Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

14.07.2006
piątek

Telefon zaufania

14 lipca 2006, piątek,

Kiedy (ówczesny) prezydent Warszawy, Lech Kaczyński, w 60 (słownie: sześćdziesiąt) lat po zakończeniu II wojny światowej każe obliczać straty poniesione przez Warszawę na skutek hitlerowskiej napaści i okupacji – to jest w porządku.

Kiedy wiceminister obrony proponuje zlokalizować muzeum katyńskie naprzeciwko ambasady Rosji – to jest w porządku.

Kiedy minister obrony porównuje rurociąg północny łączący Rosję i Niemcy do paktu Ribbentrop–Mołotow – to jest OK.

Kiedy minister spraw zagranicznych porównuje „Die Tageszeitung” do hitlerowskiego „Der Stuermer” – to jest dobre, to świadczy, że MSZ został odzyskany.

Kiedy nasz prezydent w ostatniej chwili, z powodu niedyspozycji zdrowotnej,  odwołuje swój udział w spotkaniu z panią kanclerz Merkel i z prezydentem Chirakiem – to jest usprawiedliwione.

Kiedy największy klub parlamentarny żąda od prokuratora postępowania w sprawie  niefortunnego artykułu w niemieckiej gazecie – to jest OK.

Kiedy to wszystko czytam, to myślę: Kto na miłość boską prowadzi w Polsce politykę zagraniczną i czyim interesem się kieruje? Kiedy kosztem stosunków z Rosją Putina popiera się „pomarańczową rewolucję” na Ukrainie, to przynajmniej wiadomo o co chodzi:  korzyści przewyższają straty, warta skórka za wyprawkę.  Kiedy dajemy po łapach pani Steinbach, żeby w celebrowaniu – niewątpliwych skądinąd – cierpień przesiedleńców, znała miarę, i nie zapominała kto zaczął i do czego się posunął – to nikt rozsądny nie może kwestionować postawy strony polskiej.

Ale kiedy oglądam cały ten cyrk zwany polityka zagraniczną, kiedy widzę jak kandydat na wiceministra spraw zagranicznych staje na głowie przed Moniką Olejnik, byle nie przyznać, że Polska się ośmiesza, to zastanawiam się, co z tego, że „odzyskano” MSZ, skoro  pewne zachowania przynoszą nam szkodę, wzmagają nastroje nieprzychylne Polsce u naszych najważniejszych sąsiadów. Walczyć o ujawnienie i przekazanie Polsce wszystkich dokumentów sprawie zbrodni katyńskiej – tak. Umieszczać muzeum vis a vis ambasady Rosji – nie. Obśmiać lub zignorować artykuł w „Tageszeitung” – tak. Robić z tego tytułu skandal w Clochmerle? – nie.

Skutki są już widoczne – nikt w Niemczech nie podziela polskiego oburzenia, a nie brak głosów krytycznych. Nawet przyjaciele Polski dystansują się od żądania przeprosin. „Kryzys po publikacji ‘Tageszeitung’ w swojej absurdalności przypomina reakcję świata islamskiego na karykatury Mahometa” – pisze jeden z najpoważniejszych dzienników niemieckich, „Frankfurter Allgemeine Zeitung”.  „Nowe polskie kierownictwo reprezentuje zły trend w polityce: szowinizm i nacjonalizm” – pisze najważniejszy dziennik w Monachium, „Sueddeutsche Zeitung”. Oficjalna  reakcja polska, nawet gdyby była usprawiedliwiona, obraca się przeciwko nam. Przecież żaden dziennikarz czy satyryk na świecie nie cofnie się przed kpiną, choćby tanią i w złym guście, z prezydenta Francji, Chin czy USA, ze strachu przed oficjalną reakcją Paryża, Waszyngtonu czy Pekinu. Co ma zrobić hiszpański premier Zapatero, uznawany przez polskie gazety za antychrysta? Wydawca „TAZ” powinien być nam dozgonnie wdzięczny za reklamę.

W tej sytuacji należy docenić telefon pani kanclerz Merkel do premiera Jarosława Kaczyńskiego. To ładnie ze strony pani kanclerz, że pospieszyła z gratulacjami. Możemy się domyślać, jak wiele osób dobrej woli musiało zabiegać o to, żeby pani Merkel zadzwoniła, żeby zbagatelizowała zaszłości i pomyślała o tym, co najważniejsze – żeby stosunki polsko-niemieckie były znów dobre.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 127

Dodaj komentarz »
  1. Postawię pytanie zapewne retoryczne: Kiedy powiemy dość ?

  2. Witam,
    z częścią Pana argumentów muszę się zgodzić. Wpadek i niezręczności było ostatnio sporo i były one nieproporcjonalnie nagłaśniane (chociaż oczywiście nie widzę nic złego w liczeniu strat Warszawy, przez prezydenta miasta – czyli władzę lokalną, wówczas gdy w Niemczech ziomkostwa domagają się od Polski odszkodowań). Dodałbym tylko, że w przeszłości wcale nie było wiele lepiej, tylko ciszej i bardziej elegancko – pijany Kwaśniewski w ONZecie, bezwarunkowe poparcie USA np.w Iraku (słuszne, ale niewłaściwie przeprowadzone), angażowanie na Ukrainie (to samo) i jeszcze jedno – bojkot Białorusi. Oczywiście Łukaszenko nie jest bohaterem mojej bajki, a wręcz przeciwnie – opozycje należy wspierać (np. studentów), ale całkowite zrywanie, czy też zamrożenie kontaktów wpycha Łukaszenkę w rosyjskie łapy – co jest dla nas szkodliwe a dodatkowo jest niszczące dla Polaków mieszkających na Białorusi. To oczywiście również poprzednia ekipa zapoczątkowała (muszę przyznać że nie wiem jaka powinna być właściwa postawa, czy taka jak w przypadku Kuczmy?, czy taka jak względem władz Chin?).
    I jeszcze jedno – ambasador Byrt – zachowanie skrajnie nielojalne – a o tym Pan nie wspomniał. Stanowi to kolejny dowód na konieczność lustracji w dyplomacji (nawet nie chodzi o to, żeby wszystkich „odstrzelić”, ale musi być pełna wiedza i to zanim ludzie tacy jak Byrt obejmą placówki).

  3. Panie Danielu !
    OPISAŁ pan fakty i przestawił wnioski .Pełna zgoda plus podziw za syntetyczność ujęcia > Dla mnie ,jest niezrozumiałe, dlaczego ten najbardziej POLSKI rząd po 1989 roku uparł sie i szkodzi gdzie może Interesom Rzeczpospolitej . Czy z głupoty , braku postawowych kwalifikacji , czy z powodu chorych urojeń o możliwościach Panstwa polskiego tu i teraz w Europie. Mimo to , Merkel pierwsza wyciąga rekę telefonem kolejnego zaufania . Co jeszcze potrzeba ,by pękła Kaczyńskim skorupa ślimacza i choć wyjżeli na świat ,który trzeba poznać !! Kiedy pisze , to radio z Meklemburgi informuje swoich słuchaczy o zakończonej włąsnie wizycie naszego sojusznika nr 1 Prezydenta USA .To spotkanie od wczoraj mialo miejsce w Stralsundzie ( piekne niewielkie miasto na południowym skraju wyspy Rugi i zupełnie blisko GREIFSWALDU ,gdzie z Bałtyku ma wynurzać sie RURA z gazem . Obie strony uradowane ,zadowolone .Prezydent USA wylatuje do Petersburga a niedługo za nim Kanclerz Merkel na G-8 .Bardzo ,bardzo przepraszam blogowiczów za opisywanie tak powszechnie dostępnych wiadomości .Pisze dlatego ,ze wystepuje ilustracja , jaką Kaczyński wyrządził szkodę państwu polskiemu unikając spotkania w Wiemarze ,choć wrażliwiec PIS-owski móglby miec pretensje do Buscha ,za zgodę na takie włąśnie miejsce spotkania z kanclerz Merkel – niedaleko GREIFSWALDU , co wygląda na Amerkańskie błogosławieństwo tego projektu.. Chronologia spotkań w tójkącie , Niemcy -USA i G-8 w Petesburgu znana -tym wina Kaczyńskiego Lecha wieksza . Nieobecni nie mają racji ,niezależnie od siły głosu !!

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Zgadza się. Pani Merkel ma klasę. Tej klasy nie mają bufoniaści panowie Kaczyńscy

  6. Pani kaclerz pokazal klasę juz w kilka dni po objęciu stanowiska, kiedy udzieliła ostrzego wywiadu na temat polityki Busha przed jej pierwszą wizytą w USA.

    Ale ja mam do Pana 2. pytania…

    Czy może Pan skomentowac ten artykuł ?

    http://tierralatina.blox.pl/2006/07/Pinochet-narkotykowym-bosem.html

    i druga sprawa…

    Co Pan osobiści sądzi o tym, żeby Sikorski został szefem MSZ ?

    Czy to nie byloby najlepsze rozwiąznie w te jchwili ?

    Ukłony

    Azrael

  7. Tak, telefon pani kanclerz Merkel to ważny. miły i przyjazny gest, prawdziwy powiew świezości w tej dusznej atmosferze, jaka zapanowała
    w naszych stosunkach z Niemcami. Obawiam sie jednak, czy aby nie zostanie (z polskiej strony) zmarnowany, czy aby nie stanie się przedmiotem dziwacznych, irracjonalnych pretensji. Mógł przeciez być za długi albo za krótki, za wczesny albo za późny, mogło przeciez paść albo nie paśc jakieś słowo, które paść powinno bądź nie powinno. Polska polityka zagraniczna przejęła ostatnio repertuar min i gestów z teatru absurdu, więc i taka mina może nam wyskoczyć jak małpa z pokrzywy.

  8. A po co nam polityka zagraniczna? IV RP urządzamy w kraju.
    Na polityke zagraniczną przyjdzie czas później przy okazji eksportu „rewolucji morlanej IV RP” na zachód.

  9. Wydawca „TAZ” powinien nam być dozgonnie wdzięczny za reklamę. Takim zdaniem, Autor bloga słusznie wskazał największego zwyciężcę tej kompromitującej najwyższe władze polskie zawieruchy politycznej. Teraz cały czas toczy się dyskusja, która dotyczy ile i od kogo należy się nam współczucie. W normalnym kraju europejskim pospadały by głowy polityków, ale w Polsce różni żołnierze „słysznej” sprawy pokroju Bernarda czy Galby (szalikowca z forów GW, który przenosi się do bloga red. Szostkiewicza) będą mącic w głowach, przykrawając ten żałosny problem dowłasnych możliwości intelektualnych.

  10. I ja chce wyrazic podziw dla pani Markel za klase!!
    Takiej klasy niestety nigdy miec nie beda nasi prezesi.Zastanawiam sie,czy oprocz dobrego imienia mamy i wlasnego liczy sie jeszcze POlSKA????
    To wprost nie do uwierzenia.Teraz kiedy jestesmy w EU, mozemy aktywnie podkreslac swoje istnienie,KARLOWACIEJEMY!!
    Czy Polacy po 60 latach izolacji na cos takiego czekaja!!!

    Ps.anns….. A ta malpa to juz z rekawa wyskoczyla i robi calej Polsce paskudne figle!!!

  11. W odpowiedzi Waldemarowi – dlaczego rząd z prezydentem szkodzą Polsce ? Bo są dyletantami , którzy postawili na średniactwo we wszystkich dziedzinach . Wypowiedź prezydenta po liscie ministrów spraw zagranicznych mówi sama za siebie , hymn w wykonaniu premiera również . Dno. Nie słuchają doradców od niczego ( od wizerunku począwszy ) Jezeli rzecznikem jest osoba słabiutka , młoda i od razu widać,że polotu mało . P.Ciesiołkiewicz był chociaz inteligentny . A kiedy PIS zatrudni mądrych ?Żeby nie trzeba się było wstydzic za szefową MSZ- u o fryzurze kucharki z Kozichkopytek i za jej niektóre wypowiedzi.Kiedy ?

  12. ad Waldemar,

    by uzupełnić twój obraz, należy poinformować jeszcze o 45 minutowym wywiadzie jaki wyemitowano wczoraj w ZDF z prezydentem Rosji Putinem.

    Oczywiście było dużo o różnicy zdań obu mocarstw na temat dostępu do surowców strategicznych, było dużo o wolności mediów w Rosji, ale mnie uderzyło jedno – Putin podkreślił swe doskonałe osobiste stosunki z Bushem.
    Zwykłe stosunki ludzkie!
    Wcześniej zaserwowano mi Merkel i Busha przy dziczku z rożna i odrazu przypomniały mi się przyjacielskie stosunki Kohla z Gorbaczowem, Putina ze Schroederm, oraz Kohla z Mitterandem.
    Czy panowie Kaczyńscy zrozumieją kiedyś, że można o wiele więcej załatwić w stosunkach przyjacielsko-partnerskich niż w stosunkach kapryśno-kłótliwych?

  13. Jak zawsze z uwagą przeczytałem wpis Pana Daniela, i niestety znowu nie mogę się zgodzić.

    Wszystkie wymienione powyżej przykłady, które miałyby jak rozumiem dowodzić błędów popełnianych przez obecny – pierwszy prawdziwie niekomunistyczny i polski rząd od `89 – rząd, są w istocie dowodem na zrywanie z 17-letnią tradycją polskiej polityki zagranicznej. Tradycją uległości wobec zagranicy, jak trafnie zauważył Prezes.

    Tej polityce mówimy zdecydowanie nie!

    Koniec z fałszywą poprawnością polityczną, koniec ze zdradą interesów narodowych. Wszystkie państwa ościenne muszą sobie przypomnieć, że Polska jest ważnym i suwerennym w swoich decyzjach państwem europejskim.

    My do szczęścia nie potrzebujemy ani kryptonazistowskich (Der Stuermer) Niemiec, ani postmołotowskiej (rura bałtycka) Rosji, a już zwłaszcza antychrześcijańskiej (patrz preambuła Traktatu Konstytucyjnego) Unii Europejskiej – to oni potrzebują nas.

    Właśnie dlatego należy podkreślić, że polska polityka zagraniczna jest prowadzona zgodnie z polską racją stanu, czego nie mogą zakłamać nawet byli ministrowie spraw zagranicznych – w żadnym razie nie stanowią głosu większości społeczeństwa, a do tego szkodzą wzerunkowi prezydenta (czyli szkodzą Polsce).

    Nad brakiem zrozumienia dla niewątpliwie bardzo poważnych poważnych problemów zdrowotnych (prezydent nie pokazywał się przez całe 3 dni) nie będę się nawet zatrzymywał.

    Jeśli zagranica nas nie rozumie – tym gorzej dla niej. Polska jest dumnym krajem i nikogo za nic przepraszać nie będzie.

    Tyle. Czy już dostałem nominację do MSZ? 🙂

  14. Wygląda na to, że Bush też będzie nas musiał przepraszać, bo w amerykańskiej telewizji również się śmieją z naszego WCzc. Premiera i WCzc. Prezydenta…

    http://www.youtube.com/watch?v=6-6i1X4KZCg

  15. Jeszcze raz; ceny ropy tylko rosna.
    Sluchajcie Panstwo piszacy tutaj. Mam prosbe. Tyle tu madrych pisze, ze o Panu Redaktorze nie wspomne. Wytlumaczcie mi dlaczego nie mozemy jezdzic samochodami na oleju rzepakowym po 2,80 za litr? Dlaczego nasza policja karze za to? Dlaczego naszym rolnikom nie wolno zarabiac? Dlaczego nasze pieniadze maja wpadac do kieszeni Arabow, Moskwy i zachodnich (glownie) koncernow? Dlaczego mamy byc biedniejsi? Gdy Lepper i Pawlak mowia, ze trzeba stawiac na biopaliwa, najmadrzejsi dziennikarze i tegie glowy polityczne pekaja ze smiechu. Dlaczego? Może Redaktor Solska wie? Ona taka madra. A moze sam Pan Redaktor Baczynski? On przeciez ekonomista.

  16. Oficjalne stanowisko Populizmu i Socjalizmu będzie brzmieć zapewne ”popatrzcie wystarczy być twardym a już się Niemcy uginają i do nas dzwonią”. Takie prężenie muskułów przedszkolaka.

    Polityka międzynarodowa to jednak dla PiS jedynie ciężkostrawny dodatek. Tymczasem nowe WSI organizować ma A.Macierwicz. Dowództwo NATO zapewne zachwycone. Szefem TK ma zostać Kryże po uprzednim odzyskaniu Trybunału( po to nowa ustawa o TK) Dla mnie obsadzanie tak ważnej instytucji politycznym komisarzem jest krokiem w kierunku państwa autorytarnego. Teraz jedyna nadzieja w ETS. Będą musieli w Strasburgu utworzyć specjalny wydział tylko dla spraw „obywatele RP kontra ustawodawstwo PiS-u”

  17. Kiedy Kwach nachlał sie w Charkowie i zdeptał groby ofiar Katynia to jest OK
    Kiedy Kwach nachlał sie w ONZ i owinąl polską flagą to jest OK
    Kiedy Kwach nachlał sie z Siwcem i sparodiował Jana Pawła II to jest OK
    Kiedy Natalia Gorbaniewska wydała w łapy KGB przyjaciół a Pan ją usprawiedliwiał słowami – Bywa, że sprawca, dźwigając swoją odpowiedzialność, jest nie mniej a może nawet bardziej poszkodowany niż ofiara. to tez było OK?
    No tak promuje sie takie standardy jakie sie wynioslo w z domu, lub z uczelni – moze na Panskie standardy moralne wplynely studia w Leningradzie w latach 50?

  18. Dlaczego bracia K. preferują akcje w polityce krajowej? Odpowiedzi wypada szukać w ich stanie zdrowia
    (ciała i umysłu).
    Jeden ma organiczne zawirowania, bo ponoszą go nerwy z byle powodu –
    a drugi nigdzie nie może się wybrać – bo się boi latać samolotem.
    Czeka więc nas wiele atrakcji …

    [Przychodzi Kaczka do lekarza …
    śmiech…]

  19. Nie na temat, ale na czasie.

    Podziwiam Izrael. Uderza natychmiast, bez wahania, bez wzgledu na to, czy chodzi o jednego zolnierza, czy o caly narod. Nie peka, ze zwrocone sa nan oczy calego swiata, tylko robi to, co nalezy zrobic. W takim kraju czlowiek czuje, ze sie liczy.

  20. Rybo,

    Czy przeczytałaś wypowiedź Bernarda? Tak rzadko się zdarza, by w czymkolwiek zgodził sie z p. Passentem, a gdy już się zdarzyło, to czy trzeba go od razu krytykować?

    Zothip,

    Brawo! Jeśli do tego umiesz groźnie tupać nogą na wrrrrednych cudzoziemców, poprę Twoją kandydaturę na szefa MSZ!

  21. Geralt
    Sam wyznaczasz standardy tego co jest a co nie jest OK. NIkt oprócz ciebie nie pisał o byłym prezydencie.
    Poza tym, dziś opublikowano wyniki badania opinii Polaków o tym, jakim kto był prezydentem. Wygląda na to, że ze swoimi pretensjami pod adresem Kwaśniewskiego jesteś mocno osamotniony. Kaczyńskiego oceniono najgorzej, nota bene.

  22. Panie Danielu Pana nadzieje są płonne na poprawę naszych stosunków z sąsiadami. Od dzisiaj mogą być tylko gorsze. Nasza polityka zagraniczna przypomina politykę właśnie Łukaszenki. Zaczynamy się zamykać na świat i w nosie mamy to co o nas powiedzą i jak nas będą traktować. Bernard pisze, że Kwaśniewski nie był leprzy. Faktem jest, że robił źle i dlatego mamy wzór negatywnych zachowań i ich komentarz oraz odczucia dyplomacji przez duże D. Chodzi o to aby przeszłość nie przysłaniała nam przyszłości, a ta rysuje się marnie. Gdy widzę nieporadność naszego Prezydenta gdy porusza się po swoim pałacu to zamykam oczy, zero klasy. Wydaje mi się, że jest to wypadek przy pracy. Dziękuję Pani Merkel, że nie zapomniała iż jeszcze istniejemy.

    Jeszcze na marginesie do Zothip-a, jeszcze troszkę i można z pychy pęknąć. Nominacja się należy ale do Min. Spraw Zbędnych

    Serdecznie pozdrawiam

  23. Do oldie 1: ja tez podziwiam Izrael, choc bardzo boje sie co z tego wyjdzie. Wydaje mi sie jednak, ze w tym nasileniu dzialan wojennych nie chodzi wylacznie o jednego czy trzech porwanych zolnierzy. Chodzic moze raczej o cele na dalsza mete: o totalna i ostateczna rozprawe z Hamasem, z ktorym nikt sie nie rozprawi jesli (cena wielkich ofiar w ludziach) nie uczyni tego Panstwo Zydowskie. Mam nadzieje, ze sie mu to uda. Mam nadzieje, ze ofiar nie bedzie wiecej niz absolutnie nie do unikniecia. I mam nadzieje, ze Izerel nie bedzie w tej decydujacej bitwie kompletnie osamotniony ( a tego sie obawiam….).

  24. Janina Nowicka
    Nie jeździmy na oleju rzepakowym, ponieważ nie ma takiego mocarnego, który odważyłby się naruszyć interesy lobby naftowego. Poza tym dla zaspokojenia potrzeb wszystkich kierowców na paliwo z oleju rzepakowego niewystarczyłoby obsianie rzepakim wszystkich ziem uprawnych w Polsce.

    Bernard
    ja również uważam, że ambasador Byrt postąpił niewłaściwie, ale czy naprawdę uważasz, że pan Daniel powinien odpowiadać na marudzenie każdego z uczestników forum? Jego wypowiedzi zrobiłyby się strasznie nudne. Uważam, że nasze prawo trochę pomarudzić, a Gospodarz niech pisze co mu tam wena podpowiada.

    Geralt
    czy nie pomyślałeś, żeby wpaść na forum, które reprezentuje standardy moralne godne Twojej osoby?

  25. Felieton można skwitować słowami pewnego mojego wykładowcy: „ma Pan rację… i co z tego?” Kaczyńscy potrzebują odwrócić uwagę od innych spraw, być może nawet liczą na zjednoczenie narodu wokół Ważnej Sprawy (i liczą troszkę na antyniemieckie resentymenty?)
    Jednak pod względem prawnym rzecz nie jest tak oczywista jak niedawno przedstawiała ją Monika Olejnik: http://olgierd.wordpress.com/2006/07/14/redaktorzy-taz-do-wiezienia/

  26. Z calego zamieszania w polityce miedzynarodowej mozna wysnuc tylko i wylacznie jeden fakt – bracia Kaczynscy nie ma zadnej wizji politycznej. Nie wiedza jaka pozycje mamy zajac w Unii Europejskiej, w polityce ukrainskiej cisza, spotkania z Putinem nadal nie ma. Oczywiscie nadal popieramy bezwarunkowo USA, choc zadnych korzysci to nam nigdy nie da. Sojusznikow Kaczynscy musza szukac w Europie, obawiam sie ze glownie w Niemczech. Choc oczywiscie proukrainska polityka Kwasniewskiego byla bardzo pozytywna.
    Polska ma wyjatkowego pecha, wcisnieta pomiedzy Rosje i Niemcy zawsze musi lawirowac. A to tego potrzebny jest maz stanu, niestety po 1989 nie doczekalismy sie zadnego polityka, ktory na takie miano by zasluzyl. Pozostaje tylko nadzieja, ze obecny Prezydent nie wyciagnie z lamusa hasla przedmurza chrzescijanskiego i nie zacznie nawracac laickiej Europy – to bylby temat na swietna satyre.
    Pozdrawiam

  27. Wiem ze to komunistyczny blog, ale mialem nadzieje ze ruszycie makówkami, jednak jak widze, GW dzis napisala ze Kaczynski jest najgorszy wiec taki poglad jest obowiazujacy przez najblizsze dni. A osamotniony jestem tak jak ponad 50 % spoleczenstwa.

  28. Olgierd.
    Olgierd

    Wydaje mi się, że nie ma wzajemności przy przestępstwie znieważenia prezydenta RP bo w Niemczech nie ma przestępstwa znieważenia prezydenta RP. Może więc chodzić o znieważenia prezydenta obcego państwa tu byłaby być może wzajemność.

    Ponadto czy przepis o znieważeniu prezydenta nie jest przepisem szczególnym co do przepisu o znieważeniu funkcjonariusza? (czy nie chodzi o tzw. pozorny zbieg przepisów)

  29. Trochę nie na temat, ale nie mogę się powstrzymać. Poniżej wypowiedź Prezesa:
    „Można to zrobić, a jedyną taką realną przeszkodą, nie do przełamania jest niechęć obywateli do zakupywania mieszkań”
    ( http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3484596.html )

    Gdybym nie przeczytał to bym nie uwierzył 😉 Ciekawe tylko czemu ceny nieruchomości tak rosną – ani chybi „Agora kontratakuje” 🙂

    Do Żaba:

    Oczywiście że umiem tupać. Napisałbym coś więcej, ale Prezes dzwoni 🙂

  30. Dzień dobry Panie Danielu!
    Temat Pana dzisiejszego bloga koresponduje z książką, którą mi dzisiaj przysłali: „Polskie złudzenia narodowe” Ludwika Stommy, Pana sąsiada ze stron felietonowych. Pouczająca lektura, niewielka wprawdzie objętością ale ważna. Pewnie Giertych nie włączy jej do kanonu, choć szkoda. Ale Giertych w końcu nie ma klasy Stommy!!!
    Pozdrawiam

  31. Nie wiem, Geraldzie, czy , zauwazyles, ale to nie „GW napisala”, tylko streescila wyniki sondazu. Czy wy, po drugiej stronie barykady, nie macie innych argumentow niz oskarzanie wsyzstkich tu obecnych, ze sa komunistami? Czy wiesz, ze dla wielu z nas jest to oskarzenie nieco obrazliwe, to say the least?
    Czy moge zgadnac, dlaczego jestes osamotniony? Moze z tego samego powodu z jakiego wiekszosc ludzi osamotnionych (wylaczajac niedawne wdowy i wdowcow) jest osamotnionych? Bo sa niezbyt przyjemnymi ludzmi?MOze dlatego inni ich unikaja? Bo osobiscie znam kogos kto jest gleboko uposledzony umyslowo i fizycznie, a ludzie sie do niego garna jak muchy na rzep. Bop jest uroczym, dobrym i pogodnym czlowiekem. Ucz sie.

  32. do Hel:
    Czy moge zgadnac, dlaczego jestes osamotniony?

    Tak, poniewaz po wpisaniu posta pojawia sie komunikat „twój komentarz oczekuje na akceptację” – wiekszosc piszacych jak to nazywasz z drugiej strony barykady zostaje za tymi drzwiami.

    Poza tym, nie twierdze ze jestem osamotniony, spojrz na sondaze ktorym tak ufasz.

  33. Nie wiem, o czym tak naprawde maja swiadczyc wylicznaki Passenta, Geralta, i inne przytoczone tu anegdotki z zycia wyzszych SFOR polityczno-dyplomatycznych, tak tych z lewa, jak i z prawa.

    Wszystkie tu wymienione fakty dodane razem do siebie pokazuja, jak wielkie spustoszenia dokonaly sie w umyslach elit aspirujacych do wladzy, skoro ich reprezentanci (ciagle: tak z lewa jak i z prawa), wysunieci do przedstawiania interesu RP na zewnatrz, dopuscili sie (i dopuszczaja) przypisywanych im czynow i zaniechan.

    Sporo dyskutuje sie tu o skutkach bezposrednich lub o przyczynach doraznych, ale chyba mniej o przyczynach glebszych, jakie byc moze leza u podstaw opisywanych zjawisk w polskiej dyplomacji.
    Nie wiem, jaki one sa: byc moze systemowe, a byc moze tzw. polski charakterek ma cos z tym wspolnego.

    Czy inne kraje post-komunistyczne, ktore rowniez znajduja sie w podobnym ukladzie polityki europejskiej (np. UE, NATO) rowniez rozgrywaja tak samo jak Polska swoja polityke zagraniczna ?

    Jesli odpowiedz jest twierdzaca, to byc moze mamy przyczyne systemowa, i sprawa zalatwiona. Sowietyzacja intelektualna bylaby na tyle gleboka, zeby zablokowac zmysl pragmatyzmu i umiaru u wczorajszych i dzisiejszych sternikow polityki zagranicznej, i skierowac ja na manowce.

    Ale co powiedziec jesli nie ? Jesli Czesi, Wegrzy, Slowacy zachowuja sie duzo bardziej racjonalnie niz my w stosunkach z innymi panstwami ?

    Jak to jest ? Kto ma na ten temat jakies zdanie ?

    W kazdym razie dobrze sie sklada, ze zwykly telefon moze byc raz linia goraca, a raz linia, ktora nie tyle oziebia ile tonizuje zadraznienia pomiedzy polaczonymi ta linia stronami. Gest pani Merkel to wlasnie przejaw tej pragmatyki, ktora zdaje mi sie, ze jakis przyczyn znikla z zestawu podstawowych narzedzi, ktorymi powinni sie poslugiwac odpowiedzialni za polityke zagraniczna.

    Jacobski

    PS1. Wywiad b. ambasadora Byrta rowniez dowodzi braku rozwagi i wyczucia sytuacji, co bardzo smutne.

    PS2. Z dzisiejszych „donosow”:

    Prokuratura Apelacyjna

    polecila wszczac sledztwo w sprawie domniemanego zniewazenia
    prezydenta przez gazete „Die Tageszeitung”.

    Ta-daaam !

  34. Witam Gospodarza i Szanownych Blogowiczów!

    Czytając kolejne wpisy z kolejnych dni zauważyłem,że pomijam wpisy zgodne z moim zdaniem /przepraszam ich autorów/ a czytam z uwagę wpisy Bernarda,Geralda i podobnych.Jak muszą się oni czuć sfrustrowani,niedocenieni,aby w ten sposób starać się wyróżnić.Może to również świadczyć,że ich naturalne środowisko -czarny bolszewizm – jest tak mierne intelektualnie,że muszą istnieć na „komunistycznym blogu”,ponieważ tylko tu mogą czerpać kolorową intelektualną podnietę.

    Dla nas będących „dziećmi” Pana Daniela jest to również satysfakcja,że blog ten przygarnia takie „sieroty”.

  35. Az strach otworzyc polskie gazety, z obawy, ze opublikuja najnowsze notowania partii politycznych. Z obawy, ze PiS stracil kolejny kilka(nascie) punktow. Bo co wtedy, mosci panowie? Co wtedy bedzie mozna zdzialac? Modlic sie pozostaje — przeciez nastepne wybory do Sejmu za 3 lata z okladam, prezydenckie jeszcze pozniej.

    Ale pocieszyc sie nalezy, bo rzad przyspiesza. Niewatpliwie przyspieszeniem bylo odwolanie pierwszego premiera, wszak glosy dochodza, ze planowano jego wymiane na jesieni, a przeciez mamy dopiero poczatek lata, a juz nie ma popularnego, doskonalego premiera, ktory mial te same priorytety, ale widac zderzyl sie z czyms. A moze znow mamy przemyslna intryge polityczna prezesa, niech Marcinkiewicz zmierzy sie z Gronkiewicz-Walz, w mysl porzekadla „divide et impera”. Jacek Zakowski (Polityka – „Kaczynski premierem?) wyciaga na swiatlo dzienne nowa teze Prezesa, ze warunkiem koniecznym naprawy Polski jest niepopularnosc rzadu. Teza generalnie jest sluszna, bo naprawa Polski wymaga potu i cierpliwosci … zaraz, zaraz, o jaka naprawe chodzi? Aha, o zniszczenie ukladu, odebranie aferzystom zagrabionych miliardow i rozdanie ciemnemu ludowi, i o wielka reforme finansow panstwowych… Wolne bajki i bajdurki!

    Do listy klesk dyplomatycznych Kaczynskich skompilowana przez Gospodarza Blogu nalezy dodac odwolanie przez Brytyjczykow wizyty Prezydenta u krolowej, pardon, przeniesiona jej na termin nieokreslony, jesienny, w grudniu po poludniu. Podobnie na termin nieokreslony oddalono zniesienie wiz do USA. Teraz premier Merkel dzwoni kurtuazyjnie do nowego premiera RP, ambasador Francji w Berlinie podnosi znaczenie Trojkata Weimarskiego, nade wszystko znaczacej roli Polski w Europie i staran obu partnerow, aby tej roli nie pomniejszac (to chyba przed spotkaniem G7+Rosja?). Naiwni wielbiciele Kaczynskich moga to interpretowac jako sukces ich upartej polityki, mnie wydaje sie byc sygnalem politykow zachodnich do opinii publicznej w Polsce, ponad glowami tych dwoch oslow.

    Wiec co bedzie dalej? To pytanie pada juz w lipcu, jak Polska dluga i szeroka, GWybiorcza podaje, ze z trzech prezydentow RP ten trzeci jest zdecydowanie najgorszy w opinii Polakow. Juz w lipcu 2006, az wierzyc sie nie chce, ze narod tak szybko i zdecydowanie odpowiedzial na apel przywodcy „Przyspieszamy, to pomozecie?”.

    Wiec kiedy? Ano nie ma co liczyc na Leppera, ze sie odseparuje, odmowi wsparcia i doprowadzi do rozwiazania Sejmu. A juz napewno nie szybko, nie w sezonie uchwalania budzetu na rok 2007. Raczej Kaczynscy upadna na drodze rozpadu PiS, czyli przez wymowienie poparcia dla niepopularnego prezesa. Bedzie to nowa jakosc w polskiej polityce, podobnie obalono M Thatcher, ktora zastapil J Major. Rewolta w partii wytknie Kaczynskim bezlad i sklocenie, i rosnace rozczarowanie wybocow. Po czesci bedzie to efekt „normalnego zuzycia sie”, po czesci wyzbycia sie zludzen, ktorymi napasli ich Kaczynscy swoja retoryka i obietnicami, po czesci poczucie zagubienia w tej mialkiej masie pomowien, podejrzen, niby dokonan, jakie pozostana po prezesie i jego bracie. Kiedy to nastapi? – ano pozostaje zlozyc raczki do paciorka, mily narodzie…

  36. Brawo Stefan! Nic dodać, nic ująć.
    Ponadto – ciekawi mnie, co ma Geralt na myśli pisząc o „komunistycznym blogu”? Koniecznie, biedak, chce zaistnieć w tzw.przestrzeni medialnej, ale robi to ze zręcznością słonia w składzie porcelany. A może on wierzy w to co pisze? Lub może tylko prowokuje? Tak, czy siak, jego wysiłki nie dają efektów. I to jest OK.

  37. Hel pisze:
    Nie wiem, Geraldzie, czy , zauwazyles, ale to nie “GW napisala”, tylko streescila wyniki sondazu.

    Niestety fakty mowia co innego:
    Sondaż „Gazety”: Kaczyński – najgorszy prezydent http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3483101.html?skad=rss

  38. Szanowny Stefanie!

    Choc nie wymieniony po nicku, czuje sie wywolany do odpowiedzi. Nie podobaja mi sie Twoje epitety – „sfrustrowani”, „niedocenieni”, „czarny bolszewizm”, „sieroty”. Jezeli Ty wraz z chorem pod batuta Daniela Passenta szczekacie bez przerwy na PiS i prezydenta Kaczynskiego, a ja, zbulwersowany Waszym sposobem szczekania, od czasu do czasu poszczekam sobie przy Was nie do taktu, to zrozum, ze w ten sposob ja to Wasze szczekanie uwiarygodniam. Bo przeciez do czego by to bylo podobne, gdyby wsrod 100 prawomyslnie szczekajacych nie znalazlo sie chocby paru inaczej myslacych szczekaczy? Czy Ci sie to podoba czy nie, bylby to po prostu jakis totalitaryzm! Dlatego dziwie sie Tobie, Stefanie, ze Ty, zdeklarowany wszak demokrata, zamiast cieszyc sie nasza tutaj obecnoscia, ulegasz chuciom nienawisci i szukasz szybkiego samozaspokojenia w miotaniu obelg.

    Hau, hau

  39. Stefan pisze:

    Może to również świadczyć,że ich naturalne środowisko -czarny bolszewizm – jest tak mierne intelektualnie,że muszą istnieć na “komunistycznym blogu”,ponieważ tylko tu mogą czerpać kolorową intelektualną podnietę.

    Dla nas będących “dziećmi” Pana Daniela jest to również satysfakcja,że blog ten przygarnia takie “sieroty”.

    Szanowne Dziecko Pana Daniela, (ciekawe co na to Pani Agata)
    Bolszewizm jest bolszewizmem – raczej czerwonym nie czarnym – proponuje nie kolorowac historii na nowo, gdyz pewne barwy sa juz nieodlacznym elementem pewnych zjawisk.
    Zawiodę Pana zapewne twierdzac ze nie pretenduje do bycia „dzieckiem Pana Daniela” a raczej staram sie pokazac ze „kolorowa” podnieta intelektualna wciaz nie wychodzi poza tonacje czrwieni i różu…

  40. Hey Jacobsky!
    Twoj dylemat pt. „Jak to jest?” rozwikluja juz wspolczesni filozofowie. Twierdza oni, ze najwazniejszymi pytaniami (o to czy popelnic samobojstwo juz jest passe) sa:
    (a) jak interpretowac otaczajaca rzeczywistosc, i
    (b) jakim jezykiem o niej opowiadac innym ludziom.
    Oczywiscie obie te kwestie sie przeplataja w warkoczu zycia.

    W sprawie b.ambasadora w Berlinie, w calej tej kontrowersji czy on szpiclowal i namawial do szpiclowania (wersja niektorych Polakow w Niemczech oraz zwolennikow masowej lustracji i permanentnej walki z komunizmem, ktorego juz nie ma), i czy on wiele zrobil dla odbudowy stosunkow polsko-niemieckich (b. prezydent RFN Weizsacker) wypowiedzial sie b.minister Meller. Powiedzial on, ze sluzby specjalne sa obecne w sluzbach dyplomatycznych wszystkich krajow swiata.

    To dla przykladu i skrotowo. Rzecz jasna porownanie polityki zagranicznej Polski i innych bylych demoludow jest przedsiewzieciem ponad nasze sily. Masz racje, ze brak pragmatycznej formuly w umyslach polskich jest porazajace, przerazajace i tragiczne. Mialem za zle Gospodarzowi Blogu, ze uzywa swojej ironii, zartu, przesmiewczej formy w sposob niezbyt zreczny, nie pobudzajacy do pragmatyzmu, do wielosci spojrzen, do autoironii. Kudy mu do felietoniarstwa Jerzego Pilcha, ale to na marginesie. Jednak mysle, ze zrodlem braku pragmatyzmu jest cos wiecej niz sowietyzacja. Sowietyzacja temu brakowi niewatpliwie sprzyja. Sprzyja bowiem i podpiera starodawne sklonnosci sarmackie, sklonnosc do egotyzmu, do gadulstwa na swoj temat pod pretekstem dyskusji, do hymnu na czesc wlasnej bystrosci, i do lenistwa w pelnym sensie tego slowa. Lenistwa intelektualnego, nade wszystko. Do niecheci rozwiazywania wlasnych praktycznych problemow, do unikania ich na korzysc chelpienia sie, chowania glowy w niby inteligentnych dywagacjach, moze nawet bardzo inteligentnych, lecz odleglych od wlasnych zyciowych problemow. Budowanie domow z piasku, to nie nakaz sowiecki, lecz sarmacki.

    I do prostolinijnosci. Wszak ona nakazuje myslec, ze w polityce miedzynarodowej licza sie glownie gesty, tele-obrazy, symbole. Ze malo wazne jest to co mowia za kulisami, co mysla eksperci w gabinetach, co z ekspertyz rozumieja aktorzy-prezydenci, jakie interesy kraza wokol tego. Nie, prostolinijny Polak odrzuca interesy i ekspertow, odrzuca uklad jako taki. Wez zwykle anglosaskie pojecie „networking”. Po przetlumaczeniu na polski i nadaniu mu tresci wychodzi rzecz obrzydliwa, niemoralna, zla. Zauwaz Jacobsky, jak moralnosc, ta najwazniejsza wskazowka zyciowa, jest ujeta pragmatycznie, w pojecie unikania robienia przykrosci innym, a nie w jakies transcendentalne dobro walczace ze zlem, gdzies w niebiesiech. Moralnosc jest praktyczna, nie tylko u Anglosasow, ale u Francuzow i Niemcow, u Rosjan, w wielu inych kulturach (nota bene, nie w kulturze Andaluzji). Pracownik PRL-owskiej placowki dyplomatycznej namawial do sledzenia solidarnosciowcow, a takie zdaje mi sie zarzuty stawiano amb. Byrtowi). Wiec nie wazne jest, ze w 2006 roku jest on doskonalym fachowcem przysparzajacym sukcesow RP. Nie! Nie! Liczy sie Dobro i Zlo.

    O Platonie, cozes ty narobil w glowy polskiego siermieznego ludu.

    T.O.

    p.s. Ksiazka Stommy o polskich mitach jest b. dobra. Szkoda ze autor nie przemogl sie, i slusznie napisawszy, ze do historii i przyszlosci stosunkow z Ameryka Polacy powinni podchodzic chlodno, pragmatycznie, bez euforii i wylewnosci, nie uzyl tej samej miarki do naszych relacji z Francja. Ale widac jest to slabosc nie do przezwyciezenia.

  41. Do Janiny Nowickiej

    Droga Pani, ma Pani racje,ze nalezy jak najszybciej przestawiac sie na biopaliwa.Tak zrobili juz Szwedzi,gdzie prawie 30% aut jezdzi na biopaliwie.Tak jest w Brazylii.Tam wszyscy jezdza na alkoholu!!
    W Holandii juz jest wielkie zainteresowanie podobnymi rozwiazaniami.I kto sie spozni wsiasc do tego pociagu,niech wyciaga hulajnogi ze strychu.I znajac polska madrosc,to bedziemy w tej dziedzinie przodowac.
    Niestety nie mozna jeszcze bezposrednio do bakow wlewac oleju rzepakowego,bo silniki nie sa do tego przystosowane i spaliny nie sa dobre dla srodowiska.W krajach rozwinietych ten temat jest szeroko dyskutowany.To tyle,co wiem na ten temat.Lacze pozdrowienia.

  42. Żabo,

    Masz dobre serce dla Bernarda, który w swoim poście częściowo się zgodził z oczywistymi stwierdzeniami samego Mistrza. Po przeczytaniu doszedłem do wniosku, że nie ma powodu (podobnie jak Bernard) zwracać uwagi na tak Istotne wydarzenie w naszym blogu. Teraz, pod wpływem Twoich uwag, zaczynam myśleć, że Bernard próbuje robic za szkolnego prymusa, któremu szczególnie imponuje żeby się wdawać w dyskusje z Mistrzem. Poza tym uważam (na dystans) Bernard ma w sobie, coś, co nazwałbym rozciągłością psychologiczną (moja terminologia) i wrażliwość na zapachy społeczne (także moje nie najlepsze nazewnictwo). Dlatego też w jednej z cieplejszych wymian zdań zasugerowałem mu napisanie jakiejś większej formy literackiej. Niech próbuje. Mistrz wydaje się poza zasięgiem, ale Bernard ma coś w sobie z boiskowego Bońka, więc pora nie rozmieniać się na drobne.

  43. Szanowny Panie GERALT, zejde do Panskiego poziomu i slownictwa: A odczep sie ty od Passenta !
    Z powazaniem, Okon.

  44. Do oldie1

    Czyz nie lepiej byloby Panu zyc w kraju gdzie jest troche „luz”,troche „blus”???
    Woli pan,zeby Kaczynski strzelal do Pani Markel z grubej Berty,a do Putina wyslal jeden „pirszing”. Na pewno czulby sie pan bezpieczniej.,nieprawdaz??? Tak samo jak bezpiecznie czuja sie Izraelczycy i Arabowie!! Pan nie wie ,co pan pisze!! Proponuje poczytac,co o tym szystkim mysli ludnosc cywilna tych krajow.Zycze owocnej lektury.

  45. Jest koniec lat 60-tych.Zakończenie zjazdu pewnego związku twórczego.Jego część nieoficjalna przebiega w kawiarni domu wczasowego.Jestem przy stoliku/ja statysta/z młodszymi uczestnikami oraz Postać uznana w środowisku.W jednej ręce cygaro w drugiej szklaneczka zwana literatką.Atmosfera ciężka nie tylko od dymu papierosowego i oparów alkoholu.Już nie pamiętam dlaczego,ktoś trzyma otwarty parasol.Wchodzi do sali Ważny Urzędnik:”no!twórcy!pijane bydło!”mówi teatralnym szeptem do swoich pomocników.Postać przy moim stoliku podnosi szklaneczkę:Ryszardzie!wiesz jaka jest różnica między nami? Ja dzisiaj jestem pijany ale jutro będę trzezwy.Ty jesteś dzisiaj głupi i jutro też będziesz głupi. Pozdrowienia dla pana Redaktora.

  46. W felietonie „Telefon Zaufania” Passent wyliczyl po kolei wszystkie fakty wymieniane przeze mnie w ostatnich blogach, elegancko i z dojrzaloscia profesjonala. To teraz prowokuje go do felietonu sumujacego sprawe: JAKI BEDZIE WYNIK NA WYJSCIU ? Czym sie skonczy ten polski burdel ? Polityka zagraniczna – smieszna i niebezpieczna, gospodarny premier wyrzucony, efektywna minister finansow musiala odejsc, bezrobocie 16 %, armia – poplatanie z pomieszaniem, policja strajkuje, dzieci wyrzucaja ministra oswiaty, prezydent i premier – polityczni psychopaci, spoleczenstwo sklocone, brak programu na blizsza i dalsza przyszlosc. Czy zgodzi sie Pan, Panie Passent, ze ten kraj nie dorasta do miana panstwa ? Czy zgodzi sie Pan, ze nadaje sie tylko pod jarzmo zaborow ? Czy zgodzi sie Pan, ze ten slowianski narod, jak Rosjanie i Serbowie, kompletnie nie nadaje sie do demokracji ?
    Dosc mam szczegolow. Wszyscy sie zgadzaja. Czym sie to skonczy ?
    Okon.

  47. Do Pani Janiny i Any:
    tzw. silniki diesla, niegdys uznane za mniej szkodliwe dla srodowiska, okazaly sie bardzo niezdrowe. Bez odpowiedniego filtra (montowanego tylko na wyrazne zyczenie) emituja mikropyly wywolujace astme i raka pluc.

    Serdeczne pozdrowienia dla Wszystkich Blogowiczow i Gospodarza.

  48. Zgadzam się z przedmówcami, iż Pani Kanclerz pokazała klasę. Pokazała naszym kartoflom co to znaczy mieć kindersztubę. Nasze kartofle jej nie mają i dlatego stajemy się pośmiewiskiem Europy. Zanosi się na to, że prokuratura będzie musiała powołać specjalny wydział do spraw walki z obrazą kartofli i roboty jej nie zabraknie.

  49. Pani Ano!

    Ja nie wiem, co pisze, Pani nie wie, co czyta. Uznajmy to za remis.

  50. Hey Observer,

    dzieki za odpowiedz.

    Poniewaz nie mieszkam w Polsce, wiec staram sie wypowiadac ostroznie na tematy polskie, piszac ogolnikami, sprowadzajac moje dylematy do poziomu pytan filozificznych, lub uciekajac sie do porownan z rzeczywistoscia, ktora Ty i ja znamy z biezacego doswiadczenia. Mysle, ze tak jest faire wobec innych blogowiczow, ktorzy w Polsce mieszkaja, a wiec wiedza lepiej. Historie mamy jednak wspolna, bo w koncu spedzilem nad Wisla ciagle ponad polowe swego zycia, wiec moje korzenie kultywuje, a przez to ciagnie mnie do zrozumienia polskiej wspolczesnosci (o ile to w ogole mozliwe), i do dyskutowania o niej.

    Ten blog, jak i inne stanowia dla mnie wlasnie takie okienko pogladowe, jakiego szukalem, co nie znaczy, ze juz wszystko zrozumialem.

    „POlityka” byla czytana u mnie w domu odkad siegam pamiecia. Inne pisma rowniez. Dzis nie przeszkadza mi to, ze nazwisko Passenta figurowalo w stopce „Polityki” rowniez wtedy, gdy w naglowku bylo wiadomo co. Dzis jestem tu, bo lubie zreczne dziennikarstwo i jasny tok rozumowania, a poniewaz z reguly staram sie zastanowic nad tym, co czytam, to tez z tym wieksza przyjemnoscia uczestnicze w wymianie pogladow prawie na zywo, na jaka pozwala blog. Czasem sie z gospodarzem zgadzam, czasem nie, i jest gites. A to, co DP pisywal kiedys, to chyba glownie Jego sprawa, a takze Jego sumienia, jesli ma sie tego dzis wstydzic wedlug niektorych. Mysle jednak, ze skoro podpisywal z imienia i nazwiska swoje teksty, to chyba wiedzial co robi, i dlaczego.

    Pisze o tym nie po to, zeby holdowac tu komukolwiek, ale dlatego, ze tak jak DP ma swoja przeszlosc, tak ma ja rozniez byly ambasador Byrt.
    Nie podwazam ani jego kompetencji jako dyplomaty, ani nie dyskutuje zadan, do ktorych go powolywano w przeszlosci. Polityka zagraniczna bez wsparcia sluzb specjalnych bylaby niewykonalna, nie zaleznie od kraju.
    Nie wyobrazam sobie sytuacji, w ktorej jakiekolwiek panstwo po przelomie politycznym likwiduje istniejaca i dzialajaca sprawnie siec sluzb specjalnych po to tylko, zeby ja odbudowac od nowa. Wykorzystuje sie kogo sie da, kto tylko jest fachowcem, i (byc moze) dal gwarancje lojalnosci nowemu ukladowi politycznemu, lub ewentualnie zostal sprawdzony w inny sposob. Przyklady tego typu mozna mnozyc. Wystarczy popatrze jak latwo Amerykanie polkneli siatke Gehlena po wojnie. Moze to niezbyt dokladna analogia, ale jasno pokazuje, ze w tej dziedzinie ostatnia rzecz, ktora sie liczy to sentymenty moralne, dobro i zlo. To chyba wlasnie taka moralnosc praktyczna. Nie mowie, ze wlasciwa czy niewlasciwa. Po prostu praktyczna.

    Jednak moim zdaniem Byrt powiniem wykazac wiecej umiaru w swych ostatnich wypowiedziach, bo tego nakazuje chyba pragmatyka sprawowanej funkcji. Byc moze poczul on wiatr w zaglach i postanowil przejsc ze sluzb specjalnych/dyplomatycznych do polityki, i w ten sposob przygotowal sobie pozycje wyjsciowa do dalszych poczynan. Ze swym doswiadczeniem w sferze moralnosci praktycznej moze zajsc daleko.

    Moim zdaniem to nie Platon, ale glownie wielcy wieszczowie nawbijali nam do glowy roznego rodzaju objawien typu „Chrystus narodow” czy inne dyzurne mesjanizmy. Dodaj do tego inne, bardziej wpolczesne, i pasztet gotowy.

    A wiec jednak Twoim zdaniem nasz polski charakterek…

    Dzieki raz jeszcze za opinie,

    TGIF,

    Jacobsky

  51. Jeszcze w sprawie amb. Byrta, aby nie bylo niejasnosci. Tez nie toleruje nielojalnosci wobec szefa. Ale w tym przypadku jest pewna analogia z Zidanem. Byrta najwidoczniej ponioslo.
    Przeciez zostal przedwczesnie zwolniony, oficjalnie przez min. Mellera, faktycznie decyzja Prezydenta. Prezydent usunal go poza nawias, zakonczyl faktycznie jego kariere, dal mu kopa, obrzucil inwektywami jako ub-synka, wyslal na emeryture. Nie wiem co sadzi o tym konkretnym przypadku Gospodarz Blogu, tez byly ambasador, jak na razie ma usta wypelnione woda, moze uwaza, ze tak mu lepiej.
    I Byrt, czujac sie poza nawiasem, uznal, moze slusznie, ze profesjonalna lojalnosc go juz nie obowiazuje. Wszak w USA, ach, kochane nasze USA, punkt odniesienie do wszelkich porownan, emerytowani generalowie masowo mieszaja z blotem swojego bylego szefa, Donalda Rumsfelda. I prokurator nie wszczyna postepowania.
    W dodatku podobne opinie o amatorszczyznie Prezydenta sa w tych dniach masowe, o robieniu sobie z min Spraw Zagranicznych dziewczynki na posylki, o nie sluchaniu badaczy i ekspertow, doradcow i znawcow tematow miedzynarodowych. O straconych szansach, ktore wypracowal poprzedni Prezydent i ministrowie. Wyglada na to, ze Kaczynski dal sie wybrac, aby swoje prywatne pomysly o polityce zagranicznej, wypchane kompleksami, ignoranckie, amatorskie, nadymane, bez krzty refleksji i samokrytki, postanowil teraz na wlasna reke narzucic Polsce. Wiec moze dobrze sie stalo, ze byly ambasador wykazal sie nieposluszenstwem. I odwaga.

  52. # G.Okon… pisze:
    Szanowny Panie GERALT, zejde do Panskiego poziomu i slownictwa: A odczep sie ty od Passenta !
    Z powazaniem, Okon.

    Myslisz G..Okonia ze Passent sam sie nie potrafi bronic jesli uzna ze mowie nieprawde?

    Ustosunkuj sie do tego co napisalem a nie atakujesz ad personam, czyzby zabraklo argumentow by podwazyc prawde merytorycznie jak to czynia polityczni Mistrzowie?

  53. lizanie butow krajom osciennym nie daje nic, panie redaktorze. nic oprocz przekazu – jezdzij na mnie jak na burej kobyle, ja cie przciez kocham. a to bzdura jest. kraje okoniem stojace zdobywaja dzis SZACUNEK – a to ma odzwierciedlenie bardzo konkretne w ZYSKACH. politycznych… i nie tylko.

    oczywiscie, dusze poskomusze tego rozumem nie ogarnom.

  54. Olgierd Redaktor naczelny TAZ przypomniał, że zgodnie z prawem niemieckim tekst byl oznaczony jako satyra wic nie naruszono żadnego przepisu karnego prawa niemieckiego więć nie działa zasada wzajemnośći.

  55. Hi Jacobsky,
    Dzieki za resume zycia, w tym rowniez sie nie roznimy. Aczkolwiek nie bralbym naszych komentarzy w kompletny nawias naszej nieobecnosci w kraju. Przeciez docieraja do nas nie tylko gazety, takze korespondujemy z rodzina i znajomymi, ktory dziela sie z nami swoimi sytuacjami, konceptami i uwagami, odwiedzamy ich, przygladamy sie ich jednostkowym losom i zbiorowym uniesieniom od czasu do czasu. I czytamy im nie tylko z reki, ale takze miedzy wierszami. Czytamy poprzez nasze dodatkowe, odmienne doswiadczenie z zycia w tym, co oni nazywaja „normalnym krajem”. My wiemy na czym polega na normalnosc, oni moga sobie najwyzej obejrzec film w telewizji, bo nawet jak przyjada „na wizyte” na kilka tygodni, to trudno im pojac to wszystko.

    Zatem wystarczy zastrzec w komentarzu, ze jestesmy Jacobosky, albo Observer, zza oceanu i juz jest w porzadelu. Ty chyba jestes z Wawy, Jacobosky?! Poznaje to po akcencie.

    I nie mam uprzedzen do zyciorysu DP. Najmniejszych. Zazdrosnicy i slabe charaktery moga teraz mu cos zarzucac: zdrade, wspolprace, sprzedanie sie. To nonsens.

    Ciekawe jest, ze wielu najpierw „poszlo na wspolprace”, ale w koncu lat 70-tych, albo w roku 80/81 przejrzeli na oczy. A sa i tacy, co ukrecili na tym interesy. Ach, ta polska prostolinijnosc.

    A z polskim romantyzmem masz zupelna racje. Tylko z czego on wyrosl, ze zapytam znowu. Nota bene, polski romantyzm ma sie calkiem nijak, jest calkiem na uboczu romantyzmu zachodniej Europy. Ciekawe, nie?

    A bientôt
    Twoj T.O.

  56. # G.Okon… pisze:
    Czy zgodzi sie Pan, Panie Passent, ze ten kraj nie dorasta do miana panstwa ? Czy zgodzi sie Pan, ze nadaje sie tylko pod jarzmo zaborow ? Czy zgodzi sie Pan, ze ten slowianski narod, jak Rosjanie i Serbowie, kompletnie nie nadaje sie do demokracji ?
    Dosc mam szczegolow. Wszyscy sie zgadzaja. Czym sie to skonczy ?
    Okon.

    Panie Okon, nie slizgaja sie Panu palce na klawiaturze od tej wazeliny? A od piany z ust gdy wypisuje Pan te obelgi na nasz kraj i naród? Proponuje obiektywnie spojrzec na nasz rzad a nie przez pryzmat Trybuny, wowczas zobaczy Pan, ze jest 23% wzrost gospodarczy (szisiejsza wyborcza podaje), ze uczniowie strajkuja sprowokowani przez lewice (m.in ZNP) i ze „polityczni psychopaci” skupieni sa wokol PO i SLD.

  57. Rzecz bedzie o ostatnim wywiadzie nowego premiera.
    Mnie tez ponioslo jak go przeczytalem, zupelnie jak Zidane’a w Berlinie. Na te „potezne lobby” mnie ponioslo, o ktorym mowi Premier Kaczynski w kontekscie trudnosci w wybudowaniu 3 milionow obiecanych mieszkan. Sztandarowy projekt ma sie rozbic o jakies lobby. Toz to wielki horror i horrendalny skandal. Chocby nie wiem jak bylo potezne to lobby, to strzelimy im po mesku z byka, i czesc.

    Ale zastanawiam sie po ochlonieciu z tych emocji, konkretnie jakie jest to lobby, i co w nim takiego poteznego. Jako podejrzliwy wolnorynkowiec, zastanawiam sie takze, ze jesli niechec obywateli do kupowania mieszkan, czyli ograniczonosc „rynku zbytu” mieszkan jest przeszkoda, to przeciez z tym powinni sie uporac sami lobbysci, czyli deweloperzy, producenci materialow budowlanych, sami robotnicy na budowach. Oni chcieliby sprzedawac wiecej, i drozej, ale nade wszystko wiecej, wiec taniej. Nie wiem czy pan premier chwyta te pozorna sprzecznosc. Bo gdy ma sie jedno mieszkanie, jak on sam, to przy sprzedazy chcialoby sie uzyskac jak najwiecej. Ale potezne lobby moze chciec wyprodukowac, wybudowac i sprzedac wiecej, jak najwiecej, tyle ze taniej.

    Bo slyszalem, ze jednym z problemow hamujacych popyt (efektywny) na mieszkania jest powolnosc gmin i urzedow w wydawaniu terenow pod budowe. Inny problem to niedotrzymywanie umow sprzedazy przez kupujacych, ktorzy po zasiedleniu a przed uiszczeniem ostatniej raty pokazuja sprzedawcy paluszek, a on na to macha im legalna umowa, a oni mowi mu – mozemy sie sadzic, i gest Kozakiewicza mu funduja. I to sila rzeczy podraza mieszkania, bo oszukani deweloperzy musza w koszty wliczyc te oszukancze straty. Moze poteznym lobby sa sami kupujacy? Jeszcze inny problem to potezne ograniczenia w handlu starymi mieszkaniami, oraz w regulacjach czynszu. Albowiem wynajmowanie jest jedyna mozliwoscia dla najbiedniejszych, przeciez w USA (kochanym) spory procent mlodych, albo mniej zamoznych wynajmuje, a nie kupuje. O ktore lobby chodzi premierowi?

    Poza tym, premier chyba nie chce zwiekszyc progresji podatkowej i wzmocnic sile nabywcza biedniejszych Polakow kosztem tych bogatych. Ani nie chce rozdawac tanich pozyczek na dom i zwiekszyc przez to deficytu z 30 mld, bo obiecal ze nie przekroczy. Ani zwiekszyc inflacji, ani zlagodzic regul zabezpieczania dlugow hipotecznych, bo to rozwaliloby kredyt i bankowosc. Jedyna droga to powolny ale solidny wzrost dochodow Polakow. Moze wlasnie tu dziala to potezne lobby, ktore uzaleznia poziom zarobkow od wydajnosci pracy. Az sie boje, widac w Polsce potezne lobby ogranicza mechanizmy kapitalistyczne, podlug ktorych potrzebne sa inwestycje, tworzenie miejsc pracy i edukowanie, podnoszenie kwalifikacji, dostosowanie ich do wymagan rynku pracy, uelastycznienie rynku pracy, sprywatyzowanie kilku pokomunistycznych molochow, etc. Bo przeciez niemozliwe, aby cala sila nabywcza Polakow pochodzila z Anglii i Irlandii.

    Jednym slowem, czyzby to potezne lobby sypalo piasek w kola machiny gospodarczej, czy to mial na mysli Najwiekszy, Najprzenikliwszy Premier IV RP???

    Tyle, ze na jego rozbijanie potrzeba wielu lat ciezkiej, efektywnej pracy na posadzie premiera.
    Czego mu z serca zycze.
    T.O.

  58. No to nawet będzie na temat…
    Co jest w porządku a co nie.

    Szanowny Panie Redaktorze
    Może napisze Pan swoim blogowiczom czy uważa Pan za „w porządku” tekst Waldemara Kuczyńskiego z jego blogu[z dnia dzisiejszego, z godzin porannych]? Wprawdzie tego tekstu już nie ma, ale łatwo go znaleźć w sieci. Kilku hm… intelektualistów – Pańskich sympatyków z tego blogu Pana Kuczyźskiego oczywiście poparło…
    Pytam, bo w swoim wpisie „Pocztylion miłości”[nomen omen dobry tytuł dla wpisu W. Kuczyńskiego] pisał Pan:

    „”„Vox” po lekturze „Codziennika” przekonała się do Waldemara Kuczyńskiego. Bardzo się cieszę, bo to JEDEN Z MOICH IDOLI[podkr.moje – Mac.Iek], człowiek, który nie dał się zwariować przez IV RP. WK prowadzi własny blog, może Pani skosztuje i zasmakuje?””

  59. Jesli chodzi o Kryzego i TK – sprawa nieaktualna do 2008; podobno prezydent spotkal sie z Prezesem TK (nie mylic z Prezesem) i ustalili, ze wybor nowego zostanie dokonany wedlug starych zasad – przed nowelizacja.

    A do pozycji blazna UE lepiej sie zacznijmy przyzwyczajac. To jeszcze potrwa. Ale przynajmniej bedzie patriotycznie.

  60. Telegraphic Observer,

    Akcent mnie zdradzil – poddaje sie.

    Z tego romantyzmu polskiego to tylko chyba Chopin byl normalny i uniwersalny.
    Reszte trzeba tlumaczyc innym doslownie od Adama i Ewy, albo jeszcze wczesniej.

    A+,

    Jacobsky

  61. Bardzo ladnie, tylko nikt sie nie kwapi prognozowac, czym sie to skonczy.
    Przepowiedzialem, ale jakos nikt nie oponuje. Czyzby wszyscy sie zgadzali ? Pewno – tak, jednak przyznac racje nie wypada, a polemizowac z faktami trudno.
    Okon.

  62. Wracam póznym wieczorem .Wyzej przeczytalem interesujacy tekst pana telgrafic .. obser. Prosze Państwa, Premier Kaczyński potwierdzil podobno dzisiaj , że te 3 miliony mieszkań zbudujemy .Warunek , czy obywatele wykupią !!! Policzmy 3 miliony x minimum 50 mkw X 3000 zl mkw (diabelnie niska cena ) = ile? duzo !! setki miliardów zlotych .Nie wykupią !! to pewne ,bo nie maja takiej siły kredytowej w najbliższych latach ..Tu mamy własnie kolejny nieodkryty UKŁAD ,Trzeba coś ztym zrobić !
    Cisną sie brzydkie słowa ,w tym blogu nie wypada

  63. Cytat ” sądze ,ze był to wynik rozmu pani kanclerz ,ze zadzwonila do mnie z gratulacjami ” Kurcze blade !!Jarosław Kaczyński takimi to slowami -powtarzam „,Był to wynik rozmu pani Kanclerz „komentuje ten telefon zaufania ,ktory Nam blogowiczom przyniósł ulgę i nadzieję ,!!
    Tylko tak dalej i niedoczeka sie pan Panie Premierze spotkania z Kanclerzem BRD . ONI ( largo o szefach PIS-u ) non stop dają dowody ,ze są Oseskami politycznymi .

  64. Zothip
    na pracę w MSZ nie masz szans, bo nie zakończyłeś swojej wypowiedzi: tak mi dopomóż Bóg

    Jeśli chodzi o 3 mln mieszkań, to w pierwszej chwili mnie zamurowało, ale zgodnie z zaleceniem Geralda ruszyłam makówką i już wiem – premier puści z torbami 3 mln aferzystów i odsprzeda za grosze ich mieszkania prawdziwym Polakom. J tak raz dwa rozwiąże się wszystkie problemy.

  65. Drodzy Blogowicze, bardzo dziękuję za komentarze, jestem dumny, że w naszym blogu przeważają poważne wpisy i prawdziwa dyskusja. Sam dużo się z tej dyskusji dowiaduję.

    Odpowiadam na konkretne pytania: owszem, Kwaśniewski również popełniał gafy, nawet trudne do wybaczenia (magisterium, Charków, choćby bierne uczestnictwo w parodowaniu JPII przez Siwca), ale w sumie, w czasie dwóch pełnych kadencji, jest oceniany przez opinię publliczną pozytywnie. Zasługi K. zdecywanie przeważyły i dlatego ciągle jeszcze cieszy się szacunkiem. Życzę braciom K. (i nam wszystkim), żeby w dziedzinie polityki zagranicznej mieli taki bilans jak Kwach.

    Pinochet – dealerem narkotyków? Za mało o tym wiem, żeby z góry potępiać. Tyle nakradł w dziedzinie handlu bronią i pobierania ‚prowizji’ za import broni do Chile, że nie musiał brać się za narkotyki. Z drugiej strony on i jego rodzina mają taką skłonnośc do interesów (próbowali nawet wylansować wino z jego wizerunkiem, „El Comandante” w USA, kiedy był tam jeszcze popularny (Floryda), że jestem w stanie uwierzyć. Ale jeśli chodzi o narkotyki – nie potwierdzam, nie zaprzeczam.

    Radek Sikorski na MSZ? Dlaczego nie? To człowiek, który ma wiele zalet (inteligencja, obycie, znajomość świata, kultura, profesjonalizm, jaki wykazał w MSZ, byłem wtedy jego podwładnym jako ambasador więc wiem coś na ten temat). Ja już dawno pisałem, że S. nosi buławę prezydencką. Szerzej o min. Sikorskim pisałem w moich ksiązkach „Choroba dyplomatyczna” i „Codziennik”. Ale nawet Księżyc ma dwie strony. Na mój gust, S. jest politykiem zbyt ideologicznym, stąd porównanie gazociągu północnego do Ribbentrop-Mołotow, czy sugestia lokalizacji muzemum katyńskiego vis a vis ambasady rosyjskiej, która wyszła z jego resortu, od jednego z jego zastępców, a którą nazwał „autorską”. Jego antykomunizm jest trochę obsesyjny i ekstrawertyczny, a niektóre poglądy (Holocaust=Gułag) dyskusyjne, ale Sikorski to jest ktoś.

    Wywiadu z p. ambasadorem Byrtem nie znam. Nawet jeżeli ma uzasadnione poczucie krzywdy i zażenowania (być już odwołanym ambasadorem w RFN podczas naszej fiksacji na temat artykułu w „Tageszeitung” nie jest przyjemnie), to powinien do końca być lojalny wobec swoich władz, a glos zabrać po złożeniu urzędu. Chociaż, był kiedyś (już w III RP) ambasador w Hiszpanii, który dopóki był w Madrycie, wszystko było OK, a gdy po latach wrócił do Polski, po odwołaniu, zaczął złorzeczyć na swoich dotychczasowych szefów – to też nie było eleganckie. Wbrew pozorom być ambasadorem nie jest łatwo.

    Zyczę miłego weekendu, gospodarz blogu.

  66. I znowy się z Panem w większości zgadzam. Mam tylko może trochę bardziej krytyczny stosunek do Kwaśniewskiego, chociaż doceniam to, że zadał sobie trud i opanował angielski w takim stopniu, że mógł wygłaszać przemówienia po angielsku, czy przeprowadzać kurtuazyjne rozmowy face-to-face. O ile brak znajomości języków mógł uchodzić Wałęsie, to ludziom wykształconym (Kaczyńscy) juz się dziwię, zwłaszcza prezydentowi – jako profesor powinien chyba znać jakieś obce języki (publikacje?).
    Co do Chile – pojawiły się publikacje (plotki?) bardzo krytykujące Allende – oskarżające go np. rasizm i antysemityzm. Jaka jest współczesna percepcja tych zagadnień w Chile? Czy chilijczycy mają tego swiadomość? Czy legenda Allende wciąż cieszy się taką popularnościa wśród Chilijczyków?
    pozdrawiam
    nieznośna lekkość wolności słowa

  67. Prośba do Geralta, oldie1, Bernarda i innych o podobnych poglądach.

    Wskażcie mi miejsce w sieci, w którym zwolennicy PiS-u toczą między sobą dyskusję poświęconą innym tematom niż: jak najlepiej dokopać czerwonym, różowym, postkomunie, układowi, SB-ecji, agentom, łże-elitom itp.

  68. Co do Kwasniewskiego i znajomosci angielskiego, to pomijajac przemowienia i rozne politycne chit-chats, najlepszym dowodem tego jak bardzo sie postaral byl wywiad dla CNN.

    A profesura nie implikuje bynajmniej znajomosci jezyka obcego. Stuprocentowa pewnosc pojawia sie tylko w przypadku neofilologow 😉 Publikacje w jezykach obcych mozna przeciez miec nie umiejac powiedziec dwoch zdan inaczej, niz po polsku – wystarczy tlumacz. Niestety polskie srodowiska naukowe tylko niewiele odstaja na plus w stosunku do calosci spoleczenstwa – przynajmniej te, z ktorymi mam stycznosc (z obu stron, tzn. z punktu widzenia mnie-studenta i krewnych/znajomych-pracownikow).

    Komentarz J. Kaczynskiego o „rozumie pani kanclerz” – miejmy nadzieje, ze nie znajdzie sie w jej „prasowce”.

  69. Panie Okon, mi wydaje się, że skończy się to w bardzo prosty sposób: wyjedzie kolejny milion młodych, zdolnych ludzi. I nie poślizgnie im się noga ani na wazelinie, o której pisze Pan Gerard, ani nie powstrzyma ich to, że przecież będziemy jako państwo upracie ‚stać okoniem’ w oczekiwaniu na ‚ZYSKI’ z tego. I skończy się to tak, że milion ten będzie budować dobrobyt, tyle że nie w socjalnej Polsce, a w łże-liberalnej Irlandii i Anglii.
    Pozdrawiam. M.

  70. Wypowiadając się na tym blogu. określamy jednocześnie siebie.Jestesmy produktem swoich indywidualnych doświadczeń, uczuć ,nastrojów.wykształcenia, religii itp. Dyskusje dotyczą pryncypiów oraz szczegółów (diabeł tkwi w szczegółach)
    Mnie się kłania teoria H.Lasswella. Kaczyńscy kształtują zbiorowe zachowania poprzez manipulowanie „Znaczącymi znakami”, symbolami, półprawdami po to aby osiągnąć cel, który nie zawsze jest znany i rozumiany przez opinię publiczną. Niezrozumienie zjawisk politycznych, społecznych i ekonomicznych przez obywateli generuje wiele konfliktów. Błędne interpretacje i niejasne intencje polityków wywołują społeczne niezadowolenie. Energię tracą dwie strony: ci którzy kontestują i ci którzy forsują swoje racje. Proszę zauważyć- dawne symbole wykorzystywane przez PZPR-owską władzę odeszły (martyrologia, imperializm itp itd) Nowa władza stworzyła nowe symbole (postkomunizm, lustracja, tradycja, liberalizm (to pojęcie stało się obelgą w polskiej rzeczywistości). Rozumienie świata to wiedza historyczna, psychologiczna, kulturowa. Posiadając ją stajemy się mniej podatni na manipulowanie. Tyle tylko jak wiele osób zgłębia na co dzień socjosemiotykę?.Społeczeństwo się starzeje, młodzi wyjeżdzają, starsi liżą rany oczekując cudów zapewnionych przez PRAWO i SPRAWIEDLIWOŚĆ (to też symbole). Nadzieja w młodej emigracji,która odbije się rykoszetem i wróci jak bumerang kształtując nową rzeczywistość.
    Prawda ,Panie Danielu, prezydenci też ludzie.Incydenty Kwaśniewskiego znaczą, ale nie zaważyły na polityce międzynarodowej. Doił drinki z elitami-łatwiej się porozumieć .
    Cały ciąg systemowy błędów Kaczyńskiego- budzi niepokój.
    J.Paradowska martwi się o słabą ekipę gospodarczą w rządzie. Chciałaby całościową koncepcję gospodarki Hauseropodobną, Kołodkopodobną Belkopodobną. Ja chciałabym całościową koncepcję długotrwałego rozwoju kraju.
    Żeby było śmiesznie. Maturzyści, którzy oblali egzamin – zdali egzamin maturalny. To się w pale nie mieści. To jest kupowanie głosów przyszłych wyborców.!!!

  71. Do jesień:
    Więc to dlatego się nie dostałem 😉 Mea culpa, mea culpa, mea maxima culpa.
    3.000.000 mieszkań łatwo „zorganizować” – ile osób już wyjechało na Zachód? Przecież nieruchomości nie zabiorą. I tak przed końcem kadencji plan budowy zostanie nawet przekroczony. Dokładnie jak w „Alternatywach 4” 🙂

    Co do polityki zagranicznej: mam nadzieję że premier przejrzy szybko na oczy i zacznie „grać według reguł”.
    Inaczej nawet w UE (gdzie w Radzie UE coraz więcej decyzji przechodzi kwalifikowaną większością głosów) będziemy po prostu ignorowani – o wielkim świecie nie wspominając. A skończy się to tak jak z ministrrm Jurgielem, który uniósł się honorem i (bodaj) kwot cukrowych nie negocjował.

  72. Placowniku!

    Pozwol, ze odwroce Twa prosbe. Wskaz mi miejsce w sieci, w ktorym zwolennicy SLD tocza miedzy soba dyskusje nie poswiecona innym tematom, niz: jak najlepiej dokopac PiS-owi, premierowi, a w szczegolnosci prezydentowi Kaczynskiemu. Tylko mi nie mow, ze takim miejscem jest niniejszy blog.

  73. T.Observer,

    przedtem nie mialem czasu odpowiedziec Ci bardziej tresciwie (piatek po poludniu w pracy zobowiazuje… Yabadabadooooo !).

    Moje krotkie bio pojawlo sie dlatego, ze widocznie z powodu upalu obnizyla sie moja tolerancja na wycieczki osobiste pod adresem piszacych na blogu, w tym rowniez pod adresem DP. Tego ostatniego bronic nie trzeba, bo sam potrafi to robic bardzo zrecznie i inteligentnie. Chyba fakt, ze uzyles pojecia ‚moralnosci praktycznej’ popchnal mnie do pewnych przemyslen, ktorych owocem byl akapit o moim zwiazku z ‚Polityka’ i ludzmi w niej piszacymi. Nie ze wszystkimi w kazdym razie.

    Jesli ktos nie zgadza sie z Passentem czy z kazdym innym dziennikarzem, to niech nie zgadza sie z tym, co on pisze, ale lustracje jako taka zostawmy powolanym do tego urzedom, i nie bierzmy sie do tego sami. Mam szczegolna niechec do ‚vigilanties’. To tacy wspolczesni ORMO-wcy czy tu, czy w Stanach. Obok, u A. Szostkiewicza, tez mozna poczytac sobie na ten temat.

    O sprawach polskich mowie z nadmierna rozwaga, bo zdarzylo sie juz pare razy, ze gdy na polskie tematy wypowiedzialem sie mniej ostroznie w obecnosci mieszkajacych w kraju, zapytano mnie w stylu ‚A co ty k… wiesz o Polsce ?’ I po glebszym zastanowieniu doszedlem do wniosku, ze rzeczywiscie: co ja k… wiem ?
    A wiec staram sie dowiedziec wiecej. Widze, ze Ty juz wiesz wiecej.
    Chyle czola przed doglebna analiza sytuacji mieszkaniowej w Polsce.

    Pozdrawiam,

    Jacobsky

  74. Czy ktokolwiek z owych „zwolenników SLD” ( nie wiem ilu jest na blogu dla oldie1 pewnie każdy) gdy kradło SLD usprawiedliwiał to tym , że wczesniej kradło AWS. Bo zwolennicy PiS-u wszelkie wypaczenia wladzy komentuja w stylu …a u was to murzynów biją. Czyli gdy ktoś mówi że Kaczyński sie skompromitował to mu sie odpowiada, ze Kwasniewski to dopiero popił. Wszyscy na tym blogu to wiedza, ale teraz Kwaśniewski jest na emeryturze, ku uciesze Pisowczyków. Rozmawiamy na tym blogu o Kaczyńskich bo oni rządzą.Błędne działania Aleksandra nie usprawiedliwiaja Lecha. Przeciez to tkie proste

  75. MARCIN. 7-15., pytanie bylo: czym to WSZYSTKO sie skonczy ? Czy rzeczywiscie te czterdziesci milionow nie rozumie, ze sie samounicestwiaja politycznie ? Wszyscy pisza o rzadzie, ale rzad jest taki, jaki sami wybrali. Kiedy pisze, ze jak w przeszlosci, znowu ich rozgrabia, nikt nie oponuje. Myslalem, ze mnie na suchej galezi powiesza !
    Unikalny narod. Umieraja za wolnosc, a kiedy maja – znow traca. Przerazajaca glupota. Nie znam innego kraju z taka historia. Oddzielnie – kazdy jest i madry, i pracowity, i planuje przyszlosc. Razem – na smietnik. Stereotyp, ale na prawde Polacy nie dorosli do poziomu wlasnego panstwa, do demokracji. Tak madrze analizuje p. Jacobsky, ale pisze mi „wierze, ze ONA nas kocha”. Kto ? Matka Polska, Matka Boska ? Znowu mistycyzm, taniec chocholow i wodz na bialym koniu ? Pisze Pan, Marcinie, ze znowu milion wyjedzie. Z pewnoscia. Wiemy, ze kiedy czlowiek zmienia prace to w 90% nie dla pieniedzy, ale dla poprawy poczucia wlasnej wartosci. Ten milion pojedzie szukac szacunku dla siebie, jako obywatela szanowanego kraju. Okon.

  76. Co do sytuacji mieszkaniowej, to radni w tym równiez radni PiS-u nie uchwalaja planów zagospodarowania przestrzennego a bez planu nie mozna inwestować, nie ma ograniczen w handlowaniu mieszkaniami używanymi ( głownie takie kupuja mlodzi) ale nadal podaż nie nadąża za popytem , jest problem z mieszkaniami w kamienicachi prawem wlaściciela kamienicy a najemcami.Tanie kredyty sa dobre , ale jednoczesnie zbyt łatwo dostepne nakręcaja koniunktue i ceny rosna bo jest coraz wiecej osób z gtówka z kredytów.

    Młodym nie oplaca sie wynajmowac bo cena czynszu równa sie polowie raty za kredyt czsami nawet wiekszej częsci.

    Można próbować róznych projektów sprawdzonych zagranicą ale mozna rzucic socjalistyczne hasło i potem zwalac na uklad.

  77. Nie rozsmieszaj mnie, Galopujacy Majorze! Ja wiem, ze Ty wiesz, ze ja wiem, ze wszyscy wiemy, ze na tym blogu, jak we wszystkich miejscach, gdzie toczy sie jakas polityczna dyskusja (nie wylaczajac wielkich czasopism), niepodzielnie panuje filozofia Kalego. Taka jest po prostu blogowo-felietonowa poetyka tego typu polemik, ale i taka jest ich ulomnosc. Tu nie miejsce na wywazone opinie. Chodzi o dokopanie. Daniel Passent dokopuje, bo swiadomie uprawia te poetyke i w imie dokopania godzi sie z jej ulomnosciami – ze na przyklad mozna w ten sposob wylac dziecko z kapiela, czyli podwazyc w koncu sens wszystkiego, tego, na przyklad, ze mamy nareszcie to demokratyczne panstwo, ze w tym panstwie musza kolejno dochodzic do glosu rozne ekipy, ze kazdej naleza sie oczywiscie tony krytyki, ale tez przydalby sie choc kilogram zachety, bo inaczej cala demokracja sie rozleci.

    Jest taki dobry zwyczaj w rozwinietych demokracjach, ze nowowybrany prezydent ma swoj stu-dniowy miodowy okres, kiedy opozycja i medialni przeciwnicy swiadomie powstrzymuja sie od gwaltownieszych atakow. Niestety do naszego kraju ten dobry obyczaj nie dotarl. Prezydent Kaczynski nie tylko nie mial stu dni, ale nawet stu godzin, a tak naprawde to nawet stu sekund, na w miare spokojne rozpoczecie kadencji. Ba, nie minelo chyba sto sekund od wyborow, kiedy wszyscy od razu wzieli go pod obcasy. Moj problem polega na tym, ze Daniel Passent ochoczo sie przylaczyl do tego flekowania.

    Byc moze rzucil nawet – przed wyborami, po wyborach, czy w poczatkach kadencji – jakies dobre slowo pod adresem liderow PiS-u. Nie wiem, nie pamietam, nie bede sie spieral. Teraz juz tylko uprawia „targanie po szczekach”, i niestety robi to pod publiczke, pod naciskiem srodowiska, ktoremu dawniej bardzo sie podobal, ktoremu na jakis czas przestal sie podobac, i ktoremu znowu ma szanse sie podobac, poniewaz mowi mu to, co pragnie ono uslyszec.

    Nie wiem co Daniel Passent naprawde mysli. Nieraz dal dowod, ze stac go na powazna, niezalezna publicystyke. Wiem, ze nie mysli dobrze o braciach Kaczynskich. Ze obawia sie, iz zniszcza oni delikatna strukture dopiero co powstajacej demokracji. Ale istnieje rowniez obawa, ze sam (wraz z legionem kolegow po fachu) robi to samo swoja wesola, beztroska publicystyka, ktora spotegowana poklaskiem milionowej publiczki antagonizuje obecna ekipe i spycha ja na ekstremalne pozycje.

  78. Trzy lata temu straciłam w pożarze cały dobytek. Wyszłam goła i bosa. Dostalam mieszkanie socjalne. Z powodu żle podłączonego pieca co. u sąsiada, znalazłam się w szpitalu: zatrucie tlenkiem węgla. Z powodu zarobków przekraczających minimum socjalne muszę za rok zdać klucze . Postanowiliśmy się budować.Załatwianie papierków trwa już prawie rok. Tylko wyć.

  79. Panie Oldi
    Smiać się chce co Pan wypisujesz i powiedziałbym pare słow prawdy . Ale boję sie , pierwszy raz boje sie, bo nie wiem kim pan jest. Tzn wiem Ale oglądalem wczoraj telewizje i powiedzial p Gosiewwski ,że wszystko jest nagrywane I pokazano nawet fragmemnty z komputera, Więc boję sie „Demokracji „z pod znaku ( nie nie napisze !!) (wszystkie fragmnety zawierające w treści nazwe tej partiisa wylapywane – patrz Gosiewski ) I to ma byc demokracja? To powrot stalinizmu.

  80. Panie henyk Talwik, nie nalezy sie bac!!! W ilosci sila!!!! Prosze przypomniec sobie rok 80-ty.Dziesiec milionow ludzi nie balo sie!!!
    Przeciez gdy sie zamiesza wiadomo co na wierzch wyplywa………….
    Pozdrawiam.

  81. @halszka31/3
    „”Załatwianie papierków trwa już prawie rok. Tylko wyć.””

    Bez wątpienia to wina ohydnych Kaczorów…
    Pozdrawiam

  82. oldie! pewnie, że łatwo jest ulegać prawu Kalego, sam nie raz mu uleagałem. Prezydent Kaczyński mógłby i powinien mieć sto dni spokoju, ale jezeli zachowywałby sie jak ( bardzo wyświechtane) prezydent wszystkich a nie tylko PiS. Nie chodzi o odcięcie od własnego środowiska. Chodzi o samodzielność w stosunku do brata, wypelnianie swych konstytucyjnych kompetencji( nie kuglowanie z bratem terminami uchwalenia budżetu itd.) Kaczyńscy z Pisem jada po bandzie wiec siłą rzeczy musza napotkac opór. Zauważ, że i prawicowi publiciści (Staniszkis, Zaremba) też krytykują braci. Każdy powinien pisać tak jak mysli i czuje, a nie na siłe pisać raz o Pis dobrze raz źle. Po prostu pisać nie będac skrepowanym żadna polityczna poprawnoscią a tych jest w polsce kilka.to, że teraz więcej dostaje sie władzy jest naturalne bo to jest ta negatywna strona rządzenia.

  83. Do oldi1 (16:48)

    Niestety nie będę mógł spełnić Twojej prośby. Dyskusje toczone przez zwolenników SLD to od dawna zjawisko rzadko spotykane. Co więcej, ich tematyka i poziom nigdy nie budziły mojego entuzjazmu. Jeśli nie zamierzasz się upierać przy SLD to mogę Ci zaproponować miejsce, w którym mógłbyś się zapoznać z opiniami osób o przekonaniach lewicowych, którym bracia Kaczyńscy nie przesłonili jeszcze świata całkowicie. To miejsce to http://www.krytykapolityczna.pl/

    Program PiS jest powszechnie dostępny, co nie znaczy że znany. Podobnie projekt Konstytucji, którego przyjęcie ma stanowić zwieńczenie dzieła budowy zrębów IV RP. Jeśli nie można wskazać miejsca, w którym toczona jest publiczna dyskusja nad realizacją tego programu i nad konkretnymi rozwiązaniami proponowanego projektu Konstytucji, to mogę chyba założyć, że są to kwestie bezdyskusyjne. I to mnie naprawdę przeraża.

  84. Szanowny Panie!
    Niewątpliwie wiele wpadek ostatnimi czasy zaliczyła polska polityka zagraniczna, jak i polityka wogóle. Zastanawia mnie jedno- dlaczego teraz, spod jarzma krytyki nie wyłonia się osoby, które za tą politykę sa odpowiedzialni- wyborcy. Bowiem to nie w oilitykach leży wina, że rządzą tak jak rządzą, lecz w głupocie wyborców, którzy na te rządy im pozwolili. Nikt z moich znajomych na braci Kaczyńskich swego cennego głosu nie oddał- kto to więc zrobił? Zaiste największą pilityczną porażką tego kraju nie jest sama polityka ani politycy, lecz nieświadomoi wyborcy- pozbawieni wyobraźni, smaku, polotu i inteligencji- zwerbowani przez znanego wszystkim ojca Tadeusza R. i jemu podobnych. Zamiast więc narzekać, drodzy wyborcy, przyznajcie się do błędu i na przyszłośc dokonujcie świadomego wyboru odpowiedniego człowieka-niekoniecznie według kolejności alfabetycznej na liście.
    Z wyrazami szacunku, Katarzyna K.

  85. @taja

    „Nikt z moich znajomych na braci Kaczyńskich swego cennego głosu nie oddał- kto to więc zrobił? ”

    Odpowiadam Pani: ja – „pozbawiony wyobraźni, smaku, polotu i inteligencji- zwerbowany przez znanego wszystkim ojca Tadeusza R. i jemu podobnych.”

    Ponieważ jednak nie zamierzam narzekać i przyznawac się do błędu, do czasu aż Pani i Jej podobni – pełni wyobraźni, smaku, polotu, itd. – ciężką swą pracą nad umysłami mnie podobnych głupków nie zmienią tego stanu rzeczy,

    pozostaję głupim wyborcą…
    Z głupim pozdrowieniem

  86. Panie Danielu pisze Pan,że:
    ale w sumie, w czasie dwóch pełnych kadencji, jest oceniany przez opinię publliczną pozytywnie. Zasługi K. zdecywanie przeważyły i dlatego ciągle jeszcze cieszy się szacunkiem.

    Przecież jest Pan świadom tgego, że tzw. opinie publiczną kształtują media. A media są w tej chwili bardzo antyrządowe i antyprezydenckie, tpo co Kwaśniwskiemu uchodziło płazem Kaczyńskiemu wypominane jest zanim się zacznie. Przykładem niech będzie afera Rywina, polecam wywiad z Markiem Dyduchem w Panoramie Dolnośląskiej http://medeksza.blogspot.com/2006/07/z-markiem-dyduchem-byym-sekretarzem.html
    Dlaczego to jest przemilczane przez „opinię publiczną’?

  87. Jeszcze do Pana Redaktora;

    pisze Pan o eks-Prezydencie: „”[…]ale w sumie, w czasie dwóch pełnych kadencji, jest oceniany przez opinię publliczną pozytywnie.””

    Czy naprawdę uważa Pan, że miarą wielkości polityka jest sąd „opinii publicznej” o nim? Abstrahuję zupełnie od tego, czy zasługi Aleksandra Kwaśniewskiego przeważyły nad złymi stronami jego prezydentury, czy odwrotnie. Ale aż nie chce mi się wierzyć, że Pan po tylu latach w POLITYCE i częściowo w polityce mówi co z całą powagą…

  88. Geralcie, te media, na ktore tak narzekasz, podawaly informacje o legendarnej juz milosci ministra Siwca do ziemi kaliskiej nie raz i nie dwa. Rownie legendarna golen prawa prezydenta Kwasniewskiego przypomniano nie tak dawno, bo przy okazji podsumowania kadencji. W telewizji publicznej, a ta o ile mi wiadomo jest medium o dosc duzym zasiegu.

    Mac.Iek – sad opinii publicznej jest WAZNYM skladnikiem oceny polityka. Ostatnio zbyt waznym, ale nie popadajmy w druga skrajnosc i nie dezawuujmy sondazy doszczetnie.

    Tym komentarzem zegnam sie zapewne na okolo tydzien. Wszystkiego dobrego wszystkim 🙂

  89. Bogusiu,
    dzis jest 2006 rok, media nie ujawnialy ww spraw na bierzaco, gdybys byl laskaw wejsc w proponowany przeze mnie powyzej link to zapoznalbys sie z zasada dzialania tzw wolnych (a ostatnio tak przesladowanych i zagrozonych wolnosciowo) mediow. Cze.

  90. Do Henyka Talwika:

    Buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu……..

  91. Okon,
    Dotyka Pan sedna sprawy. Giertych i Lepper nie są z próżni, i jasne jest to, co zostało także na łamach tego forum napisane, że zostali oni wybrani w równych i uczciwych wyborach. I o ile przeraża nie to, że głoszą głupoty, ale to, że tylu ludzi ich popiera, o tyle Polacy nie dorośli do wolności wyboru. Z drugiej jednak strony wypadałoby napisać, że jeżeli akceptujemy demokrację, to akceptujmy ją bez przymiotników. Niech nie będzie ani ludowa ani liberalna. Niechaj będzie po prostu demokracją. Inaczej rzeczywiście ludzie będą skazani na pozorny wybór, a rację będą mieli anarchiści, którzy twierdzą, że „gdyby wybory mogły coś zmienić już dawno by ich zakazano”. Co do wyboru gospodarki – to właściwie nigdy nie było w Polsce dyskusji o tym, jakiego modelu chcemy i przedstawienia wszystkich za i przeciw za jedną i drugą opcją. I niewiele z tego, że ja i Pan wiemy, że jeżeli liberałowie pieniędzy nie wypracują, to socjaliści nie mają ich skąd brać na wydawanie. Problem w tym, żeby oprócz tłumaczenia tego bezrobotnym i wykluczonym dać im realną szansę na przeżycie do „pierwszego”. Natomiast co do pytania, jak to się *wszystko* skończy… chcę wierzyć, że lata 1989-2010 nie będą kolejnym ‚dwudziestoleciem’. Jednak nie tylko ja o tym decyduję.

    Oldie,
    Skłonił mnie Pan do przemyśleń na temat tego, cóż dobrego jest w obecnym prezydencie (absolutnie bez złośliwości). Jasne – jego cechą zasługującą na uznanie jest to, że przywraca Polakom spory kawałek historii, która dotąd była białą plamą. Próbuje rozliczyć sprawę teczek, czyli to, co powinno być dokonane już dawno. Bardzo dawno temu. Jest prezydentem średniego kraju w Europie, demokratycznie wybranym, a niekiedy ataki na niego to czysty zoil. Jako państwowca do bólu i jak sądzę patriotę rzeczywiście może go to przyprawiać o chorobę.
    Dlaczego jednak w ciągu jego postępowań tyle błędów? Dlaczego wszyscy którzy myślą inaczej niż politycy z jego partii zostali obrażeni? Dlaczego aż tak skrajnie posunięty etatyzm? Dlaczego tak mało pragmatyzmu? Naprawdę uważa Pan, że dziennikarze nie powinni tych błędów wytykać?
    „[…] tak musimy zrobić żeby tej krytyki nie było. Tylko aplauz i zaakceptowanie”?

    Pozdrawiam, M.

  92. Poniewaz z tego forum zrobil sie juz magiel, zycze dalszego jego rozwoju, lecz juz beze mnie.

  93. A mnie ręce opadły po raz kolejny. prosze się wypowiedzieć na temat decyzji ministra EN.

    pozdrawiam

  94. Oldie1 napisał że krytyce KAczyńskich nie dali im nawet 100 dni spokoju (pewna historyczna złośliwość mi sie tu ciśnie na usta) a teraz spychają ich do narożnika co prowadzi do coraz wiekszej radykalizacji całej partii.

    Tyle że należy pamietać że PiS nie zrobił nic aby uzyskać kredyt zaufania. A nawet niechciała uzyskać takiego kredytu. Kilka faktów za tym przemawia
    -W ciagu 8 miesiecy dokonali radyklanego zwortu poltycznego od POPIS do LPR/SO co oznacza że zawsze ten wariant był rozważany, zresztą Kaczynski przyjał głosy od Leppera w czasie wyborów co pokazuje że nigdy nie mieli zadnych zachamowań – ich głownym celem była władza za wszelką cenę.

    -Ich retoryka wyborcza (afera Kurskiego) jak i słowne napaści Kaczynskiego na PO równiez pokazują że ich celem nie było pozyskanie wsparcia czy kredytu zufania lecz starcie, wojna w której ktoś musi przegrać.

    -Prezydent Kaczyński wespół z bratem za głowny cel obrał politykę zagraniczna IIIRP jako przykład zła wcielonego. A przeciez nasz polityka zagraniczna od 1989 (Układ z niemcami) az po 2004 (członkostwo w UE) była jedyną dziedziną do której trudno było mieć zastrzeżenia. Zresztya zabawne jest to że jedyny większy błąd ostatnich lat (udział w wojnie w Iraku) został rozgrzeszony przez PiS i jako jedyny element polityki zagranicznej IIIRP został uznany za swój.

    Nie wiem czy MSZ jako cel ataku PiS został wybrany świadomie (atakujemy ich największy sukces) czy też jest to kwestia przypadku ale fakt że atakują nasz politykę zagraniczna pokazuje że brak zaufania jakim obaj bracia zostali obdarzeni był w pełni uzasadniony.

    Ktoś moze zarzucić że PiS trakotwany jest gorzej niż Kwasniewski czy AWS kiedyś. Że taki Kwasniewski stary komunista cieszył sie wiekszym powazaniem. Tyle ze zarówno AWS jak i SLD (Krzaklwski i Kwasniewski) nigdy nie krtykowali zasadniczych fundamentów IIIRP, część rzeczy chcieli robić lepiej cześć rzeczy inaczje ale np kwestie polityki zagranicznej zawsze trakowano podobnie.

    Bracia Kazyńcy swój sukces wyborczy zbudowali na ostrej kontrze wobec przeszłości jaki i wszystkich głownych partii politycznych. Muszą zdawać sobie sprawę z faktu że przez to nie mogli uzyskać kredytu zaufania z góry w dniu objęcia włądzy ponieważ nikt z nas nie wie jaką tak naprawdę chcą porwadzić politykę, co chcą zbudować na miejscu IIIRP. Kazdy dzień przynosi jakiś niepokojący fakt (a to stołek dla MAciarewicza a to dla Giertycha, a to frazesy o niepodległej Polsce w Unii, a to proba politycznego wykorzystywnia naszej historii za pomoca ideii polityki historycznej itd) które każą im uważnie patrzeć na ręce.

    Brak kredytu zaufania nie oznacza że nie mogą go z czasem uzyskać – SLD i Kwasniewski byli wstanie „przjeśc przez morze czerwone”. Pytaniem otwartym jest czy PiS jak i obaj bracia są wstanie zredefinować swoje poglady i „przjesc przez brunatne morze”. Wtedy mogą liczyć na poparcie jak i kredyt zaufania

  95. Do Galopujacego Majora, Placownika, Marcina i Woodya:

    W Waszych wypowiedziach w roznych ujeciach powtarza sie to samo. Ze PiS i Kaczynscy narazili sie wszystkim swoja twarda postawa i dlatego zbieraja baty od mediow i opozycji. I ze popelniaja przyprawiajace o drzenie serca omylki. Placownik dodaje, ze brak jest publicznej dyskusji nad programem PiS-u.

    Wszystko to prawda. Ale w koncu nie jestesmy az tak poczatkujaca demokracja, jak tu czasem przez skromnosc deklarujemy. Nasza demokracja wcale nie jest taka poczatkujaca. W koncu trwa to juz ponad 15 lat, a przedtem bylo 20-lecie miedzywojenne i pare wiekow rzeczpospolitej szlacheckiej. Byl czas, zeby uczyc sie na bledach, i do tej pory powinnismy juz wiedziec, ze jak sie daje komus wladze do reki, to tak jakby w pelnym ludzi salonie fryzjerskim wreczylo sie brzytwe facetowi o nie sprawdzonych do konca referencjach. On ta brzytwa moze po koleji slicznie doprowadzic do porzadku porosniete szczecina oblicza zgromadzonej klienteli, ale jak klientela z punktu zacznie go rozjuszac i wytykac niekompetencje jeszcze zanim przystapil do ostrzenia, to on tej brzytwy moze uzyc zupelnie, ale to zupelnie inaczej.

    Dlatego klient jesli przychodzi do fryzjera, powinien dac sie spokojnie ogolic, o ile nie chce zostac wyniesiony z usmiechem na szyji. Ojczyzna zas jesli daje komus wladze do reki, powinna sie zachowywac odpowiedzialnie, czyli zamiast wznosic w tym samym momencie podniebny lament z powodu niefortunnego wyboru, dac po prostu swoim wybrancom szanse na sprawowanie wladzy, chocby dlatego, ze wladza jest narzedziem o wiele ostrzejszym od brzytwy, a ponadto ma o wiele, o wiele rozleglejszy zasieg.

  96. hakszka 31/3
    no, szczęściara to Ty nie jesteś, ale może wszystko się jeszcze ułoży
    czego życzę

  97. Drogi Panie Danielu,
    bardzo trafny opis niekompetencji. Nasz ultra – nacjonalistyczny i ultra religijny rząd dołączył do polaryzującego się, nie tylko w Europie, świata irracjonalistycznych konfliktów wypełniających ideologiczne vacum… Brak polaryzacji powoduje ujawnienie się zapomnianych tradycji i do niedawna nieważnych konfliktów. Na szczęście „dyzmowaci” liderzy PiSu nie mają charyzmy Chomeiniego! Niedawno zmarłemu Papierzowi wyraźnie chodziło o odrodzenie „uczciwego” katolicyzmu DLA KATOLIKÓW, który miałby tolerancyjną twarz dla innych… czego najwyraźniej rodzimi extremiści nie zrozumieli, albo jest im to niewygodne. Miejmy nadzieję, że nie zabraknie wśród młodych polityków ludzi z wizją społeczeństwa, gdzie byłoby miejsce dla każdego. Warto przypomnieć, że Polska była przez bardzo długi czas wzorem kraju tolerancyjnego dla różnorodnych grup kulturowych i etnicznych. Królestwo rozpadło się, kiedy partykularne interesy rozbiły jedność ludzi mieszkających na terenie królestwa i stali się oni bardziej podatni na propagandę krajów ościennych. Prawdę mówiąc sami jesteśmy sobie winni. Mamy teraz okazję powtórzyć w przyśpieszonym trybie przykłady minionych pokoleń… Szkoda, że sukces ostatnich 17 lat zależy w tak dużej mierze od kapryśnych zachowań kilku polityków.

  98. To -Woodya – w niedziele popoludnie ” wpadłem ” do blogu , Masz moja aprobate dowyrażonych wyżej poglądów . Proponujesz przejscie przez alegorczne „brunatne morze ” Dadałbym by po prostu pamietali ,ze jesienia 2005 roku – aż a jednoczesnie zaledwie ca. 5 milionow glósów wsparcia uzysała obecna koalicja . To jest też taki telefon zaufania -podanie ręki .
    A co do matur Giertycha to dla tych 80% dobrych maturzystów ,nie będzie dobrze kiedy spadnie na nich odium „matura 2006r”. Naprawa RP -też chyba znaczyc miała porządność , jasne ryguły .
    Pojawiła się tez jaskółka tego lata . Nowa formuła OBRONY KONIECZNEJ ‚
    życze PIS-owi by przeprowadzili skutecznie tą zmiane w Parlamencie .Psychologicznie ,niezwykle ważna zmiana dla ochrony własności ,miru domowego a wiec dla Liberalnego państwa,ważny impuls zaufania .

  99. Pozwole sobie odniesc sie do leitmotivu, co i raz to pojawiajacego sie w komentarzach, ze „Polacy nie dorosli do demokracji”.

    Otaz pragne przypomniec, iz demokracja to NIE jest jakis idealny sposob na rozwiazanie wszystkich problemow. Oczekiwanie, iz demokracja w rekach „doroslych do niej” przyniesie jakas swietalana jakosc, jest efektem skazenia marksistowskiego.

    Do demokracji dorosl kazdy narod – najwyzej wybierze fatalnie. Zawsze wybiera gorzej lub lepiej, z punktu widzenia pojedynczych odbiorcow. Nie ma takiego, co spodoba sie wszystkim. Zawsze ktos bedzie niezadowolony, szukal innych, podobnie jak on niezadowolonych, i szykowal sie do nastepnych wyborow. Wraz z demokracja skonczylo sie pozorne, wymuszone stosowaniem przemocy powszechne poparcie dla okreslonej koncepcji politycznej.

    Narod zawsz racje – takze wtedy, kiedy sie myli, zas mylic sie b e d z i e, bo nieomylni, jezeli juz istnieja, to w tak zdecydowanej mniejszosci, ze w demokracji nie maja szans na wladze, ZA TO maja wolna droge do p r z k o n y w a n i a o swoich racjach.

    Nie bede przywolywac licznych w historii przypadkow, kiedy wyborca zaglosowal nie najlepiej. Faktem jest, iz w pelni demokratyczne kraje o wieloletniej demokratycznje tradycji nie umialy zareagowac na dyktatury tak, aby zapobiedz swiatowym konfliktom, kosztujacym ludzkosc morze krwi. Nie umialy w y b r a c ludzi, ktorzy mieliby p l a n rozprawiania sie z apetytami totalitaryzmow, a jednoczesnie potrafili p r z e k o n a c swoich wyborcow, iz dana wobec nich akcja jest konieczna. Jak wykazala ta sama historia, bynajmniej NIE JEST to powod, aby z demokracji zrezygnowac.

    Narod ma zawsze racje – nawet wtedy kiedy sie myli. Trzeba miec odwage popelniania bledow i zrozumienia, ze porazka jest nieodlacznym elementem procesu uczenia sie. Kazdy narod i dorosl do demokracji, i musi sie jej ciagle uczyc. Z marksistowskich marzen, ze d a sie cos raz na zawsze p o u s t aw i a c , a potem juz wszystko samo sie ulozy, napedzane duchem jakies i n t u i c j i realizowanej przez jakas a w a n g a r d e – nalezy czym predzej wyrosnac. Bo polskiej demokracji najbardziej przeszkadza taki wlasnie sposob myslenia – niezaleznie do tego, ktorzy zwolennicy ktorej politycznej opcji nan zalegaja. Zjawisko to najlepiej ilustruje znana anegdota o tym jak jeden facet zalozyl sie z drugim, ze przejdzie po line nad Niagara, jednoczenie grajac na skrzypcach.
    Przeszedl.

    A ten drugi na to skrzywiony:
    – No, ale Paganini to on nie jest!

    Oto ktos wyzej wypisuje sie z blogu, bo „zrobil sie tu magiel”. Zaden magiel. Pojawilo sie pare osob mniej zachwycownych opiniami Autora, niz ci, ktorzy do tej pory sie tutaj zbierali. Normalne? Normalne. Jakby taka wolna dyskusja nie uwierala mniej do niej przygotowanych, czasy publicystyki bez prawa do polemiki juz sie skonczyly. Do tego trzeba takze d o r o s n a c.

    Kaska

  100. Do Autora:
    – Kaczynski nie jest, bynajmniej jedynym, ktory wylicza straty wojenne.

    – lokalizacja muzeum katynskiego, bynajmniej nie jest definitywnie ustalona, zas tego typu „prztyczki” w polityce miedzynarodowej sa najnormalniejsza praktyka poprzedzajaca negocjacje

    – porownanie umowy rosyjsko-niemieckiej w kraju wielokrotnie, przez poprzednie sojusze pomiedzy tymi mocarstwami, napadanym, okupowanym i eksploatowanym jest, byc moze, wyrazem nadwrazliwosci, ale calkowicie uzasadnionej – nie poprzez ssanie palca, ale straszliwa przeszloscia.

    – artykul TZ i owszem, posluguje sie technika propagandowa Sturmera, poczynajac od wykorzystywania cech fizycznych, poprzez sugestie pornograficzne, az po po zjadliwe wyrazanie zjadliwych stereotypow pod adresem calej grupy narodowosciowej.

    – prez. Kaczynski NIE odwolal szczytu weimarskiego

    – a polityka zagraniczna NIE polega wylacznie na dyplomatycznych kontredansach

    Kaska

  101. Oldie1 Twardośc barci K o tyle mnie przeraża, że ich pomysly są fatalne.

    Pamietajmy, ze co innego dac sie źle ogolic a co innego dac sobie poderżnąc gardło.

    Nasza demokracja jest b.młoda.Jeżeli komune pamietaja nawet dwudziestoparolatkowie, którzy polityczną karieira dopiero moga zacząć.

    XX lecie międzywojenne to zaledwie 8 lat demokracji a demokracja szlachecka to tak dawna przeszłośc i przykład demokracji nieudanej.

  102. Pyzol takie obrzydliwe metody znane byly juz w starozytnosci a wtedy chyba nie wydawano Sturmera. Sturmer tym sie wyróżnia, że obok praktyk które podałaś nawoływał najpierw do antysemityzmu a z czasem do jego ekstremalnej formy- eksterminacj Żydów. Z tym sie kojarzy mi z tym sie kojarzy Niemcom. Satyre na Polaków mozna porównac do prasy z epoki Bismarcka choc dla mnie byłoby to juz za wiele. Walenie z grubej rury porównując niesmaczna satyre do nawołujacego do morodwania Żydów nazistowskiej gazety jest moim zdaniem nie tyle nietaktem co chamstwem.

  103. oldie1 – PiS nie jest partią znikąd, obaj bracia działają w polityce od wielu lat, więc jest na podstawie czego zadecydywować czy należy im sie kredyt zuafania czy nie. Moim zdaniem nie bo nic co robili przed 2006 rokiem nie daje podstaw do udzielenia im wotum zaufania „z góry” pierwszego dnia.

    Uwaga na marginesie postu Pyzola/Kaski – kiedyś juz pisałem o „grupowo-plemiennych” nawykach sympatyków PiS – że są gotowi bronić do upadłego kazdego kroku, decyzji, opini lidera swojej grupy niezależnie czy to głupia decyzja była czy nie. Wielu zwoleników PiS nie rozumie chyba że takie podjeście wyrządza ich parti więcej szkody niz pozytku. Ze słownych wybryków (jak wypowiedz Sikorskiego) robi prawdę objawioną, z głupiego pomysłu wice min MON (nawet sikorski sie zdystansował) robi genialny pomysł, z afery zwiazanej z odowłaniem szczytu robi genialny ruch polityczny, zas satyryczny art w małej zagraniczje gazecie napisany jezykiem zbliżonymdo jezyka liderów PiS (lubują sie oni w wyzywaniu swoich przeciwników od łże-cos tam czy innych lumpów jak i porównywania ich do stalinowców – było niebyło wole aby mnie kartoflem nazwano) staje sie niemal powodem do zerwania stosunków dyplomatycznych.

    Gdyby nie takiego typu głosy to dawno spadła by na to wszystko zasłona wstydliwego milczenia i nawet taka GW znalazałby sobie inny temat. A tak to wałkujemy te tematy, polska polityka zagraniczna ulega dalszemu paralizowi, marginalne problemy rosna do rozmiarów wielkich kryzysów a politycy PiS nie maja odwagi sie wycofać ze swoich słow bo boją się ze ktoś (zapewnie wierni zwolennicy) poczyta im to za słabośc (Ze sie ugneli przed takim Skubiszewskim).

    Odrobina _samodzielnej_ refleksji napewno nie zaszkodzi zadnemu z sympayków PiS zas wysłuchanie przeciwnej opinii kogoś spoza własnej grupy nie bedzie poczytana za odstępstwo od prawicowych pogladów. Nikt rozsadny nie powie że Bartoszewski czy Skubiszewski podpisując list wyrzekli się swoich pogladów politycznych czy środowisk z których sie wywodzą.

  104. ciekawy nius:

    http://news.yahoo.com/s/nm/20060716/pl_nm/religion_politics_usa_dc

    A tak na marginesie, to wydaje mi sie, ze kazdy ma prawo bronic swoich czy cudzych pogladow, i jesli czuje taka potrzebe, to robic to do upadlego. Nie ma w tym chyba nic grupowo-plemiennego, zarowno w odniesieniu do PiS, jak i do innej formacji politycznej.

    Pyzol,
    a wiec my, w tej chwili, w ktorym punkcie nad odchlania Niagary znajdujemy sie ? Czy mam rozumiec, ze juz zrobilismy ogromny krok naprzod ? 🙂

    Jacobsky

  105. Jacobsky, zeby było jasne – ja prawa nie odmawiam nikomu do niczego. Oborna swoich pogladów czy cudzych jest jak najbardziej wskazane i godna pochwały itd. Uważam tylko że takie „grupowe” nastawienie (zresztą duzo lepiej to zostało juz opisna np w ostatnim przegladzie politycznym) w przypadku polityki utrudnia życie wszystkim – nie pomaga partii rządzącej jak i utrudnia dyskusję bo jesli niezależnie od wzystkiego _każda_ decyzja lidera jest słuszna z definicji to gdzie tu przestrzeń do dyskusji, wymiany pogladów i ich ew. modyfikacji? Oczywiście ktoś powie że wszystkie partie tak mają ale jestem zdania że dziś w PiS jest tego najwięcej.

  106. @Bogus

    „”sad opinii publicznej jest WAZNYM skladnikiem oceny polityka. Ostatnio zbyt waznym, ale nie popadajmy w druga skrajnosc i nie dezawuujmy sondazy doszczetnie.””

    Być może tak jest. Jednak od wytrawnego publicysty jakim jest Gospodarz blogu oczekiwałbym posługiwania się nieco inną miarą wielkości polityka, niż „uznanie w oczach opinii publicznej”…Jeśli by przyjąć tę miarę konsekwentnie, to mogłoby się okazać, że najwybitniejszym dziełem literackim jest gazetka najpopularniejszego z hipermarketów [jakiego – tu byłoby trzeba oczywiście przeprowadzić odpowiednie badania socjologiczne].
    Pytanie pomocnicze brzmi: Czy wybitny polityk realizuje to czego oczekuje od niego „opinia publiczna”? Załóżmy, że następujący program byłby możliwy do wprowadzenia w życie dla dwóch pokoleń: pół litra odpowiedniego trunku przeliczeniowego/dzień dla każdego + odpowiedni dodatek + samochód dla każdego + bezpłatna nauka z darmowymi podręcznikami + mieszkanie dla każdego + jeszcze parę drobiazgów. Jego realizacja bez wątpienia zapewniłaby odpowiednim politykom „uznanie w oczach opinii publicznej”. Ale czy świadczyłoby to o wielkości polityków? Co powiedziałyby o realizatorach takiego programu następne pokolenia? Odpowiedź znamy obaj…
    Pozdrawiam

  107. Zaraz, zaraz..Mac Iek czy rzeczywiście sugerowałam, ze to wina Kaczorów?
    jednakowoż, jeśli się dobrze nad tym zastanowić, to może ma Pan rację :”to może być wina ohydnych Kaczorów”. Miało być pięknie, solidarnie ,z nową polityką mieszkaniową. Mija rok, a nie ma się kto tym zająć. Wielki DUET ma swoje problemy osobiste…. Moje wycie skierowałam w przestrzeń, Pan natychmiast określił to przestrzenią polityczną.

    Do pięknej pory roku JESIENI Dziękuję

  108. @halszka31/3

    Cóż, ja pisałem nieco ironicznie [dla jasności: wyłącznie o tych „papierach”], w kontekście Pani wcześniejszej analizy straszliwego PiS w odróżnieniu od wspaniałych Hausnerów, Kołodków i Belków. Pani przyjęła moje pisanie jako miłą swemu sercu podpowiedź, że istotnie: ”to może być wina ohydnych Kaczorów”. Pewnie niedługo się okaże, że susza w pewnych rejonach, to też „Kaczory”…

    Oczywiście w całej trudnej sytuacji jestem sercem z Panią i życzę jak najszybszego oblewania wiechy.
    Pozdrawiam

  109. Tłumaczył pan Murzynom w USA, że Chruszczow walczy o ich wolność?

  110. Jacobsky, na stoje nieco na zachod. Manitoba.

    Kaska

  111. Galopujacy majorze, podaj mi kilka tytulow gazet starozytnych, a porozmawiamy o ew. mozliwosci porownywania z nimi.

    Kaska

  112. Dzien dobry
    Od dwudziestu lat mieszkam we Francji ( departament zamorski) i dlatego mam nieczeste informacje z Polski. Wczoraj wieczorem na kanale parlamentarnym widzialem dyskusje dziennikarzy zagranicznych we Francji. Mowiono o najwazniejszych wydarzeniach tygodnia. Liban, Korea Pn, Iran, G8 i bracia Kaczynscy. Polska pierwszym krajem na swiecie i w historii „monozygot”, Kaczynskie nie dotrzymuje obietnic, Giertych i edukacja patriotyczna w szkole, najgorsze, upokarzajace to salwy smiechu w zwiazku z reakcja Kaczynskich na artykul niemiecki. Dziennikarz rosyjski podal dowcip : „W szkolach polskich uczy sie dzieci ze wodka jest polskim napojem narodowum sprzedawanym przez Rosjan”. Te wszystkie burdy z sasiadami, udzielanie lekcji demokracji innym przez ludzi ktorzy znaja ja z podrecznikow historii. Polska nie ma naprawde innych wlasnych problemow u siebie. Czy Ci co ukradli ksiezyc „Bolek i Lolek” jak tu o nich mowia nie zdaja sobie sprawy jak bardzo sie osmieszja Kiedy mowiono o Giertychu i Lepperze – salwy smiechu. Na szczescie przecietny Francuz malo sie tym interesuje. Bo nie polityka polska jest tutaj najwazniejsza. W srodowiskach gdzie Polacy mieli duzo sympatii coraz bardziej ja traca. I prezenie sie i udawanie mocarstwa nie jest nawet smieszne, jest zalosne. Mysle ze niedlugo beda mowic z wiekszym szacunkie o dawnym PRL niz o Tej Nowej IV RP. Patrzy sie na to z poblazaniem i nie bierze sie tego powaznie. Tym lepiej czy gorzej, bo nie Francja ni Niemcy potrzebuja Polski. Kto snie zdaje sobie z tego sprawy, tym gorzej dla niego. Szkoda ze cos co sie niezle zaczelo w 2004 roku zostalo tak sfajdane przez ludzi o mentalnosci koltunskiej. Dziekuje Jotes

  113. Jeszcze raz maly przyklad :
    Duch w narodzie nie ginie

    Prokuratura postanowila scigac Pana Aleksandra z Elblaga za to, ze mailem rozeslal satyryczny rysunek dotyczacy najwazniejszych blizniakow w Polsce. Pan Aleksander nie traci dobrego humoru i twierdzi, ze byc moze zostanie pierwszym wiezniem politycznym IV RP. Moze jednak nie bedzie tak zle i Pan Aleksander nie trafi za kraty, gdyz nie jest autorem rysunku, a po internecie krazy on od dawna, podobnie jak wiele filmow satyrycznych dotyczacych liderow PiS. Istnieja nawet specjalne strony z calymi galeriami poswiecone politycznym liderom. Dotyczy to zreszta nie tylko „kaczorow”, ale wszystkich politykow, gdyz posiadaja oni swoich zwolennikow i przeciwnikow. Satyrycy nie proznuja i na swoj sposob komentuja dokonania ojcow narodu.

    We wszystkich demokratycznych krajach gazety, telewizja, ogolnie srodki masowego przekazu publikuja dziesiatki tysiecy karykatur, zlosliwych rysunkow dotyczacych politykow. Dzialalnosc osob publicznych podlega publicznej ocenie, a satyra stanowi czesc niezbywalnego prawa do tej oceny. Dlatego prokuratura wyglupia sie i kompromituje wszczynajac dochodzenie w sprawie rysunku. Mimo wyglupow prokuratury wszczynajacej idiotyczne dochodzenia Polska nie jest jeszcze Bialorusia albo Chinska Republika Ludowa. Dochodzenie skonczy sie niczym, a nawet jak sprawa trafi do sadu, w koncu znajdzie sie przytomny sedzia, ktory skonczy z farsa. Tak zreszta bylo wczoraj, kiedy to wybitny gdanski pisarz Pawel Huelle zostal uniewinniony i nie bedzie musial przepraszac ksiedza Henryka Jankowskiego. Pawel Huelle mial bowiem prawo skomentowac polityczna dzialalnosc ksiedza w sposob jaki uzna to za stosowne i dobrze, ze sad w koncu doszedl do tego wniosku. Uratowany zostal honor wymiaru sprawiedliwosci, sens demokracji oraz wiara w zdrowy rozsadek. Sprawa Pana Aleksandra skonczy sie pewnie podobnie. Co najwyzej napsuja czlowiekowi nerwow, zmusza do wydatkow na oplacenie adwokatow, ktorzy w ramach wykonywanych obowiazkow zostana zmuszeni do przypomnienia sadowi kilku prawd oczywistych.

    Pamietam takie procesy, kiedy to na przyklad Jacek Taylor bronil Dariusza Kobzdeja w roku 1980, tuz przed slynnym strajkiem. Adwokat w ramach edukacji patriotycznej sadu czytal „Kwiaty polskie” Juliana Tuwina, demonstrujac zreszta talenty aktorskie. Sad spal, dlubal w nosie, podpieral sie olowkiem, ale jakos wytrzymal do konca. Wowczas wysokosc wyrokow ustalano w partyjnym komitecie. Dzisiaj mimo ogromnych wysilkow ministow Ziobry i Dorna tak nie jest. W tym nadzieja dla Pana Aleksandra.

    Wszczecie sledztwa w sprawie „kaczorow” pokazuje pewna prawidlowosc. Jakos tak sie bowiem sklada, ze na satyrykow obrazaja sie przedstawiciele „nawiedzonego antyeuropejskiego czworoboka”, ktory od kilku tygodni bezskutecznie usiluje stworzyc koalicje. To ludzie z PiS, Samoobrony, czy LPR czuja sie najczesciej obrazani. Choc sami w swoich wystapieniach nie szczedza krytyki innym, czesto oskarazaja politycznych przeciwnkow o najciezsze przestepstwa, kiedy sami staja sie przedmiotem krytyki natychmiast biegna do sadu. Uwazaja bowiem, ze wszystkie prawa naleza sie im, ale nie konkurentom. Ich krytykowac nie wolno. Nic dziwnego, ze satyrycy ukazujac ich wizerunki czesto odwoluja sie do totalitaryzmu. Jest w tym ziarno prawdy. Momentami mozna odniesc wrazenie, ze czlonkow obecnej koalicji laczy delikatnie mowiac mentalnosc Kalego. W tym stosowaniu podwojnych standardow dla siebie i innych popadaja w smiesznosc. Nic dziwnego, ze satyrycy maja pelne rece roboty.

    Wszczecie idiotycznego sledztwa przeciw Panu Aleksandrowi spowoduje co najwyzej rozkwit satyry skierowanej przeciw „Kaczorom”. Smiech stanowi bowiem dobra obrone przed glupota.

    Patrzac na ostatnie wdarzenia i mnogosc stron satyrycznych poswieconych koalicjantom widac, iz duch w narodzie nie ginie.

    Andrzej T. Jarmakowski

    dzchicagowski@yahoo.pl

    Przyklad mentalnosci tych ludzi, gdybyscie widzieli jak w prasie i telewizji przedstawiaja Chirac i innych . Nikt nie robi zadnych procesow.
    Dziekuje Jotes

  114. Pyzol z tymi gazetami to miałbym cięzko bo wówczas jeszcze nie wynaleziono druku 🙂

    Jednakże jak piszesz „wykorzystywanie cech fizycznych, poprzez sugestie pornograficzne, az po po zjadliwe wyrazanie zjadliwych stereotypow pod adresem calej grupy narodowosciowej.” To nie technika wynaleziona przez Sturmera. Było to o wiele wczesniej. Nie takie listy, mowy, apele widział rzymski Senat czy grecka ulica.( chocby o Persach , czy Fenicjanach) Nienawiśc nie narodziła się razem ze Sturmerem. Antysemityzm też istniał odkad istnieli Żydzi W czasach Sturmera dopełniono je jednak ekstremalnym pomyslem eliminacji całego narodu żydowskiego Z tym kojarzy sie Sturmer z jego najgorszych czasów. Wybacz ale prosciej wytlumaczyć nie mogę.

    Nie mozna więc walić Niemców po głowie porownaniem z pismem nazistowskim i to takim tylko aby pokazac swoje oburzenie na satyrę. Nie działa sie zwłaszcza w polityce na zasadzie u was był Hitler wiec nie macie żadnego prawa do błedu i pisania obrzydliwych satyr bo każde takie dzialanie jest w nazistowskim stylu

  115. „Antysemityzm też istniał odkad istnieli Żydzi”

    No wiesz, ty chyba jednak masz dostep do tych starozytnych gazet – skadze inaczej mialbys taka rewelacyjna informacje?

    Nie sadze, aby tekst z TZ prezentowal wieksza, czy chocby istotna populacje niemiecka, trudno wiec zarzuty pod adresem TZ traktowac jako adresowane do wszystkich Niemcow. Nie zostaly one, zreszta, przez nikogo z naszych wkladz tak wyartykulowane. Jak slysze, ponadto, TZ opublikowala niedawno nader pozytywny artykul o Kaczynskich ( niestety, nie moge znalezc oryginalu). Reakcja byla wiec najwyrazniej skuteczna na tyle, iz mam nadzieje, jesienia TZ nie bedzie pisal kolejnych satyr na temat „wykopkow”.

    Prawo do pisania obrzydliwych satyr TZ, i kazdy Niemiec oczywiscie, maja, ale jak jak kazdy inny – musza sie liczyc z tym, ze trzeba bedzie poniesc za to odpowiedzialnosc. Jako, ze media sa tzw. czwarta wladza, nie moze byc ona calkowicie bezkarna i traktowana niczym swieta krowa naszej cywilizacji. Nie podzielam uzasadnienia, ze poniewaz Niemcy „mieli Hitlera”, sa poza krytyka. I nie widze powodu, aby – skoro caly swiat na okraglo przypomina im te niechlubne czasy, zas dosc paskudny stereotyp Niemca na stale zagoscil w dowcipach satyrykow na calym swiecie – TZ swoje tym rozgoryczenie leczyla kosztem Polakow. Niech sobie znajda jakis inny obiekt tak rozumianej adoracji, moze taki, ktoremu wyrzadzili mniej krzywdy ( o czym, zreszta przecietny Niemiec nie ma szerszego pojecia i dobrze staloby sie , aby niemieckie gazety skierowaly swoj wysilek, przynajmniej w minimalnym stopniu, na wypelnienie tej ewidentnej luki informacyjnej).

    Kaska

    Kaska

  116. JOTES, 7-17.

    Ale mnie ucieszyly Panskie wpisy z 7-17 !!!

    W 1996 roku byl film „The People vs. Larry Flint.” Dostal dwa Oscary. Polecam. Sad Najwyzszy U.S. uniewinnil pornografa Flinta oskarzonego o znieslawienie sztandarowego kaznodziei Jerry Falwell i jego mamusi, poniewaz: „wolnosc slowa jest niezbedna dla zdrowia naszego narodu”. Odnosi sie wrazenie, ze prezydent dla zartow powtorzyl ten scenariusz i oddal sprawe „Herr Cholera” prokuratorom. Dowcipnis, pan prezydent.
    Okon.

  117. Flynt po wyroku powiedział, „jezeli prawobroni kogos takiego jak ja tym bardziej bedzie broniło ciebie”

    Pyzol te rewelacyjne informacje to pewnie z nauki historii( wzajemne pogromy Żydów i Greków w Alekssandrii) albo mi sie przysniły, albo Dziadek Mróz co zima wkłdał mi starozytn gazety pod poduszkę .Wybierz wersje która zechcesz, bo mi pewnie nie uwierzysz.

    O porównaniu do Sturmera mówiła Anna Fotyga- Minister Spraw Zagranicznych. Owszem to może zdaniem wielbicieli pisu mało znaczące stanowisko(ważniejsze kto z premierem jest na ty) , ale w świecie znaczy dosyć wiele.

    Nie zrozumiałas o czym napisałem. Podam na przykładzie

    Wyobraź sobie, że w twój dziadek dokonał potwornej zbrodni i cała rodzina ogromnie sie tego wstydzi a w twoim rodzinnym miasteczku wszyscy mieszkańcy o jego okrucieństwie wiedzą. Kilkadziesiat lat po tym swoistym zapisaniu sie w historii miasteczka, nauczycielka złapała cie na ściąganiu podczas klasówki. Gdy próbujesz sie wytlumaczyc i jest ci głupio to nauczycielka mówi ” No tak wiadomo, zupełnie w stylu dziadka pedofila mordercy”

    Czy rozumiesz juz nieadekwatnośc zarzutów minister Fotygi. Do wszystkiego trzeba zachowac proporcje a TAZ nie jest uwazany za szmatławiec tylko za lewicowoa gazetę( przez wielu Niemcow) a jej satyra nie odbiegała od podobnych w Niemiekiej TV.Fotyga nie atakowała nazistowskiej gazetki tylko gazetę bedącą częscią świata mediów i tym samym uderzyła bronią najłatwiejsza i wyjatkowo podła -skojarzeniem z holocaustem. podejrzewam , ze na to wszyscy Niemcy sa uczuleni, tak jak ty byłabyś uczulona na porównywanie ze zbrodniami owego dziadka.

  118. Do Mac.Ieka (22:50)

    Wybitny polityk potrafi zgromadzić wokół siebie grupę wartościowych współpracowników, którzy akceptują jego wizję i wiedzą jakie działania trzeba podjąć aby wcielić ją w życie.
    Wybitny polityk liczy się z opinią publiczną i potrafi ją zmieniać tak, aby zaakceptowała jego wizję. Z chwilą kiedy traci tę umiejętność – odchodzi. Tak jak De Gaulle.

    W Polsce od dawna nie mieliśmy i nadal nie mamy wybitnych polityków. Jacek Kuroń posiadał niewątpliwie drugą z wymienionych przez mnie cech. Nie posiadał niestety pierwszej. Jarosław Kaczyński – posiada pierwszą, lecz nie posiada drugiej. I nic nie wskazuje na to, aby mu ten brak doskwierał.

  119. Majorze, juz ty lepiej nie galopuj.

    Sednem roznicy pomiedzy antysemityzmem a wspomnianymi awanturami antycznymi jest, wlasnie w z a j e m n o s c.

    Zydow nie traktowano inaczej niz wszelkich innych – po prostu – wrogow. Nie wyjmowano ich z gatunku ludzkiego jako podludzi, ale atakowano za cos, co rzeczywiscie mialo miejsce. Judaizm w okresie antycznym zajmowal sie aktywnym propagowaniem swej religii ( mowi sie, ze Herod byl ostatnim Zydem, zjudaizowanym na sile)), co, oczywiscie, powodowalo konflikty: religijne i polityczne. Ale wszystko to odbywalo sie w ramach walk rownych z rownymi i NIE odbieralo Zydom cech ludzkich, NIE postrzegano w nich demona, czy uniwersalnego przedmiotu i r r a c j o n a l n y c h uprzedzen.

    Ja wiem, ze Johnson okreslil te antyzydowskie nastroje czy przesilenia polityczne w czasach antycznych antysemickimi, ale ani ja sie z tym nie zgadzam, ani powazna czesc historykow przedmiotu.

    Kaska

  120. Pyzol a jednak pogalopuje bo chyba mnie nie zrozumiałas,

    Spór jest moim zdaniem drugorzedny, bo kłócimy sie de facto o definicje antysemityzmu.

    Ja uważam tak jak wielu Żydów, że antysemityzm to nienawiśc do Żydów jako narodu z powodu jego rzekomych negatywnych cech i spowodowana na tym tle nienawiśc do jednostek których główna winą jest przynaleznośc do tego narodu. Czyli nienawidze cie bo jesteś Żydem, Nienawidze Żydów bo ukrzyzowlai Chrystusa, Czy nigdy nie wydam córki za Żyda itd. Te irracjonalne uprzedzenia powstały własnie w starożytności bo starozytnośc była pełna irracjonalizmu. walczono nie tylko mieczem, ale takze propagandowo.

    Co innego walka z Żydami jako wrogiem, np. przez najeźdzców Rzymian, a co innego przypisywanie im wszystkiego złego.

    Ponadto jezeli byśmy antysemityzm sprowadzili tylko do „odbierania Żydom cech ludzkich” to w Polsce nie było antysemityzmu przed wojna co jest bzdurą. Nie był nim Marks, co uwielbia przypominac prawica, zwłaszcza neoendecka , nie był nim bodajze Wolter co uwielbiają przypominać konserwatyści itd.

    Po braku komentarza dotyczacego Sturmera i artykulu w TAZ mysle , ze sobie wszytsko wyjasnilismy.

    Na koniec tak z z ciekawości który Herod? Herod Wielki czy Herod Agryppa

  121. @placownik
    [2006-07-17 o godz. 20:29 ]

    „”Wybitny polityk liczy się z opinią publiczną i potrafi ją zmieniać tak, aby zaakceptowała jego wizję.””

    A co jeśli sytuacja wymaga postąpienia w b r e w opinii publicznej? Czy jest to w dzisiejszym demokratycznym świecie poza zasięgiem polityków?
    Cóż, pytam retorycznie…
    Pozdrawiam

  122. „Smutek i niesmak – to pierwsza reakcja na postulat przywrócenia kary śmierci, na razie tylko za morderstwa na dzieciach popełnione przez pedofilów.”

    Jak tak można? Kara śmierci TYLKO ZA MORDERSTWA NA DZIECIACH???

    Barbarzyńcy bez wrażliwości wobec biedaków, którzy przecież nie winni, że pedofilami i mordercami się urodzili!

    Cywilizowani ludzie popierają karę śmierci tylko za prawdziwe zbrodnie. Na przykład za sprzeciwianie się władzy ludowej.

    A teraz proszę konsekwentnie usunąć tego sarkastycznego posta. W końcu tylko wybranym z „Polityki Wybiórcej” wolno stosować zgryźliwy i insynuacyjny sarkazm wobec inaczej myślących. Sarkazm wobec WAS – to zbrodnia nie do pomyślenia w nowoczesnej Europie.

  123. Kiedy ziomkostwa domagają się sprawiedliwości -to jest w porządku
    Kiedy Preussische Treuhand złoży pozwy-to jest jak trzeba,a kiedy je wygra-to będzie super
    Kiedy Wypędzeni wrócą na Wschód-to będzie pięknny ,święty dzień.Dzień ratunku dla Niemieckiego Wschodu i jego kultury niszczonych przez Polskę wszelkimi sposobami od 60 lat.Premier i prezydent-ci ludzie mówią językiem już zapomnianym w Europie,jezykiem nienawiści,uprzedzeń i ksenofobii.To straszne.Te reakcje mediów na wystąpienia naszych rodaków jak Pani steinbach i jej wystawa to prawdziwy skandal.Wygląda jakby komuś zależało na wojnie z Niemcami.Od takiej polityki,jawnie antyniemieckiej wszystko się może zacząć.

  124. Hi

    Have a look to a interesting video I made to show off the dervishs dance from the Guild Wars Nightfall party.
    The dance the Dervish does is the same one that Christoper Walken did in the video for Fatboy Slims’ – Weapon of choice music video (hence the music used)

    Post your comments please

    Mine
    youtube.com/watch?v=j_aONMdkzxU

    Original for those that may not have seen it
    youtube.com/watch?v=0WW8flwpH-Q

  125. Sorry for offtopic, but it is interesting to hear your opinion. Anybody can to tell anything about new livescribe smartpen (2gb)? Who already using it? I very like this product, but don’t want to spent $200
    http://www.livescribe2gbpulsesmartpen.com/

  126. Весы автомобильные, весы вагонные электронные. Производство, поверка весов
    Весы автомобильные, вагонные, платформенные, крановые, торговые, дозаторы, АСУ ТП. 150 наименований весов. Монтаж, гарантии, Гос.Реестр +7 9604468338
    http://tenzom.narod.ru

  127. Обои со знаменитостями на рабочий стол.
    Самые известные женщины мира: актрисы кино, модели, певицы, спортсменки.

  128. Pamela Anderson Photo Galleries.
    Большой выбор фотографий ппопулярной американской актрисы Pamela Anderson.

css.php