji powszechnie chwalonej nie tylko przez warszawiaków, lecz również przez cudzoziemców itp. roiłoby się natomiast od pomników Jadwigi Kaczyńskiej, Kolbego, JPII, „Łupaszki”, „Wołyniaka”, „Ognia” i innych wyklęciorskich bandytów. Gdy wyborcom przychodzi zważyć w wyborach samorządowych na kogo głoswać, bogoojczyźniane pierdoły idą na bok. Dotyczy to nie tylko Warszawy, lecz również reszty kraju, dlatego w tych wyborach psiarnia zawsze dostaje łomot.

  87. Wielka konferencja prasowa prezydenta Rosyjskiej Federacji Wladimira Putina
    (14.12, j.rosyjski, ponad 3 godz)

    https://www.youtube.com/watch?v=AXO5zY8Iu2c

    02:31:25 pytanie dziennikarza TVN w sprawie katastrofy smolenskiej (kiepski rosyjski, akcent!) ” skad ten samolot wylecial? z Moskwy?….badzcie dorosli….”

  88. !!!

    Polecam wypowiedz prez. Putina wszystkim wyznawcom religii smolenskiej…

  89. http://niezalezna.pl/211457-putin-czytal-raport-komisji-millera-dzisiaj-skorzystal-z-ich-manipulacji-gdy-mowil-o-smolensku

    I jak tu sklejać, panie premierze? Jak skleić Polskę?

    p.s. @ozzy (19:47)
    Pytanie było oczywiście od dziennikarza TVP (nie TVN).

  90. Z brukselskiej łączki.
    Na portalu „Die Welt” interesujący tytuł:
    „Tusk demaskuje wielką europejską sznapsideę”. Można m.in. przeczytać (to nie Tusk, to autor artykułu) :” Właściwy problem dlaczego podział nie funkcjonuje, jest nie brak solidarności państw członkowskich UE lecz po prostu to ,że uciekający wykazują mało skłonności do stosowania się do rozdzielnictwa biurokracji unijnej. Predysponują kraje o których i tak od dawna marzą lub siedzą w już w tych krajach których i tak nie opuszczą”
    Jeszcze ciekawsza jest pewna statstyka. Na pytanie czy :” w Europie pownien być stosowany klucz rozdzielnictwa/podziału dla uciekających” 68 % pytanych odpowiada negatywnie z ponad 185 tys. pytanych” (dane wg. wymienionego portalu).

  91. teo

    Też mi nie za bardzo pasuje ten „neoautorytaryzm” Gduli. Ale ponieważ streszczałem jego badania to nie mogłem tego określenia pominąć.
    Gdula niestety precyzyjnie nie wyjaśnia czy należy traktować to określenie w rozumieniu ustrojowym czy psychologicznym. Ale stawiałbym raczej na podejście psycho-społeczne, które po wojnie nawiązując do lat 20-30 upowszechniali Fromm czy Adorno. Tak więc to „neo” wskazywałoby inną formę (słabszą, bardziej rozproszoną, jak Gdula zauważa) tamtego autorytaryzmu.
    Z tekstu wynika, że ów „neoautorytaryzm” w większym stopniu dotyka klasę „średnią” niż klasę „ludową”. I to też jest zgodne z diagnozami Fromma czy Adorno, którzy mieszczaństwo uważali za szczególnie podatne na tę przypadłość.

    Co do „przeczekania” – klasycy, których wyżej wymieniłem twierdzili, że tego się nie da spokojnie przeczekać. .
    Trudno, choćby na podstawie doświadczeń historycznych, z nimi polemizować.
    Zresztą opozycja liberalna gromko wzywa do wzmożenia walki a nie do „przeczekania” – jak zauważam. Chyba nie jest to wyraz jej nadwrażliwości?

    Tak więc może już jednak czas te gromkie wezwania do walki przełożyć na praktykę polityczną pozyskiwania sojuszników – oczywiście na gruncie uwzględniania ich interesów

  92. teo
    14 grudnia o godz. 19:24
    ” Na TVN wskazało 49 proc. respondentów, na TVP – 25 proc.”
    wyszło tak jakoby poparcie dla TVP wyniosło minius 25%

  93. http://wiadomosci.onet.pl/swiat/wladimir-putin-o-smolensku-nie-bylo-wybuchow/0l8brnp

    Faktycznie, Andrzej Zaucha jest korespondentem Faktów TVN w Moskwie, a nie TVP jak mylnie podaje ONET.PL.

  94. Właśnie oglądam w internecie protesty przeciwko bolszewizacji sądownictwa, odbywające się w Warszawie i innych polskich miastach, i naszła mnie następująca refleksja; Przez osiem lat rządów PO nie doszło do ani jednego publicznego protestu przeciwko stanowi polskiego sądownictwa. Wcześniej, gdy przez dwa lata rządził PiS również. Mało tego, Lech Kaczyński nadawał wielu sędziom odznaczenia za walką o niezawisłość sądów, najbardziej znany z nich prof. Adam Strzembosz. Wniosek z tego, słuszny chyba że nie było tak źle. Bo gdyby było, to i protesty przeciwko takiemu stanowi rzeczy by były. Według pisowskich sondaży 80 proc. społeczeństwa chce zmian w sądownictwie, ale jakoś nikt się nie kwapił i nadal nie kwapi zademonstrować swojej dezaprobaty. Żeby, choć jedna osoba, jeden transparent, a tu ni chu chu, więc, jak to jest. Jednak, gdy tylko PiS przystąpił do „reform”, na ulicach pojawili ludzie broniący tych „złych” sądow.
    Psiarnia twierdzi wprawdzie, że to jakaś garstka ubeków i wdów po nich, ale stawia barykady, mury, angażując przy tym do ich rozpędzania znacznie siły policyjne, niż uzywała władza za komuny i w III RP likwidacji zgromadzeń.

  95. Saldo mortale
    14 grudnia o godz. 15:11 napisał: Zydzi stanowili 0,16% – 0,29% polskich komunistow przed wojna.

    Inne dane za tygodnikiem Przegląd:

    „W KZMP było ok. 30% Żydów. W 1931 r. w KPP do 22% członków było Żydami, a wśród delegatów na zjazdach partii – od 10 do 26%.”

    https://www.tygodnikprzeglad.pl/liczenie-zydow/

  96. @Bar Notre, „…Z badania wynika więc, że nie należy widzieć wroga w „populistach” z klasy „ludowej” tylko w „neoautorytarystach”..”

    Również tak to zrozumiałem, łącznie z pesymistycznym obrazem opozycji. Skończy się to kiepsko – w najlepszym przypadku marazmem i marginalizacją kulturalna i ekonomiczną Polski. Wszystkie pozostałe scenariusze są gorsze.

  97. Znalezione w necie:
    „Zbliżają się Święta. W Polsce nie narodzi się Bóg. Narodzi się Dyktator, rozwali się pod choinką i beknie”.

  98. @teo ..nawet wyższej średniej uderza mnie nienawiść. ..”

    To akurat moim zdaniem dość proste. Kogo nienawidzą dawni opozycjoniści z tylnych rzędów? Podpowiem: Lecha Wałęsy. Kogo ma nienawidzić małomiasteczkowa nowa arystokracja z aspiracjami jeśli nie elit, których miejsce chce zająć?

  99. jobrave
    14 grudnia o godz. 20:35

    konkludujesz o sądach: ” że nie było tak źle. Bo gdyby było, to i protesty przeciwko takiemu stanowi rzeczy by były”.

    Sądzę, że wielkiego błędu nie popełnię, uogólniając, że było bardzo źle. Własne moje doświadczenia w sądach są mniej niż skromne, ale relacji o złych sądach naczytałem się sporo, zwłaszcza w „Polityce”, „Nie” i w paru innych periodykach. Nie gdzie indziej jak w „Polityce” i nie kto inny jak prof. Zoll wypowiadał się ok. roku 2002. krytycznie o sędziach i o sędziowskim immunitecie. Sam natomiast byłem naocznym świadkiem, jak sędzia przyszła na rozprawę kompletnie nieprzygotowana i jako pierwszemu udzieliła głosu obwinionemu (sprawa z odwołania od decyzji kolegium d/s wykroczeń) i zademonstrowała coś jak arogancki sposób prowadzenia posiedzeń sejmu przez pisowatych marszałków i wielokrotnie wykazała się pospolitą głupotą. Media bardzo ostrożnie stawiają publiczne zarzuty sędziom, ale jeszcze chyba się nie spotkałem z publicznym oskarżeniem sędziego o głupotę, a tej, uważam, jest najwięcej; o łapownictwie nic nie mówię, bo nic nie wiem. Moim zdaniem głupota i szarogęsienie się to najczęstsze grzechy sędziów. W związku z tym można się zastanawiać nad naborem kandydatów na studia prawnicze i później – na sędziowskie aplikacje, ale w związku z tym, że na wojsku byłem razem z prawnikami i miałem ich za nieźle zdemoralizowanych na tle studentów innych kierunków, nie będę się zastanawiał, bo wyjdę na rasistę.

    Twoja konkluzja, że gdyby było źle, byłyby protesty, jest z pozoru logiczna. Ale świetnie wiesz, że pokrzywdzonych przez transformację było chyba wielokrotnie więcej niż pokrzywdzonych przez sądy, a ogólnopolskich protestów też nie było. Przede wszystkim zaś czujący się pokrzywdzonym jest ofiarą konkretnego sędziego, a nie polskich sądów, trudno więc się takim skrzyknąć „gołodupki, hop do kupki!”. Nadto rezultatem każdej sprawy jest przegrany i wygrany – kompletnie rozbieżne zdania i interesy, jeden chwali, drugi gani – tacy mieliby się skrzyknąć? Oczekujesz od zwykłych ludzi takiego ogarniania rzeczywistości, że aż masy miałyby pojęcie o złej kondycji całego polskiego sądownictwa i byłyby w stanie spontanicznie, bez jakiegoś konkretnego impulsu, stworzyć moc, masowy sprzeciw? Taki ludowy sprzeciw uważam za wykluczony, ba, nawet intelektualiści nigdy nie wystąpili ze zorganizowanymi protestami przeciw marnej kondycji sądownictwa. Dopiero PiS… Nie chwalę tych bolszewickich chuliganów zidiociałych na tle wybiórczego tropienia urojonej komuchowatości, ale grzebnęli w bagienku. Więc kiedy PiS, leczący dżumę cholerą, odjedzie w niebyt, może się już nie da ogromu grzechów sądownictwa przemilczeć. Po prostu może się ludzie nauczą głośno mówić o sądach, sędziach i głośno potępiać to, co ślepy widzi i głuchy słyszy. A idiotyczna zasada, najpewniej wymyślona przez sędziów – że o wyrokach sądów się nie dyskutuje – odejdzie w niechlubny niebyt. Ale teraz, rzecz jasna, niezawisłości sądów trzeba bronić jak niepodległości.

    Więc Twoje podsumowanie, że z sądami nie było tak źle, skoro nie było protestów, uważam za niesłuszne. Było źle, ale nie było oddolnego impulsu – być może w tej specyficznej materii nie mogło być – do podjęcia naprawy stanu rzeczy. PiS stworzył ten impuls. Tyle że – jak to u pisowatych – odwrotny niż kombinował: niechcący wyprowadził ludzi na ulicę w obronie trzeciej władzy. Bo coś się zdarzyło, czego przez ćwierć wieku od transformacji nie było: zdarzył się bolszewizm przewracający niemal wszystko do góry nogami. Mamy więc bronić wśród sędziów pospolitych głupków i szare gęsi?! Nie – mamy bronić niezawisłości sądów. A potem, po nieuchronnym odejściu bolszewików do niebytu, wrócić nie do rozwalania sądownictwa, lecz do jego naprawiania. Chyba że nim się mesjański kraiczek weźmie do naprawiania, coś pieprznie w ziemię i się jeszcze więcej spieprzy.

  100. Politycy odbierają chleb satyrykom, a celują w tym ci, którzy reprezentują PiS.
    Oto co wyszło z senatorskiej głowy prof. Andrzeja Stanisławka:
    ” Otworzyłem sobie internet i to chciałbym panu powiedzieć: ‚2016 rok, Platforma księgowych i kadrowych, Związek Przedsiębiorców i Pracodawców stwierdził, że czeka się 6 miesięcy na wyroki KRS-u i zagraża to bezpieczeństwu obrotu gospodarczego’. Na co rzecznik prasowy do spraw cywilnych Sądu Okręgowego w Warszawie wyjaśnił, że jest to spowodowane brakami kadrowymi i formalnymi błędami w dokumentach. Czy nie uważa pan, że ze strony pana też nie powinno być jakiejś inicjatywy, żeby w tej dyskusji parlamentarnej wspomóc też tę ustawę, którą procedujemy? Ponieważ, jeśli poprzednia jest niewydolna i my chcemy coś poprawić, no to myślę, że pana obowiązkiem jest włączyć się w to poprawienie tej ustawy.

    Adam Bodnar wyjaśnił Andrzejowi Stanisławkowi, że najpewniej doszło do „pewnego nieporozumienia”. Przyznał, że zna zacytowane wystąpienie Związku Przedsiębiorców i Pracodawców i ono w żadnym stopniu nie dotyczyło Krajowej Rady Sądownictwa lecz do procedur rejestrowych. Zatem w tym przypadku chodziło o Krajowy Rejestr Sądowy. – Wydaje mi się, że ustawa o Krajowej Radzie Sądownictwa akurat do tych kwestii się nie odnosi – zakończył Bodnar swoją odpowiedź”

    Chyba nie muszę dodawać, że prof. Stanisławek jest senatorem z ramienia PiS. 🙂
    Niekumatym wyjaśniam: Pisowski senator mówił o Krajowym Rejestrze Sądowym, myśląc, że mówi Krajowej Radzie Sądownictwa. I pewnie myślałby tak do końca życia, gdyby Adam Bodnar nie wyprowadził go grzecznie z błędu.
    Oj te pisowce, pisowce 🙂 [http://natemat.pl/225319,senator-pis-zablysnal-tych-pare-zdan-pokazuje-jak-bardzo-oboz-wladzy-nie-ogarnia-tematu-sadownictwa]
    Natomiast z ministerialnej głowy Jarosława Zielińskiego, czyli wiceBłaszczaka, wyszła myśl następująca: samorządy nie mogą organizować wyborów, ponieważ są nimi zainteresowany, dlatego komisarzy powinien wyznaczać Błaszczak, ponieważ on nie jest zainteresowany…. wynikiem wyborów. 🙂 🙂 🙂
    Oj pisowce,pisowce…
    🙂

  101. ozzy
    14 grudnia o godz. 19:49

    „Polecam wypowiedz prez. Putina wszystkim wyznawcom religii smolenskiej …”.

    E tam, nic nowego, już kilka lat temu na Salonie24 przewidywano, że prędzej czy później Rosjanie powiedzą: no sorry, samolot wyleciał z Polski i powinien być po kontroli pirotechnicznej. Może i został walnięty, ale co my z tym mamy wspólnego? Ogłosiliśmy wprawdzie już dawno temu raport, jak to u nas, zwalający winę na załogę (sorry, taki mamy MAK), ale to tylko techniczna ekspertyza więc przypadkiem mogła być błędna. Możemy sporządzić kolejny raport, tym razem poprawny. A że jest tak jak mówimy świadczy i to, że rosyjska prokuratura do dziś nie zamknęła smoleńskiego śledztwa. Najwyraźniej Putin widząc co się dziej i wiedząc, że w świetle faktów, praw fizyki oraz stanu zwłok po ekshumacjach nie da się bronić naiwnych i zakłamanych raportów MAK oraz Laska-Millera z góry zwala winę na rząd Tuska. Ciekawe, czy odezwie się Arabski mówiąc: no przecież nie tak się umawialiśmy w moskiewskiej knajpie Dorian Gray w marcu 2010 roku. Pytanie retoryczne, a Arabski naiwny jest jak dziecko, bo jego rozmowę rosyjscy kelnerzy posiadający stopnie wojskowe z pewnością nagrali i teraz Rosjanie mogą mu pokazać na co się umawiał. Całkiem możliwe, że niezależnie od rozmów Arabskiego z Uszakowem i Sieczinem w Dorian Gray inni szatani byli tam czynni, tacy jak „długie ramię Moskwy” w Polsce.

  102. W Smoleńsku widać rękę Boga.Takie memento mori.Tak sobie myślę,że Komisja Millera napisała świecki dokument.A Watykan od tego tematu ucieka jak szatan od święconej wody.Milczy jak KK w czasie okupacji.Apage Satanas !

  103. Smoleńsk to był grom z jasnego nieba.Poniżające jest posądzanie Boga o podkładanie bomby.Tak sobie myślę,że hunwejbini IV RP zwątpili w istnienie Boga.

  104. wbocek
    14 grudnia o godz. 23:23
    Dziękując za komentarz, od razu zaznaczę, że nie ma w nim ani pół zdania, z którym mógłbym się nie zgodzić. Również od razu odpowiadam na pytanie, które raczej musi zrodzić się w Twojej głowie, po przeczytaniu pierwszego zdania mojej odpowiedzi. Myślisz sobie: – Facet napisał coś, z czym zupełnie się nie zgadzam, a on mi odpisuje, że się ze mną zgadza. Ki diabeł.
    A ja, no cóż, ja chciałem być przewrotny po prostu, więc napisałem coś, czego całkowicie nie akceptuję, chciałem sprowokować pisowców, a sprowokowałem… Ciebie :). Kiedyś, kiedy zdarzało mi się wędkować, wybrałem się na karpiowate, założyłem na haczyk olbrzymią dżdżownicę i złowiłem… szczupaka. 🙂

    Grasujące po EP pisowczycy uważają, że życie jest nieskomplikowane, to znaczy byłoby, gdyby nie komplikowali go niepisowcy, a uważają tak, ponieważ uczą ich tego najważniejsi pisowcy, czyli ci, którzy teraz trzęsą Polską. Z ich ust wychodzą nieskomplikowane prawdy, proste recepty na rozwiązanie wszelkich problemów. Bardzo łatwo się o tym przekonasz, jeśli opanujesz wstręt i zajrzysz do państwowych mediów. Dowiesz się z nich, że „Polska rośnie w siłę, a ludzie żyją dostatniej”. A co, może nie rośnie, nie żyją ludzie dostatniej? Może poziom bezrobocia nie spadł, no to proszę: 6,6 proc. – najniższe w historii. Mówili tamci, że VAT-u nie da się uszczelnić, no to macie – 20 miliardów! Gadali, że 500+ zrujnuje budżet, że kasy nie ma. Cha, cha, cha, zrujnuje, nie ma. I co? Nie było. Z kolan też my wstali – Tusku trząsł dupą przed Unią, na wszystko się zgadzał, a Pani Premier w ciągu kilku godzin dała lewactwu do wiwatu. A Smoleńsk – nie dało się, nie dało, a tu proszę: nowe porażające dowody mnożące się jak króliki Radziwiłła, a na dodatek pięć miednic i dwie głowy w jednej trumnie, sześć prawych nóg i trzy korpusy w innej. Te i mnóstwo innych „gudniułsów” spływa z pisowskich mediów 24 godziny na dobę.
    I to wszystko prawda najprawdziwsza, taka jak ta, że za rządów PO sądy były OK, bo ludzie nie wychodzili w proteście na ulicę.

    Znam dobrze środowisko sędziowskie – wiele moich koleżanek, wielu kolegów ze studiów nimi zostało i o większości z nich nie mam dobrego zdania, stali się cyniczni, aroganccy, interesowni.
    W latach 90., będąc dziennikarzem, zajmowałem się sprawą pewnego sądu okręgowego w dużym mieście. Wskutek donosu jeden z prezesów pewnego wydziału stracił stanowisko i przeszedł w stan spoczynku, nie mógł tego darować, bardzo chciał wrócić na to stanowisko. Pewnego dnia zadzwonił do mnie, informując, że stał się ofiarą spisku, że chce odzyskać twarz itd. Starszy pan, o wysokiej kulturze osobistej meloman, miłośnik teatru, baletu bardzo ujmujący, pięknie mówił o swoim zawodzie, posłannictwie itp. Kiedy przedstawił mi dossier każdego ze spiskujących przeciwko niemu sędziów, doznałem szoku: kur*a na kur*ie, zlodziej na zlodzieju, kur*ą i złodziejem pogania! Było tam wszystko: sprawy obyczajowe: kto kogo przeleciał między jedną rozprawą a drugą, kto pożyczał sobie depozyty sądowe, przez opóźniał się zwrot kaucji, kto od kogo i za co brał łapówy, jak ,itp. po kilku miesiącach zaprzyjaźniłem się już nie tylko z tym sędzią, ale i z jego przyjaciółmi też sędziami, imprezowałem z nimi, pijani tracili czujność i wyszło mi na to, że niczym się nie różnią od tych, z którymi walczyli od dobre imię swojego prezesa.
    Zdawałem sobie sprawę, że to nie jest jakieś idealne środowisko, bo podczas studiów miałem praktyki w sądzie, ale czego doświadczyłem później przeszło moje wszelkie pojęcie.

    Kiedyś, na jakimś wernisażu poznałem pewną młodą kobietę, w wieku mojej córki, bardzo piękną i mądrą, dowiedziałem się od niej, że jest bardzo szczęśliwa, ponieważ zdała egzamin sędziowski, że jest z tego bardzo dumna, ponieważ pochodzi z biednej rodziny niemającej nigdzie żadnych układów. Opowiadała mi, jak sobie wyobraża swoją przyszłą pracę. Mówiła o posłannictwie, misji, sprawiedliwości, o tym, jak zamierza sobie radzić z emocjami itp. Słuchałem tego z podziwem, ale martwiła mnie jej naiwność. Spotkałem się z nią kilka razy, gdy była już sędzią, Nie wyglądała najlepiej, ale nie chciała powiedzieć dlaczego. Minęło kilka lat, pewnego dnia zajrzałem do jakiejś knajpy i ktoś mnie zawołał po imieniu. Jakaś kobieta, której nie znałem, dopiero gdy podszedłem bliżej, zorientowałem się, że to ona. Siedziała w jakimś szemranym towarzystwie, raczej nie wygladającym na sędziów, bardziej na meneli, twarz obrzękła, ubiór mocno wyzywający, pijana. Wyciągnąłem ją z tego towarzystwa, zawiozłem do domu. Spotkaliśmy się następnego dnia. Piła od trzech lat, była na odwyku, ale nie pomogło, przesunięto ją w stan spoczynku, wypłacano jej pensję, tyle że niższą, niż w stanie czynnym. Opowiedziała mi o tym, jak jej wyobrażnia skonfrontowały się z brutalną rzeczywistością, czyli z tym, co miałem okazję poznać, zajmując się sprawą opisanego wyżej sędziego. Podpadła już po pierwszej swojej rozprawie, ponieważ wydała wyrok skazujący na syna jakiegoś prominenta, chodziło o kradzież samochodów. Były naciski od przełozonych, ale ona postawiła na swoim. Później sądziła kogoś za pobicie, to był również syn kogoś ważnego, jakiegoś biznesmena, też naciski, też się nie poddała. I kilka innych podobnych spraw. Była szykanowana, przesuwana do spraw typu kradzież weków z piwnicy, roweru itp. Początkowo myślała, że miała pecha, że to jedyny taki sąd, ale po rozmowach z koleżankami pracującymi w innych sąd, zmieniła zdanie, juz wiedziała, że tak jest raczej wszędzie. Załamała się, zaczęła pić. Próbowałem jej jakoś pomóc – bezskutecznie. W 2000 roku wyjechałem na stałe za granicę, a 2002 biedactwo zmarło, zapiła się na śmierć.

    Wątpię czy od mojego wyjazdu cokolwiek się zmieniło. Z polskim wymiarem sprawiedliwości jest znacznie gorzej, niż ludziom się wydaje. Poziom demoralizacji jest zatrważający, podobnie jak wielka liczba przypadkowych ludzi w tym zawodzie, w tym półanalfabetów (wiem, co mówię). I naprawdę szlag mnie trafia, gdy czytam wynurzenia pisowskich głupoli, czy to na blogu, czy w mediach, dajacych recepty na uzdrowienie sądownictwa w rodzju: musi być ktoś, kto złapie ich za mordę i zrobi porządek, jakiś car albo Hitler, albo inny batiuszka. Ten „ktoś” już jest, to oczywiście kaczysyn. No i „bierze się”, „robi porządek” łapskami Ziobry, który pod hasłem „żeby nie było tak, jak było”, robi wszystko, żeby było jeszcze gorzej. Pisowscy durnie postępują tak, jakby mieli rządzić do końca świata i jeden dzień, w ogóle nie myślą o tym, że za dwa lata, góra sześć, staną się ofiarami swoich „reform”, będą pyskować, że sądy nie mogą być upartyjnione, że nie można łamać prawa, skargi do Komisji Europejskiej wnosić. Można, można.

    Jak zmienić tę sytuację? Czy w ogóle jest to możliwe? Chyba jest, tyle że nie demoralizacją, ale z niesprawnością już tak. Trzeba zmieniać stopniowo system, korzystając z istniejących w świecie wzorów, można skompilować system oparty na prawie rzymskim z systemem anglosaskim, ale do tego potrzeba woli i odwagi.

  105. Wrocławska Policja i Kempa. Akt podpalenia drzwi do lokalu poselskiego p. Kempy to akt terroru, zaś zamordowanie p.Igora w lokalach Policji to tylko przekroczenie uprawnień ? Pierwszemu grozi kara długoletniego więzienia, tym drugim przejście w stan spoczynku z wysokimi emeryturami i pracą w innych wysoko płatnych posadach w spółkach S.P. Czy to jest ta dobra zmiana w wymiarze prawa i sprawiedliwości ?

  106. jobrave
    15 grudnia o godz. 5:43

    Dziękuję, jobrawe. Twój głos to głos człowieka kompetentnego, głos, że tak powiem, od spodu. A mimo to się rozumiemy. Bo tylko zwichnięty na umyśle kaczak może wpaść na pomysł podwójnie głupi: że zmieni się system, jeśli na miejsce komunistek Balbinek damy swoich Kubusiów Puchatków. Skończy się idiotyczna niezawisłość, bo sprawiedliwością MY, jedyni sprawiedliwi, będziemy zarządzać.

    Standardy sprawiedliwości były wypracowywane przez wieki. Są wzorce, jest czego się trzymać. Do dziś są żywe rzymskie zasady prawne, które mają formę „lietuczich słow”, aforyzmów. A pisowate będą wymyślać świat od nowa. Starym zwyczajem rewolucjonistów za Boga nie wpadną na to, że w takim razie trza zacząć od wymiany samych siebie. Ale na to trzeba się jeszcze raz urodzić. Więc stary homo sowieticus będzie zmieniał homo sovietikusa. Kółko graniaste czterokanciaste.

    Uomamuniuuotatuniu, w najśmielszych snach by mi się nie przyśniło, że może drugi raz przeżyję cudowny upadek tego samego, jak się to mówi, bolszewizmu. Gorzej, jeśli nie. Tyle że w niebycie będzie już mi to powiewać.

  107. jobrave
    14 grudnia o godz. 23:54

    To, że senatorowi PiS pomylił się KRS z KRSem świadczy nie tylko o głupocie, lecz o skrajnie bylejakim podejściu do polityki, o udzielnej pysze, która każe wszędzie dopatrywać się zmów, celowych działań, skoordynowanego szkodnictwa, itd.
    Drugi PiSowski as na wysokim stanowisku państwowym zapowiedział był wczoraj, że komisarze wyborczy, do zdań których będzie ma należeć ustalanie okręgów wyborczych i nadzór nad wyborami będą niezawiśli i bezstronni dlatego, że to minister ich mianuje, a on minister przyrzeka, zapewnia, że on innych nie zamianuje, jak tylko niezależnych.
    Śmiać się czy płakać? Ignorancja wspomagana tupetem.
    Pzdr, TYJ

  108. Gdy kretyni nie dorośli.
    „Putin powiedział również, że relacje polsko-rosyjskie są ważniejsze od krótkotrwałych zysków politycznych niektórych sił politycznych. Należy zamknąć rozdział przeszłości i otworzyć się na przyszłość. Rosja niczego nie chce od Polski, ale zależy jej na na poprawie stosunków. Zdaniem pana Prezydenta ta sprawa wymaga dorośnięcia i większej dojrzałości decydentów. ”
    w oryginale: ” Нам от Польши ничего не надо. Мы хотим развивать отношения с Польшей. Надеюсь, что этот подход возобладает и в самой Польше.”

  109. Tonący Rossi Putina się chwyta,
    że zamach był, ale krajowy.
    Tak można dwie muchy
    jednym uderzeniem klapki ubit´.
    Tusk do kibla ,
    a Polsza znowu nie zagranica.

  110. jobrave
    15 grudnia o godz. 5:43

    Mój komentarz
    Sądownictwo, to szczególny obszar państwa, sędziowie, to szczególny zawód. Od sądownictwa jako systemu obywatele niczego nie oczekują, bo nad takimi złożonym sprawami jak system mało się zastanawiają, mają mnóstwo innych do przemyślenia. Obywatele zastanawiają się więcej nad konkretnymi przypadkami, tj. kto wsadził do sądu takiego durnia, łapownika, człowieka zdemoralizowanego, itd. To incydentalne przypadki wkurzają zwykłego obywatela. Tych przypadków jest jak na gust tego obywatela zbyt dużo. Te incydentalne przypadki zwykły obywatel przenosi na system nie zastanawiając się nad naturą tego systemu, nad jego bezwładnością organizacyjną, nad złożonością stosunków władza ustawodawcza – władza sądownicza – władza wykonawcza. Co wykorzystuje Jarosław Ka z panem Zbyszkiem, którzy opowiadają ludziom, że natura ta dlatego jest zła, bo tam są źli ludzie i my to zmienimy na lepsze ustawami. Po co ludowi pieprzyć o trójpodziale władzy, jak on tego i tak nie zrozumie.

    Sądownictwo funkcjonowało przez wieki w Umęczonej tak jak wszystko – fasadowo, mniemanie, obłudnie, atrapowo, pokazowo, interesownie, na zamówienie.
    W Umęczonej było wiele takich fasadowych wzorców konstruujących państwo, na których wychowywało się społeczeństwo, które kształtowały mentalność obywatelstwa.

    Nie tylko w sądownictwie są „tacy ludzie”, nie tylko w sądownictwie nie szanuje się człowieka, obchodzi się prawo i sprawiedliwość, bierze się chabary realizowane dziś nie tylko ręka do ręki, lecz na wiele innych sposobów – od kombinacji przy zamówieniach publicznych poprzez darmowe remonty domów dla rodziny, do załatwiania trudnych spraw typu ja pogadam z Izbą w sprawie tego niesłusznego podatku, którym ciebie chcą obłożyć, ty mi załatwisz posadę dla takiej jednej, itd.
    W sądownictwie pracują tacy sami ludzie jak na kolei, w ministerstwach, w kopalniach, urzędach, itd. A powinni to być inni ludzie.
    Jak sprawić by ludzie w sądownictwie byli inni? Docisnąć tych, którzy są by się bardziej postarali?

    Przeprowadzić nabór nowych ? I co dalej? Przecież ci nowi będą pochodzić z tej samej puli mentalnościowej, która istnieje od lat w społeczeństwie.
    Usprawnić system, wprowadzić w nim mechanizmy preferujące sprawność zawodową, uczciwość, wierność prawu?

    Jest to bardzo zasadniczy problem ustrojowy i społeczny. Czy tego rodzaju problem można rozwiązać jedną, czy trzema ustawami uchwalanymi w nocy przez ludzi, którzy nie bardzo wiedzą, z czym mają do czynienia?
    A gdzie debata społeczna? Gdzie dyskusja wewnątrz systemu oraz z systemem?

    Przecież to jest problem zasadniczy dla państwa. Ten Problem PiSowcy potraktowali naiwnie i z wielkim tupetem. Uchwali się pakiet – trzy ustawy, mamy ludzi od tego, oni napiszą co trzeba i po problemie. Ziobro wdroży. Ojciec dyrektor dopowie – alleluja i do przodu.
    Pzdr, TJ

  111. wbocek
    15 grudnia o godz. 9:34
    jobrave
    15 grudnia o godz. 5:43

    Aby kraj mógł żyć, trzeba, aby żyły prawa. Adam Mickiewicz
    Jet to prawda niepodważalna.
    Wspierający PiS maja nadzieję, że ludzie łamiący prawo i mający je za nic naprawia go i kraj będzie prawy i sprawiedliwy
    Tak może myśleć jedynie skrajny debil. Psuciem niczego nie da się naprawić, da się jedynie skutecznie do końca zniszczyć.

  112. Panowie o sądownictwie i bezwładzie instytucji…..

    Czy da się zmienić mentalność, rozbić układy, powiązania towarzyskie, naprawić moralność, uczciwość prawników?
    Nie dało się tego załatwić pieniędzmi- dość wysokimi jak na nasze warunki.
    Pozostaje inna droga.
    Bezwzględnie i wysoko karać tych, którzy sprzeniewierzają się etosowi zawodu.
    Dało to niezłe efekty w Singapurze, tam nie opłaca się brać łapówek….

    Przez dziesięciolecia Włochy zmagały się z korupcją, powiązaniami mafijnymi sędziów, prokuratorów, polityków.
    Aż w pewnym momencie nastąpiła zmiana, przyszli ludzie o czystych rękach. Część z nich życiem zapłaciła za uczciwość.
    Może zaczerpnąć i z tego źródła wiedzy?
    Jak się udało?

  113. Mauro Rossi
    15 grudnia o godz. 0:50
    Podziwiam lekkość z jaka tworzysz takie absurdalne teksty. Życzę dalszych sukcesów na tym polu.

  114. jobrave; 5:43.

    Dobrze piszesz ale za dlugo,takich dlugich tekstow nikt tu nie czyta.
    Ps.
    A tak na marginesie,truj podzial wladzy to fikcia nigdzie na swiecie nie wystepuje
    wladza decyduje o wszystkim. ,,Polski”parlament i wszystkie kluczowe stanowiska
    w Polsce w wiekszosci sa obsadzone przez rozna obca agenture.
    Ktokolwiek w Polsce bedzie zadzil musi zrobic z tym porzadek albo miec
    zwiazane rece i udawac ze zadzi.
    Putinowi w Rosji po jelcynowskiej zajelo to kilka lat ale teraz obca agentura albo
    zeszla do podziemi albo nie ma w Rosji na nic wplywu.

  115. Jednak liczenie w kategoriach pieniężnych wyników operacji wojskowych nie jest wstydem. „Najważniejszy symbol: Damaszek — jest nasz, a al-Assad pozostaje u władzy, co oznacza, że​​będziemy mieć decydujący wpływ na to, jak władza zostanie rozdzielona w powojennej Syrii, co z kolei oznacza,że​​nasze, w tym państwowe firmy, będą miały wiele przywilejów. W Syrii jest ropa naftowa, a na syryjskim szelfie jest gaz” — wyjaśnił Ostaszko. Niektóre rezultaty można wyrazić w liczbach rzeczywistych. Nie będzie katarskiej gazowej rury do Europy — a zatem dochody Gazpromu z eksportu gazu do Europy pozostają bezpieczne. W wyrażeniu pieniężnym jest to około 2,1 biliona rubli rocznie. Ponadto Turcja i Arabia Saudyjska kupują teraz rosyjską broń, a nie amerykańską. Wszyscy rozumieją, że byłoby to absolutnie niemożliwe bez tego sukcesu, jaki rosyjska armia odniosła w Syrii. Tylko umowa z Turcją opiewa na 2,5 miliarda dolarów. Rosja jest obecnie głównym autorytetem na Bliskim Wschodzie i to właśnie ona, a nie USA czy Francja, dostała nowy kontrakt na budowę nowej gigantycznej elektrowni jądrowej w Egipcie. Wartość inwestycji — 26 miliardów dolarów. A jeszcze rozważany jest kontrakt na budowę elektrowni jądrowej w Arabii Saudyjskiej, prawdopodobnie kolejne 35-40 miliardów. Oto taka geopolityczna gospodarka…
    http://jeznach.neon24.pl/post/141468,czwartek-14-grudnia-2017
    ===========

    Trochę innych wiadomości……

  116. Prawo w Rzeczpospolitej Świętego Narodu Polskiego musi być Święte, co jasno i wyraźnie wyłożył Minister Zemsty.

    Nominacje sędziów – podobnie jak nominacje dyrektorów szkół – będzie parafował biskup diecezjalny Polskiego Prawdziwego Kościoła Katolickiego.

    Jak to miło popisać sobie obok tematu w nadziei uniknięcia niewybaczalnego grzechu przeciwko Duchowi Świętemu …

    Wnuki wam tego nie wybaczą.

  117. https://i1.kwejk.pl/k/obrazki/36100-za-wszystkim-stoja-zydzi.jpg

    Muwi sie ze za wszystkim stoja,ale czy to prawda ? chyba tylko Radzio wie.

  118. https://www.youtube.com/watch?v=86tQeSIhhF0

    Jeszcze zatesknicie za Beatka i jej broszka.

  119. „Zachód musi bronić swych zasad”, a najlepszą obroną w takiej sytuacji są: „kontrwywiad i niezależne media”. Byłoby też najlepiej, gdyby państwa Zachodu były w stanie działać razem.

    Eksperci amerykańskiej Rady Stosunków Zagranicznych (CFR) ostrzegają od lat, że Chiny, często „agresywnie uwodząc polityków”, prowadzą dalekowzroczną grę o surowce, rynki zbytu, sojuszników, którzy będą popierać Pekin swymi głosami w ONZ, oraz o polityczne i kulturowe wpływy.
    http://forsal.pl/swiat/chiny/artykuly/1092352,economist-chiny-walcza-o-globalne-wplywy-i-manipuluja-decydentami.html
    ==========

    Przyganiał kocioł garnkowi…..
    Chiny nauczyły się reguł gry od Zachodu.
    I prześcignęły mistrza, nie stosując siły militarnej.

  120. Mauro Rossi
    15 grudnia o godz. 0:50

    Czy jako wyznawca i znawca smoleńskiej religii mógłbyś mi przybliżyć Waszą interpretację krzyku „k u r w a!” w kabinie pilotów w ostatniej sekundzie przed domniemanym wybuchem? Najpierw ktoś obrazoburczo przetłumaczył ten krzyk na „Jeeezu!”. Ani jednego, ani drugiego słowa nie wykrzykuje się bez powodu. „K u r w a!” w kabinie pilotów różni się od „k u r w y” używanej jako wyraz wtrącony. Ja pod ciemną moją kopułą od początku widziałem w niej esencję całej katastrofy (nie zamachu), ale gdybyś mógł przystępnie, jak dziecku, wyjaśnić, że błądzę, natychmiast wrócę na właściwą ścieżkę.

  121. wbocek
    15 grudnia o godz. 16:07
    Ten dramatyczny okrzyk K…….waaaaaaa! w kabinie wyjaśnia wszystko.

  122. Biedne pisiory …

    Co wy byście zrobili bez tego Smoleńska…

    wbocek.

    Termin K U R W A oznacza z żargonie 36 specpułku ni miej, ni więcej, niż:

    Kaczyński
    Uważa
    Rze
    WArto (tu wpisać co, w tym przypadku : warto lądować)

  123. eukaliptus i tundra
    misiu, ktoregos dnia spotkamy sie pod kolem polarnym,
    a ty westchniesz i powiesz
    – po cholere nam bylo pisac na tym blogu?

  124. alles nutti ausser mutti;

  125. Zarzuty Morawieckiego na temat udziału sędziów SN w stanie wojennym, że popełnili jakieś zbrodnie i uzasadniają

    A nie mówiłem ? Świrowaty tatko, świrowaty synalek. Niewątpliwie świr-junikor chce sie po bolszewicku wykazać przez kurduplem i jego podnózkami.

  126. coś to jakos zupełnie nie pokrywa się z sondażami
    http://www.newsweek.pl/polska/poparcie-dla-pis-i-nowoczesnej-nowy-sondaz,artykuly,377668,1.html

    wystarczy kliknąć na jakąś partię i pojawiają sie wyniki sondy

  127. czajniczek, powiedz mi, jakie ty masz zadowolenie donoszac na innych, czy ma to wymiar erotyczny?

  128. Wklejam na tym blogu bo u Szostkiewicza raz juz zniknęło , a teraz znów czeka na moderację jak uprzednio i pewnie tez zniknie

    lalecznik
    14 grudnia o godz. 22:20
    wklejam po raz drugi po zniknęło

    Piszesz i na prawdę nie wiem na jakiej podstawie, twierdzisz
    „Praktycznie wszyscy wypowiadający się nie czytali raportów: Millera i Maciarewicza”
    Poczytaj choćby wpisy tjot który z anielska cierpliwością odpowiada na bzdurne wpisy nijakiego Mauro. Widać, że dobrze zna raporty o których pisze.
    zapewniam cię, że ja również przeczytałem te raporty jak tez i raport Anodiny i Laska .
    Tylko na prawdę trudno nazwać raportami wypociny komisji Maciarewicza jak też tych poprzednich komisji PiS do wyjaśnienia katastrofy Smoleńskiej.
    Oni cały czas tworzą nowe , często skrajnie fantastyczne hipotezy zamachu co rusz zaprzeczając temu co wcześniej na ten temat pisali.
    Ostatni pomysł to bomba termo-baryczna – skrajny idiotyzm forsowany pewnie z powodu faktu, że to najsilniejsza bomba konwencjonalna znana obywatelom. Większość zna doniesienia prasowe o GBU-43 zwanej „matka wszystkich bomb”
    To, że byłby to kompletny bezsens wie nawet uczeń liceum.
    Że to był wypadek powinno być jasne dla każdego człowieka mieszkającego blisko dużego lotniska, takiego choćby jak Okęcie w Warszawie. Tu ruch lotniczy zamiera jak jest mgła. A Okęcie ma najnowszą aparaturę wspomagająca lądowanie .
    W wikipedii ils · kategoria II: Lotnisko Chopina, Warszawa-Modlin, Port lotniczy Gdańsk, Wrocław-Strachowice,Rzeszów-Jasionka, Lublin i Katowice-Pyrzowic.
    · kategoria IIIa: Lotnisko Chopina (tylko na kierunku33
    · Operacja w Kategorii II (CAT II). Precyzyjne podejście według wskazań przyrządów i lądowanie przy: wysokości decyzji mniejszej niż 60 m (200 stóp), ale nie mniejszej niż 30 m (100 stóp); oraz widzialności na drodze startowej nie mniejszej niż 300 m.
    · Operacja w Kategorii III A (CAT III A). Precyzyjne podejście według wskazań przyrządów i lądowanie przy: wysokości decyzji mniejszej niż 30 m (100 stóp) lub braku wysokości decyzji; oraz widzialności na drodze startowej (RVR) nie mniejszej niż 200 m.
    Niestety bez widoczności nie da się tu bezpiecznie wyładować.
    A co ofiarowywało otwierana okazjonalnie , praktycznie nieużywane lotnisko w Smoleńsku?
    Na zdjęciu z wnętrza wieży kontrolnej widać urządzenia, których od dawna nie używa się na lotniskach, gdzie lądują samoloty pasażerskie. W Polsce na takim sprzęcie nie pracuje się w ogóle od 10 lat!!!
    Kontrolerzy ze Smoleńska mieli do dyspozycji m.in. tak zwany wskaźnik obserwacji dookrężnej, rodzaj radaru, na którym widzieli tupolewa jako kropkę. – Na tym sprzęcie obraz odświeża się co 2–2,5 sekundy, więc nie ma tutaj mowy o jakiejkolwiek precyzji.
    Aby bezpiecznie lądować na takim lotnisku potrzeba dobrej pogody i pilotów znających stary wojskowy system lądowania na radiolatarnie. (Dlatego kontrolerzy dopytywali się czy polscy piloci znają tę procedurę)
    W warunkach takich jakie panowały w Smoleńsku nie wolno było lądować i należało albo czekać na poprawę pogody , albo lecieć na lotnisko zapasowe lub wracać.
    Próba lądowania była zbrodnicza głupotą , niestety wsparta przez generała lotnictwa będącego na pokładzie.

  129. po @byk’u

    Zadajesz retoryczne pytania, więc niemerytorycznie niepytany odpowiem.

    Konrad Lorenz wyjaśnił po co Pan Nasz Najjaśniejszy ubrał nas ciało.

    On lub mądrale z jego obozu opisali szympansy jako desygnaty znaczenia pojęcia małpa. Otóż po każdej pełni Księżyca pluto szympansi udaje się do sąsiedniej brygady szympansiej, aby zawłaszyć co najmniej kilka szympansic i poturbować tuzin samczych sąsiadów oraz posmakować mięsa osobników swego gatunku.

    Oni nie są głodni. Oni są napojeni. Ono są spełnieni erotycznie. Ich gna honor.
    Tylko świnia małpia bez honoru pozwala, aby jej się nie bać.

    Inne mądrale z Konradowej sitwy coś bredzą o przeniesieniu agresji na klikanie podając za przykład syczenie gęsi. Ale te mądrale to są terroryści chcący utopić kaczki w rynsztoku. Zaczęło padać w Polsce i coś trzeba gwałtownie uchwalić i ustawić, tak na dopomóż Mateusz.

    Tobie to dobrze, bo tylko krajanie – powiślaki i odrzaki będą dostawali wypłatę w bitkonach bo na brukselki liczyć nie można. One strasznie śmierdzą podczas gotowania i żaden węgierski paprykarz tu nie pomoże. Bo jak co do czego to cymbalą w jakimś języku niegdyś rozpowszechnionym przez antypolskich wyznawców tao.

    https://www.youtube.com/watch?v=A5i4O6DQmXI

  130. guzdra:
    nie,nie, prosze mnie nie wsadzac do nacjonalistycznego worka z kibolami na plazy w sopocie,
    czy heiligendamm,crowd sam sie znajdzie i bedzie krzyczal
    – barabasza!
    podczas gdy ja sprzedawac bede, z krzywym usmiechem na twarzy, obwarzanki i chusteczki jednorazowe;

  131. a czajniczek dobrze wie , o co mi chodzi;

  132. Prtemier Morawiceki nadal balguje i to zawstydzająco nieudolnie.
    Premier Morawiecki nie dotrwał do końca szczytu w Brukseli, powrócił do kraju wcześniej, ponieważ, jak oznajmił, była to pilna konieczność – zapoznanie się z tajnymi dokumentami.

    Były premier Miller tak to ocenił – takim dokumentem tajnym, które wymagałby pilnego stawiennictwa premiera w kraju może być jedynie ogłoszenie stanu wojny. Innych przypadków Miller nie widzi.

    Kompromitujące tłumaczenie Morawieckiego poszło w świat i już się nie da odkręcić. Kolejna porażka wizerunkowa rządu.
    Powoli przyzwyczajamy urzędników w państwach unijnych do rozważań – czy tam w tej Polsce są jacyś poważni ludzie w rządzie?
    W PiSowskiej Umeczonej bylejakość i łapucapizm rządzą. Pół planu A i brak planu B.
    Pzdr, TJ

  133. Ted’dy bear
    15 grudnia o godz. 11:10
    jobrave; 5:43.

    *Dobrze piszesz ale za dlugo,takich dlugich tekstow nikt tu nie czyta.*

    Ted’dy bear, nieprawda, dużo ludzi to czyta a jobrave jest tu jednym z najlepszych blogierów i najchętniej czytany. Przyznaję, że przeglądam to forum w poszukiwaniu jego tekstów. Nie tylko go czytam wraz z znajomymi, ale i powtarzamy jego refleksje dalej.
    Proszę, nie zniechęcaj go do pisania. To co pisze, dla nas, prostaczków, jest bardzo istotne.

  134. tejot
    15 grudnia o godz. 21:24
    Chciałem właśnie napisa,ć że początek ma fatalny. Straszna wpadka

  135. Tu dobry artykuł na temat „sukcesu”Morawieckiego w Brukseli

  136. po @byk’w w ogóle i w szczególe

    Ja nie muszę wiedzieć co ty wiesz i co ty piszesz.

    Ale gdy używam liczby mnogiej i naszym my – tu rodzajowi ludzkiemu – przypalam gorącym żelazem co nieco lub gdy smalę wazeliną łydki, to zwyczajowo nie wyłączam się ani adresata poza nawias ludzki.

    Nie zaprzeczysz, że już tuż po nauczeniu się chodzić dopada nas cywilizacja i mijają lata zanim miłościwie przestaniemy nagiego króla wydobywać z wazeliny oraz obrywać nóżki żabkom.

    W tym powyższym my z poprzedniego komentarza było ukryte i chyba nie odczytane przejście od kraju który jako tako obaj znamy, do pary krajów. Tym drugim jest kraj na zachód od Nysy Łużyckiej który swym dorobkiem dzieli się z – karmi (bez przyimka ) kraj na wschód od Nysy. Otóż nie agresja z zachodu, a tutejsza wściekłość zmusiła epigona Ewangelii Mateusza do nagłego powrotu do Warszawy. Bo epigon dowiedział się, że w polskim koszyku znajdzie się niestrawny artykuł siómy i radość w stajenkach może nie zamieszkać gdy znajdziemy gwiazdkę na polskim niebie.

    To nie tylko dlatego, że nie ma wolnych pokoi w polskim zajeździe może nas Komisja Europejska łupnąć po kieszeni. Ty w tym swoim Berlinie nie ugorujesz polskiej ziemi i ciebie to nie dotknie. Ale gdy francuscy ateiści i niemieccy protestanci rzekli, że nie będzie za ich pieniądze Mateusz wydobywał Europę z sodomii i gomorii, to strach dorwał się do dub i na Nowogrodzkiej może się zjawić lud z prośbą:
    Przytul nas, nim spisujący spiszą nas na straty.

    Nie bywam na plaży, nie bijam, i bicie po buzi nie bawi mej klawiatury.

    A obrzydliwość jak wiesz widzę w słowach co zapewne wiesz, że przypisuję koledze @Mauro Rossi.

    Polska zmieniła się przez ostatnią dekadę i pełne półki sprawiają, że w wyniku nasycenia atmosfery siódmym artykułem Polacy nie są już tak potulni a i nie trzeba czekać pięć miesięcy, aby May kolejnym milionom Polaków, lekarzom i piekarzom zaoferowała wikt i opierunek. I ewangeliści zostaną dobrymi panami tyko dla guzdrzących się staruszków.

    Jest jakieś nawiązanie do zasad z tym wypędzeniem sprzedawców odpustów z Domu Ludowego i ze Zboru. A Łukaszenka i Putin do stajenki chodzą w innym terminie i nie spieszą się do swoich stadnin przyjąć latawców zrobionych z drzwi do stodoły.

    https://www.youtube.com/watch?v=NQ5un9Ohafg&feature=related

  137. tejot
    15 grudnia o godz. 21:24
    powrócił do kraju wcześniej, ponieważ, jak oznajmił, była to pilna konieczność – zapoznanie się z tajnymi dokumentami.
    Zwróciłem też na to uwagę. Załosne to.

  138. zezem
    15 grudnia o godz. 22:31

    Mój komentarz
    Żałosny jest prymitywizm i patriotyczna podchwytliwość tego kłamstewka – zapoznanie się z tajnymi dokumentami państwowymi w Tajnej Kancelarii i podpisanie ich.

    Chytrość tej wymówki polega na tym, że żaden dziennikarz nie będzie mógł dopytywać, co to za dokumenty były, a Morawiecki, czy jego rzecznik, nie będą mogli zdradzić przedmiotu tych dokumentów, ponieważ natura ich jest tajna. Taka wymówka po oznaczeniu tajnością od razu poważnieje, staje się państwowa, nietykalna, niedyskutowalna, nic tylko zaufać trzeba premierowi, ze był tak odpowiedzialny, że w ostatniej chwili, gdy ojczyzna w potrzebie, przybył, zdążył i zażegnał jakieś niebezpieczeństwo.

    Żenada? Owszem. Trapi mnie pytanie. – Dlaczego Morawiecki, który miał być nowy, odmienny, oryginalny, stara się być w polityce kalką, żywą kalką Prezesa i podobnie jak Prezes zasłania się w publicznych wystąpieniach fantazmatami ze słownika PiSu. Już zdążył się zasłonić Polską, wartościami (nie bardzo wiadomo jakimi, ale wartościami), rechrystianizacją Europy oraz tajnością dokumentów, niezwykle ważnych i pilnych, skoro dla ich podpisania zerwał się z krzesła w Brukseli i w te pędy poleciał do Umęczonej.
    Pzdr, TJ

  139. A w Niemczech jak zwykle: „Śmierć Żydom!” pod Bramą Brandenburską”.
    https://www.salon24.pl/u/fzp/829699,smierc-zydom-pod-brama-brandenburska-to-sa-fakty

  140. guzdra:
    nie wiem o co tobie biega (nysa), czy jestes jakim dostojnym marabutem, jak lord curzon?

  141. no, u mnie bija murzynuf, wiec uwazajcie, ciemniaki!

  142. Jaśniej guzdrzący się na ziemi dla kolegi @byk fruwającego w obłokach poezji i prozy z tysiąca lat samotności.

    Czy chcesz czy nie chcesz zostałeś umieszczony w worku z kiczem , rozróbami oraz biciem w mordę. Nie przeze mnie i nie przez twoich dobrych wrogów.

    Spróbuj z zachodniej strony Odry przemieścić się na wschodnią i powiedzieć Guten tag!

    Nie wiem ile agresywnych murzynek i murzynów macie, ale widzę, że nie ma na polskich ulicach tylu meneli co niegdyś. Wyjechali i śpią pod paryskimi mostami. Tu bardzo łatwo stać się zdradziecką mordą, której trzeba odebrać połowę emerytury.

    Żeby odetchnąć koryfeusze polscy wyjeżdżają do Berlina, bo tu Paździoch, Fredek i Zenek Martyniuk nadają ton a dyryguje Krystyna Pawłowicz.

    Jeśli sądzisz, że uda ci się w naszym wspólnym domu uchronić kulturę, wrażliwość i poczucie bezpieczeństwa separując się od bijących w mordę, to powiadamiam cię, że jawnie i wyraźnie przed naszymi oczyma staną wyschnięte portugalskie lasy czereśniowe oraz potrzeba spacyfikowania agresji tych którym się wydawało, że za linią Curzona jest raj.

    Rozumiesz ze świata więcej niż ciemniaki i jesteś na ten świat bardziej otwarty niż normalsi. Więc ci przypominam: polska pisarka w Niemcach zdiagnozowała średnią i medianę losu. To normalsi zgotowali nam ten los.

    I teraz trzeba jasno, spokojnie, zdecydowanie wyść z Wersalu i nie bojąc się dyskursywnych nieporozumień zrozumieć, że porozumiewamy się dzięki world wide web. Ja szalonym uporem nauczyłem się co nieco, i potrafię dosięgnąć również takiej leżącej w necie opinii:
    Nie spotkałem bardziej złowieszczego ptaka niż marabut.

    ale obaj żyjemy w otoczeniu, które po niezrozumianej cudzej wypowiedzi pytają:
    Czy pan aby mnie nie obraża?

    Cenię sobie i lubię cię. Ale jat u piszę o wspólnym losie i nasze wzajemne polubienia raczej o tym losie nie będą decydowały.

    Nie forsuję chrześcijańskiej kultury na tym blogu. Może zauważyłeś, wesoły cytat z chwalby boskiej odstający od wizerunku chrześcijanina który ma obowiązek cierpieć i ponieważ cierpienie uszłachetnia, to chętnie sprawia je innym.

    Smacznego! Uśmiechniętego! Bezpiecznego!
    Dziś i aż po cieplną śmierć ziemi.
    Tej ziemi (bo ponoć są inne).

    https://www.youtube.com/watch?v=TG1yvQgu13E

  143. maciek.g
    15 grudnia o godz. 20:19

    „Ostatni pomysł to bomba termo-baryczna – skrajny idiotyzm forsowany pewnie z powodu faktu, że to najsilniejsza bomba konwencjonalna znana obywatelom”.

    Bomba to tylko w twojej imaginacji, termobaryczny to jest ładunek jako taki, proszę to na przyszłość zapamiętać. Termobaryczny może być granat, kilkukilogramowy ładunek albo i duża bomba lotnicza.

    „To, że byłby to kompletny bezsens wie nawet uczeń liceum”.

    W twoim przypadku brzmi jak samooskarżenie, uczeń liceum najpierw by sprowadził, choćby w Wikipedii, co to jest ładunek termobaryczny i do czego służy (podpowiem: do bardzo skutecznego niszczenia zamkniętych pomieszczeń).

    „W warunkach takich jakie panowały w Smoleńsku nie wolno było lądować i należało albo czekać na poprawę pogody …”.

    Nawet w raporcie Laska stoi jak byk, że załoga nie lądowała tylko sprawdzała widoczność pasa z wysokości decyzji (RW 100 m w odległości 1700 m od początku pasa) do czego w myśl procedur lotniczych miała prawo. Polacam zapoznanie się w końcu choćby z raportem Laska.

  144. Świat pod butem. https://www.globalresearch.ca/the-worldwide-network-of-us-military-bases/5564
    Niech nowo narodzony Jezusek pobłogosławi.

  145. Gałczyński mniej znany.
    Noc listopadowa

    Mglista Warszawo z lat trzydziestych,
    gdy ewokuję twoją twarz,
    nie wiem, jak zamknąć w anapesty,
    jamby, trocheje i daktyle twój gniew i krew
    i bólu tyle wsiąkłego w mrok kamienic.
    „Zważ – powiada mi historia, grożąc –
    na co się ważysz, śmiałku mój,
    ty, co rymowy tocząc bój,
    chcesz rymem zakuć jak obrożą
    moje dymiące serce. Stój…
    Bo strojne dźwięki wzruszyć lirą,
    kostium pokazać muzealny,
    śmieszny pantalon z kaszmiru,
    halsztuk à la mélancolique –
    to bardzo łatwo… Ja – to krzyk,
    jak lawa stygnący w wiekach…”

    Mgła. Mgła. Mgła.
    Cała Warszawa to mgła.
    Cała Polska to mgła.
    Pyta przechodzeń przechodnia,
    jak wczoraj, jak dziś, jak co dnia:
    – Kiedy się skończy mgła?
    – …Piotrze, to ty?
    – To ja.
    – Czy idziesz ze mną?
    Mgła…

    Szósta. Od Solca ciemno.
    Widać, zamokły dyle narodowego browaru,
    Widać, że nawet ogień przeszedł na służbę carów.
    Widać, jak idą! Nowym światem
    rwie nawałnica, burza młodych –

    „Podchorążowie, hańba katom!”
    „Witaj, jutrzenko swobody…”
    Hej, Polacy! Na ulice!
    Garstka serc u waszych bram –
    na latarnię Targowicę!
    Wolność niesiem!…
    Ale tam śpi na pokojach ciepło złote,
    w niszach rzeźbione kandelabry
    i damy nad Walterem Scottem.
    a z nimi poszli ludzie z fabryk.
    ………………………………………………
    Resztę mój czytelniku, znajdziesz w starych skryptach,
    w listach „…matko, umieram…”, w sztychach, manuskryptach
    i w śniegu syberyjskim czerwonym na milę;
    i jak debatowano, by uczcić tę chwilę:
    Ratusz na gwałt zaczęto więc iluminować,
    pstrzyć girlandą meandrów, dębem dekorować,
    ażeby Wolność była i ażeby Sława…
    Tak po trudach, po nocnych usnęła Warszawa
    z ludem jak morze głupim. I wodzów tragedią.
    Konstanty Ildefons Gałczyński
    1930

  146. Symetryczny
    16 grudnia o godz. 10:03
    Robotnicy i chlopi to motloch,
    banksterzy to rowniejsi.

  147. Mauro Rossi
    16 grudnia o godz. 9:44
    Zajrzyj do encyklopedii i zobacz jaka bzdurą się popisałeś.
    „Pasadku dapałnitielno”. To tłumacząc na polski „lądowanie warunkowo”.
    Czyli lądowanie , a nie sprawdzanie czy da się wylądować.
    I żebyś nie wiem jak kręcił jest to podejście do lądowania.
    Jednak by móc lądować trzeba uzyskać zgodę kontrolerów.
    Warunkiem bezwzględnie obowiązującym jest nie przekroczenie minimalnej wysokości zniżania się samolotu bez zgody kontrolerów
    Czy wciąż ci zależy na dzierżeniu tytułu największego głupka na blogu?
    .

  148. wbocek
    15 grudnia o godz. 9:34

    jobrave
    15 grudnia o godz. 5:43
    „[…]Uomamuniuuotatuniu, w najśmielszych snach by mi się nie przyśniło, że może drugi raz przeżyję cudowny upadek tego samego, jak się to mówi, bolszewizmu. Gorzej, jeśli nie. Tyle że w niebycie będzie już mi to powiewać. […]”

    I mnie też się nie śniło. Byłem pewien, że nawet PiS się nie odważy cofnąć Polski za tę bardzo grubą linię oddzielającą demokrację od bolszewizmu. Również wierzę w jego upadek za naszego życia, wierząc też, że wraz z nim upadnie PiS, jednak obawiam się, że tym, co po nim nastaną, a więc „nowym starym”, może „nowym nowym” zastany, „zreformowany” przez PiS, stan się spodoba.
    Każda władza bowiem, bez względu na proweniencję, wyznawane wartości, zawsze ma tendencje do ograniczania praw obywatelom (dla ich dobra oczywiście). PiS przetarł szlak, pokazując, że można to, czego nie można, czyli że można wszystko. Nowi, którzy dojdą władzy, obiecując m.in. przywrócenie zasady trojpodziału władzy, stwierdzą, że owszem przywrócą, ale że to musi potrwać, bo wszystko jest strasznie pozakręcane, więc odkręcanie potrwa długo, a na razie musi być tak, jak jest. I skwapliwie wykorzystają to do własnych celów, do umocnienia swojej władzy. Mam oczywiście nadzieję, że tak się nie stanie, ale tylko nadzieję.

  149. wiesiek59
    15 grudnia o godz. 14:47
    „Zachód musi bronić swych zasad”, a najlepszą obroną w takiej sytuacji są: „kontrwywiad i niezależne media”.
    Nierzad USA prywatyzuje sluzby specjalne : Oliver North zaopatrujacy nielegalnie szwadrony smierci w Nikaragui w czasie wojny przeciwko sandinistom i Eric Prince, tworca armii najemniczej Blackwater w Iraku ,
    buduja prywatne CIA, ktore ma zastapic organ rzadowy. Jak wszystko, co prywatne bedzie drozsze i mniej skuteczne.
    Imperium Dobra konsoliduje media : wlasnie tworcy bajek dla dzieci Disney dokonali finansowego zblizenia z tworcami bajek dla doroslych z kanalow telewizyjnych i radiowych Fox i Sky.
    Monopol korporacyjny powoli usowa wszystkie niezalezne zrodla informacji, tymbardziej ze w czwartek waadza zlikwidowala rowny dostep do Internetu.

  150. Ted’dy bear
    15 grudnia o godz. 11:10

    A Pan jak zamieszcza linki, to prosze jednym zdaniem opisac, w czym rzecz,
    bo nikt nie bedzie schodzil z blogu tylko dlatego, ze Pan tak sugeruje.

  151. Saldo mortale
    14 grudnia o godz. 15:11

    Swiecznik MBP wygladal jak swiecznik na Chanuke.Wystarczy spojrzec na zdjecia ,, Wolinskiej ”Brus.

  152. Rossi jak zwykle przenosi na EP zaaranżowane przez Macierewicza, podjętą i obrobioną przez podkomisję smoleńską absurdalną hipotezę, że wielowybuchowy zamach termobaryczny na prezydenta RP w Smoleńsku jest faktem udowodnionym bezspornie przez analityków, ekspertów i naukowców smoleńskich. Brakuje tylko jednego malutkiego elementu w tej smoleńskiej układance – być może będzie to prawda, której nie da się ustalić, jak wydusił z siebie miesiąc z okładem temu na modlitewnym zgromadzeniu sam Jarosław Ka.

    Rossi, to nie była bomba lotnicza termobaryczna ani granat termobaryczny, to był bomba termobaryczna w postaci skrzyni o rozmiarach 1 m x 1 m x 1 m, taka sama, jaką podkomisja zdetonowała na swoim poligonie w metalowej szopce z duraluminium. Eksperyment poligonowy potwierdził ostatecznie fakt zamachu wielowybuchowego termobarycznego przeprowadzonego wg umowy zawartej przez Tuska z Putinem na molo w Sopocie oraz szczegółowych uzgodnień szefa Kancelarii Tuska z agentami Putina w tajnej restauracji FSB w Moskwie.

    Jednym z bardziej absurdalnych argumentów upychanych przez Rossiego na blog EP na rzecz zamachu w Smoleńsku jest jego zgodność z prawami fizyki.
    Wszystko było i jest zgodne z prawami fizyki (oprócz cudów). To, że Rossi wystuka coś na klawiaturze o ładunkach termobarycznych i zgodnie z prawami fizyki tekst ten zostanie poniesiony przez sieć i doniesiony na EP, to fakt ten jest dowodem na co, na zamach w Smoleńsku, na to, że Rossi przekazuje na EP prawdę o zamachu? Bo jest to zgodne z prawami fizyki?
    Pzdr, TJ

  153. Ted’dy, pisałeś, że nikt moich tyrad nie czyta, no to masz [ 🙂 ]:

    >> Maria Barring
    15 grudnia o godz. 21:41
    Ted’dy bear
    15 grudnia o godz. 11:10
    jobrave; 5:43.

    *Dobrze piszesz ale za dlugo,takich dlugich tekstow nikt tu nie czyta.*

    Ted’dy bear, nieprawda, dużo ludzi to czyta a jobrave jest tu jednym z najlepszych blogierów i najchętniej czytany. Przyznaję, że przeglądam to forum w poszukiwaniu jego tekstów. Nie tylko go czytam wraz z znajomymi, ale i powtarzamy jego refleksje dalej.
    Proszę, nie zniechęcaj go do pisania. To co pisze, dla nas, prostaczków, jest bardzo istotne. <<

    Zgodziłbym się całkowicie z wyżej cytowaną opinią, gdyby nie ten fragment: "…jobrave jest tu jednym z najlepszych blogierów i najchętniej czytany." Otóż prawda jest taka, że nie "jednym z najlepszych", lecz najlepszym i nie tylko tu, ale wszędzie, nawet tam, gdzie mnie nie ma! Zapamiętaj to sobie Maryś, Ty i reszto prostaczków.
    A "Ted'dy", wcale mnie nie zniechęcił, ponieważ znam wartość swoich komentarzy, wiem, że gdybym przestał je pisać, lub pisał krotkie, to na blogu zapanowałby niczym niedająca się otulić żałoba. Twój gorący apel -Maryś – zachęcił mnie do tego, by nadal pisać sążniście, a nawet kilku-sążniście. Tak mi dopomóż buk.

  154. Bar Norte
    Na zdjeciach w ,,wyborczej ” Mateuszek Morawiecki wyglada jak neoliberalny morderca amerykanskiej gospodarki , mianowany przez Ronalda Raegana kapo Rezerwy ,,Federalnej ”, Allan Greenspan…
    Przez wprowadzenie Euro i inne lichwiarskie sztuczki wytrenowane w kryminalnym banku Santander,
    ,, nasz” premier bedzie mogl szybko shelenizowac krajowa gospodarke.
    http://weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,22781599,zandberg-dobrze-ze-morawiecki-w-koncu-sie-ugial-myslal-ze.html#TRwknd

  155. Rossi
    Czy fakt wybuchu bomby barycznego jest ostatecznie udowodniony.
    Albo pozostajemy przy gdybymanologi mniemanej , że niby jak taka bomba jest ,
    to tu też była .
    Putin właściwie już potwierdził zamach , ale odpowiedzialnością obciążył „
    krajowe, polskie „zdradzieckie mordy” .
    Wszystko na dobrej drodze :
    jak woda jest mokra ,
    to znaczy , ze wszyscy pływacy .

  156. Bywalec 2
    16 grudnia o godz. 12:38

    „Putin właściwie już potwierdził zamach ….”.

    No nie, wg Putina zamach był i nie był zarazem. Coś jak kwantowy kot Schrödingera, żywy i martwy jednocześnie. O tyle Putin może mieć rację, że według nauki nie ma powodu, aby mechanika kwantowa nie obowiązywała w skali makro, ale jak na razie nauka nie umie tego potwierdzić.

    A rację może mieć red. T. Sakowicz, który pisze, że wypowiedź Putina jest ostrzeżeniem dla dawnych wspólników, że nie dopilnowali wcześniejszych ustaleń i sytuacja wymyka się spod kontroli. Gdy dowody pojawią się na stole i nie sposób im będzie zaprzeczyć, Rosja pójdzie w zaparte, że samolot wyleciał z Warszawy kontrolowanej przez rząd Tuska.

  157. Rossi
    Ja widzę tylko dwie możliwości, albo jesteście głupi jak but i dajecie sie Putinowi sobą posługiwać , albo jesteście ruska agenturą . Ludzka głupota nie zna granic i tak tej pierwszej możliwości całkowicie wykluczyć jeszcze nie można , a szkoda !

  158. maciek.g
    16 grudnia o godz. 10:21

    ” zobacz jaka bzdurą się popisałeś … Pasadku dapałnitielno”. To tłumacząc na polski „lądowanie warunkowo …. Czyli lądowanie , a nie sprawdzanie czy da się wylądować”.

    Inteligentni ludzie (inteligencję należy rozumieć jako zdolność uczenia się) już od 7 lat wiedzą, bo sporo o tym pisano, że zejście do wysokości decyzji zakłada lądowanie, ale warunkowe, uzależnione od tego, czy widać początek pasa. Kontroler powiedział lądowanie warunkowe, bo tylko załoga maszyny może widzieć albo i nie widzieć światła na początku pasa. W tym przypadku załoga nie zobaczyła świateł (w zapisie CVR słychać głos pilota: „nic nie widać”) i dlatego padła komenda „odchodzimy”. Katastrofa zdarzyła się przy próbie odejścia.

  159. Naśmiewałbym się nadal z Mauro Rossiego, gdyby nie pewna informacja, która pojawiła się w internecie na ułamek sekundy i bezpowrotnie, chyba, zniknęła, na szczęście zdążyłem ją przechwycić:

    „W 2001 roku, uczeni z Wszechrosyjskiego Instytutu ds. Spcjalnych Ładunków Wybuchowych, otrzymali zadanie skonstruowania tzw. milczącej bomby, czyli takiej podczas eksplozji nie wydaje żadnego dźwięku. Próby trwały wiele lat, ale nie przynosiły pożądanego rezultatu, choć prawdą jest, że udawało się redukować głośność eksplozji dwu- a nawet trzykrotnie w stosunku do natężenia głośności pierwotnej. Wiosną 2003 roku, na supertajnym poligonie w Kałamaji (płn-wsch. Syberia), postanowiono przeprowadzić ostatnią próbę. Tym razem zamiast wybuchu, rozległ się przeciągły wrzask: K*urwaaaaaaaaaaa!!!
    Bomby tej użyto później w zamachu na prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego, który pokazał Rosji, gdzie jej miejsce, sprowadzając ją do roli mało znaczącego państewka, nic zatem dziwnego, że Wladymir Putin nie mógł znieść takiego upokorzenia.
    Bomba została wniesiona na pokład podczas serwisowania samolotu w zakładach Deripaski, na terytorium Federacji Rosyjskiej i zdalnie odpalona z telefonu model „Hu*wajbej GT 10042010″, z baraku z tajnego archiwum FSB.

    Anonimowi Hakierzy z Katolickiego Stowarzyszenia Czukczów
    Wartum Kazałbatow
    Daram Bałdżijew ”

    Jestem pewien, że patron Podkomisji Robotniczo-Chłopskiej ds. Zamachu na Pisowców cytowaną przeze mnie informację posiada i ujawni ją 10 kwietnia 2018, urywając łeb wszelkim spekulacjom i podśmiechujkom. Miałeś rację Mauro.
    Ku*rwaaaaaaaaaaaaa!

  160. Zadziwaiajaco symetryczny ( bm z powodu rymu) Konstanty G. Symetrycznego ( wycinanka , zeby nie zanudzac misiowatych , o tej porze sennych)

    Ale tam śpi na pokojach ciepło złote,
    w niszach rzeźbione kandelabry
    i damy nad Walterem Scottem.
    a z nimi poszli ludzie z fabryk.
    ………………………………………………
    Resztę mój czytelniku, znajdziesz (…)
    i w śniegu syberyjskim czerwonym na milę;
    i jak debatowano, by uczcić tę chwilę:
    (..)
    Tak po trudach, po nocnych usnęła Warszawa
    z ludem jak morze głupim. I wodzów tragedią.

    Ps.Naśmiewałbym się nadal z MR gdyby doswiadczony korespondent Z.(-nie) zapytal Putina kiedy dorosnie i odda zardzewiale juz chyba ( czesciowo) resztki rozwalonego w drobny MAK ksiezyca bo do czego wlasciwie sa mu potrzebne skoro on juz dorosl lata temu . (for ever young ?! ) Nic nie chce tylko na te smieci ( dla niego ) uwielbia patrzec !?
    Widzialem tylko fragment wypowiedzi , odpowiedzi P. ale gdyby sie cos zajaknal to napewno bym nie przegapil bo AM bylby juz w Moskwie (?)albo gdzies tam ( z ciezarowkami zeby ladowac )
    Chetnie odszczekam to ‚ for ever young’ gdy tylko cos uslysze ..

  161. Bywalec 2
    16 grudnia o godz. 13:01

    „Ja widzę tylko dwie możliwości, albo jesteście głupi jak but i dajecie sie Putinowi sobą posługiwać, albo jesteście ruska agenturą”.

    Ruska agentura tak często działa, nazywając swoich przeciwników ruskimi agentami. Wystarczy zrobić pobieżny choćby bilans zysków i strat i szybko wychodzi komu faktycznie blisko do ruskich interesów. Temu kto ściąga do Polski bazy wojskowe Jankesów, czy może opcji niemieckiej robiącej deal z Kremlem, mimo formalnych sankcji. Poczytaj np. „Montaż „Vladimira Volkoffa.

  162. Agenci Putina włamali się na moje konto użytkownika i wykasowali klika słów z ostatniego akapitu:
    „Bomba została wniesiona na pokład podczas serwisowania samolotu w zakładach Deripaski, na terytorium Federacji Rosyjskiej i zdalnie odpalona z telefonu model „Hu*wajbej GT 10042010″, z baraku z tajnego archiwum FSB.”
    W oryginale jest:
    „Bomba została wniesiona na pokład podczas serwisowania samolotu w zakładach Deripaski, na terytorium Federacji Rosyjskiej i zdalnie odpalona z telefonu model „Hu*wajbej GT 10042010″, z baraku kontroli lotów lotniska Swiernyj-2 na osobiste, ustne polecenie Władymira Putina.
    Materiały pozyskaliśmy nielegalnie, pochodzą z tajnego archiwum FSB.”

    W imieniu Anonimow Hakierzy z Katolickiego Stowarzyszenia Czukczów
    podpisano:
    Wartum Kazałbatow
    Daram Bałdżijew ”

  163. Coś mnie tknęło – przed chwilą usłyszałem fragment expose, w którym Morawiecki cytuje pewnego, angielskiego profesora. Znam tego profesora dobrze, mieszkałem u niego jakiś czas, więc choćby z tego powodu wiem, że to prof. Roger Scruton. Tymczasem Morawiecki wyraźnie powiedział: Scrutom. A „scrutom”, to „worek mosznowy”. Tak Scrutonie wyrażali się lewacy, kiedy był on jeszcze czynny zawodowo – wykładał na LUC, był red.naczelnym konserwatywnego „Salisbury Review”, doradzał Thatcher.
    Czyżby Morawiecki był krypto-lewakiem, czy vocabulary nie teges?

  164. Osobników ze szkoły rozróżniania między czarnym i białym, a której miszczem jest Joda-Kaczyński, nie trzeba pouczać jak prawidłowo wymawiać obce nazwiska.

    W końcu hymn polski to z „ziemi wolskiej”, czy jakoś tak, a więc Scrutom zamiast Scruton ? Jak najbardziej !

  165. Igor Janke „Salon24” o Mateuszu Morawieckim:
    „(…)Pamiętam pewną kolację, na którą przyjechał z daleka. Gospodyni chciała mu zrobić przyjemność i specjalne przygotowała ukraińskie pierogi z wieprzowiną – pielmieni. Zapomniała, że to piątek i nie wiedziała, że gość jako człowiek głęboko religijny – przestrzega cotygodniowego postu. Choć wszedł do domu gospodarzy późno wieczorem, głodny, prosto z podróży, podczas kolacji obgryzał tylko ciasto z pierogów. Uczestnicy kolacji przekonywali go, że w związku z podróżą może mieć dyspensę, ale pozostał przy skrawkach ciasta. Gospodyni była bardzo niepocieszona i zakłopotana…(…)”

    Piękne!

  166. ” podczas kolacji obgryzał tylko ciasto z pierogów. Uczestnicy kolacji przekonywali go, że w związku z podróżą może mieć dyspensę, ale pozostał przy skrawkach ciasta. ”
    Najwyrazniej byl dumny z tych skrawkow niczym , dumna z syna ksiedza i kila cukru , jego poprzedniczka w dumie .
    Dlaczego nie zostal ksiedzem aby przy okazji naobgryzac sie tych skrawkow do syta , tego nie kumam .
    Jak mozna byc dumnym z syna ksiedza , ( syn twierdzi , ze zawsze chcial byc ) nawet bardziej (nk)

  167. jobrave
    16 grudnia o godz. 11:17
    *Otóż prawda jest taka, że nie „jednym z najlepszych”, lecz najlepszym i nie tylko tu, ale wszędzie, nawet tam, gdzie mnie nie ma! Zapamiętaj to sobie…. *
    Działając w imieniu własnym i prostaczków oświadczam, że wypalamy sobie tą prawdę gorącym żelazem na klawiaturze

  168. >> Maria Barring
    16 grudnia o godz. 16:48

    jobrave
    16 grudnia o godz. 11:17
    *Otóż prawda jest taka, że nie „jednym z najlepszych”, lecz najlepszym i nie tylko tu, ale wszędzie, nawet tam, gdzie mnie nie ma! Zapamiętaj to sobie…. *
    Działając w imieniu własnym i prostaczków oświadczam, że wypalamy sobie tą prawdę gorącym żelazem na klawiaturze <<

    To miłe, dzięki, ale byłoby mi jeszcze milej, gdyby tak na czole.

  169. Żartowałem – klawiatura wystarczy.

  170. Dosyć interesujące pytanie @wbocek z 15 grudnia o godz. 16:07 nie doczekało się jak dotąd odpowiedzi ze strony @ Mauro Rossi – tak chętnie odpowiadającego i dającemu odpór innym .

  171. Mauro Rossi
    16 grudnia o godz. 13:15
    Ta bzdura którą napisałeś dotyczy tego tekstu cytuję
    „Bomba to tylko w twojej imaginacji, termobaryczny to jest ładunek jako taki, proszę to na przyszłość zapamiętać. Termobaryczny może być granat, kilkukilogramowy ładunek albo i duża bomba lotnicza”
    tymczasem w encyklopedii napisano
    „Bomba – broń w postaci ładunku materiału wybuchowego, zazwyczaj w specjalnej obudowie, wyposażonego w mechanizm detonujący (zapalnik). Służy przede wszystkim do niszczenia obiektów siłą energii wybuchu, rażąc odłamkami lub wywołując pożar.”
    Natomiast twe usiłowania udowodnienia, że próbowano jedynie sprawdzić czy da się lądować to nie bzdura tylko skrajny debilizm

  172. jobrave
    16 grudnia o godz. 17:05
    *Żartowałem – klawiatura wystarczy.*
    za późno – już mam wypalone na czole – ale nie szkodzi, zaczeszę grzywkę

  173. >> Maria Barring
    16 grudnia o godz. 20:24

    jobrave
    16 grudnia o godz. 17:05
    *Żartowałem – klawiatura wystarczy.*
    za późno – już mam wypalone na czole – ale nie szkodzi, zaczeszę grzywkę. <<
    ———————————————————————-
    Grzywkę? Jaką grzywkę Maryś? Przecież Ty łysy jesteś. Już nic z tym nie rób, zostaw jak jest – prawdy zasłaniać nie należy. A z tyłu dopisz sobie: "Wisła Kraków-Polska dla polaków.

  174. Sorry, Polaków.

  175. jobrave
    16 grudnia o godz. 21:31
    *A z tyłu dopisz sobie: „Wisła Kraków-Polska dla polaków.*
    Bardzo przykro mi to czytać. zacietrzewiasz się a ja naprawdę ceniłam Ciebie i Twoje teksty. Zanim kogoś zaatakujesz to spokojnie przeczytaj od początku co napisał i pomyśl, może nie każdy tu przychodzi z pięściami. Nie ma tu w ogóle żadnych pań bo każdą atakujecie lub wyszydzacie. Po co? Co z Wami się dzieje? Leczycie kompleksy czy sPISieliście już wszyscy?

  176. Maria Barring, 23:30.

    Tu towarzystwo w wiekszosci to kochajace inaczej,wiec po co im panie ?
    chyba tylko do wyszydzania.

    https://www.youtube.com/watch?v=Lco7e2ZjiOE

  177. Vladimir Volkoff ?
    Cóż to znowu za autorytet ?
    Trump , który jest agentem Putina, napewno przed nim was nie uratuje , jeśli plecami odwrocicie sie do Europy , a Europa to jeszcze wciąż UE .
    Ale wy, pisowcy, przecież wcale tego ratunku nie chcecie, wy wiecie, że to Rosja , a nie UE , ktora was krytykuje , jest najlepszym gwarantem pisowskiego samodzierżawia.

  178. jobrave
    16 grudnia o godz. 16:01

    Skrajna prawica w usa i Polsce ;Mike Pence mowiacy do zony ,, Matko ” i Judasz Morawiecki, przestrzegajacy postu; kontynuuja tradycje faryzejska , a nie tradycje Kazania na Gorze.

  179. snakeinweb
    14 grudnia o godz. 1:10

    Wasz prezydent, wasz premier.

  180. Wiesiek
    Polskie inwestycje w przyszłość.
    Co sie będziemy martwić i tak tego nie dożyjemy..
    https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/rynek/1730738,1,wegiel-coraz-mniej-sie-swiatu-oplaca-ale-polska-wciaz-inwestuje.read

  181. @Maria Barring

    Szanowna Pani!

    Gdyby Pani zechciała zdecydowanie więcej czytać, a mniej pisać, to świat byłby piękniejszy i bardziej uporządkowany, a dla lubiących artystyczny bałagan byłby bardziej pociągający przez swą różnorodność.

    Otóż pani aktywność być może wciąż kokietuje młodzieńczą świeżością, a tu i w milionach nisz rzeczowych i językowych dziś nikt od pierwszego spojrzenia nie jest dobrze zorientowany i godny uwagi.

    Jeszcze kilka lat temu pasterz plemienia Tutsi musiał iść dwa dni do najbliższego punku, z którego mógł wysłać maila lub po prostu skorzystać z klasycznego telefonu. Ale się bardzo zmieniło!

    Być może w głębi zabitej deskami prowincji afrykańskiej żyją sobie dziewczęta i chłopcy szalejący na elektronicznych forach młodzieżowych podobnych do dość obszernych nisz podobnych do tej którą tworzą zwolennicy Janusza Korwin-Mikke znanego z bicia pań po abstrakcyjnej buzi.

    Ale gdy taka młodzianka lub młodziak zwraca się po jakąkolwiek radę w sprawach wspomaganej elektronicznie komunikacji wszechświatowej, to musi zutylizować na nawóz słowa każdy, każda, wszystkie, wszyscy, my, one, oni oraz wiele podobnych.

    Według mnie, @Mauro Rossi to oni. Brygada pracująca na rzecz Opus Dei, który to twór jest niezdefiniowany wystarczająco ani co do struktury, ani co do rozmiaru, ani co do zamiarów. Jeden zamiar znam: obić mi zdradziecką mordę.

    Według mnie różne panie obywatelki świata i różni panowie obywatele świata przed napisaniem lub przed wypowiedzeniem czegokolwiek wpierw powinne/powinni wysłuchać, poczytać i sprawdzić czy się zrozumiało.

    Trzy czwarte gości tego bloga mieszka poza Polską.
    Dokazujący tu sobie niedźwiadek mieszka w Australii.
    A niewinne i niewinni duchem bywającemu tu mieszkańcowi Toronto teraz , w tej chwili, mówią Dzień dobry!
    Czy wypada rodaka budzić czułostkowo w środku nocy?

    Używając tonu i temperatury uczuciowej pani pochwały, od której jeszcze echa nie umilkły, można rzec, że została pani sponiewierana przez człowieka, który tu halmetycznym tonem rozprawia o sprzedajności sądów. Tyle, że dla niego (i troszeczkę dla mnie) to jest kawał jego życia i bolesny obraz dni.

    Jasia Kowalskiego i Marysię Nowakównę, to może nudzić lub po prostu być za trudne. I ja ani pogardy, ani kary nie zamierzam im wlepić.

    Ale dziś według mnie jednym z największych kłopotów Rzeczpospolitej jest zawłaszczenie języka polskiego. Została Pani adresatką strofowania przez człowieka pracującego wśród papug i podsądnych uważających, że rok nie wyrok. Doświadczonego i rzeczywiście rzeczowego.

    Więc proszę się odpaczytkować językowo od dziubdziusiów uważających, że Pan Najwyższy dał im prawdziwe serca, prawdziwe prawa i prawdziwe słowa.

    Afrykańskie dziubdziusie milusińskie znają już pojęcie zestawu spraw wyjaśnionych na forach i wiedzą, że wirtualne fora to nie przygodny zestaw gości na stypie. Następna stypa będzie w innym gronie. A na blogu to ja sobie wypraszam wcielanie mnie w wy, lub my.

    Bo ja jestem inny niż inni, taki skrzywdzony i taki nieszczęśliwy!!!
    I pokochajcie mnie do jasnej cholery, bo wam ten wasz dom rozpieprzę w drobiezgi!

    I jednokierunkowo zorientowany, chociaż rzeczywiście nie przepadam za młodą poetką Hermenegildą Kociubińską.
    (do znalezienia powyżej jako owoc pokornego wysiłku)

    Całuję rączki.
    Nawet gdy są żonine, to taż żona się rzacha:
    Już całkiem zdzciecinniałeś! Wy macie służyć i wspierać a nie cmokać! Od cmokania to my mamy jednego małego mizoginistę, który z tej schodo-drabinki niebawem spadnie

    Hejka!

  182. Bywalec 2
    17 grudnia o godz. 9:04

    To nie perpetum mobile,tylko system wyłudzania.
    Opłaty za co2 służą dofinansowaniu OZE.
    Im większe opłaty, tym mniej ekonomiczne elektrownie węglowe.

    Kto jest pośrednikiem w transferze gigantycznych kwot, ten zarabia coraz większą prowizję.
    nie ma to nic wspólnego z racjonalnością.

  183. Ostatnio gdzieś czytałem, że „opłatą ekologiczną” ma być objęte mięso.
    Zwierzęta hodowlane produkują metan, więc jest to szkodliwe.
    Mięso będzie dla bogatych?

    Absurdy nowej religii….

    Za moment, ktoś wpadnie na pomysł likwidacji ziemskiej fauny, a potem depopulacji Ziemi?

  184. http://strajk.eu/personalia-i-makiawelizm/

    Trochę o kamerdynerach politycznych……
    Zawsze uważałem, że w Polsce rządzi mentalność lokajska….

  185. guzdra
    17 grudnia o godz. 9:11
    Szanowny Panie
    Na wstępie zaznaczam że nie szydzę. Dziękuję, że poświęcił Pan czas na wytłumaczenie mi zawiłości dyskusji blogowych. Uświadomił mi Pan, że rzeczywiście żyję w *głębi zabitej deskami prowincji afrykańskiej* gdzie nikt a priori nie przypisuje innym złych intencji, ale rozumiem, że niektórzy noszą w sobie ból, który powoduje, że nie dopuszczają myśli, że obcy bezinteresownie może być im życzliwy. To ta cudowna polska cecha, do której nie mogę się wciąż przyzwyczaić, gdy na przyjazny uśmiech postronni reagują morderczym spojrzeniem, ale akceptuję, bo mogę zmienić tylko siebie, nie innych.
    A co do rzadszego pisania, to odzywam się tu 2-3 razy na kwartał, zadziwiające, że tutejsi mizogini nawet tyle nie mogą przeboleć.
    Przepraszam że zakłóciłam Pański spokój wszczynając niechcący niesnaski na blogu.
    Z poważaniem
    Maria Barring

  186. 0,80 euro – tyle, według raportu Facebooka wydali Rosjanie, by wpłynąć na kampanię wyborczą przed Brexitem w ubiegłym roku. Raport, sporządzony dla brytyjskiej komisji parlamentarnej badającej „ingerencję rosyjską” rozczarował jej szefa Damiana Collina.
    http://strajk.eu/spisek-putina-facebook-ujawnil-rozmiar-wplywu-rosyjskiego-na-brexit/
    ============

    Skala rosyjskich wpływów, jest gigantyczna- według zachodnich mediów, podgrzewających atmosferę zagrożenia aż do absurdu.
    Ale, broń sprzedaje sie coraz lepiej…….

  187. Szanowna Pani @Maria Barring

    Nie umie w sobie pani powściągnąć megalomanii.

    Jest pani za słaba, aby zakłócić mój spokój.

    Życzę pani jawnie i wyraźnie, niech pani popracuje nad rozumieniem tego co pani czyta.

    Na tym blogu koryfeusze wirtualnego świata wymyślają innym koryfeuszom od świń, bandytów i analfabetów. I tego się człek nie dowie bywając tu tak często, jak bywa się na stypach.

    Została pani popieszczona przez dwóch panów i nie ma pani dość serca i talentu aby podziękować.

    Taka gmina!

    https://www.youtube.com/watch?v=YWQ_bLKhl_Q

  188. guzdra
    17 grudnia o godz. 10:36
    🙂 🙂
    https://www.youtube.com/watch?v=fUhOM7wyQpY

  189. Szanowna Pani @Maria Barring
    Bardzo rzadko ( staram sie) pisze tu do kogokolwiek imiennie bo od lat (..)wszelkie ” wszczynanie ” na Enpassie konczy sie niesnaskami co najmniej . Piszemy cos co wydaje nam sie z pozoru niewinne albo „cos tam” ale adresat wpada nww od razu w panike .
    Dlatego najbezpieczniej „dla adresatow” , jest pisac tak aby zaden nie reagowal bo nigdy nie wiadomo kto w jakim stopniu ma nerwy zszarpane .
    Wyjatek stanowi tu pewna przewrazliwiona blagierka (powinno byc blogerka) ktorej trzeba wszystko tlumaczyc osobno ( ma ona je te n. stalowe ) ale wtedy zwleka sie z odwlekaniem Alzheimera wlasnego . Blizszy mi wlasny Alzheimer niz wl . mizogonizm na ktory moge ale nie musze cierpiec .
    Nie widze tez powodu aby zaniechac sarkazmu z powodu roznicy plci „nickowej” bo przecie klawiatura jest cierpliwa . TO jest wyjasnienie a nie zadne cos tam . Z powazaniem .
    Ps.Tnp nie wymagam zadnej reakcji

  190. Polskiego wymiaru sprawiedliwości nie da się zaszczebiotać i nasycić wartościami, takimi jak:
    Wyrżnąć wszystkich. Bóg rozpozna swoich.

    Prawo i sprawiedliwość nie jest wymysłem oszołomów kłamiących o dobroci zmiany. Ono dziedziczy zabiedzenie umysłowe i prymitywizm gospodarczy Kargula i Pawlaka.

    A babcia Pawlakowa, poszła w standup i twierdzi, że te granaty to są tylko hukowe.

    Ja to na wyrośnięcie z tego chamstwa to jestem już za stary.

    https://www.youtube.com/watch?v=NAUCzkBkCaA

  191. dobrze, od dzisiaj się dostosuję 🙂 🙂
    https://www.youtube.com/watch?v=mDfSzRXK9JQ

  192. wiesiek59 z 10,09

    „w Polsce rządzi mentalność lokajska….”

    Ciekawy i wart polecenia tekst Mirosława Karwata „Personalia i makiawelizm”. Ciekawy o tyle, że przypomina dawną, XIX wieczną, dyskusję nt roli jednostki w historii a precyzyjniej perspektywy „kamerdynerskiej” w analizie historii i polityki. Oczywiście perspektywy stojącej w poznawczej opozycji do polityki definiowanej jako walka o interesy wielkich grup społecznych.
    Jak się okazuje dyskusji nierostrzygniętej bo „kamerdynerskie” podejscie pokutuje do dziś i wciąż skłania obserwatorów do widzenia w polityce zmagań jednostek ewentualnie jakiś frakcji czy koterii – jak w teatralnych dramatach lub farsach.

    Tak pisał o tym Hegel w „Wykładach z filozofii dziejów” (1817 – 1831) inicjując dyskusję:

    „Dla kamerdynera nikt nie jest bohaterem, mówi znane przysłowie, które uzupełniłem w ten sposób (a Goethe powtórzył to w dziesięć lat później), że nie dlatego, by ten nie był bohaterem, lecz dlatego, iż tamten jest kamerdynerem. Wszak on to ściąga bohaterowi buty, ściele mu łóżko, zna jego predylekcję do szampana itd. Osobistości historyczne, obsługiwane w dziejopisarstwie przez takich psychologicznych kamerdynerów, niedobrze na tym, wychodzą; ściągają ich oni z wyżyn, sprowadzają do poziomu, a nawet o parę szczebli poniżej poziomu moralnego owych przenikliwych znawców ludzkiej duszy.”
    .

  193. Nie gustuję w panach.

    W czasach gdy w moich zasobach dyskowych było setki razy mniej filmików (ściślej: adresów pod jakimi można spotkać filmiki)
    spotkałem na filmiku bożonarodzeniowym chórzystkę o pięknej twarzy. To wspomnienie nakłada się, na dużo starsze wspomnienia z mych czasów studenckich. Jako niegodne średniotalencie miałem okazję spotykać dziewczyny, które później zrobiły karierę – nawet międzynarodową. Moca głowy mnie przerastały, ale mimo że ze mną rwały czereśnie, to wyszły za mąż za wcześnie i za sensowniejszych niż ja.

    Ale dziś wiem, że to był efekt skoku cywilizacyjnego z Konopielki na MIT oraz Himalaje.
    I do dziś pamiętam te cudowne odzywki:
    A ja lubię tego łobuza! Jestem bezpieczna, bo on się potknie o pawie pióra które widać, gdy zdejmie spodnie. Taki się szybciej mną znudzi niż zrobi mi krzywdę. A ucieka taki sam bez wyrzucania, bo musiałby zrozumieć z czym się je więzy reonomiczne (niestacjonarne) czyli chwilowe.

    Później, po końcu mojego dobrego zapowiadania się, doświadczałem obecności kobiet, które nie pytały: Cyja ta łapcia?

    Nie jesteśmy dobrze uczeni, choć dzisiaj łatwiej zapewne zrozumieć słowa usta Wergiliusza, bo net jest pełen multimedialnych przedstawień podpisanych małymi rozprawkami.

    Ale jesteśmy tak przez { ewolucję | bogów } tak zaprogramowani, że mała odległość chrapek nosa i wywinięta ku górze krawędź wargi czyni kobietę dziewczęcą i nas zgredów odmładza.

    Gdy taka mądrala gadała:
    Matematyka jest bardzo nudna i nie wiem dlaczego ją lubię!
    to wiedziałem, ż z taką to nie zginę. I tak mi zostało.

    Gdy słyszę lub czytam, że Matma ujdzie! to wiem, że słowo było na początku tej Ewy, ale od języka to ona jest już daleko.

    Ona jest druga od lewej w drugim rzędzie pod po raz pierwszym objawieniem się słowa CORAL.

    https://www.youtube.com/watch?v=IlLTSlXOTaQ&feature=related

  194. wiesiek59
    17 grudnia o godz. 10:09
    http://strajk.eu/personalia-i-makiawelizm

    Wyjatkowo nudny artykol, Pan Soros chyba zaczal tez finansowac strajk.eu.
    Co nie zaprzecza opisie polskiej polityki jako lokajskiej.
    Dwie katastrofy bedace tego rezultatem przychodza na mysl, powstanie warszawskie i transfer majatku narodowego w obce rece w 1989 roku.

  195. O SŁUŻALSTWIE pisali nasi najlepsi prozaicy.
    Od Reya, Paska, na Sienkiewiczu czy Reymoncie skończywszy.
    Wysługiwanie się panom, obcym dworom, weszło w krew naszym decydentom. Wyssali to z mlekiem matki.

    Ostatnio potwierdził tę moją i nie tylko obserwację nasz prominentny polityk.
    „Robić laskę” widocznie jest powołaniem…….

  196. Bar Norte
    17 grudnia o godz. 11:57

    „Nie prześniliśmy rewolucji”, a raczej, nie skończyliśmy dyskursu na temat celów, sposobów realizacji, modelu docelowego.
    Za każdym razem, coś stało na przeszkodzie.
    Jak nie zamach majowy, to wojna, dyktatura monopartii.
    I oczywiście, wybijanie naszych elit, bądź ich emigracja.

    Obecnie obowiązuje narracja kruchto- narodowa, równie skutecznie tłumiąca dyskusję.
    I kolejny wódz, prowadzący nas do „świetlanej przyszłości”.
    Tyle że bez dyskusji, tej przyszlości nie będzie…..

  197. wyzysk
    17 grudnia o godz. 12:42

    Każdy wyczytuje z jakiegoś tekstu to, co zgodne jest z własną wiedzą i poglądami…..
    Mnie ten tekst się podoba.

  198. Dobrze jest podskakiwać siedząc na ramionach podskakującego!

    https://www.youtube.com/watch?v=iYjrhj_K3ck

  199. Warczacy w gardle Karola ( tego w czapce ) miły bm nie dla kazdego ucha , Zbawca . Warczy tylko oryginalny i na to nie ma sposobu .
    Napisac , ze gustuje w warczacych spo’łgłoskach to cnmj przesada ale slucha sie …
    https://www.youtube.com/watch?v=y6v0Xr6ewUU
    Well , jezeli sie cos nie (po… ) to sie okaze dopiero . Słuch mi dopisuje ale oczy nie te . Nie widze juz co jest wywiniete bardziej

  200. wiesiek59

    Hegla do uwag o „kamerdynerskiej” wizji polityki i historii skłoniły współczesne mu interpretacje epoki napoleońskiej. Chodziło o analizy oparte na cechach osobowościowych Bonapartego. I tak dla jednych Bonaparte był nieomal bogiem a dla innych demonem kreującym wg swego widzimisię porządek europejski. W tym „kamerdynerskim” ujęciu żadnego znaczenia nie miały obiektywne zmiany społeczne z początków XIX wieku w Europie, które bonapartyści i ich oponenci wyrażali.

    To „kamerdynerskie” podejście ciązy też na interpretacji polskiej polityki, która również najczęsciej jest opisywana przez pryzmat cech osobowosciowych (prawdziwych bądź wyimaginowanych) polityków – np Kaczyńskiego.
    Tymczasem jak twierdzi socjolog Gdula, na którego badania zwrócił uwagę w tej dyskusji Art63, Kaczyński co najwyżej wyraża zmianę społeczną niesioną przez część klasy „ludowej” i „średniej”. Nie jest jakimś demiurgiem czy kreatorem rzeczywistosci politycznej tylko wyraziciem aspiracji i interesów politycznych tych grup społecznych.
    Krótko mówiąc – jesli nie byłoby Kaczyńskiego to po prostu kto inny wyrażałby te interesy.
    Oczywiście rodzi się pytanie – lepiej czy gorzej? Choć na zimno patrząc to ma drugorzędne znaczenie, bo paliwem do dokonywanej zmiany jest tylko walka o zaspokojenie owych grupowych interesów.

  201. Hehe, jak się przesrało jagiellońską szansę na europejską mocarstwowość i jak, za sprawą tych, co przyczynili się do owego przesrania, spadło się do państwowego niebytu, to prawdopodobnie jedyne, co pozostało, to jojczenie o kamerdynerskiej wizji polityki w świecie, który nie znosi próżni, i w którym nie ma już próżnych obszarów do ewentualnej ekspansji. Polska uczciwie pracowała na swój dzisiejszy los: kraiku drugorzędnego w Europie, z którym nie liczą się nawet kurduplowate Litwa, Słowacja czy San Marino, i to bez względu na to, czy Polska jest na kolanach, czy z tych kolan wstaje. Można sobie marzyć o jakiejś tam polityce niezależnej, o „nierobieniu laski” temu czy tamtemu, ale co to da ? Te marzenia i jojczenia nie wyrwą nas z peryferyjnego obszaru w samym centrum Europy, a tu właśnie znalazła się Polska i ostatnie dwa lata pogłębiają ten stan – stan osiągnięty na nasze własne, polskie życzenie, osiągnięty mrówczą pracą pokoleń, głownie klas wiodących prym w społeczeństwie, czyli całej sfory herbowych i sukienkowych, którzy mimo to gęby mają wypełnione patriotycznymi frazesami i wypunktowanymi zasługami przodków. A także bajdurzeniem o uległości Polski, która to uległość nie licuje naszemu honorowi narodowemu.

    Można pójść własną drogą, a jakże ! Albania potrafiła po II WŚ ! Wolna, niezależna, niepodporządkowana nikomu z zewnątrz. Ani Ruskim, ani Jankesom. No, może trochę Chinom, ale to pewnie tylko po to, żeby zrobić na złość Kremlowi. Kaczyński czy kto inny z tej sfory polskim Hodżą ? No, jeśli tego chcą Polacy, to niech tak się stanie ! Ciekawe komu mu będziemy robić na złość.

    Odmrożone uszy nie odrastają o ile mi wiadomo, ale to wie, może da się dziś, z komórek macierzystych je wyhodować.

    Tyle, że to Amerykanie wiodą prym w tej dziedzinie…

  202. Kim Dzong Un zapowiadał jakieś wielkie bum na 17 grudnia. W tej chwili zegarki w Północnej Korei wskazują dwudziestą osiemnaście. Tak więc do spełnienia obietnicy została Kimowi niecałe trzy kwadranse. Jeśli do wielkiego bumu w tym czasie nie dojdzie, może to oznaczać trzy rzeczy: (1) Trump dogadał się z Kimem co do sankcji, (2) Kim spietrał się, że Trump dotrzyma obietnicy totalnego zniszczenia Północnej Korei (3) Kim składając obietnicę miał na myśli czas amerykański. Niestety Ameryka rozciąga się na 6 stref czasowych. Tak więc jeśli do północy czasu północnokoreańskiego nie usłyszymy wielkiego bum, to po północy czasu nowojorskiego, do której jest jeszcze ho, ho, czeka nas pięć dodatkowych godzin niepewności…

  203. dwudziestą trzecią osiemnaście

  204. @Maria Barring,
    Napisałem Ci bardzo długą przepraszającą odpowiedź, ale pod koniec nacisnąłem „alt+r”, cały wpis poszedł w pi*du, czyli na Berdyczów. Trudno.
    Wielkie, wielkie sorry, za tę szyderę, ale uznałem, że Twoje pochwały, to również szydera, a chodziło szczególnie o słowa „my prostaczkowie” oraz przesadny – wg mnie – zachwyt nad moją „twórczością. Twoja odpowiedź zmienia domniemany przeze mnie stan rzeczy.
    Pięknie i gorąco dziękuję za miłe, choć wielce niezaslużone komplementy i równie gorąco i szczerze przepraszam. Mizoginem nie jestem, kocham rodzaj kobiecy i darzę ogromnym szacunkiem za wszystko.
    Twoje uwagi na temat podejrzliwego podejścia do bezinteresownej życzliwości są niesłychanie trafne – to nasza wada narodowa. Też sporo o tym napisałem, ale -jak wspomniałem wyżej – „alt+r”. 🙂

  205. @Jacobsky

    W toim komentarzu, który to widzę jako twój najświeższy, poświęciłeś głownie sferze polskiego macierzystego ducha oraz komórkom macierzystym. A ja jestem ciekaw jak oceniasz tegoroczną część zimy na kontynencie północnoamerykańskim.

    Najświeższe doniesienie ze wschodnio-europejskiego obszaru jest takie, że w Moskwie jest jak na razie wyjątkowo ciepła zima.

    J z uporem maniakalnym zwracam uwagę na psikusy pogody w Polsce i wokół niej.

    Wracając do wątku historycznego jaki wprowadziłeś do swego komentarza, zwracam uwagę na to, że Polska była mocna w Europie gdy była spichlerzem zbożowym. Tymczasem zapewne znany ci ośrodek przetwórstwa owoców w podwarszawski Tarczynie musiał w tym roku sprowadzać sok jabłkowy, a polskie truskawki były latoś kwaśne i nieliczne.

    Jeśli brukselka się zawezwie w uporze i uruchomi artykuł siódmy, to Polska może stracić (nadzieję na!) co najmniej kilka miliardów funduszy unijnych. Domorośli ekonomiści dobrej zmiany sugerują, że to polskie fundusze karmią Europę. Ale tak czy owak może powstać obawa o brukselskie dopłaty do polskich ugorów.

    I wtedy groźba zdetronizowania Franciszka przez Tadeusza Rydzyka będzie pustą gadaniną łże-elit i prawdo-elit, bo polski chłop żywemu nie przepuści.

    I szekspirowski problem czy w uchu Lecha Kaczyńskiego była trucizna i czy Ofelia ma pójść do … { niecenzuralne } obiję się o dziś puste ławy ludowych ławników.

    Mateusz Morawiecki w szufladzie znalazł wskazanie priorytetu:
    Gospodarka głupcze!
    a w Narodzie duch miałki i ma kłopot z przebiciem szklanego sufitu polonizacji ziemi, tej ziemi. I drwiny z chonorowo poległych rzołnierzy pod ciężarem niudanych systemów informatycznych do przekłamywania wynikuf wyboruf wyniosą z mułu na wieżh cover nikosia dyzmy.

    Znajomość francuskiego i niemieckiego Mateusiowi przepełnionemu wartościami niematerialnymi na nic się nie przydała. I ani waloński, ani flamandzki, ani cholenderzki (sic!) nie pomoże, bo trzeba rozumu chłopskiego.

    Pozdrawiam.

  206. Bar Norte
    17 grudnia o godz. 14:26

    Zagraniczni decydenci nie lubili wyrazania interesu klasy nizszej i czesci sredniej przez Andrzeja Leppera, ale podoba im sie teraz, bo Kaczynski dziala wedlug tych samych wytycznych, co Trump.

  207. Jacobsky
    17 grudnia o godz. 15:14
    I przyszło się z Tobą zgodzić prawie w całości. W rezultacie rządzi nami hołota solidarnościowa udająca elitę.

  208. wyzysk

    „Zagraniczni decydenci nie lubili wyrazania interesu klasy nizszej i czesci sredniej przez Andrzeja Leppera”

    „Nie lubili” to nietrafne określenie.
    Raczej kierowali się realizmem politycznym wyrażonym w powiedzeniu: „Jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma”. To się wyraziło w uznaniu interesów politycznych klasy chłopskiej czego efektem były olbrzymie środki z Unii przeznaczone na ich zaspokojenie. Przecież to „zagranica” wygasiła konflikty na wsi.
    Proszę zauważyć, że po tych transferach na krajowy interior środków zza granicy śp Andrzej Lepper przestał być chłopom politycznie potrzebny, przegrał sromotnie wybory a jego Samoobrona uległa samolikwidacji.

    To przeczy tezie, że głównie owa „zagranica” rujnuje polską strukturę społeczną i doprowadza do niszczycielskich napięć.
    Kilka dni temu czytałem np tekst z prasy niemieckiej zwracający uwagę na niebezpieczne politycznie konsekwencje wynikające z demolki polskich stosunków pracy (tzw „uśmieciowienie”). Autor zestawiał te stosunki z podobnymi hiszpańskimi porównując tamtejsze (np sprawa Katalonii) i polskie napięcia polityczne.
    W tym przypadku zagranica ostrzega przed tym o czym polskie media i politycy konsekwentnie milczą.

    Wie pan, tak to wygląda, że zagranica raz po raz ostrzega a w tym czasie polski, rodzimy biznes śle listy proszalne do nowego premiera by głębiej „uśmieciawiał” krajową pracę.
    I jak pan myśli: czyja koszula okaże się bliższa ciału Morawieckiego? Krytycznej zagranicy czy tutejszego biznesu, który się do niego łasi?

  209. @Maria Barring,
    Nie powinienem, w liście do kobiety używać słów nieprzyzwoitych, nawet jeśli jej nie dotyczą, wystarczyło „na Berdyczów”. Przepraszam.

  210. Bar Norte
    17 grudnia o godz. 14:26

    Tak mi przyszło na myśl, że oglądanie możnych ego świata z pozycji kamerdynera może być bardziej obiektywne, niż z pozycji liżącego pańską klamkę dworaka, albo innego hagiografa…..

    I druga uwaga.
    Oprócz Klubu Jagiellońskiego, istnieje również inny, o symptomatycznej nazwie- Klub Ronina……
    I tych Roninów w polskiej polityce jest nadzwyczaj dużo, nie licząc wędrujących po wszystkich partiach bezideowców, czy kondotierów politycznych.

    Nudzą mnie dyskusje o prezesie i jego przymiotach, wadach wizjach, postępowaniu. pchnął Polskę na pewien szlak, z którego trudno będzie nastepcom zawrócić.
    Czy będzie on sukcesem, czy klęską, trudno powiedzieć.
    Ale, dane ekonomiczne sa jak na razie korzystne.
    Zamordyzm może być ceną sukcesu kraju jako całości.

  211. wiesiek59

    „pchnął (prezes) Polskę na pewien szlak”

    Prezes nie pchnął, napięcia społeczne pchnęły. Napięcia niosą prezesa jak burzowa fala.

    Natomiast dla „zamordyzmu”, jak piszesz, nie widzę uzasadnienia. Przecież nic takiego się nie dzieje co by „zamordyzm” uzasadniało. On jest reakcją na politycznie kreowane poczucie zagrożenia. Na ową potrzebę „neoautorytaryzmu” klasy „średniej” o której pisał w raporcie badawczym socjolog Gdula.
    Piszę „kreowane”, bo realnie nie ma do niego podstaw. Przecież w kraju nic rewolucyjnego lub kontrewolucyjnego realnie się nie dzieje.

  212. jobrave
    17 grudnia o godz. 17:47
    … Przepraszam.*
    no i jak można myśleć że niezasłużenie Pana doceniam ? Widział Pan, żeby tu ktoś używał takich niemodnych słów?
    Ps – proszę się nie sumitować, nie utożsamiam się z @Maria Barring i wiem gdzie weszłam, proszę potraktować to wszystko jako zwykłe przekomarzania blogowe

  213. Bar Norte
    17 grudnia o godz. 18:31
    *….. bo realnie nie ma do niego podstaw. Przecież w kraju nic rewolucyjnego lub kontrewolucyjnego realnie się nie dzieje.*
    Dzieje się i Komitet Centralny PIS o tym wie. Ludzie zaczynają się łączyć w grupki oporu – nie tylko rezydenci czy rodzice dzieci niepełnosprawnych. To na razie drobne symptomy, takie jak protesty przed sądami, obecny sprzeciw przeciwko zmianom nazw ulic czy przyjęcie Dudy w Trójmieście, ale to pokazuje, że dobra zmiana nie jest tak entuzjastycznie przyjmowana, jak mogłoby się wydawać. W mediach tego nie ma, ale tu, na dole, na każdym kroku arogancja i buta czy zwyczajna nieudolność nowych przedstawicieli władzy utrudnia nam życie, co nie przekłada się na pokorę jak za PRLu lecz budzi bunt.
    Stawiam dolary przeciwko orzechom, że wybory samorządowe PIS przerżnie z kretesem.

  214. Maria Barring

    „Ludzie zaczynają się łączyć w grupki oporu – nie tylko rezydenci czy rodzice dzieci niepełnosprawnych. To na razie drobne symptomy, takie jak protesty przed sądami, obecny sprzeciw przeciwko zmianom nazw ulic czy przyjęcie Dudy w Trójmieście.”

    Ale trudno te przejawy aktywnosci politycznej społeczeństwa o których pani pisze (jak i inne stosowane) nazwać rewolucją czy kontrewolucją. To są jak najbardziej normalne w demokracjach przejawy organizacji czy ekspresji politycznej ludzi wokół ich interesów. To się wszystko mieści w ramach reguł demokratycznych a więc nie może być pretekstem do ustanawiania państwowego „zamordyzmu” o którym wspomniał wiesiek59.

  215. Czy PISiarni obalenie konstytucji przez jej obchodzenie jest rewolucją, czy czymś jeszcze? Niczym?
    Czy w odpowiedzie jest kontrewolucja, kontrrewolucja, czy zgoła normalne przejawy ekspresji?
    Czy dane ekonomiczne są korzystne i dla kogo?
    Czy zamordyzm PISisarnia wprowadza, czy się mieści w ramach reguł demokracji? Putinowskiej demokracji?
    Czy zamordyzm za korzyści ekonomiczno to jest to, czego chce klasa średnia?

    Opinie blogowe fruwają przy najlżejszym podmuchu, bo to nie informacje o faktach. Niewiele jest faktów, co do których nie ma wątpliwości. Np. to że Święta za pasem.

  216. „wybory samorządowe PIS przerżnie z kretesem” – prognozuje Maria o 19:05.

    Nie uzasadnia, więc ja postaram się wejść w tę próżnię. Wydaje się, że polityka gospodarcza PIS jest sukcesem, przynajmniej na krótką metę. A jeśli na krótką metę, to wszystko może się zmienić w jej ocenie. Np. jak będzie efekt skoku cen i to przed świętami? Nie będzie strzelaniny w Gdyni, więc o kontrrewolucji nie ma mowy. Ale czy płace realnie wzrosną klasie średniej, przynajmniej tej niższej, drobnomieszczańskiej, małomiasteczkowej, która poparła PIS w październiku 2015 r? Wszak to był jej klasowy interes, po to odsunęli Platformę, bo ona hamowała i odsuwała jego spełnienie w zbyt daleką przyszłość. Czy wojna z Unią, z KE zaspokoi żądzę krwi i walki na szańcach Uciśnionej i Umęczonej? Czy wymiana sędziów tzw. komunistycznych na PISiarnie zaspokoi instynkt (neo)autorytaryzmu? Czy manipulowanie przy ordynacji da PISiarni jakieś fory? Czy ideologia narodowa coś znaczy dla i wobec jakości samorządowej władzy?

    Sądzę, że odpowiedzi nie wskazują na wielkie szanse wygrania tych wyborów przez PIS? Raczej będzie remis ze wskazaniem na opozycję. A to będzie klęską PIS.

  217. Maria Barring
    17 grudnia o godz. 18:37
    Dziękuję 🙂

  218. Bar Norte
    17 grudnia o godz. 19:22
    *To się wszystko mieści w ramach reguł demokratycznych a więc nie może być pretekstem do ustanawiania państwowego „zamordyzmu” o którym wspomniał wiesiek59.*
    Jest nie tylko pretekstem lecz i powodem. Ja jestem tu, w Polsce, w centrum wydarzeń, rozmawiam z ludźmi najróżniejszego pokroju. KC PIS wie, że owszem, buntowały się w ubiegłych latach poszczególne grupy zawodowe- górnicy, służba zdrowia – ale zawsze coś tam wskórały i powracał spokój. Teraz jest inaczej. Wrzenie pomalutku narasta. Pod sądem był cały przekrój społeczeństwa – od Prezesa Izby Notarialnej do pracowników fizycznych. PIS próbuje poprzez zamordyzm tych ludzi zniechęcić, przestraszyć czy spacyfikować, ale chyba to już nic nie da, tym bardziej ze jak wspomiał ktoś wyżej, i pomiędzy pisowcami są tarcia. Nie chcę się mądrować, ale w mojej ocenie rozpoczęła się degrengolada PISu i dlatego muszą brać nas za twarz, bo zdemoralizujemy ich wyborców i dobra zmiana pryśnie jak bańka mydlana.
    Dziękuję za dyskusję. Pozdrawiam

  219. Najbardziej mądrych osiem zdań jakie ostatnio udało mi się znaleźć w internecie.

    „Obrońcy praworządności, trzymający w jednej ręce napis „Konstytucja”, a w drugiej napis „wolne sądy” chyba nie zdają sobie sprawy, że jedno z drugim jest sprzeczne. Konstytucja wszak chroni wolność, ale tylko obywateli, natomiast dla władzy żadnej wolności nie przewiduje. Każda władza, sądownicza też, ma zapisane w Konstytucji wyłącznie obowiązki, poczynając od podstawowego, zapisanego w artykule 7 ― że ma działać na podstawie i w granicach prawa.

    Każda władza, także sądownicza, nie może sobie hasać, robić, co jej się podoba i śpiewać ― niech żyje wolność, wolność i swoboda. Wręcz przeciwnie ― każda władza, sądownicza też, może robić tylko to, do czego ją uprawnia przepis prawa i tylko tak, jak jej przepis prawa czynić nakazuje. Złota zasada wolności, że wolno czynić wszystko, czego prawo nie zabrania, dotyczy wyłącznie obywateli. Władza natomiast wykonuje wyłącznie przypisane jej obowiązki. Wolna władza, wolne sądy ― to tylko w dyktaturze. (autor: Janusz Wojciechowski)

  220. Maria Barring
    17 grudnia o godz. 20:23

    Zejdź może kiedyś z poziomu agitacyjnych sloganów na poziom merytoryczny. Wiem, że nie jest łatwe, w twoim przypadku to lata przyzwyczajeń.

  221. Rossi wszedł w swoich deliberacjach o państwie i prawie na poziom konstytucyjnych praw i obowiązków i dla władzy sądowniczej zasądził obowiązki. Dla władzy wykonawczej zasądził wolnoć Tomku w swoim domku.
    Tęgi teoretyk-konstytucjonalista z Rossiego.
    Pzdr, TJ

  222. maciek.g
    16 grudnia o godz. 19:28

    maciek.g: „Ta bzdura którą napisałeś dotyczy tego tekstu cytuję”….

    MR: „Bomba to tylko w twojej imaginacji, termobaryczny to jest ładunek jako taki, proszę to na przyszłość zapamiętać. Termobaryczny może być granat, kilkukilogramowy ładunek albo i duża bomba lotnicza”, tymczasem w encyklopedii napisano”.

    Złe pytanie ― zła odpowiedź. Trzeba było poszukać np. thermobaric charge.

    https://www.youtube.com/watch?v=Vdu_fLb8ISc

    „Bomba – broń w postaci ładunku materiału wybuchowego”.

    W razie czego służę linkiem do firmy zajmującej się dystrybucją granatów termobarycznych w Polsce (ale uprzedzam, kupić nie jest łatwo 🙂 ), ma je na wyposażeniu np. nasza jednostka Grom.

  223. tejot
    17 grudnia o godz. 20:50

    Napisz czasem coś z czym warto by polemizować.

  224. Obchodzili pajace którąś przypadkową rocznicę Grudnia. Wyłącznie dla celów propagandowych. Pieprzyli, że to był początek wolności. Ich wolności. Podobnie jak to czynili w Smoleńsku ze znanym skutkiem. A zapomnieli o Piłsudskim i jego 500 ofiarach w zamachu majowym. Po którym były Zaleszczyki.

  225. Mauro Rossi
    17 grudnia o godz. 20:43

    Byłbym wdzięczny, gdybyś jednak – jako wyznawca i znawca religii smoleńskiej – odpowiedział na moją prośbę o religijną interpretację ostatniego, odnotowanego przez przyrządy słowa żywego człowieka w polskim rządowym samolocie, który zaraz po „k u r w i e” przestał istnieć. Konkretnie chodzi mi o to, czy słowo „k u r w a a a!” – trwające znacznie dłużej niż domniemany zamachowy wybuch – wykrzyknięte zostało przed wybuchem czy po. Jeśli przed, to co je mogło wywołać? A jeśli po wybuchu – bezgłośnym, bo te same przyrządy, które uwieczniły słowo, wybuchu nie odnotowały – to rzeczywiście tylko religia może rzecz wyjaśnić.

  226. @Bar Norte, @Maria,
    Rzeczywiście, nic rewolucyjnego się nie dzieje, ale procesów zachodzących pod ziemią też nie widać, a tam ciągle coś się dzieje, coś się rozpływa, ale też coś powoli wzbiera i nagle, ni z tego, ni z owego – je*budu. Porównanie może najlepsze, ale chwilowo nie znajduję stosowniejszego.
    Rewolucji, bez względu na to, jaką jej definicję przyjmiemy, spodziewać się nie należy, z kolei – często spotykane w publicystyce określenie „pełzająca rewolucja”, to klasyczny przykład antylogii, pełzanie kojarzy się bowiem z powolnym przemieszczaniem się, natomiast rewolucja kojarzy się czymś szybkim, nagłym, radykalnym. W Polsce owszem, coś wzbiera, ale to są na razie strumyczki, które, choć zleją się w rzekę, to ta rzeka nie spowoduje powodzi zdolnej zatopić PiS. Nie będzie zatem milionowych demonstracji, palenia pis-komitetów, barykad i kamieni może wiosną ruszą jakieś pochody, demonstracje, może będą miały większy zasięg i większą, niż w mijającym roku, liczbę uczestników, ale to nie będzie miało zasadniczego wpływu na wynik wyborów, choć na pewno nie zaszkodzi. Opozycja wygra, ponieważ ma wielkie wsparcie ze strony…PiS. Cokolwiek robi PiS, dobrego, czy złego, pracuje już na korzyść opozycji.

    Działania kaczystów są niczym innym, jak nieustannym bombardowaniem. Trwa ono już dwa lata i zanosi się na kolejny rok, bo -wbrew pozorom -proces przejmowania państwa się nie zakończył. Bombardowanie ma to do siebie, że męczy bombardowanych, ale męczy też bombardujących, a i z amunicją jest tak, że jej zasoby są niewyczerpane. W listopadzie pójdą do lokali wyborczych ludzie, którzy mają już dość bombardawania, którzy chcą żyć spokojni, będą wśród nich nie tylko przeciwnicy PiS, lecz również jakaś część zwolenników.
    Moja koleżanka z Katowic, dziennikarka, mówiła mi wczoraj, że wśród protestujących w Katowicach (w sprawie gen. Ziętka i w Sosnowcu, w sprawie zmiany Ronda Gierka na Rondo Kaczyńskich, było bardzo wiele osób, które głosowały na PiS – zaklinały się, że już głosować na PiS nie będą.
    Te różne strumyczki, rzeczułki spłyną do lokali wyborczą i wypłuczą z nich PiS.

  227. Mauro Rossi
    17 grudnia o godz. 20:59
    Tak , tak granat termobaryczny wybucha z siła większa około 1,5 raza od konwencjonalnego tej samej masy. Co innego bomba termobaryczna nie , panie mądralo (ta pewnie wg Pana nie wybucha).
    W encyklopedii mogą sobie pisać co chcą , ale dla Pana mauro to Youtube jest krynica prawdy i wiedzy.
    Niestety Panie Mauro, Pan po prostu na tym się kompletnie nie zna (pytanie tylko na czym Pan się zna, bo mimo zabierania głosy praktycznie na każdy temat, wciąż jest Pan ośmieszany przez blogowiczów znających dane zagadnienie). Pan zupełnie nie rozumie pojęć znanych wszystkim wojskowym.

  228. A jak Macierewicz wysadzał tę „szopkę z duraluminium”[copyright @tejot :)], to oczywiście zastosowano bombę termo-baryczną.

  229. jobrave

    „rewolucja kojarzy się czymś szybkim, nagłym, radykalnym”

    Taka też jest najkrótsza definicja, którą podaje encyklopedia PWN:

    „gwałtowna zmiana ustroju politycznego i organizacji społecznej, odbywająca się przy stosunkowo szerokim udziale społeczeństwa i przy zastosowaniu środków pozaprawnych”.

    Jak widać ta definicja nie ma żadnego odniesienia do sytuacji w kraju.

    Tak więc można brać pod uwagę tylko korekty kursu politycznego w ramach mechanizmu demokratycznego. Gdy zostaną naruszone interesy grup społecznych, które teraz dają PiS większość i gdy komuś uda się te grupy pozyskać to PiS przegra wybory.
    Piszę „komuś” bo jak na razie nie widać kto mógłby się ewentualnie tego dzieła podjąć.

  230. @Mauro Rossi

    „Wręcz przeciwnie ― każda władza, sądownicza też,”

    Jaja sobie robi ten Rossi.

    „Wladza sadownicza” to w ogole nie jest zadna „wladza” i nie ma nic do gadania, jesli Pan Prokurator Generalny moze kazdego sedziego, ktory sie Panu Prokuratorowi Generalnemu nie podoba – po prostu „odwolac”, czyli wyrzucic z roboty w trybie natychmiastowym. Zadna to „wladza”. Sedziowie musza ferowac wyroki zgodne z tym, czego sobie zyczy Pan Minister Sprawiedliwosci – albo kopa. Poniewaz Pan Prokutaor Generalny i (jednoczesnie) Minister Sprawiesliwosci nie ma obowiazku przed nikim tlumaczyc sie z tego, dlaczego tego czy innego sedziego „odwolal” (znaczy kopa) – to sedzia w tym momencie ma dokladnie zero wladzy. Musil byc wylacznie realizatorem tego, co sobie Pan Minister/Projurator umysli – albo kopa. Znaczy w.. no wlasnie.

    W zlych i niedobrych krajach starej Unii rzeczywiscie istnieje wladza sadownicza. Na przyklad w Niemczech sedzia, jak juz zostanie powolany na urzad – to sprawuje ten urzad dozywotnio. To oczywiscie balagan, ale tak jest – nawet najwazniejszy niemiecki prokurator nie moze sedziego wykopac z roboty za to, ze sedzia sie Pana Prokuratora nie posluchal. Malo tego – nawet minister ani kaclerz nie moze sedziego wyniesc na kopach za to, ze sedzia sie nie slucha. ¨

  231. @teo

    ” Wydaje się, że polityka gospodarcza PIS jest sukcesem, przynajmniej na krótką metę.”

    Zaje.stym sukcesem. Zarobki wzrosly fenomenalnie. W twoim pieknym kraju jak ktos sie zalapie i prace uzyska, to za miesieczna wyplaet moze sobie dwie pary butow kupic! I jeszcze na szalik zostanie!

    „W czwartek GUS zaprezentował rzadko publikowane dane: w 2016 roku mediana wynagrodzeń wyniosła 3510 zł brutto. To więcej niż w 2014 roku o 6,6 proc. Spadło za to najczęściej wypłacane wynagrodzenie: wyniosło zaledwie 2074 zł brutto.”

    http://wyborcza.pl/7,155287,22684173,ile-naprawde-zarabiamy-gus-podal-mediane-3510-zl-brutto-spadla.html

    Jesli jeszcze nie ma marszow glodowych – to tylko dlatego, ze udalo sie wyeksportowac nedze i bezrobocie do bogatych krajow Unii. Trzy miliony juz daly noge, nastepni w kolejce. Podobno sie dogaduja, ze ostatni gasi swiatlo.

    Problem w tym, ze Unia sie ciutke wk.. zirytowala, powiedzmy. Juz w przyszlym roku po raz pierwszy przylozy po paluchach:

    „Polska, Węgry i Czechy mogą stracić w przyszłym budżecie Unii Europejskiej około 12 mld euro, które zostaną przekazane krajom wyrażającym gotowość do przyjęcia w razie potrzeby uchodźców – pisze w niedzielę „Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung” (FAS).”

    Produkowanie europalet i skrecanie zusammen do kupy niemieckich czy francuskich wyrobow w montowniach to jeszcze nie jest sposob na powszechny dobrobyt.

  232. Bar Norte
    17 grudnia o godz. 22:19
    Jak widzenie dopuszcza Pan możliwości by w pełzający sposób zmienić ustrój społeczny i zlikwidować demokracje.
    Jest to naiwne stwierdzenie bowiem jest to najzupełniej możliwe, a zmiana ustroju nie musi być w drodze rewolucji, a ewolucji.
    Obecnie jest bardzo małe prawdopodobieństwo że Kaczyńskiemu uda się zlikwidować demokracje i zrobić siebie naczelnikiem kraju. Że Kaczyński do tego dąży nie mam wątpliwości. T.Torońska pisała że marzył by Szczęśliwic Polaków i jednocześnie marzył o samowładztwie. Ciągle powtarza że wzorem dla niego jest Piłsudski, a ten nienawidził demokracji i w końcu ja zlikwidował. Wprowadzenie kompletnie oddanego człowiek PiS na Prezydenta i sterowanie nim by łamał konstytucje dla jego polityki pokazuje, że chce mieć tak usłużnego idiotę którego w odpowiednim momencie można będzie usunąć. Ten idiota skutecznie pomógł mu wprowadzić przestępcę Kamińskiego na ministra, rozwalić TK i zacięło się dopiero przy rozwalaniu i podporządkowani Kaczyńskiemu sadów, sędziów i prokuratorów, bo Duda pewnie pod wpływem mediów wreszcie ochłonął i zobaczył ze wkrótce nie będzie kompletnie nic w państwie znaczył i Kaczyński faktycznie ustawą będzie mógł go osunąć. Gdyby Duda nie ochłonął i podpisał wszystko co mu Kaczyński podsunął to właściwie miałby już władzę na tacy, bo Macierewicz skutecznie mu czyści wojsko z ludzi mu niechętnych. Mając w ręku policję, prokuraturę , TK , Prezydenta bardzo łatwo zmanipulować wybory samorządowe , a po nich i te najważniejsze by uzyskać odpowiednie poparcie by zmienić konstytucję. Gdy udało by mu się uzyskać poparcie umożliwiające zmieniane konstytucji to już jest naczelnikiem. Zlikwidowanie Dudy i wsadzenie siebie na prezydenta to była by formalność , a sejm dał by mu wszystkie uprawnienia do rządzenia krajem.
    To wcale nie jest fantastyczny scenariusz , tak mogło by być gdyby Duda współpracował bezmyślnie do końca z prezesem.
    Konflikt który powstał między Prezydentem , Kaczyńskie i Macierewiczem bardzo szkodzi i PiS i Kaczyńskiemu jak i temu trzeciemu. Mimo że Kaczyński politycznie mocno wyślizgał Dudę , jednak zupełnie go nie zmarginalizował i teraz będzie niezwykle trudno realizować plan likwidacji. Na dokładkę zbliża się kryzys światowy , a gdy on nastanie to będzie już po PiS

  233. Bar Norte
    17 grudnia o godz. 22:19
    miało być „Jak widzę nie dopuszcza Pan możliwości”, a nie „Jak widzenie dopuszcza Pan możliwości”

  234. „Dobra zmiana” jest gwałtowna i nie rzadko środki pozaprawne idą w ruch, a czy udział społeczeństwa jest szeroki, stosunkowo? Podobno 50 procent jest za, pozostałe 50 procent nie za, ale czy przeciw? Pytali ministrów na początku, czy będzie ewolucja czy rewolucja, najpierw kręcili w odpowiedzi, ale potem już śmielej, że żadnej ewolucji, czy powolnych zmian nie będzie. PISiarnia robi rewolucję. Tylko w ochronie zdrowie jest staczanie w dół. Edukacja, wojsko, trybunał, sądy – w nich zachodzi rewolucja, w tych ostatnich poza prawem.

    Już wiadomo, że Morawiecki nie jest od otwarcia na Unię, ani na jeszcze lepszy program gospodarczy, ani z obawy, że „nasza Beata” bije prezesa JaKa popularnością. Morawiecki jest od jeszcze mocniejszej propagandy bogo-ojczyźnianej. Wyobraził sobie przyrównanie III RP do IV republiki francuskiej, która rzekomo nie rozliczyła aparatu Vichy w 1946 roku i nie oczyściła sądów ze skompromitowanych sędziów, co jest blagą, że de Gaulle z premier Debré to zrobili, faktycznie najpierw odbyło się referendum konstytucyjne (80 proc. głosowało, z tego 80 proc. „za”), że IV republika upadła z powodu nietrwałości rządów – padały co kilka miesięcy, ostatecznie z powodu wojny kolonialnej w Algerii …

    Nic w tym porównaniu się nie zgadza, jako bonus mamy rewolucję w historii Francji (albo Polski?).

  235. Ludzie chodzą po Ziemi z przekonaniem, że każda rewolucja odbywa się w kilka dni, a najlepiej jedno długiego listopadowego wieczora.

    Otóż historia pokazuje inaczej. Rewolucja francuska trwała ponad 11 lat, od ataku na Bastylię po zamach Bonapartego. Rewolucja rosyjska 1917 roku od lutego/marca przez wiele miesięcy, a jeśli wziąć tylko rewolucję bolszewicką to jeszcze do roku 1922. Bo jednego wieczoru 7 listopada ustroju państwa nie zmieniono ani o jotę. Zaś rewolucja przemysłowa w Anglii to okres około 70 lat. Nawet głupia rewolucja seksualna zabrała kilkanaście lat.

  236. jobrave
    17 grudnia o godz. 22:13
    Nie chodzi już o tego mauro , ale mnie zaskakuje głupota wielu Polaków którym chyba imponująca ludzie mówiący „bomba termobaryczna” zamiast bomba itp. Znałem takich, co się silili by do swych wypowiedzi włączać jak najwierniej słów mało powszechnie zrozumiałych z czego często wychodziły prześmieszne rzeczy. Pewien znany mnie osobiście dyrektor na zagranicznych rozmowach w sprawach licencji powiedział żeby go pocałowali w dup.. i vice versa, przez co tłumacz o mało nie udławił się swym językiem.

  237. maciek.g

    Nie, jak napisałem wyżej w obecnych realiach społecznych i politycznych nie biorę pod uwagę możliwości zmiany ustroju i likwidacji demokracji – jak pan to ujmuje.

    Dlatego zabiegi PiS dotyczące np sądownictwa uważam za bezproduktywne politycznie.

  238. teo

    Biorąc pod uwagę długość trwania francuskiego feudalizmu czy samodzierżawia w Rosji to jednak okres kończących je rewolucji można uznać za dość „gwałtowny”.
    Czyli zarówno szybki jak i natężony bo to oznacza „gwałtowny”.

    Natomiast zgadzam się, że Mateusz Morawiecki porównując się do Michela Debre a Jarosława Kaczyńskiego do Charlesa de Gaulle’a strzelił jak kulą w płot – i to nie tylko w kontekście sądów.
    Osobliwy przykład megalomanii.

  239. Bar Norte
    18 grudnia o godz. 0:14
    Pan bardzo dobrze zna historie Francji,ale wypowiedziach oxfordzkich historykow mozna sie spotkac z opiniami, ze poniewaz chlopi francuscy byli w najlepszej sytuacji w Europie, mieli na tyle sily i swiadomosci klasowej, ze byli w stanie odegrac decydujaca role w Wielkiej Rewolucji Francuskiej.
    W systemie feudalnym we Francji chlopi byli wlascicielami 44 % ziemi a obciazenia nie byly przesadne.

  240. radzilowJedwabne
    17 grudnia o godz. 22:36

    Ordnungdienst !
    Przedszkolanka z mojego pietra zarabia 982 zlote miesiecznie pracujac w osiedlowym przedszkolu w pelnym wymiarze godzin.
    Srednia pensje wylicza waadza dodajac Jej pensje do pensji Morawieckiego w banku Santander i dzielac przez dwa……
    Wiekszosc krajow ma dwie ekonomie : dla Jednego Procenta i dla reszty.
    Oligarchom w usa nigdy jeszcze nie bylo tak dobrze.Polska po 1989 wziela przyklad od najcwanszych.

  241. Bar Norte
    17 grudnia o godz. 22:19
    Kapitalisci niemieccy dokonali zmiany ustroju w majestacie prawa, zmieniajac demokracje w dyktature w 1933 roku.
    Oligarchowie jankescy dokonali zmiany ustroju przy pomocy Sadu Najwyzszego, a nie na drodze glosowania, zmieniajac republike w oligarchie w 2O1O roku: decyzja sadowa ,, Citizens United ”.
    Zainstalowana przy pomocy zagranicznych serwerow wladza POPiS~Frakcja Parafialna moze za fasada systemu prawnego nasladowac Arabie Saudyjska albo Katar.

  242. Mauro Rossi
    17 grudnia o godz. 20:40
    Bardzo madry cytat !

    Fetyszyzm wladzy ~ takze sadowniczej ~ prowadzi do dyktatury.
    Fetyszyzm wladzy sadowniczej doprowadzil do likwidacji republiki i powstania oligarchii w usa.

  243. Dzisjai mija 139 rocznica urodzin wielkiego jezykoznawcy Towarzysza Stalina
    czlowieka ktory najwiecej zrobil dla Polski w calej jej ponad 1000 letniej historii.
    Zabral Polske na wschodzie leniwa,parchata,drewniana i slomiana a dal na
    zachodzie murowana z wlasna lazienka i wychodkiem w domu i z wyprzedzeniem
    kilka pokolen ucywilizowal Polakow.
    Jak za dotknieciem czarodziejskiej rozdzki otworzyl Polsce okno na swiat
    dajac Polakom szeroki dostemp do morza czego Polska nigdy przedtem
    nie miala.
    We Wroclawiu,Szczecinie,Zielonej i Jeleniej Gorze oraz Gorzowie powinny
    stac pomniki Towarzysza Stalina bo tylko dzieki Stalinowi te miasta sa
    dzisiaj Polskie. Czesc jego pamieci.
    https://www.youtube.com/watch?v=X7lDfE5rSdI

  244. Bar (18 XII, 0:14)
    Biorąc pod uwagę długość trwania francuskiego feudalizmu czy samodzierżawia w Rosji to jednak okres kończących je rewolucji można uznać za dość „gwałtowny”.
    Czyli zarówno szybki jak i natężony bo to oznacza „gwałtowny”.

    Że niby te ponad 20 lat III RP to za krótko – sugerujesz – taki ot pryszcz na jagiellońsko-piłsudczykowsko-pezetpeerowskiej historii …

    Dla mnie – odrzucającego „symetryzm”, powiem więcej: wychowanego w duchu przedwojennej inteligencji chłopskiego i drobnomieszczańskiego pochodzenia – to co robi, mówi i myśli PISiarnia jest szokujące, skandaliczne, nie do zaakceptowania, właśnie gwałtowne, oderwane od wszelkich standardów polskości i obywatelskiego zachowania – jest cynicznym gwałtem na polskiej racji stanu, niszczeniem dorobku odrodzonej ponownie Polski, oraz ignorowaniem interesu ogromnej części społeczeństwa. Jest oszustwem i deprawacją.

    W POLITYCE 51/52 filozof dr Krzysztof Środa tak widzi sprawę chrystianizacji:
    Ale ta zniewieściała Europa jest Europą praw człowieka. Oczywiście to język naszego plemienia – prawa człowieka – ale chodzi o to, że w tej Europie żaden człowiek nie może być skrzywdzony. Taką przynajmniej przyjęto tu zasadę. Mówiąc jednak innym językiem, to jest przecież ewangeliczna zasada miłości. Każdy człowiek, skądkolwiek by był, dostanie miejsce do spania i jedzenie, nawet jeśli jest – jak mówią przeciwnicy przyjmowania uchodźców – młodym cwaniakiem, który przyjechał wyciągnąć trochę pieniędzy z naszego socjalu. To Europa, która myśli w kategoriach: nie zniszczę Sodomy, dopóki jest tam choćby jeden sprawiedliwy. Tak rozumuje zniewieściała Europa, a nasi obrońcy Europy chrześcijańskiej mówią: płynie łódka, na której może i są ofiary wojny, ale są też spryciarze, ci słynni już młodzi mężczyźni z telefonami komórkowymi, więc zawróćmy ją. Mówienie o zniewieścieniu Europy kojarzy mi się z tym, co Fryderyk Nietzsche pisał o chrześcijaństwie, że to religia słabości. I litości. Tak, Europa jest zniewieściała, bo jest w głębokim sensie chrześcijańska. I nie ma to nic wspólnego z liczbą czynnych kościołów.

    To Europa stara się rechrystianizować Polskę. i zetknęła się z pogaństwem PISiarni i tych dzikusów krecących się wokół niej.

  245. Polska ewoluje w kierunku dyktatury.
    Odbywa się sie to w majestacie swoiście rozumianej demokracji
    w której „zwycięzca bierze wszystko”.
    Tak przemiany polityczne ,
    odbywające sie przy bierności, a nawet przyzwoleniu
    większości społeczeństwa miały juz miejsce w historii .
    Polacy nie są pierwszym niedojrzalym politycznie narodem,
    sprzedającym swą wolność za pińcset,
    dającym się uwieść politycznym szarlatanom.
    Efektem tych działań bedzie powrót Polski w ramiona Rosji,
    Gdzie jest jej miejsce
    „Kurica nie ptica
    Polsza nie zagranica”

  246. Demokracje liberalne, nieliberalne, demokratury, dyktatury, autorytaryzmy.
    Które systemy są bardziej efektywne w rozwiązywaniu problemów społecznych?

    „Nieważne jaki jest kot, czarny czy biały, ważne by łowił myszy”….

    Jajogłowi z górnego decyla mogą sobie deliberować o teoriach.
    Ci z dolnych, oceniają konkretne efekty, poznają po owocach.
    System sprawowania władzy jest im raczej obojętny.

  247. Przodownikom powielajacym opowiesci prasowe, zarazem krytykujace teze…

    Marek Edelmann dziwil sie katoendeckiemu tenorowi publicystow i mlodych historykow “reagujacych” na ksiazke Grossa. Po lekturze Grossa mozna stwierdzic, ze w ostatnich latach zmienil sie paradygmat polityki zagranicznej i spolecznej w Polsce, nie zmienil sie natomiast jezyk resentymentu i antysemityzmu. Jezyk dyskrymninacji.

    Swiadcza o tym wypowiedzi kardynala Dziwisza, arcybiskupa Nycza, Jana Kurtyki, Pawla Lisiciego, Tomasza Terlikowskiego i Piotra Semki. Li tylko dlatego warto bylo napisac Strach, nie wspominajac o faktografii. Jaroslaw Kaczynski okreslil charakter Strachu jako typowy paszkwil. Abp Jozef Zycinski mowil o ocieraniu sie o sadyzm. Warto pamietac tzw. “pogadanki J.R. Nowaka i Boguslawa Wolniewicza w kosciolach po publikacji ksiazek Grossa.

    Z jednym sie zgadzam, niepotrzebny jest nam rachunek sumienia, tak uwaza wiekszosc Polek i Polakow. Nie zgadzam sie jednak ze zdaniem, ze ksiazki Grossa sa antypolskie.

    Zainteresowanym polecam rowniez wszystkie ksiazki Henryka Marka Brodera (Polaka-zyda, urodzonego w Katowicach, obecnie jednego z najlepszych publicystow niemieckich), ktory w polaryzujacy sposob opisuje druga strone konfliktu na Bliskim Wschodzie.

    Niektorzy uciesza sie ksiazka polecana przez Le Monde diplomatique autorstwa Stefana Zgliczynskiego “Antysemityzm po polsku”. Interesujacy jest szosty numer Znaku z roku 2000 traktujacy o Shoa i zagrozonej pamieci. Pamietne jest rowniez stwierdzenie Krasnodebskiego o szczycie cierpienia i miejscu tylko dla jednego, stad pamiec o zydach, a zapominanie cierpien Polakow.

    O Krasnodebskim napisalem juz w tym blogu i nie sadze, ze warto go komentowac lub cytowac jako przyklad zwolennika wielokulturowosci. Krasnodebski najwyrazniej widzi siebie samego. Podobnie postrzegaja swiat Lizakowi Ludzie z MR na czele. Krasnodebski nie widzi jednak, jak go postrzegaja studentki i studenci w Bremie.

    Nie dziwi mnie jednak reakcja na zmiane pradygmatu postrzegania Polakow li tylko jako ofiary. Sa to niewygodne prawdy i trudne do uniesienia przez spoleczenstwo, opisywane dotychczas z heroicznych pozycji. Nie ma tez potrzeby licytacji, bo rachunek jest bardzo prosty. Z niego tez wynika jakosc percepcji zaglady. Przy tym nie chodzi o rywalizacje ofiar, tragedia Zydow jest tragedia absolutna, bo byla ludobojstwem.

  248. Ted’dy bear
    18 grudnia o godz. 5:05
    Co by o Stalinie nie mówić, on nas stworzył. Z niczego. Gdyby wiedział, że kiedyś tu powstanie Solidarność i NATO nie byłby taki lekkomyślny. Tak czy owak zasługuje na pamięć i wdzięczność. Szczególnie tych niewdzięczników żyjących we Wrocławiu, Szczecinie, Opolu, Olsztynie i w innych pięknych miastach. Kraj podłych ludzi.

  249. @radzilowJedwabne
    17 grudnia o godz. 22:20
    Radziu vel Jedwabnik, wreszcie napisałeś coś „do rzeczy” ( merytorycznie, znaczy się ) :

    „To oczywiscie balagan, ale tak jest – nawet najwazniejszy niemiecki prokurator nie moze sedziego wykopac z roboty za to, ze sedzia sie Pana Prokuratora nie posluchal. Malo tego – nawet minister ani kaclerz nie moze sedziego wyniesc na kopach za to, ze sedzia sie nie slucha.”

    Jak tak dalej będzie to nawet zacznę czytać te Twoje wypracowania, szczególnie, że demokrację możemy już tylko oglądać z perspektywy. Ciekawe jak tam w kraju, który najczęściej opiewasz, na I , w dziedzinie sądownictwa ? (I nie miałem na myśli Iranu )

    Ten Rossi „tnie strasznego głupa” :
    „„Obrońcy praworządności, trzymający w jednej ręce napis „Konstytucja”, a w drugiej napis „wolne sądy” chyba nie zdają sobie sprawy, że jedno z drugim jest sprzeczne.”

    Ciekawe, że Rossi nie oponował w sprawie „wolnych” sądów, które powinny być „szybkie”, bo taka interpretacja jest tez możliwa.
    [„Wolne” sądy] oznacza wolne od nacisków ze strony innych gałęzi władzy, a nie wolne od jakichkolwiek ograniczeń. Brak umiejętności czytania w kontekście u tego Rossiego. Nie ma żadnej sprzeczności pomiędzy Konstytucją, a wolnymi sądami, chyba że w chorej głowie. Jeszcze jest jeden aspekt tego o czym pisze Rossi, jeżeli ustawodawca uchwali złe prawo (np.: niezgodne z Konstytucją), to sędziowie mają je egzekwować (i nie protestować) – prawie jak w przypadku Eichmana ( jego zdaniem: zgodnie z prawem planował optymalny transport osób ) . W TV dziennikarz nazwał władzę „grupą przestępczą” świadomie łamiącą prawo. Tu już nie ma eufemizmów …

  250. @wyzysk
    18 grudnia o godz. 2:57
    „Fetyszyzm wladzy sadowniczej doprowadzil do likwidacji republiki i powstania oligarchii w usa.”

    Co doprowadziło do powstania oligarchii w rosji ? Bo może fetyszyzm władzy sądowniczej jest przyczyną powszechną ?

  251. Ted’dy bear
    18 grudnia o godz. 5:05

    Podarowane ziemie w nowych granicach zachodnich mialy najlepoiej na swiecie rozwinieta siec kolejowa, dzieki czemu zwykly czlowiek mogl dojechac do pracy, lekarza i kina.
    Po 1989 roku lichwiarze z Wall Street rozebrali lokalna kolej na zlom, cofajac nas o trzysta lat.

  252. zetus1
    18 grudnia o godz. 10:26
    @wyzysk
    18 grudnia o godz. 2:57

    Co doprowadziło do powstania oligarchii w rosji ? Bo może fetyszyzm władzy sądowniczej jest przyczyną powszechną ?
    Przyczyny zmiany ustroju panstwa moga byc rozne, w wypadku Rosji bylo to wprowadzenie systemu kleptokratycznego przez doradcow zachodnich i zainstalowanie pijaczka Jelcyna przez CIA.

  253. radzilowJedwabne
    17 grudnia o godz. 22:20

    Khan Yunis 1956 !
    Pod rzadami malego austryjaka , Niemcy mieli sadownictwo calkowicie uzaleznione od wladzy wykonawczej.
    Tak jest teraz u jankesow.
    Maly gnom z Zoliborza, na zlecenie zagranicznych serwerow,wprowadza podobne zaleznosci u nas.

  254. Warzywny Wiesio bredzi tym razem o Berlinie…powolujac sie na kapitalistyczna, wedlug Wiesia manipulowana i manipulujaca, prase.

    Otoz Wiesio za nia donosi, ze spoleczenstwo interkulturalne nie jest mozliwe, bo dwa klany rodzinne (dzieci palestynskich emigrantow z Libanu), w sumie kilkadziesiat osob w miescie prawie czteromilionowym, pralizuje prace berlinskiej policji. Faktem jest, ze sa takie rodziny, ktore zyja wedlug swoich regul,przy czym nie chodzi tu o reguly dotyczace wiary czy kultury, lecz dzialalnosci strikte kryminalnej. Wiesio pomija gangi kosowskie w Hamburgu, pomija fakt, ze owi emigranci socjalizowali sie w niemieckich szkolach etc..W wiekszosci urodzili sie w Niemczech i posiadaja niemieckie obywatelstwo. Wiesio dzieli rasowo, nawet kryminalistow.
    Dla Wiesia nie ma to zadnego znaczenia. Dla Wiesia fakt istnienia struktur kryminalnych wsrod migrantow dowodzi, ze spoleczenstwo interkulturalne nie moze funcjonowac. Ba berlinska policja, ktorej urzednicy sa w wiekszosci Niemcami i Niemkami rowniez nie funkcjonuje i nie moze sobie z gangami poradzic. Tak pisze prasa popularna i tak powtarzaja za nia nie znajacy rzeczywistosci wiesiowi powielacze.

    Wiesio nie pisze jednak czy mozliwe jest funkcjonowanie spoleczenstwa niemieckiego jako wiekszosci. Jednoczesnie Wiesio traktuje margines jako atrybut wiekszosci, wiekszosc i rzeczywistowsc traktuje jednoczesnie jako margines. Tak mozna manipulowac soba samym i padac ofiara swoich fobii i niedouczenia. Fobii Wiesiowi nie brak, wiedzy owszem, w duzym stopniu jest ona dla niego cialem obcym.
    Wiesio donosi o incydentach rodzin palestynskich, ktore dla funkcjonowania berlinskiej spolecznosci nie maja znaczenia, powoduja jednak negatywna publicity, nie donosi o innych incydentach wywolywanych przez duze grupy autonomiczne. Przykladem sa wielokrotne zamieszki pierwszomajowe w Berlinie-Kreuzberg 31, angazujace interwencje wielu tysiecy policjantow rokrocznie, importowanych z innych Landow na to majowe swieto. W Berlinie Kruezberg 61 jednak niezauwazalne. Berlin jest duzym miastem, Wiesio o tym jednak nie wie.

    Nie znaczy to . ze zjawiska kryminalne, nawet marginalne, nalezy ignorowac i udawac, ze nie maja miejsca. Traktowanie ich jako dominanty jest zabiegiem populisty amatora, tu Wiesia.
    Wiesio nie pisze o mafii wloskiej, kosowskiej. Ta druga jest bardziej spektakularna. Dla niego to nie sa migranci. Tu Wiesio ma racje, oni urodzili sie w Niemczech. Jednoczesnie niemieccy mlodzi autonomisci paralizuja Hamburg na wiele dni podczas ostatniego szczytu politycznego. Wiesio nie zna historii niemieckiej APO i nigdy jej nie zrozumie. Wiesio pisze przyproszajac sobie i drugim oczy.
    Wiesio oznajmia nam, co w Berlinie i Niemczech wszyscy wiedza i asocjuja jako zjawiska spoleczno-polityczne oraz w przypadku palestynskich rodzin, czesto kryminalne, czesto pokazowo socjalne (prekariat) jako naganne i kwituje to jako porazke spoleczenstw interkulturalnych. W ten sposob Wiesio porusza sie dzielne duktem skrajnej prawicy i jako polski kamizard gazetowy odziewa sie w brunatna koszule.

    Jesli wogole, to jest porazka integracyjna lub resocjalizacyjna dotyczaca dwu rodzin, ktora dotyka wprawdzie politykow, niestety obudzonych po czasie. Porazka integracyjna obu stron. Chodzi tu bowiem o obywateli niemieckich, ktorych rodzice slusznie otrzymali azyl w Niemczech na podst. Par. 16 Konstytucji niemieckiej i prawa azylowego. Chodzi rowniez o obywateli niemieckich (czlonkowie ruchu autonomicznego), ktorych rodzice urodzili sie w Niemczech i jakby powiedziala Mag, sa czysci etnicznie.

    Wiesio miesza problematyke spoleczna, kulturowa, religijna, prawna, fokusujac je na problem integracji migrantow. O integracji „tubylcow“ nie wspomina ani slowem, gdy obie sa konieczne . Zaniechanie tej pierwszej przez ostatnie trzydziesci lat jest problemen na nastepne lata. Zaniechanie obu jest problemem znacznym i znaczacym, znanym jednak i rozpoznanym. Sadze rowniez, ze rozwiazywalnym. Problem Wiesia jest o wiele trudniejszy.

    Podobnie ma sie retoryka MR w blogosferze. Pozwole sobie go zacytowac:

    Mauro Rossi rosi co nastepuje:
    „Ż y d t o n i e g e n y a n i z d o l n o ś c t y l k o C h a r a k t e r”.

  255. wyzysk
    18 grudnia o godz. 10:32

    Nie wyzyskuje wlasnego potencjalu mentalnego i piszac bzdury o drogach zelaznych na tzw. Ziemiach Zachodnich nie wspomina o rabunku ZSRR zaraz po wojnie i eksploatacji tych drog zelaznych bez jakichkolwiek, czesto i czesciej bez wystarczajacych inwestycji, szczegolnie na poludniu. Ostatnio 70 km ponowylao sie w prawie dwie godziny, obecnie w godzine. Drugi przyklad 55 km poltorej godziny obecnie, przez Cale lata PRL, bylo podobnie.

    Wyzysk jest przykladem recyklingu intektualnego w domowym wydaniu.

  256. wyzysk
    18 grudnia o godz. 10:32
    Twierdzi, ze kolej na Ziemiach zachodnich zbidowana zostala przed trzystu laty. Ciekawe?

  257. zetus1
    18 grudnia o godz. 10:24

    Mój komentarz
    Przestrzenią życiową PiSowskich propagandystów, karierowiczów, pomazańców drugiego i trzeciego stopnia (pomazani przez pomazańców) oraz PiSowskich zaciężnych takich jak Gowin, czy Morawiecki, jest rzeczywistość równoległa, w której obowiązują reguły logiki PiSowskiej. Podstawową własnością tych reguł jest ruchomość, zmienność podlegająca z kolei regułom mówionym lub SMSowanym, ukrytym głęboko w głowie Prezesa.

    Ten sam człowiek, może podejść do swojego oponenta w sejmie i podać mu w świetle reflektorów rękę na zgodę, a po dwóch latach wykrzyczeć w tym samym sejmie RP, z trybuny sejmowej, że jesteście mordercy i kanalie. Gdzie tu jest jakaś reguła? Ona jest, tylko my jej nie widzimy.

    Otóż po pierwsze stać go na zachowanie jak gdyby nigdy nic, po drugie logika PiSu, której Prezes jest nosicielem i wyrazicielem, pozwala na to. On jest w każdym momencie zgodny z tą logiką, z rzeczywistością równoległą i z samym sobą nie mówiąc o jego trzodzie, która gorliwie wtóruje i podąża we wskazanym kierunku.

    W świecie wirtualnych badań katastrofy smoleńskiej jest miejsce na bombę każdego rodzaju, na wybuchy w dowolnym miejscu, na tajne rozmowy każdego z każdym, niech to nawet będą pogaduszki na molo w Sopocie. W rzeczywistości wirtualne najdrobniejszy fakt zostaje przekształcony w międzynarodową operacje zamachową, wytworzone zostaną ładunki wybuchowe, których nazwy są tak mądre, ze trudno zapamiętać i które wybuchają bezgłośnie, a wykrzyczane w ostatnim momencie „k..wa” rzeczywistości wirtualnej zostaje sprowadzone do fałszerstwa – niegodnego pomówienia prawdziwych Polaków.
    Pzdr, TJ

  258. Zetus nie wie, ze federalnym systemie Niemiec, kanclerka i minister federalny nie maja zadnego wplywu, bez zmiany konstytucji, na prace sedziow i sadow, policji poszczegolnych Landow, szefowie i ministrowie Landow rowniez nie. Sadownictwo jest bowiem w Niemczech „podwojnie niezalezne”.

  259. Sciaga dla Przodownikow blogosfery…………………..

    Dlatego tez zydowska pamiec zaglady jest pamiecia powszechna, dotyczaca nas wszystkich. Szkoda, ze w blogosferze pojawiaja sie glosy przeciwne. Postrzeganie zaglady i rola ofiar oraz koniecznosc zachowania symetrii miedzy Zydami, a Polakami (jakby Zydzi polscy nie byli Polakami) wygenerowalo termin “antypolonizm”. Piszacy zapominaja jednak, ze rzekomy, czy faktyczny antypolonizm nikogo nie zniszczyl, antysemityzm natomiast powodowal ofiary i w koncu zaglade. Nie ma rowniez miejsca na symetryczne postrzeganie problemu w kontekscie My-antysemici -Wy-stalinowcy.
    Postanowilem kontynuowac pisanie sciagi dla “wietrznie” watpiacych oraz zdziwionych jawynch i ukrytych antysemitow, swiadomych i nieswiadomych oraz zainteresowanych, oscylujacych w zamknietym swiecie antysemityzmu i filosemityzmu, nie majacych ani czasu ani miejsca w swoim mysleniu na postrzeganie “pomiedzy”.
    Warto przy tym wspomniec ksiazke Przemyslawa Czaplinskiego “Szkola bezboznikow”. Dla kontrastu podaje ponizej kilka typowych przykladow poboznego myslenia:
    1. Termin Holokaust przywlaszczyla sobie strona zydowska
    2. Diaspora zydowska w Ameryce-ukrywajac swoja wine i milczenie w czasie wojny-oskarza Polakow o biernosc, nawet o wspoluczestnicwto w zbrodni
    3. Prawda jest natomiast taka, ze spolecznestwo polskie bylo w „ tym samym czasie i pod okupacja tych samych oprawcow w podobny sposob eksterminowane“. Razem cierpielismy, razem dotknela nas zbrodnicza sila niemieckiego faszyzmu. Bylismy wspolnie upodleni, tak samo zniewoleni, podobnie bezsilni“.
    4. Niezrozumialy jest udzial tak wielu osob pochodzenia zydowskiego w budowie i utrwalaniu totalitaryzmu komunistycznego, w tym ich rola w fizycznym i moralnym niszczeniu wolnosciowego podziemia w powojennej Polsce“. Slowo“niezrozumialy“ jest tu raczej eufemizmem.
    Niestety calkowicie rozne byly szanse narodu okupowanego i narodu, ktorego przeznaczeniem (bo tak wymyslili sobie nazisci) jest zniszczenie.

    Gdyby Polacy chcieli zrozmiec na czym polegala ostatecznosc losu zydow nie dochodziloby do falszywych porownian i rzekomego podobienstwa losu. Moim zdaniem jakiekolwiek kwantytatywne porownania nie maja dla obu stron zadnego sensu.

    Obie strony pozornych i czesto li tylko werbalnych konfliktow dosc ucierpialy, aby w przyszlosci unikac jakiejkolwiek licytacji ofiar. Pozostaje pytanie, czy Polacy mieli szanse zauwazyc jako swiadkwie te niewyobrazalna zbrodnie, czy wogole byli w stanie ja zauwazyc.

    Z pewnoscia nie zauwazyli lub nie przejeli sie zniknieciem 10% populacji Polski przedwojennej. Mitologizowanie wlasnej przeszlosci bez dozy samokrytyki jest rowniez bezsensowne, jak jakakolwiek licytacja na ten temat. Prowadzi to w kazdym razie do relatywizowania Holokaustu.

  260. Nadużyć, krzywd i oszustw na szkodę miedzy innymi Warszawy i jej mieszkańców dokonywano w czasach, gdy tzw. standardy demokratycznego państwa prawnego były przestrzegane w nieporównanie większym stopniu.

    I tu pojawia się nie lada problem. Mianowicie spróbujcie teraz wytłumaczyć przeciętnemu zjadaczowi chleba, że system pod rządami którego można go było bezkarnie okradać i krzywdzić ludzi jest lepszy od rządów, które wreszcie karzą winnych wszystkich tych krzywd i przekrętów.
    http://strajk.eu/hgw-czas-zaplaty/
    =========

    Elity kontrolujące system sądowniczy są bezkarne.
    Do czasu zmiany władzy, bądź rewolucji…..
    Do tego momentu, można kraść.

  261. *Szef brytyjskiej dyplomacji Boris Johnson porównał konfrontację Rosji z Zachodem do waśni między państwami-miastami Spartą a Atenami – pisze „The Sunday Times”. Czytałem „Wojnę peloponeską” Tukidydesa. Było dla mnie oczywiste, że Ateny i ich demokracja, ich otwartość, ich kultura i cywilizacja były odpowiednikiem USA i Zachodu — ocenił minister, porównując Rosję do Sparty. Johnson powiedział też, że w stosunkach na linii Moskwa — Zachód był „moment nadziej i pokoju”, gdy upadł mur berliński, ale na tle obecnego kryzysu dyplomatycznego ten okres „wydaje się absolutną iluzją”. Wojny peloponeskie (431-404 p.n.e.) — konflikt zbrojny pomiędzy największymi potęgami klasycznej Hellady — Atenami i Spartą oraz ich sojusznikami. W rezultacie Ateny poniosły klęskę, a hegemonem w regionie została Sparta.

    *Zdaniem rzeczniczki rosyjskiego MSZ Marii Zacharowej porównanie Rosji do Sparty, starożytnego greckiego miasta-państwa, jest nieprawidłowe. Porównanie jest niewłaściwe. Nie chodzi nawet o to, że Rosja nigdy nie była „wojowniczym krajem”, w przeciwieństwie do tych europejskich państw. Istotą sprzeczności między Atenami a Spartą jest oligarchia jako podstawa ustroju tej ostatniej. Moim zdaniem nie można sobie wyobrazić nic bardziej oligarchicznego niż Wielka Brytania — napisała Zacharowa na Facebooku. Jej zdaniem, „jak historycznie brytyjska monarchia była budowana na silnym oligarchicznym fundamencie, tak w naszych czasach przyciąga kapitał oligarchiczny, robiąc to w pełni świadomie”. Dlatego Boris Johnson nie ma racji. Ale z jednym porównaniem można się zgodzić: wojny między Atenami a Spartą osłabiły klasyczną Grecję, z czego skorzystali Persowie i Macedończycy. Dzisiejsze konflikty, które zasiał i aktywnie kultywuje Zachód, głównie na kontynencie europejskim, niewątpliwie osłabiają zachodnią cywilizację i powodują, że jest ona bezbronna wobec takich zagrożeń jak np. ISIS — podkreśliła Zacharowa.Rzeczniczka rosyjskiego resortu spraw zagranicznych stwierdziła, że „zabawa w swobodne historyczne paralele, tj. wymyślone przez Foreign Office, może popchnąć go jeszcze dalej i pewnego pięknego dnia, taki twórczy i nadzwyczajny, zobaczy on w swoim kraju np. wyspę Lesbos”.
    ==========

    Kto był bardziej sensowny/ dowcipny?

  262. Saldo mortale, poniedzialek przed poludniem

    Niemcy sprowadzili kolej do Anglii w poczatkach siedemnastego wieku. Sama kolej istniala juz w Grecji szescset lat przed ukrzyzowaniem Jezusa.
    https://en.wikipedia.org/wiki/Timeline_of_railway_history

  263. Czy czarny , dyktatorski kot akurat w Polsce będzie myszy łowił , o tym przekonacie się na własnym , żywym ciele.
    To, że wolność , przejęcie odpowiedzialności za własny los niektórych przeciąża , to nie nowina .
    Wiara w „dobrego pana” nie ginie.
    Chodźby pił i bił, byleby kochał !

  264. Kto jest bardziej oligarchiczny Wielka Brytania , czy Rosja ?
    Tą licytację możemy spokojnie pozostawić tym dwóm kontrachętom.
    Może być , że UK ,
    nie na darmo ruska oligarchia ,
    tak chętnie gnieździ sie w Londynie,
    ale żeby potem wypominać ,
    to chyba nie ładnie ?

  265. Do 2019 roku północne Chiny mają być w 50 proc. ogrzewane czystymi paliwami, a do roku 2021 odsetek ten ma wynosić 70 proc. – wynika z ogłoszonego w niedzielę przez władze pięcioletniego planu przejścia na czyste ogrzewanie w północnych Chinach.
    http://forsal.pl/swiat/chiny/artykuly/1092797,chiny-zaprezentowaly-plan-5-letni-maja-przejsc-na-czyste-ogrzewanie.html
    =========

    Jak dyktatury rozwiązują problemy…..
    Pada komenda, WYKONAĆ. bez względu na koszty.

  266. Wiesiek wierzy w bajki, tym razem chinskie.

  267. Wyzysk nie odzyskuje przytomnosci i pisze o koleji drewnianej, gdy wczesniej krytykowal zniszczenie koleji zelaznych po 89 roku. Zawracanie glowy wlasnej bez glowy.

    Kiedys mowilo sie o inteligencji tv i krzyzowkowej. Inteligencja Wyzysku z odzysku jest natomiast krzyzowka inteligencji wikipedii i inteligencji googlujacej.

  268. Wiesiek nie wie, ze sady (wyroki) sa konrolowane przez sady, nie przez elity. W ustesknionej przez Wiesia dyktaturze jest inaczej, u Wiesia rowniez. Wiesiowi marzy sie kontrola sadow przez elity. Elit przez sady i tak wychodzi wiesiowy tenor postpolityczny.

  269. @teo
    18 grudnia o godz. 5:52

    „To Europa stara się rechrystianizować Polskę.”
    Po tysiącu lat – może najwyższa pora. Niezły wniosek … 🙂

  270. @Saldo mortale
    18 grudnia o godz. 11:15
    „Zetus nie wie, ze federalnym systemie Niemiec, kanclerka i minister federalny nie maja zadnego wplywu, … ”

    SM, czyżbyś nie czytał ze zrozumieniem, czy tylko tak mnie zakwalifikowałeś, że „zawsze” jestem w opozycji do SM i RJ, że nie zauważyłeś tego, że tym razem podobało mi się to co napisał rj :

    „Radziu vel Jedwabnik, wreszcie napisałeś coś „do rzeczy” ( merytorycznie, znaczy się )”

    P.S. Zapamiętaj sobie : nie jestem dogmatyczny. Pewne rzeczy popieram, innym jestem przeciwny. W temacie obsesyjnym: nie pojmuję o co wam chodzi! Mam opinie w stosunku do kwestii, nie do człowieka. ( Coś podobnego do cenzury na nazwisko – nie znoszę/ nie uprawiam )

  271. wyzysk

    „wypowiedziach oxfordzkich historykow mozna sie spotkac z opiniami, ze poniewaz chlopi francuscy byli w najlepszej sytuacji w Europie, mieli na tyle sily i swiadomosci klasowej, ze byli w stanie odegrac decydujaca role w Wielkiej Rewolucji Francuskiej.
    W systemie feudalnym we Francji chlopi byli wlascicielami 44 % ziemi a obciazenia nie byly przesadne.”

    Oxfordczycy powtarzają tezę, którą udowodnił Tocqueville. Chodzi o to, że demontaż francuskiej feudalizmu rozpoczął się co najmniej 20 lat przed rewolucją co znalazło wyraz w zmianach struktury własności ziemi. Ten demontaż rozbudził aspiracje chłopskie dotyczące zmniejszenia obciążeń podatkowych na rzecz państwa i powinności feudalnych. Przypomnę, że obciązenia podatkowe sięgały 4/5 dochodowości gospodarstwa a obciązenia feudalne tym, którzy mieli ziemię utrudniały jej uprawianie. A tym, którzy jej nie mieli zgromadzenie środków na jej zakup.
    Problem ten nabrzmiewał aż do tzw „Wielkiej Trwogi” czyli trzech tygodni po zdobyciu Bastylii gdy chłopstwo dokonało na prowincji anarchicznej rebelii wymierzonej w arystokrację i urzędników. Chodziło im o zniszczenie państwowych i prywatnych archiwów z dokumentacją służacą do naliczania podatków i obciązeń feudalnych. To własnie te krwawe wydarzenia skłoniły liberałów skupionych wokół Lafayette do złożenia 4 sierpnia deklaracji o zniesieniu obciązeń feudalnych. Co się zresztą okazało później mistyfikacją, bo chłopi od obciązeń musieli się wykupić – i to jednorazowo.

    „Kapitalisci niemieccy dokonali zmiany ustroju w majestacie prawa, zmieniajac demokracje w dyktature w 1933 roku.”

    Tu znów warto wrócić do kontekstu społecznego.
    Kapitał niemiecki zainteresował się NSDAP już po puczu monachijskim w 1923. Przypomnę, że pucz wymierzony w rząd bawarski uniemozliwił secesję tego kraju związkowego. A działo się to kilka miesięcy po dotkliwym dla niemieckiego kapitału zajęciu zagłębia Ruhry przez Francję i Belgię oraz zagrożeniu które dla niego niosły rosnące wpływy komunistów.
    Ostatecznie lody między faszystami a kapitałem zostały przełamane w 1926 po konferencji NSDAP w Bambergu gdy partia wyrzekła się postulatów klasowych (nacjonalizacji banków i przemysłu, wywłaszczenia właścicieli ziemskich) jak i strajku jako metody walki politycznej. Oczywiście zastępując kwestie klasowe rasowymi czyli bezpiecznymi dla interesów kapitału.
    Tak więc zmiana ustroju w 1933 była zwieńczeniem kilkuletniej politycznej współpracy.
    Uproszczeniem też jest teza, że to tylko kapitał zadecydował o zmianie ustroju. Owszem, kapitał grał kluczową rolę ale odrzucenie demokracji (Republika Weimarska) w tamtych realiach ekonomiczno-społecznych (permanentny kryzys) leżało też w interesie innych grup społecznych – armii, arystokracji, mieszczaństwa (klasa średnia), chłopstwa czy robotników czego wyrazem był odpływ elektoratu Komunistycznej Partii Niemiec do NSDAP na przełomie lat 20 – 30.

    Reasumując – zmiana ustroju z demokratycznego na dyktatorski w 1933 nie była efektem jakiś podstępnych działań tylko wyrazem politycznej woli kluczowych grup społecznych Niemiec. To, że stało się to w „majestacie prawa”, jak pan pisze, wynikało jedynie z charakterystycznego dla Niemiec poczucia legalizmu.

  272. teo

    „”Biorąc pod uwagę długość trwania francuskiego feudalizmu czy samodzierżawia w Rosji to jednak okres kończących je rewolucji można uznać za dość „gwałtowny”.
    Czyli zarówno szybki jak i natężony bo to oznacza „gwałtowny”.”

    Że niby te ponad 20 lat III RP to za krótko – sugerujesz – taki ot pryszcz na jagiellońsko-piłsudczykowsko-pezetpeerowskiej historii …”

    Jak rozumiem sugerujesz, że w 1989 odbyła się w kraju jakaś rewolucja, która stworzyła III RP.

    Chyba „prześniona”.

  273. Bar norte
    Myśli kwartalnie .
    Odrzucenie demokracji, rzeczywiście mogło sie wydawać ponętnym dla tej , albo innej klasy społecznej , ale w efekcie dla całego społeczeństwa okazało się zgubnym i z tego niemieckiego doświadczenia można się uczyć , zanim poraz kolejny głupio i bezrewfleksyjnie pozwoli się na likwidacje demokracji w własnym kraju i powierzy się swôj los politycznym szarlatanom.
    Biada nam jeśli istnieje prawo regularnego powrótu ludzkiej głupoty , nacjonalizmu, jako ludzkie fatum , któremu w co drugiej generacji musimy się bezwolnie poddać ,rzekomo z powodu istnienia tych albo innych socjalnych problemów.
    Jak drastyczne te socjalne problemy muszą być , aby skłonić się ku nacjonalizmowi Polska jest najlepszym przykładem.
    Nacjonaliści juz ze swojej natury nie rozwiązują żadnych socjalnych problemów , oni omamiają społeczeństwa, tworzą sztuczne podziały i niszczą ludzkie współżycie w skali makro , ale także mikro.
    Nacjonalizm jest największym nieszczęściem ludzkości .

  274. @wyzysk
    18 grudnia o godz. 10:38
    „…w wypadku Rosji bylo to wprowadzenie systemu kleptokratycznego przez doradcow zachodnich i zainstalowanie pijaczka Jelcyna przez CIA.”

    Na tym blogu musisz się bardziej wysilić, bo oskarżanie o wszystko „zachodnich doradców i CIA” jest tak prymitywne, że nie wiem czy ktokolwiek będzie w stanie czytać to co piszesz. Pamiętam „pucz Janajewa” i Jecyna na czołgu … Z WikiPedii:
    „В мире действия ГКЧП одобрили руководства Ирака, Ливии и Сербии, а также палестинский лидер Ясир Арафат[79]. 20 августа руководитель Ливии Муаммар Каддафи отправил телеграмму на имя Г. И. Янаева, в которой поздравил его со «смелым историческим деянием» и выразил свою поддержку.

    Президент Ирака Саддам Хусейн назвал переворот в Москве «хорошо сделанным делом»[79] и выразил надежду, что благодаря перевороту «мы восстановим баланс сил в мире»[2].

    Президент США Джордж Буш осудил «антиконституционное использование силы», поддержав «призыв президента Ельцина к восстановлению законных органов власти»[79].”

  275. zetus1
    18 grudnia o godz. 15:13

    @Saldo mortale
    18 grudnia o godz. 11:15
    „Zetus nie wie, ze federalnym systemie Niemiec, kanclerka i minister federalny nie maja zadnego wplywu, … ”
    Zetus,
    czyzbys nie czytal ze zrozumieniem?????? Przeczytaj wiec powyzsze zdanie ponowne.

    W temacie obsesyjnym chodzi o pokazywanie nagich twarzy, niezaleznie czy przed lub po wizycie u wizazystki. Ty do nich rowniez nalezysz. Chodzi bowiem rowniez o ukrytych antysemnitow. Zdaje sobie sprawe, ze wielu z Was wyraza oburzenie, bo nie wiecie, ze jestescie antysemitami. Ty zamiast przeprosic, udajesz tego, kim nie jestes.
    RJ nie trzeba chwalic, on doskonale wie co i dlaczego pisze. Zobacz jego wpisy u sasiadow.

  276. Wyzysk nie zyskal niczego po 89. Gdyby poogladal dokumety, to wiedzialby, ze rola Jelcyna byla inna niz przypuszcza.

  277. Czy istnieje jakis wspólny mianownik, dla polityków, oligarchów, dyktatorów, satrapów, przemysłowców, miliarderów?

    Ależ oczywiście…..

    Wspólnym mianownikiem jest korzystanie z zachodniego systemu finansowego, zachodnich rajów podatkowych.
    Nie ma znaczenia skąd są pieniądze, ani w jaki sposób zostały zdobyte.
    Ważne że zasilają poziom życia zachodniego społeczeństwa- w jakiejś mierze…..

  278. Wygłosi orędzie! K..wa, słuchajcie, wygłosi orędzie do narodu, do baranów. http://wiadomosci.onet.pl/kraj/mateusz-morawiecki-oglosil-zmiany-w-kancelarii-prezesa-rady-ministrow/1t6d39h

  279. @Saldo mortale
    18 grudnia o godz. 15:59

    Cytuje rj z którym się w tym względzie zgadzam:

    „To oczywiscie balagan, ale tak jest – nawet najwazniejszy niemiecki prokurator nie moze sedziego wykopac z roboty za to, ze sedzia sie Pana Prokuratora nie posluchal. Malo tego – nawet minister ani kaclerz nie moze sedziego wyniesc na kopach za to, ze sedzia sie nie slucha.”

    Co zatem znaczy Twoje zdanie:
    „Zetus nie wie, ze (W) federalnym systemie Niemiec, kanclerka i minister federalny nie maja zadnego wplywu, … ”
    Wiem i cieszę się z tego niesamowicie … jako ukryty anty….

    „Chodzi bowiem rowniez o ukrytych antysemnitow.”
    I tu mnie odkryłeś. Miałem nadzieję, że wystarczająco dobrze się zakamuflowałem, a tu czujny SM odkrył i obnażył … Gratuluję!
    Muszę potroić wysiłki, aby mnie nikt nie mógł odkryć i od jutra będę nosił mała płaską czapeczkę… z napisem agent mosadu. Może wtedy uda mi się ukryć to moje mroczne wnętrze ?
    Mam! Powiem jak Trump: „I am the least antisemitic person you have ever known” 🙂

  280. I o to satelickiemu słudze chodzi:
    „Uważamy, że Nord Stream 2 jest projektem bardzo szkodliwym, projektem, który zagraża bezpieczeństwu Europy Środkowej. Projektem, który może być wręcz zabójczy dla Ukrainy, dla naszego bezpośredniego sąsiada, ponieważ w momencie zupełnego wyłączenia Ukrainy z tranzytu gazu, nic nie będzie stało na przeszkodzie, żeby destabilizować sytuację na Ukrainie jeszcze bardziej” — twierdzi Morawiecki w Szczecinie. O Ukrainę banderowców! Mieście darze Stalina dla Polski.

  281. Spalenie biura Beaty Kempy opłaciło się opozycji. Morawiecki się spietrał i odwołał ją z rządowego stanowiska.

  282. Cytat z większej całości. https://pracownia4.wordpress.com/2017/12/17/produkowanie-niezgody-nowa-wojna-kulturowa/#more-10182

    „Żeby odwrócić uwagę od udręki życia w systemie totalitarnym pod rządami oligarchów – tego 1%, będącego właścicielem połowy światowego bogactwa – wyczarowują sposoby na tworzenie wojny domowej, wskutek czego wojujemy ze sobą nawzajem zamiast z nimi.?

  283. Po odwołaniu Kempy opozycja poczuła siłę i zażądała odwołania marszałka Kuchcińskiego.

  284. Czy HGW pójdzie do pierdla? http://strajk.eu/hgw-czas-zaplaty/

  285. Symetryczny
    18 grudnia o godz. 18:00

    Czyżbys sądził, że bankier natchnięty duchem świętym, oraz poststyropianowiec, mógłby być ukarany?

    „Kruk krukowi oka nie wykole.”
    To jedna mafia, bawiąca się w dobrego i złego policjanta…

  286. Symetryczny
    18 grudnia o godz. 18:00
    Ty wierzysz w te „przekręty” HGW?
    Gdyby rzeczywiście były to już były by w prokuraturze.
    Komisje śledcze wcale nie są od śledzenia tylko od gry pod publikę. Tam trzeba pokazać w jak najgorszym świetle swych politycznych oponentów by suweren uwierzył i poparł kogo trzeba.
    Tak jak pamiętam to praktycznie żadna komisja śledcza niczego nie wykryła i jedynie Rywin (dureń kwadratowy) dał się wykorzystać do zniszczenia lewicy.
    Większość spraw które wyciąga komisja przeciw DGW rozpoczęła się za rządów Kaczyńskiego w Warszawie. Jak PiS się posypie to to co zrobiła ta komisja zostanie obrócone przeciw PiS.

  287. tejot
    13 grudnia o godz. 22:53
    A do kogoz mialby trafic, przeciez nie do przyzwoitych ludzi?
    Zreszta, chyba nawet nie mial zamiaru.

  288. Znalazłem w sieci ciekawy blog pokazujący jednak panikę wśród trzeźwiejszych w PiS

    https://www.salon24.pl/u/walka-o-lepsza-polske/800964,walczmy-o-internet-bo-ludzie-odwracaja-sie-od-pis

  289. wbocek
    17 grudnia o godz. 21:21

    ” …. czy słowo „k u r w a a a!” – trwające znacznie dłużej niż domniemany zamachowy wybuch – wykrzyknięte zostało przed wybuchem czy po …”.

    Logika ― głupku. Okrzyk pilota był reakcja na utratę sterowności samolotu lecącego tuż nad drzewami. W tym momencie już wiedzieli, że zginą, stąd taka reakcja. Spadająca maszyna eksplodowała tuż nad ziemią. Przy eksplozji termobarycznej wystarczy kilkadziesiąt milisekund by zabić wszystkich pasażerów i zniszczyć kadłub samolotu.

    jobrave
    17 grudnia o godz. 22:13

    „Macierewicz wysadzał tę „szopkę z duraluminium” to oczywiście zastosowano bombę termo-baryczną”.

    A dokładnie niewielki ładunek termobaryczny. Zawsze i wszystko ci się bombą kojarzy, jak przyszczatemu nastolatkowi, z waginą? 🙂

  290. Mauro Rossi
    18 grudnia o godz. 22:05
    wbocek
    17 grudnia o godz. 21:21
    ” …. czy słowo „k u r w a a a!” – trwające znacznie dłużej niż domniemany zamachowy wybuch – wykrzyknięte zostało przed wybuchem czy po …”.
    Logika ― głupku. Okrzyk pilota był reakcja na utratę sterowności samolotu lecącego tuż nad drzewami. W tym momencie już wiedzieli, że zginą, stąd taka reakcja. Spadająca maszyna eksplodowała tuż nad ziemią. Przy eksplozji termobarycznej wystarczy kilkadziesiąt milisekund by zabić wszystkich pasażerów i zniszczyć kadłub samolotu.

    Mój komentarz
    Rossi znów fantazjuje brawurowo, bezprzykładnie.
    Rossi jak znachor, popatrzy w oczy i już wie – ma pan chorą wątrobę, marskość, degeneracja, anihilacja komórek, zapiszę panu zioła na regenerację, 3 razy dziennie, parzyć i naciągać 15 minut, potem pić, 200 zł się należy.

    Okrzyk pilota „k..wa”, to nie jedyny nagrany na taśmie rejestratora katastroficznego odgłos po urwaniu części lewego skrzydła samolotu T-154M. Równolegle trwają i trwają rozpaczliwe krzyki ludzi, aż do zaniku rejestracji głosów na taśmie. Samolot rzekomo wybuchał i wybuchał (wielopunktowo i termobarycznie), rozpadał się i rozpadał, a krzyki trwały i trwały.

    Rossi stosuje znachorską metodę – używanie mądrze brzmiących słów i apeluje jako profesjonalista od propagandy by nie mylić bomby termobarycznej lotniczej ani granatu termobarycznego z ładunkiem termobarczynym, który został zdetonowany w samolocie Tu-154 w Smoleńsku.

    Rossi, by obezwładnić myślowo zwykłego śmiertelnika na EP używa złożonego i niepojętego opisu wybuchu:
    „Przy eksplozji termobarycznej wystarczy kilkadziesiąt milisekund by zabić wszystkich pasażerów i zniszczyć kadłub samolotu.”

    Ile mądrych słów w jednym zdaniu – eksplozja, termobaryczna, milisekundy.
    No patrzcie państwo, a tejot myślał, że wybuch, to jest takie coś, co może trwać kilka sekund i że wybuch może być wielopunktowy i bezgłośny, a bomba termombaryczna skrzyniowa 1m x 1m x 1m (taka jaką zdetonowali w szopce duraluminiowej komisarze smoleńscy na poligonie), może być również niewidoczna.
    Jak oni to zrobili, że wnieśli na pokład (wózek widłowy był potrzebny, jakaś winda, czy coś takiego, by ten niepozorny mebel wtargać do kadłuba), zamontowali gdzieś na ścianie, np. w postaci większej gaśnicy i nikt nie zauważył?
    Pzdr, TJ

  291. guzdra
    17 grudnia o godz. 16:49 (przepraszam za zwłoki)

    Pytasz o zimę ? Kalendarzowo, to jeszcze nie przyszła, pogodowo, to już nas męczy od tygodnia. Śnieg i mróz, ale ma się ocieplić. A potem ochłodzić. Mamy rok El Ninia, i ponoć dlatego zima ma być zwariowana.

    Z tego też powodu będzie droga brukselka i brokuły, a także kalafiory i sałata. Lud tutejszy odwykł od jedzenia tego, co daje lokalna produkcja. Przetworów na zimę już nie robi od pokoleń. W styczniu muszą być świeże truskawki, pomidory, maliny i ogórki, ale skoro Ninia pastwi się nad Kalafiornią i Meksykiem, no to będzie ciężko na przednówku.

    Z tym, że nie będzie zamieszek z tego powodu.

    Pozdrawiam

  292. tejot
    18 grudnia o godz. 22:47

    ” … a krzyki trwały i trwały”.

    Jak zwykle tejot jesteś głęboko niemerytoryczny i grafomański. Krzyk pasażerów miał miejsce w rejonie brzozy, gdzie samolot lecąc na wysokości ok. 16 m. nad ziemią stracił fragment lewego skrzydła. Pasażerwie musieli to poczuć stąd krzyk. Od brzozy do miejsca upadku maszyny było 300 m czyli ok. 4,5 sekundy lotu.

  293. „W ekspresowym tempie Sejm przegłosował wczoraj ustawę przekazującą aż 100 mln zł niewielkiej prywatnej fundacji. Ma remontować cmentarz Żydowski przy ulicy Okopowej. Opozycja nie kryje zdziwienia, bo nawet sejmowi prawnicy nie zdążyli przeczytać uważnie ustawy”.

    http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,22747646,sto-milionow-na-jeden-cmentarz.html

    Toalna opozycja jest także antysemicka.

  294. Pisalem , bylo juz tego sporo , o plytkiej i glebokiej niemerytorycznosci smolenskiej itp ale jeden ‚ctrl’ i nawet nie bylo czasu ( moze kilka milisekund , kto to moze zmierzyc ?) zeby cos poczuc . Po kilkudiesieciu tez nic nie czuje a nawet nie pamietam co czulem kiedy tamto pisalem a czasu napisanie nie mam .

  295. PODSUMOWANIE

    Toczone obecnie, w znacznym stopniu na kredyt, wojny USA i ich satelitów z „terroryzmem” i islamizmem są w gruncie rzeczy gigantycznym syfonem, ciągnącym rzekę pieniędzy z kieszeni dzisiejszych i przyszłych podatników. Większość tych pieniędzy trafia do wielkich korporacji, generalicji i mniejszych, wyspecjalizowanych w czerpaniu zysków z wojen firm. Część ląduje ostatecznie w funduszach wyborczych i kieszeniach polityków, którzy nadają kierunek akcjom państwa. Biorąc pod uwagę klęskę wszystkich amerykańskich interwencji zbrojnych i zerową szansę na ich ostateczne powodzenie, należy dojść do wniosku, że służą one przede wszystkim beneficjantom płynących z nich zysków, kosztem reszty społeczeństwa i ofiar. W podsumowaniu, rządzącym oligarchiom toczenie bezterminowych wojen przynosi tylko korzyści i nie mają żadnej motywacji żeby je zakończyć.
    https://wolnemedia.net/porozmawiajmy-o-pieniadzach/
    ============

  296. Mauro Rossi
    18 grudnia o godz. 23:46
    tejot
    18 grudnia o godz. 22:47
    ” … a krzyki trwały i trwały”.
    Jak zwykle tejot jesteś głęboko niemerytoryczny i grafomański. Krzyk pasażerów miał miejsce w rejonie brzozy, gdzie samolot lecąc na wysokości ok. 16 m. nad ziemią stracił fragment lewego skrzydła. Pasażerwie musieli to poczuć stąd krzyk. Od brzozy do miejsca upadku maszyny było 300 m czyli ok. 4,5 sekundy lotu.

    Mój komentarz
    Rossi jak zwykle fantazjuje, lecz tym razem ostrożnie.
    Rossi napisał, że 16 m nad ziemią samolot TU 154M w Smoleńsku stracił fragment skrzydła i pasażerowie „to odczuli”, stąd krzyk.
    Zapisy w czarnych skrzynkach (dwóch skrzynkach), są jednakowe i pokazują, że samolot w rejonie brzozy był na wysokości około 6 m nad gruntem i wznosił się. To po pierwsze.

    Po drugie Rossiemu te zapisy nie przeszkadzają, ponieważ są one dla przebywających w rzeczywistości równoległej PiSowskich ekspertów non est – nie ma ich. Nie mamy oryginalnych zapisów. To fałszerstwa – tak twierdzą sowietologiczni eksperci smoleńscy.

    Rossi wielokrotnie tłumaczył na EP w myśl smoleńskiej hipotezy „wielopunktowych wybuchów”, że skrzydło zostało urwane przez wybuch. W takim razie jakim cudem mikrofon w kokpicie zarejestrował krzyki pasażerów, a nie zarejestrował ani krzty wybuchu? Ten problem dla Rossiego nie istnieje.

    Rossi tym samym daje do zrozumienia, że wybuch był niesłyszalny, a zatem skrzydło zostało urwane przez bezgłośny materiał wybuchowy. I to jak urwane – równo i odrywająco, czego żaden materiał wybuchowy na świecie nie potrafi. Materiał wybuchowy demoluje krawędzie, wyłamuje, wypucza, wygina, osmala. Niczego takiego nie ma na obu krawędziach przełomu lewego skrzydła w Smoleńsku.

    Skrzydło zderzyło się z pniem brzozy. Poszycie skrzydła od przodu zostało rozerwane, został złamany pierwszy dźwigar skrzydła. Dalej urywanie skrzydła było silnie wspomagane przez siły aerodynamiczne, które pomagały oderwać skrzydło w nadwerężonym miejscu, co zostało dokładnie „zapisane” w postaci śladów odrywania poszycia w kierunku wzdłużnym na lewym skrzydle Tu-154M w Smoleńsku.

    Skrzydło zostało oderwane wspólnie przez pień brzozy na spółkę z siłami aerodynamicznymi. Brzoza została złamana, skrzydło przez chwilę leciało nad ziemią utrzymując się w powietrzu siłą nośną jaką jeszcze posiadało, by spaść na ziemię daleko za brzozą.

    Prof. Binienda, który z powodu tego, że jest lamerem lotniczym lub z powodu niedostatecznego skonsultowania się z ekspertami lotniczymi lub z powodu zwykłego uporu by być sławnym, twierdzi naukowo, z przekonaniem, że tak „daleki” od brzozy upadek urwanej części skrzydła Tu154M jest kłamstwem, bo jest niemożliwe (niezgodne z fizyką – powiada Binienda), by ciężka metalowa decha przeleciała tyle metrów od brzozy. Co jest u Biniendy i pozostałych ekspertów jeszcze jednym dowodem nie wprost na wybuchy w samolocie TU-154M w Smoleńsku.
    Że rzekomo z tego, że urwanie skrzydła zaszło daleko za brzozą, a nie na brzozie, wynika, że musiało się odbyć wybuchowo.

    Dalej prof. Binienda nie musi mówić, ale tejot dopowie – Rosjanie sfałszowali wrakowisko by ukryć zamach wybuchowy wielopunktowy termobaryczny, by nie można było tego zamachu zidentyfikować jako zamachu wybuchowego termobarycznego, tylko jako zwykłą katastrofę CFIT. Oni tak sprytnie uporządkowali wrakowisko, poprzenosili szczątki gdzie trzeba, by eksperci nie zorientowali się co do zjawiska, które wystąpiło tam w Smoleńsku.

    Eksperci smoleńscy to są prawdziwi eksperci, a nie żadni potakiwacze, czy ruskie sługusy, w mig się zorientowali co jest grane i wskazali na wybuchy. W którym miejscu, kiedy i ile wybuchów – na skrzydle w dwóch miejscach, na stateczniku, w kadłubie, w tym jeden w salonce prezydenta.

    To był zamach, ilość wybuchów na to wskazuje, że zamach był precyzyjnie zaplanowany i wykonany – tak orzekli smoleńscy eksperci. Na dowód zamachu nie pokazują zdjęć urwanego skrzydła, tylko pokazują zdjęcia Putina i Tuska na molo w Sopocie, gdzie zgodnie z prawami fizyki Tusk rozmawia z Putinem, a na dowód termobaryczności zamachu wykonali naukowy eksperyment wysadzenia bombą termobaryczną skrzynkową o rozmiarach 1m x 1 m x 1m na swoim poligonie szopki z duraluminium mającej imitować kadłub samolotu Tu-154M.
    Eksperyment ten według podkomisji smoleńskiej wykazał, że taka sama bomba była zastosowana w Smoleńsku, ponieważ skutki wybuchu w szopce metalowej były takie same jak nad wrakowiskiem w Smoleńsku.
    Co się mieli szczypać Wzięli, załadowali bombę termobaryczną do szopki, rozpierdzielili ustrojstwo, udowodnili co i jak.
    Pzdr, TJ

  297. Czytając Maurowe ekspertyzy dotyczące „zamachu” smoleńskiego, coraz częściej miewam wrażenie, że nie trzy, lecz cztery osoby osoby przeżyły katastrofę. Tą czwartą osobą musiał być Mauro. Trzy, jak wiadomo, zostały dobite strzałami, oczywiście w tył głowy przez kagiebistów (dokładnie tak, jak w Katyniu mordowano polskich oficerów), na rozkaz Putina rzecz jasna.
    Być może siła wybuchu termo-barycznego wyrzuciła Mauro daleko poza miejsce, w którym tutka zetknęła się z ziemią i przeżył by dać świadectwo prawdzie, co niniejszym czyni.
    Lot Mauro na skrzydłach fali uderzeniowej, nie musiał być bezkolizyjny – uwagi na obecność, w tamtym miejscu, licznych brzóz, olch, wierzb płaczących i niepłaczących oraz topól. Zderzenie, z którymś z tych drzew, a ściślej uderzenie weń głową mogło poskutkować tzw. izolowanymi objawami psychiatrycznymi, do której to kategorii zaliczane jest konfabulowanie.
    Tu konieczne jest pewne zastrzeżenie. Otóż potocznie słowo „konfabulacja”, bądź pochodzący odeń czasownik „konfabulować” uważane za synonim kłamstwa. Niesłusznie, ponieważ konfabulujący nie ma świadomości, że mówi nieprawdę, albowiem mówiąc to, co mówi łata luki w pamięci, których obecności nie może znieść – zdarza się to we wczesnych stadiach demencji starczej, pourazowej, tudzież spowodowanej innymi czynnikami.

    Upór Mauro może mieć zatem podłoże psychopatologiczne.
    Jak rozległy był uraz Mauro, tego nie wiemy, stąd nie możemy poznać ani natężenia, ani głębi Maurowych konfabulacji. Czy w opowieściach prawda przetykana jest konfabulacjami, czy na odwrót?
    A może nie ma w tym ani krzty konfabulacji, lecz prawda najprawdziwsza, którą za pośrednictwem Mauro, próbują objawić nam Niebiosa?
    Pierwej jednak zadajmy pytanie: Skąd Mauro wziął się w tutce i dlaczego nie figuruje na liście pasażerów Otóż mógł wejść do „tutki” dzień przed wylotem, w celu zamontowania bomby termo-barycznej. Umieścił ją w luku bagażowym, ale nie mógł zeń wyjść, ponieważ właz, czyli w tym przypadku „wyłaz”, zatrzasnął się i zablokował. Mauro tłukł w poszycie, wrzeszczał, ale nikt go nie słyszał, a gdy pasażerowie wchodzili na pokład, to tym bardziej, ponieważ zachowywali się hałaśliwie. Wewnątrz przyszłego wraku natężenie hałasu było jeszcze większe, bo spożywano tam alkohol, a wtedy mówi się głośno zazwyczaj, pokrzykuje itp. więc błagalne wrzaski Mauro utonęły w rwetesie.
    Kiedy Mauro wyleciał z „tutki” na fali erupcji, mijając las ujrzał blask oślepiający, ale nie pochodził on od wybuchu, był to bowiem blask inny od ziemskich blasków. Gdy oczy już się przyzwyczaiły Mauro ujrzał tron złoty, niesiony przez aniołów, a na nim Maryję Królową Polski, która rzekła:- Uratuję cię, ale masz dać świadectwo prawdzie. Kiedy spadniesz masz natychmiast zacząć głosić prawdę o Smoleńsku, szczególnie tam, gdzie działają ruskie trolle. W trosce o twoją psychikę, porażę cię częściową niepamięcią, pamiętać będziesz jedynie to, że w samolocie była bomba termo -baryczna. Napełnię twój mózg wszelkimi danymi: ile milisekund, jaki kąt natarcia, wytarcia i podtarcia, jaki stosunek liczby słojów brzozy, do liczby foteli. Wszystko. Będą cię lżyć inni szatani, szydzić, ale nie bój się, bo oto daruję ci puklerz prawdy, który ochroni cię przed siłami Zła.”

    Tylko tym można tłumaczyć upór Mauro. Co zaś się tyczy informacji, które tu ujawniłem, czyli m.in., że to Mauro wniósł bombę na pokład byłego już samolotu prezydenckiego, to otrzymałem je od znajomego anioła z otoczenia Maryji.

  298. MR jest tym „przezytym” w tlumaczeniu zwe slaskiego…

  299. Czy z MR mozna dyskutowac po takim wpisie????

    ….„Ż y d t o n i e g e n y a n i z d o l n o ś c i t y l k o C h a r a k t e r”…

css.php