Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

8.09.2006
piątek

Dziadek w Wehrmachcie, tata w „Trybunie”

8 września 2006, piątek,

Prezydent Lech Kaczyński w pożałowania godny sposób skwitował uzasadnienie wyroku sadu lustracyjnego w sprawie Zyty Gilowskiej. Powiedział, że uzasadnienia wysłuchał „z niesmakiem”, po czym dodał: „Pani sędzia Mojkowska nie jest osobą, której nazwiska nie znam. Wiem z jakich środowisk się wywodzi. To nie powinno mieć żadnego znaczenia, ale wczoraj straciłem pewność, że to takiego znaczenia nie ma.”

Słowa te z kolei ja odbieram z niesmakiem. Nie wiem, czy konieczne było komentowanie przez prezydenta Uzasadnienia niezawisłego sądu, gdyż nie jest właściwe, jeśli władza wykonawcza dobiera się do władzy sądowniczej. (Przypomnijmy, że Benedykt XVI dał temu wyraz przyjmując członków Trybunału Konstytucyjnego, z którymi LK ma na pieńku).  Ale załóżmy, że prezydent – jak każdy obywatel – może skomentować wyrok. Dlaczego jednak ta aluzja do środowisk z których wywodzi się pani sędzia? Co to ma do rzeczy?!

Rozszyfrujmy o co chodzi: pani sędzia jest córką nieżyjącego już działacza PZPR, byłego prezesa RSW Prasa i naczelnego redaktora „Trybuny Ludu”. Jego działalność Historia może przekreślić. Ale córkę? Co to wreszcie ma wspólnego z wyrokiem na Zytę Gilowską? Czy sędzia Mojkowska wyssała z mlekiem ojca taki, a nie inny pogląd na ewentualną współpracę prof. Gilowskiej z SB? Czy Lech Kaczyński (profesor prawa!) idzie śladami Jacka Kurskiego, który wyciągnął dziadka Donalda Tuska, i teraz sam wyciąga ojca przewodniczącej składu sędziowskiego? Pan prezydent stosuje tę samą metodę, co Jacek Kurski, którego w pierwszym odruchu PiS ukarał za „ekshumację” dziadka kandydata P.O., ale potem przywrócił swojego fantastycznie utalentowanego polityka do łask. Teraz już wiadomo dlaczego – ponieważ pan prezydent postąpił podobnie.

Od momentu, kiedy z-ca Rzecznika Interesu Publicznego, sędzia Jerzy Rodzik, skierował sprawę Zyty Gilowskiej do sądu lustracyjnego, najpierw Jarosław, a teraz Lech Kaczyński nie ukrywają swojego niezadowolenia i usiłują zdyskredytować rzecznika, a teraz i sędziego. O co chodzi – nie mówią. Tymczasem z polecenia gorliwego min. Ziobro prokuratura wszczęła w tej sprawie śledztwo, jak gdyby samo skierowanie sprawy Zyty Gilowskiej było już podejrzane. Może pan prezydent ma za złe pani sędzi, że w uzasadnieniu jak gdyby skompromitowała nową ustawę lustracyjną, przyjętą przez Sejm głosami m.in. posłów PiS? Może pan prezydent i pan premier uważają, że wyciągnięcie przez RIP sprawy pani premier Gilowskiej jest zamachem lustracyjnym na rząd? Może pierwszy obywatel RP kwestionuje orzecznictwo pani sędzi Mojkowskiej, która kiedyś uznała winnym Józefa Oleksego, przedwczoraj uniewinniła Zytę Gilowską, ale podzieliła się wątpliwościami, a wczoraj uniewinniła Karola Małcużyńskiego?

Najważniejsze osoby w państwie sugerują, że dzieje się jakieś świństwo, ale nie wychodzą poza domysły i insynuacje. Mamy chyba prawo zapytać: o co chodzi? Co się szanownym Panom nie podoba? Sędzia Rodzik? Przy tych poszlakach, jakie ujawnił sąd, gdyby nie skierował sprawy prof. Gilowskiej do niezawisłego sądu, został by pewnego dnia oskarżony, że ją „krył”. Sędzia Mojkowska? Moim zdaniem mogła być znacznie bardziej powściągliwa w Uzasadnieniu wyroku, w którym znęcała się nad Zytą Gilowską, ale  spotkałem się też z opinią, że Uzasadnienie było wzorcowe. Tak czy owak jej ojciec, jej nazwisko, nie ma nic do tego, podobnie jak prof. Zyta Gilowska nie odpowiada za swojego ojca, a ten nie ma nic wspólnego z jej wypowiedziami o lustracyjnym zamachu stanu i morderstwie sądowym.

Ani Tata ani Mama Pana Prezydenta nie odpowiadają za Jego wypowiedzi, podobnie jak nikt, nawet Pan Prezydent, nie odpowiada za grzechy swoich Rodziców. Panie Prezydencie, błagam Pana, niech Pan chroni swoją córkę przed tymi, którzy zechcą jej wypominać Tatusia.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 85

Dodaj komentarz »
  1. Powiało MARCEM. SKANDAL.Na wszelki wypadek oświadczam ,że” jestem z Adama i Ewy”.

  2. A ciągle słyszę w rozmowach z Giertychem oskarżenia pod adresem ojca (cóż, jeśli Michnik ogłasza Jaruzela człowiekiem honoru to cool, jeśli stary Giertych z nim rozmawia to bee, jeśli skubiszewski robi to samo to też cool, że o atakach na giertycha za dziadka Jędrzeja nie wspomnę).
    Mógł wesoły Romek wyssać z mlekiem ojca i dziadka antysemityzm, nacjonalizm, faszyzm i cokolwiek innego, mogła mojkowska wyssać z mlekiem ojca stalinizm. Że o Pawle Śpiewaku i stalinowskim ojcu cimoszewicza nie wwspomnę.
    Albo więc odp* się od Romka, albo nie oburzajcie się na Kaczyńskiego i Mojkowską, bo zachorujecie na schizofrenię. a ja ciągle nie mogę się doczekać na opis historii o spotkaniu Urbana z Micewskim. Panie Danielu, Pan się zlituje, z ciekawości mnie skręci.

    tere fere kuku strzela baba z łuku

    pozdrawiam
    Bernard

  3. Panie Danielu
    Oczywiście ma Pan rację,że dzieci nie odpowiadają za ojców.Jakaś część Polaków tak uważa, ale niestety inna część uważa inaczej.A traf chcial,że od roku odłam prorodzinny ma władzę i widzi społeczeństwo jako związek rodzin a nie pojedyńczych ludzi.Polska prawicowa jest związkiem rodzin tworzących naród zamieszkujący terytorium opasane granicami-niestety otwartymi,co psuje naród i rodziny klanowe.Rodzina jest więc zbiorowym bytem społecznym w którym grzechy ojców obciążają synów a zmazanie tych grzechów wymaga odpowiedniej pokuty.W świetle tego ideologicznego poglądu odpowiedzialność ludzka rozciąga się w czasie z pokolenia na pokolenie.I to jest najbardziej interesujące w gorącej tematyce lustracyjnej.Otóż ja uważam,że lustrowani zostaną nie tylko delikwenci, na których są kwity w esbeckie ale również ich rodziny w tym potomkowie urodzeni po 1972 roku.Oni jeszcze tego nie rozumieją i piszą tu naiwne głupoty.Jeszcze uważają,że ich to nie dotyczy.Ale ja wiem,że młyny się rozpędziły i nikt ich nie zatrzyma.A przecież wystarczyło tylko się uczyć historii.Nawet pobieżnie ale ze zrozumieniem.No ale w tym sęk, że rozum w naszej Ojczyźnie-Polsce jest towarem deficytowym. Pozdrawiam

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Szanowni blogowicze, przestańcie wypisywać tu inwektywy na p. Bernarda, bo najwyraźniej tylko go to podnieca. Jego upierdliwy głos jest zabawnym (czasami) dysonansem w tym dialogu. A swoją drogą i ja chętnie bym się dowiedział czegoś o spotkaniu Urbana z Micewskim u p. Passenta (jeśli takie spotkanie rzeczywiście było).

  6. Szanowny Gospodarzu!
    A ja się nie dziwię. Wszak wychowanie katolickie to nic innego jak wpajanie tradycji autorytetów, to konserwatyzm wielopokoleniowy i nierozłączne traktowanie rodziny. Czyli dzieci są zawsze takie, jak rodzice. Chyba, że kościół katolicki uzna nawrócenie.
    Co z takiego wychowania wynika? Przede wszystkim niesamodzielność myślenia i konieczność opierania się na autorytetach. Tu trzeba być czujnym i być na wierząco, by wiedzieć, który autorytet jest aktualny.
    Dlatego też ptasia grupa trzymająca wodze takie bzdury opowiada. Oni nie zmieniają zdania – by coś zmienić, trzeba najpierw coś mieć. A tu pustka.
    A Watykan zaciera ręce i liczy kasę. A demokratyczne państwo ma ministra obrony z podwójnym obywatelstwem. To się nadaje tylko do zakładu bardzo zamkniętego, np. do amerykańskiej bazy na Kubie.
    A może jest już czas na hasło: „Katolicy do Watykanu!”
    Pozdrawiam
    Qba

  7. W liceum należałem do ZHP. Powinienem się bać?

  8. Oczywiście nikt nie powiniec odpowiadać za winy przodków .Zadków też nie. (zadków czyli zstępnych – dzieci). Dorosłych dzieci znaczy. Jak by „zlustrować” rodzicieli PiSuarów. Pewnie można , tylko jaki w tym ma być sens? Zniżać sie do poziomu „kaczynsynów”? (już te inwektywy to moze za dużo?) Jednak nie zgodnie z wieszczem:”gwałt niech sie gwałtem odciska”..

  9. Bernard, Roman Giertych wystarczajaco sobie nagrabil indywidualnie, zeby bylo do czego sie przyczepiac 🙂

    A baba chybia haniebnie.

  10. Jestm zażenowana wypowiedzią Prezydenta. Z przykrością stwierdzam, że nie po raz pierwsz i nie po raz ostatni. Wstyd mi, bo Prezydent jest prawnikiem, konstytucję zna (zakładam) i powinien mieć świadomość, ze jego rolą jest łączyć, a nie jątrzyć. Jeszcze gdyby przedstawił opinii publicznej argumenty, które jego zdaniem uzasadniają negatywną ocenę pracy (tylko czy pracy w ogóle, czy może w tej jednej sprawie „korzenie” pani sędzi sprawiły że przestała być niezawisła?) pani sędzi, ale ten dobrze znany nam styl insynuacji, domniemań, przypuszczeń…Mam wrażenie, ze w pałacu prezydenckim zasiadł kilkuletni chłopiec i bawi sie z kolegami z podwórka w, jego zdaniem fajną zabawę, ja wiem, ale tobie nie powiem. I aż chce się przypomnieć powiedzenie „kto mieczem wojuje, ten od miecza zginie…”

    Pozdrawiam serdecznie!

  11. Normalnie jestem w szoku. A przecież nie powinienem się temu dziwić.

  12. Szanowny Panie Bernard.

    To że Maciej Giertych był w Radzie Konsultacyjnej w moich oczach go nie dyskredytuje.
    Dyskredytuje go to co on tam mówił i robił. A między innymi
    apelował do Jaruzelskiego, żeby nie dopuśćił do rozpadu Związku Radzieckiego (oczywiście w obawie przed Niemcami).
    A młody Giertych gdy trwał bojkot studium wojskowego w roku 1989 był przeciwnikiem bojkotu. Można powiedzieć, że popierał ministra sił zbrojnych Floriana Siwickiego.

    Więc uważam że nie mają oni żadnego prawa mówić o zdradzie narodowej przy Okrągłym Stole. A że porozumienie podpisała umiarkowana częśc opozycji z umiarkowaną częścią PZPR, to ja się pytam: czy radykałowie opozycji (Morawiecki, Gwiazda) porozumieliby się z radykałami PZPR (Siwak, Olszowski)?
    Bardzo w to wątpię. Na wolność jeszcze czekalibyśmy parę lat.

  13. Otóż oprócz lekceważącego stosunku do orzeczeń, które się jaśnie państwu Kaczyńskim nie podobają, jeszcze ten styl! Po prostu haniebny. Ale to właśnie cała esencja kaczyzmu: Kto nie z Mieciem, tego zmieciem. Brr! A co do Bernarda, czy jest jakiś psychiatra wśród blogowiczów, który umiałby nazwać ten przypadek. Wprawdzie miałam na studiach psychologię kliniczną, ale tylko przez rok, więc nie chciałabym wypowiadać się autorytatywnie nt stanu ducha biedaka, prawdę mówiąc bardzo ciekawi mnie ten przypadek.

  14. Ad rem do Bernarda którego zresetowałemz pamięci na tym blogu i rzeczywiście odnoszę wrażenie ,że rajcuje Go jak mu się do*****ala ( posługuje się językiem rzeczonego na wstepie). Pani Sedzia Mojkowska w swoim słownym uzasadnieniu w pył unicestwiła projekt lustracji młodych apologetów PiSu. I teraz słyszę ,że tempo uchwalania siadło. Zadziwiające ,że nowelizacja ordymnacji samorządowej w expresowym tempie podpisana a lustracja w zadyszcze. To jeszcze jeden dowód na instrumentalne traktowanie państwa przez rozumnych adekwatnie do wzrostu bliźniaków.

  15. Bernardzie głowa nie służy tylko do noszenia czapki…. Ojciec Giertycha jest prominentnym politykiem LPR, eurodeputowanym i jego syn nie tylko nigdy nie odciął się od słów Giertycha( Polska powinna zostać w bratniej rodzinie narodów sowieckich , RWPG i UW), ale broni postawy ojca.( postawę dziadka potępił w wywiadzie dla …GW)
    Jeżeli tego nie zrozumiesz to trudno. Ja Ciebie więcej w tej sprawie edukować nie będę. Robiłem to na blogu Kuczyńskiego, na którym przyznałeś ( jeżeli tamten Bernard to ty) , że Giertych jest dla ciebie spalony.

    Co do wpisu Daniela Passenta .Przeczytałem przed chwilą uzasadnienie pani sędzi i nie widzę powodów do negatywnej oceny jej wyroku. Fakt , ze podkreśliła gadulstwo Zyty Gilowskiej jest przecież dla samej oskarżonej korzystny, Skoro to co wpisał Wieczorek ma pokrycie w faktach to albo Gilowska powiedziała mu to świadomie albo wypaplała na plotkach. Sam Wieczorek przecież faktów o poszczególnych osobach sobie nie wymyślił. Plotkarstwo Zyty jest wiec o wiele mniejszym przewinieniem niż świadome donoszenie. Wątpliwości budzić może jedynie danie przez panią sędzię wiary zeznaniom Urszuli Wieczorek, ze Zyta wiedziała gdzie pracuje mąż przyjaciółki. Ale jeżeli Zyta wiedziała to tym bardziej przyjęty wniosek o jej plotkarstwie jest dla niej korzystny, Sędzia uznała więc , że wiedziała o Wieczorku w kontrwywiadzie a mimo to plotkowała.

    Zresztą histeryczna Zyta powinna poprosić swych nowych przyjaciół z Pis aby ci więcej się w jej sprawie nie wypowiadali i za nic w świecie nie korzystać z ich rad. Raz już spróbowała i tylko przychylności Sadu zawdzięcza rozpatrzenie jej sprawy na zasadzie sytuacji szczególnej. Tomaszewski, były szef MSW za czasów AWS takiego szczęścia nie miał. Szczęście towarzyszyło Zycie również dlatego, że miała proces oparty na zapisach obecnej ustawy lustracyjnej, na podstawie tej co ma być lada moment uchwalona będzie niewątpliwie OŹI , a jak przejdą bzdurne poprawki senatu to wyleją ja z jakiejkolwiek pracy (Pewnie z czasem Trybunał przepisy zaskarży) Wreszcie szczęście Zyty to proces relacjonowany przez media a wiec większa presja społeczna i gwarancja staranności w sądzeniu.

    Co do komentarza Lecha Kaczyńskiego, proponuje sprawdzić życiorysy rodziców Ziobro. Dorna, Gosiewskiego czy dorobek ministra Jasińskiego ( praca w MSW za czasów PRL) a potem zapowietrzyć się swoim zwyczajem, chrząknąć i zacząć bełkotać o środowisku skąd wywodzi się wierchuszka neobolszewików z Nowogrodzkiej.

  16. Teraz tylko brakuje zeby Tagesspiegel napisal, ze prezydent Polski szuka winnych w zyciorysach polskich sedziow. A wcale nie zdziwilbym sie gdyby napisal. I nie tylko Tagesspiegel, ale i inne wolne gazety niemieckie, francuskie i polskie. Pan prezydent wowczas pewnie znow dostalby rozstroju zoaladka i odwolal jakies wazne spotkanie. I tak w kolo Macieju.

  17. Raz ze powiało marcem a dwa że pokazuje to cynizm czystej wody tej ekipy i stawia w dwuznacznym świetle tych którzy szczerze (nawet na tym formum) bornią lustracji.

    Okazuje się że poraz kolejny jakaś grupa ludzi w Polsce dała się nabrać frazesom jakiegoś polityka. Wierność Kaczynskiego zasadom które sam głosi (lustracja jako klucz do wszystkiego i prawda nas wyzwoli) konczy sie kiedy szkodzi to jego planom. Jak sąd powie coś nie tak na jego człowieka (tu na Gilowską), powie że jednak taka czysta nie była to przestrzeganie zasad urywa się w oka mgnieniu. A przeciez miało być twardo i bez ogladania się na niunanse.

    I okazuje się ze „po ludzku” kraj moze się rozwijać (bo wiadomo Kaczynski=rozwój wedle nowej propagandy sukcesu) jak OZI jest ministrem finansów i że gadanie z Wieczorkiem nie ma zadnego wpływu na to jakim się było czlowiekiem po 89. Z jednej strony miło słuchać że choć w tej jednej sprawie jakieś oświecenie nastapiło u naszej „waadzy” tylko jak to się ma do słynnej juz wypowiedzi p. Gargas w TOKFM o nie odrywaniu sie od bazy przez KAczyńskich? Unik polegajacy na tym że się z sedziny zrobi komunistycznego agenta (bo ojciec pracował w Trybunie Ludu) i tylko dlatego powiedziała to co powiedziała o Gilowskiej jest tak grubymi nicmi szyty ze nawet zatwardziały zwolennik lustracji i PiS tego nie kupi – bo przeciez nieomylny IPN wypluł z siebie stosowne kwitki które jasno pokazują kto komu co opowiadał.

    Ale zapewnie znajdzie nasza „waadza” jakiś sposób aby przezwyciezyć te sprzeczności. W sumie juz kombinują – kazdy kto nie działa po mysli braci to komunistyczny agent – wiec sedzina sciagajaca agentów (skazała np Oleksego, ale to był pewnie kamuflaz) która nie załapała że jak Kaczynski mówi w TV że Gilowska jest ok to dla kazdego w tym kraju musi oznaczać z automatu ze Gilowska jest ok, ze sedzina jest podłym komunistycznym agentem – czyli wszystko jasne……

  18. Do Bernarda
    „Mógł wesoły Romek wyssać z mlekiem ojca i dziadka antysemityzm, nacjonalizm, faszyzm i cokolwiek innego, mogła mojkowska wyssać z mlekiem ojca stalinizm. Że o Pawle Śpiewaku i stalinowskim ojcu cimoszewicza nie wwspomnę”
    No Śpiewak to chyba z mlekiem matki wyssał poezję. Oczywiście idąc tym , głupim, tokiem rozumkowania 9bo rozumu to w tym brak). Dlaczego pamiętamy tylko o ojcach a o matkach nic. Przecież każdy miał matkę. A już rzymianie mówiuli „Ojciec zawsze niepewny”. Może teraz zlustrujmy matki!!!!!!!! Czyż nie godne są tego?

  19. uwaga do Bernarda – 1. Maciej Giertych jest aktywnym politykiem, kandydatem na prezydenta RP w niedawnych wyborach, europosłem więc atakuje się go jako aktulanego polityka a nie dlatego że jest ojcem Romka. 2. Drugim powodem ataku na Macieja G. jest to że w całkowicie sprzeczy z faktami twierdz ze on walczył z komuna w całkowicie bezkompromisowy sposób, bijąc komucha w w kazdy możliwy sposób. A prawda jest taka że swoim nazwiskiem żyrował takie frazesy jak obrona sojuszu z ZSRR

  20. Nie Tagesspiegel, oczywiscie, a Tageszeitung.

  21. do Zbyszka (12:51)
    Cudny komentarz. Jestem za ! Pozdrawiam serdecznie.

  22. do bernard – czytając to co wypisujesz przypomina mi się co powiedział pewien Francuz, nazwiska nie pomnę – „uchodzić za idiotę w oczach kretyna – rozkosz dla smakosza.

  23. Bracia Kaczyńscy… a zresztą spuścmy na ich wypowiedzi zasłonę milczenia po sobie psuć piątek 🙁

  24. A Ja dziś nic ciekawego nie napisze.. taki Mój mały protest przeciwko glupocie, ciemnoscie lub temu co utrudnia WŁADZY kontakt z prostym ludem. Pozdrawiam wszystkich zmęczonych..

  25. Z ostatnich wynurzeń rzecznika Pana Prezydenta, wynika że Pan Prezydent chciał tylko powiedzieć że od dawna zna Panią Sędzię.
    Wiec to był typowy znany z działań PiS ,”Skrót myślowy”.
    Nawiasem mówiąc przy takich możliwościach mózgu trzeba stosować skróty, bo całe myśli się nie pomieszczą

  26. Wypowiedź L. Kaczyńskiego kompromitujaca, a zasłanianie się teraz prywatnością wypowiedzi jest skrajnie żenujace. Prezydent przed kamerami sapnął sobie prywatnie. Ja rozumiem, że Kaczyński nie jest prezydentem, tylko bawi się w prezydenta, ale nawet dzieci wiedzą, że podczas wspólnej zabawy trzeba przyjąć jakieś obowiązujące reguły. Zdaje się, że bliźniaki bawiły się tylko same ze sobą (nikt więcej nie chciał?), stąd przekonanie, że żadne reguły nie obowiązują.
    Mam nadzieję, że Krajowa Rada Sadownicza zbyt szybko nie odpuści, w końcu to przecież obraza sądu, za to się odpowiada.
    Poza tym nie rozumiem dlaczego uzasadnienie wyroku stało się jednoznacznym dowodem na stalinizm sędzi. Dla mnie to zbyt duży skrót myślowy.
    No i ciągle nie mogę uwierzyć, że Kaczyńscy naprawdę chcą powrotu Gilowskiej do rządu.

  27. Bernard, ty jestes po prostu podlec. Co ty masz do wypowimanaia rodzicom Pawla Spiewaka? Jest on synem dwojki doskonalych polskich poetow – poety awangardowego Jana Spewaka i poetki katolickiej Anny Kamienskiej. Ale nawet gdyby byl synem Envera Hodzy i Jekatieriny Furcewej, to dalej jeszcze odpowiadalby wylacznie za siebie.
    Co innego Giertych. Ten jest faszysta od trzech pokolen. Nie tylko tego nie ukrywa, ale zajmuje sie hodowla czwartego pokolenia faszystow – tej tz,. „mlodziezy” wszechpolskiej. Giertyych ciagnie ridzinna tradycje, zas Pawel Soeiwak – o ile mi wiadomo – nie pisze wierszy. Ale tobie przeciez nie chodzilo o fakty, tylko o spowodowanie smrodu wokol Pawla Speiwaka.
    I w tym, moj chlopcze, jestes nieodrodnym synem obu braci Kaczynskich.l

  28. Nie zawsze powiązania rodzinne obiektywnie wpływają na losy ludzi. W omawianym przypadku, ojciec porządny, matka porządna, a syn gorzej niż kolejarz.

  29. Nie znam wcześniejszych wpisów Bernarda (a z opinii blogowiczów wnioskuje, że jest on stałym bywalcem na tym forum) ale dziwią mnie niektóre wypowiedzi jego przeciwników. Przecież Barnard stoi w gruncie rzeczy na stanowisku, że nie powinno się wytykać ludziom przeszłości ich rodziców bez względu na to, czy nazywają się Mojkowska, Giertych, czy Cimoszewicz. Ja się z tą opinią całkowicie zgadzam i podejrzewam, że pozostałe osoby na forum także. W związku z tym mam pełne prawo wyrazić niepochlebny pogląd na temat wypowiedzi Prezydenta, który niepotrzebnie stara się obniżyć prestiż i zaufanie do polskich sądów. Ta wypowiedź jest szczególnie zresztą zdumiewająca, biorąc pod uwagę ostateczny wyrok.
    Reasumując, zgadzam się zarówno z autorem bloga, jak i z Bernardem ponieważ w tym wypadku opinie tych panów są zbieżne.

  30. Tolerancja , współpraca ,prosta wzajemna ludzka życzliwość musiała być przez wieki całe, zasadnicznym spoiwem, a w konsekwencji MOCY i ZNACZENIA dawnej Rzeczpospolitej . Ta Rzeczpospolita , była zawsze wielokulturowa ,wielonarodowa i dopiero Hitler i Stalin sprawili ,że RP jest w zasadzie jednonarodowa .
    Norman Devis w jednym z jego znakomitych dzieł( tej chwili nie przypominam w której ) dziwi sie, jak to sie stalo , że nie przymusiliśmy wszystkich żyjących w granicach RZECZPOSPOLITEJ -do języka polskiego i wiary Katolickiej .Dlaczego ? pytanie retoryczne !!Cóż za CIĘŻKĄ ROBOTĘ mieli by do wykonania Kaczyńscy i ich Pretorianie , gdyby nie historyczna pomoc największych ŁOTRÓW w histori …
    to tak ,a propo dziadek , tata .babcia ,mama a dlaczego nie pra .. etc

  31. Widzisz Bernard, sprawa nie jest taka prosta. Jedna rzecz to indoktrynacja w rodzinie i system wartosci, ktory sie wynosi ze srodowiska rodzinnego, a druga rzecz to w jaki sposob wyniesione poglady rzutuja na postawe polityczna i zawodowa (w tym etyczna) danej osoby.

    Ogiertych i jego partia wywodza swoj program ze spuscizny duchowej Dmowskiego, podrasowanej (czyli powykrecanej na wszystkie mozliwe kato-nacjonalistyczne sposoby) przez Jedrzeja i bliskie mu srodowisko, najpierw peplinskie, a potem londynskie. Jedrzej byl ideologiem, poniewaz politykiem byc nie mogl, a przynajmniej nie w Polsce ludowej. Maciej, choc biolog z zawodu wlaczyl sie do polityki peerelowskiej w sposob wszystkim znany. Ale z tego powodu nie trzeba jeszcze czepiac sie – lub jak chcesz przyp* do Ogietycha (czyli Romka). Jednak problem z Romkiem jest nastepujacy:

    po pierwsze, nie kryje sie on ze swoimi korzeniami i zapatrywaniami politycznymi, a jego partia wraz z przybudowkami (MW) sa kontynuatorami
    dziedzictwa Jedrzeja, i chyba po czesci Macieja z Giertychow, choc Ogiertych nie mowi jeszcze o wprowadzaniu monarchii pochodzacej od Boga, w przeciwienstwie do Macieja. Ale to drobiazg. Na gruncie moralnosci, etyki, rozumienia pojec uniwersalnych (np.patriotyzmu) nie ma roznicy miedzy dziadkiem i wnuczkiem, a wiec istnieje ciaglosc programowa oraz ideowa, co rowna sie ciaglosci politycznej. I Ogiertych buduje na owej ciaglosci swoja kariere polityczna, czyli zawodowa poniekad.

    po drugie: Ogiertych jest politykiem, i za swoj program polityczny odpowiada w inny sposob niz sedzia sadu. Odpowiada on takze za swoje akty wynikajace z gloszonego programu. Jesli Kuronia, ktory kontaktowal sie z SB nazywa Rzewuskim, a swego ojca, ktory zasiadal w Radzie Konsultacyjnej Jaruzelskiego przemilcza, to jest to… jeszcze hipokryzja czy juz schizofrenia, ktora zarzucasz innym ? (i nawet chyba nie wiesz, jak bardzo srodowisko giertychowcow bylo z tego dumne z tego, ze Maciej nie dosc, ze wrocil do prl-u, to jeszcze zaszedl tak „daleko”).

    po trzecie: nalezaloby udowodnic, ze wyrok lustracyjny w sprawie Gilowskiej oraz jego uzasadnienie sa w prostej linii wypadkowa kultury politycznej srodowiska rodzinnego, z ktorego wywodzi sie sedzia Mojkowska. O ile ciaglosc linii giertychizmu jest do odowodnienia w przypadku Ogiertycha, o tyle nie jest to wcale oczywiste w przypadku Mojkowskiej, skoro np. potrafila wydac wyrok nie pomyslny dla Oleksego – Olina.

    Orzecznistwo sadow ma swoj wlasny tryb weryfikacji merytorycznej, natomiast politycy takowego nie maja. Zastepuje ten tryb opinia publiczna, na ogol zroznicowana, ku niezadowoleniu niektorych. Poniewaz opinia publiczna to my wszyscy, z dziennikarzami wlacznie (w tym i DP), a wiec dlatego nie ma powodu, dla ktorego mamy sie odp* od Ogiertycha, Olejniczaka, Borowskiego, Tuska, Leppera czy Kaczyskich, bo oni sa odpowiedzialni przed nami, a wiec mamy prawo i OBOWIAZEK przyp* sie do nich, zwlaszcza gdy poruszaja sie z uporem godnym lepszej sprawy w bezkresnym krolestwie Hopikryzji.

    Nie martw sie, powyzszy obowiazek dotyczy rowniez dziennikarzy, bo jak juz powiedzialem, opinia publiczna jest zroznicowana, jej trybuni rowniez.

    Co do sedziow bylbym bardziej ostrozny, gdyz to im powierzono mandat sadzenia i wydawania wyrokow w sposob niezawisly, a wiec nie musza oni brac pod uwage tego, co podoba sie Kowalskim, czy tez Kaczynskim w tym przypadku. Sedziowie nie odpowiadaja przed nami. NIe odpowiadaja rowniez przed politykami, o ile ich orzcznictwo i postawa moralno-etyczna jako osoby sa w zgodzie z wykonywanym zawodem. Jednak tryb odwolywania dyscyplinarnego sedziow jest bardzo precyzyjny i odporny na widzimisie wladzy. Oczywiscie, ze wyroki sadowe sa komentowane, wzbudzja one kontrowersje oraz dyskusje, ale na ogol dyskutowana jest ich tresc merytoryczna i ewentualne dalsze reperkusje. Czasem dyskutuje sie osobe sedziego jako taka, nawet drzewo genealogiczne, jesli chcesz (patrz np. spekulacje co do skladu Sadu Najwyszego w USA), ale robia to dziennkarze, a nie politycy. Dal politykow ten sposob dyskusji o sadownictwie jest niedozwolony w normalnie funkcjonujacym kraju. Jesli politycy zaczynaja atakowac sedziow od strony osobistej, to podwazaja oni moim zdaniem integralnosc calego systemu sadowniczego – jednego z trzech filarow panstwa. Poza tym niezapominaj, ze przeciez istnieje tryb odwolawczy, jesli wiec Kaczynscy sa niezadowoleni z orzeczenia wobec Gilowskiej, to nic nie stoi na przeszkodzie, zeby min. Ziobro jako zwierzchnik prokuratury polecil wniesc rewizje od wyroku. Tylko czy rzeczywiscie Kaczynscy na tym wygraja ? Odpowiedz sobie samemu.

    Nie zdziwie sie, jesli za pare dni rzecznik prezydenta powie, ze wyrazona przez jego zwierzchika opinia byla tylko prywatnym zdaniem prezydenta.
    Dzis wszyscy politycy zdaja sie mowic dosc prywatnie na forum publicznym.

    Pozdrawiam,

    Jacobsky

  32. Do rodziców Pawła Śpiewaka nic nie mam.
    Małe nieporozumienie – Paweł Śpiewak wypominał ojca cimoszewiczowi (przeczytaj uważnie), myślałem że wszyscy o tym pamiętają.

    Ja jestem przeciwny wypominaniu Mojkoskiej ojca, Cimoszewiczowi ojca i Giertychowi ojca i dziadka, Tuskowi też (aczkolwiek nie mam nic przeciwko temu było to wiadome). w ogóle jestem przeciwny rozciąganiu odpowiedzialności na dzieci, czy krewnych. Śpiewak wytykał Cimoszewiczowi ojca (u Moniki Olejnik), a jak wylazł dziadek Tuska w Wehrmachcie to się oburzał. Mnie wkurza nierówne traktowanie. Jak wesołemu Romkowi trzeba dokopać, to lecimy po dziadku, jak Mojkowska – to się oburzamy. Albo, albo. Mój wpis w żadnym przypadku nie dotyczył rodziców Śpiewaka.

  33. A propos Kazimiery Szczuki o której wspomniał Pan Daniel Passent w poprzednim artykule czytelnikom bloga polecam filmik ze strony pyta.pl z Kazią w roli głównej

  34. Panie Danielu. Nie mieszkam w Polsce. Pana wpisy traktuje jako korepetycje Z „RP”. Dzisiaj dostalam najnowszy egzemplarz „Polityki” – Adam Michnik i Jacek Kuron sa na nim w „moim” wieku. Lacza ich na tym zdjeciu poza przyjaznia i podobnym spojrzeniem takze nie tyle modne, co wowczas jakosciowo wytrzymywalne „szetlandy”. Ta okladka budzi rozne emocje i sklania do wspomnien, ale tez i spojrzenia na terazniejszosc, ktora jest taka a nie inna wlasnie dzieki uczestnikom Okraglego Stolu. Przypominam sobie, ze tuz przed Stanem Wojennym krazylo po Warszawie multum dowcipow politycznych. Lzylismy wladzy bez umiaru, publicznie. Za Stalina (nie mialam przyjemnosci) chyba nie do pomyslenia. Stan Wojenny niejako zatrzymal te dowcipasowa fale. Przyszedl czas na refleksje i nikomu do smiechu nie bylo. Potem byla cala masa wydarzen i Okragly Stol. Teraz role sie odwrocily – to polska scena polityczna przypomina magiel, spoleczenstwo jest chyba bardziej wywazone emocjonalnie. Co bedzie dalej? Pozdrowienia.

  35. uniewinniła Karola Małcużyńskiego – i wszystko jasne

  36. Panie Danielu ja zawsze czytam ale rzadko komentuję. Dziś przeczytałem
    dzisiejszy i wczorajszy wpis i po raz pierwszy się z panem nie zgadzam, ale tylko co do wczorajszego. Co do dzisiejszych komentarzy blogowiczów o wpisie bernarda to uważam, że na wymianie poglądów i myśli z panami
    Micewskim i Urbanem nie zawsze pan tracił ale miał okazję do zapoznania się z szerszym spektrum.
    Co do wczorajszego uzasadnienia wyroku to przypadkowo wysłuchałem uzasadnienia w radio podczas „obróbki” grzybów po udanym zbiorze,
    bo lustracja mnie nie interesuje. Ale nie żałuję że nie przełączyłem stacji
    na muzykę bo teraz jestem „w temacie”. Sędzina długie uzasadnienie
    słysznie argumentowała faktem, że proces od początku miał charakter
    publiczny i dobrze że wykorzystała ten fakt do zaprezentowania skutków
    przyjęcia nowej wersji ustawy lustracyjnej. Absurdalność zarzutów pani
    Gilowskiej o szantaż ze strony Rzecznika sędzina rzetelnie uzasadniła.Całą
    postawę Gilowskiej w procesie sprowadzającą sie do zarzytów „jak jakieś
    dupki śmią mnie- ZYTĘ GILOWSKĄ- posądzać o współpracę z SB, w świetle
    jej byłej i obecnej przynależności do partii mających w programie bardzo
    radykalną lustracje, uważam za karykaturalnie zabawną i smutną.Dlatego
    gdy Pan pisze że sędzina posunęła się za daleko wypominając jej
    gadulstwo, to przypomnę że wyraźnie zaznaczyła, że chodziło sędzinie o fakt dzielenia się informacjami z agentem kontrwywiadu ( sędzina zazna-
    czyła, że nie dała wiary żeby Gilowska nie podejrzewała znajomego
    Wieczorka o tego typu działalność). No a pisząc,że gadulstwo mieściło się w granicach prawa to już Pan przesadził ,bo poprzez pozostawanie TW SB
    też się prawa nie łamało w PRL.Ale tak się mają sprawy w kontekście
    lustracji. A jak naprawdę było w PRL? Przeciż prywatne dysputy przy wódce „ludzi reżymu” z „opozycjonistami” o komunistycznej utopii były
    normalne i tu Gilowska była OK. Niech pan opisze młodym blogowiczom
    jak trudno było dziennikarzom Polityki znaleźć na prośbę zachodnich
    redakcji w latach 80-tych prawdziwego polskiego komunistę w celu
    przeprowadzenia wywiadu.
    Na konieć wypada wyrazić nadzieje, że proces Gilowskiej mimo wszystko
    pozytwnie wpłynie na los projektu nowej ustawy lustracyjnej .

  37. „WIK pisze:
    2006-09-08 o godz. 15:32
    Nie zawsze powiązania rodzinne obiektywnie wpływają na losy ludzi. W omawianym przypadku, ojciec porządny, matka porządna, a syn gorzej niż kolejarz.”

    1) O który przypadek chodzi? Bo dziś mowa o kilku.
    2) Co masz do zarzucenia kolejarzom? (Czy może coś mi umknęło z dzisiejszej dyskusji?) A przy okazji – Żydom, gejom i cyklistom 😉

  38. Ludzie! Dajcie spokój Bernardowi. Przeczytałem wszystkie wpisy i wiekszość jest polemiką z nim. A on to po to właśnie robi. Jutro przeczytamy znowu coś w tym stylu. Przecież to nie ma sensu.

  39. Brawo, Panie Redaktorze Passent ! To chyba najlepszy Panski komentarz na tym blogu. Zelazna logika, precyzja, sprawnosc slowa. Rozstrzelal Pan baranow, jak kaczki w locie. Czy nie oplacalo by sie przyjac na korepetycje paru niedouczonych z rzadu ? A chocby Pani Ani ? I obu szemranych braciszkow ? Honoraria bylyby zapewne lepsze niz te zalosne diety z Polityki na Niemcy, a i czyn patriotyczny, i Historia: To ten, co wylansowal Antydebilizm w Naszem Zondzie !
    Jest zawsze „ale” : Jakie mleko ? Z jakiego ojca ?
    To ojciec dawal mleko ? A pozywne chociaz ?
    Serdecznie gratuluje felietonu i pozdrawiam. Okon.

  40. z onet.pl:

    „Prezydent ma prawo do prywatnych wypowiedzi; szanuję to prawo – tak minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro ocenił wypowiedź prezydenta Lecha Kaczyńskiego na temat sędzi Małgorzaty Mojkowskiej.
    „Pan prezydent zastrzegał, że wypowiada prywatny pogląd na podstawie 40-letniej znajomości pani sędzi” – powiedział Ziobro.”

    Koniec cytatu.

    A ja glupi nie gram w toto-lotka…

    Jacobsky

  41. quasi-nazi,

    w przypadku Ogiertycha, jego polityczne credo to credo poprzednikow „biologicznych”, a wiec atak na poglady iczyny Macieja czy Jedrzeja jest atakiem politycznym, a nie osobistym. Nie nasza wina, ze ojcami duchowymi Romana sa jego bezposredni protoplasci. Jesli do polityki miesza sie rodzine, to robi sie to juz na wlasne ryzyko. Moze stad bierze sie oficjalna nazwa: Liga Rodzin Polskich.

    Pozdrawiam,

    Jacobsky

  42. Z uzasadnienia wyroku p,Gilowskiej wynika jednoznacznie ,iż uniewinnienia dostąpiła tylko dlatego.że Sąd nie znalazł wystarczających dowodów.że była SWIADOMYM i otrzymującym KORZYSCI MATERIALNE informatorem SB. Aby Sąd uznał kogoś za TW , musi ten ktoś spełnić kilka warunków,a tych dwu okoliczności udowodnić się nie dało. Zakładając istnienie nacisków na Sąd co do uniewinnienia,przyznać trzeba ,że Sąd wybrnął pięknie–Uniewinnił w Orzeczeniu, skazał w Uzasadnienu—w/w założenie jest wyłącznie niesmacznym żartem. W latach 1939-1945 beztroskie gadulstwo w obecności oficera okupanta było karane przez Sądy Podziemne i nie tylko,przez społeczeństwo również.Ze z grubej rury?-ależ ,poczynając od p,Prezydenta akończąc na ostatnim giertychowcu-wszyscy mają porąbane na tle kombatanctwa, więc gdzie w tym wszystkim sens,logika? Co do wypowiedzi p.Gilowskiej na sali sądowej bezpośrednio po ogłoszeniu wyroku/ takobieta błotem itd/ , czy komentarza pPrezydenta / o zaszłościach rodzinnych Sędziny itd/ — to należy się wyrok za obrazę Sądu ,za bardziej błache wpadki zwykli ludzie płacą grzywny. W tym przypadku grzywny powinny być proporcjonalnie wysokie da zajmowanych stanowisk i wykształcenia.Trzeba pokazać całemu społeczeństwu , że w DEMOKRATURZE IV RP istnieje Prawo i Sprawiedliwość i dotyczy ono ,to prawo i ta sprawiedliwość wszystkich Obywateli, a tych uprzywilejowanych -Szczególnie!!!!

  43. Pan Prezydent już na cacy załatwił swoje potomstwo do trzeciego pokolenia do przodu. W przyszłości napewno znajdzie sie jakis Kurski, który te fakty odkryje i nagłośni. Jeżeli chodzi o wypowiedź Pana Prezydenta to najlepiej tutaj pasują słowa babci mojej żony – „Jeżeli Bóg chce kogoś ukarać to zabiera mu rozum”. Jezeli Pan Prezydent jest prawnikiem i do tego wykładowca na uczelni to mamy prawo takie jakie mamy. Dzisiaj słyszałem, że Romek chce zabrać mandaty poselskie mniejszości niemieckiej. Proponuje aby nie przyjeżdżał na opolszczyznę i nie drażnił porządnych ludzi swoim głupim wyglądem.
    pozdrawiam serdecznie marekk

  44. Przed chwila: TVP1: red.Karnowski. IPN: prof. Paczkowski, dr Dudek. Karnowski: „nie ma nadziei, ze powstanie prawo spojne, zdecydowane ?” Paczkowski: „samo pojecie lustracji, tak jak ona jest realizowana, budzi kontrowersje.”
    W jakim cywilizowanym kraju feruje sie wyroki przed ustanowieniem norm prawnych ?

  45. Waldemar ! Bój się wiesz kogo ! Kto czyta takie kobyły? Coza słownictwo! no dramat ! „ludzka zyczliwość spoiwem w historii ????” Gdziś pan robił dyplom? Polonista z ambicjami?? ok. no nie gniewaj się. Faktycznie Pan Prezydent powiedział słowo za dużo i niepotrzebnie. Przyznam ( chociaz wspieram PiS ), ze wyrok i uzasadnienie Sędzi Mojkowskiej wydawało mi sie logiczne. Brak teczki pracy, brak podpisów i „lojalki” ale duże prawdopodobieństwo, że pani G. to TW Beata i tyle. Tak w skrócie. A rodzice, dziadkowie?? hmmm, no róznie to bywa.. W Polsce jest sporo osób, które pochodzą od ” czerwonego” chociażby minister spraw zagr Meller jak pamietam – syn prokuratora woskowego. Pan Gospodarz o ile pamiętam – muzyka z kasyna lwowskiego ( tak na marginesie zwiedziłem to kasyno pare lat temu ).. Uwalnianie się od osób lewicowej prowienencji będzie długie i jak zauważam, chyba już niemożliwe…pełnej wolności to my już nie uzyskamy chyba.

  46. KS, wybrani politycy sa odzwierciedleniem spoleczenstwa. Nie sa od niego ani lepsi, ani gorsi. W tej chwili mamy do czynienia z natlokiem emocji, ktorymi spoleczenstow zylo w okresie transformacji, zadajac rozne pytania i nie znajdujac na nie odpowiedzi u tych, ktorych te pytania dotyczyly. No to sobie poszukalo odpowiedzi samo, i , w kolejnym rozdaniu, wybralo jak wybralo.

    Obserujac panteon polityczny w gruncie rzeczy obserwuje samo siebie.

    Tak wyglada demokracja w praktyce. Jezeli maja to byc rzady z wyboru spolecznosci, spolecznosc musi dobrze sama siebie poznac, aby wybierac bardziej swiadomie z lepiej rozwinieta wiedza o koniecznosci ponoszenia konsekwencji wyboru, jak rowniez – o koniecznosci doskonalenia narzedzi wyboru, dobierania kryteriow ocen.

    Uwaga Kaczynskiego jest tylez niefortunna, co szczera. Podobne przekonanie podziela znaczna czesc opinii publicznej i jest to przekonanie z ogromnym stopniu uzasadnione. Jakze czesto nawet w prywatnych rozmowach powolujemy sie na to, ze „”Bo ojciec mi mowil”, nie zastanawiajac sie, ze ojciec nie tylko mogl z premedytacja klamac, ale najzwyczajniej mylic sie.

    Nieprawda jest, iz rodzina, w ktorej sie wychowujemy nie ma wplywu na nasze sposoby oceny rzeczywistosci, ani na nasz system wartosci. Nie bujajmy w oblokach.

    Podkresle: nie wartosciuje czy to dobrze czy zle – ale tak j e s t. Nie koniecznie musi to polegac na slepym nasladownictwie rodzicow, ale instynkt nakazuje nam ich bronic, kiedy sa atakowani. Pawke Morozowa ten instynt zawiodl, a jakiego systemu wartosci symbolem jest Pawka Morozow, wiemy.

    Kaczynski, poniewaz zajmuje tak wysokie stanowisko, nie powinien byl wykazywac tak daleko posunietej szczerosci. Niemniej, odczucia, jakie nim kieruja bynajmniej nie naleza do rzadkich i unikalnych. Nie wystarczy, po prostu stwierdzic, ze sa „niedyplomatyczne”. Odczucia nie kieruja sie dyplomacja.

    Nasz Autor tez podzielil sie niesmakiem z powodu uzasadnienia wyroku. Nie poruszyl, jednakze zagadnienia, dlaczego bylo takie jakie bylo. Mozliwe, ze odpowiedz, z jaka wyskoczyl prezydent jest niewlasciwa, jednakze od poszukiwania takich odpowiedzi nie uciekniemy. I niedobrze byloby, abysmy uciekali.

    Dlatego proponuje abyscie tutaj w y sie zastanowili i podzielili swoimi przemysleniami, skad sie to uzasadnienie wzielo i dlaczego brzmi tak, jakby zaprzeczalo wyrokowi. Czy rzeczywiscie zalezy nam na utrzymaniu kultury sadowej takiego pokroju, pokroju, ze sie wyraze „walesowskiego”: Jestem za, a nawet przeciw.

    Prezydenta juz zescie, slusznie, moim zdaniem obsobaczyli, ale to jest latwe. Zachecam do przemyslen nieco bardziej wymagajacych wysilku.
    Jezeli w taki sposob bedziemy postepowac my – spoleczenstwo – i elity nam sie poprawia. Takze polityczne.

    Kaska

  47. Do Berbarda. Zwracam honor. Przepraszam.
    Mnie sie tez nie podobalo, ze PSpeiwak wyciagal ojca Cimoszewiczowi i nie trafialy do przekonania jego slowa, kiedy sie z tego tlumaczyl.
    Jeszcze raz – sorry za nieporozumienie.

  48. A ja bym chciał żeby to już się skończyło. Jeszcze parę dni tych serwisów informacyjnych z Zytą na początek przyprawi mnie o to co Lech miał po artykule z Tageszeitung.
    I szkoda mi jej, bo wygląda na to że się babka pogubiła i chyba już sama nie wie co gada.
    A za Lecha znowu mi wstyd. Nie takiego prezydenta chciałbym mieć. Już wolałem cukierkowego AK, a i LW ze swoimi często nieprzemyslanymi, gorącymi wypowiedziami nie gadał takich dyrdymałów jak ten, wykształciuch przecie.
    Płakać się chce.
    Szkoda mi tych 16 ostatnich lat, gdzie mimo wszystko byłem dumny z mojego kraju (przypominam: mimo dziadków w wehrmachcie). NIe wiedziałem, że może to tak szybko się zmienić.

  49. W tym ferworze dyskusji chcę tylko nieśmiało przypomnieć, że Lech Kaczyński jest profesorem prawa – pracy. Czytałem jego pracę habilitacyjną, o której jeden z profesorów starej daty powiedział, że nie przyjąłby jej nawet jako doktorskiej. Dlatego nie dziwmy się tym komentarzom Pana Prezydenta, bo – zaiste – on pewnie potrafi zwolnić z roboty np. Andrzeja Urbańskiego, ale sprawy karne (nie mówiąc o lustracyjnych) zna tylko z własnego udziału w procesach o zniesławienie, choćby z Mieczysławem Wachowskim. Bądźmy więc wyrozumiali.

  50. Panie Danielu- doskonała puenta.
    Bernard- przekora czy upor maniaka? Zazdroszczę tej pewności siebie, mam wrażenie Ze największą radość sprawia Ci słuchanie wlasnych argumentów, Naprawdę nie masz żadnych wątpliwości? Może odgrywasz swą rolę spoleczną?
    Czasy są takie a nie inne, za pośrednictwem mediów prowadzimy podwójną egzystencję, jesteśmy Tu i Teraz a jednocześnie „Tam”, a to wskazuje na strukturę schizofreniczną. Ta teleobecność zabija realne więzi z innymi i odrywa od ludzi z krwi i kości. Mam wrażenie,że nie odróżniasz medialnej fikcji od tego co namacalne.Wszystkiego jest za dużo, wszystko dzieje się zbyt szybko, jest nietrwałe, dzieje się jednocześnie. No i skutek:odrętwienie i paraliż tożsamości nasyconej odmiennymi przekazami. I jeśli jesteśmy produktem ponowoczesności to musimy sobie zdawać z tego sprawę, bo przecież to jasne, że zaciera się granica między doświadczeniem przeżytym a medialnym. Nadinterpretacje, niedopowiedzenia, niejednoznaczność kreowane i inspirowane przez miłościwie nam panujących.
    Gilowska nie jest kłamcą lustracyjnym, ale…,dla Jacka Kuronia pełny szacunek ale….
    zależnie od widowni Giertych przekazuje sygnały często sprzeczne ze sobą, przepraszam, ale…Mam wrażenie, że nie dzieli nas lewicowość czy prawicowość(ideologia) w każdym bądz razie nie do końca.Dzieli nas stosunek do ciągłości historycznej,ciągłości czasu,, osobowości, zacietrzewionych i rozważnych, mądrych i głupich, mających wizję przyszłości i zwykłyćh karierowiczów.Proszę zauważyć jak wiele ludzi o poglądach prawicowych, krytycznie odnosi się do polityki i poczynań rządzących.Podziały przebiegają całkiem nietypowo.
    Artykuł Wołka w dzisiejszej GW daje dużo do myślenia.
    Brakuje mi „Kultury” , chętnie posłuchałabym Radia „Wolna Europa”, jak narazie szukam najbardziej wiarygodnych kanałow informacyjnych, jak za dawnych czasów.I to jest wlanie zło, które sie dzieje.Czuje się fałsz.

    Halszka

  51. Wysłałem komentarz około godz.17,do tej pory się nie ukazał. Jeśli nie odpowadał jakimkolwiek kryteriom,to wypadałoby,mając mój adres e-majlowy , powiadomić mnie o tym fakcie.Czyżby za wysokie progi?

  52. Przepraszam ,o godz.0.14 okazało się, ze jeszcze czeka na akceptację.
    Ze ;Szkła kontaktowego; dowiedziałem się,że p.Kaczyński nie musi
    podporządkować się wyrokowi Sądu w sprawie p Wachowskiego,ponieważ
    wyrok-wyrokiem,ale p.Kaczyński ma własne poglądy w tej sprawie,więc
    jest zmuszony tych poglądów bronic.
    I BARDZO DOBRZE ! Każdy skazany za poglądy ma prawo nie podporządkować się wyrokowi,mało tego, ma prawo bronić tych poglądów
    do krwi ostatniej–Tako Rzecze Prokurator Generalny i Minister Sprawiedliwości w jednej Osobie –BAJ,BAJ!!!

  53. Kochani Blogowicze
    Urodzilam sie w slicznym (prawie 20 tysiecznym miastecku na Pomorzu)
    Wyrastalam otoczona podzialmi (tu nikomu nie ublizajac) na tych lokalnych kaszubsko-niemieckich ludzi (zawsze szykowanych i ludzi gorszej kategorii), ludnosc naplywowa ze „Wschodu” (Z Liwy, z Bialorusi i przyjmowanych ze strachem „Ukraincow”) oraz przez lokalnych nazywanych „Bosymi Antkami” przybyszow z Polski Centalnej.
    Ja urodzilam sie 20 lat po wojnie, przez kolejne 19 przypominano mi z ktorej grupy etniczej sie wywodze……..Przez te wszystkie lata sie zastanawialam ile jeszcze pokolen musi przyjsc, zanim bedziemy mogli zapomniec o naszej roznej przeszlosci (tak naprawde przeszlosci naszych przodkow). Nie udalo mi sie tego osiagnac w moim rodzinnym miescie, nie udalo mi sie tego osiagnac przez kolejne 9 lat w Gdansku.
    Nawet tutaj (na emigracji w USA) przypomniano mi pare razy(kochani rodacy/Polacy), ze nie mam prawa czuc sie dumna z moich korzeni, bo przeciez moj dziadek wcielony przymusowo do Wermachtu w wieku 37 lat, i stacjonujacy cala wojne jako szeregowy zolnierz w Norwegi, jest zbrodniarzem wojennym, ktory strzelal do POLAKOW……
    Co mam powiedziec ja urodzona i wyksztalcona w Polsce, probujaca zaszczepic milosc do Polski w moim dziecku, kiedy w roznych i czasami przedziwnych sytuacjach ciagle mi sie przypomina jak bardzo NIEPOLSKA
    jestem!!!!
    Przypomina mi to historie zony jednego z braci mojego dziadka.
    Byla one (ta zona) gleboko zaangazowana w szerzenie polskosci na niemieckim Pomorzu. Byla z tego powodu przesladowana przez Niemcow, ale byla takze niezmiernie dumna z Medalu, jaki dostala od polskiego prezydenta w 1938 roku. Ale w 1974 roku zlozyla dokumenty na emigracje do Niemiec (w ramach laczenia rodzin). Pamietam ja plakajaca i wypelniona zalem do tej Polski, ktora do niej przyszla w 1945 roku i sposobu w jaki ja jej polscy ziomkowie traktowali przez prawie kolejne 30 lat.
    Czy my naprawde nie potrafimy wskrzesac w sobie chociaz troche tolerancji?!!!! Czy naprawde obraz idacy w swiat i prezentujacy Polske musi byz az tak zalosny?!

    Troche odpowiedzialnosci, tolerancji i dumy narodowej RODACY!!!!

  54. A wiec mamy Marzec-bis, dokladna analiza zyciorysow do 2 pokolenia wstecz, istne polowanie na czarownice. Kaczynskich nigdy wysoko nie cenilam, ale przyznaje ze nie spodziewalam sie, ze az tak nisko upadna.
    Co gorsza raz po raz slychac odwolania do tzw. wartosci chrzescijanskich. A czy sianie nienawisci zalicza sie do takich wartosci? Raczej watpliwe.
    Uwazam jednakze, ze czeka nas dlugie „panowanie” rodu Kaczynskich. Igrzyska dla ludu czasami politycznie przynosza wspaniale rezultaty. Co do Pana Giertycha, to zgadzam sie Jacobsky, minister Giertych nigdy od dziedzictwa swojej rodziny sie nie odcial. Wprost przeciwnie.

  55. Cassandra
    Jako byly kolejarz musze Cie uspokoic. O kolejarzach bylo kiedys takie powiedzonko i zwykle w nieco lepszym kontekscie niz o cyklistach. To zarcik taki byl. Bylo jeszcze drugie stawiajace te profesje na rowni z lesnikami, ale nieprzyzwoite bylo, wiec nie ma potrzeby go reaktywowac.

    KS
    Szetlandy na okladce tez z nostalgia zauwazylem, jak rowniez kurtki dzinsowe/ sztruksowe. To byla niestety wyzsza szkola jazdy i jak sie na Zachod nie mialo szansy wyjechac, bylo ciezko zdobyc taki mundurek.

    Co do meritum, to od pierwszego sapniecia i zapowiedzi podejrzewalem, ze to moze pojsc w te strone, ale ogladalem to jak na zwolnionym filmie nie wierzac wlasnym oczom, ze jednak poszlo.

    Troche nadziei daje rozwoj sytuacji w Stanach, gdzie podobne wydarzenia sa jednak pietnowane i zarowno podsluch jak i Guantanamo wydaja sie byc przez system jednak korygowane. Ale amerykanska demokracja jednak ciut starsza i widziala niejedno wiec moze bardziej odporna na zawirowania.

  56. Panie Danielu !!

    Dzieki za ten blog-to jest prawdziwy komentarz do tego co sie dzieje

    w kraju .Pan prezydent przypomina mi krola Maciusia ! Pierwszego

    Zaczynam buszowanie po skrynce zawsze od Pana -zreszta to zostalo

    mi po polityce ktora zaczynalem od panskich felietonow..

    pozdrowienia z Montrealu Matti

  57. Kilka przemyśleń:

    1. Rodzice odpowiadają za wychowanie dzieci , a więc niejako indoktrynują je swoimi poglądami, do momentu kiedy dziecko zaczyna mieć własne zdanie.

    2. Często dzieci przejmują poglądy swoich rodziców, bąź je modyfikują do własnych celów.

    3. Nie widzę w tym nic dziwnego ( i świat przy okazji) warto przytoczyć przykłady rodzin Kenedych, Bushów, i za ptrzeproszeniem Gietrychów.

    4. Co do ewidentnych przestępstw i zbrodni to tak jakby karać wnuczki „Wampira z Gałkówka” za posiadanie 1/8 genów dziadka.

    5. A tak na marginesie nie mamy jakich kwitów na KK Brothers i ich niepokalane pochodzenie, trzeba zejść do walki na poziomie przeciwników?

    Ps. P. Danielu jak Pan pisze RIP to mam cały czas skojarzenie o „odpoczywaniu w pokoju” co tez ten skrót znaczy

  58. do blogowicza

    odnośnie strony pyta.pl, nie dziwię się reakcji K. Szczuki, chociaż za nią nie przepadam, tłumaczy ją to że została w sposób brutalny sprowokowana, na powyższej stronie jest również przekaz dotyczący parady równości potwierdzający poziom wyżej wymnienionej strony…

  59. A mnie po przeczytaniu Cassandry przypomniał się wierszyk z lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku:

    Ojciec niczem, matka niczem
    a syn – łódzkim motorniczem!

  60. Widze ze Bernard uparcie dalej swoje – racz prosze zuważyć że jest róznica miedzy ojcem Romana Giertycha a ojcem Cimoszewicza czy dziadkiem Tuska – ojciec Romana dalej jest czynnym politykim (europołem, kandydatem na prezydenta w ostatnich wyborach, członkiem parti w której jest jego syn) więc kazdy z nas ma prawo wytykac mu jego poglady czy pomysły jak tu bronic sojuszu z ZSRR. A ojciec Cimoszewicza i dziadek Tuska dawno juz nie zyja, więc nigdzie nie kandydują czy nie są zadnymi posłami.

  61. co do spotu PiSu, to powinien wyglądać nieco inaczej. Powinni sobie siedzieć jacyś spokojni ludziska, gadać ze sobą, herbatkę popijać i ciastkiem zagryzać, a tu nagle SRU i ŁUBUDU. Sąsiad zza ściany postanowił se remont w mieszkaniu zrobić. Zapomniał zapytać tychże swoich spokojnych sąsiadów o pozwolenie, sam se wymyślił że będzie ściany rozwalał, nie bacząc na to że to akurat nośne. I tłucze się i wali jak na złość. Spot PiSu to głupota, sami się podkładają z tym remontem.

  62. W Nr 36 Przeglądu ukazał się felieton profesora Bronisława Łagowskiego, którego istotny cytat przytaczam, bo oddaje on najcelniej to o co się w Polsce toczy gra. ” Sprawa lustracji objęta jest zakazem myślenia. Załamywać ręce, oburzać się wolno. Niewskazane jest tylko rozumowanie i wyciąganie wniosków. Nikt uprawniony tego nie zabronił, ale na wszelki wypadek ludzie wolą nie mówic, że PIS-owi i Platformie Obywatelskiej lustracja bez sądu albo z byle jakim sądem jest potrzebna w tym celu, aby zwolnic sto tysięcy lub więcej posad, którymi następnie wynagrodzi się lub przyciągnie do partii młodych i niemłodych karierowiczów. Episkopat też jest za tym, ale prosi aby gehennę robic z miłością.” W wielowiekowym doświadczeniu kościół doskonale wykształcił w sobie umiejętność obcowania ze zbrodnią i miłością. Takie koszmary chrześcijaństwa jak wojny krzyżowe, ewangelizacja Ameryki Łacińskiej, czy inkwizycje nie osłabiły jego pozycji, a wręcz przeciwnie, nastąpił wzrost ekspansji kośćioła na inne obszary świata. W Polsce za „gehennę z miłością” sowicie opłacają się rządzące opcje polityczne i to zarówno w swerze materialnej, jak i manipulacji z lustracją księży, która mogłaby zakończyć dla kościoła katastrofą. Widać, że opcja lewicowa, mimo sczodrobliwości materialnej, nie potrafiła tak skutecznie wygrać lustracji w kościele jak zrobiła to opcja braci K.

  63. Ludzie! Przeczytajcie list p. Filipa Bialego w ostatniej Polityce.To jest o tym samym o czym pisalem pare dni temu. Na cyklistow tez przyjdzie niedlugo czas. Zaczynam sie obawiac o swoja rodzine w kraju, wszak maja wujka za granica! A na dokladke jakas dama z lasiczka na scianie.

  64. I jak tu teraz „pastwić się” nad J.Kurskim, R.Giertychem, czy A.Lepperem, za ich niefortunne i często skandaliczne wypowiedzi, skoro sam Najwyższy pokazuje, że potrafi i lubi, od czasu do czasu, tęgo „chlapnąć”.
    Po każdym takim prezydenckim „występku”, wzrasta mój podziw i jednocześnie zdumienie, że ktoś tak pospolicie zwyczajny, mógł zajść tak wysoko – na sam szczyt politycznej kariery.
    Oj! Panie Lechu Wałęso! Tak żeś pan zdeprecjonował najwyższy urząd w państwie, że jeszcze przez dlugie lata, będą mieli czelność, ubiegać się o prezydencki fotel, kandydaci egzotyczni i przypadkowi ( A.Lepper już otwiera listę kolejkową do następnych wyborów…)
    Jeżeli L.Kaczyński nie dostrzega niestosowności swojej ostatniej wypowiedzi wobec pani sędzi Mojkowskiej z pozycji prezydenta, to już jako profesor powinien spalić się ze wstydu…
    A w ogóle to nabieram przekonania, że żadnemu z naszych profesorów polityka nie przysparza splendoru, a może, przewrotnie, dopiero polityka tak naprawdę obnaża ich słabości…

  65. Wypominanie komuś błędów rodziców jest podłościa, podobnie jak podłością jest atakowanie rodziny jakiegoś polityki. Prawo i Sprawiedliwość przoduje chyba we wszystkich statystykach pomówień. Poziom hipokryzji w tej partii jest niesamowity.
    Pozdrawiam i zapraszam

  66. Nie daleko pada jablko od jabloni. Czym skorupka za mlodu nasiaknie tym na starosc traci. Prezydent zwrocil tylko uwage na oczywisty fakt, ze niczyje dzialania nie powstaja w prozni a maja przyczyny lezace niekiedy w odleglej przeszlosci. Dochodzenie w sprawie Pani Gilowskiej niewatpliwie mialo powazne luki faktograficzne. W szczegolnosci nie zostalo powiedziane jak dlugo i z jakich powodow powstala znajomosc i jak sie wydaje przyjazn miedzy Pania Gilowska a oficerem kontrwywiadu. Nie jest jasne czy TW Beata dzialala od 1968 , 1984 czy 1986 roku. Te sprawy jak sie wydaje nie byly niemozliwe do ustalenia. Oskarzona zostala uniewinniona z braku dowodow winy. Jest to sluszna decyzja gdyz dostarczenie dowodow to obowiazek oskarzajacego. Ja jednak ciagle nie moge przestac sie dziwic dlaczego pracownik prowincjonalnej uczelni i specjalista z ekonomiki gospodarki wiejskiej jest osoba opatrznosciowa dla finansow czwartej Rzeczpospolitej. Jest to zreszta tylko jedna z serii bardzo dziwnych karier ostatnich 16 lat.

  67. (…)Panie Prezydencie, błagam Pana, niech Pan chroni swoją córkę przed tymi, którzy zechcą jej wypominać Tatusia.(…) szczegolnie, ze jest zwiazana ze SKOK tak jak Jej maz.

  68. nie wiem jakimi powodami Pan prezydent sie kierował ale nie było to smaczne 🙂 a tym bardziej śmieszne
    >>>ja na szczęście nie muszę sie wstydzić swoich rodziców czego nie może chyba powiedzieć córka Pana Lecha, bo ja na jej miejscu już dawno bym się do ojca nie przyznawał, a tym bardziej do brata ojca czyli Jarosława 😛

  69. Tak się ucieszyłem dzisiejszym projektem dekomunizacji w Dzienniku, że aż sie muszę podzielić z blogowiskiem. Otóż SEKRETARZE PODSTAWOWYCH ORGANIZACJI PARTYJNYCH nie bedą mogli pełnic funkcji kierowniczych. A więc Wielki Książe Wazeliniarzy Marcin Wolski szef Jedynki, moze już szukac nowej posady. Rewolucja pożera własnych podlizuchów.
    STRASZNE.
    Wyobrażam sobie też jak łkają cytowani w Dz. Miller, Oleksy i Kwaśniewski. Już nie będą mogli zostać wicewojewodami czy dyrektorami departamentu. A tak się szykowali !

    W tym samym numerze Dz w dodatku „Europa” nareszcie Jadzia Staniszkis dokopała Pis owi i Kaczyńskim tak, że nawet Legutko do spólki z Krasnodebskim nie dadzą rady tego odeprzeć. Szkoda, że tym typowym dla niej metanaukowym językiem, którego nikt poza nia nie rozumie.Ale czarno widzę jej przyszlość. Przecież była aresztowana w 1968 roku, a wiadomo kto stał za tym całym Marcem.Wystarczy poczytać Gontarza…..Pozatem Staniszkis to chyba nie jest genetycznie polskie nazwisko i któryś z Braci może to zupełnie prywatnie skomentować.

    Do Bernarda
    Wlaśnie byłem na Podhalu i zbadałem dokładnie sprawy związane z Ogniem. Kiedy opublikuję wynik tej kwerendy, chyba będziesz musiał się wyprowadzić nie tylko z tego blogu, ale wogóle z Internetu. Widzę jednak dla ciebie duże mozliwości kariery w młodym i prężnym zespole zajmującym się analizą i wypompowywaniem nieczystości płynnych.

  70. Pyzol,

    „Nieprawda jest, iz rodzina, w ktorej sie wychowujemy nie ma wplywu na nasze sposoby oceny rzeczywistosci, ani na nasz system wartosci. Nie bujajmy w oblokach. ”

    C’mon, nie bujaj w oblokach i Ty. Najpierw udowodnij, ze sedzina miala wyrok zapisany po genach po rodzicach lub wyssala go z herbata matki i ojca – aparatczyka, a potem wypisuj takie objawienia i komunaly. Pïiszac powyzsze w odniesieniu do omawianej sprawy naprawde podwazasz zasady praworzadnosci w kraju demokratyczny – obraz, ktorego bronisz z uporem godnym pozazdroszczenia.

    Jesli samorzad sedziowski nie ma jak dotad niz do zarzucenia Mojkowskiej, to Ty nie wymyslaj teorii tlumaczacych na sile „szczerosc” Kaczynskiego. Tak samo rodzice moga ksztaltowac i „zaprogramowac” dzieci, tak i dzieci moga pojsc w kierunku zupelnej negacji rodzicow, prawda ?

    Kaczynski jako prezydent powinien trzy razy pomyslec zanim sie wypowie, bo to nie sa imieniny u ciotki tylko sprawy ocierajace sie o filary istnienia praworzadnosci w panstwie. Jesli on tego nie dostrzega, a potem Ziobro musi zciemniac, ze prezydent oczywiscie tak tylko prywatnie, to cos tu jest nie tak. Moim zdaniem PO BYKU NIE TAK.

    Z sadami nie ma zartow, Pyzol. Nie od parady sedziowie nosza na szyi lancuch z godlem panstwowym. Symbolika ta rowna sie to atrybutom prezydentury pod wzdleddem szacunku i godnosci. Jak widac symbolika – tak, ale nie klasa osob wyznaczonych do omawianych funkcji.

    Nic na sile, Pyzol. Nawet jesli Kowalskim nie podoba sie wyrok sadu, to trzeba go atakowac ad meritum, a nie ad personam. Kaczynski jako prawnik powinien o tym wiedziec.

    Pozdrawiam,

    Jacobsky

    Tlumaczenia o „uczuciowisci

  71. Szanowny Panie Danielu! biorąc sprawę „ojce-dzieci” od strony nieco humorystycznej: to co słyszymy obserwując zabawy dziecięce w piaskownicy ,włos na głowie w pion stawia,ale bo też maluchy powtarzają dokładnie to co słyszą w swoich domach.(np. spieprzaj dziadu,odp….. się gnoju itp.)Im starsi, tym repertuar bogatszy.
    To są autentyki.
    Nasycenia ideologicznej postawy Braci nienawiścią ma swoje źródło w domu rodzinnym.Nie neguję oczywiście powodów. Ale mijają lata i każdy normalnie myślący człowiek obserwując świat stara się wyciągać wnioski.Jeśli chce zachować zdrowie psychiczne – stara się ustawić swoje życie myśleniem pozytywnym, zostawiając złe doświadczenia w kuferku z historiami rodzinnymi. Niestety panowie Bracia poza wykorzystaniem komunistycznych uczelni do zdobycia wykształcenia, wydają się być niereformowali.
    Psucie stosunków z Rosją (strasznie się tym Rosja przejmuje,heheh:-) a teraz z Niemcami , każe domniemywać,że panowie Bracia zaczynają budowę Mocarstwa, ktore może wymachiwać pięścią pod nosem sąsiadów. Ponieważ pojawiły się już głosy,że trzeba sprawy finansowe rolników (podatki,składki etc) zrównać z nierolnikami, a pieniądze uzyskane w ten sposób przeznaczyć na doposażenie armii – teoria moja ma uzasadnienie.
    Panu Prezydentowi tak zaimponował przemarsz przed kompanią honorową,że właściwie nic nie stoi na przeszkodzie,aby odwiecznym wrogom wypowiedzieć wojnę.Jeszcze tylko buty z cholewami i piróg na głowę. No i niechże ta Unia forsę daje,każdemu wedle potrzeb.A nam najwięcej.
    Jak spiewała niezapomniana Demarczyk:”…..i walcują szurając oderwaną podeszwą….”

  72. do Dawida,
    przeczytaj w którejś z ostatnich Polityk wywiad z naszym premierem. Przeciez PiS żadnych pomówień nie stosuje! Kurski łagodny jest jak baranek, a aferę z dziadkiem Tuska wymyślił sam zainteresowany! Wszytsko wina PO, Niemców i takich ludzi jak ja i TY.
    Wieżyć się nie chce podczas czytania…

  73. Panie Danielu!
    Przed kilkoma godzinami wrocilem z tygodniowego urlopu. Właśnie przeczytałem wiadomości o wypowiedzi Prezydenta na temat Pani Sędzi. Jako prawnik muszę stwierdzić że jestem w ciężkim szoku. Jak w ogóle można mówić takie rzeczy???
    Od siebie chciałbym tylko zwrócić uwagę na jeden dodatkowy aspekt całej sprawy: nikt nie zauważył że sąd lustracyjny orzekał w składzie 3-osobowym (3 sędziów zawodowych).
    Poglądy jednego tylko sędziego – nawet przewodniczącego składu! – nie mogą mieć decydującego znaczenia dla ostatecznego rozstrzygnięcia sądu. Profesor prawa winien o tym pamiętać.
    No ale na „zniewagę” w postaci ustnego uzasadnienia orzeczenia trzeba było przecież jakoś odpowiedzieć. A że nie znaleziono argumentów merytorycznych to zdecydowano się użyć wyjątkowo paskudnego argumentu ad personam.
    Podobny mechanizm zadziałał zresztą już po orzeczeniu TK w sprawie aplikacji prawniczych i nowelizacji ustawy o KRRiT. Ciekawe jak będą wyglądały komentarze polityków PiS po orzeczeniu TK dotyczacym komisji bankowej (wyrok już 21 września).

  74. … a ja podpisuje sie pod tym, co napisala Lucyna. Wczytajcie sie w to, Rodacy! A moze my, mieszkajacy na tym kontynencie juz jakis czas, pojelismy, na czym polega tolerancja, wielokulturowosc i tak dalej?
    Tak a propos, to mieszkalam wiele lat na wsi ( a wlasciwie obok wsi) dolnoslaskiej, zamieszkalej przez przesiedlencow zza Buga, jak to sie mowilo. Moi rodzice pochodzili spod Krakowa (Tata) i spod Kielc (Mama). Przez tych zza Buga bylismy nazywani „centralskie golebiarze” – do tej pory nie mam pojecia, dlaczego, a nie mam juz kogo zapytac. Kiedy osiedlilismy sie tam w polowie lat 50-tych, nikt nam litra mleka dla dzieci (to bylam ja i moja siostra) nie chcial sprzedac, oprocz jednych wspanialych ludzi, ktorzy dobiegaja teraz srednich lat 80-tych i ktorych zawsze odwiedzam, jak jestem w Polsce. Moj Tata byl weterynarzem, i to takiej starej daty, ze jak zywiola niestety, mimo jego staran padla, to plakal. Ci „zza Buga” bardzo szybko przekonali sie do tego centralskiego golebiarza, ktory w srodku nocy potrafil wsiasc na rower i pojechac do wzdetej krowy.
    Polecam http://serwisy.gazeta.pl/nauka/1,72915,3600754.html
    Tez dobry przyczynek do tematu…
    Do Yakobsky’ego – czy nie uwazasz, ze jestesmy rozpuszczeni tutaj w Kanadzie? Jakos nas nasz wlasny rzad nie uwiera i generalnie rzecz biorac, nie mamy na co narzekac. Natomiast boli nas Polska, i zastanawiam sie, czy to taka cecha narodowa? Ale autentycznie, dzien rozpoczynam od lektury polskich gazet online i czesto w rozmowach z Rodakami po tamtej stronie Wielkiej Kaluzy znajduje siebie (a raczej oni mnie) bardziej zorientowana niz oni sami w temacie spraw biezacych. Gdyby ktos w ’89 roku powiedzial mi, ze w 2006 bedzie to tak wygladac – nie uwierzylabym. Wieczny optymista, ten durny czlowiek…
    Ktos wczesniej zauwazyl, ze Kwachu byl „cukierkowaty”. Na forum miedzynarodowym sie sprawdzal, nie byl „burakiem” (tfu! kartoflem?!). Prezydent nie ma wielkiej wladzy (jeszcze, poki co!), glownym zadaniem jest wlasnie reprezentowanie Polski na zewnatrz. Kwach, darujmy mu te golen, sprawdzal sie swietnie w tym. Na arenie miedzynarodowej trzeba umiejetnie w d… wejsc temu i owemu i swoje dla Polski robic. Kaczynski niestety, jest przeciwnoscia takiego prezydenta. Zadecie, pohukiwanie, zamiast dolaczyc do grupy (unia) i cichutko wygrywac swoje, bez pohukiwania. Nie wypada nasmiewac sie ze wzrostu, ale az sie prosi…
    Bardzo smutne, ze tylko cos ponad 40% uprawnionych do glosowania poszlo i dalo swoj glos. Za komuny wszyscy byli pedzeni jak stado i jakkolwiek by glosowali, wiadomo, jaki bedzie wynik. Teraz, kiedy narod autentycznie ma cos do powiedzenia, olewa wybory. Ale prywatnie narzeka. Ile razy slysze narzekanie, pytam: glosowales? Jak slysze „nie, bo co tam moj glos znaczy…”, to kaze sie zamknac, po prostu. Nie interesuje mnie, co ma do powiedzenia na tematy polityczne ktos, kto w zyciu politycznym nie uczestniczy przez wybory. Wybierales – masz prawo narzekac, a nawet obowiazek!
    Pozdrowienia dla wszystkich. Zdrowie najwazniejsze 🙂

  75. No i jest precedens. Prezydent nad prawem to dlaczego nie Balcerowicz?
    Nie umiem tego wytłumaczyć, ale kiedy myślę co ja bym zrobila na miejscu Balcerowicza, to jestem tego 100% pewna- ODMÓWIŁABYM UDZIAŁU w tej szopce.
    Opór jaki stawia moja psychika jest tak potężny , niewytłumaczalny, irracjonalny, że potrafię zrozumieć decyzję L.Balcerowicza. Podobną satysfakcję czułam, kiedy podobne stanowisko zajął A.Kwaśniewski. Podjrzewam, myślę, że istotnym elementem jest tutaj duma, poczucie godności…Ta komisja nie docieka prawdy,osobiste zaangażowanie Zawiszy jest tutaj ewidentne, a to oznacza stronniczość. To jest niezgoda na z góry narzucone reguły gry.
    Pozdrawiam Halszka

  76. W ostatnim roku wszyscy oprócz braci Kaczyńskich są do chrzanu.
    Mylł się były rzecznik praw obywatelskich, Trybunał Konstytucyjnv, byli mninistrowie spraw zagranicznych. Prezes NIK, poprzednia KRiT do chrzanu.NBP do chrzanu, dziennikarze łże elity i do chrzanu, byli działacze
    opozycji do chrzanu itd. itd.
    Jedynie bracia są coś warci, ba najlepsi, zwłaszcza Jarosław. Najlepszy prawnik, najlepszy konstytucjonalista, najlepszy znawca mediów, najlepszy
    samorzadowiec itd.itd.
    Coś takiego już było: najlepszy maszynista Tow.Stalin, najlepszy itd.itd.

  77. Pyzol,

    „Dlatego proponuje abyscie tutaj w y sie zastanowili i podzielili swoimi przemysleniami, skad sie to uzasadnienie wzielo i dlaczego brzmi tak, jakby zaprzeczalo wyrokowi. Czy rzeczywiscie zalezy nam na utrzymaniu kultury sadowej takiego pokroju, pokroju, ze sie wyraze “walesowskiego”: Jestem za, a nawet przeciw.

    Prezydenta juz zescie, slusznie, moim zdaniem obsobaczyli, ale to jest latwe. Zachecam do przemyslen nieco bardziej wymagajacych wysilku.”

    Pozwol, ze podejme Twoje wyzwanie.

    Obsobaczanie prezydenta nie sprawia ani przyjemnosci, ani nie daje satysfakcji, Z radoscia komentowalibysmy inne sprawy, bardziej banalne niz „szczerosc” prezydencka. Coz, przeciez to nie my wymyslami wolty, ktore komenutuje na swoj sposob DP, zapraszajac jednoczesne nas do zrobienia albo tego samego, albo do skomentowania Passenta jako takiego.

    Ale ad rem, a nie ad personam.

    Wyrokowanie to nie jest latwy chleb, zwlaszcza wyrokowanie przez sedziow zawodowych, nie zaleznie od szczebla i od dziedziny, w ktorej wyrokuja. Wyrok nie musi byc koniecznie 100% za czy 100% przeciw
    czemus. Wyrok ma stanowic najlepsze rozwiazanie zaistnialej kwestii spornej, a te kwestie czesto sa bardzo dalekie od prostolinijnej binarnosci typu „dobro-zlo”. W orzecznictwie bardzo czesto zdarza sie, ze zadna ze stron nie jest zadowolona z orzeczenia, poniewaz w odczuciu subiektywnym ich racja to jedyna racja, i w dodatku jedynie sluszna. Obiektywnie jednak tak nie jest i moze sie zdarzyc, ze obie strony maja w pewnym sensie racje lub obie strony jej nie maja. Szukaniem orzeczen jak najbardziej obiektywnych zajmuja sie wlasnie sady, a nie kto inny.

    Poniewaz jednak sad musi wydac jakies orzeczenie, czesto robi to w sposob lakoniczny w czesci orzekajacej, natomiast w uzasadnieniu podaje przeslanki, ktore wplynely na podjeta decyzje. W jednoosobowym skladzie orzekajacym sytuacja jest prosta, orzeczenie pisze jeden sedzia. W sadach wyzszej instacji, ktore orzekaja w rozszerzonym skladzie sedziowskim, orzeczenia sa czesto rozbudowane i odzwierciedlaja podzialy wewnetrzne miedzy sedziami, jakie zaistnialy podczas procesu. Poczytaj orzeczenia Sadu Najwyzszego (Kanady i nie tylko) i zobacz, ze chyba wiekszosc orzeczen jest wydana przewaga glosow sedziow, a sedziowie, ktorzy znalezli sie w mniejszosci pisza swoje uzasadnienie jako votum separatum. W ten sposob mozna na otrzymany wyrok patrzec w sposob „walesowski”, ale moim zdaniem nie ma w tym nic zlego, przynajmniej w odniesieniu do orzecznictwa. Dlaczego ?

    Zlozonosc stosunkow miedzyludzkich i wyplywajacych z nich spraw spornych jest odzwierciedlona w wyrokach, ktore poddajesz krytyce, „walezowskich” jesli chcesz. Pozwalaja one jednak zwrocic uwage stronom, a za ich posrednictwem szerokiemu ogolowi, ze np. przy danym stanie faktycznym i prawnym nie nalezy oczekiwac innego orzeczenia, a jesli juz, to nalezy najpierw naprawic istniejace niedoskonalosci prawne. W ten sposob orzecznictwo, jako jedna z emanacji wladzy ma swoj wplyw na pozostale wladze w panstwie. W szerszym kontekscie wyroki tego typu sa pouczeniami dla obydwu stron wskazujacymi na fakt, ze ich oczekiwania wobec wymiaru sprawiedliwosci sa za wysokie w stosunku do stanu faktycznego i oceny obiektywnej tego stanu dokonanej przez sad.

    Salomonowosc wyroku nie zwalnia jednak nikogo od obowiazku szacunku dla sadu, zwlaszcza od osob sprawujacych wysokie funkcje publiczne.

    Pozdrawiam,

    Jacobsky

  78. Pan Prezydent i jego świta na wszystko znajdują wytłumaczenie.Należy wstydzić się za Prezydenta- prawnika, który nie chce pamiętać, że sądy muszą być niezawisłe, bo za chwilę będziemy mieli powtórkę z „czerwonej „historii.Postawa czołowych koalicjantów przypomina zachowania zwykłych przekupniów. Gdzie tu dobro kraju czy zwykła przyzwoitość? Tego w najbliższym czasie na pewno się nie doczekamy. A miało być tak dobrze i uczciwie.Cokolwiek będzie powiedziane czy zrobione w majestacie prawa, ale niezgodnie z wyobrażeniami braci K., wszystko będzie negowane.Trudno z tym się zgodzić,ale tak jest, niestety.A argumenty w szerokiej dyskusji sięgają dna.

  79. Rozszyfrujmy o co chodzi: pani sędzia jest córką nieżyjącego już działacza PZPR, byłego prezesa RSW Prasa i naczelnego redaktora „Trybuny Ludu”. Jego działalność Historia może przekreślić. Ale córkę

    może, może. giertycha też tate przelreślił

  80. „Poczytaj orzeczenia Sadu Najwyzszego (Kanady i nie tylko)”

    Sadysta!
    ;););)
    Kaska

  81. Jacobsky, swietnie napisane wytlumaczenie, jak dziala sad. Chapeau.

    W Polsce stan kultury prawnej jest kiepski, znajomosc funkcjonowania podstawowych mechanizmow sadownictwa – zadna, wyksztalceni ludzie czesto nie wiedza, jaka jest roznica miedzy sadem karnym a cywilnym, etc.

    Juz nie mowiac o powszechnym odruchu: jak nie rozumiem czegos, co sad powiedzial, to sad jest glupi. Prawda jest, ze sady w Polsce nie troszcza sie o to, czy publicznosc je rozumie, i ten powszechny odruch perpetuuja. Pisza bowiem uzasadnienia pod instancje odwolawcza, tak zeby spodobaly sie sadowi, ktorzy bedzie orzekal o zasadnosci odwolania, nie zawracajac sobie glowy funkcja wyjasniajaca ani pedagogiczna orzeczenia.

    W rezultacie prawnicy rozmawiaja z prawnikami ponad glowami skolowanego i niedouczonego spoleczenstwa, A potem owo spoleczenstwo produkuje takie pretensje, zeby nie bujac w oblokach, bo sedzia to napisal w wyroku, co uslyszal przy kawie od mamy i taty, i ze trzeba, prawda, byc realista …

  82. zgadzam sie z Panskim komentarzem w sprawie orzeczenia dotyczacego P. Z. Gilowskiej. Moja uwaga: nie trzeba bylo ujmowac slowa kryc w cudzyslow. Chodzi o kontekst zasadnosci wystapienia Rzecznika Interesu Publicznego. Przypuszczam, ze ulegl Pan nieznosniej modzie, ze za sformulowania potoczne, a tym samym powszechnie zrozumiale, sumituje sie, w wiekszosci uzywajac sformulowania przepraszajacego za kolokwializm. Oczywiscie, jesli chcialby Pan byc super poprawny, to mglby Pan napisac, ze RIP bylby posadzony o „niezrozumiala ochrone P. Z. Gilowskiej”. Uzycie slowa kryc nadalo dynamiki Pana felietonowi, ale cudzyslow te dynamike oslabil. Prosze o przyjecie u wyrozumialoscia tych uwag, poniewaz pochodza od wyksztalciucha.

  83. Pyzol,

    sadysta ?

    Dlaczego ?

    Niektorzy SSN Kanady maja niezle poczucie humoru, ale wszyscy wyrozniaja sie precyzja myslenia, na ktorej mozna sie wiele nauczyc.

    Pozdrawiam,

    Jacobsky

  84. Pyzol, dzieki za post. Po dluzszej kontemplacji okladki (pod poduszke nie wlozylam) przeczytalam takze artykul J.Zakowskiego, co z Twoim komentarzem tworzy perfekcyjna calosc. Pozdrowienia!

    NtAPNo pytajacym mnie o Polske zawsze mowie, ze nie mam prawa wypowiadac sie na temat calego kraju, gdyz po pierwsze nie mieszkam w Polsce od lat -nastu, po drugie mieszkalam w stolicy, w miejscu uprzywilejowanym. Detal o szetlandach to najwyrazniej potwierdza. Nie wyjezdzalam na Zachod, nie korzystalam z tzw. darow. Ale dwie sztuki w/w sweterkow udalo mi sie na staruszkach wyprosic w ramach sw.mikolaja i o ile pamietam, nie byl to towar z Pewexu ani nawet z komisu. Zreszta nie wiem, nie dysponowalam wtedy wlasnymi srodkami i moze faktycznie tak rodzicow znudzilam, ze na odczepnego szarpneli sie na cos mocno powyzej ich budzetu.

  85. Kiedy przypomniałem Machejka i spółkę naskoczono na mnie, że wydziwiam. Poza rasizmem, najobrzydliwsze w propagandzie marca ’68 było wyciąganie związków rodzinnych. Obok tego posługiwano się insynuacją, niedopowiedzeniem, sugerowano tajemnicze, ale zawsze wstrętne powiązania. „My wiemy, skąd taki-a-taki się wywodzi, wiadomo, kto za tym stoi etc”.
    I oto mamy dokładnie ten sam język.
    Przekaz jest prosty: Czyż ktoś kto miał ojca, wujka albo pradziadka w komunistycznym aparacie może nie być kanalią?
    Przykład idzie z samej góry. Jeśli wolno prezydentowi, to z jakiej racji mają się hamować zwykli obywatele? Każdemu można wyciągnąć jakiegoś „niewłaściwego” przodka, jeśli się tylko pogrzebie wytarczająco głęboko. Kaczyńscy łudzą się, że ich to nie dotyczy. I mogą się mocno zdziwić…
    Wszystkie totalitaryzmy miały obsesję pochodzenia. Choć Marks głosił coś zupełnie innego, według bolszewików i tak to ono decydowało o wszystkim. Najważniejsze pytanie w radzieckich ankietach personalnych z lat 20 brzmiało: Kim byli twoi rodzice? Czym dla bolszewików było pochodzenie społeczne, tym dla faszystów pochodzenie rasowe. Niewłaściwy rodowód naznaczał człowieka na całe życie bez względu na osobiste dokonania. Miłościwie panująca władza od wszelakich totalitaryzmów się odżegnuje, ale powiela dobrze znane wzorce.
    Widać nic innego nie potrafi.

  86. Słusznie napisał Bernard: przodków nikt sobie nie wybiera, więc odp… się do Romka. A może przypomnisz drogi Bernardzie, kto pierwszy przyp… się do cudzego dziadka? Przy okazji wnoszę za twym pośrednictwem prośbę do prezydenta, żeby łaskawie odp… się od Mojkowskiej. Tak chyba będzie sprawiedliwie.

css.php