Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta
Paweł Pawlikowski

25.05.2018
piątek

Łżyj pan dalej!

25 maja 2018, piątek,

Jeszcze zanim Paweł Pawlikowski otrzymał w Cannes nagrodę za reżyserię „Zimnej wojny”, w kraju toczyła się zimna wojna przeciw artyście. Na krótko przed festiwalem w tygodniku „Sieci” ukazał się nieświeży pasztet na artystę.

Autor Piotr Gociek ma za złe Pawlikowskiemu wypowiedzi, w których albo nie wie, co mówi, „albo z pełnym rozmysłem publicznie łże”. Na zmianę z Holland et consortes urządzają seanse nienawiści, a będą urządzać „dziesięć razy częściej niż do tej pory”. W konkluzji Gociek apeluje, by pozbawić ich filmy subwencji państwowych, niech robią, co chcą, ale „na własny koszt”. (Wtedy będzie więcej pieniędzy na „Smoleńsk” i inne posłuszne filmy?).

Gociek przytacza dwie haniebne wypowiedzi artysty. Oto one: „Jeżeli Polska stanie się całkowicie pisowska, wtedy nie będzie jak za komuny, że warto trwać, być kamyczkiem w bucie władzy. Wtedy istniało poczucie, że artyści i naród są razem, bo mają wspólnego wroga. Teraz może się okazać, że naród już nie jest z nami, w końcu spora część społeczeństwa chce tej pisowskiej demokratury. Na razie to tylko 6-7 mln, ale nie wiadomo, co tu się zacznie dziać, gdy położą łapę na wszystkim. Wówczas niczego tu nie nakręcimy. Już się robi groźnie”.

Wypowiedź druga: „Zabieranie państwowego dofinansowania ważnym, lecz politycznie niewygodnym festiwalom, teatrom lub czasopismom również nas – twórców kultury – napawa niepokojem i jest formą cenzury ekonomicznej. Mam nadzieję, że władza w końcu zrozumie, że sukcesy polskich twórców kina, teatru, literatury, malarstwa za granicą są cenne dla wizerunku naszego kraju i że wszelkie próby inżynierii dusz i rządowego sterowania kulturą prowadzą Polskę w ślepy zaułek konformizmu, miernoty i skutkują osłabieniem żywych kontaktów polskiego doświadczenia ze światem”.

Obie te wypowiedzi są całkowicie słuszne, a pan Gociek uważa wręcz przeciwnie, że Pawlikowski „grzmi” bez pojęcia, o czym mówi, lub „łże” celowo. Moja prośba do Pawlikowskiego: jeżeli tak wyglądają łgarstwa, to łżyj Pan dalej!

Podobna jest sytuacja Olgi Tokarczuk, której książki robią karierę międzynarodową, a ona sama jest w kraju adresatką hejtów i nie należy do faworytek władzy. Nic dziwnego, skoro jest przedstawicielką „pedagogiki wstydu”, twierdzi, że słowo „solidarność” zostało podeptane i należałoby go zakazać na dwa pokolenia. Uważaliśmy się za kraj tolerancyjny, podczas kiedy robiliśmy „straszne rzeczy jako kolonizatorzy, większość tłumiła mniejszość, jak właściciele niewolników czy Żydów”.

Drogi najwybitniejszych artystów rozchodzą się z oficjalną „pedagogiką dumy” i wstawania z kolan. Co gorsza, Tokarczuk, Pawlikowskiemu czy Szumowskiej trudno przykleić etykietkę „postkomunistów”. A konflikt władza – artyści do złudzenia przypomina konflikt w Polsce Ludowej, kiedy takie dzieła jak „Miazga” czy „Człowiek z żelaza”, autorzy jak Miłosz, a nawet kompozytorzy (Panufnik) mieli szlaban – wcale lub rzadko wydawani, niepokazywani, niezapraszani na spotkania, nienagradzani.

Pamiętacie kino moralnego niepokoju? Nudnawe, ale kontestacyjne. Na szczęście dzisiaj sytuacja nie jest taka zła, ale partia i rząd nadal mogą wyrządzić wiele szkód, choćby przez politykę – „możecie korzystać z wolności, ale za swoje pieniądze”. A ministerstwo będzie rozdawało nasze pieniądze po swojemu.

Na razie rezygnację złożyła prof. Agnieszka Morawińska, niezwykle kompetentna i zasłużona dla polskiej kultury, była dyrektor Zachęty, córka obrońcy Muzeum we wrześniu 1939 r. Po osiągnięciu wieku emerytalnego miała pozostać na stanowisku do końca roku, ale widocznie nie mogła z tym ministerstwem wytrzymać, zresztą wyraźnie to powiedziała. Kolejna po prof. Machcewiczu (Muzeum II Wojny Światowej) ofiara „dobrej zmiany”. Kładą łapę na wszystkim, robi się groźnie – jak mówi ten łgarz Pawlikowski.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 347

Dodaj komentarz »
  1. ” A konflikt władza – artyści do złudzenia przypomina konflikt w Polsce Ludowej, kiedy takie dzieła jak „Miazga” czy „Człowiek z żelaza”, autorzy jak Miłosz, a nawet kompozytorzy (Panufnik) mieli szlaban – wcale lub rzadko wydawani, niepokazywani, niezapraszani na spotkania, nienagradzani . ”
    Oba wspomniane dziela nie byly najwyzszego lotu. Fakt, „Miazgi” nie wydano w PRLu, ale to z niewielka szkoda.
    Hmm, „Czlowiek z zelaza”? Kudy mu do „Czlowieka z marmuru”. Bylo to w kinach przed stanem wojennym. Trudno bylo wysiedziec z powodu nachalnosci stereotypow.
    Wydawalo mi sie, ze tamtejsza „Polityka” byla po drugiej stronie barykady.

  2. … a ja tam lubiłem kabaret w radiu, wykłady mniemanologii stosowanej:
    “O wyższości Świąt…”
    wraca nowe, robi się coraz ciekawiej!

    Bardzo podoba mi się felieton Gospodarza, a prace polecanych artystów chętnie zobaczę!

    Czuj duch! Ktoś słucha, żeby wstać mógł ktoś!
    😉

  3. Lewactwo podnieca się nic nieznaczącymi nagrodami. To świadczy o kompleksach. Kopernik żadnej nagrody nie dostał.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. W takich chwilach tylko strony Kuban Cossacks Chorus ….Mam w genach Wołyń i Kubań stanica Pereprawnaja.Chwała Armii Czerwonej za skojarzenie genów.Ojciec z Wołynia /wcielony po 17 września/ nad rzeką Terek walczył z ss wiking skandynawską hołotą katolickiej III Rzeszy. Stalingrad wykazał ,że choć pod przymusem walczył po słusznej stronie.Tak sobie myślę,że jankesów w Europie spotka los ss wiking.Oczywiście z boską pomocą.

  6. Nalezy sie domyslac a nawet oczekiwac od Goc’ka , ze napisze on o Panu , chociaz… nie wiadomo co on czyta , ale moze mu ktos doniesie.. i napisze to samo co o Pawlikowskim albo lepiej (czyt. gorzej)
    Na razie ..
    łżyj Pan dalej!

  7. Hehe, to raczej prawica świętojebliwa kwiczy za każdym razem, kiedy jakiś Polak otrzymuje te „nic nie znaczące nagrody”. Skoro nic nie znaczą, to o co tyle kwiku ?

  8. Tak, Człowiek z żelazkiem to był okolicznościowy produkcyjniak. Kudy temu filmowi do marmurowego poprzednika…

  9. PA2155

    „Miazga” była wydana w PRL. Oficjalnie ale ze znaczącymi ingerencjami cenzorskimi wydał ją PIW w 1981.
    Natomiast w wersji pełnej wydała ją drugoobiegowa NOWA w 1979.

    Poniżej Antoni Libera o perypetiach związanych z tą ksiązką.

    https://www.antoni-libera.pl/node/93

  10. „Kopernik żadnej nagrody nie dostał.”
    Postaral sie , zeby go nie spotkala . Goc’kow jak widac nie brakuje.
    Panie L4 to pan we wlasnej osobie ?? Prawdziwa nagroda dla Goc’kow ( ktora by mogli rozdawac) to spalenie na stosie.
    Ale zeby sam , bez kompleksow Gociek czytal Enpassanta !? Panie Red.- łżyj Pan dalej!

  11. Wpisać SZTUKĘ, czy artystów w propagandę władzy jest dość trudno.
    Znacznie prościej zaprząc do rydwanów władzy wałachy…..
    Twórcy z natury rzeczy są niepokorni, kwestionują autorytety.

    Jedną z metod jest dosypywanie paszy do żłoba…..
    Działa w większości przypadków bez pudła.

  12. @Areopag Blogowych Medrcow

    … wypowiadal sie tutaj czesto i gesto, jakie te „Tygrysy” byly zle, niedobre i komunistyczne.

    Wlasnie znalazlem w sieci i sciagnelem sobie nastepujace pozycje:

    „Cyrk Skalskiego”
    „Bismarck” – pirat Atlantyku”
    „Operacja „Midway”

    Najwyrazniej Piekne Umysly i tutaj obecne, i obecne w zyciu publicznym – uwazaja dajmy na to Bohdana Arcta, znakomitego pisarza i znakomitego lotnika mysliwskiego podczas IIWS – za „komunistyczna propagande”. Czy costam.

    Pamiec mnie jednak mylila – „Operacja „Midway” to jednak tez byl „Tygrysek” a nie „Miniatury Morskie”.

    Kolejny tytul: „Pieklo Iwo-Dzimy”. Zdaneim tutejszych, przepraszam za ciezki wulgaryzm, _erudytow_ – to tez pewnie „komunistyczna propaganda”.

  13. @blackley

    „. Czasy kiedy mógł pan ludziom wyrywać paznokcie i lać gumową pała minęły .”

    Zrobilem sobie zrzutke ekranu z naglowkami, zeby sie panskie cenne wypowiedzi nie zapodzialy. Jest Pan pewien, Szanowny Panie Blackley, ze bedzie Pan w stanie wykazac, iz rzeczywiscie dopuscilem sie czynow, o jakie mnie Pan oskarza? Domyslam sie, ze dysponuje Pan niezbitym dowodami, ktore bedzie Pan w stanie przedstawic. Jak sie kogos pomawia juz nie o przestepstwa (kradziez) tylko o sadystyczne , okrutne zbrodnie – to najzdrowiej jest dysponowac solidnymi dowodami.

    Na razie goraco zachecam do podobnych wypowiedzi na moj temat, Szanowny Panie Blackley.

  14. pitekantrop
    25 maja o godz. 20:05

    Seria BKD- bitwy, kampanie, dowódcy, też była niezła.

    Dawały te serie jakąś wiedzą historyczną, zabarwioną ideologicznie zapewne.

    Obecnie mamy czytelnictwo na poziomie 40 stron rocznie.
    Niesie współczesna produkcja jakąś wiedzę?
    Na przykład, jak panienka ma się nadstawić, by bogaty ją przeleciał?
    Taką warstwę informacyjną mają Harlequiny……

  15. @Areopag Blogowych Medrcow

    … raczej glosu nie zabiera, bo temat nie dla nich.

    Ksiazki maja dla nich okreslona wartosc: Mozna wsadzic pod noge od stolika, zeby sie nie kiwal.

    Kino to nie jest temat dla ludzi, ktorzy zyja z renty socjalnej. Za bilet trzeba zaplacic. Nikt tu na glowe nie upadl…

    Miejmy nadzieje, ze ktorys z blogowych Erudytow zmieni temat na ten jeden jedyny. A wowczas bedzie wrzalo jak w ulu.

  16. @Wiesiek59

    „Seria BKD- bitwy, kampanie, dowódcy, też była niezła.”

    Nie neguje, po prostu nie znam. Opuscilem Polske jeszcze jako smarkacz.

    „Niesie współczesna produkcja jakąś wiedzę?”

    Uwielbiam Sapkowskiego (cykl o wiedzminie). Doskonaly jest Przybylek (Gamedec).

    Sapkowski chyba sie kiedys lapal w piewszej piecdziesiatce listy bestsellerow NYT. A to jest naprawde nie byle co.

  17. Bar Norte:
    Czytalem „Miazge” w wersji nieocenzurowanej. I nic. Moim faworytem ksiag zakazanych byla „Mala apokalipsa” Konwickiego. W tamtych czasach bylo rowniez duzo halasu (glownie o nic) o K. Brandysa i „Nierzeczywistosc”. Z ta literatura opozycyjna to bylo troche klopotu. Podaz byla mala. Czekalismy raczej na Nabokova i grassowski „Blaszany bebenek”, nie mowiac o Orwellu z myszka.

  18. Bar Norte:
    Masz racje, teraz pamietam, ze „Miazge” wydano w latach 80-tych. Z historii tej powiesci pamietam, ze Andrzejewski gdzies zgubil pierwsza wersje rekopisu i musial go odtworzyc. Moze to odtworzenie wyszlo troche kulawo? 🙂

  19. @PA2155, godz. 18:54
    ” Fakt, „Miazgi” nie wydano w PRLu, ale to z niewielka szkoda.”

    Kupiłem tę powieść w roku 1981 lub 82. Wydaną legalnie przez PRL-owskie wydawnictwo. Z drugą częścią zdania się zgadzam.

  20. @PA2155

    „grassowski „Blaszany bebenek””

    Pewnie, ze wyczekiwano donioslych dziel starego naziola-esesmana. Przynajmniej w niektorych kregach. Nic dziwnego, ze @Areopag Blogowych Medrcow usiluje naplugawic na pozycje z serii z Tygrysem (m in Bohdan Arct „Cyrk Skalskiego”, „W pogoni za V1”) i jednoczesnie zachwyca sie produkcja starego nzaiola-esesmana.

  21. „Pamiętacie kino moralnego niepokoju?”

    To było faktycznie straszne nudziarstwo, ale z jakąś otoczką niezależności. Komuniści przymykali oko i dawali pieniądze słusznie mniemając, że to jakiś wentyl bezpieczeństwa. Jeśli „takie filmy” powstają i są finansowane przez państwo to system jest OK, chociaż problemy „moralnego niepokoju” szczególnie u Zanussiego były kompletnie wydumane i nie mające generalnie z rzeczywistością nic wspólnego.
    Przypomina mi się następnie okres kiedy Zanussi pisał felietony dla Polityki i ta jego pewność (pisał o tym), że robi wam i czytelnikom wielką łaskę swoją obecnością. Nie wiem czy był w Polityce z kropidłem, ale w każdym razie redakcja szybko doszła do wniosku, że nie ma potrzeby trzymać pracownika, który wali cały czas kupy po kątach.

  22. Jakoś tam mi się kołacze w pamięci, że tak zwane „kino moralnego niepokoju” było regularnie miażdżone w ówczesnej „Polityce” piórem niejakiego Z. Kałużyńskiego…
    W efekcie Jan Englert nazwał go publicznie „debilem”, a Agnieszka Holland „szkodnikiem”. Do M.F.R Rakowskiego przyszła nawet delegacja reżyserów reprezentujących rzeczony nurt, aby „Polityka” zaprzestała publikować jego recenzje.
    No, ale Redaktor wyznaje Prawdę Etapu.
    Jak zwykle bywało w tygodniku „Polityka”…

  23. „Miazga” była klęską artystyczną podstarzałego i zalkoholizowanego Jerzego Andrzejewskiego.
    Sam kupiłem książkę spod laty w 1982 roku i pamiętam moje i innych czytelników rozczarowanie.
    Sam autor suponował potem, że to efekt cenzury…

  24. Czytelników serii „Tygrysa” oceniano w kręgu pożeraczy książek niepełnosprawnymi.
    Wiem, że to termin niepoprawny politycznie, ale wówczas nie istniało pojęcie niepoprawności politycznej.
    Zresztą, dziś, z perspektywy czasu, wpisy entuzjastów tej serii potwierdzają ówczesną opinię.

  25. errata: oczywiście „spod laty”, „nie spod laty”.
    Miałem znajomego księgarza.
    Nota bene, w 1982 roku, w stanie wojennym, wyszło wiele wcześniej wstrzymywanych książek.
    Po pierwsze dlatego, że cykl wydawniczy się przewlekał, a w roku 1981 podpisano umowy o druk, a po drugie dlatego, że władze stanu wojennego usiłowały dowieść, że istnieje wentyl (wentylek).
    Podobnie było z „niepokorną” muzyką rockową i tekstami piosenek.

  26. Wiesiek59
    „Wpisać SZTUKĘ, czy artystów w propagandę władzy jest dość trudno.
    Znacznie prościej zaprząc do rydwanów władzy wałachy…..
    Twórcy z natury rzeczy są niepokorni, kwestionują autorytety.
    Jedną z metod jest dosypywanie paszy do żłoba…..
    Działa w większości przypadków bez pudła.”

    Chociaż raz się z tobą zgadzam, ale za wyjątkiem ostatniego akapitu. Ten „żłób” z paszą nie jest aż tak niezbędny w dzisiejszych „otwartych” czasach, gdy działają niezależne wydawnictwa, fundacje, koprodukcje międzynarodowe itp.
    Nie sądzę , by pisiacy zdążyli na wszystkim położyć swoją brudną, ciężką łapę, bo suweren przerwie ich paradiso pt. TKM (teraz ku… my – dla niezorientowanych).

  27. Moze tego Skalskiego to nie trzeba wspominac. Moze byl i lotnikiem, bral udzial w Bitwie o Anglie.
    Ale potem wrocil do kraju i znalazl sie w wiezieniu UB na Rakowieckiej i byl przedmiotem zainteresowania J. Rozanskiego.
    A jeszcze potem poparl ZP „Grunwald” i mieszal sie w polityczne androny „Samoobrony”. Najgorsze jest to jego zderzenie z tow. Rozanskim. Nie wiem, czy obecnosc na kartach „Tygrysa” pomoze jego reputacji.

  28. PA pisze o oczekiwaniu na Nabokova.
    Słusznie, tu nie było żadnego rozczarowania. Bo, generalnie, jak się potem okazało, szuflady polskich pisarzy, chroniących się za puklerzem cenzury, były z reguły puste.
    Entuzjazm wzbudziły, nieco później, „Oni” Torańskiej i „Hańba Domowa” Trznadla.

  29. quentin
    Również z tobą wyjątkowo się zgadzam (jak wcześniej z Wiesiem) co do „Miazgi”. Rozczarowanie moje było jeszcze większe niż ten opasły tom, o którym, a raczej jego powstaniu, krążyły niezasłużone legendy.

  30. Skalski, jak się okazało, choć w swoim czasie bohater, na starość nieco zwariował.
    Bywa, jak dowodzą wpisy niektórych Tutejszych.

  31. mag:
    „Chociaż raz się z tobą zgadzam, ale za wyjątkiem ostatniego akapitu. Ten „żłób” z paszą nie jest aż tak niezbędny w dzisiejszych „otwartych” czasach, gdy działają niezależne wydawnictwa, fundacje, koprodukcje międzynarodowe itp.”
    EL Doctorow wspominal kiedys w jednej z nowel („Lives of the poets” bodajze) ze smutkiem i zaloscia, ze tylko 2% pisarzy w USA moze przetrwac utrzymujac sie tylko z pisania. On sam pracowal na uniwersytecie.
    Chyba, ze chodzi ci o wykonawcow pop-music, albo aktorow hollywoodzkich?

  32. mag: no cóż, połączenie uwikłania w alkoholizm z „niedobrą miłością” (homoseksualizm był wtedy jednoznacznie „be”) u pisarza, który się twórczo wyeksploatował i stracił już nadzieję na Nobla (miał ją) doprowadził Andrzejewskiego do klęski.

  33. @PA2155

    „i byl przedmiotem zainteresowania J. Rozanskiego.
    A jeszcze potem poparl ZP „Grunwald” i mieszal sie w polityczne androny „Samoobrony””

    Jedno wyklucza drugie. Orzeciez Wszyscy Wiedza, ze „zydowscy zbrodniarze z UB” „mordowali polskich patriotow”, wyrywali paznokcie i w ogole. Jesli Skalski dozyl, caly i zdrowy, az do zalozenia ZP „Grunwald” – to jakas sciema z tym Rozanskim.

    „A jeszcze potem poparl ZP „Grunwald” i mieszal sie w polityczne androny „Samoobrony””

    Nie podejmuje sie wyjasnic komukolwiek z Areopagu Blogowych Medrcow, ze bohaterskiego lotnika, asa mysliwskiego – mozna podziwiac za jego wojenne dokonania a nie za to, co ponoc wyczynial jako osiemdziesieciolatek. Areopag niech sie zachwyca starym esesmanem-naziolem Grassem czy Weberem i Irvingiem.

  34. „Jedno wyklucza drugie. Orzeciez Wszyscy Wiedza, ze „zydowscy zbrodniarze z UB” „mordowali polskich patriotow”, wyrywali paznokcie i w ogole. Jesli Skalski dozyl, caly i zdrowy, az do zalozenia ZP „Grunwald” – to jakas sciema z tym Rozanskim.”
    Jak pamietam, dostal czape, ale zwlekano z wykonananiem wyroku i doczolgal sie do czasow Gomulki, kiedy go ulaskawiono.
    Czyli nie ma zadnej kontradykcji. Moze nawet jego sympatie grunwaldzkie mozna zrozumiec. 🙂

  35. @PA2155

    „Czyli nie ma zadnej kontradykcji.”

    W twoim pieknym jezyko to _sprzecznosc_, Mosci Medrcze.

    „Moze nawet jego sympatie grunwaldzkie mozna zrozumiec.”

    Mozna nawet goraco popierac. Przeciez Wszyscy Wiedza, ze Polacy bohatersko walczyli ze zbrodnicza zydokomuna, ktora to Zbrodnicza Zydokomuna sprawowala swoje okrutne rzady nad trzydziestomilionowym narodem.

    Tyle tylko, ze poparcie ogranicza sie z koniecznosci do darca ryja.

    Juz od dziesiecioleci nie ma komu do..lic.

  36. @mag

    „Rozczarowanie ”

    Nie czytalem tej „Miazgi” ale to chyba bylo do przewidzenia?

    Przeciez juz wczesniej Andrzejewski pisal niesluszne i nie takie jak trzeba ksiazki. „Ciemnosci kryja ziemie” godzily w Wartosci i naruszaly dobre imie Inkwizycji Swietej. A jeszcze gorszy „Wielki tydzien”, w ktlorym bezczelnie przypisuje sie Polakom nie calkiem bohaterskie postawy podczas powstania* w getcie Warszawskim. Najgorsze, ze Andrzej Wajda nakrecil film na kanwie opowiadania Andrzejewskiego, Na szczescie dosc starannie zniszczono wszystkie egzemplarze.

    ____________________
    * Uprzedzony o odpowiedzialnosci karnej na podstawie odnosnych artykulow KK potwierdzam, ze zadnego „powstania w getcie” w ogole nie bylo, tylko „zydki” urzadzily wielkie aj-waj. Az dziwne, ze Niemcom szesc tygodni zajela likwidacja tego „aj-waj” i ze musieli sie poslugiwac artyleria.

  37. A propos wielkich twórców i ich nagradzania:
    gdy idzie o popularność, rozpowszechnianie dzieł poza krajem pochodzenia, uznanie wydawców (zagranicznych) i owo „coś”, co nie pozostawia wątpliwości, że w trakcie przeżywania dzieła ma się do czynienia z prawdziwą wielkością – retorycznym pozostaje pytanie, dlaczego Nobla nie dostał „Książę Poetów” – Zbigniew Herbert.
    Za dużo prezentowanego patriotyzmu? Za wiele wypowiedzi świadczących o konserwatyzmie własnych poglądów? Dystansu do poczynań „dzieci rewolucji” w zachodniej Europie w pamiętnym 1968 roku?
    Szczytem dziennikarskiego hucpiarstwa pozostanie działanie J. Żakowskiego, który po śmierci poety, w wywiadzie opublikowanym w GW pod koniec lat 90-tych, w rozmowie z wdową – Katarzyną Herbert z domu Dzieduszycką, zrobił z wybitnego artysty człowieka chorego psychicznie.
    W odwecie za słowa Herberta sprzed Jego śmierci, gdy nazwał Michnika człowiekiem złej woli, kłamcą i oszustem intelektualnym.
    Adaś, syn Ozjasza, nie przebaczył nawet poecie po Jego śmierci i nasłał swojego cyngla, a ten cynicznie wykonał zadanie.

    Powyższe w nawiązaniu do Pawlikowskiego, który jest jednym z najsprawniejszych obecnie warsztatowo reżyserów europejskich. No, ale na splendory „elit” trzeba wszak zasłużyć czymś jeszcze.

  38. PA2155

    Według zestawienia Muzeum Wolnego Słowa „Małą Apokalipsę” Konwickiego jako pierwsza wydała NOWA w 1979. Oficjalnie wydano ją w 1988 (Alfa). W międzyczasie wg wspomnianego zestawienia było 28 (!) wydań i wznowień dokonywanych przez różne wydawnictwa drugiego obiegu. Jak wynika z notek Muzeum Wolnego Słowa niektóre wydania miały nawet wydrukowaną cenę.

    Natomiast „Blaszany bębenek” wyszedł też w 1979 (NOWA). Ale cztery lata później wydał go oficjalnie PIW z ingerencjami cenzorskimi dotyczącymi scen gwałtów i rozbojów po zdobyciu przez Rosjan Gdańska.
    Warto wspomnieć o ekranizacji ksiązki Grassa dokonanej przez Schlondorffa. Film z 1979, zresztą z udziałem znanych aktorów polskich, trafił na ekrany dopiero po 13 latach. Z tym, że od 1980 był wyświetlany na seansach półprywatnych (biletowanych) na pierwszych ściąganych z zachodu odtwarzaczach video. Oczywiście te nielegalne kopie były z polskim tłumaczeniem. Niestety już nie pamietam czy za pomocą lektora czy napisów to robiono.

  39. pikus:
    „W twoim pieknym jezyko to _sprzecznosc_, Mosci Medrcze. ”
    Mozna stylizowac w obie strony. 🙂

  40. Bar Norte:
    „Warto wspomnieć o ekranizacji ksiązki Grassa dokonanej przez Schlondorffa. Film z 1979, zresztą z udziałem znanych aktorów polskich, trafił na ekrany dopiero po 13 latach. Z tym, że od 1980 był wyświetlany na seansach półprywatnych (biletowanych) na pierwszych ściąganych z zachodu odtwarzaczach video. Oczywiście te nielegalne kopie były z polskim tłumaczeniem. Niestety już nie pamietam czy za pomocą lektora czy napisów to robiono.”
    Widzialem to na projekcji video w klubie studenckim „Proxima” w Warszawie. Na sali byli m.in. G. Szapolowska i T. Huk.
    Seria projekcji nosila tytul „Z tasmoteki prezesa Radiokomitetu M. Szczepanskiego”.
    W natepna sobote pokazywano „Lowce jeleni” M. Cimino. 🙂

  41. Autor EN PASSANTA pokornie przypomina, że papierowa „Polityka” w PRL-u heroicznie broniła Witkacego, Gombrowicza, Herlinga-Grudzińskiego, Wierzyńskiego, natomiast ostro pisała, żeby Putrament, Żukrowski, Newerly, Czeszko, Sokorski zostali pozbawieni państwowej pieczy, niech sobie piszą, co chcą, ale na swój koszt, wtedy będzie więcej pieniędzy na Pamiętniki Gombrowicza i inne (niepo)słuszne dzieła…

  42. Bar Norte:
    To byl rok 1980.

  43. PA2155

    Tak, to był ciekawy repertuar. Pamiętam, że „Salo 120 dni sodomy” Pasoliniego publika ostro przeżywała, ludzie przerażeni uciekali z seansu.

    Ten film chyba zresztą dotąd nie trafił na polskie ekrany tj do masowej dystrybucji.

  44. Byla jeszcze powiesc J. Stryjkowskiego „Strach” oparta na jego przezyciach z Sowietami we Lwowie. Wydana w drugim obiegu na papierze pakowym.
    Jezeli dobrze pamietam, A. Rudnicki, ktory tez tam byl nie wspominal tego okresu.

  45. @quentin t.

    ” dlaczego Nobla nie dostał „Książę Poetów” – Zbigniew Herbert.”

    Za to dostal sporo calkiem inncyh przywilejow – na kazde zawolanie paszport, mozliwosc podrozowania po swiecie, inne nazlezne korzysci. Z _WASZEJ_ prasy, polskiej, katolickiej i stuprocentowo aryjskiej:

    https://www.wprost.pl/94283/Donos-Pana-Cogito

    „Ponad trzy lata Zbigniew Herbert kontaktował się z bezpieką
    Mówiono o nim niezłomny. Jedyny, który oparł się komunistom i nie kolaborował z nimi – za przywileje, przydziały czy wysokie nakłady. Był jedynym obok Kisiela twórcą, o którym Leopold Tyrmand pisał w „Dzienniku”, że w latach 50. się nie ześwinił, że nie szedł na żadne koncesje z komunistami. Okazuje się jednak, że niezłomny poeta Zbigniew Herbert był cennym informatorem peerelowskiej służby bezpieczeństwa. Informował SB przede wszystkim o środowisku polskiej emigracji w zachodniej Europie. Kontakty Zbigniewa Herberta z pe-erelowską bezpieką rozpoczęły się w 1967 r. i trwały prawie do końca 1970 r.
    Autor „Pana Cogito” nigdy nie podpisał zobowiązania do współpracy. Ale podczas spotkań z oficerami SB obszernie opowiadał o swoich kolegach z Radia Wolna Europa i paryskiej „Kultury”. Z dokumentów IPN jednoznacznie wynika, że miał świadomość, iż przekazane przez niego informacje posłużą do rozpracowania środowisk polskiej emigracji. Dla SB był niezwykle cennym źródłem, bo przed Herbertem otwierały się drzwi każdego polskiego domu we Francji czy Niemczech. Znał wszystkie ważne osoby, które pozostawały poza krajem. Spotykał się z nimi i dużo rozmawiał, a potem swoją wiedzą dzielił się z funkcjonariuszami peerelowskich tajnych służb. Zawsze odmawiał przyjęcia pieniędzy. Robił to dlatego, żeby mieć paszport i możliwość poruszania się po Europie.”

  46. @quentin t.

    ” dlaczego Nobla nie dostał „Książę Poetów” – Zbigniew Herbert.”

    Za to dostal sporo calkiem inncyh przywilejow – na kazde zawolanie paszport, mozliwosc podrozowania po swiecie, inne nazlezne korzysci. Z _WASZEJ_ prasy, polskiej, katolickiej i stuprocentowo aryjskiej:

    https://www.wprost.pl/94283/Donos-Pana-Cogito
    „Esbecy bardzo byli zainteresowani pozyskiwaniem do współpracy pisarzy, poetów, dziennikarzy czy wydawców, bo przez nich mogli wpływać na najbardziej opiniotwórcze środowiska, a jednocześnie wiedzieli, co te środowiska „knują”. Herbert był o tyle cenny, że miał świetne kontakty na Zachodzie, że był ceniony – już na początku lat 70. był wymieniany jako kandydat do literackiej Nagrody Nobla. Inwigilacja polskich środowisk twórczych, w tym emigracyjnych, sprawiła, że SB brała na przykład pod uwagę, że w 1980 r. Nobla może otrzymać Czesław Miłosz.”

  47. Bar Norte
    25 maja o godz. 22:09
    to byly dzikie czasy, „samizdat” przepisywano i recznie;
    ale zarowno passolini jak i solzenicyn, stali sie wtedy stereotypem outsidera bipolarnej epoki;

  48. @ontario

    „Gombrowicza”

    Nie radze sie zachwycac Gombrowiczem, robil se jaja z Wartosci tudziez Imponderabiliow. Przyjdzie odszc.. sorki. wyfofywac sie rakiem.

    „Herlinga-Grudzińskiego”

    Nie radze zachwycas sie Herling-Grudzińskim, facet odznaczal sie brzydkim „pochodzeniem” i jeszcze brzydsza „narodowoscia”. Malo tego – w opowiesci „inny swiat” przedstawia lagrowa rzeczywistosc, w ktorej – o zgrozo – calkiem sporo aryjczykow pelni sluzbe w NKWD. malo tego – opisuje nie zawsze bohaterska postawe polskich kobiet. Przyjdzie odszc.. sorki, wyfofywac sie rakiem.

    „Wierzynski”

    Toz to jeden ze skamandrytow.

    Lepiej sie zachwycac postaciami bez skazy, jak np Marcin Wolski czy Rafal Ziemkiewicz.

  49. „Za to dostal sporo calkiem inncyh przywilejow – na kazde zawolanie paszport, mozliwosc podrozowania po swiecie, inne nazlezne korzysci. Z _WASZEJ_ prasy, polskiej, katolickiej i stuprocentowo aryjskiej:”

    Sluchalem wtedy RFI po polsku, a w tym czaie produkowal sie tam K. Brandys, przebywajacy w Paryzu.
    A A. Rudnicki? I wielu innych.

  50. Kłętin T.
    25 maja o godz. 21:17
    „Sam kupiłem książkę spod laty w 1982 roku[…]”

    „Laty”??? Nie ma takiego słowa w języku polskim!!!
    Wiem, wiem, zaraz będziesz się tłumaczył, że to zwykła literówka, że Ci się palec omsknął albo że to neologizm lub że miało być „przed laty” albo że edytor nie podkreślił Ci na czerwono, więc wszystko OK.
    Bądź konsekwentny – skoro napisałeś „laty” należało również napisać „spot” zamiast „spod” – ładniej by się komponowało, bo tak, to trochę dysonuje.

    Sparodiowałem Cię à propos mojego „ponaigrawać”, które onegdaj tak strasznie obśmiałeś, a mnie oplułeś.
    Jak, by co:

    „https://books.google.co.uk/books?isbn=8324053514
    Ks. Jan Kaczkowski – 2018 – ‎Religion
    … przed wydarzeniami marcowymi4, tak żebym jako Żyd zdążył jeszcze być prześladowany. Warto się czasem ponaigrawać z tych hejterskich pomysłów.”

    „https://books.google.co.uk/books?isbn=8324014640
    Bartek Chaciński – 2011 – ‎Social Science
    … do promocji własnych produktów.Blogi fikcyjne zakładano różnym postaciom historycznym albo żyjącym celebrytom, byprzez chwilę się z nich ponaigrawać.

    https://polski-slownik.pl/rymy-i-slowa-zakonczone-na.php?koncowke=AWAĆ

    pododawać, podostawać, ponadawać, ponaigrawać, pooddawać. pookrawać, popoddawać, popowstawać, popoznawać, poprzekrawać. poprzestawać ..

    Temu „ponaigrawać” poświęciłeś sążnisty, arcyzłośliwy komentarz. Przypominam Ci: ilekroć próbowałeś ze mnie zadrwić, tylekroć wychodziłeś na durnia i to Twoje odgrywanie intelektualnej złotej rączki, tego faktu nie zmienia

    Gdybym ja taką, niewinną, literówkę popełnił, to pojechałbyś po mnie, jak po burej samicy psa. Mnie natomiast nigdy nie przyszłoby do głowy, wytykać komuś takiej błahostki. O innych chamskich, prymitywnych i infantylnych zaczepkach, nie wspomnę. Zatrzymałeś się w rozwoju, gdzieś w okolicach piaskownicy.

  51. „to byly dzikie czasy, „samizdat” przepisywano i recznie;”
    To chyba wrocilo, bo na Chomikuj produkuje sie przepisane trudno dostepne ksiazki z PRLu. 🙂

  52. @PA2155

    „Sluchalem wtedy RFI po polsku, a w tym czaie produkowal sie tam K. Brandys,”

    … a Ksiaze Poetow nie „produkowal sie” w „Paryzu” tylko w PRL-owskich wydawnictwach, w ogromnych nakladach. Podrozowal po Europie, luksuwowo a nie „na saksy”. Mial facet leb, dobrze sie ustawil. A ze @PA2155 jak zwykle idzie w zaparte i „nie zauwaza” – to mu sie ponownie pod oczeta podsuwa:

    „Okazuje się jednak, że niezłomny poeta Zbigniew Herbert był cennym informatorem peerelowskiej służby bezpieczeństwa. Informował SB przede wszystkim o środowisku polskiej emigracji w zachodniej Europie. Kontakty Zbigniewa Herberta z pe-erelowską bezpieką rozpoczęły się w 1967 r. i trwały prawie do końca 1970 r.”

    https://www.wprost.pl/94283/Donos-Pana-Cogito

  53. Przykład debaty, do której, sikając za uciekającą oponą samochodu, wtręty czyni osobnik o proweniencji syna szynkarza, manierach fornala i umyśle ubeka:
    ja mówię o kozie, a debil, że wóz ma zwichrowaną piastę.
    Jasne, Herbert nie dostał Nobla, bo rozmawiał z bezpieką przy okazji oddawania paszportu.
    Oficerem prowadzącym Herberta był tatełe?…
    Zameldował Komitetowi przyznającemu nagrodę?
    Śmiało, dalejże z cytatami z ubeckich archiwów. Dostęp wciąż istnieje?
    No i proszę nie zapominać o śmiałych paralelach z fekaliami i godnych sierżanta z awansu społecznego przerywnikach o „darciu ryja”.
    Tatuś, w przerwach ciężkiej, ubeckiej roboty, gdy wracał nad ranem z urzędu miał zwyczaj tak pieszczotliwie zwracać się do pupilka?

  54. Herbert mial zla opinie u Trznadla.
    Ale Trznadel to PiS, czyli sie nie liczy.

  55. jobrave:
    jak znowu będziesz miał problemy z sikaniem, to zamiast podkładać sobie pod gruczoł słowniki – po prostu udaj się do specjalisty.
    Fajnie, że tygodniami, zapewne nie sypiając, czekasz, aż coś napiszę.
    No, ale to już jest inne schorzenie, nazywa się obsesja i wymaga innego specjalisty.

    Minęło kilka minut, nie rezygnuj, idź do toalety jeszcze raz.
    I nie spuszczaj z hałasem wody, twoja niezaspokojona już pewnie śpi.
    A poza tym dla tych paru kropel: doprawdy, nie warto!

  56. @quentin t.

    „bo rozmawiał z bezpieką przy okazji oddawania paszportu.”

    Idzie to-to w zaparte. No bo co moze zrobic, jak szydlo wyszlo z wora?

    „„Okazuje się jednak, że niezłomny poeta Zbigniew Herbert był cennym informatorem peerelowskiej służby bezpieczeństwa. Informował SB przede wszystkim o środowisku polskiej emigracji w zachodniej Europie. Kontakty Zbigniewa Herberta z pe-erelowską bezpieką rozpoczęły się w 1967 r. i trwały prawie do końca 1970 r.”

    https://www.wprost.pl/94283/Donos-Pana-Cogito

    Ja to-to idzie w zaparte – to mozna po raz kolejny pod oczeta podsunac, ze Ksiaze Poetow byl „cennym informatorem peerelowskiej służby bezpieczeństwa. Informował SB przede wszystkim o środowisku polskiej emigracji w zachodniej Europie. Kontakty Zbigniewa Herberta z pe-erelowską bezpieką rozpoczęły się w 1967 r. i trwały prawie do końca 1970 r.”

    „Śmiało, dalejże z cytatami z ubeckich archiwów. Dostęp wciąż istnieje?”

    Jak to-to klei glupa, to mozna po raz kolejny pod oczeta podsunac, ze publikacja jest z polskiego i aryjskiego tygodnika „Wprost”. Cos nie pasi? To pretensje do „Wprost”, bo ja _cytuje_.

    „Tatuś, w przerwach ciężkiej, ubeckiej roboty”

    Ciezka, ubecka robote to odwalal Ksiaze Poetow, zdaniem WASZEJ_ prasy, polskiej, katolickiej i stuprocentowo aryjskiej:

    „„Okazuje się jednak, że niezłomny poeta Zbigniew Herbert był cennym informatorem peerelowskiej służby bezpieczeństwa. Informował SB przede wszystkim o środowisku polskiej emigracji w zachodniej Europie. Kontakty Zbigniewa Herberta z pe-erelowską bezpieką rozpoczęły się w 1967 r. i trwały prawie do końca 1970 r.””

  57. @PA2155

    :-)))
    :-)))!!!!!

    „Doniesienia o tajnej współpracy Zbigniewa
    Herberta z SB są nieprawdopodobne i zupełnie niemożliwe – uważa
    literaturoznawca, krytyk literacki i znajomy Zbigniewa Herberta,
    prof. Jacek Trznadel. To nie był typ człowieka, który zniżyłby
    się do tego poziomu – powiedział Trznadel.”

    To chyba konczy wszelka dyskusje. Trznadel locutus, causa finita.

  58. jobrave, sorry, że odrywam się od muszli, ale chcę ci jeszcze zakomunikować, że w na forach blogerów (jakichkolwiek) polemika oparta na przekręcaniu nicka interlokutora świadczy o bezradności polemicznej, intelektualnej i prezentowaniu poziomu kłócących się zapóźnionych intelektualnie kilkulatków.
    Skoro zarezerwowałeś sobie ten poziom, ogranicz się do kontaktu typu: „kłentin, he, he…”.
    Oszczędzisz sobie w ten sposób napięcia intelektualnego, które towarzyszy ci w próbach nawiązania kontaktu. A skutek będzie ten sam.

  59. Ktoś, kto przez godzinę polemizuje z samym sobą, stwierdzając finalnie, że kończy dyskusję jest godzien najwyższej uwagi.
    Specjalisty.

  60. @quentin t.
    25 maja o godz. 18:43

    „– bezkompromisowy obrońca Ozjasza Szechtera i jego syna Stefana a nadto Salomona Morela i Jakuba Bermana,”

    Piekny Umysle, nie moglem byc „bezkompromisowym obrońca Ozjasza Szechtera i jego syna Stefana” chocby z tego drobnego powodu, ze Stefan Michnik nie jest synem Ozjasza Szechtera. Chyba macie balagan w tych waszych kartotekach. Az dziwne, przeciez calu Instytut Pamieci Narodowo-Radykalnej, z wlasnym Pionem Sledczym, ustala szczegoly dzialalnosci Zydowskich Zbrodniarzy – a w kartotece i tak balagan.

    Ale, ale… Kiedy ten pokazowy proces inkryminowanego Stefana Michnika? Bo pan Kukiz zapowiadal, ze sie wysle komandosow i przywiezie S. Michnika w worku. Workow zabraklo czy jak?

  61. Nie dodałem, że spec od zdiagnozowania Człowieka Wielu Nicków (howgh!) winien posiadać lekarską wiedzę nieco inną, niż lekarz, do którego dzwoni od jakiegoś czasu nieszczęśliwy mieszkaniec Miasta, Którego Nie Ma.

  62. @quentin

    „Skoro zarezerwowałeś sobie ten poziom,”

    Gostek, walnil jeszcze pare razy slowkiem „tatele”. Na pewno ci sie samopoczucie poprawi.

  63. quentin t.
    25 maja o godz. 23:38

    „jobrave, sorry, że odrywam się od muszli…”

    Lepiej się nie odrywaj, wyszoruj ten kibel spokojnie do końca, bo znów Ci boss po premii poleci. Ja mam czas, nigdzie się spieszę, będziesz chciał pogadać, możesz po fajerancie.

  64. W naszych archiwach jest nieco bałaganu. Ale w sytuacji, gdy w proletariackich rodzinach, które za punkt honoru, wbrew tradycji rodowej, uparły się, aby spożywać wieprzowinę, pojęcie dziecięcia z małżeństwa (byłego, aktualnego, przyszłego) było wszak anachronizmem.
    Stefan miał zatem ojczyma, Adam nie, ale obaj byli braćmi.
    Kto by się w tym połapał? Ważne było wychowanie i przykład: papa (czy nie papa) obalał przemocą ustrój, mama (czy obu?) uczyła pokolenia historii. Tej, w której były wojny słuszne i niesłuszne. A postacie historyczne albo były pomnikowe, albo ich zgoła nie było.
    Napisz, jak to było dokładnie, po proletariacku, bo wikipiedia jest teraz pisowska i niewiarygodna.
    P.S. To Roman Werfel, towarzysz twego tate, mówił Torańskiej, że wyrazem jego buntu wobec judaizmu było publiczne spożywanie bułki z szynką. Jak wyrażał się twój bunt, Człowieku Wielu Nicków?
    Kaszanka? Flaki?

  65. jobrave: sam wiesz, że gonisz w piętkę.
    Twoje zrywy typu: gumofilce, twój boss, twoja robota – są powtarzalne i stanowią o bezradności.
    Masz wyobraźnię, która ogranicza się do placu budowy i do słowników, w których szperasz tygodniami, aby znaleźć odpowiednie hasło.

  66. Ach, Stefan nie jest synem Ozjasza, ale czy jest synem Heleny?
    Czy zatem Adam jest dziecięciem tychże?
    A brat jest stricte, czy nie do końca? Troszeczkę?
    Nawet IPN się w tym nie połapał.
    No, ale tak to przy partyjnej robocie bywało.
    Tu, tam.
    Bierut miał z pięć żon, ale nikt do końca nie wie, ile obrączek nosił.
    Bo gdy się chce podpalić stary świat, rodzina to pojęcie śmieszne, drobnomieszczańskie.
    P.S. Pozdrów Stefana, jak znów będziesz w Malmoe, czy w Goetegorgu (nie mam pewności, gdzie teraz rezyduje, moje archiwa są istotnie do niczego).

  67. Kłętin he, he i jeszcze raz he.

  68. Ty, Kłętin, zobacz tam, u dołu po lewej stronie, jakaś ciemna plama, weź przeciągnij jeszcze raz. No, dobrze teraz.
    Nie gorączkuj się, mówiłem Ci, że mam czas i służę konwersacją w dowolnej chwili, ale wolałbym, żebyś był odprężony, a nie taki podjarany, jak teraz, no wiem, wiem, żeś się nawąchał, ale spoko, może okno sobie otwórz, maskę na nos załóż…

  69. Czy Kempa dostanie Nobla za tekst o Rydzyku napisany pod wpływem emocji po obaleniu „reżimu” Tuska.Finezyjny tekst o adresacie na poziomie Klaudiusza.Tak sobie myślę,że do Breżniewa nie pisano takich tekstów w czasach Gierka o przyjażni polsko- radzieckiej.Co utrwalono w konstytucji.

  70. Ty jobrave, czym masz mi służyć? Konwersacją?
    Sięgnij do tego słownika, co go podłożyłeś pod zadek i znajdź to hasło.
    Przyjmijmy, że znalazłeś (choć pewnie pomyliłeś z masturbacją, biedaku).
    Otóż ja z tobą mogę się pobawić, jak moja labradorka z patyczkiem – mamłanie, żucie, przygryzanie i wreszcie wyplucie nie jest konwersacją.
    Więc, patyczku, leż sobie, przeżuty w kąciku i czekaj na to, aż przyjdzie mi ochota na zabawę.
    Ale wiesz co, jesteś taki wymamłany i przeżuty, że chyba znajdę sobie inną zabawkę.
    Nużysz mnie, wyplujko. Jesteś biednym, zakompleksionym patyczkiem.

  71. byk

    „to byly dzikie czasy, „samizdat” przepisywano i recznie;
    ale zarowno passolini jak i solzenicyn, stali sie wtedy stereotypem outsidera bipolarnej epoki”

    Pisałem o ostatnich 10 latach PRL a to już nie był okres samizdatów. Wspomniane 28 wydań i wznowień „Małej Apokalipsy”, z tego większość w stanie wojennym, to już nie samizdat ale produkcja wydawnicza całą gębą.
    Tę dyskusję wspomnieniową, którą prowadzę z PA2155 traktuję też jako polemikę z red Passentem, który twierdzi, że państwowe ograniczenia polityczno-administracyjne mogą tłumić swobodę artystyczną czy szerzej wolność mysli. Nie zgadzam się z tym, bo jeśli artyści mają coś do powiedzenia, potrafią trafić do umysłów i serc odbiorców to i tak, prędzej czy później znajdą do nich drogę.
    Zresztą tak było w przypadku obu outsiderów o których wspomniałeś czyli Sołżenicyna i Pasoliniego. Obaj byli tępieni politycznie i karnie a mimo to byli, są i pozostaną wielcy. Choć Sołżenicynowi państwo nie finansowało wydań ksiązek a Pasoliniemu państwo nie finansowało produkcji filmów. Obaj nie mieli okazji cieszyć się mecenatem państwowym co im zresztą wyszło na dobre, bo uwolniło od konieczności zawierania zgniłych kompromisów.

  72. Od kładzenia łap wolę wyciąganie nóg.

  73. Kłętin,
    Jak widzisz dotrzymuję słowa, a teraz przeczytaj uważnie, napisałem: „konwersacją”, nie „konserwacją”, ale rozumiem te Twoje skojarzenia – Tobie ta druga czynność, jest zapewne bliższa z racji profesji. No to narka, śnij o złotych sedesach.

  74. U blogowych miłośników PRL nadal nie zauważam pochwał dla sukcesów filmowców i pisarki z III RP.
    Powiedzieć, że z powodu Berlina, Cannes i B.o.o.k.e.r.a na lewicy panuje konsternacja, to nic nie powiedzieć.

    „Miazga”, jednym się nie podoba bardziej niż innym, służy red. Passentowi, aby nawiązać do relacji na osi artyści – prominenci władzy, bo to jest tematem tej opowieści. Andrzejewski pił, podobno mniej niż Faulkner, jeśli to ma jakiś sens w ocenie jego twórczości, zaś Olga Tokarczuk napisała „Bieguni” w wieku zbliżonym do tego, w jakim Andrzejewski spłodził „Miazgę”.

    I tak to się plecie na en passancie.

  75. Pawlikowski notabene sam się podkłada miłośnikom PRL gdy mówi:
    „… wtedy nie będzie jak za komuny, że warto trwać, być kamyczkiem w bucie władzy. Wtedy istniało poczucie , że artyści i naród są razem, bo mają wspólnego wroga. Teraz może się okazać, że naród już nie jest z nami, w końcu spora część społeczeństwa chce tej PIS-wskiej demokratury. Na razie to tylko 6-7 mln …”.

    Czyli teraz naród powoli przechodzi do wspierania PiSiarni, podczas gdy za komuny naród był z artystami, często przeciw reżimowi. Za komuny naród był przeciw partii? – no to już Pawlikowskiego herezja niesłychana, ledwie zawoalowana. Rozumiem, dlaczego miłośnicy PRL nie czują doń sympatii.

  76. Bar Norte:
    „Zresztą tak było w przypadku obu outsiderów o których wspomniałeś czyli Sołżenicyna i Pasoliniego. Obaj byli tępieni politycznie i karnie a mimo to byli, są i pozostaną wielcy. Choć Sołżenicynowi państwo nie finansowało wydań ksiązek a Pasoliniemu państwo nie finansowało produkcji filmów. Obaj nie mieli okazji cieszyć się mecenatem państwowym co im zresztą wyszło na dobre, bo uwolniło od konieczności zawierania zgniłych kompromisów.”
    Wg Martina Amisa (Koba The Dread) tom 1″Archipelagu Gulag” wydano na Zachodzie w ilosci 2mln 200 egzemplarzy; pozostale tomy to naklad po 100 tys.; zdecydowano sie wiec na sprokurowanie formy skondensowanej, bo czytelnicy tracili zainteresowanie. To uczynilo Solzenicyna samodzielnym. Amis, ktory pracowal wtedy w New Statesman twierdzi, ze kazdy tom traktowano jako wielka sensacje literacka, ale tylko na poczatku. Niewiele ksiazek mialo taka recepcje, poza kilkoma gniotami kryminalnymi.

  77. Solzenicynowi to sie raczej mocno w dupe nalezalo ale nie jakis nobel. Zdrajca bendzie zawsze zdrajcol.

  78. I to mowie za rowno w znaczniu zdrworozsondkowym jak i alsjologicznem.

  79. Media suwerennej tworzą nowego widza , czyżby nim został Marcin Sadzawka ?

    Medialny testament Marcina Sadzawki
    Marcin Sadzawka pozostawił testament życzeń swych ostatnich
    jako telewidz pańszczyźniany no i wielbiciel mediów stadnych
    …przenośny mały telewizor kazał umieścić w własnej krypcie
    by bohaterom swych seriali przedłużyć ich medialne życie
    …pozostał tylko mu niedosyt że nie rozwiązał dylematu
    co go przykuło do fotela i medialnego wręcz kieratu
    co go przez lata tak trzymało na te dwa metry przy ekranie
    by skończyć tak jak skończył Ikar w tym wirtualnym oceanie
    a problem jest pozornie prosty
    w każdej reklamie jest ukryty
    czy hamburgera zjeść wprost z rusztu
    czy ma być w bułce zręcznie skryty
    czy lepiej jeden a podwójny
    czy może dwa i dwie zabawki
    lub zapiekane udka kurze
    to są pytania dla Sadzawki
    medialna praca nad Marcinem dała doniosłe rezultaty
    on rozwiązywał te problemy oni stwarzali dylematy
    lecz nie rozwiązał ich nasz Marcin
    choć miał za sobą dość lat chudych
    gdy sztuki wszelkie wyrównano już do poziomu jelit grubych
    bo jak pokonać Hardwarczyków co podrzucają te pytania
    które prostego telewidza rzucają ciągle na kolana
    zmagał się Marcin z pytaniami lecz nie rozwiązał ich za życia
    więc je przekazał w testamencie braciom medialnym do spożycia
    bo to jest problem orwellowski
    jak wyprasować zwój mózgowy
    by on odbierał tylko bodźce
    w medialnym slangu nowo-mowy
    Marcin poddany tym zabiegom walczył sam z sobą do ostatka
    ale rodzina sadzawkowa to już kibiców jest gromadka
    więc pozostawił nam pytania z którymi też nie damy rady
    czy My medialni konsumenci
    za życia własny mózg zjadamy ?

    / testamet Marcina Sadzawki pozostawiony w książce Wojciecha K. Borkowskiego
    „Przebierańcy 1989” /

  80. chwilę mnie nie było, ale zadałam sobie trud przeczytania wcześniejszego wpisu Gospodarza; piszę trud, polegający na przewijaniu złotych myśli nowobogackiego.
    Znajduję temat (brawo @mag) dot. katastrofy Boeinga 777 gdzie zginęło ok.300 pasażerów i członków załogi i przy okazji uświadamiam sobie jak uboga i jednostronna jest informacja i interpretacja bieżących wydarzeń. I zrozumienie dla @mag bazującej na rodzimych środkach masowego przekazu.
    Akurat dzisiaj przeczytałam, cytuję obszerne fragmenty – nie wszystkim chce się sięgać do tekstu zródłowego:
    „- Moskwa odrzuciła jakiekolwiek zaangażowanie w katastrofę lotu MH17 na Ukrainie po tym, jak Holandia i Australia uznały Rosję za „odpowiedzialną” za rozmieszczenie systemu rakietowego BUK, który zniszczył odrzutowiec w 2014 roku.
    Moskwa nie akceptuje ani nie ufa wynikom międzynarodowego śledztwa w sprawie katastrofy MH17, ponieważ nie dopuszczono do udziału w niej, twierdzi rzecznik prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow.
    -Zarzut, że rakieta należała do rosyjskiego wojska, został wcześniej obalony przez producenta Buka, Almaz-Antey. Eksperyment w czasie rzeczywistym wykazał, że pocisk trafiający w MH17 (Boeing 777) pochodził z wcześniejszego pokolenia i nie jest już używany w armii rosyjskiej. Stwierdzono, że samolot prawdopodobnie został zestrzelony za pomocą starej rakiety 9M38, a nie nowszego typu 9M38M1 z wyraźnymi metalowymi fragmentami w kształcie motyla, które rzekomo zostały odzyskane przez holenderską Radę Bezpieczeństwa.
    –Tragedia MH17 może być wykorzystana do osiągnięcia celów politycznych – powiedział Ławrow (…) „Jeśli nasi partnerzy zdecydują się spekulować w tej sprawie, jeśli chodzi o najpoważniejszą ludzką tragedię, śmierć setek ludzi, aby osiągnąć swoje cele polityczne, pozostawiam to na sumieniu”
    Całość:
    https://www.rt.com/news/427739-russia-rejects-mh17-downing-claim/?utm_source=browser&utm_medium=push_notifications&utm_campaign=push_notifications
    I ostatnia refleksja – jeśli osoba oczytana, światła, interesująca się polityką międzynarodową od lat, daje wiarę wszystkim tendencyjnym informacjom polskich mediów to jaki poziom świadomości jest udziałem przeciętnych obywateli?

  81. Nie łżę.Jankesi społeczeństwo,które dla własnej przestrzeni życiowej wybiło Indian rdzenną ludność niemal do nogi i zamieniło z lenistwa w gehennę życie Afrykanerów nazywanych dumnie niewolnikami.Takie społeczeństwo śmie pouczać innych co to są prawa człowieka i grabież terytoriów.Skoro zbrodnie przeciwko ludzkości nie przedawniają się to czekam na zwrot ziem rdzennej ludności i odszkodowania dla potomków niewolników.Takie 447 bis.Może zapowiedz ceł na handel światowy to nowe żródło rozliczenia się z tragiczną dla innych historią odkrywania Ameryki z Bogiem na ustach.Tzw.Polonia korzysta z „dorobku” jankesów i milczy np.w sprawie KL Guantanamo jak KK w czasie okupacji.Czy to nie jest kolaboracja z patrzeniem przez druty kolczaste.Żydzi nie są pępkiem świata.Najciemniej pod latarnia.O Wietnamie i płonącym na gołych plecach dziewczynki napalmie nie wspomnę.Będzie pomnik w Jersey ku pamięci.

  82. napisałam niewinny tekst nt. Olgi Tokarczuk i i zniknął. Może o tej porze nie publikują?

  83. maciek.g pisze do Symetrycznego:
    „W tej sprawie masz 100% racji. Rosja nie miała żadnego interesu w zestrzeleniu tego samolotu. A to, że rakieta która go zestrzeliła była produkcji rosyjskiej jest wielce prawdopodobne , bo takiej broni używają Ukraińcy. Ukraina miała interes by zestrzelić ten samolot , bo to umożliwiało skierowanie oburzenia opinii publicznej na Rosję i tym samym wsparło by rząd Ukrainki. Analizując wydarzenia trzeba zawsze oceniać kto odnosi ewentualne korzyści. Tu Rosja miała by same straty.
    Amerykanie grają nakręcaniem propagandy anty rosyjskiej do granic absurdu wszystko po to by ukryć swoje niecne sprawki. Udało im się wielu ludzi przekonać że wojna w Donbasie to wina Rosji, a tym czasem jest to ewidentna wina USA do czego Nulland niedyplomatycznie się przyznała.’
    Z wielkim uznaniem przeczytałem Twój tekst. Niestety jest tutaj niewielu przytomnych i mądrych ludzi, stąd mój podziw i należyte uznanie.
    Jesteśmy świadkami zmasowanej propagandy kłamstwa i dyskredytacji wszystkiego co rosyjskie łącznie z jej rezydentem, który nie ma sobie w świecie równego i jest wielce szanowany w samej Rosji. Jest to element wojny i przygotowania do niej, organizowany przez rząd USA, kartel wojenny US/NATO i ich satelitów. Katastrofa samolotu Malezyjskiego jest amerykańską zbrodnią ludobójstwa.

  84. żabka konająca
    26 maja o godz. 8:27
    Z uznaniem przeczytałem Twój tekst. w Pełni podzielam wyrażoną opinię w i współczuję życia w tym zbrodniczym kraju.
    W ogrodzie z powodu suszy same niepowodzenia i ze strachem przygotowuję się do walki z nowa plagą ogrodową przyniesioną tutaj przez ćmę bukszpanową. Czy znasz jakieś sposoby na nią? Pozdrawiam

  85. @SŁOWIANIN STANISŁAW
    …Tzw.Polonia korzysta z „dorobku” jankesów i milczy np.w sprawie KL Guantanamo jak KK w czasie okupacji.Czy to nie jest kolaboracja z patrzeniem przez druty kolczaste…
    Człowieku! TY tak z ideałami? do prostych ludzi, których dewizą jest: …przyjechałem tu dla pieniędzy, …trzeba tyrać żeby mieć, …ucałowałem ziemię pod stopami kiedy tu wylądowałem, itp.
    Prosze nie obciążać winą niewiele znaczących obywateli czy rezydentów, ich przodkowie byli tak samo wykorzystywani jak inni żeby wypracować ten „dorobek”.
    Ps. skoro już do kolegi piszę bezpośrednio pozwolę sobie poprosić o wstawianie spacji pomiędzy zdaniami. O wiele lepiej się czyta.

  86. Autor EN PASSANT i JEGO czciciele ubowlewają nad tym, że dzisiejsza reżimowa władza wygnała artystów z kraju i że nie moga oni za publiczne pieniądze prowadzić prywatnej prudukcji arcydzieł. Autor EN PASSANT cytuje nawet fragment wiersza Tokarczuk:

    „Ktokolwiek jesteś bez ojczyzny
    Wstąp tu, gdzie czekam po kryjomu:
    W ugornej pustce jałowizny
    Będziemy razem nie mieć domu”.

  87. @Symetryczny – myślę że w moim przypadku to jest niezgoda na przemoc, krzywdę w każdym wydaniu -zle się z tym żyje. Przypuszczam że będąc w Polsce też protestowałabym przeciwko łamaniu zasad, norm społecznych i pojedynczych przypadków niegodziwości. Oczywiście z pozycji przegrywającego.
    O szkodniku bukszpanu rozmawialiśmy bodajże przed rokiem i od ciebie dowiedziałam się o występowaniu tej plagi w Polsce. Jak dotąd tu nie zaobserwowałam. Przeczytałam (teraz) o sposobach walki ze szkodnikiem i najbardziej skuteczne wydają mi się pułapki feromonowe sprawdziły się tutaj w walce z chrząszczami japońskimi które dosłownie ogałacały drzewa z liści niczym szarańcza. Ja bym jeszcze otrzepywała krzak (tak radzą), nie jestem pewna czy mamy siły na te wszystkie zabiegi.
    Te gąsienice na bukszpanie są rzeczywiście obrzydliwe, teraz sobie myślę że najlepsza byłaby wspólna solidarna akcja obywateli i stosownych służb, ale to chyba nie te czasy?
    Dobranoc

  88. pitekantrop
    25 maja o godz. 22:50

    pitrkantrop radzi mi, abym się zainteresował genialna twórczością komunisty Putramenta i douczył się o bajkowym losie polskich artystów uwielbianych przez Stalina: Wat, Jasieński…

    Dziękuję za dobre rady, dobry człowieku!

  89. a jakby tak podlewać lub opryskiwać rośliny środkiem trującym dla owadów? Zeżarłoby i się struło.

  90. pitekantrop
    25 maja o godz. 22:50

    pitekantrop słusznie przypomina mi o postaci szlachetnego Giertycha – który jest przyjacielem Tuska z PO, autorytetem TVN-u, manifestantem KOD-u, przyjacielem wielkich blogerów „Polityki” (np. Celiński), słowem wybitnym demokratą i wolnościowcem, towarzyszem Schetyny, Petru, Kijowskiego – który to Giertych tępił Gomrowicza…

    Dziękuję ci, dobry człowieku, za to przypomnienie. Tak, tacy właśnie politycy są przyjaciółmi „Polityki”…

  91. Adolkowy kuternoga ,łgarz wszechczasów ,trwał do końca ,przy wodzu.Jak będzie u nas ,po zdobyciu bunkra.?

  92. @ontario

    … klamie i zmysla:

    „pitekantrop
    25 maja o godz. 22:50

    „pitrkantrop radzi mi, abym się zainteresował genialna twórczością komunisty Putramenta i”

    Klamie to-to w sposob dosc obrzydliwy. W zadnej mojej wypowiedzi nie zabieralem glosu na temat Putramenta.

    „pitekantrop słusznie przypomina mi o postaci szlachetnego Giertycha”

    Kolejne smierdzace klamstwo. Nigdzie sie nie wypowiadalem na temat Giertycha.

  93. żabka konająca
    Piszę do ciebie – „mojej kumpeli”, jak oszacował @pitekantrop, bo ośmieliłam się nie dopatrzyć w twoich postach znamion antysemityzmu.
    Analogicznie mogę uznać, że jesteś „kumpelą” @Symetrycznego, bo ten cię chwali. Nie pójdę jednak na taką łatwiznę.
    @Symetryczny ma wielkie uznanie tylko dla tych, którzy zgadzają się z nim w 100%. By zasłużyć na jego laurkę, wystarczy pisać o zbrodniach USA, pomijając milczeniem te Wielkiej Rosji, a wcześniej ZSRR, i o PRL jako najszczęśliwszym okresie w dziejach naszej państwowości.
    Rzecz w tym, że @Symetryczny widzi świat czarno-biały, a na dodatek on ustala co jest czarne, a co białe.
    Na początek spytam cię, żabko, czy uważasz, że żyjesz w „zbrodniczym kraju” i trzeba ci współczuć?
    Bardzo proszę, nie wymiguj się okrągłymi frazesami, że każda niegodziwość budzi twój sprzeciw. Mój też budzi, co nie oznacza, że widzę tylko to, co chcę widzieć i na tej podstawie buduję fałszywe, zero-jedynkowe teorie.
    Serdeczności

  94. Pitekantrop & all
    @Ontario jest ewidentnym trollem o cechach prawaka-narodowca-katolika, prawdziwegoPolakapatrioty, który usiłuje być jeszcze „dowcipny”.
    Bez zastanowienia – przewijać. Tako rzecze mag.

  95. USA to wydmuszka. Krym wrócił do Rosji,Most Krymski działa,rura Nord 2 w budowie,Rosja największym eksporterem gazu i ropy oraz zbóż. Tak sobie myślę,że prowokacje jankesów jak strachy na Lachy.

  96. @mag

    Czegos nie rozumiem, Szanowna Interlokutorko. To usilujesz mi dokopac („…jak oszacował @pitekantrop, bo ośmieliłam się… „) – to piszsz do mnie calkiem normalnie i bez widocznej niecheci (wpis z 11:42, wczesniejszy o Katowicach). Zdecyduj sie moze – chcesz prowadzic rozmowe czy chcesz dokopac i przywalic?

    A tak w ogole – to chyba bedziesz miala klopoty zupelnie nie z mojego powodu, choc jestem taki zly i niedobry – tylko z calkiem innej strony. Juz sie zaczyna:

    „Satyrykowi grozi więzienie za „znieważenie Narodu Polskiego …
    TVN24-17 maj 2018
    Satyryk i felietonista Antoni Szpak usłyszał zarzut publicznego znieważenia narodu polskiego. Grozi mu do trzech lat pozbawienia wolności.”

    „tokfm.pl-17 maj 2018
    Antoniemu Szpakowi, współtwórcy kabaretu Klika i felietoniście „Angory” postawiono zarzut znieważenia narodu polskiego. W jednym ze …”

    Interpelacja w obronie Antoniego Szpaka: „Stawia zarzuty, żeby …
    Bydgoszcz.Wyborcza.pl-21 maj 2018
    Omawiany przypadek Antoniego Szpaka i zarzut postawiony mu przez Prokuraturę Rejonową Łódź-Południe jest pierwszym tego rodzaju w …”

    Dyzurni dziennikarze z opcji Narodowo-Patriotycznej zdazyli juz zreszta naswietlic dzialalnosc zbrodniczego kabaretu:

    „Nie ma to jak niemieckie poczucie humoru ….Warszawski korespondent bawarskiej lewicowej gazety „Süddeutsche Zeitung” Florian Hassel jest oburzony i wstrząśnięty, bo jak napisał: „Rząd w Warszawie chce ukrócić satyrę”. …. Czym dla Hassela jest satyra? Ano pluciem na Polskę, na patriotyzm, na katolicyzm. Co zamanifestował polski satyryk Antoni Szpak”

    https://wpolityce.pl/polityka/395885-nie-ma-to-jak-niemieckie-poczucie-humoru

    Racz zwrocic uwage, Piekny Umysle, na fakt, iz Ty sama w swoich wypowiedziach nie zawsze odnosilas sie do Najdrozszych Przywodcow Narodu z nalezyta czolobitnoscia. Jak juz wspominalem, waadza zdecydowanie nie lubi takich, co sobie urzadzaja jakies smichy-chichy. Jeszcze bardziej jednak waadza nie lubi takich, co na jej (wwadzy) temat wypowiadaja sie w sposob nie do konca zgodny z Jedynie Sluszna Linia.

    Ciekawe skadinad, ze jakos zandna prokuratura nigdy nie stawiala nikomu zarzutow za dowcipy, ktore pozwole sobie przytoczyc w nastepnym wpisie.

  97. żabka konająca
    Dopiero teraz zauważyłam twój wpis, w którym odnosisz się krytycznie do mojego postrzegania rzeczywistości na podstawie rodzimych źródeł.
    Wyciągasz daleko idące wnioski tylko dlatego, że dałam link to tekstu bodaj GW, który informuje, że zarówno Holandia, jak i Australia wystąpiły do Rosji o wyjaśnienia w sprawie katastrofy Boeninga 777.
    Bez mojego komentarza, poza tym, że warto się zastanowić, jak to było.
    Równie dobrze można sądzić, że Rosja chciała wrobić Ukrainę korzystającą z rosyjskich rakiet w skandaliczną sprawę strącenia pasażerskiego samolotu na terytorium Ukrainy albo odwrotnie.
    Ani jednych, ani drugich nie posądzam o taka perfidię i okrucieństwo. Nie widzę jednak powodu, by bronić niewzruszenie akurat Rosjan. Ukraińcy świadomie mieliby ściągnąć na siebie tak dramatyczny „kłopot”?
    I jeszcze jedno. Twój „kumpel” powołuje się z reguły na źródła w rodzaju Russia Today jako jedynie wiarygodne. Łatwo to możesz sprawdzić.

  98. @mag

    Tak w ogole – to chyba bedziesz miala klopoty zupelnie nie z mojego powodu, choc jestem taki zly i niedobry – tylko z calkiem innej strony. Juz sie zaczyna:

    „Satyrykowi grozi więzienie za „znieważenie Narodu Polskiego …
    TVN24-17 maj 2018
    Satyryk i felietonista Antoni Szpak usłyszał zarzut publicznego znieważenia narodu polskiego. Grozi mu do trzech lat pozbawienia wolności.”

    Ciekawe skadinad, ze jakos zandna prokuratura nigdy nie stawiala nikomu zarzutow za dowcipy takie jak te oto:

    „Czym sie rozni maly zyd o duzego?- Wartoscia opalowa.
    – Duzemu wystaja nogi z pieca.
    – Duzy dluzej sie pali.

    Dlaczego mydelko nazywa sie „FA”? – „From Auschwitz”.”

    http://forum.pclab.pl/topic/44888-KAWA%C5%81Y-O-%C5%BBYDACH/

    Ciekawe, Piekny Umysle, ze naprawde nikt na glowe nie bierze, iz wizerunek, zbiorowy autoportret – powstaje dzieki taki oto witrynom. Nie powstaje na podstawie jakiegos „muzeum Polin”, o ktore nie prosilem i do ktorego sie raczej nie wybieram, nie powstaje na skutek zakupu francuskiego jachtu. Powstaje dzieki witrynom takim jak przytoczona powyzej.

  99. Pitekantrop
    Reaguję na twoje konkretne posty, więc albo podzielam niektóre twoje opinie albo uważam, że przeginasz w prowokacjach i dokopywaniu innym (czepianie się, stosowanie odpowiedzialności zbiorowej, wulgaryzmy itp), ale to nie ja ci dokopuję. Nie będę wskazywać palcem kto, bo sam wiesz najlepiej.

  100. @mag

    Chyba bedzie trzeba nauczyc rozumu i posluchu wstretnych pismakow z rajchu i ze Szwajcarii. Za duzo sobie pozwalaja:

    „Ironie verboten
    Basler Zeitung-23 maj 2018
    Für den Satiriker Antoni Szpak gehörte es ins Reich der Realsatire, was … nicht angewendet: ein Gesetz, das jedermann mit Gefängnis droht, ”

    „Der Kampf der Herrschenden gegen Spott und Ironie
    Süddeutsche.de-22 maj 2018
    Für den Satiriker Antoni Szpak gehörte es ins Reich der Realsatire, was … Der sieht bis zu drei Jahren Gefängnis für jeden vor, der „öffentlich ..”

    W epoce brzesko-kartuskiej Tuwim proponowal, zeby wladze odnosne publikowaly okolniki, z ktorych mozna by sie bylo dowiedziec, z czego w danym momencie wolno sie smiac. Zauwazam, ze to musialby byc druk periodyczny – na przyklad taki Giertych kiedys byl cacy i oki a teraz to Wrog Narodu. Fatwo wypasc z fazy, jesli idzie o Prawde Etapu.

  101. pitekantrop
    26 maja o godz. 12:27

    pitekantrop pisze, klaszcząc i piejąc z zachwytu, cytuję:

    „na przyklad taki Giertych kiedys byl faszystą i do d… a teraz to Obrońca Wolności, Demokracji i przyjaciel Króla Europy Tuska oraz KOD-u i TVN-u, „Polityki” i „GW”. Fatwo wpaść w fazę , jesli idzie o Prawde Etapu.

  102. mag
    26 maja o godz. 11:42

    Chrześcijanka mag mnie podziwia i chwali. Dziękuję, dobra chrześcijanko.

  103. @ontario

    „itekantrop pisze, klaszcząc i piejąc z zachwytu, cytuję: „na przyklad taki Giertych kiedys byl faszystą”

    Nie cytujesz, tylko klamiesz i zmyslasz. Nie napisalem niczego takiego, co klamliwie usilujesz wepchnac mi w usta.

  104. pitekantrop
    26 maja o godz. 11:33

    pitekantrop pisze, że mówię prawdę o jego wypowiedziach i przyznaje, że zna się na parodii, parafrazie i kpinie.

    Dziękuję, dobry człowieku!

  105. pitekantrop
    26 maja o godz. 12:39

    pitekantrop ponownie mnie podziwia za mówienie prawdy i z dumą przyznaje się, że jest erudytą, zwłaszcza w zakresie parodii, kpiny i parafrazy.

    Dziękuję ci, dobry człowieku.

  106. @ mag
    Z ukontentowaniem widzę, że wzorem rodzin alkoholików, nadal śpieszysz na blogu siać dobre standardy umysłowe i pociechę upadłym w rozumie i uzależnionym od głupoty…hihi.
    Niestety, piękny ten samarytanizm już dawno zastąpiła fachowa terapia, także wymagającym jej rodzinom, swą pomocą w istocie a bezwiednie hodującym alkoholizm u swych podopiecznych.
    Ja jednak zupełnie emocjonalnie, podiwiam Twą dusze i wolę, choć wolałbym, by blog nie zastępował zaoceanicznym trollom terapii, na które ich tam, gdzie są ewidentnie nie stać.
    Cóż, pogrążamy się w upowszechnieniu głupstwa i tym bardziej, im się z nim bratamy w daremnym związku pomocowym.
    Świata nie da się uratować, godność – jeszcze można.
    Serdecznie pozdrawiam z przelotu nad polo-kukułczym gniazdem, o orlich aspiracjach.
    🙂 🙂

  107. „Ten pomnik jest nieprzystosowany dla inwalidów, bo powinien być także podjazd dla wózków ”
    Chwile zastanawialem sie nad przytomnoscia umyslow Polakow ( tu gdzie mieszkam nie ma schodow nieprzystosowanych ) ale poprzestane na tym , ze te schody popiero z facetem na gorze wygladaja monumentalnie a nawet „cos mowi ” . Autor niezle kombinowal , chcial cos powiedziec ale bm byl niesmialy , podobnie jak byla p. premier BS
    http://www.tokfm.pl/Tokfm/7,103094,23454929,nie-pomogla-calodobowa-obstawa-policji-mezczyzna-wdrapal-sie.html#Z_Prze

  108. mag,

    niektórzy tak mają, że nawet w konaniu są patetyczni. Zostałaś pouczona. Patrz na to od strony pozytywnej: zostałaś określona jako osoba oczytana.

    Na początek spytam cię, żabko, czy uważasz, że żyjesz w „zbrodniczym kraju” i trzeba ci współczuć?

    Bardzo rzeczowe pytanie. I na miejscu.

    Rosjanom zaczyna dymić z d…. Zobaczymy, co dalej, czy Holendrzy przedstawią akty oskarżenia. Rozumiem nerwowość konających płazów.

  109. Quentin T.,
    choć jak wielu innych bywałem obiektem Twojej blogowej – rzekłbym – nadpobudliwości, to chciałbym Ci tylko powiedzieć, że z zainteresowaniem przeczytałem Twój wpis z
    23 maja z godz. 18:23. Nie komentuję go bo to już „dwa blogi wstecz” i tylko powiem, że choć dość zdecydowanie różnimy się w kwestii „politycznych sympatii”, to dla mnie miał o wiele wyższą wartość niż te walki, które tu toczysz, bo one mają – przynajmniej dla mnie – wartość zerową. 😉

  110. „Na początek spytam cię, żabko ”
    Doprawdy nalezy zalowac , ze na Enpassancie nie znalazl sie nikt z kraju gdzie nigdy nie strzela sie nikomu bez wyroku ( 4 razy) w plecy albo w tyl glowy ( wtedy wyst. raz )
    Ciakawosc co taki hipot. ktos mialby do napisania..

  111. Gekko
    26 maja o godz. 13:18

    Polak Gekko chwali Polaków z orlego gniazda, a przecież mógłby na nich nas… jak kukułka do cudzego…

  112. L’esprit de l’escalier (!!)
    Teraz dopiero do mnie dotarlo kto tam powinien Stac i co trzymac … tzn czym sie podpierac ! Ten autor to prawdziwy wizjoner a nawet jasnowidz jakis .

  113. witam serdecznie @Gekko

  114. @ ozzy.
    Serdeczności; może i kukułcze, ale okazuje się mnie i Tobie: gniazdo. (? hihi)

  115. Gekko
    Właśnie się zastanawiam, jakim jestem ptakiem, latając nad „kukułczym gniazdem”? Na pewno nie sępem ani orłem lub jastrzębiem, bo to nazbyt bezwzględne drapieżniki.
    Może bocianem, bo to wprawdzie też drapieżnik, ale jakiś taki sympatyczny, z wielkimi, jakby anielskimi skrzydłami, choć z „diabelską” czerwienią dzioba oraz długich nóg?
    Nie ukrywam, że jestem fanką tych pięknych, dumnych (?) ptaków, które Polacy chętnie uważają za swojaków (choćby z powodu barw, domieszka czerni jest wszak niewielka), na dodatek patriotów co to wracają z wiosną na ojczyzny łono.
    Boję się jednak, że PISiacy wpadną populistycznie na pomysł kreowania tego ptaka jako prawdziwego Polaka (cóż, że ptaka) na 100-lecie Niepodległości Umęczonej.
    Serdeczności

  116. Co tzw.Polonia sądzi o katolikach,którzy kradną w IV RP wbrew 10 przykazaniom. Nie płacą podatków szczególnie VAT. Nie ma parafii bez patologii co przypomina włoską mafijną przestępczość choć pod latarnią Watykanu. Ziobro nie śpi po nocach bo główkuje jak opanować sytuację przy bierności KK. Więzienia pełne a nowe w budowie. Tak sobie myślę,że patriota katolik nie kradnie i nie popełnia innych przestępstw. Szczególnie po obaleniu Tuska. Czekam na apel zza morza do odczytania z ambon. Wystarczy nie kraść aby być zbawionym i zdrowym bo choroba to kara za grzechy.

  117. SŁOWIANIN STANISŁAW
    26 maja o godz. 16:10

    SŁOWIANIN STANISŁAW chwali ateistów za to, że oddali ukradzione klerowi 100 mld (Komisja Majątkowa PZPR).

  118. Irlandia w referendum glosowala za poluzowaniem aborcji
    http://www.bbc.com/news/world-europe-44265492
    W forpoczcie chrzescijanskich wartosci zostala tylko Bialoczerwona.
    W polskim Sejmie wszyscy sa przeciw, katole, „czesciowi” i „calkowici” liberalowie.
    A pomyslec, ze dominacja KK w zyciu politycznym zaczela sie od niewinnego wprowadzenia religii do szkol przez min. Samsonowicza, ktory chyba obtarl sie o PZPR. To tyle o pusciznie rzadu T. Mazowieckiego, ktora zawsze przypominam.

  119. @Gekko
    „orzel gorski”
    _________________________________
    Песня о Сталине
    (Музыка: И. Дунаевский Слова: М. Инюшкин)
    „Где г о р н ы й о р е л совершает полёт”
    https://www.youtube.com/watch?v=9HTKsm0k3s4

  120. Dzisiaj wszyscy o zestrzelonym malezyjskim samolocie.
    Nie sadze, aby komisja holenderska miala tzw. smoking gun w rece przeciwko Rosji. Cos takiego to posiadali Ukraincy, a za nimi- GW. Staram sie byc sceptyczny w sprawie doniesien o „dowodach”. W tamtym czasie zastanawiano sie, jaki idiota-prowokator skierowal samolot pasazerski nad terenem, gdzie toczyly sie walki? No i co ci Ruscy mieli niby do ugrania?
    Jakos nie przedstawiono nam dowodow, ze Syria uzyla w Doumie ataku gazowego. Cos z Facebooka nie jest dowodem. To moze przekonac tylko trojce Trump-Macron-May. Ale oni sa politykami i prawda polityczna nie zawsze jest prawda jako taka.
    Lubie jasna sytuacje, zadnych sympatii do Putina lub Rosji z mojej strony. Ostrzegam prewencyjne „antyruskich patriotow blogowych”.

  121. @PA2155

    „Jakos nie przedstawiono nam dowodow, ze Syria uzyla w Doumie ataku gazowego.”

    Was jest raz, Piekny Umysle.

    „To moze przekonac tylko trojce Trump-Macron-May.”

    W tym caly problem, ze zly i niedobry Trump i jego kolesie rzadza swiatem. Trojka Trump-Macron-May nawet nie rozumie, ze w Doumie odbyla sie Zbrodnicza Prowokacja, wyszykowana przez Rotszylda i zasponsorowana przez Sorosa (chyba ze odwrotnie). Tak czy owak, na pewno w Zbrodniczej Prowokacji paluchy maczal Cukierberg. Chyba ty i twoi kolesie bedziecie musieli wezwac Trampka na dywanik i zmyc mu glowe, zeby sie facio nauczyl, kto rzadzi.

  122. pikus:
    Znow zaciela ci sie plyta i powtarzasz swoje stary mantry.
    Postanowilem trzymac emocje na wodzy i nie odpowiadac na zaczepki.
    Ten Trampek to rzeczywiscie awansowal razem z Biblijnymi Ewangelikami na twojego przyjaciela. 🙂

  123. @PA2155

    „W forpoczcie chrzescijanskich wartosci zostala tylko Bialoczerwona.”

    Wyglada na to, Piekny Umysle, ze twoj znakomity kraj odniosl kolejne Doniosle Zwyciestwo.

    Znaczy Moralne. Moralne Zwyciestwo.

    Pocieszajace, ze obecne przepisy, jako zbyt liberalne, lada moment zostana solidnie zaostrzone.

    Klauzula sumienia wymaga prawnego wzmocnienia. Można już poprzeć projekt ustawy!

    https://www.pch24.pl/klauzula-sumienia-wymaga-prawnego-wzmocnienia–mozna-juz-poprzec-projekt-ustawy-,60527,i.html

    To oczywiscie tylko poczatek. Jak ktos ma do czynienia z kobietkami w wieku produkcyjnym, to wie doskonale, ze na prowincji juz teraz dostep do chocby pigulek nie jest rzecza prosta. Najlepsze zbyto to – hihi – „tajemnica lekarska”.

  124. PA2155
    26 maja o godz. 16:36

    PA2155 pisze. Cytować? A jakże!!:

    „W forpoczcie ateistycznych wartosci została tylko „Polityka”.

    No, pewnie! Z jednej strony, „:Polityka” szlachetnie wspiera NIEPEŁNOSPRAWNYCH protestujących w Sejmie, a – z drugiej strony – agituje za aborcją, czyli także za usuwaniem NIEPEŁNOSPRAWNYCH, zanim się urodzą. Czyżby ostateczne rozwiązanie problemu niepełnosprawnych?

  125. @PA2155

    … jak mu nic nie przychodzi na mysl (czyli niemal zawsze), to serwuje ten sam odgrzewany kotlet:

    ” zaciela ci sie plyta”

    Jak ten kotlet odgrzeje jeszcze ze dwadziescia razy, to dopiero poczuje, ze odniosl zwyciestwo!

  126. Byc bocianem i wypatrywac żabek w cudzym gniezdzie … czy bociany miewaja az Al……a ? Latamy czy siedzimy ? Zgroza..

  127. @Gekko, @nefer

    Jak sie kabluje czyli sztuka donoszenia:

    „NeferNefer
    25 września o godz. 17:11
    Gekko
    25 września o godz. 17:06

    Sprawa jest w tej chwili omawiana. Mówiłam Ci że coś się robi mimo że narazie nie widać. Daj trochę czasu.”

  128. …chcialem cos napisac ,ale kiedy przeczytalem kometarze ,zrezygnowalem !!!

  129. Banderowska Ukraina,stalinowska Gruzja. Czy na grobie „ojca” Katynia złożono kurtuazyjny wieniec aby nie urazić uczuć Gruzinów prawej ręki dyktatora i elity NKWD. Co z odszkodowaniami od Gruzji za czas stalinizmu w Polsce. Stalinowskich pomników w Gruzji więcej niż figurek krasnali w Niemczech. Tak sobie myślę,że były podziękowania za wyzwolenie Polski przez Gruzinów nawet w czołgach. Grigorij tego symbolem. Doradcy Dudy znają chyba te fakty. „Ojciec” Katynia jest bożyszczem w Gruzji podobnie bandera na Ukrainie.

  130. olborski
    Co do tych bocianów i żabek to są mity. Możesz przeczytać w guglu. Te pierwsze polują na małe gryzonie przede wszystkim, czasem się im trafii mlodziutki zajączek. Żaby to ostateczność, blee…
    Ja lubię tylko udka żabie, a ty?

  131. A ja uważam, że „Bieguni” Olgi Tokarczuk produkcyjniakiem nie jest, i cały jej ogromny dorobek pisarski jest ciekawy i wart czytania. Podobno mówią, że zamiast biblii powinni go trzymać w przydrożnych zajazdach.

    Do tego jej stwierdzenie, „że słowo „solidarność” zostało podeptane i należałoby go zakazać na dwa pokolenia. Uważaliśmy się za kraj tolerancyjny, podczas kiedy robiliśmy „straszne rzeczy jako kolonizatorzy, większość tłumiła mniejszość, jak właściciele niewolników czy Żydów” ma głęboki sens i zawiera prawdę historyczną. Ale Polacy są społeczeństwem poobijanym i przez wiele lat zamkniętym przez PRL. I szybko się nie wybiją na odwagę i spojrzenie zawartości polskiej historii prosto w oczy.

    Kościół wyrobił sobie licencję wyswobodziciela i gwaranta polskiej wolności i nie popuszcza, chcę rządzić duszami na codzień. Zadziwiające, że choćby w Grecji, która ma kościół pobizantyjski za esencję narodowej tożsamości przez ponad 16 wieków, jednak socjaliści wprowadzili „liberalne” prawo aborcyjne i hierarchowie kościoła greckiego tego nie podważają.

    Ciekawe, czy badacze PRL i jego pozostałości w świadomości polskiej przyznają kiedyś, że one są powodem masowego dawania przyzwolenia na pisowską demokraturę.

  132. PA2155
    Podobne referendum, jak to w Irlandii, u nas nie przejdzie, bo wynik jest z góry wiadomy, jak w „kochanej Irlandii” (pamiętasz, gdy Polska wchodziła do Unii, była na topie piosenka z powtarzającą się frazą -„kocham cię, jak Irlandię”, która nas wtedy poparła i chyba nawet jej głos był przesądzający).
    PIS zna sondaże, więc nie zaryzykuje.
    No cóż, zostaliśmy w tyle z naszymi czarnosukienkowymi i politykami, którym wciąż się wydaje, że sojusz kościoła i tronu będzie trwał wiecznie i obu stronom się opłacał., a referendum w wiadomej sprawie jest niebezpieczne, bo i suweren coraz bardziej zbuntowany i niekoniecznie posłucha „pana, wójta i plebana”.

  133. turkmen
    I wcale ci się nie dziwię. Umiarkowanie dziwię się sobie, ale już tak mam, że jak coś mnie rusza, to rusza, więc reaguję.

  134. mag:
    Jezeli w polskim zyciu politycznym dominowac bedzie karuzela PiS-PO i tradycja styropianu, do niczego nie dojdzie. Chyba ze, ci, ktorzy zainteresowani sa w nowelizacji ustawy, czyli mlodzi, wyjada a zostana sie tylko te kruchciane damy i panowie, ktorzy, z powodow biologicznych, nowelizacji ustawy aborcyjnej nie potrzebuja. 🙂

  135. @SŁOWIANIN STANISŁAW

    „Co z odszkodowaniami od Gruzji za czas stalinizmu w Polsce. Stalinowskich pomników”

    Piekny Umysle,

    najwyrazniej nie doszkalasz sie w zakresie zagadnien narodowo-rasowych i pozostajesz w pozalowania godnej nieswiadomosci. A przeciez w twoim pieknym kraju istnieje bogate pismiennictwo przedmiotu:

    „Józef Dżugaszwili (Stalin), jeden z setek tysięcy psychopatycznych, czerwonych ludobójców chazarskich, był kaukaskim żydem! Ten żydokomunistyczny psychopata, wraz ze swoją chazarską mafią, wymordował dziesiątki milionów chrześcijan, głównie prawosławnych, następnie katolików i protestantów.”

    https://wolna-polska.pl/wiadomosci/stalin-byl-kaukaskim-zydem-2017-03

    „Ten demoniczny kaukaski żyd, z pomocą swoich żydowskich współplemieńców, usiłował stworzyć globalny GUŁAG żydokomunistyczny dla wszystkich gojów planety czyli talmudyczny Związek Sowiecki, prototyp współcześnie budowanego „Nowego Porządku Świata”.

    Na polskich specjalistow od zagadnien narodowo-rasowych mozna liczyc zawsze. Nigdy nie zawioda:

    „Stalin (prawdziwe nazwisko w jęz. pol.: Józef Dawid Dżugaszwili) zwrócił się do głowy tajnej policji sowieckiej, Żyda Ławrentija Berii. Obaj przedyskutowali masowe morderstwo i zdecydowali, że powinno to być wyłącznie zadaniem Żydów, którzy zajmowali czołowe stanowiska w tajnym aparacie. Ich odwieczna nienawiść do katolickich Polaków była powszechnie znana”

    (marucha.wordpress.com, autorytatywne zrodlo, z ktorego czerpal tutaj m in @Wiesiek59).

    Jak zatem widac, Gruzini niczemu nie winni, ani Stalin ani Beria nie byli Gruzinami i dokopac trzeba komus calkiem innemu. A pomniki? To chyba jasne: Rotszyld kazal nastawiac na spole z Sorosem.

  136. @SŁOWIANIN STANISŁAW

    https://marucha.wordpress.com/2012/08/17/to-chazarskie-zydostwo-mordowalo-polakow-w-katyniu/

    „Oceniając Zbrodnie Katyńską trzeba zapytać wprost. Od kogo wyszedł ten pomysł? Czy był to Beria, czy też Stalin? Kto przygotował go do wprowadzenia? Kto przygotował listy osób przeznaczonych do rostrzelania? Nie można usprawiedliwiać Stalina i tych co podpisali rozkaz egezekucji, ale oczywistym jest, że za zbrodnie odpowiada przedewszystkim żydowskie NKWD kierowane przez żydowskiego zbrodniarza Berie.”

    Na polskich specjalistow od zagadnien narodowo-rasowych mozna liczyc zawsze. Nigdy nie zawioda. Gdyby nie oni – swiat bylby pogazony w mrokach niewiedzy.

  137. mag
    ” Umiarkowanie dziwię się sobie,”
    Cos nas jednak laczy i dlatego moje umiarkowanie … nie, jestem bardziej niezrownowazony w dziwieniu sie ,chyba . Musze sie uspokoic czyms co mnie nie dziwi kiedy sie dziwie za bardzo , co uspokaja mnie od dawna i nie zawodzi .Mlodziutki zajączek !? Zgroza..

  138. @mag

    „No cóż, zostaliśmy w tyle z naszymi czarnosukienkowymi i politykami, którym wciąż się wydaje, że sojusz kościoła i tronu będzie trwał wiecznie i obu stronom się opłacał.”

    Tak z czystej ciekawosci:

    Czy ta obecna wladza zostala polskiemu spoleczenstwu narzucona, przywieziona z zewnatrz – czy tez uczciwie wygrala wybory powszechne?

    Czy Kosciol zawladnal sfera publiczna na skutek jakichs niejasnych machinacji – czy tez wszystkie kolejne rzady, poczynajac od Okraglego Stolu, dokladaly wszelkich staran, aby Kosciol objal zarowno rzad dusz jak i niezmierzone dobra doczesne?

    Czy miazdzaca wiekszosc spoleczenstwa chodzi do kosciola, wychowuje dzieci w tradycji i wierze katolickiej, bo musi, bo ktos kaze – czy tez z wlasnej i nieprzymuszonej woli?

    Jakby ci tu powiedziec, @mag… Tak, zeby nie urazic…

    „Jesli nie podoba ci sie to, co widzisz w lustrze – to nie obrazaj sie na lustro”

    (stare przyslowie rurytanskie)

  139. W kraju katolickim rzekomo prowadzącym do antysemityzmu, Żyd królem Polski. Stalinizm był rzekomo gruzińskim dziełem z Żydami w sztabie. Tak sobie myślę czy Izrael nad Wisłą nie połączy tych elementów. Tak dla świętego spokoju.

  140. legat:
    wiem, że bywam niemerytoryczny. Tak, robię sobie bekę z tutejszych (niektórych), wiem, że to dość płaskie. Taki temperament.
    Cieszę się, że zauważyłeś wpis. Nie mam patentu na pewność politycznych prognoz co do najbliższej przyszłości.
    Z całą jednak pewnością nie jest to wishful thinking.
    To efekt pilnej obserwacji aktorów sceny politycznej i nadziei na normalność w kraju ludzi, którzy wciąż przecież uczą się, jak posługiwać się instrumentami demokracji.

  141. W trakcie wprowadzania unijnej dyrektywy o poufności danych osobowych internautów, wiekszość alternatywnych źródeł informacji nie uzyskała certyfikatu bezpieczeństwa, przeglądarki nie łączą……..
    Cóż, można i tak…….
    W każdym razie, mam problemy z czytaniem……..

    Mag.
    Rozwijasz watek sprzed kilku lat.
    Na ten temat napisano już wszystko.
    Wystarczy sięgnąć do materiałów sprzed czterech lat- o ile pamięć nie dopisuje.

    Ja stosuje uniwersalną zasadę- CUI BONO;
    Co załatwia 95% wątpliwości w jakiejkolwiek sprawie politycznej czy ekonomicznej.
    Radzę stosować dokładnie to samo.
    Nie ma żadnych węzłów gordyjskich w momencie użycia tego miecza.

  142. pitekantrop
    26 maja o godz. 18:28

    Wkład Watykanu w budowę opozycji w Polsce wyniósł ponad 100 milionów $.
    Jak myslisz, była to bezinteresowna inwestycja?
    Czy też długofalowe planowanie ustawienia pożytecznych idiotów na kluczowych pozycjach w aparacie rządowym, legislacyjnym, siłowym, medialnym?

    Zwrot inwestycji jest liczony w miliardach $……..

    Prywatne benefity są namacalne u jednostek.
    Straty społeczeństw niewymierne.
    Tyle że świadomość tego jest dość nikła.
    Elity wielu krajów nie są zainteresowane przerwaniem tego procederu, bo są jego BENEFICJENTEM……..
    Prawie każdego można KUPIĆ.
    Niestety.

  143. wiesiek59
    26 maja o godz. 19:56
    Trzeba pamiętać dwie rzeczy. Ile wtedy kosztował w Polsce dolar i jak wzbogacili sie tzw opozycjoniści i także to, że znaczna część tej gigantycznej kwoty pochodziła od degenerata, biskupa Degollado. Pieniądze przekazywał proboszcz z Raby Wyżnej, Dziwisz.

  144. @pitekantrop
    18:28

    ino oni nie chca chciec, by to zrozumiec
    a wyluszczyles sprawe doskonale
    reszte mozna miedzy bajki wlozyc;
    vere dignum et iustum est

  145. @Wiesiek59

    „Wkład Watykanu w budowę opozycji w Polsce wyniósł ponad 100 milionów $.
    Jak myslisz, była to bezinteresowna inwestycja?”

    Nie wiem, czy to byla „inwestycja” interesowna, stosowna czy moze nawet czarowna. Mnie przy tym nie bylo. Moge jednak @Wieskowi59 zadac te same pytania, tak z czystej ciekawosci:

    Czy ta obecna wladza zostala polskiemu spoleczenstwu narzucona, przywieziona z zewnatrz – czy tez uczciwie wygrala wybory powszechne?

    Czy Kosciol zawladnal sfera publiczna na skutek jakichs niejasnych machinacji – czy tez wszystkie kolejne rzady, poczynajac od Okraglego Stolu, dokladaly wszelkich staran, aby Kosciol objal zarowno rzad dusz jak i niezmierzone dobra doczesne?

    Czy miazdzaca wiekszosc spoleczenstwa chodzi do kosciola, wychowuje dzieci w tradycji i wierze katolickiej, bo musi, bo ktos kaze – czy tez z wlasnej i nieprzymuszonej woli?

    Jakby ci tu powiedziec, @Wiesku59… Tak, zeby nie urazic…

    „Jesli cie wk..ia to, co widzisz w lustrze – to nie obrazaj sie na lustro”

    (stare przyslowie rurytanskie)

  146. straszne staruchy; senilizm, chyba nie ma nic gorszego;
    a moze was nie przewijaja? wiem, ze zdarza sie to coraz czesciej i w niemczech, bo brakuje pielegniarek i pielegniarzy, a i kryminalnych band, ktore zeruja na seniorach, czy slabych spolecznie, nie brakuje;

  147. @ozzy

    Podobno Szwecja tez sie sypie. Koniec swiata – trzech Walecznych Rycerzy Dzihadu, nota bene „uchodzcow”, takich, nad ktorych ciezkim losem pochlaja sie rekatorzy z „Polityki” – ma odpowiadac przed sadem! A oni przciez chcieli tylko podpalic synagoge, co (jak powszechnie wiadomo) zaliczamy do Postawosych Praw Czlowieka i Obywatela!

    Slyszalem, ze im grozi sesja rozmow z psychologiem. A jesli to recydywa – to dodatkowo pogrozenie palcem. No koniec swiata! Szok w trampkach, jakby powiedziala Agnieszka:

    „Sweden to try 3 migrants over December synagogue arson attack
    If found guilty, the men face a minimum of six years in prison followed by expulsion … Three young migrants are to be tried in Sweden for allegedly attacking a synagogue with Molotov cocktails last year, prosecutors and their lawyers said Friday.

    Aged between 19 and 24, one Syrian man and two Palestinian men were identified by the synagogue’s surveillance cameras and will appear before the Gothenburg district court on June 12 over aggravated arson.”

    Protestujac przeciwko Zbrodniczym Dzialaniom szwedzkiej policji wydaje gromki okrzyk „aj/waj giewalt”.

  148. norte:
    z dante alighieri jest podobnie: pierwsza czesc jego „boskiej komedii”, pieklo czytaja prawie wszyscy, druga,czysciec – niektorzy, a ostatnia, niebo – prawie nikt;

  149. osobiscie widze niewielu, którzy unikna pól elizejskich,
    a nie jeden/jedna/jedno zostanie wyekspediowany/a/e do tartaru*);
    ———————————————————————-
    *) nie mylic z sosem tatarskim;

  150. jutro, w berlinie protestuje AfD;
    kryzys dotyka nie tylko lewicy, nie radze sie tu łudzic;

  151. @ ozzy

    Oj, orla to i jobliwa pieśń, pożiwat’ nada… 🙂
    Jednak cyrylica na blogu niewskazana, zwabiła behawioralnym algorytmem bota-ob.Wiesia, podśpiewującego nam Pietuszki w uszki.
    Niemniej, ukłony za dobry słuch (ale czy smak nie trąci nieco pitek[…] &tropem?).
    Każdem ma tego orła, co go sam wywija.
    😉

  152. @Areopag Blogowych Medrcow

    … jakos przegapil najwazniejsze:

    Komentator sygnujacy swoje wpisy nickiem @Mauro Rossi gdzis sie zapodzial – i w zwiazku z tym nie calkiem wiadomo, jak dalej przebiega sledztwo w sprawie Zbrodni Smolenskiej. Srodki masowego przekazu znajdujace sie w rekach Partii i Rzadu tez jakos coraz rzadziej wspominaja o Zbrodni Smolenskiej, nie calkiem wiadomo, na jakim etapie jest sledztwo i kiedy w koncu Mordy Zdradzieckie zostana pociagniete do odpowiedzialnosci.

    Moze ktos zechce rozwiac mroki mojej niewiedzy na w/w temat i podzielic sie tutaj informacja „w tem temacie”?

  153. kak skazał wladimir iljicz?
    w szwajcarii riewalucji nie budjet, bo tam nie wolno deptac trawnikow;
    w szwecji jest podobnie, tylko lasy zastepuja tam trawniki;

  154. byk

    Wczoraj w kontekście Pawlikowskiego dyskusja zeszła na filmy Wajdy. W tym te dedykowane robotnikom, powiedziałbym klasowe. Lubię te filmy i jakoś zacząłem sobie je przypominać zaczynając od „Pokolenia” – w tym „Ziemię Obiecaną”. I finał mi się przypomniał gdy Karol Borowiecki ze świtą siedzi w swym pałacu a jego fabryki stoją bo strajk. W pewnym momencie brukowiec rzucony przez strajkujących wybija szybę i tak wiruje na parkiecie. Wtedy Borowiecki mówi „strzelać” . W następnej scenie facet, pewnie socjalista, biegnie ulicą po kocich łbach z czerwoną chustką w dłoni. No i strzelają więc facet pada, na koszuli rozlewa mu się czerwona plama z krwi. Ale sobie przypomniałem, że strzelali ruscy żandarmi, chyba Kozacy. Bo Borowiecki wezwał Rosjan by strzelali do ludzi w interesie jego biznesu.

    Dużo i dobrze się o Wajdzie mówi a takie polityczne smaczki jego filmów jakoś się z tych dyskusji współcześnie wymykają.

  155. Bar Norte,
    wymykają się, bo następne pokolenia, któreś tam, już tego nie czują.
    „Człowiek z marmuru” był swego rodzaju produkcyjniakiem, ale ten produkcyjniak był przełomowym filmem i znaczył naprawdę bardzo dużo w tamtych czasach, ja to dobrze pamiętam. Szkoda, ze Wajda poszedł potem z „żelazem”, to już nie było to…

  156. Bar Norte:
    „Dużo i dobrze się o Wajdzie mówi a takie polityczne smaczki jego filmów jakoś się z tych dyskusji współcześnie wymykają.”
    Czy nie sadzisz, ze Wajda skonczyl sie tworczo w okolicach „Ziemii obiecanej” i „Czlowieka z marmuru”. TMC pokazalo kiedys w nocy „Dantona” a potem „Pokolenie”. Ten pierwszy byl strasznie dretwo teatralny (fakt- adaptacja sztuki S. Przybyszewskiej) i nudny. „Pokolenie” mimo tej komuszej propagandy i czrno-bialej tasmy byl bardziej przekonywujacy.
    Wajdzie nie udala sie adaptacja kantorowskiej „Umarlej klasy” ani „Z biegiem lat z biegiem dni”.

  157. Zmieniajac troche temat: wygrzebalem wczoraj „Na krawedzi rozumu” Krlezy. To bylo nawet przetlumaczone na angielski i wydane przez Northwestern Univ.

  158. A „Ziemia Obiecana” moim skromnym zdaniem – jeden z najlepszych polskich filmów, że o książce już nie wspomnę…
    Wracając do filmów lat 70-tych, z tego co pamiętam, coś w tych filmach czasami się przemycało. Teraz może śmieszyć „kino niepokoju moralnego”, ale wtedy chodziło się na te filmy. „Zanudzał” Zanussi, ale jego filmy miały pełną widownię, nikt nas na te filmy nie gonił przecież…Takie były czasy i one są pokazane między innymi w filmach „Zanuddziego”, Wajdy, Konwickiego i innych.
    Jakie czasy – takie kino. Zwierciadło.

  159. tutaj chodzi o rewolucje z 1905; żadania i postulaty ktore stawiano wtedy w cesarstwie rosyjskim, byly juz od dluzszego czasu realizowane w zaborze pruskim i austryjackim, najczesciej przy piwie, wiec w ruch szly najwyżej kufle;

  160. Teo,
    ja jestem z Olgą Tokarczuk od „Prawieku i innych czasów”, żadnej książki nie omijam i byłam pewna, że świat ją doceni. Trzeba tylko tłumaczy! I wydawców, którzy się tego podejmą. Myślę, że po tej nagrodzie, bądź co bądź tuż za literackim Noblem, świat się zainteresował i Olga będzie tłumaczona i wydawana na całym świecie.
    To jest literatura na najwyższym poziomie – światowym właśnie!

  161. pitekantrop
    26 maja o godz. 18:21

    @SŁOWIANIN STANISŁAW

    https://marucha.wordpress.com/2012/08/17/to-chazarskie-zydostwo-mordowalo-polakow-w-katyniu/

    „Oceniając Zbrodnie Katyńską trzeba zapytać wprost. Od kogo wyszedł ten pomysł? Czy był to Beria, czy też Stalin? Kto przygotował go do wprowadzenia? Kto przygotował listy osób przeznaczonych do rostrzelania? Nie można usprawiedliwiać Stalina i tych co podpisali rozkaz egezekucji, ale oczywistym jest, że za zbrodnie odpowiada przedewszystkim żydowskie NKWD kierowane przez żydowskiego zbrodniarza Berie.”

    Na polskich specjalistow od zagadnien narodowo-rasowych mozna liczyc zawsze. Nigdy nie zawioda. Gdyby nie oni – swiat bylby pogazony w mrokach niewiedzy.
    ________________________________________________
    NKWD nie było żydowskie, podobnie, jak CzK nie było polskie, a jeśli już, to raczej gruzińskie, ponieważ Beria był etnicznym Gruzinem. Poza tym wszystko się zgadza 🙂

  162. Alicja-Irena:
    „Bieguni” sa OK, ale „Dom dzienny, dom nocny” naiwniutki… 🙂
    Czasami wychodzi a czasami nie.

  163. jobrave:
    „ponieważ Beria był etnicznym Gruzinem”
    Pochodzil z mniejszosci kaukaskiej Mercheuli, bardziej Abchaz niz Gruzin. Ale wtedy to juz bylo NKVD a nie Czeka.

  164. to byla bardzo optmistyczna epoka (przelom XIX i XX w.) dokonano wtedy wiele oszalamiajacych odkryc n.p. areoplan, czy patefon, a wiele z najwiekszych przeklenstw ludzkosci, jak n.p. goraczka pologowa, czy wscieklizna, chwycono wreszcie za rogi;

  165. Bar Norte
    26 maja o godz. 0:54
    Magiczne pierwsze polskie tlumaczenie opowiadan Warlama Szalamowa o Kolymie, wydane w samizdacie w stanie wojennym bylo niepowtarzalne. Opowiadania nie mialy juz potem tego samego zaswiatowego charakteru jezyka w nastepnym polskim tlumaczeniu w oficjalnym wydaniu po zmianie systemu ani w wydaniu angielskim. Moze Pan cos z literatury martyrologicznej polecic ?

  166. Alicja-Irena

    Zmieniła mi się perspektywa odbioru „Człowieka z marmuru”.
    Pamietam, że w latach 70 odebrałem go jako rozliczenie ze stalinizmem. To mnie wtedy zafascynowało, bo ten kontekst pierwszej połowy lat 50 był wtedy trochę wstydliwie pomijany.
    A teraz patrzę widzę w tym filmie głównie problem awansu społecznego.

  167. wyzysk:
    Eugenia Ginzburg-Stroma sciana
    Janusz Bardach- Man is a Wolf to a man; jeden z zeslancow, ktory uciekl z Kolymy i dostal sie do USA; byl potem znanym lekarzem

  168. irlandia – cieszyc sie, czy plakac?

  169. PA2155,
    „Bieguni” są znakomici i właściwie wszystko wychodzi Oldze na wysokim poziomie, ale „Dom dzienny, dom nocny”, usypiający i nigdy nie doczytałam do końca – może teraz jeszcze raz przeczytam (raczej jesienią, bo wybieram się do Polski za chwilę i nie będę miała czasu całe lato).
    Nie zainteresowały mnie też jej eseje o literaturze „Lalka i perła” oraz „Szafa”. Kiedy czytam coś takiego, mam wrażenie, że autor zmusza się do pisania – i po co?
    Zdumiała mnie nieco przedostatnia książka, jaką czytałam, „Prowadź swój pług przez kości umarłych”, na podstawie której Agnieszka Holland nakręciła film „Pokot”. Toż to kryminał! Ale, jak się zastanowić…wreszcie zwierzęta biorą odwet na myśliwych!
    „Księgi Jakubowe” wymagają cierpliwości i uwagi, bo to wielka księga, wielowątkowa i nie da się przeczytać od okładki do okładki za jednym zamachem, jak ja lubię.
    Życzę Oldze Nobla, literaturoznawcą nie jestem, ale czytelnikiem (zażartym) i myślę, że Olga jest w tej lidze. Całkiem łatwo.

  170. Bar Norte,
    dobrze, że zwróciłeś na to uwagę, też obejrzę jeszcze raz i ciekawa jestem, jak teraz to odbiorę.

  171. PA2155

    Trudno by „Człowiek z żelaza” czy „Danton” trzymał poziom wcześniejszych filmów Wajdy skoro były to filmy kręcone na potrzebę politycznej chwili. Traktuję je więc jako filmy polityczno-agitacyjne, celowo przerysowane ale w miarę porządnie zrobione choć bez artystycznych fajerwerków, które po prostu trafiły na swój czas. Oba zbierały pełne widownie i budziły silne emocje. Mam wrażenie, że o to własnie Wajdzie chodziło i wiekszych ambicji w odniesieniu do nich nie miał.

    Zresztą zwróć uwagę, że dyskusja nad tymi filmami nie wykracza poza rytualne powtarzanie „Wajda wielkim artystą był” bo głębsze spojrzenie na te filmy ze współczesnej perspektywy RP byłoby po prostu politycznie niewygodne. Podobnie jak na „Ziemię Obiecaną” oczym wspomniałem wcześniej.

  172. byk

    „tutaj chodzi o rewolucje z 1905”

    Niestety o zapomnianą celowo rewolucję. Stąd ta moja refleksja.

  173. Bar Norte
    ” Podobnie jak na „Ziemię Obiecaną” oczym wspomniałem wcześniej.”

    Artysta byl wtedy na nucie patriotyczno-naprawczej i twierdzil, ze chcial pokazac metaforycznie i doslownie, jak to niemozliwe jest rzadzenie Polska i Polakami. To byla nuta gierkowska, bo wtedy zbieraly sie burze finansowe nad Polska.

  174. zagadka, yep!
    „aborcja, jak trzeba, ale nie jako model planowania rodziny”
    kto to powiedzial
    a) „czerwony danny” cohn – bendith
    b) karol wojtyla „JPII”
    c) kalina jedrusik „DIVA”
    d) biuro polityczne KPCH

  175. Alicja-Irena:
    Zycze Oldze, aby skupila sie na literaturze, a nie na polityce biezacej, bo w tej drugiej sprawie wykazuje naiwnosc…

  176. Bar Norte:
    „Czlowiek z zelaza” to byla hagiografia, naiwna az do przesady.
    „Danton”? W tamtych czasach odkryto tworczosc Stanislawy Przybyszewskiej i eksploatowano ja az do przesady.

  177. wyzysk

    Ostatnio nic martyrologicznego nie czytałem. Preferuję lżejsze lektury.

    Na przykład „Czarne powietrza” Islandczyka Arnaldura Indridasona. To powieść kryminalna, której akcja się dzieje tuż przed wybuchem kryzysu finansowego na Islandii. Ostro i złośliwie sie przejechał po tamtejszych sferach bankowo-inwestycyjnych.
    Gdyby taka ksiązka wyszła w kraju to pewnie autora by zadziobali za skrajne lewactwo. Tymczasem z notki redakcyjnej wynika, że mimo pryncypialnej krytyki neoliberalizmu Arnaldur Indridason jest na Islandii bardzo szanowany i obficie wydawany.

    Jesli się pan chce odprężyć to polecam.

  178. PA2155

    „„Czlowiek z zelaza” to byla hagiografia, naiwna az do przesady.”

    Owszem ale takie są reguły filmów polityczno-agitacyjnych. One są zwykle przerysowane, jednostronne itp. Taki gatunek.

    Zresztą podobne uproszczenia na uzytek politycznego momentu były w „Dantonie”.

    I te formy filmowych odezw się sprawdziły bo budziły pożadane politycznie emocje.

  179. @Bar Norte, @jobrave

    ” Podobnie jak na „Ziemię Obiecaną” oczym wspomniałem wcześniej.”

    Szanowny Panie Bar Norte,

    wypada zauwazyc, ze „Ziemia Obiecana” to fenomenalny film, znakomity, nie tyle „lepszy” co po prostu inny nieco niz powiesc. Poniewaz nawiazuje Pan do sceny, w ktorej Kozacy chronia jasniepanow:

    „takie polityczne smaczki jego filmów jakoś się z tych dyskusji współcześnie wymykają.”

    to z lekka irytacja zauwazam, ze trzeba byc slepym i gluchym, zeby nie zauwazyc tego, o czym Pan pisze. Film to arcydzielko. Prosze jednak aby Pan sprobowal sobie uczciwie przypomniec, ze kregi Narodowo-Patriotyczne mistrza Wajde nienawidzily z cala moca zafa..strygowanych nienawiscia lebkow, za scene z „Lotnej”, za „Franciszka Klosa” – ale przede wszystkim za „Wielki Tydzien”.

    @jobrave

    Szanowny Panie @jobrave,

    jesli nawet Panu trzeba wyjasniac, ze jaja i zbyty z nadetych smiertelna powaga specow od Zagadnien Narodowo-Rasowych to jaja i zbyty – to troche rece opadaja. Dowcip, Szanowny PAnie @jobrave – to ponoc ostatnia linia obrony.

    „Bo z jednej strony piękne wspomnienia
    Gdyśmy mądrości nieśli proporce
    Jesieni ludów będąc natchnieniem
    Iskrą, zarzewiem, pochodnią, wzorcem”

  180. @Bar Norte

    „zapomnianą celowo rewolucję”

    A wypadaloby pamietac. Na przyklad – jak to sie stalo, ze dziwnym trafem po 1905.ym roku w szkolach ponownie wolno bylo uczyc po polsku? I uczyc polskiegi jezyka?

    Pisal o tym Prus w „Kronikach”. Powroce do tematu, jak znajde materialy zrodlowe z odnosnikami.

  181. @Alicja-Irena

    ” Agnieszka Holland”

    … jest zla i niedobra. A nawet jeszcze gorsza,

    Nie jarze, na kiego grzyba baba sie uparla, zeby na sile siedziec w twoim pieknym kraju.

    Tam u was kazdy wie, ze zla i niedobra. A w normalnym swiecie to gwiazda piewszej wielkosci, rezyserowala co nieco z takich seriali, jak „Wired” (u was to chyba „Prawo Ulicy”) czy „Domek z kart”.

    Jesli trafi do pierdla w charakterze kary za nadmierna dlugosc nosa to nikt jej nie bedzie zalowal. Chyba pelnoletnia?

    Volenti non fit iniuria.

  182. PA2155
    26 maja o godz. 23:43

    jobrave:
    „ponieważ Beria był etnicznym Gruzinem”
    Pochodzil z mniejszosci kaukaskiej Mercheuli, bardziej Abchaz niz Gruzin. Ale wtedy to juz bylo NKVD a nie Czeka.
    ————————————————————————
    A ja wyczytałem coś takiego:
    Megrelia od zachodu graniczy z Morzem Czarnym i Abchazją, od północy ze Swanetią i Leczchumi, od wschodu z Imeretią, a od południa z Gurią.

    Region jest zamieszkany przez ludność gruzińską posługującą się językiem megrelskim, uważanym przez niektórych językoznawców za odrębny język, a przez innych za dialekt języka gruzińskiego.

    Osobny artykuł: Megrelowie.

    Jedną ze znanych osób urodzonych w Megrelii był Ławrientij Beria. Megrelem był Zwiad Gamsachurdia, w latach 1991-92 pierwszy prezydent niepodległej Gruzji.”

    O tym, że był Abachazem-ani słowa, a już na pewno, że był Żydem.

  183. Jacobsky; 14:15.

    Przeciez dobrze wiesz ze tego samolotu Rosjanie nie zestrzelili,Putin musialby
    byc kompletnym idiota aby taki rozkaz wydac.
    Wiec skad u ciebie tyle nienawisci i hipokryzji do braci slowian Rosjan
    pojac w zaden sposob tego nie moge,a moze ty z innego szczepu jest ?.
    Radzio jest Zyd; ale nie wszystko do jednego worka wrzuca sympatia
    do czegos tam mu jednak pozostala,potrafi byc obiektywny.
    Ty Jacobsky; jednak w PiS – owskich gumofilcach chodzisz tyle ze obydwa
    sa z lewej nogi.

  184. … skoro tak, no to Putin jest skończonym idiotą. Nie mam nic przeciwko temu.

  185. Alicja-Irena (26 maja, 23:34)

    osobiście jestem z Olgą Tokarczuk od Stawek (tam się związała z Jungiem). Faktycznie „Dzień dzienny, dzień nocny” jest usypiający, ale z uwagi na moją bezsenność przeczytałem od dechy do dechy i niektóre sceny mi się śnią, powracają znienacka, chyba przez tego Junga. Zresztą „E.E.” jest bardziej usypiająca, ale po porannym obudzeniu pasowała mi „Gra na wielu bębenkach”. Itd.

    Jeśli idzie o produkcyjniaki, jak „Człowiek z żelaza” czy „Ziemia obiecana” to nie potrafię tego drugiego połączyć z którymś okresem polityczno-agitacyjnym. Najpierw stalinowski mi się kojarzył, bo ostra wymowa i strzelanina na koniec, potem z końcówką PRL, gdy Wojtyła ogłosił pojednanie ekumeniczne, wszak Niemiec, Żyd i Polak zabierają się wspólnie do robienia interesów, ale chyba jednak wczesny Gierek, bo nie mieli za grosz pieniędzy, ale fabrykę bardzo chcieli postawić i ją posiadać. Powieść ratuje Lucy, która jest przyczyną sprofanowania obrazu Matki Boskiej, co dopiero Lech Wałęsa zmazał swoim świętym małżeńskim pożyciem. Chyba jeden z lepszych produkcyjniaków, wszystkim się podoba bez względy na wyznanie i przynależność partyjną.

    Olga oczywiście jest naiwna, jeśli wierzy, że „prawdziwi Polacy”, PiSiaki otwarte i zawoalowani, którzy ze swej wysoczyzny życzą jej dobrze, tj. skupienia się na literaturze, przystaną na jej wersję historii Polski, czyli niech się do bieżącej polityki historycznej nie miesza, jeśli uważa, że od ich opinii coś zależy w jej karierze pisarskiej i służbie publicznej. Sądzę jednak, że ich tzw. dobrych rad nie posłucha, pogróżek się nie przestraszy, pozostanie przy swojej niePiSowsko-postkomuszej opinii. Nawet nie ma powodu, ani potrzeby jej tego życzyć.

  186. pitekantrop
    27 maja o godz. 1:05

    […]
    @jobrave

    Szanowny Panie @jobrave,

    jesli nawet Panu trzeba wyjasniac, ze jaja i zbyty z nadetych smiertelna powaga specow od Zagadnien Narodowo-Rasowych to jaja i zbyty – to troche rece opadaja. Dowcip, Szanowny PAnie @jobrave – to ponoc ostatnia linia obrony.[…]”
    _________________________________________________
    Na szczęście jeszcze nie jest tak źle ze mną, w pełni się zgadzam, że dowcip, to ostatnia linia obrony, a przed oszołomstwem szczególnie i mój komentarz dot. pochodzenia Berii, był – przynajmniej z założenia, dowcipny, i może nawet by był albo -przynajmniej nie byłby niedowcipny :), ale niewłaściwie go zaadresowałem. Adresatem miał być dureń, który na blogu Maruchy, też zresztą speca od ZNR wypisuje brednie nie tylko nt. Berii.
    Zdarza mi się czasami nie załapać, ale nie tym razem. Ot małe nieporozumienie.

  187. Putin nie jest idiotą, ani skończonym, ani kompletnym. Wydał rozkaz zestrzelenia Ukrom transportowca, a że wyleciał malezyjski z rodzinami lecącymi na wakacje, to nie wina Putina. On chciał dobrze, tylko idiotą był ten co namierzał, nie rozpoznał który samolot jest który. Idiotą bezimiennym.

    Ale sprawa nie jest skończona. Już się pisze powieść o bohaterskich żołnierzach przeciwlotniczej brygady, którzy bronią powietrznych rubieży ojczyzny. Bo ojczyzna jest tam, gdzie przyjedzie rakietowa brygada, którą skieruje tam Putin. Lenin, Stalin, Putin – wszyscy oni tak samo wielcy, kończą pełni chwały i oddania rosyjskich braci i ich miłośników na tym blogu.

  188. Jacobsky; 2:56.

    Pozyjom uwidim,kto nim zostanie.

  189. teo;

    Z toba to nawet nie potrzeba czekac aby sprawdzic,tys idiot juz od urodzenia.

  190. Wygląda mi na to, że pisarka Tokarczuk już w pierwszych miesiącach „dobrej zmiany”, jak nazywa się rządy PiS, była na cenzurowanym, ale o tym nie wiedziała, nie powiadomiono jej. Natychmiast wypadła z polskiej polityki kulturalnej.

    Olga Tokarczuk: – Zostałam zaproszona na PEN World Voices Festival i wbrew wcześniejszym ustaleniom w ostatniej chwili, kiedy już byłam w drodze, moja podróż musiała zostać sfinansowana przez prywatnego sponsora. Zmieniły się priorytety i polityka kulturalna, ale konkretne zmiany są jakoś trzymane w biurkach, komunikowane wewnętrznie, szeptem i anonimowo. Tymczasem chcielibyśmy mieć jasność, że jesteśmy na jakichś czarnych listach, a nie dowiadywać się o tym na lotnisku. (…)

    https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kultura/1663554,1,olga-tokarczuk-o-literaturze-i-funkcjonowaniu-nowej-wladzy.read

  191. jobrave:
    Stosunki narodowosciowe na Kaukazie sa nieco skomplikowane. 🙂
    Berii to nie-gruzinskie pochodzenie przypomniano, gdy oskarzono go o spisek faszystowski w 1953 r. po smierci Soso. Wdawnym ZSRR wszystko bylo niezbyt proste. Musze wrocic do biografii Berii piora Amy Knight, aby to wyjasnic.

  192. „Jeśli idzie o produkcyjniaki, jak „Człowiek z żelaza” czy „Ziemia obiecana” to nie potrafię tego drugiego połączyć z którymś okresem polityczno-agitacyjnym”
    Szczegolny typ krotkowzrocznosci i pamieci wybiorczej. Wajda to byl pieszczoszek ekipy gierkowskiej, ilez to razy byl w telewizorku i na festiwalu filmowym w Moskwie. Czasy wtedy byly stabilne i kto myslal o upadku PRL. SPATiFbyl wciaz dobrze zaopatrzony. 🙂
    Co nie znaczy, ze nie robil dobrych filmow.

  193. „Ale sprawa nie jest skończona. Już się pisze powieść o bohaterskich żołnierzach przeciwlotniczej brygady, którzy bronią powietrznych rubieży ojczyzny. Bo ojczyzna jest tam, gdzie przyjedzie rakietowa brygada, którą skieruje tam Putin. Lenin, Stalin, Putin – wszyscy oni tak samo wielcy, kończą pełni chwały i oddania rosyjskich braci i ich miłośników na tym blogu.”

    Tutaj ten antyrusycyzm to lepszy niz ten pisiarski. Sztandarowy z embargiem jablkowym i parowkowym w domysle.

  194. @teo,
    Jest też całkiem niegłupia wersja, że Ukraińcy byli przekonani, że strzelają do rosyjskiego transportowca, a to dlatego że malezyjskie i rosyjskie barwy narodowe są podobne. Tak czy owak – kto nie lubi Putina będzie twierdził, że to Ruscy, kto lubi Putina, ten sądzi, że to robota Ukraińców.

  195. „Czasy byly stabilne i kto myslal o upadku PRL”.

    Hm, temat dość ciekawy. Znaczy się rok 1974, czwarty rok gospodarowania ekipy Gierka. Bo jak ktoś miał krótki wzrok, to zakładał okulary i się przyglądał temu. I już widział rysy na propagandowym obrazku, nawet dostrzec mógł, że ta polityka nie rozwiązuje żadnego problemu tzw. realnego socjalizmu, a niektóre z nich pogłębia. I dla takie widza Czerwiec 1976 bynajmniej nie był zaskoczeniem. A potem to już ślepiec by przejrzał, że gospodarka upada, a napięcia, nawisy, zadłużenia w walutach wymienialnych i niewymienialnych nic tylko rosną. Czyli upadek gospodarki PRL.

    Oczywiście upadek PRL w sensie ścisłym, politycznym, był niewyobrażalny, bo decydował się globalnie, a to przez ceny ropy, a to politykę USA, a to Bliski Wschód, potem Afganistan, wszystko to się rozwinęło kilka lat później i dojrzało.

    „Ziemia obiecana” jest dobrze nakręconym filmem, wg. mnie, choć Reymontowska opowieść nie chwytała mnie za serce, nie pamiętam nawet w ile lat po wejściu na ekrany oglądnąłem ten film, może ze dwadzieścia. Pytanie, dlaczego Wajda właśnie tę powieść sfilmował w tym momencie kariery i na tym etapie budowy socjalizmu, że się tak wybiórczo wyrażę. Odpowiedź wymagałaby głębszych badań i grzebania w dokumentach, może w wywiadach z reżyserem. Z pewnością nie w jadłospisie knajpy w SPATiFie. Może tak jak wielu intelektualistów i jego porwał Gierek, swoją fryzurą, posturą i wizją „Polak potrafi”. Mnie ten temat mało interesował wonczas, a po latach to jest tylko śmietanka dla zadurzonych w PRL.

    Ale co sobie poironizowałem w temacie wajdowski produkcyjniak „Z.O.”, to moje.

  196. Banderowska Ukraina czy stalinowska Gruzja podlegają dekomunizacji w rozumieniu nowelizacji ustawy o IPN. A do tego czasu powinien być szlaban na kontakty z tymi państwami. W IV RP dla oczyszczenia przestrzeni publicznej usuwa się symbole komunizmu stalinowskiego i banderyzmu. Czego nie robią na Ukrainie i w Gruzji bo to symbole tożsamości narodowej. Ale skoro są wrogami naszego wroga to tym sposobem stają się politycznymi przyjaciółmi. Taki jest interes IV RP a nie Polski.Czy w rozmowach z Gruzinami przypominana jest zbrodnia katyńska i kraj jej pochodzenia.Imię „ojca” Katynia nie musi być wypowiadane.Ale protokół dyplomatyczny wymaga uczczenia miejsc świętych dla Gruzinów skoro zdecydowali się na pomnik LK. W IV RP stalinowskie budowle to profanacja jej terytorium. W Gruzji to symbol kultu rodaka choć największego zbrodniarza w dziejach dla pisowskich hunwejbinów. Ustawa o IPN osierociła Gruzję. Tak sobie myślę,że stalinizm nie ma rosyjskich korzeni. Tak jak dla Schetyny KL Auschwitz wyzwolili Ukraińcy bo nawet podał ich nazwiska a nie ACz. Tak dla ścisłości rzekł ukraiński lobbysta,których w PO mnogo. Gruzini lubią długie toasty i wiadomo jaki jest ich początek z gestem w kierunku portretu z wąsami… Czy słuchanie w tych okolicznościach toastów to polska racja stanu czy hipokryzja IV RP. Na Ukrainę i do Gruzji z politycznym „ipeenowskim muchozolem”.

  197. jobrave; 4:35.

    Tu nie trzeba nic dywagowac,wiadomo dobrze czyja i ktora wieza kontrolna
    tak naprowadzila samolot pasazerski aby zboczyl z kursu i nadlecial nad
    teren dzialan wojennych.
    Reszte przemyslen i dyskusji na ten temat kto i co mozna zostawic
    dla glubkow.

  198. @jobrave

    Idiotów w sprawie zestrzelenia MH17 nad terytorium kontrolowanym przez rosyjskich rebeliantów można liczyć w miliony. Więc daj już spokój.

    Na razie mam komunikat, kto ten samolot zestrzelił dwóch kompetentnych państw, Holandii i Australii, i to mi wystarczy, abym się miał zastanawiać, czy lubię Putina i na którym zdjęciu.

  199. teo; czas najwyzszy abys zmienil znowu nick.

    http://definicja.net/co-to-znaczy-Gamoń

    Proponuje ktorys z tych bedzie adekwatny do twojej osoby.

  200. „Ziemia obiecana” to film naprawde dobry. Nie sadze i nigdy nie twierdzilem, ze jakowes wzgledy ideologiczne kierowaly jego realizacja. W tamtych czasach byly jeszcze pieniadze na robienie filmow, miano ich produkowac, jezeli pamietam, ponad 30 rocznie. Zamiarem ideologicznym to bylo raczej zrobienie „Pokolenia” w latach 50-tych.
    To sam Wajda, wlasnymi slowami mowil o glebszym historycznym przeslaniu filmu, o pokazaniu problemow z rzadzeniem Polakami, ich swawola.
    Czy widac bylo kryzys? I tak i nie. Zaczeto panikowac, gdy wprowadzono kartki na cukier w 1976 r. Benzyna jeszcze byla w wolnej sprzedazy na stacjach benzynowych a w SPATiFie, zarowno w Krakowie jak i Warszawie byly dania miesne do wyboru i koloru w zadnej cenie. Podobnie w lokalu SDP na Foksal, gdzie zaproszono mnie pare razy. Nie wiem, czy rezyserzy albo aktorzy tamtych czasow mysleli o nadchodzacym kryzysie. Na pewno nie. W sklepach w Warszawie bylo wciaz dobre zaopatrzenie, a ta smietanka nie zarabiala wcale takie zle, jak na tamte czasy.
    No i po co to wszystko przekrecac?

  201. Co do PiS, ktory przewija sie w kazdym temacie, i , ktory jest wygodna kalumnia do obrzucania ludzi, ktorych sie nie lubi, przewiduje, ze po smierci Prezesa (co jest przewidywalne niezadlugo), partia zostanie polaczona z „czesciowymi” liberalami, pod przywodztwem Donalda Tuska. Jeden wodz, jedna ideologia, ta sama polityka. I spory frakcyjne zanikna. Zreszta, co to za spory?

  202. https://youtu.be/-lBkKNrHmqU?t=38

    Spacerkiem po Sydney.

  203. Glubkom itak nic nie wytlumaczyc mozna.

  204. teo
    27 maja o godz. 5:10

    @jobrave

    „Idiotów w sprawie zestrzelenia MH17 nad terytorium kontrolowanym przez rosyjskich rebeliantów można liczyć w miliony. Więc daj już spokój.[…]”

    Do tego- akurat – nie trzeba mnie namawiać – nie jest sprawa, która spędza sen z moich oczu. Podobnie, jak dyskutowana tu kwestia, czy Putin jest debilem, czy nie jest.

  205. PA2155
    27 maja o godz. 4:10

    jobrave:
    „Stosunki narodowosciowe na Kaukazie sa nieco skomplikowane. […]”

    Skomplikowane są, ale „He was from the Mingrelian subethnic group of Georgians and grew up in a Georgian Orthodox family. Beria’s mother, Marta Jaqeli (1868–1955), was deeply religious and church-going (she spent much time in church and died in a church building). She was previously married and widowed before marrying Beria’s father, Pavel Khukhaevich Beria (1872–1922), a landowner from Abkhazia[…]”
    Gdyby Beria był Żydem, to byłoby to ujęte w jakimś poważnym źródle, a trudno uznać za takie „komęt” jakiegoś przygłupa na blogu narodowca, niejakiego Gajowego Maruchy. Myślę, że kwestią niedługiego czasu jest przypisanie Stalinowi żydowskiego pochodzenia, bo Gruzini, to naród tak, jak Węgrzy, są kochani przez naród polski tzn. przez tę lepszą jego część. Być może niebawem jakaś Gargas, Płużański, Gadowski, czy inny Sumliński, „odkryją” parszywe pochodzenie Stalina, jak nie żydowskie, to może chazarskie, co w sumie na jedno wychodzi.
    Dość dokładnie śledzę media tzw. prawicowe i jestem załamany poziomem głupoty ich odbiorców, tragiczną polszczyzną, brakiem podstawowej wiedzy historycznej, pomijam już wszelkie obelżywe, rasistowskie, ksenofobiczne i szowinistyczne wpisy.
    Zamiast wiedzy – mity. Kiedyś, właśnie u tego Maruchy, przeczytałem, że upadek Polski zaczął się pod koniec XVII wieku, bo Żydzi zaczęli wykupywać tytuły szlacheckie, skutkiem czego, kilkadziesiąt lat później prawdziwi Polacy stanowili już tylko 20 proc. stanu szlacheckiego.
    We „Frondzie” przy okazji rocznicy katyńskiej, ale i bez okazji również, zdarzało mi się przeczytać w „komętach” określenia: „żydowscy kaci z Katynia”, o tym, że 80 proc. NKWD stanowili Żydzi, że Karol Marks był zbrodniarzem stalinowskim (sic), że żydowscy ubecy wymordowali miliony akowców. Polskim zbrodniarzom stalinowskim dorabia się żydowskie pochodzenie, utrzymując, że pozmieniali nazwiska na polskie i nie chodzi tu o tych, którzy rzeczywiście zmienili nazwiska, lecz o tzw. etnicznych Polaków. Spotkałem się również z próbami „użydowienia” Hitlera, Goebbelsa, Himmlera i innych ważnych postaci III Rzeszy. Tylko patrzeć, jak „użydowieni” zostaną wszyscy Niemcy albo wszyscy ci, których „prawdziwi Polacy” nie lubią.

  206. @mag, nie do końca rozumiem co chciałaś mi przekazać w swoich komentarzach ale przyjmuję że są to treści podyktowane co najmniej sympatią, zważywszy kilkuletnią znajomość blogową.
    W temacie zestrzelonego samolotu myślę że Ted’dy bear o godz. 5:10 trafnie rozstrzygnął niezgodność stanowisk. Dla mnie osobiście, to działanie ukraińskich służb (skierowanie samolotu pasażerskiego w rejon działań wojennych) jest decydujące.

  207. Dzien dobry w kolejny upalny dzien,

    upaly, jak gadaja i pisza, jakich nie bylo od stulecia. Kiruna, na polnocy, dochodzilo do
    +30C. Biura podrozy wyprzdaja tanio „last minute”, bo kto normalny wyjezdza z Krolestwa Szwecji w takie piekne nordyckie lato.
    Bergman2018, stulecie urdzin Mistrza. Swietuja wszedzie – nawet feministki: „Feministyczny festiwal bergmanowski” (22.08-02.09) z udzialem wielu (jeszcze zyjacych) aktorek Ingmara Bergmana. W swoich zapiskach Rezyser zanotowal: ” Utknalem autem w cholernym korku ma drodze. Siedzialem i spogladalem na kierowcow w innych samochodach. I tak myslalem: „Ty nie pojdziesza ogladac
    „Nattvardsgästarna” (ang.”Winter Light” ) i ty nie pojdziesz ogladac…. i ty nie pojdziesz.
    Nie znam polskiego tytulu a wlasciwy tytul to:”Uczestnicy komunii” (ros. Priczastje)
    z roku 1963 z udzialem, jeszcze zyjacych : Maxa von Sydowa, Gunnel Lindblom i
    Ingrid Tulin. Film ten to czesc trylogii bermanowskiej dot. wiary. Pozostale dwa to
    „Cisza” i „Jak w zwierciadle”.
    Wspomninao powyzej Andrzeja Wajde, ktorego Ingmar Bergman bardzo cenil sobie
    a „jedenastce” bergmanowskiej byl „Dyrygent” (obok takich dziel kinematografii jak
    „Andrej Rublow” Tarkowskiego, „La strada” Felliniego czy tez „Sunset Boulevard” Wildera. Osobiscie, poza „Ziemia obiecana” i pomijajac „metalowo-marmurowego”, Katyn czy Walese (film) zatrzymaly mnie filmy, ktore przypomnial @piteknatrop a zwlaszcza ekranizacja powiesci Stanislawa Rembeka „Wyrok na Franciszka Klosa”, wydanej po wojnie. Byl to maly naklad ale po pazdzierniku 56 wznowiona zostala przez wyd.PAX. Jak sobie przypominam to obok Marka Nowakowskiego, Adam Michnik niegdys te powiesc Rembeka ocenial bardzo wysoko – jeszcze przed ekranizacja Wajdy
    w 2000 roku.
    Wajda podobnie jak Bergman zrobil wiele filmow i o wielu mozna sobie zapomniec.
    Na przyklad „Popiol i diament, ktory obejrzalem i …nic. „Czlowieku po cos uciekal” Pieknie zrobil to Slawomir Mrozek w swoim rozrachunku z powiescia Andrzjewskiego w „Popiol? Diament?” w („Kultura” 1-2, 1983).
    Tworcy filmowi jak Wajda czy Bergman swiadomie korzystali z tworczosci innych wielkich mistrzow kina jak Kurosawy, Langa, Carné, Dreyera. Woody Allen porownuje
    tworczosc rezyserska do muzykow jazzowych, w ktorych juz wlasnych stylach da sie
    odnalezc innych muzykow, ktorzy byli zrodlem inspiracji.
    Demony Ingmara Bergmana. O tym rezysera obrazy, scenariusze, zapiski. ”He long ago earned the nickname of the ’demon director’, such are the demands that he makes on his performers.” (2004)
    A w przypadku Andrzeja Wajdy? Czyzby jego „biesy” wspolczesnej historii Polski?

  208. teo

    Widzę, że ci zalegają na wątrobie artystyczne dokonania Wajdy z okresu gdy jeszcze nie był polityczną twarzą transformacji. Mam na mysli owe „produkcyjniaki”, jak je określasz. Nawet jesli dostawały „Złote palmy” w Cannes jak polityczna apoteoza syndykalizmu czyli „Człowiek z żelaza”.
    Ale to nie tylko Wajdy dotyczy. Kutzowi, również artystycznej twarzy transformacji, też się takie produkcyjno-polityczne deklaracje wcześniej zdarzały. Choćby „Perła w koronie” o niezrozumieniu przez tzw zasoby siły roboczej dla nakazanej rachunkiem ekonomicznym optymalizacji kosztów w przemyśle wydobywczym – ujmujac to eufemistycznie.

    http://sfkadr.com/pl/movies/401/perla-w-koronie.html#lg=1&slide=17

    Nie wiem jak się politycznie uporasz z docenioną w Cannes „Zimną wojną” Pawlikowskiego skoro zdaniem recenzentów „zaciera różnice między komunizmem a kapitalizmem w odniesieniu do egzystancjalnych losów człowieka”.

  209. – Osobiście tego nie doświadczyłem, ale stosunek do ludzi z Europy Wschodniej bardzo, ale to bardzo się pogorszył. Spotyka to też miejscowych z mieszanych małżeństw. Pracowałem z Anglikiem, który ma czeską żonę, i kilka razy na ulicy usłyszeli, że mają do dzieci mówić tylko po angielsku, bo są przecież w UK. Usłyszeli też, że mają wyp… do Polski –
    I tak się kończą sny o potędze. Polacy roztropnie kierują się do Czech gdzie taniej i bardziej swojsko, mimo że są zauważani jako głupcy…
    Ale do Czechosłowacji można było wyjechać wcześniej, bezproblemowo więc w jakim celu zatoczyliśmy to wielkie koło?
    https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/brexodus-brexit-polacy-na-wyspach-emigracja,167,0,2406823.html?src01=483bb&src02=6256246666688129

  210. pitekantrop

    Ktoś jednak pamietał i zdigitalizował ulotkę.

    http://rewolucja1905.pl/zadajcie-wolnej-szkoly-polskiej/

  211. o, potomek ofiar szmalcowników na stanowisku, nie spalił się ze wstydu, nie przeprosił a Pan Daniel Passent dyplomatycznie milczy. A może to do onego skierowano słowa – „łżyj pan dalej”?
    Nieszczęsna ofiara antysemityzmu stara się zabłysnąć w światowym stylu tym razem w dziedzinie kinematografii. Czy nie lepiej onemu* byłby wypocząć nad Morzem Śródziemnym niż wypisywać tu komunały na temat ogólnie ujmując „kina”?

    * rodzaj nijaki, dla bezpieczeństwa

  212. Zamiast homilii. https://obserwatorpolityczny.pl/?p=53691#comment-111643 Paru mądrzejszym radzą przeczytać.

  213. Na Górze św.Anny uczczono Powstania Śląskie jedyną drogę powrotu Śląska do macierzy z jej pomocą. Taki sam los spotkał z bożą pomocą też Krym. Tak sobie myślę,że ochrona rodaków to polityczne macierzyństwo kraju pochodzenia przed którym ustępuje dowolność obcych urzędników.W tym przypadku zawarta w Traktacie Wersalskim i dekrecie Chruszczowa. Narodów nie można dzielić lecz trzeba łączyć.

  214. Symetryczny
    27 maja o godz. 10:32

    Symetryczny pyta, cytuję z przyjemnością:

    „Po co ateiści z PZPR (Komisja Majątkowa) dali klerowi forsę 100 mld?”

  215. Chrześcijanka Stalińska popierana przez chrześcijan i ateistów się modli:

    Panie Boże daj siłę i chroń walczące tak dzielnie w Sejmie matki. Prosimy Cie Panie! Za tę dłoń podniesiona nad protestującymi matkami was wszystkich służalczych pachołków i pan Bóg w niebie i my tu, matki Polki po stokroć przeklinamy.

  216. przelknela pani te zabe,,,
    i prosze sie odpier….) * ode mnie

    —-in English:
    My only offence is that I dared to tell you the truth. All your writings and bullshittings
    I have behind my „gluteus maximus” and all right, you may step down.

    * ) np. od generala

  217. żabka konająca
    27 maja o godz. 9:17

    To chyba jakaś bzdura, mieszkam w UK od 20 lat i jakoś nie spotkałem się z prześladowaniami Polaków i ich masowej ucieczce z Wysp, mało tego, okazuje się nawet, że jest wręcz przeciwnie, wyjazdy z pisowskiego raju zaczynają przybierać na sile, a ci co już są nie zamierzają wracać do „wreszcie wolnej”, „wreszcie niepodległej”, „wreszcie demokratycznej” ojczyzny.
    http://next.gazeta.pl/next/7,151003,23451889,rekordowa-liczba-polakow-w-wielkiej-brytanii-mieli-wracac.html#Z_BoxBizCz
    dotyczy to również fanatycznych pisowców, bo w Polsce, pomimo spadku bezrobocia… nadal nie ma pracy

    Owszem, był krótki epizod, kiedy Polacy nie mieli dobrej prasy, ale działo się tak podczas kampanii wyborczej w 2014 roku, kiedy David Cameron, chcąc przebić rosnąca w siłę anty-emigrancką partię UKIP, zaatakował Polaków, że pobierają zasiłki na dzieci, które mieszkają w Polsce i te pieniądze wydawane są w Polsce. Zrobił się szum, że Polacy wyłudzają zasiłki. Po interwencji Tuska, Cameron publicznie przeprosił. W tym samym czasie, kiedy Cameron nadawał na Polaków, w ich obronie stanęło wiele mediów, nie tylko „left wing” Guardian, ale również BBC , a nawet konserwatywny The Telegraph, informując, że zaledwie 20-30 tys. Polaków pobiera zasiłki, czyli jakieś 2 proc. mieszkających na Wyspach, przedstawiona też jak duży jest wkład Polaków w brytyjskie PKB i jak mizerna kwota w stosunku do tego jest kwota przeznaczana na zasiłki. Najwięcej procentowo pobierają Brytyjczycy, w niektórych rejonach UK, już czwarte pokolenie żyje wyłącznie z zasiłków.
    Zawsze i wszędzie znajdzie sie ktoś, kto kogoś nie lubi, więc na pewno zdarzają się sytuacje, kiedy Polakom, czy innym cudzoziemcom okazuje się niechęć, lecz to nie jest reguła, ale wystarczy takie przypadki zgłosić policji i osoba, która wygłasza rasistowskie opinie, lub inne negatywne, zwi- związane z narodowością, wyznaniem, orientacją seksualną, zawodem itp. do więzienia, zazwyczaj na pół roku i musi zapłacić trzy tys. funtów.
    Narzekanie na służbę zdrowia? No błagam! Po 60 roku życia KAŻDY ma darmowe leki, cukrzycy – bez względu na wiek, osoby psychicznie chore, jak i wszyscy inni na zasiłkach, czas oczekiwania na usunięcie zaćmy – maksimum trzy miesiące, na dentystę – około tygodnia, do GP -około tygodnia, darmowa komunikacja miejska dla osób z chorobami narządów ruchu, dla osób powyżej 60 lat 80. proc. zniżki korzystajacych z „gymów” (siłownia, pływalnia, korty tenisowe itp.). Aha – co dwa lata darmowe okulary
    Wielu Polaków narzeka, że muszą placić za to i owo, ale dzieje sie tak daltego, że pracują na czarno, a w związku z tym nie mają NIN (National Insurance Number) czyli nie płacą tutejszego „zus-u”, a skoro nie płacą, to nie mają prawa do bezpłatnego lecznictwa i innych usług medycznych. Ci, którym nie starcza na czynsz, a płacą „zus” (marne grosze -jakieś 16 funtów), mają prawo do zasiłku mieszkaniowego – Housing Benefit, jeśli ktoś jest bezrobotny czynsz ma pokrywany w całości, jeśli na chorobowym – również – podejrzewam, że tego nie ma nawet w Czechach. Mógłbym jeszcze wymieniać i wymieniać ile tu różnych „ułatwiaczy” życia. Nie ma tu brutalnych eksmisji, a tym bardziej samowolnych, bezdomnymi są tylko ci, którzy chcą nimi być -tzw. „intentionaly homeless”, ktonie ma gdzie mieszkać idzie do „councilu” i jeszcze tego samego dnia trafia do tymczasowego lokalu, często jest to „bed&breakfast”, ponadto bezpłatne porady prawne, pomoc w urzędach, przyjazne urzędy, całe stada tłumaczy w szpitalach, przychodniach specjalistycznych, instytucjach, ale wielu Polaków o tym nie wie, ale całkiem sporo o tym wie im korzysta, uczą się , studiują, podnoszą kwalifikacje, dobrze sobie żyją i mają gdzieś pisowski raj.
    „Easy country” powtarzają jak mantrę wszyscy imigranci, wszyscy z wyjątkiem wiecznie niezadowolonych Polaków, tych ktorzy nie lubią ciapatych, muslimów, asfaltów, Anglików, Rumunów, nikogo oprócz siebie.

  218. @ontario via @symetryczny

    otoz z ta mamona, to tak jak ze slynnym zakladem Pascala (na temat w „Myslach”
    przekl. Boya) albo prosciej, i Bogu swieczka i kusemu ogarek.

  219. @jobrave 12:10

    lubie czytac Twoje teksty pisane dobra polszczyzna, w ktorych wiele osobistych refleksji na temat zycia w Wielkiej Brytanii. Spostrzezenia rzeczywsicie trafne nie tylko w aspekcie socjologii.
    Ostatnie zdanie mozna zaaplikowac do opisu rzeczywistosci nie tylko na Wyspach a takze w krolestwie Szwecji.
    Wedlug mnie to sa ludzie („niezadowoleni” – mowiac delikatnie) zniewoleni przez samych siebie, ktorzy sie skarza tylko. A „czlowiek wolny” nie ma na kogo, chyba ze na wlasne niedolestwo , albo lenistwo, czy brak rozumu badz sprytu.

  220. żabka konająca
    Dlaczego nie odpowiedziałaś mi na pytanie, czy uważasz, jak @Symetryczny”, że żyjesz w „zbrodniczym kraju” i należy ci współczuć?
    A w ogóle wymigałaś się od komentarza na mój post, tłumacząc że nie bardzo wiesz, o co mi chodzi.
    Wiesz, żabko, bo jesteś bystrą osobą, a poza tym potrafisz „ciągnąć” temat, ale chyba tylko wtedy, gdy ci na tym szczególnie zależy (przypominam „wątek” twoich rodziców, którzy zostali jakoby oskarżeni o szmalcownictwo).
    Lubienie, czy nielubienie kogoś i powoływanie się na długą znajomość blogową nie musi się przekładać na przytakiwanie lub spór.
    Na przykład @Symetrycznego znam od dawna i choć właściwie stale się kłócimy, jakoś go lubię, bo jest postacią wyrazistą.

  221. jobrave
    „Easy country” powtarzają jak mantrę wszyscy imigranci, wszyscy z wyjątkiem wiecznie niezadowolonych Polaków, tych ktorzy nie lubią ciapatych, muslimów, asfaltów, Anglików, Rumunów, nikogo oprócz siebie.”
    W punkt, czyli bingo! Z jednym zastrzeżeniem. Śmiem wątpić, czy Polacy się lubią w sensie jeden drugiego. Każdy lubi sam siebie, a drugiemu Polakowi niech zdechnie przysłowiowa krowa.
    Jak wszelkie uogólnienia, również to jest krzywdzące dla tych, którzy pod ten stereotyp nie podpadają, ale cóś jest na rzeczy.
    Pozdro

  222. @mag, @jobrave

    „Miłe Panie i Panowie bardzo mili,
    Ekspozycję ujmę w jednym krótkim zdaniu:
    Ekspozycja brzmi: że wreszcie
    W sporym europejskim mieście
    Miały być Mistrzostwa Świata w Narzekaniu.

    I pomyślał Jan Kowalski, szczery Polak,
    I pomyślał sobie Jan Kowalski – oj, czy
    On się nie powinien zgłosić
    I medali paru skosić?
    Bo jak on zajojczy, to nikt nie zajojczy!

    Bo, choć wszystko wokół lekko normalnieje,
    Płyn do prania w stu gatunkach w każdym kiosku,
    Nigdzie – w domu, w pracy, w sklepie
    – Jan nie przyzna, że mu lepiej,
    Tylko psioczy i narzeka po mistrzowsku.

    Więc Kowalski zgłosił swą kandydaturę…
    Odpisano, że się niepotrzebnie zgłasza,
    Bo, z helleńskich czerpiąc wzorów,
    To mistrzostwa amatorów;
    Zawodowców się chwilowo nie zaprasza…”

    (mistrz Wojciech, rzecz jasna)

  223. @zabka konajaca

    „I tak się kończą sny o potędze. Polacy roztropnie kierują się do Czech gdzie taniej i bardziej swojsko, mimo że są I tak się kończą sny o potędze. Polacy roztropnie kierują się do Czech gdzie taniej i bardziej swojsko, mimo że są zauważani jako głupcy……”

    Zgroza i potwornosc. Wiadomo oczywiscie, ze tzw „Polish Jokes” w Stanach Zjednoczonych to krecia robota Zbrodniczych Antypolskich Prowokatorow, ktorzy rozmyslnie zmuszaja naiwnych Amerykanow do ulegania nieslusznym stereotypom. Ale skad podobne zjawisko w Czechach („I tak się kończą sny o potędze. Polacy roztropnie kierują się do Czech gdzie taniej i bardziej swojsko, mimo że są zauważani jako głupcy…”)? Czyzby i tam rozpanoszyly sie wredne wplywy Zbrodniczych Antypolskich Prowokatorow? Czyzby to robota Dobrze Okreslonych Kol? Kto Za Tym Stoi?

    „Usłyszeli też, że mają wyp… do Polski –”

    Potwornosc i zgroza. Ciekawe swoja droga, ze jak mnie i mojej rodzinie kazano spakowac manatki i wypp .. z Polski („Zydzi wynocha!”, „Syjonisci do Dajana”) – to jakos to bylo zupelnie oczywiste, ze ludzie urodzeni w Polsce, wychowani w Polsce – maja „wyp..”. Wsrod tych, ktorym kazano „wyp ..” bylo co nieco takich, co w swoim czasie dostali Krzyze Walecznych czy nawet Virtuti, takich, co zostali ranni, ale sie wylizali podczas zdobywania Kolobrzegu. Teraz sie okazuje, ze to byli „janczarzy Berlinga” czy costam.

    Mozna by temat rozwinac – ale w sposob cenzuralny raczej sie nie da.

  224. @zabka konajaca

    „potomek ofiar szmalcowników na stanowisku”

    Co sie zabce poserdolilo, jak zwykle zreszta. Ofiary szmalcownikow nie pozostawily po sobie potomstwa. Po ofiarach szmalcownikow pozostalo co najwyzej „mienie bezspadkowe” o ktorym ostatnio huczy jak w ulu.

    „Ale do Czechosłowacji można było wyjechać wcześniej”

    Zgadza sie, nawet w wiekszej sile, raz w 38-ym, raz w 68-ym. U Boku Sojusznika. Choc w 68-ym to juz byl inny Sojusznik.

    „Polacy roztropnie kierują się do Czech”

    Nie radze pozytywnie sie wypowiadac o Czechach, trzeba bedzie odkumkac. Znaczy wycofac sie rakiem. Czechy tez zle i niedobre. A nawet jeszcze gorsze. Zgroza przejmuje – Pepiki bezczelnie twierdza, ze wine za Potworna Syjonistyczna Masakre w Gazie ponosza… Szlachetni Bojownicy Hamasu. No po prostu scyzoryk sie w kieszeni otwiera.

    „Czech FM: Hamas fully responsible for deaths of Gazans
    Czech Foreign Minister Martin Stropnický blasts Hamas, says it is solely responsible for Arab deaths during Gaza border protests. … Czech Foreign Affairs Minister Martin Stropnický on Thursday issued a public statement in which he bluntly pointed out that Hamas was solely responsible for the deaths of Palestinian Arabs during Gaza border protests in recent weeks”

    „ISRAEL THANKS CZECH REPUBLIC FOR SUPPORT OVER STATUS OF JERUSALEM … The Czech Republic was one of three countries which last week blocked a joint declaration by the European Union criticising the US for transferring its embassy in Israel from Tel Aviv to Jerusalem.”

    http://www.radio.cz/en/section/news/israel-thanks-czech-republic-for-support-over-status-of-jerusalem

    „Recently, the Czech Republic took several steps stressing its good relations with Israel. …. This year, President Milos Zeman hosted a reception on the occasion of Israel’s 70 years. He repeated there his wish that the Czech Republic should have its embassy in Jerusalem, not in Tel Aviv.”

  225. @@Pitekantrop, jobrave
    A czy to znacie?

    Miłe Panie i Panowie bardzo mili,
    Jakiś facet po bulwarze miejskim mknący
    Wzrok obłędny we mnie wbija
    I nerwowo pyta, czy ja
    Znam Pe- Pe- Pe, Polską Partię Piłujących…?

    Jaki macie program? pytam więc faceta,
    A on na to: My przez wiosny, lata, zimy,
    Pojedyńczo i zbiorowo,
    Metodycznie i planowo
    Piłujemy gałąź, na której siedzimy!

    A cel jaki wam przyświeca? pytam dalej,
    A on na to: Cel się jeszcze nie wyłania,
    Ja i moi przyjaciele
    Nie patrzymy w mgliste cele,
    Nas pochłania sama czynność piłowania!

    A w rankingach, chłopcy, macie szanse jakie?
    A on na to: Mamy strasznie twarde drewno,
    Lecz nasz szereg opuściły
    Wyjątkowo tępe piły
    I tym razem to przerżniemy już na pewno!

  226. Ted’dy bear
    27 maja o godz. 5:27

    „co-to-znaczy-Gamoń”

    Propozycja ciekawa – ale warto napomknac, ze „Gamon” – to takze film. Doskonala francuska koemdia polowy lat 60-tych. Ogladalem to w kinie jako smarkacz.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Gamo%C5%84

    Wiodaca role w filmowych perypetiach odgrywa luksusowy, amerykanski Cadillac – kabriolet. W polowie lat 60-tych to robilo wrazenie, nawet na ekranie. Doskonala scena z rozmowa telefoniczna z samochodu, plejada zgranbiutkich aktorek. Po latach udalo mi sie w koncu kupic ten film na DVD z polska wersja jezykowa. Mlode kolezanki, ktore mnie odwiedzaja, nie znaja raczej jezykow, zwlaszcza tych obcych – wiec polska sciezka dzwiekowa to podstawa. Tak czy owak – film pyszny, dzis tez sie go wslaniale oglada.

    Skad luksusowy Cadillac, francuska Riviera i atrakcje wielkiego swiata na filmowym ekranie w Warszawie w polowie lat 60-tych? Toz wowczas kraj jeczal w cegach bolszewickiej niewoli, do czytania byly wylacznie dziela Lenina a objazdowe kina pokazywaly wylacznie sowieckie gnioty propagandowe?

    Przyznaje bez bicia: Jako Resortowe Dziecko mialem oczywiscie dostep do Kin Za Zoltymi Firankami, niedostepnymi dla zwyklych smiertelnikow. Na seanse zawozila czarna Czajka.

  227. @mag

    „A czy to znacie?”

    Oczywiscie. Chyba czas gromadzic utwory na prywatnym dysku (uprzedzony odpowiedzialnosci karnej na podstawie odnosnych artykulow KK nie wyjasniam, z jakich powodow).

    Pozwalam sobie wrzucic jeszcze jeden tekst mistrza Wojciecha. Podkreslam jednoczesnie, ze tekst ponizszy nie ma nic, ale to literalnie nic wspolnego z obecna sytuacja. Ani troszke!

    „Tupnął Książę, aż zatrząsł się kasztel
    i zaryczał w swej omnipotencji:
    „Ciągle tylko gips i leukoplaster?
    Ech, sokoły, ciut więcej inwencji!
    Czas zmurszałe rozbijać struktury,
    wzwyż posuwać się po szczeblu szczebel,
    rób mnie konkurs, Ministrze Kultury,
    na najbardziej atrakcyjny knebel!”

    Bo ciągle mnie w humorze złym
    ponury utrzymuje fakt,
    że wyszczekanych w kraju mym
    wciąż się knebluje byle jak.
    A ja bym, ministruńciu, chciał,
    by knebel miał i sznyt, i szyk,
    by kto go w gębę będzie brał,
    potrafił go polubić w mig.
    Ot, bywa, gdy śniadanie jem,
    tak sobie myślę nie od dziś,
    by w kneblu była – czy ja wiem –
    ta jakaś artystyczna myśl.

    Wiesz, żem mecenas pięknych sztuk,
    artystów lubię – póki co,
    niech więc projektów dmuchną huk,
    goń ich, sokole, po to są!”
    Komunikat więc dmuchnął Minister
    i do dworskiej prasy, i do radia,
    i artystów sporządził był listę,
    zaproszenia rozesłał i wadia.
    I rozkwitła swobodna myśl twórcza,
    ten fundament rozwoju kultury,
    aż zakrzyknął Książę: „Tera, kurcze,
    będzie jednoosobowe jury!”

    I zaczął Książę przegląd prac,
    i myślał sobie: „W to mi graj!”,
    bo takich twórczej myśli rac
    nie widział dawno jego kraj!
    Na przykład kneble były tam,
    co miały malinowy smak,
    dla panów inne i dla dam,
    twarzowe, zgrabne nie wiem jak.
    Tu knebel à la de volaille,
    a ówdzie knebel à la blin,
    rzekł Książę: „Brawo! W to mi graj!
    tak się idea wciela w czyn!”
    A zwłaszcza jeden knebel miał
    utrafić celnie w Księcia gust,
    a był to knebel, co miał kształt
    swobodnie uśmiechniętych ust”

    https://www.youtube.com/watch?v=xwASbduU2rg

  228. https://www.zerohedge.com/news/2018-05-26/ron-paul-war-gold-my-years-congress
    ===========

    Wywiad z mądrym człowiekiem.

    Polecam szczególnie durniowi zwanemu Gekko…….

  229. Pitekantrop
    O kurcze, tego nie znałam. Cudo!

  230. https://www.zerohedge.com/news/2018-05-26/caught-video-islamist-mob-attacks-refugees-greece-not-observing-ramadan
    ============

    świetlana przyszłość Europy……
    Przybysze WYMUSZĄ przestrzeganie ich zwyczajów- nie dostosują się do naszych.

  231. pitekantrop
    27 maja o godz. 14:15

    pitekantrop cytuję to, co i ja za nim zacytuję, zwłaszcza że genialny tekst poniższy ma wiele wspólnego z obecną sytuacją. Oj, wiele wspólnego!

    „Ziewnął Król Europy, aż siadł na zadku
    i beknął z otchłani swych kiszek:
    Żaden artysta nie ma mecenasa?
    Ech, bez jaj, trzeba mieć kut…sa!
    Czas dziewicze roztrzaskać struktury,
    wołać tu zaraz Giertycha mecenasa,
    niech ustawę na gwałt śliczną pisze,
    niech każdy artysta na swoje chałtury
    weźmie suty procent od podatku…

    itd. itd. ble, ble, ble…

  232. AFRICANA: W Burundi coraz wyraźniej słychać złowrogie echa dawnej masakry Tutskich w sąsiedniej Ruandzie w 1994 roku. Czy na „zielonych wzgórzach Afryki” znów dojdzie do ludobójstwa?
    http://jeznach.neon24.pl/post/143873,ruanda-w-burundi
    ==============

    Nie ma ropy, swiat ma to w d….
    Pogromy mniejszości to norma cywilizacyjna.
    Europa to przerabiała niejednokrotnie.
    Obecnie funduje sobie powtórkę z tej rozrywki.
    Takie jest moje zdanie.

  233. mag
    27 maja o godz. 13:48

    mag cytuje, więc i ja nie omieszkam zacytować cytowanego arcydzieła:

    A w rankingach, Michniku, mamy szansę jakąś?
    A on na to mądrze i proroczo:
    Przegramy tylko wtedy, gdy po pijaku
    ktoś przejedzie na pasach
    zakonnice w ciąży!

    Oni od razu muskuły prężą,
    wołając gromko i ochoczo:
    Zima nasza, wiosna nasza!
    Za wygraną wypijmy flachę,
    dorzniemy watahę!!!

  234. @ontario

    „co i ja za nim zacytuję,” „na zadku”

    Obrzydliwe brednie, ktore usiluje mi przypisywac komentator o nicku „@ontario” nie pochodza rzecz jasna ode mnie i stanowia prymitywna falszywke, fabrykacje – a nie „cytat”. Warto zauwazyc, ze „moderacja” najwyrazniej nie widzi niczego niewlasciwego w falszowaniu „cytatow”.

  235. @Wiesiek59

    „Nie ma ropy, swiat ma to w d….
    Pogromy mniejszości to norma cywilizacyjna.”

    Zgadza sie. Dlatego polska spolecznosc w Wielkeij Brytanii (ponad milion) stala sie ofiara krwawych pogromow.

    Podobnie arabska mniejszosc w Izra.. sorki, na terenach Nielegalnie Istniejacvego, Zbrodniczego, Syjonistycznego Tworu. Tam to juz nie tylko pogromy, a wrecz Ludobojstwo. Arabow 1.7 miliona.

    „Pogromy mniejszości to norma cywilizacyjna.””

    Zgadza sie. Dlatego na przyklad finska mniejszosc w Szwecji (ponad 400 tysiecy, moze i 450 tys, zalezy jak liczyc) – pada ofiara krwawych pogromow.

    Sa jednak miejsca, w ktorych nigdy zadnych pogromow nie bylo, Oczywiscie sama mysl, aby klamliwie twierdzic, iz w Radzilowie, w Jedwabnem czy w Kielcach byly „pogromy” – to Zbrodnicza Antypolska Prowokacja. Wiadomo, ze „mordowali Niemcy”. A w Kielcach to byla „ubecka prowokacja”.

    Troche podobnie bylo w Odwiecznie Palestynskim Hebronie. Ze ten Hebron Odwiecznie Palestynski – to juz z samej nazwy wynika. Tyle, ze do 1929-go roku nie bylo pozamiatane, wiec urzadzono „wydarzenia”, w efekcie ktorych Hebron stal sie Odwiecznie Palestynski.

    Polska Wikipedia nieslusznie okresla wzmnakowane „wydarzenia”, ktos powinin poprawic:

    ” W dniach 23-24 sierpnia 1929 doszło do pogromu ludności żydowskiej. Masakry dopuścili się Arabowie, którzy zabili w mieście 67 Żydów. Wszyscy pozostali, ocaleni Żydzi, zostali ewakuowani przez Brytyjczyków do Jerozolimy[4].”

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Hebron

  236. @Wiesiek

    Przy okazji powiadamiam, ze w typowym kraju surowcowym – w Szwecji – rozpoczeto ekploatacjke plytko polozonych zloz samochodow osobowych marki XC90 och XC60. Naiwnym sie glupio wydaje, ze samochod to trzeba umiec zrobic, ze to wymaga calej rzeszy konstruktorow, technologow, inzynierow najrozniejszych specjalnosci. Ze nawet cos tak pozornie prostego jak klucz do dociagania nakretek to w przemysle samochodowym zlozony wyrob, z wbudowana madra elektyronika, plinujaca, zeby moment sily byl akurat taki, jaki trzeba, krociutka przerwa na relaksacje materialu, potem dociagniecie z ciut wiekszym momentem.

    To oczywiscie lipa dla naiwnych, takich, co ulegaja wrazej propagandzie. Naprawde do dokopano sie do plutko polozonych zlow i zaczeto ekspoatacje. Zaczeto wydobywac te surowce, znaczy auta Volvo C 60, nowki-blaszki. Za pomoca szpadel i motyk wydobyciem zajmuje sie niewolicza sila robocza sprowadzona z zamoskich kolonii. Dozorcy z konskich grzbietow popedzaja pejczami nieszczescnikow.

  237. pitekantrop
    27 maja o godz. 14:56

    Przypomniałeś świetne teksty Mistrza Wojciecha, jakże aktualne zawsze, ale chyba w myśl powiedzenia,że żadna przyjemność nie trwa wiecznie – szybciutko pojawiły się bezsensy!
    Spokojnej niedzieli,pomimo wszelkich zaczepek blogowych 🙂

  238. basia.n
    27 maja o godz. 15:23

    basia. n pisze do pitekantropa, cytować trzeba:

    „Przypomniałeś świetne teksty Mistrza ontario, jakże aktualne zawsze, ale chyba w myśl powiedzenia, że żadna przyjemność nie trwa wiecznie – szybciutko pojawiły się bezsensy Wojciecha!
    Spokojnej niedzieli, pomimo wszelkich zaczepek blogowych”.

  239. https://www.strategic-culture.org/news/2018/05/26/credible-report-alleges-us-relocates-isis-from-syria-iraq-into-russia-via-afghanistan.html
    ================

    Niedemokratyczne metody maja dać demokratyczne skutki?
    Czy też demokracja to pic na wodę, liczą sie tylko INTERESY

  240. ontario
    Ogłoszenie drobne:
    Nie karmię trolli.

  241. ontario do wora, wór do jeziora (Ontario)

  242. jobrave:
    O pochodzeniu Berii i innych rewelacji czytam w normalnych zrodlach a jest ich po angielsku multum. Trudno to wszystko strawic. Nie wpadloby mi do glowy czytac opinie jakichs ewidentnych swirow, kto jest Zydem a kto nie. Zostawiam to pikusiowi, bo on grzebie w tym szambie z upodobaniem , ba-rozkosza. Podobno to sposob (to grzebanie), ze mozna cos tym udowodnic.
    Podobna postawe mam na temat tzw. „Ruskich” i Putina.

  243. pitekantrop
    27 maja o godz. 14:56

    pitekantrop pisze, a ja cytuję, bo jakżeż pięknie:

    „Warto zauważyc, że moderacja – na szczęście – nie widzi niczego niewłasściwego w kpinach z pitekantropa!”.

  244. pitekantrop
    27 maja o godz. 15:17

    21% wartości eksportu Szwecji , to surowce.
    Kanady i Australii, jeszcze więcej.
    Grają tym, czym bozia ich obdarzyła.

    Ostatnio czytałem opis Szwecji widzianej oczyma blogowicza jednego z portali.
    Rządzi elita która kumulowała bogactwa przez 500 lat.
    Najpoważniejsze firmy maja rodowód co najmniej 150 letni.
    Hołyszy wśród nich nie ma.
    Nie to co wśród poststyropianowych gołodupców………

  245. handzia55
    27 maja o godz. 15:34

    handzia apeluje, a ja cytuję:

    „Nobel dla ontario, forsa do kabzy jego!”

    Hm, dziękuję ci, dobra istoto, za dobre słowo!

  246. O samochodach Volvo slyszalem ostatnio, ze ich nowi wlasciciele- Chinczycy przeniesli produkcje do Malezji.
    Inny szwedzki „flagship”, Saab, juz dawno pod woda, czyli na zielonej trawce.

  247. mag
    27 maja o godz. 15:30

    mag ogłasza, a ja cytuję i daję słowo, że spełnię obietnicę:

    „Ogłoszenie drobne:
    Karm, kam mag!”

    Oczywiście, dobra istoto, będę czytać i cytować twoje poważne dysertacje!!!

  248. Jakie to mocarstwa i demokracje przeniosly swoje ambasady do Jerozolimy:
    No wiec, USA, potem Gwatemala i Paragwaj (odkad umarl tam Mengele i Bormann oraz skurczyla sie populacja dawnych SS-manow, poszli w druga strone). A teraz- Czechy. Moze liczyc wkrotce na decyzje Wysp Marshalla i Vanuatu. To pociagnie reszte swiata. 🙂

  249. pitekantrop
    27 maja o godz. 15:17

    Rozwój przetwórstwa stali na bazie złóż Kiruny, i to od czasów Gustawa Adolfa.
    I na bazie zrabowanych w Polsce urządzeń- piece, kuźnie, młyny wodne, technologie odlewnicze, wykwalifikowani rzemieslnicy.
    Korzenie przemysłu szwedzkiego masz w rabunku naszych zasobów.

    Podobaja mi sie wzmianki o szwedzkim projekcie atomowym – rozsiane tu i ówdzie.
    Niestety, nie udźwignęli finansowo własnej bomby……
    Ale, elektrownie zostały do dziś.

  250. @wiesiek59, @PA2155

    „Rozwój przetwórstwa stali na bazie złóż Kiruny, i to od czasów Gustawa Adolfa.
    I na bazie zrabowanych w Polsce urządzeń- piece, kuźnie, młyny wodne, technologie odlewnicze, ”

    Zgadza sie. Samochody Volvo XC90 i XC60 produkowane sa dzieki zrabowanym w Polsce urzadzeniom, takim jak kuźnie, młyny wodne. No i bazuja na polskich technologiach odlewniczych.

    Tyle tylko, ze blogowi Znawcy Przedmiotu ustalili, iz

    „O samochodach Volvo slyszalem ostatnio, ze ich nowi wlasciciele- Chinczycy przeniesli produkcje do Malezji.”

    Podsumowujac – Samochody Volvo XC90 i XC60 produkowane sa dzis w Malezji, dzieki zrabowanym w Polsce urzadzeniom, takim jak kuźnie, młyny wodne. No i bazuja na polskich technologiach odlewniczych. Szwdzi zrabowali w polsce kuznie i myny wodne, po czym na spole z Chinczykami wywiezli do Malezji. Zeby tam tluc te Volva.

    „wykwalifikowani rzemieslnicy”

    Zgadza sie. Za rynkowymi hitami aut Volvo stoja polscy rzemieslnicy. Nader dlugowieczni, bo zyja od czasow Potopu…

    „Korzenie przemysłu szwedzkiego masz w rabunku naszych zasobów.”

    Zgadza sie. Te ogromnei zloza dynamitu, ktore Szwedzi eksploatuja metoda odkrywkowa – zostaly w swoim czasie zrabowane. To kiedys byly Polskie Zasoby.

  251. Szanowni Panstwo,

    „wyostrzony sluch” nie jest dobrym doradca rozumu a pod woda (jak noca)
    metnieje i mniej widac

  252. No tak, za czasów Potopu Rzeczpospolita szlachecka żelazem stała….

  253. ozzy,

    powiedz proszę, jak to w tej zbrodniczej Szwecji jest ? Nie wstydzisz się mieszkać tam, w tym rabunkowym królestwie ?

  254. @PA2155

    Zgadza sie, aczkolwiek niektorzy usiluja ten przykry fakt zataic:

    https://en.wikipedia.org/wiki/Saab_Group

    Chwala sie glupio, ze prawie trzy miliardy eurosow przychodu, ze produkuja znane na calym swiecie samoloty bojowe (JAS-Gripen), doskonale rakiety plot (ze dwadziescia krajow kupilo). Ale to pewnie lipa, skoro taki @Znawca Tematu jak @PA sie odezwal – to na pewno on ma racje.

  255. @PA2155

    „O samochodach Volvo slyszalem ostatnio, ze ich nowi wlasciciele- Chinczycy przeniesli produkcje do Malezji.”

    Zgadza sie. Tyle tylko, ze reszta swiata o tej niewatpliwej rewelacji jakos nie slyszala.

    Ciekaw jestem, co trzeba palic wzglednie wachac, zeby takie rewelki „slyszec”?

  256. Chyba pora wystąpić do Szwecji o reparacje wojenne.

    Ani guzika…

  257. https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_Volvo_Car_production_plants

    Jest tam Melezja.

    Warto jednak przeczytać całą tabelę, w tym rynek obsługiwany przez zakład oraz co tam się konkretnie robi. Istnieje różnica pomiędzy wytwarzaniem i montowaniem.

  258. pikus:
    Ale samochodow osobowych nie produkuja. 🙂
    I o to chodzilo.

  259. @PA2155

    „Zostawiam to pikusiowi, bo on grzebie w tym szambie z upodobaniem ,”

    Czyzby bloger sygnujacy swoje doniosle madrosci ksywka @PA2155 okreslal swoich wlasnych, narodowo-patriotycznych rodakow z portalu „Wolna Polska” mianem „szamba”? Bo ja akurat zacytowalem tekst z w/w polskiej, katolickiej i narodowo-patriotycznej witryny:

    ___
    „„Józef Dżugaszwili (Stalin), jeden z setek tysięcy psychopatycznych, czerwonych ludobójców chazarskich, był kaukaskim żydem! Ten żydokomunistyczny psychopata, wraz ze swoją chazarską mafią, wymordował dziesiątki milionów chrześcijan, głównie prawosławnych, następnie katolików i protestantów.”

    https://wolna-polska.pl/wiadomosci/stalin-byl-kaukaskim-zydem-2017-03

    „Ten demoniczny kaukaski żyd, z pomocą swoich żydowskich współplemieńców, usiłował stworzyć globalny GUŁAG żydokomunistyczny dla wszystkich gojów planety czyli talmudyczny Związek Sowiecki, prototyp współcześnie budowanego „Nowego Porządku Świata”.”
    ___

    Nieladnie sie ten @PA2155 wyraza o swoich swoich wlasnych, narodowo-patriotycznych rodakach.

  260. pitekantrop
    27 maja o godz. 15:59

    Palenie głupa wychodzi ci co prawda nieźle, ale mnie jakoś nie bawi.
    Historię przemysłu warto znać.
    Wówczas nie zrobisz z siebie idioty.

    A zaczynało sie to od stali, pary, węgla, elektryczności………..
    Bez tego fundamentu nie istnieje żadna poważna gospodarka.
    Ani żadna poważna firma zbrojeniowa.
    Kulturę techniczną buduje sie przez dziesięciolecia.
    ale można błyskawicznie roztrwonić ten kapitał ludzki.

    Ps.
    Na blogu „zaróbmyse” masz cały długi i mnie przekonujący wywód na temat skutków Potopu dla Polski i Szwecji.
    Dość nieortodoksyjne wnioski.

  261. Jacobsky:
    Montowanie to tez produkcja.
    Zaden producent nie produkuje dzisiaj wszystkich czesci. To logiczne.
    Wg ciebie, Kanada to wielka montownia samochodow.

  262. Jacobsky
    27maja godz16.08
    Tak jest, reparacje nam się należą jak psu buda!
    Nie zapominaj też o Turcji, w jasyr brali, szkód narobili, powinni za to zapłacić w twardej walucie, bo lira jakoś na łeb leci.

  263. @Jacobsky, @PA2155

    dziwna sprawa, bo ta montownia w Malezji to skreca do kupy Volva na lokalny rynek od roku 1967-go. Od modelu 144.

    Niemniej jednak „nowi wlasciciele – Chinczycy” przeniesli produkcje.

    Moze powinniscie Panowie uzgodnic wersje? Najlepiej na spole z Wieskiem, ktory z kolei ustalil, ze to wszystko dzieki polskim technologiom. Znaczy odlewniczym.

    Cos w tym jest. Rysiek i Zenek jechali pod Torslande, zeby tam robic w firmie sprzatajacej. I jeden i drugi odlewal sie przy fabryce. Sa technologie! Odlewnicze!

  264. Z jakiś powodów odróżnia się jednak zakłady produkcyjne od montowni.

  265. Żelazo żelazem, ale polskie wody żelaziste zawsze miały renomę rangi światowej.

    Specyficznie, mam na myśli nasze wody żelazisto-arsenowe. Stymulują ukrwienie, funkcję nadnerczy oraz rozwój komórek Purkiniego, zarówno u głubków jak i niegłubków.

  266. pitekantrop
    27 maja o godz. 16:21
    @Jacobsky, @PA2155

    Nich blogowy Rain Man / Mister Universum Intelektu czyta ze zrozumieniem.

  267. PA2155
    27 maja o godz. 16:16

    zależy jaki zakład i gdzie. Wszyscy wiedzą, że Kanada to jedna wielka….

  268. handzia55
    27 maja o godz. 16:21

    Wychodzi na to, że naszemu dzielnemu i sponiewieranemu przez historię ludowi należy się odszkodowanie za sam fakt, że istniejemy.

  269. @Wiesiek

    „Palenie głupa wychodzi ci co prawda nieźle, ale mnie jakoś nie bawi.
    Historię przemysłu warto znać.
    Wówczas nie zrobisz z siebie idioty”

    Z pokora przyjmuje powyzsza wypowiedza @Wieska59, ktory jest Niewatpliwym Autorytetem w kazdej dziedzinie ludzkiej dzialalnosci – od przemyslu motoryzacyjnego poprzez podboj Komosu az po chirurgie twarda. Jesli sie @Wiesiek59 wypowiada – to jego wypowiedzi z definicji maja range Prawdy Ostatecznej.

    A skad wiadomo, ze @Wiesiek59 jest Niewatpliwym Autorytetem? No jak to skad: Przeciez sam @Wieskek59 tak zadekretowal!

  270. Wspomnialem te Malezje, bo ktos z mojej rodziny w Polsce szarpnal sie na nowe Volvo. Jak zajrzal pod maske, to byla tam nalepka malezyjska.
    Moze z Volvo jest jak z Ikea: Designed in Sweden, made in China. 🙂
    Polska musi byc rynkiem lokalnym, razem z Malezja. Tylko tam jezdza lewa strona. 🙂

  271. @Jacobsky

    kajam sie przed Stworca, Panem nieba i ziemi,
    zem w kraju nikczemnym bez wiary i ktory schronienie
    zydokomuszemu plemieniu dawal
    i od Prawdziwej Wiary odwodzil
    gentes

  272. Jacobsky:
    „zależy jaki zakład i gdzie. Wszyscy wiedzą, że Kanada to jedna wielka….”

    Mieszkam w Windsor, centrum kanadyjskiego przemyslu samochodowego. Tam robia wszystko, od srubek przez narzedzia, siedzenia do samochodu do montowni. Nie ma czegos takiego, jak FSO na Zeraniu.

  273. Jacobsky:
    W Oshawa to chyba tylko montownia. 🙂

  274. ?
    Proponuje zaczac historie gospodarcza od.. kamienia lupanego

  275. duende:
    Komorki Purkinjego sa czescia mozdzku, ktory odpowiada za rownowage ciala ludzkiego i jego koordynacje.
    To nie ma nic wspolnego z mysleniem. Warto cos przeczytac. 🙂

  276. @Wiesiek59, @PA2155

    „Na blogu „zaróbmyse” ”

    Charakterystyczne, ze Mistrzowie Intelektu i Znawcy Tematu, jesli juz sie na jakiekolwiek „zrodla” powoluja – to wylacznie na gratisowe witryny.

    Jak taki… jeden z drugim po dlugim zyciu dorobil sie wylacznie trzydziestoletniego telewizora z kineskopem i skarpetek z samodzialu, to go sila rzeczy nie stac na zakup jakiejkolwiek ksiazki czy na prenumerate czasopisma.

    Swoje rewelacje czerpia Mistrzowie Intelektu z darmowych witryn. WYlacznie. Chyba ze cos „slyszeli”. A juz najlepsze zbyty to auto wyposazone w „naklejke”. „Naklejke” to moglby sobie… Ech, Okudzawa sie klania:

    „Więc by się czerwienić nie musiał kto kiep
    By mógł rozpoznawać swój swego
    Każdemu mądremu stempelek na łeb
    Przybiło się razu pewnego”

  277. Z kilku tysięcy marek samochodowych w latach 20′ ostało sie jedynie kilka.
    To samo z firmami lotniczymi, produkującymi maszyny.
    Koncentracja, unifikacja, wykaszanie konkurencji.
    Jedynie firmy ze wsparciem państwowym przebiły się na rynek globalny z nowymi markami.

    Chiny maja kupę zielonych do wydania, ale apetyty na zakupy są hamowane przez rzady wielu krajów pod pretekstem bezpieczeństwa narodowego.
    Ostatnio w USA, Kanadzie.
    Wolny rynek?
    Zależy dla kogo……….

  278. The merry man of Windsor

    We shall all be silent
    He will not stay long

    (ciekawe w szekspirowskim Windsorze mieszkal niejaki gentelman o ksywie Ford)

  279. PA2155

    „siedzenia ”

    … u Mistrzow Intelektu sluza do myslenia.

    Kanada nie produkuje zadnego, ani jednego modelu samochodu osobowego. _Zagraniczne firmy_ maja w Kanadzie fabryki. W Kanadzie produkuje sie Fordy, Toyoty, Hondy. Podobnie jak w Turcji. Czy w Polsce (np Ople).

  280. @ozzy

    „Proponuje zaczac historie gospodarcza od.. kamienia lupanego”

    Tutejsze Piekne Umysly jeszcze nie sa na tym etapie.

    Jeszcze nie rozlupali. Trzeba dac im troche czasu.

  281. ozzy:
    Henry Ford mieszkal w Dearborn, MI, 20 km od Windsor. Tam sa biura i muzeum.
    Dearborn dzisiaj to centrum arabskie, glownie emigranci z Libanu.

  282. ???
    „O wykaszaniu konkurencji” niezly temat na dysertacje z dziedziny ekonomii

  283. pikus:
    Mistrzu Wszelkiej Madrosci: Kanada nie ma swojej firmy samochodowej (kiedys Magna chciala produkowac swoj samochod), ale od dziesiecioleci ma zaklady Wielkiej Trojki plus Honda i Toyota. Tzw. narodowosc firmy to tylko przeplyw pieniedzy. Firmy teraz sa miedzynarodowe, nawet Apple.
    Posiadam samochod, ktory jest nominalnie zrobiony przez Toyote, a jest robiony tylko w Stanach w Kentucky. Nawet Japonczycy musza go importowac.

  284. PA2155
    27 maja o godz. 16:37

    chyba śledzisz (nawet jeśli tylko rykoszetem) negocjacje w sprawie NAFTA. Pewnie słyszałeś, że zanim jakikolwiek Chrysler, Ford czy GM zjedzie z taśmy, to jego komponenty przejeżdzają granicę w te i we wte kilka razy. O to zdaje się szło w pewnym momencie tych negocjacji. Kto co robi i co montuje to zupełnie inna historia. Np taka Magna żyje głównie z produkowania podzespołów. Być może podobnie jest w Malezji, gdzie na miejscu lub w bliskiej okolicy produkowane są podzespoły, ale być może nie główne komponenty. Jednak fakt, że nadal odróżnia się montownie (assembly) od wytwórni (manufacturing) ma jakieś znaczenie.

    A śrubki, to chyba najłatiwiej jest robić.

  285. Ktos juz to robil – „wykaszanie manna” – za czasow biblijnych i to przez 40 lat

  286. pitekantrop
    27 maja o godz. 16:37

    O ile mi wiadomo, każdy ma prawo do własnych sposobów na życie?
    G… cię obchodzi czego się dorobiłem, lub nie- mówiąc niedelikatnie.
    To moja prywatna sprawa, moje wybory, styl życia.

    Czytając zaś opinie różnych „ekspertów” można zwątpić w ich racjonalne myślenie czy poziom jakiejkolwiek wiedzy.
    Wygłaszają opinie za jakie im płacą, łącznie z wnioskami formułowanymi pod gusty sponsorów.

    Co do blogów zaś…….
    Ludzie dzielą się wiedzą, poglądami, ocenami, znanymi sobie faktami i ich interpretacją.
    Można sie z nimi zgadzać lub nie, ale coś wnoszą.
    Twoje uwagi na ten temat są bezwartosciowe.

  287. Jacobsky:
    W dzisiejszych czasach jest to niewazne, kto, co robi. Technologia jest tak rozpracowana, ze mozna cos skladac w Rumunii o jakosci szwajcarskiej.
    Mercedes i BMW MAJA FABRYKI w Stanach, ktore produkuja doslownie, produkt tej samej jakosci, co w Niemczech. Moj samochod, robiony w USA w zapyzialym Kentucky ma jakosc japonska.

    „A śrubki, to chyba najłatiwiej jest robić.”
    Nie masz racji, to tez sztuka. 🙂

  288. Bar (9:10)
    Widzę, że ci zalegają na wątrobie artystyczne dokonania Wajdy z okresu gdy jeszcze nie był polityczną twarzą transformacji.

    Czyżby przerost serca po lewej stronie rzucił ci się na oczy.
    To nie ja klasyfikowałem „Człowieka z żelaza”, film nagrodzony i nominowany, jako produkcyjniak. Ja tylko tę klasyfikacje próbowałem wyśmiać, ironizowałem, co zaznaczyłem nawet, bo nie zostało to zrozumiane.

    A Ty teraz klasyfikujesz Wajdę, jako „polityczną twarz transformacji”. Rączki opadają.

    Niemniej, nie ma tego złego … wyszło na to, że Wajda jako pupilek Gierkowej władzy, w SPATiFie się najadał i do Moskwy na festiwale latał, coś mu się przez te lata 1970. odmieniło i nawinął film o buncie stoczniowców jako kontynuację epopei robotniczej w PRL. Co symbolizuje, wg. mnie, ze ten obrzydliwy styropian był jak najbardziej tworem wiekopomnego 45-lecia Polski Ludowej. A potem coś mi próbujesz wytłumaczyć w związku z Kutzem, coś mi wcisnąć jeszcze, nie wiem doprawdy co.

    Nie wiem jak się politycznie uporasz z docenioną w Cannes „Zimną wojną” Pawlikowskiego skoro zdaniem recenzentów „zaciera różnice między komunizmem a kapitalizmem w odniesieniu do egzystancjalnych losów człowieka”.

    Myślisz, że jacyś nieznani bliżej recenzenci stawiają mnie w trudnej sytuacji politycznej? Sądziłem, że zimna wojna komunizmu z kapitalizmem została już raz na wiele wieków rozstrzygnięta. Z innych, mi znanych recenzji tego filmu wnioskuję, że jeżeli miłosne pirypały były egzystencjalnie nie do rozróżnienia, to w tym filmie jest to historia z warstw muzycznej elity PRL, podróżującej i występującej po świecie, faktycznie jedna ze stron jest po awansie społecznym, który zdarza się często w kapitalizmie, podobieństw egzystencjalnych co nie miara.

    Bar, muszę z góry rozwiać Twe nadzieje. Ten film nie zachwieje moimi politycznymi pryncypiami, o złamaniu politycznego kręgosłupa szkoda nawet gadać.

  289. W sumie, niewiele panstw cywilizowanych produkuje samochody. Swoich samochodow nie maja, m.in.
    Norwegia
    Dania
    Holandia (mieli kiedys DAF w Eindhoven)
    Belgia (cos tam skladaja z Nissana)
    Irlandia
    Grecja
    Izrael
    I zyja szczesliwie. Przemysl samochodowy juz dawno przestal byc synonimem nowoczesnosci.

  290. @Wiesiek59

    „G… cię obchodzi czego się dorobiłem, lub nie- mówiąc niedelikatnie”

    G… mnie obchodza twoje zaf.. uwagi – mowiac delikatnie.

    „Twoje uwagi na ten temat są bezwartosciowe.”

    G… mnie obchodzi twoja opinia, specu od kultury dyskusji.

    Odpowiadajac na twoj plugawy bluzg _twoim wlasnym jezykiem_ – twoje uwagi tyle sa warte, co g… w przereblu.

  291. Czy widac bylo kryzys? I tak i nie. – pisze PA2155 o 5:28.

    I tak trzymać. Jeden pisze oględnie: widać było, że ta polityka ekipy Gierka nie rozwiązuje żadnego problemu tzw. realnego socjalizmu, a niektóre z nich pogłębia, a drugi dosadnie i detalicznie, że w SPATiFie, zarowno w Krakowie jak i Warszawie byly dania miesne do wyboru i koloru w zadnej cenie.

    Powiedzmy, że ten pierwszy w 1974 roku widział kryzys PRLowskiej gospodarki na horyzoncie. Okazało się po dwóch latach, że był on nawet bliżej. I wtedy być może reżyser Wajda zrezygnował z bycia pupilkiem władzy.

    Nawet dostrzegł to być może, że państwowy kapitalizm zwany realnym socjalizmem nie jest taki przyjazny klasie robotniczej jak się w gazetach i w filmach pokazuje. Dostrzegł głęboki konflikt, którego Marks nie przewidział, tym bardziej nie wiedział jak go przezwyciężyć. Ale miłośnikom PRL pozostało cudowne wspomnienie obiadków mięsnych w SPATiFie. I tak trzymać, smakować te obiadki, przeżuwać i trawić je … jakby to były co najmniej obiady czwartkowe w Pałacu na Wyspie, wiekopomne i doniosłe dla polskiej kultury.

  292. @PA2155

    „le od dziesiecioleci ma zaklady Wielkiej Trojki plus Honda i Toyota. ”

    Chyba cos sie temu @PA poserdololo, jak zwykle zreszta.

    Wielka Trojka, Honda, Toyota – maja fabryki w Kanadzie.

    A zdanie „i ma zaklady Wielkiej Trojki plus Honda i Toyota” to czysty nonsens, brednia – bo nie zadna „Kanada” posiada na wlasnosc w/w fabryki.

    „Posiadam samochod, ”

    Serio? Taki z „naklejka”?

  293. Przypomnienie historii w migawkach:
    A. Wajda nagle pojawil sie w sierpniu 1980 r. wsrod strajkujacych stoczniowcow. W pobliskiej Gdyni trwal wlasnie doroczny festiwal filmowy i Mistrz przyjechal na wycieczke. To juz bylo w momencie, gdy starki solidarnosciowe ogarnely Polske i punkt rownowagi byl przesuniety w strone stoczniowcow.
    Potem, na fali Mistrz zostal wybrany prezesem SPATiF. I nagle, wprowadzono stan wojenny. W Warszawie trwal Kongres Kultury Polskiej, ktorego obrady zawieszono. Potem, zawieszono dzialalnosc stowarzyszen, w tym SPATiF. Domagano sie tzw. lojalki od urzedujacych prezesow. S. Bratkowski i prezes ZPP odmowili tego typu oswiadczen. A. Wajda milczal. Podobno, w samotnosci, malowal, aby zabic stress. Na temat polityki nie wypowiadal sie, nawet dla BBC lub RFE. Nikt z wladzy go nie nagabywal.
    No i tak to przetrwalo do 1989 r., gdy odwaga staniala. Potem kazdy mogl powiedziec cokolwiek, co mu slina na jezyk przyniosla.
    Moze cos ominalem, ale pamiec ludzka jest ulotna.

  294. Watykan też nie produkuje samochodów a mimo to trzyma głowę w chmurach. Tak sobie myślę,że to naśladownictwo Jezusa bez prawa jazdy lub stosunek do dzieła Szatana.

  295. teo

    „Sądziłem, że zimna wojna komunizmu z kapitalizmem została już raz na wiele wieków rozstrzygnięta”

    Gdyby tak było to byś do nie wracał.

    Zwróć uwagę, że ten mityczny PRL, ideologicznie wypalony gdzieś na przełomie lat 50-60, formalnie zlikwidowany blisko 30 lat temu jest wiodącym tematem twoich komentarzy. Bez względu na temat podjety przez Gospodarza czy wątek blogowej dyskusji w twoich refleksjach nawrotowo wraca PRL jako pewna dydaktyczno-wychowawcza przestroga. Tak jakbyś czuł przemożną potrzebę dmuchania na zimne.
    Nawet nagrodzona ksiązka Tokarczuk, z założenia europejska a wiec nie zakotwiczona w polskiej paranoi w tym na tle PRL, jest dla ciebie przyczynkiem do podejmowania tego tematu.

    Tak więc w twoim przypadku, w sensie psychologicznym, ta wojna jest chyba jednak nierozstrzygnięta.

  296. Muszynianka/teo:
    „Powiedzmy, że ten pierwszy w 1974 roku widział kryzys PRLowskiej gospodarki na horyzoncie. Okazało się po dwóch latach, że był on nawet bliżej. I wtedy być może reżyser Wajda zrezygnował z bycia pupilkiem władzy. ”
    Moze mieszkala(e)s wtedy w Mlawie lub Wachocku i jedynym objawem kryzysu i jego swiadomosci kryzysu bylo to, ze w kioskach „Ruchu” wykupiono „The Economist”. Warszawa byla wciaz radosna. Twoj ulubiony tygodnik „Polityka” pisal o malych cegielniach i „dobry fachowiec, ale bezpartyjny”. A ty sie na nim wychowales, czytajac go od deski do deski. Artysci wciaz mieli synekuty w filmie i TVP, a telewizja placila naprawde dobrze.
    Byly jakies dyskusje w kregach dziennikarskich. Byl taki red. Jerzy Jaruzelski z warszawskiej „Kultury” (byl chyba bratankiem generala, ale to bez znaczenia), ktory na zajeciach z nami dyskutowal o reformach w PRLu. Najsmielszym modelem, prawie herezja, byl jugoslowianski model samorzadowy; podziwiano model kadarowski na Wegrzech.

  297. Jeżeli wierzyć kłamliwym mediom głownego nurtu – to największy kryminalny gang zapadnoj Jewropy przeżywa dramatyczne rozterki oraz bolesne pożegnania. Na poważnie zabrali się za nich Anglicy oraz Hiszpanie.

    Przy okazji, dowiedzieliśmy sie, co to jest „deep state”, magiczne słowo – zaklęcie, mamlane chetnie czasie delektowania sie pasztetową oraz przeglądania RT news. Za deep state – kryje sie, OMG – hiszpańska Guardia Civil!

    Okazuje się, że Hiszpanie od lat nagrywali oraz chetnie udostepnili FBI podsłuchane rozmowy Aleksandra Torszina ( El Padrino), m.in z rodziną obecnego prezydenta USA. Torszin jest uczuciowo mocno związany z Aleksandrem R.o.m.a.nowem, mającym reputację geniusza w kwestii prania pieniedzy.

    Więcej na temat kółka przyjaciół ukochanego prezydenta Rosji poniżej. Czy te oczy mogą kłamać?

    https://investigaterussia.org/media/2018-05-25/spanish-prosecutor-don-jr-should-be-concerned

  298. pikus:
    „Serio? Taki z „naklejka”?”
    Nie jest kosher to nie bede sie nim chwalil, bo to obciach.

  299. Gdyby tak było to byś do nie wracał.

    To jest dosyć nieuczciwy zarzut, zwłaszcza na blogu En passant, gdzie temat peerelu jest często narzucony przez obecnych tu epigonów nieboszczki.

  300. PA2155

    Komorki Purkinjego sa czescia mozdzku, ktory odpowiada za rownowage ciala ludzkiego i jego koordynacje.
    To nie ma nic wspolnego z mysleniem.

    PA, naprawdę? A kto i gdzie napisał że komórki Purkiniego mają związek z myśleniem?

    Ewidentnie, ilość przeczytanych lektur nie zawsze idzie w parze z inteligencją… A brak poczucia humoru jest świadkiem koronnym.

  301. Jacobsky:
    „Gdyby tak było to byś do nie wracał.

    To jest dosyć nieuczciwy zarzut, zwłaszcza na blogu En passant, gdzie temat peerelu jest często narzucony przez obecnych tu epigonów nieboszczki. Moze to jest jak w tekscie tej piosenki: 🙂
    https://www.youtube.com/watch?v=TzFnYcIqj6I

  302. duende:
    „Ewidentnie, ilość przeczytanych lektur nie zawsze idzie w parze z inteligencją… A brak poczucia humoru jest świadkiem koronnym.”
    just pulling your leg…:)
    Nie badz taki doslowny, bo pomysle, ze jestes marksisto-leninista, z przewaga tego drugiego komponentu.

  303. Moze przypomne piosenke z tamtych czasow, za ktorymi wszyscy tak tesknimy, chociaz moze to byc sado-maso, w wielu przypadkach.
    https://www.youtube.com/watch?v=G_1LP3Z6pW4

  304. W którymś z epizodów serii The Simpsons, Homer Simpson odparował swojej gderającej w tym momencie żonie ni mniej, ni więcej, tylko to:
    Well of course, everything looks bad if you remember it.

    To jeden ze słynniejszych homeryzmów.

    Homer się pomylił, przynajmniej w kwestii historii Polski, gdyż w odniesieniu do peerelu wspomnienia mają kolor jak najbardziej różowy (czyli mocno rozmyty, przyblakły, kiedyś czerwony).

  305. Jacobsky:
    „Homer się pomylił, przynajmniej w kwestii historii Polski, gdyż w odniesieniu do peerelu wspomnienia mają kolor jak najbardziej różowy (czyli mocno rozmyty, przyblakły, kiedyś czerwony).”

    Poniewaz nigdy nie bylem ani czlonkiem PZPR ani jej afiliowanych organizacji, moj stosunek do PRLu jest nadzwyczajnie obojetny. Moze jestem jedynie ofiara mojej pamieci? 🙂
    Podobnie jest chyba z Bar Norte? Niektorzy wprowadzaja do dyskusji element uczuciowo-osobisty, zupelnie niepotrzebnie. No i po co mowic o dramatach polskich lat 70-tych?

  306. O ostatnich latach PRLu z perspektywy elity kulturalnej polecam powiesc „Pomnik ” Kazimierza Brauna. Wydana przez Instytut Literacki.

  307. Gdyby tak było to byś do nie wracał

    Po pierwsze, nie rozumiem. Brakuje może jednej literki w tej konstatacji, tylko w którym miejscu i jakiej?

    Oczywiście rozstrzygnięcie kto częściej wraca (pamięcią, do epoki komuny), ja czy jej miłośnicy, jest niemożliwe, nawet zbyteczne. Zauważę tylko, że pierwszy komentarz do wpisu Redaktora o wydarzeniach bieżących – Polska Ludowa jest jedynie tłem porównawczym – jest stricte powrotem tamże, a za nim nawałnica powrotów, kiedy co wydano i dlaczego, do samizdatów, itd itp, jakby współczesności z PiSowskimi napadami na nagrodzonych pisarzy i filmowców nie było, nikogo to nie obchodziło, jedna POPiSowa miazga, tylko czekać aż Putin – przykładowo – wejdzie i zrobi z tym porządek, no bo kto jeszcze może narzucić Polakom słuszny ustrój czy polityczne rozwiązanie?
    https://passent.blog.polityka.pl/2018/05/25/lzyj-pan-dalej/#comment-806517

    Wszyscy kochani miłośnicy PRL, wy myślicie PRLem. Notabene, nie tylko wy, @mag pisze o zbuntowanym narodzie, tylko patrzeć jak na ulicach pojawią się sikawki, gazy łzawiące, o koksownikach lepiej nie myśleć.
    Wy – podawanie nicków sobie daruję – też myśleliście kiedyś w kategoriach buntu, rzucania kostką brukową w policjantów Sienkiewicza i Tuska, teraz czekacie z utęsknieniem na mesjańskie obalenie POPiSu.

    A mnie się wydaje, że to wyborcy, obłudnie przezwani „suwerenem”, muszą się zmienić od środka, tzn. od kory mózgowej. Jeśli przywołuję PRL, to wyłącznie jako kuźnię tych postaw i pomyślunków. Przestroga dydaktyczno-wychowawcza na takich nie działa przecież. Wy się wyśliźniecie z jakichkolwiek przestróg. Oto przykład:
    Tak więc w twoim przypadku, w sensie psychologicznym, ta wojna jest chyba jednak nierozstrzygnięta.

    Co za piękna projekcja Bara Nortego!

  308. p.s. projekcja, w sensie psychologicznym.

  309. „Wszyscy kochani miłośnicy PRL, wy myślicie PRLem. Notabene, nie tylko wy, @mag pisze o zbuntowanym narodzie, tylko patrzeć jak na ulicach pojawią się sikawki, gazy łzawiące, o koksownikach lepiej nie myśleć.
    Wy – podawanie nicków sobie daruję – też myśleliście kiedyś w kategoriach buntu, rzucania kostką brukową w policjantów Sienkiewicza i Tuska, teraz czekacie z utęsknieniem na mesjańskie obalenie POPiSu.

    A mnie się wydaje, że to wyborcy, obłudnie przezwani „suwerenem”, muszą się zmienić od środka, tzn. od kory mózgowej. Jeśli przywołuję PRL, to wyłącznie jako kuźnię tych postaw i pomyślunków. Przestroga dydaktyczno-wychowawcza na takich nie działa przecież. Wy się wyśliźniecie z jakichkolwiek przestróg. Oto przykład:”

    Co za belkot. Niewiarygodne.

  310. teo

    „to wyborcy, obłudnie przezwani „suwerenem”, muszą się zmienić od środka, tzn. od kory mózgowej. Jeśli przywołuję PRL, to wyłącznie jako kuźnię tych postaw i pomyślunków.”

    Teo, jakiś mesjanizm przez ciebie przemawia.
    Co ty masz do tego co społeczeństwo (wyborcy) „mają w środku”? Znaczy w „korze mózgowej”.
    Skąd to poczucie misji czy wychowawcze zapędy? Kto cię do tego upoważnił? Z czego to dość dziwaczne w realiach demokratycznych poczucie misji płynie?

    Wybacz ale gdy to czytam przypomina mi się Gomułka straszący wk…nych robotników powrotem sanacji.

    Teo, mogę zrozumieć, że gdy się popełni kardynalne błędy polityczne to w obliczu ich konsekwencji szuka się tzw kozła ofiarnego – np truchła PRL. Ale problem jest gdy się zaczyna w to wierzyć.

  311. PA2155 (17:32) zwraca się do mnie per Muszynianka/teo:
    Moze mieszkala(e)s wtedy w Mlawie lub Wachocku i jedynym objawem kryzysu i jego swiadomosci kryzysu bylo to, ze w kioskach „Ruchu” wykupiono „The Economist”. Warszawa byla wciaz radosna. Itd

    PA, wiem od dawna, że nie nadążasz za tym piszę, o moich nickach to już szkoda gadać.
    Objawów niereformalności i niedomogów PRL oraz nadciągającego kryzysu było wiele. Oczywiście pierwsze 3-5 lat tamtej dekady wypełniono radością, płace rosły, na mojej posadzie podwyżka goniła podwyżkę, o zalewie prace zleconych nie wspominając. Nie tylko w Warszawie, nie tylko w wielkich miastach. Rolnikom dano bezpłatną opiekę, ograniczano eksport żywności, której produkowano więcej w kraju. Polacy wyjeżdżali do demoludów wykupując tam wszystko co zachodnie, tandetne, ale i tak bardziej dostępne niż w kraju, na Węgrzech, w NRD, nawet w Rumunii, buty, ciuchy, kosmetyki, biżuterię, dolary. Budżety instytucji w kraju napęczniały. Importowano maszyny i komputery ze strefy dolarowej. Gierek mówił – „Polak potrafi”, w domyśle – starczy na wszystkie konsumpcyjne zachcianki Polek i Polaków, nie wierzcie nieudolnym ekonomistom poprzedniej ekipy. Ale wystarczyło zajrzeć do fabryk, do polfy, do zakłdów chemicznych, do kabla, do fso, do zwykłego pom-u, porządki były te same. Chłopi w geesie kupowali czerstwy chleb, aby żywić nim trzodę, bo ceny były nierealne, zniechęcające do kupowania paszy, po czterech latach obserwacji widać było, że ramy centralnego planowania i regulowania cen nie pozwalają na prawidłowe działanie mechanizmu rynkowego. I że ten układ może się bilansować jedynie przy zadłużaniu za granicą. I że konieczne są podwyżki cen żywności.

    Twoj ulubiony tygodnik „Polityka” – nie rozumiem tego sarkazmu pod moim adresem – pisal o malych cegielniach … na zajeciach z nami dyskutowal o reformach w PRLu. Najsmielszym modelem, prawie herezja, byl jugoslowianski model samorzadowy; podziwiano model kadarowski na Wegrzech.

    Tak to było, pisano i dyskutowano, NRD analizowano jako inny dobry przykład, i nic nie robiono. Jak próbowano rozwikłać problem niedoborów na rynku żywności, to wybuchły zamieszki w Radomiu i Ursusie, które zrodziły KOR i cała radocha poszła się bujać. Nadeszło rozdwojenie, na bezpiekę i na styropian. O małych cegielniach można było artykuł walnąć w organie PZPR udającym otwartość.

    Faktycznie, w 1974 roku były tylko ukryte pod powierzchnią przesłanki, sygnały słabe, wykluwające się konkluzje, na dwoje babka jeszcze wróżyła. Może się uda, Polak potrafi lepiej. Ale w „The Economist” i „Financial Times” pojawiały się artykuły o niezrównoważonym bilansie i zadłużeniu. Ale dostępność była ograniczona, tylko w MPiKu prawie za dychę, ekspresiak było po 50 groszy. Orkiestra na Titanicu grała.

  312. Wielotysięczna demonstracja po tym jak dziennikarz Tommy Robinson został aresztowany i w ciągu kilku godzin skazany na 13 miesięcy więzienia w sobote. Sąd zakazał gazetom publikowania informacji na Temat Tommy Robinsona, który został skazany za filmowanie rozprawy gangu imigranckiego. Sąd zakazał. mediom pisania na ten temat i niektóre gazety usuneły artykuły o tym zdarzeniu. Wyjątkiem była gazeta Breitbart . twitter.com/ (…) /1000679258698801152

    ==================

    Z tą demokracją coś nie halo……..

  313. PA i Bar,
    Prawdę mówiąc unikam mówienia wam prawdy, powstrzymuję się częstokroć, bo wiem, że się nią udławicie.

    A do banalnych prawd nauk politycznych należy ta, która mówi, że „takie są rządy, jacy są ich wyborcy”. Tyle biadolicie o „styropianie”, o klinczu POPiS i co? Ale gdzie są te chłopy i baby, które mogą ich obalić? Pokażcie mi jakiś ruch, oprócz chwilowych buntów parasolek, paprykarzy, niepełnosprawnych, górników, mundurowych, lekarzy-stażystów, pielęgniarek, jakąś partię polityczną, która poniesie program wam odpowiadający choćby w połowie. Nie ma takiego. Jest tylko wasze biadolenie. Nic pozytywnego.

    Jakby wasze polityczne aspiracje, ich realizację jakaś umowa jałtańska powstrzymywała, jakaś armia czerwona groziła wkroczeniem, jakiś Jaruzelski z Kiszczakiem trzymał wszystko za mordę. Przecież tak nie jest. Prezes robi kocioł w głowach, a to parazyty, a to pazurki, a to kondominium was straszy. Oczywiście, że potrzebujecie dobrego i cierpliwego dydaktyka, ale ja obstaje przy opinii, że na edukację i wyciąganie z was paradygmatów Polski Ludowej jest już o wiele za późno.

    Sorry, ale taki macie klimat.

  314. Katolicyzm w pisowskim wydaniu nie jest reformowalny bo nie ma ludzkiej twarzy. Osoba niepełnosprawna w IV RP nie brzmi dumnie. Zbrojenia rujnują społeczeństwo. Tak sobie myślę dlaczego, wszak niepełnosprawny jest dzieckiem Boga i na jego podobieństwo. KK pokazał tej grupie gest Kozakiewicza jak w czasie okupacji.

  315. teo
    Zwracam sie w formie podwojnej, bo trudno uniknac tego stylu; jest nie do podrobienia.
    Dobrze, ze potwierdziles ton, w jakim „Polityka” pisala o polityce i ekonomii w tamtych dniach. Nie wspomne selekcji wiadomosci biezacych. Mialem wtedy wglad do biuletynu informacyjnego PAP i troche innych materialow, dostepnych dla dziennikarzy. Mialem swiadomosc jak dobierano wiadomosci do publikacji, tez dla tego entelegenta z ambicjami, ktory siegal po „Polityke”. Dlatego smieje sie do rozpuku jak czytam te zwierzenia wieloletnich czytelnikow tygodnika, od numeru pierwszego do obecnego. Trzeba bylo miec blokade w mozgu, aby wierzyc, ze to prawdziwe. „Polityka” to tez byl w pewnym sensie organ PZPR; miala „Proletariusze wszystkich krajow laczcie sie” w winiecie oraz order Odrodzenia PRL. Jej naczelny byl czlonkiem KC.
    KOR w zasadzie nie istnial w swiadomosci oficjalnej. Tak naprawde, w Warszawie byly spotkania u Kuroniow, ale elitarne. Nie bylo klopotu z dostaniem wydawnictw z drugiego obiegu. Dzialacze tzw. opozycji wychyneli na powierzchnie warszawska po zakonczeniu strajkow w Gdansku i Szczecinie. Niektore spotkania byly takie sobie; wszystko zalezalo od osobowosci prezentera.
    Kuron mial swoja dynamike, ale w sumie byl plaski w analizach politycznych, a o gospodarce nie znal sie wogole.
    Adam Michnik- patetyczny i pseudo-filozoficzny.
    Edward Lipinski- taki sobie
    Bronislaw Geremek- wlasciwa prezencja dzentelmena, ale tez o niczym.
    Stefan Kisielewski- facecyjny.
    On and on.
    Piszesz The Economist and Financial Times. Byly 2 trudnosci: glownie dostepne w czytelni KMPiK oraz trudnosc druga- polski entelegent nawet dzis jest na bakier z jez. angielskim. Najblizej byly „Rynki Zagraniczne” i „Forum”.
    W skrocie, tyle.

  316. teo:
    „A do banalnych prawd nauk politycznych należy ta, która mówi, że „takie są rządy, jacy są ich wyborcy”. Tyle biadolicie o „styropianie”, o klinczu POPiS i co? Ale gdzie są te chłopy i baby, które mogą ich obalić? Pokażcie mi jakiś ruch, oprócz chwilowych buntów parasolek, paprykarzy, niepełnosprawnych, górników, mundurowych, lekarzy-stażystów, pielęgniarek, jakąś partię polityczną, która poniesie program wam odpowiadający choćby w połowie. Nie ma takiego. Jest tylko wasze biadolenie. Nic pozytywnego.”

    Sukcesem styropianu bylo to, ze rozbroi on spoleczenstwo polskie, zmarginalizowaj je maksymalnie do poziomu michy i zakrystii. Podsunal w zamian swoj wlasny etos i spory wewnatrz wlasnej formacji.
    I dlatego zycie polityczne w Polsce jest jak strus: niby ma jakies skrzydla jak ptak, ale nie potrafi latac. Jest absolutnie wykastrowane do poziomu zero.
    Ale podobny syndrom widac w innych panstwach bylego Bloku.
    Dlatego w IIIRP (i nie tylko tam) mozna wygrac wybory z 19% poparciem elektoratu.
    Moze o to chodzilo? 🙂

  317. teo:
    Poza tym, ja jestem tylko obserwatorem-kibicem. Nie mieszkam w Polsce od 30 lat i nie biore udzialu w wyborach.
    Na szczescie, mam ten luksus.

  318. teo

    Wybacz ale agitacyjne wątki „mniejszego zła” lub „braku alternatywy” już się chyba zużyły. Wydają się bezproduktywne politycznie.

    Rozumiem twoją gorycz po przegranych wyborach tym bardziej, że perspektywa kolejnych się niewesoło przedstawia. No ale napisałeś może czas na myślenie „pozytywne”.
    Skoro więc uważasz nostalgię peerelowska za tak nośną politycznie, że po 30 latach pozwaliła przejąc Kaczyńskiemu władzę w kraju, warto by było by twoje środowisko polityczne też w tę nostalgiczną nutę uderzyło?
    Skoro twierdzisz, że to nostalgicy peerelowscy decydują o wyniku wyborów to po co ich do siebie zrażać zgraną dydaktyką? Czy nie lepiej ich pozyskać oferując jakies symboliczne „paradygmaty Polski Ludowej”?

    Skoro np Macron dla dobra sprawy wcielił się skutecznie w antyfaszystę to czemu Schetyna też dla dobra sprawy nie może się wcielić w peerelowskiego komunistę?

  319. PA2155
    27 maja o godz. 17:23
    Z grubsza wszystko się zgadza. Z tym że Wajda do ostatnich swoich dni cierpiał gdy pominięto go przy internowaniu. Nie tylko jego. Mielibyśmy dużo więcej bohaterów do kasy, koryta i na pomniki tzw opozycji demokratycznej. Przy okazji warto pamiętać, że Stan Wojenny był ostatnim zrywem patriotycznym narodu, o wyraźnie wytyczonych celach i doskonałej organizacji. Ostatnim.

  320. czekam na modernizację

  321. Bar (20:15) pisze m.in.:
    agitacyjne wątki „mniejszego zła” lub „braku alternatywy” już się chyba zużyły …

    Chyba mnie z kimś mylisz.
    Może nawet z samym sobą, nie po raz pierwszy notabene, bo to ty cieszyłeś się z rozbicia lewicy w wyborach 2015 i wyeliminowania jednej z alternatyw. Która to alternatywa pasowała mi lepiej niż prezes i jego PiS, czy choćby większość rządowa dla prezesa na tylnym siedzeniu. I pisałem o tym … może mój polski zwietrzał był i staje się niezrozumiały dla tubylców.

    Moje środowisko polityczne? Schetyna? znaczy się? Hehehe …

    Ataki na Tuska i Platformę były tak niedorzeczne, że musiałem się odnaleźć w jakimś „środowisku politycznym”, w środowisku bezrozumnego biadolenia na III RP, na transformację, na rzekomą „politykę jagiellońską”, na Rostowskiego, na Bieńkowską i tak bez końca wyliczać mogę.

    Także „nostalgia peerelowska” nie jest moim terminem, ja piszę wyraźnie i po polsku – jesteście miłośnikami PRL. Nie jest to zbyt precyzyjne, wszak każdy z was miłować może coś innego w PRLu na przestrzeni lat i „dokonań”, z większą lub mniejszą mocą, ale nostalgią tego bym nie nazwał. Raczej wytęsknieniem.

    Również nie moje jest „mniejsze zło”, notorycznie krytykuję tę frazę rodem z lat 1940-50. i ze stanu wojennego, chyba tydzień temu lub dwa krytykowałem ją, należy pisać o alternatywach, o wyborze najlepszej z nich, o tym aby było ich jak najwięcej, zaś PiS ze swym kłamliwym i niewykonalnym populizmem jest najgorszą z nich. Alternatywą mogłaby być szeroka kolacja 4 partii, ale wszedł Kukiz’15 w paradę, twój największy ulubieniec notabene, jeśli mowa o mojej „goryczy po wyborach”. Co jeszcze mi przypiszesz?

  322. @Symetryczny

    „Nowi okupanci”

    Ee tam. Jacy znowu „okupanci, jesli pochodzace z demokratycznego wyboru wladze nie tylko, same prosza, zeby „okupanci” zechcieli przybyc i stacjonowac, ale jeszcze – hit wszechczasow – chca im (Amerykanom) bulic za to miliardy? Malo tego: Pochodzace z demokratycznego wyboru wladze po prostu pala sie z ochoty do jakiejs konfrontacji. To jest cos zupelnie ekstra. I to wszystko z pelnm spolecznym poparciem, chyba od dziesiecioleci.

    Nieco wstecz: „Truman, Truman, rzuc ta bania”

    Ciutke dalej wstecz: „Szable w dlon, lance w dlon”

  323. Powinnien ten akapit być taki:

    Ataki na Tuska i Platformę były tak niedorzeczne, że musiałem się odnaleźć w jakimś „środowisku politycznym”, z dala od bezrozumnego biadolenia na III RP, na transformację, na rzekomą „politykę jagiellońską”, na Rostowskiego, na Bieńkowską i tak bez końca wyliczać mogę.

  324. @teo, @PA2155, @Wiesio59

    „Ataki na Tuska i Platfor”

    /ciach/

    Gostek jeden, drugi i trzeci – wy tu gadu-gadu, a przeciez trzeba znowu drzec ry… sorki, wypowiadac sie czesto i gesto:

    „Izraelskie lotnictwo zaatakowało w nocy z soboty na niedzielę dwa obiekty wojskowe radykalnej organizacji palestyńskiej Hamas w Strefie Gazy – poinformowała izraelska armia. … „zraelskie samoloty zaatakowały obiekty Hamasu w mieście Rafah i na zachód od miejscowości Chan Junis.

    http://fakty.interia.pl/swiat/news-izraelskie-lotnictwo-zaatakowalo-obiekty-hamasu-w-strefie-ga,nId,2586439#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome

    Polacy – komentatorzy juz od dawna dra.. sorki, zabieraja glos – a wy sie cosik lenicie. No dawaj glos jeden z drugim! Chyba nie bedziecie gorsi niz ci z portalu „Interia”:

    „Do RB ONZ – kiedy sankcje na wscieklego psa israel ?

    Niemcy żołnierzy AK nazywali „polskimi bandytami”, a Żydzi bojowników Hmaas nazywaja „terrorystami”

    NAUCZYLI SIE TEGO OD HITLERA!!

    Polakow szydy wytrują zatrutą wodą obecnie kupują polskie wodociągi

    JUZ SIE NIE MOGE DOCZEKAC JAK BEDE ROZWALAC SZYDIWSKIE LBY”

    Aczkolwiek z tym rozwalaniem to chyba ciut pod gorke?

  325. @Wiesiek59

    Ktos z Interii sie z toba zgadza:

    „Na Izrael jest tylko jedne lekarstwo. Irański głowica nuklearna.”

    http://fakty.interia.pl/swiat/news-izraelskie-lotnictwo-zaatakowalo-obiekty-hamasu-w-strefie-ga,nId,2586439#comments4-1

    Dobrze wiedziec, co ludzie NAPRAWDE mysla. Nie ciezki kit, ktory sie serwuje reszcie swiata – tylko we wlasnym gronie, we wlasnym jezyku i od serca.

    Marzenia sa rzecza piekna. I nic nie kosztuja.

  326. Mojego autorstwa krótka historia transformacji jest inna, aczkolwiek nie uzurpuję sobie jakoby to była polemika z kimkolwiek.

    Aby Polska mogła istnieć po PRL konieczne były głębokie, wielokierunkowe i bez wątpienia bolesne reformy gospodarki, jej struktury i organizacji, oraz mozolne budowanie nowych instytucji. Opory były na początku ogromne, wynikające z niewiedzy i strachu w społeczeństwie. Także elity rządzące, które pochodziły z obu stron Sejmu Kontraktowego robiły coś takiego po raz pierwszy w historii, nierzadko stosowały metodę prób i błędów. Po latach widać wyraźnie, że Polska w transformowaniu od realnego socjalizmu została mistrzem postsowieckiego obozu, bezapelacyjnym mistrzem. To nie znaczy, że transformację dokończono, że już nie ma niczego do reformowania, że żadnych ambitnych celów nie należy stawiać. Ale do głosu doszło też hasło skończenia z „wyczynowym kapitalizmem”. Oraz marzenie o wyrwaniu się z pułapki średniego wzrostu, bez konkretów jak to zrobić.

    Niewątpliwie także stare opory pozostały, już słabsze, nie 85 procent wyborców, nie 70 procent, ale ze 37 procent, po doliczeniu Kukiz’15 ledwo połowa stanowczo krytykuje transformację z PRL do III RP. A może nawet mniej, wszak spora część uwierzyła w choćby częściową realizacje z zalewu obietnic, czyli oni nie mogli logicznie wierzyć w „Polskę w ruinie”. Skądś te pieniądze musiały się znaleźć, chyba że ktoś uwierzył duetowi Brudziński-Kaczyński, że „Cała Polska z was się śmieje …”, oraz solistce Beacie „Wystarczy nie kraść”.

    Tak oto PiS wyborczymi hasłami przysłonił całą historię transformacji, zasypał ją czapkami, historia III RP się skończyła, i nie wiadomo czy będzie IV RP, ani kiedy.

  327. @teo

    ” Po latach widać wyraźnie, że Polska w transformowaniu od realnego socjalizmu została mistrzem postsowieckiego obozu, bezapelacyjnym mistrzem.”

    Od razu widac. Polska mistrzem Polski. Polacy na coraz wieksza skale zapitalaja do pracy juz nie tylko do UK czy do rajchu – ale do Czech. Polska – PKB na lba (prawdziwe) jakies 13 tys zielonych. „Te gupie pepiki” – 20 tys na lba. Przegonili Portugalie, dogonili Grecje. No ale „te gupie pepiki” robia skody a nie europalety.

    „marzenie o wyrwaniu się z pułapki średniego wzrostu,”

    Wzrost bedzie zajefajnie wysoki. A nawet jeszcze wyzszy. Polski Grafen rzuci swiat na kolana. No i ten slynny Polski Niebieski Laser z PAN. A poza tym jest Polski Odrzutowiec po krory Szejkowie Czekaja w Kolejce. No i szykuje sie co najmniej milion polskich elektrycznych aut. Tyle, ze najpierw trzeba sobie poradzic z Wrogiem Wewnetrznym, znaczy ze Zdradzieckimi Mordami. Licze na to, ze Polscy Uczeni i Eksperci w koncu ustala winnych Zbrodni Smolenskiej.

  328. teo

    Nieoczekiwanie z głebokiej refleksji nad naturą PRL wciąz lasującą mózgi wiekszości wyborczej przeszedłeś do bieżaczki politycznej i usułujesz mnie zainteresować jakimiś roszadami partyjnymi czy innymi dawno omówionymi problemami do których nie mam zamiaru wracać.
    Choćby dlatego, że problemy cię nurtujące moim zdaniem nie mają wpływu na rzeczywistość polityczną w kraju.

    Za to z radością przyjmuję twoją deklaracje, że się z tych archiwaliów wyzwolisz i skupisz na realnych alternatywach. Zresztą we wcześniejszym komentarzu sam ci taką alternatywę zaproponowałem tj polityczne wcielenie się w komunistów peerelowskich by pozyskać większość wyborczą – zgodnie z twoją diagnozą, że to miłośnicy formy ustrojowej sprzed 30 lat trzesą krajem. Więc zamiast wylewać żale nad dolą Tuska czy Bieńkowskiej wykorzystaj wiedzę skąd wieją polityczne wiatry i się im oddaj.
    Jak napisałem udało się to liberałowi Macronowi, który wcielił się w antyfaszystę, udało się to liberałowi Rutte, który wcielił się w rasistę, udało sie liberałowi Kurtzowi, który wcielił się w faszystę, udało się to liberałowi Babisiowi, który wcielił się w populistę to czemu wam się takie wcielenie w peerelowskich komunistów ma nie udać.
    I piszę to całkiem poważnie.

  329. History transformacji (c.d. / dokończenie)

    Te opory w wyborach 1990, 91, 93, 97 itd. pokonywano prostą metodą. Partie, które były w takiej lub owakiej opozycji do dotychczasowej władzy obiecywały zdecydowane zerwanie z transformacją, z wszelkimi Planami Balcerowicza, z rynkiem i z gospodarką, bo najważniejsi przecież są ludzie. I te partie tworzyły jakąś koalicje rządową i realizowały to z czym miały zerwać, czasem nawet z jeszcze większą gorliwością. W kolejnych wyborach następowała rotacja sceny, obrót o pół koła, ci co byli teraz w opozycji, czasami nawet partie odsunięte w poprzednim obrocie politycznych ciał, teraz obiecywali solennie, że zerwą z prywatyzacją, z wyrzucaniem dzieci na śmietniki (pardon, za przytoczenie obrazowej gruszki na wierzbie), z reformami przeprowadzonym dopiero co, acz przygotowanymi właśnie przez nich w ramach ciągłości polityki państwowej, z wszystkim co się komukolwiek źle kojarzy. A po wyborach te gruchy i obiecanki rozmywały się we mgle, a Polska faktycznie rosła w siłę, gospodarczo i do NATO wchodziła i do Unii, wspólnymi siłami partii wynegocjowane wejścia były. Aż przyszedł prezes. Owszem, w oparach POPiSu, IV RP, walki z komuchem i Cimoszką, ale zawsze wiadomo było, że różowego trzeba wziąć za mordę. Za pierwszym razem prezes nie miał tej mocy, szarpał się, a to z ormo, które stało nie tam, a to ze stolikiem, a to z samoobroną i to była wataha. Za drugim razem już zebrał pospolite ruszenie wszyskich niezadowolonych z Tuska i jego win, z tupolewa, którego zwalili bezpowrotnie i zdradziecko, z pegeerów spalonych przez Balcerowicza, z głodujących miast i miasteczek, dokąd nie dowożono ośmiorniczek, aby były w ciągłej sprzedaży, o zegarkach szkoda gadać. Prezes zebrał towarzystwo do kupy i poszedł na całość. A jak poszedł na całość, to prezes i jego ludzie zdali sobie sprawę, że jedna kadencja dla nich to śmierć, brak zmiłowania, więc muszą brnąć dalej, obiecywać więcej, tuszować premie i aferki lepiej, prężyć muskuły i coraz mocniej walić w bęben katolicko-narodowy. Bo jak nie … to obrót.

  330. pitek (22:28)
    dostałesz adres tej doktor, to sie zbierasz a nie idziesz, a ona pomoże na twe głowe skołowane, mówiem czi, powiesz jej że ja czę przysyłam, to czy policzy jak za czebulę, a się nie pocziachaj, bo co dziecziaki dowiedzom sze, że tatełe sze pociachał, aj-łaj, na gojskim blogu …

  331. @teo

    „itek (22:28)
    dostałesz adres tej doktor, … czebulę”

    Powinienes sie leczyc, @teo. Swoje zwidy i halucynacje („dostałesz adres tej doktor”) bierzesz najwyrazniej za rzeczywistosc. Z twoich zalosnych wypowiedzi wynika, ze nie odrozniasz rzeczywistosci od swoich wlasnych halucynacji.

    „czebule” „tatele”

    Tyle twojego, ze mozesz zydlaczyc. I wyobrazac sobie, ze to twoje prymitywne zydlaczenie komukolwiek kolo lupy lata,

    „na gojskim blogu ”

    Dobra, dobra Piekny Umysle, ty tu gadu-gadu, a przeciez trzeba znowu drzec ry… sorki, wypowiadac sie czesto i gesto:

    „Izraelskie lotnictwo zaatakowało w nocy z soboty na niedzielę dwa obiekty wojskowe radykalnej organizacji palestyńskiej Hamas w Strefie Gazy – poinformowała izraelska armia. … „zraelskie samoloty zaatakowały obiekty Hamasu w mieście Rafah i na zachód od miejscowości Chan Junis.

    http://fakty.interia.pl/swiat/news-izraelskie-lotnictwo-zaatakowalo-obiekty-hamasu-w-strefie-ga,nId,2586439#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome”

    Polacy – komentatorzy juz od dawna dra.. sorki, zabieraja glos – a wy sie cosik lenicie. No dawaj glos jeden z drugim! Chyba nie bedziecie gorsi niz ci z portalu „Interia”:

    „Do RB ONZ – kiedy sankcje na wscieklego psa israel ?

    Niemcy żołnierzy AK nazywali „polskimi bandytami”, a Żydzi bojowników Hmaas nazywaja „terrorystami”

    NAUCZYLI SIE TEGO OD HITLERA!!

    Polakow szydy wytrują zatrutą wodą obecnie kupują polskie wodociągi

    JUZ SIE NIE MOGE DOCZEKAC JAK BEDE ROZWALAC SZYDIWSKIE LBY”

    Aczkolwiek z tym rozwalaniem to chyba ciut pod gorke?

  332. Bar (22:25)
    Jake roszady, przecież ty na en passancie nie jesteś od grania w szachy, tylko w durnia.

    Ty dalej łudzisz się, że ja ze Schetyną dwa razy w tygodniu ośmiorniczkami się napycham i obgaduję strategię wyborczą i podrzucam mu cenne pomysły z bloga en passant? Dalej łudzisz się, że dolą Tuska i Bieńkowskiej zamartwiam się po nocach? Dalej podejrzewasz, że widzę liczbę miłośników PRL poza blogiem idącą w miliony? Nie, oni miłośnikami PRL nie są, gdyż nie mają tej niezwykłej siły woli, aby dorwać się do klawiatury. Oni po prostu mają PRL w genach, już wtedy zmieszanych z katolickim moralnym dziedzictwem.

    Wiatry polityczne wieją, owszem, ale nawet ty nie całkiem wiesz skąd.

  333. teo
    27 maja o godz. 22:48

    Jak nisko trzeba w życiu upaść,aby pisać w ten sposób.
    Niżej chyba się już nie da.
    Że pojawia się taki brud w komentarzach interii i podobnych pismach – to wiem. Ale jesteś „gościem” na blogu red. Passenta, a zachowujesz się w sposób poniżej wszelkiej krytyki.Dla mnie jesteś człowiekiem o wytartej twarzy.
    Reaguję na twój brudny,antsemicki wpis,ale nie życzę sobie jakiejkolwiek odpowiedzi od ciebie

  334. Dawniej zdiagnozowano, ze antysemityzm jest w polskim genomie.
    Dzis dowiedzialem sie, ze to milosc do PRL.
    Obie choroby genetyczne nie pozwalaja dokonczyc jakze waznej transformacji ustrojowej.
    Co jeszcze? Milosc do wiary katolickiej, jedynej…
    Dlatego ci sluszni przegrywaja.
    Demokracja to co? od demos.
    Znow klania sie wiersz Brechta.
    Albo Marszalek z diagnoza, ze dla Polakow mozna cos zrobic, ale nic z Polakami.

  335. @basia.n et al

    Wy tolerujecie tego napastliwego antypolaka, który co i raz wywala jakieś antysemickie wpisy i rzuca nam w twarz, także mnie w twarz.
    Jako gość na blogu en passant mogę to tolerować, bo muszę. Ale proszę nie bezpośrednio do mnie – „te gupie pepiki”. Czy ja coś takiego wypisuję?
    Czy cokolwiek piszę o izraelskich bombowcach? Ale ten chory maniak bezczelnie mi coś ze swej obsesji pod nos podsuwa? Jak @pitekowi-cośtam wytłumaczysz, żeby skończył czyli się wyleczył, to oczywiście wycofam wszystko, wymażę, skruszę się, odpracuję, co jeszcze mi wyznaczysz …

  336. Poniewaz ten osobnik tez mnie dreczy, dodam, ze p. basia n. jest wyznawczynia filozofii Kalego. Polecam ponowne przeczytanie „Animal farm”, moze nie calej ksiazki. 2 ostatnie strony wystarcza. Uzywanie terminu „mahometanin” to rowniez rasistowski slur, ktory nie przystoi takiej estetce dbajacej o formy salonowe na enpassant.

  337. teo

    „Wiatry polityczne wieją, owszem, ale nawet ty nie całkiem wiesz skąd.”

    Skoro ty wiesz to się nimi ciesz a nie zamęczaj komentatorów kazaniami o PRL jak Teo Skarga na blogu.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Kazanie_Skargi#/media/File:Kazanie_Skargi.jpg

  338. nasza basia kochana, acz egzaltowana, jak gimnazjalistka w wieczór majowy. To odurzrnie, to pewnie przez bzy i konwalie…

    No bo z czego innego ?

  339. Mój ojciec przedwojenną Polskę miał w genach – oczywiście jest to przenośnia – czyli klasyczne gimnazjum w Starym Krakowie, UJ, CWSan, KOP i obronę Helu. I to dziedzictwo pozwoliło mu przeżyć Polskę Ludową bez większej skazy, większego dramatu, mam wrażenie. Ciągle liczę, że przedwojenne geny częściowo przeszły na mnie; staram się je wydobyć na wierzch.

    Z genetyki (spekualtywnej) Polski Ludowej uderza mnie akceptacja dla ściągania na wszelkich szkolnych testach. Niby niewinne oszustwo, wręcz pomoc sąsiedzka. Innym jest głęboka ignorancja wobec ekonomii, czasami przechodząca w demonstracyjną pogardę. Jest też skłonność do okłamywania, jakby odbiorca nie posiadał rozumu i nie mógł się połapać, że jest nabijany w butelkę. Wiele genów w tym genotypie pochodzi z kruchty, a ta rosła w siłę wraz z Polską Ludową, w tym siłę politycznstaram się, a nawet obrastała dostatkiem. Ta lista genów z kruchty jest długa. To stadne potakiwanie księdzu, brak niezależności poglądów, potrzeby wolności sumienia, wyraża opinii, prawa do prywatności.

    Oczywiście przyznaję, że wiele genów Polskich pochodzi z epok kontrreformacji, sarmatyzmu, szlacheckiej Rzplitej.

    Jeśli postkomunistycznej Polski nie stać na referendum w sprawie zrównania praw kobiety i płodu i na irlandzki wynik, zdecydowanie za prawem kobiety, to o czym my mówimy. Polacy, ulegliście. I kto mi wytłumaczy, że to poddaństwo nie z PRLu jest rodem?

  340. Jacobsky:
    basia n. to artystka, stad zadania wiekszego marginesu w sprawach zyciowych. Taka licentia poetica.
    Zauwazylbym rowniez problem biblijny z tym zdzblem i belka w oku. Zreszrta, nie tylko ona na to cierpi.

  341. teo:
    Kiedys paralem sie prawdziwa genetyka i mozesz sie nie kompromitowac opisujac swoja wersje genetyki populacyjnej.

  342. PA2155
    27 maja o godz. 23:41

    Z cała pewnością nie chodzi o formy salonowe ( i dobrze przecież o tym wiesz…) a o wiele,wiele więcej.
    A jeśli chodzi o termin „mahometanin”,czy „chrześcijanin”,czy „prezbiterianin” itp. – są to słowa określające wyznawców pewnych religii.Nie ma to przecież niczego wspólnego z jakimkolwiek rasizmem ( i to wiesz również doskonale…)

    Dobranoc

  343. Bar

    Mylisz się, co do postaci. Wciskasz mi, że krytyka PRLu ma być przestrogą, agitacyjnym kazaniem itp. Ale przestrogą przed czym, przed nawrotem komunizmu? Chyba nie sądzisz, że obawiam się nawrotu komunizmu?

    Raczej piszę o gierkowskiej polityce gospodarczej jako przestrodze przed tym co wyprawia PiS z Morawieckim na czele, przed mydleniem oczu hasłami bez sensu, typu „rozwój zrównoważony”, opowiadanie bajdurek o wzroście inwestycji, podczas gdy polityka PiS forsuje konsumpcję.

    Jestem raczej jak ten Stańczyk, z Hołdu Pruskiego.

css.php