Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

3.05.2019
piątek

Tusk nie stawia kropki nad i

3 maja 2019, piątek,

Oczekiwany z dużym zainteresowaniem wykład Donalda Tuska na Uniwersytecie Warszawskim spełnił oczekiwania jego zwolenników, ale nie przyniósł zaskoczeń. Były premier i nadzieja opozycji potwierdził swoją wysoką formę polityczną oraz intelektualną.

Polityczną, ponieważ pokazał, że śledzi wydarzenia w Polsce, na bieżąco potrafi skomentować najnowsze pomysły i wypowiedzi obozu władzy (Polska sercem Europy, NATO i UNIA do Konstytucji), umie wskazać zagrożenia dla Europy, takie jak z jednej strony nacjonalizm, dążenie do hegemonii, a z drugiej rozpad i entropia. Jak zawsze, Tusk apelował o umiar i wstrzemięźliwość – po wyborach nadal będziemy żyli w tym samym kraju, w polityce nie można zmierzać do unicestwienia rywala, nikt nie ma prawa głosić, że Polska jest jego. Polska domem dla wszystkich. Przeprowadził obszerny wywód o potrzebie jedności w różnorodności. Zamiast ”my albo oni” powinno być „my i oni”. Tusk nazywa to „gramatyką polityczną”.

Tusk dobrze sobie poradził z zarzutem „targowicy”, pokazując jak pod hasłami dumy i niepodległości nastąpił pokaz cynizmu i propagandy. Łatwo przypochlebiać się narodowym emocjom, a jednocześnie działać na szkodę kraju. Istotą targowicy było obalenie konstytucji, mówił Tusk, który poświęcił konstytucji wiele uwagi, w tym preambule autorstwa Tadeusza Mazowieckiego, którą radził zachować w całości (wątpię, czy to życzenie się spełni, następnym razem prawica tego nie przełknie). W jednej z kilku aluzji nawiązał do słów prezesa Kaczyńskiego, że nie należy „nam” przeszkadzać, tylko nas wspierać. Przeciwnie, powiedział Tusk – należy przeszkadzać , wątpić, bronić się przed sklerozą przekonań. Dużo mówił o zagrożeniach globalnych – o środowisku naturalnym, czy też o nowej formie zniewolenia jednostki – w formie chińskiej, czy też ze strony gigantów Internetu. Wspomniał o swoim doświadczeniu politycznym, sięgając po Klub Myśli Politycznej im. Konstytucji 3 Maja, także pozwolił sobie na kilka słów aluzji: Nie można raz do roku świętować Konstytucję, a na co dzień jej naruszać.

Swoim zwolennikom Tusk dodawał otuchy, mówił, że nie taki diabeł straszny, nie takich wodzów żeśmy pokonali, cały system został obalony bez jednego wystrzału. Głowa do góry, wespół w zespół zwyciężymy – taki był ton wystąpienia Donalda Tuska. Na pytanie, czy będzie kandydował w wyborach prezydenckich, odpowiedział wymijająco, że wybory będą za 200 lat. Swoboda, werwa, rozmach wykładu Tuska, a także entuzjazm słuchaczy w audytorium i na dziedzińcu Uniwersytetu potwierdzają, że Tusk jest znaczącą postacią na polskiej scenie politycznej, nie tai swoich intencji, ale nie postawił jeszcze kropki nad i. Za to władza i jej adwokaci nie omieszkają stwierdzić, że w Warszawie Tusk wiecuje przeciwko Polsce, miesza się w wewnętrzne sprawy naszego kraju, knuje i czai się do skoku.
ZAPROSZENIE
Prof. Andrzej Rychard (PAN), Agata Szcześniak (OKO. PRESS), Jarosław Gugała (Polsat) będą moimi gośćmi w Radiu TOK FM w niedzielę, 5 maja br. o godz. 10.05.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 221

Dodaj komentarz »
  1. Tusk to już historia a jego formacja nie ma pomysłu na świeckie państwo. Tak sobie myślę znudzony straszeniem pisowskim widzeniem świata.

  2. Do opozycji: miałeś chamie złoty róg ! Tak sobie myślę o wypalonych opozycjonistach.

  3. Historia lubi się powtarzać, drogi Słowianinie 😉 choć zwykle w nowej, momentami zaskakującej odsłonie. Podobał mi się fragment o kontestowaniu władzy – pytanie, na ile pozostanie aktualny po zmianie warty. Nie uważam, żeby opozycja wypaliła sie do cna; raczej szuka nowej formuły, czasem po omacku, czasem odmraża uszy, ale wciąż szuka…
    Lub raczej – wreszcie szuka. Czas pokaże.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Rusofobia Tuska jest porażająca. Straszy węglem z Rosji i żałuje dzieci. A nie zauważa róży wiatrów z niemieckiego węgla brunatnego i wysypki na skórze dzieci po użyciu szajsowatego proszku z tego kierunku. Tak sobie myślę: Tusku z taką mentalnością nie wracaj. O proszku na parcha zwanym cyklonem B nie wspomnę.

  6. Rusofobia, choć to zdecydowanie za duże słowo w tym wypadku, dyktowana jest historią, teraźniejszością (Putin jest nieodrodnym dzieckiem FSB) i przewidywaną przyszłością. Tyle że Tusk swoją uprzejmą rezerwę potrafi ubrać w takt i dyplomację, czego innym brakuje. Niestety.

  7. „Tusk nie stawia kropki nad i”, ale prosi byśmy widzieli partnera, a nie wroga w propaństwowych działaniach, byśmy zamiast „my albo wy” zmienili na zasadę „my i wy”.
    Oczywiście były zgrzyty. Zamiast przyjaznego spojrzenia na Rosję wyznaczył wspieranie Ukrainy bez żadnych warunków wstępnych. Dzisiaj w kwestii ukraińskiej lepiej wypadł PAD przypominając ludobójstwo i związane z tym cierpienia cywilnej ludności, tragiczne przeżycia Polaków w czasie wojny.
    Swoją postawę w tej kwestii PAD podkreślił przyznając Order Orła Białego Władysławowi Siemiaszce badającemu tragedię polskiej ludności na Wołyniu, który 8 czerwca skończy 100 lat.
    Dołączam się do życzeń dla Jubilata

  8. Prognoza pokropku.
    – – –
    Tym razem tego roku Donald Tusk zaprezentował się Polakom komunikacją postaci znaczącej tym, że treścią nieprzeszkadzającej.
    Doroczna komunikacja nieprzeszkadzająca pozwala zajechać dalej, niż rzucanie sobie kropek pod nogi.
    – – –
    W poniedziałek rzucą dorsza, wiatry będą równie przelotne, bez pokropku.
    – – –
    Nie ma bowiem sprawy, o którą stało się coś, Polakom, że chcieliby wziąć w swoje dwie, lewe ręce.
    – – –

  9. Czy naprawdę wpisy w stylu „o proszku na parcha…” muszą się tu pokazywać? Chętnie bym poczytał niektóre wpisy, ale jeżeli mam się najpierw przedzierać przez góry gówna – to dziękuję.

  10. Bar Norte

    Dwa dni temu zaczal sie strajk nauczycieli w Polnocnej i Poludniowej Karolinie.
    Na 15 milionow mieszkancow strajkuje podobno 43 tysiace ( trudno znalezc dokladne liczby ) nauczycieli.
    Co jest procentowo znacznie mniej niz w Polsce.
    Wprowadzana bezkrytycznie polityka neoliberalna ma na calym swiecie podobne skutki.

    PS Co do ostatniego komentarza :
    1. Przejrze jeszcze raz Hawarda Zinna , jak dopadne w bibliotece albo ksiegarni, bo jestem na delegacji na dluzej.
    Nie sadzi Pan, ze skoro Zinn dodal komentarz o parciu oddolnym na wladze , w pare lat po wydaniu ksiazki, to to tez sie liczy ?
    2.Jak mozna okreslac jako nacjonalizm opinie, ze pod rzadami RFN zwykly Polak moglby miec lepszy zywot niz pod 30 – letnimi rzadami styropianowcow ?

  11. Platforma gotowa jest w ramach rusofobii na opcję zerową w nazywaniu banderowców ukraińskimi wyklętymi za wkład w zwalczaniu Armii Czerwonej. Aktywiści przyjmują ukraińskie obywatelstwo nawet za cenę milczenia w sprawie ludobójstwa na Wołyniu. Tak sobie myślę,że następuję licytowanie się pod ciemny lud jak dokopać Rosjanom. Może jakiś wykład o Guantanamo.

  12. Podzielam opinie pana Witolda, 20:00,
    To juz za duzo na tym blogu tego lajna.

  13. Parch to rodzaj wszawicy wskutek gównianej higieny. Natomiast totalna prawica tak nazywa żywiciela. Tak sobie myślę,że prawicowe określenie jest obrażliwe i nie ma związku z moim wpisem.

  14. Z Ukazji Świenta Trzyciegu Maju Puzdrawiam Szyskich Mojich Kuljegów i Kuliżanków z PiSiu – Paniom Nizinier Rzabkie Panu Nizinieru Marła Rosia, Panu Nizineru Kłęcinu i innych Pajstwa cu Walczom na tym bloku u Honur i Niepudległuść Naszy Rzypuspulityj!

    Pan Prymjer Mruwiecki dobrzy muwiuł. Krzymieni som w gurach. Bierzysz jednegu krzymienia uderzysz u drugiegu i jiskry lecum i jak ni masz zapalniczku albu zapałku to sy możysz w pjecu ruzpalić albu papirosa. Krzymieni som w Polskich Gurach i jak dyszcz pada to uni spływają du rzeków a rzyka je w dulinie i tam si zatrzymujom w dulinie. Idzisz sy tam i sy zbirasz wiele scesz a ni masz przy sobi zapalniczki a scesz zapalić chylasz si bieresz krzymieni dwa i już sy palisz.
    I dlategu Polska je Dulinom Krzymiennom Erłopy. Nie bój si Pan Prymjer ni kłamał. Krzymień lepszy czym bryland bu brylantym pud kuchnjom nie ruzpalisz ani w pjecu żyby ciepłu byłu i papirosa tyż ni a sklep daleku!

  15. Nawyt w gazeci polskujenzycznyn napisały ży to firmy sprowadzajom ruski wyngiel a ni Nasz Polski Rzund. A jak udróżnisz jak tyn czarny i tyn czarny? A jak brakuji to mjeszać Polski Wyngiel z oponamy lekramówkamy plastykuwymi i flaszkamy plastykuwymi a ni gadać u smoku co lewaki wymyślili tak jak globusowy uciplenia maj si zaczuł a zimnu si robi ży grylla ni zrobisz bu kurcy zimowyj byś siedział albu w płaszczu zimowym i czapcy!

  16. Przemówieniem swoim Tusk podeptał intelektualną godność Jarosława Ka, bo była to mowa zwyczajna, bez dekonstrukcji, anihilacji, ojkofobii i dechrystianizacji bez my albo oni.
    Dlatego w internecie szaleje PiSowsko-prawicowo-narodowa nagonka na Tuska – krew ma na rękach, won do Niemiec, zdrajca za pieniądze niemieckie, parszywiec unijny, służy obcym, nic nie umie, zniszczył gospodarkę, dość nakradł się. Jarosław, wodzu, prowadź nas dalej.
    Pzsr, TJ.

  17. tejot
    3 maja o godz. 21:05

    … a najbardziej dołożył, deptając (ale zwyczajnie, zwyczajnie…) intelektualną tożsamość Targowicy!

    Bez my albo oni, bo ona to i oni i my, czyli nikt, bo nic się nie stało, nam wspólnie, w jednej rodzinie, której jeden Prezes z jednym naczelem wczele…

    Dobrze, że choć Mietyk Pisieluk symetrycznie zdekonstruował ojkofobię wypierania się przez opozycję naszego bogactwa epoki krzemienia, bo dalsza anihilacja podziałów stojących nam na drodze samodechrystianizacji, mogłaby tę miłość do nienawiści uznać szaleństwem.
    – – –

  18. Smog jest w naszym kraju, i wszyscy są zgodni, że trzeba z tym coś zrobić.
    Mietyk podobnie jak premier widzi ratunek w dolinie krzemowej. Ten nasz krzemień w istocie jest niepowtarzalny, każdy ma własną historię, trzeba tylko się skupić i wpatrywać, a bystre oko może znaleźć rozwiązanie na wszystkie polityczne rozterki

  19. Podzielam, pomnażając apel, opinie pana ozzy, 20:16,
    To juz za duzo na tym blogu tego lajna.

  20. kooperatywaMandragon

    „Wprowadzana bezkrytycznie polityka neoliberalna ma na calym swiecie podobne skutki.”

    Nie wiem co pan rozumie jako „bezkrytycznie” ponieważ polityka o której pan pisze, wymuszająca cięcia budżetowe np w oświacie, od lat poddawana jest krytyce.

    O strajkach nauczycieli i innego personelu związanego z oświatą w USA jest porządnie zredagowana nota w wiki, na bieżaco aktualizowana:

    https://en.wikipedia.org/wiki/2018–19_education_workers'_strikes_in_the_United_States

    Ilu ich strajkuje nie ma znaczenia. Ważne jest to, że w USA nauczyciele, mimo, że liczebnie słabsi, umieją wygrywać strajki a w RP nie umieją. Dlatego warto się tym strajkom amerykańskich nauczycieli przyglądać choćby dlatego, że to wiele mówi o ich politycznym pragmatyźmie.

    Co do Zinna … .

    Nie mógł dodać komentarza do „Ludowej historii …”, którą czytałem ponieważ ukazała się w 2016 a on zmarł w 1988.

    Co do Tuska … .

    Gdy stuknął w polityczny stół „Wolnym Miastem Gdańsk” to pan jak te nożyczki brzęknął o „dziadku z Wehrmachtu”. Co to jest jak nie nacjonalizm?
    I co gorsza usiłuje się pan z tego wyplatać uderzając w nutę geopolitolololo. To się nazywa „wybijanie klina klinem”.

  21. Pomijając żarty zaprezentowane pod poprzednią notatką Passenta (adaś plus magdalenka: Gierek!, Partia!) jakoś nie widać entuzjazmu po występie Tuska.
    Bo nikt przytomny nie oczekiwał, że ono coś zmieni w kontekście nadchodzących wyborów. Majowych i jesiennych.
    Jaki tytuł odnajdziemy w mediach głównego nurtu 27 maja? Czy taki, jak w „The Sun” po zwycięskim remisie Polski z Anglią w październiku 1973 roku – „The End of the World”?
    To dopiero pytanie.
    Już za trzy tygodnie dowiemy się o skali szoku, jaki przeżyje mainstream.
    No, ale żadnych wątpliwości, że tejot wycedzi to, co zwykł cedzić schodząc ze schodów, dając do zrozumienia, że na nie wchodzi 🙂

  22. @danielpassent,

    tydzień temu był Pan uprzejmy złożyć tu donos na Senat UW, dorabiając temu gremium gębę tchórzy odmawiających zatrudnienia prof. Hartmana z przyczyn prawicowego odchylenia. Ba, uznał Pan, że ma prawo przeprosić za Senat UW.
    Dzisiaj UW gościł Donalda Tuska. Czy Tusk jest milej widziany przez obecny reżim i wobec tego Senat nie musiał się obawiać niezadowolenia władzy?
    Chyba jednak nie.
    Czy Panu nie wstyd?
    Czy zdoła Pan zachować się honorowo i przeprosi tym razem Senat UW?

  23. Trudno zgadnąć czym się różnią, Platforma od Prawa i Sprawiedliwości?
    W Polsce jest jedna partia cynicznych kombatantów rewolucji systemowej, sterowanej z zewnątrz, co dobitnie wyjaśniła ustawa nr 447, której arogancja przyćmiła wszystkie naciski Kremla, wywierane na Polskę w latach 1956- 1989. Wreszcie wyszło szydło z worka.
    Polska pozostaje w niewoli politycznych aparatczyków, wsłuchujących się w dyrektywy płynące z zewnątrz. Rocznica uchwalanie Konstytucji 3 Maja w magiczny sposób uwidacznia obecne położenie narodu polskiego. Polska jest w takim samy położeniu w jakim była Rzeczpospolita pod koniec XVIII wieku. A polski chochoł tańczy.

  24. ‚(…) Pomijając żarty zaprezentowane pod poprzednią notatką Passenta (adaś plus magdalenka: Gierek!, Partia!) jakoś nie widać entuzjazmu po występie Tuska (…)’

    Cóż, nie każdy ma wdrukowany odruchowy, bezkrytyczny i wiernopoddańczy entuzjazm z cyklu ‚wodzu, prowadź nas na Kowno’. Niektórzy poddają się refleksji i skupieniu; dla apologetów i satelitów Nowogrodzkiej niezmiennie terra incognita. Bywa.

  25. – – –
    No, bo ostatecznie to jest blog prowadzony w kraju demokratycznym, czytanym przez społeczeństwo obywatelskie, posiadające wiedzę i edukację publiczną, a nawet płatną, niekiedy!
    I co pan Passent sobie myśli, że będzie wypisywał co mu się podoba, jak za komuny?
    Wstyd, wstyd, Panie Passent!
    Wszyscy wokół na socjal / kato-haju, a Pan tak na trzeźwo…
    🙂
    – – –

  26. To bezsensowne święto w sensownej porze roku nareszcie się skończyło. Kogo dzisiaj obchodzi jakaś Konstytucja 3 maja? 99% obywateli nie ma pojęcia, o co w tym święcie chodzi. Bo uchwalono jakiś akt prawny, którego nie popierało 99% ówczesnych obywateli (szlachty, arystokracji)? Gdyby tak przepytać obecnych posłów na okoliczność tego święta, o wysypaliby się prawie wszyscy.
    Tusk na szczęście nie prawił o historii, nawiązał tylko, żeby wyjaśnić ciemnej gawiedzi, czym była w istocie ta ciągle przywoływana przez „patriotów” Targowica. To i tak dużo, bo jak już wspomniałem, guzik to wszystkich obchodzi.
    Trzeba przyznać, że jak nikt potrafi się znaleźć w tłumie ludzi, nie boi się ich w przeciwieństwie do największego skarbu z Żoliborza, który poznał Polskę jak nikt inny, zza szyby pancernej limuzyny.
    Duda jak zwykle nie omieszkał się ośmieszyć i bredził w swoim dobrym stylu. Jarosław nawet się nie odniesie do tych pierdów. Zgasił go szeregowy poseł od odpowiadania na mało ważne sprawy.

  27. mohikanin:
    dajże Pan spokój Gospodarzowi.
    Jeśli dożyło się 80 plus (oby nadal zdrowie dopisywało!), to należy wiwatować i cieszyć się życiem. Ja, jeśli będę miał to szczęście, zadowolę się czytaniem klasyków.
    Zaś Hartman, osobnik cierpiący na syndrom wiecznego nieudacznika i małego machera, który posiadał wybitnych przodków po mieczu i który za pieniądze babć i dziadków serwujących „wdowi grosz” na KUL za friko ukończył tę uczelnię, by następnie na nich pluć, zasługuje jedynie na to, aby o nim jak najczęściej milczeć.

  28. Specyfika loving forgiveness Naczalstwa wobec brawury trollujących nazi-kretynów tudzież walących się torebkami po chustkach dam z Mrągowa – jest enigmą.

    I tak życie sobie płynie w rytmie sprawdzonej, wyrobionej niczym stara kanapa template: ja wpływu na to nie miałem, wykonywałem tylko rozkazy.

  29. quentin t.
    3 maja o godz. 22:30

    80 plus nie upoważnia nikogo do opluskwiania innych, tylko dlatego, że nie spełniają naszych życzeń i nie zatrudniają naszych protegowanych. Jeżeli mając 80 plus jest się nadal w pełni władz umysłowych umożliwiających wykonywanie zawodu dziennikarza, to należy odpowiadać za swoje zachowanie.

  30. BWTB:
    napisz znowu, jak bardzo gardzisz motłochem spod Lublińca, który odwiedziłeś przed świętami i jak szybko stamtąd spier.alałeś.
    I nie zapomnij dodać, wyzwolony od „gawiedzi” erudyto z blokowiska w Dąbrowie Górniczej, jakie miałeś szczęście, że teraz możesz, w przeciwieństwie do twoich krewnych, codziennie czytywać – i szczytować przy tym – „gazetę wyborczą”.
    Elity z kręgów „listów ateisty” czekają niecierpliwie.

  31. „Mieszane reakcje na propozycję Andrzeja Dudy o wpisaniu obecności Polski w NATO i UE do konstytucji”-onet.pl
    Nikt normalny w to nie uwierzy. Kto rozdaje doktoraty na UJ? Prawdziwy „maliniak” z tego neoGierka.

  32. W Wiadomościach Radia dla Ciebie była długa informacja na temat protestów przed Uniwersytetem przeciw przewodniczącemu RE, była też krytyczna opinia Sarjusza-Wolskiego, ale ani jednego cytatu z wystąpienia Donalda Tuska. Natomiast obszerne były przemówienia prezydenta Dudy. Taka to rzetelność dziennikarska „publicznych” mediów.

  33. Co przeczytam jakiegoś pissdzielca tu na blogu, to mnie zaczyna swędzieć we włosach.
    Wszy, czy co tam ?

  34. Bar Norte , 20:06

    1.Widze, ze Pan tez bardzo zalatany, bo pierwsze wydanie ksiazki Howarda Zinna bylo w 1980 roku.
    ,, A People’s History of the United States – Wikipedia
    https://en.wikipedia.org/wiki/A_People%27s_History_of_the_United_States
    A People’s History of the United States is a 1980
    non-fiction book by American historian and political scientist Howard Zinn. In the book, Zinn presented what he considered to be a different side of history …”
    2.Neoliberalizm jest wprowadzany bezkrytycznie przez wladze krajow slabych
    albo zahipnotyzowanych przez lata szczekaczka Wall Street .
    Jak dyskutowalismy niedawno RFN ochronil stocznie a ludzie ze styropianu nawet nie kiwneli palcem.
    3. Gdyby rodzina krola Europy miala taka historie, jak profesor Kiezun ( AK a nie Wehrmacht )
    , to moze mial by wiecej do zaoferowania niz kibolskie hasla- np. podniesienie pensji lekarzom i nauczycielom.
    4.Nie sadzi Pan , ze dla zwyklego Polaka wladza w Berlinie bedzie lepsza niz w Warszawie ?
    Przynajmniej przestalibysmy byc niedopalkiem kolo rosyjskiej beczki prochu, z niebezpieczenstwem III Wojny i konca swiata ?
    4.

  35. Majówka w Audytorium Maximum i na Dziedzińu UW (obecnie na „głównym kampusie”)

    Nie będę wyliczał co może powstrzymać Tuska od kandydowania na Prezydenta RP, bo lista jest krótka i byłaby złowieszcza. Ta mowa była „kropką nad i” dla domyślnych. To była mowa przedwyborcza. Historyków w klasie politycznej mamy wielu … ale takiego bezpośredniego objaśnienia zjawy spiskowej Targowicy jeszcze nie było. Kto napada na Konstytucję … tyle że konfederację targowicką zawiązano zaledwie w dwa tygodnie po uchwaleniu Konstytucji 3 Maja. Natomiast konfedracja PiSowska przeciw Konstytucji 1997 roku nie została ogłoszona, jedynie pełza jak większość PiSowskich zażutów i insynuacji, smędzi się po to tylko, aby utwardzić „twardy elektorat”, ubetonowić, jak to kiedyś robiono z betonem PZPR.

    Posada Prezydenta RP pasuje doskonale do jego Tuska cv i kwalifikacji. Jest on politykiem formatu światowego, jedynym jakim Polska obecnie dysponuje. Naturalnie dziedzictwo Wehrmachtu obelga i krok w dobrym kierunku, by dodać dziedzictwo Armii USA, „Wolnych Francuzów” de Gaulle, RAF i armii brytyjskiej, kanadyjskiej, australijskiej, partyzantów włoskich i Tito. Celne było wytknięcie nacjonalizmu pod przykrywką Polski jako pępka świata, pardon „serca Europy”.

    Niestety nie dojdzie do debaty Tuska z prezesem Kaczorkiem w ringu politycznym przed kamerami. Ten ostatni stchóżył już.

  36. Obejrzałam właśnie po raz enty, tym razem na TVP Kultura, „Skrzypka na dachu”.
    Dla mnie to jest musical wszech czasów. W pewnych momentach zawsze płaczę.

  37. Tusk może i ciekawie gadał ale to co powiedział jest mało istotne dla Polski
    nie powiedział najważniejszego albo o tym nie wie albo udaje głupiego
    ze nie wie – a mianowicie.
    Bez dobrych relacji Polski z Rosją nic się w Polsce nigdy nie uda i udać nie może.

  38. Czy można sobie wyobrazić Polskę Kaczyńskiego i Tuska?

  39. kooperatywaMandragon

    „pierwsze wydanie ksiazki Howarda Zinna bylo w 1980 roku.”

    To nie ma żadnego znaczenia ponieważ czytałem wydanie z 2016 czyli dokonane blisko 30 lat po śmierci autora. Tak więc jest to teksty pełny i ostateczny.

    „RFN ochronil stocznie”

    Precyzyjnie ujmując to rząd niemiecki ochronił stocznie. To skutek takich a nie innych wyborów dokonanych przez obywateli RFN.
    Obywatele RP dokonywali innych wyborów.

    „Gdyby rodzina”

    Nie oceniam polityków przez pryzmat ich rodziny.

    Ale dla porządku dodam, że jest pan niekonsekwentny, bo na temat rodziny Kieżuna a konkretnie jego dziadka nic pan nie pisze. Natomiast na kanwie perypetii dziadka Tuska z upodobaniem rozwija pan z gruntu nacjonalistyczną teorie.
    Z tym, że zastrzegam iż dziadek Kieżuna mnie w najmniejszym stopniu nie obchodzi – podobnie jak dziadek Tuska.

    „dla zwyklego Polaka”

    Nie wiem co pan rozumie pod pojęciem „zwykłego Polaka”. Mam nadzieję, że znów nie chodzi o jakieś sprawy etniczne.
    Jak napisałem wcześniej społeczeństwo polskie ma takie władze jakie sobie wybiera – podobnie jak niemieckie.
    Różnice jakościowe między tymi władzami z odmiennych kryteriów wyborów, priorytetów, różnych stylów politycznego myslenia itp.
    W tym kontekście dyskusje o tym czy obywatelom RP byłoby lepiej pod władzą wybraną przez nich samych albo przez jakiś innych uważam za pozbawione sensu.

  40. W Warszawie, w defiladzie z okazji polskiego święta narodowego maszerowali żołnierze innych państw. To jest zupełnie nieznana forma w innych cywilizowanych państwach europejskich. Nigdy nie widziano żołnierzy polskich na defiladach w Paryżu , Londynie , Berlina , czy Madrytu w czasie świąt narodowych obchodzonych w tych krajach.
    Ten całkowicie nowy zwyczaj zadziwia wiernopoddańczą formą bezkrytycznego zawierzenia globalnym instytucjom i ma charakter wręcz religijny. Czy to jest część jakiegoś obłędnego planu realizowanego przez obecną ekipę polityczną ? W sprawie ustawy nr 447 , milczą jak zaklęci , natomiast o niej nie zapominają urzędnicy kraju, którą tę ustawę uchwalili.

  41. Donald Tusk wygłosił wykład „Nadzieja i odpowiedzialność. O konstytucji, Europie i wolnych wyborach” na Uniwersytecie Warszawskim.

    http://www.tokfm.pl/Tokfm/7,103087,24748206,donald-tusk-w-warszawie-ogladaj-przemowienie-przewodniczacego.html

    Są tu dwa okna do otworzenia. Jedno pod drugim.
    Pierwsze, to galeria zdjęć, a pod nim drugie, to właściwe.
    Proszę się nie zrażać, że na początku po kliknięciu na strzałkę pokaże się tablica z tytułem wykładu.
    Proszę 15 minut sobie podarować, czyli zwyczajnie przyspieszyć (przesunąć na pasku długości trwania tego wideo).
    Bo zaczyna się właśnie po pietnastu minutach od początku tego nagrania.

    Wybaczcie moją nieudolność w tłumaczeniu jak to zrobić.
    Wiem, że większość sama wie, ale przypuszczam, że może czytać to jakaś osoba, dla której moje nieudolne wskazówki okażą się pomocne.

    Pozdrawiam i życzę miłego oglądania.

  42. Gekko
    3 maja o godz. 22:21

    Coś kiepsko z tą wiedzą o Polsce za komuny. Google nawala?
    passant nie wypisywał co mu się żywnie podobało. Wypisywał co mu kazal,a od siebie dodawał tylko tyle żeby się przypodobać.

  43. W ramach chrystianizacji Europy należy spodziewać się święta 10 przykazań. Tak sobie myślę jako sacrum po święcie profanum prezencie pd carycy.

  44. Tusk i jego formacja oszukali tysiące abonentów RTV. Namawiali do obywatelskiego nie posłuszeństwa przez nie płacenie abonamentu a potem obiecywali amnestię dla zadłużonych. Dzisiaj głównie emeryci ścigani są przez komorników skarbowych za zaległy abonament średnia kwota 1.500 zł za okres 5 lat. Z obietnic umorzenia nic nie wyszło. Tak sobie myślę,że na wiecach tej formacji należy domagać się zapłacenia zaległych abonamentów lub wysłać do Brukseli skarbowe tytuły egzekucyjne. Rydzyk ma na sumieniu wdowi grosz a Tusk zaległy abonament. Problem do sprawdzenia w KRRiT zasypanej wnioskami o umorzenie długu abonamentowego. Abonenci słuchacze i widzowie Tuska wyszli jak Zabłocki na mydle. A on się martwi najlepszym węglem w okolicy,którego nie kupią ścigani przez komornika emeryci. Bo braknie pieniędzy. Trzynasta emerytura spada z nieba. Tak widzę pewne sprawy na podłym padole.

  45. Kiedyś był ZSRR w konstytucji teraz będzie Unia. Tak sobie myślę,że wracamy do eurokołchozu. Nie lepiej było ssać z butelki ?

  46. Powstanie Unii to kolejny dziwoląg biurokratyczny obok już istniejących. Czy do ustalenia zasad dobro sąsiedztwa nie wystarczą ramy ONZ i odpowiednie konwencje w randze prawa międzynarodowego. Czy musiał powstać taki moloch do tego kosztowny w ramach chrześcijaństwa europejskiego. Kośca tzw.zachodniej cywilizacji. Co przypomina maltretowanie dzieci przez dorosłych. Zamiast oduczyć dorosłych maltretowania dzieci powołuje się urząd rzecznika,który nie ma możliwości jak już istniejący wymiar sprawiedliwości. Tak sobie myślę o przeroście formy nad treścią. Rzecznik sygnalista jak Unia bez konsekwencji dla harcowników bo obowiązuje jednomyślność czyli swojskie liberum veto. Prowadzące ku upadkowi.

  47. duenda & duende; czy jakoś tak w każdym razie nasz blogowy Janko muzykant
    z Jackowa pochwalił się ze zna słowa z różnych języków .

    https://www.checkpointasia.net/bolton-venezuela-clearly-not-a-coup-because-we-recognize-guaido-as-legitimate/

    W nagrodę i za uznanie posyłam ci morsa którego bardzo lubisz.

  48. Tusk to zero intelektualne. Ale jako cham niemiecki imponuje degeneratom
    intelektualnym z dawnej PRL (ciekawe bo ci postomumisci wielbili
    Rosje Sowiecka, ktora niby byla pogromca hitlerowskiej rzeszy). Niestety
    potomkowie krwawej PZPR sa w dalszym ciagu wladcami kapitalu w Polsce,
    a co za tym idzie wladztwami prasy w Polsce. A wroga Polsce prasa maci
    mozgi wszyskim, ktorzy sa zbyc zajeci aby mysliec niezaleznie, tak jak to
    bylo za PZPR.

  49. Smoleńsk, reprywatyzacja, VAT, wybory samorządowe 2014, Amber Gold, Szczekociny, Sowa i Przyjaciele, redakcja Wprost, reforma śmieciowa, hazard na cmentarzach, Polskie Inwestycje Rozwojowe, elektrownia atomowa, brexit…

  50. – – –
    Ponure zjawisko świąt nieprzepracowania, spowija jak zdarta flaga umysły Polek i Polaków, grylujących swe mięsno-wegańskie zakrętasy i opasy na blogach i forach ćwierków i fejkzbuków…
    Dawka komentarzy w prasie o krzywdzie nauczycielskiej niewynagradzania strajków dodatkiem motywacyjnym, może mierzyć się tylko z krzywdą hejtowanego za wzruszanie posad Ziemi Tuska.
    Wielka niePrawość i nieSprawiedliwość nieprzybywania nad tę umęczoną ziemię Mesjasza z Cargo wypełnionym wynagrodzeniami i odszkodowaniami za wszelką krzywdę, wyje swą skwierczącą na grylu dziejów kiełbasą i jej wyborcą… na każdy temat, na każdym blogu.
    – – –
    A w polityce, za dwa tygodnie wybory wizerunku, która połówka tego zbiorowego, narodowego półgłówka o jotę większa.
    Wygra jak zwykle opcja domowego gryla w oczekiwaniu zwiastowania na lądowisku Cargo.
    – – –

  51. Wykład Tuska był historiozoficzny, głęboki i pełen namysłu, i wielu znaczeń i odcieni, których na pewno nie da się zamknąć stwierdzeniem „wespół w zespół”.
    Jedno z najważniejszych zdań – o tym, że ginie świat analogowy, jaki znamy, że rządzi już nami sztuczna inteligencja i algorytmy – umknęło wielu odbiorcom. To jest prawdziwy Night King – potęga GAFA (Google Apple Facebook Amazon) z Zachodu , do tego Chiny, Korea Południowa, Indie od Wschodu. My, robaczki polskie, jestesmy zgniatani z obu stron, i nawet o tym nie wiemy, że naszą świadomość kształtują algorytmy. Nasz umysł, wolna wola, świadomość, to skutek pracy botów, których zadaniem jest nam coś sprzedać – towar, albo poglądy polityczne.
    Cały wieczór rozmawialiśmy ze znajomymi o tym wykładzie – i było wciąż mało. Co chwilę wypływaly nowe wątki.
    Znakomity memowo-bon-motowy tekst o „obchodzeniu konstytucji”, to tylko wisieńka na torcie tego świetnego wykładu.
    Żaden polski polityk obecnie nie dorasta Tuskowi do podeszew obuwia. Wielki umysł, i mąż stanu. Świetnie się słucha i patrzy na dojrzewanie poltyczne premiera. Czy wróci, żeby zawalczyć? Trudno powiedzieć. Oby.

  52. Abonament zwróć nam panie…Tak sobie myślę o napisach na koszulkach emerytów na spotkaniach z ekipą Tuska a nabitych w butelkę. Mąż stanie na wysokości zadania.

  53. wojtek_ab
    4 maja o godz. 7:14
    Wojtuś, a może by tak do szkoły na naukę polszczyzny?

  54. – – –
    Wielkim mężem stanu okazują ucieczki do brukselskiego marketu, pozostawiające rodzinę w domu na pastwę ciotki-klotki i przejmującego od niej władzą wujka pedofila…
    Ach, jak pięknie Mowa-GAFA brzmi na torcie, w stanie mężnym, ulanym z piss…
    – – –
    Nb, niegdyś kompromitujące publicznie formy kretynizmu pensjonarskiego, macającego sobie po pustostanach intelektu, nie mają już płci żeńskiej, dokonując ofensywnej transgresji na całe gumno…
    Nieprzepracowani… ni stanem, ni jego mężami – żony.
    – – –

  55. Tusk obiecywał kastrowanie. Tak sobie myślę czy ministranci są bezpieczni mimo kolejnego zaniechania.

  56. @

    PCK w służbie PiS. Jak dyrektor i bliski współpracownik Zalewskiej wspierał jej partię w wyborach
    http://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,35771,24750630,pck-w-sluzbie-wyborow.html#S.srodkowaNajwieksza-K.C-P.-B.1-L.1.duzy

    bilbo904.05.2019, 08:35
    Jerzy G. zrobił Skok na PCK. Z ojczyzną, honorem i bogiem na ustach. Ale proszę się nie oburzać, to zwyczajne praktyki w strukturach mafijnych.

    Ośmiornica PiS

  57. Tusk faktycznie nie stawia kropki nad … nie tylko i. Tak sobie myślę ile haseł wyborczych i obietnic programowych nie zostało zrealizowanych. Tak sobie myślę czepiając się picerów politycznych wszelkich maści. Jaki obiecuje nowe więzienia a opozycja obieca powszechną amnestię aby były zbędne. Wtedy ruch suwerena przestanie wreszcie kraść. To będzie kropka nad i.

  58. „Z radością i dumą mogę powiedzieć, że my, Polacy, jesteśmy narodem, który wpłynął na dzieje Europy i ukształtował ten świat”. Obecność w UE i NATO „nam się zwyczajnie należała, właśnie przez pryzmat naszych zasług, zatrzymanie nawały tureckiej i sowieckiej”. Mowa Dudy to popis megalomanii narodowej, zwłaszcza na tle Tuska. 22 razy użył słowa „wielkie””.
    C.d. tutaj
    https://oko.press/duda-na-tle-tuska-czyli-samochwala-polska-wielki-polski-narod-uksztaltowal-ten-swiat/
    Kontrast między tym, co miał do powiedzenia prezydęt Adrian Duduś a wykładem Donalda Tuska, polityka światowego formatu, jest tak WIELKI (tylko raz użyłam tego określenia), że wszelki komentarz wydaje mi się zbyteczny.

  59. Czy przemówienia i wykłady zamienią wodę w wino. Tak sobie myślę,że ciemny lud tego oczekuje. A do tego czasu zadowoli się 500+.

  60. @Słowianin
    g.11:02
    Słowa to tylko słowa i świat się od nich nie zmienia? Ejże.
    Na początku było słowo, a za słowem jak pooleciałooo, to się do dziś toczy ten „najlepszy ze światów”, jak go zwał Kubuś Fatalista.

  61. KONSTYTUCJA sugeruje bezpłatną służbę zdrowia i oświatę. A mamy co mamy. Tak sobie myślę,że lubimy być oszukiwani przez polityków. Wszystko zależy od formy. Kalibabka patrzył wtedy w oczy. Ofiary.

  62. @Tomasz Wysocki
    Wojtek_ab to, używając jego słownictwa „degenerat intelektualny” , a raczej takież „zero”, bo gdzie mu do intelektu? A Ty go dobrotliwie odsyłasz do szkoły, by zapoznał się z poprawną polszczyzną.

  63. Jakoś mało radości ze Święta Narodowego.

    Może musimy być okupowani, męczeni i prześladowani – żeby potem DOPIERO się cieszyć?

    Dziwny kraj, to Nadwiślańskie Macondo.

    Gospodarza Redaktora Passenta i starych blogowiczów pozdrawiam.

  64. Cieszmy się cały rok a nie od święta. Tak sobie myślę ciesząc się od czasu wyzwolenia Polski przez Armię Czerwoną. Nie dajmy się zeświętować wybiórczo.

  65. Guzik mnie obchodzi, co się działo w 1944 czy 1945. Historia to ciekawa nauka, można i trzeba uczyć się na niej. Ale niech historia nie wyznacza dzisiejszej polityki. Historia jest wygodnym narzędziem propagandy, zwłaszcza „nasza” historia w przeciwieństwie do „ich” historii.
    Dlatego przyjemnie było słuchać Tuska. Nie klepał w kółko (a zwłaszcza nie kłamał) o pasujących do propagandowych schematów wydarzeniach z przeszłości ale mówił o tym co będzie jutro, za 10 lat i za 50 lat i o tym co robić dzisiaj, żeby ta przyszłość była lepsza.
    Do tego Tusk jest jedynym politykiem (Glińskiego przemilczę), który publicznie uczcił pamięć Karola Modzelewskiego – którego zacytuję: „Z mojej zawodowej wiedzy wynika, że narody nie istniały od zawsze, więc można przypuszczać, że nie będą trwały wiecznie”. Przywróćmy właściwe proporcje historii i przyszłości, narodom i ludziom.

  66. Dlaczego Schetyna nie pokazuje „szuflad”, w których Rostowski schował publiczne pieniądze „odkryte” przez Kaczyńskiego. Teraz przeznaczone na partyjne piątki. Tak sobie myślę,że to przypomina zachowanie wiewiórki,która robi zapasy potem zapomniane. W przyrodzie takie zapominalstwo prowadzi do rozmnażania roślin i chroni środowisko. W polityce kończy kariery polityków.

  67. @woytek
    3 maja o godz. 23:21
    Tego wpisania do Konstytucji przynależności do UE i NATO to ja się obawiam. Kiedy w latach 70-tych wpisano do Konstytucji socjalizm i przyjaźń z ZSRR to głównie po to, żeby uspokoić Wielkiego Brata. Bo od socjalizmu zaczęliśmy odchodzić a polityka zagraniczna coraz bardziej była nastawiona na zachodnią Europę i USA

  68. No to mamy następne wzmożenie; mnie wzmożenia nie ruszają, za to mam jeszcze trochę pamięci z której wynika niezbicie kto wpuścił nas w te pisowskie maliny.
    Wzmożeni wypierają prawdę i wolą zbudować sobie następny mit oparty na pobożnych życzeniach. Świeć Tusku nad ich duszami.

  69. ..siedzi w nas Polakach po połowie miłość i nienawiść ! podzielono nas ale czy skutecznie ? D.Tusk jest politykiem wielkiej klasy tylko czy my to widzimy czy tylko małego człowieczek ktory skutecznie wymazuje z naszych serc słowo SOLIDARNOSC

  70. Pytanie poswiateczne do red Daniela Passenta , bo pytac tu kogos nie ma sensu.
    – Tusk nie ale czy stawia ją Jażdżewski. ? Dalej nie wiadomo czego nie lubi świnia . ( my zapasow w błocie nie lubimy to wiadomo) (?)

    „Dziś agendę tematów dnia układają nam czarnoksiężnicy, którzy liczą, że przy pomocy zaklęć i manipulacji złymi emocjami będą wstanie zdobyć władzę nad duszami Polaków. Ale rywalizacja na inwektywy i złe emocje z nimi nie ma sensu, dlatego że po kilku godzinach zapasów ze świnią w błocie orientujesz się w końcu, że świnia to lubi. Trzeba zmienić zasady gry – stwierdził Jażdżewski. ”
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,24750947,jazdzewski-polski-kosciol-zaparl-sie-chrystusa-prawicowi.html#s=BoxOpImg3

  71. Kogos , tnp znaczy nie wiadomo kogo

  72. Wiadomosci spod Zawratu ciagle takie same albo podobne ale czy istnieje cos w rodzaju „europejskiego GOPR-u” ? Jezeli , to napewno jest słono płatny
    Przerwa na roso’ł ??

  73. W czeskiej telewizji oglądałem film o III Rzeszy. Jak ludzie słuchali i zachwycali się a nawet wiwatowali kiedy przeważnie ten sam przemawiał i gestykulował. Potem to już tylko Gomułka miał posłuch nawet na oblężonych latarniach. Gierek średnio wprowadzał w trans. Prawdziwych proroków już nie ma. Tak sobie myślę,że ludzie wolą dobre słowo od chleba bo nie czerstwieje. Po prostu rozmawiajmy.

  74. Une w szoku.Rezimowa szczujnia .wzorowana na przemówieniach kuternogi z Niemiec ,wczoraj przeszła sama siebie.Une są przerażone.Une pokochały UE,ale ta ,która flagę UE nazwała szmatą ,dalej blisko wodza.ŻYJEMY W CZSACH PARANOI .

  75. Pisowscy hunwejbini określali PE jako przybudówkę Niemiec. Teraz pchają się pospolitym ruszeniem do tego Reichstagu. Tak sobie myślę,że to zapalony pomysł.

  76. Sceptyczny 4 maja o godz. 12:05 Pełno zgoda, co do oceny historii jako fascynującej nauce o przeszłości. Jest tylko jeden warunek, że aby coś skorzystać z tej nauki, to trzeba szanować fakty.
    Przewidywania przyszłości na podstawie przeszłości jest zajęciem ryzykownym.”Nic dwa razy się nie zdarza”.
    Jest coś co chciałbym tu poruszyć, a dotyczy to Wielkiej Brytanii, która staje się na naszych oczach coraz mniejsza. Otóż tak z parę lat temu, Norman Davis wydał książkę „Zaginione Królestwa”. Na kartach tej książki opisał rozpad UK na części tj. Anglię, Szkocję, Walię, a Irlandii przewidział zjednoczenie. Wydaje się, że jego przewidywania niedługo się spełnią.
    I tu jestem w punkcie, w którym należałoby zapytać, jakież to nauki z historii powinni wyciągnąć Anglicy, żeby scenariusz Davisa się nie spełnił? Nie ma takich, prawda?
    A więc historia nie nie jest nauczycielką! Cnd.
    Liczy się tu i teraz, bo to decyduje o przyszłości i Anglicy się o tym właśnie przekonali. Cnd.
    Pozdrawiam

  77. Ręka podniesiona na władzę zostanie odrąbana. Cytuję klasyka Cyrankiewicza. Tak sobie myślę,że IPN uszczegółowi o jaką władzę chodzi w IV RP.

  78. Dodam ze smutkiem.Pan K.Modzelewski miał rację nie uznając reform Balcerowicza.,W TAMTYCH WRUNKACH EKONOMICZNYCH? Czy pan Tusk ,ma dziś racje w warunkach podziału Polaków na sorty i zamulenia mózgów 19% wyborców,dających władzę ludziom, nienawidzących obcych ,i nie uznających ich racji?CZY 19% populacji kraju ,nie zgotuje pozostałym piekła na ziemi.?Czy Wielkopolska i Pomorze zechce mięć wspólne cele z Podkarpaciem?Czy młodzi zechcą mieszkać w ciemnogrodzie a emigranci zasmakowani w wolności zechcą wracać?W historii jest tak że jednostka mając wizje i wprowadzając je do życia decyduje o losach narodu.Kto ma wizje i jakie widać i czuć.

  79. Mamy Obame-Gadane

    Na wsi wesele.
    Nawalanka wzmożeniem sztachet, ciągle od początku od słowa do słowa zacząwszy i na tym skończywszy kolejnym początkiem, bo słowa, bo słowa…

    Oj dana dana, obamo Ty tuskiem gadana…
    Olaboga jezusie, piss znowu plamą na łobrusie…
    (a za strajk się należy wy-na-gro-dze-nie! plus premia motywacyjna!)

    Lud tańczy i śpiewa, urny się same napełniają, Nobeles będzie obliż jak ament w pacierzu.
    Cywilizacja zaś sp..dala chyżym kłusem w kierunku przeciwpołożnym.
    – – –

  80. „- Nie dajcie się państwo zwieść, nie dajcie się oszukać, nie ma dzisiaj alternatywy, patriotycznej alternatywy dla tej polityki, którą podjęliśmy, zapowiedzieliśmy, realizujemy. Dotrzymujemy słowa, bo jesteśmy polskimi patriotami – zakończył swoje wystąpienie Kaczyński.”
    Co innego mówią, co innego robią, co innego znaczy, od tej nowomowy, nie ma w Polsce zgody…
    Polska jest słaba , słabością własnych elit politycznych.
    Brązowe nosy polskich polityków budzą obrzydzenie nawet u sojuszników, a u przeciwników wręcz otwarte lekceważenie, jakie okazują przy każdej nadarzającej się okazji.
    Ta pisowska szlachta gołota, wyalienowała się całkowicie. Za utrzymanie władzy przy pomocy zewnętrznych „sponsorów”, gotowi są zapłacić każdą cenę, nawet niepodległością Polski.

  81. Jest też inny problem. Totalna prawica unieważniła Jałtę a co za tym idzie tzw. Ziemie Odzyskane wrócą do Niemiec. Bo ta zdobycz to skutek mrocznej sowieckiej komunistycznej okupacji. W ramach dekomunizacji będzie to pisowska ustawa 447 na rzecz Niemiec. Przypomina status Donbasu. Tak sobie myślę,że w trakcie debaty wyborczej los Odzyskanych Ziem powinien być rozstrzygnięty nawet przed przyjęciem euro. Zwrot zaś przybliży IV RP do Niemiec.

  82. PS @ pp. sugadaddy & olborski, niestety, na puszczy głosem puszczyka; przyłączam się.

  83. – – –
    Ruch 4 Czerwca okazał się jedynie paszczowy, z brukselką między zębami.
    – – –

  84. Kaczyński jako MY, Kościół jako Polska
    Jarosław Ka powiedział dziś na konwencji wyborczej:

    1) „My wiemy, co trzeba robić, by Polska była silniejsza, a każdy patriota chce, żeby była silniejsza, żeby była dostatniejsza, szczęśliwsza, tzn. żeby ludzie w Polsce byli szczęśliwi, zadowoleni ze swojego losu, byśmy się liczyli na arenie międzynarodowej, żeby z nami się liczono, żeby nas nie obrażano i żeby nas nie próbowano obrabować .”

    Mój komentarz
    Wiadomo kto próbuje obrabować oraz kto nas obrażał – ONI!
    A MY, to jest kierownictwo PiSu, które w imieniu narodu się wypowiada. Jako MY.

    Oni, to są po pierwsze ci, no ci, co chcą coś od nas – 447 (kiedyś było 44, teraz doszła siódemka), próbują nas obrabować oraz ci, którzy w Brukseli knują przeciwko nam, obrażają nas.

    2) „Kto podnosi rękę na Kościół ten podnosi rękę na Polskę. Ja jestem człowiekiem wierzącym, praktykującym katolikiem, ale gdybym nim nie był, to mówiłbym to samo. Bo co jest po drugiej stronie? „Urbano-palikotyzm”, nihilizm. Dlatego Kościoła trzeba bronić, to obowiązek patriotyczny  ”

    Mój komentarz
    Wynika z tego przemówienia, ze Kościół i Polska, to jedno, a nawet drugie wynika – Polska jest Kościołem. Musi Prezesowi robić się gorąco pod stopami, skoro ucieka się do tak ciężkich porównań i ostrzeżeń.

    Nb jest to zdanie łudząco podobne do tego w przemówieniu, które wygłosił Cyrankiewicz w 1956 roku po tzw. wypadkach poznańskich. Ostrzeżenie by nikt nie podnosił ręki, tam – na socjalizm, tu – na Kościół.

    Prezes Jarosław błysnął tutaj intelektem – Bo co jest po drugiej stronie? – Urbano-palikotyzm”, nihilizm.

    Jarosław Ka w swoim zadufaniu, w samoocenie jako wybitnym intelektualiście, erudycie i egzegecie (jak trzeba) nie mógł się powstrzymać od użycia magicznych, mądrze brzmiących terminów – urbano-palikotyzm, nihilizm i dyfamacja.

    On ma słabość do epatowania ludu terminami kończącymi się na -cja, -fobia, -izm, np. dekonstrukcja, ojkofobia. Dziś doszły do tego nihilizm i dyfamacja.

    Czy lud to pojmie? Nie pojmie, ale przyjmie z zadziwieniem i uznaniem – jaki ten nasz Jarosław jest inteligentny, wykształcony, oczytany, z nim warto iść dalej. Alleluja i do przodu.
    Pzdr, TJ

  85. @esces
    Zadajesz istotne pytania, na które odpowiedź przyniosą wybory do euro, a potem polskiego parlamentu.
    Nie odważyłabym się wieszczyć, tym bardziej że moje preferencje lokują się tak wyraźnie po stronie opozycji, każdej, byle zdolnej wyeliminować (razem, bo osobno raczej nie da rady), że wolę… wstrzymać oddech.
    Zadziwiające jest to, że rozmaite sondaże albo dają wyraźną przewagę PIS, albo wskazują na równowagę sił, a z drugiej strony, gdy czytam komentarze na różnych portalach, za wyjątkiem ekstremalnie pisowskich, wyglada na to, że PIS po prawie czterech latach rządów ma już przechalapane z tysiąca powodów.

  86. A jest różnica .Bo Cyrankiewicz urywał się ochronie ,na spotkania z kobitkami.A nasz ukochany wódz chroniony jest, jak za przeproszeniem UN .za miliony zet.PODOBIĘŃSTWO TAKIE ,ŻE BYŁ ŁYSY JAK USZATEK .,I NIE MODLIŁ SIĘ W TORUNIU.

  87. – – –
    Może jedynym dobrym sposobem wtopienia się w normę szaleństwa trąbienia hymnów w takt czynienia podłości, jest hałasliwe podskakiwanie w miejscu, paszczą przeciw, a zakutą w kulę nóżką – za?
    Taki Cyrankiewicz na ludowo, przepracowany na sztuczną inteligencję made in China?
    I robi się światowo, towarzysze, robi się! …lepiej i weselej.
    – – –

  88. ‚(…) Czy lud to pojmie? Nie pojmie, ale przyjmie z zadziwieniem i uznaniem – jaki ten nasz Jarosław jest inteligentny, wykształcony, oczytany, z nim warto iść dalej. Alleluja i do przodu (…)’

    Część ludu czeka na premierę dokumentu Sekielskiego o pedofilii (‚Tylko nie mów nikomu’ 11 maja 2019r.) w polskim kk i związaną z tym łatwą do przewidzenia histerię. Obstawiam już kaliber wytaczanych dział, choć niektórzy twierdzą, że tzw. czynniki oficjalne zignorują rzecz w złudnej nadziei, że skoro o czymś w mediach publicznych cicho, to kwestia nie istnieje. Taki mały słonik zafortepianowany…

  89. Nie znam wykladu Tuska, ale nie mam watpliwosci, ze byl stosowny, intelektualnie na poziomie. I co z tego?
    Przed chwila w jedynej stacji jaka slucham, (bo lubi ja moj kot) RadioZet w zapowiedziach wiadomosci uslyszalam fragment najnowszego wystapienia Kaczynskiego. To co mowil glosem pelnym nienawisci dodajac paliwa pod najgorsze instynkty swoich wyborcow jest przerazajace. I to samo pytanie. No i co z tego?
    Ten znak zapytania stawiam na okolicznosc analogii do sytuacji w Ameryce.
    Najwazniejsze podburzyc gawiedz a obydwaj przywodcy robia to bardzo dobrze. W ich cieniu kryja sie inni, ktorzy tez smaza swoje pieczenie. Mozna pisac poematy i prawdy oczywiste w temacie. I co z tego? W Polsce dalej bedzie rzadzic formacja PiS, a w Ameryce formacja Trumpa. Niewielkie wahania w liczbie entuzjastow nie maja znaczenia. Porzuccie wszelka nadzieje, chociaz obym sie mylila.
    Jesli chodzi o Ameryke niektorzy pocieszaja sie, ze sa tu jeszcze resztki niezaleznego sadownictwa, czy podzial na trojwladze. Bez zartow. Dwa dni temu General Attorney, niedawno mianowany przez prezydenta, ktory teoretycznie reprezentuje spoleczenstwo powiadomil Komisje Kongresowa, ze na przesluchanie nie przyjdzie. I co mi zrobisz jak mnie zlapiesz? Nawet Kongres, ktory ma ogromna przewage demokratow nie zrobi nic. Prezydent T. mowi np. ze jesli mialby jakikolwiek wyrok, to sam sie ulaskawi. I beda konstytucjonalisci debatowac, czy mu wolno. Wolno, nie wolno. I co z tego?
    Taka klasyczna historyjka z nizszego, aczkolwiek wysokiego szczebla zakonczona niedawno. Kilka lat temu w stanie New Jersey, skad niezliczona ilosc ludzi dojezdza roznymi srodkami transportu do pracy w Nowym Jorku zaalarmowano o potwornych korkach juz w miescie przez ktore prowadzi droga na most do NY nie mowiac juz o samym wjezdzie. Zjawisko to wystapilo w miescie Fort Lee, z ktorego prowadza trzy pasy do wjazdu na most Washington Bridge. Pasy naleza juz do wydzialu komunikacji MTA. Z trzech pasow dwa zamknieto w godzinach szczytu rano i popoludniu. Problem dot. wszystkich, tez karetek pogotowia, autobusow szkolnych itd. Po tygodniu odblokowano zamkniete pasy tlumaczac sie, ze prowadzono jakies badania komunikacyjne, czy co tam. Ok. Jednak niektorym wydawalo sie to podejrzane. I od nitki do klebka okazalo sie, ze gubernator stanu, ktory wczesniej wygral chcial sie jednak zemscic na burmistrzu owego miasteczka, ze nie poparl go w wyborach I zarzadzil taka zabawe, albo przynajmniej jej nie zapobiegl. Udowodnienie tego trwalo 6 lat, w miedzyczasie gubernator chcial byc prezydentem, albo chociaz w scislej ekipie obecnego prezydenta. Kilka dni temu wreszcie zakonczono sprawe. Sadowa. Jedyna winna osoba okazala sie, dyrektor wykonawcza przy gubernatorze i dostala 13 miesiecy wiezienia. Gubernator i wysokie figury w MTA zostali uniewinnieni, bo nie mozna bylo im udowodnic, ze wiedzieli o aferze. O…ta kobitka wyleczyla sie juz z lojalnosci wobec ukochanego przywodcy, ale trudno cale spoleczenstwa objac tak drastycznymi metodami.

  90. Skoro Kościół to Polska to czas na polską religię państwową. Zamiast licencji żydowskiej. Tak sobie myślę,że hunwejbini nie gęsi i swoją religię majo.

  91. Nie lękajcie się, wrzask ateisty Kaczyńskiego i zdeprawowanego episkopatu dobrze służy Polsce racjonalnej i trzeźwej. Gdyby Kaczyński i episkopat potrafili się powstrzymać, nie dali podpuścić szalonej Krystynie P, to smród jak zwykle by wywietrzał i na jakiś czas wielebni mieliby spokój. Sami się jednak prosili, podobnie jak obrońcy niepokalanego Jankowskiego. Dali radę na krótko go posadzić na cokół, ale to już było za późno, odjechał do przysłowiowej Kozłówki. Z polskimi biskupami i większością kleru jest sprawa większego kalibru, ale po kolei, przyjdzie na to czas, przyjdzie czas.
    Odnośnie zarzutu opętania przez kasę, to chyba nie trzeba nawet inteligentnemu inaczej udowadniać, że jest inaczej. Nawet w najmniejszej wiosce każdy to wie. Ja często jadę przez święte miasto Piekary Śląskie i obserwuję tamtejszą inwestycję kk w tzw. Dom Pielgrzyma. W rzeczywistości będzie to luksusowy hotel z restauracjami na okolicznościowe imprezy. Budynek jeszcze niewykończony, wygląda już imponująco. Klerowi wierni nie są potrzebni, oni zarobią na swoich interesach. Chyba że…., chyba że będą je prowadzić tak, jak każdy inny podmiot prawa handlowego. Niemożliwe? Zobaczymy.

  92. A wszystkiemu winien celibat. Tak sobie myślę,że brak kobiety czy mężczyzny u boku prowadzi do zboczeń. Nie męczcie się w celibacie bo rodzina jest celem człowieczeństwa.

  93. Odpowiedzialność w erze globalizacji, czyli waleń a sprawa polska.

    Mnożą się poważne już komentarze do wystąpienia Tuska, obrazujące nie tyle treść przemowy (tu zgadzam się z głosami, że globalnie i poprawnie standardową), a jej związek z potrzebami i kontekstami, w jakiej nastąpiła.

    Pan Redaktor Passent, już w jednym zdaniu tytułowym wyraził nieskończenie trafną i subtelną syntezę zjawiska: niedosytu.

    „Polityka” komentuje też głosem pełnym trzeźwego dystansu p. Lipińskiego, ale jak dla mnie niepokonana jest p. Siedlecka, idąca w analizie i głębiej i użyteczniej.
    Siedlecka przemowę omawia, jako przykładową odpowiedzialność polityka, przeciwstawiając ją opłacalnej politycznie taktyce „walenia”, czyli szczucia jednych na drugich.

    „Temat odpowiedzialności politycznej rozumianej tak, jak mówił o tym Donald Tusk, w polskiej debacie politycznej praktycznie nie istnieje.
    Wszyscy walą, bo z sondaży wynika, że kiedy walą – to im rośnie w sondażach. PiS miał nadzieję, że złapie go na angażowaniu się w polską politykę po stronie opozycji. I pewnie dlatego większość polityków Tusk rozczarował.”

    Niestety, moim zdaniem, Tusk swą banalną, globalistyczną przemową autopromocyjną wykazał odpowiedzialność jedynie za własną karierę międzynarodową.
    Polska, w której się wygosił, i to za jego samego sprawką, nie jest w sytuacji zrównoważonej demokracji deliberatywnej, lecz w kondycji zamachu stanu, a najbliższa seria wyborów nie dotyczy pielęgnacji wspólnoty układu sił różną drogą zmierzających do demokratycznych celów, a odzyskania państwa dla demokracji z łap zamachowców.

    To jest sytuacja wymagająca przywództwa, a nie lania globalnej wody w lokalne krany, by wypłynąć tym na szerokie pastwiska celebryctwa kariery.

    Oczywiście, Siedlecka przeciwstawia „odpowiedzialność polityczną” taktyce „walenia” publicystycznie zręcznie i insprująco, ale tym samym wyklucza z opcji każdy inny wymiar, w tym „odpowiedzialne przywództwo” w kontekście trafnej oceny sytuacji lokalnej.

    Niestety, nasz mąż stanu własnej kariery ponownie udowodnił, że jest tego kierunku pilnym i odpowiedzialnym studentem. Podręcznika przywództwa, o ryzyku odpowiedzialności za coś więcej niż wizerunek wybieralności i o odwadze stawiania czoła konsekwencjom własnej nieodpowiedzialności, jeszcze ani sobie, ani tym bardziej nam nie przetłumaczył.

    Dlatego, takimi kadrami i suwerenami, będziemy się miotać pomiędzy wstydem opłacalności szczucia, a dumą, że nasz kran leje się po całym bożym świecie na ciepło, nieważne, że w nogawki.

    A ordynus z żuliborza nie zostawi nam po tym suchej nitki przy urnach.

  94. SŁOWIANIN STANISŁAW
    4 maja o godz. 15:33
    ,, Totalna prawica unieważniła Jałtę a co za tym idzie tzw. Ziemie Odzyskane wrócą do Niemiec. (…)
    Tak sobie myślę,że w trakcie debaty wyborczej los Odzyskanych Ziem powinien być rozstrzygnięty nawet przed przyjęciem euro. Zwrot zaś przybliży IV RP do Niemiec.”

    Wnuk zolnierza Wehrmachtu juz oglosil chec oddania Gdanska Republice Federalnej Niemiec.
    Do pensji krola Europy doda jeszcze 30 srebrnikow.

  95. Gekko

    „Pan Redaktor Passent: już w jednym zdaniu tytułowym wyraził nieskończenie trafną i subtelną syntezę zjawiska: niedosytu.”

    Zgadzam się, że w tekście red Passenta wyczuwalne jest odczucie niedosytu.

    Moim zdaniem tekst odpowiada również na pytanie skąd owo poczucie niedosytu się wzięło.
    Chodzi o dwukrotne, wyraźne zaakcentowanie przez autora, że wykład Donalda Tuska skierowany był wyłącznie do jego politycznych zwolenników. Czyli wykład miał na celu przekonanie przekonanych.

  96. Wykład nie zastąpi programu partii politycznej. Programu ambitnego na miarę potrzeb na dziś a nie zaleceń o myciu rąk po wyjściu z ubikacji. Tak sobie myślę,że opozycja nie zna realnych oczekiwań suwerena. Sugerowanie wyższych nakładów na służbę zdrowia bez ustalenia dlaczego suweren choruję jest propagandą. KK powinien być przeciwny świeckiej służbie zdrowia bo choroba jest karą boską za grzechy. Wystarczy nie grzeszyć. Katolicy nie powinni być zatem leczeni w ramach klauzuli sumienia lekarzy. Kto ma to powiedzieć w ramach kampanii wyborczej ?

  97. SŁOWIANIN STANISŁAW
    4 maja o godz. 5:38
    ,, Kiedyś był ZSRR w konstytucji teraz będzie Unia. Tak sobie myślę,że wracamy do eurokołchozu. ”

    To sprzedaz wizana. Zbrodniczy kartel NATO dodany jako premia.
    Czy intelektualisci napisza list i straca granty i prace jak w 1976 roku ?
    Czy Julian Kornhauser przemowi do rozumu swojemu zieciowi- szmacie ?

  98. Bar Norte
    4 maja o godz. 19:57

    Też tak uważam. Analityczne komentowanie Passenta to dla mnie zbyt wysoka półka; brzytwa Ockhama – nic lepiej niż źródło…
    Chciałem w tym rzucie skomentować na kanwie Siedleckiej (trafiającej pragmatyzmem najczęściej w mój punkt widzenia).

    Nie jestem przekonany jednak, czy mowa Tuska do wyznawców Kacza miałby pragmę.
    I w ogóle, mam wrażenie, że nasze spodziewania i zachwyty a także rozczarowania mowami przypominają wąchanie róz gdy płoną lasy.
    Przywódca tym różni się od dandysa czy manipulanta, że mówi o tym co robi, ten drugi o tym co powinno się zrobić, a trzeci o tym, co zrobi słuchaczom…
    (oczywiście to żartobliwe uproszczenie) 😉
    Tusk NIE JEST przywódcą, jego celem nie jest ruch odbiorcy, a poruszanie się po odbiorcach.

    Btw., komentowanie występów paszczowych Kacza & Co, o co się jakby tu dziś aż prosi, uwazam jednak za poniżające umysłowo, na użytek własny.

  99. Bar Norte
    3 maja o godz. 21:32
    Howard Zinn zmarl w 2010 roku, a wywiad w Cambridge, Massachussets w ktorym mowi, ze to parcie ulicy wymusilo nowa polityke rzadu, jest z 2009 roku.
    Uzupelnienia i poprawki autora sa chyba wazniejsze niz pierwotny tekst.
    Krytyka Polityczna nie podaje w internecie na ktorym wydaniu bazuje tlumaczenie , czy moglby Pan spojrzec, bardzo prosze.

    https://www.youtube.com/watch?v=Bk5S_K-AKjM&t=11s

  100. Gekko

    „mam wrażenie, że nasze spodziewania i zachwyty a także rozczarowania mowami przypominają wąchanie róz gdy płoną lasy.”

    No własnie. Co prawda w historii zdarzały się mowy, które w formie genialnej syntezy wyrażały odczucia polityczne milionów ludzi jak „I Have a Dream” Martina Luthera Kinga czy „Ich bin ein Berliner” Johna Kennedy’ego ale to tchnienie geniuszu siłą rzeczy miało charakter wyjątkowy z uwagi na burzliwe czasy.

    Myslę, że poczucie niedosytu red Passenta wynikało z nadzieji, że Donald Tusk wzniesie się ponad podziały czy raczej ich schematy. Co przekładając na praktykę polityczną oznaczać mogłoby próbę sięgnięcia, pozyskania tych dwadziestu kilku procent krajan, którzy deklarują, że jest im całkowicie obojętne czy wróci do kraju jako polityk czy nie wróci.

  101. @Bar Norte

    Dla mnie jest jasne że Pan Passent ma na myśli że wykład Donalda Tuska wskazuje na to że ten rozważa wystartowanie w wyborach prezydenckich w Kraju, ale jeszcze 3 maja się nie zadeklarował że wystartuje – i stąd nie postawił kropki nad i

  102. Kochani, jak ktoś po latach dzielenia i rządzenia jako premier mówi: nie albo albo, lecz i, to znaczy że rozmyśla o prezydenturze:))

  103. kooperatywaMandragon

    Ostatnie wydanie amerykańskie jest z 2007. Najprawdopodobniej Krytyka prawa do niego wykupiła.
    Ale przypomnę, że cały czas mowimy o książce a nie o wywiadach jej autora.

  104. satrustequi

    Być może, że wyczuwalne poczucie niedosytu wynikało z braku jasnej deklaracji Donalda Tuska – o czym mówi tytuł.

    A może z zanadto wysrubowanych oczekiwań? Albo z ograniczenia przekazu tylko swoich zwolenników?

    Trudno mi powiedzieć. W każdym razie w relacji to się przebija.

  105. Bar Norte

    Ale tu nie ma żadnego niedosytu Autora, który wie że między innymi że „tego” nie mówi się w trakcie wykładu, a tym bardziej będąc urzędującym wysokim urzędnikiem UE zobligowanym do innych zachowań. To się ogłasza na mowie wiecowej i już nie będąc skrępowanym zasadami zachowania się urzędnika Unii.

    Poza tym kandydat chętnie poczeka ile się da na dalsze sondaże, bo w przegranych wyborach jak wiemy nie lubi startować.

  106. Ja w ogóle jestem zdumiony jak wiele ludzi nie zrozumiało nic z sytuacji, na przykład że Tusk wygłasza wykład i dlatego czyta i filozofuje, a nie mowę aktywnego polityka.

  107. satrustequi

    „Ale tu nie ma żadnego niedosytu Autora”

    Po przeczytaniu felietonu red Passenta odniosłem wrażnie, że ma poczucie niedosytu. No ale może to kwestia subiektywnego odbioru.

  108. Rozczarowanie, to esencja i efekt wykładu Tuska, już nie ma żadnych wątpliwości.
    Nie będzie startu wiecznego pretendenta w przyszłorocznych wyborach prezydenckich.
    Duda traci z każdym dniem ewentualne poparcie PiSu.
    Szykuje się nowe rozdanie.
    Młodzi (może nie wiekiem) nadchodzą.
    Ale tylko nieliczni na En Passent zdają sobie z tego sprawę.

  109. Bar Norte
    4 maja o godz. 20:37

    Ano właśnie, czy my wiemy, czego się należy spodziewać, a czy politycy wiedzą, że skoro nie wiemy, to dają to, co mają?

    Po pierwsze, Polska potrzebuje przywództwa; oczywiście potrzebuje go Polska wolna, demokratyczna, praworządna, by się podnieść z kolan. Niestety, ta Polska potrzebuje też elektoratu, który o niej wie, tę Polskę rozumie i jej potrzebuje.
    Po drugie, przywództwo potrzebne Polsce jest możliwe tylko w kontekście woli i zamiaru jej odzyskania z okowów narzuconych siłą i podstępem (demokratyczny podstęp odbierający siłą demokrację).
    Po trzecie, integrować można odzyskaną Polskę wolną i demokratyczną; integrowanie najeźdźcy i zakładników nie wymaga przywództwa, a oportunizmu.
    Po czwarte, przywrócenie Polski demokratycznej jest obowiązkiem demokratów każdym czynem i słowem, niemniej demokratów akurat przybywających z saksów poza granicami.
    Po piąte, żadne mowy i żadne błagania nie sprawią, że Polska ukradziona Polakom będzie biała, skoro jest czarna; wygłaszanie mów nie znamionujących przywództwa w sprawie i sposobie jak wyżej, jest biciem sobie piany.
    Po szóste, wszystkie powyższe punkty NIE opisują oczekiwania na deklaracje udziału w procedurach lokalnych, nie są nie tylko sprzeczne, ale są istotą europejskości funkcjonalnej, nie postulują padania sobie w ramiona gwałcicieli demokracji i ich ofiar przed decydującą bitwą wyborczą o przyszłość Polski i pokoleń.
    Po siódme, na tym polega przywództwo, gdyby kiedyć cywilizacja zawitała w te strony i pókule, proszę sobie ku pamięci podkreślić (all of us) byle nie wężykiem.
    Pozdrowienia, Bar Norte, z uprzejmościami.

  110. @Bar Norte

    Niedosyt oczywiście może mieć różne źródła, ja tylko tłumaczę że źródłem niedosytu bynajmniej nie może być to że urzędujący Przewodniczący Radu UE nie ogłosił startu w wyborach prezydenckich w Polsce.

    Mój niedosyt wynikałby raczej z tego że usłyszeliśmy przeciętny wykład, podnoszący kilka znanych od jakiegoś czasu z internetu spraw, który wielu internautów mogłoby napisać, choć oczywiście nie wygłosić. Właściwie była to jakaś kapitulacja intelektualna – brak głębokiego wglądu i propozycji rozwiązań przedstawionych problemów. Jeśli kogoś zachwyca samo przedstawienie tych kilku problemów – jak smog zabijający 50tys. Polaków rocznie, to trudno mi nawet zrozumieć zachwyt takiej osoby…

  111. Kochani, to że wg sondażu IBRiS z kwietnia 70% Polaków w najnowocześniejszym wieku 18-30 lat chce oddać głosy na formacje intelektualno-polityczne trzech panów na K: Korwin, Kaczyński, Kukiz to jest bez wątpienia zasługa także jakości waszej formacji intelektualno-politycznej. Która miała 8 lat, żeby pokazać więcej niż pokazała. I dalej pokazuje.

  112. W Warszawie, na Dworcu Centralnym, wykoleił się pociąg. Nic w tym niezwykłego, z pozoru, więc dodam, że był to pociąg relacji Warszawa-Szczecin. – No i co z tego? -zapytacie. Pociągi mają to do siebie, że -co jakiś czas – wykolejają się. OK, więc teraz niech ktoś powie, jak często wykolejają się pociągi tej relacji? No dobrze, widzę, że nadal nie kumacie, zatem jeszcze jedno pytanie: – Kto pochodzi ze Szczecina No właśnie, zgadza się – Joachim Brudziński, prawdopodobny sukcesor Prezesa, minister spraw wewnętrznych, być może przyszły europoseł. Czy to nie jest wystarczający powód do zamachu? Oczywiście większość ludzi zdaje sobie sprawę, że ministrowie, a osobliwie szefowie takich resortów, nie podróżują środkami transportu publicznego, a dzieje się tak w celu zminimalizowania zagrożenia zamachem. Sam bym na to nie wpadł, ale pod artykułem na ten temat, zamieszczonym w „Gazeta. pl”, kilku komentujących zasygnalizowało taką możliwość. Ci zamachowcy, a ściślej ich zleceniodawcy musieli być strasznie głupi, skoro uznali, że skoro pociąg jedzie do Szczecina, a Brudziński stamtąd pochodzi, to na pewno w tym pociągu się znajduje.

    Pewnie machnąłbym ręką na to, bo ofiar w ludziach nie było, gdybym nie skojarzył ze sobą pewnych faktów, w tym najważniejszego- otóż w tym czasie przebywał w Polsce Donald Tusk! Czy to wykolejenie i wizyta Tuska, to naprawdę, li tylko, zwykły zbieg okoliczności? Cofnijmy się teraz nieco w czasie i powiążmy przyjazdy Tuska z pewnymi tajemniczymi, bo niewyjaśnionymi zdarzeniami. I tak np. w prezydenckiej limuzynie, jadącej autostradą pęka opona, ekipa śledcza znajduje na trasie przejazdu zardzewiały gwóźdź, opona pękła, co prawda, ze starości, ale gwóźdź miał być gwoździem do Dudowej trumny. Teraz proponuję wejście trochę głębiej w wyżej nadmienione fakty: otóż feralna opona pochodziła z czasów, kiedy rządził Tusk, a ówczesnym BOR zawiadywali ludzie z tzw. minionej epoki. A gwóźdź? Był zardzewiały, zatem jedyny logiczny wniosek, jaki się nasuwa, że również pochodził z czasów Tuska! Ktoś dociekliwy zapyta, dlaczego akurat prezydencka limuzyna najechała na ten gwóźdź, bo przecież od lat przejeżdża tamtędy, codziennie, tysiące samochodów. Wyjaśnienie jest najprostsze z możliwych. Gwóźdź został wystrzelony ze snajperskiego karabinu na kilka sekund przed pojawieniem się Dudowej limuzyny! Sceptyków, którzy poddadzą w wątpliwość to, iż wystrzelenie gwoździa z broni palnej jest możliwe, przygwożdżę w następnym zdaniu. Otóż zamachowcy spreparowali specjalny, bo lodowy, pocisk i w tym lodzie zatopili gwóźdź. Koło Dudowego pojazdu najechało na pocisk, a że pojazd był opancerzony, a zatem bardzo ciężki, bez problemu lód rozkruszył, a rozkruszony szybko stopniał. Kolejne pytanie, które może się nasunąć: -Po jakie licho zamachowiec wystrzelił zardzewiały gwóźdź, skoro rdza jednoznacznie wskazuje na Tuska? Wyjaśniam – rdza, w koncepcji organizatorów zamachu, miała sugerować, że ten gwóźdź jest przypadkowy, leży tam od dawna i nie ma związku z wypadkiem, bo leżał tam od dawna i nikomu krzywdy nie zrobił. Uważam, że sprawą tego „wypadku” należy się zająć ponownie, wznowić śledztwo i powołać szybko spec-komisję, najlepiej jeszcze przed wyborami.

    Takich, niby losowych, przypadków mamy więcej. Choćby i ten z Oświęcimia, kiedy to Pani Premier Szydło uległa kraksie. To również sprawa niezwykle poważna, albowiem wskazuje na powiązania Tuska z komunistami, czyli z sowietami, czyli z Putinem, o czym zapomniałem poinformować w akapicie dotyczącym Dudowego „wypadku”, bo i tam znać sowiecką rękę.

    Tu również musimy się cofnąć w czasie, do epoki PRL. Ciągi komunikacyjne, którymi -feralnego dnia – poruszała się kolumna rządowa, powstały za Polski Ludowej, projektowali ją komunistyczni urbaniści, ów wjazd z bocznej na główną znalazł się tam nieprzypadkowo – kremlowskie głowy o to zadbały, podobnie rzecz się ma z feralnym drzewem. Czy też tylko „zwykły zbieg okoliczności”? Pytanie retoryczne – rzecz jasna i tych pytań jest znacznie więcej. I tu też należałoby powołać specjalną komisję, i również przed wyborami.

    Tych wypadków z udziałem rządowych kolumn było zagadkowo dużo i nadal ich prawdziwe przyczyny pozostają niezbadane do końca. Zwróciłbym tu uwagę na coś, co je łączy, otóż przed każdym z tych zdarzeń pojawiał się w Polsce Tusk, albo oficjalnie, albo incognito (niby, że tylko rodzinę odwiedza – he he he). I na koniec jeszcze, co pozoru nieistotne, ale tylko z pozoru, a co podsuwam ewentualnej komisji oraz służbom specjalnym: – Dlaczego, Tusk mieszka w Sopocie? No? Bo w Sopocie jest M-O-L-O! Tylko tyle i aż tyle. Mądrej głowie dość dwie słowie!

  113. @ jobrave…

    Dla mnie mógłbyś wygłaszać mowy integracyjne nawet na uniwersytetach z pierwszej setki (a nawet tych uznawanych za uniwersytety już po pierwszej wypitej setce) , w każdą rocznicę, wszystkiego.
    Tyle, ile w jednym poście Polaka z Polakiem zintegrowałeś, wyrównałeś szansowo i budżetowo, uspołeczniłeś w kolejce do ciepłej wody z białego konia, to Tusk musiałby chyba mówić do następnej rocznicy, czyli ze 200 lat…
    Hura!.

  114. satrustequi 4 maja o godz. 21:55 To jest kolego manipulancja jak mawia Frau z „Włatców Móch”. Właściwie jest to trollowanie – fałszowanie informacji. Jedyne co jest prawdą w twoim wpisie to te 70% młodych, gotowych do oddania głosu na……. głównie Korwina. Celowo jak na trolla pomijasz charakterystykę tego elektoratu. Ci chłopcy/młodzi mężczyźni są sfrustrowani, ponieważ a) nie chciało im się zdobyć wykształcenia lub fachu, b) mieszkają przeważnie na zadupiu, c) tu najważniejsze – są samotni, ponieważ nie chce ich żadna kobieta! Tak to mniej więcej w skrócie wygląda, ale ty to celowo pominąłeś, albo kompletnie nie rozumiesz, co czytasz. Nie jesteś tu zresztą sam.
    Pozdrawiam

  115. @jobrave

    Mjetyk Pisieluk i jego komisja, doświadczona badaniem katastrofy „smulejskiej”, na pewno wyjaśni to sprawnie i niedrogo, szczególnie rolę Tuska in koguto, tylko mu trzeba delegację do Warszawy wystawić. I może jakąś drobną asygnatę na chrust do rozpałki, bo opony w piecu zapałką nie rozpalisz, a paliwa szkoda lać.

  116. @22:18

    Ale jestem zaskoczony projekcją formacji umysłowej na moją skromną osobę, która za każdym razem chce tylko przedyskutować wg jej najlepszej wiedzy prawdziwe informacje. Nauczeni dekadą Tuska uważają że cała bitwa to bitwa propagandowa i kto więcej nakłamie ten wygra. Wątpię:)

  117. Doprowadzono do sytuacji intelektualnej, gdy samo poinformowanie że „nasi” prowadzą w sondażach jest traktowane jako zaletę, a samo poinformowanie że „nasi” przegrywają w sondażach jest traktowane jako zdrada ideałów? I wy macie nadzieję na rządzenie Polakami?:))

  118. Tak. Tak jak powiedział Stanisław Słowianin – mieliście złoty róg przez całe 8 lat i bynajmniej nie okazaliście się godni tego rogu. Pora na autorefleksję, a nie na kontynuację kazań…tak kazań… do Obywateli, którzy wybiorą lepsze od was władze. Jak zmądrzejecie, wygracie wybory.

  119. satrustequi
    4 maja o godz. 21:55

    Kochani, to że wg sondażu IBRiS z kwietnia 70% Polaków w najnowocześniejszym wieku 18-30 lat chce oddać głosy na formacje intelektualno-polityczne trzech panów na K: Korwin, Kaczyński, Kukiz to jest bez wątpienia zasługa także jakości waszej formacji intelektualno-politycznej. Która miała 8 lat, żeby pokazać więcej niż pokazała. I dalej pokazuje.
    _________________________________________________
    Gdybyś zajrzał do archiwum „EP”, poczytał wpisy z lat przed wyborami 2015 roku i po, tych, do których teraz zwracasz się per „kochani”, „wasza formacja” (w domyśle PO) rychło byś się przekonał, że oni (my), byli wobec „swojej formacji” bardziej krytyczni wobec ich rządów, niż Mauro Rossi, Neospasmin, Ty, oraz inni blogowi pisowcy.
    Podobnie jak Mauro forsujesz tu prymitywną dychotomię, z której wynika, że udzielający się na „EP” dyskutanci, będący oponentami PiS, to jakaś zaczadzona Platformą, bezkrytyczna wobec niej, tumaneria, bez własnego zdania, „mówiąca Schetyną”, tak, jak Mauro – Kaczyńskim. Nawet teraz, gdybyś wnikliwiej traktował wpisy „waszej/mojej formacji” wywiódłbyś z nich, że ma w nich niczego, co mogłoby świadczyć o jakiejś wielkiej sympatii, czy w ogóle sympatii do poprzednich rządów, że ich autorów łączy obawa przed tym, co było, przed tym, co było przed rokiem 1989. Żadna z formacji rządzących po upadku PRL nie próbowała przywracać „ancien regime”, w wyjątkiem jednej – PiS. W tej sytuacji, dla obywateli usposobionych demokratycznie, PO i satelity, są obecnie mniejszym złem.

  120. 22:49

    Co Ty powiesz? Byli bardziej krytyczni wobec PO niż Mauro i inni krytycy PO?!

    Z łatwością zacytujesz więc 10 wypowiedzi zwolenników PO tak bardzo krytycznych wobec PO…

  121. „Tusk nie powinien wracać do kraju”

    Czy on potrafi powiedzieć, kto na Polskę rękę podnosi? A kto na Kościół i dlaczego? Albo, pardon, i czy on wie co zrobić z „ekspozycją zdjęć pani Natalii z tym bananem”? No chyba nikt nie wątpi, czego Tusk nie może i co chce. Sztuczna inteligencja, GAFA, gramatyka polityczna, obchodzenie konstytucji – to są tematy Tuska frapujące. No i kogo jeszcze?

    Zresztą jest niedosyt. A nawet dwa. Jedni mieli apatyt na Tuska deklarację wyborczą i otwarcie ostrej kampanii przeciw PiS. Drugim widział się Tusk ponad podziałami. Co świadczy o tym, że Tusk pełni dwie funkcje w polityce krajowej: unicestwiacza rywala, czyli „Terminatora”, oraz ucieleśnienie umiar i wstrzemięźliwość, czyli rozbitek z „Poza światem” krajowej polityki.
    Mojżesz?

  122. Ci 18-30 lat są najlepiej wykształceni (wiadomo że wśród emerytów odsetek ludzi z wyższym wykształceniem drogi propagandzisto BWTB jest z konieczności dziejowej 2-3 razy niższy niż wśród tej młodej części społeczeństwa której poparciem jeszcze 10 lat temu szczyciła się PO………………………………………)

  123. Powtarzam, wszyscy którzy nie dostrzegli że w Audytorium Maximum UW przemawia urzędujący Przewodniczący Rady Europejskiej, z że tak powiem konstytucyjnymi ograniczeniami tego urzędu, przejawiają szokujący brak świadomości Europejskiej, naszej Unijnej, są ludźmi gminnymi, prowincjonalnymi

  124. Otóż to że 18-30 lat porzuciła centro-prawicę PO i popiera prawicę było skrzętnie ukrywane w zakłamanej publicystyce siły schodzącej ze sceny, z tego prostego powodu że zawsze prezentowała się ona jako reprezentantka młodych nowoczesnych przeciw moherowym babciom PiSu. No my moherowe babcie PiSu nauczymy was to i owo o demokracji, już nauczamy.

  125. Podzielam nadzieję Pana Passenta że Donald Tusk wystartuje w wyborach prezydenckich, natomiast zupełnie nie podzielam nadziei na to że je wygra. Oczekuję ostatecznej przegranej Donalda Tuska.

  126. Tusk ci szczęście przynieść może

    Ten wątek zarzucony przed laty warto przypomnieć zmanierowanej i umęczonej elicie, oraz ciemnemu ludowi zapatrzonemu w rozliczne cudowne obrazki jakie się w kraju pojawiają, a to NMP na szybie, a to prezes Kaczorek w TVP. Wszak Donald kominy malował czy czyścił za młodu. Ano właśnie. Te awanse polskie. Z elektryka stoczniowego na noblistę pokojowego, z żoliborskiego inteligenta na obrońcę krzyża, z kominiarza na przewodniczącego RE. A kominiarz przynosi szczęście. Tylko trzeba się złapać za guzik.

  127. @satrustequi
    Nawijasz już wiele godzin bez ustanku. Współczuję i radzę urwać się z dyżuru. Weź się prześpij trochę. Dla zdrowia.

  128. Pan Red. Passent ma zupełną rację, że Donald Tusk jest nadzieją opozycji.

    Ale jeśli chodzi o dalsze tezy:
    1. Polska domem dla wszystkich.
    2. Tusk przeprowadził obszerny wywód o potrzebie jedności w różnorodności.
    to są pomysły spod ciemnej lewacko-liberalnej gwiazdy. Może nawet urbanopalikotyzm. Wartością jest jedność i spójność pod kontrolą silnego państwa i pod przewodnictwem jednej partii.

    I czy wreszcie Pan Red. Passent napisze o dyfamacji Polski i Polaków, na czym polega, kto nią steruje, na czyj młyn jest ta woda?

  129. Gekko

    Ale nie przywiązuję nadzwyczajnej wagi do przywództwa – w sensie osobowym. Krótko mowiąc rolę jednostki w historii widzę niewielką.
    Tak jak nie przywiozuję większe wagi do mów. Choć jak napisałem wcześniej zdarzają się na miarę czasów.

  130. Czego zabrakło przez te długie lata? Wiosny i Roberta – to Wiosna porwie 18-30 do lewicowych ideałów (w miejsce starych międlących słowa w ustach pierników z centroprawicowej PO).

  131. 0:03

    Mag, czy już powiedziałem Ci że jesteś nietolerancyjną cenzurującą wolność słowa ćwierćinteligentką?

  132. Takim ludziom brakuje otwartości akademickiej…

  133. Tusk mówił, jak zwykle dobrze, a jego zwolennicy i tak wiedzą że to nie było szczere i trzeba po prostu wyrżnąć watahę. Znają swojego lidera od lat. Mag:)

  134. satrustequi

    Donald Tusk wykład wygłosił na zaproszenie „Liberte”. Zresztą Jażdżewski poprzedził ten wykład swym wystąpieniem.

    Tak więc wykład był adresowany do tej częsci opozycji liberalnej, która ze środowiskiem „Liberte” się identyfikuje politycznie. To jest owa grupa, którą redaktor Passent określił jako „zwolenników” Donalda Tuska.
    Trudno więc dokonywać oceny wykładu jeśli się nie jest adresatem jego treści.

    Dlatego w komentarzach odnoszę się do felietonu Gospodarza a nie wystąpienia Donalda Tuska.

  135. Bar Norte

    Przy okazji, wydaje mi się że ostry atak Wiosny na prelekcję Tuska wynika po prostu z tego, że to Wiosna w uczciwym społeczeństwie reprezentuje interesy ateistów, a nie Tusk

  136. satrustequi

    Jeszcze uwaga dotycząca pogladów politycznych wyborców poniżej 30 roku życia.

    Socjolodzy podkreślają, że w tym przedziale różnicę poglądów określa płeć. Młodzi mężczyźni są konserwatywni, zachowawczy, nawet antysystemowi natomiast kobiety bardziej lewicowe kulturowo i gospodarczo. Jak przy siusaniu podczas wycieczki autobusowej. Panie na lewo, panowie na prawo – przenośnia za Kulturą Liberalną.

    Przypomnę, że trzy lata temu własnie młode kobiety skutecznie zniechęciły prezesa Kaczyńskiego do zaostrzania ustawy aborcyjnej. Był to jak dotąd jedyny masowy protest uliczny, który okazał się skuteczny.

  137. satrustequi

    Zauważyłem, że od wczoraj wzmogł się ostrzał w mediach społecznościowych miedzy Wiosną a PO ale nie miałem pojęcia iż poszło o Tuska.

  138. Podałam wcześniej link do wykładu Donalda Tuska.
    Niestety zauważyłam że część osób nie wysłuchała go.
    Co teoretycznie powinno zamknąć im usta, ale wygląda na to, ze to szczegół, który im nie przeszkadza w omawianiu tego wystąpienia.
    Część zrobiła to fragmentarycznie (wysłuchała), ale wnioski (zwłaszcza krytyczne) leją się jak z cebra.

    Przede wszystkim to nie było wystąpienie wyborcze.
    Ponadto Donald Tusk sprawuje bardzo ważną funkcję w EU i NIE może robić agitki politycznej, jakiej część osób by oczekiwała.
    Oczekiwanie od niego frontalnej konfrontacji z rolą Kościoła w Polsce też jest infantylizmem.
    I tak by można ciągnąć listę pretensji potencjalnych zwolenników i zdecydowanych przeciwników.

    A może warto spojrzeć nie „po polsku”, tzn z wrodzonym krytykanctwem?

    Normalni krajanie, wszystko jedno z jakiego państwa byliby szczęśliwi, że na czele EU jest ICH człowiek. On ich reprezentuje. Do tego wykazujący na każdym kroku inteligencję i INTEGRITY!

    Ale nie u nas. Niestety!
    @satrustequi piszesz często ciekawie i mądrze, więc zastanawiam się jakim sposobem nie zauważasz cyrkowego zachowania Biedronia i porównujesz go z Donaldem Tuskiem?
    To całkowicie inny kaliber.

    @Gekko odmawia mu cech charakteryzujących przywódców.
    Nie rozumiem dlaczego taki wniosek wyciąga.

    @Bar Norte twierdzi, że to TYLKO słowa i co z tego….
    A przecież od słów wszysko się zaczyna.

    Zarzucanie, że kiedys pracował przy czyszczeniu kominów jest co najmniej śmieszne.
    Taka krytyka może być tylko w Polsce.
    W Ameryce młodzież nawet bogatych ludzi pracuje w różnych miejscach typu kelnerowanie, fizyczne prace budowlane, itd.
    Nikogo to nie dziwi. Ta praca ma ich uczyć pokory, zrozumienia dla innych, szacunku dla zarobionych pieniędzy, itd

    Tak czy inaczej mamy w Polsce kogoś, z kogo możemy być dumni i komu powinniśmy zaufać w wyborach prezydenckich.
    Oby tak się stało.
    Bo to JEST Mąż Stanu z prawdziwego zdarzenia!

  139. Bar Norte

    No pewnie że chodzi o to że ten na J wystąpił przed Tuskiem (tzw. suport na koncertach:)) atakując z tzw. lewackich pozycji kościół co przez asocjację z następującym zaraz po nim przed tą samą publicznością wykładem Tuska miało anihilować Wiosnę jako jedyną prawdziwą siłę ateistyczną. Ci centroprawicowcy z PO nie cofną się przed niczym by prawdziwa ekspresja społeczeństwa nie wydarła się z ich kanału propagandowo-wyborczego. Od lat zmierzają do jednowładztwa, zniewalają umysły….

  140. @Bar Norte

    Zgadza się że wśród dziewczyn Wiosna zdobyła silny przyczółek

  141. Wielu rzeczy Tusk nie poruszył. A i tak przeciągnął czas ponad dane mu 45 minut. Czy tak należy się solidaryzować z nauczycielami i przeciągać czas lekcji ze stratą dla uczniów i rodziców, o budżecie na szczęście na ma co biadolić.

    Otóż Tuski nie wspomniał o Trójmorzu, tej wielkiej inicjatywie prezydenta z PiS. Ani o przekopaniu tunelu pod Tatrami, aby połączyć Podhale ze Słowacją. Duda z wrażenia po wyborze prezydentki Czaputowej zapomniał wysłać jej gratulacje po wyborze, co złośliwe media komuszo-liberalne skomentowały, że to z powodu tego, iż Czaputowa jest liberalną feministką, co potwierdziła TVPiS.
    http://wyborcza.pl/magazyn/7,124059,24748767,czy-czaputowa-zasypie-tunel-pod-tatrami-zanim-duda-wbije-pierwsza.html

    Tusk nie nadąża w temacie integracji, czego jeszcze nie potwierdziła TVPiS.

  142. Poparcie młodych dla prawicy Kukiza, Korwina-Mike i kogoś tam jeszcze świadczy o brakach intelektualnych tychże „młodych”
    I tak to wracamy do poziomu edukacji.
    W oczywisty sposób nie uczy się ich krytycznego myślenia. Nie mylić z krytykanctwem proszę. Bo tego maja aż za dużo.
    Samodzielnego myslenia też widoczny brak.
    Brak chęci uczestnictwa w prosesach obywatelskich, itd

    Ponadto wychowuje się ich jak święte krowy, które uważają, ze ci którzy ciężko pracują to są mniej marci, więc są bez znaczenia.

    Bzdury Korwina Mike mogą trafić tylko do umysłów kompletnie pozostających w letargu intelektualnym. Nie mówiąc już o Kukizie i jego referendalnych marzeniach.

    Referendum na każdą okazję może się sprawdzić w kraju malutkim, a nie tak jak nasz, który pomijając już że ilościowo… to tak skłocony, że żadne referendum nie miało by sensu.
    Koszta tej zabawy też należy brać pod uwagę. Przynajmniej ten element mógłby przemówić do otępiałych łebków.

    Najgorsze że kierują się często modą, zachcianką, a nie zdrowym rozsądkiem i losem kraju i krajan.

  143. satrustequi

    „ten na J wystąpił przed Tuskiem (tzw. suport na koncertach:)) atakując z tzw. lewackich pozycji kościół”

    Czemu z „lewackich”? Jażdżewski zaatakował z pozycji liberalnych.

    To, że lewica z natury jest antykościelna czy antyklerykalna nie oznacza iż zapominać należy o podobnie naturalnych, antyklerykalnych tradycjach liberałów – tyle, że artykułowanych z innych pozycji.
    Oddajmy liberalom to co liberalne. Tym bardziej, że w końcu Jażdżewski nawiazał otwarcie do tych tradycji.

  144. 404

    „Bar Norte twierdzi, że to TYLKO słowa i co z tego….”

    Ściśle mówiąc napisałem, że nie przywiązuję namiernego znaczenia do roli jednostek w historii a co za tym idzie do ich publicznych deklaracji.
    Choć się zastrzegłem, podając przykłady, że czasem genialnie oddają ich słowa tzw „Ducha dziejów”.

  145. Bar Norte

    Słuchałem tylko wykładu Tuska, który wziął ślub kościelny przed wyborami…a jest liberałem…

  146. Bar Norte
    Nie posłucham wystąpienia Jadżewskiego – słucham wystąpień wszystkich wielkich liderów – więc nie jestem w stanie podjąć szczegółowej …

  147. 404

    Ja nie wiem czy jest koniecznie coś takiego jak krytyczne myślenie którego szkoła ma uczyć. Szkoła na pewno ma pomagać w rozwoju inteligencji i charakteru ucznia. Krytyczne myślenie jest zapewne tylko i tylko składnikiem inteligencji. Nie wiem, w sztabie batalionu grałem wieczorami z saperem po nieukończonej podstawówce, tzw. doły społeczne, i z przyjemnością mówię – częściej On wygrywał.

  148. Szachy – jedyna gra dozwolona w wojsku

  149. satrustequi

    „Słuchałem tylko wykładu Tuska, który wziął ślub kościelny przed wyborami…a jest liberałem…”

    Ale zaznaczyłem wyraźnie „w końcu Jażdżewski nawiazał otwarcie do tych tradycji.”
    W końcu czyli wreszcie. I ten liberalny antyklerykalizm, przecież głęboko osadzony w tym nurcie myśli politycznej, trzeba docenić.

    Tekst wystąpienia Jażdżewskiego poniżej

    https://liberte.pl/skok-w-nowoczesnosc/

  150. Bar Norte

    Posłuchaj lepiej pożegnalnego przemówienia Obamy, ponad godzina, ja słuchałem. Nie mam czasu na J z całym…

  151. satrustequi

    Wystąpienie Jażdżewskiego jest krótkie ale treściwe. Warte uwagi.

  152. Bar Norte

    Odpowiedziałem, nic ciekawego, ale sztuczna inteligencja – aaa napisałem to słowo o którym już wszyscy pisali na r ha ha

  153. Kiedyś zacytowałem wiersz naszego wieszcza z tej epoki na r i rzeczywiście tak jak ludzie pisali, sztuczna inteligencja …

  154. Reasumując, zdrowsze siły społeczeństwa czyli te które raczą ogniskować swoją energię bardziej na pracy niż na propagandzie, wygrały i niech wygrywają nadal

  155. Ten obywatel nie będzie chcieć dobrowolnie spędzać dekad pod przywództwem ludzi wprawnych w roztaczaniu wonnego kadzidła propagandy i niewprawnych w zajmowaniu się smogiem etc.

  156. Polish dream is alive and well

    https://www.youtube.com/watch?v=w_3l7H0wSXQ

    Dream on!

    Nie zatrzymacie zdrowych sił społeczeństwa

    Jest power! Czuję że jest power w społeczeństwie:)

  157. @Bar Norte
    5 maja o godz. 1:10

    Wydaje mi się, że rozumiem przyczynę Twego sceptycyzmu co do roli jednostki.
    Ale w tym przypadku sprawa jest nieco inna, bo kto znajdzie się na decyzyjnych pozycjach będzie miało wpływ na wszystkie jednostki.
    Spotkania ze społeczeństwem takie jak omawiany wykład mówią nam kto jest zacz, co go interesuje, jak podchodzi do aktualnych i historycznych spraw, jaki ma pogląd na przeciwnika i jak to przedstawia, itd

    Jakoś go poznajemy.
    Kogo się wybierze, trzeba ponosić konsekwencje z kolei wybrańców/decydentów wyborów.

    Dzisiaj mamy Trumpa, który dobrał sobie bandę prących do zbrojnych konfliktów, do zubożenia społeczeństw, do bogacenia się niekontrolowanego już i tak wściekle bogatych, lekceważenia prawa, nepotyzmu, niedbałość o Ziemię itd.
    O Polsce dzisiaj … nawet nie wspomnę, bo wszyscy wiedzą jak jest.

    A historia uczy, poczynając od Kaliguli, Nerona, Napoleona, Stalina, i im podobnych . Jednostki na decyzyjnych pozycjacach są istotne, a zwłaszcza ich decyzje.

    Wykłady, spotkania ze społeczeństwem znanych ogółowi osób nie tylko zbliżają nam tę osobę, jej punkt widzenia na wiele spraw, ale uwrażliwiają na nie również.

  158. @satrustequi
    5 maja o godz. 1:23

    Krytyczne myślenie to umięjętność analizowania i wyciągania wniosków.
    Nie musi koniecznie iść w parze z długością krztałcenia, ale jest kluczowe w dokonywaniu tak istotnych wyborów, jak to kto będzie kierował państwem, jak i dlaczego.

  159. 404: Krytyczne myślenie to umięjętność analizowania i wyciągania wniosków.

    O poziomie w/w wśród tutejszych umysłów może świadczyć nazywanie cytuję „moderacją” programu komputerowego bezmyślnie zatrzymującego pewne wyrazy.

  160. Jażdżewski i Cimoszewicz załatwili Schetynę i Tuska w popisowy sposób. Świnie w błocie i staruszka na pasach…

  161. Jankesi spadkobiercami III Rzeszy bo sankcjami i bombardowaniem Syrii chcą wykreować nową rasę izraelską. O 447 nie wspomnę. Tak sobie myślę,że niewolnictwo nie było dziełem przypadku. Germańskie geny w tej społeczności pączkują a tzw.Polonia milczy jak KK w czasie okupacji. Pod statują wolności najciemniej w tym temacie. Jankes z jarmułką uber alles…W Guantanamo brakuje tylko krematoriów.

  162. Urząd prezydenta po obaleniu tzw. komuny to błąd historyczny podobnie jak dwory królewskie w Unii. Czego mają być świadectwem. Czy odtwarzanie skansenów władzy wobec wzmacniania roli suwerena w formie referendum ma jakiś sens. Tak sobie myślę,że JA Suweren brzmi dumnie. Przywróćmy władzę w ręce suwerena zwanego też ludem. Na ciemnocie którego wymyślono delegowanie suwerenności nazywanej wyborami. Trudno ciemny lud bierze na siebie ryzyko durnego państwa. Świnia lubi błoto co komu do tego skoro błoto powstało suwerennie z woli tarzających się. Wara od naszego błota !

  163. Urząd prezydenta sprowadzono do politycznej wydmuszki. Ośrodek decyzyjny przypomina wcześniejszego I sekretarza wiadomej partii z dworem dyspozycyjnych urzędników rekomendowanych przez ośrodek. Tak sobie myślę gdzie tu miejsce dla suwerena. Suwerenem staje się ośrodek z kapłanem egzorcystą w Toruniu. Faraon Zelnik miał lepiej. Czy wykład Tuska trzeba przybić gwożdziem Jażdżewskiego na drzwiach świątyni. Już w formacji Tuska padają głosy,że gwóżdż porysuje drzwi. W ramach świętego spokoju zostaje polityczna ślina. Jak zwykle.

  164. satrustequi
    5 maja o godz. 5:25

    Czterysta czwórka ma rację, Ty natomiast nie znasz materii, o której się wypowiadasz. Myślenie to umiejętność – jak podnoszenie ciężarów – którą się przyswaja w drodze żmudnych ćwiczeń, a nie wiedza -jak na przykład skład metalu, z którego jest zrobiona sztanga – którą można zdobyć po jednorazowym otworzeniu encyklopedii, czyli po dokonaniu wysiłku PAMIĘCIOWEGO. Przy takim rozumieniu erudycja jest tylko wysoką sprawnością pamięci, mądrość – efektem życiowego doświadczenia i zdobytej umiejętności myślenia. Sokrates był nieuczonym (przy dzisiejszym rozumieniu pojęcia uczoności), wielkiego kalibru myślicielem. Współczesny uczony może być świetnym specjalistą sprawnym myślowo w obszarze swego zawodu (bo to wyćwiczył), a poza nim – myślicielem na poziomie bazarowej przekupki. W skrócie: można być nieuczonym myślicielem i uczonym ignorantem – od jakich współcześnie aż się roi.

    Tak więc wiedza o tym, czym jest Twoja internetowa „moderacja” nie ma nic wspólnego z poziomem intelektualnym, z poziomem sprawności umysłu, umiejętnością myślenia – jest prostym pamięciowym „wiem” lub „nie wiem”. Nikt nie wie wszystkiego, więc i Ty możesz nie wiedzieć, czym jest na przykład „kompensacja dewiacji” na statku w czasie prób. Czy to świadczyłoby o poziomie Twego umysłu? A w życiu! Świadczyłoby tylko o niewiedzy w dziedzinie, którą się nie zajmujesz. Uczestnik blogów, którego nie obchodzi internetowa kuchnia, nie musi wiedzieć, co to za zwierzę „moderacja”, tak jak człowiek świetnie prowadzący samochód nie musi pamiętać, co to takiego kąt wtrysku i jak się go ustawia.

    Myślenie to umiejętność wykonywania pięciu operacji mózgowych (może współczesna psychologia znalazła więcej – mało się już interesuję): analizowania, syntezowania, porównywania, uogólniania, abstrahowania.

  165. Tak sobie myślę.

  166. @ jobrave, 4 maja o godz. 22:49
    „…byli wobec „swojej formacji” bardziej krytyczni …”

    Pełny aplauz i poparcie dla Twojego komentu. Srutututu dawno się o taki prosił, gdyby nie fakt, że jego występy są świadomą prowokacją, gość testuje ilość wiary w wierze a rozumu w rozumie, doskonale zdając sobie sprawę z tego, co Ty mu wskazujesz. Poniekąd takie prowokacje mi bardzo odpowiadają, gdyby nie żałosna kondycja prowokatora… szukającego szczęścia, gdzie sam nie znalazł…hihi.
    – – –
    @ teo, 4 maja o godz. 23:26
    „…Tusk pełni dwie funkcje w polityce krajowej…”

    I z tym komentem się zgadzam. Obie funkcje Mojżesza Tusko odczytuje prawidłowo, każda z nich, zaadresowana paszczowo podbija mu stan lajkingu, żadna nie pomaga rzeczywistym koniecznościom dla Polski ani nie realizuje odpowiedzialności Tuska za to kim jest i za to co uprzednio Polsce zrobił.
    Mąż stanu własnej kariery, i kropka …z której się wywija, jak cwany piskorz.
    Nb, nie czyszczenie kominów robi tu karierę, a zdalne, z saksowych stołków zwalanie pyłu z nich osobiście a pokątnie rozsypanego na smog piss..elski, pod staropolskim wezwaniem: -> to kolega was dusi!
    – – –
    @ Bar Norte, 5 maja o godz. 0:15
    „…nie przywiązuję nadzwyczajnej wagi do przywództwa…”
    Ja też nie przywiązuję i też w sensie osobowym, jednak zarówno czas jak i miejsce, po prostu, mechanizmów przywódczych wymaga. Obecność Tuska jest natomiast powszechnie ewaluowana kryteriami przywództwa, domniemanymi jako kwalifikacje Mesjasza; to jest chora, zacofana patologia społeczno-antopologiczna plemienia.
    Rozumiejąc czym jest przywództwo w cywilizacji, jesteśmy w stanie nadać mu odpowiednią rolę i wykorzystać dla krzewienia powszechnych norm i postaw społecznie użytecznych (jako awersu przywództwa jednostkowego). W obecnym stanie, co najwyżej, kultywujemy Cargo personalne i materialne, pogrążając się w odmętach wspólnoty plemiennej.
    Nb: Tusk na Papieża Noblizdę + encykliki alla obamma = domyślny, acz niewypowiedziany model docelowy tej konstrukcji zbiorowej nieświadomości plemiennej, -> Świebodzin+. Tragedia i katastrofa cywilizacyjna. 🙁
    – – –
    Jażdżewski -> to ten typ komunikacji przywódczej, który spójnością i trafnością wku.wia równo wszystkie odłamy plemienne kołtuństwa.
    Idealny na gumnie kandydat na wroga ludu pod postacią kozła powieszonego na pochyłym drzewie, emigranta politycznego, enfant terrible domu spokojnej galaretowatości mózgu, żyd wyjadający karpie ze stawu plebana, krasnolud szczający w nasze mleczko cywilizacji pod cieknącym gilem zapyzienia, nosem…
    Litania w fazie rozwojowym, z tendencją do wykwitu startstrupem umysłu zbiorowości gumnej. 🙂

  167. satrustequi
    4 maja o godz. 22:54

    22:49

    Co Ty powiesz? Byli bardziej krytyczni wobec PO niż Mauro i inni krytycy PO?!

    Z łatwością zacytujesz więc 10 wypowiedzi zwolenników PO tak bardzo krytycznych wobec PO…
    ________________________________________________
    Napisałem: „gdybyś czytał wnikliwie”, a Ty wnikliwie nie czytasz, więc powtarzam to, co napisałem wcześniej – przeciwnik PiS, nie musi być zwolennikiem PO, a nawet może być i tak, że nie jest niczyim -wszystko mu jedno, kto będzie rządził, byle nie PiS.

    Nie mogę Ci przedstawić cytatów, których się domagasz, ponieważ chcesz, żeby zacytował ci krytyczne wpisy „zwolenników PO”, a ja -po prostu – nie wiem, kto tu, na „EP” jest zwolennikiem PO.

  168. Kościół jest obrażony wystąpieniem Jeżdżewskiego! Niebywałe. A może szanowne świnie chciałyby posłuchać paru cytatów z „Sodomy”?
    Przepiękny wykwit intelektualnego blichtru prawicy w Salonie24. Raczej chyba Chlewie24. I kto tu kogo ma prawo porównywać do Urbana? Co za gnój!

  169. Leją krzyżaków. Rycerze Karskiego w strojach biało-czerwonych. Czy to nie jest podniesienie ręki na Kościół. Wszak krzyżacy utrwalali chrzest mieczem i ogniem. Wodzu prowadż na Brukselę !,którą trzeba ponownie ochrzcić biało-czerwonymi barwami. Tak sobie myślę,że dla Karskiego krzyżacy stali tam gdzie zomo.

  170. Bij Żyda a nawet wieszaj Żyda czy lej krzyżaka. Chyba rodzi się nowa tradycja wyprzedzająca religię państwową jednoczącą hunwejbinów. Czy to będzie Polski Narodowy Kościół Katolicki z siedzibą w IV RP. Tak sobie myślę,że każda władza szuka oparcia w upaństwowionej religii. Najlepiej własnego chowu z głową tubylca.

  171. BTW -> @ BWTB (10.26)

    Obrażenie powszechne na Jażdżewskiego, jak wszystko w plemieniu pierwotnym, fałsz merytoryczny przykrywa fałszem formalnym.
    Fałsz formalny, to wmawianie Jażdżewskiemu w brzuch, jakoby metaforując „świniami” mówił coś o kościele i wyznawcach (mówił zaś w tym kontekście, o „czarnoksiężnikach zaklęć i manipulacji złymi emocjami usiłujących zdobyć władzę”). To znamienne w głupocie tego fałszu, że za cenę wmowy w brzuch, kościół i jego wyznawcy przyznają się do samoświadomości ‚czarnoksiężnictwa’ walczącego o władzę.
    Fałsz merytoryczny to maskowanie „świniami” istoty obrazy, wynikającej z tego fragmentu wypowiedzi J.: „Ten kto szuka transcendencji i absolutu w Kościele, będzie zawiedziony, ten kto szuka moralności w Kościele, nie znajdzie jej. Ten kto szuka strawy duchowej w Kościele, wyjdzie głodny. Polski Kościół zaparł się Ewangelii, zaparł się Chrystusa i gdyby dzisiaj Chrystus był ponownie ukrzyżowany, to prawdopodobnie przez tych, którzy używają krzyża jako pałki do tego, aby zaganiać pokorne owieczki do zagrody”
    Na to obrazić się, zachowując powagę, nie sposób, gdyż po pierwsze, to opinia, po drugie – bezdyskusynie trafna, po trzecie – bez trudu do uzasadnienia mnogimi, powszechnie znanymi przykładami.
    Tak właśnie przywództwo postawy Jażdżewskiego (czy retoryka najlepsza… to inna rzecz) wzbudziło naturalny, wyznawczo-plemienny skowyt nienawiści, bo trafnie J. lokalizuje problem – fałszu, zakłamania i manipulacji czarną masą przez czarne podniebienia (sutanne i pochodne) w jednym celu – rabunku władzy spod demokratycznych reguł.
    Są i takie komentarze, moim zdaniem bliskie celności, że kropką nad i postawioną przed Tuskiem, była właśnie wypowiedź J.
    Gdyby taki był zamysł również Tuska (nie sądzę), tym bardziej świadczyłoby to o żenadzie przywództwa kryjącego się za zderzakami.

  172. Tusk i Jażdżewski wystąpili jak dobry i zły stróż praworządności. Tak sobie myślę,że połączone smaki słodko-kwaśne mają zwolenników.

  173. „Zuzanna Ginczanka superstar”. Czy zamordowana 75 lat temu poetka stanie się ikoną polskiej kultury?”
    To tytuł artykułu w weekendowej GW, który przykuł moją uwagę.
    Znam jej wiersze, wiem że w tej pięknej, inteligentnej i utalentowanej kobiecie podkochiwali się bywalcy modnej pod koniec lat 30. kawiarni warszawskiej Sztuka i Moda. Do jej admiratorów należał m.in. Witold Gombrowicz. Była gwiazdą jego „stolika” i to on mówił, że wobec zbliżającej się wojny powinna zaopatrzyć się w truciznę. Nie traktowała tego poważnie.
    Dwukrotnie była denuncjowana jako Żydówka na gestapo w Krakowie. Za drugim razem wylądowała w obozie w Płaszowie. Została zamordowana 5 maja 1944. Do wyzwolenia Krakowa brakowało tylko kilka miesięcy.
    „Moda” na Ginczankę wśród krytyków i historyków literatury trwa już jakiś czas. Na szczęście.
    https://www.google.pl/search?q=zuzanna+ginczanka+super+star&tbm=isch&source=iu&ictx=1&fir=somm5J81nNUWjM%253A%252C8QddUtGY1mKqrM%252C_&vet=1&usg

  174. „Kościół jest obrażony wystąpieniem Jeżdżewskiego! Niebywałe. A może szanowne świnie chciałyby posłuchać paru cytatów z „Sodomy”?
    Przepiękny wykwit intelektualnego blichtru prawicy w Salonie24. Raczej chyba Chlewie24. I kto tu kogo ma prawo porównywać do Urbana? Co za gnój!”

    Chlew, świnie, gnój. To obraz świata, w którym żyjesz, chory z nienawiści człowieku.

  175. Coś nowego?

    Skowyt rozniósł się po lesie.

    Nowe, tak bo to były pluskwy.

  176. Słowianin
    g.11:06
    Kurski jako Krzyżak – rewelka!
    A poza tym 100/100

  177. Gekko
    5 maja o godz. 11:30

    Czytanie Jażdżewskiego to był koncert dla mego świętego ducha, który co rusz mi podpowiada: „Radujcie się!”. No to się, kuwa, radujemy, ale…

    …jeszcze w Polszcze tak nie było, żeby gupi sie radowoł, jak ktoś pado: „Aleś gupi!”. Czyli skutkiem będzie tylko okopywanie się strony nieracjonalnej. W ciągu prawie czterech lat rządów nierządu sporo się po tamtej stronie przepaści nawidziałem.

    Wczoraj miałem króciutenieczką rozmowę ze spotkaną przypadkiem niereformowalnością. Na temat Arłukowicza, którego pisowatość zobaczyła na banerze i zapluła się własnymi bluzgami. Zapytałem, czy na pewno dobrze zna gościa, czy raczej – z chlapania między swoimi. Drugi raz się zapluła, że śmiem ją podejrzewać o nieznanie tak oczywistych świń, bydlaków, zdrajców i komuchów. Powiedziałem, że nie podejrzewam, lecz mam z racji wprawy pewność. Poza tym sam jestem częściowo komuchem w Jezusowej części komuchowatości. „To spier..laj, komuchu!” – usłyszałem. „Szczęść Boże, papużko” – przekazałem znak pokoju i się dostojnie pedałując, oddaliłem.

    Inna rzecz, że mam pewną przyjemność, że publicznie podsumowana została przez pana Jażdżewskiego – świadomię? – wcześniejsza obłuda Tuska, który miał nie klękać przed śmiesznymi chłopami w sukienkach.

  178. Bar Norte
    Przeciwstawianie znaczenia jednostki , tak zwanemu duchowi czasu uważam za niewłaściwe.
    Jestem przekonany , że wybitne jednostki, a także czasami ich brak , mają jak najbardziej wpływ na rozwój historii.
    Jestem przekonany , że bez Hitlera i Stalina , którzy znakomicie wykorzystali ówcześnie panujący „duch czasów” dla swoich raczej mało szlachetnych celów, historia potoczyłaby by się inaczej .
    Podobnie jest z rolą Gorbaczowa przy upadku zmurszałego CCCP, który dla jednych jest szlachetnym bohaterem , a dla innych zdrajcom . Strach pomyśleć gdzie bylibyśmy dzisiaj , gdyby w tamtych czasach na czele CCCP stał przywódca bardziej zdeterminowany, gotowy do obrony pozycji swojego kraju wszystkimi stojącymi mu do dyspozycji środkami.
    Pozdrowienia

  179. Mowa Jażdżewskiego to było uderz w stół. A zwolennicy Kościoła wyszli z cienia. Tak sobie myślę,że to opozycja świeckiego państwa. Dostaną głosy normalnych ?

  180. „Operacja Półd.ek”

    Bardzo pouczający na gumnie reportażyk z globalnej Europy, w kwestii, jak strategicznie i przywódczo przemawiać integracyjnie, niepersonalnie i nieobamowato do wyborców, zagrożnych brexitem (nie mniej niż my, dalszymi nierządami piss).
    Sam tytuł znamienny, dalej tylko lepiej, polecam:
    „Operacja Dupek” na pohybel Borisa Johnsona

    I pomyśleć, że u nas niepoprawność wezwania do wykorzenienia kaczego dupka, nie przechodzi nawet przez mowę poprawnego półdupka.
    Z cywilizacji odbija się w nas tylko karykatura.

  181. 404.,
    a także wielu innych spośród Szanownego Blogowiczowstwa.

    Nie rozumiem tego rozpływania w zachwytach nad Tuskiem i jego wystąpieniem.
    Jasne, mówił o rzeczach ważnych, sugestywnie, politycznie pozując na męża stanu. Czy takim jest? Czy można tak określić człowieka, który wraz ze swymi dwoma kumplami, politycznymi gangsterami załatwił nam prezydenturę dla safanduły i niedojdy, który siedząc na wydartym Tuskowi krzesełku, nie potrafiąc w żadnym języku się porozumieć po każdym pierdnięciu kogoś w Brukseli telefonował do brata się pytać co ma robić, wąchać czy nie?

    Tusk, po nieudanej prowokacji politycznych gangsterów, o której rzekomo nie wiedział, nie poniósł żadnych konsekwencji politycznych ani prawnych. To pod jego pieczą, jego formacji i rządu, gang rabusiów kościelno-korupcyjnych wydzierał majątek państwowy za zasłoną Komisji Majątkowej.

    To tragedia, że w nim upatruje się jakiegoś zbawienia.

    Wystąpienie Jażdżewskiego trafne i super. Jestem pewien, że nie było przypadkowe. W dobie, gdy wreszcie otwierają się nawet wierzącym oczy na zgniliznę w kościele rzymskokatolickim, elektorat o nastawieniu antyklerykalnym choć nie koniecznie od razu obliczonym tylko na niewierzących, Tusk wyczuł swing i doszedł pewnie do wniosku, że czas na przejmowanie np. zwolenników Wiosny, której to lider właśnie został wystarczająco skompromitowany (może też nieprzypadkowo właśnie teraz), by część zwolenników tego ugrupowania miała ochotę na znalezienie sobie innej politycznej przystani.

  182. Drzemka w cieniu wielkich ambicji.. a w cieniu drzemki chamski zlotorożny sen .. ” miales chamie ambicje ..”ż
    Teoretycznie swinia nie powinna lubic wielkanocnej kielbasy w Wielki Piatek ale prawdziwa swinia zezre wszystko .
    Pytac chlopa w , sukmanie czego nie lubi swinia moznaby ale skad wziac takiego
    Swinia chyba nie lubi internetu bo to musi byc jakis szatanski wymysl
    POra na sniadanie z chrzanem . W jego cieniu ( na trawie w cieniu chrzanu )jeszcze nie stracil ostrosci . Mozna by to pociagnac .. ale

  183. Z dystansu

    „bez Hitlera i Stalina , którzy znakomicie wykorzystali ówcześnie panujący „duch czasów” dla swoich raczej mało szlachetnych celów, historia potoczyłaby by się inaczej”

    Potocznie mówi się, że są czasy dyktatorów. Jak sam piszesz za Heglem to „duch czasów” ich z siebie wyłania a nie odwrotnie. Są skutkiem a nie przyczyną.

  184. Gekko

    „zarówno czas jak i miejsce, po prostu, mechanizmów przywódczych wymaga”

    To jest oczywiste i tak się stanie. Zresztą to się dzieje, bo poszukiwanie przywódców na miarę politycznych potrzeb i ciągła weryfikacja pretendentów do tych ról zachodzi.

  185. Schetyna zaparł się Jażdżewskiego słowami Ziemia jest nadal płaska. Tak sobie myślę czy podział na partie w IV RP ma sens. Skoro partyjni piją jako pijarze z jednego kielicha z proboszczem.

  186. Mowa Jażdżewskiego to był skok w bok, jak każda mowa politycznego karierowicza kierującego rozmowę na temat własnego politycznego chciejstwa, nie korespondującego z problemami narodu. W czasach „moralnej rozpierduchy” prowadzonej przez globalistów, atakowanie kościoła katolickiego jest błędem myślącego krótkowzrocznie libertyna.
    Takie manifesty „odwagi” całkowicie zdezorientowały elektorat Platformy. Ciekawe czy Tusk czytał wcześniej przemówienie libertyna?

  187. 404

    „Spotkania ze społeczeństwem takie jak omawiany wykład mówią nam kto jest zacz, co go interesuje, jak podchodzi do aktualnych i historycznych spraw, jaki ma pogląd na przeciwnika i jak to przedstawia, itd

    Jakoś go poznajemy”

    To miałem na mysli pisząc wyżej do Gekko o weryfikacji pretendentów do ról przywódczych, która wciąz zachodzi.
    Z tym, że w takim ujeciu oni nie są podmiotem politycznym ale przedmiotem. To własnie miałem na myśli pisząc, że sceptycznie podchodzę do tezy o doniosłej roli jednostek w historii.

    Ostatnio czytałem wywiad z żoną Kuronia na temat 1989 i transformacji. Dzienikarz ją spytał o rolę Balcerowicza. Ona na to – robił co musiał. No a pani mąż dopytywał dziennikarz. Ona na to – też robił co musiał.

    Podaje bez cytatów, bo z pamieci.

  188. Lider4
    5 maja o godz. 6:43

    Jażdżewski i Cimoszewicz załatwili Schetynę i Tuska w popisowy sposób. Świnie w błocie i staruszka na pasach…

    Jażdżewski może obudzić i zachęcić do głosowania tych, którzy już stracili wiarę, że można wygrać czarnoksiężnikami.
    Gdyby o wygranej KE miał decydować nieszczęśliwy incydent Cimoszewicza, to świadczyłoby o społeczeństwie gorzej niż źle.

  189. Jest sens porównywać nieporównywalne?

    WYKŁAD Tuska skierowany był do innej PUBLICZNOSCI, niż kazania Kaczyńskiego- skierowane do WIERNYCH….

    Inne audytorium, inne cele.
    Wykład przedstawiał interesującą, autorską koncepcję poznawczą.
    Homilie Kaczyńskiego mają oddziaływać na emocje, mnozyć podziały, budować rowy.

    Pan Jażdżewski nie powiedział nic nowego.
    Z dwieście lat temu, to samo mówił wierszem w „Monachomachii” pewien biskup.
    Coś się w zachowaniach kleru przez ten okres zmieniło?
    Nie widzę…..

  190. legat
    5 maja o godz. 13:37

    trzeba Tuskowi pamiętać, a nawet przypominać dawne błędy i świństwa.
    Co nie zmienia faktu, że nie mamy dzisiaj w Polsce polityka większego formatu niż on. Warto to cenić i umiejętnie wykorzystać.
    Pomyśl jakim sq .. synem był Churchill. I jak by Anglicy wyglądali bez niego.
    Nie ma sensu jojczeć nad rozlanym mlekiem. Trzeba iść do przodu.

  191. Dlaczego swinia nie lubi internetu ? Bo tam komentarzy ile tylko .. a co jeden to lepszy .
    Wystarczy je przeczytac ? To nie jest takie proste bo ta nieszczesna demokracja nie tylko Churchila moze wykonczyc
    ” Jakby w Polsce budowano pierwsze odcinki kolei to do dziś przed pendolino biegłby gość z chorągiewką i ostrzegał przed pociągiem. Było by wielu wciąż wierzących, że odbiera to krowom mleko. Prus pisząc Faraona skopiował ówczesną rzeczywistość a dziś jest jeszcze gorzej. Czy KK jest dziewiątą plagą egipską?”
    Moze by tak przestac chodzic do urn ? Nie umiesz kliknac to spadaj ..

  192. Gdyby pan Jażdżewski odniósł się do takich opinii, które tworzą elektorat obecnych mocarstw, to byłby to dowód odwagi.

    „Tylko Bóg mógł zesłać na nasz naród takiego zbawcę”, ogłosił szef sztabu wyborczego Brad Parscale
    Sekretarz prasowa Białego Domu Sarah Huckabee Sanders twierdzi, że to Bóg chciał, aby Trump został prezydentem
    Sekretarz Stanu Mike Pompeo, najwyższy urzędnik prezydenckiej administracji, wierzy w możliwość, że Trump ma święte posłannictwo ochrony narodu żydowskiego przed Iranem
    U ludzi znających historię Ameryki oraz wśród zwolenników rozdziału Kościoła od państwa twierdzenia, że prezydentura Trumpa ma boską sankcję, budzą niepokój”.

    Politico.

  193. Różnic pomiędzy politykiem, celebrytą, a celebrantem, praktycznie nie ma.
    Wszyscy robią w showbiznesie, oczekując na aplauz tłumu i KASĘ……

    Niestety, w momencie gdy uwierzy którys w swoje posłannictwo, jest w stanie sfanatyzować tłum.
    Jezeli jest to polityk mający decydujący wpływ na działania rządu w jakimś kraju, skutki fanatyzmu mogą mieć nawet zasięg globalny, wpływając na losy milionów.

    Rozpatrując pod tym katem POPiSowskie zabawy w dobrego i złego policjanta, mozna się zastanowić, kto jest lepszy.
    Zręczny, błyskotliwy, otrzaskany w świecie Tusk, czy safanduła pracy jedynie do władzy.

    Lubię pragmatycznych autokratów, decyzyjnych i skutecznych w rozwiązywaniu problemów kraju.
    Niestety, Kaczyński jedynie je mnoży, Tusk nie rozwiąże.
    Nie widzę też na naszej cyrkowej/ sejmowej arenie, jakiegoś sztukmistrza na miarę czasów.

  194. W „Liberte” Leszek Jażdżewski odpowiada na krytykę polityków Koalicji Europejskiej i „odcinanie się” przez nich od jego wypowiedzi poprzedzającej wykład Donalda Tuska. Pisze między innymi:

    „Koalicja Europejska i wielu z popierających ją publicystów, cierpi na rodzaj syndromu sztokholmskiego. Pomimo że Kościół wspiera ich przeciwników, pomimo że elektoraty Platformy, SLD i Nowoczesnej w ogromnej większości nie są odbiorcami Wiadomości czy prawicowej prasy, oni wciąż chowają głowę w piasek.

    Dają się szantażować PiSowi i jego akolitom, nie rozumiejąc, że Polacy, do których się zwracają, także ci, którzy chodzą do Kościoła, czekają dziś na zupełnie inne przywództwo. Które nie boi się mówić trudnej, ale potrzebnej prawdy.

    Dlatego zwracam się bezpośrednio do Was, do odbiorców tych słów, do wszystkich którzy solidaryzują się z tym co powiedziałem 3 maja.

    Bądźcie odważni. I nie traćcie nadziei. Bo prawda prędzej czy później zwycięży.”

    Całość poniżej

    https://liberte.pl/badzcie-odwazni/

  195. Bar Norte
    Rzeczywiście jest tak , że mamy w historii czasy korzystne dla dyktatorów i te czasy do nas powracają , ale mnie chodziło jednak o coś innego i może sens mojego wpisu został nieco zamglony poprzez zbyt wiele negatywnych przykładów.
    Ja wierzę w to , że wybitne jednostki nie tylko w sensie negatywnym jak Hitler , albo Stalin , mają wpływ na przebieg historii. Pierwsze z rzędu , który wpadł mi do głowy był Gorbaczow , ale takich było o wiele więcej chodźby taki Napoleon, Waszyngton , albo Churchill.
    Nie wierzę też w to , że obecny powrót do narodowego egoizmu i nacjonalizmów jest jakimś nieodwracalnym historycznym fatum , przeciwko któremu nie opłaca się walczyć .
    Patrz Leszek Jażdżewski !

  196. Bar Norte 15:33

    Można obejrzeć na youtube wystąpienie Leszka Jażdżewskiego. Nie wiedziałem wczoraj że on sam mówił o suporcie, tak jak pisałem. No jest to niewątpliwie poszerzenie granic swobodnej wypowiedzi, ale gdy się mówi o świniach-oponentach imho daje się prawo drugiej stronie do użycia tej samej retoryki, więc to nie był kulturalny pomysł zmieniający tzw. oblicze na lepsze. Nie wiem jak teraz trzyma się kultura anglosaska dokładnie, ale jeszcze 20 lat temu taka retoryka eliminowałaby z dyskursu, ponieważ obowiązywał społeczny nakaz okazywania respektu wszystkim różniącym się poglądami.

  197. W kulturze anglosaskiej na szacunek nie trzeba zasłużyć, ma się go z automatu na starcie jako człowiek i obywatel, można go tylko stracić a i to w ograniczonym zakresie; godność ludzka jest chroniona w zrozumieniu że nie ma lepszej drogi dla współżycia ludzi.

  198. W efekcie słowa Jażdżewskiego o świniach-oponentach są de facto zaproszeniem dla episkopatu żeby tarzał się w błocie z… Jażdżewskim:)

    Reszta wystąpienia może być, czemu nie.

  199. Z dystansu

    Gorbaczow to dobry przyklad. Zwróć uwagę, że w połowie lat 80 został pojawił się jako budzący nadzieje reformator a de facto okazał się likwidatorem. Jak widać byl bezradny wobec materii, która go wyniosła do władzy.

    Renesans nacjonalizmów to jest przejaw głebszych procesów społecznych – głównie na tle ekonomicznym – podobnie jak na początku XX wieku. Jasne, że to mozna powstrzymać ale do tego jest potrzebna polityczna wola tych grup które pogłębiają te problemy ekonomiczne. Więc nacisk by im to uświadamiać, nawet w sposób radykalny, jest niezbędny. No ale czy to przyniesie jakieś efekty? Mam powazne wątpliwości.

  200. Widzimy jak oni wszyscy się bardzo potrzebują, jak nie mogą bez siebie współistnieć, jak się wzajemnie dopełniają. Spór jest pozorny, nasze obozy polityczne są jak „wódka” i „zakąska”, co najwyżej zamieniają się rolami – ci przy żłobie aktualnie polewają, a ci odstawieni, zakąszają. Jest wspaniale, mają pieniądze, mają wpływy, mają możliwości. Wszystko dzięki temu, że zlikwidowano w kraju lewicę, co więcej – w ogóle tak bardzo ją stygmatyzowano, że jakiekolwiek odniesienia lewicowe nazywane są Komunizmem i są praktycznie zakazane. Jeszcze jak ktoś się odezwie, że to dobrze jak importujemy z Rosji tanie gaz, węgiel i wszystko – to na pewno jest zdrajcą i może być szpiegiem… Wspaniała rzeczywistość…
    https://obserwatorpolityczny.pl/nasze-obozy-polityczne-sa-jak-wodka-i-zakaska/
    =========

    Wybór mamy.
    Pomiędzy wódką a zakąską…..

  201. Może nawiązać do III Rzeszy i roli Watykanu w walce z komunizmem z Gott mit uns! Po drodze była Polska. Czy Polska była komunistycznym krajem co uzasadniało ludobójstwo Polaków i stawianie obozów śmierci. Tak sobie myślę czy Pius XII z tego powodu trafi na ołtarze tzw.wyklętych. Czy IV RP to już państwo ks.Tiso gdzie podnoszono rękę… w geście białostockim.

  202. satrustequi

    „obowiązywał (w anglosaskiej kulturze politycznej) społeczny nakaz okazywania respektu wszystkim różniącym się poglądami”

    Bądźmy realistami – w polskiej kulturze politycznej takiego nakazu nie było i nie ma.
    Przypominam sobie, że jeden z polityków młodszej generacji apelował kilka lat temu o umiar w obrzucaniu się obelgami, o ważenie słów z uwagi na ich znaczenie, argumentując, że mogą przyjść jeszcze gorsze czasy i jeśli politycy za szybko „wypstrykają się” z najmocniejszych i najbardziej pogardliwych określeń to czym je zastąpią w tych realnie złych czasach, które nadejdą.
    Zapamietałem to ze względu pragmatykę, którą zaprezentował.

  203. @Bar Norte

    Ale Jażdżewski dobrze powiedział o ro i realizmie…:)

  204. Żegnaj flanelko wołał na peronie do teściowej zięć. Kolega pyta dlaczego flanelko to zdrobnienie szmaty. Tak sobie myślę o ważeniu słów. Teściowe nie objęte anegdotą pozdrawiam szczęść boże.

  205. Bar Norte
    5 maja o godz. 16:50

    Polska tradycja polityczna, to cześciej „bigosować” niż dyskutować.

    Anglosaska koncepcja „lojalnej opozycji JKM” w naszej tradycji się nie mieści.

  206. satrustequi

    „Ale Jażdżewski dobrze powiedział”

    Nie wiem czy on dobrze powiedział, bo sprawa opozycji liberalnej. Jażdżewski ujawnił konflikt, który się tli w środowisku liberałów od przegranych wyborów. On się objawiał np w kontrowersjach między redakcjami Kultury Liberalnej a Polityki, w redakcji Gazety Wyborczej – miedzy dziennikarzami. Z tym, że był wyciszany, zamiatany pod dywan – jak to mawiają.
    Ale natura tego typu konfliktów jest taka, że ich tłumienie, wyciszanie powoduje iż wypływają na wierzch w najmniej oczekiwanych, najmniej fortunnych momentach

    W tym przypadku w czasie oczakiwanego z nadziejami wykładu Tuska.

  207. Czekam na przeredagowaną przez Schetynę wersję wypowiedzi Jażdżewskiego. Tak sobie myślę,że to będzie okazja określenia Kościoła oczami PO. Jak cię widzą tak cię piszą. Zakładam,że to nie będzie plagiat laudacji Kempy do Rydzyka.

  208. wiesiek59

    „Anglosaska koncepcja „lojalnej opozycji JKM” w naszej tradycji się nie mieści.”

    Nie da się ukryć.
    Przypomnij sobie z jakim zdumieniem pomieszanym z podziwem prasa krajowa pisała o Johnie Bercowie, który doprowadzał do porządku premier May i deputowanych izby gmin w czasie batalii o „brexit”. Na przyklad uniemozliwiając głosowanie „do oporu” nad czymś co już już zostało przegłosowane – w oparciu o prawo z 1604 roku.

  209. Jeśli przedsiębiorstwa europejskie będą wypełniać swoje zadania i obowiązki i odgrywać przywódczą rolę wobec reszty świata, jeśli konkurencyjność i zrównoważony rozwój gospodarczy naszego europejskiego systemu zostaną ponownie zdefiniowane z uwzględnieniem możliwości naszej planety, to wówczas wzmocnimy demokrację i liberalizm.
    https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/luca-jahier-przed-szczytem-ue-w-sybinie-apel-o-nowy-pakt-na-rzecz-europy/jxkhsv9
    ==========

    zbiór pobożnych życzeń i fantasmagorii.
    Banki i korporacje, NIGDY nie pozwolą na uniezależnienie się krajów od ich wpływów.
    Byłoby to wbrew ich interesom- wypuścić smycz na której trzymają polityków.

  210. teng
    5 maja o godz. 15:41
    Kiedys to byli uczeni-akademicy (oczywiście nie wszyscy):

    Tadeusz Kotarbiński – 1919-61 prof. Uniw. Warsz., filozof, logik i prakseolog:

    Przejrzałem całą bezzasadność wszystkich wywodów katechizmu. Nie, nie, to dobre dla dzieci… Nie dam się zwodzić. Spojrzę prosto w twarz autentycznej rzeczywistości… Nie łudźmy się. Trwanie moje i moich ukochanych, i wszystkich w ogóle osób kończy się wraz z życiem naturalnym, tak jak kończy się życie mego przyjaciela psa, którego nieśmiertelności nie przewiduje się w katechizmie, podobnie jak nie przewiduje się nieśmiertelności muchy konającej na lepie. Żaden Bóg nie opiekuje się ludźmi. Są oni pozostawieni sami sobie, jak wszystkie twory przyrody. Te powstały na drodze ewolucji w walce o byt, a my, ludzie wyłoniliśmy się w drodze ewolucji z ciał przodków zwierzęcych.
    Czy nie lepiej by było otworzyć drzwi kościołów dla ateistów rozumiejących walory sztuki pięknej, zwanej nabożeństwem, i literatury, zwanej Pismem świętym, i działań po prostu dobrych, do których ewangelia zachęca, a które zbędnie uzasadnia się z ambony racjami sakralnymi?
    Przykro jest, będąc ateistą, zdawać sobie sprawę z obcości własnej pozycji względem przyzwyczajeń, upodobań, światopoglądu i stylu życia duchowego przeważającego ogółu członków własnego społeczeństwa.
    Brudne i krwawe plamy na kartach dziejów papiestwa, zbrodnie inkwizycji, wyczyny ciemnogrodu, pozorna świątobliwość rzekomego celibatu księży, z którego ludziska nagminnie śmieją się po kątach — to wszystko zdolne jest niejednego odstręczyć od religii samej, skoro zraża osoby uczciwe do ludzi działających w jej imieniu.
    —————-
    Adam Mickiewicz – wykłady paryskie

    Księża i prałaci, wy oczekujecie zbawienia tylko od złota, od kanonu i protokołów, a tych środków, których nie posiadacie, domagacie się od władzy ziemskiej; wy, którzyście powinni podźwignąć i zbawić ziemię, domagacie się od ziemi, żeby ona was podźwignęła i zbawiła. Nie mówcie, że ludy was opuszczają; to wy je opuściliście; one was szukają na posterunku waszym i tam was nie znajdują; one chcą się podźwignąć, a wy je w dół spychacie. (…)

    Lud, który walczy o swoją niepodległość albo o rozszerzenie swoich swobód… powinien nie ufać wysokim dostojnikom Kościoła, którzy wszyscy jednakowo są przywiązani do kultu absolutyzmu bez względu na to, czy ten absolutyzm jest mahometańskim, czy heretycki, czy nawet ateistyczny. (…)

    Między Włochem świeckim a księdzem istniało nawet mniej stosunków, niż miedzy murzynem a jego panem… Ksiądz był dla niego czymś obcym, wrogiem, nazwijmy rzecz po imieniu: czymś wstrętnym… Wszyscy wiedzą, że członkowie Świętego Kolegium są po większej części ludźmi o zmyśle pospolitym, bez charakteru i o miernym wykształceniu. Zajęci całkowicie drobnymi intrygami dworskimi i staraniami o drobiazgi administracyjne, nie mieli ani ochoty, ani czasu do poważnych studiów naukowych. Co się tyczy talentów duchowych i bohaterskich cnót chrześcijańskich Kolegium kardynalskiego, nic o nich w Rzymie nie było słychać. Książęta Kościoła uchodzili przeciwnie za nieprzyjaciół wszystkiego, co jest podobne do życia duchowego, do życia wewnętrznego, lub na znamię płomiennej żarliwości albo głębokiej pobożności… Odbudowanie powinno się było rozpocząć od reformy gabinetu prywatnego Ojca świętego i Świętego kolegium… Religia podług niego (papieża) ma polegać na „zabezpieczeniu ludziom używania darów i wolności uroczystego obchodzenia ceremonii religijnych.” Ziemia i ceremonie! Ostatnie słowo sługi sług Bożych! Następcy św. Piotra! Tego, który podaje się za przedstawiciela Ukrzyżowanego!…
    ——————–
    Czesław Miłosz – Państwo wyznaniowe 1991

    Może tak się zdarzyć, że kler będzie celebrować obrzęd narodowy, kropiąc, święcąc, egzorcyzmując, ośmieszając się zarazem swoim tępieniem seksu, a tymczasem będzie postępowało wydrążanie się religii od wewnątrz i za parę dziesiątków lat, Polska stanie się krajem równie mało chrześcijańskim jak Anglia czy Francja, z dodatkiem antyklerykalizmu, którego zaciekłość będzie proporcjonalna do władzy kleru i jego programu państwa wyznaniowego.
    ————————–
    Erich Maria Remarque
    o księżach:
    (…) I tylko w jednym różnicie się od Boga — Bóg wie wszystko, a wy wszystko wiecie lepiej.
    Cynizm to serce ze znakiem ujemnym.
    Niech pan nie lekceważy mądrości Kościoła. Kościół to jedyna dyktatura, jaka od dwóch tysięcy lat nie została obalona.

    Czarny Obelisk
    ===================

    Parę dobrych cytatów- wziętych od sasiada.

    Mieliśmy paru mądrych polityków, działaczy, poetów, adekwatnie oceniających rolę KK w historii Polski.

    Ten ostatni cytat, najbardziej mi się podoba.
    Czas obalić OSTATNIĄ DYKTATURĘ- nie robi nic dobrego…..

  211. @ Bar Norte
    ad vocem tuum, ale też apropo innych głosów…

    Nie podzielam optymizmu, jakobyśmy byli w stanie skorzystać z przywództwa, w tym reprezentującego je koniecznie przykładu osobistego, jako niezbędnego katalizatora zdrowej polityki.

    Nie umiemy odróżnić dyktatora od lidera, chytrego fornala od zwycięskiego przywódcy, wazelinującego pozory dandysa od autentycznego odpowiedzialnego autorytetu.
    Nie ma bowiem w PL ani kultury ani edukacji odpowiadającej współczesności, bierzemy z nich tylko skórkę od banana, wydając na jej tle papuzie wrzaski i pawie trele, najlepszym przykładem zasadnicza treść cytowanej repliki Jażdżewskiego vs kontenty plejsmentowe Tuska.

    Replika Jażdżewskiego, którą cytujesz, jest mi znana, choć nigdy jej nie czytałem; to wszak znajomość tych samych norm cywilizacyjnych, nakazujących rzetelność, rozum, trafne diagnozy warunkujące wiarygodność postawy, roli i znaczenia.
    To jest dokładnie to, czego nie ma w Tusku ani na jotę, choć migoce to po nim kaftanikiem z cekinów obiecujących naiwnym wnętrze, jakiego tam nie sposób zasiać na ugorze.

    Nie ma w kwestiach podanych przez Jażdżewskiego żadnej ideologii, żadnej dechrystianizacji, żadnej frakcji i żadnej tubyczej taktyki pozycjonowania się dupą w krzakach a głową do korony.
    Nie żaden liberalizm jego słowami przemawia, ale obiektywna i naukowa uczciwość stającego na scenie znawcy przedmiotu, jakim się para.

    No i to nie są to, Jażdżewskiego występy, jakich pensjonarki i fornale oczekują, by klaskać, lajkować, podziwiać, czy za lub przeciw kłonicą okładać, zamiast pod ich wpływem wziąć się do pożytecznej roboty, społecznej i politycznej….

    Niemniej, musi być ktoś, kto broni, jak Jażdżewski, ostatnich okruchów godności narodowej, że choć jeden Polak nie głupek i sprzedajny ciemniak przebrany za odpustowego kabotyna, gdy mówi: Polska.

  212. Po roku 89 był czas, aby zaszczepić w Polsce jakiś zalążek cywilizacji.
    Szło to opornie, a w końcu wszyscy rządzący złożyli hołd kościołowi.
    A kościół z ochotą przejął pałeczkę i rządzi do dziś.
    Wszystko co cofa nas cywilizacyjnie, niektórzy mówią, że nawet do średniowiecza, to zasługa kościoła i poddaństwa temuż rządzących.
    Niestety taka okazja się więcej nie trafi – ciemnogród poczuł się jak ryba w wodzie i nie zamierza więcej stawić czoła jakimś wymogom bycia cywilizowanym. Lud boży przypłacił wielkim stresem i rozterkami to równanie do zgniłego zachodu i dlatego z lubością przyswaja to wszystko co przeciwko temu zgniłemu i dżenderowemu zachodowi płynie z ust rządzących i niezliczonej ilości ambon.
    Trzeba czekać, aż ludzie nauczą się myśleć samodzielnie, a to nie nastąpi prędko.
    Paradoksalnie w najlepszej sytuacji są staruchy, co to już nie będą się męczyć zbyt długo.

  213. Red. naczelny Rzepy, która obecnie jeśli się nie mylę reprezentuje chadeckie poglądy PO, pochylił się dziś ze zdumieniem nad występem – jak twierdzi – już od dość dawna związanego z Tuskiem Jażdżewskiego.

  214. Nawet liberałowi nawrócili się po obaleniu tzw.komuny. Bo dziś głoszą,że wszelka władza od Boga pochodzi. Co widać po czynach a co potwierdza też preambuła do KONSTYTUCJI. Tak sobie myślę: niech świat nie wtrąca się do tradycji między katolikami nad Wisłą bo polityczne podziały sprowadzają się do oceny wyższości świąt. Istoty świąt w życiu człowieka strony solidarnie nie kwestionują a świeckość państwa mierzą na świeczki.

  215. W Szczecinie jak czytam doszło do bezprecedensowego zamachu na demokrację – złamano nos działaczowi PiSu roznoszącemu ulotki wyborcze w ramach procesu wolnych wyborów…

  216. Czy realne jest zbudowanie świeckiego państwa z materii przesiąkniętej katolicyzmem. To przypomina toczenie KONSTYTUCJI przez Syzyfa na Giewont. Tak sobie myślę podziwiając ochrzczonych utopistów.

css.php