Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta
Jacek Czaputowicz

6.01.2019
niedziela

Minister Eksperyment

6 stycznia 2019, niedziela,

Minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz nie przestaje bajdurzyć i zadziwiać. Niedawno powiedział, że Tusk był kandydatem Niemiec na stanowisko przewodniczącego Komisji Europejskiej. Zamiast wyrazić satysfakcję, że Polska miała dobre stosunki z Niemcami – najważniejszym państwem unijnym, co było jednym z warunków wyboru Tuska – „Czapu” usiłuje go zdyskredytować i przedstawić jako polityka niemieckiego, a nie polskiego. Mieści się to doskonale w tradycji polityki endeckiej w Polsce. W wyborach parlamentarnych i prezydenckich zimą 1922 r. endecja głosiła „doktrynę polskiej większości”, a kto do tej „większości” nie należał, miał być wykluczony z życia politycznego.

Niestrudzony amb. prof. Grela zamieścił na FB tekst amerykańskiej agencji Bloomberga z 5 stycznia: „Polska potępia przywództwo Unii Europejskiej i apeluje o zmiany w polityce Unii po wyborach do Parlamentu Europejskiego w maju br.”.

„Polska oskarżyła Unię o prowadzenie wobec niej wrogiej polityki i wezwała do zmian w funkcjonowaniu Unii Europejskiej po wyborach w maju. To najnowsza salwa w długotrwałej walce między UE a Polską” – pisze Bloomberg. Bruksela uważa, że w Polsce postępuje erozja standardów demokratycznych i rosną zagrożenia dla państwa prawa. Jest to związane z nominacjami politycznymi w sądach, co jest zamachem na niezależne sądownictwo. Konflikt może doprowadzić do cięć dotacji, które ten kraj otrzymuje z UE – czytamy dalej.

„Instytucje unijne nieustannie działają przeciwko polskiemu rządowi – oświadczył w sobotę minister Jacek Czaputowicz – podczas gdy Polska jest pozytywnym przykładem narodu bez sił antyeuropejskich w swoim parlamencie, kroki podejmowane przez instytucje Unii mają w jak największym stopniu szkodzić polskim władzom. Unia nie powinna doprowadzić do działań, które nie są akceptowane przez społeczeństwo”.

Mój komentarz: po pierwsze, Polska, jak każdy kraj unijny, ma prawo krytykować Unię, wszak do niej należymy, a w Brukseli i w innych stolicach ścierają się różne interesy, poglądy i… ambicje. Sądzę, że polska kontra w Unii do pewnego stopnia związana jest z ambicją, by nasz kraj „wstał z kolan”, a przywódca obozu rządzącego, prezes Kaczyński, stał się jednym z najważniejszych polityków w Europie. W związku z zapowiadaną wizytą Matteo Salviniego, antyunijnego wicepremiera Włoch i lidera Ligi Północnej o ciągotach separatystycznych, u prezesa PiS były wiceminister spraw zagranicznych Jan Dziedziczak (PiS) mówi, że to pokazuje, jak poważnie traktowany jest nasz kraj.

Po drugie, nie jest prawdą, jakoby Polska nie miała sił antyeuropejskich w parlamencie. Przeciwnie, największe ugrupowanie w parlamencie, Prawo i Sprawiedliwość, nie raz słowem i czynem rozmija się z Unią. Największym ugrupowaniem walczącym z Unią jest PiS. Gdy prezydent Duda mówi o „wyimaginowanej wspólnocie”, a premier Morawiecki kpi sobie, że za fundusze unijne naprawia się chodniki, to mamy świadectwo arogancji i kłamstwa. I to w kraju, który był największym odbiorcą funduszy unijnych.

Po trzecie, to nie Unia prowadzi wrogą politykę wobec Polski, lecz przeciwnie, rząd naszego kraju rozmija się z unijnymi wartościami, jak choćby trójpodział władz i niezawisłe sądownictwo, równouprawnienie mniejszości czy ochrona środowiska i wycinka drzew w Puszczy Białowieskiej, co w sumie faktycznie stało się źródłem konfliktu Unia–Polska , znanego również jako „27:1”.

Prezes Kaczyński mówi, że rzekomy „polexit” ro wielkie kłamstwo. Owszem, PiS nie wzywa do tego, żeby z hukiem wystąpić z Unii. Jak zauważają już bardziej rozgarnięci komentatorzy, rząd nie chce wyprowadzić Polski z Unii, tylko wypchnąć Unię z Polski, uczynić polskie członkostwo formalnością, fikcją. Chcemy Unii, ale takiej jak Warszawa i Budapeszt, a nie takiej jak Paryż, Berlin, Madryt czy Haga.

Wreszcie po czwarte, minister Czaputowicz, który wypłynął jako bezpartyjny specjalista, nie ustaje w umizgach i dogadzaniu partii rządzącej. Skubiszewski, Bartoszewski, Rosati, Olechowski, Cimoszewicz i inni przyzwyczaili nas do ministrów dużego formatu. A minister Czaputowicz?

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 226

Dodaj komentarz »
  1. Ci z rządu razem i osobno jak w filmie „ODWRÓCONY”
    Jeżeli jest inaczej to się mylę
    Orszaki Trzech Króli możemy oglądać w telewizji. Ta współczesna wersja wydarzeń też ma podłoże polityczne, a to przecież takie pogodne święto

  2. Z powodu niejakiej jeszcze popularności UE w polskim społeczeństwie , mimo wszystkich wysiłków propagandowych PiSu, ten ostatni wciàż jeszcze obawia się otwarcie przyznać , że celem jego polityki jest wyprowadzenie Polski z „brukselskiego kołchozu”. PiS to V kolumna Rosji w Polsce , a celem jej działań jest wyłuskanie Polski z zachodniej wspólnoty i powrót na łono rosyjskiego kołchozu.
    Krzyżyk na drogę .
    neospazmin
    Dmowski był prymitywnym rasistą , co w jego epoce może jeszcze zasługuje na jakąś wyrozumiałoś , ale każdy współczesny , który podpiera się ta ideologią , powinien wiedzieć lepiej , a jak niechce to jest takim samym prymitywnym rasistą .
    http://wyborcza.pl/1,75968,3001444.html?disableRedirects=true

  3. Czaputowicz to nie jest żaden bezpartyjny fachowiec tylko pisowski karierowicz. Trzyma się mocno pańskiej klamki i dla zachowania posady, gotów wygłosić każdą brednię. Na kogoś trzeba zwalać własne niepowodzenia, więc UE stała się dyżurnym chłopcem do bicia.
    Kiedyś, dawno temu, był taki wierszyk, czy też fraszka, gdzie powtarzał się refren: Inaczej się pisze, inaczej się czyta”. Tę regułę należy stosować do wszelkich zapewnień pisu

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Wiesiek 59 godzina 13.24
    Niezłe!
    Jak w jakimś kraju zakładają „KLUB WESOŁYCH I ZARADNYCH” to do końca blisko
    Jak prezydent sąsiedniego kraju wydaje pół bańki na weekend na Malediwach, a my im pomagamy to czy to ma sens?

  6. A wszystko za sprawą Lecha Kaczyńskiego. Zapisał Polskę do Unii Traktatem Lizbońskim. A nie musiał. Co przypomina Jałtę oddającą Polskę w łapy Gruzina. Za wyzwolenie z łap katolickiego wehrmachtu. Tak sobie myślę,że to nie mój problem lecz pisowscy hunwejbini nie mogą spać na łóżku o wymiarach ustalanych w Brukseli. A co wymyślą wymaga unijnej notyfikacji. Utopią jest absolutna suwerenność.

  7. Także profesor Gliński wywodzi się ze sfer UD, UW, tak? Zawsze kiedy pojawia się porywająca idea, silniejsza od konkurencji, następują konwersje ideowe. Generał Jaruzelski, szlachcic herbu Ślepowron (piszę z pamięci) lubił wspomnieć o swoim ukąszeniu heglowskim…Ukąszenie żoliborskie porywa umysły i tak jak w PRL nie chodzi tylko o kariery.

  8. Kapitalizm w Polsce wyrżnął w pień inteligencję. Został nieśmiertelny polski „Ciemnogród” i ludzie-skorpiony. Taki elektorat wybrał na swoich reprezentantów pisowców z przystawkami. Wówiąc inaczej: mali ludzie wybrali małych ludzi. Bo już Kopernik zauważył, że zły pieniądz wypiera dobry. Takie prawa ekonomii, której wszak wszyscy jesteśmy wyznawcami, na czele z Kościołem.

  9. Pan Czaputowicz, czy Waszczykowski, to dość stary zaciąg, sięgający chyba Geremka.
    Przebijali się długo, awansując na kolejne szczeble kariery, zdobywając kwalifikacje, doświadczenie, obycie.
    Teoretycznie, doskonali kandydaci z pełnym przygotowaniem.

    Co w nich wstąpiło po awansie na ministrów, że zaprzeczyli wszelkim normom obowiązującym na tym stanowisku?
    Tego mechanizmu psychologicznego nie jestem w stanie zrozumieć.
    Nawet niejaka Fotyga nie popełniała aż tak katastrofalnych błędów….

  10. Jeśli zaczyna wrzeć w większości krajów Europy, oznacza to, że dotychczasowy porządek polityczny na Starym Kontynencie traci rację bytu.

    Europę Zachodnią po II wojnie światowej kształtowały elity, które charakteryzowała stabilność oraz szacunek dla reguł gry. Jednak z czasem ideowe różnice dzielące socjalistów, chadeków, liberałów i konserwatystów coraz bardziej się zacierały. Toczący ze sobą polityczne boje przedstawiciele rządzących elit kończyli te same elitarne uczelnie, jeździli na te same stypendia, bawili się na tych samych imprezach, utrzymując prywatnie czasami bardzo zażyłe kontakty. Dziś Niemcami rządzi drugą kadencję koalicja chadeków z socjaldemokratami i obie partie muszą się bardzo nagimnastykować, by zademonstrować wyborcom, że coś je od siebie różni.

    Ciągłość i kontynuacja dawały państwom stabilizację oraz przewidywalność bardzo wygodną dla mieszkańców Europy. Jednak ostatnio ci bardzo się zmienili. Będący kiedyś ostoją dla partii socjalistycznych robotnicy stali się rzadkością, bo fabryki przeniesiono do Azji. Konserwatyzm został ośmieszony, a liberalizm po kryzysie w 2008 r. skompromitowany. Z tymi zmianami splata się poczucie zagrożenia przez radykalizujący się islam, powiązany z problemem napływu kolejnych fal emigrantów z Afryki i Bliskiego Wschodu.

    To, że społeczeństwa w krajach Starego Kontynentu przez ostatnie trzy dekady uległy daleko idącym przeobrażeniom, polityczne elity kompletnie zignorowały. Nie zadały sobie nawet trudu poważnego szukania nowych idei, na miejsce tych już mocno zwietrzałych. Taki stan rzeczy sprawia, że dawny porządek musi utracić swój stan równowagi, obracając się w falę buntu. Wzniecić go może dosłownie iskra.

    W podobnej sytuacji 200 lat temu uczyniła to po prostu zła pogoda.
    https://forsal.pl/artykuly/1390494,wrzenie-ludow-jak-buntowala-sie-europa.html
    ==========

    Kolejna diagnoza kompetentnego człowieka, z którą nie sposób się nie zgodzić…
    Czas na wymianę elit.

  11. @@handzia55, wiesiek59

    To jest jakiś fenomen socjologiczno-psychologiczny i sama już nie wiem jaki jeszcze, że ludzie, którzy angażują się na maksa w PIS jakby tracą rozum, poczucie przyzwoitość i śmieszności (przecież nie wszystko da się wytłumaczyć chęcią kariery). Dotknęło to obecnych ministrów Glińskiego, Czaputowicza, Gowina i wiele innych osób. Z kolei ci, którzy rozstali się z Prezesem na dobre, odzyskują jakby własną tożsamość, rozsądek oraz zmysł krytyczny, np. Paweł Zalewski, Ludwik Dorn, Marek Migalski.

  12. Tacy ludzie roznosili ulotki choć nie rozumieli treści tzw. bibuły. I mamy co mamy bo treść ulotek poszła w las. Tak sobie myślę dlaczego mimo noszenia ładunków osioł nie awansował w Zwierzęcym Folwarku tylko Świnia.

  13. Pan Czaputowicz zarzuca Tuskowi wybranie opcji niemieckiej….
    Jakby był to wielki grzech, przestepstwo wręcz.

    Zastanawiając się nad problemem RACJONALNIE, moim zdaniem innego wyboru po prostu NIE MA.
    Jest to jedyna dostępna i realna opcja, pomimo anglosaskich ciągotek naszych politycznych ignorantów, czy ich mianowańców- dyplomatołków.

    Umizgi do Izraela, czy robienie laski Anglosasom, skończy się na wysługiwaniu się nami w jakiejś grze, jako pionkiem.
    Postawienie na Niemcy, skończyć się może co najwyżej na młodszym partnerstwie, ze sporymi prawami wobec nowego sojusznika.
    Niemcy i Polska, to 120 milionów ludzi, prawie 1/4 UE, spory ciężar gatunkowy, dodając jeszcze kraje ciążące do niemieckiego centrum grawitacji- Czechy, Słowacja, Węgry.

    Hipotetyczny wybór Tuska, jest więc jak najbardziej uzasadniony, dalekowzroczny wręcz.
    Robienie z tego zarzutu przez dyplomatołka, na wewnątrzkrajowe zamówienie jednej z opcji politycznych, zakrawa na kpinę.
    Ale, cóż biedak może zrobić, związawszy się z idiotami?
    Podać się do dymisji, jedynie?

  14. Cywilizacja Zachodu, jeśli nie odrzuci chorych „wartości” – żydowskich religii, żydowskich ideologii kapitalizmu, globalizmu, służby mamonie, kultu pieniądza i kultu zysku – upadnie.

    Po jej upadku nastanie długa i mroczna noc…

    Miejmy nadzieję, że gdy przyjdzie po tej nocy świt, ludzie zrozumieją, co doprowadziło do upadku poprzednią chorą cywilizację, zbudowaną na fundamentach żydowskich religii i ideologii podsuniętych Gojom.

    Budowę nowej cywilizacji powinno oprzeć się na fundamencie typowym dla cywilizacji pierwotnych. Wzorem może być system rodowej demokracji Słowian.

    Wartości podstawowe:
    – Szacunek dla Przyrody – człowiek jest jej integralną częścią, a nie jej panem.
    – Szacunek dla Matki Ziemi. Jesteśmy jej dziećmi a nie właścicielami.
    – Demokracja oddolna i bezpośrednia. Samozwańczych dyktatorów chcących rządzić innymi należy nabijać na pal. Następnym dyktatorom ku przestrodze.
    – Prawa i przepisy obowiązujące w każdej lokalnej wspólnocie ustala tylko i wyłącznie ona sama.
    – Wspólnota majątkowa środków do zabezpieczania biologicznej egzystencji, gwarantująca równość członków wspólnoty.
    – Pełna opieka nad każdym członkiem wspólnoty potrzebującym pomocy – u Słowian nie było starców pozostawionych samym sobie, sierot bez opieki czy bezdomnych.
    https://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2019/01/zmierzch-chorej-cywilizacji-zachodu/
    ========

    Niegłupie….

  15. Co do meritum to chodzi chyba o sprawy formalne i Polska rzeczywiście nie zgłosiła kandydatury pana Tuska, a wprost przeciwnie…? 🙂

  16. Nie można mieć do tego niesympatycznego i gburowatego typa pretensji. On wywodzi się z kuźni kard wolności i niepodległości z NZS. Dać mu Orła.

  17. PS. dyskusja powinna więc dotyczyć kwestii czy słusznie Polska nie wystawiła kandydatury pana Tuska, a nie tego czy był on kandydatem Polski:)

  18. leo_meo
    6 stycznia o godz. 16:44
    Wyrżnęli w pień i odebrali rozum.

  19. Polska była przez dziesięciolecia nie tylko pod wpływem , ale zdominowana przez Rosję .
    Trzeba byłoby być bezgranicznie naiwnym , aby uwierzyć w to , że taki długi okres moskiewskiej kontroli pozostałby bez agentury i wpływu na polskie elity i polskich polityków . Jak głębokie te wpływy są najlepiej świadczy to , jak żadko są one tematyzowane w Polsce. Przedewszystkim PiS chętnie mówi o postkomunie , ale ani słowa o wpływach Rosji w Polsce i PiSie . Kolejne afery polityczne : taśmowe , Macierewicza , ale także masowa manipulacja internetowa , którym poddana jest Polska, ujawniają ogrom wpływów Rosji w Polsce.
    Jak bardzo Polska jest przesiąknięta rosyjską agenturą , wychodzi pomału na wierzch, niestety wszystko wygląda na to , że za późno .

  20. Bierzmy przykład z Białorusi i Egiptu czy Finlandii. Pokorne cielę dwie matki ssie. Tak sobie myślę,że agentura jest mniej szkodliwa od celibatu i pedofili w KK.

  21. https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/katarzyna-pelczynska-nalecz-stosunki-z-ukraina-nigdy-nie-byly-tak-zle-wywiad/79sqccj?utm_source=wiadomosci_viasg&utm_medium=nitro&utm_campaign=allonet_nitro_new&srcc=ucs&utm_v=2
    =======

    Wywiad interesujący, choć jak zwykle tendencyjny.
    Wystarczy przeczytać, że obecnie ta pani jest na garnuszku Fundacji Batorego, by wiedzieć co powie….

    Takich fundacji na zachodnim garnuszku działa sporo, modelując polskie opinie o świecie.
    Zachodnie agentury wpływu mają zielone światło.
    Marzyłbym o POLSKICH think- tankach, opisujących świat polskie interesy strategiczne z naszej, a nie obcej perspektywy.

  22. Prostytucja wśród mężczyzn polega na sprzedaży poglądów. Są też tacy faceci, dla których ten najstarszy zawód świata staje się ich charakterem. Wtedy należy ich nazwać, używając słowa zaczynającego się od litery K.

  23. Żródło finansowania tzw.komentatorów zdradza agenturalność/najęcie/ osobnika. Naiwnością jest sądzić,że dyplomaci nie są agentami na różnych poziomach. Nawet sprzątaczka musi inwigilować zawartość koszy. Tak sobie myślę,że wymiana wiedzy między agentami/coś za coś/ ma początek od czasów 30 srebrników za Jezusa.

  24. PiS (Pazurki i Szumidła) jest partią jazdy po bandzie.
    Bezprecedensowej w historii Unii Europejskiej jazdy politycznej łamiącej wszelkie reguły oraz Konstytucję RP.

    Orbana Fidesz zdobył dwukrotnie ponad 52 procent poparcia (2010 i 2014), przy 62-procentowej frekwencji niespotykanej w Polsce, w porywach miał 70 procent sondażowego poparcia. Dlatego, że poprzednicy z ichniej SLD rozwalili gospodarkę rozdawnictwem bezgranicznym, co zresztą dało Węgrom niski wzrost i Polska w zamożności prześcignęła kraj słynny z „gulaszowego socjalizmu” i silnych powiązań handlowych z Zachodem. Orban wyciągnął Węgry z gospodarczej zapaści i dlatego miał poparcie w porównaniu ze skompromitowanym do cna MSZP Gyurcsány’ego.

    W Polsce nie było takie sytuacji, a propaganda „Polski w ruinie” wzbudza gromki śmiech. PiS dostał 37 procent wyborczego poparcia, ale prezes uznał, że mu wszystko wolno. Czy w historii UE kiedykolwiek rząd jakiegoś kraju twardo oponował przeciw wyborowi jego polityka na wyoski urząd? Nie znam takiego przypadku, jak weto PiSlandii wobec Tusk w 2017 roku. I teraz gderają, że to był kandydat niemiecki. Co za bzdura. Za Tuskiem, mimo usilnych kontrujących starań i nacisków głosowało oprócz Niemiec jeszcze 26 krajów, od Malty po Francję i Wlk. Brytanię, od Estonii po Węgry i Rumunię. Wszyscy za Tuskiem. Tylko prezesa pacynka Szydło wetowała. Co za kompromitacja, co za dowód rozpasania koterii politycznej. 37 procent wyborczego poparcia kontra popularny i nie skompromitowany w Polsce polityk, uznany w Unii. Co za szlacheckie bezhołowie jak za Sasa!

    Miękcy eurosceptycy mogą zobaczyć po co jest Unia z jej wartościami. Aby przywoływać młode demokracje do porządku i poszanowania reguł.

  25. Istnieje wielka potrzeba wzmocnienia roli Konstytucji. Uzyskała ona placet zaledwie 20-paru procent Polaków uprawnionych do udziału w referendum (bodaj 1996r.). Dzisiaj świadomość jest większa, należy przeprowadzić nowe referendum z większą frekwencją!

  26. leo_meo
    „Kapitalizm w Polsce wyrżnął w pień inteligencję. Został nieśmiertelny polski „Ciemnogród” i ludzie-skorpiony.”
    Przesadzasz. Nie wyrżnął, tylko zmarginalizował. Swoją drogą w PRL, poza ścisła czołówką głównie artystyczną, nieźle opłacaną i opłacalną dla prestiżu Polski w świecie, zwykły inteligent prządł równie cienko jak dzisiaj. Zasilał szeregi opozycji, podobnie jak zasila teraz, bo nie chce państwa według Kaczora, który gotów jest utrzymać władzę za każdą cenę.
    Nieśmiertelny polski Ciemnogród zyskał dziś, bardziej niż przedtem, na ważności jako Suweren i to jest najbardziej niebezpieczne. Odpowiednio zmanipulowany i przekupiony może Polskę przesunąć całkiem na prawo, choć i tak już niewiele brakuje.
    A w ogóle to kapitalizm ma się całkiem dobrze w liberalnej demokracji i nienajgorzej w demokracjach, nazwijmy to ograniczonych, więc chyba nie w nim problem.

  27. Dla mnie jest oczywistą oczywistością, że Tusk bez poparcia Angeli Merkel nie byłby dzisiaj tym kim jest w UE. Mało tego, bo trzeba zacząć od Helmuta Kohla przytulającego Polskę do UE (czytaj Mazowieckiego do swojej piersi). Jak już jesteśmy przy tych wrednych Niemcach, to nie mogę się doczekać, aż trafi im się zwykły ciul za kanclerza. Taki zwyczajny, jaki się trafia Polsce w charakterze premiera i czasem dubeltowo z prezydentem. Założę się, że większość z was szanowni blogowicze łatwiej wymieni wszystkich kanclerzy Niemiec po wojnie od wszystkich polskich premierów za ten sam okres. Który z nich był słaby?
    Podoba mi się wywiad z Marcinem Królem w ostatniej Polityce. Byliśmy głupi? Ależ tak, a w dodatku głupiejemy coraz bardziej. Wiadomo tyle, że nic nie wiadomo. Polityka się zmieni, ale nie przez to, że ludzie uważający się za polityków zmienią cokolwiek.

  28. Na poprzedni staly temat jeszcze …
    Chyba w czytanym przed wielu laty „Koncu świata szwoleżerów, ” (albo Kozietulskim i innych) Mariana Brandysa bylo cos , jakas kilkuzdaniowa wzmianka o jakims liscie czy listach Zydow warszawskich(?) do moskiewskiego namiestnika Osipa Andriejewicza Igelströma (?) w czasie lub wczesniej ,
    – Insurekcji Warszawskiej 1794 roku zakonczonej wieszaniem na rynku Starego Miasta.
    Pisalem juz o tym przed laty i nie pytalem , majac do Brandysa zaufanie ,(!) czy te listy byly ale co w nich bylo co wg niego moglo byc powodem pozniejszej niecheci . Nikt nie mial jak dotad nic do napisania . Koniec świata szw . i Kozietulski zawieruszyly sie gdzies albo zostaly Tam Gdzies i nie ma jak sprawdzic wlasnej pamieci co i gdzie czytalo sie przed kilkudziesieciu laty . Gdzie to „raczej prawie napewno” , bylo u Brandysa . Czy ktos jeszcze go pamieta i co on tam napisal ?

  29. Moje pytanie: czy ministrem zostaje się będąc PiS-intelektualistą, czy dopiero po mianowaniu na ministra (lub inne stanowisko rządowe)?

  30. gsj
    Na moje wyczucie, bo „nie posiadam wiedzy”, najpierw zostaje się ministrem lub innym urzędnikiem państwowym i wtedy dostaje się licencję na inteligencję czy cóś.

  31. Droga wytyczona powyżej przez Balickiego była jedynym sensownym rozwiązaniem nie tylko po Powstaniu Styczniowym. Ona była aktualna już w okresie poprzedzającym Powstanie Listopadowe, z czego zdawali sobie sprawę generałowie mordowani przez co najmniej nierozsądnych – a czczonych obecnie jako patriotów – podchorążych P. Wysockiego.

    Ro-man Dmowski, w swoim najważniejszym dziele – „Myślach Nowoczesnego Polaka” nie rozprawia się ani z przywódcami powstania ani błędnymi wyobrażeniami o służeniu sprawie polskiej, które wskutek swego rozpowszechnienia fatalnie zaciążyły na biegu wypadków:

    Bezczynność polityczna nigdy nie uwalnia od odpowiedzialności za klęski, spadające na naród z powodu czynów niedojrzałych i lekkomyślnych, bo wtedy jest się odpowiedzialnym za to, że się w ważnej chwili dziejowej nic nie robiło. Gdybyśmy nawet uznawali, że ostatnie powstanie nie przyniosło krajowi nic prócz nieszczęścia, to któż ma prawo jego twórcom złorzeczyć?

    Czy ci, którzy w tak donioslej chwili narodowego życia z założonemi rękami patrzyli na to, co się w kraju działo? Czy ci, co bierni dali się unosić ogólnej fali? Czy ci wreszcie, co próbowali działać w innym kierunku, ale działali tak słabo lub nieumiejętnie, że usiłowania ich przeszły bez śladu?…
    https://myslnarodowa.wordpress.com/2013/01/12/powstanie-styczniowe-1863-chybiony-patriotyzm-spustoszenia-swiadomosci-narodowej-wspolczesnych-polakow/
    ==========

    Swego czasu, miewaliśmy rozsądnych polityków, czy intelektualistów.
    Jak jest obecnie, każdy widzi….

  32. Fragment rozmowy z George’em Friedmanem, prezesem Geopolitical Futures, byłym szefem Stratforu (Do Rzeczy 1/2019))

    ― Nie wyobrażam sobie, by UE przetrwała w takim kształcie, biorąc pod uwagę wszystko to, co wyczynia ostatnio Bruksela. Obecnie Unia jest na wojnie z Wielką Brytanią, Włochami, Grecją, Węgrami, Polską i Rumunią … Jakim cudem organizacja, która jest cały czas w konflikcie z własnym członkami, może przetrwać? Europejska strefa wolnego handlu była świetnym pomysłem, ale już traktat z Maastricht jest nie do utrzymania na dłuższą metę. Dzięki niemu biurokraci, którzy nie byli wybrani w żadnych wyborach, mówią suwerennym narodom, jak mają żyć. Fundamentem liberalnych demokracji jest prawo do samostanowienia. Jakim prawem Bruksela mówi wam, kto ma być u was sędziami?

    ― Bruksela walczy w ten sposób o jeden europejski standard. Bez ujednolicenia całej UE nie da się zbudować europejskiego superpaństwa, a przecież do tego zmierzają unijne elity.

    ― Tak, eurokraci mówią o tym nonsensie, ale najpierw zobaczymy, czy Wielka Brytania będzie mogła opuścić ten klub, czy Włosi będą mogli mieć taki budżet, jak chcą, a Polacy takich sędziów, jak im się podoba. Jak twór, który targany jest wewnętrznymi konfliktami, może się stać superpaństwem? Weźmy choćby armię europejską. Kto będzie nią dowodził? Problem z UE jest taki, że do rozwiązania każdego problemu potrzebny jest tam komitet, który podejmuje decyzję po czterech latach. Tymczasem w armii decyzja potrzebna jest w kwadrans i musi podejmować ją jeden dowódca.

    ― Populizm nie jest dziś największym problemem, który destabilizuje Europę?

    Ja bym się upierał, że to Bruksela destabilizuje Europę. Bo czym jest populizm? Populistami są politycy, których nie lubimy. Sednem jest tu głęboka niechęć do tego, jak urządzono UE pod względem gospodarczym. Opór wzbudza też próba narzucenia przez Brukselę Europejczykom jednego modelu demokracji liberalnej. UE chce wszystkim narzucić model franko-germański. „Grecy i Polacy muszą żyć jak Francuzi i Niemcy!” Populiści to po prostu odpowiedź na destabilizację prowadzoną przez Brukselę.

    ― Jakie szanse daje pan UE na przetrwanie najbliższej dekady? To zależy, co rozumiemy pod pojęciem „przetrwać”. Duże organizacje rzadko kiedy naprawdę umierają. Jestem pewien, że do dziś w jakimś zakurzonym pokoju w biurowcu w Genewie działają dwie starsze panie reprezentujące Ligę Narodów (śmiech). UE zapewne będzie istniała. Jednak czy będzie tak wyglądała? Moim zdaniem ― nie. Sprzeciw państw, które nie chcą dyktatu Brukseli, jest zbyt duży. To jest nie do powstrzymania, ale elity brukselskie nie widzą, że taka unia nie działa. Kompletnie nie rozumieją, dlaczego druga największa gospodarka chce odejść, czwarta gospodarka chce mieć własny budżet t nie do powstrzymania, ale elity brukselskie nie widzą, że taka unia nie działa. Kompletnie nie rozumieją, dlaczego druga największa gospodarka chce odejść, czwarta gospodarka chce mieć własny budżet, a wschodnia flanka podniosła bunt. Jak można być na tyle ślepym, by upierać się, że taki model ma szanse na przyszłość.

  33. Zakończył się Turniej Czterech Skoczni.
    Zwyciężył Japończyk bezapelacyjnie tak jak Polak Kamil Stoch w ubiegłym roku

  34. W tym roku zostaną ukończone drogi ekspresowe, łącznie na długości 500 kilometrów. Gospodarka PIS-u przyspiesza.
    Tylko po co spory z sąsiadami, a szczególnie z tymi od których wiele zależy?

  35. teo
    6 stycznia o godz. 18:22

    „Czy w historii UE kiedykolwiek rząd jakiegoś kraju twardo oponował przeciw wyborowi jego polityka na wyoski urząd? Nie znam takiego przypadku”.

    No bo nie było takiego przypadku, obowiązywała prosta zasada ― aktualne władze danego państwa wysuwają kandydata ma przewodniczącego Rady UE. Kandydatem Warszawy był Jacek Saryusz-Wolski, przy którym Tusk w sprawach europejskich to zwykły amator. I co? Ano Malta wysunęła Tuska i w ten sposób Berlin odniósł historyczne zwycięstwo 27:1 (aczkolwiek lepsze wyniki miewali Gierek i Honecker). Tak szczerze, nie było ci łyso, że w Berlinie potraktowali twój kraj jak zwykłego śmiecia? Przecież jesteś przynajmniej polskojęzyczny.

  36. Mauro Rossi
    6 stycznia o godz. 19:11

    Bruksela to kilkunastu panów, którym WAAADZA uderzyła do główek.
    Chcą kształtować 500 milionowy konglomerat państw, według własnych wyobrażeń, nie licząc się kompletnie z różnicami jakie panują wśród tego zbioru społeczeństw.
    Uzurpują sobie prawo do nieomylności własnych sądów.
    Ma być” ch..owo, bojowo, jednakowo”…..

    Politycy krajów poddanych presji zaś, nie chcą rezygnować z własnych pozycji i ambicji.
    Co jest również zrozumiałe.
    Nikt nie lubi poddawać się, czy oddawać własnych prerogatyw.

    Na ogół z Friedmanem się nie zgadzam, ale tu ma wyjątkowo rację.
    Nie da się niekompatybilnych modeli życia sprowadzić do wspólnego mianownika.
    Bez użycia siły…
    A tego demokracja nie przewiduje- na obszarze europejskim, oczywiście.
    Na innych obszarach, stosowano to bez krępacji, z miernym zresztą skutkiem.

  37. „Forma i kolor ławki nawiązuje do czystej kartki papieru, na której zapisane jest ręką marszałka słowo „Niepodległa”. Dlatego ławka jest taka skromna, tą bryłą, tą rzeźbą są ludzie, którzy na niej siadają – wyjaśnia cytowana przez MON Marta Rosiak, autorka projektu.”
    Nazwa firmy – Betonovo i wyjasnienie okazuje sie , autorki , wiele wyjasnia ..
    Betonova kartka papieru , w sam raz aby usiadl na niej najnowszy vice-minister A. , bylby
    Tą Bryłą

  38. wiesiek59

    „Na ogół z Friedmanem się nie zgadzam, ale tu ma wyjątkowo rację.”

    Ostatnio czytałem, że temu specjaliście od geopolitololo przypomniano iż na początku lat 90 ubiegłego wieku przewidywał nieuchronną wojnę japońsko-amerykańską. Potem ewentualne fronty mu się pomieszały i w XXI wieku przwidywał nieuchronną wojnę amerykańsko-chińską. Jakoś tak już ze trzy lata powinna się toczyć ze zmiennym powodzeniem.

    W tekście o UE, który zalinkował Mauro jedno jest tylko prawdą – z UE nie jest najlepiej. Natomiast reszta jego wywodu to klasyczne bredzenie geopolitololo.
    Dodam, że nie trzeba być „byłym szefem Stratforu” by zauważyć, że z UE nie jest najlepiej.

  39. @olborski
    Pewien rosyjski filozof XVIII wieku powiedział tak: Jeżeli nieustannie słyszymy o patriotyźmie, to oznacza, że ktoś coś kradnie.

  40. MR 19.26
    Dla mnie nie ma dyskusji.
    Z tym pisowskim kandydatem to była próba presji na UE, na szczęście nieudana próba, i pokazano prezesowi miejsce w szeregu, bowiem są granice nieprzyzwoitości wobec własnych obywateli i politycy wszystkich krajów to dostrzegli.
    Jakie kwalifikacje? Gdzie dzisiaj ten facet?
    Jestem za przekazaniem władzy młodzieży, tak między 30 a 40 rokiem życia. Reszta na emerytury, niezwłocznie, poza sektorem gospodarczym, gdzie doświadczenie może się przydać

  41. Minister Czaputowicz i jego poglądy na temat niemieckich wpływów na wybór DT ?!
    Polska nigdy nie będzie miała wpływu na ważne nominacje w UE ( poza rozdzielnikiem )-wiec jak pospolici głupcy drą mordy ,i pitolą jak ci ministrowie z PiS .
    Przed Polska cały skomplikowany 2019 rok , budowa Nort stream II postępuje i na koniec tego roku może nawet dojść do technicznego odbioru Rury a My?! – uczuleni na możliwości Niemiec jako państwa, ,a tu tyle problemów do załatwienia ,zbudowania – ogłoszono natarcie głównych sił państwa na ” pokoje zagadek ” i obietnica że …… żal tych ofiar dziewczynek z Koszalina na ołtarzu typowo polskich problemów .
    ps .”
    Na dodatek dwóch skoczków niemieckich ‚wyptaszyło ” naszego z podium mimo, że przed każdym skokiem wykonywał na piersi znak Krzyża .

  42. D. Passent: „to nie Unia prowadzi wrogą politykę wobec Polski, lecz przeciwnie, rząd naszego kraju rozmija się z unijnymi wartościami, jak choćby trójpodział władz i niezawisłe sądownictwo”.

    Trójpodział władzy nie polega na tym, że jedna władza, w tym przypadku sądownicza, wybiera się i replikuje sama oraz wspiera opozycje, nawet bierze udział w jej politycznych mityngach. Tak jest niezależna i apolityczna. Sędzia Piwnik (minister sprawiedliwości w rządzie SLD) od dawna powtarza, że niezawisłość sędziowska pochodzi z głowy sędziego.

    „Skubiszewski, Bartoszewski, Rosati, Olechowski, Cimoszewicz i inni przyzwyczaili nas do ministrów dużego formatu”.

    Trzej ostatni ― współpracownicy komunistycznego wywiadu ― to faktycznie duży format.

  43. Tyle predykcji nt. Unit, o insynuacjach pod mom adres szkoda wspominać … a jak jest cel Polski w perspektywie 20-40 lat, jaki plan?Prezes coś zaproponował konkretnego?

  44. ls42
    6 stycznia o godz. 20:01
    MR 19.26

    „Jestem za przekazaniem władzy młodzieży, tak między 30 a 40 rokiem życia. Reszta na emerytury”.

    Teoretycznie pomysł niezły, ale ważne są szczegóły.

  45. Bar Norte
    6 stycznia o godz. 19:57

    ” … nie trzeba być „byłym szefem Stratforu” by zauważyć, że z UE nie jest najlepiej”.

    Ale też w niczym to nie przeszkadza, że jest się byłym szefem Stratforu.

  46. Waldemar
    6 stycznia o godz. 20:11

    „Minister Czaputowicz i jego poglądy na temat niemieckich wpływów na wybór DT ?!
    Polska nigdy nie będzie miała wpływu na ważne nominacje w UE”.

    No to może wyciągnij z tego wnioski.

    George Friedman o Niemczech (Do Rzeczy 1/2019))

    ―W rozmowie o przyszłości polski trzeba też chyba poruszyć temat naszego drugiego wielkiego sąsiada.

    ― Tak. Nad Niemcami zbierają się bardzo czarne chmury. To szansa dla waszego kraju.

    ― O jakich kłopotach Niemców pan mówi? Chyba nie gospodarczych?

    ― 50 proc. niemieckiego PKB generuje eksport. Przykładowo w przypadku USA ten współczynnik jest ok. pięciu razy mniejszy. Dla czwartej największej gospodarki na świecie taka struktura PKB to prosty przepis na katastrofę gospodarczą. Jeżeli niemiecki eksport osłabnie o 10 proc., to Niemcy stracą 5 proc. PKB. Tymczasem utrata 10 proc. eksportu nie jest niczym niezwykłym – chciałbym tylko przypomnieć, że świat zmierza w kierunku recesji. To naturalny cykl gospodarczy i to musi nastąpić. Pierwszą rzeczą, którą zrobimy w takim przypadku, będzie zmniejszenie importu dóbr takich jak np. mercedesy i skomplikowana maszyneria.

    ― Dekadę temu udało się jednak Niemcom wyjść z gigantycznych problemów gospodarczych obronną ręką. Poza tym Niemcy od dawna są potęgą eksportową i coraz bardziej się na tym bogacą.

    ― To prawda, ale niemieckie uzależnienie od eksportu osiąga coraz większe rozmiary. Czegoś takiego jeszcze Niemcy nie przeżywały. Niemiecki system bankowy też jest bardzo słaby, a już dekadę temu przeżywał olbrzymie trudności. To, co narastało przez dekady, to całe uzależnienie od eksportu, musi się wreszcie skończyć. Ten koniec nie będzie przyjemny. Polska jest jednak bardzo silnie związana gospodarczo z Niemcami. kryzys za Odrą oznacza dla was nie szansę, ale kłopoty. I to jest realny problem dla Polski. Dlatego musicie przestawić swoją gospodarkę na inne tory. Musicie znaleźć innych klientów. Musicie zglobalizować swoją gospodarkę.

  47. Mauro Rossi

    „Ale też w niczym to nie przeszkadza, że jest się byłym szefem Stratforu.”

    Anons „prezes Geopolitololo Futures, były szef Stratforu” miał nadać dość banalnemu spostrzeżeniu, że z UE jest nienajlepiej szczególną wagę.

  48. W TVP2 koncert polskich kolęd. Piękne głosy. Wspaniałe wnętrze.
    Szlachetne przesłanie POLSKA POMAGA Syrii
    Chyba się trochę pogubiliśmy w tych podziałach, a kulturowe tradycje obowiązują.
    Dzisiaj prawosławne Boże Narodzenie. Najlepsze życzenia

  49. wiesiek59;
    mimo tak pesymistycznych ocen rzeczywistości europejskiej, zwłaszcza niemieckiej, to właśnie system polityczny Niemiec wydaje się całkiem stabilny – wśród większych krajów kontynentu – i nasi liderzy powinni odrzucając historyczne uprzedzenia otrzymywać z zachodnim sąsiadem jak najlepsze relacje, czerpać od niego wzorce i idąc tą drogą dać nam Polakom szansę żyć w dostatku i bezpiecznie.

  50. Kaczyński chciał być zapamiętany jako emerytowany zbawca Polski.
    A że apetyt rośnie w miarę jedzenia, to najwyraźniej zamarzyło mu się zostanie zbawcą Europy.

  51. Chyba jednak zostanie tylko emerytem.

  52. @Przedostatni Mohikanin

    Ale z tą Rosją to mu się trafiło. Tu wszyscy po resecie Obamy mówią latami żeby bez tego niemądrego antyrosyjskiego nastawienia, mówią – inne czasy Staszewski. Aż tu przychodzi atak na Ukrainę i wszyscy jeszcze bardziej antyrosyjscy nagle, ale…kilka lat po Proroku…

  53. Były szef Stratforu, watek niemiecki, wywiad dla doRzeczy.:

    – „Nad Niemcami zbierają się bardzo czarne chmury. To szansa dla waszego kraju.”

    ten sam wątek 16 zdań poniżej:

    – „kryzys za Odrą oznacza dla was nie szansę, ale kłopoty”.

  54. „kryzys za Odrą oznacza dla was nie szansę, ale kłopoty” – to pewnik , więc szanujmy nasze relacje.

  55. teo
    6 stycznia o godz. 18:22

    „W Polsce nie było takie sytuacji, a propaganda „Polski w ruinie” wzbudza gromki śmiech”.

    Pośmiej się z bezrobocia za PO, skoku na OFE, podniesienia wieku emerytalnego, najdroższych autostrad w Europie, zadłużania Polski (teraz spada), straty w ciągu 8 lat rządów wesołej ferajny 260 mld PLN niezapłaconych podatków od VAT, akcyzy i hazardu (to równowartość kilku elektrowni atomowych), ponad 40 poważnych afer etc.

    „ PiS dostał 37 procent wyborczego poparcia, ale prezes uznał, że mu wszystko wolno”.

    A od ilu procent co wolno? Masz jakiś prosty przelicznik ― procenty na ustawy? 🙂 Co o tym konstytucja mówi? Może nic nie mówi? Przelicz 37 proc. na mandaty, a uzyskasz większość w Sejmie. Przegraliście trzy ostatnie wybory i proponuję, by się z tym pogodzić.

  56. Dunder
    6 stycznia o godz. 20:50

    Model niemiecki, czy raczej Pruski, przeszczepiono do kilku krajów.
    Takich jak Japonia, Chiny, Rosja.
    Możemy ocenić skutki, z perspektywy wieku, czy dwóch.
    Jest dość EFEKTYWNY.

    Przeszczep na grunt polski, byłby równie skuteczny- moim zdaniem.
    W Wielkopolsce, był nader skuteczny.
    Woimy efekt, czy piar??

  57. (Do Rzeczy 1/2019) Europoseł R. Legutko o UE: „Charakterystyczna była tutaj reakcja na brytyjskie referendum – unijni politycy twierdzili, że wina nie leży po ich stronie, że nie mają sobie niczego do zarzucenia. Było także wspólne wystąpienie Merkel i Junckera, którego sens był taki, że trzeba uczynić wszystko, aby wychodzenie z Unii było trudniejsze. Czyli nie było mowy o rozwiązaniu problemów, które przyczyniły się do takiego, a nie innego wyniku referendum w Wielkiej Brytanii, ale o takim utrudnieniu procesu opuszczania UE.

    Zupełnym chuligaństwem było wrześniowe głosowanie w PE w sprawie Węgier, gdy z obliczenia wyłączono głosy wstrzymujące się, żeby dobić do odpowiedniej większości, podczas gdy art. 354. Traktatu o funkcjonowaniu UE mówi wyraźnie, że powinni być wzięci pod uwagę wszyscy głosujący posłowie, a więc i wstrzymujący się. Podobnie grandą jest cała procedura praworządności. Wymyślono to jako wewnętrzny dokument KE, a służby prawne Rady Europejskiej wydały w tej sprawie opinię miażdżącą. Komisja może mieć tylko takie uprawnienia, jakie zostały jej explicite nadane w traktatach. Nikt jej nie nadał uprawnienia bycia recenzentem, prokuratorem i sędzią rządów państw członkowskich. Nagminnie łamana jest również zasada pomocniczości, np. poprzez odwoływanie się do Karty praw podstawowych UE. W ogóle prawa człowieka są bardzo wygodnym instrumentem narzucania państwom rozwiązań, np. dotyczących kwestii moralności czy rodziny, które są przecież wyłącznie w ich gestii”.

    No tak, od miesięcy rytualne straszenie Babą Jagą, czyli poleksitem, a tu okazuje się, że jest co innego, „ … aby wychodzenie z Unii było trudniejsze” …. W końcu ponad 1700 Rossmannów i kilkaset Lidli w Polsce piechotą nie chodzi tylko codziennie zarabia.

  58. Wracając do pierwszej refleksji. W życiu społeczeństw pojawiają się problemy i rolą egzekutywy społeczeństwa jest problem solving. Jeśli problemy się skumulują ponad miarę, zwycięża np. komunizm jako koncepcja rozwiązania skumulowanych problemów.
    Potem upada stworzywszy wiele nowych problemów. W każdym razie proaktywne niedopuszczanie do kumulacji problemów jest najwyższą misją polityków i dziennikarzy dobrej woli.

  59. Dunder
    6 stycznia o godz. 20:57

    Chyba jednak zostanie tylko emerytem.

    Oby jak najszybciej!

  60. satrustequi
    6 stycznia o godz. 20:58

    Ale z tą Rosją to mu się trafiło.

    Masz rację. Trafiło mu się. Bo Zachód zapadł na jakąś niewytłumaczalną ślepotę wywołaną myśleniem życzeniowym.
    Nie był prorokiem. Raczej kurą, której trafiła się ziarno.

  61. George Friedman :
    „― To prawda, ale niemieckie uzależnienie od eksportu osiąga coraz większe rozmiary. Czegoś takiego jeszcze Niemcy nie przeżywały. Niemiecki system bankowy też jest bardzo słaby, a już dekadę temu przeżywał olbrzymie trudności. To, co narastało przez dekady, to całe uzależnienie od eksportu, musi się wreszcie skończyć. Ten koniec nie będzie przyjemny. Polska jest jednak bardzo silnie związana gospodarczo z Niemcami. kryzys za Odrą oznacza dla was nie szansę, ale kłopoty. I to jest realny problem dla Polski. Dlatego musicie przestawić swoją gospodarkę na inne tory. Musicie znaleźć innych klientów. Musicie zglobalizować swoją gospodarkę.”

    Co z tego gadania wynika , że Polska musi się podporządkować zaleceniom ustawy nr 447 i powierzyć majątek narodowy wskazanym przez Friedmanów właścicielom , Tak właśnie będzie wyglądało „praktyczne zglobalizowanie” gospodarki.
    Polska posiadając takie „elity” jakie obecnie rządzą jest na prostej drodze do kolejnych rozbiorów.

  62. Muro Rossi; o godzinie 20:41
    Przeczytałem co sugerowałeś a szczególnie wnioski
    końcowe „.Musicie zglobalizować , przestawić na inne tory , znaleźć nowych klientów !
    Te pan Prof. ,Friedman znalazł w Polsce ” Łamy” by prezentować swoje pomysły .
    Tu wyżej obśmiano pomysły Friedmana ,one mają Amerykańskie korzenie ,a USA za Trumpa wyostrzyły szpady na NIEMCY ich rywala gospodarczego w Europie nr1 a Polskę ocenia ( tak myśle ) jako bardzo łatwy kraj do wspomagania – tu nie ma żadnego patriotycznego motywu ,ten kraj ma znaczenie nie większe niż ma ,
    LUDZIE to chory facet ,czy niebezpieczny ,chyba tak jeśli go Polacy ( tu PiS przy władzy )będę słuchać ale do tego nie dojdzie ani w 2019 roku ani później .
    Mam pewność ,ze Polakom będzie bliżej do Niemiec niż do Rosji <CHIN ,czy tez innego kierunku – bo tylko taki wektor jest ważny

  63. Ad vocem defecatam

    A któż, jak nie minister spraw zagranicznych, czyli ściemy do wspólnot rzekomych, miałby głupiej i tępiej bajdurzyć?
    Jaki adresat, taka rozgłośnia… 🙂
    A rachunek za to – obywatelski.

  64. @ olborski
    6 stycznia o godz. 19:53

    ławkowicze syntetyzują bryłę z posad…
    Młodzież spod strzech-polska lubi stary, dobry beton w nowych foremkach, nie wiedząc że ścieli sobie na przyszłość brutalizm.
    Są przekonani, że biała farbka przywróci temu betonu dziewictwo jakieś takie, chociaż nieprzysiadalne.
    Byle szafa w rytm trendu grała, sypiąc im drobniakami.
    Krzewią tak niepodległość od kieszonkowego, zaliczkę na posady.

    Z dedykacją, za podjęcie tematu, pozdrawiam.

  65. @mag
    Jak Pan Bóg chce kogoś ukarać to mu rozum odbiera. Widocznie, za wysługiwanie się pisowi, postanowił karać kompletnym zidioceniem.

  66. „Widocznie, za wysługiwanie się pisowi, postanowił karać kompletnym zidioceniem.”

    Najlepszy dowód, że jest dokładnie odwrotnie, nawet jeśli bezwiednie… 😉

  67. Zbliża się północ, moja ulubiona pora dnia.
    W radiu POGODA same stare piosenki.
    Kończy się okres Świąt, kiedyś tak oczekiwany, a teraz odarty z tajemnic, i nawet prezenty nie cieszą jak kiedyś.
    Płyty do przesłuchania, książki do przeczytania, albumy ze zdjęciami do wspominania, alkohol do wypicia i filuterna papuga na świeczniku, będzie można pogadać nie obawiając się złośliwej odpowiedzi.
    Każda informacja możliwa do odczytania na ekranie telefonu, i tylko dziwi ten pośpiech.
    Dokąd Oni tak się spieszą?
    Każdy wpada, uśmiecha się i wychodzi trzeźwy bo musi jechać, bo tyle zajęć.
    Pewnie będę musiał sam wypić za Państwa zdrowie, na zdrowie

  68. Czaputowicz moze jedynie Panu Donaldowi buty czyscic.To co wygaduje to celowa dyskredytacja Pana Tuska.

  69. Prezes Eksperyment zaprosił Salviniego do Polski. Rozumieć mogę Salviniego, że chce rozpirzać Unię, aczkolwiek idzie mu to nieskoro jak po grudzie, raczej werbalnie. Ale racja stanu Polski na osłabianie i rozkładanie Unii nie pozwala. No chyba że jest się agenturą Kremla na kraj. Zachowanie ministrów Pazurki i Szumidła, obecnych i byłych wskazuje jednak na tę agenturalność.

  70. Jakie prochy trzeba brać aby mieć sen o Tusku w niemieckim mundurze. Tak sobie myślę ,że Eksperyment to stan umysłu. A co mówić o modlących się według germańskiej liturgii w parafii zwanej Watykanem. A raczej o społeczności Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego.

  71. Jak ten Kukiz męczy się w Sejmie. Prawie jak Piekarski. A wystarczy siedzieć w domu. Tak sobie myślę,że mądre jest powiedzenie tylko świnie siedzą w kinie. Rok Świni nie może być wymówką.

  72. Polacy chyba już zwariowali wszędzie widzą agentów jak nie Żyd to Ruski.

    https://www.facebook.com/Our.Russia1/videos/232789594281047/UzpfSTc5NDg5MTg4NzIyMDAwNDoyNTAxMjQ5Njg5OTE3NTQw/

  73. Orszak przebierańców. Na ulicach nie spotkano w orszaku tzw.króli ani jednego migranta w oryginale. Tak sobie myślę,że z tymi orszakami to wielka podróba. Podobnie jak z miejscem przy stole wigilijnym. Na poziomie obrażania wyznania. A KK milczy jak w czasie okupacji. Z przymrużeniem oka łódka bols.

  74. Jest pomysl pana Passenta by Polske oceniac z perspektywy urzednikow EU.
    Jest pomysl pana Kaczynskiego by EU oceniac z punktu widzenia polskich celow.

    Wyborcy juz wybrali, a szanowni panstwo komentatorzy?

    I jeszcze pytanie: jak wg panstwa bedzie wygladac Bruksela ( wladze EU) po najblizszych wyborach?
    Nic sie nie zmieni czy odwrotnie: zmiany jakie zaszly w krajach europejskich znajda swe odzwierciedlenie w zmianach EU?
    Czy pp. Juncker, Tusk, Timmermans beda odgrywac jeszcze jakakolwiek role w EU?
    Co z ambasadorem EU we Warszawie? Jego wymiana bedzie pierwszym sygnalem ze EU szuka porozumienia z Polska?

    ml

  75. A moze panstwo napisalibyscie jakiej Unii Europejskiej byscie chcieli? Dla siebie i dla Polski?

    Przez Polske rozumiem panstwo, NIEZALEZNIE kto w nim u wladzy.

    Co ze zlotowka ( niezalezna polityka finansowa)?
    Co z solidarnoscia enrrgetyczna?
    Co ze wspolna armia i wspolna polityka zagraniczna?
    A doplaty rolne? Te polskie powinny rownac do tych w starej EU?

    Tylko garsc tematow, pewnie macie ich panstwo wiecej…

    ml

  76. Czaputowicz otrzymał taki przekaz dnia z Nowogrodzkiej i posłusznie go wykonał.

  77. Pan Czaputowicz robi na mnie bardzo dobre wrazenie.
    Taka niepolska powsciagliwoscia a zarazem polska odwaga mowienia o kwestiach trudnych.

    Podoba mi sie tez z racji, krok po kroku, realizowania polskich celow w polityce zagranicznej. I to nie w swietle jupiterow.

    Znam go tylko z mediow, ale wydaje mi sie ze to czlowiek ktoremu nie balbym sie oddac psa na przechowanie.

    ml

  78. neospasmin
    7 stycznia o godz. 7:38

    Zapytaj Waść psa, czy chciałby się u niego przechować !

  79. P. Dzonas

    Psow na przechowanie jeszcze nikomu nie oddawalem i mam nadzieje ze tak zostanie.
    Natomiast gdyby jednak… to p. Czaputowicz mialby duze szanse.
    P. Kaczynski, z racji kocich inklinacji, juz nie.

    ml

  80. P. Dzonas

    PS. Moje psy uwielbiaja koty. Szczegolnie z ketchupem.

    ml

  81. @DP
    Chcemy Unii, ale takiej jak Warszawa i Budapeszt, a nie takiej jak Paryż, Berlin, Madryt czy Haga.

    Chcemy Unii, ale takiej, jakiej nie ma – wyimaginowanej. Nie tej którą tworzyli: Jean Monnet, Robert Schuman, Konrad Adenauer, ale tej wyimaginowanej przez nacjonalistów, narodowców i szowinistów – głupiej kobyły, która rozdaje pieniądze i nie dba o to jak będą wykorzystywane i w której to MY zawsze mamy rację.

    Dla przypomnienia (17.01.2016 ) Dr Jerzy Targalski w sąsiedztwie człowieka normalnego potwierdza siłę Polski do prowadzenie wojny z Niemcami:
    Targalski – Po przecinku

  82. Winston Churchill:

    „Pozostaje to tajemnicą i tragedią historii że naród, gotów do wielkiego heroicznego wysiłku, uzdolniony, waleczny, ujmujący powtarza zastarzałe błędy w każdym prawie przejawie swoich rządów. Wspaniały w buncie i nieszczęściu, haniebny i bezwstydny w triumfie. Najdzielniejszy pośród dzielnych, prowadzony przez najpodlejszych wśród podłych”.

    i słowa tego samego autora, skierowane do Mikołajczyka jesienią 1944:

    „Nie jesteście rządem, jesteście warcholskim narodem, który chce zburzyć Europę. Pozostawię was samych z waszymi waśniami. Nie ma pan poczucia odpowiedzialności, jeśli chce pan poświęcić ludzi z kraju… Ma pan na uwadze tylko swój marny, ciasny, egoistyczny interes.
    Odwołam się teraz do Polaków. Rząd lubelski może doskonale funkcjonować. On będzie rządzić, to jest pewne. Pana argumenty to tylko zbrodniczy zamysł wywołania rozłamu między sojusznikami za pomocą waszego liberum weto… Jeśli chce pan podbijać Rosję, to niech pan sobie idzie swoją drogą”.
    ========

    Coś jeszcze można dodać na nasz temat?
    Polska w oczach Anglosasów, raczej nie zmieniła się w odbiorze.

  83. @adam100, @AllEnglishSpeaking
    4 stycznia o godz. 11:31
    jakiś błąd z linkiem

    R. Maddow:Trump listens to some obscure sources (01/03/19)

    Niestety linki do aktualności szybko stają sie nieaktualne , myślę, że ze względu na prawa autorskie.
    Ten nowy link mam nadzieję, że będzie stabilny. Niezmiernie ciekawe 🙂
    1. Sprawa ataku Polski na Białorus w 2017 (?)
    2. Agresywność Czarnogóry (?)

    Podaję nowy link:
    President Trump Curiously Well Versed In Specific Russian Talking Points

  84. …wybaczm !! bo nie wie co mowi ! a mowi co kazali mowic !!! dla dobra parti nie Polski !

  85. Pan Zetus

    “Chcemy Unii, ale takiej, jakiej nie ma – wyimaginowanej. Nie tej którą tworzyli: Jean Monnet, Robert Schuman, Konrad Adenauer, ale tej wyimaginowanej przez nacjonalistów, narodowców i szowinistów – głupiej kobyły, która rozdaje pieniądze i nie dba o to jak będą wykorzystywane i w której to MY zawsze mamy rację.”

    Ta wspolczesna EU przystaje jeszcze do tej z czasow Ojcow Zalozycieli? Nic sie nie zmnienilo? Nie powstala aby monstrualna machina urzednicza nad ktora juz nikt nie panuje?
    Prosze pamietac ze postulowane przez niezadowolonych z obecnego stanu EU “ MY” oznacza kompromis, wspolne stanowisko, nie narzucone.
    Strasznie mi dokucza panskie dyskredytowanie nacjonalistow, patriotow,narodowcow i szowinistow. Takie to nieekumeniczne 🙂

    ml

  86. Panie Wiesku,

    Prosze nie brac na serio tego co mowil Churchill: on tak myslec nie mogl, nie byl kretynem.
    Potrzebowal tylko zalatwic swoj ( i swiatowy) interes a jednym z kosztow jego realizacji bylo pogwalcenie polskich interesow narodowych.
    Wiec sie wyzwierzyl na polskich wladzach emigracyjnych. Po to by wkrotce przestac je uznawac.

    Prosze czytac te slowa Churchilla w kontekscie niedopuszczenia jednostek polskich do defilady zwyciestwa w Londynie.

    Juz jasniej? Juz dopuszcZa pan mysl ze mozna co innego myslec a co innego mowic?

    ml

  87. @

    Księżom i narodowcom
    na dzień dobry.
    Tańczy para Macierewicz – Ziobro? lata 80-te ?

    https://www.youtube.com/watch?v=zdskJkFTvVg

  88. @wiesiek59
    7 stycznia o godz. 8:39

    Nie jesteście rządem, jesteście warcholskim narodem, który chce zburzyć Europę. Pozostawię was samych z waszymi waśniami. Nie ma pan poczucia odpowiedzialności, jeśli chce pan poświęcić ludzi z kraju… Ma pan na uwadze tylko swój marny, ciasny, egoistyczny interes.
    Odwołam się teraz do Polaków. Rząd lubelski może doskonale funkcjonować. On będzie rządzić, to jest pewne. Pana argumenty to tylko zbrodniczy zamysł wywołania rozłamu między sojusznikami za pomocą waszego liberum weto… Jeśli chce pan podbijać Rosję, to niech pan sobie idzie swoją drogą”

    Z punktu widzenia Churchilla Polska wynegocjowana przez sojuszników była jedyną możliwą. A na dodatek zachodni sojusznicy wierzyli ciągle Stalinowi, że w Polsce będzie demokracja i rządzić będzie rząd wyłoniony w wyborach. To się okazało naiwnością lub też było wygodne propagandowo co potwierdziła wkrótce „zimna wojna”. Więc historia przyznała rację Mikołajczykowi, który nie miał złudzeń co do Stalina. Wojna aliantów z ZSRR w 1945 byłaby idiotyzmem, więc wypowiedź Churchilla jest jak najbardziej uzasadniona.
    Natomiast uwielbiani obecnie „żołnierze wyklęci” liczyli na to, że po zwycięstwie nad Hitlerem ruszą na Stalina. Tylko to uzasadnia ich opór zbrojny przeciwko „władzy ludowej” po zakończeniu wojny.

  89. Prawo i Sprawiedliwosc umacnia swa pozycje w sondazach. Ma juz 39% poparcia ( wzrost o 2%).
    To za gazeta.pl a ta za Rzeczpospolita, a ta za IBRIS.

    Tyle pracy “Polityki” i wszystko na nic!
    Moze taz “Polityka” niczym KPP w miedzywojennej Polsce: Wiemy lepiej tylko nikt nas nie slucha?
    Z ta roznica ze rezygnacje z prenumeraty przez instytucje panstwowe trudno porownac do traktowania KPP przez II RP.

    ml

  90. @zetus1
    7 stycznia o godz. 9:01

    THX
    Takie informacje powinny być tłumaczone i kolportowane.
    „Scary stuff”

  91. Kangur
    Jedz oszczypki na dobranoc.

  92. Kangur
    Zatańcz z partnerem. Podesłałem dobrego linka!

  93. @neospasmin
    7 stycznia o godz. 9:07
    Strasznie mi dokucza panskie dyskredytowanie nacjonalistow, patriotow, narodowcow i szowinistow. Takie to nieekumeniczne

    Niezmiernie mi przykro z powodu tego braku ekumenizmu. Miałem na myśli: aborygenów, azjatów, europejskich potomków więźniów angielskich, nacjonalistów, rasistów, suprematystów, białych, żółtych, brązowych, czarnych. To chyba ekumenicznie będzie.

    Nie rozumiem dlaczego dopisał Pan patriotów do mojej listy. Ich akurat nie wymieniłem. Dobrze zdefiniowany patriotyzm mogę znieść.

    Tylko czy te odłamy ekumenizmu mają jakiejś wspólne stanowisko w jakiejś sprawie ? Np.: Co myślą Aborygeni o oczyszczeniu rasy z podludzi ? Dla mnie do niedawna nacjonalizm, szowinizm, faszyzm, AH były ekwiwalentami zła i czymś co się ukrywa i za co się wstydzi, tymczasem nie wszyscy tak myślą. Są tacy którzy uroczyście obchodzą w lesie urodziny AH.

    Z nacjonalizmem jest tak: nasz nacjonalizm jest OK, u naszych sąsiadów – niekoniecznie.

  94. BarNorte

    gazeta.pl twierdzi, ze POPiS stworzyl armie niezdolna do obrony kraju.
    http://weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,24328184,general-miroslaw-rozanski-wojna-cofnela-irak-cywilizacyjnie.html#s=BoxWeSl_2_1

  95. zetus1
    7 stycznia o godz. 9:28

    Proszę się zastanowić, czy mocarstwom zachodnim rzeczywiście chodziło o demokrację.
    Przecież do lat 60′ posiadały KOLONIE!!!
    Demokrację to w nich zaszczepiano na pięć minut przed wycofaniem się, ze względu na brak sił.
    Taki pożegnalny koń trojański, umożliwiający wywieranie w dalszym ciągu wpływów, poprzez finansowanie polityków i partii sprzyjających interesom.

    Taki stan jest zresztą do dziś utrzymywany w dawnych strefach wpływów Francji czy GB.

    Polacy posłużyli Anglikom jako mięso armatnie, gdy byli niepotrzebni, po prostu wyrzucono ich na bruk.
    Nie zapominając o ściągnięciu należności za sprzęt i amunicję zużytą przez polskie oddziały w obronie GB.

    Nasz obecny układ z USA jest bardzo podobny.
    Przepłacamy za sprzęt, bierzemy udział w ich wojnach na koszt własny.
    Kosztowna jest ta jednostronna miłość naszych polityków do Anglosasów….

  96. @adam100
    7 stycznia o godz. 9:40
    „Scary stuff”

    Właśnie też tak to widzę i dziwię się, że to nie jest jakoś ważniejsze. W zamian widziałem wczoraj w BBC News dłuższe doniesienie z Polski o tragedii w „Escape roomie”. Nawet obawiam się czasami czy nie staję się podatny na teorie spiskowe. Ale to były suche fakty połączone tylko w logiczną całość. I chyba miał rację DJT, że nawet gdyby w biały dzień zabił człowieka na „5th Alley” to i tak by został wybrany na prezydenta.

    „One things that history teaches us is that we should never underestimate human stupidity,” – Yuval Harari

  97. pan Zetus

    „Z nacjonalizmem jest tak: nasz nacjonalizm jest OK, u naszych sąsiadów – niekoniecznie.”

    A z patriotyzmem jest inaczej? Nasz oki, sasiada juz nie?

    Strasznie mnie uwiera pisanie ze polscy narodowcy obchodza urodziny wodza III Rzeszy. Uwiera boo abstrahuje od narodowcow (najliczniejszej czesci AK po akcji scaleniowej), ktorzy oddawali zycie w walce z Niemcami.
    Idzie pan tu na nieuprawnione skroty; rownie dobrze moglby pan napisac ze to Polacy obchodzili urodziny H.

    ml

    P.S. O ile sam wiem to rzeczone urodziny obchodzilo w Polsce jedynie TVN,

    m

  98. Pan Wiesiek

    „Nasz obecny układ z USA jest bardzo podobny.
    Przepłacamy za sprzęt, bierzemy udział w ich wojnach na koszt własny.
    Kosztowna jest ta jednostronna miłość naszych polityków do Anglosasów….”

    Wspolczesny swiat ma jednego hegemona, uwaza pan ze Polska powinna zostac drugim?
    A powinna sie to tego hegemona tylem odwrocic? Pare bomb atomowych kupic i stac sie mocarstwem? A do tych atomowek jeszcze srodki przenoszenia- najlepiej katapulty boo tanie i garazu da sie toto zbudowac?

    ml

  99. @wiesiek59
    7 stycznia o godz. 10:17
    „Proszę się zastanowić …” ( tak, nieraz się zastanawiam i odwzajemniam to życzenie )

    Ewidentnie widać, że „mocarstwa zachodnie” są u Ciebie w ogródku „zło wcielone”:
    – „Demokrację to w nich zaszczepiano na pięć minut przed wycofaniem się …”
    – „koń trojański …”
    – „Polacy posłużyli Anglikom jako mięso armatnie …”

    Można było wybrać strategię Czechów – ( o Słowakach nie wspomnę) i nie mieć stolicy w 80% zniszczonej. Tylko czy to było możliwe. J.Nowak Jeziorański pisał, że w 44 nastroje były takie, że nie można było zaniechać powstania. Może już tak mamy :
    „Chłop żywemu nie przepuści …”

  100. Pochwala PRL

    Moja zona kupowala niedawno samochod.
    Telefony do sprzedawcow i samodzielne szukanie na odpowiednim portalu co miejscowe przedstawiecielstwo marki ma poupychane pod lada.
    Jednym z parametrow juz wybranej marki i modelu byl kolor.
    Kolor, nie jego brak. Kolor jako oznaka wolnosci.
    Jako cos co powoduje ze do auta wsiada sie z mniejsza przykroscia.
    Jako pozytywny bodziec.
    I dupka: wybor barw jest dosc ograniczony. Niezanacznie wiekszy niz w slynnej ofercie Henry Forda.
    Co wiecej: bezwzglednie, liczebnie dominuja szarosc/srebrnosc i biel.
    Gdyby jeszcze biel to zrozumialbym ze australijscy klienci marki nie lacza koloru z wolnoscia wyboru, ale z uzytecznoscia- biel najlepsza gdy slonce tak okrutne jak w Kangurowie.
    Nie, patrzac ze to nie biel liczebnie dominuje, ale poetycko nazwane szarosci, to nie slonce rzadzi ludzkimi wyborami.
    Producent tez tu niewinny- sprzedaje samochody nie od dzis stad dostosowuje chocby taki parametr jak barwa do tego czego oczekuja klienci.
    A popyt jak wyzej- na kamuflaz, na ukrycie sie posrod takich samych jak my sami. Na szara mysze.
    Od dwoch tygodni patrze na ulice przygladajac sie jakimi autami sie tu jezdzi. To samo +/- co w ofercie nowych aut wybranej przez zone marki.
    Nudnymi kolorystycznie, bez dwoch zdan. I to niezaleznie od marki.
    Nawet Porsche wygladaja tu jak plomby z amalgamatu.

    Tu przypomnialem sobie jojczenie estetow na PRL ; ze to byl kraj szarzyzny, boo na Zachodzie bylo barwniej.
    To nie tak. Jak mowia me badania kolorystyki aut, studia korporacyjnych dress codes, czy obserwacje ludzi wychodzacych z biur na lunch, to nie PRL byla winna. Myszowatosc jest powszechna.
    Potrzeba barwy, odrebnosci, wolnosci nie jest wazna. Nie jest wazna dzis, na bardzo zamoznym koncu swiata i nie byla wazna 40 lat temu w dosc niezamoznym PRL.
    Stad nie ma co wieszac psow na PRL i owczesnych Polakach- niewiele sie tu roznili od nacji mitycznego Zachodu.
    Samochod kupilismy. Jeden z 4 zoltych ktore posrod 300 innych plyna wlasnie do Sydney.
    Na miejscu nie bylo.

  101. @Neospasmin

    Tam macie dużo żółtego koloru w naturze i w ogóle żywych barw, żywszych niż zielono-szara natura PRLu (Kanady też), więc może złote auta mało bezpieczne, wtapiające się wręcz w tło natury?

  102. zetus1
    7 stycznia o godz. 10:54

    Jestem po prostu nieźle zorientowany w historii świata…..
    Z polskiej perspektywy, uważamy zachodnie kraje za wzór doskonałości.
    Co zresztą ma pełne wsparcie medialne.
    Tyle że polska perspektywa jest zaściankowa.
    Za punkt odniesienia wystarczy wziąć dowolny kraj obdarzony „łaską” bycia kolonią jakiegoś kraju zachodniego.
    I perspektywa diametralnie się zmienia…

    Wyczyny Anglosasów i Francuzów, możemy obserwować i dziś.
    Niewiele autokracji równa się w skali przelewu krwi, z naszymi wzorcami demokracji.
    Szczególnie gdy chodzi o mieszanie się w wewnętrzne sprawy innych krajów.

    Jak wygląda to w Polsce?
    Pani Mosbacher wydała dyspozycje naszym ministrom, co do traktowania firm amerykańskich- takich dyspozycji będzie więcej.
    W końcu, po to jest AMBASADA…

  103. P. Satrustequi

    To nie o zony wybor chodzi. Samochody o wyrazistych barwach sa rzadkoscia. Zolc, zielen, braz, niebieski, czerwien( tu bezkonkurencyjny karmin mazdy!) sa drobinami w masie myszowatosci.

    ml

  104. No ja o wyborach Australijczyków chyba pisałem, a nie 1 osoby

  105. quentin t.
    27 grudnia o godz. 12:24
    „przerażające się wyniki czytelnictwa”.
    Ja jestem przerażony tym, że osoba, która publicznie, jak pierwszoklasistka, wymienia tytuły pozyskanych na Gwiazdkę lektur – ewidentnie niczego nie czyta. A jeśli czyta – to nie rozumie.
    Czego dowodzi okoliczność, że każdy jej kolejny wpis – to mimowolny triumf infantylizmu.
    Czego się Jaś (Małgosia) nie nauczyła w „Zielonym Sztandarze”, tego nie odkryje w wolnej, światowej prasie.
    Zwłaszcza, jeśli znajomość języków obcych sprowadza się do słabej znajomości pisma zwanego „grażdanką”.

    Bez komentarza z pozdrowieniami dla blogowej filisterki……
    mag
    30 grudnia o godz. 10:35
    Zaczęło się od mojego pytania do @neospasmina o faunę i florę w Australii. Przyznam , że było ono prowokacyjne, bo miałam jakieś wyobrażenie na ten temat
    Może przeoczyłam, ale nie zauważyłam, by mi odpowiedział.
    Holocaust zwierząt jest – jak widać – mało poruszający wobec faktu, że i „korona stworzenia”, czyli człowiek bywa bezlitośnie tępiony.

  106. Wiesio bredzi o pruskich Niemczech, gdy od 45 sa amerykanskie, federacyjne we wszytskich obszarach.

  107. https://www.rp.pl/Swiat/190109785-Umowa-Ukrainy-z-UE-Unia-skorzystala-wiecej.html
    =========

    Ukraińcom sprzedano demokrację.
    Co z tego mają?
    Garść danych…

  108. Sciaga dla czystej etnicznie Mag i niezorientowanego Zetusa…

    Milosz pisal, ze polskie antysemickie obsesje siegaly psychozy, a w poznych latach trzydziestych wrecz obledu, uniemozliwiajacego jasne uswiadomienie sobie niebezpieczenstwa wojny. Liczne byly glosy, aby Zydzi opuscili Polske na wlasny koszt. Podobna perwersyjna idee zrealizowala Deutsche Bahn, ktora wystawiala rachunki, regulowane przez Niemieckie Gminy Zydowskie za transporty deportacyjne do obozow koncentracyjnych.

    Po prostu bylo wiele zbieznosci w postrzeganiu Zydow i sposobu rozwiazania “kwestii zydowskiej”. Pozostawiony majatek zydowski bylby rekompensata za wyrzadzone Polakom przez wieki krzywdy. Najbardziej radykalni antysemici stwierdzali, ze szkodliwosc Zydow w Polsce jest tak wielka, iz nalezy sie ich pozbyc, jak pozbywa sie robactwa z mieszkania.

    Chodzilo po prostu o deportacje poprzedzona odebraniem obywatelstwa. Publicysta “Robotnika” w roku 1937 pisal “apetyty antysemitow endeckich rosna; wkrotce wystapia z projektem powszechnego wytepienia przy pomocy gazow”. Inny publicysta “mysli narodowej” fantazjowal w 1933 roku; zydostwo siedzi w bagnie trupim i zapowietrza, bez masek gazowych niepodobna zblizyc sie do tego bagna trupiego, trzeba bedzie je ogniem zniszczyc, bo Zyd od tego rozkladu cuchnacego nie zginie, gdyz sam jest rozkladem.

    Oto przyklady niektorych ulotek przedwojennych w Polsce: “Smierc zydom i pacholkom zydowskim”, “Musi plynac krew zydowska”, “Nie przejmuj sie widokiem krwi-bij, bij zawsze….” Wazna sprawa i celem narodowcow bylo zmuszenie Zydow do emigracji.

    W ten sposob jezyk poprzedzal czyny. Ciekawa jest rowniez lektura Alfreda Döblina “ Podroz po Polsce” (1925). Niestety nie zacheca ona do osiedlania sie zydow w Polsce. Joshua Trachenberg w ksiazce “Diabel i Zydzi”. Sredniowieczna koncepcja Zyda a wspolczesny antysemityzm” pisze, ze masy nie potrzebuja antysemityzmu naukowego i kamuflazu. Zyd jest dla nich wcieleniem diabolicznego zla, od wiekow nekajacego ludzkosc. Zyd jest zlem, bo obcuje z magia, by zniszczyc swiat chrzescijanski.

    Demoniczno-diaboliczny obraz zyda laknacego krwi jest obrazem bez jakiegokolwiek racjonalnego wytlumaczenia. Nikomu nie zaszkodzi lektura Joanny Tokarsiej-Bakir “Zydzi u Kolberga”. Autorka pokazuje klisze, kalki, stereotypy dotyczyce swiata i antyswiata, zla i dobra. Znana jest legenda rozpowszechniana przez kosciol, opluwania hostii przez zydow, skazanych za to na okrutne tortury. Zwrot po zydowsku znaczy “na opak”, zgodnie z obowiazujacymi kliszami.

    Podobne sa efekty innych symboli jak wystawianie na widok publiczny beczek nabijanych gwozdziami, w ktorych miano saczyc dziecieca krew. Antysemityzm nie jest wynalazkiem nowych czasow.

    Antysemityzm ludowy, dawny, stanowi wizerunek postawy niechetnej wobec tego, co obce. Pisalem w blogu o corocznym (wielkanocnym) paleniu kukly – zyda w miejscowosci Pruchnik niedaleko Jaroslawia. Zwyczaj w koncu zaniechany po interwencji wladz miasta.

    Do pogromu kieleckiego obserwujemy niejako wizualizacje idei pogromu. Ksiazka Grossa (2000) o mordzie dokonanym na sasiadach zydach nawiazuje do obecnych rysow typowego pogromu.

  109. Saldo mortale
    7 stycznia o godz. 11:27

    Przypomnę ci, że z chamami i głąbami nie dyskutuję.
    Berdyczów…..

  110. @neospasmin
    7 stycznia o godz. 10:44
    @zetus: „Są tacy którzy uroczyście obchodzą w lesie urodziny AH.”

    Idzie pan tu na nieuprawnione skroty; rownie dobrze moglby pan napisac ze to Polacy obchodzili urodziny H. Mógłbym, ale nie zrobiłem tego ….

    Uwiera boo abstrahuje od narodowcow (najliczniejszej czesci AK po akcji scaleniowej) Skąd ta wiedza ? Jaki instytut przebadał ich poglądy na reprezentatywnej próbie ?

    Co do TVN to nie da się zaprzeczyć, ten amerykański właściciel od początku
    był podejrzany i ten torcik z hakenkrojcem nie wybrał najlepiej. Współczuję @neomarsupian 🙂

    Niestety nie da się dyskutować z kimś, kto dyskutuje z własnymi zmyśleniami, przypisując je drugiemu…

    Bez odpowiedzi, PLS

  111. Pan Satrustequi

    “Tam macie dużo żółtego koloru w naturze i w ogóle żywych barw, żywszych niż zielono-szara natura PRLu (Kanady też), więc może złote auta mało bezpieczne, wtapiające się wręcz w tło natury?”

    Z wylaczeniem tropikow nie ma tu w naturze intensywnych, nasyconych barw – slonce wszystko przepala.
    A ciuchy w miejscowych Cedetach tez robia wrazenie spranych. Taka moda by pokazac ze ma sie gdzies to co wokol i, tak na prawde, jest sie gdzieindziej?

    ml

  112. @Wiesiek
    Odpuść Wiesiu. Przecież saldu nie chodzi o żadną dyskusję. To jest jego osobista terapia w związku z zaburzeniami maniakalnymi, na jakie cierpi. On ani cham, ani głąb, tylko chory człowiek tego blogu.

  113. Pan Zetus

    “Uwiera boo abstrahuje od narodowcow (najliczniejszej czesci AK po akcji scaleniowej) Skąd ta wiedza ? Jaki instytut przebadał ich poglądy na reprezentatywnej próbie ?”

    To nie o poglady chodzi ale o ilosciowy udzial zolnierzy NOW i NSZ w AK.

    ml

  114. Pan Neospasmin

    Współczesna moda – zwłaszcza męska bo damska to może być – łokropna od stóp do głów, z brodami zapuszczonymi na gwizdek dyktatorów mody włącznie.

  115. PS. Jak to dobrze że chociaż gdy patrzymy na twarze najwybitniejszych publicystów i liderów politycznych nie widzimy tych bród, które obowiązkowo występują już w każdej (!) reklamie.

  116. @wiesiek59
    7 stycznia o godz. 11:09
    Jestem po prostu nieźle zorientowany w historii świata…..
    Z polskiej perspektywy, uważamy zachodnie kraje za wzór doskonałości.

    A ja w historii Drogi Mlecznej, tez nieźle.
    Można wiedzieć z jakiej perspektywy spoglądasz na ten padół polski ?

    Pani Mosbacher wydała dyspozycje naszym ministrom, co do traktowania firm amerykańskich- takich dyspozycji będzie więcej.
    W końcu, po to jest AMBASADA…

    A jak myślisz traktuje się państwo, którego „głowa” podpisuje porozumienie na narożniku stołu, na stojąco. Przyczyny nie zawsze są daleko.

  117. Wiesiek59 godz. 8.39
    Nie słyszymy takich komentarzy i nie chcemy widzieć skutków, ale ciągle w wirze historii powtarzamy stare błędy, a właściwie to reprezentanci narodu je powtarzają, ale ci rozsądnie myślący do władzy nie mogą się dobić.
    Stąd kult upadłych i pogubionych

  118. zetus1
    7 stycznia, g.10:54
    A propos „mięsa armatniego”, którym okazali się nasi dzielni chłopcy i dziewczęta walczący na Zachodzie pod Andersem i Maczkiem (a także w powstaniu warszawskim). Takim mięsem byli także nasi chłopcy i dziewczęta walczący pod Lenino, o Wał Pomorski itd.
    Widzę jednak różnicę. Kiedyś już o tym pisałam, że wstrząsem było dla mnie, gdy odwiedzając cmentarz na Monte Cassino, uświadomiłam sobie, że Polacy którzy tam zginęli, gdyby nawet przeżyli, nie mieli dokąd wracać. Niemal wszyscy pochodzili z Kresów wschodnich, które już były „sprzedane” na Konferencji w Jałcie. Z kolei Ci, którzy wyzwalali kraj wraz z Armią Czerwoną, niełatwo mieli, oj, niełatwo, bo niejako „przynieśli” Polskę, która przez większość Polaków była nie do zaakceptowania. Słynne powojenne wybory „3 razy tak”, które miały być demokratyczne, okazały się farsą, a już wkrótce zaczął się w Polsce stalinizm.
    Dzisiaj łatwo o przekłamania, a nawet próby pisania na nowo różnych fragmentów i segmentów naszej najnowszej historii, a dorwała się do wladzy formacja bardzo niebezpieczna również pod tym względem.
    Jej ideologiczno-historyczne ramię, czyli IPN potrafi w razie potrzeby znaleźć papiery na każdego, kto jest przeciw PIS lub ośmiela się krytykować różne posunięcia partii czyli Prezesa. Dla mnie takim spektakularnym i bolesnym przykładem było nękanie przez prokuraturę IPN blisko stuletniego wtedy generala Ścibora-Rylskiego, niekwestionowanego bohatera, ale nie dla ludzi zdolnych do wszystkiego, a takich wychował Kaczor. Wstyd i hańba!

  119. @mag
    7 stycznia o godz. 11:41
    Kwalifikacje niezbędne w NBP 🙂

    Zdaje się, że SM obudził się i oboje znaleźliśmy się na radarze 🙂
    Pozdr.

  120. W dodatku historycznym do dzisiejszej Gazety Wyborczej na okładce „Denazyfikacja Niemiec” z fotografią faceta ściągającego tablicę z nazwą ulicy „Adolf Hitler-Str.”, a pod spodem widnieje stara nazwa „Bahnhof-Str.”
    Okazuje się, że Niemcy bylo przewidujący i nakładali nowe tablice z nazwą wodza na stare. Łatwo zdjąć po po problemie.

    U nas za każdym razem pełna wymiana, a przecież można by naśladować sąsiadów.
    Z pomnikami to już gorzej chociaż Antoni Macierewicz miał pomysł na pomnik przesuwny i taki pojawił się i zniknął.
    Jak zwykle najlepsze pomysły mają artyści. Andrzej Waligórski widział pomniki polityków z odkręcaną głową, ale taki napompowany korpus nie do każdego może pasować

  121. ls42
    7 stycznia o godz. 12:09

    Wszystkie imperia buduje się na przelewie krwi, zdradzie, wiarołomstwie, łamaniu traktatów, odwracaniu sojuszy, przekupstwie tubylczych elit, bądź ich masakrowaniu.
    Im większe Imperium, trwające dłużej, tym więcej takich zdarzeń.

    Największym w historii, było Imperium Brytyjskie.
    Warto więc poznać jego historię, by ustrzec się od błędów.
    Naiwnością jest sądzić, że elity rzadzące tym krajem- i kilkoma innymi anglojęzycznymi- zmienią swój sposób postępowania, skoro przez 500 lat się sprawdzał w praktyce.
    Divide et impera!!!
    Fasada demokracji niczego nie zmieniła w metodach działania.

  122. zetus1
    7 stycznia o godz. 10:32

    @adam100
    7 stycznia o godz. 9:40
    „Scary stuff”
    „One things that history teaches us is that we should never underestimate human stupidity,” – Yuval Harari

    A po Polsku:
    Ostatni głupiec jeszcze się nie narodził.

    Aniołki Glapińskiego zdają się przykrywać
    aferę KNF i SKOK.

    To tak propos rangi wydarzeń.

  123. ogólna ocena Gatesa od zachodnich, zwłaszcza USA, polityki wobec Rosji w epoce post-zimnowojennej był bezlitośnie surowa-i porażająco dokładny: „Kiedy Rosja była słaba w 1990 i poza nią, nie brać poważnie rosyjskich interesów. Zrobiliśmy złą robotę patrzenia na świat z ich punktu widzenia i zarządzania relacji w perspektywie długoterminowej.”Niestety, Gates był jednym z rzadkich anomalii w amerykańskiej społeczności polityki zagranicznej dotyczącej polityki wobec Rosji.

    Jego krytyka, kąśliwy, jak to jest, wciąż nie docenia głupotę polityki, że Stany Zjednoczone i ich sojusznicy z NATO nie dąży ku Moskwie. Zabieg, że trzy kolejne administracje amerykańskie wymierzona do nowo kapitalisty, demokratyczna Rosja była przerażająca krótkowzroczny. Jeszcze przed Władimir Putin doszedł do władzy, i na długo zanim Rosja opuszczone do bycia demokracja nieliberalne a potem wręcz autorytarne state-zachodnie mocarstwa traktować ten kraj jako de facto wrogiem. Narody NATO zaangażowane w serii prowokacji, mimo że Moskwa nie zajmujących się bez agresywnego zachowania, które nawet bez wątpienia uzasadnione takich działań.
    https://www.theamericanconservative.com/articles/how-nato-partisans-started-a-new-cold-war-with-russia/
    =========

    Gates raczej nie był rosyjskim agentem wpływu, szanowni rusofobi?

  124. Australijski rząd ma do wyboru odstrzelić ileś tam procent misiów koala
    albo pozwolić im umrzeć z głodu innego wyjścia jak na razie nie znaleziono.

    https://www.facebook.com/loveaustralia099/videos/280143609312378/

  125. @mag
    7 stycznia o godz. 12:29
    Dzięki, że się odezwałaś, @mag. Bo coraz mniej na tym blogu ludzi z którymi da się, zgadzać czy nie zgadzać. Po prostu to co piszesz jest sensowne, w przeciwieństwie do nonsensów i trollerki.

    Dzisiaj łatwo o przekłamania, a nawet próby pisania na nowo różnych fragmentów i segmentów naszej najnowszej historii, …

    Podobno najdynamiczniej zmienia się u nas przeszłość jak u Orwella – Rok 1984. Już nawet pojawiają się zdjęcia z osobami, które nie brały udziału w protestach 1980, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby umieścić starsze zdjęcia tam gdzie „powinny” być.

    W ujęciu w59 to jednak „mocarstwa zachodnie” winne są za wszystko (mięso armatnie i opłacanie za uzbrojenie), mimo że to bratnia Armia Czerwona stacjonowała w Polsce do lat dziewięćdziesiątych na terenie Polski. Tego W59, który w skromności swojej przyznaje, że jest „po prostu nieźle zorientowany w historii świata”, nie chce wiedzieć.

    To, że jest niedobrze rozpoznaję po ilości kłamstwa i oszustwa jakie nas otacza. Propaganda dawno już nie była tak prymitywna jak obecnie. Obecnie wielu dziennikarzy, których słyszę czy czytam ma etykietkę na czole z napisem jestem przypisany do partii A i jak będzie trzeba to uzasadnię istnienie lodu na słońcu.. Nie wiem już czy to jest moje przewrażliwienie czy też ta obecna władza wymaga od swoich bezwzględnego podporządkowania się. Nie wiem w jakiej formie, ale pewnie pytanie brzmi tak jak w przypadki Jamesa Comey’a (dyrektor FBI – władza sądownicza):

    Trump: Potrzebuję lojalności, oczekuję lojalności.
    Comey: Mogę tylko zapewnić o uczciwości (honesty)
    I został zwolniony.

    Autorytaryzm wymaga podporządkowania i pewnie rodzi, zmusza do hipokryzji i oportunizmu. Niestety nie każdy może sobie pozwolić na postawę heroiczną. Ma to z pewnością destrukcyjny wpływ na społeczeństwo, bo sądzę, że ludzie odczytują oportunizm i kłamstwo i zaczynają je normalizować.

  126. Addicted to War

    There is a country that is addicted to endless wars
    There are those that feed off blood and gore
    Many of the people stand to attention and salute the flag
    While the music plays, and the brainwashed brag

    Sadly sons and daughters are killed, and some are maimed
    Obeying orders from the warmongering insane
    People in other countries get slaughtered as well
    As the addicts of war create destruction and hell
    https://graysinfo.blogspot.com/2018/12/addicted-to-war.html
    =========

    Niezły wiersz……
    Choć Tuwim napisał lepszy.

  127. zetus1
    7 stycznia o godz. 13:29

    Kiedy powstało NATO, kiedy Układ Warszawski?
    Różnica kilku lat wiele wyjaśnia- moim zdaniem.
    To była REAKCJA, nie akcja zaczepna.

  128. Teraz jest nawet gorzej, bo w demokratycznych wyborach dorobiliśmy się nazioli i antysemitów wspieranych przez tzw. zjednoczoną prawicę.

    Napisala powyzej Mag, czysta etnicznie Mag, zaslepiona wczesniej Mag?

  129. quentin t.
    27 grudnia o godz. 13:51
    mag, życzliwsi ode mnie mówili ci, że kablowanie („on o mnie powiedział”, „usuńcie go”) przystoi siedmiolatce. a nie siedemdziesięcio- .
    Chyba, że to związany z wiekiem infantylizm.
    P.S. Miałem koleżankę, która kupowała nowości książkowe en bloc. Jak leci.
    Niewiele z tego czytała, jeszcze mniej rozumiała. Ale grzbiety książek waliły po oczach w rodzinnej, sporej bibliotece. Niestety, stronice bywały nie rozcięte… (choć już w tej epoce nie dosłownie).
    Podobna osobowość, też podkładaliśmy jej pinezki pod tyłek, jak koledzy tobie, klasowemu kablowi, w swoim czasie.

  130. Zaliboza z Zoliboza czy li Mag lub Zabka….

    Symetryczny
    21 grudnia o godz. 10:00
    mag
    20 grudnia o godz. 21:54
    Trzeba być z kamienia albo z Żoliborza aby pisać takie brutalne nonsensy. Bez znajomości podstawowych faktów. Musisz wiedzieć, że dwie terrorystyczne organizacje; Al Kaidę i Państwo Islamskie stworzyły tajne służby USA. W celu siania terroru i zabijania. A przed Syrią był Wietnam, Afganistan, Libia, Jemen, Serbia i Ukraina. I wiele innych. Życzę spokoju ducha we święta.

  131. Krytyka felczerki alias Mag, alias Magrug, wedlug ktore zydzi byli sami sobie winni…

    Mauro Rossi
    20 grudnia o godz. 22:12
    mag
    20 grudnia o godz. 21:57
    „neospasmin Nie będę z panem dalej polemizować”.
    Brak argumentów. Jeśli argumenty neospasmina są silne, a twoje słabe to powinnaś dać się przekonać. Tak robią ludzie rozumni, elity etyczne i intelektualne. Chyba że chodzi nie o fakty tylko emocje lub kobiecy foch w stylu: dlaczego nie ― bo nie; dlaczego tak ― bo tak.

  132. @wiesiek59
    7 stycznia o godz. 13:32
    „Dziennikarze to wymierający gatunek…..”
    Witryna: http://www.strategic-culture.org
    Autorzy:
    Mikhail AGHAJANYAN
    Andrei AKULOV
    Igor ALEXEEV
    Andrey ARESHEV
    Michael AVERKO
    ….
    To tylko na A…
    Jak myślisz, dlaczego ci autorzy piszą dla „strategic-culture” , a nie dla „Стратегическая культура” ? Dlaczego tam nie ma reklam ?
    Kto za to płaci ? „Cui bono” ?

    Te pytania stawiam człowiekowi który pisze o sobie, że jest „po prostu nieźle zorientowany „.

  133. Praca dla felczerki…

    Praca dla Maca i Mag

    quentin t.
    27 grudnia o godz. 14:27
    Przytoczony wyżej przez tow. Wiesława tekst jest autorstwa niejakiego Roberta Kościelnego.
    Wiesiek, którego rzutkość w dowodzeniu, że ekskrementy są jadalne, jest powszechnie znana, oczywiście nie ma pojęcia, że autor regularnie pisuje w „warszawskiej gazecie”, to jest organie, od którego na prawo jest tylko ściana.
    Proponowano tam pracę mag, gdy mieli nie obsadzoną działkę dla „dziennikarza”, który wrzuca czytelnikom horoskop na nadchodzący tydzień.
    Mag jednak odmówiła, bo równolegle kusił ją wtedy „przegląd ostrzeszowski” – poczytna gazetka tamtejszego samorządu terytorialnego

  134. @

    Złote Dzieci PiS
    2 tim ·

    Za jakie usługi prezes grupy Azoty płaci swojej asystentce 30 tys. zł. co miesiąc?

    Czy to kolejna państwowa firma, w której PiS-owski prezes myśli rozporkiem?

    NA TO WYGLĄDA!

    „6 kwietnia 2018 r.. W warszawskim Hotelu Westin zakończyła się dwudniowa Rada Grupy Azoty. Wardacki najwyraźniej uznał, że w sobotni wieczór jego pracownicy już wyjechali z hotelu. Nie przewidział, że spotka osoby, które doskonale wiedzą kim jest on i kim jest jego asystentka. – Otworzyła się winda, a tam prezes obściskujący się i całujący z panią Agnieszką”

    „Początek sierpnia 2018 r. W niemieckim mieście Grupa Azoty finalizowała przejęcie niemieckiej firmy Compo. Obecność prezesa wymagana była tylko 2 sierpnia wieczorem i 3 sierpnia rano. I on jednak i jego asystentka do Frankfurtu polecieli na cztery dni.
    Pech chciał, że trzymających się za ręce prezesa z asystentką spotkała na ulicy… cała grupa robocza z Azotów! Sytuacja zdenerwowała Wardackiego tak, że po powrocie zdegradował uczestników wyjazdu.”

    Tymczasem kondycja Grupy Azoty mocno się pogarsza. Przez trzy lata jej wartość spadła aż o 68 proc. Strata Grupy Azoty za III kwartał 2018 roku wyniosła 116,8 mln zł!!!

    Jak widać, niektórzy nie wstają z kolan nawet w pracy…

  135. zetus1
    7 stycznia o godz. 14:01

    Proponuję doczytać o operacjach:
    -Dropshot
    -Unthinkable

  136. kooperatywaMondragon

    „gazeta.pl twierdzi, ze POPiS stworzyl armie niezdolna do obrony kraju.”

    Ale z zalinowanego przez pana wywiadu red Ćwielucha z gen Różańskim wynika, że nie ma kraju przed kim bronić. Tak więc wywiad z gen Różańskim jest bezprzedmiotowy.

    Tezy red Ćwielucha:

    „Przed wizytą u pana spotkałem się z ponad 20 różnymi analitykami, doradcami wojskowymi, oficerami, byłymi ambasadorami, oficerami wywiadu, politykami i każdy powiedział mi, że w ciągu najbliższych pięciu lat ryzyko ataku na Polskę jest znikome. Nikt nie będzie nas dziś ani jutro atakował. Nie ma co straszyć ludzi.”

    generał Różański nie potrafi obalić czy nawet podważyć racjonalnymi argumentami w zamian serwując slogany geopolitololo albo lobbujac w interesie armii.

    Co gorsza gen Różański pomija to, że podstawą bezpieczeństwa RP jest Sojusz Północnoatlntycki i to jego strategia militarna określa politykę obronną państwa czy jego udział w ewentualnej wojnie. Z tego co piszą wynika, że RP od lat w pełni wywiązuje się z zobowiązań sojuszniczych wobec NATO. Zresztą realizacja interesów NATO w kraju też nie napotyka na jakieś problemy.
    Ostatnio Onet.pl opublikował omówienie opracowania jednego ze związanych z NATO think tanków amerykańskich w którym podano listę częsci instalacji militarnych Sojuszu (oczywiście tych nie objętych klauzulą tajności) zlokalizowanych na terenie kraju wraz z historią ich budowy oraz przyszłej rozbudowy – oczywiście pod aktualne potrzeby czyli te które wynikają z zacytowanej wyżej tezy red Ćwielucha.
    Jak sadzę publikacja dobitnie przypominająca dotychczasowe zaangażowanie NATO na terenie kraju była reakcją na ciagle mendzenie władz RP w sprawie tzw „Fortu Trump”.

    Tak więc nie ma powodu by histeryzować i straszyć ludzi – co z zapałem uprawiają zarówno rządzący jak i opozycja.

  137. Bar Norte
    7 stycznia o godz. 14:30

    Umiejętne zarządzanie strachem, powoduje konkretny przepływ pieniędzy.
    Więc straszenie ma głęboki sens EKONOMICZNY.

    Na obronność, bezpieczeństwo, globalne ściemnienie- ocieplenie, wydaje się biliony.
    Beneficjentów łatwo wskazać.
    Są to kręgi wojskowe, producenci broni, instalacji przemysłowych, wydobywcy kopalin, banki kredytujące te działania.
    Płaci społeczeństwo, to oczywiste.

    Plusem są miejsca pracy i postęp techniczny.
    Można się jedynie zastanawiać, czy nie tańszym kosztem można osiągnąć podobne skutki.

  138. @wiesiek59
    7 stycznia o godz. 14:19

    Pomogę Ci jak odróżniać źródła, które są wiarygodne (częściowo) od ściśle propagandowych. Te drugie nie krytykują rządów od których są zależne (finansowo, politycznie, reklamowo). To drugie to nie dziennikarstwo tylko propaganda.

    Taka CNN ciągle pokazuje krytyczne newsy o Trumpie.
    Znajdź mi „Novosti” gdzie krytykuje się Putina. Chyba, że uważasz, że Putin jest taki idealny, że nie zasługuje na krytykę. Zadaniem niezależnej prasy jest przede wszystkim krytyka rządzących, a nie opozycji czy przeciwnika geopolitycznego. To rządzący mają wpływ na funkcjonowanie państwa i dobrostan obywateli. Na opozycję przyjdzie czas kiedy dojdzie do władzy. W Rosji obecnie nie istnieje prawdziwa opozycja, więc tam nie ma nawet kogo atakować propagandzistom, a poza tym niezależnej prasy/mediów też tam prawie nie ma. Tam jest opozycja geopolityczna, którą należy zwalczać propagandą. I tym zajmuje się „strategic-culture” i Ty Wiesku59.

    Tym różni się demokracja od autorytaryzmu. Chociaż Trump ma zapędy autorytarne i na wiecach mówi „CNN : the enemy of the people”, ale ten „enemy” (wróg) może nadal nadawać to co chce. Twoje źródła, będą „dobre” wtedy, kiedy zaczną krytycznie pisać nie tylko o przeciwnikach, ale także o swoich. Na ocenę linku jaki podałeś potrzebowałem kilka minut. Popatrzyłem na „About us” (nic), „Authors” i na artykuł porównujący przemówienia noworoczne Putina i Trumpa. ( mnóstwo wazeliny)
    Jedno było wspaniałe, a drugie nie koniecznie. Jak myślisz czyje było to wspaniałe ?
    Dla ułatwienia dodam, nie jestem fanem Trumpa.

    A propos krytyki:
    To odbijanie krytyki na tych co rządzili wcześniej jest żałosne ( „przecież tamci też tak robili” ). Nie po to was wybraliśmy, żebyście robili to co poprzednicy – tylko lepiej.

  139. jak już wszyscy zostaniemy zaczipowani to transakcje będą wyglądać tak:
    – dwie flaszki poproszę,
    – sześć dych, tu jest czytnik a i dowód poproszę,
    – ale ja płacę gotówką,
    – a to jak szanowny pan sobie życzy, trzy dychy.

    To był dialog w wersji light, dialog w wersji hard po zaczipowaniu wyglądać będzie tak:
    – dwie flaszki poproszę,
    – przyłóż pan czipa do czytnika

    – tygodniowy limit zakupów decyzją Ministerstwa Zdrowia został u Pana wyczerpany, parametry Pańskiej wątroby są poza normą, zapraszamy w przyszłym tygodniu.
    – co !? srebrnym filharmonikiem płacę ! (puszką z mielonką, sztangą fajek, wiankiem srajtaśmy, wstawcie sobie tu cokolwiek)
    – a szanowny pan to życzy sobie żytnią czy wyborową ? Zapakować czy będzie konsumpcja na miejscu ?
    ==========

    Fajna wizja….

  140. zetus1
    7 stycznia o godz. 15:24

    Po raz kolejny stwierdzę, że interesują mnie mądre teksty, nie ich autorzy.
    Choć niektórych darzę szacunkiem większym niż innych.
    Dobór źródeł, to moja prywatna sprawa.
    Korzystam z dość szerokiego spektrum.

    Jeżeli pisze się o przeciwnikach krytycznie, to z jakiego punktu widzenia to wynika?
    Czy z takiego samego, co ocenianie sojusznika?
    Jakoś nie widzę stosowania równej, obiektywnej, zdystansowanej miary.
    Z prostego zresztą powodu.
    Takie dziennikarstwo należy do przeszłości ze względu na koncentrację mediów.
    Potrzebni są nie wybitni dziennikarze, tylko propagandyści i reklamiarze.
    Właściciele mediów zaś, są nastawieni na zyski z reklam, a nie pisanie kontrowersyjnych dla lemingów treści.

    I w ten prosty sposób, w każdej dziedzinie – łącznie z dziennikarstwem- produkt tańszy i głupszy, wyparł dobry i mądry lecz drogi….
    Teksty o których zapomnimy w ciągu tygodnia, zastąpiły te, o których sę pamiętało przez dekady.

  141. W Radiu POGODA najpiękniejsze melodie „nie, nie chcę dłużej żyć, w świecie w którym brakuje miłości….”, a w Radiu TOK FM wykład teologiczny optymistycznie „po śmierci może być gorzej”

  142. A ja się zastanawiam, czy aby zostać ministrem trzeba być PiS-intelektualistą, czy staje się nim po nominacji na odpowiednie stanowisko rządowe.

  143. Bar Norte
    7 stycznia o godz. 14:30

    Najlepiej liczyc na samego siebie, jak dobitnie pokazal nam wrzesien ’39.
    Rzeczpospolita pisala nie tak dawno, ze w zaparkowanych pod golym niebem przez Maciorkiewicza czolgach Leopard elektronika przestaje dzialac, bo czolgi powinny stac w garażach.
    Guardian krytykowal niedawno po raz kolejny niemieckich neoliberalow za stan sil obronnych, gdzie jest nagminny brak czesci zamiennych.
    Inne interesy maja sily zbrojne, inne korporacje zbrojeniowe a jeszcze inne, wladza.
    Jak Pan twierdzi, w spoleczenstwie trzeba odzielic interesy kazdej grupy.
    Podobnie chyba trzeba rozwazac interesy z perspektywy obronnosci.

  144. Jednym z tekstów prawie ponadczasowych, doskonale obrazujących dzisiejszą sytuację, był „Dobry fachowiec, ale bezpartyjny”…..

    Ktoś jeszcze pamięta?

  145. Kiedyś domagano się obalenia komuny aby zasiadać w Sejmie. Teraz domagają się obalenia pisowskich hunwejbinów aby zasiadać w Sejmie. Tak sobie myślę,że z obalania można wyżyć.

  146. Wiesiek
    Co to znowu za bełkot o 13:57. Wiesz co chciałeś powiedzieć ?

  147. Z dystansu
    7 stycznia o godz. 17:52

    Linki przeznaczone są dla ludzi inteligentnych, znających angielski.
    Nieskładne tłumaczenie google, pozwala zapoznać się z grubsza z tekstem ludziom nie znającym angielskiego.
    Znam ciekawsze zajecia, niż wygładzanie tekstu dla leniwców umysłowych….

  148. Wiesiek 59: „Dobry fachowiec, ale bezpartyjny” – to był tytuł artykułu M.F. Rakowskiego w POLITYCE, nie pamiętam, który to był rok. Artykuł wywołał dyskusję i szereg publikacji na temat marnowania ludzi oraz ich kwalifikacji. Tylko dlatego, że nie byli członkami partii, a więc nie gwarantowali lojalności, mieli mniejsze szanse na awans. Ciekawe byłoby porównanie polityki kadrowej PZPR i PiS, np. w dyplomacji, lub w muzealnictwie, w sądownictwie, prokuraturze, dobór członków rozmaitych kongresów i zjazdów międzynarodowych, promocja książek różnych autorów itp. Może czegoś dowiemy się na blogu. Zapraszam!

  149. kooperatywaMondragon

    „Najlepiej liczyc na samego siebie, jak dobitnie pokazal nam wrzesien ’39.”

    Nie, jesteśmy członkiem NATO i nie można już powiedzieć „moja chata z kraja”. W związku z tym, z powodów oczywistych, nie ma podstaw do dyskusji o udziale sił zbrojnych RP w ewentualnym konflikcie. Po prostu nie znamy jego przewidywanych scenariuszy, bo one są utajnione. Po prostu nie wiemy jaką rolę NATO przewiduje dla armii RP w przypatku ewentualnych konfliktów regionalnych czy globalnych. To jest podobne do sytuacji z PRL gdy też uzasadniano wydatki na LWP ochroną granic a potem się okazało, że wg planów Układu Warszawskiego LWP miało zdobywać porty duńskie – o ile dobrze pamietam.
    Powtórzę więc, że nie ma podstaw merytorycznych do dokonywania publicystycznej oceny jej sprawności czy gotowości. Nie ma też powodu do niepokoju, bo jak napisałem wcześniej współpraca z NATO, w ramach NATO, układa się dobrze.

    Ta niekończąca się polityczna dyskusja o stanie armii w powyższym kontekscie jest niczym innym jak „zarządzaniem strachem” o ktorym wspomniał wiesiek59. Temu służy również odwoływanie się do archaicznego i nieadekwatnego do współczesnych realiów przykładu klęski wrześniowej. To jest tylko dyskusja na użytek wewnętrznej polityki w której oczywiście grają rolę rozmaite interesy.
    Ale to nie ma nic wspólnego z realnym bezpieczeństwem kraju, które gwarantuje Sojusz.

  150. danielpassent, wiesiek59

    Tekst Mieczysława Rakowskiego „Dobry fachowiec ale bezpartyjny” ukazał się w Polityce na początku lipca 1971.

  151. O denazyfikacji Niemiec w dzisiejszej Gazecie Wyborczej.
    Tego Szanowni Państwo nie widzieli.
    Po wojnie mój Ojciec szukał pracy na Ziemiach Zachodnich. W Wałbrzychu dokwaterowano nas do zajmujących mieszkanie Niemców.
    Problemu nie było bo moi rodzice znali niemiecki, a ja po pewnym czasie też mogłem się z niemieckimi dziećmi porozumieć.
    Mieszkaliśmy na drugim piętrze. Pewnego dnia zauważyliśmy rozrzucone na ulicy arkusze ze znaczkami na których widniała twarz Adolfa Hitlera.
    Były we wszystkich kolorach. Gdybyśmy w tym czasie posiadali aparat fotograficzny byłyby to zdjęcia roku.
    Za mały byłem wówczas na oceną tego zdarzenia, ale ludzie depczący podobiznę przywódcy Niemiec z pewnością mieli satysfakcję. Ci co te arkusze znaczków rozsypali po ulicy musieli wiedzieć jak zachęcić tubylców do rychłego wyjazdu, tymczasem kolegów z którymi się zaprzyjaźniłem żegnałem z żalem.

    PS. Tu muszę zacytować wypowiedź ze spektaklu PILOCI „wrogiem się bywa, człowiekiem się pozostaje”, ale Adolfa na bruku Państwo nie widzieliście

  152. Dobry fachowiec ale partyjny. Tak sugeruje Kaczyński. Tak sobie myślę o przyczynach demontażu sądownictwa bo korzenie w komunie.

  153. Roy Spencer stwierdza:

    «Wydaje się, że zjawisko ocieplenia globu ziemskiego miało początek kilka wieków temu, tj. po zakończeniu Małej Epoki Lodowcowej (od roku 1300 do roku 1800), tj. zanim jeszcze doszło do masowego używania paliw kopalnych. Ponadto, należy pamiętać, że już w erach prehistorycznych koncentracja CO2 w powietrzu była pięciokrotnie wyższa niż obecnie. Wynikiem podwyższonej ilości CO2 w atmosferze jest obfitszy wzrost roślin, a skutkiem tego pojawienie się większej ilości pożywienia dla zwierząt».

    John Christy dodaje, że «traktowanie CO2 jako gazu trującego jest błędem… », a Roy Spencer pyta, czy «polityka obniżania produkcji CO2 – w sytuacji, kiedy ludzkość w dalszym ciągu potrzebuje paliw kopalnych, po to by zredukować nędzę i stworzyć dobrobyt – jest etyczna?»

    Po czym mówi: «Nie mam nic przeciwko alternatywnym źródłom energii, jeżeli będą one rozwiązaniami praktycznymi i konkurencyjnymi pod względem kosztów, jednakże dopóki Chiny oraz Indie, będą zwalczać u siebie ubóstwo, używając do tego celu coraz to większej ilości paliw kopalnych – emisja globalna CO2 będzie dalej wzrastać, niezależnie od poczynań USA czy Europy. Sądzę, że kiedy na świecie, około 1 miliarda osób nie dysponuje elektrycznością – pozbawianie ich taniego dostępu do tegoż dobra jest rzeczą wysoce niemoralną».

    Blondet cytuje również francuskiego fizyka François Gervais’a, byłego profesora Université de Tours, który analizując piąty raport oenzetowskiego organu IPCC – Intergovernmental Panel on Climate Change (będącego najważniejszym promotorem katastrofizmu klimatycznego), utwierdził się w przekonaniu, że «tzw. krytyczna sytuacja klimatyczna globu ziemskiego jest mistyfikacją», oraz obliczył, że opodatkowanie od emisji CO2 w skali światowej kosztowałoby 43 000 miliardów dolarów, co stanowi wręcz olbrzymie obciążenie ekonomiczne, zagrażające przetrwaniu krajów rozwijających się.

    Gervais stwierdza dalej, że pomimo, że agencja IPCC obliczyła, iż «na przestrzeni ostatnich 20 lat, wzrost temperatury szacowany na dziesięciolecie wyniósł zaledwie 0.04 ºC» – ten sam organ, w dokumencie, zwracającym się do zarządzających państwami (Summary for Policymakers), pisze, że «prognozowany wzrost temperatury na dziesięciolecie wynosi 0.2 ºC», tj. 5 razy większy, niż dane opublikowane». Francuski naukowiec podsumowuje, że «przy obecnym tempie zmian, w przeszłym piećdziesięcioleciu, temperatura wzrosłaby jedynie o 0.2 ºC».
    https://ram.neon24.pl/post/147089,globalne-ocieplenie-jest-mistyfikacja
    =============

    Te 43 miliardy ROCZNIE, to nie jest koniec możliwości wyciskania grosza z religii.
    To zaledwie poczatek dochodów „kapłanów”…..

    Podwyżki cen prądu i gazu będą nieuniknione.
    W kolejce, czekają podwyżki cen ciepła.

  154. zetus1
    7 stycznia o godz. 10:54
    tak; sowieckie samoloty zrzucaly ulotki, w pieknej polszczyznie, wzywajacej do natychmiastowej i powszechnej walki z okupantem („polacy do broni!”);

  155. danielpassent
    7 stycznia o godz. 18:30

    Szukałem tego tekstu w necie, ale nie znalazłem, poza mnóstwem omówień, czy powoływań się nań.
    Może gdzieś w archiwach „Polityki” ocalał.

    O jego wartości świadczy fakt, że powołują się na ten tekst ludzie ze wszystkich stron sceny politycznej. Czyli, przeszedł do KLASYKI….
    Tak samo jak pan Rakowski.

    Tego formatu ludzi trudno znaleźć we współczesnym pokoleniu dziennikarzy, czy polityków.

  156. Lindzen uważa, że ​​nie ma dowodów z rzeczywistego świata na poparcie teorii globalnego ocieplenia. „To, jaką zostawimy planetę naszym wnukom (…) będzie zapisem niezgłębionej głupoty, a także krajobrazem zdegradowanym przez rdzewiejące farmy wiatrowe i rozkładające się panele słoneczne. Fałszywe twierdzenia o konsensusie naukowym na poziomie 97 proc., nie oszczędzą nas naukowców i prawdopodobnie znacznie obniży to zaufanie dla nauki. Być może nie będzie to wcale takie złe – z pewnością dotyczyć to będzie oficjalnej nauki. Jest przynajmniej jeden pozytywny aspekt obecnej sytuacji. Żadna z proponowanych polityk nie będzie miała większego wpływu na gazy cieplarniane. W ten sposób będziemy nadal czerpać korzyści z jednej rzeczy, którą można jednoznacznie przypisać podwyższonemu stężeniu dwutlenku węgla: mianowicie jego skutecznej roli jako przyspieszacza wzrostu roślin i zmniejszenia ich podatności na suszę. Tymczasem IPCC twierdzi, że musimy zapobiec kolejnemu ociepleniu o 0,5 stopnia Celsjusza, chociaż dotychczasowemu 1 stopniowi towarzyszył największy wzrost dobrobytu człowieka w historii” – konkludował.
    Pełny tekst wystąpienia dostępny tutaj.
    Źródło: „dailymail.com, cclimatedpot.com
    ========

    Kapitalny tekst.

  157. @ leo_meo
    6 stycznia o godz. 16:44

    „Kapitalizm w Polsce wyrżnął w pień inteligencję.”
    Nie tylko w Polsce. To jest zjawisko na skalę światową. W Polsce było to o tyle łatwiejsze, że wystarczyło dokończyć wysiłki władców PRL.
    „nie matura lecz chęć szczera…” wyziera z każdego kąta.

  158. Bar Norte
    7 stycznia o godz. 18:31
    jasne i oczywiste;

  159. Dobry fachowiec, ale… – wielki tekst Mieczysława Rakowskiego, jeden z największych w historii polskiej publicystyki – daje się zastosować dzisiaj w obie strony politycznego płotu, bo Morawiecki jest bodaj najbardziej fachowym premierem w krótkiej historii polskiej gospodarki rynkowej, ale…

  160. Daniel Passent
    Nawet w „tamtych czasach”, które nieźle pamiętam (konkretnie – lata 70. i 80.) nie zawsze decydowały partyjne kryteria, gdy chodziło o powierzanie odpowiedzialnych stanowisk, tzn. nie typowo urzędniczych, ale takich, gdzie liczyła się określona wiedza i doświadczenie. W końcu mieliśmy np. nieźle działający resort kultury i w ogóle jakieś tam sensowne „luzy” na górze, skoro kinematografia kwitła (tzw. półkowniki stopniowo opuszczały półki, stopniowo luzowała cenzura, więc wychodzily książki najpierw z zaznaczeniami ingerencji, a potem już bez.
    Chyba po raz pierwszy po 1989, odkąd mieliśmy kolejne rządy wyłaniane w demokratycznych wyborach, zdarzył się taki, który rozwala wszystko, co udało się wcześniej dokonać. Niestety, przytrafiła się powtórka (myślę o pierwszym rządzie PIS&przystawki) z rozrywki. Tym razem całkiem nieśmieszna.
    Sztandarowy już przykład, to losy legendarnej stadniny koni arabskich w Janowie Podlaskim, która przetrwała carat, II RP, okupację hitlerowska oraz PRL, by prawie polec za Kaczystów.
    Jeszcze bardziej dramatyczne w skutkach, z uwagi na ich zasięg i oddzialywanie, są losy różnych DEFORM rządu PIS na czele z deformą szkolnictwa, której wyniki wkrótce poznamy.

  161. Jest ogromnie ważne by docenić finansowe dokonania pana premiera Morawieckiego, inaczej jako elektorat wykażemy się ekonomiczną ślepotą źle rokującą na przyszłość kraju.

  162. Organizacja Powstania Warszawskiego przypomina organizację lotu do Smoleńska. Tak sobie myślę o Eksperymentach.

  163. Viktor Orban potrafi inteligentnie rozgrywać pewne niuanse. Tej cechy nie ma po stronie polityki polskiej. Polscy ministrowie spraw zagranicznych od wielu lat, a zwłaszcza za czasów rządów PiS, w Unii Europejskiej zachowują się jak słoń w składzie z porcelaną. To jest główna różnica między tymi obozami. Jak już jednak powiedziałem, ważniejsze dla Warszawy jest utrzymanie sojuszu z Węgrami na forum unijnym, aniżeli znaczenie rozbieżności w polityce zagranicznej” — uważa ekspert.
    https://jeznach.neon24.pl/post/145525,sojusz-przeciw-brukseli
    =========

    Stary tekst- kolejny- ale na czasie.

    Krytykom wspomnę, że autor ma prawe sześć milionów odsłon, co o czymś świadczy.
    Posty paru krytycznych wobec autora, zamieszczane kilkukrotnie u pana Passenta, to w tym kontekście margines….

  164. byk

    W zaszłym tygodniu pisali o obfitym wypływie materiałów poufnych w RFN, z górnej półki politycznej – akcji hakerskiej.

    Potem cisza zapadła w tej kwestii. Dzieje się coś w związku z tym w Niemczech?

  165. Szanowni Panstwo,
    kazdy, kto choc troche interesuje sie niemiecka polityka zagraniczna wie,
    ze naezedziem tej polityki jest tzw.”soft power”.
    Przez stulecia Niemcy stosowali w relacjach z sasiadami glownie „hard power”
    czyli, w zaleznosci od etapu, miecze, topory, armaty bagnety, samoloty czolgi.
    Po bankach, jakie zebrali w trakcie 2 ostatnich wojen swiatowych rura im nieco zmiekla i przeszli na soft.
    Na czym ta niemiecka „soft power” polega?
    Z grubsza biorac na korumpowaniu elit krajow upatrzonych na ofiary. Chodzi o to,
    aby politycy, czy tez inni przedstawiciele wplywowych srodowisk nie reprezentowali interesow swoich krajow, tylko interesy niemieckie w tychze krajach.
    W Polsce szczegolnie podatnymi na taka polityke okazali sie osieroceni przez Moskwe
    „komunisci” oraz ludzie wywodzacy sie ze srodowisk kolaborujacych w czasie ostatniej wojny z III Rzesza.
    I wlasnie produktem takiej strategii jest „polski” polityk, ktory z nadania Berlina
    zostal tym, czym zostal. Podobnymi produktami sa rowniez „czolowi publicysci” jak i
    „obroncy demokracji.”
    Jak widac szef MSW zna swoj fach i doskonale wie, co w trawie piszczy.
    Zreszta, akurat w opisywanym przypadku, nie zdradzil zadnej tajemnicy.

  166. @Zetus1
    Chyba nie damy rady na tym blogu normalnie rozmawiać. W każdym razie jest i będzie trudno . „Zjedzą” nas trolle i inne mole w rodzaju @Wieśka59, który robi za autoguru, więc żyje we własnym samowystarczalnym świecie.
    Bardzo cenię @Bar Norte, niezmiennie spokojnego i odpornego na wszystko blogowicza, ale i wrażliwego na kłamstwa i hucpę. No i co z tego?
    Chciałabym nieskrępowanie podyskutować na różne tematy z fajnymi ludźmi, którzy tu bywają, bez obawy, że za chwile zjawi się jakieś saldo, czy inne monstrum i wywróci stolik.
    Pozdro

  167. @ wiesiek59
    „Dobry fachowiec, ale bezpartyjny”
    Nie należy zapominać, że w 1971 roku w PRL ten dobry fachowiec, jak ongiś chłop pańszczyźniany, był przywiązany do ziemi – kraju opuścić nie mógł, chyba że ryzykując życie uciekał.

    Towarzysz Rakowski „zapomniał” o tym napisać, podobnie jak Towarzysz Passant zapomina to przyznać.
    Jaki PIS jest taki jest, ale dziś dobry fachowiec może bez przeszkód wyemigrować i na tym polega różnica.

  168. Można powiedzieć że Mieczysław Rakowski, wielki autor Dobry Fachowiec Ale.. był prekursorem symetryzmu…

  169. mag
    7 stycznia o godz. 19:11

    „Sztandarowy już przykład, to losy legendarnej stadniny koni arabskich w Janowie Podlaskim, która przetrwała carat …”.

    Zagalopowałaś się. 🙂
    Konie nie przetrwały caratu, wywiezione w 1915 na wschód wyginęły. W Janowie zostały tylko budynki.
    Lepiej konie z Janowa przetrwały okupację niemiecką.

  170. @Alama

    Pan Passent był bezpartyjny. I dobry fachowiec, świetny felietonista, na ostatniej stronie jak pamiętam wielkiej szpaltowej Polityki… Dobry Fachowiec ukazał się na pierwszej stronie…

  171. ss
    7 stycznia o godz. 19:12
    kompletna bzdura; to powstanie moglo sie nawet zakonczyc sukcesem, gdyby nie bylo wynikiem prowokacji (niestety);

  172. Prowokacja czy Eksperyment z polskim mięsem armatnim. Tak sobie myślę o prowokacji z konnicą na czołgi też.

  173. norte:
    dzieje, dzieje, w berlinie obraduja od rana wszystkie „sluzby bezpieczne”, komus zrobiono rewizje, i.t.d., a szeryfowa, jak zwykle w takich wypadkach, milczy (to jej metoda: przemilczec, zmarginalizowac, wysiedziec i do przodu);
    ten haker powinien dostac order, bo obnazyl, moim zdaniem niebezpieczna, beztroske i inkompetencje elity politycznej rfn, ale obawiam sie, ze w wielu innych panstwach nie jest inaczej – dorwali sie do smartfonow i cwierkaja ile wlezie;

  174. byk

    Przyznam, że się głównie szeryfowej dziwię. Przecież ona w NRD wychowana, więc powinna być szczególnie wyczulona na tego typu sprawy.
    A tu taka niefrasobliwość … .

  175. alamakotalive
    7 stycznia o godz. 19:29

    Ten problem jest wieloaspektowy…..
    Czy nasi fachowcy, dostaliby bezproblemowo zachodnie wizy wjazdowe?- na przykład?
    Czy wykształceni wielkim kosztem w kraju, by pomnażać NASZ MAJĄTEK, małym kosztem zostaliby kupieni przez zachód?

    Rozpatrz problem z punktu widzenia kraju, nie jednostki.

    Obecnie odbywa się wielki drenaż mózgów, bez którego zachód straci prymat globalny,
    W polskim bilansie zaczyna brakować fachowców, wykształconych na nasz koszt.
    Krzywa rozkładu talentów w poszczególnych społeczeństwach jest podobna.
    Tracimy najtęższe mózgi, wykwalifikowaną kadrę.
    Kto będzie leczyć, budować, zarządzać, wynajdować, uczyć?

    Z polskiego ciasta dość łatwo wybrać rodzynki.
    Co zostanie?
    Bezsmakowy zakalec?

    Moim zdaniem, strasznie wąsko są rozpatrywane implikacje polskiego bezwarunkowego otwarcia na zachód.
    Perspektywa indywidualna dominuje.
    Co z tą szerszą, perspektywą nas jako kraju z którego wykupuje się najlepszej klasy jednostki, przyszłą inteligencję kształtującą potencjalnie nasze perspektywy na wiek conajmniej?

    Myslę, że warto o tym podyskutować na poważnie.

  176. ss
    7 stycznia o godz. 19:57
    kolejna kompletna bzdura i propaganda, co w twoim przypadku nie dziwota, hitlerowska; kawalerzysci walili szablami nie w pancerze czolgow tylko obcinali anteny, a gdyby idaca za nimi piechota miala armatki ppanc, to i tutaj ( tak, samobojcza) odwaga nie poszlaby na marne;

  177. wiesiek59
    7 stycznia o godz. 19:22

    Ciekawy jest też ten fragment.

    Światowej sławy klimatolog: rzekome ocieplenie klimatu to po prostu nonsens.

    “Prof. Lindzen podkreślił, że tak zwane elity są o wiele bardziej podatne na te nonsensy niż zwykli ludzie. A to dlatego, że nie interesuje ich prawda. „Zostali wykształceni w systemie, w którym sukces opierał się na ich zdolnościach do zadowalania swoich profesorów. Innymi słowy, zostali uwarunkowani, aby wszystko racjonalizować. Podczas gdy są podatni na fałszywe narracje, są znacznie mniej podatni na ekonomię niż zwykli ludzie. Uważają się za wystarczająco bogatych, aby ponieść ekonomiczne koszty proponowanej polityki i są na tyle sprytni, by często z niej korzystać. Narracja jest na tyle banalna, że elita wreszcie myśli, iż rozumie naukę. Dla wielu (zwłaszcza z prawej strony) potrzeba uważania ich za inteligentnych powoduje, że obawiają się, że sprzeciwianie się wszystkiemu, co uważa się za naukowe, może prowadzić do uznania ich za ignorantów, a lęk ten przytłacza wszelkie ideologiczne zobowiązanie do wolności, które mogą mieć. Żaden z tych czynników nie dotyczy zwykłych ludzi. To może być najsilniejszy argument dla powszechnej demokracji i przeciwko przywódcom, którzy wiedzą najlepiej. Naukowcy tymczasem nie wiedzą prawie tyle, ile udają, że wiedzą. W każdym razie wiele z nich zostało skażonych pieniędzmi lub lewicową polityką”.

    https://www.pch24.pl/swiatowej-slawy-klimatolog–rzekome-ocieplenie-klimatu-to-po-prostu-nonsens,63457,i.html

  178. a jaka role odgrywa propaganda i psychologia maly przyklad
    https://de.wikipedia.org/wiki/Jericho-Trompete

  179. „EKSPERYMENT”
    Dzisiejsze wieczorne rozmowy polityków w telewizji wskazują wyraźnie nie tylko na jeden, ale szereg eksperymentów.
    Ostatecznie nie o ten szereg chodzi, a o efekt końcowy.
    Za ekshumacje ofiar katastrofy smoleńskiej zapłacimy wszyscy chociaż wielu się temu eksperymentowi sprzeciwiało, a rodzinom, które protestowały wpółczuło. Winnych nie będzie, bo przepisy nie uregulowały możliwości zaskarżenia postanowień prokuratury.
    Podwyżki cen energii będą jak amen w pacierzu bo na tym świecie nic nie jest darmo i nie miałbym żadnej pretensji do rządzących, gdyby nie propaganda, że tych podwyżek nie będzie póki oni będą u władzy.
    Mity i fakty coraz trudniej wytłumaczyć. Rząd się miota, a prezydent nie trafia w cel.
    Podpisuje szybko błędne ustawy, a z podpisem poprawionych zwleka.
    Ile zarabia urzędnik w banku nawet senatorzy i posłowie nie mogą się dowiedzieć.
    Kto poparł kandydatów do KRS-u ściśle tajne.
    Ostatecznie od zbyt wielkiej wiedzy głowa może zaboleć, ale całkowity brak wiadomości może też być bolesny

  180. Rela, real, no… tywizm, ale jak pięknie partyjny 😉

    O, i owszem, „dobry fachowiec ale bezpartyjny…” to był wiekopomny tekst – listek figowy, mogący równie dobrze nazywac się „socjalizm tak, wypaczenia – nie”.

    Pominę konteksty bo wcale nie chcę krytykować „P” („prawda czasu, prawda ekranu”), ale chcę zwrócić uwagę na kompletną niefachowość tego partyjnego porównania, będącego w istocie dość wyrafinowaną, ale ściemą.

    Otóż, w ogóle kwestia mieszania w analizie kompetencji zawodowej (to jest ta dawna ‚fachowość’) z jakimkolwiek innym atrybutem, znamionuje kompletną niefachowość, jeśli nie celową manipulację.
    Fachowe, czyli kompetentne organizacje(ę), a zwłaszcza organizację cywilizowanego Państwa poznaje się po tym, że o jej fachowcach nie sposób powiedzieć jakie są ich przynależności, skłonności czy inne afiliacje.
    I na tym polega fachowość.
    Reszta (niestety, i przepraszam tu nieświadomych niefachowców) jest retrospekcją w przyszłość przez zmętniałe wiekami indoktrynacji soczewki ignorancji.
    Przydawanie tych miar dzisiejszym zjawiskom (o których nie miejsce w jednym poście) jest może kuszącym (piosenka znana czyli lubiana) ale brnięciem w dawno zatopiony Rejs. 😉

  181. @ ls42
    7 stycznia o godz. 20:29

    Przymusowe ekshumacje nie były, lub nie przede wszystkim były grą na czas w przeciąganiu afery „badań” „zamachu smoleńskiego”, choć prawda że grą za wszelką cenę.
    To była przede wszystkim jednak manifestacja szajki, która każdemu, kto tu człowiekiem się mieni, pokazuje, że może każdemu zrobić wszystko i jest zdemoralizowana do cna, bez granic, nie cofnie się przed niczym.
    To warunek ugruntowania władzy w każdej szajce i mafii mająca wywołać strach egzystencjalny i poczucie kompletnej bezradności wśród ofiar-zakładników.
    Można ten efekt (eocjonalny) zobaczyć w relacjach z prób rodzin obrony szczątków bliskich przed barbarzyńcami.
    Wziąwszy pod uwagę totalny zamiar zastraszenia i bardzo eksperymantalny, wąski charakter „trailera” (zapowiedzi, na co ich stać) cena i wydźwięk przegranego procesu była oczywiśce wliczona w koszty, jako drobne.
    Literaturę źródłową przedmiotu można pocztać w relacjach z procedur ruskiej mafii.
    Pozdrawiam.

  182. Duży format- magazyn reporterów, a w nim „Skryte zabijanie z miłości do ojczyzny”.
    To temat, który bezapelacyjnie powinien zostać skomentowany na tutejszym blogu.
    Generał SS Otto Skorzenny od 1963 roku współpracownik Mosadu.
    Nie wiedziałem

  183. Trump od dawna podawał w wątpliwość sens zamorskich ekspedycji wojskowych i nie było w tym nic osobliwego – część ekspertów się z tym stanowiskiem zgadzała, choć większość oceniała, że kontynuacja tych misji jest mniejszym złem niż ich przerwanie.

    Jednak ostatnia tyrada Trumpa sugeruje, że decyzje o wycofaniu wojsk – prawdopodobnie z nikim niekonsultowane – nie są owocem analizy strategicznej, lecz ignorancji prezydenta.
    http://wyborcza.pl/7,75399,24332560,trump-nie-dbam-o-europe-do-afganistanu-powinna-wrocic-rosja.html
    =======

    Trump jest po prostu PRAGMATYKIEM, nie ideologiem.
    Dla niego liczy się BILANS firmy zwanej USA, nie pierdoły…

  184. danielpassent
    7 stycznia o godz. 18:30

    „Ciekawe byłoby porównanie polityki kadrowej PZPR i PiS” ….

    Intencje obsobaczenia PiS czytelne, w końcu autor tego pomysłu był członkiem PZPR, z czego wynika, że red. Passent był chyba prekursorem PiS. 🙂

    Mimo że nie można porównywać czerwonego z graniastosłupem (komunizmu z systemem rynkowym) proponowałbym jeszcze dwa zestawienia polityki kadrowej w sektorze państwowym (dziś spółkach SP): PO – PZPR, SLD – PZPR ― oczywiście w powiązaniu z wynikami ekonomicznymi spółek. Przykro mi panie redaktorze, ale PiS by wgrał. Czyli no … PZPR rulez, jak mówią młodzi, a pan red. Passent powinien być też zadowolony. 🙂

    „ …. w dyplomacji, lub w muzealnictwie, w sądownictwie, prokuraturze, dobór członków rozmaitych kongresów i zjazdów międzynarodowych, promocja książek różnych autorów itp. Może czegoś dowiemy się na blogu”.

    I znów olaboga, naszych biją. Kiedy Andrzej Urbański w 2007 roku został prezesem TVP zastał na Woronicza trzy scenariusze filmów o Januszu Głowackim, zatwierdzonych do realizacji i jeden scenariusz filmu o Zbigniewie Herbercie ― odrzucony.

  185. Gekko
    7 stycznia o godz. 20:46

    „Przymusowe ekshumacje nie były, lub nie przede wszystkim były grą na czas w przeciąganiu afery „badań” „zamachu smoleńskiego”, choć prawda że grą za wszelką cenę”.

    Przymusowe sekcje zwłok (w tym ekshumacje, jeśli sekcje nie były wykonane) przewidziane są w ustawie Kodeks postępowania karnego, każdorazowo po decyzji prokuratora. W przypadku wypadków komunikacyjnych za granicą są obligatoryjne. Kiedy w związku z wypadkiem komunikacyjnym trwa śledztwo w kraju ― a trwa do dziś (oraz w Rosji, gdzie także trwa), tym bardziej są obligatoryjne. Nie rób z siebie osoby nierozgarniętej, zadaj sobie raczej pytanie, dlaczego za czasów PO-PSL nie zrobiono sekcji zwłok ? Czy znany ci jest przypadek nagłej śmierci w sprawie której od ośmiu lat toczy się śledztwo i nie zrobiono sekcji zwłok, choć jest taka możliwość? Może o to ci chodzi, że sekcje dostarczają dowodów (które są w Polsce), a ktoś się czegoś obawia? Ty czegoś się obawiasz?

  186. Mauro Rossi, 7 stycznia o godz. 22:10

    W drodze wyjątku – ilość bzdur na znak typograficzny w Twoim poście typowo i niezmiennie nie odbiega od tak wysokiej normy, że oczywiście nie będę tej masy zawijasów i ogonków prostował.
    Głupiemu to nie pomoże a mądremu dość i dwie słowie.

    PS Za nadmiar kumatych przepraszam, mam dziś zachcianki.

  187. Mauro – do Gekko z
    7 stycznia o godz . 22:10
    Było rosadnie ale to fini * ktoś się czegoś obawia ? Ty się czegoś obawiasz ?
    To jest Twój styl , a nuż a może – klamka zapadła .
    Zamachu 10 kwietnia nie było czym rosądni ludzie dawno wiedza .
    Ten rok nie zaczyna się dobrze dla PiS – odszkodowanie po skardze Wdów .
    Zobaczymy czy z pradęm to będzie upadek PiS .
    Sejm, Senat, prezydent pochyla się po 2 tygodniach ,i dokonają zmiany ustawy .?
    Ciekawa to będzie gimnastyka , a jak będą wyjaśniać ? interesujące widowisko nas obywateli czeka .

  188. Mauro Rossi

    „autor tego pomysłu był członkiem PZPR”

    Nie, redaktor Passent nie był członkiem PZPR.

    Natomiast członkiem PZPR, nawet KC PZPR, był Mieczysław Rakowski gdy w lipcu 1971 opublikował tekst „Dobry fachowiec ale bezpartyjny”. Między innymi za ten tekst, który postulował ograniczenia monopolu nomenklatury w obsadzie stanowisk kierowniczych wyrugowano go z KC PZPR na zjeździe w grudniu 1971.

    „nie można porównywać czerwonego z graniastosłupem (komunizmu z systemem rynkowym)”

    Oczywiście, że w powyższym kontekscie mozna porównywać, bo w obu systemach istnieją instytucje szeroko rozumianego państwa oraz państwowy sektor gospodarczy co partiom stwarza możliwości obsady stanowisk kierowniczych (i nie tylko) przez ich nomenklatury. Oczywiście w systemie rynkowym, opartym głównie na własności prywatnej, te mozliwości są mniejsze.
    Tym niemniej w odniesieniu do obu systemów (PRL i RP) obowiazują w praktyce te same zasady nomenklaturowe.

  189. azur
    7 stycznia o godz. 7:31

    „Czaputowicz otrzymał taki przekaz dnia z Nowogrodzkiej i posłusznie go wykonał”.

    Niesłychanie głęboka uwaga. Mógłbyś wskazać, który znany ci z nazwiska minister spraw zagranicznych w III RP walczył z kierownictwem swojej partii i prowadził własną politykę. Czy i jak długo to robił?

  190. Bar Norte
    7 stycznia o godz. 22:50

    ” … redaktor Passent nie był członkiem PZPR”.

    Tak każdy może sobie opowiadać, bo lista członków PZPR zagineła, to znaczy została celowo zniszczona. Jak to w Polsce, nie ma winnych są tylko skutki.

  191. zetus1
    7 stycznia o godz. 8:09

    „Chcemy Unii, ale takiej, jakiej nie ma – wyimaginowanej. Nie tej którą tworzyli: Jean Monnet, Robert Schuman, Konrad Adenauer, ale tej wyimaginowanej.”

    Kiedy rozpoczynaliśmy negocjacje akcesyjne była jeszcze EWG. Po nagłym przeistoczeniu się EWG w UE rozpoczął się wielki kryzys, który trwa po dziś dzień. Można z tego wyciągać wnioski i niekórzy to robią.

    „przez nacjonalistów, narodowców i szowinistów – głupiej kobyły, która rozdaje pieniądze i nie dba o to jak będą wykorzystywane”.

    Między nielicznymi nacjonalistami, narodowcami etc. jest cały rozsądny środek, sceptyczny wobec ewolucji UE w kierunku ostatecznej klęski. Przypominam, dotacje są rekompensatą za otwarcie naszego rynku zanim jeszcze wstąpiliśmy do UE (2004). To dzięki temu Niemcy mają w Polsce ponad 1700 Rossmannów, a wraz z Francuzami opanowali cały handel marketowy. O telekomach przez grzeczność nie wspominam. Per saldo to się Niemcom i Francuzom bardzo opłaciło, więc nie całuj ich tak po rękach, wstań też z kolan, pewnie cię już bolą.

  192. Pan Daniel Passent 18:30
    Miałam okazję poznać ciekawą postać Adama Bartosza z tego co się dowiedziałam był bezpartyjny podobnie jak ja, oczywiście skala wiedzy i dokonań życiowych nieporównywalna. Jego zaangażowanie i wiedza były i są doceniane niezależnie od ustroju a życiorys zadaje kłam podporządkowaniu partyjnemu wszystkich dziedzin życia w PRL.
    Ps. dostałam od niego mały znaczek przyjaciół Cyganów, gdzieś mam.
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Adam_Bartosz

  193. adam100
    7 stycznia o godz. 15:28

    „Polskie średniowiecze”.

    Każdy w Polsce ma wyrobione zdanie o średniowieczu, zwłaszcza jak nic na ten temat nie czytał, choćby prof. B. Geremka.

    https://wiadomosci.radiozet.pl/Polska/Bialystok.-Ksiadz-Pawel-Murzinski-o-kobietach-w-spodniach-WIDEO

    „Ksiądz Paweł Murziński z Archidiecezji Białostockiej w homilii wygłosił kontrowersyjną opinię o noszeniu spodni przez kobiety”.

    Widać, że ów ksiądz to prawdziwy koneser, lubi kobiety i dlatego broni je przed nimi samymi. Każdy facet wie, że może co dziesiąta kobieta ma figurę dobrą do spodni, a w kiecce niemal każda może wyglądać interesująco. Zresztą ksiądz najwyraźniej jest lepiej zorientowany niż adam100 (ale skąd on mógłby to wiedzieć), bo ostatnio sukienki szeroka falą wracają do damskiej mody. I znów faceci będą się za kieckami oglądać, świat na powrót znormalnieje.

  194. gsj
    7 stycznia o godz. 17:10

    „A ja się zastanawiam, czy aby zostać ministrem trzeba być PiS-intelektualistą, czy staje się nim po nominacji na odpowiednie stanowisko rządowe”.

    Pisząc to masz stanowczo zbyt wysokie mniemanie o sobie.
    Intelektualista nie bywa dobrym politykiem, prędzej by się sprawdził np. w balecie.

  195. Bar Norte
    7 stycznia o godz. 19:27

    „W zeszłym tygodniu pisali o obfitym wypływie materiałów poufnych w RFN, z górnej półki politycznej – akcji hackerskiej. Potem cisza zapadła w tej kwestii”.

    Znaczy ― wywiad wietnamski. A że cisza? To było ostrzeżenie, następnym razem może być gorzej, a dane bardziej wrażliwe.

  196. Levar
    7 stycznia o godz. 19:28

    „Na czym ta niemiecka „soft power” polega?
    Z grubsza biorac na korumpowaniu elit krajow upatrzonych na ofiary”.

    Liczba grantów na redakcję, np. Polityki? 🙂

  197. @Wiesiek59 rozpowszechniam treści z podanego przez ciebie linku pt. ” Spadamy w przepaść” z poprzedniego wpisu. Dla moich dzieci lektura obowiązkowa.
    Dzięki i prośba żebyś nie ustawał w poszukiwaniach.

  198. Mauro Rossi

    „Tak każdy może sobie opowiadać”

    Również ty. Nie wpadło ci to do głowy?

  199. pan Gekko

    Dosyc mnie bawi zwrot „przymusowe ekshumacje”.
    Zamiast napisac ekshumacje z nakazu prokuratora ( ktore sila rzeczy stanowia realizacje przymusu panstwowego) pisze pan w taki sposob.
    Wobec kogo ten przymus? Wobec tych co zgineli a potem bez nalezytego szacunku powkladani do trumien jak leci?
    A moze wobec rodzin?
    Te chyba maja problem- odnajdywane obce szczatki w trumnach ich bliskich oznaczaja ze nie dolozyly one( rodziny) najwyzszej starannosci przy chowaniu swoich bliskich.
    Zdaly sie na pomoc owczesanego panstwa, a to chcialo sprawe jak najszybciej zamknac. Stad taki efekt.

    Dla mnie z tego nauczka- nie chcesz by w tobie dlubano- daj sie skremowac.
    Panu tez to polecam. Moze nie juz dzis, ale lepsze to nizli pisanie o PRZYMUSOWYCH postanowieniach prokuratorskich.

    ml

  200. Oczywiście było do przewidzenia, że przymusowe ekshumacje ofiar katastrofy smoleńskiej zostaną uznane za niezgodne z prawem. Smutna to satysfakcja dla rodzin, które nie chciały do tych absurdalnych ekshumacji dopuścić, skoro wiadomo było, że wszystkie ofiary zginęły w tej samej katastrofie lotniczej.
    Brak słów wobec wszystkich osób odpowiedzialnych za tę cyniczną, polityczną akcję rozpętaną przez Macierewicza za przyzwoleniem i z błogosławieństwem Prezesa.
    Szkoda, że nie wierzę w piekło, w którym powinni się smażyć.
    https://natemat.pl/259753,ekshumacje-smolenskie-byly-bezprawne-polska-ma-zaplacic-odszkodowania

  201. p. Mauro Rossi

    „„Ksiądz Paweł Murziński z Archidiecezji Białostockiej w homilii wygłosił kontrowersyjną opinię o noszeniu spodni przez kobiety”.

    Jak to jest : pracownicze „dress codes” sa zrozumiale i akceptowane, ale gdy podobne zasady podaje/przypomina klecha to juz nieoki?
    Moze to wynika z zasady ze tylko pieniadze moga ksztaltowac obyczaje, innym od tego wara? 🙂

    ml

  202. Waldemar
    7 stycznia o godz. 22:42

    „Zamachu 10 kwietnia nie było czym rozsądni ludzie dawno wiedza”.

    Czyli polskie śledztwo (trwa 8 lat) i rosyjskie (tyle samo) są zbędne.
    „Członek rozsądny” budzi się rano, przeciąga i mówi: no, nie było zamachu. Prokuratorzy powtarzają, tak jest ― nie był zamachu, teraz to już wiemy, że nie było. Zwykły przypadek, ot włamanie do garażu. To są te wyśrubowane standardy praworządności i prowadzenia śledztwa w UE? Aż chce się krzyczeć: konstyucja-konstyucja-konstucja.

    A jak to było w Holandii po zestrzeleniu malezyjskiego Boeinga 777 (Malaysia Airlines 17) nad wschodnią Ukrainą? Zrobiono sekcje zwłok wszystkich pasażerów, Holendrzy i Malezyjczycy nie mówili, że to „barbarzyńskie i nieludzkie”. Dlaczego wszystkich? To kazało się ważne, że wszystkich, bowiem tylko na ciałach pilotów wykryto ślady materiałów wybuchowych, co oznacza, że rakieta uderzyła w kabinę pilotów, od przodu. A więc wiadomo z jakiego kierunku nadleciała ― stamtąd, gdzie stały siły rosyjskie, ergo wiadomo kto jest odpowiedzialny za atak na cywilny samolot.

  203. mag
    7 stycznia o godz. 23:33

    Tylko zwłoki ofiar są dostępnymi w Polsce bezpośrednimi dowodami na temat katastrofy smoleńskiej. Pamiętaj, że nadal trwają śledztwa, polskie i rosyjskie.

  204. Gekko
    7 stycznia o godz. 22:36

    Spróbuj kiedyś odpowiedzieć merytorycznie.

  205. @ neospasmin
    7 stycznia o godz. 23:29
    „Dosyc mnie bawi zwrot „przymusowe ekshumacje”.”

    Nic dziwnego w wyznaniu z tego źródła, i nic przez to nie mniej obrzydliwe.
    Za zaproszenie do kremacji dziękuję, ale chwilowo mam siły i środki wykluczające wizyty w stodole.
    Tym bardziej że Australia nie jest mi, jak Panu, po sąsiedzku.

  206. Dzis w nocy mikromrowki zaatakowaly butelke syropu.
    Stala tam gdzie zwykle- w kuchni na blacie, a tlum malenkich stworzonek nie przestawal sie na niej klebic.
    Bylo jak przed sklepem monopolowym w czasach gdy prawo do pol litra bylo, zagwarantowanym kartkami, prawem czlowieka.

    Mialem conajmnej dwie mozliwosci jak ustosunkowac sie do tego najazdu:
    gerontologiczna i patriotyczna.
    Gerontologiczna oznaczala starcze jojczenie na inwazje sku rwilkow.
    Patriotyczna to satysfakcja ze nawet zamorska gadzina poznala sie na malinowym syropie z lubelskiego Herbapolu.

    Wybralem to drugie, a panstwo: cobyscie wybrali?
    Co sugeruje wasza postawa zbitego psa/suki gdy rozmawiamy o Polsce?

    ml

  207. Bar Norte
    7 stycznia o godz. 23:29

    „Tak każdy może sobie opowiadać”
    „Również ty. Nie wpadło ci to do głowy”?

    Mam uzasadnione podejrzenia. Nie ja zniszczyłem listę członków PZPR, co w końcu było sprzeczne z prawem, poprzednim i obecnym ― archiwaliów się nie niszczy. Passent był czołowym publicystą jednego z ważniejszych pism w aparacie propagandy PZPR kierowanego do inteligencji, a to ważny odcinek. W PRL obowiązywała nomenklatura, w aparacie propagandy tym bardziej. Ale jeśli sugerujesz, że Passent pracując w piśmie z „Proletariusze wszystkich krajów, łączcie się” w winiecie nie był w PZPR to pytam się na jakiej podstawie tak mówisz?

  208. @Pan Neospasmin

    Płacę 3zł na głębokiej promocji za butelkę w/w malinowego Herbapolu (regularna cena chyba 6zł). Pytanie: Ile tam?

  209. p.Sateresqui

    Dycha w lokalnej walucie (AUD) ale za to butelka litrowa.
    Co wiecej: mozna kupic w normalnym gieesie a nie w sklepiku ze spozywcza cepelia.

    ml

  210. Dziękuję, czyli płacicie tam 13zł za to co ja 3zł (bez podtekstów), 1/2 litra

  211. p.Satrustequi

    Tak wlasnie, i co wiecej, robimy to z nieklamana przyjemnoscia.

    ml

  212. Mauro Rossi

    „Ale jeśli sugerujesz, że Passent pracując w piśmie z „Proletariusze wszystkich krajów, łączcie się” w winiecie nie był w PZPR to pytam się na jakiej podstawie tak mówisz?”

    Na podstawie lektury „Dzienników politycznych” Rakowskiego, który odsłonił w nich od podszewki, w szczegółach, to co się działo w Polityce.

    Rozumiem, że może ci się w głowie nie mieścić, że do gazety z partyjną winetą pisali bezpartyjni dziennikarze ale tak było. Mało, ci bezpartyjni sprawowali w niej tzw „funkcje kierownicze” – będąc bez związku z nomenklaturą. Na przykład red Passent był przez jakiś czas sekretarzem redakcji.

  213. @satrustequi @neospasmin

    Panowie, w tym syropie jest głównie cukier (syrop glukozowo-fruktozowy), a maliny jest 0.25 procenta. Reszta smaku pochodzi z koncentratu jabłkowego i z czarnej porzeczki, a malinę sugeruje spory dodatek aromatu malinowego uzyskanego z drewna cedrowego. Przeczytajcie sobie (lupa!) skład na etykietce. Już cena 3 zł jest za to świństwo wygórowana.
    Notabene, aromat brzoskwiniowy, orzechowy, kokosowy uzyskuje się z kultur pleśniowych, truskawkowy z trocin, waniliowy (wanilinę) również z ligniny zawartej w drewnie itd.
    Smacznego!

  214. Pan Gajowy:

    Na mojej etykievie stoi:

    Cukier,
    Sok malinowy,
    Kwas cytrynowy
    Aromat naturalny.

    Wszystko w jezyku tubylcow.
    Syrop jest bbb oki, gesty niczym miod, stad zeby nie wiem jak mi ( i mrowkom!) go pan obrzydzal to zostane przy opcji patriotycznej, a teraz nawet patriotyczno- obronnej.

    ml

  215. Bar Norte
    8 stycznia o godz. 0:36

    Dlaczego buc wiecznie i nieustająco insynuuje ?

    „Mam uzasadnione podejrzenia. Nie ja zniszczyłem listę członków PZPR,”

    Bo habilitowany!

  216. Czy ekshumowane ciało wyjaśni dlaczego samolot nie zwrócił nad nierejestrowanym lotniskiem. Tak sobie myślę logicznie. Jankesi mają dane satelitarne z momentu próby lądowania. To ważniejszy dowód niż wrak. Wiedzą ale nie powiedzą.

  217. Żeby wjechać do garażu trzeba widzieć wjazd. Tego w Smoleńsku zabrakło. Tak sobie myślę,że prawa fizyki są twarde ale prawo.

  218. @neospasmin
    8 stycznia o godz. 1:45

    No, patrz pan! Do wersji na Australię nawet wody nie użyli?
    Kupujesz takie butelki czy plastikowy bidon?
    We wszystkich jest taki skład według producenta:

    Ingredients:

    A — sugar and glucose-fructose syrup or B — glucose-fructose syrup, water, concentrated chokeberry juice, acidity regulator: citric acid, concentrated raspberry juice with total extract of 65% (0.25%), concentrated juices: black currant and carrot, vitamin C, flavouring.

    The letter (A or B) next to the serial number specifies the ingredient used in manufacturing.

    Naturalny aromat malin nie pochodzi (bo nie musi) wcale z tych owoców.
    Gdyby syrop był robiony naprawdę tylko z malin i cukru, to po pierwsze – byłby o wiele droższy, a po drugie – nie taki gęsty jak twój. To cecha syropu glukozowo-fruktozowego, który uzyskuje się z kukurydzy i dodaje do wszystkiego, bo jest tani. Dorzucasz regulatory smakowe, aromaty i już masz dowolny syrop owocowy.

css.php