Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta
Sławomir Neumann

7.10.2019
poniedziałek

Opowieści polityczne

7 października 2019, poniedziałek,

Moja nieoceniona „Gazeta Wyborcza” tym razem mi się naraziła. Wczoraj lub przedwczoraj, podczas minionego weekendu, poseł Sławomir Neumann (PO) podał się do dymisji ze stanowiska przewodniczącego klubu poselskiego PO-KO, a w poniedziałkowej (7 października) „Gazecie” nie ma o tym ani słowa! Jeden z czołowych polityków największej partii opozycyjnej rezygnuje z ważnego stanowiska na tydzień przed najważniejszymi wyborami, a „Gazeta” milczy? (Mam na myśli wersję papierową, którą abonuję).

Nie chce mi się wierzyć, że to była świadoma decyzja, raczej wpadka redakcji, ale mimo wszystko źle to wygląda, jak gdyby najważniejsza gazeta w Polsce wybrała milczenie w niewygodnej dla opozycji sprawie. A media rządowe aż huczą i mają preteksty, np. następujące zdanie (nagrane, oczywiście, bez wiedzy Neumana na spotkaniu w 2017 r.): „Jak Pobłocki [prezydent Tczewa – Pass.] będzie członkiem Platformy Obywatelskiej i będzie naszym prezydentem, to będę się o niego bił, k…, do końca życia. Jak jest poza, mam go w d… Jak jest do wykorzystania, to wykorzystamy, (…) tak samo Adamowicza, tak samo Karnowskiego i wszystkich innych”.

Są i inne dosadne sformułowania, np. „Nie głosujcie na jakieś małe g…” (o lokalnych komitetach wyborczych). Myśl dopuszczalna (wybory samorządowe będą plebiscytem w sprawie PiS, „nie będzie nas w samorządach – nie będzie nas w parlamencie” itd.), ale całość nagrania nie przynosi posłowi chluby. Sam Neumann uznał, że powinien ustąpić, a co na to moja ulubiona „Gazeta”?

Inna sprawa. Po wymuszonej dymisji marszałka Kuchcińskiego prezes Kaczyński powiedział, że nie naruszył on prawa ani panujących obyczajów. Wczoraj w Krośnie prezes serdecznie witał się z byłym marszałkiem i nie szczędził mu wyrazów sympatii. Jak to Kuchciński nie naruszył prawa ani obyczajów? A niegospodarność, trwonienie mienia publicznego – to pestka? Za kradzież jednego batona naczelnik więzienia został przez sąd ukarany, za zmarnowanie setek tysięcy złotych z budżetu Sejmu – oklaski na konwencji Zjednoczonej Prawicy? Dziwna sprawiedliwość.

Kolejny numer. Prof. Waldemar Paruch, jeden z głównych doradców partii i rządu, udzielił obszernego wywiadu tygodnikowi „Sieci”. Fragment: „Pan mówi o odnowie moralnej narodu, a opozycja grzmi, że afera goni aferę. (…) Czy tego typu sprawy jak kamienica ministra Banasia czy loty marszałka Kuchcińskiego mogą mieć wyborcze znaczenie?”.

Prof. Paruch: „Te sprawy nie mogą PiS zaszkodzić z dwóch powodów. To nie są afery [!! – Pass.], ale opowieści polityczne (tzw. narracje) budowane przez media, o których Polacy doskonale wiedzą, że popierają one opozycję. Wiedzą, że są to media, które są stroną sporu. Tym samym wiarygodność przekazu jest niewielka. (…) Zaatakowano Marka Kuchcińskiego, niezłomnego marszałka, ważną postać w czasie puczu sejmowego. (…) Teraz na celowniku jest nowy szef NIK Marian Banaś, postać kluczowa w okresie walki z wyłudzeniami podatków. To nie jest przypadek”.

Cały wywiad w internecie. Logika profesora jest prosta: ważna postać na pewno nie może wynająć domu komuś z półświatka, kogo zna i kto urządzi tam dom schadzek. Podobnie jak niezłomny marszałek nie może fruwać bez umiaru na nasz koszt. A że w mediach o tym głośno, to nie jest przypadek. Media są be. Na szczęście p. Paruch nie jest profesorem logiki. Ale i tak jest be.

Zaproszenie
W niedzielę 13 października, w dniu wyborów, o godzinie 10:05 w TOK FM nie będziemy rozmawiali o polityce (cisza wyborcza), tylko o sztuce. Naszymi gośćmi będą znakomici krytycy: Justyna SOBOLEWSKA (literatura, „Polityka”), Dorota JARECKA (malarstwo, Galeria Studio) i Jakub MAJMUREK (film, „Krytyka Polityczna”). Posłuchaj rozmowy. Bądź kulturalna(-y)!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 987

Dodaj komentarz »
  1. GW dzisiaj łatwo nie ma. Pod poprzednim zagajeniem napisałem kilka gorzkich słów, a tymczasem DP z innej strony też zwrócił uwagę aby się przyłożyli, chociaż ci co czytają wiedzą jaką gazetę czytają i co ta gazeta napisze.
    Tak to już jest, że siły odśrodkowe są najbardziej mobilizujące, nie tylko elektorat

  2. SLOWIANIN STANISLAW

    Katolicka Bozia pokara ich wszystkich predzej czy pozniej.
    Czlonek miedzynarodowki kaczystowskiej, budowanej przez Jeden Procent ,
    Johnson-Trump-Bolsanaro-Macron-Orban, Rodrigo Duterte ( prezydent Filipin ) zachorowal na problemy ukladu odpornosciowego i bedzie mu teraz trudniej wydawac masowe wyroki smierci na obywateli Filipin.
    https://www.theguardian.com/world/2019/oct/07/philippines-leader-rodrigo-duterte-autoimmune-disease-myasthenia-gravis

  3. Ja tu jeszcze nie oznajmiłem światu, że podróże marszałka fajnym fligrem z kuplami i rodziną to gówno. Tak, to jest nic i nie ma o czym gadać chyba, że znowu wylądowaliby na plecach. Naprawdę duża afera na Podkarpaciu w Przemyślu jest z innej beczki, tej samej co tego ciula od finansów. Tam przecież państwo chroniło i chroni dwóch sutenerów i handlarzy kobietami z Ukrainy. Można sobie było od nich kupić fajną kobitkę już za 30 patyków. I co, mamy smędzić o podniebnych podróżach Kuchcińskiego? Przecież jak twierdził jeden ze świadków(już nie żyje), to ten bogobojny mąż używał sobie z nieletnią prostytutką i jest to gdzieś nagrane. Gdzie? Coś mi mówi, że z burdeli i kurew ukraińskich sutenerów korzystały nie tylko pisiory. I cisza!!!
    Banaś nie może odpowiadać za to, że wynajął kamienicę kolejnym sutenerom, bo przecież mówił, że to byli fajni młodzi ludzie (bahahahaha!!!). No, fajni w tych złotych krzyżach. Qrwa, też bym taki sobie powiesił na szyi. Ale mnie nie stać. Banaś jest przestępcą podatkowym i za to powinien beknąć? Ale przed kim? Ukochany kraj, umiłowany kraj, ukochane burdele i wioski.
    Niech żyje przedsiębiorczość! Wraca rekiet.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. To milczenie Gazety może być odruchem moralnym. Wiadomo że to mocno kompromitujący ethos:) PO:) materiał i Michnik nie będzie się wygłupiał. Potępiłby. Tylko że za kilka dni wybory, więc złotym środkiem – milczenie.

  6. Przytaczam słowa internautki J.Sz.:

    „Opozycja powinna przyjąć do wiadomości, że stan, który przeżywa jest dokładnie tym, co sama przez wiele lat fundowała dużej części społeczeństwa, odmawiając uznania postulatów różnych grup społecznych, a zwłaszcza dzielenia się efektami wypracowywanego przecież przez całe społeczeństwo efektami wzrostu ekonomicznego.
    Przeszkodą dla opozycji wcale nie jest PiS, tylko jej własna wewnętrzna inercja i pustka. Opozycja powinna zacząć być jakaś. Mieć coś do zaproponowania. Tymczasem politycy PO wyszli z założenia, że mechanizmy wolnego rynku oraz technologia wszystko załatwią za nią (orientacja na nieuchronność Snydera), a oni sami nie muszą już nic robić, nie muszą podejmować decyzji i ponosić żadnej odpowiedzialności. Nie muszą zaciągać żadnych zobowiązań wobec społeczeństwa, które potem powinni wypełnić. Wystarczy zdobyć władzę (używając PR-u i rozmaitych socjotechnik), a potem już można się w niej pławić, beztrosko bawić, korzystać z przywilejów bez ponoszenia jakichkolwiek konsekwencji. Bo przecież przyszłość już została ustalona.
    Podstawową słabością opozycji jest to, że cały czas wzdraga się przed zaciągnięciem jakichkolwiek zobowiązań wobec obywateli. Trudność jest tym większa, że PiS nie pozostawił dużego pola do popisu (sic!), bo rozdał już wszystko, co było do rozdania.
    Uzewnętrznienie własnej bezsilności i bezsilnej wściekłości nie zmieni sytuacji. To jest stan, w którym jest się odciętym od własnych zasobów. Bezsilność opozycja i opozycyjna elita powinna przeżyć świadomie. Dopiero wtedy możliwe będzie wyjście z impasu.”

  7. Opowieści ważkiej treści…

    Tak się składa, że tuż przed nowym wpisem Gospodarza, zamieściłem rekomendację tekstu Agaty Bielik-Robson zamieszczonego w GW, a zupełnie na temat tego wpisu.
    M.in. o wojnie z wojną kulturową, gdzie każda opowieść ma, jak kij, tyle treści styla i tyle końców, ile trzeba w roli sztachety.

    Nie ufam politycznym entuzjastom…wojna z wojną kulturową.

    Natomiast często, coraz częściej, przychodzi mi tekstami czytanej od pierwszego numeru Wyborczej się martwić. Ostatnio np. Pani Wielowieyska sflekowała, niesłusznie i ignoracko …Borysa Budkę.

    Podzielam opinię DP że temat Neumana wypadł z numeru a nie został wymazany (mocno siedzi w numerze – ‚Nike’), nie martwi mnie to zbytnio.

    Powód zmartwienia jest inny; jakkolwiek nie cenię w niczym p. Parucha (sądząc po bycie medialnym), w kwestii wagi i roli opowieści (aka: narracji) ma on rację.

    W skrócie, dzisiejszy masowy odbiorca jest sformatowany percepcyjnie na niskim poziomie intelektualnym, zastąpionym wysokim głodem emocji; żaden ciąg zamieszczonych w mediach faktów, ich wiarygodność i wzajemne związki informacji nie przekładają się odbiorcy typowemu na tzw. kumanie, jeśli nie są gotową opowieścią, z emocjonalnie przez nadawcę wymuszoną tą formą interprtacją.

    W tym sensie, GW ma coraz trudniejsze wyczucie spójności narracji, szukając na ślepo drogi między rzetelnością a atrakcyjnością masową.

    Jeśli Neuman z numeru nie wypadł, było to ruch słuszny, by niepewną narracją nie przysłużyć się -modo Wielowieyska- złej sprawie.

    Niestety przykładem znacznie cięższym indolencji narracyjnej jest moim zdaniem anonsowany przez GW bezpłatny ,b>numer „Przedwyborczy”.
    Koncepcja kolportowania zachęty wyborczej w postaci katalogu gwałtów pissu, z Jackiem Kurskim (!) na okładce i rekomendacjami wysoce wątpliwej renomy tzw. ‚ryjów’, we mnie wzbudziła przygnębienie, bo nic, ale to nic w tej opowieści nie świeci celem w tunelu, jest tylko światełko pędzącego za plecami pociągu pancernego.

    W ogóle, medialna strona opozycyjna odgrywa rolę dawno już opisaną w Tangu Mrożka: ma tyle oporów i zahamowań, że twarda pięść przydennego Edka rzuca ją, słabością własnej intelektualizującej ‚progresywnosci’ na deski, w podrygach karykatury pląsów argentyńskich a la disco-polo.
    Goście Passenta słusznie wskazali, że tylko media stanęły w roli walczącej opozycji, wyręczając partie… to tylko jednak dowodzi marnej kondycji całej armii.

    Media wolne, stały się dziś głównie powolne mięśniowo, czytając obce opowieści bez świadomości na czas, że zapoznają się z obwieszczeniem stanu wojny.
    Internowanie w drodze, czy szybkiej – zależy od nas.
    – – –
    13.10 – o(d)powiedz pissowi w pięty, idąc za głosem na KO!
    – – –

  8. Olsztynski 18:37

    PO is gone i to już od 5 lat. Tylko mało kto to rozumie, oczywiście oprócz Suwerena.

    Sednem jest nie to że nie dawali świadczeń państwa dobrobytu, bo różne są modele, lecz to że w ogóle nie zbierali VATu który mógłby iść choćby na zmniejszenie zadłużenia Kraju. This is the end, their only friend.

  9. Opozycja wzdraga się przed zaciągnięciem zobowiązań wobec obywateli i trudno się dziwić skoro sami obywatele już popadli w długi i trudno im będzie się z tego zadłużenia wydostać.
    Politolog i socjolog przed kilkoma minutami rozmawiali w TAK JEST o wynikach badania preferencji wśród młodzieży. Zgodnie potwierdzili skłonności młodzieży do lewicowych czyli socjalnych potrzeb. Badania wykazały też, że młodzi lekko nie mają z powodu biedy (?)
    Czyim będą elektoratem gdy nie ma Leppera, Palikota i Kukiza? Ilu z nich weźmie udział w wyborach do parlamentu?
    Ci z PIS-u zachowują pełną partyjną dyscyplinę co widzieliśmy w czasie kadencji. Inni też zbytniej inicjatywy nie wykazują. To pokolenie młodych Polaków wyniańczone przez dorosłych ciągle na opiekę dorosłych liczy i łokciami się na politycznej niwie nie rozpycha. Tym bardziej jest podatne na różową propagandę politycznych czarodziejów

  10. Panie Srający Koniu
    (ewentualnie Srający Równo)
    „uszczelnienie” VATu którym chwali się PIS wynika z realizacji przepisów opracowanych za ministra Sczurka z PO. Więc w tej materii Polska Zjednoczona PRawica odcina kupony od odziedziczonych akcji.
    PZPR zadłuża kraj w jeszcze większym stopniu niż poprzednicy. . Niemcy, przy 0,4% wzrostu wypracowały nadwyżkę bydżetową , Polska przy wzroście najwyższym od ponad 20 lat cały czas powiększa deficyt.
    P.S. Zrównoważenie budzetu które obiecuje PZPR to kiełbasa wyborcza dla Ciemnego Luda. Jeżeli nie udało się budżetu zrównoważyć przy rosnących wpływach z VAT (a jest to główne źródło dochodów Państwa)
    to nie uda się to, gdy wpływy z VAT się ustabilizowały a nawet wykazują tendencję malejącą (a od zeszłego roku tak jest) bez drastycznej podwyżki podatków albo bez dalszego ograniczania inwestycji Państwa.
    Czyli czeka nas ograniczenie wydatków na infrastrukturę, naukę i szkolnictwo, na ochronę zdrowia (już teraz zamyka się szpitale) i inne potrzebne rzeczy.

  11. Czy nauka religii wobec tych faktów ma sens. Tak sobie myślę czy to nie wywołuje agresji jak krzyż w Sejmie. A KK milczy jak w czasie okupacji zajęty liczeniem kolorów w tęczy.

  12. Kraj katolicki a tyle chamstwa w przestrzeni publicznej. Pisownia wulgaryzmów przez wykropkowanie gubi treść wypowiedzi. A Owsiaka czepiają się za z łaciny curva krzywy w wolnym tłumaczeniu. Tak sobie myślę,że Neumann nagrabił punktów za spolonizowane wulgaryzmy.

  13. Kradzież ma sens kiedy towar ma kupca. Kto w kraju katolickim kupił ogromne ilości lewego paliwa bez VAT. Tak sobie myślę,że zachowam dla siebie wiedzę aby nie było o moim czepianiu się katolików. Podobnie z wizami…Wystarczy nie kraść a mury u Ziobry opustoszeją…A nawet wróci zdrowie…

  14. Salony różnych reputacji oraz przyzwoitki różnych koterii są zbrzydzone bakszyszem i burdelem. Tabloidyzacja i ogłupianie trwa i rozwija się twórczo.

    Już nie wystarczają plamy na Slońcu do nakłonienia zakupu nowości z rodzaju proszek do wyprania. Teraz co drugi dzień trzeba sprawdzić jak wyprać czarną dziurę w naszej Galaktyce i galaktykach cudzych.

    I nie przyzna ten szlachcic i nie przyzna ta dama, że na blog wpada, aby odpocząć od pracy w reklamie polegającej na wciskaniu kitu w podwójna szybę uszczelnioną sterowaną komputerem. Bo tam w reklamie zyskujesz oraz tylko jest tak obowiązkowe, jak odsłonięty sutek skrzypaczki grającej repertuar skrzypka Hercowicza.

    A tymczasem:
    Nie trzeba pomagać w sposób sztuczny w budowie żłobków, przedszkoli i tych innych rzeczy. To są sprawy chwilowe, jako spuścizna po poprzednim systemie komunistycznym i po PO – mówił w Pruszkowie kandydat PiS do Sejmu, były minister środowiska Jan Szyszko.

    Co i kto stoi za tym kretynem? Kornik?
    Sprzedawca pieluch wielokrotnego użytku?

    Nie!

    Ojciec Wirgiliusz. Nie przebadany w biegu na orientację.

    Dziecię dowie się przed nauką chodzenia, że wzięło się z grzechu i gdy nie będzie klękać przed ojcami to będzie miało przesrane.

    Exit pool przewiduję jako awans Polski do półfinału olimpiady fałszu.
    Byłem na mszy, zagłosowałem za PRAWDĄ i już mogę bliźniego skubnąć i wycisnąć. Lekko, bo dziś niedziela.

  15. @Guzdra 19:04 czytaj uważnie – drugi raz nie będę powtarzać:
    Właśnie weszłam na stronę, czytam wszystko (jak zawsze) i znajduje twój komentarz z godz. j.w. zakryty z informacją: „oddałeś głos na ten komentarz”.
    – po pierwsze – nie mam w zwyczaju operować łapką, poza własnymi komentarzami i to w celu przypomnienia o czym to już pisałam
    – po drugie nie znam treści ukrytego komentarza i gdyby to były bezeceństwa warte nagany udzieliłabym ci z przyjemnością – pisemnie, a nie klikając
    Czy jest możliwe że ktoś podszywa się pod mój nick?, zaznaczam że mam problemy z internetowym wydaniem Polityki takie jakie opisywał @Stasieku.
    Liczę na rzetelną i klarowną odpowiedź – od tego zależy czy będę tu pisać w przyszłości.

  16. „drugi raz nie będę powtarzać” – wiadome

  17. komentarz, być może przedostatni. Tytuł dzisiejszego wpisu skojarzył mi się z inną wpadka jaką było zaproszenie L.Wałęsy do promowania PO. G.Schetyna nie przeczytał moich opinii o V kolumnie a usłużny @100 nie doniósł w porę i oto tragiczne skutki:
    https://wiadomosci.wp.pl/wybory-parlamentarne-2019-lech-walesa-klopotem-ko-grzegorz-schetyna-zaprosil-b-prezydenta-sztab-i-partia-sie-odcina-6432517415003777a?utm_medium=push&utm_source=pushpushgo&utm_campaign=WPWiadomosci-push

  18. godz. 20:48
    Tak, Adasiu – o take Polske wy solidarnościowcy walczyli. I zwyciężyli pod przewodem Matki Boskiej w klapie.
    Jeszcze sprawa kasy, Matka Boska nie tyle chciwa była co uboga (brzydkie to i rzuca cień na Dziewicę), ale musiała być sponsorowana*

    * to jest odpowiedź dla nieobecnego tu @Wieśka59 (ufam że w zdrowiu). Piszę, żeby dokonać ostatecznych rozrachunków z blogiem.

  19. @żabka konająca, 7 października o godz. 20:43

    Poważnie widzisz zakryty komentarz guzdry o 19:04?
    Ja tam widzę kropkę i nic więcej.

    Komentarze zakryte nie mają łapek do klikania, tylko taką trójkątną klapkę, którą można nakliknąć i zobaczyć, co zostało ukryte.

  20. Dopinają się inwestycje drogowe. Dzisiaj wojewoda zachodniopomorski wydał zezwolenie na realizację inwestycji drogowej budowę tunelu łączącego Świnoujście ze stałym lądem. Czekanie w wakacje na prom nie było przyjemne, a tego wpuszczającego samochody pamiętam jak najgorzej.
    Inwestycja ma kosztować 700 milionów złotych
    Codziennie otwarcia nowych odcinków dróg. Tu bym nie narzekał

  21. @żabka

    W ramach bezpłatnej pomocy w rozrachunkach z blogiem informuję, że @wie-siek59 został najwyraźniej zbanowany. Jego nick w dopełniaczu się ukazuje, w mianowniku idzie do moderacji.

  22. Dzisiaj usłyszałem mniej więcej taką przypowieść: „Politycy odstawieni na boczny tor powinni być jak parowozy; nie puszczać pary”
    Lech Wałęsa jaki jest, każdy widział. Uczuć nie kryje i wali prosto z mostu, ale swoją rolę odegrał i nikt mu tego nie odbierze

  23. @**jąca lala

    No polub Jachirę!!
    Klaudia pany !! 🙂

    Uwielbiam pianę na pysku Pawłowicz.

  24. @żabka konająca
    7 października o godz. 20:52

    Wałęsa w pewnym momencie rzeczywiście był bardzo ważny.
    Mam na mysli strajk w stoczni i późniejsze jego zabiegi „gaszenia Pożarów”
    Bo ludziom wtedy zaczęła sie mylić demokracja i wolność słowa z mydłem.
    Zwłaszcza w okresie odwilży i atmosfery bezkarności.

    Obecnie powinien siedzieć spokojnie na emeryturze, a nie robić za filozofa/ideologa.
    Tym bardziej, ze przecież sam osobiście i w jednej osobie obalił poprzedni system, więc lepiej by było żeby sam do siebie gadał i sam sobie rady dawał.

    Największym szkodnikiem moim zdaniem jest Schetyna, który NIE powinien reprezentować opozycji.
    To jest odbicie Kaczyńskiego, tylko po drugiej stronie.
    Zawistny, krótkowzroczny, żądny władzy bez wzgledu na konsekwencje, dla którego lojalność znaczy bezwzględna zgodność z jego pomyslami.

    Pamietam jak rył pod Tuskiem w czasach kiedy byli u władzy.

    Teraz konsekwentnie poodsuwał, bądź kompletnie pozbył się ludzi, którzy w jego rozumieniu mogli zgrazać jego pozycj, bo byli zbyt myslacy, czy bardziej inteligentni.
    Otoczył się miernotą i teraz zbieramy plony.

    Kidawa-Błońska moze i prawnuczka, moze przyzwoita, ale kompletnie bez dynamiki.
    Osoba praktycznie dla większości nijaka.

    Pozdrawiam

    Ps. Nie denerwuj się i nie odchodź
    Jak to mówią: Take It Easy

    https://www.youtube.com/watch?v=LfeNhwnO8hw

  25. Tak że Gazeta poczeka spokojnie na wynik wyborów, a potem Adam Michnik prawdopodobnie – bo prawdopodobnie wynik będzie beznadziejny – zajmie się waszą Platformą, aż wam w pięty pójdzie…

  26. @GajowyM.
    7 października o godz. 21:03

    U mnie przy tym wspomnianym poscie guzdy był trójkącik, a jak nań nacisnęłam żeby otworzyć, to pojawiło się to co u żabki: oddałeś głos na ten komentarz.
    Pomimo, ze ja zadnego głosu nie oddawałam.
    A post był dalej pusty.

    Jak to górale mówią: Cósik się j..nęło

  27. kooperatywaMandragon

    Red Daniel Passent ubolewa, że w Gazecie Wyborczej nie było nic o Neumanie.

    Ale za to na gazeta.pl ukazał się kolejny ciekawy wywiad przeprowadzony przez red Sroczyńskiego. Jest to rozmowa z socjolożką Małgorzatą Jacyno z Uniwersytetu Warszawskiego. Tekst nosi tytuł „Czy ta, czy inna partia – my już zostaniemy państwem półperyferyjnym z beznadziejnymi szkołami i szpitalami”.

    To wywiad szczególny też z tego powodu, że red Sroczyński okreslił go jako „chyba najbardziej gorzką rozmowę, jaką dotąd prowadził”.

    http://next.gazeta.pl/next/7,151003,25280346,jacyno-czy-ta-czy-inna-partia-my-juz-zostaniemy-panstwem.html#s=BoxMMt1

  28. @satrustequi
    7 października o godz. 21:39

    Ja bym się tak na Twoim miejscu nie cieszyła, bo nie wiadomo komu z brzega.

    Koba jak doszedł do władzy to najpierw likwidował swoich najbliższych współpracowników.
    A potem tak mu sie to spodobało, ze już systematycznie trzebił swoich wyznawców.
    Trzeba mu przyznać, ze był bardziej zacięty na swoich nić na przeciwników.

    Z historii warto się uczyć paru rzeczy.

  29. PS Wtedy Gekko przeżyje coś na kształt przeżyć towarzyszy po referacie Chruszczowa. Adaśko100 zajmie nieprzejednane stanowisko antyrewizjonistyczne i antykapitulanckie

  30. 21:39

    wmawiasz mi emocje

  31. @satrustequi
    7 października o godz. 21:50

    Myslę, że cósik Ci się polątało i wcale nie mówię, że przez emocje.
    Bo sam ze sobą w tym poscie się sprzeczasz.

    Chociaż do takiej dyskusji blog zdawałoby się niepotrzebny.

  32. Faszysta sili się na sarkazmy. Dobre !!!

    Chcę Polski takiej jak Wawel, a nie jak kamienica Banasia:
    Małgorzata Kidawa-Błońska.

  33. Czy pan Neumann zrezygnowal rowniez z kandydowania do sejmu czy tez tak daleko jego wyrzuty sumienia nie siegaja?
    Zwyklemu poslowi PO wolno duzo wiecej?
    ml

  34. Drugi faszysta dostał czkawki !!
    Czkaj sobie czkaj.

  35. Mam pytanie do 404. Jeśli 3% pedofilów to księża, a księży jest 30,000, to ilu jest księży-pedofilów?

  36. neospasmin 7 października o godz. 21:59 pyta: – Czy pan Neumann zrezygnowal rowniez z kandydowania do sejmu czy tez tak daleko jego wyrzuty sumienia nie siegaja?
    Zwyklemu poslowi PO wolno duzo wiecej?

    Zgodnie z pisowskimi standardami, które są zilustrowane kandydowaniem Kuchcińskiego czy Zwiercan, to i tak posłowi PO wolno mniej.

  37. Troch e pies
    Nie nadymaj się ropuszko. Śmiech uzdrawia.

    Często piszę nie dbając o cudzą lotność oraz podskakiwanie.

    Nie działam w próżni – ani osobowej, ani rzeczowej.
    Gdy zechciałem sprawdzić, czy ja też będę miał podobne kłopoty jakie miał @stasieku po drugim piwie. I wtedy mój komputer napotkał kłopot, sam się zdiagnozował i ponownie uruchomił. Zdarza mu się niezależnie od brandu alkoholi zażywanych przez @stasieku. Przetestowałem krótkim takim komunikatem:
    .
    niosącym również przesłanie dla was, że w tej chwili nie mam nic szczególnego do powidzenia. Było to dalekie nawiązanie do Amen Rieu, który był czytelniejszym zaczepnym przesłaniem.

    Zdarza mi się niezrozumiałe oczekiwanie na moderację, ale nie zamierzam w tej sprawie dokonywać analizy spektralnej stosować szybkiej transformaty Fouriera.

    Dzięki szybkiej transformacie Fouriera praktycznie możliwe stało się cyfrowe przetwarzanie sygnałów (DSP), a także zastosowanie dyskretnych transformat kosinusowych (DCT) do kompresji danych audio-wideo (JPEG, MP3, XviD itd.).

    Kropkowy test gruzdowy wpisał się w guzdrową zawiłość stylu.

    Co do odejścia, to kilkakrotnie pisałem o Tosce, która nieudanie próbuje się zabić w każdym sezonie operowym. Zeszmacić się, czy rzucić się?

    Zanim dotarłem do twego świeżego niepokoju blogowego spotkałem okładkę albumu z jawnym tytułem nawiązującym do rzygania i modlitwy cowgirl oraz przepięknej meloretycatcji o wyprawie na bliski wschód.

    Nie jesteś osamotniona.
    Nie trafiam w totka i guzik to wszystkich obchodzi. Podejrzewam, że się cieszą z wrogą pasywną klawiaturą.

    Żona doprowadziła mnie do zakupu nowych butów i zabroniła wchodzenia w stare, to znaczy wiosenno letnie. Są ( odstawione ) pełne dziur na wierzchu aby zaoszczędzić w produkcji na skóro-plastiku. U mnie też ni ma łatwo i prosto ora nie ma pełno.
    Jak mam pełno to mi się kawy trochę wylewa między kącikiem z czajnikiem a kącikiem z YouTube.

    Wiosna coraz bliżej.

    ***

    Piękny spokojny głos dojrzałej kobiety, którą kocham …

    https://www.youtube.com/watch?v=KwwckZbrXck

  38. Miało być: trochę pieszczot ale diabeł ukradł kilka liter.

  39. Bar Norte
    7 października o godz. 21:44

    Okazuje się, że Sroczyńskim wzbudzona socjolożka prekariatu wsi i płaczka na stypie po klasie średniej ma jak najbardziej wrażliwość a i percepcję społeczną burżujskiej mieszczki:

    „…Rozmawiam z młodymi ludźmi. Kiedyś najtrudniejsze rozmowy dotyczyły problemów sercowych. Teraz najtrudniejsze rozmowy dotyczą kredytu mieszkaniowego. Brać? Nie brać?”

    Tja… Hamletyczka u progu kamieniczki… Ociec dołożą i – brać!

  40. Logika profesora (Parucha) jest … – pisze red. Passent.

    Osobiście w polityce polskiej, w tej całej kampanii wyborczej nie dostrzegam żadnej logiki. A przyglądam się z bliska, słucham, oglądam, pytam, proszę o wyjaśnienie … i dalej nie widzę sensu, o głębszym sensie me oczy i uszy nawet nie marzą. Przykładów nie daję, bo to też nie ma sensu. Z wywiadem prezesa Kaczorka w POLSACIE też się zapoznałem i ni ch…., logiki nie dostrzegłem. Widać taki jest polski klimat polityczny.

    Na szczęście wracam do domu na czas wyborów 21 października i mam szansę na powrót do sensownej polityki. Uff.

  41. 22:19

    Podoba mi się ta piosenka

  42. Gekko

    „Okazuje się, że Sroczyńskim wzbudzona …”

    Jeśli już wzbudzona to najpierw Kulturą Liberalną, której we wrześniu udziliła dość głośnego wywiadu „PiS jest partią „ultraliberalną”. Platforma też. A lewica? To „kotopies””. Jak myślę ten wywiad przyciągnął uwagę red Sroczyńskiego.

    https://kulturaliberalna.pl/2019/09/10/jacyno-wywiad-polska-wybory-pis-po-lewica-obietnice/

  43. Ja bym się tam nie przejmował tym, że Wyborcza nie napisała o Neumannie. Tego nikt nie zauważy, mamy finisz kampanii, mordobicie totalne, gazem po oczach, z buta po kroczach.

    Gdyby jednak opozycja miała w sobie choć odrobinę energii, to w odpowiedzi na taśmy Neumanna natychmiast zalepiłaby Polskę bilbordami zawierającymi cytaty z wypowiedzi Morawieckiego u Sowy. Morawiecki przebił Neumanna i pod względem formy, i treści, a to przecież premier.

  44. @jobrave
    7 października o godz. 6:41
    „Gazeta będzie rozdawana w 100 miejscowościach, zapewne zbadano wcześniej, gdzie powinna trafić, przypuszczam, że tam, gdzie nie dociera nic poza TVPiS i Radiem Rydzyja”.

    Gazeta, podobnie jak cała opozycja, zachowuje się, jakby nie robiła badań lub zlecała je jakimś stażystom.

    Wymienieni celebryci to ostatnie osoby, jakie mogłyby przekonać nieprzekonanych (zwłaszcza tych, do których dociera wyłącznie TVPiS i Radio Maryja).

    To ludzie, którzy w ciągu minionych 4 lat urośli do rangi symboli „platformianego betonu. Wielokrotnie deklarowali swoje poparcie dla opozycji, a ponadto zdarzały im się wypowiedzi w stylu tej Stuhra o chłopach pańszczyźnianych, co skwapliwie wykorzystywał PiS. Poza tym niektórzy mają osobisty interes w popieraniu KO. Dla Jandy zwycięstwo PiS oznaczało odebranie dotacji do teatru, Gessler też pracuje dla TVN, więc boi się „repolonizacji mediów” . Owsiak wciąż ma poparcie w narodzie, ale kojarzy się z Adamowiczem, a Neumann właśnie potwierdził, że Adamowicz kradł, więc to, co mówi PiS o Owsiaku, też pewnie jest prawdą i wkrótce wypłynie. Anja Rubik chce zabijać dzieci nienarodzone, natomiast narodzone seksualizować. Z tej listy jedynie Fronczewski może spełnić swoją rolę, bo nie kojarzy się negatywnie niezdecydowanym wyborcom z prowincji.

    Poza tym prawie wszyscy, z wyjątkiem Rubik, są w wieku co najmniej średnim, co automatycznie generuje przekaz, że opozycja to grupa powoli schodząca ze sceny.

    Jeśli Wyborczej nie udało się pozyskać neutralnych celebrytów, mogła ich wcale nie dawać. Samo wyszczególnienie grzechów PiS bez nachalnej agitki za Platformą mogłoby zachęcić niektórych do zagłosowania na inną partię. Konserwatywny katolik może śmiało poprzeć PSL lub Konfederację, a od tego, czy te partie przekroczą próg, zależy w tych wyborach wszystko.

  45. @satrustequi
    7 października o godz. 22:06

    Ja o zupie. Ty o dupie
    I jak mamy sie dogadać?

  46. @Bar Norte
    7 października o godz. 21:44

    Dzięki za ten link, świetny wywiad, daje do myślenia. Przypomniało mi się, że słyszałem dwie niezależne od siebie opinie starszych mieszkańców Europy Zachodniej (i to z krajów tak różnych, jak Niemcy i Włochy), że dla nich „krzywa dobrobytu” wyglądała mniej więcej tak: najpierw trudne lata powojennej odbudowy, potem niesamowity boom gospodarczy w latach 60 (to były dla nich najlepsze czasy nie tylko dlatego, że byli młodzi), potem chwilowe pogorszenie z powodu kryzysu naftowego, potem drugi boom w latach 80, i tak aż do upadku komunizmu, po którym zaczął się zjazd w dół i powolny upadek klasy średniej. A gdy Wschód, czyli mi, został przyjęty do Unii, to już zupełnie się wszystko posypało.

  47. Pan Legat

    To mi sie podoba: ustawiamy SREDNIA akceptowalnego sukinsynstwa, a kto ponad nia ten wygrywa zaufanie wyborcow.

    ml

  48. Bar Norte
    7 października o godz. 22:53

    A jednak wzbudzona aż do wyzbycia wiarygodności.
    Można dziś znaleźć dowolny dyplom przypięty do dowolnej postaci.
    Np. wielce pouczający wywiad Olejnik w Kropce z profesorem, ministrem i wicepremierem G, pouczający – o nędzy i hańbie upadku elit pod miską ryżu podlaną pissem.
    Cytowany przeze mnie test wiarygodności rozmówczyni Sroczyńskiego jest z tej samej stajni cynicznie manipulatywnej demagogii.
    Dowód na prekariat, bo wykluczony z „nam należących się” kredytów na kapitalizm kamienicznika?
    Toż to klepanie stereotypów absurdu, tak jak G przedstawiający uporczywie w Kropce kłamstwa wobec faktów jako opinie (cóż za tani chwycik).
    Tak się, dzieci, nie uczcie.
    Come on… 🙁

  49. Wracajac do felietonu p. Passenta:
    trudno po nim dowodzic ze p. Michnik i jego tytul to kanon obiektywnego dziennikarstwa czy polskie BBC.
    Tu wlasne me zazenowanie: przez lata wierzylem w GW niczym w pensje z koncem miesiaca czy we wiatr w Bozecialo na Zegrzu.
    Do dzis zreszta siegam do tego tytulu jako pierwszego zrodla wiadomosci. Coz: w tym obszarze jestem slabo reformowalny. Mea culpa!

    ml

  50. Bar Norte
    7 października o godz. 21:44

    Ken Loach zrobil film o smieciowkach. Ciekawe kiedy nasze dwie partie chadeckie dopuszcza film do rozpowszechniania.
    Wywiad Sroczynskiego dzisiaj postaram sie przeczytac, dziekuje !

  51. remm

    „A gdy Wschód, czyli mi, został przyjęty do Unii, to już zupełnie się wszystko posypało.”

    Jacyna określa to jako „rozsmarowanie”. Inaczej – myśmy ich „rozsmarowali”.

    „Sroczyński: ….Czyli w zachodniej socjologii i publicystyce pisze się coraz częściej, że to kraje Europy Środkowej i Wschodniej spowodowały kłopoty liberalnej demokracji na Zachodzie?

    Jacyna: Tak. Spowodowały rozsmarowanie niedemokratycznych zjawisk po całej Europie.

    Sroczyński: Jakbyśmy ich zarazili?

    Jacyna: Oni tak zaczynają myśleć. Relacjonuję panu, co się zaczyna pojawiać w debacie publicznej na przykład we Francji.

    Sroczyński: Ale niby czym żeśmy ich zarazili?

    Jacyna: Niskimi standardami.

    Sroczyński: I pani się z tym zgadza?

    Jacyna: I tak, i nie. Zmiany ustrojowe w Europie Środkowo-Wschodniej dały pretekst i możliwość do przyspieszenia neoliberalnych reform w krajach Unii.
    Pojawia się jeszcze gorsza diagnoza, która mówi, że to kraje Europy Środkowo-Wschodniej wymusiły na Zachodzie pogoń za nimi. Czyli to nie my dogoniliśmy Portugalię, to Portugalia dogoniła nas.”

    Tak więc jej zdanie teoria o doganianiu zachodniej częsci UE wzięła w łeb, bo to oni się cofają czyli równają do wschodniej jej częsci.

  52. Bar Norte
    7 października o godz. 23:56

    „Tak więc jej zdanie teoria o doganianiu zachodniej częsci UE wzięła w łeb, bo to oni się cofają czyli równają do wschodniej jej częsci.”

    To byłoby nawet zabawne, gdybym tej samej śpiewki nie słyszał gdzieś około 4:30 nad ranem roku bodaj ’98, w rozmowie z tzw. ciekawym człowiekiem w Moskwie; mniej więcej szło tak:

    „Wy się, Polaki, tak do przodu (zn. na zachód) nie pchajcie, bo zachód jeszcze będzie nam się kłaniał i przyjdzie na kolanach…”

    I nie była to jakaś wyrafinowana wiedza czy gadka służbowa, ale powszechne i dziś mniemanie człowieka radzieckiego. Jak widać dziś (a wiadom o dawna), są to ludzie także wielce w pewnych kręgach mentalnych zachoduprzenikliwi.
    Tę przenikliwość najgłośniej powtarzają neofici waszego kapitalizmu w kieszeni naszej, na emigracji z Polski.

  53. Bar Norte

    ,,Dzisiaj deklasacja, osuwanie się na drabinie społecznej, staje się coraz bardziej powszechnym doświadczeniem. Najbardziej widoczny jest upadek klasy średniej w Stanach Zjednoczonych. Niegdyś utrata bezpieczeństwa dotyczyła przede wszystkim klasy średniej zamieszkującej peryferia w krajach zachodnich, ale najnowsze badania pokazują, że coraz mniej bezpiecznie czuje się także wielkomiejska klasa średnia. W raporcie OECD z 2019 roku pisze się wprost, że zachodnia klasa średnia tonie. Ze zmierzchem klasy średniej wiąże się przewidywanie nadejścia państw oligarchicznych. ”

    W Ameryce najbardziej widac , jak ziemia obiecana jest ziemia nieludzka.

  54. Gekko

    „(Jacyno)wzbudzona aż do wyzbycia wiarygodności.”

    Nie polecałem tego tekstu jako wiarygodnego tylko jako ciekawy. Tego jej odmówić nie mozna chocby dlatego, że w wielu miejscach idzie pod prąd.

    Na przyklad zaskakujaco broni neoliberalizmu, który jako prad ideologiczny wydaje się już całkowicie zgrany i pozbawiony jakiegokolwiek powabu. Nawet środowiska realnie neoliberalne nie chcą się do tego okreslenia przynawać i alergicznie reagują na niego.

    Tymczasem Jacyno w KL i w wywiadzie Wosia okresla to co zwykle nazywa się w kraju neoliberalizmem jako ultraliberalizm. Mówi:

    „To formacja polityczna (neoliberałowie), która przejęła w latach 70. XX wieku agendę lewicową. Ale powodem, dla którego ta agenda mogła być przejęta, była obietnica dobrego funkcjonowania dwóch instytucji – edukacji i służby zdrowia. Dobre funkcjonowanie tych dwóch instytucji uznano za wystarczające, ponieważ miały one zapewniać wszystkim jednostkom równe szanse w rywalizacji rynkowej. Tymczasem u nas wyraźnie widać, że od 30 lat nikt nigdy do tak rozumianej agendy neoliberalnej nawet nie próbował sięgać. Bo jeżeli zostawiamy tylko te dwie instytucje, to muszą one funkcjonować bardzo dobrze. Bez tego mamy tylko ultraliberalizm.(…)
    … u nas dominujący nurt reprezentuje Janusz Korwin-Mikke. Gdyby odciąć te wszystkie jego „ekstrawagancje” i skrajności, a zostawić tylko program ekonomiczny, to okaże się, że to mainstream.”

    Tak wiec nie tyle o wiarygodność tu chodzi ale raczej o inspirację do przemyśleń.

  55. Kampania wyborcza PiS jest prawdopodobnie najdroższą i najdłużej trwającą kampanią w dziejach świata – trwa już cztery lata, od wyborów 2015 roku. Bez przerwy. Ponoszone przez PiS nakłady na nią, to dziesiątki miliardów rocznie, ponadto przeciwko rywalom politycznym działa cały aparat państwa, w tym prezydent prokuratura, służby specjalne, niektóre sądy, Trybunał Konstytucyjny. Zdominowany przez partię rządzącą parlament, uchwala w trybie żadnym wszystko, co pomyśli głowa Geniusza z Nowogrodzkiej, a wszystko wspierają publiczne media sprywatyzowane przez tegoż, a od pewnego czasu kampania wspomagana jest przez system „Pegasus”. Jakby tego było mało, rządzącej partii pomaga opozycja, umiarkowanie rywalizując z rządzącymi. Pomimo tych szczęśliwych zbiegów okoliczności, posiadaniu w ręku wszystkich biorących kart, po czterech latach prowadzenia tak superintensywnej i bezpardonowej kampanii wyborczej Geniusz z Nowogrodzkiej osiąga w porywach 45 proc. poparcia, podczas, gdy PO, która proponowała zaciskanie pasa, a z przyjemniejszych rzeczy – ciepłą wodę w kranie osiągała 55 proc. poparcia – poziomu, którego PiS nigdy nie przekroczy. Czy to nie jest fenomen?

  56. Bar Norte
    8 października o godz. 0:17

    Bardzo ładnie to ująłeś.
    Rzeczywiście, nie są to wywiady z wiedzą, a z poglądami.
    Mnie inspiruje do poglądów wiedza, poglądy innych do polemik lub dialogu.
    Niestety, w warunkach gdy czyjeś poglądy markowane są wywiadem z osobą o statusie naukowym i to w dziedzinie zamiast której prezentuje poglądy, niewybornie inspiruje mnie to do nazawania manipulacją.
    A i tak te poglądy przypominają standardy, odgrywane w pewnym nurcie propagandy.
    No więc, kiedy Sroczyński, publicysta, majaczy i mgli sam siebie, wciągając na wspólnictwo wiedzę, bez jej (i jego) wiedzy, to ja po prostu Sroczyńskiego pozbawiam głosu, z pilota.
    Gdy bierze w tym udział naukowiec, pod tyułem, dokonuje gwałtu na pojęciu autorytetu i szalbierstwa na przynależności.
    Twoja zasługa, Barze, że zmusiłeś mnie do pisania przemyśleń na okoliczność nic nie wartej propagandy.
    Mało to autorytatywne, ale inspirujące niczym obowiązkowy pokaz slajdów z jutuba przy fletni pana.
    Buona Nocte. 😉

  57. kooperatywaMandragon

    „Ciekawe kiedy nasze dwie partie chadeckie dopuszcza film do rozpowszechniania.”

    Spokojna głowa. Zapewniam pana, że nawet nie zauważą gdy ten film znajdzie się w krajowych kinach. Tak jak „Parasite” Bong Joon-ho, który własnie przy entuzjastycznych recenzjach zaczał wędrówkę po polskich kinach.

  58. jobrave
    8 października o godz. 0:18

    „Jakby tego było mało, rządzącej partii pomaga opozycja, umiarkowanie rywalizując…”

    Trafne spostrzeżenie o dystansie i kosztach kampanii wyborczej, kampanii pissu.
    Jak już wielokrotnie powtarzałem, tzw. opozycja, równie długo, a za o głowę większą cenę społeczną, nie bierze udziału w żadnej kampanii wyborczej, w rozumieniu demokratycznej konkurencji o władzę.
    Oni nie konkurują o władzę, a o rentę za przegraną ponad próg wyborczy.
    Polam i wszystko jasne na drodze do Ostrołęki gdzie Lotem bliżej.
    Bez tej konstatacji, zamęczymy się analizami na śmierć, zanim zauważymy, że dokonujemy już tylko sekcji, pojęcia opozycji.

  59. remm
    7 października o godz. 23:06
    Myślę, że gra toczy się nie tyle o wyborcę PiS, a o niezdecydowanych i o tych, którzy na wybory nie chodzą. I nie wydaje mi się, że takie rozumowanie, o jakim piszesz, ma charakter powszechny. Nie sądzę, że zwykły przechodzień biorąc gazetę od Gessler od razu pomyśli, że ona rozdaje, bo się boi o własny tyłek. On raczej się ucieszy, że zobaczył Gessler na żywo, a ta się do niego uśmiechnęła i zagadała, i że będzie mógł się tym pochwalić domownikom i znajomym. Gessler ma sporo fanów i to się w kampanii liczy przede wszystkim. Podobnie jest ze Stuhrem, ma jeszcze liczniejsze grono sympatyków, nie tylko daltego,że jest dobrym aktorem, ale również z racji poglądów i podobnie jest z jego ojcem, Jerzym. Słowa o mentalności folwarcznej mogą razić suwerena, ale nie zwolenników opozycji, bo oni raczej mają podobne zdanie.
    Jeśli chodzi o Stuhra,

  60. Gekko

    „nie są to wywiady z wiedzą, a z poglądami.”

    Wywiady to publicystyka a więc siłą rzeczy poglądy polityczne. Ludzie parający się nauką, głównie w dziedzinach społecznych, maja przecież poglady i to okresla ich perspektywę badawczą – dotyczy to ekonomistów, socjologów, prawników itp.
    I zwykle swe poglady usiłują uzasadniać naukowo.
    Tak wiec dodatkowym walorem lektury wywiadów z nimi jest mozliwość dokonania inspirującej intelektualnie „dekonstrukcji” (jak to mawiają) ich wypowiedzi.

  61. Gekko
    8 października o godz. 0:34

    jobrave
    8 października o godz. 0:18
    […]

    Gekko,
    Niestety rozum, nie może inaczej, więc już od dawna mi to podpowiada, o czym Ty od dawna piszesz, ale jest jeszcze serce, którego jakoś nie potrafię schować do plecaka i pomaszerować dalej. 🙂

  62. @Bar Norte
    7 października o godz. 21:44
    kooperatywaMandragon

    W nawiązaniu do rozmowy z Małgorzatą Jacyno z Uniwersytetu Warszawskiego.
    „Czy ta, czy inna partia – my już zostaniemy państwem półperyferyjnym z beznadziejnymi szkołami i szpitalami”.

    Zauważyłam krytyczne wypowiedzi kilku blogowych kolegów odnośnie jej wypowiedzi.

    Przyznam, że ja mam podobne spostrzeżenia jak pani Jacyna.
    Zmierzamy wszyscy do systemu oligarchicznego i wszystkiego co się z tym wiążę.
    Niestety.

    Pozdrawiam

    Ps. chwilowo Polacy nie zdają sobie z tego sprawy.
    Jak przejrzą na oczy, to będzie jak z rozlanym mlekiem

    Ps2. Ciekawe, że „spostrzeżenia” pisze się z „ż”
    a „przejrzeć” pisze się z „rz”

    jedno i drugie można odmienić z „g”
    Spostrzegać i przeglądać.
    Pamiętam, że była zasada, że jeżeli mozna zamienić słowo na „g” to wtedy pisać „ż”

    Trudna jest ta nasza ortografia

  63. Bar Norte
    8 października o godz. 0:44

    I dalej ładnie to ujmujesz.
    Ja uważam, że poglądy, istotnie, mogą być dekonstruktywne, o ile spójne w czymkolwiek z konstrukcją.
    Te, które przeczytałem w wywiadach, w tym cytowany przez Ciebie, co wskazywałem (np wykluczenie kredytowe markerem juvenilnego prekariatu – i bzdura i nieprawda) a także np. fragment o niepodjęciu w Pl neoliberalnej obieticy równych szans edukacji i ochrony zdrowia (jak rozumiem) po prostu do dekonstrukcji nie nadają się, stawiając fakty na głowie czyniąc pogląd oglądem hotentota rekonstruującego bóle fantomowe utraconego prenatalnie marksizmu.

    Ponieważ jednak temat i postać zasługuje na miano inspirującej, przytoczę inny cytat, który uważam za wielce trafny, a dlaczego, to i Ty pewnie przyznasz po męczeństwie lektury moich postów:

    „Żyjemy w epoce kultury ironistów. Ironista nic czy niewiele proponuje. Jego atutem jest bez wątpienia dystans, ale wykorzystuje go często do tego, by pokazać i udowodnić innym, że wspólnota i bycie z innymi są niewiele warte. Komentarze ironistów rzadko kiedy mogą być pomocne w tym, jak się zmienić, co zrobić, by wspólne życie było lepsze. Ironiści w swoich zazwyczaj celnych komentarzach częściej chyba osiągają inny efekt: przekonują, że bycie razem jest niebezpieczne, bo najlepiej spędzony wspólnie czas można wykpić i wyszydzić.” [Teoogia Polityczna, „Bez wspólnoty wszystko boli”]

    Ja bym sobie podekonstruował ten fragment na modłę Słonimskiego: wspólnota strat na wymianie, choćby poglądów, to kpina! 😉
    Pozdrawiam.

  64. Guzdra,
    Twój komputer sam się zdiagnozował, a mój odgadl kiedyś moje myśli. Było tak, że pisałem coś na laptopie, byłem pijany, paliłem papierosa, popielniczki nie miałem pod rękę, chciałem wstać i przynieść ją, ale w tym momencie coś zazgrzytało i z boku laptopa wysunęła się popielniczka i to z lewej strony, co było dodatkowym udogodnieniem, bo jestem leworęczny. Paliłem i gasiłem, a nazajutrz okazało sie, że to jednak nie była popielniczka.

  65. jobrave
    8 października o godz. 0:51

    Ok, ja tez poświęcam serce w kopercie, przerywając czyny zarobkowe na rzecz bloga w roli agory wyborczej, ale mi sie zdaje że myślenie w tańcu nie przeszkadza.
    Zwłaszcza jak partnerką Ciotka Bronka.
    Tak, PO gra o przegraną władzę, ale bez wsparcia jej w tej grze przegramy i serca i umysły, które innej drużyny nam nie wymyśliły…
    Pozdrowienia.

  66. jobrave
    8 października o godz. 1:03
    🙂 🙂 🙂

  67. Bar Norte
    7 października o godz. 15:07

    „Mauro, twoje wyjaśnienia stoją w sprzeczności z biogramem Kornela Morawieckiego, który nocą zamieściłeś”.

    A niby w którym punkcie?

    „ Morawiecki był aktywny w opozycji od 1968 czyli grubo wcześniej niż Frasyniuk, 1981 został aresztowany za druk ulotek adresowanych do rosyjskich żołnierzy z baz na terenie kraju – na sprzęcie poligraficznym dolnośląskiej Solidarności. Wyszedł z paki na skutek groźby strajku bo Frasyniuk potraktował aresztowanie pracownika związku jako atak na związek”.

    A co Frasyniuk mógł innego zrobić? Druga połowa 1981 roku to dalsza radykalizacja związku, więc Frasyniuk szedł z duchem czasu (inaczej by go wymieniono), a grożenie strajkiem dużo nie kosztowało, a bywało skuteczne. Tworzyło też mit ostrego działacza.

    „Trudno więc (…) powołanie Solidarności Walczącej za oddolną inicjatywę mało znaczącego Morawieckiego na skutek „strategii przetrwania” organów statutowych związku, bo RKW działał a on sam był jego pełnomocnikiem”.

    Dlatego Morawiecki został pełnomocnikiem, bo SW szybko uzyskała potencjał organizacyjny, zanim podziemna RKW na dobre otrząsnęła się z grudniowego szoku. Wrocławska RKW miała tego potencjału niewiele, a Warszawska RKW niemal nic, poza własnymi dupskami. Później to się radykalnie zmieniło, ale mówimy o 1982 roku. Z punktu widzenia wrocławskiej RKW lepiej było pozyskać Mariawickiego na swoich warunkach, czyli ostrożności i nic nie robienia z opcją długiego marszu, niż zostawić go samemu by gromadzili się przy nim ludzie. Z pewnością Morawiecki poza Wrocławiem nie był wówczas szerzej znaną postacią, zresztą w 1981 roku wszystkie oczy zwrócone były na Solidarność, chociaż związek, mimo że liczny, to nie była przecież cała opozycja w PRL. SB zajmowała się wszystkimi, więc też Morawieckim, ale i KPN etc.

    „Inicjatorem i przewodniczącym organizacji był Kornel Morawiecki, któremu nie odpowiadała taktyka walki z systemem wypracowana i przyjęta przez TKK. (Tymczasowa Komisja Koordynacyjna NSZZ Solidarność)”.

    TKK powstała w kwietniu 1982, kiedy solidarnościowa konspiracja była w stanie żywiołowego zaawansowania, np. w Warszawie już nadawało Radio „S” (od 15 kwietnia). Zarówno RKW w ważniejszych regionach jak i sama TKK nie miały kontaktu z zakładami pracy i rozmijały się z nastrojami ludzi. Dobrze to było widać w Warszawie w połowie 1982; Bujak oskarżany i nic nie robienie rzucił rozpaczliwie bojowe hasło, by demonstranci „S” wmieszali się w oficjalny pochód pierwszomajowy. Pomysł był potencjalnie „krwawy” i od czapy, więc MRKS mu wyperswadował oraz przeforsował własny ― pochodu na Starym Mieście w tym samy czasie co oficjalna impreza czerwonych, co się znakomicie udało. ZOMO nawet nie próbowało rozpędzać, bo zamieszki mogłyby się przenieść pod Pałac Kultury i trybunę honorową. MRKS zaliczył sukces, RKW kolejna wtopę. Czy więc RKW mogła polubić MRKS i później dzielić się nimi środkami? No nie. Tym bardziej, że z MRKS związani byli Romaszewscy, których drogi ze środowiskiem korowskim już wówczas zaczęły się rozchodzić, bo oni zawsze myślowo i politycznie byli niezależni. Podobnie było we Wrocławiu w relacjach korowskiego Frasyniuka z niezależnym Morawickim.

    „Z tego co wiem historycy unikali tego tematu i nie zajmowali się szczegółowo kontekstami jego genezą, przebiegiem czy kontekstami”.

    Zależy którzy.

    „Ale trochę światła rzucają na to dość niefrasobliwe teksty, które zamieszczały media po śmierci Kornela Morawieckiego. I tak w Gazecie Wrocławskiej napisano: „Frasyniuk dogadał się z Morawieckim, że ten będzie podpisywał oświadczenia w „Biuletynie” jako RKS. Z dzisiejszej perspektywy widać jak na dłoni, że był to zapalnik. Bomba w końcu wybuchła, doszło do głośnego rozwodu. Politycznego oczywiście i powstania Solidarności Walczącej. O co poszło? Najkrócej mówiąc, o metody walki i pieniądze”. (…)

    „Powiem ci, że sporo w tym jest na rzeczy, a sam mechanizm jest mi znany z autopsji. Większość RKW i sama TKK opanowane były przez środowisko korowskie, które dążyło do centralizacji oporu, a wprost nie znosiło konkurencji, zwłaszcza lepszych od siebie w praktycznym działaniu. Należało przyjąć ich pomysły i ruki pa szwam. Brak podporządkowania lub różnice programowe, czy nie daj Boże, własne pomysły oznaczały kłopoty, takie jak skuteczne blokowanie środków zagranicznych, sprzętu poligraficznego itd. A nawet podważanie zaufania. W tym przypadku Frasyniuk (radykał w gębie) pomysły Mariawickiego uznał za zbyt radykalne i nie do przyjęcia, choć zapewne dyspozycje nie wyszły od niego samego. Frasyniuk ukrywając się często przyjeżdżał do Warszawy, gdzie byl programowany.

    „Te różnice pojawiły się, kiedy Kornel powiedział, że potrzebna jest krew”.

    Po latach tak sobie można niezobowiązująco gadać. Z rozmów i długo obgadywanych różnych scenariuszy, na które Solidarność niekoniecznie mogła mieć wpływ, można po latach podawać różne wersje i wysuwać przedziwne wnioski. Mimo ostrożnej polityki TKK i Kościoła (nie zpaomniajmy o tym) krew się jednak polała, np. 31 sierpnia w Lubine.

    „Drugi powód rozwodu nie miał moralnych konotacji. Poszło o pieniądze, a konkretnie 80 milionów wrocławskiej Solidarności, które uratował Józef Pinior tuż przed stanem wojennym. Morawiecki uważał, że RKS odciął go (i jego ludzi) od tych pieniędzy. I choć dokumenty (…) mówią coś innego, żal pozostał”.

    Te pieniądze nie zostały do końca rozliczone. Masz pojęcie, ile kosztowało ukrywanie np. Władka Frasyniuka? Choć można się było ukrywać skromnie albo i mniej skromnie. Amicus Plato sed magis amica veritas, ale od osoby bardzo kompetentnej słyszałem kiedyś o amerykańskich szacunkach według których w Polsce lat 80. jedynie 30 proc. przekazanych środków z Zachodu rzeczywiście poszło na cele walki z komunizmem i że był to właściwie standard. Nie myśl, że resztę przejęła SB, istnieje jeszcze coś takiego jak „rozkurz”.

  68. https://warszawa.onet.pl/robert-biedron-uratowal-2-letniego-chlopca-z-plonacego-auta-strazacy-chwala-polityka/2sndwx7
    „Trzeba pochwalić postawę tego Pana, który przed przyjazdem straży pożarnej udzielił pomocy osobom poszkodowanym w wypadkach na Dk 50 w miejscowości Tabor. Poszkodowanego kierowcę wraz ze swoim dwuletnim synem wydostał z płonącego samochodu i schronił w swoim Volkswagenie i jak prawdziwy strażak ruszył na płonący samochód z gaśnicą” – czytamy we wpisie na Facebooku.

  69. Bar Norte

    Czytajac Strajk.eu w komorce natrafilem na artykol o sprzeciwie Francuskiej Partii Komunistycznej wobec imigracji ( legalnej i nie ).
    Tego artykulu dziwnym trafem nie znalazlem na laptopie.
    Fabien Roussel twierdzi, ze nie mozna dalej pozwolic na obnizanie poziomu zycia francuskiej klasy pracujacej przez neoliberalna polityke Macrona.
    Szukajac w internecie dowiedzialem sie z przyjemnoscia, ze l’Humanite ma swoje wydanie angielskojezyczne.
    http://www.humaniteinenglish.com/spip.php?article3221

  70. Mauro Rossi
    8 października o godz. 1:09

    Teraz wiadomo, skad Piekny Wladek mial kapital na zostanie Januszem transportu.

  71. @Mad Marx, w sprawie dlugu publicznego. Pisalam tu juz jak wyglada sprawa polskiego dlugu publicznego. Dane nie wzielam z ksiezyca, ani mi sie nie wysnily. Nie trzeba mi jednak wierzyc, wystarczy samemu wejsc na wujka google. Mijasz sie gleboko z prawda piszac o polskim dlugu publicznym i dajac za przyklad jak swietnie sobie radza Niemcy. Przytocze po raz kolejno kilka cyfr. Pierwsze miejsce w wielkosci dlugu w stosunku do GDP od bardzo wielu lat ma Japonia z dlugiem w stosunku do GDP powyzej 200% Wsrod omal 200 krajow Niemcy znajduja sie na 64 pozycji z dlugiem 61%, Polska znajduje sie dopiero na 99 pozycji z procentem dlugu w stosunku do GDP 51% . W porowaniu z poprzednim rokiem nasz dlug zmalal o 4%. Czy trzeba wyjasniac, ze to znaczy, ze jesesmy z tym dlugiem lepsi nic Niemcy? Chyba trzeba, bo taki np. @Mad Marx odczyta, ze Niemcy sa na 64 pozycji, a my dopiero na 99.
    Dane sa w roznych rankingach nieco zroznicowane, ale w bardzo niewielkim stopniu. Niedobrze jak nienawisc robi z mozgu jajecznice, co dedykuje roznym nawiedzonym.

  72. Kaczyński sugeruje kradzież fiskusowi 400 mld zł. Czy taki suweren jest godzien głosować. To doprowadza,że złodzieje mogą głosować na sobie wygodnych. Tak sobie myślę o apelu kandydatów w wyborach: Złodzieju nie głosuj na mnie nie chcę głosu kryminalisty ! lepiej zostań w domu. Przy urnie mogą być tylko kryształowi ludzie. Przejrzystość urny tego wymaga.

  73. @zyta2003
    8 października o godz. 5:38

    GDP to skrót od Gross Domestic Product
    na polski to: PKB czyli: Produkt Krajowy Brutto
    mówi on o tym co dany kraj jest wstanie wyprodukować plus jakie serwisy zaoferować zazwyczaj w przeciągu roku.
    Produkty i serwisy w przeliczeniu na forse oczywiście.

    Twoje dane pomimo, że prawdziwe, to nie pokazują, że Polska jest w doskonałym stanie, pomimo swojej 99 pozycji.

    Stany Zjednoczone mają np $22 trilliony długu. Tylko w czasie panszenia się Trumpa dług wzrósł dobrze ponad 2 tryliony.

    Według Twojego podejścia to i Stany i Niemcy i Francja i Japonia przędą znacznie gorzej niz Polska, ale Białoruś znacznie lepiej od nas.

    Tak czy inaczej ocenianie mozliwości finansowych danego kraju nie jest takie proste jak drut.

    Pozdrawiam

  74. Byt określa świadomość suwerena. Kaczyński poszedł po bandzie na wzór tzw.komuny rozdającej ziemie dziedziców i fabryki fabrykantów. A nawet przyszywając tzw. Ziemie Zachodnie. Nie było 5 tylko 3 razy TAK. Tak sobie myślę,że mimo ciemności pod ambonami lud ma w genach homo soveticus. Jak dajo bierz…

  75. @zyta2003

    Jeszcze dopiszę taki mały przykład dla lepszego przekazu

    Weźmy np przęciętnego Janusza, który zarabia dobrze, bo np 10 tys złotych
    ale kupuje dom i bierze pożyczkę z banku na 400 tys złotych, którą mu bank rozkłada na 25 lat na powiedzmy 6%

    Jeżeli będzie płacił na czas określoną przez bank kwotę co miesiąc, bez opóźnień,
    to po 25 latach spłaci wreszcie chałupę.

    Jednak ta chałupa nie będzie go kosztowało 400 tysięcy, ale około 900 tysięcy.

    Jego możliwości zarobkowe są takie a nie inne, a dług je przekracza wielokrotnie

    Jeżeli by dostał lepszą pracę tak jak jakiś wójt z Pcimia, No, moze nie aż tak dobrą, to mógłby wpłacać na dług podstawowy znacznie większe pieniądzę, wtedy intrest od takich wpład już nie byłby liczony, więc jeżeli udałoby mu się spłacić chałupę przypuśćmy w ciągu 5 lat, to by zaplacił jedynie może około 80 tysięcy intrest dodatkowo ponad pożyczkę.

    W tym czasie bank, który dostał od niego zobowiązanie na papierze, że będzie on płacić określoną sumę przez 25 lat na pożyczkę 400 tysięcy idzie do większego banku (państwowego) i pokazuje to jako swój aset, a ten większy bank daje temu mniejszemu na podstawie tego kwita pożyczkę w wysokości conajmniej kilkakrotnie przekraczającą wartość chałupy.
    Bank ten z kolei inwestuje te pieniądze w różny sposób i dodatkowo zarabia.

    Tak czy inaczej, jeżeli ktoś ma większe możliwości i umiejętnie inwestuje, to również stać go na potężne długi.

    Natomiast, jeżeli nasz Janusz straci pracę, albo jakaś inna bieda się przyplącze, to jest on wtedy w rozpaczy. Bo dłuznicy się domagają, a on nie ma skąd forsy wziąć.

    Mam nadzieję, że odrobinę jaśniej to wygląda.

    Chociaż jak zaznaczyłam poprzednio, sprawa nie jest taka prosta, żeby na podstawie jednej tabelki się zorientować.
    Na pewno jest to niemożliwe.

  76. zyta2003; 5:38 , pisze.

    Pierwsze miejsce w wielkosci dlugu w stosunku do GDP od bardzo wielu lat ma Japonia z dlugiem w stosunku do GDP powyzej 200% Wsrod omal 200 krajow Niemcy znajduja sie na 64 pozycji z dlugiem 61%, Polska znajduje sie dopiero na 99 pozycji z procentem dlugu w stosunku do GDP 51%.
    +++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
    Tak to wszystko prawda , tylko nie zapominaj ze Japonia jak i Niemcy mają również
    różnych wierzycieli rozrzuconych po całym świecie którzy im też są coś winni
    i co roku do ich kasy wpływają różne dywidendy czy % od pożyczonych pieniędzy
    ich kasa ciągle jest na plus.
    Czy słyszałaś żeby Polsce ktoś coś był winien ? , 30 lat temu Polska miała Irak
    jako wierzyciela ale to już historia dzięki amerykanom Irak nie musi już niczego
    Polsce oddawać wszystko przepadło. No – nie tak dawno Polska Ukrainie
    pożyczyła 2 miliardy ale to na wieczne oddanie za to Polska będzie musiała
    te pieniądze zwrócić bo wzięła je w zachodnich bankach.
    Tylko nie mów mnie ze dług publiczny, dług państwowy czy dług prywatny
    to różne długi i nie mają nić wspólnego bo to nie będzie prawda one razem
    jak najbardziej wpływają na całokształt państwa.

  77. Wierzyciel nie jest dłużnikiem. Tak sobie myślę o szkolnych wagarowiczach. Myśl a potem pisz mawiał Lenin.

  78. Optymatyk
    8 października o godz. 1:21

    Nie mogę się nazdumiewać. Taki – według świętej Kaczki – nihilista!

  79. Temat długu publicznego ciągle powraca, ale myślę, że większość podejrzewa co on za jeden, jednak nie zupełnie to rozumie, więc postanowiłam odrobinę światła na ten temat rzucić.

    Rzecz napisana tak, ze do kazdego trafi z łatwością, więc proszę się nie lękać to czytac.

    ***

    Dług publiczny to dokładnie zadłużenie sektora publicznego danego kraju. Przy obliczaniu zadłużenia bierze się pod uwagę wartość:

    1. zaciągniętych przez kraj pożyczek i kredytów,
    2. zobowiązań finansowych, których termin płatności już minął (o ile nie zostały przedawnione/umorzone),
    3. przyjętych depozytów,
    4. wyemitowanych papierów wartościowych (np.: obligacji skarbowych),
    5. innych długów, które wynikają z konkretnych ustaw, orzeczeń sądu albo decyzji administracyjnych.
    stan licznika na dzień 10 czerwca 2019, licznik dostępny na stronie Fundacji Forum Obywatelskiego: http://www.dlugpubliczny.org.pl/

    Na początku 2019 roku dług Polski przekroczył bilion złotych. W przeliczeniu na jednego mieszkańca Polski zadłużenie na dzień 10 czerwca wynosiło dokładnie 27 855 zł. Była to kwota o trzy tysiące wyższa niż w roku 2015, w którym Prawo i Sprawiedliwość objęło władzę w Polsce.

    W najnowszym rządowym biuletynie miesięcznym wskazano, że zadłużenie Polski zmalało.
    Spadek zadłużenia kraju jest wypadkową kilku czynników. Główne z nich to zmniejszenie potrzeb pożyczkowych netto budżetu państwa (dzięki nadwyżce budżetowej) oraz zmniejszenie stanu środków na rachunkach budżetowych. Na zmniejszenie długu miały także wpływ różnice kursowe – osłabienie złotówki wobec innych walut (EUR, USD, CNY, JPY, CHF).

    Tempo zadłużania naszego kraju jest zatrważające.
    Wzrost długu o 21 miliardów 940 milionów złotych na przestrzeni trzech miesięcy oznacza, że nasz kraj w okresie od 1 stycznia 2019 roku do 31 marca 2019 roku był zadłużany w tempie 232 miliony na dzień.

    Wysokie zadłużenie kraju hamuje jego wzrost gospodarczy, ponieważ pieniądze z budżetu – zamiast być przeznaczane na istotne inwestycje – muszą iść na pokrycie kosztów obsługi zadłużenia oraz na spłatę odsetek, które z roku na rok są coraz wyższe
    Nieustanne zadłużanie kraju jest niebezpieczne i może doprowadzić państwo do poziomu niewypłacalności.

    W Polsce niestety dług – zamiast być spłacany – rośnie

    Jest jeszcze taki zwierz, który sie nazywa:

    Ukryty dług publiczny jest to finansowe zobowiązania państwa nieuwzględnione w jego sprawozdawczości budżetowej. Podstawowym jego źródłem są przyszłe zobowiązania państwa, m.in. z tytułu wypłaty emerytur i zasiłków dla bezrobotnych oraz funkcjonowania systemu opieki zdrowotnej.

    więcej o jednym i drugim długu publicznym mozna popatrzeć na wykresy i tabelki pod adresem:
    AAAAhttps://www.google.ca/search?q=ukryty+d%C5%82ug+publiczny+2019&sxsrf=ACYBGNTQ-xKvGVIkMp2J1jbkt4D2ibi5cQ:1570513482723&tbm=isch&source=iu&ictx=1&fir=-utXtu1F73iuYM%253A%252Cc1kUjodKasuLVM%252C_&vet=1&usg=AI4_-kT2Vu45VKKGEX3a08pNH8HlR9K1Dw&sa=X&ved=2ahUKEwiLroLS-ovlAhUhTt8KHdwVB9AQ9QEwAHoECAYQAw#imgrc=-utXtu1F73iuYM:

  80. Tunel Uznam – Wolin podpisana decyzja środowiskowa .Koszt ca 700 mil PLN jak pisze @Wrocławianin .
    Ta inwestycja jeśli ruszy to dzięki finansowaniu ca 80% z UE , optymistycznie za 3 lata ma być skończona .Były problemy finansowe u jednego z wykonawców ( groźba upadłości ) nie wiem jak jest aktualnie – będę się interesował .Na razie roboty przygotowawcze a …za rok jak dobrze pójdzie drążenie tunelu . W Polsce przed wyborami cieczka .
    Moi sąsiedzi ogłosili , że za rok w Październiku 2020 ma być oddane to nowe mega lotnisko ( Brandenburgia południe Berlin ) a miało być gotowe w 2011 roku ,,(koszty niebotyczne )
    Nie bardzo wierzą, w ten kolejny termin , ma być wtedy zamknięte TEGEL – bliżej mam do tego starego lotniska .
    Osobiście kibicuje dokończeniu kilkunastu kilometrów S-3 , to mój warunek przejazdu S-3 ,A-4 na Górny Śląsk i do Krakowa .

  81. Stanisławie; macie rację poplątało się , wierzyciel nie jest dłużnikiem.
    Wierz ale sprawdzaj jak mawiał towarzysz Stalin.

    https://www.youtube.com/watch?v=ai5kD1uF-U4&feature=related

  82. Dla 404

    Wracajac do postaw antysemickich po polskiej stronie granicy z Niemcami, to nie mialy one oczywiscie charakteru likwidacyjnego, ograniczaly sie poczatkowo do wykluczania. Zjawisko to widoczne jest w topografii przedwojennych Endekow.

    Po 1989 roku, roku kolejnej cezury oraz zmian polityczno-spolecznych jestesmy czesto konfrontowani z kolejna pustka oraz brakiem cierpliwosci w jej wypelnianiu po zakonczeniu eksperymentu kilku facetow przyslanych z Moskwy, eksperymentu nazywanego (nie wiem dlaczego) realnym socjalizmem.
    Socjalizm ten przeciez odrealnial nie tylko rzeczywistosc, w ktorej zylismy, lecz rowniez nas samych. Z tym faktem trudno jest nam sie pogodzic, bo niechetnie wystepujemy w roli manekinow.

    Oczywiscie wyjatkiem byly tu beztalonowe Mag, 404, zabka, jakup007 w stanie spoczynku antysemickiego i co….

    Dzisiejsi politycy przescigaja sie w uzywaniu atrybutow; narodowy, patriotyczny, polski , meczenski i powstanczy. Prowadzi to do uproszczen w pamieci spolecznej (narodowej). Pamiec spoleczna nie powinna opierac sie na mitotworstwie. Gdy upiekszanie prawdy w czasach zaborow mialo sens, to kontynuowanie i pielegnowanie mitow narodowych nie pomniejsza naszej alienacji.
    Zatracamy w ten sposob zdolnosc rozumienia realnych warunkow bytu panstwowo-narodowego. Czesto mowimy o wyjatkowym polozeniu Polski, ktore od stuleci czyni z niej ofiare sasiadow. O tym, ze sasiedzi mieli rowniez pozytywny wplyw na nasz rozwoj i my na sasiadow, raczej zapominamy . Megalomanskie sa przy tym nasze oceny i samoocena.

    Ludwik Stomma napisal, ze chcielibysmy byc lubiani, doceniani i jest to poniekad naturalne. Nienaturalne jest, ze nasze argumenty sa czesto naiwne, w rodzaju; urodzilismy papieza, zwyciezylismy komunizm, wynalezlismy lampe naftowa. Poza tym Polakami byli Kostrowitzky, Batory, Chopin, Conrad, Kopernik, Wit Stwosz czy Matka Boska i Macierewicz.

    Kazda krytyka takiego postrzegania siebie, jest naszym zdaniem postawa antypolonistyczna.

    Nie lubimy Niemcow, Rosjan i zydow marzacych o wladzy globalnej, obecnych w wielu rzadach, bankach oraz przemysle rozrywkowym. Smieszne sa owe stereotypy.

    Sa one rowniez niebezpieczne, bo w naszej historii mity tworzyly nieraz fakty historyczne. Pragnalbym, aby „wietrznie“ watpiacy oraz cierpiacy na brak informacji o tym pamietali.

  83. Powtorzone za Hartmannem dla 404….

    Ci, którzy wyobrażają sobie, że zamknięte, jednorodne społeczeństwo polskie jest czymś lepszym niż wielokulturowa i wieloetniczna wspólnota, siłą rzeczy również są antysemitami. Chcieliby się bowiem Żydów pozbyć bądź cieszą się z faktu, że obecnie prawie ich już w Polsce nie ma. Niektórzy wręcz w głębi duszy uważają, że ci, którzy zabijali Żydów bądź wydawali ich w ręce Niemców, robili dobrą, acz brudną robotę – pozbycie się Żydów było bowiem historyczną koniecznością i warunkiem pełnego dobrostanu narodu polskiego.
    Tacy ludzie stanowią najzajadlejszy i najpodlejszy gatunek antysemitów. Na szczęście nie ma ich wielu. Ich poprzednikami są niezwykle liczni do niedawna Polacy obwiniający Żydów za śmierć Chrystusa bądź o porywanie chrześcijańskich chłopców celem utoczenia ich krwi na macę. Dziś słyszy się takie rzeczy nieczęsto, podobnie jak to, że „Żydówki mają w poprzek” albo że „chorują na serce” i jest to naprawdę istotna zmiana kulturowa. Dawniej było to powszechne, podobnie jak mówienie o Żydach na co dzień nie inaczej niż „żydek”, „żydki”; wielu Żydów, którzy wyjechali z Polski wkrótce po wojnie, też tak mówi, gdyż tylko takie polskie słowo na oznaczenie Żydów poznali, nie wiedząc nawet, jak bardzo jest pogardliwe.
    Wszystko to, o czym dotąd powiedziałem, podpada pod kategorię antysemityzmu prostego i nie stanowi głównego przedmiotu niniejszej rekapitulacji. Twierdzę, że w Polsce nadal jest wielu antysemitów prostych, czyli takich jak ci, którzy do II wojny światowej swoim antysemityzmem się szczycili. Są oni jednak stosunkowo małą mniejszością. To oni właśnie piszą w ankietach, że „nie chcieliby mieć Żyda za zięcia albo sąsiada”. Taki rodzaj antysemityzmu wychwytują badania socjologiczne.
    Znacznie bardziej rozpowszechniony jest jednakże antysemityzm w formach bardziej zakamuflowanych i pośrednich. Jeśli mówię, że większość Polaków to antysemici, nie mam na myśli tego, że reprezentują antysemityzm w formie prostej, lecz w formie subtelnej, ukrytej za pewnym kodem językowym i symbolicznym, w przesądach, kompleksach i resentymentach. Osoby te powszechnie odżegnują się od antysemityzmu, a niektóre nawet głęboko wierzą, że antysemitami naprawdę nie są. Inni są niekonsekwentni i mówią „nie jestem antysemitą, ale…”, a jeszcze inni w głębi duszy zdają sobie sprawę, że są antysemitami, lecz wstydzą się tego nawet przed sobą.

  84. Mierzeja i Nord Stream 2 dlaczego KE wtrąca się w projekty. Tak sobie myślę,że Kaczyński z Putinem powinni pokazać natrętowi słowiański gest Kozakiewicza. Psy szczekają a koparki robią swoje…na złość jankesom. Suwerenność nie może być fikcją w ramach zaboru Unii…

  85. @teo i wielu innych nie dostrzegaja w poczynaniach Kaczego logiki. A ja dostzegłem.
    Kaczor ma swiadomośc, że jest brzydkim pokurczem z wystajacym brzuchem, ze jest wredny, że jak powiedział Radosław Sikorski, kiedy wejdzie do pustej sali, to krzesła zaczynaja się kłócic, gdyż ma niebywały talent do wzbudzania nienawisci.
    Dlaczego Kaczor trzymal przez tyle lat ćwiećinteligenta Kuchcińskiego na stanowisku marszalka ? Dlaczego wiedząc o konszachtach Banasia z mafia, najpierw go zrobił ministrem finansów potem szefem NIKu. Przeciez to nielogiczne ?
    A własnie , że logiczne. Kaczy systematycznie ośmiesza wszystkiie demokratyczne funkcje; już prezydent, premier, TRybunał Konstytucyjjny, sądy, szef stadniny koni, minister edukacji, rolnictwa, wojsko..itd są pozbawione jakiegokolwiek szacunku, sa ośmieszone. Osmieszona jest demokracja.
    Robi to wszystko z premedytacją, a nie z nieudolności. Jedzie prętem po sztachetach płotu, normalni ludzie się wsciekają, a Kaczy, ów ohydny gnom jest uradowany.
    A to, że Polske prowadzi prosto w ekonomiczną, kulturową przepaść, jak ten niemiecki pilot Andreas, to tylko go cieszy. Skoro on jest taką ewolucyjną katastrofa, to niech Polska też stanie się katastrofą. Skoro sam jest takim małym g.ównem,, to systematycznie lepi Polskę z takiego najgorszego guana Patrz ; Ziobro, Kownacki, Pawłowicz, Piotrowicz itd patrz na owe zdradzieckie mordy w Sejmie, pomniejsze guana.

  86. @stasieku & @jobrave

    W ciemno mogę zastrzec, że nie ma konieczności poczać was o używaniu komputera. Do czasu gdy się rypnie.

    Jeśli wykażecie wystarczająco cierpliwości, to po przeczytaniu tego komputera będziecie bardziej rozumieli komputer i będziecie ubożsi o popadanie w pobocze rozpaczy po uczynionym wam kuku przez głupią elektroniczną maszynę.

    ***
    Jest taka liryczna opowieść, o wspinaczu, który zechciał przejść grań.
    Szło mu dobrze, do czasu gdy przyszedł zmrok i mgła. Był świadom, że jest u końca grani głodny i zmęczony. Zjadł ostatni kawałek czekolady, zagryzł cytrynowym dropsem i zaczął rzucać kamienie. Nasłuchiwał bezskutecznie łomotu i był gotowy spania rozkrakiem na skale. Mgła się podniosła i w świetle księżyca dostrzegł, że metr od stóp w dół jest gęstwina trawiastej płaśni i dalej łąka z garbikami śpiących owieczek.

    Jeden z kretynów, który jeszcze od ściany nie odpadł, zapytał:
    A nie mogłęś rozpocząć przejścia od wierzchołka grani?

    ***

    Współczesny komputer ( już zdążył osiwieć ) używa migawek i przezwycięża beznadziejność instrukcji GoTo symulując polecenie ReturnFrom

    MS Word niekiedy pyta nas, czy chcemy zapisać odzyskaną po awarii kopię dokumentu.

    Jest to forma przezwyciężania przygód mięśniaków z komputerem będących elementem historii współczesnej:

    Czy rzeczywiście chcesz skasować wszystkie pliki na tym komputerze?

    Postawa takiego mięśniaka zmienia się po przygodzie opisanej przez Karolinę Lewestam.

    Jakiś John podpadł jejsowi tak bardzo, że stracił wszystkie kontakty, wszystkie zawodowe zapiski doprobku i fejs miał w d.u.p.i.e jego skargi.

    Chłopcy z Doliny Krzemowej postanowili zlitować się nad frajerami grającymi rolę swojaków niefilozofujących i proponują duplikowanie wszystkiego w chmurze.

    Aby ulżyć napadanym przeze mnie mięśniakom, przypomnę, że pewien matematyk nie miał miejsca na na wymyślony dowód pewnego trudnego twierdzenie o potęgach wyższych niż druga.

    Ludzkość poniosła stratę, a dokładniej nie zyskała.
    Za naszego życia jakiś fanatyk znalazł dowód zajmujący całą książkę i prześledzony dotychczas przez kilkunastu audytorów z tytułami.
    I nikt rozsądny poza nimi tego dowodu nie strawił.
    A wszystko z biedy.

    Teraz plastykowego papieru jest nadto i są całe kontynenty marginesów.
    I każdy swojak pieprzy, że nie trzeba kupować browaru.
    Do czasu gdy się nie rypnie. I tak w kółko.

    ***

    Straciłeś jakiś piękny wątek @stasieku wart umieszczenia na tym blogu i nie potrafisz do niego wrócić?

    A czasy są trudne ( lokalnie to ujmując ).
    Blogowy czempion kłamstw deklaruje miłość do prawdy ponad przyjąźnią.
    A ja mu pokazuję figę.
    Natomiast inni będą go leczyli.
    Bo im się niezwykle nudzi.

    ***

    MIGAWKA to elektroniczna karta zbliżeniowa, na której kodowane (tzn. zapisywane) są bilety okresowe, uprawniające do przejazdu komunikacją miejską w Łodzi. Istnieją dwa typy MIGAWEK:
    •MIGAWKA imienna, na której kodowane są wyłącznie bilety okresowe imienne.
    •MIGAWKA na okaziciela, na której kodowane są jedynie bilety okresowe na okaziciela.

    Wydanie pierwszej MIGAWKI jest bezpłatne!

    ***

    Snapshot, czyli migawka w uproszczeniu jest zapisem chwilowej zawartości komputera. Każdy gość bloga pisze treść migawki i dopóki nie zobaczy swego komentarza opublikowanego jest to ulotna możliwość.

    ***
    Blog przyciąga mądrali piszących historię starożytną i piszących historię naszych zabaw z dziadkiem. I wszystkie te mądrale są tak honorne, że niedopieszczonym rzygać się chce.

    A ja tylko ruszam nogami symulując, że za kwadrans ląduję w Toronto.
    Bo samolot jest dla mnie za mały.

    Chciałoby się wieś, tylko pieniądze na backup gdzieś.

  87. jeżeli nasz Janusz straci pracę, albo jakaś inna bieda się przyplącze, to jest on wtedy w rozpaczy. Bo dłuznicy się domagają, a on nie ma skąd forsy wziąć.

    Czy słyszałaś żeby Polsce ktoś coś był winien ? , 30 lat temu Polska miała Irak jako wierzyciela

    Dżizas!
    A mówią, że Polak zna się na wszystkim, a najlepiej na medycynie i ekonomii 😎

    I jeszcze te amerykańskie „tryliony” 🙄

  88. Główny jankes: w mojej wielkiej i niezrównanej mądrości…Tak sobie myślę : ale jankesom trafił się Kaligula-bis…

  89. @404 – to znaczy że nie jestem odosobniona, źle byłoby gdyby ktoś inny mógł posługiwać się moim nickiem. Dziękuję.

  90. Lewy
    8 października o godz. 9:17

    zaskoczyl zupelnie, oczywiscie pozytywnie negatywna i trafna analiza Kaczynskiego. Wlasciwie nas wszystkich.

    Dziekuje i pozdrawiam.

  91. @Guzdra, który wyjawił swoją niecierpliwość w oczekiwaniu na opuszczenie przeze mnie blogu okazał się człowiekiem małego ducha. Po raz kolejny.

  92. @żabko!!!

    Nie czytaj moich komentarzy bo ci bardzo szkodzą.

    A od mojego ducha najzwyczajniej się odpieprz.

  93. Na wszystkim to zna się tylko Żyd
    on wie ale nie powie.

    https://www.youtube.com/watch?v=ubZIVYKGfc0

  94. Bar Norte
    7 października o godz. 22:53

    Jacyna Kultura Liberalna

    Mój komentarz
    Dla mnie kluczowe zdanie z wywiadu z Jacyną pokazujące teoretyczną bezradność wobec problemów, które sformułowała posiłkując się najbardziej modnymi pojęciami, jest:

    „w Polsce brakuje nam debaty o proporcjach między interesem indywidualnym, dobrem publicznym i dobrem wspólnym. Owszem, mówi się o dobru wspólnym – są odwołania na przykład do Jana Pawła II – ale u nas nikt nie potrafi przedstawić projektu operacjonalizacji tej idei.„

    Otóż to, wszytko wiemy, tylko brak projektu operacjonalizacji.

    Z drugiej strony Polska jest krajem, w którym debaty nie są uprawiane ani szanowane.
    Kłótnie owszem, bo tam wchodzą w grę emocje, lecz nie debaty. Demokracja w polskim wydaniu, to system, w którym obywatele słabo interesują się państwem, po prostu mieszkają tu, żyja tu, a kontaktują się z nim tylko w sytuacjach nagłych, wymuszających ten kontakt – sądy, policja, urzędy, dzieci do szkoły, brak miejsc w szpitalach, smog, interwencje powodziowe, pożarowe, susza, huragan, wypadki, itd.

    Debata społeczna nie istnieje. Debata o przyszłości, jak powinno być. Taka debata nie istnieje. Brak chętnych.
    Z brakiem chęci do debat oraz zaangażowania w poczynania społeczne związany jest z takimi wskaźniki jak poziom czytelnictwa w społeczeństwie (bardzo niski), uczestnictwo w głosowaniach (bardzo niskie), ogólny poziom zaufania w społeczeństwie (rekordowo niski), uczestnictwo w demonstracjach przeciwko łamaniu prawa, poziom wiedzy obywatelskiej (bardzo niski, także u posłów, których sprawdzano pod tym względem), itd.

    Dla mnie takim charakterystycznym symptomem wskazującym na wsobność krajan pociągającą za sobą brak zainteresowania swoim państwem, jest niechęć do dyskusji (we wszelkich okolicznościach, nie tylko na imieninach u cioci Broni) na tzw. tematy polityczne. To jest wręcz tabu ściśle przestrzegane.

    Niechęć ta wynika w dużej części z nikłej wiedzy o państwie, o polityce, o demokracji i związana jest z wysoką wsobnością obywatelską krajan. Krajan jest dla siebie.
    Debata wymaga współpracy myślowej, intelektualnej z innymi, przestrzegania zasad, gry fair, a przynajmniej dążenia do takiej gry oraz trzymania emocji na wodzy.

    Generalnie prowadzenie debat wymaga pewnej minimalnej kultury. Na dzień dzisiejszy tejot ma taką wiedzę w tym temacie (to ulubione zwroty polityków), że w kulturze debat w Polsce zbyt duży udział ma kłamstwo, mniej lub bardziej ukryte, zawoalowane, krętackie, wspierane bardzo często moralnymi i patriotycznymi argumentami. Przez ten udział kłamstwa debaty bardzo często przeradzają się w kłótnie, bo kłamstwo natychmiast budzi naturalny sprzeciw i wyzwala emocje.

    Najefektywniejszym zaczynem kłamstwa wprowadzonym do polityki polskiej przez PiS było kłamstwo smoleńskie. Ono pokazało, że siejąc kłamstwo można zbierać korzyści polityczne, a te przekładają się dla siejących polityków na konkrety – dorwanie się do władzy i korzyści materialne wynikające z pełnienia władzy. Co wytwarza tendencje oligarchizacyjne i prowadzi do faktycznej oligarchizacji państwa.
    Pzdr, TJ

  95. Władimir Putin ukończył 67 lat. Od 20-tu lat na szczycie władzy i jeszcze kilka lat ma przed sobą. Dożywotnio będzie rządził?

    Jimmy Carter skończył 95 lat. Jest baptystą i prowadzi religijne nauki oraz buduje domy potrzebującym. Piękna emerytura i słynny uśmiech

    Aleksander Kwaśniewski polski prezydent. Jedyny który sprawował władzę przez dwie kadencje. Obecnie lokomotywa kampanii wyborczej lewicy. Czy nada rozpęd do niedawna rozproszonej lewicy?

  96. Pan Redaktor zauważył, że wyborcza coś przemilcza.
    Lepiej późno, niż wcale.
    Jako czytelnik Organu Michnika od wiosny 1989 roku zauważam, że od ok. 2000 roku GW na zmianę kłamie, insynuuje lub przemilcza.
    Miałem możliwość rozmowy na ten temat z byłą dziennikarką GW, która rzuciła ten organ w cholerę, gdy okazało się, że dla Michnika najważniejsza jest „mądrość etapu” – jak w latach wiadomych.
    Np. w latach 2000 – 2005 roku nie mogło przejść nic krytycznego dla Kwaśniewskiego i jego rodziny.
    Klasyk rzekł niegdyś, że obecna wyborcza to gazeta tworzona przez półinteligentów dla ćwierćinteligentów.
    Pomyśleć, że w latach 90-tych był to to tytuł dla autentycznej polskiej inteligencji, przekazujący także opinie z „innej parafii”.
    Ostała się beznadziejna agitka dla imbecylów politycznych…

  97. Szyszko. Spuścizny po komuniżmie to żłobki i przedszkola. A co z hymnem. Tak sobie myślę,że będzie po 13. nowelizacja zakresu dekomunizacji. O prawostronnym ruchu czy pisowni nie wspomnę…Tęcza na łowickiej zapasce może zostać.

  98. W Szanghaju pada deszcz. Przerwany mecz po pierwszym wygranym przez
    Huberta Hurkacza (34 w rankingu) secie 6:2 z francuskim tenisistą
    Gaelem Monfilsem (11 w rankingu).
    Polak często trafia na francuskich tenisistów w ważnych turniejach.
    Wojciech Fibak żartuje, że powinien nauczyć się francuskiego.
    Ja mówię, niech się Francuzi nauczą polskiego. Może im się przydać

    PS. Wałęsa wycofuje poparcie dla PO

  99. quentin t.
    8 października o godz. 10:53
    To niesprawiedliwa ocena GW. Należy tylko uważnie czytać.
    Ostatecznie jeszcze mamy wolność słowa, najważniejszy
    atrybut demokracji

  100. @

    Brał paragon czy u Banasia?

    Poseł PiS twierdzi, że szantażuje go prostytutka, z którą się spotykał.
    http://trojmiasto.wyborcza.pl/trojmiasto/7,35612,25281359,posel-pis-twierdzi-ze-szantazuje-go-prostytutka-ktora-wynajmowal.html

    bra-tanki08.10.2019, 07:01
    Kolejny kumpel dżej pi tu i pięty. Ta cała banda pislamskich faryzeuszy już nawet nie bawi. Oni mogliby z marszu zastąpić wszystkich epidiaskopów. Nawet Paetza , Michalika i Jędraszewskiego.
    PS. A po ile za godzinę? Nie lepiej było u Mariana? W rodzinie by zostało, a tak kolejnego pislamskiego milionera młodość pokonała.
    Niech będzie pochylony.

  101. Co chwila mamy tytuły piejące z zachwytu jakie to wysokie poparcie osiąga PiS, a tymczasem JK jakby w minorowym nastroju baka coś że konstytucji to się jednak nie będzie zmieniać itp.
    Spojrzałem więc na wykresy poparcia PiS na ewybory.eu i okazuje się że od 2018r poparcie PiS praktycznie nie wzrosło mimo niespotykanego wcześniej rozdawnictwa pieniędzy i wściekłej kampami przeciw opozycji.(wzrost o 2 % dopiero w ostatnim miesiącu tuz przed wyborami (a wynik zawyżają takie sondaże jak sondaż estymator i dobra opinia pro i Social Changes dające poparcie pod 49% , podczas gdy 4 pozostałe dają około43%)
    A więc JK faktycznie nie ma się z czego cieszyć, a wręcz może się bać, że nie wygra przewagą dająca samodzielna władzę (a to dla niego katastrofa)

  102. Dzisiaj najwybitniejsza żyjąca ikona polska wymówiła poparcie PO i przeniosła je na PSL – informuje Gazeta.

  103. @stasieku

    Pilnuj pary: kursor tekstowykursor myszy

    Czy umiesz ustawić mysz tak aby kursor myszy robił falki na ekranie jak kamień rzucony na wodę? Wtedy Ctrl pomaga znaleźć ten kursor na ekranie.

    U mnie jakaś kombinacja klawiszy brutalnie kończy pisanie w blogowym InputBox na tym blogu. Nie przywiązuję specjalnych uczuć do moich komentarzy i radośnie guzdrzę po grudzie. A Ins ma podłą pozycję na mojej klawiaturze.

    ***

    Utknął mi w moderacji komentarz, w którym obok innych wymieniałem ciebie jako wystarczająco mocnych, by nie reagować urażoną dumą gdy mnie nie zrozumieją.

    Ćwierć wieku temu honor miał gniazdko pod maską auta osobowego.
    Teraz ma gniazdko na spodniej stronie klawiatury lub pod panelem dotykowym.

    A już małżeństwo honoru z racją jest nadzwyczaj płodne i rodzi zombie częściej niż samica szczura.

  104. Przewiduję, że inflacja zeżre suwerenowi godność
    i wyłączy mu drogi prąd ( no dobra! będzie jaśniej: osłabi bardzo napęd i spędzi na kupkę ulicznego zgromadzenia chronionego ustawą ku pamięci Lecha II )

  105. @ Lewy (9:17) & @ tejot (10:15)

    Podłączam się zbiorowo, bo obaj Panowie piszą moim zdaniem o iyng i jang.

    Lewy: charakterystyka emocjonalno-toksykologiczna gnoma oczywiście wybitnie trafna; pytanie: co czyni kieszonkowego, patologicznego herosratesa z drabinki, odhamowanego intryganta z geesu na zapleczu zakrystii, demiurgiem szczucia całkiem sporego zbiorowiska dorosłych ludzi nad Wisłą?
    Gra w ciuciubabkę o skutecznych rad sposobach, moim zdaniem, nie skończy się, dopóki na to pytanie nie znajdzie się odpowiedź na miarę aleksandra, oczywiście tego Macedońskiego. A cięcie musi być: na krzyż.

    Tejot: mnie w roztrząsach pani dr hab. najbardziej ujmuje przykładanie modeli cywilizacyjnych do opisu wspólnoty plemiennej, co rodzi zupełnie bigsujące qui pro quo.
    Np. domyślne przydawanie atrybutów państwa konstrukcjom plemiennym kleconym z patyków i tektury, woła o źródłową pomstę antropologa nad -> modnymi bzdurami parasocjologa.
    Upraszczam i skracam ironicznie, ale nie te co trzeba i zbyt wąskie okulary szklą oczy tej pani (przynajmniej w tym, co prezentuje w wywiadach).

    Podsumowując wątek Lewego o przymiotach wodzusia i Tejota o perypetiach troglodytów splątanych cywilizacją, zakończę mądrością z warzywniaka demokratycznego bigosu z wkładką na drabince (ulubionego miejsca poznawczego kandydatów do Sejmu): jaki kram, taki pan.

    Pozdrawiam obu Panów, wraz z pozostałymi tu jeszcze zdrowymi na umie.

    13.10: save chance, make piss last dance!

  106. adam 100

    Chadecka czyscicielka warszawskich kamienic i tworczyni najgorszej i najdrozszej oczyszczalni sciekow w Europie i zepsutej spalarni smieci,
    Haneczka Gronkiewicz- Walc,
    popiera czarownice ograniczajaca prawa kobiet,
    Joanne Fabisiak,
    na warszawskiej liscie wyborczej.
    Zanurzamy sie w szambie coraz glebiej.
    http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,25282730,gronkiewicz-waltz-patryk-jaki-aleksander-kwasniewski-kuba.html#S.MT_wawa-K.C-B.2-L.1.duzy

  107. Amerykański odpowiednik naszej ikony twittuje dziś: „Jak już wcześniej wyraźnie mówiłem i tylko dla przypomnienia, jeśli Turcja zrobi coś, co ja, w mojej wielkiej i niezrównanej mądrości, uważam za przekraczające granice, totalnie zniszczę i zrównam z ziemią gospodarkę Turcji”

  108. adam100
    8 października o godz. 11:29

    Dodajmy, że szantaż prostytutką zgłosił (jak podają w linku) z tytułu …pobytu na Kongresie Kardiologicznym:

    Profesor Grzegorz Raczak, wdowiec, 61 lat, kierujący Katedrą Kardiologii Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku.
    W zbliżających się wyborach Raczak kandyduje z listy PiS.

    …Miej serce i paczaj w służbie zdrów!…

  109. guzdra
    8 października o godz. 12:12

    Zupełnie nieśmiało zauważę, że inflacja zżera nie suwerena, a podatnika.
    Kwestia rozpoznania początku i końca rury z wektorem.
    Poza tym, mysz que sera, sera.
    Pozdrawiam z zachwytem.

  110. Hubert Hurkacz wygrał! Gratulacje!

  111. Gekko
    8 października o godz. 12:20

    Tejot: mnie w roztrząsach pani dr hab. najbardziej ujmuje przykładanie modeli cywilizacyjnych do opisu wspólnoty plemiennej, co rodzi zupełnie bigsujące qui pro quo.

    Mój komentarz
    Rzeczywiście w wywiadzie pani Jacyno da się zauważyć pewną nieprzystawalność modelowego rozumowania socjolożki do stanu świadomości społecznej oraz stanu państwa i wczesności etapu rozwoju społeczeństwa obywatelskiego w Umęczonej.
    Pzdr, TJ

  112. Urna zdechłej demokracji na ołtarzu wspólnoty plemiennej.

    Niezupełnie, ale częściowo od jakiegoś czasu (zgadnij czemu, koteczku?) zresocjalizowany na blogu -> kooperatywa (12:23), poddał link, który KAŻDY POWINIEN ZAPOZNAĆ.
    Link przedstawia rekomendacje wystawiane kandydatom przez znane postaci polityczne.
    W skrócie, każda z nich brzmi tak:
    – – –
    GŁOSUJ NA KUMPELĘ! ??? 🙁 🙁 🙁
    – – –

    Proszę Państwa, to jest dowodowa miara kompromitacji tych ludzi na miarę retrogresji cywilizacji do wspólnoty plemiennej (potwierdzająca niestety moją rekomendowaną tu od dawna diagnozę choroby).

    Kto cywilizowany i demokrata, wrzuca głos na KOMPETENTNYCH KANDYDATÓW, z wiarygodnych cywilizacyjnie list, a nie na ciotki i kumy czy nepoty !!!

    Dodam, że i ja poprę kandydata nielubianego personalnie, ale kompetentnego w roli parlamentarzysty, z list KO!

  113. Wałęsa obraził się na Platformę i odtąd Kosiniaka – Kamysza.
    Pod artykułem o tym fakcie (gazeta.pl) niezwykle trafny komentarz internauty:

    „Wiecie co POwcy wy to jesteście bez sumienia , bez jakiegokolwiek poczucia przyzwoitości ….wykorzystaliście chorobę starszego człowieka by go podjudzać i nakręcać w imię własnych interesów robiąc sobie podśmiechujki z Bolka ….poubieraliście go w koszulki KONSTYTUCJA klepiąc go po pleckach …T-shirty z konstytucją, okulary od Bono z U2 ….co to jest ?…..gwiazda Rocka ?….zrobiliście debila ze schorowanego człowieka który ma ograniczoną poczytalność ..na to powinien być paragraf…..jak historia go oceni ?…..jako klauna „… 🙂

  114. errata:
    popiera Kosiniaka – Kamysza

  115. Bar Norte

    W malych firmach, w ktorych pracuje 4 miliony obywateli, srednia placa na reke 2300 zlotych.

    http://wyborcza.pl/7,155287,25280780,glodowe-zarobki-w-mikrofirmach-srednia-2-4-tys-zl-brutto.html#S.Gospodarka-K.C-B.5-L.1.maly

  116. tejot
    8 października o godz. 12:44

    Tejot, pewnie fachowcy w dziedzinie mieliby z czym w moich tezach i Twoich rozpoznaniach polemizować.
    Ja zakładam, że jeśli publicznie pod egidą tytulu naukowego ktoś prezentuje poglądy, musi liczyć się z krytycznym kometem również takim, jak moje, być może niesprawiedliwym i ignoranckim.
    Korzystam z praw ironisty, spostponowanego ( 😉 ).
    Ciekawe, jak wygądałaby publicystyczna replika kolportujących takie wywiady.
    Pozdrawiam.

  117. „…W malych firmach, w ktorych pracuje 4 miliony obywateli, srednia placa na reke 2300 zlotych….”

    ..czyli taka, jaką otrzymuje większość wykształciuchów po studiach, na etacie… hi hi.
    Egzemplum: nauczyciel, prawnik, architekt, lekarz.
    Komuno wróć, się za Bug!
    – – –

  118. @@ zyta2000, 404
    Dzień dobry.
    W wymianie poglądów nt długu publicznego w Polsce, nie zauważam wzmianki o niesłychanie istotnym składniku tego długu.
    Jest to jego część zagraniczna, zaciągnięta w obcej, zwykle wymienialnej i powszechnie tezauryzowanej walucie.
    Japonia ma gigantyczne rezerwy w walutach, a dług zaciągnęła u swoich obywateli.
    Polski dług publiczny jest w ca 30% (nie chce mi się grzebać w Eurostacie) zaciągnięty za granicą, w walucie.
    Zatem narażony na ryzyko kursowe i brak litości u wierzycieli.

    Kiedy ‘stasieku’ pożycza od żony, to wie, że będzie mógł spłacić dług w naturze (ta opcja powoli zanika), negocjować termin spłaty, (kiedy np. przepije emeryturę) – mówię o takim zadłużeniu, że jest ‘soft’.
    Gorzej ma ‘stasieku’, kiedy weźmie kredyt w banku, szczególnie w walucie.

    Podczas wieloletniej pracy w Sp. z o.o. opartej na brytyjskim kapitale w 100%, dostawałem, co kwartał, raport z Londynu o stanie gospodarki w Umęczonej. Tam była tabelka, w której wytłuszczano „foreign debt” i „currency reserves” Polski.
    Oprócz kolumny wartości pieniężnych, była oczywiście kolumna dynamik.

    Ukłony przesyłam
    PS
    ‘404’, stosuj w opisach, proszę, jednostki polskie. Tymi „trylionami” amerykańskimi wprowadzasz nieświadomie „szum”.

  119. Opowieści polityczne wolnych mediów …narodowych.

    Wszystko, co chcielibyćie wiedzieć o Nobu z nagłówka:
    GW

    Nobel z fizyki przyznany. Polak pominięty!

    No, skąd bierze się rekonstrukcja ONR, przy takiej inteligencji na główku? Qv.a.

  120. Dlaczego katolicy właściciele małych firm nie płacą pracownikom według ich potrzeb. Wolą dać miskę ryżu na wzór Korei. A KK milczy jak w czasie okupacji. Tak sobie myślę bo wyzysk to grzech. W kraju katolickim…Sodoma i Gomora…

  121. @guzdra, 12:07
    Na wszystkich laptopach mam zmodyfikowane oba kursory.
    Są czarne i powiększone.
    Te domyślne, systemowe są dla młodych oczu.

    Ten post o 9:23 adresowany do ‘stasieku’ i ‘jobrave’ przeczytałem.

    Kiedy pisałem w edytorze do ‘zyty’ i ‘404’, straciłem łącze.
    Inne strony w sieci mogę trzymać nietknięte długo, więc to sprawa jakiegoś algorytmu w ePolityce.

    Ta twoja „kropka” narobiła kurzu. Dostrzegłem ją i zadumałem się…
    Nara

  122. Na nagłą miłość Wałęsy do ugrupowania Kosiniaka – Kukiza ten ostatni już odpowiada:
    „Panie Wałęsa… Głosować pan może na kogo pan chce ale zastanawiam się, czy ta pańska deklaracja i ogłoszenie „na kogo” pan będzie głosował nie jest czasem ostatnią pana misją, o której doskonale wiedział ś.p. Kornel za co tak serdecznie pan Go znienawidził….”

    Podobno Kaczyński trzęsie się ze strachu, czy aby „Bolek” nie obrazi się teraz na Kukiza i nie zwróci się ku PiSowi…

    Byłby to pocałunek śmierci 🙂

  123. Redaktor Daniel Passent
    Wpis „Opowieści polityczne” wywołał u mnie zdumienie.
    Pana Redaktora rozumiem, etos uczciwości dziennikarskiej „wyje z wpisu”.

    Jednak mamy na szali TVPis, gdzie ani słowa o burdelu Banasia i innych brudach PZPRawicy i miałkie TVN (to cyfrowe, naziemne) i Gazetę Wyborczą.

    Pisze Pan „Nie chce mi się wierzyć, że to była świadoma decyzja, raczej wpadka redakcji, ale mimo wszystko źle to wygląda (…)”, a ja chce wierzyć, że to była świadoma decyzja.

    „Nie czas żałować róż, gdy płoną lasy” – to z głowy, może przekręciłem.

    Serdeczne pozdrowienia.

  124. maćku: co się stało?
    Po latach twoich konsekwentnych wpisów o tym, że PiS przegra kolejne wybory – nagle zmieniłeś zdanie?
    Nie martw się – jest jeszcze szansa – zamknij oczy, skoncentruj się, zaciśnij pięści i powtarzaj: „Kaczyński przegra, Kaczyński przegra, Kaczyński przegra!…”
    A nuż poskutkuje? 🙂

  125. stasieku:
    ja jak Ciebie, stary komunisto, cenię za wierność pryncypiom.

    Tak, są sytuacje, gdy komunista musi zapomnieć o faktach, bo wszak „płoną lasy”.

    W ten sposób rozgrzeszano czystki w latach 30-tych w ZSRR, Katyń (tak liczna grupa wpływowej inteligencji przeszkadzała Stalinowi w jego planach co do Polski), w imię „płonących lasów” usuwano niewygodnych ze wspólnych fotografii…

    Z proletariackim pozdrowieniem 🙂

  126. quentin t.
    8 października o godz. 13:26
    PiS wcale nie musi wygrać wyborów , choć jest to możliwe, bo rozdawnictwo i brak widocznego kryzysu skłania wielu do popierania. Jak pisałem wygrana nie dająca większości w parlamencie jest dla Kaczyńskiego katastrofą i jest to najbardziej prawdopodobny scenariusz.
    Bezprawie w Polsce doprowadziło właśnie do sytuacji że nabardziej szkodliwi dla Polski politycy doszli do władzy.
    Dziś napisze skąd wzięła się katastrofa polityczna w Polsce (To co się obecnie dzieje, to już nie polityka , gangsterstwo i kompletny brak zasad i przestrzegania prawa)

  127. @stasieku

    Wyborcza ciągle kogoś zawodzi 🙁
    A to przemilczy (pominie) jakąś rezygnację, a to krzyczy
    „Nobel z fizyki przyznany. Polak pominięty!”
    Przynajmniej jednak nie łże w żywe oczy.

  128. @

    Faszyści mówią:
    będziemy głosować na faszystów !!
    Czy to takie dziwne??
    Czy ktoś się spodziewa po nich jakiejkolwiek moralności?
    Ja nie 🙁

    Banaś „rules”
    Macierewicz „rules”
    Bierecki „rules”
    Kuchcinski „rules”
    Kaczyński „rules”
    Ziobro „rules”

    swołocz PiS = pełzający faszyzm

  129. @
    kooperatywaMondragon
    8 października o godz. 12:23
    adam 100
    Chadecka czyscicielka warszawskich kamienic…

    Dlatego wiadomo, co zrobi faszystowska partia PiS u władzy.

    Wy ch……

  130. >mamy TVN i „Gazetę Wyborczą” <- rzecze stasieku.

    Tak, oprócz tego macie: Onet, Wirtualną Polskę, Interia.pl, wszystkie regionalne gazety, ba – nawet "fakt" i "przegląd sportowy" (springer!).

    Jako rzekł był w swoim czasie A. Wajda: "mamy zaprzyjaźnione media"…

    A do 2015 roku zaprzyjaźniona była także telewizja publiczna.
    Jak to się, kuźwa, stało, że PO przegrała wybory?… 🙂

  131. Polski kandydat na unijnego komisarza ds. rolnictwa wypadł na dzisiejszym przesłuchaniu znacznie lepiej niż poprzednio. Był dobrze przygotowany i odpowiadał po polsku.
    Czyżby wczorajsza wypowiedź Radosława Sikorskiego o niewystarczającym opanowaniu angielskiego pomogła?

  132. Pakt dla zdrowia 2030 podpisany. A co z grzechami pacjentów bo to przyczyna chorób jako kara. Zsyłanych wyrokami boskimi. Tak sobie myślę czy sprawca zsyłania chorób o tym wie.

  133. Tenisowy turniej w Szanghaju silnie obsadzony. Hubert Hurkacz po dwóch wygranych meczach będzie walczył o ćwierćfinał. Z każdym spotkaniem nabiera doświadczenia i zasila konto.
    Niech wygrywa mądrze, bez uszczerbku dla zdrowia, które przygasiło karierę Jerzego Janowicza.
    Najważniejsza jest dobra i fachowa robota powiedział Jarosław Kaczyński w Warszawie. I dodał „My umiemy rządzić, a oni nie”
    No to panie Hubercie: rządź pan na tych chiñskich kortach jak najdłużej

  134. Gajowy, dziś:

    Wyborcza ciągle kogoś zawodzi
    A to przemilczy (pominie) jakąś rezygnację, a to krzyczy
    „Nobel z fizyki przyznany. Polak pominięty!”
    Przynajmniej jednak nie łże w żywe oczy.

    Dziś, do 13:00 na czołówce gazety.pl wisiał tytuł:
    „Wojciechowski bez szans na stanowisko komisarza”.

    Obecnie: „Wojciechowski zaakceptowany na stanowisko komisarza”..

    Życie, gajowy, pisze takie scenariusze, że ech!… 🙂 🙂 🙂

  135. @quentin. t, 13:32
    W tym „stary komunisto” jest więcej „szacunku”, niż w „starym komuchu”.
    Czym sobie zasłużyłem oprócz zauważonej u mnie „wierności starym pryncypiom”?
    (pytanie retoryczne).

    Czytając i słuchając waszych kłamstw, zastanawiam się, jak wam nie wstyd?
    Tu jesteście anonimowi, ale macie rodziny, dzieci, chodzicie do kościoła, niebieską książeczkę czytacie.
    Przecież każdy gang będzie w końcu rozliczony…
    A Sąd Ostateczny?

  136. @ zyta
    Proponuję sobie przypomnieć podstawowe pojęcia ekonomiczne:
    Deficyt budżetowy, Zadłużenie zewnętrzne, zadłużenie wewnętrzne, stopa inwestycji, oraz podstwowe pojęcia z zakresu rachunkowości : Ma i Winien
    Wtedy okaże się, że sytuacja ekonomiczna Polski wcale nie jest dobra, o czym pisałem wcześniej.
    Stopę inwestycji mamy najniższą od co najmniej 15 lat, pomimo wysokiego wzrostu i dobrych ratingów. Skąd weźmiemy pieniądze na inwestycje, gdy koniunktura się skończy ? Można przez jakiś czas utrzymać wzrost oparty wyłącznie na konsumpcji (vide Grecja) ale to jest polityka bardzo niebezpieczna (vide Grecja)
    Jeżeli przedsiębiorca w czasie dobrej koniunktury kupuje dom na Hawajach i Rolls Royce’a a nie inwestuje np w lepsze maszyny, to gdy hossa się skończy czeka go bankructwo, bo nie wytrzyma konkurencji z tym, który nie ma Rolls Royce’a ani domu na Hawajach ale ma nowoczesne i wydajne maszyny.

  137. @ stasieku
    8 października o godz. 14:32
    @quentin. t, 13:32
    Czytając i słuchając waszych kłamstw, zastanawiam się, jak wam nie wstyd?
    Tu jesteście anonimowi, ale macie rodziny, dzieci, chodzicie do kościoła, niebieską książeczkę czytacie.
    Przecież każdy gang będzie w końcu rozliczony…

    Zakompleksione prostaki korzystają z okazji. Taki typ charakteru zostawał kapo w obozach koncentracyjnych.
    pozdrawiam

  138. Is42:
    „uszczerbku dla zdrowia, które przygasiło karierę Jerzego Janowicza”

    Karierę J. Janowicza przygasiła Marta Domachowska, o czym mówiło się w swoim czasie sporo w środowisku. Ponoć Jerzyk nie był pierwszą męską ofiarą…

  139. stasieku:
    ja nie zaprzeczam, że o PiSie mówi się „gang”. I że czasem ma to uzasadnienie.

    Ale to pół biedy. Platforma, pod obecnym przywództwem, zwana jest powszechnie „Gangiem Olsena”. To dopiero etykietka! 🙂

  140. @ quentin t.
    8 października o godz. 14:13
    „Fakt ???”
    Przecież w/ w tabloid walnie przyczynił się do wygranej waszego kandydata na urząd Prezydenta, publikując informacje na temat rzekomych przekrętów w Belwederze za „Komoruskiego” jak go nazywaliście. Podobnie pisał o nadużyciach sędziów , akurat dziwnym trafem wtedy, gdy planowaliście deformę sądownictwa. Biorąc pod uwagę waszą ulubioną argumentację to wy, zwolennicy Polskiej Zjednoczonej PRawicy jesteście „opcją niemiecką”

  141. @

    Sąd po stronie Petru. Po tym, jak nazwał Wąsika „przestępcą”
    http://polityczek.pl/uncategorised/11780-sad-po-stronie-petru-mogl-nazwac-wasika-przestepca?fbclid=IwAR2RNCMHhmeeQjYDNaSkyDglM68U76fp89z1XzwIGmKKBmTyDElR5g9CbNU

    To dlatego Du*a bredzi o złogach w sadownictwie.
    Będziesz siedział !!!

  142. Marks:
    „Fakt ???”
    Przecież w/ w tabloid walnie przyczynił się do wygranej waszego kandydata na urząd Prezydenta, publikując informacje na temat rzekomych przekrętów w Belwederze za „Komoruskiego”

    ??? O czym ty piszesz?

  143. @quentin t.

    Masz rację, mogli poczekać zamiast bawić się w pytię, bo na dwoje babka wróżyła.
    Ale myślenie życzeniowe przed poznaniem decyzji to nie łgarstwo wbrew faktom.
    A Wojciechowski wreszcie zrozumiał pytania, bo mu przetłumaczyli i mógł odpowiadać po polsku?

  144. @ „quentin t.
    8 października o godz. 14:13:
    „Wyborcza” w latach 90- tych pismem prawdziwej inteligencji ?????
    Wolne żarty ! No, może pod koniec trochę poziom się podniósł ale ja doskonale pamiętam, co oni tam pisali na początku. To była propaganda na poziomie niższym niż w „Trybunie Ludu” Tylko suweren tak się zachłystnął świeżo odzyskaną wolnością, że łykał każdą bzdurę którą mu serwowali styropianowi działacze.

  145. @quentin
    Pamięć wybiórcza ???

  146. Jeśli chodzi o Parucha, to jest to klasyczne wciskanie kitu przez politologa związanego wyraźnie z jedną opcją polityczną, można więc odwracając jego stwierdzenia powiedzieć, że wiarygodność tego przekazu jest niewielka 🙂

  147. Marks:
    po twoim wpisie na temat „wyborczej”: z lat 90-tych, nie mam wątpliwości co do twoich korzeni i poglądów. Jak rozumiem:
    a/ uważasz się za inteligenta,
    b/ do 1989 roku czytywałeś wyłącznie „Der Spiegel”, „The New York Times” i ” Le Figaro” :).

    P.S. Oczekuję nadal na odpowiedź, jak o jakich to „przekrętach” Komorowskiego rzekomo pisał „fakt”, która to okoliczność przesądziła o tym, że przegrał on wybory.

  148. Marks:
    I nie pisz mi o „pamięci wybiórczej”, tylko podaj fakty z „faktu”.
    Albo odszczekaj. 🙂

  149. Moja polsczyzna jakoś nie może dopłynąć do polszczyzny blogowej.

    Kopę lat temu słowo prawda oznaczało śmierdzące nieszczelne opakowanie na śledzie rzucone na rynek ( przepraszam: na stalinowskie wyobrażenie o rynku )

    Dziś muszę sie trudzić z wyobrażeniem sobie prawdziwej inteligencji.

    Muszę upierdliwie przypominać, że dla prawdziwej inteligencji kłamstwo jest obroną wiary katolickiej przez ohydną zewnętznie i wewnętrznie nieucywilizowaną dzicz.

    A tu czepiają się utytułowanej pani, że jej rozważania aksjologiczne mają się jak pięść do zakatorzonego nosa.

    Człowiek zaczyna chorować od głowy, a dokładnie od języka.

  150. Gajowy:
    sorry, ale się kompromitujesz.
    Naprawdę, Wojciechowski nie jest moim idolem, ale po angielsku mówi biegle. Tak też komunikował się w trakcie pierwszego przesłuchania.
    Ale – wyborcza pewnie napisała, że kaleczył.
    Ach, nie kaleczył, ale uważali, ze kaleczy?
    „Myślenie życzeniowe”, wszystko jasne! 🙂

  151. Gajowy:
    jestem złośliwy, ale po tym, jak w radio słyszałem fragment wypowiedzi Wojciechowskiego przed wysłuchującymi (jak się rzekło, biegle, choć z akcentem) – przypomniała mi się w identycznej sytuacji, 5 lat temu, niejaka Bieńkowska Elżbieta.
    Kalecząca język polski 🙂

  152. @quentin t.

    Nie wiem, co Wyborcza napisała na temat języka, sam słyszałem jak dukał.

  153. @
    Stary, ale nadal aktualny dowcip

    Cudotwórca:

    Za PO staliśmy na skraju przepaści, a teraz zrobiliśmy olbrzymi krok naprzód.

    Faszyzm, Ein Führer, ein PiS

  154. Na poprzednie stanowisko w Trybunale Obrachunkowym Wojciechowski został wybrany, pomimo negatywnego zaopiniowania jego osoby przez Parlament Europejski, a teraz po drugim przesłuchaniu/przeczołganiu będzie komisarzem, bo nikt się nie sprzeciwił, widać kluby partyjne mają też swoje kalkulacje.
    I to powinna wiedzieć taka gazeta jak Wyborcza, nie wybiegać naiwnie przed orkestrę dając sytysfakcją różnym zgniłkom.

  155. satysfakcję/radochę

  156. @
    GajowyM.
    8 października o godz. 15:31
    I to powinna wiedzieć taka gazeta jak Wyborcza, nie wybiegać naiwnie przed orkestrę dając sytysfakcją różnym zgniłkom.

    No właśnie. Oni (GW) tylko donoszą na Ojczyznę i się sprzedają za pieniądze rewanżystom niemieckim. Reperacji mi żądać q. mać.

    Ośmiornica PiS

  157. https://wiadomosci.dziennik.pl/opinie/artykuly/609563,norman-davies-historia-holokaust-zydzi-polacy-ii-wojna-swiatowa-niemcy-hitlerowcy.html
    Mozna przeczytac w celach oderwania sie od problemu upadku Polski.
    Jeszcze ciekawszy jest wywiad w tej samej gazecie Dziennik.pl z bylym dyrektorem POLIN p. Halbersztadt. Jest dosyc daleko od brylujaceji i dyktujacej trendy na okolicznosc muzeum POLIN zydowskiej warsiaffki. Szanuje dotychczasowego dyrektora Stole, docenia zaslugi L. Kaczynskiego w sprawie powstania muzeum, a komu by jeszcze to przeszlo przez gardlo tak powiedziec? Przypomina, ze wszystko tak sie wleklo w sprawie muzeum poniewaz Zydzi w Polsce klocili sie kto ma miec wieksze zaslugi. Ci co sie nie dopchali do pierwszego rzedu wrecz byli przeciwni muzeum. Za upolitycznienie POLIN-U obwinia poprzednia ekipe, czyli PO. Wyjasnia dlaczego minister kuiltury Glinski odwleka z mianowaniem dyrektora. Ale przeciez ten idiota, z ktorego nawet brat wysmiewa nie moze miec szarych komorek i cos tam wiedziec wiecej na ta okolicznosc. A takze uwaza za nieuczciwe straszenie, ze w takiej sytuacji odplyna donatorzy, tez uwaza za przegiecie apelu polskich celebrytow na okolicznosc muzeum od slow „my narod polski”. Moze zejsc z tego piedestalu, narodzie polski?
    Dlaczego w szale politycznym za kazdym razem biegniecie za stadem opozycjonistow nie majac wlasnego zdania. Zle, pisze tamto zdanie, to Wasze zdanie.
    W/w wywiady przeprowadzila Malgorzata Rigamonti z Gazety Prawnej i sa w dodatku. W porownaniu z Polityka, ktora nawiedzilo juz wiele lat temu jest to swietna gazeta. Szkoda, ze internetowo taka droga. Na moje oko p. Rigamonti to jedna z najwybitniejszych postaci polskiego dziennikarstwa, ktora nie ulega modom i trendom. I ogromnie pracowita. Jak jest odbierana w srodowisku dziennikarskim typu redaktorzy Polityki, czy Gazety Wyborczej – nie wiem.

  158. „Der Spiegel”, „The New York Times” i ” Le Figaro” pisze niejaki q. Zapmnial nieborak o Tazlerkach i Tazlerach.

  159. Dlaczego Q nie lubi Michnika?

  160. Q okazaly, okazal sie wielkim intelektualista parafialnym.

  161. @stasieku!!!

    Ja tu już dekadę staram się. I niewiele z tego się rodzi.

    Liczyłem na podszyte ironią uznanie:

    @guzdra zgodnie ze swoją manią walki z szybko, krótko i głupio napisał kropkę pochyloną i nie pogrubioną.

    ***

    Z rzadka dochodzą z zaplecza dziennikarskiego okruchy nie obliczone na afektowną gadkę stwierdzenia:

    Dziennikarz musi z czegoś żyć, bo żona, dzieci, wnuki, kredyt

    Niegdyś Gospodarz wyrwał się z rzeczywistości przedstawionej do samej rampy scenicznej: Muszę się liczyć z redakcyjnymi hunwejbinami.

    Jednym z nieprzewidzianych przez Stanisława Lema elementem nowoczesności jest to, że papier będzie plastykowy a dziennikarstwo będzie wymagało od czytelników zalogowania się.

    Kilkakrotnie cytowałem szwagra, który twierdzi, że dziennikarzy mamy za dużo.
    Dużo za dużo.

    Polityka niby papierowa niedawno zechciała ode mnie złotówkę więcej.
    Wydarzenie to przeszło bez echa. Choć nadzorcy rynku prasowego być może powiadomili, że przychód netto Polityki spadł więcej niż o jedną dziesiątą.

    Ciężko jest zarobić na tłumaczeniu, że zagłosowanie na Prawo i Sprawiedliwość nie spowoduje podniesienia plonu z hektara.

    A Wojciechowski przemilczał, że duńskie i belgijskie kombajny do zbioru truskawek i malin zagrażają polskiej suwerenności.

    Rumuni i Bułgarzy wegetujący z sochą i sierpem dorwą się do dopłat do polskich ugorów, jak młody wilk, który po raz pierwszy zasmakował we krwi. Na weganizm już ten wilk nie przejdzie. To jest zaplecze bardzo taniej siły roboczej i olbrzymi rynek z popytem na używane komputery korporacyjne.

    A Wiesiowi komp z Windows XP rozpadł się w drebiezgi. A backup był mu za drogi.
    No to załapał się na upowszechnianie sprawiedliwości społecznej w Kiszyniowie i jest tam za gwiazdę.

    Można się zajmować egzegezą przeżyć Molly pewnego dnia w Dublinie i unowocześnianiem Marksa.

    Różne są formy ucieczki od nadmiernie i za szybko komplikującej się współczesności.

    Nie mamy za dużo ironistów. Mamy zadupie zamiast szkoły i darmowy internet.

    Konstytucja będzie bez zmian. Logowanie będzie numerem legitymacji Prawa i Sprawiedliwości. A Brudziński z Macierewiczem będą walczyli o bazę danych o członkach i wspólnie o podniesienie czynszu nieheteroseksualnym.

    W ramach protestu politycznego wszyję sobie lepszy suwak w rozporku.

  162. @guzdra
    Na TT donosi Jajo, że Jarek coś wciąga jedną dziurką. Zawsze o to Jarka podejrzewałem.
    Nawet, że wciąga dwiema…
    Przecież ledwo bidula chodzi.

  163. Poseł Neumann nie złamał prawa i nie naruszył obyczaju, ma więc prawo patrzeć każdemu w oczy wzrokiem niewinnym, jak Szwejk patrzył w oczy nadporucznika Lukasa albo jak Kuchciński w minioną niedzielę w Krośnie w oko kamery.
    „Gazeta Wyborcza” w papierowym wydaniu nie poinformowała o tym, że Sławomir Neumann złożył rezygnację z przewodzenia klubowi PO (KO?), nad czym ubolewa Gospodarz. Ja też ubolewam, ale z powodów zupełnie innych, bo ja uważam, że zatajenia tego faktu, jest działaniem na rzecz PiS.
    Pamiętamy, jak marszałek Kuchciński zrezygnował z funkcji marszałka. Pisowskie media, pisowscy politycy, komentowali to z zachwytem, jako przejaw najwyższych standardów etycznych, którym hołduje PiS Kuchciński, nie złamał prawa, nie naruszył obyczaju, a jednak zrezygnował, choć nie musiał. Zachował się honorowo, a Riczard Czarnecki podkreślał, nie tylko on zresztą, że próżno szukać na opozycji tak honorowych ludzi, jak marszałek. I teraz, kiedy opozycja może się wykazać, udowodnić, że i jej najwyższe standardy nie są obce, kiedy jedna z najważniejszych jej postaci, która też nie złamała prawa i nie naruszyła obyczaju, sama się dymisjonuje, choć nie musi, pokazuje, że honor jest dla niej najważniejszy, opiniotwórcze, uchodzące za antypisowskie, medium w ogóle o tym nie wspomina!
    Tak, to bardzo niedobrze, ale to pół, a nawet ćwierć biedy, jeśli nie jeszcze mniej, bo „GW”, to nie jest ta sama „GW” sprzed lat, kiedy miała nakład dziesięciokrotnie większy. Znacznie gorsze jest to, że towarzysze partyjni Neumanna oraz sprzyjające opozycji media nie oświetliły właściwie posła Sławomira. Dlaczego Prawnuczka, Schetyna, nie wykorzystali tego faktu, nie powiedzieli przed kamerami, że mają jeszcze wyższe standardy niż PiS, że ich posłowie są jeszcze bardziej honorowsi niż ci najhonorowsi z PiS, bo Neumann zdymisjonował się już następnego dnia, a Kuchciński dopiero po kilku tygodniach. Niby tego drugiego można wytłumaczyć tym, że wsłuchiwanie się w głos Narodu Polskiego, musiało zabrać trochę czasu – 38 milionów głosów do wysłuchania, co może budzić podejrzenie o kunktatorstwo, a Neumann jednak szast-prast.

    Jak ta KO chce osiągnąć sukces wyborczy, skoro nie tylko nie eksponuje najwartościowszych jednostek ze swoich szeregów, ale wręcz je chowa? Niektórzy mogą to uznać za przejaw skromności, co też jest cnotą, ale w najważniejszym dla Polaków zawołaniu „Bóg, Honor, Ojczyzna” skromność nie występuje. Koalicjo, bycie honorowym, to żaden wstyd!

  164. tejot

    „Dla mnie kluczowe zdanie z wywiadu z Jacyną pokazujące teoretyczną bezradność wobec problemów, które sformułowała posiłkując się najbardziej modnymi pojęciami”

    Na to zwróciłem uwagę pisząc do Gekko w ramach wątku dotyczącego niedawnych wypowiedzi Króla i Ledera. Dwa wywiady z Jacyno reprezentują bowiem ten sam nurt publicystyczny, który roboczo, na swój użytek, określam jako kryzysowo-katastroficzny. Te teksty są pisane z różnych pozycji politycznych, są na różnym poziomie ale ich przesłanie jest podobne. Zresztą uważam ten nurt publicystyczny za uprawniony i cenny, bo przecież skoro mowimy, piszemy o kryzysie to znaczy, że ten kryzys jest. Jego przemilczanie nic nie da. W tym sensie ta publicystyka odzwierciedla rzeczywistość. Natomiast jej katastrofizm sprowadza się do tego co ująłeś jako „teoretyczną bezradność wobec problemów (zdiagnozowanych)”. Do Gekko napisałem, że czytając teksty z tego nurtu mam zwykle wrażenie iż autorzy w podsumowniu zatrzymują się w pół kroku. To sprawia wrażenie, że albo nie wiedzą jak te problemy zostaną rozwiązane albo boją się z rozmaitych powodów (np poprawności politycznej) głosno, publicznie to powiedzieć ograniczajac się do ogólnikowych, mglistych sugestii typu wojna, rewolucja taka czy inna, największy kryzys w dziejach, upadek cywilizacyjny itp. Konsekwencją tego jest wrażenie nieuchronnosci katastroficznych zdarzeń. Inaczej mowiąc wniosek z tych tekstów jest jeden – stanie się to co się ma stać.
    To czywiście mozna uznać przy założeniu, że na dynamikę społeczną nie mamy wpływu. Na pewno taki punkt widzenia konsekwentnie prezentuje Leder. Tego typu determinizm (w formie pesymistycznej, zgorzkniałej) od jakiegoś czasu wyczuwam u Króla. Natomiast co do perspektywy Jacyno nie mam zdania, bo trudno wyrobić je sobie na podstawie dwóch wywiadów.

  165. @jobrave
    Masz, kalwas, słusznego, jobrave!
    Zmieniam zdanie i pozdrawiam.

  166. Mauro Rossi

    „A niby w którym punkcie?” – dotyczy niezgodności biogramu Kornela Morawieckiego z twoją o nim opinią.

    Zacytowałeś biogram z wiki, którego autor przedstawia Kornela Morawieckiego jako pomnikową postać opozycji niemal od kolebki. Ale gdy spytałem cię o lukę w zaprezentowanym życiorysie określiłeś go jako „działacza drugiego rzutu” czyli drugorzędnego. Albo więc autor biogramu się myli albo ty się z motasz.

    „A co Frasyniuk mógł innego zrobić?”

    Nie kwestionowałem decyzji Fransyniuka. Gdyby bowiem latem 1981 nie zareagował na aresztowanie swego ówczesnego pracownika Morawieckiego to by mu w trymiga pozamykano cały personel.

    „Dlatego Morawiecki został pełnomocnikiem, bo SW szybko uzyskała potencjał organizacyjny, zanim podziemna RKW na dobre otrząsnęła się z grudniowego szoku.”

    Kombinujesz. Morawiecki dostał pełnomocnictwa do podpisywania w imieniu Frasyniuka komunikatów RKW publikowanych w biuletynie związkowym zanim dokonał rozłamu powołując Solidarność Walczącą. Pełnomocnictwa wynikały wyłącznie z tego, że go nie zamknieto i miał w dyspozycji drukarnię (powielacze). To nie wskazuje na jakiś szok RKW.

    „TKK powstała w kwietniu 1982″

    RKW działała we Wrocławiu od grudnia 1981. Morawiecki dokonał rozłamu w związku w maju 1982.

    ” W tym przypadku Frasyniuk (radykał w gębie) pomysły Morawieckiego uznał za zbyt radykalne i nie do przyjęcia”.

    Frasyniuk konsekwentnie prezentował linię polityczną związku, którego podstawową metodą walki był strajk, w tym przypadku generalny, a nie jakieś powstanie. Związek konsekwentnie od sierpnia 1980 przygotowywał się do strajku generalnego czyli sparaliżowania kraju a głównie produkcji. Jego struktura branżowo terytorialna, tzw sieć wiodących zakladów pracy czy centralizacja była podporządkowana temu celowi. Stan wojenny który oznaczał po prostu militaryzację produkcji był odpowiedzią na te przygotowania. Ale to nie oznaczało, że Frasyniuk bez upoważnienia wladz związkowych miał dokonywać radykalnej zmiany strategii na którą zresztą zwiazek był nieprzygotowany. W tym kontekscie parapowstańcze zamieszki których orędownikiem był Morawiecki przenoszace walke z zakladów pracy na ulice były po prostu bezproduktywne – para szła w gwizdek. Mało, jak myslę ówczesnym władzom to było na rękę, bo w zamian za gonitwę za demonstantami mieli spokój w fabrykach.

    „Te pieniądze (80 mln dolnoslaskiej Solidarności) nie zostały do końca rozliczone”

    To prawda. Choc dla sprawiedliwosci dodam, że nie napotkałem również analizy księgowej środków, które pochłonęła kilkuletnia konspiracja Morawieckiego – też zapewne kosztowna.

  167. @jobrave
    Często bywam w tzw warszawskim obwarzanku.
    Tam w sklepikach, sklepach i marketach, GW ukrywają/przykrywają na regale czymś swoim/nie zamawiają.
    Ciężko będzie wygrać w obwarzanku…

  168. stasieku
    8 października o godz. 16:25,
    😉

  169. kooperatywaMandragon

    „W malych firmach, w ktorych pracuje 4 miliony obywateli, srednia placa na reke 2300 zlotych.”

    Gdy w linku zobaczyłem tytuł „głodowe zarobki …” pomyslałem – to na pewno red Ada Rozwadowska, jaśniejsze oblicze Wyborczej.
    I miałem rację!

  170. Byłem dzisiaj się ostrzyc. Nie piszę, że u fryzjera, bo panowie są rzadkością w tym i wielu innych zawodach. A więc byłem u fryzjerki (polskim ministrom obrony myli się z fizylierką), która od razu zagaiła o wyborach. Oznajmiła na początek, że zagłosuje na PiS, bo chce dostać emeryturę. Nie miałem zamiaru się sprzeciwiać, bo zawsze wychodziłem zadowolony po ostrzyżeniu, a mogła się po prostu zemścić i zrobić mi glacę. Aaaa, zapomniałem dodać, że na fotelu siedział już klient i udawał głuchego. Wyglądał na inteligenta i miał gest, bo na odchodnym sypnął Pani Irence 4 polskie złote napiwku. Ja zaś nie dałem nic, bo mnie wqrwiła tym głosowaniem na PiS. A zresztą prawie nigdy nie daję napiwków.

  171. @Bar Norte
    W czasach Solidarności, w mojej firmie na zebraniach S, kserografista krzyczał „wyrzucić partyjnych!”.
    Po 13/12 okazał się agentem.
    Antoni też udaje „rusofoba”.

  172. @BWTB
    Ja mam fryzjera i ten ostro nap…la pisludków.
    Ale tak nap…la, że się boję, że mnie zatnie.
    Serdeczności.

  173. @@@
    Sobie leżę ze smartfonem, takie bleble uprawiam, a tu płoną lasy.
    Shame

  174. stasieku
    8 października o godz. 16:32

    @jobrave
    Często bywam w tzw warszawskim obwarzanku.
    Tam w sklepikach, sklepach i marketach, GW ukrywają/przykrywają na regale czymś swoim/nie zamawiają.
    Ciężko będzie wygrać w obwarzanku…
    ______________________________________________
    Satsieku,
    Może to i dobrze, zważywszy na treść publikcji o propisowskim zabarwieniu :). „GW” np. publikując przedwyborcze sondaże opatruje je następującymi nagłówkami: „PiS miażdży opozycję!”, „Opozycja be szans”, „PiS samodzielnie rządzi”.

    Nie wiem, nie rozumiem tego, być może w „GW” uważają, że w ten sposób mobilizują antypisowski elektorat? Że ktoś zobaczy taki nagłówek i pomyśli sobie: „O nie, w takim razie ja idę na wybory, PiS nie może wygrać!”. Ale rodzi się pytanie ilu ludzi się załamie widząc takie prognozy i machnie ręką na wybory „Po, co mam iść, jak PiS i tak wygra?”.
    Nb. dostrzegam w tym wszystkim dziwne rozdwojenie, bo jednocześnie w występach telewizyjno-radiowych publicyści „GW” – Wroński, Blumsztajn, Stasinski, Czuchnowski, Żakowski i inni są -dość radykalnie – antypisowscy.
    Nie wiem, jak było wcześniej w „obwarzanku”, ale jeśli PiS tam nie wygrywał, to raczej i tym razem nie wygra. Myśl pozytywnie 🙂

  175. Jeszcze o „GW” niestety. Obudziłem się około południa, zajrzałem do „Gazeta.pl” i przeczytałem o prof. Grzegorzu Raczaku, pośle PiS i jego związku z prostytutką oraz szantażu, jakiego względem posła owa prostytutka się dopuściła. O godz. 16.15 zajrzałem do „Gazety”, bo chciałem coś tu napisać na kanwie tej historii,z cytatami i widzę, że artykuł został zdjęty. Zaczyna mnie to denerwować.

  176. Czytanie GW zaczyna być na godziny. Tak sobie myślę o modzie godzinowej.

  177. Bar Norte
    8 października o godz. 16:23

    Mój komentarz długozdaniowy
    Wszyscy troje, których wymieniłeś, jak piszesz, wieszczą coś w rodzaju zaniku, upadku, powszechnej degradacji, które będą skutkiem narastających sprzeczności w Europie (w Polsce tym bardziej), utraty równowagi między należne, a dostane (licząc tu wartości materialne, jak i kulturowe) i braku reakcji rządzących oraz uwagi towarzyszącym im teoretykom na tę sytuację, która nieuchronnie prowadzi do jakiegoś tąpnięcia, wstrząsu, tym bardziej szkodliwego im bardziej zlekceważymy sobie te sprzeczności, pomijając je jako czasowe, do wygładzenia, czy samonaprawy. Jak to głoszą tzw. tzw. neoliberałowie – państwo nie może zbytnio ingerować w mechanizmy społeczne i ekonomiczne, ponieważ te mechanizmy posiadają własności samonaprawcze.

    Państwo powinno pomagać, wskazywać, ustawiać się do tych mechanizmów, a tego nie robi, bo ich nie widzi. Ta robota przypisana państwu przez panią dr hab. Jacyno, nazywana jest operacjonalizacją idei i nie jest wykonywana przez państwo polskie.
    Pzdr, TJ

  178. stasieku 8 października o godz. 16:43
    Zatnie? A jak jest gejem, to co? Spoko, nie mam nic przeciw gejom.
    Kiedyś miałem śmiałość stwierdzić, że w szkolnictwie powszechnym pracuje 99% pań. Zrobiłem to w gabinecie zabiegowym, przed zastrzykiem w obecności siostry (nigdy nie mów do tych Pań „siostro”), która poddała moje twierdzenie (tu raczej mowa o długoletniej obserwacji) w wątpliwość, a ja się upierałem przy swoim. Łoooo matko, to był najboleśniejszy zastrzyk jak do tej pory.
    Z fryzjerem jednak uważaj. Może zmienić poglądy.

  179. Ten szantażowany przez prostytutkę wyciągną właściwe wnioski;
    jest afera, jest splendor, jest poparcie. To się opłaca.

  180. Opowieść niepolitycznie wyborcza…

    „…nazywanie go szalonym ukrywa fakt, że to my jesteśmy szaleni, bo go wybraliśmy i pozwalamy mu prowadzić jego politykę…”

    [dr Allen Frances, b. dziekan wydziału psychiatrii Duke University, USA, o Donaldzie Trumpie]

  181. Ten szantażowany przez prostytutkę wyciągnął właściwe wnioski;
    jest afera, jest splendor, jest poparcie. To się opłaca.

  182. Jaki suweren taka władza. Tak sobie myślę o zatrutych owocach.

  183. Gazeta w rehabilitacji Środą…

    Wyborco, nie wybrzydzaj i wybieraj, póki jeszcze masz jakikolwiek wybór

    Tym razem celny nagłówek, zastępujący całą opowieść polityczną…
    Cytuję lead z satysfakcją i szacunkiem, bo z prof. Środą mam te sam problem (jako czytelnik) co z red. Żakowskim i pewnym blogowym Sąsiadem DP.
    Te postaci mają twardy, budzący respekt kręgosłup moralny, kiwający się jednak jak trzcina przy zerkaniu na stronę swej niekompetncji (Żakowski-ekonomii, Środa-mizogynii, Sąsiad-dyseklezji).

  184. Miałem okazje wiec na żywo oglądałem na kanale TVN Świat przesłuchanie J >Wojciechowskiego . Wytrzymałem te bezbarwne i bojaźliwe słowa kandydata JW , przez prawie 30 minut .Równolegle pilotem sprawdzałem czy TVP INFO ma na żywo NIE ! nie relacjonowali ze strachu ,niepewności ?!
    Wojciechowski , przeczołgany, ostatecznie dostał nominacje ( miał dobrych tłumaczy !) ,ale przecież musi posługiwać się angielskim a tu marnie u tego starszego pana .Będzie chodził z tłumaczem czy nauczy sie w trymiga angielskiego .Marny to reprezentant Polski !

  185. Determinanty determinizmu…
    (@ all disputing item)

    Jest taki syndrom, który nazywam „efektem niedasia”, nabywany drogą wyuczenia behawioralnego przez wychowanków etatyzmu.
    Można go zauważyć u wszystkich, którzy życie zawodowe spędzili na garnuszku podatnika, a po oczach bije to zwłaszcza u przedstawicieli tzw. nauki polskiej, zarówno akademickiej jak i stosowanej.
    Syndrom niedasia polega na takim kształtowaniu zachowań pod wpływem imperatywu kategorycznego supremacji korzyści zaniechań.
    Fajne, co?
    Znacie to wszyscy, w kotaktach z państwowym urzędnikiem – nieskończona kreatywność i innowacyjność w opisie świata w którym ” nie da się”.
    Tak bowiem system wychowuje i przyucza beneficjentów do przetrwania.
    Jakoś czuję to w przesłaniu wzmiankowanej pani doktor hab.
    U Ledera nie czuję. Tu raczej sceptycyzm.
    Polecam wszystkim rekolekcje w klubach sceptyków.
    Pozdrowienia.

  186. Bar Norte
    Jednak Wojciechowski, wbrew nadziejom i jednogłośnie.

    Saryusz-Wolski tak to skomentował.

    „Oceny są takie, że to drugie wysłuchanie zostało odebrane jako dużo lepsze, przekonujące i taki jest werdykt komisji ds. rolnictwa. Ale rzeczywiście było tak, że po „odstrzeleniu” kandydatki socjalistów i kandydata ludowców było zagrożenie, iż grupy będą dalej sobie wzajemnie „odstrzeliwały” swoich kandydatów, a wtedy w kolejce następny byłby Wojciechowski. Ale wygląda na to, że nastąpiło postanowienie o zawieszeniu broni, by sobie wzajemnie nie szkodzić i te pozamerytoryczne motywacje nie zagrały na niekorzyść naszego kandydata”.

  187. Niebawem debata w TVN 24. W „Tak jest” prof. Rychard twierdził, ż błędem taktycznym jest niewystawienie w debacie Schetyny albo Kidawy- Błońskiej, lecz Leszczynę, a ja uważam, że błędem taktycznym byłoby wystwienie któregoś z tych dwojga bezikrowców. Leszczyna jest ikrzasta i wyrazista, nie tylko nie daje się zacukać, ale i nieźle się odgryźć, a nawet zaatakować. Liczę na to, że Izabela przytrzasnie paluchy Horale. Na Zandberga też liczę. Zobaczymy.

  188. @quentin t.
    8 października o godz. 14:13

    Na pewno śledzisz polskie media?

    Z ogólnopolskich telewizji Platformę popiera dziś tylko TVN24 (ma ograniczony zasięg), a portali – „NaTemat” Tomasza Lisa. Główny TVN udaje, że kampanii nie ma, i w sumie jest to zrozumiałe, biorąc pod uwagę, że od 2015 (co za zbieg okoliczności) stacja ta należy do Amerykanów. Z kolei „Gazeta Wyborcza”, a przynajmniej jej internetowy portal gazeta.pl, zachowuje się, jakby bracia Kurscy ustalili w rodzinie, że teraz wygra Jacek.

    Pisałem już tutaj o tym:
    https://passent.blog.polityka.pl/2019/09/15/rece-precz-od-dziennikarzy/#comment-876254

  189. waldemar
    8 października o godz. 18:45

    „Wojciechowski , przeczołgany, ostatecznie dostał nominacje (miał dobrych tłumaczy !) …”.

    Tam są wyłącznie dobrzy tłumacze, nawet nie wiesz jak dobrzy ….

    „ … ale przecież musi posługiwać się angielskim a tu marnie …” .

    Załażę się, że „z angielskim” nieporównanie lepiej u niego niż u ciebie, ale to nadal drugi język Wojciechowskiego. Pierwsze przesłuchanie było po angielsku, drugie po polsku, dlatego Wojciechowski wypadł dziś lepiej, bo mógł zając się niuansami i szczegółami, których zbrakło w poprzednim wystąpieniu. Niektórzy, jak Bar Norte, wysnuli z tego prostoduszny wniosek, że on się nie zna na rolnictwie.

    „u tego starszego pana …”.

    Wojciechowski to rocznik 1954, ty jesteś o pokolenie starszy, o czym świadczy choćby twoje przedwojenne imię. Waldemar Michorowski był bohaterem przedwojennego szlagieru czytelniczego „Trędowata” Heleny Mniszkówny skąd wzięła się popularność tego imienia przed wojną. Nie nadymaj się więc za bardzo, bo stajesz się jeszcze bardziej zabawny.

  190. @Bar Norte
    7 października o godz. 23:56
    „Tak więc jej zdanie teoria o doganianiu zachodniej częsci UE wzięła w łeb, bo to oni się cofają czyli równają do wschodniej jej części”.

    Oni się cofają, ale trzeba uczciwie przyznać, że poziom życia w Polsce przez te 15 lat wzrósł. Jak to w naczyniach połączonych. Ekonomia nie jest nauką ścisłą, ale jej podstawowe zasady są porównywalne z prawami fizyki (o czym zapominają np. entuzjaści pińcetplusa, ale to już inna historia).

    Istnieje jednak inny aspekt przyłączenia Wschodu do Zachodu, według mnie ważniejszy niż sam poziom życia. Otóż struktury gospodarcze krajów nowej Unii ukształtowały się w inny sposób niż starej. Jesteśmy czymś w rodzaju kolonii. Praktycznie nie mamy własnych gospodarek, jesteśmy przybudówkami tych zachodnich, i to się nie zmieni, bo nie idzie w tym kierunku. Dlatego nigdy nie dogonimy Zachodu.

    W punkcie wyjścia Zachód mógł nam powiedzieć: „My potrafimy wyprodukować opla, wy – syrenkę; jak nauczycie się samodzielnie robić takie auta jak nasze, to was przyjmiemy do naszego klubu”. Wybrał jednak opcję pół-kolonialną, tzn. „My postawimy u was montownię Opla, w której wy będziecie zarabiać tyle, żeby było was stać na zakup używanych opli od nas”.

    Polacy na to przystali, no bo lepsze używane ople w garści niż dobre polskie samochody za 30 lat. Zachód zaś cieszył się, że dzięki taniej pracy Polaków będzie mógł taniej kupować auta.

    Dziś obie strony widzą, że to nie było dobre rozwiązanie. Na Zachodzie nie ma tańszych aut, za to dużo ludzi straciło dobrą pracę. Zarobiły tylko koncerny, ale coraz rzadziej przekłada się to na bogactwo krajów, w których mają one swoje główne siedziby. Polacy zaś wpadli w tzw. „pułapkę średniego rozwoju”, choć lepsze byłoby tu określenie „niskiego”.

    Stąd coraz większy rozdźwięk między Wschodem i Zachodem Europy. Zachód coraz silniej dąży do utworzenia Unii dwóch prędkości. Nie wiem, czy to starej Unii pomoże, ale nowej na pewno zaszkodzi.

  191. quentin t.
    8 października o godz. 15:17

    Skoro Ty – o języku Bieńkowskiej, to ja – coś o Twoim: wyraz „radio” odmienia się:
    radia
    radiu
    radiem
    o radiu

    Podobnie wyraz „studio”.

  192. Debata jak sondaże… (o zdrowiu)

    Wszyscy kłamią, a jedyny co mówi prawdę, też świnia…

  193. Debata:
    Co PO ma do uzdrowienia leszczyną:
    „Pani Maria ma guzki na tarczycy…”
    (plus wizualizacja)

    A każda reklama wie, że guzki reklamuje się w …no, nie tam.
    Leszczyna leczy kolejki, a do pkp daleko od szosy…
    Ratunku.

  194. Opowieści polityczne – debata polityków w tvn24
    Za nami pierwsza runda dot. zdrowia obywatelek i obywateli. Poseł Marcin Horała (PIS) bronił i atakował. Zawodnik wagi ciężkiej
    Teraz gospodarka

  195. Debilata:
    Doktor A Kysz leczy pensję mninimalną, „żeby rosła do połowy średniej”
    Salve Regina.
    Na tym moja cierpliwośc wysiadła na stacji, tej i innych.
    Od poniedziałku tylko Maryja, w niej nadzieje pokładamy Panie, suwerenie.

  196. Pochówek edukacji w trumnie debaty.
    – – –
    Skąd się bierze średnia?
    Ze wzrostu minimum do połowy średniej.
    – – –
    Zandberk podbija: 60%
    – – –
    Ja podbijam: kara spopielenia dla drukarek tych papierów.
    – – –

  197. Pierwsza sprawa, druga sprawa, trzecia sprawa – kluczowa (?)
    Idzie szykbo
    Teraz klimat

  198. @ Gekko
    8 października o godz. 18:29
    Opowieść niepolitycznie wyborcza…–
    „…nazywanie go szalonym ukrywa fakt, że to my jesteśmy szaleni, bo go wybraliśmy i pozwalamy mu prowadzić jego politykę…”
    [dr Allen Frances, b. dziekan wydziału psychiatrii Duke University, USA, o Donaldzie Trumpie]

    Tam ( w USA), coraz ciekawiej. Biały Dom ( czyt. szalony orangutan) zabronił ambasadorowi Gordon Sondland, by ten stawił się jako świadek w Kongresie. Motywacja: Kongres nie jest obiektywny.
    Coś mi to śmierdzi, pissem. Kto u kogo praktykował ?? On (orangutan) jednak, na pewno pójdzie siedzieć. 🙂

  199. Umarła klasa p.

    Klimat za tydzień na poziomie średniej połówki kolejki do spec-kaesu, a od jutra każdemu małpka w brzytew.

    Upijcie się połówką ex vitro i głosujcie na małpkę, zwaną KO.
    Reszta nie ma znaczenia.

  200. Wrócę do zdrowia. Przepraszam za głos – infekcja powiedziała poseł Leszczyna
    No właśnie prosta infekcja, a czasami bywa zwyczajnie uciążliwa. Gdyby tak jedną tabletką, albo dotykiem lekarskiej ręki można byłoby odjąć skutki takiej infekcji. Niestety nie można. Łykamy i łykamy, a nie pomaga. Politycy też nie pomogą. Czym w Izraelu leczą infekcję?

  201. adam100
    8 października o godz. 20:00

    Satyr kapciuch (czeski błąd starego kopciucha by Olejnik) Zanberk wymienia piece, na te z Magnitogorska.
    Przy okazji, niech wymieni Trumpa na misiabelę.
    Trump, trumf, Misia Bela,
    Misia Kasia, konfacela.
    Misia A, Misia Be,
    Misia Kasia, kon-fa-ce.


    PS Efekt debaty, syndrom endemiczny na obszarach polokokty…

  202. tejot

    „Państwo powinno pomagać, wskazywać, ustawiać się do tych mechanizmów, a tego nie robi, bo ich nie widzi. Ta robota przypisana państwu przez panią dr hab. Jacyno, nazywana jest operacjonalizacją idei i nie jest wykonywana przez państwo polskie.”

    Jacyno za owo zaniechanie owej „operacjonalizacji” nie obciąza państwa tylko bliżej nieokreslony ogół („nam”, „u nas”)), którego wolę wyrażają partie. Mówi:

    „Istotą państwa jest związanie interesu indywidualnego. Słabe państwo i słabe związanie interesu indywidualnego sprawiają, że podtrzymanie wiary we wspólną rzeczywistość i wspólny los potrzebuje albo wsparcia ze strony Kościoła, albo odwołania do mobilizacji typu militarnego. Bierze się to z tego, że w Polsce brakuje nam debaty o proporcjach między interesem indywidualnym, dobrem publicznym i dobrem wspólnym. Owszem, mówi się o dobru wspólnym – są odwołania na przykład do Jana Pawła II – ale u nas nikt nie potrafi przedstawić projektu operacjonalizacji tej idei.(…)
    U nas dyskutuje się o tym, jak interweniować na koniec – kiedy już mamy do czynienia ze skutkami w postaci na przykład podupadłej edukacji czy nierówności. Ale nikt nie zastanawia się nad tym, jak określić warunki wspólnego życia tak, żeby tym negatywnym konsekwencjom zapobiegać.”

  203. Ciekawe wyniki sondażu w sprawie uczciwości polityków rządu PiS
    wg wp.pl
    „W sondażu Kantar dla „Gazety Wyborczej”, Gazeta.pl i TOK FM zapytano Polaków, jak „generalnie oceniają uczciwość polityków rządu PiS w zakresie dysponowania finansami”.
    Wyniki dają do myślenia. Tylko 21 proc. bowiem odpowiedziało, że politycy PiS „są uczciwi i trudno im coś zarzucić”. 37 proc. ankietowanych stwierdziło, że „czasem są uczciwi, a czasem nie, ale taka jest polityka”. Również 37 proc. uważa, że „są nieuczciwi i mają wiele na sumieniu”.
    Te same pytania zadano wyborcom PiS. Niewiele ponad połowa z nich uważa, że politycy partii rządzącej są uczciwi. 44 proc. twierdzi, że „czasem są uczciwi, a czasem nie, ale taka jest polityka”.

    Mój komentarz
    Wyniki te potwierdzają dokładnie tezę propagowaną przez jobrave na blogu, którą można sformułować następująco – kradną, ale dzielą się z nami, będziemy na nich głosować.

    W wynikach sondażu zawierają się dwie sprawy;

    1) Krajanie generalnie są bardzo nieufni i większość z nich przyjmuje, że tylko nieliczni w państwie nie kradną i oszukują, ale ci nieliczni nie są liczni w PiSie.

    2) Krajanie przestrzegają, bez niuansowania i dociekania dlaczego, prostej reguły pochodzącej z okresu stadno-plemiennego, reguły słabo zmodyfikowanej cywilizacyjnie – jak biją, to uciekać, jak dają to brać. Bez względu na okoliczności, motywacje, racje moralne i obywatelskie lepiej mieć niż nie mieć. Ta zasada tkwi w głowach każdego społeczeństwa, tylko jej ekspresja jest różna w zależności od okoliczności, obywatelskości, ustroju państwa, zasobności, itd.

    Ta zasada budująca postawę krajan wobec dawania przez PiS tłumaczy umiarkowaną reakcję społeczeństwa na afery defraudacyjno-mafijne zaszłe w PiSie ostatnio. Afery te nie zostały przykryte dawkami darów z państwowej kasy do społeczeństwa, lecz były zrównoważone (moralnie, wyrównująco, rekompensująco, usprawiedliwiająco) tymi darami. Ludzie wiedzą, że to złodzieje i aferzyści, ale się dzielą z nami, a jak dają, to dlaczego nie brać i nie poprzeć przy urnie? Pewnie w następnej kadencji też będą dawać.

    Te dwa moje przypuszczenia opisują wycinkowo stosunek dużej części krajan do państwa.

    Nawiasem mówiąc ostatnio spotkałem się z takim samym tłumaczeniem polityki przez dostępnych mi PiSowskich wyborców, jak w ostatnim zdaniu napisanym tłustym drukiem powyżej – taka jest polityka.
    Pzdr, TJ

  204. Iza jednak bez ikry, ale pisowski „jaszczomb” też bladziutki. Najlepiej wypada -jak na razie – Bosak z Konfederacji, nie przynudza, krótko i na temat.

  205. @
    Konstanty Ildefons Gałczyński pytał „Dlaczego ogórek nie śpiewa?”. I sam sobie odpowiadał: „Jeśli ogórek nie śpiewa,/ i to o żadnej porze,/ to widać z woli nieba/ prawdopodobnie nie może”.

    http://wyborcza.pl/7,75398,25285632,dlaczego-ogorek-nie-spiewa-w-wiadomosciach-tvp-polityka.html#S.main_topic-K.C-B.2-L.1.glowka

    rl08.10.2019, 19:49
    Jedyne co można z tą kobitą, to zakisić ogóra. Chamskie? Chamskie. Ale „niech chamstwo się chamstwem odciska,/ Rzekła dupa do mrowiska! 🙂

  206. remm

    Jacuno w wywiadzie dla KL problem o ktorym piszesz widzi w kategoriach suwerenności. Tak to ujmuje:

    „Suwerenność zewnętrzna jest związana z obroną terytorium i państwa w stosunkach międzynarodowych. Paradoks polega jednak na tym, że państwo półperyferyjne, jakim jest Polska, żeby szukać bezpieczeństwa, musi zapłacić właśnie swoją suwerennością. Innymi słowy, aby ochronić swoją suwerenność, musi ją częściowo oddać.

    Dobrze pokazują to relacje ze Stanami Zjednoczonymi. Byliśmy zaskoczeni, że wiceprezydent Mike Pence ogłasza, jaki jest w Polsce system podatkowy. A to był przykład ostentacyjnego zademonstrowania, że za bezpieczeństwo płacimy swoją suwerennością.”

  207. tejot
    8 października o godz. 20:11

    Wartka debata sprawia, że i mnie udziela się klimat syntezatora, męczarnie analiz w zetknięciu z kłebami bełkotu na czas, w debacie, pozwala wytchnąć tylko jednym tchnieniem:
    tak, tejocie Jac Kurski miał rację i nic więcej: widać ciemność lasu ciemnego luda podchodzącego do gardeł wykształciuchów Birnham.
    Po tąd! (kabarecik, Pokora).

  208. jobrave
    8 października o godz. 20:14

    No mówię, taki wstyd, że jedyny prawdziwek to świnia.

  209. Bar Norte
    8 października o godz. 20:11

    Mój komentarz
    Pani dr hab. Jacyno nie konkretyzuje swoich postulatów, nie przekłada na formę wykonawczą, jak tez nie przypisuje sprawczości konkretnej grupie, czy to trzymających władze, czy opozycji. Posiłkując się terminem „u nas” umieszcza odpowiedzialność w nieokreślonym kręgu, co sprawia wrażenie, że jest to taki rodzaj naukowo podbudowanego jojczenia.
    Ekstremalnie oceniając.
    Niemniej uważam, że takie rozmowy są bardzo pożyteczne, bowiem dają dużo do myślenia, prezentują jedną z wielu koncepcji, pozwalają szukać punktów wspólnych w tej wielości.
    Pzdr, TJ

  210. „Paradoks polega jednak na tym, że państwo półperyferyjne, jakim jest Polska, żeby szukać bezpieczeństwa, musi zapłacić właśnie swoją suwerennością.”

    Właśnie, cała ona.
    Jedyny w tym paradoks, ze można taką bzdurę z powagą rozważać.
    Państwo ani półperyferyjne, ani szukać, ani płacić.
    A już na pewno nie suwerennością.
    Chyba, że to oferta z Moskwy?

    PS dużo mi czasu zajęło by powstrzymać się od tykania choćby, cytatów rozlicznych tej smaczności tej pani, in more details.
    Tym bardziej: szanuję determinancje, by.
    Pozdr.

  211. Ale rzeczywiście było tak, że po „odstrzeleniu” kandydatki socjalistów i kandydata ludowców było zagrożenie, iż grupy będą dalej sobie wzajemnie „odstrzeliwały” swoich kandydatów, a wtedy w kolejce następny byłby Wojciechowski.
    (Saryusz-Wolski)
    A nie mówiłem, że wygrały kalkulacje?

  212. Mauro Rossi

    Saryusz-Wolski powiedział to o czym pisałem ci wcześniej – teka komisarza dla Wojciechowskiego zależy od uzgodnień koordynatorów frakcji politycznych w PE. Dogadali się w rozmaitych sprawach, ułozyli swoją ukladankę, której Wojciechowski był jednym z elementów.

    Mogę tylko dodać, że jego kandydaturę poparły dziś wszystkie frakcje – w tym centrolewica i lewica radykalna na których systematycznie psy wieszasz z powodów ideolo.

  213. pombocek
    8 października o godz. 19:35

    „wyraz „radio” odmienia się:
    radia
    radiu
    radiem
    o radiu.”

    Jeszcze po wojnie osoby wykształcone unikały odmiany fleksyjnej tego słowa i nikomu to nie przeszkadzało. Po raz pierwszy pojawiło się to słówko w obiegu pod koniec XIX wieku, szerzej w Polsce od lat 20., wraz z uruchomieniem Polskiego Radia (1925). Pochodzi od łacińskiego słowa radius. Obecnie koszmarnie popularne staje się słowo mega, zastępując przysłówek „bardzo”. „Byłem mega dumny” można usłyszeć ― i zęby bolą. Słowo pochodzenia praindoeuropejskiego, później w staroniemieckim (mega = moc). Stąd megawat.

    Nie wątpię, że słówko mega zaczniesz odmieniać. 🙂 😉

  214. tejot

    „Jacyno (…) nie przypisuje sprawczości konkretnej grupie, czy to trzymających władze, czy opozycji”

    To jest główny mankament jej politycznego wywiadu. Mam na myśli to, że nie zajmuje się podstawową kategorią polityczną czy interesem politycznym. Nawet gdy mówi o wyrazicielach owych interesów czyli partiach. Jej zdaniem one się od siebie niczym nie różnią i od lewa do prawa reprezentują „korwinizm” bez korwinowskich ekstrawagancji. No ale w czyim interesie one to robią – sybolicznego Korwina?

    To jest własnie to świadome czy nieświadome wstrzymanie się w pół kroku o którym pisałem wczesniej.

  215. Bosak wypadł najlepiej.

  216. Koniec opowieści politycznych. Czas podjąć decyzję

  217. ls42
    8 października o godz. 20:50
    Koniec opowieści politycznych. Czas podjąć decyzję

    Tylko na faszystów !!!

  218. 20:48 Mauro

    Ad vocem w sprawie języka.

    Dopuszczalna ale pretensjonalna i przede wszystkim słaba komunikacyjnie forma liczby mnogiej – postaci, zdobyła niemal monopol w tabloidach w ostatnich kilkunastu latach. Wybitni intelektualiści jak profesor Woleński znany z Polityki oczywiście nadal używają formy inteligenckiej – postacie. Taka też zapisana jest na tablicy pamiątkowej Teatru Narodowego w Warszawie.

  219. @

    Podjąłem decyzje.
    Nie Pawłowicz
    Nie Zalewska
    Nie Przyłębska
    Nie Szydło

    https://www.youtube.com/watch?v=sDAAxEwORXM

  220. Bar Norte
    8 października o godz. 20:50

    Ameryka to przeciez tez panstwo jednopartyjne .
    Republikanie i Demokraci reprezentuja interesy nie obywateli, ale finansjery.
    PO i PiS reprezentuja interesy nie obywateli , ale finansjery.

  221. Cholera o(d)powiada politycznie dżumą: debata i eksperci


    Wstrzymać się nie da, katastroficzna debata znajduje katastroficzne podsumowanie ekspertów.
    Trwa podsumowanie w tvn24 (Piasecki/Warzecha/Sosnowska/Dudek/Stankiewicz)
    Dominuje klimat stypy nad PO i jednoznaczne wskazanie na Bosaka.
    Jeśli odrzucić to, że „eksperci” stali się politykami.
    To naprawdę dziennikarsko oburzające.
    Dosłownie każdy faworyzuje wbrew faktom i rozsądkowi, ‚swoich’ kandydatów, przerażajaca nawet ceniona przeze mnie Materska-Sosnowska (genderyzując) i Stankiewicz (tonując klęskę PO i tuszując przewagę Bosaka).
    Niestety, jedynym politykiem w debacie okazał się Bosak – nie dlatego, kim jest, co ukrywa (a to wstrętne) i kogo reprezentuje, ale jak zachowuje się i jaką retoryką posługuje się- widać, że jest profesjonalnie przygotoway jako komunikujący się polityk a nie gadająca na jarmarku próżności głowa. Horała – czytnik z promptera instrukcji manipulatora i kłamcy, Leszczyna – kumpela z biura obgadująca konkurentki; Kosiniak – wujcio uwodziciel nieletnich (umysłowo), Zandberg – Alicyj po swojej stronie lustra…

    Szerzej patrząc, rośnie nam na dalsze lata groza, kończy się czas amatorszczyzny w politce, co wyjdzie po wyczerpaniu sklepu z zabawkami. I wtedy nadejdą ONI, z bosakami i pałami, waląc tak, że będziemy dziękować za fachowe i eleganckie ostateczne rozwiązanie spraw życiowych, na amen.

    A teraz, 13.19 wszyscy do urn – na KO.

  222. Bar Norte
    8 października o godz. 20:50

    Kategoria interesów jest kluczowa, lecz nie w ujęciu mrksistowskim, klasowym.
    Pani Jacyno nic nie mówi o interesach, poza swoimi.

  223. Do pomysłowości ludowej.
    – – –
    wyraz radio odmienia się od lat 70′ XXw
    – – –
    Przepraszam za wykształcenie, w okresie zmiany.
    – – –

  224. Bar Norte

    Francuska Partia Komunistyczna nie chce juz imigrantow.
    Fabien Roussel twierdzi, ze nie mozna dalej pozwolic na obnizanie poziomu zycia francuskiej klasy pracujacej przez neoliberalna polityke Macrona.

    http://www.humaniteinenglish.com/spip.php?article3221

  225. Gekko
    8 października o godz. 21:26,
    Lepszego podsumowania niż Twoje nie znajdę, więc nawet nie szukam 🙂

  226. Tym panom już dziękujemy. Okazuje się – czytam Gazetę Michnika – że Schetyna był w Solidarności Walczącej Kornela, a te kmiotki na jego własnej konwencji wyborczej zaklaskały (!) i to tylko raz w czasie przemówienia – gdy lider SW został nazwany przez Wałęsę zdrajcą… Chaos intelektualny i moralny w tej „formacji”.

  227. Polityka w Polsce jest ciężko chora i tworzy zagrożenie dla kraju. Pytanie jest, co spowodowało, ze tak jest. Odpowiedź, bo w Polsce jest coraz gorsze prawo i jego egzekucja , a jak wiadomo by kraj żył trzeba by żyły prawa.
    Żeby nie być gołosłownym podam, że w 2000r miałem jako jedno z wielu zadań wgrywanie bazy danych dla programu LEX (program prywatnej spółki zawierający wszystkie przepisy prawne i wyroki sądu najwyższego, bez którego prawnicy nie mogli praktycznie dobrze funkcjonować).
    Baza danych programu w 2000r swobodnie mieściła się na jednej płycie CD (650 MB ). Jednak już w roku 2006 baza programu tak się powiekszyła, że musiałem wgrywać 2 płyty DVD (4 489,25 MB ), Czyli przez 6 lat baza powiększyła się ponad 14 razy. Nad taka ilością prawa zupełnie przestano panować i można było znaleźć przepisy nawzajem sprzeczne (raj dla prawników). Oczywiście praw wciąż przybywa , a posłowie tworzą je obecnie w ekspresowym tempie i często w nocy i marzą by jak najprędzej robotę skończyć i pójść spać.
    Pytaniem tez jest od kiedy rozpoczęła się lawinowa degeneracja polityki w Polsce. Tu odpowiedź brzmi od wyborów w 2005r gdzie J. Kaczyński rozpoczął politykę wszystko dozwolone bo zwycięzców nikt nie rozlicza. To, że się zwycięzców nie rozlicz jest prawdą, ale tylko wtedy gdy zwycięzca przechwyci pełna władzę, w przeciwnym przypadku najczęściej delikatnie mówiąc ma problemy (z zejściem śmiertelnym włącznie). JK wygrał wybory (i prezydenta) ale władze zdołał utrzymać zaledwie 2 lata. Jak to się stało, że nie został rozliczony?.
    Winna jest opozycja i Tusk. Jednak motywy jej postępowanie można zrozumieć, bowiem JK poparł całym swym autorytetem kościół polski i Rydzyk ze swymi mediami, a oni maja za sobą rzesze nie myślących wyznawców. Postawienie przed sadem winnych działania wszystko dozwolone uderzyło by w kościół a ten broniąc się oskarżył by opozycję o działalność antykościelną. Wybrano więc kunktatorską taktykę kaptowania ważnych posłów z PiS (miedzy innymi Kaminskiego Mariusza) i podlizywania się biskupom i Rydzykowi by przenieśli swe poparcie na PO. Skutek praktycznie zerowy. PiS wspierany mimo przegranej przez kościół wciąż pozostawał II siła polityczną. Po prawie czterech latach nieudanych starań zmieniono taktykę na straszenie PiS’em i okazało się to skuteczne (PO uzyskuje druga kadencje rządów) Straszenie jednak nie wystarczyło na to by uzyskać trzecia kadencję i ludzie przestali się PiS bać i zaczęli glosować nie przeciw PiS ale tak jak chcieli. (Na dokładkę katastrofę Smoleńską JK wykorzystał bardzo skutecznie do zdyskredytowania PO, co spowodowało znaczy spadek poparcia , a wzrost poparcia PiS , i znów opozycja boi się postawić oszczerców przed sądem, co ma fatalny skutek społeczny, i wielu ludzi wierzy w kłamstwo ) Przypadek sprawił, że PiS wygrywa wybory z większością dająca samodzielne rządy. PiS i Kaczyński upewnia się, że metoda wszystkie chwyty dozwolone jest super skuteczna i jasne jest że ją stosuje. Śmierć Lecha mocno komplikuje plany JK
    ( przygotowali już 2007 konstytucję pod niego by mógł rozwiązać parlament). I znów przypadek powoduje, że PiS uzyskuje swego prezydenta Dude (oczarowano skutecznością JK i wierzącego w niego jak w Boga). (PO lekceważy kampanie prezydencką bo Komorowski ma wspaniałe notowania sondażowe i na dokładkę nie słucha suwerena wdając się we flirt z Ukraina)
    Duda łamie konstytucję dla JK i zaprzysięga Kaminskiego na ministra. Mając go w ręku JK może teraz wrócić do planu z 2007 r choć oczywiście musi zmienić scenariusz (to nie Duda ma rozwiązać parlament, a JK który siebie mianuje prezydentem). Rozwalanie zabezpieczeń konstytucyjnych idzie mu sprawnie , ale potyka się na sądzie najwyższym którego broni UNIA (niespodziewanie okoniem stawia się Duda któremu dziennikarze uprzytomnili, że jak pozbędzie się mocowań prezydenckich to JK może go ustawa usunąć . Jednak szybko JK uprzytamnia mu, że jest na niego skazany bo tylko władza PiS może zapewnić mu bezpieczeństwo).
    Okazało się, że 4 lata to za mało by rozwalić demokrację nawet tak słaba jak polska i JK musi koniecznie wygrać wysoko zbliżające się wybory (marzeniem JK była by wygrana dająca zmienić konstytucję ) Jak widać mimo skrajnego rozdawnictwa, i kontynuacji metody wszystko dozwolone PiS nie może przebić w sondażach granicy 50% (a co już mówić o 75 potrzebnych do zmiany konstytucji)
    Ba wygląda na to, ze od 2018r poparcie stanęło w miejscu.
    JK wie, że jak przegra wybory to nie powtórzy się scenariusz z lat poprzednich (Kidawa już zapowiada rozliczenie , a i inni politycy tez to mówią). Na razie ma szanse wygrać, ale niska wygrana to właściwie katastrofa, bo zbliża się kryzys ekonomiczny i nie będzie szansy zwalić problemów na opozycję (a nic tak na Polaków nie działa jak nagłe pogorszenie się warunków życia -wybuch solidarnościowy by właśnie z tej przyczyny)
    Jedynie wygrana by uzyskać pełnie władzy daje jakąś szansę i JK to wie. Dlatego jest tak niespokojny i przebąkuje o rezygnacji ze zmieniania konstytucji.
    Niestety pełna władza PiS to straszne zagrożenie dla Polski i Polaków , bo władza nie cofnie się przed niczym.

  228. Schetyna niepocieszony w Gazecie i ma rację

  229. Delegaci na konwencję nie znają nawet życiorysu przywódcy swojej partii. Dno

  230. jobrave
    8 października o godz. 21:55

    Na pewno znajdziesz.
    Przeleciałem się po TT.
    Cóś piknego.
    Każdy swój ogonek chwali, nie, nie polityk czy fan.
    Każdy „publicysta”.
    Wyjątkowa powściągliwość po prawej stronie (nie licząc botów).
    Zarąbistym wyjątkiem jest Paweł Wroński z GW (zwykle nawet jego cholerycyzm mi nie przeszkadza) ale tu pojechał po bandzie:

    „…Bardzo ciekawa i kompetentna debata w TVN. Wszyscy uczestnicy bardzo dobrzy.
    M. Horała wyraźnie lepszy od bajdurzącego Sasina.”

    Za użycie sformułowania „wyraźnie lepszy” w jakimkolwiek kontekście, o napastniku prącym na bramkę własnej drużyny, obrońca dostaje czerwoną kartkę.
    W jakiej drużycie gra Wroński?
    (zaznaczam, że tu chodzi o określenie, a nie treść, bo żadnej nawet relatywizowanej Sasinem lepszości być nie było, o ile nie uznamy za nią cyniczny uśmieszek kłamcy puszczającego oko do popleczników).
    No, i jak Wam się podoba, tow. jobrave?
    Trudno o lepszość? Nietrudno.
    Pozdr. 😉

  231. https://strajk.eu/dosc-zrownywania-komunizmu-z-faszyzmem-tysiace-komunistow-na-ulicach-rzymu/
    Fuck you!” – krzyknął sekretarz generalny włoskiej Partii Komunistycznej Marco Rizzo, prezentując tłumowi kopię rezolucji, która zestawia w jednym rzędzie komunizm z faszyzmem. Wraz z nim głośno swój protest wyraziło kilkanaście tysięcy gardeł zgromadzonych na placu Piazza Santi Apostoli.

    Komuniści stanowczo potępili interpretację historii, stanowiącą, że pakt Ribbentrop-Mołotow z 1939 r. spowodował drugą wojnę światową. Rezolucja wzywa również do usunięcia wszystkich pomników „totalitaryzmu” w całej Europie, w tym poświęconych Armii Czerwonej, która, co jest faktem historycznym, ocaliła Stary Kontynent przed zwycięstwem nazistów i faszystów.

    – Gdyby nie Armia Czerwona, wszyscy dzisiaj mówilibyśmy po niemiecku – mówił lider włoskich komunistów.

  232. @

    W kamienicy Banasia nagrywali klientów z prostytutkami?!
    W szponach sutenerów może być każdy: politycy, policjanci, zwykli Polacy. Wszyscy którzy weszli do kamienicy Mariana Banasia (64 l.), w której działał dom schadzek, zostali zarejestrowani przez kamery monitoringu. Mając takie nagrania, przestępcy powiązani z szefem NIK mogą z łatwością użyć ich do szantażu!
    https://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/w-kamienicy-mariana-banasia-jest-duzo-kamer-nagrywaly-klientow/ml58lht?fbclid=IwAR3kOnV8DflwEMjjUgY2eKcYaP97pSM-atdqrgv6hNteBh71sNwOPQgLZng

  233. Bar Norte
    8 października o godz. 16:30

    „Zacytowałeś biogram z wiki, którego autor przedstawia Kornela Morawieckiego jako pomnikową postać opozycji niemal od kolebki”.

    Dokładnie od 1968 roku.

    „Ale gdy spytałem cię o lukę w zaprezentowanym życiorysie określiłeś go jako „działacza drugiego rzutu” czyli drugorzędnego. Albo więc autor biogramu się myli albo ty się z motasz”.

    Nie ma sprzeczności, nie miotam się. Kto w 1980 roku słyszał o Morawieckim? Czy Wolna Europa pisnęła o nim choć słowo? To miałem na myśli, a nie faktyczne możliwości. W sierpniu 1980 roku Morawicki przekazał swoje drukarnie „Biuletynu Dolnośląskiego” na potrzeby strajkujących we Wrocławiu. Ale mimo to przed 13 grudnia Morawiecki w żadnym wypadku nie należał do solidarnościowego establishmentu, był zbyt radykalny dla doradców korowskich, którzy najbardziej się liczyli oraz Wałęsy. A także pewnie dla kard. Glempa. Drukował odezwy do żołnierzy Armii Czerwonej, był wśród inicjatorów Posłania Pierwszego Zjazdu Delegatów NSZZ „Solidarność” do ludzi pracy Europy Wschodniej, czyli odezwy uchwalonej 8 września 1981 przez I Krajowy Zjazd Delegatów NSZZ „Solidarność”, wzywający związkowców krajów bloku sowieckiego do walki o swoje prawa i do swobody zrzeszania się. Odezwa wywołała sensację w Europie i wściekłość doradców związkowych ze środowiska korowskiego jak i samych partyjnych. Ten radykalny nurt w „S” cały czas spychany był przez dominujący nurt korowski na margines. Ale Morawiecki był środowiskotwórczy, gromadził przy sobie osoby z wykształceniem technicznym, sam był wcześniej pracownikiem naukowym na Uniwersytecie Wrocławskim i Politechnice. Przed 13 grudnia ukrył poligrafię, którą wcześniej jego ludzie remontowali lub konserwowali i dlatego na początku stanu wojennego był niezastąpiony, dysponował drukarniami i Frasyniuk musiał z nim rozmawiać, właściwie był jego petentem. Już 14 grudnia 1981 roku ukazała się pierwsza w Polsce podziemna gazeta „Z dnia na dzień”, wydał ją oczywiście Kornel Morawiecki. Później ich drogi się rozeszły, bo Frasyniuk związany był ze środowiskiem korowskim, które prowadziło bardziej umiarkowaną politykę obliczoną na przeczekanie i przetrwanie. Dla nich Frasyniuk i Bujak byli nie do zastąpienia, radykalni w gębie, umiarkowani w działaniu, oczywiście gównie na skutek perswazji Michnika i Kuronia. Obaj z wolna przez lata 80. tracili posłuch i szacunek wśród robotników.

    „ … Morawiecki dostał pełnomocnictwa do podpisywania w imieniu Frasyniuka komunikatów RKW publikowanych w biuletynie związkowym zanim dokonał rozłamu powołując Solidarność Walczącą”.

    To stało się w czerwcu 1982. Morawiecki niezależnie od swych poglądów słuchał nastrojów ludzi. Podobnie w Warszawie, podziemne RKW (krypt. Dyrekcja) istniała sobie i się ukrywała, co najwyżej wydawała mniej lub bardziej mądre oświadczenia, jednak nie miała żadnego wpływu na to co się dzieje w regionie do końca 1982 roku, a zwłaszcza w zakładach pracy na które też nie miała żadnych przełożeń. A przełożenia te miały struktury alternatywne, jak MRKS, czy Porozumienie Wola.

    „Pełnomocnictwa wynikały wyłącznie z tego, że go nie zamknięto i miał w dyspozycji drukarnię (powielacze). To nie wskazuje na jakiś szok RKW”.

    Nie rozumiesz Bar Norte, w konspiracji poligrafia to wszystko. Radio „S” miało znaczenie bardziej propagandowe i prestiżowe niż informacyjne. Wzorem pepeesowskim (a niechby i leninowskim) sieć kolportażowa to podstawa, była dwustronnym kanałem transmisyjnym. Tam szła prasa, a kanałem zwrotnym informacje z zakładów pracy. Kto nie miał kontaktów z zakładami pracy mógł się tylko ukrywać i wydawać nudne oświadczenia.

    „RKW działała we Wrocławiu od grudnia 1981. Morawiecki dokonał rozłamu w związku w maju 1982”.

    Zaczynasz mówić Wałęsą. Nie tyle dokonał rozłamu co poszedł na swoje, ze swoja poligrafią. Tez był członkiem Solidarności, ale w odróżnieniu od RKW chciał walczyć, a nie tylko ukrywać się. W konspiracji biurokracja nie ma większego zastosowania. Wrocławska RKW przy SW zawsze była karłem organizacyjnym, mimo pozyskiwania późnej dużej ilości środków od TKK.

    „Frasyniuk konsekwentnie prezentował linię polityczną związku, którego podstawową metodą walki był strajk w tym przypadku generalny …”.

    Ten strajk generalny i przygotowania do niego był cynizmem i demobilizującą mrzonką. Frakcja korowska w „S” już od połowy lat 80. roku przygotowywała się do porozumienia z czerwonym. Robotnicy mieli zostać koncertowo wyrolowani, no i faktycznie zostali wyrolowani, najskuteczniej przy pomocy Balcerowicza.

    „ …, a nie jakieś powstanie”.

    „Solidarność„ to faktycznie było powstanie. W stylu PPS Frakcji Rewolucyjnej, a nie PPS Lewicy czy KPP.

    „ … parapowstańcze zamieszki których orędownikiem był Morawiecki przenoszace walke z zakladów pracy na ulice były po prostu bezproduktywne – para szła w gwizdek”.

    Kornel uważał, inaczej, chciał bezkompromisowej walki, a nie czekania, czy i kiedy władze komunistyczne zgodzą się na rozmowy z tymi z którymi będzie im najwygodniej.

    „Te pieniądze (80 mln dolnośląskiej Solidarności) nie zostały do końca rozliczone”.

    „To prawda. Choć dla sprawiedliwości dodam, że nie napotkałem również analizy księgowej środków, które pochłonęła kilkuletnia konspiracja Morawieckiego – też zapewne kosztowna”.

    Kornel nie pozyskiwał środków kanałem TKK tylko od darczyńców niezależnych. Nie spotykałem się z opiniami, żeby ktoś z nich kwestionował rozliczenia. Wpłaty zagraniczne i krajowe były potwierdzane w jego prasie przy pomocy haseł.

    Najlepiej rozliczył się region Mazowsze za lata finansowe 1982-89. Na początku lat 90. Aleksander Małachowski hurtem oświadczył, że wszystko było ok. I tyle. 😉

  234. @Gekko
    8 października o godz. 19:57

    Kolejny tryumf polskiej szkoły ekonomii magicznej. Ponad podziałami.

  235. maciek.g
    8 października o godz. 22:03

    Maćku.g, Twoje gehenny z targaniem rosnących kilosów dysków do szpary komputerów nie oprą się dobrej zmianie, co może w trakcie analiz Ci umkneło.
    Od jakiegoś czasu, całe prawo i sprawiedliwość mieści się w jednej małej główce z Żoliborza, tak lekkiej, że unoszonej własnym gazem do parady na drabince.
    Może straciłeś zajęcie, ale zyskałeś niewymagającą znoszenia lekkość bytu tej dobrej zmiany.
    Masz pomysł na aftera w najbliższy łykendzik?
    Chodź z nami wrzucić w szparę głos na KO!

    Pozdrawiam z przymrużeniem 😉

  236. remm
    8 października o godz. 22:15

    Ano, właśnie.
    Kończą mi się pomysły jak krzywą kijkiem od mopa urosnąć, chyba mam wypalenie na tej banksterskiej prezesurze.
    Poproszę w niedzielę po mszy o azyl akademicki do skarbu państwa, przez ministranturę nauki.

    Ups, nie jestem już tak młody, by fachowo marzyć.
    😉

  237. @
    Nizinkiewicz: Przestępcy na czele służb specjalnych?
    Mariusza Kamińskiego nie interesowało ułaskawienie, lecz pełne uniewinnienie przez sąd. Maciej Wąsik nie zgadzał się, żeby nazywać go przestępcą. Obaj ponieśli fiasko.
    https://www.rp.pl/Analizy/191009266-Nizinkiewicz-Przestepcy-na-czele-sluzb-specjalnych.html?fbclid=IwAR1WsChJeHt_KwuzpiQmjI0zQMCM8_471fAjBsUDPu1f9R-SPcscjEOPPps

    Stanowisko ws. ułaskawienia zajął Sąd Najwyższy: – Prezydent Andrzej Duda nie miał prawa ułaskawić obecnego ministra koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego. Sędziowie uznali, że prawo łaski może dotyczyć tylko osób skazanych prawomocnym wyrokiem. Dzisiaj okazuje się, że Ryszard Petru mógł nazwać wiceszefa CBA przestępcą.

  238. satrustequi
    8 października o godz. 22:03

    „Schetyna niepocieszony …”.

    A ma się z czego cieszyć? Zaprosił Wałęsę na najważniejszą przed wyborami konwencje PO i Wałek tam go właśnie publicznie zaorał. Powiedział, że Kornel Morawiecki to zdrajaca, a tak się składa, że za młodu Schetyna był działaczem Solidarności Walczącej. 🙂

  239. kooperatywaMandragon

    „Republikanie i Demokraci reprezentuja interesy nie obywateli, ale finansjery.
    PO i PiS reprezentuja interesy nie obywateli , ale finansjery.”

    Rozumiem, że „finasjera” to pewne uogólnienie czy metafora.

    Jeśli by tak było to mielibyśmy doczynienia z antagonizmem interesów politycznych w ramach jednej grupy społecznej.

    „Francuska Partia Komunistyczna nie chce juz imigrantow.
    Fabien Roussel twierdzi, ze nie mozna dalej pozwolic na obnizanie poziomu zycia francuskiej klasy pracujacej przez neoliberalna polityke Macrona.”

    To wynik przegranych przez FPK wyborów do PE. Tak usiłują odzyskać elektorat, który odpłynął do nacjonalistów Maryni Le Penówny.

  240. 22:27 Mauro

    Symptomy kompletnej aberracji w PO. To już nie jest tak, że oni nie nadają się na rządzących Krajem, oni nie nadają się nawet na opozycję w nowoczesnym Kraju chcącym rozwijać się.

  241. adam100
    8 października o godz. 22:22

    Adam, świetnie że to zaprezentowałeś.
    Jakby nie mówić o opozycji, bez niej jaka by nie była, bylibyśmy już na białorusi w budapeszcie!

    13:10 -> po drodze z KO, od piss-jumy!

  242. Czytam od góry i tak też będę sie odnosić do coponiektórych komentarzy.
    Jezeli to bedzie powtórka później nastepujacych, to przepraszam za swój spóźniony głos.

    ***

    @tejot
    8 października o godz. 17:33

    Jak to głoszą tzw. tzw. neoliberałowie – państwo nie może zbytnio ingerować w mechanizmy społeczne i ekonomiczne, ponieważ te mechanizmy posiadają własności samonaprawcze.

    Państwo powinno pomagać, wskazywać, ustawiać się do tych mechanizmów, a tego nie robi, bo ich nie widzi. Ta robota przypisana państwu przez panią dr hab. Jacyno, nazywana jest operacjonalizacją idei i nie jest wykonywana przez państwo polskie„.

    ***

    Nie będę się wdawać w roztrząsanie co autor miał na mysli pisząc: liberalizm, neoliberalizm, itd.

    Natomiast państwo ma mozliwość się wtrącać w „mechanizmy społeczne i ekonomiczne” chociażby ustanawiając politykę podatkową.

    Przykładem takiego wtrącania się państwa jest chociażby służalczość w stosunku do żądań Pensa-wysłannika Trumpa, żeby nie opodatkowywać gigantów amerykańskich typu: google, facebook, itd.
    Czyli mogą zarabiać krocie na polskim rynku bez żadnych opłat podatkowych.

    Druga sprawa to stwarzanie kominów zarobkowych w instytucjach państwowych. Przykładem jest sołtys z Pcimia na stanowisku prezesa Orlenu, zarabiający miliony.
    Dla tych, którzy twierdzą, że taki fachowiec za mniej pracować nie będzie, bo inaczej wyjedzie za granicę i obce banki, czy korporacje go porwą,
    to bym odpowiedziała: niech porywają. Im szybciej, tym lepiej.

    Druga możliwość realnego wpływu państwa na te mechanizmy, to JAK się wydaje pieniądze publiczne i na co.

    A „własności samonaprawcze” mechanizmów społecznych i ekonomicznych w polskim państwie takim jakie mamy obecne nie istnieją.
    I to państwo za to odpowowiada.

    Pozdrawiam

  243. Pan Mauro

    “ Obecnie koszmarnie popularne staje się słowo mega, zastępując przysłówek „bardzo”. „Byłem mega dumny” można usłyszeć ― i zęby bolą. Słowo pochodzenia praindoeuropejskiego, później w staroniemieckim (mega = moc). Stąd megawat.”

    Moim zdaniem to raczej z greki – megalos- wielki.

    ml

  244. Trzeba koniecznie wzmocnić kulturalnie i intelektualnie opozycję w Kraju, za słabo gra drugie skrzypce

  245. Cztery dni ostatniej w historii szansy opozycji totalnej w RP.
    Cztery dni ( efektywnie dwa) by odpalic taka bombe ktora “ zmieni losy swiata”.
    Maja taka? Jesli nie to nawet milion Gekkow w drodze do urn Nowoczesnej wraz z koalicjantami nie pomoze.
    Nie przekrocza 100 mandatow.

    Dla mnie to slabo. I to nie dlatego ze lepszy zwyciezy ( to bbb oki!), ale dlatego ze Polska zasluguje na dobra opozycje, nie na sok z burakow czy pana Szostkiewicza i kolegow.

    ml

  246. @remm
    8 października o godz. 19:30

    Widzę- podobnie jak Ty, że tzw wschodnia Euroba zaczęła robić za kolonie, albo przynajmniej za pół- kolonie.

    Produkcja zlikwidowana praktycznie w tych krajach, podobnie jak badania doświadczalne wpływające na rozwój gospodarki.
    Natomiast składanie podzespołów, dostarczanie taniej siły roboczej jest tym co stanowi zaplecze dla bogatszych krajów.

    Oczywiście to w jakimś stopniu też na nich się odbija, bo przede wszystkim cierpi na tym ich robotnik.
    Charakterystyczną sprawą jest znaczące obniżenie poziomu edukacji.
    Ale to jest zrozumiałe w tym względzie, bo tępą masą łatwiej jest sterować.

    Ludzie, którzy się kształcili w PRL cos potrafili robić, więc taki tokarz, czy inny rzemieślnik z łatwościa znajdował przyzwoitą pracę za granicą.

    Pod tym względem też sytuacja uległa pogorszeniu.
    Obecnie coraz więcej niewykwalifikowanych pracowników wyjeżdża za chlebem.
    Sytuacja jest w pewnym sensie powtórką czasów zaprzeszłych.

    Oczywiście nie wspominam o drenażu bardziej wykształconej części społeczeństwa takich jak lekarze, inżynierowie, itd.
    Więc musimy się cieszyć z historyków i politologów niedouczonych, którzy raczej małe szanse mają gdzie indziej, a ambicja nie pozwala im pracować na zmywaku..

    Niestety sytuacja taka będzie się pogłębiać, aż w pewnym momencie już nie pokątnie ale oficjalnie będzie Eropa A i (albo nawet D)

    c’est la vie

  247. adam100
    8 października o godz. 23:19

    To jest prawda, co pisze Giertych.
    Zdumiewające komenty w GW, rozpoczynane od „symetryzmu” ze wskazaniem na „po ptokach” a kończące cichaczem wezwaniem do głosu na piss….
    Skąd my to znamy…

    I się nie damy!

  248. Gekko
    8 października o godz. 22:16
    Na pewno pójdę i wrzucę w szparę.
    Uważam że źle się stało że Markowi Jurkowi nie udało się zarejestrować partii., bo mogła sporo procentów PiS urwać .Wiem to bezpośrednio od fanatycznej wyznawczyni. Wielu tych religijnych wspierających PiS ma spore wątpliwości co do tej partii ale nie mają na kogo głosować. PO , a teraz KO to przecież partie antykościelne (biskupi nie zmienili przecież swego zdania na ten temat , a ich księża na kazaniach woali głosowanie na PO to grzech ) , Lewica – wiadomo zawsze walczyła z kościołem (dla tych ludzi to lewica jest postkomunistyczna formacja , a nie partia o poglądach socjalnych) PSL to prawie to samo co PO. Z narodowcami im nie po drodze , a Korwin jest nie do zaakceptowania. Zostaje więc chyba Kukiz , ale on pociąga raczej młodych, a oni juz leciwi.

  249. @
    Nie chce sądzić z podejrzanymi o hejt. (http://www.tvn24.pl)
    Sędzia Anna Bator-Ciesielska z warszawskiego Sądu Okręgowego już kilka razy odmówiła orzekania z sędziami, których nazwiska pojawiają się w mediach w kontekście afery hejterskiej – zastępców Rzecznika Dyscyplinarnego sędziów: Michała Lasotę i Przemysława Radzika. Po pierwszej odroczonej z tego powodu rozprawie, wiceprezes Sądu, powołany przez Zbigniewa Ziobrę Sławomir Machnio, zlecił wizytatorowi przygotowanie opinii na ten temat. Sędzia Bator-Ciesielska odmówiła rzecznikowi dyscyplinarnemu złożenia wyjaśnień w tej sprawie.

    Nie brakuje odważnych obywateli. Bierzmy przykład.
    Precz z PiS-em

  250. Mauro Rossi
    8 października o godz. 20:48

    Poinformowałem, że wyraz „radio” się odmienia – to wszystko, co chciałem powiedzieć. A Ty popisujesz się jak dziecko. Dosyć głupio trafiłeś. Nauczyłem się w czasie studiów językoznawczych starać się mówić możliwie precyzyjnie i nie robić wycieczek poza temat.

  251. Taki Biedro/politolog niedouczony mocno.

    Najpierw reklamował gdzie się dało, że on tylko dla ciągnięcia listy startuje w wyborach do Parlamentu Europejskiego, a jak wygra to NATYCHMIAST przekaże swój mandat komus innemu,
    co wywołało burzę medialną.
    Nawet ja dałam sie wciągnąć w te analizy i krytykę.

    Okazało się, że jak wygrał, to mandat SOBIE zatrzymał i jeździ teraz do Brukselki od czasu do czasu, bo obecnie mocno działa w kampanii wyborczej w Polsce, jakoże zatrzymał również pozycję przewodniczącego swojej wiosennej partii.

    O Brukseli i jak to tam działa pojęcia nie ma i wychodzi na to, że do nauki się nie rwie.

    Teraz mamy europosła, który jest jedynie od robienia sobie klaki i ciągnięcia ile wlezie forsy z Unii do swojej kieszeni.
    Wsadził tez tam swojego kochanka, który teraz występuje w mediach w charakterze „mądrej głowy”

    Jedno jest pewne, będa mieli za co spędzać czas na nartach w Alpach.

    I to o to przecież chodzi!

    O innych pieczeniarzach/oportunistach nie chce mi się pisać.
    Bo zbyt przygnębiające

  252. Mauro Rossi

    „W sierpniu 1980 roku Morawicki przekazał swoje drukarnie „Biuletynu Dolnośląskiego” na potrzeby strajkujących we Wrocławiu. Ale mimo to przed 13 grudnia Morawiecki w żadnym wypadku nie należał do solidarnościowego establishmentu”

    Mauro, jakie drukarnie? Co najwyżej mogł zaoferować jakiś wyniesiony ukradkiem z politechniki w której pracował powielacz.
    Natomiast zgadzam się, że jako pracownik działu poligrafii Zarządu Regionu nie należał do związkowego establishmentu. To co wyszczególniasz jako jego osiągnięcia w tym czasie wynikało z powierzonych mu zarząd dolnośląskiej Solidarności obowiązków pracowniczych.

    „Przed 13 grudnia ukrył poligrafię, którą wcześniej jego ludzie remontowali lub konserwowali i dlatego na początku stanu wojennego był niezastąpiony, dysponował drukarniami i Frasyniuk musiał z nim rozmawiać, właściwie był jego petentem.”

    Nic nie ukrył tylko SB miało tej nocy dużo wazniejsze sprawy niż poszukiwanie remontowanych po magazynach powielaczy.
    Natomiast to co napisałeś o relacjach Morawieckiego z Frasyniukim nienajlepiej świadczy o Morawieckim. Trudno to bowiem inaczej nazwać jak szantażowanie przez pracownika swego szefa przy wykorzystaniu dramtycznych okoliczności.

    „To stało się w czerwcu 1982”

    W czerwcu to już było po zainicjowanym przez Morawieckiego rozłamie. Pełnomocnictwa miał wcześniej.

    „w konspiracji poligrafia to wszystko.”

    Do tego akurat nie musisz mnie przekonywać. Zresztą rozłam o którym mowa powstał również na tle konfliktu o dostęp do powielaczy. Frasyniuk chciał odzyskać swoje powielacze a Morowiecki nie chciał mu ich oddać.

    „Ten strajk generalny i przygotowania do niego był cynizmem i demobilizującą mrzonką.”

    Powstrzymam się od ocen.
    Dla mnie istotne jest tylko to, że strukura związku była przygotowywana pod strajk a nie powstanie, które się majaczyło Morawieckiemu.

    „… władze komunistyczne zgodzą się na rozmowy…”

    Władze komunistyczne przystąpiły do rozmów gdy sytuacja międzynarodowa na nie pozwoliła (w 1987) i prowadziły je z tymi przedstawicielami opozycji z którymi było im wygodnie. W tym samym roku, dziwnym trafem, policja polityczna zgrabnie wyłuskała z głebokiej konspiracji Morawieckiego co wskazuje, że przestał im być potrzebny.

    „nie pozyskiwał (Morawiecki) środków kanałem TKK tylko od darczyńców niezależnych. Nie spotykałem się z opiniami, żeby ktoś z nich kwestionował rozliczenia. Wpłaty zagraniczne i krajowe były potwierdzane w jego prasie przy pomocy haseł.”

    Nie mogę się do tego odnieść bo jak napisałem wcześniej nie znam źródeł dotyczących jakichkolwiek jego rozliczeń.

  253. maciek.g
    8 października o godz. 23:26

    Wrzucaj, wrzucaj, byle na KO.
    Wybacz, kolego, ale inaczej, przez ogródek, nie pozwala mi sumienie.
    Skoro o tym mowa, to w demokracji, dylematy wyznawców rozstrzyga się na tacy, a nie w polityce, przy urnie.
    Może dlatego jedyna i najsilnijsza oberpartia wyznawców, w postaci szajki Rydza zza Uralu, działa na niwie jumy finansowej, a nie politycznej.
    Niech idą za złotemi krzyżami, śladem Banasia-NIKosia, na godzinki po pokojach, a nie mendzą, że chcą na Jurka pa sznurkam.
    Pozdrawiam!

  254. Bar Norte
    8 października o godz. 23:32

    Czekam na blogową debatę o zawartości rączek Kacza pod kołderką 13 grudnia.
    Kałasze?
    Powielacze?
    Chusteczki higieniczne?
    Jeszcze groźniejsze mikronarządy chwały partyzanckiej?

    Jestem gotów do dysputy, jako że godzina magla z pościelą nadeszła, a IPN już mamy – do dyspozycji.

    Pozdrawiam niepoważnie, a stosownie do okoliczności.

    PS Po co karmisz trolla. Pytam poważnie: po co.

  255. Gekko
    8 października o godz. 23:26

    Dziękuję.

    Na Olimpie Pjetja Goras
    pissnał: piss, pissowi, pissem
    – sutenerstwem się zajmują
    ludzi przeciw sobie szczują.

  256. Bar Norte
    8 października o godz. 22:46

    Francuscy komunisci 1%,
    narodowcy 40 %.

  257. @
    Po tygodniach milczenia „Wiadomości” TVP nareszcie zajęły się sytuacją w polskiej służbie zdrowia. Pokazano ogromne kolejki do lekarzy, mdlejących ludzi, były informacje o zamykanych szpitalach i wypowiedzi zrozpaczonych pacjentów.

    Czy „Wiadomości” zaczęły mówić prawdę?

    Nic z tych rzeczy. Cały blok informacji o dramatycznej sytuacji w przychodniach i szpitalach dotyczył…czasów, gdy rządziła opozycja. A poruszające sceny zmontowano ze zdjęć z lat 2008-15!
    http://wyborcza.pl/7,75398,25287007,czyzby-wiadomosci-tvp-zaczely-mowic-prawde.html?fbclid=IwAR1NWv8jDPYqp7Quy20ejj95Hm0S6rciP0K-H6okUpTSB6tfnRMdIrhC4bU#S.main_topic-K.C-B.2-L.1.glowka
    edek_zawsze08.10.2019, 21:56
    pamietam za dzieciaka w przedszkolu, kazyl taki kawal:
    pani sie pyta dzieci co by chcialy miec, jaka rzecz. jasio odpowiada, ja bym chcial miec telewizor z wycieraczkami, takimi jak w samochodzie. Pani zdziwiona – a po co ci wycieraczki na telewizorze Jasiu? a bo moj tata jak widzi w telewizji Gierka to pluje na telewizor….
    no wypisz wymaluj jak dzisiaj!

  258. Gekko,
    że nie agitujesz za PiS to wydaje mi się, że potrafię zatrybić dlaczego ale że agitujesz za KO to już nie za bardzo. Czy mógłbyś, w łaskawości swojej, uzasadnić względnie krótko bo ja mam trudności w zrozumieniu dlaczego miałbym „13.10 za KO”, które jest odpowiedzialne za sukcesy polityczne PiS i które praktycznie gwarantuje PiS drugą kadencję? Wiesz, galwanizowany trup to jednak zawsze tylko trup jest.

  259. Jako że toczy się tu ożywiona dyskusja o biografii Kornela Morawieckiego, wrzucę i ja swoje trzy grosze.

    Kilkanaście lat temu prawnik Andrzej Czyżewski, szukając materiałów do pracy naukowej, znalazł w berlińskim archiwum Gaucka dokumenty wskazujące na to, że kierowana przez Kornela Morawieckiego „Solidarność Walcząca” była sterowana przez komunistyczne służby. Poinformował o tym ówczesne MSW, a konkretnie panów Wassermana i Macierewicza (to były czasy pierwszego rządu PiS), i poprosił o sprawdzenie ich autentyczności, ale nie otrzymał odpowiedzi.

    Trudno podejrzewać Czyżewskiego o chęć zniszczenia życia K. Morawieckiemu, który w tamtych czasach był już tylko zapomnianą legendą opozycji, nie udzielał się w polityce i w ogóle mało kogo obchodził.

    Sprawa wróciła, gdy Morawiecki senior wszedł do Sejmu, a junior został „superministrem” gospodarki. O Czyżewskim i jego odkryciach przypomniały wtedy niezależne portale. Czyżewski twierdził, że młody Morawiecki też wiele zawdzięcza tym powiązaniom, ponieważ w dokumentach Stasi znajdowały się nazwiska osób, które za PRL były agentami służb, a po 1989 tworzyły w Polsce banki. Jedna z tych osób bardzo pomogła M. Morawieckiemu w bankowej karierze.

    Dwa lata temu, gdy M. Morawiecki objął tekę premiera i zwolnił Macierewicza, temat trafił nawet do mainstreamu. Pisano, że Macierewicz ma papiery na Morawieckiego, które dostał przed laty od Czyżewskiego, i dlatego mimo utraty funkcji utrzymał przywileje – gabinet (nowy minister musiał urządzić sobie biuro gdzie indziej) i limuzynę z ochroną:

    https://wiadomosci.wp.pl/macierewicz-mial-kwity-na-morawieckich-politycy-pis-bali-sie-ze-wyjda-na-jaw-6214207621834881a

  260. Kiedyś w necie było sporo materiałów na ten temat „teczek Morawieckiego ze Stasi”, w tym nagrań wideo z samym Czyżewskim na YouTube. Teraz prawie wszystko poznikało. Jeszcze w niedzielę znalazłem filmik, na którym Czyżewski opowiadał o swoich odkryciach, dziś już go nie ma. Niewidzialna ręka czuwa…

    Tu jest film, na którym nagrana jest rozmowa z Czyżewskim, ale tylko telefoniczna:

    https://www.dailymotion.com/video/x45jooe

  261. A co do samego Czyżewskiego, wydaje się wiarygodny. Ten polski prawnik mieszkający od lat w Niemczech był jednym z głównych świadków w aferze Orlenu, gdzie zeznawał przeciwko mafiom paliwowym. Tym samym, z którymi ponoć tak dzielnie walczy M. Morawiecki. Tu obszerny artykuł z 2005 o Czyżewskim i jego zeznaniach, w których wspomina o wpływach Stasi na Dolnym Śląsku:

    https://www.pb.pl/czyzewski-zdradzil-o-czym-mowil-w-trakcie-wideoprzesluchania-255025

  262. legat
    8 października o godz. 23:57

    „Galwanizowany trup” w urnie jest oknem życia wobec alternatywnych scenariuszy, z oknem na trupa Polski.
    Po prostu tzw. -w dobrym znaczeniu- pragmatyka ordynacji i sytuacji wskazuje, że wybór jest zero-jedynkowy.
    KO daje szansę na wolność dalszych scenarios, większość bliska choćby sprawczej dla piss, wszelkie inne dalsze wybory kasuje.
    Oczywiście, jeśli ktoś w szafie na podorędziu przed 13.10 ma inne świeższe „trupy”, by zawalczyć o wolność (a o to sa te wybory, nic innego), to proszę bardzo.
    Tylko bez złudzeń, że jest to trojka skompromtowanych do cna „lewicowców” (oszust wborczy B/trzymilionowy prekariusz Z/ I-czasopiśmienny kanarek C.)

    Nie lubię, ale muszę.
    Głos na KO.

  263. @

    Orangutan posłuchał dobrej rady Erdogana i dał mu wole ręce w Syrii. Została Polsce teraz tylko Matka Boska i Macierewicz.
    https://www.youtube.com/watch?v=ZyOzDrJauiA

  264. Pro forma et norma.

    „…dokumenty wskazujące na to, że kierowana przez Kornela Morawieckiego „Solidarność Walcząca” była sterowana przez komunistyczne służby…”

    Mnie wystarczy jeden dokument, którym są słowa samego omawianego: trzeba krwi.

    Nie mówiąc o innych (np. prymat woli nad prawem).

    Pamiętam, jak „S” walczyła ze sobą samą, targana ewidentnymi prowokacjami (taka głupota jest prowokacją per se), ‚postulującymi’ od środka by zaatakować ruskich/wyjść na ulice/rzucić bombę, etc.

    I pamiętam, dziwnym trafem, dokładnie o to natychmiastowe oskarżenia z Moskwy (na łamach Żołnierza Wolności, Rzeczywistości i innych gadzinówek paramoskiewskich).

    Cała nasza dzisiejszość, 30 lat wolności i dobrobytu (wiem, że względnego, ale nie wobec półek z octem) to także zwycięstwo intelektualistów i dobrych ludzi doradców/członków „S”, nad tymi prowokacjami.

    Komu dziś trzeba to tłumaczyć, jeśli nie jedynie tym, którzy zawsze tego, czym skutkuje taka prowokacja chcieli?

    Wywijając dziś kolejną edycją ściemy pod bandierą rossą?

    PS Nie karmić trolli, zdrowy odruch.

  265. @Bar Norte
    8 października o godz. 20:16

    państwo półperyferyjne, jakim jest Polska, żeby szukać, musi zapłacić właśnie swoją suwerennością. Innymi słowy, aby ochronić swoją suwerenność, musi ją częściowo oddać.

    Dobrze pokazują to relacje ze Stanami Zjednoczonymi. Byliśmy zaskoczeni, że wiceprezydent Mike Pence ogłasza, jaki jest w Polsce system podatkowy. A to był przykład ostentacyjnego zademonstrowania, że za bezpieczeństwo płacimy swoją suwerennością.”

    ***

    Łaska pańska na pstrym koniu siedzi.
    Opieranie się na USA w sparawie bezpieczeństwa, w międzyczasie robiąc za konia trojańskiego w EU… moze nam kołkiem w gardle stanąć.

    Przykładem mogą być Kurdowie, którzy już nie zliczę ile razy dali się zrobić na szaro opierając się na Amerykanach.

    Drugim, ale bliższym nam przykładem jest Ukraina, którą Stany mocno namawiały do pozbycia się broni jądrowej GWARANTUJĄC jej konkretną i bezwzględną pomoc w razie zagrożenia jej granic W ZAMIAN.

    Jak to wygląda każdy widzi.

    Jeżeli już, to należy układać się z sąsiadami i starać się z nimi żyć najbardziej to możliwe po przyjacielsku.

    Na tej Ameryce dzisiejszej, to się Polacy zdrowo przejadą.

    Tym bardziej, że obraża się tych zza miedzy i rozwala Unię na życzenie Trumpa.

    Bo jemu nie potrzebni są mocni konkurenci.
    On chce wszystkich bezzwzględnie podporządkować i dyktować im odgórnie zasady we wszystkich aspektach.
    Słabą, rozczłonkowaną i skłóconą Unią łatwiej manewrować.

    A Polska to jak ten Jan, który jak zrobi swoje, to może odejść.
    Z ręką w nocniku.

  266. @maciek.g

    Podoba mi się jak to ładnie podsumowałeś „postępy” prawodastwa na przestrzeni czasów tzw wolnej Polski

  267. adam100
    8 października o godz. 23:52

    Byly minister zdrowia PiSuaru , przedstawiciel interesow Jednego Procenta, Konstanty Ksiaze Radziwill
    klamie na zaparte w wywiadzie dla michnikowskiego Radia Zet, twierdzac ze
    lekarze wracaja, bo maja lepsze warunki,
    sluzba zdrowia lepsza niz w wielu krajach EU
    nie zamknieto 700 szpitali
    a pozostale nie sa zadluzone.
    https://www.youtube.com/watch?v=VZxIT4yBDDE

  268. Co robią katolicy w służbie zdrowia pozostałości po komunizmie. Klauzula sumienia uprawnia do odmowy leczenia. Zostaje plebania i aplikacja modłów odwracających skutki wyroków boskich. Tak sobie myślę,że wystarczy nie kraść a zdrowie wróci. Wszystko za darmo bez recepty. Od katolika wymagajmy więcej. To pierwszy sort. A znikną kolejki dla Nihilistów.

  269. ja tymczasem czytam od dołu – miło cię znowu spotkać @404!
    Mogą sobie @Gekko I @Adam 100 prawić czułości na blogu? jak najbardziej. My także możemy i będziemy, bezinteresownie, niezależnie od wyborów.

    Ps. nie powielamy schematu panów: kochający i tolerujący kochanie

  270. @legat 23:57, ja również tego nie rozumiem, wygląda na to że działa pod przymusem. Tylko kto jest prawdziwym faworytem @Gekko?

  271. @Bar Norte:
    „.. wpłaty zagraniczne i krajowe były potwierdzane w jego prasie przy pomocy haseł.”, takie zdanie wyłowiłam z dialogu przeprowadzanego przez ciebie i @Mauro Rossi, jego oryginalna wypowiedź umknęła mi skasowana łapką. Domyślam się czyją.
    Wiem że jesteś człowiekiem solidnym – wszystko co wiesz na temat finansowania „Solidarności” i samego skompromitowanego dziś przywódcy, łącznie z honorarium w kwocie 100 000 $ jako zadatek za prawa do (nie)napisanej książki. Może być tak że nic nie wiesz, podobnie jak i ja.

  272. @Optymatyk 22:13
    „Gdyby nie Armia Czerwona, wszyscy dzisiaj mówilibyśmy po niemiecku – mówił lider włoskich komunistów.”
    Czy za ten cytat ukryto twój komentarz – a może z żalu za nieziszczonym marzeniem?

  273. 13. To głosownie za utrzymaniem ładu jałtańskiego lub przywróceniem Drang nach Osten ! w wersji Gott mit uns ! Tak sobie myślę historycznie.

  274. W Bieszczadach wspominają gestapowców zdejmujących czapki na wejściu do kościoła. Często po egzekucji miejscowych. Czego nie czynili Czerwonoarmiści. Tak sobie myślę,że to se ne vrati. Czapki z głów w ramach tzw.cywilizacji zachodniej.

  275. Na koniec wypowiedź kolegi, tym razem @Guzdra (wielonick)
    „Nie czytaj moich komentarzy bo ci bardzo szkodzą.
    A od mojego ducha najzwyczajniej się odpieprz.”
    Postaram się nie czytać chociaż to jest odstępstwo od zasady; w ten sposób mogłabym coś istotnego przeoczyć, tego ducha na przykład. Musi on być straszny skoro @Guzdra tak go ukrywa, albo i nie – taki niestraszny, malutki.
    Zauważyłam przez te lata (to odnośnie ducha), że kolega im bardziej jest poniewierany, tym staje się grzeczniejszy, o ile słowo „grzeczny” w jakiś niepojęty sposób z nim się kojarzy. Nie tak dawno czytałam opieprzanie @Guzdry w sposób niewyszukany znaczy ordynarny i sam bohater nie zareagował, nie protestował, nie pouczał a nawet jakiś czas później zwracał się do aroganta z większym jak dotąd szacunkiem. Z miłością? – bo to kobieta była.
    https://www.youtube.com/watch?v=X64nhDMSlhM

  276. znaczy że kolegę zbanowano? Za co?!!!
    Chyba że za uczucia, to już kolejna ofiara. Musi być kobieta fatalną.

  277. 13. Głosuj tak aby w urzędach i klasach szkolnych watykańskie gadżety nie „zadeptały” godła Polski. Tak sobie myślę subiektywnie. „Watykanizacja” od 2000 lat przypomina stan służby zdrowia…Jaki pan taki…

  278. Atmosfera nieco przygnebiająca, więc czas na humor zeszytów.

    Trump znany z narcyzmu i ogromnie wyolbrzymionego ego powtarzał juz wcześniej zdania typu:
    “I am a very stable genius”
    „I am the chosen one”
    „China Has Respect For my (Trump’s) Very, Very Large a Brain” …
    “I know words. I have the best words.”
    “As long as you are going to be thinking anyway, think big.”
    “Sometimes your best investments are the ones you don’t make.”
    „I am so great looking and smart”

    A teraz w ramach wzmożenia tweetowego jego grandoismo sięgneło kolejnych szczytów.

    Grożąc Turcji całkowitym zniszczeniem jej ekonomii kieruje się jak sam twierdzi swoją
    great and unmatched wisdom” (ogromną i nieporównywalną z nikim mądrościa)

    ***

    Donald J. Trump
    @realDonaldTrump
    As I have stated strongly before, and just to reiterate, if Turkey does anything that I, in my great and unmatched wisdom, consider to be off limits, I will totally destroy and obliterate the Economy of Turkey (I’ve done before!). They must, with Europe and others, watch over…

    Donald J. Trump
    @realDonaldTrump
    ·
    Oct 7
    Replying to
    @realDonaldTrump
    ….the captured ISIS fighters and families. The U.S. has done far more than anyone could have ever expected, including the capture of 100% of the ISIS Caliphate. It is time now for others in the region, some of great wealth, to protect their own territory. THE USA IS GREAT!

    ***

    Second Whistle Blown on Donald Trump
    https://www.youtube.com/watch?v=eeNAgU4swBc

  279. Trump dzięki swoim zwierzeniom o swojej przeogromnej mądrości i urodzie niepowtarzalnej (którą się też chwali)

    uzyskał ostatnio w Internecie pseudonim:

    The Wizard of Oz
    (Czarnoksiężnik z krainy Oz)

  280. W gazeta.pl ranking zaufania do polskich politykow.
    Na pierwszym czy drugim miejscu Kaczor.
    Zanim doszedl do wladzy i dlugo po tym byl gdzies na dnie tej listy, dzis na czele.
    Po czynach go poznacie, nie z obmow “zyczliwych”?

  281. remm

    ,, Rzeczpospolita’ ‚ omawia dzisiaj programy wyborcze :
    ,, … Lewica chce zaoszczędzić po ok. 17 mld zł rocznie na wycofaniu się z zakupu F-35 … ”.

  282. 404
    8 października o godz. 23:31
    Nawet 404 (…nawet ja…) nie ma pojecia o pracy w Brukseli.

  283. Sciaga dla zab, bab i 404….

    Powtorzone za Hartmannem…

    Są i tacy, którzy przed własnym antysemityzmem uciekają w filosemityzm. No wreszcie są Żydzi, którzy przejmują, internalizują rozmaite antysemickie klisze, aby tym skuteczniej wtopić się w polskość bądź po prostu dlatego, że są przekonani, iż nikt nie śmie im (jako Żydom) antysemityzmu zarzucić. Ale ja akurat śmiem, przeto niniejszy tekst adresowany jest również do pewnej części polskich Żydów.
    Mój artykuł nie jest i nie może być bardzo głęboki. Mówi rzeczy proste, doskonale znane ludziom zorientowanym w temacie, a nawet rzeczy trywialne. Nie mówię nic nowego, lecz nie powiem też nic kontrowersyjnego. I właśnie o to chodzi – żeby w jednym miejscu zebrać pewną liczbę antysemickich truizmów i banalnych na nie odpowiedzi. Są to zresztą odpowiedzi bardzo cząstkowe – nie piszę wszak monografii, lecz niewielki tekst o przeznaczeniu terapeutycznym, służący zwalczaniu antysemityzmu.
    W czym więc wyraża się ów pośredni, najczęściej prawie automatyczny, nieświadomy i niekontrolowany antysemityzm? Oczywiście w pewnych kliszach, spopularyzowanych wypowiedziach i reakcjach, które nader często spotykamy w przestrzeni publicznej oraz w prywatnych rozmowach. Są to rozmaite manipulacje, półprawdy i wykręty, które łatwo zdemaskować, lecz nie ma tego w zwyczaju.
    W generalnie antysemickiej społeczności, jaką stanowią Polacy, rozmaite podszyte antysemityzmem, niby-nieantysemickie wypowiedzi są w pełni akceptowane, zwłaszcza gdy towarzyszy im jednoznaczne odżegnywanie się od antysemitów. Oto przykłady.
    1. W Polsce wcale nie ma tak dużo antysemityzmu; jesteśmy zniesławiani (przez Żydów) podobnymi twierdzeniami. No właśnie. Przykładem pośredniego antysemityzmu należącym do najbardziej typowych jest właśnie wspomniany metadyskurs, mający na celu falsyfikację bądź osłabienie zarzutów o antysemityzm, zwłaszcza zaś generalnej oceny Polaków jako antysemitów.
    Tymczasem wystarczy powściągnąć złą wolę, aby zauważyć prawdę oczywistą, że wśród wszystkich wyzwisk, kalumnii i innych przejawów mowy nienawiści kierowanej do „obcych etnicznie”, z jakimi spotykamy się na murach i w internecie, lwia część, a właściwie prawie wszystkie są wymierzone w Żydów. Nie spotkamy napisów obelżywych dla Francuzów czy Słowaków, podczas gdy agresywnego antysemityzmu, wyzwisk, gwiazd Dawida na szubienicach itp. rasistowskich wybryków jest cała masa.
    Kto twierdzi, że antysemityzmu jest mało i nie jest w Polsce problemem, ten bardzo wyraźnie wskazuje na samego siebie jako antysemitę. Nawet słowo „Żyd” brzmi w języku polskim ryzykownie. Zwrot „ty Żydzie” nadaje się na obelgę, podczas gdy (na przykład) „ty Rosjaninie” byłoby zupełnie niezrozumiałe.
    2. Żydzi sami prowokują antysemityzm. Oczywiście najczęściej czynią to, protestując przeciwko antysemityzmowi bądź wspominając o pogromach. Jeśli chcą być traktowani z szacunkiem, to muszą na to sobie zasłużyć lojalnością wobec Polaków, solidarnością z nimi, wdzięcznością za doznaną pomoc.
    Takie to zwykle komunikaty towarzyszą twierdzeniu, że antysemityzmowi winni są Żydzi. Polak, jak z tego widać, nie chciałby być antyżydowski i właściwie to nie jest, lecz, trudna rada, Żydzi go do tego zmuszają. Niechaj się zmienią, to i antysemityzm zniknie…
    Ten antysemicki do cna sposób myślenia w jakimś stopniu jest powszechnie akceptowany, a przynajmniej niewielu ludzi zauważa ukrytą w nim agresję. Już samo kojarzenie czyjegoś nieakceptowalnego dla nas zachowania akurat z jego narodowością i przenoszenie niezadowolenia z tego zachowania na całą grupę jest ksenofobią. Za to odmawianie komukolwiek prawa do pamięci krzywd doznanych przez jego przodków oraz upominania się o prawdę jest agresją skierowaną na tożsamość innego.
    Czyż ktoś, kto wzbrania Polakom mówienia o doznanych przez nich krzywdach ze strony Ukraińców czy Niemców, nie jest antypolski? Czyż Polacy nie mają prawa protestować, gdy są dyskryminowani i poniżani jako naród? Ponadto w wyrażeniach tego rodzaju zawiera się założenie o wykluczaniu się tożsamości polskiej i żydowskiej. Gdy ktoś jest Żydem, nie może być Polakiem. To fałsz oparty na odruchu wykluczenia. Kto tak myśli, ten jest antysemitą. Skrajną postać omawianej kliszy, mówiącej o Żydach winnych antysemityzmowi, jest obwinianie Żydów o Holokaust. Sami są sobie winni i częściowo własnymi rękami go dokonali.

  284. Specjalnie dla 404….

    Myslenie socjaldemokratyczne bylo dla nowych filozofow-ideologow po 1948 mysleniem wstecznym i nagannym, nie tylko naukowo. Dlatego jakiekolwiek relatywizowanie ich ciezaru w naszej historii jest niedorzecznoscia sama w sobie. Dotyczy to rowniez konkretnych Polakow-zydow, ktorzy znalezli “swoje” miejsce w owczesnym aparacie wladzy.

    Owa spoleczna pustka moze prowadzic czesto do konfliktow spoleczno-politycznych. Artykuluje sie przewaznie w wybuchach ksenofobii. Rowniez pogromy w Rosji byly wyrazem obecnego tam antysemityzmu w czasach przed i po rewolucji. Rosjanie maja problemy po czasy nam wspolczesne z wypelnianiem pustki spolecznej i kulturowej po zniszczeniu niewielkiej grupy stanowiacej rosyjskie mieszczanstwo.

    Podobnie jest w Polsce. Warto sie na tym zastanowic, gdy krytykujemy polskie elity. Przed wojna 70% populacji mieszkalo poza miastami. Szlachta, czesto o niklym wyksztalceniu nie grzeszyla glebokim i szerokim postrzeganiem owczesnej rzeczywistosci.

    Po wojnie nastapilo silowe industrializowanie oraz urbanizowanie Polek i Polakow. Prowadzilo to do poglebiania sie procesu alienacji. Kultura obywatelska wyrasta powoli w swiadomosci postpanszczyznianskiej. Pozostaja Zabka i Wiesio zagubieni w nowej rzeczywistosci po 89, rzeczywistosci bez stoczni oraz hut. Dlatego beda bronic boczku i kotleta. Stad tez wysiew filisterek oraz filisterow.

    Gdy w przedwojennych Niemczech uzywano antysemityzm jako propangadowy argument., to w Polsce “kwitl” antysemityzm ludowy, wykorzystywany rowniez w celach politycznych w zaleznosci od potrzeb rodzimej mysli narodowej. Antysemityzm niemiecki i polski laczy natomiast jego antropologiczny opis.

    Powtarzam antysemityzm, nie zbrodnia i zaglada.
    Chodzi tu o ciagle obecne majaczenia w opisie natury zydow oraz ich dzialan, cechujacych sie zawsze i wszedzie podstepem. Oczywiscie owe cechy sa mniej lub bardziej eufemistycznie wyrazane i krytykowane czy tez wychwalane. Charakter podobnych elukubracji prowadzacy do tego, ze zblizamy sie niebezpiecznie do granicy opisow spiskowych mozna dostrzec ostatnio w blogosferze.

  285. Bar Norte

    Bruksela chce likwidacji pomnikow wdziecznosci za wyzwolenie przez Armie Czerwona.
    Angielska Partia Pracy wyrazila poparcie.
    https://strajk.eu/dosc-zrownywania-komunizmu-z-faszyzmem-tysiace-komunistow-na-ulicach-rzymu/

  286. @

    Rozważasz oddać głos na PiS, a masz wątpliwości?

    Zostań w domu!strong

    Swołocz PiS = pełzający faszyzm

  287. adam100
    8 października o godz. 22:22

    Mój komentarz ironizujący w sprawie Kamińskiego jako osoby skazanej nie mającej prawa pełnić funkcji państwowych.

    No i co z tego, ze Sąd Najwyższy stwierdził? Kierownik drukarni dostanie polecenie by nie przyjąć orzeczenia SN do druku i tym samym orzeczenie to nie uzyska ważności ani wykonalności w jakimkolwiek aspekcie.
    Przykładem jest orzeczenie TK sprzed niespełna 4 lat. Orzeczenie to zostało unieważnione przez kierownika drukarni. Nie przyjął do druku.
    Gdy jakiś tam sąd UE wymęczył w końcu swoje stanowisko wobec tej sprawy i domagał się wydrukowania tego orzeczenia, to PiSowscy eksperci od prawa konstytucyjnego orzekli, że można wydrukować, ale z adnotacją, że orzeczenie TK jest nieważne.
    I co mi pan zrobisz?
    PiSowscy zarządcy państwa depczą konstytucję, łamią prawo na wyrwę, szydzą z obrońców konstytucji, napawają się dumą i promienieją radością z tego deptania, szydzenia i pomiatania państwem.
    Pzdr, TJ

  288. @
    Loty marszałka nadal tajne. Nie wiadomo, po jakim czasie dokumenty będą niszczone
    https://www.money.pl/gospodarka/loty-marszalka-nadal-tajne-nie-wiadomo-po-jakim-czasie-dokumenty-beda-niszczone-6433169094030977a.html?fbclid=IwAR3eA81JOQ3cLc7AMyobeY2wxmp0D97kaGwagpw7Go1CdArVheg_udJ75_g

    Rozważasz oddać głos na PiS, a masz wątpliwości?

    Zostań w domu!

  289. Nasi amatorzy na Hawajach pod biało-czerwoną flagą prezentują się znakomicie, ale w sobotę czeka ich mordercza walka w morzu i na lądzie.

    Tutaj też zmagania z politycznej beczki na ostatniej krzywej. Jobrave po zakończeniu debaty napisał; najlepszy Bosak. Cztery lata temu najlepszy był Zandberg co doprowadziło do zmiany, która jednym się spodobała, a innym już nie bardzo.

    Czego się dowiedzieliśmy w debacie? Rząd i parlamentarna opozycja płyną na tej samej fali natomiast opozycja nieparlamentarna próbuje pod prąd. Ona jeszcze z przywilejów władzy nie korzystała, ale to nie wystarcza.
    „Polacy głosują portfelem” napisała wczorajsza GW

  290. Saldo mortale
    9 października o godz. 8:17

    Chłopie, od dawna obsesyjnie rozmawiasz sam ze sobą. Ilustracją niech będzie zdanie „Kto twierdzi, że antysemityzmu jest mało i nie jest w Polsce problemem, ten bardzo wyraźnie wskazuje na samego siebie jako antysemitę”.

    Wymyśliłeś sobie tego „Kto twierdzi” i go obrabiasz. Polska jest krajem silnie antysemickim nie od dziś, nie od wczoraj, ale od wieków. Głównym sprawcą antysemityzmu jest Kościół rzymski, który od urodzenia bez wrogów nie potrafi żyć – najsłuszniej byłoby więc tam pouczać, by za tysiąc lat Twoje nauki trafiły z ambony pod strzechy. Polityka.pl bardziej chyba przyciąga ludzi myślowo samodzielnych niż np. tv „Trwam” antysemity Rydzyka, więc tam Twoje nauki bardziej byłyby na miejscu. Tu się marnujesz, bijąc ko…pardą…pianę. Nie twierdzę, broń boże Rongo, że swoim natrętnym mordowaniem furt tego samego osiągasz cel odwrotny do zamierzonego i z tropiciela antysemityzmu stajesz się mimowolnym twórcą nowej wersji antysemityzmu z powodów ESTETYCZNYCH, przez zanudzenie. Ale wykluczyć tego bym się nie poważył. Do tego, jako obsesyjny tropiciel cudzych obsesji, masz jeszcze jedną obsesję w bardzo smarkatej postaci: mizoginizm. Aleś Ty paskuda!

  291. Tosca podniosła się. Zgarnęła suknią czerwoną farbę z desek sceny.
    Otarła z nadmiaru szminki twarz i poszła do garderoby odświeżyć się przed podniesieniem kurtyny i ukłonem w hałasie frenetycznych braw.

    ***

    Ankieterzy są okłamywani.
    Wrzucający kartki z ptaszkiem przy nazwisku odnowiciela są naiwni.
    A od poniedziałku będzie można wymienić kilkaset PLN na jeden banknot 19 Lechów.
    Przymus pisania jest chorobą powszechniejszą niż nadgarstek programisty.

    I przymuszeni mają głównie do powiedzenia:
    Czyż jestem stróżem brata mego?

    ***

    Ja kłamię namiętnie. Aby napisać coś pod maską @guzdry loguję sie w Polityka.pl jako mantyka. Kłamię bo lubię.

    Charles Pierre Baudelaire
    Nie należy sądzić, że diabeł kusi jedynie ludzi genialnych. Gardzi zapewne głupcami, ale nie lekceważy ich pomocy. Przeciwnie, pokłada w nich wielkie nadzieje.

    Nie z Youtube:
    Muzyka dziurawi niebo.

    Jeśli dzięki @Mauro Rossi nie muszę więcej płacić za Politykę, to jestem za.
    Niestety idą z wschodnich stepów tacy co kłamią lepiej i są wyżej opłacani.
    @Bar Norte będzie miał zajęcie bo drugą stronę trzeba douszczać – bez podcierania.

    Uwaga! Sięgnąć po klucz publiczny!
    .
    .
    .
    .
    .
    ,

  292. legat
    8 października o godz. 23:57
    Gekko 9 października o godz. 0:25 już ci odpowiedział i widać, że nie widzi innej siły politycznej mogącej obecnie odsunąć PiS od władzy i rozliczyć za draństwa które ta formacja zrobiła.
    Teraz do żabki
    Obecnie trzeba głosować pragmatycznie i nie można popełniać takich błędów jak to zrobił przykładowo Zandberg (chcąc dobrze zaprezentować swą wchodząca w politykę partie i wypromować siebie wyciął ZSL z sejmu dając JK pełna władze). Nie jest teraz czas na popieranie partii czy polityka która mnie się najlepiej podoba , teraz najistotniejsza sprawa jest nie dopuścić do katastrofy i odsunąć szkodników od władzy. Dlatego tak bardzo krytykowałem i krytykuje przywódcę ludowców który dla swej chorobliwej ambicji skłonny jest dać ponownie władzę PiS. Obecnie widać że PSL z przystawką balansuje na granicy wyborczej i scenariusz może być podobny jak w 2015r.
    Gdy przywróci się normalność polskiej polityce można będzie wybierać sobie partie i polityków jak się będzie nam podobało.
    Można oczywiście zamiast na KO głosować na lewice bo ta jak widać w sondażach na pewno teraz do sejmu wejdzie , a więc głos nie badzie stracony. Zarówno KO jak i lewica nie mają szansy na wygrana tak by rządzić samodzielnie i są skazane na koalicje. Obie te partie są przeciw PiS i JK . Gorzej wygląda to z Kukis, bo jego notowania spadają i tu pewności nie ma głos może być stracony , to samo konfederacja która popierają bardzo młodzi i zbuntowani, ale często nie chce im się pójść na wybory

  293. @
    guzdra
    9 października o godz. 10:32
    Tosca podniosła się. Zgarnęła suknią czerwoną farbę z desek sceny.
    Otarła z nadmiaru szminki twarz i poszła do garderoby odświeżyć się przed podniesieniem kurtyny i ukłonem w hałasie frenetycznych braw.

    „Smile”

    https://www.youtube.com/watch?v=CEmuEOXnXH0

  294. W tvn Marcin Dorociński aktor i autor (napisał książkę). Bardzo mądra rozmowa o braciach mniejszych, o środowisku.
    Wszystkiego za dużo, nadmierna konsumpcja, pomyślmy rozsądnie i starajmy się ograniczać. Czyż nie rozsądne przesłanie?

  295. tejot
    9 października o godz. 10:00
    I co mi pan zrobisz?
    PiSowscy zarządcy państwa depczą konstytucję, łamią prawo na wyrwę, szydzą z obrońców konstytucji, napawają się dumą i promienieją radością z tego deptania, szydzenia i pomiatania państwem.

    Teraz można tylko skandować:

    Pójdziesz siedzieć

    pozdr.

    Rozważasz oddać głos na PiS, a masz wątpliwości?
    Zostań w domu!

  296. W niedzielę – parafrazując – będziemy wybierać czy Polska ma być taka jak Adaśko100, paranoiczna i napastliwa, czy zrelaksowana i merytoryczna jak Mauro.

  297. satrustequi
    9 października o godz. 10:49
    W niedzielę – parafrazując – będziemy wybierać czy Polska ma być taka jak Adaśko100, paranoiczna i napastliwa, czy zrelaksowana i merytoryczna jak Mauro.

    Dziękuję ci faszysto za te światłe słowa 🙂

    Faszyzm, Ein Führer, ein PiS

  298. Wchodzenie w zakręty ze zbyt dużą prędkością jest niebezpieczne. Jazda po zacieśniającym się spiralnie okęgu prowadzi do dziury, niektórzy mówią do czarnej dziury, ale ja uważam, że kolor nie ma większego znaczenia.
    Dla wszystkich jest miejsce i nie musimy się pchać, popychając na siłę.
    Wróciła piękna pogoda. Słoneczko i ciepły wietrzyk proszą o wyjście z domu na spacer

  299. Jeszcze o manipulacji.
    Dzień dobry.
    Zdanie D. Tuska „nie będę klękał przed KSIĘDZEM” (kiedyś tu, na EP, podałem link do klipu z wypowiedzią), zostało przez asów propagandy Jarka wielokrotnie powtarzane w kontekście „ludziska, Tusk walczy z kościołem, Matką naszą”.
    Pomagali w tym „opozycyjni dziennikarze/rki”.
    P. Olejnik, że T. „nie będzie klękał przed księżmi”.
    Wczoraj, w debacie, usłyszałem z ust opozycyjnych wersję „przed biskupami”, dlatego odświeżam sprawę.

    Nie muszę przypominać, że Tusk, przed wyborami 2005, wziął ślub kościelny, zademonstrował swoje „oddanie tradycji”, a w manipulowanej wypowiedzi, chciał tylko zaznaczyć swoją niechęć do p. Rydzyka i tej frakcji w KaKa.

    Debatę oceniam b. pozytywnie w przeciwieństwie do wielu wypowiedzi na blogu.
    Także zespół komentatorów zastał dobrany z pożytkiem dla takiego widza jak ‘stasieku’.
    Pani Izabela Leszczyna zwracała moja uwagę już od jakiegoś czasu – jest z niej znakomity rzecznik sprawy.

    Obaj liderzy PO pp Tusk i Schetyna niechętnie kreowali następców.
    DT zostawił p. Kopacz, aby mieć w kraju miejsce w razie niepowodzeń kadrowych w UE.
    GS wystawił Prawnuczkę, bo przez 4 lata w opozycji nikomu nie dał szansy, a Bartosza A. wysłał do UE.
    Smutne to wszystko, przecież charyzmatyczni, wygadani liderzy są ważniejsi dla publiki niż program, który trzeba przeczytać i zrozumieć.
    Na całym świecie wygrywają partie z liderami grającymi na emocjach.

  300. @guzdra
    Dodatki: „Ale Historia” i „Duży Format” a w nim felieton Krzysztofa Vargi, to ‘dwie przyczyny’ dla których kupuję poniedziałkową GW.
    W ostatnim AH znalazłem znakomity tekst poświęcony FADO.

    Dla młodych, z ramki, fragment.
    Amalia Rodrigues (1920-99), mistrzyni fado:
    ”Wynaleźliśmy je, bo mieliśmy wiele powodów do narzekań. Z jednej strony była Hiszpania ze swymi mieczami, z drugiej ocean. Kiedy jedni wypływali, drudzy czekali i cierpieli. Fado jest naszą skargą.”

    „Tak sobie myślę”, że można ten fragment przerobić na opis sytuacji w Umęczonej.
    Ale czy disco-polo zastąpi fado?…

    Pozdrowienia, tylko spokój może nas uratować.

  301. Grzegorz Schetyna musi odejść , a stanie się to oczywiste po 13 października – Ten łomot od wyborcow należy się od lat .Duża
    zmiana może nastąpić za 4 lata pod warunkiem że nastąpią one natychmiast lub niezwłocznie po wyborach .
    Donald tez nie wyhodował następców , nie jest to tylko polska dolegliwość _ Angela Merkel wykreowała AKK ale ma ona małe szanse wyjść w stroje Kanclerza >Trwają „prace” w Niemczech by dokonać jej zmiany ( Tu AKK) . a oni pragmatyczni ludzie to zrobią – sadze , że w następnym roku bo nie w wyborczym 2021 .

  302. @404
    Każdego dnia, po obiedzie, w czasie, kiedy już obudziło się wschodnie wybrzeże USA, „odrabiam” CNN.
    To, co źródła (mniejsza o proweniencje) podają nt p. Trumpa w pale się nie mieści.
    Obecność p. Trumpa w Białym Domu, jest silną składową przyczyn światowej niepewności.

    Zauważyłem, że w Polsce tylko prof. Kołodko znajduje rezerwy pieniędzy dla państwowej służby zdrowia w oszczędnościach w wydatkach obronnych. Mówi to wyraźnie, po profesorsku, a ja przetłumaczę na swoje:
    po ch.. nam wyrafinowane samoloty atakujące!

    Jeśli już uznamy, że 2% PKB to nasz sojuszniczy obowiązek, to trzeba coś kupować obronnego w Europie, w porozumieniu z Europą.
    Pozdr

  303. @

    Orangutan pójdzie siedzieć pierwszy.
    https://www.youtube.com/watch?v=XB3XVBAUxq4

    Chcę Polski takiej jak Wawel, a nie jak kamienica Banasia:

  304. @maciek.g

    Z uszanowaniem dla twej słuszności pragnę zwrócić ci uwagę, że spotykamy się na niszowej platformie informacyjnej.

    Poparcie dla Prawa i Sprawiedliwości według zgodnej oceny ośrodków badania opinii społecznej wynosi około 2/5 . ( Poddani faraonów odmierzali odległość supełkami na sznurku, bo do Kleopatry nie dorwał się jeszcze kochliwy przedstawiciel upadłej Republiki Rzymskiej i fellachowie nie znali procentów. )

    Jest to frakcja tej samej miary, jak ta odnotowana w badaniach nierozumienia prognozy pogody.

    Aby utrzymać się na rynku płodów rolnych bardzo pomaga abonament w Instytucie Meteorologii i Gospodarki Wodnej na co-godzinną prognozę pogody. Gdy nie ma wiatru, to opylanie sadu jest skuteczne i tańsze.

    Nie mający ani środków finansowych ani nawyków nauki nowych metod produkcji roślinnej i zwierzęcej muszą odejść z rolnictwa jako gałęzi produkcji klasycznej.

    Utalentowani przeżyją dzięki agroturystyce, o ile barszcz Sosnowskiego nie odstraszy mieszczuchów, których dzieci chętnie będą sie chowały pod tym barszczem.

    Dwaj podkarpaccy biznesmeni znani mi ( jeden osobiście, drugi z opowieści pierwszego ) przestali powtarzać za Maxem Kolonko: Mówi się jak jest. i zagłosują przeciw PiSowi. Drugi z nich wysyła ciężarówkami storczyki do Holandii i pół wsi zdejmuje przed nim czapki.

    Tymczasem Komisja Europejska powierzyła zarządzanie unijnym rolnictwem zwolennikowi polskich i europejskich skansenów .

    Człowiekowi, który nigdy nie widział kombajnu do zbioru brukselki.

    Grona gniewu zostały napisane nie przed, lecz po.

    Politycy brytyjscy boją się Polaków, którzy będą rugowani z gospodarstw o jakich Wojciechowski snuł opowieści z dzieciństwa.

    Współczesnego bohatera Polek i Polaków uosabia były aktor, handlarz winami i tłumacz, że Bank jest dla ludzi. Socjologowie takie opowieści zaliczają do szturchania bardziej owocnego niż spazmujące kreowanie Jarosława Kaczyńskiego na geniusza i zbawcę.

    Londyn nie wytrzyma następnego miliona Polek i Polaków.
    Pierwszy przybył w nadziei. Drugi będzie chciał przypłynąć ( tunel jest drogi ) z rozpaczy.

    Możesz być smutny przy piramidzie przykazań prawnych.

    Farmerzy znający się na bawełnie zostali niegdyś odesłani do okresowej pracy przy cytrusach.

    Dziś inżynierom byłego imperium pod niezachodzącym słońcem zlecono opracowanie kombajnu do zbioru truskawek. Truskawki odporne na zgniecenie wypierają polskie truskawki i prototyp na taki kombajn już jest. Trwają targi o to, ile Anglicy są gotowi zapłacić Irlandczykowi za ogólnoświatowy patent.

    Informatykiem zapewne jesteś lepszym niż ja.

    Zdobądź sie na odwagę lekkiej kpiny ze strony @byka i zajrzyj za drugą górkę z tych co przed tobą.

    Zdrada klerków (fr.: La Trahison des Clercs) – książka Juliena Bendy, francuskiego pisarza i filozofa, z 1927. Opisuje to, jak w XX wieku zmieniło się nastawienie artystów oraz inteligencji (tzw. klerków) do spraw związanych z polityką i problemami społecznymi.

    Benda zwraca uwagę na to, że we wcześniejszych stuleciach tzw. klerkowie raczej stronili od polityki, skupiając się bardziej na swej pracy twórczej czy naukowej. Podaje przykłady Goethego, Woltera czy Kanta, którzy głosili, iż postępować należy w myśl zasad abstrakcyjnych takich jak prawda, sprawiedliwość czy dobro. W czasach współczesnych autorowi Zdrady klerków doszło do wyraźnego przewartościowania idei oraz pojęć, w myśl których należy postępować – intelektualiści i artyści dali się ponieść namiętnościom narodowym, społecznym oraz politycznym, które wyraźnie zaczęły kierować ich zachowaniami.

    Jaki ja byłem wówczas śliczny! I te moje blond loki!

    https://www.youtube.com/watch?v=HDii2oqvtqY

  305. Pan Stasieku,

    Kiedy czytam takie wypowiedzi jak panska o tanich samolotach to mysle ze jest gleboki sens w hasle “Zabierz babci dowod”.*

    z wyrazami szczerego politowania

    marcin lazarowicz

    *w tym przypadku dziadkowi.

  306. @stasieku

    Znajdź, posłuchaj i obejrzyj Barco negro w wykonaniu Marizy.
    Nim drobny piasek znad Sahary nie okryje jej.

    Komisja UE da Portugalii wsparcie finansowe na zakup nabrzeżnych elektrycznych wyciągarek sieci, bo dziś stosowane traktory nie do tego zostały skonstruowane i hałasują.

    Jaką masz przekątną?
    GW zmusza mnie do zmniejsznia na 100%, abym mógł zlekceważyć reklamodawcę.

    Przyszłość fado wymaga dołączenia większego chordofonu szarpanego niż gitara portugalska. No i tradycyjne ludowe śpiewaczki, mogą tylko rozbudzać publisię.
    Główna wykonawczyni musi uwodzić głosem, a nie białymi pończochami i uniesionymi w poddaństwie rękoma.

    https://www.youtube.com/watch?v=udCMsUqMf3U

  307. @maciek.g, 10:36
    100/100!
    Pozdr.

  308. @guzdra
    I’ll…

  309. Wszedł mi news do A50.
    Umarł Szyszko!
    Niedawno, gęsto cytowany…

  310. Popcorn stabilizowany produktami petrochemii już nie imponuje europejskim suwerenom.

    Toczące kamienie nie potrafią zatańczyć walczyka na gminnej potańcówce.

    Lud nie trzyma już wędlin w ziemiance, a w lodówce.

    Warto zatańczyć coś bardziej urozmaiconego niż kanon um-tata i pozazdrościć głosu po studiach wokalnych.

    No to rissoto!

    https://www.youtube.com/watch?v=mAJrxdsHotQ

  311. Wkrótce będzie obowiązywać cisza wyborcza. Więc ostatni raz wrzucam mój apel. Bo następny temat podjęty przez redaktora bedzie neutralny o fokach, pingwinach i morsach

    APEL
    13tego października idziemy głosować, by ratować polską demokrację
    Kiedy Monteskiusz wymyślił trójpodział władz, to miał na myśli „grzeszną” naturę człowieka. Do polityki pchają się przeważnie ludzie bez skrupułów i na to nie ma rady. Aby ich samowolę ograniczyć, Monteskiusz wymyślił taki wzajemnie ograniczający się mechanizm, którego niezbędnym elementem jest niezawisłe sądownictwo. Taka kontrola, patrzenie na łapy polityków jest konieczna. Oczywiście zdarzają się sędziowie nieuczciwi, tacy co kradną wiertarki, ale jest to margines. Tak samo zdarzają się stronniczy, nieuczciwi czy przekupieni sędziowie piłkarscy, ale na ogół prowadzą mecze prawidłowo, a bez nich żaden mecz nie mogłyby się odbyć. Tak samo demokratyczne społeczeństwo nie może funkcjonować bez niezależnych od polityków sędziów. Prawda, że Platforma ma na sumieniu offe, ośmiorniczki, zegarki Nowaka, SLD miał aferę starachowicką. Ale… Ale sądy funkcjonowały, zakotwiczone w europejskim systemie sądownictwa, ograniczały samowolę polityków. A PIS ubezwłasnowolnił Trybunał Konstytucyjny i znacznie osłabił, podporządkował sobie sądy. To tak jakby gangesterzy wybierali sobie sędziów. I to jest największa zbrodnia polityczna PISu, staczamy się do poziomu Białorusi czy Rosji Putina. I te „wybrane” nielegalnie sądy nie ośmielą się rozliczyć Kaczyńskiego z wież, Kuchcińskiego z lotów, skoku Biereckiego na Skoki (2 miliardy złotych).
    Amerykańskie sądy pozostają niezawisłe, tam szalony Trump nie może niszczyć demokracji, bo nawet ten czubek nie ośmieliłby się zamachnąć na sądownictwo. A szajka PISu ośmieliła się. I będzie to miało nieobliczalny wpływ na gospodarkę. Już żaden Austriak, a nawet Polak, który podpadnie PISowi nie będzie pewny ani dnia ani godziny.
    Ps
    Tak na marginesie. Złotówka się powoli stacza i ten proces ruszy z kopyta. Kiedy euro bedzie warte 100 złotych, wtedy ja przyjeżdżając z Francji z moją ubogą emeryturą, będe się czuł jak Szwed który z „prawdziwymi” pieniędzmi przyjeżdżał do PRLu i rządził jak król. A polski tubylec będzie oglądał zachodnie cacka przez szybę nowego Pewexu

  312. Poranek sztucznej dezinteligencji

    Jeszcze o Pokłosiu Debaty, przy czym „Pokłosie” dziś w Sosnowcu Prezes Kaczyński ustanowił emblematem „pracujących dla naszych wrogów elit”, oczywiście w domyśle 13.10 – elit byłych.

    Kaczyński jasno zapowiada: „Kto pracuje dla naszych wrogów, będzie piętnowany”.

    Przyznam się do wrażenia bardzo osobistego, bo nie mogę uwierzyć, (czytając wspaniałego, nie tylko dziś) -> guzdrę, tudzież tejota, lewego, stasieku, jobrave, adasia… et co., …

    Ludzie, czy Was porąbało? (prowokacja)

    Kto jeszcze może mieć wątpliwości (!!!), że udział w wyborach i głos na największego ilościowo gracza, jedyną szansę w Hondcie przytrzymania choć łapsk tego s.syna, co wyznaczać wszystkim i piętnować (sic!) „wrogów” będzie, że głos na KO (która nie jest siłą, a tamą z dykty, ale jedyną tamą) to minimum minimorum obowiązku cywilizacyjnego każdego żywego stworzenia obdarzonego choć jednym zwojem mózgowym?

    Opamiętajmy się, biegiem na wybory; 4 VI 89 to przy tym pikuś.

    Jak już o debatach i dezinteligencji, to pobuszowałem w sieci i konstatuje, że hordy pissowskich trolli spamują fora i portale trojgiem przekazów:

    a/ wszystko g.wno, debata g.wno, zostaję w domu.
    b/ wszyscy w debacie ładni (ze wstawką co drugie słowo i piss, i piss, i piss)
    c/ najczęściej – wszystko .uj, głosuję na lewicę(!)

    No więc, wrogowie przed piętnacją, weźcie sobie to pod uwagę, że pissowskie trolle uczą się sztucznej dezinteligencji i działają „z trzeciej ręki”.
    Byle to nie przeszło na nas, Polaków.
    Pozdrawiam.

  313. guzdra
    9 października o godz. 12:41

    Polecam u_block.
    Pozdrowienia z podziwem.

  314. @ neospasmin
    9 października o godz. 7:13

    „W gazeta.pl ranking zaufania do polskich politykow.”
    Jestem dość przekonany, że gdyby taki ranking miał miejsce w pierwszej połowie lat 70-tych to Gierek i Jaroszewicz też by byli na czołowych miejscach. Po 1976 a zwłaszcza pod koniec dekady już by tak nie było

  315. Moja , nieutulona w zalu za prof. Szyszko, gazeta.pl, swoj tekst na temat jego smierci zaczela: Prezydent Andrzej Duda…
    Nie Duda, nie Andrzej Duda, ale prezydent Andrzej Duda.
    Dobra zmiana!

    ml

  316. Pan Mad Marx

    Tez tak mysle: wybiera sie sposrod tych ktorzy sa, nie z wyidealizowanych fantomow.
    Dzis Polska nie dosc ze demokratyczna to jeszcze na krzywej wznoszacej- jest z kogo wybierac. 🙂

    ml

  317. Mad Marx
    9 października o godz. 13:17

    Pisałem już kilka razy o zjawiski zmanipulowania pojęć w odtworzonej wspólnocie plemiennej, jak dinozaur z dna.
    Interpretacja pojęcia „zaufanie’ w badaniach sondażowych tchnie piętrowym fałszem.
    I oczywiście, przyjmując na trzeźwo model folwarku ustanowiony rekonstrukcją jego społecznej zawartości, jak słusznie zauważasz, z mocy modelu przydaje atrybut zaufania, podmiotowi poddaństwa, aka: fornal ufa w panu, znaczy mu podlega i oczekuje łaski, np. 500+.
    A nazywa to redystrybucją transferów socjalnych, bo ma papier z gminy na wyższe języki wykształceń z podtarcia za stodołą drukowanymi pikety’ami, choć mentalnie mu obce, jak mydło grzybom między palcami.
    Pozdrawiam.

  318. – – –
    Smutna po ludzku wiadomość o śmierci polityka, kilka dni temu głoszącego cywilizacyjne herezje, oby nie była gamechangerem na 13.10.
    – – –
    Jak wyczuwam piss, obym się mylił, zrobi z tego „lepszy” użytek, niż „demokraci” zaszczepili zdrowotne wnioski z haniebnego morderstwa prezydenta Gdańska.
    – – –
    Tfu, na psa urok, sceptyk się nie boi.

  319. godz. 13:18

    Miało być:
    „Będziesz siedział”

    Orangutan pójdzie pierwszy. Dupę musi trochę najpierw pokręcić.

  320. Prasa ukraińska o śledztwie, które dotyczy syna Joe Bidena:
    (za salon24.pl):

    „Z opublikowanych przez „Nowają Gazietę” akt śledztwa wynika, że między 18 listopada 2014 r. a 16 października 2015 r. z rachunku bankowego spółki Burisma na rachunek spółki Rosemont Seneca – reprezentującej interesy Huntera Bidena – przelano łącznie 3 404 712,82 dol. Z tytułu wynagrodzenia za „usługi konsultacyjne”. Za to samo równo jeden milion euro otrzymał Aleksander Kwaśniewski. Przelewy szły w dniach 16 grudnia 2014–19 sierpnia 2015 r. na konto w PKO BP. W opublikowanym przez rosyjski dziennik fragmencie akt sprawy ukraińscy prokuratorzy piszą przy każdej z wymienionych transakcji, że środki te mają przestępcze pochodzenie, także te, które dostał Kwaśniewski.”

    No, Kwach – prawdziwy człowiek lewicy i jej ikona 🙂

  321. „W niedzielę – parafrazując – będziemy wybierać czy Polska ma być taka jak Adaśko100, paranoiczna i napastliwa, czy zrelaksowana i merytoryczna jak Mauro.”

    Dodam: bełkotliwa, głupia, zakompleksiona i agresywna – jak adam100 🙂

  322. lewy:

    „Złotówka się powoli stacza i ten proces ruszy z kopyta. Kiedy euro bedzie warte 100 złotych, wtedy ja przyjeżdżając z Francji z moją ubogą emeryturą, będe się czuł jak Szwed który z „prawdziwymi” pieniędzmi przyjeżdżał do PRLu i rządził jak król. A polski tubylec będzie oglądał zachodnie cacka przez szybę nowego Pewexu”

    Chciałbyś, co? Wtedy twój obecny status – obywatela drugiej kategorii we Francji przydałby ci nieco samozadowolenia. Jednak nie doczekasz tego, stara Europa tonie, a Polska (niekoniecznie pod rządami PiSu) goni Zachód w tempie, które dwadzieścia lat temu wydawało się nieosiągalne…
    Jesteś, niestety, w czarnej d… lewy 🙂

  323. @Gekko oraz inni zatroskani.

    Nie zajmuję się płaczem dopóty chory w agonii jeszcze dycha.

    Na polski krajobraz polityczny w najbliższy poniedziałek będą mieli większy wpływ Boris Johnson i Angela Merkel niż Jarosław Kaczyński.

    Nie karka do głosowania, a pisemko ( w Polsce na gębę to spowiedź, a u Naczelnika notarialny papierek ) rodzica z wnioskiem o zwolnienie syna i córki z katechezy na biurku dyrektora szkoły. Nie narazić się na gniewne instrukcje ordynariusza i dopuścić, aby pociecha niewyspana weszła na czerwonym w drodze do szkoły?

    I to robią nie tylko rodzice z kapitałem kulturowym, ale gromadnie rodzice uczniów technikum. Pociecha rośnie i Rydzyk nie da na biustonosz, o który upomina się rozkwitająca córka.

    Próbka tego co będzie już była. Nie dotyczyła wierzbowych gruszek odmiany dont, a portugalskich jabłek w Biedronce sprzedawanych nacjonalistom jako polskie.

    Miastowe bujają w chmurach.

    Replikę plików w chmurze w celu bezpieczeństwa oraz odporność na podsłuch przez Pegaza ma im zapewnić @guzdra.

    Już są prowadzone szkolenia katechetów i katechetek w dyskretnym pytaniu, czy mama i tata dają kieszonkowe pod stołem.

    Studentki i studenci będą sypiali na piętrowych łóżkach w drogich stancjach.
    Przecież 107,8% zwrotu z inwestycji się należy. I to nie jest tak duża rentowność jaką ma Broszka.

    Synek broszki wpadł w depresję, a wy się upajacie własnym szlochem.

    Rumuni idą na Polskę umajeni gąłęziami buczyny karpackiej.
    Markietanki też mówią r.o.m.a.ńnskim.
    Zapowiedź przyjścia lasu niedługo się spełni.
    Rumun i Rumunka są o 1/8 tańsi od Ukraińców i Ukrainek.
    ( Zamianę zwykłego na % pozostawiam polskawym . )

  324. Stara Europa stacza się ku przepaści, a Polska goni Zachód w takim tempie, że za chwilę go wyprzedzi 😎

  325. Zmarł nagle. Przyczyną mogła być zatorowość płucna.

    Jestem zdania, że do każdej śmierci należy podchodzić z szacunkiem

  326. guzdra
    9 października o godz. 14:11

    Nie jestem zatroskany, a wkurzony.
    Każdy może oglądać niechciane reklamy, jeśli zostanie w niedzielę w domu – będzie musiał, wyłącznie.
    Kontakty i kontrakty z ajti będą licencjonowane nawet na poziomie endjuzera wizualnego, zapowiedziała to niejaka Wasserman.
    Guzdra ulata duchem i umysłem ponad wszelkie bańki, ale teraz pora na wsparcie dla zamkniętych w bańce by mównęli się mobilnie do urn odcięciem pissu od oplątania nas siecią glątwy i gadzich jęzorów.
    Troskający się tylko, nie będą trącać się szampanem.
    Szampańscy szympanścy zawierzający doczesność korpochmurom obudzą się trąceni piętnem kaczej stopki: deleted to heaven’s hell.
    Pozdrowienia, z klimatycznie ocieplonej Stolnicy bez rury. 😉

    u-block!

  327. Gekko
    9 października o godz. 13:07
    Właśnie wzmogła się aktywność trolla quentina. Troll by chciał, żeby z nim polemizować, żeby wymieniać z nim mysli, nie zgadzać się, ale szanować go jako człowieka uczciwego, szlachetnego, takiego co to odbudowuje demokrację, uszczelnia vaty, uzdrawia służbę zdrowia, przywraca godność sędziom i koniom w Michałowie, zbliża się do smoleńskiej prawdy, reformuje oświatę, nie kradnie wiertarek i batoników, deklaruje zegarek za 20 tysięcy złotych, wynajmuje na godziny przytulne pokoiki, i nie ma zdradzieckiej mordy …Aha, jeszcze jedno, troll usiłuje być złośliwy i to, moim zdaniem, jest naganne.

    To tak by the way, Gekko, do Twoich spostrzezeń na temat trolli
    Jak już o debatach i dezinteligencji, to pobuszowałem w sieci i konstatuje, że hordy pissowskich trolli spamują fora i portale trojgiem przekazów:
    a/ wszystko g.wno, debata g.wno, zostaję w domu.
    b/ wszyscy w debacie ładni (ze wstawką co drugie słowo i piss, i piss, i piss)
    c/ najczęściej – wszystko .uj, głosuję na lewicę(!)

    Oczywiście tylko Europejczycy (D’Hondt), nawet jakbym pokochał Czarzastego, to trzeba taką miłość przeboleć.

  328. za gazeta.pl:
    „Do strzelaniny doszło przed synagogą w Halle w środkowo-wschodnich Niemczech. Sprawca lub sprawcy miał oddać kilka strzałów z pistoletu maszynowego. Jak podaje „Bild”, co najmniej dwie osoby nie żyją. Informację o ofiarach śmiertelnych potwierdziła lokalna policja.”

    Sprawcy to na pewno Polacy, jako powszechnie znani antysemici – nieprawdaż, waldemarze? 🙂

  329. @
    Kaczyński mówi co PiS zrobi z sądami po wyborach. Będzie weryfikacja wszystkich sędziów w Polsce
    https://oko.press/kaczynski-mowi-co-pis-zrobi-z-sadami/?fbclid=IwAR0VbYMl8G0R7rKhk5tg2-wsKwiyEfPeVEYU51M8Cq9Ubm4YhpEbw_G_pAo

    @ spoko
    Oliwa nie żywa, pójdą siedzieć 🙂

  330. Troll kilkanaście razy dziennie prosi o współczucie bo walczy na blogu komucha przebierańca i nie słyszy oklasków.

    Pójdę i zagłosuje przeciw zbawieniu Polski wcześniejszemu niż odejście Naczelnika Do Konsula w Niebie jeszcze zastępującego Naczelnika w zarządzaniu aniołami, które jak zwykle coś knują,

  331. Lewy
    9 października o godz. 14:31

    Propagandziści pissowscy reagują, także mechanicznie wspomagani, na zadane słowa-klucze.
    To widać na forach i portalach spo.
    Myślę, że ‚pole rażenia’ blogów „P” jest znikome, w porównanu do w/w źrodeł (swoją drogą, wrażenie jest takie, że czytają tylko ci, ktorzy piszą).

    Społeczeństwo przypomina żabę w pośrednim stadium ugotunku, patrzącą na kobrę pochylającą się nad garnkiem – wszyscy myślą, że kobry …nie umieją pływać.

    Koalicja!
    …niestety, żabi garnek i Hondt nie zostawia rozumowi wyboru – ale: Obywatelska (i europejska skądinąd).

    Nie wstydźmy się odwagi roztropności wyboru.
    Ukłony i pozdrowienia, Lewy.

  332. Z polskimi produktami przesyłania przez sieć jest fatalnie.
    Może się okazać, że dobra zmiana nie zdobędzie większości i wybory, webmastera i program trzeba na nowo.

  333. guzdra
    9 października o godz. 15:06

    Napisz w temacie wyborów, skoro już piszesz o tym, po prostu, co piszesz na okrętkę, że zagłosujesz na piss.
    Masz to prawo, ostatnie prawo, samoskazańca, nie tracąc szacunku i współczucia.

    A jeśli odczytanie mylne, napisz że mylne.
    – – –
    Pisać, znaczy sugerować odpowiedzialność, sugerować znaczy odpowiadać pissząco.
    – – –
    Pozdrawiam z ukłonami.

  334. @Gekko

    Pójdę i zagłosuje przeciw zbawieniu Polski wcześniejszemu niż odejście Naczelnika Do Konsula w Niebie

    Jak to nie jest jasna deklaracja, to obawiam się, że nie tylko sam piszesz na okrętkę, ale i na okrętkę rozumiesz.
    Kto zbawia Polskę od 4 lat, ale nie ma większości konstytucyjnej, aby ją zbawić do końca?
    Nerwus jakiś spanikowany się z ciebie zrobił 🙁

  335. Weryfikacja sędzin i sędziów to rząd kosztów ponoszonych w szmateksie – przy całym moim szacunku dla wszystkich sędziów, także krzywdzących Hamleta.

    Nowy minister cyfryzacji zakupi w Pegazie całodobowe śledzenie wszystkich posłów, biskupów, wikarych i ich nieformalne żony oraz wszystkich księży ich partnerami po służbie.

    I dlatego Polska wycofa się z F-35.

    Zbawienie Polski nie ma ceny, a izraelscy właściciele programu nie mieszkają w zaściankowo taniej Anatewce

    Polok na wszelki wypadek bierze lekcje migowego.

  336. Dzisiejszą POLITYKĘ (numer 3231) przypadkowo otworzyłem na stronie 22.
    Październik 2023 roku. Pałac Kultury i Nauki (dawniej imienia Józefa Stalina)
    częściowo w ruinie. Banery „Lewactwo w panice” i „PIS dobry czas dla Polski”
    nie budzą entuzjazmu. Na stronie 23. artykuł zatytułowany „Polityczne opowiadanie”
    coś przypomina, zacytuję fragment „Trochę strach było tam wracać, do tej Polski”
    Przed wprowadzeniem w 1981 roku stanu wojennego nikt nie pracował.
    Staliśmy w kolejce w sklepie bezmięsnym z reguły, albo przed kioskiem
    w oczekiwaniu na gazety. Wszyscy mówili o strajku, o sytuacji w kraju,
    o oczekiwaniach na najgorsze. Plotka za plotką. Powiedziałem do jednej z kobiet;
    jak tak będziecie stać i czekać nie wiadomo na co to może się spełnić.
    Na szczęście nikt nie musiał pomagać. Polacy sami sobie poradzili

  337. Elektorat PiS chce zbawienia już.
    I jest bardziej niecierpliwy niż jakikolwiek abnegat.

    Jakiś biały szum w kradł się w peceta @Gekko.

    Zagłosuję przeciw PiS.
    Cejrowski też przeciw Kaczyńskiemu, bo mając tak mocną władze pozwala chodzić w butach polskojęzycznym Wrogom Prawdziwej Polski.

  338. Na pasku: „rozpoczęła się turecka inwazja w Syrii”
    Co to znaczy dla nas?

  339. 404

    Cytat z wypowiedzi Jacyno dotyczącej „półperyferyjnosci kraju” brzmiący:

    „Dobrze pokazują to relacje ze Stanami Zjednoczonymi. Byliśmy zaskoczeni, że wiceprezydent Mike Pence ogłasza, jaki jest w Polsce system podatkowy. A to był przykład ostentacyjnego zademonstrowania, że za bezpieczeństwo płacimy swoją suwerennością.”

    wskazuje, że poszla na łatwiznę, po najmniejszej linii oporu.

    Nie sądzę bowiem by wiceprezydenta Pence stać było na „ostentacyjne demonstracje”. To nie jest format polityka, którego stać by było na tego typu dyplomatyczne „wyrafinowanie”. Przypuszczam, że on to powiedział machnalnie, z przyzwyczajenia. Co swiadczy wyłącznie o jego poziomie intelektualnym.
    Natomiast przejawem serwilizmu by brak reakcji prezydenta Dudy na słowa Pence.

    Finlandii nikt nie zarzuca „półperyferyjności” mimo, że amerykańskie korporacje tam również nie płacą podatków. Chocby dlatego, że tamtejszy prezydent Niinistoo nie pozwola się klepać poufale po kolanie prezydentowi Trumpowi – robiąc to z przemyślaną wcześniej „demonstracyjną ostentacją”.

    No ale to kwestie dyplomacji … .

  340. żabka konając

    Pozostaje mi powtórzyć – mimo upływu 30 lat historycy jak dotąd kompleksowo nie podjęli tematu ekonomicznych podstaw funkcjonowania opozycji w PRL – z uwzglednieniem księgowych rozliczeń i efektywności wydawanych środków.

    Tym niemniej ufam, że takie dzieło jednak powstanie.

  341. „Turecki” Donbas w Syrii. A czepiają się Putina. Tak sobie myślę,że NATO w Syrii jako agresor co świat nato.

  342. kooperatywaMandragon

    „Bruksela chce likwidacji pomnikow wdziecznosci za wyzwolenie przez Armie Czerwona.
    Angielska Partia Pracy wyrazila poparcie”.

    Przyznam, że czytając informacje na portalu strajk.eu pominąłem tekst „Dość zrównywania komunizmu z faszyzmem! Tysiące komunistów na ulicach Rzymu” jako, że mnie tzw „polityka historyczna” niespecjalnie zajmuje.
    No ale skoro wywołał pan ten tekst to go przeczytałem. Niestety dziennikarz, który go napisał na podstawie włoskiej prasy wykazał się niechlujstwem warsztatowym przez co wprowadził swych czytelników, w tym pana, w przysłowiowe maliny. Niestety nie chciało mu się zająć sednem tej sprawy czyli „Rezolucją Parlamentu Europejskiego z dnia 19 września 2019 r. w sprawie znaczenia europejskiej pamięci historycznej dla przyszłości Europy”

    Tekst tego dokumentu linkuję poniżej:

    http://www.europarl.europa.eu/doceo/document/RC-9-2019-0097_PL.html

    Jak pan widzi dokument PE jest rezolucją czyli uchwałą nie posiadającą przymiotu wiązącego. Tak więc określenie „Bruksela chce …” nie ma w tym przypadku żadnego uzasadnienia.
    Ponadto nie bardzo wiadomo czego miałaby ewentualnie chcieć (gdyby mogła chcieć) bo poszukiwaniu wiekszości PE dla jego przyjecia zamieniło tekst dokumentu w koncert życzeń. Ma pan w nim wszystko – od paktu Ribbentrop-Mołotow aż po prawa gejów i walkę z tzw „mową nienawiści”. Z uwagi na ten dogodny dla wszystkich frakcji PE ideologiczny, wewnetrznie sprzeczny eklektyzm media w kraju zaniechały omawiania całości dokumentu skupiając się w zasadzie na jednym jego punkcie dotyczącym uhonorowania Witolda Pileckiego. – w ramach prowadzonej propagandy sukcesu na niwie unijnej.

    Pozwolę sobie jeszcze raz zaapelować do pana – proszę w ciemno nie przyjmować tego co podają media, bez względu na ich profil polityczny. Proszę informacje sprawdzać i konsekwentnie weryfikowac. Oszczędzi to nam tej pracy na blogu.

  343. Zablokowali mi Wyborczą.

  344. @s42
    9 października o godz. 15:55
    Na pasku: „rozpoczęła się turecka inwazja w Syrii”
    Co to znaczy dla nas?

    Pod Twoją ochronę oddajemy się: Matko Bosko i ministrze Macierewicz, (czyli nawet nie między młotem a kowadłem.)
    Dzięki ci niech będą cudotwórco, światły wodzu, patrioto, dobroczyńco „pincet plus” !!!

    Faszyzm, Ein Führer, ein PiS

  345. Podanie źle zaadresowane. Najpierw należy się zapisać, potem popisać, następnie pogadać gdzie trzeba i z kim trzeba, a potem to już angaż do elity jest zapewniony, i nawet podania nie trzeba pisać.
    Generalnie odradzam pisanie podań chyba, że do Świętego Piotra
    PS. Bez urazy, z ukłonami, stały czytelnik felietonu

  346. Czy to było do Wiesia?

  347. @@@
    z TT
    „Kto pracuje dla naszych wrogów będzie piętnowany” – podobno powiedział Jarek w Sosnowcu.

    Tak sobie myślę, że kiedyś piętno wypalano głównie zwierzętom.
    Może Jarek jakieś opaski miał na myśli? Wszak „zdradzieckie mordy”, to ludzkie mordy.

    z TT
    Przy zwycięstwie PIS:
    – niezależne sądy znikną zupełnie
    – Banaś wróci z urlopu
    – listy poparcia KRS zaginą ostatecznie
    – Macierewicz wciąż będzie wyjaśniał Smoleńsk za nasze pieniądze
    – Rydzyk dostanie kolejne setki milionów

    z TT
    Pawłowicz trzy razy „wylosowała” tego samego sędziego, by prowadził jej proces. Teraz poparła jego awans.

    Wesołe jest życie staruszka.

  348. stasieku
    9 października o godz. 11:48
    „ … w Polsce tylko prof. Kołodko znajduje rezerwy pieniędzy dla państwowej służby zdrowia w oszczędnościach w wydatkach obronnych”.

    Kołodko niejedno zrobi by zwrócić na siebie uwagę, był też przeciw sankcjom nałożonym na Rosję po aneksji Krymu. Jeśli wygłasza się takie opinie to trzeba być pracowitym, nic za darmo.

    „ … ja przetłumaczę na swoje:
    po ch.. nam wyrafinowane samoloty atakujące”.

    To proste ― do odstraszania, które musi mieć wymiar realny by działało. Słabe uzbrojenie nie działa ostraszająco.

    „Jeśli już uznamy, że 2% PKB to nasz sojuszniczy obowiązek, to trzeba coś kupować obronnego w Europie, w porozumieniu z Europą”.

    Belgia, Dania, Holandia, UK, Norwegia, Włochy nie porozumiewając się z Polską (i nie pytając nas o zgodę) zamówiły sobie F-35. Włochy ponad sto sztuk. Co za bezczelność, prawda?

  349. Lewy
    9 października o godz. 12:58

    „A PIS ubezwłasnowolnił Trybunał Konstytucyjny i znacznie osłabił, podporządkował sobie sądy”.

    Drugi raz wrzucasz ten sam dłuższy kawałek (ja zacytowałem jedno zdnie) to chyba nazywa się trolling.

  350. quentin t.
    9 października o godz. 13:59

    „Z opublikowanych przez „Nowają Gazietę” akt śledztwa wynika, że między 18 listopada 2014 r. a 16 października 2015 r. z rachunku bankowego spółki Burisma na rachunek spółki Rosemont Seneca – reprezentującej interesy Huntera Bidena – przelano łącznie 3 404 712,82 dol. Z tytułu wynagrodzenia za „usługi konsultacyjne”. Za to samo równo jeden milion euro otrzymał Aleksander Kwaśniewski.
    No, Kwach – prawdziwy człowiek lewicy i jej ikona

    Dzięki temu milionowi euro ob. Kwaśniewski Aleksander prowadzi życie na godziwym poziomie, Odżywia się racjonalnie i pija zdrowe trunki.

  351. quentin t.
    9 października o godz. 13:59

    „Z opublikowanych przez „Nowają Gazietę” akt śledztwa wynika, że między 18 listopada 2014 r. a 16 października 2015 r. z rachunku bankowego spółki Burisma na rachunek spółki Rosemont Seneca – reprezentującej interesy Huntera Bidena – przelano łącznie 3 404 712,82 dol. Z tytułu wynagrodzenia za „usługi konsultacyjne”. Za to samo równo jeden milion euro otrzymał Aleksander Kwaśniewski.

    No, Kwach – prawdziwy człowiek lewicy i jej ikona”

    Dzięki temu milionowi euro plus ob. Kwaśniewski Aleksander prowadzi życie na godziwym poziomie moralnego autorytetu. Odżywia się racjonalnie, pija zdrowe trunki lecząc chorobę filipińską.

    https://bi.im-g.pl/im/ff/d0/16/z23922687IH,Byly-prezydent-Aleksander-Kwasniewski.jpg

  352. sorry, dwa razy ten sam komentarz

  353. Niedługo bez wiz będziemy mogli odwiedzić USA, a tam też archipelag
    Hawaje o rozpiętości 2500 kilometrów
    W dokumentacji Big Island (Hawaje) możemy przeczytać:
    Leć z Big Island do Pearl Harbor, aby zobaczyć najsłynniejsze
    na świecie pancerniki; Missouri i USS Arizona Memorial
    Lokalizacja na lotnisku Kona
    Wylot 06:30 powrót 4:30pm od 498,19 USD

    Zatem bardzo krótka powtórka z historii:
    Atak na Pearl Harbor 7 grudnia 1941 roku (Północny Pacyfik)
    W skład sił uderzeniowych Japonii wchodziło 6 lotniskowców,
    2 szybkie pancerniki, 2 ciężkie krążowniki, 9 niszczycieli
    i 3 okręty podwodne, wspierane przez zbiornikowce i transportowce.
    Japonię od Pearl Harbor dzieliło 6 tysięcy kilometrów, grupa ta wypłynęła
    z zatoki Tankan na Wyspach Kurylskich 26 listopada 1941 roku
    Wielkie zniszczenia po stronie Amerykanów 21 okrętów i 200 samolotów.
    Japończycy zaatakowali bez wypowiedzenia wojny

    PS. Nasi obywatele którzy już tam są bardzo zadowoleni z pobytu

  354. Na rzut beretem jest Guantanamo. Tak sobie myślę jako prawdziwa twarz jankesów. Wzorem III Rzeszy użytkuje obóz koncentracyjny u sąsiada.

  355. @
    Wybory parlamentarne 2019. Małżeństwo Brejzów: Strzelają do nas kulami kłamstw
    Krzysztof Brejza, poseł Platformy Obywatelskiej i jego żona, Dorota: Mierzymy się jak Dawid z Goliatem z machiną propagandy uruchomioną za miliard złotych.
    – Udowodniliśmy, że machina propagandowa jest niezwykle perfidna; machina, która niszczy opozycję i opiera się na kłamstwie. Jednego dnia wykazano kłamstwo przeciwko Budce i kłamstwo pana Gmyza, które my obnażyliśmy w sądzie. Gmyz wił się jak piskorz przed sądem.
    https://bydgoszcz.wyborcza.pl/bydgoszcz/7,35590,25288271,wybory-parlamentarne-2019-malzenstwo-brejzow-strzelaja-do.html#S.main_topic-K.C-B.5-L.1.maly
    andrzejk09.10.2019, 17:38
    Słowa uznania za odwagę i ujawnianie nikczemności pisokracji. Ma Pan mój i mojej małżonki głos w wyborach senatorów RP!

    PiS działa systematycznie, po germańsku:
    jak Gestapo.

  356. @ls42
    9 października o godz. 17:48

    „W dokumentacji Big Island (Hawaje) możemy przeczytać:
    Leć z Big Island do Pearl Harbor, aby zobaczyć najsłynniejsze
    na świecie pancerniki; Missouri i USS Arizona Memorial”

    ***

    Zaciekawił mnie ten tekst, bo zazwyczaj turyści lecą do Honolulu, które jest stolica Hawaii i znajduje sie na wyspie O’ahu, a muzeum ze słynnymi pancernikami (czyli port) jest własnie w Honolulu.

    Zwróciłam na to uwagę, bo potencjalny turysta mysli, że trzeba lecieć z wyspy Hawaii (taka sama nazwa jak państwa) do tego portu.
    A przeważnie leci własnie do Honolulu najpierw, a potem może latac po innych wyspach, z których polecam Maui.
    Bo nie tylko jest tam pięknie, ale można tam jeszcze odczuć wrażenie, że to prawdziwa Polinezja. Honolulu praktycznie niewiele różni się od Californi.

    Pozdrawiam

  357. Oczywiście miałam na myśli port Pearl Harbor

  358. Chyba mamy coś w rodzaju Smoleńska II, czyli Katynia III.
    Kaczyński:
    „Odszedł przedwcześnie, nagle. Odszedł w szczególnych okolicznościach. Majestat śmierci nie pozwala mi dzisiaj o tym mówić, ale trzeba będzie o tym powiedzieć, bo to nie był przypadek, że akurat dzisiaj, że akurat teraz”.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,143907,25290564,jan-szyszko-nie-zyje-jaroslaw-kaczynski-na-konwencji-pis-o.html#s=BoxOpLink
    Gdyby – nie daj Mzimu – PiS wygrało, komisja ds. zbadania tej zbrodni i ekshumacja pewne.

  359. neospasmin
    8 października o godz. 23:03

    „ … (mega = moc). Stąd megawat.”
    Moim zdaniem to raczej z greki – megalos- wielki”.

    Pokrewieństwo bezpośrednie widziałbym raczej w słowie megalomania. Grecki należy do rodziny języków indoeuropejskich. Z praindoeuropejskiego wyłoniły się wszystkie języki używane dziś w Europie, z wyjątkiem baskijskiego, węgierskiego, estońskiego i fińskiego. W Polsce słowo mega w terminologii technicznej pochodzi raczej z niemieckiego (który wyewoluował z języków germańskich, gdzie słowo „mega” było obecne ), czyli bez pośrednictwa greki. Mega występuje też no. w języku hindi, co zrozumiałe ― należy do rodziny indoeuropejskiej.

    Oczywiście mogę się mylić, podobno pombocek jest językozanwcą, choć koncentruje się na potyczkach z Panem Bogiem, uzyskując wyraźną przewagę. 🙂

  360. Kupiłem dzisiaj ciastka zapakowane w replikę TRYBUNY LUDU
    (datowaną czwartek 1 maja 1973 roku)

    Kilka tytułów artykułów:

    „Zapytaliśmy obywateli PRL-u jak będzie wyglądała nasza piękna
    socjalistyczna ojczyzna za 35 lat, czyli w roku 2008?”
    Oto odpowiedzi: Obywatel Stanisław K. – emeryt „Mam nadzieję,
    że do tego czasu skończą się przejściowe problemy z zaopatrzeniem
    w sklepach”, Obywatel Zenon S, – nauczyciel gimnastyki: „Polscy
    sportowcy będą najlepsi w RWPG i w Polsce zostanie zorganizowana olimpiada”

    Proklamowanie niepodległości wyspy Mauritius

    Źródeł kryzysu finansowego nie usunięto

    Mimo trudności załogi realizują plan

    Za Polską i socjalizmem – przeciw wichrzycielom

    Wieś czynem wita V Zjazd Partii

  361. Bar Norte
    9 października o godz. 15:58

    „ … mimo upływu 30 lat historycy jak dotąd kompleksowo nie podjęli tematu ekonomicznych podstaw funkcjonowania opozycji w PRL – z uwzględnieniem księgowych rozliczeń i efektywności wydawanych środków. Tym niemniej ufam, że takie dzieło jednak powstanie”.

    Bardzo wątpię, choćby z braku źródeł. Historyk zanim zabierze się do pracy zadaje sobie pytanie o istnienie i dostępność źródeł. Jeśli z tym jest źle to nie ma tematu. Te najważniejsze źródła które na pewno istnieją są zamknięte w archiwach państw zachodnich na wieki, bo to zwykle archiwa służb z specjalnych. Poza tym źródła finansowania opozycji były bardzo różnorodne i transferowane przez sieci pośredników. Jeśli Giedroyć przekazywał w latach 80. spore sumy na solidarnościową konspirację to miał je ze sprzedaży paryskiej „Kultury”, czy innych źródeł? Jakich?

    Chyba że niejaki Piątek napiszę o tym książkę metodą na Macierewicza. Może to jest pomysł na następną kampanię wyborczą? Za 10 działek chyba by napisał. 🙂

  362. Cytat z wypowiedzi Jacyno dotyczącej „półperyferyjnosci kraju” brzmiący:
    Nie sądzę bowiem by wiceprezydenta Pence stać było na „ostentacyjne demonstracje”. To nie jest format polityka, którego stać by było na tego typu dyplomatyczne „wyrafinowanie”. Przypuszczam, że on to powiedział machnalnie, z przyzwyczajenia. Co swiadczy wyłącznie o jego poziomie intelektualnym.
    Natomiast przejawem serwilizmu by brak reakcji prezydenta Dudy na słowa Pence
    .”

    Zgoda co do Penca, że to ćwierćinteligent (i to tylko grzeczny tak oceni)
    Ale on sam z siebie tego nie wymyslił, jakoże umiejętności myślenia jest pozbawiony
    On jest psem na posyłki Trumpa.
    Zachował się tak, bo nikt z nich z Polakami się nie liczy.
    Vide: Dudy w kucu podpisywanie jakiegoś wspólnego papiera z rozpartym w fotelu Trumpem.
    „serwilizm” to za mało powiedziane.

    Co do prezydenta Finlandii, to marzyło by się, żeby go po łapach walnął, a nie tylko odpędzał jak natrętną muchę.
    Ale dobre i to.

    ***

    Myślę, że ‚pole rażenia’ blogów „P” jest znikome, w porównanu do w/w źrodeł (swoją drogą, wrażenie jest takie, że czytają tylko ci, ktorzy piszą).”

    Nie zaglądam do innych blogów poza Polityką, bo ich nie znam.
    Zastanawiam się o jakich autor myślał, mówiąc „w/w”
    bo chociażby z ciekawości bym tam zaszła.
    Proszę kogoś z zyczliwych o podanie namiarów.
    Odnosnie „siły rażenia” Polityki i jej blogów…. mam podobne odczucie, więc może byłoby słuszne cos czasem wrzucić na te inne i nieco naswietlić sprawy dla omamionych propagandą.

    ***

    Szyszko „Zmarł nagle. Przyczyną mogła być zatorowość płucna.
    Jestem zdania, że do każdej śmierci należy podchodzić z szacunkiem

    Jeżeli to ten co z kornikami walcząc wycinał puszczę i skwerki w miastach,
    to stwierdzam, ze w tym przypadku nie jestem w stanie zdobyć się na szacunek do niego nawet jako do nieboszczyka.
    I przyznam, ze trudno mi zwalczyć uczucie, że jednego kornika/szkodnika mniej.
    Natura pomogła w tym przypadku.
    Czyli takie nawet spore Ufffff!

    ***

    z mocy modelu przydaje atrybut zaufania, podmiotowi poddaństwa, aka: fornal ufa w panu, znaczy mu podlega i oczekuje łaski, np. 500+.”

    Dziwi mnie, że cały czas podkreśla się to 500+ tylko w odniesieniu do biedniejszych.

    W zdrowym społeczeństwie państwo powinno pomagać rodzinom z dziećmi.
    Przede wszystkim tym uboższym.

    Natomiast to słynne 500+ jest rozdawane w Polsce bez względu na status ekonomiczny rodziny. kużden dostaje
    Nazarci też.

    Po prostu więcej pieniędzy się rozdaje. Wcale nie wyrównuje się szans.
    Ciągle tylko słychać, ze biedniejsi sa wykorzystywaczami.
    Co jest wielkim nieporozumieniem.
    Oni pracują, tylko ich wynagrodzenie jest niewystarczające do w miare normalnego życia. Nie każdy ma takie kontakty jak sołtys z Pcimia, który jeżeli ma dzieciska, to też załapuje się na te 500+

    Zresztą im cięższa i bardziej niewdzięczna praca, tym mniejsze zarobki!
    że nie wspomnę o całych regionach gdzie zlikwidowano miejsca pracy, ażeby zacząć nawet najmniejszy biznes to też trzeba mieć swój wsad, nie mówiąc o tym, ze na tych zubożonych terenach z konsumentami też kłopot, bo nikt forsy nie ma, więc kółko sie zamyka.

  363. tejot
    9 października o godz. 10:00

    „Przykładem jest orzeczenie TK sprzed niespełna 4 lat. Orzeczenie to zostało unieważnione przez kierownika drukarni. Nie przyjął do druku”.

    O druku w dzienniku ustaw decyduje KPRM, jej szef w randze ministra podpisuje zgodę na druk. Wowczas nie podpisał.

    Orzeczenie było nieważne, bo wyrok TK podjęty był w nieprawidłowym składzie sędziowskim, czyli innym niż przewidywała znowelizowana ustawa o TK. Wydrukowanie tego „wyroku” byłoby sprzeczne z prawem. Rzepliński nie chciał dopuścić do udziału w posiedzeniu sędziów TK wybranych przez nowy Sejm z większością PiS i nawet wcześniej publicznie ogłosił, że tak zrobi. Jeśli prezes TK publicznie ogłasza, że postąpi niezgodnie z prawem to należy mu wierzyć i KPRM nie miał innego wyjścia. Nie opublikował czegoś, co formalnie wyrokiem nie było. W sądach tak już jest, że nieprawidłowy skład sędziowski powoduje automatyczne unieważnienie procesu.

    „Gdy jakiś tam sąd UE wymęczył w końcu swoje stanowisko wobec tej sprawy i domagał się wydrukowania tego orzeczenia, to PiSowscy eksperci od prawa konstytucyjnego orzekli, że można wydrukować, ale z adnotacją, że orzeczenie TK jest nieważne”.

    Tak było z powodu kolejnej nowelizacji ustawy o TK, więc stare orzeczenie TK miało już tylko wartość historyczną i nie powodowało zamieszania w systemie prawnym. Był to nieszkodliwy kompromis.

  364. @Mauro Rossi
    9 października o godz. 18:58

    Masz rację.
    Przekonałeś mnie!
    czarne jest białe

  365. 404 z dnia9 października o godz. 18:13
    Wśród wielu zdjęć z hawajskich wysp dostałem
    i taką informację „Triathlon doprowadził nas wczoraj do Pearl Harbor, do krateru wulkanu – Diamond Head Crater, na plażę Waikiki w Honolulu, do Koko Kai Mini Beach Park – China Walls i wielu innych miejsc na wyspie O ahu….”
    Na jednym ze zdjęć widnieje kotwica z USS Arizona z dwoma tablicami; jedna z nazwą pancernika, druga z datą DECEMBER 7. 1941
    Z ukłonami
    PS. Mam nadzieję, na wiele dobrych informacji z zawodów i wycieczek po archipelagu

  366. @Mauro Rossi, pamiętaj, że skreślając dwóch a nawet trzech swoich ulubieńców na karcie PiS znacznie zwiększysz ich szanse na wygraną!

  367. Pisdzielskiej szumowinie coraz trudniej utrzymać w tajemnicy swoje zamiary po wyborach:

    „Podzielił się także swoją wizją samorządu dziennikarskiego. Czy jeśli dziennikarz zostanie źle oceniony, to straci możliwość wykonywania zawodu? – Trudno mi to przesądzać, trzeba zaczekać na szczegóły – odparł poseł Zjednoczonej Prawicy”.

    https://www.onet.pl/?utm_source=t.co_viasg_wiadomosci&utm_medium=social&utm_campaign=leo_automatic&srcc=ucs&pid=a0924f67-5a0b-4f96-a93c-0852c79b4128&sid=b177a2c9-166f-4113-9b28-185bbe554807&utm_v=2

  368. A tu kolejna pisdzielska szumowina, która dostanie od prezesa opieprz za nietrzymanie języka za zębami. Na konferencji poświęconej „niewystarczającemu wsparciu ludzi starszych, schorowanych, ubogich i często mieszkających samotnie na terenach wiejskich” szumowina ta oświadczyła:

    „Rozwój jest tylko wtedy możliwy, kiedy się połączą pieniądze samorządowe, budżetowe, unijne i szczerze powiedziawszy, również współpłatność mieszkańców. Trzeba myśleć w takich kategoriach, że ludzie dostali 500 plus, żeby wydawać, inwestować w usługi”.

    http://www.tokfm.pl/Tokfm/7,103087,25290320,czy-zbliza-sie-wspolplacenie-za-uslugi-publiczne-doradca-prezydenta.html#s=BoxOpImg5

  369. Przypomnę, że tajemniczą śmierć Jana Szyszko poprzedziła seria zamachów na VIPisowców. Niemal zaraz po objęciu przez Dudę prezydentury, nieznany do dziś snajper wystrzelił z procy zardzewiały gwóźdź, który spowodował pęknięcie zleżałej opony w prezydenckiej limuzynie poruszającej się śląską autostradą. Opona było zleżała celowo. Niedługo potem produkowane w III RP cinquecento przywaliło w kolumnę wiozącą premierkę Szydło, powodując przywalenie kolumny w zasadzone przez komunistów drzewo. Później dwa zamachy na Macierewicza i dwa na Matołuszka. Nie wiem, dlaczego Prezes nie uznał za podejrzaną śmierć Kornela Morawieckiego? Przecież Kornel Morawiecki wcale nie zamierzał umierać, o czym świadczyły jego plany na przyszłość, choćby kandydowanie do Senatu. Oprócz tego w Gorzowie spłonął kościół, w Szczecinie pobito księdza, a zwłoki innego duchownego znaleziono w pociągowej toalecie. „Polityka” informuje własnie o rosyjskim komando śmierci grasującym po Europie, a Europa to też i Polska, może nawet przede wszystkim. A teraz przypomnę pewne zdarzenie z Sopotu – pamiętacie Tuska z Putinem i ich twarze wykrzywione w szatańskich uśmiechach? Mam pisać dalej?

  370. Bardzo wzmożeni politycznie mieszkańcy Passentowego zaułka i dość powszechnej prowincjonalności w Sejmie, w inteligencji woluntarystycznie chałturzącej oraz w masach klikających przeceniają 13.

    Po pierwsze: niedziela a nie piątek.
    Po drugie: szef nie zapowiada poexitu.
    Po trzecie: jeśli Boris się uprze, to przesłoni 31. wszystkich świętych i przodków. ( dla przyjemności mojej dokuczania arytmetycznym matematykom: 31 to permutacja 13 )
    Po czwarte: Jarosław Kaczyński przed uchwaleniem nowego budżetu będzie raczej walczył o odroczenie spłat kredytów zaciągniętych przez jego gwardzistów.

    Konstytucja zapewnia mi opiekę medyczną, a mój duch karleje i podleje, a minister oraz Medycyna rodzinna wzmocniona Luxmedem sprawę bagatelizuje.

    Kogucia mać! Przy kurnej chacie!

    W 1976 mieliśmy nową konstytucję i jej główna nowość była wyrazem wiary w moc słowa. Kiełbasa nie staniała, choć parowozy bardzo staniały. Czyli strachy na lachy.
    Marszałek przeszedł z wyznania na wyznanie i nie to było główną ofiarą.

    Rozruchy we Francji pół wieku temu zaczęły się, bo wtyczki bezpieki masowo sprawdzały czy studenci kultywują francuską czy na misjonarza.

    Staruszki! Staruszkowie!
    Więcej luzu!
    Prawdziwym problemem są postacie i posiedzenia sylwetek. Nad kreską, czy pod plamą.

    Zalecam reklas z Topora i Profesora Pęduszko:
    <Niesubordynacja i brak stabilizacji!

    Dziękuję ci Jarosławie za pobudzenie do rozwoju niedzielnych e-zakupów!!!
    Oprócz pory Śniadania mistrzów będę miał inne pory bez uwag:
    Nie siedź tyle przy tym komputerze!!! A buty niezapastowane!

  371. Kampania na ostatniej krzywej i powtórka z rozrywki.
    Mauro wraca do bazy i relacjonuje w starym stylu. Spór o TK też jakby przygasał, a przecież żadnej zauważalnej poprawy ten przejęty przez PIS trybunał nie osiągnął, no może poza kulinarnymi zdolnościami kierującej tym gremium.
    Nie ma szans na rzetelną ocenę kadencji póki nie zmieni się sytuacja i nie zajmą się tym niezależni historycy. Ważniejsze czy mechanizmy rządzenia zmieniły się na lepsze, czy tylko balansują na chwiejnych założeniach i jak to przekłada się na stabilność finansową państwa.
    Pomijam ideologię przypominając co od dziesiątek lat interesowało ludzi pracy; godne zarobki i zaopatrzenie w sklepach

  372. Bar Norte
    8 października o godz. 23:32

    „W sierpniu 1980 roku Morawicki przekazał swoje drukarnie „Biuletynu Dolnośląskiego” na potrzeby strajkujących we Wrocławiu. Ale mimo to przed 13 grudnia Morawiecki w żadnym wypadku nie należał do solidarnościowego establishmentu.”

    Mauro, jakie drukarnie? Co najwyżej mógł zaoferować jakiś wyniesiony ukradkiem z politechniki w której pracował powielacz”.

    W ostatnim tyg. Do Rzeczy jest duży materiał o Kornelu Morawieckim. Piszą tam, że jesienią 1981 Morawiecki zajmował się, naprawieniem, ukrywaniem i konserwacją sprzętu poligraficznego, który regionowi był już niepotrzebny. Kornel byl przekonany, że czerwoni zaatakują i się nie mylił.

    „To co wyszczególniasz jako jego osiągnięcia w tym czasie wynikało z powierzonych mu zarząd dolnośląskiej Solidarności obowiązków pracowniczych”.

    Jesienią 1981 Zarząd Regionu Dolnośląskiego nie dział według biurokratycznych schematów, nie trzeba było odbijać kart wejścia-wyjścia itd. Nawet jeśłi ktoś był zatrudniony na etacie, a nie wiem czy on był. Ukrywanie zużytego sprzętu poligraficznego było jego inicjatywą.

    „SB miało tej nocy dużo ważniejsze sprawy niż poszukiwanie remontowanych po magazynach powielaczy”.

    W pierwszej kolejności mieli zgarniać ludzi, jak kogoś w domu nie było to i nie zgarnęli.

    „ … co napisałeś o relacjach Morawieckiego z Frasyniukiem nie najlepiej świadczy o Morawieckim. Trudno to bowiem inaczej nazwać jak szantażowanie przez pracownika swego szefa przy wykorzystaniu dramatycznych okoliczności”.

    Czysta fantazja, w ogóle nie czujesz tamtej epoki. O jakim pracowniku „S” można mówić wiosną 1982 roku? To już były czasy konspiracji, wszelkie hierarchie służbowe nie istniały. Pojawiły się nowe struktury i nowe hierarchie. Nowe struktury konspiracyjne, które się wytworzyły w pierwszej połowie 1982 roku były dość radykalne. Morawiecki był doktorem nauk technicznych, działaczem opozycji od 1968 roku, Frasyniuk, dużo młodszy, kierowca z zawodu, zapisał się do opozycji w czasie Sierpnia’80. To ustawiało ich wzajemne relacje.

    „Zresztą rozłam o którym mowa powstał również na tle konfliktu o dostęp do powielaczy”.

    To był skutek, a nie przyczyna.

    „Frasyniuk chciał odzyskać swoje powielacze a Morawiecki nie chciał mu ich oddać”.

    Trudno mu się dziwić. Walczył z opcją korowską korowskimi metodami. 🙂

    „ … struktura związku była przygotowywana pod strajk a nie powstanie, które się majaczyło Morawieckiemu”.

    To przygotowywanie było iluzoryczne i jak pamiętam wzbudzało gównie żarty i kpiny. Po latach okazało się o co tu naprawdę chodzi. Mariawiecki chciał ostrej opozycji, ale w granicach rozsądku.

  373. Amerykańskie sądy pozostają niezawisłe, tam szalony Trump nie może niszczyć demokracji, bo nawet ten czubek nie ośmieliłby się zamachnąć na sądownictwo. A szajka PISu ośmieliła się. I będzie to miało nieobliczalny wpływ na gospodarkę. Już żaden Austriak, a nawet Polak, który podpadnie PISowi nie będzie pewny ani dnia ani godziny.”

    Niestety ten czubek zamachuje się na sądownictwo i to zdrowo.
    Pomijam już jak na chama wsadza swoich do Sądu Najwyższego.
    z których to jego wybranek ma sprawy o molestowanie.
    Okazuje się np., że wsadzał na chama swojego p e n i s a dziewczynie do ust w obecnosci swiadków

    Natomiast jeśli chodzi o prokuratorów generalnych to pozmieniał praktycznie wszystkich. Tam, gdzie poważne sprawy korupcyjne były bardzo zaawansowane tym bardziej odsuwał ludzi, którzy nimi się zajmowali, więc sprawy te zamknięto.

    Z prokuratora generalnego Florydy zrobił ministra.
    A ten był odpowiedzialny między innymi za słodkie porozumienie w słynnej sprawie Epstaina, który sądzony za prowadzenie nieżądu z wykorzystaniem nieletnich dostał wyrok krótkiej odsiadki, a ta polegała na tym, że od czasu do czasu spędzał nockę w bardzo wygodnym więzienia, w międzyczasie pracując w swojej firmie na zewnątrz .
    Natomiast za sutenerstwo nie odpowiadał.
    ten słodki deal również zapewniał immunitet dla niego i jego znanych i nieznanych (jeszcze) współpracowników za czas którym się sąd zajmował i za czasy późniejsze, gdyby coś dodatkowo wyszło, albo dodatkowi współpracownicy sutenera się znaleźli, będąc chwilowo jeszcze nieznanymi.

    A teraz w bardzo dziwnych okolicznościach Epstain powiesił się w łóżku więziennycm.
    Jakoże sprawa po latach dziesięciu znowu wyszła na swiatło dzienne i został wsadzony, tym razem do prawdziwego więzienia.
    Policja zabezpieczyła masę dowodów jego i wielu innych działalności. W tym nagrania filmowe różnych tuzów zażywających rozkoszy z dziećmi.
    Miał te „dokumenty”, bo w ten sposób „kontrolował” swoich przyjaciół.

    Sprawa po jego smierci w dalszym ciągu toczyła się o odszkodowania, a było z czego żądać, bo jak dotąd nie wiadomo skąd, ale zdobył potężną fortunę.

    Jednak bardzo niedawno (może miesiąc, czy dwa temu) sąd na Florydzie zamknął sprawę, tłumacząc jego smiercią.
    Także wszelkie dowody zdobyte przez policje poszły się mrozić.

    Na temat tego łobuza jeszcze kiedyś napiszę więcej, bo ta sprawa jest wiele mówiąca o wielu, wielu innych.

    Drugim przykładem jest Prokurator Generalny Barr.
    Szuja pokrętna, inaczej mówiąc drugi pies łańcuchowy Trumpa, który nie tylko tuszuje wiele spraw, zamyka je, ukrywa, ale czynnie uczestniczy w łamaniu prawa przez Trumpa.

    To tylko przykłady, a jest tego mnóstwo.
    Sędziowie i niektórzy prokuratorzy się bronią i bronią prawa, ale wygląda to podobnie jak w Polsce.

  374. Dziwna jest ta moderacja.
    Chociaż być może, że to słowo rozstrzelonym drukiem to w Polsce już inaczej się nazywa?
    Albo w Polsce takich swistw już niet?
    I wszyscy maja podobnie w tym miejscu?
    Usunięto. Pewnie żeby nie przeszkadzało krawcom

  375. maciek.g 9 października o godz. 10:36 do mnie i Żabki: –Gekko 9 października o godz. 0:25 już ci odpowiedział i widać, że nie widzi innej siły politycznej mogącej obecnie odsunąć PiS od władzy i rozliczyć za draństwa które ta formacja zrobiła.
    Teraz do żabki
    Obecnie trzeba głosować pragmatycznie i nie można popełniać takich błędów jak to zrobił przykładowo Zandberg (chcąc dobrze zaprezentować swą wchodząca w politykę partie i wypromować siebie wyciął ZSL z sejmu dając JK pełna władze). Nie jest teraz czas na popieranie partii czy polityka która mnie się najlepiej podoba , teraz najistotniejsza sprawa jest nie dopuścić do katastrofy i odsunąć szkodników od władzy.

    Maćku G.,
    pisałem Ci 4 lata temu o tym, że gwarancją tego by władzę sprawował PiS jest istnienie na scenie politycznej przegranego politycznego, galwanizowanego trupa jakim jest PO. PiS z Kaczyńskim, na kolanach powinni zapieprzać co rok do Częstochowy albo do toruńskiego Belzebuba modląc się za to, by mieć takiego właśnie przeciwnika politycznego. Teraz, po czterech latach widzę znowu to samo – nie ma alternatywy – trzeba pluć krwią i głosować na nieudacznika i psuja, bo może jest cień szansy na zrzucenie z woza PIS i usadowienie się na nim tego galwanizowanego trupa. Nie będę dalej rozwijał i uzasadniał ponieważ nie chcę atakować przeciwników PiS (do 14 października) jako że każdy wróg PiS jest moim sprzymierzeńcem. Ja rozumiem, że to co piszę nie ma szans na dotarcie do paraintelektualistów i politologistów blogowych za złoty trzydzieści bo najwyraźniej czują „bul” gdy myślą ale to nie jest tak, że tylko głosowanie na KO daje cień szansy na odsunięcie PiS od władzy.
    Co trzeba mieć w głowie, żeby do senatu wystawiać Ujazdowskiego czy Fabisiakową? Jeśli mieszkasz w okręgu gdzie kandyduje któreś z nich to zagłosujesz odwracając głowę i spluwając w drodze do domu czy olejesz głosowanie? Kto tym wodzom KO zdefekował w miejsce gdzie zwyczajni ludzie mają mózgi? Dzisiaj słyszę, że Grzegorz zapowiedział wycofanie ustawy dezubekizacyjnej. Nie powiedział tylko której, tej pisowskiej, czy tej peowskiej z 2009 roku? Myśli, że dostanie głosy od dotkniętych represjami i ich rodzin?
    No, chyba go „pogło”. Jeśli warunkiem odsunięcia od władzy PiS jest głosowanie na KO, to ja mam w dupie takie wybory.
    Najwyraźniej tonący brzydko się chwyta, z rozpaczy chyba, że dotychczas powski elektorat powoli przepływa do lewicy.

  376. Strategiczne podejście do wyborów jest konieczne!

    To próbowałam (z żadnym skutkiem) tłumaczyć swojemu przyjacielowi w Polsce.

    Wczoraj miałam dość długa konwersację z nim na Skypie.
    Na wszelkie moje próby argumentacji… przerywał mi, powtarzając ze „nie ma na kogo głosować” więc głosować nie będzie!

    Taki dumny wyborca. Z integrity należy dodać.

    A trzeba zaznaczyć, ze nie jest to głupi człowiek.
    Osoba z duzymi osiągnięciami zawodowymi i duzym wykształceniem (prawdziwym)

    W końcu rozmowa tak mi podniosła cisnienie, że kilka niecenzuralnych poleciało.
    Skype nie ma moderatora.

    Mam nadzieję, że się nie obraził, ale wkurzenie u mnie pozostało
    Niestety.
    Rzeczywistość wygląda gorzej niż się spodziewałam.
    Pomimo, ze ze wsząd słyszę, że w Polsce to teraz kraj mlekiem i miodem teraz płynący.

    I jak tu się nie czuć niezrozumianym/osamotnionym, albo wręcz głupim?

  377. Wczora były u nas Pany z PiS z Lublyna co kumpanje wyborcze robium i muwiły ży jak PiS wygra to szysko zrobi co my scemy. Jedyn Pan to gadał ży likarzy bendum w kulejkach du pacjentów stali a ni jak za Tuska ży my stali do nich kunuwały jedny! I tyn Pan z PISU z Lublyna tyż gadał ży likarzy bendom nam płacić za każde wizyte nie my jim tak jak za Tuska. A drugi Pan gadał ży w sklepach szysku za darmu bendzi. Wejdzisz sy do środka i bedziesz brał co scesz wódkie kure boczek sznikiersy harbuzy buty chleb ubranje jakie scesz szysko cu scesz. Tak bedzi a ni jak za Tuska ży nic ni byłu tylku szczał i myrabełki.

  378. @jobrave
    9 października o godz. 19:24

    Dobre!

    Takie teksty powinny sie pojawiać na blogach dla przebywajacych we mgle sztucznie rozpraszanej/produkowanej/smoleńskiej przez „Rusków”

  379. @ 404, 9 października o godz. 19:36

    Dziwna jest ta moderacja.
    Chociaż być może, że to słowo rozstrzelonym drukiem to w Polsce już inaczej się nazywa?

    Tak, po polsku to jest ch.. i przejdzie bez problemu.
    Ile jeszcze razy trzeba tłumaczyć, że ten blog ma oprogramowanie WordPress angielskojęzyczne, zatem słowa-filtry antyspamowe też są angielskie.
    Wypróbuj na polskich wulgaryzmach, jeśli ci przejdą przez klawiaturę

  380. @GajowyM.
    9 października o godz. 20:18

    Czy to znaczy, że jak idziesz do lekarza w Polsce,
    to on pyta: a z ch… wszystko w porządku?

    W angielskim to słowo rozstrzelonym drukiem nie jest wulgarne, tylko jest to nazwa części ciała. Nic ponadto.
    Tym bardziej mnie to dziwi, bo przyjmując, że moderacja opiera sie o angielski program to niepowinno być problemu.
    I jako „świństwo” niepowinno być potraktowane.

    No Kangaroo Court: Trump’s Refusal To Cooperate With Congress Constitutes Obstruction
    https://www.youtube.com/watch?v=p5PfAhDmr1w

  381. W poprzednim pście napisałam kilka zdań a props linku, ale wzięło i znikło, a teraz nie bardzo mi się chce powtarzać.

    Może potem.

    A dla zachęty, żeby go otworzyć, to tylko dodam, że jest tam między innymi o formalnym piśmie Trumpa skierowanym do Kongresu, które to pismo rzecze, że Trump i jego drużyna odmawia współpracy z Kongresem, który jest „sądem kangurowym” (u nas zdaje się kapturowym zwany),
    nie opiera się na konstytucjii i dlatego żadnych papierów/dokumentów Biały Dom nie ma zamiaru udostępniać Kongresowi, ani pracownicy federalni podlegli Trumpowi nie będą świadczyć, bo całe zamieszanie przez Kongres wywołane utrudnia pracę (z poswięceniem) jasnie oswieconego prezydęta Trumpa
    którą to pracę wykonuje on na rzecz zapewnienia wiecznej szczęśliwości narodu na wieki wieków Ament.

  382. Mauro Rossi

    Najpierw piszesz „W sierpniu 1980 roku Morawicki przekazał swoje drukarnie „Biuletynu Dolnośląskiego” na potrzeby strajkujących we Wrocławiu”. Gdy zwracam ci uwagę na bezsens tego co napisałeś odpowiadasz: „jesienią 1981 Morawiecki zajmował się, naprawieniem, ukrywaniem i konserwacją sprzętu poligraficznego”.
    Zdecyduj się w koncu o czym piszesz – o sierpniu 1980 czy jesieni 1981?

    Poza tym „jesienią 1981 Morawiecki zajmował się, naprawieniem, ukrywaniem i konserwacją sprzętu poligraficznego” w ramach swych pracowniczych obowiązków – za to mu płacono. Tak mu polecili przełożeni czyli Zarząd Regionu. Był bowiem pracownikiem działu propagandowo – poligraficznego Zarządu Regionu Dolny Śląsk. To tak jak Pinior w ramach swych służbowych obowiazków wypłacił te słynne 80 milionów.Tak wiec jesienią 1981 podobną bystrością jak Morawiecki wykazywali się też inni pracownicy związku. Do tego nie potrzeba było doktoratu z nauk technicznych – co tak skwapliwie podkreślasz.

    „O jakim pracowniku „S” można mówić wiosną 1982 roku?”

    O normalnym w nienormalnych okolicznościach. Dodam, że w tzw międzyczasie Morawiecki awansował. Został członkiem RKW czyli formalnej kontynuacji ZR Dolny Śląsk – odpowiedzialnym za propagandę. Jak również cieszył się pełnomocnictwami jej szefa Frasyniuka. To własnie na jego ręce pod koniec maja 1982 złożył rezygnację z funkcji oraz członkowstwa w RKW równoczesnie odmawiając zwrotu związkowych powielaczy. Tak więc dokonałem nie tylko rozłamu ale i zaboru związkowego mienia.

  383. Rossi pisze z zacięciem godnym papugi (mam nas myśli pewien typ adwokata), że niedrukowanie orzeczenia TK przez drukarnię było zgodne z prawem i podaje dwa”argumenty”:

    1) O druku decyduje szef KRM (o druku decyduje konstytucja)
    2) Orzeczenie TK było nieważne, ponieważ Rzepliński źle ustalił skład sędziowski (konstytucja mówi wprost – orzeczenia TK są ostateczne)

    Mamy ból. Tejot napisał, że czarne jest czarne – orzeczenia TK są ostateczne i muszą być wydrukowane (bez względnej zwłoki) – tak mówi konstytucja. Głoszenie przez kogoś z rządu, nawet jak jest szefem KPRM, że orzeczenie jest nieważne, jest deptaniem konstytucji i naigrywaniem się z państwa prawa.

    A Rossi odpowiedział na to, że czarne jest białe, tzn. orzeczenie TK było nieważne, bo tak powiedział szef KPRM, któremu podlega drukarnia orzeczeń.

    Czyli jakby jest remis. Tejot pisze że orzeczenie TK nie podlega ocenie szefa TK, ani unieważnieniu, a Rossi napisał, ze tak – podlega unieważnieniu, szef KPRM jest władny unieważnić orzeczenia TK. Rossi naigrawa się tym stwierdzeniem z konstytucji i państwa prawa.

    Stała metoda PiSowskich trolli, to zaprzeczanie w żywe oczy i chodzenie w zaparte. Metoda w PiSie uznana jako podstawa budowania wiarygodności PiSu poprzez ogłupianie swoich zwolenników i partnerów politycznych kłamstwem.

    Przykład tej metody, to katastrofa smoleńska, o której Rossi rozpisywał się na EP, że ruskie wciągnęli Tuska w idee wciągnięcia samolotu prezydenckiego w Smoleńsku w trudności komunikacyjne i odstrzeliwali dnia 2010-04-10 wybuchami punktowymi samolot po kawałku by w końcu termobarycznie go rozerwać na 60 000 odłamków, by mieć pewność, ze wszyscy zginą.

    Rossi inspirowany działaniami PiSowskiej czołówki (Jarosław Ka and Co.) wypisuje totalne bzdury i nic się nie dzieje. Prawo remisu działa.
    Pzdr, TJ

  384. @ legat

    Legat, cenię Twoje posty, zadałeś mi osobiście na blogu pytanie, odpowiedziałem, bez Twej reakcji, ok.
    Lecz teraz piszesz do obdarzanych przez Ciebie nędznymi epitetami uzurpatorów inteligencji, że:

    „…ale to nie jest tak, że tylko głosowa na KO daje cień szansy na odsunięcie PiS od władzy.”

    Czuję się zaciekawiony, co konkretnie masz na myśli w tym przesłaniu do nieinteligentów, bo chętnie skorzystam jako adresat z Twojego sposobu.
    Więc, co robić w omawianym celu, jeśli nie KO?
    Licze na rewanżyzm poradnictwa.
    W innym przypadku trzeba będzie uznać Twoją wypowiedź, wraz z przyległościami, za, po prostu exhibicję frustracji w nadziei na pseudoterapeutyczną shadenfreude z paraliżowania nią głupców.

    Z pozdrowieniami i zaleceniem głosowania na KO.

  385. Rossi napisał coś śmiesznego:
    „Mariawiecki chciał ostrej opozycji, ale w granicach rozsądku.”

    I dlatego Morawiecki po Okrągłym Stole nie wychodził z podziemia, co miało być dowodem na okrągłostołową zmowę i podstępne działania Solidarności wobec prawdziwych patriotów.

    Należy tu wspomnieć o tym, ze obaj bracia Kaczyńscy byli wzorowymi uczestnikami rozmów Okrągłego Stołu i sygnatariuszami zawartego porozumienia. Lech Kaczyński nawet wódkę pił z Kiszczakiem, tylko się nie zaciągał. Jak wspomina Jarosław o tym piciu – Lech nie fraternizował się (ulubiona metoda Jarosława – używanie niezrozumiałym dla ludu, a zatem mądrych słów).
    Pzdr, TJ

  386. Cztery lata temu wydawało się, że będzie koniec świata. Najpierw wygrał kandydat zdawałoby się bez szans. Potem liczba obietnic głoszona tu i wtedy, każdego normalnego doprowadzała do bólu głowy.
    I nic się nie wydarzyło patrząc statystycznie.
    Terytorium bez zmian. Liczba ludności utrzymuje się na stałym poziomie.
    Obcy nie napłynęli w porażającej liczbie. Dług publiczny nie poszybował. Relacja złotówki do walut się nie zmieniła.
    W zasadzie niewiele się zmieniło. Władza popełnia błędy, ale póki otoczenie kraju jest stabilne uważam, że nic nam nie grozi. Nie powinniśmy się martwić niepotrzebnie.
    Najważniejsze byśmy zdrowi byli i kulturalni nie tylko na tym blogu
    Pozdrawiam wszystkich (na wszelki przypadek)

  387. @legat
    9 października o godz. 20:04

    Obecnie nie ma takiej możliwości, żeby odsunąć PiS od władzy. Walczymy o to, aby PiS miał jak najmniejszą większość. Przy dużej mobilizacji anty-PiSu istnieje (minimalne, ale zawsze) prawdopodobieństwo, że Kaczyńskiemu zabraknie do samodzielnej większości kilku głosów. Kilku, bo kilkunastu raczej nie.

    Na koalicję z PiSem żadna partia (tzn. ani PSL, ani Konfederacja, o ile wejdą) raczej się nie zgodzi, mając na uwadze losy Samoobrony i LPR, ale w takiej sytuacji PiS przekupi kilku posłów i będzie rządził dalej. Z tym, że wizerunkowo poniesie dużą stratę. Przekupienie posłów trochę potrwa, a potem już PiS nie będzie mógł się chwalić, że samodzielną władzę zawdzięcza wyłącznie demokratycznemu wyborowi.

    Dlatego namawiam niezdecydowanych do głosowania na PSL, bo od tego, czy PSL przekroczy próg, zależy bardzo wiele. Biorąc pod uwagę nieszczęsny system d’Hondta, najlepsza dla PiSu i najgorsza dla Polski będzie sytuacja, w której obie małe partie, tj. PSL i Konfederacja zdobędą więcej niż 4%, ale mniej niż 5%. Z sondaży wynika, że obie przekroczą 4%, ale Konfederacja raczej nie przejdzie (co oznacza, że polepszy wynik PiSu siłą d’Hondta). Jedyna nadzieja w PSL.

    Na szczęście nie jesteśmy już skazani na idiotyczną „koalicję totalną” jak do PE, więc jeśli kogoś odstraszyły niedawne akty samozaorania się PO (taśmy Neumanna i wystąpienie Wałęsy), to może wybierać, wedle światopoglądu, między Lewicą a PSL. Z tego, co widzę, do lewicy migruje wielu dotychczasowych wyborców PO. I dobrze, bo choć szans na odebranie PiSowi władzy nie ma, to Lewica niemal na pewno (tfu, tfu, odpukać) wejdzie do Sejmu. I to będzie jedynym jasnym punktem tych wyborów.

  388. @ls42
    9 października o godz. 21:22

    Te 4 lata to były dopiero przygotowania. Teraz PiS już nawet nie ukrywa, że zamierza pozbawić Polskę mediów innych niż podporządkowane PiSowi, że nie wspomnę o sądach. A to już jest groźne, bo władza, nawet najbardziej uczciwa, pozbawiona kontroli ZAWSZE się degeneruje.

    O burdelu Banasia dowiedzieliśmy się dzięki dziennikarzowi, który po wyborach straci prawo do wykonywania swojego zawodu, co PiS już bez ogródek zapowiada (zob. mój post z 19:20). Funkcjonariusze PiS będą więc mogli spokojnie zarabiać na burdelach prowadzonych do spółki z mafią i zarządzać krajem pod jej dyktando. Bo kto im zabroni?

    A co do polityki gospodarczo-finansowej Morawieckiego, to jest tragedia, kurs na skały, Grecja, o ile nie Wenezuela. Dług publiczny w latach 2016-18 wzrósł o 100 mld zł – mniej więcej tyle, ile kosztowało pińcetplus.

  389. jobrave
    9 października o godz. 19:24

    Jobrave, jesteś powalający tekstami i oby Cię powalono piętnem, wyrobniku wrogów.
    Jeśli nie przestaniesz pisać pissowi posty dalej, to czeka cię:
    a/ seria analiz, gdzie każda biała spacja tekstu Twego zostanie udowodniona, że czarną nie jest, ergo: piszesz czarno nie na, lecz pomiędzy białe cbdo ku chwale na okaziciela.
    b/ wykazane Ci zostanie głupkowate panieńskie wzmożenie, tchnące niezdolnością zamiany Twych wypocin na liczby pierwsze, a co dopiero kolejne, by komputer rozumiał, do czego mu służysz chmurą degradową cyfrowego wykluczenia
    c/ liczne wymaglowane nocą serwety pokryją Twe ego, id, yang i czing całunem, na którym będziesz odbijał się widmem jeno, zupełnie jak plama na niemtyej szybie na jackowo
    d/ obejmie cię dyskurs pikietażu piketym z poddziałem na klasy, aż do samego interesu Twego, gdziekolwiek on ciągnie się jak smród po gaciach lenina w poronieniu

    I parę innych przykrych piętn idących w pięty, ze tylko pisieluk Ci zostanie na połce z octem, a ja sam osobiździe wszelkie te komenty sprokurować Ci mogę, jak ie przestaniesz.
    Napiszże coś głupiego i nieśmiesznego, jak wszyscy fundatorzy z głową gadająco o obywatelstwie inteligencji a nogamy w miscze z pissem, sklejeni dupą z taburetem na skraja kurnej chaty.
    Puff.

    Ach, dla czytelników w miękkich: 😉

  390. I takim sposobem zeszło na Chiny i Chińczyków.

    Okazuje się, ze jak wielu tu piszącym wiadomo… Chiny do niedawna mocno pilnowały, żeby rodzina miała tylko jedno dziecko.

    Powstało w tym czasie masę nowych miejsc pracy, gdzie pracownika zadaniem było pilnowanie przestrzeganie tego prawa.

    jeżeli ktoś się wyłamywał, to był albo zmuszany do aborcjii (nawet w dziewiątym miesiącu ciąży), albo płacenia kary, która wynosiła okrągłą sumkę kilkuletnich zarobków. Byli też tacy, którzy te nadwyżkowe dzieci ukrywali.
    Zazwyczaj były to dziewczynki.

    Jednak one do tej pory mają przerąbane,
    bo nie istnieją jako podmiot.
    Nie posiadają zameldowania, metryki urodzenia, dowodu tożsamości, nie mogły chodzić do szkoły, itd.
    Praktycznie takie żywe duchy.

    Dodatkowo, ponieważ w tradycji chińskiej jest, że męskie potomki opiekują się „ojcami” , więc preferencja była, żeby jak już rodzić tylko jedno, to zdecydowanie chłopaków.
    A dzięki ultrasonografii mozna było przewidzieć co tam w brzuchu rosnie, więc dziewczynki usuwano. Inaczej mówiąc abortowano.

    Po latach jak już młodzież podrosła to okazało się, że po pierwsze jedynacy są grubaśne, bo wszystko co najlepsze w nich się pcha i inwestuje jak w złoto.

    A po drugie zrobiło się nagle o 36 milionów więcej młodych mężczyzn niz młodych kobiet.

    Są wsie i małe miasteczka, w których są sąmi chłopacy, a dziewczyny nie uwidzisz.

    Konsekwencją tego był bum na biznesy produkujące dmuchane lalki kobiece wielkości człowieka.
    I drugi biznes, który też przeżywa bum, to handel żywym towarem.
    Dziewczęta giną bez wieści nie tylko w Chinach, ale też w sąsiednich krajach, skąd sa przemycane do Chin i za dobre pieniądze tam sprzedawane.

    Tak sobie chłopaki radzą.
    Podobne problemy, chociaż nie aż na tak wielką skalę mają Indie.

    Obserwując co się dzieje dobry prezydent (na całe życie) Xi powziął decyzję parę lat temu, żeby rodzina jednak miała więcej dzieci.

    Ale żeby Chińczycy nie wpadli w przesadę kopulowania bezmyślnego, to nakazał mieć dwoje dzieci

    Więcej nie można!!!

    Nie wiem na ile to pomoże, bo obecnie społeczeństwo chińskie jest już mocno starawe.
    A na jedą młodą osobę przypada opieka nad czterema „ojcami”
    Znaczy: matka, ojciec, babcia, dziadek.

    ***

    Przypomina się historia jak Chińczycy swgo czasu walczyli o swój ryż.
    Wtedy Mao tse tung zdecydował żeby wybić wróble, które im ten swierzo posadzony ryż wyjadały.
    Jednak niedługo po wykonaniu rozkazu przez liczny naród okazało się, że zaraza robaczana ten ryż im zżera już kompletnie bez opamiętania.

    To oni wtedy poszli po rozum do głowy i zaczęli importować wróble z zagranicy.
    Między innymi nasze polskie ptaszki miały wycieczkę w Orient zapewnioną, chociaż była ona tylko w jedną stronę.

  391. ls42
    9 października o godz. 14:20

    „Jestem zdania, że do każdej śmierci należy podchodzić z szacunkiem”

    Od dość dawna przyglądam się stereotypom, frazeologizmom, aforyzmom, przysłowiom, skamieniałym w słowie ludowym mądrościom. Znajduję w nich i mądrość, i głupotę. Nie twierdzę, że werbalny „szacunek” wobec śmierci to odwieczna mądrość ani że to odwieczna głupota, lecz pytam, co to takiego. Nie pytam, z czego się wziął, bo to dość oczywiste: z lęku. Przed własną śmiercią, przed nieznanym. Lepiej być wobec nieznanego grzecznym, cichym, pokornym. Na wszelki wypadek. Domniemany szacunek przybiera nawet postać społecznej presji, co właśnie zademonstrowałeś. I co widzieliśmy w zgodnym potępieniu Wałęsy za jego nazwanie świeżego nieboszczyka „zdrajcą”.

    Co więc konkretnie znaczy szacunek wobec śmierci – wymalowana na twarzy grobowa mina, żałobne szmatki, choćby i kłamliwe, ale ładne słowa? O zmarłym tylko dobrze lub wcale? O Stalinie i Kaczyńskim też? I nawet prawdy nie można? Przecież to najwyższa wartość. No tak, ale przymknij się, nie teraz. Czemu nie teraz? Nie wypada. Czemu nie wypada? HGW, ale nie wypada.

    Nie wiem, czy da się coś mądrego powiedzieć o tajemniczym szacunku. Do żalu, płaczu, rozpaczy po bliskim nie trzeba namawiać, a do szacunku widać trzeba, skoro namawiasz. Czyli jest to coś wymyślonego, abstrakcyjnego, istniejącego tylko w słowie. Z ateistycznego punktu widzenia bliski zmarły jest pamięcią w żywym, niebliski nie jest nawet pamięcią, jest niczym, przestał istnieć. Szacunek do nieistnienia, do niebytu?

  392. remm
    9 października o godz. 21:23

    Trudno o większe w alogice swej bzdury.
    Nawet nie wchdząc w detale, peesel – znanego sklepiku obrotowego (np Wojciechowski).
    Nawet zakładając, że Hondt to za trudne, jak, w jaki sposób lepszą alternatywą największego wyniku Ko dla powstrzymania siły władzy kacza, miałyby przystawki do niej.
    Ludzie, rozumu!

    Lecz w tym jest paskudna siła kacza, że istotnie, wie, że z nienawiści i głupoty, z zawiści i resentymentu, Polak nawet własną ręka ukręconym stryczkiem wywijać będzie jak biało czerwonym sztandarem sprytu i cwaniactwa.

    Bo stryczek mogli mi zarzucić, ale byłem szybszy, sprytniejszy, i pokazałem im samotrzeć, jak dyndać!

  393. legat
    9 października o godz. 20:04
    Zła diagnoza. Niezależnie jaka partia była by w opozycji JK działał by podobnie . Jego jedynie strach może zmusić do zmiany polityki i działania. Oczywiste jest nierozliczanie sądowe z kampanii 2005r skończyło by karierę Jk
    Natychmiastowa reakcja prokuratury na kłamstwo smoleńskie praktycznie załatwiło by zagrożenie pisem. Prokuratura ponoć niezależna ( co do niej ma PO), a jednak dziania żadnego nie podjęła (a powinna podjąć z urzędu, bo oskarżenie było publiczne)
    Partie postsolidarnościowe zawiodły ludzi kompletnie , ale jedynie PiS odważył się na łamanie konstytucji i jawne kpienie sobie z prawa. Jedynie PiS pokazał że nie po drodze mu z demokracją i unią . Jedynie pis pokazał jawnie że dąży do uzyskania władzy niekontrolowanej. Tak, że nie PO tu winne , ale suweren w większości ślepy i głuchy.

  394. – – –
    …do każdej śmierci należy podchodzić z szacunkiem…
    – – –
    … kultura, jak to łatwo powiedzieć…
    – – –
    (c) Piotr Szczepanik, też żeglarz

  395. Mauro Rossi , 17:22

    Panie Czerwony !
    F-35 sa widoczne na najnowszych pasywnych radarach, wiec juz nikogo nie wystrasza.

    ,, Rzeczpospolita ” omawia dzisiaj programy wyborcze :
    ,, … Lewica chce zaoszczędzić po ok. 17 mld zł rocznie na wycofaniu się z zakupu F-35 … ”.

    Gigantyczne korporacje, zyjace z haraczu od amerykanskich poddanych, wciskaja swoje buble
    ( jak system rakietowy Patriot, ktory nie obronil hitlerowskich rafinerii ) kazdemu panstwu obozu .

  396. @tejot
    9 października o godz. 21:21

    Rossi napisał coś śmiesznego:
    „Mariawiecki chciał ostrej opozycji, ale w granicach rozsądku.”

    I dlatego Morawiecki po Okrągłym Stole nie wychodził z podziemia, co miało być dowodem na okrągłostołową zmowę i podstępne działania Solidarności wobec prawdziwych patriotów.”

    ***

    „Mariawiecki chciał ostrej opozycji, ale w granicach rozsądku.”

    Tak, on chciał, żeby Polska krew użyźniła polską ziemię.
    Bo z procą namówieni przez niego oszołomi tyle by zdziałali, nie mówiąc o konsekwencjach.
    O on sam, jako główny mysliciel/ideolog/patriota i bohater by się ukrywał,
    bo Jego krwi żal zmarnować. Zbyt cenna.

    I na tym ten „zdrowy rozsądek” się opierał.

    ***

    Co do drugiego akapitu, to ukrywał sie pod kołdrą następnej kochanki i bzykał skolko ugodno, za co mu Solidarność szczodrze płaciła.

    Po co miał wylegać z tej jakże przyjemnej kryjówki?
    Jeszcze żona by sobie zaczęła wyobrażać, że to tylko ją musi bzykać?
    A poza tym trzeba by do jakiejś roboty pójść

  397. @GajowyM.

    WordPress jednym z systemów zarządzania treścią. Wszystkie znane mi ( choćby pobieżnie ) takie systemy są tworzone w sztucznych językach
    podobnych do języka angielskie w tym sensie twórcy komputerów i ich oprogramowania mieli język angielski jako macierzysty i następcy nie zamierzali odstępować od tego paradygmatu.

    Co do filtrów to nie ma potrzeby się wygłupiana.

    Firma Osram chlubi się iluminacją wielu polskich budowli poważnych:
    w Warszawie Pałac Prezydencki
    Zamek Królewski
    barbakan
    bazylika archikatedralna św. Jana Chrzciciela
    kościoły: Świętej Anny, Sakramentek, Świętej Trójcy, Ojców Paulinów, Ojców Dominikanów
    Centrum Finansowe Puławska
    Warsaw Financial Center
    Wiśniowy Business Park
    Roma Office Center
    Stadion Narodowy w Warszawie

    w Krakowie Zamek Królewski na Wawelu
    sukiennice
    Kościół Mariacki
    kościół św. Wojciecha

    we Wrocławiu Panorama Racławicka

    czyli filtr jest dziurawy.

    ***
    Nazwa „Osram” została zarejestrowana w Urzędzie Patentowym w Berlinie 17 kwietnia 1906 roku jako marka handlowa firmy Deutsche Gasglühlicht-Anstalt (znanej także jako Auer-Gesellschaft). Nazwę utworzono z połączenia nazw dwóch metali: osm i wolfram

    Tworzenie na blogu polskojęzycznym filtru blokującego baskijskie wulgaryzmy to mogą rozpoczynać tylko tacy wariaci ja @guzdra.

    Z wyrazami uśmiechniętej przychylności napisał to co powyzej upierdliwy analityk pracujący jako łowca pluskiew w kodzie pocziteli oraz głównych ram czyli mainframe i przyzwoitych pecetów.

  398. k zwracam:

    jak @guzdra

  399. bład oczywisty miało byc
    Oczywiste jest że rozliczanie sądowe z kampanii 2005r skończyło by karierę Jk

  400. Byl czlowiek, nie ma czlowieka Doslownie dwa dni temu ogladalam z J. Szyszko wywiad radiowy – chyba w studiu RMF. Mysle, ze byl to twardy chlop, bo wielce niesympatycznie sie prezentowal, niezaleznie od tego co mowil. Azeby miec szerszy osad poszukalam na googlach itd o nim. I czytam, ze m.in. stal on za decyzja uitrzymania trasy obwodnicy w Augustowie, ktora wzburzyla ekologistow z Wajrakiem na czele.
    W tym czasie mieszkala u mnie mloda para z Augustowa. Chyba nie musze pisac jak nienawidzili Wajraka i ska. Jak mowili dawno kiedy nie bylo tsunami TIR-ow na Wschod bylo uciazliwie, ale nie strasznie.uciazliwie. Potem zrobil sie horror, (ruch 24/h, halas zdezelowanych silnikow zwlaszcza w czasie hamowania, ruszania, spaliny, bezpieczenstwo dzieci idacych do szkol…) bo trasa wiodla waska, glowna ulica miasta. I za tym wszystkim naprzeciwko Wajraka stal Szyszko. No, no…
    Potem mlodzi wyjechali, temat juz nie byl taki medialny i mnie tez nikt go nie przypomnial. Ciekawa jestem jak sie potoczylo, czy wynegocjowano nowa trase, czy jednak wg starych wytycznych. A jesli tak, to jak sie ma srodowisko, o ktore walczyli ekologowie.

  401. MietykPisieluk_Poljak.Katolik!
    9 października o godz. 20:07

    Przypomniałeś mi, Mietyk, co słyszałem w szkole sześćdziesiąt siedem lat temu. Mówili nam, że nie będzie pieniędzy. Idziesz do sklepu, mówisz „dzień dobry”, bierzesz, co ci potrzeba, „dziękuję, do widzenia” i wszystko. Tak mocno sobie zapamiętałem, że zawsze w sklepie pytam, czy się jeszcze płaci. Babki się śmieją i mówią:
    – No wypada.
    A ja pytam, żeby nie przegapić, jak już się nie będzie płacić, bo nie będzie czym.

  402. Gekko
    9 października o godz. 21:36,
    Najbardziej przestraszyłem tej serii analiz. Myślisz, że oni takimi świniami są? Nie dość, że świnie to jeszcze rapiści.

  403. Martwe dusze nie palą komitetów
    – – –
    „Niegodziwe wykorzystywanie śmierci do bieżącej polityki”

    Tak nazwał w oświadczeniu szef tvn24 łączenie śmierci Jana Szyszki z ‚pracą dzeinnikarzy’.

    A tak określiła związek śmierci Jana Szyszki z ważnością głosów oddanych na listę PiS Pańswowa Komisja Wyborcza, pod rządami PiS:

    „Głos oddany na zmarłego (sic!) będzie liczyć się jako głos na komitet (PiS)…
    Ważna będzie także karta, na której wyborca postawi dwa krzyżyki: przy nazwisku Jana Szyszki oraz innego kandydata z listy PiS.
    Nieważna będzie zaś karta, na której ktoś postawiłby krzyżyk przy nazwisku Jana Szyszki oraz przy kandydacie z któregokolwiek innego komitetu.”

    Nie wiem, jak inni, ale dla mnie to Gogol, w słusznym komitecie, tańczący na trumnie, trumfem kładzionym na blotki.

  404. Gekko 21.45
    Z szacunkiem i uśmiechem
    W dzisiejszej GW czarna księga PIS.
    I tematem, który poruszę mogę się znowu narazić. Mimo to spróbuję.
    Prowadzą nas w objęcia Putina. Pod tym tytułem fragmenty programu PIS: „Chcemy poprawy stosunków z Rosją. Są one konieczne….Polska jest gotowa…Oczekujemy…” Tu jest pies pogrzebany „Oczekujemy” ?
    W naszej sytuacji powinniśmy przedstawić jakieś propozycje, a nie oczekiwać

  405. jobrave
    9 października o godz. 22:07

    Też tak myślałem że analizy.
    O świniach bym nie pomyślał, bo nie masz świństwa pod przymusem kategorycznym, jak mówi znany mi osobiście kodeks honorowy analitryka…

  406. Wczoraj wszedłem na portal Interii gdzie był interaktywny sondaż wyborczyi wziąłem w nim udział i zobaczyłem wyniki jakie uzyskano. Mapa rozkładu poparcia podobna do znanej nam z polskich sondazowni (Polska podzielona na pół zachód na opozycje wschód na PiS) ale wyniki poparcia dla Partii zaskakujące -wszędzie ogromne wsparcie dla konfederacji (w niektórych okręgach wygrywa)
    Z tej symulacji widać jasno kto siedzi przy kompach -głównie młodzi ludzie 18 d0 30 z ogonkiem lat, a ci jak wiem gremialnie wspierali Korwina i narodowców , a teraz konfederację (bo tam zarówno Korwin ja i Winnicki)
    W czasie wyborów do UNI tez bardzo hałaśliwie pokazywali swe poparcie dla konfederacji – tylko ze na wybory w większości nie poszli. Jak wynika z sondażu Ipsos, w grupie wyborców w wieku od 18 do 29 lat głos oddało zaledwie 27,6 proc. uprawnionych.
    Czy obecnie bedzie podobnie?

  407. Gekko 22.10
    Żartujesz?

  408. Co by nie ukrywać dzielę Skwer z pieskami.

    Piesek ochocki byle gdzie nie s.i.k.a .
    On nie chce drzewa. On szuka pomnika Dobrego Maharadży.

    Jutro na Ochocie psia pogoda. Nie mam psa, to nie zmoknę.

    http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/1,34862,16879903,Maharadza__ktory_pomagal_dzieciom__teraz_ma_pomnik.html?disableRedirects=true

    U podstawy pomnika najczęściej leża kwiaty.
    Za czerwonym samochodem była warzywna budka. Za czasów jej wspomagania drobnego handlu fryzjerce płaciłem 15 PLN za strzyżenie trzy razy więcej włosów. Teraz pracę 30 PLN. @Teo oceni czy w rachunku ciągnionym obsługa staruszków staniała.

    Po 13 pażdzienika 2019 roku żart z dobrej zmiany będą skorelowane z obrazem z następnego mojego powściągliwego komentarza politycznego.

  409. ls42
    9 października o godz. 22:11

    Nie mam nic przeciwko dobrym stosunkom dla Polski ze wzajemnie Rosją, pod jednym warunkiem: że obie strony pozostaną populacyjnie i geograficznie w tych stosunkach na swoich miejscach.

  410. Zdaje się, że popełniłam nichcący mały błąd odnosnie Chińczyków.

    Bo na jednego Chińczyka przypada opieka nad nawet sześcioma „ojcami”.
    Matka, ojciec, dwie babcie i dwóch dziadków.

    Czasem nawet i więcej, jeżeli wszyscy sie rozmnażali we wczesnym wieku, to i pradziadkowie jeszcze żyją.

    Tym bardziej, że część młodych też zdążyła już umrzeć.

  411. I jeszcze jedna ciekawostka dowiedziałem się, że niektóre tzw mochery chcą głosować na konfederację (były to kobiety) i nie przeszkadzało im że Korwin stwierdził , że kobiety powinny mniej zarabiać, bo są mniej inteligentne.

  412. ls42
    9 października o godz. 22:15
    – – –
    Nie żartuję
    – – –

  413. @zyta2003, 9 października o godz. 22:05

    Tu sobie poczytaj, nieporadna ciociu z Ameryki:
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Obwodnica_Augustowa
    Czytanie możesz zacząć od końca tekstu.

  414. Że Lewica na 100% dostanie się do Sejmu to oczywiste, można tylko zastanawiać się czy zbliży się na 10 punktów procentowych do PO czy nie (sondaże sugerowały 15 punktów przewagi PO nad Lewicą, ale…). Lewica imho dostanie co najmniej 14%, ci najmniej. PO co najwyżej 24% wieszczę dziś. Konfederacja wejdzie.

  415. z netu

    W Czechach senat chce stworzyć ministerstwo żeglugi wielkiej. Na pytanie po co przecież nie maja dostępu do morza odpowiedzieli —- nie szkodzi w Polsce jest ministerstwo sprawiedliwości i nikomu to nie przeszkadza. Taki żart usłyszałem od Czecha .

  416. Finisz kampanii gangu Olsena jak ktoś zauważył czyli popisy Neumanna i niedzielnej konwencji z Wałęsą nie pozostawi obojętnymi powiedzmy 250,000 wyborców którzy zrozumieją że tak dalej opozycjonować się nie podobna…

  417. @guzdra, 9 października o godz. 21:56

    Tam nie ma żadnej dziury, bo po angielsku to nie wulgaryzm.
    Osram i wszystko jasne 😎

    @404
    P-e-n-i-s po polsku to jest prącie.

  418. … ale lekarz zrozumie też termin łaciński

  419. To trzeba wielokrotnie cytować.

    A tak określiła związek śmierci Jana Szyszki z ważnością głosów oddanych na listę PiS Pańswowa Komisja Wyborcza, pod rządami PiS:

    Głos oddany na zmarłego będzie liczyć się jako głos na komitet (PiS)…

    Ważna będzie także karta, na której wyborca postawi dwa krzyżyki: przy nazwisku Jana Szyszki oraz innego kandydata z listy PiS.

    Nieważna będzie zaś karta, na której ktoś postawiłby krzyżyk przy nazwisku JanaSzyszki oraz przy kandydacie z któregokolwiek innego komitetu.”

    My God!!!

    To jest już na samym początku oszustwo wyborcze spod latarni !!!!

    I co na to opozycja???

  420. – – –
    Dzisiejsze medialne analizy wskazują, że granica władzy samodzierżawnej piss do wyniku opozycji mieści się w liczbie 1% (a błąd statystyczny badań to 3%).
    – – –
    To oznacza, że piss może zneutralizować (mandatowo) kilka/naście tysięcy głosów !!!
    – – –
    Pod warunkiem (niejedynym, lecz koniecznym a w dodatku w zasięgu sprawczości czytelnika tego tekstu), że będą to głosy na KO!!!
    – – –

  421. Tu pod artykułem jest ta mapka z internetowym sondażem Interi można sobie poklikać by zobaczyć jak wyszło poparcie dla poszczególnych okregów
    https://fakty.interia.pl/raporty/raport-wybory-parlamentarne-2019/aktualnosci/news-jacek-majchrowski-gdybym-sie-przejmowal-to-bym-sie-powiesil,nId,3269073

  422. Pombocku,
    Moderacja zajeła wpis Mietka, więc korzysta z mojego konta.
    MietykPisieluk_Poljak.Katolik
    9 października o godz. 22:25

    pombocek
    9 października o godz. 22:07

    MietykPisieluk_Poljak.Katolik!
    9 października o godz. 20:07

    Panie Pombocek
    Jak PIS wygra to idź w punidziałyk du skjlepu i bier co scesz bu PIS dutrzymuji szysku cu mówi. Już Pan z PISU z Radzyniu tak muwił ale tera muwił Pan z PISU z Lublynu un ma wyszsze rangie.
    Tyn sklep co u nasz na wjoscy Bjelakowa ma to zara w punidziałyk jej zabierom bu jak scesz cuś u nij kupić to wpjerw musisz puwiedzić ży Kaczyjski jest rybi członek inaczyj ci nic ni przeda i musisz du Gruszczyny jechać. Moży Pan Prezys kare śmjerci przywruci żyby Tuska puwjesić to my wtenczas Bjelakowe puwiesim.

  423. Obejrzalam – odsluchalam tez np. wywiad radiowy z Alexandrem Kwasniewskim. Przeciez to orzel na polskiej ziemi i niebie. Na pewno latwiej byc orlem, kiedy o nic sie nie walczy, a tylko pedzi mile zycie exprezydenta. Cos tam czyta, cos tam wyklada, delikatne uwagi o polityce, nie bedzie glosowac na Jaruzelska… (przeoczylam i nie wiem dlaczego) i takie tam… Czy Walesa nie moglby tez tak sympatycznie zejsc ze sceny publicznej? Nie, nie moglby, po pierwsze on nie czyta, nawet „cos”. Porownujac go z Trumpem mozna stwierdzic, ze inne zadania wyznaczyl im los, historia, czy cokolwiek. Jednak osobowosc taka sama- pycha, wiara w swoja nieomyslnosc, przerosniete ego.

  424. – – –
    Czy zmarłego kandydata można wyborczo, bo przecież prawem biernym, przepisać do innego komitetu?

    Na przykład, drogą tradycyjnej już w Polsce, przymusowej ekshumacji?

    O ile nie zastrzegł tego w testamencie, a nawet to czy przez kogoś wydrukowanym?
    – – –

  425. Do wyborów w 2023r. Lewica pójdzie jako główna partia opozycyjna (już nie PO) – prognozuję

  426. – – –
    UWAGA: MOCNE
    – – –
    Tylko dla osób kulturalnych, umuzykalnionych, nie awanturujących się… przeciw oddawaniu głosów przystawkowych, czy nieruchawości osobistej, na dalszą władzę piss:
    – – –
    Protest song
    – – –

  427. @Gekko, 9 października o godz. 22:36

    Dla zmarłych kandydatów istnieje opcja indywidualnej urny.

  428. pombocek 21.42
    W trakcie ustawowych zmian zezwalających na wycinkę drzew, wielu chcąc chronić środowisko naturalne ostro protestowało przeciwko ówczesnemu ministrowi. Niektórzy poszli krok za daleko i wycięli pas świerków rosnących na działce ministra. Dlaczego porwali się na te świerki?
    Przeszło bez echa.
    Szacunek do śmierci wydaje się oczywisty. Jest w tym przejściu do wieczności jakaś tajemnica, jakaś potęga niezmierzona i niepojęta, a ponieważ dotyczy każdego człowieka, który jaki był nie zawsze wiemy więc nie oceniajmy jego powiązania ze śmiercią, chociaż naturalna wydaje się uzasadniona krytyka jego poglądów i jego poczynań. Dziękuję za komentarz do mojego wpisu, podyktowanego głównie tymi bezmyślnie ściętymi świerkami, na działce ministra

  429. PO bardzo pomału traci poparcie ponieważ główną aspiracją jej wyborców (3 czy 4 mln ludzi?) jest jeszcze raz w życiu wygrać za PO z PiSem, nie zejść z historycznej sceny bez wielkiego zwycięskiego rewanżu.

  430. – – –
    uwaga: mądre
    – – –
    Prof. Marcin Matczak
    Dlaczego idę w niedzielę na wybory

    „Władza PiS wprowadziła do naszego życia coś straszliwego– pogardę dla prawa i zasad, bezczelność, która szczyci się tym, że prawo i zasady narusza, a także kompletny, ale to kompletny brak wstydu…

    Nie oczekuję dla mojego kraju władzy idealnej, bo takiej nie ma. Oczekuję władzy normalnej – takiej, która, jak każdy, popełnia błędy, ale jest gotowa po ludzku ponieść tego konsekwencje. Jestem jednak pewien, że nie chcę dla mojego kraju władzy bezczelnej, która z chamstwa czyni cnotę, a bezprawie uznaje za nowy rodzaj sprawiedliwości. Dlatego idę w niedzielę na wybory. Wy też idźcie.

    Nie dlatego, że jesteście „lewakami”, antypatriotami, zdrajcami narodu czy wrogami Kościoła. Nie czuję się ani „lewakiem”, cokolwiek to obraźliwe i mgliste słowo znaczy. Nie jestem także na pewno wrogiem Kościoła. Czuję się jednak zobowiązany chronić mój kraj przed ekstremalną hipokryzją, przed zalewem nienawiści i kłamstwa, przed faryzeuszowską pewnością siebie ludzi, którzy codziennie pouczają mnie, jak mam żyć, a sami zapomnieli, co znaczy wstyd. Czuję się zobowiązany ratować mój kraj przed władzą, która codziennie na ustach ma Boga i Kościół, a przez nienawiść do ludzi i zasad jest do głębi antychrześcijańska i antykatolicka.

    Dlatego zrobię wszystko, żeby ta władza nie niszczyła mojego państwa ani dnia dłużej, choćby tym wszystkim, co mogę zrobić, miało być oddanie tego jednego głosu, który mi przysługuje.”

  431. remm
    9 października o godz. 21:23
    Patrząc po wyborach do UNI konfederacja z pewnością załapie się do sejmu mimo z tam ci co zwykle są jej wyborcami oleli wybory.(poszło poniżej 30% młodych ) Zobacz mapkę interi jak wg internautów wygląda poparcie dla partii. Z PSL faktycznie jest kiepsko i sprawdza się to co mówiłem z ludowcy zrobili ogromny błąd ze szkoda dla kraju.
    Niestety nie da się namówić ludzi do głosowania na ludowców i lepiej nie ryzykować by głos nie był stracony.

  432. Najwiekszym osisgnieciem, historycznym osiagnieciem Kaczora jest upodmiotowienie spoleczenstwa: to nie tylko 500+, obrona terytorialna, reforma sadownictwa, ale to co widac chocby na tym blogu: powszechne uczestnictwo w wyborach, poczucie ze od indywidualnej decyzji wyborcy cos zalezy.
    Dobra, bardzo dobra zmiana.

    ml

  433. @satrustequi
    9 października o godz. 22:26

    Finisz kampanii gangu Olsena jak ktoś zauważył czyli popisy Neumanna

    ***

    Co Cię tak podnieca parę k u r w atur rzuconych przez Neumanna?
    ktos mądry juz dawno zauważył, ze to słowo jak każde inne.

    Ważne, żeby nie obrzucać nim innych.
    Zwłaszcza w oczy.

    Oczywiście, że nadużywanie go i zamienne stosowanie z przecinkiem utrudnia zrozumienie gościa, ale wśród normalnych ludzi czasem sie tzw. wulgarymów używa (prywatnie), chociażby dla podkreslenia własnych emocji.

    A to, ze politycy myslą strategicznie kto im się przyda i tego popierają, to myslę że to też nie jest odkrycie Ameryki.

    A swoją drogą to się zastanawiam, czy nie przyszło wam do głowy montować podsłuchy w sraczach?
    Bo tam jeszcze prywatniejsze miejsce.

    Zadowolenie z FAKTU bycia podsłuchiwaczem,
    zaglądaczem przez dziurkę do klucza i wykorzystywaniem „wiedzy” pozyskanej w ten sposób……
    to powód do dumy dla łobuzów, pozbawionych minimum poczucia przyzwoitości.
    O kulturze nie wspominam, bo to termin i co się pod nim kryje jest obcym pojęciem dla takich co się onanizują czyimś soczystym językiem, używanym w prywatnej (a podsłuchanej) konwersacji.

    Więc nie nadymajcie się zbytnio swoim oburzeniem.

    A nadawanie zaraz nazw typu „gang Olsena” zwłaszcza w tym kontekście, to śmiesznośc, żeby nie powiedzieć gorzej.

    źle pojęty purytanizm w wydaniu złodzieja, który uciekając wrzeszczy: łapać złodzieja.

    Uspokuj się z tym świetym oburzeniem.
    Wyjdzie Ci na zdrowie.

    Za gangami rozejrzyj się (nie musisz mocno się wysilać) bliżej swoich pupilków.

  434. GajowyM.
    9 października o godz. 22:46

    Obnoszonej jak procesja, po domach?

  435. 22:52 404

    Znowu narzucasz swoją – bardzo słabą imho – percepcję problemu.
    Moja jest inna. Osoba która wylicza że jeśli 3% pedofilów to księża, a jest 30,000 księży, to znaczy że 900 księży to pedofile po prostu nie nadaje się do badania zjawisk społecznych…:)

  436. jobrave
    9 października o godz. 22:31

    Wiesz ty co, Mietyk? To ja lieca jutro rano rowerym do Bjelakowaj nakupować na cały tydzień. Ona mnie może bez piniendzy da, jak ja sto razy powiem Kaczyjski rybi cycek i dwieści razy Kaczyjski rybi tfuj. Moga i piencet.

  437. @Gekko, 9 października o godz. 22:53

    Zamiast obywatele do urn, urna do obywateli 😎

  438. 404
    9 października o godz. 22:30,

    Profesor Szyszko, zasłużony likwidator nielegalnej poligrafii w Puszczy Białowieskiej umarł zdaniem lewactwa, ale każdy katolik wie, że profesor Szyszko żyje i żył będzie. Kiedy Ty tu pomstujesz, On w tym samym czasie w Domu Ojca rozpija kolejną powitalną małpkę z Lechem.

  439. – – –
    Radosna, majestatyczna nowina… 2023…
    – – –
    Komitet Wyborczy PiS zawarł koalicję ze Śp. Lechem Kaczyńskim. Jak donosi PKW:
    „…Głosy odebrane komukolwiek na śp LK, będą liczone jako oddane na listę Arcykapłana JK; osoby oddające głos pos mortem, proszone są o jego podniesienie do poziomu słyszalności spod krypty, lub przez pełnomocnika z kaplicy… strzałki wskazuja skrót w kolejce przez nfz.”
    – – –

  440. GajowyM.
    9 października o godz. 23:01
    Zamiast obywatele do urn, urna do obywateli…

    …a uryna w piss, choćby dziś.

  441. Gekko 9 października o godz. 21:17 do mnie m.in. – W innym przypadku trzeba będzie uznać Twoją wypowiedź, wraz z przyległościami, za, po prostu exhibicję frustracji w nadziei na pseudoterapeutyczną shadenfreude z paraliżowania nią głupców.

    Gekko,
    znaczy,że jak nie odpowiem, to „trzeba bedzie uznać …”?
    Wiesz co? – mam w dupie to co Twoim zdaniem trzeba będzie uznać, może to być nawet „exhibicja frustracji” itd. Mogliśmy pogadać ale nie pod warunkami brzmiącymi jak tekst blackmailera, co zamyka temat.

    To po pierwsze a po drugie
    piszesz do Remma:

    Trudno o większe w alogice swej bzdury.
    Nawet nie wchdząc w detale, peesel – znanego sklepiku obrotowego (np Wojciechowski).
    Nawet zakładając, że Hondt to za trudne, jak, w jaki sposób lepszą alternatywą największego wyniku Ko dla powstrzymania siły władzy kacza, miałyby przystawki do niej.
    Ludzie, rozumu!

    Otóż system D’Hondta najbardziej premiuje zwycięzcę, również drugie i trzecie miejsce na pudle choć w mniejszym stopniu. Czwartego traktuje dość neutralnie a krzywdzi piątego. W praktyce przekroczenie progu przez czwartego i piątego powoduje, że premia dla zwycięzcy jest niewielka. Powiększyła by się znacznie wtedy, gdyby jeden albo dwa ostatnie (z piatki) komitety nie przekroczyły progu. Różnica między drugim a trzecim nie ma praktycznie wpływu na wielkość premii dla pierwszego. Ponieważ nie ulega wątpliwości, że PiS wybory wygra, to najgorszym wariantem pod względem liczby posłów byłoby dla Kaczyńskiego, gdyby wszystkie 5 komitetów przekroczyło wymagane progi. Wtedy premia dla pierwszego byłaby najmniejsza z możliwych. Wniosek – żeby zaszkodzić PiSowi, należałoby zadbać aby wszystkie pozostałe liczące się komitety przekroczyły progi.
    Tak praktycznie wygląda D’Hondt i co – jak widać – jest dla Ciebie za trudne bo nawołujesz do głosowania na KO a co gdyby okazało się skuteczne mogłoby np. doprowadzić do tego, że oba lub jeden z ostatnich komitetów nie przekroczy progu wyborczego.

    Oczywiście zgadzam się, że z tych dwóch ostatnich komitetów PiS w sytuacji braków kupi sobie odpowiednią liczbę posłów ma bowiem w ręku spółki SP a wybrani mają rodziny spragnione stanowisk. Kamiński ma też teczki różnokolorowe z kompr-matami ale to już inna sprawa.

  442. @ls42
    9 października o godz. 22:47

    Rozumiem że żal Ci tych świerków, ALE

    Ten łobuz wycinał nawet skwery na deski przeznaczając dojrzałe drzewa, które w miastach dawały tlen i cień w upalne dni.
    Nie mówiąc o ich urokliwości wizualnej.

    Mnie też żal tych świerków, ale gdyby to ode mnie zależało, to bym mu wokół jego chałupy wygoliła teren po horyzont.
    żeby po pierwsze miał widok pustki, czyli odzwierciedlenia jego wnętrza,
    a po drugie, żeby nie musiał angazować publicznej policji za publiczne złotówki do ochrony tej jego chawiry.

    Szacunek po smierci należy się tym, którzy nań za życia zasłużyli

    A on NIE zasłuzył.
    Więc nie trzeba być świętszym od świętego Piotra.

    Pozdrawiam

    Ps. przypominam sobie ktos ładnie to określił
    takie opory moralne, to wyharknąć, żeby nie przeszkadzały w chłodnej ocenie.

  443. @gajowy. To myslisz, ze sama nie umiem se wyguglowac jak poszlo z obwodnica augustowska? Przeciez nie zwracalam sie o pomoc, to co sie pchasz? Na dodatek z niewybrednym epitetem.
    Rozumiem to wzmozenie – zblizajace sie wybory, a ja czasem wrzucam cos nie po mysli zwartego obozu opozycji. Bo to chyba nie byl taki zupelnie przypadkowy strzal amerykanskiego sfrustrowanego posiadacza broni.
    No to przynajmniej mnie jedna osoba czyta, @gajowy. Wiec bede wrzucac dalej moje odkrycia, co to dla Was juz takie stare.

  444. @Gekko
    9 października o godz. 21:43

    Jest mnóstwo ludzi, którym PiS się nie podoba, ale na KO za diabła nie zagłosują, i w sumie im się nie dziwię. Lepiej więc niech oddadzą głos na PSL niż wcale, bo jeśli będzie np.:

    48% dla PiS, 23% dla KO i 5,1% dla PSL,
    to PiS dostanie mniej głosów niż przy
    48% dla PiS, 23% dla KO i 4,9% dla PSL.

    Jeśli się mylę co do działania d’Hondta w tym przypadku, to oświeć mnie, proszę szanowny Gekko, o ile znajdziesz na to czas i ochotę.

    A co do obrotowości, to z Platformy transfery do PiSu też były. Nawet z Nowoczesnej (choć chodziło tylko o radnego).

  445. – – –
    UWAGA: GORĄCE
    Lubisz piss? …głosuj na świeżo malowaną łaską opozycję do prawa i do sprawiedliwości, a stanie ci tam, gdzie ZOMO
    – – –
    „…Mariusz Kamiński aktualny szef MSWiA jako 16-latek, został zarejestrowany jako TW. “Marek”.
    Sypał kolegów, w zeznaniach był bardzo szczery… (protokoły w załączeniu)
    Potem udzielał się w Niezależnych Związkach Studenckich, czym do tej pory bardzo się chwali…”

  446. @zyta2003, 9 października o godz. 23:13

    Nieporadna ciociu z Ameryki,
    skoro umiesz guglać, to po co wypisujesz:
    Ciekawa jestem jak sie potoczylo, czy wynegocjowano nowa trase, czy jednak wg starych wytycznych. A jesli tak, to jak sie ma srodowisko, o ktore walczyli ekologowie.

    Przeczytałaś i już wiesz? Czy tylko tak sobie ględzisz aby ględzić?

  447. remm
    9 października o godz. 23:14

    remm, jest późno dosłownie i wyborczo, nie mam ochoty na zabawę w ciuciubabkę z odbijaniem piłeczki.
    Po słowach o ludziach którym „się piss nie podoba ale nie zagłosują na PO”.
    To jest, jak tłumaczenie ludziom, że „nie jestem antysemitą, ale jak walnę w ten ryży łeb w jarmułce…”
    to właśnie antysemityzm.
    Wybory nie są o lubieniu, o tym są lody albo pizza.
    Metoda Dhondta mówi myślącym jedno: aby mieć najpewniejszą jednostkową szansę uzyskania skutku A, należy wybrać procedurę B.
    Ekstrapolację probabilistyki alternatywnej zachowań zbiorowych na decyzje jednostkowe, opisuje m.in teoria gier, w ekonomii i zarządzaniu i nazywa błędem poznawczym.
    Ja powiem prościej: jeśli chcesz z największa pewnością obudzić sie we własnym łózku, nie wertujesz opcji linii autobusowych, tylko kładziesz się spać własnie tam.
    A jeśli chcesz osobiście z największą możliwa pewnością przeszkodzić piss – do urny idziesz oddać głos na KO.
    Dziękuję za uwagę.

  448. ls42
    9 października o godz. 22:47

    Pojęcia „szacunek” używam wyłącznie jako synonimu podziwu i uznania najwyższej próby. Przy takim rozumieniu nie ma powodu, bym żywił szacunek do kogoś mi nieznanego lub obojętnego. Język polski nie ma poręcznego wyrazu, w którym mieściłyby się znaczenia respektu i, powiedzmy, chłodnej grzeczności, galanterii, uważania należnego drugiemu człowiekowi z tej tylko racji, że jest człowiekiem.

    O ministrze Szyszko miałem jak najgorsze mniemanie, odkąd za jego pozwoleniem w mojej okolicy zaczęła się rzeź drzew, a piły wyły od rana do nocy. Na obrzeżu Unieścia na przykład ekspresowo wycięto kawał lasu, na którym jeszcze bardziej ekspresowo powstało miasteczko domków wczasowych. Nie dlatego, że w okolicy nie było innych miejsc – na przykład wielkie nieużytki w Mielenku – ale dlatego, że inwestor sobie akurat upodobał to właśnie miejsce na mierzei. Prawo zysku uważam za najbardziej zbrodnicze prawo w dziejach człowiekowatych małp. Pan Szyszko w umacnianiu tego prawa miał swój udział.

  449. @maciek.g
    9 października o godz. 22:49

    W maju Konfederacja miała w składzie dwóch „normalsów”, tj. Liroya i Jakubiaka – posłów znanych wcześniej z tego, że w Sejmie zajmowali się konkretnymi, praktycznymi sprawami (przedsiębiorczość, biurokracja itp.). Zaraz po eurowyborach obaj panowie odeszli, a w Konfederacji zostali sami goście zafiksowani na jakichś dziwnych ideologiach, jak Bosak, który poza tym nie wiadomo, z czego żyje.

    Przed wyborami do PE Konfederacja zyskała popularność dzięki nagłośnieniu ustawy 447, która była wtedy na czasie i interesowała szeroką opinię publiczną. Teraz partia nie znalazła sobie równie dobrego tematu wiodącego, no i głosi mądrości w stylu, że jak nie będziemy płacić podatków i zusów, to służba zdrowia natychmiast się poprawi.

    Wobec powyższego uważam, że Konfederacja nie osiągnie lepszego wyniku niż w maju, choć oczywiście mogę się mylić.

  450. GajowyM.
    9 października o godz. 22:46

    @Gekko, 9 października o godz. 22:36

    Dla zmarłych kandydatów istnieje opcja indywidualnej urny.
    ________________________________________________
    🙂 🙂 🙂

  451. legat
    9 października o godz. 23:07
    „Wiesz co? – mam w dupie to co Twoim zdaniem…”

    Ofertę wynajmu pomieszczenia w dupie, choćby na godziny, odrzucam, ze względu na zagrożenie ciasnotą umysłową.
    Z tego względu, nieprzystawalności gabarytowej, pochodne,w postaci następstwa oferty zamieszczone poniżej nie zostały uwzględnione.
    Teraz i Ty wiesz, co masz.

  452. @GajowyM.
    9 października o godz. 22:27

    Tam nie ma żadnej dziury, bo po angielsku to nie wulgaryzm.
    Osram i wszystko jasne

    ***

    Trump też tak jak Duda-Duda walczy o żarówki może nie OSRM, ale podobnie działające.

    Jedynie bardziej ścisle się wyraża o co mu chodzi.

    Doszedł był do wniosku mianowicie, że w świetle żarówek typu OSRAM…
    nie wygląda pomarańczowy

    Jakie to proste.
    Zmienić oświetlenie, a on prezydęt wszech czasów odrazu odpomarańczowieje.

    Widać dokuczają mu wpisy dotyczące jego koloru, albo nie lubi pomarańczowego (chociaż to dziwne?),
    więc walczy jak zaatakowany lew.

    Ps. To nie żart, chociaż tak brzmi.

    ***

    @maciek.g

    Świetny kawał o Czechach i ich wytłumaczeniu o przydatności ministerswa żeglugi morskiej.

    Równie dobrze moze służyć, jak ministerstwo sprawiedliwości w Polsce.
    Super!

  453. Szyszko za wycięte drzewa na koniec w nagrodę dostał sosnową koszulkę.

  454. Wysluchalam na Onecie rozmowy red. Bartosza Weglarczyka z Normanem Daviesem na okolicznosc jego nowej ksiazki, o ktorej tu juz wspominalam. Zalinkowalam tu kilka dni temu wywiad jaki przeprowadzila z historykiem Malgorzata Rigamonte, ktora wcale nie jest prawicowa zdzira na pasku wrazej wladzy.
    No i zupelnie co innego jest w jednej i drugiej rozmowie. M. Rigamonte rozmawiala m.in. o tym jak Davies zauwazyl tworzenie sie narracji, ze na swiecie najwiekszym antysemitami sa Polacy. Davies podal przyblizona date kiedy to bylo. Wtedy w ambasadzie Izraela odbylo sie sympozjum historykow, na ktore byl i on zaproszony. Glowny prelegent w wystapieniu wyznaczyl kierunek narracji historycznej w tej sprawie. Bylo ze 30 osob i tylko N.D. zwrocil uwage, ze tak ksztaltowana swiadomosc historyczna niekoniecznie bedzie odpowiadala prawdzie, bo polski antysemityzm nie byl i nie jest polska specjalnoscia. Zostal zignorowany, nikt go nie poparl. I dalej juz poszlo. Jak wiemy.
    Natomiast u Weglarczyka w rozmowie poruszany jest wylacznie wspolczesny populizm i dokad zmierza swiat.
    Ani to fake news, ani nawet specjalna manipulacja. Tylko, ze M. Rigamonte dziennikarka z Gazety Prawnej ciagle jest niezalezna, a B.Weglarczyk pracujacy w mediach co walcza o wolnosc i sadownictwo prowadzi wywiad tak, zeby „nie poszkodzilo” ani jemu ani redakcji Onetu.
    Wyczuwam, ze po latach holubienia Daviesa stwierdzono, ze ma odchylanie prawicowe i w kregach opozycji stal sie troche trefny. Zwlaszcza, ze pelnymi garsciami korzystal ze zbiorow IPN, a te przeciez trzeba podpalic i zaorac. W imie prawdy historycznej.
    Bylam kiedys na spotkaniu na okolicznosc ksiazki N.D z ostatniej historii polskiej. Na sali bylo wiele ludzi starych i bardzo starych, nawet juz nie do konca emigracja powojenna, ale jej potomkowie, pociotkowie. Wiekszosc z nich juz przekazala memorabilia do IPN, niektore sa tak cenne, ze przyjezdzaja w tej sprawie z IPN. Chwalono wspolprace z ta instytucja. No i po co? Przeciez po zwycieskich wyborach zaorze sie i spali….

  455. – – –
    Opowieść polityczna dla lubiących; do poduszki
    – – –
    „…Obywatele, zwłaszcza przed wyborami, chcą mieć informację podaną na tacy, kawa na ławę…
    …Komunikacja z wyborcami opiera się również na indywidualnej aktywności … aktywne są media obywatelskie czyli niezawodowi dziennikarze zajmujący się polityką…
    Przy czym tu mamy do czynienia z bardzo ciekawym mechanizmem, niekorzystnym, a polegającym na tym, że pod merytorycznym postem, czyli wpisem danego polityka dotyczącym jakiejś ważnej sprawy, natychmiast rozpoczyna się dyskusja, która bardzo szybko abstrahuje od meritum, stając się manifestacją sympatii czy antypatii.
    A że często tymi komentatorami są osoby, które mają anonimowe nicki, jakieś wymyślone identyfikacje, to w czasie tych sporów często przekraczane są granice przyzwoitości.
    I to tworzy silne, wirtualne konflikty, które powodują, że ci, którzy w nich biorą udział, przede wszystkim ugruntowują swoje przekonania, przywiązują się do nich emocjonalnie.
    A ponieważ w sieci wytwarzają się pewne skrajności, to potem te radykalne poglądy, wraz ze sposobem ich wyrażania, są przenoszone do rzeczywistości.
    W badaniach, w których uczestniczę, te właśnie aspekty wychodzą jako jedne z największych dysfunkcji mediów społecznościowych.
    Oczywiście politycy i partie świetnie o tym wiedzą, wynajmują więc osoby aktywne w mediach społecznościowych, wytwarzające ów zamęt…”


    Bardzo pożyteczny przedwyborczy tekst, także o myleniu, lub zamylaniu emocji ze skutecznym działaniem i o tym, czy folgować lubianemu albo przywalać znienawidzonemu rzeczywiście znaczy zwyciężać to, na czym nam zależy.
    I o wielu innych rzeczach.
    Polecam.

    Mamy coraz większe poczucie, że nasz głos ma znaczenie. Ale coraz mniej rozumiemy, za czym głosujemy. Rozmowa z politolożką Ewą Marią Marciniak

  456. @satrustequi
    9 października o godz. 22:58

    Znowu narzucasz swoją – bardzo słabą imho – percepcję problemu.”

    ***

    I znowu: ja o zupie a Ty o dupie
    W sensie dosłownym.

    Oburzałeś się na kogoś, za k u r w i a n i e, więc się do tego odniosłam.
    Tym bardziej, ze nawet „gangiem Olsena” tę osobę potraktowałeś.

    A w odpowiedzi na ten mój wpis po raz kolejny piszesz:

    O księżach pedofilach i ilu ich jest.

    Co ma jedno z drugim wspólnego?

    To po pierwsze,
    A po drugie.
    Ja ich nie liczyłam i nic na ten temat się nie wypowiadałam.

    Że są, to fakt.
    A ilu?
    po zgłoszonych sprawach należy to ocenieć.

    jeżeli już tym się chcesz zajmować, to w sądzie najlepiej się o te statystyki pytać.

    A ja ich nie mam.

    Tak czy inaczej.
    W przyszłości raczej prosiłabym, żeby rozmowa (wymiana) odbywała się na temat konkretny, a nie od Sasa do Lasa.

    bo tak to przypomina dialog slepego z głuchym.

    Ps. co to jest „imho”, ktąra nie dość że słaba u mnie, to ją według Ciebie narzucam?

  457. @404 i inne panie i panowie, ktorzy sie interesuja co za woda. Ironizuje o wzmozeniu na okolicznosc polskich wyborow. USA to wtedy polski system wyda was Co Wy wiecie o zyciu w kraju o ustalonych instytucjach demokratycznych, niezmiennej konstytucji, ktora nikt nawet piorkiem nie ruszy. To jest dopiero czarna dziura.
    Jak to „idzie” przetrzymac? Po prostu „nie idzie”. Kazdy dzien jest gorszy, calkowita bezsilnosc instytucji prawnych. Bo prawo jest swietne, ale co mi zrobisz jak mnie zlapiesz, a wlasciwie zlapales. A nic mi nie zrobisz, bo nie przyjde, nie zeznam, nie pokaze a innym tez nie pozwole na nic. I spor najwyzszych autorytetow prawniczych co prezydent moze, musi. Wszystko moze i nic nie musi.

  458. „W niedzielę – parafrazując – będziemy wybierać czy Polska ma być taka jak Adaśko100, paranoiczna i napastliwa, czy zrelaksowana i merytoryczna jak Mauro.”
    Bedziemy parafrazowac wybierajac , nie majac pojecia , ze paranoicznie i napastliwie nie wiemy co robimy , a po wszystkim bedziemy zrelaksowani jak queninte i merytoryczni jak Mauro .
    Metoda kolejnych przyblizen polega na byciu za kazdym kolejnym razem bardziej merytorycznym niz poprzednio co jest fajne ale wyklucza osiagniecie calkowitej merytorycznosci .
    Umrzec taraz .. to nie moze byc przypadek . Nikt „normalny” teraz nie umiera . Akurat teraz … byc merytorycznym na 99,9 % i umrzec ? !
    No ale pamietajac , ze czekalo nas kolejne przyblizenie ..

  459. pombocek
    9 października o godz. 21:42

    „Od dość dawna przyglądam się stereotypom, frazeologizmom, aforyzmom, przysłowiom, skamieniałym w słowie ludowym mądrościom. Znajduję w nich i mądrość, i głupotę. Nie twierdzę, że werbalny „szacunek” wobec śmierci to odwieczna mądrość ani że to odwieczna głupota, lecz pytam, co to takiego”.

    Powaga śmierci. Cywilizacja zachodnia (łacińska) tak to widzi, sowiecka inaczej.

    „Co więc konkretnie znaczy szacunek wobec śmierci – wymalowana na twarzy grobowa mina, żałobne szmatki, choćby i kłamliwe, ale ładne słowa? „O zmarłym tylko dobrze lub wcale”?

    „O Stalinie i Kaczyńskim też”?

    A o niejakim pombocku i Hitlerze też? (to twoja poetyka).

    Gdybyś nadal upierał się to można inaczej: po śmierci ani dobrze ani źle ― tyko prawdę.

  460. kooperatywaMondragon
    9 października o godz. 21:51
    Mauro Rossi , 17:22

    „F-35 sa widoczne na najnowszych pasywnych radarach, wiec już nikogo nie wystrasza”.

    Taką wersję należy utrzymywać, bo Rosja nie chciałaby widzieć w Polsce F-35. Nie żeby od razu chciała nas atakować, ale tak na wszelki wypadek. Pacyfistyczni i pożyteczni idioci na Zachodzie utrzymywali w latach 70. i 80., że Pershingi i Cruise Missiles to zapowiedź amerykańskiej wojny, a oni nie chcą umierać, tylko żyć dla pokoju, a sowieckie rakiety SS-20 są ok., pokojowe, więc żadnych prtestów nie wzbudzały. (A poza tym w razie czego to better red than dead.) Czy żyjąc już trochę lat na tym świcie próbowałeś się czegoś nauczyć?

  461. Bar Norte
    9 października o godz. 20:51

    „Zdecyduj się w końcu o czym piszesz – o sierpniu 1980 czy jesieni 1981”?

    O sierpniu 1980 i o jesieni 1981. W sierpniu 1980 Morawiecki miał poligrafię, którą udostępnił strajkującym, a jesienią 1981 i wiosną 1982 miał jej jeszcze więcej.

    „Do tego nie potrzeba było doktoratu z nauk technicznych – co tak skwapliwie podkreślasz”.

    Ponieważ Morawiecki miał wykształcenie techniczne więc otaczał się inżynierami (znał środowisko) i pewnie dlatego był tak dobry. Stworzył własnymi siłami Radio „S”, podsłuchiwał SB i milicję. Ogólnie Solidarność Walcząca była znacznie lepiej zorganizowana i zakonspirowana niż wrocławska RKW. Frasyniuk został aresztowany przez SB już jesienią 1982, Morawicki dopiero w 1987. Solidarność Walcząca była rozpracowywana przez kontrwywiad, bo zwykła SB (III i VI Dept. oraz Biuro Studiów MSW) nie dawły rady.

    „To właśnie na jego ręce pod koniec maja 1982 złożył rezygnację z funkcji oraz członkostwa w RKW równocześnie odmawiając zwrotu związkowych powielaczy. Tak więc dokonał nie tylko rozłamu, ale i zaboru związkowego mienia”.

    W konspiracji panowała zasada, kto sprawniejszy ten lepszy. Frasyniuk w sytuacji odwrotnej postąpiłby tak samo i dokładnie tak by mu też doradzali jego korowscy przyjaciele. W latach późniejszych środowisko korowskie stosowało takie metody wielokrotnie. Pojęcie „zabór mienia związkowego” to czysty nonsens i anachronizm, bo mienie pracowało dla związku, bardziej niż gdyby miał je Frasyniuk. Morawicki i jego ludzie też byli działaczami „Solidarności”. Stan wojenny zmienił reguły gry i na szacunek oraz legendę trzeba było od początku pracować.

  462. W ramach cywilizowanych refleksji

    Jonathan Pie dzieli się z nami spostrzeniami na temat „contrary little twat’s” Borysa Johnsona, Margaret Thatcher, Gardiana, króla Henryka V, młodej Grety …… w kontekście; co sie dzieje z naszym klimatem i co politycy czynią w tym zakresie.

    https://www.youtube.com/watch?v=TuCmdtcWKog

    Ps. Myślę, że tylko ludzie, którzy mają poczucie dystansu do siebie i do języka, będą w stanie zauważyć w tym smutnym monologu …Humor.

    Ale jak inaczej znosić to co widzimy wokół bez poczucia humoru.
    On ratuje nasze zdrowie psychiczne.

  463. @zyta2003
    10 października o godz. 0:52

    po pierwsze bez obaw.
    Jesteś czytana. Między innymi przeze mnie.

    W tym poście piszesz do ludzi, którzy znają sytuację co wyprawia Trump z prawem i konstytucją.
    W przyszłości pisz o tym bardziej wprost, bo nie wszyscy zrozumieją o co chodzi.

    Serdecznie pozdrawiam

    Ps.
    Odnosnie Twojego wpisu na temat nieboszczyka Sz.
    Dorzucę, ze 3 dni przed smiercią w swoim publicznym wystąpieniu tokował,
    że „żłobki to pozostałości komunizmu”

    To tak na drugą nóżkę.

  464. tejot
    9 października o godz. 21:09

    „Orzeczenie TK było nieważne, ponieważ Rzepliński źle ustalił skład sędziowski”. (konstytucja mówi wprost – orzeczenia TK są ostateczne)”.

    Konstytucja mówi też wprost, że wszystkie organy muszą działać w ramach i granicach prawa, także TK, także jego prezes. A w tym przypadku Rzepliński ogłosił, że zignoruje ustawę o TK, domniemanie konstytucyjną, bo mu ona nie pasuje. A więc cały problem w tym, że to co przysłał Rzepliński do KPRM w celu wydrukowania w monitorze nie było orzeczeniem tylko pogwałceniem prawa lub oczywistą pomyłką. Podobnie jak wyrok sądu wydany w nieprawidłowym składzie nie jest wyrokiem, nie pociąga skutków przewidzianych w Kpk i proces musi być powtórzony.

    „ .. szef KPRM jest władny unieważnić orzeczenia …”.

    To nie było orzeczenie TK, o czym sam z własnej woli poinformował opinię publiczną Rzepliński, mówiąc w TV, że skład orzekający nie będzie zgodny z obowiązującą ustawą o TK. Nie było więc potrzeby robienia przez KPRM żadnej analizy prawnej by ocenić orzeczenie. Oczywiscie, możliwa jest także inna interpretacja prawna tego incydentu oraz wyciągnięcie zupełnie innych wniosków. Że mianowicie KPRM drukuje wszstko jak leci, bez czytania, co otrzymuje z TK. I kiedy Rzepliński przez pomyłkę wysłaby do KPRM kwit z pralni to powinien on być niezwłocznie wydrukowany w Monitorze Polskim.

    Masz poczucie własnej śmieszności tejot? A powinieneś.

  465. Przed chwilą myszka mi poleciała w górę i odkryłam, że jakś diaspora mnie łapkuje w dół

    To ja tym pozytecznym …. zadedykuję wierszyk.

    The Triumph of Bullshit

    Gentlemen, on whom my attentions have waited
    If you consider my merits are small
    Etiolated, alembicated,
    Orotund, tasteless, fantastical,
    Monotonous, crotchety, constipated,
    Impotent galamatias
    Affected, possibly imitated,
    For Christ’s sake stick it up your ass.

    Gentlemen, who find my intentions ridiculous
    Awkward, insipid and horribly gauche
    Pompous, pretentious, ineptly meticulous
    Dull as the heart of an unbaked brioche
    Floundering versicles freely versiculous
    Often attenuate, frequently crass
    Attempts at emotion that turn isiculous,
    For Christ’s sake stick it up your ass.

    Gentlemen who think me unduly vociferous
    Amiable cabotin making a noise
    That people may cry out „this stuff is too stiff for us”-
    Ingenuous child with a box of new toys
    Toy lions carnivorous, cannon fumiferous
    Engines vaporous- all this will pass;
    Quite innocent, -„he only wants to make shiver us.”
    For Christ’s sake stick it up your ass.

    And when thyself with silver foot shall pass
    Among the theories scattered on the grass
    Take up my good intentions with the rest
    And then for Christ’s sake stick them up your ass.

  466. Mauro Rossi
    10 października o godz. 1:51

    Luftwaffe nie kupuje F-35 , bo male za mala ladownosc by niszczyc czolgi i wsparcie w terenie.
    Kapitalizm nienawidzi konkurencji, wiec Amerykanie chca zniszczyc zachodnioeuropejski przemysl zbrojeniowy, zeby wmuszac przedrozone buble.
    Trzeba kupic Tajfuny, zeby wzmocnic nasze europejskie zaleznosci i poprawiac dobrosasiedzkie kontakty.
    Amerykanie w kazdej chwili moga nas zostawic na lodzie jak Kurdow.

  467. Czy o gwałcicielach Puszczy Białowieskiej należy mówić z szacunkiem. O poległych wyzwolicielach żołnierzach Armii Czerwonej też. Tak sobie myślę,że klątwa Puszczy działa…Ręka podniesiona…

  468. Kupując od jankesów finansujesz Guantanamo. Właśnie potrzebują kolejne wiadra na wodę do przesłuchać z pomocą lejka. Tak sobie myślę,że w ramach promocji zwiedzanie Guantanamo jest na ścieżce wychowania obywatelskiego w pokorze.

  469. Mauro Rossi
    10 października o godz. 1:43

    „Gdybyś nadal upierał się to można inaczej: po śmierci ani dobrze ani źle ― tyko prawdę”.

    Więc pogadamy PO śmierci.

    Gdyby to jednak była Twoja literówka i miało być: „o śmierci ani dobrze ani źle ― tyko prawdę”, to nie mam nic do powiedzenia, poczekam aż fajtnę. Tylko że nikt dotąd po śmierci nie powiedział nawet: „Ooo!”.

    Pytałem natomiast o SŁOWO, które nakazuje określone zachowanie w obliczu śmierci, konkretnie – co to „szacunek” wobec śmierci. Odpowiedziałeś: „Powaga śmierci. Cywilizacja zachodnia (łacińska) tak to widzi, sowiecka inaczej”.

    Na tym się komunikacja nasza kończy, nim się zaczęła. Niekompatybilność. Wałęsa powiedział o zmarłym „zdrajca” śmiertelnie poważnie, a ja nie zajmowałem się porównywaniem cywilizacji.

  470. Obserwuję już od dość dawna, że polskie media mainstreamowe podają informacje z Ameryki, ale w dość szczególny sposób.
    Nawet te przeze mnie doceniane pomijają pewne informacje.
    Nie można stwierdzić że kłamią, ale w sumie na jedno wychodzi, bo nie podając ważnych rzecy kształtują pogląd słuchacza/czytacza niepełny a nawet nieprawdziwy czy sfałszowany.

    Dlatego wbrew wielu głosom niezadowolenia postanowiłam przynajmniej część tych spraw tu opisywać, bądź podawać linki na ich temat.

    Ponizej kolejny filmik z amerykańskim satyrykiem, który podaje wiadomości nic do nich nie dodając.

    Między innymi jest tu mowa jak Trump traktuje Konstytucję i prawo ogólnie i szczególnie.

    satyryk jak rzekłam nie zmysla, nie dodaje, nie przekręca.

    Na dowód tych nieprawdopodobnie bufoniastych i świadczących o kompletnym imbecyliźmie autora słów…. podaje flmiki z nagranym Trumpem, który głośno i wyraźnie je światu ogłasza.
    Pytany, czy nie pytany przez reporterów.

    Do takich rewelacji można zaliczyć np jego list do marszałka kongresu Nancy Pelosi, w którym stwierdza że NIE BĘDZIE kooperował z Kongresem w sprawie impiczmentu, bo to jest niekonstytucyjne i nieprawne.

    Podczas gdy Kongres jest jednym z organów władzy nadrzędnej. To on ma między innymi kontrolować i rozliczać władzę wykonawczą ie prezydenta
    To jest konstytucyjne jego prawo i OBOWIĄZEK.

    A Republikanie zaczynają mówić, że trzeba poprzez Senat (mają tam większość) zmusić Kongres (sejm) do zmiany zasad na temat kompetencji Kongresu w tej sprawie. praktycznie mowa jest o zmianach (poważnych) w Konstytucji, które to zmiany dawałyby nieograniczoną władzę prezydentowi i jego klice, bo przed nikim by nie odpowiadał.
    Klip z takiej propozycji tez jest w tym filmiku. A to jest akurat w jednym z popularniejszych szczekaczek w FOX News

    ***

    Albo pisze na tweeterze:

    Donald J. Trump
    @realDonaldTrump
    As the President of the United States, I have an absolute right, perhaps even a duty, to investigate, or have investigated, CORRUPTION, and that would include asking, or suggesting, other Countries to help us out
    !

    (jako prezydent USA mam absolutne prawo, być może nawet obowiązek prowadzić śledztwo, w sprawie korupcji, włącznie z tym, ze mam prawo prosić inne kraje zeby nam w tym pomogły.)

    Na ten tweet ktoś natychmiast odpisał:

    BULLSHIT. You do NOT have the “absolute right” to engage foreign gov’ts, especially hostile ones, in interfering in our election by investigating your opponents. How DARE you spew this treasonous crap… #Trump

    (Kłamstwo/nieprawda. Ty NIE masz „absolutnego prawa” angażować obcych rządów, zwłaszcza nam nieprzyjaznych, do ingerowania w nasze wybory poprzez prowadzenie śledztw twoich oponentów.
    JAKIM prawem rozsiewasz takie zdradzieckie gówno…)

    ***

    Dla New York Times Trump powiedział:
    I have asolute right to do what I want to do with the Justice Department

    (Ja mam absolutne prawo zrobić to co ja zechcę z Ministerstwem Sprawiedliwości)

    Kiedy indziej ogłosił: ja mam absolutne prawo ogłosić stan wyjatkowy w kraju (to jest dokładne tłumaczenie)
    I ogłosił z komletnie głupiego powodu.

    nawet taryfy celne podniósł dla Kanady na stal, motywując to tym, że Kanada zagraża bezpieczeństwu narodowemu Stanów Zjednoczonych

    ***

    Innym razem ogłosił światu:
    Trump: „I have ‚absolute right’ to pardon myself
    (mam absolutne prawo siebie uniewinnić)

    ***

    Ktoś mu powiedział (bo nie podejrzewam że sam zajrzał co się w tej nudnej i długiej Konstytucji znajduje), że jest taki artykuł drugi Konstytucji, który określa jego (prezydenta) prawa
    I teraz chodzi i powtarza, że „artykuł drugi konstytucji gwarantuje, że ja, jako prezydent mogę robić co zechcę, ale nawet o tym nie mówię. Nikt nigdy nie wspomina o artykule drugim, a on daje mi te ogromne prawa, na poziomie takim, że nikt nigdy tego wcześniej nie widział
    (to jest dokładne tłumaczenie jego wypowiedzi)
    klip z jedną z takich wypowiedzi tez jest w tym filmiku.

    On zapewne pierwszy raz dzięki życzliwemu usłyszał coś o Konstytucji i sądzi, że reszta społeczeństwa jest równie ciemna jak on.
    Nikt nie mówi o Konstytucji. Nikt nic o niej nie wie (według niego)

    W czasie kiedy Trump był kandydatem wysłano do niego Mr Nunberg, którego zadaniem było zapoznanie debila z Konstytucją.

    Jak Nunberg się zwierza: „I got as far as the Forth Amendment…. before his finger is pulling down on his lip and his eyes are rolling back in his head”

    AAAAhttps://www.newsweek.com/former-trump-adviser-teach-constitution-769691

    ***

    inny przykład
    Niedawno na jakimś spotkaniu zaczął się zwierzać jak uratował armię amerykańską.
    mówi tak:
    „Spotkałem się na samym początku mojej prezydentury z bardzo ważnym dowódcą generałem wojskowym, powiem nawet najważniejszym z najważniejszych,
    który powiedział do mnie: Ser, przepraszam Ser, my nie mamy wogóle amunicji.
    A ja mu odpowiedziałem: Ja zrobię wszystko, żeby już żaden prezydent, czy prezydentowa nie spotkali się z takim problemem. My nie mieliśmy amunicji!”
    (dokładne tłumaczenie. Klip odpowiedni też tam jest)

    Satyryk pięknie zinterpretował tę wypowiedź:

    Po pierwsze generałowie tak nie mówią,
    chociaż faktycznie był moment, kiedy były chwilowe niedobory w zaopatrzeniu bombowym

    a po drugie głupek zrozumiał wypowiedź generała, ze nasi żołnierze nie mają kul karabinowych i rzucają sztućcami kuchennymi we wrogów, a jeden z naszych wojaków lata z procesorem żywnościowym. Jeszcze nikogo nie zabił, ale tak się już wprawił, ze można go uznać za mistrza piekarskiego.

    ***

    Teraz Trump aktywnie blokuje prowadzony przez Kongres Impiczment.
    Na przykład Gordon Sondland, który od roku jest ambasadorem amerykańskim w EU i uczestniczył aktywnie w namawianiu Ukraińców w zdobywanie brudów przeciwko Bidenowi, a ten z kolei jest przez Trumpa uważany za najpoważniejszego konkurenta w wyborach prezydenckich 2020.

    Wyszła na jaw wymiana tekstów między tym Sondlandem a innymi zainteresowanymi w sprawie. Teksty te są niezbitym dowodem o co im chodziło.

    Nawet padały tam stwierdzenia:
    ja nie wyobrażam sobie, żeby uzależniać pomoc militarną/finansową dla kraju a od niego żadać szukania brudów na konkurenta w wyborach państwowych w zamian.
    Inny pisze, ja rezygnuję, mnie się mocno nie podoba takie quid pro quo.
    na to Sondland odpisuje: przestańmy o tym pisać (bo zdaje sobie sprawę, ze to może ktoś niepowołany zobaczyć).

    Tak czy inaczej Tump uniemożliwia przesłuchanie chociażby tego faceta.
    BTW Gordon Sondland nie ma żadnego pojęcia o dyplomacji. Jedyną jego przewagą jest to, że solidnie wpłacił na kampanię wyborczą Trumpa.

    Zresztą podobnie jest z wieloma, wieloma innymi „dyplomatami”
    Jeżeli to Wam nie przypomina naszego kraju rodzinnego, to chyba kiepski ze mnie tłumacz.

    starałam się więcej napisać tym razem, żeby lepiej zobrazować sytuację.
    Nie wiem na ile mi się to udało, ale sądzę, że ziarenko jakieś padło. A to też coś.

    Więcej można zobaczyć i usłyszeć pod poniższym adresem

    https://www.youtube.com/watch?v=1Ci6-eZWeGU
    Trump Declares Himself Above the Constitution: A Closer Look
    (Trump ogłosił siebie ponad Konstytucją)

  471. Zaszczucie. Blida. A wystarczyło wezwać. Tak sobie myślę,że prawdziwa cnota krytyki się nie boi. A każdy ma swojego kornika co skraca życie…

  472. Czy pisanie o zboczeniach jankesów ma sens. Dyskutujmy o o zjawiskach nad Wisłą i ewentualnych przeszczepach obcych ideologi psujących tu powietrze. Jak np. smród za krzyżakami po 966 roku. Tak sobie myślę merytorycznie zamiast siać propagandę zboczonych społeczeństw dla których ludobójstwo Indian czy niewolnictwo było sposobem na życie. W swojej przestrzeni. Z ręką na sercu.

  473. na blogu gorączka przedwyborcza porównywalna jedynie ze stanem przedegzekucyjnym kiedy możemy powiedzieć swoje ostatnie życzenie. Cieszę się że kolega @Legat pozostaje przy 36,6 C podobnie jak niewielu innych. Pamiętam, że kiedy w 2015r. przestrzegałam przed PiS na blogu LA – wyśmiano mnie – to wspomnienie dedykuję @Legatowi, zdaje się że był wtedy równie osamotniony.
    Koleżeństwu które namawia nas do rezygnacji z godności, uczciwości i innym przymiotom dzięki którym mamy jeszcze odrobinę szacunku do siebie, oświadczam: jest tylko jeden stan który usprawiedliwia upadek – to jest miłość. Nie mylić z nazwą tramwaju.

  474. Można też wzorem Piłsudskiego wysiąść z tramwaju na przystanku 13…Tak sobie myślę o wysiadaniu kiedy nie widać światełka w tunelu…

  475. a teraz po kolei, oczywiście od końca i zapytania z samego poranka o sens.
    @Słowianin Stanisław odpowiadam: tak, uświadamianie jak funkcjonuje wzorcowa demokracja powinno ustrzec polskie społeczeństwo przed podobnymi błędami. Na przykład taki kolega @Lewy wykazuje się niewiedzą, żeby nie powiedzieć infantylizmem.

  476. Bar Norte

    ,, wyborcza ” dzisiaj :

    ,, Koalicja SLD, Wiosny i Razem ma także własny pomysł na muzealnictwo. Chce stworzyć Muzeum Historii Polek i Polaków. „Będzie w nim można dogłębnie poznać historię Polski widzianej ‚od dołu’: dzieje pańszczyzny i chłopskiego oporu, dawne warunki życia na wsi i w mieszkaniach robotników, różnorodność polskiej kultury ludowej czy rozwój polskiej kultury popularnej”.

    Czy bedziemy mieli ,, Ludowa historie Rzeczpospolitych ” inspirowana przez Howarda Zinna ?

  477. Gekko nie śpi. 27 minut po północy, cytuje jak sam pisze ” bardzo pożyteczny przedwyborczy tekst ” z przesłaniem uzdrowienia działalności na blogu EP. Nie słuchają go – patrz niżej i wyżej, może dlatego że sam nie jest wiarygodny

  478. @Bar Norte 15:58, nie spodziewałam się rewelacji; gdyby byby darczyńcy i obdarowywani działali uczciwie, po 30 latach mielibyśmy rozliczenie do ostatniej złotówki. Dla zainteresowanych.

  479. @kooperatywaMondragon, godz. 21:51 można prosić o link?

  480. @

    Warto posłuchać ( powtarzam za Gekko)
    https://twitter.com/sikorskiradek/status/1181838657226977280

    Swołocz PiS = pełzający faszyzm

  481. taki dramatyczny tytuł znajduję od rana, teraz to już strach głosować:
    „Demokracja w Polsce jest w śmiertelnym niebezpieczeństwie
    Najbliższe wybory w tym kraju są kluczowe. A Stany Zjednoczone są po złej stronie walki”
    https://www.theatlantic.com/ideas/archive/2019/10/poland-could-lose-its-democracy/599590/?utm_medium=offsite&utm_source=yahoo&utm_campaign=yahoo-non-hosted&yptr=yahoo
    Szkoda tylko że opozycyjne ugrupowanie też nie budzi zaufania.

  482. Zastanawiam sie dlaczego hyperempatyczna 404 i kolezanki nie wspominaja lusu Kurdow bombardowanych przez Turkow, opuszczonych przez US-rycerza…

    Sciaga dla 404 i kolezanek oraz nowego Przodownika…

    Konspiracjonizm mozna opisac najprosciej w dwu postaciach; jedna to tajne stowarzyszenia, druga forma to zydzi. Z czasem koncepcje te lacza sie ze soba. Geneza konspiracjonizmu jest latwa do okreslenia; bierze sie on znikad, tak jak znikad biora sie jego autorki i autorzy. P

    rzy czym widoczna jest ewolucja owych paranoidalnych idei ogolnoswiatowych teorii spiskowych. Podatna na nie jest skrajna prawica, nieobce sa one rowniez lewicy. Bohaterami sa Zydzi, masoni, jezuici, Anglo-Sasi (USA), imperialisci i inni. Ponad podzialami kulturalnymi, spolecznymi i politycznymi odnajdujemy owe opisy historii, spoleczenstw, polityki, w ktorych dominuja spisek i oczywiscie rozwiazania polityczne tzw. sciagi-gotowce na kazdy problem.
    Czesto jestesmy tego swiadkami w blogosferze; premierzy, prezydenci sa dla nas wirtualnymi pionkami na naszej intelektualnej miniszachownicy. Mamy wrazenie mozliwosci werbalnego mocowania z sie z “mocodawcami” tego swiata, w sumie jednak tracimy czas na okazanie wlasnej niemocy. Czesto poczatkiem jakiegokolwiek konfliktu i jego rozwiazaniem sa wlasnie Zydzi lub lewicowcy (czy tez Zydzi o lewicowych pogladach).
    Anonimowosc blogosfery umozliwia bladzenie w sieci i “utwardzanie” podobnych przeswiadczen. Tak zwani intelektualisci ubarwiaja je ironia, “samousmiechaniem” lub szczypta uogolnienia zblizajac sie niebezpiecznie do dyskursu majacego pozory filozofowania.

    Dlatego niebezpiecznego, bo jakikolwiek filozoficzny dyskurs nie moze byc przerwany na przystanku“na zadanie”. Poza tym owo uogolnianie ociera sie o antysemityzm i ksenofobie. Tak sie niestety dzieje, bo anonimowosc oraz czesta zmiana aktualnosci tematow uniemozliwiaja kontynuowanie debaty, tworzenie nowego dyskursu.
    Teksty, na ktore wiekszosc blogujacych nie zgodzilaby w realnym swiecie, ponownie pojawiaja sie w sieci podnoszac nasze ego do zawrotnej wysokosci. Owi piszacy w charakterze pracownikow firmy recyklingowej pozostaja anonimowi, bo nikt ich nigdzie poza blogosfera nie wydrukuje.

  483. Dla 404 i kolezanek oraz Przodownika… powtorzone za Hartmannem…

    3. Żydzi sami mordowali Żydów. Nie dość, że sami sobie są winni, to jeszcze sami uczynili sobie najwięcej krzywd. Policja żydowska w gettach i komanda więźniów żydowskich pracujących przy komorach gazowych są tego dowodem. A także szmalcownicy żydowskiego pochodzenia (i tacy się zdarzali). Dodajmy do tego, rozszerzając kontekst poza Holokaust, żydowskich oprawców z UB, którzy również od prześladowania Żydów nie stronili.
    To, że Holokaust czasami dokonywał się z pomocą żydowskich rąk, jest raczej dowodem szczególnego tragizmu położenia Żydów i powinno budzić tym większą empatię – gdy budzi pogardę, stanowi tylko wyzwalacz dla skrywanego antysemityzmu. Tym bardziej gdy owej pogardzie dla żydowskiej policji nie towarzyszą żadne szczególne odczucia względem, dajmy na to, policji granatowej, często bardzo aktywnej w mordowaniu Żydów, a nawet względem samych Niemców.
    Być może najsmutniejszą cechą polskiego antysemityzmu jest właśnie ten kontrast, w jakim pozostaje pogarda dla żydowskich policjantów z gett z brakiem wyrazistych uczuć względem Niemców, nie mówiąc już o Polakach, którzy z urzędu lub całkiem prywatnie brali udział w likwidacji gett, pogromach itd. W skrajnych przypadkach tego dyskursu obwiniającego Żydów o Holokaust dochodzi do zrównania „winy żydowskiej” z niemiecką.
    4. Żydzi za dużo mówią o Holokauście. Polacy byli „drudzy w kolejce” do likwidacji. To bardzo powszechna i uparta klisza, łącząca okropną w swej niskiej małostkowości „zazdrość o Holokaust” z resentymentem, dążącym do umniejszenia jego znaczenia, na korzyść rzekomo porównywalnego cierpienia polskiego.
    To ostatnie antysemityzm wręcz odruchowo porównuje właśnie z żydowskim. Jako że polskich Żydów zginęło 3 mln (dziś mówi się, że nieco mniej), to antysemicka resentymentalna propaganda PRL musiała orzec, że Polaków (tj. Polaków chrześcijan) też zginęło 3 mln. Byleby przynajmniej w liczbach bezwzględnych nie było mniej.
    Przez cały okres PRL propaganda uprawiała też proceder polonizacji ofiar obozów zagłady, o których uczono w taki sposób, że dzieci były przekonane, że giną tam milionami Polacy, o Żydach i Holokauście nie dowiadując się przy tym niczego. I społeczeństwo polskie tę propagandę akceptowało – w przeciwieństwie do kłamstw o Katyniu i powstaniu warszawskim.
    Z drugiej strony myśl, że pośród 3 mln polskich ofiar Holokaustu byli też liczni Polacy, nigdy się do świadomości społecznej nie przebiła. Podobnie jak to, że sytuacja Żydów i Polaków była podczas wojny diametralnie i dramatycznie odmienna. Niechęć do myślenia o Holokauście, bliżej nieokreślony dyskomfort związany z wypartymi i zapomnianymi winami, zazdrość o sławę, jaką ma w świecie Zagłada, przekonanie, że Żydzi sztucznie rozwinęli „przedsiębiorstwo Holokaust”, doprowadzając do marginalizacji cierpień Polaków, doprowadziły do zamknięcia się polskiej opinii publicznej w ciasnej pułapce urazy i resentymentu, wstydliwej zawiści, złośliwej ignorancji, a wreszcie zakłamania, którego dość żałosnym wyrazem jest dopominanie się, aby uznano Polaków za przynajmniej kandydatów na (kolejny) Holokaust.
    Niestety, a właściwie „niestety”, Niemcy nie mieli takich planów, niezależnie od tego, że ten czy ów nazista mógł wyrazić takie marzenie. Wszelkie licytowanie się na cierpienie urąga godności człowieka, a jeśli już się zdarza w kontekście cierpień Polaków i Żydów w czasie wojny, to dlatego, że z poczuciem godności wygrywa tu jednak emocja antysemicka. Upór w ignorancji, dawanie posłuchu bałamuctwom i kłamstwom na temat relacji polsko-żydowskich – to wszystko jest właśnie antysemityzm.

  484. @zyta

    No to przynajmniej mnie jedna osoba czyta, @gajowy.

    No czytam, jakżebym miał nie czytać, kiedy to jedne z bardziej rozrywkowych komentarzy w tych nerwowych dniach.

    Podobnie jak tu:
    @404 w odpowiedzi na:
    „Znowu narzucasz swoją – bardzo słabą imho – percepcję problemu”
    pisze
    co to jest „imho”, która nie dość że słaba u mnie, to ją według Ciebie narzucam?

    Przecież to niezły kabaret.

    dla @404 podpowiedź:
    imho = in my humble opinion czyli moim skromnym zdaniem
    Słabą masz percepcję czyli kiepsko jarzysz, nie chwytasz, słabo ogarniasz i tę słabą percepcję czasem narzucasz na tym blogu tłumacząc (sobie?) na tych łamach zjawiska znane większości jako tako wykształconych ludzi.

    PS
    „Gang Olsena” to duńska komedia o nieporadnych gangsterach, którzy po każdym gangsterskim przedsięwzięciu lądują w więzieniu.

  485. @DP
    GW stała sie także „partisan”, ale przy wypowiedzi prof. Parucha jestem skłonny jej wybaczyć. Trudno trzymać gałązkę oliwną, jeżeli naprzeciwko stoi „kark” z bejsbolem. Niestety wszystko to dzieje się kosztem obyczajów, które nadchodzą wraz z nowymi „elitami”.

    Trudno być au courant nie znając co GW pisze… 🙂
    Taki tekst nomen-omen „Elity” mi się skojarzył:

    Oj, naiwny, naiwny, naiwny,
    Jak dziecko we mgle,
    Jak goliat na pchle,
    Mól w otchłani wód,
    Który liczy wciąż na cud.

    Oj, naiwny, naiwny, naiwny,
    Dziecko w kwiecie sił.
    Choć w intencjach
    To w zasadzie pozytywny.

  486. „A potem w noce zbryzgane gwiazdami
    Gdy moich pieszczot go znużył aksamit
    Ot, dla rozrywki mnie bijał masami,
    A ja szeptałam wtedy ciche słowa te:”
    @Guzdra,
    czlowieka bardziej przekonanego o swojej wyzszosci nad innymi niz ty trudno spotkac. To jest dopiero narcyzm! Kalectwo przykulo cie do lozka i stad twoja zgryzliwosc. Zwlaszcza wobec osob, ktore w twoim wieku pokonuja kilometry na rowerze ,plywaja lodka i sa fizycznie sprawne nie chwalac sie , ze za mlodu to ho, ho! Jestes zgryzliy, niemily, nadety, idiotycznie zlosliwy starzec, ktory kazdemu lubi przysrac i rosci sobie prawo do jakiegos specjalnego traktowania na blogu, bo laskawie sie czegos nauczyl i musi to swiatu obwieszczac ustawicznie. Twoj jezyk nie jest wyrafinowany, jest idiotycznie pokretny i pelen aluzji, ktore oczywiscie wg ciebie wszyscy musza pojmowac. Tylko po co? Kogo obchodza twoje aluzje i nawiazania do starych dowcipow, ksiazek ktore czytano w mlodosci itp. Tylko, ze sie ustawicznie powtarzasz, wiec widac masz ograniczony repertuar. Baskijskie pioseneczki juz wrzucales na blog EP, tyle ze pod nickiem @ guzdra i @soczki. Nudzisz.
    Autor: Jakub01 30 maja o godz. 7:05

    Nonsens! aksamitne pieszczoty @Guzdry nie nużą, śmiem tak twierdzić skoro zostałam ich pozbawiona. Ale kto wie, gdybym wygarnęła podobnie?.

  487. @GajowyM, to nie jest „klawe jak cholera” – twój komentarz do obu Pań powyżęj. Wyksztuś przeprosiny.

  488. @żabka

    Powyżej powtarzasz z lubością chamski komentarz Oborowej, a mnie strofujesz?
    Aż się „zaksztusiłem” 🙄

  489. 404 godz. 5.20
    „Ja mam prawo siebie uniewinnić”
    U nas to działa na zasadzie wzajemności; ja ciebie, a ty mnie i niech się odczepią

  490. Powiązania PiSu z bezpieką ,oraz innymi sowieckimi i bratnimi wywiadami jest jednoznaczna . Kamiński , Macierewicz i Morawieccy , których powiązania są oczywiste , dalej należą do czołówki Partii . Polityka PiSu wskazuje na to , ze jej celem jest wyprowadzenie Polski z UE z powrotem pod opiekuńcze skrzydła Moskwy .
    Rząd tak przesiąknięty rosyjskimi agentami doprowadzi Polskę niechybnie znowu do upadku.

  491. Opowieść polityczna: nie traćcie wiary, że piss gotów(kę) na wszystko…

    Chwilę temu zapodałem sieciową bombkę, jakoby piss wpompował pieniądze podatników w sztuczne ‚rozcieńczenie’ tradycyjnej niewiarygodności polskich wniosków wizowych do USA, by sfałszować wskaźniki pozwalające prawu amerykańskiemu wizy znieść, przed wyborami w PL.
    Okazuje się, oczywiście, że nie ma takiego świństwa, oszustwa czy przekrętu na majątku i tkance państwa, do którego piss nie byłby zdolny by zawłaszczyć sobie władzę i oszukać poparcie.
    Powyższe plotki są bowiem prawdą:

    „…bank Pekao SA (‚zrepolonizowany’ czyli upaństwowiony) fundował swoim pracownikom amerykańskie wizy, a LOT dawał chętnym na wyprawę za ocean 650 zł zniżki na bilet. Wszystko działo się między lipcem a wrześniem, gdy rząd PiS walczył o wpisanie…” Polski na listę bezwizową…” [GW]

    Wszystkim domorosłym kalkulatorom wyborczym, na kogo głosować, polecam pod przestrogę powyższą szulerską kalkulację, w jaki sposób państwo i budżet przejęte przez szajkę może fałszować statystyki i jaka jest wiarygodność scenariuszy wyborczych, opartych na założeniach „co zrobią inni” + „gdyby”.

    Nie grajmy w manipulancki ‚dylemat więźnia’ z szulerami!

    Jeśli chcesz powstrzymać piss, zaciskaj swoje własne zwieracze, a nie licz, że inni zrobią to za Ciebie.

    Na to jest jeden sposób: 13.10 wszyscy głos na listy KO (zwłaszcza, jeśli samego KO się ‚nie lubi’, jak …ja).
    – – –

  492. remm
    9 października o godz. 23:35
    Nie wiem czy wiesz, ze Korwina popiera wielu młodych ludzi i to z wyższym wykształceniem. Winnickiego popiera zbuntowana młodzież (oni są przeciw wszystkiemu , ale nie wiedza za czym). Połączenie tych dwóch grup spowodowało, że wielu ludzi w wielu 18-30 z hakiem lat wybrało ich . zobacz wpisy w komentarzach – jak wielu pisze o konfederacji , a przecież z sondaży wydaje się ze to marginalne ugrupowanie. Na dokładkę zawiedzeni PiS patrioci znajduje w konfederacji partie stawiająca na patriotyzm (ten nurt narodowy ) i to tez doda konfederacji głosów

  493. @

    Trump daje wolną rękę Turcji, żeby wyrznęli Kurdow-do tej pory sojuszników USA w Syrii.
    Argument Trumpa: nie pomogli nam w Normandii.
    POLACY w Jackowie! Teraz rozumie czemu lubicie Trumpa!!
    Polityka zagraniczna PiS-u – cycuś, palce lizać. 🙁

    Faszyzm, Ein Führer, ein PiS

  494. Gekko
    10 października o godz. 10:18
    Oprócz KO spokojnie można popierać lewicę bo ta na 100% wejdzie do sejmu
    Najgorszym co się może zdarzyć to strata głosu z powodu głosowania na ugrupowanie które ma szansę nie załapać się do sejmu. Głos oddawany więc na PSL- Kukiz i Konfederacje jest ryzykiem i może być wsparciem dla PiS.

  495. – – –
    Poradnik wyborcy: Dlaczego: ‚każdy głos na KO’
    – – –
    W polemice z kolegami ‚kalkulatorami’ wyborczymi posługiwałem się aluzjami do psychologii społecznej a także matematyki z teorii gier, a konkretnie tzw. ‚dylematu więźnia’. Chętnym zrozumienia, poddaję poniższe.

    W kalkulacjach wyborczych opartych na arytmetyce D’Hondta, błąd poznawczy polega na przypisywaniu prawdopodobieństwom – wagi arytmetycznej, dla wyborów indywidualnych, gdzie działa nie arytmetyka, a psychologia.

    ‚Dylemat więźnia’ wyjaśnia, dlaczego indywidualne decyzje w warunkach powiązania społecznego bywają skuteczne, gdy pozornie i konsekwentnie (patrząc indywidualnie) …nieracjonalne, np. oddanie głosu na nielubianą partię, by zrealizować lubiany interes.

    Niezły i przystępny krót tematu:

    „…Występowanie paradoksalnej sytuacji, kiedy pomimo indywidualnie racjonalnego zachowania jednostek, ogół traci, spowodowane jest występowaniem niepewności związane z zachowaniem innych uczestników układu…

    Jeżeli jednak odpowiednio dużo jednostek zachowa się w sposób wydawało by się nielogiczny, altruistyczny doprowadzić to może do sytuacji, w której ludzie ci na skutek współpracy osiągają wyniki lepsze niż konkurencja…”
    – – –

  496. Wystarczy napisac cos duzego ..

    „Donald Trump wycofał wojska USA z Syrii. „Kurdowie nie pomogli nam w drugiej wojnie światowej”

    Tłumacząc swoją decyzję o wycofaniu wojsk amerykańskich z Syrii prezydent USA powiedział dziennikarzom, że Kurdowie „nie pomogli nam w drugiej wojnie światowej, nie pomogli nam na przykład z Normandią”. Donald Trump stwierdził, że dowiedział się o tym „z bardzo, bardzo potężnego artykułu”, powołując się prawdopodobnie na artykuł konserwatywnego pisarza Kurta Schlichtera „

  497. Kurdów nie ma co żałować.
    Nam też nie pomogli pod Grunwaldem. Ani w Powstaniu Warszawskim.

  498. Zabka strofuje sie, strofuje drugich domagajac sie niedorzecznie przeprosin. Zapomina przy tym, ze tu nie chodzio o podzialy gender, lecz wlasnie o podzialy na dorzeczne i niedorzeczne (na podzialy medrzec lub medrek, medrza lub medrka?).
    Oprocz klotni les duperelles.

  499. Ponizej proba doroslej zabki…

    żabka konająca
    10 października o godz. 8:01

    a teraz po kolei, oczywiście od końca i zapytania z samego poranka o sens.
    @Słowianin Stanisław odpowiadam: tak, uświadamianie jak funkcjonuje wzorcowa demokracja powinno ustrzec polskie społeczeństwo przed podobnymi błędami. Na przykład taki kolega @Lewy wykazuje się niewiedzą, żeby nie powiedzieć infantylizmem.

  500. – – –
    I jeszcze komentarz praktyczny.
    – – –
    Indywidualnie racjonalne (!) zachowania, prowadzące do indywidualnej straty w zbiorowości (przy założeniu, że mój interes to ‚nie chcę piss’ i ordynacji oraz sytuacji jak obecnie) :

    > nie lubię PO i piss -> zostaję w domu 🙁
    > nie lubię PO, pasuje mi Lewica -> głos na lewicę 🙁
    > nie lubię PO, pasuje mi Konf -> głos na Konf. 🙁
    > nie lubię PO i piss -> głosuję na PSL 🙁
    = = = > we wszystkich w/w przypadkach maksymalizuję…przewagę piss.

    Dlaczego: w sytuacjach trudnych każdy stara się zachować racjonalnie, zgodnie z indywidualnym interesem (lubię/nie lubię partii, programu), jednak suma tych ‚racjonalnych’ zachowań, o sprzecznych z mocy modelu wektorach, powoduje że ZAWSZE WYGRYWA KRUPIER, którym w tym układzie jest piss.

    JEDYNA Racjonalna Zbiorowo decyzja indywidualna:
    -> lubię/nie lubię v pasuje mi/nie pasuje PO,PSL,Lew,Konf + NIE CHCĘ PISS = GŁOSUJĘ NA KO.
    – – –

  501. maciek.g
    10 października o godz. 10:26

    Przeczytaj moje komenty o dylemacie więźnia, intuicyjnie jesteś blisko, ale jeszcze nie w punkt, imho.
    Pozdrawiam.
    Głos na KO.

  502. Dlaczego ciagle warto pisac o anrysemityzmie…

    jakub01
    28 stycznia o godz. 18:09
    lecher
    28 stycznia o godz. 17:59
    Nie tylko sluchacz, dyskutanci tez nic nie rozumieja. To sa jakies parodie rozmow. Zydom chodzilo o cos dokladnie przeciwnego. Nie uciszali uczniow w klasie jesli dzieci o czyms zywiolowo dyskutowaly, za to kazdy z uczniow musial umiec precyzyjnie okreslic swoje stanowisko wobec zadanej kwestii. Dzieci zydowskie uczono technik uczenia sie czego zdaje sie w szkolach do dzis nie ma . A moze jest?

    jakub01
    28 stycznia o godz. 17:42
    @Lewy,
    czytalam gdzies, ze jedynymi kierunkami studiow dostepnymi dla Zydow bylo prawo i medycyna, stad tylu ich w tych zawodach. Inne kierunki co prawda niby nie byly zarezerwowane dla gojow ale praktycznie tworzono takie utrudnienia, ze Zyd nie mogl sie tam dostac. Do tego prawo i medycyne traktowano jako studia „uslugowe” a wiec inteligent polski tymi zawodami troche pogardzal. Nie mam pojecia czy to wszystko prawda ale faktem jest, ze majac przedstawicielstwo w zawodach tak istotnych dla zycia spolecznego i biznesu Zydzi mogli robic interesy o jakich Polakowi slabo obeznanemu z prawem biznesowym sie nie tyle nie snilo ile snic nie chcialo. A potem zazdroscil. Prawnicy tez ulatwiali prowadzenie interesow przede wszystkim Zydom.
    W chederze ponoc w sali trzystuosobowej uczniowie siedzieli parami i kazda para miala do przedyskutowania i rozwiazania jakis powazny choc wymyslony problem. Rejwach straszny, bo wszyscy mowili glosno. I o to chodzilo. O nauczenie uczniow sztuki koncentracji na temacie bez wzgledu na otoczenie. Czyli rowniez technika sluchania z uwaga i nie rozpraszania umyslu. Do takich pomyslow nawet dzis goje nie doszli.

    Saldo mortale
    28 stycznia o godz. 12:40
    Lewy
    28 stycznia o godz. 12:02
    Idac Twoim duktem myslowym, musialoby 90% niemeickich lekarzy, adwokatow etc. ulec zagladzie. Poslugujesz sie stereotypami relatywizujac zbrodnie. Niepotrzebnie ustawiasz sie w szeregu z antysemitami. Twoj tekst ma jednak posmak i kolor…
    Pozdrawiam w imie lyonsko lwowskich koneksji.

    Ponizej gleboka analiza izraelskiej polityki dokonana przez 4×4 3po3…

    404
    29 maja o godz. 20:29
    W Izraelu odbyły się wybory w kwietniu.
    Teoretycznie Natanyahoo wygrał,
    ale ma poważny problem w stworzeniu koalicji rządzącej.
    Termin upływa dzisiaj o północy.
    Potencjalni koalicjańci, to partia pracy i drudzy, to ortodoksyjna partia studentów Tory.
    Jedni i drudzy się zaparli piętami i niepopuszczają swoich roszczeń.
    Ortotoksi walczą o przegłosowanie ich ustawy o przymusowej służbie wojskowej.
    A liberałowie, to wogóle chcieliby sami tworzyć koalicję pod ich przewodem.
    Tak czy inaczej Prezydent twierdzi, że zrobi wszystko, żeby nie dopuścić do nowych wyborów. Bo takie poważnie grożą.
    Natanjahoo nie bardzo liczy się z przyjętymi normami, więc zobaczymy co on takiego wymyśli.
    Na koniec jako ciekawostkę przytoczę słowa głównego prokuratora wojskowego w obecnym rządzie, który stwierdził, że
    Międzynarodowy Sąd Kryminalny w Hadze, to może Izraelowi skoczyć co najwyżej.
    I to tyle narazie.
    O północy zobaczymy, czy skrajna prawica już całkowicie opanuje kraj.
    Ps. Nie tylko my mamy z nią problemy.

  503. – – –
    Wszystkim, którzy mylą chcenie przewagi opozycji z chęcią powstrzymania piss
    – – –
    Kalkulacja głosu na przystawkę (błędna, jak wykazałem wcześniej), w założeniu, że interes powstrzymania piss realizuje przewaga zróżnicowanej opozycji (tj. wejście do sejmu jednej lub obu z przystawek dających w raz z KO przewagę) jest w sumie wyborem stratnym wobec krupiera
    Nie uwzględnia rachunku ciągnionego, tj. osłabienia ewentualnej równoważnej/bliskiej przewagi partii ‚opozycyjnych’ w sejmie wobec piss, kosztem sprawczości zależnej od ceny (czas,ustępstwa,priorytety) porozumienia się takiej koalicji (tj. kosztów ‚dogadywania się KO-PSL-Konf-Lewica?????).

    W takim układzie piss skutecznie sabotuje WSZYSTKO, a równowaga czy przewaga nominalna MANDATÓW OPOZYCJI nie ma żadnej sprawczości.

    Tylko maksymalna koncentracja mandatów ‚lidera’ (chodzi mi o wielkość poparcia, nie jakośc partii PO) daje SZANSĘ stawić tamę piss.
    – – –
    DLATEGO: ROZUM I INTERES TO GŁOS NA KO!
    – – –

  504. Saldo mortale
    10 października o godz. 11:03

    Jedyny chwilowo, bo strategicznie decydujący POWÓD PRZYPOMINANIA O ANTYSEMITYŹMIE jest taki, że w niedzielę 13.10 WYBIERAMY PRZYSZŁOŚĆ POLSKI.

    O którą ubiega się partia totalitarna, jawnie promująca i chroniąca rasistów i antysemitów, czyli piss, oraz co najmniej jescze jedna z zapałkami nakierowanymi na stodołę.
    – – –
    Tama rasizmu dziś = jedynie możliwość sprawczych rządów dzięki największemu udziałowi mandatów PO w Sejmie!!!
    – – –
    Koncentrować, nie rozmydlać.
    – – –

  505. Gekko
    10 października o godz. 10:53

    „JEDYNA Racjonalna Zbiorowo decyzja indywidualna: GŁOSUJĘ NA KO”.

    Gratuluję, już wygrałeś, teraz musisz się tylko czekać na odbiór cennej nagrody, ale najpierw wpłać koszty ubezpieczenia przesyłki. Czekaj cierpliwie i nie zgłaszaj na policję. 🙂

    Musisz też wiedzieć, że głosując na KO idziesz z Konfederacją.

    Sławomir Neumann w rozmowie z Rymanowskim, który zapytał, czy PO mogłaby utworzyć rząd z Konfederacją, odpowiedział: „Myślę, że można sobie wyobrazić zbudowanie „rządu ratunku narodowego”, który by przeprowadził Polskę przez najbliższe miesiące, odbudował w Polsce demokrację i doprowadził do tego, że ludzie, którzy łamią konstytucję i praworządność, zostaną odsunięci”. (Polsat News)

    Wprawdzie Neumann jest w dołku psychicznym i kryzysie politycznym, ale to nadal Neumann.

    W Konfederacji wiesz kto jest? Weź przyśpieszony kurs hajlowania, przypomnij sobie rosyjski (chociaż pewnie nie musisz), polub Putina, walcz z rusofobią, a sceptycyzm wobec Unii Europejskiej jest wręcz wymagany. Jeśli już przećwiczyłeś entuzjazm wobec rodziny Giertychów, co niedawno zalecała „Gazeta Wyborcza”, jesteś na dobrej drodze. W Europie Środkowej nie będziesz sam W niedziele na Węgrzech wybory samorządowe i postkomuniści-socjaliści oraz liberałowie idą w jednym bloku z Jobbikiem nie zatykając nosa. Coś mi się wydaje, że urodziny Hitlera, które zorganizował i sfilmował TVN były wstępnym obmacywaniem ”ludzi rozsądnych i na pewnym poziomie” oraz tej ferajny.

  506. – – –
    Dlaczego jasny wybór jest taki skomplikowany… że aż oczywisty
    – – –
    O naszej kondycji społeczno-politycznej świadczy poziom obłudy i zakłamania sceny.

    Pozornie, partie opozycyjne walczą o władzę i zwycięstwo, w praktyce (dowodzonej zachowaniami i działaniami) – o partyjne dolce vita kosztem Polski.

    PO ewidentnie gra na komfort materialny lidera w tej roli i zapewnienie bytu na 4 lata chude. Nie zmienia to faktu, że z takium czy innym celem, jest jedynym centrum w grze z krupierem, poparcie którego daje szanse równej gry.

    Gorzej jest z przystawkami, gdyż ich stawka to tzw. „języczek u wagi” czyli jak najdroższe sprzedanie swych mandatów i gosów w przyszłym Sejmie temu, kto da więcej.

    Jest to wręcz programowe a ewidentnie tradycyjne credo PSL, cyniczne w jawnym bezwstydzie skumulowanie pieczeniarzy, oszołomow i oszustów wyborczych pod przykrywką „Lewicy” (Biedroń- zajumana wbrew deklaracjom brukselka, Razem- zajumane dotacje za nic dla Polski, Czarzasty- zajumane iCzasopisma) i naturalnie toksycznych, pod maskirowką plandeki ‚konfederatów” (czy trzeba przedstawiać Winnickiego, Korwina, Bosaka?).

    Wszystkie kalkulacje, na moc opozycji podzielonej takim konglomeratem sprzecznie podstępnych, a cynicznie mlących mgłę ‚języczków u wagi’, jeszcze jaśniej i wyraźniej wskazuje na konieczność umocnienia dystansu lidera do przystawek.

    Lidera dziś, po czterech latach mamy jednego, mało wiarygodnego w sile i determinacji i słabego personalnie.

    Ale alternatywą przewagi KO jest tylko i wyłącznie katastrofa pożarcia Polski pissem, lub wykańczającego darcia sukna między krupierem, lideram a sprzedajnymi ma lewo i prawo przystawkami…
    – – –
    To jest więc, wbrew pozorom, dla rozumu i przyzwoitości, nietrudny i prosty jasny wybór, NIESTETY że niestety.

    Wybór nie takim w formie, jaki może by się chciało, lecz nie czas żałować róż gdy płoną lasy, bez których nie będzie już nic, tylko nihilizm z kaczego kupra.
    – – –
    Każdy wątpiący – jasne, że na KO.
    – – –

  507. Gekko
    10 października o godz. 11:15

    ” … w niedzielę 13.10 WYBIERAMY PRZYSZŁOŚĆ POLSKI.

    O którą ubiega się partia totalitarna, jawnie promująca i chroniąca rasistów i antysemitów …”.

    Przypominam, idzicie razem z rasistmi i antysemitami, to przeczież chluba i twardy rdzeń Konfederacji.

    Wyłącz doublethink, bo zwariujesz.

  508. Głosowanie na zmarłego. To jak do władzy po trupach. Tak sobie myślę: Lenin wiecznie żywy. Przy wymianie legitymacji partyjnych za Breżniewa dostał nr 1.

  509. Saldo mortale
    10 października o godz. 11:03

    „Dlaczego ciagle warto pisac o anrysemityzmie …”.

    Pompatycznie i z samego rana.
    A gdybyś był/była Napoleonem Bonaparte?

  510. Zbliża się dzień prawdy. Partia wolności, sprawiedliwości, prawa i niepodległości może uzyskać nawet 60 poparcia zdrowych sił narodu.
    Pamiętam jak wznoszono paluchy w literę V i śpiewano ” Żeby Polska była Polską”. I marzenia się spełniły. I macie k..wa Polskę waszych marzeń.

  511. AD:
    10 października o godz. 11:30
    – – –
    Wyjątkowo: nie chcę, ale muszę.

    Pi..lenie takich, jak we wskazanym nagłówkiem odnośniku bezrozumnych bzdetów, wyczerpuje w czytelniku wszelkie rezerwy rozpuku i wstydu, że coś tak głupiego, podłego i idiotycznego w ogóle można po polsku wysmażać.
    POLSKIE CZCIONKI SIĘ ZWIJAJĄ PLECAMI OGONKÓW POKALANE TAKIM HANIEBNYM UŻYCIEM.
    Do odzobaczenia i wyparcia w najciemniejszym kącie sławojki.

  512. zgadzam się że obecnie katastrofa smoleńska jest kamieniem u szyi , ale sweo czasy nabiła ogromne poparcie dla PiS i mocno zaszkodziła PO
    https://fakty.interia.pl/raporty/raport-wybory-parlamentarne-2019/autorskie/news-smolensk-jest-kleska-pis-u,nId,3270584

  513. @

    Wygrana PiS umożliwi Polski program Lebensborn.
    Dziecko dla Kaczyńskich !
    https://www.youtube.com/watch?v=eDiOYLbiyp8

    Swołocz PiS = pełzający faszyzm

  514. kooperatywaMondragon
    10 października o godz. 8:04

    ,,Wyborcza” dzisiaj : ,,Koalicja SLD, Wiosny i Razem ma także własny pomysł na muzealnictwo. Chce stworzyć Muzeum Historii Polek i Polaków. „Będzie w nim można dogłębnie poznać historię Polski widzianej ‚od dołu’: dzieje pańszczyzny i chłopskiego oporu, dawne warunki życia na wsi i w mieszkaniach robotników, różnorodność polskiej kultury ludowej czy rozwój polskiej kultury popularnej”.

    Ale Cepelia to już była ― za PRL. Rozumiem przaśne SLD, ale Razem i Wiosna też się piszą na Cepelię?

    Jak widac „Wyborcza” jest w przedwyborczym szoku i ten stan się pogłębia.

  515. pombocek
    10 października o godz. 4:38

    „Na tym się komunikacja nasza kończy, nim się zaczęła. Niekompatybilność. Wałęsa powiedział o zmarłym „zdrajca” śmiertelnie poważnie, a ja nie zajmowałem się porównywaniem cywilizacji”.

    Nie chodzi o porównywanie tyko różnicę w konkretnej kwestii, która sporo mówi o człowieku. Stąd mamy nie tyle Wałęsę, co TW Bolka i kaprala Wałęsę z dupodajskiego listu do Jaruzelskiego (1982).

  516. @Gekko w sprawie wyborów do parlamentu w dniu 13 października 2019r. wyłożył/ naświetlił ze wszystkich stron sprawę: „nie chcę ale muszę” głosowania na KO, jako najskuteczniejszej walki z polityką państwa PIS. To niestety prawda. Ja tak zagłosuję. Koniec, kropka.

  517. Symetryczny
    10 października o godz. 11:41
    Wg dostępnych sondaży PiS nie ma żadnych sans na 50%.
    Natomiast SLD wyraźnie w sondażach niedoszacowane.
    Na dokładkę jest ponad 10% nie wiedzących na kogo głosować , a to nie sa wyborcy PiS – bo ci wątpliwości nie mają.
    JK boi się że wszystkie komitety opozycyjne moga załapać się do sejmu, a to spowoduje że nie tylko będzie brak większości dla PiS, ale ogromny kłopot z utworzeniem rządu
    Zobacz co będzie uzyskany wynik będzie taki jak srednią z sondaży na sondaże eu
    czyli PO-27, lewica -13, psl-6, konf-5 i PiS-46
    PiS ma brak większości i musi brać koalicjanta (pytanie kto będzie chciał firmowac katastrofę)

  518. Dochodzi więc do tego, że PO już nie tylko nie osłania Kraju przed wzrostem popularności Konfederacji (zrezygnowała niedawno z ethosu wolnorynkowego czyniąc Korwina monopolistą w głoszeniu tej idei na scenie), lecz pompuje akceptację społeczną dla Konfederacji…

  519. Mistrzowie krótkowzroczności… Nobel w dziedzinie krótkowzroczności

  520. Himalaje krótkowzroczności powiedziałby ś.p. Mieczysław Rakowski

  521. Ale co się dziwić, ćwiczą się w krótkowzroczności już dekadę, więc znakomite wyniki nie dziwią

  522. Szarlo
    10 października o godz. 12:04-

    Wyłożenie – moje,
    decyzja – Twoja,
    wygrana – nasza 😉
    Pozdrawiam!
    – – –

  523. maciek.g
    10 października o godz. 12:04

    Potencjalny „brak większości” piss to PRZYPIECZĘTOWANY LOS PRZYSTAWEK rzekomej opozycji.
    Stół szwedzki karmiący piss na nieszczęsnych KOSZT WYBORCÓW peesel, lewicy, konfy, w pierwszym rzędzie.
    Małe, ad hoc koalicje (wszystkie powyższe) są wprost sformatowane pod ofertę sprzedaży lojalności, patrz casus radnego śląskiego z N. …
    – – –
    Tylko głos na KO minimalizuje prawdopodobieństwo skutecznego ‚doławiania’ większości przez piss.
    – – –

  524. @Gekko, w necie są kalkulatory d’Hondta. Ja teraz nie mam czasu się tym zająć, ale może Ty lub inny uczestnik dyskusji o wpływie wyniku małych partii na wynik PiS zrobi parę symulacji? Wtedy będziemy mieć wynik czarno na białym zamiast toczyć jałowe spory.

  525. Gdyby nie Gekko nie zdobylibyście srebra w niedzielę, tak słaba drużyna jak PO tylko genialnemu wsparciu sztabu zawdzięcza srebro mistrzostw Polski…

  526. maciek.g
    10 października o godz. 12:04. Dobrze, że wprowadzasz trochę optymizmu, bo to „jojczenie” wciska tylko przeciwników PIS w stany zniechęcenia pójścia na wybory; że: i tak wszystko stracone, że każdy kandydat opozycji do PIS ma jakieś ułomności, że nie ma idealnego kandydata na którego warto oddać głos. PIS niestety ma odpowiednią socjotechnikę dla dużej części społeczeństwa, ale przecież jest wielu ludzi, którzy potrafią myśleć samodzielnie, tzn. także krytycznie podchodzić do tych prawie codziennie obiecanych profitów dla społeczeństwa oraz ich (tych obiecanek) konsekwencji dla naszych dzieci i wnuków a nawet obecnych dorosłych za kilka lat.

  527. Mauro Rossi
    10 października o godz. 11:54

    Kupcy arabscy wozili niewolnikow z naszych terenow do Cesarstwa Rzymskiego.
    To tez czesc polskiej historii.

    PS Co ma Pan przeciwko Eurofajterom Tajfun zamiast F-35 ?

  528. – – –
    Dla przypomnienia, politologia o dekonstrukcji destrukcji
    – – –
    Jak przelecieć się po blogu, nie mówiąc o portalach spo, ludzi poczciwych zdumiewa ilość postów „od czapy”, wiążących np. PO z Konfederacją, opiewających ‚wrażliwość społeczną’ wilków w owczej skórze, ‚zastanawiających się’ nad pożytkami dla ludu ‚ludowców’, siejących symetryzm łubiański ‚wszyscy są tacy sami’…
    A przede wszystkim szczujących, szczujących, szczujących nas przeciwko nam.
    Gdyby NIE ISTNIAŁA OPCJA ŁACZĄCA INDYWIDUALNE INTERESY, którą świadomy wyborca ma na wyciągnięcie ręki, opcja nieidealna pełna wad, jak zbyt mała gaśnica w obliczu pożaru, albo zbyt zmęczeni strażacy by naraz ugasić całą puszczę, po co te usilne, masowe starania sabotażystów?
    PO CO PODPALACZ MIAŁBY DEMOBILIZOWAĆ SŁUŻBY RATUNKOWE, jeśli nie pożar, a światełko w tunelu niesie nam piss?

    Przypominam odnośny cytat z politolożki Ewy Marciniak:

    „…A że często tymi komentatorami są osoby, które mają anonimowe nicki, jakieś wymyślone identyfikacje, to w czasie tych sporów często przekraczane są granice przyzwoitości.
    I to tworzy silne, wirtualne konflikty, które powodują, że ci, którzy w nich biorą udział, przede wszystkim ugruntowują swoje przekonania, przywiązują się do nich emocjonalnie…
    Oczywiście politycy i partie świetnie o tym wiedzą, wynajmują więc osoby aktywne w mediach społecznościowych, wytwarzające ów zamęt…”

    – – –
    Pod rozwagę i rozsądek indywidualnych wyborów dla dobra wspólnego = głos na KO.
    – – –

  529. Głos na KO. Pytam co mnie spotka po 13. z rąk KO. Będzie świeckie państwo a katolicy przestana kraść. A producenci kłódek i alarmów zbankrutują. O opustoszałych sądach i zakładach karnych nie wspomnę. A prokuratorzy będą przeprowadzać staruszki…Miecze zostaną przekute na lemiesze. Tak sobie myślę,że nie ma na kogo głosować a kartką należy zachować jak kartkę żywnościową. Za komuny też nie głosowałem. Sama padła. Teraz też czekam. Co ma wisieć nie utonie…

  530. remm
    10 października o godz. 12:25

    Byłes uprzejmy pominąć wiedzę o zachowaniach ludzkich wobec kalkulatorów, która przedstawiłem.

    Zachęcam do zapoznania się z dylematem więźnia.
    To ludzie głosują, nie liczby.

    Patrzenie na liczby jest proste, ja rozumiem tę wygodę, dającą ułudę racjonalności.

    Na pociechę dodam, że to, o czym wspominam, dopiero niedawno (lata 90′) stało się przedmiotem wiedzy stosowanej i wywróciło na nice nasze dekady rozumienia ekonomii jako dziedziny arytmetycznej, a nie behawioralnej, co uhonorowano Noblami.

    Rozumienie i stosowanie TEJ współczesnej wiedzy w polityce, przeniesionej na modelowanie zachowań społecznych sieciami cyfrowymi, zostało również, a patologicznie, wykorzystane w przypadkach znanych afer Cambridge Analitca oraz bieżących w postaci brexitu (sprawa tzw. Cummingsa, trenowanego w Moskwie)…

    Co to ma wspólnego ze zwykłą, indywidualną decyzją na kogo głosować i dlaczego nic z arytmetyką D’Hondta?

    Wszystko powyżej, a wykorzystanie wiedzy z pożytkiem dla siebie ORAZ wszystkich – przed Tobą.

    Pozdrawiam.
    – – –

  531. SŁOWIANIN STANISŁAW
    10 października o godz. 12:48

    Drogi Słowianinie, o chwalebnej konsekwencji i wkładzie w bloga, a prezentowanych niekoniecznie zawsze chwalebnych poglądach…

    W tym przypadku polecam tak sobie pomyśleć:

    …czy kupując alarm domowy, liczysz na cudowne pomnożenie majątku ruchomego domostwa?

    Jeśli metafora zbyt abstrakcyjna, zachęcam do nie wkładania do koszyka gruszek, w zamiarze nabycia jabłek 😉
    Ze słowiańskim: czuwaj! (nad urną z alarmowym głosem na KO).

  532. !!@!
    Olga Tokarczuk z literackim Noblem!

  533. Moja komisja wyborcza otwarta bedzie, tak jak wszystkie pozostale, od 7 do 21.
    To tez znaczy ze wyniki beda na 9 godzin przed tymi z Polski. Kto wygra? Nie mam pojecia czyli BRW.

    Zal mi sie zrobilo samej komisji: przeciez przez wiekszosc czasu beda sie nudzic. Coz, nie wszystkie obowiazki sa tak przyjemne jak te malzenskie…

    ml

  534. Właśnie za chwile, jak podaje NYT ma być ogłoszona literacka Nagroda Nobla. Chyba podwojna..

  535. Stan wojenny Miller. Teraz KO Miller. Tak sobie myślę to chyba zły sen.

  536. @@@
    A ten, za przeproszeniem (…), na G literę, nawet Ksiąg Jakubowych nie przeczytał.
    Minister Jarka, 80% planu Jarka wymyślił.
    Brrrr.

  537. @@@
    Kalwas, duma mnie rozpiera, ilu noblistów/ek mamy w humanistyce!

  538. – – –
    Polak dylematem wyboru we wspólnocie uwięziony …
    – – –

    Jedną z lekcji, jaką niechcący zapewne dostajemy sytuacją przedwyborczą, jest silny dysonans pozoru korzyści indywidualizmu, w sytuacji zagrożenia zysku wyboru wspólnego.

    To klasyka dylematu więźnia, w którym racjonalny wybór jednostkowy opiera się krytyce jego odwrotnego wpływu na wynik sumy takich decyzji w społeczności.

    Kto zechciał wzmocnić się wiedzą o dylemacie więźnia, może posłużyć sie przykładem klasycznym, głosowania na ‚mniejsze zło’.

    Wiele badań społecznych potwierdziło, że jedyną skuteczną strategią grupy w określonych warunkach, by odnieść maksimum mozliwych korzyści, jest KONSEKWENTNE WSPÓLNE KOLEJNE GŁOSOWANIE NA MNIEJSZE ZŁO. (!!!???)

    Oczywiście nie chodzi tu o cel i wynik będący wyborem zła, a o sytuację, gdy to, co postrzegamy jako indywidualną korzyść (dobro) może być potencjalnie osiagnięte tylko działaniem zbiorowym, z przeciwieństwem w postaci nieuchronnej straty każdego.

    Pułapka polega na tym, że nie ma tu możliwości jednoczesnego grantu dobrem każdego z osobna, ale głosowanie zawsze (!) razem (!) na optymalną opcję (!) (pozorne zło, bo mniejsze w por. do stawki indywidualnego dobra), przynosi każdemu zysk większy niż wybór jakiejkolwiek (!) innej strategii.

    To jest trochę tak, jak w warunkach pożaru strażak, który gasi nie płomienie pożaru domu, a leje na dach sąsiedniego i ściany, bo to zapewnia jedyną możliwość dalszego zogniskowania i ugaszenia pożaru oraz minimalizacji strat – jedynemu zyskowi, gdy pożar już się toczy.

    Coraz bardziej metafora strażaka i pożaru mnie nie opuszcza, z pełną świadomością żalu lokatorów, że nie zainwestowali uprzednio w system zraszaczy.

    Tym bardziej, że niektórzy z nich wierzą w kalkulacje szans ocalenia własnego mieszkania w płonącym domu dzięki „ubogacenia” ekipy strażaków głosem na udział w gaszeniu egzorcystów.

    Polacy, jak mi się zdaje i nie wiem, czy tylko my, mamy problem z odnalezieniem się z wolnością we wspólnocie, której nie umiemy sobi estworyć jako wspierającą wolności osobiste, a wyobrażający sobie zawsze jako opresyjną dla nich.

    To wynika z paradygmatu kulturowego percepcji wyłącznie gier społecznych o sumie zerowej (wszystko co ja mogę zyskać, musi pochodzić z twojej straty).

    Dojrzałe społeczeństwa przyswoiły wnioski z potencjału gier o sumie niezerowej (m.in w formie solucji dylematu więźnia), gdzie wspólne zyski składające z tych indywidualnych, nie są niczyją stratą, a wypracowaną wspólną strategią wartością dodaną.

    Pozdrawiam tą refleksją tak lokatorów, jak i wynajmujących lokale na godziny, bo interes przeciw złu (jeszcze?) wspólny.
    – – –

  539. Ojprdl! Tokarczuk ma Nobla! Taki cios w PiS, i to przed samymi wyborami 😉 Rossi z Neospasminem zaraz nam tu udowodnią, że to spisek międzynarodowy!

  540. @
    Tokarczuk Nobla!
    Co na to faszysta Gliński?
    Każe jej głosić sławę cudotwórcy? 🙂

    Ośmiornica PiS

  541. – – –
    Olga Tokarczuk laureatką Nagrody Nobla z Literatury. W tym roku po raz pierwszy Akademia Szwedzka przyznała dwie nagrody. Drugą otrzymał austriacki pisarz Peter Handke.

    Czy Polacy dostaną 13.10 IgNobla wyborczego?

  542. – – –
    Duża radość i duma z Olgi Tokarczuk!
    – – –
    Niech Nobel dla Polski Każdemu Mądrej będzie gamechangerem 13.10!!!!
    – – –

  543. @
    Olga Tokarczuk w „New Yorkerze”: „Glińskiemu wręczyłabym medal z papieru toaletowego”.
    http://wyborcza.pl/7,75517,25044687,olga-tokarczuk-w-new-yorkerze-glinskiemu-wreczylabym-medal.html#S.DT-K.C-B.2-L.4.maly
    bardzospokojny31.07.2019, 16:36
    „Glińskiemu wręczyłabym medal z papieru toaletowego”.

    Dokładnie.
    Używanego.

    Swołocz PiS = pełzający faszyzm

  544. adam100
    10 października o godz. 13:37

    Znowu zabraknie papieru t., jeśli Tokarczuk warta Całej Polski i wzajemnie?
    I wszyscy wręczą pissdo urn ten papier, na który zasługuje?

  545. Tokarczuk i Handke z Noblem!

    „Bieguni” i „Leworęczna kobieta” – wazne ksiązki!

  546. Co na to Jarosław Kaczyński ,w takim momencie NOBEL i to bez konsultacji .
    Wypada by Nasz Gospodarz słowo napisał czekam(y ).
    Wielkie święto polskiej Kultury a i Austria radosna .
    Sudety tamte klimaty , a u Nas na blogu jest pięknie piszący od lat…..

  547. @
    W rodzinie Iwony Hartwich będzie kontrola. Ktoś złożył donos, że rzekomo źle opiekuje się synem
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,25292384,w-rodzinie-iwony-hartwich-bedzie-kontrola-ktos-zlozyl-donos.html#s=BoxOpImg2

    Chcesz oddać głos na PiS, a masz wątpliwości?
    Zostań w domu!

  548. Eeee tam, zaden spisek: Nobel to rzecz gustu grupy krytykow literackich.
    To nie moje gusta, nonsorry, ale to nie znaczy ze p. Tokarczuk bym nie pogratulowal.
    To nie jest polska literatura, tak jak polska literatura sa Chlopi Reymonta: pisanie p. Tokarczuk moze sie dziac wszedzie i nigdzie.
    Jest w tym pisanu jakas idea? Mysl przewodnia? Kierunek?

    A moze jest jakis cytat ktory pamietacie panstwo z jej tworczosci? Tak z glowy, nie wikipedii?
    Fraza? Jezyk wlasny, ktory, powielony, “ pod strzechy” trafil?

    Dla mnie podobna radosc jak wyniki jakiegos Polaka grajacego w futbol amerykanski: super, tylko to nie moja gra.

    ml

  549. o Tobie myślałem @Bar Notre pisząc wielokropki o 13:42

  550. Gekko
    10 października o godz. 13:39
    adam100
    10 października o godz. 13:37–
    Znowu zabraknie papieru t., jeśli Tokarczuk warta Całej Polski i wzajemnie?
    I wszyscy wręczą pissdo urn ten papier, na który zasługuje?

    Hehe,
    poczekajmy, jaki będzie werdykt skrzeku. Tylko ten obowiązuje, jak wiadomo we wszechświecie.

  551. @Gekko
    Przeczytałem zaległości.
    Pełny szacun.
    Tak trzymać i cierpliwie tłumaczyć.
    Na pohybel pisdzielstwu wsze.lakiemu!

  552. – – –
    Olga Tokarczuk twórczością i wypowiedziami wyraźnie wyznacza klasę i znaczenie pojęcia patriotyzm, tego, czym Polska i Polacy są dziś tylko: także, a mogą: przede wszystkim.
    – – –
    Jakim „patriotą i Polakiem” trzeba by być, by przyczynić się swoim głosem do rządów nad Polską Kaczyńskiego, Glińskiego, Macierewicza, Ziobry … pod patronatem instytucji wyniesionej na …Jędraszewskiego?
    – – –
    Dla czytających w papuciach: pytanie jest retoryczne w zaprzeczeniu.

  553. stasieku
    10 października o godz. 13:47

    Rozumiem, że dziękuję, za głos na KO 😉
    Pzdr.

  554. Kochani kryminaliści ci skazani i jeszcze nie ujawnieni nie głosujcie. Zostańcie w domu w ramach samodyscypliny wyborczej. Wybory z urną to święto prowadzące do nobilitacji za dobre uczynki. Tak sobie myślę,że grzesznicy niegłosowanie potraktują jako pokutę. Dajmy im szansę…

  555. @
    To czego dopuścił się wobec narodu k**dyjskiego Trump, to zwykła, podła zdrada.
    Zdrada Trumpa oznacza, że USA nie chroni swoich sojuszników. To cios w wiarygodność Stanów Zjednoczonych i również cios w nasze bezpieczeństwo, które rząd PiS widzi tylko i wyłącznie w oparciu o relacje z Trumpem. Jesteśmy od wczoraj bardziej samotni, niż kiedykolwiek.

    R. Giertych

  556. 6 lat benedyktyńskiej pracy nad Księgami Jakubowymi i jest docenienie ogromne.

    Niech to będzie wzór dla PO na lata 2019-2025

  557. – – –
    <b.Jak przy okazji, ale nie aż na miarę Nobla czytać patriotyzm…
    – – –
    „patriotyzm” pissowski, jak nożyce, odzywa w jednym z postów, jak te(k)stem wiedzy małpy z brzytwą:

    „Czy znasz jakiś fragment Tokarczuk na pamięć?”

    pytanie do szpiku kości kołtuńskie i zdecywilizowane, w przeciwieństwie do:

    „A TY, ‚Polaku-Katoliku’, czy pamiętasz by było po Tobie znać wiedzę o 8 przykazaniu?”
    – – –
    I znowu retorycznie, bo od dawna jaskrawa odpowiedź w postach omawianego nicka.

  558. Turniej ATP w Szanghaju. Zabrakło szczęścia. W tie-breaku w trzecim secie Hubert Hurkacz przegrał mecz o ćwierćfinał wynikiem 5:7. Tylko dwie piłki różnicy. Polak miał w pierwszym secie też dwie piłki do wygrania seta. W każdym razie zasłużył na uznanie w tym turnieju. W następnej rundzie trafiłby na Novaka Djokovicia, a tak będzie grał Grek

  559. @Gekko
    Dobrze rozumiesz.

  560. Wspaniała Olga. Mam nadzieję, że wgrudniu pokojową dostanie Jurek Owsiak.
    Takie dwa nokauty na brzuszek naszego fjurerka. Ale SasinHorała jakoś wytłumacza.

  561. https://wiadomosci.onet.pl/politico/opinia-agnieszki-kolakowskiej-polskie-wladze-sa-na-swiecie-niesprawiedliwie-atakowane/rsdvrk8
    Polskę pod rządami PiS ocenia się na świecie dużo ostrzej niż inne kraje, w których zyskuje poparcie skrajna prawica i szerzy się antysemityzm. Niezależna publicystka Agnieszka Kołakowska pisze w POLITICO, że PiS nie jest szczególnie prawicowy, a jego polityka gospodarcza jest w istocie socjalistyczna, bo jest zwolennikiem silnej władzy państwowej i państwa opiekuńczego.
    Polskę zbyt często przedstawia się jako kraj, gdzie nie ma szans na sprawiedliwy proces, bez demokracji, wolności słowa oraz wolnych mediów
    Mówi się o niej, że gnębią ją cenzura, korupcja i nepotyzm, a kraj ugina się pod jarzmem skrajnie prawicowej władzy – żaden z tych zarzutów nie jest prawdziwy
    Sądy zapewniają sprawiedliwy proces, panuje równość wobec prawa, uniwersytety są niezależne – ani one, ani żadna inna instytucja demokratyczna nie są pod większą presją niż gdziekolwiek indziej
    Czy w Polsce mamy do czynienia ze wzrostem antysemityzmu? Nie bardzo. Czy występuje w takim natężeniu, jak np. we Francji i Holandii? Bynajmniej. Ale każdy załamuje ręce nad Polską
    Polacy mają po dziurki w nosie tego, że piętnuje się ich jako obskuranckich, prymitywnych, katolickich, nacjonalistycznych, antysemickich ekstremistów tylko dlatego, że nie uważają patriotyzmu za brzydkie słowo.
    …………………..
    No to jestem ciekaw Waszej opinii na temat tej „OPNII”.
    Bo w mojej opinii, bardzo enigmatycznie potraktowała, rolę i zgubny wpływ Krk na to, co się dzieje w kraju. Nic o zblatowaniu tronu z ołtarzem. A w związku z tym, po zwycięskich wyborach dla obecnej władzy, za parę dni, sytuacja przyspieszy i, mówiąc oględnie, będzie musiała zmienić swoją opinię na ten temat. Ale to już nic nie zmieni.
    Nadprezes w jednym ze swoich licznych ostatnio wystąpień przedwyborczych, nawołuje do stworzenia wspólego frontu jedności narodu, takiego niegdysiejszego FJN.
    No to będziemy mieli PRLbis +Krk, czyli Polska Rzeczpospolita Ludowo-Katolicka (PRLK).

    „Największym wrogiem prawdy jest zwarta większość” H. Ibsen

  562. @404, @AllEnglishSpeaking

    Konstytucja jest dla wielu osób WAŻNA:
    Trump Declares Himself Above the Constitution: A Closer Look

  563. 1/ Nie podzielam poglądów politycznych Pani Tokarczuk.
    2/ Gratuluję nagrody – jest niewątpliwie najwybitniejszą z żyjących pisarek polskich.
    3/ Ktoś, kto uważa, że Nobel dla niej zmieni prognozy wyborcze na niedzielę – jest idiotą.

  564. Potęga światowej kontrkulturowej lewicy. Tokarczuk dostała Nobla! Prawdziwego, szewzkiego nie tam adasiową Nike. Ło matko, to się dzieje naprawdę? Cały swiat mysli, że to rekompensata dla Ukrainy za Krym. 🙂 „Wyborcza” kompletnie pogubiona i nie przygotowana, nawet nie umie przeżyć orgazmu, nie mówię o wielokrotnym i pogłębionym tylko zwykłym, a może już nie może? Zobaczymy jutro. Przypomina się skrajny lewicowiec Saramango, stalinówka Szymborska i chłopoman Reymont, najmiej znani nobliści w historii literatury. Kto nie czytał Tokarczuk kara go nie minie.

  565. – – –
    czy trzeba być idiotą by mylić prognozy z wynikami…?
    🙂 🙂 🙂
    – – –

  566. @

    Czytam, co pisowscy faszyści wypisują o Noblistce Tatarczuk, i nie pojmuje, że oni się uważają za polskich patriotów.
    Faszystowskie g*no, tylko splunąć.

    Chcę Polski takiej jak Wawel, a nie jak kamienica Banasia:
    Małgorzata Kidawa-Błońska.

  567. „Polacy mają po dziurki w nosie tego, że piętnuje się ich jako obskuranckich, prymitywnych, katolickich, nacjonalistycznych, antysemickich ekstremistów tylko dlatego, że nie uważają patriotyzmu za brzydkie słowo.”

    Istotnie, takim jak w cytacie polokokcianom aspiracje z nosa uderzają do głowy glutem ‚patriotyzmu’, smarkanym na każdym chodniku jak świat im niepojęty a szeroki… o czym piszą zdegustowani obcoplemienni polokokcie politicos…

    Tokarczuk więcej, dalece więcej, niż klinem.

  568. stasieku
    10 października o godz. 14:31

    wolę, że uprzejmie…
    … jeżeli dobroć, to nie indywidualnie 😉

  569. Gekko
    10 października o godz. 11:15

    Nie martwiie sie o przyszlosc Polski. Przyszlosc Polski jest w zjednoczonej Europie (UE), ze wspolnym rzadem, wspolna armia etc..

    Nie martwie sie rowniez o pol i idiotow, idiotek obecnych w blogosferze. Wymra wraz z ich wlasnym biotopem. Ich miejsce zajma mlodzi, wyksztalceni ludzie, ktorym bedzie szkoda czasu na wypisanki emerycko-wielkanocne. Dla nas odzyja, nam pozostana KGW i Kolka Emerytek/Emerytow.

    Niepkojace jest tylko zjawisko skomasowania takiej ilosci niedorzecznych osobniczek i osobnikow wokol osobliwego Passenta i Polityki, bylo nie bylo, jeden i drugi na poziomie. Siebie nie wykluczam.
    Pozdrawiam.

  570. @

    Gdyby opozycja była mądra, to wykorzystałaby Tatarczuk w kampanii wyborczej. Lepszej okazji nie będzie a faszystów szlag trafi 🙂

    Ośmiornica PiS

  571. adamie100, c’mon…

  572. Stasieku
    Nie chciał byś ?

  573. Ludzie mniej konsekwentni w wyrażaniu poglądu nie powinni czytać gazet zbyt uważnie. Nie powinni także zwracać uwagi na to co mówią niektórzy posłowie PO.
    Właśnie natknąłem się na taki zapis wypowiedzi „trzeba coś zrobić aby PIS nie uzyskał większości konstytucyjnej”. To już nie chodzi o wygraną, tylko przegraną nie za wysoko.
    I ja muszę konsekwentnie głosować na tych niepoprawnych polityków, w dodatku mało przekonywujących.
    PS. Dzisiaj gramy z Łotwą. Tu już tylko zwycięstwo wchodzi w grę, ale trzeba pamiętać jak ciężko było w Warszawie

  574. To także klęska PiSu , że Olga Tokarczuk otrzymała Nobla .
    Za tą nagrodą stoją wyraźnie „wiadome” , wrogie Polsce siły.
    Wystarczy tylko spojrzeć na to z kim autorska współpracuje , aby wiedzieć czyje machinacje tu mają miejsce.

  575. Warto czytać Rossiego, aby zrozumieć jakimi bezdrożami pałęta się pisowska duma narodowa , na którą z urzędu już PiS wydaje miliony i to z wiadomym skutkiem.
    Gdyby nie było tak strasznie , to byłoby śmiesznie .

  576. No nie? Wszyscy widzą.

    J** PiS.

    Faszyzm, Ein Führer, ein PiS

  577. Mauro Rossi

    Twoje sugestie o politycznym, ideologicznym charakterze tegorocznej nagrody Nobla są pozbawione sensu.
    Gdyby bowiem tak było nie dostał by jej Peter Handke. Przypomnę, że jego stosunek do wojny bałkańskiej oceniany był jako skandaliczny przez europejski mainstream. Momentami Handke był z tego powodu kreowany na głównego wroga publicznego przez dominujące media i innne ośrodki opiniotwórcze w trwającej przez kilka lat europejskiej wojnie o obraz konfliktu w byłej Jugosławii.

    Zresztą uzasadnienie nagrody w przypadku Tokarczuk i Handkego nie pozostawia najmniejszych złudzeń co do tego, że głównym kryterium była wysoka jakość ich pisarstwa.

    Tak więc Komitet Noblowski w tym roku kierował się myślą Handkego: „Są zaangażowani ludzie, ale nie ma zaangażowanych pisarzy”

  578. Pan z dystansu

    “To także klęska PiSu , że Olga Tokarczuk otrzymała Nobla .”

    Czy kiedy PiS wygra w niedziele wybory to napisze pan ze to kleska Tokarczuk i wogole calego komitetu noblowskiego?
    Nie da sie poprostu cieszyc z nagrody dla Polki?

    ml

  579. @

    W szwedzkiej prasie Tatarczuk jest gwiazdą. Dużo lepiej odebrana i przedstawiana niż Peter Handke.
    Nie wstyd wam faszyści, że Polka uhonorowana?
    Zgnoić Wałęsę, Tuska, Tatarczuk, lekarzy, nauczycieli …

    Stąd ta piana na pyskach i unik w oczach.

    Ośmiornica PiS

  580. Bar Norte
    10 października o godz. 16:25

    Szczerbaty karzel dostal kolejnego kopa.

  581. Gratulacje dla Olgi Tokarczuk. Przyznaje ze nie czytalam zadnej z jej ksiazek. W bibliotece jest duzy wybor jej powiesci. Pora aby sie zapoznac z jej literatura.

    Fragment tekstu w miejscowej gazecie na temat nagrody dotyczacy danych. Milo jest ze kolejna kobieta jest wyrozniona na swiatowa skale.

    “Tokarczuk is only the 15th woman to win the Nobel literature prize in more than a century. Of the 11 Nobels awarded so far this week, all the other laureates have been men.”

  582. @adamie100
    Zwróciłem ci delikatnie uwagę abyś nie przekręcał nazwiska Laureatki.
    A tu widzę…

  583. Dysleksja od urodzenia 🙁 🙁

  584. Jest jeszcze kilka godzin do rozpoczęcia transmisji z meczu
    Łotwa – Polska w piłce nożnej, więc warto przypomnieć
    jak wyglądała sytuacja w Polsce na przestrzeni wieków.
    System rządów nie różnił się tu od tego co obowiązywało
    poza granicami kraju. Byli bogaci i byli biedni. Tak było,
    tak jest i jak mówi księga mądrości tak będzie.
    W szkole uczono nas o walce klasowej, widzieliśmy zdjęcia
    robotników stojących w kolejce do jakiejkolwiek pracy przed
    fabryczną bramą. Policja rozpędzała pokojowe manifestacje
    protestujących ubogich. Biedni umierali w spokoju, nie było
    komu się o nich zatroszczyć. O losie dzieci pozbawionych
    rodziców strach mówić, nawet trudno pamiętać. Te przygarnięte
    przez ludzi też nie miały lekko. Właściwie po pierwszej wojnie
    światowej takimi sierotami nikt się nie zajmował. Polskie dzieci
    były skazane na poniewierkę. Żadna ustawa nie regulowała losu
    tych sierot. Urzędy państwowe takimi sierotami się nie zajmowały.
    Ile ich było? Tysiące, dziesiątki tysięcy polskich dzieci,
    polskich sierot. O nich nikt nie pamiętał, nikt się nimi nie chciał
    zainteresować. Problem zobaczono w PRL-u, bo po II-giej wojnie takich sierot
    było jeszcze więcej. Biedna Polska niewiele mogła oferować, ale się starano.
    Nie spotkałem żadnego opowiadania, nikogo kto badałby to zagadnienie
    na przestrzeni ostatnich stu lat. Nie ma chętnych do kolejnego Nobla?

  585. Quentin,
    zapytaj progeniturę, czy coś wie o Handkem. Jeśli nie, to zaproponuj by się zainteresował.

  586. Saldo mortale
    10 października o godz. 15:31

    Dziękuję za ten komentarz, zza kulis zwyczajowej aktywności; to wyróżnienie 😉
    Mam z grubsza podobny ogląd.
    Też mnie ciekawi jakim targetem jest blog EP; bez wątpienia przede wszystkim sentymentalno-lewicującym; red. Passent to przecież żywy pomnik (i jak życiodajnie żywy!) tożsamości „P”, tej na jej chwałę.
    Tym samym też staje się antytargetem pospolitych dość żołądkowców-nienawistników z wychowu polokokty, łacznie z jej moczarowo służbistymi bąbelkami wzdymającymi współczesne kruchty kościoła ideologij.
    Motyw nadziei pokoleniowej konstatuję jednak jako nietrafny, może ze względu na róźnicę otoczenia i doświadczeń, może charakterów. Mając kontakt zawodowy z ludźmi wykształconymi, przed ’30, widzę powód do rozpaczy, nie nadziei, o czym usiłuję nie pamiętać.
    Bardzo cenię Pana starania na blogu, choć oczywiście walenie kijem po sztachetach to nie moja poetyka. Tu jednak już tak, ze sztachety idą cichutko na stos podstodoli, więc rozumiem i popieram.
    I pozdrawiam.

  587. Z dystansu
    10 października o godz. 16:19

    …ale można też, w identycznie racjonalnym celu, zasnąć na ławeczce pod pekaesem, wsłuchując się w oczekujących na kurs do targu końskiego na probostwie w Wyszkowie.
    Bonus poznawczy takiego pleneru badawczego vs te posty na blogu, w natychmiastowym świeżym powietrzu do wietrzenia miazmatów.
    😉

  588. ls42
    10 października o godz. 16:00

    Ja tam, zawsze gdy coś ‚muszę’, czego nie cierpię, porównuję z tym, co ‚chcę’, i mam spokój z decyzją czy lubię co muszę… 🙂

    Nb: temat sierot osieroconych przez Polskę…
    ha… brzmi epicko, oby znalazł odpowiednią opowieść…
    Pozdrawiam.

  589. legat

    Piszą, że rząd Kosowa już złożył stanowczy protest w związku z nagrodą dla Handkego. Media europejskie tzw głównego nurtu też skonsternowane, ujmując to eufemistycznie.

    A ja się zastanawiam czy Handke tę nagrodę przyjmie, bo ostatnio konsekwentnie przyjmowania prestiżowych nagród odmawiał.

    Linkuję „Długie pożegnania z Jugosławią. Wojna Petera Handkego z literaturą, polityką i mediami”.

    https://apcz.umk.pl/czasopisma/index.php/DP/article/viewFile/DP.2009.022/5980

  590. Aktualny sondaż
    „Wśród tych, którzy zadeklarowali, że 13 października pójdą głosować, za utrzymaniem władzy przez PiS po wyborach jest 48 proc., a za przejęciem jej przez opozycję – 38 proc. 10 proc. jest obojętne, kto będzie rządził, a 4 proc. odpowiedziało „nie wiem”. „

  591. „”O losie dzieci pozbawionych
    rodziców strach mówić, nawet trudno pamiętać. Te przygarnięte
    przez ludzi też nie miały lekko. Właściwie po pierwszej wojnie
    światowej takimi sierotami nikt się nie zajmował. Polskie dzieci
    były skazane na poniewierkę. Żadna ustawa nie regulowała losu
    tych sierot. Urzędy państwowe takimi sierotami się nie zajmowały.
    Ile ich było? Tysiące, dziesiątki tysięcy polskich dzieci,
    polskich sierot. O nich nikt nie pamiętał, nikt się nimi nie chciał
    zainteresować. Problem zobaczono w PRL-u, bo po II-giej wojnie takich sierot
    było jeszcze więcej. Biedna Polska niewiele mogła oferować, ale się starano.|
    Teraz te „dzieci wojny ” nie dość że są zapomniane to jeszcze traktowane jako ” komuchy ” albo „postkomuchy” albo jeszcze gorzej „lewaki”.

  592. Bar Norte,
    bardzo dziękuję. Jesteś nieoceniony.

  593. Bar Norte
    10 października o godz. 16:25
    ,,Mauro Rossi
    Twoje sugestie o politycznym, ideologicznym charakterze tegorocznej nagrody Nobla są pozbawione sensu.”
    Nie moge znalezc komentarza Rossiego,moglby Pan pomoc ?

  594. Nie martwie sie rowniez o pol i idiotow, idiotek obecnych w blogosferze. …
    Niepkojace jest tylko zjawisko skomasowania takiej ilosci niedorzecznych osobniczek i osobnikow wokol osobliwego Passenta i Polityki

    Też się nie martwię o półgłówków, którzy nie potrafią odróżnić rzeczowników policzalnych od niepoliczalnych.

  595. Gekko
    10 października o godz. 17:49
    Dziękuję za dobre słowo, ale osobiście całe życie zmagałem się z tym problemem sprzed wojny i widzę to ciągle na własne oczy
    Pozdrawiam smutno

  596. W kraju katolicki nie powinno być sierot osieroconych przez Polskę…Raczej osieroconych w parafii. Rodzice to nie jest cała rodzina. Czy państwo ma wyręczać..wszak państwo to MY. Tak sobie myślę,że kiepsko sierotom wśród swoich braci i sióstr…np.mangusty przygarniają osierocone młode.

  597. kooperatywaMandragon

    Własnie napisali, że minister finansów Kwieciński zwolnił „kontrkulturową lewaczkę”, jak to ujął Mauro, z podatku dochodowego od nagrody Nobla.

    Myslę więc, że się kolejnego komentarza Mauro o pisarce już nie doczekamy.

    Swoją drogą niezły refleks i wyczucie sytuacji politycznej wykazał minister Kwieciński – wbrew nastawieniu swego środowiska politycznego.

  598. Bar Norte 18:21

    Dr Kaczyński wymienił Olgę Tokarczuk wśród swoich cenionych lektur… długo przed decyzją Komitetu Noblowskiego

  599. Ciekawe jak z lekturą Olgi Tokarczuk jest wśród zarządu PO…

  600. @
    Ostro się biorą za Trumpa. Jego obrońcy tak jak pissdzielce:
    „bo za Obamy.. ”
    https://www.youtube.com/watch?v=M_z4Rw7_PxQ
    Buhaaaaaa.
    Obstawiam, że orangutan pójdzie siedzieć pierwszy. Zobaczymy tylko, na czym go złapią. AlCapone wpadł na podatkach, OJ Simson wsadzili za napad.

    bo za Tuska !!!!

    Faszyzm, Ein Führer, ein PiS

  601. Ciekawe jak jest z przestrzeganiem 10 przykazań wśród zarządu hunwejbinów. Tak sobie myślę,że Gliński 10 przykazań tym razem doczytał do końca.

  602. Bar Norte,
    jako ciekawostkę Ci podam w ramach rewanżu, że Peter Handke dość krytycznie wypowiadał się na temat najbardziej znanego krytyka literatury w Niemczech zwanego „papieżąem literatury”, kapitana UB żydowskiego pochodzenia, wywalonego z bezpieki dyscyplinarnie, Marcela Reich-Ranickiego, osobnika o bardzo ciekawym życiorysie.

  603. @

    Fortuna sprzyja Banasiom

    To cud! Albo niebywałe szczęście! No bo jak inaczej nazwać niesamowite sploty wypadków w życiu rodziny Banasiów, dzięki którym stali się majętnymi ludźmi? Najpierw Marian Banaś (64 l.) dostał w prezencie kamienicę od ubogiego emeryta, a potem jego syn Jakub (40 l.) zgarnął fortunę na jej remont.
    https://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/ile-podatnicy-zaplacili-za-remont-kamienicy-banasia/lzwsxnw?utm_source=Interakcja&utm_medium=Share&utm_campaign=BigShare&fbclid=IwAR0MQRX3WZIZcsjGWtHj5GPrkHKlDwnNjK6Nvf0uafPQGiEI_91SUuSv2aE#slajd-2

    Co za opłakany poziom dziennikarza prowadzącego wywiad. To Sasin się powinien jąkać, nie ON ! Takie jest niestety polskie dziennikarstwo, ogólnie rzecz biorąc. Jąkające niedorajdy, pozwalające faszystom bredzić wedle przekazu dnia.

  604. ls42
    10 października o godz. 18:06

    Całe życie zaczyna się od wcielenia dobra, nawet od słowa do głowa…

    Nie, to nie Coellho tłumaczony guglem.
    To afirnmacja w intencji literatury, którą w jakiejkolwiek formie lepiej czytać, niż nie.
    POodobnie, jak na dobro głosować, bez lub i niż.

    Weselej? Pozdrawiam 😉

  605. @ Bar Norte

    Dziękuję za cenny link do analizy Handkego…
    Nigdy nie miałem szczęścia do satysfakcji z czytania noblistów (Jelinek, Le Clezio…), bo na szczęście nie jestem koneserem literackim i wymagam starannego się przygotowania – link jak znalazł.

  606. Turcja w Syrii. Bijące Żródło Pokoju. Tak sobie myślę,że określenie bijące jest pechowe dla suwerennego państwa. Kiedyś gałązka oliwna. A MSZ milczy jak KK w czasie okupacji.

  607. adam100
    10 października o godz. 19:27

    Fortuna? Czy zwiastun niewidzialnej kaczej łapy zastępującej rękę rynku w wymianie elit?
    Ha 😉

  608. @Symetryczny, też się cieszę. Dla mnie Tadeusz Różewicz i Olga Tokarczuk to najwibitniejsi wpółcześni twórcy polscy. Szkoda że poeta z powodów politycznych nie został doceniony przez Szwedzką Akademię; nie umniejszając twórczości pani Wisławy Szymborskiej – to nie są porównywalne formaty.

  609. – – –
    Świetny, inteligentny, motywujacy i wiarygodny poseł Tomczyk (PO) w tvn24 roznosi w puch pissowskiego krętacza, promującego piętnowanie wrogów kacza…
    – – –
    Dyskusja miażdżąco pokazująca różnicę, aż nadto uzasadniającą kazdy przyzwoity głos na partię Tomczyka !
    Brawa, poseł Tomczyk i KO!
    – – –

  610. satrustequi

    „Dr Kaczyński wymienił Olgę Tokarczuk wśród swoich cenionych lektur… ”

    Czy cenionych nie wiadomo ale na pewno czytanych.

    Cytat sprzed trzech lat z wywiadu z prezesem, który pytany co akurat czyta odpowiedział

    „W tej chwili Państwa zaskoczę – „Księgi Jakubowe” Olgi Tokarczuk, która, jak sądzę, sama może być tym zaskoczona.”

    krązy dziś w mediach od prawa do lewa.

  611. Ordynacja wyborcza. Na listach poparcia kandydata nie może być martwych dusz. Na liście kandydatów i karcie wyborczej już mogą być martwe dusze. Tak sobie myślę: nie bójcie się duchów. Martwe dusze Gogola inspirują politycznie…Taka fikcja jak rak jest rybą…