Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta
PiS

14.10.2019
poniedziałek

Dekalog zwycięstwa

14 października 2019, poniedziałek,

Dziesięć powodów, dla których Sejm wygrało Prawo i Sprawiedliwość.

1. Pieniądze rozdane wyborcom. Zamiast na opiekę lekarską, edukację, mieszkania, drogi PiS rozdał milionom ludzi gotówkę, kupując ich głosy, 500 plus (genialne, ale cyniczne posunięcie), 13. emerytura, podwyżka płacy minimalnej, skrócenie wieku emerytalnego etc. Podniosło to ich stopę życiową i zaufanie do PiS, ale pozostawiło służbę zdrowia, badania naukowe itp. w biedzie i w potrzebie. Po nas choćby potop.

2. Partia PiS jest w dobrym stanie: niekwestionowany, wszechwładny przywódca Jarosław Kaczyński. Sprawny aparat, fura pieniędzy (także via spółki skarbu państwa), jeden wyraźny przekaz – narodowo-opiekuńcze państwo dobrobytu, konserwatywne w sferze obyczajowej (polska rodzina, jeden mężczyzna, jedna kobieta, dzieci), precz z LGBT, ręce precz od dzieci, „nie” dla „seksualizacji”, „nie” dla Orkiestry Owsiaka, „nie” dla „tęczowej” Polski. I do tego socjal na potęgę. Ludzie są wyciągani z zaplecza (Szydło, Morawiecki) i chowani (Macierewicz) bez zmrużenia oka.

3. Koalicjanci i liderzy bez wahań – Duda, Gowin, Ziobro, Brudziński, Błaszczak, Sasin, Jacek Kurski i inni – są zdecydowani na (prawie) wszystko, co prezes każe lub czego oczekuje. Nie wstyd im, że latami ciągną się śledztwa w sprawie wypadku samochodowego kolumny samochodowej Szydło czy tych, którzy powiesili podobizny europosłów(-ek) we Wrocławiu. Nie widzą kompromitacji państwa. Afery takie jak KNF czy Kuchcińskiego pozostają niewyjaśnione, a sprawcy nieukarani.

4. Sojusz ołtarza i tronu. Kaczyński: kto podnosi rękę na Kościół, atakuje Polskę. Całkowita bierność w egzekwowaniu prawa w Kościele – zamiast dochodzeń strumień pieniędzy państwowych płynie do KK. Milczenie KK, gdy państwo się kompromituje.

5. Zamiast mediów publicznych – propaganda PiS na koszt państwa.

6. Pomyślna koniunktura gospodarcza, nieprzerwany wzrost PKB od ponad 20 lat, recesja nie nadchodzi.

7. Beznadziejna opozycja, długo zajęta własnymi sprawami, bez jasnego, spójnego programu, bez charyzmatycznego lidera, który sprawdził się w zakulisowych negocjacjach, ale jest katastrofalnie niepopularny i przegrał nawet swoje wybory we Wrocławiu. Brak alternatywy dla wyborców. Spóźnione wysunięcie Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, która nie ma własnej pozycji i jej wysunięcie było zaskoczeniem nawet dla niej samej. PO ani razu od przegranych wyborów 2015 r. nie spojrzała prawdzie w oczy. Zamiast gruntownego remontu stosowała tylko kosmetykę.

8. Kampania PiS była lepsza, widoczna, przemyślana i stanowiła przedłużenie linii partii i rządu. Niemałą rolę odegrały media publiczne. Kampania opozycji nie była jasna i widoczna nawet w sprzyjających mediach prywatnych.

9. Program PiS jest owocem analizy sytuacji i nastrojów w poszczególnych środowiskach i adresowany prosto do nich, co znajduje przedłużenie w decyzjach rządu. Rząd jest na usługach partii – komu i kiedy podwyżka, komu obietnica, komu długotrwałe negocjacje.

10. Polityka oblężonej twierdzy (Unia Europejska, Niemcy, Francja, Rosja, uchodźcy), której bezpieczeństwo gwarantuje tylko PiS w sojuszu z Ameryką Trumpa. Prezent od Trumpa: zniesienie wiz. Wybór Janusza Wojciechowskiego na komisarza Unii – kroczą od zwycięstwa do zwycięstwa.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 588

Dodaj komentarz »
  1. PiS wygrał ale wykastrowany z Senatu. A tak było ładnie, po amerykańsku, co nie? – Mauro?

  2. W nocy ustawa, bladym świtem Senat, potem Adrian w gaciach podpisuje na nocnym stoliku. Tak było fajnie i się sfajdało.

  3. Byt określa świadomość. Kiedy rządziła opozycja miała takie same możliwości. Ale trzeba mieć pomysła a nie strategię księgowego sknery. Tak sobie myślę,że aby rządzić trzeba mieć pomysły jak nęcić łowisko wyborcze. Co prawda ryby nie biorą ale wyborca 13. połknął haczyk…

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Straszono kremlowskimi powiązaniami hunwejbinów. Bez efektu. Tak sobie myślę,że rusofobia opozycji z ukraińskim podniebieniem odbiła się czkawką. Ślad ukraiński w strukturach partyjnych wypalił programowo Platformę. Para poszła w gwizdek…z Tuska udziałem.

  6. Borg w sklepiku. Nie u Żyda. W XXI wieku w kraju nad Wisłą po obaleniu tzw.komuny. Słynne 500+ to żywicielka tych,których wiecznie dręczył głód. A kupowali na tzw.zeszyt. Zdani na łaskę sklepikarza lub pożyczali od piramid finansowych. Słynne chwilówki jak od lichwiarzy. Tak sobie myślę,że ktoś podał pomocną dłoń aby wydobyć z wiecznego długu. Teraz zeszyty sklepikowe w odwrocie…13. był czasem wyborczego rewanżu czego KONSTYTUCJA nie zabrania.

  7. Jan Hartman (kwintesencja):
    Mamy dokładnie to, na co zasłużyliśmy. Nie wolno nam nikogo obwiniać oprócz samych siebie.

  8. Boh trojcu ljubit (ponownie)

    Czasy tak szybkie, że pozwolę sobie konsonantycznie Pana Redaktora skrócić (jako że nie mam kwalifikacji na 10).
    Moje więc typy, w rosyjskiej ruletce zawsze służącej nabojem dla partnera z sąsiedztwa, jak to w demokracji suwerennej…

    Trzy powody przegranej Polski (i wszystkie na Pe):
    1. PO
    2. POlacy
    3. Putin
    Dyscyplina dodatkowa do wejścia w pulę:
    4. KOsciół

    Jeśli ktoś nie widzi swego miejsca w wagonie, nic nie szkodzi, wszystkie i stojące i leżace jadą na sybir cywilizacji.
    (Uwaga: ton sarkastyczno-kasandryczny nie do końca poważny, jako że eszelon w ruchu).

  9. Koment numer osiem o punkcie siedem…

    Jak się nie oprzeć wnikliwości red. Passenta, w kwestii siódmej pisałem poprzednim wątku, ale:
    Tzw. opozycja w postaci PO ma oczy wpatrzone w siebie, bo tak sobie pościeliliśmy, płacąc pretendentom do rządów za nierząd. A nierządem sa niskie pobudki istnienia partii wodzowskich, z przywódcami zaleznymi osobiście tylko od dotacji budżetowych, niemających żadnego ale to żadnego rynkowego potencjału kapitału.
    Oczy tak ustawionych graczy zawsze będą wbite w koryto, z których największym – skarb Państwa Podatników.
    Tak się dzieje gdy transformacje anomii do normy ogranicza się do pustej fasady z licznymi furtkami na zaplecze.

  10. @SŁOWIANIN STANISŁAW
    14 października o godz. 16:27
    Skala ubóstwa, chociaż zmniejszyła się w latach 2015-2016 znowu rośnie.
    500+ pożarła inflacja a niebawem (o ile PZPRawica spełni wyborcze obietnice) na skutek wymuszenia wzrostu wynagrodzeń , część małych firm , zwłaszcza na wschód od wisły, gdzie wynagrodzenia są niższe, upadnie albo przeniesie się za Bug. Ukraińcy albo Białorusini chętnie przyjmą polskich przedsiębiorców i dadzą im nawet preferenje podatkowe.

  11. Fan dobroci wieje od niemoża
    – – –
    Wszystki fanom dobrych ludzi czyniących… no, co może czyn dobry człowiek, jak nie w kółko to samo?… polecam tu serdecznie, z niemożności w miejscu, sąsiadujący do EP blog.
    Jako człek miłosierny, nazwałbym ten wpis szarżą rozpaczy skokiem na wirującą w kółko karuzelę, ale sapiącym: na tym siad.

    PS Rekomendacja wszak z jednym wyjątkiem: niechże nie czytają tego nawrotowego pacierza odpowiedzialni za stan opozycji, a już borń Boże, chętni do jakiegokolwiek udziału w wyborach prezydenckich.

  12. W obecnej sytuacji nabiera wartości PAD. Bez niego nie pociągną.
    Generalnie biorąc na wyczucie nie jest źle. Coś się dzieje, jedno się skończyło, inne się zacznie.
    Nareszcie mogę dołożyć każdemu, a nie tylko tak jednostronnie rządowi

  13. Mad Marx
    14 października o godz. 16:58

    A czy skali ubóstwa nie mozna by przesunąć taniej, np jakimś suwakiem statystycznie logarytmicznym, zamiast pieniędzmi podatników?
    Wyszłoby ekono.. eko.. no, dobrze. 😉

  14. ls42
    14 października o godz. 17:07

    I to własnie lubię w Twoich postach.
    Tradycja i nowoczesność.
    ‚Pociąganie’ się ‚padem’, wpieriod, ćwiczyłem w wojsku i proszę – wiedziałem, że słusznie prawią, jako wszystko to w cywilu się przyda, w razie wojny.
    Jak znalazł, z twarzą demokracji w glebie matce ziemi… 😉

  15. wracajac do literatury: wg olgi tokarczuk, patrz jej slynny esej z roku 2010, katastrofa smolenska byla czyms w rodzaju gambitu;porownala ona, obecna noblistka, owczesnego polskiego prezydenta do szwajcarskiegobohatera narodowgo, ktory rzucil sie na kopie wrogow i w ten sposob otworzyl droge idacego za nim natarciu, klasyczne rzymskie devotio; przyznam, ze czytalem wtedy ten esej ze wstrzymanym oddechem, nagle okazalo sie , ze katastrofa, to nie kleska, a wrecz przeciwnie, miejsce na skalce, jak najbardziej zasluzone, a reszta umarlych to tylko statysci, jesli nie durna cholota;
    pamietam jak wszyscy sie tym panegirykiem zachwycili i w ten sposob ma teraz kazdy to, co chcial, od pana do chama;

  16. SŁOWIANIN STANISŁAW
    14 października o godz. 16:12
    Przypominam jak doszło do I rozbioru Rzeczypospolitej. Manipulacje Nikołaja Repnina, na koniec wykorzystał fanatyzm katolicki szlachty żeby sprzeciwić się likwidacji liberum veto.

    Dzisiaj Putin robi to samo z Polską co swego czasu Katarzyna II wykorzystuje kołtuństwo narodowo- katolickie.
    W interesie Putina nie jest to żeby Polska była silna w UE ale zęby owładał ją ze wszystkimi skonfliktowany PiS.

  17. A powód najważniejszy.Antydemokratyczny statut partii ,pozwalający wodzowi na ręczne ,sterowanie i decydowanie.TU ZACZYNA SIĘ ZŁO. .Napiszę kiedyś ,o co chodzi ,.dODAM TYLKO ,ŻE NP WYRZUCANIE Z PARTII CZŁONKÓW PRZEZ WODZA ,URĄGA WSZELKIM NORMOM PRZYZWOITOŚCI I SPRAWIEDLIWOŚCI.wYRZUCAĆ MAJĄ ,NAJBLIŻSI Z DANEGO KOŁA.

  18. stasieku
    14 października o godz. 14:46,
    Jak najbardziej, pies SG…, ale najważniejsze jest to, że – a wszystko na to wskazuje -że, w temacie poje*ywania, ów pies, poszczuty przez krakowian, bardzo skutecznie zajął się „Psem”, czyli Ryśkiem hipPiSsem Terleckim.
    Wbrew pozorom też uważam, że nie jest źle. Im dłużej PiS będzie rządził, tym wyższe będą wyroki, tym dłużej pisowcy, po zakończeniu swoich rządów, będą siedzieć w pierdlu.

    Przeciwników PiS jest więcej niż zwolenników (48,34 %), gdyby dodać jeszcze wyborców Konfederacji to wychodzi 51 %, ciekaw jestem, jak przekłada się na konkretne liczby tzn. ilu wyborców?
    PiS chlubi się tym, że poparło go ponad osiem milionów obywateli, że nigdy w historii, po 89 r., żadna pojedyncza partia nie miała takiego poparcia, ale przecież to nie PiS ma ponad ośmiomilionowe poparcie, lecz Zjednoczona Prawica, czyli – co najmniej – trzy partie- PiS+ziobryści+gowiniarze. Gdyby zastosowano bardziej sprawiedliwą metodę niż d’Hondt, to oponenci ZP, byliby dużo liczniej reprezentowani w parlamencie niż pisiarnia, mieliby sporą większość. To optymistyczne, że jednak homo pisdzielens jest mniejszością, choć nie tylko blogowe pisdziuchy próbowały nam wmówić, że jest odwrotnie, że cały naród rękami i nogami głosuje za PiS.

    Optymistyczne jest również to, że opozycja ma cztery lata na kampanię wyborczą (powinna ją zacząć już od dzisiaj). Już wiadomo, że nie ma sensu ścigać się z PiS na socjal, już wiadomo, w jakich dziedzinach PiS nie dawał rady (i wiadomo, że teraz tym bardziej nie da). PiS napłodził żab, które musiałaby zjeść opozycja, gdyby wygrała wybory, a tak będzie je musiał spożywać ten, kto napłodził. Na surowo. Będzie rzyganie, ale da się posprzątać.

    Formalnie PiS zwyciężył, ale faktycznie przegrał – pomimo setek miliardów złotych wydanych na kampanię owo zwycięstwo zaczyna mocno przypominać zwycięstwo Pyrrusa. Transfery się opatrzyły i osłuchały, a w tej kadencji opatrzą się i osłuchają jeszcze bardziej. Do obywateli dotrą skutki reform, szczególnie tej edukacyjnej, wymiaru sprawiedliwości – burdel w sądach, przewlekłość większa niż w przeszłości, wzrastająca drożyzna, zapaść w służbie zdrowia.
    O właśnie słyszę, że Senat odbity przez opozycję. Super! Masz rację Stasieku, nie jest źle! 🙂

  19. Gekko 17.12
    Masz rację. Zakorzenieni w tradycji staramy się zdążać do wieczności nowocześnie, ale liczą się sojusze.
    W XVII wieku toczyliśmy wojny na wschodzie i wtedy jak twierdzą historycy ostatni raz wygraliśmy z Rosją. To była dziwna i długa batalia gdzie poszczególni dowódcy zawierali sojusze między sobą. Czytając te opisy zmagań nie do końca było wiadomo kto z kim paktuje , o co i przeciw komu walczy, ale jak się ktoś spóźnił to już mógł zamiast na sojusznika trafić na wroga.
    Teraz czytam co na temat sojuszu (sojuszy) sądzili twoi krewni w BRD. Może to oni mieli rację. To byłaby taka pieśń „Władimir Putin naszym przyjaciele jest …..”

  20. Nie będę ukrywał swoich sympatii do Rosjan i ich państwa. Duże terytorium i liczna społeczność wymagają dyscypliny. Nie straszmy Rosją bo to Watykan z germańskim rodowodem rodzi problemy nad Wisłą. Tak sobie myślę,że do sąsiadów wypada wpadać z chlebem i solą a nawet z flaszką a nie z Patriotami. Szanujmy sąsiadów ! dla świętego spokoju.

  21. Korwin, Braun, Winnicki i Bosak powinni Jackowi Kurskiemu przysłać skrzynkę szampana za to, że załatwił im skuteczną kampanię wyborczą w Qrwizji swojej. TVPis przegrał z nimi tyle procesów i tyle razy Holecka musiała przepraszać, że słupki rosły jak szalone i utrwaliły się. Po przekroczeniu 5% premia dla zwycięzcy się zredukowała na dodatek więc Jacek K.(za przeproszeniem) powinien dostać od prezesa w papę.
    Taka sytuacja.

  22. @byk
    14 października o godz. 17:25
    Rozumiem, że umiejętność czytania ze zrozumieniem i odbierania sarkazmu nie jest dana wszystkim ależeby się tym od razu publicznie chwalić ?????

  23. Gekko,
    Nie tylko my obaj dobrze wiemy, że te bukaty z KO nie zasłużyły nawet na 1/27 tego „procentażu”, który przypadł im w udziale, więc ten prawdziwie lepszy sort, czyli niepisdzielska część elektoratu nie tyle głosowała za nimi, ile przeciw pisdzielni. Ja też oddawałem głos z uczuciem graniczącym z obrzydzeniem, graniczącym, bo prawdziwy wstręt czułem i czuję do Suwerynału, kierując się logiką i owym prawdziwym obrzydzeniem.
    Uważam, że PO ma zdolności samonaprawcze, jest tam przyduszony potencjał -myślę o tych niezmęczonych dwukadencyjną władzą. Bo ci zmęczeni pewnie jeszcze do dziś się dziwią, że tę władzę stracili. Z drugiej jednak strony zastanawiam się, czy rezygnacja PO z ostrej walki o elekorat, o władzę nie była świadoma? W sumie miałoby to sens, tzn. poczekać aż przeciwnik się wykrwawi, a PiS jest na dobrej drodze ku temu.

  24. Wyczekiwany przez liberalną lewicę cud nie nastąpił. Polacy dokonali jasnego wyboru. Wygrał rozsądek. Nie dali, kolejny już raz, wiary nachalnej, agresywnej, zmasowanej i nieopartej na faktach narracji (przez 4 lata nieustannie szczucie na demokratycznie wybrane władze). Wybrali swoich przedstawicieli, kierując się tym co widzą wokół siebie, jak zmienia się ich życie, doceniając zabiegi rządzących o zjednanie sobie obywatela – niezależnie od jego statusu materialnego czy pozycji społecznej. Prawdopodobnie też zwyciężył zwykły interes klasowy. Obywatele już nie zadowalają się pustosłowiem, oceniają klasę rządzącą po owocach…
    Tak czy owak, odrzucono liberalno-lewicowy ekstremizm.
    Miejmy nadzieję, iż to tylko wstęp do kolejnych oczekiwanych zmian i regulacji.

    Ps. Z liderem (liderką) opozycji zgadzam się w jednym: „Polacy chcą współpracy”. Naprawdę.
    Czekamy zatem na czyny…

  25. Zwycięstwo PiS , który rozdawał swoim wyborcom pożyczane na kredyt pieniądze byłoby absolutne gdyby nie zewnętrzna interwencja zaprzyjaźnionego mocarstwa , którego senatorowie wysmażyli ustawę nr 447.
    PiS , który potajemnie pertraktował z przedstawicielami mocarstwa chcącego ustanowić nową arystokrację pieniądza w Polsce, okazał się niewiarygodny dla części jego wyborców, którzy poparli Konfederację i takim to sposobem PiS nigdy już nie uzyska wymaganej liczby wyborców pozowalającej mu zapowiadana zmianę Konstytucji.
    Tak to bywa kiedy zaprzyjaźnione mocarstwo ingeruje w wewnętrzne sprawy Polski i usiłuje za pomoca kompradorów narzucać prawa , które są sprzeczne ze wszstkimi istniejącymi prawami i poczuciem przyzwoitości.

  26. Kto się okaże „kałużą” (to ten ciul, co zaraz po uzyskaniu mandatu do Sejmiku Śląskiego przeszedł do PiS – z PO miał mentalnie niedaleko)
    To co Pan redaktorze tak pracowicie wypunktował się zgadza, ale brak mi jednego. Brak punktu, który przywraca jakoby godność skrzywdzonym przez poprzedników. Prezes zaprowadził prawdziwą demokrację, polegającą na tym, że każdy lump i ciul może naubliżać ludziom godnym szacunku. Ministrant kultury w ramach swojej kultury i dopiero co zaprowadzonej prawdziwej demokracji poucza i sekuje twórców KULTURY, czyli tego co jest bodaj najważniejsze do przetrwania tzw. narodów. Wyborcom PiS nie jest do niczego potrzebna TAKA kultura, bo wydaje im się, że bez tego mogą się obejść. Tak jest w istocie, oni z tego stołu nic nie skonsumują. Prezes inteligent utwierdza ich w przekonaniu, że mogą się bez tego obejść, a nawet mogłoby im zaszkodzić. Dlatego do tworzenia polskiej kultury zatrudni Hollywood. Bahahahaha!!!
    Ot Polska!!!!

  27. Fajny wpis Andrzeja Saramonowicza na Facebooku, ale moderacja świruje więc sprobuję go na raty.

  28. W 2016 i 2017 roku zdarłem sobie linie papilarne od stukania w klawisze, że pan Grzegorz Schetyna powinien odejść. W moich tekstach z tamtego czasu jest mnóstwo argumentów, dlaczego ów polityk nie nadaje się na lidera, i dlaczego pod jego przywództwem opozycja nie ma szans na sukces wyborczy. Nie będę ich przytaczał, jak kto ciekaw, niech sobie odszuka. Wszelako od kilkunastu miesięcy – uznawszy, że skoro jego partyjni koledzy okazali się zbyt mało odważni na przewrót, a media zbyt słabe, by na nich tę odwagę wymusić – nie napisałem o panu Schetynie ani jednego złego słowa.

    Dziś jednak ten okres ochronny uważam za zakończony. Cdn.

  29. ciąg dalszy:
    Nie mam zamiaru się jakoś szczególnie nad panem Schetyną znęcać. Powiem tylko, że we współczesnej polityce nie trzeba być jakimś szczególnym mózgowcem, można wręcz być nawet tępym worem, ale minimalny choćby ciężar wewnętrzny oraz wdzięk należy posiadać. Tymczasem w panu Schetynie tyle ciężaru wewnętrznego, co w piosenkach Bayer Full, i tyle wdzięku, co kości w meduzie. Nie jego wina, rzecz jasna, taki już pan Schetyna jest, ale – chyba się ze mną Państwo zgodzicie – kiedy meduza zaczyna wmawiać światu, że ma najmocniejszy kręgosłup w całym oceanie, to nie ma powodów, by jej przytakiwać. Cdn.

  30. i dalej:
    Uważam pana Schetynę – obok panów Kaczyńskiego i Rydzyka – za jednego z trzech największych szkodników ostatnich czterech lat. To bardzo osobliwy triumwirat: Rydzyk warzy na Zamku miksturę, która odbiera rozum, Kaczyński krąży po murach obronnych i każe ją pić tym, co chcą żyć w ich obrębie, a Schetyna cichcem wyrzyna na przedpolu wszystkich śmiałków, którzy chcieliby przedostać się do Zamku, by palenisko z miksturą wygasić. Z pewnością myśli o sobie inaczej, ale fakty są takie, że obecny szef PO pełni rolę pierwszej linii dywersyjnej w pisowskiej reducie. Cdn.

  31. @jobrave
    14 października o godz. 17:15

    Mam podobne refleksje.
    Czasem przysłowie, ze czasem nie ma tak źle zeby dobrze nie było, ma zastosowanie.
    Ten przypadek moim zdaniem tu pasuje.

    ***

    Dla poprawienia humoru:
    Monologue: Full Stonewall | Real Time with Bill Maher (HBO)
    https://www.youtube.com/watch?v=CKnUbT4_uTA

    Trump uważa, że obcych trzeba wywalać, chyba że wtrącają się do naszych wyborów.

    Rudy Guliani (od przynies podaj, pozamiataj) teraz ma zadanie, żeby skojarzyć Rumunię z Bidenami. Najpierw była Ukraina, potem Chiny, a teraz Rumunia (Transylwania).
    Jednym słowem jest badaczem/odkrywcą konspiracji.
    Po całym swiecie poluje na to g..wno.

    Trump używa Gulianiego do sledzenia Joe Biden (konkurent w wyborach prezydenckich)

    BTW co za wspaniała historia na sezon halloweenowy

    A pumpkin, using a vampire … to attack A mummy
    (dynia używa wampira… do atakowania mumii)

    Dotego okazuje się, że wampir miał asystenta, któremu na imię: IGOR

    Igor Frumen i Lew P. (ukraińcy) byli „wspólpracownikami” Gulianiego, pomagali mu w szukaniu brudów na Joe Biden.

    W przeddzień ich aresztowania Guliani jeszcze zdążył zjeść z nimi obiad.

    A juz parę godzin później zostali zaaresztowani na lotnisku z biletem w jedną stronę usiłując zwiać z USA

    Patrząc na ich zdjęcia przychodzi na myśl, ze niedawno ganiali Macaulay Culkin po domu (nawiązanie do filmu „Home Alone”)

    ***
    Trump tłumaczy, ze skoro Kurdowie nie pomogli Amerykanom w IIWŚ, to fack them.
    Ale przecież są tez inni, którzy wcale Amerykanom nie pomagali w tym czasie.
    Na przykład Niemcy. Ci wcale, a wcale nie pomagali.

    ***

    Trump obgadywał Jeezy (rapper) w trakcie spedu.
    Na to Jezzy odpowiedział: Ja mam 99 problemów i dodatkowo jęcząca małą bitch

    ***

    W czasie tego samego spędu, Trump orzekł, ze Joe Biden był tylko pod jednym względem dobrym vice-prezydentem.
    Ponieważ wiedział dobrze jak całować tyłek Obamy.

    Na to odezwał się Mike Pence: Good one, Boss!

    ***
    A Mikea Penca żona Karen, która też na tym spędzie przemawiała do kobiet powiedziała do nich tak:
    If you support president Trump, Don’t be afraid to get down on your knees

    Naprawdę tak się wyraziła!

    Ps. Tłumaczenie nie dla Ciebie, a dla tych, którzy nie całkiem kumają ponglish

  32. OK daję całość, jak się komuś nie chce czytać w częściach, bo już wiem,co się moderacji nie podoba.

    Saramonowicz na FB o Schetynie 🙂

    Andrzej Saramonowicz
    4 godz. ·

    W 2016 i 2017 roku zdarłem sobie linie papilarne od stukania w klawisze, że pan Grzegorz Schetyna powinien odejść. W moich tekstach z tamtego czasu jest mnóstwo argumentów, dlaczego ów polityk nie nadaje się na lidera, i dlaczego pod jego przywództwem opozycja nie ma szans na sukces wyborczy. Nie będę ich przytaczał, jak kto ciekaw, niech sobie odszuka. Wszelako od kilkunastu miesięcy – uznawszy, że skoro jego partyjni koledzy okazali się zbyt mało odważni na przewrót, a media zbyt słabe, by na nich tę odwagę wymusić – nie napisałem o panu Schetynie ani jednego złego słowa.

    Dziś jednak ten okres ochronny uważam za zakończony.

    Nie mam zamiaru się jakoś szczególnie nad panem Schetyną znęcać. Powiem tylko, że we współczesnej polityce nie trzeba być jakimś szczególnym mózgowcem, można wręcz być nawet tępym worem, ale minimalny choćby ciężar wewnętrzny oraz wdzięk należy posiadać. Tymczasem w panu Schetynie tyle ciężaru wewnętrznego, co w piosenkach Bayer Full, i tyle wdzięku, co kości w meduzie. Nie jego wina, rzecz jasna, taki już pan Schetyna jest, ale – chyba się ze mną Państwo zgodzicie – kiedy meduza zaczyna wmawiać światu, że ma najmocniejszy kręgosłup w całym oceanie, to nie ma powodów, by jej przytakiwać.

    Uważam pana Schetynę – obok panów Kaczyńskiego i Rydzyka – za jednego z trzech największych szkodników ostatnich czterech lat. To bardzo osobliwy triumwirat: Rydzyk warzy na Zamku miksturę, która odbiera rozum, Kaczyński krąży po murach obronnych i każe ją pić tym, co chcą żyć w ich obrębie, a Schetyna cichcem wyrzyna na przedpolu wszystkich śmiałków, którzy chcieliby przedostać się do Zamku, by palenisko z miksturą wygasić. Z pewnością myśli o sobie inaczej, ale fakty są takie, że obecny szef PO pełni rolę pierwszej linii dywersyjnej w pisowskiej reducie.

    Nie mam pojęcia, co zrobią teraz ludzie z Platformy Obywatelskiej. Ale wiem, co powinni. Wszyscy to wiemy. I wiemy też doskonale, że jeśli działacze Platformy Obywatelskiej będą czekać ze zmianami w przywództwie do partyjnego zjazdu w 2020 roku, to skończą jak Nowoczesna, która po „r.o.m.a.n.t.y.c.z.n.y.m wypadzie” Ryszarda Petru na sylwestrową Maderę nie miała jaj, by go w kilka dni pogonić.

    Historia uczy, że znacznie częściej zostawało się cesarzem, ścinając głowę poprzednikowi, a nie prosząc go grzecznie, by ustąpił. I że ci, co grzecznie prosili, rychło dyndali na sznurach.

  33. Do punktu 5. dopisałbym podpunkt o aktywnym zaangażowaniu się w kampanię PiS mediów powszechnie uważanych za anty-PiSowskie, takich jak Gazeta Wyborcza czy TVN, o czym ostatnio sporo dyskutowaliśmy na tym forum.

    A poza tym uważam, że Platforma powinna zostać rozmontowana.

    Obecnie stanowi ona zatęchłą, bezkształtną masę, która nie bardzo wie, czy jest za, czy nawet przeciw (zupełnie jak jej idol, obwożony po wiecach i oklaskiwany niczym cesarz z bajki Andersena, choć bredzi jak Kononowicz).

    Siłą bezwładu ta zatęchła, bezkształtna masa wciąż utrzymuje się na pozycji największej partii opozycyjnej. Utrzymuje się, bo ma pieniądze, struktury i media. Nie ma już natomiast energii, wizji czy impulsu do działania.

    W tej zatęchłej, bezkształtnej masie wciąż tkwi parę wartościowych osób, raczej na niższych niż na wyższych szczeblach. Szkoda, żeby ci ludzie się tam marnowali. Dlatego tacy jak Arłukowicz i Nowacka powinni wrócić do lewicy, zaś politycy o racjonalnych umysłach i trzeźwym spojrzeniu na gospodarkę, czyli pozostałości po Nowoczesnej, Brejza czy Budka – dogadać się z PSL-em, który właśnie zrobił dobry manewr, orientując się na porzuconych przez Platformę i niszczonych przez PiS drobnych przedsiębiorców i rolników (nie mylić z tzw. wsią, gdzie rolnicy stanowią zdecydowaną mniejszość).

    Reszta może sobie założyć koło wzajemnej adoracji. Reszta, czyli stetryczałe jądro Platformy, które samo nie wie, czego chce, to znaczy w sumie chciałoby, żeby było, tak jak było, tylko już nie wie, jak.

  34. Posłuchajcie tego koniecznie! Wywiad z Grzesiem S.

  35. Gospodarzu,
    znakomite podsumowanie. „W punkt” (punktów dziesięć!), jak to teraz młodzi mówią.

  36. Posłuchajcie tego! Wywiad z Grzesiem S. 🙂
    https://www.youtube.com/watch?v=Chhp-DTf-oQ

  37. A mimo wszystko, niech ten PiS dunder świśnie.

  38. Remm,
    skoro ta nieszczęsna PO w 2015 roku nie zrozumiała, że wyniosła Kaczyńskiego i jego PiS do władzy, to rzeczywiście trwa potrzeba by sobie uświadomiła, że jest formacją schyłkową bez przyszłości. Obawiam się jednak że będzie się reanimować ponieważ będzie teraz potrzebna w walce o o żyrandol dla MKB. Żaden z trzech liderów lewicy nie wygląda na mającego szanse na zwycięstwo z Adrianem a MKB chyba ma i – jak na dzisiaj – to na tę postać należałoby chyba postawić. No chyba że ewentualnie Bogdan Zdrojewski ale jego Schetyna nie znosi z wzajemnością zresztą. Byłoby dobrze, by PO poświęciła całe swoje siły na walkę o zwycięstwo w kampanii prezydenckiej i po nim, w poczuciu spełnionego obowiązku „wyprowadziła sztandar”.

  39. Wszystkich, którzy mu zagrażali Grzesio wysłał do Brukseli i na prezydenta Warszawy.

  40. @legat
    14 października o godz. 20:00

    „żyrandol dla MKB”? Litości…

    Jeśli ktoś z obecnej KO miałby szanse z Dudą, to najbardziej Arłukowicz, choć – jak napisałem – wg mnie powinien wrócić do lewicy. Mógłby też spróbować Biedroń, choć on jest z lewicy, nie z KO. Pewnie są też inni, których nie znam lub którzy nie przychodzą mi do głowy. Ale nie MKB. To byłoby samozaoranie, miażdżąca przegrana w pierwszej turze.

  41. Remm,
    pozwolę się nie zgodzić. Wynik MKB w Warszawie pokazuje, że ma szanse.

  42. @

    Prof. Hartman pięknie podsumowuje:

    Ojcze narodu, prezesie-naczelniku, prowadź swoje dzieci ku chwale Wielkiej Polski, dopóki starcza Ci sił. Na pewno jeszcze zdążymy wystawić Ci pomnik, zanim odwróci się karta historii.

    Ośmiornica PiS

  43. legat
    14 października o godz. 20:00
    i Remm
    Widziałem od 2005 roku szereg prób tworzenia partii politycznych i wyborcy mocno je popierali. Niestety wszystkie zawiodły oczekiwania (partia Palikota , Nowoczesna Petru, Wiosna Biedronia itp)
    Dopóki nie pojawi się jakaś partia centrowa mająca stabilne i rosnące poparcie jesteśmy skazani na PO (nic lepszego nie ma na rynku politycznym). Radykalne partie prawicowe są i rosną w sile , Lewica znów wraca do gry (PiS ja wskrzesił). PSL kiepsko przedzie , ale innej partii ludowej nie ma (Samoobrona to już wspomnienie). Prawicowej nie radykalnej partii Polska nie ma. (PiS to żadna prawica to mafia polityczna z ideą zdobycia władzy absolutnej)
    Niestety Popierana przez kościół mafia polityczna jest skuteczna i zagraża bytowi Polaków (cześć no tym nie wie) i praktycznie rujnuje scenę polityczną uniemożliwiając normalne głosowanie normalnym Polakom.
    To bardzo utrudnia powstawanie dobrych partii chcących demokratycznie konkurować.

  44. PKW przedstawiło oficjalne wyniki wyborów parlamentarnych 2019.
    \Wygrało je PiS, które zdobyło 235 mandatów poselskich.
    Na drugim miejscu z wynikiem 27,40 proc. uplasowała się Koalicja Obywatelska. Wprowadzi ona do Sejmu 134 posłów.
    SLD z wynikiem 12,56 proc. głosów zdobyło 49 mandatów.
    PSL (8,55 proc.) wprowadzi 30 posłów,
    Konfederacja (6,81 proc.) – 11 posłów.
    Obawiam się że prezes JK nie jest z tego wyniku kontent

  45. remm
    14 października o godz. 19:38
    ,,Do punktu 5. dopisałbym podpunkt o aktywnym zaangażowaniu się w kampanię PiS mediów powszechnie uważanych za anty-PiSowskie, takich jak Gazeta Wyborcza czy TVN, o czym ostatnio sporo dyskutowaliśmy na tym forum.”

    Lobbysci naszych dwoch najsilniejszych pozaeuropejskich sojusznikow dbaja o to ,
    zeby PiS trzymal wladze.
    Wszyscy inni aktorzy tej szopki maja swoje role i sa za to sowicie oplacani.

  46. @
    Takich sztuk nawet Al-Kaczore nie potrafi:

    https://www.youtube.com/watch?v=d1J3NLNWAPU

  47. Czy liczba mandatów PiS identyczna jak cztery lata temu. PO straciło 4 mandaty
    PSL zyskało , ale przecież jest zlepkiem z Kukiz i tak naprawdę nie wiadomo ile ma mandatów
    Nowością jest SLD z 42 mandatami i skrajna prawica konfederacja z 11

  48. jobrave
    14 października o godz. 18:44-

    Zarówno wpis Saramonowicza, jak i zachowanie samej partii PO, moim zdaniem, dowodzi bezdyskusyjnie planu na te wybory mającego na cel urzadzenie się na kolejne lata w roli opłacanego z budżetu zakładu pracy chronionej, na modłę klubu ligowego.
    To jest horyzonyt i cała ‚kompetencja’ Schetyny – gra o premię na punkty, nie wynik, jak przeciwnik pozwala.
    To również, podobnie jak piłka polska i wszelakie instytucje na publicznym groszu, ordynarne dojarnie dla wykluczonych z transformacji cywilizacyjnej, którzy w masie swej w sumie doprowadzili do wykluczenia transformacji.
    Opowieści ‚ludzi dobrych”, bo…lubianych, a lubianych bo nam podobnych, czyniących „pożyteczności”, o grzechach głupoty bywszej, istotnie opisują głupotę zadania Polsce cywilizacji półgębkiem, na niby, de facto konserwującej jeden wielki pegeer ekonomiczno-kulturowy na garnuszku podatnika i idiotów z UE.
    Wynik spotkania małpy z brzytwą był oczywisty: Polacy, nic sie nie stało, to tylko piss w wierzbach płaczących gra szopena…
    I tę muzykę na wódzie, odnawialnie prądem polokoktę zasilającej, a stawianej za szampan pod żyrandol, znów słyszymy unisono, bo właśnie to Polak Potrafi na Drugą Polski Nóżkie walnąć światu w rurę, a sobie w stopę – taki tylko z niej zwrot.

    Wynik wyborów w UK budujący, dupska ruszyło o połowę więcej na Ko niż na piss, w sumie ca 9% pobytowiczów. Miara sukcesu na miarę możliwości – cywilizowania grylla z azbestu na zmywaku.
    I pomyśleć, że przewrót cywilizacyjny stawiający Irlandię do pionu a oprawców kościelnych w tiurmy, uczynili …emigranci zarobkowi.
    Co kraj to obczaj, a każdy inny lepszy niż czaj z wódą w recepturze polokokty pod czerepem.

    PS Jobrave, nie bierz do siebie; mam dalszych krewnych w UK i ekstrapoluję sobie na projekcję, bez urazy, pls.
    Pozdrawiam uporczywie.

  49. @maciek.g
    14 października o godz. 20:48

    I to jest pocieszające. Mimo zmasowanej, agresywnej, nachalnej i bardzo kosztownej kampanii PiS dostał mniej niż 4 lata temu. Wróciła lewica. No i PiS będzie dodatkowo szturchany z prawej strony przez Konfederację, której Kaczyński z sobie tylko znanych powodów bał się bardziej niż LGBT.

  50. Novum jest ze PiS stracił senat , to duży problem , problemem dla Jarka jest to że kończy się kadencja Dudy w 2020r i jest pewne że PiS straci swego Prezydenta (Duda złamał konstytucję i jego bezpieczeństwo zależy od piS)
    Nie uda sie więc JK plan przecięcia władzy , a nie ma wątpliwości ze PiS gwałtownie zacznie tracić poparcie (nie ma szansy na realizację obietnic, zbliża się dekoniunktura i rozdmuchane wydatki będą biły w niego.
    Wcale bym się nie dziwił dyby spełniła się wizja Jackowskiego

  51. @legat

    Wybory na posła, nawet typowanego na premiera, to coś zupełnie innego niż wybory prezydenckie. Poza tym Warszawa jest miejscem wyjątkowym, bardzo antypisowskim, co najlepiej było widać podczas wyborów samorządowych, gdy Trzaskowski wygrał w pierwszej turze, choć w kampanii zaliczał wpadkę za wpadką i w ogóle wyglądał na takiego, co to nie bardzo się na to stanowisko nadaje.

    Nie chcę być nieelegancki wobec damy, jaką niewątpliwie jest MKB, ale według mnie należy ona do typowych przedstawicieli tej „trzeciej części Platformy”, o której napisałem powyżej. Podobnie zresztą jak nasz blogowy sąsiad Adam Szostkiewicz, który kiedyś napisał o MKB taki tekst: https://szostkiewicz.blog.polityka.pl/2019/09/15/malgosia-nie-moze-sie-podpisac-pod-paktem-dla-kobiet/, według mnie dobrze ilustrujący stan ducha tej grupy.

    Żeby stawić czoła Dudzie i całej pisowskiej machinie, trzeba mieć nie tylko charyzmę, lecz również nieprzeciętny power (w języku polskim nie ma odpowiedniego słowa), a nawet trochę agresji, której pani MKB zdecydowanie brakuje, co w wielu sytuacjach jest zaletą, ale nie w tej. Zwłaszcza że – choć wyniki wczorajszych wyborów są dla opozycji lepsze niż oczekiwano – to już nie jest Polska podzielona na pół. To jest Polska PiSowska. Nawet takie bastiony liberalnej lewicy, jak Pomorze Zachodnie i Dolny Śląsk padły pod naporem pisowskiego buldożera. Trzeba będzie je odbić. A przemówienia MKB na wiecach Platformy to był zieeeeew.

  52. @Gekko po fakcie nie tyle zmądrzał co przestał się kompromitować. Radziłabym wrócić do poprzednich blogów i samemu sobie kliknąć łapką w dół. Siła rażenia będzie mniejsza.

  53. @ maciek.g
    14 października o godz. 20:37

    „Dopóki nie pojawi się jakaś partia centrowa mająca stabilne i rosnące poparcie jesteśmy skazani na PO (nic lepszego nie ma na rynku politycznym)”.

    Jak będziemy powtarzać, że jesteśmy skazani na PO, to ta „nowa partia centrowa” faktycznie nigdy się nie pojawi.

  54. remm
    14 października o godz. 20:58
    Boi się bo wieże konfederacja jest bezwzględna i wykorzysta wszystko by go zniszczyć.
    PO się nie bał , bo oni nigdy nie odważyli się na ostrą grę

  55. remm
    14 października o godz. 21:03
    Niestety mam za wiele latek i za mało funduszy by zakładać partię (a to proces wieloletni 8 lat minimum) Musze czekac na innych

  56. Dobre wiadomości: idą wybory.
    – – –
    Kontynuując konwencję podsuniętą Redaktorem Passentem, kandydaci już są, jak następuje:
    (kolejność, od miejsca 2 – przypadkowa)

    1. Nowacka Barbara
    .
    .
    .
    2. Kosiniak Kamysz
    3. Biedroń Robert
    4. Zdrojewski Bogdan
    5. Sikorski Radek
    6. Borusewicz Bogdan
    7. Piekarska Katarzyna
    8. Borowski Marek
    9…. niech każdy sobie sam wybierze

    Moje kryteria:
    Charakter, rozeznanie, wpływ i międzyzakładowa „zdolność konkurencyjna” (w rożnym stopniu komponujące każdą pozycję) vs teamu pad/ciocia bronia.

  57. @maciek.g „Popierana przez kościół mafia polityczna jest skuteczna i zagraża bytowi Polaków”
    Może inaczej – jakie mafie popierają kościół katolicki w Polsce?
    Kto pod przewodem Matki Boskiej w Klapie sprowadził kraj do takiego upadku?
    Preambuła do Konstytucji RP zawiera takie sformułowanie: ” w poczuciu odpowiedzialności przed Bogiem lub przed własnym sumieniem” co oznacza że jedno wyklucza drugie i to co ma miejsce obecnie pochodzi z dowolnej interpretacji woli boskiej.
    Módlcie się!

  58. @maciek.g
    14 października o godz. 21:06

    Nie miałem na myśli zakładania partii od zera.

    Chodzi o to, że spodziewałem się, iż przepływ z KO do lewicy będzie większy.

    Tym razem wyborcy anty-PiSowscy mieli kilka opcji: konserwatywni mogli oddać głos na PSL, który w tej kampanii naprawdę się starał (Kosiniak wygrał dwie debaty), lewicowi na lewicę, która też ma większy potencjał niż stetryczała Platforma. A mimo to większość wciąż kurczowo trzymała się KO.

  59. Widzę, że w dyskusji przewija się wątek Konfederacji, która zdobyła mandaty w wyborach. Wraz z tą niewielką ale silną przekonaniami grupą trafił do Sejmu reżyser Grzegorz Braun.
    Traf chciał, że tydzień temu Przemysław Witkowski z Krytyki Politecznej poświęcił mu tekst – można powiedzieć, że w kontekście wyborów proroczy. Tekst jest próbą opisu sylwetki politycznej Brauna i nosi tytuł „”Służby, mafie i loże vs „szczęść boże”, czyli magiczny świat Grzegorza Brauna.”

    Oto fragment na zachętę:

    „Żydzi, Niemcy i masoni knują przeciw Rzeczypospolitej, a samotny reżyser jest jej ostatnim sprawiedliwym! Czy Matka Boska z rosyjską pomocą uratują Ojczyznę? Dziś w cyklu „wielka prawicowa szuria” zapraszamy was do magicznego świata Grzegorza Brauna.

    Zbadamy jego korzenie ideowe i dzieje rodu – i przede wszystkim tę z pozoru dziwaczną gmatwaninę, którą jest jego myśl polityczna. Znajdziemy w tej opowieści chasydów Chabad Lubawicz, wieś Gietrzwałd, Lecha Wałęsę, Nową Chazarię, WSI, masonów, Karola Wojtyłę, Smoleńsk, agencję Sputnik, układ wrocławski, Putina, Śpiących Rycerzy, Hoene-Wrońskiego oraz – zwerbowanego w dwudziestej trzeciej wiośnie przez STASI i GRU – Grzegorza Schetynę.

    Mało kto z liberalno-lewicowych elit bierze Brauna na poważnie. Trudno im uwierzyć, że w roku 2019 ktoś na serio domaga się batożenia gejów i mszy po łacinie, a także uważa, że Maryja zatrzymała w 1877 roku I wojnę światową objawiając się w warmińskiej wiosce. A jednak ten człowiek znajduje tysiące takich, którzy chcą mu powiedzieć: Szczęść Boże! Uzyskał 11,86% w wyborach na prezydenta Gdańska i ponad 5% na Podkarpaciu do Europarlamentu. Jego zwolennicy tęsknią za niepodważalnymi wartościami, za kobietą w kuchni, za rózgą w klasie. I jest ich coraz więcej. A gdzieś w tle majaczy dodatkowo Rosja. Zapnijcie pasy, oto dzieje pana Grzegorza.”

    Gorąco zachęcam do lektury, która daje przedsmak obcowania z Braunem jako posłem. Całość poniżej.

    https://krytykapolityczna.pl/kraj/grzegorz-braun-witkowski/

  60. ls42
    14 października o godz. 17:57

    Odnośnie konkluzji w modlitwie do Putina, wystarczy: Pan mym pasterzem.
    Kwalifikacja umysłowa owcy do takiego beczenia i rytuału golenia do gołej skóry jako rezultatu, jest analogią wystarczającą kondycji wyznawców.
    Mamy więc już kąsęsus na miarę zaklęć Cioci Broni.
    Poza tym, fajnie jest, Is, na 100+42.
    Pozdrawiam z przymrużeniem oka cyklonu. 😉

  61. Remm,
    powiedzmy, że się z Tobą zgodzę. Trzeba sobie następnie zadać pytanie – a kogo byś widział, kto miałby szansę? Ten pajac Biedroń może?- jest skazany na niepowodzenie. Arłukowicz sprawia wrażenie mało zrównoważonego, choć jest błyskotliwy ale „zdrajca” karierowicz, niegodny zaufania.
    Zakładanie, że Duda jest pewniakiem to błąd. Nawet w Krakowie jego tatusiowi pokazano środkowy palec. Andrzeja Dudę wystarczy tylko dobrze pokazywać w mediach. Te jego miny i omiatanie wzrokiem, jak „Duce”. Mnie rozśmiesza niemożebnie bo widzę w nim komika jakiegoś.Ten pisowski popapraniec jest „do załatwienia” tylko trzeba się za niego zabrać profesjonalnie.
    Weź też może pod uwagę pewną modę na kobiety. Mnóstwo jest ich na topie w EU. A widziałeś statystyki w tych wyborach? Mniej więcej tyle samo głosowało kobiet co mężczyzn. Niektórzy twierdzą (też publicyści), że gdyby tylko Kwaśniewska zgłosiła chęć to wdeptałaby Dudę w glebę w pierwszej turze.

  62. @jorave z pomocą A.Saramonowicz znajduje kozła ofiarnego, to znaczy że obaj panowie niczego nie zrozumieli po wyborach.

  63. legat
    14 października o godz. 21:20

    W dużej mierze popieram opinię, a najbardziej tę kluczową część:
    …zabrać się profesjonalnie…
    Dysproporcja w fachowości metod (metod, nie treści) propagandowego rozp.dalania Polski przedwyborczej przez piss, w porównaniu do żałosnej amatorszczyzny PO (np akcja Ciocia Bronia-Żyrandolska), to fenomen na którego odsłonę kulis teraz liczę.

    Fachowość w cywilizacji nikomu bowiem nie przeszkadza, z wyjątkiem oszustów plemiennych.

  64. Bar Norte,
    natura nie znosi próżni. Odszedł był Jan „Szczęść Boże” Szyszko to pojawił się Grzegorz „Szczęść Boże ” Braun. Jakaś równowaga musi (co) być.

  65. A jeśli rzeczywiście było tak, że PO-KO celowo nie angażowała się zbytnio w kampanię, w obawie, że gdyby wygrała (w tym sensie, że uzyskałaby znaczni wyższy wynik), musiałaby się zmagać nie tylko z tym, co zostawił PiS, ale i koalicjantami? W sumie takie odpuszczenie byłoby bardziej racjonalne niż przejmowanie popisowskiego bardaku. Czy nie lepiej dać PiS jeszcze się pobawić władzą, poczekać na zadyszkę i zaatakować przed metą? A na razie niech się suweresyny cieszą PiS-em, niech zobaczą, jak „dotrzymują słowa”, jak „jako pierwsi i jedyni spełniają obietnice”.
    Po mordach pisdzieckich nie widać euforii ze „zwycięstwa na historyczną skalę”. Może już wiedzą, że jednak dalsze „reformy”, bez większości konstytucyjnej nie przejdą, bo sankcje unijne, bo ONZ, może nawet i Hamerykanom coś się nie spodoba? Nie wiemy przcież wszystkiego.

  66. Co do ewentualnego kandydata opozycji na prezydenta – a jeszcze lepiej kandydatki … .

    Nic nie stoi na przeszkodzie by szeroko rozumiana opozycja sięgnęła po wyrazistą osobę spoza swego establishmentu. Oczywiście mam na myśli osobę o uznanym autorytecie, osobowości i akceptowanych szeroko pogladach.
    Mam na myśli takie postacie jak Alexander Van der Bellen w Austrii czy Zuzana Caputowa na Słowacji. Obie te postacie nie zgrane na skutek wcześniejszej aktywnosci stricte politycznej pięknie wygrały wybory w podobnych sytuacjach jak obecnie w Polsce.

    Co prawda jest na to troche późno ale może warto jednak spróbować.

  67. Pies niestety nie ruszył „Psa”, ale co postraszył, to postraszył 🙂

  68. Jobrave,
    czyżbyś trawersował Konfucjusza? – Usiądź na brzegu rzeki i poczekaj, aż trupy twoich wrogów spłyną z prądem.

  69. legat

    „Jakaś równowaga musi (co) być.”

    Jak wcześniej zwrócileś uwagę w podobny sposób marszałek senior Korwin bedzie równoważył marszałka seniora Morawieckiego.

    Jak by nie patrzeć na wyniki wyborów to jedno jest pewne – to będzie ciekawy Sejm.

  70. Bar Norte,
    to ciekawa myśl. Nie wydaje mi się też, by było za późno. Zuzana Čaputová potrzebowała chyba nie więcej jak pół roku?!

  71. Gekko,
    no i widzisz, widzisz? – czasami nawet my możemy się z czymś zgodzić.

  72. Bar Norte
    14 października o godz. 21:36

    Co do ewentualnego kandydata opozycji na prezydenta – a jeszcze lepiej kandydatki … .

    Nic nie stoi na przeszkodzie by szeroko rozumiana opozycja sięgnęła po wyrazistą osobę spoza swego establishmentu. Oczywiście mam na myśli osobę o uznanym autorytecie, osobowości i akceptowanych szeroko pogladach.
    _________________________________________
    Też tak uważam, ale, czy mamy kogoś takiego? To musi być ktoś spoza polityki, ale jednocześnie nie może to być ktoś znikąd. Masz jakiś pomysł? Mnie się podoba prof. Aleksander Smolar, ale nie wiem, czy on by chciał.

  73. A, żebyś wiedział 🙂

  74. replay
    legat
    14 października o godz. 21:40

    Jobrave,
    czyżbyś trawersował Konfucjusza? – Usiądź na brzegu rzeki i poczekaj, aż trupy twoich wrogów spłyną z prądem.
    ———————-
    A, żebyś wiedział 🙂

  75. legat
    14 października o godz. 21:40-

    Też miałem to skojarzenie przesłania podskórnego z podbródków Schetyny…
    Jednakże u nas trawestacja wygląda raczej tak: usiądź na brzegu rzeki i poczekaj, aż chłopi sztachetami spuszczą Twe truchło z prądem (po herbacie z prądem).
    – – –

    Bar Norte
    14 października o godz. 21:36

    Właśnie to sugeruję, za poduszczeniem sun-tse-tse i konfabulacjoniusza (ale na poważnie):
    Kandydat spoza lub z obocza PO, wyrazisty jak młot na czarownice, zdolny zogniskować wektory.
    Tyle, że tak się nie stanie, albowiem od dziś interesem każdej partii uwlaszczonej na sejmowych dietach jest zachowanie status quo, kontestując PO, a więc i jej ew. kandydata, o ile nie promowanie się własnym.
    Poetyka systemu samopsującego się.

  76. D. Passent: „Pieniądze rozdane wyborcom. Zamiast na opiekę lekarską, edukację, mieszkania, drogi PiS rozdał milionom ludzi gotówkę, kupując ich głosy”.

    Zarówno na służbę zdrowia edukację, mieszkania i drogi PIS wydaje znacznie więcej niż poprzedni rząd. Budżet służby zdrowia wzrósł w 2018 roku z ok. 70 mld zł do ok. 100 mld zł.

    „Nie wstyd im, że latami ciągną się śledztwa w sprawie wypadku samochodowego kolumny samochodowej Szydło …”.

    Jak wiadomo rząd powinien naciskać na wymiar sprawiedliwości by się ogarnął i pospieszył. Wiadomo że naciskanie na wymiar sprawiedliwości w konkretnych sprawach należy do dobrych praktyk w UE.

    Nie zdzwwię się jak pan redaktor napisze, że przegraliśmy z Macedonią i będzie się upierał, że ma rację. Dla opozycji prawda to marny interes.

  77. nieomal cytat ….demokracja polegającą na tym, że każdy lump i ciul może naubliżać ludziom godnym szacunku….
    Teraz czas na podział: lumpy i ciule po lewej, godni szacunku po prawej, przy czym reguła „błędnego koła nędzy” kwalifikuje potomstwo
    LISTA OBYWATELI RZECZPOSPOLITEJ Z WG. @BWTB
    1. ……………. 1. nick BWTB
    2. …………….. 2………………
    3 ……………..

  78. Bar Norte
    14 października o godz. 21:43

    „Jak by nie patrzeć na wyniki wyborów to jedno jest pewne – to będzie ciekawy Sejm”.

    Tow. Leszek Miller zauważył, że wszystkim spadło tylko PiS-owi wzrosło.

  79. Ma 1000% racji
    cytuję
    Kidawa-Błońska wskazała też, że bardzo trudno było wygrać tę kampanię. Patrząc na zaangażowanie moich koleżanek i kolegów w terenie, widzę, że zrobiliśmy naprawdę wiele. Bardzo trudno jest prowadzić kampanię, kiedy ktoś po drugiej stronie nie przestrzega żadnych reguł – dodała.

  80. Bar Norte,
    ponieważ pojawił się Mauro, to pozwolę sobie kontynuować wątek równowagi w Sejmie. Zniknęła „Miss Moher” Sobecka to pojawiła się Klaudia Jachira.

  81. Polska ma stabilny rzad na kadencje 2019-2023.
    Polityke ktora bedzie kontynuacja, nie zwrotem.
    Za 4 lata zbierac bedzie juz owoce tego co zostalo zreformowane w uplywajacej kadencji.
    Zobowiazania wyborcze Kaczora: przejscie dochodow Polakow na poziom ktory jeszcze niedawno byl marzeniem pokolen, tez robi wrazenie. Jeszcze wieksze nizli zniesienie wiz do USA.

    2023 – jakie wtedy beda obszary konfliktu: rzad- opozycja? Kto z wyborcow bedzie pamietal o co chodzilo opozycji chocby w roku 2018?

    Idzie jeszcze lepszy czas dla Polski.

    ml

  82. A w UK pisiarnia dostała po dupie, mam w tym swój skromniutki udział :).
    „Koalicję Obywatelska poparło ponad 9,6 tys. osób, czyli 38,85 procent głosujących (dane z około 63 proc. obwodowych komisji wyborczych). Drugie miejsce na Wyspach zdobyła zaś Lewica, na którą zagłosowało 6 275 (25,23 proc.), a dopiero na trzecim miejscu plasuje się Prawo i Sprawiedliwość z wynikiem 4 447 (17,88 proc.)”.

  83. Dlaczego PiS wygrał?
    Przyczyna pierwsza-wewnętrzna:
    W kraju położonym między Odrą a Bugiem i między Karpatami/Sudetami a Bałtykiem
    zdecydowaną większość stanowią heteroseksualni Polacy wyznania katolickiego.
    I choćby zebrać do kupy wszystkich, wywodzących się ze środowiska dawnej KPP,
    dołożyć do tego tych z Volkslisty, uzupełnić potomkami rezunów z UPA oraz osobnikami
    z zaburzeniami tożsamości seksualnej, to większości z tego sklecić się nie da.

    Przyczyna druga-zewnętrzna:
    Zarówno w interesie USA jak i Izraela leży, aby w Polsce rządzili ludzie orientacji proamerykańskiej
    a nie proniemieckiej czy prorosyjskiej.
    I najwyraźniej CIA do spółki z Mossadem działają sprawniej, niż BND i FSB.

  84. Bar Norte

    Szczesc Boze !

    Nie moge doczekac sie na sejmowa batalie
    ,, Godzilla kontra Hedora ”,
    Klaudia Jachira kontra Grzegorz ( brunatny ) Braun.
    Wreszcie bedzie u nas smiesznie !

  85. Mauro Rossi
    14 października o godz. 21:53
    „Zarówno na służbę zdrowia edukację, mieszkania i drogi PIS wydaje znacznie więcej niż poprzedni rząd. Budżet służby zdrowia wzrósł w 2018 roku z ok. 70 mld zł do ok. 100 mld zł.”
    _____________________________________________
    Ano wydaje więcej, ale to z powodu inflacji, do której wcześniej sam doprowadził. 🙂

  86. @legat 22:04, cóż mogę powiedzieć: niestety.
    Jeśli Jachira reprezentuje młodą polską inteligencję to jest wstydem dla narodu. Niezależnie od poglądów.

  87. Pani Kooperatywa

    Tak: starcia pp. Braun, Jachira, Hartwich wypychaja wrecz PiS na pozycje jedynej sily odpowiedzialnej za kraj. To bardzo pomaga rzadzic.

    ml

  88. Pan Jobrave

    Czy twierdzi pan ze inflacja za lata 2015-18 wyniosla 30%? Jest pan tego pewny?
    Boo +/- o tyle wzrosly naklady na sluzbe zdrowia.

  89. @legat
    14 października o godz. 21:29

    Szyszko był bardzo nudną postacią w porównaniu z Braunem:

    https://krytykapolityczna.pl/kraj/grzegorz-braun-witkowski/

    Poza tym mamy w Sejmie Korwina i Macierewicza, a z drugiej strony Senyszyn i Jachirę. Rządy PiS to generalnie tragedia, ale przynajmniej w Sejmie zapowiada się trochę akcentów komediowych.

  90. Próbowałem zniechęcić panią do wsparcia PiS i nakłonić ja do poparcia innej partii (pani jest katoliczka działającą w akcji katolickiej ) Niestety nic nie wskórałem. Pani nie ma wątpliwości, że PO jest anty kościelne, to samo tyczy się lewicy i te partie są od razu skreślone. PSL wchodzące w układy z PO budzi w niej wątpliwości (chyba tez antykościelne). Konfederacja może by i mogła by być wyborem , ale tam jest Korwin Mikke, a ten kobiety uważa za głupie i ja takiej partii popierać nie będę . Niestety innej oferty juz jej przedstawić nie mogłem bo w tych wyborach jej nie było.
    Natomiast moje informacje o tym ze PiS łamie konstytucję i prawo oraz pomawia bez żadnych dowodów nie robiły na niej żadnego wrażenia.
    Głosowała z pewnością i nie mam wątpliwości że na PiS

  91. @Bar Norte, dopiero teraz zauważyłem, że zamieściłeś wcześniej ten sam link o Braunie.

  92. Pamiętacie „Już za cztery lata, już za cztery lata…..”

  93. @legat
    14 października o godz. 21:20

    Kobiety? Barbara Nowacka byłaby dużo lepsza, ma charyzmę, umie mówić tak, że ludzie jej słuchają. Poza tym nie kojarzę z pamięci wszystkich posłów i posłanek, ale na pewno by się znalazł ktoś odpowiedni, nawet z drugiego szeregu (Dudy też prawie nikt nie znał, gdy wystartował).

  94. W.Czarzasty uzyskal mw tyle samo ( ok 100 wiecej ) co G . Braun

    https://www.youtube.com/watch?v=DhwpWlQZeEw

  95. Jeszcze o kandydatach na prezydenta: Gekko (14 października o godz. 21:10) zrobił dobrą listę, też z Nowacką na czele.

  96. Remm,
    sparowałeś Korwina-Mikke z Macierewiczem. A to duet budzący grozę. Pamiętasz może ich działania w kwestii lustracji? Ja nie bardzo bo akurat wtedy szukałem guza po świecie i byłem akurat w takiej czarnej dupie, ze żadne wieści do mnie nie docierały. Teraz znowu się spotkają i jeśli w łaskawości swojej prezes każe Pinokiu powierzyć jakąś funkcję rządową Antkowi Policmajstrowi, to może być jakiś kabaret.

  97. jobrave, Gekko

    Przykłady van der Bellena i Caputovej podałem nie bez kozery. Zarówno w Austrii jak i na Słowacji na skutek zgrania starego establishmentu partyjnego, który groził wygraną jakiś faszystów zaistniała potrzeba sięgniecia po nowych. To był też wynik refleksji establishmentu nad sobą – realnej oceny sytuacji.

    W tym przypadku sięgnięto nie tyle po polityków co społeczników. Van der Bellen był szanowanym profesorem ekonomii na uniwersytecie wiedeńskim ale z tzw wrażliwością społeczną. Kręcił się zresztą koło Zielonych. Natomiast Caputova była równie szanowanym adwokatem specjalizującym się w obronie biednych ludzi. Prowadziła np sprawy nielegalnych toksycznych składowisk odpadów, które truły mieszkające wokół nich społeczności. Co oczywiste głównie z grup społecznych na dole stratyfikacji.

    Tak więc obie kandydatury miały wynikający z praktycznego działania autorytet. Mało – autorytet ponadpartyjny wsparty też na pogladach akceptowanych przez większość. To tzw dobrzy, szanowani w najlepszym rozumieniu tego słowa, ludzie.

    Myslę, że w kraju też można znaleźć takie osobowosci z tym, że trudno jest mi tak na goraco je wskazać.

  98. Nieszczęściem Polski jest kościół. To on wygrywa wybory, łupi kraj bezlitośnie i spycha w trzeci świat.

  99. Mauro Rossi

    „PiS-owi wzrosło”

    Nic nie wzrosło, macie tyle samo mandatów co w poprzedniej kadencji.

  100. Mauro,
    nie wzrosło tylko się „przegło” na extremum. Teraz zjazd.

  101. Przypomniało mi się, że kiedyś, może rok temu, puściłem sobie jakiś filmik z tym Braunem na YouTube. Na początku gość całkiem sensownie mówił o polskiej polityce i gospodarce, widać było, że ma wiedzę, trzymało się to kupy. No i wtedy prowadzący zapytał Brauna, co w takim razie powinna zrobić Polska, aby te problemy rozwiązać, a Braun odpowiedział, że powinna zawierzyć się Chrystusowi Królowi i Matce Boskiej, czy coś w tym stylu. Dalej nie słuchałem.

  102. legat

    „Zniknęła „Miss Moher” Sobecka to pojawiła się Klaudia Jachira.”

    Pozwolę sobie tym razem się z tobą niezgodzić. One są nieporównywalne.

    Ps. Towarzyszka walki Sobeckiej z frakcji „radiomaryjnej” PiS, posłanka Bubula, też odpadła w wyborach.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Barbara_Bubula#/media/Plik:Politycy_Prawa_i_Sprawiedliwości_(9213503909).jpg

  103. Pani Klaudio.
    Gratuluje sukcesu!!! Trzymam kciuki. 🙂

  104. No i po wyborach wszyscy zdrowi.
    PKW ustanowiła rekord świata ogłaszając tak szybko wyniki, czyli już następnego dnia po wyborach. Przewodniczący przeczytał 50. stron ogłoszenia o wynikach wyborów do sejmu i 10. stron ogłoszenia o wynikach wyborów do senatu. Pierwszy raz w życiu słuchałem takiego ogłoszenia, a trwało prawie 2. godziny, ale nie żałuję.
    Co mogło dziwić? Metoda Donta działała wyraźnie na korzyść PIS-u. Stąd tak nieproporcjonalnie mało mandatów dostali ci z PSL-u i Konfederaci w stosunku do liczby pozyskanych głosów wyborców.

    Jutro jeszcze posiedzenie sejmu w starym składzie. Może być ciekawie

  105. @Bar Norte, długie, warte czytania, wątki rodzinne opuszczam. Jeśli można pokusić się o jakąś ocenę tej postaci to jeden z typowych inteligentów popierający „Solidarność”
    Kilka wg. mnie znaczących cytatów które jak ulał pasują do niejednego z koleżeństwa:

    „Wielodzietni, religijni, endeccy, ze średniej (Braunowie) i bogatszej (Reklewscy) szlachty – to ich właśnie Polska Ludowa zepchnęła z pozycji „elit” do grona zwykłych „obywateli”. A co za tym idzie, pozbawiła i samego Brauna należnego mu, w jego mniemaniu, znaczenia.”

    Jerzy Braun nieomal dziadek ,w okresie międzywojennym
    „Odpowiedzią Brauna na panoszący się wokół materializm ma być zwrot do Boga i „neonacjonalizm posłanniczy”. Naród rozumie on jako „obowiązek zbiorowy, wyższą jedność duchową oraz wspólnotę tradycji i idei”. Celem Polski i Polaków ma być stworzenie z „bałto-słowiańskimi narodami ościennymi katolickiego imperium apostolskiego – imperium Boga”. Na głowę takiego państwa przewiduje, skromnie, Matkę Boską jako Najświętszą Królową Korony Polskiej. Z kolei dla bytów bardziej przyziemnych rezerwuje jedynie, sprawowaną dyktatorsko, funkcję regenta. Własność prywatna ma znaleźć się w rękach katolickich rodzin. Ogólnie rzecz ujmując, plan organizacji ustroju zakłada dystrybucjonizm i autorytarne państwo religijne okraszone antysemityzmem i antymasońską obsesją.”

    -ten wątek jest ciekawy z uwaga na nazwiska osób podzielających poglądy J.Brauna:
    ” Braun ducha nie gasi i zakłada w tej sytuacji podziemną katolicką organizację polityczno-wojskową Unia: „unię człowieka z człowiekiem, unię pracy i kultury, unię człowieka z narodem, unię narodów w ludzkości, unię wszystkich w Chrystusie, unię człowieka i ludzkości z Bogiem“. Unia owa nie obejmuje, co prawda, Żydów. „Element obcy psychice słowiańskiej” ma być zasymilowany lub wydalony. I to jednak nie załatwia sprawy, bo „równocześnie z masową konwersją żydów w Polsce dokonuje się zbliżenie między żywiołami masońsko-liberalnymi a Kościołem”. W efekcie, nawet po przystąpieniu Unii do Stronnictwa Pracy jej działacze dalej postulują usunięcie z Polski wszystkich młodych Żydów, a starszym uniemożliwienie sprawowania urzędów, służby w wojsku oraz możliwości produkcji dóbr materialnych i kulturalnych poza własnym środowiskiem. Najbardziej może szokujący jest skład głoszącej takie postulaty Unii. Nie zaskakują tam może przedwojenni antysemici: sanacyjni posłowie Tomasz Kozłowski, Zbigniew Madeyski, Brunon Sikorski, Michał Łazarski czy Jan Hoppe ani podobnie „judeosceptyczni” Zofia Kossak-Szczucka, Feliks Koneczny czy Kazimierz Studentowicz. Oprócz nich jednak do tej organizacji należeli Stefan Kisielewski, Jerzy Turowicz, Pola Gojawiczyńska, Stefan Jaracz, Juliusz Osterwa, Jan Zachwatowicz, Kazimierz Wyka i – tak, tak – Karol Wojtyła. Wszyscy oni najwyraźniej nie protestowali przeciwko tym antysemickim postulatom.”

    -ciąg dalszy już tylko o bohaterze, synu sławnego ojca Kazimierza:
    Dorastał jednak już we Wrocławiu, gdzie bardzo aktywnie działają w latach 80. liczne nurty opozycji. Braun kręci się między Solidarnością Walczącą Kornela Morawieckiego a Pomarańczową Alternatywą Majora Fydrycha. Angażuje się też w akcje Solidarności Polsko-Czechosłowackiej. Poznaje Vaclava Havla, a w mieszkaniu Brauna nocują opozycjoniści zza naszej południowej granicy. Do dziś zna zresztą czeski. Nagrywa strajki studenckie na Uniwersytecie, odradzanie się Niezależnego Zrzeszenia Studentów, akcje Pomarańczowej Alternatywy. ”

    -metody walki politycznej wg G.Brauna:
    „Wprost nawołuje do obalenia ustroju Polski siłą. „Mówiąc wprost – najpierw zamach stanu a potem całkowita zmiana systemu politycznego. Jestem monarchistą, więc modlę się o powrót Króla”, informuje publicznie, nie niepokojony przez ABW.”

    -i komkretny program:
    „Chce karać kobiety więzieniem za aborcję i publicznie biczować gejów. Robert Biedroń jako „publiczny, zawodowy sodomita” powinien trafić, wedle Brauna, do więzienia. Zgodnie ze spiskową teorią tzw. kulturowego marksizmu oznajmia, że „rewolucja światowa, mafie, służby i loże, Żydzi i masoni, (…), traktują sodomitów jako zaginiony lumpenproletariat swojej rewolucji”. Nie wierzy w szczepienia, które uważa za nieoparte „na faktach potwierdzalnych, weryfikowalnych naukowo czy statystycznie“. Jego zdaniem to wielki eksperyment medyczny i loteria, realizowane „przez postępacko-totalniacką wściekliznę“, które godzą „w suwerenność władzy rodzicielskiej” oraz „uderzają w nasze cywilizacyjne, wolnościowe tradycje“.

    uff.
    A teraz które z koleżeństwa podpisuje się pod poglądami „ludzi godnymi szacunku”?

    W 2007 roku, mimo wyborczej porażki PiS, pod wpływem tej partii pozostają IPN i TVP. Politycy PO do dziś przyznają w kuluarach, że niewyczyszczenie z ludzi Kaczyńskiego tych instytucji było ich największym błędem

  106. I jeszcze: niedzielne wybory pokazaly ze nie ma w Polsce ugrupowania politycznego bedacego w stanie SAMODZIELNIE chocby probowac wygrac z PiS.
    Taka szanse ma tylko opozycja jako calosc: pp Braun z Neumannem i Zandbergiem.

    Taka sytuacja: poziom spooecznego zaufania do PiS spowoduje albo upadek opozycji nie bedacej w stanie sie dogadac, albo cywilizowanie sie polskiej sceny politycznej: duopol.

    Niezaleznie czy nastapi pierwsze czy drugie to bedzie to efekt polityki Kaczora.

    Nb. Sam wolalbym to drugie: wtedy miazmaty w rodzaju rewolucji obyczajowej w katolickim kraju musialyby zostac odlozone na bok.

    ml

  107. jobrave 22:06

    A ile uzyskała Konfederacja ?

  108. „W 2007 roku, mimo wyborczej porażki PiS,…
    Ten wątek specjalnie dla @Mauro który kłamał na temat roli IPN w polityce państwa .

  109. Żabka konająca i rozkojarzona

    [Braun] „Jestem monarchistą, więc modlę się o powrót Króla”, informuje publicznie, nie niepokojony przez ABW.”

    ABW nie ściga monarchistów, w państwach członkowskich UE można być monarchistą, kilka państw UE to monarchie. Staraj się żabko kojarzyć to i owo.

  110. woytek
    14 października o godz. 23:01
    SLD – 20,43 proc., Konfederacja – 11,14 proc., a PSL – 4,1 proc.

  111. żabka konająca
    14 października o godz. 23:02

    „Mauro który kłamał na temat roli IPN w polityce państwa”.

    A konkretnie co takiego napisałem?

  112. neospasmin
    14 października o godz. 22:18

    Pan Jobrave

    Czy twierdzi pan ze inflacja za lata 2015-18 wyniosla 30%? Jest pan tego pewny?
    Boo +/- o tyle wzrosly naklady na sluzbe zdrowia.
    ___________________________________________
    Odpowiedziałem żartem, na żart Mauro. Po prostu. A Pan niech będzie łaskaw powiedzieć mi, gdzie widać te wyższe niż za PO nakłady na służbę zdrowia?

  113. Levar; 22:08 raczył napisać.

    Przyczyna druga-zewnętrzna:
    Zarówno w interesie USA jak i Izraela leży, aby w Polsce rządzili ludzie orientacji proamerykańskiej
    a nie proniemieckiej czy prorosyjskiej.
    I najwyraźniej CIA do spółki z Mossadem działają sprawniej, niż BND i FSB.
    +++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
    Levarku; podeprzyj jeszcze te swoje wywody tym linkiem a będzie to cała prawda.

    https://wiernipolsce1.wordpress.com/2019/10/03/wybory-2019-bez-polskiej-narodowej-alternatywy/

  114. żabka konająca

    O ile sobie przypominam wspomnialaś kiedyś o Marcelinie Zawiszy. Dostała się do Sejmu.

  115. Bar Norte
    14 października o godz. 22:40

    Podzielam ten pogląd in extenso.
    Szkopuł widzę w tym, że w wymienionych krajach opozycja grała o wygraną wyborczą i zmianę, a my mamy do czynienia z inną grą, ligową na punkty rozliczane w kopercie w szatni, o czym już pisałem.
    Kolejka jest do szatni, a nie na boisko – my, wyborcy w roli bramkarza.
    Na głównego sędziego pod żyrandolem proponuje się puderniczą pomponiarę… trzebaż więcej, niż te dwie słowie?

    Sumarycznie i dramatycznie, lecz na trzeźwo: gotujemy się od lat w garnku ze zdradą, a od lat czterech także z jej następstwem w postaci zamachu stanu, wspólnie i w porozumieniu, choć bez symetrii świadomości.

  116. Marszałek Senatu ma prawo do praktycznie nieograniczonych wystąpień (orędzia itp.) w tv publicznej, doszły mnie słuchy od znajomych polskich wiewiórek, że zamierza z tego korzystać i informować opinię publiczną, jak przebiega rządzenie i działania partii rządzącej. Od innych wiewiórek wiem z kolei, że lewica ostro się weźmie za Kościół, a dokładniej za ich stan posiadania -nieruchomości itp. i za różne wałki czarnych i pisiorów.

  117. Bar Norte
    14 października o godz. 23:22

    300 tysięcy głosujących za granicą.
    Cała emigracja, z uwzględnieniem tej nowszej domieszki obywatelskiej, mieści się politycznie na Ursynowie.
    Kapitał, cieńszy kulturowo i cywilizacyjnie niż jedna bibuła kartki z Maisons-Laffitte.
    Piszę nie z pretensji, ale by uwidocznić skalę.

  118. Bar Norte,
    Z tej listy pasuje mi najbardziej Marek Borowski, Radek ewentualnie, ale te ośmiorniczki wino za 150 zł 🙂

  119. jobrave
    14 października o godz. 23:34

    Jobrave, wyjąwszy moją wiarygodność piszącego po wyborach wyłącznie szatańskie żółcią wersety,
    wierzaj mi – pytam poważnie.
    Czy równie poważnie można traktowac te pogłoski – o, metaforycznie, Zandbergu łupiącym pałac Jędraszewskiego, Biedroniu w roli zatykającego rurociąg Rydzyka, lub Czarzastego tarzającego po dywanach się z Rysiem? O ideę?
    Czy naprawdę ktoś ma coś na myśli mówiąc „lewica” o kontencie schowanym za takimi indywiduami, a jeśli tak, to do diabła: co, na Boga?
    No co?
    – – –
    – –

    .

  120. Bar Norte
    14 października o godz. 22:44

    „PiS-owi wzrosło”

    „Nic nie wzrosło, macie tyle samo mandatów co w poprzedniej kadencji”.

    Pisałem o wzroście liczby głosujących. Podział na mandaty to kwestia liczenia metodą d’Hondta, czyli relacji między wynikami poszczególnych komitetów wyborczych, a więc do jakiego stopnia nierównomiernie rozłożą się głosy w okręgach wyborczych. Równomiernie nie rozkładają się nigdy. Tak naprawdę liczy się więc liczba głosujących, bo to drugie jest zmienne. No i liczenie metodą d’Hondta premiuje zwycięzcę (dostaje najwięcej z podziału „straconych” mandatów) w przypadku nieprzekroczenia 5 proc. progu przez uczestniczące w wyborach partie. Miller zauważył, że prócz PiS wszystkim spadło. Jakiej byś nie użył dialektyki i tak tego nie zmienisz. Druga uwaga, wszystkie komitety poza PiS mają strukturę niejednorodną, złożoną z partii, partyjek lub doraźnych inicjatyw: PO/KO (czterech), PSL (dwóch), SLD (trzech), Konfederacja (kilku).

  121. @neospasmin
    14 października o godz. 23:00
    Panie Lazarowicz- widać, że o polskiej scenie politycznej ma Pan raczej mgliste pojęcie. Otóż PiS jest jednym ze składników koalicji, w skład której wchodzą 3 partie : wspomniany PiS, + partia p. Ziobry + partia p. Kurskiego. A więc ten wasz PiSs też żadnym monolitem nie jest.
    To, co można policzyć na plus postkomunistycznej lewicy (czyli PiSowi) to to, że umiał się dogadać z chrześcijańsko- liberalnym Kurskim i rewolucyjnym komunistą Ziobrem. Oczywiście wszystko idzie o klucz do szafki z konfiturami.

  122. jobrave
    14 października o godz. 23:34

    ” … lewica ostro się weźmie za Kościół …”.

    Lewica weźmie się za kawior i szampana, poza tym ludzie tak długo nie żyją.

  123. Napisałem, że „marszałke Senatu ma prawo do nieograniczonych wystąpień w tv publicznej”, a powinno być „do nieograniczonej liczby wystąpień”, może np. występować co tydzień i ogłaszać narodowi to i owo, w tym to, co PiSdzielni nie pasuje.

  124. remm
    14 października o godz. 22:37

    Dobra lista nie jest lepsza od ilości na nią głosów 😉
    Miałem problem z wiarygodnymi kobietami (na listę, nie w kontakcie).
    Nie wpisałem mojego nr 1 od lat – prof Łętowskiej (życzę Jej zdrowia, nie męczarni), ani prof. Matczaka (byłby świetny gdyby chciał, ale jego format uderzałby Głową o żyrandole)…
    Piszcie, dopisujcie! Ujawniajmy, lobbujmy, choćby tu.
    Pozdrawiam.

  125. @ Mauro z Rosji :
    JW
    Polska Zjednoczona PRawica składa się z 3 partii : PiS , Solidarna Polska i jeszcze ta trzecia, której nazwy nie zapamiętałem.

  126. Rola kultury w państwie wg wodza PiSu
    BWTB
    14 października o godz. 19:00

    Mój komentarz
    Słusznie zwróciłeś uwagę na postawę PiSu wobec narodu w aspekcie kultury.
    Jest w tej postawie wiele doraźnie formułowanych zawołań, haseł, zapewnień, a kultura, która decyduje w długiej perspektywie o przetrwaniu cywilizacji, jest traktowana marginalnie, wyzywana, ustawiana po kątach, omijana jako niegłosodajny temat, politycznie nieprzydatny. PiS za swoich rządów intensywnie przesycił kulturę polską emocjami, w tym nienawiścią oraz pchnął kulturę w stronę wiary.

    Kultura została zredukowana do polityki historycznej, a ta do żołnierzy wyklętych. Wartości zostały zredukowane przez wodza PiS do dualizmu Kościoł – nihilizm, a klasa średnia, czy jak to ma miejsce w Umęczonej, tzw. inteligencja, został zwyzywana od do łżeelit i wykształciuchów (w latach 2005-2007), a teraz od lewaków, lemingów i postkomunistów. Traktowanie per noga i pogarda.

    Kultura jest emanacją, otoczką duchową, w której funkcjonuje naród. Jest depozytem, oparciem, źródłem i ruchomym świętem.
    PiS sprowadził kulturę do dziedziny takiej samej jak armia, służba bezpieczeństwa, aparat propagandy. Wyznaczył jej rolę szczegółową – Prezes PiSu najchętniej by widział kulturę w roli, która da się określić hasłem – kultura w służbie narodu, a kierownictwo nad kulturą mają sprawować funkcjonariusze, to ich działka, niech się starają, np. minister kultury Gliński, szef TVP Jacek Kurski. Kultura sprowadzona została do wartości czysto utylitarnych, politycznie kształtowanych i wykorzystywanych.

    Kler ma również w tym układzie rolę – jest to zbiór funkcjonariuszy, których zadaniem jest trzymanie w dobrej kondycji (tzn. w okowach) duchowości narodu. Kler, a szczególnie hierarchowie, jest traktowany przez wodza PiS nie tylko jako sojusznicy, ale też jako wykonawcy zajmujący się działką – kultura chrześcijańska jako źródło potęgi duchowej narodu w propagandzie PiSu traktowanej jako pewnego rodzaju wyższość przysługująca polskiemu narodowi nad innymi narodami. Premier marzy o rechrystianizacji Europy, Polska Wyspą Wolności w Europie, Polska bijącym sercem Europy, itp.

    Kaczyński jest religijnie zdemoralizowanym ateistą. W tej dziedzinie Kaczyński jest pragmatykiem. On dobrze wyczuwa oczekiwania biskupów i proboszczów, lecz z wykorzystaniem ich do swoich celów jest znacznie gorzej, bowiem oni będą iść na pasku PiSu tylko dotąd dopokąd będzie występować zbieżność między ich interesem a interesem partii.
    Dobrym wykładnikiem takiej postawy jest ojdyr Rydzyk. On w dodatku nie akceptuje takiej ograniczonej roli kleru w państwie jaką w ogólnikach propaguje Kaczyński, on akceptuje pełną samodzielność w państwie.
    Drugim powodem dla którego stosunki Rydzyk-Kaczyński są chłodne i napięte, jest reguła, która mówi, że dwóch cwaniaków na jednej działce, to za wiele.
    Pzdr, TJ

  127. Mauro Rossi
    14 października o godz. 23:48

    jobrave
    14 października o godz. 23:34

    ” … lewica ostro się weźmie za Kościół …”.

    Lewica weźmie się za kawior i szampana, poza tym ludzie tak długo nie żyją.
    _________________________________________
    Wszystko ma swój kres, Mauro, nic nie trwa wiecznie, tu i ówdzie już ten kres nastał, gdyby było inaczej, to PiS nie zgłosiłby potrzeby i chęci rechrystianizowania Europy.

  128. Mad Marx
    14 października o godz. 23:47

    ” … wspomniany PiS, + partia p. Ziobry + partia p. Kurskiego”.

    Czysta teoria, w praktyce to mniej niż frakcje. Miarodajne jest co o tym sądzi PKW. Dla PKW PiS to PiS, ale już PO wystąpiła jako KO (koalicja) , bo przytulała różne polityczne sieroty, jak Nowacką etc.

  129. jobrave

    Nie odnoszę się do tej listy bo persony z niej nie gwarantują poszerzenia opozycyjnego elektoratu. Co gorsza elektoraty opozycji są na tyle zróżnicowane, że kontrowersje wokół ewentualnych kandydatur z listy mogą spowodować utratę wczoraj odnotowanej nadwyżki na elektoratem PiS.

  130. – – –
    Senat Opozycyjny mógłby zakładać po hotelu i korytarzach ośmiorniczki o dobrym słuchu i zasięgu, a Marszałek codziennie wygłaszać z tych taśm orędzia o stanie rozmów transferowych negocjacji koalicyjnych…
    W ten deseń:
    – dam dwa kilotysie za dwóch senatorów w pisie
    – plus spółka skarbu i czterdziestu rozbójników klubu w pakiecie
    – stawiam setkę w tvn24 i pół basa za każdą z dwóch rak do głosowania
    Itede.

    Ludzie słuchaliby w kolejkach po talony na balony od pissu, jak ukryte kamery sekielskich z parafii, zagryzając kanapką z jajem i małpką z żabki…

    Senacie, ach opo-senacie, dasz ti pissu po niejednem bacie… 😉
    Białe myszki na czerwonym tle i tupot czarnych wron.

  131. @neospasmin
    14 października o godz. 22:18

    Pan Jobrave

    Czy twierdzi pan ze inflacja za lata 2015-18 wyniosla 30%? Jest pan tego pewny?

    Odpowiem za siebie :
    Gdyby Pan Lazarowicz, będąc w Polsce poszedł do sklepu jakiejkolwiek z popularnych sieci handlowych to by zauważył , że ceny większości produktów wzrozły w stosunku do roku 2014 o co najmniej 30 %. Podobnie wzrosły ceny paliwa i usług. Wg oficjalnych źródeł inflacja jest niska ale chyba na zasadzie, że masło wprawdzie podrożało ale lokomotywy potaniały. Nie wiem jak jest w Australii ale w Polsce częściej kupujemy masło niż lokomotywę

  132. jobrave

    ” … lewica ostro się weźmie za Kościół …”

    Nie musi tego robić bo tak naprawdę to PiS kosciół wykańcza. Natomiast na pewno lewica będzi go do tego wykańczania prowokować.

  133. Bar Norte
    14 października o godz. 23:56
    Nie odnoszę się do tej listy bo persony z niej nie gwarantują poszerzenia opozycyjnego elektoratu.

    No, to tobie Barze tylko JPII pozostaje na kandydaturę, modo Szyszko Jan zresztą też, niech mu mandat lekiem będzie.
    Wstawić Jana PeDwa na czoło listy, a „dalej pójdzie samo, do przodu” (jak more or less dziś oświadczyła Ciocia Bronia pytana o bilans wyborów po i przed…)
    Ukłony, bynajmniej.

  134. jobrave
    14 października o godz. 23:53

    ” … PiS nie zgłosiłby potrzeby i chęci rechrystianizowania Europy”.

    Masz to w programie PiS? Mylisz program polityczny rządzącej partii z opiniami tu i ówdzie wyrażanymi. Jeśli w liberalnej demokracji istnieją opinie o potrzebie dechrystianizacji Europy, a wiec „ruszeniu z posad bryły świata” i „wyzwolenia mas z religijnej opresji”, to można mieć przecież opinię dokładnie przeciwną, prawda?

  135. Moja gminna konisja wyborcza: uprawnionych – 116.

    Senat:

    Zwyciezca: KM Ujazdowski 61
    MRudnicki 29
    C Kacprzak 24

    Moj kandydat przegral z kretesem. Oki, nie z kretesem tylko z Kazimirrzem Michalem.

    ml

  136. Mauro Rossi

    „Jakiej byś nie użył dialektyki i tak tego nie zmienisz”

    Nie muszę używać dialektyki. Nadwyżka wyborców opozycji (KO, Lewica, PSL) nad wyborcami PiS wynosi około miliona głosów.

  137. – – –
    Oddałem głos wyborczy w komisji o frekwencji 81%, albowiem wszystko na blog piszę na głośnych klawiszach przy otwartym oknie.
    – – –
    Jest sukces.
    – – –
    Acha. W mojej urnie: Ja-chi-ra (66 głosów).
    Będzie miała czas i pieniądze na kształcenie, co zapowiedziała jako cel kandydatury (autentycznie, kotku.)
    Tak wyrównuje się szanse nasze w gardło wasze.
    – – –

  138. Do Sejmu oddałem głos na P. Agnieszkę Dziemianowicz- Bąk (SLD/ Razem) , do senatu w myśl „jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma ” na p. Zdrojewskiego
    Gdybym mieszkał w Warszawie to bym głosował na p. Jaruzelską
    Teraz różne Maury z Rosji albo Lazarowicze z Australii mogą mnie spokojnie wyzywać od komuchów. Mam to głęboko tam, gdzie oni mnie mogą pocałować 😉

  139. Atmosfera jak w czasie wieczoru wyborczego. Szampańska. Ktoś napisał, że na Nowogrodzkiej już ustawiają się po 13. i 14. emeryturę.
    Dzisiejsze gazety przedstawią wyniki wyborów i tabele przedstawiające statystyczne dane w wielu aspektach. Będzie możliwość porównania i skomentowania. Dopóki nie przemówi marszałek senior na rozpoczęcie kadencji wiele jeszcze może się zdarzyć. Co zrobi PIS w sprawie prezesa NIK-u. Jaki będzie przebieg posiedzeń sejmu i senatu w starych składach. Uważam, że wystarczy elegancko się pożegnać
    Dobranoc

  140. „Agnieszka Dziemianowicz-Bąk: Stoimy po stronie milionów, a nie milionerów”

    Konkretnie, w poprzedniej kadencji partia Razem w postaci 7 członków zarządu otrzymała od podatników milionów trzy, o nieznanym dotąd publicznie losie (nie licząc barber-spa dla panka Za.)
    Natomiast Pa-ni Agnieszka ma tak pięknie zielobe oczy, że winna być jej Matka Polska Wyborcza ze jeden milijon zielonych oddać w kapitał ludzki.
    Brawo Marx, czyli My.

  141. Gekko

    „No, to tobie Barze tylko JPII pozostaje na kandydaturę”

    Moim zdaniem JPII aktualnie przegrał by z kretesem wybory prezydenckie.

    Niekórzy biskupi słowaccy grozili ekskomunką wiernym za głosowanie na Caputową. Co nie przeszkodziło jej zebrać powaznego pakietu głosów katolickich w tym przecież religijnym kraju.

  142. A Pan Krowin-Miki dobrzy gadał ży złudziejów trza puzamykać. Bynajmiej pumoży Panu Pryzesu Kaczyjsku.
    A wczora nasz Probuszcz na Nszy Świentyj cały czas gadał żyby na PIS głusować a późni na ambony wszed taki Pan z PISU z Radzyniu co przyjichał i tyż tak gadał i guwnu im zrubili ży tak w cisze wyborcze gadali.

  143. – – –
    Piwowski’19: przepraszam, gdzie tu dają? I w rejs…
    – – –

  144. Bar Norte
    15 października o godz. 0:16

    Mozna by się zalożyć: lista piss z Janem Szyszką otrzymała znaczną przewagę piss, bo na zmarłych stawia się krzyżyk dobrze, albo wcale.
    Niestety, Słowacy strasznie przekręcają znaczenie polskich slów, na odwyrtkę, więc na Słowacji, jak słusznie zauważasz, lista z Janem PeDwa mogła by spotkać się z opacznością.
    I trafić do skrzynki pocztowej na Berdyczów.
    Podróże kształcą, na początku co do miejsca pobytu.

  145. Mad Marx
    14 października o godz. 23:59

    ” … ceny większości produktów wzrosły w stosunku do roku 2014 o co najmniej 30 %”.

    No właśnie, benzyna spadła poniżej 5 zł za litr. 🙂 Już nie będę znęcał się, że za Tuska w 2011 roku ocierała się o 6 zł (dokładnie 5,90 zł za litr). Cel inflacyjny realizowany jest obecnie na poziomie 2,5 proc (plus minus 1 proc.). Wzrost cen oczywiście jest, ale wzrosły dochody rodzin, średnia płaca, najniższa płaca, stawka godzinowa, wprowadzono w 2015 wysoką waloryzacje świadczeń emerytalnych, 13 emeryturę etc. Bezrobocie spadło poniżej 5 proc., czyli w praktyce praca poszukuje ludzi, a część niepracujących (z tych 5 proc.) właśnie zmienia pracę na lepiej płatną. Co z tego, że np. za rządów lewicowego SLD ceny nie rosły, ale bezrobocie wynosiło ok. 20 proc. Bezrobotni nie mieli za co kupować nawet tego co było tanie. Więc co z tego, że było tanie? Inflacja do 5 proc. może być wręcz zbawienna dla gospodarki. Tak np. rozwijała się gospodarka RFN w latach 70., transfery socjalne też odegrały tam swoją rolę. Gorsza od inflacji jest stagflacja.

  146. MietykPisieluk_Poljak.Katolik!
    15 października o godz. 0:17

    Mietyk jak mówią, to chiba sało żują, tak dobrze im to nawet w pisanem wychodzi … 🙂

    Kiedyś na podkarpaciu jechałem pociągiem z takim wagabundą, kozikiem sało odcinał, smalcem smarował i pogryzał.
    Dzisiaj to najczęściej u Ukraińców na budowie się zdarza.
    Uroczy artefakt kolokalny, w smaku, mowie i piśmie.
    Zupełni jak Pan Mikki…
    🙂

  147. Mauro Rossi
    15 października o godz. 0:02
    To nie były opinie, tylko publicznie wyrażane deklaracje, a wygłaszał je Matołuszek Dacz Ubeckich Podpalacz.

  148. jobrave

    „Matołuszek Dacz Ubeckich Podpalacz.”

    Nie dacz ubeckich bo pomylili dacze. Podpalili dacze bogu ducha winnemu człowiekowi.

  149. Bar Norte
    15 października o godz. 0:16

    „Moim zdaniem JPII aktualnie przegrał by z kretesem wybory prezydenckie”.

    Też uważam, że Che Guevara by wygrał wybory prezydenckie: doctor, revolutionary, murderer.

  150. jobrave
    15 października o godz. 0:30

    Może nie wiesz, że w PL benzyna <5 to tylko ściema przedwyborcza, wyłacznie na pissowskich stacjach Orlen, do dziś.
    I tak dali, w każdym zdaniu tania tupeciarska ściema, jak zwykle.
    Wycieranie jednak ścian zabazgranych kolejnymi ściemami tego postu o bezynie itd, zawartymi w każdym słowie, to robienie trollowi nienależnego spa.

  151. “Otóż PiS jest jednym ze składników koalicji, w skład której wchodzą 3 partie : wspomniany PiS, + partia p. Ziobry + partia p. Kurskiego. A więc ten wasz PiSs też żadnym monolitem nie jest.”

    Jesli nie widzi pan, rozstrzasanych publicznie sporow miedzy partiami, jesli ida one do wyborow z jedna lista i jednym programem to znaczy to ze w tym swoim PiS skupia sie pan WYLACZNIE na i kwestiach organizacyjnych, nie meritum.

    Przy okazji: wydaje mi sie ze “ta trzecia” czesc PiS to p.Gowin, nie Kurski. A skoro tak to podzialy o jakich pan pisze nawet dla pana nie wydaja sie znaczace.

    ml

  152. Bar Norte
    15 października o godz. 0:34

    „Matołuszek Dacz Ubeckich W Intencji – Podpalacz Bogu Ducha”

    To jest dobry kierunek i rozmiar tytulatury, perspektywiczny wobec wzorca z Kremla.

  153. Mauro Rossi, (stagflacja)
    Spokojnie, wszystko przed nami, kadencja trwa cztery lata, nie takie rzeczy się działy na świecie w znacznie krótszych okresach.

    Naprawdę nie rozumiesz, dlaczego bezrobocie spadło?

  154. Pan Neosposmin – politololek

  155. Bar Norte
    15 października o godz. 0:34

    „Nie dacz ubeckich bo pomylili dacze. Podpalili dacze bogu ducha winnemu człowiekowi”.

    Oj tam, jakieś koszty rewolucji być muszą. Lewicowiec Bolesław Mołojec pomylił się i zastrzelił innego lewicowca Marcelego Nowotkę, choć mówi się też, że pomyłki nie było i Nowotko współpracując z Gestapo sporo miał za uszami.

  156. Bar Norte
    15 października o godz. 0:34

    jobrave

    „Matołuszek Dacz Ubeckich Podpalacz.”

    Nie dacz ubeckich bo pomylili dacze. Podpalili dacze bogu ducha winnemu człowiekowi.
    _____________________________________________
    No wiem, ale chciał dobrze. 🙂

  157. jobrave
    15 października o godz. 0:38

    „Naprawdę nie rozumiesz, dlaczego bezrobocie spadło”?

    Bo jest kryzys gospodarczy w Europie, a Kczyński nie zna świata i wszystko robi nie tak, nawet na opak. Tam bezrobicie rosnie, a tu spada. Sorry, jaśniej nie potrafię.

  158. @ Mauro z Rosji
    Nie wiem gdzie Pan w 2011 roku kupował benzynę po prawie 6 zł za litr, może w sklepie z farbami. Ale to był rozpuszczalnik a nie paliwo do samochodu 😉

  159. Pan Marx

    “. Wg oficjalnych źródeł inflacja jest niska ale chyba na zasadzie, że masło wprawdzie podrożało ale lokomotywy potaniały. Nie wiem jak jest w Australii ale w Polsce częściej kupujemy masło niż lokomotywę”

    Czy zna pan taki koszyk dobr konsumpcyjnych ( uzywany do pomiaru inflacji) w ktorym miescilyby sie i lokomotywy? Chocby takie malenkie- rozmiaru TT?

    I jeszcze ; jak pan sadzi czy gdy placa minimalna osiagnie 4K to jakakolwiek towaru kondumpcyjnego ( chocby Polityki) nie wzrosnie?

    ml

  160. Gekko
    15 października o godz. 0:38

    Tylko to pozostało, starcza zgryźliwość.

  161. Mauro Rossi

    „Che Guevara”

    Nie Mauro, Che Guevara nie wchodzi w grę, bo nie był zwolennikiem demokracji jak JPII.
    Che Guevara po prostu by sobie władzę wziął siłą – Jak śp Kornel Morawiecki powielacze Władysława Frasyniuka, że wrócę do niedawnego wątku naszej rozmowy.

  162. Moje typy:

    Obstawiam ze glownym punktem programu wyborczego kandydata na prezydenta zgloszonego przez PiS bedzie emerytura obywatelska.
    Czyms da sie to przebic?
    Sex appealem pani Malgorzaty Kidawy- Blonskiej?

  163. @ Gekko
    15 października o godz. 0:15
    Na próżno się Pan sili, żeby wyglądać na inteligentnego. Nie tędy droga. Inteligentny człowiek wyraża się w sposób prosty i zrozumiały. Pan się tylko chwali , że posiada Pan i nawet przeczytał (to już coś ) Słownik Frazeologiczny Języka Polskiego i Słownik Wyrazów Obcych. Zupełnie tak samo jak tow Jarosław Rajmundowicz.

  164. Mauro

    Morawiecki – Mołojec. Czy ty nie snujesz za daleko idacych analogii.

    Choć zaznaczam, że mnie w sumie nie przeszkadza porónywanie Morawieckiego z Mołojcem

  165. @neospasmin
    15 października o godz. 0:45
    Pan, jako mieszkający poza Polską nie ma żadnego pojęcia , jakie są u nas koszty życia i jak w ciągu ostatnich lat wzrosły. Może Pan wierzyć w oficjalną propagandę, -wiara czyni czuba 😉

  166. Nie ma natomiast zadnych watpliwosci ze wybory byly uczciwe. Wszyscy ciesza sie ze swoich wynikow.Wygrala DEMOKRACJA. Wygral Kaczor.

    ml

  167. Mad Marx
    15 października o godz. 0:44

    „Nie wiem gdzie Pan w 2011 roku kupował benzynę po prawie 6 zł za litr, może w sklepie z farbami. Ale to był rozpuszczalnik a nie paliwo do samochodu”.

    Sorry przesadziłem, to nie był 2011 rok i 5,90 zł z litr tylko rok 2012 i ponad 6 zł za litr. Człowiek złe rzeczy wypiera z pamici, ale na szczęście jest jeszcze sieć.
    1,76842,10977314,Rekordowe_ceny_paliw__Nawet_6_06_za_litr.html

    Wyborczej chyba uwierzysz? Czy też nie?

    Za Tuska sporo lewizny wjeżdżało jako paliwo do Polski. Rosła sprzedaż samochodów i ich liczba w Polsce, a malała benzyny. Takie cuda to tylko w rozkwitłym kraju Tuska. Wystarczyło przerwać ten proceder i Orlen wraz z Lotosem świetnie prosperują.

  168. Gekko
    15 października o godz. 0:35

    O tej ściemie mówił mi niedawno brat, który mieszka w Polsce. A o reszcie od mojej eksmałżonki, mamy emerytki, starszej córki, ktora mieszka w Polsce i młodszej, która często do Polski jeździ i z przerażeniem relacjonuje mi, o postępującej drożyźnie. Pod koniec września wróciła z Polski, do której po prawie 20. letnim pobycie na Wyspach zamierzała wrócić i w tym celu wybudowała dom, ale podczas tej wizyty po prostu go sprzedała. Nie stać ją życie w Polsce, za drogo.

  169. Mad Marx
    15 października o godz. 0:50

    Ależ – odwrotnie, co widać po doborze rozmówców!
    No i bez wysiłku lubię przytulać miliony bez pośrednictwa zielonokich panien (i też się przytulaniem ich w urnie nie chwalę).
    Ale co tam, niechże Marx Mad wybaczy, jeśli uraziłem, nawet cytatem z damulki łasej na miliony oddarte od milionerów.
    A za słowa niezrozmiale tez przepraszam.
    Pax!

  170. Pan Mad Marx

    “Pan, jako mieszkający poza Polską nie ma żadnego pojęcia , jakie są u nas koszty życia i jak w ciągu ostatnich lat wzrosły”

    Ciezko jest, fakt. Nigdy nie bylo az tak zle i drogo. Wydaje mi sie jednak ze wlasny los ekstrapoluje pan na cale spokeczenstwo: pan sie boryka, my sie borykamy, wy sie borykacie, oni sie borykaja….

  171. Temperatura dyskusji po wyborach wyższa niż przed ciszą wyborczą 🙂

  172. W Wieliej Brytanii za 100 funtów można kupić więcej, niż w Polsce za rownowartość tej kwoty.

  173. Bar Norte
    15 października o godz. 0:47

    „Jak śp Kornel Morawiecki powielacze Władysława Frasyniuka, że wrócę do niedawnego wątku naszej rozmowy”.

    Naprawdę uważasz, że te powielacze były własnością Frasyniuka? Może jednak Solidarności? I gdzie by je Frasyniuk trzymał, te powielacze ofsetowe, bo Morawicki miał dobre miejsca? Szczęsliwie się stało, bo po i na cóż Frasyniukowi te powielacze w więzieniu? A jak wpadł on to i częśc jego siatki. Jesienią 1982 został ujęty i wylądował w pierdlu. Morawecki nie dał się złapać do 1987 roku.

  174. Pan Jobrave

    “ A o reszcie od mojej eksmałżonki, mamy emerytki, starszej córki, ktora mieszka w Polsce i młodszej, która często do Polski jeździ i z przerażeniem relacjonuje mi, o postępującej drożyźnie. Pod koniec września wróciła z Polski, do której po prawie 20. letnim pobycie na Wyspach zamierzała wrócić i w tym celu wybudowała dom, ale podczas tej wizyty po prostu go sprzedała. Nie stać ją życie w Polsce, za drogo.”

    Tak to je ono- place europejskie, ale ceny jak z PRL!
    Postulat jak znalazl do jakiegos opozycyjnego programu wyborczego.

    Panska corka z rozbitego domu to pewnie nie takie wizje kupi….

  175. jobrave
    15 października o godz. 0:57

    Drożyzna, relatywna po latach stabilizacji, jest faktem.
    Tym bardziej bije po oczach dumping cen na Orlenie.
    Lecz naprawdę goroźne będzie odblokowanie cen energii.
    Przy czym, sądzę, że drożyzna nie zachwieje pissem.
    Wzrost kosztów dość znacznie równoważy otwarty szeroki dostęp do państwowego żłobu przez stajnię pissu, są to kwoty ubogacające całe rodziny, np sama spółka skp daje znanej mi rodzinie wiejskiej (przez ‚synowca’) dochód roczny dotąd – w miesiąc. Inni na odwrót – działalności gosp redukują i zawieszają, a od nowego roku ruszy to fala, ze wzrostem drugiego obiegu.
    Nie wiem, który wyścig wstecz wygramy pierwej – tych, co chapią, czy tych co tym ochapani do gołych kości.
    Obawiam się, że w dyktaturze wrośniętej w majątki, nawet kryzys gospodarczy nie przebije się buntem.

  176. A i tacy też byli:
    „na listy nr 9 zarejestrowane przez KOALICYJNY KOMITET WYBORCZY POLEXIT -KOALICJA oddano łącznie 7 900 głosów, to jest 0,06% głosów ważnych w skali kraju”.

  177. @neospasmin
    „Tak to je ono- place europejskie, ale ceny jak z PRL!
    Postulat jak znalazl do jakiegos opozycyjnego programu wyborczego.

    Panska corka z rozbitego domu to pewnie nie takie wizje kupi…”
    ______________________________________
    Pierwszego zdania nie rozumiem. Drugiego właściwie też nie, ale pozwolę sobie na wyjaśnienie. Córka nie pochodzi z rozbitego domu, bo rozwiodłem się już po tym, kiedy obie były dorosłe i samodzielne, z eks małżonką mam świetne i regularne kontakty, pomagam jej materialnie i duchowo, bywa u mnie dwa razy w roku, jeździmy razem na wakacje, a kto wie, może nawet, pewnego dnia, wrócimy do siebie. Nie trafił Szanowny Pan.

  178. Gekko
    15 października o godz. 1:09,
    Nie muszą wychodzić na ulicę, wystarczy, że nie pójdą na wybory -mamna myśli suwerensynów. Chociaż z drugiej strony…w Wielkiej Brytanii socjal skutecznie zapobiega buntom, dopóki jest na to kasa, ale Grecy np. – oni też przez jakiś czas się nie buntowali.

  179. Bar Norte
    15 października o godz. 0:06

    Mauro Rossi „Jakiej byś nie użył dialektyki i tak tego nie zmienisz”

    „Nie muszę używać dialektyki. Nadwyżka wyborców opozycji (KO, Lewica, PSL) nad wyborcami PiS wynosi około miliona głosów”.

    To teoria, natomiast praktyka bardzo by się wyborcom spodobała. Trzeba utworzyć jedną partię z wszystkich, które weszły do Sejmu, poza PiS-em. Ale łącznie z Konfederacją, inaczej PiS ją podbierze i twoja słuszna kalkulacja o nadwyżce miliona głosów bierze w łeb. Pierwszy okres integracji byłby trudny, ale twórczy. Biedroń biega po Sejmie w oficerkach w stylu Sturmabteilungen, Zandberg nosi na szyi replikę ryngrafu, który otrzymał Pinochet ― podarunek od Miśka Kamińskiego i Tomasza Wołka. Korwin nie pokazuje się bez muszki i szaliczka w barwach tęczy, Bosak zmienił płeć, a genialny logistyk Winnicki organizuje 200 tysięczne marsze tolerancji.
    I PiS jest bez szans, brakuje mu tego miliona głosów.
    🙂

  180. Pan Jobrave,

    Jesli place rosna, a w latach 2015-19 rosly najszybciej w historii Polski, to nie mozna oczekiwac ze ceny towarow konsumpcyjnych beda staly w miejscu.
    Jesli place osiagna poziom tych z Europy Zachodniej to i ceny taki poziom w krotce po nich osiagna.
    Wazne by proporcje wzrostu byly zachowane: by konsumenci/ pracownicy nie ubozeli ale stawali sie zamozniejsi. To wlasnie sie dzialo nie tylko w ciagu ostatnich 4 lat, choc ten okres najwazniejszy boo dynamika wzrostu plac byla najwyzsza w historii.

    Teraz specjalnie dla pana: nie da sie by place byly takie jak w Europie a ceny jak w PRL. Tego nawet kaczystowska dyktatura nie bedzie w stanie zadekretowac i przeprowadzic. Slowo!

    A co do panskiej historii to bbb interesujaca, dziekuje!
    Napisze pan wiecej? Chocby o tym wracaniu do siebie?

    ml

  181. Bar Norte

    Wybory, wybory, i po wyborach.
    Można wrócić do dyskusji na temat: La Fayette a zdobycie Bastylii, wywołaną pańską sugestią postawienia go chociaż na chwilę na czele PO a przerwaną moim wpisem j. n. Przypominam również ostatni pański wpis w tej kwestii.

    hetajr
    14 lipca o godz. 1:25
    Bar Norte
    Czekam na zamówioną biografię La Fayette’a. Odpowiem po otrzymaniu i przeczytaniu części dot. rewolucji francuskiej

    Bar Norte
    13 lipca o godz. 23:35
    hetajr
    Użył pan określenia „stały komitet milicji”. Owa milicja składająca się głównie z byłych żołnierzy lub zbuntowanych żołnierzy została formalnie utworzona 13 lipca 1789. Ta milicja była zaczynem przyszłej Gwardii Narodowej. La Fayette został wybrany na dowodcę tej formacji (jeszcze milicji) 14 lipca czyli w dniu szturmu na Bastylię. Tak więc zarówno Pierre Augustin Hulin, były żołnierz Gwardii Krolewskiej oraz agitator związany z La Fayette i Baylly jak i Jacob Elie, zbuntowany chorąży z pułku de la Reine de facto byli pod jego rozkazami.
    Znalazłem ich notki biograficzne, które potwierdzają opis profesora Mościckiego, Zresztą proszę zwrócić uwagę na zawrotne kariery wojskowe w okresie rewolucyjnym i napoleońskim, które potwierdzają ich rolę w zdobyciu Bastylii
    .

    Nie odpowiedziałem zaraz po przeczytaniu ze strachu przed oskarżeniem o przyczynienie się do ewentualnej porażki PO w wyborach.
    Wolałem wrócić do tematu dopiero po nich.

    Najpierw sprawa buntu francuskiej gwardii i jej udziału w formowaniu paryskiej milicji, przekształconej w Gwardię Narodową – wg Roberta Bieleckiego „Bastylia 1789”;Wydawnictwo Bellona 1991.

    24 czerwca dwie kompanie regimentu gwardii francuskiej odmówily wyjścia z koszar i zajęcia wyznaczonych im posterunków. 28 czerwca inne kompanie tegoż pułku nie chciały przyjąć amunicji, rzuciły broń a żołnierze opuścili koszary i udali się do Palais Royal, gdzie zostali owacyjnie powitani przez paryżan.
    Dowódca pułku rozkazał aresztować 14 grenadierów i zamknąć ich w więzieniu de l’Abbays, skąd zostali uwolnieni przez kilkuset paryżan. Zaprowadzono ich w triumfie do Palais Royal , do którego nie miała wstępu policja.
    Ponieważ w sporze o grenadierów chodziło o prestiż Ludwika XVI, dwór wersalski zgodził się na kompromis, który pozwalałby królowi uratować twarz. 6 lipca grenadierzy „dobrowolnie” powrócili do więzienia na 24 godziny, po czym uwolniono ich i natychmiast wykreślono z pułkowej ewidencji. Tak więc przestali być żołnierzami i nie podlegając władzy wojskowej nie byli już narażeni na jakąkolwiek karę za oczywisty bunt, w którym uczestniczyli.
    I na tym zakończył się bunt rozpoczęty 28 czerwca. Ale który pokazał, że Ludwik XVI nie może liczyć nawet na własną gwardię. Czego wkrótce dowodem stał się udział w dniu 12 lipca luźnych grup żołnierzy gwardii francuskiej w starciach z królewskim pułkiem Royal-Allemand.

    W tym samym dniu rozpoczęto formowanie siły zbrojnej paryżan – miejskiej milicji, które zakończyło się wieczorem 13 lipca. Jej działaniami miał kierować stały komitet milicji. Na czele komitetu znalazł prewot kupców Jacques de Flessells – piastujący urząd odpowiadający dzisiejszemu merowi. Wojskowym dowódcą milicji miał być początkowo diuk d’Amont . Kiedy jednak odmówił, powierzono tę funkcję markizowi de la Salle.
    Wieczorem 13 lipca, aby zaprowadzić elementarny porządek w oddziałach milicji, stały komitet milicji powołał do niej w charakterze instruktorów i niższych dowódców kilkuset żołnierzy z pułku gwardii francuskiej. Pułk ten już wcześniej opowiadał się po stronie paryżan (zobacz wyżej). Chętnie więc pospieszył z pomocą, kiedy delegaci stałego komitetu pojawili się w koszarach i przedstawili swą prośbę.

    PS Książka zawiera biogramy Hulina, dymisjonowanego sierżanta gwardii i Eliego, chorążego w pułku de la Reine . Oczywiście autor łączy ich późniejsze kariery z czołowymi rolami, jakie odegrali w walkach o Bastylię.
    Odnośnie Pierre’a Augistina Hulina pisze także, że to znajomość z Napoleonem w Italii, a nie rewolucyjne zasługi, zapewniły mu dalszą błyskotliwą karierę.
    O Jacquesie Jobie Elli podaje, że był jednak bardzo słabym wojskowym i nie odegrał już żadnej roli za Konsulatu i Cesarstwa.

    A teraz o ewentualnym udziale, a raczej jego braku, La Fayette’a i Gwardii Narodowej w szturmie Bastylii:

    Bielecki podkreśla, że wydarzeniach z 14 lipca nie wzięła udziału żadna z wybitnych osobistości ani wojskowych, ani politycznych. Szturmującymi nie dowodził żaden ze sławnych czy choćby tylko dobrze zapowiadających się generałów lub oficerów. Wszyscy deputowani do Zgromadzenia Narodowego byli tego dnia w Wersalu. Członkowie stałego komitetu milicjipozostali w ratuszu.

    Z kolei cytaty z:
    Zofia Libiszowska „Żołnierz Wolności La Fayette”; Wydawnictwo Łódzkie 1978.

    Rozmiary powstania paryskiego zaskoczyły członków Zgromadzenia Narodowego (…). La Fayette, który dzień 14 lipca spędzał pod Wersalem w towarzystwie księcia Orleańskiego, dowiedział się o wszystkim późnym wieczorem. (…).

    Nie zwlekając udał się na czele osiemdziesięciu ośmiu deputowanych do Paryża.(…)

    La Fayette przemówił (…) krótko, gratulując paryskiemu ludowi „wolności, którą zdobył własną odwagą”. Pochwalił szczególnie pomysł utworzenia milicji obywatelskiej, która się wtedy formowała (…). W kilka godzin potem debatowano nad organizacją milicji i przyszłym jej dowództwem. Przewodniczący zebrania, gestem pełnym patosu, wskazał na stojący w hallu marmurowy biust ŻOŁNIERZA WOLNOŚCI. Kandydaturę La Fayette’a wysunięto wśród burzliwych owacji.

    La Fayette przyjął stanowisko bez wahania (…).

    Podsumowując:

    1. Ewentualnego nowego La Fayette’a na stanowisku przewodniczącego PO, nie można obarczać zadaniem zdobycia Bastylii, ponieważ nie dokonał tego oryginał.
    2. Po przeczytaniu biografii, a także uwzględniając powyższe, nie widzę La Fayette’a na tym stanowisku, nawet przejściowo.
    Sugeruję Joannę d’Arc.

  182. P jobrave

    Moze lepiej pan nie pisze tu o sobie?!
    Byla zona pozna z internetu panska interpretacje rodzinnej historii i z powrotu beda nici?

    Juz pan chlapnal, ale po co isc z tym dalej?

    ml

  183. neospasmin
    15 października o godz. 2:19

    P jobrave

    Moze lepiej pan nie pisze tu o sobie?!
    Byla zona pozna z internetu panska interpretacje rodzinnej historii i z powrotu beda nici?

    Juz pan chlapnal, ale po co isc z tym dalej?
    ml
    __________________________________________
    Czasem piszę wiecej, niż trzeba z obawy, że adresat nie załapie o, co chodzi, jak napiszę mniej. A sprawa wygląda tak, że kiedyś żona mnie pomagała, a teraz ja pomagam jej.

  184. @neospasmin,
    A takie powroty nie są niczym nadzwyczajnym, rzadkim. Kończąc już ten osobisty temat, powiem Panu tylko, że do dziś oboje nie wierzymy, żeśmy się rozwiedli, bo na dobrą sprawę, żadnego poważnego nie powodu nie było, oprócz tego, że strasznie chciałem być sam, uciec od powtarzalności.

  185. Nie napisze mi pan chyba ze bywanie na blogu pana Passenta wynika z potrzeby samotmosci a nie potrzeby stadnosci?
    Tu tez nastapila zmiana? Passent spelnia dla pana obowiazki malzonki?

  186. Przepraszam, trochę nieprecyzyjnie się wyraziłem, bardziej zależało mi na swobodzie, a swobodny mogłem się czuć wyłącznie, wtedy kiedy byłem sam. I nie chodziło o nie wiadomo co, ale o to, że ja jestem trochę aspołeczny i bardzo nieregularny, i bardzo mi to odpowiada, a nie wszystkim to odpowiada. Lubię np. w środku nocy pograć sobie na fortepianie, gitarze, czasem na skrzypcach, albo przygotować sobie jakieś danie wymagające włączenia robota kuchennego, albo bierze mnie na sprzątanie, mam takie fazy, że kładę się spać, kiedy inni wstają i na odwrót. Później przez jakiś czas sypiam normalnie i znów zamieniam noc w dzień. Lubię gdzieś spontanicznie wyjechać itd. itp. I do tego jest mi potrzebne życie w pojedynkę. Nie jestem odludkiem, wręcz przeciwnie, ale w domu lubię być sam, choć nie do końca tak jest, bo mam dwie kotki, no ale im mój tryb życia nie przeszkadza. Będąc sam w domu, nie muszę się z nikim liczyć. Poza tym palę bardzo dużo papierosów, a nie lubię w tym celu wychodzić na taras, gdy na dworze ziąb. Ponadto jak jestem sam,to w ogóle się nie nudzę, a w towarzystwie różnie bywa. Poza tym lubię się rozpraszać, pograć,poczytać, wejść na blog, pójść na basen, wrócić znów wejść blog, znów „coś tam”. Ot taka iluzja wolności. Mam nadzieję, że moje wyjaśnienia były tym razem wyczerpujące :), choć mógłbym o tym napisać książkę,więc proszę mnie nie prowokować. 🙂

  187. Z Iranem skutecznie 3:0
    Tabela końcowa Pucharu Świata w siatkówce:
    Brazylia, Polska, USA

  188. Przeczytałem nocne komentarze o zakupach, co i za ile.
    Przecież na te czynności nie warto zwracać uwagi. Kupować należy tylko to co jest niezbędnie potrzebne. I tylko tyle by żywności nie wyrzucać, a innych przedmiotów nie składować i nie zagracać domu.
    To była niestety bolączka PRL-u, zapasy. Jak nie mam wszystkiego w zapasie to mogę mieć problem. Od 30. lat nie zaglądam do piwnicy, a tam jeszcze zapasy sprzed pół wieku. O ile pamiętam tyle niewykorzystanego dobra. Powinienem wszystko wyrzucić zamiast pisać ten komentarz, ale po siatkarskim sukcesie polskiej drużyny trzeba poświęcić czas na relaks

  189. Sejmowe partie czekają złote żniwa. Dostaną kilkadziesiąt milionów złotych rocznie. To efekt wysokiej frekwencji, czytamy w -necie

  190. nie prowokujemy, boże broń. Ostrzegamy, że palenie papierosów w obecności kotów może być przyczyną raka u zwierzątka.

  191. Warto ten wywiad przeczytać [Gazeta Wyborcza]
    „Prof. Cześnik: Wspaniały wynik PiS. Ale partia zaczyna pukać w sufit”.
    Z prof. Mikołajem Cześnikiem, socjologiem Uniwersytetu SWPS, rozmawiała Agnieszka Kublik
    Agnieszka Kublik: Wygląda na to, że wszyscy oprócz Koalicji Obywatelskiej wygrali te wybory. PiS ma historyczny wynik, jeszcze żadna partia nie zgarnęła ponad 43 proc. Platforma w 2011 r. dostała 41,5 proc.

    Prof. Mikołaj Cześnik: Przy mniejszej frekwencji – 48,92 proc.
    I PSL, i Konfederacja to zwycięzcy, bo sondaże nie dawały pewności, że wejdą do Sejmu. A KO ma gorszy wynik niż cztery lata temu łącznie PO i Nowoczesna.

    – Nie chcę być adwokatem diabła, ale trzeba odnotować, że KO ma ok. 5 mln głosów – to ogromny elektorat. Niektórzy wieszczyli Platformie śmierć, ale te pogłoski okazały się zdecydowanie przesadzone. Platforma ma się w pewnym sensie z czego cieszyć, bo jest na czym budować. No i proszę pamiętać, że te wybory były do pewnego stopnia plebiscytem.
    Wybory parlamentarne 2019. Posiedzenie Senatu
    Czytaj także:
    Co opozycji daje zwycięstwo w Senacie?
    Jeśli tak, to w tym plebiscycie obóz anty-PiS ma 900 tys. głosów przewagi nad obozem PiS.

    – Licząc obóz anty-PiS z Konfederacją?
    Bez niej 1,2 mln głosów.

    – Konfederacja to będzie arcyciekawy element parlamentarnej układanki. Zaszła Jarosława Kaczyńskiego z prawej flanki i to będzie dla niego nie lada problemem. W parlamencie będzie spora grupa posłów, którzy będą zagrażali PiS z najbardziej fundamentalistycznych pozycji. Moim zdaniem pierwszą rzeczą, którą wyciągną, będzie ustawa 447, która ich zdaniem ma zmusić Polskę do wypłaty Żydom odszkodowań. W czasie kampanii to się nie przebiło, bo media publiczne i od PiS niezależne Konfederacji nie lubią. Ale kiedy jej posłowie zaczną o tym mówić z sejmowej trybuny, to będzie to duży ból głowy dla Kaczyńskiego. Nie da się przy tak radykalnej partii robić polityki tak jak do tej pory.
    Z drugiej strony zaszedł Kaczyńskiego Adrian Zandberg.

    – I to będzie poważne zagrożenie dla socjalnej polityki PiS. Zandberg może dawać to wszystko, co się kojarzy dobrze z PiS, przy zupełnie innym podejściu do spraw światopoglądowych. Ci, którzy głosowali na PiS głównie ze względów społeczno-ekonomicznych, mogą teraz patrzeć na Zandberga przychylnie, szczególnie że on się wyrabia. Wobec słabości przywództwa w obozie anty-PiS to właśnie Zandberg może urosnąć na prawdziwego lidera.
    Wynik PiS po obu stronach wywołuje głębokie rozczarowanie. W PiS – bo mimo tak wielkich transferów socjalnych i znakomitej sytuacji gospodarczej nie ma 50 proc. głosów i większości konstytucyjnej. A po drugiej stronie – bo partia, która łamała demokrację, kierowana przez człowieka, na którym ciąży podejrzenie o oszustwo na 1,3 mld zł, powiększyła swój stan posiadania z 5,7 mln wyborców w 2015 r. do 8 mln.

    – Tak, to bardzo dobry wynik PiS, i to trzeba uczciwie powiedzieć. Ale wydaje się, że PiS zaczyna pukać w sufit. W jego obozie panowało przekonanie, że za ten ogromny kampanijny wysiłek należy im się więcej. Że fundamentalna zmiana, która się dokonała w Polsce w ostatnich czterech latach, zaowocuje Budapesztem w Warszawie, a Kaczyńskiemu uda się to, co Orbánowi na Węgrzech, że będzie większość konstytucyjna. Ale się nie udało. Prezes oczywiście zdaje sobie z tego sprawę, choć nikt tego nie może głośno powiedzieć.
    Tyle razy wieszało się sufit nad PiS. 20 proc., 30 proc., 35. A Kaczyński dostał ponad 40!

    – Sufit się zmienia, bo zmienia się polskie społeczeństwo.
    Jak? Rośnie tolerancja dla łamania konstytucji?

    – Wydaje się, że w większości wyborcy PiS to nie są wyznawcy prezesa. To są ludzie, którzy racjonalnie kalkulują. Oceniają, że łamanie konstytucji nie jest aż tak groźnie, nie zagraża im bezpośrednio. A doceniają sprawczość władzy i ruchy godnościowe wobec zwykłego człowieka.
    Ludwik Dorn parę miesięcy zwrócił uwagę na to, że była pani premier Beata Szydło jest dumna z tego, że pochodzi z Brzeszcz i tam kandyduje, a była pani premier Ewa Kopacz zamiast z Szydłowca woli startować z Warszawy. Ludzie widzą, czy ktoś jest dumny z tego, że jest małomiasteczkowy, czy nie.
    Kolejna rzecz: stosunek władzy do disco polo. Prezes TVP Jacek Kurski, którego nie posądzam o to, że jest fanem disco polo, pcha je do TVP. Dowartościowuje tych, którzy czuli się traktowani z buta przez miłośników jazzu czy muzyki klasycznej. A teraz ktoś przychodzi do nich i mówi: „Wy jesteście super, jesteście małomiasteczkowi, jesteście ze wsi, jesteście dumnym narodem, który ma swoją muzykę i się dobrze przy niej bawi”. Takie godnościowe ruchy są bardzo istotne, redystrybucja prestiżu i transfery gotówki zrobiły swoje.

    Ale przecież żeby dokonywać takich transferów, nie wystarczyło „nie kraść”, tylko trzeba było przez 25 lat ciężko na to pracować. PiS udało się wmówić części opinii publicznej, że kiedyś Polska była w ruinie, a teraz przez cztery lata ruina cudownie przemieniła się w raj.
    Wybory prezydenckie za pół roku z kawałkiem. Nie za mało czasu, by opozycja wykreowała swojego kandydata?

    – Andrzeja Dudę PiS ogłosił kandydatem pod koniec listopada. Na początku roku to też wyglądało jak zupełnie niepoważne starcie Dawida z Goliatem. A wynik znamy. Goliat padł. Uważam, że jest przynajmniej kilku kandydatów lepszych niż Duda.
    Kto?

    – W niedzielny wieczór bardzo dobre wrażenie zrobił na mnie Władysław Kosiniak-Kamysz.
    Wyobraża pan sobie, że Schetyna by go zaakceptował jako wspólnego kandydata opozycji? W niedzielę oskarżył go o rozbicie Koalicji Europejskiej, a w efekcie o zwycięstwo PiS.

    – To prawda, ale Schetyna pokazał, że czasami potrafi słuchać. Choć bywa też naiwny, bo jeśli uwierzył Lechowi Wałęsie, że nie będzie podczas konwencji KO mówił o Kornelu Morawieckim – słyszałem, że tak to właśnie wyglądało – to wykazał się naiwnością. Ale wierzę głęboko, że teraz u Schetyny pojawi się refleksja, że nie można wygrać wyborów prezydenckich, jeśli będzie się tkwiło w swoim 27-, czy nawet 30-proc. getcie.
    Blok anty-PiS powinien wystawić jednego kandydata?

    – Niekoniecznie. Mogą wystawić i trzech, ale pod warunkiem że cała trójka wyraźnie deklaruje, iż w drugiej turze poprą kandydata, który nie nazywa się Andrzej Duda. I tyle. Już dziś trzeba ruszać w Polskę, bo jeśli wygra kandydat opozycji, to zostanie przywrócona równowaga władz. Bardzo ważne jest, żeby wyraźnie mówić, że PiS dostało mandat, żeby kontynuować program 500+, ale nie na zmianę ustroju. Bo ustrój w Polsce ustanawia polska konstytucja, żeby ją zmienić, trzeba mieć 307 mandatów, a PiS tylu nie ma.
    To jest bardzo istotny element retoryczny: PiS osiągnęło wspaniały wynik, ale on nie daje prezesowi Kaczyńskiemu prawa do tego, żeby zmienić w Polsce wszystko

  192. @Bar Norte, cieszę się że ta młoda, mądra kobieta będzie reprezentować Lewicę w Sejmie. Życzę jej powodzenia w realizacji planów.

  193. Senat miał być zlikwidowany czyli utylizowany. Tak sobie myślę czy opozycja wyznaczyła siebie do tej roli. Kadłubowe ciało na pocieszenie…mniej znaczy niż prezes zwykły poseł.

  194. @jobrave
    15 października o godz. 5:53

    Z dużą ciekawością przeczytałam Twój komentarz, bo miałam wrażenie, ze o sobie czytam. Dotychczas mialam wrażenie, ze jestem jedyna, która prowadzi takie życie.
    Wielu moich znajomych często próbuje mnie prostować i tłumaczyć, że sa takie a nie inne zasady. Czy to spania, czy pory jedzenia, czy inne większe rzeczy.

    Wtedy próbuję tłumaczyć się. Ale zauważyłam, ze najlepiej ucinać takie gadki, bo to conajwyżej rozzuchwala ich i zaczynają bardziej ingerować.

    Kiedyś nie umiałam się efektywnie bronić. Dzisiaj jest z tym znacznie lepiej.

    Jak mieszkałam z mężem, to żeby mieć chwile dla siebie, to zamykałam się w łazience i wchodziłam z książką do wanny.

    Potem miałam jeszcze jednego pana, ale nigdy nie zrezygnowałam ze swojego mieszkania. Początkowo twierdził, że jest osobą, która potrzebuje od czasu do czasu pobyć sama, a kobiety z którymi był nie były w stanie tego zaakceptowac, więc czasem dochodziło do sytuacji niezręcznych.
    Więc bardzo się ucieszyłam, że mnie też da taką przestrzeń.
    Niestety w miarę upływu czasu coraz bardziej stawał sę possessive.
    Doszło do tego, ze denerwował się jak chciałam pójść do swojego domu, albo nie miałam ochoty z nim jechać do Indii czy gdzie indziej, czy do jakiejś restauracji, czy nawet narzekał, że w łazience za dużo czasu spędzam.

    Stał się wręcz trudny pod tym względem.
    Nie odchodziłam jednak, bo w pewnym momencie zachorował i tym mnie szantażował
    (w pewnym sensie).

    Jak już naprawdę był bardzo ciężko chory, to już był nie do wytrzymania, bo nawet spać mi nie dawał, kazał mi czytać (bo już sam nie mógł, a bez tego nie potrafił żyć).

    Byłam wykończona, bo zrobił się POTWORNIE uczepliwy.

    Myślałam momentami, ze to chyba jakąś szczególną lekcję przechodzę.
    Wcale nie musiałam tam być w każdej mojej wolnej chwili, bo 24/7 była tam opieka .
    W końcu doszło do tego, ze myslałam, że on mnie najpierw wykończy, zanim sam umrze.

    Także jak umarł, oczywiście było mi przykro, ale czułam się wyzwolona.
    najpierw bardzo duzo spałam.

    po tym związku straciłam na dłuższy czas ochote na następny.
    Chociaż lubię ludzi i z nimi się spotykać.
    Ale tak jak Ty napisałeś.
    Sama się nigdy nie nudzę, a z ludzi czasem tak.

    Pozdrawiam i dzięki za ten post

  195. Porządki domowe: nogi w górę
    (@jobrave / @Is42)

    Dobrze mi robią posty osobiste o porządkach, bo istotnie te trwają.
    Popieram oburęcznie niezaglądanie do piwnic i niekupowanie niczego, tylko własny wyrób – i do piwnicy, obieg zamknięty.
    Taki indywidualizm, ->jobrave, jak u Greków; jumali, jumali, aż im się znudziło i zaprotestowali… no, chyba to było nieco inaczej, ale prawda: inteligentnym ludziom majątek się szybko nudzi, a ludziom mądrym z lewej półkuli cudzy – nigdy. 😉

    Polska to nie jest kraj dla ludzi ekonomicznych.
    Ci, co liczyli na wyczerpanie formuły: skompromitowany, ale swojak, przeliczyli się głosami na Ujazdowskiego, dziś w będącego w tryumfie, że suweren nabił jego mandatem multum klapsów konkurencji.
    Jak do konkurencji dochodzi, Polak po mistrzowsku czyni warunki w których dokonywanie banalnych wyborow jest heroizmem moralnym, może dlatego w Polsce orzeł tylko jeden z drugim: na żoliborzu i w godle.

    Wymóg heroizmu w celu choćby wyboru słoika z piwnicy to cecha charakterystyczna dla anomii systemu, patologii cywilizacji na opak.
    Ujazdowski, po zafasowaniu głosów z rozdzielnika, z uśmieszkiem oskarża Kasprzaka (przypomnę: niezależny kandydat obywatelski, wzywający bezskutecznie Schetynę do wewnętrznej konkurencji o kandydatury parlamentarne) o sabotaż, prowadzący do zwycięstwa pissu, przed którym on, Ujazdowski Polskę uratował.
    Mamy lekcję prymatu oślizgłego cynizmu i kumoterstwa zwyciężającego podstępem (jakim był wcisk Schetyny kumotra-pissowca na listy KO) nad obywatelskim kagankiem edukacyjnym Kasprzaka.

    To właśnie emblematyczny przykład psucia Polski, gdy ekonomię liczenia głosów stawia się do wyboru ponad oświeconą moralność i przyzwoitość w imię interesu osobistego a ponad publicznym. Słowem: Schetyna.

    Porządki przydałyby się na tym, źródłowym polu, lecz nic na to nie wskazuje, a wynik wyborów dla nikogo nie będzie żadną lekcją: krupier obezwładniony, a żetony sypią się z worka po każdym zakręceniu kołem.
    Nie sądzę, dopóki kasyno w rozrzutnej sieci Unii Europejskiej, by doszło do wyschnięcia źródełka zniechęcającego wydłużającą się kolejkę petentów do socjalisty transferowego, jak rubel.

    Bunt bez wykształciuchów, powalonych na kolana odciętą już medialnie głową ‚zdrajcy’ Kasprzaka osadzoną na sztachecie, mógłby co najwyżej być tumultem pod rozdzielnią żetonów.
    Po trzydziestu latach trzeba będzie wrócić do piwnicy słoików z marzeniami, na pokutę od konsumpcjonizmu wolności.

    PS Paweł Kasprzak zdobył 71 285 głosów w konkurencji z kandydatem Schetyny naprzeciw piss, Schetyna uzyskał 66 000 głosów, mniej więcej tyle mniej od kontrkandydatki piss, o ile mniej od Kasprzaka.

  196. @ jobrave

    Po przeczytaniu wywiadu z prof. Cześnikiem, poczułem się jak z narracji żaby w garnku wśród skaczących usilnie towarzyszek…, nie by wyskoczyć, a z uciechy, jak inne różnorodnie i ciekawie miotają się w naczyniu pod wpływem ocieplenia… no, klimatu.
    Cześnik tym wywiadem odgrywa rolę żaby ze szkiełkiem w cudzym oku, nastawionym na siebie. Jakby zapominając, że opisuje scenę ze scenariuszem nie kulinarnym, a z Zemsty.
    Jaka piękna katastrofa… 😉
    – – –

  197. – – –
    30 lat publicznych transmisji z Sejmu sprawiły atrakcyjność medialną Zandberga, Jachiry, Pawłowicz, Korwina, Biedronia, itd, przekładające się na wybieralność do tańca z gwiazdami na szklanym ekranie.

    …A zwycięzca telewizyjnego szoł ‚Agent’, zarobił tym sukcesem na fotelik dziecięcy ministra zdrowia, gdzie ukrył się na 2 lata… latając dziś po wsiach jak wariat, z wieczorkami autorskimi.
    Widziałem głosy, co poziom spocenia mierzą mu na zasługi do prezydentury.
    W boksach: Koń do Senatu – jeszcze czeka w stajni oświecenia najcieniejszych zakamarków suwerena świeczką z okienka.

  198. Mauro Rossi
    15 października o godz. 0:56
    Sorry przesadziłem, to nie był 2011 rok i 5,90 zł z litr tylko rok 2012 i ponad 6 zł za litr. Człowiek złe rzeczy wypiera z pamici, ale na szczęście jest jeszcze sieć.
    Tak jest! Na szczęście! ;–)
    Average crude oil prices in 2012 were at historically high levels for the second year in a row. Brent crude oil averaged $111.67 per barrel, slightly above the 2011 average of $111.26. West Texas Intermediate oil averaged $94.05 per barrel in 2012, down slightly from $94.88 in 2011.
    Tudzież:
    https://www.macrotrends.net/2516/wti-crude-oil-prices-10-year-daily-chart

  199. Frasyniuk sprząta do kości…
    – – –
    Cytat z wywiadu GW z Frasyniukiem, moim zdaniem wyczerpuje temat.

    „…jestem wk…ny. Na opozycję, że nie miała żadnej oferty, za to demonstrowała kompleks Kaczyńskiego i tańczyła, jak prezes PiS im zagrał.
    A na dodatek nie prowadziła kampanii wyborczej. Sztabowcy cztery lata grzali ławy w opozycji, a na ostatniej prostej okazało się, że nie mają żadnych pomysłów.
    Wystawili Kidawę-Błońską, która trzy dni milczała, a jak się wreszcie odezwała, okazało się, że niewiele ma do powiedzenia.
    Kampanię kreowali dziennikarze, ujawniając kolejne afery, a politycy streszczali tylko własnymi słowami to, co napisały gazety.
    Na komentatorów politycznych, którzy nie wołali, że „król jest nagi” i nie byli w stanie wywrzeć presji na liderów, żeby podnieść im poprzeczkę.
    Było źle w czasie wyborów do PE? Było, ale lepiej nic nie zmieniajmy, bo będzie jeszcze gorzej…”

    … ostatnie zdanie doskonale odnosi się i do aktualnych porzadków; w klubie obwiązuje doktryna „Polacy nic się nie stało”.

    W cywilizowanym biznesie, tego typu wyniki i postawa prezesa kończy jego karierę na stołku, pierwszego poranka po katastrofie, (nie później!) – w taczce.
    Dopóki ludzie pokroju i klasy Frasyniuka będą woleli biznes od polityki, nie widzac związku aksjologicznego obu obszarów, istotnie, Polacy, nic się nie stanie, bo wszystko będzie leżeć.
    – – –

  200. I jeszcze z kamiennych tablic wartych wyrycia opinii Frasyniuka:

    „(jestem wk..wiony) na impotencję intelektualną i poczucie zadowolenia, które opanowało opozycyjne partie. Okazuje się, że wszyscy wygrali! To musi wywoływać depresję u obywateli. „Jest zaj…cie, właśnie dostałem mandat”. Gdzie w tym jest odpowiedzialność za Polskę?

    No – gdzie?, jeśli nie jak my wszyscy z takim jak wykpione Frasyniukiem wnioskowanie – w d.pie?

  201. Moim zdaniem wniosek w sprawie Grzegorza Schetyny jest jeden: Kidawa-Błońska powinna zostać przewodniczącą PO (w odwodzie jest również młody i rzutki prawnik Borys Budka). Schetyna nie cieszy się zaufaniem wyborców. Do tego jeszcze przylgnęła do niego, inna sprawa, czy słusznie, etykietka politycznego „kombinatora”. To nie jest dobry bagaż dla demokratycznego lidera (pomijam tutaj oczywiście autokratów w rodzaju „właściciela PiS-u”, czy np. Erdogana).

  202. Dalej, Frasyniuk!

    Q: Grzegorz zrobił już swoje, Grzegorz musi odejść?
    F: Mnie, wyborcę, przestało to interesować. Albo członkowie Platformy znajdą odwagę, siłę i postawią na zmianę pokoleniową, albo Platformy nie będzie.
    Q: …mamy jeszcze jedną szansę na zmianę – wybory prezydenckie.
    F: Proszę tak nie mówić, boję się, że zaraz zabrzmi stadionowy chór: Polacy, nic się nie stało. Albo: Wygramy to. No cóż, żyjemy w katolickim kraju, nawet niewierzący wierzą w cuda.
    – – –
    Frasyniuk jest zbyt mądry, by kandydować, niestety.
    Frasyniuk ma wszystko co potrzebne nowoczesnym liderom politycznym (+ 60′ na karku!) i dokładnie to, co jest powszechnie tępione w życiu społecznym: uczciwość, niezalezność, spójność, inteligencję, kontakt z ludźmi, komunikatywność popularną… Jest po prostu modelowym przywódcą podręcznika zarządzania…
    No i zarządza, na swoim.
    PO ze Schetyną na własnej roboty czele to karykatura polityki i przywództwa, tak jak piss jest ich diabelską alternatywą.

  203. Wybory, wybory i po….. demokracji. Teraz rządzą tzw. układy. Demokracja, demokracja, czyje pieniądze tego racja. Skoro pecunia non olet, to dlaczego demokracja olet?

  204. 404,
    Czyli to nie jest tak, że tylko kobiety nie rozumieją mężczyzn, bywa też odwrotnie :). Przy okazji napiszę coś więcej na ten temat.

  205. jobrave
    15 października o godz. 5:53

    Dziękuję, jobrave za tę piękna, prostą opowieść, w której nie ma nawet cienia hipokryzji, fałszu. Dla mnie są to rzadkie i najcenniejsze rzeczy, jakie można spotkać na blogach. Diamenty zasługujące na najwyższą oceną ze znanej legendy: „Ecce homo”.

    Reakcja neospasmina to kołtuński stereotyp, myślowa pustka lub co najwyżej – powierzchowność. Kłaniam się – i w las.

  206. 404
    15 października o godz. 8:02

    Ukłoniłem się, czterystaczwóreczko, jobrave, i Tobie się kłaniam za piękne rozumienie tego, z czego się składa człowiek, w odróżnieniu od domagania się, żeby się składał z tego, z czego się WYPADA składać.

  207. „Będziemy dążyli do tego, by Senat stał się miejscem, gdzie nie będzie wojny” – zapowiedział prezes PiS.
    Co na to Michał Kamiński?
    – Jedyna propozycja, jaką mogłoby mi złożyć PiS, to litość. Ale ja dla nich litości mieć nie będę – za to, co robili z Polską przez ostatnie 4 lata. To jakiś smutny żart. Nie wiem, czy Kaczyński ma świadomość, jak autoironiczny jest, proponując zakończenie wojny, którą zaczął i którą prowadzi każdego dnia – ripostował w programie „

  208. Od dekalogu do prologu…
    – – –
    <i."…Wydawało się, nie może być gorzej niż z Ewą Kopacz w roli liderki, to jednak duet Schetyna – Kidawa-Błońska dał jeszcze gorszy wynik….
    Z ufajdanymi partiami jest jak z ufajdanymi dziećmi. Zawsze jest dylemat, czy myć stare, czy zrobić sobie nowe. Te wybory pokazują, że jeśli chodzi o partie, to trzeba umyć stare, a jeśli chodzi o polityków, to zrobić nowych. Słowem, najlepszą metodą na wyjście z kryzysu jest postawienie na stare partie, ale z nowymi politykami….”
    – – –
    Jarosław Flis (w GW)wyznacza warunki brzegowe prologu trafnym komentarzem do sytuacji (witz o ufajdaniu dosadny na miarę problemu, niestety estetycznie, choć nie w mom guście, także).

  209. – – –
    Ucieczka z konsumpcjonizmu to oczekiwanie dostawania tego, czego nie umie się kupić.

    Także w relacjach międzyludzkich, w tym związkach damsko-męskich, za walutę zasług.
    – – –

  210. @ Mauro Rossi
    15 października o godz. 0:56
    Może rzeczywiście paliwo przez krótki czas podrożało do 6 zł. Ja tego akurat nie pamiętam , więc musiał być to wzrost krótkotrwały Przyczyną na pewno było to, że Tusk, posiadający pola naftowe na Półwyspie Arabskim
    ograniczył wydobycie. A może Tusk żadnych pól naftowych nie ma ale zorganizował Państwo Islamskie i wywołał zamieszki w krajach Bliskiego Wschodu.
    @ Pan Lazarowicz
    Mi akurat się poprawiło. Natomiast skala ubóstwa w Polsce znów rośnie. Biedni ludzie większość pieniędzy wydają na jedzenie a to podrożało w ciągu ostatnich lat 30% co najmniej. Poza tym wzrosły opłaty komunalne- za wodę, śmieci. I podatki de facto rosną bo wraz ze wzrostem kosztów utrzymania nie rośnie kwota wolna od podatku.
    P.S. ceny towarów mamy już zachodnioeuropejskie. Jak na razie tańsze są czynsze i opłaty komunalne .

  211. @pombocek
    15 października o godz. 9:54

    Dzięki za miłe słowo
    Po opublikowaniu tego komentu przez chwile poczułam się nieswojo, że o takiej prywatnej stronie napisałam.
    Ale jobrave i Ty rozwialiscie moje obawy.

    To jak juz się zwierzam, to dla poprawienia humoru wspomnę o małym epizodzie, który jakoś wydaje mi się obrazuje sytuację, w której wtedy się znalazłam.

    Pewnego razu powiedziałam, że chcę polecieć do Polski, bo moja Mama ma ważne urodziny. Na to mój boyfriend, że on mi załatwi bilety, żebym się nie musiała sama tym parać.
    ucieszyłam się, aż do momentu, kiedy wylatywałam, bo okazało się, że bilety były zarezerwowane tylko na TRZY dni.

    Wcześniej mi tego nie powiedział oczywiście, obawiając się, że natychmiast zmienię.

    To był zwykły horror.

    Po przylocie spowrotem zapytałam: dlaczego to mi zrobiłeś?

    A on na to, że: to wystarczający czas na urodziny,
    a pozatym to się nie namęczyłaś, bo załatwiłem tobie pierwszą klasę.
    A tutaj mnie jesteś potrzebna.

    Oczywiście w takich sytuacjach zawsze cos dodatkowo wyskoczy i tym razem murphy law też zadziałało.

    jak przyleciałam do Warszawy, to się okazało, że mój bagaż utknął w Paryżu.
    powiedziano mi, że w przeciągu tygodnia dostarczą mi go do domu moich Rodziców (inna miejscowość).
    A ja za dwa dni muszę wylatywać spowrotem, więc po dyskusjach, bo nie chcieli zrozumieć dlaczego ja na tak krótki czas z tak daleka do Polski,
    aż w końcu ustaliliśmy, ze są jeszcze dwa samoloty tego dnia z Paryża i mój bagaż napewno któryś z nich przywiezie.

    Co było robić. jest przy lotnisku niezły hotel, a tam restauracja, w której przesiedziałam praktycznie cały dzień, popijając to i owo.
    nawet jakieś znajomości zawarłam.
    Tak czy inaczej jeden z trzech dni stracony, ale bagaże w końcu przyleciały i mogłam jechać do Mamy.
    Tylko że teraz to tylko na półtora dnia.

  212. Gekko,
    Miałem zamiar pobronić trochę Cześnika, ale na razie mi się nie chce. Zajmę się Władkiem, którego bronić nie trzeba.
    Polska polityka cierpi na cholerny deficyt takich gości, jak Frasyniuk. Już nie będę wyliczał jego przymiotów, bo Ty to zobiłeś. Chociaż… nie, właśnie że będę, bo w przeciwnym razie nie miałbym o czym pisać.
    To byłby świetny lider, ale chyba nie pasuje do żadnej partii, a już na pewno nie do PO. On by się odnalazł jako lider partii, czy ruchu, pod warunkiem, że sam by tę partię stworzył od początku do końca. Frasyniuk dość długo tkwił w polityce, więc ma nie lada doświadczenie.Poza tym jest rzutki, wygadany, inteligentny, zwięzły, świetnie komunikuje się z tłumem, jest -jak to się brzydko mówi – medialny, budzi sympatię u ludzi, może nawet zjednałby sobie jakąś część elektoratu suwerensyńskiego? Nie nudzi, nie smęci, od razu przechodzi do sedna, o czym świadczy, chociażby cytowany przez Ciebie wywiad.
    Zastanawiam się, dlaczego on nie wraca do polityki na stałe, tylko robi to z doskoku? Przecież jest jeszcze młody, widać, że energia go roznosi. Może jest zbyt niecierpliwy, konfliktowy? W sumie to chyba nikt go nie pytał, dlaczego nie angażuje się w politykę na całego?
    Kiedyś liczyłem na to, że zaangażuje się w KOD, a nawet stanie na jego czele i odbuduje albo pociągnie Obywateli RP (szkoda, że o nadal taki niszowy ruch, bo oni bardzo mi leżą, nawet wspieram ich finansowo). Brakuje go w polityce, w tej zatęchłej opozycji.

    Wczoraj, czy przedwczoraj wystąpiła w telewizorze Prawnuczka i jak to ona ostro i pryncypialnie skrtykowała Grzesia oświadczając, że jego wynik nie był „zbyt imponujący” i że przyjdzie czas na analizy i wnioski, ustalenie dalszej strategii.
    Szanowna Pani Prawnuczko, to już nie jest konieczne, Władek właśnie dał wam gotowca – w krótkich żołnierskich słowach, precyzyjnie was -za przeproszeniem -zanalizował, wyciągnał wnioski i ustalił strategię. Wy już nic nie musicie, wystarczy, że zastosujecie się do tego, co bardzo przystępnie przekazał.

  213. Wy tu gadu gadu a teczki na senatorów niepisowskich i ich rodziny grzeją się w rękach agentów Kamińskiego.
    Nie cieszcie się tak ze zwycięstwa w bitwie o Senat. Jeszcze przed pierwszym posiedzeniem może nastąpić „efekt Kałuży” co się ujawni w głosowaniu nad marszałkiem Senatu.

  214. BWTB :
    Gratuluję wygranej Marka Plury !
    Za kilka dni będę zwyczajowo o tej porze w Katowicach .
    Zapalę po raz pierwszy znicz u Kazimierza Kutza i jak zawsze u „sąsiadów ” Zbyszka Cybulskiego ,Wojciecha Kilara i Krystyny Bochenek.
    Pan Kazimierz ” Piąta Strona Świata ” przewidywał za życia ,że Nas PiS przeczołga i przeczołgał ,, mam pewność ,że to ich ostatnia zmiana ” i polscy wyborcy wyciągną ich ze sztolni na hasiok .
    W Krakowie też kilka dni .
    Serdecznie Pozdrawiam – Trzym sie tam jako i pisz ,lubie Twoje wpisy

  215. Kolejny raz padlismy „ofiara” kolejnego wyboru mniejszego zla. W ten sposob PiS utkwi nam w pamieci przez nastepne kilkanascie lat.

  216. Sciaga dla 404 i Co.

    Powtorzone za Hartmannem…

    7. Może i Polakom można coś zarzucić, ale i Żydzi krzywdzili Polaków, tworząc reżim komunistyczny i aparat represji stalinowskich. Poza tym Żydzi witali z radością Armię Czerwoną we wrześniu 1939 r. Przede wszystkim o ile temat zbrodni Polaków dokonywanych na Żydach (już sam ten zwrot, całkiem na miejscu, jest w polskiej przestrzeni publicznej wręcz skandaliczny) podnoszony jest w Polsce zawsze przy wtórze głosów oburzenia, wypominających Żydom ubeckich katów oraz niewdzięczność za bohaterstwo Sprawiedliwych, o tyle temat „żydokomuny” bez żadnych oporów i kompleksów od dawna omawiany jest w publikacjach pisanych przez autorów żydowskiego pochodzenia.
    Zresztą i pamięć Sprawiedliwych przetrwała głównie dzięki Izraelczykom, bo aż do lat 90. Polacy nie chcieli o nich słyszeć, co zresztą odpowiadało również komunistycznym władzom.
    A co do meritum, to choć porównania w skali krzywd są tu śmieszne, prawdą jest, że w aparacie bezpieczeństwa, zwłaszcza zaś w jego kierownictwie, było nieproporcjonalnie wielu Żydów. Nawet kilkanaście procent. Fakt ten był przez szeptaną propagandę komunistów wykorzystywany do tego, by nienawiść do ubecji przekierować na Żydów, co całkiem nieźle się udawało i, jak widać, udaje się do dziś.
    Antysemitą jest każdy, kto nijak nie łączy faktu, że przytłaczająca większość ubowskich katów była Polakami z jakąkolwiek niechęcią do Polaków (i dobrze), za to obecność w tych służbach Żydów jest dla nich znakomitym powodem do obwiniania Żydów jako zbiorowości. Żydów, bo Rosjan (też byli w polskich strukturach) – już nie.
    A co do meritum. Wśród Żydów było przed wojną wielu komunistów, którzy wierzyli, że ustrój komunistyczny wyzwoli ich współplemieńców z ciemnoty i ucisku, a sprawiedliwość i równość na zawsze usuną powody antysemityzmu. Komuniści, także ci żydowskiego pochodzenia, chętnie przyłączyli się do budowy PRL, w tym również „resortów siłowych”.
    Zgodnie ze swoją kosmopolityczną i antynacjonalistyczną ideologią żydowscy komuniści i żydowscy ubecy odżegnywali się od swojego żydostwa, a nawet starali się je ukryć, co jest okolicznością interesującą, jakkolwiek bynajmniej nie znaczy, że nie możemy uważać ich za Żydów. Byli też tacy Żydzi, którzy przystępowali do wojska, milicji i UB, żeby mścić się na antysemitach z prawicy (endecji), oraz tacy, którzy pragnąc jak najgłębiej ukryć swoje pochodzenie, jako ubowcy szczególnie gorliwie znęcali się nad Żydami.
    Oczywiście, w żaden sposób nie usprawiedliwia to niczyich przestępstw i zbrodni. Żydzi w służbach komunistycznych dokonywali ich na Polakach.

  217. Sciaga dla 404 i Co.

    Gdy czytam o antysemityzmie przedwojennym, to przychodzi mi na mysl dziecieca zabawa i czyny niewidzialnej reki. Niezaleznie od tego, czy Zydzi byli obsesja ONR, czy samego Dmowskiego, to irracjonalna nienawisc prawie nigdy nie wynikala z osobistego doswiadczenia, lecz niejako ze stereotypowej niecheci.

    Podobnie w dzisiejszej Polsce, obecny jest antysemityzm przy nieobecnych Zydach. Ba “wietrznie” wczorajsi artykuluja swoja niechec do nieprzeczytanych ksiazek. Tu Gross.
    Oczywiscie niedorzecznoscia byloby mowienie, ze wszyscy Polacy sa antysemitami.

    Takie uogolnienia prowadza do tworzenia stereotypow. Mozna jednak analizowac skale zjawiska. Blogujacy chetnie to czynia piszac o neonazistach lub muzulmanach w Niemczech, niechetnie jednak zauwazaja poczatkujacych oraz obecnych w naszej rzeczywistosci “wszechpolskich”. Dotyczy to rowniez antysemityzmu osob, ktore nigdy nie znaly i nie widzialy zyda.
    Owe irracjonalne postawy prowadza czesto do irracjonalnych dzialan. Owe osoby czesto uzywaja kola ratunkowego w postaci bylego (wirtualnego) zydowskiego przyjaciela z dzieciecego podworka lub placu zabaw (404 i magowi ludzie). Kolem ratunkowym moze byc rowniez polityka Izraela.

    Sama wiara nie jest podstawa do okreslenia bytu zydowskiego. Wazna jest ilosc przodkow, ktorzy byli jej wyznawcami. Takie perwersyjne kalkulacje mialy miejsce w polskiej polityce po 1989 roku. Jak sie okazuje sa aktualne po dzien dzisiejszy.
    Zapominamy przy tym wlasna historie, mianowicie fakty, ze spiskowe podejrzenia doprowadzily do wyniszczenia zydow, wyniszczenie poprzedzila izolacja i wykluczanie z danej spolecznosci. Zmiana paradygmatu spolecznego i narodowego oraz dominacja czystosci rasowej nadaly celowi, ktorym byla zaglada pewna spojnosc w realizowaniu niemieckiej doktryny narodowosocjalistycznej.
    Obecnie, niestety czesto sie o tym zapomina i przesuwa odpowiedzialnosc spoleczna na osobe wodza. Podobnie jest w opisach czasow stalinowskich. Czyny i zaglade redukuje sie wiec do poszczegolnych osob (tu: Hitler i Stalin). Podobnie reagujemy przy opisywaniu naszej historii powojennej. Aktualne po dzien dzisiejszy. Przeciwnicy PiSu ruguja wszystko na wodza, zapominajac o milionach wpolpartycypujacych, jaby powiedzial Wiesio, naczelny analityk sieci w swiecie smieci.

    Roznica polega jedynie na tym, ze redukujemy dzialanosc politycznie i moralnie odpowiedzialne osoby czesto do jednego wydarzenia i na nie fokusujemy cala nasza spoleczna oraz polityczna wrazliwosc oraz doswiadczenie. Nasuwa mi sie tu przyklad Jaruzelskiego i nasze oraz jego stanowisko wobec stanu wojennego. Podobnie opisujemy Kaczynskiego pomijajac miliony wiernych oraz tysiace opportunistow jak przodownicy blogosfery.

  218. Gekko

    Dziekuje za odpowiedz. Pijam wiec San Pellegrino podczas wedrowek (pielgrzymek) w blogosferze.

  219. jobrave
    15 października o godz. 10:53

    Wwiad z prof. Cześnikiem wykpiłem, nie dla zasady, i oczywiście nie dlatego że uważam treści wywiadu za niegodne; chodzi mi o perspektywę priorytetów analizy, ze względu na cel.
    Omawianie przesłanek kunktatorstwa na podstawie stanu układu uważam nie tylko za jalowe, ale kontrproduktywne. To jest gra w której droga do nagrody wiedzie tylko przez wywrócenie stolika, redefinicję paradygmatu.
    Wśród wielu komentarzy ten, prof. Cz. uważam za cenny poznawczo, ale nie na temat, jak dla mnie. Nie ma po co bronić, ja nie atakuję, po prostu mam inne priorytety.
    A wszystko to załatwia nasz ogląd postaci Frasyniuka, identycznie widziany (np też liczyłem, że powiedzie ruch oddolny, taki jak np kod).
    Myślę, że F reprezentuje ten sam wniosek cywilizacyjny z aktywności socjo-politycznej, który w odmiennej krańcowo formie skonsumował Tusk, wybierając karierę osobistą kosztem Polski, gdy F spokój ekonomiczny wzbogacający materialnie i Polskę.
    Obie postawu łaczy eskapizm doświadczenia, w wyniku nawracjającego wniosku, że dla Polaków wszystko – z Polakami: nic.
    Osobiście podzielam w całej rozciągłości.
    Czas na ubogacanie oświatowo-cywilizacyjne Polaka w Polaku mijał w przeciwnym kierunku przez 30 lat.
    Obserwując także zawodowo transformację modelu ‚przywództwa’ w nadchodzących do władzy generacjach, uważam że w 100% reprezentuje go exemplum Jachiry i w podobnym stopniu wyraża głosem umarłej dla przyszłości Polski klasy, Frasyniuk.
    Pozdrawiam.

    PS Wątek osobisty na blogu w Twoim wydaniu to dla mnie też ten rodzaj braveheartu ducha, co kulom się nie kłania i stąd nie układa się w szufladach z łyżeczkami do deseru…

    PS PS
    Postać KMB w nadanej jej i przyjętej roli, tak przygnębiająco żenująca kompletem kosmicznej pustki, emanującej trwogą samej obudowy zapadającej się splątaniem w głab, że będę się limitował z litości w spotlightingu. O ile nie zacznie w amoku kandydować, making self&poland jerk again.

  220. Saldo mortale
    15 października o godz. 11:19

    …czasem trącając się wzajemnie brzegiem pucharu, wchodzę w to; sante! 😉

  221. Najpierw jednopytaniowy kwiz: Kto jest największym idiotą w UE? Dla ułatwienia dodam, że jest to b. ważny pisowiec, który każdą swoją wypowiedzią do mediów albo na sali sejmowej, czy podczas obrad komisji ds. nie powiem jakiej, by za bardzo nie ułatwiać, za każdym razem udowadnia, że wielkim idiotą jest. Czas na odpowiedź 10 minut.

  222. – – –
    Mniejsze zło rodzi się tylko z wielkich niechęci
    – – –

  223. – – –
    Wybór tak wielki, że podium zbiorowo panoramiczne… ?
    – – –

  224. Gowinowcy to 18 szabel + 2 senatorów.
    Gdyby tak Grzesiek dogadał się z gowinowcami, to PiS wyp…la bo koalicja z Korwinem by mu nie pomogła.
    Czy to możliwe? KO-SLD-KP i gowinowcy?
    Pewnie nie ale kaczy kuper może teoretycznie zarobić kopa.

  225. „””Najpierw jednopytaniowy kwiz: Kto jest największym idiotą w UE? Dla ułatwienia dodam, że jest to b. ważny pisowiec „”
    R. H. C. ?

  226. Obie odpowiedzi są błędne. Podaję prawidłową:
    Największym idiotą w UE, jest Marek Suski, szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. A oto kolejny i najświeższy dowód:
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,143907,25309487,marek-suski-o-wynikach-w-senacie-to-byla-troche-wojna-wszyscy.html#a=66&c=159&s=BoxNewsLink

  227. Lecher,
    Ty nie być taki wyrywny, bo jest wielka dylemata jako że jest taki posełeuro, któren się w ogóle nie odzywa, bo nie zna żadnego języka a matkowy też jakoś nie za koniecznie. Dociskany kolanem czasami coś bąknie i ostatnie co z siebie wydusił to to, że nie chce do PE ale musi skoro partia i prezes sobie życzą. Poświęca się dla Ojczyzny, po prostu. To ten, który będąc ministrem, po prowokacji dziennikarskiej wysłał rządową limuzynę po Rydzyka.

  228. Pan Jobrave:


    Przepraszam, trochę nieprecyzyjnie się wyraziłem, bardziej zależało mi na swobodzie, a swobodny mogłem się czuć wyłącznie, wtedy kiedy byłem sam. I nie chodziło o nie wiadomo co, ale o to, że ja jestem trochę aspołeczny i bardzo nieregularny, i bardzo mi to odpowiada, a nie wszystkim to odpowiada.”

    Polece Szczyglem Mariuszem: Powiedzial pan ze nic wazniejszego od siebie samego dla pana nie istnieje?
    Ze latwiej sie rozwiesc z najblizsza osoba nizli dostosowac wlasne zwyczaje do wspolnego zycia?
    Powiedzial pan ze to pan sie rozwiodl, nie zona?
    Nie wyprowadzil czy choc dostosowal domu do swej innosci, ale przeprowadzil regularny rozwod?

    Nie czuje pan skrepowania opowiadajsc o takim sobie?

    Nie czuje pan ze taka perspektywa postrzegania potrzeb wlasnych i cudzych zaburza, musi zaburzac panskie widzenie spraw publicznych- tego o czym pan tu pisze?

    Teraz o mnie: panski wpis zrobil na mnie wrazenie.
    Trudno bedzie panu je zatrzec.

    smutno pozdrawiam

    ml

  229. – – –
    Suski:
    „To jest wynikiem tego, że cała opozycja nie szła uczciwie, każda ze swojej partii, i wszyscy się połączyli.
    W ramach systemu było uczciwie, ale w ramach partyjnego podziału w państwie, to trochę niesprawiedliwe, bo wszyscy się sprzysięgli przeciwko PiS.”

    – – –
    Nie należy lekceważyć Suskiego, a przeciwnie, za radą jobrave – nagradzać, stawianiem w jupitery, żeby nie było że nie wiedzieliśmy, czym krzywda elitami na czółku się odciska.

    Wypowiedzi Suskiego są z reguły naturalistycznym, szczerym jak Nikifor obrazem pełnej i dogłębnej demoralizacji nieskalanej intelektem, a więc konterfektem Polski rdzennej, przytłaczające masą większości.
    Zwraca uwagę objaw wiodący, o „partyjnym podziale w państwie”…

    Należy zatem rodaków szanować takimi, jakimi są i dyskutować, zasypywać podziały, wyrównywać im, i służyć z pełną pożytecznością.

    Przynajmniej wg programu niedoszłej premiery na żyrandola.
    Gdzie podiumy na jej dziedzicznie pałacowe programy?
    – – –

  230. Najmniej czyli wogole (?)nie wyrozniajace miejsce w polityce musi byc poza . Jedyne sensowne rozwiazanie , pozostac wyborca . Tam tez mozna sie wyroznic ale anonimowo i skromnie . Przedostatnie na liscie jest bardziej od ostatniego.
    2900-set (!) skromnie ale jednak , wyrozniajacych sie wyborcow .

    „Wykazał się rzadką cechą skromności, którą spotykam w polityce. Początkowo proponowałem Czarkowi wysokie miejsce na PiS w pierwszej piątce, ale kategorycznie odmówił. Odmówił również miejsca w drugiej dziesiątce, powiedział, że chce takie miejsce, które jest najmniej wyróżniające „

  231. maciek.g
    15 października o godz. 10:16
    „Będziemy dążyli do tego, by Senat stał się miejscem, gdzie nie będzie wojny” – zapowiedział prezes PiS.
    Co na to Michał Kamiński?
    – Jedyna propozycja, jaką mogłoby mi złożyć PiS, to litość. Ale ja dla nich litości mieć nie będę – za to, co robili z Polską przez ostatnie 4 lata. To jakiś smutny żart. Nie wiem, czy Kaczyński ma świadomość, jak autoironiczny jest, proponując zakończenie wojny, którą zaczął i którą prowadzi każdego dnia – ripostował w programie „

    Mój komentarz
    To jest opinia na miejscu, celna, oczywista, wynikająca z bezpośredniego oglądu, lecz jej dotarcie do szerszych środowisk będzie trudne z tych samych powodów, z których Kamiński niegdyś był członkiem PiSu (nie ujmując mu nic z uczciwości politycznej). Sprawy oczywiste dla rdzenia PiSowców (jakieś 15 – 20 % głosujących) są po prostu niewidzialne lub do pominięcia lub mało ważne, a wszystko to z powodu opieki duchowej i materialnej wystawności jaką skierował do nich swoimi decyzjami Prezes.
    Pzdr, TJ

  232. @Rossi, Marx i inni – a’ propos ceny benzyny (z Twittera):

    „Wówczas (12.08.2011): Cena na stacjach: 5,26 zł. Na rynkach światowych: 108 dolarów za baryłkę. Dzisiaj (03.06.2019): Cena na stacji: 5,28 zł Na rynkach światowych: 63 dolary za baryłkę. Widać, kto nas naprawdę doi”.

  233. Gdyby ktoś nie wiedział, jak w cywilizacji wygląda modelowy kandydat…

    Wszystkim tracącym z horyzontu normalność, będącą w Polokokcie karnie tropioną lub heroicznie mityczną cnotą (zależnie od układu..), ogromnie polecam zapoznać się z panią Łukacijewską z PO.
    Ponieważ mógłbym i chciałbym wybić na kamienne tablice każde jej wypowiedziane słowo, ograniczę się zamiast cytowania do wskazania:
    Łukacijewska: Jeżeli ktoś mówi, że ważna dla niego jest Polska, a jednocześnie traci członków, wyborców i przegrywa, to powinien podporządkować swoje prywatne ambicje pod nadrzędne wartości.

    Jak widać z wywiadu, kandydatów sprawnych, kompetentnych i godnych Wolnej Polski nie trzeba szukać ani na emeryturze, ani w progeniturze, ani też na wybiegach małpiarnej medialni.
    Wystarczy ich nie udupiać w polskim kotle…
    Wyzwanie ponad horyzonty polokokty.

  234. neospasmin
    15 października o godz. 11:51,
    Odpisałem Panu, chyba nawet dość wyczerpująco, ale moderacji coś się nie podoba, więc spróbuję tekst podzielić, by wychwycić na co tym razem moderacja jest uczulona.

  235. neospasmin
    15 października o godz. 11:51
    Ja sporządziłem p.o.z.e.w i ja go wniosłem, a powody podałem identyczne, jak we wcześniejszym wpisie do Pana. Rozprawa trwała 25 minut, bo raz że za obopólną zgodą, dwa: nie było przepycanek majątkowych. Rozprawa odbyła się w Sylwestra, wieczorem poszliśmy razem na bal. Mogliśmy się rozstać i bez rozwodu, ale zdecydowałem się nań na wypadek, gdyby żona postanowiła np. powtórnie wyjść za mąż. Na temat rozstania rozmawialiśmy na długo przed rozwodem, więc nie była to decyzja nagła, nieprzemyślana i krzywdząca dla niej, czy dla dorosłych mieszkających osobno córek. Uczucie nie wygasło,ale męczyliśmy się oboje, a szczególnie ja, bo to na mnie spadł ciężar dostosowyania się. Nie wyobrażałem sobie, tego, że do końca życia będę żył według regulaminu. Obiektywnie ten „regulamin” nie był zbytnio uciążliwy,ale dla mnie był. Oboje odetcnęliśmy z ulgą, co nie dziwi, bo zawsze tak jest, kiedy pedantka rozstaje się z niepedantem, czy na odwrót.
    To nic nowego pod słońcem, że pary, które łączy nawet żarliwe uczucie męczą się ze sobą. Żona nie wyszła powtórnie za mąż, o wiele lepiej czuje, wiodąc samotny tryb życia i ja również. Najwazniejsze jest to, że się zrozumielismy i rozumiemy się nadal.
    Ale jak napisałem wcześniej – to jest temat na książkę, bo w tej materii nie sposób uniknąć uproszczeń, ogólników, a wpis, czy nawet kilka wpisów na blogu, nie oddadzą tego jak należy.

  236. @neospasmin,
    Uff, poszlow calości.
    Okazuje się, że moderację drażni słowo p.o.z.e.w

  237. @404, @AllEnglishSpeaking, @Adam100
    George F. Will On The Need To Defeat Trump

    George F. Will jest republikaninem:
    „Uważam, że to co ten prezydent zrobił naszej kulturze, naszemu obywatelskiemu dyskursowi … nie da się oddzwonic tych dzwonów, ani zapomnieć tego co zostało powiedziane i nie da się zmienić tego co on zrobił w bardzo krótkim czasie, że uczniackie wygłupy i oczywiste kłamstwa wydają się być normalne i są powtarzane ciągłych strumieniem. To spowoduje więcej szkód niż Nixon spowodował swoimi potajemnymi włamaniami.”

  238. Gekko
    15 października o godz. 12:39,
    Kurcze, jak mogłem o niej zapomnieć! Miałem przyjemność ją poznać w Rzeszowie, chyba w 2012 roku przez posła Marka Rząsę. Wielka klasa, uroda, intelekt, kultura, przebojowość. Dlatego zapewne trzymają ją na bocznym torze. Żeby jeszcze miała gdzie przepłynąć, ale nie ma gdzie. Och, gdyby ona dowodziła Platformą…

  239. Pan Jobrave

    Jeszcze raz: Zalozyl pan sprawe o rozwod z mysla o dobru zony, ktora wlasnie pan opuszczal? By jej bylo latwiej? Dobrze zrozumialem?
    Zdecydowal sie pan na rozwod dla dobra zony?
    Za nia pan zdecydowal co dla niej dobre?

    ml

  240. zetus1
    15 października o godz. 12:55,
    A sami go wysunęli, chyba że niejednogłośnie? Nie wiedzieli, że to jełop?

  241. @jobrave, 15 października o godz. 12:50

    Nie po-zew lecz po-ze.

    Na niektórych blogach już przed laty nie można było nawet napisać po-zegnać, jak kto nie umiał znaleźć na swojej zagranicznej klawiaturze ż

  242. jobrave
    15 października o godz. 12:49
    Po co Ty się tak tłumaczysz neospazminowi. Jesteś normalnym, mądrym człowiekiem, podjęliście z żoną racjonalną decyzje. Podałeś tę informację w kontekście i tu sie okazało, że „moralny” neo dopadł Cie i bedzie drążył ten temat, a Ty jak Schetyna Kurduplow z zegarka Sławomira Nowaka, tłumaczysz się. Jeszcze Cię neo-kurdupel zapyta: A czy wy macie zgode kościoła na rozwód ? Czy wy nie grzeszycie ?
    Co tego wypierdka z Ausrali to obchodzi i co on taki ciekawy ?
    Pozdrawiam Cię serdecznie, bo czytam Twoje komentarze z przyjemnością. Z @gekko i @remmem jesteście w tej chwiili najlepszymi komentatorami na EP.

  243. Widzę, że pojawiła się na blogu kozetka (konfesjonał) do intymnych spowiedzi życiowych, co zaraz jakiś domorosły terapeuta/spowiednik/śledczy wykorzysta dla swoich celów.
    Głównie zapewne dla poprawy własnego samopoczucia i zademonstrowania przewagi moralnej męczennika w kieracie 😎

  244. neospasmin
    15 października o godz. 13:07
    Ależ z Pana mękoła. Zdecydowaliśmy wspólnie. Doszliśmy do tego samego wniosku, rozważając wszelkie „za” i „przeciw”. Nie było presji, szantażu, oswajaliśmy się z tym. Zapewniam Pana, że gdyby powiedziała, że nie chce tego, że się boi męczylibysmy się nadal, z tym że ja bardziej, ale wytrwałbym,tylko że przestałbym być,już zupełnie sobą. Żeby to pojąć musiałby Pan być jednocześnie moją żoną i mną. Niech mi Pan wierzy – ludzie są naprawdę różni.

  245. @Lewy

    No właśnie. Po cholerę tłumaczyć się przed jakimś natrętnym i wścibskim obskurantem?

  246. @jobrave
    15 października o godz. 13:07
    Podobnie jak Brytyjczycy nie wiedzieli kim jest Boris, czy nasi współobywatele kiedy wybierają prezia, Rysia czy Mariana. To nie pomyłka, tacy się podobają, tacy wygrywają – mają mniej skrupułów a więcej bezczelności.

  247. Lewy
    15 października o godz. 13:16,
    Dzięki bardzo, i proszę – tylko nie „jak Schetyna”. 🙂
    Poza tym lubię się dzielić doświadczeniami, może pewnego dnia Pan Neospasmin wybierze wolność i wróci do Polski? 🙂
    Ps. Bywaj tu częściej, bo luka bez Ciebie.

  248. Fajne jest: tylko nie jak Schetyna. Od siebie dodam: tylko nie jak Putin. Tak sobie myślę czy nie ma lepszych merytorycznie porównań.

  249. zetus1
    15 października o godz. 13:24,
    Brytyjczycy wiedzieli, kim on jest, tylko nie wiedzieli, że zostanie premierem. 🙂 Po Londynie krażą plotki, że partyjni kumple wybrali go na premiera po to, żeby się go pobyć raz na zawsze, licząc na to, że się skompromituje i wtedy go wykopią, wszystko zwalą na niego.
    Natomiast mnie chodziło raczej o to, czy ci, którzy przedstawili kandydaturę Trumpa nie wiedzieli kto on zacz? Chyba że nie wierzyli, że on wygra 🙂

  250. GajowyM.
    15 października o godz. 13:18

    „Widzę, że pojawiła się na blogu kozetka (konfesjonał) do intymnych spowiedzi życiowych […]”

    Kozetka, a może nawet klozetka 🙂

  251. Mag już od dawna nie pokazuje się na blogu. Czy ktoś wie dlaczego? Nie przypominam sobie, żeby miała tak długą przerwę kiedykolwiek. Mam nadzieję, że to tylko jakieś dłuższe wakacje. Ktoś coś wie?

  252. Niewierni mordują chrześcijan w Syrii a KK milczy jak w czasie okupacji. Tak sobie myślę,że Rydzyk zaspał. A LGBT i tęcza ważniejsze.

  253. – – –
    Trzeba dużej odwagi lub mocnej potrzeby, aby publicznie przekładać sprawy osobiste pod reakcję obcych ludzi.
    Jak w każdej relacji, sposób czyni wynik.
    Sposób, w jaki robi to jobrave, budzi mój szacunek i sympatię.
    Kontrastowo pouczający wobec innych, tu dostępnych tego rodzaju usiłowań.
    – – –
    @ jobrave
    To samo wrażenie, jak powyżej, budzi we mnie odczytany przekaz pani Łukacijewskiej.
    Widziałem w tivi reportaż o niej i wywiady z nią, więc nie polegam tylko na słowie drukowanym, także przesłaniu szerszym i działaniu zarejestrowanym kamerą i faktami.

    Najbardziej charakterystyczne jest, w jakim nastawieniu i ‚pragmatyce’ otoczenia ona działa, jak model polskiego piekła (skrótowo ujmując) jest jedynym i folwarcznym, przebijającym się przez lata cywilizowania i edukowania wolnym rynkiem i demokracją (w którym to procesie mam pylek udziału).

    Linokowane źródło (Na Temat), zapodaje inną story tego typu, o białostockim młodym POwcu Truskolaskim.
    Wydaje się, że jest szansa na zmasowaną co najmniej medialną akcję mediów lobbowania zmian (w) PO, z wyraźnym ostrzem na kamarylę Schetyny.
    Ciekawe, czy da się to dziecko umyć – bo to jedyna szansa na leczniczą zmianę, w zasięgu ręki i perspektywie wyborów prezydenckich.
    Wybija się nazwisko Budki (make sense) i poskórnie drążącej Muchy (makeup scence). Budka, Brejza, Tomczyk, Łukacijewska … w moim zasięgu wzroku, poparcia a może i udziału.
    Pozdrawiam.

  254. Dwie obserwacje i jedna konkluzja

    Prezes Kaczorek nie zaplątał się we własne sznurowadła. Trąbił o obietnicach, które spełnił – o niespełnionych milczał jak grób. Wyliczał nie będę … Nie wypaliła ostatnia obietnica wyborcza o wymianie elit, nie przyniosła prezesowi Kaczorkowi większości 260-300 mandatów.
    Przy tym wszystkim opozycja stanęła trójzębem i uzyskała obiektywnie oceniając niezły wynik. Schetyna manipulant ich ułożył i poustawiał marginesy do kupy, Razem dla Lewicy, Kukiza dla PSL, a dla siebie NO, Zielonych, etc. Krytyka Schetyny jest mizerna intelektualnie, niemniej uważam, że powinien on odejść. Najlepiej sam rezygnując już dziś, ale to jest to marzenie ściętej głowy. Notabene, narodowa knserwa też się skonfederowała. Premia od ordynacji d’Hondta wynosi 6-7 procent dla koalicji dużej, zjednoczonej, rządzącej wobec trzech list opozycji niezblokowanych, niezależnie od tego czy pod 5-procentowy próg wpadnie 1 procent głosów, czy 18 procent się zmarnuje.

    Druga obserwacja, to społeczeństwo jest jednak konserwatywne. Do tego w dużym procencie roszczeniowe, bo znaczna część to postwieśniacy, niby rolnicy, czyli niskoproduktywna ich część. Do tego rozbite politycznie, w tych wyborach opozycja była rozbita, po części tylko antypisowska. Część z nich symetryzowała innych opozycjonistów z pisowcami, np. PSLowski dystans do Lewicy i PiSiaków, czy Lewicowy stawiający zank równania PO=PiS.

    Konkluzja perspektywicznie jest tak, że demokracja ma się w Polsce dobrze. Rządzenie i polityka odzwierciedlają okład społeczny. Jednocześnie daje ona stabilny rząd, fatalny ale nadal stabilny i plus kilka jeszcze mechanizmów jego kontroli, czyli trzymania w cuglach. Jeśli opozycja wygra w maju prezydenturę, to „rewolucja PiS’ wejdzie w fazę zmierzchu. Partia poniesie konsekwencje wizerunkowe swojej szaleńczej rewolucji, zatem i wyborcze do Sejmu następnym razem. Na gruzach ich klęski wyłoni się nowa koalicja pod nowym wodzem. Oby wcześniej niż później. Największym przegranym w Polsce jest edukacja młodzieży. Bo o zdrowie Polki i Polacy nie dbają zanadto i ponoszą tego ziniwidualizowane konsekwencje. Sami są sobie winni.

  255. jobrave
    15 października o godz. 13:49

    Co do ->mag, to mam te same odczucia, też luka (z LA-I).
    Tym bardziej, że ostatnio widziane wpisy mocno ekscentryczne wobec dawnej osi, no i sporo bydlackiego hejtu w jej stronę było.
    Nic mi nie wiadomo, jak jest, ale piszę bo niemal codziennie bywam tuż pod jej domem, niechcący, lecz jakoś patrząc między ludzi, czy nie ona. Genius Loci.

    Nb założyłbym się, że ostatniego łikendu widziałem w pewnym miejscu na mieście (takim okołoskwerkowym poniekąd) … staruszka w interfejsie wypisz – wymaluj: guzdry.

    Stawiam na efekt sierocy, w obliczu doznanej 13.10 straty, szerzący się na blogu; chociaż straty zapowiedzianej, to niemniej dotkliwej realizmem.
    Z wykluczeniem oczywiście szczerzącej się też tu, fałszem wrzasku i szyderstwa, jak paskudna gęba tradycyjnej dupy polokokty.
    Czyniącej to nie za darmo, ale na darmo.

  256. „…Krytyka Schetyny jest mizerna intelektualnie”

    Nie w obronie, a z ciekawości, stawim tę mizerię przeciw kilu ogórków.
    Zapraszam do konfrontacji argumentów.

  257. hetajr

    Nie ukrywam, że jestem zaskoczony powrotem do wątku Rewolucji Francuskiej.

    Tym niemniej kilka uwag na gorąco.

    Opis zamieszcony na podstawie ksiązki Roberta Bieleckiego „Bastylia 1789” potwierdza moją tezę o kluczowej roli La Fayette w przejeciu wladzy w Paryżu w lipcu 1789. Chodzi o fragment dotyczący przejmowania władzy nad miejską milicją:

    „Jej działaniami miał kierować stały komitet milicji. Na czele komitetu znalazł prewot kupców Jacques de Flessells – piastujący urząd odpowiadający dzisiejszemu merowi. Wojskowym dowódcą milicji miał być początkowo diuk d’Amont . Kiedy jednak odmówił, powierzono tę funkcję markizowi de la Salle (13 lipca).”

    W tym przypadku chodzi o markiza Antoine’a Charlesa Louisa de Lasalle, młodego oficera, awanturnika i radykała politycznego, w przyszłości wybitnego dwódcę napoleońskiego, który w omawianym okresie występował już jako „Obywatel Lassale”. Istotne jest, że był stronnikiem La Fayette i dobry tydzień przed zdobyciem Bastylii, gdy już trwały zamieszki, został skierowany przez niego do miasta w celu przejęcia kontroli nad nimi a co za tym idzie przejęcia władzy w Paryżu (Hotel de Ville). Milicje w tym działaniu miały grać kluczową rolę.
    Z zadania, które zlecił mu Lafayette się wywiązał o czym świadczy zacytowany za Zofią Lubiszewską fragment ksiązki. ” (wieczorem 14 lipca, tj gdy kwestia przejęcia władzy się rozstrzygnęła) Nie zwlekając udał się (La Fayette) na czele osiemdziesięciu ośmiu deputowanych do Paryża…. La Fayette przyjął stanowisko (z rąk Lassale) bez wahania”.
    No bo i dlaczego miałby się w tej sytuacji wahać skoro osiągnął to co chciał rękami swego politycznego podwładnego (wysłannika)?

    Co do Hulina i Elli … .

    Nie oceniałem ich kompetencji woskowych. Natomiast napisałem, że rola (jaka by nie byla) w zdobyciu Bastylii i kariera w Gwardii Narodowej otworzyła im drogę do kariery polityczno – wojskowej. Podobnie zreszta jak Antoinowi Charlesowi Louisowi de Lasalle. Czy Bonapartemu, który przeciez też był „dzieckiem” Rewolucji Francuskiej. W tych burzliwych czasach ich losy się na długo splotły.

    Co do analogii miedzy La Fayette i Schetyną … .

    Gdy prowadziliśmy dyskusję w ramach tego wątku ani mi do głowy nie wpadło by snuć takie porównania.
    Tym bardziej teraz, gdy między partiami opozycyjnymi (PO, SLD, PSL) obowiązuje jeszcze umowa o wzajemnej nieagresji.

  258. Zejdź z kadru bo zasłaniasz piękny widok (na nabrzeże w Gdańsku) powiedział do reporterki prowadzący program w tvn24, a ona posłusznie zeszła.
    Ten widok wcale taki piękny nie był, ale jak on tak mógł powiedzieć do kobiety, zauważyła moja żona.
    Najważniejszy okazuje się w telewizyjnym studiu widok.

  259. Mauro Rossi

    „To teoria”

    Milion głosów to jest milion głosów. Tak jak milion złotych oznacza milion złotych. To nie jest teoria. To jest fakt.

    Natomiast ty prezentujesz teorie, że milion to jednak nie milion.

  260. Młody poseł, który pierwszy raz dostał się do sejmu, w telewizyjnym wywiadzie potwierdził, że na inauguracyjne posiedzenie tej izby przyjdzie w trampakach. Był zdania, że powinien mieć do pracy w sejmie wygodne obuwie w którym dotarł do wyborców odwiedzając wszystkie miejscowości na swoim terenie i rozmawiając z ich mieszkańcami.
    Muszę dodać, że startował z ostatniego miejsca na liście

  261. Gekko,
    a na co Ci 1000 ogórków? No chyba że na zagrychę? – a to wtedy cofam pytanie (do tyłu).

  262. legat
    15 października o godz. 15:05
    Gekko, a na co Ci…

    Przecież napisałem, że dla zaspokojenia ciekawości poznawczej. Wartykułuj choć jednego ogórka, a i Ty dowiesz się więcej… o mizerii 😉

  263. @teo
    15 października o godz. 14:12
    Jesteś pewien, że za rozbicie opozycji nie odpowiada w znacznej mierze PO ?
    Jeszcze przed eurowyborami pisało się w prasie o tym, że część aparatu PO jest przeciwna sojuszowi z „komunistami”. Konserwatyzm działaczy PO moim zdaniem przyczynił się do słabego wyniku opozycji w stopniu większym niż jej rozbicie na 2,5 frakcji (PSL Kukiz to wg mnie nie do końca opozycja wobec PiS)

  264. Apteki nie chcą dyżurować nocą, napisała GW. Praca na trzecią zmianę od dawna była źródłem satyrycznych audycji. Wstaję o trzeciej, rano to już widno, śniadanie jem na kolację, idę kilometr do pks-u, ale ten nie zabiera bo przepełniony, do stacji mam jeszcze 3 kilometry ….
    Kłaniają się nieżyciowe przepisy i oczywiście pieniądze

  265. @@@
    Banaś zrezygnował!

  266. Stasieku,
    mają kim zastąpić, jakiś Chrzanowski, Kuchciński albo któraś z lasek Glapińskiego -pełna ławka. Stary Sejm i Senat działają, to zdążą. Adrian podpisze nawet w środku nocy jak będzie trzeba. Ty się ie martw.

  267. Zapowiadałem wesołość począwszy od dnia 14-10-2019.
    Przyznaję. Pospieszyłem się.

    Konfederacja chce unieważnienia wyborów parlamentarnych do Sejmu Rzeczpospolitej przeprowadzonych w dniu 13-10-2019.

    Bełkot uzasadnienia streszczę:
    Za dużo było Sasina. Za mało Bosaka.

    Będzie jeszcze weselej.

    Przedstawiciel Prawa i Sprawiedliwości pochwalił nieopublikowanie przez niktalfonsa podczas urlopu zdjęć kompromitujących czołowych polityków jako za postępowanie eleganckie.

    Ciekaw jestem, czy to ma jakikolwiek związek z zaklejaniem oka kamery w laptopie.

    Co do kozetki rzadko i mało podpierającej zady.
    Szybko i bardzo się nudzę swoimi komentarzami, których nie czytam.

    Nowym elitom życzę przyjemnych ruchów.

    https://www.youtube.com/watch?v=6Xl4zNO2V-Y

  268. kooperatywaMandragon

    Wracając do Klaudii Jachiry … .

    Gdy pan podjął ten temat pisałem, że ciekawe jest kogo z listy KO Jachira wyeliminuje dzieki swej kampanii.

    Właśnie doczytałem, że wyeliminowała z miejsc mandatowych Pawła Potoroczyna, dyplomatę, pisarza, menadżera kultury – byłego (wywalonego przez PiS) dyrektora Instytutu Adama Mickiewicza.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Paweł_Potoroczyn

  269. Mad Marx

    A propos tzw „rozbicia” opozycji na trzy bloki … .

    Trudno tu mowić o jakimś „rozbiciu” bo po prostu sytuacja wróciła do demokratycznej normy.

    Przypomnę, że koncepcja stategii „jednolitofrontowej” lansowanej przez środowiska związane z PO (w tym również red Polityki) przez trzy lata poniosła fiasko w wyborach do PE – w maju br. To zresztą nie powinno dziwić, bo tego typu stategii nie można opierać na błednym założeniu mechanicznego sumowania elektoratów. Wyborcy bowiem to nie karne owce, które podążają w ciemno za swymi pasterzami do wtóru obszczekujących je owczarków (media).

    Z tym, że ówczesny opozycyjny establishment nie mógł się do tego publicznie przyznać, bo miałoby to formę kompromitującego samooskarżenia za zmarnowane trzy lata. Tak więc pożegnano się z „jedlitofrontowością” po cichu. Biorąc to pod uwagę te z pozoru wymuszane na sobie rozstania, zwiazane z nimi fochy i wzajemne zarzuty uznać można jedynie za pewną mistyfikację odgrywaną na użytek opinii publicznej.

  270. Bar Norte
    15 października o godz. 16:14

    Też zauważyłem ten efekt: Jachira weszła, Potoroczyn – nie, a to wielce pozytywna postać.
    Nie wiem czy Panu P. bardziej potrzebny Sejm czy na odwrót, ale ja awet nie wiedziałem… że on kandyduje. O J. wiedzieli wszyscy. To są kwalifikacje i promocje, kładące na kolana specjalistę od promocji, tyle że kultury, a nie siebie.
    Wniosek czy sugestia, że Jachira „wypchnęła” Potoroczyna jest jednak nieładną manipulacją.
    Po prostu, postawy, wartości, kompetencje i metody pozyskiwania wyborców przez Potoroczyna okazały się mniej atrakcyjne i ważne obywatelsko, niż te symulowane marionetką.
    Polityk winien mieć kwalifikacje rozpoznania w co i z kim gra, o ile gra o wygraną.
    Pozdrawiam.

  271. waldemar 15 października o godz. 11:05 Dzięki. Nikt inny wygrać nie mógł. Do Sejmu zaś wygrał gość przyniesiony w necu (to taka inna teczka) premier kukiełka Morawiecki. Ja nie miałbym żalu do tych ślonskich ciuli, którzy oddali głos na kandydata z PiS, ale takiego rodzonego tukej.
    Dzisiaj po drodze do Katowic przez kilkanaście kilometrów spoglądały na nas gęby z nazwiskami, o których kompletnie nic nie wiemy. Nie muszę pisać, że trochę się interesuję tym, co robią politycy i kto to jest. To co musiałem oglądać przed i po wyborach mnie przerasta. Czy aby takie wybory mają coś wspólnego z demokracją?
    Pozdrawiam

  272. @ Bar Norte
    15 października o godz. 16:38
    Tu się akurat z Tobą zgodzę.
    Natomiast wynik ostatnich wborów wskazuje, że sympatie Polaków przesuwają się w stronę socjalizmu. Pozostaje bardzo istotna kwestia :
    Czy to ma być katolicko-narodowy socjalizm, zbliżony do tego, który mieliśmy w PRL czy socjalizm liberalny, w stylu zachodnioeuropejskim.

  273. Bar Norte
    15 października o godz. 14:51

    Opis zamieszcony na podstawie ksiązki Roberta Bieleckiego „Bastylia 1789” potwierdza moją tezęo kluczowej roli La Fayette w przejeciu wladzy w Paryżu w lipcu 1789. Chodzi o fragment dotyczący przejmowania władzy nad miejską milicją:

    „Jej działaniami miał kierować stały komitet milicji. Na czele komitetu znalazł prewot kupców Jacques de Flessells – piastujący urząd odpowiadający dzisiejszemu merowi. Wojskowym dowódcą milicji miał być początkowo diuk d’Amont . Kiedy jednak odmówił, powierzono tę funkcję markizowi de la Salle (13 lipca).”

    W tym przypadku chodzi o markiza Antoine’a Charlesa Louisa de Lasalle, młodego oficera, awanturnika i radykała politycznego, w przyszłości wybitnego dwódcę napoleońskiego, który w omawianym okresie występował już jako „Obywatel Lassale”. Istotne jest, że był stronnikiem La Fayette i dobry tydzień przed zdobyciem Bastylii, gdy już trwały zamieszki, został skierowany przez niego do miasta w celu przejęcia kontroli nad nimi a co za tym idzie przejęcia władzy w Paryżu (Hotel de Ville). Milicje w tym działaniu miały grać kluczową rolę.
    Z zadania, które zlecił mu Lafayette się wywiązał o czym świadczy zacytowany za Zofią Lubiszewską fragment ksiązki. ” (wieczorem 14 lipca, tj gdy kwestia przejęcia władzy się rozstrzygnęła) Nie zwlekając udał się (La Fayette) na czele osiemdziesięciu ośmiu deputowanych do Paryża…. La Fayette przyjął stanowisko (z rąk Lassale) bez wahania”.
    No bo i dlaczego miałby się w tej sytuacji wahać skoro osiągnął to co chciał rękami swego politycznego podwładnego (wysłannika)?

    Antoine-Charles-Louis de Lasalle urodził się 10 maja 1775 roku.
    Służbę w wojsku rozpoczął w wieku 11 lat, skierowany przez ojca do Pułku Alzackiego jako kadet.
    Pięć lat później, po ukończeniu nauki, otrzymał stopień podporucznika i wstąpił do 24 Pułku Kawalerii.

    Antoine-Charles-Louis de Lasalle w lipcu 1789 roku miał więc 14 lat i był kadetem. Osobiście wątpię w to, że mógł być politycznym podwładnym (wysłannikiem) La Fayette’a i objąć dowództwo milicji obywatelskiej Paryża. Niewątpliwie chodzi o innego markiza Lasalle’a – być może ojca.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Antoine-Charles-Louis_de_Lasalle

  274. @tejot. Przykro mi, ale moja odpowiedź nawet po korekcie nie wejdzie do publikacji, a inaczej nie mogę.

  275. neospasmin
    15 października o godz. 11:51
    neospasmin
    15 października o godz. 11:51
    Pan Jobrave:


    Przepraszam, trochę nieprecyzyjnie się wyraziłem, bardziej zależało mi na swobodzie, a swobodny mogłem się czuć wyłącznie, wtedy kiedy byłem sam. I nie chodziło o nie wiadomo co, ale o to, że ja jestem trochę aspołeczny i bardzo nieregularny, i bardzo mi to odpowiada, a nie wszystkim to odpowiada.”

    Polece Szczyglem Mariuszem: Powiedzial pan ze nic wazniejszego od siebie samego dla pana nie istnieje?
    Ze latwiej sie rozwiesc z najblizsza osoba nizli dostosowac wlasne zwyczaje do wspolnego zycia?
    Powiedzial pan ze to pan sie rozwiodl, nie zona?
    Nie wyprowadzil czy choc dostosowal domu do swej innosci, ale przeprowadzil regularny rozwod?

    Nie czuje pan skrepowania opowiadajsc o takim sobie?

    Nie czuje pan ze taka perspektywa postrzegania potrzeb wlasnych i cudzych zaburza, musi zaburzac panskie widzenie spraw publicznych- tego o czym pan tu pisze?
    Teraz o mnie: panski wpis zrobil na mnie wrazenie.
    Trudno bedzie panu je zatrzec.

    Mój komentarz
    Neospasmin nie rób z blogu magla.
    Pzdr, TJ

  276. żabka konająca
    14 października o godz. 21:54
    Nie kumam o czy to do mnie kumkasz. ?????

  277. Ile wydał Kaczyński na jeden głos w ramach 500+ z „kupki” podatnika. W ramach przesunięć budżetowych.Tak sobie myślę,że ktoś przeliczy ile kosztuje prostytucja wyborcza. O dotacji dla partii nie wspomnę. Z tego da się żyć. Bez podpisywania listy o 7.00.

  278. BWTB
    15 października o godz. 17:18
    @tejot. Przykro mi, ale moja odpowiedź nawet po korekcie nie wejdzie do publikacji, a inaczej nie mogę.

    Mój komentarz
    Nie ma rady. Dlaczego moderacja jest tak bezwzględna i perfidna, że nie wiadomo o co chodzi – trudno dociec.
    Liczne świadectwa blogowiczów o fatalnym działaniu automatycznego moderatora kolejny raz się potwierdzają. Najprawdopodobniej filtr automatycznej moderacji zawierający słowa i zwroty niedopuszczalne jest obcojęzyczny, np. angielski i nie przepuszcza na EP słów, które w tym filtrze w innym języku są zakazane.
    Mnie to niedopuszczanie spotyka raz po raz. Jak się komentarz zatnie, to klapa, kaplica i kicha. Pomaga tylko dzielenie na części i wnioskowanie na podstawie tego, która cześć została zblokowane, ze w niej jest niedozwolona wg automatycznego moderatora słowo. A to jest mrówcza robota i najczęściej prowadzi do zaniechania wysłania komentarza.
    Pzdr, TJ

  279. „Powrót Korwina, Brauna i Bosaka to nasza wielka klęska” – Jan Hartman
    „Powrót Korwina, Brauna i Bosaka to wasza wielka klęska” – Naród

    Która insynuacja jest prawdziwa?

  280. Gekko

    Bartosz Wieliński, szef onet.pl w tekście „Jak wyborcy PiS ukarali zdradę i arogancję, a ich partia wybrała Klaudię Jachirę” tak to ujmuje:

    „Na koniec paradoks: osoba, którą wybrał PiS, choć nie głosowali na nią wyborcy tej partii.

    Chodzi o nową poseł PO z Warszawy Klaudię Jachirę. Przyznam się, że nie znałem p. Jachiry, zanim PiS nie zrobił z niej jednego z głównych tematów kampanii wyborczej. Nawet pisząc ten tekst, musiałem sprawdzić, jak nowa poseł ma na imię. Warto choć przez chwilę zastanowić się nad tym, że gdyby nie zmasowana nawała artyleryjska PiS-u przeciwko p. Jachirze, do Sejmu wszedłby Paweł Potoroczyn, były dyplomata i manager kultury.”

    https://wiadomosci.onet.pl/opinie/jak-wyborcy-pis-ukarali-zdrade-i-arogancje-a-ich-partia-wybrala-klaudie-jachire/l7dpp7f

  281. @jobrave & inni koledzy bez wiedzy, co się ze mną działo, gdy mnie tu nie stało…
    Najpierw – przedłużone wakacje nadnarwiańskie, gdzie z zasady nie oglądam TV, a z internetu korzystam sporadycznie w smartfonie.
    Gdy wróciłam do Wawy, okazało się, ze mój komp definitywnie padł i nie nadawał się już do reanimacji. Dopiero od wczoraj mam nowy.
    Korzystając z laptopa Mojego Krzysia, śledziłam jednak w miarę regularnie komenty na tym blogu i innych.
    Nihil novi. Zwłaszcza przed wyborami. I jedni, i drudzy – jak to w Polsce niezłomnie podzielonej – okopali się na swoich stanowiskach, kibicując do końca swoim wybrańcom, nieraz z ciężkim sercem, bo znowu, we własnym przekonaniu, głosowali na tzw. mniejsze zło.
    Znamy już wyniki i nie zamierzam ich interpretować. Co się stało, to się nie odstanie. Mogło być zdecydowanie gorzej dla opozycji, a tymczasem PIS, mimo beznadziejnej kampanii KO, nie zdobył więcej głosów niż 4 lata temu.
    Odnotuje tylko kilka miłych memu sercu i głowie niespodzianek: nie weszli do Sejmu pani Sobecka, muza ojdyra Rydzyka, prokurator stanu wojennego, pan Piotrowicz, ledwie prześlizgnał się do parlamentu „Pies” Terlecki i Gowin z bardzo marnym wynikiem.
    Dumna jestem z Warszawy (największa frekwencja i odrzucenie PIS). Kidawa Blońska o kilka dlugości wyprzedzila Prezesa, a na moim Żoliborzu PIS sromotnie przegrało.
    C.b.d.o
    Serdecznie pozdrawiam Cię @jobrawku, a także @stasieku, @Gekko, @Lewego, @guzdrę, @Gajowego, @Maćka i in. Czymajcie się

  282. Bar Norte
    15 października o godz. 17:53

    Tak, jak to w końcowym wniosku ujmuje Bartosz Wieliński, to jest zupełnie inaczej, niż ja to ująłem.
    W tym ujęciu zaś pana BW dziwi nielogiczność.
    Jeśli bowiem, jak pisze, piss atakiem na Jachirę przydał jej głosów, co spowodowało spadek uzyskanej liczby przez PP poniżej progu, to taki ‚zarzut’ mozna postawić wszystkim wchodzącym kandydatom, że PP wyprzedzili (z tych czy innych względów). Podobnie, można by oskarżać …frekwencję, że rozcieńczyła zwolenników PP.
    W ogóle, polityka, jak każdy fachowy projekt demokratyczny, rządzi się rywalizacją o wartość rynkową skoku wzwyż, a nie o kopanie dołka obniżającego punkt odbicia konkurenta (nie chodzi o taktykę a o strategię).
    Potoroczyn winien uzyskać zasłużony swą kompetencją fachową wynik, a ten który dostał uważam za niezasłużon, zbyt niski.
    Zwracam uwagę jednak, że ‚uzyskać’ nie oznacza ‚dostać’, przynajmniej w demokracji i cywilizacji.
    Uzyskanie wymaga kompetencji w danej roli, przy której zmianie zasługi w tej innej niekoniecznie stanowią tytuł do „się należy”.
    PP życzę jak najlepszego losu publicznego i zawodowego, dla dobra Jego i Polski.

    Nieuzyskanie przez Potoroczyna to pikuś, przy analizie postaci, która bez jakichkolwiek przesłanek wartości parlamentarnej głosy właśnie …dostała. Jest w Onecie wywiad z J. w duecie z Pawłem Śpiewakiem, doprawdy, trudno o bardziej dobraną parę dowodzącą kompletnej karykatury postawy obywatelskiej u jej (ich?) wyborców.
    Pozostaję z wyrazami.

    – – –
    Pierwszy talerz z mizerią na stole…

    Kto szuka racjonalizacji lub delegitymizacji aż intelektualnego, czy normalnie przyzwoitego sensu wymuszenia na Schetynie odpowiedzialności za czyny, polecam muśnięcie tematu w KL, piórem Łukasza Pawłowskiego…
    Potrójna klęska Grzegorza Schetyny.
    – – –

  283. Jeśli pan Potoroczyn był takim świetnym kandydatem, (a wierzę że był), to czemu dostał dalekie, niebiorące miejsce 11. Może trzeba było przesunąć go w górę, zamiast takiej pani Fabisiak (która weszła z 4). Pani Jachira sobie miejsce wywalczyła, tak jak i pani Aleksandra Gajewska, która weszła z miejsca 40, ostatniego. Czemu nikt nie mówi że to ona wypchnęła Potoroczyna? A może wypchnął go Schetyna.

    Ktoś chętnie wkłada kij w mrowisko, niech się opozycja zagryzie.

  284. Miło Cię widzieć, @mag.

  285. -> -> -> mag
    15 października o godz. 18:00

    Pozdrowienia z pełną wzajemnością… dla najlepszej powyborczej wiadomości, że masz się dobrze i nawet w sieci… 😉

  286. Tak się rozmawia z pisdzielstwem:

    https://wiadomosci.radiozet.pl/Polska/Polityka/Wybory-parlamentarne-2019/Konfederacja-chce-uniewaznienia-wyborow.-TVP-miala-zmanipulowac-wyniki-wyborcze

    Oczywiście na unieważnienie wyborów nie ma szans i Konfederacja doskonale o tym wie. Jest to jednak doskonały sposób dotarcia do mas z przekazem, że TVP w kampanii dopuszczała się takich kłamstw i manipulacji, iż może to stanowić podstawę prawną do powtórzenia wyborów.

    Konfederacja jest partyjką małą, amatorską i biedną. Koalicja Obywatelska ma nieporównanie większe pieniądze, prawników, media. I co? I nic. PiS miesiącami wykorzystywał TVP do robienia sobie kampanii i szczucia na opozycję. Gdyby KO chciała, mogłaby dwa razy w tygodniu pozywać TVPiS i wygrywać. Dlaczego tego nie robiła? Jedynie poseł Brejza próbował coś robić w tym kierunku, ale miał zasięg ograniczony do swojego Twittera, a gdy pisdzielstwo wylało na niego szambo, to ani kierownictwo partii, ani rzekomo opozycyjne media nie stanęły w jego obronie.

    Z powyższego wynika, że Platforma, czy jak ona się tam teraz nazywa, albo ustawiła wybory z PiSem tak, jak się ustawia mecze, albo jest już niezdolna do działania. W obu przypadkach powinna jak najszybciej zniknąć z polskiej sceny politycznej.

  287. @izabella
    15 października o godz. 18:28

    FABISIAK??? Przecież ona jest gorsza od Sobeckiej!!!

    Zawsze, jeszcze za Tuska, walczyła o całkowity zakaz aborcji. Gdy po protestach Czarnych Parasolek głosowała „za odrzuceniem w pierwszym czytaniu projektu ustawy autorstwa komitetu Ratujmy Kobiety 2017”, władze PO ogłosiły wszem i wobec, że wyrzucają ją z partii. Jak się okazuje, Schetyna nie tylko jej nie wyrzucił, ale dał bardzo wysokie, czwarte miejsce na liście, podczas gdy ktoś taki jak Potoroczyn miał dopiero jedenaste.

    https://www.rp.pl/Spor-o-aborcje/180119687-Joanna-Fabisiak-Takie-mam-przekonania-od-zawsze.html

    I tyle jest warta Platforma. Czy ktoś znowu mi odpisze, że „nie mamy innej opozycji”?

  288. hetajr

    Według notki biograficznej w czerwcu 1789 był już w randze porucznika.

    Pozostałe wątpliwości postaram się wyjaśnić w najbliższych dniach.

  289. @mag

    Dziękuję za umieszczenie na liście pozdrawianych 🙂

    PiS nie zdobył więcej głosów niż 4 lata temu

    Procentowo nie, ale bezwzględnie tak. Dwa dodatkowe miliony entuzjastów…

  290. @@@
    Marek Borowski na marszałka senatu!

  291. Gekko

    „Jeśli bowiem, jak pisze, piss atakiem na Jachirę przydał jej głosów, co spowodowało spadek uzyskanej liczby przez PP poniżej progu, to taki ‚zarzut’ mozna postawić wszystkim wchodzącym kandydatom”

    Nie odebrałem myśli Węglarczyka jako zarzut. On wyraźnie pisał o „paradoksie”.

    Pisowskie ataki na Jachirę były tak naprawdę atakami na listę KO. Jachira była pretekstem.
    W tym kontekscie sam Węglarczyk tuż przed wyborami udostepnił jej łamy portalu onet by wykazać, że nie ma się czym bulwersować.
    No ale na skutek tych wymuszonych okolicznościami zabiegów jJachira stała się popularna.

    Tak więc Weglarczyk pisze o pewnym „paradoksalnym” mechaniźmie wyborczym o nieprzewidywalnych skutkach.

  292. @ bar Norte
    Od dawna wiadomo, że podstawowa zasada reklamy brzmi :
    Nie ważne, czy mówią dobrze, czy źle . Ważne że mówią.
    W ten sposób PO przerżnęło wybory w 2015 i jeszcze bardziej przerżnęło w tym roku.
    SLD i PSL, które mniej pier***** o PiSsie a więcej mówiły o swoich programach zanotowały wyraźny wzrost. Tak trzymać ! z tym, że PSL powinien pozbyć się populistów od Kukiza.

  293. @remm
    15 października o godz. 18:55
    Powiem więcej. Jeden z prominentnych działaczy PO (nazwiska nie pamiętam) powiedział publicznie, że popieranie przez polski rząd (wtedy POwski) „Majdanu” w Kijowie było poważnym błędedm. W nagrodę wyrzucono go z Partii. Z ludźmi, którzy nie potrafią znieść krytyki we własnym gronie nie zbudujemy nowoczesnego państwa. Dopóki trwa Styropian, doputy nie będzie w Polsce nowoczesnego państwa.
    P.S. Do Senatu głosowałem na kandydata styropianowego z braku lepszej alternatywy i w nadziei że Platfus ma większe szanse powstrzymywać samowolę PiSiarni niż tzw „niezależny”

  294. remm
    15 października o godz. 18:55

    ,, FABISIAK??? Przecież ona jest gorsza od Sobeckiej!!!
    Zawsze, jeszcze za Tuska, walczyła o całkowity zakaz aborcji. Gdy po protestach Czarnych Parasolek głosowała „za odrzuceniem w pierwszym czytaniu projektu ustawy autorstwa komitetu Ratujmy Kobiety 2017”, władze PO ogłosiły wszem i wobec, że wyrzucają ją z partii. Jak się okazuje, Schetyna nie tylko jej nie wyrzucił, ale dał bardzo wysokie, czwarte miejsce na liście, podczas gdy ktoś taki jak Potoroczyn miał dopiero jedenaste.

    I tyle jest warta Platforma.”

    PO gra wg tego samego scenariusz, co Partia Demokratyczna.
    Oni maja za to
    Trumpa, a my Kaczynskiego.

  295. @ woytek
    15 października o godz. 17:34

    „Powrót Korwina, Brauna i Bosaka to nasza wielka klęska” – Jan Hartman
    „Powrót Korwina, Brauna i Bosaka to wasza wielka klęska” – Naród ”

    P. Korwin lata sprawności umysłowej ma już za sobą . Wystarczy poczytać jego felietony w „Angorze”. Kiedyś był to inteligentny człowiek (pomimo, że nigdy nie podzielałem jego poglądów to dawniej głosowałem na niego, gdy kandydował do Senatu), dziś w jego publicznych enuncjacjach jaskrawo widać wewnętrzną sprzeczność.
    Jest dla mnie zupełnie niezrozumiałe jak człowiek deklarujący przywiązanie do osobistej wolności może popierać indywidua w rodzaju Bosaka czy Brauna, którzy są zwolennikami tezy , że wolność owszem, ale wyznawania tych samych poglądów co MY, czyli mówi.ąc bez ogródek : faszystów

  296. …głosowanie z braku lepszej alternatywy przypomina głosowanie z rozpaczy w III Rzeszy aby nie rządzili komuniści. Tak sobie myślę,że wystarczyło nie głosować…to też alternatywa. Nawet zdroworozsądkowa.

  297. Mad Marx

    SLD to w swej nieświadomości politycznej pomógł Schetyna montując starym zwyczajem jakąs swoją tj peowską lewicę.
    Jak pamietam w tej nowej sytuacji nieco otumaniony nastrojem „jednolitofrontowym” Czarzasty się nie mógł się odnaleźć. Dopiero potem na skutek braku alternatywy (wspólna z PO lista) nabrał wiatru w żagle i zmontował z Biedroniem i Zandbergiem „Lewicę”. No i wyszło.
    W tym kontekście Kosiniak Kamysz pozornie wykazał więcej rozsądku bo sam zrezygnował z koalicji. Ale to znowu wymusiła na nim sytuacja w PSL. Jak pamiętasz chłopi chcieli go po wyborach do PE obalić zarzucając mu zdradę interesów na rzecz PO. Tak więc Kosiniak przymusowo „wybrał” samodzielność. Co też mu wyszło na zdrowie.

    Jak widać to wszystko było kwestią pewnych mechanizmów politycznych wymuszających takie a nie inne zachowania.
    Szkoda tylko, że tyle czasu w/w politycy nie byli wstanie tych mechanizmów ogarnąć. Szkoda tych zmarnowanych trzech lat.

  298. Komuna. Głosowanie obywatelskim obowiązkiem Głosuj bez skreśleń. Tak sobie myślę o głosowaniu jako danina publiczna. Taki odrobek siermiężnego suwerena.

  299. mag
    15 października o godz. 18:00
    mag, witaj! A już się martwiłem. Nawet myślałem, że jesteś w niebie. Dobrze, że wróciłaś na ten zasmarkany blog dewiantów. Mnie się już nie chce tutaj zaglądać. Pozdrawiam.

  300. Trump wzywa Turków do wycofania wojsk. Wzywają także do zakończenia ludobójstwa. A co ci jankescy zbrodniarze tam robią? Bombardują, zabijają, grabią, niszczą i kłamią. Szczyt hipokryzji gorszy od Hitlera lub Stalina.

  301. Ten szkodnik i psuj , kpt. Schettino poczuł się upoważniony do zarządzania jak mają wyglądać działania niepisowskiej części Senatu i do decydowania, kto ma być marszałkiem. Czy tego cepa kompletnie pop…ło?

  302. W zaokągleniu
    30 milionów uprawnionych
    18 milionów głosowało
    8 milionów na zjednoczoną prawicę
    Przyjmując zasady głosowania trzeba się pogodzić z wolą wyborców bo inaczej ktoś mógłby mieć pretensję do innego, że głosował inaczej. Nie powinno się zatem obrażać na rzeczywistość taką jaka jest
    Jest pewien problem, że kolejne wybory za lat cztery, a to sporo czasu, ale przeżyliśmy już tyle, przeżyjemy więcej.
    Można założyć, że te 8 milionów będzie przez 4 lata zadowolonych z dokonanego wyboru.
    Przynajmniej im niech się szczęści. Tych 12 milionów co nie głosowali też pewnie będą zadowoleni. Tak czy inaczej 10 milionów musi pogodzić się z rzeczywistością. Jestem wśród tych ostatnich optymistą

  303. @Symetryczny
    Łomatko! Już widziałeś mnie w niebie?
    Co to, to nie. Prędzej bym wylądowała w piekle jako ateuszka, antyklerykałka i w ogóle osoba raczej niepokorna.
    Na razie trzymam się ziemi i trzymam z tymi, których lubię i szanuję. Nawet jeśli nie zawsze się z nimi zgadzam (coś o tym wiesz).

  304. podoba mi się dialog @mag z @Symetrycznym, przypomina lepsze czasy na blogu. Czy ja wspominałam o @mag?, wydaje mi się że owszem, jeśli nawet nie pisałam to na pewno myslałam*. Pozdrawiam serdecznie.

    *moja mama: – a mówiłam że tak będzie!, jeśli nawet nie mówiłam to myslałam.

  305. @żabka
    Też pozdrawiam, a lepsze czasy zawsze mogą nadejść. Im bardziej niespodzianie, tym większa z tego radość.

  306. @Mad Marx po po godz.19 przejawia okruchy logicznego myślenia, niestety chwilę później przyznaje się do wewnętrznych sprzeczności: „mimo, że nigdy nie podzielałem jego poglądów to dawniej głosowałem na niego, gdy kandydował do Senatu”.
    Rozdwojenie jaźni czy sprawność umysłowa w odwrocie? Nie chcę być złośliwa a muszę mając w pamięci wypowiedzi Korwina -Mikke o kobietach.

  307. mimo wszystko stawiam na jasność umysłu chociaż nie znam osobistych poglądów na temat:
    „Powiem więcej. Jeden z prominentnych działaczy PO (nazwiska nie pamiętam) powiedział publicznie, że popieranie przez polski rząd (wtedy POwski) „Majdanu” w Kijowie było poważnym błędedm. W nagrodę wyrzucono go z Partii. Z ludźmi, którzy nie potrafią znieść krytyki we własnym gronie nie zbudujemy nowoczesnego państwa. Dopóki trwa Styropian, doputy nie będzie w Polsce nowoczesnego państwa.”
    Popieranie przez polski rząd Majdanu. Dlaczego o tym rozdziale w historii kraju niewiele teraz się mówi? D.Tusk został doceniony, krytyk z laską popadł w niełaskę a krew się leje. Gdzie jest odważny i jak sama nazwa wskazuje „sprawiedliwy” Trybunał w Hadze?
    Wszyscy wycierają sobie tą Sprawiedliwością gębę.

  308. Bar Norte
    15 października o godz. 19:40

    Pawel Potoroczyn , stanu wolnego , powinien zrobic z Klaudii Jachiry
    Agnieszke Osiecka polskiej satyry.

    Blogoslawiony Schetyna powinien umiescic Jachire na miejscu
    Zaplutego Karla Reakcji Joanny Fabisiak,
    wtedy wilk byl by syty a owca cala.

  309. narcystyczny wysyp na blogu, właściwie większość. Inaczej blog by nie istniał, a ci co rozumieją uczucie miłości jako pranie cudzych gaci triumfują że nie są osamotnieni. Odcinam się, mogę jedynie dodać odwagi byłym, obecnym i żyjącym ofiarom egotyzmu – uciekajcie jak najdalej.

  310. Porównanie Klaudii Jachiry i Agnieszki Osieckiej w jakimkolwiek kontekście obraża uczucie przyzwoitości.

  311. @żabka konająca
    15 października o godz. 22:06
    Bo ów „Majdan ”
    popierały wszystkie gówne siły polityczne w Polsce. Dziś wszyscy się tego wstydzą, więc lepiej tego tematu nie ruszać . Polska tzw „klasa polityczna ”
    W cudzysłowie bo ani tam klasy ani polityki , nie potrafi przyznać się do własnch błędów.

  312. @żabka konająca
    15 października o godz. 21:55
    Gdyby Pani, droga Żabko zadała sobie odrobinę trudu, to Pani ( z całym szacunkiem) by zrozumiała o co mi chodzi : to powtórzę, jak nauczyciel w szkole podstawowej :
    JKM był ponadprzeciętnie inteligentnym człowiekiem. Gdyby takim nie był, to nie byłby w stanie utrzymywać się z grania w brydzą na pieniądze.
    W pełni zdaję sobie sprawę, ze ten Pan jest mizoginem, tym niemniej dawniej, kiedy był w pełni sił umysłowych , potrafił bez ogródek krytykowac postępownie różnych rządów, niezależnie od ich opcji politycznej. Akurat za to go cenię.
    Niestety „Paraliż postępowy najzacniejsze trafia głowy” i dla tego dzisiaj nikt by mnie nie namówił do głosowania na niego.

  313. im dalej w las tym @Mad Marx bardziej intrygujący: „Czy to ma być katolicko-narodowy socjalizm, zbliżony do tego, który mieliśmy w PRL”.
    Sama nie wiem czy komentować to ewidentne ubóstwo wiedzy. Może wystarczy że zwrócę uwagę trawestując śpiewającego aktora : pisać każdy może

  314. mówisz że nałogowe uzależnienie się od gier hazardowych oznacza inteligencję?
    Wygrałeś, obiecuję że będę przewijać twoje komentarze.

  315. kooperatywaMandragon

    Pan mnie usiłuje wciagać w dyskusje na temat układania list wyborczych KE przez PO.

    Już pisałem, że to nie moja sprawa.

    Poza tym, nawet gdybym się w niechęci do dyskusji na ten temat przełamał, nie potrafię racjonalnie wytłumaczyć czemu obie kandydatki o porównywalnym potencjale wyborczym (Fabisiak – 5 347 głosów, Jachira – 6 434 głosy) umieszczono na liście tak a nie inaczej. Pierwszą na 4 tzw „biorącym” a drugą na 13 czyli bez szans na mandat.
    Widocznie Fabisiak dla Schetyny była ważniejsza z jakiś nieujawnianych publicznie powodów. Może o jakieś poufne układy z kościołem chodzi? Nie wiem.

  316. Pani Zabko
    W PRL mieliśmy do czynienia z sojuszem komunistów/socjalistów z endekami. Nawet nasz noblista . Czesław Miłosz powiedział :
    „Jest li spadkobiercą ONR Partia ?” oczywiście mając na myśli PZPR.
    Powojenna sytuacja spełniła większość postulatów Narodowej Demokracji:
    – Państwo jednolite etnicznie i religijnie
    – Rozwój gospodarczy w oparciu o krajowy kapitał
    – Scentralizowana władza, realizująca „interes Narodu”
    Nie jest niczym dziwnym, że znaczna część przedwojennych działaczy endecji przeszła na stronę komunistów.
    P.S.
    Nie uważam bynajmniej, żeby pierwsze lata powojenne były złe dla Polski:
    Odbudowano gospodarkę, umożliwiono również przdstawicielom niższych warstw spoółecznych zdobycie wykształcenia itd….
    System centralnie sterowanej gospodarki sprawdził się doskonale w odbudowie kraju po wojnie. Śęk w tm, że kiedy rządzący doszli do wniosku, że ten system wycvzerpał możliwości rozwoju to już ludzie sie wk***** i dzięki temu Polska „wybiła się na niepodległość ” i dołączyła do wspólnoty zachodnioeuropejskiej . Nie bójmy się tego powiedzieć wprost : Polska dołączyła do UE , która jest spadkobiercą Świętego Cesarstwa Rzymskiego (Narodu niemiecki8ego od XV wieku). Historia zarróciła koiło: tysiąć lat temu Cesarz Otto ogłosił Bolesława Chrobrego swoim bratem i widział w nim namiestnika Cesarstwa na ziemiach wschodnich.
    1000 lat temu Polska była twarzą Zachodu zwróconą na Wschód
    Po II wojnie Polska była twarzą Wschodu zwróconą za Zachód .
    Dziś jesteśmy dupą Zachodu wypiętą na Wschód

  317. Zamiast wejsc bez zadnego trybu tylnymi drzwiami jak zwykly posel poslanka bedzie zabiegac .. Ciekawe u kogo ? Chyba polityka nie jest dla tej pani odpowiednim zajeciem . Nie nadaje sie
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,143907,25311009,iwona-hartwich-zostala-poslanka-ale-ma-zakaz-wejscia-do-sejmu.html#a=362&c=159&s=BoxNewsLink

  318. Pani Poseł może wejść do Sejmu kiedy chce. Ktokolwiek zechciałby jej w tym przeszkodzić , ten naraża się na odpowiedzialność karną .
    Oczywiście nie będzie to żaden z prominentów PZPRawicy, tylko funkcjonariusz Straży Marszałkowskiej . Ten nie będzie miał dobrego wboru : Albo dyscyplinarne zwolnienie ze służby za niesubordynację , albo za 4 lata proces w sądzie za utrudnianie posłowi wykonywania mandatu. Oczywiście Capo di tutti capi pozostanie bezkarny, bo przecież zwykły poseł nie ma takich uprawnień 😉

  319. „mówisz że nałogowe uzależnienie się od gier hazardowych oznacza inteligencję? ”
    To nie moze byc prawda bo uzaleznienie nalogowe ( bo jakie moze byc inne ?) od np zasmarkanego bloga dewiantow – zagladanie na zasmarkany blog dewiantów mimo niecheci do tego zagladania musialoby oznaczac niechec do wlasnej inteligencji albo czegos w tym rodzaju.
    Gdyby to mialo byc prawda byloby … byloby tez dewiacją i kolko na czole by sie zamknelo a ogolno – blogowa niechec do wlasnej inteligencji bylaby przygnebiajaca

  320. @żabka konająca
    15 października o godz. 22:54

    Lubię Cię żabko. Przypuszczam że wiesz o tym.
    Dlatego jako przyjazna dusza, chociaż nieproszona, pozwolę sobie na małą poradę.

    Nie zawsze nalezy atakować, bo wtedy odbierana jest taka osoba jako kłótliwa.
    Tym bardziej, że czasem te ataki wynikają z nie dokońca zrozumienia co autor miał na mysli.
    Ważne jest też to, żeby podejmując czyjś temat nie podchodzić do tego zaczepnie.
    Bo ludzie będą się obawiać szczerej wypowiedzi.

    Można się z kimś nie zgadzać, co nie znaczy żeby tę osobę urażać.
    Oczywiście to nie dotyczy oszołomów zaprogramowanych.

    Tym bardziej to rzuca się w oczy w Twoim przypadku, że jesteś osobą mocno krytykującą np. Jachirę za jej bezpardonowe wystąpienia.

    Dorzucę jeszcze, że brydż, to gra trudna.
    Oczywiście nie o podstawowym jej poziomie tutaj mówię.
    Bo tego można nauczyć każdego.

    Ciekawostką jest też to, że wielu autentycznie zdolnych ludzi w tego typu grach, które wymagają szybkiego myślenia, poczucia strategii, myslenia z wyprzedzeniem do wielu ruchów do przodu (podobnie jak w szachach) … w pewnym momencie im tzw. szajba odbija.

    Podsumowując. Nie warto kruszyć kopii z każdym i o wszystko.
    A bitwy wybierać. Tym bardziej, że czasem atakujemy osobę tylko dlatego, że nie wystarczająco zadaliśmy sobie trud żeby ją zrozumieć właściwie.

    Pozdrawiam i dedykuję specjalnie Ciebie Feeling Good
    https://www.youtube.com/watch?v=LR1bWhdoIXM

  321. Oczywiście powinno być w ostatnim zdaniu: Dla Ciebie

  322. @ stasieku, 15 października o godz. 19:06
    Marek Borowski na marszałka senatu!

    Dobry pomysł… bo to mój senator 😉
    – – –
    @ Bar Norte, 15 października o godz. 19:07

    Jak już pisałem, widziałem wywiady J. dla Onetu i uważam, że są, bo powinny być bulwersujące, choćby tylko z powodu oceny kondycji kandydatki ogłaszającej zamiar kandydatury w celu pozyskania pieniędzy i czasu na …własne kształcenie.
    O tej postaci szkoda politycznie gadać, już prędzej symetrycznie o Pawłowicz, przekuwającej świadomie niewymuszoną siłę rażenia (w mechaniźmie odhamowanej pato-ordynuski) w rolę oręża. Oba tematy disguisting.

    Ad rem: postrzeganie działania i wyniku mechanizmów skutecznego uzyskiwania głosów wyborców, i to na poziomie różnic promilowych pomiędzy dziesiątkami głosów, jako… paradoksu, uważam za jeszcze jaskrawszą nielogiczność, o ile nie dyletanctwo.

    Ogólniej rzecz biorąc, o czym wielokroć wspominałem, działa u nas syndrom „dobrych ludzi”, potykających się obuci szpilkami po piekle, choć winni wiedzy, czym jest wybrukowane.
    Uszanowania 😉

  323. Bar Norte
    15 października o godz. 23:17

    ,, Szczesc Boze ” Grzegorz Braun
    twierdzi, ze wladza oszukala Konfederacje w czasie wyborow.

  324. Mad Marx
    15 października o godz. 19:29

    Januszek Miki Maus to opcja na Przyjaciol Moskali.

  325. Trochę mnie ukłuło w okolicach wątroby gdy Daniel Passent wymiksował mój nocny wpis (1.15, sobota) z początków obowiązywania ciszy wyborczej.
    Niby słusznie, ale wątroba już nie ta, a fakt, że próbowałem ugryźć
    prezesa (piszę z małej litery zgodnie z sugestią mojego mentora stasieku) w łydkę porównując go do innego satrapy z okresu PRLu, którego nieświadomie naśladuje, dawał ujście nadmiernie wydzielanej żółci przez moją wątrobę.

    Pokazałem draństwo Gomułki z 1968 r., ale także dużą odwagę cywilną w przeciwstawianiu się politycznej presji ze wschodu.
    Obecny rycerz katoprawicy dewastując kraj, co on rozumie jako uprawianie polityki, pałęta się na pograniczu czerwonej linii za którą są sankcje karne.
    Do tej pory stojąc z boku osłaniał ślepo oddanych mu żołnierzy, ale zdarza się, że i sam brnie w niebezpieczne rejony swojej gry politycznej (wieże).
    Trudno wyobrazić sobie żeby w takiej sytuacji oddał on dobrowolnie sprawowaną arbitralnie władzę.
    Porównanie jest niekorzystne dla J. Kaczyńskiego, bo on idzie w przeciwnym kierunku niż polityka PRL-u, która mimo wahanięć rozluźniała „przyjacielski gorset” polityczny nałożony Polsce przez rosyjskiego niedźwiedzia.
    Główną siłę napędową u polityka, który prowadzi Polskę w kierunku dyktatury i izolacji politycznej, widzę w jego osobowości o której dwaj psycholodzy wypowiadali się na łamach Polityki (w parę tygodni po katastrofie smoleńskiej).
    Twierdzili oni, że to bliskie otoczenie J.Kaczyńskiego powinno wpłynąć na niego żeby z godnością odszedł z polityki, co będzie korzystne dla niego i kraju (w podobnym duchu o synach miał się wypowiedzieć także) ich ojciec.

    Sądzę, że po ostatnich wyborach zaczyna się powolny zjazd prezesa.
    Zwracam uwagę, że Gomułka także odniósł przygniatające zwycięstwo po harcach w 1968 r., które w niedługim czasie zakończyło się katastrofą.
    W Polsce do polityki ograniczającej wolności obywatelskie dochodzi wręcz służalczość w stosunku do Ameryki Trumpa, gdzie bezmyślnie wydajemy pieniądze na uzbrojenie którego przydatność polskiej armii jest wątpliwa (samoloty F 35).
    Rzadko się zdarza aby kredytodawca dawał odznaczenia negocjatorom za udzielony przez siebie kredyt, jak w przypadku zakupu przez Polskę w firmach amerykańskich sprzętu wojskowego ( wg. Szostkiewicza, o wartości „grubo ponad 50 mld $”).
    Żaden z polskich polityków (oprócz profesora Kołodki) nie raczył dotychczas wyrazić swojej dezaprobaty do tych zakupów.
    Wydaje się, że polityka finansowa na szczeblu państwowym w Polsce polega na tym, że jeden autokrata wysuwa życzenia, a drugi konfabulant twierdzi że na wszystko znajdzie pieniądze, bo są olbrzymie rezerwy i on potrafi to wszystko zbilansować.
    Czym taka polityka może się skończyć; nie chcę rozwijać.

    Osłabienie kryzys wewnętrzny (nawet ciężki) nie jest tak groźny jak doprowadzenie przez rządzących kraju na arenie międzynarodowej do przysłowiowego zera.
    Grozi to rozdziobaniem przez niechętnych nam sąsiadów terytorium, które układu jałtańskiego jest w znacznym stopniu zlepkiem roszczeń terytorialnych sąsiadów.
    W czasach pokojowych, przy harmonijnej współpracy wszystko układa się dobrze, ale wystarczy przypomnieć okres zaraz po zakończeniu wojny, ile było zgrzytów i potrząsanie szabelką?

    Pragmatyczni Czesi (pomijam Słowaków Mecziara, który był awanturnikiem żądnym władzy) doszli, pod rządami dalekowzrocznego prezydenta Klausa do wniosku, że większe bezpieczeństwo daje im podzielenie się niż puszenie i potrząsanie szabelką.
    „Cywilizacja białego człowieka” była zdumiona takim dobrowolnym uszczupleniem przez Czechów (którzy byli motorem podziału i częściowego oskubania Słowaków) takim bezkrwawym zamachnięciem się na samego siebie.

    Czasu i miejsca jest na blogu zbyt mało żeby w sposób pogłębiony wypowiedzieć się, kto ukształtował przez lata Polaków, takimi że nie są oni zdolni do racjonalnego rządzenia się, a także do własnej samoobrony?
    I kto ich nauczył takiego wielbienia rodaków w niezliczonych mogiłach na dużych obszarach na całym świecie.
    To okropne, ale Polacy nie umieją cieszyć się z życia, a najważniejszym naszym świętem jest Święto Zmarłych.

  326. Bar Norte
    15 października o godz. 23:17

    „nie potrafię racjonalnie wytłumaczyć czemu obie kandydatki o porównywalnym potencjale wyborczym (Fabisiak – 5 347 głosów, Jachira – 6 434 głosy) umieszczono na liście tak a nie inaczej. Pierwszą na 4 tzw „biorącym” a drugą na 13 czyli bez szans na mandat”.

    To dość proste, kandydatka Fabisiak jest mniej znana niż kandydatka Jachira, o której było ostatnio bardzo głośno. Gdyby umieszczone zostały w kolejności odwrotnej, czyli kandydatka Jachira na miejscu biorącym, to Jachira i tak wchodzi do Sejmu, a kandydatka Fabisiak niekoniecznie. To dlatego znanych sportowców i aktorów PO umieszcza niżej na listach wyborczych, bo oni tak są znani, co jakby samo pracuje.

    „Może o jakieś poufne układy z kościołem chodzi”?

    Przekleństwo podejrzeń. 😉 A może chodzi o poufne układy z Opus Dei i Konfraternią św. Jakuba Apostoła? A może zaważył fakt, że kandydatka Fabisiak, która co prawda ma poglądy mało progresywne, jest matką Tomasza Machały, znanego działacza wspierających PO mediów głównego nurtu?

    Największe tajemnice bywają banalne.

  327. Rosa91b
    16 października o godz. 1:24

    „Polacy nie umieją cieszyć się z życia, a najważniejszym naszym świętem jest Święto Zmarłych”.

    Biedactwo, a kto ci tak nagadał? Nie baw się nim z więcej, bo jest kłamczuchem. Najwżniejszym świętem w Polsce jest Boże Narodzenie, pamiętasz, że wtedy dostajesz prezenty? ― No właśnie.

    Zobacz dziecko jak przyjemnie można się bawić i cieszyć życiem.

    https://paczaizm.pl/content/wp-content/uploads/kwasniewski-w-swiecie-wegan-transwestytow-feministek-aborcjonistek-i-bezglutenowcow-dobrze-jest-byc-zwyklym-alkoholikiem.jpg

    A teraz wyłącz internet, weź misia i spać.

  328. @jobrave, i chyba inni Nie po raz pierwszy mijacie sie gleboko z prawda. Koszty utrzymania w Polsce sa nieporownywalnie nizsze niz w UK.
    Sprawdzilam u wujka gugla, ktory nie jest wrazliwy na wynlkii wyborow w Polsce. Mozna se wstukac najrozniejsze hasla na temat kosztow utrzymania w Polsce i wybrac najrozniejsze wersje rankingu.
    Np taki najnowszy:
    Koszty utrzymania w roznych miastach porownaniu z kosztami utrzymania w Pradze, ktora przyjmujemy za 100% za miesiac wrzesien tego roku.
    W tej taniej UK jesli przyjac Prage za 100% to Londyn jest na 5- tym miejscu w Europie z wskaznikiem 224%. Twoja corka @Jobrave nie mieszka w Londynie? No to zaraz podaje wskaznik dla roznych innych miast w UK.
    15 Brighton and Howe 169
    20. Oxford 166
    21 Cambridge 165
    27 Edynburgh 158
    29 Glasgow 148

    79 Warszawa 97
    To znaczy, ze nawet w porownaniu z Praga koszty utrzymania w stolicy sa minimalnie nizsze.
    Nie chce mi sie ich przytaczac innych rozlicznych rankingow ze wskaznikami kosztow utrzymania, w tym mieszkania, transportu itd.. co n ie trzeba byc wielce madrym, zeby wiedziec, ze w UK sa one nieporownywalnie wyzsze niz w Polsce.
    Syzyfowa moja praca, jednak czasami lubie sie zabawic w fact checking job, co niniejszym uczynilam.

  329. Kaczyński strasznie przepłacił za 235 szabel z kasy zebranej od podatników. Tak sobie myślę czy można być patriotą za pieniądze. Taka prostytucja polityczna dawać …głos za pieniądze. Ale od kogo wymagać jeżeli 70 procent nie rozumie rozkładu jazdy jak rzekł Korwin w muszce. A jak dają to biorę…Nowa wersja 30 srebrników…

  330. Dlaczego PKW nie podała liczby głosów oddanych na zmarłego. Tak sobie myślę,że każdy krzyżyk jest puzzlem w wyborczej układance. Martwe dusze nie są fikcja…

  331. Mag,
    Fajnie, że się odnalazłaś 🙂

  332. Sciaga dla 404…powtorzone za Hartmannem…

    8. Pogromy były inspirowane i prowokowane przez Niemców, a ten w Kielcach – przez milicję. Jest rzeczą niebywałą i naprawdę źle świadczącą o polskich antysemitach, że naprawdę wyobrażają sobie, iż jeśli motłoch w dziesiątkach miejscowości, gdzie Polacy dokonywali mordów na ludności żydowskiej po ucieczce rosyjskich okupantów, był podburzany przez Niemców, to ci Polacy są jakby z tego powodu mniej winni.
    Jeszcze bardziej absurdalna jest popularna wśród antysemitów narracja na temat pogromu kieleckiego z 1946 r. Skoro to milicja (zresztą polska…) rozpuściła pogłoski o porwaniu chrześcijańskiego chłopca przez Żydów, to najwidoczniej trafiła w „gusta” publiczności. Jakież ma w tym być usprawiedliwienie dla morderców? Jakże potworny i dziki był polski antysemityzm, skoro świeżo po Zagładzie mordowano w Polsce Żydów, a kościelna legenda krwi, mówiąca o porywaniu dzieci na macę, wciąż znajdowała posłuch.
    9. Żydzi zdradzili Polskę – budowali na cześć Armii Czerwonej bramy powitalne. Jedni się cieszyli, inni nie. Różne były postawy mniejszości narodowych na kresach. Generalnie nie miały one żadnego, ale to żadnego powodu, aby poczuwać się do lojalności w stosunku do państwa, którego obywatelami drugiej bądź trzeciej kategorii Ukraińcy czy Żydzi byli przez minione 20 lat.
    Wymaganie od Żydów z kresów, żeby porównując swój los pod panowaniem rosyjskim i polskim, z całą oczywistością wybierali to polskie, jest naiwne i dowodzi zupełnej nieznajomości stosunków, jakie panowały w byłym zaborze rosyjskim za II RP. Wielu Żydów uważało, że pod władzą rosyjską, nawet bolszewicką, będzie im lepiej niż pod władzą polską. Doprawdy daje to do myślenia – nie o wrodzonej podłości narodu żydowskiego, lecz o tym, jakim państwem była sanacyjna Polska.

  333. Sciaga dla 404…

    Debaty takie sa bezsensowne, bo powoduja zaniki pamieci przy analizie czasow przed i po stanie wojennym, rowniez mniej lub bardziej istotnych w naszym zyciu spolecznym. Czesto odnosimy zdarzenia do siebie, co niejako utwierdza nas w subiektywnym postrzeganiu rzeczywistosci.
    Takie analizy (autoprojekcje) maja charakter li tylko kwantytatywny lub traca po prostu sens. Mitologizowanie czolowych politykow ulatwia narodowi utozsamianie sie z nimi oraz ich doktryna (dzisiaj sa to programy wyborcze). Temu sluzy rowniez mitologizowanie negatywne.

    Nasuwa sie twierdzenie, ze niezmiernie brakuje nam obrazow i postaci negatywnych. Tracimy wiec czas na ich ciagle poszukiwanie. Motyw eliminacyjny jest dosc wyrazny nie tylko w antysemityzmie niemieckim. Jest on bowiem wszechobecny w calej Europie Srodkowej. Pokrywa sie to niejako z chrzescijanskim porzadkiem moralnym, w ktorym zydzi wystepuja jako jego wrogowie oraz ci, ktorzy zamordowali Chrystusa.

    Istotne jest przy tym, ze sam antysemityzm nie tylko opisuje Zydow, jest on rowniez nosicielem informacji o samych antysemitach, z czego antysemici rzadko zdaja sobie sprawe.

    Przekonanie o szkodliwosci Zydow oraz ich natury bylo i jest obecne w spolecznosciach europejskich. Tendencje eliminowania Zydow z zycia spolecznego byly (sa) obecne we wszystkich krajach osciennych. Jednak jedynie w Niemczech przeobrazily sie one w antysemityzm ludobojczy. Postulaty masowej emigracji byly wyraznym wariantem antysemityzmu eliminacyjnego.

    Nie mozna rowniez twierdzic, ze los zydow w Polsce byl spolecznie obojetny. Najchetniej widzianoby ich poza granicami kraju. Napawa smutkiem fakt, ze podobnie myslano po ostatniej wojnie, gdy nie chodzilo juz o 10%, lecz o 1 %. populacji. Mowienie przy tym o dominacji zydow w polskiej polityce po wojnie jest conajmniej niedorzecznoscia.

  334. Casus „Kałuża” w Senacie ante portas ! Tak sobie myślę o przepływach „niezależności” za profity. 30 srebrników do wzięcia.

  335. Wiemy już dlaczego JK był taki wściekły po ogłoszeniu wyników wyborów.
    Otóż jugo spece od kampanii zapewniali go ze osiagnie wynik powyżej 50% , a to dawało większość kwalifikowana (min )276mandatów.
    Pewnie liczył na wynik ponad 280 do 300 mandatów. To miej niż wynosi tzw większość konstytucyjna ale już blisko.
    polskim Sejmie zasiada 460 posłów. By zmienić konstytucję, za zmianą musi zagłosować 2/3 posłów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. Jeśli któraś z partii zdobyłaby 307 mandatów, wówczas niezależnie od tego, ilu posłów znajdowałoby się na sali w czasie głosowania, mogłaby samodzielnie dokonać zmiany Konstytucji RP.

    Ustawę zmieniającą Konstytucję RP musi następnie zatwierdzić Senat bezwzględną większością głosów, przy obecności co najmniej połowy senatorów. Jeśli na sali jest pełen skład – czyli 100 senatorów – za przyjęciem ustawy zmieniającej konstytucję musi zagłosować 51.

    Mając 300 mandatów była by szansa przekupić 7 posłów , a mając większość w senacie zmienić konstytucję.
    Teraz taki plan rozsypał się jak domek z kart. nie dość ze 235 mandaow to i przegrana w senacie.

  336. @404 zgadzam sie w temacie formy dyskusji i dobrze żeby wszyscy sobie wzięli do serca, nawet wtedy gdy nie masz pewności czy bogowicz kłamie czy rżnie głupa. Do tej pory nie wiem – z jednej strony przytomnie przypomina karygodne działania PO na terenie sąsiedniego państwa, z drugiej okazuje się orędownikiem najbardziej odrażającej postaci w polskiej polityce. Znajdź w Wikipedii hasło Janusz Korwin Mikke i przeczytaj o osobie, myślę że wtedy zrozumiesz moje wzburzenie.
    Poniżej kilka cytatów autorstwa seksisty:
    „- Kobieta przesiąka poglądami człowieka, z którym sypia. Ostatecznie (Natura czy Bóg – nie będziemy się spierać) nie po to tak skonstruował mężczyzn, by setki tysięcy plemników się marnowały; wnikają one w ciało kobiety i przerabiają ją na obraz i podobieństwo mężczyzny, do którego ona należy.
    -Kobiety nie mogą być zbyt inteligentne – dba o to mechanizm Ewolucji Naturalnej. Inteligentna istota nie wytrzymałaby przebywania przez dłużej niż godzinę dziennie z paplającym dzieckiem! Dlatego właśnie (i nie tylko dlatego) mężczyźni nie lubią wiązać się z kobietami inteligentnymi: instynktownie chcą, by ich dzieci miały dobrą opiekę.
    -[Kobiety] Gorsze? Lepsze! Jestem seksistą oczywiście.”
    To ostatnie stwierdzenie jest bliskie większości mężczyzn na blogu, podobnie jak pogarda dla innych z racji pochodzenia*, czy pielęgnowania rasizmu.
    Ps. czy czytałaś polecony tekst naszego kolegi z godz.21:18 , przedwczoraj? Namawiam – saga rodzinna jednego z polityków Konfederacji który wraz Korwinem- Mikke będzie reprezentował Polaków w Sejmie, istnieje niebezpieczeństwo dołączenia tych narodowców do PiS dla uzyskania przewagi nad opozycją.

  337. Gekko
    16 października o godz. 0:11
    Zgoda , Marek Borowski to jeden z najrozsądniejszych polskich senatorów

  338. Mad Marx
    15 października o godz. 23:21
    piszesz
    „Nie uważam bynajmniej, żeby pierwsze lata powojenne były złe dla Polski:
    Odbudowano gospodarkę, umożliwiono również przdstawicielom niższych warstw spoółecznych zdobycie wykształcenia itd…”
    Tak odbudowa ruszyła z kopyta bo ludzie zaangażowali się niezwykle mocno w odbudowę kraju (wielu wówczas wierzyło w socjalizm rosyjski i te gospodarkę scentralizowaną)
    W pierwszych latach gospodarka działała na przedwojennym schemacie , stad wielka dynamika (wsparta zapałem ludzi do odbudowy)
    Szybko jednak bandyckie działania władzy w celu tzw umacniania nowego ustroju i usuwania opozycji zapał załamała , a wprowadzane „reformy” zaczęły blokować rozwój gospodarczy. Wielu ludzi traciło majątki (zarówno rodowe jak i też świeżo pozyskane). Znam historię jak gość utopił ciężarówkę z pieniędzmi w czasie tzw wymiany pieniądza.
    Na wykresie PKB w okresie 100 lat dla polski możesz zobaczyć jak szybko wzrost gospodarczy ustalił się na jakieś 2 % rocznie co pokazywało ze to jest to na stać gospodarkę scentralizowana.
    Ludzie szybko stracili zapał i nastał marazm (czy się stoi , czy się lezy 2000 się należny).
    Mimo ze jak pisałem bandycki okres rządów skończył sie wraz ze śmiercią Stalina to jednak nadziei na ogromna zmianę po wejściu Gomułki nie starczyło na długo.
    Wszelkie próby naprawiania (słynna odnowa ) kończyły się fiaskiem i stało się jasne ze kiepska jakość gospodarki wynika z systemu scentralizowanego.
    Wyśmiewali te gospodarkę intelektualiści i nawet to puszczano do wiadomości publicznej – słynny wiersz „dziura”
    http://wiersze.doktorzy.pl/dziura.htm

  339. @Mad Marx
    „Po II wojnie Polska była twarzą Wschodu zwróconą za Zachód .
    Dziś jesteśmy dupą Zachodu wypiętą na Wschód.”
    W punkt.

  340. @żabka konająca

    a propos Kobieta przesiąka poglądami człowieka, z którym sypia
    Obserwacja zjawiska w pewnym stopniu słuszna, tyle że diagnoza wydana przez JKM głupawa, jak to u seksisty.
    Znam osobę (obecnie przy trzecim partnerze), która w każdym związku stawała się her master’s voice, przejmowała też poglądy niemieckich neonazistów, kiedy tylko wykazali jej trochę zainteresowania. Próby uświadomienia jej, jaka będzie rola Polaków w świecie rządzonym przez niemieckich faszystów, to był groch o ścianę.
    Kobieta niby inteligentna, po studiach filozoficznych 🙄
    Ja tam widzę raczej problem braku ojca podczas wchodzenia w dorosłość (przedwczesna śmierć, zbyt stary, rozwód itp.) i poszukiwanie autorytetu w partnerach.

  341. jeszcze raz koleżanka @404, dziękuję za Nine Simone, jest fascynująca. Znalazłam w poleconych dla ciebie utworach coś równie przejmującego – standard, w najlepszym wg mnie wykonaniu Dinah Washington, tu urywek tekstu korespondujący z wcześniej podjętym tematem:
    „Remember, I remember
    All that you said
    Told me love was too plebeian
    Told me you were through with me…”
    https://www.youtube.com/watch?v=_scMQuvYRC0
    Dobranoc.

  342. Szczęśliwie już po wszystkim…

    Dwa dni po wyborach wyraźnie zapanowała prostracja, przynajmniej na powierzchni lawy medianej.

    Pełzają po niej dwa nurty obrazujące kotłowanie się pissu pod kołderką, ponieważ, gdy skorupa śpi, twarde jądro dobrej zmiany nie zasypia gruszek na wierzbie nigdy.

    Pierwszy nurt, konsumencki, wylicza ulęgałki sukcesu, w którym zwyciężyli wszyscy: frekwencja dodała każdemu, a mandaty dopisały wszystkim.
    Tyle milionów zdemilioneryzowanych Polacy przynieśli w koszyczku lidze klubowej polityki plus:

    PiS 18,5 -> 23,3 (+ 4,7)
    KO 15,5 -> 19,9 (+ 4,4)
    SLD 4,3 -> 11,4 (+ 6,9)
    PSL 4,5 -> 8,3 (+ 3,8)
    Knf 0,0 -> 6,8 (+ 6,8)

    Można samemu przeliczyć, wziąwszy pod uwagę statutową własność tych milionów w rękach zarządów partii, ilu milionerów uczyniliśmy w imię wyrównania sobie szans z portfela, jednym spacerkiem.
    Co za to kupiliśmy, spoceni drepetem ku urnie sponsorzy?
    Status quo, ze wskazaniem na remaki.

    I to jest drugi nurt komentatorskiej publicystyki powyborczej, w przewadze dowartościującej chórem stadionowy zaśpiew: Polacy, nic się nie stało.
    Razem czy osobno, pod tym czy innym trenerem, z masowym czy grzecznościowym udziałem biletowanych kibiców, wygrywają wszyscy, a rządzi ten co zawsze, prowadząc na stepy lig mongolskich.

    Najchętniej hymn ten usłużnie śpiewany pod bramką wstępu do szatni PO, tak chętnie, że brzmi jak skandowanie z drużyny przeciwnej.
    Moim ulubionym zaśpiewem tego typu jest: tuż po wyborach nie czas na rozliczenia.
    Rozprawia się z tym na TT Wojciech Maziarski, jak to Ślązak, rzeczowo i konkretnie.

    Jutro może się jednak okazać, że dzisiejsi heroldzi nic-się-nie-stania, właśnie dokonali kolejnego po pieniężnym transferu, osobistego, i śpiewają swą obecnością o stanie osobowym innej drużyny. Prace trwają, wśród solennych zaprzeczeń.

    Jaki racjonalny morał łączy tę ogólną satysfakcję już wyliczyłem; jaka głupota z moralizatorstwa na takim gumnie wynika – tylko jedna; że za darmo, a więc bez skutku.

  343. @maciek.g
    16 października o godz. 10:33
    Mówię o tym samym. Sama idea gospodarki scentralizowanej, pomimo rażącej niekompetencji klasy rządzącej pozwoliła na odbudowę kraju. Gdyby przy tym nie stłumiono obywatelskiej inicjatywy, wzrost gospodarczy mielibyśmy (oceniam, że gdzieś tak do połowy lat 60-tych) porównywalny do zahodniej Europy a nawet wyższy. Ozywiście po ustabilizowaniu gospodarki system ręcznego sterowania należało zlikwidować

  344. mag
    16 października o godz. 10:43

    A jednak: zawsze wystawiamy na widok twarz wschodu, do której zachód odwraca się dupą, co widzimy w krzywym lustrze jako sukces własnej fizys po operacji plastycznej… 😉

  345. maciek.g
    16 października o godz. 10:12

    Borowski, wczoraj grillowany w tivi na okoliczność marszałkowania, wił się unikami, dyskretnie mlaskając z oskomy na taka opcję. 😉
    Nie dziwę mu się, zajęcie stanowiska byłoby samospaleniem.
    Borowski ma dla mnie atuty w postaci: niedogmatycznego dystansu politycznego – do siebie przede wszystkim, trzeźwość ekonomiczną opartą na dostatecznej kompetencji fachowej, a przede wszystkim zdolnośc rozróżnienia ról: fachowca i polityka, z nastawieniem na synergię ich obu w dzialaniu.
    Gorzej z kompetencjami plemiennymi – zbyt rzetelny i samodzielny, by lepić szajki, za co zresztą Go wyautowano. Tę akurat zdolność dzieli z równie cennym Cimoszewiczem (mój do niedawna typ prezydencki, obecnie chyba, ze względów osobistych, nie do użycia).

  346. – – –
    Ekonomia i socjologia są przez typowego polokokcianina postrzegane są niezbywalną tradycją wschodu, jak rękawiczki przez doliniarza.
    Zawsze zakładane na ręczne manipulacje, dla widzialności że steruje nie zdrowy mechanizm, a konkretna ręka, byle: nie wiadomo czyja.
    – – –

  347. Mad Marx,
    a kto Ci powiedział, że JKM utrzymywał się z grania w brydża? To nieprawda jest. Był i może jeszcze jest świetnym brydżystą ale bardziej teoretykiem niż praktykiem. Jego książki dot. brydża, które napisali pospołu z arcymistrzem międzynarodowym Macieszczakiem są fenomenalne szczególnie dla tych, którzy chcieliby przekroczyć granicę amatorszczyzny bądź imponować w środowisku tudzież osiągać czasami ekstra rezultaty w turniejach brydżowych. Sam JKM, mimo że miał (a może ma jeszcze) ponadprzeciętne umiejętności brydżowe NIE SPRAWDZAŁ SIĘ PRZY STOLE ze względów o jakich napomina 404. W zawodach brydżowych presja czasu na rozdanie powoduje, że nawet świetni teoretycy brydża nie potrafią się odnaleźć w sytuacji, gdy trzeba właściwie zalicytować a następnie dobrze zaplanować rozgrywkę bądź obronę.
    JKM jest człowiekiem majętnym dlatego, że umiejętnie spekulował (i pewnie to czyni nadal) nieruchomościami.
    Przy stole brydżowym wcale nie był nigdy tak trudny do ogrania jakby na to wskazywały jego drzemiące umiejętności. Nie jestem psychiatrą ale wydaje się, że mając nieco inny charakter byłby zdecydowanie groźniejszy w grze.
    Presja czasu w grach, to b. istotna rzecz jest. Ten błazen Cymański w symultanie ograł w szachy Karpowa.

  348. Mad Marx
    16 października o godz. 10:52
    Wprowadzić zawsze łatwiej niż potem zlikwidować .
    Pamiętam że w latach 70 tych mało kto wierzył w skuteczność systemu centralnego, ale praktycznie nikt nie liczył ze da się ten system zmienić (mówili zmiana musiała by być w ZSRR , a to nieprawdopodobne)
    Jaruzelskiego odejście od centralnego trzymania za twarz, to ewenement na skale światową

  349. Zyta,
    Może jestem durniem, ale nie aż takim, by twierdzić, że w UK koszty utrzymania są niższe niż w Polsce. Mój wpis dotyczył rosnącej w oczach drożyzny, o której informuje mnie m.in. rodzina w Polsce. Zauważyła to również córka mieszkająca w UK, która bywa w Polsce przynajmniej raz w roku. Również ona stwierdziła, że w Polsce za równowartość 100 funtów można kupić w Polsce mniej niż na Wyspach, miała na myśli głównie ceny żywności.
    Zestawienie kosztów utrzymania, które przedstawiłaś, niekoniecznie musi odzwierciedlać rzeczywistość, bo np. za pensję minimalną w UK można naprawdę przeżyć bez stressu od pierwszego do pierwszego, a w Polsce trzeba kombinować,jak szkapa pod górę.
    W Wielkiej Brytanii minimalna pensja, to 1,300 funtów. Za 1150-1200 możesz wynająć dwupokojowe mieszkanie (kuchnia+salon +sypialnia+łazienka), w cenę wliczone są opłaty, ale gdyby nie były, to należałoby odjąć 60 funtów miesięcznie za gaz+elektryczność (najtańszy dostawca, bo najdroższemu zapłacimy dwa razy więcej) oraz 10-12 funtów za wodę, oraz 16 funtów za opłaty komunane – wywoz śmieci itp.). Wynajmując takie mieszkanie, a zarabiając minimalnie, zostałoby ci bardzo niewiele na tzw. życie, alternatywą może być tzw. studio flat, czyli kuchnia, pokój i łazienka jednym – 900-1000 funtów łącznie z opłatami, wówczas zostaje ci 400-500 funtów, za które możesz przeżyć, ale jeśli nie jest się zbytnio „fanaberyjnym”, to można jeszcze bardziej obniżyć koszty utrzymamnia – pokój z łazienką (prysznicem), wspólna kuchnia -140-150 albo jeszcze taniej – wspólna lazienka, wspólna kuchnia, wowczas 100-120 funtów. Tu dodam, że nie są to ceny z Belgravii, Kensington, czy Chelsea, lecz ze strefy III, IV i dalszych, przy czym nie oznacza to, że są to jakieś fawele, nie, tu chodzi o odleglość od centrum, Wimbledon, Richmond, czy Kingston też usytuowane są daleko od centrum.
    Nie wyobrażam sobie, żeby w Warszawie było możliwe, nawet teoretycznie wynająć dwupokojowe mieszkanie, za minimalną pensję.
    Podałem ceny w Londynie, ale na prowincji ceny domów, mieszkań oraz opłaty za wynajem są średnio o połowę niższe.
    Myślę, że gdyby poczynić porównania w innych dziedzinach, co do siły nabywczej pensji minimalnej tu i tam, też mielibyśmy zaskakujące dane. Może się tym zajmę, ale muszę mieć nastrój, bo nie cierpię grzebania się w statystykach.

  350. Gekko
    16 października o godz. 11:00
    niestety porządni i przestrzegający podstawowej moralności ludzie w bandyckim i bezprawnym systemie nie maja szansy zwyciężać.

  351. Demokracja po izraelsku

    W dzisiejszym Haaretz ciekawy artykuł.
    Niby nic, a jakże wiele mówiący.

    Ponownie otworzono dostęp do naturalnego źródła, znajdującego się na południowym skraju Jerozolimy.

    Wizytujący mile widziani, Pod wyraźnym warunkiem, że nie są to Palestyńczycy!
    explicit condition!

    Jerusalem Reopens Natural Spring, but Not to Palestinians
    Ein Hanya spring, located within Jerusalem’s borders and near the West Bank village of Al-Walaja, was closed off to Palestinians and patrolled by police for three days during the Jewish Sukkot holiday

    Police allowed a natural spring in southern Jerusalem to be opened to visitors on Tuesday, but on the explicit condition that Palestinians not be allowed to enter the site.

    https://www.haaretz.com/israel-news/.premium-jerusalem-opens-natural-spring-to-visitors-unless-they-re-palestinian-1.7991344

  352. jobrave
    16 października o godz. 11:21
    Ja wynajmuje chłopakom dwu pokojowe mieszkanie(38mkw) mieszkanie w Warszawie za 1800zł miesięcznie (podobno bardzo tanio)
    Rząd zdecydował, że:
    minimalna płaca w 2019 r. wyniesie 2250 zł brutto (ok. 1634 zł na rękę)
    tyle dla informacji

  353. Dekalog leśnika w komentarzach…

    „…Konfederacja dostała 1,2 mln głosów, i to prawie od zera. To jest dopiero sukces! To kompletnie nowy byt, bardzo radykalny, dla wielu nadal nieczytelny, bo jednocześnie nacjonalistyczno-ksenofobiczny i ekonomicznie liberalny…”

    Profesor Markowski w GW objaśnia nieczytelności dla piśmiennych.
    Ksenofobiczno-nacjonalistyczny liberalizm ekonomiczny może być postrzegany spójnie tylko przez komunistę narodowego z ludzką twarzą socjalizmu demokracji ludowej.
    Są to bowiem dokładnie te same drzewa z dykty, nie do odróżnienia przez idącą w las naukę czytania małpy brzytwą.

  354. @legat
    16 października o godz. 11:09

    Pomyliłeś mnie z kim innym.
    ja nic nie pisałam o tym czy on grał hazardowo, czy nie.
    Wspomniałam tylko, że aby dobrze grać w brydźa to trzeba mieć wyższe IQ
    A to czasem moze ułatwiać na odwalanie szajby.
    Vide Bobby Fischer.

    A swoją drogą nic nie słyszałam, że Cymański potrafił pokonać Karpowa

    Chyba że to nie ten Cymański głupek o którym ja myślę?
    A może tak sobie zażartowałeś

  355. Do dekalogu win lub przestępstw PiSu zdefiniowanego przez Pana Passenta dodałbym jeszcze jedenasty. Winą za ten stan katastrofy należy obciążyć jego samego i kiedyś znakomitą POLITYKĘ Rakowskiego. Oni kiedyś tworzyli nową cywilizację narodu i Polaka przez prawie cały okres istnienia Polski Ludowej. Asystowali przy reformie rolnej, edukacji niepiśmiennego narodu, odbudowie, budowie miast i przemysłu i niebywałej w historii narodu kultury i sztuki. Szybko o tym zapomnieli, stali się oportunistami, do tego jak mogli, wespół ze zdrajcami solidarnościowymi grali w chórze jej opluwaczy, szyderców i kłamców. Polubili pieniądze, szybkie bogactwo i nieludzką doktryną neoliberalną łącznie z całkowitym podporządkowaniem kraju klikom finansowym i militaryzmowi Jankesów. Kraj stał się zmilitaryzowanym przyczółkiem amerykańskiej doktryny zniszczenia Rosji. Naturalnego sąsiada, dzięki któremu istniejemy jako państwo w doskonałych granicach. Pisze o tym profesor Łagowski w ostatnim PRZEGLĄDZIE, co radzę przeczytać. A POLITYKA stacza się na margines życia społecznego.

  356. maciek.g
    16 października o godz. 11:24

    Moim zdaniem maja szansę i powinni, bo nie system tu przeszkodą, ale wypracowana norma społeczna.
    To jest, jeśli dać małpie brzytwę i wolną rękę to zrobi sobie system zwany rzeźnią, ale nie rezygnując z wolności rąk małpy, można jej przecież zamiast brzytwy dać ….gałąź?
    A wyrośnie system lasu gałęzi…, z bananami dla wszystkich.
    Do tego właśnie potrzebni są „porządni i przestrzegający podstawowej moralności ludzie”, tylko jeszcze żeby nie byli głupi. 😉

    PS TO JEST bardzo tanio, chyba że w Rembertowie (najtańsza dzielnica Warszawy). 😉

  357. legat
    16 października o godz. 11:09
    Korwin to dziwak i ekscentryk. Mówił że pieniądze odziedziczy po matce (a ona zginęła w Warszawie w powstaniu)
    Na pewno dorobił się na spekulacjach , (ale żeby spekulować trzeba mieć skądś pieniądze)
    Na pewno nie jest to człowiek głupi. Pomysły ma jednak irracjonalne i często zaplątuje się jak to mówią we własne nogi
    tu ciekawostki

    https://demotywatory.pl/4371099/10-faktow-o-Januszu-Korwin-Mikke-ktorych-pewnie-nie-znacie

  358. Gekko
    16 października o godz. 11:43
    Tu nie chodzi o system , tylko o kompletny brak przestrzegania prawa. W Polsce prawo jest w katastrofalnym stanie , ale jego egzekucja jest jeszcze gorsza. Politycy kpią w większości sobie z prawa i moralności i jak pisałem przy braku reguł ludziom o jakimiś poziomie moralnym trudno jest konkurować z zerami moralnymi gdy mamy tak głupie w większości społeczeństwo ze nie wie że by kraj żył muszą żyć prawa. To warunek podstawowy.

  359. jobrave
    16 października o godz. 11:21

    Porównywanie globalne kosztów, bez relacji do lokalnych przychodów, jest idiotyzmem, chyba że dla ekspatów, co obrazują WSZYSTKIE rankingi „kosztów życia”.
    Pytanie: czyich, a nie gdzie.
    Z racji zawodowych znam sporo osób z całej Polski pracujących i zarabiających centralnie a wydających lokalnie; od 30 lat płaca warszawska zasila multum budżetów ‚prowincjonalnych’, co jest jednym ze sposobów i trendów dawania sobie rady z kosztami życia.
    Relacje płac/kosztów Warszawy vs „prowincja” czynią ten bilans ‚ekspatyzmu wewnętrznego’ niekiedy bardzo opłacalnym.

    Inny jeszcze aspekt jest ważniejszy: porównanie poziomów (!) dochodów nieopodatkowanych z kosztami życia; relacje PL/UK/IRE stanowią o granicy wschodu z zachodem, czyniąc nas pariasem pseudocywilizacji centralnie folwarcznej.
    To też przyczyna 30 letniej pracy konserwacyjnej nad kwitnieniem drugiego obiegu pieniądza i pracy w Pl.
    Temu służa wszelkie sektory panstwowe: opłacalności lewizny, bo nad Wisłą we łbie polokokty lewic/zna nad cywil state zawsze górą…
    Komu ja to piszę… praktykowi.. 😉 Ale ku ogólnemu pożytkowi.
    Pozdrawiam.

  360. maciek.g
    16 października o godz. 11:55

    Ty napisałeś: system, więc odniosłem się do systemu.
    Co do prawa i jego stanu, leży on także, jak pisałem, nie w annałach dzienników ustaw, rękach sędziów czy instytucji, ale łapkach każdego z nas.
    Stan prawa wyraża się tylko w jego przestrzeganiu, postawy praworządne są społecznie karane i potępiane, a stąd legislacja jest listkie figowym dla praktyki społecznej, a nie źródłem normy.
    Praktycznie, to spróbuj zapłacić mandat drogówce. Jeżdżę dużo, nie spotkałem się z przypadkiem …wstępu do negocjacji ze strony milicjantów, zamiast mandatu. W dwóch przypadkach mandat za próbę wymuszenia zapłacili (służbowo) oni.
    Próba podobnych praktyk w cywilizacji, zwłaszcza w USA, kończy udział zbira w służbie publicznej, a nawet na wolności.
    Co oczywiste każdemu.
    Pozdrawiam.

  361. PS: miało być: nie spotkałem się z brakiem wstępu do negocjacji…, oczywiście.

  362. Rosa91b
    16 października o godz. 1:24
    Witaj Rybo. Oto Twoje rozważanie, które wprawiły mnie w zadumę
    Czasu i miejsca jest na blogu zbyt mało żeby w sposób pogłębiony wypowiedzieć się, kto ukształtował przez lata Polaków, takimi że nie są oni zdolni do racjonalnego rządzenia się, a także do własnej samoobrony?
    Na ten temat wielu już pisało na blogu, Olga Tokarczuk albo Józef Hen świetnie przedstawiają proces takiego kształtowania.
    Oglądalem na Planet film o wilkach. I zacząłem się zastanawiać, jak to jest, że z tego inteligentnego, samodziellnego, niezależnego zwierzęcia wyewoluowało na skutek perfidnego działania człowieka, takie milusie zwierze jak pies, ktory macha ze szczęścia na widok pana ogonem, gania ku uciesze pana za patykami, podaje łapę, daje się przywiązać łańcuchem do budy, albo jako ostrzyżony pudel towarzyszy swej pani w spacerach po parku czy jako rotweiler pełni rolę taniego ochroniarza.
    Jakie to procesy wychowawcze, selekcyjne sprawiły, że ów wspaniałyy wilk tak sie „zaprzedał”, jak ten Polak za pięćset ? Ile trzeba bylo czasu, aby wyhodować takie pożyteczne zwierzę.
    Wybacz Rybo, że tak to mi się widzi, bo wiem, że masz psy i je lubisz i ja zreszta też je lubię, chocby dllatego, że są takie wierne i gonią za patykami.
    Ale wolę koty, które mimo wiekowych manipulacji hodowlanych prowadzonych przez człowieka, nigdy się nie staly niewolnikami. Za to szanowali je Egipcjanie i balsamowali koty jak faraonów..

  363. Bar Norte

    W Paryzu 8 tysiecy strazakow domagalo sie podwyzki plac , zabezpieczenia emerytur i zwiekszenia liczby etatow.
    Sekta newoliberalna wyslala ZOMO.
    https://www.reuters.com/article/us-france-protests-firefighters/french-police-teargas-protesting-firefighters-in-paris-idUSKBN1WU2E5

  364. 404,
    tak, to ten głupek ograł Karpowa. „Taka sytuacja.”

  365. Mad Marx
    15 października o godz. 23:21
    System centralnie sterowanej gospodarki sprawdził się doskonale w odbudowie kraju po wojnie. Śęk w tm, że kiedy rządzący doszli do wniosku, że ten system wycvzerpał możliwości rozwoju to już ludzie sie wk***** i dzięki temu Polska „wybiła się na niepodległość ” i dołączyła do wspólnoty zachodnioeuropejskiej . Nie bójmy się tego powiedzieć wprost : Polska dołączyła do UE , która jest spadkobiercą Świętego Cesarstwa Rzymskiego (Narodu niemiecki8ego od XV wieku). Historia zarróciła koiło: tysiąć lat temu Cesarz Otto ogłosił Bolesława Chrobrego swoim bratem i widział w nim namiestnika Cesarstwa na ziemiach wschodnich.

    Mój komentarz
    Analogia zbyt daleka – od Mieszka I z Ottonem III i Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego do Unii Europejskiej. Jak by nie patrzeć na tę analogię, to przez 1000 lat – odkąd Polskie państwo formalnie zaistniało, wiele się działo w Europie. Ówczesna polityka, to wojny, podboje, wyprawy zbrojne po nowe ziemie,, knoslidacje i rozpady, bunty, walkidynastyczne, chrystianizacja, galimatiasy wynikające z konkurencji władzy świeckiej i duchownej oraz najważniejsza sprawa – podział Europy na Cesarstwo Zachodnie i Wschodnie, który rozpoczął się bardzo dawno, a dzielenie (rozpad Cesarstwa na 2 części) trwało niezmiernie długo, przez pierwsze wieki łączność zanikała i odtwarzała się, a na dobre została zerwana po wielu wiekach pozostawiając po sobie podział kulturowy.

    UE, to próba innego rodzaju niż Cesarstwo Rzymskie, Imperium Karolingów, Święte Cesarstwo, Rzymskie Narodu Niemieckiego, Rzesza, itd.

    Istotą polityki zorganizowanej (na części obszaru) w cesarstwo i państwa przez około 2500 lat Europy były wojny o wszystko. UE powstała i zadeklarowała, że wojny nie mają w dłuższej perspektywie wielkiego sensu, ponieważ każda wojna rodzi nowe problemy i tak w kółko.

    Wydarzeniem zasadniczym, które może naruszyć ten konsensus (nie w sensie nowych starć zbrojnych) jest brexit, bowiem brexit, tak jak dawne wojny, jest tłumaczony przez jego zwolenników, że to przez problemy jakie miała GB z UE. Jednocześnie ten sam brexit stworzy dla Unii i dla GB nowe problemy. Analogicznie jak dawne wojny w Europie. Wojna zwykle rozwiązuje (w rozumieniu jej inicjatorów) jeden problem, ale stwarza następny albo dwa następne.
    Pzdr, TJ

  366. Lewy
    16 października o godz. 12:05

    Mój komentarz
    Różnica pomiędzy psami, ich wiernością, przyjaźnią, gotowości do obrony, a kotami nieufnymi indywidualistami jest taka, że pies został wyhodowany przez człowieka (dobór sztuczny) ze zwierzęcia stadnego, a kot został udomowiony jako zwierzę nie stadne. Jest to różnica zasadnicza. Koty nie polują w grupach, nie łączą się w stada w jakimś celu, nie mają cech stadnych.
    Pzdr, TJ

  367. @tejot
    Wojny rozwiązują- podobnie jak zarazy, trzęsienia ziemi, pożary, i ludzka głupota (antyszczepionkowcy), zmiana klimatu – problem przeludnienia.
    Na powojennym pogorzelisku wyrastają nowe pokolenia, jak w tej piosence „dzieci urodzodzą się znowu nam i popatrz będą się śmiały, że my, znów wspominamy ten dawny czas, porę burz”.
    I tak w kółko. Trochę to się zmieniło po Hiroshime, ale do czasu. Jak nie Trump, to jakiś Pakistańczyk albo Hindus uzyje tej zabawki i przeludnienie spadnie może nawet do zera.
    I wtedy nie będzie nikogo, kto zaspiewa o nowych dzieciach.
    Też podziwiam Unię , ową pierwszą w dziejach krwawego homo sapiensa próbę pokojowego zlikwidowania granic. Boję sie jednak, że jest to zabawa grzecznych dzieci (ja tez jestem taki grzeczny), a niegrzeczni chłopcy rozdepczą tę konstrukcję, jak w proroczej książce Goldinga „Władca much”.
    Pozdrawiam Cię mądry tejocie

  368. tejot
    16 października o godz. 13:08
    Wiem tejocie, wiem, że jestesmy stadni, tzn spoleczni. Tak jak człowiek wyhodował psa, tak Kościół wyhodował polskiego suwerena. Zawsze jest jakiś hodowca.

  369. Karpow vs Cymański

    (kwiecień 2003)

    poseł Cymański spośród 29 biorących udział w symultanie osób, w tym kilku mających klasę mistrzowską, jako jedyny wygrał partię z mistrzem.

    Borowski żartował, że Cymańskiemu w zwycięstwie pomogło to, że mniej więcej w połowie partii szachów, „korzystając z bogatego arsenału, który zaczerpnął od posła Ro-mana Giertycha (LPR), zażądał natychmiastowego zwołania Konwentu Seniorów”.

    „To spowodowało, że Anatolij Karpow zupełnie zatracił się i w drugiej części partii już mu nie szło” – dodał

  370. Czy Pietrzak ma szlam zamiast umysłu. Tak sobie myślę o zmęczeniu materii. Zaczyna się stan umysłu…

  371. Przypomniały mi się piania z zachwytu, kiedy PO zniosła recepty na pigułkę ellaone. Napisałem wtedy – pożyjemy, zobaczymy.No i widzimy.
    Teraz już ruszyła w ruch mitologia i okrzyki senat wzięty i czas walczyć o prezydenturę wybrzmiewają tu i ówdzie.
    Senat niekoniecznie pozostanie w obecnej postaci, sądząc po pazernych politykach, a co do prezydentury wystarczy zobaczyć jakiś sondaż, by przekonać się kogo kocha lud boży. Zresztą trudno byłoby znaleźć większego błazna i głupka, a tylko ktoś taki miałby realne szanse.
    Trza stąpać po ziemi – tej ziemi.

  372. Dla mnie przynajmniej raz w życiu Święto Zmarłych było najważniejszym i najbardziej radosnym świętem w życiu.
    Gdy miałem 15 lat bardzo modne były kożuchy. Marzyłem o kożuchu, a najbardziej o takim długim, z olbrzymim kołnierzem, bo w takich kożuchach paradowali zimą ówcześni celebryci -moi ulubieni aktorzy, ale przede wszystkim gwiazdy big-beatu. Marzenia się spełniły, bo w nagrodę za celujące ukończenie podstawówek: normalnej i muzycznej oraz za równie celujace przejście egzaminów do liceum i średniej szkoły muzycznej, rodzice kupili mi kożuch. To było w sierpniu. O chwili zakupu codziennie modliłem się, żeby nazajutrz chwycił mróz i spadł śnieg, ale ani jedno ani drugie tego nie chciało. Przyszedł wrzesień – przymrozki owszem były, ale tylko rankiem, bo później następowały prawie upały. A jeszcze później było jeszcze gorzej – pażdziernik z niezwykle długim babim latem. I wtedy przypomnialem sobie o Święcie Zmarłych, czyli o cmentarnych rewiach mody, kiedy to naród wyjmował z szaf najlepsze ciuchy, by pokłuć w oczy bliźnich. Przypomnę, że podówczas futra, kożuchy i dżinsy peweksowskie były również wyznacznikiem prestiżu, a nie tylko bycia na bieżąco z modą. Cieszyłem się na ten dzień, oczyma wyobraźni widziałem siebie, jak zadaję szyku na Salwatorze, gdzie spoczywają moi bliscy, z krótką przerwą na Floriańskiej i z finałem na Rakowickim. Tę ekscytację przyćmiewały od czasu, do czasu złe przeczucia, ale odpędzałem je, mając w pamięci wcześniejsze Święta Zmarłych, kiedy to temperatury jak najbardziej uzasadniały włożenie kożucha.

    Tego dnia wstałem wyjątkowo wcześnie, spojrzałem na termomer za oknem. Yes, yes, yes! Minus jeden! Wyjście przed obiadem. Niestety z minus jeden zrobiło się plus 15, a w słońcu nawet więcej.
    Kiedy pomimo tego wyjmowałem kożuch z szafy, ojciec popukał się w czoło, mama zaproponowała nagły i radykalny wielokrotny kontakt ze ścianą. Nawet babcia, która nawet w trzydziestostopniowe upały ostrzegała przed przeciągami, stwierdziła, że za ciepło na kożuch, a kiedy go jednak włożyłem, to orzekła niestety, że wyglądam jak dorożkarz albo stróż pewnej posesji na Siemiradzkiego. W zimie.
    Na Salwatorskim nie było nikogo w kożuchu, w futrze też nie. A słoneczko przygrzewało uczciwie. Ludzie patrzyli na mnie dziwnie. Pocieszałem się, że na Florianskiej i na Rakowickim na pewno spotkam ludzi w kożuchach -więcej tam ludzi, to i prawdopodobieństwo większe. Tymczasem poty były już nie siódme, a co najmniej czternaste. Mama prosiła, żebym poszedł się przebrać, bo mnie do Kobierzyna zabiorą (krakowskie Tworki), gdzieś po drodze.
    Na Floriańskiej było prawie pusto. Nieliczni przechodnie na wiosennie. Ostatnia nadzieja Rakowicki. Przy bramie stali znani aktorzy, zbierali datki na odnowę zabytkowych grobów. W zeszłym roku wszyscy byli w kożuchach. W tym nie.
    Brnąłem przez aleje, alejki, kożuchów zero. Wypatrzyłem z daleka głowę Jana Budziaszka (perkusista „Skaldów”), może on? W ubiegły roku miał na sobie biały kożuch. Podszedłem bliżej. Kurtka zamszowa. A u mnie poty dwudzieste ósme. Pocieszające było to, że nikt nie okazywał zdziwienia -prawdopodobnie byłem brany za jakiegoś ekscentryka, których – gdzie jak gdzie, ale w Krakowie nigdy nie brakowało. Pokonałem wiele kilometrów, ale nigdzie nie spotkałem nikogo w futrze, czy w kożuchu, nawet staruszki w skromnym kolnierzu z karakułów.
    Szerokie poły rozpiętego kozucha pałętały mi się pomiędzy nogami, utrudniając chodzenie, potykałem się co rusz, a gdy się rozchylały, zmiatałem nimi z grobów świeczki, znicze i chryzantemy. Tak, jak wcześniej go kochałem, tak teraz nienawidziłem. Najgorsze jednak było przede mną.
    Kiedy opuszczałem „Raka” natknąłem się na grupkę moich koleżanek i kolegów – wydrwili mnie bezlitośnie, twierdząc że mniej bym się wygłupił, gdybym przyszedł w stroju narciarskim i z nartami na ramieniu albo ciągnąc za sobą sanki. Zdjąłem kożuch i czekalem na taksówkę, było mi zimno, bo miałem na sobie tylko cienką koszulę. Nadjechała taksówka. Taksówkarz: – Co, chciałeś się kożuchem pochwalić i wyszłeś na głupka?
    Tak czy owak, byłem i do dziś jestem pewien, że w dniu tego nadzwyczaj ciepłego Święta Zmarłych 99 proc. posiadaczek futer oraz posiadaczek i posiadaczy kożuchów zlorzeczyło niebiosom, za uniemożliwienie im zaprezentowania tychże.
    A wszystko to napisałem po to, żeby poprzeć @Rosę – ma rację, Święto Zmarłych jest dla Polek i Polaków najważniejszym świętem 🙂

  373. @jobrave

    Kożuchy…
    Kiedy miałem 7 lat, moja matka chciała mi kupić w poznańskim Okrąglaku kożuszek z haftowanym wzorkiem. Protestowałem gwałtownie i nie chciałem go za nic przymierzyć, bo się bałem, że mnie w szkole wezmą za ubogiego pastuszka z bajek opowiadanych przez babcię. Wybroniłem się.
    Dużo później, już na studiach, zasuwałem w spółdzielni studenckiej, aby wreszcie zdobyć coś z twojego opisu. I zdobyłem, z wielkim kosmatym kołnierzem.
    Kiedy zjawiłem się w rodzinnym domu, matka jęknęła: Yeti?!

  374. GajowyM.
    16 października o godz. 13:53,
    Miałem dokładnie to samo, tyle że ja jednak zostałem zmuszony do przywdziewania takiego kożuszka. Został zakupiony na Tandecie. Miałem chyba wtedy 12 albo lat. Był używany, haftowany, zapinany na haftki, do tego zakupiono mi jakieś przedwojenne chyba, okropne buty zwane „narciarami” zapinane z boku, na pasek, zaopatrzone w przedniej części podeszwy w metalowe okucie. Też używane, ale w latach 60. sekondhendowa odzież i obuwie ratowały braki w zaopatrzeniu. Z powodu tego kożuszka byłem bezlitośnie wyśmiewany przez kolegów – twierdzili, że to „babski” kożuch i mieli trochę racji, bo podobny miała koleżanka z klasy. Dziś zapewne przezywali by mnie „pedałem”, albo „transem”. Poskarżyłem się mamie i kożuszek został odwieszony. Był to czas, kiedy bardzo na popuarności zyskiwał big-beat na ludowo, w związku z czym rodzimi bigbitowcy wkładali na siebie np. serdaczki, guńki, sukmany, buty z cholewami (szczególnie ci z „No To Co”. Ja też tak chciałem. Szczególnie zależało mi na serdaczku. I wtedy przypomniałem sobie o kożuszku. Odprułem rękawy, które spaliłem w piwnicy w piecu c.o., robiąc, przy okazji to samo, z jednym z dziadkowych kapeluszem, który uważałem za wieśniacki. 🙂

  375. Symetryczny,
    Święto Św. Lolka Kajakarza-Narciarza. Na razie możesz, ale kto wie, czy za niedługo nie będziesz musiał taką flagą przyozdobić własnego auta, okna, balkonu, posesji i wywiesić dywanu z przypiętą do niego podobizną Lolka, by nie zostać ukaranym co najmniej mandatem.

  376. @jobrave

    😀 Serdaczki trafiły w lepszy czas.
    Dziewczyny szalały za góralskimi chustami w kwiaty i raz nawet pomagałem koleżance przekonać gaździnę z Witowa, aby sprzedała jej dwie takie chusty z frędzlami.
    Jak się okazało, frędzle były dorabiane przez góralki, ale chusty były „kanackie”. Zacząłem dociekać, co też to znaczy: „kanackie” i o jakich Kanaków chodzi, ale gaździna spojrzała z politowaniem na głupka i wyjaśniła: bo som z Kanady!

  377. @zetus1
    15 października o godz. 12:55

    George F. Will On The Need To Defeat Trump

    George F. Will w tym wywiadzie powiedział:
    It’s amazing to me how fast something could go from unthinkable to thinkable to action. and it doesn’t seem to me it’s going to be easy to just snap back as though this didn’t happen.

    – po czym dodał, nawiązując do Trumpa –

    It happend!
    And he got away with it.
    and he became a president
    and there will be emulators

    ***

    George Will—who began his twice-weekly column for The Washington Post in 1974 and won the Pulitzer Prize for commentary in 1977—has just published The Conservative Sensibility, a thoughtful, elegant reflection on American conservatism and the Founders’ political thought. By “sensibility,” Will has in mind less than an agenda but more than an attitude. A sensibility is, he argues, a way of seeing. His aim is less to tell people what to think rather than how to think through complex social problems.

    Ps. napisałam do Ciebie więcej wcześniej, ale wcięło.
    A potem się wkurzyłam i nie chciało mi sie tego jeszcze raz powtarzać.

    Odnosnie Willa, to jest to jeden z tych prawicowców, którego z ciekawością i z przyjemnością czytam

  378. Kiedy miałem X lat i fajny kożuch, to go sprzedałem zbierając kasę na wkład do sp-ni mieszkaniowej. Dobrze zrobiłem, bo gdy Balcerowicz zabrał się za gospodarkę, to za jedną pensję spłaciłem kredyt, potem mieszkanie opierniczyłem za stosowną kasę co mi pozwoliło spełnić marzenie i zostać wieśniakiem, bo starczyło i na „pole” i na lepiankę. Kożuch to dobra rzecz jest.

  379. jobrave
    Jak miło poczytać takie wspomnienia! Na Wszystkich Świętych futro było absolutnie must have, bez względu na pogodę. Nawet kilkuletnie dzieci odziewano w futerka,brrr…Ja miałam takie popielate z królika, którego nie lubiłam, a które, obowiązkowo, wtłaczano na mnie przed wizytą na cmentarzu.Na szczęście, szybko z niego wyrosłam. Kożuchy nastały pózniej, sama sobie kupiłam bo już pracowałam. Odrzut eksportowy z Kurowa, czy ktoś pamięta jakie to było szczęście dorwać coś takiego?
    A teraz? Tłum ludzi na cmentarzu i ani jednej baby w futrze.

  380. legat

    Los uchroni nas od Korwina w roli Marszałka Seniora.

    Tę funkcję z racji wieku obejmie posłanka Śledzińska Katarasińska.

  381. maciek.g
    16 października o godz. 11:29

    „Ja wynajmuje chłopakom dwu pokojowe mieszkanie(38mkw) mieszkanie w Warszawie za 1800zł”. „Rząd zdecydował, że: minimalna płaca w 2019 r. wyniesie 2250 zł brutto (ok. 1634 zł na rękę)”.

    Z rządów PO-PSL minimalna płaca wynosiła 1200 brutto, a koszty małego mieszkania też 1800 zł. Może za dużo bierzesz wyzyskując ludzi?

  382. Bar Norte
    16 października o godz. 15:55

    „Tę funkcję z racji wieku obejmie posłanka Śledzińska Katarasińska”.

    Pani Iwona niejedno ma za uszami, ale na jej plus, że to dawna działaczka lewicowa (PZPR). 🙂 Jak już pokłóciła się z partią, to w grudniu 1981 przez trzy dni była internowana ― nie wiem, czy to już zgłoszono do Księgi rekordów Guinnessa.

    „Los uchroni nas od Korwina w roli Marszałka Seniora”.

    Bar Norte, nie odwracaj oczu i nie zatykaj nosa, Korwin to wasz przyszly koalicjant.

  383. kooperatywaMandragon

    „W Paryzu 8 tysiecy strazakow domagalo sie podwyzki plac , zabezpieczenia emerytur i zwiekszenia liczby etatow.”

    Wlasnie przeczytałem, że z podobnych powodów brytyjscy pocztowcy ze sprywatyzowanej niedawno przez konserwatystów poczty Jej Królewskiej Mosci szykują się do strajku generalnego – najprawdopodobniej w okresie przedświątecznym.

    Natomiast w kraju związek zawodowy policjantów poinformował, że rząd zalega z udzieleniem ekwiwalentu za 2,5 miliona wypracowanych przez policjantów nadgodzin. Ekwiwalent za nadgodziny może być odbierany w formie czasu wolnego lub wynagrodzenia z tego tytułu. Rząd zalega z ekwiwalentem finasowym bo pewnie nie ma kasy na zapłatę. Natomiast zrekompensowanie nadgodzin w formie czasu wolnego przy tak dużej ich ilości najprawdopodobniej sparaliżowałoby policję. Jak na razie w ramach antypracowniczej prewencji zmieniono ustwę o związkach zawodowych pozwalając na tworzenie w policji wielu związków zawodowych. Celem jest zainstalowanie w policji łamistrajków z Solidarności, by usprawnić za ich pomocą łamanie ewentualnych akcji pretestacyjnych tej służby. Widać rząd boleśnie zapamietał skuteczność akcji syndykalistów policyjnych w czasach ministra Błaszczaka.

    Informacja o nierozliczonych nadgodzinach w policji jest ważna dla grup społecznych, które planują protesty na ulicach. Co prawda nadchodzaca zima ulicznej ekspresji politycznej nie sprzyja ale nastroje rezygnacji wsrod policjantów, którym nie zapłacono za pracę jak najbardziej.

  384. – –
    Panowie i Pani!
    Jakże smaczny retro – dressing kożuszków na śmietance!
    W sam raz na święto Wygranej Wszystkich Polaków i Ich Partii, w Dniu Papieskim!
    Wszyscyśmy kulturowe przebierańce, pod spodem kożuszka sukcesu, cinka koszulka boso, ale w ostrogach.
    Ogromnie sympatyczne wspomnienia, tym bardziej że u mnie wisi kożuszek damski, uzyskany za pierwszą (i kilka kolejnych), zarobioną gomółkówkę wykształciuchów – atentatów…
    Dzisiaj, w polokokcie, rolę kożuszka pełni SUV, a w Warszawie – kopanie w przejeżdżające samochody przez czekających na przejściu do supermarketu, ewentualnie szarża bicyklem na godziny w dziadki chodnikowe i wpychanie po zebrze wózka dziecięcego pod pojazd…
    Gdyby nie postęp i globalizacja, śmietanka zalałaby całe elita kożuszkiem z materializmu, a tak wyznacznikiem statusu jest po prostu być, po jej trupach, byle innym na pohybel.
    Uprzejmości… 🙂

  385. 404
    16 października o godz. 11:41

    „Wspomniałam tylko, że aby dobrze grać w brydźa to trzeba mieć wyższe IQ”.

    To bardziej skomplikowane. Syn mojego kuzyna ma 14 lat i jest wicemistrzem Europy w brydżu sportowym dzieci. Jego IQ dopiero rośnie, a on sam jest chłopcem zamkniętym w sobie. Wielu wybitnie inteligentnych ludzi bardzo słabo gra w szachy i brydża, o ile w ogóle umie. Brydż i szachy to dwie różne bajki. Jedynym, który to łączył na bardzo wysokim poziomie był Emanuel Lasker ― mistrz świata w szachach (1894), był równie znakomitym brydżystą. Pochodzenie etniczne miał takie jak Fischer, co wiele tłumaczy.

    „A to czasem może ułatwiać na odwalanie szajby. Vide Bobby Fischer”.

    Tak niestety bywa, to jest czasem cena za talent; pochodzący z Polski genialny szachista Akiba Rubinstein, też spędzał sporo czasu na leczeniu psychiatrycznym, np. znany był z tego, że panicznie bał się ludzi. Obecny szachowy mistrz świata mistrz świata Norweg Magnus Carlsen („Mozart szachów”) cierpi na zespół Aspergera, to rodzaj autyzmu.

  386. legat
    16 października o godz. 12:24

    „ … ten głupek ograł Karpowa. „Taka sytuacja”.

    Nawet w symultanie arcymistrz, tym bardziej były mistrz świata, ogrywa wszystkich i wszystko, wiec jeśli przegrał z Cymańskim, to znaczy, że on jest bardzo dobry. Ten „głupek” Cymański ograłby i ciebie, nawet byś nie wiedział kiedy i z jakiego konkretnie powodu dostajesz baty. Optymistycznie zakładając, że w ogóle you play chess.

  387. tejot
    16 października o godz. 13:08

    „ … a kot został udomowiony jako zwierzę nie stadne (…) „.

    Nie pleć tejot, kot został po prostu udomowiony w celach praktycznych ― poluje na węże i gryzonie ― raczej przypadkowo, bez żadnych wstępnych intencji, wiedzy i świadomości, że może żyć stadnie lub niestadnie. Zdziczałe koty żyją w grupach, ale nawet wówczas każdy osobnik troszczy się sam o siebie.

    tejot
    16 października o godz. 12:47

    „ … wojny, podboje, wyprawy zbrojne po nowe ziemie, knoslidacje i rozpady, bunty, walki dynastyczne, chrystianizacja, galimatiasy wynikające z konkurencji władzy świeckiej i duchownej oraz najważniejsza sprawa – podział Europy na Cesarstwo Zachodnie i Wschodnie, który rozpoczął się bardzo dawno”.

    Mały tejot o wielkiej historii i teatrze dziejów, prawie jak noblista Theodor Mommsen. 🙂 🙂
    To nawet niezły patent dla dzieci, nauczycielka historii pyta kiedy nastąpił rozpad cesarstwa rzymskiego na część zachodnią i wschodnią, a prawidłowa odpowiedz według tejota będzie brzmiała: bardzo dawno.

  388. Bar Norte
    16 października o godz. 16:04

    Nie należy lekceważyć na tle ożywczych nurtów i trendów globalnych ubogacenia milionami od milionerów, wielce konweniującego światowo STRAJKU WŁOSKIEGO NAUCZYCIELI w Polsce.
    Trwają ożywione dysputy, co własciwie nauczyciel w ramach etatu powinien robić, by robotę tę na modłę z włoski do polski móc wzmóc.
    Tradycyjnie więc, etatowcami temi dzieje się nic, co jest krzyczącą włoskością strajkowa bardziej od bomb (stawianych niegdyś uczniom dla rozluźnienia stressu).
    Popierajmy też nurty lokalne, a nawet glebalne, jako że jest ona nieodłączną częścią świata polityki na gumnie.
    Ukłony, także.

  389. Mauro Rossi

    „Korwin to wasz przyszly koalicjant.”

    Chyba wasz biorąc pod uwagę symboliczną większość, która się jak na razie cieszycie.

    Tak na marginesie … .

    Wczoraj przeczytałem, że na skutek metody D’Hondta macie tę symboliczną większość ledwie dzięki około 8 tysiącom głosów w sześciu okręgach. Gdyby nie te 8 tysięcy mielibyście 229 mandatów.
    Tak więc Mauro ledwie włos dzielił was od koalicji z Konfederatami. Niewątpliwie Grzegorz Braun w roli wicepremiera ozywiałby gabinet Mateusza Morawieckiego.

  390. Coraz bardziej dochodzę do przekonania, że Schetynie należą się podziękowania za to, że POKO…przegrała wybory. I to podziękowania nie strony PiS, lecz wręcz przeciwnie. Piszę to bez ironii i z -niemal już calkowitą -akceptacją swojej, wcześniej stawianej tezy, że kampania POKO dlatego była nędzna, ponieważ chcieli, żeby PiS dokonał w tej kadencji samozagłady. A jest to bardziej prawdopodobne, niż nie.
    Marek Borowski w TOK FM, krótko i na temat:
    „- PiS wkracza w etap schyłkowy – stwierdził gość Magazynu EKG, podkreślając, że osiem milionów głosów, które zdobył w tych wyborach to maksimum, na jakie mógł liczyć. – Teraz będzie już tylko gorzej – wieszczył.

    – Po pierwsze, PiS będzie musiał się wyplątać z tego, co obiecał. Po drugie, opozycja jest bardziej zróżnicowana i na pewno będzie bardziej aktywna. Poza tym w samym PiS-ie nie ma już takiej jedności – wyliczał senator. Wspomniał o zdecydowanie mocniejszej pozycji Zbigniewa Ziobry oraz Jarosława Gowina, którzy do parlamentu wprowadzili po 18 swoich posłów. Bez nich Prawo i Sprawiedliwość ma w Sejmie „tylko” 199 przedstawicieli. Marek Borowski wieszczy, że przy takim układzie sił prędzej czy później dojdzie do „wewnętrznego przeciągania lin”, zwłaszcza kiedy pojawią się pewne niepowodzenia.

    – Wszyscy pamiętamy pana Gowina, który „głosował, ale się nie cieszył”. Teraz może już po prostu nie zagłosować – wspominał Borowski.

    Senator przekonywał też, że PiS nie będzie w stanie zrealizować wszystkich obietnic, które zapowiadał w kampanii, bo po prostu nie ma na to środków. Jeśli skupi się na podniesieniu wydatków na ochronę zdrowia – będzie musiał zrezygnować na przykład z 13. i 14. emerytury – albo odwrotnie, bo zważywszy na to, że wkrótce czekają nas kolejne wybory (prezydenckie), Borowski przewiduje, że kwestią dodatkowej emerytury rządzący zajmą się w pierwszej kolejności”.

    Gdyby opozycja weszła teraz w pisowskie buty, to po czterech latach wyborcy zafundowaliby jej buty betonowe.
    Właśnie czytam coś pod takim tytułem RMF FM: „Rząd chce szybko pozyskać dodatkowe pieniądze z OFE. Likwidacja przyspieszy”.
    Czyli jednak kołderka krótka. „Rząd chce szybko pozyskać dodatkowe pieniądze”, by móc spełnić obietnice wyborcze, szczególnie, gdy na horyzoncie majaczy już spowolnienie gospodarcze”.
    To pozyskanie (bo Tusk nie pozyskiwał z OFE, tylko kradł) może nie wystarczyć, wówczas trzeba będzie coś podnieść i raczej nie będzie to socjal, tylko podatki, ceny paliw, energii, czyli w konsekwencji wszystko pójdzie w gorę, choć suwerensyństwo jest przekonane, że będą kolejne plusy – 1000 plus na dzieci, trzodę chlewną i niechlewną, kury, kaczki, gupiki, skalary, chomiki, myszy i komary, emerytury 13-ste, 14-ste i 20-ste i to co miesiąc, wyprawki co tydzień i milion mieszkań co dwa dni.
    Z uzbrojeniem naszej niezwyciężonej armii też może być nieciekawie, , co -ani chybi – wqurwi Pomarańczaka, a i z „forta trampa” też przyjdzie zrezygnować. I Hameryka przestanie loves us. A Przekop pozostanie Przecinką, Stępka, Stępką itd.

    Przejmowanie sukcesji z dobrodziejstwem inwentarza, szczególnie wtedy, gdy dobrze się wie, iż spadek składa się wyłącznie z długów i innego goowna, świadczyłoby o niedorozwoju umysłowym przejmującego lub b. poważnej psychozie.
    Wszystko poszłoby na konto opozycji, a po czterech latach przestałaby istnieć, a na arenę znów wkroczyłoby PiS.

    Przez cztery lata PiS robiło kupę, dużą kupę, teraz ma cztery lata na jej zjedzenie. Smacznego.
    Grzegorz, miałeś rację. Szacun.

  391. Saldo mortale
    16 października o godz. 9:52

    „Mowienie przy tym o dominacji zydow w polskiej polityce po wojnie jest conajmniej niedorzecznoscia”.

    Ni etyle domincji co nadreprezentacji, zwłaszcza w MBP ― wszyscy dyrektorzy departamentów. Być może byl to przypadek wynikjacy z wysokich kwalifikacji moralnych.

  392. Pasja macht passe…again

    W nawiązaniu do cwałującej i na blogu EP Pasji Polskiej a strawa końska, wiodącej wszelkie obserwowane zjawiska cywilizacyjne w objęcia matki poloedukacji, czyli polityki historycznej (jak zbieraczy makulatury do antykwariatów, a czytelników do zaniku), tak tylko znamiennie zamieszczam DWA SĄSIADUJĄCE LEADY w GW, jako prawdziwie polski komentarz:

    Niemcy ciągną motoryzację Europy. Polska w ogonie. (…)
    Badania archeologiczne na Westerplatte. Archeolodzy znaleźli czwarty (!) szkielet.

    Jedni robią, co umieją, a my umiemy, co lubimy.
    – – –

  393. GajowyM.
    16 października o godz. 14:46,
    A teraz to pewnie nawet ciupagi są chińskie 🙂

  394. jobrave
    16 października o godz. 16:15

    „Marek Borowski w TOK FM, krótko i na temat: „- PiS wkracza w etap schyłkowy – stwierdził gość”.

    Jak pomyślisz, że nowalijka Borowski (dawny działacz lewicowy ― PZPR, syn działacza KPP) osobiście prywatyzował Bank Śląski na poczatku lat 90. i gdy w styczniu 1994 r. podczas debiutu na warszawskiej giełdzie cena akcji banku przebiła o 13,5 razy cenę emisyjną to można mieć mieszane uczucia. Przez lata ludzie zastanawiali się: głupota czy łapówka?

  395. jobrave
    16 października o godz. 16:23

    „A teraz to pewnie nawet ciupagi są chińskie”.

    No oczywiście.

  396. Gekko

    Strajk włoski nauczycieli – komedia.

    Nauczyciele powinni wziąć przykład z kolegów z innych krajów, którzy strajki wygrywają.

    Na przyklad nauczycieli jordańskich, którzy najpierw wzniecali zamieszki a gdy interweniować zaczęło wojsko na miesiąc okopali się w szkołach jak w fortecach. W tym czasie półtora miliona dzieci się nudziło a więc psociło, kradło, dręczyło dorosłych, włóczyło się po kątach samopas … . No i po miesiącu tej gehenny król Abd Allah II zmiękł i zgodził się na podwyżki od 40 do 70 procent.

    Tak się wygrywa strajki – po „jordańsku” a nie po „włosku”.

  397. Czytając co Mauro napisał o Borowskim przez głowe przeszła mi taka myśl, taka malutka jak mała żmijka, albo padalec. Czy wiadomo Wam Panie i Panowie, że tata Maury kapitan Rossi, byl zastepcą Różańskiego i osobiście torturował wyklętych żołnierzy.
    Niestety tak było i na nic zdadzą się zaprzeczenia Maury.

  398. Bar Norte
    16 października o godz. 16:13

    „Wczoraj przeczytałem, że na skutek metody D’Hondta macie tę symboliczną większość ledwie dzięki około 8 tysiącom głosów w sześciu okręgach”.

    Przypadki działają „w obie strony”, więc całkiem możliwe, że w jeszcze innych okręgach PiS otarł się o np. 10 mandatów więcej. Może przypadkiem rządzi duch dziejów? 🙂

  399. jobrave
    16 października o godz. 16:15

    Strategię, że czekanie na katastrofę budowlaną jest najwyższą formą remontu zna każdy na państwowej posadzie w tzw. urbanistyce
    Warunkiem wystarczającym jest płacenie strategowi za wejście do biura a nie za wynik pracy, jak Schetynie za wejście do sejmu a nie skuteczność polityczną (tak, polityczną, bo podmiotem polityki w demokracji nie sa partie i stolki, ale obywatele i ich państwo).
    Bez wątpienia, takie sygnały strategii na zawał (terminologia górnicza nie medyczna) zwiastował wielebny Grzegorz Swego Klubu na 13.10 juz od fiaska w wyborach do PE.
    Lokatorom pozostaje uznać go za jedynego Anioła Bloku, bez Alternatywy 4, a nawet żadnej.
    I o to w tej narracji chodzi.

    🙂 Wielkie pozdrowienia, niemniej.

  400. Mauro,
    ja nie play chess choć znam zasady. Masz racje, on nie jest taki głupek, rodzinkę ustawił dzięki politycznym koneksjom, zwykle wie skąd wiatr wieje, doskonale wie jak w dupę prezesu się wchodzi i takie tam. Nie dziwota, on play chess.

  401. Mauro Rossi

    „Może przypadkiem rządzi duch dziejów?”

    Na twoim miejscu potraktował bym to jako ostrzeżenie od „ducha dziejów”.

  402. Bar Norte
    16 października o godz. 16:13

    „Niewątpliwie Grzegorz Braun w roli wicepremiera ożywiałby gabinet Mateusza Morawieckiego”.

    No co ty, Bar Norte, nie mamy sumienia pozbawiać was Grzegorza Brauna, naprawdę. Zasłużyliście na Brauna. Sam wyliczyłeś, że zjednoczona opozycja wraz z Konfederacją ma milion głosów przewagi na PiS. Trzymaj się swoje analizy politycznej, ona jest poprawna.

  403. Bar Norte
    16 października o godz. 16:40

    „Na twoim miejscu potraktował bym to jako ostrzeżenie od „ducha dziejów”.

    Z przyjemnścią zauważam, że i lewica poważnie traktuje duchy, no jest uduchowiona.

  404. Bar Norte
    16 października o godz. 16:32

    Jak już napomknałem powyżej, sukcesem w polokokcie jest nieustające status quo ofiary, z nieswoją ręką w budżecie.
    Temu też służą strajki etatowe, które dziatwa z fatwą w ręku na ulicach mogłaby tylko zdezawuować, w kwestii potrzeby takich szkół.
    Arabowie w większości natomiast muszą się uczyć, bo nie każdy ma dotacje z UE jak Arafat i jego pgrobowcy.
    A u nasz nawet Mietyk Pisieluk bez szkół – ma, jak uczyciel jaki z budżetu.
    😉

  405. Lewy
    16 października o godz. 16:36

    Raz jeszcze inteligentu cnemu
    prawda ekranu się kłania,
    że wrzoda można dostać
    właśnie od jego czytania…

  406. Mauro Rossi
    16 października o godz. 16:27,
    Zapomniałeś jeszcze dodać, że on z „tych Bermanów”, spokrewniony z Jakubem, że nie-Polak, a dziwi mnie to, bo pisowcy brzydzą się poprawnością polityczną.

    Nie wiem, czy pamiętasz, ale po wygranej PiS w 2015 r. wielokrotnie pisałem, że PiS to banda złodziei, oszustów, łgarzy. Później czyniłem to z mniejszą intensywnością, bo codzienność potwierdzała moją opinię. Nawet suweren to potwierdzał („kradnom ali bynjamniej siem dzielom”). Gdyby zliczyć wszystkie wałki poprzednich ekip, w tym domniemane, to i tak ta suma nie przekroczylaby tego, co wyście nakradli.
    Poza tym ciekaw jestem, dlaczego mając łapach wszystkie slużby jawne i tajne, prokuratury i część sądów nie pozamykaliście tych wszystkich „malwersantów”?
    Strasznie się błaźnisz, czyniąc zarzut z tego, że ktoś był w PZPR. Naprawdę, nie chce mi się już wyliczać eks-partyjnych po waszej stronie. Niektórym już nawet wasz elektorat dał czerwoną kartkę.

  407. Mauro Rossi

    „Z przyjemnścią zauważam, że i lewica poważnie traktuje duchy, no jest uduchowiona.”

    Tu się mogę z tobą zgodzić, bo faktycznie w sensie głębszej refleksji to od „Zeitgeistu” się zaczęło.

    „Sam wyliczyłeś, że zjednoczona opozycja wraz z Konfederacją ma milion głosów przewagi na PiS”

    Nie Mauro, po pierwsze nie „zjednoczona” a po drugie bez Konfederacji. Tak więc nie wypieraj się Konfederacji, tego słodkiego dziecięcia, które w bólach splodził prezes Kaczyński wraz z prezesem Kurskim.

  408. jobrave
    16 października o godz. 17:02

    Mauro Rossi
    16 października o godz. 16:27,

    „Zapomniałeś jeszcze dodać, że on z „tych Bermanów”.

    A co mnie to obchodzi? Zresztą jeden z braci Bermanów był dobry, drugi zły.

  409. Mauro Rossi
    16 października o godz. 16:10
    Nie pleć tejot, kot został po prostu udomowiony w celach praktycznych ― poluje na węże i gryzonie ― raczej przypadkowo, bez żadnych wstępnych intencji, wiedzy i świadomości, że może żyć stadnie lub niestadnie. Zdziczałe koty żyją w grupach, ale nawet wówczas każdy osobnik troszczy się sam o siebie.

    Mój komentarz
    W kwestii kotów, to Rossi czepia się tejota jak zwykle nie na temat.
    Kot nie jest zwierzęciem stadnym. Kropka.

    Rossi by mieć coś naprzeciwko obwieszcza, że koty zostały udomowione w celach praktycznych, bo polują ma gryzonie i węże.
    Rossi, i co z tego? Kot nie jest zwierzęciem stadnym, a pies jest.

    Odnośnie upadku cesarstwa uwagi Rossiego są ni pricziom. Rossi nie powinien być dotknięty tym, że tejot pisze o rozpadzie cesarstwa rzymskiego na wschodnie i zachodnie, co trwało wieki, a początek rozpadu, to był koniec starożytności i jednocześnie świt chrześcijaństwa jako religii państwowej.
    Pzdr, TJ

  410. jobrave
    16 października o godz. 17:02
    Wiesz to takie – mowiąc językiem fachowego psychologa – wyparcie. Mauro, podobnie jak te zboki w sukienkach, które tak plują na normalnych, cywilnych gejów, choć między sobą chędożą, że aż drzazgi lecą, też wyparł z siebie wiedzę o tym ,że jego ojciec kapitan Rossi byl komunistycznym siepaczem. Dlatego próbuje te winę przypisać np. Borowskiemu, tak jak za katastrofe smoleńską Kaczy obarcza winą Tuska albo Arabskiego. Mauro musi się w swej podświadomości strasznie z tą wiedzą o ojcu męczyć, że aż mi go żal.

  411. Gekko
    16 października o godz. 16:38
    Katastrofy nie będzie, szlag trafi tylko to, co narosło – jakieś dobudówki z dykty, z blachy falistej, eternitu, odpadną tynki, rynny, może i dach, ale cały nie runie. 🙂

  412. jobrave
    16 października o godz. 17:21

    Też uważam, że nie będzie, albowiem przywraca się folwark z nowymi elitami, które wykradłszy wszystko, będą się dzielić tak, by lud miast głodem przymierać mszalnym winem zataczał się tylko.
    No, chiba, że Unia nas wydziedziczy i przekaże w ręce Putina w zamian za gas.
    Ale wtedy Grześ i kompania nic-się-nie -stało, będzie już na posadach i kapitałach w Londongradzie.
    Bo to jest to: polokokta maczana w bubliczkach.

    Wszystko ma swój sens, tylko nie dla wszystkich starcza.

  413. A teraz dla brejku bucham ze sztambucha, bez sensu (albo nie):
    „Diaspora jest czujna (albo nie)”.

  414. Gekko,

    Ps. …jeśli właściwie załapałem alegorię ( dot. remontu przez katastrofę)

  415. Kurczę, trochę niepokoi mnie moja płodność, nie prokreacyjna, lecz wpisowa. Nie przesadzam? Bo ja takiej intensywności w pisaniu sobie nie przypominam, aż mi głupio. Jak coś, to mitygujcie plis.

  416. Z danych GUS: wskaźnik inflacji za wrzesień wyniósł 2,6 proc. w ujęciu rocznym (czyli w stosunku do września 2018), zatem inflacja spadła o 0,3 proc. i jest bliska celu inflacyjnego Rady Polityki Pieniężnej, 2,5 proc. ― plus/minus 1 proc. Zaważyły spadki cen żywności i paliw.

  417. jobrave
    16 października o godz. 17:39

    „Kurczę, trochę niepokoi mnie moja płodność …”.

    Zwróć uwagę na reklamy Viagry. 🙂 🙂

  418. Gekko
    16 października o godz. 17:29,
    Masz rację, patrząc całościowo na ostatnie 30 lat, takie obawy wcale nie są nieuzasadnione. Ale bądźmy przy nadziei.

  419. Mauro Rossi
    16 października o godz. 17:42

    jobrave
    16 października o godz. 17:39

    „Kurczę, trochę niepokoi mnie moja płodność …”.

    Zwróć uwagę na reklamy Viagry.
    _________________________________________
    Zwrociłem i nawet stosuję, ale – jak widać- nie dociera tam, „gdzie trza”, lecz zatrzymuje się w palcach, pewnie dlatego tak rwą się do klawiatury. 🙂

  420. Rosa91b 16 października o godz. 1:24
    Na tym i sąsiednich blogach każdy już próbował rozkminić przyczyny, które powodują takie a nie inne zachowania Polaków. Kto im to zrobił? Czy to da się zmienić?
    Święta mają Polacy zajebiste, bo nie tylko Wszystkich Świętych (prawidłowa nazwa święta Dziadów) jest największym świętem. W tym roku hucznie obchodzono zburzenie miasta Warszawa i błyskawiczna przegrana z Niemcami we wrześniu 1939 roku. Prawdziwe sukcesy zaś Polaków nie interesują, wręcz odczytywane są przez obecną ekipę polityczną jak klęski i zdrady. Tu nie pomoże najlepszy psychiatra.

  421. Krajewski i Wassermann przedstawili skrót raportu komisji śledczej w sprawie Amber Gold: „Marcin P. był osobą wielokrotnie karaną i nie mógł pełnić żadnej funkcji, ale w państwie PO Marcin P. pełnił funkcję spółki prezesa Amber Gold i innych podmiotów. Czynnikiem sprzyjającym Marcinowi P. było też nieprawidłowe funkcjonowanie sądów w sprawie egzekwowania wyroków Marcina P. i działalność kuratorów. Zaistniały błędy i opieszałości prokuratury.(…) Istniała na terenie Trójmiasta sieć nieformalnych powiązań przestępców, organów ścigania, wymiaru sprawiedliwości i polityków (…) Krajewski zwracał też uwagę na szczególną pobłażliwość skarbówki wobec Marcina P. i jego szemranych interesów. Z kolei Małgorzata Wassermann piętnowała opieszałość i podejrzane zaniechania służb wobec twórcy Amber Gold. Wskazywała też na odpowiedzialność byłego Prokuratora Generalnego Andrzeja Seremeta. Z tej mównicy prokurator Seremet przekonywał, że obejmie nadzorem wszystkie postępowania, a wobec odpowiedzialnych zostaną wszczęte postępowania dyscyplinarne. Efekt? 4 postępowania zakończone uniewinnieniami, a w jednym przypadku umorzenie. Jakie było uzasadnienie sądu dyscyplinarnego w sprawie jednej z prokurator? „Nie naraziła ona na szwank istotnych interesów pokrzywdzonych i nie naruszyła zaufania obywateli do wymiaru sprawiedliwości. Dziś pani prokurator ma prawomocnie uchylony immunitet. Przypomnę, że Marcin P., zanim rozkręcił Amber Gol, był 9 krotnie karany i sądy uważały, za każdym razem, że należy mu dać szansę. Każdą swoją spółkę rejestrował w sądzie rejonowym w Gdańsku. Zaczynał z kapitałem 5 tys., a wzrósł on do 50 milionów w dwa lata. Nigdy nie znalazło to zainteresowania sądu rejestrowego. Nie rozliczał się ani ze skarbówką, a nie z sądem rejestrowym. Wszczęto postępowania dyscyplinarne i wyjaśniające, które zostały umorzone lub zakończone uniewinnieniem. To nie tylko skrajny nieprofesjonalizm, ale nawet coś więcej. Sprawa interesu lotniczego do 2015 nigdy nie był wyjaśniana, a to dlatego, że funkcjonariusze dostali zakaz zajmowania się tą sprawą i to pod groźbą zarzutów. Zatrzymano się na etapie oszustwa”.

  422. Po co daleko szukać jakim „cudem” Banaś został szefem NIK. W kraju Kaczyńskiego i jego służb. Tak sobie myślę,że J-23 nadaje z kamieni kupy…

  423. Mauro,
    krążą plotki, że Plichta te 50 baniek miał od właściciela Zełeńskiego, tego, który w jego stacji grał kiedyś fujarą na pianinie. To ten gościu, który za pośrednictwem swej sp-ki zarejestrowanej na Cyprze kontrolował ten nieszczęsny Burisma Holding z Hunterem Bidenem, Davidem Archerem (b. szefem kampanii wyborczej Kerry’ego) i naszym Olo Kwaśniewskim w tle.
    Ponieważ na temat tych 50 baniek Plichta nie pisnął ani słowa, to seryjni samobójcy go omijają.

  424. Amber sponsorował KK czy „dary” przypominające zbiórkę Rydzyka na stocznię zostały zwrócone po wykryciu oszustwa. Tak sobie myślę,że nie zawsze jak dają trzeba zatrzymać brudne dary.

  425. Słowianinie Stanisławie,
    nie udawaj, że ie wiesz jak się wybierało i będzie wybierać w PiS i przez PiS. Stosuje się viagrę na elekcję a nie er.ecję w postaci SMSa z Nowogrodzkiej i wszystkie PiS(p)osły na tę viagrę w pożądany sposób reagują. Kluczem jest pożądanie, prezesa.

  426. Bar Norte,
    krążą wieści, że nie Śledzińska-Katarasińska a Antek Policmajster będzie Marszałkiem Seniorem. Odlot normalnie.

  427. @ Mauro Rossi
    16 października o godz. 17:40
    We wrześniu ceny żywności z reguły spadają (bo jest już po nowych zbiorach) podobnie spadają ceny paliwa , bo jest już po okresie urlopowym więc popyt na paliwa ze strony indywidualnych klientów spada.

    Rzeczywista inflacja, tak jak ją odczuwa przeciętny konsument jest znacznie wyższa od oficjalnie podawanej. Wie to każdy, kto sam robi zakupy i opłaca mieszkanie, wodę prąd idd….

  428. legat
    16 października o godz. 18:49
    a Antek Policmajster będzie Marszałkiem Seniorem
    No właśnie… Ale co z zamachem termobaryczno-kawałkowym w oparach mgły helskiej?

  429. Zezem,
    Maciej Lasek został posłem, to koszmar Antka Policmajstra. Będzie się działo.

  430. „New York Times pisał o szczegółach edytowanego filmu „Kingsman”, pisząc: „Mr. Trump atakuje szereg swoich krytyków. Uderza w szyję zmarłego senatora z Arizony, Johna McCaina. Uderza osobowość telewizyjną Rosie O’Donnell w twarz, a następnie dźga ją w głowę. Uderza w przedstawiciela Maxine Waters, Demokrata Kalifornii….”
    Podobnie, chociaż skromniej niedawno kandydatka a dziś posłanka K.Jachra prowadziła kampanię przedwyborcza. Do dziś koleżeństwo nie rozumie mojego oburzenia i tego że nie szło o sympatie polityczne.
    Nawet D.Trump potępił ten film, a nasi politycy, w ślad za nimi pospólstwo ( szczególnie w Warszawie czynnie – 6 434 głosy) poparli film o wbjaniu szpilek w gumową kaczkę. Może dlatego że zamiast krwi lała się nienawiść.

  431. @ Gekko
    16 października o godz. 11:38

    Dekalog leśnika w komentarzach…

    „…Konfederacja dostała 1,2 mln głosów, i to prawie od zera. To jest dopiero sukces! To kompletnie nowy byt, bardzo radykalny, dla wielu nadal nieczytelny, bo jednocześnie nacjonalistyczno-ksenofobiczny i ekonomicznie liberalny…”

    Bo program Konfederacji to jest program dla gówniarzy nie posiadających żadnego życiowego doświadczenia i nie nauczonych w szkole wyciągania logicznych wniosków. Nie można być jednocześnie libertarianinem i zwolennikiem państwa autorytarnego. Jest to wewnętrznie sprzeczne. Albo mamy szeroką wolność a wtedy Państwo musi ograniczać swoje kompetencje , albo mamy silne, scentralizowane Państwo, ale wtedy indywidualnej wolności jest mniej.

  432. @ jobrave

    O nadziei wiem tyle: jedyna leży w czynnej rozpaczy… 😉
    Twojej aktywności na blogu, oby jak najczęstszej – kibicuję 😉
    – – –
    @ Mad Marx

    Być może to kwestia niedojrzałości; jak pisałem bardziej mi wygląda na cynizm gry na ignorancję ciemnego luda, niekapującego, że jedno nie składa się z drugim.
    Może być to paradoksalnie – tradycja, nieprzeszkadzająca sprzecznościom w kupowaniu demokracji_ludowej i ekonomii _socjalizmu.
    A ta tradycja, nie szukając daleko, wiecznie żywa.

  433. żabka konająca
    16 października o godz. 19:37

    „artykuł o podrzynaniu głów”

    Staram się tu nie wypowiadać o sprawach językowych, choć byłoby o czym, zwłaszcza po idiotycznym ple-ple o inteligencji, ale „podrzynanie głów” to takie kuriozum prosto z baru dla małorolnych patriotów, że pierwsze słyszę. Warto dla potomnych odnotować. W języku polskim „podrzyna się” gardło, a głowę, czyli kapustę, to jak – od góry do głąba sierpem i młotem?

  434. legat
    16 października o godz. 19:28

    „Maciej Lasek został posłem”.

    Uciekł w immunitet, podobnie jak Gawłowski.
    Gawłowski, Jachira, Lasek, no ci w PO to wstydu nie mają.

  435. Mauro Rossi
    16 października o godz. 20:26
    no ci w PO to wstydu nie mają
    To fakt. To nie tak jak obecny szef NIK-u, który ze wstydu
    „zmył się” na jakiś czas… ;–)

  436. Mad Marx wczoraj 23.21
    Jakie ma znaczenie ustrój państwa, gdy bohaterski strażak mieszka na VII piętrze, jest obecnie niepełnosprawny na wózku inwalidzkim i nie nie może wyjść na zewnątrz bo schody nie do pokonania, czyli praktycznie jest uwięziony od kilku lat.
    Ludzi chorych, biednych i opuszczonych co niemiara. Rozpatrywanie przeszłości niczego w jakimkolwiek stopniu nie zmieni.
    Tymczasem żadna partia nie przedstawiła programu jak pomóc niepełnosprawnym.
    A może tak zamiana lokalu? Na domy pogodnej starości mało kogo stać

  437. Mad Marx
    16 października o godz. 19:04
    @ Mauro Rossi 16 października o godz. 17:40

    „Rzeczywista inflacja (…) jest znacznie wyższa od oficjalnie podawanej. Wie to każdy, kto sam robi zakupy i opłaca mieszkanie, wodę prąd ….”.

    Wskaźnik inflacji wg GUS oparty jest na koszyku dóbr nabywanych przez gospodarstwo domowe. A w nim wydatki na żywność 24 proc., energię 13 proc, mieszkania 9 proc. ― łącznie 46 proc. Jeżeli u kogoś te 3 rodzaje wydatków są wyższe niż 50 proc. to rzeczywisty wskaźnik inflacji będzie wyższy niż ten gusowski.

  438. Mauro Rossi 20.26
    Szkoda, że wszyscy zginęli. Gdyby chociaż ci trzej od Antoniego ocaleli inny byłby obraz katastrofy, a tak sprawa wlecze się w nieskończoność i kosztuje miliony i wkurza ludzi. Nie wiem po co te złośliwości skoro i tak biegu zdarzeń się nie odwróci

  439. Formalnie prezydent wyznacza marszałka seniora co oznacza, że ten nie musi być najstarszy wiekiem.
    Ta zasada ma sens pod warunkiem, że głowa państwa pomyśli rozsądnie

  440. Mauro Rossi 16 października o godz. 20:26 do mnie poprzedzając cytatem – „Maciej Lasek został posłem”.
    pisze: – Uciekł w immunitet, podobnie jak Gawłowski.
    Gawłowski, Jachira, Lasek, no ci w PO to wstydu nie mają.

    Mauro Rossi,
    Gawłowskiego ścigaliście bezskutecznie za łapownictwo. Wykazaliście się nieudolnością, partactwem czyli gówniarstwem aparatu ścigania. Macie policję i macie wszystkie służby aparatu przymusu i ścigania ( z wyjątkiem Prokuratury którą zawiaduje niezależny Prokurator Generalny) w jednym ręku na obraz i podobieństwo Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego, któremu nabyliście samego Pegaza i fuj, nic. Nawet Śmiszek by się uśmiał. Byś się wstydził wspominać o sprawie Gawlowskiego bo ona ilustruje kompetencje tego waszego UBP. Dno i kamieni kupa. Mieliście też Selm i Senat a immunitetu nawet swojego Koguta nie potrafiliście pozbawić, partacze. Wstydu nie macie.

    Lasek immunitetu nie miał, bo nie potrzebował – dlaczego nie potrzebował? Ano dlatego, że baśniowe zarzuty o pękających parówkach i wybuchającym blaszanym garażu nie kupują już nawet ci, którzy wierzą w to że węże mówiące ludzkim głosem i rozdają gołym laskom jabłka.
    Wstydu nie macie

    A co masz do Klaudii Jachiry? – że wbija szpile w gumową kaczkę (patrz Żabka Konająca)? Jeżeli Cię nie oburza spędzanie dzieci z delikatną jeszcze konstrukcją psychiczną ( i to corocznie) na dziwaczną uroczystość każąc im przyglądać się jak się napieprza człowieka batem, wbija mu się gwoździe w ciało i dźga dzidą podczas sprawdzania czy jeszcze żyje, to odczep się od wbijania szpilek w gumową kaczkę.
    Wstydu nie macie.

  441. Mauro Rossi
    16 października o godz. 20:36

    Poteoretyzuj sobie, chłopczyku, wzorem zamorskich inteligentów, potem weź moją emeryturę 1400 zł, zjedz każdego dnia TYLKO kostkę masła za 6 zł i bocheneczek chleba 400 gramów z trzema ziarnkami słonecznika za złotych 4, to wydasz miesięcznie wyłącznie na to właśnie owe 24%. Smacznego. Żyt’ budiesz, no j.bat’ nie zachocziesz.

  442. zezem
    16 października o godz. 20:35

    „To nie tak jak obecny szef NIK-u, który ze wstydu
    „zmył się” na jakiś czas…”.

    Porównaj to z St. Gawłowskim, którego go PO broni jak niepodległości. Gawłowski ma 5 zarzutów w tym 3 korupcyjne, siedział 3 miesiące w areszcie (wyszedł za poręczeniem majątkowym), a później jak gdyby nigdy nic wystartował sobie w Koszalinie zdobywając mandat senatora. Najwyraźniej ludność Koszalina jest niepoinformowana (ogląda głównie TVN?) albo zdemoralizowana.

    Przypadek Banasia jest inny, CBA sprawdza, czy jego wydatki za kilka lat wstecz pokrywają się z zarobkami (podobno się nie pokrywają), ale ostatecznego wyniku jeszcze nie ma. Na czas sprawdzenia Banaś zawiesił swoje szefowanie w NIK, co jest dobrą praktyką. Jeśli potwierdzi się, że coś nie tak to już po Banasiu, nikt w PiS bronił go nie będzie. To także jest różnica między PiS a PO. Porównaj też przypadek Gawłowskiego ze sprawę byłego senatora PiS St. Koguta, również jak Gawłowski oskarżonego o korupcję. PiS pożegnał się ze St. Kogutem bez żalu, wydalili z partii i wystawił w Nowym Sączu kogoś innego, ale Kogut wystartował jako kandydat niezależny i widowiskowo poległ, przegrał z kandydatem rekomendowanym przez PiS. Widocznie ludzie na południu Polski są lepiej poinformowani albo mnie zdemoralizowani.

  443. Mauro Rossi
    16 października o godz. 15:55
    głupiej już nie potrafisz?
    Jak ktoś akceptuje warunki, to znaczy mu odpowiadają. Nikt nikogo nie zmusza by wynajął. O jakim wyzysku bredzisz?
    A nawiasem gdyby dostali lepszą ofertę to jest pewne ze by skorzystali – prawa rynku znasz?

  444. Amber Gold
    W PRL-u nie do wyobrażenia aby na taki szemrany interes tylu obywateli się nabrało lokując 850 milionów złotych.
    Pomijając pensje pracowników spółki i inne formalne wydatki reszta powinna też zostać ustalona, ale jeśli się nie mylę są wątpliwości. Na jaką kwotę czy gdzieś podano?

  445. Bereciaki ścieli swoje córkie nazwać Inflacyja ali Wikary muwił ży to nie je imie kszecijańskie. A Zośka Bereciak gada ży szkoda bu to imie ma ładnie gżmi. I pyta si Wikara czy Mecyja moży być i tyż ładni gżmi a un ży tyż ni katulickie no to Zośka pyta czy Rynwa moży być. A Wikary mówi ży tak bu Rynwa puchodzi od Rynny a Rynna łod Marynny a Marynna łod Maryny a Maryna łod Świenty Maryji Krulewny Polski co si do nij mudlimy. A Zośka gadała ży na drugie jej da Inflacyja.

  446. Gekko
    16 października o godz. 12:03
    To dlaczego jest taki problem z wypadkiem Szydło
    i innymi wypadkami rządowych samochodów)?
    To dlaczego policjant przeprasza posła którego zatrzymał za łamanie przepisów
    Właśnie to, a nie przekupność policji świadczy o stanie prawa jego jakości i egzekwowaniu.
    Jeżeli PiS publicznie głosi że PO wspólnie z Rosjanami zrobili zamach na prezydenta (i 100 vipów) a prokuratura milczy to oznacza że w Polsce prawo jest tylko teoretyczne. Przecież to oskarżenie o największa zbrodnie jaką można zrobić w czasie pokoju i co żadnej reakcji prokuratury?
    Gdyby w polcr żyły praw a Kaczyński i jego pomagierzy nie mieli by szansy działać metodą wszystko dozwolone. Szybka reakcja prokuratury szybko by im takie politykowanie wybiła z głowy.

  447. pombocek
    16 października o godz. 21:00

    Mauro Rossi 16 października o godz. 20:36

    „Poteoretyzuj sobie (…) potem weź moją emeryturę 1400 zł, zjedz każdego dnia TYLKO kostkę masła za 6 zł”.

    Kostka masła to cholesterolowa bomba, zjadam może jedną na tydzień. Ty naprawdę codziennie? To błąd żywieniowy. Zwróć też uwagę jak skonstruowany jest koszyk inflacyjny. Otóż nie uwzględnia on np. wzrostu cen jachtów, luksusowych samochodów, kawioru astrachańskiego etc. Jeśli ktoś przezornie nie nabył tych dóbr wcześniej, kiedy pracował, to na emeryturze raczej nie da rady. Taki jest świat i żadna rewolucja październikowa nic tu nie zmieni.

    „Żyt’ budiesz, no j.bat’ nie zachocziesz”.

    Jeśli kostka masła codziennie to nie ma o czym mówić, nawet via.gra nie pomoże. 🙂

  448. Mauro Rossi 21.01
    Normalnie gdybym kandydował na wysokie stanowisko państwowe miałbym wszystkie papiery bez zarzutu, nawet z całego okresu zatrudnienia.
    Żadne służby nie musiałyby się trudzić bo osobiście bym te dane dostarczył.
    W tej sprawie dziwnie się nie składa i giną dowody transakcji

  449. ls42
    16 października o godz. 20:55
    Panie IS
    Lepij na tegu Marszałku Syniora dać koguś z tutalnyj upozyncji Pan Starszy Murawiecki Tatuś Pan Prymjera był tem Syniorym i umar. A Marud Polski nie sce żyby Pan Maciorywicz umar bo sce Prawde o Smulejsku. Dać Tusk na syniora to za umży!

  450. Maćku G.,
    słyszałem coś niecoś o Szydło ale tym niedawno wyświęconym. Zostanie podobno tatusiem a Beata babcią. Pytanie, czy jak starał się babci o wnuczkę albo wnuka to jego potencjalna mamusia miała już 15 czy jeszcze nie. Jak miała, to OK, nic nie mówiłem ale dowiedzieć się jakoś trudno.
    „Taka sytuacja”.

  451. Maćku Parchaluk co w szkoli za woźnegu robi pudsłyszał ży nałuczycieli gadajom o mni ży ja premityf jestym. Co to znaczy tyn premityf? Ublyżajom mie czy dobrzy gadajom?

  452. I jeszczy gadajom ży ja zaśmiecam na bloku.

  453. legat

    „krążą wieści, że nie Śledzińska-Katarasińska a Antek Policmajster będzie Marszałkiem Seniorem.”

    Niemożliwe, bo pan Antoni jest młodszy (1946) od pani Iwony (1941).
    Pan Antoni jest więc owocem wyżu demograficznego związanego z falą optymizmu po wyzwoleniu kraju.
    Bedziemy więc mieli marszałkinię seniorę, jak to ujmuje młoda lewica.

  454. Bar Norte,
    sorry ale wiek to tylko taka zasłona dymna. Marszałka Seniora wyznacza Prezydent. Może nawet wyznaczyć Kuchcińskiego jak prezes sobie zażyczy. „Penelopa” doświadczenie przecież ma.

  455. Mauro Rossi
    Kostka masła to cholesterolowa bomba, zjadam może jedną na tydzień. Ty naprawdę codziennie?
    To jest bombowa informacja. Tylko źródła są jak te parówki z..zamachu wiadomo jakiego.
    Czyżbyś był lobbystą tych od margaryny? ;–)
    PS. Może nie cała kostka masła dziennie, ale spożywam ze smakiem z dobrze wypieczonym chlebem ,a wartości LDL są w normie od lat :–).

  456. Bar Nore,
    a słyszałeś że pisowski sędzia TK, Wyrębak się magister Dżulii ochwacił. Wypisuje takie jakieś epistoły, że strach. Podobno dubler Muszyński też jakiś nie w sosie.

  457. zezem
    16 października o godz. 22:09

    Mauro Rossi pamięta dobrze z PRL hasło margaryna zamiast masła ,( bo masło szkodzi) , tylko ze nic nie wie o tym ze już dawno temu tłuszcz ten został zrehabilitowany i uznany za jeden z najwartościowszych dla człowieka.
    Niech je margarynę , w PRL mówili że zdrowsza.

  458. Mauro Rossi
    16 października o godz. 21:17

    Pokazałem to, co najprostsze lub nawet najprymitywniejsze. Skoro to najprostsze kosztuje Twoje statystyczne 24% bardzo skromnej emerytury, a Ty nie potrafisz tego przeliczyć na inne niezbędne do życia artykuły i wyciągnąć wnioski, ile pi razy drzwi kosztuje realne utrzymanie, to cóż ja mogę. Ja mogę tylko powiedzieć, że Ty okropnie lubisz gaworzyć nie na temat. Tematem były realne koszty żywienia, a nie zdrowe żywienie. Zdrowe żywienie jest może kilka razy droższe.

    Dam Ci przykład z przeszłości. Mam za sobą wiele różnych eksperymentów. Na przykład w czasie wakacji w akademiku urządziłem sobie z ciekawości, ile wytrzymam, całkowitą głodówkę – tylko wodę piłem. Przez pierwsze dwa dni szuflowałem koks na zlecenie ze sp-ni studenckiej. Potem już tylko snułem się po pokoju, marząc o jedzeniu leżałem, z czasem przestałem odczuwać głód. Wytrzymałem 6 dni.

    Inny eksperyment był wieloletni. Jadłem wyłącznie gotowane ziarna pszenicy z twarogiem, z grzybami, z jajkami, z cebulą, czosnkiem, mleczem, pokrzywą, babką szablastą, na słodko i nie na słodko. Czułem się świetnie i zasuwałem łopatą, aż gwizdało. Ale mówimy o kosztach. Zdarzało się, że wydałem w miesiącu na jedzenie 100 zł z groszami. Ale dopiero po tym, jak przestałem kupować pszenicę w sklepie zielarskim po 3 zł pół kilograma. Wtedy jeszcze istniała Centrala Nasienna. Pomyślałem, że ta cholerna ekologiczna pszenica jest za droga i poszedłem do Centrali. Tam była po 90 groszy kilogram, a dziennie zjadałem ćwierć kilo. Ugotowanej to była spora micha. Najtańsze jajka kosztowały wtedy 25 groszy jedno. Teraz 10 sztuk prosto od krowy…tfu!…kury kosztuje np. 8 -10 zł. Słonina kosztowała 1 zł kilogram. Teraz coś 6 zł. Czyli i teraz też da się tanio żyć, z ołówkiem w ręku. Ale pierw trza mieć na ołówek. Jeśli nie wiesz, że bieda w Polsce rośnie, to nic o Polsce nie wiesz.

  459. legat

    Tak, czytałem na onecie. Coraz więcej tych walk frakcyjnych w obozie „dobrej zmiany” – na różnych jej frontach.
    Ktoś wyniósł protokoł i wyszło szydło z worka.

  460. Hej, Lewy,
    zawsze z radością czytam twoje („twoje” z małej litery z przyzwolenia staśieku, który zapewne oczekiwał większej bezpośredniości) teksty.
    Nawet jak piszesz w złości, to wyczuwam u ciebie nalot francuskiej lekkości.
    W zacytowanym przez ciebie fragmencie mojego tekstu, oczywiście chodzi o tysiącletnie nauczanie (nie zawsze słowem) przez głosicieli jedynych, ale w znacznej części nie potwierdzonych prawd przez naukę; prawd sączonych przez nauki i nauczycieli kościoła katolickiego.
    Im mniej dająca zweryfikować się głoszona „prawda”, tym słabo oświeceni „nauczycie” (jeden z tygodników przysłał mi wykaz prac naukowych głosicieli prawd absolutnych z sugestią podszytą ironią żebym przeczytał i ocenił ich wartość intelektualną) tym większe przekonanie o jej niepodważalności.
    Na scenie pełnej autorytetów kościelnych (jest wśród nich także kardynał Dziwisz zwany w Watykanie „Donem” z uwagi na
    jego znaczącą pozycję jako osobistego kamerdynera JPII) pojawia się ostatnio pewien biskup z Krakowa, który bogatymi strojami i gestykulacją naśladuje papieża JPII.
    Po iskrzących spojrzenia kierowanych do słuchaczy widać, że marzy on o jakiejś większej awanturce, co dało by mu rozgłos i, być może awans w hierarchii kościelnej.
    JPII był rozmiłowany w sztuce aktorskiej i umiejętności aktorskie dobrze wykorzystywał w swoich wystąpieniach. Chociaż jego sławne wystąpienia nie były topem intelektualnych przemyśleń (przytaczam za jednym z profesorów dominikaninem, który odszedł z kościoła).
    Gdy się patrzy na zorganizowaną polityczną akcję kleru w połączeniu z obskurancką formacją polityczną trzymającą władzę, to sztywnieje mi kręgosłup ze zgrozy.

    W końcowej części swojej odpowiedzi na mój wpis smagnąłęś mnie szpicrutą nie powiem po czym, przytaczając dzieła J. Hena, którego kocham (ale Nobla nie dostanie, bo jego kod pisarski przeznaczony jest tylko dla Polaków) i Olgę Tokarczuk, której czytałem dzieła raczej starsze (przy czytaniu Ksiąg Jakubowych postąpiłem jak minister Kultury, czyli nieelegancko (delikatnie mówiąc), ale niech mi za częściowe wytłumaczenie mojej ignorancji będzie fakt, że wróciłem do drugie tomu Słońca i Księżyca Gutesloha, z którego lekturą wszedłem już w piędziesiąty pierwszy rok, a do końca zostało mi jeszcze ponad 200 stron.
    W taki oto sposób swoją ignorancję pierwszego stopnia usprawiedliwiłem kolejnym jej stopniem.

    W tym miejscu chciałem powiedzieć amen, ale jako dobry belfer otworzyłeś we mnie przegrodę hamującą gadulstwo.
    Dodam więc, że wbrew temu z jakim Pani Olga Tokarczuk mówi o pisarstwie w ogóle i jego przyszłości w szczególności, ja przestałem wierzyć w przyszłość tej sztuki, która przez wieki kształtowała część rasy ludzkiej chroniąc ją prze zezwierzęceniem.
    Podobnie jak mój idol, Zygmunt Kałużyński, który zapowiadał schyłek kina na rzecz telewizji, ja uważam, że aktywność artystyczna polegająca na pisarstwie zaczyna wyczerpywać swoje możliwości oddziaływania na ludzi.
    Wpływ nowych technologii zdeformuje/zmieni na tyle psychikę ludzką że słowo pisane w obecnej formie trafi do lamusa historii.

    Hej

  461. Bar Norte,
    no jakoś tak. Niebawem Ziobro może powiedzieć Jarkowi żeby się języków teraz uczył. W tej sytuacji zakup senatora będzie może nieco utrudniony. Tylko w szefie UBP nadzieja, że ma jakąś ciekawą teczkę.

  462. @legat, o wstydzie piszesz do mnie? Jeśli tak, to się zupełnie nie rozumiemy. Pisałam o metodzie zdobywania głosów durnowatej i niskiego lotu. Ja się bardzo dziwię że posłami zostają ludzie niekompetentni ale za to bezceremonialni – zresztą wygląda to na znak czasu: aktorzy, rozpoznawalne postaci telewizyjne, prezenterzy.
    Jeśli nie głosowałeś na Lewicę to twoje pouczenia skierowane do @Mauro są rodzaju: przyganiał kocioł itd. Mam nadzieję że się pomyliłam w ocenie twojego komentarza.

    Ps. teraz przypomniałam sobie twoją niechęć do innej orientacji seksualnej i myślę że jednak ze zrozumieniem odczytałam twój komentarz. Szkoda, bo jesteś jednym z nielicznych rozumnych na blogu.

  463. „JPII był rozmiłowany w sztuce aktorskiej i umiejętności aktorskie dobrze wykorzystywał w swoich wystąpieniach. Chociaż jego sławne wystąpienia nie były topem intelektualnych przemyśleń…”
    W sedno, szczególne obrzydzenie budził we mnie przytulając dzieci – nikczemna postać M.M.Degollado była powszechnie znana

  464. legat

    „W tej sytuacji zakup senatora będzie może nieco utrudniony”

    O tym to się przekonamy dopiero przy głosowaniu.

  465. http://weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,23165593,jak-ksiadz-bigamista-i-pedofil-ktory-gwalcil-wlasne-dzieci.html
    Na dobranoc wszystkim których „kościół katolicki niczego złego nie uczy”, wyborcom PO szczególnie.

  466. legat
    16 października o godz. 11:09
    umiejętność dobrej gry w szachy (czy brydża) nie decyduje o moralności czy mądrości. W szachach faktycznie trzeba umieć przewidzieć najlepsze posunięcia przeciwnika i uniemożliwić mu uzyskanie korzyści. Najlepsi szachiści są w stanie przewidzieć skutki na wiele ruchów, co daje ogromna liczbę kombinacji i trzeba mieć wybitna pamięć by to robić. Sam dobrze gram w szachy, ale brat znacznie lepiej (tez wygrywał z mistrzami w symultanach) Brat potrafił grać bez patrzenia się na szachownicę (pamiętał ustawienie bierek. Ja grałem na szachownicy , a on leżał na tapczanie. Ja mówiłem przykładowo pion g4 -g5 , a on podawało odpowiedź wg której przesuwam bierki. – czasem pod koniec rozgrywki czasami coś mu się zaczynało mylić).
    Człowiek dobrze grający w szachy możne być skrajnie niemoralny i wcale nie oznacza, że potrafi dobrze przewidywać skutki działań w realu, bo tu trzeba mieć wiedzą historyczna (poprawna) i własną pracą nabyć mądrości (Mickiewicz pisał – nauką i wiedzą inni cię wzbogaca , ale mądrość sam swoja musisz dobyć pracą)
    Wybitna pamięć może bardzo się przydawać, ale musi być skojarzona z innymi zdolnościami. Beethoven wystarczyło, ze raz usłyszał utwór i zapamiętywał go potrafiąc odtworzyć domu na fortepianie. Podobno nie robił notatek i tworząc muzykę miał ja cały czas w głowie zapisywał utwór gdy był gotowy. Pamięcią znacznie przebijał go pewien angielski dyplomata który ponoć pamiętał wszystkie książki które przeczytał! Ale mimo tak fenomenalnej pamięci niczego nie zdziałał co zapisało by się w historii.

  467. Żabko Konająca,
    mam pewien problem z Tobą. Moim zdaniem, może jestem w błędzie, jesteś postacią o bardzo delikatnej konstrukcji i – mówiąc oględnie – poczuciem humoru a także dystansu do spraw ważnych i mniej ważnych trochę mizernym. Imaginuj sobie, ze nasza tu na blogu aktywność bądź jej brak nie ma w zasadzie żadnego znaczenia. Stąd namawiam, więcej dystansu. Z tego, że jestem przeciwko obscenicznemu demonstrowaniu swojej orientacji seksualnej wysnuwasz wniosek, że mam niechęć do „innej orientacji seksualnej”? Jeśli tak, to jedynie potwierdza, że masz tendencję do przeholowywania.
    Ciebie wymieniłem w komentarzu do Mauro w związku z Twoją wyraźną niechęcią do Klaudii Jachiry. To Twoja sprawa jak jej kampanię odebrałaś. Bez niej by jej w Sejmie nie było. Moim zdaniem znalazła lepszy sposób niż kiedyś ten stary komuch Bęgowski.

  468. Oczywiście jak zawsze będę przeciwko wszystkim, którzy jak to mówią prości ludzie, wszystkie języki zjadły.
    Tym razem przypomnę wydarzenie z 1983 roku. We Wrocławiu na Partynicach odbywała się uroczystość z udziałem Jana Pawła II czyli Karola Wojdyły papieża Polaka.
    Byłem w tym czasie w Zgorzelcu i uroczystość tą oglądałem na ekranie telewizora. Wielka liczba ludzi, a wśród nich moja żona i moje dzieci którzy tam dotarli pieszo z Karłowic, tak mniej więcej kilkanaście kilometrów. Dolny Śląsk manifestował radość ze spotkania z Polakiem, reprezentującym nas na najwyższym kościelnym stanowisku, Polakiem znanym na świecie, prawdziwym obywatelem ówczesnego świata, niosącym przesłanie pokoju i solidarności. Była to równocześnie patriotyczna manifestacja w trudnych czasach. Jeżeli w religijnym i ogólnoludzkim przekazie JP II ktoś dopatruje się złych intencji to gorąco protestuję, ja dostrzegam tylko dobro

  469. legat
    16 października o godz. 11:09
    od prawie 50 lat grywamy w brydża z sąsiadami. Pan domu gra dobrze jego żona gorzej jednak lepiej od mojej. I to granie nic im nie pomogło w ocenie polskiej polityki bowiem sa wyborcami PiS, i już dawno dałem sobie spokój z rozmowami nas tematy polityczne, bo nic dobrego to nie dawało. Ci ludzie są bardzo religijni pani działa w kościele. Jak gramy zawsze jest przerwa na apel Jasnogórski z tv trwam. Oni za prawdę przyjmują to co media prawicowe im wciskają , a pozostałe oceniają jako kłamliwe działające pod opozycję. Oczywiście najważniejsze jest to co głoszą biskupi i księża. TV Trwam to najbardziej prawdomówna TV , a Rydzyk to wspaniały kapłan.
    Czyli gra w brydża nic nie daje i głupoty nie eliminuje

  470. @
    List do Banasia
    Drogi Panie Prezesie! Już wszyscy chcą Pana dymisji

    „Te drobne zarzuty wobec Pana rozdmuchiwane są do niebotycznych rozmiarów przez nienawistne, antypolskie media, jakby bieganie za kimś z piłą mechaniczną i grożenie gwałceniem dziewczynek przez pana kumpla biznesowego było jakąś nieprawdopodobną zbrodnią. Każdy przecież ma swoje upodobania i przyzwyczajenia. I te drobne przywary Pańskiego kolegi nie mogą rzutować na ocenę całości postaci, która przecież prowadząc Pana hotelik-burdelik z pewnością przyczyniła się do rozwoju demograficznego kraju”
    „Dlatego przestrzegam Pana przed uleganiem sugestiom Kaczyńskiego Niech Pan pamięta los b. szefa KNF. Podał się do dymisji i tydzień później już siedział. Nie, panie prezesie! Pan musi trwać na stanowisku i walczyć do końca.
    Niech Pan im się odwinie i zarządzi Komisję NIK-u ds. afery KNF, albo ds. zakupu obrazu za pół miliarda. Niech Pan walczy panie Prezesie, bo jak Pan padnie, to już będzie po Panu. A i Polska straci bardzo sławnego szefa NIK-u.
    Zawsze życzliwy,
    R. Giertych
    PS I jak opozycja Pana zaatakuje, to niech Pan im wypomni, te ośmiorniczki i nie wpisany do oświadczenia majątkowego zegarek Nowaka” – zakończył.

  471. @
    Przemysław Czarnecki dostał się do Sejmu

    https://wiadomosci.wp.pl/wyniki-wyborow-2019-przemyslaw-czarnecki-dostal-sie-do-sejmu-6435073950418561a

    Tata R. „szmalcownik” Czarnecki ma powód do dumy 🙁

  472. @Is42, rzecz w tym że reprezentujemy dwa różne światopoglądy, ty oceniasz K.Wojtyłę jako papieża, głównego przełożonego Kościoła Katolickiego, świętego, a ja człowieka z zaletami i wadami. Znajduję sporo wad, tym bardziej że zawdzięczamy mu państwo wyznaniowe i niewiarygodne wprost wpływy kleru w Polsce.
    Jeśli wspominasz ze wzruszeniem swoją żonę i dzieci, pozwól że opowiem ci swoją historię o tym jak moja 10-letnia córka wracała ze szkoły z płaczem. Była jedynym dzieckiem nieobecnym na lekcjach religii i zmuszano ją do siedzenia na korytarzu pomiędzy lekcjami. Dobrze że miała wierne koleżanki, dorośli nie skąpili jej złośliwych uwag, można powiedzieć że byli bardziej papiescy niż sam papież który jak słusznie zauważył kolega grał swoją życiową rolę.
    Chcę żebyś wiedział że nic nie jest w stanie zadośćuczynić krzywdzie mojego dziecka ani modlitwy, pielgrzymki czy religijne uniesienia jeśli służą do podziałów między ludźmi.
    Poza tym wszystko między nami jest w porządku

  473. @legat – odpiszę później gdy znajdę chwilę czasu.

  474. @legat – do wszystkiego podchodzę z zaangażowaniem, taką już mam naturę, niezależnie o świadomości o znikomym wpływie na otaczającą nas rzeczywistość. Żeby nie rozprawiać dłużej na swój temat wrócę do przedmiotu mojej niechęci, nie tyle do aktorki z teatrzyku lalek a reakcji społecznej na jej występy. Przygnębiające jest to że się podoba ten rodzaj prymitywnego humoru czyli przekręcanie nazwiska, uprzedmiotowienie i głupawe żarty. Zdajesz sobie sprawę że poziom jest żenujący i pokazuje wyborców jako niewymagających – i to wszystko dzięki fatalnemu przewodzeniu. Czas na mnie bo zrobiło się późno, oczywiście pozdrawiam i zgrzyt pomiędzy nami uważam za niebyły.

  475. Żabko Konająca,
    jaki zgrzyt? – jaki zgrzyt? Może różnica w podejściu do jednostkowej sprawy.
    Jeśli zgrzyt faktyczny, to się kajam, bardzo przepraszam i co złego to ja, ja! – winien jestem. Przyznaję się i padam do nóżek z paluszkami połączonymi błoną pławną.
    Pozdrawiam.

  476. Maćku G.,
    wiesz, nie jest grzechem brak umiejętności gry w brydża. Problemem jest, że są tacy co nie umieją grać w brydża a grają. Jak z takimi grywasz, to Ci szczerze współczuję.

  477. .
    — Clear and Present Danger ❓—
    .
    All the PL money in one Trump’s
    basket, and he is going to be
    impeached, so is that Wise Guy
    code name „kulawy poseł” aka
    Pan Naczelnik really wise..

    Could anything associated with
    the PL safety, be classified as
    potential „clear & present danger”
    to the USA interest❓

    The Kurds has been thrown under
    the bus, when they became no longer
    needed & useful, by the way not
    the first time

    There is a large bus parked
    ostentatiously near by, jak by
    się kto pytał…
    .
    ~

  478. W zasadzie tumult polityczny nad Wisłą czynią katolicy. Spierając się ,która dłoń proboszcza jest bardziej godna całowania w ramach państwowości. Brakuje słynnego gajowego aby wskazał drogą do Watykanu stosowniejszego miejsca do rozstrzygania o ciumkaniu…/Piotrowicza/. Tak sobie myślę,że klauzula sumienia jest zaprzeczeniem lojalności urzędnika świeckiego państwa.

  479. Listonsz do faryzeuszy puka tylko dwa razy

    Po wyborach czas cofnął się na tyle, że w modzie znowu pisanie listów. Może dlatego, że adresat tka sieć niedostępną dla odbiorców.
    Redaktor Passent na czele; napisał w „P” list do Faryzeuszy, skierowany od Banasia, ale przecież, jak wiele innych listów sypiących się od polityków, społeczeństwa i komentatorów, jedynym adrestatem tej korespondencji wniosków jest Schetyna.
    Adres na kopercie felietonu DP jest zjadliwie trafny i słusznie, bo to jawny faryzeusz ma w rękach demokratyczną część Polski i jej losy.

    Listonosz pukał klęską wyborczą (do) Grzegorza już dwa razy, lecz ani puknięcie dwukrotne, ani nawet zalew korespondencji wewnętrznej nie wpłynęły. Do tego Grzegorza, ani na Grzegorza.
    Schetyna, jak prawdziwy przywódca na modłę Szymona Słupnika, do wiadomości nie przyjmuje, tylko je wysyła, na pewną śmierć.
    Właśnie ogłosił kontynuację akcji KMB na bramkę prezydencką, dowodząc faryzejstwa co do celu tej gry z takim napastnikiem, licząc że doping gawiedzi zapewni jej gra solowa na pustym, od konkurencji w selekcji i w pomocy boisku. Napastniczka przygotowana, już szczerzy kły w klatce na chomiki.

    Tak rozgrywka prezydencka staje się listkiem figowym pieczętującym klubową grę na stołek prezesa, za który to faryzejski gest należą się zwrotne listy z figą.
    Wszystko zatem wskazuje, że trzeciego pukania Grzegorza listami dłużnymi nie będzie, a tylko komornicy szykują zjazd ogólnopolski we Wrocławiu, niestety na poniewczesny koszt bankructwa elektoratu wierzycieli.

    Od tej chwili, zagrywki Kidawą do wasnej w istocie bramki ze stołkiem pośrodku okienka, komentowanie polityki Schetyny powinni przejąć redaktorzy działów od ligi trampkarzy.
    Sam Schetyna dobrze wie, jak celnie pasują oni w tej roli, przykrywając w Łodzi Zdanowską – Zimochem.

    A listy … listy, drogie dzieci, trzeba wyrzucić do kosza, jak najdalej od urny.
    O ile polityka PO nie wróci do reguł gry, wysyłając Schetynę na zieloną trawkę, ale z dala od murawy boisk lig w których kibicują demokratyczni wyborcy.
    – – –

  480. Jak się słucha celebrytów to sukcesy zawdzięczają Bogu. Teraz staje się modne przypisywanie równego podziału nędzy Kaczyńskiemu. Klęski są sierotami lub odpowiadają za nie poprzednicy. Tak sobie myślę o budowaniu losowych mitów.

  481. maciek.g
    16 października o godz. 21:14

    To, co napisałem, moim zdaniem bliższe odpowiedzi na pytanie”daczego”, przy pełnej zgodzie na Twój opis tego: „jak”. Spróbuję ująć to tak:
    To, jak w rzeczywistości społecznej działa prawo swoimi narzędziami, jak legislacja i narzędzia wykonawcze, zależy od tzw. potocznie „szacunku dla prawa / przyzwolenia na bezprawie” wśród obywateli. Praworządność jest funkcją cywilizacji, a bez cywilizacji prawo jest tylko narzędziem dyktatu.
    Najtęższe kodeksy, najliczniejsze policje, najsurowsze prokuratury nie są w stanie zastąpić ani wyrównać braku podglebia praworządności (tj szacunku dla przestrzegania prawa) w społeczeństwie, przeciwnie, brak praworządności czyni te groźne miny egzekutywy łatwo zdejmowaną na życzenie władzy maską, a innym razem batem na podpadniętych władzy.

    Przykład sztandarowy: ułaskawienie Kamińskiego, z pogardą dla prawa i kpiną z konstytucji, jest w swej bezczelnej możliwości manifestem społeczeństwa od zawsze akceptującego i krzewiącego milicję w kostiumie policji, zachęcającą (!) łamiących prawo do łapówki z reguły (o czym pisałem), a nie spotykanym jako eksces patologii.

    To, co dzieje się z prawem i sprawiedliwością obecnie, i to pod egidą cynicznego szyderstwa nazwy partii to czyniącej, to podsumowanie i manifestacja, a nie złamanie cywilizacyjnego dorobku wolnej Polski i Polaków, potwierdzone wynikiem wyborów.

    Tu jesteśmy, jacy jesteśmy, bo dano nam wolność bycia sobą, by żadne prawo nam tego nie zabroniło… 😉
    Pozdrawiam.

  482. legat
    17 października o godz. 8:08
    Zapewniam cię ze grac potrafią, ale kupują wszystkie kłamstwa które wciska im tzw prawicowa prasa , media i kościół

  483. Gry społecznie pożyteczne o puchar polokokty.

    Pozwolę sobie skomentować wielce ciekawy wątek bloga o skutecznym gier sposobie.

    Polakom powinno się zakazać gry w szachy. Szachiści grają sami ze swym mózgiem o wykończenie przeciwnika. Na gruncie społecznym popularyzacja sprawia to, że wielu zapomina o zabraniu do rozgrywki mózgu, wykańczając wszystko wokół.

    Polakom powinno zabornić sie gry w brydża.Brydżysta gra relacją z partnerem o zajumanie puli lew przeciwnikowi. Na gruncie społecznym ta sprawność pomnaża transfery międzyszajkowe, bez wpływu na podaż lew w talii, która chudnie na zabój.

    Polakom powinno nakazać się grę w piłkę nożną. Piłkarz zawsze działa w liczbie mnogiej, z koniecznościa zespołu, rywalizującego o nieskończoną liczbę goli, do wyboru straconych lub zyskanych, przy równych symetrycznie prawach drużyny rywala.

    Polacy tak dalece są odwróceni od futbolu, że wolą symulować tę grę w roli hordy szachistów schowanych pod suknem stolika brydżystów, którym wykańczają portfele do ostatniej lewy, gdy rodacy-brydżyści przechodzą do fazy: sprawdzam… 😉

    Komentatorom pozostaje tenis. Którego na EP nie wypada rozbierać do rosołu ze schabowym… 😉

  484. W Wielkiej Brytanii powstało nowe prawo, które wprowadza przymusowe lekcje już od 5-go roku życia nauczania na temat genderyzmu, związków różnistych i seksuologii.
    Prawodawcy twierdzą, że będzie ono stosowane gradacyjnie w zależności od wieku.

    Lekcje jak wspomniałam są przymusowe.
    Rodzice nie mają prawa dzieci wstrzymywać do uczestniczenia w nich.
    Z powodu tego prawa wielu ludzi protestowało i protestuje na ulicach.
    Wiele osób zwyczajnie nie ufa tym z góry narzuconym programom, nie mówiąc o nauczycielach.

    Poczytałam sobie w różnych źródłach na ten temat i zaciekawiły mnie komentarze pod artykułami.
    Zauważyłam, że w wielu przypadkach komentarze niezgodne z linią obecnie przyjętą za jedynie słuszną zostały usunięte.
    W wielu miejscach podaje się to do wiadomości, ze ten czy inny koment został usunięty. W innych miejscach nie podaje się takiej informacji, jednak po komentarzach sądząc, to trudno sobie wyobrazić tak zgodne gremium.
    Oczywiście osoby nie stuprocentowo zachwycone nowym reżimem wypowiadają się bardzo enigmatycznie. Jest ich jednak b. niewiele.

    ***

    Nawiązując do podjętego tematu, proponuję obejrzenie kótkego fragmentu z programu popularnego w GB „Good Morning Britain”

    Gender Neutral Family Are Raising Their Child as a ‚Theyby
    https://www.youtube.com/watch?v=S1pW6r9kjiw

    Spotkanie jest z bardzo nowocześnie patrzącą na świat i wychowywanie dzieci kobietą chyba(?) ponieważ ona się uważa za coś pomiędzy mężczyzną i kobietą.
    Taki neutron neutralny.

    Jak sama twierdzi mieszka i żyje w wielo-osobowej rodzinie.
    To znaczy 3 dorosłe osoby i dwoje dzieci.
    Te dorosłe to chyba 3 kobiety, w tym z jedą z nich ma ślub.
    Napisałam chyba, bo ona ani one tez nie identyfikują się płciowo jako kobieta, czy mężczyzna.

    Jeśli chodzi o dzieci.
    pierwsze dziecko ma 8 lat. Do wieku lat 4-rech wychowywało się jako dziewczynka, ale potem postanowiłe/li dorośli/łe (3) rodzice że nie będa ją traktować jako dziewczynkę, tylko cos niewiadomego, aż do czasu kiedy dojrzeje i samo to dziecko zdecyduje kim się bardziej czuje.

    W przypadku drugiego dziecka postanowiono od urodzenia wychowywać je bez płciowej identyfikacji.

    Nawet nie używa się zwrotów: on, ona .
    Tylko coś, co nawet nie wiem jak przetłumaczyć, bo Theyby
    to liczba mnoga „oni” z dokładką „by”
    Co w tym kontekście chyba znaczy „oni chłopo-baba”?

    Jak prowadzący program zapytał: jak się zwracacie do dziecka?
    Odpowiedziała: Theyby
    Czyli Theyby przyjdź tutaj na przykład.
    Wołam dziecko: Oninadwojewróżyła chodź tutaj!

    Jak na mój gust, to tzw cywilizowany świat zmierza w kierunku obłędu zbiorowego.

    Jak te dzieci powstały niewiadomo.
    Czy adoptowane, czy in vitro?

    teraz we Francji rząd zdecydował, że będzie płacił na in vitro i samotnym i lesbijkom.
    jednym słowem kto chce.
    A policjantom nie wypłacają za miliony nadgodzin.
    We Francji też demonstracje z tego powodu.
    Bo ludzie nie wszyscy widzą komletną niepotrzebnośc ojca przy wywchowywaniu dzieci. Oczywiście oprócz jako dawcy plemników.

  485. Sciaga dla felczerek i felczerow intelektualnych….

    10. Po marcu 1968 Gomułka wypędził kilkanaście tysięcy Żydów z Polski – mieli szczęście, bo każdy by chciał sobie wyjechać na Zachód. Owszem, mieli szczęście. Szczęście w nieszczęściu, jakim jest wygnanie z ojczyzny. Trzeba być bardzo cynicznym i pozbawionym empatii antysemitą, żeby żartować sobie (na wpół żartować) z tragedii, jaką było napiętnowanie, zaszczucie, ograbienie, a wreszcie wypędzenie z kraju tysięcy całkowicie niewinnych współobywateli.
    Warto przy tym uzmysłowić sobie, że antysemicka nagonka reżimu Gomułki nie miałaby żadnego sensu, gdyby nie antysemickie nastroje w społeczeństwie, które powalały mieć nadzieję, że przyjmie ono antysemicką kampanię władz z aprobatą. I, niestety, na ogół tak właśnie było.
    11. Polska była zawsze oazą tolerancji i krajem dla Żydów bardzo gościnnym. Owszem, bywało tak. Na przykład przez kilka dekad XVI w. Statut kaliski z 1264 r. czy też powołanie przez Stefana Batorego żydowskiego Sejmu Czterech Ziem to piękne karty naszej historii.
    Jednak kart czarnych, epok restrykcji i prześladowań było więcej. Znacznie więcej. Jeśli ktoś wyobraża sobie, że Polska naprawdę była „rajem dla Żydów”, ten uczynił duży krok w stronę antysemickiej mitologii nacjonalistów.
    12. Żydostwo to religia, a nie narodowość, a jeśli już, to trzeba odróżniać Żydów (przez duże Ż) od żydów (przez małe ż). Czy Polacy chcieliby, aby im ktoś definiował ich osobiste i zbiorowe tożsamości, np. wymierzając, na ile Polak musi być katolikiem, aby pozostawał Polakiem? Żonglerka wielkim i małym „ż” jest przejawem arogancji, szukaniem okazji do pisania „Żyd” małą literą. A przynajmniej małostkową dbałością o to, żeby nie dochodziło do sytuacji, w których obok „katolika” przez małe „k” pojawi się Żyd przez duże „Żyd”.
    13. Żydzi mają swoje muzeum (Polin), zbudowane za nasze pieniądze. I znów Żydzi to „oni”. Tak właśnie myśli antysemita. Dla niego historia polskich Żydów to nie jest historia Polski, a Żydzi nie są do końca „miejscowi”, bo miejscowymi mają prawo się czuć wyłącznie chrześcijanie. Dlaczego? Nie wiadomo, ale przecież to oczywiste. Traktowanie polskich instytucji żydowskich jako obcych albo przynajmniej częściowo obcych jest wyrazem nieufnego dystansu, jaki większość Polaków odczuwa w stosunku do Żydów. Ten dystans jest początkiem wykluczania, które przechodzi w piętnowanie i jawny antysemityzm. A Polin jest polskim muzeum, naszym i krajowym, będąc jednocześnie międzynarodową instytucją żydowską. Dla antysemity to dysonans, jeśli nie wręcz sprzeczność.
    Jeśli czytaliście Państwo te słowa z trudem, z wewnętrznym oporem, to znaczy, że macie problem. Niczego szczególnego tu nie napisałem. Siłą tych słów jest ich banalność. Postarajcie się przemyśleć wszystko jeszcze raz. Dopiero gdy nie będziecie wygadywać ani jednej rzeczy z tego wszystkiego, co tutaj wyliczono, Wasza pewność, że nie jesteście antysemitami, będzie czymś więcej niż subiektywnym schlebianiem sobie.

  486. Sciaga…co kto, kto co?

    Stereotyp dominacji politycznej zydow funkcjonuje i nikomu nie przyjdzie do glowy, aby to po prostu sprawdzic. Mowienie w takiej sytuacji o dominacji zydow w mediach jest wyraznym naduzyciem. Prosze jednak w odpowiedziach nie podawac przykladu Michnika etc.., bo o nakladzie gazet codziennych decyduja czytelnicy, nie wydawcy.
    O bukolicznej atmosferze w Polsce przedwojennej, chroniacej zydow (Zydow)
    Sciaga dla Wszechpolaka, Wszechpolki, ktorzy nie sa antysemitami i zajmuja sie recyklingiem intelektualnym lub “byznesem intelektualnym”.
    Jedno jest pewne, proby odczlowieczenia zydow byly wyraznie obecne w miedzywojennej prasie polskiej. Propaganda faszystowska i faszyzujaca odczlowieczala Zyda, co niejako umozliwilo i przygotowalo spoleczenstwo(a) do eksterminacji zydow.
    Poczatkowo przychylne (neutralne) nastawienie do zydow w Polsce przestalo byc byc aktualne w latach dwudziestych dwudziestego wieku. Zwiekszenie populacji zydowskiej w Polsce tuz przed wojna wynikalo rowniez z deportacji wielu polskich zydow mieszkajacych w Niemczech.

    Wczesniej pisalem o ich emigracji do Niemiec. Oto polecane lektury:Czeslaw Milosz “Zydzi-lata dwudzieste”, Marian Zdziechowski “W obliczu konca”, Olaf Bergmann “Narodowa Demokracja wobec problematyki zydowskiej w latach 1918-1929”, Jan Jozef Lipski “Katolickie panstwo narodu polskiego”, Anna Landau Czajka “ “W jednym stali domu”, Monika Natkowska “Numerus Clausus”. Wyczytamy w nich koncepcje rozwiazania kwestii zydowskiej w latach 1933-1939.

    Opisuja one rzeczywistosc nie majaca nic wspolnego z arkadia oraz przywilejami zydow w owczesnej Polsce. Nalezaloby przy okazji przypomniec paragraf aryjski, getto lawkowe oraz rozprawe Szymona Rudnickiego “ONR Falanga, czyli antysemityzm totalny”.

    Wedlug endekow dobry katolik powinienen byc antysemita. Charakteryzowali oni zydow jako fanatykow, drapiezcow, chciwcow i spryciarzy. Zyd pozostaje zawsze i wszedzie zydem, asymilacja wiec moze byc tylko pozorna. Nie wspomne tu o czesto podkreslanej tzw. solidarnosci zydowskiej. Podkreslanie takie, nawet bez zlych zamiarow jest typowo antysemickie.

  487. Taki news…

    „Wrzenie w Platformie. Jest grupa, która chce odebrać władzę Schetynie…
    Ruch zaczął się od poniedziałku, we wtorek już było grubo i na całego.
    Prezydent Rafał Trzaskowski odwołał wszystkie spotkania…(!)”
    [GW]

    Jak czytać w szczegółach, kierunek tradycyjnie w PO słuszny, a podskoki rytualne; wszystko w rękach kaczora podkręcającego gaz pod garnkiem aż do wrzenia podrygującego ugotowanymi jż bez swej świadomości i na miękko żabami…
    Odwołane spotkania Trzaskowskiego… strach się bać na takie aktywności…

    PS
    Nauka o ludzinie daje od 7-10 dni max na wyniki zarządzania kryzysem w sytuacji kompletnie przerżniętej strategii ugrupowania.
    Wygląda jednak na to, że PO nadal studiuje w zamian anatomię żaby, na sobie.

  488. 404 dawczynia niewiedzy…..i nonsensu….

    Jak brak gustu i wiedzy generuje bredzenie w blogosferze….

    Ponizej naiwna wypisanka 404….404 jest prawdopodobnie teolozka, bo wierzy w slowo pisane, w kazda bzdure i margines uogolnia na cala ludz – kosc….nonsens…

    ….Jak na mój gust, to tzw cywilizowany świat zmierza w kierunku obłędu zbiorowego.
    Jak te dzieci powstały niewiadomo.
    Czy adoptowane, czy in vitro?
    teraz we Francji rząd zdecydował, że będzie płacił na in vitro i samotnym i lesbijkom.
    jednym słowem kto chce.
    A policjantom nie wypłacają za miliony nadgodzin.
    We Francji też demonstracje z tego powodu.
    Bo ludzie nie wszyscy widzą komletną niepotrzebnośc ojca przy wywchowywaniu dzieci. Oczywiście oprócz jako dawcy plemników…

  489. Saldo mortale
    17 października o godz. 9:51

    Czytając o Żydach, bez Żydów…
    Myślę, że trzeba też powtarzać mantrę o nieprzepracowanej i wypartej, nieskruszonej traumie winy, z projekcją na narodowy grzech pierworodny.
    Ona to jest źródłem spajającej formacyjnie mitologii ‚obcego oblężnika wieży’, znacznie szerszej niźli materializujący go, nieistniejący społecznie „Żyd”.
    Tu jest źródło mocy kościoła, okalającego strwożonych i zmieniającego ich w zombie-warriors.
    Srebro kul Grossa et.al wpadło do retorty form odlewających krucyfiksy…
    Pozdrawiam, over the rainbows and blog_lines… 😉

  490. 404 posiada inteligencje TV lub krzyzowkowa, za ktora teskni…

  491. Swiat sie konczy, 4040 wierzy w kazda bzdure….

  492. Gekko
    17 października o godz. 10:11
    Racja. Skutki widoczne u 404. Zobacz prosze jej wypociny o gender.

  493. Saldo mortale
    17 października o godz. 10:13

    Nie czytam, przewijam, odkąd przekonałem się, że to jest papka pozamentalna, jak czkawka nakarmionego dostępem do alfabetyzmu, po zjedzeniu gazety.
    Co więcej, uważam że ma prawo się obnażać ze sobą, choć żałuję że od czapy akurat tutaj.

    Uzasadnienie:
    Materiał referencyjny, typowy dla populacji.
    (moim zdaniem, warto przebrnąć, po tym nic już nie trzeba o Polsce wiedzieć)
    Pozdrawiam niezmiennie.

  494. Gekko
    17 października o godz. 9:17

    Mój komentarz
    Problem państwa prawnego powinien być od czasu do czasu wałkowany na EP w kontekście działań PiSu:
    – tzw. reforma sądownictwa,
    – zaprzysiężenia niewybranych sędziów TK przez prezydenta,
    – „ułaskawienie” nie skazanego obywatela przez prezydenta,
    – kierownik drukarni dokumentów państwowych, czy szef Kancelarii Rady Ministrów decyduje o nieważności orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego,
    – ustawy uchwalane przez parlament z większością PiS niesprzeczne z konstytucją tylko dlatego, że zmieniają konstytucję, np. ustawa przerywająca kadencję Prezesa Sądu Najwyższego, itd.

    W Umęczonej słabe poszanowanie prawa i jego zindywidualizowane, spersonalizowane rozumienie przez obywateli ma długą tradycję. Ta tradycja, to jest gleba na której PiS chce zbudować swoje państwo.

    Nieposzanowanie prawa wśród obywateli i polityków ich reprezentujących, to nieposzanowanie demokracji. Poszanowaniu prawa PiSowscy teoretycy autorytaryzmu przeciwstawiają rzekomo większą wartość – poszanowanie porządku zaprowadzonego dla dobra narodu, w imieniu „suwerena” przez wybitne jednostki o dużym autorytecie.

    Z tych nieposzanowań państwa prawa i wynika charakter działań PiSu:

    – kierowanie państwem przez szeregowego posła, który prawnie za nic nie odpowiada w państwie
    – prezydent jako funkcjonariusz na polecenie partyjne
    – czołobitność funkcjonariuszy PiSu osadzonych na stanowiskach państwowych względem wybitnej jednostki – Prezesa Polski
    – szerokie wychwalanie tej sytuacji przez poddanych mu funkcjonariuszy państwa jako normalnej, bardzo korzystnej dla państwa
    – podporządkowanie sądownictwa władzy wykonawczej, naśmiewanie się z sędziów jako członków mafii
    – sentymentalna (zupełnie prywatna) przyjaźń Prezesa Polski z Prezeską Trybunału Konstytucyjnego
    – ostentacyjne demonstrowanie ścisłej zależności państwa od Kościoła, (słowa Kaczyńskiego – chrześcijaństwo to wartości, poza chrześcijaństwem tylko nihilizm, itd., itp.).

    Prawo jest tutaj sprowadzane do roli pomocniczej pomagającej utrzymać porządek wyższego rzędu, porządek wynikający z wartości najwyższych, przeciwstawny porządkowi wyprowadzonemu z nihilistycznych idei (Oświecenie, ateizm, komunizm, postkomunizm czerwoni, różowi, lewactwo, LGBT, liberalizm, prawa obywatelskie, róbta co chceta, seksualizacja dzieci, itp.).

    PiS buduje państwo oparte na hierarchii:

    – wartości (najlepsze są chrześcijańskie)
    – dobro narodu interpretowane przez przywództwo
    – skorygowany system prawny tak, aby był zgodny z dobrem narodu
    Pzdr, TJ

  495. Gekko
    17 października o godz. 10:33

    Mój komentarz
    Wypowiedź tego gościa o PiSie, to mentalność rdzenia PiSowskich wyborców – jakieś 15 – 20 % elektoratu.
    PIS jest dobrą partia bo religijna i nie kradnie. Poprzednicy kradli, 250 miliardów ukradli i sprzedali wszystko. PiS gdyby chciał, to nie ma już co do sprzedania.
    Konstytucja? Jaka konstytucja? Oni kradli.

    Prawo? Sądy? Jakie sądy? Pani, u mnie myjnie postawili nielegalnie i nie mogę się doprosić żeby zlikwidowali.
    Kilo malin kosztuje 20 groszy. Gdzie ten rolnik ma sprzedać, żeby żyć?

    Mietyk Pisieluk w milionach wcieleń.
    Pzdr, TJ

  496. Katolicyzm nie jest zaczynem świeckości państwa. A nawet odwrotnie. Tak sobie myślę,że eksperymenty w tym kierunku przypominają uzyskanie złota w laboratorium z probówki.

  497. Satysfakcja z rzeczy osobistych gwarantowana jak dawniej
    „Rosjanie z nieukrywaną satysfakcją buszują pośród pozostawionego sprzętu, niedokończonych posiłków, lodówek z puszkami Coli czy rzeczy osobistych żołnierzy, które zostały w barakach. Nie widać jednak na nagraniach, aby pozostała tam jakakolwiek broń, amunicja czy istotne wojskowe wyposażenie.”

  498. tejot
    17 października o godz. 10:45-

    Z szacunkiem przeczytałem Twoje uwagi i w pełni podzielam ich treść i potrzebę.
    Rzeczywiście, mamy do czynienia, jak sądzę, z traktowaniem prawa jako instrumentu, a nie normatywu władzy.
    To sprawia, że nie można już władzy tej traktować w żadnym razie jako demokratycznej, choć pochodzącej z demokratycznego wyboru.
    Kto sieje złudzenia lub manipulacje w tym względzie, demonstruje zdeprawowanie i/lub ignorancję.
    Dla mnie źródłowym dla tego stanu objawów, które opisujesz, jest trafne odczytanie kondycji społecznej przez Kaczyńskiego, którą to kondycję opisałem w poprzednim poście.
    Liczne komenty o rzekomym geniuszu Kacza, zakłamują prosty fakt, że cały ten rzekomy geniusz polega na odrzuceniu obowiązujących norm, w tym prawnych. Nie jest to więc żaden geniusz, lecz degeneracja. Za tę ostentacyjną degenerację, umocowaną w osobniczej demoralizacji, spora część Polaków dokładnie tymi samymi antywartościami sformatowana, wypłaca pissowi rentę wyborczą od zaliczkowej łapówki 500+.
    To rzeczywiście jak stwierdzają modne ‚badania terenowe’ nie jest wyraz zaspokojenia potrzeby materialnego dowartościowania, a manifest wspolnoty ideowej zdemoralizowanego ze zdegenerowanym łapówkarzem.
    Uważam, że wszelkie analizy objawów tego zjawiska społeczenego, w tym zwłaszcza politologiczne czy psychologiczne są wtórne wobec antropologiczno-społecznych.
    I uważam też, że doświadczenie 30 lat wolnej Polski, niestety, przeczy sensowności upatrywania sanacji tego stanu w obszarach edukacji czy modelowania ekonomicznego (np. kryzysem) postaw społecznych.
    Szczerze pisząc, choć niepolitycznie, wykluczywszy najazd z zewnątrz, potrzebna jest i skuteczna wyłącznie kontrrewolucja, wobec takiego modelu i źródeł systemowego kształtowania postaw.
    Nie widze też większego sensu opisywania modelu takiej kontrrewolucji bez priorytetu normalizacji funkcjonowania społecznego i politycznego kościoła kat.
    Co czyni w praktyce, moim zdaniem, że wszyscy analizując bez tego, pływamy w zawodach o puchar między brzegami hipokryzji a ustami obłudy.
    Z uszanowaniami.

  499. tejot
    17 października o godz. 11:03

    Takich filmików z manifestacją suwerena jest w sieci mnóstwo.
    Mialem pokusę już dawo, aby je zamieścić jako ilustrację mówiącą więcej niz sazniste posty, ale wzdragałem się by nie obrazić… właśnie MiekaPisieluka.
    Mietek jest bowiem wysoce nowoczesnym komunikacyjnie i plemiennie emitentem kondycjonującym konterfekt kołtuna, z którym ani treścią ani formą tutejsze wykwity postowe bledną.
    Lecz, dopóki Pisieluk nie zacznie nadawać multimedialnie, musimy poprzestać na zamieszczonej w linku jego nieuczesanej na mszę blogową w niedzielę wersji… 😉

  500. PS Tejot, przepraszam za liczne uchybienia redaktorskie w czcionkowaniu, nadal moje grube od zapieprzania przy spawarce i krajzedze paluchy nie mieszczą się na wirtualnej klawiaturze – ot, nowoczesność nie okazała się wsparciem dla zagrody. Niemniej, trenuję dopasowanie do pospolitości klikania…

  501. Wczoraj miało miejsce głosowanie „o poselskim projekcie uchwały w sprawie potępienia wszelkich aktów nienawiści i pogardy antykatolickiej”, czyli o kolejnym dużym kroku w kierunku państwa wyznaniowego.

    Jeśli chodzi o tę wspaniałą Platformę, zwaną przez niektórych opozycją, to na ogólną liczbę 155 posłów 137 nie przyszło, zaś z obecnych 18 dwie trzecie, tj. 12 osób, głosowało ZA. W tym nasza cudowna Małgorzata Kidawa-Błońska, nowa liderka partii, ulubienica liberalnej Warszawy, typowana na premiera, a ostatnio na prezydenta:

    https://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/agent.xsp?symbol=glosowania&NrKadencji=8&NrPosiedzenia=86&NrGlosowania=120

  502. Czy MKB .. da rade , ale tnp to czy znajdzie sie „polska NP ” ? ( dla ang jezycznych miodzio -video ) Dorosli i jedno bezstresowo wychowane dziecko

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,25317371,trump-obrazal-i-chcial-zakpic-z-pelosi-speakerki-izby-reprezentantow.html#a=66&c=159&s=BoxNewsLink

  503. @ remm
    17 października o godz. 12:03
    Coraz bardziej skłaniam się ku poglądowi, że PiS i PO się dogadali.
    ta uchwała mogła być przegłosowania dla uspokojenia skrajnie konserwatywnego elektoratu i Korporacji Katolickiej. Coś na kształt poprawek do Konstytucji z lat 70-tych o „przewodniej roli PZPR w budowie socjalizmu”i przyjaźniz ZSRR, podczas gdy zagraniczna i wewnętrzna polityka Polski w praktyce dążyła do rozluźnienia ideologicznego gorsetu i stopniowego uniezależniania się od Wielkiego Brata. Jeżeli PiS nadal chce próbować realizować ppolitykę z poprzedniej kadencji, to nie mając konstytucyjnej większości w Sejmie ani większości w Senacie, będzie musiał zawrzeć z PO przynajmniej pakt o nieagresji, co w twardym elektoracie może spowodować dysonans poznawczy.

  504. Mauro Rossi
    16 października o godz. 20:36

    ,, Wskaźnik inflacji wg GUS oparty jest na koszyku dóbr nabywanych przez gospodarstwo domowe.
    A w nim wydatki na (…) mieszkania 9 proc. ”

    Nie powinien Pan wierzyc propagandzie wladzy.
    Mieszkanie w miescie – czyli tam gdzie jest praca – kosztuje nie 9 procent pensji ( czyli 200 zlotych ),
    ale 49 procent pensji ( 1 pokoj w Lodzi /
    miesiecznie 2300 zlotych na reke w szpitalu dla fizjoterapeuty z 30 letnim stazem ).
    https://gratka.pl/nieruchomosci/mieszkanie-lodz-ul-lutomierska/oi/13851681?source=recA&recommendationId=

  505. remm
    17 października o godz. 12:03

    Wstrząsające.
    Wstyd dodać, że tylko naiwnych.

    Poznajmy ich, głosujących za …uchwałą w sprawie potępienia wszelkich aktów nienawiści i pogardy antykatolickiej (!!!)

    1. Cieśliński Piotr
    2. Kamińska Bożena
    3. Kidawa-Błońska Małgorzata
    4. Kołodziej Ewa
    5. Kostuś Tomasz
    6. Marek Magdalena Ewa
    7. Nemś Anna
    8. Niemczyk Małgorzata
    9. Raniewicz Grzegorz
    10. Wójcik Marek
    11. Wróblewska Kornelia

    Nadal chętni na Bronię Grzesia na stołku, wiszącą krzyżem na żyrandolu ????

  506. remm
    17 października o godz. 12:03
    ,,Wczoraj miało miejsce głosowanie „o poselskim projekcie uchwały w sprawie potępienia wszelkich aktów nienawiści i pogardy antykatolickiej”, czyli o kolejnym dużym kroku w kierunku państwa wyznaniowego.”

    Kazdy ksiadz otrzyma deputat 72 ministrantow juz za zycia.

  507. Amber Gold. Patologią jest pazerność szukających ponad rynkowych oprocentowań za zdeponowanie znacznych kwot pod tytułem złoto. Taka randka w ciemno. Tak sobie myślę dlaczego państwo miało być przyzwoitką na randce w ciemno. W ramach wolności gospodarczej. Naiwnych nie sieją…

  508. „Dla mnie rzeczą najważniejszą jest wybranie takiego kandydata, który będzie mieć największe szanse wygrać wybory prezydenckie, a nie że się zgłosi, że ma o sobie dobre mniemanie. Wybranie takiego kandydata, który będzie w stanie przekonać tych, którzy dziś głosują na naszych oponentów (…). Ja mam dobrą ocenę swojej pracy na rzecz Polski, ale gdybym dowiedział się, że ktoś inny ma większe szanse przekonać tych niezdecydowanych, to bym to absolutnie zaakceptował – powiedział Donald Tusk. „

  509. Mad Marx
    17 października o godz. 12:14

    Jak najkrócej: tak, to jest nic więcej niż nędzny piłkarski poker, z sędzią przekupionym za 500+.
    Tragedia w tym, że publika nadal kupuje bezpłatne wejściówki… przekonana że finansuje walkę o gole, nie o zabetonowany stolec.

    Jeśli nikt w PO nie przerwie tej gry, wyp.dalając prezesa Grzesia, mój głos w wyborach prezydenckich nie zostanie oddany na bezwstyd oszustwa żadnej z tych drużyn.

  510. @Mad Marx
    17 października o godz. 12:14

    PiS ma większość, nie potrzebował tych 12 głosów PO do przegłosowania tego projektu.

    Porównanie ze wpisem o ZSRR do konstytucji PRL jest według mnie nieuzasadnione (ile dywizji ma papież?)

    A jeśli chodzi o elektorat, to o tym głosowaniu i tak się nikt nie dowie. Media go nie nagłośniły, a jaki procent wyborców sprawdza na stronach Sejmu, kto za czym głosował? Jacyś twitterowcy to wynaleźli, ja przypadkiem przeczytałem. Wyborcy PO dalej będą przekonani, że ich partia popiera wolność wyznania i rozdział Kościoła od państwa.

  511. @Mauro Rossi
    16 października o godz. 20:36
    Od razu widać, że Mauro sam nie robi zakupów i nie płaci sam za prąd, wodę , gaz i śmieci. Może to robią rodzice albo żona.
    Ja wydaję na życie : 6x w tygodniu w lokalnym sklepie średnio 30 zł
    Raz w tygodniu duże zakupy w markecie : ok 250 zł
    Razem wychodzi prawie 2000 zł na trzyosobową rodzinę
    + prąd – 200 zł/mc +woda 100 zł /mc + śmieci-32 zł /mc
    Nie licząc opału na zimę .

  512. – – –
    MKB oświadczyła własnie że głosowała OMYŁKOWO
    🙂 🙁 🙂 🙁
    – – –
    Nie omylcie się przy NIE głosowaniu / NIE na nią.
    – – –

  513. @Rosa91b niemal 12 godzin temu zawarł w komentarzu przepowiednię:

    Dodam więc, że wbrew temu z jakim Pani Olga Tokarczuk mówi o pisarstwie w ogóle i jego przyszłości w szczególności, ja przestałem wierzyć w przyszłość tej sztuki, która przez wieki kształtowała część rasy ludzkiej chroniąc ją prze zezwierzęceniem.
    Podobnie jak mój idol, Zygmunt Kałużyński, który zapowiadał schyłek kina na rzecz telewizji, ja uważam, że aktywność artystyczna polegająca na pisarstwie zaczyna wyczerpywać swoje możliwości oddziaływania na ludzi.
    Wpływ nowych technologii zdeformuje/zmieni na tyle psychikę ludzką że słowo pisane w obecnej formie trafi do lamusa historii.

    Moim zdaniem pismo jako technologia informacyjna bardzo długo będzie kształtowała psychikę zdecydowanej większości ludzi.

    Rolę pisma w działalności ludzi ocenił jeden z Greków w starożytności.
    Zapisywanie i związane z tym zwolnienie z obowiązku ćwiczenia pamięci zagrozi rozwojowi naszej kultury. [Przekazuję odczytany sens, a nie rzeczywistą wypowiedź ]
    Były to czasy przekazywania Eneidy z ust do ust.

    Wieki minęły, a pomijając senatora Janusza Korwin-Mikke i jego wyznawców, kultura może jest na klęczkach, ale nie upadła.

    Są muzycy niepiśmienni, nie czytający tekstów alfabetycznych oraz zapisów nutowych.
    I zapewne następne pokolenia będą nuciły zagrane przez nich melodię.

    Ale twory publicystyczne i artystyczne nie obędą się bez pisma.

    Technologią kształtującą nasz wspólny dzisiejszy byt jest pismo w sformalizowanym sztucznym języku. Żaden programista nie podyktował komputerowi programu w mowie jako jedynej formie.

    U podstaw tego przekonania – mojego mnóstwa osób innych – leży diament zwący się metaforą.

    W tym sensie Janusz Korwin-Mikke jest samcem alfa świata wirtualnego.
    Ja przez kilka chwil widziałem JKM na żywca. Ale setki tysięcy jego zwolenników zapach koźlego samca odczytuje z ekranu.

    Moim zdaniem nastąpi podział ludzi podobny do tego jaki panował w Polsce w 1939. Wtedy jedna osoba na dziesięć umiała pisać i czytać ze zrozumieniem.

    Nad sklepem był szyld Rzeźnik, a w sklepie było mięso.

    Nie żądam, aby na urząd powoływać osoby umiejące wytłumaczyć innym określenie myślenie życzeniowe.

    Stabloidyzowany suweren rozumie pustą sakiewkę instynktownie.

    Wprzódy publicysta osobę cytująca z pamięci wszystkie dramaty Szekspira nazywa mądrym, a potem Naczelnik jest wspierany przez alfonsa. Bo Naczelnik jest mądry, mimo że niczego nie zbudował, a wiele zniszczył.

    Żona była bardzo ożywiona, gdy pan Demolka zabrał się za modernizację łazienki. Z upływem czasu zachwyt gasł.

    Nawet demolowanie dobrego smaku przez panią Gessler jej nie odrzucało.

    Tak! współcześniak idzie do lekarza, gdy nie jest pobudzany obrazami.

    A u narodzin powszechnego komputerowca hitem była naga smaczna pani stworzona ze znaków przestankowych.

    ***

    Miałem mały kłopot z sekwencją:

    Dodam więc, że wbrew temu z jakim Pani Olga Tokarczuk mówi o pisarstwie w ogóle …

    Bo ja mam tylko gładkie gadane,( tu w wersji : pisane ), a w realu jestem brudno myślącą złośliwą maszkarą. No w prost mi z ust pismo cieknie.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Maszkaron#/media/Plik:Collegium_Maius_02.JPG

  514. @Gekko
    17 października o godz. 12:24

    A’ propos piłkarskiego pokera, to przypomniały mi się słowa generała Petelickiego, które wypowiedział w wywiadzie udzielonym Onetowi w 2011 roku, niedługo przed śmiercią. A Petelicki, jeden z głównych rozgrywających polskich służb specjalnych, prawdopodobnie wiedział, o czym mówi:

    ” Ja zostawiam na boku spór na linii Donald Tusk – Jarosław Kaczyński, czy wcześniejszy spór Donalda Tuska z Lechem Kaczyńskim, bo to jest amerykański wrestling, na który frajerzy kupują bilety, licząc że któryś z zawodników zrobi sobie krzywdę, a to są zapasy tak ustawione, że nikt sobie krzywdy zrobić nie może.

    – Czyli wojna polsko-polska jest na rękę i PiS i PO?

    – Tak, ale nie mówi się w ogóle w Polsce prawdy na temat stanu państwa”.

  515. @Mad Marx
    17 października o godz. 12:31

    Wczoraj byłem w markecie, w którym robię zakupy od lat. Najtańsze jabłka były tam zawsze w cenie poniżej 2 złotych, teraz kosztują ponad 3, a jest pełnia sezonu.

  516. remm
    17 października o godz. 12:31

    Jednak GW doniosła o tym i relacjonuje, jw.

    Żakowski natomiast (wczoraj): odwalcie się od Schetyny.

    Pożyteczny idiotyzm w gębie nie jest w stanie przetrwać nawet doby pod ciosami źródłowego idiotyzmu stosowanego, w sejmie.

    Wściekłość komentów na gieEs, w GW, – nie do opisania.
    – —

  517. Gekko,
    w kampanii wyborczej agitowałeś tutaj za głosowaniem na KO, czyli na Grzesia i MKB. Teraz przejrzałeś na oczęta? No, lepiej późno niż wcale.

  518. remm
    17 października o godz. 12:39

    Jak uważam, i już pisałem, ustawka nie leży w dogadaniu się piss/po ale w spójności tożsamego modelu funkcjonowania tych i innych partii.

    Wygrana w grze o stołek prezesa klubu wielokrotnie przewyższa nagrodę za wynik liczony w golach.

    Dokładnie jak partyjna i piłkarska liga polska, i dokładnie jak każde przedsięwzięcie opłacane z budżetu a symylujące karykaturą grę na wolnym rynku i z jego regułami.

    To już nie do odwrócenia, w praktyce tak ułożonego ze sobą na cudzy koszt plemienia.
    – – –

  519. @Gekko
    17 października o godz. 12:35

    Dobrze, że nie mamy broni atomowej. Bo gdyby pani Małgosia została prezydentem, to lepiej nie myśleć.

  520. legat
    17 października o godz. 12:44

    Dobrze, że o tym wspomniałeś, mam okazję wyjaśnić.

    Tak, przed wyborami agitowałem usilnie za UDZIAŁEM W GŁOSIE NA LIDERA PELETONU.

    Takie są reguły gry zespołowej o sumie niezerowej, w chwili w której wchodzimy na trybuny.

    Zaprzestałem więc krytyki PO, ponieważ w tym momencie była jedyną sytuacyjną opcją odsunięcia piss od władzy – jeśli taką stawkę gry przyjmiemy.

    Polacy grają zaś w ciemno, o sympatie, lubienia i widzimisia i przyp.dolenia nielubianym, dlatego, i na tym wygrywa piss.

    Lecz po wyborach, w obliczu wyniku, daliśmy PO już trzecią szansę (prezydenckie) wygranej o POLSKĘ i widać, że dla PO nic się nie stało.

    Oczywiście, jak przed wyborami, staram się agitować za racjonalną grą.
    Obecnie jedyny sens przy stawce: Polska, ma odsunięcie wewnątrz PO Schetyny i wyp.dolenie ściem kandydackich, na rzecz rzetelnej strategii i druzyny fighterskiej.

    PO takich ludzi ma, jak najbardziej, pisałem o tym.
    Czy jednak PO ma wyborców dorastających do zrozumienia, jak się wygrywa?
    – – –

  521. remm
    17 października o godz. 12:46

    Myślisz, że znalazłaby po omacku swej świadomości i sprawności intele właściwy guzik na żakieciku?
    Bez wsparcia broszką?
    😉

  522. @Mauro Rossi
    16 października o godz. 20:36
    C.d.
    Z tych szacunków wynika, że koszt utrzymania (na skromnym poziomie) trzyosobowej rodziny to jakieś 3000 zł /mc (w mieście będzie nawet więcej) czyli 1000 zł/ osoba (nie policzyłem kosztów eksploatacji samochodu ani tego, że trzeba sobie od czasu do czasu kupić nowe buty i ubranie, dziecku książki do szkoły itd…
    Mediana wynagrodzenia w Polsce to jakieś 2500 na rękę, czyli jeżeli w trzyosobowej rodzinie pracują 2 osoby, to bezpośrednie koszty życia stanowią co najmniej 2/3 ich dochodu a nie 1/4.

  523. Mad Marx
    17 października o godz. 12:57

    Jak już pisałem, porównywanie CEN jako kosztu, jest o tyle mylne, że nie odnosi się do KOSZTU utrzymania i jego POZIOMU, kształtujących POCZUCIE DOBROBYTU (czy dobrostanu); nb funkcją tych zmiennych jest mało ilustracyjna społecznie siła nabywcza.
    Wyrównywanie dialogu z wierzbą udającą jabłonkę opisem gruszek, wiedzie stąd, do wieczności… głodu wiedzy bezcelowej. 😉

  524. @Gekko
    17 października o godz. 12:54
    Stary koń ze szpatem nie wygra Derby. Nawt jak stawka jest ogólnie słaba.
    Moim zdaniem formuła PO już się wyczerpała , co nie znaczy, że nie ma w tej partii rozsądnych i wartościowych ludzi. Wynik wyborów świadczy o tym, jak kształtują się sympatie ludzi:
    Wzrosło poparcie dla PiS (moim zdaniem ze względu na socjalistyczny program) i dla SLD/Razem (z podobnych powodów)
    Sympatie społeczeństwa przesuwają się w lewo , natomiast wciąż jest wybór- czy to ma być socjalizm katolicki, zbliżony do koncepcji PRL z bratnim sojuszem Partii i Korporacji Katolickiej, czy socjalizm zachodnioeuropejski

  525. MietykPisieluk_Poljak.Katolik!
    16 października o godz. 21:59
    Panie Mieczysławie, napisał Pan tak;
    Maćku Parchaluk co w szkoli za woźnegu robi pudsłyszał ży nałuczycieli gadajom o mni ży ja premityf jestym. Co to znaczy tyn premityf? Ublyżajom mie czy dobrzy gadajom?
    Jako pisowski intelektualista wytłumaczę Panu. Otóż, jak podaje profesor Miodek…prymityw to człowiek ograniczony, prostacki, nieokrzesany, a prymitywista to artysta samouk, np chiński producent goralskich guń, ciupag i malowanych na szkle matek boskich z dzieciątkiem. Więc nie ubliżają, bo bycie nieokrzesanym znaczy, że nikt Pan nie krzesał, ograniczał czy wykrzywiał. Ja mam duzy szacunek do taki czystych postaw i my pisowscy intelektualiści, tzn ja, pan Mauro Rossi i pan Quentin wspieramy takie postawy, mówiąc kolokwialnie,( proszę mi wybaczyć to madre słowo, ale gdzie mu tam do prezesowej ojkofobii) jesteśmy kompatybilni, znaczy wzajemnie się uzupelniamy i dopełniamy. Jestesmy dialektycznym rewersem awersa, jingiem i jangiem (że sobie pozwolę siegnąć do dalekowschodnich przykładów). Pan, dajmy na to , jest jangiem a my z Maurem i Quentinem jingami, których łaczy wspolny cel nad dojściem do którego czuwa pan Jarosław.
    Pozdrawiam z szacunkiem
    Pan Lewy

  526. „Sympatie społeczeństwa przesuwają się w lewo”
    No.
    I dlatego „zjednoczona prawica” (PiS plus Ziobro i Gowin) osiąga 35 %, liberalne centrum (PO) – ponad 25 %, konserwatyści z PSL 8%, a skrajnie prawicowa Konfederacja – 7 procent w zakończonych 4 dni temu wyborach.
    Marks, ty jednak jesteś stuknięty…

  527. Ty, lewy, jako klasyczny intelektualista, który w sercu starej Europy wykonywałeś z szalonym powodzeniem szlachetny zawód woźnego szkolnego, nosisz jing w lewej kieszeni spodni, a jang w prawej.
    Z tendencją do przesuwania się obu pierwiastków do jednej nogawki, bowiem twój worek i fuzyja nieuchronnie wpasowują się do drugiej („kiedy siedemdziesiątka mija, worek dłuższy, niz fuzyja…) 🙂

  528. Panie Mietyk

    Jak już pan inteletego Lewy uzasadnił, nałuczycieli dobrzy gadajom.
    Ze swojej strony dodam, że
    primativus po łacinie znaczy najwcześniej dojrzewający i oni panu zazdroszczą tej dojrzałości politycznej i przenikliwych obserwacji życia, które tu pan prezentuje, choć zbyt rzadko, moim zdaniem.

  529. Mad Marx
    17 października o godz. 13:07-

    Myślę, że ‚sympatie społeczne’ krążą wobec dwóch widm nieuświadomionych potrzeb ludzkich zbiorowości, z których wyrastają zastępcze ‚sympatie’.
    Pierwszy to bezpieczeństwo ( w pakiecie z tradycją, zachowawczością i przewidywalnością, wraz z komfortem niepodejmowania trudnych decyzji).
    Drugi to przywództwo (w pakiecie z decyzyjnością, ale i postępem – przywódca gdzieś prowadzi, gdy kacyk tylko gdzieś usadza i rozdziela, plus parę innych rzeczy)
    Oba wektory nie są sprzeczne, sprzecznością konfliktową uczynił je Kaczyński, skądinąd w punkt nazywając (i na pewno nie on to wymyślił) dwoma w jednym: dobrą zmianą.
    Między innymi dlatego PO nie demonstrując, a wręcz tępiąc wiarygodne przywództwo, nie jest w stanie uwiarygodnić oferty bezpieczeństwtwa. Piss bezpieczeństwo załatwił …dowodem własności banknotu 500+ w ręce (a pod to, i przywództwo, podpiął symulacyjny podstęp kacyka; wiodącego, ale na tylko manowce ubezwłasnowolnienia.)
    Bo własność to najistotniejszy napęd motywacyjny zapewniający poczucie bezpieczeństwa, o paradoksie, nadal opacznie i głupawo na odwrót (a także cynicznie w wielu przypadkach) postrzegany lub demagogicznie odwracany przez …’lewicę’.

    To tak, mam nadzieję bez nadmiaru niejasnych słów, o co biega w tej grze, oczywiście wedle mojej wiedzy i opinii poddawanej tu pod uwagę, i/lub krytykę. 😉

  530. Nawiązując do wpisu Saldo mortale z z godz. 9:51

    Nie wspomne tu o czesto podkreslanej tzw. solidarnosci zydowskiej. Podkreslanie takie, nawet bez zlych zamiarow jest typowo antysemickie.

    chcę podać przykład takiego typowego antysemityzmu, opisany w książce Josepha Telushkina Humor Żydowski, Wydawnictwo Bellona 2010;

    a konkretnie w komentarzu do dowcipu o zwycięzcy konkursu na wyciśnięcie chociaż kropli soku z cytryny uprzednio wyciskanej przez cyrkowego Herkulesa.

    W konkursie zwyciężył mały, chuderlawy mężczyzna, niejaki Seymour Goldstein, zbierający datki na United Jewish Appeal (żydowska organizacja dobroczynna).

    Rabin Telushkin pisze tak:

    Liczne spośród najważniejszych tematów dotyczących życia Żydów i żydowskiego prawa wiążą się z miłosierdziem a zwłaszcza z poglądem, że Żydzi są jedną wielką rodziną.

    Przez wiele lat sloganem wyborczym UJA było wyrażenie:
    WSZYSCY JESTEŚMY JEDNOŚCIĄ
    .

    Moje pytanie, jak można było przez wiele lat posługiwać tak antysemickim hasłem, podkreślającym solidarność Żydów ale także, jak można było je tolerować?

    PS NJA jest jedną z największych w USA organizacji charytatywnych, zbiera ponad miliard dolarów rocznie (w latach osiemdziesiątych XX wieku 300 mln), podczas gdy jej potencjalna społeczność pozostaje w stosunku 1:40 wobec reszty amerykanów.

  531. W PS winno być UJA.

  532. ‚Pre’_mityff’

    Desygnat formacyjny (pre) paradygmatu mitotwórczego (mityff) dla dekonstrukcji dyskursywnej narracji postmodernizmu, w ocenie liberalnych transgresji archetypu natywnego ku progresywnej antynomii korzeni aksjologii…</i.

    Panie Mietku, Mietyku drogi, jest dobrze z Panem, tylko mi myszy słowniki sfragmentowały – ma Pan cóś na miszi?

  533. @quentin
    Słyszałeś co tym, co w Paryżu trzymają w zoo ?
    Blob to żółtawy, jednokomórkowy organizm swoim wyglądem przypominający grzyba, ale zachowujący się jak zwierzę.
    My pisowscy intelektualiści powinniśmy zareagować. Niech oni się odczepią od naszego PREZESA ! Raz na zawsze !

  534. hetajr
    17 października o godz. 13:51

    Jak napiszę coś o Twojej rodzinie, to będzie to samo, co ja zobaczę gdy Ty piszesz o swojej?
    No to jedziemy przykładowo: skur…syn vs: na matkę przysięgam.
    Mowa o tych samych osobach w/i rodzinie.
    Do obgadania przy kominku z krewnymi, przed słaniem na blogi 😉

  535. Na potrzebę użycia w felietonie jakim jest prawie każdy nasz komentarz można zagrożenie upostaciować Markiem Jędraszewskim.

    Ale to przypomina sytuację na przyjęciu imieninowym cioci.
    Dzieci odesłano do łóżek.
    Wszyscy lekko podchmieleni i można sobie pozwolić na śmiałość.

    Tymczasem po oswojeniu z czterema działaniami arytmetycznymi oraz z typowymi trudnościami polskiej pisowni dziewczęta i chłopcy po uroczystości dziesiątej rocznicy urodzin zaczynają mieć ambicje.

    Rodzice dziecku kupują smartfon, aby wyciągnąć pociechę z sytuacji wykluczenia z grupy.
    – Koleżanki i koledzy rozpowszechniają memy z angielskimi dymkami, ja nie wiem co to speech buble. Może jakieś korki?
    – Gdzie to usłyszałaś?
    – Na korytarzu od tych niereligijnych.

    Polityka jest grą konfliktów.

    Jędraszewski będzie postulował, aby starannie sprawdzać czy wnuczęta siedzą na katechezie, bo jak nie to święta ziemia się dziadkowi nie należy.

    Jak tu zrzędził staruszek pijący dwa soczki, zwykle trzeba poczekać.
    Dłużej niż trwa zrozumienie Jacka Sasina i obcości mu Niemki Katarzyny.

    Ale blog to jest sztuka szybka. Zachlapana deszczem.

    ***

    Odchodzą już do hospicjów starzy piewcy życia zwykłego człowieka.
    Nie zastąpi ich Jachira. Kiepsko czuje tak obcy język jak polski.

    Bub to jest wiosną. A w Sejmie są bubki opłacane za bimbrzenie.

    https://www.youtube.com/watch?v=rXa2OsW6SA8

  536. @ quentin
    Jednak chyba pod górkę do szkoły było….
    Podobno prawicowy PiS wygrał wybory głosząc typowo prawicowe hasła :
    -Zwiększoną redystrybucję dochodu narodowego –
    -Renacjonalizację sektora bankowego i wielkiego przemysłu.
    -Aktywną rolę Państwa w gospodarce

    Jedyną cechą łączącą PiS z prawicą jest deklarowany obyczajowy konserwatyzm, podobny do tego jaki głosiła PZPR.

    Tzw Konfederacji nie należy traktować poważnie, tak samo jak jej przywódcy. To jest prawicowość na poziomie przedszkola
    Korwin, który deklaruje się jednocześnie jako libertarianin i zwolennik państwa autorytarnego oraz paru pryszczatych epigonów ONR.
    Na to towarzystwo politycznych błaznów głosowali głównie ludzie bardzo młodzi, bez życiowego doświadczenia i politycznej kindersztuby.

  537. Lewy
    17 października o godz. 13:20

    Tak trochę wybiegłem z lewicową definicją pojęcia ku Mnietku, we wspołczesność tej idei.
    Mam nadzieję, że my, woźni, nadal lepiej uczymy czystością, niż brudas na drabince przebranej za katedrę.
    Pozdrawiam serdecznie, w ramach wspólnoty gekko-blob(g)owej 😉

  538. quentin t.
    17 października o godz. 13:36
    Kolego drogi, nawet jesli między nami psiowskimi intelektualistami pojawiaja się czasem rozbierzności, to prosiłbym kolege o trochę wstrzemięźliwości w sięganiu do retoryki rozporkowo-jajcarskiej. Czy szanowny kolega nie zdaje sobie sprawy, że w ten sposób demoralizuje pana Mieczysława, a przez pana Mieczysława całego suwerrena , który tak jest nam a zwłaszcza panu Jarosławowi drogi. Wiem, że poniosla pana kolegę zgryźliwości chciał pan być szyderczy. Ale zakaz mówienia o tych „rzeczach” to nie tylko zakaz edukacji seksualnej, ale zakaz również insybuowania, co sie tam dzieje i aż warczy pood niejedną sutanna. Więc proszę o umiar irozsądek.
    Kłaniam się, pan Lewy

  539. guzdra
    17 października o godz. 14:03
    Polityka jest grą konfliktów.

    Tak, jak muzyka jest walką klawiszy.
    To tylko kwestia, czy gra te melodie polityk osadzony, czy sadzeniak upolityczniony. 😉

  540. Poniżej wklejam artykuł z Haaretz, w którym jeżeli nawet ktoś nie zna angielskiego jest zamieszczony filmik nagrany przez obserwatora (z wysokiego piętra budynku ) akcji.

    Tak zwane nawidziadło.

    Teraz w Izraelu i nie tylko Żydzi świętują Sukkot.

    W ramach tego świętowania SETKI ortodoksów w środową noc atakowało przechodzących, bądć przejeżdzających drogą Palestyńczyków.
    Zabawa trwała sporo godzin, zanim policja się pojawiła.
    Z tych setek zaaresztowano SIEDMIU.

    Na czym polegała zabawa?

    Rzucano sie tłumnie na niewinnych ludzi, goniono ich, rzucano w nich kamieniami, nawet przez okna samochodowe je rzucano, tłukąc szyby, bito różnymi narzędziami, kopano. Wystarczyło tylko podejrzenie że to Arab.

    I to wszystko się działo w Jerozolimie!

    Takie zabawy są powtarzające się.

    Namawiam wszystkich, żeby przynajmniej zobaczyć filmik z tego artykułu.
    A znających angielski namawiam do przeczytania.

    Tych rzeczy nigdzie indziej nie przeczytacie.
    jedynie gazety izraelskie o tym piszą.
    Reszta boi się być posądzona o antysemityzm.

    Hundreds of ultra-Orthodox Teens Attack Palestinians in Jerusalem
    Haredi teens riot near central Jerusalem on Wednesday overnight, attacking Palestinians driving by and disrupting traffic ■ Police arrest seven on suspicion of causing property damage
    https://www.haaretz.com/israel-news/.premium-hundreds-of-ultra-orthodox-teens-attack-palestinians-in-jerusalem-1.8003161

  541. Znowu coś z Jerozolimy.

    Z nagrań na kamerach usytuowanych na mundurach policji. dowiedziano się szczególnej rzeczy.

    Dwóch policjantów, patrolujących wschodnią (głównie arabską) część Jerozolimy
    rozmawiali o bezdusznej polisie, według której policjantów zadaniem jest wywoływać więcej problemów.

    Akurat ci policjańci wypowiadali sie na temat takiego zarządzenia negatywnie.
    nazywając to „Screwed Up” Policy (popieprzonym wymysłem)

    Provoking Jerusalem’s Palestinians ‚For Nothing’: Cop’s Recording Sheds Light on ‚Screwed Up’ Policy
    https://www.haaretz.com/israel-news/.premium-provoking-jerusalem-s-palestinians-for-nothing-cop-s-recording-sheds-light-on-op-1.7970362

    Israeli officers heard in a body camera video complaining about disputed operation in East Jerusalem neighborhood of Isawiyah, aimed at ‚causing more problems’

  542. Gekko
    17 października o godz. 11:47
    tejot
    17 października o godz. 10:45-

    Z szacunkiem przeczytałem Twoje uwagi i w pełni podzielam ich treść i potrzebę.
    Rzeczywiście, mamy do czynienia, jak sądzę, z traktowaniem prawa jako instrumentu, a nie normatywu władzy.
    To sprawia, że nie można już władzy tej traktować w żadnym razie jako demokratycznej, choć pochodzącej z demokratycznego wyboru.
    Kto sieje złudzenia lub manipulacje w tym względzie, demonstruje zdeprawowanie i/lub ignorancję.
    Dla mnie źródłowym dla tego stanu objawów, które opisujesz, jest trafne odczytanie kondycji społecznej przez Kaczyńskiego, którą to kondycję opisałem w poprzednim poście.
    Liczne komenty o rzekomym geniuszu Kacza, zakłamują prosty fakt, że cały ten rzekomy geniusz polega na odrzuceniu obowiązujących norm, w tym prawnych. Nie jest to więc żaden geniusz, lecz degeneracja. Za tę ostentacyjną degenerację, umocowaną w osobniczej demoralizacji, spora część Polaków dokładnie tymi samymi antywartościami sformatowana, wypłaca pissowi rentę wyborczą od zaliczkowej łapówki 500+.
    To rzeczywiście jak stwierdzają modne ‚badania terenowe’ nie jest wyraz zaspokojenia potrzeby materialnego dowartościowania, a manifest wspolnoty ideowej zdemoralizowanego ze zdegenerowanym łapówkarzem.

    Mój komentarz
    Bardziej popularnie – Jarosław Ka jest cwaniakiem, bowiem posiada cechy typowe dla cwaniaka – obserwowanie frajera, wyszukiwanie, wyczuwanie jego zapotrzebowań i słabości, po czym działania „zagrywające”, wykorzystujące te zapotrzebowania i słabości, działania nietypowe, znienacka, nienormatywne, a głaszczące ego frajera – obiecywanie, zapowiadanie sukcesu, bezpieczeństwa i dostatku by partner, klient, kontrahent, itp. zgodził się na obiecanki, podpuchy i żądania cwaniaka. Jeleń oczekuje, ze ja pójdę w prawo, a ja pójdę w lewo i powiem mu, ze to jest właśnie prawo (czarne jest białe), będę gorąco i uczciwe zapewniać, że nic takiego się nie dzieje, jesteśmy razem na dobrej drodze.

    To wszystko wymaga od cwaniaka formatu, umiejętności przybrania odpowiedniej postawy, odporności, a przede wszystkim umiejętności takiego kłamania by wyglądało na prawdę, lub chociaż częściową prawdę oraz takiego krętactwa i wślizgiwania się pomiędzy i poza normy, takiego zapewniania o swojej uczciwości by wyglądało na absolutnie wiarygodne, takiego postępowania, by wyglądało na absolutnie uczciwe, takiego przedstawiania zamiarów dla frajera by wyglądały na absolutnie szczere, wręcz naiwnie szczere.

    Jarosław Ka wszystkie te cechy ma, a ich efektywność w działaniu jest wzmacniana przez władzę jaką się posługuje oraz posłuszeństwo jakie otrzymuje od zależnych od niego funkcjonariuszy.
    O tym, że te cechy są postrzegane przez samego ich właściciela z przesadą – jako niezmierzone i skuteczne w każdej sytuacji świadczy pewne zdarzenie negocjacyjne, gdzie Jarosław Ka napompowany pychą od skutecznego przywództwa w państwie i rosnąca samooceną wdał się w rokowania menadżersko-deweloperskie z małym żuczkiem Birgfellnerem i poległ bezprzykładnie – jak kawka, jak ostatni głupek z prowincji, który chciał na kercelaku w Warszawie być cwańszy od miejscowych speców od gry w kulki.
    Pzdr, TJ

  543. Watykan. Seks od Boga pochodzi. Nauka o tym boskim wynalazku będzie w ramach lekcji religii. Tak sobie myślę czy z ambon to ogłoszą czy wybiorą wariant Kempy. O spotkaniu kolesiów.

  544. guzdra
    17 października o godz. 12:39

    Mój komentarz
    Guzdra, podzielam w 98,5 %.
    Pzdr, TJ

  545. tejot
    17 października o godz. 15:13
    Wszystko zgoda. Ale najważniejszą cecho tego cwaniaka jest niebywała wytrwałość, zawziętość. Wynika to z jego jednowymiarowości. Innii politycy maja żony, dzieci, lubią sobie wypić alkohol, pogadać w Sowie i przyjacielach, pochędożyć z dziewczynamii albo chlopcami, a ten nic tylko wladza i władza. Dlatego potrafi zmęczyć innych, którzy maja oprócz poolityki inne zajęcia.
    W moim mieście za mojej młodości były różne „bandy” małolatów, jacyś apacze, muszkieterowie i tam rządziły najsilniejsze, charyzmatyczne chłopaki. Ale tez był taki mały wyskrobek, niezwykle zawzięty. Kilkukrotne pobicie go nie zrażało. Potrafił podejść od tyłu do takiego bossa, który go pobił i pociąć mu żyletką spodnie. Innego obsikać, opluc. W końcu zaczęto go tolerować, nikomu nie chciało sie podnieść rękii na niego.No bo takiego zabić nie można.
    I to mi trochę przypomina owe 8 lat plucia, insynuowania, wpuszczania Glińskiego z tabletu przez wyskrobka z Żoliborza.
    Bezkarność jaką się cieszył z powodu pobytu brata na Wawelu, tolerancja bossa Tuska, sprawiała, ze atakował z Sejmie żyletką każdego, kto się z nim nie zgadzał.
    W tym jego siła oprócz wskazanego przez Ciebie cwaniactwa.

  546. Przed chwilą premier Morawiecki do licznych polskich mikrofonów w Brukseli na żywo TVN _ świat
    To dzięki moim rozmową , Unia Europejska osiagnęła ten sukces ,porozumienie z WB w sprawie BEXITU .Tam nie bylo mowy o udziale Niemiec Francji <no na pewno nie Tuska itp
    Wyłączyłem głos tego Bufona Morawieckiego , i samopoczucie poprawiło sie , przestałem kląć — Stara UNIA wynegocłowała ale Morawiecki wymienił tylko Ursule von der Leyen ( choc formalnie ona nie pracuj e jako szef i do końca Października nie bedzie ) Morawiecki łgasz ,Kłamca do polskich mikrofonów Propaganda !

  547. @@legat, Gekko
    Czy lepiej „w pakiecie” i premia D’Hondta, czy wg sympatii politycznych i programów i premia większej frekwencji, jeden Jahwe wie. Jakichś głębokich badań nie widać. Głowy w tele powtarzają banały.

    Przypomnę fakty polityczne i ich, często niezamierzone, konsekwencje.
    1. Jerzy B. wskazał Lecha K. na ministra sprawiedliwości i dokonał restartu bliźniaków.
    2. Donald T. w 2005 uwierzył sondażom, wdzięczył się (tak, jak teraz się wdzięczy) i przegrał prezydenturę.
    3. Donald T. w prawyborach 2010 wskazał na Bronisława K., bo Radek S. był za groźny.
    4. Donald T. w II kadencji załatwiał posadę za granicą, na „wszelki wypadek” obniżył wiek emerytalny, nie „upodlił się” socjalnie (Europejczyk patrzący w przyszłość) i zostawił Ewę K. na śmieciach.
    4. Bronisław K. w 2015 też uwierzył sondażom, Grzegorz S. nie dał mu silnego, partyjnego wsparcia, więc wygrał starannie wyselekcjonowany przez Jarka K., Andrzej D.
    5. Adrian Z. chciał sam, dobrze wypadł w debacie, ale nie przekroczył 5%, Janusz P. chciał tylko z Leszkiem M. i nie przekroczyli 8%. To był punkt krytyczny!
    Ale idźmy dalej.
    6. Grzegorz S. w wyborach 2019 do PE obsadził w Warszawie Włodzimierza C., zamiast dać go gdzieś na Podlasie.
    Strata ca 200k głosów przeważyła, że mamy w PE ‘obatela’.
    7. Grzegorz S. po słabym wyniku wyborów do PE powiedział, że „nic się nie stało, ważne są jesienne wybory do parlamentu”.
    8. Grzegorz S. nie umiał stworzyć „wielkiej koalicji” do wyborów parlamentarnych i zaczął grać pod ciepłe miejsca dla siebie i kumpli w opozycji.
    9. Teraz wszyscy mówią, także sam Donald T. mówi, że „najważniejsze są wybory prezydenckie”.
    10. Grzegorz S. typuje (so far) Małgorzatę K-B.

    Szanowny Gekko, dodajmy głosy rozproszone on 13/10, na 3 ugrupowania:
    KO 5,06 mln, Lew 2,32 mln, PSL 1,59 mln: razem antypis 8,97 mln
    i postawmy przeciwko PIS 8,05 mln.
    Zadajmy sobie pytanie: czy antypis w „pakiecie” przyciągnąłby bezpieczne (Konfederacja 1,26 mln) 9,5 mln wyborców?
    Myślę, że wątpię. Powiem więcej, z moich, historycznych obserwacji wynika, że „w pakiecie” pod wodzą Grzegorza, antypis by przegrał sromotniej.
    A dzięki rozproszeniu i różnorodności opozycji, nareszcie coś usłyszę z sejmu / senatu.
    Nawet na p. Klaudię usłyszę… (adamie100, ukłony).

    Pozdrowienia

  548. stasieku
    17 października o godz. 15:42

    Mój komentarz
    Częściej działa reguła mówiąca o tym, ze suma głosów, które zebrały różna partie w wyborach parlamentarnych nie powtarza się w następnych wyborach po zjednoczeniu partii w jedną.
    Pzdr, TJ

  549. @quentin.t, 13:30
    PZPRawica jest prawicowa?
    ‘quentinie.t’, wstydź się!

    To tak twoi koledzy z PZPR wmawiali ludziom, że są lewicą, a ochlapywali w limuzynach błotem przechodzącą (głównie dziurawym chodnikiem) klasę robotniczo-chłopską, pili wódkę z proboszczami.

    Przed chwila przeczytałem, że CEO GM zwolniła tysiące i wypłaciła sobie $ 22 mln za coś tam.
    Nawet p. Trump, „człowiek prosty”, się podobno wqrwił.

    Widać, że dla ciebie prawicowość, to współżycie biznesowe z KaKa.
    I kłamstwa, kłamstwa, diabeł za skórą.

    ‘quentinie.t’, wstydu nie masz, takie głupstwa piszesz i do tego mądrzejszych od siebie próbujesz obrazić.

  550. @tejot, 15:43
    Otóż to, ‘tejocie’!
    PS
    Nie czujesz braku wieśka59?

  551. @Lewy
    Najpierw wkleiłem swój post, teraz czytam „od zadu” i widzę ciebie, Żabojadzie.
    To dobrze, że wróciłeś do EP.
    Idę czytać dalej posty, może się odniosę.
    Nara

  552. Banaś robi sobie jaja, czyli ściemnia, czyli drze łacha z Prezesa Polski.

    „Stanowczo oświadczam, że będę bronił niezależności i bezstronności Najwyższej Izby Kontroli jako naczelnego organu kontroli państwowej” – czytamy w jego komunikacie na stronach NIK.

    „Zmanipulowane i kłamliwe doniesienia medialne mające na celu zdyskredytowanie mojej osoby niewątpliwie stanowią formę zemsty tych środowisk, które w wyniku przeprowadzonej reformy służb skarbowych i celnych utraciły dotychczasowe wpływy na możliwość podejmowania najważniejszych decyzji w Rzeczypospolitej Polskiej.

    Banaś zadeklarował również, że pozostanie wierny Konstytucji i będzie wypełniał obowiązki „bezstronnie i z najwyższą starannością”.

    Banaś doskonale opanował posługiwanie się najważniejszą bronią PiSu – insynuacjami, kłamstwami, głoszeniem selektywnej prawdy i posługiwaniem się moralno-patriotycznymi sloganami.

    Panie Prezesie Polski, to pańska szkoła. Banaś, to jeden z najzdolniejszych wychowanków. I co mu pan zrobisz?
    Pzdr, TJ

  553. @Mad Marx, 14:09
    Doszedłem do twojego postu i czytam podobne do moich obserwacje.

    Te ‘komuchy’ Jarka na EP, według swojej zasady ‘au rebours’ próbują coś ugrać.
    Tak, jak Jarek „sama dobroć”, a Polska pod jego rządami to krynica demokracji i wolności.
    Pozdrowienia

  554. stasieku
    17 października o godz. 15:42

    Stasieku, z całym szacunkiem.
    Nasze gdybania o kwadraturze koła, co byłoby, gdyby, już dawno opisała i rozwiązała teoria gier (w wielu dziedzinach nauki) w postaci tzw. ‚dylematu więźnia’
    Opisywałem tę teorię w praktyce wyborczej tu, na blogu, tak dla poddierżania, bo przecież bez nadziei, że wpłynie tym sposobem na uznanie przez nas, że w cywilizacji dylematy osobiste w grę w społeczeństwo rozwiązują nauki a nie emocje.
    Niewiele mam do dodania, poza raz jeszcze: w sytuacji nieprzewidywalnych osobiście zachowań społecznych w grze, do której chcemy usiąść, nieznajomość reguł nie uzasadnia ich iognorowania. Skutek przewidywalny.
    Praktycznie, w układzie wyborczym jaki mial miejsce, niezależnie od wszelakich gdybań co do innych, wszystkim wygraną przynosi tylko trzymanie się jednej taktyki, właśnie dlatego, że nie wiemy, co zrobią inni.
    Trochę jak trzymanie się przez partnerów zasad licytacji w brydżu, o ile nie zakładamy, że druga strona gra w pokera.
    Trud wynajdywania koła jest o tyle znojny, co bezcelowy wobec braku świadomości, że funkcjonują kołodzieje… hi hi.
    Pozdrawiam niewyniośle, a z troską o nas.

    Nb polecam koment z NaTemat:
    Schetyna wystawiony do „odstrzału”? Zakulisowe informacje o planie Tuska

  555. @Rosa91b, wczoraj 23:06
    Szanowna Roso91b, wg ‘Nefer’, zaimki z dużej litery należą się zmarłym.
    Jeszcze Polska (…) póki my żyjemy!
    ‘stasieku’ to kupił i będzie się tego trzymał.
    Tak, jak nicków z małej litery, nawet po kropce, skoro sieć tak ma.

    Jestem ‘Roso91b’ po kilkudniowym, intensywnym czytaniu perełek/zaległości.
    Często, podczas czytania, mam łzy w oczach, tak się na starość „wzruszam czcionką”.

    Mam podobne obawy dot. literatury, piszesz
    ”Wpływ nowych technologii zdeformuje/zmieni na tyle psychikę ludzką, że słowo pisane w obecnej formie trafi do lamusa historii.
    ale pocieszam się, że to nas nie dotyczy.

    Najserdeczniejsze pozdrowienia.

  556. tejot
    17 października o godz. 16:10

    Czytam te oświadczyny jak kolejne kazanie proboszcza na mszy.
    Retoryka, wiarygodność, spójność czy wreszczie stojąca za tym ekscesem aksjologia i teologia są identyczne.
    Przesłanie dla nieoczadzonego jest jedno.

    Banaś, a przez niego piss mówi nam:
    …mam władzę i z jej mocy siłę nad wami; mogę wywrócić wszystkie znaczenia i normy na ich przeciwieństwo, a im bardziej jawnie i kłamliwie, tym bardziej siły mojej a waszej bezradności w mej mocy dowodzące….

    Nie inaczej gada ksiądz i nie inna konstrukcja przesłania z blogowych arogancji łubińsko-pissowskich trolli.
    Bo tak jak rada parafialna fasadą rytuału na ołtarzu, tak regulaminy fasadą społeczności biorącej udzial w blogu.
    Pomstowanie czy przekonywanie polemikami umacnia tylko poczucie siły i bezkarności.

    Co będzie z tak porwanym przez zamachowców NIKiem – nie wiem, podobnie jak z Polską.

  557. Stasieku (ad 15.42),
    z Twoją konkluzją się w zasadzie zgadzam, choć z argumentami-założeniami jakie wymieniłeś niekoniecznie. Nie stoi to w sprzeczności z logiką ponieważ wg niej z fałszywych przesłanek może wynikać wszystko, zarówno trafne jak i nietrafne wnioski.

    Do czego mam zastrzeżenia:
    – piszesz: – Donald T. w 2005 uwierzył sondażom, wdzięczył się (tak, jak teraz się wdzięczy) i przegrał prezydenturę..
    Otóż moim zdaniem wybory prezydenckie przegrał ponieważ okazał się wredną szują zamieszaną w prowokację przeciwko (zdaniem jego obozu) najgroźniejszemu przeciwnikowi, Cimoszewiczowi, co wykonali b. funkcjonariusze neobezpieki, Raduchowski-Brochwicz z Miodowiczem, kumple Tuska;
    – Bronisław K. (ps. Bul) przegrał ponieważ jego obóz w arogancji swojej przekonał go, że nie ma z kim przegrać a kampanię zrobili mu nieudacznicy i amatorzy na których PO ze Schetyną opiera się do dziś (cymbalizm postępowy);

    Co do reszty Twych argumentów nie mam jakichś mocnych zastrzeżeń.

    Natomiast w 100% zgadzam się z wnioskiem, że suma punktów procentowych się nie doda, gdy się upcha kolanem wszystkich do jednej kupy. Trzeba ludziom dać szanse wyboru aby ruszyli dupska do urn. Moim zdaniem Gekko błądził nawołując do głosowania na KO, bo jedynym argumentem było jego przypuszczenie, że należy upchać kogo się da w „antypis”. To żaden wybór np. dla mnie, bo ja chciałem głosować „za” a nie „przeciw”. Zróżnicowanie na opozycji przyniosło jej wynik lepszy niż miałaby upchana jak w wyborach do PE. Nie jest też do końca tak, że jednoczenie się nie daje profitów (ale nie upychanie na siłę). Taką premię dostała „Lewica”, co potwierdził dwucyfrowy wynik. PiS nie poprawił rezultatu ponieważ tym razem „zmarnowało się” mniej niż 2% a w 2015 ponad 16%! – a D’Hondt jest tym hojniejszy dla zwycięzcy im więcej jest głosów „zmarnowanych”.

    Opozycja wyborów nie wygrała ale PiS wyniku nie poprawił i powoli zaczyna się dla niego „czarna dupa”. Jeśli podstępem i bezpieczniackimi metodami nie uda się im opanować senatu, to mają przesrane. Gowinowcy i ziobrowcy mają siłę na utworzenie klubów poselskich i już zaczynają „prezesu” dyktować ceny na rżnięcie. Prezesa kolana bolą, to uklęknąć przed zdrajcą Gowinem nie może i byle”jakich” ziobrystów na naukę języka wysyłąć. Gangster stręczyciel którego „wyniósł” na szczyty pokazuje „prezesu” środkowy palec demonstrując, że ma go głęboko w dupie razem z koalicjantami i Pinokiem. Sędziowie TK, pisowscy, nawet dublerzy strzelają fochy i z każdego kąta wylewa się syf, którego nawet taki polityczny geniusz (wg Mauro) jak Kaczyński nie opanuje.

    Teraz opozycja powinna wykupić czas antenowy w telewizjach, nawet Qrwizji i do wyborów prezydenckich pokazywać nominatów Adriana, jak ten wręcza im nominacje, Banasiowi, Chrzanowskiemu, Glapińskiemu, Przyłębskiej i paru innym. Dzień w dzień.

  558. tejot
    17 października o godz. 15:13

    Wow!
    Dodałbym, że gra w cwaniaka, jak to opisujesz, możliwa jest tylko gdy cwaniactwo jest na tyle reprezentatywne dla podglebia, że opłaca się ryzyko przegięcia, dla przejęcia władzy.
    Od tej chwili gra już tylko siłowa, w uzurpatora nad fornalami.
    Kaczyński nie jest wbrew jego mniemaniu graczem, a naturszczykiem; gdyby nie zmiana stolika gry (i ewolucji postrzegania stawki) przez Tuska na brukselski, nigdy, przenigdy nie uzyskałby masy krytycznej.
    W grze na cwaniactwo Tusk tym ruchem nie tylko przebił Kacza po stokroć, ale, co jest największym powodem do nienawiści, udowodnił, że cały kapitał cwaniactwa kaczego, jedyny dorobek życiowy, byle haratacz w gałę może wyuczyć sobie i przebić w kilka lat…
    Pozdrawiam.

  559. @jobrave
    Zauważyłem z życzliwością, że masz podobne uczucie skrępowania w chwilach „rozwolnienia blogowego”.
    Miewałem, mam to samo. Jak mnie nachodzi i wiem, ze niektórych przynudzam, czuję się nieswojo.

    Ale ‘jobrave’, zapewniam cię, że twoja pisanina jest znakomita, ciekawa, dla mnie możesz pisać „wyłącznie”.

    Opisałeś swoje „bałaganiarstwo” i kilka cech dojrzewającego ‘młodego’, którego kobieta przestaje po jakimś czasie lubić.
    Znam cię tylko z blogu i zauważyłem u ciebie w wymianie poglądów z ‘maćkiem.g’ nt kosztów wynajmu, zgoła inżynierską poprawność.
    ‘maciek.g’ pisze ‘wynajmuję komuś kawalerkę za XXXX zł’ i nie podaje, czy w tej kwocie, którą inkasuje, są media i admin., a ty, precyzyjnie, określasz osobno te dwie pozycje.
    I gdzie tu bałaganiarstwo?!

    Powiesz, ‘stasieku’, co innego skarpety pod łóżkiem, co innego porządek myśli.
    To właśnie, w ramach poobiednich komplementów, chciałem ci powiedzieć.

    Najserdeczniejsze pozdrowienia
    PS
    ‘stasieku’ wynajmuje 39m2 na Stegnach, inkasuje 2 100zł/mie, w tym jest 1 400 czynsz i 700 zaliczka na media i admin.

  560. @legat, 16:44
    100/100!
    Dobrze, ze dodałeś Bula i obrzydliwość ekipy Donalda w walce z Włodzimierzem C.
    Jeśliby Donald powiedział, że o tym nie wiedział, to po niedawnym zeznaniu Zera, że o akcji hejterskiej Piebiaka nie wiedział, skojarzyłbym sobie pewne cechy ‘mężów stanu’.
    Ukłony

  561. legat

    Miałeś rację pisząc, że wybór Marszałka Seniora nalezy do prezydenta – z grona najstarszych posłów.
    Przy okazji, biorac pod uwagę dyskusję nad przyszłym marszałkiem seniorem, sprawdziłem jego możliwości w regulaminie sejmowym.

    Biorąc pod uwagę dotychczasową praktykę parlamentarną PiS jak i jego podejście do prawa, w tym przypadku regulaminu Sejmu, owe możliwości mogą sprowadzać się do zwłóczenia z otwarciem kadencji nowego sejmu. Może to osiągać na skutek dwóch sztuczek – zaniechania zaprzysięzania wybranych posłów lub uniemozliwienia wyboru nowego marszałka. Zresztą pierwsze może się łączyć z drugim.

    Zaznaczam, że powyższe nie jest moją interpratacją regulaminu sejmu tylko próbą odczytania tego regulaminu z pozycji PiS – np klasyka jakim był poseł Piotrowicz.

  562. legat
    17 października o godz. 16:44
    A ja zgadzam się z Tobą w 100%, nawet z tymi poprawkami wobec stasieku.
    Przyjemnie się czyta dobrą analizę.
    Ukłony

  563. legat
    17 października o godz. 16:44
    ….Moim zdaniem Gekko błądził nawołując…

    🙂 Jeśli ktoś tu bładził to tylko nauka, zawitając pod strzechy…
    Dowód jest empiryczny: wygrana kacza, a kontrdowód, co byłoby gdyby – nie do przeprowadzenia.
    Skądinąd, trzeba też ustawiać koalicje na filarach, a nie sprzecznościach.
    Tego, że warto, dowodzi akurat trójka trujków pod szyldem ‚lewicy’.
    😉

  564. @Gekko, 16:32
    Z całym szacunkiem: pisz mnie z małej, OK?
    Teorię gier liznąłem kiedyś, ale w tym przypadku nie musiałem sobie nic przypominać.
    Twoje cierpliwe przypominanie zasad D’Hondta miałoby większy sens, gdyby KO poszła w pakiecie z PSL i Lew i sondaże dla PSL i Lew nie gwarantowały 5%. Lewica (Razem) po dupodajstwie w 2015 zrozumiała, że można stworzyć strukturę, której próg wyborczy jest 5%, to samo PSL i Kukiz zrozumieli.
    Ponieważ, od dawna, sondaże tych dwóch ugrupowań/koalicji były optymistyczne, Grzesio cierpliwie walczył o „dominację w opozycji” a nie o zwycięstwo i to widzieli K-K i Kukiz, nawoływanie do głosowania na KO uważałem za mało zasadne. Wolałem plebiscyt ideowo/programowy.

    Nieszczęsny Biedroń chciał się niby sprawdzić w wyborach do PE, a jak się sprawdził, to złamał słowo i stracił dla Lewicy 2-3%.
    Ale tak, czy owak, Lewica ma głos sejmowy, będzie walić w KaKa, ośmieszać XIX wieczne projekty obyczajowe, zdobywać młody elektorat. Mnie to raduje, bo od Grzesia tylko Brejza miał cojones i pewnie dlatego Grzesio Brejzę wstawił do Senatu, gdzie „zaduma i rozsadek”.
    Ukłony

  565. Gekko,
    napisałem – „moim zdaniem”. Mogę być w „mylnym błędzie” .
    Nobod’s perfect.
    Nawet ja. Nie jestem jakiś kłutas krówski.

  566. Gekko
    17 października o godz. 17:08
    Też byłem za KO, bo Polska gore, więc stawiałem na tę zmurszałą przeszkodę, jaką była dla pisu KO. Ale też nie uważałem , że podział armii na trzy eszelony był oslabieniem całej anypisowskiej armi. Legat ma racje i stasieku, że 2+2+2 może się równać 5 a nie 6. Bo gdyby katolubni pslowcy mieli głosować na grzesznego „pedała” Biedronia, to by się wzdrygnęli, a niejeden zandbergowiec nie chciałby być razem z Ujazdowskim. Taka zbyt rozkraczona koalicja mogłaby wypluć tych wzajemnie nie znoszacych sie ekstremów. Mogloby nawet zamiast 6 byc tylko 3.

  567. stasieku
    17 października o godz. 17:17

    Istotnie, odruchowo poszło z dużej litery, będę się pilnował, przepraszam.

    Co do rzeczy, w ogóle nie pisałem w analizie o metodzie D’Hondta (inni zrobili to lepiej) i w ogóle nie o nią tu chodzi.

    Natomiast pisałem o skutecznym osiąganiu celu w warunkach kooperacji konkurencyjnej z krupierem, czyli o grze o sumie niezerowej w dylemat więźnia.

    Tym celem, którego dotyczy metoda i do którego metody osiągania agitowałem, było powstrzymanie wladzy piss.

    Ty w postach i ostatnim akapicie tego do mnie, wymieniasz zupełnie inne cele udziału wyborczego i konstatujesz z ich zaistnienia (bo przecież nie: osiągnięcia) satysfakcję.

    Kazdy więc ma to, po co na wybory poszedł.
    Z wyjątkiem tych, co grali o powstrzymanie pissu, kierując się sympatiami, afiliacjami, gdybaniami i widzimisieniami, czyli tym, co umieją, dostając to co im naszykowano.

    Znalezienie w tym satysfakcji to cecha charakteru której ogromnie innym zazdroszczę.

    pozdrawiam cię więc, stasieku samymi małymi, z wielką sympatią… uczuciową

  568. Bar Norte

    Rzeczpospolita kolesiow przespala dotacje Unii Europejskiej na warszawskie koleje podmiejskie
    na sume 50 milionow euro.
    https://www.rp.pl/Koleje/191019373-PESA-traci-kontrakt-za-310-mln-zl.html

    Na szczescie prezesi maja limuzyny, wiec to ich nie dotknie.
    Za sabotaz gospodarczy panstwa – praca w schronisku dla bezdomnych.

  569. Lewy
    17 października o godz. 17:19

    Lewy, przeczytawszy z uwagą Twój post, dostrzegam i rozumiem podejście motywowane ‚racjami’ opartymi na ‚gdyby’ i ‚może’.
    Osobiście, o racji podejścia wnioskuję z wyniku podchodzenia.
    Podejrzewam się w tym o skrzywienie zawodowe, zupełnie parabolne do w/w racji i ich wyników.
    Rzecz w tym, że kraj koegzystencji różnych racji zastępujących wiedzę i osiągnięcia, to nie jest kraj do uczenia ludzi uczonymi, przynajmniej nie: skutecznie.
    Czego z pewnością akurat Tobie nie musze wyjaśniać, więc zamiast słów dalszych, a niepotrzebnych, przesyłam naprawdę serdeczne pozdrowienia, dla ducha, a zdrowia dla ciała.

  570. legat
    17 października o godz. 17:19

    Jasne że możesz być w błędzie, a ja z kolei nie na ten temat pisałem.
    Suma uprawnionych błędów i niesympatycznych poprawności lokalizuje nas zbiorowo tam, gdzie jesteśmy jako kraj i społeczeństwo.
    Każdy na swoim, z racją i błędami.
    Świat zaś dla nas czeka w niebie.
    Pozdrawiam.

  571. Małgośka wycofuje swój sęk.

  572. „Dekalog zwycięstwa i przegranej”

    Chyba ten tytuł byłby odpowiedniejszy, bo dwa punkty „dekalogu Passenta” dotyczą opozycji, która przegrała. W tym przegranej dla Polski, bo przyszłość pod PiSem nie zapowiada się obiecująco mimo całego wora obietnic prezesa Kaczorka przy rozłażącym się budżecie bez trybu, widocznym spowolnieniu i narastającej inflacji. A to nie koniec zagrożeń wiszących nad pisowskim państwem dobrobytu.

    Jeśli Polska ma wygrać wreszcie z PiSem, to jakimi metodami? Patrząc na scenę polityczną nie znajduję wskazówek, o odpowiedziach szkoda marzyć. Główna partia opozycji KO (wobec PO+NO w 2015) straciła 32 mandaty, choć dostała ćwierć miliona głosów więcej. Nie wiadomo, co dalej, jaka wizja i narracja, jaki program i jakie przywództwo? Kto kandydatem na prezydenta? Lewica niby zwycięska, ale jakże słaba, dla elektoratu ciągle nieprzekonująca.

    Jeszcze czarniej widzę polski elektorat. Jest podzielony od socjalistycznych marzycieli poprzez zwolenników kapitalizmu bardziej lub mniej wyczynowego po wolnorynkowych korwinistów. Od wojujących klerykałów i nietolerancyjnych prolifowców poprzez libertynów po zażartych wojowników z wszelkim przejawem religii. Od niezłomnych nacjonalistów po europejczyków pełną gębą. Jak następca prezesa Kaczorka miałby te masy, ten lud boży lub bezbożny, przedsiębiorczy lub roszczeniowy, wykształcony lub ciemny wziąć za łby i pociągnąć za sobą, w którąkolwiek stronę.

    Nieciekawie się rozwija nad Polską i wszyscy moi krajowi rozmówcy w ciągu dwóch tygodni to potwierdzili, a po wyborach kilkoro jest w panice. I jak ja mam ich pocieszyć?

  573. kooperatywaMandragon

    „Rzeczpospolita kolesiow przespala dotacje Unii Europejskiej na warszawskie koleje podmiejskie na sume 50 milionow euro.”

    Tu trzeba dodać, że owa „Rzeczpospolita kolesiów”, jak pan to ujął, to państwowe przedsiębiorstwo PESA (tzw „srebro rodowe”), która na czas nie dostarczyło wynikających z umowy o dotację unijną skladów pociągów.
    Aktualnie właścicielem PESA jest Polski Fundusz Rozwolju – oczko w głowie premiera Morawieckiego.

    Szczegóły za Wiki:

    „7 listopada 2017 Pesa podpisała z konsorcjum banków na czele z PKO BP umowę kredytową na 200 mln zł. Konieczność zaciągnięcie kredytu wynikała z problemów z płynnością finansową uniemożliwiających realizację pozyskanych kontraktów i problemy z uzyskaniem gwarancji ubezpieczeniowych niezbędnych do podpisania nowych umów. Powodami braku płynności finansowej były m.in. straty i kary związane z realizacją zamówień z poprzedniej perspektywy unijnej, znaczny spadek liczby zamówień w latach 2016-2017 oraz załamanie kursu rubla. Warunkiem udzielenia kredytu było pozyskanie nowego inwestora, którym ostatecznie został Polski Fundusz Rozwoju. 25 maja 2018 Pesa i PFR wstępnie parafowały umowę inwestycyjną zakładającą nabycie 100% udziałów Pesy przez PFR. 25 czerwca UOKiK wydał zgodę na przejęcie Pesy przez PFR, a ściślej przez Fundusz Inwestycji Polskich Przedsiębiorstw Fundusz Inwestycyjny Zamknięty Aktywów Niepublicznych (FIPP FIZAN). 17 lipca Pesa i PFR podpisały umowy inwestycyjną, w ramach której PFR przejął 99,8% udziałów w Pesie oraz zobowiązał się do dokapitalizowania spółki w kwocie 300 mln zł. Do września 2018 PFR zainwestował w Pesę 200 mln zł. 29 października Pesa podpisała porozumienie kredytowe z konsorcjum banków i ubezpieczycieli, które przewiduje udzielenie kredytu w wysokości 1,2 mld zł.”

  574. @ teo
    17 października o godz. 17:59

    Główna partia opozycji KO (wobec PO+NO w 2015) straciła 32 mandaty, choć dostała ćwierć miliona głosów więcej.

    Bardzo trafne spostrzeżenia.

    Dla jednych – niezauważalne z wyrachowania bo nie o to im chodziło by wygrać, dla innych – niewidoczne ze wstydu nad nagą prawdą o ‚mądrości’ po szkodzie.

    Dla wszystkich – gromadzące struchlałych pod sztandarem „nic się nie stało” i z nadzieją na „najweselszy barak”, chociażby w Sejmie, skoro nie na jawie.

    I nożyce się odezwały:
    „…@KLubnauer: Jeżeli przyjrzymy się temu, ile w sumie uzyskały KO, Lewica i PSL, to mamy ok. 900 tys. więcej głosów niż PiS. My nie przegraliśmy z werdyktem wyborców, przegraliśmy z metodą D’hondta…(sic!)”

    Gdyby głupota cytowanej wypowiedzi była lżejsza od dołującego nadawczynię cynizmu i obłudy, pańcia fruwałaby ponad wszelkie poziomy rodzimej inteligencji poszkodowej
    – – –

  575. Gekko,
    Ten pan w kabinie traktorowej jest jednym z bohaterów reportażu TVN24, emitowanego dwa lata temu w tejże tv, którym kilkakrotnie próbowałem zainteresować blogowiczów, bez responsu niestety.
    A reportaż opowiadał o mieszkańcach miasteczkach Tykocin, którzy w wyborach 2015 gremialnie zagłosowali na PiS ( 80 proc. poparcia), może nie tyle reportaż opowiadał o nich, ile oni opowiadali o sobie, głównie o tym, dlaczego głosowali na PiS.

    Teraz zdradzę pewną tajemnicę: To właśnie tykocinianie zainspirowali mnie do stworzenia postaci Mietka Pisieluka – Polaka Katolika, można rzec, że oni go poczęli, a ja go – tu dodam, że z obrzydzaniem- urodziłem.
    Wszystko, co poniżej napisałeś o suwerenie, idealnie trafia sedno i może robić za prolog w obszerniejszych rozważaniach na ten temat.
    Nb. noszę się z zamiarem wpuszczeniem Mietka w przestrzeń multimedialną, uczynienia zeń jutubera.

  576. stasieku
    17 października o godz. 16:50,
    Dzięki bardzo za życzliwość, zrozumienie, komplimenta i wsparcie.
    Co prawda nikt mi jeszcze nie wypomniał, że za dużo mnie, że za często się produkuję, ale ja sam miewam wątpliwości, co do tego, czy czuję proporcje. Być może ma to związek z wychowaniem. W domu uczono mnie i braci, by żeby się nie pchać, nie rozpychać, nie narzucać się, bo to nie jest „comme il faut”, czyli że buractwo to jest. Przestrzegano mnie również, a najbardziej mama, żebym nie robił w tym, czy innym towarzystwie za wesołka, bo miałem takie inklinacje (i obawiam się, ze mam nadal) i pewnie stąd bierze się ta moja niepewność co do tego, czy zachowuję się nieprzesadnie, egocentrycznie (egocentryzm wytykała mi moja polonistka, znakomita, niebanalna pani – między innymi za to, że wszelką cenę próbowałem zwrocić na siebie uwagę, poprzez np. używanie wulgaryzmów w wypracowaniach, oraz kontrowersyjne tezy – miała zresztą rację, zależało mi na tym, żeby być na językach).
    Od czasu, do czasu czynię tu osobiste wyznania, ale ich osobistość dostrzegam dopiero po kliknięciu „opublikuj” i teraz też się tego nie ustrzegłem. 🙂
    Dzieje się tak, bo piszę spontanicznie, nie deliberuję nad każdym zdaniem, więc w pewnym sensie bez samokontroli, dopiero po powtórnym przeczytaniu, czego na ogół staram się nie robić, bo często się wtedy wstydzę, bo widzę, że mogłem inaczej, lepiej albo i w ogóle. Siadam i piszę.

    Chodzi też o dobry smak, o jego granice. Wydaje mi się, że ich nie przekroczyłem, choć wytknięcia były, ale to akurat ze strony tych blogowiczów, którzy sami notorycznie te granice przekraczają. Inna sprawa, że te granice się przesunęły. Dziś trawimy, gorzej lub lepiej, to, co jeszcze kiedyś na samą myśl o tym wywołałoby womity.

    Jeśli chodzi o mnie, to nie mam nic przeciwko osobistym wyznaniom, albowiem dzięki nim awatary stają się bardziej ludzkie, nawet wówczas jeśli owe wyznania niekoniecznie pokrywają się z prawdą. Nb. ja sobie te awatary wizualizuję i myślę, że fajną, choć może trochę dziecinną zabawą byłoby gdybyśmy pewnego dnia udostępnili sobie nawzajem swoje wyobrażenia poszczególnych awatarów. 🙂

    Miało być jeszcze o bałaganiarstwie i inżynierskości, ale za dużo już tych grzybków., barszczu prawie nie widać. Może później, bo „Miej proporcjum mocium panie (jobrave)”. 🙂

  577. jobrave
    17 października o godz. 21:53

    Sorki, że się wtykam, ale mam dwie kwestie:
    a/ odpowiedziałem na post do mnie już w nowym wątku
    b/ …gdybyśmy pewnego dnia udostępnili sobie nawzajem swoje wyobrażenia poszczególnych awatarów…
    Do diaska, miałem ten sam pokus, co więcej to zrobiłem, bez zamiaru publikacji…;)
    Nb wszystko co piszesz do stasieku (słowo w slowo, imho) – szczyra prawda o…osobowości, którą jak widzę w sporej mierze dzielimy – jobrave i gekko.
    Skądinąd, dystans do socjalizacji blogowej… mnie pomaga, ale to nauczka z LA (bloga, nie miasta).
    Pozdrawiam.

  578. @Symetryczny
    Co się stało z naszymi postami po godz.14 bliżej 15?
    Zniknęły jak sen jaki zloty.
    Nie ma również mojego komentarza – laurki do wpisu @guzdry, który również zniknął.
    Why?!

css.php