Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

6.09.2006
środa

„Państwo O.”

6 września 2006, środa,

Nie jestem zaskoczony, że Monika Olejnik odchodzi z TVP. Jak na TV PiS – jest ona zbyt niezależna. Oczywiście, mogłaby pozostać i wierzę zapewnieniom władz TVP, że ją do tego szczerze namawiały, ale byłaby listkiem figowym, zawieszonym przed północą, żeby stanowić alibi dla pp. Pospieszalskiego, Ziemkiewicza i innych. Podobną rolę listka figowego nowa dyrekcja Programu I Polskiego Radia zaproponowała Michałowi Ogórkowi – ma być jedynym felietonistą w szerokiej palecie felietonistów prawicowych – od Macieja Rybińskiego po osławionego Michalkiewicza. Monika Olejnik i Michał Ogórek („państwo O.”) mieliby stanowić odpowiedź na pytanie, czy media publiczne oddają pluralizm poglądów. Mieliby pełnić rolę dyżurnego homoseksualisty, który jest dowodem na to, że nie ma homofobii, dyżurnej kobiety, której obecność na stanowisku świadczy, że nie ma dyskryminacji, dyżurnego Cygana, Żyda, niepełnosprawnego i innych nieszczęśników. Kiedy ogląda się prospekty uniwersytetów amerykańskich, zawsze jest tam jakiś Murzyn i dziewczyna na fotografii. Żeby żaden komunista nie powiedział „A u was biją Murzynów”.

Sytuacja, w jakiej znaleźli się „państwo O.”, nie jest łatwa. Odmówić współpracy to utorować drogę kolejnemu „niezależnemu” dziennikarzowi z prawicy, to pozbawić się możliwości dotarcia do szerokiej publiczności. Przyjąć propozycję to zostać kwiatkiem do kożucha. I tak źle, i tak niedobrze. W podobnej sytuacji znaleźć się może ktoś zaproszony do udziału w programie „Warto rozmawiać” Jana Pospieszalskiego. Jest to program tak stronniczy, że osoba o innych niż JP poglądach musi tam zostać zjedzona przez większość obecnych, z gospodarzem na czele. Czy ma więc sens w takich programach (w takiej TVP czy w takim PR)  występować? – oto jest pytanie. Ciekaw jestem, co Państwo o tym myślą.

We wczorajszej „Gazecie” Igor Janke, dziennikarz o poglądach prawicowych, wziął w obronę Jana Pospieszalskiego, którego program nie jest jego zdaniem co prawda idealny, ale „zapewnia bardzo wysoki poziom, pasjonujący, najlepszy, najciekawszy, najbardziej płodny intelektualnie program publicystyczny w polskiej telewizji”.

Jestem odmiennego zdania. Zgadzam się z Kingą Dunin, która dwa dni wcześniej napisała, że ten program jest parodią debaty publicznej, używa skrajnie tendencyjnie dobranych faktów, stosuje emocjonalny szantaż zamiast argumentów, manipuluje etc. Nie mam nic przeciwko temu, żeby taki program w telewizji był, skoro prawica lepszego nie ma, ale pod warunkiem, że – po pierwsze- ja nie będę brał w nim udziału, nawet jako widz (to mam zagwarantowane jak w banku) i – po drugie – byłby to jeden z wielu różnych politycznie i ideowo programów, tak, że równie często pojawia się program Kingi Dunin albo Kazimiery Szczuki czy Magdaleny Środy, słowem, że media publiczne są naprawdę publiczne, a nie zawłaszczone.

W podobnych dyskusjach na ogół pojawia się argument: „Wszyscy tak robią, telewizja Kwiatkowskiego nie była lepsza, Program I Polskiego Radia był podobny itd.”. Odpowiadam: trudno być obiektywnym sędzią, gdyż każdy program, tak jak program Pospieszalskiego, odbieramy przez filtr własnych poglądów i uprzedzeń, tak różnych jak poglądy Kingi Dunin oraz Igora Janke. Nawet moja rodzima „Polityka” przez jednych jest odbierana jako lewicująca, a przez innych jako prawicująca. Ja oceniam program „Warto rozmawiać” tak jak Kinga Dunin. Moim zdaniem, z pewnymi ludźmi nie jest warto rozmawiać, gdyż nie można znaleźć wspólnego języka. Po cóż więc strzępić język? Po co zdzierać sobie gardło? Niektórzy to lubią, uwielbiają prowokować, oskarżać, zadawać podchwytliwe pytania, na które z góry znają odpowiedź. Po co im odpowiadać, skoro żadna odpowiedź ich nie przekona? Oni wiedzą lepiej.

Dlatego współczuję „państwu O.”, że zostali zaproszeni i postawieni wobec trudnego dylematu.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 79

Dodaj komentarz »
  1. Z dwojga złego, lepiej uciekac niż być kwiatkiem do kożucha. Tylko żal mu ludzi, którzy nie mają TVN24.

  2. Moim zdaniem zapraszanie ludzi o fundamentalnie różnych poglądach do rozmowy na tematy ściśle związane z wyznawanym systemem wartości nie mają sensu. Różnica tkwiąca u fundamentów rozumowania uniemożliwia konstruktywną dyskusję. Program Pospieszalskiego jest doskonałym tego przykładem. Kontrprzykładem jest natomiast program na TVP Kultura, w którym Wildstein, Dunin, Michalski i Sierakowski rozmawiali o książkach. Bez pyskówek, konkretnie i dosadnie. Cud nad Wisłą. Jednak to temat spotkania determinował kulturę i wartość dyskusji. A może świadomość nikłej oglądalności? Kto wie?

  3. Państwo O. powinni zostać. Wyrzuceni. Tzn. najpierw wyczekać ten magiczny moment, kiedy liczba słuchaczy/telewidzów osiągnie poziom niespotykany od wakacji, kiedy ‚szerokie spektrum’ będzie po raz kolejny zachwalać, że się dzieje coraz lepiej i jeszcze chwila a wszyscy osiągniemy iv nirwanę – więc wyczekać taki krytyczny moment i powiedzieć co myślą. I z hukiem za ro wylecieć. Najpierw jedno M.O. potem drugie, albo naraz. [swoją drogą, z takimi inicjałami, ciężko o karierę w mediach państwowych…]. Plusy byłyby same: kac (mimo wszystko) niektórych wyrzucających (raz, że dopuścili, dwa, że muszą wyrzucać), niezła zadyma o wolności słowa (tego akurat nigdy dość) i wreszcie status pierwszych ofiar krążąćego widma iv rp (z naszym krajowym zamiłowaniem do wynoszenia na ołtarze męczenników – rewelacja).

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. „Warto rozmawiać”? Tam się nie da rozmawiać, jedynie bronić.

  6. Co do charakteru programu „Warto rozmawiać” zapewne większość czytelników niniejszego bloga będzie miała podobne zdanie do Pańskiego, Panie Danielu – „jest parodią debaty publicznej, używa skrajnie tendencyjnie dobranych faktów, stosuje emocjonalny szantaż zamiast argumentów, manipuluje etc.”.

    Warto się jednak zastanowić, dlaczego ten program jest tak odbierany. Otóż – moim zdaniem – nie są w nim respektowane podstawowe zasady swobodnej dyskusji (zainteresowanym tematem polecam zapoznać się np. z poglądami Habermasa w tej kwestii). No i powstaje pytanie zasadnicze – dlaczego te zasady nie są respektowane? Odpowiedź jest chyba związana z absoltystycznym sposobem pojmowania wartości przez tych, którzy narzucają taki a nie inny ton programu. Po prostu prowadzący i większość dobieranych przez niego gości nie dopuszczają takiej ewentualności, że jakiś inny pogląd na poruszaną kwestię, inny niż ich własny, jest rownouprawniony. Przy takim podejściu prowadzącego i jego kompanii, trudno jest z tymi ludźmi dyskutować, bo oni już na starcie są „zablokowani”, tzn. odporni na jakiekolwiek argumenty. Oni po prostu wiedzą lepiej i we wszystkim wiadomy sposób dobierają argumenty na poparcie swojej tezy. Ten program nie ma służyć osiągnięciu kompromisu, chyba że „kompromisu na naszych warunkach”.

  7. Pozostaje mieć nadzieję, że wśród zaciągu nowych dziennikarzy w mediach abonamentowych trafi się kilku dociekliwych i z talentem. Jednostronność przekaziorów może być bodźcem do szybszego rozwoju mediów internetowych choć nie musi. Denerwuje mnie okrutnie lansowana przez rządzących populistów postawa roszczeniowa, zupełnie anachroniczna w kontaktach z Unią. W dłuższej perspektywie będzie przyczyną marginalizacji Polski (przy ogromnej pomocy pani Fotygi – ciekawe czy ma o tym wiedzę). Obawiam się że odzyskane media będą rodakom uświadamiać jak bardzo ludzkość nas skrzywdziła i jak ma za to zapłacić (chcemy być lepsi od islamistów?). Smutno się robi.

  8. „którzy nie mają TVN24” Raczej PO24.
    Przypomnę tylko Pan REDaktorowi, że jego koleżka Żakowski miał swój program w TVP. I śladową oglądalność.
    Zasłyną główną specjalnością lewackich publicystów czyli manipulacją, kiedy okłamał Jadwigę Staniszkis przed programem z Wildstainem. Za takie programy dziękujemy, nie za to płacę abonament.

  9. Zparafrazuję Pana wcześniejszy felieton: ten Pan mnie inspiruje, dlatego w najbliższym czasie postaram się zobaczyć ten „głośny” program, pana Jasia P. uważam za zatwardziałego katola –
    znowu cytat, tym razem Pani Kazi Sz. – i jako osoba, która już z góry zakłada, że wie lepiej i nie zmieni swojego zdania nie powinien prowadzić żadnych debat, nawet podczas spotkania mieszkańców klatki schodowej, a co dopiero w TV „publicznej”…

  10. „Moim zdaniem, z pewnymi ludźmi nie jest warto rozmawiać, gdyż nie można znaleźć wspólnego języka. Po cóż więc strzępić język?”

    zacytowalam autora ze swiezej notki, bo przeczytalam u Bernarda, ze stare cytaty Paseta u Paseta sa cenzurowane. moze tego nie wycezuruje cenzor.

    Czy ten cytat to rada dla dziennnikarzy jest?

    hmm.., ciekawe jakich gosci M.Olejnik zaprosi do rozmowy w tvenie? w czyjej intencji bedzie strzepic jezyk MO.

  11. Z tego co się czytało, oboje państwo O. przechodzą do mediów prywatnych.
    Co do pana Janke, od początku odbieram go jako „dziennikarza niezależnopodobnego”. Kreuje się na niezależność, ale pisofilia z niego wyłazi na każdym kroku.

  12. Na miejscu pani Olejnik też wybrałbym tvn24. Wróci do sprawdzonego i udanego formatu „Kropki nad i”, będzie miała zapewniony komfort pracy w prywatnej prestiżowej stacji, świetne studio. Z pewnością lepsze to, niż praca w obecnej TVP. Oczywiście, ktoś może powiedzieć, że tvn24 ma nieprorównanie niższą oglądalność niż TVP, że program p. Olejnik będzie docierać do znacznie mniejszej liczby osób. Pewnie tak. Ale chyba nie o to w tym wszystkim chodzi… Wydaje mi się, że lepszym targetem jest mała grupa „wykształciuchów” (cyt. z L.Dorna) niż tłum „prawicowej młodzieży w wieku przedemerytalnym” (cyt. za Bauerem).

    A swoją drogą… program prof. Środy lub K.Szczuki w TVP??? Chyba nie w tym stuleciu… Niestety!

  13. Jeszcze trochę i na dziennikarzy z TVP-iss będziemy mówic : kolaboranci.

  14. Panie Danielu ! Jaka ta TVP w warstwie publicystyki będzie, to widac było wczoraj u pani Gawryluk , która na kolanach silnie umizgiwała sie do premiera Jarosława. Zatem szczepańszcyzna a rebour. W tym czasie jest w TVN24 szkiełko przepyszne.

  15. WITAM PONOWNIE, SZANOWNY PANIE PASSENT. JA UWAŻAM ŻE TROCHE SZKODA ŻE PUBLICYŚCI TACY JAK PANI OLEJNIK ODCHOPDZĄ Z PUBLICZNEJ tv. CZYJA TO TELEWIZJA? OCZYWISCIE JAK ZA KAZDYM RAZEM ODPOLITYCZNIENIE TVP SIĘ NIE UDAŁO, ALE BYŁOBY NIEŹLE GDYBY W TVP BYLA pLURALIZM POGLĄDÓ. W KONCU TVP TO INSTYTUCJA PUBLICZNA I ODRZUCAĆ „kwiatki” OD „kożucha” TO POZWALAĆ NA STWORZENIE 2 KANAŁU TELEWIZJI TRWAM. JEDEN KANAŁ TEJ PASIONUJĄCEJ DLA NIEKTÓRYCH tv MOIM ZDANIEM TO I TAK O JEDEN ZA DUŻO! POZDRAWIAM. pis love .ex.. 😉

  16. Można by jeszcze wspomnieć krążącą ponoć po radiu listę z osobami, które można zapraszać jako komentatorów, a których zapraszać nie wolo, albo ograniczenie dostępności największej środkowoeuropejskiej gazety codzienniej na rzecz prawicowych periodyków (też w PR). Nie ma publicznej telewizji, jest telewizja partyjna.
    A ja nieestety, zaliczam się do tych, co TVN 24 nie mają…

  17. Zgadzam sie w pelni z pana diagnoza. Niezbyt to odkrywcze, ale media sa wizytowka stanu panstwa. Wole panstwo, w ktorym dzienikarz moze napisac, ze prezydent sasiedniego panstwa jest „kartoflem” niz panstwo, w ktorym wszystkie media mowia jednym glosem (oczywiscie idealem jest pisanie do rzeczy, anie o kartoflach).
    Dopoki jest jeszcze w Polsce wolna prasa, chociazby „Polityka”, dezawuujmy bez przerwy dzialania Kaczynskich. To sie w pewnym momencie skonczy, bo taka jest logika tworcow IV RP. Wlasnie ten moment nie bedzie mogl przejsc niezauwazenie. Odkrywanie kolejnych posuniec totalitaryzujacych system panstwowy musi przyspieszyc ten moment. Robmy to jak najintensywniej, gdyz po prostu dzieki skroceniu tego okresu przejsciowego rzady Kaczynskich beda nas mniej kosztowaly. Nie chodzi nawet o dziennikarski opis tego co robia i chca zrobic Kaczynscy. Najlepsza bronia sa wywiady, w ktorych oni sami i ich poplecznicy ujawniaja wlasne wizje (patrz niedawny wywiad Janiny Paradowskiej z J. Kaczynskim – przeciez to co on tam mowi wola o pomste do nieba i jezy wlos na glowie!!!). Odmowa udzielania wywiadow wolnej prasie przez rzadzacych bedzie pierwszym sygnalem, ze szykuja ostateczne przejscie do totalitaryzmu (ten trend juz sie prezjawia, patrz zalecenie bojkotu GW i Polityki w PR, to pierwszy krok i niezwykly wprost komplement dla obu pism, co bedzie zauwazone z historycznej perspektywy). Pojawienie sie nielagalnych wydawnictw bedzie sygnalem, ze IV RP naprawde powstala i ze juz jest panstwem totalitarnym. A dalszy ciag juz znamy…

  18. Chyba nie odkryję niczego nowego jeśli napiszę, że faszyzujące PiS podobnie jak naziści buduje sobie i elektorat i minsterstwo propagandy i całą machinę dyplomantyczną podporządkowaną jedynie słusznej idei Przenajświętszej Rzeczpospolitej Kolesiów zwanej potocznie czwartą erpe. W polsce zapewne będzie podobnie jak kiedyś u nazistów. Populiści chyba zawsze zwyciężają.

    Wierzę jednak, że tak samo jak dzisiaj krytykuje się niektórych za to, że byli nazistami, doczekamy się tego, że krytyce poddani będą Ci, którzy należeli do PiS, LPR itp. partii. Bardzo chciałbym, żeby ten czas nadszedł jak najszybciej, koło historii zakręciło się trochę i przyjdzie nam żyć w lepszych czasach. Oczywiście, pewnie w międzyczasie trzeba się będzie przeprowadzić do innego kraju. Ale, co by nie mówić, urlop by się przydał.

  19. Jakis czas temu cytowalem to na blogu Wojciecha Orlinskiego – wybaczcie wiec brak oryginalnosci 😉

    [ostry spor w trakcie „Warto Rozmawiac”, milczacy Adam Szostkiewicz]
    J. Pospieszalski: Panie Adamie, dlaczego pan tak milczy dzisiaj?
    A. Szostkiewicz: Bo warto rozmawiac.

    Nic dodac, nic ujac – red. Szostkiewicz moim zdaniem doskonale zdawal sobie sprawe z daremnosci jego ewentualnego sprzeciwu…

    Mimo wszystko – uwazam, ze obecnosc osob „odmiennej opcji” w programie Pospieszalskiego jest wskazana. Nie mozna pozwolic, zeby publiczne media byly zawlaszczone tylko przez jedna opcje. Wiem, ze ludzie tacy skazani sa na swoista „obrone Czestochowy”, ale od kogo widz uslyszy jakiekolwiek kontrargumenty, jesli nie od nich? Przeciez nie od prowadzacego.

    Wedlug tej samej zasady, choc skala jest calkowicie nieporownywalna, nadal nie moge odzalowac odejscia Rafala Ziemkiewicza z TOK FM. Bylo kwestia czasu to, ze RZ powie cos przyjaznego inaczej o Adamie Michniku…i byloby zupelnie zaskakujace, gdyby taki konflikt skonczyl sie inaczej niz rozstaniem…ale niemniej – szkoda.

    Wracajac do „Warto rozmawiac” – jest cos specyficznego w tym programie. Stronniczosc jest doprowadzona czesto do ekstremum (co wypunktowuje Kinga Dunin; przede wszystkim przez dobor przykladow), a przy tym (poniekad pisze o tym Igor Janke) mam wrazenie, ze ta prawicowa tuba propagandowa jest prowadzona po prostu dobrze. Sprawnie.

    I chcac na przemian wyrzucic telewizor przez okno, albo zaczac do niego strzelac, nie moge nie czuc niechetnego podziwu.

    Poza tym – znaj swojego przeciwnika. Lepszej mozliwosci chyba nie ma, bo na Arcana, Ozon, albo inna Gazete Polska szkoda mi pieniedzy.

  20. Panie Danielu,
    Może jednak dobrze, że jest taki program jak „Warto rozmawiać”. W końcu mamy demokrację. Jeszcze. Oczywiście byłoby lepiej gdyby prowadzący był bardziej powściągliwy i potrafił uszanować poglądy innych. Ale widocznie to już przerasta pana Pospieszalskiego. Ja parę razy próbowałem oglądać ten program, bo poruszane tematy mnie interesowały. Niestety prowadzący (+ późna pora emisji) spowodowały, że ani razu nie dotrwałem do końca.
    Moim zdaniem problem leży gdzie indziej. Telewizja (szczególnie publiczna) to główne źródło informacji dla naszego społeczeństwa. I dopóki to się nie zmieni to po każdych wyborach będziemy mieli akcje pt. „Odzyskujemy media”. Jest nadzieja, że to się zmieni bo młodzi ludzie raczej wolą internet niż TV. I może z czasem TV straci na znaczeniu. I wtedy nie będzie specjalnego znaczenia czy telewizją kieruje „Ich” czy „Nasz” człowiek.

  21. Myślę, że z państwem O. było znacznie gorzej. Propozycje, które dostali były nie do przyjęcia. Ale nikt ich nie wyrzucał, sami odeszli.
    Jednego tylko nie pojmuję. Dlaczego zwycięzcy nie znają historii. Na dłuższą metę każde medialne kłamstwo, każda manipulacja wyjdzie na jaw. A wtedy ludzie głosują odwrotnie niż sugerują im media.
    Od dziennikarza każdy (mniej lub bardziej świadomie) wymaga bezstronności. Jeżeli widzi, że dziennikarz stale skręca w jedną stronę, to kwalifikuje go jako propagandystę i ma jego argumenty z głowy. Jedni zrobią to już po wysłuchaniu kilku zdań, innym zajmie to więcej czasu, ale poza fanatykami nikt nie lubi jak mu sie na chama wciska ciemnotę.
    Kiedyś przed świętami typu 1 Maja mówiło się, że gazety stają się nieczytelne (sama nachalna propaganda). Teraz TVP jest nieczytelna na okrągło.
    Pozostaje odwieczny dylemat. Czy cieszyć się z głupoty przeciwników, czy martwić szkodami, które popełniają.

  22. Panie Danielu
    Od kilku tygodni nie oglądam telewizji-czasem wybieram film późną nocą. Radio buczy cichutko przez cały dzień, ale idzie o muzykę a nie o coraz bardziej ponure i głupie wiadomości. To co podają i w jakiej formie nie budzi mego zdziwienia i zaskoczenia,bo spodziewałem się tego od jesiennych wyborów. Rozumiem po prostu logikę cofania się Polski w czasie.Interesuje mnie w sumie tylko jeden problem:Jak można spacyfikować społeczeństwo,nałożyć mu kaganiec autorytarnego państwa,stworzyć krainę ponurą jak z baśni braci Grimm mając zarazem otwarte granice?Jak można stworzyć surową i groźną enklawę w środku sympatycznego i przyjaznego kontynentu?Przecież bez opasania granic na nowo drutem kolczastym to się nie uda.Dlatego nie dziwi mnie zajadłość Pośpieszalskiego,nadęcie Semki,esbeckie obsesje Gargas- ja już to kiedyś widziałem i rozumiem,że tak bywa.Tylko to jest bezsensowne w otwartym na oścież kraju.Oni muszą zamknąć granice,bo dopiero wtedy będzie ich krzyk słychać.
    Pozdrawiam

  23. Od dawna miałem wykupiony podstawowy abonament TV-kablowej -telewizja , nie ma u mnie dużego wżięcia !.Ponad 4 lata temu w polskim sklepie w Chicago , zobaczylem program TVN-24 – potem jeszcze raz w innym polskim sklepie i. po powrocie poszerzyłem abonament o TVN-24 , jesli oglądam ,to od wieczora do końca „Szkła Kontaktowego” .Nie jestem widzem TVP -jej programów informacyjnych i publicystycznych- To Papka Pisowska bez osłonek!! Państwo sami zobaczycie ( np pan Daniel z zawodowego obowiązku ) jaki to program bedzie emitowany od poniedzialku do piatku od godziny 22.00 do 23.00 w TVP1 . Sportowe transmisjie tak!! ,chyba .że komentuje Szpakowski lub zimą Miklas ,(ratuje mnie tu Polsat -Sport lub niemiecki RTL ) wtedy tylko wizja !! .Drugi raz wybralem sie na Emigrację wewnetrzną !nieprawdopodobne ? jednak prawdziwe .
    TVN-24 daje na żywo informacje -Komentarze mogą być własne Wczesniej nie wyobrażalem sobie, by w moim państwie jedynie pluralistycznymi stacjami byly prywatne Telewizje!!!!! TVN i Polsat czy radio TOKFM. RADIO Publiczne po batuta Czabanskiego ,to samo, to samo !!! Oddani do bólu dziennikarze pojawili sie licznie jak Grzyby w tegorocznym sezonie .Juz ich rozpoznaję i radio zmienia stację lub mieszkajac na pograniczu „wchodzi „radio Meklemburgia lub Berlin jako ochrona , co za czasy ….
    Ciesze sie, że Monika Olejnik już tuż po 20.00 prowadzić bedzie spotkania W TVN -24 .
    Jestem nie sprawiedliwy , bo wiekszość odbiorców telewizyjnych jest i będzie jeszcze czas jakis skazana na TVP> INDOKTRYNACJA – w wydaniu Kaczorów -wróciła żwawo do życia i to jako patriotyczne posłannictwo .. Okres przejściowy?? OBY !!

  24. Z Interii:
    (…) zaplanowany na 13 sierpnia warszawski Black Metal Festival został odwołany w niemal ostatniej chwili. Poza Mayhem, podczas festiwalu mieli wystąpić m.in. szwedzki Marduk i fiński Impaled Nazarene. Impreza, początkowo zaplanowana w klubie „Stodoła”, została przeniesiona do „Proximy”. Po protestach Ogólnopolskiego Komitetu Obrony Przed Sektami ostatecznie ogłoszono, że festiwal się nie odbędzie.
    „To czyściuteńki satanizm, wylęgarnia zła. Oni profanują chrześcijańskie cmentarze i palą kościoły” – grzmiał na łamach „Gazety Wyborczej” przedstawiciel Komitetu Robert Nowak, „biegły znawca” skandynawskich zespołów metalowych, które w swoich rodzinnych krajach często wyróżniane są przez oficjalne władze za wkład w popularyzację (norweskiej, szwedzkiej czy fińskiej) muzyki na świecie.”

    Skoro nawet „nieprawomyślna” muzyka im przeszkadza, to co mówić o dziennikarzach? Naprawdę jesteśmy krajem otwartym – w jedną stronę.
    Co do zamykania granic – paszport znów można otrzymać tylko w mieście wojewódzkim. Ciekawe, co dalej.

  25. Poradzcie mi tylko Państwo, co robić, by nie współfinansować (płacenie abonamentu radiowo-telewizyjnego) prawicowej propagandy? Czuję się oszukiwany, gdyż zmuszany jestem do płacenia niemałej w skali roku kwoty, z której honoraria otrzymują autorzy, których i poglądy, i metody wzbudzają mój głęboki sprzeciw.

  26. Witam.
    Wczorajsze wiadomości Polsatu jak i TVN-u informowały o badaniach Fundacji Batorego na temat łapownictwa w Polsce. Wyniki były oczywiste – najbardziej skorumpowani są lekarze , dalej politycy, policjańci itd. Nową informacją była
    ta o skorumpowaniu partii politycznych wg której najbardziej skorumpowana jest PiS (35%) a reszta na kolejnych miejscach (w granicach 10 %).
    Wiadomości tv publicznej informację tą podały ale bez fragmentu dotyczącego partii politycznych.

  27. Macmac — sam widzę stronniczość informacji podawanych przez TVP, ale tym razem mogą mieć trochę racji. Badania dotyczące korupcji w Polsce polegają na zbieraniu opinii ludzi. Informacja, że za najbardziej skorumpowaną partię uważa się PiS, oznacza tylko i wyłącznie, że ma ona fatalną opinię wśród obywateli (a przynajmniej względnie gorszą od innych partii). Moim zdaniem ma tę opinię słusznie 🙂 ale TVP nie jest od podawania opinii zwykłych obywateli, zwłaszcza w tak delikatnej kwestii i to w czasie, gdy faktycznie rozpoczęła się kampania wyborcza.

  28. A ja uważam że właśnie obowiązkiem przeciwników takiego radykalizmu jaki jest w warto rozmawiac jest stawianie się tam i dyskutowanie. To nie chodzi o to zeby przekonac takich stracencow jak jp. Chodzi o to aby pokazac wyzszosc swojego sposobu myslenia nad rozumowaniem tych gburów.
    Dobrym przykładem tego jak twarza w twarz stawiać sie debilom dal wczoraj Maciej Kuroń (fak faktem w teraz my, ale to co slyszal od pan w. wedlug panskiej filozofii panie Danielu powinno byc wystarczajacym powodem aby wyjsc z tego programu i nie podejmowac dyskusji).
    Inna sprawa jest to ze trzeba miec naprawde niezle nerwy aby przetrzymac taki zmasowany atak, ale poddajac sie niczego sie nie osiagnie. Co najwyzej daje sie satysfakcje takim palantom – oni nie mysla ze blad tkwi w ich sposobie prowadzenia dyskusji a jedynie to ze czlowiek sie ich przestraszyl, co jedynie wzmaga ich przekonanie ze udalo im sie po raz kolejny zgnebic lewaka, liberala, szataniste, zyda, masona, cykliste czy co oni tam w tych swoich chorych glowach uwazaja.

  29. Dziwne. Jak ktoś ma poglądy prawicowe to nie jest niezależny.
    Ale z lewicowymi to się już jest niezależnym. 🙂

    Dzwine, że nie przeszkadzała Panu manipulacja, jakiej dopuszczała się telewizja dotychczasz. Dziwię się, że nie przeszkadzał Panu brak pluralizmu tylko monotonia z MO w tle.
    To co tojest ten pluralizm według Pana?
    Może tak jak u Wałęsy – miała być demokracja, a tu każdy ma swoje poglądy i własne zdanie?

    Ja się cieszę, że nie muszę Pana już oglądać, szczerze. To pewno oznacza, że jestem faszystą, prawda?

    Alien

    ps. Świetnie sprawę stawia niejaki qatryk „chodzi o to, aby pokazać wyższość swojego sposobu myślenia:” :))
    Typowo lewacki sposób myślenia.

  30. Walenie głową w mur uważam za czynność na tyle nieprzyjemną, że zaprzestaję jej po pierwszym zetknięciu z murem, nawet widoku tej nierównej walki unikam, dlatego oglądać programu Pospieszalskiego nie będę. Natomiast jeśli chodzi o państwo O, bardzo sensowna wydaje mi się propozycja Jakuba_Bru dać się wyrzucić w glorii męczennika wolności słowa.

  31. Co do pana Igora Janke – twierdzi On, ze wszyscy dotychczas byli o „innych pogladach od Poszpieszlskiego”. Byc moze, jedynie pan Jan, ma takie poglady… A moze po prostu, malo kogo reprezentuja takie skrajnie prawicowe poglady jakie wychodza przez pana Jana Poszpieszalskiego, ale jezeli istnieje ( istniala??) odpowiedz na te konserwatywne poglady w polskiej TVpublicznej – to prosze mi podac, konkretnie – nazwiska – kto reprezentowal tak daleko, tak skrajnie lewa strone, jak teraz prawą reprezentuje Poszpieszalski. Ja jestem mlody, mam 18 lat, moze nie pamietam, nie przypominam sobie. Ale czy byl program, ktory na 8 gosci, zapraszal 7 Urbanow i jedna owieczke prawicowa na pozarcie ?? Ktory glosilby, ze kazda kobieta, musi dokonac aborcji bo inaczej jest „nie nowoczesnie”, ktory kazdego kto by skrytykowal pomysl legalizacji eutanazji nazwac „totalitarnym łosiem” ?? Zreszta, ponizanie i olewanie tego co mowia ludzie o „liberalnych pogladach” jest juz ewangelia dla pana Janka – a wiadomo, ewangelie glosic trzeba.

  32. Komfort pracy – rozumiem, odpowiednie warunki i tak dalej…
    Może jestem staroświecka, ale uważam, że zawód dziennikarza jest swoistą misją społeczną i nie tylko komfort pracy i odpowiednie warunki się liczą. (Nota bene swój przyszły zawód też uważam za służebny).
    Ludzie powinni mieć dostęp do całego spektrum pogladów, nie tylko do tych „jedynych i słusznych”. Szczególnie w TVP, która jest jedyną szeroko dostępną na terenie naszego kraju. Dlatego exodus dziennikarzy takich jak państwo O. bardzo mnie smuci. Bo kto zostanie? Kto będzie reprezentował tę drugą stronę?

    Rozmawiam z różnymi ludźmi – i tymi mniej wykształconymi (np. u mnie na wsi w sąsiedztwie, w Bieszczadach, gdzie dość często bywam) i tymi bardziej wykształconymi (np. środowisko akademickie, prawnicy) i nigdzie nie spotkałam się ze ślepym poparciem dla PiS-u.
    Dlatego mam pytanie: gdzie są ci ludzie? Gdzie oni się podziali?

    Pozdrawiam serdecznie z Krakowa!

  33. Juz nie trzeba sypac „Piaskiem w Oczy” wiec formula programu Olejnik sie wyczerpala. Ciekawe dlaczego nie pisze pan o tym, (bezposrednio, bo posrednio to mozna wyczytac) ze w TVP nie bylo dziennikarzy niezaleznych o innych niz lewicowe orientacjach?

  34. Nie demonizowałbym programu Pospieszalskiego. Jest to w końcu jakiś sposób na program, w którym osoby prezentujące inny punkt widzenia niż prowadzący, publiczność i większość zaproszonych gości zostały postawione w roli „adwokatów diabła”. Nie wydaje mi się aby taka forma debaty od razu narzuca widzowi określoną (w tym wypadku konserwatywną) ideaologię. Wręcz przeciwnie, w wielu przypadkach taka jednostronność może działać na niekorzyść twórców i samego Pospieszalskiego, którego manipulacje są momentami bardzo czytelne. W pewnym stopniu zgadzam się z Igorem Janke- „Warto rozmawiać” jest na pewno programem kontrowersyjnym. Nie jestem pewien, czy jest także tak niezmiernie płodny intelektualnie ale i tak prezentuje się lepiej niż programy publicystyczne w TV Trwam.
    Jestem przekonany, że osoby o poglądach lewicowych i liberalnych powinny przyjmować zaproszenia Pospieszalskiego i bronić swoich racji ponieważ i tak z reguły z tej potyczki wychodzą zwycięsko a przy okazji demaskują zarówno prowadzącego, jak i ideologię jaką stara się narzucić.

  35. Przyjmują zaproszenia i przez to dyskusja jest ciekawa.
    Jak np. wtedy kiedy były feministki i się skompromitowały. Same to zrobiły, nikt im w tym nie pomagał.

  36. To jednak przykro, że Monika Olejnik znika TVP (skrót: TVPis wydaje się coraz bardziej oczywisty). Jest rzeczą ciekawą, że kolejni rządzący wchodzą w te same buty co ich poprzednicy i nic nie uczą się na ich błędach. Najlepiej dobrać sobie takich dziennikarzy, którzy obwieszczą jedyną słuszną prawdę!
    O dziwo SLD rządząc dopuściło Pana Pospieszalskiego przed kamerę, może tak dla równowagi PiS dopuści komentaż polityczny choćby wspomnianego wcześniej Pana Żakowskiego, nawet gdyby miał być po godz 23-poczekam)
    TVN 24 niestety nie odbieram (choć może już niedługo…). Program TVP jest coraz bardziej jednostronny i nawet Pani Gawryluk (przy całej mojej sympatii
    do Niej) słodziła P. Premierowi niemiłosiernie! Czyli jednak STARE WRóCIłO!

  37. Ja konsekwentnie piszę,że są dwie Polski,dwa odrębne światy nie mające ze sobą związku.Jeden język nie łączy,ma jakby dwa znaczenia.Nie służy porozumieniu tylko walce.Jestem pesymistą i mam głębokie przeświadczenie,że z moim światopoglądem,widzeniem świata i stosunkiem do innych ludzi jestem wrogiem tego państwa i ludzi,którzy je wspierają.Ogarnia mnie czasem uczucie osamotnienia i zamknięcia jakiego doswiadczałem w latach osiemdziesiątych.Z mojej perspektywy nie warto rozmawiać z tą wrogą mi Polską-nic to nie da.Dla nich język jest tylko bronią.Łapię się na tym,że dla mnie też i to jest niepokojące bo przecież jestem inny i tak naprawdę nie ma we mnie nienawiści do ludzi. Nawet dla tych,którzy chcą mnie wdeptać w błoto.Dlatego chyba wyjadę bez żalu.Tylko w takim razie po cholerę drewno na zimę robie?Nostalgiczne dylematy.
    Miłego popołudnia wszystkim znękanym dniem.

  38. Alien, jesteś idealnym odbiorcą tego programu, w którym nie chodzi o wyrażenie swojego poglądu, o rozmowę a właśnie o kompromitację zaproszonych gości. Dla Ciebie feministki prawdopodobnie i tak nie miały nic sensownego do powiedzenia więc tak, czy inaczej musiały się w Twoich oczach skompromitować. W ogóle wydaje mi się, że tutuł programu Pospieszalskiego powinien zostać zmieniony z „Warto rozmawiać” na „Dokopmy lewakom”.

  39. Jeszcze kilku takich jak pan J.P. i telewizja pozostająca na usługach pseudopatriotów nie będzie miała racji bytu.Myślę,że trunki spożywane w nadmiarze poczyniły w mózgu niektórych nieodwracalne zmiany.Trzeba mieć trochę dystansu do siebie.Nadzieja w wykształciuchach, którzy nie pozwolą sobie zrobić wody z mózgu.Dobrze, że durne wypowiedzi można po prostu wyłączać i nie kalać szarych komórek bredniami.

  40. Kochany Gospodarzu!
    Dzisiejszy pański wpis jest PORAŻAJĄCY, doprawdy, cokolwiek to znaczy. Znaczy się oczekiwałem go od jakiegoś czasu, w sensie spodziewałem się. Ten publicysta prawicowy, tamten lewicowy … aż sam wreszcie konkluduje pan, że „Polityka” dla jednych jest lewicowa, zapewne obycajowo, dla innych prawicowa, zapewne w tekstach ekonomicznych. Czy panu nie miesza się ten upojny świat od tego dzielenia na lewicę i prawicę? Ja rozumiem, że pogląd może być prawicowy, badź lewicowy, co najwyżej. Publicysta jest ewentulanie reżimowy, dyspozycyjny, albo jak Monika L, niezależny – tu zgoda oczywiście.

    Charakteryzuje pan mimochodem rozlicznych publicystów: Pospieszalski i Ziemkiewicz mają poglądy i uprzedzenia, ale Kinga Dunin uprzedzeń nie ma. Ja osobiście nie znam ni w ząb Pospieszalskiego, bo on zdaje mi się tylko na wizji się produkuje, słyszałem tylko, że co program ociera się o oszołomizm, ale Ziemkiewicz przedstawia wiele poglądów i uprzedzeń (a także informacji), które mniej więcej w połowie dają się obronić, czyli są słuszne. Kinga z kolei ma pewien bagaż uprzedzeń, a miejscami jest niedouczona, acz frywolna w wybrzydzaniu i krytykowaniu, i proszę mi nie wmawiać męskiego szowinizmu. Ona taka jest. Wystarczy stanąć obok, z dala od swoich własnych zapatrywań i spojrzeć chłodno, bez emocji, pstryk … i jesteśmy oświeceni.

    Na przykład, na tym blogu z powodu mojej „neoliberalnej doktrynerii” z automatu przypsano mi skłonność do kreacjonizmu. Ludzie, to ma być inteligencja bez uprzedzeń.

    Zatem, jeśli piszę o tym, że należy (1) uporządkować wydatki na opiekę społeczną podług planu lewicowego zdaje mi się ministra Hausnera, (2) trzymać linię zerowej inflacji, nawet prawicowy premier się z niej cieszy, (3) rozluźnić gorset przepisów prawa pracy, tak aby młodzież nie musiała przekraczać Kanału w poszukiwaniu zarobku, (4) wydawać więcej na infrastrukturę, i (5) zapewić całej młodzieży dostęp do super edukacji, i jeszcze parę podobnych postulatów. I zrobić to, a nie gadać bez końca o słuszności. Czy to jest lewicowe, czy prawicowe? Gówno, to jest pragmatyczne. Ale Polak potrafi lepiej, czyli moralniej, intelektualniej, wykwintniej i podobne pierdziółki …

    Pozdrowienia dla Wszystkich
    T.O.

  41. Jesli mam do wyboru TVPis i TVPO24 to wybieram TVPO24.
    Ogórek natomiast powinien zostać i bardzo, bardzo kąśliwe komentarze dawać. Długo się nie ostanie w stajni pis.

  42. Ludzie wybitni, do jakich i Pan się niewątpliwie zalicza, zawsze będą budzić emocje. I te złe i te dobre. I Pan, Panie Danielu Passent (Passencie?) najlepiej o tym wie. To samo tyczy Moniki Olejnik, czy Michała Ogórka.
    Ale czy ci różni „kolorowi”, na przykład zawodnicy w reprezentacji narodowej Francji, są tam tylko owym „listkiem figowym”? Kimś kto usprawiedliwia pełną fobii i lęków zaściankową, nacjonalistyczną i prowincjonalną Francję (poza Paryżem)? Żeby na świecie nikt nie powiedział, że Francja jest zadufana w sobie i zamknięta na świat? Czy drużyna narodowa Francji w pełni oddaje pluralizm poglądów jej obywateli?
    ———
    Nie wiem, czy to nie będzie w złym tonie, ale chciałbym Panu zadać dwa pytania. Pierwsze to: Czy redakcja Polityki płaci Panu za pisanie tego bloga w jakiś sposób? Może to być na przykład wpisane w zakres Pana obowiązków, czy coś podobnego (tak jest w Agorze S.A.).
    Drugie pytanie dotyczy Pana podróży bawarskiej. W notce „Deutsche Wirtschaft” napisał Pan tak, cytuję:
    „Po powrocie do Warszawy wyciągnąłem rachunek z hotelu, żeby rozliczyć go w redakcji. Przy bliższej lekturze okazało się, że Bawarka pomyliła się o jeden dzień na własną niekorzyść. A jednak Bawaria schodzi na psy…”
    Czy redakcja skorygowała ten błąd na jej korzyść i zwróciła pieniądze właścicielowi hotelu?

  43. DoG.OKON :
    Jestem po spotkaniu towarzyskim z fasynatem Lotnictwa .przybliżył mi Swoje Oceny do wystawy Starego lotnictwa W Szczecinie , które też życzliwie uzupełniałeś .Otoż , jego znajomi z Koloni (Niemcy ) zachwyceni konstrukcją RWD z 1932 roku (RWD = Rózański ,Wigura i D..nie pamiętam – wygrali wtedy Polacy ) poszukuja modelu tego samolotu w Polsce ,podobno była to techniczna rewelacja konstrukcji skrzydel .Niemcy jeszcze kilka lat pózniej nie osiagneli takiego poziomu jak Polacy w 1932 roku .Miło słyszeć o takich poszukiwaniach .
    Przepraszam autora blogu ,ze staram sie przemycić taką nie na temat wiadomość ,ale ona ładnie brzmi .

  44. Informacja z radiowego serwisu:na dzisiejszy mecz reprezentacji sprzedano 10 000 biletów.Może to jest sygnał na wolny kraj,wolne media,służbę zdrowia,piłkę nożną,…………………….
    PS.Felietony pana D.P.czytam od dawna.Od jakiegoś czasu czytam blog oraz wpisy.Mam zdecydowanie negatywne zdanie o dyskusji typu rzeka-polska rzeka-o dyskusji w której dyskutanci nie dysponują nawet cieniem realizacji.To jest błyskotliwe „bicie piany”.Są jednak głosy żeby się zorganizować,zebrać w działaniu w naszym zdaniu pozytywnym.Pozdrowienia.

  45. Na tyle zgadzam się z Panem Redaktorem, że pozwolę sobie wykorzystać Pana słowa z niewielką moją korektą.
    „Jestem odmiennego zdania. Zgadzam się z Rafałem Ziemkiewiczem, który dwa dni wcześniej napisał, że ten program jest parodią debaty publicznej, używa skrajnie tendencyjnie dobranych faktów, stosuje emocjonalny szantaż zamiast argumentów, manipuluje etc. Nie mam nic przeciwko temu, żeby taki program w telewizji był, skoro lewica lepszego nie ma, ale pod warunkiem, że – po pierwsze- ja nie będę go oglądał (to mam zagwarantowane jak w banku) i – po drugie – byłby to jeden z wielu różnych politycznie i ideowo programów, tak, że równie często pojawia się program Rafała Ziemkiewicza albo Macieja Rybińskiego czy osławionego Michalkiewicza, słowem, że media publiczne są naprawdę publiczne, a nie zawłaszczone.”
    Ale jak widać DOTYCHCZASOWA sytuacja Panu Redaktorowi nie przeszkadzała…
    Na koniec pozwolę sobie zauważyć, że Państwo: Monika Olejnik i Michał Ogórek, to nie tylko „Państwo O.”, ale nawet „Państwo M.O.”

  46. Jakoś nie wyobrażam sobie Michała Ogórka w tym towarzystwie. Nie tylko dlatego, że on to „środowisko Gazety Wyborczej”, ale dlatego, że zupełnie tam nie przystaje ze swoim poczuciem humoru. Poczucie humoru to dystans, a – mam wrażenie – towarzystwo tych prawicowych publicystów jest go zupełnie pozbawione (a w każdym razie skrzetnie go ukrywają). Podejrzewam, że Ogórek nie będzie tam traktowany jako pełnoprawny dyskutant, tylko „humorysta” czy błazen, któremu wiele mozna wybaczyć, bo nie bierze się go serio. Podobnie byłoby z Monika Olejnik jako Lwicą polskiego wywiadu.

  47. Zapytano kiedyś Stalina: Towarzyszu Stalin, co sądzicie o pluralizmie?
    – W kwestii pluralizmu dwóch opinii być nie może…

    Jaka władza, taki pluralizm. Pisowcy chcą uruchomić niezależny kanał telewizyjny dla Białorusinów okłamywanych przez reżimowe media, a co robią na własnym podwórku?
    W tvp spektrum pogladów jest rzeczywiście szerokie: od Wildsteina do Rydzyka. Świetnie, tylko tak dalej. Jeszcze więcej Pospieszalskiego, jeszcze więcej prymitywnej propagandy, jeszcze więcej wazeliny, aż największy nawet kretyn-abonament zrozumie, że robią mu wodę z mózgu. Jeszcze trochę i ludzie zaczną wystawiać telewizory za okno na czas „wiadomości”. A jedynym źródłem niezafałszowanych wiadomości będzie piracka telewizja nadawana przez Olejnik i Ogórka gdzieś spod Mińska.

  48. „Moim zdaniem, z pewnymi ludźmi nie jest warto rozmawiać, gdyż nie można znaleźć wspólnego języka. Po cóż więc strzępić język? Po co zdzierać sobie gardło?”

    Zaiste, jak na dziennikarza wyznanie to, normalnie, fenomenalne!

    Oczywiscie, w zyciu prywatnym to zasada moze i warta przemyslenia, ale w mediach?

    A gdzie miejsce na scieranie sie opinii, na audiatur et altera pars, na, wreszcie, przedstawienie odbiorcy roznorodnosci postaw?

    Nasz Autor , jak przypuszczam, niechcacy, wykazal te manie eleganckiego towarzystwa, ktora jest w nich najbardziej irytujaca: nieprzyjmowanie do wiadomosci tego co im nie pasuje do obrazka. Spychanie zjawisk, dla eleganckiego towarzystwa, nieprzyjemnych we wspanialy, wygodny medialny niebyt, a kiedy jednak w jakis sposob istnienia tego mniej eleganckiego swiata nie sposob juz ignorowac, to nalezy zatkac nos, wydac pogardliwie wargi i nadac sie szalenie wyrafinowanym intelektualnie „Do czego to podobne!”.

    Kiedys w latach 80tych, spytano mnie w Niemeczch o zakres zjawiska prostytucji i narkomanii w PRL. Odpowiedzialam, ze nie wiem, bo to sa sprawy, o ktorych sie prawie wcale nie mowi i nie pisze. I tak w swiadomosci przecietnego obywatela PRL ani jednego , ani drugiego praktycznie nie nie bylo ( w „pojawilo sie” dopiero z uwolnieniem mediow od cenzury, czyli „z demokracja” w znaczeniu: demokracja te patologie spowodowala!).
    Bylo milo i przyjemnie, wszelkie rodzaje paskudztwa trzymano z daleka od publicznej skrutyny i polemiki.

    Przeklenstwo polskiego dziennikarstwa ( wyprodukowane w PRlowskich czasach i przewleczone do do mediow czasow juz nieco nowszych): swiete przekonanie, ze zadaniem dziennikarza jest przekonywanie do jakichs racji.

    Zadaniem dziennikarza jest umozliwienie scierania sie racji. W tym procesie dziennikarz nie jest strona, ale ma byc moderatorem inspirujacym i pilnujacym zawartosci merytorycznej sporu, b e z pozwalania sobie na uwagi wartosciujace.

    Oczywiscie, nasz autor jest publicysta, komentatorem. Kiedy wystepuje w tej roli, oczywiscie, sluchacz oczekuje aby zajal pozycje. W swojej powyzszej wypowiedzi, jednakze, najwyrazniej myli mu sie komentowanie z prowadzeniem programu.

    Wczoraj mialam okazje wysluchac w CNN dyskusji z P. Buchananem na temat nielegalnej emigracji w USA. Rozmowczyni (niestety, nie pamietam kto to byl) praktycznie go zniszczyla, ale jaka opinie mial prowadzacy rozmowe – pojecia nie mam! Opinia publiczna jest w tej sprawie podzielona, oczekuje argumentow i mozolnej debaty. Wg recepty naszego Autora, CNN powinna starannie unikac zjawiska pt. Buchanan, poniewaz ” i tak sie go nie przekona”, a to co ma do powiedzenia nie jest ani mile, ani przyjemne, a juz w zadnym wypadku politycznie poprawne. Tyle,ze CNN zdaje sobie sprawe z tego, iz zycie niekoniecznie bywa przyjemne i mile, ludzie – w tym ci nader opiniotworczy – bywaja tak nawiedzeni i nieustepliwi jak Buchanan. Zadaniem telewizji jest pokazanie takze tych mniej sympatycznych i umozliwienie publicznosci zapoznania sie takze z nimi. Yeap, mozna od biedy to nazwac „strzepieniem jezyka”, ale tak mozna okreslic kazda wypowiedz: takze naszego Autora czy moja.

    „Strzepienie jezyka” jest KONIECZNOSCIA i warunkiem rozwoju. Przekonywanie nieprzekonywalnych w debacie publicznej tez ma miejsce: poddaje publicznej prezentacji i ocenie wage i gatunek ich pogladow, jak rowniez – sposob argumentowania i zasadnosc danego pogladu.

    Zamykanie oczu i uszu na otaczajacy nasz swiat, to nic innego jak zakladanie sobie klapek na oczy. Propagowanie takiego sposobu na polemike, to zacheta, aby te klapki pozakladali sobie i inni.

    Kaska

  49. Biorę swoje szmatki i manatki i idę na swoje podwórko-to jest chowanie głowy w piasek. Za jakiś czas,jeszcze przed wyborami samorządowymi ,moherowy i nie tylko ,wyborca stwierdzi , że to samo słyszy z ambony,z radia Mariola ,tvTrwam wieczniea nawet z Telewizji Państwowej/pożal się Boże/ i oczywiście wybierze jak trzeba głosując jak powinien. A my po jakimś czasie , ze zdziwieniem swierdzimy,że przyszło nam żyć w Pierwszej i jedynej w Europie Fundamentalistycznej Rzeczpospolitej Jednego Narodu,Partii i czego tam jeszcze .A wszystkie te Orły Sokoły,Tuzy, Lwy i Lwice salonów – pokazywane będą w specjalnym wydaniu Gucwińskich jako świeżo wymarłe okazy byłej epoki żle pojmowanej Demokracji-oprowadzać będzie J.Pospieszalski-wycieczki szkolne-Wymóg Matury Giertychowskiej ole!!!

  50. Do Wojtka z Przytoka !
    Nie zamartwiaj sie , taki nowy czekista jak tutaj wyżej Mec Ick nawet z pierwszych liter imion i nazwisk potrafi stworzyc synonim dawnej Policji i wpisac tych DWOJE do rejstru , po czym rechocze chyba z zadowolenia ,ze przyłożył !!! Taki czlowiek , nic nie zrobimy. Gdyby miał kwalifikacje i zdolność utrzymania sie na oczekiwanym przez Siebie poziomie ,nie byłby przeżarty żółcią .Podzielam Twoje zdanie , jezyk polski a inne dwa światy – morze Czerwone przed nami ,ono jawi sie jako szkaradnie czerwone !
    Na takie diktum „MI” i podobnych ,trzeba uśmiechnać sie z politowaniem.
    . Dookoła mnie jest sporo Mlodych (25-35lat ) zdolnych pracowitych ,PRAGMATYCZNYCH ludzi .Prawda , nie należą ONI do pokolenia 1200zl brutto ,bo ta wielka grupa mysli jak tu dac chodu i to nie dlatego ,ze rzadzi PIS !!! Jest problem, jak zdobyc prace ,po studiach ,ktore dają PAPIER a nie dają kwalifikacji . Problem Moniki Olejnik czy Michała Ogórka jest dla nich kompletnie nie istotny .ONI nie maja umiejetnosci i mają tego świadomość , są absolwentami studiow ,czasmi z cudacznych kierunków ( uczelnie prywatne górą, niestety sami lub ich rodzice taki wybór kiedys dokonali ,studiować, a co bedzie potem ?! nie myśleli )
    przepraszam ,ale juz drugi raz dzisiaj uciekam od tematu Panstwa „O”
    pierwszy raz to te samoloty RWD …

  51. Panie Danielu,
    to Pan wszak był miłośnikiem komunistycznej telewizji, bo jak Pan pisał: „żadna rozsądna władza nie oddaje wojska, milicji ani telewizji””. A teraz taka zmiana poglądów. Czyżby telewizja Wildsteina była gorsza od telewizji Jaruzelskiego? Czyżby przesunięcie programu Olejnik o pół godziny było gorszą zbrodnia niż Barański w telewizorze. A fe, nieładnie, nieładnie.

    Panie P. A Pana nie chcieli… Zostaje już tylko PO24 jak ktoś dowcipnie zauważył, albo może TVNKwas (już cała rodzina?).

    PS
    Tere fere kuku, strzela baba z łuku.

    pozdrawiam
    Bernard

  52. telegraphic:

    Zastanawiajace, ze „partie pragmatyczne” nie zdobywaja szturmem serc wyborcow na calym swiecie, nie tylko w Polsce.

    Czlowieka mozna zakwalifikowac do lewicy czy prawicy – ale to przeciez nie znaczy, ze wszyscy „lewicowcy” sa ideologicznymi klonami. Znam anarchiste, ktory fanatycznie wrecz popiera polityke Izraela na Bliskim Wschodzie, jak rowniez polityke Busha. O ile wiem, to dosc wyrozniajace wsrod zwolennikow tej doktryny 😉

  53. Przepraszam chyba żle usłyszałem te poranne 10 000 biletów.TVN podał,że sprzedano 1200 biletów na mecz reprezentacji na stadionie Legii.

  54. Tym razem bede kontrowersyjna. Podobnie jak Telegraphic nie ogladam Pospieszalskiego, bo wiem, ze „ociera sie o oszolomstwo”. Jako osoba otwarta powinnam pewnie sluchac glosow z roznych srton ale nie mam nerwow. I tez uwazam, ze wszyscy prowadzacy, nie tylko Pospieszalski, demonstruja swoje sympatie i antypatie. Coz to, nie widac i nie slychac, jakie poglady ma Lis, Olejnik czy Zakowski? Jesli nam to nie przeszkadza to dlatego, ze je podzielamy.
    Jesli jednak jest tu mowa o „zmasowanym ataku” na dyskutanta, to czym jak nie zmasowanym atakiem na Wierzejskiego byl wczorajszy program Teraz My?
    Zeby byla jasnosc: kocham Kuronia i nie cierpie Wierzejskiego. Wczoraj po raz pierwszy, mimo, ze wygadany, widzialam go przyplaszczonego do podlogi.
    Jak mantre powtarzal swoje „My przyjelismy taka ocene Okraglego Stolu, ze byla to zdrada narodowa.” Ja z calego serca sie z nim nie zgadzam.
    Emocje Macieja Kuronia byly w pelni zrozumiale ale uwazam, ze prowadzacy powinni byc nieco bardziej stonowani. bo w pewnych momentach wrzeszczeli na niego wszyscy troje. I to mi troche odbiera satysfakcje z ogladania Wierzejskiego przyplaszczonego do podlogi.
    Pozdrawiam E.

  55. Nie mam zdania co do „Państwa O.” – jako dziennikarze sobie poradzą, jako grupa zawodowa jednak są bliżej prawników i polityków niż ludzi prawdziwie wykształconych i ukierunkowanych zawodowo. A ci są w prawdziwej biedzie. Dziennikarz, prawnik i polityk – wystarczy, że składnie zdanie złoży a już ma szanse na zatrudnienie a jedynym wymaganiem jest właśnie owo składne zdań składanie, czyli w każdej sytuacji dupsko uratuje taki. 😉

  56. Boguś,
    Wprowadzasz pojęcie „pragmatyczna partia”, fajnie, ale najpierw powiedz, jak rozumiesz słowa „pragmatyzm” i „pragmatyczny”.

    Jeśli chodzi o partie, to pragmatyczna jest Labour Party, Liberal Party of Canada, Conservative Party of Canada, nawet SPD i CDU są takie, wiele jest pragmatycznych partii na swiecie. Partia Aznara jest pewnie bardziej pragmatyczna niż partia Zapatero, ale nie jest to pewne. Zatem pragmatyczność jest stopniowalna i porównywalna. PiS jest pragmatyczny jak cholera, odzyskuje po kolei media, MSZ, SKOKi, NBP, nadzor finansowy i inne nadzory. Dla Polski – ooo, to brzmi super, odzyskuje dla Prezesa i jego ludzi. Jaki jest program partii faszystowskiej, zapytano Benito M. jeszcze przed Brunatnym Marszem na Rzym. Ooooo, napuszył się Benito, nasz program jest prosty, my chcemy rządzic.

    Pragmatyczny – bardzo elastyczne słowo, ale może dlatego przydatne.

    Narysuję Ci resztę tego obrazka posługując się kredkami jakimi rysuje ElaEm. Ona kocha Kuronia, nienawidzi Wierzejskiego, albo nie kocha Wierzejskiego, ale raczej nienawidzi go, kto wie, może bardziej nienawidzi Wierzejskiego niż kocha Kuronia. Ok, ja kiedyś napisałem o „powodach do zakochania się w PiSie”. Ale wcale nie chodziło mi o emocje, powody wskazują na rozumowe podejście. Zauważ, że większość komentarzy na tym blogu jest pisana z pozycji emocji. Być może kryją się jeszcze jakieś pragmatyczne myśli, kogoś kto chciałby, aby PiS podniósł jej emeryturę, albo obniżył podatki, albo podniósł. Ale nikt tym nie będzie się chwalił. Nie będzie się chwalił swoim „pragmatyzmem”, a raczej chciwością, bo pragmatyzm, czyli w tym przypadku chciwośc jest be. Ale chyba jest jakiś interes ogólny, jakiś wypośrodkowanie interesów indywidualnych, grupowych, a nie tylko ideologiczne animozje. „Okrągły Stół był narodową zdradą” – to zdanie ma ogromny ładunek emocjonalny. Oni, Wierzejski i s-ka argumentują z pozycji „moralnych”, a raczej przemawiają z ambony. Oczywiście mówią do ludzi przyzwyczajonych do słuchania z ambony. A przecież Okrągły Stół był jedynym, nie teoretyczno-metafizycznym ale praktycznym wyjściem z punktu widzenia interesu ogółu. Ale kogo obchodzi Okrągły Stół? To jest dobre dla polityków i ponad-45-latków. Młodym to obojętne, czy OS był moralny i zdradliwy. Dla nich liczą się prawdziwe wyzwania życia. Bowiem oni mają je przed sobą.

    Powiadam Wam, nad stetryczałą, mocną w moralnej gębie Polską krąży widmo, widmo młodzieńczego pragmatyzmu.

    Albo inaczej:
    W imię Pragmatyzmu, i Użyteczności, i Praktycyzmu, i Fallibilizmu, i Pluralizmu, błogosławię Wam z oddali …

  57. quasinazi
    mam pytanie, oglądałeś program z feministkami??
    Czy wiesz w ogóle o czym mowa? Jakim prawem zarzucasz mi, że dla mnie jakieś poglądy są z góry dobre lub złe.
    Podałem przykład feministek, jako tej strony przeciwnej, która jest zapraszana. I że się skompromitowała sama, nikt jej nie pomógł, o czym z kolei piszesz jako zasadę tego programu. Czyli łżesz.
    Ale Ty nie masz pojęcia o czym ja piszę, bo przecież programu ze Szczuką i koleżankami nie oglądałeś a Pospieszalskiego nienawidzisz za sam fakt, że w ogóle istnieje, prawda?
    No to oglądałeś, czy nie??
    Wątpię. 😀

    Dobry człowieku, ehh….

  58. Bije sie w piersi, bowiem w pedzie czytania wpisu p. Passenta, blednie odczytalem zdanie (zlozone), ktore brzmi:

    >

    Wydalo mi sie, ze uprzedzenia sa Pospieszalskiego, a poglady Kingi Dunin. Okazuje sie, ze uprzedzenia sa nasze. W tym przypadku moje, wynikle z pospiechu czytania.
    Przepraszam.
    T.O.

    P.S. Faktem jest, ze nie pierwszy raz wpadam w pulapke zdan pisanych dyplomatycznym jezykiem.

  59. Ja czasami ogladamk program Pospieszalskiego bo traktuje to jak wizyte w zoo.Ogladam z zaciekawieniem okazy ktore myślałem, że juz dawno wymarły, czasami widze nawet takie o pogladach z XIX wieku.

    Moim ulubionym odcinkiem był ten o antykoncepcji kiedy to jeden profesor ginekolog odpierał atak nawiedzonych fanatyków religijnych nie mających pojecia o medycynie.Oczywiscie była tam i siostra zakonna i bodajze socjolog wsi ( Fedyszak-Radziejowska)

    Chociaż proporcje gości sa dramatycznie zachwiane to jednak warto tam chodzic i z ironia i dystansem chłostać ciemnogród.

    Nie pasuje tylko tytuł .Zmieniłbym go na ‚Warto dopieprzyć Michnikowi”

    T.observer…dziennikarze s,a utozsamiani z lewica i prawica a kazda gazeta ma okreslona linie polityczna .Pamietaj obiektywizm to mit jeden z wiekszych w swiecie medialnym.

  60. elaem,
    PO pierwsze nie „nam”, a Tobie, a PO drugie, nie musisz ulegać nazwom programów. „My” nie znaczy „Ty”. PO trzecie, już wiem skąd się wzięło PO. 🙂

  61. Panie Danielu,

    bardzo trudno mi odpowiedzieć na pański apel – poprostu mam zbyt mały kontakt z polskimi mediami rtv, ale jako człowieka z branży swędzą mnie palce, więc sobie pozwolę. Przepraszam!
    Przyznaję się, że niestety nigdy nie widziałem Pana pracującego przed kamerą. Brak szczęścia!
    Kiedy jestem w Polsce oglądam bardzo chętnie tv publicystyczną, czyli programy informacyjne, talk show*s polityczne i przepraszam wszystkich fanów, ale poziom tych programów jest żenująco niski.
    Dziennikarze nie znają swojego podstawowego rzemiosła.
    Dla mnie to jest tak jakbym dał but podzelować u zduna.
    Pani Olejnik jest „gwiazdą” polskich mediów???!
    W zeszłym roku miałem okazję wysłuchać dwugodzinny program radiowy pani Olejnik w polskim radiu, było to przed wyborami, gośćmi byli Jarek Kaczyński, R.Giertych, Tusk lub Rokita, i inne szychy wielu partii ( nazwisk niestety nie pamiętam – sorry ) w sumie z panią Olejnik było 9 osób. Ten program to była tragedia!
    Pani Olejnik nie potrafiła zapanować na swoimi gośćmi, nie można było wyczuć linii kierującej. Pani Olejnik nie potrafiła ukryć swoich sympatii i antypatii. Cała audycja to był jeden żenujący chaos.
    Dlatego zastanawia mnie jak taka osoba może być stawiana na piedestał?
    Myślę, że Polsce potrzebne byłoby rozwiązanie niemieckie.
    W Niemczech ARD jest stacją sympatyzującą z SPD czyli lewicą, natomiast ZDF jest stacją chadecką. Nigdzie to nie jest zapisane na papierze, taki społeczny gentelmen*s agreement. Tak jest i wszyscy są zadowoleni.
    Prywatne stacje TV niestety ale sterują widzami w kierunku własnych interesów i w wielu przypadkach brak im obiektywizumu.

    Aha! jeszcze jedno z pełną premedytacją nie przeczytałem komentarzy innych osób przed napisaniem tych słów.

  62. Do Telegraphic Observer:

    Zapraszam uprzejmie do podania jakiegos dowodu na to, ze Kinga Dunin jest niedouczona. Konkretnego, z cytatem z jej dowolnego tekstu, z Panskim wywodem, z ktorego by wyniklo, ze Panskie zdanie jest uzasadnione. Ze pomylily jej sie fakty, jakiejs waznej ksiazki nie przeczytala (ktora Pan przeczytal), cos bezrozumnie chlapnela etc. – a Pan to wszystko, rzecz jasna, bedzie potrafil przekonywujaco wykazac.

    Bede czekac z duzym zainteresowaniem.

  63. Do Bernarda Pasozyta!
    Drogi blogowiczy „na gape”! Trzymasz sie tego blogu dzieki osobie ktora udostepnila Tobie te przestrzen. Trzymasz sie tu silujac go zniszczyc, ale to byloby dla Ciebie drastyczne gdyby Twoj dawca musial odejsc…Ty odejdziesz rowniez. Stracisz swoje natchnienie, racje budzenia sie i plodzenia nastepnych (szalenie redundancyjnych) czlonow. Zenujace jest z jaka luboscia zagladasz tutaj zeby zlozyc swoje jaja (dla jaj?) w przewodzie Passenta. Skad u Ciebie ta mania przesladowcza, ten masochistyczny taniec sw. Wita? Po cholere tracisz swoj czas, energie, porzucasz prace, razrywke, wypoczynek? A moze to jest Twoja „praca”, Twoje hobby, Twoja krucjata? Trudno zrozumiec Twoja stala obecnosc, Twoj przewidywalny styl, Twoje kompleksy. Passentem nie bedziesz, jego krytykiem rowniez. Wysilasz sie na chlostanie, ale sam obrywasz. Plujesz, ale wiatr wieje w Twoja strone. Wytlumacz mi prosze, tak po cichu, Passent Ci sie sni jak sie moczysz w nocy? On Cie zignorowal w meskiej toalecie? Jest przystojniejszy od Ciebie? Jak prosiles o autograf on Ci skwitowal – „spieprzaj dziadu”?
    Nim przemyslisz sobie na kozetce co Ci dolega, polecam Ci czytanke na dobranoc, z ktora na pewno sie zidentyfikujesz. Zycze Ci milej autokrytyki, bo jestes bystry i od innych tego wymagasz. Zycze Ci milej lektury Drogi Pasozycie.
    „Tasiemiec uzbrojony, (Taenia solium) jeden z dwóch głównych gatunków tasiemców (Cestoda), które pasożytują w przewodach pokarmowych wszystkich chyba rodzajów kręgowców, nie wyłączając człowieka.Posiada on w przeciwieństwie do tasiemca nieuzbrojonego haczyki za pomocą których przytwierdza się do ściany jelita cienkiego. Tasiemce mają długie, płaskie ciało, przypominające wyglądem tasiemkę. Są wysoce wyspecjalizowane do pasożytniczego trybu życia. Ciało tasiemca składa się z szeregu powtarzających się segmentów zwanych proglotydami. Każdy taki segment jest kompletną maszyną rozrodczą, wyposażoną w narządy męskie i żeńskie, produkującą do 100000 jaj. Proglotydy najdalej odsunięte od główki, zwane macicznymi, zawierają dojrzałe jaja. Segmenty te odrywają się kolejno od ciała tasiemca i wraz z kałem opuszczają organizm żywiciela ostatecznego. Długość dorosłego pasożyta może wynosić nawet 15 metrów.”

    Do ilu metrow dorosles???

    Twoj Bayer na wszystkie Twoje czlonki.

  64. EloEm: piszesz, że dziennikarze mają swoje poglądy. Otóż i tak i nie 🙂 Bo, po pierwsze, są różne poglądy. Nie chodzi tylko o to, czy ‚nasze’, czy ‚wasze’, ale także czy skrajne, czy też umiarkowane. To co się dzieje w mediach, to nie zmiana prowadzących z lewicowych na prawicowych; ale zmiana umiarkowanej lewicy, centrum (z definicji umiarkowanego) i prawicy, na prawicę skrajną. Uważam, że na lansowanie poglądów skrajnych w mediach publicznych nie powinno być przyzwolenia. To raz. A dwa — istotne jest jak dziennikarz rozumie swój obowiązek. Czy uważa on, że powinien lansować swoje tezy, jako te, o których słuszności jest przekonany; czy też poczuwa się do obowiązku (choćby niechętnie spełnianego), by pozwolić na uczciwą prezentację argumentów drugiej strony. (To nie musi przekładać się na poglądy dziennikarza, choć chyba skrajność ideologiczna jest przejawem ‚zamkniętej’ na dyskusję osobowości.) W tym ostatnim przypadku wiele zależy od uprawianego gatunku — więcej otwartości i „obiektywizmu” wymaga się od dziennikarza referującego fakty (był kiedyś taki ideał, by odróżniać informacje od komentarzy), czy będącego moderatorem dyskusji; niż od dziennikarza dokonującego analizy sytuacji, czy też (jak to czyni pan red. Passent) piszącego felieton.

  65. Niestety, to wszystko prawda co Pan pisze panie Danielu. A czy Pan pamięta znakomity program Andrzeja Turskiego „7 dni świat” ? Ja pamiętam i ubolewam, że nie mogę go znaleźć w obecnej ramówce. Dlaczego? Myślę, że z powodu życiorysu Andrzeja Turskiego (PZPR) bo nie z powodów merytorycznych. Niestety Andrzej Turski nie może przejść do TVN bo tam podobny program robi Maciej Wierzyński.Nic nie ujmując Wierzyńskiemu przykro, że taki znakomity dziennikarz jak Andrzej Turski jest nie wykorzystany. Pozdrawiam K.

  66. No cóż. Nie da się ukryć, że nie oglądałem programu o feministkach. Oglądałem jednak m.in. program nt. sporu o stan wojenny i tendencyjne nastawienie Pospieszalskiego i innych było wyraźne i z całą pewnością nie chodziło poważny spór historyczny. W kilku innych programach także chodziło bardziej o udowodnienie swojej racji za wszelką cenę a nie o rozmowę. Nie wiem, czemu zarzucasz mi mówienie kłamstw? Ja tak ten program odbieram.
    Jeśli chodzi o Pospieszalskiego, to nie jest on osobą którą mam za co nienawidzić. Nie znam go. Po prostu uważam, że nie jest najlepszym publicystą. To wszystko.
    I muszę na koniec uderzyć się w piersi. Nie wiem jakie masz stosunek do feministek i być może wpisałem Cię niesprawiedliwie w pewien stereotyp zatwardziałego konserwatysty.

  67. Pyzol – Kaśka pisze między innymi:

    „Zadaniem dziennikarza jest umozliwienie scierania sie racji. W tym procesie dziennikarz nie jest strona, ale ma byc moderatorem inspirujacym i pilnujacym zawartosci merytorycznej sporu, b e z pozwalania sobie na uwagi wartosciujace.”

    Otóż to!

    Ja oglądałem jedynie „Prosto w Oczy” w sieci, może mój obraz jest nieco ograniczony. Niemniej jednak zbyt często jak na mój gust pani Olejnik zdecydowanie zasiadała po jednej stronie barykady. Dotyczy to oczywiście programów w których udział brały przynajmniej dwie zaproszone osoby a poruszane kwestie były kontrowersyjne.

    Pamiętam program z udziałem pani Senyszyn i pana Niesiołowskiego. Ten akurat odcinek programu powinien był raczej nazywać się „Po oczach” a prowadząca dała się ponieść. A nie powinna….

    W każdym niemal oglądanym przeze mnie programie goście przekrzykują się wzajemnie a pani Olejnik nie potrafi opanować sytuacji. A powinna…

  68. Trochę szkoda, że już po pierwszym Pana zdaniu można sie domyślić puenty. Czyż program p. Pospieszalskiego nie jest ciekawy własnie dlatego, że występują w nim również ludzie z lewicy, niekiedy bardzo kontrowersyjni? Nie przypominam sobie, by kiedykolwiek był tam ktoś obrażony. Prowadzący ma prawo do własnych poglądów i temperamentu, a nie musi być jakąś bezpłciową memeją. Osobiście bardzo chętnie bym obejrzał w „Warto rozmawiać”, również i Pana.

  69. Nie warto rozmawiać w programie „Warto rozmawiać”! Cóż, jaka prawica takaelita dziennikarska ich prezentuje. Mżna tylko ubolewać, że z naszych podatków jest finansowana telewizja „publiczna”. Ale co na to poradzić. Odnowa Moralna działa pełną parą…

  70. Już minęło południe. A gdzie Pan Daniel??! Nieobecność nieusprawiedliwiona…

  71. Mann kann singen Mann kann tanzen, aber niemals mit zasrancen – jak mawiał stary Garlicki.

  72. Szanowny Panie,
    oby to nie był łabędzi śpiew Pańskiego (mam to zagwarantowane jak w banku). Jak oszołomy zaczną kontrolować banki to może nawet te marne grosze(średnia oszczędności Polaków to podobno ok.10000,.) trzeba będzie na powrót trzymac w pończosze. Pozdrawiam.

  73. Odpowiedź Waldemarowi
    RWD = Rogalski, Wigura, Drzewiecki
    Udało im się zbudować serię nowoczesnych – jak na tamte czasy – samolotów, ale żeby były najlepsze na świecie to lekka przesada.
    Nie wszystkie ich konstrukcje były udane. Najbardziej znany RWD-6 (na którym Żwirko i Wigura wygrali w zawodach 1932 r.) okazał się latającą trumną. Wyprodukowano tylko trzy maszyny tego typu, w dwóch podczas lotu urwały się skrzydła. W jednej z nich zginęli Żwirko z Wigurą.
    Nie sądzę, żeby Niemcy chcieli skopiować to rozwiązanie.
    II Rzeczpospolita obrosła mitami głoszącymi, że wszystko w niej było wspaniałe. Tym łatwiej w nie uwierzyć, im mniej chodzi po ziemi ludzi, którzy ją znają z własnego doświadczenia. Nie mówi się o zacofaniu, nędzy i powszechnym analfabetyzmie. Dopiero na tym tle można właściwie ocenić osiągnięcia naszego maleńkiego przemysłu lotniczego budowanego praktycznie od zera po I wojnie, który na początku lat 30. doszlusował – na krótko – do europejskiej czołówki. Jednak nie zapewnił – bo nie mógł – przewagi technicznej nad dużo lepiej rozwiniętymi krajami.
    Mamy dostatecznie dużo prawdziwych osiągnięć i doprawdy nie ma powodu, żeby poprawiać sobie samopoczucie legendami.
    Pozdrawiam serdecznie!

  74. Janku !
    Ci Niemcy z Kolonii mówili ,ze konstrukcja skrzydel RWD była rewelacją w stosunku do innych w roku 1932 , a nie caly samolot !!! Tak napisałem ,.
    Czy w sprawie tych skrzydeł ci z Koloni nie mają racji ???
    Masz racje ,tez mi wczoraj opowiadano, że samolot RWD praktycznie w warsztacie powstawał i wykonano go ze 8 sztuk ,jesli dobrze, pamiętam tą wczorajsza rozmowę .
    Niema tego samolotu w Polsce chyba tylko szkice pozostaly?
    Pozdrawiam

  75. Do Waldemara i Janka.
    RWD-6 miał rzeczywiście za słabe skrzydła, co na ostatnim egzemplarzu poprawiono. Bardziej udanym samolotem był RWD-9 — jego rozwinięcie z bardzo dobrym, lekkim silnikiem; a w większej serii od dość drogiego (silnik, mechanizacja skrzydła) RWD-9 produkowano bardzo udany RWD-13.
    RWD-6 i RWD-9 wygrywały zawody samolotów turystycznych w swojej klasie — należałoby więc przyznać, że należały do światowej czołówki.
    Warto jednak pamiętać o jednym — RWD produkowała niemal wyłącznie samoloty turystyczne — a przy wszystkich zaletach i stosowanych nowinkach, nie była to ta część przemysłu lotniczego, która stawiala konstruktorom największe wymagania.

  76. Do Topolówki w sprawie Kingi Dunin.

    W ResPublice, 4-5 lat temu, p. Dunin zamieściła artykuł, którego tekstu nie mam przed sobą, bo czytałem go w necie, czyli piszę z pamięci, a w jego tytule stał “czarny ford” i był zdecydowaną krytyką Kościóła i narzucania kościelnego języka w dyskurcie publicznym, z czym mocno się zgadzałem, oraz jako temat podrzędny i zupełnie niefortunny w tej sytuacji nastąpił atak na ideologię wolnorynkowego kapitalizmu. Stąd ten symbol rozbuchanego kapitalizmu, czarny ford, którym jeździ również wzbogacony polski ksieżulo. Zupełną niefortunnością ze strony p. Dunin było postawienie Richarda Rorty’ego jako ważnego ideologa tej formacji. Chyba wszyscy wiemy, że ten amerykański filozof neopragmatyzmu, który z resztą od kilku lat utrzymuje się na szczycie listy moich ulubionych myślicieli, jest wieloma nićmi związany z lewicą amerykańska, sam stawia się w centrum, do jego “lewicowych wyskoków” należy zaliczyć jedną książkę “American Left” (??), ostrą krytykę prez. Busha za atak na Irak, i żadania aby nauczyciele mieli wyższe zarobki. J. Żakowski miał z Rortym wywiad dla polityki z 1-2 lata temu, z kolei abp Życiński obrał go sobie w swoich traktatach filozaficznych za główne zło, oczywiście za jego programową anty-religijność, po prostu Rorty formułuje to tak: źródłem zbawienia człowieka nie jest religia, ani filozofia, lecz literatura piękna, beletrystyka, ciekawe opowiadanie i dzielenie się doświadczeniami, i rozprzestrzenianie pozytywnych sentymentów. A p. Kingę zezłościła pro-rynkowe stanowisko Rorty’ego, co jest oczywistością, gdyż wolność ekonomiczna jest składową wolności, ale nie oczywistością w Polsce i jej źle się kojarzyła.

    Mój zarzut (“Kinga jest miejscami niedouczona”) jest oczywiście prowokacyjny, z pewnością nieco na wyrost, bo czy ona musi znać Rorty’ego. Ale powinna, jako feministka i może w dalszym ciągu neokantystka, i pewnie dzisiaj go zna, ale wybiórczość postaci i argumentów w tym felietonie stanowiła dla mnie poważne ostrzeżenie. Nawiasem mówiąc, gdy zaglądam do Wysokich Obcasów to najpierw otwieram Joannę Szczepkowską, a potem czasami o Kindze Dunin zapominam. Oczywiście lubię ją, ale wiele wątpliwości nasuwa mi się gdy ona argumentuje, także wobec taktyki i strategii feminizmu polskiego. Po prostu czuję niechęć do intelektualizowania i nadmiaru wywodu, szczególnie gdy robi się mętny. No i ta niechęć do kapitalizmu. Tak więc moja uwaga nie była pozbawiona emocji, i to nie tylko negatywnych.

    Dzięki za zapytanie, z przyjemnością odpowiadam
    T.O.

  77. Juz zniknęło niedzielne śniadanko w” Trójce”, gdyż tam wypowiadali się politycy z różnych partii. Dzisiaj tj. 07.09 2006 oglądałem Wiadomości wTVP. Od początku do końca premier z prezydentem inajblizsze zaplecze oraz koalicjańci. A oddać TVP braciom K w wieczyste użytkowanie i sprawa się zakończy. wtedy w ciemno włącze TVN 24 i jemu podobne i mogę oglądać publicystykę na poziomie.
    Serdecznie pozdrawiam marekk

  78. Ja dziekuje za odpowiedz, ale bede upierala sie przy swoim, ze Kinga Dunin jest jednym z najlepszych umyslow w dzisiejszej Polsce, przynajmniej tej, ktora udziela sie publicystycznie.

    Podnato w swietle Pana powyzszej, interesujacej zreszta, wypowiedzi, widac wyraznie, ze epitet „niedouczona” jest, ze sie tak uprzejmie wyraze, hiperboliczny.

  79. Podpisuję się oburącz pod oceną programu warto rozmawiać.
    Niestety nie każdy ma wystarczającą dozę samokrytycyzmu, by zdać sobie sprawę, że występując w roli prowadzącego dyskusję wypadałoby częściej dopuścić zaproszonych gości do głosu. I niekoniecznie z miną osoby nieomylnej wylewać z siebie hektolitry truizmów.
    Cóż, SZ.P.Pospieszalski mógłby zasłużyć sie dla publicystyki, nawet tej populistycznej, odpuszczając sobie rozmowy – słuchania – nie warte.

  80. „kobiety, której obecność na stanowisku świadczy, że nie ma dyskryminacji, dyżurnego Cygana, Żyda,”
    a wildsztajn?
    wiem wiem tow michnik i tow pasęt są bardziej obiektywni.

css.php