Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

28.09.2006
czwartek

Witaj odnowo moralna!

28 września 2006, czwartek,

W odróżnieniu od Andrzeja Leppera, który ukrywa, gdzie był i co robił, ja nie mam nic do ukrycia: byłem tydzień w Prowansji, z wizytą u przyjaciół, w Creste, niedaleko znanego z winnic okręgu Cote du Rhon oraz znanego z papieży (i sławnego mostu) Awinionu. „Powiedzieć, że było wspaniale, to milczeć”, jak mawiał mój przyjaciel, były redaktor naczelny „Polityki”, Jan Bijak. Blogowiczom, którzy mi to wybaczą, dziękuję za wyrozumiałość.

Niestety, nawet w najbardziej zapadłej winnicy nie można schować się przed wiadomościami z Polski, które obficie przynosiła tamtejsza prasa. Wszyscy, od „Le Figaro” po „Le  Monde”, byli krytyczni i zaniepokojeni tym, co dzieje się w naszej kochanej ojczyźnie (oraz na Węgrzech). Zapewne Jarosław Kaczyński znów powie, że ktoś dorabia nam gębę i psuje nasz wizerunek. Sam JK „własnoręcznie” powiedział bowiem w dzisiejszym „orędziu”, że rok 2006 to najlepszy rok ostatniego 17-lecia!!! Cale szczęście, że byłem przywiązany pasami bezpieczeństwa do fotela w samolocie, bo chyba bym się katapultował. To najlepszy nie był rok 1989, kiedy Polska odzyskała suwerenność i demokrację? To najlepszy nie był rok, kiedy zostaliśmy przyjęci do Unii Europejskiej i do NATO? Tylko najlepszy jest rok obecny, ponieważ rządziło nami dotychczas trio, a właściwie kwartet Kaczyńscy, Lepper, Giertych?

Spójrzmy, co premier JK wymienił jako największe osiągnięcia swojego dotychczasowego rządu: likwidację WSI, utworzenie CBA, zmiany w wymiarze sprawiedliwości oraz w MSWiA, czyli sprawy policyjne, szpiegowskie i represyjne, a wśród swoich wielkich planów zapowiada zmiany składu Trybunału Konstytucyjnego oraz szefa Narodowego Banku Polskiego. Przecież ten człowiek ma jakąś nadczynność personalno–węszycielską, bo komu (poza Lepperem) tak naprawdę przeszkadzała dotychczasowa polityka pieniężna NBP, nie mówiąc o Trybunale Konstytucyjnym, za którym ujął się nawet papież B XVI, przyjmując go in corpore w ostatnim dniu swojej pielgrzymki do Polski? (Wiadomość o tym skwapliwie schowała wówczas właśnie „odzyskana dla społeczeństwa” Polska Agencja Prasowa). 

Takie lub inne decyzje NBP, Rady Polityki Pieniężnej czy Trybunału mogą budzić czyjś sprzeciw, ale robić z tego problem wagi państwowej, wszczynać wojenkę, postponować najwyższy trybunał, poniżać prezesa NBP i to wszystko jeszcze nazywać najlepszym rokiem 17-lecia – to się w głowie nie mieści. Całe szczęście, że pan premier wśród osiągnięć swojego rządu wymienił uchwalony ostatnio budżet, a więc jakąś sprawę poważną, bo inaczej bym sądził, że to nie występuje premier, ale jego sobowtór.

Po powrocie do Warszawy zdążyłem jeszcze obejrzeć w telewizji nie tylko premiera, ale i dwóch wicepremierów (w tym jednego „eks”). Jeden wicepremier, inteligentny skądinąd i zasłużony działacz opozycji, Ludwik Dorn, usiłował wmówić, że to, co robiła posłanka Begerowa z min. Lipińskim w pokoju hotelowym, to były – słuchajcie! słuchajcie! – normalne negocjacje. Otóż moim zdaniem coś takiego jak negocjacje z posłanka Begerową w pokoju hotelowym w ogóle nie istnieje, czegoś takiego nie ma w przyrodzie. To tak, jak gdyby wmawiać ludziom, że Ziemia jest kwadratowa. Dżentelmen w ogóle nie może znaleźć się w pokoju hotelowym z ta panią pod żadnym pozorem. A już  minister – prawa ręka  Premiera Odnowy Moralnej i Wzmożenia Moralnego –  w żadnym razie.

Ponadto premier Dorn dał do zrozumienia, że nie podoba mu się prowokacja/nagranie TVN z „negocjacji” Begerowa-Lipiński. Zgoda, mnie się też nie bardzo podoba, ale skoro panowie zachwycali się potajemnym nagraniem Adama Michnika z „negocjacji” z Lwem Rywinem, to czy teraz wypada krzywić się na nagranie w „Teraz my”?

I na koniec: kilka lat temu w Peru sensacją były nagrania, jakich dokonał szef wywiadu  (prawa ręka ówczesnego prezydenta Fujimori), pokazujące, jak on sam  wręczał łapówki posłom opozycji, w zamian za przychylne głosowanie dla rządu. Sam szef policji nagrywał siebie, jak wręcza pieniądze, na taśmę video!!!. Skończyło się to fatalnie: szef policji wylądował w ciupie, a ówczesny szef rządu i prezydent w jednej osobie, uciekł z kraju. Całe szczęście, że do Peru nam  daleko, ale czy tak bardzo?

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 101

Dodaj komentarz »
  1. Niech żyją magnetofony, podsłuchy, ukryte kamery i mikrofony! One nas zbawią.

  2. „…bo inaczej bym sądził, że to nie występuje premier, ale jego sobowtór” – z tego co zrozumiałem, sobowtór będzie występował jutro na zjeździe Solidarności.

  3. Zgadzam sie z wypowiedzia. Ten z Peru mogl uciec do Japonii, Fujimori. Gdzie nasz umknie? A nawet nasze dwa w jednym?

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Zwracam uwage ze katapultowanie odbywa sie razem z fotelem czyli w pasach zapietych,a odpina sie je po rozwinieciu spadochronu. Radzilem Panu katapultowac sie czyli zostac w Prowansji ale widac nie mial Pan czasu czytac tej calej blo(a)gierskiej tworczosci.Trudno, tu u nas jeszcze raz przerabiamy lekcje naszej aktualnej ekipy jak zostac banda palantow. Pisze „u nas” choc mnie tam nie ma ale u nas , dla nas, jest wszedzie. Mam nadzieje , ze to ma jakis sens.

  6. Panie Danielu !!

    Zazdroszcze tej Prowansji,za krotko Pan tam byl ..Eh,mam wrazenie ze

    Polska od roku rzadza Kulfony -co zrobia to zle ,wsyscy oni tacy jacys

    mali i wzrostem i duchem …

    pozdrawiam Matti z Montrealu

  7. Panie Danielu, już prawie miałam uforomowane o Panu zdanko, ale te dwie cytatki:

    „Otóż moim zdaniem coś takiego jak negocjacje z posłanka Begerową w pokoju hotelowym w ogóle nie istnieje, czegoś takiego nie ma w przyrodzie. To tak, jak gdyby wmawiać ludziom, że Ziemia jest kwadratowa.”

    „Ponadto premier Dorn dał do zrozumienia, że nie podoba mu się prowokacja/nagranie TVN z „negocjacji” Begerowa-Lipiński. Zgoda, mnie się też nie bardzo podoba, ale skoro panowie zachwycali się potajemnym nagraniem Adama Michnika z „negocjacji” z Lwem Rywinem, to czy teraz wypada krzywić się na nagranie w „Teraz my”?”

    totalnie mi to zdanko dewastują.

    Brawo!

    Alicja z krainy

  8. „Nie chwal dnia przed zachodem slonca – mowi stare przyslowie – a „nasz” premier c chwali rok 2006 juz we wrzesniu.A przeciez w aktualnej sytuacjipolitycznej -„teraz My” – jeszcze wiele sie moze wydarzyc – ze o pewnej analogi z (wymienionym w Panskim tekscie )-Peru nie wspomne….

  9. Panie Danielu ! Raniutko przed wyjazdem dwa zadania . Fascynujace ODKRYCIE Premiera ,że te 17 lat – to niewiele , wobec osiągnieć 2006 roku pod kierownictwem PiS .
    W Szczecinie zaczyna sie zjazd „SOLDARNOSCI” .Prognozuje ,ze dowiemy sie , iz ta Solidarność 80/81 wprawdzie niemal narodowa z ca.10milionami członków -To nie to, o co Nam wtedy chodziło bo…Agenci ,bo Kierownictwo Fe! .Mit 1980/81 zostanie obalony przy udziale Lecha Kaczynskiego .Dopiero tu teraz na Zjezdzie zostanie Odzyskana „SOLIDARNOŚĆ ” Incydentalnie zajmować sie będą sprawami związkowymi ,to takie nieciekawe zajecie !!
    Prognoza jak to prognoza sprawdzi się lub nie – zobaczymy ..

  10. Niestety potwierdza się stara prawda: czym skorupka za młodu nasiąknie…. Spicz Kaczyńskiego był w najlepszym Gomułkowsko-Gierkowskim stylu.
    ps. Teraz stonkę rozrzuca szara sieć a nie układ 😉

  11. No to ja sobie pozwolę na komentarzyk z prowincjonalnej kanapy: jak kogoś Ban Bóg chce ukarać, to mu rozum odbiera. Tak mówi przysłowie.
    Ja nie wiem, czy rzeczony Pan Bóg miał co odbierać; cokolwiek jednak to było, też zostało wymiecione do czysta: pierwsza idiotka IV RP okazała sie sprytniejsza od „męża stanu”.
    Po czym dali głos: wodzuś (czyli prawo) i minister Ziobro (czyli sprawiedliwość).
    Jestem pewna Panie Danielu,że wydarzenia te wejdą do precedensów historii politycznej, a młodzi będą się o tym uczyć w rozdziale „jak sobie poczynają parzystokopytne”.
    Przepraszam wszystkie prosiaki.

  12. Daniel Passent pisze: „Otóż moim zdaniem coś takiego jak negocjacje z posłanka Begerową w pokoju hotelowym w ogóle nie istnieje, czegoś takiego nie ma w przyrodzie. To tak, jak gdyby wmawiać ludziom, że Ziemia jest kwadratowa. Dżentelmen w ogóle nie może znaleźć się w pokoju hotelowym z ta panią pod żadnym pozorem. A już minister – prawa ręka Premiera Odnowy Moralnej i Wzmożenia Moralnego – w żadnym razie.”

    Najcelniejsza myśl, jaką przeczytałem na temat tej afery. Tylko skąd Panu, Panie Danielu, ten dżentelmen do głowy przyszedł? Za długo Pan był za granicą i oderwał się Pan od społeczeństwa.

  13. Mnie w tej aferze najbardziej boli głupota. Posla Tchórzowskiego, kręcącego się nerwowo w ‚Teraz My’, posłów PiS-u, któzy wciskają społeczeństwu, że nic sie nie stało i to tylko negocjacje, odwracający kota ogonem, że to jak zawsze PO wina, Z.Ziobry wg którego wszystko jest w jak najlepszym porządku. Ale najbardziej uderze mnie głupota społeczenstwa, które pójdzie niedługo do urn (miejmy nadzieje) – na forach, na blogach, wszędzie widze zachwyconych ludzi ‚Renatka to sie ostała jedyna sprawiedliwa’, ‚Posłanka Beger zrobiła to z miłosci dla ojczyzny’. I jak przy takim społeczenstwie liczyc na dobry wynik wyborów?

  14. Panie Danielu,
    ależ Pan się wkurzył!
    Porównianie Fujimoriego i Kaczyńskich wydaje mi się trudne do obrony (choć, żeby było jasne broń boże nie zamierzać bronić b. prezydenta Peru). Fujimori był/jest człowiekiem mimo wszytsko obytym w świecie. Kaczyńscy świat zwiedzają niechętnie, odwiedzają ewentualnie lotniskowe toalety (ta we Frankfurcie podobno Jarosławowi przypadła do gustu) i tak tez się zachowują. Jakby świat zewnętrzny ze swoimi, cokolwiek innymi standardami niz w dzisiejszej Polsce, kompletnie nie istniał.
    Wczorajsza mowa premiera, to jakbym kronike filmową z głębokiego komunizmu oglądał. Te zwroty, ton, chorobliwa podejrzliwośc i oskarżanie wszytskich wokół o własne grzechy. Obrzydliwe. Jak dla mnie to oni, mimo opozycyjnej przeszłości, są kontynuacją reżimu komunistycznego w Polsce. Zarówno reżimowym sposobie dzialania jak i w swoich socjalistycznych poglądach.

  15. Szokujace, jak latwo dali sie zlapac. Mniej szokujace, ze zaraz po wsypie zaczeli szukac sluzb specjalnych. Posel Marek „jestem genetycznym patriota” Suski to moj wczorajszy faworyt.

    Proponowanie stanowiska za wejscie do rzadu to w sumie nic strasznego – o ile niczym strasznym nie jest wyluskiwanie pojedynczych poslow z obcego klubu. Skandaliczne sa trzy rzeczy: to, ze Lipinski nie powiedzial twardo „Nie!” na sugestie Beger, ze PiS moglby jej pomoc w uwolnieniu sie od sadu; to, jak to stanowisko Lipinski proponowal („…mamy wiele stanowisk…”) oraz to, ze sugerowal pokrycie tych nieszczesnych weksli z pieniedzy podatnikow.

    I ciesze sie, ze tak wiele osob przypomina wypowiedz Bismarcka o polityce i parowkach – jest zabojczo adekwatna. Ja po obejrzeniu tasm z „negocjacji” mam niestety pecha wiedziec i to, i to…

  16. Ależ czym się Państwo bulwersują, przecież w swoim expose Pan Premier powiedział: nikt nam nie wmówi że białe jest białe itd.
    I tego się Pan Premier trzyma.

  17. Jak to dobrze, że Pan wrócił, panie Danielu! Chyba się zaczynają ciekawe czasy!

  18. Rządy BRACI mogą skończyć się marginalizacją Polski .Wykluczenie z UE jest też prawdopodobne.Skończy się wyciskanie „brukselki”.Dlatego apelujmy do Platformy ,SLD.PSL do Samoobrony także: „Kończcie waście…”

  19. Szanowny Gospodarzu,
    przyjemnie zrobiło mi się w umyśle podczas czytania Pańskiego wpisu. Przykro mi jeno, że powód nieprzyjemny. Ale cóż, takie ciekawe czasy.
    Tonący bardzo brzydko się chwyta, macha nieprzytomnie hasełkami, wywija szabelką i bije pianę. Co z tego wyjdzie? Ponieważ Polska jest krajem nieograniczonych możliwości i niemożliwych ograniczeń, możliwe jest wszystko. Czyli, nie stanie się nic. Większość jest już tak pewna zmiany rządu, że zapomni o konieczności doprowadzenia sprawy do końca. A poza tym, to bezpieczne mieć rząd, po którym można tak deptać.
    Ale chyba trzeba się pospieszyć, bo po zmianie Trybunału Stanu ptasia grupa będzie mieć wszechwładzę. A wtedy konieczny będzie przelew krwi. Czego nikomu nie życzę.
    A poza tym, wychodzi na to, że pan Bóg strasznie Polski nie lubi i bardzo ją karze. Taki katolicki kraj! Może już czas zmienić Boga na bardziej przychylnego przy okazji zmiany rządu?
    Qba

  20. Szanowny Panie Danielu!
    Dobrze, że Pan wrócił. Dzisiaj jest najlepszy dzień z tych ostatnich 17 lat. Można dziś przeczytać i Pana, i Janinę Paradowską. Cóż za uczta. Czy my na to zasłużyliśmy?
    Za takie negocjacje w pokoju grozi wizyta w innym pokoju (od 6 miesięcy do 8 lat).
    pozdrawiam serdecznie
    http://warcholstwo.bloog.pl POLITYCZNY PÓŁŚWIATEK

  21. O! Nareszcie naprawde i szczerze mam za co pochwalic naszego Autora. Jest pierwszy, ktory zwrocil uwage na najbardziej podstawowy tutaj problem.

    Dobijalam sie o to juz za czasow Rywingate, ale nikt mnie nie sluchal. Wszyscy wyli z zachwytu, bo ktos kogos umoczyl.

    No widzi pan panie Danielu – jakie autorytety, taka Polska. Skoro jeden autorytet mogl bezkarnie napuscic, nagrac i rzucic gawiedzi na pozarcie ochlap, aby sie nim udlawila, to niby dlaczego inni nie maja go nasladowac?

    Po kiego grzyba ten caly cyrk z prawem, paragrafami, prokuratura i sadami: kazdemu kamereczke, a lud bedzie na stadionach oklaskami wydawal wyrok.

    Tak sobie wiec nuce:
    Na kazdego mieszkanca kamereczka przypada, kamereczka na kazdego mieszkanca….

    I jeszcze zeby ja odpisac z podatku Zyta podpisala! Toz dzis, bez kamereczki ani rusz.

    Kaska

  22. Najpierw jedna poprawka: o pracy NBP wypowiadał się krytycznie i premier Miller, i wicepremier Kołodko, obaj zreszą żądali tego samego: żeby im nie przeszkadzać czyli obniżyć stopy procentowe.

    Co do meritum: w optyce PiS okres `44-`06 jest skażony tym samym, trudnym do usunięcia, nalotem układu i wszechwładzy służb specjalnych (nawet skrót budzi złowieszcze skojarzenia z Schutz-Staffel), i dopiero ta ekipa zabrała się za wielkie porządki, a do tego potrzeba wszystkich chętnych. Skoro PO nie chciała, to trzeba było wziąć do rządu innych koalicjantów, a teraz jeszcze innych, skoro ci poprzedni nie stanęli na wysokości zadania.
    To że przy okazji cała koncepcja prowadzenia polityki opartej na pewnych wartościach wzięła w łeb, to jakby mniej razi, bo przecież to wszystko w interesie państwa.
    To że jeden z ważniejszych ludzi w PiSie próbował, bez cienia zażenowania, przekupić posłankę, też jest wliczone w koszty tworzenia nowej, zdrowej Polski.
    Zabawne są w tym tylko dwie rzeczy:
    po pierwsze, sami Kaczyńscy w kontekście Okrągłego Stołu głoścno mówili że na chorych fundamentach nie można postawić dobrej konstrukcji – analogia wcale aktualna
    po drugie, koszty budowy IV RP rosną nieustannie, a ani Układu, ani przełomu jak nie było, tak nie ma.

    Przy okazji: ktoś potrafi mi wytłumaczyć, czemu podczas orędzia kamera była zmieniana co około 10 sekund?

  23. Panie Danielu!
    Jestem zdziwiony i zaszokowany,że Pan po tygodniowej nieobecności z kraju,będąc w miejscu,które można o tej porze roku nazwać „rajem” w tak bezpośredni sposób wstąpił do „szamba”.
    Bardzo przepraszam,ale nie chcę czytać „co Pan sądzi” ponieważ czytam Pana od 30 lat i mogę się domyslić.Każdy porządny człowiek sam powinien wiedzieć, z czym mamy do czynienia.To nie wymaga,żadnego,ale to żadnego komentarza.
    JA chcę,aby Pan opowiedział mi /nam / o Prowansji, o winach z tej okolicy, co Pan nam poleca tam zjeść.
    Ja chcę aby Pan w tym blogu opisał spotkania z ludźmi,ktorzy Pana zafascynowali,miejsca,które Pana zafascynowały.To co jest,to ja widzę,ale dlaczego MY mamy o tym rozmawiać.
    Bardzo Pana proszę o pokazanie,opowiedzenie o osobach godnych zainteresowania.Na temat Naszych niech wypowiadają się psychiatrzy.

    Z poważaniem S/P

  24. To naprawdę mało ważne, jakich metod imała się Renata Posłanka Beger. Jej metody doczekały się przecież nawet werdyktu sądowego, więc tym bardziej emisariuszom Jarosława Prezesa Kaczyńskiego powinny być znane. Wiarygodność i wzbudzane zaufanie również!

    Ważna jest strona przeciwna – Ci Rycerze Poprawności i Skrupulatności. Poprawiając przysłowie ludowe – widziały gały, z kim gadały!

    Mafijno-polityczne układy nazywają teraz prowokacją? Służby specjalne biedaczków wpuściły? W dawnych czasach domowa służba była bardziej sprawna! Takie kamerki i głośniczki (jaki nędzny był głos w tych pierwszych nagraniach) to teraz byle początkujący detektywina prywacina może nabyć na targowisku!

    A gdzie specsłużby Ministra Wasserwanna??? Nie zaopatrzyły przybocznych Prezesa w kontrgadżety? To odzyskano resorty siłowe czy nie? „Panie Prezesie, melduję, że nie wykonano zadania! Chłopaki ze WSI dalej szczają nam do mleka!!!”

    Totalna żałosna żenada… Aż żal wracać z Prowansji do Odnowy Moralnej…

  25. Pomimo swojej PiS-wskiej niechęci, czekałem na wystąpienie premiera z odrobiną wiary, że przy wszystkich swoich wadach, będzie zdolny do zajęcia jednoznacznego stanowiska w sprawie tak oczywistej dla każdego.
    To co powiedział nie pozostawia złudzeń, że jego partia i on sam , mają cokolwiek wspólnego z prawem i sprawiedliwością. Potwierdziło się, że J.Kaczyński żyje w wyimaginowanym świecie i w nosie ma odczucia większości polskich obywateli.
    A może premierowi pomyliły sie studia telewizyjne i to co powiedział w TVP, miało pójść w Telewizji Trwam?…

  26. Pyzol, idealistka z Ciebie, i tak za to jak i za wiedze oraz sposob argumentacji Cie cenie. Pozwol na prymitywne, dyletanckie porownanie. Rodzaj zenski i meski w ponizszym przykladzie sa wymienne.
    Jak w malzenstwie zaczyna pojawiac sie klamstwo, chodzenie bokami, krecenie, widzisz w oczach sasiadow to, co sama przypuszczasz, ale nikt ci nie powie wprost, bo to bylby donos, to co czujesz? Jako idealistka, listu nie otworzysz, do maila nie zajrzysz, komorki nie sprawdzisz i klamstwa partnera przelykasz, bo najbardziej Ci samej wstyd, ze partner, najblizsza osoba, lze ci w zywe oczy i do tego cieszy sie ze swej przebieglosci. Czy to jest idealizm czy oszukiwanie siebie? Idealizm, trzymanie sie umowy, ktora dawno zostala zlamana, naiwnosc, bo jak dlugo mozna dac sie robic w bambuko? Wedlug mnie to jest prosta droga do choroby psychicznej. Owszem, mozna czekac, az klamstwo samo sie ujawni, jak w tym chinskim przyslowiu czekac, az trupy twych wrogow poplyna z nurtem rzeki, ale takze Twoj czas plynie. To co w zyciu rodzinnym konczy sie malym dramatem, w wiekszej skali moze byc niebezpieczne i mysle, ze w obu przypadkach potrzebne jest ciecie. Lepsze chirugiczne od noza w plecy, ale nie zawsze sie daje. Pozdrawiam serdecznie.

  27. Pyzolu natrętny jak MUCHA!
    Przestań tak w czambuł potępiać to nagrywanie i kamerowanie i odpowiedz na proste pytanie:

    Czy ten lokaj (opłacany pewnie całkiem godnie) służący u Karola, nagrywając jego intymności i sprzedając za konkretne pieniądze to postąpił właściwie? Bo bez zahamowań potępiałaś Karola za jego brak – nazwijmy to klasy – a nie wspomniałaś słowem, że to nie on rozpowszechnił tę PRAWDĘ co obiegła świat.

    Zanim wpiszesz się po raz kolejny z własnym osądem podglądactwa – odpowiedz mi na to proste pytanie.
    Bardzo proszę. Kolejny raz.

  28. Przegląd prasy europejskiej:

    http://wiadomosci.onet.pl/1410025,12,item.html

    czyli

    Żenujący i brudny upadek koalicji w Polsce

    „Możliwe, że negocjacje o stanowiska w zamian za polityczną współpracę są powszechne na całym świecie, jak zapewniają otwarcie zwolennicy rządzących. To, że mężczyźni i kobiety sypiają ze sobą, jest także zjawiskiem powszechnym, jednak niektórzy preferują przy tym przestrzeganie powszechnie obowiązujących reguł, podczas gdy inni po cichu sięgają po bardzo konkretne ekwiwalenty”
    „Szachrajstwa i krętactwa, które w innych społecznych dziedzinach mogą być uważane za naganne, stosowane są powszechnie w polityce – nie tylko na Węgrzech czy w Polsce”. W przypadku Polski chodzi jednak o coś więcej. Tutaj rząd tworzy partia, która stosując niemal bezprecedensowy werbalny rygoryzm obiecała swoim wyborcom powrót do sprawiedliwości, przyzwoitości i moralności, bezlitosną walkę z przekupstwem i korupcją oraz zasadniczą naprawę państwa. Teraz widać, jak partia ta traktuje zasady, które sama wybrała. Okazuje się, że nie jest ani o jotę lepsza niż inne partie. Gwiżdże zarówno na swoje hasła, jak i na moralną czystość, gdy chodzi o utrzymanie władzy”.
    „Premier Jarosław Kaczyński był bombardowany żądaniami opozycji, żeby ustąpić i rozwiązać parlament, ponieważ jego główny punkt programu wyborczego – walka z korupcją w Polsce – został skutecznie zniweczony”
    „Ujawnienie (nagrań) wprawiło w zakłopotanie liderów Prawa i Sprawiedliwości, którzy wygrali zeszłoroczne wybory parlamentarne na bazie programu politycznego zawierającego antykorupcyjne założenia”
    „Premier Jarosław Kaczyński stracił wiarygodność, a projekt budowy IV Rzeczypospolitej jest w rozsypce. Nazwa partii Prawo i Sprawiedliwość stała się śmiechu warta”

    Pyzloku, żebyś skisła, nic nie poradzisz na to, że każdy rozsądny i przyzwoity człowiek tu i poza naszymi granicami widzi to co się stało w taki a nie inny sposób. Już czas, żeby PiS i Kaczynscy odeszli w niechlubną niepamięć.

  29. Czy zauważył Pan, co jest przyczyną tego, że żadna forma systemu
    politycznego – nie sprawdza się w warunkach powojennej Polski?
    Czas chyba wyciągnąć konstruktywne wnioski,
    zamiast „rozpaczać nad rozlanym piwem”?

    * System monopartyjny – stanowił jedną wielką klikę
    * System wielopartyjny – to system wielu klik, które zwalczają się wzajemnie lub kooperują ze sobą, nie kierując się wcale dobrem Polski, lecz własnym.

    Ponieważ synonimem słowa „partia” stało się słowo „klika”, to nasuwa się
    pytanie, po co nam w ogóle partie i czy Państwo może bez nich funkcjonować?

    System demokracji jest wręcz zagrożony przez istnienie takich grup własnego interesu, gdyż zawężą możliwy wybór między złem A i złem B, gdzie w wyniku ewolucji stało się A=B.

    Czystą, nie wypaczoną formę demokracji spotkać można tylko w małych
    społecznościach, takich jak szkoła, mała spółdzielnia, wieś, gdyż do władz
    nie wybiera się kliki, lecz konkretne, znane dobrze wszystkim z codziennego,
    osobistego, a nie medialnego – kontaktu osoby, które są pod ciągłą kontrolą swych wyborców i w każdej chwili mogą być usunięte z zajmowanego stanowiska.

    Obecny stan techniki pozwala na przeniesienie podobnego modelu ze skali
    mikro do skali makro i to bez konieczności angażowania wielkich środków lub dokonywania zmian w konstytucji. Zmodyfikowany system nie tylko uzdrowiłby sytuację w społeczeństwie, ale przyniósłby także ogromne oszczędności. Takie rozwiązanie jest przedstawione na stronach http://www.polonika.org – naszego wirtualnego stowarzyszenia bezpartyjnych, które nie ma i nie będzie mieć żadnego „wodza”, lecz najwyżej rzecznika do kontaktów z mediami.

    Będziemy niezmiernie wdzięczni za poparcie naszej idei.

    Z wyrazami szacunku,

    Sławomir Matelski

    (rzecznik prasowy stowarzyszenia Polonika)

  30. Jedna mała rzecz, którą jakoś większość przegapiła – pani posłanka Beger jest tu tylko podwykonawcą, tak naprawdę to głowę stawię w zakład, że jest to zemsta pana Andrzeja Leppera za (przed)ostatnie wydarzenia, w wyniku których stracił stanowisko wicepremiera. Nie należy lekceważyć pana Andrzeja Leppera, albowiem w tych gierkach jest znacznie lepszym i inteligentniejszym (sic!) graczem niż wielu innych.

    Jeżeli w wyniku tego dojdzie do wcześniejszych wyborów, to chyba w ramach wyrażenia szacunku dla skuteczności metod pana Andrzeja Leppera zagłosuję na Samoobronę…

  31. Panie Danielu
    Twardy z Pana gość.Wracać do tego piekiełka z Prowansji?Życze w miarę łagodnej adaptacji do rzeczywistości.Nie komentuję afery taśmowej,bo wypstrykałem się ze spostrzeżeń u P.Paradowskiej.
    Pozdrawiam

  32. Dzień dobry.

    Z taśm ujawnionych przez redaktorów tvn dowiedziałem się, że PiS jest partią polityczną, która wyznaje te same standarty w sprawowaniu władzy jak SLD, czyli cynizm, stołkizm i hipokryzja. Ale tego już na dobrą sprawę domyślałem się wcześniej. Posłowie PiS pokazali także (i to jest najważniejsze) swoje ludzkie oblicze. Być może nie jest ono najsympatycznejsze (nie jest to „sympatyczna papa” Andrzeja Leppera) ale i tak lepsze niż to udawane święte, prawe i sprawiedliwe, którego osobiście miałem dość.
    Jednakże nie jest to chyba powód do tak ostrego potępiania działań PiS’u w ostatnich dniach. Oni naprawdę nie zrobili niczego, co nie byłoby praktykowane w poprzednich kadencjach. Partia braci Kaczyńskich może i powinna ponieść odpowiedzialność polityczną (spadek poparcia w następnych wyborach) ale to wszystko.
    Nie znoszę rządów PiS’u i życzę im aby jak najszybciej odeszli od władzy ale akurat Begergate nie wydaje mi się wystarczającą przesłanką do obalenia rządu. Zachowali się nieprzyzwoicie, nieetycznie i ohydnie. Czyli jak politycy po prostu.

  33. Panie Danielu – ale wakacje to ma Pan czesciowo popsute przez te afere z Lipinskim i Beger w roli glownej. Wspolczuje !

    W tonie wakacyjnym – skoro jestescie Panstwo niedaleko Avignonu, namawiam do zwiedzenia Uzes – wyjatkowo wdzieczne miasto na prawym brzegu Rodanu.

    Pozdrowienia !

  34. Zastanawia mnie, dlaczego przemówienie Premiera było tak bardzo pomontowane. Co dwa-trzy zdania występowało cięcie i zmiana planu. Czy to robota wrogich sił, czy efekt wielogodzinnego cyzelowania każdego akapitu, czy też wynik edycji treści wystąpienia już po nagraniu?

  35. Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze.

    Jeśli faktycznie do władzy dojdzie PO i centrolewica to prawdopodobnie bardzo szybko sie okaże, że ORLEN jednak nie jest zainteresowany rafinerią Możejki. Rosyjskie media piszą o takiej możliwości od kilku dni, a oni ot tak sobie nie spekulują tylko zawsze w jakimś celu.

    Przecież jak SLD wróciło do władzy w 2001 roku to jedną z pierwszych decyzji było uwalenie kontraktu na rurociąg do Norwegii i podtrzymanie wyjątkowo niekorzystnych umów z Gazpromem.

    W tym momencie uwalenie PiS, dowolnymi metodami, to dla Rosjan jedyny sposób na zablokowanie niekorzystnego z kolei dla nich przejęcia Możejek przez Orlen.

    A Lepper robi dzisiaj dokładnie to samo, co parę lat temu robił Kaczmarek, Pol i reszta przyjaciół Gazpromu. Dziwi mnie, że nikt nie zadaje w mediach pytania po co Lepper pojechał na Białoruś. Przecież jeszcze pół roku temu – jak Lepper był ten zły – to media by o tym trąbiły – przyjaciel reżimu, zdrajca itd. A teraz – wziął i pojechał, jak wiadomo miliony Polaków jeżdżą co roku na wakacje do Mińska i nikogo to nie dziwi.

  36. Szanowny Panie Danielu,

    ja również właśnie wróciłem z wakacji, z bezpiecznie oddalonej od spraw polskich Ameryki Środkowej, w samo centrum ostatecznej degeneracji obecnego układu władzy. Oj bolesne są Polaków powroty z wakacyjnych wojaży, bolesne…

  37. Larum graja, a Waszmosc w dalekiej Prowansyjej bawisz zamiast Najjasniejszej Rzeczypospolitej dogladac ? Wszak Wolna Elekcyja niedlugo , a przyjaciele naszych Braci Mniejszych wszelkiej sposobnosci szukaja aby zywot swoj parlamentarny przedluzyc. Przybywaj tu i bloguj ile Siec wytrzyma!

  38. Dzień dobry Panie Danielu!
    Śpieszę dorzucić, że przy okazji wyszło jak TVP jest trzymana krótko za mordę. Otóż po programie Teraz My w TVN przełączyłem się na ostatnie Wiadomości, oczekując pierwszych reakcji. A tam nikt nie zauważył. Polska się zatrzęsła, a Wiadomości o tym nic.
    Ale to rozumiem: gdybym był obecnie odpowiedzialnym redaktorem w mediach zajętych przez PIS też nic bym nie zauważył, chyba że byłoby mi stanowisko niemiłe.
    Nik Pceudo to może żart. Na razie.

  39. do: ‚Topolowka’: jajakobyly (obecnie przedemeryt) – pozdrawiam wspolczesne pokolenie – (licealistki i licealistow )- naszego III gdanskiego liceum!.

  40. TesTequ a mnie najbardziej rozbawiło,że on wygłaszał to orędzie na tle unijnej flagi.Kurcze jakby chciał zasugerować,że to Europa do nas mówi. Montaż z 2 planów może miał na celu wzmocnienie efektu dramatycznego: układ-cięcie-szara sieć-cięcie-wybitny analityk mówi…-cięcie-nie będzie powrotu do…-cięcie.W sumie śmiesznie wyszło
    Pozdrawiam

  41. pozdrawiam

  42. Śmieszne jest oburzanie się polityków PiS, że Renatka brzydko się zachowała, bo ich nagrała. Przecież oni poszli do jej pokoju właśnie dlatego, że byli pewni, że brzydkie zachowania Renatki nie brzydzą. No, a że zachowała się nieładnie, ale nie w sposób, który oni sobie zaplanowali, cóż widocznie kiepscy z nich planiści.
    No i moja mała idee fixe czyli tworzenie się norm. Jeżeli małe dzieci widzą, że rodzice z wielu powodów myją ręce, to zaczynają to robić równie często i w swoim dorosłym życiu nie zastanawiają się czy to dobre czy złe, po prostu stało się to normą. Jeżeli kuchnia polityczna jest niemoralna, to jest to sprawa sumienia polityków. Ale jeżeli te niemoralności zostają ujawnione, to nie należy twierdzić, że to nic wielkiego, bo wszyscy tak robią, gdyż wtedy zachowania takie staną się normą, czymś nad czym nie warto się zastanowić, ani oburzać, a to byłoby bardzo złe. I jeżeli tego politycy i niektórzy komentatorzy nie rozumieją to oznacza, że są zupełnie zdegenerowani.

  43. A ja mam zupełnie nową teorię na temat odnowy moralnej. Otóż nasze Begergate to spisek PIS mający za zadanie przykryć fakt że dwie największe fortuny w Polsce: PZU ( ok 30 miliardów złotych ) i NFZ ( ok 40 miliardów ) dostały się właśnie w ręce dwu ikon uczciwości i antykorupcji: panów Jaromira Netzela, Earla of Jersey i Andrzeja Sośnierza pana na zamku w Chodowie. Jeżeli dodamy do tego, że ster budzetu objęła ponownie perła polskiej ekonometrii Zyta ( Deep Throat ) Gilowska, której jedynym dorobkiem naukowym jest podatek 3 razy pietnaście, którego skutków jednak w żaden sposób nie była w stanie policzyć i przedstawic publicznie ani opublikowac. ( sprawdzałem bardzo dokładnie wszystkie jej publikacje, byłęm też na jej spotkaniach wyborczych kiedy jeszcze była w PO i pytałem ja o szczegóły !) Odpowiedzi nie było. Skoro więc władza ma dostęp do takiej kasy i żałosną dyletantkę na stanowisku wicepremiera, można mieć nadzieję tylko w niewidzialnej ręce rynku, ze rządy PIS nie zakonczą się straszliwa aferą finansowa, która dotknie wszystkich obywateli.

  44. Lech Kaczyński na zjedzie „S” ogłosił , że to media , media i jeszcze raz media , są winne tej szarej rzeczywistości z września 2006r. W sytuacji kiedy PAP ,Radio i Telewizja Publiczna ( 3 programy non stop !) plus kilkanaście tytułów prasowych jest PIS-owskie , trzeba zatrząsnać Wildsteinem i Czabańskim ,co się tak lenią.!! Wydłużyć czas oglądania programu „NIE MA PRZEBACZ ” od co najmniej 18.00 , tym samym na dno upadku doprowadzić wrogie TVN , TVN-24 ,POLSAT .radio Zet czy TOK FM– Mamy winnego, prawie rozwiązany problem !! Oczywiscie żartuję .Już wielu upadało , z powodu pożarcia TVP .
    Do QBA –Co do prognozy politycznej dla Polski ,to Twoja opinia zamieszczona wyżej , niestety jest wysoce prawdopodobna, a nawet sprawdzi sie . Po leżącym na łopatach PiS-ie , bedą sobie używac jak na łysej kobyle ,a ta łysa Kobyła dalej dumnie wywijac będzie Biało-Czerwoną ku uciesze miedzynarodowej publiki.
    Nowych rozdań nie widać niestety , bardzo chciałbym sie mylić !!
    Listopad zdecyduje ,jesli frekfencja wyniesie wyrażnie ponad 50%( oby ponad 60%) ,to jest szansa .Nie, to dajmy sobie spokój z Obywatelskim społeczeństwem.
    Trudno wygotować lepszy zaczyn do korzystania z kart wyborczych ,niż jest teraz .

  45. Wlasnie obejrzalem sobie p. bufetowa jak opowiada o spelnianiu patriotycznego obowiazku i moje wnetrznosci tego nie wytrzymaly. Teraz co najmniej pare dni zajmie mi czyszczenie klawiatury ,a moze trzeba bedzie kupic nowa.Poza tym jakos odechcialo mi sie pisac o tych wszystkich indywiduach, ich skrotach myslowych i semantycznych naduzyciach. Panie Danielu niemoglby Pan znow gdzies wyjechac? Moze Toscania?

  46. Choc mieszkam we Francji tez sluchalem (z narazeniem zycia, o czym za chwile) wczoraj wieczorem pana premiera w TV Polonia. Rece mi opadly podobnie jak Panu. Katapultowac sie tez nie bylo sensu, bo mieszkam na 3 pietrze, wiec tylko bym sie potlukl, a po co mi to? Uklad Kaczynskich sadzi, ze potrafi tak omotac Polakow, ze we wszystko uwierza. Sadze jednak, ze sie przelicza. Na szczescie sa jeszcze lze-media. Np. te francuskie (konserwatywny, badz co badz, Le Figaro) pisze dzis, ze „makiaweliczny J. Kaczyski bedzie mial wielkie klopoty z zapobiezeniem przedwczesnym wyborom”, ze „rzad PiS nie zrealizowal ZADNEJ z przedwyborczych obietnic” i ze „polski premier znajduje sie dzis w gniezdzie os” (koniec cytatow). Chyba zatelefonuje do znajomego redaktora z Le Figaro z propzycja aby sluchali dokladniej wystapien telewizyjnych premiera Kaczynskiego. Wowczas nie pisaliby takich glupot niezgodnych ze slowami premiera, prawda?
    PS. Wyjasniam dlaczego sluchalem z narazeniem zycia. Otoz, moja zona (Francuzka) stwierdzila, ze nie chce sluchac tego kurdupla i skonczylo sie sprzeczka malzenska. Grozila mi defenestracja z trzeciego pietra.

  47. A ja zgadzam sie z panem premierem! Ma racje mowiac,ze byl to wyjatkowo urodzajny rok.Ino zapomnial dodac,ze obrodzil bardzo obficie w cala zgraje Durniow i innej masci Szumowiny!!!
    Popieram rowniez Polonika.Tylko mysle,ze najpierw nalezaloby bardzo ograniczyc ilosc partii.I moze wprowadzic wzorem Szwajcarii referenda,przez ktore mogoby sie spoleczenstwo wypowiadac w waznych sprawach dla kraju!!
    Mam nadzieje,ze Pis-owski horror dobiega konca!!!!
    Serdecznie pozdrawiam Ana.

  48. ANCA!
    Nie wiem, czy zauważyłaś, że z niektórymi osobami nie ma rozmowy? Zadajesz takiemu blogowiczowi konkretne pytania, ten albo udaje, że ich nie widzi, albo odpowiada na niezadane. Uciekają od podstawowego tematu jak diabeł od święconej wody. A najlepiej w spisek, układ, prowokację.
    I jeszcze jedna rzecz, to kopiowanie własnych wpisów i wklejanie ich do wszystkich blogów, jakie są na horyzoncie. Specjalizuje się w tym Geralt9.

  49. Do Geralt9
    Zakupienie przez Orlen rafinerii Możejki do której nie ma dostaw ropy i prrzez rok nie będzie, to rzeczywiście olbrzymi cios dla Rosyjskich firm naftowych. Podziwam Pana logikę.

  50. Podpowiadam jeszcze jedną linię interpretacji dla PiS a do dyskusji dla PT Blogowiczów.Rządowy minister był w pokoju Pani posłanki bez marynarki.Więc było to prywatne spotkanie przy kamerce.
    PS.Popieram prośbę Stefana z 9.30.Pozdrowienia

  51. Eh, panie Danielu 🙂 Są pewne różnice między Panem a PMiMR (przewodniczącym, marszałkiem i ministrem rolnictwa) Andrzejem Lepperem. Po pierwsze jako przedstawiciel łże-elit i wykształciuchów nie mógł się Pan zakamuflować – dzięki wysoko specjalistycznym narzędziom wywiadowczym Wassserman, Macierewicz i Dorn i tak by Pana Namierzyli. A co do Leppera, to wiadomo nie od dziś, że władza musi być niewidoczna 🙂 Tylko w ten sposób mógł posłać Anioła Gabriela w postaci posła Maksymiuka do Renaty Beger… W przecinwym razie znów spotkał by się z zarzutem kierowania swoimi członkami. Rzecz jasna partii.
    Serdecznie pozdrawiam,
    zgliwiały nad kawką z kardamonem
    Łukasz Zaremba

  52. Szanowny Panie,
    zmiany których dokonał PIS to są zmiany w strukturach państwa,
    bardzo ważne, takie, których do tej pory nikt nie umiał przeprowadzić.
    A Pan to sprowadza do zmian w strukturach szpiegowskich, represyjnych itd.
    Dalej nie czytałam bo juz to mi wystarczyło. Z wami jest teraz tak
    jak z Radiem Maryja. Wystarczy posłuchać 5 minut i dalej się już nie chce.

  53. Torlin pisze: „z niektórymi osobami nie ma rozmowy? Zadajesz takiemu blogowiczowi konkretne pytania, ten albo udaje, że ich nie widzi, albo odpowiada na niezadane.”

    Bierzmy pod uwagę fakt różnic czasowych i potrzeb fizjologicznych (na przykład snu). O ile się nie mylę chodzi Ci o Pyzola, ale ona jak mi się wydaje jest z Kanady i pewnie poszła spać.

  54. Szanowna Pani Alu
    Jeśli chodzi o nadreprezentatywność tematyki szpiegowskiej to zauważam ją tylko w wypowiedziach Pana Premiera,Pana Prezydenta oraz Towarzyszy ich Walki.My tu tylko komentujemy słowa i czyny naszych Władz Politycznych w tym ich ulubione wątki szpiegowskie.Uznaję więc Pani wypowiedź za merytorycznie zasadną aczkolwiek źle adresowaną. W pełni podzielam Pani przesyt problematyką szpiegowską.Na marginesie:mogłaby Pani wskazać jakieś istotne zmiany w strukturach państwa które zaszły w ostatnich miesiącach-oczywiście nie licząc licznych zmian kadrowych.
    Miłego popoludnia

  55. Panie Danielu,
    mój ulubiony Autorze od lat chyba czterdziestu! Spokój, spokój i jeszcze raz spokój, bo jak Pan będzie zdrowy to i my zdrowi będziemy.
    Mnie już nie chce się niczego komentować. Tyle razy była w moim życiu nadzieja…łzy w oczach kiedy śpiewaliśmy „Żeby Polska…”. A kończyło się wszystko ednym, wielkim rozczarowaniem.
    Dziś mogę tylko zacytować nieznanego mi autora „Z każdym dniem mojego życia zwiększa się nieuchronnie liczba tych, którzy mogą mnie pocałować w dupę”.

    Wszystkich blogowiczów serdecznie pozdrawiam. Jesteście jednymi z nielicznych, jeszcze aktywnych, w tym zniechęconym już do wzystkiego społeczeństwie.
    A może zaczniecie coś robić żeby dokopać tym wszystkim politykom – cynikom, oszustom, kłamcom i pospolitym głupcom?

    Ja zastanawiam się już tylko nad hodowlą pszczół.

    Sedecznie pozdrawiam Autora i jego wiernych czytelników.

  56. Dzien dobry w najlepszej od 17 lat rzeczywistości!!!! Nieodparte mam wrażenie ,ze panowie pisuarzy chyba siebie nie słyszą. Zachwyt ,zachwyt, i te niemoralne środki przekazu popełniajace semantyczne pomyłki. Zabrakło mi cyklistów do kompletu. Wesoło nie jest Jarosław w orędziu(?) okreslił swoje cele Trybunał, NBP. Jak siegniemy do Polityki red. Solska rozbiera na czynniki pierwsze „układ” tym razem prawidłowy w oczach bliźniaków, choć pod dywanem buldogi …….. Dziś słuchając w TOK FM Andrzeja Samoodpalonego ( nie z mojej bajki) usłyszałem bardzo w tej sytuacji racjonalne wezwanie do zwarcia szeregów (PO,SLD,PSL,SSamoobrona) do roli Gajowego Matruchy i pogonienia siebie niesłyszacych. ja wiem ,że to despekt nie tylko estetyczny ale cóz zrobic w takiej sytuacji?

  57. Coś takiego rzuciło mi się w ucho (wiadomości w lokalnym radio, godz.14) – wypowiadał się pan prezydent – myślę, że na zjeździe Solidarności, ale nie dam głowy i, komentując obecną sytuację, stwierdził, że dopuszczono się NADUŻYCIA SEMANTYCZNEGO. I mam problem – poszczególne słowa rozumiem, ale o co tu chodzi – nie. Czyżby pan prezydent chciał powiedzieć, że to tylko kwestia nomenklatury? Ale fraza dobra, prawie taka jak skrót myślowy…

  58. Alu -aż sie prosiłó się dokończyć Twoj wpis z godziny 14.40 poprzez uzupełnienie jakich ich zmian strukturalnych w państwie polskim dokonał Rząd Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego, poza wymienionymi przez pana Passenta . Prosze startuj ….

  59. Towarzysz Kaczyński stanął na wysokości zadania !

  60. Witam pana Daniela po powrocie do kraju, gdzie jest jak zwykle tylko jeszcze bardziej…
    Zgadzam sie z Bartsem co do roli A.Leppera. Nie wierze, ze nie byl w sprwe zamieszany, ze o niej nie wiedzial, taki wodz jak on! Maksymiuk nagrywal sprawe bez jego wiedzy i woli? Poslanke Beger widziano kilka dni wczesniej jak zaplakana wybiegala z pokoju Leppera. (Swoja droga co to tez dzieje sie w tych pokojach poselskich…) Wyglada na to, ze odegrala swa patiotyczna misje, by wrocic do lask swego wodza.
    Coraz wyrazniej widac Leppera parcie do przodu. Jak pisze pani Paradowska, to wlasnie Lepper wydaje sie zyskiwac najwiecej, staje sie najbardziej wyrazisty i dla wielu przekonywujacy. Nawet na tym blogu ktos sie zachwyca jego zrecznoscia, do tego stopnia, ze sie zastanawia czy na niego nie glosowac. Ktos tu slusznie zauwazyl, ze gdyby zaczeto go cywilizowac wczesniej, gdyby pokonczl szkoly, wielu Polakow widzialoby w nim meza stanu. Zwroce jeszcze uwage, ze celnoscia niektorych sformulowan daleko wyprzedza takie finezyjne powiedzonka jak „nie chcem ale muszem”. Zeby przytoczyc komentarz do deklarowanego po powrocie z Ameryki zaangazowania w Afganistanie: ‚To 5 minut rozmowy z Bushem kosztuje nas x (juz nie pamietam) miliardow zloty?” Albo z ostatniej Polityki: „przed panem, panie premierze, moze chodzic na kolanach jedynie pan Gertych, a i tak bedzie wyzszy niz pan”.
    Konkurencji na mezow stanu w Polsce duzej nie ma wiec, kto wie..
    Bigda idzie! Pozdrawiam E.
    PS Pozdrawiam Buggy Swires, Feliks ma sie dobrze.

  61. Panie Danielu. Był pan łaskaw użyć słowa „dżentelmen”. Przypomnę „kwiatek”: Lepper poucza na temat podawania ręki. Mówi, że on jako grzeczniejszy zawsze pierwszy wyciąga rękę, niezależnie kogo ma przed sobą. Czy człowiek nieumiejący się wysłowić ( obaj Kaczyńscy, Gosiewski i wielu pomniejszych „działaczy”), zasługuje na ten tytuł? Czy dżentelmen pokrzykuje wygłaszając orędzie? Czy dżentelmen przypisuje sobie zasługi innych? Myślę, że wystarczy! Pozdrawiam.

  62. Pan Redaktor zdjal sobie kaganiec niemal calkowicie! Znaczy to, ze wydarzylo sie naprawde cos waznego. Jestem zachwycony.

  63. Dziadku Marku, głowa do góry. Przed nami niewątpliwie jeszcze niejeden zawód, niejedno rozczarowanie, ale trzeba mieć nadzieję. Najważniejsze to nie zniechęcać się. Jak najłatwiej dokopać nieuczciwym politykom? Najłatwiej przy urnie wyborczej. I nie wolno tego zaniechać, bo wówczas dochodzą do głosu męty i szumowiny. Nie należy przy tym ufać politykom, którzy obiecują gruszki na wierzbie. Pamietać zaś trzeba o zasadzie – najpierw trzeba wytworzyć, aby mieć co dzielić. Sprawiedliwe dzielenie biedy do niczego dobrego nie prowadzi.

  64. A propos „dzentelmen” taki stary dowcip: rzecz sie dzieje w Anglii, w pewnym arystokratycznym domu odbywa sie przyjecie, na ktore trafil pewien bogaty ale malo obyty nuworysz. Szukajac toalety klepie w ramie dystyngowana pania domu w dlugiej sukni z kwiatem i pyta” Pani, a gdzie tu ubikacja?”. Dama odpowiada: „Pojdzie pan tymi oto szerokimi schodami w gore, tam skreci pan w lewo i zobaczy palme, na wprost palmy beda drzwi z napisem „for gentelmens” i m i m o to pan tam wejdzie.”

  65. a mnie ogarnia to uczucie wściekłości i bazradności…, bo jakim cudem może się coś zmienić? Panowie K mają wszystko (no prawie) więc zrobią co i jak będą chcieli. A jak cudnie wykręcają kota ogonem! To już nie jest istotne co/jak/komu najbliżsi przyd…nicy panów K powiedzieli (to jest na filmie!), ale to, że Układ atakuje IV RP, że kilku posłów zostanie podanych do sądu za „korupcję polityczną”, że ten rok jest najlepszy w całej historii naszej planety… eee… 🙁

  66. Mam pytanie do dyskutantow: jak to sie dzieje, ze komentarze do blogu p.Daniela sa kulturalne i wywazone, zas komentarze do blogu p.Ewy Milewicz sa agresywne i czesto chamskie? Wydaje mi sie, ze kilka osob (pseudonimow) powtarza sie na obu forach, wiec nie jest to zupelnie inne spoleczenstwo internetowe. Skad ta roznica?

    PS: Dlaczego imie jest „required” a nie „wymagane”?

  67. Juz widze odpowiedz. Moj kometarz czeka na akceptację. Oczywiscie. Kto akceptuje? Pan Daniel? Ciekaw jestem, ile czasu w praktyce zajmuje administrowanie blogiem?

  68. KS, tak jestem idealistka, ale bynajmniej nie jest to idealizm naiwny.

    Fajnie mowil o tym niedawno Dalaj Lama. Dyskusja toczyla sie na temat poprawy stosunkow miedzyludzkich i co jest przyczyna agresji. Dalaj Lama podreslil, iz najistotniejsza tutaj sprawa jest zdolnosc wspolodczuwania. Inni rozmowcy zarliwie zgodzili sie i rozwijajac temat, wyraznie zapedzajac sie w akcentowanie wspolczucia w procesie wspolodczuwania. Dalaj Lama sluchal usmiechajac sie lagodnie spod baseballowej czapeczki. Z przymruzonymi oczami wygladal jak oaza spokoju i milosci blizniego. W pewnym momencie otworzyl te oczy szeroko, podrapal w czapeczke i gwaltownie przerwal mila konwersacje wspoldyskutantow:

    – Dobrze dobrze, ale to wspolczucie nie moze byc g l u p i e!

    🙂

    Nawiazujac do twego przykladu: w kazdej watpliwosci w zakresie rzetelnosci swojego partnera, uruchomilaBYM rzeczowa rozmowe ( oczywiscie, trzymajac walek i parasolke pod reka;)

    Pisze „-bym”, jako ze mi sie taka sytuacja nie przytrafila i nie sadze, aby przytrafila sie kiedykolwiek. Problemu czytania cudzych listow nie mam: w moim zwiazku cudzosc – w znaczeniu , ze sie wyraze: wewnatrzwiazkowym:) – nie istnieje. Obszar indywitualizmu jest praktykowany i szanowany, ale otwarty i elastyczny.

    Kaska

  69. Waldemar, chyba sie nie doczekasz odpowiedzi 🙂
    Chyba gdzies juz TTorlin o tym pisal, a ode mnie dodam, ze to ci, ktorzy wiedza lepiej. Po co maja odpowiadac na pytania neptykow. Jestem agnostykiem, ale w tym momencie az sie prosi: Boze, bron nas przed tymi, co wiedza lepiej, co dla nas dobre i w ogole wiedza lepiej!

  70. Anca, Widzisz, wtedy wydawalo mi sie, ze stosunek wypowiadajacych sie na tak uprztykanym inteligentami blogu do nielegalnego nagrywanie jest tak oczywisty, iz nie ma sensu na ten temat debatowac. Osobiscie wyslalam list do kanadyjskiej TV zniesmaczona puszczaniem tabloidzkich sensacji, ktore w ten sposob legitymizuje ich metody.

    W Kanadzie metody jakimi operuja tzw. paparazzi sa w tak oczywisty sposob przyjmowane jako nie do przyjecia, ze nie trzeba tego na kazdym kroku powtarzac, zas potajemne nagrania na terenie parlamentu ( niezaleznie od tego co by pokazaly) natychmiast spowodowalyby formalne sledztwo przeciwko tym, ktorzy ich dokonywali oraz swiadomie brali w nich udzial.

    Ale masz racje – poniewaz pisalam na polskim forum, powinna bylam cos wspomniec. Dziekuje za przypomnienie,ze jestem z innej planety.

    No i generalnie to masz racje, skoro puscilam paparazzowa plotke. Ot, takie sa efekty obcowania z tym blotkiem. Zawdzieczam je TV kanadyjskiej. Osobistemu zyciu rodziny krolewskiej poswiecam dokladnie tyle samo czasu, ile poswiecalabym osobistemu zyciu twojemu – to nie moje sprawy. Nie widze powodu aby opowiadano mi o nim w szanujacych sie mediach, tracac bezcenne minuty, podczas kiedy na swiecie dzieja sie sprawy naprawde wazne.

    Kaska

  71. Roman Giertych wyskoczył jak Filip z konopi z propozycją rekonstrukcji koalicji z udziałem SO. Aż prosi się o zacytowanie pytania Celińskiego do ludzi z IPN 😉
    Co do Kaczyńskiego i jego żałosnego wystąpienia, przypomina mi się jak kumpel Septentrion opowiedział mi kawał. Chodziło o ostatnie słowa Hitlera. Kolega powiedział to po rosyjsku i efekt był zabójczy 😉 : „Ljudi, wy mienia nie tak poniali” 😉

  72. Duża frajda poczytać tak mądre wypowiedzi, ale chciałem szanownym
    dyskutantom przypomnieć/z pamięci/ niedawną wypowiedż miłościwie
    nam panującego Pana Premiera:udowodnimy, że białe jest czarne,
    a czarne białe” , szybko poprawił ,że białe jest białe a czarne jest czarne,
    ale jak powiadają biegli w mowie, co w sercu to na języku.
    I słowo stałosię ciałem, i zamieszkało między nami.
    Koniec i kropka, o czym tu gadać.nic z tego nie wyniknie.
    DOBRZE JEST PSIAKREW,A KTO POWIE ZE NIE,TO GO W MORDE
    St.Witkiewicz.

  73. Torlinie!
    Otóż widzisz, że Pyzol (z siłom, i godnościom osobistom) pomija moje niestosowne pytania i dumnie trwa na blogu jako autorytet moralny.A ja z uporem maniaka pytam po raz kolejny:

    Pyzolu!…. Odpowiedz mi na pytanie, które zadałam już kilka razy, nie tylko w tym blogu…

    Jak to jest u ciebie z podwójną miarą dla podobnych uczynków różnych osób?
    ?
    Pytanie to będę zadawała konsekwentnie wszędzie, gdzie się na twój wpis natknę.
    AŻ DO SKUTKU.

    Czy przybył już poseł z Polski?
    .
    Dziadku Marku 15.05
    Twój wpis jest zachwycający! I filozoficzne podejście do życia…:-)
    Ja mam podobnie, ale życie wciąż mnie bawi, cieszy i złości – choć nie za bardzo. Witam Cię na tym blogu. Warto tu pobyć…

  74. Wiecie co jest nagorsze w tym wszystkim??? że nawet jeśli większość obywateli nie będzie już chciałą PiSu u władzy (a sondaże już na to wskazują)to oni nadal nic sobie z tego nie robią bagatelizując całą tą aferę…Polacy są im tylko potrzebni do oddawania głosów w wyborach,wtedy się z nimi liczą..poza tym nie liczą się z nikim, ani przed nikim nie odpowiadają (nawet przed Wymiarem Sprawiedliwości-patrz:sprawa Wachowskiego).Najbardziej denerwująca jest ta ich ignorancja z jaką traktują ten naród..który w sumie sam sobie winny bo takich „rządców” sobie wybrał…ehhhh…szkoda gadać…lepiej stad uciekać 🙁 dobrze że nie mam dzieci i tylko 22lata

  75. Ludzie spieramy sie tu jakby było o co. PiS i obaj bracia spróbowali i im nie wyszło. Ktoś ich wybrał więć to nie tylko ich wina że spie#$%^yli, warto aby co poniektorzy sami prywatnie w domu walenli się we własną pierś. Grunt ze teraz czas juz tym panom podziękować odesłać ich na tzw smietnik historii do ich kompanów od polityki w rodzaju krzaklewskiego czy oleksego i z nadzieją czekać że może następna władza będzie lepsza. A jak nie to następna i następna i następna… Bo niestety ciemny lud jak mawia jedne z liderów PiS, nic sie po przypadku Krzaklewskiego czy Millera nie nauczył więc istnieje niestety możliwość ze znów jakiegoś popaprańca (jak mawia Lechu W.) wyborą…..

  76. Pyzolu, dzieki za odpowiedz. Przyklad, jak najbardziej teoretyczny, mial w skali mikro (podstawowej komorki spolecznej) byc ilustracja tezy, ze w sytuacji makro (afera z podsluchem RB) czasem nie da sie bez konfrontacji, a do konfrontacji moze byc niezbedna prowokacja. Wyszlo zbyt osobiscie, ale wlasciwie tym lepiej. Co do walka i parasolki jak najbardziej, lecz celem uscislenia – w kogo Ty BYS tym walkiem? Bo ja w partnera to tylko argumentami, w koncu swiadomy byl wybor, no nie?

  77. Wrócił, w porę, Książe Felietonu. Jestem pełen uznania jak doskonale potrafi regenerować siły. Daniel Passent przypomina mi eleganckiego tenisistę grającego na kortach trawiastych, który zawsze potrafi bezbłędnie prowadzic natarcie i zakończyć je skutecznie.

    Pozdrawiam i życzę szybkiego przystosowania się do frontowych warunków panujących na tej ziemi.

  78. Panie Danielu, żadne „Brawo!”. Niestety, ale muszę odwołać swój poprzedni komentarz. Tak się albowiem złożyło, że pisałam go po tzw. spożyciu, znaczy się będąc na laku, a w takich momentach łatwo ulegam pozytywnym emocjom i zbyt pochopnie przypisuję ludziom najlepsze intencje. Pana nie wyłączając. A doszło do tego w ten mianowicie sposób, że jak to na laku, czytałam pański tekst metodę Lenina, czyli poświęcając jeden rzut oka na każdą stronę. On tak czytał „Kapitał” i wiadomo co z tego wynikło. W rezultacie mając w pamięci jedynie te dwa zacytowane zdania, a w sercu przychylność dla całego świata, przypisałam Panu ni mniej ni więcej tylko chęć obrony biednych Kaczuszek, czego oczywiście normalnie nigdy bym się po Panu nie spodziewała. No ale Lenin też chciał dobrze i przypisywał Marksowi dobre intencje. Jedyna między nami różnica to to, że on do „Kapitału” nigdy już więcej nie wrócił, a ja do pańskiego wpisu tak, tym razem czytając metodą tradycyjną, czyli od początku do końca, z prędkością mniej więcej 200 słów na minutę. I z tej lektury mi wynikło, że pobyt w Prowansji niczego w pańskim stosunku do Kaczuszek nie zmienił. Oczywiście nic w tym złego, ale i nic ciekawego, a w tej sytuacji „Brawo!” się Panu nie należy, co z przykrością stwierdzam.

  79. Jedna rzecz mnie zastanawia. Pojawiają się wciąż nowe wyniki sondaży, pokazujące że pytani woleli by już nie oglądać makabrycznego rządu naszego. Ale nikt nie sprawdza, ilu deklaruje chęć udziału w wyborach. Aktywnego udziału. Właściwie to pytanie bardzo mne niepokoi. Szczególnie w świetle wypowiedzi jednego profesora, co w sławetnej wczorajszej dyskusji w TVP1 (dziś powtarzali na Polonii tom kawałek obajrzał) powiedział o propozycji zmiany ordynacji wyborczej (winner takes it all), że potrzebujemy ordynacji co pozwoli kierować krajem. Kurza stopa, to oznacza że najemni menedżerowie mają zamiar wciąż udowadniać głupawym akcjonariuszom, znaczy właścicielom, że właściciele są gupie i mają się słuchać swoich pracowników. No żesz…
    Duużo jeszcze trzeba uświadamianai ludziom, czym naprawdę jest demokracja.

  80. Specjalnie dla Dziadka Marka zainstalowalem nowa klawiature.Ja tez niedlugo bede dziadkiem, wlasciwie juz nim jestem ,wiec na poczatek serdeczne pozdrowienia. Miod dobra rzecz. Jeszcze jezeli go rozpuscic ze spirytusem,dodac jalowca, pieprzu,angieskiego ziela albo co tam pod reka,ech niema to jak stare czasy! (Jak ktos nie ma miodu moze byc przypalany cukier) Dziadku Marku ,NA ZDROWIE!

  81. tak czy siak bracia ka kończą karierę – raz prezydent premier dwa.
    kto następny was zanęci powie prawdę czy zakręci? żadne wasze rozważania nie zdemaskują megadrania.

  82. „Nie ufaj odnowie rodzaju ludzkiego, kiedy mówią o niej kurie i dwory.”
    Umberto Eco, „Imię róży”

    Nigdy nie miałam złudzeń co do „Prawie Sprawiedliwych”. Przyspieszonych wyborów nie będzie – będą się trzymali władzy zębami i pazurami.

  83. Pyzol pisze:
    „W Kanadzie metody jakimi operuja tzw. paparazzi sa w tak oczywisty sposob przyjmowane jako nie do przyjecia, ze nie trzeba tego na kazdym kroku powtarzac, zas potajemne nagrania na terenie parlamentu ( niezaleznie od tego co by pokazaly) natychmiast spowodowalyby formalne sledztwo przeciwko tym, ktorzy ich dokonywali oraz swiadomie brali w nich udzial.”
    Pyzol, tak sie sklada, ze ja tez poddana ER 2 i w Kanadzie, gdzie akurat u wladzuchny jest partia Postepowych Konserwatystow ( cos tam chrzanilas niedawno na ten temat, ze „mysmy w Kanadzie mieli Progressive Conservative partie – nie, nie „mielismy”, mamy i sa u wladzy! I zle przetlumaczylas nazwe partii). Nie opowiadaj teraz, ze metody paparazzi nie sa tutaj przyjete – oczywiscie, ze sa. Ogladnij CBC News, albo jakies inne dzisiejsze „prime time news”. Belinda Stronah dala d… jakiemus hokeiscie – to od dwoch dni podnieca Kanade. Czy to nie jest paparazzi news? Kogo to obchodzi? Jeszcze poki co Belinda niewiele znaczy i niech sobie daje d… komu jej sie podoba.
    A to ostatnie chyba ja wyeliminowalo z gry o polityczny wysoki stolek. Nie ciesz sie tak, ze jestes z innej planety – nie jestes. Moze sie wybierz na Ksiezyc, ten , ktory tych dwoch ukradlo? Ksiezyc to nie planeta, ale jakis schodek do gory 🙂

  84. Narciaż2:
    Ponieważ jakiś czas temu Ewą Milewicz na swoim blogu poniewierał niejaki Galba i teraz grupka entuzjastów tego osobnika stara się mu dorównać. Tak mi się wydaję przynajmniej.

  85. Do Ali
    Masz prawo zachwycać się zmianami, które zaszły w NASZYM domu, tylko proszę wziąć pod uwagę, że mieszkamy TU wszyscy.
    Sytuacja przedstawia się następująco : 18-20% urządza dom całej reszcie, .Czy nie widzisz, że ten dom nie daje oparcia,,stabilizacji, że nie jest przytulny i nie chce się do niego wracać? , że są równi i równiejsi? że z kątów wyziera podejrzliwośc?że jeden spokojnie zajmuje swój kąt, a inny panoszy się, nie puka do drzwi i z buciorami włazi w Twoje życie? Tu nie chodzi o twoje czy o moje racje. Jak wypracować spokój w NASZYM wspólnym domu.?Nie rozumiesz tego?Nie tylko ty, ja też chcę zaufać komuś, mieć w kimś, czymś oparcie. Dziwi Cię to?

    Trochę empatii by się przydało. Współczuję , jeśli tego nie rozumiesz.
    Halszka

  86. I jeszcze cos, Pyzol. Renatka to nie paparazzi, to- chcial czy nie, poslanka. Teraz odejdz 10 krokow do tylu i sie temu przyjrzyj. Albo spraw sobie okulary. W koncu to Twoja ulubiona partia wdala sie z takimi ludzmi w koalicje. Jedno warte drugiego, trafil swoj na swego. Tylko nie pouczaj Polakow na temat, jak to dziala w Kanadzie, bo ja tu cwierc wieku siedze, polityka sie interesuje, tak kanadyjska jak i miedzynarodowa, wiec mozesz trafic kosa na kamien 🙂
    Wyluzuj! I przestan byc taka demagogiczna.

  87. Przed chwilą w programie Tomasza Lisa „Co z tą Polską’ padło pytanie w adres b. premiera Mazowieckiego o „BUDZIK ‚” rozumiany jako sygnał w kierunku obywateli -Idżmy powszechnie do wyborów (kiedy ? tych najbliższych! ,za miesiąc, rok ?! -powiada Mazowiecki ) Budzik koniecznego namysłu pt. co dalej , ostatni raz w Polsce powszechnie odczuwaliśmy 8 dni w okresie załoby po śmierci Jana Pawła II .i co zostalo ?, PiS został .w wydaniu 2006roku .

  88. Piekny artykul.Szczera prawda.

  89. od dwoch dni panujacy nam Odnowiciele usiluja mi wmowic ze jestem debilem, bo inaczej tego co oni robia nazwac nie mozna!! ze nie slyszalem ani nie widzialem tego, co widzialem i slyszalem, a nawet jesli juz jednak widzialem i slyszalem, to nic z tego nie zrozumialem. bo to bylo semantyczne naduzycie, skrot myslowy, a w ogole to za begerowa, mojzesowicza i lipinskiego przebrani byli platformersi. wszystko mi wytlumaczyli panowie kurski, gosiewski, kuchcinski, giertych, cymanski i cala ta zgraja. o dzieki wielkie…najgorsze jest to, jak dzis powiedzieli w szkielku, ze to wszystko wyschnie i wykruszy sie…albo zostanie wmiecione pod dywan…i jeszcze jedno – tez w szkielku pokazali ludzi zaciekle broniacych obecnej ekipy przy sterze – wlos mi sie zjezyl na glowie.albo ja stracilem rozum, albo ludzie ktorzy twierdza ze nic sie nie stalo.
    i jeszcze kwestia tego, że to szambo zostało sprokurowane przez pania renate poslanke beger, ktora teraz paraduje w glorii wybawicielki, oczyscicielki, ostatniej twierdzy praworzadnosci i uczciwosci. pozostaje juz tylko plakac.

  90. Panie … GB. Też mam o Panu uformowane zdanko. Wsypuję piasek do plastykowej foremki, piasek jest mokry nieco, ubijam go z lekka, i siup. Jest. Stoi jak trza.

    Moje zdanko leci tak: Za PRL-u człowiek marzył, żeby choć troche zażyć rozkoszy, choć tydzień w Toskanii, choćby w Avignon, stanąć na slynnym moście (co to jest w wierszu „Sur le pont d’Avignon”), i na białych schodach przed katedrą. I cóż się zmieniło? Coż, na Boga, zmieniło się w naturze ludzkiej? Chcemy być gdzieś daleko stąd, w Luce, w Creste, w Toronto.

    Czytam na onecie mistrza Safjana od Trybunałów: “świadomość prawna społeczeństwa powinna opierać się na przeświadczeniu, że istnieją instytucje wiarygodne, maksymalnie apolityczne i bezstronne”. Święte słowa. Czytam dalej na onecie, w roku 2007 będziemy mieli świetego, juz w I polowie – świetego Karola, czy Jana Pawla? Czyż rok 2007 nie będzie lepszy od 2006! Ale co dalej?

  91. „Dżentelmen w ogóle nie może znaleźć się w pokoju hotelowym z ta panią pod żadnym pozorem.”

    Też tak uważam, Panie Passent. Powiem więcej, dżentelmen w ogóle nie powinien o takich rzeczach pisać na blogu i absolutnie nie przyznawać się, że ogladał taką relację w telewizji! No chyba, że ktoś go sfilmuje w domu, jak z wypiekami i w podnieceniu patrzy na te sensacje. Dżentelmeni nie mówią o pieniądzach i o swych wizytach w agencjach towarzyskich. A jeśli już, to w żadnym razie nikt ich przy tym nie filmuje.

    Pozdrawiam Czytelników, a szczególnie Pyzola, Gospodarza też oczywiście pozdrawiam;)

  92. Anca, chcesz zycie poustawiac w slupki? 2+2=4?

    Nie da sie. No, kurka wodna , nie da.

    I to jest w nim wlasnie takie piekne, fascynujace!

    Cheer up!:)
    Kaska

  93. KS,
    Tyle wiemy o sobie
    Ile nas sprawdzono.

    Nie daje glowy w kogo bym tym walkiem ( dlatego potrzebna mi i parasolka;) Przeciez jeslibym przylala, to w sposob oczywisty znaczyloby,z e te glowe stracilam!:)

    Wiem o co ci chodzilo, ale takie porownania sa bardzo ryzykowne. Z b y t , moim zdaniem, ryzykowne, sytuacje zbyt niejednakowe – aby w to brnac. Sorry.

    Kaska

  94. Andrzeju i Otago dziękuję za zauważenie mojego wpisu.
    Andrzeju zgadzam się z Tobą, że męty i szumowiny polityczne powinniśmy odcedzać przy urnie wyborczej ale prawdę mówiąc w tej chwili nie widzę w Polsce partii politycznej, która budziłaby moje zaufanie. A co do nadzieji…wiesz czyją matką ona jest? Mimo tego zazdroszczę Ci tej nadzieji!
    Otago, wzruszyłeś mnie. Jasne, że do miodu najlepszy jest spirytus! Tylko, że ja dodawałem zawsze skórkę z cytryny. Jałowiec, pieprz, ziele angielskie? No, no warto by ten temat rozwinąć. Jedno jest natomiast pewne – na zakąske nie może być kaczka!
    Serdeczne gratulacje z okazji zostania dziadkiem (ja mam już 12 letni staż).
    Jeszcze raz pozdrawiam Gospodarza i Blogowiczów.

  95. Rufin, podziwiaj to:

    Zamykając przejęcie Możejek, co ma się stać w 2007 roku, PKN Orlen, który
    posiada już większościowy pakiet akcji czeskiego Unipetrolu, będzie największym
    podmiotem branży rafineryjno-petrochemicznej w Europie Środkowo-Wschodniej. Jego
    działalność operacyjna będzie obejmować rynki od Polski, Czech i Niemiec

    Rafineria Możejki jest jedyną rafinerią w krajach nadbałtyckich prowadzącą
    szeroko zakrojoną działalnością eksportową do Europy Zachodniej i USA. Jest
    również właścicielem systemu rurociągów do przesyłu ropy naftowej oraz produktów
    rafineryjnych na Litwie, a także eksportowo-importowego terminala
    przeładunkowego w Butyndze nad Morzem Bałtyckim (Terminal Morski Butinga).
    Posiada także niewielką, liczącą 27 stacji sieć sprzedaży detalicznej, która
    stanowi podstawę do rozbudowy segmentu detalicznego.

    W 2005 roku rafineria Możejki przerobiła 9,2 mld ton ropy naftowej. Jej zysk
    netto za 2005 rok wyniósł 319 mln USD, a przychody ze sprzedaży zamknęły się
    kwotą 4 mld USD.

  96. Pyzol!
    Brawo! Naprawdę BRAWO!
    Znowu udało Ci się nie odpowiedzieć na żadne pytanie. Jestem pełen podziwu dla Twoich umiejętności. Gdzieś Ty się tego nauczyła?

  97. Dziadku Marku!
    Te ziola musza byc oczywiscie w ziarenkach i wrzucone do gotowanego przez chwile miodu z woda albo potem do butelki. W sumie jest to slodkie (albo slodko gorzkie cos jak Becherowka),wiec ZADNA zakaska nie jest potrzebna.Pozdrawiam jeszcze raz.

  98. Dziadku Marku!
    Do kawy z kardamonem koniecznie ciemny cukier. Mniam!
    I kieliszeczek tego miodu obok filiżanki…
    .
    Pyzol!
    Podziwiam cię – także samo jak Torlin!!!
    Zgoda, że życie w słupki ustawić się nie da i ja wiem o tym dobrze… od dzieciństwa byłam tępa w słupkach.
    Tatuś i mamusia uczyli mnie jednak, że kiedy mam wątpliwości jak postąpić, to mam pomyśleć: co by na to powiedział tatuś…albo mamusia…
    I ja się tego trzymam, choć ICH dawno nie ma.
    .
    W moim domu rodzinnym NIGDY nie plotkowano o wstydliwych sprawach bliskich i dalszych osób.
    Po prostu NIE WYPADAŁO i już.
    Stąd moja „genetyczna” niechęć do rozdrapywania czyichś słabostek.
    Nie znam nawet tytułów pisemek tzw kolorowych, które czasem widać u fryzjera, lub w różnych poczekalniach. Nie ma tam dla mnie niczego do czytania. Nie zajmują mnie czyjeś romanse i rozwody. Aktorów lubię na scenie i ekranie, ludzi władzy – lub innych elit oglądam na okolicznościowych uroczystościach i nie jest dla mnie ciekawostką, jak Pan X rozmawia z Panią X w sypialni.
    .
    To jest powód, że bardzo mi się nie spodobał twój wpis – plotkarski, niesmaczny i bez związku z tematem felietonu wstawiony do blogu.
    Dałam temu wyraz i liczyłam, że się zreflektujesz i powiesz – przepraszam, głupio wyszło.
    Ale nie Ty sprawę uznałaś za nie wartą wzmianki i przeszłaś gładko do ataku na „oszalały z nienawiści układ, który posunął się do PODSŁUCHU”
    i tak tam dalej i coraz gorzej.
    Próbujesz surowo oceniać działania, którym dzień wcześniej w innych okolicznościach radośnie klaskałaś.
    .
    Nie podoba mi się metoda użyta w obu przypadkach. To faktycznie nieestetyczne. Ale gastroskopia też nie jest widowiskowa (podobnie jak inne ..skopie) i nie pachnie najlepiej. Jednak jeśli trzeba chorobę zdiagnozować, to trudno. Niech będzie. ale nie jest to temat do opowiadania w towarzystwie, a ty weszłaś „na pokoje” z taką sensacją.Stąd moje głębokie zniesmaczenie, czemu dałam wyraz. Przykładasz inną miarę do takich samych faktów.
    .
    Widzę jednak, że gadamy jak gęś z prosięciem, więc dosyć.
    Nie mam więcej pytań do ciebie.
    Jednak będę komentowała twoje wpisy, bo ucieleśniasz w wyjątkowy wprost sposób to wszystko, czego najbardziej nie lubię.
    .
    Pana Daniela przepraszam za przydługi wpis, ale leżało mi to na sercu.
    I wątrobie.

    .

  99. Torlin, nareszcie znalazles sobie wlasciwy i godny obiekt podziwu.

    Tak trzymaj!

    😉
    Kaska

  100. akurat nie jest to pewnie komentarz stricte do tego co trza, ale trudno, nie umiem się zachować,
    akurat jest niedziela, dopiero co wysłuchałem , zobaczyłem, no, nie całośc, ale jakieś tam pewnie istotne fragmenty;
    na tyle jestem stary, że jeszcze pamiętam nieźle wiece z 1976 roku (poprzednie też pamiętam);
    co ja będę tu szczegołowo pisał, młodzi niech sięgną do jakichś tam publikacji, niech idą do bibliotek;
    pal licho intencje, pal licho ilość osób „popierajacych” itp. itd., al:
    na Boga, to jest toczka w toczkę ten sam język: „wiec poparcia” „nigdy więcej”, kto nie z nami ten przeciwko nam, ci co przeciw nam , to jet ZOMO ( a rebours), nie chce misię dalej sprawdzać cytatów, nie o to w końcu chodzi, ale o ten język!!tę atmosferę,
    zagrożenia, otoczenia przez wrogie siły itd. itp. – no, są pewnw granice przyzwoitosci, tak mi się ciągle wydawało (wydaję), przecież to zostało chyba tym razem przekroczone,
    a te autobusy z całego kraju ( z małopolski, z gliwic….)no, młodzi (ha, dzis pewnie 40- latki!!) mogą w końcu z autopsji tego nie pamiętac, ale, daję, nie tyle słowo,( bo , to jak wiadomo, mało dzis znaczy), ale świadectwo swojego istnienia, że to naprawdę już było , i to wcale nie w najfajniejszym kontekscie,
    no dosyc, stary nudziarzu

  101. z polski wyjechalo od 600 tys. do ponad miliona Polakow –

    1.nie dziwne ze bezrobocie zmalalo – to nie zasluga pis ani ich wina, ani wina sld ani aws, tylko ogolnej sytuacji w polsce, tak ludzi samych jak i rzadu ! i te jednobarwne historie o emigracjii na Wyspy. Ja wyjechalem z prostego powodu – nie ma mojego kierunku w Polsce !

    2. wzrost gospodarczy – po 1989 bywalo gospodarczo lepiej lub gorzej ale jest ogolnie ‚do przodu’ ! bo nie ma komuny, bo jest teraz unia, bo mamy kraj lezacy w centrum europy. to konsekwencja wyjscia z komunizmu.

    nie histeryzujcie ludzie !! nie stawiajcie ultimatum – albo pis albo po !

    polityka sobie plynie, politycy swoje, a prawdziwe zycie leci sobie gdzies obok,

    ja wole zyc zyciem nie wiem jak wy

    pozdrawiam

  102. Szanowny Panie Redaktorze,
    Oczywiście, jak przystało na nieprzyzwoicie inteligentnego i gruntownie, chociaż w PRL, wykształconego przyzwoitego człowieka, w żadnym felietonie, ani blogu, Pan się nie myli. Gratuluję super trafnych skojarzeń (im nie szkodzi wiedza). Ale protestuję przeciwko diagnozowania inteligencji Braci lub Ludwika Dorna, jako zasługującej na uwagę (żoliborska). To zwykli utytułowani ćwierćintelegenci.

css.php