Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta
Adam Glapiński

8.01.2019
wtorek

Gambit pani mecenas

8 stycznia 2019, wtorek,

Pani Jolanta Turczynowicz-Kiryłło, znana kiedyś szachistka (już nieczynna w tym charakterze), jest adwokatką i rozgrywa trudną partię. Mianowicie jest pełnomocnikiem (pełnomocniczką?) Narodowego Banku Polskiego, a nad tą szacowną instytucją zaczęły kłębić się chmury, „burzę zwiastuje nam wiatr”.

Najpierw w aferze KNF, kiedy panowie Chrzanowski i Czarnecki po intymnym spotkaniu nagranym mimo szumideł udali się na pogawędkę do prezesa NBP prof. Adama Glapińskiego, jednego z najbliższych współpracowników prezesa Kaczyńskiego. Gdyby JK nie miał stuprocentowego zaufania do AG, toby mu nie powierzył tak kluczowego stanowiska. A dlaczego obaj panowie po rozmowie, podczas której padła propozycja korupcyjna, udali się do prezesa Glapińskiego – tego nadal nie wiemy.

Jeszcze nie udało się rozwiązać afery KNF, a już nadeszła kolejna burza. Zdradzieckie media, z „GW” na czele, doniosły, że dyrektor departamentu komunikacji (coś à la rzeczniczka) NBP zarabia ponad 65 tys. zł miesięcznie + dochód z Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, w którym powierzono jej dodatkowe zajęcie (i wynagrodzenie). To jest więcej, niż zarabia prezydent Francji, i prawie tyle co kanclerz Niemiec. Wielokrotnie więcej niż prezydent Duda. NBP nabrał w tej sprawie wody w usta. Odezwała się tylko pani mecenas, która udzieliła wywiadu portalowi wPolityce.pl braci Karnowskich.

Gambit Turczynowicz-Kiryłło jest zaskakujący. Znana szachistka gra czarnymi, więc odpowiada na pytania białych. „Czy nie uważa Pani, że NBP powinien to wyjaśnić?”. „Prof. Glapiński, jako prezes NBP odpowiedzialny m.in. za stabilność finansową państwa, nie może się wdawać w pozamerytoryczne dyskusje, spory itd. Powaga tej instytucji, wręcz interes narodowy wymaga, by nie była ona aktorem sceny politycznej”.

(…) „W interesie państwa leży, by NBP miał odpowiedni prestiż, a celowe i bezpodstawne podważanie zaufania do jego organów uważam za poważne wykroczenie”.

(…) „Wiązanie Banku Centralnego z aferami na podstawie domysłów czy medialnych spekulacji jest nadużyciem, które jest sprzeczne z interesem państwa”.

(…) „To po prostu nieprzyzwoite, te dziesiątki publikacji ciągle o tej samej osobie, te same teksty, do znudzenia, do zaszczucia. Obrażanie przez insynuowanie pozazawodowych relacji, nazywanie Dyrektor Departamentu NBP dwórką, aniołkiem czy asystentką, pomijając całą szowinistyczną otoczkę kpiącą z kobiety, matki, żony, z powodu je urody i wieku, jest akademickim przypadkiem przekroczenia wolności słowa. (…) Stalkingowe publikacje, również te w internecie, moim zdaniem powinny być zbadane przez odpowiednie instytucje państwowe”.

(…) „To już w naszym kraju atrakcyjne dziewczyny nie mogą zajmować eksponowanych stanowisk, żeby nie snuć nieetycznych domysłów? Gdzie są tym razem RPO i organizacje broniące praw kobiet?”.

(…) „Ośmieszanie Dyrektorów Departamentów jednej z najważniejszych państwowych instytucji – NBP – z tego tylko powodu, że są atrakcyjnymi kobietami, staje się metodą i narzędziem walki politycznej, to budzi mój głęboki i zasadniczy sprzeciw”.

(…) „38-letnia atrakcyjna kobieta [odważna i zasłużona – DP] – jest na pewno niewygodna, bo zaprzecza kreowanym przez Wyborczą stereotypom tzw. moherowego PiS”.

(…) „Redaktor Czuchnowski ma nieukończone studia na filmoznawstwie. Zaś pani Wielowieyska…” – tu przerywamy gambit mecenas NBP, pozostawiając resztę domyślności blogowiczów, którzy mogą przeczytać całość w internecie. Bank nadal milczy, nie ujawnia zarobków w instytucji bądź co bądź państwowej. Jej strategia jest banalna: zamykać usta krytykom, by nie kołysali ważną instytucją państwa polskiego, bo to jest działanie na jego szkodę.

Zaczynałem lekturę wywiadu pani mecenas z życzliwym zainteresowaniem, ponieważ w dzieciństwie namiętnie grałem w szachy (oczywiście bez sukcesów, nawet nie udało mi się zarazić wnuków), a na starość mam córkę dokładnie w jej wieku. Dlatego po zapoznaniu się z otwarciem pani Jolanty Turczynowicz-Kiryłło tym bardziej martwię się o końcówkę.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 149

Dodaj komentarz »
  1. .

    — „Head” Interns NBP prezesa —

    .

    Donald the President płacił swoim „head”
    providers $120k – 150k a blow, NBP Prezes
    wziął se dziewuchy na etat no i wyszło mu
    taniej, Polak potrafi

    Tzw. „tab” czyli rachunek zapłaci Suveren,
    po programie 500+ opływa on w dobra
    wszelakie a szczególnie w gotówkę więc
    stać go na to, Przewielebny wyjaśni mu to
    z ambony i będzie git…

    ukochany kraj, umiłowany kraj ❗

    .

    ..)

  2. Jak rwać sukno ze stolika nie przewracając …widowni w głowie.

    Taka jedna uwaga.
    W każdej polskiej aferze publicznej znamienne jest kompletne nieodróżnianie własności własnej, prywatnej i państwowej.
    Ani komunizm, ani kapitalizm, ani zamordyzm, ani demokracja przewalające się przez nieszczęsne biotopy Polaków tego nie zmienia, bo i po co.
    Polak, jak chce poniżyć w roli polityka, wyzywa innych od polityków (a już najgorzej, że czystych), jak kradnąc chce napiętnować innego złodzieja-oskarża go o biznes, a jak chce wynieść srebrne łyżeczki z przyjęcia będąc kelnerem, to koniecznie zawinięte w sztandar i schowane pod wystającym mu z… d…y (nie, nie z dudy) patriotyzmem.
    Wszystkim tym występom towarzyszy niezłomne przekonanie, że publika oglądająca zabiletowany spektakl -oczywiście- na gapę, za to własnie zapłaciła.
    I tu kończą się kpiny a zaczyna jedyna o tym prawda, że tego czym sami są oczekują i dostają.
    Partię szachów zawsze tu wygrywa krupier trzymający piłkę.

  3. Jednak pisze Pan Passent w interesie Unii i Brukseli, gdy Polacy wybrali polski interes, a przedstawia go Pan Kaczyński. Oraz jego zaufany urzędnik państwowy Pan Glapiński, który kieruje instytucją państwową i wie kogo należy zatrudniać i z jakimi kwalifikacjami. Ale totalna opozycja podważa decyzje większości Polaków. I po co to potrzebne POLITYCE?

    Tymczasem prof. Hartman Biedronia molestuje u Lisa. Ale karnawał 2019 roku się rozkręca. A kto nie tańcuje, ten czas zapełnia grą w szachy.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Bar Norte
    7 stycznia o godz. 18:31
    ,,…Ta niekończąca się polityczna dyskusja o stanie armii w powyższym kontekscie jest niczym innym jak „zarządzaniem strachem” o ktorym wspomniał wiesiek59. Temu służy również odwoływanie się do archaicznego i nieadekwatnego do współczesnych realiów przykładu klęski wrześniowej. To jest tylko dyskusja na użytek wewnętrznej polityki w której oczywiście grają rolę rozmaite interesy.
    Ale to nie ma nic wspólnego z realnym bezpieczeństwem kraju, które gwarantuje Sojusz…”
    Przedtem mielismy bezpieczenstwo gwarantowane przez Francje i Anglie i nic to nam nie pomoglo.

    Na marginesie : dziwi mnie, ze apel Lecha Walesy o nawiazanie dobrosadziedzkich kontaktow ze stworzonymi przez te same osrodki , co u nas ,kapitalistami rosyjskimi nie znalazl zadnego oddzwieku, poza szczeknieciem prezydenta Dudy.
    Czyzby kraj byl calkowicie zahipnotyzowany przez emisariuszy nowojorskich bankierow ?

  6. Pani szachistka-mecenas nazywa się Jolanta Turczynowicz – Kieryłło, nie Kiryłło. I daje ciekawy wywiad, z którego wynika, że jest fanką Czesława Niemena:
    żyjemy w rzeczywistości, w której jak śpiewał Niemen „ktoś słowem złym zabija tak, jak nożem”. Ta sytuacja pokazuje jak procedura prawna w postaci wniosku o zabezpieczenie jest potrzebna dla obrony praw człowieka.
    Parafrazując Niemena: wierzę w to, że ludzi dobrej woli jest więcej, i ta nieetyczne ataki – gdy zostaną zdemaskowane ich mechanizmy – będą powstrzymane przez samych czytelników.
    https://wpolityce.pl/polityka/428398-nasz-wywiad-czy-w-nbp-istnieja-aniolki-i-w-co-gra-gw

    A my tutaj, wyznawcy Agnieszki Osieckiej i miłośnicy jej tekstów po prostu nie nadążamy za rzeczywistością i opinią ludzi dobrej woli.
    Czyli karnawał 2019 roku wypełaniamy Niemenem:

    Nie wierzę, nie wierzę,
    kiedy mówisz, że kochasz.
    Czy ktoś mógłby uwierzyć
    tylko gestom i słowom?

    Jak można wierzyć tylko słowom,
    jak można wierzyć tylko gestom…

    Nie wierzę, nie wierzę
    zapewnieniom, że mnie lubisz.
    Twoje oczy nie kłamią,
    więc nie oszukuj mnie chociaż. ….

  7. Ciekawe ile zarabia pani mecenas?
    Nie, to zle pytanie.
    Zarabiac powinna stosownie do swej pracy, a ta wydaje mi sie wysmienita: jasnym jezykiem tlumaczy stanowisko swego klienta i kroki jakie ten podjal.
    Kto jej podskoczy? Pan Czuchnowski z pania Wieliowiejska? Alez oni juz zostali pozbawieni seobody wypowiedzi- nim rzekna slowo beda musieli je uzgodnic z prawnikiem medium w ktorym zechca je wyrzec.

    Madrze gra pan Glapinski!

    ml

  8. wiesiek59
    20 grudnia o godz. 19:49

    Pisze jak zwykle z opoznieniem i bez sensu; samochody elektryczne produkowane masowo; dla nikogo nie maja sensu, ze wzgledu na akumulatory i ich recykling. H ma sens (wodor). Juz widze poltora miliarda baterii u Wiesia na polce na ksiazki.

    Budowanie samochodów elektrycznych w Chinach ma sens dla firm, ponieważi pozwala im uniknąć wysokich taryf na importowane pojazdy. Ponadto przybliża swoje zakłady produkcyjne do łańcucha dostaw baterii, które stanowią około 40% wartości samochodów elektrycznych.

  9. Mag macha zielonym sztandarem, tym razem przy koniach. Jednoczesnie wtorujac Passentowi teskni za bezpartyjna kraina z czasow zaprzeszlych. Jeszcze dwadziescia lat i dowiemy sie, ze przynaleznosc sztandarowa wrecz szkodzila w karierach.

    Takie dywagacje realtywizuja Historie, bowiem ostatni i pierwszy glos miala zawsze partia, jak sie pozniej okazalo (wiedzialem od zawsze), partia ZSRR.

  10. Sciaga dla felczerki blogowej i koneserki literatury; v. reakcje na Mag we wpisie RJ….

    Ciekawa i godna polecenia jest pozycja Ireny Kaminskiej-Szmaj przedstawiajaca prawicowa propagande i jej wplyw na obraz zyda pt. “Judzi, zohydza, ze czci odziera. Jezyk propagandy politycznej w prasie 1919-1923” (1994). Analizuje ona konotacje sematyczna nazwy etnicznej “Zyd” po 1918 roku.

    Nalezy przy tym zauwazyc, ze nacjonalistyczna propaganda przedwojenna gloszona byla rowniez z ambony.

    Prawica polska wykorzystala panujacy w kulturze i literaturze popularnej stereotyp zyda w walce politycznej. Paleta wrogich postaw wobec zydow jest rowniez dosc szeroka po wojnie (warto zwrocic tu uwage na “Dlugi cien zaglady” Tycha oraz “Wizerunek zyda w polskiej kulturze ludowej” (1992) Aliny Calej.

    Ow utrwalony w wyobrazeniach ludowych obraz zyda byl i czesto pozostaje semantycznie modyfikowany w zaleznosci od potrzeb. Jest to jednak obraz zawsze negatywny. Zyd w prasie miedzywojennej, to juz nie tylko karczmarz, sklepikarz, lichwiarz, szachraj, czlowiek przebiegly, chciwy, smieszny, zabawny, z dlugim nosem, broda, czapeczka, ubrany w chalat, lubiacy czosnek i cebule, innowierca, meczychryst, ale tez bankier, miedzynarodowy finasista, miedzynarodowy spiskowiec, mason, komunista, bolszewik, sila rozkladowa, wrog wewnetrzny, wrog podstepny.

    Zyd byl nie tylko gorszy i smieszny, lecz grozny i agresywny. Do jego natury nalezalo bycie bankierem i komunista. Pasowalo to do obrazu wszechswiatowego spisku zydowskiego.

    Protokoly medrcow syjonu docieraly do wszystkich grup spolecznych. Zydzi przy realizacji swoich celow uzywali rzekomo wszystkich atrybutow; kapitalizmu i komunizmzu, filosemityzmu i antysemityzmu. Podobne reakcje mialy miejsce w naszej blogosferze podczas debaty na temat kryzysu finansowego. Oczywiscie obecnie nie uzywa sie juz argumentow czosnkowo- zapachowych. Dzisiaj chetnie krytykujemy rasizm drugich, przyproszajac jedno oko w naszej percepcji rzeczywistosci i jednoczesnie “bezwiednie” wykluczamy z niej drugich. Czytajac prase endecka mozna bylo przewidziec, ze obok okreslen typu rasa, intryga, nienawisc, masoneria, finansjera pojawi sie atrybut “zydowska”.

    Wspolczesna prasa prawicowa posluguje sie podobnymi metodami. Endecy natomiast posuwali sie w swoich opisach dalej, przedstawiajac zydow jako insekty; wszy, pchly, szarancze, trutnie, szczury, pajaki, pejsate pluskwy. Insekty moglyby zostac wyrugowane kropidlem (polecam wpis 404 o PiS).
    Antysemityzm jest zapisany w jezyku i w mowie polskiej. Zwrocila na to uwage Bozena Uminska w ResPublice Nowej. Dotyczy to szczegolnie karykaturalnego przedstawienia zydow przez Zeromskiego. Zyd odgrywal czesto role kozla ofiarnego. Nie ma takich zbrodni, o ktore by zydow nie obwiniano. W “Naszym Przegladzie w 1927 roku pisano o niedorzecznosci i nieprodukcyjnosci mas zydowskich.

  11. @DP
    „Redaktor Czuchnowski ma nieukończone studia na filmoznawstwie. Zaś pani Wielowieyska…”

    Ten ostatni chwyt ( atak na messengera ) to już najtańszy z możliwych zabieg. Jak nie możesz ( nie chcesz ) odnieśc się do meritum, atakuj tych co sprawę wywołali. Myślę, że metody pani mecenas są skazane no porażkę. W końcu trzeba będzie pokazać jakie dochody uzyskiwała „dyrektor departamentu komunikacji”

    „W interesie państwa leży, by NBP miał odpowiedni prestiż, a celowe i bezpodstawne podważanie zaufania do jego organów uważam za poważne wykroczenie”.

    Jest bardzo prosty sposób aby odrzucić „bezpodstawne podważanie zaufania” do NBP i prezesa. Wystarczy przedstawić dochody pani dyrektor.

    Oj, nie tęgo wyglądał prezes Glapiński w sądzie, on nie czuje się dobrze z mediami.

  12. Popieram wysokie zarobki rusycystów a nie rusofobów. Dzisiaj rusycysta to zawód wysokiego ryzyka. Tak sobie myślę o słusznym wynagrodzeniu. Jak w „ruskim” banku.

  13. Najprostszym z mojego punktu widzenia tłumaczeniem astronomicznych kwot wynagrodzeń, w różnych instytucjach związanych z nieistniejącym już skarbem państwa, w radach nadzorczych, urzędach tworzonych jako synekury dla politycznych przydupasów, są potrzeby partyjne.

    Jedynie niewielka część sum pobieranych jako pensje, pozostaje na kontach osobistych.
    Większość jest odprowadzana na inne konta.

    Pani Bieńkowska zasłynęła swego czasu stwierdzeniem, że jedynie durnie pracują za
    6 000 miesięcznie.
    Nie podejrzewam o genialność pana Grada, czy pani Turczynowicz, by płacić im dziesięciokrotność stawki…

  14. kornel Morawiecki wystąpił w poniedziałek w programie telewizji Polsat „Wydarzenia i opinie”. Wypowiedzi marszałka-seniora i lidera Wolnych i Solidarnych przytacza 300polityka.pl. Morawiecki senior wprost zakwestionował korzyści ze stacjonowania w Polsce żołnierzy amerykańskiej armii a nawet porównał tę sytuację do dawnych garnizonów Armii Radzieckiej, stacjonującej w Polsce w czasach komunizmu.
    https://kresy.pl/wydarzenia/polityka/morawiecki-nie-wiem-czy-teraz-jest-dobrze-ze-sa-u-nas-wojska-amerykanskie/
    ============

    Wśród ślepców, jednooki jest królem….

  15. „…z tego tylko powodu, że są atrakcyjnymi kobietami, staje się metodą i narzędziem walki politycznej, to budzi mój głęboki i zasadniczy sprzeciw””

    Żeby chociaż te szowinistyczne świnie z Wyborczej (w tym o dziwo Wielowiejska) brały się tylko za „atrakcyjne kobiety”, ale one biorą się także za te nieatrakcyjne – mówiąc delikatnie jak Szydło, Pawłowicz, Kempa…można wymieniać w nieskończoność.

  16. Wyścigi smoczych łodzi na basenie.
    W konkurencji tej odbywają się nawet mistrzostwa świata.
    Zawody polegają na umieszczeniu na jednej łodzi zawodników przeciwnych drużyn, którzy zwróceni do siebie twarzami wiosłują. Coś jak zawody w przeciąganiu liny.
    Kta osiągnie przewagę wygrywa.
    Do dzisiaj nie znałem tej dyscypliny sportu, a to jak my na blogu wiosłujemy i wiosłujemy bez końca, tylko nikt nie chce zostać uznanym za pokonanego

  17. Świętości nie szargać! Tak można podsumować wystąpienie pani mecenas.Ale co robić jeżeli te świętości same narażają się na szarganie?

  18. Gdyby ta pani i jeszcze ta druga pani od rajstop miały kwalifikacje odpowiednie na rynku finansowym, nikt by się nie zajmował ich urodą (by tak to określić). Co rynek sądzi o nich, słychać było w rozmowie Chrzanowskiego z Czarneckim: szef KNF i właściciel największego banku prywatnego w Polsce dworują sobie ze słabostek pana prezesa NBP uosabianych przez jedną z pań. Czemu nikt sobie żartów nie stroił ze współpracowników Belki czy Balcerowicza? No właśnie, bo mieli coś w głowie, a nie tylko poparcie prezesa mniejszego bądź większego. Kto robi z NBP pośmiewisko? Nb. prezes Skrzypek przyjął którąś z nich czy nawet obie – jeszcze jeden przypadek nieudacznika pisowskiego na stołku o wiele dla niego za wysokim. Zresztą i Glapiński jest profesorem, ale od historii ekonomii, makroekonomią nigdy się nie zajmował i wśród ekonomistów jego pozycja jest żadna.

  19. Gdy obejmował stanowisko, wśród komentatorów wielu było krytyków jego kandydatury. Wytykano mu przede wszystkim brak doświadczenia w tego typu instytucjach oraz nieposiadanie wykształcenia ekonomicznego. Pochodzący z Korei Kim (w wieku 5 lat przyjechał z rodzicami do USA, ma obywatelstwo amerykańskie) jest bowiem antropologiem i lekarzem.
    https://www.money.pl/pieniadze/jim-yong-kim-podal-sie-do-dymisji-bedzie-nowy-prezes-banku-swiatowego-6336031391901825a.html
    ========

    Ciekawostka.
    Jak widać, formalne kwalifikacje to nie wszystko…

  20. Po co i dlaczego tęga głowa -,wszak szachistka -włazła w brudy polityki?Wszak szachy, to gra przewidywania.JEŻELI NIE PRZEWIDZIAŁA CO JĄ CZEKA PO UPADKU REZIMU ,TO SłABA Z NIEJ SZACHISTKA?A używanie argumentów ,ad personem ,DO DZIENNIKARZY, ŚWIADCZY O BEZSILNOŚCI.BIEDNY TEN PREZES BANKU.

  21. Kwestia zdolności poruszania się wcześniej lub później zainteresuje każdego, nie dziwi mnie zatem gambit pani mecenas.
    Lekarz od stawów w ramach rehabilitacji zaleca nie pić tego co lubię i nie jeść.
    Z oczywistych względów tego rodzaju terapia nie wchodzi w grę, ale jak ktoś ma kłopoty z komunikacją to powinien nie pić i nie jeść, a problem sam się rozwiąże

  22. (…) „To po prostu nieprzyzwoite, te dziesiątki publikacji ciągle o tej samej osobie, te same teksty, do znudzenia, do zaszczucia. Obrażanie przez insynuowanie pozazawodowych relacji, nazywanie Dyrektor Departamentu NBP dwórką, aniołkiem czy asystentką, pomijając całą szowinistyczną otoczkę kpiącą z kobiety, matki, żony, z powodu je urody i wieku, jest akademickim przypadkiem przekroczenia wolności słowa. (…) Stalkingowe publikacje, również te w internecie, moim zdaniem powinny być zbadane przez odpowiednie instytucje państwowe”.

    Odpowiednie instytucje państwowe do badania akademickich przypadkow przekroczenia wolności słowa
    Pomijajac ta jakby dobrze skas znana dawna melodie ..eee , no nie moge jej niestety pominac bo ta melodia wlasnie bardzo mi sie nie podoba. Wtedy tez mi sie nie podobala , ale moge pominac „kobiete, matke, żone” w banku . Bez „akademickiego” uzasadnienia bo takie uzasadnienie do banku pasowaloby jak
    matka do żony i kobiety .
    Uzasadnianie w banku , ze matka w banku musi byc kobieta jest „na bank” , zbyt akademickie jak na bank

  23. Bar Norte
    8 stycznia o godz. 0:36

    „Ale jeśli sugerujesz, że Passent pracując w piśmie z „Proletariusze wszystkich krajów, łączcie się” w winiecie nie był w PZPR to pytam się na jakiej podstawie tak mówisz?”

    „Na podstawie lektury „Dzienników politycznych” Rakowskiego”.

    I on tam to wprost napisał?

  24. D. Passent: „A dlaczego obaj panowie po rozmowie, podczas której padła propozycja korupcyjna, udali się do prezesa Glapińskiego – tego nadal nie wiemy”.

    Jeśli banki Czarneckiego były na skraju upadku i wymagały interwencji organów państwa, to gdzie się mieli udać jak nie do NBP, do siedziby Lotto? Czy to była propozycja korupcyjna oceni prokuratura i ostatecznie sąd. Ponieważ Czarnecki zawiadomił prokuraturę po 6 miesiącach od złożenia propozycji przez Chrzanowskiego, to może ów specyficzny bankier z komunistycznym rodowowodem idąc do Glapińskiego nie traktował tego jako propozycję korupcyjnej tylko element szantażu i zabezpieczenie na przyszłość? Dopiero po pół roku przekwalifikował w swej głowie element szantażu na propozycję korupcyjną i pobiegł z tym do „Gazety Wyborczej”. Przypadkiem na tydzień przed wpisaniem banków Czarneckiego na listę ostrzeżeń KNF. Całkiem jak dwie Szwedki, które po tygodniu „przypomniały siebie”, że zostały zgwałcone przez J. Assange’a.

  25. Daniel Passent: „Dlatego po zapoznaniu się z otwarciem pani Jolanty Turczynowicz-Kiryłło tym bardziej martwię się o końcówkę”.

    Proszę nie martwić się, między otwarciem a końcówką jest jeszcze gra środkowa, gdzie szachista tworzy plan gry. Jak wiadomo w szachach lepiej mieć zły plan gry niż nie mieć go wcale.

    „ … media, z „GW” na czele, doniosły, że dyrektor departamentu komunikacji (coś à la rzeczniczka) NBP zarabia ponad 65 tys. zł miesięcznie”.

    Ale ona ma rzeczywiste kwalifikacje, a teraz zastawny to z zarobkami malowanego urzędnika ob. Donalda Tuska, 32 700 euro, czyli mniej więcej 140 000 złotych. Czy Tusk coś konkretnego umie i czy jest choć w połowie tak zdolny i przydatny Polsce jak pani Jolanta Turczynowicz-Kiryłło?

    PS. Muszę pana redaktora jeszcze w jednym zasmucić, niekórzy specjaliści od cyberbezpieczeństwa zatrudnieni przez agencje rządowe zarabiają bardzo, bardzo dużo. Rynek dyktuje takie płace.

  26. slima11
    8 stycznia o godz. 11:51

    „Wszak szachy, to gra przewidywania.JEŻELI NIE PRZEWIDZIAŁA CO JĄ CZEKA PO UPADKU REZIMU ,TO SłABA Z NIEJ SZACHISTKA?”

    Przewiduje wróżka, w szachach liczy się warianty. Czasem można policzyć 10 posunieć do przodu, czasem tego się nie da, bo pozycja zbyt skomplikowana. Poza tym ona ma swój zawód, jest wziętym adwokatem.

  27. Mauro Rossi
    A skąd wiesz, że ona ma rzeczywiste kwalifikacje? Osobiście sprawdzałeś? Glapiński ci pozwolił?

  28. handzia55
    8 stycznia o godz. 13:25

    „A skąd wiesz, że ona ma rzeczywiste kwalifikacje? Osobiście sprawdzałeś? Glapiński ci pozwolił”?

    W rozkosznym nastroju jesteś jak widać.

  29. @Mauro Rossi, 8 stycznia o godz. 13:16

    „dyrektor departamentu komunikacji (coś à la rzeczniczka) NBP zarabia ponad 65 tys. zł miesięcznie”

    „Ale ona ma rzeczywiste kwalifikacje (…) Czy Tusk coś konkretnego umie i czy jest choć w połowie tak zdolny i przydatny Polsce jak pani Jolanta Turczynowicz-Kiryłło?”

    A kto mówi o kwalifikacjach, zdolnościach i przydatności dla Polski pani Jolanty T-K?
    To nie ona jest dyrektorką o nieznanych kwalifikacjach i tajnych zarobkach (GW donosi o ponad 65 tys. miesięcznie, więcej niż pensja poprzedniego szefa NBP)
    Mieszasz celowo, czy po prostu wszystko ci się za bardzo kotłuje, bo tyle masz jeszcze insynuacji do napisania, a tempus fugit?

  30. Jeszcze o ostatnim numerze Polityki. Można tam przeczytać tekst, w którym autor zapisuje Polskę do jakiejś mitycznej w dzisiejszych czasach grupy państw Hanzy. Nie jest ważne dla autora, że taki związek tworzyły miasta i że działo się to w średniowieczu. Teraz ponoć państwa w których takie były, mają tworzyć w kontrze do UE taki właśnie twór. Muszę tu dodać, że autor celnie zauważa koniec tzw. Grupy Wyszehradzkiej (piękne okolice, a na początek polecam „Most na Drinie”).
    Po co to w ogóle piszę? Ano dlatego, że północne państwa Europy są dla swoich i nie tylko swoich obywateli przejrzyste. Mało tego, że nikt z urzędników (obojętnie jakich) nie zatai dochodów, można nawet sprawdzić sąsiada. Nie ma co tutaj wspominać o tym, że każdy z ulicy może wejść do instytucji publicznej (nie wyłączając policji i sądów) i zażądać interesujących go dokumentów. W Polsce coś takiego się nikomu w pale nie mieści i nigdy nikt nikogo nie przekona, że tak powinno być. Pomijam grabienie publicznych pieniędzy jako „legalne” wynagrodzenie. Poprzednia ekipa u „Sowy” żarła i chlała za publiczny grosz. Zapłaciła za to choć, ja wątpię, że akurat to było przyczyną jej upadku. Czy możecie wyobrazić sobie, że w Polsce jakaś pani minister (dajmy na to edukacji) kupuje sobie drogie perfumy kartą służbową i później zwraca te pieniądze ze swojej prywatnej karty, a jednak musi ustąpić ze stanowiska. U nas taki minister byłby okrzyknięty wręcz bohaterem, pomnikiem uczciwości.
    Żeby pisać takie bzdury Polityko? To już lepiej bajki w odcinkach publikuj!

  31. Czy przydatnością Tuska ma być skubanie unijnej kasy aby przekazywać do Polski dutki. Czy królowa brytyjska coś potrafi. IPN milczy. Tak sobie myślę,że Tusk nie jest aportującym politykiem.

  32. kooperatywaMondragon

    „Przedtem mielismy bezpieczenstwo gwarantowane przez Francje i Anglie i nic to nam nie pomoglo.”

    Takie analogie są pozbawione sensu ponieważ NATO jest Organizacją Traktatu Północnoatlantyckiego a nie tylko układem sojuszniczym. Podkreślam – Organizacją czyli międzynarodowym podmiotem obronnym.
    Tak więc RP nie jest jak przed wojną jedynie stroną układu sojuszniczego ale pełnoprawnym członkiem miedzynarodowej organizacji obronnej.
    Podważanie skuteczności tej struktury obronnej też jest pozbawione sensu ponieważ od 1949 tj od momentu jej powołania nie zawiodła oczekiwań swych uczestników.

    ” … dziwi mnie, ze apel Lecha Walesy o nawiazanie dobrosadziedzkich kontaktow ze stworzonymi przez te same osrodki , co u nas ,kapitalistami rosyjskimi nie znalazl zadnego oddzwieku, poza szczeknieciem prezydenta Dudy.”

    Moim zdaniem powściągliwość o której pan pisze wynika z powodów towarzysko-obyczajowych, ponieważ jak zauważył wiesiek59 podobne opinie wyraża ojciec premiera Morawieckiego – Kornel. W tym przypadku piętnowanie za prorosyjski apel Wałesy sprowadzałoby się do pietnowania wypowiedzi ojca premiera. Stąd te przemilczenia.

  33. Mauro Rossi

    „I on tam to wprost napisał?”

    Ale niby co miał „napisać wprost”? Miał podać zestawienia partyjnych i bezpartyjnych dziennikarzy?

    W trzech tomach „Dzienników politycznych” Rakowskiego (1963 – 71), które jak dotąd przeczytałem, słowa nie ma o jakiejś partyjnej aktywnosci w redakcji Polityki – oczywiście w sensie organizacyjnym, bo to cię interesuje. I to w żadnym kontekście.
    Wynika z tego, że Rakowskiego jako redaktora naczelnego po prostu to nie interesowało, bo miał zupełnie inne oczekiwania wobec dziennikarzy. A o tym akurat sporo pisze powołując się również na sprawy biograficzne.
    Tak więc twoja teza, że w Polityce, piśmie z winetą partyjną, mogli być zatrudniani tylko dziennikarze członkowie partii nie ma żadnego potwierdzenia w „Dziennikach politycznych” Rakowskiego.

  34. Mauro!!Wariant ,to nie, przewidywanie?A TUSK?Potrafi przeprowadzić rozmowy ,z partnerami ,w efekcie ,po kilku godzinach wspłnej rozmowy zapadają decyzje.A przed nim ,gadali do rana ,pamiętam jak Miller opowiadał ,że dopiero po tych bojach ,udawało się zmęczyć przeciwnika na śniadaniu ,po nieprzespanej nocy.I daltego ,tak Tuska szanują i wygrał 27 do jednego.A nie poszedł tam aby coś robić dla Polski.NIE TE KOMPETENCJĘ.Ale jak wypowiada się o zabieraniu nam wolności ,przez reżim ,to reżimu sługi drą mordy.A co do pana RAkOwskiego.PRZYJECHAŁ DO JEDNEJ Z FABRYK NA POŁUDNIU I W MAŁYM GRONIE ,JAKO WIC,MARSZAŁAK ŚEJMU, POWIEDZIAŁ O PRZYGOTOWANIACH DO ODDANIA WŁADZY, W ROKU 1988.Znam nazwiska sławnych adwokatów,.aLE NIGDY NIE SŁYSZAŁM ,ŻE TA PANI JEST TAKA WZIĘTA?ROSI.staraj się bo ci mniej zapłacą.

  35. Mauro Rossi,
    zwracam się do Ciebie uśmiechając się pełną gębą i podziwiając Cię jednocześnie za trwałość w wierności pewnej partii politycznej, której gotów jesteś bronić – jak już raz wspomniałem – jak mości Charłamp swego pana. Cenię Cię za to niezmiernie, bo uważam (a mogę być w „mylnym blędzie”), że nie robisz tego za kasę. Uważam Cię za ozdobę i gwiazdę tego bloga, którego jesteś solą bowiem bez Ciebie zachodziłoby zagrożenie, że będzie schodził na pozycje grożące samozagładą jak nie przymierzając „Listy ateistów”, który TWA wykończyło bo np. nie moglibyśmy śledzić Twej wymiany zdań z kolejną ozdobą bloga Passenta, którą jest Bar Norte.

    Cieszę się, gdy widzę Twoje i BN wpisy gdy wracam na tę stronę. To tak tytułem wstępu, bo teraz, gdy stanę się ciut niegrzeczny dla aktualnie sprawującego władzę reżimu chciałbym byś lepiej mnie zrozumiał bowiem być może pamiętasz, że przed kilku laty byłem jednym z najbardziej krytycznie oceniających PO-PSL i ich rządy.

    Zanim odniosę się do głównego tematu, pozwól, że powtórzę nieudolnie to, co wczoraj otwarcie z otwartą przyłbicą powiedział oszołom Korwin-Mikke zapytany przez dziennikarkę o sprawę awansu Andruszkiewicza. Otóż odniósł się on do tego, że „bezprawojazdowy” i wolny od posiadania samochodu Andruszkiewicz wyłudzał kasę za rzekomo nabywane paliwo, za co zresztą Andruszkiewicz się kajał i przeprosił. Korwin powiedział, coś takiego, że rezygnując z eufemizmów, to Andruszkiewicz jest po prostu złodziejem i gdyby nim nie był, to złodziejska szajka by go nie przyjęła i to, że jest złodziejem dało mu awans na wiceministra. Nic dodać, nic ująć.

    Teraz wracając do akcji p. mecenas Turczynowicz-Kieryłło. Krótki, zawierający głęboki sens wtręt Handzi potraktowałeś w kategorii żartu. Tzw, elektorat w swej większości charakteryzującej się ciemnotą i prymitywizmem nie wie co to jest KNF czy KRS i ma to w dupie co reżim wyczynia z SN, który od niego jest tak daleko jak Twardowski na księżycu ale tego, że Glapa rekomendował gangsterskiego rekietera do KNF, syna najwyższego funkcjonariusza mającego kierować walką z korupcją na posadę z horrendalnym wynagrodzeniem a w kierowanym przez siebie NBP-ie, za państwową a nie swoją kasę „sponsoruje” ekstra laski, każe nie tylko „ciemnemu ludowi” zastanowić się co potrafią więcej od robienia Glapie „łaski” (powiedzmy). Sponsoring, od czasu jak przegnałeś „komunę” stał się elementem stałym kapitalizmu wyczynowego w RP i zostało to niejako przyjęte przez elektorat jako naturalny element systemu, czyli prostytucja w wydaniu soft. Niech sobie Glapa sponsoruje kogo chce ale nie ” za moją kasę” – zapieni nie jeden i nie jedna posiadaczka kartki wyborczej! Już teraz niewiele na to poradzisz ani Ty tu na blogu i może gdzie indziej ani żadna nawet najsprawniejsza papuga Glapy.

    Krętactwa i tendencyjne opisy mające zniwelować negatywną ocenę „haremu” Glapy będą już zawsze trudne a opisy, że to mężatki i matki itd. to już nuż nie są argumenty. Już biblia opisuje jak to mężowie, np. Abraham (wcześniej Abram) dla kasy stał się alfonsem swej pięknej żony Sary (wcześniej Saraj). Ponieważ nie mogła mieć dzieci, to była skarbem dla alfonsa. Dzisiaj, w dobie całego spektrum dostępu środków antykoncepcyjnych, dla alfonsa i jego „towaru” problem ewentualnej konieczności „chowania” swojej (ha, ha) progenitury już nie grozi.

    Mauro, co by nie było, to obraz NBP pod wodzą Glapy już został wykreowany i choćbyś nie wiem jak się napinał, to możesz się nabawić najwyżej tylko kleksa w slipach.

  36. Bar Norte

    ,, … piętnowanie za prorosyjski apel Wałesy sprowadzałoby się do pietnowania wypowiedzi ojca premiera.”

    Dziwi brak poparcia dla Kornela Morawieckiego i Lecha Walesy w ich apelach o przywrocenie dobrosasiedzkich kontaktow z kapitalistami rosyjskimi.

  37. wiesiek59

    Nasz jedyny afrykanski sojusznik po raz kolejny zlamal prawo miedzynarodowe w dzien Bozego Narodzenia,lokujac mysliwce F-16 wokol lecacych normalnym kursem samolotow pasazerskich w przestrzeni powietrznej Libanu i wystrzeliwujac 16 rakiet na Damaszek.
    Bohaterska obrona przeciwlotnicza Syrii byla w stanie 14 rakiet zestrzelic dzieki dostarczonemu przez kapitalistow rosyjskich nowemu systemu obronnemu.
    https://21stcenturywire.com/2018/12/26/revealed-israels-idf-used-passenger-airliners-as-cover-during-christmas-day-attack-on-damascus/

  38. Prezydent USA to chyba stokrotnie bardziej powazne stanowisko, niz prezesa NBP, a mimo to wciaz go oskarzaja, przezywaja od ,,motherfucker”, podwazajac zaufanie do stanowiska i panstwa amerykanskiego. Dlaczego wiec prezes Glapinski jest ,,nietykalny”, jak bohaterowie filmu amerykanskiego ,,Nietykalni”? Nie ma dzis ludzi nietykalnych, w demokracji – co zawsze podkreslaja mocodawcy prezesa NBP – wszyscy sa rowni wobec prawa. Lecz wowczas tylko, kiedy dotyczy to innych, tym bardziej przeciwnikow politycznych, gdy kreci sie im wydumane afery. W calosci zgadzam sie z Korwinem-Mikke, chociaz uwazam go za oszoloma, jak Kukiza.

  39. kooperatywaMondragon
    8 stycznia o godz. 17:17

    Sojusznik?
    Chyba przesadzasz…..

    Pocieszające jest, że w miarę zdobywania doświadczenia przez obsługi syryjskie, coraz trudniej będzie atakować cele w Syrii bezkarnie.
    Przestaną ginąć ludzie w tej niewypowiedzianej wojnie, której nikt nie potępia.
    Bandyci trzymają się razem, do czasu…

  40. sprint
    8 stycznia o godz. 17:52

    Glapiński zna zbyt wiele tajemnic, by go ktokolwiek w tym układzie ruszył.
    Zakon PC jest ponad prawem.
    To mafia….
    Poszukuje się „ludzi o czystych rękach”.
    We Włoszech się udało.

  41. tak, blog j.k. sie zatomizowal, a niedobitki laduja u nas, w hospicjum;
    podobno liczba katolikow przekroczyla 99% od kiedy wlosi przyjezdzaja na pierogi;
    gospodarka wegierska jast prawie cala w reku niemieckim, a jak jest w polsce, to nie wiem;

  42. utkwil mi s.p. naczelny „p”, ktory po otrzymaniu moich wierszy, prawie natychmiast zaprosil mnie do redakcji,
    tak, ze malo nie dostalem palpitacji serca i tych wierszy napisalem jeszcze wiecej i wybralem sie do w-wy;
    portier wyslal mnie na drugie pietro, gdzie sekretarka pielegnowala sobie paznokcie, od czasu do czasu poprawiajac loczki pilniczkiem, a tak byla tym zajeta, ze nawet nie dostrzegla, ze jej sie przypatruje i dopiero kiedy powiedzialem – dzien dobry, byk jestem, jestem umowiony z naczelnym –
    – aaa, to pan – spojrzala na mnie ciekawie i nacisnela klawisz w intro – pan byk jest…- cos zachrupotalo w glosniku, kiwnela pokryta loczkami glowa i wskazala pilniczkiem na malutki stolik przy drzwiach – prosze, niech pan chwile poczeka.
    odrobine skonfundowany zajalem miesce, w zbyt malym na moje gabaryty ,fotelu, a na stoliczku lezaly ostatnie wydania miesiecznika, w ktorym publikacja oznaczala paszport w kregi poetyckiej elity, o czym wowczas, jako szczeniak, marzylem;
    nagle odworzyly sie drzwi, ktore przed chwila zamknalem i pojawil f. w asyscie dwoch hozych mlodziencow, polozyl na stoliku jak wachlarz plik moich wierszy i postukal w nie pieknie wymodelowanym paznokciem i zapytal
    – powiedz, skad masz taki dobry papier?

  43. byk 18.08
    „niedobitki lądują u nas, w hospicjum” (?)
    jest aż tak źle z nami, czy coś przeoczyłem? „Najlepiej nam było przed wojną..” śpiewał artysta kabaretowy, ale nie będę sprawdzał tak daleko.
    Dzisiaj mam dobry humor i z wszystkimi się zgadzam, jak ten rabin w filmie „skrzypek na dachu”

  44. to powyzsze to fragment moich wspomnien z okresu 1976 – 86 p.t.
    „Widmo znika”

  45. ls42
    8 stycznia o godz. 18:52
    du mich auch;

  46. Ciekawe jak sie maja zarobki pan z NBP o jakie awanturka do zarobkow pracownikow tejze instytucji na rownorzednych stanowiskach?

    Boo w koncu nie chodzi o porownanie zarobkow tych pan do panstwa emerytur. A moze wlasnie o to chodzi: o probe oslabienia PiS przy pomocy zwyklej, ludzkiej zawisci?

    ml

  47. Jeśli usłyszymy od Beaty Szydło, że tym dyrektorkom i menadżerkom Glapińskiego te bulwersujące wynagrodzenia się należą, to wezmę to za dobrą monetę i wszystko co powiada p. Mecenas a cytuje Gospodarz uznam za trafne i uzasadnione. Twierdzę natomiast, że to już niewiele zmieni w obrazie NBP pod Glapińskim bowiem szambo już wylało i tylko osobnik o IQ kangurzego bobka nie będzie w stanie tego pojąć.

  48. legat
    8 stycznia o godz. 23:43
    „IQ kangurzego bobka nie będzie w stanie tego pojąć.”

    Z żałością się muszę z Tobą zgodzić. 😉

  49. legat

    Od wczoraj już chyba z dziesięciu polityków PiS z górnej półki rzada od prezesa Glapińskiego wyjaśnień w tej sprawie. Do akcji też wkroczył NIK.
    Wygląda to na klasyczną próbę zdyscyplinowania partyjnego niesfornego członka nomenklatury. Albo próbę rozegrania go i odsunięcia z funkcji.
    Z tym, że prezesowi Glapińskiemu nic nie mogą zrobić bo chroni go konstytucyjna niezależność banku centralnego. A próba „nagięcia” konstytucji wywoła reperkusje podobne jak w przypadku prezes Gersdorf. Być może nawet kolejną procedurę unijną.

    Ciekawa sytuacja.

  50. @neospasmin

    Zamieściłem tutaj informację od producenta twojego ulubionego syropu. Dowiesz się z niej, jak jesteś robiony w wała jako niezbyt dociekliwy konsument, całkiem legalnie i zgodnie z przepisami.

  51. PS
    chokeberry = aronia (a super easy super fruit to grow)

  52. Pan Legat

    Obraz NBP jest jasny- bank centrslny w ciagu ostatnich lat nie zrobil jednego blednego ruchu destabilizujacego polska ekonomie.
    Polski zloty ma sie tak jak polska gospodarka= bardzo dobrze.
    Jesli ma pan jakies lepsze kryteria oceny NBP to sie polecam.

    Im wiecej takich rewelacji tym bardziej umacniam sie w przekonaniu ze tak wybory to parlamentu europejskiego jak i do sejmu beda dla PiS. Boo zarzuty pod adresem tej partii sa bez znaczenia.

    ml

  53. klimakterium now

    jeden mówi: zimno, inny, że ociepla;
    jak paweł i gaweł w jednym stoją domu,
    a ich dyskusja nie służy nikomu.

  54. Nie z nami te numery Rubel. Atak na prezesa to podważanie ważności waluty IV RP w regionie. Złotego będziemy bronić jak niepodległości nawet jeżeli tylko błyszczy odbitym blaskiem złota. To komuna wydłubała złoto z waluty. Każdemu według potrzeb obowiązuje w bankowości. Żadna praca nie hańbi. Wypominanie kobiecie ile bierze nie przystoi dżentelmenowi. Tak sobie myślę,ze trzeba było szukać pracy w NBP. Taki jest sens ideowy gambitu. Można dodać a u was biją murzynów pracujących za miskę ryżu. Sami sobie winni. Gambit pasuje też do ochrony praw człowieka tzw.tirówek. Relaksują kierowców aby bezpieczniej prowadzili. Ważne posłanie.

  55. Tak mało komentarzy?

  56. Pan Mohikanin

    Moze przyszedl czas na wyciagniecie wnioskow z kolejnych porazek opozycji totalnej?
    Moze ci co tu pisali wlasnie wyciagaja?
    Baaardzo bym sie cieszyl gdyby tak bylo.
    To dlatego ze daloby szsnse na rozmowe nie nap..dalanki.

    Zalozenie ze wygra sie wybory podsycajac ludzka zawisc wydaje mi sie bledne.

    ml

  57. PiS wygrał ostatnie wybory pokazując jak balowała ostatnia władza , jakie zegarki nosi i jak wpruwa ośmiorniczki.
    Nagonką na elity, tym , że rządzaca ekipa się uwłaszcza na koszt państwa może nie da się wygrać , ale przegrać napewno można. Moim zdaniem wiele zależy od tego, jak rozwinie się sytuacja gospodarcza w Polsce. Nad gospodarkę światowa nadciągają czarne chmury . Ciekawe jak poradzą sobie z tym rządzący w Polsce. Dotychczas z dobra koniunkturą jakoś sobie radzili, chodź trzeba przyznać, że już spółki państwowe wiele straciły na swojej wartości.
    Stąd zrodził się napewno pomysł , aby zainwestować w nie pieniądze na przyszłe emerytury. Spółki napewno na tym zyskają , a przedewszystkim zarządzający nimi bedą mieli więcej pieniędzy dla siebie.

  58. @Mauro Rossi
    7 stycznia o godz. 23:15
    Kiedy rozpoczynaliśmy negocjacje akcesyjne była jeszcze EWG.

    Czyżby prezydent Lech Kaczyński nie zauważył jaki traktat podpisuje. Może myślał, że przestępujemy do EWG. Przecież mógł zapytać …

    Między nielicznymi nacjonalistami, narodowcami etc. jest cały rozsądny środek, sceptyczny wobec ewolucji UE w kierunku ostatecznej klęski.

    Ta Unia w postaci jakiej jest nie została nikomu narzucona, glosowały za nią wszystkie państwa i jest ewenementem w historii świata. Pozwoliła utrzymać pokój w Europie, gdzie w pierwszej połowie XXw. rozpoczęły się dwie wojny światowe, z których drugą rozpętał naród, który właśnie „powstał z kolan” (Versailles) pod wodzą elokwentnego przywódcy, a rządziła partia, która w nazwie miała „nation” i wszędzie wywieszała mnóstwo flag narodowych / partyjnych. Czyżbyś tęsknił za takim „wstawaniem z kolan” ?

    Okresy w historii kiedy na ulicach było mnóstwo flag nie wspominam dobrze. Niosłem kiedyś szturmówkę na pochodzie majowym i nie było to ani dobrowolne, ani sensowne. Marsze i flagi to oznaka tego że ustrój w państwie jest autorytarny. Byłam na wakacjach w kraju arabskim i flagi na ulicach skłoniły mnie do zapoznania się z ustrojem tego państwa. Jaki jest, zgadnij ?

  59. Traktat Lizboński, ktore jest fundamentem obecnej UE był osobiście negocjonowany przez najwybitniejszego prezydenta w historii Polski, przez Lecha Kaczyńskiego , wraz z ówczesnym Premierem Jarosławem Kaczyńskim , z którym Prezydent był w czasie negocjacji w stałym kontakcie.
    Rossi twierdząc , że bližniacy nie wiedzieli wtedy co robią , wystawia im nie najlepsze świadectwo.

  60. neospasmin
    9 stycznia o godz. 8:44

    Zalozenie ze wygra sie wybory podsycajac ludzka zawisc wydaje mi sie bledne

    Cieszę się, że to rozumiesz.
    Pytanie czy potrafisz przekonać innych wyznawców pislamu?

  61. Pan Zetus

    “Marsze i flagi to oznaka tego że ustrój w państwie jest autorytarny.”

    Widac ze sie pan w USA slabo orientuje. Tam wiecej flag niz pieniedzy.

    ml

  62. Pan Mohikanin

    “Zalozenie ze wygra sie wybory podsycajac ludzka zawisc wydaje mi sie bledne
    Cieszę się, że to rozumiesz.
    Pytanie czy potrafisz przekonać innych wyznawców pislamu?”

    Czy byly wybory wygrane przez PiS poprzez podsycanie zawisci? Pamieta pan takie?

    Ja sam pisze o sposobie przedstawiania kwestii zarobkow dyrektora departamentu NBP.
    To jest bez 2 zdan odwolywanie sie do najnizszych uczuc wyborcow- uczucia zawisci.

    ml

  63. Pan Z dystansu

    “Nagonką na elity, tym , że rządzaca ekipa się uwłaszcza na koszt państwa może nie da się wygrać , ale przegrać napewno można. Moim zdaniem wiele zależy od tego, jak rozwinie się sytuacja gospodarcza w Polsce. Nad gospodarkę światowa nadciągają czarne chmury . Ciekawe jak poradzą sobie z tym rządzący w Polsce. Dotychczas z dobra koniunkturą jakoś sobie radzili, chodź trzeba przyznać, że już spółki państwowe wiele straciły na swojej wartości.”

    Always look on the bright side of life…
    Wiec i ja tak popatrze: panska wypowiedz oddaje szacunek Kaczorowi i jego ekipie w sferze finansow, gospodarki, polityki spokecznej.
    Dziekuje za panska opinie. Daje nadzieje na patrzenie na polskie sprawy z punktu widzenia kraju i jego mieszkancow a nie w mysl zasady im gorzej tym lepiej. 🙂

    ml

  64. Przedwyborcza miłość PIS do Unii (Polska -„bijące serce Europy” – jak to ujął poetycko premier Morawiecki) jest w polskiej polityce zjawiskiem stałym i powtarzalnym. Nie dajmy się nabrać. Podobnie jak na „schowanego” Macierewicza ( i tak fika w szafie) lub krewką towarzyszkę Pawłowicz, która jakoby miała się z polityki wycofać.
    https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/1777674,1,jak-pis-udaje-milosc-do-unii.read

  65. @

    PISokracja:

    To się nazywa dobra zmiana! Prawnik Grzegorz Kuczyński, którego kancelaria prawna reprezentuje w sądach PiS i prezesa Jarosława Kaczyńskiego, został sekretarzem rady nadzorczej w spółce PGE – Polskiej Grupie Energetycznej. W tej samej radzie pracuje Janina Goss, bliska przyjaciółka szefa PiS.

  66. @

    Tomasz Lis:

    Nie jest chyba całkiem zdrowy kraj, w którym dziki mają zniknąć, a świnie maja się doskonale.

  67. @

    Eliza Michalik:

    Prezydent RP zazdrości pensji paniom zatrudnionym przez Adama Glapińskiego. Słusznie, w swojej branży wydają się o wiele bardziej wykwalifikowane, niż on w swojej. Swoją drogą, ile wobec tego zarabia pan Glapiński?

  68. @

    Pytasz o sięgające 65 tys. zł zarobki w NBP? No to łamiesz prawa człowieka
    http://wyborcza.pl/7,75968,24340218,pytasz-o-siegajace-65-tys-zl-zarobki-w-nbp-no-to-lamiesz-prawa.html

    komentarze:

    tonieemail 07.01.2019, 18:30
    teraz już wiecie pisowskie trole dla czego PiS chciał wyciąć wolne sądy.

    logiczny 07.01.2019, 19:16
    Zastrzegam: nie interesuje mnie wygląd p. Turczynowicz-Kieryłło, jej wiek ani wymiary. Jednak chętnie dowiedziałbym się, ile bierze kasy za bzdury, które wygaduje.

    7GREK07.01.2019, 19:29
    Gdzie jesteście pissowskie trolle?
    Jaki macie przekaz dnia?
    Sami nie macie nic?
    Im się takie pensje należą…

  69. adam100
    g.11:35
    Ach gdzie te czasy, kiedy w 2005 ówczesna wiceprzewodnicząca Platformy, Zyta Gilowska wystąpiła z PO z związku z oskarżeniami wobec niej o… nepotyzm.
    Któż dziś zwraca uwagę na takie drobiazgi. Ba, PIS nepotyzmem stoi.

  70. Moim zdaniem nie jest istotna wysokość zarobków, ale potrzeby człowieka, zatem pracownik powinien zarabiać tyle, i tylko tyle ile mu do zapewnienia podstawowych potrzeb potrzeba.
    Dzisiejsza konferencja przedstawiciela NBP nie skupiła się co prawda na określonych potrzebach pracowników, chociaż była mowa o becikowym i o dodatkach specjalnych, ale głównie skupiła się na średniej.
    Tu wkraczamy na pole statystyki, a ta jak wiemy potrafi wiele wytłumaczyć, i o to chodzi.
    Uderzyła mnie pozytywnie wypowiedź dotycząca rekrutacji pracowników, a mianowicie awansu wewnętrznego.
    Ta metoda jest preferowana przez obecne władze, ale wybiórczo.

    Generalnie dziennikarze nie dowiedzieli się tego o co im chodziło, ale padło najważniejsze; NBP stosuje przepisy z 2010 roku ze stosownymi zmianami, jest instytucją niepodległą i działa

  71. https://www.money.pl/gospodarka/dwor-adama-glapinskiego-oto-kto-pracuje-w-narodowym-banku-polskim-6336298971432577a.html
    =====

    Krewni i znajomi Królika….

    W skali roku, to co najmniej setki milionów zł, przeznaczane na apanaże, limuzyny, delegacje, premie.
    Ile jest takich osób?
    Kilkadziesiąt tysięcy, czy więcej?
    Nomenklatura partyjna się nam odtworzyła.
    Tyle że ta obecna ma znacznie większe apetyty, w stosunku do poprzedniej.

  72. Bar Norte,
    oczywiście również myślałem o tym, co wymyśli PREZES jeśli Glapiński tak się zassie w fotelu i przykuje sześcioletnią kadencją jak nie przymierzając Gersdorf jednak z dzisiejszych informacji mówiących, że PREZES wezwał na dywan Gowina i Ziobrę a „Psa” i „Penelopy” nie, to raczej nie myśli o zastosowaniu wariantu jaki próbował mało skutecznie z Małgośką. Wprawę mają wprawdzie taką że mogą przegłosować ustawę o przymusowej emeryturze szefa NBP w wieku 68 lat, senat przyklepie a Adrianowi każą czekać w blokach ale w tak pożądanym tempie to raczej tych dwóch b. hippisów też by wezwał, chyba?

  73. @

    – Nie podam tego wynagrodzenia, bo jestem nieprzygotowana. Mogę powiedzieć, że nie zarabia 65 tys. zł miesięcznie – zapewniała na środowej konferencji prasowej Ewa Raczko z NBP. Chodziło o zarobki Martyny Wojciechowskiej, dyrektor departamentu komunikacji i promocji
    http://wyborcza.pl/7,75398,24344339,nbp-nie-ujawnil-pensji-dworek-prezesa-glapinskiego.html#nowaZajawkaGlownaMT#S.DT-K.C-P.1-B.1-L.1.duzy

    <strongAle jaja!!

  74. Ale jaja!!!

  75. mohikanin przedostatni 9 stycznia o godz. 10:43 cytuje Neospasmina w sprawie zarobków aniołków Glapy: –Zalozenie ze wygra sie wybory podsycajac ludzka zawisc wydaje mi sie bledne i komentuje: – „Cieszę się, że to rozumiesz.
    Pytanie czy potrafisz przekonać innych wyznawców pislamu?”

    Mohikaninie Przedostatni,
    nie sądzę by rozumiał do końca, bo ta zawiść może się odezwać wśród korzystających ze sponsoringu tej części statystycznej pań, która z powodu nie osiągania aż takich profitów od sponsorów, może zacząć stroić fochy. Ta grupa nie wydaje się być jakąś „docelową” w sensie opłacalności zabiegania o jej głosy ale „pislam”, gdy porówna, że jest sponsorowany tylko „pincetemplus” by „było jak jest”, to może się okazać, że łaska „ciemnego ludu” a nie tylko pańska na pstrym koniu jeździ.

    Platformie się trafiło jak ślepej kurze pojemnik na rosówki zgubiony przez wędkarza.
    Kto dziś pamięta jeszcze użytkowanie wieczyste „Czaskoskiego”, no kto?

  76. adam100
    9 stycznia, g.13:02
    To nie jaja, ani berety. To szmalec, kapusta, flota czy jak to zwał. Każdy bierze, ile wlezie.

  77. @mag
    9 stycznia o godz. 13:19

    Chciałem wyrazić:

    W pale się nie mieści

    ( nie żebym miał znowu taka miał, ale się nie mieści )

  78. wypadło ..znowu taką ” małą ” miał, …

  79. legat

    Dziś spekulacje o mozliwym odwołaniu prezesa Glapińskiego drogą skierowania go na przyśpieszoną emeryturę (tzw „ścieżka Gersdorf”) przeciął, zwykle najlepiej odczytujący aktualną linię parti, wicemarszałek Senatu Bielan mówiąc:

    „Pan profesor Adam Glapiński został powołany (na prezesa NBP) w 2016 roku na 6 letnią kadencję i nie sposób go odwołać. Ta kadencja jest zabetonowana w konstytucji.”

    Zwróć uwagę, że jest to również forma odcięcia się od prezesa NBP. Bielan w ten sposób przekazuje myśl ” No cóż, nie podoba nam się to, zasmucają nas te sprawy ale mamy ustrojowo związane ręce nic nie możemy z tym zrobić”. Tak w każdym razie odczytuję gorzkie, pesymistyczne sformułowania „nie sposób go odwołać” i „zabetonowanie”.

    Z tym, że do ujawnienia zarobków w NBP dojdzie, nawet drogą demonstracyjnego poparcia przez PiS projektu ustawy o ich ujawnieniu, który ma zamiar zgłosić opozycja. Zapowiedziała to dziś rzeczniczka PiS Mazurek. W tym przypadku PiS ma ewidentny interes polityczny w tym by uprzedzić wyniki kontroli NIK w NBP, która się własnie zaczęła.
    .

  80. Wyobraźnia podpowiada oś Włochy, Polska, Rosja.
    Co na to prezes?

  81. Bar Norte,
    ja dokładnie nie orientuję się w przepisach, które pozwalają na uchylanie się od udzielania informacji. Próbował ograniczyć dostęp dziennikarzom do informacji b. prezes TK, Rzepliński (chodziło o to czy zajmują się pracą nad ustawą o TK choć TK nie ma prawa do inicjatywy ustawodawczej) i przegrał we wszystkich instancjach – jeśli dobrze pamiętam. Jakie możliwości ma NBP by utajniać niewygodne dane to nie mam pojęcia.
    Ale masz rację, im dłużej się będą bronić, tym dłużej PO-KO i nie tylko, będzie miała amunicję do napieprzania reżimu i ich akolitów choćby nawet chodzili do góry nogami.

    Poza tym to Bielana pamiętam jak twierdził, że Małgośka to nie prezes, potem, że jednak prezes a teraz pośrednio, że ona to zabetonowany prezes. Jednym słowem przyznał, – z SN daliśmy ciała.

  82. ls42
    9 stycznia o godz. 14:12

    Lepiej zadaj sobie inne pytanie.
    Co na to pani Mosbacher?
    Lubi kierować naszą polityką…..
    https://kresy.pl/wydarzenia/rzad-odniosl-sie-do-sprawy-naciskow-mosbacher-ws-ubera-prace-nad-ustawa-nie-zostaly-wstrzymane/

  83. norte:
    znaleziono winnego, dwudziestolatek, jeden z milenials,
    tego pokolenia ze smartfonem w kolebce, ktore dalo popalic babci hydrze, a teraz chce udusic dziady centaury; aresztowano go, ale jest juz na wolnej stopie, bo szczerze mowiac nalezy mu sie order (obnazyl wszak jak latwo jest zdobyc i wykorzystac prywatne informacje w sieci, mysle,ze nie tylko niemieckiej);

  84. legat

    „dokładnie nie orientuję się w przepisach, które pozwalają na uchylanie się od udzielania informacji.

    Poniżej linkuję jak to wygląda:

    https://www.rp.pl/Prawo-w-firmie/301089901-Prezes-NBP-musi-ujawnic-zarobki-pracownikow.html

  85. byk

    „znaleziono winnego”

    Dzieki za informację.

    A co z tymi treściami ujawnionymi, podobny były ciekawe? Media w RFN to podnoszą?

  86. Bar Norte,
    dzięk’s za link. W prezencie masz za to te kompetencje ‚od pasa w dół’ – no miała te 20 lat temu

  87. Panie Wiesławie!
    Adam Krzemiński w POLITYCE numer 1/2019 przedstawia alternatywny przebieg II wojny światowej i możliwe jej skutki.
    Gdyby Japończycy zamiast na Pearl Harbor ruszyli na Syberię do wojny nie przystąpiliby Amerykanie i sytuacja Rosji byłaby krytyczna, a Polaków beznadziejna.
    Polska nie sprzymierzając się z Niemcami jako jedyne państwo środkowej Europy musiała walczyć na dwóch frontach, szczęśliwy zbieg wydarzeń pozwolił na stworzenie państwa w obecnych granicach.
    Ja tą sytuację oceniam pozytywnie i z pokojowo nastawionym sąsiadem zawsze byłbym skłonny nawiązać wzajemnie korzystny sojusz.
    Należy pamiętać co dwie głowy to nie jedna
    Zdrówka życzę i uśmiechu

  88. Uzupełniając poprzedni wpis cytuję Adama Krzemińskiego „armia radziecka…poniosła w walce największe straty- do 8,6 mln żołnierzy, Niemcy stracili 4,4 mln, Japonia 2,3 mln, Amerykanie 0,4; Wielka Brytania 0,4; Polska 0,24. Oczywiście inne są proporcje strat wśród ludności cywilnej – tu Polska z ponad 6 mln ofiar jest proporcjonalnie na pierwszym miejscu.”

    Najbardziej bolesne są straty wśród ludności cywilnej spowodowane ludobójstwem na Kresach i w czasie Powstania Warszawskiego wywołanego przez własne dowództwo

  89. ls42
    9 stycznia o godz. 15:53

    Anglosasi ZAWSZE kierowali przeciwko sobie wzrastające potęgi, poróżniając je na różne sposoby.
    W ten sposób, pozbywali się przyszłej konkurencji.
    USA MUSIAŁO przystąpić do wojny, prowokując Japończyków na różne sposoby.
    Na przykład- nakładając embargo na dostawy ropy do Japonii.
    Pearl Harbour to już jedynie konsekwencje, na które Roosevelt świadomie przystał.

    Efekt II światowej był dla Anglosasów korzystny.
    W nowym układzie sił zostali dominującą potęgą ekonomiczną, polityczną, militarną, finansową, handlową.
    Obecnie, weszli w strefę zmierzchu…..

    Polska jest pionkiem w kolejnej rozgrywce- Mamy BLOKOWAĆ, takie jest nasze zadanie.
    Nie dlatego że służy to naszym interesom, tylko że jako wasal nie mamy innego wyjścia.

  90. wiesiek59
    Gdy czytam Twoje komentarze, jakim to my, Polska, jesteśmy pionkiem w Europie i świecie (gdzie się nie obrócisz – dupa z tylu), to nic tylko się obwiesić, Wiesiu.
    Pozdrawiam pesymistycznie

  91. mag
    9 stycznia o godz. 16:45

    Porównaj sobie nasz stopień swobody z Czechami choćby…
    Na pierwszym miejscu stawiają interesy WŁASNE….

  92. Według Kluzik-Rostkowskiej „jest jedna osoba, która może położyć temu (masowym polowaniom na dziki – PAP) kres”. „Apeluję, Jarosławie (Kaczyński), dzisiaj wiele nas dzieli, ale mam nadzieję, że jedno nas łączy: szacunek dla zwierząt, szacunek dla ich cierpienia. Możesz położyć kres temu szaleństwu, które dzisiaj chcą zafundować dzikim zwierzętom twoi współpracownicy. 210 tys. dzików ma zginąć. Pomyśl jak to będzie wyglądało. Apeluję do twojego sumienia” – powiedziała posłanka PO.

    Rekord w Niemczech
    Niemieccy myśliwi w sezonie 2017/2018 odstrzelili 836 865 dzików. To o 42 proc. więcej niż w poprzednim okresie łowieckim – informuje z kolei strona niemiecka.

    „Myśliwi przyczynili się w znacznym stopniu do prewencji przed afrykańskim pomorem świń” – powiedział wiceprezes Niemieckiego Związku Łowieckiego (DJV) Wolfgang Bethe.

    Czytaj więcej na https://fakty.interia.pl/swiat/news-poslowie-po-apeluja-o-wstrzymanie-masakry-dzikow,nId,2774289#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome
    =============

    Kto ma rację?
    Niemcy, czy nasi tzw. „ekolodzy”?
    Możemy nie eksportować naszych wyrobów mięsnych.
    Ekolodzy zapłacą za straty, wypłacą kilkuset tysiącom ludzi pensje?

  93. Na okładce POLITYKI nr 2/2019 Joanna Kulig i Dawid Podsiadło laureaci nagród tygodnika.
    „Światowa i Małomiasteczkowy” to ładne ujęcie nagrodzonych.
    W serialu „O mnie się nie martw” Kulig i Pawłowski stworzyli uroczy duet rodzinny z Pawłem Domagałą w roli byłego męża Joanny. Pierwszy sezon brawurowo zagramy przez całą ekipę filmowców, na kolejne brakuje czasu aby oglądać, tym bardziej, że aktorka opuściła towarzystwo.
    Piosenki Dawida Podsiadło pewnie wszyscy znają.
    Dostałem dwa albumy Pawła Domagały; „Popowiem ci o mnie” i „1984”
    Recenzja niebawem

  94. Oczywiście „Opowiem ci o mnie”
    Przepraszam za błąd przy pisaniu

  95. „Upływa szybko życie, jak potok płynie czas,
    za rok, za dzień, za chwilę, może nie będzie nas”
    fragmentem popularnej u nas piosenki chcę zwrócić uwagę
    na zagrożenie jakie niesie sztuczna inteligencja.
    W porannej audycji telewizyjnej pokazywano co potrafią już roboty;
    nie tylko montują urządzenia i biegają, tańczą,
    a nawet opiekują się niepełnosprawnymi,
    ale potrafią prowadzić już selekcję ludzi; tego wpuszczą,
    a tamtemu zabronią wejścia do stref specjalnych i nie ma zmiłuj się,
    z takimi nie pogadasz jak ja z tym od zepsutego sprzętu.
    Trzeba się spieszyć żyć pięknie bo czasu mało. Czy nasi politycy zdają sobie
    sprawę z tego zagrożenia, że taki robot nie przepuści nawet z przepustką do wieczności?

  96. @

    Dalszy ciąg krętactwa – Marek Borowski o konferencji NBP
    Zaskakujące jest, że w sprawie tego, co najbardziej rozgrzewa teraz opinię publiczną, czyli zarobków dwóch pań dyrektor, to pani, która je wyjaśniała, powiedziała, że przyszła nieprzygotowana do odpowiedzi na to pytanie.

    http://wyborcza.pl/7,158533,24346476,dalszy-ciag-kretactwa-marek-borowski-o-konferencji-nbp.html#nowaZajawkaGlownaMT#S.DT-K.C-P.1-B.2-
    L.1.maly

    komentarz:

    bra-tanki09.01.2019, 17:38
    Buractwo tej kompanii jest porażające. Glapiński zwracał się do dziennikarki per …proszę panią, a obok siedział śmieszny gość od czapeczek kolorowych i szarf – były prezydent Łodzi, ale nieudacznika zaparkowali. Z offu jakiś mądraliński wtrącał, że muszą z rynku najdroższych speców ściągać . Ja już zaproponowałem, żeby te specjalistki znalazły się na rynku i zobaczymy czy wylądują na Wall Street, czy Poznańskiej .
    Horror,horror.

  97. Adamie 100,
    to co się dzieje wokół tych dwóch pań zwanych „Aniołkami Glapińskiego” być może jest dla nich krzywdzące. Być może są wybitnymi, zdolnymi a ich wiedza i umiejętności predestynują do zajmowania wysoko płatnych stanowisk w państwowych instytucjach. Jeśli jednak prześledzimy, pierwsze, rzucające się w oczy kryterium czy obowiązek nie tylko dot. urzędników na państwowej posadzie ale także w szanujących się firmach prywatnych czy korporacjach, to jest to tzw. dress-code. Obowiązuje nie tylko kobiety ale też i mężczyzn, nawet inżynierów jeśli siedzą w biurze. Dla kobiet, to określane są nawet długości spódnic, wysokość obcasów czy fryzura. Nie podejmuję się oceny, czy to jest słuszne czy nie, czy jest to wkraczanie w sferę wolności osobistych czy nie ale obowiązuje i już. Aniołki Glapińskiego, przynajmniej to co widzimy na ekranie, to bardzo wyzywający makijaż, szpile i rozpuszczone włosy.

    Dlaczego, jeśli są takie mądre i cwane a nie potrafią zadbać o to w jaki sposób mogą być postrzeganie przez otoczenie, to są wybitnymi specjalistkami z dziedziny PR? – żarty na bok, jak rzekł był fryzjer zdejmując perukę z głowy pana radcy.
    Jeśli już na pierwszy rzut oka widać, że wysoko opłacana dyrektorka od PR o tym PR nie ma zielonego pojęcia, to dlaczego tyle zarabia? – i dlaczego tak dużo?

    Jak to mówią, im małpa wyżej na drzewo wchodzi tym bardziej dupę odsłania i jeśli spadnie to bardziej boli i jest z tego większy huk – nihil novi sub sole.

  98. Bar Norte 9 stycznia o godz. 0:26 Ależ kolego, nieodwołalność Prezesa NBP ratuje choć jedną instytucję w tym kraju. Popuść wodze wyobraźni i zobacz ilu byłoby już na tym stanowisku Misiewiczów, gdyby właśnie nie ta zapora. Największe i najbogatsze spółki skarbu państwa już to przerobiły i końca nie widać. Takich „Martyn” byłoby już cały pluton, a może batalion. Prawdę powiada Belka, że dyrektorzy departamentów w NBP muszą dobrze zarabiać. Przecież ktoś musi tą merytoryczną robotę odwalić. Wśród tych departamentów są i takie jak pani Martyni, czyli zbędnych, bez których nic się złego nie stanie. W przypadku NBP da się jeszcze jakoś uzasadnić taki departament, ale w niektórych/w większości spółek to są stołki na „naszych”, żeby sobie zarobili. Wystarczy zajrzeć do ich CV, które powalają „fachowością” tych osób. Niektórzy nigdy nie otrzymaliby posady przeprowadzacza dzieci przez pasy do szkoły.

  99. @Wiesiek 59
    „Joanna Solska
    23 sierpnia 2016
    Jak zatrzymać afrykański pomór wśród polskich świń
    Świnia na dziko
    Afrykański pomór świń wymyka się spod kontroli. Choroba, stwierdzana do tej pory u dzików, przerzuciła się na świnie. Wszystko przez drobnych rolników i pokątne hodowle”
    I tu jest dzik pogrzebany. Mozemy wymordowac wszystkie dziki i nic to nie da! Nie tylko „drobni rolnicy i pokatne chodowle” utrzymuja ogniska zarazy ale takze sporo tych wiekszych. Polski rolnik ma problem z utrzymaniem elementarnej higieny w chlewni a komisje wetwrynaryjne wita widlami i nikt mu nic nie moze zrobic! Moga mu wszyscy skoczyc, a on i tak nie wybije zdrowych jego zdaniem swin, nawet jesli ma taki nakaz.”Polityka” pisala o tym wielokrotnie.

  100. @ legat
    9 stycznia o godz. 18:24
    Adamie 100,
    żarty na bok, jak rzekł był fryzjer zdejmując perukę z głowy pana radcy.

    Dodam od siebie, że fryzjer miał na nazwisko Łysy, i świetnie prosperował.

    Żarty na bok, bo problemem są afery które gonią afery, jako że PiS to jest jedna wielka afera czyli banda przestępców.

    Tylko z ostatniego miesiąca:
    KNF
    SKOK
    Aniołki

  101. @Wiesiek 59
    W Niemczech nie ma barbarzynskiego prawa lowieckiego, ktory niesmakiem napawa nawet samych mysliwych, przynajmniej niektorych. Nie strzela sie do samic z mlodymi i ciezarnych.

  102. @legat, 9 stycznia o godz. 18:24

    Gdyby te tlenione „aniołki” o pretensjach dyrektorek, a prezencji przechodzonych TIR-ówek, nie skąpiły swoich apanaży na dobrego fryzjera, wizażystkę i stylistkę oraz doradcę od manier, może mniej też byłoby pytań, na co (i za co) im Glapiński tyle płaci.

  103. jakub01
    9 stycznia o godz. 18:40

    Zastanawiam się, czemu ma służyć ta nagonka medialna, skoro w Niemczech stosuje się podobne metody.
    Likwidacji polskich ras świń?
    Małej hodowli gospodarskiej?
    Likwidacji konkurencji?
    Spowodowaniu nieopłacalności produkcji w małych gospodarstwach?

    Dla mnie jest to ciąg działań medialnych, wspartych sporymi pieniędzmi.
    Widocznie jest jakiś spory interes do zrobienia.

    ASF jest nieszkodliwy dla ludzi.
    Wystarczy nie robić nic, by w ciągu roku dokonała się selekcja naturalna.
    Nieodporne sztuki padną, odporne przeżyją i przekażą swoją odporność potomkom.
    I po kosztownym problemie.
    Darwinizm z niejednym takim problemem dał sobie radę.

    Nie orientuję się specjalnie, ale polskie prawo łowieckie chyba ma podobne rozwiązania.
    Po to są okresy ochronne, by młode miały czas na dorośnięcie pod opieką matek.
    Barbarzyńcy zapewne siedzą w ministerstwie, i wydają rozkazy nie znając podstaw prawnych swojego działania.

    Albo zwietrzono okazję do biznesu.
    200 000 dzików x 300 zł, to 60 000 000 do podziału.
    Albo 20 000 ton miesa…

  104. Nasze Janusze Biznesu, w tym zapewne i Glapiński, uważają że wszystko to co najlepsze im przysługuje.
    „Skóra fura i komóra, szparka sekretarka”- z przydziału.

    Mentalność kmiota opakowana w drogi garnitur?
    Niewykluczone….
    Wprowadzono taką filozofię, etykietę człowieka sukcesu, dress code który obowiązuje.
    Obowiązkowa wymiana żony, fury, chaty….
    To kod rozpoznawczy nuworyszy.

  105. GajowyM.
    no cóż, z tą oceną się w pełni zgadzam i dlatego nie mam wobec swoich żartów czy ostrzejszych sformułowań jakichś wyrzutów.
    Żałuję, że nie zabierają głosu w tej sprawie tu na blogu Mauro Rossi i Quentin T., i nie mówią nam jak się w tej sytuacji widzą.Z żadnym z „Aniołków” Glapy się nie zetknąłem ale nie wydaje mi się, by intelektem, wiedzą czy doświadczeniem np. życiowym oraz wprawą w posługiwaniu się chwytami erystycznymi były w stanie dorównać np. takiemu Maro Rossi’emu. Czy zarobki tych Pań byłyby satysfakcjonujące dla Mauro?
    Jeśli tak, to dlaczego nie taki ktoś jak on jest dyrektorem np. w NBPie? A może jest gdzieś i ma taką kasę jako specjalista od „komunikacji”? Nie ma go jak zapytać bo dostał kamfory – niestety. Nie ma czasu? – a może go trafia jakiś szlag? – a może został dostrzeżony i opracowuje za kasę strategię jak wyciągnąć PiS z gówna?
    Może i zasłuży na przychylne spojrzenie Prezesa?

  106. BWTB

    „…nieodwołalność Prezesa NBP ratuje choć jedną instytucję w tym kraju. Popuść wodze wyobraźni i zobacz ilu byłoby już na tym stanowisku Misiewiczów, gdyby właśnie nie ta zapora.”

    Ależ nie muszę nawet wodzy fantazji popuszczać. Dobrze wiem jak by państwo wyglądało gdyby nie te konstytucyjne zapory, gwarancje itp. Zresztą za to równiez cenię konstytucję o czym dobitnie pisałem na blogu przy każdym jej naruszeniu.
    Koncept skrócenia kadencji prezesa Glapińskiego poprzez wysłanie go na wcześniejszą emeryturę o którym napomknąłem w rozmowie z legatem absolutnie nie wynika z moich przekonań ale z próby wyobrażenia sobie jak PiS mógłby do tej sprawy podejść.
    Jeszcze raz więc zapewniam, że szanuję konstytucyjne kadencje.

    Gdy się spojrzy na zimno na problemy, które ma PiS z prezesem Glapiński to można dojść do wniosku, że to nic nowego. Tzw partyjna polityka kadrowa zawsze wiązała się z tego typu sytuacjami. Wiesiek59 pod poprzednim tematem wspomniał pamiętny tekst Rakowskiego „Dobry fachowiec ale bezpartyjny” z 1971. Tekst był propozycją złagodzenia rygorów polityki kadrowej opartej o tzw nomenklaturę. Czas publikacji tego tekstu nie był przypadkowy. Jak wspomina Rakowski w 1968, na V Zjeździe PZPR ustanowiono szczególną kontrolę nad nomenklaturą. To ręczne sterowanie związane było z postępującą zapaścią gospodarki i przekonaniem Gomułki, że mu się wszystko wymyka z rąk. Sprowadzało się to do tego, że nie dość iż funkcje kierownicze powierzano wyłącznie nomenklaturze partyjnej to na dokładkę owa nomenklatura musiała drobiazgowo uzgadniać wszystkie swoje decyzje z władzami partyjnymi – różnymi sekretarzami czy kierownikami korytarzy w rozmaitych komitetach. Jak pamiętasz szczególny nadzór partyjny nad kadrą kierowniczą w niczym nie pomógł a wręcz zaszkodził i co miało runąć to i tak runęło po dwóch latach.
    Własnie po grudniowym przesileniu politycznym Rakowski zdecydował się na publikację owego tekstu dzięki czemu zyskał sympatię czytelników Polityki i narobił sobie wrogów wśród nomenklatury i wpływowych politycznie zwolenników ręcznego sterowania kadrami.

  107. Bar Norte,
    nie wiem czy widziałeś dzisiejszy briefing Glapińskiego. Jeśli nie, to rzeczywiście staje się kłopotem dla PiS i Prezesa. Gębę otworzył i walnął jak baran jajami o sosnę, bo powiedział, że Chrzanowski w przyszłym (czy może w tym) miesiącu wyjdzie i odpowie dziennikarzom na pytania. Oznacza to, że Glapiński już wie, że Ziobro już ustalił z podległymi sobie prokuratorami, że wniosku o przedłużenie aresztu nie będzie. Powiedział to z taką pewnością jakby o całej sprawie miał pełną wiedzę do wglądu której przecież nie ma prawa. Tak jak by powiedział – „jesteśmy nie do ruszenia a Chrzanowski jest w areszcie dla picu, by ciemny lud miał wrażenie, że żadnej mafii pisowskiej nie ma”. Jak dalej będzie tak pieprzył to go będą musieli do komórki wepchnąć z Macierewiczem, Pawłowicz i wiernym Piotrowiczem. Czwórka do brydżyka będzie.

  108. We Francji też konflikt na tle zarobków w sektorze państwowym. Jak się okazało wyznaczona przez prezydenta Macrona do prowadzenia rozmów z „Żółtymi kamizelami” urzędniczka Chantal Jouanno odeszła w atmosferze skandalu gdy okazało się, że zarabia blisko 15 tysięcy euro miesięcznie.
    W tym przypadku urzędniczka wykazała się rozsądkiem bo rezygnację umotywowała tym, że jej zarobki nie mogą „zagwarantować spokojnej debaty”. Istotnie, „Żółte kamizele” podnosiły, że osoba mająca takie dochody miesięczne po prostu nie jest wstanie zrozumieć ich sytuacji życiowej więc negocjacje przez nią prowadzone nie mają sensu.

  109. legat

    „nie wiem czy widziałeś dzisiejszy briefing Glapińskiego”

    Nie widziałem. Czytałem tylko krótkie streszczenia. Ale do wątku dotyczącego Chrzanowskiego nie doczytałem. Ciekawe … .
    Glapiński radził dziś Gowinowi „zimny prysznic”. Chyba powinien sam go wziąć.

  110. @Wiesiek 59
    Wiejska tradycja

    „W tej sytuacji trudno się dziwić, że rząd woli walczyć ze skutkami niż z przyczyną zarazy. Zwłaszcza że w gronie podejrzanych o roznoszenie pomoru są nie tylko drobni indywidualni rolnicy, ale także potężne lobby myśliwych. Jacek Leonkiewicz, obecnie członek Rady Dialogu Społecznego, od kilku lat alarmuje, że zjadamy chore dziki, nawet o tym nie wiedząc.

    – Każde ubite zwierzę powinno być zbadane przez lekarza weterynarii – upiera się Leonkiewicz. – Tymczasem ze statystyk Inspekcji Weterynaryjnej wynika, że rocznie kontaktu z weterynarzem nie ma ponad 70 tys. odstrzelonych dzików. Skąd to wie? Ze statystyk GUS, opartych na danych od samych myśliwych. Dzików odstrzelonych jest o 70 tys. więcej niż przebadanych. Dane te nie uwzględniają zwierząt upolowanych przez kłusowników. Leonkiewicz alarmuje, że tę niebadaną dziczyznę dodaje się do wieprzowiny i domową kiełbasą handluje pokątnie. Wirus ASF ludziom nie szkodzi, ale zaraza wraz z kanapkami się rozprzestrzenia.

    W ramach walki z afrykańskim pomorem świń myśliwi mogą dodatkowo odstrzelić 40 tys. sztuk dzików. Celem jest sprowadzenie populacji zwierząt do poziomu 0,5 dzika na 1 km kw. Wnętrzności ubitych zwierząt w najlepszym razie zostaną zakopane. Psy łatwo je odgrzebią, a wirus przeżywa nawet w czasie mrozów.

    Jeśli rząd naprawdę uzna, że pora najwyższa zacząć z wirusem walczyć, musiałby zakazać hodowli świń wszystkim drobnym hodowcom. Musiałby też umieć i chcieć ten zakaz wyegzekwować. Zabronić pokątnego handlu zwierzętami i żywnością, czyli uderzyć w wiejską narodową tradycję. Mimo że przed wyborami obiecywał co innego – że rolnicy będą mogli we własnych gospodarstwach, bez sanitarnego nadzoru, produkować żywność nie tylko na własne potrzeby, ale także na sprzedaż. Musiałby wypowiedzieć wojnę swoim wiejskim wyborcom, którzy zarazy się nie boją, bo finansowo uderza ona tylko w dużych producentów. I w całą gospodarkę. Na razie PiS będzie więc walczył ze skutkami ASF. Cena za tę niefrasobliwość może być jednak wysoka.”
    Wiesku, zob. artykuly J Solskiej i J.Cwielucha na ten temat w archiwum „Polityki”.

  111. Jeden z blogowiczów npisał cos takiego.

    Żarty na bok, bo problemem są afery które gonią afery, jako że PiS to jest jedna wielka afera czyli banda przestępców.
    +++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

    Zgadza się afery są w PiS-ie ale były i w PO i dużo wcześniej też były i będą
    obojętnie kto będzie rządził bo rząd to taka zalegalizowana mafia a mafia
    jak wiadomo robi co chce komu chce to obije ryja a jak trzeba to i zabije.
    Więc co robić jak pytał twrz Lenin a no przyłączyć się do jakieś afery ciągnąc
    profity i płynąć z prądem ale to już nie takie proste i nie na każdą głowę.
    Reszta to propaganda czyli dowiadujesz się tego co komu i kiedy wygodnie
    Napoleon mawiał ze na świecie są tylko dwie rzeczy które jednoczą ludzi
    to strach i interes i o tym należy pamiętać albo pozostaje narzekanie co
    większość nieudaczników robi.
    https://www.youtube.com/watch?annotation_id=annotation_3608320291&feature=iv&list=PLZYfAXNELJm5dCK9EqoX181sTzrVW4Dfc&src_vid=WAWLMg2lYcI&v=WAWLMg2lYcI

  112. @legat, 9 stycznia o godz. 19:35

    Może Rossi już depiluje nogi i ćwiczy chodzenie w szpilkach?

  113. jakub01
    9 stycznia o godz. 20:42

    Czytałem na ten temat, bardzo długi artykuł w Kresy.pl.
    Gdzie wyważono wszelkie opcje i uwarunkowania.
    Konkluzja- coś jest nie tak z tym systemem.

    Na przykład- koszt badania tuszy- 100 zł.
    Koszt sprzedaży tuszy- 300 zł.
    Koszt utylizacji tuszy- 700 zł……

    Zaczyna być to biznes wary dziesiątki milionów.
    U naszych sąsiadów, takich dziwnych stawek nie ma.
    Kto płaci za tę histerię?

    Podobna sytuacja z nowymi kopalniami wegla brunatnego,
    Czy tym kornikiem w lasach polskich i niemieckich.
    Inne standardy?
    Czy biznes?

  114. @Wiesiek59
    „Według wyliczeń Izby Lekarsko-Weterynaryjnej spełnienie żądań lekarzy nie kosztowałoby więcej jak 100 mln zł rocznie – zapewnia Jacek Łukaszewicz, prezes samorządu. I podkreśla, że 6 tys. weterynarzy wolnej praktyki w pełni żądania kolegów z inspekcji popiera. A czas do ogłoszenia protestu jest jak najbardziej właściwy także dlatego, że po uchwaleniu przez Sejm ustawy budżetowej o żadnych podwyżkach już nie będzie mowy. Projekt przewiduje, że weterynarze mogą liczyć najwyżej na 2-proc. wzrost płac, co po tylu latach bez podwyżek jest naprawdę śmieszne.

    Pracownicy Inspekcji Weterynaryjnej trzymają w rękach bombę, ale najwyraźniej sami boją się jej bardziej niż władza. Bo rząd ogłoszeniem protestu najwyraźniej się nie przejął. Na żądanie podwyżek płac, podpisane przez 2 tys. lekarzy i złożone w Kancelarii Premiera 15 listopada, do tej pory nie odpowiedział. Identycznie jak wcześniej nie odpowiadał na nie minister rolnictwa, któremu Inspekcja Weterynaryjna podlega. Bo problem w tym, że weterynarzy nie cierpią rolnicy, zwłaszcza od czasu wybuchu afrykańskiego pomoru świń, a wiejscy wyborcy dla ministra są najważniejsi. To przecież od nich, a nie od głosów weterynarzy, zależą wyniki nadchodzących wyborów.

    Egzekwując prawo, weterynarze często czują się tak, jakby to oni je łamali. Nawet na pomoc policji nie bardzo mogą liczyć, co znacznie zwiększa poziom ogólnej frustracji. Zwłaszcza po incydencie w Dawidach, w powiecie Parczew, na Lubelszczyźnie. Pracownicy Inspekcji udali się tam, by – zgodnie z polskim i unijnym prawem – wybić świnie w tzw. gospodarstwach kontaktowych. Czyli sąsiadujących z tymi, w których stwierdzono chorobę afrykańskiego pomoru świń. W celu zapobieżenia jej rozprzestrzeniania. Właściciele gospodarstw, wspomagani przez sąsiadów, postanowili zgodnie, że zdrowych zwierząt wymordować nie pozwolą. I inspektorów w samochodzie służbowym zaaresztowali. Po kilku godzinach pozwalając jednak na skorzystanie z toalety. Miejscowa policja bardzo starała się protestujących nie drażnić, więc przymusowy areszt weterynarzy trwał wiele godzin. W końcu odjechali z niczym. Świńskie życie zostało uratowane.

    – Szybko jednak okazało się, że zaraza wybucha w kolejnych gospodarstwach i zabić trzeba było jeszcze więcej zwierząt – zapewnia Sara Meskel, szefowa Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Inspekcji Weterynaryjnej, od której zależy dalsza forma protestu i ewentualne jego zaostrzenie. Wyraźnie jednak chciałaby odpalenia bomby uniknąć”

  115. @Wiesiek 59
    Inne standady niewatpliwie, wynikajace z bajzlu. W Polsce powiekszanego tak celowo jak i nieumyslnie przez PiS, gdzie niewatpliwie ktos ukreci interes.
    Interes Polski ani polskich hodowcow ani polskich weterynarzy, ani nawet mysliwych to nie bedzie.

  116. W dzisiejszej Wyborczej na stronie tytułowej prezes NBP i dwie towarzyszące mu panie, będące tematem tutejszych i medialnych rozmów, zainicjowanych przez Gospodarza.
    Na stronie trzeciej tejże Wyborczej podobne zdjęcie przedstawiające te same osoby
    budzące powszechne zainteresowanie. Jak Gazeta pisze, że z Nowogrodzkiej wyszedł
    sygnał aby panie zeszły ze sceny, to ja protestuję. Tyle zdjęć prezesa Kaczyńskiego
    widziałem w Gazecie, ale żadne nie zrobiło na mnie nawet w części tak pozytywnego
    i estetycznego wrażenia jak te dzisiejsze pracowników banku.

    W dzisiejszej POLITYCE jest zagadka do rozwiązania. Pan redaktor Daniel Passent
    w swoim felietonie o premierach napisał; „znajdź różnice między fragmentami dwóch artykułów”
    W jednym opisany został Mateusz Morawiecki, w drugim Jarosław Kaczyński.
    Artykuły dzieli jedenaście lat, ale ja różnic zasadniczo nie widzę, obaj premierzy
    starali się ogarnąć całość i przypodobać wyborcom, obaj grzęźli w szczegółach.
    A jak Państwo podejdą do zagadnienia?

  117. @

    Jeden z blogowiczów napisał coś takiego.
    Zgadza się afery są w PiS-ie ale były i w PO i dużo wcześniej…

    W Polsce można napisać coś tak bzdurnego, chyba dlatego że to kultura wschodu, dowód że mentalnie Polacy nie należą do zachodu. Przyjmij do wiadomości, chłopie pańszczyźniany, że nawet nieznajomością prawa nie można się tłumaczyć w sadzie, a co dopiero usprawiedliwiać przestępstwa tym że nie jest się jedynym przestępcą na świecie. Brrrrr.

  118. Blackley,
    że za PO też były afery, to wiadomo i nie ma w tym nic odkrywczego. Dlatego od lat twierdzę, że to nie PiS wygrał wybory a PO-PSL je przegrał. Dlaczego? – odpowiedzi udzieliła Szydło – „trzeba było nie kraść”. No i prawda, jakby nie kradli, to wybory by wygrali.
    Teraz jest wielkie pytanie, czy polityka PiS zatrudniania np. salowej w radzie nadzorczej wielkiej państwowej spółki będzie miała wpływ na głosowanie załogi? Czy stanowisko wiceministra dla wydrwigrosza kilometrówkowego wkurza ciemny lud? Czy darowywanie kasy jakimś dyrektorkom z NBP kierującymi jakimiś komórkami, które w ogóle są tak potrzebne jak rybie rower i pozwalanie by trzęsły całym bankiem jest dla ciemnego ludu akceptowalne? Wystawianie rekietierowi laurki przez szefa NBP to jakieś pijarowo korzystne jest? Jeśli nie to dlaczego zarabiająca wielką kasę dyrektorka od pijaru i komunikacji nie podpowiedziała „prezesu Glapie”, którego nie odstępuje na krok, by tak nie chlapał ozorem bo to jemu i jego formacji grozi polityczną „śmiercią lub kalectwem”? – tu akurat odpowiedź może jest prosta – bo to głupia dupa jest a nie żaden fachowiec. Ale to rodzi następne pytanie – To za co jej prezes Glapiński państwowymi a nie swoimi pieniędzmi?ITD itd.

    Gdy teraz padnie pytanie – Dlaczego PiS przegrał? – (a jest to możliwe jeśli cierpliwość ciemnego ludu się wyczerpie oczywiście) – to odpowiedź też będzie krótka – Bo zamienialiście łyżkę na chochlę i upokarzaliście tych, którzy na was głosowali.

  119. jakub01
    9 stycznia o godz. 21:01

    Najwięcej można zarobić na utylizacji.
    Kto jest ich właścicielem?

    Weterynarze mają za grosze wykonywać etatowe obowiązki.
    Konfitury stoją gdzie indziej.

  120. @Wiesiek 59
    Rzecz w tym, ze nawet upatrujac zla wole czy tez interes jakichs grup przypisujesz tym grupom celowe i planowane dzialanie. Tymczasem PiS z przyleglosciami, to przede wszystkim pragnacy sie nachapac ignoranci, nie widzacy nawet czubka wlasnego nosa. Z hodowla swin i polskim interesem w tej branzy moze byc tak jak z marka Polski Arab w Janowie Pdl. Komu sluzy wykonczenie polskiej marki? Nikomu, nikt w Polsce na tym niczego nie zyska. Jasne, ze zyska „zagranica” choc palcem nie kiwnie aby polskie marki wykonczyc. Polacy sami to zrobia.

  121. ls42 9 stycznia o godz. 21:09 pisze: – Tyle zdjęć prezesa Kaczyńskiego
    widziałem w Gazecie, ale żadne nie zrobiło na mnie nawet w części tak pozytywnego
    i estetycznego wrażenia jak te dzisiejsze pracowników banku.

    Is42,
    jak mawiali starożytni Rosjanie – de gustibus non est disputandum .
    Niektórym się wydaje, że te dwie laski wyglądały jak dwie szczurzyce, które się odpierdzieliły jak na uroczystość otwarcia kanału. Proponuję być bardziej tolerancyjnym dla gustu innych 😉

  122. Bar Norte
    9 stycznia o godz. 14:46
    Czołowy polityk niemieckich Zielonych obraził się na twittera i facebooka twierdząc ,że służą (sic!) tylko do podziałów społecznych. Oczywiście obraza już po ujawnieniu pewnych szczegółów z wirtualnego życia… Inni politycy przyznają się z dziecięcą naiwnością do używania nieznanych/niezabezpeczonych serwerów w trakcie podróży zagranicznych.
    To daje pogląd o kompetencji ludzi , którzy decydują m.in o rozwoju technik związanych z internetem.

  123. Bar Norte
    9 stycznia o godz. 20:07

    Nowoczesny autorytaryzm polega na wydawaniu decyzji STRATEGICZNYCH podwykonawcom, i pozostawieniu im swobody wyborów realizacji metod działania.
    Doskonale sprawdziło się to w Japonii, Korei, Chinach.
    Pełna kontrola działania nawet najmniejszych składników gospodarki, nie może się udać.
    Nawet przy współczesnym poziomie komputeryzacji.

    Pozostawienie swobody decyzyjnej urzędnikom, przedsiębiorcom, niestety nie mieści się w głowie Kaczyńskiego.
    Więc musi występować paraliż decyzyjny, czy kakofonia w przekazie medialnym, działaniach poszczególnych urzędów.

    Te uwarunkowania znane są już od lat co najmniej 50′
    Niestety, my znowu odkrywamy koło….

  124. legat
    9 stycznia o godz. 21:23

    Nie obrażaj kobiet, ani gustów osób, mianujących je na stanowiska.
    Nie sądzę, by ich kompetencje były warte kwot poborów.
    ale, to jest SYSTEM pompowania partyjnej czarnej kasy, uskuteczniany przez POPiS.
    Pensje kierowców, sekretarek, też bywają księzycowe, tylko że niewielka część z tych kwot rzeczywiście jest w dyspozycji pobierających je.
    Ale, dla ZUS będzie to podstawa wypłacania tłustych emerytur….
    Słupy są bardzo różnego rodzaju.
    Na przykład, słupy ozdobne……

  125. @Wiesiek 59
    W Polsce nie ma kultury biznesu, ktora jednak pewne standardy okresla, choc wolny rynek to wolna amerykanka, gdzie wszystkie chwyty dozwolone byleby ladnie je opisac. Tak wiec kultura jednak pewne normy wyznacza. W Polsce to folwark,” szlachcic na zagrodzie, itd..” A dzisiaj kazdy chlop to szlachcic. Nawet jak trzyma jedna swinie, to ma w chlewie jak w chlewie. Nie wierze, ze wiekszosc wchodzac do pomieszczen gospodarczych zmienia buty na gumowce , wyciera je o wycieraczke z kreolina,zaklada bialy fartuch, myje i szczotkuje swinie, odkaza regularnie chlew i nie wpuszcza tam nawet zony.
    Utrzymanie odpowiedniej higieny w chlewie czy oborze kosztuje a polscy chlopi czesto maja problem z utrzymaniem wlasnej.

  126. legat 9 stycznia o godz. 21:14 Nie, nie, nie! Platforma i PSL przegrały, ponieważ ich arogancja równała się Mount Everestowi. Jeszcze dzisiaj piszczy mi w uszach po tyradzie pewnej pani z BCC. To była wyrocznia dla Donaldinia. Dał się wydymać jak przedszkolak. Przecież jak PiS mogło, to tym bardziej Platfusy. Chodzi o 500+ i minimalne stawki. Tej wielkiej pani z BCC znowu chodziło o „tworzenie” miejsc pracy w w fabrykach luksusowych samochodów, stoczniach jachtów, pracowniach jubilerów itd. Afera hazardowa wydarzyła się naprawdę i co, upadł rząd po niej? Ośmiorniczki ludowi nie smakowały? Gówno prawda. Nie chcieli się podzielić z ludem, to mają. Od trzech lat słucham codziennie rano przepowiednie ekonomicznego krachu w Polsce. Kiedyś nastąpi, ale nie wiadomo kiedy, a już z całą pewnością nie dlatego, że PiS jest dołku z powodu braku krewnych i znajomych do obsadzania wymyślanych coraz to nowych stanowisk.

  127. jakub01
    9 stycznia o godz. 21:21

    https://kresy.pl/publicystyka/w-ciagu-trzech-lat-rzad-pis-doprowadzil-do-likwidacji-1-4-polskich-gospodarstw-chlewnych/

    Masz dość wieloaspektowy artykuł na ten temat…..

  128. jakub01
    9 stycznia o godz. 21:37

    Znamy oboje trochę genetykę.
    Dobór naturalny załatwiłby problem.
    Naturalna odporność wyselekcjonowałaby nowe linie genetyczne.
    Wybijanie całych stad, powoduje, że ŻADNA odporna na ASF świnia nie przeżyje, nie stworzy następnego łańcucha genetycznego.

    Może o to chodzi?
    Wydaje mi się to logiczne.
    Doskonały sposób na likwidację konkurencji.

  129. legat
    9 stycznia o godz. 21:23
    Przyjrzałem się twarzom wspomnianych pań. Pierwsze wrażenie: jakby sklonowane. Ta ważniejsza pani albo jest b. kompetentna,albo ma tzw. wiedzę i co ważne wie jak z niej korzystać. Skłaniam się do wariantu 2.
    Poza tym wysłuchałem audycji o Wiśle Kraków.
    Pewne skojarzenia są JAKBY NIE NA MIEJSCU ;–).

  130. @

    Gusta Glapy „pokrywają” się z gustami niejakiego
    Hugh Hefner
    materiału w sieci mnóstwo

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Hugh_Hefner

  131. zezem

    „Czołowy polityk niemieckich Zielonych obraził się na twittera i facebooka twierdząc ,że służą (sic!) tylko do podziałów społecznych. Oczywiście obraza już po ujawnieniu pewnych szczegółów z wirtualnego życia… ”

    To norma. Nie znam innych politycznych reakcji na tego typu historie. Można powiedzieć, że to odruchowa reakcja.

    Najpierw jest obraza czyli zwalenie przez polityka skutków swej niefrasobliwości na medium. A potem oskarżenie mediów o tworzenie podziałów choć one je co najwyżej ujawniają.

  132. wiesiek59

    „Pełna kontrola działania nawet najmniejszych składników gospodarki, nie może się udać.”

    Oczywiście, zresztą nie tylko gospodarki bo przecież państwo reguluje czy usiłuje regulować również innym sferami życia.
    Z tym, że może dziwić iż po pewnych doświadczeniach historycznych o których pisałem wyżej ta skłonność do ręcznego sterowania życiem wciąż się odzywa.

  133. @

    Coby nie-być

    Gołosłownym

    https://www.google.com/search?safe=active&client=firefox-b-ab&biw=1333&bih=560&tbm=isch&sa=1&ei=OWE2XK_MC_GErwS7l5qAAQ&q=hugh+heffner+playboy&oq=hugh+heffner+playboy&gs_l=img.12…356268.363822..367205…0.0..0.141.1063.2j7……1….1..gws-wiz-img…….0j0i30j0i8i30.j39pqNzHo4k#imgrc=oY4wbhi9KYCh3M:

  134. @Wiesiek 59
    Jak we wspolczesnej hodowli mialby w praktyce wygladac ten dobor naturalny? Pozostawienie hodowli „na zywiol” ? Co przezyje to sie wzmocni? Dzis przeciez dobor naturalny zastepuje w hodowli manipulacja genetyczna, z takim samym zreszta skutkiem albo i lepszym. Ilu trzebaby lat, pokolen swin (i dzikow) zanim zwierzeta w sposob naturalny zyskalyby odpornosc na piekielnie zarazliwy pomor? To nierealne.

  135. Na zakończenie dzisiejszych wpisów muszę nawiązać do zarobków prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego. Dzisiaj powiedziano, że prezydent Warszawy Stolicy Polski otrzymuje na rękę osiem tysięcy złotych.
    Przed chwilą na pasku w TVN24 jakiś warszawianin zapytał dlaczego
    jeszcze nie jest naprawiona ulica Młynarska, rozkopana od trzech lat, i co robi prezydent?
    POLITYKA pisze „Rząd bierze miasta głodem”, w tym kontekście na lepsze płace mogą liczyć sami swoi, chociaż inny może powiedzieć, a po co startował na prezydenta, jak na tym stanowisku mało płacą

  136. @Wiesiek 59
    Mnie sie Wiesku wydaje, ze tu nie o biologie chodzi. Problem jest jak zwykle w organizacji gospodarstw wiejskich. Ludziom obrzydzono spoldzielczosc, jako rzekomy powrot do polityki PGR, co jest bzdura.
    Ale Polacy nie potrafia sie w niczym dogadac. Maja po komunie jakis nieomal genetyczny wstret do tego co wspolnotowe, chocby byl to interes dla wszystkich. Kazdy sobie rzepke skrobie, cudzego nie chca a swoigo ni dom, itd.To sprawy mentalne.Zostawmy juz ten pomor. Mysle, ze oboje mamy racje, bo sprawa jest bardziej zlozona niz sie to przedstawia.

  137. ls42
    9 stycznia o godz. 22:21

    „Dzisiaj powiedziano, że prezydent Warszawy Stolicy Polski otrzymuje na rękę osiem tysięcy złotych”.

    Komisarz Bieńkowska skręca się ze śmiechu.

  138. Bar Norte
    8 stycznia o godz. 14:50

    „W trzech tomach „Dzienników politycznych” Rakowskiego (1963 – 71), które jak dotąd przeczytałem, słowa nie ma o jakiejś partyjnej aktywności [Passenta] w redakcji Polityki – oczywiście w sensie organizacyjnym, bo to cię interesuje”.

    Na historyka marksizmu nie nadajesz się. Z faktu, że we wspomnieniach ― które niemal zawsze pisze się, by dobrze wypaść w oczach potomnych ― nic nie ma o przynależności partyjnej Passenta wysuwasz wniosek, że nie był w PZPR. Gdyby nie był to już by się odezwał przysięgając, że nie był, no palił, ale się nie zaciągał. 🙂

  139. wiesiek59
    9 stycznia o godz. 21:48

    „Wybijanie całych stad, powoduje, że ŻADNA odporna na ASF świnia nie przeżyje, nie stworzy następnego łańcucha genetycznego”.

    Żadna śwnia nie jest na to odporna. Oczekiwanie na odpowiednie mutacje to setki lat, o ile nie więcej, wiec nie fantazjuj i nie dokazuj.

  140. Mauro Rossi

    „we wspomnieniach ― które niemal zawsze pisze się, by dobrze wypaść w oczach potomnych”

    O „wspomnieniach” to można mówić w kontekście twoich komentarzy o PRL.

    Natomiast pisałem o „Dziennikach politycznych” czyli nieomal codziennie, na bieżąco prowadzonych notatkach – oczywiście prowadzonych w czasie, który owe „Dzienniki ….” obejmowały.
    Zapewniam cię, że Rakowski przez lata robiąc te niemal codzienne notatki nie zawracał sobie głowy tym co sobie o nim „potomni” pomyślą.
    To bardzo swobodne, czasem emocjonalne, pozbawione autocenzury wypowiedzi. W tym sensie to aż mnie zaskoczyły.

  141. czas buca

  142. BWTB
    9 stycznia o godz. 21:41

    „Przecież jak PiS mogło, to tym bardziej Platfusy. Chodzi o 500+ i minimalne stawki”.

    Oni są inaczej zorientowani, pomijając to, że na nic nie mieli kasy i nawet nie wiedzieli czemu jej nie maja, tak to rządzili. Ich interesem było stworzenie poszerzonego systemu oligarchicznego, obojętnie jakimi metodami, a wybory ― jak sądzili ― wygrywa się przy pomocy mediów, które w swej masie są za nim, zwłaszcza że spora ich część ma niemieckich właścicieli, którzy PiS-u boją się, poniekąd słusznie. Powinni się bać. Sądzili, że nawet jak im noga powinie się, to na krótko. Rozpoczną natychmiast po wyborach nawałę propagandową plus ulica i zagranica (mały pucz po drodze, z udziałem Tuska) i po pół roku wszystko wróci do normy, jak w 2007. To znaczy, wybory są, ale wygrywaj ci co powinni. Tym razem nie wyszło, a sytuacja mięzynarodowa wybitnie im nie sprzyja, Trump został prezydentem, w UE zanosi się na niezły bardak, Francja słabnie, a pozostali Niemcow się boją.

  143. Bar Norte
    9 stycznia o godz. 22:56

    „Zapewniam cię, że Rakowski przez lata robiąc te niemal codzienne notatki nie zawracał sobie głowy tym co sobie o nim „potomni” pomyślą”.

    Bar Norte, notatek nie wydaje się in extenso tylko je redaguje. Historycy zawsze wiedzieli, że do wspomnień należy podchodzić bardzo ostrożnie. To abc warsztatu historyka.

  144. ls42
    9 stycznia o godz. 22:21

    „jeszcze nie jest naprawiona ulica Młynarska, rozkopana od trzech lat, i co robi prezydent”?

    No HGW restaurowała (kilka razy) gejowską tęczę na Pl. Zbawiciela.
    „POLITYKA pisze „Rząd bierze miasta głodem”.

    Faktycznie, kilka lat temu 6 tys. PLN to dla min. Bieńkowskiej było sumą śmieszna, za którą nie dawało się przeżyć. Teraz koszty wzrosły, wiec 8 tys. to pewnie dawne 6 tys. PLN. Chyba Trzaskowski będzie klientem opieki społecznej, albo spienięży swój majątek wart ponad 2 miliony PLN. Polityka wymaga wyrzeczeń.

  145. Mauro Rossi

    „Historycy zawsze wiedzieli, że do wspomnień należy podchodzić bardzo ostrożnie. To abc warsztatu historyka.”

    No popatrz, a kilka dni temu w trakcie dyskusji o martyrologicznej przeszłości premiera Morawieckiego na którą nie ma dowodów poza jedynie ustnymi wspomnieniami jego znajomych napisałeś mi:

    „Te relacje to na podstawie świadectw ustnych. Dla historyka będą to równie dobre (a często jedyne) źródła, zwłaszcza w przypadku historii najnowszej. To niezbyt fortunne tłumaczyć ci takie oczywistości.”

    Mauro, co jest z tym twoim „abc warsztatu historyka”?

  146. legat
    9 stycznia o godz. 21:14

    „Teraz jest wielkie pytanie, czy polityka PiS zatrudniania np. salowej w radzie nadzorczej wielkiej państwowej spółki”.

    Najważniejsze jest co się robi za młodu? Really? To wobec tego, czy zatrudnienie na etacie króla Europy Donalda Tuska ― czyściciela kominów w czasach młodości ― nie było szwindlem?

  147. Bar Norte
    9 stycznia o godz. 23:35

    „Te relacje to na podstawie świadectw ustnych”.
    „Mauro, co jest z tym twoim „abc warsztatu historyka”?

    Google i „oral history”.

  148. legat
    9 stycznia o godz. 20:29

    „ … dzisiejszy briefing Glapińskiego. (…) powiedział, że Chrzanowski w przyszłym (czy może w tym) miesiącu wyjdzie i odpowie dziennikarzom na pytania. Oznacza to, że Glapiński już wie, że Ziobro już ustalił z podległymi sobie prokuratorami, że wniosku o przedłużenie aresztu nie będzie”.

    Glapiński powiedział też, że rzeczywistość medialna, a ta realna to są dwa różne światy. Pewnie Glapiński wie coś o czym ty nie wiesz i być nigdy się nie dowiesz. Wyobraź sobie, że jest całkiem sporo takich rzeczy. Poza tym, to już nie ten etap III RP, kiedy śledztwo w sprawie wysokiego urzędnika lub menadżera mogło trwać ponad 10 lat.

    W 2002 roku Urząd Ochrony Państwa zatrzymuje szefa Orlenu Andrzeja Modrzejewskiego ― no straszna afera. Następnego dnia obraduje Rada Nadzorcza PKN Orlen i usuwa Modrzejewskiego ze stanowiska szefa spółki. Tak, tylko o to chodziło z tym zatrzymaniem. Cztery lata późnej sąd uniewinnił Modrzejewskiego z zarzutu jaki był powodem jego zatrzymania. Wymierzenie sprawiedliwości sprawcom zatrzymania Modrzejewskiego trwało 11 lat. W roku 2013, skazany został za przekroczenie uprawnień szef UOP w rządzie SLD Z. Siemiątkowski.

css.php