Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta
Leszek Jażdżewski

5.05.2019
niedziela

Jażdżewski: Nie lękajcie się!

5 maja 2019, niedziela,

Leszek Jażdżewski (redaktor „Liberté!”), współorganizator wykładu Donalda Tuska na UW, wygłosił płomienne zagajenie w duchu papieskiego apelu „Nie lękajcie się”.

Wzywał w nim do walki o politykę opartą na wartościach, nie oszczędził Kościoła katolickiego w Polsce. Przywołał Tadeusza Konwickiego („zdeprawowana religia i sprzedajny Kościół”) i dodał od siebie: „Kościół katolicki w Polsce, obciążony niewyjaśnionymi wciąż skandalami pedofilskimi, opętany walką o pieniądze i o wpływy, stracił moralny mandat do sprawowania funkcji sumienia narodu. Polski Kościół wyparł się Chrystusa, wyparł się Ewangelii”.

„Agendę układają nam dziś cyniczni wrogowie nowoczesności, czarnoksiężnicy, którzy liczą, że przy pomocy zaklęć i manipulacji złymi emocjami, zdobędą władzę nad duszami Polaków”.

Siedzenie z założonymi rękami i krytykowanie z kanapy w oczekiwaniu, aż polityka zmieni się sama, nie jest opcją. Leszek Jażdżewski postawił za wzór polskie kobiety i „czarny protest”. „Każdy dzień rządów opresyjnej, konserwatywnej ideologii przybliża Polskę do obyczajowej rewolucji” – zapowiada.

I cytuje Juliusza Mieroszewskiego, głównego komentatora politycznego „Kultury”: „Ludzie, którzy do czegoś dążą, zawsze są romantykami i dopiero gdy dopną swego, stają się realistami. (…) Faceci, którzy do niczego nie dążą, nie są romantykami ani realistami, tylko zgoła zerami”.

Zgadzam się z płomiennym zagajeniem Jażdżewskiego, które zresztą współgrało z wykładem Tuska, gdy ten w papieskim duchu dodawał otuchy swoim sympatykom tłumnie zebranym na uniwersytecie. „Obaliliśmy system, nie takich wodzów pokonaliśmy, nie taki diabeł straszny” – mówił Tusk.

Nazajutrz po wykładzie przewodniczącego Rady Europejskiej okazało się, że Jażdżewski „ukradł mu show”. Jarosław Kaczyński natychmiast wystąpił z obroną Kościoła, mówiąc (jak kiedyś, w czerwcu 1968 r., premier Cyrankiewicz), że kto podnosi rękę na Kościół, ten podnosi rękę na Polskę.

Wystąpienie Jażdżewskiego wywołało oburzenie na prawicy (przede wszystkim ministra Gowina, który skierował odpowiedni list do rektora UW), włącznie z kierownictwem Platformy Obywatelskiej, które się od niego zdystansowało.

Platforma już tak dawno nie zadzierała z Kościołem, iż byłoby dziwne, gdyby się nie przeżegnała, słuchając herezji twórcy pisma „Liberté!”. Od dawna sekowane przez ministerstwo, pismo nie ma co liczyć na subwencję w ramach polityki stu kwiatów (byle były w kolorze czarnym) premiera Glińskiego.

Tusk dodawał odwagi zebranym, a Jażdżewski podnosił na duchu Tuska. Bardzo na czasie, gdyż opozycja, ciągle będąc w mniejszości, potrzebuje wsparcia.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 182

Dodaj komentarz »
  1. Cóż, po zmasowanej histerii na prawicy wnosząc, autor wystąpienia trafił w środek tarczy. PO pokazała – po raz enty – że mentalnie niewiele odbiega od PiS jeśli chodzi o wiernopoddańcze trwanie przy polskim kk. Nihil novi.
    Najbardziej odkrywcza w całym tym zamieszaniu była chyba refleksja Elizy Michalik, że polski kk może być (a przynajmniej być powinien) co najwyżej sumieniem katolików w Polsce. I tylko ich. Niby tak, tyle że znam wielu katolików, którzy o swoim kościele mają opinię znacznie ostrzejszą w tonacji od tej zaprezentowanej przez p. Jażdżewskiego 😉
    Nawiasem mówiąc, niewiele było w ostatnich latach wystąpień, pod którymi byłabym skłonna się podpisać. W tym wypadku bardzo chętnie, pod każdym słowem redaktora Liberte.
    Miłego.

  2. Czy realne jest zbudowanie świeckiego państwa z materii przesiąkniętej katolicyzmem. To przypomina toczenie KONSTYTUCJI przez Syzyfa na Giewont. Tak sobie myślę podziwiając ochrzczonych utopistów.

  3. Czy wytykanie katolikom skali przestępczości w ich środowisku będzie podnoszeniem ręki jeszcze nie odrąbanej. To zaczyna przypominać obronę Częstochowy jak niepodległości czy epitet zwany „Polskimi Obozami”. KK staje się święty i nietykalny już za życia to niemal kult. Znowu Żydzi mają przechlapana. Deklaracja Kaczyńskiego to jak odnowienie pamięci ukrzyżowania. Co mają wspólnego czyny ludzi z administracji watykańskiej z Żydem Jezusem. To nie jest atakowanie religii. Państwo Watykan ma patrona w osobie Mussoliniego. Czyny śmiertelników w sutannach podlegają jurysdykcji jeszcze świeckiego w jakimś stopniu państwa. Czy Kaczyński ułaskawił sprawców.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Kto podnosi reke na Kosciol podnosi na Polske , Ja nie mam kompleksow , kto podnosi reke na disco- polo podnosi na mnie .

    Jesli wierzyc astronomom czarna dziura w sercu Mlecznej Drogi i inych podobnych miejscach to zgrubsza takie miejsce gdzie wszyskie mozliwe czasteczki prawdziwe i teoretyczne , sa tak blisko siebie , ze nie ma miejsca na jakikolwiek ruch bo jedna dotyka drugiej ( byc moze wypisuje jakies androny ), grawitacji tam panujacej nie da sie niczym zmierzyc bo czas nie plynie , stoi sobie wmiejscu ale ta dziura nie wiedziec dlaczego sie trzesie . Jak ona to robi skoro czas stoi , nie wiadomo. Byc moze na tym polega jej boskosc.
    Przypomina to troche tlok wczasach dzieci kwiatow albo troche pozniej( Nicholsona w Locie nad K.G.) w jednym z lodzkich tramwajow w ktorym byl taki tlok , nikt sie nie mogl ruszyc i kazdy czul wyraznie czym ktos obok go dotyka ale jakos nikt nie narzekal . Co najwyzej na sile sie troche obracal aby go tego obok dotykac czym innym . Tramwaj jechal po torach zlozonych z kawalkow szyn niezespawanych i na tych zlaczeniach trzasl sie a ludzie procz dotykania sie ocierali ( wiadomo dlaczego ), czas plynal ale wolno .
    Skad taka Cz. D. znala sie na tyle na geometrii przestrzennej aby odchylic os obrotu Ziemi na tyle aby w marcu bylo jak garcu a w grudniu po poludniu .. niezbadane sa jej wyroki boskie .
    Byc moze w tym lodzkim tramwaju byli tacy co modlili sie o tlok ale chyba napewno nie bylo nikogo kto modlil sie do niego .
    Po czym jedzie ta Boska Cz. D. skoro sie trzesie nie wiadomo i nie wiadomo czy kiedykolwiek bedzie.
    Katolicy … co to to nie … Chrzescijanie wszystkich pustych kosciolow łaczcie sie !

  6. Podnoszenie przez wynoszenie

    Jak się okazuje, kończący poprzedni wątek Tuska pakiet komentarzy o wystąpieniu Jażdżewskiego raz jeszcze pokazał, że ostatni będą pierwszymi.
    Cieszy mnie, że i red. Passent uznał ten temat za wart osobnego wpisu, relacjonując jego najważniejsze wątki.
    Ja już pisałem, co myślę o roli wystąpienia J. jako przykładowej postawy przywódczej i do czego mogłaby się nam się przydac, gdyby nie my.
    Niestety (moje ulubione słowo komentatorskie), Jażdżewski wydaje się niedźwiedzimi przysługami popularności po tym wystąpieniu wynoszony na drabinkę szafotu, a to za pomoca vehiculum auto da fe popełnionego bezkompromisową krytyką polityki kościoła (czytać należy oba słowa razem). To oczywiście nie jest istota jego wystąpienia (jest ną przywództwo), ale do linczu medialnego wystarczy, i taki zapewne będzie wynik wynoszenia się Jażdżewskiego poza opłacalny poziom.
    Drugim powodem wyniesienia (tym razem za fraki z lokalu) jest oczywiście omawiany już wątek, czym różni się postawa przywódcza J., a czym i jak bardzo nie jest nią mowa następcy w imprezie (akcja „odbić skradzione show”… jakie to znamienne ta frazeologia o mowie Tuska).
    Z elegancką i przenikliwą salwacją Jażdżewskiemu bieży swym wpisem red. Passent, stawiając tezę o wsparciu jednego przez drugiego.
    Podba mi się ta taktyka, bo jeśli mowa Tuska miałaby dla Polski mieć jakikolwiek sens, to tylko tym, że wsparła Jażdżewskiego dając mu pretekst do występu, który z tych występów był tym, wspierał Polskę, na tej fieście wykładni who-is-who.
    Wszystkie te konstrukcje wysoce wzajemnie się podnosząco-wspierające są jakże nośne, o ile nie pomylimy, co w nich wspierający fundament rzetelnej odpowiedzialności za Polskę, a co wynoszony na nim samotrzeć czubek, własnego nosa do kariery.

  7. PS
    Dla jasności, popełnione przeze mnie zdanie ułomne powinno brzmieć „który z tych występów był tym, cowspierał Polskę”; czytających przepraszam za uskok.

  8. Cytowany przez pana Jazdzewskiego Juliusz Mieroszewski (1905-1976)
    pisal w „Kulturze” nr 6/1974

    ” Kosciol natomiast usilowal zawsze kojarzyc instytucjonalnie chrzescijanstwo zkonserwatyzmem. Dlatego bronil niewolnictwa, pozniej feudalnego poddanstwa i przeciwstawial sie wszelkiej mysli postepowej. Jeszcze sto lat temu dzialaczy zwiazzkow zawodowych, przy pelnej aprobacie Kosciola, wysylano do karnych kolonii. A przeciez ludzie ci walczyli z nieopisanym wyzyskiem, ktory wolal o pomste do nieba”
    Sparafrazuje Mieroszewskiego: Wszystkich obowiazuje praworzadnosc – lecz katolicyzm obowiazuje tylko katolikow.*)

    *)cytowany autor pisal o socjalizmie i socjalistach.

    Juliusz Mieroszewski, „Materialy do refleksji i zadumy”,Instytut Literacki, Paryz 1976

  9. – – –
    Jakieś fluidy krażą widmem Jażdżewskiego po łamach, bo i przywoływana uprzednio przeze mnie red. Siedlecka też ruszyła w temacie.
    Nie powtarzając, po raz kolejny wzmocnionej, mojej opinii o wybitnej z tekstem p. Siedleckiej zgodzie, na użytek komentatorów, zacytuję tyle:

    „…Dalsza część [czyli 3/4] wystąpienia [J.] dotyczyła już raczej polityków sensu stricte, choć dobrozmianowe media zwekslowały ją na Kościół…”

    To istota rzeczy, kto i dlaczego widzi stryczek osiowy w przywódzczej mowie Jażdżewskiego zawieszony na gałązce Kościoła.
    Wiele komentarzy, również tu, afirmuje w tym „przywalenie kościołowi” i jes to (imho) więcej niż błąd.
    Poza tym, blogi ‚P’ są pełne INNYCH miejsc, gdzie wyznawcy mogą oczyszczać się ze swej zranionej wiary pod płaszczykiem, np. ateizmu.

    Nie róbmy sobie kuku na muniu, a Jażdżewskiemu despektu intelektualnego, bijąc mu brawa w dzwony kościelne.
    Nie dlatego biją, że trąca je Jażdżewski, nie dlatego upadną, że dzwonnicy zrobią sobie z nim słitfocię na blogu.

  10. Gekko,
    dla mnie to też jest intrygujące, że wystąpienie Tuska, wcześniej zapowiadane jako mające być politycznie przełomowe stało się tłem dla występu Jażdżewskiego.
    Zdumiewa mnie marność i polityczna reakcja PO w osobie jej rzecznika „odcinającego się ” od show Jażdżewskiego.

    Ja tam się na polityce nie znam ale wiem, że w polityce siedzenie okrakiem na barykadzie bywa w miarę komfortowe wtedy jak się nie ma jaj (politycznych znaczy). Tylko czy taka formacja bezjajeczna, tchórzliwa, ma szansę w wyborach. Grabiec, dowiódł, że PO-PiS wiecznie żywy.

  11. Ale się porąbało – Kościołowi i prawicy – że aż wióry lecą.

    Czyli jednak współgrało, słowo wstępne readktora LJ z wykładem przewodniczącego DT. Red. DP w swoich gościach w TOK FM miał zdaje mi się jeszcze dziś rano pewne wątpliwości. Mi się zdaje, że symetrię się tworzy nieuniknioną. Oto gdy na prawo od PiS rośnie ekstrema neofaszystowska i PiSiaki mogą argumentować kiedyś, że oni są w centrum sceny i muszą rządzić, aby utrzymać spokojną równowagę, tak dzisiaj PO może aspirować do pozycji utrzymujących równowagę między „radykałami” Liberté i resztą kraju. I w ten sposób ratować pozycję Kościoła, czyli posiać zwątpienie w klerykalnych masach.

    Jako liberał i to tzw. niewierzący, powiedziałbym, że kto podnosi rękę na prawa kobiet i wolność sumienia, a także na preambułę Konstytucji, ten podnosi rękę na nowoczesną Polskę. Że nia ma wzrostu zamożności, płac i wydajności, i niezbędnych zmian strukturalnych w gospodarce i społeczeństwie bez wolności. I bez stopniowego odczepiania Kościoła od państwa.

  12. @ ozzy
    Wszystkich obowiazuje praworzadnosc – lecz katolicyzm obowiazuje tylko katolikow

    Z jednej strony, kto musi mówić to Polakom dziś, dowodzi że Polski już nie ma, jest ona wyimaginowaną historią.

    Z drugiej strony, kto nie ma przyzwoitości i odwagi mówić tego w każdej swej mowie do Polaków, mówi do nich o jej upadku w obcym polskości, a wyłącznie Rzymskim języku.

  13. legat
    5 maja o godz. 20:40

    Ja też, co chyba nie ulega wątpliwości, nie znam się na polityce. Gdybym się znał, mowy na uniwersytetach bym wygłaszał do Polaków, za diety brukselskie, a nie klepał na blogu o tym, co i dlaczego Polaków polityka obchodzi.

  14. Gekko

    „Nie umiemy odróżnić dyktatora od lidera, chytrego fornala od zwycięskiego przywódcy, wazelinującego pozory dandysa od autentycznego odpowiedzialnego autorytetu.
    Nie ma bowiem w PL ani kultury ani edukacji odpowiadającej współczesności, bierzemy z nich tylko skórkę od banana, wydając na jej tle papuzie wrzaski i pawie trele, najlepszym przykładem zasadnicza treść cytowanej repliki Jażdżewskiego vs kontenty plejsmentowe Tuska.”

    Bądźmy sprawiedliwi – kiedy i gdzie umiejętności o których piszesz się miały wykształcić? W PRL przez dziesiątki lat obywatele byli zwolnieni od dokonywania ocen wyborczych. Polityką w sensie o którym piszesz zajmowała się kilkudziesięciotysięczna nomenklatura uprawiająca walki frakcyjne. Społeczeństwo wobec ich wyborów podejmować mogło samo z siebie dwie decyzje – „Tak!” albo „Nie!”. Najczęsciej burzliwie wyrażane „Nie!” skutkowało zmianą przywódcy – ale nie na skutek wyborów.
    Od 1991 odbyło się ledwie 8 tur wyborczych. Ten niewielkiej praktyki nie zastąpi dydaktyzm szkolny czy przekaz kulturowy przecież też zagmatwany, zakłamany osadami dawnych lat jak i logiką współczesnej walki wyborczej. Do wyborów przywódców społeczeństwo musi dojrzeć i to powoli zachodzi jak widać choćby na przykładzie Jażdżewskiego, który ni stad, ni zowąd przejął event Tuska a potem widząc skwaszone na skutek przejęcia miny wygarnął kilka słów prawdy przywódcom opozycji liberalnej. Przecież on nawet w poniżej cytowanych słowach nie ukrywa, że chodzi o przywództwo:

    „Koalicja Europejska i wielu z popierających ją publicystów, cierpi na rodzaj syndromu sztokholmskiego. Pomimo że Kościół wspiera ich przeciwników, pomimo że elektoraty Platformy, SLD i Nowoczesnej w ogromnej większości nie są odbiorcami Wiadomości czy prawicowej prasy, oni wciąż chowają głowę w piasek.

    Dają się szantażować PiSowi i jego akolitom, nie rozumiejąc, że Polacy, do których się zwracają, także ci, którzy chodzą do Kościoła, czekają dziś na zupełnie inne przywództwo. Które nie boi się mówić trudnej, ale potrzebnej prawdy.”

  15. Zaczyna sie dzielenie wlosa Jażdżewskiego na czworo a ja go lubie nie dlatego , ze potencjalnie mozemy albo moglibysmy miec wspolnych znajomych ale za jak sie wydaje , ze mowi to co mysli .
    To wszystko na nic bo Polska ambonowa jest ciagle wieksza niz internetowa

  16. Platforma od niedawna pozycjonuje się jako partia centrowa, już nie centro-prawicowa, której ścisłym sojusznikiem jest Sojusz Lewicy Demokratycznej.

  17. @ Bar Norte (20:50)

    Mój koment do Ciebie na rózne sposoby blokuje moderacja, dalibóg bez związku z regulaminem. Cóż.. może innym razem

  18. – – –
    Chole.a, ktoś tu pisze że LJ mówi to co myśli i za to go nie lubi, a przecież my nie lubimy tylko tych, co myślą to, co mówią, jak LJ.
    Obcy?
    – – –

  19. Wiekopomne prace polityczne Wielkiego Kaczorka zmierzają rok po roku do wykreowania w Kraju systemu 2-partyjnego jak w USA, ostatecznie 3-partyjnego bo w Stanach każdy prezydent Pana Boga chwali w swoich przemówieniach.

  20. – – –
    Ileż trzeba tesktu nam tu, na blogu wydalić, aby dostatecznie często wpleść (dosłownie i w przenośni) antykeyword: platforma… łamane przez PO.
    A i tak licznik nie zapewnia godnego bytu.
    Pomożecie? 😉
    A zabrzmi dziękczynne: srutututu!
    – – –

  21. Opozycja nie jest chyba w mniejszości, bo KE, Wiosna, Korwiniści mają więcej poparcia niż PiS…

  22. – – –
    Dopełniając cykl „z Jazdżewskim po kraju”, red. Szostkiewicz circa about uznał wystąpienie LJ za głos ewangeliczny, głos Franciszka oraz kobiet, w obronie kościoła manipulowanego przez piss.
    Dodając, że głosem ewngelicznym ma prawo (!) mówić i wierzący i niewierzący.

    Strach pomyśleć, czym Franciszek, Kobiety oraz Ewangelia groża za zlekceważenie takiego prawa mową nieewangeliczną o kościele manipulującym per fas et nefas całą sceną polityczną i społeczeństem.

    Może Jażdżewski powiedziałby to red. Szostkiewiczowi własnymi słowami, czyli jeszcze raz?

    PS ETYKIETA – dotykam tu innych blogów na ten sam temat co EP tylko, jeśli nie mogę z różnych przyczyn skomentować ich w miejscu. Red. Siedlecka nie przyjmuje komentarzy w ogóle, a red. Szostkiewicz -do świadomości- moich.
    Mam nadzieję, że w słusznej sprawie nie uchybiam etykiecie wobec DP.

  23. Nie lękajcie się!

  24. – – –
    A jeśli ktoś drży z głuchoty na głosy ewangeliczne?
    – – –
    Lekiem na lęk – przyklęk?
    – – –
    Ranyboskie. PO.
    – – –

  25. „…problem publicysty „Liberte!” polega na tym, że swoim przemówieniem pałkę w ręce PiS włożył.
    W tym sensie Jażdżewski zdobył sławę mołojecką, choć raczej bardziej zaszkodził, niż pomógł”.

    Ten antymołojecki komentarz wystosował …Paweł Wroński w GW.
    Zapewne będąc w szoku europejsko poprzemówiennym, w imię pojednania i niedzielenia.
    Po co ja o tej budowie szubienicy dla LJ pisałem, nie wiedząc że sam już mołojecko i ewangelicznie włożył wpierw sojusznikom pałkę, którą go okładają?

  26. Akcenty ewangeliczne w wystąpieniu Jażdżewskiego wiązę z fragmentem dotyczacym wyborów na Słowacji:

    „Jestem niemal pewien, że na tej sali siedzi przyszła prezydentka Polski. Dała nam przykład Zuzana Czaputova jak zwyciężać mamy!”

    Własnie Zuzana Czaputova przekazem „Ewangelia tak! Wypaczenia klerykalne nie!” pozyskała głosy częsci katolików słowackich. I to mimo tego, że w wielu parafiach ksieża straszyli wiernych, że poparcie Czaputowej będzie grzechem śmiertelnym.

    Przypomnę, że partia polityczna z którą związana jest Czaputova należy do Europejskiej Partii Liberałów (ALDE).

  27. – – –
    Można walczyć z pissem, ale ‚ukrasc show’ Tuskowi????
    Chamstwo Jażdżewskiego zwalcza także i to jak salonowo, proszę Państwa, od dziś:
    TOMASZ PIS (pardą:LIS) [TT]

    „…Zdarza się, że na uroczystej kolacji komuś się odbije. Powinien wtedy być wdzięczny, że dobrze wychowani goście udają, że tego nie słyszeli, a nie karcić ich za brak oklasków i wzywać do odwagi.”

    Komentarza mi brak.

  28. „Mimo grzechów Kościoła Tusk jest ostatnią osobą, która do zimnej wojny politycznej chciałaby dokładać jeszcze wojnę religijną” (red. Wroński, GW)
    http://wyborcza.pl/7,75398,24754577,swinia-a-sprawa-polska-czyli-co-naprawde-powiedzial-leszek.html

    Ludzi świerzbi, jakaś wojenka by się przydała jeszcze na jednym froncie – i to jest Polska właśnie. Zakręcić młynka, podpalić, rozpierniczyć, przywalić. To mi się podoba notabene … z oddali jest widowiskowe.

  29. – – –
    „…Nic tak dobrze nie służy pokojowi w Polsce, jak zostawienie jej grzechom kościoła i przejście do dalszych kroków kariery, mimo…”
    [Nobel Peace Career Coach, via Vatican-Moscow-Brussels]
    – – –

  30. Bar Norte
    5 maja o godz. 22:27

    Trafne.
    Popieram.

  31. I o to właśnie chodzi, żeby nie mówić o tym, co tam Tusku prawił. Szalona Krystyna P głupia nie jest, wie jak przekierować emocje. Może jej tak tylko wyszło i nie jest aż taka cwana?
    O kościele mi się nawet gadać nie chce. Z tego powodu mam na starość coraz mniej znajomych, którzy popadli w dewocję, a za młodu machali czerwonym sztandarem. Wolałem już czasy, gdy byli komunistami. Chcą iść wszyscy do nieba i są przekonani, że potrzebny im jest do tego kościół.
    PO raz jeszcze pokazała swoim potencjalnym wyborcą środkowy palec. Co za kołtuństwo!
    Idą wybory, Wiosna. Zawsze macie moi mili ludkowie wybór. Nie lękajcie się.

  32. Mauro Rossi
    Samolot pasazerski Aeroflotu morki Suchoi zapalil sie po awaryjnym ladowaniu na moskiewskim lotnisku Szaremietiewo.
    W pozarze zginelo 40 osob na 78 na pokladzie, pozar gaszono godzine.
    Amerykanska wojna gospodarcza przeciw Rosji wydaje sie odnosic pewne skutki.
    https://www.theguardian.com/world/2019/may/05/aeroflot-plane-bursts-into-flames-at-moscow-airport-leaving-13-dead

  33. Ostatnią część „Gości Passenta” poświęcono gospodarce.

    A jak gospodarka, to nic tylko pensje, czyli zarobki. Koniecznie w porównaniu do niemieckich. Dwa obozy się jakby wytworzyły: jeden za podnoszeniem ustawowym płac, co ma przyspieszyć wzrost – czyli keynesizm zwulgaryzowany, żeby nie powiedzieć metodą baron Munchhausen wyciągania się za włosy z bagna; drugi straszący scenariuszem greckim, bo przecież najpierw musi wydajność wzrosnąć, a w Polsce jest ona 2- do 4-krotnie niższa niż w Niemczech.

    I na tym stanęło, bo na szczęście czas audycji się wyczerpał. I dobrze, pomyślałem. Bo do czego by oni doszli na tej niwie paraekonomii? Nie padło ani jedno zdanie, że poziom płac w firmach ustala rynek pracy i jest to związane ze wzrostem zatrudnienia w relacji do tzw. bezrobocia, czyli liczby osób poszukujących pracę i ich kwalifikacji do jej podjęcia. Nie padło ani jedno zdanie, że wydajność niemiecka wynika z wyposażenia miejsc pracy, czyli zainwestowanego kapitału oraz – na szczęście jedno zdanie o tym padło – istnienia silnych firm konkurujących na rynkach światowych. Jakich firm, nie mówiono. Może czeboli Morawieckiego? Nie zdążono powiedzieć. Ani o tym, co zrobić z klasą próżniaczą niby pracującą w rolnictwie, bo to ona nie produkuje nic na rynek, żyje z zasiłku KRUS+WPR i zaniża wydajność statystycznej/go Polki/aka.

    Wspomniano o potrzebie podnoszenia wydajności pracy w kraju – i to już jest wielki postęp w dyskusji nad zarobkami i gospodarką.

  34. Dwie drobne zaczepki do wpisu red. Passenta:

    1. (jak kiedyś, w czerwcu 1968 roku premier Cyrankiewicz)
    Chodzi zapewne o czerwiec 1956 roku, ale jako młokos mogę się mylić.

    2. … cytuje Juliusza Mieroszewskiego, głównego komentatora politycznego „Kultury”
    Się zdezorientowałem, wszak onegdaj o czasopiśmie, w którym publikowano J. Mieroszewskiego mówiło się PARYSKA „KULTURA” (w odróżnieniu od tej krajowej).

  35. Powiem tak: jeszcze nigdy w III RP nikt nie wypowiedział się publicznie w takim tonie i takimi słowami na ,,ten temat” jak to ucznił red. Jażdżewski bym powiedział: w 100% zgadzam się.

  36. Opowiadano mi onegdaj anegdotę z czasów drugiej wojny, jak to pytano Francuza, kogo on popiera generała de Gaulle czy marszałka Pétaina, na co on ku zdziwieniu pytającego odpowiadał – „obu”. „Jak to obu?”
    „Ależ to oczywiste! Popieram Pétaina za to, że ratuje Francuzom życie, czyli substancję narodową, jednocześnie popieram de Gaulle, bo ratuje honor Francuzów”.

    Nie wnikając w detale, co ratował w piątek Tusk, a co Jażdżewski, ale obaj, mimo pewnego spięcia w przekazie, coś dawali Polakom. Jeden obietnicę spokojnej polityki z perspektywą na przyszłość, drugi nadzieję na uregulowanie sytuacji z kościelną organizacją. Bowiem postawienie na jedno, albo na drugie nie jest dobrym rozwiązaniem. Nie wiadomo nawet, czy możliwym.

  37. Bar Norte
    Howard Zinn w ,, Ludowej historii Stanow Zjednoczonych ” ,
    w rozdziale ,, Samopomoc w ciezkich czasach ”
    pisze:
    Reformy Roosevelta mialy neutralizowac rosnace niezadowolenie.
    Samoorganizacja eksmitowanych lokatorow, komitety bezrobotnych, ruchy samopomocowe i strajki generalne w wielkich miastach byly wyrazem niezgody na status quo.

    PS Czarny Strajk Kobiet jest przykladem zwycieskiego parcia ulicy na wladze , jak ktos niedawno na blogu napisal.

  38. Dla mnie przedmowa Jażdżewskiego to coś jak ktoś śpiewający w chórze wszystkich stara się przekrzyczeć.
    Ukradł show! i to jest paskudne!
    Oportunizm swój pokazał.

    To w sumie nie ma znaczenia czy to co mówił komuś się spodobało czy nie.
    Jego rola tam, to zaprezentowanie gościa dla którego ludzie przyszli i włączyli odbiorniki żeby go wysłuchać. A nie był nim Jeżdżewski.

    Antyklerykalism przedstawiony w sposób jak to zrobił Jażdżewski tylko zraził wielu potencjalnych wyborców.
    Jego tęczowe plany cywilizacyjne również.

    Nie ma szansy zmieniać rzeczywistości ktoś, kto bije pałką na oślep, ale ten co wygrywa wybory.

    Tusk chciał zasypywać rowy dzielące społeczeństwo,
    Niestety ktoś zmyślny postanowił mu w tym przeszkodzić i wybrał „dyplomatę”
    dodam skromnego, bez chęci błyśnięcia przy nadazającej się okazji… Jażdżewskiego.

    Tak, to prawdziwie niedźwiedzia przysługa.
    Rozmowa na tym blogu chociażby o tym świadczy.

    Szkoda utraconej szansy!

    Przychodzi na myśl powiedzonko:
    Jak się ma takich przyjaciół, to wrogowie niepotrzebni!

  39. Dziadek Jażdżewskiego przewraca się w grobie, słuchając wnuczka popisującego się agresją, która kompromituje kandydatów na polityków.
    Ciekawe , czy Tusk wiedział co powie ten sfrustrowany libertyn.

    „Jażdżewski pochodzi ze znanej łódzkiej rodziny z tradycjami opozycyjnymi, związanej z duszpasterstwem akademickim. Dziadek Konrad Jażdżewski był profesorem archeologii, wielokrotnie przesłuchiwanym przez SB. W latach 60. nie zgodził się zdjąć krzyża ze ściany w swoim gabinecie dyrektora Muzeum Archeologii i Etnografii. Gdy któryś z partyjnych gości zwracał uwagę na krzyż, profesor zwykł mawiać: „Pana krzyż boli? To proszę pociągnąć za sznurek”. Gdy gość pociągał, zasuwała się zasłonka, chowając krzyż. Po wizycie profesor go odsłaniał.” – cytat z Gazety.pl.

  40. Czy Sodoma i Gomora w wykonaniu duchownych to Kościół. Czy gwałcenie ministrantów i innych dzieci to część liturgii. Przedmówca Tuska opisywał zachowanie tzw.sług bożych nie kwestionując zasad wiary. Można przyjąć ,że domaga się lustracji i usunięcia grzeszników. Uznanie przez biskupów każdego grzesznikiem już od urodzenia nie jest usprawiedliwieniem patologii. Opisane zjawiska we własnych szeregach podważają wiarygodność w nauczaniu jakim trzeba być w życiu. Tak sobie myślę nie wrzucajmy sacrum i profanum do jednego worka aby chronić kryminalne czyny. Po co zboczeńcy i wiarołomni mają męczyć się pod rygorami stanu duchownego. Masz gorączkę grzeszniku stłucz termometr czyli odrąbać podniesiona rękę,która nie grzeszy. Czy o to chodzi. Bezstresowe wychowywanie sług prowadzi na manowce.

  41. Jażdżewski tylko zraził wielu potencjalnych wyborców.
    A to paskuda!

    Kto to widział, żeby potencjalnym wyborcom rzucić bezczelnie w twarz takie słowa:

    Kościół katolicki w Polsce, obciążony niewyjaśnionymi skandalami pedofilskimi, opętany walką o pieniądze i o wpływy stracił moralny mandat do tego, żeby sprawować funkcję sumienia narodu.

    Ten kto szuka transcendencji i absolutu w kościele będzie zawiedziony. Ten kto szuka moralności w Kościele nie znajdzie jej. Ten kto szuka strawy duchowej w Kościele wyjdzie głodny.

    Polski Kościół zaparł się Ewangelii, zaparł się Chrystusa. I Gdyby dzisiaj Chrystus był ponownie ukrzyżowany to przez tych, którzy krzyża używają jak pałki, do tego, żeby zaganiać pokorne owieczki do zagrody.

    Na 100 procent zrażą się i zagłosują na kandydatów wskazanych z ambony przez proboszcza. Może nie wszyscy, ale stare dewoty na pewno 😎

  42. U nas nigdy nie ma dobrej godziny, żeby powiedzieć, co się naprawdę myśli, bo zawsze jakieś świry zamienią to w panikę moralną: ojczyzna ginie, Żydzi u bram, larum grają, ojciec Kordecki się wysadził, kalanie świętości i Chrystus narodów. Może w końcu obywatele powinni zacząć głośno mówić, co myślą, bez oglądania się na katoprawicę i jej chore fantazje. Może ich wszystkich mamusia za mało kochała i teraz cierpimy wszyscy.
    (kot_filip)

    Polski problem: dulszczyzna, kołtuństwo, fałsz i hipokryzja.
    Od mowy Jażdżewskiego odcięli się rektor UW oraz Schetyna i Kamysz – kunktatorzy i oportuniści.
    A król i tak jest nagi.

  43. Boy-Żeleński to on nie jest. Polityk też nie. Prawdę głosić też trzeba umieć inaczej więcej szkody niż pożytku. Atakuje kler, ale odbiorca zrozumie, że atakuje religię.

  44. Ponoć Kościół to wierni a nie wyłącznie duchowieństwo z murami. Czy ściganie i osadzanie katolików za przestępstwa przedstawione przez Jażdżewskiego i inne to nie jest atak na Kościół. Katolik wszystko może bo tylko Sąd Ostateczny jest właściwy. Na tym padole ma religijny immunitet. Tak sobie myślę,że ścigani kościelni sponsorzy z mafii paliwowej i VAT to męczennicy za wiarę. O korupcji nie wspomnę bo jak dają to biorą. Bliżniemu w potrzebie nie odmawia się.

  45. Atakuje kler, ale odbiorca zrozumie, że atakuje religię.

    Czy odbiorca jest aż tak ciemny, okaże się niebawem.
    A może prawda was wyzwoli?

  46. Pieniądz to potęga. Hunwejbini walą jak lemingi pod „unijną szmatę”. Jak niedawno określali flagę Unii a nawet wstydzili się jej tła. Tak sobie myślę,że zamiast Trójmorza nastąpiła zmiana doktryny na chrystianizację Wału Atlantyckiego. Pomożemy ?!

  47. Kler. Gajos ma przechlapane i nie dostanie Orła Białego za Czterech pancernych i psa. Tak sobie myślę,że szybciej dostanie Karski walczący z krzyżakami w pelerynie biało-czerwonej. Peleryna biało-czerwona staje się strojem organizacyjnym. Kolory uniemożliwiają pomylenie z prezerwatywą. Ale mylić krzyżaków z zomo trzeba być porąbanym rycerzem.

  48. „Baby” sie ciagle kloca, czyli koltunerii ciag dalszy….

  49. Stylizowanie Tuska na wodza zbawiciela jest politycznie conajmniej naiwne.

  50. Jak mówić czy pisać aby nie atakować Kościół,że katolik ukradł czy człowiek ukradł. To ważenie słów lub dobieranie właściwych określeń. Tak sobie myślę o zamiataniu pod dywan bez analizy dlaczego katolicy też kradną jak ludzie.

  51. Konserwatywne skrzydło PO i KE surowo o wydarzeniu (Rzepa):
    Hejterski atak Leszka Jażdżewskiego na Kościół i katolików odebrał wiarygodność Donaldowi Tuskowi mówiącemu o konieczności budowy Polski dla wszystkich, takiej, która nikogo nie będzie wykluczać. Jeśli były premier chce wrócić do polskiej polityki, to powinien pomyśleć o zmianie towarzystwa.”

  52. Czy Tusk stracił magic political touch, a biały rumak poniósł jeźdźca w krzaki?

  53. ozzy
    5 maja o godz. 20:36

    Cytowany przez pana Jazdzewskiego Juliusz Mieroszewski (1905-1976)
    pisal w „Kulturze” nr 6/1974: ” (1) Kosciol natomiast usilowal zawsze kojarzyc instytucjonalnie chrzescijanstwo zkonserwatyzmem. (2) Dlatego bronil niewolnictwa, pozniej feudalnego poddanstwa i przeciwstawial sie wszelkiej mysli postepowej. Jeszcze sto lat temu (3) dzialaczy zwiazzkow zawodowych, przy pelnej aprobacie Kosciola, wysylano do karnych kolonii. A przeciez ludzie ci walczyli z nieopisanym wyzyskiem, ktory wolal o pomste do nieba.”

    Kompetencje ludzi są ograniczone, zwłaszcza publicystów ― nawet wybitnych jak Mieroszewski ― piszących przez lata niemal o wszystkim.

    (1) Pierwsze zdanie, „że zawsze”, jest nieprawdziwe. Kościół (rozumiem że chrześcijaństwo) jest bardzo wielowątkowy i mamy w nim przez 2 tys. lat historii dosłownie wszystko na teologii wyzwolenia kończąc. To co określa się ”konserwatyzmem” należy rozumieć jako ład społeczny. Jeśli się go podważa należy zaproponować coś w zamian. Lepszy zły ład niż dobry chaos.

    (2) Też nie prawda, chrześcijaństwo przyniosło nowe spojrzenie na człowieka, także niewolnik ma duszę, o masowej akcji wyzwalania niewolników przez nawróconych chrześcijan pod koniec starożytności musiałeś słyszeć. Kościół protestował przeciw targowi niewolników w Pradze czeskiej w X wieku, nie tylko dlatego, że prowadzili go Żydzi sprzedając Arabom jasnowłosej Słowianki. Argumentem praktycznym było to, że chodzi o ludzi ochrzczonych.

    (3) Bardzo duże uproszczenie, dziwiętnastowieczne związki zawodowe trudno były odróżnić od destruktywnej siły wczesnego komunizmu. Później zaś powstawały chrześcijańskie (żółte) związki zawodowe. Itd.

    Giedroyć uwielbiał prościutki antyklerykalizm Mieroszewskiego, bo sam nie znosił Kościoła, sądząc, że zanadto jest powiązany z endecją, ani też się na nim znał. A wiadomo, ignorancja wzbudza lęk i dziwaczne reakcje.

    Bez personalizmu chrześcijańskiego nie byłoby praw człowieka, ale to temat na odrębną dyskusję.

  54. Idzie ku absolutyzmowi. Kościół to Polska a Polska to JA. Tak sobie myślę o boskości władzy cezara.

  55. Mauro 9:43: Bez personalizmu chrześcijańskiego nie byłoby praw człowieka, ale to temat na odrębną dyskusję.”

    Myśl Teilharda de Chardin odegrała dużą rolę w formacji intelektu Karola Wojtyły.

  56. Chrześcijańskie niewolnictwo u jankesów było szczytem personalizmu wyprzedzającym rasę panów i obozy śmierci w ramach katolickiej III Rzeszy. Jaki suweren taka władza. O Gott mit uns ! i białostockim geście Piusa XII nie wspomnę. Tak sobie myślę,że prawa człowieka to rzecz względna. Biskup na Kostaryce ma prawo zdrzemnąć się na Ziemi Matce nawet w zabłoconym środowisku. Żadne środowisko nie hańbi kiedy zmorzy sen po dobroczynności. Mój szacunek dla takie postawy wobec braku innych możliwości a żyć trzeba. Ile karimat lub śpiworów można kupić za zbrojenia w świecie chrześcijańskim. Kostaryka pokazała światu jego hipokryzję dzielenia się z potrzebującymi.

  57. Z sacrum, został chyba jedynie „Kult Mercedesa”- sprowadzanego bezcłowo…..

    Jako że poznajemy po owocach, polskiemu klerowi należy się przyjrzeć pod tym katem.
    Jak mieszkają, co jedzą, czym jeżdżą i gdzie.

    Sprzedaż odpustów rujnowała kraje.
    A był to jedynie papier z pieczęcią.
    Handel przepustkami do Nieba, to w dalszym ciągu, intratne zajęcie.
    Reklamacji nie uwzględnia się……

    Najbardziej wkurzające jest co innego.
    Interesy Polski ZAWSZE były sprzeczne z Watykańskimi.
    Zdrajców- hierarchów- mamy cały Panteon.
    Niektórzy nawet przez papieską złośliwość, świętymi zostali.
    Obecnie, przypisuje sobie kler zasługi, których nigdy nie posiadał.
    Rozsądniejsze i bogatsze kraje, obywają się bez niego.

  58. O ile wiem, zniesienie niewolnictwa wynikało z brytyjskich interesów.
    Zwalczania interesów katolickiej Hiszpanii i Portugalii.
    Prawa Człowieka zaś, antyklerykalnej Rewolucji Francuskiej.
    Gdzie tu rola KK?
    Po „Ciemnej stronie Mocy”?

    Pomiędzy ględzeniem z ambon a INTERESAMI, jest spora różnica…..

  59. GajowyM.
    „Polski problem: dulszczyzna, kołtuństwo, fałsz i hipokryzja.
    Od mowy Jażdżewskiego odcięli się rektor UW oraz Schetyna i Kamysz – kunktatorzy i oportuniści.
    A król i tak jest nagi.”
    Dokładnie tak.

  60. SŁOWIANIN STANISŁAW
    6 maja o godz. 10:02

    Gdy turysta chce się zdrzemnąć, zakłada biwak.
    Gdy nawalony jak autobus pada, jest mu obojętne gdzie.
    Tak samo, jak osoba tracąca przytomność nie kontroluje miejsca przyglebienia……

  61. Tusk nie postawil kropki ale gdyby zamienic dwukropek w tytule na przecinek to byloby jeszcze wyrafinowane ph , niepotrzebny sarkazm , czy zbyt wczesna albo nie potrzebna zacheta ? Wszystko razem bo Polska ambonowa i tak niczego nie skuma

  62. Tubylcy mają swoje ekologiczne zwyczaje. Słowianie na mchu jadali. Tak sobie myślę jako były wędkarz i strudzony wędrowiec. A gdzie turysta tam sralnia.

  63. to byloby to

  64. W 2018 roku ZUS przekazał do OFE łącznie 3,3 mld zł składek. W porównaniu z rokiem 2017, kwota wpłaconych składek do OFE była wyższa o 0,015 mld zł. Pomimo tego zmniejszyła się w sposób istotny wartość zarządzanych przez OFE aktywów. Na koniec 2018 roku wyniosły one 157,5 mld zł i były mniejsze aż o 22,5 mld zł (-12,5 proc.) w porównaniu ze stanem notowanym na koniec roku 2017 (wówczas było to blisko 180 mld zł).
    http://niewygodne.info.pl/artykul9/04821–W-2018-z-OFE-zniknelo-22,5-mld-zl.htm
    =========

    Gra przeciwko kasynu, zawsze źle się kończy…..

    Od krachu w 2008, fundusze emerytalne są na ogół na minusie- na całym swiecie.
    Jedynie te inwestujące w dobra realne, wychodzą czasem na plus.
    Pompowanie naszymi pieniędzmi baniek spekulacyjnych, chyba nie ma specjalnego sensu.

  65. 11:52

    Widocznie nie wiesz że OFE przekazują pieniądze do ZUS i są to większe kwoty niż ZUS przekazuje do OFE:))

  66. Od krachu w 2008r. USA, Niemcy i ich fundusze emerytalne kilkadziesiąt razy pobiły rekordy wszechczasów, notowań.

  67. Ostatnie wydarzenia dobitnie wskazują, kto faktycznie rządzi tym krajem i czy rządy te są akceptowane przez społeczeństwo; są i to przez całe, włączając w to polską odmianę ateistów, co to kończą w poświęconej ziemi.
    To święte oburzenie na Jażdżewskiego, potwierdza tylko to, że KK jest właśnie taki jak prelegent go opisał.
    To, że na klechę nie wolno podnieść ręki – choćby nie wiadomo co – tkwi głęboko wdrukowane w mózg Polaka bez względu na światopogląd.
    Vide ateiści co własną piersią osłaniają religię i żądają dla niej należnego szacunku i aprobaty. A niby dlaczego? W uznaniu za to co robią klechy, a co wytknął Jażdżewski?
    Cała ta afera jednoznacznie wskazuje w jakim kraju żyjemy i będziemy żyli jeszcze długo. Tylko patrzeć jak zwolennicy świeckiego państwa ustawią się w kolejce do konfesjonału.
    Taki mamy klimat.
    PS austryiackim gadaniem jest oddzielanie kościoła od jego zarządców, w którym to kościół to samo dobro, tylko katabasy złe.
    W kraju gdzie ludzie modlą się do klechy, bo dalej nie sięga ich wyobraźnia taki podział jest absurdalny.
    Ja nie mogę uwierzyć, że tzw. założyciele III RP, ludzie wykształceni i światli, oddali w łapy katabasów przede wszystkim dzieci, jakby nie znali podstawowych faktów historycznych jak kościół traktował Polskę wolną i pod zaborami. I dalej traktuje.

  68. Rosja znowu zamienia węgiel,ropę i gaz na złoto. Po co denerwować Trumpa,który ciuła na płot z Meksykiem. Tak sobie myślę czy ciepła woda w kranie z mosiądzu nie daje szczęścia.

  69. Jaką gnidą parszywą trzeba być, żeby przy każdej okazji, w zależności od potrzeb, wyciągać jakieś życiorysy przodków delikwenta, jakby to miało uzasadniać kim jest, lub powinien on być dzisiaj?
    Tak może postępować tylko ostatnia prawicowa świnia utytłana błotem.

  70. sugadaddy
    6 maja o godz. 12:41 Oddałeś głos na ten komentarz
    Jaką gnidą parszywą trzeba być

    Pissowką !!

  71. sugadaddy
    „Tylko patrzeć jak zwolennicy świeckiego państwa ustawią się w kolejce do konfesjonału.
    Taki mamy klimat.”
    Religijne disco-polo wyssane z mlekiem ..

  72. Arytmia w sercu Europy. Stalowy rozrusznik w Krakowie zawiesił się. Tak sobie myślę,że pompowanie propagandowe męczy nawet serce dzwonu.Wracajmy do dymarek słowiańskich.

  73. Nawiązanie do Cyrankiewicza skundliło tzw.opozycję. Co przypomina arogancję Trumpa wobec państw Unii,które rozstawił po kątach grożbą sankcji. Na zgodę proponuje kupno cegły zwanej gaz skroplony. Choć terminale gazowe w Unii są wykorzystane w zaledwie 50 procentach w ramach dotacyjnego przeinwestowania. Tak sobie myślę,że teraz opozycyjne picie wódki z proboszczem będzie na kolanach z mea culpa w oczach. I wróci zwyczaj całowania w rękę na powrót syna marnotrawnego.

  74. Cyrankiewicz po zakończeniu jego długiej misji rządowej został przewodniczącym Polskiego Komitetu Obrońców Pokoju i jak wspomina Jerzy Urban – odniósł historyczny sukces: wojna nie wybuchła.

  75. Pełniąc tę funkcję doczekał tak zaawansowanej sklerozy, że nie było pewności czy gdy przemówi będzie o tej wojnie co trzeba.

  76. za wirtualną polską.pl:
    „Przewodniczącemu Rady Europejskiej miały „opaść ręce”, gdy okazało się, że po jego wykładzie na Uniwersytecie Warszawskim to wystąpienie Leszka Jażdżewskiego rozgrzało emocje w Polsce do czerwoności. Antykościelna tyrada organizatora wizyty Tuska na UW miała „zażenować” byłego premiera. – Był tak zaskoczony, że sam się pogubił: „odciąć się czy nie?” – mówi nam osoba, która miała kontakt z Tuskiem w piątek.”

    No i mamy wątpliwość co do Tuska: kłamca, czy tchórz?

  77. 13:57

    Jedno jest pewne. Mąż stanu nie uległby dezorientacji i poradziłby sobie z takim supportem.

  78. 14:13
    ale mamy też trzecią możliwość – za supportem stoi Kaczyński, a Jażdżewski tak naprawdę to jego cichy wspólnik… 🙂

  79. Tak sobie myślę, że gość, który nie potrafi nic poza wklejaniem linków z fejsbuka, zatrzymał się na poziomie wklejanek z kolorowego papieru (druga lub trzecia klasa peerelowskiej podstawówki) 🙂

  80. Myśląca wesz. Rewelacja 🙂

  81. Apel Andrzeja Rodana :

    SCHETYNY, PUKNIJTA SIĘ W SWÓJ KATOLSKI ŁEB!
    Jaka jest właściwie ta Polska kardynałów i arcybiskupów? Jest przedmurzem chrześcijaństwa? Mesjaszem Narodów? Głęboko wierząca? NIE! Polska Katolska jest Antysemicka. Rasistowska. Ksenofobiczna. Obłudna. Zawistna. Pedofilska, Brudna. Cwaniacka. Zapita. Nienawidząca Rosjan, Niemców, Unii Europejskiej (ale chętnie wyciągajaca łapki po unijny szmal) oraz ludzi o odmiennych poglądach.
    Uwielbia szamanów-komediantów, przebierańców w kobiece suknie kapiące od złota i z cyrkowymi czapkami na łbach. I nie mówi: „Cyrk przyjechał”, ale na klęczkach wykrzykuje: „Móóóóódlmy sięęęę!”
    Ta Polska Katolska bezmyślnie adoruje „święte” obrazy Jezusa i jego mateczki-dziewicy z kilkorgiem dzieci. Utrzymuje Radio Maryja, Telewizję „Trwam” i inne fanaberie najbogatszego zakonnika świata. Zezwala, aby hierarchowie Kościoła żyli w pałacach, jak królowie.
    Leszek Jażdżewski przed wykładem Donalda Tuska na Uniwersytecie Warszawskim wygłosił ostry, ale prawdziwy traktat o współczesnym Kościele. „Kościół katolicki w Polsce, obciążony niewyjaśnionymi skandalami pedofilskimi, opętany walką o pieniądze i o wpływy, stracił moralny mandat do tego by sprawować funkcję sumienia narodu. Ten kto szuka transcendencji i absolutu w Kościele, będzie zawiedziony, ten kto szuka moralności w Kościele, nie znajdzie jej. Ten kto szuka strawy duchowej w Kościele, wyjdzie głodny. Polski Kościół zaparł się Ewangelii, zaparł się Chrystusa i gdyby dzisiaj Chrystus był ponownie ukrzyżowany, to prawdopodobnie przez tych, którzy używają krzyża jako pałki do tego, aby zaganiać pokorne owieczki do zagrody”.
    Leszek Jażdżewski został wzięty pod obcas i sflekowany przez Gang Frustrata, nazioli i inne katolskie badziewiarskie popłuczyny. I ja to rozumiem. Producenci jadu zachowali się tak, jak tego oczekiwałem. Ale zszokowały mnie wypowiedzi “charyzmatycznych” przywódców opozycji. Grzegorz Schetyna, Kosiniak-Kamysz, rzecznik PO Grabiec i inni. Dołączyli do funkcjonariuszy partii, przez ironię zwaną, Prawo i Sprawiedliwość, i wbili Leszka Jażdżewskiego w glebę za obrażanie Kościoła i jego kapłanów.
    Schetyno i wy jego poplecznicy: w mojej trzytomowej “Historii głupoty w Polsce” oszczędzałem was. W czwartym tomie będzie inaczej. Niniejszym zamykam parasol ochronny nad wami.Oszczędzałem was, ale teraz wstyd mi za małych człowieczków z trzęsącymi dupami przed szarlatanami w kieckach i mlaskającym gnomem!
    UDOSTĘPNIJCIE!

  82. @ sugardady:
    „Ja nie mogę uwierzyć, że tzw. założyciele III RP, ludzie wykształceni i światli, oddali w łapy katabasów przede wszystkim dzieci, jakby nie znali podstawowych faktów historycznych jak kościół traktował Polskę wolną i pod zaborami. I dalej traktuje.”

    Ja też nie . Wytłumaczenie może być tylko jedno: Byli oni wykształceni ale nie światli.
    Jak mawiał mój dziadek- sybirak : „Uczonych mnogo no umnych mało „

  83. Jażdżyński, Jażdżewski osiągnąłby niemało gdyby nie zdyskwalifikował swej mowy tym ustępem o świniach, jak wspominałem.

    Ale właściwie mając swoje 5 minut na oczach milionów najlepiej by zrobił stawiając na kreatywny przekaz pozytywny, a nie znowu krytyka, przecież mógł np. powiedzieć jakiś piękny poemat, najlepiej swój, o urokach świeckości i ateizmu

  84. Choćby prozą przybliżyć opinii piękno życia z dala od Kościoła… A tu null

  85. @

    Blisko milion gatunków zagrożonych wymarciem. Dogmat wzrostu ekonomicznego wykańcza życie na Ziemi

    http://wyborcza.pl/7,75400,24755463,blisko-milion-gatunkow-zagrozonych-wymarciem-dogmat-wzrostu.html#S.srodkowaNajwieksza-K.C-P.-B.8-L.1.duzy

  86. @ teo:
    ” Nie zdążono powiedzieć. Ani o tym, co zrobić z klasą próżniaczą niby pracującą w rolnictwie, bo to ona nie produkuje nic na rynek, żyje z zasiłku KRUS+WPR i zaniża wydajność statystycznej/go Polki/aka.”
    Ciekawe dla czego do tej „klasy próżniaczej” jakoś się Polacy nie palą, aby nią zostać. A wręcz przeciwnie: młodzi ludzie z rolnictwa odchodzą. Ci co zostają pracują z całą pewnością więcej niż 8 godzin przez 5 dni w tygodniu. Od razu widać, że nie masz pojęcia jak wygląda współczesna polska wieś. Jak sam wspomniałeś wydajnośc pracy niemieckiego robotnika wynika m. in. z tego, że jego warsztat pracy jest dobrze wyposażony. I podobnie w Polsce (było tak już w latach 70-tych)- tam, gdzie „uzbrojenie techniczne” jest porównywalne do zachodniego, tam i wydajność pracy jest podobna, inaczej zachodni przedsiębiorcy nie otwierali by fabryk w Polsce. Z rolnictwem jest podobnie- dzisiaj wyposażenie w sprzęt (przynajmniej na Śląsku i w Wielkopolsce) jest podobne jak w Niemczech i podobna jest też wydajność.

  87. Squirrel-lka
    5 maja o godz. 19:35

    Najbardziej odkrywcza w całym tym zamieszaniu była chyba refleksja Elizy Michalik, że polski kk może być (a przynajmniej być powinien) co najwyżej sumieniem katolików w Polsce. I tylko ich.

    Eliza Michalik powiedziała coś oczywistego, ale ta oczywistość nie działa, bo jest zupełnie mniemana.

    Po pierwsze, na stu Polaków 95 to katolicy. Też nie całkiem, bo wiele diecezji wylicza ilu ma katolików i okazuje się, że ma ich 99,7% spośród mieszkańców. Nawet w tak słabo katolickich diecezjach jak, dla przykładu, szczecińsko-kamieńska, procent katolika w Polaku wynosi 95,5 w sumie więc wyjdzie wicej niż 95%.
    A coż to jest 95 na sto? Drobny marginesik na błąd statystyczny, niewarty wspomnienia. Polak = katolik i Polska = Kościół kat.
    Reszta nie ma znaczenia. Te hipotetyczne 5% to odpady. Tak orzeka państwo polskie czyli Kościół kat – i odwrotnie.

    Po drugie, zestawienie Kościoła kat i sumienia to drwina z sumienia. Ale to może być: drwina z sumienia, z sumienności, z rzetelności, z bycia w zgodzie z prawdą i moralnością – na tym polega sumienie Kościoła kat, czyli Polski i jej Polaka.

    Niby tak, tyle że znam wielu katolików, którzy o swoim kościele mają opinię znacznie ostrzejszą w tonacji od tej zaprezentowanej przez p. Jażdżewskiego

    Katolik nie ma mieć żadnego swojego zdania, u katolika to niemożliwe, bo on się zgadza z biskupami i Kościołem kat, tylko katolik ma „dawać świadectwo”. Jak ma dawać, to daje: tak daje, że popiera organizację przemocy i przestępstwa – do niej przecież należy i ma z tego profity, a co najmniej cicho siedzi – i na to samo wychodzi. Kto cicho siedzi, jest zdemoralizowany. W zdemoralizowanej organizacji nie być zdemoralizowanym to graniczy z cudem. Prawie boskim, a nawet jakimś większym cudem.

  88. kooperatywaMandragon

    „Zinn (…) pisze: „Reformy Roosevelta mialy neutralizowac rosnace niezadowolenie. Samoorganizacja eksmitowanych lokatorow, komitety bezrobotnych, ruchy samopomocowe i strajki generalne w wielkich miastach byly wyrazem niezgody na status quo.”
    PS Czarny Strajk Kobiet jest przykladem zwycieskiego parcia ulicy na wladze , jak ktos niedawno na blogu napisal.”

    To co pan zacytował napisałem panu wcześniej w kilku komentarzach. Rosnace niezadowolenie, również w wymiarze działań ulicznych, otworzyło Rooseveltowi drogę do władzy i realizacji planowanych reform, które neutralizowały owo niebezpieczne dla całego systemu niezadowolenie. To było głównym celem „Nowego Ładu”.
    Tak więc lewica amerykańska, która w okresie kryzysu wyrażała owo niezadowolenie potem wspierała „Nowy Ład”. Działo się to również na ulicach w konfrontacji z konserwatywną reakcją, która w reformach Roosevelta widziała krytpokomunizm.
    Przyklad „Czarnego Strajku Kobiet” dotyczy innej sytuacji. W tym przypadku wystąpienia lewicy były wymierzone przeciwko konserwatywnej wiekszości parlamentarnej, która zamierzała zaostrzyć prawo aborcyjne. Wystapienia były na tyle skuteczne, że zniechęciły ową większość od przeprowadzenia planowanych zmian.
    W tym miejscu dodam dla porządku, ze odbywały się również demonstracje wspierające projekty konserwatywnej wiekszości dotyczące zaostrzenia prawa aborcyjnego – tzw „Marsze za życiem”.
    Jak wiec pan widzi ulica protestować może zarówno za czymś jak i przeciwko czemuś.

  89. Gekko

    W kontekscie twoich komentarzy dotyczących Jażdżewskiego linkuję wywiad z nim. Mam nadzieję, że cię zainteresuje:

    https://krytykapolityczna.pl/kraj/rozmowa-z-leszkiem-jazdzewskim/

  90. satrustequi
    6 maja o godz. 15:00

    Przecież Jażdżewski ma rację.
    Rzucił perły przed wieprze, i od razu zaczeły chrumkać, chcąc ściągnąć go do swojego poziomu intelektualnego….

    Nasi purpuraci uważają, że oni są Kościołem, mają monopol na rację, wykładnię, nie podlegają krytyce.
    Gdyby „dawali świadectwo PRAWDZIE” , żyli zgodnie z głoszonymi przez siebie kanonami, żadna krytyka nie byłaby potrzebna.

    Większość kościołów świata, obywa się bez wsparcia państwowego, licząc na datki zainteresowanych.
    Ewentualnie, za pensję wypłacaną przez Państwo, spełniają bezpłatnie wszelkie posługi kapłańskie.
    W naszym kraju, czerpią z obu źródeł.

    PO swego czasu, chciało w zamian za likwidację wszelkich innych funduszy, przeznaczyć na oficjalne kościoły 0,5- 0,7 PKB.
    Pomysł umarł smiercia naturalną?
    Zabrakło politykom odwagi?
    Przecież te negocjacje były prawie dopięte.

  91. 15:25

    No cóż, poczekajmy aż ten brylant zaświeci pełnym blaskiem. Warto będzie zaobserwować czy nie przyjmie ostatniego namaszczenia jak gen. Jaruzelski.

  92. Z rąk kapłana…

  93. adaśko, ja bym na twoim miejscu był czujny.
    Media publikują maile, które dziś w nocy wysłano do szkól, w których odbywają się matury.
    Treść, forma i składnia sugerują jako autora – debila.
    Zaraz służby zapukają (taranem) do twojej służbówki… 🙂

  94. @satrustequi
    6 maja o godz. 14:13
    13:57
    „Jedno jest pewne. Mąż stanu nie uległby dezorientacji i poradziłby sobie z takim supportem.”
    Np. wygłaszając wysublimowaną metaforę o kanalii i jej zdradzieckiej mordzie.

  95. @15:44

    Pomijając wszelkie szczegóły, ja tylko cały czas twierdzę że PO nie przewyższa PiSu kulturalnie, a w niezwykle doniosłych dla życia każdego każdego obywatela sprawach gospodarczych bije PO na głowę:)

  96. qurwik

    jak to jest ze ludzkość wybiła milion gatunków zwierząt, a wszy się mnożą ?

  97. @15:49

    PO nie przewyższa PiSu kulturalnie, a w (…) sprawach gospodarczych bije PO na głowę

    Dostrzegasz jakąś logikę w tym zdaniu?

  98. Tak jak Pana Passenta zachowywane czerwiec 1968r., tak i moje przejęzyczenie nie będzie poprawiane jako świadectwo niedoskonałości Człowieka…

  99. Nadal nie dostrzegam logiki

  100. Przecież nie musisz. Jesteś wolnym człowiekiem.

  101. GajowyM.

    Wszy składają gnidy, zdaje się. 🙂

  102. Opisywana tu „alchemia finansowa” ma daleko idące konsekwencje dla państw, szczególnie rozwijających się. Otóż, by kraje te uzyskały odpowiedni poziom finansowania rozwoju, zmuszone są do zadłużania się – i to przeważnie w walutach obcych. A skąd zagraniczne banki-wierzyciele mają pieniądze? Ano, pozyskują je z powietrza w drodze „magicznych” kliknięć w swych systemach informatycznych – w zamian za co dostają pieniądze realnie wypracowane w zadłużonych gospodarkach. W związku z tym Werner postuluje zmianę finansowania rządów z emisji obligacji na pożyczanie od banków centralnych – czyli, by banki centralne miały prawo robić to samo, co opisywany tu Credit Suisse. Tylko na czym wówczas zarabialiby banksterzy? W końcu, jak podczas jednego ze spotkań w Parlamencie Europejskim stwierdził George Soros, „dług państwowy jest podstawą funkcjonowania rynków finansowych”…
    http://podgrzybem.blogspot.com/2017/12/o-wypukiwaniu-pieniedzy-z-powietrza.html
    ============

    Proste wyjaśnienie, skąd PiS może brać pieniądze….
    O le oczywiście Bazylea się nie wtrąci.
    Nasz zysk, to ich strata.

  103. Żeby się @Geko nie męczył:” Każdy dzień rządów PiS przybliża Polskę do liberalnej rewolucji.”
    A może odpowiedzieć Millerem?: „Nie sądzę”
    Nie, nie, nie. Od przeszło trzech lat powtarzam, że rządy (?) PiS spełnią swoją rolę. Może nie na głębokiej prowincji, gdzie pleban zarządza umysłami, ale już w większych ośrodkach miejskich i nawet tych średniej wielkości tak.
    Jeżdżewski odkrył, że politykę wykuwa się w codziennej szarpaninie, co uczy pokory. To już coś. Tak zresztą jest w każdej robocie związanej z zarządzaniem ludźmi. Wymyślić jakąś „genialną” rzecz to jedna sprawa, a inna to wprowadzić ją w ruch, do życia.
    Dlatego podoba mi się Biedroń, on już wie.
    Podoba mi się także projekt, który zakłada odbicie Senatu przez ludzi, którzy odnieśli sukces w samorządach. Nie czarujmy się, w Polsce nie było do tej pory żadnego trójpodziału władzy. Władza ustawodawcza w praktyce była fikcją. PiS uczynił z niej obecnie komedię i dlatego przybliża to Polskę nie do rewolucji, ale do normalności. No, chyba, że uznamy powrót do normalności jako czyn rewolucyjny. Ale to już tylko kwestia języka, nazwanie czegoś tak, albo tak.

  104. wiesiek59
    6 maja o godz. 15:25
    ,, Przecież Jażdżewski ma rację.”
    Ma lepsza oferte dla wyborcow niz ciepla woda w kranie .

  105. @

    Policja weszła do mieszkania Elżbiety Podleśnej o 6 rano.

    http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,24756831,policja-u-aktywistki-elzbiety-podlesnej-zarekwirowany-telefon.html#S.DT-K.C-P.1-B.1-L.1.foto

    Derduch06.05.2019, 15:50
    Mieszkając w okupywanej przez reżim zbrodniarzy PiSlerowskich Polsce pamiętaj!
    DYSKI MAJĄ BYĆ ZASZYFROWANE!!!!!!!!
    Prostym BitLockerem nawet, a już nie ruszą tego przez 40-50 lat. Nie ma w polskim prawie przepisu, który nakazywalby ci podawania swoich haseł. Podobnie telefon, karta pamięci zaszyfrowana, telefon zablokowany.
    Niech cie reżim w dudę cmoknie.

    Co do obrazy uczuć religijnych, to ja wierzę, że Mesjaszem był Elvis, a on zmarł na sedesie.
    Każdy kto sra na sedes obraża moje uczucia religijne.
    Niech złodziej pociągowy jojo aresztuje każdego co sra na kibel!

  106. GajowyM.
    6 maja o godz. 6:23

    Niewątpliwie, niebawem się dowiemy. Świadomość nagości króla jest powszechna. Tym niemniej wyborcę szlag trafia na to kto i jak o tym informuje. Samozwańczy mołojec włazi na ławę w karczmie i wszem wobec ogłasza, że w rodzinie córka się puszcza. Dostanie kłonicą i wszystko pozostanie jak było.

  107. PO i PSL głaszczą Papierowego Tygrysa, wierząc, że udzieli wsparcia.
    KK to nie altruiści, za każdy gest wystawiają rachunek.
    I to dość słony w skali Państwa.
    Strach przed wpływami kleru, paraliżuje.
    Może zdobędzie się jeszcze kilku polityków na odwagę, czy też same Papkiny robią w tym biznesie?

  108. Bar Norte, 15:23

    Moze Jazdzewski na premiera ?
    Mowi konkretami :
    ,, … Polska dorosła już do opodatkowania nieruchomości podatkiem katastralnym.
    To poprawiłoby racjonalność rozwoju miast, no i było sprawiedliwsze niż obciążanie pracy.
    Nawet liberał się zgodzi, że od nieruchomości i gruntów należy się podatek, bo po prostu ziemia ma ograniczoną powierzchnię….
    Druga rzecz to podatki ekologiczne: nie da się obronić z pozycji liberalnych tezy, że umowne wylewanie ścieków do rzeki nie rodzi żadnych kosztów. Dalej,
    w Polsce wielkie koncerny praktycznie nie płacą podatków.”

  109. kooperatywaMandragon

    „Moze Jazdzewski na premiera ?”

    Zapewne ma takie ambicje skoro zdecydował się zwrócić z krytyką przywodców opozycji liberalnej wprost do jej elektoratu. Z dobrym rezultatem co wskazuje, że ma polityczne wyczucie.

    Napisał pan „Mówi konkretami”. To trafna obserwacja dotycząca całej rozmowy. Liberał (progresywny) Jażdżewski bowiem wymienia poglądy z lewicowym dziennikarzem w sposób ciekawy, merytoryczny, asertywny a równocześnie merytoryczny. Oni obaj co jakiś czas przypominają, że różnią ich poglądy ale równoczesnie szukają płaszczyzny porozumienia. – głównie przez próbę zrozumienia racji oponenta.
    Ten kompletnie odmienny od obowiązujących schematów styl prowadzenia rozmowy jest najciekawszy.

  110. @ Bar Norte, 6 maja o godz. 15:23

    Dziękuję za link, pewnie przeczytam w wolnej chwili (aktualnie mam sporo innych zajęć)… słuchałem też dziś wywiadu z LJ w TOK …
    Przy tej okazji, zauważę, że nie jestem zdania aby LJ był czy pretendował do roli Naczelnego Kacera RP czy Giordan Bruno.
    Jażdżewski po prostu zachował się cywilizacyjnie higienicznie, z szacunku dla siebie i innych.
    Naturalnie, robienie teraz z LJ ustawionego jako kozła ofiarnego – Wszechmocnego Szatana Polityki, to tylko jeszcze jedna taktyka racjonalizacji uzasadnienia dla Gniewu Ludu i Pasterzy Białego Konia, bezwstydnie linczujących LJ.
    W naszym bantustanie, co już napisałem, jest to banalnie przewidywalny tok zdarzeń.
    Zwlaszcza w kontekście wyp.dolonego mi moderacją komentu do Ciebie, o wyniku edukacyjnym jako łasce Cargo z nieba („a kto nas miał nauczyć…”) vs edukacji jako odpowiedzialności. O czym jeszcze niżej…

    – – –
    Kto jest tak niewdzięczny, że myślą czy głośno zaprzecza zasługom kościoła, będącego jedynym źródłem bezbożnictwa i ateizmu, jest krzycząco niewdzięcznym bezbożnikiem i ateistą, dowodząc swej nieprzydatności dla wspólnoty demokratycznej.
    – – –

  111. Bohater czterech blogów Polityki to niejaki Jażdżewski i jego myśl.
    Ciekawe, jakie wnioski wyciąga z tego faktu „gdzieś, tam” Mieczysław F. Rakowski?

  112. „Mieszkając w okupywanej przez reżim zbrodniarzy PiSlerowskich Polsce pamiętaj!”

    Adaśko, czy „okupYwany” to pomyłka freudowska (składasz z trudem litery, robiąc kupę), czy nawet na miano debila nie zasługujesz? 🙂

  113. Mauro Rossi

    Czytelnik ,,wyborczej” pisze, ze konstrukcja samolotu Suchoj to skladanka wielu producentow :
    ,, przedsiebiorca_msp06.05.2019, 03:11
    „Bo ta maszyna jest składakiem, a jedynie 35 proc. jej konstrukcji (to, co się składa na skrzydła i kadłub, oraz częściowo na produkowany wspólnie z Francuzami silnik) wytwarzanych jest w samej Rosji. Pozostałe Suchoj sprowadza z zagranicy: awionikę, system paliwowy i podwozie – z Francji, instalacje elektryczne, hydraulikę, hamulce – z USA. Są jeszcze komponenty niemieckie, hiszpańskie, włoskie.”
    Tak robią WSZYSCY: silniki produkują 3 firmy (GE/RR/SNECMA), awionika: amerykański Rockwell, Collins, Bendix, francuski Sagem, hamulce Goodrich, Bendix itp., kompozyty to Japonia i USA, itp. itd.
    Tylko, iż trzeba to a) umieć poskładać, b)umieć obsługiwać ( a nie młotkiem), c) i to nie RZĄD ma kazać/nakazać …”.

    Jest tez wiele krytyki strazy pozarnej , ze zaczela gaszenie dopiero po 4 minutach, zamiast podjechac do ladujacego ( w drugim podejsciu ) samolotu i zaczac w momencie wyladowania.

  114. Michael Cohen ma nowy numer w swoim zyciorysie: 86067-054

    To jest numer więźnia.

    Bop.gov

    One down, so many more to go.

  115. Jak ja moglam zapomniec:
    35207-016

  116. Horst Eckert, zwący się Janoschem, opisując przedwojennych zmenelałych mieszkańców Poręby (dzielnica Zabrza), pisał, że używali coś z pięćdziesiąt wyrazów, które nie były „ani polskie, ani niemieckie”.
    Dzielny adaśko, którego nikt nie podejrzewa, by znał jakiekolwiek słowo w obcym języku, z całą pewnością zna trzy słowa polskie: „PiS”, „ośmiornica” i „wesz”. Nota bene Janosch wszom i wanckom poświęca w „Cholonku” prawie cały rozdział.
    Ja bym na adasiowym miejscu nie ryzykował i skoncentrował się na owej, znanej sobie triadzie i komponował zdania w sposób wariacyjny.
    Na przykład: „pisowska wesz to ośmiornica”, „ośmiornica ma pisowskie wszy” lub „PiS to wszawa ośmiornica”.
    Każdy inny pomysł adasiunia – debilunia kończyć się musi, niestety, porażką leksykalną.
    Ale pozostają jeszcze linki: no, ale to tylko kilka kliknięć. Adaśko klika, gdyż w ten sposób odreagowuje traumę, bowiem jego samego życie solidnie poklikało 🙂

  117. W zasadzie mój komentarz mógłbym ograniczyć do słów: zgadzam się ze Slawczanem (6 maja, godz. 0:49) oraz innymi komentatorami popierającymi wystąpienie red. Jażdżewskiego.
    Ale wydaje mi się, że tę jego krytykę instytucjonalnego k.k. w Polsce trzeba umiejscowić. Jażdżewski krytykuje polski k.k. nie jako wspólnotę katolików ale zorganizowaną w sposób stale doskonalony instytucję z wewnętrzną dyscypliną i obowiązującą ideologią religijną wywiedzioną z dogmatów rzekomo boskich, a w istocie wytworzonych przez ideologów tej instytucji. K.k. jako instytucja działa w realnym świecie i w tym działaniu okazuje i realizuje swą zachłanność na władzę i dobra materialne.
    Wypowiedzi red. Jażdżewskiego i innych krytyków instytucjonalnego k.k. nie są wywoływaniem wojny religijnej. Ona w Polsce trwa od wieków z różnym nasileniem jako pełzająca agresja k.k. To, co powiedział Jażdżewski, to akt obrony przed tą pełzająca agresją. To obrona ofensywna, taka ją w Bitwie Warszawskiej zastosował ówczesny Naczelny Wódz Wojska Polskiego gen. Tadeusz Jordan Rozwadowski, radykalnie zmieniając plany obrony pozostawione mu przez Piłsudskiego. Właśnie wypowiedź red. Jażdżewskiego, to nie atak na k.k. ale akt obrony ofensywnej.
    Wszyscy ci politycy którzy takie wypowiedzi jak wypowiedź red. Jażdżewskiego traktują jako atak na polski k.k. bądź nie mają świadomości pełzającej wojny zaborczej k.k. przeciw Polsce i Polakom, bądź z tym pełzającym zawłaszczaniem Polski przez k.k. godzą się.
    Już kiedyś pisałem, że wielu polskich polityków obdarzających k.k. przywilejami uczestniczy w korupcji: przywileje k.k. za ułudę zbawienia.

  118. Blog Siedleckiej – inspiracja do przemyśleń czyn herosa Jażdżewskiego
    Blog Passenta – j.w.
    Blog Szostkiewicza – j.w.
    Blog Hartmana – j.w.
    Blog Tanaki – j.w.
    Blog Bendyka – „Świat na krawędzi, wielkie wymieranie”

    Końcowa konkluzja z tego ostatniego:

    „Środowiskowa apokalipsa staje się coraz bardziej realna, ciągle jednak jej nadejście zależy od nas. Można by stwierdzić, że to optymistyczna w sumie wiadomość. Dopóki nie włączy się telewizora, by zobaczyć, jakie problemy zajmują dziś polityków i opinię publiczną w takim kraju jak Polska „

  119. Tanaka
    6 maja o godz. 15:18

    „Po pierwsze, na stu Polaków 95 to katolicy. Też nie całkiem, bo wiele diecezji wylicza ilu ma katolików i okazuje się, że ma ich 99,7% spośród mieszkańców”.

    Nikt katolikom legitymacja nie wydaje, ale policz łaskawco jaki procent nagrobków na dowolnym cmentarzu w Polsce ma krzyże? Tak pod 100 proc. ci wyjdzie.
    Jak co do czego to ludzie nie ryzykują zawierzenia wszystkiego ateizmowi.

  120. quentin t.
    6 maja o godz. 13:57

    „Antykościelna tyrada organizatora wizyty Tuska na UW miała „zażenować” byłego premiera. – Był tak zaskoczony, że sam się pogubił: „odciąć się czy nie?” – mówi nam osoba, która miała kontakt z Tuskiem w piątek.” No i mamy wątpliwość co do Tuska: kłamca, czy tchórz”?

    Gdyby Tusk Donald spróbował unieważnić swój ślub kościelny, który „przypadkiem” wziął przed wyborami prezydenckimi w 2005 roku, to by oznaczało, że ostatecznie się nie odciął od Jeżewskiego.

    Nie mam nic przeciwko temu, by Tusk próbował się nie odcinać. Niech wisi. 🙂

  121. wiesiek59
    6 maja o godz. 10:17

    „Prawa Człowieka zaś, [wynikały] antyklerykalnej Rewolucji Francuskiej.
    Gdzie tu rola KK”?

    Gdybyś prześledził życiorysy przywódców rewolucji francuskiej to byś dostrzegł, że większość z nich edukowana była w szkołach katolickich, które trzymały bardzo wysoki poziom. Jest też pewien ogólny powód, że prawa człowieka nie powstały w Chinach lub Afryce tylko w kulturze europejskiej, ale założę się, że nie wpadniesz o co tu chodzi.

  122. Pojawił się zarzut, że support Jażdżewskiego przyćmił wykład Tuska.

    W sumie, sensowne spostrzeżenie.
    Skoro Jażdżewski wywołał taki oddźwięk, to znaczy że kwestia jest BARDZO ISTOTNA dla nieco bardziej wyrobionych politycznie wyborców.
    Zagospodarowanie tego co najmniej kilkunastoprocentowego elektoratu, wymaga jedynie odwagi.

    Mamy takich kamikadze w naszej politycznej palecie?
    Czy tez potrzebne sa nowe twarze, z nowymi pomysłami na urzadzenie kraju?
    Chyba się już urodziły- mam nadzieję.

  123. Bardzo spodobał mi się – kilkakrotnie użyty przez autora powyżej – termin „pełzającą agresja” (Kościoła).
    W oczywisty sposób kojarzy się bowiem z określeniem: „pełzająca reakcja”.
    Termin ten był leitmotivem artykułów i przemówień Stalina i Żdanowa, a w skali lokalnej – Bieruta i Bermana.
    Widać, że autor tej sympatycznej transkrypcji odebrał solidne szkolenie na WUML. 🙂

  124. @ Mauro Rossi
    ‚Jak co do czego to ludzie nie ryzykują zawierzenia wszystkiego ateizmowi’
    moja rodzina bywa soczyście przewrotna w tej kwestii i za to ich – mimo wielu ‚błędów i wypaczeń’ – cenię nad wyraz.

  125. Mauro Rossi
    6 maja o godz. 20:14

    Cywilizacja posługująca się pismem, ma jakieś 6-8 000 lat.
    Policz sobie, jaki margines zajmuje nasza obecna, odwołująca się do jakichś abstrakcji typu Prawa Człowieka?
    50- 100 lat, to trochę mało.
    I mówimy tu o praktyce na ograniczonym obszarze i ograniczonej populacji.

    Masz po prostu zbyt małą wiedzę, by znaleźć odpowiedni punkt odniesienia.
    Ewentualnie, posiadając szeroką wiedzę, nie potrafisz z niej korzystać.
    Więc o czym chcesz dyskutować?

    To samo pieprzenie z miłościa bliźniego i chrześcijanstwem.
    2 000 lat pieprzenia i zerowe efekty.
    Poza pasibrzuchami nieźle żyjącymi z wciskania głupcom kitu.

  126. kooperatywaMondragon
    6 maja o godz. 19:00

    Przyjmijmy rozwiązanie najprostsze, które pojawilo się w Rosji najszybciej ― możliwe że najprawdziwsze ― że to był piorun, który uszkodził lączność i resztę elektroniki. Nie pytaj mnie dlaczego banalne uderzenie pioruna w samolot podczas lotu skasowało całą eletronikę, bo to niepojęte.

  127. Wiesiu, jaśniej: co to ma się urodzić – nowe twarze (?!), czy nowe pomysły? 🙂
    I może raczej „na palecie”, tak jak „na patelni” 🙂
    Jak rozumiem, to ty jesteś owym „wyrobionym politycznie wyborcą”.
    A te „kilkanaście procent” potencjalnie odważnych to kto?
    Antifa i jej akolici – specjaliści od profanacji?

  128. @

    Po rewizji u Podleśnej. Minister Brudziński przypomniał nam, w jakim kraju rzeczywiście żyjemy

    http://wyborcza.pl/7,75968,24757536,po-rewizji-u-podlesnej-minister-brudzinski-przypomnial-nam.html##S.DT-K.C-P.1-B.2-L.2.glowka

    vytrisalov106.05.2019, 17:30
    Doskonały tekst.

  129. quentin t.
    6 maja o godz. 20:34

    Czytasz może jakieś poważniejsze opracowania socjologiczne, ekonomiczne, psychologiczne, politologiczne?

    Nie sadzę.
    Więc o czym chcesz rozmawiać?
    Masz jakieś pojęcie o świecie?

  130. Wiesiu, wszyscy wiemy, co ty czytasz.
    Portale typu sputnik albo niszowe, antysemickie bzdety.
    Zaś w linkowaniu bełkotliwych translacji z angielskiego, o którym to języku nie masz pojęcia, bo czytałbyś je w oryginale – jesteś niezrównany.
    Zachowując wszelkie proporcje: jako emerytowany nauczyciel peerelowskiej zawodówki jesteś równie upartym samoukiem, jak towarzysz Wiesław 🙂
    I podobnie, jak u twój, niewątpliwie, idol – jesteś tyle ignorantem, co arogantem.

  131. quentin t.
    6 maja o godz. 20:58

    Nie masz szacunku do innych.
    Masz niczym nie poparte poczucie wyższości.
    Starasz się mnie urazić i obrazić.
    PO CO?

    Przeczuleni na punkcie antysemityzmu sa jedynie zainteresowani osobiscie.
    Więc dyskusję na tym skończymy.
    Nie byłaby racjonalna.

  132. @quentin t.
    6 maja o godz. 20:34
    Panie q…
    Akurat w tym momencie się z Wieśkiem zgadzam. Powiem więcej: Korporacja KATOLICKA TO PASOŻYT ŻERUJĄCY NA SPOŁECZEŃSTWIE. Coraz więcej ludzi w Polsce ma tego świadomość a p. Jażdżewski (przekręcanie nazwisk świadczy o braku kultury) jako jedna z pierwszych osób publicznych odważył się o tym powiedzieć, też publicznie (przed nim nie raz mówił to Urban i dziennikarze piszący w NIE)
    Niestety wierchuszka Platformy , podobnie jak PiS włazi katabasom w dupę.

  133. Panie m.
    Nie mam pojęcia, o czym Szanowny Pan pisze.
    Proszę wskazać, w którym miejscu ośmieliłem się „przekręcać” nazwisko pana Jażdżewskiego.
    Potem możemy dyskutować o kwestii kultury.

  134. Pan redaktor wybaczy?
    Właśnie wypatrzyłam u kogoś:
    RH: – Co to jest uczucie religijne?
    MK: – To jest dowód na nieistnienie boga, gdyż musi je wspomgać kodeks karny.

    Kurtyna. Skręciło mnie z zazdrości. Z pozdrowieniami dla Mauro Rossi 😉

  135. I jeszcze jedno, Panie m.
    „włażenie katabasom w dupę”, którego to określenia Szanowny Pan raczył użyć, niewątpliwie świadczy o czyjejś kulturze osobistej, n’est pas?

  136. 21:24
    „obserwator polityczny” –
    cytat z główki portalu:
    „Od 7 marca 2014 r., jesteśmy partnerem w wielkim dziele „Fundacji Russkij Mir” – „Фонд Русский мир”

    Poważne lektury Wiesia 🙂

  137. Blogowym”obrońcom uczuć religijnych” ku nauce (choć wątpię, że cokolwiek trafi do ich zakutych łbów):

    »[…]Żeby wyjaśnić sens terminu „obrazy uczuć religijnych” poczynione zostało założenie, że jest on metaforą w znaczeniu G. Lakoffa, czyli posiada swoje znaczenie pierwotne, które „rzutuje” na inną dziedzinę doświadczenia [ 1 ]. Założenie to okazuje się płodne poznawczo, gdyż po zrekonstruowaniu docelowej domeny znaczeniowej okazuje się, że tzw. „obraza uczuć religijnych” semantycznie pokrywa się ze znaczeniem terminu „świętokradztwo” oraz pełni identyczne funkcje językowe, m.in. ma identyczny zakres przedmiotowy oraz identyczne warunki fortunności.

    Taka konstatacja implikuje twierdzenie, że skoro „obraza uczuć religijnych” jest tożsama ze świętokradztwem, to w polskich sądach karnych skazuje się ludzi za świętokradztwo właśnie, co jest sprzeczne z konstytucyjną zasadą neutralności światopoglądowej państwa polskiego.

    Artykuł 196 Kodeksu karnego jest jednym z najbardziej kontrowersyjnych przepisów polskiego prawa karnego. Oto jego treść:

    „Kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2″. [ 2 ]

    W związku z nim są podnoszone liczne wątpliwości:

    1. Wydaje się, że jest niezgodny z konstytucyjną zasadą świeckości państwa;
    2. Dyskryminuje osoby niewierzące, którym odmawia się prawa żywienia uczuć religijnych;
    3. Nie wiadomo dokładnie, czym są owe „uczucia religijne”.
    4. Nie wiadomo, czy wystarczy jedna osoba, u której wystąpiło „obrażenie uczuć”, czy muszą ich być co najmniej dwie;
    5. Niejasne jest, czy przedmiot czci religijnej należy interpretować tylko jako przedmiot materialny (np. obraz Matki Boskiej Częstochowskiej), czy też niematerialne obiekty kultu, np. bogowie;
    6. Czy Bóg, Matka Boska lub święci są podmiotem prawa w Polsce;
    7. Trudne do rozstrzygnięcia jest, czy pewne działania artystyczne można uznać za „obrazę uczuć religijnych” tylko na podstawie opinii niewyrobionych estetycznie odbiorców, czy też należy kierować się w tej kwestii opinią znawców sztuki (casus Doroty Nieznalskiej);
    8. Czy można znieważanie ludzi uważanych za żywych bogów, np. cesarza japońskiego, buddyjskich bodhisattwów lub nepalskiej żyjącej bogini Kumari – traktować jako obrazę uczuć religijnych;
    9. Czy będzie obrażeniem uczuć religijnych znieważenie księdza, jeśli podczas obrzędów jest on traktowany jako znak obecności Boga;
    10. Obelżywe zachowanie się w świątyni raczej obraża uczucia religijne — ale co z identycznymi zachowaniami na placu lub ulicy na której wykonywane są obrzędy religijne np. procesja Bożego Ciała? Czy ulica jest miejscem przeznaczonym do publicznego wykonywania obrzędów religijnych?
    11. Czy sprawca obrazy uczuć religijnych musi czynu swojego dokonać z zamiarem bezpośrednim, czy wystarczy zamiar ewentualny?
    12. Czy dystrybutor lub sprzedawca nagrań satanistycznych popełnia przestępstwo z art. 196 KK poprzez działanie z zamiarem ewentualnym lub czy można takie działanie zakwalifikować jako rodzaj sprawstwa pomocniczego? [ 3 ]
    13. Czy satanista może pozwać kogoś o naruszenie art. 196 KK z powodu powieszenia nieodwróconego do góry nogami krucyfiksu, który eksponowany w takiej formie obraża uczucia religijne satanisty?[…]«

    Ten cytat to fragment dłuższego wywodu autorstwa Ryszarda Bałczyńskiego, założyciela portalu „Racjonalista”, jesli ktoś ciekawy, to całość znajdzie tu: http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,9273

  138. adam100
    6 maja o godz. 20:45

    @

    Po rewizji u Podleśnej. Minister Brudziński przypomniał nam, w jakim kraju rzeczywiście żyjemy

    http://wyborcza.pl/7,75968,24757536,po-rewizji-u-podlesnej-minister-brudzinski-przypomnial-nam.html##S.DT-K.C-P.1-B.2-L.2.glowka

    vytrisalov106.05.2019, 17:30
    Doskonały tekst.
    _________________________________________________
    Zgadza się, a PiS, niemal codziennie, udowadnia, że kretynieć można w nieskończoność I kretynieje. Nie ma też granic śmieszności, błazeństwa, której by nie przekroczył.

    Kiedy przeczytałem, że tęczowa aureola obraża uczucia religijne, pomyślałem, że dopadła mnie „fata mrugana”, albo że śnię. Zajrzałem na blog, myśląc sobie: „No nie, tego to nawet Mauro nie poprze, bo przecież nie jest, aż takim durniem”. Myliłem się, jak widać.

  139. Jażdżewski to polityczne qui pro quo.
    Jeżeli tego nie zauważyli organizatorzy tego spektaklu, to prawdopodobnie świadomie podłożyli Tuskowi towar podrobiony.

  140. Jażdżewski nie pęka. Na bieżaco odpowiada odcinającym się od niego kolejno politykom opozycji liberalnej.

    Tym razem z wywiadu dla Onet.pl

    „Onet.pl: …twoje słowa skrytykowali politycy opozycji. Lider PO Grzegorz Schetyna uznał, że to, co mówiłeś zakłóciło wystąpienie Donalda Tuska, a poza tym było twoją „prywatną sprawą”. To samo Kosiniak-Kamysz oraz Jan Grabiec. Zabolało cię to, jak jednoznacznie się od twoich słów odcięli?

    Jażdżewski: Nie. Zaboleć nie zabolało. Mówiąc szczerze, nie miałem wielkich nadziei, że zachowają się przyzwoicie, ale liczyłem choćby na to, że zareagują zgodnie z własnym interesem. Przeliczyłem się.

    Onet.pl: Dlaczego?

    Jażdżewski: Dlatego, że zachowanie polityków opozycji – kiedyś uważanej za liberalną – ta ich, powiem wprost, polityczna głupota i naiwność pokazała, że tym ludziom nie da się pomóc.

    Onet.pl: To znaczy?

    Jażdżewski: To znaczy, że ci niby-liberałowie cierpią na tzw. syndrom sztokholmski, są uzależnieni od swojego „prześladowcy”.

    Onet.pl: A tym „prześladowcą” jest kto?

    Jażdżewski: Ten miazmat PiS-u i kościoła. A politycy opozycji jakby nie widzieli, że ten trwający w najlepsze sojusz „tronu z ołtarzem”, czyli PiS-u z Episkopatem i hierarchami działa dokładnie przeciwko wszelkim siłom demokratycznym w Polsce. Bo polska polityka zbyt długo już stoi uwiązana na tej konserwatywnej kotwicy i ludzie zaczynają się coraz mocniej burzyć. Nie widzieć tego, to to samo, co walkowerem oddać wybory.”

    W tej wypowiedzi kluczowe jest ostatnie zdanie „walkowerem oddać wybory.”. Ono wyraźnie nawiązuje do tendencji sondażowych.

  141. Mauro Rossi; 20:06 pisze.

    Nikt katolikom legitymacja nie wydaje, ale policz łaskawco jaki procent nagrobków na dowolnym cmentarzu w Polsce ma krzyże? Tak pod 100 proc. ci wyjdzie
    +++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
    Rossi; Sławny polski kardiolog Zbigniew Religa był osobą nie wierzącą
    zastrzegł sobie aby na jego pogrzebie ani na nagrobku nie było krzyża
    a jednak ktoś mu tam ten krzyż postawił.
    Tym sposobem zawsze ci wyjdzie ze będzie te twoje 100 % .

  142. Słynne już powiedzonko/okreslenie kogoś jako: pożyteczny idiota,
    a w języku bardziej znanym na swiecie : useful idiot

    tutaj doskonale pasuje.

    To ktość, kto mniej lub bardziej swiadomie przyczynia sie dla sprawy strony przeciwnej.
    Sprawy, które poruszył Jażdżewski w tak elokwentny sposób… wszyscy doskonale znaja. ciągle o tym jest mowa wszędzie.
    Nie odkrył Ameryki.
    Jedyne co mu przyswiecało to chęć zaistnienia. Złapać moment. Ukraść show.
    Czyimś kosztem zmienić dyskurs. A wszystko po to, żeby się działo tak jak dotąd. Czyli przepychanki i pyskówka.

    Bo nikt rozsądny, kto ma choc odrobinę zmysłu politycznego, niewspominając o zmyśle dyplomatycznym w tym momencie nie zachowałby się jak Jażdżewski.

    Ktoś nazwał wystapienie Jażdżewskiego; qui pro quo
    W kontekście jak było podane, to jakby to miało znaczyć: żart.
    A przecież żartem nazwać tego w żaden sposób nie można.

    Tak czy inaczej moja znajomość francuskiego widocznie nie jest najlepsza, bo ja rozumiem „qiu pro qou” jak „coś za coś”
    A w tym przypadku, to nie wiem, czy chęć zaistnienia czyimś kosztem… to to byłoby za „coś”?

    Ale pożyteczny idiota zdecydowanie mi ty pasuje.
    PIS ma teraz używanie, a wysiłek Donalda Tuska poszedł w cień.

    I tak się toczy polski swiatek intelektualny. Czy jakiśtam

  143. A Izrael dalej „pacyfikuje” Gazę.
    Ostatnio przeczytany przeze mnie artykuł w Heretz zapytuje: Kiedy w końcu bomby przestana dominować na niebie? (przekład wolny)

    Moja odpowiedź jest dość prosta. Zwłaszcza wobec obojętności swiatowej opinii publicznej.

    Jak wszystkich Palestyńczyków się wybije!!!!

    Jeszcze Iran trzeba załatwić i wszystkich potencjalnych wrogów
    wtedy wreszcie zapanuje szczęśliwość i POKÓJ
    W końcu o szczęście, sprawiedliwość i pokój wsiem idzie.
    A w tym przypadku to jeszcze boskie obetnice się spełnią!

    Jak to mówią: żyć nie umierać.
    Oczywiście dla wybranych, a nie dla motłochu, o którym dobry Bóg nic nie wspominał.

  144. To jest na temat , wbrew pozorom , znalezione

    ” za Andrzejem Sapkowskim…
    – To, co nas dobiega – zrobił mądrą minę Jaskier – to zwyczajna symfonia obozu uciekinierów. Jak zwykle, rozpisana na kilka setek ludzkich gardzieli, tudzież nie mniej krów, owiec i gęsi. Partie solowe w wykonaniu kłócących się bab, drących się dzieci, piejącego koguta oraz, jeśli się nie mylę, osła, któremu wetkano oset pod ogon. Tytuł symfonii: „Ludzkie zbiorowisko walczy o przetrwanie”.

    – Symfonia – zauważył Regis, poruszając skrzydełkami swego szlachetnego nosa – jest, jak zwykle, akustyczno – olfaktoryczna. Od walczącego o przetrwanie zbiorowiska bije rozkoszna woń gotowanej kapusty, warzywa, bez którego przetrwać widać nie sposób. Charakterystyczny akcent zapachowy tworzą również efekty potrzeb fizjologicznych, załatwianych gdzie popadło, najczęściej na obrzeżach obozowiska. Nigdy nie mogłem zrozumieć, dlaczego walka o przetrwanie objawia się niechęcią do kopania latryn.

    – Niech was bies porwie z tym waszym mądrym gadaniem – zdenerwowała się Milva. – Z pół setki wymyślnych słów, gdy starczą trzy: śmierdzi gównem i kapustą!

  145. „Jażdżewski nie pęka. ”
    Mialem racje z tym przecinkiem .

  146. Polecam do przeczytania szalenie interesującą lekturę
    „Democracy Incorporated: Managed Democracy and the Specter of Inverted Totalitarianism”

    Autorem jest Sheldon S. Wolin.
    Jeden z najbardziej myslących dzisiaj osób.

    Nie wiem czy jest tłumaczona na Polski, ale dla znających angielski to ksziążka którą serdecznie polecam

    Ps. Ukłon do #Bar Norte i Twojej wypowiedzi co do roli jednostki/przywódcy.
    Tutaj znajdziesz podobne spostrzezenia.
    Bo w/g autora to nie jednoska czyli przywódca jest decydentem, ale korporacyjny power.

  147. To co wyglosil L. Jazdzewski, chociaz jest sluszne, albo prawie sluszne nie mialo nic wspolnego z wprowadzeniem do wykladu D. Tuska. Inaczej powinna wygladac jego rola. Inaczej prowadzi sie takie eventy.
    A tak to uwazam, ze swoimi sciezkami ( co nie mam mu za zle – wszak wszystko opiera sie na networku) zalatwil ten wyklad na UW i wykorzystal jako okazje, zeby zapromowac siebie i swoje pismo. Zle czy dobrze, ale mowia. Kariery politycznej z tego nie bedzie.
    Z zalinkowanego wywiadu zamieszczonego w Krytyce Politycznej, ktory ma sluzyc jako oliwa na wzburzone fale najbardziej podoba mi sie zwrocenie uwagi przez L.J. , ze juz czas najwyzszy wprowadzic podatek katastralny. Ciekawe, czy jak go wprowadza to bedzie to skandaliczna decyzja PiS-u? Czy wowczas L.J. w swoim pismie bedzie popieral ten podatek? Czy posiadacze domeczkow i mieszkan dalej beda nim zachwyceni?
    Dlatego o tym wspomnialam, bo zmiana w ostatnich czasach przepisu na standarty europejskie, ze ziemia pod nieruchomoscia jest wlasnoscia obywatela spotkala sie z duzym oburzeniem posiadaczy splachetkow podarowanych im przez panstwo dotychczas na 99 lat.
    @ Bart Norte. Sa narody, ktore demokratycznie glosuja juz nie 8 razy ( jak policzyles dla Polakow), ale 80 i tylko czasami cos z tego wynika. Czasami niestety wynika bardzo zle. Wiec dlaczego uwazasz, ze jak sie Polacy „naucza” glosowac, to beda glosowac slusznie?
    O…. przesunelo sie na prawo, o…. przesunelo sie na lewo. A potem… tu na prawo, a w innym landzie na lewo a po sasiedzku po srodku. I zycie obywateli toczy sie dalej a gra na boisku politycznym interesuje omal wylacznie grajacych, komentatorow medialnych i grupy blogowiczow.

  148. @zyta2003
    7 maja o godz. 2:17

    Poruszyłaś istotną sprawę.
    Na przykład w Ameryce, gdzie sie głosuje już długo… to własnie Clinton chyba najbardziej przyczynił sie do umacniania korporacji i w sumie załatwienia Demokracji.
    A Obama mu w tym dzielnie dopomógł.

    Nie zrozum ze ja popieram Republikanów.
    Tylko zwracam uwagę na fakt korupcji . Również politycznej.

    Tak się porobiło z wyborami, że nie ma za bardzo na kogo głosować.
    Bo praktycznie to głosowanie niewiele zmienia. Społeczeństwo, czyli cywilne prawo wyborcze jest w gruncie rzeczy formalnością. Bo i jedni i drudzy nie myslą o rzeszach wyborców. Oczywiście za wyjątkiem momentu kiedy o ich głosy zabiegaja.

    Depresyjnie to brzmi, ale….
    Kultura jest doskonałym obrazem dzisiejszego „My”
    Ktoś swietnie ją nazwał.
    culture became commercialized junk
    albo :
    When junk culture becomes a way of life

    A jak to się mówi: czym się karmisz, to to z ciebie wychodzi.

    Pozdrawiam

  149. Zagajenie w AudMax UW współgrało z wykładem

    Choćby z jednego względu – obie mowy poświęcono krytyce polskiej polityki jako taplania się w błocie. Publicysta poszedł ostro i bezlitośni, polityk ważył słowa. Podobno publicysta „ukradł szoł” politykowi. Czy to znaczy, że Leszek Jażdżewski zwołuje ludzi na Torwar, prezentuje pełen program polityczny i zakłada partię, która już zaczyna rosnąć w sondażach?

    W wywiadzie dla TOKFM red. Jażdżewski ocenił, że jego postulaty wobec okiełznania Kościoła umieściły w programach już dwie partie: Wiosna (obecnie 10% poparcia w sondażach, max 15%) i Razem (1%, max. 3%). Ale, powiedział, te partie nie znajdują poparcia w elektoracie centrowym, w klasie średniej … nie wyjaśnił dlaczego. I to zjawisko, w końcu obserwowalne i nie podważalne, mnie zastanawia. Może jednak nie w Polsce politycznej mocy, nie ma poparcia i odwagi, aby te słuszne postulaty wnieść na sztandary i pójść do wyborów. I je wygrać.

    Jest w Liberté artykuł P. Augustyniaka:
    https://liberte.pl/heros-jazdzewski-i-potworny-kosciol/

    Oto „heros” Jażdżewski walczy ze zniewoleniem Polaków, nazwanym przez prof. Janion „mesjanistycznym fantazmatem”. Fantazmat ten musi zostać odrzucony, aby Polska mogła włączyć się w obszar zachodniej cywilizacji. „Bądźmy odważni!” Nie obawiajmy się zburzenia polskiego kościoła. Już teraz. Nawet jeśli mielibyśmy przegrać najbliższe wybory. Bo wygramy w ten sposób coś więcej: naszą przyszłość i przyszłość naszych dzieci.

    Oczywista to jest prawda, ale jak ją urzeczywistnić. Np. odsunąć PiS i skończyć z jednością ołtarza i tronu.

    To jednak szarża na Kościół jest w duchu r0mantycznym. Przyświeca szwoleżerom herosa Jażdżewskiego idea dalekosiężna, na razie mogą przegrać wybory, ale przyszłość będzie świetlana.

    Czy więc chodzi o wygranie tych wyborów? Nie. Zresztą kto może wiedzieć, o co komu chodzi, w kraju i na blogu. Argumentowanie pod hasłem „huzia na liberalną opozycję” jest nieustanne, nieprzokonujące, nie trzymające się kupy. Należy ono do taplaniny w krajowym błotku.

    Pożyjemy, zobaczymy jaki dzik wyjdzie z niego.

  150. @ 404
    qui pro quo łac., pomyłka co do osoby.

    W takich pomyłkach co do osoby, specjalizuje się demokracja okresu transformacji własnościowej. W okresie schyłkowym oligarchowie globalni szykują religijną darowiznę w postaci całej Europy środkowej i wschodniej. Polska będzie jak zawsze pierwsza w tym wyścigu do pańszczyzny, do której wraca system gospodarczy nowego świata.

  151. 404
    7 maja o godz. 0:57

    W całości podzielam Pańske zdanie. Useful idiot.

  152. Kim jest suweren dotąd unikający wyborów bo nie widzi ich sensu. Tak sobie myślę,że to jest porażka tzw. elit w jednym pokoleniu. Przekonać nieprzekonanych ale do tego trzeba mieć polityczne jaja a nie religijne obojnactwo. Przy którym świeckość to zbuki. Z klauzulą sumienia w rękawie.

  153. @ Bar Norte (0:02)
    ‚Nie widzieć tego, to to samo, co walkowerem oddać wybory’

    Dokładnie na ten sam kończący akapit zwróciłem uwagę; oddanie wyborów walkowerem oznacza każde nieosiągnięcie przez opozycję większości konstytucyjnej.
    Zresztą, oznacza osiągnięcie jakiegokolwiek wyniku przez opozycję nie adresującą zasadniczych źródeł upadku Polski wyrażającego się władzą ludzi popierających „splot słoneczny ich systemu” (inny cytat z LJ).

  154. Zdaje się że Jażdżewski włożył przypadkowo kij w mrowisko, sadząc po natężeniu dyskusji i zabieraniu głosu przez wszystkie strony politycznego spektrum.
    Przemilczany zgodnie dotychczas temat, spolaryzował bądź zbulwersował wszystkich.

    Podoba mi się porównanie obraza uczuć religijnych = bluźnierstwo.
    Czyżby nasz pseudokatolicyzm zmierzał w kierunku Talibanu, ortodoksji muzułmańskiej?
    W takim kraju chce żyć większość Polaków?
    Czy też mniejszość, chce taki model narzucić jako docelowy?
    Sądząc po eksperymentach tego typu, znanych z historii, to może się udać.

  155. @ jobrave (22:41)

    Cenne przypomnienie, że penalizacja wpływu na UCZUCIA jest kpiną z cywilizacji i praworządności. Uczucia i ich rezultaty osobnicze są prawdą obiektywną NIEWERYFIKOWALNE, niepoddające się ocenom.
    Przepis jest od początku jawnym i bezwstydnym nadużyciem manipulującym prawem w celu zamaskowania uprawomocnienia rygorów religijnych.
    Niestety, ta tendencja ‚penalizacji krzywdzenia uczuć’ karykaturalnie rozlewa się na inne, pozareligijne sfery tzw. „poprawności”. Temat rzeka, płynący do studzienki kanalizacyjnej … pozostałości po cywilizacji rozumu.

  156. Hunwejbini w ramach chrystianizacji przez dekomunizację chcą wymusić szacunek dla uczuć religijnych. Tak sobie myślę ,że to nowa wersja odruchu Pawłowa. Wiara zamiast rozumu. Co czyni oświatę narzędziem szatana. Apage ! Czy IPN posiada wzory wizerunków chronionych aby prokuratorzy mogli weryfikować podróbki do obrażliwych. Tęcza znak z nieba jak swastyka czy sierp i młot a nawet jak satanistyczny gadżet. Czy narodowo katolicki nie pasuje bardziej w nazwie IPN.

  157. @

    Kaczyński pozwał nas za Srebrną. Opisując negocjacje w sprawie wieżowca, „godzimy w jego dobra osobiste”

    http://wyborcza.pl/7,75398,24758038,kaczynski-pozwal-nas-za-srebrna-opisujac-negocjacje-w-sprawie.html#S.DT-K.C-P.1-B.1-L.1.foto

    majak07.05.2019, 06:03
    Panie kulawy!Jedynym dobrem osobistym ,ktore pan posiada,jest willa skradziona przedwojennemu oficerowi.
    ps.Wyklad D.Tuska uswiadomil jaka intelektualna dzieli prowincjonalnego krzykacza i europejskiego meza stanu.

    Ośmiornica PiS

  158. @

    Katarzyna Kolenda-Zaleska:
    PiS to europejska piąta kolumna

    http://wyborcza.pl/7,75968,24757964,pis-to-europejska-piata-kolumna.html#S.srodkowaNajwieksza-K.C-P.-B.6-L.1.glowka

    bra-tanki07.05.2019, 06:22
    Dla nich stawką wyborów jest władza, posady i ….wolność, bo już wczoraj złodziej butów rekreacyjno- sportowych jasno wyraził ich stosunek do wolności, zwłaszcza cudzej.
    W ten sposób udzielił odpowiedzi na Tuska dylematy gramatyczne….albo, czy …i. Albo 37% suwerena zniszczy i pozamyka resztę, albo reszta spacyfikuje tę zarazę.
    Niech będzie obalony.

    Ein Führer, ein PiS

  159. Wygląda mi na to, że nie da się ominąć wojen religijnych, więc z opóźnieniem kilku stuleci, pojawiają się w krainie zwanej Polską.
    Frederic Martel pisze tak: ” Marcial Maciel jest bez wątpienia najbardziej demoniczną postacią, jaką w ciągu ostatnich pięćdziesięciu lat stworzył i wypielęgnował Kościół katolicki. Dysponując olbrzymią fortuną i stojący na czele prawdziwego przedsiębiorstwa przemocy seksualnej przez kilka dziesięcioleci był pod ochroną Jana Pawła II, Stanisława Dziwisza i kardynała sekretarza stanu Angelo Sodana.” Kropka, nic się już do tego obrażania dodać chyba nie da. Nawet jak dopiszemy świnie walczące w błocie i tęczę nad głową MB to jest to słabe w stosunku do akapitu z książki „Sodoma”. Nic nie jest w stanie tego przebić.
    Wobec tego brygady antyterrorystyczne Brudzińskiego powinny od dawna szturmować wydawnictwo Agory i księgarnie z wrażą, obrażającą cześć i uczucia katolika Polaka. Tak się jednak nie dzieje, ponieważ Jojo w dalszym ciągu lubi bić tylko słabszych.
    Osobiście uważam, że takie działania władzy są dobre dla Polaków. Ciągłe podkręcanie tematu miejsca kościoła i religii w działaniu państwa, nie pozwala żadnej ze stron na drzemkę. Nie da się instytucji totalitarnej wyperswadować, że oprócz katolików i wierzących w inne abrakadabra, żyją w Polsce ludzie racjonalni, którzy nie chcą mieć z tym wszystkim do czynienia. To nie znaczy, że kościoły i inne abrakadabra mają zniknąć pod ziemią. Nie, mają się zajmować sobą i nikim więcej. Do tego jednak są potrzebne kolejne akty arogancji i bezczelności kościoła katolickie i jego obrońców na stanowiskach urzędników państwowych. Coś w końcu musi pęknąć i albo zagoni się kościół do kościoła, albo wszyscy będziemy na kolanach. O pardon, taki Budyń już z kolan wstał. Po mszy oczywiście.

  160. Oglądam program na TVP Info „Minęła ósma”. Przedstawicielka partii Razem w krytyce KE i DT ramię w ramię z PiS.
    Szereg tak wyrównany, że defilujący Wermacht niech się schowa. Poglądy na kryzys grecki również identyczne.

  161. Można odnieść wrażenie,że istniejąca tzw.opozycja walczy ze sobą też o zajęcie ławy najbliżej ołtarza. W ramach parafialnego dziel i rządż. Tak sobie myślę,że w ten sposób rządzący dwie matki ssie. Bez flaszki.

  162. Tzw. wyklęci jako zabójcy trafiają na ołtarze. Może dla zachowania proporcji świętymi uczynić ich ofiary. Tak sobie myślę,że zabijanie nie jest chlubną tradycją chrześcijańską w przeciwieństwie do męczenników. Ofiary to dzieci Boga i na jego podobieństwo. Co Bóg stworzył…

  163. BWTB
    godzina 8:47
    Twoje opinie absolutnie zgodne z moimi , jestem na blogu epizodycznie – zwykle rankiem czytam i czasami po nocy lawina trojki trolli .,oni sa potrzebni by wiedzieć jak daleko do wyrugowania” świetości ” JPII czy znaczenia jego kapciowego Dziwisza .
    Serdecznie Pozdrawiam
    Waldemar

  164. Gad Elmaleh on Netflix serial z nim w roli głównej „Huge In France”
    Wydaje mi się, że w Polsce też leci na Netflixie.

    Polecam tę komedię. Świetnie pokazuje jak częśc ludzi zaczyna się czuć w świecie współczesnym. Wszystko jest jakieś inne, niezrozumiałe… poczucie humoru, chierarhia wartości, relacje między-ludzkie, rodzinne, itd.
    Próba adaptowania się do nowej rzeczywistości i jak się ona udaje.

    Swoją drogą to zastanawiam się czy jakimś cudem Gad Elmaleh nie jest synem Gustawa Holoubka. Fizycznie niesamowicie do niego podobny. Nawet manieryzmy takie same. Włącznie z przechylaniem głowy w jedną stronę.

    Polecam.

    Ps. jak dotąd jest 8 niedługich odcinków, ale ponoć drugi sezon już jest gotowy.

  165. @Gekko
    7 maja o godz. 7:46

    Cenne przypomnienie, że penalizacja wpływu na UCZUCIA jest kpiną z cywilizacji i praworządności. Uczucia i ich rezultaty osobnicze są prawdą obiektywną NIEWERYFIKOWALNE, niepoddające się ocenom.

    To samo dotyczy homofobii, antysemityzmu, antymuślinizmu, rasizmu itp.

    To jest konsekwencja. Jeżeli chce się chronić jedną grupę, to inne też mają prawo do ochrony ich uczuć.

  166. Zezwolenie na penalizację obrażania uczuć, będzie skutkować powstaniem grupy wysokopłatnych „dyżurnych obrażonych”.
    Dzięki nim, zablokuje się wszelką dyskusję, działalność, poruszanie ważnych tematów.
    Będziemy mieli dyktaturę zamiast demokracji.

    Większość ludzi pójdzie za stadem- co już zresztą widać w tonie publicystów i polityków, zabierających głos na temat tekstu Jażdżewskiego.
    Dominuje strach przed wychyleniem się z jakąkolwiek krytyką KK.
    Krytykować i rozliczać może Franciszek, w naszym ciemnogrodzie jest to niemile widziane.

  167. @wiesiek59
    7 maja o godz. 10:10

    Wydaje mi się, że paragrafy na „obrażone uczucia” są często nadużywane.

    Co nie znaczy, ze warto odróżniać krytykę rzeczową od obrażania.
    Zwłaszcza jeżeli fakty traktuje się zbyt lekko.
    Raz je lekceważąc, a innym razem tworząc swoje własne.
    Nie mówiąc o podstawnej krytyce, która opiera się na faktach nie z rodzaju alternatywnych. A ta też jest źle przyjmowana przez tych, dla których przypominanie o nich jest niewygodne.

    Paragrafy wtedy bardzo się przydają, bo wszystko w zasadzie można podciągnąć pod obrażone uczucia.
    A kto ma więcej wpływu na sądy, czy forsy ten bardziej może czuć się obrażony.

  168. ednak dżihadystyczna hekatomba w Sahelu może doprowadzić do kaskadowej destabilizacji wielu państw i – o ile nawet nie będzie to przyczyną – to może stać się pretekstem do migracji (migranci będą bowiem twierdzić, że uciekają przed wojną). Ponadto dżihadyści z całą pewnością nie omieszkają wykorzystać takiej fali migracyjnej. Nie chodzi przy tym wyłącznie o przerzut terrorystów do Europy w celu przeprowadzania zamachów, ale również o uruchomienie kanałów przemytniczych. Organizacje dżihadystów z Sahelu i Sahary wywodzą się z kręgów przemytniczych i wielu z nich, np. Mokhtar Belmokhtar, łączyło działalność dżihadystyczną z kontrabandą. Dzihadyści nie mieli np. nigdy oporów przed współpracą z południowoamerykańskimi kartelami narkotykowymi i mafią włoską w celu przerzutu kokainy do Europy. To oni też będą kontrolować przerzut migrantów. Warto przy tym pamiętać, że kraje Sahelu mają największy przyrost naturalny, imponujący nawet jak na warunki afrykańskie. Przoduje w tym zakresie Niger ze współczynnikiem dzietności 7,35 i medianą wieku 15,0. Zgodnie z przewidywaniami ONZ ludność tego kraju wzrośnie do 2050 roku do ponad 68 mln mieszkańców i nikt nie ma wątpliwości, że kraj ten nie zdoła ich wyżywić. Dżihadystyczna hekatomba może tylko przyśpieszyć pewne procesy, zwłaszcza że islamiści uważają przyrost naturalny za łaskę Allaha, a ograniczanie prokreacji za zbrodnię.
    https://www.defence24.pl/nowy-kalifat-powstanie-w-sahelu-analiza
    ===============

    Idziemy w tym kierunku?
    Walk międzyplemiennych?

  169. Kiedyś było: socjalizmu będziemy bronić jak niepodległości. Teraz został ino Kościół do obrony. Tak sobie myślę,że jakiś cel w życiu trzeba mieć na tym politycznym bezrybiu.

  170. Jesli komus nie podoba sie PO niech glosuje na Wiosne.

  171. „Nie lękajcie się!” – Jak tu się nie lękać, skoro Episkopat ma do dyspozycji państwową policję, prokuraturę i posłusznych sędziów.

css.php