Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

15.11.2006
środa

Nowy człowiek

15 listopada 2006, środa,

Zgadzam się z tymi komentatorami, którzy twierdzą, że pomimo ostrzeżenia ze strony wyborców, Bracia nie zmienią swojej polityki, ponieważ są ogarnięci MISJĄ. Robią swoje bez względu na okoliczności. Są zapatrzeni w siebie i swój cel, zachwyceni sobą (dlatego wszelką krytykę i sprzeciw odbierają z oburzeniem jako bezpodstawne, jako spisek, prowokację, histerię, nikczemność). Dobrze to ujął pisarz młodszego pokolenia („Gnój”), Wojciech Kuczok, w „Dzienniku”. Apeluje  on, by  nie przyzwalać „na anektowanie kolejnych przestrzeni życia publicznego przez polityków oszołomionych MISJĄ. Oni naprawdę uwierzyli, że mają moc uzdrawiającą. (…) Misjonarze polskiej prawicy, odkąd sprawują rządy, stali się terrorystami ducha – nie spoczną póki nie zunifikują potrzeb materialnych i duchowych wszystkich Prawdziwych Polaków w każdej kategorii wiekowej – tu idzie o rząd dusz, ba, o nowy model człowieka.” Stąd i porównania do Robespierre’a, Marata, nie mówiąc o rewolucjonistach XX wieku.

Ogarnięci tą misją, panowie mało zajmują się gospodarką (na szczęście), prywatyzacją, reformami, podatkami, czyli – jak mówili marksiści – „bazą”, ponieważ to nie służy wychowaniu nowego człowieka. Gros ich uwagi skupia się na nadbudowie: szkoły, podręczniki, media, pomniki, wychowanie patriotyczne, muzea, historia, sądownictwo, ordery, capstrzyki. Można to porównać do planu lekcji w szkole – codziennie godzina wychowawcza, a ponadto inne przedmioty, jak chemia czy geografia, maturę można otrzymać w podarunku (aczkolwiek w tej akurat sprawie winny był Giertych, a nie premier).

Jaki ma być ten nowy człowiek?

Po pierwsze – posłuszny i zdyscyplinowany. W szkole, w mediach, w orzekaniu sądowym, ma to być człowiek, który nie działa „wbrew” państwu, czyli wbrew władzy. Ma to być człowiek karny. Bo jak nie, to zakład karny.

Po drugie – powinien to być człowiek domyślny, przenikliwy, jak powiadają Rosjanie: „Ja tiebie wiżu na skwoz”. Tak jak Bracia mówią do dziennikarki: – Wiem, dlaczego zadaje pani takie pytanie, wiem, jaką pani reprezentuje opcję. W taki sposób  każdy obywatel ma bezbłędnie rozszyfrowywać innych.

Po trzecie – nowy człowiek ma być  czujny, podejrzliwy, odgadywać intencje, nie czytać dosłownie co jest napisane, ale przyjrzeć się kto pisze, gdzie pisze.

Po czwarte – ma mieć pamięć wybiórczą, selektywną. Nowy człowiek, kiedy chce –  pamięta doskonale, bo jest pamiętliwy i mściwy. Pamięta wydarzenia sprzed 15 lat, z epoki „wojny na górze”, z czasów Wałęsy i Wachowskiego. Ale zarazem ma pamięć krótką i dziurawą jak sito – dzisiaj proponuje współpracę i wyciąga rękę do partii Rokity, którego wczoraj obwiniał o zbrodnię na demokracji, najgorszą po zabójstwie.

Po piąte –  jest niestały, humorzasty, jednego dnia jest dla Leppera bezlitosny, mówi, że nie będzie zadawał się z ludźmi podejrzanej konduity, nazajutrz „miłość ci wszystko wybaczy”. Jest uroczo niekonsekwentny.

Po szóste –  miewa chwile słabości, tak jak pan prezydent, który chciałby zawetować ustawę i zarazem jej nie wetować, mieć ciastko i zjeść ciastko, bądź jak pan premier, który wykalkulował sobie, że bez względu na przekonania, sprawy aborcji lepiej nie ruszać . To bardzo ludzka postawa, wskazująca, że nawet najbardziej nawiedzony misjonarz, czasami okazuje się wyrachowany.

Po siódme –  umie liczyć. Kazimierz Marcinkiewicz, najmniej fanatyczny z nowych ludzi, coraz bardziej przypomina ludzi dawnego typu, którzy kręcą, kalkulują, gną się i gimnastykują, zamiast być z żelaza – zaczynają być z gutaperki. Aż przyjemnie patrzeć, jak kandydat PiS na prezydenta Warszawy, dystansuje się od swojej partii, zaleca się do Borowskiego i dystansuje od Braci, a już na myśl o tym, że Przemysław Edgar miałby go wesprzeć przed II turą wyborów w Warszawie, okazuje brak entuzjazmu. A przecież Przemysław Edgar jeszcze wczoraj był niezastąpionym sojusznikiem ówczesnego premiera.

Po ósme – nowy człowiek potrafi  być wielkoduszny, potrafi wybaczyć Dmowskiemu, potrafi przebaczyć Kurasiowi, potrafi trzymać w rządzie i na stanowiskach nawet pojedynczych byłych członków PZPR, ale tak w ogóle to jest przeciw antysemityzmowi, jest przeciw komunistom i postkomunistom, jest zagadkowy, nieobliczalny, potrafi być „za, a nawet przeciw”.

Po dziewiąte – nowy człowiek jest poważny, groźny, surowy, ma surowe spojrzenie i feruje surowe wyroki, sieje lekki postrach, bawi się mało i rzadko, ponieważ najpierw musi wykonać misję.

I wreszcie, po dziesiąte – jest optymistą, bije z niego głęboka wiara w słuszność swoich dokonań, choćby wyborcy byli odmiennego zdania. Choćby jak Wojciech Wierzejski – dostał 0,3 proc. głosów, to i tak on wie lepiej.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 100

Dodaj komentarz »
  1. Panie Danielu,
    Jest Pan lepszy od Lermontowa. On potrzebował aż pięciu opowiadań by stworzyć portret bohatera naszych czasów.

  2. Panie Danielu,
    Pocieszające jest to, że ludzie ogarnięci misją źle kończą – i Robespierre, i Hitler, i mułła Omar – i to raczej szybko. Tylko czy nasza biedna ojczyzna to wytrzyma?

  3. Jak by się zastanowić to w dużej części wcale nie jest nowy człowiek…

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Po jedenaste – wie że popiera go cała zdrowa tkanka narodu.

  6. Panie Danielu
    Chciałbym zauważyć,że pewne prototypy nowego człowieka od dawna występują w naszej rzeczywistości.Przykładem może być mój ulubiony typ kobiecy-„ofiarnica-poświętnica”. Życie tych kobiet bez reszty wypełnia trud poświęcania się dla ojczyzny,Boga(Ojca Rydzyka),mężczyzn walczących o coś tam itp.W przerwach tego poświęcania uprawiają sporadycznie seks tylko po to by rodzić i poświęcać się później bezgranicznie dla dzieci,które oczywiście z mlekiem matki wysysają skłonność do ofiarnictwa i poświętnictwa.Barwnie opisał ten typ mój ulubiony poseł Cymański chwaląc zasługi tzw. mocherowych beretów.Otóż jego zdaniem są to kiebiety-matki,które ukochały i wypieściły swych synów tak iż oni-bedąc posłami pis-mogą tę miłość przekazywać ludziom z trybuny sejmowej. Jestem już od wielu miesięcy wręcz przytłoczony siłą owej miłości.W związku z powyższym proszę Pana o uzupełnienie cech „nowego człowieka” o ofiarnictwo i poświętnictwo.Tym bardziej,że u „starych ludzi”wywołać to może wyrzuty sumienia iż żyją tak beztrosko gdy inni się poświęcają.A to może przyśpieszyć budowę IVRP i formowanie nowego człowieka.
    Pozdrawiam już depresyjnie

  7. Panie Danielu
    Przypomniał mi się Pański felieton sprzed chyba 30 lat,w którym wykpił Pan bez litości autorów listów do redakcji typu-„Całe życie uczciwie pracuję i niczego się nie dorobiłem bo…(rozkradli,spaprali itp)”. Kpina z tego idiotycznego uzasadniania własnej nieudolności i bezradności życiowej tkwi mi do tej pory w pamięci.Proponuję dodać do cech nowego człowieka owo żałosne-„niczego się nie dorobił,bo mu rozkradli”
    Pozdrawiam

  8. Witam.
    Ciekawe, ciekawe.. i tak oto Bliźniaki stworzą NOWEGO! Człowieka, na obraz i podobieństwo swoje ( ewentualnie kilku najwierniejszych ludzi z piSS). Są powody przypuszczać, że zainspirowała ich piosenka nijakiej Kasi Klich Pt ” Lepszy model”. Ja się chyba nie nadaje na „lepszy model” i zostanę deportowany jako obywatel III RP, której już niema, a ja nie spełniam norm aby dostać paszport IV RP. Więc.. Drodzy obywatele III RP! Czeka nas przymusowy exodus ze względu na niemożność przystosowania się do nowych LEPSZYCH realiów. Premier już wykupił bilety do Anglii i Irlandii dla 30 milionów „nieudaczników”i”niewdzięczników”.
    Tak, więc do zobaczenia na Viktorii;)

  9. A może u nas jest tak (nie uwłaczając i nie obrażając, tylko piszę co mi się zdaje):
    – po jednej stronie zawodowi politycy, żyjący z niej, przymilający się wyborcom, kalkulujacy „etatowi” wyjadacze, „polityka to mój comiesięczny kawałek chleba”, PO, SLD, nie wiem kto jeszcze.
    – a po drugiej faceci z wizją, stwarzający pozory, że chcą coś zrobić, zmienić, „nie dbam o pieniądze, tu trzeba zmian”. Lepper, Kaczyńscy, Korwin-Mikke.

    A wtedy taki, nawet może nieudacznik, ale z jasną wizją, może za sobą porwać tłumy.

    Jeśli tak jest (a moim zdaniem właśnie tak), to mozna to chyba tylko porównać do czasów pierwszych reklam w TV po ’89. Były beznadziejne, głupie i nie dotyczyły mnie w żaden sposób (Universal, Infracorr – magnetyzm kruszy kryształy) ale dookoła była taka cisza reklamowa, że ich siła rażenia była olbrzymia i je pamiętam…

    Jakas wizja, Panowie z PO? Może wolność? Szacunek dla życia innych, dla ich wolności, dla ich własności? Zabierając życie – mordujesz, zabierając wolność – sprawiasz że ktoś jest niewolnikiem, zabierając własność – jesteś złodziejem.

    Czemu tego nie słychać?

  10. Nie sądzę by Kaczyńscy chcieli stworzyć „nowych” na swój obraz i podobieństwo. Jeszcze ci nowi namówiliby kogoś do nowej wojny na górze? Albo zorganizowaliby manifestację w obronie V RP przeciwko zgniłej, korupcyjnej IV RP. Rewolucjoniści zawsze boją się innych rewolucjonistów. A „nowy człowiek” ma być po prostu elastyczny i dający się sterować przez głos Prezesa (i Premiera w jednym) płynący z głośnika.

  11. Pamiętacie, Państwo, w mojej ulubionej powieści Faulknera „Wyżej podnieście strop, cieśle”, bohater mówi o swojej niedoszłej teściowej ” Ona ma w oczach jednoosobowy tłum kobiet”. Straszne, prawda? Otóż pan JK ma w oczach jednosobowy trybunał rewolucyjny. Ja się po prostu boję. Nauczyłam się żyć bez obaw w realsocjalizmie,nigdy nic mi politycznie nie zagrażało oprócz”konstruktywnej krytyki” (zacięcia na świętą z barykad jakoś nie miałam), a teraz się boję. Pan Tusk byłby niezłym przywódcą, gdyby miał 60 % poparcia, 8% wzrost gospodarczy,polonofila na Kremlu i mistrzowską drużynę piłkarską w kraju. Na czas podejmowania decyzji wolałabym p. Borowskiego, Cimoszewicza, niechby i Rossatiego. Mrzonki, co?

  12. A ja się zastanawiam, kim jest wyborca PiS-u? Bo opisywanym przez Pana ‚nowym człowiekiem’ – jeszcze nie, jeszcze na to za wcześnie. Nowi są chyba na razie nieliczni, Lech, Jarek, Przemek Edgar, Zbyszek czy Ludek, może jeszcze paru innych zaangażowanych.

    Kto jednak na nich głosuje? Kto tak bezkrytycznie akceptuje puste hasła, wymachiwanie szabelką, bezideowość, niekompetencję i permanentne ujawnianie układu, wkrótce zapewne odpowiedzialnego również za stonkę? Kto aprobuje sojusze z Lepperami i Giertychami? Kto nie widzi tej piramidalnej śmieszności, co grozą napawa (bo jak można aż tak…)?

  13. Panie Danielu ! Twórco nowego dekalogu kaczoczłowieka.Bardzo znakomity szpigiel do wykładów o współczesnych zachowaniach pisowych elyt. Nie rozumie jedynie słowa – z gutaperki. Chodzi mi o etymologie słowa. Pozdrawiam

  14. Cały ten wpis wygląda raczej na opis jakieś ciężkiej jednostki chorobowej z podgatunku psychiatrii a nie na opis „człowieka naszych czasów” – chyba że te dwa pojęcia można używać zamiennie. Brrrr, jakich czasów dożyliśmy… Oby do 2009, zawsze jest jakieś światełko w tunelu – no chyba że jest to światełko na czole nadjeżdżającej lokomotywy.

  15. Do TadeuszaK. – gutaperka to anachroniczna nazwa gumy (zawsze z naturalnego kauczuku) Pozdrawiam.

  16. Opisał Pan bolszewika z czasów Stalina. I ma Pan rację w tej diagnozie. Pogratulować PiS-owi…

  17. Panie Danielu,

    Dlaczego rozpatruje pan oddzielnie braci i koalicjantow? Np. – maturę można otrzymać w podarunku (aczkolwiek w tej akurat sprawie winny był Giertych, a nie premier). -Przeciez posada wicepremiera cos mowi. Taki wice to zastepca, pierwszy zastepca, czy drugi. Jak pan premier sie rozchoruje, albo , nie daj Panie Boze, nam zemrze, to przeciez zastapi go chyba wice-premier, a nie , jak to dowiedzielismy sie ostatnio, piata osoba w kraju, czyli prymas Glemp. Moze wlasnie ten wice od edukacji. Przeciez tym panom wlasnie o to chodzi, zeby ich traktowac oddzielnie, ale tylko wtedy kiedy im sie to oplaca. Dlatego rozdzielanie: to mowi premier – to PiS, a to mowi Giertych – to LPR, uwazam za swego rodzaju (przepraszam za slowo, tfu, tfu) kolaboracje z ta wladza. Jesli jedna z rzadzacych, choc zanikajacych, partii fetuje za pieniadze podatnika przedwojennego idola, ktorego ideologia nie tylko zwietrzala, ale wprost zostala podpisana krwia 6 milionow Zydow jako ideologia zbrodnicza, to odium spada na szefa tej koalicji. Na tego, kto takich panow do rzadu wciagnal za uszy. Ja nie mam zamiaru zapomniec panu Kaczynskiemu, ze to za jego rzadow na pl. na Rozdrozu stanal pomnik faceta, ktory nie zostal zbrodniarzem tylko dlatego, ze umarl w odpowiednim momencie. W przyszlosci to wlasnie pan premier Kaczynski bedzie sie musial wytlumaczyc dlaczego ten pomnik postawil, a tlumaczenie, ze to byla wola przystawki wcale mnie nie interesuja. Kto tu rzadzi? Kaczynski czy Giertych?
    I jeszcze jedno skojarzenie. Pamietam dobrze w zime stulecia, w r. 1979, owczesny premier – Jaroszewicz wydal osobiste polecenia do wszystkich dozorcow zeby trzymali drzwi posesji zamkniete zeby nie tracic ciepla. W moim bloku, w ktorym popekaly rury, klatke schodowa ogrzewalo wlasnie to rozporzadzenie premiera Jaroszewicza. Tylko ono, bo kaloryfery nie dzialaly. I smiec mi sie chcialo jak widzialem ten swistek z npaisem na dole P. Jaroszewicz, bo to bylo tak jakby pan premier byl na kazdej klatce schodowej w PRLu. A teraz, pan premier Kaczynski robi dokladnie tak samo w Jeleniej Gorze. Jedzie osobiscie na miejsce i wydaje rozkazy co kto ma robic. A zna sie na przemysle farmaceutycznym tak jak Piotr Jaroszewicz na ogrzewaniu klatek schodowych. I dlatego wlasnie swietlana IV RP przypomina coraz bardziej okres poznego Gierka, czyli gorny plejstocen PRLowski. I dlatego nie bedzie zgody na takie niszczenie panstwa. Ci, ktorzy rzadza Polska dzisiaj maja takie same do tego predyspozycje jak niegdys Piotr Jaroszewicz. Tylko, ze on robil to co mu Wielki Brat nakazal. A dzis premier Kaczynski sam dla siebie jest Wielkim Bratem i robi takie same glupoty. Rzadzenie nie polega na jezdzeniu do kazdej fabryki i wydawaniu polecen w rodzju „spieprzaj dziadu”. A takie to mamy rzady.

  18. Do PK
    Większość „przykazań” „nowego człowieka” z dekalogu autora blogu En passant, oparta jest na cechach „prawych” charakterów z kierownictwa piSS. Toteż, dlatego pozwoliłem sobie przytoczyć biblijną formułę: „na obraz i podobieństwo swoje”.
    Drogi, PK, zauważ proszę, iż bracia i ich piSSowskie żołnierzyki doskonale się trzymają RAZEM. Mają WSPÓLNĄ MISJE i wszyscy ZGODNIE pracują nad jej wypełnieniem. Żaden z „misjonarzy” nie przejawia rewolucyjnych tedęcji i myślę ze tak pozostanie. Nie widziałbym zagrożenia( (DLA IV [Kaczyńskich]) w „nowych ludziach”, byliby oddani i bezkrytyczni jak Kurski i Zawisza.

  19. Panie Danielu !!

    Po jedenaste . nie moze miec wiecej jak 160 wzrostu …..

    pozdrawiam z krainy deszcowcow

    cyli z Quebeku matti

  20. Ha, fajny tekst 🙂
    Przypomina mi żart opowiadany za okupacji. O tym jaki jest wzorowy Nordyk. Blondyn jak Hitler, smukły jak Goering i postawny jak Goebbels.

    Swoją drogą, coś tu nie widać na razie „Nowych ludzi” u Pana w komentarzach. A gdzie Bernard, gdzie Pyzol, gdzie Geralt, gdzie Bobola?

  21. Durna ta Platforma, że aż się w głowie nie mieści, w koalicji z lewicą i czasem PSL mogliby bardzo zgrabnie wyrolować w sejmikach i radach samorządowych ludzi ze spiżu. Czy Tusk jest naprawdę tak głupi, że myśli, że uda mu się kiedykolwiek zdobyć samodzielną większość? Polityk musi być przede wszystkim skuteczny, ale to pojęcie jest Tuskowi całkowicie obce.
    Rzeczywiście misyjność panów KK jest przerażająca, ale to dlatego są tacy zapatrzeni w Busha, ten też ma poczucie misji i ile nieszczęść spowodował. Brr

  22. Ja, stary zgryźliwiec (stara zgryźliwucha?) tuszę, iż
    przypadkowe społeczeństwo i wszelkie inne kundelki odporne są nad podziw.
    Zaszczepione,zahartowane i wierzgające na uszczęśliwiaczy jak narowisty koń na targu.
    Dlatego obecny chór dobrych wujów (nie odwracać!) przeminie jak sen jaki prawie pozłacany i odpłynie dwójkami do nieba. Rydzykowego.
    A ponieważ polski lotnik ….nawet na drzwiach od stodoły, tak i ja:kiedy ścigając wrogów, mi nocą w meila załomocą – pisać będę dalej. Na maszynie, na sniegu, na piachu i na wszystkim innym. Żeby nie zostali – Kaczyńscy, Gosio, superWierzejski ani inny wielki z najmądrzejszych.
    Żeby NIC nie zostało.

  23. Sprawa „misji” i misyjnego widzenia swej roli na scenie politycznej przez Kaczynskich juz byla tutaj poruszana kilkanascie wpisow temu. Juz nie pamietam, czy to u Pana, czy u A. Szostkiewicza. Ktos (nieopatrznie ?) rzucil, ze Kaczynscy maja do spelnienia misje (dekomunizacja, …cja, … cja, …cja, itd.). To oczywiscie pasuje do ich stylu, ktory wynika chyba z konstrukcji psychologicznej Kaczynskich. Tyle ze kiepscy z nich misjonarze, bo Kaczynskim brak charyzmy, wizualnie i emocjonalnie. Kaczynscy sa dziamdziakowaci, a jako politycy pierwszego rzedu sa po prostu mierni w tym sensie, ze nie potrafia oni porwac za soba tlumow. Owszem, potrafia powiedziec to i owo publicznie, ale czynia to tak, jakby czytali ksiazke telefoniczna, jakajac sie przy tym co rusz.

    Jesli misjonarz jest do chrzanu, to i misja skazana jest na niepowodzenia. Nawet wyhodowanie nowego „czielowieka” pisowskiego nic tu nie zmieni, bo taki nowy czlowieczek, czy caly nowy ludek i tak bedzie potrzebowal widziec lidera-liderow, miec mocny punkt odniesienia. Inaczej ludek sie zdemoralizuje, i w konsekwencji zawiedze rowniez.

    Innymi slowy wszyscy zawiedziemy misjonarzy, a wtedy co ?
    Kto wie, moze czeka nas krucjata przeciw niewiernym ?

    Nie pamietam tych czasow, bo wtedy nie miaszkalem w Kanadzie, ale ostatnio pelno bylo w tym kraju plebiscytow na najpopularniejsza postac tego kraju. Nawet jesli nie zwyciezyl, to jako polityk Pierre E. Trudeau byl charyzmatyczny do bolu, potrafil jednym zdaniem pociagnac za soba tlumy. Podobnie szef separatystow quebeckich R. Levesque. Mozna sie bylo z tymi postaciami nie zgadzac, ale czulo sie przed nimi respekt.
    Czy podobnie jest z Kaczynskimi ?
    Czy w antologii przemowien Kaczynskich jest chocby jedno zdanie , ktore ma szanse przejsc do historii w pozytywnym tego slowa znaczeniu (bo o klopotach z rozroznieniem czarnego od czarnego nie ma co wpominac) ?

    Pozdrawiam,

    Jacobsky

  24. Gutaperka to nie guma lecz substancja pokrewna ale z troche innego drzewa, w temperaturze pokojowej jest twarda (robi sie z niej pilki golfowe), w wyzszych dopiero mieknie.

  25. Szanowny Panie Danielu

    Z tych wymienionych w Pańskim dekalogu cech nowego człowieka, brakuje mi jednej, uważam że bardzo istotnej, tej jaką posiadają w swym jednym duchu obleczonym w dwa ciała nasze kochane bliźniaki, a jest nię pełna lekkość wypowiadania sprzeczności, i to wypowiadania ich na poważnie.

    Taki pokaz dali nam, gdy jeden nawoływał do porozumienia i braterstwa, zaś drugi, w tym samym czasie, komplementując dobry wynik Marcinkiewicza w ostatnich wyborach, grzmiał o czekającej walce, na jaką winny nastawić się szeregi braci z PIS.

    pozdrawian wszystkich zmartwionych.

  26. Panie Danielu,

    pisze Pan:
    „Ogarnięci tą misją, panowie mało zajmują się gospodarką (na szczęście)”

    Jak rozumiec to zdanie ? Tak zle i tak nie dobrze ?

    Pozdrawiam,

    Jacobsky

  27. Czytam wlasnie „Opowiesc podrecznej” Margaret Atwood i tak sobie mysle, ze to co nieprwdopodobne jest jednak mozliwe.

  28. Punkt 3,4,5 i 6 to wypisz-wymaluj objawy zaawansowanej andropauzy, skrajnego przypadku zreszta. Moze czas zastosowac hormony? 🙂

  29. Lisek chytrusek po lekkim nokaucie podaję rękę do współpracy .Jest osłabiony ,ale już po wyborach uzupełniających, niezależnie od wyniku znowu zobaczymy nieprzytomnego wojownika . Im bardziej przegrają te wybory za 10 dni , tym bardziej na nowo wytoczą stare działa które dają dużo huku i dymu , choć diabelnie małocelne .Widowisko potoczy sie przez Polskę z nową siłą – niestety .
    Dekalog oddaje cechy Pisowca , może Pana czekać nagroda partyjna , ale to byłby „numer ” , gdyby się nie połapali.

  30. Drogi Gospodarzu:
    przyznam, ze jestem rozczarowany Pana wpisem, ktory podsumuje jako „kaczyzm, jaki jest, kazdy widzi, wiec opisze go jeszcze raz”.

    Pan Andrzej Szyszkiewicz w komentarzu do „twardo, ale grzecznie” podrzucil Panu kilka interesujacych tematow. Chcialbym sie dolaczyc do jego glosu. Czy moglby Pan napisac cos na ktorys z jego tematow:

    – równouprawnienie płci w Polsce
    – polski kościól a polskie państwo
    – znaczenie “ciemnej masy”
    – państwo a obywatel

    Od siebie zadam Panu pytania: skoro istotna (choc przemilczana przez Pana) sila polityczna jest Kosciol, to w jaki sposob Panska opcja polityczna moze stac sie uznanym partnerem Kosciola? Czy mozecie sie dogadac? Czy Kosciol zawsze bedzie popieral LPR i PiS? Czy Kosciol moze poprzec lewice? Czy i jak lewica sie o to stara?

    To wszystko byly pytania polityczne. Sa takze pytania spoleczne. Jesli idzie o „ciemna mase”, to panu Andrzejowi chyba chodzilo o lokalna „underclass” i jej wplyw na zycie spoleczne i polityke. Czy polska „underclass” musi byc sila destrukcji i klientem wyborczym PiSu, ktory zreszta natychmiast ja politycznie zdradza? Czy lewica ma cos konstruktywnego do zaproponowania?

    Skoro jest Pan dziennikarzem Polityki, to takie pytania sa na miejscu. Wydaja mi sie one ciekawsze, niz kolejna porcja dowcipnych narzekan na kaczyzm.

    Pozdrawiam i czekam na kolejne wpisy.

  31. Jaruta, a czy aby „Wyżej podnieście strop, cieśle” nie napisał Salinger?

  32. Panie Danielu!
    Już tylko krok do ogłoszenia inicjatywy, a może projektu określanego tytułem V RP. Tym tematem warto zainteresować czytelników, zwłaszcza po wyborach.
    Janusz z Olsztyna

  33. Podobają mi się „przykazania” i zgadzam się z Wojtkiem z Przytoka:dodajmy nowe jest ich tyle,że starczy dla każdego „nowego człowieka z piSSS i im podobnym.

  34. I po jedenaste, Nowy Człowiek to jest człowiekiem Przyszłości!
    (To za panem Wojciechem…)

  35. Rządzącym będą potrzebne duże ilości drutu kolczastego. Próby wychowania „nowego człowieka” dziwnym trafem zawsze kończyły się jakąś wersją obozów koncentracyjnych. To strasznie przykre dla światłych budowniczych wykuwających w pocie czoła nowe społeczeństwo, że ci głupi niewdzięczni ludzie nie potrafią docenić ich WIZJI i nie chcą żyć w oferowanym im raju.

  36. Nie ma w tym nic dziwnego, ze partie narodowe chca odtworzyc spoleczenstwo patriotyczne. Homo Sovietikus, do ktorego tworzenia i Pan sie przyczynil, dokonal juz dostatecznie duzo zniszczen w moralnej osnowie swiadomosci spolecznej. Trzeba zdac sobie sprawe, ze w obecnej Polsce brak jest warstwy spolecznej, ktora stanowilaby wzorzec patriotyzmu i moralnosci spolecznej kraju. W II RP taka warstwa bylo polskie ziemianstwo. Jej przedstawiciele mieli swiadomosc tradycji rodzinnej jesli chodzi o walke o niepodleglosc i utrzymanie polskosci ziemi ojczystej. Mieli tez wyksztalcenie i srodki materialne wystarczajace aby utrzymac niezaleznosc od wplywow zewnetrznych. Te wartosci byly obce i prawie nieobecne w warstwach chlopskiej i robotniczej. Byly to takze idee obce mniejszosci zydowskiej , ktora w swojej populacji inteligenckiej miala charakter serwilistyczny a w warstwie proletariackiej nie miala poczucia przynaleznosci narodowej czesto nie znajac nawet jezyka kraju na terenie, ktorego mieszkala. Warstwa ziemianska i polska inteligencja z niej sie wywodzaca zostala praktycznie zlikwidowana w latach 1939- 1956. Spowodowaly to straty wywolane dzialaniami wojennymi, pozostaniem na emigracji wiekszosci zolnierzy PSZ na zachodzie i terrorem komunistycznego aparatu represji. Dekrety o reformie rolnej (jak dotad nie odwolane mimo jawnego pogwalcenia prawa do wlasnosci prywatnej) pozbawily te opiniotworcza warstwe niezbednej niezaleznosci ekonomicznej. To co obecnie uchodzi za warstwe politycznie wiodaca jest w wiekszosci wypadkow niefortunnym produktem awansu spolecznego obecnie zapewne w drugiej czy trzeciej generacji. Mamy do czynienia z tym co Rafal Ziemkiewicz trafnie nazwal polactwem (R.Z. ” Polactwo”, Fabryka Slow, 2004) . Jezeli Polska ma przetrwac jako panstwo i narod konieczny jest intensywny wysilek skierowany na moralna i narodowa indoktrynacje spoleczenstwa. W przeciwnym wypadku Polska zostanie prowincjonalnym dystryktem UE, ktorego jedynym powodem do istnienia bedzie dostarczanie taniej sily roboczej na rynki pracy bardziej rozwinietych panstw Europy czy USA.

  37. Czyżby tytuł nowego dzieła polskiej kinematografii?

    Po
    — „Człowieku z marmuru”
    —— „Człowieku z żelaza”
    ——— „Człowieku ze styropianu”

    doczekaliśmy się
    —————— „Człowieka z gutaperki”

    A może to nie człowiek, tylko „Miś”? 🙂

  38. Ten opis to Wanka-Stanka XXI wieku ,albo Towarzysz Posluszny,zreszta nie trzeba daleko szukac;Gosiewski,Suski i wielu innych ,Ci ludzie potrafia sie przemieszczac w czasie i nas tez chca tam przeniesc do lat piecdziesiatych.

  39. Ya tebya vizhu naskvoz.

  40. Zgadzam się z PK.
    Ten „Nowy” to ELYTA (Orwelowskie świnki). Plebs ma mieć cechy pozostałych zwierząt, a właściwie występujących tam gąsek: PiS- tak, tak, tak , ale potem już trzeba by zmienić to na: Wielki Jarosławie – tak, tak, tak.

  41. Popieram Narciarza. Czekam na ostry, agresywny, ciekawy, inteligentny wpis na jakiś ważny temat. Albo jeśli już musi być kolejny z cyklu ,,straszni bracia K” to niech chociaż będzie śmieszny. Bo Grzesia znowu nuda ogarnia, a z nudy się głupoty robi, więc jeśli panie Danielu, ma pan dobro grzesia na uwadze proszę się postarać. Chociaż może lepiej nie, bo i tak nie mam czasu na czytanie i komentowanie. Pozdrawiam.

  42. Jestem niefortunnym produktem niezasluzonego awansu spolecznego. Moi podatni na wplywy zewnetrzne rodzice awansowali, potem awansowal moj brat, a na koncu awansowalem ja, potem moje dzieci. Razem juz trzy
    (de)generacje…

    Ale caly czas wiedzialem, ze czegos mi brak. Teraz juz wiem.
    Dziekuje Ci niewidzialna reko blogo-ewangelizacji !

    Czy ktos wie, gdzie mozna kupic sobie tytul ziemianski, najlepiej hrabiowski, choc moze byc tez baron, ewentualnie markiz ?
    Chcialbym taki nie drogi, moze byc nawet uzywany, lekko przechodzony, byle by nie niemieckiej produkcji, bo to chyba nie pasuje…

    A Pan, Panie Passent, przedstawiecielu opiniotworczej warstwy z przypadku, uboczny produkcie reformy rolnej, niech Pan juz przestanie mieszac nam w glowach swymi serwilistycznymi w swym proletariatyzmie opiniami, do formulowania ktorych i tak nie ma Pan prawa, poniewaz rowniez brak Panu tytuly, herbu, palek i piorek.

    Kresle sie koslawie trzema krzyzykami, ale przynajmniej nie sa one rownoramiennne i stoja prosto, wiec moze jest jeszcze jakas szansa narodowa i dla mnie ?

    Jacobsky

  43. Jacobsky

    różni są misjonarze i różne są metody. Obecni niemiłościwie nam panujący misjonarze wydają się mieć poglądy na sposób wykonywania MISJI podobny do tego, jaki prezentowali mnisi z zakonu krzyżackiego. Pewnie wiesz z historii, że pewne osiągnięcia to oni mieli. Jaćwingów na ten przykład już nie ma na świecie.

    vox_populi

    skoro już czytasz, poczytaj książkę Tomasza Pacyńskiego „Wrzesień”. Z naszego podwórka, to raz – a dwa, że jeszcze trafniejsze.
    http://www.merlin.com.pl/frontend/towar/315905;jsessionid=87EE7F73520AE1F91D7B37604E911080.LB1 tu namiary.

  44. Bobola to postać autentyczna czy komputerowy model NOWEGO, coś jak nasza Lara Crown?

  45. Ramy Julek badger! 14,59…
    Nie wywołuj wilka z lasu! Nie wywołuj duchów! Bo mogą przyjść:-(

    Tes Teq – Twoja filmoteka kapitalna! gratulacje! 😀

  46. Bobola pisze: „Te wartosci byly obce i prawie nieobecne w warstwach chlopskiej..”

    Swieta racja. Przykladem Wincenty Witos.

    „Byly to takze idee obce mniejszosci zydowskiej , ktora w swojej populacji inteligenckiej miala charakter serwilistyczny”.

    Swieta racja. Przykladami serwilizmu byli Tuwim, Slonimski, i Lesmian.

    Ogolnie, drogi panie Bobola, niedobrze sie robi czytajac Panski tekst.

  47. Drogi Jacku,

    czy jesteś naprawdę pewny tego zdania :”A dzis premier Kaczynski sam dla siebie jest Wielkim Bratem i robi takie same glupoty.”?
    To że głupoty, to jest fakt. Ale czy on nie otrzymuje instrukcji od brata?
    OK! Od brata nie, ale od Ojców chyba tak!.

  48. Bobola, uważasz, że to co proponują Kaczyńscy i co robią to PATRIOTYZM??? Zaglądałeś do słownika? Przecież kraj to nie tylko terytorium. To przede wszystkim LUDZIE! Wygląda na to, że ponad połowa obywateli tego kraju nie spełnia „patriotycznych standardów”. Zaznaczmy, że ta połowa to ludzie wykształceni, samodzielnie myślący i płacący podatki. Ci „patriotyczni” to głównie klienci budżetu państwa.
    Patriotyzm wszakże – to radość i duma ze swego kraju. Nie tylko z jego historii (z tą było różnie) ale z teraźniejszości i niosącej nadzieję przyszłości, z wolności (rozumianej jako wolnośc jednostki ograniczonej wolnością innych, a nie jakiejś paranoicznej „nie-okupacji”), z poczucia bezpieczeństwa, z poczucia uznania społecznego (jak się ma czuć łże-elita albo wykształciuch – i za co te epitety? Za pesel?). Znowu, jak za Stalina, miernoty są upieszczane przez władzę i stawiane za wzór. I wszystko im się NALEZY, chociaż ich jedyną zasługą „dla Ojczyzny” jest wierność władzy. No jak za Stalina, jak za Stalina…

  49. Na Jowisza Panie Danielu, umiaru, czytajac ten blog wlosy mi sie zjerzyly,
    toz to jest nowy-stary homo sovieticus !

    … gdy poprzednio uzywalismy fuj nazw : dwoglowa kaczka, niebespieczne karly, kartofle itd. to Pan nas slowami: „Twardo, ale grzecznie” misjonowal 🙂

    Pozdrawiam,
    Dante

  50. Jaruto, podpisuje sie dwoma lapkami (z tylu zaba ma udka a z przodu? chyba lapki) pod Twoim wpisem, tez bym chciala kogos normalnego. Mam dokladnie takie same odczucia i obawy. Wyobraz sobie wystawe, powiedzmy kotow, na ktorej w kategorii kotow perskich, syjamskich i innych rasowych wystawiaja zwyklego, acz zadbanego, dachowca. Sedziowie nie bardzo wiedza jak go ocenic, ale wybawia ich z klopotu telefon „z gory” i juz dachowiec jest szykowany na zwyciezce wystawy. Wystawcy rasowych kotow zaczynaja z niedowierzaniem dopytywac sie o pochodzenie dachowca, zas sedziowie nie taja, ze nie chcieliby stracic pracy i w koncu wydaja salomonowy werdykt: specjalna komisja ustali do jakiej rasy mozna zaliczyc dachowca.
    Naprawde mnie to przestraszylo.
    Kiedys, jako mala dziewczynka ogladalam strasznie smutny film „Chlopiec z gutaperki” – o cyrkowym akrobacie.
    Chlopiec byl bardzo ambitny i na koncu zabil sie spadajac na arene.
    Tez mi jest smutno
    S.Z.

  51. Gutaperka, gutaperka, oczywiscie perzytpomnialo mi to opowiadsanie czytane w najglebszym dziecinstwie – straszliwuie smutne – Chlopiec z gutaperki – spada z wysokosci, z liny w cyrku, inny chlopiec, z bogatej rodziny, na widowni rozpacza. Przypomnijcie Panstwo, czyje to bylo opowiadanie, chodzi mi po glowie, ze jakies rosyjskie (oni maja pelno cudownej literatury o biedbych dzieciaich – Kuprin, Czechow itd) No wiec – czy ktos pamieta kto napisal Chlopca z gutaperki? Bo mnie to teraz meczy.

  52. O Boze! I po co bylo wywolywac Bobole??? Kim sa wyborcy PiS (a moze LPR) a tacy wlasnie ktorzy mowia: „Jezeli Polska ma przetrwac jako panstwo i narod konieczny jest intensywny wysilek skierowany na moralna i narodora indoktrynacje spoleczenstwa”.
    Dlaczego Polska nie ma „przetrwac”? Co jej niby zagraza? Poza tym jako Polka patriotka a nawet katoliczka nie zycze sobie byc indoktrynowana w zaden sposob, ani moralnie ani tym bardziej narodowo. Brrr…
    Przyczyna naszej zarobkowej emigracji jest nie to, ze nie jestesmy wystarczajacy indoktrynowani (jak ona to sobie w ogole wyobraza?), tylko stan naszej gospodarki, rynku miejsc pracy itd.
    I w rzeczy samej, „Wyzej podniescie strop, ciesle” jest Salingera. Zdanie (poszukalam go sobie) nie odnosi sie do tesciowej tylko do pewnej mlodej mezatki: „Bylo to spojrzenie jednoosobowego motlochu wzburzonych kobiet, rozniacego sie jedynie epoka i okolicznosciami od tamtego, ktory z ponczocha i drutami w reku podziwial wspanialy widok gilotyny.”
    Ale generalnie sie z Jaruta zgadzam. Pozdrawiam E.

  53. Czasem odnosze wrazenie, ze nawet rower Boboli ma tylko jeden bieg: wsteczny.

  54. Dear Sawa
    Że co prosze? Skoro świnka Edgar „wybudował” za 3 miliony Nowych Polskich Złotych
    przystanek dla PARU! reprezentantów klasy pracującej to cos tu sie nie trzyma … Orewlowskiego Forwarku. „Tam” urywano gąską łepki a nie zapraszano do domu na małe co nieco.

    POLSKA:BELGIA 1:0 !! 🙂

  55. Piękne dzięki za wyjaśnienie gutaperki, choć nadal pozostaje niedoinformowany> Colonel wprowadził we mnie wątpliwość.
    A człowiek z gutaperki dzis w Kijowie pokazał klase żoliborskiej elyty, bez guzika występując. Mamusia nie dopilnowała.

  56. Jak Adam był prefiguracją człowieka, a Chrystus (czy też jak chciał jeszcze rok temu B16 – Chitrus) nowego człowieka, tak Panie Danielu – Antoni Macierewicz vel Maciarewicz jest prefiguracją homopisu. Przepraszam, rzecz jasna heteropisu.

    Pozdrawiam,

    Łukasz Z Gdańska 🙂

  57. Bobolo,
    Czyżbyś należał do wrastwy ziemiańskiej, a Twoi pradziadowie na mchu nie jadali? Jeśli jednak jesteś spadkobiercą awansu społecznego swoich oćców, odsyłam Cię do twórczości ziemianina Witolda Gombrowicza.

  58. Do Stacha- Mea culpa. Oxczywiście, że masz rację, Salinger. To wszystko skleroza, a powieść rzeczywiście należy do moich ulubionych źródeł cytatów. Pozdrawiam

  59. Oj boli Bobola, boli.
    Przestaly chamy pomagac w utrzymaniu higieny osobistej.
    Zabraklo Zyda by w rachunkach pomogl,i dudkow pozyczyl.
    Trza sie bylo zdeklasowac.

    syn Zyda i Chlopa

    edzio endecki

  60. W odniesieniu do PiS-u sprawdzają się wszystkie ludowe przysłowia świata
    bracia K owładnięci misją rewolucji moralnej zamiast resocjalizować społeczeństwo postanowili ukarać obrażając każdego kto stanął im na drodze a przecież ,,nie płoszy się ptaka którego się chce złapać ,,odnosi się to również do likwidacji WSI
    ,,z kim przystajesz takim się stajesz,, nie można było liczyć na to że koalicja z Samoobroną i LPR nie odbije się na wizerunku wprawdzie udało się pozyskać elektorat lecz jakaś tam część społeczeństwa przypomniała sobie że ,,nie ilość ale jakość,,
    ,,nie chwalić dnia przed zachodem słońca,, i tak jeszcze Mazur siedzi w USA i jeszcze tak na prawdę nie wiadomo co będzie a już został skazany na dożywocie i nawet złagodzono mu karę.
    A teraz po wyborach należało by powiedzieć ,,mądry Polak po szkodzie,, i ,,jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie,,
    Jest jeszcze kilka zapomnianych ludowych mądrości a szczególnie jedno ,,zgoda buduje niezgoda rujnuje,,
    Co to jest polityczna mądrość według mnie to stworzyć takie warunki aby każdy mógł się swobodnie rozwijać w ramach obowiązującego prawa z naciskiem na rozwój i prawo .
    Dużo się mówi a raczej plecie o miłości do ojczyzny tak jakoś jest ze ,,miłość się wzbudza,, i nie ma takich środków nie da się ustawą zakazem ani nakazem przymusić nikogo do miłości i jakoś tak jest że ,,przymus rodzi opór,, i człowiek sobie szuka przestrzeni by miłość realizować z własnej nieprzymuszonej woli
    Ale wzbudzanie patriotycznych uczuć to wyższa szkoła jazdy

  61. Do postaci Nowego człowieka trzeba dodać , zlikwidowac w marynarkach środkowy guzik ,a marynarkę zapiętą na dwa pozostałe ,górny i dolny wypinać brzuszkiem tak , by nie było wątpliwosci ,iż guzika niema .Tak prezentował się PREMIER rządu RP Jarosław Kaczynski w Kijowie stojac obok Janukowycza . Kiedyś przyłapano go w zdezelowanych butach, z sznurówką przeplecioną przez co drugie oczko .
    Jarosławie , to wstyd dla Polski, kamerdynera przydzielić .

  62. Mańku: są równi i równiejsi. Jedni, a dokładniej jeden, nadają ton, a inni słuchają i naśladują. Przy czym zmienia się swoboda dozwolona w naśladownictwie. Wychowanie „nowego człowieka”, to wychowanie naśladowcy, a nie przywódcy. I to zwykłego, małego naśladowcy, a nie bliskiego współpracownika pana Prezesa. Tak w przybliżeniu, to cechy 4-8 i 10, są raczej zastrzeżone dla przywódców, a 1-3 oraz 8 dla partyjnych dołów, czy może lepiej — cechy 4-8 i 10 dozwolone są dla dołów, o ile są podporządkowane wymaganiu nr 1.

    Narciarzu2: z tego co się prywatnie nasłuchałem to w ostatnich wyborach duchowni na Górnym Śląsku popierali głównie PO, a nie PiS i LPR. Oczywiście wynika z tego potencjalnie wiele różnych wniosków, od tych, że jeśli chodzi o świeckość państwa różnice między PO i PiS są ‚estetyczne’, po te, że część Kościoła popierająca PiS i LPR mniej czuje się skrępowana wymaganiami pewnej prywatności swego poparcia i apolityczności Kościoła.

  63. Podzial miedzy tradycje Dziadow i Fredry.
    Irracjonalna wiara przeciwko pragmatyzmowi. Panski tekst jest pieknie napisany i jak w naszej tradycji literackiej po Doledze Mostowiczu (o Nikodemie) i Brunonie Jasienskim („Zmowa Obojetnych”) pokazuje skrajnosci psujace i atmosfere pracy i nadzieje na skuteczne dbanie o przyszlosc.
    Skrajnosci mamy w genach.
    Bardzo optymistyczne jest szukanie racjonalnej reprezentacji przez wyborcow. Ja sie ciesze, wyniki wyborow po raz kolejny pokazuja jak ludzie ucza sie normalnosci na codzien i oczekuja uczciwej pracy rowniez od politykow. Demagogia staje sie coraz mniej skuteczna.
    Tradycje racjonalnego myslenia sa obecne w szkolach i w swiadomosci kulturalnej Polakow – Kochanowski, Frycz, Kopernik, Staszic, Drucki Lubecki, Fredro, Boy, Gombrowicz, Mrozek, Kotarbinski… nie konczaca sie lista reprezentantow pragmatycznego myslenia i humoru wypuszczajacego nadecie z wzajemnych oskarzen i agresji.
    Warto przestac holdowac tradycji mowiacej, ze gdzie 2 Polakow tam 3 partie polityczne!
    Problem jest nie nowy, nie sadze zeby byl wylacznie polski. Mysle, ze inni uczyli sie szybciej. Teraz nam szkoda czasu na irracjonalne rojenia Mejsanistycznych Oszolomow.
    Dziekuje i pozdrawiam.

  64. Do Stacha. – Oczywiście masz rację z Salingerem, mea culpa.

  65. Panie Danielu,
    Pozwole sobie dolozyc grudke gliny do rzezbionego przez Pana( na razie z gliny i mam nadzieje ,ze na pomnika z brazu na kazdym wiekszym placu w Polsce sie nie doczekamy) i jak widac z ochocza pomoca blogowiczow -Nowego Czlowieka.
    Otoz NCZ powinien byc skromny ,nosic mozliwie zdarte i rozczlapane buty,nie miec bron boze wszystkich guzikow u marynarki (nawet na oficjalnej wizycie zagranicznej),fryzjera nie odwiedzac zbyt czesto.
    Tylko taki skromny NCZ jest blisko swojego ukochanego narodu z ktorym jest przeciez tak solidarny ,ze z calego serca stara sie ofiarowac mu IV RP solidarna ,w ktorej my wszyscy bez guzikow i w brudnych butach bedziemy sie czuli jak we wlasnym domu ,po prostu u siebie !
    NCZ z pogarda spoglada na wyksztalciucha ,ktory zamiast budowa Polski solidarnej robil doktorat i do tego jeszcze nauczyl sie czterech -nie dosc ze obcych to do tego „zachodnich” a wiec podejrzanie liberalnych jezykow.
    Po co wlasciwie ? Zeby sluzyc krajowi ?
    Nie -po to zeby sobie sobie szukac „cieplej posadki za kilkanascie tysiecy euro w Brukseli”.A przeciez wystarczy tam poslac od czasu do czasu minister Fotyge ,ktora postawi weto i sprawe dumy narodowej mamy zalatwiona .
    A wiec skromnosc wydaje sie dla NCZ cecha niezbedna.
    Czlowiek skromny moze oderwac sie od pokus dnia codziennego i wzniesc sie ponad poziomy .Moze doznawac wizji niedostepnych zwyklemu czlowiekowi.
    Tylko taki NCZ moze podjac sie misji budowy w duzym ,europejskim kraju wielkiej partii narodowo-ludowej.Majac misje nie trzeba zwraca uwagi na takie drobiazgi ,ze dysponuje sie elektoratem na poziomie dwudziestu kilku procent spoleczenstwa i cala reszte przeciw sobie.To nic ,ze 3/4 Polakow jest zadowolona z uczestnictwa w Unii Europejskiej i popiera dalsza integracje a nawet ,o zgrozo bylaby za konstytucja europejska.
    To nic ,ze setki tysiecy mlodych ,energicznych (a nie jak uprzejmy byl powiedziec NCZ nr.2- bezradnych ) Polakow ma wizje NCZ nr.1 – now wie Pan gdzie i juz sie z Europa zintegrowalo opuszczajac nasz kraj.
    Ale to nic -ci ,ktorzy wyjechali nie byli skromni .Oni chca miec nowe buty i wszystkie guziki u swoich marynarek a wiec marny material na NCZ.Nie bedziemy ich zalowac.
    A wiec -SKROMNOSC!!
    Pozdrawiam,
    Leszek

  66. Do liberala i libertyna, ktory pisze BOBOLE.

    Przypadek jest zbyt czysty .Troche niekonsekwencji nie zawadzi.Jakias zmarszczka na tej gladzi, jakies swiatelko na pustkowiu. Postac sie uwiarygodni i bedzie zabawniej.

    edzio endecki!
    Spokojnie,”Bobola” zartuje.

  67. Do „PK”
    Chyba się troche nie zrozumieliśmy;). Miałem na mysli „nowego człowieka” – „małego nasladowce” lecz dużego duchem!
    Pozdrawiam.

  68. Czyzby Pyra i Jaruta to to samo?
    Do Boboli zwracalam sie jakby to byla „ona”, chyba jednak inni maja racje – wszak moze byc Andrzej.
    Pozdrawiam E.

  69. Mańku, zachęcam do ponownej lektury „Folwarku zwierzęcego”: „Siedem przykazań”, „cztery nogi dobrze, dwie nogi źle” i „wszystkie zwierzęta są równe, ale niektóre zwierzęta są równiejsze od innych”.
    Pozdrawiam PK.

  70. Do Dana 1
    Ależ Bobola jest niekonsekwentny w swych wykładach co nadaje mu wymiar ludzki.On właściwie jest rozdarty wewnętrznie.Dziś jest przytłoczony palactwem a tydzień temu czuł się wyróżniony tym że jak większością polactwa nie jest ujęty na liście wildsteina.Raz jest tragicznie samotny a kiedy indziej czerpie siłę z gorącego oddechu mas,który czuje wokół.Libertyn,który stworzył postać Boboli nadaje mu rys dramatyczny-to nie jest tępy młot,to postać wrażliwa i czuła.Pod maską Boboli kryją się głębokie uczucia.Wystarczy tylko śledzić uważnie jego wykłady.
    Pozdrawiam

  71. No dobrze moi drodzy, kurz juz z grubsza opadl i co stwierdzamy? Ze straty jakie poniosl PiS sa zadne. Normalnie, po roku rzadow i po tylu widowiskowych wpadkach, nalezaloby oczekiwac, ze partia rzadzaca powinna odnotowac znacznie powazniejsze szkody. Nawet, jesli w Warszawie wygra HGW, niewiele to zmieni. A, jesli PO zawsze z PiS-em koalicje warszawska, odebrane to zostanie jako sukces PiS-u. Na rzecz PIS-u zadzialala oczywiscie gospodarka. Tu mozna powiedziec, rzad wykonal po prostu budzet Belki. Jesli Bracia wykaza sie zrozumieniem tego, to pojda dalej tym tropem. Oczywiscie, Bracia osmieszyli Polske, ale na zewnatrz, a to robi roznice niklemu procencikowi. Oczywiscie, za taki kurs w polityce zagranicznej zaplaci sie predzej, czy pozniej, ale to robi roznice niklemu procencikowi. Oczywiscie, w kraju tez bylo wiele kompromitujacych wystepow, kantow politycznych, ale to okazalo sie mniej wazne. Wiec co przewazylo? Stawiam teze, ze prawdziwa chec PiS-u by walczyc z przestepczoscia, taka przekonujaca dla obywatela. I to odroznilo PiS wyraziscie od UW i SLD, ktore z nieznanych przyczyn uznaly, ze bezradnosc zasiedzialych demokracji europejskich w walce z przestepczoscia, jest dobrym pomyslem. I zbankrutowaly.

  72. Wojtek z Przytoka
    Oj, bo zaczne podejrzewac ?

  73. Troche tak przelecialem po lebkach komentarze podpisane pod Pana Daniela
    i czemus przypomnialy mi sie wzniosle obchody patriotyczne Listopadowego Swieta na Placu Zwyciestwa w Warszawie (kiedy w Warszawie Polacy odniesli jakies zwyciestwo; i kiedy w ogole ostatnio?!). Chodzi mi konkretnie o odprawe wart przed Grobem w Warszawie (tych akurat sporo sie uzbieralo).

    Pand Danielu, dowodca warty nr1 melduje….
    Panie Danielu, dowodca warty nr….
    Panie Danielu , dowodca warty nr…
    Panie Danielu , dowodca warty nr…

    etc, itd i tak przez szescdziesiat pare postow…

    To i ja sie dopisze: Panie Danielu, NUDZE SIE! Panie Danielu, co Pan
    mysli o dzisiejszej pogodzie i o kluskach w smietanie, i omuszce owocowej, i o Maryni z jej anatomia i o tym miriardzie spraw nie bedacych
    Kaczorami i cala ta polska polityka, ze uzyje nieparlamentarmego slowa.
    Panie Danielu, odmeldowuje sie!

  74. dana 1
    Oj nie!!! Słowo honoru!!!
    Pozdrawiam serdecznie

  75. Badger,

    dzieki za namiar.

    Pozdrowienia,

    Jacobsky

  76. taki jeden
    masz rację, jeżeli PO nie puknie się w głowę i nie zacznie na poziomie samorządowym zawierać koalicji z LiD to będzie to po prostu zwycięstwo PiSu. Jeszcze się łudzę, że może przed drugą turą wyborów nie chcą się jednoznacznie deklarować, bo tak się boją porażki HGW, że nawet oddychać nie mają odwagi.

  77. badger,
    dzieki – rozejrze sie w bibliotece, bo niestety, jak kazdy(?) „wyksztalciuch” czytam 🙂

  78. jedna prawda
    jedna partia
    jedna sila
    i dwoch takich
    co jak jeden
    nowy czlowiek
    .

  79. publik
    Napisz co ciekawego, albo smiesznego jak Bobola,
    zabawim sie.

  80. Sawa, za propozycje dziękuje. Prosiłbym o powód dla którego miałbym jeszcze (3)raz czytrać „Folwark Zwierzęcy”?
    Pozdrawiam.

  81. Jacobsky;
    Pochodzenie czlowieka jest, z jego osobistego punktu widzenia, sprawa przypadku i samo w sobie nie jest powodem do chwaly czy ujmy. Jak jednak wiekszosc przypadkow ma ono pewne konsekwencje. Zgodnie ze starym polskim przyslowiem ” Niedaleko pada jablko od jabloni”. Osobowosc mlodego czlowieka ksztaltuje sie wczesnie dostarczajac mu oprogramowania, ktore pozostaje w nim na cale zycie. Stad znaczenie rodzinnych tradycji, obyczajow, pogladow i manier. Stosunkowo prosto mozna wyksztacic ludzi mlodych na specjalistow w tej czy innej dziedzinie. Bardzo natomiast trudno jest zastapic dom rodzinny w sferze wychowania. Ostatnia szansa jest szkola. Dlatego slusznie czyni LPR przywiazujac wage do tego etapu formowania swiadomosci spolecznej. Kazdy kraj posiada pewna warstwe spoleczna, ktora stanowi trzon narodu. Przechowuje ona tradycje i sluzy jako warstwa dostarczajaca wzoru zachowan dla reszty populacji. Veblen nazywal ja klasa prozniacza (T. Veblen „The theory of leisure class”) chociaz przynajmniej w Polsce byla to glownie klasa sprawcza. Inicjator takich czy innych rozwiazan gospodarczych i politycznych. Obecnie tej klasy nie ma i nie ma nawet proby jej odtworzenia. Stad niestabilnosc zycia politycznego i gospodarczego.

    Narciarzu2;
    Witos byl rolnikiem w tym samym sensie w jakim rolnikiem jest Lepper.
    Chlopi sa warstwa ekonomiczna ale ich patriotyzm w wielu wypadkach pozostawial wiele do zyczenia ze wzgledu na niskie poziom wyksztalcenia i brak swiadomosci narodowej.
    Serwilizm= sluzalczos, wyslugiwanie sie , dyspozycyjnosc.
    Przyklady, ktore podajesz dotycza doskonalych poetow. Mistrzow jezyka polskiego, dla ktorych mam jak najwiekszy podziw. Oczywiscie kazdy literat jest w pewnym stopniu dyspozycyjny. Nie jestem wiec pewien co masz na mysli.
    Dla wyjasnienia; W latach 1918-1938 w IIRP mieszkalo okolo 2.7 mln zydow , z ktorych okolo 1 mln nie mowil po polsku poslugujac sie jezykiem zydowskim (nie hebrajskim) oraz rosyjskim. Zaczna czesc uzywala lamanej polszczyzny (zydlaczyli). Ta specyficzna „polszczyzna” byla dowcipnie zilustrowana w monologach Lopka Krukowskiego.

    Eleam;
    Kraje i narody moga przestac istniec i to nie tylko w wyniku bezposredniego ataku. Historia jest pelna przykladow tego typu zdarzen. Siegajac do odleglej ale wielu blogowcom bliskiej historii panstwo zydowskie zniknelo na ponad 1000 lat z terytorium polwyspu arabskiego a jego ludnosc zostala rozproszona. W naszej najblizszym sasiedstwie zniknelo panstwo Weletow (slowian polabskich) i Prusow. Panstwa i narody moga zniknac gdy zaniknie swiadomosc narodowa a granice stana sie porowate dopuszczajac do zasiedlenia terytorium kraju przez obcokrajowcow. Ten problem juz wystepowal nie tak dawno w Wielkopolsce (woz Drzymaly) w okresie zaborow. Teraz polska substancja narodowa ulega „ukrainizacji” na naszych dawnych terytoriach wschodnich.
    Co do emigracji, to jest to zjawisko szkodliwe z wielu wzgledow. Pod wzgledem ekonomicznym kazdy czlowiek pracujac wytwarza pewien kapital. Jezeli polski obywatel pracuje za granica to kapital ten staje sie wlasnoscia kraju zatrudnienia. To powiedziawszy musze zaznaczyc, ze znane mi sa przyczyny, dla ktorych wyjazd na saksy moze byc rozwiazaniem problemow osobistych. W systemie kapitalistycznym, panstwo jest zobowiazane do ochrony stosunkow wlasnosci. Nie ma natomiast obowiazku dostarczania miejsc pracy. Przy braku systemu cel chroniacego rynek wewnetrzny (cena przystapienia do UE) oraz niemoznosci manipulowania relacjami wymiany (niezaleznosc NBP) rzad jest pozbawiony podstawowych metod sterowania gospodarka. W obliczu powiekszajacego sie dlugu narodowego nie widze jakiegos cudownego sposobu na uzdrowienie polskiej ekonomii. Na szczescie nie ja jestem za to odpowiedzialny.

  82. Kto mieczem wojuje od miecza ginie
    Kto pod kims dolki kopie to sam w nie wpada
    Kto wiatr sieje zbiera burze
    – wszystkie pasuja
    S.Z.

  83. @bobola
    Przy braku systemu cel chroniacego rynek wewnetrzny (cena przystapienia do UE) oraz niemoznosci manipulowania relacjami wymiany (niezaleznosc NBP) rzad jest pozbawiony podstawowych metod sterowania gospodarka.

    Tu żeś człeku przedobrzył. Interwencjonizm (itp. keynesizm) już dawno wypadł z mody. A propos tego – polecam link:
    http://www.mises.org/story/2318

    Poczytaj też coś o stagflacji. O ekonomii w ogóle. Bez upraszczania w stylu – większa inflacja = wyższy wzrost. Pozdrawiam
    Daniel

  84. Bobola,

    Dobrze jest jednak byc ostroznym w wyciaganiu wnioskow z dawnych i obecnych stratyfikacji spolecznych. Jestem pewien, ze to, co napisal cytowany przez Ciebie T.Veblen zostalo poddane zdrowej krytyce przez innych ekonomistow. Poniewaz ja ekonomista nie jestem, a wiec nie mam zamiaru kopac sie z koniem, i nie bede dyskutowac pogladow Velbena. Moge tylko stwierdzic na podstawie pobieznej lektury, ze jego koncepcje i tlumaczenia sa cokolwiek zwietrzale, a obeserwacje pasuja do swiata, jaki byl mu wspolczesny, ale nie do swiata, w ktorym my zyjemy dzis.

    Byc moze wstep wziety z Internetu: (http://xroads.virginia.edu/~HYPER/VEBLEN/chap01.html)

    zawiera pomylki merytoryczne i bledne interpretacje (nie powinno sie ufac na 100% wszystkiemu, co publikowane jest w sieci), ale przyjmijmy, ze bledow tam nie ma. We wstepie czytamy (skroty moje):

    The institution of a leisure class is found in its best development at the higher stages of the barbarian culture (…). In such communities (…) the feature of most striking economic significance i(…) is the distinction maintained between the employments proper to the several classes. The upper classes are by custom exempt or excluded from industrial occupations (…) called the leisure class; (…). The leisure class as a whole comprises the noble and the priestly classes, together with much of their retinue. The occupations of the class (…) have the common economic characteristic of being non-industrial. These non-industrial upper-class occupations may be roughly comprised under government, warfare, religious observances, and sports.

    Przepraszam za ten przydlugi cytat. Tym nie mniej, w swietle tego, co napisales w swoich wpisach, wytlumacz prosze, kto tu jest w koncu kim ?

    Najpierw piszesz:

    „Trzeba zdac sobie sprawe, ze w obecnej Polsce brak jest warstwy spolecznej, ktora stanowilaby wzorzec patriotyzmu i moralnosci spolecznej kraju. W II RP taka warstwa bylo polskie ziemianstwo…” itd.

    Potem uzupelniasz:
    „Kazdy kraj posiada pewna warstwe spoleczna, ktora stanowi trzon narodu. Przechowuje ona tradycje i sluzy jako warstwa dostarczajaca wzoru zachowan dla reszty populacji. ”

    I na koniec powolujesz sie na Velbena piszac:
    „Veblen nazywal ja klasa prozniacza (T. Veblen “The theory of leisure class”) chociaz przynajmniej w Polsce byla to glownie klasa sprawcza. ”

    Rozumiem, ze cala sprawczosc tej klasy mialaby polegac na tym, ze dzieki swej pozycji materialnej nie sa oni zmuszeni najmowac sie do pracy, i stad ich „niezaleznosc od wplywow zewnetrznych”, co jednak nie zawsze bylo prawda. Slowo „przynajmniej” moze swiadczyc, ze probujesz dopasowac to, co twierdzi Velben do poprzednio sformulowanych mysli o ziemianstwie. Tym nie mniej nie sadze, zeby pokolenia rodzin ziemianskich byly zachwycone zakwalifikowaniem ich do klasy „prozniaczej.”

    Pozdrowienia,

    Jacobsky

  85. Drogi Bobolo (fonetyczny zapis: bO-bolo, tak jak zIgolo)!
    Jest zupelnie inna rzecza smiac sie z siebie samego a zupelnie inna smiac, czy tez wysmiewac sie z kogos. jezeli Tuwim, Slonimski, czy Krukowski pisali szmoncesy to mieli do tego pelne prawo, ale gdy pan Bubel (zapewne panski idol) stara sie wymyslic jakis witz to wychodzi z tego obrzydliwy i niesmaczny bubel.
    Jezeli my sie smiejemy z naszych narodowych wad (wedlug Wankowicza glowna jest bezinteresowna zawisc: ksiadz pralat zazdrosci pani Malinowskiej lekkiego porodu a pani Malinowska ksiedzu pralatowi awansu na kanonika) to potrafia to byc dobre dowcipy, ale gdy ten sam dowcip opowiadaja za granica to okazuje sie, ze smieja sie z „Polaczkow” i cierpi na tym nasza godnosc narodowa!
    Nie rob drugiemu co tobie niemilo – jak juz jestesmy przy przyslowiach
    S.Z.

  86. Przestanmy Dziewczyny i Chlopaki znecac sie nad …..Hm
    nieladnie

  87. jestem przekonany że PO znów przekombinuje. Dziwi mnie, że po tym wszystkim co zostało powiedziane, szczególnie przez PO, nie stać ich na odrobinę instynktu propaństwowego oraz zwykłego rozsądku. Dziwi mnie że nie rozpoczną współpracy z LiD. Moim zdaniem powinni. Myślę że lewica odrobiła już lekcję. Myślę że taki sojusz wyszedł by na zdrowie Polsce ale ale też samej PO. Ludzie potrzebują jakichś pozytywnych sygnałów.
    Więc dziwię się PO że jeszcze się zastanawiają.

  88. Mialem w Lublinie takiego nauczyciela za PRL
    Partyjny. Pajak sie nazywal.Uwaga nie mam polskich znakow wiec powtazam PAJAK ten co pajeczyne snuje.To samo teraz plecie.

  89. Hip;
    Zasady ekonomii i zarzadzania gospodarka sa mi znane. Problem polega na tym, ze UE nie prowadzi w zasadzie wolnego rynku a i ten ostatni moze miec mieszane rezultty w polskiej rzeczywistosci gdzie istnieje duzo swiadczen typu socjalnego. Wszystko co chcialem powiedziec, to to ze panstwo w ustroju kapitalistycznym nie gwarantuje miejsc pracy (to w odpowiedzi na sugestie eleam) i wobec tego nie mozna miec pretensji do rzadu jesli chodzi o brak zatrudnienia i koniecznosc emigracji zarobkowej. Co do racjonalnosci protekcjonizmu i interwencjonizmu to jest to zupelnie inna kwestia. W USA , ktory jest jak mysle przykladem gospodarki kapitalistycznej w wydaniu nowoczesnym, oba te instrumenty sa uzywane w miare potrzeby i w miare naciskow politycznych wlascicieli srodkow produkcji. Co do blogoslawienstw inflacji to trzeba sobie zdawac sprawe, ze ten typ rozwoju gospodarczego Polska juz przerabiala z oplakanymi skutkami.

  90. O BOBOLI
    Miejmy sumienie.Dajmy spokoj.

  91. Bobolo, dziekuje za tyle uwagi na moje slowa. Moge tylko powiedziec jedno: gleboko sie z panem nie zgadzam.
    P.S. Bardzo znamienna uwago o panstwie zydowskim, ktorego historia jest znana (bliska) wielu blogowiczom. Expressis verbis – bo wielu blogowiczow jest zydami stad zreszta ich poglady. To nie takie proste! Znowu sie pan gleboko mylisz.
    Pozdrawiam wszystkich E.

  92. Do dwapika z 2006-11-15 o godz. 20:30

    Tak, sadze, ze JK nie potrzebuje zadnych instrukcji. Kosciol, i nie tylko Kosciol, traktuje on wybitnie instrumentalnie i cynicznie. I co gorsza, sadze, ze ma racje. Ks. Rydzyk potrzebny mu jest tak samo jak pies pasterski bacy. JK slusznie ocenil, ze ten pan Rydzyk przyda sie w jego szachownicy. A cala reszta to furda. Cala polityka JK to bluf obliczony na reakcje „ciemnego narodu”. I juz od roku to dziala ! Podziwiam JK za cwaniactwo. Wlasnie, wylacznie za cwaniactwo. Moi idole to Geremek, Frasyniuk. Pozdrawiam.

  93. Ja wiem, że rozmowy z Bobolą nie mają absolutnie żadnego sensu, jest prowokatorem i dyskusja z nim tylko szarpie nerwy. Ostrzegam przed nim za każdym razem. Ale tym razem postanowiłem odnieść się do jego wpisu.
    Dajesz przykład Wieletów i Prusów. Wieleci nie istnieli jako państwo, to był wolny tzw. związek wielecki poszczególnych plemion: Redarów, Doszanów, doleńców i innych. To samo było z Serbami (związek plemion serbskich). Ich upadek związany był właśnie z tym, że nie stworzyli państwa.

  94. Jacek, mam tych samych idoli co ty.
    Ogladam „Co z ta Polska”. Jako antypisowiec daje fory H.Gronkiewicz-Waltz. Staram sie, naprawde sie staram widziec ja w jak najkorzystniejszym swietle. I nagle slysze: „Ja??? z Borowskim…???”
    Zalamalam sie.

  95. Tolinie;
    Jest kwestia wyboru jak nazwac zwiazek plemion slowianskic jaki znamy pod nazwa unii weleckiej. Faktem jest, ze byl on stworzony przez narody,i mial pewna wewnetrzna administracje, jezyk i religie. W obecnej chwili nic praktycznie z tych plemion nie pozostalo. Roztopily sie lub zostaly wyniszczone przez bardziej agresywnego sasiada. Podobnie bylo z Prusami. Nie byly to z pewnoscia organizmy tak rozwinieta jak Polska w tym czasie ale nie byly to tez calkowicie dzikie pola. Gdyby bylo inaczej nie trzeba by sprowadzac do Polski Krzyzakow dla ich pacyfikacji. Istnienie wlasnego panstwa nie jest zreszta gwarancja przetrwania jak to zapewne wiesz z polskiego doswiadczenia. Niemcy do dzis uzywaja okreslenia panstwo sezonowe w odniesieniu do Polski.

  96. Wydaje sie ze strasznie Was ten Bobola jednak kreci , drodzy blo(a)gierzy.Chyba bez Niego byloby nudnawo. Mimo wszystko przydaje sie ktos taki „na blogu”.Latwo sie z Nim „dyskutuje”.

  97. Zwroccie uwage, co nam ten uczony (Bobola) zachwala: patriotyzm ziemianski i osobliwie na Ukrainie (i tak dobrze, mogl na Podolu i Polesiu). Wiec co to za wzorzec? Moglismy Ukraine i Bialorus przez te kilka wiekow spolonizowac. A co robilismy (to ziemianstwo zalecone do nasladowania)? Wytworzylo wroga smiertelnego. Uprawialo bezwzgledny kolonializm, choc kolor ich skory sie nie roznil od kolonizowanych (jak amerykanskich kolonizatorow, co stworzyli straszliwa kolonie karna zwana Liberia). A najwyzsze stadium ow kolonializm osiagnal w okresie 2RP, kiedy rozkwitalo osadnictwo wojskowe i pacyfikacje. Co oznaczalo niewinne slowo pacyfikacje pachnace pokojem? Palenie cerkwi, mordowanie popow, czasem calych wiosek. Dziwic sie, ze w 1941 r. Ukraincy lapali co mieli pod reka, a czasem golymi rekami, i lecieli mordowac Polakow? I on cos jeszcze bredzi, ze „teraz” polska substancja narodowa ulega ukrainizacji.
    PS. Ekonomia to jest nauka o gospodarce. Jesli juz nie po polsku, to ewentualnie ekonomika. Zadziwia mnie wciaz – choc to tyle lat – sila przebicia jezykoznawcy Lecha Walesy: cos mu tak kiedys wyszlo, ze zamiast „w tej sprawie”, powiedzial publicznie „w tym temacie” i zaraz co wieksi luminarze piora i katedry zaczeli papugowac. To on tez zaczal nazywac gospodarke ekonomia i – patrz zdanie poprzednie.

  98. Do elaem z 2006-11-16 o godz. 23:19

    Rozumiem ten bol. Pani Gronkiewicz nie jest moja idolka, ale uwazam, ze jest blizej nich niz wielu innych. Patrze na to co dzieje sie w Polsce z Francji i mnie tak znowu nie dziwi koniecznosc utworzenia Centrolewu w obliczu ekstremizmu prawicy Kaczorow. Bardziej juz przeszkadza mi stwierdzenie Borowskiego, ze moze „oddac” (on nie ma niczego do „oddawania”!) glosy wyborcow albo na Gronkiewicz albo na Macierewicza, pod warunkiem, ze ten odetnie sie od PiSu. To troche jak z obiecywaniem Niderlandow przez pana Zaglobe.

  99. do taki jeden:
    ekonomia:
    http://encyklopedia.pwn.pl/haslo.php?id=3897005

    ekonomika:
    http://sjp.pwn.pl/lista.php?co=ekonomika

    PS. Może i masz naweta rację, tylko co to zmienia? Ja się uczyłem makro i mikroekonomii, nie makroekonomiki, dla mnie nauka pozostanie ekonomią, a że z amerykańskiego podręcznika, gdzie było economics to cóż to zmienia.

  100. Bobola zabredzil:

    „Jezeli Polska ma przetrwac jako panstwo i narod konieczny jest intensywny wysilek skierowany na moralna i narodowa indoktrynacje spoleczenstwa. ”

    No, przynajmniej szczerze. Nie bawimy sie juz w mowienie o „patriotycznym wychowaniu”, ktory to zwrot przynajmniej sugeruje jakies minimum szacunku dla obrabianego ludzkiego towaru. Mowimy juz wprost i nie obcyndalajac sie o „indoktrynacji”, ktorej trzeba poddac ciemne i oporne masy.

    Nie baczac na to, ze indoktrynacja juz byla, ze Polacy raczej jej nie lubili, i ze okazala sie w znacznej mierze nieskuteczna.

    I jak tu nie uwazac, ze Danie Passent ma racje, kiedy sledzi podobienstwa miedzy komunistycznymi apetytami na wychowanie Nowego Czlowieka i tymi, ktore prezentuja obecni rzadzacy i ich polityczne zaplecze.

    Dla porzadku: ja sobie nie zycze byc indoktrynowana. I nie sadze, abym byla w tym odosobniona.

  101. Wiara nie moze byc racjonalna. Na nic argumenty. Tu nie ma dyskusji. Nikt nie przekona Boboli, ze sie myli. On ( lub ona, nie ma znaczenia) wierzy. Tak jak wierzy cały elektorat PIS-u. Znam tych ludzi. Zadne moherowe towarzystwo. Tu sie kłania jakis psychoanalityk, co by litościwie wyjasnil skąd w tych ludziach takie pragnienie „odkucia” sie za to co było, mogłoby być i będzie napewno , jeśli nie rozwali sie układu, tych mocy nieczystych. Tu pachnie inkwizycją. Żadnego tam wolnego wyboru i relatywizmu. Ci co wierzą w Wlekich Braci Mniejszych mają mocny kręgosłup moralny ( no, powiedzmy, co najmniej chcą go mieć) i mocną wiarę. Tego się nie da skruszyć jakimiś marnymi( w ich mniemaniu) argumentami, proszę państwa blogowiczów.

    BOBOLA, pewnie chcesz dobrze ( nawet jak to czasem nie wychodzi) , ale zycie jest o wiele fajniejsze jak przestanie się czlowiek kisić w tym depresyjnym smrodku i nienawiści, czy moźe tylko niechęci do tych, którym nie była dana łaska WIARY ( i nie mówię tu wcale w wierze w BOGA, na Boga!).Wyluzuj.

    A tak wogóle…..jacy ci Kaczynscy nieseksowni. Moze to tu był ( jest?) pies pogrzebany? ( Sorry, jestem kobieta, wiem,ze to takie niemerytoryczne ;))

css.php