Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

20.09.2006
środa

Najważniejsza jest miłość

20 września 2006, środa,

Może niektórych z Państwa zaskoczy tytuł i temat dzisiejszego bloga, ale przez ostatnie trzy dni moi najbliżsi oraz ja oddawaliśmy się miłości. Miłości do piosenek Agnieszki Osieckiej. Po śmierci Agnieszki, 9 lat temu, córka i grono przyjaciół poetki założyło Fundację Okularnicy im. Agnieszki Osieckiej, dzięki czemu mam trochę pojęcia o tym, jak działa oraz ile może zdziałać maleńka organizacja pozarządowa, czyli tzw. NGO, bez ani jednego etatu, w prywatnym (naszym) domu. (Patrz www.okularnicy.org.pl)

Największe przedsięwzięcia fundacji to doroczny ogólnopolski konkurs na interpretację piosenek A.O., corocznie transmitowany przez radiową Trójke oraz TVP 2 koncert galowy, który odbył się przedwczoraj, pod wysokim protektoratem p.o. prezydenta Warszawy Kazimierza Marcinkiewicza (przedtem Lecha Kaczyńskiego), który osobiście zaszczycił, ufundował i wręczył nagrodę, oraz Pierwszej Damy, Marii Kaczyńskiej (nieobecna – usprawiedliwiona, jest w USA), przedtem Jolanty Kwaśniewskiej. Drugim dziełem fundacji  jest Wielki Śpiewnik A.O. (13 tomów, właśnie ukazał się tom VI). Fundacja skupia starych przyjaciół A.O., w tym tzw. „ścisłą egzekutywę” – Magdę Umer i Krystynę Jandę, które raz w miesiącu spotykały się na Saskiej Kępie z Agnieszką i omawiały wszystko oraz wszystkich.

Podporą Fundacji jest Jan Borkowski, wieloletni redaktor muzyczny Polskiego Radia (III), najstarszy, bo od czasów szkolnych, i najbardziej wierny przyjaciel Agnieszki Osieckiej, znawca i kolekcjoner jej piosenek, których liczba sięga 2 tys., autor wielu wspaniałych fotografii A.O. Na koncercie galowym w foyer Teatru na Woli wisiała piękna wystawa ponad 20 fotografii z lat 1960-1975.

KONKURS przyciąga corocznie ponad stu wykonawców piosenek z całej Polski i stoi na bardzo wysokim poziomie. Większość uczestników to młodzi (nawet 18 lat), ale już doświadczeni wykonawcy, studenci szkół i uczelni muzycznych, a także młodzi aktorzy i aktorki, już zawodowcy. Są także studenci innych kierunków, z politechnik, uczelni rolniczych, a nawet ASP, ale doskonale śpiewający. Każdego roku w czerwcu, w Studio im. A.O. w radiowej Trójce odbywają się przesłuchania przed jury profesjonalistów, a we wrześniu – finał. W tym roku zwyciężyła młoda aktorka, Katarzyna Dąbrowska (brawo!!!).

Oczywiście sławne osoby w Fundacji, takie jak Janda, Umer czy Maryla Rodowicz, nie zajmują się stroną organizacyjną, która jest ogromna: rekrutacja, terminy przesłuchań, repertuar, akompaniament, skompletowanie jury, honoraria, zdobycie środków, „piar”, zespół muzyczny, lista gości, zaproszenia, przydział miejsc, potwierdzenia i odmowy, żebranie o pieniądze i o nagrody, czyli tzw. gromadzenie środków (‘fund raising’), scenografia, lampka wina, sponsorzy, sponsorzy i jeszcze raz sponsorzy, reżyseria, akustyka, konferansjerka, media, foto, umowy z telewizją, sprawy, sprawy, które dźwiga na sobie rodzina A.O. i dźwigają nasze wspaniałe woluntariuszki, zwłaszcza Emilia Cieniuch (wychowanka naszej fundacji) oraz Magda Nosal.

Emilkę „poderwaliśmy” w Szkole Mediów i Komunikacji im. Jerzego Giedroycia w W-wie, którą ukończyła, zanim zrobiła mgr na UW i podjęła pracę w prawdziwym w Instytucie Sztuki Filmowej na Krakowskim Przedmieściu, a nie w małej fundacji na Żoliborzu.

Emilka to prawdziwy taran, ma chwyt buldoga, nie ma medium, którego by nie sforsowała, przysyła tylko radosne maile: „jutro będzie notka w ‘Dzienniku’”, „GW załatwiona”, „oglądajcie dziś Teleexpress” – dzięki temu Polska dowiaduje się, że Agnieszka żyje, jej piosenki śpiewa już kolejne pokolenie. Na przedwczorajszym koncercie zaproszoną gwiazdą  był Maciej Miecznikowski, który dał recital piosenek A.O., podobnie jak kilka lat temu grupa „Raz. Dwa. Trzy” – a więc pokolenie i środowisko inne niż Seweryn Krajewski, Maryla Rodowicz, Katarzyna Gaertner, Adam Sławiński (prezes Fundacji, był na Sali), Włodzimierz Nahorny, ale to dobrze, bo dzięki nim poezja A.O. żyje wśród młodych. A na widowni koncertu galowego zasiadali m.in. Wojciech Młynarski, Krystyna Janda – wielkie gwiazdy, których obecność była dopingiem dla pokolenia wstępującego.

Drugą niezmordowaną wolontariuszką jest Magda Nosal, studentka muzykologii na UW, która poświęca fundacji cały wolny czas, ima się każdej roboty – od składania zaproszeń, poprzez radio fundacji „Okularnicy”, aż  po pozyskanie sponsorów i nagród dla laureatek i laureatów konkursu. Trzecim ważnym wolontariuszem jest Maciek Taborowski, który zaczynał u nas jako student prawa, a dziś jest już ważnym specjalistą od prawa Unii Europejskiej, i na koncerty piosenek A.O. wpada tylko z Heidelbergu, Oxfordu czy innej Getyngi.

Najtrudniejsze w fundacji jest zdobycie środków. Trudno zliczyć u ilu ja byłem potencjalnych sponsorów, ile odbyłem rozmów w tonie proszącym, ale bezskutecznych, bo choć na nazwisko Patronki naszej fundacji otwierają się wszystkie serca, to z portfelami już gorzej, każda instytucja albo już „rozdysponowała  budżet”, albo ma inny „profil”  PR (np. muzyka klasyczna lub sport), albo „spróbujemy w przyszłym roku”. Od czasu do czasu zdarza się jednak sukces: dzięki PZU Życie oraz firmie Winkowski (poligrafia) ukazało się już 6 tomów wspaniałego Wielkiego Śpiewnika Agnieszki Osieckiej – śpiewnika tak pięknego (teksty, nuty, fotografie), że Moniuszko może pozazdrościć. (Pytajcie w księgarniach, albo w fundacji). Z kolei dzięki wsparciu Urzędu Miasta Warszawa, znacznemu od czasu, kiedy prezydentem stolicy był Lech Kaczyński, oraz Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego i wielu mniejszych, ale równie serdecznych sponsorów, możliwy jest doroczny konkurs, który zaczynał się od skromnego przedsięwzięcia na Pradze Południe. Tam właśnie w maju obchodziliśmy Dzień Agnieszki na Saskiej Kępie, o czym w tym blogu pisałem (TU i TU).

Wiec proszę mi wybaczyć, że dziś nie piszę o oszustwach polityków, o chmurach na naszym niebie, ale o tym, czym żyje mała fundacja, przyjaciele i rodzina Agnieszki Osieckiej, której główne przesłanie brzmiało: Najważniejsza jest miłość!

PS. W tym nastroju wyjeżdżam na tydzień, bo całe lato pisałem. Jeżeli nie będę  miał dostępu do Internetu – proszę o cierpliwość i wyrozumiałość. „Wyszłem po towar. Zaraz wracam”.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 34

Dodaj komentarz »
  1. O jak ożywczo brzmi wątek bezpolityczny! Muzyka łagodzi obyczaje. Blogi pewnie też…
    Piosenki Agnieszki Osieckiej są z nami tak często, że niejednokrotnie nawet nie pamiętamy, że to Ona nadała im słowa. I kolejne pokolenia będą wchodzić w te teksty i w przypisaną do nich muzykę.

  2. Miłego urlopu, prosze zabrać laptopa z internetem! 😉

  3. Zalecam brak dostępu do wszystkich mediów. To oczyszcza umysł. Stosuję w lecie i nie zauważam, żebym coś ważnego przegapił, a samopoczucie znacznie lepsze.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Co do wielotomowego „Wielkiego Śpiewnika Agnieszki Osieckiej” – nie neguję wagi publikacji takiego dzieła jako pomnika upamiętniającego Poetkę, jednak nie wyobrażam sobie zabierania trzynastu tomów w plecaku, żeby z gitarą pośpiewać Jej piosenki przy ognisku. Mam nadzieję, że Fundacja nie uważa takiej formy wykorzystywania twórczości Agnieszki Osieckiej za profanację. W związku z tym proponuję publikację kieszonkowej wersji śpiewnika. Jestem pewien, że wszystkie piosenki nie zmieszczą się w jednej książeczce, więc należy wydać trzy – na przykład: „A.O. – największe przeboje przy ognisku”, „A.O. – największe przeboje w górach”, „A.O. – największe przeboje nad jeziorami”.

  6. Jaki piękny tekst!
    Panie Danielu, nasza polityka zrobiła się już taka wstrętna, że bardzo proszę o więcej takich!

  7. Cieszę się, Panie Danielu, że jeszcze mamy jakieś powody do radości. Uprzejmie proszę o taki weselszy wpis raz na jakiś czas.

    Również co jakiś czas dopraszam się felietonu złośliwego, ciętego i wrednego, doprawionego odrobiną wyższości – to też poprawia mi humor.

  8. 🙂
    Znam takiego jednego faceta, ktory, jak zwroce mu uwage w tym momencie uwage, odpowiada „wtedy wlasnie wyszlem, a nie wyszedlem!”
    Zycze dobrego wypoczynku i swiezego towaru ! Bardzo milo poczytac o Agnieszce, ktorej teksty towarzysza mi odkad pamietam, a calkiem niedawno wpadl mi w rece filmik pod tytulem „A.Osiecka- Sylwetka tworcza”. Polecam tym, ktorzy nie ogladali.
    Pozdrowienia!

  9. Jestem wielbicielem piosenek Agnieszki Osieckiej. Powstrzymam się więc od złośliwości (typu wspieranie przez faszystów z PiSu i reżimowych mediów tej imprezy). Słuchałem niegdyś Pięciu Oceanów, szczególnie podobał mi się załącznik – wykonanie piosenek Agnieszki Osieckiej przez „Raz, Dwa, Trzy” (bo lubię ten zespół, były więc dwa grzyby w barszczu).

    pozdrawiam bez dopisków
    Bernard

  10. Panie Danielu,
    Dziekuje za piekne przeslanie i zycze udanego odpoczynku, rowniez od „politykowania”. Pozdrowienia.

  11. A koncert „Zielono mi” mam do dzisiejszego dnia nagrany i sobie czasami dla relaksu oglądam

  12. Panie Danielu
    Bardzo miłego urlopu.
    Ale cały tydzień, nieeeee

  13. Ufff jak przyjemnie czytać o cieple miłości mądrości tekstów Agnieszki Osieckiej , tak Jej teksty co i raz w pamięci mej się przewijają. Serdeczności urlopowych życzę

  14. Konkurs piosenek Osieckiej to świetna inicjaatywa ! Tak samo jak wielowymiarowy Teatr Atelier w Sopocie 🙂 W końcu w obu przypadkach mianownikiem jest Pani Agnieszka.
    Panie Danielu, niech Pan szybko do nas wraca z tego urlopu 🙂

  15. Powiedzialem kiedys dawno,dawno do kogos:
    Badz jak wilk lesny zwinna i harda…
    Co sie stalo potem?- Wiadomo!

  16. Fajnie, że jednak w POlsce coś dobrego się dzieje 😀
    Miłego odpoczynku Panie Redaktorze. Czekam niecierpliwie na powrót (i nowe wpisy). Pozdrawiam!

  17. Panie Danielu!
    Tekst jest przepiękny- bo jeśli osoby o których się pisze ” żyły pięknie”
    to łezka w oku się kręci. Chyba już czas by Pan coś więcej napisał na ten temat.
    Pozdrawiam.
    Ryszard

  18. Przesyłam serdeczności urlopowe!
    Sama niedawno powróciłam z kilkudniowego wypadu w cudowne Beskidy, gdzie bez jakiegokolwiek kontaktu z polityczną rzeczywistością zbierałam rydze. Cudowny odlot!
    Agituję za pozostawieniem w domu laptopa , nie korzystaniem z TVP a radio w dawkach homeopatycznych. Rzeczywistość poczeka i dopadnie.

    Piosenki Agnieszki wolę w wersjach tych starych, jak z płyty PIĘĆ OCEANÓW.
    Raz dwa trzy mi się nie spodobał, podobnie, jak Janusz Radek w roli Ewy Demarczyk. Jestem starszą panią i lubię takie wersje, jakie znam.

    Już zaczynam oczekiwać felietonu na dzień dobry, po urlopie!

  19. W trosce o Pana dobry humor na urlopie:
    Okazuje sie , ze Roman G. jest spokrewniony z Zeromskim!
    Wszystkiego najlepszego – dla Pana i rodziny oczywiscie!

  20. przyłączam się do życzeń relaksującego urlopu. niech Pan nie bierze laptopa, jakoś wytrzymamy!

  21. Bardzo damy radę,samego najlepszego,tetryk

  22. Ja chyba nie wytrzymam, milego urlopu mimo wszystko

  23. wspaniały tekst, szczerze mówiąc czekałam na coś takiego, jakieś wspomnienia o Agnieszce, wspaniale, że Ona nadal żyje (jak sama napisała: „Twoja pamięć ratuje czas, tylko przez nią właściwie nie umrę”). i za każdym razem, kiedy jestem na cmentarzu, kiedy stoję przy Jej grobie i zapalam znicze, na nowo rozumiem Jej teksty
    i na pewno jest Jej, tam na górze, bardzo miło, że nadal kochamy i pamiętamy

  24. Panie Danielu…no, cudownie 🙂 Jednak mozna 🙂

  25. Panie Danielu, nie boi się Pan, że teraz, gdy p. Paradowska ma swojego bloga – straci Pan nieco ‚klienteli’? A może będą jakieś zawody na popularność? ;>

    Pozdro!

  26. I ja dołączę do życzeń: udanego odpoczynku Panie Danielu! A po powrocie poproszę jeszcze kilka takich wPiSów bez PiSu…

  27. Po powrocie prosze nacisnac szparkie sek.. wolontariuszki w „okularnikach”. Niech wymysla jak zaplacone karta ksiazki wyslac za wode. Jakis PayPal i e-bay albo cos, zeby bylo latwiej. Na przyklad donacje, to moga „sprzedawane” cegielki na e-bay’u czy innym Allegro. To powinno dac sie zrobic.

    Pozdrawiam i czekam na te opcje

  28. Poetycką psychoanalizą nazwałabym teksty niezapomnianej Agnieszki. Tak czuć rzeczywistość i człowieka może tylko osoba o najwrażliwszym umyśle. Nic dziwnego że przyjażnili się z Okudżawą. Byli z tej samej gliny.

  29. I ja się dołączam do głosów pochwalnych za najnowszy Pana wpis..piosenki A.O. są mi bliskie i pomagają czasem żyć… I z tej okazji ośmieliłam się tu wpisać moją gorącą aprobatę takich „odcinków” Pańskiego bloga (zrobiło się „błogo” – może to też jakieś ukryte znaczenie słowa „blog”?;) Zresztą, czytam z zapałem wszystko co Pan napisze.
    Serdeczne pozdrowienia i życzenia udanego urlopu!!

  30. En passant do ulubionych! Serdeczności.

  31. Życzę udanego wypoczynku i duuużo spokoju.

  32. Panie Danielu, szerokiej drogi i szczesliwego powrotu!
    Ale sie narobilo, bedzie o czym pisac, oj bedzie 🙂

  33. Nareszcie napisał Pan coś ładnego:)

  34. Panie Danielu, proszę o więcej takich wpisów :))))

  35. Witaj Tato, witaj Marto,

    jak dobrze, ze sobie odpoczywacie. Wasz wnuk wlasnie skonczyl 3 miesiace, wiec wypijcie jego zdrowie! Po powrocie koniecznie wybierzcie sie do Zachety na wystawe Xawerego Wolskiego– jest piekna. Tesknimy, A.

css.php