Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

9.07.2006
niedziela

Bliżej ludzi

9 lipca 2006, niedziela,

Protesty mają to do siebie, że łatwo je odrzucić pod pierwszym lepszym pretekstem, byle nie przyznać im racji. Mam na myśli dwa „protesty”: list ośmiu byłych ministrów spraw zagranicznych, a ostatnio wypowiedź ambasadora Izraela, żeby współorganizatorem dorocznego Marszu Żywych nie było ministerstwo Romana Giertycha.

Spójrzmy, jakie są argumenty przeciwników „listu ośmiu”:

1. Zdyskredytować autorów. Zamiast ewentualnej dyskusji z treścią listu, Pan Prezydent mówi, że „bardzo źle świadczy on o ministrach”. Poza Władysławem Bartoszewskim i – w pewnym okresie życia –  Bronisławem Geremkiem, „pozostali panowie ministrowie nie są osobami, z którymi Prezydent Rzeczpospolitej  musiałby prowadzić dialog” – powiedział  Lech Kaczyński. Zamiast dyplomatycznie powiedzieć „Dziękuję za list, jestem wzruszony troską”, Pan Prezydent obraża ich jako niegodnych dyskusji. Jeszcze bardziej arogancki jest poseł Wierzejski, wiceprzewodniczącej współrządzącej LPR, bo ten nie oszczędza nawet Bartoszewskiego, któremu nie dorasta do pięt. Nie od rzeczy będzie przypomnieć, że kiedy Wierzejskiego nie było na świecie, WB był działaczem Żegoty – komórki państwa podziemnego do ratowania Żydów. A kiedy młody Wszechpolak nie chodził jeszcze pod stołem – Bartoszewski siedział w Auschwitz. Przydałaby się odrobina Kinderstuby.

2. Zarzucić autorom działanie na szkodę państwa. Marszałek Jurek powiedział, że list ośmiu „uderza w pozycję międzynarodową Polski”. A może jest odwrotnie: fakt, że wszyscy byli ministrowie spraw zagranicznych, wśród nich ci, którzy wprowadzili nad do Unii i do NATO, nie pozostają obojętni na widok tego, co się dzieje, jest budujący. Zamiast siedzieć spokojnie na swoich posadkach w Brukseli i w Hadze, wysyłają sygnał, że źle się dzieje w państwie duńskim. Wszak Jarosław Kaczyński i jego ludzie, wywlekając prawdziwe i domniemane brudy, jakie nagromadziły się faktycznie i rzekomo w ciągu minionych 16 lat, w tym w MSZ, też nie wstydzą się mówić głośno o tym, jak źle się dzieje. Czy oni też uderzają w pozycję Polski?

3. Pienić się i obrażać, zamiast zachować majestat. Pan Prezydent zarzucił byłym ministrom, że wykazali „brak elementarnej solidarności” narodowej, kulturowej i ludzkiej. Rozumiem Pana Prezydenta, że w chorobie oczekiwał solidarności, ale Jego otoczenie popełniało gafę za gafą i nadal je popełnia. Zamiast wyeksponować chorobę – eksponuje walkę z „Tageszeitung”, zamiast rozmawiać, choćby telefonicznie, z Chirakiem i Merkel – proponuje się wysłanie premiera, który wisiał na włosku. Jak byśmy wtedy wyglądali wobec prezydenta Francji i kanclerz Niemiec, gdyby naszego prezydenta reprezentował premier z odwołaniem w plecaku?

4. Poseł Gosiewski, zamiast poważnej dyskusji, mówi, że list stanowi dowód „uległościowej opinii elit”. To kolejny dowód, że podczas kiedy my zadzieramy nosa – kareta odjechała. Do Petersburga. Na szczyt G8.

Kiedy w „Die Tageszeitung” ukazał się niefortunny, miejscami niesmaczny, artykuł Pana Kohlera, zamiast go zignorować (bo który prezydent reaguje na to, co o nim wypisują na satyrycznych kolumnach?), obóz rządzący wytacza potężne działa. Minister Fotyga porównuje artykuł do hitlerowskiego piśmidła „Der Sturmer”, posłowie PiS  występują do min. Ziobro o sprawdzenie, czy nie mamy do czynienia z obrazą głowy państwa, a przewodniczący Klubu Poselskiego partii rządzącej, Gosiewski, mówi serio o możliwości europejskiego nakazu aresztowania! Chciałem to napisać w felietonie jako dowcip, ale pan poseł to mówi serio! Tak serio, jak jeden z przywódców IV RP mówił, że Aleksander Kwaśniewski pojechał do Moskwy na obchody rocznicy zakończenia wojny, bo Rosjanie mają jego teczkę! Gdyby do ciupy mieli pójść wszyscy, którzy obrazili Busha, Putina, Kwaśniewskiego, Chiraca i innych, to baza Guantanamo okazałaby się za mała. 
 
Ta godnościowa, egotystyczna, arogancka, kompleksiarska reakcja powinna być zastąpiona przez większy dystans („Tageszeitung”? A co to takiego? – powinien zapytać rzecznik prezydenta), więcej luzu, więcej skromności. Zejść z piedestału, zgodnie z hasłem PiS, podejść „bliżej ludzi”. Zwłaszcza, że w powietrzu wisi już prośba Izraelczyków, żeby organizację Marszu Żywych wyjąć z gestii wicepremiera Giertycha. Można się oburzyć, że Izraelczycy wtykają swój krzywy nos w nasze wewnętrzne sprawy. Może warto  przytoczyć słowa posła PiS, który na oczach całego Sejmu RP powiedział, że gdyby nasz kraj nie był tolerancyjny, to Paweł Śpiewak nie byłby posłem na Sejm! I nikt, dosłownie nikt, się nie odezwał, a przewodniczący Gosiewski  nie kazał swojego posła aresztować. Ciekawe, na kogo teraz się oburzy?

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 87

Dodaj komentarz »
  1. Bardzo celna uwaga, że list Ośmiu przyczynia się do umocnienia wizerunku Polski na arenie międzynarodowej. Jest to sygnał do światowej społeczności, że rządy Bliźniaków są w Polsce raczej „Betriebsunfall” niźli logiczne ukoronowanie ewolucji ideologicznej Polaków w ostatnich kilkunastu latach. Jest to sygnał, że także w Polsce obsesyjne posunięcia Braci wywołują oburzenie, zażenowanie i niepokój. Polacy są patriotami, a patriotyzm nie może oznaczać ślepej lojalności z każdą ekipą rządzącą… Coś o tym wiemy, chociażby z okresu stanu wojennego 🙂

    Trzeba też podkreślać, że do „rządu dusz” aspiruje anachroniczna partia, na którą w ostatnich wyborach parlamentarnych głosowało zdaje się ok. 10-11 % uprawnionych! Łącznie z LPR i Samoobroną (ta ostatnia wydaje się – tu ma rację W. Kuczyński – namniej niebezpieczna z całej Trójki) jest to może jedna piąta społeczeństwa!

  2. Panie Danielu jak zwykle ma Pan racje!!!!

    Trzeba nie miec klasy,zeby krytykowac panow Bartoszewskiego i Geremka
    w szczegolnosci,bo im, inni do piet nie dorastaja.Wiecej uwazam ,ze ci z blogu,ktorzy wyciagaja jakies fakty z ich przeszlosc,mogli by im buty czyscic!!!

    To,ze Polska na dobre zaparkowala w KARTOFLISKU,stalo sie faktem!!!

    Jestesmy krajem kuriozum ,wartym nedznej informacji .Np. w TV holender.
    podano ,ze dwaj blizniacy w Polsce maja cala wladze w swoich rekach.
    Podkreslono,ze ci panowie zawsze robia wszystko razem.Razem kradli ksiezyc,razem studiowali,razem wstapili do Solidarnosci,a teraz razem rzadza.Nawet nie pofatygowano sie o jakikolwiek komentarz.

    Natomiast Telegraaf powiadomil,ze zapewne powieje wiekszym konserwatyzmem i nacjonalizmem,co pomalu zaczyna irytowac pozostalych czlonkow EU.

    Ja juz na prawde mam ochote krzyczec-OLEK WRACAJ!!!!!!

  3. Wstyd i żenada ! Kaczorów zniszczy ich własna broń ! Z „byle kim” nie rozmawiają ( co w takim razie w tym dziwnym triumwiracie robi Giertych i Lepper ?).

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Najgorsze jest to, że ten żaścianej, fobie, i arogancja, ubrane w gorset populizmu pisowskiego, przeniosą sie na konatkty zewnetrzne.

    Kaczyńscy nie rozumieją, że polityka zagraniczna NIE JEST pochodną bezpośrednio polityki krajowej. Racja stanu wymaga, aby patrzeć na kontakty miedzynarodowe przez pryzmat globalnego interesu Polski w Unii, w kontaktach z Rosją i USA.

    do any -> Kwasniwski wróci, ale dopiero w takim momencie, kiedy będzie pewny zwycięstwa… on nie może sobie pozowlic na porażkę i nie może się bawić w brudną politykę. U
    Niestety, Kaczyńscy doprowadzą Polskę do takiego momentu, że dojdzie do grożby rozwiązań pozakonstytucyjnych – i wtedy Kwaśniewski wróci
    http://azraelk.wordpress.com/2006/07/08/oczekiwanie/

    Azrael

  6. Ano, ja już od dawna to krzyczę! A co do Giertycha, to nie dziwię sie reakcji Izraela. Antysemita ma patronować Marszowi Żywych? Przecież to potwarz! Zresztą w tym, pożal się Boże, rządzie jest więcej osób, które mają za nic inne narody. Słuchałam niedawno w TVN 24 paplaniny Ziobry, który w nawiązaniu do Mundialu i sukcesów piłkarzy Ghany w porównaniu z naszymi orłami, łaskaw był powiedzieć z pobłażliwym uśmieszkiem na ustach, jakoby w Ghanie nie było stadionów, a piłkarze grali na klepiskach. Zaraz po jego „występie” wypowiadał się mieszkaniec tego kraju, który opowiadał o tym, że w każdym większym mieście są stadiony, itd. Czułam sie po prostu parszywie po tym popisie Ziobry. Wyszło z niego po prostu zwykłe chamstwo, którego, co gorsze, on nawet nie jest świadom. I tak w koło Macieju, codziennie mamy kolejne buraczano-kartoflane zachowania. Jak nie wywinie jakiegoś numeru rządowy Dyzma Gałaj, to odezwie się PiS-owska kopia Anioła z Alternatywy 4. Prostaki i tyle!

  7. Rosnący w siłę medialnie PIS ( przejęte- TVP,Polskie radio i widoczny przypływ liczby życzliwych Im dziennikarzy nazywających się . niezależnymi publicystami ) zakłada ,że Hasło ‚BLIŻEJ LUDZI ” ma spowodować ,jak to dzisiaj okreslił Michał Kamiński w radio ZET –powstanie ruchu społecznego na rzecz budowy IV RP ,rozumiem oplecionego koniecznie przez funkcjonariuszy PIS . Demokratyczne państwo powinno się cieszyć z takiego projektu nazwijmy go, Obywatelskim . Jednak to Elity PIS-u :
    1) w ciągu jednego tygodnia doprowadziły do zerwania dwóch wizyt państwowych,
    2) zdymisjonowano Premiera w okolicznościach publicznie niejasnych
    3) Zdymisjonowanego, wydano na pożarcie wyborców samorządowych ,zamiast lokomotywy bedzie pan Kazimierz zabawką- lokomotywką w Warszawie( import z Gorzowa )
    4)Spowodowały ,że pojedynczy dziennikarz z sasiedniego kraju zdestabilizował kraj nad Wisłą i Odrą .Tu, w Szczecinie gdzie mieszkam , słychac jego rechot ,hichot !!!
    5) Milczą ,wobec zmian politycznych na Ukrainie ( jak łatwo sie doKijowa wyjeżdzalo kiedy Prezydent Kawaśniewski ,tak udanie tam mediował ), a okresie Pomarańczowej rewolucji przylepił sie tam Lech Kaczyński do prezydenta Kwaśniewskiego i.. jak przyslowiowy ślimak mówiący do Dziesieciotysiecznika -Stary, no to płyniemy razem !!!
    Jestem zadowolony ,ze premierem Rządu RP ,zostanie Jarosław Kaczyński , już w listopadzie przy okazji wyborów samorządowych doprowadzi do swego rodzaju Plebiscytu !!! To będzie ważny wybór -zobaczymy!!
    A na kogo się oburzy Gosiewski i spółka ?Nie wykluczam , ze Opeer moze dostac ktoś z G-8 , przecież PUTINOWI ostatnio nic sie nie dostało ,ma za spokojne życie !! .PIS -to Komedianci ,izolowani będa na Nasze nieszczęscie przy Europejskim stole , z jednego zasadniczego powodu , trzeba po prostu lubic INNYCH ludzi pojedyncznych i występujących w grupie ,którzy nie należą do „Mojej” grupy !. Gdyby lubili , uczyliby sie stopniowo EUROPEJSKIEJ KINDERSTUBY !!!

  8. No cóż Panie Redaktorze !!! Przytoczone przez Pana fakty są dla polityków koalicji bezlitosne. Nie ma dnia aby nie pokazali swojej małości czy też zwykłej głupoty. Jest za to jedna rzecz która dobrze się udaje szczególnie braciom K- obrażanie się. To potrafią znakomicie. Ich rozdęte do granic nieskończoności ego czyni ich łatwym łupem prześmiewców i szyderców. Tylko, że z tą nadętą pozą bliżej im do chłopców z piskownicy niż wizerunku mężów stanu. Ja już łapię się na tym, że gdy w telewizji po raz kolejny pokazują Kaczyńskich, Wierzejskich , Gosiewskich czy innych Cymańsko- Giertychowo podobnych to zmieniam kanał i odliczam dni do kolejnych wyborów. Teraz gdy K. Marcinkiewicz usłyszał „Spieprzaj dziadu” na fotelu premiera zasiądzie J. Kaczyński. Wątpię aby było lepiej, natomiast jest szansa,że będzie śmieszniej. Tematów dla satyryków nie zabraknie.

  9. Kiedys jeden wysoki dygnitaz niemiec hitlerowskich powiedzial: ‚wiem, ze sa ludzie, ktorym na widok naszego munduru robi sie nie dorze. Moge to zrozumiec…’ Wiadomo, o jaki mundur chodzi, i kto byl tym dygnitazem.

    Przytaczam te slowa nie po to, zeby szukac analogii miedzy tamtymi czasami i ludzmi, i aktorami naszej epoki. Bo takiej analogii nie ma.

    Pisze o tym dlatego, ze moge zrozumiec, ze mieszkancom Izraela moze sie robic nieswojo widzac giertychizm wrod nurtow, ktore steruja obecnie polityka panstwa.

    Jednak moim zdaniem nawet jesli moze sie robic nie swojosc, to owa nieswojosc nie musi prowadzic do spektakularnych akcji typu bojkot. Moze akurat kontynuacja dotychczasowych kontakotw polsko-izraelskich byla by bardziej wskazana niz bojkot ? Po to miedzy innymi, zeby pokazac giertychizmowi, ze nie ma odwrotu od polityki zblizenia, i ze poglady przedstawiane przez ten nurt myslenia nie maja szans na dluzsza mete.

    Byc moze wlasnie nawieksza meczarnia gertychowcow bylby obowiazek kontynuacji tej polityki, nakaz plynacy ze strony rzadu, ktorego funkcjonariuszem jest Giertych, i ktorego politykie Giertych mialby realizowac. Przez zeby, ale poszlusznie, bo inaczej odjazd z koalicji i z rzadu.

    Tylko kto mialby odwage wydac ten nakaz ?

    Kaczynscy ?

  10. Jak zapewne większość blogowiczów oczekiwałam na komentarz Pana Daniela dotyczący wydarzeń z ostatnich dni. W pewnym momencie już się zastanawiałam czy Panu Danielowi ręce nie opadły do samej ziemi w reakcji na te „nouvelles”?
    Jeszcze niedawno to, że Polską będą rządzić (za przeproszeniem) kaczki bliźniaczki wzbudzało na naszym blogowisku śmiech i było powodem ironicznych żartów, teraz bynajmniej nikomu do śmiechu nie jest.

    Panie Danielu, może jakiś optymistyczny komentarz? Może nie jest jeszcze aż tak źle?
    A może jest już tak, że ręce odmawiają posłuszeństwa i nie chcą pisać?
    A może podyskutujemy o literaturze czy muzyce?
    😉

    Pozdrawiam serdecznie!

  11. To wszystko wynika najpewniej z tego, jak zauwazyl L. Walesa (za ktorym zbytnio nie przepadam, ale ktorego cenie za caloksztalt dokonan dla Polski), ze Kaczynscy to ludzie strasznie zakompleksieni, a sprzatac po nich bedziemy dlugo… Coz, wyciagamy znow mysli Leca: „karlom trzeba sie nisko klaniac”.

  12. Kaczyńscy i PiS są be, ale co możemy robić, żeby nie mili tak dużych wpływó na głosy wyborców?
    Co możemy ludziom zaproiponować? Albo raczej co powinno być ludziom zaproponowane? Co nam powinno być zaproponowane?
    Bez odpowiedzi na te pytania PiS będzie sobie w spokoju, pomojajć szczekanie, budować swój ruch dla IV RP.

  13. A mnie piersi opadły. Wiadomo,że lider zwycięskiej partii na fotelu premiera siada. Tylko dlaczego tak pózno. Nie wiadomo jednak czy lud Warszawy zechce Gorzowianina na swojego prezydenta. I co wtedy ?Ciężko będzie wracac,ale służba nie drużba

  14. Drogi Panie Danielu
    dziękuję za poczucie normalności. Czytam Pańskie eseje od pewnego czasu, dawniej w Polityce (stary gazetowy format) a teraz z internetu. Kiedyś ojciec przynosił mi w tajemnicy do czytania listy otwarte ludzi troszczących się wspólnie o dobro reszty… Dawało mi to nadzieję, że jest ktoś, kto się nie boi i komu zależy… Zwykle były to listy „kilku”. Później listy przestały się pojawiać – nadzieję zastąpiła praca, praca odwróciła uwagę od potrzeby śledzenia polityki i bierzących wydarzeń. Teraz wróciła nadzieja. Pojawił się „list 8”. Ciekawe jak długo będziemy tym razem czekali na zmiany…
    Dziękuję jeszcze raz za przywrócenie mi nadziei. Pozdrowienia…
    Do następnego listu!

  15. Taki „peesik” na marginesie: a nie mówiłam, że Włosi wygrają?
    😀

    Pozdrawiam serdecznie 🙂

  16. „Ta godnościowa, egotystyczna, arogancka, kompleksiarska reakcja powinna być zastąpiona przez większy dystans („Tageszeitung”? A co to takiego? – powinien zapytać rzecznik prezydenta), więcej luzu, więcej skromności. Zejść z piedestału, ….” Pan Daniel napisał w komentarzu.Ja dodam: więcej pokory, panowie K. & Co.Tylko ok.10% naszego społeczeństwa dało się wam uwieść, a obecnie macie poparcie ok.30% tych, co chodzą do wyborów i biorą udział w sondażach.Zatem nie ma powodu, żeby tak się nadymać; nie wy rządzicie światem, nie wy rządzicie Europą, a wasze rządy w Polsce nie będą – na szczęście! – trwały wiecznie.
    Amen.

  17. Co do ostatniego akapitu i wypowiedzi „tolerancyjnej” – zachowanie klubu PiS wpisuje sie w model stosowany przez braci Kaczynskich. Ich nie wolno porownywac do Gomulki…ale za to im wolno, bez zadnych watpliwosci (pan wkrotce-premier rzeklby: „z oczywistych przyczyn” albo: „z elementarnej slusznosci”) porownywac Leszka Balcerowicza do Hilarego Minca.

    I generalnie – wielki plus dla Pana Daniela za skonentrowanie sie na naszej biednej polityce zagranicznej…bo chyba wlasnie ona w tym momencie jest najsilniej partaczona.

    A Izraelowi wolno w kwestii organizacji Marszu Zywych wszystko. Marsz Zywych to ich wewnetrzna sprawa i moga wspolpracowac z kim chca.

    Na koniec – czy ktos wie, gdzie sie podzial nasz kochany Owczarek? Hau?

  18. Bogus W -> Hilary Minc to nic… Balcerowicz porównany był nawet do dr Mengele. Co prawda nie słyszałem tego z ust polityków PiS, ale takie porównanie funkcjonuje, co więcej podchwycili je także dziennikarze zagraniczni.
    W ogóle nowomowa stosowana przez obecny układ rządzący jest bardzo ciekawa i chyba już teraz można by się pokusić o pracę magisterską na ten temat. Do końca kadencji będzie temat na doktorat…
    Natomiast co do listu ministrów, to zastanawiam się co dalej z tym ‚gorącym kartoflem’ zrobi MSZ. Czy pomimo lekceważącej reakcji w stosunku do byłych ministrów zmieni nieco swoje podejście, biorąc poprawkę na rację stanu, czy dalej będzie tkwić w postawie obrażonego na świat smarkacza.

    PS. czy można prosić o polecenie jakiejś książki ‚kodowej’ (-: z dziedziny dyplomacji?

    Pozdrawiam,
    M.

  19. Szanowny Panie Passent,
    Ulzy Panu po przeczytaniu mojej polemiki z p.Jacobsky na blogu Szostkiewicza, pod „URM odzyskany” z 07-10-06. Panu nie wypada, a ja nie dbam.
    Z szacunkiem. Okon.

  20. Wsrod publicystow obozu, z ktorym niezupelnie sie identyfikuje:) najuwazniej przeze mnie czytanym jest Janusz Rolicki, totez natychmiast otworzylam jego artykul, ktory drukuje dzisiejsza Rzepa.

    http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060710/publicystyka/publicystyka_a_11.html

    I tak mi jednego w tym omowieniu zabraklo: informacji,ze Marszalek zabiegal o wojne prewencyjna przeciwko Niemcom, kiedy te – wbrew Traktatowi Wersalskiemu – dokonala remilitaryzacji Nadrenii. Swiatowa historigrafia na ogol przemilcza te inicjatywe Pilsudskiego, czasami tylko baka o niej pod nosem, zastrzegajac iz ” brak jest na nia oficjalnych dokumentow”. Jasne,z enie ma – te negocjacje z Francja i Anglia byly przeciez przeprowadzane w maksymalnej dyskrecji, ale po jednym z glownych negocjatorow Anatolu Muehlsteinie, nieco materialow w tym zakresie, jednak, pozostalo.

    Oczywiscie, oba kraje stanowczo odrzucily sugestie polskiego „dyktatora”, no bo z jakiego powodu mialyby przejmowac sie „fobiami” jakiegos niewielkiego kraju?

    To tak na marginesie dyskusji o „polskich kartoflach”, „polskich kompleksach” i innych polskich niewlasciwosciach, ktore tak lubi debatowac prasa zagraniczna – a i nie tylko ( wtedy, kiedy Polske reprezentowac ma i nia rzadzic „dyktatorski” tandem Kaczynskich).

    Osobiscie, wolalabym aby organizacje, ze strony polskiej, Marszu Zywych przejal urzad „dyktatora”, „kartofla” Kaczynskiego, niz aby pozostawic ja w rekach znanego demokraty. Ba! Wyglada na to,ze i Izrael by wolal…

    ( nb. nie wroze Giertychowi przetrwania na stanowisku do nastepnego Marszu Zywych)

    Sprytnie pan, kochany Autorze, powiazal sprawy Giertycha i Kaczynskiego sugerujac ich niemalze jednolitosc pogladow i zasad, ale poki co – roznice pomiedzy nimi sa znacznie wieksze, niz te, na ktore wskazuja centymetry. I doskonale pan o tym wie, wiec, wlasciwie, PO CO ustawia ich pan w jednym szeregu? Bo koalicja? Kochany Autorze, nie takie koalicje musialy rozne rzady przelknac, aby osiagac cele, jakie uznaly za istotne dla dobra narodu, prawda?

    Kaska

  21. Nie mam siły ! Szanowni blogowcze dogłębnie analizują nasze historyczne przypadki i wpadki.
    Mnie się nasuwa w tej sytuacji myśl, że na tle Jarosława, Gosiewskiego czy Wierzejskiego najbardziej dyplomatycznie wygląda Czarny Piotruś czyli Lepper.
    Tylko po co ten stary komuch bije czołem przed Rydzykiem?

    PS. Owczarek pognał do Warszawy.Obiecali mu tłuste stado.

  22. A może zrobimy zrzutke i wyślemy PISaki na księżyc 😀
    Tylko może nie starczyć już na bilet powrotny..

  23. Pan Jarosław Kaczyński zwierza się w Życiu Warszawy:
    „Przyjąłem propozycję, by zostać premierem. Oczywiście, jest pewne ryzyko, że prezydent i premier są braćmi, ale doszliśmy do wniosku, że wysuwanie innego polityka będzie gorszym wyjściem niż moja kandydatura.”

    Drodzy blogowicze, mam w związku z tym seansem szczerości Pana Prezesa dwa pytania:

    Pierwsze, to od kogo Pan Prezes mógł otrzymać tę zaskakującą propozycję, a drugie, to z kim Pan Prezes doszedł do wniosku.

    Może macie jakieś podejrzenia?

  24. Pyzol: argument o wojnie prewencyjnej, przy zalozeniu ze faktycznie byly takie negocjacje i skonczyly sie fiaskiem, swiadczylby tez o tym ze wizerunek zagraniczny ma ogromne znaczenie i lepiej miec lepszy, niz gorszy nawet, gdy ma sie racje.

    Sprawy gazociagu Rosja-Niemcy, funduszy unijnych, chrzescijanskich wartosci w konstytucji, ani zadnej innej – nie zalatwimy teraz tak, jak moglibysmy majac wizerunek nie-nacjonalistycznego nie-kartofliska.

  25. Placowniku !! znakomite pytania z godziny 9.11 . Jeśli rano Pan Marszałek Sejmu Jurek w radio w dalszym ciagu jak głupi Osioł oczekuje reakcji ,przeprosin z strony BRD w sprawie TZ ,to nie dlatego ,ze jest rzeczywiscie głupi ,tylko dlatego ,że żaden z braci K .nie dał sygnału do zakończenia tej idiotycznej bitewki z berlińskim dziennikiem .Moj podstawowy wniosek – PIS -nie funkcjonuje jako partia ,to tylko duża grupa ,potrzebna jako tło ,masa ( karmiona tu i teraz stanowiskami gdzie sie da – dobre kwalifikacje -nieporządane !)Dlatego Placowniku -odpowiedż naTwoje pytanie moze brzmiec -to duch świety, Duch ŚWIETY!!! – bo przeciez sam nie mógł pytać siebie i za chwile odpowiadać . Widac jak na duzym talerzu – w PIS-ie nie ma zadnej dyskusji , to bardzo dobry prognostyk dla Opozycji politycznej w Polsce .

  26. Polacy już ocenili najnowsze decyzje PiS:
    http://wiadomosci.onet.pl/1353324,11,item.html
    „Sondaż: Kaczyński nie nadaje się na premiera”
    „Na pytanie: „Czy Jarosław Kaczyński to polityk, który nadaje się czy też nie do roli premiera?” 60 proc. respondentów odpowiedziało, że nie nadaje się, 26 proc, że nadaje się, a 14 proc., że trudno powiedzieć.”
    „Czy PiS straci, czy zyska na wymianie premiera? Na to pytanie 49 proc. ankietowanych odpowiedziało, że straci, 12 proc., że zyska, 23 proc. że nic się nie zmieni i 16 proc. – trudno powiedzieć.”

    Poza tym, sporo osób uważa, że Marcinkiewicz powinien opuścić PiS.

    Myślę, że Marcinkiweicz spotkał się z Tuskiem po to, by zorientować się co PO by mu zaoferowało (widać za mało, nie skusił się) i po to, by mieć straszak na Kaczyńskiego. Trochę słaby był ten straszak, bo pan Marcinkiewicz dostał tylko skórę na warszawskim niedźwiedziu. O którym nie wiadomo, czy da się PiSowi ustrzelić. Pan Marcinkiewicz był podczas konferencji z p. Kaczyńskim J. blady jak tynk na ścianie, ale zachował podziwu godną klasę. Co jednak nie zmienia jego położenia: właśnie stuknął głową w szklany sufit. Ciekawe, co dalej zrobi. Moim zdaniem, po tym co mu zrobiono, nie obowiązuje go lojalność wobec Kaczyńskich. To oni tę lojalność złamali.
    Tak czy siak, nawet popierający do tej pory PiS komentatorzy (jak p. I. Janke) zaczęli przebąkiwać o wcześniejszych wyborach. Niech się stanie.

  27. …co do Listu Ośmiu Do Prezydenta mam propozycję, która ucięła by wszelkie wstrętne wycieczki pod adresem Głowy Państwa:
    Prezydenta po wyborze powinien namaszczać Prymas!
    Wtedy atakowanie Prezydenta było by świętokradztwem!!!
    Tak nam dopomóż…

  28. Ależ juz namaścił! Przecież jego zaprzysiężenie to był jeden wielki cyrk, prawie jak koronacja cesarza.

  29. Po dluzszym namysle wyszlo mi,ze brutalnosc polityki braci Kaczynskich ,mozna ujac za pomoca prostego wzoru:

    2K – M = 2 d. – oznaczen,czyba nie musze tlumaczyc?

    Dowodu nie bede przeprowadzac,bo zycie pokazuje ,ze mam racje!!!

    Ps. Mysle,ze Owczarek wybral prawdziwa wolnosc po drugiej stronie Tatr!!

  30. Drogi Marcinie, nie objaśniasz bliżej o jaką ksiązkę z zakresu dyplomacji Ci chodzi, więc polecam kilka różnych w jęz. polskim:

    Henry Kissinger, Dyplomacja, (ja mam z dedykacją Autora, co b. sobie cenię). To prawdziwa historia dyplomacji światowej od pocz. XIX w.
    Historia Dyplomacji Polskiej, praca zbiorowa, Wyd. Sejmowe
    Dyplomacja, praca zbiorowa, opr. Marian Wilk.
    Cezary Ikanowicz, Jan W. Piekarski, Protokół Dyplomatyczny i dobre obyczaje, Wyd. SGH.

    Pozdrawiam, Pass.

  31. PS do Marcina:
    Nieskromnie dodam jeszcze moją ksiązkę: Daniel Passent, “Choroba Dyplomatyczna”, której nie chciałem wyliczać wśród ksiązek znanych autorów, więc pozostawiłem do PS. Pozdrawiam, Pass

  32. A czy mógłby pan, panie redaktorze, w ramach ramach walki o czystość języka polskiego podarować panu Gosiewskiemu jakąś książkę z zakresu gramatyki? To byłby naprawdę bardzo ładny gest. Dostaję bowiem białej gorączki, gdy słyszę tego wybitnego mówcę zwracającego się do M.Olejnik „proszę panią”. Nawet moi uczniowie / pierwszoklasiści!!! / wiedzą, że to niepoprawna forma, a biedny pan poseł jeszcze się tego nie nauczył.

  33. Ja poproszę jakąś książkę o odwracaniu kota ogonem i o nieznośnej lekkości wolności słowa. Please!

    pozdrawiam
    Bernard

  34. Czy o Śpiewaku nie mówil czasem Wierzejski. Teraz sie rozpeta pieklo antysemcikie za apel o bojkot Giertycha. Myślę , że uzycie slowa bojkot bylo dyplomatyvznym blędem. Wystarczyklo niepożadany, zgrabne zestawienie antysemickich wybrykow i publiczny apel o zmiane kierownictwa Marszu Żywych

  35. jeżeli jesteśmy przy Giertychu, to pozwlę sobie powtórzyć mój wpis z forum w. Kuczyńskiego:

    Izrael chce bojkotować Giertycha.
    To duży błąd – chociaż zależy co chce się osiągnąć. Jeżeli Izraelowi zależy na zaostrzaniu sytuacji, to krok jest dobry, jeśli Izrael chciałby eliminować antysemityzm i łagogodzić wzajemne relacje, to moim zdaniem, powinni zaprosić Giertycha do odwiedzenia muzeum Holokaustu w Jerozolimie i zrobić z tego halo, a zwłaszcza w Polsce.
    To tak jak z radiem Maryja. Można go krytykować i atakować – ze skutkiem wiadomym, a mozna zrobić to co zrobił PiS – wciągnąć w orbitę wpływów – i podobno radio złagodniało (takie są opinie, ja nie wiem, bo nie słuchałem ani wcześniej, ani teraz), antysemickie wypowiedzi na żywo są wycinane itd. A złagodzenie RM to prosta droga do marginalizacji jego znaczenia politycznego, co chyba właśnie się dzieje.
    I tak samo Izrael powinien postępować z LPRem i Giertychem. No chyba, że z jakiegoś względu Izrael chce zaostrzać sytuację.
    I całkiem na marginesie (chyba już o tym pisałem, ale przypomnę). Przewodniczka w Łańcucie zachęca do zwiedzenia małej synagogi tuż za murami ogrodów pałacowych (jest ona w gestii muzeum) przy okazji mówi o wielu wycieczkach z Izraela, które zwiedzają synagogę (ufundowaną zresztą przez Potockich), ale wycieczki te nigdy do Pałacu nie wchodzą. I drugi przykład – znajoma jest dyrektorką renomowanego warszawskiego liceum społecznego. Nawiązali kontakt z młodzieżą izraelską. Przyjechała grupa młodzieży. Pierwsze spotkanie z polskimi nastolatkami i zgrzyt i konsternacja – pierwsze pytanie do polskiej młodzieży – czy czują się odpowiedzialni za Holokaust. To pokazuje, że pracę edukacyjną należy wykonywać nie tylko w Polsce, ale również w Izraelu i tak jak należy wypleniać antysemityzm w Polsce, tak również antypolonizm w Izraelu.

    Ps
    I wiadomo co na końcu

  36. Placownik
    J. Kaczyński zaczyna po prostu udowadniać to, co sporo osób podejrzewa już od dawna – klasyczny przykład rozdwojenia jaźni.

  37. Panie Danielu ,

    ja się tylko zastanawiam kto wedle panów pisowców miałby uczyć tego wychowania patriotycznego ? Jeżeli lży się bezpardonowo prof.Bartoszewskiego ( taki ktos jak poseł Wierzejski mówi o nim per : Bartoszewski ) Jakich patriotów ma na myśli PIS i jego koalicjanci ?
    O tempora o mores chce się zawołać ………………………………

  38. A Marsz zywych mogłoby robić Min.Kultury i dziedzictwa Narodowego w połączeniu z ŻIH-em .Po co akurat edukacja ?

  39. Wracając do metod dyskredytacji – polecam komediowy serial „Yes, minister” (można go od czasu do czasu obejrzeć np. w BBC Prime). W jednym z odcinków stały podsekretarz wprowadzał ministra w ich tajniki: dane niewystarczające, analizy pobieżne, ekspert na usługach wielkich koncernów, itp.
    Te przynajmniej pozwalały zachować pozory praworządności i troski o dobro obywateli, te stosowane u nas nawet tego nie próbują.

    Właściwie ciekawe tylko, czy nasz nowy premier będzie kontynuował taką linię postępowania. Bo jeśli tak, to czeka nas przyspieszony powrót do przeszłości, kiedy to wszyscy chcieli naszej krwi.
    Oczywiście prawdą to nie będzie, ale trudno wyobrazić sobie np. negocjacje na forum Rady Europejskiej z politykami, których uważa się za polonofobów (bo jakaś szerzej nieznana gazeta napisała źle o polskim premierze).

    Przepraszam że takie tu swoje luźne i niespójne przemyślenia wrzucam, ale „wojna polsko-gazetowa” i Trójkąt Wyszehradzki 😉 naprawdę mnie skołowały.

  40. Bernard
    chyba musisz poczekać na wydanie pamiętników lub zbioru przemówień pana Kaczyńskiego 🙂
    Marta
    Pan Prezydent i Pan Premier mówią np „siem” zamiast się. Ogólnie rzecz biorąc ich siermiężność jest porażająca, ale z drugiej strony jest silnym atutem w walce o głosy wyborców. Wielu wyborców. Myślę, że opozycja powinna wziąć to sobie do serc 🙂

  41. Z innej nieco beczki-
    Robi mi sie niedobrze kiedy slysze od premiera :/ Kaczynskiego slowa o przyszlej prezydenturze w Warszawie Marcinkiewicza. Nie wiem czy aby tylko mnie si tak nie wydaje, no ale ten czlowiek mowi o tym tak, jakby to bylo juz przesadzone. Na Boga, przeciez o tym decyduja WARSZAWIACY, a nie jakies zakulisowe roszady!!!

    -> Bernard

    Dla mnie stanowisz istne kuriozum z ta swoja lekkościa wolnosci slowa. Zadajesz czlowiekowi milion razy to samo pytanie o status pokrzywdzonego w ipeenie. Pomysl chwile. Moze p.redaktor nie czuje sie pokrzywdzony? Albo inaczej. Czy twoje insynuacje mialyby wplynac na stopien jego czucia sie pokrzywdzonym? Albo jeszcze inaczej. Nawet jezeli to nie insynuacje- pan red. doskonale zdaje sobie, a przynajmniej powinien, sprawe ze swojej sytuacji, o ktorej ty najprawdopodobniej bladego pojecia nie masz. Wiec wrzuc na luz.
    Zreszta moim zdaniem nie masz po prostu jak na siebie zwrocic uwagi , wiec stwierdziles, ze twoje pytanie z ipeenem przejdzie do historii tak jak to z Kartagina Katona. Przynajmniej do historii tego bloga.
    Chociaz w sumie i jestes takim „blogusiem”(LOL!!)-Katonem. Bo KATujesz innych swoimi kompleksami.

  42. Ach, był bym zapomniał. Nowy fakt jeśli chodzi o budowanie IV RP – oraz prowadzenie polityki historycznej zamiast historii polityki:
    http://wiadomosci.onet.pl/1353466,327,item.html
    wreszcie poznamy właściwą wersję hostorii.

    A propos książek jeszcze, jeśli kogo interesuje, jak potoczą się wydarzenia w polskiej polityce, niech przeczyta ‚Wrzesień” ś.p. Tomka Pacyńskiego.

  43. Nasza władzuchna kochana „bliżej ludzi” rozumie jako: częściej w telewizji. A to, niestety, wywołuje u części wyborców chorobę prezydencką. Za tamtego prezydenta to była goleń, za tego – żołądek. W ogóle, zastanawiam się czy to dobrze jak władza jest bliżej ludzi? Mój instynkt samozachowawczy podpowiada mi, że nie koniecznie. Jest nawet w psychologii takie pojęcie jak przestrzeń osobista Nie pamiętam czy dokładnie tak ono brzmi, ale w każdym razie opisuje sytuację kiedy człowiek odruchowo odsuwa się, gdy ktoś podchodzi doń zbyt blisko, czyli narusza jego prywatną przestrzeń. Każdy podświadomie sam sobie taki niewidzialny krąg wyznacza i daje się to nawet w centymetrach zmierzyć, choć dla każdego człowieka będzie to inna wartość. Doświadczam tego zjawiska na sobie. Zawsze ilekroć władza podchodzi do mnie zbyt blisko, a tym bardziej jeśli zachodzi mnie od tyłu, lub z boku (zwłaszcza prawego) robię nagły unik. Czasem przez to walę głową w mur, płot, lub słup, czy co tam jest pod ręką. Nie jedną już ekipę przeżyłem i przyznam, że na skutek tych podchodów władzy nabiłem sobie nie jednego guza i nie jedno sobie zwichnąłem. Mam więc pełne prawo biegać za kombatanta. Dla mnie więc lepiej, żeby władza trzymała się z daleka od obywatela. Dla władzy natomiast – przeciwnie. Ona chce o poddanym wiedzieć wszystko, dyktować mu jakie filmy, czy inne wytwory kultury ma oglądać, z kim spać i dlaczego, w co wierzyć i komu… Słowem chce formować obywatela na swój wzór i podobieństwo. To jest, oczywiście oferta bardzo kusząca. Któż nie chciałby być tak piękny i elokwentny jak Roman Giertych, lub tak finezyjnie posługiwać się polszczyzną jak złotousty Edgar, czy brylować na salonach jak Andrzej Lepper… Ale ja bym prosił, żeby władza pozwoliła żyć, a najlepiej, żeby całkiem zapomniała o takich kalekach jak ja.
    Odkrycie.
    Jarosław Kaczyński powiedział (cytuję za Placownikiem, ale sam słyszałem):
    „Przyjąłem propozycję, by zostać premierem. Oczywiście, jest pewne ryzyko, że prezydent i premier są braćmi (…)”. Rozumiem więc, że skoro jest „pewne ryzyko”, że są, to jest też „pewne ryzyko”, że braćmi nie są. A to już stwarza zupełnie inną sytuację. Kim więc są na prawdę? Czy w ogóle są rodzeństwem? Dlaczego bycie braćmi jest ryzykowne? Te i inne wątpliwości, w imię jawności i przejrzystości życia publicznego powinna wyjaśnić specjalna komisja sejmowa.
    Co do drugiej cząści wypowiedzi JK: „(…)ale doszliśmy do wniosku, że wysuwanie innego polityka będzie GORSZYM (wyróżn. moje – Dm) wyjściem niż moja kandydatura.” – moim zdaniem to nadmiar wrodzonej skromności. Nie będzie, panie prezesie, nie będzie…

  44. Do maki
    chętnie bym ci odpowiedział (nawet próbowałem) ale musiałbym zrobić to na priv, bo wiesz, niestety nieznośna lekkość wolności słowa.

    pozdrawiam
    Bernard

  45. Tak sie nie dzieje, Panie BERNARDZIE. Radio M i Telewizja Trwm rosnie w sile, co bylo widac, slychac i czuc na pielgrzymce Rodziny RM na Jasnej Gorze
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3473212.html

  46. vox_populi
    to kwestia dyskusyjna. Moim zdaniem nie rośnie. Od kiedy GW przestała codziennie pisać o RM, jakos się uspokoiło. Niegdyś Rydzyk odgrywał jakaś w miarę poważną rolę. Zakładał partie, potem je rozwalał, potem zakładał nowe itd. Od kiedy poparł PiS, który nie szedł na sznurku RM rola Rydzyka jako kreatora politycznego gwałtownie spadła. Jest jeszcze drugi równie ważny aspekt. RM gromadzi oprócz religijnych słuchaczy pewien elektorat ludzi niezadowolonych i podatnych na frustrację. Moim zdaniem znacznie lepiej, jeśli ci ludzie głosują na PiS niż LPR, albo jeszcze jakieś jeszcze bardziej demagogiczne organizacje. To naprawdę bardzo pozytywny skutek cywilizowania RM. Jeżeli w Polsce jest miejsce dla takich ludzi jak Urban, czy Barański i ich czasopism, to nie widzę powodu by nie było miejsca dla RM, zwłaszcza dla RM cywilizującego się i wkraczając w obieg powszechny. I wiadomo co tu powinno być (ale nie ma).

  47. Nie jestem tak do konca pewna, czy to posuniecie z Giertychem bylo dobre. Za facetem nie przepadam, delikatnie mowiac, ale trzeba zobaczyc jak sie bedzie sprawdzal jako minister Edukacji, (w kwestii zydowskiej, bo inne jego posuniecia juz znamy), a nie sugerowac sie tym, co bylo przedtem. Bo tym sposobem upodabniamy sie do tych, ktorzy dzisiaj winia Olejniczaka za to co robili byli sekretarze PZPR.
    Wiem, ze porownanie moze nie na miejscu, ale papieza Benedykta XVI tez postrzegano poprzez jego poprzedni urzad, a jednak…

  48. Bernard,

    nikt nie powiedzial, ze Izrael ma zawsze racje w swoich poczynaniach, a oszlomostwo kwitnie rowno wszedzie, w tym rowniez i w tym kraju, wiec stad np. zgrzyty przy spotkaniach z mlodymi, jak ten, ktory opisales.
    Tez bylem swiadkiem tego typu „wycieczek” w nasza strone tu, gdzie mieszkam.

    Idea bojkotu Gierycha jest moim zdaniem bledna. Prawdopodobnie wygra na tym tylko gietychizm i sprzyjajaca mu fauna. Jednak dokad reszta koalicji nie zdobedzie sie na wskazanie Lidze jej wlasciwego miejsca w rzadzacym ukladzie, to Twoje (i moje) rozummowanie nie ma sensu.

    O to, co popchnelo Izrael do tak ryzykownej gry trzeba by zapytac tamtejszych analitykow. Byc moze wiedza cos, czego my (jeszcze) nie wiemy. Z pewnoscia wiedza…

    Jacobsky

  49. „poprostu ….. kartoflanka, i tutaj kartoflanka ”

    Zgadzam sie z Natalia. Moze na tydzien lub dwa oglosic sezon ‚ogorkowy’. Szlaban dla polityki, a w zamian cos letniego .. ksiazka, film, cikawi ludzie ? Wspomnial Pan o H.Kissinger moze swiat anegdot.. ?

  50. Bogus W. argument o wojnie prewencyjnej swiadczy, ze Europa powinna nieco bardziej zajmowac sie sprawami naprawde istotnymi niz poleganie na wizerunkach. Przywodca rzadu, ktory wbrew miedzynarodowycm konwencjom dokonal w/w remilitaryzacji. mial duzo bardziej znakomity – wowczas! – wizerunek niz ktorykolwiek z wielkich europejskich krajow d z i s chce sie przyznac.
    Polska w tym towarzystwie nigdy nie bedzie „miala racji”, o ile bedzie smiala wykraczac poza w i z e r u n e k wyznaczony jej przez zachodnioeuropejskie mocarstwa.

    Daleka jestem od paranoi tzw. mocarstwowej, ale, za przeproszeniem, „wplywy” jakie miala Polska do tej pory nie sa warte gorliwego przestrzegania takiego w i z e r u n k u.

    Trzeba pamietac, iz dla pozycji Polski w Europie znaczenie ma duzo wiecej, i bardziej skomplikowe, okolicznosci niz charakter kolejnego rzadu. M.in. w tej chwili istotnego znaczenia w tym zakresie , nabiera coraz silniejsza obecnosc innych, niz tylko politycy, Polakow w tejze Europie.

    Kaska

  51. Galopujacy majorze, wydaje mi sie, iz terminu „bojkot” uzyly polskie media, a nie izraelska dyplomacja, ktora zreszt aod poczatku istnienai Ligi zajmowala wobec niej takie samo stanowisko i ja sie absolutnie Izraelowi nie dziwie. Wrecz przeciwnie, dziwilabym sie, gdyby przemilczali ten „fenomen” u jednego ze swoich najlojalniejszych sojusznikow na terenie miedzynarodowym.

    Poki co Giertych pofatygowal sie do Jedwabnego – czego, prawdopodobnie, w zyciu sam by sie po sobie nie spodziewal. Nie sadze, aby swiadczylo to o wiekszej zmianie LRP do srodowisk zydowskich, historii zydowskiej i kultury( ze o religii juz nie wspomne!), ale jezeli przynajmniej zamkna swoje brunatne mordy nasilajace podatnosc na antysemityzm w Polsce – to juz bedzie sporo.

    Kaska

  52. Pyzol

    bez urazy, ale sprawa rzekomej wojny prewencyjnej, którą jakoby proponował Piłsudski Francuzom w 1933 r., jest raczej mitem. Wszystko na to wskazuje, że nawet nie znający zbyt dobrze świata Piłsudski nie był tak naiwny, by zakładać, iż Francja, państwo demokratycznej, skłonna będzie zaatakować „prewencyjnie” drugie państwo tylko dlatego, że do władzy doszła tam koalicja partii prawicowych (a w tym koalicyjnym rządzie NSDP nie miała nawet większości). Co więcej, gdyby nawet przywódcy Francji oszaleli, to Wielka Brytania, Włochy i inne kraje sprzeciwiłyby się takiej awanturze.

    Bardziej prawdopodobna jest teza, iż strona polska kolportowała wówczas pogłoski o rzekomej wojnie prewencyjnej, by 1) skłonić Rzeszę do znormalizowania stosunków z Polską (co wkrótce nastąpiło) i jednocześnie 2) stworzyć alibi wobec Francji (wykazanie, że planowane zbliżenie polsko-niemieckie było dla Warszawy jedynym rozwiązaniem wobec braku realnych możliwości „wojny prewencyjnej”.

    Pozdrowienia

  53. Kilka osob pytalo o Owcarka 🙂
    http://owcarek.blox.pl/html

  54. ….”Pierwsze, to od kogo Pan Prezes mógł otrzymać tę zaskakującą propozycję, a drugie, to z kim Pan Prezes doszedł do wniosku.

    Może macie jakieś podejrzenia? – „……koniec cytatu

    Odpowiadam: od mamusi, z mamusią. Do tego paru partyjnych satelitów.

  55. Zastanawiam się nad miejscem zwykłego obywatela w naszym pięknym kraju, którego nigdy nie miałam zamiaru opuścić, bo jaki by nie był – to mój kraj. I mam parę pytań:
    Co upoważnia młodych ludzi, nie mających pojęcia o realiach wojny, wczesnego i póżniejszego PRL-u do bezwzględnej, krytycznej oceny ludzi, którzy te czasy przeżyli i wykazali się heroizmem, niejednokrotnie ryzykując życiem (wcześniej) lub karierą (nieco póżniej), mają czynny wkład w kształtowanie naszej przeszłości i terażniejszości???
    Podobno tyle o sobie wiemy, na ile nas sprawdzono.
    Można prosić o karty na stół? Wiadomo kogo, szkoda się powtarzać.
    Czy pokolenie, któremu przyszło żyć w tamtych czasach powinno „na wejściu” popełnić zbiorowe samobójstwo?
    W takim wypadku młodzi czyści jak łza nie narodzili by się i kto wówczas wydawałby wyroki na obecnych emerytów?
    A tak poważnie,to warto się zastanowić, co konkretnie zrobić, aby przekonać tych, co nie uczestniczą w wyborach, a także tych, którzy wybrali dzisiejsze pożal się Boze elity, aby głosowali rozumnie.
    Bo dyskusja na tym forum sprawia satysakcję kilkunastu osobom, ale jest w ogólnym rachunku BEZ ZNACZENIA!

  56. Pyzol: Coz…zgodze sie, ze w takim przypadku (ponownie abstrahujac od watpliwosci – patrz komentarz Stacha) obie strony sa odpowiedzialne. Tak Zachod ze swoim appeasementem, jak i Polska majaca wizerunek taki, ze poparcie dla jej propozycji bylo wyjsciowo odpowiednio nizsze.

    A w kwestii wizerunku naszego kraju dotad – mysle, ze o ile wplywow przeceniac nie nalezy, to jeden niewatpliwy przymiot od nas odpadl w ciagu ostatnich kilku miesiecy. Przestalismy byc na arenie miedzynarodowej krajem przewidywalnym. A to minister finansow mowi o zwiekszaniu deficytu i wyganianiu hipermarketow, a to minister obrony mowi o pakcie Ribbentrop-Molotow, a to prezydencka niestrawnosc podejrzanie zbiega sie z nieprzychylnym artykulem w „taz”… Mysle, ze

  57. [Aj, aj, zla myszka. Komentarz mozna polaczyc z poprzednim – BW]

    Mysle, ze taki wizerunek panstwa niepowaznego sprawi, ze o ile dotad sluchano nas rzadko, to od teraz nie bedzie sie sluchac wcale. To nasz Gospodarz jest tutaj specem od dyplomacji, ale chyba – z punktu widzenia mnie-laika – takie zaufanie do slow trudnu odbudowac.

  58. ANCA,

    roznica miedzy dyskusja na blogu i wyborami jest taka, ze glosujemy tylko raz, i to raz na jakis czas, natomiast dyskutowac mozemy codziennie, i do naszej chwalebnej smierci przy klawiaturze, jesli tylko jest owo dyskutowanie jest nam do szczescia potrzebne.

    Wspolny mianownik jest natomiast taki, ze byc moze wlasnie dyskutujac, te kilkanascie osob, o ktorych wspominasz zacznie glosowac rozumnie, cokolwiek to oznacza.

    Traktuj prosze to cwiczenie na blogu jako klub szeroko rozumianej kultury politycznej, bo tejze mozna sie nauczyc od bioracych udzial w dyskusji osob, z gospodarzem tego blogu na czele, nawet jesli nie zgadzamy sie z gloszonymi tu pogladami.

    Jesli chodzi o prawo do krytyki jednej genaracji przez nastepujaca po niej, to jest to pytanie czysto filozoficzne. Moim zdaniem upowaznia do tego naturalna kolej rzeczy, z ktora nie trzeba dyskutowac. Starzy krytykuja mlodych, a mlodzi starych. Przytoczone przez Ciebie kombatanctwo i zaslugi maja nie wielkie znaczenie obecnie, bo wszystko sie zrelatywizowalo. Moze to i lepiej. A w kazdym razie bezpieczeniej. Dla naszej generacji (ustepujacej). I mowa tu nie tylko o polityce.

    Jacobsky

  59. Właśnie poczytałem sobie komentarze prasy rosyjskiej dotyczące sytuacji w Polsce. Delikatnie mówiąc są one dalekie od przychlności dla naszych braci K.
    ” Rossijskaja Gazieta” pisze:” Priorytety braci są zbieżne: obaj są nacjonalistami i mają prawicowe poglądy. Krótko mówiąc, w politycznym sensie też są + klonami+”. Natomiast „Izwiestija” podkreślając nacjonalizm i słabą znajomość gospodarki Jarosława, śmie mu wytknąć, że nie zna angielskiego języka oraz to iż” nigdy nie był żonaty”. „Mieszka z matką i ukochanym kotem” pisze dalej gazeta dziwiąc się następnie” Tego człowieka nazywa się najbardziej wpływowym politykiem w Polsce”. Z kolei ” Wriemia Nowostiej” robiąc czytelną aluzję do aktorskiej roli bliźniaków z lat dzieciństwa swój komentarz zatytułował: ” Bracia Kaczyńscy zrobili zamach na Słońce”.
    Tylko czekać jak pani Fotyga zarząda oficjalnych przeprosin od Rosjan, tylko czekać jak filipinka Gosiewski zażyczy sobie europejskiego nakazu aresztowania autorów powyższych tekstów a minister od wojska zarządzi demonstrację siły w postaci manewrów wojskowych w pobliżu granicy z Rosją. Ja popierając wszystkie retorsje przeciwko Rosjanom wzywam Was szanowni blogowicze do bojkotu……… rosyjskiego kawioru. A co pokażmy naszą solidarność z Ukochanym Prezydentem i Jego Bratem. Rosyjski kawior zawsze możemy zastąpić ikrą z dorsza. Do dzieła Drodzy Rodacy !!! Nie będą Rosjanie pluć nam w twarz.

  60. Sygnatariusze listu OSMIU mieli prawo wyrazic swoje zaniepokojenie z powodu odwolania szczytu. Pozwala im na to demokracja. Nie mieli jednak prawa stwierdzac w liscie, ze odwolanie nastapilo bez podania bardzo istotnej przyczyny. Przyczyne podano i prezydenci Francji i Niemiec uznali ja za wystarczajaca. Sygnatariusze zas popelnili ciezki blad rozdmuchujac sprawe ponad wszelkie proporcje. Po pierwsze zasygnalizowali wlasnemu spoleczenstwu i opinii europejskiej, ze przyczyna nie byla istotna, czym rozpetali pieklo nadinterpretacji. Po drugie publicznie pouczali w liscie prezydenta wlasnego kraju, czego sie po prostu nie robi. Zwrocmy uwage, ze trzej poprzedni polscy prezydenci w tej sprawie oficjalnie nie zabrali glosu. Na szczycie mialy byc rozpatrywane sprawy o wielkim znaczeniu dla Polski. Prezydenta czekaly twarde, wymagajace dobrej kondycji negocjacje, i drobna nawet niedyspozycja mogla pomniejszyc polskie szanse na pomyslny wynik szczytu. Odwolanie spotkania mozna w tej sytuacji interpretowac jako przejaw odpowiedzialnosci, jednak nikt w Polsce nie kwapi sie tego uznac, zamiast tego mamy ogolnonarodowa pyskowke.

  61. Stachu, mitem jest raczej, iz takie zabiegi w ogole nie mialy miejsca.
    Istnieje, jednak wystarczajaco wiele przeslanek, iz owszem, mialy miejsce i miejmy nadzieje, ze znajdzie sie historyk gotow domitologizowac nieco ten temat.

    Zas Pilsudski „swiat” znal wystarczajaco, by nie miec cienia zludzen, ze Niemcy nie pogodzily sie z utrata swojej czesci Polski. Dla potrzeb bezpieczenstwa Polski, wiecej „swiata” znac nie musial.

    Kaska

  62. „Gdyby do ciupy mieli pójść wszyscy, którzy obrazili Busha, Putina, Kwaśniewskiego, Chiraca i innych, to baza Guantanamo okazałaby się za mała.”

    Rozkoszna uwaga. Zawsze mozna reaktywowac Archipelag Gulag.

  63. oldie1 -Panie ,niemożliwe by Pan tak interpretował przypadek jak pan opisał ,jakie twarde negocjacje ??,o czym Panie ?prosze napisac !! . Co za pakiet propozycji miał przedstawic Kaczyński i co w następstwie wymagałoby końskiego zdrowia z jego strony !! z jakim pakietem Pana zdaniem mieli odzielnie lub wspólnie wystąpic Chirac i Merkel ,różniąc się z Polską . Podpowiadam , że to było spotkanie z okazji 15 -lecia – (2 miesiące przygotowan według inf. strony polskiej )i zwykle przy takiej okazji twardych negocjacjii nie prowadzi sie!! .Jesli Pan wie , że było inaczej ,prosze opisać .Jeśli opisze pan z znajomością przygotowania do tego spotkania w Weimarze trzech stron, i wykaże pan merytoryczne problemy strony polskiej -to OK!!! ,a jesli nie ,to znaczy ,ze nie pierwszy raz zamieszcza pan na tej stronie DYRDYMAŁY !!!
    ps. najbliższe miesiace dostarczą kolejnych dowodów niekompetencji Kaczyńskich w kontaktach ,spotkanich w świecie , to jest niestety aksjomat . Proszę wnikliwie obserwować -kto z WAZNYCH zjedzie do Polski na konsultacje polityczne do konca roku !! narazie niema nikogo ,bo Benedykta XVI ,choć b. ważny- to nie ta kategoria wizyt
    a rok Prezydentury minie !!

  64. Oldie1,

    Dlaczego nie mozna publicznie pouczac prezydenta wlasnego kraju, jesli jest sie przekonanym, ze ma sie do tego podstawy ? Co takiego ma akurat ten urzad w sobie, ze nie mozna publicznie pouczac osoby go piastujacej ?

    Innymi slowy: w jaki sposob sprawowac publiczna i obywatelska kontrole nad wykonywaniem funkcji prezydenta ?

    Bo przeciez poki co prezydent w Polsce ciagle jeszcze odpowiada przez kims innym niz Bog czy historia, wiec chyba kazdy z nas ma prawo krytykowac swojego prezydenta, i jesli chce, moze to robic publiczne, bedac swiadomym swej odpowiedzialnosci za slowa, jesli przekroczyl granice przyzwoitosci w ich doborze, i dopuszcza sie pomowien oraz znieslawien, lecz te zasady obowiazuja ogolnie, z pewna dodatkowa kwalifikacja prawna wobec osob typu prezydent.

    Zdrowa krytyka to nie jest ublizanie i kazdy, kto aspiruje do funkcji publicznej musi sie przygotowac na przyjecie krytyki. Sluszna czy niesluszna ta krytyka – to inna sprawa, rzecz bardzo subiektywna, lecz udowadnianiu swoich racji sluzy przede wszystkim dyskusja publiczna. Palac prezydencki ma wystarczajaca range polityczna i zasoby ludzkie, zeby sprostac tej krytyce, zeby zrobic to bez histerii, madrze, za posrednictwem ludzi, ktorzy popieraja prezydenta, i ktorzy stanowic moga przeciwwage dla osemki sygnatariuszy. Trzeba tylko chcec (i umiec) z tych zasobow i mozliwosci skorzystac, a nie kierowac pare w gwizdek.

    Jacosbsky

  65. Ja się tam wcale nie dziwie ale dla tych co mają troche oleju w głowie pozwole sobie zwrócić uwagę że pan Passent to nie jest wyrocznia i jedyna nieomylna osoba w tym kraju, także dla otrzeźwienia porponuje poczytać http://www.michalkiewicz.pl/wrpol_10-07-2006.php

  66. Do Waldemara:

    Najglowniejsza (przynajmniej dla Polski) ze spraw dyskutowanych na szczycie mialo byc bezpieczenstwo energetyczne. Polska wielokrotnie zglaszala przedstawicielom glownych panstw Unii Europejskiej, a przede wszystkim Niemcom i Francji, swoje obawy przed uzaleznianiem sie od importu gazu rosyjskiego, podkreslajac koniecznosc zwiekszenia wachlarza dostawcow, Rosja bowiem zbyt czesto uzywa swych zrodel energii jako broni politycznej. Obawy te byly systematycznie ignorowane, i Niemcy zaczely ponad glowa Polski porozumiewac sie z Rosja w sprawie budowy rurociagu gazowego na Baltyku. Zachodnie media posuwaly sie do klamstw imputujac Polsce, ze gotowa jest przylaczyc sie do tego projektu, czemu premier Marcinkiewicz musial w maju tego roku oficjalnie zaprzeczac na lamach „Suddeutsche Zeitung”.

    Jesli uwazasz, Waldemarze, ze sa to blahe, niewymagajace twardych negocjacji sprawy, to Cie nie przekonam. Ale dopusc przynajmniej mozliwosc, ze prezydent Kaczynski, oprocz obrazy za brukowy artykul, mogl miec istotniejsze powody do odwolania szczytu.

  67. Jacobsky: „Dlaczego nie mozna publicznie pouczac prezydenta wlasnego kraju, jesli jest sie przekonanym, ze ma sie do tego podstawy ? Co takiego ma akurat ten urzad w sobie, ze nie mozna publicznie pouczac osoby go piastujacej?”

    Najchetniej powtorzylbym po prostu, to co juz powiedzialem: Bo tak sie po prostu nie robi! Ale tez dodam, ze bylych ministrow wobec prezydenta nadal obowiazuje stosunek podwladnego do przelozonego – jest on w koncu nastepca ich poprzednich szefow. Tego rodzaju posuniecia (w tym wypadku rezygnacja z uczestnictwa w szczycie) sa zawsze dyskutowane w kregu osob wspolodpowiedzialnych w danym momencie za panstwo. Zaden z bylych osmiu ministrow nie byl obecny przy tych konsultacjach, i jest rzecza karygodna, ze mimo to zdecydowali sie na krytyke ostatecznej decyzji prezydenta. Ponadto nie mam poczucia, ze swoj protest oglosili po doglebnym przemysleniu sprawy. Uplynelo raptem pare dni, a oni raz, ciach i podpisuja list. Kiedy w ogole mieli czas to omowic? Osmiu ludzi! Przeciez nie mieszkaja na jednej klatce schodowej! Po prostu cala sprawa ma cechy karygodnej pochopnosci, i trudno ten protest oceniac jedynie w kategoriach egzekwowanie prawa do zdrowej krytyki.

  68. Do Bernarda
    W kwestii antysemityzmu i antypolonizmu wyjątkowo się z Tobą zgadzam. Nie robiłbym sobie co prawda zbyt wielkich nadziei jeśli chodzi o nasze pokolenie i dlatego uważam że niezwykle ważne są bezpośrednie kontakty młodzieży. I to nie tylko z okazji marszu żywych.
    Nawiązując do praktyk wycieczkowych z Łańcuta, o których pisałeś, trzeba stwierdzić, że wizyty naszych grup pielgrzymkowych przy Ścianie Płaczu w Jerozolimie nie należą do rzadkości. Nawet jeśli idą one jedynie po śladach (nie śladem) Jana Pawła II, to i tak bardzo dużo.

    Trzymając się tematu antysemityzmu. Odesłanie, autorstwa vilka, do tekstu najinteligentniejszego polskiego antysemity porównałbym do puszczenia bąka. Bąk ten tym razem jest na szczęście niezbyt smrodliwy. Pan Michalkiewicz z wrodzoną sobie bystrością zauważa, że na obchodach rocznicy kieleckiego mordu byli tylko ci, którzy musieli. Dodałbym nawet, że nie przybył jeden z tych, co musieli. Może to nawet i lepiej.

  69. Oldie1, szczyt był ważny bo za chwile będzie G8 więc to była jedyna okazja do jakiejs rozmowy z niemcami i francja. „jakiejś” bo z tego co pisano wiele formlanie to miało sie tam nie wydarzyć ale taka jest rola tego szczytu – okazja aby Polska, średni, biedny kraj ze wschodniej europy mógł półprywatnie porozmawiać z dwoma z trzech głownych państw Europy zachodniej. I nie jadac tam, mówiać jednocześnie że „Wiemar nie ma sensu” (A kaczynski tak powiedział juz czas temu jakiś) pozbawiamy sie dobrej okazji do przekazania swoich pogladów. List 8 wyrażał zal z powodu odowłania, bo zaprzepaszcza się dobrą okazję dla polskiej dyplomacji.

    Krytykowanie błedów prezydenta jest jak najbardziej wskazane, bo nawet jesli nie wypłynie na jgo poglady to wpłynie pozytywnie na wizerunek polski (że nie wszyscy popierają jego błędy i są ludzi z którymi można rozmawiać) oraz może na tyle pogorszyć jego pozycje u opinii publicznej że poniecha polityki popełniania błedów z kalkulacji czysto wyborczo-politycznej.

    To że paryż i berlin zaakceptowali powód to nie jest dówd na nic bo tam dyplomacja stoi na wyższym poziomie niz w naszym MZS Fotygi, i kulturalnie nic nikt nie powiedział na głos.

    Kaczyńsi popełnił bład – wg mnie nie tyle z powodu TAZ ile z niechęci do kontaktów z politykami zagranicznymi, oraz z braku idei co sensownego mozna by powiedzieć na temat polskiej polityki poza gromkim „nie” wobec Rosji. Literalnie wszystkie incjatywy PiS w dziedzinie polityki zagraniczje poniosły klęskę bo albo były nieudolnie promowane albo były chybione. Jedyna sensowna propozycja była koncepcja pana Schnepfa (eks doradcy eks premiera) ze jak nie mozna zablokować gazociagu to moze powinnismy sie do niego przyłaczyć ale to była za duża dyplomacja jak na umysły PiS.

  70. Zaiste, vilk, pelne to oleju.

    Artykul od sluzb, ministrowie to ubecy i durnie, stacje zalozone za pieniadze obcego wywiadu, a pogrom przestaje byc pogromem.

    Wszystko okraszone zwrotami typu „jesli przyjac”, czy „jesli wyszloby na jaw”.

    A ja nie przyjme, a na jaw jak dotad nie wyszlo. Pewnie zadzialal Uklad. Albo Ubekistan.

  71. Wierzejski jest tylko Wierzejskim. Nic szczególnego… Źle mu nie rzyczą, ale niedługo… Kto wie…

  72. Oczywiście,” Pan Passent nie jest wyrocznią, ani jedyną nieomylną osobą w tym kraju”
    Czy ktoś na tym forum tak twierdził? , ale Pan Passent ma dobre pióro, dowcip, dobre puenty.JEST CZYTANY, nikt nie zmusza do jednomyślności, miło jest jednak ,gdy odnajdują się ludzie nadający na tej samej fali. Dlatego temu co ma chociaż trochę oleju w głowie, dla otrzeżwienia radzę, czytać RÓŻNE PUBLIKACJE i Włączyć się do dyskusji ze swoją argumentacją i swoimi przemyśleniami Vilku

  73. Oldie-1
    Dziekuje za objasnienia , Problemy energetyczne -pomysł „Muszkieterów ” dawno juz oficjalnie nie zyskał aprobaty m.in Francji i Niemiec . Nie mógł być zatem na stole negocjacyjnym w Wiemarze . Ten argument zatem odpada!!! Projekt Schnepfa ,za który stracił stanowisko u Marcinkiewicza za zbyt wczesne ujawnienie studyjnego projektu dot. negocjacji z Niemcami wsprawie podłaczenia sie do „rury’ – wydaje sie jedyną scieżką .Kaczynscy chcieliby zablokować tą inwestycję – to niestety nie jest Księżyc tu jest twarda ziemia
    Pozdrawiam

  74. vilku, trafiłeś kulą w płot! Reklamowanie przemyśleń pana Michalkiewicza na TYM blogu, to nie był dobry pomysł. 🙁
    Nikt tu nikogo nie traktuje jako „wyroczni” ani, tym bardziej, osoby nieomylnej, natomiast dyskusja jest żywa, pełna humoru, celnych spostrzeżeń, a właściciel blogu, red.Passent to kopalnia wiedzy i życiowego doświadczenia plus inteligencja i kultura, o jakich twój idol może tylko pomarzyć.

  75. Panie Danielu,
    Czy przypadkiem nie odczuwa Pan wielkiej radości i ulgi zarazem , że udało się Panu zakończyć dyplomatyczną karierę jeszcze przed nastaniem obecnej władzy? Oczami wyobraźni już widzę „szczęśliwy” uśmiech na pańskiej twarzy , podczas powitania na progu ambasady , przybywającej do Chile , polskiej delegacji wycieczkowej – na początek choćby z wicepremierem Lepperem , a w kolejnym tygodniu np. z wicepremierem Giertychem , po nim może zechcialby odwiedzić Santiago marszałek Jurek?
    Uff! Może na nim poprzestańmy , gdyż dla sceny pańskiego powitania z braćmi Kaczyńskimi nie starczyło mi wyobraźni…

  76. Pyzol,

    zdając sobie sprawę, że nasza dyskusja toczy się na poboczu głównego wątku, apeluję jednocześnie o to, byśmy stali na gruncie ustaleń historyków, którzy DOKŁADNIE analizowali tamte wydarzenia – i to na podstawie dostępnych źródeł archiwalnych (a nie na przykład – wspomnień, pisanych po latach). Moje wątpliwości, zgłoszone powyżej, opieram przede wszystkim na wnioskach Mariana Wojciechowskiego z jego dokładnej monografii „Stosunki polsko-niemieckie 1933-1938”, wyd. 2, wydawnictwo Instytutu Zachodniego, Poznań 1980.

    Na czym Ty się opierasz? Kto dokładniej niż Wojciechowski w swej rozprawie habilitacyjnej analizował tę kwestię i doszedł do zupełnie innych ustaleń?

    🙂

  77. woodya: „Oldie1, szczyt był ważny bo za chwile będzie G8 więc to była jedyna okazja do jakiejs rozmowy z niemcami i francja.”

    Rozumiem Cie, ale za malo wiemy, nie znamy kulisow i mozemy tylko spekulowac dlaczego prezydent mimo wszystko nie probowal tej okazji wykorzystac.

  78. oldie1, od lat szczyt ten był traktowany jako b cenny dla Polski, powód dlaczego prezydent nie pojechał powinnien być naprawdę bardzo powazny – ani biegunka ani art w TAZ nie jest takim powodem. Dodatkowo jesli uwzględni się jego opinie na temat samego Weimaru (ze nie jest wazny) to popełnił ewidetny bład.

    Dziś prasa pisze ze jest powaznie chory na serce – jesli to prawda to jest to powód ale należy to ujawnić i powiedzieć otwarcie a nie kuglować.

  79. Stachu:

    J.W. Wheeler-Bennet „Proloque to Tragedy”
    L.B. Namier „Diplomatic Prelude 1938-1939
    Publicystyka St. Mackiewicza
    R. Jarocki Zyd Pilsudskiego” – o A. Muehlsteinie, wydana w 1997 w Wwie ( najprawdopodobniej, najbardziej ci dostepna)

    Kaska

  80. Stachu, zdaje sie 1 wydanie ksiazki Wojciechowskiego to rok 1965, wiec – wybacz…..
    Kaska

  81. Oldie1,

    dzieli nas nie tylko roznica pogladow na te sprawe, ale rowniez roznica czasu 🙂

    Odpowiedz „nie, bo nie” do mnie nie przemawia – sorry, wiec dziekuje za rozwiniecie Twoich przemyslen.

    Nie widze tez w jakim stopniu „osemka” to podwladni prezydenta.
    A to, ze osiem osob wystarczylo, zeby narobic szumu swiadczy tylko o ich ciezarze gatunkowym, a w zwiazku z tym to, co wyrazaja swoimi opiniami tez odpowiednio wazy.

    Raz jeszcze: mozna sie z tymi opiniami zgadzac merytorycznie lub nie, i chwala Ci za dzielna obrone Swoich pogladow. Twoje racje znacza tutaj tyle, co racje innych piszacych tutaj : pobudzaja do myslenia i do dyskusji.

    Widzialem juz wiele listow i artykulow prasowych pisanych przez byle (przez „l” z kereseczka…) osoby publiczne na tematy jak najbardziej aktualne. Wystapienia te byly komentowane, dyskutowane i krytykowane, ale niekt nie wytaczal argumentow o niestosownosci krytyki osob podejmujacych decyzje w panstwie. Owszem, pare razy wyszlo na to, ze krytyka byla pochopna i krytykujacy „przypiekl sie” politycznie. Jak to bedzie w przypadku „osemki” – czas pokaze.

    Dopoki nie przywrocono konstytucji z 1936 (o ile sie nie myle) oraz ustaw o szczegolnej ochronie dobrych imion (i tu wstaw odpowiednie), to poczuwam sie uprawniony do wyrazana mego ktytycznego zdania, i z tego prawa korzystam, podobnie jak to zrobila „osemka” (choc oczywiscie nie stawiam sie w rownym szeregu z nimi – nie ten ciezar gatunkowy 🙂 )

    Jesli Ty sie do tego nie poczuwasz, to jest to Twoja prywatna sprawa jako obywatela, ktory akurat w ten sposob widzi panujacy porzadek rzeczy.

    Pozrowienia,

    Jacobsky

  82. Thanks, Jacobsky. Welcome to our time zone!

  83. Pyzol – litości! Wheeler-Bennet i Namier to staroci, bodajze lata czterdzieste (mam niemieckie tłumaczenie Namiera z bodajże 1948 r.!) – góra pięćdziesiąte! Nie analizowali archiwaliów, jedynie nieliczne wówczas źródła opublikowane!

    Mackiewicz to z kolei fantasta, który o Piłsudskim pisał zawsze w superlatywach! Publicysta oryginalny, z nerwem, lecz żaden z niego historyk! A Jarocki to przecież reporter… Lubię jego książki, mam kilka, ale to nie jest badacz dziejów stosunków międzynarodowych.

    Celowo podałem wydanie drugie książki Wojciechowskiego, z 1980 r., bo to wydanie uzupełnione. Powtarzam: podaj proszę coś nowszego od Wojciechowskiego, ale niech to będzie historyk-profesjonalista, analizujący źródła, a nie na przykład śp. Olgierd Terlecki (syn Ryszarda-Pawlika-Morozowa 🙂 Nie podasz, bo czegoś takiego nie ma.

    Twierdzenie, jakoby Piłsudski serio proponował Francji zaatakowanie Niemiec w 1933 r., to jedna z najbardziej uporczywych legend w dziejach polskiej polityki zagranicznej. Twierdzenie mało prawdopodobne i w ogóle nie podparte źródłami archiwalnymi.

  84. Poprawka do postu powyżej:

    oczywiście pomyłka: Olgier Terlecki był ojcem Ryszarda, autora artykułu o współpracy swego rodzica z SB i obecnie szefa krakowskiego IPN-u (czyli – jak pisze D. P. – Instytutu Sprawiedliwości Dziejowej).

  85. Hi Woodya,
    ta choroba wieńcowa prezydenta to rzeczywiście poważna sprawa ;=)).
    Sam jestem po zawale, po zwalczonym raku i pracuję nadal, jak trzeba to i 12 godzin dziennie. Nie mazgaję, bo mam swoje obowiązki, moje córki też liczą na moją pomoc. Prezydent, jeszcze nie miał zawału, a jego odpowiedzialność jest wielokrotnie większa od mojej, ale jeśli rzeczywiście źle się czuje, to zawsze może przejść na „zsłużoną” rentę, a huk korków szampana przy ogłoszeniu tego komunikatu napewno go nie zabije!
    Pozdrawiam

  86. Bogus W.

    I dlatego o tym wspominam. Jak ktoś woli nie wiedzieć i być jak osiołek to jego sprawa, każdy ma wolny wybór, ale jeśli chce się dostrzec to co jest oczywiste czasami potrzeba światła!

  87. I specjalnie dla ciebie bo widze że zupełnie tryby ci zardzewiały (Olivy nie używasz zwyczajnie!)

    Ubecki konfident Czajkowski wkońcu się przyznał… biedulek.

    Ale dla ciebie to oczywiście odwrotny argument.

  88. Witam Panie Danielu,
    Dziękuję za podsunięte tytuły, obiecuję uważną lekturę. Dyplomaci, a szczególnie ich charakterystyczny sposób komunikacji zawsze mnie interesował i chciałem nieco zgłębić swoją wiedzę w tej dziedzinie (-:

    Pozdrawiam,
    M.

css.php