Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

6.07.2006
czwartek

Sygnał ostrzegawczy

6 lipca 2006, czwartek,

Fakt bez precedensu – wszyscy poprzedni ministrowie Spraw Zagranicznych Polski od 1989 r. ogłosili wspólne oświadczenie, wyrażające “niepokój i zaskoczenie” z powodu odwołania spotkania na szczycie Trójkąta Weimarskiego.   

W oświadczeniu czytamy:

“Trójkąt Weimarski powstał 29 sierpnia 1991 roku z inicjatywy ministrów spraw zagranicznych Polski, Niemiec i Francji i miał na celu zacieśnienie współpracy Polski z krajami, które miały decydujący wpływ na rozwój sytuacji politycznej na kontynencie europejskim po II wojnie światowej. Trójkąt Weimarski był instrumentem umacniania międzynarodowej pozycji Polski i zapewniania jej wpływu na politykę europejską.   

Ścisła współpraca z Niemcami i Francją, kluczowymi partnerami Polski w UE, leży w najlepiej pojętym interesie naszego kraju. Współpraca ta nabiera szczególnego znaczenia w sytuacji, gdy Europa i Polska stoją przed nowymi wyzwaniami, a Polska jest szczególnie zainteresowana współkształtowaniem polityki wschodniej Unii. Odwołanie spotkania na szczycie bez bardzo istotnej przyczyny jest lekceważące wobec partnerów. Należy żałować, że doszło do odwołania spotkania. Wypada życzyć sobie, aby spotkanie nastąpiło jak najprędzej. Nie kto inny jak właśnie Polska potrzebuje współpracy w obrębie Trójkąta Weimarskiego.  

Dariusz Rosati, Bronisław Geremek, Adam Daniel Rotfeld, Władysław Bartoszewski, Andrzej Olechowski, Włodzimierz Cimoszewicz, Stefan Meller, Krzysztof Skubiszewski.”   

Wspólne oświadczenie wszystkich byłych ministrów SZ należy uznać za wyraz troski o politykę zagraniczną naszego państwa, która znajduje się w kryzysie. Dowodzi, że dobrze pojęta troska o kraj potrafi połączyć ludzi o tak różnych rodowodach jak Bartoszewski i Cimoszewicz, Skubiszewski i Olechowski. To dobrze, że są autorytety, które – zaniepokojone sytuacją, w jakiej znalazła się nasza polityka zagraniczna – potrafią zająć wspólne stanowisko. W Polsce, gdzie trwa nieustająca wojna, gdzie jest podsycana atmosfera nieufności i oskarżeń, znajduje się grono najwybitniejszych fachowców, którzy dają wyraz swojemu zaniepokojeniu ponad podziałami. A jest się czym niepokoić.

Koalicja rządząca w Polsce, delikatnie mówiąc, nie składa się z euroentuzjastów, są w niej dwie partie antyunijne i jedna, która niejednokrotnie podnosiła swoje zastrzeżenia wobec projektu europejskiego. Jest to koalicja, która odnosiła się bez entuzjazmu do Trójkąta Weimarskiego. Jest to koalicja, która akcentuje przeszłość i tradycyjnie pojmowany interes narodowy, bardziej niż współpracę dla przyszłości, ponad podziałami. Odwołanie w ostatniej chwili przez Polskę – najsłabszy wierzchołek Trójkąta – spotkania na szczycie, i to w rocznicę jego utworzenia, jest zdumiewające. Wszak to Polska przede wszystkim potrzebuje przyjaciół w Berlinie i w Paryżu, żeby tworzyć wspólną politykę energetyczną, wspólną politykę wschodnią, zwłaszcza wobec Rosji, żeby forsować nasz punkt widzenia na przyszłość Unii, żeby przypominać, że jesteśmy Europejczykami i sojusznikami Stanów Zjednoczonych.

Oświadczenie byłych ministrów dotyczy co prawda tylko Trójkąta Weimarskiego, ale należy pamiętać, że tacy ludzie jak prof. prof. Geremek, Rosati, Bartoszewski, Meller, Skubiszewski należą do elity europejskiej, przebywają na co dzień w Brukseli i w innych stolicach europejskich, musza odpowiadać na pytania “Co się stało? Dlaczego? Jak się czuje wasz prezydent? Czy możliwe, żeby szczyt zerwano z powodu jednego artykułu w niemieckiej gazecie?”. Byli ministrowie spraw zagranicznych, lepiej niż my, w Polsce, czują nastroje wokół naszego kraju, niektórzy byli świadkami podejmowania rezolucji Parlamentu Europejskiego, zaliczającej nasz kraj do tych, w których narastają zjawiska niekorzystne, inni muszą wyjaśniać, kto to jest Maciej Giertych – entuzjasta generalissimusa Franco, jeszcze inni muszą wyjaśniać drastyczną wystawę antyaborcyjną, ustawioną przez prawicowych eurodeputowanych polskich w kuluarach instytucji europejskiej.  

Jeżeli do tego wszystkiego dodamy święte oburzenie najwyższych czynników polskich z powodu miejscami niefortunnego artykułu w niemieckiej gazecie, i porównanie go do hitlerowskiego “Stuermera”, to w sumie otrzymujemy obraz niepokojący. Nie powinno to być zaskoczeniem. Spełniają się buńczuczne zapowiedzi przywódców PiS, że czasy polskiej uległości i poklepywania po ramieniu się skończyły, nadchodzi czas obrony polskich interesów. W obronie tych właśnie interesów wystąpili byli ministrowie. Oczywiście, będą oskarżani o zdradę narodową, o machinacje lewicy, która otumaniła pp. Bartoszewskiego i Skubiszewskiego, o działania na szkodę zagranicy, o pranie brudów na forum europejskim i inne o grzechy. Ale trudno dziwić się byłym ministrom, że reagują, kiedy ich wspólny dorobek jest dyskredytowany i trwoniony, a także, iż chcą pokazać, że obok oficjalnej istnieje jeszcze inna Polska.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 149

Dodaj komentarz »
  1. Cytuję za PAP: „Klub Parlamentarny PiS chce, by minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro rozważył wszczęcie postępowania wyjaśniającego czy autor
    artykułu w niemieckim dzienniku „Tageszeitung” dopuścił się
    znieważenia lub poniżenia prezydenta Lecha Kaczyńskiego.” Zrozumiałbym błąd naszej dyplomacji, każdemu może się zdarzyć, ale jeżeli się w tą skrajnie niepoważną decyzję dalej brnie i podejmuje kolejne działania to nazywam to najzwyczajniej głupotą.

  2. Szkoda ze pis nie wyciagnie wnioskow z calego tego zamieszania – kolejny raz oplue kogos tym razem wszytskich bylych szefow dyplomacji – przykro mi ze „troska o panstwo” tak wyglada…

  3. Panie Danielu
    Słusznie pan pisze o powodach powstania tego listu.
    Oczywiście, z drugiej strony, żaden z byłych ministrów SZ nie należy do rządzącej formacji, wszyscy są obecnie w opozycji. Oczywiście, prawem i przywilejem i obowiązkiem opozycji jest krzyczeć, gdy rządzący źle czynią. A że przy tym coś ugrają…

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Teraz prokuratura zajmie się sprawą o znieważenie, być może wystąpi o ekstradycje albo wypuści w głąb dawnej Rzeszy GROM bądź Rutkowskiego. A może posła Gosiewskiego w przebraniu zakonnicy żeby zlokalizował wrednego nazistowskiego pismaka, który niechybnie ukryje się przed każącą ręka Ziobro. Tak czy inaczej dni niemieckiego „szmatławca”są policzone. Albo go zamknie frau Merkel albo oficjalnie na placu Piłsudskiego śpiewając rotę zrobi to premier Kazimierz ( Prezes Jarosław nie może bo nie za bardzo umie śpiewać) W ten sposób TAZ nie będzie mógł nic publikować bo nie od dziś wiadomo, że bez pozwolenia polskich władz nic w Niemczech dziać się nie może.

  6. Trójkat Weimarski – w dotychczasowych swych dokonaniach jawić się musi jako listek figowy wielkomocarstwowej poltyki Francji i Niemiec wobec biednej i unurzanej w swych kompleksach Polski. A jakiegoż to formatu decyzje i postanowienie podjęte przez to trójstronne forum wymiany światłych idei politycznych warte są choć akapitu w najnowszej historii Europy? Czyżby mialaby to być wzmianka o tym jak prez. Chirac pokazuje nam miejsce w szeregu („Polacy niech lepiej siedzą cicho”), a moze zapewnienia kolejnych kanclerzy niemieckich, że interes Polski lezy Niemcom głeboko na sercu (czyt. dopóki tylko Niemcy mają z tego jednostronne i wymierne korzyści – gazrura po dnie Bałtyku, bo czego oczy nie widzą, tego Polakom nie żal…) I nad czym tu się rozwodzić. Pytanie zasadne brzmi: Jaka jest rola listków figowych typu Trójkąt Weimarski w utrzymywaniu maluczkich w błednym przeświadczeniu o ich domniemanym wpływie na losy Europy? Prosze o odpowiedzi dobrze poparte stosownymi przykładami.

  7. Panie Danielu .. komentarz trafiony w ’10’.

    Tak malo jest w Polsce troski o wspolne dobro o wspolna przyszlosc. Ten, chyba bez precedensu list, powinien byc iskra, by ‚myslacy’ ludzie, niezaleznie od sklonnosci kierunkowych, wreszcze sie obudzili z tego letargu, ze nie jest tak zle, ze jakos to bedzie. Jestesmy na bardzo groznym zakrecie w naszej historii, a i tak juz jestesmy na koncu peletonu. Moze rzeczywiscie czas powiedziec ‚stop wariatom drogowym’.

    Dlaczego w zaden sensowny sposob nie reaguje opozycja ? Czy moze miec lepsza platforme, do pietnowania i krytyki tego co sie dzis dzieje, niz w chwili obecnej ? Dlaczego panow Tusk, Rokita, Olejniczak, Pawlak etc. nie stac na trafna krytyke ? Jakim sa wzorem ? Jakimi liderami ? Od obecnej koalicji wiemy czego sie spodziewac. Ich juz nie ma co krytykowac, to tylko bicie piany. W jakis sposob trzeba zmobilizowac opozycje, bo to najglosniejszy ‚glos’ nam wyborcom teraz dostepny.

    Opozycjo wez przyklad z ministrow .. ‚Lacz sie !!’

    Wierzejski poucza prof. Bartoszewskiego ??!? Czy nie ma dna tej studni ?

  8. Czytelniku
    Jeżeli aż siedmiu ministrów pochodzących z różnych opcji politycznych zdołało uzgodnić wspólny tekst wyrażający zaniepokojenie, to moim zdaniem zdecydowanie chodzi im o coś wiecej niż o grę. Tak to jest, że ludzie, którzy mają prawdziwy instynkt państwowca potrafią wznieść się ponad podziały w momentach naprawdę ważnych. A to co się dzieje o wiele za daleko przekroczyło granice błędów popełnianych przez nowicjuszy. a już zupełnie niepojęte jest to, że nikt z rządzących nie zamierz w sprawie listu ministrów zająć stanowiska. Obawiam się, że jeszcze mogą się doczekać najazdu prokuratorów z zarzutem zdrady państwa.

  9. Prezes Kaczynski niedawno ogłosił ” Odzyskaliśmy Ministerstwo Spraw Zagranicznych ” Poza moją wyobrażnią bylo do dzisiaj , że tak szybko powstanie sytuacja ,iż Byli Ministrowie Spraw Zagranicznych w komplecie (zobligowani Pozycją jaką zajmowali w polskiej dyplomacji po 1989 roku) ogłosili wspólne stanowisko wobec Polskiej polityki z powodu wystąpienia alarmującej sytuacji. .Dziekujmy Im ,że tak uczynili dla dobra obrazu Rzeczpospolitej . Trzeba by zrobic wiele ,by to stanowisko dla rownowagi tez bylo znane poza granicami RP.
    ps.doszukiwanie sie tutaj prywatnego interesu ??, czytelniku! chyba pobłądziłeś w ocenie tych b. ministrów

  10. Rozumiem, że ministrowie wprzódy skontaktowali się pełni troski z prezydentem. Tak wszak powinni byliby postąpić. Stwierdzili, że symuluje i się oburzyli.

    A jakich eufemizmów Pan używa, no uśmiech na twarzy mi się maluje:
    „zaliczającej nasz kraj do tych, w których narastają zjawiska niekorzystne” – no pięknie Pan to ujął.
    „drastyczną wystawę antyaborcyjną” – a fe, takich wystaw przyzwoity Europejczyk oglądać nie powinien, taki Szympans prawa człowieka mieć powinien, ale ludzkie płody nie są do oglądania i o prawach mowy być nie może.
    „z powodu miejscami niefortunnego artykułu w niemieckiej gazecie” – a widział pan w tym artykule jakieś fortunne miejsca? Bo rozumiem, że niefortunnych jest kilka (dwa?), a cała reszta fortunna?
    „chcą pokazać, że obok oficjalnej istnieje jeszcze inna Polska” – to ciekawe, komuż to oni chcą to pokazać? I jakaż jest ta inna Polska?

    Czy oprócz tego, że coś pokazali (było takie powiedzenie – „pokazywałem, jak byłem mały”) jakiś pożytek z tego zdarzenia powstał? Wzmocniło to polską pozycję na arenie? Skłoniło prezydenta do zmiany polityki? Nadało właściwy kierunek w MSZecie? Pomogło w negocjacjach? Jakiś pożytek? Tak, jeden – osłabiło Polskę i wsparło antypolskie nastawienie. A może to zemsta za „odzyskanie MSZetu”? Dokopać zawsze należy, zwłaszcza, że idą wybory.
    Panie Danielu, Pan wie co…

  11. Niestety… Polska stacza sie… PiS i cale towarzystwo po prostu nie potrafi udzwignac ciezaru wladzy… Coz byc moze to alarmistyczne, ale Polska chyba tonie … w kazdym razie wody w lodzi jest z kazdym dniem wiecej. Ludzie, ktorzy nie potrafia sie z tym pogodzic wyjezdaja… bo jednostki niczego nie zmienia. A jak nasi politycy tak beda dalej postepowac to za 3-5 lat ubedzie Polakow, gdyz spora czesc przyjemnie inne obywatelstwo.
    Coz mysle, ze polscy politycy sami sobie ukrecili stryczek. Na zachod od Odry wlasnie sobie zdaja sprawe, ze juz dalej poblazac nie mozna…
    Smutne… ale historycznie zawsze tak bylo … az do upadku Rzeczypospoilitej… a w tej chwili to juz rownia pochyla…
    Piotr

  12. Witam i dziękuję za komentarze.
    Kris zapytuje, jaka jest rola „listków figowych”, takich jak Trójkąt Weimarski? Odpowiadam: Ta rola w dużym stopniu zależy od Polski, jeżeli będziemy obecni, jeżeli będziemy wysuwać rozsądne propozycje, np czy chcemy zwalczać gazociąg pólnocny czy się do niego przyłączać, jeżeli będziemy wyjaśniać nasze motywy wobec Rosji, czy wobec Iraku jeżeli będziemy starali się niedopuścic do tego, żeby Francja i Niemcy rozmawiały z Rosją, a nas lekceważyły, to Trójkąt będzie nie do pogardzenia. W dzisiejszym świecie trzeba walczyć o każdą mozliwośc przedstawienia swoich poglądów, zamiast się obrażać i siedzieć w domu. Wiele państw regionu mogłoby nam pozazdrościć Trójkąta, gdzia możemy rozmawiać z Francją i z Niemcami na równych prawach.
    Pozdrawiam!

    „Czytelniku”, na jakiej podstawie Pan przypuszcza, że byli ministrowie chcą „coś ugrać” i że należą do opozycji? Skubi i Bartoszewski także? Nie należy także przypisywać tak poważnym ludziom tak niskich pobudek. Warto wierzyć w ludzi, zwłaszcza tak zasłużonych, którzy wprowadzili nas do Unii i NATO.
    Pozdrawiam!
    Pozdrawiam

  13. Dobrze, że „obok oficjalnej istnieje jeszcze inna Polska”. Jest iskierka nadziei dla tych, którzy mają tę wadę, że myślą i postępują inaczej niż to teraz urzędowo przyjęte. Może to porozumienie byłych ministrów ponad podziałami stanie się przykładem i zachętą dla innych autorytetów, że można i że trzeba protestować, gdy dobre imię Polski jest narażane na szwank przez człowieka, który ma konstytucyjny obowiązek (obowiązek! – nie widzimisię) jej dobrego imienia bronić. W to, że prezydent Lech Kaczyński wyciągnie wnioski i swoje postepowanie zmieni nie wierzę. Czy jednak dalej da się „bezkarnie” uprawiać politykę opartą na osobistych urazach, fochach i kompleksach? Oby nie, ale „w Polsce, czyli nigdzie” da się, niestety (obym byłzłym prorokiem). Koszty tego poniesiemy my wszyscy, czyli suweren, czyli Naród (we people). I „ciemny lud”, który „to kupił” zapłaci za to. Taka będzie cena jego oświecenia.

  14. Panie Passent,

    Jako autor plugawych tekstów z okresu stanu wojennego ma Pan wyjątkowo słabe kwalifikacje, żeby wypowiadać się, co dobre dla kraju. Brakuje jeszcze tylko tego, aby zainicjował Pan list otwarty wszystkich pogrobowców z PZPR, w trosce o dobro kraju, politykę zagraniczną i naród.

    Mógłby Pan uczyć redaktorów Tageszeitung jak pluć na ludzi tak, aby następny razem lepiej się spisali. Na co Pan czeka? Na Berlin!

  15. Mam coraz większy niesmak to tego co polskie władze wyprawiają. Ich obrońcy rzecz jasna natychmiast zaczną węszyć spisek lub układ a sami zainteresowani już przekraczają w swoich histerycznych reakcjach granice zdrowego rozsądku (vide: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3466353.html )
    Najłatwiej jednak rządzącym krytykować wszystkich i wszystko zamiast po prostu zaproponować jakieś rozsądne pomysły na rządzenie. Zamist tego kamasze dla wszystkich dziewiętnastolatków, religijne pranie mózgu i postukiwania szabelką. I to wszystko w imię ‚godnego’ reprezentowania Polski. Żałosne.
    Niech ich wszyscy diabli.

  16. Dariusz Rosati – w latach 1980-tych byl czlonkiem PZPR i doradca ekonomicznym Mieczyslawa Rakowskiego (jak pamietamy, byl to okres niesamowitych wrecz osiagniec ekonomicznych PRL-u). W latach 1990-tych byl entuzjasta, choc nie czlonkiem (kto raz sie sparzy…), SLD, a obecnie SDPL. Niemniej gdy Rosati potepia, to trzeba sobie obficie posypac glowe popiolem. Dziwne, ze Lech Kaczynski jeszcze tego nie zrobil.

    Bronisław Geremek – swietlana postac, autentyczny maz stanu, w latach 1950-1968 czlonek PZPR (a jednak), z której wystąpił na znak protestu przeciwko inwazji wojsk Układu Warszawskiego na Czechosłowację (wyrazy podziwu), nagrodzony Wielkim Krzyżem z Gwiazda Orderu Zasługi RFN, oraz Pour le Merite, oficer Legii Honorowej Republiki Francuskiej; 11 listopada 2002 roku uhonorowany przez prezydenta Aleksandra Kwasniewskiego najwyzszym odznaczeniem państwowym (Orderem Orla Białego); o nagrodach krajowych w okresie PRL-u brak danych. SOLIDARNOSC, OKRAGLY STOL!!!

    Adam Daniel Rotfeld – wspanialy zyciorys, wywiad, ktorego kiedys jako minister spraw zagranicznych udzielil bodajze Polityce – zachwycajacy; wprost nie ma sie do czego przyczepic, bo przeciez fakt, ze minstrem w rzadzie SLD (a jednak) byl tylko przez 10 miesiecy (od stycznia do pazdziernika 2005) jest bez znaczenia; w listopadzie 2005 Krzyż Komandorski z Gwiazda Orderu Odrodzenia Polski z rak konczacego swoja druga kadencje Prezydenta.

    Władysław Bartoszewski – dzialalnosc konspiracyjna w okresie II Wojny Swiatowej, Oswiecim, zolnierz AK, czlonek Zegoty, uczestnik Powstania Warszawskiego. Piekna, piekna, cudowna karta w dziejach XX-wiecznej Polski. Polskie podziemie po 1945, wieziony za przekonania, itd, itd, etc, etc. Minister spraw zagranicznych w rządzie Józefa Oleksego, w 1995 podaje się do dymisji, gdy Prezydenture obejmuje Aleksander Kwasniewski. Wiec dlaczego, ach dlaczego teraz taka wolta!

    Andrzej Olechowski – przystojniak, przez jakis czas lider PO (no coz), jedyny chyba centroprawicowiec, ktory przyznal się do współpracy z bezpieka i wywiadem. Pseudonim operacyjny „Must”, czyli po naszemu musiec (ale kto wtedy nie musial).

    Włodzimierz Cimoszewicz – wiadomo

    Stefan Meller – imponujaca droga zyciowa. Byl ministrem spraw zagranicznych raptem przez 7 miesiecy (od listopada 2005 do kwietnia 2006). Zrezygnowal, gdy PiS weszlo w koalicje z Samoobrona Andrzeja Leppera (ach te nasze inteligenckie przewrazliwienie). Wlasciwie to huknal drzwiami: nie bede klownem na dworze Andrzeja I. Czyz mozna sie wiec dziwic jego obecnej postawie?

    Krzysztof Skubiszewski – wybitny profesor (w zakresie prawa miedzynarodowego), dystykncja, pan starej daty, czczony za to, minister spraw zagranicznych przez 4 lata, co w tym „zawodzie” mozna nazwac dlugowiecznoscia. Asocjacje polityczne zlozone – czlonek Prymasowskiej Rady Społecznej, członek Rady Konsultacyjnej przy Przewodniczącym Rady Panstwa Wojciechu Jaruzelskim (dziwnie czasem plecie sie to zycie), dzialacz Solidarnosci.

    Tylko zaraz, po co ja wlasciwie powyciagalem to wszystko z roznych Googlowych stroniczek? Chyba tylko po to, zeby teraz stwierdzic, ze gdyby niektorzy super porzadni ludzie z tej listy (ach te polskie listy) wystapili samodzielnie, na wlasna reke, z protestem przeciwko „postepkowi” Lecha Kaczynskiego, to ja bym powiedzial, ze oni maja swoje sluszne powody, ale ze wystapili wspolnie z – powiedzmy – innymi ludzmi, to ja mowie, ze oni zrobili dziwne posuniecie.

  17. A tu pan Ziobro będzie badał i wazył niemieckie dowcipy, a tu pan Wierzejski palcem grozi i się domaga przeprosin od człowieka-ikony, a tu pan Gosiewski osobiście jak każdy porządny pierwszy sekretarz KP PZPR interweniuje i osobiście załatwia rzeczy dotychczas niemożliwe, bo niezgodne z żadną racją logiczną, historyczną czy merytoryczną.

    Portrety zdjęte. Teraz czekamy na rozpalenie ogniska przed Ministerstwem Nauki i Szkolnictwa w którym spłoną słusznie wszystkie niesłuszne wydawnictwa szkolne. Zresztą ministerstwo do wyboru bo wszędzie pełno starych, postkomuszych papierów.

    W 56 roku kazano po wakacjach wydrzeć z zeszytu wykłady o wielkiej „uczonej” Lepieszyńskiej. Darliśmy na strzępy z uciecha wielką te kartki przy akompaniamencie rozjuszonej, walącej szczotką o podłogę pani profesor od biologii. Lepieszyńska znikła jak sen jaki złoty, ale prawdziwi biolodzy pozostali i diabli wiedzą co oni tam w tych laboratoriach wydłubali. Trzeba by to zbadać (a niepotrzebne skreślić)

    Obserwuję , zaawansowana w latach, poczynania nowej, podobno demokratycznej władzy i chyba doczekam aktu drugiego tej hecy.

    Akt drugi to będzie (a chyba już jest) NEOKOMUNA. W przciwieństwie do postkomuny, postsolidarności, ujadających kundelków i całej przypadkowej reszty.

    Pisze te swoje refleksje lekko z boku, ale przecież w jakimś tam związku z treścią Bloga.
    Cóż jeszcze nam się przytrafić może – o la Boga

    Czy jest tu jakiś blogowicz-psychiatra? Szukam odpowiedzi na pytanie zasadnicze: czy mnie już pogięło do reszty, cz może żyjemy w schizofrenicznej rzeczywistości?

  18. Już dały się słyszeć wypowiedzi, że tego typu akcje są szkodliwe dla Polski (tak powiedział np. premier).
    Otóż o wiele szkodliwsze jest po pierwsze lekceważenie głosów takich ludzi jak byli szefowie SZ, a po drugie tak „profesjonalne” zachowanie, jakie w ostatnich dniach prezentuje Kancelaria Prezydenta i związanego z nią MSZ.

    Do Bernard: nie chodzi o to, czy prezydent jest chory, czy nie. Chodzi o to, czy traktuje swoich europejskich partnerów poważnie.
    Jeśli jest chory, to powinien pojawić się w tej sprawie komunikat lekarski, bo inaczej wygląda to po prostu niepoważnie.

  19. Wczoraj slyszalam w TVN24 z ust urzednika panstwowego stwierdzenie, ze wspolne wystapienie bylych ministrow, w sprawie nieuczestniczenia prezydenta w szczycie Trojkata Weimarskiego, jest takim samym SWINSTWEM, jak poparcie Rezolucji Parlamentu Europejskiego, o klimacie nietolerancji, ksenofobii i homofobii w Polsce, przez kilku europoslow.

  20. oldie1 nie zapomnij o Lepperze, który teraz jest wicepremierem (apeluję o podanie jego przeszłości) i całej ogólnej zasadzie dyskusji gdzie argumenty są „ad acta” a nie „ad persona”. Jest to jednak typowe gdy brakuje rzeczowych racji. Chcesz popierać dalej tę głupotę, proszę bardzo, to nie boli 🙂

  21. A oto, co na ten temat ma do powiedzenia znany intelektualista i naukowiec, postać szeroko znana i komentowana (z uciechą) za granicami kraju-raju, Wojciech „Młot na dewiantów” Wierzejski:

    „Wojciech Wierzejski z LPR ocenił, że list byłych ministrów spraw zagranicznych to polityczna wojna prowadzona z rządem. Wczoraj ośmiu byłych szefów polskiej dyplomacji wydało wspólny list otwarty, w którym skrytykowali odwołanie udziału Lecha Kaczyńskiego w szczycie Trójkąta Weimarskiego.

    Wojciech Wierzejski powiedział, że od wielu tygodni trwa walka polityczna ugrupowań lewicowych i PO z rządem i ten list się w nią wpisuje. Według niego, w dokumencie chodzi o podważenie autorytetu polskiego rządu. Dodał, że większość byłych ministrów, którzy podpisali dokument są powiązani z lewicą. Pytany o jednego z sygnatariuszy – Władysława Bartoszewskiego – poseł LPR powiedział, że być może nie zastanawiał się on, co podpisuje.”

    Jak widać nie tylko Lech Kaczyński nie patrzy, co podpisuje 🙂

  22. Panie Danielu
    Wszyscy ex- MSZ są politykami. Nawet jeśli obecnie nie za dużo się udzialają, to politykiem jest się do śmierci. Nie neguję ich dobrej woli. Doceniam fakt, że potrafili się dogadać, choć są z różnych opcji. Żywię silną nadzieję, że ten ruch wyjdzie Polsce na zdrowie, na koniec.
    Tak sobie tylko zamruczałem, że przy okazji dowalą wspólnemu wrogowi. Ale, jak pisałem, od tego jest opozycja – skoro PiS sam sie podłożył, czemu nie skorzystać?
    Dziękuję przy okazji za Pana przypomnienie roli Trójkąta. Tak dokładnie jest, i z tym Trójkątem i ze wszystkimi inymi miejscami na świecie, w których polska dyplomacja powinna być a jej nie ma, z niezrozumiałych powodów. Tyle naszj roli, ile sobie wywalczymy. Jak każdy inny kraj.

  23. Zothip – i komunikat sie pojawil, tyle, ze nie lekarski, bo z wezwaniem lekarza do prezydenta nikt sie nie spieszyl – nie bylo takiej potrzeby. A oto tresc tego komunikatu:
    „Nie była potrzebna natychmiastowa pomoc medyczna. Nie działo się nic nagłego, nie zaistniało zagrożenie życia – mówi pułkownik Jarosław Kanarek z Biura Ochrony Rządu. ”
    Czy zagrozenie dalszego psucia wizerunku Polski na miedzynarodowej arenie nie bylo wystarczajacym powodem, aby lekarz natychmiast postawil prezydenta na nogi? Odpytywani w tej kwestii lekarze twierdzili, ze nie byloby z tym zadnego problemu. Zyjemy w XXIw – nie takich „cudow” lekarze dokonywali.

  24. Troska Bernarda o brak pragmatyzmu ministrów spraw zagranicznych, o osłabienie Polski spowodowane ich wspólnym wystąpieniem, o wsparcie antypolskiego nastawienia, godna jest najlepszych dokonań PRL-owskich pismaków komentujących List 34 (dał on początek perfidnej kampanii antypolskiej – do wiadomości młodszych blogowiczów).

    Wsparcie antypolskiego nastawienia – prawdziwa perełka. Brawo!

  25. Tak jak Pan przewidywał stanowisko byłych ministrów zdążyła juz potępić medialna gwiazda PIS-u poseł Gosiewski który stwierdził iż podpisując wspólne oświadczenie”dali wyraz uległości Niemcom i Francji”. Również niejaki Wierzejski zdaje się, że poseł LPR -u skrytykował omawiane oświadczenie twierdząc, ze szkodzi ono Polsce. No, no skoro takie dwa „autorytety” zgodnie się wypowiadają to coś w tym musi być – i jest intelektualna mielizna, umysłowa niemoc do spojrzenia poza Pisowsko- Elperowski śmierdzący grajdoł. ” Co z tego, że mają włosy kiedy mentalnie są łysi” ten zwrot znalazłem gdzieś w internecie, idealnie pasuje do Gosiewskiego i Wierzajskiego.

  26. reakcja Kaczorow i ich pomagierow po raz kolejny dowodzi, że są to chorobliwie wprost zakompleksieni prowincjusze, nieodrodni synowie tego ludu:)
    PS znajomi mieszkajacy zagranica na pytanie „skad jestes?” odpowiadają „from Holland”. Brzmi podobnie, a obciach jakby mniejszy…

  27. W kontekście modnego dzisiaj (dzięki J. Kaczyńskiemu) słowa wytrycha UKŁAD można stwierdzić, że najbardziej niebezpiecznym dla kraju i jego obywateli jest układ braci Kaczyńskich z Gosiewskim i Kurskim do spółki. Skażeni kompleksami i maniami prześladowczymi bliźniacy narobią na jeszcze sporo szkody – tylko czy do odrobienia ? a są jeszcze koalicjanci !!!

  28. raytracer:

    „oldie1 nie zapomnij o Lepperze, który teraz jest wicepremierem (apeluję o podanie jego przeszłości)”

    Nie zapomne. Jak Andrzej Pierwszy Lepper podpisze cos na Kaczynskiego na spolke z profesorem Skubiszewskim czy Geremkiem, to oczywiscie nie omieszkam opublikowac faktow z jego burzliwej przeszlosci. Poki co, niech sobie wicepremieruje w spokoju.

    „…nie zapomnij o….całej ogólnej zasadzie dyskusji gdzie argumenty są “ad acta” a nie “ad persona”.

    Badz pewny, ze zapamietam sobie te szczytna zasade, ale nie gniewaj sie jesli kiedys znowu ja zlamie. Wszak zasady sa po to zeby je lamac.

    „Chcesz popierać dalej tę głupotę, proszę bardzo, to nie boli”

    Dzieki za laskawe zezwolenie.

  29. Media – CENZURA ?
    Proszę zwrócić uwagę, jak o sprawie listu mało informacji w mediach. Jeżeli są nawet podawane, to na którymś tam miejscu, i półgębkiem.
    Najważniejszy od dawna polityczny temat spychany jest na koniec serwisów – lub zupełnie przemilczany.
    „Szaleją” tylko internauci. Choć i w sieci nie wszystkie wpisy mogą się przebić przez cenzurę administratorów.
    Brak pogłębionej dyskusji, a jedynie niebywaly spektakl głupoty ekipy rządzącej – to coś fatalnego.
    Gdzie odwaga podobno niezależnych mediów – gdzie odwaga pracujących w nich dziennikarzy?
    Czy wszystkich odważnych już wyrzucono?

  30. placowniku!
    jak najbardziej masz rację. Tylko mylisz realne fakty. , że PRLu juz nie ma. Bo owe różne listy nie były antypolskie, tylko antyPRLowskie. a PRLu już nie ma, wiec obecne wystąpienie jest antypolskie, czy też antypaństwowe, a ponieważ żyjemy w wolnym kraju, więc antypaństwowe = antypolskie. Świetnie zaobserwowałeś, tylko wyciągnałeś mylne wnioski. 

  31. Oldie1:

    a przede wszystkim wszyscy ci panowie to pewnie wolnomularze wysokiego stopnia wtajemniczenia, ktorzy „cyrkielem i ekerka” swiat buduja na tajnych posiedzieniach Trojstronnej Wspolnoty Panowania, uczestniczac w (odwiecznym) miedzynarodowym spisku sil ciemnosci przeciw Polsce.
    Itede, itepeeee…
    Jak ulal pasuje do powystawianych przez Ciebie metryczek.
    No wlasnie: po co Ty to wszystko powyciagales z googla…?

    Jacobsky

  32. Sznowny panie Danielu!
    Myly Państwo!
    A cóż można jeszcze zrobić z ziemniaka? Niewiele, najlepiej frytki!
    Pozdrawiammmmmm

  33. och, przepraszam! Z ziemniaka można zrobić jeszcze płatki ziemniaczane, mączkę ziemniaczaną, no i… spirytus!
    Pozdrawiam nieskńczenie

  34. Dzieki za notki ÓSEMCE . To jednak Oni uczestniczyli w procesie kotwiczenia RP w strukturach Zachodu .Proszę sobie wyobrazic ,że niektórzy z nich Genetycznie nie bardzo czyści polacy ,a tak zadbali o inetres RP !! Podejżane byc musi !!?? To nie PIS ,nie Samoobrona i nie LPR pracowały nad tym, by po raz pierwszy w ponad 1000 -letnej histori POLSKA byla wielowymiarowo bezpieczna .
    Teraz kiedy Frukty na talerzu podane + fundusze na lata 2007-2013 , i można je konsumowac w Matecznikach – choć nie wiadomo z jakimi pożytkami ,narazie parole parole parole ..
    A Moze inna konfiguracja naszej miedzynarodowej drogi była możliwa . Chętnie bym poczytal .

  35. Zaskoczył mnie tekst PT oldi 1. Dziwi mnie, że można wypisywać takie bzdury, w sam raz odpowiadające poziomowi artykułu z TAZ. Ale wolnosc
    słowa zakłada rowniez prawo do głoszenia bzdur i róznych połprawd.
    Dla mnie pocieszająym jest fakt, że byli ministrowie spraw zagranicznych
    – ludzie o tak różnych pogładach -osiągnęli consensus co do wyważonego oświadczenia w sprawie dla Polski niesłychanie ważnej. Dobry przykład!

  36. daje moje zdanie

    *art. w niemieckej gazecie to paszkwil
    *jak pisze Passent takich paszkwili produkuje sie na swiecie kazdego dnia w ogromnych ilosciach
    *jesli z tego tylko powodu Kaczynski odwolal spotkanie, to popelnil blad, dajac brak dojrzalosci i rozeznania w dyplomacji, tak jest: tym „oslabil Polske”
    *Kaczynski twierdzi, ze byl chory
    *my- publika mozemy komentowac to po swojemu, ale
    nie min.spr.zagr wszyscy razem w oficjalnym liscie
    *tym listem tez „oslabiaja Polske” (pojedynczo, w prasie, TV ok, ale nie oficjalnie)

    no to czesc.

  37. Gdyby głupota umiała latac, to nasi Miłościwie Nam Panujący
    fruwaliby jak stado gołębi.
    Wszyscy razem.

  38. Ponoć jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale czy można się łudzić (choć tak troszeczkę), że opozycja się w końcu kiedyś zjednoczy i weżmie się do roboty?
    Że w końcu przestanie być tak bezbarwna i bezpłciowa?

    A może ja zbyt dużo optymizmu mam…

    Pozdrawiam!

  39. Jeszcze tylko dodam dwie rzeczy:
    – w Faktach TVN pełnomocnik ds. stosunków międzynarodowych mówił o „Trójkącie wyszechradzkim” – oby to było przejęzyczenie,
    – chciałbym pogratulować tym, którzy wczoraj pisali o wszczęciu śledztwa ws. znieważenia głowy państwa. Mnie wyobraźni nie starczyło, a dziś zaapelowali o to do ministra posłowie PiS.

    Do vox_populi:
    Prawda, był komunikat. Prezydent był chory, a nawet zdrowy ;).
    Ciekawe że w szkole jak ktoś mówił że chory to musiał albo iść do pielęgniarki, albo zostać na lekcji. Do domu jakoś nie zwalniali 🙁
    Dziwi Panią, że lekarze nie pomogli? Przecież nie tak dawno skandowali – jaka płaca, taka praca 🙂

  40. Mam nadzieję, ze to oświadczenie to pierwszy krok obudzonych prawdziwych elit kraju w kierunku uświadomienia nowym nieomylnym „władcom”, że są po prostu szkodnikami poprzez swoją bufonadę i brak profesjonalizmu. By nie posądzać ich o złą wolę, chociaż wpuszczenie do rządu przestępców i niezrównowazonych psychicznie „polityków” świadczy o czymś innym. Ale patrząc na to co się dzieje trudno oczekiwać, że jakiekolwiek oświadczenia i listy mogą cokolwiek zmienić. Tylko klęska wyborcza być może zmusi ich do opamiętania, ale to strata 4 lat. Cóż, taki nasz los

  41. „Bartoszewski i Cimoszewicz, Skubiszewski i Olechowski. To dobrze, że są autorytety, które – zaniepokojone sytuacją, w jakiej znalazła się nasza polityka zagraniczna – potrafią zająć wspólne stanowisko”.

    Bartoszewski – mogę się zgodzić, ale Cimoszewicz, Olechowski i cała reszta to wg pana autorytety bo byli w MSZ???? Zoologiczna PiSofobia chyba kompletnie pomieszała panu zmysły. O rany – przecież małem już nic nie pisać. Przepraszam.

  42. Poraza mnie zupelnie dzialalnosc Kaczynskich i ich wybrancow!!Dlatego brawo ,ze panowie ministrowie napisali ten zbawczy list!!
    Ale mnie jeszcze cos innego przeraza,a mianowicie opinie niektorych piszacych tu blogowiczow!!Oni za wszelka cene probuja wybielic tych karlow polityki.Wg mnie nie wazne ,czy ktos byl postkomunista,czy noe,czy bylym …itp.Wazne czy czlowiek,ktory nas reprezentuje w swiecie czyni to dobrze i godnie!! To wieczne przyczepianie laty kazdemu jest juz
    (przepraszam za wyrazenie) zygliwe.
    Prosze szanownego panstwa pora zrozumiec,ze jesli Polska sama nie wywalczy sonbie miejsca naleznego w swiecie,to nie otrzyma go w prezencie.A wiemy ,ze nieobecni nie maja glosu.
    Tu nie chodzi o interesy partii Kaczynskich i spolki! TU Interes Polski jest Zagrozony!! Ot i wwszystko i tak wiele zarazem.

  43. Roman: „Zaskoczył mnie tekst PT oldi 1. Dziwi mnie, że można wypisywać takie bzdury…”

    Romanie, ale konkretnie, co jest bzdura w moim „tekscie”? Prosze o cytaty i uzasadnienie.

    Jacobsky, czy Ty aby dokladnie przeczytales te moje „metryczki”? Udajesz, czy naprawde nie zauwazyles, ze bynajmniej nie sprowadzam „wszystkich panow” do wspolnego mianownika?

    I oczywiscie masz racje. Wszystkiemu sa winni wolnomularze i cyklisci.

  44. Ludzie w tyglu wydarzeń. Poglądy, opinie… Co sprawia, że żyjąc w jednym kraju, mamy tak różne zdania.?czy nie jest przypadkiem tak, że projektujemy według swojego wzoru świat i otoczenie? To jest przerażające, że jesteśmy na początku drogi totalnego odwetu. Ludzie, którzy stworzyli te sytuację powinni zastanowić sie nad tym, że kiedyś też mogą być w ten sam sposób rozliczani. Polak na błedach się nie uczy. Po nas choćby potop.Tyle miesięcy po wyborach, a jeszcze trwają targi o stanowiska, fotele , wpływy. Kasta „świętych krów” za nic ma naród, dobre stosunki z sąsiadami.Dwie charakterystyczne wypowiedzi: „ciemna masa nie pozna się na tym” , i „spieprzaj dziadu” -arogancja,arogancja i jeszcze raz arogancja….Nie tedy droga..

  45. Może jestem zbytnią optymistką, ale myślę, że „choroba”prezydenta, obrażanie się na „taz” i reakcje Gosiewskiego czy Ziobro pomogą nam WSZYSTKIM zobaczyć dno, do którego spadamy… Możemy tylko dzięki otworzeniu oczu szybciej od tego dna odbić! Niemożliwe przecież, by nawet przeciętny człowiek nie dostrzegł, jakie to wszystko jest CHORE, zakompleksione – TKM z całą mocą dochodzi do głosu!
    Rzeczywiście – wiadomości o wspólnum oświadczeniu ministrów MSZ trzeba szukać na dalszych stronach… Chyba pora zejść z tego świata…

  46. Powrócmy do tego ważnego tematu -Francja-Niemcy -Polska w dniu kiedy ten szczyt rzeczywiście dojdzie do skutku .Można bedzie ocenić skutki tego nieudanego ,i formalnie ,czy prawdą jest zapewnienie o intencji szybkiego spotkania ze strony zachodnich partnerów. .Swoją drogą mialo być rychłe spotkanie z Putinem . No, no ,czy Rosjanie bedą parli do spotkania z Naszym Prezydentem ? ,jeśli jego doradca d/s miedzynarodowych wymaga prostego dokształcenia z geografii na poziomie szkoły elemetarnej (Wyszehrad mu sie pomylił z Weimarem ) co wypowiedz to Klapa . Jutro lub na weekend znowu coś wymyślą .Oni w PIS-ie coś ciekawego wymyślą – lub przekalkuja jakiś Reganowski SPOT.

  47. aj waj. jaka niedobra ta pis. jeje

  48. A może ta nieszczęsna afera zapoczątkuje debatę wokół założeń, celów strategicznych, celów taktycznych oraz metod polskiej polityki zagranicznej?

    Ej, nie… Niemożliwe. Będzie zwykła pyskówka, jak zwykle. PiS-owcy i ich nacjonalistyczni, antyeuropejscy sojusznicy z koalicji nie przyjmują żadnych argumentów. Poza tym nigdy jeszcze po 1989 r. charakterologiczne cechy przywódców (z mściwością i małostkowością na czele) nie wywierały tak silnego wpływu na politykę zarówno wewnętrzną, jak i zagraniczną.

  49. Do jesień:
    tak sie sklada, ze obecnie te „rozne opcje polityczne” to w pewnym kontekscie jedna opcja, na tej samej zasadzie, na ktorej SLD i PO sa w opozycji (a mial byc POPiS). UW to jednak inna prawica niz PiS, a obie partie nazywane sa prawicowymi.

  50. Pan tu sobie panie Pogorzelski…………..a ja gorę!
    Uważam, że poważnego i wartościowego człowieka nie może obrazić byle kto, a jeżeli próbuje, to się go lekceważy i robi swoje. Prezydent nie jest człowiekiem prywatnym i jego OBOWIąZKIEM jest być tam, gdzie może zyskać coś dla kraju, a więc w gorsecie, na wózku, czy na lekach antybólowych powinien być tam, gdzie powinien!!! To nie są wygórowane żądania, jeżeli zdobyło się ( z niemałym trudem) prezydentutę.
    To je4st wstyd i żenada.
    Obym dożyła końca tej farsy.
    Pozdrowinia dla P. Jadwigi! Też uczyłam się o Oldze LEPIESZYńSKIEJ!

  51. W nawiązaniu do ostatnich koncepcji prowadzenia polskiej polityki zagranicznej, ale również niejako za całokształt, chciałbym dedykować Przemysławowi Edgarowi Gosiewskiemi i jego kamratom następujący dowcip.
    Przychodzi klub parlamentarny PiS do lekarza, a lekarz: – No, nareszcie!
    Dowcip nie jest mój, ale oddaje znakomicie naszą polityczną rzeczywistość.

  52. Szkoda, że odpowiedni ministrowie nie wydawali swoich oświadczeń w sprawach większej wagi, np. kiedy Polska za bezdurno posyłała swoje oddziały na wojnę przeciwko suwerennemu państwu. No ale w tej sprawie panuje „porozumienie ponad podziałami” – guzik mieliśmy z tej wojny o pokój za prezydenta poprzedniego, tyle samo mamy za prezydenta nowego…

  53. Oldie1,

    dziekuje za komentarz.

    Z prasy wynika, ze panowie, ktorych zyciorysy przytoczyles w telegraficznym skrocie wypowiedzieli sie jako byli ministrowie spraw zagranicznych, bo do takiej funkcji ich kiedys powolano. Byc moze jednych powolano z powodek chwalebnych, inni wypadli sroce spod partyjno-koalicyjnego klucza – nie wiem, nie bylem przy tym.

    O co mi chodzi: jesli przyjac, ze Polska jest panstwem, w ktorym od jakiegos czasu zyciem politycznym rzadzi proces demokratyczny, to fakt, ze wszyscy ci panowie sprawowali jedna z najwazniejszych funkcji w administracji swiadczy moim zdaniem o tym, ze ich przeszlosc zostala w jakis sposob zweryfikowana przez wyborcow (nie mylic z lustracja), i jesli komus wynik tej weryfikacji nie podoba sie, to tylko plakac nad slepota elektoratu, ktory przytoczonych przez Ciebie faktow nie widzi (lub nie chce widziec). Dla mnie ta weryfikacja (powtarzam: nie lustracja !) to jest pierwszy element wspolnego mianownika, do ktorego sygnatariuszy listu sprowdzam. Drugim elementem jest fakt, ze wszyscy oni razem wzieci, i kazdy z osobna, cos tam o funkcjonowaniu stosunkow miedzynarodowych wiedza, zakladam, ze wiedza wiecej niz my wszyscy razem wzieci na tym blogu (za wyjatkiem DP).

    Te dwa elementy: weryfikacja wyborcza i doswiadczenie w dyplomacji powinny stanowic wystarczajace listy uwierzytelniajace dla opinii, ktora wszyscy oni razem przedstawiaja.

    Oczywiscie, jedni sa blizej, drudzy dalej od pozycji zajmowanych przez obecnego ministra SZ, rzadu i urzedu prezydenta, co nie watpliwie otwiera pole do szerokoej dyskusji, i to jej sluzy miedzy innymi ten blog. Jednak fakt, ze Gieremek KIEDYS to, Rosati KIEDYS tamto, a Cimoszewicz to NAWET DOSC NIE DAWNO owamto jest moim zdaniem argumentem typu „a u Was Murzynow bija” i nie wiele wnosi do dyskusji, choc moze sie myle.

    Tak na marginesie, skoro juz mowa o wystapieniu bylych tenorow polskiej dyplomacji: jeden z sygnatariuszy dyskutowanego tu listu (chyba Bartoszewski) uzyl w jakims wywiadzie, w odniesieniu do ewentualnej przyszlosci LRP-u jako formacji politycznej mego ulubionego terminu: polska racja stanu (za onet.pl). Moze ktos mi wyjasni, jak to jest z ta polska racja stanu ? (czy mam to pisac z duzej litery ?)

    Kiedy bylem maly, kazde przedluzenie ukladu o wzajemniej pomocy i przyjazni miedzy ZSRR i PRL tlumaczono koniecznoscia polskiej racji stanu (zostane przy malych literach). Potem stan wojenny tez mi tym uzasadnianio. Potem wyjechalem, ale widze, ze dzis nasza poczciwa racja stanu ma sie calkiem dobrze i dyzuruje w wypowiedziach politykow, byc moze tylko po to, zeby nadac tym wypowiedziom powagi.

    A mi sie wydaje, ze w interesie polskiej racji stanu lezy jak najbardziej istnienie LRP-u, jak rowniez innych partii politycznych, ktore dzialaja legalnie, a ich program nie narusza Konstytucji. Byc moze w interesie polskiej racji stanu nie lezy to, zeby LRP miala tak szerokie poparcie, a co za tym idzie tak znaczacy udzial w zyciu publicznym, i z tym bym sie zgodzil…

    To niby niuans, ale moim zdaniem nader znaczacy, choc oczywiscie dyplomata jest Bartoszewski, nie ja.

    Ech,
    Polska racjo stanu,
    Cozes Ty za pani…

    Jacobsky

  54. Mam takie dziwne uczucie, że list jest kierowany do nas szaraków, obywateli. Zwraca nam uwagę na to, że jesteśmy obywatelami wspólnoty i istnieją mechanizmy, które pozwalają zapamiętałych watażków z innej epoki gnanych rojeniami własnych kompleksów ograniczać w swych zapędach. Na g.. można się pośliznąć a nie budować autorytet. Słyszałem o pośle Kuchcińskim gotowym umierać za prezydencką …….. . To jest poświęcenie – śmierdzący patriotyzm. I wyszła nam nowa jakość. Chcieliśmy nowoczesnego patriotyzmu i mamy.

  55. Znaszli ten kraj…
    Rzeczywiscie, w rzadko ktorym kraju sie zdarza, aby czynni politycy reprezentujacy ten kraj w instytucjach miedzynarodowych, publicznie przylaczali sie do nagonki na prezydenta, kiedy cos mu nie wyszlo.

    Kaska

  56. Panie Danielu!
    To taka moja konstatacja jakby na marginesie Pana bloga. Otóż zaczyna on funkcjonować już nie jako „pańskie komentarze” i „czyjeś tam” o nich opinie. Uczestnicy tego bloga zaczynają rozmawiać (dyskutować, polemizować) pomiędzy sobą. I to jest fantastyczne bo tworzy się jakaś SPOŁECZNOŚĆ PASSENTOWA! To jest, przynajmniej dla mnie, coś fantastycznego.
    Pozdrawiam Pana i Blogusiów zarazem!

  57. Zaczyna ogarniać mnie zgroza.. 🙁

  58. Panie Danielu,
    List byłych ministrów SZ jest dla mnie kolejnym potwierdzeniem, że w naszym kraju odchodzi do przeszłości podział na postsolidarnościowców i postkomunistów. Wcześniej dogadali się były opozycjonista (J. Kaczyński) z byłym członkiem PZPR (A. Lepper). W efekcie mamy koalicję rządową. Teraz mamy wspólny list pp. Bartoszewskiego i Cimoszewicza. Czyli jesteśmy swiadkami powstawania nowych linii podziału na naszej scenie politycznej. Jestem bardzo ciekawy co z tego wyniknie.
    Pozdrawiam

  59. oldie1, wszyscy Ci panowie co podpisali list pochodząc ze wszystkich stron, opcji itd jakie były w Polsce. Reprezentują literalnie wszystkie rodzaje pogladów jakie w Polsce mają nasi współobywatele. Jedni byli w PZPR tak jak miliony Polaków inni w Solidarności jak miliony polaków, a jeszcze inni w obu. A tak jak Solidarność jest cześcią naszej historii tak i PZPR – na dobre i na złe – i w rządzeniu krajem, w tak istotnych sprawach jak polityka zagraniczna, nalezy uwzględniać wszystkie opinie.

    Kazdy z tych Panów konsekwentie tłumaczył swoim środowiskom konieczność opcji prozachodniej, NATO, UE, taktatu z niemcami itd., co wyraźnie pokazuje jak poważnie traktowali swoje zadania. Korzyści z tego jakie ma nasz kraj i nasi współobywatele na codzień. I dlatego wartośc tego listu jest tak wielka i mam nadzieje że wszysycy zwrócą na niego odpowiednią uwagę.

    Lekceważnie tego listu i osób które go podpisały jakie prezentuje partia rzadząca odsłania wielki kryzys intelektulany i zmusza do zastanowienia się nad motywami którymi kierują PiSem.

  60. Gosiewski potwierdził dzisiaj swoimi wypowiedziami najgorsze możliwe wytłumaczenie tego całego skandalu dyplomatycznego: Przemysław Gosiewski, szef Klubu Parlamentarnego PiS, dowodził wczoraj w Sejmie, że „list wpisuje się w uległościową politykę elit wyrażającą lęk przed wielkimi państwami, a tym samym mówiących, że Polska to kraj drugiej kategorii”. Potwierdza to „plotki” rozsiewane przez GW, że to nie choroba była powodem odwołania spotkania na szczycie. Stosunki z Niemcami może zdestabilizować publikacja wolnej, niezależnej od rządu niemieckiego prasy! Czy tu trzeba coś dodawać? Gdyby to był mecz piłkarski to niepotrzebny byłby nam przeciwnik, sami strzelamy do własnej bramki podburzeni jakimś pojedyńczym złośliwym dopingiem niemieckiej drużyny! Trzeba nie mieć podstawowej dyplomatycznej intuicji, żeby tego nie widzieć. To jeszcze w oczach popierających tę politykę (nie wierzyłem, że są tacy dopóki tu nie zajrzałem) dodaje nam splendoru i powagi 😛 Nie pozostaje mi nic innego jak załamać ręce.

  61. List ministrów jest krzykiem o opamiętanie, ale równocześnie głosem wołającego na puszczy. Polska „polityka zgaraniczna” nie zmieni się dokąd decydować będą o niej bracia Kaczyńscy, a realizować ją ich zausznicy. Racja stanu to racja Jarosława i Lecha, obarczona małostkowścią, pamiętliwością, skłonnością do czynienia z piczki kapliczki. Jeszcze nie raz świat pokładać się będzie ze śmiechu słysząc polskie enuncjacje.

  62. Jest mi ogromnie przykro ogladac to co sie dzieje w Polsce z zewnatrz. Niestety dobre zdanie o Polsce, ktore Polacy na emigracji zaczeli wyrabiac jest bardzo skutecznie niszczone prze politykow pokroju Kaczynskiego, Gosiewskiego, Giertychow i Wierzejskich.
    Smutno mi to mowic, ale to jest PRL-bis. Istnieje tylko jedyna „szluszna” ideologia. A wszyscy inni to szmaty. Coz… pan Gosiewski dzis powiedzial, ze artkuly w TAZ obrazily wszystkich Polakow. Coz chcialbym powiedziec panu Gosiewskiemu prosto w oczy, ze mnie nie obrazily… bo prezydent Kaczynski nie jest moim prezydentem i nigdy nie bedzie. Moze na prezydenta Warszawy to sie nadawal ale bycie prezydentem kraju go przerasta no coz a dodatkowo otacza sie „muppetami”, ktorzy nie maja pojecia o niczym. Myla trojkat Wyszchradzki z Weimarskim itd… To jest po prostu zalosne.
    Szkoda, ze oni nie widza tego, ze ludzie ktorym nie po drodze z PiSem, LPRem i Samoobrona wyjezdzaja z Polski. Wyjezdzaja ludzie nie tylko w poszukawniu pracy tylko w poszukiwania normalnosci…
    Z tego co widze tutaj to wsrod politykow europejskich masa krytyczna jest bliska osiagniecia … i mysle, ze juz wkrotce skonczy „okres ulgowy dla Polski”.
    A zreszta to tragizm narodu polskiego – zawsze w historii tak bylo… kiedy wreszcie mielismy upragniona wolnosc i niepodleglosc – nie potrafilismy tego wykorzystac i dlugo to nie trwalo… oby historia sie nie powtorzyla.
    Jeszcze tylko dodam… partia PiS zdyskredytowala w moich oczach cala prawice… mimo iz kiedys glosowalem na AWS to juz NIGDY nie bede glosowal na prawice… juz wole „lewice”, ktora moze kradnie ale przynajmniej Polska jakotako sie rozwija i nie jest posmiewiskiem …
    Jeszcze dodam, ze AWS szanowal i liczyl sie ze zdaniem opozycji a PiS nie.
    I coz na koniec powiem, ze teraz zgadzam sie z Tuskiem – ze zamiast Kaczyskiego widze Leppera… a Lepper no coz – na razie sie rozwija… i wkrotce to Kaczyscy, Gosiewscy i inne muppety beda wiekszym posmiewiskiem, niz Lepper.
    milego dnia…
    piotr

  63. Pyzol
    Widać nie czytujesz zagranicznych (i polskich) gazet, skoro uważasz, że politycy opozycji, nawet reprezentujący swój kraj za granicą w niezależnych od aktualnego rządu instytucjach, nie krytykuja władzy. No wybacz, gafę strzeliłaś.

  64. No a ostatnio paru ważnych generałów w USA też napisało list o tym że „coś” tamtejszemu prezydentowi nie wyszło (w Iraku). Pewnie zasad Pyzola nie znali i nie wiedzieli że „każda głupota, bład itd. jaką zrobi prezydent twojego kraju jest z definicji dobrą decyzją, wypowiedzią itd i z zasady nie podlega krytyce chyba że sam prezydent na to zezwoli”.

  65. a praniu brudach na forum miedzynarodowym pisalem tu: Moralnosc Pani Dulskiej

    doczekamy czasow kieyd powstanie Mur Polski, na wzor Chinskiego, wzdluz granicy polskiej….

  66. Bernardzie!
    W swoim kolejnym poście idziesz, jak widzę, jeszcze o krok dalej w ocenie wystąpienia ministrów. Nie tylko „wspiera ono antypolskie nastawienie”, ale jest już wręcz „antypolskie”. Jeśli chcemy, aby wolna Polska różniła się czymś od PRL-u to należy to wystąpienie potraktować z należytą powagą, a nie skupiać się jedynie na najwłaściwszym doborze epitetów. Jest to przecież zgodny głos w s z y s t k i c h ministrów wolnej Polski. Nie mam żadnego powodu, aby nie wierzyć ich ocenie stwierdzającej, że odwołanie spotkania nastąpiło b e z b a r d z o i s t o t n e j p r z y c z y n y. Nie przekonuje mnie za to odmienna opinia wyrażona przez Ministra w Kancelarii Prezydenta Andrzeja Krawczyka. Nie przekonuje mnie nie tylko dlatego, że Andrzejowi Krawczykowi myli się Grupa Wyszehradzka z Trójkątem Weimarskim, ale także dlatego, że Pan Prezydent unikając uczestnictwa w uroczystości XX lecia Trybunału Konstytucyjnego dał już dowód, że swoje liczne niedyspozycje zdrowotne traktuje w sposób instrumentalny.

  67. El Gamal
    Zgadza się, te różne opcje polityczne w pewnym sensie stają sie jedną opcją, ale tylko i wyłącznie dzięki niepojętym działaniom rządzących. Jakże wiele musiało być niezrozumiełych decyzji, żeby chociaż na chwilę zjednoczyć skonfliktowany światek polskich polityków. Moim zdaniem, nie ma szans na to, by PiS zaczął działać z sensem, dojdzie więc do jedynej dla Polski sensownej sytuacji tzn. PO zrozumie, że musi wejść w koalicję z SLD, zamiast ciągle dawać wodzić się za nos. Bo przecież byle stwierdzenie o wspólnym działaniu z lewicą powoduje na razie, że PO traci zdolność samodzielnego myślenia.

  68. Panie Danielu!
    Wydaje mi się, że wielu dzisiejszym możnowładcom (i blogusiom niektórym także) przydałaby się lektura książki Pana kolegi, pewnie przyjaciela, na pewno „po fachu” (też ambasador były) pt. „Ćiakra, czyli kołowa historia Indii” Krzysztofa Mroziewicza. Niezwykła książka, wspaniała lektura o świecie, którego (generalnie) nie znamy. I, wydana już dawno, książka Pana kolegi, niezrównanego reportera-globtrotera, Ryszarda Kapuścińskiego, „Heban”. Dlaczego pan Giertych nie wyznacza takich książk do kanonu obowiązujących lektur?
    Pozdrawiam

  69. A my musimy katować tego Mickiewicza i dowiadywać się dlaczego „dzięcielina pała”. Albo, że (to się teraz pewnie pisze z dużej litery!) Obrona Częstochowy zatrzymała nawałnicę szwedzką (co jest historyczną nieprawdą). I na dodatek, hihi, przeprasza nas za to ambasador Szwecji (bądź co bądź reprezentant szwedzkiego rządu). Jak mówił serialowy dozorca Popiołek „Koniec świata!”.
    Najmocniej Pozdrawiam i wnuka też nie zapominając o rodzicach…

  70. Ach… Oczywiście, że jestem po lekturze „Codziennika”!
    Dziękuję Panu za tę książkę, bez wmaślania… Bo cóż to dzisiaj znaczy?

  71. no oldie1 oświeć mnie!
    czemu miała służyć ta ministerialna wyliczanka?
    jak napluli razem w pisuar to znaczy, że są UKŁADEM?
    Łże-elitą?
    Tylko tyle wywnioskowałeś z tej zmowy?

    PiS to ma ciężko! Nie dość tych obraźliwych germańskich kartofli, to jeszcze ministerialna zmowa! Nawet Bartoszewski, którego namawiali na sprawy zagraniczne! Widocznie tyle lat zajmowali się sprawami zagranicznymi, że teraz dalej pracują dla zagranicy a nie dla kraju i jego chwały. I chwały jego prezydenta…

  72. do oldie1: a możesz, logicznie jeśliś łaskaw, wyjaśnić po co napisałeś, to co napisałeś („biografie”)? Bo tak się zastanawiam co z tego wynika, że ktoś tam w PZPR, a ktoś nie? Jak się mają fakty sprzed ok 50 lat (Geremek), do ostatniego 16 lecia? Że niby układ jakowyś, tych ośmiu panów stworzyło, w celu realizacji jakiś „niecnych” celów? Społeczeństwo to właśnie połączone „układy”, to mnogość nieformalnych i formalnych grup połączonych w wielorakich kombinacjach, spajanych przez interakcje itd. , tylko językowo słowo zostało zdemonizowane i teraz jego znaczenie ma wyjątkowo pejoratywny charakter i służy do „ataków” politycznych… Jeżeli Kaczyński nie jedzie na spotkanie bo mu się artykuł nie spodobał to ja przepraszam, ale to jest po prostu jakiś horror. Tak, horror, bo on to wizytówka kraju, a eufemistycznie mówiąc, nie jest to zbyt zachęcająca wizytówka (i nie mówię tu o aparycji).

  73. horror z nadmiaru honoru
    i braku poczucia humoru!

  74. Posel LPR Janusz Dobrosz już oskarżył autorów listu o zdradę narodową. Tylko tak dalej! Żenujące…

  75. No i stalo sie.
    Prokuratura bada, czy scigac Zeitung, a teraz to…

    Jesli to prawda, co pisze Gosia o posle Doboszu, to niech mi ktos wytlumaczy jak list otwarty, podpisany przez osoby prywatne, bez funkcji w aparacie panstwowym (tu moge sie mylic – przepraszam), moze byc narodowa zdrada ?

    Ale jesli naprawde moze byc, to popatrzmy:, my tu ciagle tym samym, obok Szostkiewicz, na pierwszej stronie Wladyka…

    Panowie z „Polityki” ! Jeszcze i was pomowia o narodowa zdrade 🙂
    A nas razem z Wami !

    Uzawajac jezyka prasowego z korzeni politycznych formacji pana Dobosza:
    „Ciszej nad ta trumna !”

    Ciszej ?

    Kiedys tytul ten odniosl sie do trumny, w ktorej lezal Narutowicz. Dzis do tej trumny wpada polska polityka zagraniczna.
    Obydwoje ustrzeleni przez oszolomstwo polityczne.

    Jacobsky

  76. Mial byc Dobrosz, wyszedl Dobosz.
    Lapsus niezamirzony.
    Chyba mnie te tarabany ogluszyly…

    Zainteresowanego przepraszam.

    Jacobsky

  77. W wywiadzie, jakiego udzielił J.K. P. Zarembie Kaczyński stwierdził, że jego celem jest, aby dystrybucja prestiżu i godności była w Polsce równa.
    Pamięć może mi trochę szwankuje, ale to zdaje sie ten wstrętny komunizm chciał wszystkich obdzielać po równo. Zwracam sie więc z uprzejmym pytaniem do prawicowych uczestników tego forum – kiedy J. Kaczyński został komunistą ?
    I czy ja mogę poprosić o sole trzeźwiące?

  78. Ależ palcowniczku,
    wszak pisałem, że właściwy model postępowania, to zwrócenie się najpierw do prezydenta. A jeżeli zlekceważy, alibo wyzna, że symulował – wówczas można to upubliczniać. Czy wiesz coś czego ja nie wiem?
    Czy wystąpienie amerykańskich generałów wzmocniło pozycję USA?
    Czy beznadziejny publiczny atak na domniemane transportowanie terrorystów i zbrodniarzy przez CIA wzmacnia pozycje Europy w świecie i przyczynia się do zmniejszenia zagrożeń terrorystycznych (takich jak np. w Madrycie)?
    Nie mówię, że nie należy zwracać na takie fakty uwagi, ale na pewno nie w taki sposób. Ponieważ jest to osłabianie pozycji Polski, USA, Europy a tylko po to by zyskać coś na politycznym rynku wewnętrznym. Być może w USA generałowie podejmowali jakieś wewnętzne kroki – jeśli tak to OK, ale w przypadku SLDowsko/UWolskich (z małymi wyjątkami) ministrów nie było takiej próby (no chyba, że wiesz coś o czym ja nie wiem). A może Pan Daniel wie, jako były funkcjonariusz polskich służb dyplomatycznych jest na pewno lepiej poinformowany.

  79. Stara zgrana plyta Mówić na zewnątrz jednym glosem chocby sie walilo i palilo. Jeżeli awantura z TAZ-em jest w Niemczech oceniana negatywnie (a jest) to list bylych ministrow musi byc oceniony pozytywnie ( bo krytykuje polski MSZ i zgadza sie z niemiecka opinią) a co za tym idzie wzmacnia pozycje Polski bo udowadnia, ze nie wszyscy mysla tak jak PiS.

    Czy jak ktoś panie Bernardzie pisze tak jak Pan mysli ( byli ministrowie tak jak politycy niemieccy) to mysli Pan o nich pozytywnie czy negatywnie i wzmacnia to sile kraju z którego pochodza czy oslabia.

  80. A ja bedę sie upierał przy swoim – burza w szklance wody…

    Po pierwsze – dotychczsowe 15-to letnie plony Trójkata Weimarskiego dają
    się sprowadzić do roli towarzyskich spotkań na szczycie, których przecież nie lekcważę wcale. O ile jeszcze takie spotkania poprzedzone są odpowiednimi przygotowaniami , to zawsze mozna coś małego przyklepać przy kolejnym toascie. Niewykluczone, że i sprawy wazne, żywotne dla interesów Polski. Zapewne tak było nie raz. Rację ma Autor blogu, że trzeba rozmawiać, a każde spotkanie jest zaledwie okazją do wymiany i niekiedy pozytecznego zblizenia stanowisk, którą przy wysiłkach argumentacyjnych i dobrej woli stron uda się wykorzystać z pożytkiem dla kraju.
    Ale też spróbujmy spojrzeć na efekty realnej polityki, które liczyć się powinny najbardziej – oceniajmy tzw. Realpolitik zamiast wzajemnych gestów i symboli, które dotychczas działały na nas usypiająco. – A to kolejny kanclerz Niemiec zapalił kolejną świeczkę w Warszawie, a to wymiana uscisków podczas mszy, a to odsłonięcie pomnika w Paryżu ku czci… Nam – Polakom to wszak powinno wystarczyć, bo jestesmy sentymentalni i uwrazliwieni na wszelkie dyshonory. Po tych kolejnych „gestach historycznych” następuje jednak zetknięcie z twardą polityczną rzeczywistością i to, co kilka lat temu odebrało sie jako marchewkę, dzisiaj zastępuje kij sękaty w postaci omijania Polski wielkim łukiem po dnie Bałtyku, chociażby… Takie sa w mojej ocenie finalne efekty m.in. rozmów w Trójkącie Weim.

    Po drugie – upominanie się o ochronę najżywotniejszych interesów Polski poprzez publiczne i b. głośne wyrażanie zaniepokojenia zerwaniem rozmów przez Prezydenta i jednoczesne osłabianie w ten sposób jego pozycji, którą być może sam osłabił, to jak rzucanie dziurawego pontonu tonącemu albo zgoła gaszenie ognia dolewaniem doń oliwy.

    Po trzecie – jak mały wymierzy prztyczek w nos dwóm wiekszym, to zawsze inaczej jest odbierane niż wiele prztyczków w nos małego wymierzone przez wielkich – bo to należy do kanonu polityki. na jakiś skutek trzeba liczyć…

    Po czwarte – przecenia sie dziś rolę dyplomacji (nawet watykanskiej). Coś się nieraz uda załatwić, jakiegoś zakładnika odbić, ale to raczej przy wydatnym wspóludziale specsłużb. Wielcy tego swiata nie przejmuja się ostrzeżeniami dyplomatycznymi przed podjeciem waznych dla pomyslności interesów ich krajów decyzji. To potwierdza także Tr. Weim. niestety.

    Po piąte – w interesie Polski lezy skrzykiwac się z małymi przeciw wielkim, tylko, ze mali rozgrywają kazdy na własny rachunek. Ale prób sie ostatnio nie podejmuje zbyt spektakularnych.

    Po szóste – Prezydentowi przypisuje się intencje, których przeciez bezposrednio nie objawił, ale to już sprawa kiepskiej kondyncji jego otoczenia, po odejściu min. Urbańskiego.

    W końcu – trójkaty wszelakie zawsze skażone są obawą o ich trwałość, a czy są mile widziane przy okrągłym stole unijnym to już zupełnie inna historia.

    I najwazniesze na koniec. Silny, z ogromnym potencjałem nie musi się o nic dopraszać w trójkatach. A jak się jest gołodup… to trzeba zachować się jak na gołodup… przystało!

  81. Rozgorzala dyskusja, ktora wersja jest prawdziwa – ta z rozwolnieniem, czy ta z obrazaniem sie? Moj Boze, czy ci ludzie nie rozumieja, ze kazda z tych wersji jest niepowazna i kompromituje prezydenta(nie, ze mial te przypadlosc, ale ze szybko temu nie zaradzono) i przy okazj nasz kraj?

  82. Do „sianina” i pozostałych blogowiczów: Dzięki za dobre słowo. Ja też bardzo się cieszę z dyskusji w tym blogu, z tego, że Państwo dyskutują także między sobą, nie tylko ze mną. Jeśli zaczynamy tworzyć jakąś społeczność – to świetnie. Mam nadzieję, że uda nam się utrzymać przyzwoity poziom dyskusji, np. kiedy chodzi o list ośmiu b. ministrów, to podlega on, oczywiście, dyskusji (jego krytykę przeprowadzil np prof. Wiesław Władyka w komentarzu „Polityki” dziś na stronie internetowej (i w Radio TOK dziś rano), Ale to jest dyskusja merytoryczna, o TRESCI listu. Natomiast niektórzy dyskutanci zamiast o treści, piszą o autorach, usiłują ich zdyskredytować, bo brak im innych argumentów. Na szczęście, tego typu metody nikogo nie przekonają. Lepiej do nich nie sięgać, bo stąd prosta droga do wezwania min. Ziobro, żeby sprawdził czy byli ministrowie za swój list nie podpadają pod paragraf. Krótko: argumenty – tak, ale nie ad personam. Dziękuję.

  83. Słyszeliście, właśnie Premier Marcinkiewicz odwołał rządową wizytę w Chorwacji bo został wezwany na dywanik do J. Kaczyńskiego. „Kaczego” kabaretu mamy ciąg dalszy. Czy skończy się to dymisją złotoustego Kazimierza? A może dostanie tylko żółtą kartkę?

  84. Daniel Passent, hmm, idol mojego nastoletniego zycia! „Polityka”, jego tzn. Passent’a, odwaga w pisaniu.Niesamowite, odnajduje Pana po latach w jeszcze lepszej formie ( o ile mozna to tak przedstawic).
    Jestem calkowicie pod wrazeniem, serce mi bije jzk u nastolatki :), dziekuje za dotychczasowe pisanie i czekam na ciag dalszy.

  85. Pozycja prezydenta w RP jest określona w Konstytucji. A jeśli obecny prezydent dostaje, pardon, sraczki przed spotkaniem z innymi partnerami, to niech się zwolni z pracy! Zaburzenia gastryczne pana prezydenta nie mogą przecież mieć wpływu na sprawy międzynarodowe! Są na to tabletki! Tylko trzeba wpierw skonsultować się z lekarzem albo farmaceutą…

  86. galopujący majorze,
    mylisz waćpan dwie kwestie, choć odnoszące się do siebie – skandaliczny artykuł w TZ i list ministrów. Ważniejsza kwestią jest list ministrów, ponieważ sugeruje on chorobę dyplomatyczną, co gdyby było prawdą źle świadczyłoby o polskim prezydencie i byłoby szkodliwe dla Polski. Tymczasem nasi ministrowie nie raczyli najpierw skontaktować się z prezydentem. Przypominam, że Kaczyński nie pokazywał się publicznie przez 9 dni, a jak dzisiaj wyglądał, to każdy mógł zobaczyć. List był więc szkodliwy i głupi.
    Drugą kwestią jest artykuł – zwracanie na niego uwagi moim zdaniem jest błędem. I z tym się zgadzam. Nie należało w ogóle reagować. To tak jakby polskie władze miały reagować na artykuły w Nie – absurd. Aczkolwiek Kaczyńscy są przewrażliwieni na punkcie swojej matki, która w tym gnojnym artykule była obrażana. Więc mogę go zrozumieć jako człowieka, ale jako polityk powinien dać sobie na wstrzymanie.
    Panie Danielu – Pan wie co…

  87. Wyglada, ze „lista oldie’go” zrobila pewne wrazenie na tym forum. DT na przyklad pyta po co napisalem te „biografie” i co z tego niby wynika, ze ktos byl w PZPR, a ktos nie. Wypowiedzi innych (Ana, Jacobsky, voodya, jotesz) ida w zasadzie w tym samym kierunku – po co, i co ma do tego PZPR?

    Otoz z poczatku liste te robilem wylacznie dla siebie, taki juz jestem systematyczny frik, chcialem miec po prostu jasnosc o kim mowa, co w tym zlego? A intuicja mi podpowiadala, ze cos w tej liscie sie nie zgadza, i chcialem dac wyraz swojemu zdziwieniu na blogu.

    Co tez zrobilem. A ze to bylo zaledwie kilka mizernych linijek, wiec wstawilem na poczatek te brulionowa liste.

    Tyle w kwestii po co napisalem te biografie. Jesli chodzi zas o PZPR, to juz mowilem: nie doczekamy normalnej, zwyczajnej Polski dopoki PZPR nie przestanie nam sie petac pod nogami. Ludzie z tej formacji bez przerwy szermuja argumentem o ciaglosci historii, i na tej podstawie domagaja sie swojego miejsca w terazniejszosci. Jakby jeszcze nie dotarlo do nich, ze terazniejszosc juz ich nie chce, ma ich dosyc, po dziurki w nosie, ze pragnie nareszcie trwalej odmiany. Coz z tego ze spadkobiercy PZPR moga znowu dojsc do wladzy i ze pewnie dojda. Nastawienia spoleczenstwa nigdy to nie zmieni, w jego oczach wladza w rekach tego ugrupowania bedzie zawsze tylko „mniejszym zlem”, zas o zdrowym, naturalnym utozsamieniu sie Polakow z taka wladza po prostu nie ma mowy.

    Ach, gdyby uswiadomili sobie to nareszcie i uniesieni honorem zrzekli sie politycznych ambicji! Niestety jest to marzenie scietej glowy, kazdy z nich, procz zwyklej ludzkiej godnosci, ma jeszcze swoje jednostkowe, indywidualne interesy, czyli prosto mowiac, chce mu sie zyc, i to zyc dobrze, a ze bez wladzy w garsci dobrze zyc sie nie da, wiec coz… trzeba knuc.

    Tak ich widze, jako grupe i jako pojedynczych ludzi. Ich obecne zachowanie, w chwili gdy do wladzy jeszcze nie tak blisko, przypomina mi przyslowie pt.: „Konia kuja, zaba noge podstawia”. Władysław Bartoszewski, Bronisław Geremek, Adam Daniel Rotfeld, Krzysztof Skubiszewski, Stefan Meller sa jak piatka swietnych rumakow, ktore ni z gruszki ni z pietruszki zgodzily sie dzielic kowadlo z zabami.

  88. UWAGA! OSTRY WYBUCH EPIDEMI CHOROBY WśCIEKłYCH KACZEK. KONSAJą NA WSZYSTKIE STRONY. BOLESNIE POKąSANY ZOSTAł ICH „PIERWSZY” PIONEK. PAMIęTAJ Są NAPRAWDę NIEBEZPIECZNE JEżELI TY NIE WśCIEKNIESZ SIE RAZEM Z NIMI BęDZIESZ ICH WROGIEM!!!

  89. Zaczynam się zastanawiać nad potrzebą zmiany nomenklatury jeśli chodzi o panujący w Polsce ustrój. Premierem zostanie imć Jarosław, prezydentem już jest hr. Lesio. Teraz już grozi nam co najwyżej mama – asanka Kaczyńska (wicepremier), białogłowy Kaczyńskie Maria i Marta (każdej po tece wicepremiera). No i oczywiście, dla uczynienia zadość braterskiemu parytetowi w kwestii równouprawnienia- kot imć Jarosława, jaśnie (powiedzmy, bo nie znam imienia) Tęczuś. Też wicepremier.

    Nie sądzicie, że żwawym krokiem zmierzamy do monarchii? Feudalnej, oczywiście.

    Udanego weekendu Wszystkim, pozdrawiam.

  90. ERR(OR)ATA:

    ‚ustrój’ – powinno być ‚rozstrój’*
    ‚feudalnej’ – powinno być ‚fatalnej’*
    ‚krokiem’ – powinno być ‚p-odchodem’*

    Nie wiem, skąd się tu wkradły te kaczki blogowe. To pewnie wina układu (scalonego, oczywiście, w kontrolerze komputera, tego spoza obrębu jego płyty głównej).

  91. Panie Bernardzie

    Nie widzę powodow dlaczego BYLI ministrowie mieli konsultować treść listu z prezydentem, ba jak Pan sobie wyobraża rozmowe na temat tego, że zamierzaja skrytykowac prezydenta…” Tu Panowie przytnijcie tu coś dodajcie tu inaczej zredagujcie.” Ponadto istotą tego listu bylo zdystansowanie sie od obecnej polityki MSZ, krytyka prezydenta. Odbiór listu zagranicą bylby inny i moi zdaniem zbagatelizowany gdyby okazal sie przedsiewzięciem konsultowanym z prezydentem. Tak jakbym ja chcąc Pana publicznie skrytykowac dzień wczesniej z Panem ustalal tekst krytyki

    Konsultacja w sprawie faktycznego stanu zdrowia tez bezsensowna bo list dotyczyl przyczyny odwolania szczytu która zakodowala sie u opinii publicznej, polskiej i niemieckiej. Winą za to jest MSZ podlegające rowniez prezydentowi Jakolwiek by sie prezydent czul w liscie podkreslono, ze szczyt odwolano z blahej przyczyny( dyspesja) Albo więc w dyplomacji pisze sie o poważnej dolegliwosci albo jedzie na szczyt. Rzeczywistośc( prawdziwy stan zdrowia prezydenta) nie ma w takiego znaczenia jak jej opisanie. Min. o to chodzilo w liście.

  92. Oldie1.

    To, – jak mowisz – z kim piatka swietnych rumakow zdecydowala sie dzielic kowadlo, to juz sprawa tej piatki. Nie wygladaja oni na politycznych samobojcow, ktorzy z dialblem by sie sprzymierzyli, byle dokopac rzadzacym. Raz jeszcze: ad rem, nie ad presonam, tak jak zyczy tego sobie i nam gospodarz blogu.

    ————–

    Nie wydaje mi sie, ze sygnatariusze mieli obowiazek kontaktowac sie uprzednio z prezydentem. Bo i po co ?

    Wypowiedzi z wewnatrz, a odnoszace sie krytycznie do polityki zagranicznej danego kraju sa raczej zjawiskiem nagminnym i calkowiciem normalnym. Sa one czesto sygnowane przez bylych ministrow, premierow, prezydentow i wice-prezydentow. Takze przez generalow. Stanowia one prawdopodobnie normalny sposob komunikowania sie elit politycznych w wielu krajach, a byc moze tez moga dac pewien wglad w rysyjace sie nowe uklady sil. Owszem, tego typu wypowiedzi stanowia rowniez element gry politycznej. Tylko, ze ofiara tej gry nigdy nie pada sila czy pozycja panstwa jaka taka, bo zeby ja oslabic trzeba trzeba czegos nieporownywalnie wiekszego niz list z uwagami, nawet gdy jest on napisany przez osobe czy grupe osob o pewnej masie krytycznej. Na ogol silna politycznie i spojna wladza do konca i z deteminacja realizuje nakreslone przez siebie zalozenia, jak to jest np. w przypadku aministracji Busha, i to nie tylko w odniesieniu do tzw. wojny z terroryzmem.

    Tym nie mniej, jak kazda gra, tak i ta ma w sobie pewien element ryzyka,
    jesli wiec byli ministrowie spraw zagranicznych podjeli pochopna decyzje o wystosowaniu i o opublikowaniu swego listu w takiej formie, jak to uczynili, i jesli byla to decyzja zla, to wtedy przekonamy sie o tym za jakis czas, a sygnatariusze (byc moze) poniosa polityczne konsekwencje swego gestu.
    I wtedy bedzie mozna z cala pewnoscia powiedziec, ze byla to decyzja glupia lub madra.

    Kwestia czasu dotyczy zreszta tak samo ocen kieruneku nadanego obecnej polityce miedzynarodowej Polski porzez dzialania (i zaniechania) jej przedstawicieli. Jedno jest pewne: histeria nie pomaga w zachowaniu trzezwosci tych ocen i wprowadza niepotrzebny szum informacyjny.

    Czas jest chyba tak samo waznym elementem w polityce zagranicznej jak protokol czy uklady sil.

    A wiec cierpliwosci….:)

  93. Jeśli Pan J. Kaczyński myśli że był do tej pory przedmiotem – cytuję z pamięci – wyjątkowo brutalnych ataków ze strony mediów, to ciekawe co powie na temat krytycznych artykułów, które pojawią się w czasie jego premierowania?

  94. Hermenegilda:

    Moze ani nie „feudalnej”, ani „fatalnej”, tylko „fekalnej”….

  95. Dziękuję Panie Danielu! Myślę, że tą SPOŁECZNOŚCIĄ PASSENTOWĄ, będzie po prostu Pana blog, który nie wymaga instytucji, dyrektorów, zastępców, sekretarek i kierowców (a broń Bóg ministrów!). Sądzę, że Pan się zgodzi…
    Pozdrawiam

  96. Pan oldie1.
    Moze użylem zbyt ostrego określenia, ale
    przytoczone przez Pana fakty nie mają
    żadnego zwiazku z trescią listu b. ministrow
    spraw zagranicznych i ich kompetencjami
    w sprawach, których ten list dotyczy.
    Wygładały mi one raczej na argumenta
    ad hominem a nie na argumenta ad rem.
    Ukłony!

  97. dla myślących:
    http://serwis.lotto.pl/183-41ecfb85b18b0-2056.htm
    dla mniej wprawnych w myśleniu:
    „plus 40 groszy dopłaty na sport i kulturę.”

  98. Jacobsky, dokładnie tak. 😉

  99. Bernardzie!
    Co do tego, że nieumiejętne uzasadnienie przyczyn nie wzięcia przez Pana Prezydenta udziału w spotkaniu Trójkąta Weimarskiego osłabiło pozycję Polski, na pewno jesteśmy zgodni. Dzisiejsza wypowiedź Pana Prezydenta, de facto przerzucająca winę za nieobycie spotkania na swych niemieckich i francuskich partnerów, którzy nie chcieli się zgodzić na zastępstwo premiera, którego możliwość była według Pana Prezydenta uzgadniana wcześniej, świadczy o tym, że wystąpienie ministrów było potrzebne i jednocześnie nieskuteczne. Pan Prezydent niczego nie zrozumiał.

    Czy zrozumiałby więcej, gdyby wystąpienie skierowane byłoby pierwotnie wyłącznie do niego, tak jak to sugerujesz? Wątpię. A nawet gdyby zrozumiał, to co miałby zrobić? Obiecać poprawę? Umieścić w Internecie druk L4 uzupełniony o pełny tekst diagnozy lekarskiej? W dyplomacji czas jest ważny. Albo robi się coś we właściwym czasie, albo nie robi się wcale, ponosząc jednocześnie odpowiedzialność za konsekwencje. Co do meritum, to bardzo trafiła mi do przekonania ocena prof. Wiesława Władyki, na którą zwraca uwagę Nasz Gospodarz. Rzeczywiście, sprawa w gruncie rzeczy była zbyt błaha, przynajmniej na początku.

  100. Piątek godzina 22.25 ,wiec jestem mądrzejszy o fakty ,dlatego nie bede sie popisywał ,ale wciagu tygodnia zerwać dwie ważne wizyty państwowe ,to jest obraz i dokument dla państwa średniej wielkosci z ambicjami – KOMPROMITACJA !!!!!!
    VICE premier Giertych w TVN-24 powiedział nam widzom ,ze decyzja o dymisji Marcinkiewicza była jemu zakomunikowana przed spotkaniem Donalda Tuska z Premierem i kropka ,coż tu komentowac . Rozchłestany ,prowincjusz Jarosław Kaczyński bedzie na widowni miedzynarodowej jako Premier Rządu RP ,a pomyślec jak rechocze dzienikarz Berliński , ze jednym satyrycznym artykułem zdestabilizował sąsiednie Państwo , bez komentarza !! Sympatycy PIS-u na tej stronie -otrzymaliście nokaut z własnego środowiska – cisza nad tą trumną !!!!

  101. Dzien Dobry „mir”,

    niestety reprezenztujsz bardzo niski poziom obiektywizmu. Charakretystyczne jest tutaj – typowe szufladkowe myslenie polskie, „wszyscy sa komunistami, Niemiec naszym wrogiem”….Przykre, ze tkwia w Tobie te dawne polsko-niemieckie animozje.Trudno byc, a znam to z autopsji, amasadorem Polski w swiecie, czytajac takie wypowiedzi jak Twoja…mam nadzieje, ze mozna ta szuflade zamknac na klucz…

  102. Podziwiam niesłychane poczucie humoru p.Bernarda który sądzi że zanim ktoś opublikuje list lub felieton na temat p.Prezydenta powinien najpierw przesłać mu tekst do wglądu. Ciekawe czy są jekieś kreaje na swieecie poza Koreą Pólnocną i ZSSR za czasów Stalina gdzie obowiązywały takie zasady. Czy jak Drogi Przywódca Lech K. napisał list do Bartoszewskiego to też mu najpierw wyslał go do adiustacji ?. Ale to wszystko ginie wobec przedstawienia jako oglądaliśmy z okazji wizyty Giscarda. Takiego wybuchu histerii nie zademonstrował jeszcze żaden polityk od czasów słynnego przemówienia towarzysza Wiesława gdy atakował on Szpotańskiego. Całe szczęście że Polska nie dysponuje bronią atomową bo byłby już alert najwyższego koloru. Inna sprawa, że w porównaniu z operą Szpota, artykuł w TAZ był wyjątkowo łagodny (wiem, bo w odróżnieniu od większości dyskutantów czytałem dokładnie oba teksty).Boję się o autorów listu ministrów, bo jak Ziobro się za nich zabierze to mogą też wylądowąć tak jak autor „Cichych i Gęgaczy”. A do Pyzola aka Kaska mam jedno pytanie: Czy Anita Gargas i Ela Isakiewicz to ciotki czy wnuczki ?

  103. Panie Danielu – co z Panem? Tyle sie dzieje -odwolana wizyta w Chorwacji , dymisja premiera – gdzie panski wpis?Tylko pozna pora Pana usprawiedliwia.Ja osobiscie jestem juz „En pasant”-uzalezniony – to jest pyszne blogowisko…Powiedzmy sobie sczerze – na taki uklad – dwoch bracholi u wladzy – czekalismy od wyborow.Jaroslaw nie mogl zostac premierem przed wyborami prezydenckimi – bo oslabil by szanse brata (moim zdaniem wtedy Lech by przegral).Byla to kwestia czasu.No a teraz- gdy Marcinkiewicz zaczal sie troche szarpac na smyczy -przyszedl czas na zmiane…
    Pozdrawiam i czekam na jakis smakowity kasek o powyzszych wydarzeniach…

  104. absolwencie,
    zwykle powstrzymuję się od personalnych wycieczek. Ale tym razem przesadziłeś. Najpierw naucz się czytać, potem nauczyć się myśleć, potem naucz się czytać ze zrozumieniem, potem naucz się pisać, a na końcu naucz się pisać ze zrozumieniem.

  105. Brawo Bernard, idealnie podłapałeś styl i sposób myślenia Drogiego Przywódcy Lecha K. Czy też masz takie ataki histerii jak on ?. Moim zdaniem marnujesz się w tym blogu. Powinieneś się zgłosić (po uprzednim uzyskaniu statusu pokrzywdzonego) do CBA Kamińskiego i tam rozwinąć skrzydła. A wogóle to przeczytałem twoje dotychczasowe posty i po prostu cię nie lubię – kiepsko piszesz, nic nie rozumiesz i jesteś strasznie nadęty.

  106. O ludzie zloci…tydzien mnie nie ma w kraju i co to sie porobilo…

  107. panie passent,

    abstrahujac od tego, ze nie zrozumie pan interesow polski, czasy dinozaurow politycznych, panskie czasy – sie po prostu koncza. i zadne goraczkowe zabiegi i plasy, wam postkomunistycznym popluczynom, nie pomoga.

    adieu, komuno.

  108. Po wylądowaniu Gagarina na ziemi puszczono w obieg taki dowcip: „księżycowy ludek mówi do drugiego: Chruszczow powiedział że tu wszędzie będzie kukurydza”.
    Nasz Gagarin się rozbił, władzę obejmuje bliźniak wcześniej urodzony i teraz już wszędzie będą kartofle.
    „Kombatanci” zażądali zdjęcia z anteny TV starych seriali które tyle radochy dawały młodym.Dobrze że zdążyli wykazać swoje oburzenie przed zmianą władzy. Nikt im teraz nie zarzuci że tolerują zakłamywanie historii (tak jakby ktokolwiek jeszcze w Polsce uważał te seriale za „historyczne”).
    Następny w kolejce będzie 007 bo przecież wiadomo że świat zbawiła Polska a nie jakiś agent z licencją na zabijanie.
    A potem to już poleci: Passent i Jego blogowicze, Olejnik(Monika) autorzy listu czyli banda ośmiu, Wałęsa który powiedział, Lem – ktory napisał i spoczął .
    Przepraszam Panie Danielu że tak sobie na Pańskich stronicach plotę trzy po trzy, ale stąd mi przynajmniej nic nie umyka. A właściciel bloga zawsze przecież może mnie z niego relegować.
    Póki co siedzą w ostatnim rzędzie, śmiecę papierkami i z powodu wrodzonego wścibstwa wtrącam swoje trzy grosze.

  109. „Fakt,że coraz więcej obywateli wyraza swe poglądy i broni ich na pismie,przyczynia się do zmiany sposobu postrzegania przez ludzi spraw publicznych.Błądzić w myślach jest latwo.Jednak gdy nasze myślenie jest krytykowane przez innych , robi się trudniej.
    …do rzdkosci należą ludzie,gotowi przyznać,ze zostali przekonani o niesłuszności swoich poglądów…jeszcze rzadziej spotyka się ludzi,którzy przejdą do porządku dziennego nad tym,że ktoś wytknął im błąd. . Publikowanie poglądów,argumentacji i głosów krytycznych służy poprawie demokracji” ( L. Lessig-Wolna kultura)
    I w ten sposób bierzemy udział w tworzeniu nowej jakości. Pamiętam jak dyskutowałam zażarcie z moim synem nastolatkiem. Potem ze zdumieniem wysłuchiwalam,jak dyskutując z rówieśnikami powtarzał MOJE argumenty.Przeglądając reakcje na dynamiczną sytuację w kraju, ze zdumieniem odkrywam polaryzację poglądów ( przedtem wcale tak nie jednoznaczną) Społeczeństwo stara się zachować normalnie!!!. …a że jest to proces…

  110. >obok oficjalnej istnieje jeszcze inna Polska

  111. Święte oburzenie naszych władz z powodu publikacji w tages zeitung sprawiło, ze po raz kolejny poczułam się naprawdę zażenowana poziomem polskich polityków. Jakieś nieprawdopodobne kompleksy z nich wychodza.
    Pomysł ścigania niemieckiego dziernnikarza na podstawie polskiego kodeksu karbnego to porazka!
    Ale najgorszy obciach był, kiedy nasz prezydent zaczął się wypowiadac na ten temat i grzmieć na konferencji po spotkaniu z Giscard d’Estaingem, b. prezydentem Francji i jednym z głównych twórców eurokonstytucji . Było mi wstyd. zamiast powiedziec coś konkretnego na temat spotkanie i na temat UE, Kaczyński dał się przez dziennikarzy podpuścić do udzielenia wypowiedzi na temat publikacji w podrzędnym niemieckim pisemku.
    WSTYD!

  112. nostromo, komunę to nam serwuje PiS z LPRem w spółce. Zainteresuj się trochę działaniami rządu, a raczej ich brakiem. Co to za czasy nadeszły, żeby lewicowy (czerwony byś powiedział) premier Miller był bardziej liberalny, niż działania obecnego prawicowego rządu, który uprawia etatyzm, powstrzymuje prywatyzację, próbuje wprowadzić indoktrynację w edukacji etc. Czy to Ci czegoś nie przypomina? Nie można sobie pozwolić zamknąć oczu jakąś ideologią. Komunę to tu można powitać i to najśmieszniejsze, że w wykonaniu prawicy! Teraz po dymisji tymczasowego prmiera Marcinkiewicza obawiam się, że w ogóle nie będzie skrzydła liberalnego w PiS, a w związku z tym nici z reform, które mogą podnieść tempo wzrostu gospodarczego do poziomu, który pozwoli ścigać się nam z innymi państwami, które weszły do UE. Obym się mylił!

  113. absolwencie,
    a ja Cię lubię:). A na marginesie jesteś absolwentem podstawówki? czy gimnazjum? jak poszły testy? Bo niestety wygląda, że jesteś analfabetą funkcjonalnym, ale to można wyćwiczyć. Pracuj, pracuj, a będzie dobrze, trzymam kciuki 🙂
    Panie Danielu, Pan zna moje pytanie?

  114. raytracer,

    twoje slowa: „Nie można sobie pozwolić zamknąć oczu jakąś ideologią.” posluchaj ich i sie liberalizmem do zakrztuszenia nie zachwycaj.

    liberalizm jest cacy? nie operuj sloganami, zastanow sie sekunde co i dzieki czemu mielismy przez ostatnie 17 lat. „liberalizm” rozkradl i zniszczyl gospodarke. silna kontrola to nie „komunizm” a po prostu to wlasnie – KONTROLA. jestem za, postudiuj przyklady, zrozumiesz czemu np taki singapur i malezja WYBRNELY z kryzysu roku 97 – tylko dlatego, ze nie przyjely pomocy i doradcow WTO. indonezja ktora ich ukochala – siedzi w gnoju finansowym po szyje. i tak jej zostanie.

    MIller musi byc bardziej liberalny, przeciez teraz kazdy komuch to globalista i liberal. nie zdziwilbym sie jakby jeszcze popieral pedryli. to nie jest kwestia wyboru sposobu na szczescie, to wybor BRONI POLITYCZNEJ.

    twoje „sciganie sie z innymi panstwami co weszly do EU” mnie rozbawilo. ja myslalem, ze rzadzenie krajem to nie zabawa w berka czy – co gorsza – w slepom babke.

  115. Zwróćcie uwagę, szanowni blogowicze, na język, jakim posługują się NOstrOmo i Bernard. Toż to kopia Kaczyskich. Obelgi, pomówienia, każdy jest oskarżony o wszystko, co najgorsze. Tacy ludzie są w każdym społeczeństwie, ale największym draństwem braci Kaczyńskich jest to, że uczynili z tego chamstwa cnotę, że skłócają społeczeństwo, że wszędzie szukaja wrogów. Ich stosunek do ludzi mieści się w słynnym juz haśle”Spieprzaj dziadu”. Obrzydliwość!

  116. Jak zwykle dużo bicia piany, niewiele konkretów. Polecam:

    http://www.abcnet.com.pl/pl/artykul.php?art_id=2478&token=

    Dziwię się Kaczyńskim, że jeszcze nie przeprowadzili lustracji dziennikarzy. Kiedy wczoraj wieczorem znowu słuchałem tych histeryków ‚komentatorów’, przypomniałem sobie cytat:

    ‚Wycie jakie obserwujemy w mediach Ubekistanu świadczy o totalnej mobilizacji. Już prawie wszystkie śpiochy obudzono. Rzucono do boju wszystkie rezerwy.’

    http://www.abcnet.com.pl/pl/artykul.php?art_id=2413&dz_id=3&token=

    Oprócz lustracji dziennikarzy przydałoby się również zlustrowac ‚socjologów’ wypowiadających się w mediach.

  117. Zdumiewająco powazna i ostra reakcja prezydenta Kaczynskiego, zarówno
    na nie najwyższych lotów satyryczny artykuł w niemieckiej gazecie, jak i również na zbiorowy list byłych ministrów bardzo źle wrózy dalszemu przebiegowi prezydenckiej kadencji. Z każdym dniem coraz wyraźniej widać, że L.Kaczyński nie ma odpowiednich predyspozycji do bycia prezydentem dość sporego, europejskiego państwa. I co smutniejsze, nawet się nie stara, żeby cokolwiek w sobie zmieniać na lepsze, a z tak złowrogim nastawieniem do świata i marnym intelektualnie otoczeniem jeszcze nieraz narazi siebie i nas wszystkich na miedzynarodową śmieszność.

  118. Don Daniel,
    Piszemy do Ciebie z dalekiej czarnogory. dorwalismy sie na chwile do internetu w Kotorze. U nas jest bosko, dzisiaj troche pada deszcz. Przecieramy sciezki i robimy notatki bo na przyszly rok obowiazkowo ladujemy tu cala nasza GRANDA FAMILIA. Przepraszamy za problemy z papugami – mam nadzieje ze sie nie daja za bardzo we znaki. Sciskamy serdecznie, L+B

  119. Nie pozwolmy zeby nasz blog zamienil sie w kloake. Nie odpowiadajmy na obrazliwe komentarze – w ten sposob jedynie je nobilitujemy i podkrecamy spirale agresji.

    Oczywiscie nie chodzi o to, zeby zamknac usta osobom inaczej myslacym, bo wachlarz roznych opinii, szczegolnie tych przeciwstawnych, bardzo dyskusje wzbogaca. Chodzi jedynie o „klase” wypowiedzi 🙂

  120. Marto!
    też Cię lubię i ten język zrozumienia i tolerancji. Tak trzymaj!

    vox_populi,
    masz pełną rację, te niewybredne zwroty typu kaczory, kaczki, sraczki, niewybredne żarty ze wzrostu itd. Nie możemy takiego języka tolerować na forum. Hough!

  121. Pisałem ci Bernard że jesteś kiepski i miałem rację, bo nawet odszczeknąć się nie potrafisz. Powtarzasz tylko ciągle jakieś głupie pytania, najpierw pod adresem gospodarza tego blogu,a teraz pod moim, więc może w tym CBA by cię wzięli na śledczego, tym bardziej że tam żadne wykształcenie nie jest potrzebne, tylko chęć szczera. ( pod warunkiem że jesteś poszkodowany). A tak a propos – sam trafiłeś na ten blog czy cię służbowo oddelegowali ?

  122. I jeszcze jedna luźna refleksja „politologiczna”.

    PO gra o życie. Jeśli przegra wybory samorządowe to biznes stawiający na PO zrozumie, że władza PiS nie jest efemeryczna, lecz jest czymś trwałym i przerzuci się na PiS. Fachowcy, politolodzy, ekonomiści zrozumieja to samo i przybiegną do Kaczyńskiego i ustawią się w kolejce – skończy się problem krótkiej ławki do obsady stanowisk. Jeżeli Marcinkiewich wygra w Warszawie (a ma szanse – fity-fifty) to przewiduję skruszonego Tuska proponującego koalicję rządową by cokolwiek uratować dla PO, ale warunki będą gorsze niż te z jesieni zeszłego roku. Jedyna szansa dla PO to jakaś ostra szarża i zwycięstwo w wyborach. Mają jeszcze trochę czasu – ale szanse na to nie są duże. Bo niestety Donald Tusk musiałby zająć się realną polityką, a nie oglądaniem mundialu.
    Ps
    I wiecie co tu powinno być – nieznośna lekkość wolności słowa

  123. Panie BERNARDZIE, mialam na mysli szczegolnie szacunek dla wspoldyskutantow i sadze, ze Szanowny Pan wlasciwie to odczytal, ale jak zwykle lubi sie podroczyc 🙂

  124. nostromo, ogłaszanie zgonu dinozaurów i „postkomuchów” wydaje się przedwczesne.
    Ponadto – twój chamski język zupęłnie nie pasuje do tego blogu.
    Poszukaj sobie innego miejsca na obrzucanie błotem dyskutantów.
    To jest dobra rada.

  125. Ja rozumiem, że afrykańskie upały zniechęcają do trzaskania w klawiaturę, ja rozumiem, iż raczyłeś nas swoimi komentarzami prawie każdego dnia mijającego tygodnia a w czwartek nawet dwukrotnie ale………….. Larum grają a Pan milczysz. Mamy do czynienia z największym przesileniem politycznym od dziewięciu miesięcy a Pan pozbawiasz, nas czytelników pańskiego bloga swojej opinii. Złotousty premier usłyszał znajome „Spieprzaj dziadu” a Pan nie reagujesz od razu. Czymże, my wierni i zasłuchani w Pana komentarz zasłużyliśmy sobie na takie traktowanie. Co może sprawić, że w tak przełomowych chwilach nie będziesz Pan patrzał na upał, nadmiar pracy, życia rodzinnego oraz towarzyskiego i pozwolisz nam się radować celnym zdaniem ? Czyżby to musiała być dymisja Prezydenta????

  126. Mam cichą nadzieję, że nasz pomyslowy minister edukacji odejdzie wraz z dymisją rządu. To wprost wymarzona furtka, którą można wyjść z twarzą.
    Nostromo poczytaj trochę o istocie liberalizmu, bez naszej polskiej ideologii spotęgowanej hasłami wyborczymi DUETU. Przeczytaj co inni myślą na ten temat, a potem zacznij sam myśleć.

    Czarnogóra? – to miłe, tylko co tu robią Indianie- , wpadli na chwilę i zabierają głos
    ubrani w stroje rytualne. Wojna plemienna?

  127. głosie ludu:
    🙂 – ależ szacunku mi nie brakuje, czasem tylko „ruki i nogi ukidajutsa” i wytrzymać nie daję rady.

  128. Marto:
    pewnie wiesz, ze PiS ma bojowki oddelegowane na wszystkie fora internetowe, by siac nienawisc. A moze nie wiesz, bo przyzwoitym ludziom nie przychodzi to do glowy.

  129. Panu Passentowi może opadły ręce, bo cóż jeszcze pisać w takiej sytuacji? Polska rzeczywistość komentuje się sama. „Strach się bać”.

    Adam Szostkiewicz za to skomentował, ale – cóż tu jeszcze dodawać? Witajcie w XIII RP. ;]

  130. I wiecie Panstwo co?

    Mnie nie martwi to, ze Jaroslaw Kaczynski zostal premierem. Mnie martwi to, ze on mowi tylko po polsku. I mysli tylko po polsku, jak powiedzialby Wajda, gdyby dostal ponownie Oscara.

    Nie wyobrazam sobie jakiejkolwiek polskiej pozycji na arenie miedzynarodowej, nie liczac pozycji lezacej, jezeli wszystkich ministrow spraw zagranicznych PiS traktuje – obcesowo mowiac – z buta, odwoluje sie spotkanie w Weimarze, myli sie Trojkat Weimarski z Grupa Wyszehradzka, a ten nieszczesny „taz” staje sie Stuermerem. O, pardon – Steinerem, jak utrzymuje posel Przemyslaw E. Gosiewski.

    Nie bedzie powodow do „yes!’.

  131. W Polsce liberalnych reform jest jak na lekarstwo, zwlaszcza po balcerowiczowskim szoku. Ostatnie 10 lat to ciągla socjalna szamotanina Odwrotnie jak w panstwach baltyckich czy Slowenii. Wystarczy porównac wyniki gospodarcze tych krajow, a nie polegac na wlasnych antypatiach. Nie znam kraju dobrobytu który nie bylby liberalny, chociazby tym liberalizmem gardzil ( Francja). Wyjatkiem są kraje z ropa naftową. Singapur nie mogl skorzytsac z pomocy WTO , bo musialby przeksztalcic sie w panstwo demokratyczne a jest to panstwo autorytarne. Mimo to kieruje sie gospodarczym liberalizmem gdzie obywatele moga miec inicjatywe i wladza nie przeszkada a ulatwia.Coś jak „miekka ‚wersja Chin, gdzie ten paradoks jest o wiele bardziej wyostrzony(w Chinach dzięki dzikiemu kapitalizmowi jest ponoć okolo 40 mln milionerow -wiecej niz Polakow w kraju)

    Jak powiedzial L.Balcerowicz, (ktorego dokonania podkradl PiS w swoim spocie reklamowym) W Polse jest zle nie dlatego, że wprowadzono liberalne reformy tylko dlatego że ich nie dokończono.

    Proponuje autorowi bloga dac spokoj jest weekend, niech nacieszy sie wnukiem. Przy okazji panie Danielu gratuluje

  132. Moja uwage zwrocilo jeszcze to, co Prezydent Nie Wszystkich Polakow byl laskaw powiedziec, krytykujac list ministrow:
    „Dlatego, że pozostali panowie ministrowie nie są osobami, z którymi prezydent RP musiałby prowadzić dialog – odpowiedział, dodając, że z podpisanych ceni tylko niektóre zasługi Bronisława Geremka. Przypomnijmy, list podpisali oprócz Geremka i Bartoszewskiego: Dariusz Rosati, Adam Daniel Rotfeld, Andrzej Olechowski, Włodzimierz Cimoszewicz, Stefan Meller i Krzysztof Skubiszewski.” (cytat za GW).

    Kaczynski nie nadaje sie na prezydenta takze dlatego, ze nie nauczyl sie, ze prezydent kraju po pierwsze powinien prowadzic dialog ze wszystkimi, ktorzy uczestnicza w zyciu spolecznym; po drugie dlatego, ze nie wie, ze taka wlasnie jest rola prezydenta, ktory winien byc ponadpartyjny; po trzecie zas dlatego, ze prezydent, ktory kopie po kostkach obywateli, wymieniajac ich z nazwiska – to kompletna zenada.

    Przypomina sie Gomulka, ktory plujac obficie, ublizal w publicznym przemowieniu Pawlowi Jasienicy.

    Wypisz wymaluj reakcja Kaczynskiego.

    Zenada.

  133. Bernard
    Zabijasz mnie po prostu swoim oglądem świata. Skąd pomysł, że PiS wygra wybory ssamorządowe? Wishful thinking, kolego. Teraz, kiedy J.K. będzie musiał cześciej pokazywać, jakim jest politykiem, jakim jest człowiekiem, notowania Kaczyńskich i PiSu polecą na ryj. Mam nadzieję (pisząc bez owijania w bawełnę) na wcześniejsze wybory. Amen.

  134. Niestety , ani do ludzi z kancelarii prezydenta ani tym samym do prezydenta nic nie trafiło z przesłania tego listu, dzisiaj Elżbieta Jakubiak w Zetce dalej nie była się w stanie otrząsnąć z oburzenia treścią listu , dobrał sobie prezydent wpółpracowników ,nie ma co

  135. czytelniku,
    ależ oczywiście jest taka szansa. Przypominam tylko, że PiS wygrał wybory gdy o Marcinkiewiczu mało kto słyszał, a Kaczyński oficjalnie był kandydatem na premiera. Oczywiście Kaczyński ma dużą szansę wszystko „schrzanić”, bo jako lider partii mógł wygadywać różne rzeczy, a jako premier będzie musiał powstrzymać język (co może mu się nie udać). Będzie też totalny atak na rząd – różne grupy protestu zaatakują od postkomunistycznego ZNP po lekarzy i górników. Każdy atak na rząd będzie osłabiał PiS. więc perspektywa wcześniejszych wyborów nie jest wykluczona. Ale to akurat w rękach Leppera.
    Ale szczerze mówiąc Lepperowi to się na razie nie opłaca, a Giertychowi wcale. Więc jeżeli Kaczyński da sobie trochę na wstrzymanie i sypnie (niestety) państwowym groszem, to lokalne wybory może wygrać.
    Zresztą nie ma się co spierać – proponuję wrócić do tematu w listopadzie.
    PS
    A tu wiadomo co powinno być, nieznośna lekkość wolności słowa

  136. Szanowny Panie Redaktorze !!!
    Właśnie wysłuchałem „Loży prasowej” z Pana udziałem. Trafne była uwaga, że w zasadzie ciągle jest akualny skecz -Szachy- Pana autorstwa sprzed wielu lat.

  137. A jak juz piszemy coś o politologicznych przepowiedniach to ja mam swoją:
    1.PiS osiągneło maksimum swojej pozycji. Obaj bracia manifestują że źle się czują na urzędach i w roli szefow nowoczesnego państwa gdzie nie wszystko zależy od zmiennej woli Prezesa PArtii. Jarek jako premier bedzie z dnia na dzien coraz bardziej sfrustrowany i liczba głupot na tydzień będzie rosła. Do tego jeszcze pare afer ala Netzel plus zgodny atak mediów (jarek jako premier do deklaracja wojny ze wszystkimi spoza jadra PiS), w konsekwencji ruchy nowego premiera staną sie coraz bardziej niezrozumiałe, szczególnie że 30% poparcia nie przekroczą.
    2 PO jak PO – brak im woli walki, po tym jak odszedł z PO Olechowski i Płażyński partii zabrakło wielobarwności i otwarcia na większa liczbę środowisk. Jak odbuduje się centrolewica to zjadą w rok do 20%
    3 Przyszłośc moim zdaniem należy do Leppera, dosyć łatwo będzie mu skontrować nieporadność LEcha Kaczyńskiego (bo Lepper ma grubą skóre i zadnych problemów z zagranicznymi politykami) a po tym jak Jarosław Kaczyński skutecznie uprawia czarny PR wobec intelignecji, tzw autrytetów, wykształcenia czy doświadczenia to pole dla Leppera jest coraz to większe – bo kto jak nie on ma wypełnia wzorzec „prawdziwego polaka wg PiS”? Napewno nie obaj bracia.
    4 Nie zapomniałbym też o pobijanym SLD – zgodnie z zasadą ciszej jedziesz dalej ujedziesz – jak się dogadają z PD to mają niezłe szanse na sensowny sukces. Juz dziś maja prawie 14% (jako centrolewica). A wyczyny Millera blakną przy osiągnięciach obu braci. Za pare lat rzad CEntrolewica-Lepper czy nwet CEtrolewica-PO wcale nie bedzie taki mało realny, bo po PiS wszystko będzie lepsze wg 75% elektoratu.

    Oczywiście beda przez cały czas atrkacje, jak np dziś ogłoszony przez Izrael bojkot Giertycha (Jarek K. gotów pewnie bedzie zbojkotować Izrael), czasem bedzie „smieszno i straszno”. Ale jak kiedyś powiedział Wałesa – trzeba Kaczyńskim pozwoli rzadzić zeby mogli sie ostatecznie skompromitować. Co jak co Lech W ma tu doświadczenie – w ostatnich latach pozegnaliśmy w ten sposób samego Wałese, UW, NSZZ S/AWS, SLD a teraz widać pora na PiS.

  138. Długo się zastanawiałem czy coś tu wpisać, bo właściwie wszystko już zostało powiedziane, ale zagorzałość pewnych forumowiczów w obronie Polskiej racji stanu, przeważyła.
    Mieszkam na terenie RFN i kpienie z polityków jest tu na porządku dziennym.
    „Angie*s Welt”, „Ullallala Schmidt” to codzienne darcie łacha z pani kanclerz oraz ministra zdrowia Uli Schmidt w największym radiu RFN – WDR2.
    Wcześniej darto łacha z Kohla potem z Schroedera, nadal wdzięcznym obiektem jest Stoiber. Ale nikt tu się na to nie obraża, nikt nie włącza organów ścigania, choć czasami przekracza się pewne dozwolone granice.
    Jaka jest różnica między polską sceną polityczną a niemiecką?
    To dość proste – w Polsce cyrk jest przez 11 miesięcy i spokój w okresie wakacyjnym, w Niemczech cyrk jest w okresie wakacyjnym, kiedy to media wypuszczą jakiegoś polityka z tylnych ław Bundestagu w maliny, bo trzeba czymś zapełnić sezon ogórkowy. I wtedy jest wesoło.
    Dlatego odrobina dystansu do polityki nie zaszkodzi!

  139. dolaczam sie do „Dwapik” i polecam na niedziele lekture XV tomu przygod Asterixa „La Zizanie”, po polsku to chyba „Spor o Asterixa”.

  140. Chyba trzeba skonczyc z dyplomacja i przegonic pisowska bande z prezydentem wlacznie.Mam nadzieje,ze Polacy pamietaja jak to sie robi.Uklony Panie Danilu.

  141. Żeby było jeszcze głupiej, to warto pamiętać, że nasz premier-niepremier Marcinkiewicz odwołał w ostatniej chwili swoją wizytę w Chorwacji, bo musiał koniecznie uczestniczyc w posiedzeniu KC PiS-u. Tak więc mamy kolejny kraj, który został przez naszych władców potraktowany per noga. Fajnie jest!

  142. Ad personam,
    czyli ciag dalszy „listy oldie’go”:

    Daniel Passent – praca dziennikarska w Sztandarze Mlodych (od drugiego roku do konca studiow ekonomicznych na UW), potem w Polityce (z przerwami do dzisiaj). Studia podyplomowe: Petersburg (wtedy Leningrad), Princeton, Harvard. Satyryk, autor tekstow dla kabaretow (STS, Dudek, Pod Egida), tlumacz (miedzy innymi Jamesa Baldwina), felietonista, autor bestsellerow (miedzy innymi reportazy o wojnie w Wietnamie), dyplomata, ostatnio pamietnikarz codzienny, w weekendy piorem nie pracuje. Przynaleznosc organizacyjna – do PZPR nigdy nie nalezal.

  143. W ramach politycznych przepowiedni- biorąc pod uwagę zdumiewającą rozmowę Marcinkiewicza z Tuskiem, czy nie jest możliwy rozłam w PiS ? W końcu w tej partii też są ludzie, którzy samodzielnie myślą.

  144. Wracając jeszcze do sprawy listu ministrów i ogłoszenia go na forum niejako szerszym niż wewnętrzne, to według GW prezydent odmówił konsultacji dot. polityki zagranicznej (źródło: http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34397,3472058.html). Trochę mi się włos na głowie jeży, jeśli ‚odzyskanie MSZ’ ma polegać na stosowaniu w stosunku do partnerów zagranicznych metod (cepa i pały) znanych z naszego podwórka.

    @szunaj -> można prosić o coś więcej na temat szachowego skeczu? nie udało mi się tego wygrzebać w internecie

    Pozdrawiam,
    M.

  145. Oldie, cóz chcesz , przyznasz, że piękny życiorys.Slowa uznania za tłumaczenia J.Baldwina – czytałam wszystko. „Inny kraj” stawiam na pierwszym miejscu. Panie Danielu , może kilka słów o Pana preferencjach czytelniczych. Może być w PS-ie

  146. Do: Zające z Kotoru, dzięki za wpis. Wszystko OK. Cieszymy się z Waszych sukcesów w Czarnogórze. Władze były z gospodarską wizytą w Sobolach. Miejscowa ludność kwitnie. Papugi wyłączyly galerię obrazów Matejki, Malczewskiego i Hofmana, ale o tej porze roku i tak jest mało chętnych do zwiedzania. Pozdrawiamy bratni naród czarnogórski!

  147. Skoro Gospodarz Blogu zapomniał wyjaśnic sprawę „Szachów”, informuję że był to skecz z kabaretu pod Egidą (Chmielna, dawniej Rutkowskiego) z „koszmarnych czasów komuny”. Nad szachownicą siedziało dwóch facetów, przesuwali figury i prowadzili „politykę kadrową”.Niestety nie pamiętam kto występował, ale napewno byli to świetni aktorzy, a publicznośc szalała z zachwytu, bo skecz był na najwyższym poziomie inteligentnych aluzji.

  148. Jestem bardzo zaniepokojony sytuacją m-nar.: ślamazarna integracja europejska odpbijająca się niekorzystnie na gospodarce WE (zamiast gonienia czołówki narasta dystans między Europą a USA), brak współpracy z otoczeniem. To ostatnie przypomina to sytuację sprzed 39, gdy mieliśmy: iluzoryczną „przyjaźń” z Rumunią i Węgrami, obojętność w stosunkach z Łotwą i wrogość względem pozostałych – praktycznie wszystkich rzeczywistych – sąsiadów.

  149. Pingback: Gra w klasy » Archiwum bloga » Nie będzie Niemiec…

  150. Pingback: En passant » Archiwum bloga » Dwaj premierzy, albo dociskanie Buzka

css.php