Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

4.09.2006
poniedziałek

Pierwszy gej IV RP

4 września 2006, poniedziałek,

Koniec ubiegłego tygodnia spędziłem na poszukiwaniu homoseksualistów na wysokich stanowiskach w życiu publicznym, także tych z prawej strony, nie tylko z lewej, gdzie jest ich zatrzęsienie. Spieszę donieść, że poszukiwania moje zostały uwieńczone powodzeniem!

Cynk przyszedł z Brukseli. W ramach  podbijania Europy premier Jarosław Kaczyński zapewniał tam, że homoseksualistom w Polsce nie dzieje się żadna krzywda, są także wśród prawicowych polityków. „Nie ma dla nich ograniczeń w awansie politycznym. W Polsce ludzie tej opcji zajmują wysokie stanowiska w życiu publicznym, i żeby było jasne: to są ludzie także prawej strony, nie tylko lewej.” 

Ponieważ bycie homoseksualistą nie jest już w Polsce niczym uwłaczającym, a nawet nie jest przeszkodą w karierze politycznej, zacząłem szukać dowodów. Byłbyż to Wojciech Wierzejski? Jarosław Kurski? Roman Giertych? A może premier mówił „tak w ogóle”, nie mając na myśli konkretnej osoby? Miarodajny w sprawie intencji premiera Adam Lipiński powiedział „Dziennikowi”, że Kaczyński miał na myśli konkretne osoby: „Premier ma wiedzę środowiskową. Funkcjonował w środowisku warszawskim.” Sam Lipiński „ma wiedzę na ten temat, nawet szczegółową”, ale z terenu Wrocławia. Premier wie, kto jest homoseksualistą – zapewniał europoseł Macin Libicki. „Jak byłem w MSZ to wiedziałem, kto jest jakiej preferencji” – zapewnia europoseł (podobno liberalnej) Platformy, B. Sonik.

Jednakże nie wszyscy uważają, że premier wie o czym (a zwłaszcza o kim) mówi. Jeden z posłów LPR „był bardzo oburzony i zapytał mnie, skąd premier niby to wie i czy sam sprawdzał” – pisze korespondentka „Dziennika”. Nic dziwnego, że deputowany z LPR jest wzburzony. Czekamy na oświadczenie Wojciecha Wierzejskiego, że – mówiąc o gejach na prawicy – premier nie mógł mieć na myśli LPR.

Niedowiarkom takim jak ja nie wystarczą jednak ogólnikowe zapewnienia. Przypominają one deklaracje w rodzaju: „Nie jestem homofobem – niektórzy z moich najlepszych przyjaciół są gejami. Nie jestem mizoginistą – niektóre moje najlepsze przyjaciółki są kobietami (a inne – mężczyznami). Nie jestem antysemitą – niektórzy z moich najlepszych przyjaciół są Żydami…”

Nadal więc poszukiwałem na prawicy geja, przed którym kariera stoi otworem. Są ludzie, którzy potrafią odróżnić geja już na pierwszy rzut oka. Podobnie jak eurodeputowany  Sonik, ja też „byłem w MSZ”, nawet pięć lat, i nie zauważyłem kto jest jakiej orientacji. Może jestem ślepy? Dlatego wolałbym, żeby do mnie mówić śmiało i po nazwiskach, wówczas oficjalne zapewnienia byłyby bardziej wiarygodne. Po wypowiedzi premiera  nieustannie szukałem geja, aż wreszcie słyszę wołanie żony, która oglądała transmisję z festiwalu TVN w Sopocie. – Byłbyż to ten z wąsami? – zapytałem. To niemożliwe, on ma siedmioro dzieci! – Nie, ten bez wąsów – brzmiała odpowiedź. Powiem więc śmiało i po nazwisku: to Elton John. Gej? – Gej. Zrobił karierę? – Zrobił. – Walczył z komuną? – Walczył. Był w Gdańsku kiedy trzeba było? – Był. Ujawnił swoją opcję? – Ujawnił. – Spotkały go represje? – Żadne. – Uprawia politykę? – Uprawia, bo inaczej nie wtrącałby się w nasze wewnętrzne sprawy. Uścisnął prawicę? Uścisnął, tyle że nie tę rządząca. Ale  najważniejsze, że premier miał rację: Gej może u nas zajść wysoko.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 66

Dodaj komentarz »
  1. To ja proponuje Eltona na premiera!

  2. Szanowny Panie Danielu!
    Wracając do poprzedniego wpisu – egzamin z malarstwa jeszcze przede mną. Zdaję go w Polsce (UW).

    Tak. Gej może w Polsce zajść daleko w polityce. Pod jednym warunkiem. Że nie powie głośno, że jest takiej orientacji. Jeśli powie, obawiam się, że zostanie zniszczony przez osoby pokroju pp. Wierzejskiego, Giertycha, itp. I to, że będzie świetnym politykiem, doskonałym ekonomistą, po prostu dobrym i mądrym człowiekiem może go nie uratować przed śmiercią polityczną.

    A tak na marginesie – wielce szanowny pan poseł Kurski z jaśnie nam panującego PiSu ma chyba na imię Jacek…
    Pozdrawiam ciepło z miasta, przez które dziś w wielkim deszczu przemknie Tour de Pologne.

  3. Tak do końca nie jestem pewien, ale z taką lekką nieśmiałością rzeknę, może Pan Premier miał siebie na myśli?

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. A ja się zastanawiam, kiedy zostanie wniesiony pozew o obrazę uczuć – nie wyobrażam sobie bowiem aby moherowe berety przepuściły taką okazję : Elton-gey-ośmiela się zwracać uwagę-bez żadnego wstydu-nosi na szyi diamentowany krzyż. Że też nikt nie zaprotestował i sprowadzono tego tfu-muzyka do naszego super katolickiego kraju! A w dodatku jakieś tłumy postkomuchów tak skakały, jak im zagrał.
    Cóż za zgroza! Czyżby organizatorzy festiwalu kapelana nie zatrudnili?
    A tak na poważnie: na prawicy to mi na geja najbardziej pasuje pyskaty facecik z namiętnymi usty – jest chłopię zdaje się szefem młodzieży (nie)wszechpolskiej. Skąd to przypuszczenie? Ano – jakby był „normalny” to by już buźka nie była pryszczata. 🙂

  6. Panie Danielu
    Też byłem zdziwiony niezwykłym nasyceniem problematyką gejowska wizyty naszego Premiera w Brukseli.Patrząc na konferencję prasową i wywiady miałem wrażenie,że jakiś przełom zachodzi w psychice pana Jarosława.Jakby się wewnętrznie wyzwalał mówiąc o klubach,”specyficznych” pismach i literaturze gejowskiej. No i to nieoczekiwane wyznanie o kolegach partyjnych i ideowych, którzy kochają inaczej. Przyznam się,że zbudowany jestem rozluźnieniem obyczajowym szefa rządu, tym procesem uwalniania się z gorsetu sztywnych norm.Najpierw bosonoga narzeczona z kwiatami we włosach a teraz luzackie gejowskie klimaty.Słowo jest słowem.Skoro premier zaprosił swych kolegów z Brukseli na tygodniowy rekonesans po gejowskich knajpach i imprezach oczekuję,że będzie ich przewodnikiem.Chetnie poczytam relacje.
    Pozdrawiam

  7. Panie Danielu!
    Przecież Pan wie dobrze tak jak ja że nie o gejów tu chodzi.Jest to temat zastępczy.Pan Premier przylizał i ma być dobrze.Tak trzymać.Kiedyś były
    śmiechy że Gierkowi malowali trawniki.Teraz dla p.Premiera specjalnie uru
    chamia się rok szkolny i nie ma żartów.Nawet największą bzdurę można wykreować, jeśli będzie potrzebna PiS.Niszczy się wszystkie autorytety dla niskich dorażnych celów.Pozdrawiam.J.P.

  8. Może niedzisiejszy jestem, ale publiczne dyskutowanie o sprawach intymnych razi mnie – zarówno w przypadku Pana Premiera, jak i Pana, Panie Danielu. Również publiczne, ostentacyjne demonstrowanie swojej orientacji seksualnej, a także – z drugiej strony – wrogości do określonej orientacji seksualnej jest nie na miejscu.

  9. Muszę przyznać, że oglądałam transmisję tego koncertu. Powiem więcej – bardzo mi się spodobał. Elton John jest w świetnej formie (gorzej z jego muzykami,ale na to opuszczę kotarę milczenia 😉 ).
    Bardzo spodobała mi się jego wypowiedź! Bardzo dobrze zrobił! A jaki aplauz miał!

    Szczerze mówiąc po lekturze komentarzy internetowych jakie pojawiły się po wiadomości, że do nas zawita, wątpiłam w sympatyczne jego przyjęcie w Polsce. Skoro dla wielu internautów, to przede wszystkim gej, zboczeniec, pederasta, a nie muzyk?
    Na szczęscie reakcja tego ułameczka Polaków, jakim była publiczność, bardzo mnie pocieszyła.
    Uf!
    Nie jest jeszcze aż tak źle!
    😉

  10. To JACHU ! Wyprzedziłeś mnie w skojażeniach .Bo jak nie On to KTO??
    Mniejsza o to czy tak jest czy nie , gorzej ,że znowu wystrzelił jak niezoreintowany głupiec w Prezydenta Niemiec i tym razem juz bardzo poważne dzienniki niemieckie mają kolejną okazję ..i kpią sobie z Premiera Rządu RP .Przykre .bardzo przykre ….

  11. Panie Danielu,przyznam szczerze,ze gdy czytam wypowiedzi w polskiej prasie o gejach,to ubaw mam po pachy!!!!!!Mowi sie o nich, jak o nowo odkrytym gatunku zyjacym w dzungli.A oni byli i sa jak dlugo Ziemia istnieje.Nie trzeba chyba wspominac o takich wielkich, jak Leonardo Da Vinci,Oscar Wilde,…..czy chociazby Versace!!!!!
    Tutaj w Holandii sa oni obecni wszedzie i ciesza sie jednakowym uznaniem,jak ich hetero koledzy.Wymienie chocby bylego szefa partiiD66,Ditricha.Czy najpopularniejszego komika Andre van Duin.Prezentator,piosenkarz i kabareciaz Paul de Leeuw.Ten ostatni jest prawie ikona TV.Niedawno adoptowal dwojke dzieci,ktore wychowuje ze swoim przyjacielem.
    Praktycznie nie ma zadnego programu,w ktorym nie byli by prezentatorzy-geje obecni.I zapewniam Pana nikt z tego nie robi zadnej sensacji!!
    A na slynnych paradach gejow,jest moze czasami zbyt golo,ale zawsze WESOLO.Ja wiem,ze i Pan wie,ze „diabel” nie taki straszny,jak go mluja.
    Troche wiecej dystansu i jak to mlodzi mowia „luzu”,moze pozwoli i wiekszosci Polakom zaakceptowac innosc.
    Z kraju Sodomy i Gomory pozdrawia Ana.

  12. Gej może w Polsce zrobic karierę, pod warunkiem, że się ożeni, bedzie miał dzieci i nigdy nawet nie spojrzy w niewłaściwym, z punktu widzenia jedynej słusznej moralności, kierunku. Tak, że odnalezienie się nagle bosonogiej narzeczonej powoduje raczej uwiarygodnienie plotek.

  13. Dla mnie gejem to jest najprawdopodobniej Wierzejski, takim gejem który nie moze sie pogodzic ze swoja orientacja i na siłe walczy z gejami w ten sposób sprytnie sie maskując.
    W raporcie Polityki sprzed bodajze 5 lat przytopczono taka teoriee naukowa o gwizadaniu w ciemno …gejach, którzy atakują innych gejów chcac zakrzyczec własna orientacje.

  14. Ponoc Szeremetiew zastal Rokitę na igraszkach z jakims chlopcem..ponoć.

  15. Kłaniam się z respektem autorowi bloga. A teraz dodatek do dzisiejszego tekstu.
    Dwaj świetni dyrygenci, Anglik i Rosjanin popijają po udanym koncercie radzieckiej orkiestry (anegdota pochodzi z czasów Imperium Zła) w Londynie.
    Rosjanin: Nas się oskarża o antysemityzm, tymczasem w mojej orkiestrze 40% muzyków to Żydzi. A w twojej?
    Anglik: Nie wiem, nigdy nie liczyłem.
    Łączę ukłony

  16. Puscmy wodze fantazji.
    Oto Pan Premier IV RP staje przed frontem aktywistow Mlodziezy Wszechpolskiej , (jego podpory i nadziei na przyszlosc) i zagaja przemowienie w tym duchu, jakie byl wlasnie wyglosil w Brukseli:

    – W Polsce obowiazuje tolerancja wobec gejow, lesbijek i feministek;
    – Nie jest dla nikogo tajemnica, ze geje zajmuja eksponowane stanowiska wsrod rzadzacej koalicji prawicowo – ludowo – narodowej;
    – Polska czerpie korzysci z przystapienia do UE, a PIS byl zawsze za tym zeby Polska wstapila do Unii
    – Jak ktos nie wierzy, to niech przyjedzie i sie przekona sam na wlasnej skorze.

    Czy borowiki z teczkami i ochroniarze z parasolami uchronili by go przed gradem komentarzy ??

  17. Od dawna wiadomo, kto najgłośniej krzyczy „Łapać złodzieja!!!”

  18. Jak dalece można się upodlić dyskutując o orientacjach seksualnych? Że nie ma granic dał przykład nasz, pożal się boże, premier.

  19. miki: i o to wlasnie chodzi. Nasi niby nie „anty” tez licza 🙂

  20. >>TesTeq

    Tak, zapewne masz rację. Rozumiem, że nakłaniasz również heteroseksualistów, aby przestali się obnosić ze swoją seksualnością? Proponuję wsydliwie schować żony w szafach.

  21. Premier w Brukseli dokonał bilokacji umysłowej. To co naprawde myśli zostawił na Żoliborzu Alikowi, a dla erokształciuchów przemawiał z taka pewnościa siebie ,że … trudna jest w wielu wiara głoszonej przez niego prawdy. Elton uściskał i wycałował prezydenta Wałęsę, chyba też za „dowcip” o Jarku swego czasu głoszony. I tak się po europejsku zrobiło. Pozdrawiam

  22. >> Święty: BRAVO! Pozdrawiam.

  23. Wszyscy znęcacie się nad Kaczyńskimi, a ja chciałabym się dowiedzieć, a czym w sferze światopoglądowej różni się PiS od Platformy? Co innego niż PiS mówi PO nt. relacji państwo-Kościół, antykoncepcji, Parad Równości, roli kobiet, i tak dalej i tak dalej. Pan redaktor cytuje europosła PO Sonika, który bez żenady mówi że on wie, kto zacz. Ręce opadają, drodzy miłośnicy rzekomo liberalnej partii! Ja nie wiem i nie obchodzi mnie, jakiej orientacji seksualnej jest pan Sonik z PO. Wiem natomiast na pewno, że jest idiotą.

  24. Na pytania o sytuację homoseksualistów w Polsce, premier powinien odpowiedzieć pytaniem o proporcjonalność reprezentacji mniejszości rasowych we francuskiej polityce. Nie można dać się zagonić do roli „europejskiego uczniaka” bo później trzeba będzie tak jak premier Jarosław wykazywać się znajomością kondycji polskiej prasy gejowskiej.

    Co do tropienia homoseksualistów na prawicy to ja ma pewien typ. Moim zdaniem jest to kot Jarosława.

  25. Do Marty
    W sprawach o których piszesz platforma niewiele się różni od pisu.Nawet jeśli prywatnie tzw.liberałowie coś sobie wolnościowo dumają to i tak boją się to wyksztusić.To jest dziwaczny konserwatywno-katolicki liberalizm. Jakaś dziwna, tutejsza hybryda. Właściwie trudno powiedzieć co to jest,bo przecież liberalizm zakłada wolność człowieka(liberalis-wolnościowy)a dla tych chłopaków jedynym rodzajem wolności jest wolność od podatków.O wolności traktowanej szerzej piszczą czasem ze swego kącika jak przestraszone myszy. Mam zdecydowanie liberalne poglądy ale niestety jestem pozbawiony reprezentacji politycznej.
    Pozdrawiam

  26. Marto, masz absolutna racje. Juz dawno pogodzilam sie ze skrajna koltuneria Upiornych Blizniakow, natomiast to co mnie jeszcze boli., to ze moj ulubiony liberal, posel Pawel Spiewak skrytykowal (sort of…) zakaz Parady Rownosci, ale sam na Parade nie przyszedl. W gruncuie rzeczy PO nie rozni sie tak bardzo od towarzyszy kartoflanych. A co najmniej stara sie nie odstawac od tapety.

  27. Marta
    A gdzie tu widać zwolenników PO? Ja na pewno nie zagłosuję na żadną partię, która bredząc o prawie naturalnym (naturalnym dla kogo? dla mężczyzn?) próbuje zaprowadzić wśród kobiet niewolnictwo, no albo świętoszkowato udaje, że nie ma problemu. Wszyscy politycy wspierający swoje zatroskane czoło o kruchtę, budzą moje głębokie obrzydzenie.

  28. Dzien dobry!
    Po lekturze dzisiejszej wyborcze mam dwa pytania do madrzejszych ode mnie blogowiczow. Pierwsze dotyczy najczesciej wspominanej tu osoby tzn. premiera j.K. Jest cytowany artykul z hiszpanskiego El Pais niejakiego Hermana Tertsch i protest ambasador RP. O co chodzi temu dziennikarzowi z ta czystka etniczna? Cytuje: „Sa tak bardzo antykomunistyczni (Kaczynscy), ze sprowokowali powazne incydenty dyplomatyczne z Niemcami, broniac zbrodniczej czystki etnicznej przeprowadzonej przez komunistow na Niemcach w 1945 roku.”
    Drugie pytanie dotyczy wczorajszego muzycznego tematu.
    Jest omowienie koncertu Marthy Argerich (nie tylko tego zreszta) i taka uwaga: „Lilya Zilberstein, partnerka Argerich w pianistycznych duetach, okazala sie pianistka dojrzala, ale bez charyzmy.”
    Melomani, powiedzcie mi, czy to sie slyszy, ze ktos gra bez charyzmy?
    Czy to moze tak musi byc, ze jak sie jest Argerich to gra sie z charyzma a jak nie to nie?
    Pozdrawiam E.

  29. do MIKI
    -> Dobre, nie znałem tej – jakże trafiającej w sedno sprawy – anegdoty.

    do WOJTKA Z PRZYTOKA
    -> Nie nazwałbym programu politycznego PO „dziwacznym konserwatywno-katolickim liberalizmem”, a to dlatego, że dla mnie nie jest dziwaczny. Wiele zarzutów pod adresem PO kieruje się wytykając jej rzekomą niekonsekwencję – że niby jeśli są liberałami w kwestiach ekonomicznych, to nie mogą być konserwatystami w kwestiach obyczajowych, bo to wielki zgrzyt. Myślę, że będąc UMIARKOWANYMI konserwatystami w kwestiach obyczajowych i wyróżniającymi się na polskiej scenie politycznej liberałami w kwestiach gospodarczych, po prostu trafiają do wielu Polaków, którym ani nie jest po drodze z gejami chcącymi adoptować dzieci, ani z tymi, którzy wiecznie czekają aż państwo wszystko za nich załatwi. Zgodzę się jednak z Tobą, że osoby mające liberalne poglądy zarówno w kwestiach obyczajowych, jak i ekonomicznych, są pozbawione jakiejkolwiek znaczącej reprezentacji poltycznej. PD, w której do niedawna upatrywałem wyrazicielki takich poglądów, wykonała ostatnio zdecydowany skręt w lewo. Pocieszeniem może być fakt, że dzisiejsza lewica (SLD, po części PD) nie jest wcale wrogo nastawiona do liberalizmu ekonomicznego, a jedynie – jak twierdzą jej przedstawiciele – stara się swoim programem łagodzić jego negatywne konsekwencje.

  30. Do DM
    Marta napisała:”Co innego niż PiS mówi PO nt. relacji państwo-Kościół, antykoncepcji, Parad Równości, roli kobiet, i tak dalej i tak dalej”Odpowiedziałem jej,że niewiele w tych kwestiach stanowiska obu partii się różnią.Większość tematów,które poruszamy na tym blogu od tygodni dotyczą właściwie jednego problemu:stosunku państwa do jego wolnych obywateli.To jest zagadnienie fundamentalne dla polityki.Realnie to moja wolność 4 września opiera się Konstytucji(jak słyszę do wymiany) i presji Unii Europejskiej.Nie ma polityków,którzy by mi powiedzieli:”Wojtku-będziemy pilnować byś się czuł wolny w swoim kraju” Mało tego-partia liberalna z nazwy dokłada swoje trzy grosze do orwellowskiego modelu sprawowania władzy,który się na moich oczach kształtuje. Albo milczy jak zawstydzona dziewczynka. Jestem w stanie znieść traumy i obsesje seksualne katolickiej,narodowej prawicy ale liberałowie-wolni ludzie za ściśniętymi ze strachu pośladkami to za dużo.

  31. Do GERALT9:

    A ja wczoraj w drodze z kościoła spotkałem wróżkę, która mi przepowiedziała, że jakiś gej dzisiaj wypowie takie zdanie:

    „Ponoc Szeremetiew zastal Rokitę na igraszkach z jakims chlopcem..ponoć. „

  32. Do DM: Rzeczywiście, PO to „bardzo umiarkowani konserwatyści” w aferze obyczajowej. Ich umiarkowanie polega chyba na tym, że jeszcze nie wyzywają publicznie gejów od pedałów, że nie zaganiają ciupagą swoje baby go garnków i robią publiczną hucpę z modłami w Łagiewnikach, a nie u wiadomego ojca dyrektora ( albo Ojca Dyrektora, jak to się u nas pisze). No i zapomniałabym dodać o jednym z ostatnich „liberalnych” wyczynów, a mianowicie głosowanie w sprawie badań genetycznych. Identyczne jak PiS, LPR i geniusze z Samoobrony. Będziemy dzięki temu kompletnym skansenem w Europie.

  33. Gej może u nas zajść wysoko, ale pod warunkiem, ze bedzie Anglikiem.

  34. A to Pan REDaktor jak faszyci jakąś listę przygotowuje?

  35. Nie bardzo wiem czy sie smiac czy tez plakac.z pewnoscia Pan Redaktor chcial temat potraktowac luzno i wesolo,ale ja nie mam ochoty na smiech.Kaczynscy dzialaja na niekorzysc Polski,jestesmy spychani do szamba w ktorym nakazuje sie calemu narodowi robic co jakis czas przysiady . Polska osiaga dno moralne pod wladza braci i faszyzujacych partii.Czy jest tutaj miejsce na wesolosc????Juz nie.
    Pokazala to demonstracja na grobie s.p.Pana Kuronia.
    Szkoda ze dezaprobata przychodzi tak pozno,ale lepiej pozno jak wcale.
    W Polsce slowo SZACUNEK do drugiego czlowieka ,to slowo nieznane .
    Ah modlmy sie bo to chyba nam najlepiej wychodzi.

  36. Wydaje mi sie, ze Pan Passent postawil sprawe do gory nogami. Zamiast szukac gejow, mogl szukac sladow dyskryminacji tych ze. Narazie, to wszystko jest bezsensowny belkot. Wartosc mialby wpis geja, ktoremu ten, czy tamten, przypiekl. Wtedy byloby o czym. Jak tak pojdzie, Pan Redaktor zajmie sie statystyka: ilu jest rudych ? Ilu handicap ? Ilu Zydow ? Ilu leworecznych ? I w ogole: co to jest norma, przecietnosc ? Zarzucili dyskryminacje Polsce, to Kaczynski odpowiedzial. Wystarczy. Gonienie za tymi, co szukaja, bo nie lubia, Innych (co to jest Inny ?) to beznadziejna glupota. Chyba trzeba byc Ponadto. Nie babrac sie w bezsensie. Czy Wy, w Polsce, nie macie innych zmartwien ? Czy nie mozna byc przyjaznym, jeden wobec drugiego ? Czy ciagle trzeba polowac ? Nie wiem, jak bym sie czul, gdybym byl n.p. zezowaty i Pan Passent rozpoczal publiczna dyskusje: ilu, gdzie, kto za nimi, kto przeciw ? A zejdzcie wy ze mnie, do jasnej cholery ! Co was obchodzi ?! Prosze, zostawcie ludzi z ich prywatnym zyciem, w spokoju. Wyzywajcie sie na politykach, do tego sie wynajeli.

  37. Gratuluje Autorze. Blyskotliwosci oraz umiejetnosci dogadzania gustom swoich wielbicieli. Iluz sie od razu rzucilo owego geja poszukiwac!

    Jednym ciurkiem pisza, jak ciezkie jest zycie geja w Polsce, drugim: namietnie geja poszukuja. Pewnie aby go poglaskac i aby innym dac okazj e do poglaskania.

    Pan taki swiatowiec, taki by w a l e c – i nie wie pan, jak dlugo i z jakimi oporami trwalo na Zachodzie najpierw dopuszczenie sprawy homoseksualizmu w ogole do srodkow masowego przekazu, potem zaakceptowaniu go? To sie nie stalo z dnia na dzien, a i do dzis zdarzaja sie zachowania i wypowiedzi ( takze u politykow) homofobiczne.

    Polska dopiero niedawno wyskoczyla z przeszlo 40letniej skorupy „jedynych slusznych” pogladow, w ktorych ani na homoseksualizm, ani, tym bardziej na gejostwo osob publicznych nie bylo miejsca. Taki pan dzis przesmiewczy i odwazny, wiec spytam: a co pan, jeden z najbardziej opiniotworczych dziennikarzy owego 40 lecia przez tamte lata zrobil, napisal, aby spowodowac zmiany w negatywnym odbiorze homoseksualistow? i czy, przypadkiem, panska osobista tolerancja nie polegala wlasnie na tym, ze mial pan kilku znajomych gejow?

    Starannie unika pan wypowiedzenia sie w dzis goracych i namietnie kotlujacych sie w debacie publicznej na Zachodzie sprawach: rozwnoupranienia zwiazkow homoseksualnych w sprawach z heteroseksualnymi, lacznie z prawem do adopcji. Odwagi – to nie boli miec wlasne poglady i przedstawiac je bez wzgledu na potencjalne reakcje, jezeli mamy do nich glebokie przekonanie.

    Kaska

  38. Muzyka zmienia obyczaje, niekoniecznie je łagodząc. Polecam Panu znakomitą książeczkę prof. Gwizdalanki „Muzyka i polityka”. To tak na marginesie Chopina i Eltona Johna. Sopot moich obyczajów napewno nie złagodził. Rzecz gustu.

  39. W Quebecu, ktory wyszedl z podobnych podstaw spolecznych jak Polska (katolickie korzenie, ludowy konserwatyzm, pasterze ludu bozego -pastuchy, parafrazujac Dorna ? – wszedzie), po 30 latach budowania nowoczesnego spoleczenstwa dojechano do etapu, w ktorym orientacja seksualna nie stanowi ani tabu, ani zaproszenia do robienia uwag, nadano status malzenstwa wszystkim zwiazkom dwoch osob nie zaleznie od plci, a kandydat na premiera (szef opozycji) jest gejem. I wszystko sie kreci normalnie, bo tak naprawde komu to przeszkadza, ze ktos inny prowadzi zycie intymne po swojemu ? Nikomu. Dla normalnego funkcjonowania w spoleczenstwie wazne sa kompetencje oraz stosunek do wartosci ogolnych, ktore ceni spoleczenstwo, ale w zadnej mierze nie ma to nic wspolnego z certyfikatem poprawnosci moralnej w odniesieniu do praktyk seksualnych, ktore sa tylko i wylacznie prywatna sprawa danej osoby.

    Zaiste, patrzac na opinie wyrazane o homoseksualizmie na otwartych trybunach typu prawica.net, do jednego worka wrzuca sie homoseksualizm razem z pedofilia, zoofilia i z nekrofilia, a wiec z czynami sciganymi przez prawo. To nieslychany obskurantyzm, ktory z pewnoscia gdzies ma swoje glebokie korzenie i czyms sie karmi.

    Oczywiscie, ze zycie w Quebeku to, nie jest to idylka (np. wysoki odsetek samobojstw, szczegolnie wsrod mezczyzn, pokutujaca ciagle tu i tam ksenofobia), ale z drugiej strony przebywanie w spoleczenstwie, gdzie nikt nikogo nie poucza co i jak trzeba robic, i z kim to naprawde fajna sprawa.

    30 lat to naprawde nie tak wiele. Po prostu kiedys trzeba zaczac, i wiedziec, od czego zaczac.

    Jacobsky

  40. Zapomnialem dopisac: pierwszy gej IV RP ? Stawiam na PE Gosiewskiego.

  41. Marto,
    Problem z PO polega na tym, że to jest po prostu nieudolna (mnie sprytna) wersja PiS-u. I dlatego Polska jest takim smutnym krajem. Wojtek Orliński na swoim blogu (wo.blox.pl) pisał o zaprzepaszczeniu szans na polską partię lewicową z korzeniami w Solidarności. To jedna strona medalu. Drugą rzeczą, której w Polsce brakuje, jest niekonserwatywna partia prawicowa. Z liberałem można się jakoś dogadać, próby porozumienia z konserwatystą są z góry skazane na niepowodzenie.

  42. Do „elaem”: Brawo, dobrze Pani wypatrzyła błąd w „GW”, która przedrukowała art. Hermanna Tertscha z „El Pais”. Zamiast Kaczyńscy „są tak bardzo antykomunistyczni” powinno być „są tak bardzo antyniemieccy”, że bronią zbrodniczej czystki etnicznej przeprowadzonej przez komunistów w 1945 r.

    Hermann Tertsch nie jest „niejaki” – jest komentatorem hiszpańskiego dziennika El Pais. Choć gazeta jest lewicująca, „okołosocjalistyczna”, to Tertsch jest zdecydowanie prawicowy, wiem co piszę, bo czytuję jego komentarze, a także znam go osobiście. To znany hiszpański komentator. Zajadły wróg socjalistów i Zapatero. W artykule przedrukowanym przez „GW” ma na myśli „czystke etniczną” czyli wysiedlenie Niemców z Polski po wojnie.
    Tertsch pisząc, że czystki dokonali „komunisci”, stosuje ten sam zabieg, który w POlsce każe pisać o zbrodniach hitlerowskich, a nie o zbrodniach niemieckich. Tertsch uważa, że Bracia Kaczyńscy najpierw sa patriotami, a dopiero później antykomunistami i dlatego bronia wysiedleń, choć miały miejsce w Polsce rządzonej przez komunistów. Chyba ma rację.
    POzdrawiam, Pass

  43. Witam,
    od dawien dawna, po „stolycy” krążą plotki o tych homoseksualistach z prawicy i skoro premier tak dobrze ich zna i wie kim oni sa to znaczy ze coś jest na rzeczy. A swoją drogą najlepiej zna sie siebie samego czyż nie?

  44. Elaem,

    wszystko mozna, nawet walic w klawisze fortepianu bez charyzmy. Wyobraznia krytykow nie zna granic. Wszystkich krytykow. Poczytaj sobie „poetow” opisujacych wina po francusku, skoro „posiadasz” ten jezyk…

    Jacobsky

  45. Marta, kto tu sie nad Kaczynskimi zneca? Oni sami sie podstawiaja pod krytyke – czytam prase dzisiejsza, a tam Brat sie wypowiada, ze znowu cos Niemcy zle powiedzieli (tym razem prezydent Koehler). Uczulenie jakies czy cos? Moze warto antyhistamine zaordynowac?
    Z tego co ja widze, to Niemcy juz bardziej Polakom do , przepraszam, d… nie moga wlazic jak to robia ostatnio, mowie o czynnikach oficjalnych, nie jakichs tam gazetach czy wypedzonej pani Steinbach, ktora urodzila sie po wojnie itd… A jednak Braciom sie nie podoba wywazone przemowienie. Alergia, ani chybi.
    Nawiasem mowiac, historia wypedzonych to wspolna historia, Polakow wypedzono ze wschodu, Niemcow z naszych tzw.ziem zachodnich, na ktorych zreszta sie urodzilam i to jest jak najbardziej moj „heimat”.
    Byc moze nalezaloby po prostu wspolnie o tym porozmawiac, a nie sie najezac od razu – no ale jakos tak sie stalo, ze zamiast dialogu mamy konfrontacje. Szkoda.

  46. Ponieważ blog Pana Redaktora jest jednym z bardziej postępowych miejsc w sieci, proponuję rozważenie akcji pod hasłem: Precz z dyskryminacją zoofili wśród kochających inaczej!

  47. Różnica między PIS a PO jest tylko taka, że jedni ładują akumulatory w Toruniu, a drudzy w Łagiewnikach. Platforma nawet prześciga kaczystów w klerykalizmie i antykomunizmie. To PO, a nie PIS zgłosiła pomysł finansowania kolejnych uczelni kościelnych z budzętu państwa, przekraczając nawet zobowiązania wynikające z konkordatu. Platforma domagała się też radykalnej lustracji czemu początkowo sprzeciwiał się J. Kaczyński. Ta cała IV RP to też pierwotnie pomysł platformy. I taka partia mieni się liberalną. Nasz problem polega na tym, że w ogóle nie mamy ani porządnej partii liberalnej, ani socjaldemokratów z prawdziwego zdarzenia, ani nawet prawdziwej lewicy i prawicy (pisałem już kiedyś o tym). Jedynym liberałem, który zasługiwał na to miano był Bielecki, który ministra zdrowia wywałił na zbity pysk za stwierdzenie, że AIDS to kara za grzechy, ale to były zamierzchłe czasy… Dziś poglądy owego dentysty stanowią normę, od której ani na jotę nie odbiega „liberalna” PO.

    Postscriptum: Wiele osób zastanawia się, skąd premier czerpie tak dogłębną wiedzę o seksualnych preferencjach polityków. Być moze mamy pierwsze efekty działania nowego biura antykorupcyjnego?

    Postscriptum secundum: W ostatnią sobotę reżimowa telewizja puściła najnowszą wersję „Kariery Nikodema Dyzmy”. Aktualne jak zawsze. Pomijam już takie smaczki jak Rywin w roli skorumpowanego polityka czy poseł Trędowaty w biało-czerwonym krawacie. Ale jedna scena jest wręcz prorocza: główny bohater spotyka starego ubeka, który sądzi, że Dyzma pragnie „wyczyścić” swoją teczkę, a on – wręcz preciwnie – zamawia sprokurowanie teczki i nawet dokładnie opisuje, co ma się w niej znaleźć.
    Film powstał w 2002 r. i w założeniu miał być farsą. Swoją drogą ten, kto pozwolił to puścić musiał mieć sporo odwagi. A może Wildstein już wie, że jest na wylocie i to miał być jego pożegnalny ukłon w stronę koalicji?

  48. Panie Danielu ! nie na temat .Przeczytałem trochę niemieckich opini po sobotniej wypowiedzi Premiera RP ( Gdzieś w polskich górach wsród Gazdów ) .. Odzyskanie MSZ jawi sie jako kolejny dowód ,ze sobie nie radzą ,szkodzą Głupactwem całej POLSCE , Nam tu mieszkającym . Moze dobrze byłoby przytoczyć wieksze fragmenty wystąpienia Prezydenta Niemiec i zestawić z Jarosławem w górach ,aż sie prosi by edukacyjnie w „POLITYCE ” zamieścić komentarz Krzemińskiego.

  49. Zdumiewa zaangażowanie z jakim niektórzy blogowicze starają się dociec kogo Pan Premier miał na myśli, kiedy powiedział to co powiedział. Emocje jego brukselskich słuchaczy były zapewne nieco innej natury. Kiedy jednak wrażenie wywołane wśród nich wypowiedzią Premiera opadnie, przyjdzie czas na refleksje. Burmistrz Berlina będzie sobie musiał odpowiedzieć na pytanie czy komisarza Marcinkiewicza, jeśli ten zdecyduje się złożyć mu wizytę, podejmować wraz ze swoim towarzyszem życia, czy może raczej solo. Podobne dylematy mogą być udziałem mera Paryża. Obawiam się jednak, że mogą dojść do wniosku, że najlepszym rozwiązaniem będzie zwlekanie z zapraszaniem zarządcy stolicy tego środkowoeuropejskiego gejowskiego raju, tak długo jak tylko będzie to możliwe.

  50. Po ojcowsku i charyzmatycznie Pan Premier zadekretował w „brukselce” iż w naszym kraju nie ma homofobii, antysemityzmu i innych potepianych przez Europę……izmów. Co prawda Schultz – „szef” eurosocjalistów – bąknął coś o „braku kompetencji”, „antypartnerstwie”, zacofaniu mentalnym i innych tego typu rzeczach, ale wiadomo – Schultz: samo nazwisko mówi kto on zacz, nadto socjaista – czyli lewak, a poza tym Szanowny „Berlusco” w swoim czasie rzeczonemu Schultzowi już (słusznie zresztą) „szaleju zadał”.
    Ale na poważnie, aby spuentować wpis Pana Redaktora D.Passenta o gejach i paternalistycznego podsumowania tegoż problemu przez Pana Premiera warto zacytować U.Eco wg ktorego najgroźniejszą nietolerancją jest nietolerancja powstająca w całkowitej próżni doktrynalnej, zasadzajaca się na elementarnych popędach. A do rzeczonego dekretowania – Pan Premier a priori wszystko dekretuje (tak można Go odbierać) – w paternalistycznym stylu pasuje myśl I.Berlina, że paternalizm jest najgorszą niewolą jaką zna ludzkość. Na tym kończę, pozdrawiam i znikam na ponad 4 tygodnie z blogowego forum.

  51. Tadeusz ,sorry pozdrawiam Cię boś mi chyba też ,daruj, w ramach bilokacji „zwędził komentarz. Nic dodać

  52. Ma Pan problem ze zdemaskowaniem ukrytych homoseksualistów? Wal pan śmiało do kolegów z MSW z dawnych czasów. Robili akcję Hiacynt to pomogą staremu towarzyszowi.
    Ohydna ta notka. I nawet to nie dziwi…

  53. Do Pyzola:
    Dziekuje, swietny komentarz do zalosnego tekstu p. Passenta. Ciekawe co jeszcze wymysli by dokopac Kaczynskim, bo to juz wydaje sie jakas – u lewicy – obsesja.

  54. Panie Danielu, wolne żarty, Elton John pierwszym gejem IV Rzeczpospolitej? Przecież on nawet nie mówi po polsku. Rozumiem, że w tej chwili ujawnienie jakiejś rdzennie polskiej postaci może być ryzykowne. Ale to nie zwalnia nikogo od drążenia prawdy, pan musi ją poznać choćby dla własnej satysfakcji. Polecam niezawodną metodę. Mężczyźni dzielą się z grubsza na tych co widząc młodą kobietę patrzą najpierw na nogi, na tych co patrzą na piersi i na tych co patrzą na twarz. Geje to oczywiści ci ostatni, tylko oni nie mają wobec kobiet ukrytych zamiarów i mogą im spojrzeć w prosto oczy. Idąc tym tropem na pewno pan nie pobłądzi.

  55. Wszyscy, którzy zarzucają PO, że nie dość wyraźnie odróżnia się w sferze obyczajowej od PiS, chciałbym zwrócić uwagę, że to nie jest winą ani liderów, ani sympatyków tej partii, że NIE kieruje ona swojego programu do osób, które – w skrócie mówiąc – są za liberalizowaniem ustawy antyaborcyjnej, za eutanazją, za legalizacją związków homoseksualnych etc. Bez przesady! Ta partia po prostu trafia do ludzi o innych poglądach i zaakceptujmy to. Przecież uczciwość intelektualna wymaga od nas wszystkich, abyśmy pogodzili się z tym, że ktoś ma inne poglądy niż my. Owszem, możemy się z nimi nie zgadzać, ale nie oznacza to, że mamy krzyczeć, że PO nie ma racji bytu bo – rzekomo – powiela poglądy PiS. Tym, którzy tego nie dostrzegają, chciałbym zwrócić uwagę, że jednak pod względem programu gospodarczego, stosunku do polityki zagranicznej (m.in europejskiej), PO w znaczący sposób różni się od PiS-u. I to jest właśnie racją bytu dla tego ugrupowania (tzn. dla PO) – docierać do ludzi, którzy są katolikami, umiarkowanymi konserwatystami, popierają liberalne pomysły gospodarcze, a jednocześnie są zniesmaczeni agresywnym sposobem uprawiania polityki przez obecną koalicję rządzącą.

    Nikt nie broni nikomu zbudowania silnej partii, która będzie lewicowa w kwestiach gospodarczych i liberalna w kwestiach obyczajowych. Nie obarczałbym winą za brak takiej partii ani PO, ani jej zwolenników.

    Pozdrawiam serdecznie wszystkich blogowiczów, którzy odwiedzają to miejsce, zwłaszcza tych, którzy nie mają możliwości odnalezienia na scenie politycznej własnej reprezentacji.

  56. Szanowny Panie Danielu,
    cieszę umysł Pańskim blogiem od kilku tygodni. Dziś poruszył PAn kwestię ciotek po prawicy, co jest tematem żywo mnie interesującym. Warszawka, w której jest napływowy, grzmiał swego czasu od informacji o ekscesach pana premiera w gejowskich agencjach towarzyskich. Kilka lat temu. Jego brat, obecnie miłościwie nam panujący, był już wtedy panującym, tyle, że stolicy. A potem Jarosław przeniósł się do matki, Jadwigi. Czemu? I na to była odpwoiedź. Dwie męskie prostytutki zawinęły go w dywan w mieszkaniu i okradły. Został przez bliźniaka przeprowadzony do wspomnianej już matki JAdwigi i delegowany do Berlina po coć tam, nie pamiętam dokładnie. I tyle. Jkiś czas temu pisła Pan o emigrantach z ziemi „woplskiej” do obcem. Sam emigruję. Za kilka tygodni. W celach naukowych, a nie zmywania garów. Chociaż, gdyby wrogie rządy nie dały mi stypendium, to z radością zmywałbym gary, bo mi nie wstyd. Jadę studiować współczesną literaturę amerykańską, w GB, za irlandzkie pieniądze. Dla urozmaicenia dodam, że całe życie pobierałem nauki od nativ speakera wychowanego w Południowej Karolinie. Kończąc, chcę podziękwoać za świetne tłumaczenie Faulknera sprzed kilkudfziesięciu lat. Wspaniałe. Życzę zdrowia i wytrwałości.
    Gorąco pozdrawiam

  57. Mój wcześniejszy post oczywiście nie był adresowany do Haribu, bo i żadnego powodu żeby się do Niego teraz zwracać nie miałem. Przepraszam. I pozdrawiam Haribu :).

  58. Niektórym politykom PiS w zupełności wystarcza „głębokie przekonanie” zamiast seksu. To może o nich chodziło PPK?

  59. Panie Danielu, Pan znowu … A przeciez Panu mowilismy !

    Pomylil Pan po raz ktorys juz Jacka Kurskiego z jego bratem Jaroslawem, dziennikarzem Wyborczej, i jeszcze docieka Pan, czy ten nie jest gejem.

    No naprawde, prosze sie poprawic. Jacek Kurski jest tak obrzydliwa postacia, ze z nikim sie nie powinien mylic. A zwlaszcza Panu, publicyscie politycznemu !

  60. Drodzy obrońcy cnoty PO!
    Ja naprawdę nie mam nic przeciwko platformersom. Nich nadal podlizują się biskupom przekazując lekką ręką miliardy z tłustego budżetu do kieszeni biedniutkiego kościoła. Niech klerykalizują wszystko co się rusza.
    Niech zmuszają do rodzenia kobiety, które tego nie chcą, a tym, które pragną dziecka utrudniają dostęp do zabiegów sztucznego zapłodnienia.
    Niech zakazują demonstracji gejom. Niech bez wyroku pozbawiają ludzi praw obywatelskich (do czego sprowadza się nowa wersja lustracji). Niech razem z kaczystami budują państwo policyjne (poparli CBA? Poparli). Niech popierają zbrojną napaść na suwerenny kraj (Irak). Tylko jedna maleńka prośba. Niech się przy tym nie nazywają liberałami. Tacy z nich liberałowie jak z J. Korwina-Mikkego. Coś tam słyszeli o Adamie Smithie i wydaje im się, że już są liberalni. Tymczasem pewnych rzeczy po prostu nie da się pogodzić z liberalizmem. Prezydent Poznania, który przy użyciu policyjnych pał rozbił paradę równości nie był (jak należałoby się spodziewać) z PiS czy LPR, tylko z PO. Partia się od niego nie odcięła, ten i ów bąknął tylko, że kolega odrobinę przesadził.
    Zresztą sami działacze PO przyznają, że najbliżej im do amerykańskich republikanów. To niech się nazwą republikanami, konserwatystami, chadekami, czy jak im się podoba, tylko nie liberałami, bo nimi nie są.
    Nie ma w Polsce partii liberalnej z prawdziwego zdarzenia. Szkoda, przydałaby się, choćby po to, żeby rzekomi liberałowie zobaczyli, jak coś takiego wygląda.

  61. Do Janka:

    -> Janku, bez urazy, ale przecież nikt nie twierdzi, że PO to partia liberalna pełną gębą. To jest właśnie partia konserwatywno-liberalna, tzn. konserwatywna w kwestiach światopoglądowych i liberalna w sprawach ekonomicznych. I niech jej wolno będzie taką partią być.

    Mam nadzieję, że przy okazji innych postów gospodarza niniejszej strony będziemy jeszcze mieli wiele okazji do wymiany poglądów – tym bardziej, że wygląda na to, że się w nich różnimy :). Tymczasem pozdrawiam Ciebie serdecznie!

  62. Mac.iek,

    re: twoje wezwanie do dyskusji o rzeczach, ktore nie maja absolutnie zadnego zwiazku ze saba.

    Po pierwsze:

    Tak sie sklada, ze dyskutujac o homoseksualizmie dyskutujemy o relacjach miedzy ludzmi, nawet jesli ktos chce lub musi patrzec na homoseksualistow inaczej. Nie mniej kazdy zwiazek dwojga ludzi to zwiazek dwoch podmiotow o tych samych prawach oraz podmiotow, ktore sa tych praw swiadome. Co wiecej, zwiazki miedzyludzkie oparte sa na zasadzie dobrowolnosci. Jesli jest inaczej, to prawo sankcjonuje takie sytuacje pod postacia karania przemocy i gwaltu.

    Jesli chodzi o zwierzeta, to nie mozemy przyznac praw podmiotowi, ktory nie jest tych praw swiadomy. W zwiazku z tym nie mozemy uznac, ze wspolzycie ze zwierzeciem oparte jest na dobrowolnosci stron. W przypadku zwierzat mozna co najwyzej mowic o naszych obowiazkach wobec nich, takich jak: opieka, humanitarne traktowanie itp., i na tej podstawie budowac nasze rozumowanie.

    W tym swietle, akt obcowania ze zwierzeciem jest naganny z tego powodu, ze dokonuje sie na tym zwierzeciu przemocy. Zwierze samo z siebie nie wspolzyje seksualnie z czlowiekiem, poniewaz nie ma ani wolnej woli ku temu, ani nawet mechanizmow instynktownych, ktore by zwierze do tego typu aktu popchnelo. Nie sadze, zeby trzeba bylo dalej udowadniac sprawy oczywiste.

    Pdobnie jak akt seksualny wbrew woli drugiego czlowieka (czy to po wplywem grozby, czy to w stanie wylaczonej swiadomosci) jest naganny, tak rozniez i akt seksualny ze zwierzeciem powinien podlegac tej samej ocenie z tego powodu, ze narusza on nasz obowiazek wobec tego zwierzacia: obowiazek opieki, nie czynienia krzywdy. Niestety, nie mamy i nie bedziemy mieli mozliwosci zapytania zwierzecia, co tak naprawde czuje (i czy w ogole cos czuje), a wiec racjonalniej jest przyjac zalozenie, ze akt seksualny ze zwierzeciem jest pogwalceniem naszych obowiazkow wobec niego. Sciganie zoofilii nie jest wiec dyskryminacja tylko zastosowaniem prawa wedlug zasad logiki i naszego rozumienia swiata zwierzat. Jesli natomiast ktos oreduje inaczej, to na nim spoczywa ciezar udowodnienia, ze tego typu ochrona nie przysluguje zwierzeciu, i ze gwalt nie nastepuje.

    Po drugie : zoofilami sa rowniez heteroseksualisci, a wiec propagowane przez Ciebie haslo samo w sobie zawiera falszywa wizje rzeczywistosci, wyplywajaca z obskurantyzmu.

    Pozdrawiam,

    Jacobsky

  63. Do DM
    Problem w tym, że mamy w Polsce beznadziejne pomieszanie pojęć. W europejskiej myśli politycznej występuje dość klarowny podział na konserwatystów i liberałów. Nie różni ich specjalnie podejście do kapitalizmu i wolnego rynku, bo jedni i drudzy są za. Podstawowa różnica leży w tym, co nazywamy sferą wolności jednostki.
    Na gruncie tego podziału nasza PO to solidna, mieszczańska, konserewatywna prawica. I niech sobie taką będzie na zdrowie.
    Nie czepiałbym się, gdyby sami platformersi nie nadużywali pojęć „liberał, liberalny, liberalizm”. Jeszcze pamiętam, jak w kampanii Tusk deklarował, że jest liberałem i pięknie tłumaczył, że liberał znaczy miłośnik wolności.
    Jakiej wolności, ja się pytam? PO mówi tylko o wolności ekonomicznej.
    To żaden wyróżnik, bo na całym świecie konserwatyści mówią to samo.
    Nawet Bush junior, tylko że on nie nazywa siebie liberałem.
    Tusk liberałem może i był, ale w zamierzchłej epoce KLD. Zmienił poglądy i teraz jest konserwatystą – w porządku, ale niech on i jego partia przyzna to otwarcie.
    Co prawda, w Polsce funkcjonuje inna definicja liberała. Liberałami obecna władza nazywa swoich przeciwników. Tak więc każdy, kto jest choć odrobinę mniejszym zamordystą niż Kaczyńscy z Giertychem zasługuje na to miano. W myśl tejże definicji Tusk z Rokitą to hiper-liberałowie po prostu.
    Tylko że z klasycznym pojęciem liberalizmu ma to niewiele wspólnego.
    Pozdrawiam,
    J-23

  64. Szanowny Panie Danielu,

    Pomylil Pan Kurskich! Nie Jaroslaw (GW), tylko Jacek (obecnie PiS). No chyba, ze chodzilo o zwrocenie uwagi na jeszcze innego Jaroslawa, co w swietle tematu felietonu stawia sprawe w zupelnie innym swietle:)

  65. Najbardziej podobal mi sie wpis o Anglikach, ktorzy nie licza czlonkow orkiestry (selekcja pozytywna lub negatywna pozostanie zawsze li tylko selekcja).

  66. Niedowiarkom takim jak ja nie wystarczą jednak ogólnikowe zapewnienia. Przypominają one deklaracje w rodzaju: „Nie jestem homofobem – niektórzy z moich najlepszych przyjaciół są gejami. Nie jestem mizoginistą – niektóre moje najlepsze przyjaciółki są kobietami (a inne – mężczyznami). Nie jestem antysemitą – niektórzy z moich najlepszych przyjaciół są Żydami…”

    Wpisy w takich tonie (doslownie) byly rowniez obecne na tym blogu.

    Z powazaniem.

    MA

  67. TesTeq pisze:

    2006-09-04 o godz. 11:16

    Szkoda, ze dla Ciebie dyskryminowanie drugich jest problemem intymnym.

    Z powazaniem.

    MA

css.php