Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

15.09.2006
piątek

MacArthur czy MacCarthy?

15 września 2006, piątek,

Poseł Artur Zawisza jest jeszcze dość młody, żeby wybrać, czy chce pójść śladem jednego z najsławniejszych generałów amerykańskich, bojowego i kontrowersyjnego – MacArthura, czy jednego z największych inkwizytorów, powszechnie pogardzanego senatora MacCarthy’ego. Jeszcze nie jest za późno, żeby się zdecydował, ale to już ostatni dzwonek.

Gdyby nie było faszyzmu, komunizmu i MacCarthy’ego , na pewno z większym spokojem oglądalibyśmy to, co dzieje się dziś w Polsce. Na pierwszy rzut oka – wszystko jest w porządku. Czy demokratycznie wybrany parlament nie ma prawa powołać komisji do spraw bankowości? – Ma. Czy przewodniczący komisji został wybrany demokratycznie? – Został. Czy Państwo nie ma prawa zmienić od góry do dołu obsady wszystkich mediów publicznych? – Ma. Czy Skarb Państwa, będąc współwłaścicielem „Czwartej Rzeczpospolitej” nie ma prawa zmienić redaktora naczelnego? – Ma. Zmienić prezesa PZU? – Ma. Zmienić komendantów policji? – Ma. Wojewodów? – Ma. „Wiadomości”? – Ma. „Panoramy”? – Ma. Skrytykować Trybunał Konstytucyjny? – Ma. Wziąć lekarzy w kamasze? – Ma. Postraszyć sędziów? – Ma.   Przeprowadzić czystkę w spółkach Skarbu Państwa? – Ma. Założyć podsłuch prezydentowi miasta? – Ma. Wyrzucić ambasadorów? – Ma, ma, ma i jeszcze  raz ma. Dlatego obrońcy IV RP z zimną krwią pytają: O co to larum? Czy w Polsce naruszone jest prawo? Czy w Polsce zagrożona jest demokracja? – Oczywiście – nie, odpowiadają.

A jednak, kiedy przyjrzeć się nie tylko formie, ale i treści tego, co się dzieje, to robi się zimno. Oglądałem dwa dni postępowanie komisji do spraw zbrodni Balcerowicza. Można by  na rzecz tej komisji uczynić dwa ustępstwa: przyznać, że byłoby może i lepiej, gdyby prof. Balcerowicz stawił się przed komisja i powiedział jej co o niej myśli – wytrącił by tym samym Arturowi Zawiszy jeden PRETEKST. Byłoby lepiej, gdyby banki nie były klientami fundacji, na czele której stoi Pani Balcerowicz – byłoby o jeden PRETEKST mniej. Ale co by to zmieniło? Nic. Znalazłyby się inne PRETEKSTY, żeby postawić przed sądem koalicji rządzącej Leszka Balcerowicza, a wraz z nim Trzecią RP, reformy gospodarcze, Mazowieckiego, Kuronia i innych, którzy byli w rządzie, a pośrednio całe piętnaście lat, które zdaniem wielu były najbardziej pomyślnym okresem w życiu naszego narodu, a zdaniem samozwańczych sędziów stanowiących większość komisji, było to jedno wielkie oszustwo. Jak się chce psa uderzyć, to kij się znajdzie.

Gdyby nie chodziło o pretekst, to poseł Zawisza złożyłby w prokuraturze zawiadomienie o konflikcie interesów państwa Balcerowiczów. Niezawisła, zwłaszcza pod rządami pp. Kaczyńskich i Ziobry, prokuratura nadałaby sprawie bieg. Gdyby nie chodziło o pretekst, poseł Zawisza odłożyłby przesłuchanie świadków na po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego. Ale ten kogut, jakiego przypomina przewodniczący komisji, musi gdakać i dziobać już, nie może zaczekać zaledwie kilka dni, bo zbliżają się wybory.

Dotychczasowe obrady komisji były zawstydzające. Jeden członek pytał Wojciecha Kostrzewę, czy współpracował z esbecją? Inny (albo ten sam) członek pytał, czy prezes Kostrzewa był na liście Wildsteina? Trzeci członek pytał panią dr Ewę Balcerowicz, czy  wie, że Anatolij Czubajs, który zasiadał w radzie fundacji CASE, był przełożonym Ałganowa?

Jedno za drugim pytanie zmierzało do dyskredytacji świadków i Balcerowicza, a nie do wyjawienia prawdy. Przewodniczący Artur Zawisza – kłótliwy, arogancki, niepoważny, konfliktowy i pyskaty – może wyrosnąć na bohatera prawicy i marzy mu się zapewne kariera Rokity i Ziobry, którzy wybili się jako śledczy, ale moim zdaniem nie są to najlepsze wzory. Zawisza ich prześcignie – jest jeszcze bardziej zwinny, obrotny, kręty i opanowany niż Jacek Kurski i Zbigniew Ziobro do kwadratu. Pozostaje mieć nadzieję, że Zbigniew Ziobro dowie się, jak skończył senator MacCarthy.

Sama ta komisja byłaby tylko jednym więcej żałosnym nieporozumieniem, gdyby nie fakt, że stanowi fragment szerszej kampanii, mającej na celu na obrzydzenie dotychczasowego dorobku wolnej Polski i jej wizerunku zagranicą. 

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 52

Dodaj komentarz »
  1. Witam panie Danielu. Zgadzam się w stu procentach z oceną posła Zawiszy, nawet mocniej by to można napisać, bo on na to zasługuje. Nie znam się na ekonomii, więc się nie wypowiadam co do meritum. Ale wiem, że komisja jest raczej pretekstem i pewnie do niczego nie dojdzie, a chodzi jak w całej IV RP o zamieszanie i pogrążenie kilku wrogów. A jak widzę posła Zawiszę( chyba najbardziej antypatyczna osoba w PIS-ie obo Kurskiego), to mam skojarzenia z pewnym panem sprzed 70 lat, który u naszych sąsiadów za Odrą różne rzeczy wyprawiał. Ale z drugiej strony mam też przemyślenia pozytywne:od razu po zobaczeniu posła Zawiszy zaczynam lubić i Giertycha, i Kaczyńskich oby i antywykształciucha Dorna, nie wspominając o Lepperze, którego zaczynam coraz bardziej lbić. Może o to im chodzi, dać jedną osobę tak obrzydliwie działającą na publikę, by ta stwierdziła, kurde przecież w porównaniu z nim są w tym PIS-ie i rozsądne sympatyczne osoby. Tylko, że ja wiem, że to przez tych innych mniej radykalnych jest mój antybohater Zawisza gwiazdą, ale mam nadzieje, że ta gwiazda zniknie szybko.

  2. A ja zamykam oczy i mam takie marzenie: były poseł Zawisza wije się jak piskorz przed komisją śledczą powstałą w VRP do zbadania zbrodni twórców IVRP… Rok 2008? 2010? A może nadzieja matką?

  3. Miło się czyta. Podobnie jak Pana felietony.
    Gratuluję i dziękuję.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Zawiszę Marnego trudno przegadać, o czym przekonała się wczoraj w „Kropce” sama Olejnik, która jest przecież wyjątkowo pyskata. Było to dość przykre widowisko. Spodziewałem się, że Monisia zgniecie tego aroganta na miazgę, a podjęła niepotrzebnie walkę na decybele, wskutek czego w jazgocie zatraciło się meritum sprawy. Ale tyle chociaż, że do widzów dotarł niezagłuszony jakimś cudem przekaz, że Zawisza ma za uszami w sprawie SKOK-ów, i że się tego obawia.

    Tak czy owak, Arturek jest wyjątkowo odrażającym przykładem nowej kultury politycznej IV RP. Medialnie przebił nawet oberkłamcę Kurskiego.

  6. Ale jak Artkowi zrobili posłowie PO psikusa to zaczął tupać nogą niczym zirytowany chłopiec z piaskownicy…

  7. Dziwny jest ten świat… Prof. Balcerowicz opanował na początku lat 90 hiperinflację a w nagrodę powołano komisji aby „udowodnić” Jego winy. Nie ma jak wdzieczność…
    Co do p. Zawiszy i reszty sznownych Wszechwiedzących z komisji to szkoda mi ich. Mają nadzieję, że dzięki temu cyrkowi wybiją się, ale niestety ludziom znudził się już ten serial pt. „Komisja ds. …”. Ileż można oglądać powtórek jeśli i tak wiadomo, jak się to skończy (p. Balcerowicz jest winny i już, a dowody znajdą się).
    Czy mam prawo krytykować komisję? – Mam (jeszcze do czasu jak Odnowa Moralna, wychowanie patryiotyczne wkroczą pod strzechy…).
    Miłego dnia życzę.

  8. Otóż sie nie zgadzam,
    w demokracji nie tylko chodzi o litere ale i ducha prawa. Nie od rzeczy też jest konsensus. Wiekszość może pewne sprawy przegłosować ale nie zawsze zmienia to rzeczywistość. A teraz patos : To wyborcy są Suwerenem. O posle Zawiszy to i mówic hadko. Niech za komentarz wystarczy mój wczorajszy wpis o „siusiumajtkach rewolucji moralnej” wszak , jak opowiadał, on już w podstawówce walczył z nieprawością.

  9. Zachowanie posła Zawiszy wskazuje na to, że on dokonał już wyboru swej dalszej drogi. Nie jest to, niestety, droga w stronę gen. MacArtura (w stronę MacCarthy’ego i owszem). Zresztą pan poseł ma się tak do generała jak pchła do orła. Jeżeli jeszcze jakiegoś „Maca” bym z Zawiszą porównał, to raczej Mac Donalda. Polityczny, „plastikowy” fast food serwowany przez przewodniczącego komisji ds. Balcerowicza i Jego Żony też mnie mdli, jak jedzenie w sieci tych barów. Jeszcze jeden „Mac”, który wydaje mi się stosowny wobec Zawiszy to Mac… iarewicz. Ze względu na cechującą obu tych facetów paranoidalną obsesję spisku połączoną z wybujałą ambicją bycia politykiem.

  10. Pozdrowienia z Polski.

    Nie ma co, trudno dogonic polska polityke na biezaca, bez szeciogodzinnego opoznienia. Moja osobista towarzyszka podrozy z Kanady zachwycony Warszawa, jedzeniem, atmosfera, pogoda.

    Zwracam honor, Panie Danielu. Mial Pan racje piszac niepochlebnie pare dni temu o antyszambrowaniu polskich wladz w celu przyjecia ich w Bialym Domu. Cel wizyty osiagnieto: wysylamy 1000 zolniezy do Afganistanu. Juhoooo !!!
    Poza tym zdjecia z usisku reki z Bushemtez wyszly dobrze – kolejny sukces. Pozostale 2 minuty 45 sekund spotkania, po opoznieniu spowodowanym tlumaczeniem zeszly chyba tylko na wymiane „How do you do”. Tez sukces.

    Numer ze SKOKIEM – malinka. Zawisza musial byc czarny ze zlosci.

    Rano w TOK Lepper poucza jak dosc do jego poziomu kultury politycznej. Czuje sie przy nim jak zwykly cham.

    Najwiekszy jak dotad szok Kanadyjki: info z wczorajszych wiadomosci o parze lekarzy ze Slaska, ktora odeslala poczta do Torunia kupionego szczeniaka. W paczce. Piesek nie przezyl, ale wszyscy inni tak.

    Co kraj to obyczaj.

    Szukam na ulicach znanych z opisow billboardow, ale najwiecej tych z czarna, zacisnieta piacha na czerwonym tle z napisem „nie przejdzie”. Co nie przejdzie ? Kac ?

    Pozdrawiam ze slonecznej Warszawy,

    Jacobsky

    PS.

    MacCarthy chyba zle nie skonczyl. Glowy mu przeciez nie urwali.

  11. Panie Danielu, w jakimż to wielkim błędzie Pan przebywa!

    Koalicja Rządząca i jej emanacja w postaci Komisji wreszcie – zgodnie z wyrażoną w demokratycznych wyborach wolą Narodu Polskiego – ma możliwość wypełnienia swojej misji i uprzątnięcia tej stajni Augiasza. Najprawdopodobniej nie obędzie się bez wymiany lub usunięcia większości społeczeństwa. Od góry do dołu. Z prawa na lewo. Ale to są koszty zaprowadzenia Prawa i Sprawiedliwości w naszej ojczyźnie.

  12. To nie chodzi o wyjaśnienie czegokolwiek, lub o naświetlenie jakiejś afery – tu chodzi o to aby zakwestionować dokladnie wszytsko co sie działo w ciagu ostanich 17 lat – dokładnie wszystko – począwszy od Okrągłego Stołu, poprzez dokonania Solidarności, prawa demokratyczne, które nam zostały dane…
    To jest tylko przygrywka przed komisją generalną , która bedzie chciała roziczyć wszystko i wszystkich.
    I możemy byc tylko wdzięczni, że na czele jej stoi idiota…

  13. Tylko króciutko. Dla Pana jako wieloletniego zwolennika reformowanych komunistów MacCarthy jest wrednym typem. Okazuje się jednak, że w USA sowieccy agenci szaleli. Mieli zresztą różne zadania – np. urabianie opinii publicznej. Nawet ludzie wywodzący się z Polski uczestniczyli w tej sowieckiej agenturze. Przypomnijmy skąd Sowieci mieli plany amerykańskiej bomby atomowej. A panowała zimna wojna, a wojna to nie czas na Wersal. Stawką jest wolność, niepodległość i życie obywateli całego kraju. Dlatego uważam że senator wykonał porządną robotę.

    Balcerowicz stawić się powinien, w konflikcie interesów jest, to oczywiste. Nie jest zaś świętą krową. Do udowodnienia korupcji droga daleka i nie sądzę by to komukolwiek się to udało, ponieważ nie wierzę, że Balcerowicz jest osobą skorumpowaną. A komisja powinna się zająć raczej prywatyzacją BG, to znacznie ciekawsze niż marginalna sprawa konfliktu interesów Balcerowicza.
    W dodatku uważam, że to zasłona dymna – a zasłania sprawę prawdziwej afery, czyli Gudzowatego, Millera i Kwaśniewskiego.

    pozdrawiam
    Bernard

  14. Celnie, Panie Danielu, jak to się często Panu zdarza. Tylko że taki głos rozsądku nie zostanie usłyszany przez więcej niż garstkę ludzi o zbliżonych do Pana poglądach, a poczynań rozbetwionej prawicy w niczym nie zmieni.

    Przykre jest to co się dzieje.

  15. Wczoraj próbowałem oglądać „Co z tą Polską” w Polsacie. Niestety poseł Zawisza przeszedł samego siebie i zmieniłem kanał. Dlaczego mogłem słuchać Pana Balcerowicza, a posła Zawiszy nie. Pan Panie Danielu daje odpowiedź na to pytanie. Nie znoszę dwóch rzeczy – chamstwa i niedotrzymywania umówionych terminów. To pierwsze wpisuje się świetnie w postawę posła Zawiszy.
    pozdrawiam serdecznie marekk

  16. Polska to nie USA, a 17 letnia demokracja to nie blisko 200 letnia demokracja USA z czasów MacCarthy’ego. Takie to czasu, taka rzeczywistość…
    Jak mówił poeta: Róbmy swoje…

  17. Brawo Panie Danielu!
    Podstawowy problem pan Artura Zawiszy jest taki, że jest źle wychowanym człowiekiem. Brak mu elementarnej kultury osobistej, nie mówiąc już o jakiejkolwiek kindersztubie. Jego wciąż nakręcająca się agresja może być wynikiem życia w półcelibacie, do czego się przyznał w Gazecie Wyborczej (cokolwiek to znaczy…), czyli braku rozładowania napięcia i natężenia emocjonalnego. Jedna rada-więcej sexu! 😉
    pozdrawiam

  18. Panie Passent,
    „– kłótliwy, arogancki, niepoważny, konfliktowy i pyskaty –”
    OWSZEM, TO CECHY pOSŁA Zawiszy, ALE TO NIE DZIKI NIM JEST TAKIM POTWOREM.

  19. Do Bernarda:
    Pewnie że agenci KGB szaleją w USA skoro większość ministrów spraw zagranicznych Polski to osoby chodzące na pasku Moskwy. Wtedy Ci sami ministrowie też chodzili, nawet jak byli bardzo mali, ale to nic, a tak się skubańcy zaangażowali, że nawet nie zauważyli, ze się świat zmienił i ZSRR już nie ma.

  20. ON MA W OCZACH PASJE!! NIENAWIŚĆ, ZACIEKŁOŚĆ INKWIZYTORA I GŁOSI PROPAGANDE piss’u JAK JAKIŚ PSEUDOprorok!
    JA NIEWIEM CZY TO DOBRZE (dla Polski!) JAK Zawisza ROZWINIE W KOMISJI SKRZYDŁA SWOJEJ POLITYCZNEJ „tfu” KARIERY..

  21. Do Jacobskyego
    Coś mi się po głowie tłucze,że MacCarthy się zapił na śmierć.To by znaczyło,że sam sobie głowę urwał bo jej chyba nienawidził.Własnej głowy! Miał za co.
    Pozdrawiam

  22. No tak, tego się można było spodziewać. Skoro dla kogoś bohaterami są Pinochet, Franco, Videla i inni to czemu nie MacCarthy?

  23. Bernardzie, uważasz że PiS ochrania Millera, Gudzowatego i Kwaśniewskiego?:)

  24. Tylko czekać aż komisja śledcza wyciągnie Kunę i Żagla, śmierc generała Papały, że ktoś miał kontakty z Edwardem Mazurem. Na pewno choć jedna osoba była na bankiecie u Rywina, ze dwie u tego starego prezydenta. A czy to wszystko jest niezgodne z prawem? Nie, ale według ideologów IV RP podejrzane.
    A najgorszy w tym wszystkim jest ten cyniczny, chamski uśmieszek Zawiszy. Jak u Millera, a później u Giertycha, Macieriewicza czy Miodowicza.
    pozdrawiam i zapraszam

  25. Bernard ma słuszne obawy, że Komisja skupi się na tym, co mieści się w jej horyzoncie poznawczym (sugerowany konflikt interesów Balcerowicza), a nie na dokonaniach inżynierii finansowej, za pomocą których zrealizowano przekształcenia w polskim systemie bankowym.

  26. A moja teoria jest następująca. Chodzi tutaj o takie ośmieszenie i zdyskredytowanie samej instytucji komisji śledczej. Bo po stracie władzy przez PiS – co kiedyś nastąpi pojawią się komisje śledcze do badania działań PiS. I dobrze byłoby gdyby te komisje były przegrane „z góry”. Nie chce mi się wierzyć, żeby taki polityk jak Kaczyński ot tak bobie stawiał na taką pożałowania godną osobę jak Zawisza. Po prostu nie chce mi się wierzyć.

  27. Wczoraj w programie „Co z tą Polską?” z posła Zawiszy wyszedł cham i prostak, co zresztą wcześniej było widać w jego wypowiedziach. I to żałosne tłumaczenie się, że wezwań nie dostał choć widziało je miliony widzów w programach informacyjnych, niech się chłop lepiej z KPK podszkoli o doręczeniach, kiedy są skuteczne.

  28. Widok Zawiszy, którego nad korytarzem sejmowym unosił podmuch świętego oburzenia, był przepiękny. Ale też zaczynam mieć wrażenie, że Zawiszę Kaczyński gotów jest poświęcić, w procesie wybielania SKOKów, bo sam oczywiscie tylko piórka otrząśnie.

  29. o posle Zawiszy powtórzę za Piotrem Tymochowiczem (dzisiejszy „Dziennik”): proponuję wymianę bladopomarańczowego krawata.Jest to ewidentny symbol akwizytora. A gdy na komputerze zgolic mu wąsy ukaże się niepowazny, chłystkowaty chłopczyk-)

  30. Na litość boską! Skąd oni biorą takie kreatury? Przecież to czystej wody materiał na politruka czasów stalinowskich.
    Mam jednak niejaką nadzieję,że jak zawsze i każda przesada – jest postępowanie Zawiszy samobójem w bramkę PiSuarowców.
    No bo salonowcami to oni nie są.

  31. Tak, tak Panie Danielu jeszcze raz okazuje sie ze najlepsze sa starozytne metody, oko za oko ,zab za zab.Chyba ten SKOK wyprowadzil ICH z rownowagi. Jezeli chodzi o amunicje to nie wiem czy ten kaliber Panu odpowiada ale” polcelibat czy to znaczy ze ten gosc sie o…….je?”

  32. Do Otago
    Półcelibat to chyba tzw.petting.Też seks ale dla tych hipokrytów to oczywiście nie to samo.

  33. Do Wojtka z Przytoka; Moze chodzi o cygaro!?

  34. Panie Danielu !!

    Czekalem na felieton o komisji sledczej .Jak zwykle trafil Pan w sedno..

    Pelna kompromitacja .Szcegolnie Samoobrona , byl taki jeden niejaki

    Gruszka ps.panie adwokacie teraz mamy nastepnego ps.pani wezwana!!

    Kto ich wybral do sejmu ??? O Zawisy nie wspominam bo szkoda slow.

    pozdrawiam z Montrealu Matti

    Ps . Wcoraj mielismy tu wielka tragedie w Dowson i to powtarza

    sie co kilka lat .Poprzednio byla to Politechnika ..

  35. Celibat (łac. caelebs – bez żony, samotny) to forma życia kogoś, kto dobrowolnie zrezygnował ze związku małżeńskiego.
    Jeżli Zawisza żył w półcelibacie czyli co miał pół żony? Jeżeli tak to którą połowę?
    Jak już kiedyś pisałem „milczenie jest złotem gdy mówiący idiotem”. Lepiej nich już milczy.

  36. Nie jest dobrze ,kiedy taki czlowiek jak pan Artur Zawisza zajmuje wybitne miejsce w informacjach i publicystyce polskich mediow . Płynie z tego jedank znaczny pożytek, pracuje na Twarz PIS-u ..

  37. PÓŁCELIBAT.
    Widzę, że wywołałem dyskusyjny temat. Muszę przyznać, że nie mam zielonego pojęcia czym jest półcelibat. A interesuję się filozofią. Ale co tam moje zainteresowanie filozofią… W Gazecie Wyborczej nawet dr hab. Magdalena Środa (etyk i filozof) nie mogła znaleźć wytłumaczenia tego terminu.
    Chociaż…. W środę na posiedzeniu komisji ten kaczystowski hunwejbin komentując materiał redaktora Faktów TVN Pawła Płuski (pokazywało to również SZKŁO KONTAKTOWE) określił go (ten materiał) jako wynik półdziennikarskiej półrzetelności. Hmmm…. Półcelibat, półrzetelność, półdziennikarstwo. Poseł ma wyraźną tendencję do dzielenia wszystkiego na pół. Dlaczego?? Może zbyt szybko się męczy wykonując całość zadania… Stąd półcelibat, jedna pracująca półkula…
    A tak na serio: półcelibat to tak, jak być półdziewicą.
    Niech w tej sprawie wypowiedzą się autorytety!!! Wykształciuchy się tego domagają!!!
    pozdrawiam

  38. Powiem tak: coraz bardziej mnie Pan przekonuje i świetnie mi się Pana czyta. Kupowałem „Politykę” przez wiele lat, do dziś kupuję, ale zawsze pomijałem Pana artykuły, nie mogłem ich strawić. Tu na blogu czytam wszystko, co Pan napisze i jest to dla mnie naprawdę dobre. Może jest tak, że faktycznie należy bić na alarm, choć w zasadzie o tym, że istnieją tacy ludzie jak: Wierzejski czy Zawisza, dowiedziałem się dopiero z mediów, które uważają tych ludzi za niebezpiecznych głąbów.
    Ludzie z reguły dość pobieżnie interesują się polityką i mają znikome pojęcie o postaciach sceny politycznej, mylą polityków, źle kojarzą fakty itd. Wiele protestów może odnieść przeciwny skutek od zamierzonego. Na przykład ja jestem przekonany, że Akcja Obywatelska:
    http://akcjaobywatelska.wordpress.com
    przysporzy wyborców PiS- owi. Nawet podejrzewam, że może być ona przez nich finansowana. W każdym razie, gdybym był specem od mediów w PiS-ie, wspierałbym gorąco taką internetową kampanię. Demokratyczna większość, która wybrała PiS (sam głosowałem na PO, wcześniej na UW, KLD), może poczuć się przy tej plakietce AO jak jełopy, którymi się manipuluje i znając ten mechanizm, zagłosują właśnie na PiS. Mnie już ręce świerzbią przed wyborami samorządowymi;)

    W związku z tym, że Pana teraz dopiero odkrywam i zaczynam cenić, nie tracę nadziei, że odpowie mi Pan na pytania, które postawiłem pod Pańską notką „Państwo O.”?
    http://passent.blog.polityka.pl/?p=125
    To naprawdę dla mnie istotne, a dla Pana drobiazg. I wcale nie chodzi o to, by Pana stawiać w kłopotliwej sytuacji, chodzi mi o moje postrzeganie świata i poszukiwanie odwołań i autorytetów. Pan jest dobrym materiałem.

  39. Szanowny Gospodarzu,
    na szczęście nie oglądam wystąpień polityków – dbam o zdrowie psychiczne.
    Pamiętam wypowiedź pana Balcerowicza (chyba jako ministra finansów), która była mocno sprzeczna z praktycznym kapitalizmem i świadczyła o czysto szkolnych, teoretycznych wiadomościach. Poza tym, należał on (i należy) do absolutnej czołówki ekonomistów w Polsce. Czy to może tłumaczyć arogancję? Może trochę.
    Co do pana Zawiszy i jemu podobnych, przypominam pana Krasickiego sprzed stuleci: „Wiesz dlaczego dzwon głośny?. Bo wewnątrz jest próżny”.
    I na koniec. Stare porzekadło mówi, iż nadzieja jest matką głupich. Patrząc na obecny rząd wiem już, kto jest ojcem.
    Za komuny był taki dowcip: Co robić, gdy wieje wiatr ze wschodu?
    Wiać razem z nim.
    Qba

  40. Jak zwykle trafne i wyczerpujaca charakterystyka postaci. Serdecznie pozdrawiam.

  41. @Qba

    „Za komuny był taki dowcip: Co robić, gdy wieje wiatr ze wschodu?
    Wiać razem z nim.”

    Za komuny wiatry były stałe. A dziś? Kto dzisiaj wie skąd wieje wiatr?
    Ja stawiałbym na b y ł e g o RedNacza „Wprost”. Czy ktoś wie gdzie on się teraz podziewa?

  42. Zbyszek pisze: „Jeżli Zawisza żył w półcelibacie czyli co miał pół żony? Jeżeli tak to którą połowę?”

    Drogi Zbyszku! Jak możesz stawiać takie pytanie. Pan Zawisza miał Prawą i Sprawiedliwą połowę żony.

  43. Qba. 9.15.06

    Kilka dni temu prosilem o oryginalna rosyjska wersje powiedzenia: „Glupota niestety nie boli”. Prosze jeszcze raz. Swietne sa kolejne: o dzwonie, nadziei i wietrze. Pozdrawiam. Okon.

  44. Kabareciarze powinni zorganizować protest przed sejmem, bo posłowie z komisji śledczej odbierają im pracę. Kie licho podkusiło prezesa Jarosława, że na czele swojej ukochanej komisji postawił taki wybryk natury jak poseł Zawisza, który codziennie na oczach telewidzów kompromituje swojego patrona? Jego występy przyćmiły wyczyny Giertycha i Miodowicza w poprzednich odsłonach spektaklu. Dzięki niemu określenie „komisja śledcza” stało się synonimem cyrku. Ale przecież było do przewidzenia, że sprawy rozwiną się w tym kierunku. Świry złapały wiatr w żagle już przy okazji komisji im. Rywina, a każda kolejna coraz bardziej przypominała kabaret. Dopóki inkwizytorzy szarpali ludzi z tzw. „lewicy”, wszystko było OK. Wolne media piały z zachwytu i jeszcze zachęcały ich do większego wysiłku śledczego. Krzyk podniósł się dopiero wtedy, kiedy świry dobrały się do ulubieńca wolnych mediów Balcerowicza. Trzeba było pomyśleć wcześniej.
    Zastanawiam się, dlaczego tak dzielny obrońca demokracji (podobnie jak Kwaśniewski) wysyła na żer sępom żonę zamiast pójść samemu i powiedzieć inkwizytorom do słuchu.
    PS. Gdy red. Passent przypomniał McCarth’ego, niezawodny Bernard wykazał refleks nożyc. Dla niego każdy jest dobry, kto walczy z komunizmem. Nieważne jakimi metodami. Nawet żywcem zapożyczonymi od stalinowskich śledczych. Gratulacje. Pozwolę sobie przypomnieć, że największym antykomunistą był Adolf H. Czy jego też pochwalisz?

  45. Mam wrażenie, że ten wpis Gospodarza jest pod wpływem artykułu w GW, pióra politologa Artura Wołka z 14-IX, który jest mądrzejszy od zalecanego uprzednio “dzieła” red. Tomasza Wołka. Teza AW, że demokracja to nade wszystko rządy większości, która może zawłaszczać wszystko, i poparta przykładami z Francji i Wlk. Brytanii, wygląda na nieco naciągniętą. Sytuacja Polski jest inna. Przede wszystkim nie można ustalić w Polsce obiektywno-urzędowej prawdy, np. w orzeczeniu sądu, bądź urzędnika Służby Cywilnej, na którą to prawdę zdecydowana większość zainteresowanych mogłaby przystać. Wiele jest politycznie płynne, poddane populistycznym osądom i demagogii, dominuje interes małej grupy. I nie ma obiektywnego dziennikarstwa, chociaż podobno w Anglii też już go nie ma. W Polsce jedna tylko prawda istnieje, Prawda Objawiona, chociaż i ta dzieli się na przed- i po-soborową, i podobno nawet te dwa źródła naszego oświecenia mają tracić znaczenie z biegiem czasu.

    Otóż jedną z prawd demokratycznych, i utylitarnych, jest niezależność Banku Centralnego od władzy politycznej, czyli od Sejmu, rządu i Prezydenta. W niektórych głowach polskich nie mieści się, że można mieć urzędnika państwowego, a nawet kilku w RPP, którzy co miesiąc ustalają coś istotnego, coś o czym warto wiedzieć przed faktem, i na tej wiedzy można zarobić. Ukuto termin “sabaty RPP”. W kraju, gdzie urzędnik jest osobą podejrzaną z definicji, chyba że jest to urzędnik słusznej partii, taka niezależność jest niezrozumiała, wręcz nieziemska, może piekielna.

    Poza tym większość też jest sytuacją wzgledną, można mieć większość PiS-SO-LPR, albo PiS-PO, albo nawet PO-SLD-PSL-SO, a za nieco ponad 3 lata jeszcze inne. Większość w swej istocie jest zjawiskiem arytmetycznym, często kwestią jednego procenta, i nie zawsze trwałym, nigdy długotrwałym. I oto teraz zwycięża większość, której celem jest lustracja i dekomunizacja, rozliczanie przekrętów, może nawet cofnięcie prywatyzacji i nacjonalizacja banków, walka z układem, a może z korupcją … z zagrożeniami zewnętrznymi. Społeczeństwo może być przypadkowe, to i demokratyczna większość może być przypadkowa. A także zmanipulowana.

    Przy okazji sprawy Balcerowicza(-ów) mam wrażenie, że oburzenie płynące z ust jego obrońców jest przypadkowe i przemijające. Wszyscy go bronią przed atakami PiSu, po tylu latach przemian i ciągłego przepychania, a jego planow, reform podatkowych, ”schładzania” gospodarki, która premier Miller mieszał z błotem. Ale przecież od 1990 roku, w czasie każdych wyborów ogromna większość polityków, z poparciem co najmniej 80% wyborców, plus większość publicystów z lewa i prawa, przygważdżała i opluwała LB. W doskonałym wywiadzie Żakowskiego z posłem Zawiszą, ten ostatni najpierw stwierdził, prawdziwie, że Balcerowicz jest na szczycie rankingu najbardziej znienawidzonych polityków polskich, a potem, pod przymusem wywiadowcy JŻ przyznał, że bez zasługi LB dla rozwiju Polski są znaczne. Oto z tego zaściankowego szlachciury można wydobyć zeznanie cynicznego populisty.

    Jakiś tydzień temu LB powiedział, że doskonały bilans handlowy, wysoki poziom inwestycji i wzrost zatrudnienia są efektem … dobrej pracy polskich przedsiębiorstw, ich dbałości o wydajność i konkurencyjność. A ileż razy mu zarzucano, że w kółko bredzi o doktrynie makro-monetarnej, a nie widzi skali mikro, chce ją zniszczyć popiwkiem a potem wysokim kursem złotego. W gospodarce efekty jakiejś polityki przychodzą po kilku latach, dwóch, a nawet pięciu. Ciekawe, że najbardziej tygrysie okresy w historii gospodarczej Polski to 95-97, i 05-06. A w jakich latach LB był za sterem polskiej waluty i ekonomii? 89-92 i 97-06.

    Polscy liberałowie, chociaż w mniejszości, zdołali wcisnąć do Konstytucji niezależność NBP jako instytucji niezwykle istotnej dla sprawności państwa demokratycznego. Z samorządnością gmin i niezależną politycznie Służbą Cywilną sukces był raczej połowiczny. Obywatelska aktywność kuleje, wymiar sprawiedliwości ma spore trudności. Ale zrobiono to co najważniejsze. Gdyby władzę walutową i nadzór nad bankami oddano większości, a ta skorzystała by z rad R. Bugaja, albo A. Leppera, albo Karola Modzelewskiego, to oczekiwanie na krach typu argentyńskiego nie było by długie. PiS nie jest taki głupi, aby słuchać samobójczych rad, ale od populistycznego nabijania wyborczej kabzy nie stroni.

    Tak więc patrzę z oddali na to nadwiślańskie pomieszanie z poplątaniem i nachodzi mnie niepohamowana ochota, aby przytoczyć opinię jednego z bohaterów powieści Józefa Hena wyrażoną co prawda o pewnej kobiecie, “… w jej urodzie czas też nie uczynił specjalnych spustoszeń”, ale chyba także w sensie ogólniejszym, odnoszącą się również do drugiej płci:

    “(…)To bardzo wykształcona pani, ale … Istnieje coś w rodzaju kołtuństwa intelektualistów. Kołtuństwo, według mnie, to wiara w to, co wygodne (…)”
    (“Milczące między nami”, s. 109)

    Niby ni w pięć ni w dziewięć, ale jakże urokliwe…

  46. Z PiS jest jak z Tele2: ludzie się łapią na propagandę. Ale stare przyslowie mówi, że złodziej tylko raz idzie przez wieś…

  47. Szukam promyka nadziei na dnie rozpaczy. I jest! Świadkowie wezwani przed komisję! Wspaniali ludzie. Takich powinni pokazywać na okrągło, żeby wszyscy się przekonali, ża oprócz Polski D jest inna Polska. Rzeczowa, niesamowicie kompetentna, wspaniała. Nie dająca się zeszmacić, przewyższająca wielokrotnie inkwizytorów kulturą.
    Jeśli panowie „tymczasowi” mieliby trochę oleju w głowie, to by po cichu tę komisję zlikwidowali, Głównego Inkwizytora mianowali ambasadorem w Antarktydzie. Przeciętny zjadacz drożejącego chleba może i nie lubi władzy, ale bardziej go będzie wnerwiać to, że jest rządzony przez miernoty.

  48. Uważam, że to co się dzieje w kraju nie jest ani zabawne, ani absurdalne. PIS jest niebezpieczny dla demokracji i trzeba zacząć o tym mówić. To ugrupowanie ma jeden cel jakim jest uchwycenie pełni władzy i utrzymanie się przy niej wszelkimi środkami za wszelką cenę. To co się wyprawia przy okazji głosowania nad ordynacją wyborczą do samorządów, czy ustawą lustracyjną, a teraz dekomunizacyjną pokazuje jasno, że jest już tylko jeden mały krok od tego, aby uchwalić, że każdy głos oddany w wyborach jest głosem oddanym na PIS. I czy państwo demokratyczne nie może sobie zapisać w konstytucji, że istnieje tylko jedna słuszna siła polityczna w kraju? Może. Obecna sytuacja przypomina mi grę w salonowca tak pięknie zobrazowaną w kultowym „Rejsie”. PIS klepie społeczeństwo po tyłkach i wmawia mu jednocześnie, że to ono samo się klepie.
    A nad tak zwanym posłem Zawiszą nie ma po co rozprawiać. To zwykły pospolity chamuś, a jego chamstwo jest wprost proporcjonalne do wysokości autorytetu, który znieważa. Ten pan nie jest godny nosić nazwiska Zawisza.

  49. Do G. Okona
    W mej pamięci nie zachowało się źróło powiedzenia o głupocie. Na pewno znam je tylko po polsku. A starożytni Rosjanie … to tylko kolejna forma protestu przeciwko obowiązującym kiedyś autorytetom, nie tylko moralnym.
    Zabawa słowem i skojarzeniem była za dawnych czasów bardzo popularna we wszelkich kręgach społecznych, a poczucie humoru „klasy robotniczej” wspaniałe. Na przykład, w autobusie zakładowym jednej z polskich kopalni widziałem narysowane serce przebite szpadlem! To jest poezja!
    Niemcy, o których mówi się, iż nie posiadają poczucia humoru, twierdzą, że humor to śmiech pomimo wszystko.
    Qba

  50. O ile dobrze pamiętam, to i MacArthur źle skończył…
    Ciekawe tylko kiedy PiS stwierdzi, że ataki na Zawiszę to obrona zagrożonego układu.

  51. Qba. 9.17.
    Na podporke tego niemieckiego pogladu, zawroce do starozytnych moskali, a u nich niejaki Lermontow napisal: nasha publika do tovo ne vospitana i prostodushna, shto ne ponimaet shutki, esli priamo pod nei ne nahodit ironii.

  52. jestem ciekawy, czy dożyję czasu, że pojawi się nowy Piłsudski i zakończy ten cyrk w podobny sposób.

  53. Opisaliście to ,co denerwuje mnie na tym prtaolu od dłuższego czasu ,a ostatnio stało się nagminne. Np. pierwszy artykuł z brzegu z działu film: Szok! Oni są nie do zdarcia. Dziadkowie i babcie, ktf3rzy rozkładają młodzież na łopatki O czym jest artykuł o tak szumnym i emocjonalnym tytule? Otf3ż link prowadzi do galerii przedstawiającej podstarzałych aktorf3w.Pf3ł biedy ,kiedy news dotyczy działu rozrywki. Ale spf3jrzmy na dział finanse : Nie będzie już tanich ubrań made in China ! Komunikat jest dość jasny i opatrzony wykrzyknikiem. Przyszły czytelnik zachodzi w głowę ,dlaczego nie będzie chińskich ubrań. Znowu politycy wyskrobali jakąś ustawę? nałożono embargo? Unia wprowadziła zakaz sprzedaży?Nic z tych rzeczy.Czytamy ,że autorka artykułu stawia mgliste prognozy na podstawie wzrostu cen chińskiej bawełny ,na temat przeniesienia produkcji z chin do innych krajf3w i wzrostu cen odzieży. Jak ma się to do tak jednoznacznie określonego nagłf3wka? Jest i więcej przykładf3w takich przekłamanych nagłf3wkf3w ,ale nie będę ich wszystkich opisał.Na koniec dodam tym co mnie jednak najbardziej denerwuje na tym prtaolu jest tworzenie nagłf3wkf3w z wypowiedzi politykf3w ,w ten sposf3b ,że odbiera się je jako informacje. Np. na stronie głf3wnej nagłf3wek tej treści: (przykład zmyślony na potrzeby komentarza) Jarosław Kaczyński odchodzi z polityki? Po czym okazuje się ,że artykuł jest wywiadem z jakimś posłem SLD ,a treść nagłf3wka nawiązuje do wyrwanej z kontekstu konstrukcji myślowej lub ,co gorsza, pytania dziennikarza.

css.php