Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

24.09.2006
niedziela

Och, Karol

24 września 2006, niedziela,

Może to i dobrze, że nie jestem w Polsce i nie muszę śledzić kontredansu w polskiej koalicji! Piszę z maleńkiej miejscowości Crestet, w Prowansji, położonej u stóp średniowiecznego zamku, pół godziny od Awinionu. Mieszkamy tuż obok starego kościółka, którego dzwonnica odmierza czas nie od koalicji do koalicji, ale od cesarstwa do cesarstwa. Uliczki są tak wąskie, że samochód trzeba  zostawiać u bram miasta. Wąskimi uliczkami snują się turyści z aparatami, szkicownikami lub akwarelami.

Pewnego dnia, w 1989 r., moi przyjaciele, którzy tu mają dom, zobaczyli, że na schodkach siedzi ktoś bardzo podobny do księcia Karola. Sądzili, że chyba im się przywidziało, bo wypili z radości za dużo wina, był to dzień, kiedy Mazowiecki został premierem. Kiedy podeszli bliżej, za plecami „księcia” pojawiła się ochrona, co ich upewniło, że u nich na schodkach siedzi prawdziwy Karol. Odważyli się zaprosić go do środka. Zaproszenie zostało przyjęte z zadowoleniem. Książę dokończył malować, po czym wspólnie z polskimi architektami wypili zdrowie rządu Mazowieckiego. Na koniec wizyty książę wpisał się do księgi rodzinnej:

Charles, September 1989.

Na szczęście nie wpisał jaką okazję świętowali, bo to był przecież rząd zgniłego kompromisu, po którym nasi obecni wielkorządcy muszą wszystko naprawiać. Nadejdzie jeszcze dzień, kiedy w prastarym Crestet odsłonięta zostanie tablica:

W tym domu Książę Karol pił zdrowie rządu Tadeusza Mazowieckiego.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 62

Dodaj komentarz »
  1. Zeby tylko na tabliczce nie napisano „łze-rzadu”.

    Milego pobytu!

  2. Treść tej tablicy: W tym domu książę Karol pił zdrowie rządu wykształciuchów, łże-elit i układu.

  3. Och, Bi_ko !
    Nie odmow sobie uciechy napietnowania samego Daniela Passenta za ortograficzne niedorobki: „nie jetem”, „chyba im sie przewidzialo” zamiast: przywidzialo, „rzzd” (rzad). Bi_ko – nawiedzona Ortografizda blogu,
    zostawi Ksiecia i Awinion na boku, a rzuci sie zarlocznie (jak w przeszlosci bywalo) na autora wpisu, ze tresc owszem niezla, ale te bledy ! Bledy i bolace zeby. Upiorne zycie Bi_ko.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Hm… no i co z tego wynika? Poza urlopem w Prowansji, a zycze (zyczylam) dobrego.
    Ksiaze Karol ma tyle kasy, ze sobie na wszystko zawsze mogl pozwolic, a nawet zaszczycic swoja obecnoscia Panskich znajomych. Bywal i w mojej wsi, tylko ze na nasz rachunek…
    A nie przyniosl butelki wina do znajomych, skoro juz odpoczywal na schodkach? We Francji to sie w kieszeni nosi na wszelki wypadek butelke wina, a on mial chojrakow od obstawy do noszenia. By sie wstydzil! Ksiaze jak ksiaze, ale tez krol snobow. Dla mnie nic nierobiacy ass.le. A o architekturze to on faktycznie duzo wie, o malarstwie i tak dalej – ogladalam kiedys program tv z nim, jak to sie wlasnie przedstawial jako taki amator architekt, od serca. Ma (mial) duzo czasu, zawsze mial, czemu nie studiowal? Nic powalajacego w tej jego wiedzy nie ma, tyle to i ja wiem i kazdy moze sie dowiedziec.
    | W tym domu Książę Karol pił zdrowie rządu Tadeusza Mazowieckiego.|
    Nie chce byc zgryzliwa, ale podejrzewam, ze Karol nawet specjalnie nie wiedzial, za czyje zdrowie i dlaczego pije…. bo co go obchodzila jakas tam Polska i jakis tam rzad Mazowieckiego? Nigdy nie dal, ze tak powiem , wyrazu, ze jest za (a nawet przeciw) i ze cokolwiek go to obchodzi, moze tylko wlasnie wtedy, na „forumie prywatnym”, jak go ktos zaprosil do chalupy. Dziwie sie, ze Pan dal sie poniesc takim wspominkom Pana znajomych 🙂
    Ma Pan jakies dowody, ze on faktycznie wiedzial, ze za rzad Mazowieckiego pije? I co tam sie dzieje w tej Polsce?
    To juz chyba sie tylko Panskim znajomym troche wydawalo, bo poczuli sie zaszczyceni 🙂

  6. P.S. Tez bym sie poczula, ale i wypytala do szczetu, jako prywatna osoba. Nie bedzie ksiaze durny mi tu pieprzyl na schodach, pijac moje wino….

  7. Panie Danielu!
    Ta historyjka utwierdza mnie tylko w przekonaniu ,ze jest Pan tzw. czlowiekiem na miejscu (tak sie kiedys mowilo)-zawsze wlasciwym.Ach ta Prowansja! Swoja droga ciekawe czy ten Karol ma jakas ksywe? Bo napewno nie „Ogien”. Pozdrawiam.

  8. Alicjo! „…nie chcesz być zgryźliwa….” – no to czemu jesteś? 🙂
    A tak na poważnie: wizyta w miasteczku, po ktorym nie może z rykiem jechać ochrona z przodu i z tyłu za polskim notablem swojskiego chowu, jest poprostu niemożliwa. Również siedzenie na schodach, bo jeszcze by ktoś pomyślał,że się dawniej na przyzbie siadywało.
    Panie Danielu – zazdroszczę. Ale na pociechę mam wspomnienie z innego – włoskiego ,miasta, gdzie można rozportartymi ramionami dotknąć obu stron ulicy. Latem mozna całkiem gratis posłuchać młodych muzyków z całego swiata,ktorzy na wolnym powietrzu „odrabiają lekcje” w trakcie warsztatów organizowanych przez tutejszą uczelnię.
    Jeśli Pan nie zna tego miasteczka – polecam serdecznie.To Urbino.Więcej dodawać nie muszę.
    Miłego wypoczynku.

  9. Szanowny Panie Danielu!
    Gdybym nagle zmienił poglądy polityczne i stał się zwolennikiem monarchii, to chciałbym żeby Pan został Księciem. Nikt inny się do tego tytułu nie nadaje. Ale lepiej zostańmy przy naszej którejś tam RP. Z Panem jako komentatorem i łowcą absurdów.
    Serdecznie pozdrawiam.
    Przepraszam, że załatawiam prywatę, ale zapraszam wszystkich bardzo serdecznie na mój blog http://warcholstwo.bloog.pl pod tytułem POLITYCZNY PÓŁŚWIATEK, na którym komentuję ( z pozycji 22latka studiującego politologię) aktualne wydarzenia z tegoż półświatka.
    Jeszcze raz przepraszam i także pozdrawiam.

  10. pozazdrościć 😉 a ja bym najcheyniej wypił na zdrowie dla naszej Polski, jak na razie obecne „zamieszki” polityczne na dobre jej nie wychodzą

  11. Dokładnie rok temu spędziłam miesiąc w gościnie u dawnej znajomej w pobliżu Apt, zwiedziłam piękne, stare miasteczko na stokach stromej góry Gordes, połaziłam po starej kopalni ochry Rousillon, widziałam muzeum lawendy i oczywiście byłam na moście w Avignon (zdjęcia nie wyszły-pewnie uroki). Prowansja jest zachwycająca, tak inna pod względem kolorytu i krajobrazu od Polski, że czułam się prawie jak w kinie.
    Po powrocie złapałam się za książki Petera Mayle, który tam zamieszkał, bo pokochał Prowansję z jej ludżmi, klimatem i obyczajami.
    Wspomnienia będę długo chować w pamięci…
    I to, co mnie we Francji zachwyciło, to wielka dbałość o wygląd otoczenia. Wszystko, co tam nas otacza – na autostradzie, ulicach, trawnikach, jest zadbane, pięknie zaprojektowane i cieszy oczy. Nie ma tam szarych wiaduktów. pokrzyw na poboczach i wysypisk śmieci w rowach.
    Zaznaczam, że wrażenia są bardzo pobieżne, bo z okien autobusu, ale nasze widoki z takichże przedstawiają się zupełnie inaczej.
    Ja rozumiem, kraj bogaty, kraj biedny – ale kierunek zmian widziałabym w marzeniach właśnie taki… Zadbany i pięknie UTRZYMANY widok z okien autobusu, pociągu…Czy na coś takiego jest dla wciąż za wcześnie?
    Dlaczego stać nas na wypłacanie zasiłków bezrobotnym bez zawodu, zamiast ZAPŁACIĆ im trochę więcej za konkretną pracę?
    Czy to naprawdę nie jest możliwe?

    A swoją drogą – tak myślałam, że Pan bez napisania choćby takiego malutkiego felietoniku nie wytrzyma.
    Dziękuję.

  12. Całe szczęście przynajmniej nie zrobił błędów ortograficznych w swoim wpisie (vide Jarosław i jego sławetny „OBIAT”) 🙂

  13. Panie Danielu.
    Trafiłem na pański blog bynajmiej nie przypadkiem.
    Od kilku długich i znaczących dla mnie lat rozmiłowałem się w twórczości i pokiereszowanym życiu Pani Agnieszki Osieckiej, dla której był Pan do końca ostoją wszystkiego tego, czego „agieszkowy świat” był pozbawiony.
    Wpisałem pański blog do moich ulubionych stron internetowych i wiem już teraz, że śledzić będę go tak często jak to tylko będzie możliwe.
    Przymierzam się również do lektury Pana „Codziennika”.
    Wiem na podstawie przeczytanych fragmentów, że naprawdę warto.

  14. Jak tak siedział na kamiennych schodkach, to wilka mógł dostać 🙂 .

  15. Panie Danielu ! Kraj w ruine popada, bracia mniejsi szaleją, a pan sobie burgunda pija o Karolu wspomina i ….. jest pan ziółko prowansalskie. Serdecznosci wszelkich i miłego na moście w Awinion bez Alicji.

  16. Niedawno ukazala sie ksiazka bliskiej wspolpracownicy Karola.Wyrazala sie o nim pozytywnie.Podobno jest bardzo sympatyczny i ma poczucie humoru.A czy malo robi dla kraju? Wiem ,ze walczy o piekno natury i architektury.Ma rowniez wielka biofarme i propaguje stosowanie naturalnych srodkow do upraw.
    E co tam,na moich schodach moglby rowniez usiasc i malowac swoje akwarele!!!!!!!!!
    Panie Danielu,zycze milego pobytu i byc moze spotka Pan w czasie swych wedrowek jakas ciekawa persone,z ktora wypije Pan toast za nowy lepszy rzad!!

    A bien tot! Pozdrawiam-Ana.

  17. Ciekawe, czy standardy naszego życia politycznego powrócą kiedyś przynajmniej do poziomu z czasów rządu Tadeusza Mazowieckiego (o poziomie księcia Karola nie śmiem nawet marzyć), czy nam już tylko pozostanie Lepper, Zawisza i wszystko co poniżej?
    Pozdrawiam.

  18. Kazdego dnia z niecierpliwoscia oczekuje Pana bloga. Z malej ilosci czasu wolnego nie moge regularnie pisac komentarzy,a szkoda bo, z malymi wyjatkami, to jedno z niewielu miejsc w internecie, gdzie sa one prowadzone na normalnym poziome(nie jak na onecie,gazecie etc.).Serdecznie pozdrawiam z Frankfurtu.

  19. I nikt temu, jak mu tam , Charlesowi nie powiedział jak siedział na tych schodach „spieprzaj dziadu!”?
    Dziwny kraj ta Francja…

  20. Szanowny Gospodarzu,
    dobrze, że opowiastka ta nie ma nic wspólnego ze snobizmem. Bo poza tym, przy ładnej pogodzie, każdy kraj jest piękny. Nawet Francja.
    Qba

  21. Aaaa moje strony! Prowansja, powinien Pan zajrzeć jeszcze dalej, obejrzeć Langwedocję z Tuluzą, a może nawet raczej Albi – a tam muzeum Toulouse-Lautreca i stare miasto średniowieczne, a potem jeszcze dalej, w kierunku Atlantyku jest Akwitania. Piękna, jak nasze Bieszczady, ale zabytków tam moc!. Polecam serdecznie i okropnie zazdroszczę!

  22. Szczerze zazdroszczę Panie Danielu! Prowansja to mój ukochany region Francji, no może oprócz Langwedocji-Rousillon! 🙂
    Życzę miłego, pełnego wypoczynku i radości pobytu!
    Ja w środę wybieram się na dwutygodniowe włóczęgi po Krecie – nareszcie!
    Pozdrawiam!

  23. Ciekawe, czy ksiaze w piciu rownie wstrzemiezliwy jak w pisaniu. Panie Danielu, zdecydowanie wolalabym aby Pan przycupnal u nas na ganku i skrobnal do pamietnika, byloby potem wiecej do czytania. Pozdrowienia.

  24. JadwigA pisze: Alicjo! “…nie chcesz być zgryźliwa….” – no to czemu jesteś?
    Napisalam, „nie chce byc zgryzliwa, ale….”, czyli ze bede 🙂
    Lubie zdrowy snobizm. Ksiaze Karol to bogaty walkon i tyle, niczym sie nie wslawil dla swiata poza tym, ze nalezy do rodziny krolewskiej, i poza paroma skandalami obyczajowymi. A ze nie jest to „sharpest knife in the drawer” to chyba nawet jego matka sie polapala i postanowila trwac na tronie do smierci, a Karol niech czeka.
    Dlatego powialo niezdrowym snobizmem, a pomysl z tablica, niechby i zartobliwy, rozsmieszyl mnie „na zlosliwo”, bo jakos tak nie pasuje mi do Passenta.
    Fakt, czepilam sie, a to przeciez wypad urlopowy i wolno , a nawet trzeba byc na luzie:)

  25. i pomnik jeszcze oprocz tablicy, jak w pana ulubionych czasach sie robilo…

  26. Czym jest zdrowy snobizm ? Mam kilka tego rodzaju wyczynow w swoim zyciorysie i jestem zadowolony . Po naszych parlamentarnych orlach machajacych wekslami zamiast skrzydlami, pisanie na urlopie o kimkolwiek innym to naprawde zdrowy objaw. Odnosze poza tym wrazenie Panie Danielu, ze znow „sprzedal” Pan blo(a)gierom jakas malowana szafe albo cos w tym guscie.

  27. Moja „definicja” zrowego snobizmu;
    Popelnienie snobistycznego grzechu, ktory w efekcie wychodzi winowajcy na zdrowie.

  28. Popieram Otago.
    Lubię swoje snobizmy.Przyniosły mi dodatkową wiedzę. Są moje i nie kłuję nimi w oczy.

  29. Panie Danielu! Udanego urlopu.
    Nie ma co myśleć o kwestaich politycznych na urlopie ;-).
    Pozdr,

  30. Alicjo, jestem poddana Jej Krolewskiej Mosci i calkowicie podzielam twoje opinie na temat nastepcy tronu. W Kanadzie Karol ma nader niskie notowania, mowi sie nawet o odejsciu od Korony gdyby mial przejac tron po matce.

    Media opublikowaly kiedys jego prywatna rozmowe z Kamila, w ktorej wyznaje, ze „chcialby byc jej tamponem”! Taka klasa!;).

    Zas nasz Autor, socjaldemokrata, siegajacy po arystokracje aby nadac sobie splendoru ( „Jakich to ja mam przyjaciol! Karol im sie wpisal!”), jest bodaj jeszcze bardziej zdumiewajacy niz „tamponowanie” Karola.

    Kaska

  31. Pyzol -kasko ! Jesteś tamponem tego blogu. Gratuluje!!!!!!!!!!

  32. Nie wiem co się stało, ale mój wpis przepadł…

    Pyzolu-Kasko! Sama nie tak dawno chwaliłaś się znajomością z Z.Brzezińskim. Jeżeli nie było to powodowane chęcią przysporzenia sobie splendoru, to ja jestem chińska cesarzowa. Jednak ci się nie dziwię.

    – A tak mówiąc między nami kobietami: gdyby ktoś nagrał twój dialog z ojcem twojego dziecka w trakcie… powiedzmy powoływania tego dziecka do życia… a następnie za określone pieniądze (trochę mniejsze z całym szacunkiem niż za wyznania Karola) opublikował je w prasie radiu i telewizji, to jak ty byś się czuła i co byś myślała o takim padalcu?

    Kasko Ty piszesz tak, jak oddychasz – bezwiednie.
    Zastanów się od czasu do czasu nad swoim przesłaniem do ludzkości.
    To nie boli.

  33. No tak,
    Mialo byc wczasowo, wypoczynkowo i bez laptopu – a jednak kusi i bez pisana ani rusz. Za co serdeczne dzieki.

    Chcialoby sie tak kucnac raz jeszcze w zaulku Wenecji z dala od glownych szlakow turystycznych. Zadziwila mnie cisza tamze panujaca. I choc nikt nie zaprosil nas do domu – nie tego kalibru persony – nie przeszkadzalo nam to bynajmniej. Wpis tego miejsca zrobilismy sami za pomoca aparatu, a i w pamieci pozostanie widok wrecz bialego od upalu nieba, kolorowych kwiatow w skrzynkach zawieszonych pod oknami, dzwiek cichej muzyki plynacej gdzies z gory i plusk brunatnej wody z kanalu.

    Gdzie sie tu miesci Milosciwy Ksiaze Karol – ano tez sobie kuca na schodkach, kruzgankach i innych nadajacych do tego miejscach w roznych czesciach naszego globu, ino ze nie ma takiej frajdy jak my. Zawsze ktos stoi za jego plecami. I choc robi to dyskretnie swiadomosc „opiekuna” wisi nad glowa.
    No ale jak sie jest synem Elizabeth Alexandry Mary Windsor opieka takowa jest konieczna. Przecietny Kowalski ma wiecej swobody.

    Swoja droga Prince of Wales ma swojego rodzaju klase. Potrafi pieknie i interesujaco opowiadac, posiada duze poczucie humoru i z typowa angielska flegma dostosowuje sie do sytuacji (nie zawsze typowych).
    Swego czasu podrozujac ze swa uwczesna malozonka Lady Diana Spencer po Australii, na jednej z oficjalek miejscowy bonza zwrocil mu uwage iz Lady Di spi. „Karolek” spojrzal spod oka na polowice i w te slowa sie odezwal: „Wake-up woman”.

    Echidna, September 2006

  34. Anca, przeczytaj sobie jeszcze raz co wtedy napisalam i wytlumacz mi w jaki sposob moglam sie chwalic znajomoscia z Brzezinskim – to raz.

    Dwa: socjaldemokrata, w dodatku z kariera z okresu socjalizmu realnego, umizgujacy sie do arystokracji wg mnie jest zabawny, wg ciebie, oczywiscie nie musi. Spisujemy wiec protokol rozbieznosci, ok.?;)

    Kaska

  35. Alicjo,
    pomysł z tabliczką rozśmieszył Cię „na złośliwo”, bo Ty po prostu jesteś złośliwa. Wyluzuj troche. Mam wrażenie, że nie możesz przeboleć, że taki beznadziejny ktoś jak Karol, może być księciem. Myśle, że masz ukryste w podświadomości pragnienie bycia księżniczką (nie wyrosłaś z tego?) Ty byś sie bezwzględnie nadawala, byłabyś…… (tu szereg pełnych uznania epitetów)… czyli GODNA piastowania takiego urzędu. Mniej jadu życzę, złość piękności szkodzi:)

  36. Myślę, że jak na bogatego nieroba, książę Karol jest i tak O.K. I jak na wściekle nudne życie, które prowadzi (wyobrazić sobie tylko: przyjęcia, oficjałki, ciągle te same frazesy, tysiące rąk do uściśnięcia, itd.) zachował dużo luzu (te schody) i poczucia humoru. A że przyciąga uwagę i przypadkowo spotykający go ludzie zapamiętują to wydarzenie – a co w tym złego? Tym bardziej, że chciało mu się być uprzejmym i że spotkanie okazało się bardzo miłe. Snobizm w takim wydaniu popieram. Dla kontrastu (rażącego) przytoczę wydarzonko sprzed kilku lat. Jestem w krakowskim aquaparku, w holu: raptem szum, gwar, ruch, dziesiątki ludzi biegną w jednym kierunku. Słyszę podniecone okrzyki: Frytka! Frytka! Uwierzysz? Czym prędzej wyszłam na zewnątrz, żeby uniknąć zbiegowiska, nie mając pojęcia, kto zacz ta Frytka. Dobrze, że były ze mną moje córki, które mnie co do tego oświeciły. Do dziś pamiętam fascynację w oczach tłoczących się nastolatków, ochroniarzy biegnących co tchu poprzez tłum. No cóż, tak też wygląda sława. Ale stanowczo wolę snobowanie się na księcia Karola.

  37. Pyzolu! Wracać do twoich wpisów? To możliwe w jednym przypadku: gdyby mi ksiądz od tego uzależnił rozgrzeszenie, ale mam nadzieję, że taki horror mi się nie zdarzy. Jeżeli uważasz, że warto, to sama poszukaj i daj link.
    ===
    Na tych blogach pisują różni ludzie: mądrzy tak, albo inaczej.
    Spotkać tu można takich, z którymi chętnie porozmawiałoby a nawet pokłóciło się przy kawie- i nie tylko, są zupełnie nieciekawi (mówię o swoich prywatnych ocenach) i tacy, których nie chciałoby się widzieć, ani ich „złotych myśli” czytać. Prywatnie do tej ostatniej kategorii zaliczam (między innymi) ciebie. Jest to moje własne zdanie i inni mogą mieć przeciwne, więc niczego nie sugeruję. Jednak od czasu do czasu wyrażam swoją opinię o kimś takim. A że na ciebie pada częściej niż na innych?
    Tak się składa.
    Na mój rozum pisanie to dla ciebie czynność fizjologiczna, nie włączasz do tej czynności jakiegokolwiek myślenia a słowa wylatują spod palców, bez przystanku w głowie.
    ”’
    No trochę mi ulżyło…

  38. Pyzolu,

    Chyba nie zostawisz ANCE ostatniego słowa. Czekam na Twój wpis, który wypali znamię prawdy, aż poczuję zapach spalenizny buchający z mojego monitora. Albo lepiej zmierzcie się w ramach zapaśniczego pojedynku w kiślu. Będzie się działo.

    Swoją drogą, fajnie by było, gdyby spory polityczne były rozstrzygane za pomocą pojedynków zapaśniczych w kiślu lub błocie – oczywiście z transmisją na żywo w telewizji i w strojach oficjalnych, zgodnie ze znowelizowanym Regulaminem Sejmu i Senatu. I żeby komisje śledcze miało prawo obrzucić przesłuchiwanego prawdziwym błotem lub zgniłymi jajami, kiedy udzieli błędnej odpowiedzi.

    Ale się rozmarzyłem…

    Gdyby jednak ktoś chciał wykorzystać praktycznie moje marzenia, które tu opublikowałem, to uprzedzam – wszelkie prawa zastrzeżone – po licencję na wykorzystanie proszę się zgłaszać za pomocą poczty elektronicznej (adres na mojej stronie internetowej).

  39. Coż ksiaze Karol, ludzie lubia wyzsze sfery, szczególnie brytyjska rodzinę królewska, lubią o niej czytac, rozmawiac o mie, czasami kłocic się czy Karol dobrze zrobił poslubiując Dianę? Albo Czy przez mnie go zginięło Diana?
    preciez jak nie był z Kamilą to by żyła, to tematy do kolorowych gazet nic innego, precież kazdy powinien odpowiedzialny za swoje decyzje, o slubie i te niej waznie, a ksiaze Karol nie zabił Diany zginięła wypadku samochodowym, którym okoliczności wypadku nadal nie sa jasne, ale nie dowodzi, ze Karol jest winny, to troche temat obiegający na wpis z blogu
    a przeciez ludzie sie rozwodza, to nic nowego
    a to opowiadka fajna, sympatyczna,

  40. Heh, Prowansja…:) Panie Danielu, niech Pan nabierze dużo sił, i oddycha bardzo głęboko wolnym powietrzem… Kiedy Pan już do nas wróci znowu poczuje Pan troszkę śmietnika, troszkę rozkładającego się mięska w grubych kawałąch i ciężkie opary jęczmienno-słodowego alkoholu z pewnego browaru… A kontredans dopiero się zacznie… Jak u Malczewskiego Polonez Szopena

  41. TesTeq, alez dlaczego mialabym nie zostawic ostatniego slowa Ance, skoro jej ulzylo? Chrzescijanka jestem, ciesze sie, kiedy z ludzi wyparowuje agresja – jakkolwiek znam owocniejsze sposoby niz osobiste ataki na innych, no ale coz – nie mnie oceniac cudza ulge…:)
    Kaska

  42. Pyzolku!
    Przyznam się, że w zasadzie jedynie dla Twoich wpisów (i może jeszcze paru innych) włażę na takie jak ten blogi. Uczysz myślenia. Dzięki!

  43. Dziekuje, Madziu.

    Kocham polityke, dlatego jestem tu – i na innych politycznych blogach – obecna. Ale kocham ja jako hobby, w zyciu nie zdecydowalabym sie na wybranie jej jako zrodla utrzymania. Ani jako czynny polityk, ani , posrednio, jako komentator. Pracuje z niepelnosprawnymi dziecmi i te prace tez kocham. W ogole nie wyobrazam sobie pracowac w czyms, co mnie dreczy. Dla mnie kazdy dzien pracy jest jak radosne swieto i z chwila przekroczenia drzwi miejsca gdzie pracuje, autentycznie czuje calkowicie fizyczny przyplyw entuzjazmu i energii – za kazdym razem!.

    Dlatego ze wspolczuciem czytam kolejne wyznania naszego Autora, jak go ta polityka meczy. To straszne, pracowac w czyms, czego sie nie cierpi, od czego ucieka sie z ulga. No, ale nasz Autor z nomen omen „Polityka” ( i polityka) zwiazal sie nie dzis, a w jego wieku trudno przekwalifikowac sie zawodowo. To tez rozumiem.

    Natomiast zupelnie nie rozumiem narzekajacych na polityke i politykow komentatorow! Ludzie, bierzcie Prozak, wyjedzcie na Mazury, nie katujcie sie tak! Po co wchodzicie na strony pisma zatytulowanego POLITYKA, czego sie tu spodziewacie? Samych opisow uroku bawarskich wiosek?

    Get real!
    🙂
    Kaska

  44. Jezusicku-gdzie ja wpadłem? To tu się PISuje swoje przesłanie do
    ludzkości? Ludzie ,wyluzujcie, cieszcie się życiem,bo krótkie i pić
    się chce, katować to się można na kacu / choć to nie uchodzi ale bywa /
    ale o takie bzdety z życia arystokracji, o złośliwe komentarze paru
    snobów, a fe ,nie uchodzi.
    Miało być przesłanie ale jakoś nie znalazłem i nie szkoda , ponieważ
    wszystko już na tym świecie zostało powiedziane.
    Serdeczne pozdrowienia dla Pyzola za „całokształt i optymizm”.

  45. Pyzol, mam do pani mieszane uczucia. Z jednej strony zupelnie nie podzielam pani pogladow ani tez agresji jaka w jest w pani, z drugiej czasem przyznaje, wypowiada sie pani jakos dla mnie rozsadnie. No i ta praca z niepelnosprawnymi dziecmi, dla ktorej rzucila pani kariere Oriany Fallacii!
    Jednym slowem, jest pani nie z mojego karrasu ale mysle, ze nie niedoprzekonania.
    Ksiaze Karol nie mial wplywu na to w jakiej urodzil sie rodzinie. Jak na takiego ksiecia (a przez dziesieciolecia uchodzil za najlepsza partrie swiata) jest i tak dosc prostolinijny i naprawde ma poczucie humoru.
    Tez mieszkalam 5 lat na Zachodzie i wiem, ze takie byly o nim opinie.
    A teraz co do tampaxow. Czy pani nigdy nawet w najbardziej intymnych rozmowach nie mowi takich rzeczy i takimi slowami, ktore absolutnie nie nadaja sie do upublicznienia? Chyba to wiekszy obciach, ze ktos to podsluchal i wykorzystal niz ze on to powiedzial. Jest po prostu czlowiekiem a nie pomnikiem, ktory cudownym sposobem przemowil.
    W niczym mi to nie przeszkadza, ze chce byc czyims tampaksem, przeszkadzaja mi podsluchiwacze i komentatorzy tych slow.
    Panie Danielu zazdroszcze tych wakacji w Prowansji. Pozdrawiam E.

  46. TeTeq, propozycje rozwiazania konfliktu za pomoca meczu bokserskiego, podobno zaproponowal ktoremus ze swoich politycznych przeciwnikow ugandyjski dyktator Amin ( n.b. wieloletni mistrz Ugandy w wadzie ciezkiej), tak wiec nie jestem pewna, czy twoj pomysl jest zupelnie oryginalny:)

    Kaska

  47. Panie Danielu! Proszę wracać, bo tu się zaczynają dziać rzeczy, o jakich się nam nawet nie śniło. Właśnie przed chwilą w programie Teraz My! w TVN Renata Beger przedstawiła nagrania zrealizowane ukrytą kamerą ze swego pokoju w domu poselskim. Widać i słychać, jak jest namawiana przez prominentnych posłów PiS do opuszczenie SO i przejścia do jedynie słusznej formacji. Materiał w całości będzie jutro w internecie.
    Myślę, że Pana miejsce jest teraz TU!
    Koniec wakacji!

  48. Do Gierałta 9 i Bernarda apologetów dziś władajacych IV RP. Agresywnie zadajecie pytania o SB, TW i co tam jeszcze. Mieszacie Paradowska, Passenta i panu Adamowi też sie dostaje. Jak zinterpretujecie dzisiejszą aferę BEGERPiS?

  49. niech Pan spokojnie wypoczywa wroci Pan juz do kraju bez Kaczynskich

  50. Narzekamy i wybrzydzamy na arystokracje, ze walkonie i darmozjady ,ale w czym to nasze polskie czworakowo-poselskie towarzystwo jest lepsze?HE,?

  51. Gdyby ktoś nie miał okazji obejrzeć live:

    Mamy mnóstwo wolnych stanowisk

    22 WRZEŚNIA, PIĄTEK:

    (…)

    Adam Lipiński: Czyli pani z grupą pięciu osób, czyli razem sześć osób, pani chciałaby wstąpić do PiS-u (…) jakie są oczekiwania? (…) Sekretarz stanu w ministerstwie rolnictwa, tak?

    Renata Beger: I to natychmiast.

    A.L.: Wie pani, to żaden problem, bo my mamy mnóstwo wolnych stanowisk, to nie ma żadnego problemu z tym, a te pozostałe osoby? (…) Bo tam są różne możliwości, niektórym zależy na reelekcji, to my też mamy pewne możliwości, np. można się dogadać, jeżeliby komuś to odpowiadało, z Giertychem (…) to wtedy ten ktoś może wejść do Klubu LPR-u, Giertychowi zależy, żeby się troszeczkę, że tak powiem, nadymać i może mieć gwarancję reelekcji z listy LPR-u, też PiS wchodzi w rachubę, tak, że tutaj pole manewru jest spore.

    (…)

    R.B.: Ja powiedziałam o moich sprawach sądowych…

    A.L.: Ale jak pani sobie wyobraża te sprawy sądowe załatwić? (…) Z panią by się spotkał ktoś, kto ma wiedzę na ten temat. Pani by powiedział, o co chodzi, to znaczy on by przedstawił pani, jak to się będzie toczyło (…) Ja się nie znam na tym, on pani powie i pani podejmie decyzję, jeżeli są jakieś sprawy, one się toczą i mają taki przebieg, tego nie można w żaden sposób zatrzymać…

    (…)

    R.B.: O klubie mówiliśmy, i stanowisku mówiliśmy, pierwsze miejsce na liście w moim okręgu.

    A.L.: To jest okręg pilski?

    R.B.: Pilski, tam był teraz pan poseł Kraczkowski.

    A.L.: Rozumiem, dobrze, ja to sobie zanotuję.

    R.B.: Tak, no i oczywiście praca dla moich ludzi (…) dwa wysokie miejsca mnie interesują.

    A.L.: Nie tak szybko (Adam Lipiński notuje – red.), sejmik wojewódzki?

    R.B.: Tak.

    (…)

    A.L.: Ale wie pani, sądzę, że premier jako premier może pani zagwarantować to, że pani dostanie nominację na sekretarza stanu, no to jest możemy się umówić, że pani jest sekretarzem stanu, może mi pani wierzyć, nie wierzyć, ale załóżmy, że mi pani wierzy, sekretarz stanu to nie ma problemu.
    25 WRZEŚNIA, PONIEDZIAŁEK

    A.L.: Jeżeli chodzi o sekretarza stanu, to prezes na razie tego pomysłu nie zaakceptował. (…) Nie zaakceptował teraz, aczkolwiek to jest tak, że my mamy teraz zablokowane, że tak powiem, przechodzenie ludzi z Samoobrony, ponieważ jest ta sprawa weksli. Posłowie się po prostu boją. (…)

    R.B.: Ja pomyślałam o takim czymś, że skoro są posłowie, którzy czekają na moją decyzję, to może państwo jesteście w stanie zabezpieczyć mnie w razie czego finansowo?

    A.L.: Myśmy się dzisiaj zastanawiali nad tym, czy nie uruchomić… Bo teoretycznie to nawet można Sejm obciążyć tymi pieniędzmi, gdyby Lepper… Teoretycznie jest to możliwe. (…) Sejm by jakby te pieniądze w jakiś, nie wiem jaki, nie jestem prawnikiem, prawny sposób zabezpieczył.

    R.B.: Finansowałby jakby, tak?

    A.L.: Tak, bo myśmy też myśleli tym, żeby stworzyć jakiś fundusz, który do czasu, kiedy ta sprawa nie będzie rozstrzygnięta, mógł, że tak powiem, założyć za tych posłów, gdyby nie daj Boże tam wszedł komornik.
    not. maz
    Pełny materiał z nagrań ma być dostępny dziś na stronie http://www.terazmy.onet.pl

  52. Kaczyński jest alfonsem, a posłowie którzy uciekli do PiSu czy tego tam „ścieku” to polityczne prostytutki.
    Takie same zdanie mam o tych, którzy uciekali w taki sposób i w takich okolicznościach poprzednio. Np do SLD.
    Kiedy byłem, kiedy byłem małym chłopcem hej, kiedy czytałem o ludziach, którzy zakładali konfederację w Targowicy, zastanawiałem się, jakie mogli mieć miny twierdząc później, że robią to dla dobra Polski, dla oczyszczenia moralnego, dla przywrócenia dobrych obyczajów. Z jaką twarzą mogli to mówić rodakom.
    To, co sie dzieje teraz to oczywiście nie zdrada z obcym mocarstwem, ale schemat jest podobny: polityczna prostytucja, dla zysku, dla majątku, a przy tym z patriotyzmem i moralnością na gębie. Już wiem, jak wyglądali targowiczanie, już wiem, jak wyglądał carski ambasador.

  53. Tiaaa, piknie sie porobilo. Z pewnoscia nasi zagraniczni partnerzy z najwyzsza radoscia przystapia teraz do jakichkolwiek negocjacji z Polakami, widzac, z jaka euforia politycy posluguja sie nielegalnie dokonanymi ( a i niewykluczone, ze i z lekka „moderowanymi”) nagraniami rozmow prywatnych.

    Bo chyba nikt sie nie spodziewa, iz gdziekolwiek jakimkolwiek zaskoczeniem bedzie fakt, iz rzadzacy rozmawiaja o warunkach przystapienia do koalicji, w tym takze o tzw. stolkach.

    No, ale coz to obchodzi naszych zatroskanych ( takze o obraz Polski za granica) rozpalonych do bialosci komentatorow. B e l e Kaczuchi pogonic!

    Oto jest wlasciwy wymiar „sukcesu” pierwszej obronczyni honoru parlamentarnego poslanki Beger. I komu to msciwosc rozum pomieszala?

    Kaska

  54. Lipiński proponował Beger umorzenie postępowań i pieniądze za weksle z budżetu Sejmu. To już nie jest tylko obrzydliwe i haniebne, to już kryminał.

    Obraz Polski za granicą jest już zniszczony dokumentnie przez rządy PiS. Wyrzucenie tych śmieci za nawias polskiej polityki tylko pozwoli odbudować ten obraz jako państwa prawa. I państwa sprawiedliwości.

    Kurde, tak. Jestem zły. Jestem wstrząśnięty. To, co pokazano jest obrzydliwe. Wiem już jak czuli się Węgrzy. Chętnie bym spalił jakiś komitet PiS.

    Gdyby mi podagra z domu wyjśc pozwoliła 😉

  55. Zgadzam się Badger, to wszystko jest wstrząsające, a najbardzej przeraża mnie moje wewnętrzne przekonanie, że nic się nie zmieni, wszystko spłynie jak woda po …

  56. A co najpiękniejsze, to główny reżyser tego spektaklu – Lepper – wypoczywa gdzieś w odludnym miejscu… i DOPIERO SIĘ ZDZIWI!!! kiedy wróci;-) !!!
    Zaś obaj Kaczyńscy zanurkowali gdzieś bardzo głęboko i udają, że ich nie ma!
    Cała reszta albo dowodzi, że to straszliwa prowokacja i zemsta UKŁADU,
    albo domaga się powołania komisji – też od Sasa do Lasa – albo się oburza i już nie pamięta o własnych prowokacjach, licząc, że społeczeństwo też nie pamięta.
    Jednak ta reszta – dziewica z odzysku – nie niosła na sztandarach i transparentach szczytnych haseł ODNOWY MORALNEJ i o tyle jest w nieco lepszej sytuacji. Mniej mdli…
    O właśnie! Pan Lipiński mówi o estetyce rządzenia….
    Porządny człowiek naprawdę ma wielki problem: na kogo głosować w następnych wyborach?

  57. Pyzol pisze: „Z pewnoscia nasi zagraniczni partnerzy z najwyzsza radoscia przystapia teraz do jakichkolwiek negocjacji z Polakami, widzac, z jaka euforia politycy posluguja sie nielegalnie dokonanymi ( a i niewykluczone, ze i z lekka “moderowanymi”) nagraniami rozmow prywatnych.”

    Chciałem zwrócić Twoją uwagę na aferę w amerykańskiej firmie komputerowej HP, w której nielegalnie podsłuchiwano członków Zarządu. Jak widać nie jest to polska specyfika i należy przestać się dziwić. Postęp techniczny doprowadził do powszechnej dostępności sprzętu szpiegowskiego najwyższej jakości. Po prostu nie trzeba grzeszyć słowem i uczynkiem.

  58. Taak. To skąd nasz kochany Lepper wraca? Z Białorusi czy z Moskwy? Jak poprzednio były takie hocki klocki to zdaje się, że całkiem przypadkowo był w Chinach.
    Najbardziej spodobał mi się dziennikarz TVN24 zapowiadający 58-e obejrzenie materiału z Begerową (cyt. z pamięci) – „zobaczmy to jeszcze raz żeby to sobie dobrze UTRWALIĆ”. Cała prawda całą dobę.
    Acha, i jeszcze w nocy: uchachany Niesiołowski wymieniający serdeczności z imć Borowskim. Mniam. (Do obejrzenia na youtubie)

  59. Panie Danielu!
    Niech Pan sie trzyma od tej kurwikowej,(przepraszam,ale inaczej sie nie da) Polski z daleka.Niech Pan zalozy w tej Prowansji KULTURE BIS albo cos podobnego. Juz tam Pan napewno cos wymysli.Bo przeciez NIE O TAKE POLSKE WALCZYLISMY

  60. Czym TO sie rozni od sprawy Rywina ,? Dlaczego ten A.L. nie jest jaszcze aresztowany? Dlaczego J.K. jest jeszcze premierem,a L.K. prezydentem? Tylko KOGO ja oto pytam ???

  61. Wystarczy przeczytac tekst p. Paradowskiej w jej blogu gdyby ktos mial jakies watpliwosci.

  62. TesTeq,
    jezeli chcesz mnie przekonac, ze i na Zachodzie maja miejsce rozne niebotyczne przekrety, to nie fatyguj sie. Wiem.

    Tylko, ze wtedy do akcji wkracza sad, ktory nie dopuszcza do rozprawy dowodow zdobytych nielegalnymi drogami. A politycy sa zbyt doswiadczeni aby sobie nawzajem takie numery robic.

    Popieram wniosek o komisje sejmowa w sprawie tego nagrania. Natomiast wniosek o komisje sejmowa w sprawie korupcji politycznej jest rownie precyzyjny jak komisja sejmowa Zawiszy. W tej ostatniej sprawie TK juz sie wypowiedzial, przeciwnicy PiS nawet zdazyli nawet odtrabic zwyciestwo.

    No to bawimy sie dalej. Az do ostatniego magnetofonu!

    Kaska

  63. Pyzol
    Każdy ma prawo dokonać prowokacji by schwytać bandziora. Nawet pani Beger. Z uporem ignorujesz fakt, że posłom z SO zaproponowano korzyści majątkowe.
    Komisje to bzdura. Sprawą korupcji w wykonaniu unurzanych w łajne Kaczyńskich powinna zająć się prokuratura. Zaraz po nowych wyborach i wywaleniu na ryj sprzedajnego Ziobry.

css.php