Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

30.10.2006
poniedziałek

Zaczynam kumać

30 października 2006, poniedziałek,

Przyznaję bez bicia, że dotychczas nie byłem entuzjastą wypowiedzi prof. Jadwigi Staniszkis, laureatki wielu nagród, autorki licznych wypowiedzi dla mediów i niewątpliwego autorytetu (przynajmniej dla części środowiska). Często teorie pani profesor wydawały mi się pochopne, pokrętne, a także zabarwione spiskową teorią dziejów. W dodatku Staniszkis pisze w sposób tak zawiły, że przytoczenie zaledwie kilku zdań w blogu mogłoby zniechęcić Blogowiczów, a szkoda, bo ostatnio pani profesor częściej trafia mi do przekonania.

W dodatku (do „Dziennika”) „Europa” Jadwiga Staniszkis wypowiedziała się „Przeciw demokratycznej manipulacji”, której świadkami jesteśmy w Polsce. Pisze ona, że „z rosnącym niepokojem oraz poczuciem obcości” obserwowała obrady sejmowej komisji do spraw samorządu, uchwalającej zmiany ordynacji wyborczej:

Manipulacje procedurą przez nowego przewodniczącego (po obaleniu Waldemara Pawlaka) … selektywne przyjmowanie wniosków formalnych… ignorowanie z kamienną twarzą innych … odrzucenie opinii sejmowego prawnika … narzucenie tempa głosowania … przypominało to tempo, w jakim DJ na dyskotece miksuje muzykę… hunwejbin manipulujący procedurą w imię ‘misji’, dla której trzeba klonować większość … (przypominało to) ‘sprawność i cynizm młodzieżowego aparatu na pograniczu służ i PZPR … wszystko, tylko nie dyskurs demokratyczny’.

Gdyby to napisał jakiś postkomuch czy inny dyspozycyjny dziennikarz ‘układu’, to bym się nie dziwił. Ale Jadwiga Staniszkis – działaczka i uczona opozycji demokratycznej? Ciekawe, czy ktoś jej odpowie, bo na razie nie słychać, żeby nożyce się odezwały. Wręcz przeciwnie – kiedy chodziło o osłabienie Samoobrony w opozycji, dozwolone były najbardziej bolesne zabiegi, a gdy idzie o znalezienie większości, wszystkie metody są dozwolone, włącznie z klonowaniem i zapyleniem in vitro.

Jadwiga Staniszkis ma chyba dobry okres. Wczoraj (w tymże „Dzienniku”) mówiła:

W PiS obserwuję ludzi typu Pawła Kowala (wiceminister Spraw Zagranicznych – Pass). Niesłychanie zdolnych, ale mających zaczątki oportunizmu. Oni przygryzają wargi ze wstydu i milczą, kiedy powinni powiedzieć ‘NIE!’ swoim przywódcom, ryzykując kariery, bo jest tam koszmarna i niszcząca ludzi dyscyplina. Ci ludzie będą mieli dość.

Powiedziała to Staniszkis proroczo, ponieważ właśnie w tych dniach Paweł Kowal podał się do dymisji na znak protestu przeciwko kolejnej fali zwolnień dobrych fachowców z MSZ. Nie wiadomo mi („nie posiadłem wiedzy…”), czy dymisja została przyjęta („myślę, że wątpię”, jak w takich przypadkach pisał Wiech), ale gdyby to była prawda, to budująca, bo i mnie Paweł Kowal wydaje się znacznie powyżej poziomu PiS w sprawach zagranicznych.

W każdym razie Jadwiga Staniszkis ma dobry okres, albo ja dorosłem i zaczynam kumać, co pani profesor ma na myśli.
 
 
PS.

ABISYNIA zastanawia się, czy nie wyjechać do Chile. Decyzji o wyjedzie nie komentuję, ale Chile gorąco polecam – piękny kraj, cudowna przyroda, świetne ustabilizowane rządy chadecji i socjalistów (tam jakoś potrafią się dogadać). Świetna literatura, gorszy teatr, coraz lepsze restauracje, owoce morza za półdarmo, poza tym – drogo.

JACEK jest pewien, że „gdyby endecja przed wojną w Polsce przejęła władzę, to historia P. byłaby podobna do historii Trzeciej Rzeszy”. Bardzo możliwe, warto zapytać historyków z IPN, polecam dra Żaryna.

ALICJA pisze, że Dmowski, Ogień (Kuraś) i Kukliński to „postaci kontrowersyjne”. Zgoda, ale to niedopowiedzenie. Zestawienie Dmowskiego i Kurasia niefortunne. Dmowski przynajmniej miał zasługi, zasług Kurasia nie znam, a co do płka Kuklińskiego, to rzeczywiście trudno powiedzieć, jestem „za a nawet przeciw”.

GERALT9 – dziękuje za wymienienie mnie jednym tchem z prof. Marią Janion i Markiem Edelmanem. To dla mnie zbyt wielki zaszczyt.

STACH, który pracował przy jednym z projektów IPN, pisze, że po odejściu dra Pawła Machcewicza, Biuro Edukacyjne stało się miejscem „bezwstydnej prawicowej propagandy (‚polityki’) historycznej”. Byłbyż to Instytut Prawdy Narodowej?

ALICJA Z KC: Nie o to mi chodzi, że Dmowski był antysemitą, bo to każde dziecko – kształcone do niedawna – wie, tylko że dr Żaryn w swoim artykule o tym nie wspomina.

TESTEQ: polska Nokia – Narodowa Obywatelska Komisja Identyfikacji Agentów – to kpiny z naszych osiągnięć. A lampę naftową kto wynalazł? I teraz jeszcze Giertych z kagankiem oświaty!
 
 
Pozdrawiam Blogowiczów, dziękuję za liczne i ciekawe wpisy, zwłaszcza dot. Dmowskiego.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 41

Dodaj komentarz »
  1. Dla Kaczyńskich ostatnie wypowiedzi prof. Staniszkis to zapewne nie „okres”, a mocno zaawansowane klimakterium. Wydaje mi się, że IV RP przerosła i jej śmiałe wyobrażenia.

  2. Właśnie, zastanawiające jest kiedy PiS zacznie pękać od wewnątrz. Nie można bezkarnie zmuszać ludzi to tak mocnego wyginania kręgosłupów. A może pan Jacuś Bilbord zrobi przewrót pałacowy? hmm… 😉

  3. Witam.
    Mam sentyment do p.prof.Staniszkis. Nie jako do autorytetu, ale jako do osoby niezmiennie zajmującej pozycję „pierwszej naiwnej” w polskiej polityce. Każdy, kolejny rząd na prawo od lewicy wita z ogromnym entuzjazmem. Wypisuje miażdżące analizy na temat rządu poprzedniego (dość trafne) i jednocześnie rysuje ogrom pracy rządu, który akurat nastał. Zachwyca się wypowiedziami przywódcy – kolejno Mazowieckiego, Bieleckiego, Olszewskiego, Suchockiej, Buzka, Kaczyńskich. Ten okres miodowy trwa ok pół roku i nieszczęsna oblubienica zaczyna przeżywać męki zrazu wątpliwości, potem niepokoju, aby wreszcie dojść do wniosku, że w ciemności oddała ciało i serce nie temu,co trzeba. Została oszukana, zawiedziona i w ogóle „nie tak to miało być” Na tym etapie pani Profesor odzyskuje najczęściej zdolność do rzeczowej analizy i trafnej krytyki i tak da capo al fine. Do następnego razu.Jeżeli zaśchodzi o „odzyskane MSZ”to złudzeń chyba w Polscw nie ma nikt. Tak niekompetentnej, leniwej i nierozumnej ekipy jeszcze w tych murach nie było; ani w okresie PRL, ani po 1989r. Już chciałam napisać coś o rewolucyjnym zapale pani Minister i jej drużyny, ale kudy tam -rewolucyjna Rosja, Francja, potem CCCP jakie były, takie były, ale służby zagraniczne były na najwyższym poziomie. Ministrowie spraw zagranicznych byli niezmiennie najsilniejszym ogniwem rewolucyjnej władzy. Może w Polsce pp Kaczyńscy nie robią rewolucji, tylko gminną ruchawkę? Bo przecież inaczej musieliby zadbać o międzynarodowy wizerunek swojej rewolucyjnej władzy.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Co i raz częściej apologeci bliźniaków i kamaryli wiodącej odcinaja się od korzeni ,których piewcami byli. Do listy zadziwionych dołaczyli Piotr Zaręba, Rafał Ziemkiewicz, Janke łamie się. Ostał się Michalski Cezary który jeszcze bryka. Śmiech i kpina z rządzących osiągnęła poziom z PRLu, zatem ekipa się kończy i sama wykończy.

  6. Daniel Passent pisze: „Gdyby to napisał jakiś postkomuch czy inny dyspozycyjny dziennikarz „układu”, to bym się nie dziwił. Ale Jadwiga Staniszkis – działaczka i uczona opozycji demokratycznej?”

    O ile się nie mylę, do układu zapisali się (wtedy, gdy takie zapisy były prowadzone) także niektórzy przedstawiciele opozycji, więc kto wie? 🙂

  7. Pani Profesor ma to do siebie, że podąża za jedną opcją, potem się odchyla na krześle do tyłu i zaczyna ją uważniej obserwować… i krytycznie dyskutować.

    Przyznam się szczerze, że jej łamańce trochę mnie zawsze denerwowały, z drugiej strony dobrze, że potrafi wyciągać wnioski i zmieniać optykę…

    Jednak jak miałbym na jakiś analizach budować opinię, to bardziej na prof. Rycharda – niż jej

    A.

  8. Pani profesor Staniszkis straciła w moich oczach wiele (może i wszystko) gdy znalazła się na „liście W.” Była zawiedziona i wściekła (zapewne słusznie) na BW. Gdy jednak uzyskała zapewnienie (w programie red Żakowskiego) ,że jest niewinna (od dr. Friszke) zaraz zmieniła zdanie odnośnie, jak to określiła , Bronka i listy od jego nazwiska. Jeżeli teraz zmieniła zapatrywania to zapewne dobrze. Pytanie kiedy zmieni kolejny raz. Może jest to tak głębokie, że dna nie widać (bezdenne?). A może jestem uprzedzony i wredny!?

  9. Panie Danielu !
    Nie ,o Staniszkis , wracam do wczorajszej „Loży prasowej ” z pana Udziałem . Ciekawy dyskurs w sprawie gdańskiej tragedi i już mniej o stosunkach polsko-niemieckich -ratował pan powagę tematu . Kiedy jednak w tzw. miedzyczasie rozmawaliście o WSI redaktorów -Zarembę ,Lufta, i Janickiego dotknęło PORAŻENIE MÓZGOWE – głupitka propagandówka w ich wykonaniu . Nie mogę zrozumieć dlaczego mądrzy ludzie wypowiadają takie głupotki / taki czas?, tak wypada ??!!
    Powinno być tak, o czym niżej .
    W raportcie Macierewicza opisać oddzielnie , każde działanie przestępcze + związani z tymi Oficerowie kadrowi WSI .Takie sprawy kierować do Prokuratury !
    Przecieki dotychczasowe dowodzą tylko i wyłącznie tego ,że niema żadnych spraw kryminalych ,żadnych!!! , chodzi tylko o przecieki dotyczace nazwisk i pseudonimoów . Tak może robić żulja bezpaństwowców z nadania PiS.
    Profesor Staniszkis już wie ,że partia Kaczyńskich polegnie , dlatego wycofuje poparcie ,tak też kumam .

  10. pani Stanikszis, niewatpliwie, mowi to co mysli/ czuje. Pan zrozumial dopiero, gdy to co mowi (pani profesor) jest zgodne z tym co pan mysli. Slabe to mozliwosci percepcji.

    dla przykladau : PiS robi cos tam dobrze ( tego pan nie zrozumie, kazdy wyraz osobno jest dla pana pisany czcionka chinska)

    PiS robi cos tam zle. O tak, teraz juz wszystkie literki po polskiemu napisane.

  11. Pani profesor Staniszkis bardzo wyrafinowanym sposobem wypowiada to, co my normalni ludzie moglibyśmy powiedzieć w krótkich, możliwe, że nienadających sie do druku, słowach. I tak właśnie powinno być. To, że pani profesor miała inne zdanie o formacji braci K. wcześniej, niż ma teraz, jest jeszcze jednym dowodem na to, że jest Wielka – opisuje rzeczywistość, a nie dostosowuje się do niej. Skoro okazało się, że formacja braci K. idzie w kierunku „białorusyzacji” („dla dobra narodu władzy nie oddamy”), to trzeba to nazwać po imieniu.

  12. Panie Danielu,
    odnośnie pracy nad zmianami w ordynacji samorządowej: zlekceważone zostały wszystkie 4 (!!!) krytyczne opinie prawników dotyczące tego projektu.
    Zainteresowani mogą zapoznać się w/w opiniami tutaj:

    http://orka.sejm.gov.pl/rexdomk5.nsf/Opwsdr?OpenForm&818

    Jest to kolejny przykład realizacji przez PiS zasady : cel uświęca środki.

    Budujące jest to, że 03 listopada (godz. 9.15, sygnatura sprawy K 31/06) TK rozpozna wniosek posłów w sprawie zgodności tej nowelizacji z konstytucją. Wniosek zopstanie rozpoznany w pełnym składzie, przewodniczyć rozprawie będzie prof. Safjan.
    Niestety będzie to ostatnia sprawa, w której orzekał będzie prof. Safjan 🙁

    pozdrawiam

  13. Trudno komuś o zdrowych zmysłach, przebywać długo w oparach absurdu i chociażby wizualnego dualizmu. 🙂

  14. Prof. Staniszkis jest chlubnym wyjątkiem intelektualizmu polskiej prawicy. Podobnymi wyjątkami w polskiej lewicy był Jacek Kuroń i jest Karol Modzelewski. Reszta to intelektualny standard, wraźnie odbiegajacy od standardów zza Odry. Ale tam poziom doświadczeń jest nieco inny. Od standardów intelektualizmu spadająco odbiega partia dziś rządząca. I nie dziwota – równa ona do poziomu jej elektoratu. Polski głupol głosował i bedzie głosował na towarzyszy Szmaciaków, bo oni nigy nie mieli idei ani poglądów. I pozostanie tak jeszcze długo, a intelektualistom – po wypchnieciu ich z radia i telewizji – pozostaną blogi. Nie trwa internet!
    Rycho

  15. A ja nie kumam….

    Taka wolta w wykonaniu pani profesor. Widocznie wzrok się poprawia i rozum powraca.
    Ciekaw jestem czy to jednostkowy „wybryk” spostrzegawczości.

    Teraz kolej na fanów Kurskiego (ciemny ludek). Może im wzrok też powróci.

  16. Panie Danielu! Logika, logika, logika. Skoro każde dziecko wie, że Dmowski był antysemitą, to po cóż nieoceniony dr. Żaryn miałby o tym wspominać?

  17. basia pisze: „dla przykladau : PiS robi cos tam dobrze ( tego pan nie zrozumie, kazdy wyraz osobno jest dla pana pisany czcionka chinska)
    PiS robi cos tam zle. O tak, teraz juz wszystkie literki po polskiemu napisane.”

    To ciekawe. Przykładowe zdania różnią się tylko ostatnim wyrazem, a według Ciebie Daniel Passent pierwszego nie rozumie wcale, a drugie wprost przeciwnie.

    Swoją drogą Twoje przykłady są bardzo celne: „PiS robi cos tam dobrze, PiS robi cos tam zle”, a konkretów żadnych.

  18. Mnie troszkę drażni szybkość i radykalizm zmian dokonywanych przez prof. Staniszkis. Pamiętam jak jeszcze przed wyborami mówiła o „układzie oplatającym Polskę” (czy coś w tym guście) – w domyśle oczywiście wskazując jedynie słuszną partię jako wyzwolicielkę Narodu – a teraz radośnie miesza PiS z błotem.

    Oczywiście poglądy można zmieniać, ale szybkość budzi podejrzenia o zwykły koniunkturalizm.

  19. TadeuszK. pisze:
    2006-10-30 o godz. 09:01

    „Co i raz częściej apologeci bliźniaków i kamaryli wiodącej odcinaja się od korzeni ,których piewcami byli. Do listy zadziwionych dołaczyli Piotr Zaręba, Rafał Ziemkiewicz, Janke łamie się. Ostał się Michalski Cezary który jeszcze bryka.”
    Zdziwiony i rozczarowany jest nawet Waldemar Łysiak. Kto by pomyślał…

  20. Habitusie ! Sorki , ale ja tego Waldemara Ł , już dawno mam zresetowanego. Tak jak i Krzysztofa Kąkolewskiego wybitnego znawcy Wańkowicza,któremu równie się pozajączkowało. Pozdrawiam

  21. Zmieniam temat, bo dawno się tak nie uśmiałam! (die tageszeitung, sobota, 28.10.06)

    Jarosław Kaczyński po raz pierwszy w Berlinie: wielkiemu przywódcy Polski serdeczne powitanie
    Morze sztandarów w czerwieni i bieli ozdobi w poniedziałek ulice niemieckiej stolicy. Masy zachwyconych ludzi staną wzdłuż krawężników machając swoimi chorągiewkami. Z rozpraszających się chmur najjaśniejsze promienie słońca oświetlą drogę męża, który po raz pierwszy zaszczyci stolicę Niemców: Jarosław Kaczyński, premier Rzeczypospolitej Polskiej i przewodniczący partii Prawo i Sprawiedliwość (PiS), wielki przywódca swojego narodu i brat drogiego przywódcy Lecha Kaczyńskiego, jaśniejący herold innych czasów, zwiastun nowej Europy, z którego wyrasta zaranie nowych czasów i prototyp wspaniałej epoki. Miliony berlińczyków powitają dostojnego gościa nieustannym aplauzem, gdy pani kanclerz federalna Angela Merkel po raz pierwszy powita sympatycznego warszawiaka. Dlatego też z tego miejsca powitajmy tytana Polaków najserdeczniejszym pozdrowieniem: Jarosław Kaczyński niech żyje, niech po trzykroć żyje!

  22. Podczas niedawnej wizyty A.Merkel w Holndii,powiedziala ona ,ze niczego w stosunkach miedzy obu krajami zmnieniac nie trzeba,bo sa doskonale.
    I pomyslec,ze kiedys oba kraje tez staly po przeciwnej stronie barykady!!!

    A polskie „sukcesy”w polityce zagranicznej,zaczniemy mierzyc iloscia ironiczno-kpiacych artykulow w prasie zagranicznej!
    Ale czego mozemy sie spodziewac,jak do reklamowania mamy tylko dwa
    „nadgnile kartofle”!

    Pozdrawiam.Ana

  23. Witam

    Czy w moim kraju zaczyna się RZEŹ?

    Mam coraz bardziej takie wrażenie!!
    Ten niebezpieczny trend rozpoczął jeszcze Włodzimierz Cimoszewicz, ZASZLACHTOWNY przez konkurenta z PO (nie będę wymieniał nazwiska 🙂 ), później zaczął się sezon na księży, np.lista pewnego handlującego winami prałata (nie będę wymieniał nazwiska 🙂 ) i na bardzo dobrym, rzetelnie i chłodno opisującym wydarzenia międzynarodowe (tu wymienię nazwisko 🙂 ) Krzysztofie Mroziewiczu kończąc. Może i był agentam, a może i nie, nic mnie to nie obchodzi, wiem tylko, że już nie będę mógł słuchać jego świetnych analiz w programie 7 Dni Świat, który po tylu latch współpracy i przyjaźni (czy można mówić tu jednak o przyjaźni?) zawiesił z nim współpracę. Potrafił zawsze (BOŻE!!! piszę już nim jak o zmarłym!!!) prosto i przejrzyście wyjaśnić dany temat dzięki posiadaniu ogromnej wiedzy.

    Najgorsze jest jednak w tym wszystkim to, że nie trzeba być w opozycji, albo źle pisać o rządzących, by dosiągnął człowieka ten rzeźnicki tasak podejrzeń o agenturę, przekrety, złodziejstwo itp. Trochę to przypomina metody Iosifa Wisarionowcza Dżugaszwilego ps. Stalin, za którego rządów także nikt nie znał dnia, ani godziny.

    Jednak na pocieszenie zacytuje Lecha Wałęsę, który okreslił rządzących krótko i zwięźle jako „Małpy latające z brzytwami”, więc porównywanie PiS-owsko-endeckich metod do stalinowskich, to byłby dla nich za duży komplement.

    Co do pięknego i spokojnego Chile, to jeszcze pomyślimy. Niech to będzie na razie dla nas Arkadia, kraina szczęśliwości, do której mamy dostęp, ale nie musimu z niego korzystać, ponieważ każdy człowiek musi mieć jakieś marzenia. Don’t cry for Chile…

    Pozdrawiam znawcę tego równie pięknego, jak długiego kraju

    Abisynia11

  24. Jeszcze o pomniku dla Dmowskiego. Się też zastanawiałem, czy aby Passentowi nie chodzi głównie o doktorka Ż. z IPN. Ale większość blogowiczek(ów) optymistycznie uznała, że jemu chodzi o pomnik, i tak komentowały(li). Więc z tym pomnikiem oczywiście są dwie teorie: stawiać, i nie stawiać. Postawienie pomnika Dmowskiemu znaczyłoby, że mamy gdzieś jego antysemityzmy, jesteśmy ponad to, jesteśmy narodem z klasą. Niestawianie zaś oznaczać będzie, że panicznie boimy się antysemityzmu świeżej daty. I dlatego uważam, że należy ten pomnik postawić. Kiedyś to się stanie.

    Co do “naiwnej” Staniszkis i innych publicystów, wydaje mi się, że zjawisko naiwności politycznej ma większy rozmiar. Pytania mnie nawiedzają:

    1. Czy można wytłumaczyć masom, że rozliczeniowy i roszczeniowy wątek PiSowej narracji prowadzi do ochlokracji?

    2. Czy nie warto wyliczyć sobie jakich błędów i zaniedbań dopuściły się rządy III RP, i czy udałoby się je odwrócić?

    3. Czy uda się sklecić solidniejszą koalicję “lewicy” i “liberalnego centrum” ponad ideologicznymi podziałami, aby powstrzymać falę demagogii i populizmu?

  25. 1.Do ochlokracji nic nie prowadzi. Ona już jest. Umizgi rządów do coraz niższych instynktów tłumu o tym świadczą.

  26. 2. Błędów III RP nie naprawi się przy pomocy publicznych linczów (a jest to przecież element ochlokracji). Niestety właśnie publiczne lincze najbardziej rządzących interesują, bo przynoszą owoc w postaci rosnącego poparcia.
    Można yło zacząć naprawianie od prawa, ale kto by się przejmował takimi niemedialnymi działaniami.
    3. Nie ma ani lewicy ani centrum. Są członkowie partii spętani dyscypliną partyjną opartą na strachu przed „teczkami”. Ludzie może by się dogadali ale liderzy muszą realizować swoje prywatne „życzenie śmierci” zwane uciesznie „wolą Narodu”. *
    * Naród to Prawdziwi Polacy i Polki, zawsze popierający karanie i zakazy.

  27. Panie Danielu – mówi się że ludzie w wiekiem głupieją. Pewnie to dzięki tym obiektywnie niemierzalnym pokładom doświadczenia życiowego, w którego świetle garnki żeliwne były najlepsze, młodzieżcnotliwsza, Loska bardziej loska, ale nie wiem. Jeśli rzeczywiście jest tak jak Pan mówi, a ufam Panu bardziej niż wielu, to cud olśnienia Staniszkis przyszłe pokolenia porównają tylko z przebudzeniem Buddy, machając na ten drugi z dezynwolturą, jako że to dawno było i nie prawda. Muszę niestety przyznać, że ja tak wielkiej wiary w Staniszkis w sobie nie noszę. Musi być z niej jakiś słoń trojański (tak jeden z gimnazjalistów), choć in specie bardziej określenie to pasuje, boże w którego nie wierzę – przebacz, niezależnego (hehe) Piotra Semkę. Staniszkis jest i była zawsze słabym jądrem. I nic tu się nie zmieni. Bo posłowie modląc się wytrwale o dary Ducha Świetego uzyskali na razie tylko jeden – języków rozróżnienie.

    Pozdrawiam – Łukasz

    PS. Nie wiem czy już kiedyś o tym pisałem, ale studiuję sobie prawko. I czasem czytam coś w poprzek z nim zwiazanego. Np o języku posłów I RP. Nie odbiegał on niczym od mięsistych wypowiedzi z II RP. Renia z Zychem, Renia z resztą nie dorastają im nawet do pięt. Oprócz samych merytorycznych ywpowiedzi znajddywano i czas na osobiste przytyki. „Widziałeś żółwia w skorupie? Mały w głowie, duży w dupie” Zupełnie jakby autor (Kołłątaj konkretnie) widział Witaszka. Albo naskórkowo przeczuwał Gosiego.

  28. A mnie się wydaje, Panie Redaktorze, że my wszyscy ze zbytnim przestrachem patrzymy na wybory samorządowe. Według znanych mi danych aż 76 % ludzi dotychczas wybranych w tych wyborach było spoza partii politycznych. I tak będzie w dalszym ciągu. Upolitycznione są jedynie wybory na prezydentów wielkich miast. Wróciłem właśnie z Łeby, gdzie w wyborach samorządowych na radnego nie startuje ANI JEDEN przedstawiciel partii. To jest pocieszające.
    Chciałbym też dodać, że serce rośnie, jak się wędruje po wioskach i małych mieścinach pomiędzy Dębkami i Rowami. Taka jest ilość inwestycji finansowanych z budżetu Unii Europejskiej, że TO WIDAĆ.
    Telegraphic Observer!
    Widzisz, z Dmowskim jest nazwijmy to „pewien kłopot”. Otóż ten Pan, obok wyjątkowo nieładnych kart, ma tak olbrzymie osiągnięcia, że zapominanie o nich byłoby skandalem. Blogowicze znający się trochę na historii przyznają mi rację, że odzyskanie niepodległości było wypadkową działania wielu ludzi, w tym przede wszystkim Piłsudskiego, właśnie Dmowskliego i Paderewskiego. Bez względu na jego wady nie można mu tego zabierać.
    Abisynio 11!
    Wielki Antoni stwierdził w wywiadzie w I Pr. PR, ze Mroziewicz nie był …
    Marto!
    Ten tekst to był na serio, czy sobie … robisz?

  29. Może byśmy przestali używać liczebnika IV przy RP. Jak widzę rządzący coraz mniej używają tej nazwy i niech ona zejdzie w spokoju. W czwartek oglądałem w telewizorni Pana Cimoszewicza. Zapomniałem jak wygląda normalny polityk, który o swoim rywalu, do fotela prazydenta, nie chciał mówić źle. Wysławiał się po polsku i widać było klasę dyplomaty. Było miło, ale mało.
    pozdrawiam marekk

  30. Niestety, do prof. Jadwigi Staniszkis podchodzę z dużą nieufnością. Pamiętam przecież, jak zawsze popierała entuzjastycznie wszelkie zamordystyczne ugrupowania. Najpierw kibicowała AWS (podobno była jej matką chrzestną?), potem PiS. Jeżeli ktoś ciągle płacze nad rozlanym mlekiem, to nie można jego wypowiedzi traktować poważnie. Fakt, że tym razem prof. Staniszkis zauważyła to, o czym zwykli ludzie z oburzeniem mówią od dawna.

  31. Do Torlina: To był autentyczny tekst z soboty z die tageszeitung. Jeżeli ktoś tu robił sobie….., to raczej redakcja! Jak widać Niemcy wbrew temu, co się o nich mówi, mają poczucie humoru. Wersja niemiecka i polska do poczytania na Blog FM.

  32. „Nie o to mi chodzi, że Dmowski był antysemitą, bo to każde dziecko – kształcone do niedawna – wie, tylko że dr Żaryn w swoim artykule o tym nie wspomina.”

    Autorze, artykul Zaryna jest polemika z wypowiedzia, ktorej antysemityzm Dmowskiego byl tematem glownym. Trudno oczekiwac, aby Zaryn mial mu zaprzeczac, zas – jako polemika – poruszyl spraw, ktore jego zdaniem zignorowali ci, z ktorymi polemizuje.

    Zaryn pominal sprawe antysemityzmu, ale odwoluje sie do tekstu, w ktorym zostala ona podniesiona. Pan, z kolei pominal okolicznosci „zdobywania” futer, a niektorzy mnie tu za zwrocenie panu na to uwagi, zaatakowali, ze „i tak wiadomo”(n.b. z ich wypowiedzi wyniklo, z e”wiadomo” dokladnie tak sobie).

    Sama t e c h n i k a pominiecia, jest wiec bardzo podobna, ale z trudnych do logicznego uzasadnienia powodow, okazuje naganna u Zaryna, zas wlasciwa – u pana.

    Zwroce uwage: to logika wielbicieli p a n s k i e j tworczosci, nie mojej:)

    Kaska

  33. Ponieważ znam panią Jadzię jeszcze od czasów Harendy i jej pierwszego narzeczonego ( później męża) Marka L. wyjątkowego s******na i wielkiej gwiazdy telewizji w stanie wojennym, więc mam dla niej wiele tolerancji bo miała cięzkie życie. Ale chciałbym skromnie zauwazyć, że właśnie na tym blogu podzieliłem się we wrześniu wrażeniami z lektury jej rozważań opublikowanych w „Europie” na temat podobieństwa Kaczolandu z Republika Weimarska i PRL-em. Proces odzyskiwania świadomości i wychodzenia z ciemności bywa długi i bolesny – przecież nawet Bernard poszedł w końcu po rozum do głowy i przestał pisac bzdury. Gdyby jeszcze p.Jadzia zaczeła pisać i przemawiac polszczczyzną Miłosza, a nie tym straszliwym quasinaukowym żargonem…..A swoją drogą Pyra ocenił ją z wyjątkową przenikliwościa…..

  34. Drogi Trolinie,
    ponawiam moje proste jak włos Mongoła twierdzenie „co mnie to obchodzi!!”. Moim zmartwieniem jest to, że nie będę mogł redaktora Mroziewicza oglądać w TV. Bo najprawdopodobniej TVP nie wznowi z nim współpracy. Nie interesuje mnie kim był!! Mogłby nawet być sobowtórem Fiedla podczas swojego pobytu na Kubie 🙂 Chodzi o to, że raz rzucone błoto przykleja się do człowieka i trudno je później zmyć, a w TVP nie ma teraz miejsca dla TAKICH. Ostatni do ich grona w pierwszym programie polskiego radia dołączył szanowny Autor tego blogu.

  35. Basieńko
    Chcialam zauważyć ,że Twój wpis (10,30) działać powinien w obydwie strony.To , co zarzucasz innym, czynisz sama. Czy przychodzi Ci na myśl jakieś rozwiązanie, które byłoby jakimś porozumieniem?

    ####
    Lubię Panią prof.Staniszkis.Ma tyle wiary w ludzi, podobnie jak ja. W momencie poznania drugiego człowieka zawsze Go dowartościowuję, później dopiero dopisuję minusy. Pozatem lubię ludzi, którzy nie trwają w oślim uporze, potrafią przyznać się do błędu i zmienić zdanie. To nie jest łatwe , tym bardziej godne jest podziwu.
    Pozdrawiam Halszka

  36. No, ale gdzie byla profesor Staniszkis, kiedy Kaczory pchaly sie do wladzy, pokrzykujac o ukladzie i o czwartej rzeczpospolitej? Otoz brylowala w gazetach i w telewizorach, basujac Kaczynskim.

    To niech sie teraz nie dziwi i nie oburza, ze Kaczynscy sie zamachuja na demokracje. Najlepiej niech siedzi cicho. Przeciez bylo swietnie juz wtedy widac, na co sie zanosi. I niech zrobi rachunek sumienia, ze tak jej sie wtedy podobali.

  37. Proszę zauważyć, że pani Staniszkis to wykształciuch. Na takich jak ona obecnej władzy nie zależy. Może więc jej się nie podobać, władza i tak zrobi swoje.
    Obiektem pożądania panów Kaczyńskich są osoby z wykształceniem podstawowym lub zawodowym. Dodatkowo: ze wsi i małych miast, bez dochodów, a jeśli już to z małymi i – konsekwentnie – z ograniczonym dostępem do massmediów.
    Na pytanie „dlaczego tak jest” odpowiedzi są dwie:
    po pierwsze: takich osób jest w społeczeństwie więcej
    po drugie: to łatwiejsze. Takich łatwiej oszukać. Wykształciuchy za dużo pytań zadają.

  38. Czytam i oczom nie wierze. X jest taki, Y śmaka, zamezna z Z, ktory nawiasem mowiac jest wyjatkowym esem floresem. Albo jeszcze: jeden stosuje figure P, ale nie pozwala tego robic drugiemu – to tez o innych. Uff.

  39. Markku! z ta IV to rzeczywiscie klopot: szumnie juz miala byc a tu katastrofa budowlana – oczywiscie przypisana jeszcze do III, bo trudno zaczynac od takiego nieszczescia – i tak ciagle rzeczywistosc skrzeczy, a wysniona clarissima majaczy we mgle na horyzoncie, moze teraz powinna byc IIIa? To by bylo takie brakujace ogniwo …
    Gdzies na przedwiosniu ogladalam wywiad Teresy Toranskiej z W.C. Pewnie to skrzywienie zawodowe, ale jak zaczal opowiadac o puszczy i zubrach to mi sie cieplo na sercu zrobilo i pomyslalam, ze on tez moglby powiedziec: „gdybyscie widzieli jaka kapuste udalo mi sie wyhodowac to nie dawalibyscie mi glupich propozycji”
    Uklony
    Stara Zaba

    P.S. Czy p.Toranska jeszcze istnieje w TVP?

  40. Marto! wczoraj przeczytałam Twój tekst z Tageszeitung, jeszcze raz przeczytałam z niedowierzaniem i tylko nie miałam czasu spytać – prawda li to? Z tego, co piszesz jest to szczera prawda! Zaczynam zmieniać pogląd na niemieckie poczucie humoru.

    No i nowy piękny przykład obłudy we wpisie Pyzola:
    Pisze ona o „technice pominięcia”, która to z trudnych do logicznego uzasadnienia powodów u Żaryna jest naganna, zaś u DP właściwa.
    No i stanowcze stwierdzenie: to logika wielbicieli pańskiej twórczości, nie MOJEJ! – chodzi o antysemityzm u Dmowskiego.

    Kasko-Pyzolu – nie ustawiaj się na pozycji moralisty.
    Tu akurat chyba nie tylko ja pamiętam twoją obrzydliwą interpretację faktu wykorzystania podsłuchu. Z niekłamaną satysfakcją przypomniałaś – zupełnie nie a propos – o wykorzystaniu podsłuchanej intymnej rozmowy Księcia Karola… Bardzo długo – można powiedzieć uparcie – próbowałam uzyskać od ciebie odpowiedż na proste pytanie: jak TY osobiście oceniasz haniebny wg mnie czyn fagasa, który prywatną rozmowę wykorzystał dla własnych korzyści. ODPOWIEDZI NIE BYŁO.
    Taka jest logika twojej tfurczości.
    Nie moralizuj.

  41. Panie Passent,
    Dlaczego palacie taka nienawiscia do Rzadu obecnego, jest rzecza oczywista ten rzad zostal wybrany w powszechnych wyborach, a zatem Pan chce go zmienic bo niedostal Pan stanowiska Ministra czy Ambasadora, od tego sa wybory i partie polityczne ktore offeruja program i narod glosuje, podejrzewam ze Pan nie bral udzialu w glosowaniu zeby moc powiedziec a ja ich nie wybieralem to moge im dokladac, jaka by byla roznica dla Pana gdyby byl Tusk, co by sie zmienilo, bez stanowiska robil by Pan to samo, a za SLD co Pan pisal, czy mozna bylo co kolwiek o nich pisac.
    Ja mieszkam zdaleka od Polski, nie popieram zadnej partii, ale nie moge przyjac do wiadomosci takich pismakow ktorzy nie uznaja Prezydenta, czy Rzadu bo na nich nie glosowali, nie szanujesz Prezydenta nie szanujesz siebie, krytyka to jest jedno, krytykowac mozna w rozne sposoby, ale nie obelzywie napadac to co Pan dziennikarz czini, to jest nie do przyjecia, z drugiej storny nie mozna oczekiwac od starego ubeka zyda innych wypowiedzi w ataku na Polski Rzad.
    Jest jedno pewne, ze starego psa nie jest sie w stanie nauczyc nowych sztuczek, to dotyczy dziennikarzy Pana pokroju,nie beda pisac choc czesciowo pozytywnie o Rzadzie wlasnego panstwa/nie Izraela/, ale oni do tego niedorosli

    odpowiedz dla Ana,
    to co przezyla Holandia pod okupacja Niemiecka /tam nie bylo obozow smierci/, tego sie nieda porownac z Polska, prosze uzupelnic swoja wiedze? a to nie jest latwe? Warszawa zostala doszczetne zniszczona , prosze mnie pokazac Hage cy tez?
    kangur

  42. Sam jesteś bez zasług, szlafroku.

css.php