Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

28.11.2006
wtorek

Dwoje na huśtawce

28 listopada 2006, wtorek,

Blogowicze oczytani w tekstach Owidiusza i Mickiewicza nie zdziwią się, kiedy skomentuję zdanie po zdaniu fragment wypowiedzi klasyka, jakim jest prezes PiS, premier Jarosław Kaczyński:

(1) Nie pogratulowałem pani Gronkiewicz-Waltz wygranej.

To zdanie jest, niestety, prawdziwe. Fakt, że premier, który powinien być wzorem dżentelmena, „inteligent żoliborski”, jak o nim piszą, człowiek, któremu powinno zależeć na dobrych obyczajach, powstrzymuje się od gratulacji dla pierwszej kobiety – prezydenta Warszawy, jest smutny. Byłoby lepiej, gdyby – w trosce o naprawę obyczajów – premier posłał kwiaty i gratulacje. Przecież oni będą musieli ze sobą współpracować i od czasu do czasu się spotykać. Gdyby Jarosław Kaczyński był naprawdę inteligentem żoliborskim, ucałował by dłoń HG-W, tak jak to czyni przed każdym posiedzeniem rządu w stosunku do pani min. Fotygi i innych pań w gabinecie.

Niestety, JK zabrakło tym razem klasy, by zrobić dobrą minę do złej gry i ukryć złość. Podobnie jak nie umiał zachować się w stosunku do polskich dyplomatów, pp. Greli i Truszczyńskiego, którzy bez poparcia rządu wygrali konkursy na odpowiedzialne stanowiska w Brukseli. Zamiast kwiatów – JK posłał im wiązankę oskarżeń, że za tysiące srebrników będą pracować w dyplomacji unijnej (a w polskiej PiS ich nie chce). Wspaniałomyślność wyraźnie nie jest cechą JK – raczej zawiść i złość.

(2) Zwykle gratuluje ten, kto przegrał.

Święta prawda. Wybory w Warszawie przegrał nie tylko Kazimierz Marcinkiewicz, ale i jego patron, JK, który go na to stanowisko delegował i popierał. Co prawda KM robił wszystko, żeby się odkleić od PiS, ale tym bardziej jest to porażką JK. Jako przegrany, powinien był i on pospieszyć z gratulacjami. Nikt by tych gratulacji nie uznał za szczere, ale nawet fałszywy uśmiech lepszy jest od nieskrywanej złości. Wszak wyuczona, nabyta uprzejmość (polityków, ekspedientek, kelnerów), jaka panuje w krajach cywilizowanych, uprzyjemnia życie i łagodzi obyczaje. Przecież kiedy politycy PiS i PO mówili do siebie per „przyjaciele”, nikt nie brał tego poważnie, a jednak…

Czy JK nie pamięta, jak gburowate były ekspedientki w Polsce Ludowej i jak nie mogliśmy się nadziwić, że ludzie na Zachodzie są uprzejmi? Po wyborach samorządowych koła zbliżone do PiS zapowiadają „nowe otwarcie”, które ma pomóc tej partii odzyskać wpływy w wielkich miastach. Jeżeli to ma być otwarcie przez zaciśnięte zęby, to nie wiem, kto się na to nabierze.

(3) Pan Marcinkiewicz już pogratulował.

To prawda. Marcinkiewicz pogratulował, Hanna Gronkiewicz-Waltz wyraża się o nim po wyborach w superlatywach i tak powinno być, to są elementarne reguły dobrego zachowania, poprawności politycznej w dobrym tego słowa znaczeniu.

(4) To, co mówi pani Gronkiewicz-Waltz o mojej partii, a bywa, że i o mnie, troszeczkę zwalnia mnie od takich towarzyskich obowiązków.

Nieprawda, HG-W krytykowała PiS i swojego rywala w granicach normy, podczas kampanii była wręcz bezbarwna, także KM zachowywał się elegancko. Kampania nie była w Warszawie brutalna ani krwawa. Nic nie zwalnia, nawet „troszeczkę”, pana premiera od odrobiny elegancji.

(5) My ciągle wyciągamy rękę, także teraz, po wyborach samorządowych.

Nie „ciągle”, tylko od czasu do czasu. JK co drugi raz wyciąga dłoń, a co drugi zaciśniętą pięść. Na wiecu przed Stocznią Gdańską wyciąga pięść i grozi tym, którzy „stoją tam, gdzie stało ZOMO”. Kilka dni później, na wiecu w Warszawie, wyciąga gałązkę oliwną. Trudno się dziwić, że przy takiej huśtawce uczuć ludzie się nie garną.

W głośnym już filmie dokumentalnym Marcela Łozińskiego i Piotra Tymochowicza „Jak to się robi” pokazane jest wychowywanie młodych polityków do sukcesu za wszelką cenę, w tym – za cenę braku poglądów. To ludzie bez właściwości, cynicy, którym zależy tylko na władzy – ostrzegają twórcy filmu. Jednakże po wyjściu z kina zaczynamy się zastanawiać, kogo wolimy – cynika czy fanatyka? W Warszawie przegrali obaj.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 46

Dodaj komentarz »
  1. Jaki elektorat tacy wybrańcy

  2. Podobało mi się. Dziękuję. I wracam do pracy 😉

    M.

  3. Kolejny raz słoma z butów wylazła.

    Genialnemu strategowi JK brak po prostu zwyczajnej kindersztuby – wstyd !

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Gratuluję Panu ,mieszkańcowi Warszawy tego ,że ponad 50% wyborców oddało ponad 50% swoich glosów, by dać mandat Prezydenta Stolicy Hannie Gronkiewicz Waltz .
    Dawno już Stolica nie dała tak dobrego przykładu i jednoczesnego Votum Seperatum dzisiejszej władzy Ustawodawczej i Wykonawczej RP . Jarosław i Lech Kaczyńscy nie stanowią o obrazie cywilizacyjnym polaków , ponieważ jednak mają takie ambicje, to ten spór o POLSKĘ będzie trwał , a Pańskie pióro jest w tym procesie nieodzwone.

  6. Niektórzy twierdzą, że nie można być w pierwszym pokoleniu inteligentem. Rzekomo „frak pasuje na człowieka dopiero w trzecim pokoleniu”. Sądzę, że ta opinia jest głupia i bezpodstawna. Powtarzają ją tacy, którzy swą drogę życiową zaczęli z górki i zazdroszczą sukcesów tym, którym było trudniej.
    Pan Jarosław udowadnia, że możliwy jest równie szybki „awans” w przeciwnym kierunku. Jest kmiotem w pierwszym pokoleniu.

    …”Mówi mi Pani „niemożliwe”…

  7. Zachowanie premiera wprawia mnie w przygnebienie. Pan premier nie dostrzega nawet wyciagnietych do niego rak i odmawia podania swojej.
    Ilez malostkowosci potrzeba, zeby tak sie zachowywac. Ilu to znam tak zwanych „prostych” ludzi, ktorzy posiadaja wiecej poczucia taktu od pana premiera. Cos z ta inteligancja zoliborska nie tak. Szkoda…

  8. Żałość i wstyd . Pan Premier bez żadnego obycia ,bez elementarnych zasad savoir vivre’u.Są tak niepogodzeni z porazką ,ze aż ciężko uwierzyć .Zresztą sam powiedział”przegranej nie braliśmy pod uwagę”. Skandal! Zawiodły go nadzieje i plany . A Atrakcyjny Kazimierz ?- niech przeniesie swoją stolicę do Gorzowa.

  9. Pan Premier zachowal sie jak rozdraznione w piaskownicy dziecko. Nie dacie mi tego czego chce/chcialem to ja sie z wami nie bawie. Chyba czas azeby juz dorosnac do swojego wieku. Brak kindersztuby to lagodne okreslenie na takie zachowanie. Coz jaki Pan taki Kram.
    Do wczorajszego „Szkla kontaktowego” i zadzwonila pewna pani z Gdyni?. Z tego co zrozumialam ma pretensje do „calego swiata”, ze krytykuje/”atakuje” PiS (skrot myslowy). Mowila to na wysokim C. Tak jak wypowiadaja sie politycy partii rzadzacej. Przykre, ze nie umiemy swoich racji przedstawiac glosem o pol tonu nizej i stosunki/kontakty z bliznimi utrzymywac na „cywilizowanym” poziomie.

  10. Witam Panie Passent
    Nasz drogi premier przeżywa teraz jesienną huśtawka nastrojów i pozostaje wierzyć, że to właśnie przez nią a nie przez grubiaństwo, prostactwo i dla nikogo nie pojęty brak kultury nie pogratulował H-G-W.
    Spewnością huśtawkę rozhuśtały gorzkie wyniki wyborów. Niebyły jednak druzgocące dla ex premiera KM, lecz dla jego pis’u. Gdyby KM był tak impulsywny jak JK, a w jego kampanii żywo udzielaliby się Kurski czy Gosiewski to wynik byłby znacznie niższy.
    Może teraz JMR przejdzie do pis a KM do po? heh..
    Pozdrawiam

  11. Podstawowy brak kindersztuby pan premier pokazuje po raz kolejny. Mam wrażenie, że w wychowaniu obu braci wyrażnie zaznacza się brak „męskiej ręki”. Są oni wyrazistym przykładem porażki wychowania bez brania w tyłek w dzieciństwie. A swoją drogą – nie słyszałam i nie czytałam nigdzie, kim był tatuś naszych geniuszy? Może ktoś coś wie? Też bym chciała wiedzieć…
    ;
    Obserwowałam wieczór wyborczy i kolejny raz przekonałam się, że wszystkie moje zastrzeżenia do obojga bliżniąt są usprawiedliwione.
    Jakie to szczęście, że warszawiacy wybrali HG-W i odcięli stolicę od władzy chamstwa i braku profesjonalizmu. Z pochodzenia jestem prawie warszawianką (rodzice), mam tam trochę rodziny, więc nie było mi wszystko jedno, czy będzie tam rządziła osoba wykwalifikowana, wiedząca wszystko o finansach i bardzo wiele o rządzeniu – czy też wytwór propagandy – spadochroniarz bez przygotowania zawodowego, za to atrakcyjny medialnie. Nie bez znaczenia jest też możliwość porozumiewania się w językach innych, niż polski.
    Z wypowiedzi KM po przegranych wyborach uderzyła mnie jedna – o tym, że dużą część jego wyborców stanowili jego pracownicy z rodzinami, czyli ludzie, związani z Warszawą wyłącznie karierą zawodową.
    Bardzo dobrze się stało!!!
    HG-W będzie miała wiele kłopotów we współpracy z premierem i prezydentem. Myślę jednak, że ma ona wiele możliwości ominięcia tych raf, choćby z uwagi na swoje kontakty w kraju i za granicą.
    Żeby tylko potrafiła się porozumieć z tą wyklętą lewicą….

  12. Szanowny Panie Danielu,
    też czułem niesmak
    po wieczornych wypowiedziach premiera.
    Niesmak, jak po wizycie u stomatologa.
    Czyli połączenie smaku gazika, zasłaniającego ujścia gruczołów ślinowych,
    metalowej końcówki wiertła i, najgorsze, gumy rękawiczek.
    Gdy poprzeżuwa się tę stomatologiczną sałatkę,
    to długo wszystko czuć.
    Może dwie godziny powstrzymywania się od konsumpcji,
    to zalecenie bardziej gastronomiczne, niż medyczne.
    Z dzieciństwa przechowuję zapach i smak delikatnych rąk pani dr K
    z ul. Kopernika w Częstochowie.
    Niesmak po wysłuchaniu premiera skutecznie utrudniał
    odbiór powyborczych audycji w TVP,
    mimo zaproszenia do studia pani Paradowskiej
    (dla równowagi posadzonej obok red. Semki).
    Mieliśmy rodzinny dylemat, czy w ogóle głosować,
    po odpadnięciu naszego faworyta.
    Widok obrażonego premiera przekonuje,
    że nasza decyzja o przeniesieniu poparcia na panią HGW,
    była słuszna. Chociaż poczucia zwycięstwa nie mam.
    Jak wyglądałaby triumfalna twarz JK po zwycięstwie Marcinkiewicza?
    Jak będzie rozprawiał się premier z wyborcami po porażce
    w następnych wyborach parlamentarnych?
    Pozdrawiam

  13. Dyskusja z fanatykami do niczego nie prowadzi. Póki się z nimi zgadzamy lub im nie przeczymy – zauważają rozmówcę. Jeśli jednak mamy odmienne zdanie, broń Boże – pogląd przeciwny (nawet na dobre maniery)- ich oczy zapadają się w pustkę, duch szybuje daleko, a z ust zaczynają sypać dogmatami. Wiara z racjonalizmem się nie dogada, o ile wiara nie ma racjonalnego podłoża. U J.K. i L.K. takiego podłoża nie ma. Im bardziej przegrywają – tym mocniej wierzą, im mniej mają racji – tym mocniejsi w czynach. Zacietrzewienie odbiera rozum. Od zacietrzewienia do fanatyzmu krok niezauważalny. Fanatyk jest w stanie usprawiedliwic każdy czyn wiarą, fanatyk ma komfort stałej racji i misję nawracania. Bliźniakom – ludziom przecież wykształconym i inteligentnym – wiara w swe racje narzuca konieczność spełniania wymyślonej misji. A że Naród tej misji nie chce? Tym gorzej dla narodu… Brr. Dalej strach to ciągnąć.

  14. Prawda jest taka, że Kaczyński, próbuje natychmiast wykorzystać pęknięcia w PO do walki politycznej… rozbicia tej partii – liczy, że może teraz się uda…

    A że nie pogratulował… wie Pan, Panie Danielu… biorąc pod uwagę to, że będzie z nią walczył ( środki unijne, m.in. ) to trochę by to wyglądało na poklepanie po plecach… z nożem w ręce…

  15. Panie Danielu.
    Miłościwie nam panujący są już w wieku, w którym na naukę manier ciut późno. Martwię się jednak o młodzieżowy narybek partyjny. Kiedy posłuchać ich przedstawicieli w mediach, gołym okiem i uchem słychać i widać absolutną nieumiejętność argumentowania, prowadzenia dyskursu, zachowania godnego o.m.c. polityka (o mało co) I jest to wina polskiej szkoły; nawet najberdziej renomowanych liceów. Może by tak, wzorem dobrych szkół brytyjskich czy francuskich, w ramach zajęć dodatkowych, wprowadzić „wieczory dyskusyjne” na z góry zadany temat? Znam takie doświadczenia brytyjskie. Najmłodsze roczniki mają takie 2 wieczory w roku szkolnym, bywają na nich tłumnie rodzice i starsze dzieciaki, a narybek zawzięcie dyskutuje wiedząc, że oceniana będzie potem retoryka, merytoryczna wartość, uroda wypowiedzi forma traktowania adwersarzy.
    Może to dlatego absolwenci owych szkół przez resztę życia prezentują pewność siebie, nienaganną oistawę publiczną (bez pomocy specjalistów od PR) i umiejętność argumentacji? Warto o tym pomyśleć.

  16. Chyba Kaczynski nie slyszal slow krytyki, jakie pod adresem Busha padaly z ust obecnej Spiker Izby Reprezentantow. A jednak, po przegranych przez republikanow wyborach, zarosil demokratow do Bialego Domu. pogratulowal zwyciestwa i zapewnial o woli pelnej wspolpracy na najblizsze lata. Na ile to bylo szczere, to inna sprawa.

  17. Panie Danielu,
    bardzo się cieszę, że Pan się odniósł do marketingu politycznego i plastikowych twarzy, które nie powiedzą niczego, co by spowodowało ich niepopularność. (Np. dodatek drożyźniany PO każe się zastanawiać czy oni już całkiem się zaprzedali „oglądalności” czy może oni już tak naprawdę.)

    pokazane jest wychowywanie młodych polityków do sukcesu za wszelką cenę, w tym – za cenę braku poglądów. To ludzie bez właściwości, cynicy, którym zależy tylko na władzy – ostrzegają twórcy filmu.

    A propos uczciwości poglądów polityków – szczerze polecam „Human Condition” Hannah Arendt. Czy to już było tłumaczone na polski?
    Ciężko się czyta, jestem ciągle na początku, bo co chwilę się człowiek zamyśla, odlot myślami jeden za drugim. (A książka z około A.D. 1950). Kto czytał?

  18. Szanowny Panie,
    znam PRL z autopsji / rocz.1941/ i zastanawia mnie bardzo jak ci obaj
    Panowie walczac zaciekle od polowy lat 70-siatych z „komuna” i bedac strasznie przesladowanymi ,organizujac „Solidarnosc”; ” Okrogly Stol”
    itp. itd. obronili: mgr, dr,habilitacje, w czasach paskudnego terroru,
    a ten drugi uzyskal profesure bez znajomosci jezykow ?Ciekawe czy ktos to kiedys objasni.A co wyprawiali z Prezydentem A.Kwasniewskim,ktory mial ukonczone studia a tylko nie bronil pracy mgr.! Wstyd!!! Jak ogladam ich nieporadnosc i brak obejscia to wstyd mi za Rodakow.

  19. Co to znaczy, Redaktorze, ze „JK zabraklo tym razem klasy”? A kiedy on okazal klase? Klasa, gdyby nia machano Kaczynsjkiemu przed nosem, to by jej nie rozpoznal i nie wiedzial co ma z tym zrobic.
    Musimy sie niestety pogodzic, ze Rzadzacy Bliznieta pewnych elemntarnych nawykow nie maja i miec nie beda.I to jest jeszcze ich NAJMNIEJSZY problem, alas, poor Yorick!

  20. a szkoda gadać nawet o tym. w niedzielę szkło kontaktowe oficjalnie dołączyło do masonów, cyklistów, marsjan, pedałów (tych w rowerze),żydów, dziadka tuska, ruskiej mafii, papistów, corhydronu, platformy, irasiada, gazety wyborczej, układu, obcych sił, złodziei (i pijaków, jak powszechnie wiadomo każdy pijak to złodziej) jako siła sprawcza ataku na pierwszego jarka i pierwszego leszka, którzy dziećmi ledwo z kolebki wyszedłszy ukradli księżyc. (dzieckiem w kolebce kto łeb urwał hydrze…brrrr reszty nie chcę pamiętać :)) )
    Panie Danielu proponuję (serio!!!!) przestać przejmować się wyczynami rządzącej nami bandy (eufemizm), bo od tego tylko włosy siwieją (niektórym od razu wypadają). to i tak nic nie da, myślę że lepsze byłoby przejście do konwencji komediowej…wszyscy będą się dobrze bawić, a i śmiech ponoć zabija najskuteczniej…pozdrawiam 🙂

  21. „Niestety, JK zabrakło tym razem klasy, by zrobić dobrą minę do złej gry i ukryć złość.” Panie Danielu, tutaj sie pan pomylil, panu premierowi klasy zabraklo jak zawsze. Dziekuje za kolejny, jakze celny komentarz. Pozdrawiam

  22. Panie Danielu,

    Nie wiem na czym polega inteligencja „zoliborska” ,urodzilem sie i wychowalem w innym miejscu.Mysle ,ze zgodzimy sie jednak ,ze albo inteligencje u danego osobnika daje sie zauwazyc albo tez nie .Albo jest albo jej nie ma!
    Co do pana JK to :
    -inteligent to ktos otwarty i ciekawy swiata ,wsluchujacy sie w rozne opinie ,najlepiej polemiczne wobec siebie po to zeby przy uzyciu swojej inteligencji wyciagnac swoje wnioski i dokonac swojej oceny .To jeden z podstawowych powodow posiadania inteligencji ,bez niego mozna sobie dar inteligencji odpuscic.
    Pewnie jestem z ükladu”ale mimo sporego wysylku z mojej strony otwartosci na inne niz te wypracowane w zoliborskim zaciszu idee nie zdolalem zauwazyc u JK.
    -inteligencja to nie tylko wnetrze ;to takze sposob zachowania i komunikowania sie z otoczeniem (cechy szczegolnie wazne u kogos ,kto wystepuje publicznie i jak JK rosci sobie prawo do rzadzenia ,moralizowania ,oceniania i to surowego wszystkich i kazdego z osobna).
    Inteligent taki czysci zatem buty oraz zawiazuje sznurowki,chadza takze do fryzjera ,dba aby miec wszystkie guziki u marynarki ,mowi a nie krzyczy .
    Inteligent nie caluje pan w reke od rana do wieczora przy okazji sluzbowych spotkan jak np.rada ministrow itp.To smieszny przejaw nieudolnego nasladowania ordynatow Michorowskich ogladanych w filmach i stanowiacych dla zwyklych ludzi wzor elegancji i wytwornosci.
    A jezli juz to mezczyzna schyla sie z estyma do reki damy i delikatnym musnieciem w dlon oddaje jej wyrazy szacunku .Ale nie na codzien i nie w stosunku do kolezanki z pracy jaka jest pani minister Fotyga.
    Tam gdzie sie wychowalem uczono mnie,ze swieta zasadza jest iz mezczyzna nigdy nie wyciaga reki do kobiety (a co dopiero mowic o tej reki wyszarywaniu do swych ust) tylko czeka az go kobieta swoja wyciagnieta dlonia uhonoruje.A takze ,ze to osoba starsza jako pierwsza moze dlon podac mlodszej.No ale nie wymagajmy zbyt wiele.
    -inteligent dba o jezyk -np.nie mowi „tutej”jak nasz JK ale „tutaj” i tak dalej i tak dalej.
    Pozwolilem sobie te pare zdan napisac w obronie dobrego imienia mieszkancow Zoliborza ,dzielnicy ,ktorej piekna nazwe doloczono do inteligencji JK .Oni na to nie zasluguja ,prawde mowiac nie znam osobiscie nikogo z Zoliborza ale ………na pewno nie zasluguja .Nikt nie zasluguje.
    Pozdrawiam
    Leszek

  23. Chciałoby się zacytowac Leppera : CHAMSTWO,CHAMSTWO,CHAMSTWO !

  24. Panie Danielu,
    swietny tekst!! A co do panow Kaczynskich,to wszyscy wiemy,ze niczego
    dobrego po nich spodziewac sie nie mozna.Swoja milosc,taka prawdziwa, katolicka do blizniego,to z mlekiem wyssali……………

    Pozdrawiam Ana.

  25. Mnie najbardziej rozbawił widok J.K. kiedy z całkowitym rozżaleniem mówił o poparciu jakiego HGW udzieliła LiD i Kwaśniewski. Dla niego było to zupełnie jednoznaczne z zamachem stanu co najmniej, czymś tak gorszącym, że niczego więcej już nie trzeba objaśniać. Zupełnie do niego nie dociera, że tego typu poparcie już prawie nikogo nie oburza – w tym względzie bracia wykonali dobrą robotę.
    Mam wrażenie, że od kiedy media zaczęły używać skrótu LiD stało się to rodzajem akceptacji, przyzwolenia na to, żeby „postkomuniści i różowi” wrócili do gry.

  26. Prawdę powiedziawszy nie wiem czy premier rzeczywiście powinien gratulować wygranej- w końcu to wybory lokalne. Byłoby to (brak gratulacji) naganne, gdyby odebrali je wszyscy inni prezydenci miast, ale jeśli nikt nie dostał to nic zdrożnego w tym nie widzę.
    Może rzeczywiście powinien powiedzieć coś w stylu: „gratuluję wszystkim zwycięzcom wyborów i liczę na owocną pracę i współpracę”, ale wyróżnianie Warszawy wydałoby mi się dziwne.

    Co do reszty wypowiedzi zgadzam się z Panem Danielem, zwłaszcza jeśli chodzi o wyciąganie ręki do PO. Może i premier ją rzeczywiście trzyma ciągle wyciągniętą, ale ważniejszy jest sztylet trzymany w drugiej ręce.

    Z całej wypowiedzi premiera w wieczorze powyborczym najbardziej podobał mi się atak na „Szkło kontaktowe”; najpierw powiedział że przedstawiany tam obraz jest fałszywy, a później że nigdy go nie oglądał.

  27. Po co ta cala krytyka? Wiekszosc (co by to i nie znaczylo) i tak popiera PiS!
    …Przeciez miliony much nie moga sie mylic!
    Na marginesie Panie Danielu polecam:

    http://www.nonsensopedia.wikia.com/
    Jedyna „rzetelna” encyklopedia dostępna w Internecie.

    Cos tak genialnego musialo powstac jako naturalny odruch na http://www.wikipedia.
    …chyba, ze Pan juz to zna…

  28. cós z tym adresem jest nie tak. podaje dokladniejszy. ale najlepiej poszukac samemu w google pod haslem: nonsensopedia.
    http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/Polska

  29. A czy nie ma już innego wyboru? Musi być albo cynik albo fanatyk? Nie wydaje mi się, żeby w innych krajach też mieli tylko taki wybór. Tylko u nas chyba do polityki biora się wyłącznie nieprzesadnie uczciwi karierowicze

  30. Szczegolnie cytat czwarty jest zastanawiajacy. Kiedys ludzi tak wychowywano, ze nic ich nie zwalnialo od obowiazkow i kultury osobistej.
    Pewna ksiezna (przedwojenna), przedzierajac sie dzielnie przez pograniczne bagna Polesia, w odpowiedzi jednemu ze zdumionych towarzyszy tej wedrowki odpalila, ze tak ja wychowano, zeby nawet przez najgorsze bagno mogla przejsc.

    Nie widzialem, zeby w moim kraju premier gratulowal oficjalnie wybranemu burmistrzowi, ale w moim kraju inne partie konkuruja w miescie, inne na szczeblu prowincji, a inne na szczeblu federalnym. Jednak nawet taki podzial polityczny nie zwalnia od obowiazkow towarzyskich. Obowiazki te sa rowniez respektowane miedzy zwalczajacymi sie politykami, a nawet jesli kogos poniesie fantazja i straci kontrole nad soba, to uzycie slowa „przepraszam” w stosownym momencie jest jednak norma.

    Pozdrawiam,

    Jacobsky

  31. Strescil Pan to w ladnym stylu,Walesa od dawna glosno o tym mowil.

  32. Niesmialo zauwaze, ze raczej trzeba by sie cieszyc, ze teraz krytykujemy etykiete, a nie totalna glupote, jak kilka miesiecy temu. Czy nie widzicie postepu ? To sa naprawde drobiazgi w porownaniu z wazkimi w nastepstwa awanturami na froncie niemieckim, samobojcza i beznadziejna lustracja i anty-rosyjskim, czytaj: antykwasniewskim, kursem na Wschodzie. Niewygodnie, ale lepszego nie ma, cytowac podworkowe okreslenie „ch…j na kaczych lapach”, jako wszystko co mozna Ekipie teraz zarzucic. Pan Passent chcialby miec w rzadzie i polityce erudytow, obytych, wyksztalconych, przyzwoitych politycznie, ale przeciez studiowal w Leningradzie i musi znac powiedzonko, ze „iz g…a konfetku ne sdelaiesh”. Wladza ludowa wytrzebila „tych co piszo” i „tera bedo rzondzic te co nie piszo”. 16 czy 17 lat to za malo dla wychowania „wychowanej” ekipy rzadzacej. Tak jest i tak bedzie jeszcze przez kilka najblizszych kadencji. Trzeba chyba docenic, ze rezultat wyborow i cala ich otoczka, sa wykreowane w naturalnym, nie falszowanym procesie wyborczym i to jest wazne. Trzeba sie cieszyc, ze glupi narod nie jest pozostawiony sam sobie, a slucha glosu swojego Pana, ktory choc daleko i sam nie aniolek, drastyczna glupota nie slynie, swoich interesow broni, jak nikt inny, a ze Polska do tych interesow jest potrzebna, to chroni te Polske przed samobojcza glupota. Mozna miec wreszcie mala satysfakcje, ze podziwiany i wychwalany tu, na blogu (jak malo trzeba, zeby Was kupic…) Putin juz po raz drugi okazal glupote i chamski upor; raz – kiedy stracil nad soba kontrole i krzyczal o mafijnosci we Wloszech i korupcji w Anglii, i dwa – kiedy zatknal sie lbem w kacze veto. I nie kto inny, tylko wysmiewany przez Was Kaczynski, pomogl tej smiesznej Ojropie pomyslec dokad ja zaprowadzily watpliwe sojusze z Rosja w przeszlosci i dokad moga zaprowadzic teraz. Polska jest bardzo instrumentalna w otaczaniu Moskwy Unia i NATO, w buntowaniu Bialorusi, w tworzeniu przeciwwagi energetycznej rurka przez Brody, w odslanianiu rosyjskich kretactw w dokumentacji importu miesa, w infekcji (przez bliskosc kultur, jezykow, wymiany) politycznej niesionej im w trumnach Politkowskiej i Litwinienko. Wreszcie – w budowaniu solidnej bariery wokol malego skrawka, ale jak waznego – Krolewiec, przy Litwie. Z Litwa kwitnie pelna rzadowa milosc, bo i przezydent, i premier biegle mowia po polsku, to naprawde ma znaczenie. Ciagnac ten wtret – utrzymuje, ze jesli Polacy nie zblaznia sie w oczach waszyngtonskiej administracji, w nastepnych wyborach mozna bedzie stawiac na Sikorskiego. Pamietamy te flirty Kwasniewskiego: nad Potomac river i nad Moskvoi – rekoi. Jednak go sluchali. Chemia. Cieszmy sie wiec problemami tylko z savoir vivre, jednak – postepem i – z naruszalnosci pozornie nienaruszalnej matuszki rassii. I uczmy sie jezykow. Miedzy soba.

  33. Panie Danielu ! Fakt ,że „żolyborsky enteligent” tak się zachowuje wiadomo o bardzo wielu lat. Wspominał o tym Marek Kondrad jak w studiu obok kręcił „Żółtą ciżemkę” a bliźniaki podkradali księżyc. Ja takie zachowania określam pewnie nie elegancko ale,że człek owy z pierwszej bruzdy wyorany.Kwintesencją formacji której przewodzi facet bez guzika; jest, był, będzie Edgar Gosiewski zasiadający w Studiu Wyborczym TVN24 obok Olejniczaka i Rokity.Jak to wygladało, wiadamo tak jak u Dorna.
    ANCIA cyt: wyrażnie zaznacza się brak “męskiej ręki. W bliźniaczym przypadku absolutna zgoda, choc trochę odebrałem to jako uogólnienie bom z urodzenia warszawiak. Z serdecznościami pozdrawiam.

  34. Podobnie analizowano przemówienia Wojciecha Jaruzelskiego napisane przez Wiesława Górnickiego.

    Konkluzja brzmiała tak: „wszystkie zdania użyte przez Generała to oczywiste prawdy z definicji.”

    Z perspektywy czasu generał W. Jaruzelski okazał się tylko cynikiem (choć niektórzy uważają go i za patriotę), ale wtedy głowę bym sobie dał uciąć, że jest nie tylko cynikiem, ale i fanatykiem.

    Wiesław Górnicki – nadworny dziennikarz PRL-u, natomiast zawsze jawił mi się jako tylko cynik.

    Wynika z tego taka dla mnie pointa, aby nie spieszyć się zbytnio z bieżącymi ocenami polityków, bowiem z reguły dziennikarze i politycy, to tylko cynicy, tylko że o jednych opinia publiczna, wie to od razu, a co do drugich, orientuje się później.

    Z tym zastrzeżeniem zgadzam się całkowicie z Pana oceną J. Kaczyńskiego.

  35. Gospodarzu:
    w Pana wypowiedzi zabraklo mi najwazniejszego spostrzezenia. To nie kandydaci wygrali czy tez przegrali, choc tak sie mowi. To wyborcy wybrali tego, a nie innego kandydata. Wybory to nie konkurencja sportowa, gdzie jeden kandydat dobiega do mety przed drugim i zawdziecza zwyciestwo tylko sobie. Wybory to wybory, i taki a nie inny wynik to wyraz woli wyborcow. Nalezaloby wiec powiedziec: „mieszkancy Warszawy wybrali swojego przedstawiciela, i teraz z tym przedstawicielem rzad bedzie wspolpracowal.”

    Brak poszanowania dla wybranego reprezentanta posrednio sygnalizuje brak szacunku dla wyborcow.

  36. Jarosław działa cały czas według zasady „Cel uświęca środki”.
    Celem jest:
    – wykreowanie własnego silnego wizerunku („piłsudczyzm to mało, o kaczyźmie dzieci będą się uczyć w szkołach – zbawca narodu”),
    – rozbicie przeciwników politycznych (przystawki zjedzone – czas sięgnąć PO danie główne),
    – władza w jednym ręku – i głośno na wysokim „C”: „JEŚLI MYŚLICIE, ŻE KIEDYKOLWIEK PRZEJMIECIE WłADZĘ, TO SIĘ MYLICIE”.

    Środki, o których Pan pisze Panie Danielu – kultura, ogłada i takie tam bzdety, NIEEEEEE pasują do osiągania tego celu. Jeśli przeanalizuje się powyższe cele, to trudno oprzeć się wrażeniu, że bliżej im do pokoju bez klamek niż do sprawnego rządzenia i gospodarowania. Tylko dlaczego jest mi nie do śmiechu – gdy widzę tę rozwrzeszczaną twarz z szalonym błyskiem w oku, zawsze mój mózg przypomina mi, że takie twarze już kiedyś widziałam 🙁

  37. Narciarzu2,
    w tym, co napisałeś jest trochę prawdy,
    ale nie w zdaniu „wybory, to nie konkurencja sportowa”.
    Zwróć uwagę, że amerykańskiego filmowego Oskara
    wręcza się z formułą, niezmienioną od lat,
    „and the winner is…”. Nasz Andrzej Wajda
    lat temu kilka, a J.P. Kaczmarek przed rokiem,
    nie uczestniczyli przecież w biegu po nagrodę,
    zresztą wyglądałoby to zabawnie.
    Członkowie Akademii Filmowej, elitarne grono elektorów,
    oddali swe głosy na nich.
    Należę do elitarnego grona elektorów, wybierających
    Prezydenta Stołecznego Miasta: jestem mieszkańcem Warszawy.
    Pozwalam mojej faworytce z drugiej tury
    mówić o sobie: zwyciężyłam.
    Zwyciężyła w wyborczym wieloboju,
    obejmującym mnóstwo konkurencji.
    W niektórych znalazła godnego siebie rywala,
    ale w sumie my, jej wyborcy, oddaliśmy swoje elektorskie głosy
    na nią. gratulacje dla zwyciężczyni!
    Ale też i chwała zwyciężonym!
    Przygotujcie się lepiej za 4 lata.
    Może wówczas wy przekonacie do siebie
    większość elektorów.

  38. Sawa napisała:
    „gdy widzę tę rozwrzeszczaną twarz z szalonym błyskiem w oku..”
    No właśnie, dokładnie robi mi się niedobrze. Nie mogę na tego człowieka patrzeć i nie mogę pojąć dlaczego wszyscy komentatorzy mówią, że jest to polityk przewidywalny i doskonale się stało, że połknął Samoobronę i LPR – czyli nieprzewidywalnych. Tamci budzi moją wesołość lub irytację, ten bardzo złe uczucia. Nawet gdyby ten pan wymyślił (o co go nie posądzam) taki scenariusz, żeby spolaryzować społeczeństwo i przez to scenę polityczną i to byłaby to jakaś koszmarna wizja anty wszelkim wartościom. Zamiast szukania dialogu, pojednania, godzenia różnych interesów nieustająca wojna. No cóż, mówią, kto mieczem wojuje… (w innej wersji: kto Mieciem…)

  39. Tadeuszu K. Ja nie uogólniam, nie każde dziecię wymaga stosowania silnej ręki. Są takie, którym wystarczy konsekwencja rodziców i poważne traktowanie z ich strony. Ci dwaj od księżyca tego nie mieli i dlatego spytałam GDZIE BYŁ TATA? wówczas, gdy należało dziatki wychowywać?
    Rola ojca jest nie do przecenienia, a o tym jednym – konkretnym – nie wiadomo niczego. A przecież był… no przecież był…

  40. Czlowiek malego formatu (nie, nie wypominam wzrostu!). No i przerazenie, bo „wraca stare i musimy sie temu przeciwstawic”. To wyborcy nie maja nic do powiedzenia? Pono demokracja….

  41. P.S. Dlaczego powinien premier pogratulowac Hannie, nowej pani na Warszawie? Bo Warszawa jest stolica Polski, chocby dlatego.
    Na moj gust upolitycznienie wyborow samorzadowych w Polsce to niezdrowe podejscie, na szczescie sa takze dobre przyklady (vide: Wroclaw, kandydat bezpartyjny wygral w cuglach w pierwszej turze).
    To powinien byc dobry gospodarz, a nie jakas kolejna partyjna marionetka, niewazne nawet, jaka partie reprezentuje.

  42. Jeszcze za Millera jakaś przyzwoitość obowiązywała. Za Kaczyńskiego zaczęły się zapasy w gnojówce. Dlaczego zastanawiamy się czy premier zachował się ładnie czy nieładnie? Ten człowiek powinien już być od dawna w wariatkowie. Mówię poważnie.

  43. A może JK i LK przeżywają cięzki okres w życiu mężczyzny tzn andropauzę.
    Stan ten charakteryzuje się podwyższoną pobudliwością nerwową i drażliwością, zaburzeniami koncentracji i pamięci, obniżeniem nastroju (skłonności do depresji), męczliwośc, zaburzeniami snu, uderzeniami „gorąca” do głowy, spadkiem masy mięśniowej, wzrostem tkanki tłuszczowej, spadkiem popędu płciowego.
    Po prostu brak testosteronu!
    Za brak testoronu w organizmach LK i JK odpowiada stary układ, ukryci agenci i PO (oprócz Rokity). „Porażające”!

  44. Ferdynand Kiepski polskiej polityki znowu dał pokaz kultury. W tej dziedzinie ściga się ze swoim zastępcą Lepperem. O ile jednak ten ostatni stara się zerwać z wizerunkiem troglodyty, to jego szef odbywa marsz w przeciwnym kierunku. Obaj wysławiają się coraz bardziej podobnie, z tym że Lepper mówi wyraźnie i nie mamrocze pod nosem. Jest też lepiej ubrany od Kaczyńskiego, ma modniejszą fryzurę i bardziej wysportowaną sylwetkę. Zapomnijmy na moment o rodowodzie politycznym obu dżentelmenów i tylko na podstawie zachowania spróbujmy zgadnąć, który z nich to nieokrzesany watażka, a który yntelygent z dziada pradziada.
    Jeszcze ciekawiej będzie porównać ich na zdjęciu, na którym stoją obok siebie. Który bardziej wygląda na premiera średniej wielkości kraju?
    „Żoliborska inteligencja” staje się pomału synonimem chamstwa i braku elementarnego wychowania. Taki współczesny odpowiednik towarzysza Szmaciaka. Czym mieszańcy Żoliborza sobie na to zasłużyli?

  45. Drogi Panie Danielu,
    ja bym Braci tak nie żałował. Depresję da się leczyć Amitryptiliną, a na gburowatość pomogą następne wybory.
    A w ogóle, ostatnie eliminacje w wyścigu do samorządów pokazały, że choć z trudem ale ludzie uczą się dbać o swoje sprawy. Nie bardzo jeszcze wiadomo jak te sprawy są identyfikowane, ale sądząc po ilości powstających, jak się kiedyś mówiło, struktur porozumień poziomych, niezależnych od tzw. wpływów centralnych, generalny trend jest zdrowy i mam nadzieję będzie stanowił naturalną przeciwwagę do neurotyzmu polityków i ich nachalnych manipulacji.
    Może kiedyś jakakolwiek ideologia w Naszej Ojczyźnie straci w końcu na znaczeniu na rzecz programu rozwoju dobrosąsiedztwa?!
    Słowem, oby tak dalej!
    Pozdrowienia!

  46. Do Anca
    to tylko ploty, ale:
    Tatuś JK i LK, warszawski powstaniec (pewne), mgr inż (prawie pewne), członek PZPR (plota głosi), właściciel domu na Zoliborzu (pewne), uciekał od żonki i synalków i okresowo wracał przemieszkując na stryszku (pewne), nie żyje (pewne), kiedy umarł (nie wiadomo).
    Do tematu głównego. Ryba gnije od głowy. W Krakowie przegrany Terlecki (PiS), nie tylko nie pogratulował zwyciężcy, ale oświadczył, że dla Krakowa nadchodzą złe czasy. Nie zauważył biedaczek, że Majchrowski prezydentem miasta jest od czterech lat więc nic nowego nie nadchodzi.
    Pozdrawiam

  47. No, nie, nie przesadzajmy. Przynajmnie nie zamierzał podawać nogi.

css.php