Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

18.12.2017
poniedziałek

Rąsia, klapa, goździk

18 grudnia 2017, poniedziałek,

Poniedziałek. Pierwszy etap rekonstrukcji rządu – zmiana na stanowisku premiera. Na razie za wcześnie mówić, czy ta zmiana oznacza korektę polityki czy tylko bardziej nowoczesny, wielkomiejski wizerunek premiera, światowca i milionera, ostrego krytyka III RP, którą uważa (nie on jeden) za kontynuację PRL, np. w wymiarze sprawiedliwości. Ciekawe, dlaczego będąc przedtem dwa lata ministrem i wicepremierem, Mateusz Morawiecki sprzedał swoje akcje WBK dopiero gdy został premierem?

Rozpoczął się drugi etap rekonstrukcji, osoby odwołane – pp. Kowalczyk, Kempa, Bochenek, Witek – mają otrzymać ciepłe posady, a ich następcy, pp. Marek Suski, Michał Dworczyk, Joanna Kopcińska, wywodzą się z tej samej talii kart. Same nazwiska nie mówią wiele. Podobnie jak oczekiwana zmiana ministra Waszczykowskiego na ministra Szczerskiego. Chociaż może będzie więcej gaf, bo nawet europoseł Marek Jurek nie mógł powstrzymać się od śmiechu, gdy usłyszał, kto będzie doradzał politycznie premierowi.

Wtorek. Posiedzenie rządu. Dla niektórych – ostatnie. Poza z góry ustalonym porządkiem – gaszenie pożarów. Na szczęście pilot przeżył, ale samolot runął. Pierwsza katastrofa samolotu tego typu po ponad 20 latach służby. Komisje do spraw wypadków lotniczych mają stanowczo za dużo pracy. A wkrótce mamy poznać ostateczną, prawdziwą prawdę o Smoleńsku. Już bez byłego przewodniczącego specpodkomisji prof. Berczyńskiego. To kolejna ofiara katastrofy.

Sędzia Igor Tuleya nie po raz pierwszy (patrz sprawa dr. G.) ratuje honor wymiaru sprawiedliwości i nakazuje wznowić dochodzenie w sprawie obrad Sejmu w Sali Kolumnowej 16 grudnia 2016 roku. Jak wynika z zeznań m.in. posłów PiS, R. Terleckiego i K. Pawłowicz, przeniesienie obrad do Sali Kolumnowej i blokada dostępu do stołu prezydium nie były spontaniczną reakcją po wykluczeniu z obrad posła Platformy, lecz było planowane od rana, by zapobiec oblężeniu prezydium przez opozycję. Decyzja sędziego jest nie po myśli PiS, który chciał zamknąć sprawę. „Są jeszcze sędziowie w Warszawie”, ale jak długo? Niebawem taka sprawa nie będzie już trafiała w niepewne ręce.

Środa. Komisja Europejska zdecyduje o możliwości sięgnięcia po art. 7 Traktatu w sprawie poważnego ryzyka naruszenia praworządności w Polsce. Merkel i Macron – dwie lokomotywy Unii – zapowiedzieli, że poprą Komisję, jeśli ta uzna za stosowne wszczęcie procedury. Dla polskiego rządu byłby to cios, bo to pierwszy taki przypadek w historii Unii. Premier Morawiecki był w Brukseli (moim zdaniem z misją ostatniej szansy), ale jego przyspieszony powrót (po rozmowie z prezydentem Francji) świadczy o tym, że nic nie wskórał. Mało prawdopodobne, by Komisja dała Polsce jeszcze jedną szansę – z powodu zmiany rządu. Premier Morawiecki powtarza, że reforma sądownictwa to wewnętrzna sprawa Polski. Zobaczymy, kto jeszcze jest tego zdania.

Czwartek. Rekonstrukcja na całego. Premier pomiędzy Macierewiczem (i Kaczyńskim) z jednej strony, a prezydentem Dudą z drugiej. Obaj nie mogą wygrać. Żaden nie jest moim faworytem. Każdy jest szkodnikiem. O działalności tego pierwszego opowiadają „Generałowie” w książce Juliusza Ćwielucha pod tym tytułem. Działalność pana prezydenta zaczęła się od mianowania dublerów, poprzez podpisanie ustawy o ustroju sądów powszechnych, aż po dwa projekty jego (plus PiS) autorstwa. Podobnie jak z rekonstrukcją rządu – dobrego wyjścia nie ma. Albo Duda zawetuje „swoje” ustawy, albo przekreśli swoje weta i podpisze się pod deformą Ziobry i Kaczyńskiego.

Piątek. Ogólne „kochajmy się”. Że zacytuję samego siebie z kabaretu: rąsia, klapa, goździk. Rąsia, klapa, goździk. Rąsia, klapa…

Wszystkiego najlepszego!

Zaproszenie
„Polityka nie zna Świąt” – Andrzej Celiński, Jarosław Gugała i dr Renata Mieńkowska-Norkiene będą naszymi gośćmi w radiu TOK FM we wtorek, 19 grudnia, godz. 20.05.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 163

Dodaj komentarz »
  1. „bardziej wielkomiejski wizerunek premiera”?
    Czyli nie gminny (gm. Brzeszcze) lecz powiatowy. Przecież w powiatach ludzi stać na markowy garnitur, milionerów na pęczki … od czasu jak powiaty polskie weszły do Unii i Tusk załatwił im fundusze strukturalne. A w takiej wiosce jak Bruksela długo powiatowy premier nie zabawi. Nie ma z kim rozmawiać. O historii republiki francuskiej – no z kim? O dziadostwie III RP – nikt do tematu nie jest przygotowany. A bohaterstwo polskich powstań, a militarna potęga husarii, a chrześcijańskie wartości – no wiocha kompletna. Stolicę Unii należy przenieść do Mszczonowa! – do rozmowy o tym też nikogo kompetentnego powiatowy premier w wiosce Brukseli nie znalazł.

  2. Tak się jakoś nieszczęśliwie składa, że to nie pani Merkel, nie pan Macron i nie Komisja Ojropejska wyłaniają większość parlamentarną i rząd w Polsce. Jeśli rząd bardziej będzie słuchał Berlina niż własnego narodu, to wyląduje tam, gdzie już są pani Kopaczowa, czy pan Komorowski.

  3. Kubaszku, polski rząd nie jest zmuszany do słuchania Berlina a jedynie do przestrzegania umów i traktatów europejskich. Jeśli to rządowi nie odpowiada, to można zacząć polexit.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Morawiecki został premierem nierządy chyba tylko dlatego, że umie lepiej po angielsku wygadywać pisowskie brednie i intelektualne odchody.

    Na szczęście Europejczycy okażą więcej powagi i rozumu niż polscy „politycy” i publicyści i zamiast wchodzić w dyskusję z bredzącymi pisowcami grzecznie i z kurtuazją pokażą im drzwi. Z bredzącymi notoryczne brednie kłamcami nie wchodzi się w ogóle w dyskusje. Tylko wyklucza się z towarzystwa i podejmuje w miarę możliwości decyzję.

    Myślę, że ten bredzący pisowiec już się czegoś w Brukseli nauczył.

    Polska wstała z kolan, by pójść z bekiem do kąta. I bardzo dobrze.

    Życzę Polakom i Polsce nałożenia przez UE na Polskę sankcji, chociaż będzie to z powodów proceduralnych ogromnie trudne.

    A publicyści i „politycy opozycji” też powinni wyciągnąć naukę, że z bredzącymi gnojkami się nie dyskutuje. Jedyna odpowiednia reakcja, to grzeczne lub mniej grzeczne „wynocha”.

  6. Autor blogu: “Merkel i Macron – dwie lokomotywy Unii…”

    Raczej dwie ciuchcie, sądząc po tym, że Mutti Merkel trzy miesiące po wyborach wciąż nie jest w stanie skleić nowego rządu, a Macron nie mogąc sam uciągnąć europejskiego wózka musi zatruwać życie polskim kierowcom, żeby podbić sobie słupki popularności przynajmniej we Francji. Skąd pomysł, że skoro w sprawie reformy polskiego sądownictwa nic nie wskórał ten mąż stanu z Beatą Szydło, to uda mu się złamać Mateusza Morawieckiego? Niestety, ostatnią nadzieją białych w tej sprawie był i pozostaje Andrzej Duda. Co zaś do buzi, dupci… najmocniej przepraszam, do rąsi, klapy i goździka, to Merkel i Macron robią to najlepiej:

    https://www.youtube.com/watch?v=uqG2Tl7RqDo

  7. Merkel i Macron- ależ to dwie ciuchcie, zadyszna i smrodzące. Morawiecki to dopiero jest parowóz. Jakle iskry rechrystianizacji, że gwiazdy mogą pozazdrościć, a jaki gwiiiiiiiiiiiiizd (że pary nie zostaje).

  8. NAJDŁUŻSZA REKONSTRUKCJA NOWOCZESNEJ EUROPY
    Ile etapów jeszcze mieć będzie?
    Po drugim etapie komentatorzy sceny główkują, czy to jest korekta polityki, czy tylko zmiana wizerunek na podmiejski, pardon – wielkomiejski. Za wcześnie jeszcze mówić – wyrokuje red. Passent, przyjmując postawę Zhou Enlaia (odnośnie skutków XVIII-wiecznej Rewolucji Francuskiej).

    Było już sejmowe exposé, było kilka konferencji prasowych nowego premiera i kilka wieców. Wyraźnie z nich widać, że korekty żadnej nie ma, a zmian wizerunku polega co najwyżej na wyostrzeniu obrazu. Ale jak ktoś nie dowidzi co jest grane … to prosimy nie regulować odbiorników.

  9. „Jeśli rząd bardziej będzie słuchał własnego narodu niż …” prezesa JaKa.
    Przecież własny naród nie dał PISiarni mandatu na takie zmiany Konstytucji w zakresie SN, KSR, TK i sądownictwa. Czy w tym kraju musi być wszystko na rympał? bez zastanowienia? na wiarę?
    Wystarczy sobie przypomnieć kampanię wyborczą, hasła, debaty i obietnice PiS. Wtedy na sądy nie psioczono tak jak teraz, tematu sędziowskiego w ogóle nie było. A jak ktoś nie wierzy, nie pamięta co mówiono publicznie przed wyborami dwa lata temu, jak kogo aż taka skleroza wali, to niech zajrzy do gazet i czasopism, do nagranych debat przed kamerami.
    Nie było wtedy mowy o takiej deformie Ziobry i Kaczyńskiego.

    Takich oszustw wyborczych, jakich dupuściła się PISiarnia nie było w 99-letniej historii nowoczesnej Polski.
    Ten kto popiera PIS nadal, to albo jest wielodzietny czy w wieku emerytalnym i dał się przekupić, albo ma demencję, albo jest tak silnej wiary w prezesa jako Zbawiciela, że żadne fakty jej nie zachwieją. Ten trzeci przypadek dominuje, zdaje mi się.

    I dlatego należy Polskę rechrystianizować.

  10. III Rzesza miała prawo budować obozy koncentracyjne w celu resocjalizacji komunistów.Taka jest logika reformowania sądownictwa w ramach suwerenności IV RP.Sędziów należy resocjalizować na bruku.Do roboty.Praca czyni wolnym.A potem tylko „szyraka strana maja radnaja …”. Tak sobie myślę o zapożyczeniach.Rechrystianizacja to odwrócone Drang nach Osten ! z Gott mit uns !

  11. @Jacobsky

    Dziękuję za wieści o wpływie Dzieciątka na pogodę wokół Wielkich Jezior.

    Sprawdziłem przewidywania dla Podkarpacia na dni nadchodzących świąt, bo tam je spędzimy.

    Więc je spędzimy w odwilży.

    Tamten rejon Polski politycznie jest posłuszny wyborczo wskazaniom podczas homilli, ale wybory mamy względnie rzadko. Reakcje tamtejsze w ostatnich latach jeszcze bardziej są związane z tym co dzieje się w pozakrajowych odłamach tamtejszych rodzin. A na przykładzie mi znanym, podkarpaccy emigranci w zachodniej Europie przyzwyczaili się, że dzień powszedni jest świecki, a święta obrzędowo rozrywkowe. Uwspólniając nasze metropolitalne tutejsze reakcje na wydarzenia w polskiej polityce można rzec, że prowincja nie podziela wzmożonego oburzenia na brewerie obecnej władzy.

    Od wieków pleban swoje, a wójt swoje.

    Córko! Nie lawiruj! Spało się z cudzym? pyta spowiednik.
    A bo to cudzy da pospać?

    Latem goszczą nas na tamtejszej działce rekreacyjnej.
    Po drodze mijamy względnie nowy kościół. Podczas jego budowy, ktoś ukradł betoniarkę.
    A poniżej restauracja na poziomie, z dobrym jadłem i parkingiem w niedzielę mocno pełniejszym niż parking w czasie sumy w kościele z okrzepłym tynkiem czyli tradycyjnie rozumianym okryciem …

    Jeszcze nie podjęto prób zbawienia polskiego internetu …

    Pogodnych świąt!
    Taka gmina! mniej odczuwająca pilną potrzebę zbawienia …

  12. Tym razem dla ciagle spiskujacych i poszukujacych spisku jako remedium na wszystko oraz oczywiscie ukrytych i jawnych antysemitow…..
    Przykladem naszej antysemickiej mowy, ciagle wspolczesnej sa nastepujace cytaty; To se Zydki swieto zrobily – reakcja na uroczystosci w Jedwabnem. (Swiadectwem bezmowy byla natomiast nieobecnosc hierarchow koscielnych podczas uroczystowsci w Jedwabnem.

    Milym zaskoczeniem byla mowa Kwasniewskiego; po dzien dzisiejszy warta uwagi i przez wielu powazana). Wracajac do dzisiejszego jezyka, to podane nizej przyklady sa wymowne. Nie zydz pan! Dawaj wiecej- slowa do sprzedawcy. Odpowiedz sprzedawcy..- Zyd to smiec! Uslyszane przeze mnie w pociagu do Krakowa; polski konduktor w niemieckim wagonie probowal naprawic uszkodzona klimatyzacje po zydowsku, jak sam sie wyrazil. Noga potraktowal szafe z bezpiecznikami. Smutne sa to reakcje w kraju, w ktorym dokonala sie najwieksza zbrodnia nowozytnej Europy. W kraju, w ktorym podczac wojny bycie Zydem oznaczalo smierc. Po jej zakonczeniu bycie Zydem oznaczalo natomiast szykany i represje zakonczone dopiero w roku 1968.

    Przy czym zakonczenie jest tu li tylko eufemizmem. Antysemici majacy dyzurnych zydow lub wysiadajacy na przystanku na zadanie zakrywaja sie czesto eufemizmem I zdaniami podowjnie zlozonymi.

    Zadaje sobie pytanie, skad u naszych rodakow bierze sie nienawisc lub awersja do Zydow, nie do konkretnych Zydow, lecz do wszystkiego co zydowskie. Skad ta zgoda w negatywnym postrzeganiu Zydow wsrod ludzi o roznym wyksztalceniu, wieku, zawodach etc.. “Naznaczenie” Zydow nie bylo wymyslem Niemcow.

    Czwarty sobor lateranski w 1215 roku nakazal Zydom noszenie specjalnych oznak wstydu, aby z daleka moznabyloby ich rozpoznac. Na synodzie w Budzie w 1279, w ktorym uczestniczyli takze polscy duchowni postanowiono, aby Zydzi obojga plci nosili okragly kawalek czerwonego materialu przyszyty do ubrania na lewej piersi. Jednoczesnie wydano zarzadzenie papieskie nakazujace osiedlanie sie Zydow w gettach. W tym kontekscie ciekawa jest lektura Jamesa A. Haught “Swiety koszmar. Ilustrowana historia mordow i okrucienstw religijnych”.

    Najwiecej Zydow wypedzono z Europy Zachodniej miedzy XIV a XVII wiekiem. Osiedlanie sie Zydow w tolerancyjnej wtedy Polsce prowadzilo jednak do wielu konfliktow i napiec spolecznych. Byly one natury ekonomicznej i kulturowej. Pawdopodobnie mogly rowniez prowadzic do wspolczesnego antysemityzmu.

    Kryzys ekonomiczny pod koniec XIX w. powodowal wzrost tych nastrojow. Zydzi, postrzegani jako wlasciciele wielkiego kapitalu stawali sie latwym celem nie tylko krytyki. Postulowano wobec nich ograniczenie praw obywatelskich, wyborczych, awansu zawodowego. Ciekawie pisza o tym Max Horkheimer i Theodor W. Adorno. W Polsce uwazano Zydow poniekad jako zagrozenie spoleczne, zarowno na wsi jak i w miastach. Celowali w tym idelolodzy ruchow narodowych (Jan Ludwik Poplawski i Feliks Koneczny).

  13. Ryszard Kubaszko
    19 grudnia o godz. 0:14
    Sugeruje niedorzecznie, ze pare milionow wyborcow jest narodem. RK nie obiecuje, ze zacznie studiowac antropologie i niech tak zostanie.

  14. SŁOWIANIN STANISŁAW
    19 grudnia o godz. 6:03
    Porownanie z III Rzesza jest ahistoryczne, relatywizuje bowiem histórie i zbrodnie III Rzeszy.

  15. Ryszard Kubaszko
    19 grudnia o godz. 0:14
    Cieszy sie powiatowa muszka……

  16. Wygląda to coś jakby Hitler lub wariat. A to Trump.
    „Throughout our history, the American people have always been the true source of American greatness. Our people have promoted our culture and promoted our values. Americans have fought and sacrificed on the battlefields all over the world. We have liberated captive nations, transformed former enemies into the best of friends, and lifted entire regions of the planet from poverty to prosperity.

    Because of our people, America has been among the greatest forces for peace and justice in the history of the world. The American people are generous. You are determined, you are brave, you are strong, and you are wise.” http://www.informationclearinghouse.info/48452.htm

  17. Do Beaty.

    Zanim przyjdą podpalić dom
    ci z pod znaku pochodni i krzyża
    a na czele ich stanie gnom
    co istnieniem swym Polsce ubliża

    Nim nienawiść zamieni się w krew
    Którą spłyną Polskie ulice
    Bo kłamstwami rozbudzi gniew
    Przemawiając w kolejną rocznicę.

    Nim o świcie wyważą ci drzwi
    I zawloką cię z łóżka do celi
    Zanim dzieci zapłaczą bo ty
    Nie myślałeś tak jak oni chcieli.

    Zanim Polska zmieni się w pył
    Zanim znów na kolana padnie
    Kto dla Polski pracował i żył
    Może zaraz znaleźć się na dnie.

    Więc mi nie mów, że jeden masz głos
    I że głos ten i tak nic nie znaczy
    Jeśli jest bliski ci Polski los
    To reaguj nim zacznie się „kaczym”

  18. ..to wszystko jest g… no chyba ze to sa siki !!! Wyrzcilem telewizor bo miale dosyc klamstw i marazmu tv ,ucieklem na wies bo mialem dosyc halasu i bieganiny , nie czytam gazet ,zostal internet a tu stan glupoty i chamstwa 100% czekam kiedy to eksploduje , marze do powrotu kamienia lupanego !! sory nerwy !!!

  19. Bardzo ciekawiloby mnie podsumowanie plusow i minusow przynaleznosci Polski do Unii Europejskiej. Tak na rok 2018 i lata nastepne, nie na lata przeszle.
    Moze ktos napisze? Tylko nie wodolejstwo ale konkrety.
    I jeszcze prosilbym o obiektywnosc, nie o tekst optujacy na rzecz pozostania badz opuszczenia przez RP EU.

    z gory dziekuje

    marcin.lazarowicz

  20. Przepraszam, że w bok od tematu, ale miałem głos z zaświatów.

    Mauro Rossi
    18 grudnia o godz. 22:05

    Dziękuję za wyjaśnienie, młody człowieku, swojsko mnie nazywający „głupkiem”. Teraz się domyślam, że nierozpoznany głos w kabinie pilotów był Twoim głosem – stąd Twoja szczegółowa wiedza o tym, reakcją NA CO był krzyk „k u r w a a a a!” i CZYJ to był krzyk.

    Zdumiewa mnie tylko precyzja zamachowców, którzy przewidzieli lata świetlne wcześniej, że samolot będzie leciał ku nieodwracalnej katastrofie tuż nad drzewami i właśnie wtedy, po krzyku „k u r w a!”, uruchomili wybuchowy termos. Być może pilot sam tym właśnie krzykiem uruchomił, bo zamachowcy świetnie wiedzieli, że nasza „k u r w a” zawsze w potrzebie jest pod ręką jak ich „bliad’.

    Tylko czemu nie wcześniej, na wysokościach, ale właśnie wtedy, kiedy dokładnie wiedzieli, że i tak „pi.da”? Może temu, żeby najpotężniejszy wróg mocarstwa się dwa razy zabił? Jednak co dwa, bliad’, to nie jeden.

  21. neospasmin
    19 grudnia o godz. 11:01
    Polecam biblioteke PE.

  22. 1. Mauro Rossi rosi co nastepuje:
    „Ż y d t o n i e g e n y a n i z d o l n o ś c i t y l k o C h a r a k t e r”.
    Czy mozna „prymarniej“ od prymatow; MR pisze wyzej, ze mozna……..

  23. Vati dynda sie bezmyslnie z Dandym.

  24. wbocek
    19 grudnia o godz. 11:02
    Bardzo spodobał mnie się ten twój wpis , a szczególnie to „k u r w a a a a!” , wzięte jakoby dosłownie z Seksmisji.

  25. ……
    …………

    ……………………………….

    Przodownikom na droge…………………………..

    Sami kreujemy nasza socjoontyczna nieobecnosc. Antymiejsce, ktorym jest blogosfera pozwala nam zachowywac pozory suwerennosci bez koniecznosci reagowania na drugiego lub nas samych. Samowykluczanie z czasoprzestrzenii jest srodkiem do tworzenia czy obalania mitow. Podawanie tozsamosci, informacji o zawodzie i czesci zyciorysu nie tworzy bowiem zadnego bytu fizycznego.

    W ten sposob stapamy w miejscu. Jedyny kontakt, ktory jest mozliwy, to kontakt z samym soba. Mozna go oczywiscie powielac tworzac kolejne wpisy pod kolejnym pseudonimem. Nie mamy jednak szansy na dialog i mam nadzieje, ze wielu z nas zdaje sobie z tego sprawe. Tym bardziej interesuja mnie motywy naszych „wystepow“ w blogosferze, w ktorej tak czy owak skazani jestesmy na niebyt (pomijam tu nudzace sie emerytki i emerytow, ktorzy tesknia za przeszloscia…..) . Tak wiec pozbawieni tozsamosci generujemy informacje wlasciwie nikomu niepotrzebne traktujac interlokutorow przewaznie instrumentalnie.

    Nie postrzegajac realnych znakow czy nie otrzymujac realnych sygnalow tracimy orientacje w wirtualnym nibybycie. Swiat, w ktorym brakuje tozsamosci, relacji spolecznych, w ktorym poruszamy sie spotykajac stereotyp pozbawiony jest historii oraz archetypu pamieci spolecznej. Ona bowiem jest niezbedna w tworzeniu przyszlosci. Blogosfera daje nam tylko zludzenie bycia razem. Zajmujemy sie niby tym samym, znajdujemy sie jednak w totalnej izolacji podczas pozornych lub pozorowanych dialogow, najczesciej jednak monologow. Tworzymy wiec pozorna wspolnote, ktora swoj poczatek i koniec znajduje we wspomnianej izolacji.

    Molekuly niezbedne do spolecznego zaistnienia, tak czy owak niewidoczne, nie wystarcza na tworzenie realnego, wspolnego miejsca. Musimy sie wiec pozegnac z opisem przestrzenii fizycznej, bo w blogosferze jest to niemozliwe. Pozostaje nam wiec li tylko mozliwosc kreowania miejsc w naszym swiecie wewnetrznym, pelnym egotyzmu, narcyzmu oraz melancholii. Zaslaniamy sie szarocieniem, bo tak jest nam wygodnie. Niezadowoleni oraz niepogodzeni z faktem braku czasu i przestrzenii godzimy sie na nasz intelektualny i fizyczny niebyt. Faktycznie widzimy w blogosferze jedynie odbicie wlasne (doslownie) lub odbicie wlasnej twarzy. Traktujemy ja narcystycznie rugujac z resztek swiadomosci czas i miejsce na intelektualna refleksje. Zamykamy sie niejako w swojej nibyfizycznosci i to wlasnie prowadzi nas do niebytu. Reasumujac, niby ludzie w niby miejscach.

  26. Sy\metryczny
    1\9 grudnia o godz. 9:56
    Towarzysze kapitalisci zawsze znajda sobie chlopca na posylki, czy bedzie to Clinton, Kaczynski czy Trump, zaglada panstwa jest pewna.

  27. saldo mortale
    ,,…nowoczesny, wielkomiejski wizerunek premiera, światowca i milionera…” chyba doznal powaznych uszkodzen po tym, jak wyszlo na jaw, ze religianctwo bierze gore .
    Jankeski wiceprezydent Mike Pence, mimo ze oglasza sie za religijnego fanatyka, nie pozwoli by cokolwiek przeszkodzilo mu sluzeniu Zlotemu Cielcowi.
    Benjamin Natanjahu tez potrafi trzymac swoje prywatne poglady na wodzy.

  28. @Jacobsky

    Podejmę wątek podążnia swoją drogą jaki pojawił się w jednym z tutejszych twoich komentarzy 17 grudnia.

    Ograniczę się tu do kultury muzycznej pod wpływem wspomnienia jednej z wizyt u rodziny na Podkarpaciu. Drobny boss i lkokalny patriota zanurzony w popularnym nurcie polskiej kultury wyjaśnił m, że przed dobrą zmianą z jego radia samochodowego słychać było glos Madonny i Adele, a teraz słyszę Czerwone Gitary. Wcześniej był Szczepanik.
    Marek Grechuta to i może by był, ale jest dla suwerena za bardzo jelitowy. Nie jeździliśmy gdzieś dużo ani daleko, więc nie wiem czy radiowe Jedynka lub Dwójka panujące w jego bryce przyswajały mu muzykę Pod Budą i Czerwonego Tulipana.
    Bo ten boss lokalny i narodowiec raczej Trójki nie szukał w eterze.

    Uporządkowałem muzyczne jutubkowe filmiki w temacie Szopen i pomyślałem o tym narodowcu, że przez grzeczność może by wysłuchał jednej z wariacji Fryderyka na Amadeusza temat La ci darem la mano. Bardzo kosmopolitycznej.
    Nie jest to czlowiek zamknięty na świat, ten vcztwrdziestoletni narodowiec i zapewne w świątecznej nudzie, po odespaniu tyrania od rana do wieczora z ciekawością wysłuchał by tego:
    Gabi Luncă – Da, mama, cu biciu in mine
    Brudny głos, dla niewprawnego ucha sprawiający wrażenie męskiego, wprawił mnie w stan oczarowania. Ten gatunek muzyczny o nazwie nawiązującej do lutni i mający śpiew biznatyjski w swoim źródlisku kładzie akcenty na ludowym graniu dawnym.
    A dziś polskiemu suwerenowi kładzie się w ucho kiczowatą śpiewkę Ojczyznę wolną zwróć nam Panie. Mimo, że w interesie suwerena nowa władza ustanawia nową rzeczywistość, to na wszelki wypadek nie proponuje oddolnego śpiewu i grania w stodołach i budach, bo przecież Namiestnik nie jest w stanie panować nad izbą niższą, izbą wyższą, nierządem i kapryszącą prezydencją.

    A garażowa muzyka gminu to w ciemno jest zakazana przed przejęciem w posiadanie samorządu.
    Z kucharką kierującą państwem nie wyszło, może pójdzie z sukienkowymi.
    Bizancjum z chórami męskimi za ikonostasem na Nowogrodzkiej to wyjdzie jelitowo burleskowa groteska o ile nie tragikomedia.

    Moim zdaniem, idzie na III monachomachię i umtata Panny Mani z mandoliną.

    https://www.youtube.com/watch?v=coINjqJuCoo

    Podobało się rumuńskie brudne kanto?

  29. Pozwolę sobie jeszcze raz wkleić komentarz dotyczący bajań Rossiego pod poprzednim wpisem Redaktora na temat niesłyszalnych wybuchów, a słyszalnych krzyków w samolocie Tu-154M w Smoleńsku.

    Mauro Rossi
    18 grudnia o godz. 23:46
    ” … a krzyki trwały i trwały”.
    Jak zwykle tejot jesteś głęboko niemerytoryczny i grafomański. Krzyk pasażerów miał miejsce w rejonie brzozy, gdzie samolot lecąc na wysokości ok. 16 m. nad ziemią stracił fragment lewego skrzydła. Pasażerwie musieli to poczuć stąd krzyk. Od brzozy do miejsca upadku maszyny było 300 m czyli ok. 4,5 sekundy lotu.

    Mój komentarz
    Rossi jak zwykle fantazjuje, lecz tym razem ostrożnie.
    Rossi napisał, że 16 m nad ziemią samolot TU 154M w Smoleńsku stracił fragment skrzydła i pasażerowie „to odczuli”, stąd krzyk.

    Zapisy w czarnych skrzynkach (dwóch skrzynkach), są jednakowe i pokazują, że samolot w rejonie brzozy był na wysokości około 6 m nad gruntem i wznosił się. To po pierwsze.
    Po drugie Rossiemu te zapisy nie przeszkadzają, ponieważ są one dla przebywających w rzeczywistości równoległej PiSowskich ekspertów non est – nie ma ich. Nie mamy oryginalnych zapisów. To fałszerstwa – tak twierdzą sowietologiczni eksperci smoleńscy.

    Rossi wielokrotnie tłumaczył na EP w myśl smoleńskiej hipotezy „wielopunktowych wybuchów”, że skrzydło samolotu Tu-154M zostało urwane przez wybuch. W takim razie jakim cudem mikrofon w kokpicie zarejestrował krzyki pasażerów, a nie zarejestrował ani krzty wybuchu? Ten problem dla Rossiego nie istnieje.
    Rossi tym samym daje do zrozumienia, że wybuch był niesłyszalny, a zatem skrzydło zostało urwane przez bezgłośny materiał wybuchowy. I to jak urwane – równo i odrywająco, czego żaden materiał wybuchowy na świecie nie potrafi.
    Materiał wybuchowy demoluje krawędzie, wyłamuje, wypucza, wygina, osmala. Niczego takiego nie ma na obu krawędziach przełomu lewego skrzydła w Smoleńsku. Ale Tusk zaklepał przecież zamach z Putinem na molo w Sopocie – z oburzeniem sugerują smoleńczycy i zamiast zdjęć urwanego skrzydła pokazują zdjęcia Tuska z Putinem.

    Skrzydło zderzyło się z pniem brzozy. Poszycie skrzydła od przodu zostało rozerwane, został złamany pierwszy dźwigar skrzydła. Dalej urywanie skrzydła było silnie wspomagane przez siły aerodynamiczne, które pomagały oderwać skrzydło w nadwerężonym miejscu, co zostało dokładnie „zapisane” w postaci śladów odrywania poszycia w kierunku wzdłużnym na lewym skrzydle Tu-154M w Smoleńsku.

    Skrzydło zostało oderwane przez pień brzozy na spółkę z siłami aerodynamicznymi. Brzoza została złamana, skrzydło przez chwilę leciało nad ziemią utrzymując się w powietrzu siłą nośną jaką jeszcze posiadało, by spaść na ziemię daleko za brzozą.
    Prof. Binienda, który z powodu tego, że jest lamerem lotniczym lub z powodu niedostatecznego skonsultowania się z ekspertami lotniczymi lub z powodu zwykłego uporu by być sławnym, twierdzi naukowo, z przekonaniem, że tak „daleki” od brzozy upadek urwanej części skrzydła Tu-154M jest kłamstwem, bo jest niemożliwe (niezgodne z fizyką – powiada Binienda), by ciężka metalowa decha przeleciała tyle metrów od brzozy. Co jest u Biniendy i pozostałych ekspertów jeszcze jednym dowodem nie wprost na wybuchy w samolocie TU-154M w Smoleńsku.
    Że rzekomo z tego faktu, że urwanie skrzydła zaszło daleko za brzozą, a nie na brzozie, wynika, że urwanie to musiało się odbyć wybuchowo.
    Dalej prof. Binienda nie musi mówić, ale tejot dopowie – Rosjanie sfałszowali wrakowisko by ukryć zamach wybuchowy wielopunktowy termobaryczny, by nie można było tego zamachu zidentyfikować jako zamachu wybuchowego termobarycznego, tylko jako zwykłą katastrofę CFIT. Oni tak sprytnie uporządkowali wrakowisko, poprzenosili szczątki gdzie trzeba, by eksperci nie zorientowali się co do zjawiska, które wystąpiło tam w Smoleńsku.

    Eksperci smoleńscy to są prawdziwi eksperci, a nie żadni potakiwacze, czy ruskie sługusy, w mig się zorientowali co jest grane i wskazali na wybuchy. W którym miejscu, kiedy i ile wybuchów – na skrzydle w dwóch miejscach, na stateczniku, w kadłubie, w tym jeden w salonce prezydenta.
    To był zamach, ilość wybuchów na to wskazuje, że zamach był precyzyjnie zaplanowany i wykonany – tak orzekli smoleńscy eksperci. Na dowód zamachu nie pokazują zdjęć urwanego skrzydła, tylko pokazują zdjęcia Putina i Tuska na molo w Sopocie, gdzie zgodnie z prawami fizyki Tusk rozmawia z Putinem, a na dowód termobaryczności zamachu wykonali naukowy eksperyment wysadzenia bombą termobaryczną skrzynkową o rozmiarach 1m x 1 m x 1m na swoim poligonie szopki z duraluminium mającej imitować kadłub samolotu Tu-154M.
    Eksperyment ten według podkomisji smoleńskiej wykazał, że taka sama bomba była zastosowana w Smoleńsku, ponieważ skutki wybuchu w szopce metalowej były takie same jak nad wrakowiskiem w Smoleńsku.
    Co się mieli szczypać. Wzięli, załadowali bombę termobaryczną do szopki, rozpierdzielili ustrojstwo, udowodnili co i jak.
    Pzdr, TJ

  30. Molekuly niezbedne do spolecznego zaistnienia, tak czy owak niewidoczne, nie wystarcza na tworzenie realnego, wspolnego miejsca. Musimy sie wiec pozegnac z opisem przestrzenii fizycznej, bo w blogosferze jest to niemozliwe. Pozostaje nam wiec li tylko mozliwosc kreowania miejsc w naszym swiecie wewnetrznym, pelnym egotyzmu, narcyzmu oraz melancholii. Zaslaniamy sie szarocieniem, bo tak jest nam wygodnie. Niezadowoleni oraz niepogodzeni z faktem braku czasu i przestrzenii godzimy sie na nasz intelektualny i fizyczny niebyt. Faktycznie widzimy w blogosferze jedynie odbicie wlasne (doslownie) lub odbicie wlasnej twarzy. Traktujemy ja narcystycznie rugujac z resztek swiadomosci czas i miejsce na intelektualna refleksje. Zamykamy sie niejako w swojej nibyfizycznosci i to wlasnie prowadzi nas do niebytu. Reasumujac, niby ludzie w niby miejscach.

  31. Hahahaha, tejot wyłapuje szczury wypuszczane przez MR z podziwu godną cierpliwością.

  32. Współczesny antykomunizm prowadzi na manowce III Rzeszy czy zbrodni katolika pinocheta.Zrzucającego przeciwników z samolotu do morza bo takie wprowadził prawo.I co mu zrobicie jako suwerenowi.Wolnoć Tomku…się kłania. Tak sobie myślę o rodzącej się „praworządności” propagowanej przez Morawieckiego.A KK milczy jak w czasie okupacji.

  33. Jak nie oglądać Kiepskich.Niestety aktor grający Kopcińskiego nie żyje.A Kopciński był bardzo prawdziwym Polakiem i katolikiem.Pouczał Kiepskiego.Ale nic w przyrodzie nie ginie ,tylko zmienia miejsca na ziemi.

  34. Współczesna nagonka NATO na Rosję przypomina III Rzeszę i jej satelitów.Kogo tam nie było cała Skandynawia dywizja ss Wiking.Faszyści z Europy Zachodniej,Środkowej i Południowej.Wyróżnię Węgrów,Słowaków,Rumunów.Wszyscy w ramach Drang nach Osten ! z Gott mit uns ! prowadzili chrystianizację komunistów zamieszkałych w ZSRR. Szukali nowej przestrzeni życiowej dla rasy panów.Tak sobie myślę i kojarzę wypowiedż prezesa o wilczym wzroku pewnego Donalda. Dlatego banderowska Ukraina wróg naszego wroga staje się przyjacielem.Na politycznym bezrybiu.

  35. „Wygląda to coś jakby Hitler lub wariat. A to Trump.”

    Symetryczny.

    To rzadkość – ale tym razem ciepło, ciepło.

    Fascynacja 2 biegunami u chłopców nigdy nie ginie, u niektórych po 70-tce nawet rośnie. Środowiska medyczne określają taki stan afektywną, dwubiegunową, jazdą raz do przodu, raz do tyłu.

    Gwoli przypomnienia, poszukaj sobie komentarzy kilku panów, którzy rok temu zgodnie z naukami Sputnika, machali czapkami na przyjście pomarańczowego pawiana.

    Jednemu było Wiesiu było, drugiemu chyba Giesu. Czy polscy patrioci, bezinteresownie kochający Trumpa, kiedykolwiek wystawią temu duetowi tablicę pamiątkową za ofiarność w sprawie?

  36. SŁOWIANIN STANISŁAW
    19 grudnia o godz. 15:28
    Daje przyklad politycznego belkotu.

  37. neospazmin
    Fachowych i obiektywnych tekstów o konsekwencjach przynależności PiSu do UE jest bezliku i sam powinieneś byc w stanie je wyszukać.
    Czego ty chcesz , żeby ktoś cię prosił , zostań ?
    Nie , idźcie do d…, a za kilka lat znowu będziecie kłócić sie z Ruskimi, kto zeżarł kartoszki ?
    Jak,ktoś ma ideologiczne bielmo na oczach , to i tak nie dojrzy jakiego skoku cywilizacyjnego doznała Polska w ostatnich dziesięcioleciach , dzieki przynależności do UE

    http://niezalezna.pl/204424-jacek-saryusz-wolski-w-rozmowie-z-quotgazeta-polskaquot-eurorasisci-atakuja-polske

  38. Dzięki politycznemu bełkotowi z ambon w sprawie imigrantów kończy się era zapraszania wędrowców do domowego stołu wigilijnego.Wygodniejsze są stadiony i dworce.A nawet zasieki różańcowe na granicy. Tak sobie myślę,że w ramach 500+ jest okazja podzielić się z bliżnim.

  39. Dziś sporo informacji dotyczących afery łapówkarskiej wokół senatora Koguta.
    Ale portale polityczne pomijają, że jednym z dziś zatrzymanych jest „szara eminencja” polskiej transformacji lat 90.

    Poniżej okolicznościowy tekst portalu forbes.pl na jego temat – sprzed 2 lat:

    https://www.forbes.pl/przywodztwo/przemyslaw-krych-czlowiek-ktory-wykupuje-miasta/s0ecktr

  40. A buźkę to gdzie zgubili ?

  41. guzdra
    19 grudnia o godz. 12:52,
    Jakie tam brudne, toż to najczystsze z najczystszych. Tak, jak cała rumuńska muzyka ludowa. Jestem jej wielkim amatorem. Zaczęło się od Gheorghe Zamfira, w 1970 roku. Byłem wtedy uczniem średniej szkoły muzycznej w klasie skrzypiec, zostałem zakwalifikowany do jakiegoś, niezbyt prestiżowego, międzynarodowego przeglądu, który odbywał się w się Brasov. Sukcesu nie odniosłem, więc otrzymałem nagrodę pocieszenia w postaci płyty nieznanego jeszcze, poza Rumunią, Gheorge’ a Zmafira (kilka lat później był już znany na całym świecie, napisał też muzykę do słynnego „Pikniku pod wiszącą skałą” Petera Weira). Przez dłuższy czas, może przez rok, jakoś mnie nie ciągnęło do posłuchania tej płyty, aż któregoś dnia, robiąc porządki w swoim pokoju, natknąłem się na nią i posłuchałem. I wsiąkłem w tę muzykę na całego. Rok później, w drodze do Bułgarii przejeżdżałem z rodzicami przez rumuńskie Karpaty. Ciemna noc, a tu paliwo się skończyło. Musieliśmy gdzieś przenocować. Zapukaliśmy do najbliższej chaty. Gospodarzowi, który otworzył, wyjaśniliśmy na migi, a trochę po łacinie(bo przecież rumuński, to język romański), którą moja matka znakomicie znała, czego nam potrzeba. Zostaliśmy serdecznie przyjęci i ugoszczeni. Biesiada na całego, chyba cała wioska się zeszła. Wieś była uboga, niezelektryfikowana jeszcze, ludzie w większości na bosaka, zameldowali się też miejscowi muzykanci, w składzie: gitara, skrzypce, saksofon, akordeon oraz skromna perkusja: bęben ze stopką, talerze ze stopką (hi-hat) i werbel.
    Grali i śpiewali, to tęsknie, to wesoło i skocznie, jednak było to inne od wszystkiego, co znałem. Byłem zaskoczony nie tylko pięknem tej muzyki, lecz również tym, jak skomplikowane były rozwiązania harmoniczne (wbrew zasadom klasycznej harmonii), aranżacje. Jeszcze większym zaskoczeniem było to, że nie znając nut, nie wiedząc, co to partytura, potrafili zagrać i -przede wszystkim zgrać, tak trudną, wielowarstwową muzykę. Bo to nie było „Umarł Maciek”, czy „Jadą goście jadą”. Zadziwiała mnie też biegłość techniczna, pochodząca nie od szkół, od nauczycieli, ale „z samego siebie.” Taką zdolność, taką wyobraźnię muzyczną, kreatywność, taką fantazję, taką pełnię posiadają tylko Cyganie. Widziałem taką scenę, kiedyduży guzikowy, sfatygowany „Weltmeister ląduje na kolanach pięcioletniego bajtla, który nie ma siły go rozciągnąć, pomaga mu w tym ktoś z orkiestry, a mały przebiera po tych guzikach, jakby przez 10 lat niczym innym się nie zajmował.
    Pieśń, do której odsyłasz nosi tytuł „Tak mamo, zasłużyłem na bicie”, jest długa i bierze za serce. Kolejna pieśń, którą znalazłem na YT, następująca po „Twojej”, to „Na zewnątrz jest ciemno”, długa i rzewna” – kto potrafi tak długo o tym śpiewać, albo „Moja mama jest kwieciarką”, jest kwieciarką i wystarczy, ciemno też bywa, więc niby o czym tu śpiewać 🙂 a oni potrafią godzinami i nie znudzą siebie, ani mnie.
    Ta wioska nazywa się Tielagd. Dziś już wygląda zupełnie inaczej. Ostatni raz byłem tam w 2009 roku, sporo się zmieniło zewnętrznie, ale dusza się nie zmieniła.

    A „Czerwone gitary” należy zdekomunizować, nie tylko dlatego, że czerwone.

  42. Bar Norte
    19 grudnia o godz. 16:53

    Dostęp do finansowania- to klucz do bogactwa wielu postaci naszej gospodarki. Skąd wzięli pierwszy milion?
    Ewentualnie, za czyje pieniądze i w czyim imieniu działali?

    Z pierwotnej listy 100 najbogatszych Polaków, z lat 1995- 2000, niewielu ocalało na kolejnych edycjach, bądź nie siedziało, o ile dobrze pamiętam.

  43. wiesiek59

    Trudno oceniać podstawy zatrzymania, bo nic nie wiadomo.

    No ale w sensie politycznym decyzja o zatrzymaniu „człowieka, który kupuje miasta” jest bardziej ryzykowna niż decyzja o zatrzymaniu jakiegoś senatora.

  44. >> Bar Norte
    19 grudnia o godz. 16:53

    Dziś sporo informacji dotyczących afery łapówkarskiej wokół senatora Koguta.
    Ale portale polityczne pomijają, że jednym z dziś zatrzymanych jest „szara eminencja” polskiej transformacji lat 90.

    Poniżej okolicznościowy tekst portalu forbes.pl na jego temat – sprzed 2 lat:

    https://www.forbes.pl/przywodztwo/przemyslaw-krych-czlowiek-ktory-wykupuje-miasta/s0ecktr <<
    ———————————————————————

    Wrzuciłem to na Facebook i dosłownie za minutę, ktoś odpisał (pisownia oryginalna):
    "A wyście co robili przez 8 lat rozkradali Naród Polski na klenczkach przed putinem i merkel Amber gold gronkowiec rychu zdzichu miro nowak."

    Nie minęło 10 minut i już "wPiSowiec" dostał 76 lajków. A co do Koguta, to albo go wypuszczą i poinformują (Naród Polski), że młody Kogut jest niczemu nie winien, ale miał współpracowników skrycie popierających opozycję totalną i wykorzystają to propagandowo komentując to ustami jakiegoś pisowskiego posła, który powie w telewizorze:" Jak państwo widzą, nie stosujemy wobec siebie taryfy ulgowej tak, jak PO za swoich rządów.
    Albo, jeśli już nie da się nie oskarżyć gościa, to oskarżą, ale będzie odpowiadał z wolnej stopy. Z komentarzem jw. Jeśli sprawa jest znacznie grubsza, to zamkną Koguta. Komentarz jw. plus "ojciec nie może odpowiadać za grzechy syna".

  45. Saldo mortale
    19 grudnia o godz. 11:33

    neospasmin
    19 grudnia o godz. 11:01
    Polecam biblioteke PE.
    ——————————————————————————–
    Pan Marcin Lazarowicz, chyba nie tyle jest ciekaw naszej odpowiedzi na swoje pytania, ile szuka zaczepki. Gdyby rzeczywiście tych odpowiedzi szukał, to – sądzę, że wpadłby na to (biblioteka PE), zanim mu poradziłeś.

  46. jobrave

    Jest teoria lansowana przez dziennikarzy na ich profilach w mediach społecznościowych, że senator Kogut popadł w niełaskę prezesa, bo zorganizował bunt struktur nowosądeckich przeciwko niemu. Jako źródło podają teksty Gazety wyborczej z ubiegłego roku. Na przykład ten:

    http://www.gazetakrakowska.pl/wiadomosci/nowy-sacz/a/bunt-w-mateczniku-pisu-nie-tego-oczekiwal-prezes,11488615/

    Niestety nie jestem wstanie się do tego odnieść. To znaczy po prostu nie wiem czy ten bunt miał coś wspólnego z dzisiejszymi wydarzeniami.

    Natomiast zainteresowało mnie zatrzymanie ludzi z wyższej półki biznesu krajowego co, jak napisałem do wieska59, portale polityczne jakoś pomijają. To jest o tyle ciekawe, że wpisuje się w dyskusję, która rozpoczęła się po powołaniu Morawieckiego na premiera na temat „krajowy kapitał a PiS – wzajemne relacje polityczne”.

  47. Mauro Rossi
    18 grudnia o godz. 22:05

    „Dziękuję za wyjaśnienie, młody człowieku, swojsko mnie nazywający „głupkiem”.

    Jak zaczniesz używać logiki to przeproszę.

    „Zdumiewa mnie tylko precyzja zamachowców, którzy przewidzieli lata świetlne wcześniej, że samolot będzie leciał ku nieodwracalnej katastrofie tuż nad drzewami”.

    Nieznani sprawcy dobrze znali się na swej robocie, wykorzystali procedury obowiązujące w lotnictwie. Zadbali o to (konkretniej płk Krasnokutski, który pilnował kontrolerów), aby samolot sekundy przed katastrofą znalazł się nisko, nie w osi pasa, na granicy utraty sterowności z licznymi awariami różnych systemów, w tym hydrauliki. Zdetonowanie samolotu na wysokości kilometra byłoby oczywiście możliwe, ale pojawiłby się problem. Nie istnieją tak wysokie brzozy i całe alibi na nic. A co technicznych szczegółów w jaki sposób odpalono ładunek, no wybacz w świecie układów GSM to wyjątkowo banalne.

  48. Bar Norte
    19 grudnia o godz. 18:25,

    Dziękuję bardzo za link, nie wiedziałem o tym. Podobno Prezes jest mściwy, takie przynajmniej krążą słuchy, więc może kazał szukać czegoś na Koguta i znalazł, a reszta to już przy okazji.

  49. Mauro Rossi
    19 grudnia o godz. 18:46

    Kto umieścił ładunek w Warszawie, na wojskowym lotnisku?
    Wiesz już?
    Tusk osobiście, Błasik, czy inny oficer BOR?

    Kto sprowadził samolot z wysokości decyzyjnej- 100 m- na 20, wiadomo od dawna- PILOT.
    Nie Krasucki, czy inny Kaszpirowski.

    Ciągłe powtarzanie wzajemnie sprzecznych koncepcji, alogiczność większości, jakos nie wpływa na wyznawców, co jest zrozumiałe.
    Ale, większość ludzi myśli racjonalnie.
    Więc twoje perserweracje na jeden temat nie robią jakiegoś specjalnego wrażenia.

  50. Saldo mortale
    19 grudnia o godz. 11:43

    Mauro Rossi „Ż y d t o n i e g e n y a n i z d o l n o ś c i t y l k o Ch a r a k t e r”.

    No oczywiście, dzięki temu charakterowi mogli w ogóle przetrwać przez 2 tys. lat bez własnego państwa. Mogłabyś to docenić, więcej szacunku dla Żydów.

  51. Bar Norte
    19 grudnia o godz. 18:25

    Wyczyny młodych, synów własnych ważnych ojców, powołujących się na ich autorytet, koneksje, to raczej standard ogólnoświatowy.
    Zasłanianie się nazwiskiem jest normą.
    Jako że prawo jest dla maluczkich, dzieci elit zawsze będą traktowane bardziej pobłażliwie od dzieci plebsu.
    Polska się w tym niczym nie różni od reszty świata.

    Oby nie skończyło się tak, jak z Blidą.
    Przecież jeżeli jest człowiek, to zawsze można znaleźć nań paragraf….

    Uderzanie w rodziców poprzez dzieci, też bywa normą.

  52. Bar Norte
    19 grudnia o godz. 18:25,
    Poza tym nie sledziłem sprawy Koguta na bieżąco, bazowałem na infomacjach sprzed południa, a wtedy mówiono tylko o mlodym Kogucie.

  53. Bar Norte
    19 grudnia o godz. 18:25

    „… senator Kogut popadł w niełaskę prezesa, bo zorganizował bunt struktur nowosądeckich przeciwko niemu …. Nie jest jestem wstanie się do tego odnieść”.

    Strasznie spiskowa ta teoria, że niby Kaczyński chcąc się Koguta pozbyć nakazał mu wsiąść łapówkę, co tenże zrobił, a później nasłał na niego CBA? 🙂

    W matematyce obowiązuje prosta zasada, jeśli na końcu obliczeń jest dzielenie przez zero to z pewnością zastosowany wzór był błędny. Polecam ci tę zasadę, a unikniesz wpadek z teoriami spiskowymi. Rozwiązanie zagadki jest proste, w PiS też bywają koniunkturaliści i łapówkarze, ale są tropieni i eliminowani w pierwszej kolejności.

  54. wiesiek59
    19 grudnia o godz. 18:59,

    To już zostało wyjaśnione – bombę wniósł Mauro. 🙂

  55. Mauro Rossi
    19 grudnia o godz. 19:06

    Cechy charakteru, chłopcze, są właśnie zapisane w genach. Inaczej mówiąc: geny to charakter, a charakter to geny. U WSZYSTKICH zwierząt.

  56. Bar
    18 grudnia o godz. 15:24
    teo
    (…)
    Jak rozumiem sugerujesz, że w 1989 odbyła się w kraju jakaś rewolucja, która stworzyła III RP.
    Chyba „prześniona”.

    https://passent.blog.polityka.pl/2017/12/13/duet-marzen/#comment-787409

    Normalnie rżniesz … wszystko mi jedno co. Oto ulubiony twój trick, do perfekcji doprowadzony to wyciąć cytat i udawać, że interlokutor „sugerował” coś zupełnie innego.

    Rewolucja jest PISiarni w latach 2015-17. Kontrrewolucję prowadzi opozycja, przeważnie bezpartyjna, uliczna, obywatelska, bywa że na masową skalę (czarny protest „parasolek”, lipcowe protesty w obronie KRS i SN). Rozumiesz?

    „Prześniona rewolucja” to wg. A. Ledera okres 1939-56, czyli rzezie hitlerowskie i stalinowskie, które przeorały polskie społeczeństwo.

    Wychodzenia po roku 1989 z gospodarki państwowej, centralnie sterowanej, która pauperyzowała lud PRL nazywa się transformacją. Dla niektórych okres prześniony, zbyt gwałtownie zmieniający otoczenie – niech ci będzie „rewolucja”.

    Co ci jeszcze obrazowo wyjaśnić, abyś zrozumiał to, co napisałem?

  57. Rafał Zakrzewski (GW) rozwiewa wątpliwości o tym, czy Morawiecki wnosi korektę, podrasowany wizerunek, czy jeszcze coś innego:
    http://wyborcza.pl/7,75968,22807139,stroz-partyjnego-dobra-narodu.html

    Kulminacją pierwszego tygodnia procesu upartyjniania nowego premiera było powołanie jego najbliższych współpracowników. PiS w poniedziałek umeblował mu gabinet – szefem został poseł Marek Suski, zaufany prezesa Kaczyńskiego, członek zakonu PC.

    Premier … w wywiadzie dla „Gazety Polskiej” (13 grudnia) mówił o zmianie premiera tak: „Decyzja kierownictwa Prawa i Sprawiedliwości to nie jest zmiana kierunku, w którym podąża nasza formacja”.

    Donos na polski wymiar sprawiedliwości złożył wicepremier Morawiecki w konserwatywnym tygodniku i portalu „Washington Examiner”. „Sędziowie są przydzielani do spraw przez swoich znajomych, bez nadzoru publicznego – mówił. – Korzyści idą do przyjaciół, a sroga zemsta do rywali. W niektórych najbardziej lukratywnych procesach żądane są łapówki. Czasami postępowania były przeciągane w nieskończoność w interesie zamożnych i wpływowych oskarżonych”.

    … premier zapewnia w „Gazecie Polskiej”, że w sprawie reformy sądownictwa ma „bardziej radykalne poglądy niż niejeden poseł klubu parlamentarnego mojej formacji”.

    Również w kwestii katastrofy smoleńskiej Morawiecki dopasował się do PiS-owskiego mainstreamu. Wyjaśnienie jej „to ogromne zobowiązanie państwa polskiego” i trzeba dojść „do bezkompromisowej prawdy w tej sprawie” – mówił. „W ostatnim czasie najbardziej boleśnie i przeszywająco serce przemówiły ekshumacje, które nas przybliżyły do bolesnej prawdy o strasznych dniach kwietniowych”.

    … premiera ton radosny: „Bardzo mnie cieszy, że od niedawna możemy w Warszawie jeździć aleją Lecha Kaczyńskiego, a już za kilka miesięcy odsłonimy pomniki ofiar tragedii smoleńskiej oraz śp. Prezydenta Rzeczypospolitej”.

    Za chwilę Morawiecki może prześcignąć samego prezesa w wierności PiS-owskim obsesjom.
    Itd, itp. Zamierzona „nowość” Morawieckiego jako premiera polegać ma na tym, jak podają PISowskie „Sieci”:

    Kłopoty z Morawieckim będzie miała nie tylko opozycja krajowa, jeszcze trudniej będzie nowego premiera atakować „eurokratom wyspecjalizowanym w antypolskiej krucjacie”.

    Sam Morawiecki u Rydzyka przekonywał, że partia położy teraz nacisk na „odklejenie krzywdzących łatek, które przykleja nam się na arenie międzynarodowej”. A zdaniem Janeckiego wybór „kogoś takiego jak Morawiecki na szefa rządu ma zmniejszać liczbę pól konfliktów z najważniejszymi eurokratami i głównymi unijnymi instytucjami”.

  58. @jobrave

    Skoro zaciekawiającym i osobistym echem wróciła muzicii lautaresti, to powędrujmy tropem nagiej hamadriady Syrinks, którą pieści ustami Gheorghe Zamfir i poddajmy się zniewoleniu przez Czarodziejski flet, którym tchórzliwy Papageno łatwiej zwalczał szczury niż @tejot podpuszcany przez @Mauro Rossi’ego.

    Proponuję zarówno emerytowanym jak i żyjącym z renty kapitałowej oraz tu czytującym dziewczętom poddającym się z lubością blogowemu molestowaniu imprezkę zwaną łżeelitowo festiwalikiem, czyli przemianą bez cudów mało produktywnego homo faber w frywolnie wytwory trwoniącego na Zakarpaciu homo ludens.

    Spotkacie tu buczynę, bukowinę bez industrialnego spa oraz Sasów, Zamfira i Menuhina i odetchniecie od Elvisa, od toczących się kamieni oraz od estradowej elektryfikacji i epilepsji nad którą ubolewał KTT. Uprzedzam, że nie zamierzam dobrze się zmienić i będę zdradziecko forsował tępienie bezwstydu przyjaźni z Paździochem i Fredkiem Kiepskim.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Syrinks_(mitologia)

  59. Mauro Rossi
    19 grudnia o godz. 19:11

    Bar Norte
    19 grudnia o godz. 18:25,
    ———————————————————————————
    Kogut jest podejrzany, a nie oskarżony o wzięcie łapówki, a Ty, podobnie jak większość „suwerenów” nie widzisz różnicy. Dla was „suwerenów”, środek zapobiegawczy w postaci aresztu tymczasowego, jest równoznaczny karą, itd. itp.
    Jeśli Prezes zagiął parol na nich parol, to Koguty, nawet jeśli nie brały lapówek, nie robiły przekrętów, nawet jeśli oba żyły nieskalanie uczciwie, to i tak nie mogą spać spokojnie, bo nie ma żadnego problemu, by spreparować dowody, przedstawić fałszywych świadków, szczególnie w sytuacji, gdy wszystkie organa ścigania, służby specjalne znajdują się pisowskich łapskach. Od czasu, kiedy L.K będąc ministrem sprawiedliwości wprowadził tzw. areszt wydobywczy, w sytuacji, kiedy zatrzymanie może trwać, „w uzasadnionych przypadkach” nawet 14 dni, zamiast maksimum 48 godzin, wszystko można zrobić, każdego można wsadzić niech czeka, „tatka latka”, na wyrok.

  60. Po angielsku

    Yehudi Menuhin considered the music of the lăutari as a necessary step towards India.

    https://en.wikipedia.org/wiki/L%C4%83utari

  61. jobrave
    19 grudnia o godz. 19:13

    Jakiś rok temu, wysłano próbki do laboratoriów we Włoszech i Wielkiej Brytanii, w celu znalezienia śladów wybuchu.
    Efekt?
    Informacyjnie zerowy, kosztowo dość znaczny.
    Kosztowne gonienie króliczka….

    Być może, te laboratoria będą w stanie określić jedynie ilość WAZELINY na pokładzie tutki?
    Bo poziom kompetencji załogi był homeopatyczny.

    Dziś rozbił się MiG 29.
    Fanzolenie że pilot jest doświadczony, bo w tym roku wylatał 80 godzin, jest żałosne.
    Nalot powinien wynosić 200 godzin ROCZNIE.
    Zgodnie ze standardami NATO.

  62. Mauro Rossi

    „Polecam ci tę zasadę, a unikniesz wpadek z teoriami spiskowymi”

    A ja natomiast polecam ci uważne czytanie komentarzy. W komentarzu bowiem wyraźnie napisałem:

    „Jest teoria lansowana przez dziennikarzy na ich profilach w mediach społecznościowych, że senator Kogut popadł w niełaskę prezesa, bo zorganizował bunt struktur nowosądeckich przeciwko niemu. Jako źródło podają teksty Gazety wyborczej z ubiegłego roku.(…) Niestety nie jestem wstanie się do tego odnieść. To znaczy po prostu nie wiem czy ten bunt miał coś wspólnego z dzisiejszymi wydarzeniami.”

    Natomiast ty w tym tekście wyczytałeś nie to co napisałem ale to co chciałeś wyczytać.

  63. jobrave

    Dzięki za przypomnienie Mauro (w ramach jego polemiki ze mną) że:

    „Kogut jest podejrzany, a nie oskarżony o wzięcie łapówki”

  64. teo

    „Normalnie rżniesz … (…) Co ci jeszcze obrazowo wyjaśnić, abyś zrozumiał to, co napisałem?”

    Nic nie musisz wyjaśniać, bo teraz już rozumiem o co ci chodziło w przywołanym komentarzu. Po prostu nie zrozumiałem co mi chciałeś przekazać.
    Tak czasem bywa.

    I dlatego skutkiem niezrozumienia było ironiczne „chyba prześniona”.

  65. wiesiek59
    19 grudnia o godz. 18:59

    „Kto umieścił ładunek w Warszawie, na wojskowym lotnisku? Wiesz już”? Tusk osobiście …”.

    Tusk jest tchórzem, ale ty na pewno jesteś odważny. Poza tym mylisz adres, nie jestem prokuratorem. Umieścił zapewne ktoś, kto pracował dla zamachowców. Samolot kilka miesięcy wcześniej wrócił z remontu w Rosji, to też trzeba brać pod uwagę. No w końcu nic takiego, wiadomo że Air Force One też jest remontowany w Iranie lub Korei Północnej, prawda?

    W dniach 8-10 kwietnia 2010 roku na wojskowym Okęciu nie działał system przepustek, akurat był w tym tych dniach serwisowany. Przypadek. To znaczy w zasadzie działał, ale w trybie najgorszym z możliwych. Wpuszczał posiadacza karty, ale nie rejestrował kto wchodzi. Kolejny przypadek.

    „Kto sprowadził samolot z wysokości decyzyjnej- 100 m- na 20, wiadomo od dawna- PILOT”.

    Czemu samochód wjechał na drzewo? No pękła opona. Kto odpowiedzialny jest za wjechanie na drzewo? No KIEROWCA, to twoja logika.
    Normalnie samolot ze 100 m obniżyłby się do ok. 70 i spokojnie by odszedł, gdyby nie seria dziwnych awarii, które pojawiły się w ostatniej fazie lotu.

    „Ciągłe powtarzanie wzajemnie sprzecznych koncepcji, alogiczność …”.

    Jeśli chodzi o naiwność i alogiczność to z pewnością jesteś naszym idolem. 🙂
    PS. Co jest z tymi „wzajemnie sprzecznymi koncepcjami”, podaj przykład to wyjaśnię ci gdzie leży twój błąd.

  66. Bar Norte
    19 grudnia o godz. 20:06

    Chiałeś zasugerowac, że kryje się za tym drugie dno i powołałeś się na internet. Niby sprytnie, ale tylko niby ….

  67. Aż po dramat rodaków prezydenta Rumunii, który jest Sasem.

    Jeśli sądzicie, że to Angela otworzyła Bramę Brandenburską przed imigrantami, to się mylicie.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Sasi_siedmiogrodzcy

    Morawiecki nie ściągnie do Twierdzy Polska Polonii.

  68. jobrave
    19 grudnia o godz. 19:43
    „Kogut jest podejrzany, a nie oskarżony o wzięcie łapówki …”.

    No faktycznie, ale za chwile będzie oskarżony.

    Oczywiście nie broniłbyś pisowskiego senatora Koguta gdyby nie to, że okazał się łapówkarzem. Uczciwy senator Kogut byłby twoim wrogiem, ale senator skorumpowany może liczyć na twoje względy.

    Skąd wy się bierzecie? 🙂

  69. guzdra
    19 grudnia o godz. 19:48

    Po angielsku

    Yehudi Menuhin considered the music of the lăutari as a necessary step towards India.

    https://en.wikipedia.org/wiki/L%C4%83utari
    —————————————————————————
    I o tym mialem też napisać, ale zapomniałem. Jako nastolatek zacząłem trochę „hippiesować”, był taki etap mody na wszystko, co hinduskie w tym na muzykę. Wiedziałem, że Cyganie pochodzą z Indii, ale jakoś sobie tego, na codzień, nie uświadamiałem, jednak kiedy słuchałem muzyki hinduskiej i rumuńskiej, bałkanskiej, to słyszałem tam, że coś szczególnego jego łączy, jakiś czas później dostrzegłem owo „coś” w muzyce góralskiej. Wiele lat poźnie Nigel Kennedy mówił o „pierwiastku indyjskim” w muzyce góralskiej. Niesamowite.

  70. jobrave:
    „Od czasu, kiedy L.K będąc ministrem sprawiedliwości wprowadził tzw. areszt wydobywczy, w sytuacji, kiedy zatrzymanie może trwać, „w uzasadnionych przypadkach” nawet 14 dni, zamiast maksimum 48 godzin, wszystko można zrobić, każdego można wsadzić niech czeka, „tatka latka”, na wyrok.”

    Albo podaj przepis Kpk, który stanowi (stanowił) o możliwości zatrzymania na 14 dni, albo podaj adres klozetu, w którym „studiowałeś” procedurę karną.
    Bo na odszczekiwanie z twojej budy nie ma co liczyć.

  71. I saka perspektywa pustej twierdzy polskiego kościoła niech będzie przestrogą Ewangelisty Mateusza II.

    Moim zdaniem jest on zaślepionym wielkim megalomanem i mało świata widział spoza swojej góry pieniędzy.

    Na blogu mamy szaleńca gotowego twierdzić, że meteoryt tunguski spadł w wyniku spisku, którego mózgiem był Belzebub. To postać blogowa odbierająca rozum gościom bloga bardziej niż gra Papegeno szczurom uszkadzała spryt.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Ko%C5%9Bcio%C5%82y_warowne_w_Siedmiogrodzie

    Nie traćcie nadziei. Zaraz zobaczycie mile brzmiącą mgłę.

  72. Mauro Rossi

    Mauro, popadasz w jakieś obsesje i podejrzliwość na tle polityków ze swego środowiska. Ani mnie ziębi ani grzeje ten cały senator.

    Jak wyraźnie napisałem zainteresowało mnie zatrzymanie przy tej okazji „szarej eminencji” okresu transformacji a obecnie prezesa jednej z największych działających w Polsce grup kapitałowych, skupiających aktywa w sektorze nieruchomości.
    To może mieć znaczenie polityczne a nie zatrzymanie budzącego powszechne rozbawienie senatora.

  73. Mauro Rossi
    19 grudnia o godz. 20:24

    Przez kilka miesięcy nikt nie sprawdzał samolotu pod kątem pirotechnicznym?
    Kto wydał taki rozkaz?
    Nie odbywał się żaden przegląd techniczny?
    Zatrudniano ślepych?

    Logika w temacie smoleńskim, nie jest twoją mocną stroną, w innych tematach jesteś mocniejszy.
    Czytaj więcej kryminałów może?
    Motyw, sposobność, metoda….

    A co do moich tekstów, są logiczne, spójne, sprawdzalne w praktyce.
    Niestety, małe móżdżki mają za małą pojemność, by zrozumieć.
    Ewentualnie, baza informacyjna jest zbyt szczupła, by sensowną była polemika z takimi osobnikami.
    Nie wykluczam działania opium dla ludu.

  74. @jobrave

    „Kogut jest podejrzany, a nie oskarżony o wzięcie łapówki, a Ty, podobnie jak większość „suwerenów” nie widzisz różnicy. Dla was „suwerenów”, środek zapobiegawczy w postaci aresztu ”

    Obawiam sie, ze nie ma Pan racji. Areszt nie jest srodkiem zapobiegawczym, bo dzisiejsza wladza, ta po Dobrej Zmianie, jest z definicji nieomylna. Nie popelnia bledow ani pomylek w zadnej dziedzinie, bo w niej jest Samo Dobro. To chyba oczywista oczywistosc. Areszt jest wstepem, preludium do tego, co nastapi. Dodac wypada, ze w polskiej tradycji tu chyba nic nowego. Ponizej pare slow o tym, jak to robiono w tej doskonalej i wspanialej IIRP, na ktora powoluja sie zarowno PiS jak i opozycja:

    „Po wyborach brzeskich Stanisław Car został skierowany do prac nad nową konstytucją, a jego miejsce w Ministerstwie Sprawiedliwości zajął prokurator Czesław Michałowski, co było nagrodą za nadzór nad aresztowaniami brzeskimi.

    W przeciwieństwie do Cara, mistrza finezyjnej rozgrywki prawnej, Michałowski był specjalistą od mokrej roboty. Miał swoją brutalnością zastraszać środowisko sędziowskie, spacyfikować wszelki opór. Nie całkiem spełnił pokładane w nim nadzieje, ponieważ bardziej pociągały go polowania, bankiety w restauracjach i towarzyskie brylowanie. Do pracowitych nie należał. Mimo to przetrwał w ministerstwie po śmierci Piłsudskiego. Jego następcą został Witold Grabowski, prokurator w procesie brzeskim, związany z grupą Rydza– Śmigłego. Był on zwolennikiem polityki twardej ręki wobec prasy i opozycji, porozumienia z prawicą narodową, fascynowały go idee faszystowskie.

    Według zachowanej w aktach rządu londyńskiego charakterystyki, Grabowski „wprowadził zwyczaj przysyłania do sądów okręgowych, dla kompletów sądzących, gotowych wyroków opracowanych w Warszawie”.

    W tym też tekście znajduje się informacja, że Grabowski uczestniczył, jako medium, w seansach spirytystycznych, organizowanych u marszałka Rydza-Śmigłego, w czasie których inżynier Stefan Ossowiecki przywoływał ducha Piłsudskiego.

    Rzeczą charakterystyczną jest, że pewność co do osobistego zjawiania się ducha Marszałka wynikała u uczestników z faktu, że ów duch w sposób bardzo nieparlamentarny wymyślał marsz. Śmigłemu, zresztą przedstawiając jego rolę i w związku z tym przyszłość Polski w bardzo czarnych barwach.

    W maju 1926 roku Piłsudski zdobył władzę wykonawczą. Dopiero w roku 1930, po wyborach brzeskich, zyskał pełną kontrolę nad władzą ustawodawczą. Najdłużej trwało podporządkowanie obozowi sanacyjnemu władzy sądowniczej. Jedną z przyczyn stanowił brak kadr, bo środowiska prawnicze raczej sympatyzowały z obozem narodowym. W Polsce łącznie było ponad 2800 stanowisk sędziowskich do obsadzenia. To wielokrotnie przekraczało możliwości obozu rządzącego. Jedyną drogą wymuszenia posłuszeństwa było podważenie zasady nieusuwalności sędziów. Uczyniono to dwukrotnie, lecz w każdej chwili mógł się ukazać kolejny dekret prezydenta. Ta metoda zastraszenia okazała się skuteczna. W ostatnich latach istnienia II RP środowisko sędziowskie było już spacyfikowane.”

    Pwtorzmy sobie glosno i wyraznie: „Według zachowanej w aktach rządu londyńskiego charakterystyki, Grabowski „wprowadził zwyczaj przysyłania do sądów okręgowych, dla kompletów sądzących, gotowych wyroków opracowanych w Warszawie”.

    Zrodelko to opracowanie „Piekne Lata Trzydzieste”, Garlickiego. Jeszcze ciagle do kupienia, warto sie pospieszyc.

  75. Inwestujący w grunty i nieruchomości mają dziś nienajlepszy dzień.

    Tym razem nie idzie o „szare eminencje” tylko o tych w blasku reflektorów – ścisla czołówka.

    http://nieruchomosci.dziennik.pl/news/artykuly/564902,miliarderzy-w-centrum-podejrzen-wola-park-teren-reprywatyzacja.html

  76. radzio:
    jeśli nie odróżniasz pojęcia zatrzymania od tymczasowego aresztowania, to skoncentruj się na bełkocie w innych dziedzinach.
    Co, zresztą, idzie ci średnio, jak każdemu, kto w życiu nic nie osiągnął i na starość pragnie już tylko wszystkich opluć.

  77. Mauro Rossi
    19 grudnia o godz. 20:35

    jobrave
    19 grudnia o godz. 19:43
    „Kogut jest podejrzany, a nie oskarżony o wzięcie łapówki …”.

    No faktycznie, ale za chwile będzie oskarżony.

    Oczywiście nie broniłbyś pisowskiego senatora Koguta gdyby nie to, że okazał się łapówkarzem. Uczciwy senator Kogut byłby twoim wrogiem, ale senator skorumpowany może liczyć na twoje względy.

    Skąd wy się bierzecie?
    ——————————————————————————-
    Wobec pisowskiej logiki jestem bezradny. Czy Ci się to podoba, czy nie Koguty mają status podejrzanych o popełnienie przestępstwa, nawet gdy staną się oskarżonymi, to nie będzie oznaczać, że popełnili zarzucane im czyny. Moje sympatie, antypatie nie mają tu nic do rzeczy.

  78. radzio – zamiast bez przerwy chrzanić o procesie brzeskim, może napiszesz o tym, w którym Szechtera – seniora – członka Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy – skazano na karę więzienia za próbę oderwania części terytorium RP?
    A może o tym, jak papa Szechter wyśpiewał w trakcie śledztwa wszystko o roli swoich współpracowników, co spowodowało, że po latach, w PRL nie odegrał żadnej roli politycznej?
    Wszak to tajemnica poliszynela…

  79. jobrave, doprawdy daj se siana, prawnik z ciebie taki, jak z koziej … torba podróżna.
    Już lepiej wróć do klimatów rumuńskich. Jak to było?
    Tatuś dostał przydział na wczasy do Złotych Piasków za szczególne osiągnięcia w pracy partyjnej i zepsuł się wam na trasie fiat 125p, uzyskany wcześniej na talon?

  80. quentin

    „chrzanić ”

    Merde, hejterze.

    „amiast bez przerwy chrzanić o procesie brzeskim, może napiszesz o tym, w którym Szechtera – seniora ”

    Proces lucki, w ktorym miedzy innymi Szechtera zgnojono, polegal na tym, ze skazancow tak dlugo bito, az sie „przyznali”. Na niektorych trzeba bylo specjalnie szkolonych psow, zeby szarpaly za jadra, bo bicie czasem nie wystarczalo. „Wyroki” ogloszono zaocznie, bo skazancy zaczeli odwolywac zeznania na sali sadowej. Policja usunela skazancow za pomoca palek i wyroki uroczyscie odczytano. Pislala o tym m in przedwojenna prasa PPS. Pisal i Broniewski. Rzeczywiscie jak czlowieka bic az do skutku albo poszczuc specjalnie tresowanym psem, ktory za jadra gryzie – to sie w koncu do wszystkiego przyzna.

  81. Radzio: pewność co do „oprawiania” jąder w toku śledztwa istnieje.
    Stosowała ją – podobno z upodobaniem – niejaka Julia Brystiger zwana Luną. W trakcie przesłuchiwania polskich patriotów, którym przytrzaskiwała genitalia szufladą.
    Taka z niej była humanistka.

  82. Wolne demokratyczne Kosowo. https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/3/3f/Camp_bondsteel_kosovo.jpg
    Taka miała być także Ukraina.

  83. Rossi chwyta się argumentów rozpaczliwych w sprawie katastrofy smoleńskiej.
    Podkomisarz Nowaczyk – szef „podkomisji” lotniczej, który nigdy nie miał do czynienia z samolotami!, następca szefa”podkomisji”, który uciekł ze stanowiska) odczytał w sobie wiadomy sposób, że w samolocie wystąpiła nie jedna, a liczne awarie, co pozostali eksperci (nie mający do czynienia z lotnictwem) uznali za jeszcze jeden dowód, że w Smoleńsku odbył się zamach wybuchowo-termobaryczny na prezydenta RP.

    Rossi powtarza za Nowaczykiem (niespecjalistą!), że samolot zszedł zbyt nisko dlatego, ze dotknęła go seria tajemniczych awarii. Cóż to za tajemnicze awarie? Nie wiadomo. Trzy rejestratory w samolocie TU-154M, w tym jeden parametryczny zaprojektowany na okoliczność katastrofy, jeden głosowy zaprojektowany na okoliczność katastrofy, jeden parametryczny eksploatacyjny (polskiej produkcji) pracowały do ostatniej chwili (ułamka sekundy) przed upadkiem (został zarejestrowany okrzyk „k..wa” w kokpicie i zbiorowe krzyki przerażenia tuż przed upadkiem samolotu na ziemię) i nie zarejestrowały żadnych oznak awarii. Zapisy parametrów lotu i parametrów pracy systemów samolotu w obu rejestratorach są identyczne.
    A zatem Rossi, coś jest nie teges w Twoich wyjaśnieniach
    Pzdr, TJ

  84. @Quentin

    „ka Julia Brystige”

    /naziolskie smrody spuszczone z woda/

    „Proces lucki, w ktorym miedzy innymi Szechtera zgnojono, polegal na tym, ze skazancow tak dlugo bito, az sie „przyznali”. Na niektorych trzeba bylo specjalnie szkolonych psow, zeby szarpaly za jadra, bo bicie czasem nie wystarczalo. „Wyroki” ogloszono zaocznie, bo skazancy zaczeli odwolywac zeznania na sali sadowej. Policja usunela skazancow za pomoca palek i wyroki uroczyscie odczytano. Pislala o tym m in przedwojenna prasa PPS. Pisal i Broniewski. Rzeczywiscie jak czlowieka bic az do skutku albo poszczuc specjalnie tresowanym psem, ktory za jadra gryzie – to sie w koncu do wszystkiego przyzna. Bicie i tortury stosowane w procesie luckim to w odroznienia od ku..skich klosckow o „Brystygierowej” latwo sprawdzalny fakt,

  85. radek:
    „G.wno ci wiadomo, zaf.jdany durny smrodzie”

    To niemożliwe, żebyś był Żydem. Oni są tacy, owacy, ale mają pewną klasę.
    Ty jesteś skierowanym do zadań na blogu Passenta żałosnym, kacapskim agentem. Równie głupim i prymitywnym, jak twoi kumple opłacani przez ruską ambasadę: zmieniający co chwilę nicki niejaki „symetryczny” oraz ćwierćinteligent „stanisław słowianin”.

  86. radziu: masz problemy z argumentacją, powtarzasz się – ergo: bełkoczesz.
    Ponadto, jak na najemnika (choć opłacanego tylko rublami), nie sprawiasz generalnie wrażenia profesjonalisty: co rusz puszczają ci emocje.
    Ponieważ się zacukujesz, przypominam ci, że jeszcze nie użyłeś dziś argumentu o Hansie z automatem. Nuże!

  87. jobrave:
    od ponad godziny już czekam na przytoczenie przepisu Kodeksu postępowania karnego, który miał znowelizować (nota bene, ciekawe w jakim trybie legislacyjnym) Lech Kaczyński, który to przepis umożliwia zatrzymanie osoby podejrzewanej o popełnienie przestępstwa na okres do 14 dni.

  88. chrystusem to radziu nie jest, ale wklada wam palce do rany jak ten tego nie masz, albo i tak?

  89. @uentin

    „ale mają pewną klasę.”

    No i wuj. Jak sie popisujesz zaf.jdanym, smierdzacym chamstwem i ku.wskim naziolskim hejtem o otrzymujesz w ryjek ta sama substancja, ktora usiluejsz kogos obfa.dac.

  90. tutaj radio orient
    tym, co nie daja na tace i rozgladaja sie podczas mszy za dziewczynami
    mowimy – nie;

  91. Rumunia ma klimat i zróżnicowany i mówienie o klimatach rumuńskich może być zasadne, w przeciwieństwie do polskiego kabotyństwa, mającego w każdym katku półtorej klimy.

    Przed zmianą mej pozycji na leżącą z dala od klawiatury proponuję powolny spacerek staccato z nawiązaniem do preludium deszczowego.

    https://www.youtube.com/watch?v=mrSoVik6lxQ

  92. Mauro Rossi,
    kiedyś, dawno temu oburzyłeś się na moje określenie – „suskizm”.
    Rekonstrukcja rządu to przecież emanacja suskizmu, nieprawdaż?
    W każdym teatrze technik teatralny jest przydatny, a szczególnie gdy te rządy pisowskiej zgrai przeradzają się w dramat.

  93. Niezmiernie mi imponuje sprawa senatora Koguta czy raczej rola w niej CBA.

    Niezaleznie kto zamieszany, swoj, nieswoj, maly Kazio czy senator RP CBA robi swoje.
    To jest ideal dzialania panstwa prawa.

    A ludzie korumpujacy i dajacy sie skorumpowac zawsze beda. Kwestia tylko czy jest wola by do korupcji nie dopuszczac a gdy juz do niej dojdzie to scigac sprawcow.

  94. Neospasmin,
    a futrowanie grzybka toruńskiego za motywowanie moherowych beretów do głosowania na właściwą partię, to jest to korupcja, czy nie? A jak się to odbywa na dodatek za kasę z podatków, to jest to korupcja do kwadratu czy nie?

  95. P.legat

    Nie doganiam pana: fundacje zalozone przez o.Rydzyka dostaly jakakolwiek kase niezgodnie z polskim prawem?
    Jesli cos pan wie na ten temat to moze zadzwoni pan do CBA? Jesli obawia sie pan zignorowania to proonuje nagrywac rozmowe- oni (CBA) najpewniej robia to Samo.
    Przez lata panstwowe pieniadze plynely do fundacji “zakolegowanych”. Doprowadzilo to do spotwornienia idei fundacji— bez kasy z rzadu trzeci sektor w swej masie upada.
    Widac to bylo szczegolnie w biadaniach gdy kasa poplynela nie dotych co zwykle, nie do tych ktorzy “powinni” ja dostac.
    Zmienil sie rzad, zmienily sie wartosci jakie dlan istotne to i zmienily sie podmioty zdobywajace dotacje panstwowe.

    A co do p .Rydzyka, to pod wplywem lektury gazeta.pl czy Polityki prawie utrwalilem w sobie przekonanie ze to zly czlowiek. Nie przypominam sobie tylko co on takiego zlego zrobil. A pan?

    marcin.lazarowicz(fanatyczny ateista)

  96. legat

    Gdy Mateusz Morawiecki zapewniał słuchaczy RM o swej woli „rechrystianizacji Europy” tzw „słuchalność” rozgłośni wynosiła 1,5 procenta ogółu krajowych słuchaczy radiowych.
    To, że słowa Morawieckiego nabrały rozgłosu było wynikiem obfitych ich cytowań – głównie w mediach opozycyjnych, które wykorzystały ją do ośmieszania nowego rządu.
    Tak więc target segmentu rynku politycznego, którym zarządza o.Rydzyk ilościowo nie powala.

    Można śmiało powiedzieć, że w tym przypadku mamy doczynienia z utrzymywaniem drogą dotowania pewnego mitu politycznego.

  97. quentin t.
    19 grudnia o godz. 20:43

    jobrave:
    „Od czasu, kiedy L.K będąc ministrem sprawiedliwości wprowadził tzw. areszt wydobywczy, w sytuacji, kiedy zatrzymanie może trwać, „w uzasadnionych przypadkach” nawet 14 dni, zamiast maksimum 48 godzin, wszystko można zrobić, każdego można wsadzić niech czeka, „tatka latka”, na wyrok.”

    Albo podaj przepis Kpk, który stanowi (stanowił) o możliwości zatrzymania na 14 dni, albo podaj adres klozetu, w którym „studiowałeś” procedurę karną.
    Bo na odszczekiwanie z twojej budy nie ma co liczyć.
    —————————————————————————-
    Półanalfabeci z inteligenckimi pretensjami, to jedna ze straszliwszych plag dotykających Polskę.
    Napisałem „tzw. ustawa wydobywcza”. Użyłem „tzw.”, czyl „tak zwana(y)”, zamiast cudzysłowu. Jeśli użyjesz „tzw.”, to cudzysłów jest już zbędny. Gimnazjum się kłania.
    „Areszt wydobywczy”, nie jest terminem prawniczym, lecz publicystycznym, przydając mu „tzw.” uczyniłem to właśnie w tym celu, żeby jakiś cwaniaczek nie czepił sie, jak wesz kożucha, iż w prawie nie ma takiego pojęcia. I inni załapali, w czym rzecz, a Ty, taki omnibus, nie.
    Tu, co nieco na ten temat:
    „Minister sprawiedliwości i prokurator generalny
    14 czerwca 2000 (Lech Kaczyński -przyp. mój) został powołany przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego na urząd ministra sprawiedliwości w rządzie Jerzego Buzka jako następca Hanny Suchockiej. Jako prokurator generalny wydał w 2000 m.in. wytyczne dla prokuratorów, aby w większości spraw występowali do sądów o zastosowanie tymczasowego aresztowania dla podejrzanych. Późniejsze masowe stosowanie tymczasowego aresztowania skutkowało w grudniu 2007 tzw. sygnalizacją Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, kwestionującą zbyt częste, nieuzasadnione orzekanie i przedłużanie tymczasowego aresztowania
    [https://pl.wikipedia.org/wiki/Lech_Kaczy%C5%84ski]
    i to jeszcze.
    „…”Zdaniem min. Ziobry, jeśli bowiem chodzi o sprawców mniej groźnych przestępstw (używając słowa „sprawca”, minister przyjmuje, iż każdy aresztant popełnił zarzucane mu przestępstwo), to areszt stosowany jest tak jak należy, natomiast sprawców poważniejszych czynów należałoby sadzać do aresztów znacznie częściej. Minister uważa też, że w porównaniu z innymi krajami, w areszcie siedzi się u nas krótko.
    – Liczba tymczasowych aresztowań spada w ostatnich siedmiu latach w stosunku do liczby popełnianych przestępstw – twierdzi także wiceminister sprawiedliwości, Przemysław Piątek.
    Raczej spadała. Minister Ziobro jest bowiem zdecydowanym zwolennikiem częstych i długich aresztowań, skrytykował np. sądy które wypuściły Aleksandrę Jakubowską i Emila Wąsacza, i to już widać w statystykach – liczba osób tymczasowo aresztowanych, malejąca od kilku lat, w 2005 r. zaczęła, na razie nieśmiało, rosnąć mimo spadku przestępczości spowodowanego czynnikami demograficznymi (im starsze społeczeństwo tym mniej łamania prawa). Dziś w Polsce mamy ok. 14 tys. osób tymczasowo aresztowanych, na ok. 90 tys. wszystkich pozbawionych wolności…”Minister sprawiedliwości i prokurator generalny
    14 czerwca 2000 został powołany przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego na urząd ministra sprawiedliwości w rządzie Jerzego Buzka jako następca Hanny Suchockiej. Jako prokurator generalny wydał w 2000 m.in. wytyczne dla prokuratorów, aby w większości spraw występowali do sądów o zastosowanie tymczasowego aresztowania dla podejrzanych. Późniejsze masowe stosowanie tymczasowego aresztowania skutkowało w grudniu 2007 tzw. sygnalizacją Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, kwestionującą zbyt częste, nieuzasadnione orzekanie i przedłużanie tymczasowego aresztowania […].”
    Łatwość z jaką prokuratorom udawało się uzyskiwac zgodę na stosowanie tymczasowego aresztowania wskutek wytycznych LK zaowcowało tym, że w zasadzie każdy podejrzany wędrował do aresztu, nawet jeśli nie było przesłanek określonych w kpk., zażalenia na decyzję sadów również szly masowo do kosza. Prokuratorzy stosowali sankcje do wymuszania zeznań, a nie jako środek zapobiegawczy, wszystko to za akceptacją LK, a poźniej Ziobry.
    Sprawa druga: zatrzymanie na 14 dni. Otóż projekt pisowskiej ustawy antyterrostycznej przewidywał, taki rodzaj zatrzymania, jednak zarówno pisowscy prawnicy, jak i biuro legislacyjne Sejmu nie zostawili na tym przepisie suchej nitki – był niezgodny z normami międzynarodowymi, które mowiły, że zatrzymać można maks, na 48 godzin, a później albo postawienie zarzutów, albo zwolnienie. Myślałem, że PiS się tym nie przejał i projekt ustawy przepchnał. Dopiero dziś się zainteresowałem zajrzalem do ustawy i do kpk i stwierdziłem, że zatrzymania na 14 dni nie ma, ale jest nie mniejsze sku*wysyństwo- oto art. 250 par. 2b:
    Jeżeli zachodzi uzasadniona obawa niebezpieczeństwa dla życia, zdrowia albo wolności świadka lub osoby dla niego najbliższej, prokurator dołącza do wniosku, o którym mowa w § 2a, w wyodrębnionym zbiorze dokumentów, dowody z zeznań świadka, których nie udostępnia się oskarżonemu i jego obrońcy.
    A to oznacza, że decyzja o zastosowaniu aresztu może zapaść w oparciu o zeznania niejawne dla oskarżonego oraz jego obrońcy, czyli mamy do czynienie z łamaniem prawa do rzetelnego procesu, czyli przepisy nie zgodne podstawowymi standardami europejskiego prawa.
    Sk-syństwo nr 2
    Zatrzymanie na 14 dni, które przewidywał pisowski projekt, nie przeszło, ale w ustawie antyterrorystycznej widniej przepis zezwalający na 14-dniowe tymczasowe aresztowanie osób podejrzanych o terroryzm, bez postawienia zarzutów ani procesu sądowego, na podstawie niejasnej definicji „zdarzeń o charakterze terrorystycznym”. Zwróć uwagę – „bez postawienia zarzutów” i „14 dni”, więc jednak jakieś dziwczny środek, areszto-zatrzymanie.

    Odpowiedziałem ci, jak umiałem najlepiej, choć oświadczyłem, niedawno, że reagować na kolejne twoje zaczepki już nie będę. Zrobiłem to po raz ostatni. Idioci jednak mnie męczą.

  98. neospasmin
    19 grudnia o godz. 22:49

    A mnie nie imponuje kryminalny proces bogacenia się na najslabszych, najbardziej bezbronnych a teraz umierających, który od pewnego czadu stał się znakiem rozpoznawczym pisowskich notabli. Poczynając od byłego(?) męża Marty Kaczyńskiej i ułaskawionego przez Lecha Kaczyńskiego Adama S. a kończąc na różnych Kogutach z ich hospicjami i bogobojnymi frazesami na ustach.

  99. p.Lubicz

    Nikogo nie chce bronic, chce pokazac ze panstwo zdalo w tym przypadku egzamin.
    Co wiecej- nie ludze sie ze w masowym ruchu jakim jest partia rzadzaca nie bedzie ludzi ktorzy uczciwosc rozumieja inaczej nizli wszyscy inni.
    Zapisanie sie do PiS/PO/Niezaleznej/Endecji nie robi z ludzi geniuszy czy aniolow.
    Waznym jest wtedy czy wladze takiej partii (p.Kaczynski w szczegolnosci) pojdzie w zaparte i bedzie bronil swoich bez wzgledu na jakosc i wage zarzutow) czy tez nakaze im sie poddac procedurze sadowej jakiej podlegalby kazdy inny obywatel RP.

    marcin.lazarowicz

  100. Twa właśnie pierwszy tydzień nowego – starego rządu, którym kieruje były wicepremier a teraz premier Mateusz Morawiecki – historyk z wykształcenia, milioner, bankster, znający podobno 4 języki (angielski, angielski, francuski i rosyjski). Przez 8 lat kierował bankiem BZ WBK. Przez 2 lata był wicepremierem w rządzie premierki Beaty Szydło i był jednocześnie ministrem finansów i rozwoju. W tym tygodniu był po raz pierwszy w Brukseli, którą opuścił przed zakończeniem obrad premierów Unii Europejskiej. We wtorek po raz pierwszy kierował posiedzeniem Rady Ministrów. Dziś też podjął decyzje kadrowe w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Co będzie robił do końca tego tygodnia? Można przypuszczać, że grafik działań ułoży mu poseł Suski, w porozumieniu z prezesem PIS. I tak to będzie trwało do końca kadencji tego premiera.

  101. p.Ispi

    Pisze pan/pani ze p.Morawiecki ma w zasadzie wszystko czego osoba publiczna moglaby chciec; wladze, pieniadze, stanowiska,wyksztalcenie, istotne dokonania, zespol ustalonych i przestrzeganych norm moralnych, przyjaciol wreszcie…

    Pocoz wiec byloby mu stanowisko na ktorym mialby byc zaledwie marionetka?

    Pocoz mu zmiana po ktorej trudno by czul sie spelniony?

    Jesli tak to moze to co pan/pani pisze o dalszym ciagu jego kadencji jest zaledwie trzecia z tischnerowskiej triady prawd?

    marcin lazarowicz

  102. Ten senator Kogut wydaje sie jakas nie z tych czasow postacia: skutecznie lobbuje w urzedach ale kase jaka za to dostaje pakuje nie do kieszeni lecz w prowadzona przez siebie fundacje na rzecz niepelnosprawnych.
    Jest w tym jakas szlachetnosc a zarazem zupelny brak szacunku do Rzeczpospolitej i jej praw.
    Zabiera bogatym i daje biednym.
    Janosik taki…
    Powiesza go za ziobro cy niiii?

    marcin.lazarowicz

  103. neospasmin
    20 grudnia o godz. 3:56
    Czytal tylko „Prawde” za mlodu.

  104. neospasmin
    19 grudnia o godz. 23:22
    Nie wie, ze tort dzielony nawet zgodnie z prawem moze naruszac zasady subsydiarnosci. Nie podlega to wprawdzie karze, pozostaje jednak posmak. Podobnie jak po lekturze wpisow neospasmina.

  105. ….Zmienil sie rzad, zmienily sie wartosci jakie dlan istotne to i zmienily sie podmioty zdobywajace dotacje panstwowe.,,,

    Bredzi powyzej n e o s p a s m i n, zapominajac calkowicie o rownowadze w zasadzie sybsydiarnosci, po nie zmienilo sie polskie spoleczenstwo i jego problemy.

    Neospamin nie ma pojecia o NGOs. Lub lobbuje niedorzecznie PiS.

  106. …Nie przypominam sobie tylko co on takiego zlego zrobil… pisze niedorzecznie

    n e o s p a s m i n.

    Nie pisze neospasmin jednoczesnie, co on (Rydzyk) takiego dobrego zrobil, oprocz taniej, populistycznej propagandy.

  107. quentin t.
    19 grudnia o godz. 21:43
    pisze…..: To niemożliwe, żebyś był Żydem. Oni są tacy, owacy, ale mają pewną klasę…

    I nie wie, ze nawet chwalac zydow, w tym przypadku, stygmatyzujac ich pozytywnie, pisze jak antysemita. Takie uogolnienia, pozytywne czy negatywne fokusujace na cala Gruppe spoleczna, wyznaniowa, narod sa nie tylko niedorzeczne, Maja czesto posmak anty.

  108. quentin t.
    19 grudnia o godz. 21:11
    sugeruje, ze osiagnal duzo/wiele. Prosze o szczegoly.

  109. Antysemita Mauro Rossi dokonuje proby samoobrony. Obecnie wierze, ze MR stal sie ofiara bomby intelektualnej.

    Oto wpis MR:

    Mauro Rossi
    19 grudnia o godz. 19:06

    Saldo mortale
    19 grudnia o godz. 11:43
    Mauro Rossi „Ż y d t o n i e  g  e n y  a n i  z  d o l n o ś c i t y l k o  C h a r a k t e r”.

    No oczywiście, dzięki temu charakterowi mogli w ogóle przetrwać przez 2 tys. lat bez własnego państwa. Mogłabyś to docenić, więcej szacunku dla Żydów.

    Problemem jest to, ze MR nie wie nic o swoim antysemickim wpisie. Broniac sie idzie tym samym antysemickim duktem. Marny (biedna rzeka( jest MR jako antropolog. Logo MR jest bowiem antyhumanistyczne.

  110. jobrave
    19 grudnia o godz. 18:09
    ML szuka zagubionego ego. Jest w tym bardziej niz zalosny.

  111. Złapali za dupę Koguta, senatora PiS, złodzieja. Jak większość rządzącej wami sitwy oszustów wywodzących się z harcerzy ZHR, SKOK, kryminalnych spółek Kaczyńskiego SREBRNA i wielu spółek skarbu państwa, synekur nieuków, złodziei i kanciarzy. Macie więc ciście chcieli. https://krakow.onet.pl/stanislaw-kogut-zrezygnowal-z-immunitetu/j6wb3c4 Teraz k…wa znowu my!

  112. Przodownikom blogosfery z wyroznie iem MR

    i

    neospasmina interesujacego sie Europa.

    MR poszedl dalej, zostal Swiatowidem.

    Dmowski obwinial Zydow o spowodowanie zapoznienia cywilizacyjnaego Polski. Dmowski byl autorem terminu „zydomasonerii“. Dziwie sie, ze obecni politycy nurtu narodowego tak rzadko i malo czytaja Dmowskiego. Owczesni i obecni politycy tego nurtu sa natomiast ciagle przekonani o spisku Zydow celem oslabienia Polski i przejecia przez nich wladzy.

    Negacja Zydow byla i czesto jest tozsama z negacja komunizmu. Wielu z nas upatruje w Zydach tych, ktorzy za kulisami kieruja wszelkimi wrogimi organizacjami, ideologiami, polityka, ba calymi narodami Tego rodzaju „zazydzenie“ imputuje oczywiscie „odzydzenie“, chociaz dziwie sie obecnym politykom narodowym, kogo przed kim chca i usiluja ratowac. Aktualne sa mysli o. M. Kolbe artykulowane przed rokiem przez redaktora naczelnego Glosu Narodu, dziennika wydawanego przez kurie krakowska; ks. Jana Piwowarczyka; oto jak pisze pozniejszy redaktor naczelny Tygodnika Powszechnego;

    … widzimy jasno, ze hitleryzm mial i ma powody do zdecydowanego wystapienia przeciwko zydom. Nie pochwalajac jego barbarzynskich metod, uznajemy cel jego walki za sluszny…( ).

    Prymas polski August Hlond pisal w1936 roku, ze problem zydowski istnieje i bedzie istniec, dopoki zydzi beda zydami. W czasie okupacji Stronnictwo Narodowe nie zmienilo stosunku do Zydow. W czasie likwidacji warszawskiego getta Zofia Kossak-Szczucka pisala w swojej odezwie ; uczucia nasze wzgledem Zydow nie ulegly zmianie. Nie przestajemy ich uwazac za polityczych, gospodarczych i ideowych wrogow Polski..

    Prasa ONR-owska pisala o Zydach w gettach; dzis Zydzi sa slabi i bez wplywow, ale w wolnej Polsce zechca od razu zwalic mury getta, odebrac swoje fabryki, sklepy i domy… Nie mozemy do tego dopuscic. Pogromy nie skonczyly sie z chwila wejscia Niemcow do Polski (Wielkanoc 1940 w Warszawie), lipiec w Jedwabnem (polecam tu lekture T. Szaroty, “U progu Zaglady“. Niechlubnie zaznaczyli swoja dzialanosc funkcjonariusze polskiego panstwa podziemnego zatrudnieni na pocztach, ktorzy nie ostrzegali Zydow-Polakow przed donosami sasiadow etc.. Szmalcownikami zaczeto sie interesowac dopiero wiosna 1943 roku.

    Zydzi pozostawali dla przywodcow Podziemnego Panstwa Polskiego elementem obcym. Prowadzilo to do tego, ze ukrywajacy sie Zydzi po „aryjskiej“ stronie bardziej obawiali sie Polakow niz Niemcow.

    Bylo to spowodowane tym, ze Polacy znacznie lepiej „rozpoznawali“ Zyda i czesto oraz chetnie z tej umiejetnosci korzystali. Polecam lekture wspomnianej wyzej Barbary Engelkind, „Zaglada i pamiec“ Obraz polskiego szmalcownika ginie lub nie pojawia sie u polskich swiadkow zaglady, czesto jest natomiast obecny we wspomnieniach zydowskich. Ciekawe jest spostrzezenie H. Grynberga;

    … w Polsce nie ten jest Polakiem, kto sie uwaza za Polaka, tylko ten kogo uwaza sie za Polaka. Tak samo jak Zydem jest nie ten, kto sie uwaza za Zyda, lecz ten, kogo uwaza sie za Zyda.

    Bycie jednym i drugim jest wykluczone. Bycie Polakiem i katolikiem natomiast powszechne? Obecni kontynuatorzy mysli narodowej nie maja nic nowego do powiedzenia. Dlatego wazne sa wpisy i ich tenor w blogosferze. Obecni tu patrioci bezwiednie lub celowo prowokuja i wywoluja ducha czasow, wydawaloby sie zaprzeszlych. Warto zauwazyc, ze obecna struktura narodowosciowa Polski powinna zaprzeczac tezom stawianym przez antysemitow.

  113. … w Polsce nie ten jest Polakiem, kto sie uwaza za Polaka, tylko ten kogo uwaza sie za Polaka. Tak samo jak Zydem jest nie ten, kto sie uwaza za Zyda, lecz ten, kogo uwaza sie za Zyda.

  114. Mauro Rossi rosi co nastepuje:
    „Ż y d t o n i e g e n y a n i z d o l n o ś c i t y l k o C h a r a k t e r”.
    Czy mozna „prymarniej“ od prymatow; MR pisze wyzej, ze mozna……..

    MR prosze o info, wolisz kapuste czy kalafior?

  115. Info dla W I E S I A;

    ktoremu na sercu lezy bezpieczenstwo mieszkanek i mieszkancow Berlina.

    Otoz szef rodzinnego (znanej w Berlinie licznej rodziny) klanu zostal skazany na kare wiezienia (6 lat i jedenascie miesiecy). Wieloletnie sledztwo ukonczone zostalo sukcesem. Poza tym dwaj synowie i dwaj pozostali , w sumie 5 osob .

    U zatrzymaniu autochtonow ni informuje Swiatowida, bo po co, on wszystko znajdzie w sieci, siebie rowniez nie.

  116. Zastanawialem sie jakie pisama czytalem bedac nastolatem:

    Szybko wyroslem z Expressu Wieczornego, bylo Zycie Warszawy, czytalem ITD(super teksty i grafika!), Poliityke, Literature na swiecie(kazdy numer), Kulture( ta mnie przerastala), Przekroj, Ameryke, wczesniej Swiat Mlodych.
    Mamy mojej kolekcje ” Ty i Ja”.
    Czytalem tez czasami „W sluzbie narodu” taki tygodnik milicjantow i esbekow.
    Ten ostatni tytul czytalem jako swoista pornografie umyslowa, boo pozno zaczalem.
    Pismo „Folks Sztyme” bylo podobnego charakteru tylko ciekawsze swa egzotyka.
    Moje nim zainteresowanie na fali fascynacji Bruno Schulzem.

    Czytalem tez „Zapis” i „Krytyke” , ale sporadycznie boo nie mialem stalego zrodla.

    Nie czytalem niczego muzycznego. Nie naprawiie juz tego.

    W empiku „Les Cahiers du yachting”. Duuuzo przyzwoitej jakosci ilustracji.
    I jezyk tak odstajacy od tego jakiego uczylem sie w szkole.
    I oczywiscie jeszcze „Zagle”. Wszyssstkie numery.
    „Na przelaj” nie czytalem boo wydawalo mi sie nudne.
    „Motor” i Skrzydlata Polske” raczej dla ilustracji nizli tekstow.
    „Taternik” – tym mnie ojciec zainfekowal. I znow- bylo nazbyt hermetyczne dla niewspinaczy.

    „Prawdy” nie czytalem, ale to z lenistwa i braku wytrwalosci.

    Na pewnio nie czytalem Tygodnika Powszechnego, Niedzieli ani Wiezi. Tego tez juz nie naprawie.

    A dzis? Az wstyd sie przyznac….

    m.l.

  117. Acha- jeszcze Szpilki czytalem.Regularnie. Nie Karuzele!

    ml

  118. I Dialog tez! „Teatr” baardzo sporadycznie. Moze nie doroslem?
    Ekranu nie, zupelnie nie!
    I zadnych Mlodych technikow!
    Ani Modelarzy!

  119. Zapomnialem na smierc o Problemach!
    Nimi tez, tak jak ITD i Literatura na swiecie, zarazil mnie moj Ojciec.

    ml

  120. Byl jeszcze taki biuletyn kc pzpr. Bylo w nim duuzo wiecej nizli w normalnych gazetach wiec byl ciekawy.
    Do niego tez nie mialem stalego dostepu wiec sporadycznie.

    Forum natomiast od deski do deski. Kazde jedno…

  121. marcin.lazarowicz

    Naprawia swoje prawdziwe (od lektury Prawdy) ego. Szukajac zagubionego ego nie udaje sie do biblioteki PE, warto zajrzec, szczegolnie w Paryzu, Biuro Inform. i Strasburgu.
    Zalosny i wsteczny jest ml w swoich wyliczankach. Zapomnial jednak o najlepszym miesieczniku, po dzien dzisiejszy, mianowicie Odrze (wroclawskiej). Prawda poozostaje wiec Prawda.

  122. neospasmin czytal Szpilki, a wyszla mu Karuzela….z…..

  123. Język PiSowskiej propagandy prezentowany z okazji śmierci sędziego TK

    1) W Polskim Radiu Julia Przyłębska, prezes Trybunału, stwierdziła, że do jego śmierci przyczynili się politycy, którzy „w niewybredny sposób go atakowali” i wypominali mu, że jest sędzią-dublerem.

    2) Propagandysta PiSowski na twitterze: „Sędzia Cioch nie żyje. Czy w tym tragicznym dniu, hieny z wyborczej, TVN,PO i Nowoczesnej oraz Rzepliński i Biernat dadzą sobie spokój z nazywaniem go „dublerem”, „pseudosędzią” i sędzią PiS? A może jest plan, by po zaszczuciu prof. Morawskiego, dobijać kolejnych?”

    „Lecha Morawskiego zaszczuto. Robiono to celowo przez wiele miesięcy. Sprawcy wiedzieli, że Pan profesor jest schorowany i bardzo przez to cierpi. „Dobicie” jest najlżejszym określeniem tego co się stało”.

    3) Inny propagandysta PiSowski na twitterze: „Nie dali spokoju. I dziś nie dali… Hieny„.

    Hieny, sprawcy z wyborczej, TVN, PO, Nowoczesnej oraz Rzepliński z Biernatem zaszczuli i dobili prof. Morawskiego, teraz dobili kolejnego – sędziego Ciocha.

    Czyż nie jest to wzorzec funkcjonujący w PiSie od lat? Szablon według którego wyzywa się partnerów politycznych od najgorszych, wyklucza, deprecjonuje, odsądza od czci i wiary, wyklina, itd.
    Wzorzec ten bardzo niedawno był wykorzystany w sejmie RP do wyklinania i wykluczania partnerów politycznych przez szeregowego posła jako zdradzieckich mord i kanalii, które zamordowały mojego brata.
    Nauka nie idzie w las. Metoda coraz szerzej jest stosowana.

    Proponuję, by podpremier M. w Brukseli przestał się szczypać i zastosował ten skuteczny wzorzec deprecjonowania, obrażania i wykluczania w jaskini lewactwa.
    Na przykład niech podpremier Mateusz podniesie głos i nakrzyczy – co się tak gapicie mordy lewackie, zdradzieckie, szczujecie swoich piesków na Polskę, chcecie nas Polaków, prawdziwych i pięknych Polaków upokorzyć, zniewolić? Ale my się k…a nie damy, powstaliśmy z kolan, dość klęczenia przed wnukami i wnuczkami Wermachtu, będziemy przykładem dla Europy i świata, zewangelizujemy tę ku..ską Europę, nauczymy bubków unijnych rezonu i poszanowania wartości, naszych wartości.

    Dlaczego nie? U nas to działa. Dlaczego miałoby w Brukseli nie zadziałać?
    Pzdr, TJ

  124. tejot,

    Nech jeszcze Saryusz-Wolski rzuci się na glebę i rozedrze koszulę na progu sali obrad komisji unijnej. Te wierne dzieci Goebbelsa z TVPiS z pewnością uchwycą w kadrze ten historyczny moment i zrobią z tego ikonę na potrzeby trzody piso-smoleńskiej, a Srayrusz na stałe wejdzie na orbitę okołokaczyńską. Co prawda gdzieś poza siódmym kręgiem, ale przy następnym rozdaniu stołków w spółkach skarbu państwa może spadnie Srayruszowi jakiś ochłap ze stołu gnoma.

  125. Sierota intelektualna Marcin Lazarowicz , rozpaczliwie onanizuje się intelektualnie , na ostatnim blogu, który to jeszcze dopuszcza i nikogo to nie wzrusza .
    Blogosfera to nie jest prawdziwe życie i najgorsze miejsce na rozpacz.
    Upublicznianie jej nie budzi współczucia , a jedynie obrzydzenie .

  126. Prezydent Duda dotychczas nic nie zrobił z poprawionymi ustawami o SN i KRS. Ani ich nie podpisał, ani nie zawetował. Tymczasem organ zwany Komisją Europejską najwyraźniej nie wytrzymał napięcia i przydarzył mu się przedwczesny wytrysk – uruchomił artykuł 7 wobec Polski. U ludzi takie coś można leczyć. Ale jak uleczyć Komisję? Może doktor Duda… pardon, oczywiście prezydent Duda, coś na to poradzi. Najlepiej dla Komisji byłoby, gdyby znowu zastosował weto. Zastosuje?

  127. Z dystansu
    20 grudnia o godz. 15:25

    Sierota intelektualna Marcin Lazarowicz , rozpaczliwie onanizuje się intelektualnie

    TRAFIONE; DODALBYM TYLKO::::PARAINTELEKTUALNIE::::::::::

  128. Przede wszystkim trzeba mieć pełną świadomość, że Traktat o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej stwierdza jednoznacznie (art. 3/1) ograniczenia kompetencyjne UE:

    1. Unia ma wyłączne kompetencje w następujących dziedzinach:
    a) unia celna;
    b) ustanawianie reguł konkurencji niezbędnych do funkcjonowania rynku wewnętrznego;
    c) polityka pieniężna w odniesieniu do Państw Członkowskich, których walutą jest euro;
    d) zachowanie morskich zasobów biologicznych w ramach wspólnej polityki rybołówstwa;
    e) wspólna polityka handlowa.

    Wyłączność tylko w tych obszarach – i koniec, kropka. UE nie ma żadnych kompetencji w kwestii ustanawiania jak ma funkcjonować system prawny w poszczególnych krajach członkowskich, co właśnie uzurpuje sobie w stosunku do Polski. Powoływanie się w tej uzurpacji na cytowany na początku art. 2 TUE ma się nijak do rzeczywistości. W jaki to niby sposób zmiana sposobu wybierania sędziów miałaby wpłynąć na równość, demokrację, wolność czy godność osoby ludzkiej? Niechże eurokraci przemówią choć raz konkretnie.

    Jak nie wiadomo, o co chodzi, to prawie zawsze chodzi o pieniądze. Niewykluczone, że zamierza się cofnąć Polsce jakieś unijne dotacje; były już takie szantaże. (…)
    https://wolnemedia.net/nie-lekajcie-sie-takze-unii-europejskiej/
    ============

    Czyli, falandyzacja prawa, uzurpowanie sobie kompetencji, nie tylko w naszym kraju się odbywa……

  129. Teraz Rydzyk odda zapewne unijną kasę aby zachęcić HGW.Lewackie fundusze zatrzymane z pazerności przypominają 30 srebrników.Choć Klasztor JG przyjmował datki od mafii paliwowej a nawet poręczał za mafiosów kwotą 2 mln zł.Po uszczelnieniu VAT klasztorowi grozi los pustelnika co to żyje z korzonków.Tak sobie myślę,że art.7 wywoła reakcje wymiotne u wrażliwych na jałmużnę od lewaków.

  130. Sciaga dla spiskujacego W i e s i a, tym razem patrioty.

    Kanzlerin Merkel kommt zu Besuch und im Büro von Jaroslaw Kaczynski bricht Hektik aus. Der Chef der rechtsnationalen Regierungspartei PiS und sein Adjutant durchwühlen Regale und Schränke. Wo ist bloß die EU-Fahne geblieben? Schließlich finden sie den „Lappen”, wie sie sagen, in einem Gummistiefel, zerknittert und fleckig.

    Diese Szene hat nie stattgefunden, sie stammt aus der polnischen YouTube-Satireserie „Das Ohr des Präsidenten”. Aber, und das ist der Punkt: Sie wirkt in diesen Tagen nicht mal allzu sehr ausgedacht. Die EU steht nicht hoch im Kurs bei der Regierung in Warschau, seit ihrer Wahl vor zwei Jahren hat sie Polen in Europa isoliert. Die EU-Kommission lässt prüfen, ob die Regierung gegen die Werte der EU verstoßen hat, indem sie das Verfassungsgericht entmachtete und das Justizsystem umbaute. In der angeforderten Stellungnahme, die die polnische Regierung diese Woche der EU zustellte, zeigt sie keine Bereitschaft zum Einlenken. Möglicherweise verliert Polen am Ende sogar sein Stimmrecht im EU-Rat.
    Schon jetzt aber tut das Land so, als habe es an der EU eh kein Interesse mehr, als sei die Mitgliedschaft eher eine unliebsame Last. Als vergangene Woche Frankreichs Präsident Emmanuel Macron Osteuropa bereiste, um dafür zu werben, dass sie ihre Bürger nicht länger als Billigarbeiter nach Westeuropa schicken, schwenkten Tschechien, Rumänien, Bulgarien und die Slowakei ein. Polen dagegen besuchte Macron erst gar nicht.
    Dort wäre er auch nicht willkommen gewesen.

  131. Wiesio jurysta nie slyszal nic o wartosciach UE.

  132. Oto co pisze W i e s i o u sasiada:

    …To BIZNES, rozkręcony przypadkowo przez panią Merkel, w porywie dobroci serca i szlachetności.
    Jak zwykle, prywatyzacja zysków, uspołecznienie strat…

    Wiesio , moj sasiad z Bâle ciagle spiskuje, zamiast wlaczyc rozum. Martwi sie stratami spolecznymi, gdy w Niemczech migranci wiecej wplacaja do budzetu, niz z niego korzystaja.

  133. Unia nam nic nie będzie ustanawiać. Stwierdza tylko że to co ustanowiliśmy MY jest w rażący sposób niezgodne z traktatami które podpisywaliśmy MY i do których przestrzegania zobowiązaliśmy się MY.

    Chcesz być członkiem klubu to nie łam zasad członkostwa. Wnerwia mnie rzucanie takich potwarzy jak wyżej. Bardzo służy propagandzie pisowskiej, kto głupi to się nabierze.

    A tak poza tym, straszny wstyd.

  134. Unia Europejska ma Trybunał Sprawiedliwości , o czym wszyscy , oczywiście oprócz Wieśka wiedzą i jeśli Polska czuje sie niesprawiedliwie potraktowana , to może w każdym momencie zwrócić sie do tego Trybunału.
    Problem z PiSem polega na tym, ze dla niego także ten nie jest kompetentny, kompetentnym jest tylko PiS i Wiesiek.
    Pozostaje tylko Polexit.

  135. z krajowej łączki…
    Prezydencka ekipa miała wylecieć wczoraj o godz. 8. Start był kilka razy przesuwany. W końcu, po ponad 10 godzinach oczekiwania, samolot wzbił się w powietrze. Po ponad godzinie lotu, maszyna z prezydenckim urzędnikami i BOR jednak zawróciła.
    Załoga nie podała przyczyny powrotu do bazy.
    Pytani o powód rzecznicy dowództw – operacyjnego i generalnego – odsyłają do Ministerstwa Obrony Narodowej. Rzecznik resortu nie odbiera telefonu, ani nie odpowiada na e-maile.

    /za interia.pl/
    Z pewnością nowy spisek…

  136. zezem
    20 grudnia o godz. 16:50
    z krajowej łączki…
    (…)
    Z pewnością nowy spisek…

    Mój komentarz
    Dla PiSowców świat, to jest jeden wielki spisek, zamach na ich prawo do suwerennego grzebania w prawie o państwie, blablania o suwerenie, do szperania obywatelom we głowach, do kierowania państwem przy pomocy cięgieł i wyjaśniania wszystkiego na bazie myśli przywódcy (przywódca może być nim nawet szeregowy poseł).

    Dla PiSowców historia, to jest ciąg wydarzeń, który logicznie prowadzi do ich władzy nad państwem. Wszytko, co było przedtem, to komuna, postkomuna, zdradzieckie mordy przy okrągłym stole, władza wnuka wermachtu i sługusa Angeli. Opresja dla narodu, ojczyzna uwięziona.
    Przez kilkadziesiąt lat PiSowcy cierpieli, walczyli i wreszcie zwyciężyli. Dlaczego zwyciężyli? -Bo prawda zawsze wychodzi na wierzch. A poza tym to zwycięstwo PiSowi się należało jako zwieńczenie wysiłków w walce o podniesienie Polski z kolan, o przywrócenie Wolakom godności, o uwierzenie w siebie i wyzwolenie się z lewackiego dyktatu.
    Pzdr, TJ

  137. Przyszłość branży również nie wygląda optymistycznie. Szacuje się, że nawet najliczniejsze zasoby metali ziem rzadkich w Mongolii i Chinach wyczerpią się w perspektywie 40 lat. Badania realizowane przez Unię Europejską i Departament Energii USA stwierdzają także, że w krótkim i średnim okresie nastąpią braki w podaży lekkich metali ziem rzadkich, natomiast braki w średnich i ciężkich REE nastąpią w średnim i długim okresie. Dodatkowo w 2015 roku Chiny zapowiedziały „wojnę z zanieczyszczeniem” wprowadzając wyższe standardy środowiskowe, co skutkować będzie wzrostem kosztów wydobycia i wytworzenia surowca, co dotychczas było główną przewagą konkurencyjną Chin w tej branży. Należy zatem oczekiwać, że kombinacja wzrostu kosztów i prognozowanych braków doprowadzi do znacznej podwyżki ceny REE, a w konsekwencji także wzrost kosztów odnawialnych źródeł energii. Z perspektywy dotychczasowych realiów rynkowych, gdzie rządy zmuszone były do dofinansowywania OZE, samochodów hybrydowych czy innych rozwiązań proekologicznych, perspektywa znacznych wzrostów cen surowca niezbędnego do ich wyprodukowania jest niepokojąca.
    http://www.energetyka24.com/713830,ekologiczna-slepa-uliczka-ciemna-strona-mocy-z-oze-analiza
    ===========

    Proszę z łaski swojej przestać pieprzyć o wartościach.
    Nie istnieją.
    Istnieją jedynie INTERESY.
    Za KAŻDĄ CENĘ, łącznie z życiem ludzkim liczonym w milionach.
    Miliony ludzi to nieistotna kwestia w przypadku zarabiania miliardów.

  138. zezem

    Dzień wcześniej zdarzył się jeszcze ciekawszy przypadek. Otóż pilot MIG 29 z niewiadomych powodów zdecydował się (?) wylądować w lesie. W ściśle mówiąc w rezerwacie bagiennym zarośnietym wiotkimi i kruchymi drzewami.

    I co ważne wyszedł z tego z życiem, tylko z niegroźnymi obrażeniami kostki u nogi, których się nabawił opuszczając wrak.
    Jak piszą specjaliści od odrzutowych myśliwców frontowych to jest pierwszy przypadek lądowania w lesie tego typu samolotów w którym pilot przeżyl.

    Tym samym ma szansę trafić do historii światowej awiacji.

  139. Nie zastosuje.

  140. http://www.defence24.pl/716413,28-lat-migow-29-na-polskim-niebie-koniec-okresu-bezwypadkowego-analiza
    ===========

    Dobry komentarz…..

    Misiek Wtorek, 19 Grudnia 2017, 23:36
    Pilot 28-letni z nalotem 400h z czego połowa to na Migu 29. Doświadczony tak tu piszecie. Ok no to niech mi ktoś napisze ile powinno się latać rocznie minimum? Bo podobno 200-180h, a w Polsce latają około 150h (wiadomo trzeba ciąć koszty). To ile lat ten pilot tych 200 godzin na Migach zbierał?A reszta? Na czym mógł latać? Hmmmm Na Orliku i Iskrach? Niech się to dowództwo nie błaźni z tym nalotem! Jeden Mig się teraz rozbił, jeden niedawno spalił, jeszcze wcześniej 5 malborskich Migów lądowało awaryjnie chyba w Rębiechowie. Czas Miga 29 a tym bardziej Su 22 się skończył i trzeba to sobie otwarcie powiedzieć. Pilot katapultował się a wg innych mediów nie. Ile km od lotniska? Ile godzin go szukano? W kraju bez konfliktu i Ci z MON-u będą gadać że śmigłowce SAR to dziesięciorzędna potrzeba? W przypadku katapultowania się fotel nie ma jakiegoś nadajnika czy lokalizatora? Byłoby -15 stopni i byście mieli życie tego pilota na sumieniu! Wstyd, żeby wojskowego samolotu szukali leśnicy i strażacy! Przetarg na Caracale uwalony…Ok ale co Macierewicz dał w zamian? NIC! Ale co miesiąc były zapowiedzi że już niedługo, że już tuż tuż i będą Black Hawki dla specjalsów. Widzę codziennie ten złom w Latkowie koło Inowrocławia jak przejeżdżam. No chyba, że te nowe śmigłowce są stealth…niewidoczne, to oddaję honor i przepraszam. Silników do Migów 29 ruskie już nie robią, z nimi mamy „na pieńku”, kupujemy używki z Ukrainy i remontujemy. Ile jeszcze można pudrować trupa? Ten samolot nie ma żadnej praktycznie wartości bojowej, trzymany jest z sentymentu na stanie „z braku laku” bo ładnie wygląda, liczy się sztuka na papierze. Rakiety? Niekierowane.Zakupy silników? Pilna potrzeba wojskowa przez regionalne bazy logistyczne, jak kupią 1-2 silniki to jest odtrąbiony sukces. Oczywiście przepłacamy, silnik pali jak smok, resurs 800 godzin. Bez komentarza. Ile jeszcze będziecie utrzymywać iluzję w tych siłach powietrznych i robić pseudo analizy? Na dziś kolejne F16 powinny być kupowane bo jest opcja w kontrakcie na kolejne 48 sztuk! Ktoś powie…kolego F16 jest starszy od Miga 29. Zgadza się, ale nasze efki to najnowocześniejsze wersje w Europie a Mig 29 to podstawowa wersja eksportowa okrojona do krajów Układu Warszawskiego, część kupiona od Czechów, część z Niemiec, wyżyłowane do granic możliwości no ale u Nas liczy się sztuka prawda? Jakie to polskie trochę tego, trochę tego. Zamiast zrobić przetarg raz a dobrze: na 48 sztuk jak było i od razu opcja na kolejnych 48, ujednolicić flotę, dać pracę na lata, łatwiej z zakupami uzbrojenia, szkoleniem, infrastrukturą, byłby spokój na lata i można by było skupić się na czymś innym to my tak „dziadujemy”. Co nowy minister to nowa wizja, oczywiście rok zastanawiania się, analizy, dialogi i co tam jeszcze to absolutne minimum A jak…mamy czas! Czekacie aż cena na F35 spadnie? Myślicie że dostawy samolotu to jak zakupy w Biedronce? Idę i biorę z półki do koszyka? Zanim cokolwiek kupicie to reszta tego posowieckiego złomu się rozleci, F16 się zestarzeją, na F35 nadal nas nie będzie stać a my obudzimy się z ręką w nocniku! Skończcie z tym patosem i naszej potędze, jesteśmy średniakami europejskimi i potęgą nigdy nie będziemy. Czesi mają Gripeny i jakoś nie myślą o 3-4 rodzajach samolotów bojowych. Wszyscy idą w kierunku „wielozadaniówek”. Kasy na nowe myśliwce nie ma… ale na kolejne wymysły ekspertów od Smoleńska i którąś tam z kolei teorię zamachu spisku itd lub na aż 3 Boeingi dla Vipów to macie tak? Nie mówię że to był zły zakup, ale były dwa Tupolewy i było ok, teraz muszą być 3 nowe Boeingi no i do tego te dwa mniejsze Gulfstreamy czy jak to się tam pisze. Piloci nadal będą latać na Migach i Suczkach a generalicja będzie opowiadać bzdury jak to wszystko cacy i nie ma problemu. Nie lubię polityki, nie jestem ani za Pis ani za PO…szkoda mi tylko tych pilotów bo jeszcze trochę i rzeczywiście na drzwiach od przysłowiowej stodoły będą musieli chłopaki latać. Pozdrawiam serdecznie.

  141. Trump zaakcentował, że jego strategia bezpieczeństwa narodowego po raz pierwszy odnosi się do bezpieczeństwa ekonomicznego. W zamieszczonej na stronie internetowej Białego Domu strategii podkreśla się, że Stany Zjednoczone „odpowiedzą na rosnącą polityczną, ekonomiczną i militarną konkurencję, w obliczu której stoimy na całym świecie”.

    Zaakcentowano, że Chiny i Rosja „rzucają wyzwanie potędze, wpływom i interesom Ameryki (…). Są zdeterminowane uczynić gospodarki mniej wolnymi i uczciwymi, powiększać swe siły zbrojne, kontrolować informacje i dane, by uciskać swoje społeczeństwa i poszerzać swe wpływy”. Trump oświadczył, przedstawiając założenia strategii, że jego administracja chce współpracować z obu tymi państwami, jeśli będzie to leżało w interesie Stanów Zjednoczonych.
    http://www.defence24.pl/716581,pokoj-przez-sile-nowa-strategia-bezpieczenstwa-usa
    ==============

    Amerykańskie wartości, gdyby miał ktoś jakieś złudzenia, to DYKTAT.
    Wpływy amerykańskie są cool, inne należy zwalczać- nawet siłą.
    Dyktatura kanonierek w XXI wieku niestety przestaje być skuteczna.

    Czasem zastanawiam się, czy w ogóle możliwa jest WSPÓŁPRACA, pokojowa rywalizacja zamiast konfrontacji…….
    Chyba nie, nie w przypadku Anglosasów.
    Niemcy odrobiły lekcję, oni jeszcze nie.

  142. Czas na bojkot KK.Katolicyzm to nie jest polski samorodek bo zawleczony z krzyżackim pogromem zwanym chrztem.Szwabski Watykan gorszy od Kremla.Tak sobie myślę,że katolicyzm to nie jest polski wynalazek i rdzewieje ideologicznie na Wisłą.Czekam na dekomunizację ruskich pierogów.Chwała Armii Czerwonej za likwidację Generalnej Guberni zgodnie z wytycznymi Teheranu i Jałty.Czego Pius XII nie poperał.

  143. Wiesiek
    To co z Trumpem ?
    Dopiero co byłeś jego wielkim fanem i kreowales go jako zbawcę swiata i wroga establishmentu USA ?
    „America first” juz ci nie pasuje ?
    Jeszcze powiedz , że jego reforma podatkowa , która przedewszystkim jego odciąża i innych miliarderów , tez cię zaskoczyła ?
    Tyś liczył , że Putin będzie mógł kręcić swoim agentem Trumpem , jak bedzie chciał , ale takie proste to nie jest i teraz wszyscy musza udawać , że się nie znają .

  144. Wiesiek
    Wciąż ma nadzieję , ze świat sie zawali i cała ludzka gospodarka wróci do kamienia łupanego, albo przynajmniej do liczydła i węgla kamiennego .

  145. Przyjmuje zaklady jaka bedzie reakcja RP na posuniecie pp Junckera i Timmermansa.
    Gieldy juz pokazaly jak ona istotna, czas na politykow.

    ml

  146. Wiesiek – Pytia, dziecko Morozowa, wnuk duchowy Stalina, internet i kultura strzępków.
    Pzdrt, TJ

  147. Nie czytalem Odry. Sporadycznie.
    Kiedy w wakacje jezdzilem po Polsce namietnie cztalem gazety regionalne.
    W poszukiwaniu innosci, autentycznosci.
    To tak jak bajgle w Krakowie czy cebularze w Lublinie.
    Niby niczego w diecie pszenno- buraczanej nie zmieniaja, a jednak dobrze ze sa.

    ml

  148. Chcialbym poczytac ilu sedziow RP ustapi ze stanowisk twierdzac ze po wprowadzeniu zmian w ustroju sadow nie moga juz orzekac niezawisle.

    Jesli nic takiego nie nastapi to dam sobie uszyc toge.
    Nie sedziowska, ale Batmana.

    ml

  149. Równocześnie system ocen zostanie wprowadzony również wśród przedsiębiorstw. Najprawdopodobniej nowe zasady będą dotyczyć także zagranicznych firm działających w Chinach.

    Oficjalnym celem Social Credit System jest zwiększenie zaufania wewnątrz społeczeństwa. W rzeczywistości jest to nic innego jak przeniesienie kontroli nad jednostką na dużo wyższy poziom.

    Póki co, zasady są testowane przez prywatne instytucje (oczywiście ściśle powiązane z rządem). Jednym ze sprawdzanych systemów jest Sesame Credit. Wykorzystuje on przede wszystkim informacje od Alibaba Group (prowadzący główną platformę e-commerce w Chinach), a następnie ocenia obywateli Chin. Pod uwagę bierze się m.in. lojalność wobec rządu, dokonywane zakupy czy interakcje na profilach społecznościowych. Użytkownicy z niskim ratingiem (a także osoby powiązane z takimi użytkownikami!) muszą liczyć się z trudniejszym dostępem do pożyczek oraz utrudnieniami podczas starań o pracę.

    Mamy zatem do czynienia z realizacją wizji George’a Orwella. Pełne podporządkowanie władzy, kary za negatywne wypowiedzi na temat rządu. Póki co, dzieje się to w Chinach, jednak wraz z upływem czasu wzorce będą również przejmowane przez władze innych krajów. Biorąc pod uwagę jak chętnie społeczeństwa oddają władze nad sobą, wydaje się jasne, że z czasem Social Credit System zostanie zaadaptowany w USA czy Europie. Planowana centralizacja systemu finansowego bardzo to ułatwi.
    https://independenttrader.pl/indywidualne-stopy-procentowe-czyli-wizja-orwella-w-praktyce.html
    ==========

    „Świetlana” przyszłość ludzkości……..

  150. Z dystansu
    20 grudnia o godz. 18:41

    Trump moim zdaniem, jest jednym z niewielu KONSEKWENTNYCH polityków, realizujących swoje obietnice wyborcze.
    Jakie będą tego skutki, trudno powiedzieć.
    Jego poglądy są stałe, nie zmieniły się od co najmniej 20 lat.
    Natomiast ograniczenia jakie nakłada na niego deep state, dość mocno go krępują.

    Jak na razie, nie wszczął żadnej wojny- pomimo retoryki.
    I tak trzymać…..

  151. Z dystansu
    20 grudnia o godz. 18:45

    System MUSI się zawalić, w perspektywie kilku lat.
    Deficyt budżetowy i handlowy krajów zachodnich, trwa już kilkadziesiąt lat.
    Kiedyś, te długi trzeba będzie spłacić, wobec krajów rozwijających się i surowcowych- głównie.
    No, chyba że po raz kolejny rozpęta się wojnę, albo wyśle lotniskowce..

  152. tejot
    20 grudnia o godz. 18:51

    A poza tym, masz jakieś poglądy, znasz jakieś ciekawe fakty, spostrzeżenia?

    Twoja kultura, jak dla mnie, jest wyjątkowo problematyczna.
    Facet z zerową wiedzą i orientacją, mało oczytany, feruje wyroki…
    Na jakiej podstawie?
    Jakoś nie widzę…..

  153. Szanowny Panie Marcinie,
    pyta Pan o Rydzyka. Niech Pan nie mnie a np. jego zapyta co zrobił z kasą jaka do niego wpłynęła na ratowanie Stoczni Gdańskiej, ile jej było i co z nią zrobił, szczególnie z przejętymi od moherów świadectwami NFI. Zbierał kasę nielegalnie i nikomu nigdy nie powiedział ile tego było. Niech Pan nawet nie próbuje przywoływać „prawa” do osoby Rydzyka, który nie tylko prawo, prokuraturę, sądy a nawet cały ten „Epidiaskop” ma w ….. gdzieś. Jest to indywiduum ponad prawem, bezkarną, któremu politycy składają hołdy.
    Obrzydliwe, bo musi to czynić nawet nadziany bankster z ambicjami politycznymi. To koszmar z krainy ludożerców a nie cywilizowanego świata.

  154. P.Legat

    Wlasnie: to co zrobl z kasa to najwieksza zgroza: zamiast przepic ulokowal ja w budowanie alternatywnej do gazeta.pl et consortes swiadomosci spolecznej.
    Od radia do uniwersytetu.

    Fascynujace przy panskim pytaniu o srodki jakie dostal jest nie to czy podziekowal kazdemu z darczyncow czy sie na nich wypial ale ile w sumie zgarnal. Czuje pan roznice?

    Stad wroce do mego pytania: co zlego zrobil ten s…syn?

    ml

  155. @@NeferNefer

    „Chcesz być członkiem klubu to nie łam zasad członkostwa. ”

    To bys miala zaje.scie pod gorke. Pewnie to sie w twojej makowce nie miesci – ale „w klubie” nie wystarczy posluzyc sie smierdzacym donosem, zeby zakneblowac kogos, kto narusza twoje poczucie wartosci oparte na zasadach rozporkowo-rasowych.

    No dobra. A teraz zapitalaj z donosem do „moderacji”, Zatroskana Obywatelko.

  156. @Z szympansow

    „Wciąż ma nadzieję , ze świat sie zawali i cała ludzka gospodarka wróci do kamienia łupanego, albo przynajmniej do liczydła i węgla kamiennego .”

    Chyba tak dla ciebie najzdrowiej?

    Bo jak nie liczydla tylko procesory, to jest calkowicie przes.. przefajdane, powiedzmy. Trzeba z kasy wyskakiwac:

    „Intel prezentuje procesory Skylake … Wprawdzie dopiero co zadebiutowały procesory Intel Core M, a więc pierwsi przedstawiciele generacji Broadwell, ale producent już teraz pracuje nad ich następcami – modelami Skylake. … Układy Skylake mają być kolejnym krokiem w strategii TICK-TOCK, a więc nadal będą produkowane w 14-nanometrowym procesie technologicznym, ale za to wprowadzą całkowicie nową mikroarchitekturę Skylake. Procesory te mają znaleźć zastosowanie we wszystkich segmentach rynku … Producent zdecydował się powierzyć ich rozwój zespołowi z Hajfy (Izrael), a więc odpowiedzialnemu również za generację Sandy Bridge.”

    http://www.benchmark.pl/aktualnosci/intel-zaprezentowal-laptop-komputer-procesor-skylake-zapowiedz.html

    Chusteczkowo to wszystko wyglada. Jak nie liczydla rodzimej produkcji – to trzeba z kasy wyskakiwac i bulic dobre _piniondze_ za wrogie i zlowrogie procesory brzydkiego pochodzenia. Ceizko cos na to poradzic, bo nawet jak sie zaje..scie cyklistow nie lubi – to nadal trudno zastapic laptopa czy tableta liczydlem. A procesor to jednak nie europaleta. Trzeba umiec zrobic.

  157. @Wiesiek59

    „Twoja kultura, jak dla mnie, jest wyjątkowo problematyczna.
    Facet z zer”

    /ciach/

    „Jak sze zrobi _geszeft_ to sze ma _piniondze_”

    (stare przyslowie rurytanskie)

    „Szczególnie istotnym krokiem Intela na drodze do budowania własnego działu zajmującego się autonomicznymi samochodami jest niedawno zakończone (w sierpniu br.) przejęcie przez Intela firmy Mobileye, za 15 miliardów dolarów. Wyłożenie tak olbrzymiej sumy na Mobileye to najlepszy dowód, że Intel poważnie myśli o swoim udziale w rynku autonomicznych pojazdów. … Po co Intelowi tak duża flota autonomicznych pojazdów? Wyjaśnia to profesor Amnon Shashua z Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie, współzałożyciel Mobileye, a obecnie jeden z wiceprezesów Intela”

    Pietnascie duzych baniek to calkiem spora kwota. Starczy na calkiem sporo solidnych glowic typu A, typu H, typu N i na cala reszte alfabetu.

    A twoi ulubiency chyba wlasnie dostana po ryju:

    „President Trump suggested Wednesday that billions of dollars in U.S. foreign aid could hinge on how countries vote on a U.N. resolution condemning his decision to recognize Jerusalem as Israel’s capital and move the embassy there.

    Speaking during a Cabinet meeting at the White House, Trump said he would be “watching those votes” in the General Assembly when it meets in emergency session Thursday on the U.S. decision”

    Serdecznie …

css.php