Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

16.02.2007
piątek

Zaremba na tratwie

16 lutego 2007, piątek,

Musi być już bardzo kiepsko z rządem Jarosława Kaczyńskiego, skoro dystansuje się od niego nawet Piotr Zaremba – jeden z głównych adwokatów IV RP. Jeszcze wczoraj bronił władzy przed histeryczną nagonką ze strony mediów i łże-elity. Wzywał do umiaru, cierpliwości, rozwagi. A dzisiaj? Proszę bardzo: oto na pierwszej stronie „Dziennika”, tuż pod artykułem „Doktor śmierć?” (na wszelki wypadek zaopatrzonym znakiem zapytania), Zaremba pod tytułem „Jarosław Kaczyński traci polityczny instynkt” (bez znaku zapytania) rozprawia się z genialnym premierem. Oto fragmenty, oczywiście – jak zwykle u mnie – dobrane tendencyjnie:

jeśli kiedykolwiek lider PiS był bliższy powolnemu staczaniu się w przepaść, to właśnie teraz.

… nie panuje nad serią żenujących incydentów związanych z jego ekipą.

… To przypomina najbardziej groteskowe epizody z czasów rządu Olszewskiego.

… (styl „polemik” z tą ekipą) zaimpregnował braci Kaczyńskich i ich politycznych druhów na wszelką krytykę.

… Kaczyński przekonany o własnej nieomylności.

… to droga donikąd.

… przedstawiciele polskiego rządu mogliby, o tak, czasem pojechać na jedno międzynarodowe spotkanie.

… Gdyby nie wcześniejsze bombastyczne opowieści o przeglądzie rządowych kadr, nie padłyby kłopotliwe pytania, czy odchodzą naprawdę najgorsi.

… uszy obecnej władzy są zatkane.

Liderzy i szeregowi członkowie PiS zatracają na naszych oczach coś, co jest solą demokratycznej polityki.

… (Kaczyński) przełknął nawet zmontowaną przeciwko Ludwikowi Dornowi intrygę? (Przez kogo zmontowaną? – Pass).

… Obecny zamęt wywołany przed odwołanie dwóch ministrów (…) ujawnił przy okazji podstawową słabość obecnej ekipy: nie wiadomo dokąd ona zmierza.

… Kolejne skoki Millera były bardzo rozpaczliwym widowiskiem kompromitującym tego zdolnego przecież i ambitnego polityka. … A jednak Kaczyński także skacze.

… Kolejne punkty, które osiąga żabimi skokami rząd PiS, nie są już jednak tak czytelne. Zmieniają się jak w kalejdoskopie. Jak w cokolwiek zwariowanej kreskówce.

… (afery) stają się coraz bardziej mitem.

… Fantom postkomunizmu stał się coraz bardziej idee fixe Jarosława Kaczyńskiego.

… premier uznał, że staranne wymycie palców u lewej nogi uzasadnia zaniedbanie czystości wszystkich pozostałych kończyn.

… życzliwą neutralność prof. W. Bartoszewskiego można było łatwo zachować, gdyby minister Fotyga miała nieco więcej taktu.

… Kaczyński postawił na partię ciasną, ale własną.

Tako rzecze Piotr Zaremba – jeden z najwierniejszych obrońców braci Kaczyńskich w mediach. Jeżeli już on ucieka z okrętu, którego kapitanem jest Lech Kaczyński, a pierwszym oficerem – jego brat, to może ten okręt tonie? W każdym razie Piotr Zaremba przesiadł się z okrętu flagowego IV RP na tratwę ratunkową.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 107

Dodaj komentarz »
  1. … taaak, tyle, że P.Zaręba był (stosunkowo) zrównoważonym piewcą tak zwanej IVRP…
    Klakierów jednak nie zabraknie, przynajmniej przez jakiś czas. Tym bardziej, iż niektórzy nie za bardzo mają odwrót (ciekawie będzie obserwować te nieuchronne strategie odwrotu) 🙂

  2. Szanowny Panie Redaktorze!

    Mnie także uderzył ton artykułu p. red. Zaremby. Dodatkowo w TVN24 red. Wróbel ( z tej samej gazety) był przeciwko skazywaniu ludzi nie czekając na wyrok sądu, chociaż zapomniał dodać, że to właśnie „jego” gazeta dała na pierwszej stronie tytuł „Doktor śmierć „. Ja nie dam znaku zapytania, bo to było tak, jak p.Lepper w Sejmie pytał „czy to prawda, że…..
    Myślę, że rzeczywiście niektórzy widzą, co się dzieje z okrętem PiS i na wszelki wypadek chcą mieć jakieś alibi.

    Pozdrawiam

  3. Witam!
    Dziwię się,że nikt z dziennikarzy nie powiązał „sprawy DORNA” z „aferą lekarza MSWiA” przecież to jest prawdziwy powód odsunięcia DORNA.On nie chciał się zgodzic na hucpę jaką urzadziło CBA i minister ZIOBRO.On wiedział,że materiały dowodowe są inne nż podano na konferencji prasowej.Sprawa lekarzy w MSWiA to mial być WIELKI sukces CBA nowej jaczejki kaczystowskiej.Przeciez takimi sprawami zajmuje się w Polsce CBŚ ewentualnie Wydziału ds Korupcj przy policji.To są normalne rutynowe czynności.Przecież sprawą CBA zajmował się od listopada i DORN wiedział o wykonywanych czynnościach i planowanych działaniach.DORN zachował w sobie elementarne pokłady przyzwoitości i nie chciał pozwolić na propagandowe działania przeciw własnym pracownikom. Co innego korupcja,jest w każdym szpitalu a co innego „lekarz morderca”.To dlatego padały zarzuty,że DORN nie chciał wchodzić w „pewne tematy”.DORN ma jeszcze sumienie ZIOBRO,KACZMAREK,KAMIŃSKI,SZCZYGŁO są to klasyczni komisarze polityczni oni już byli w historii a najwięcej po rewolucji francuskiej i po październikowej.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Jak to się mówi? – „szczury uciekają pierwsze…”
    Oby miał Pan rację Panie Danielu!

  6. Szczury pierwsze uciekają z tonącego okrętu.
    Wkrótce zagryzą kapitana który ostatni opuści mostek.
    Bo taka natura szczurów.

  7. No i widzi Pan, Panie Danielu, co Pan narobił swoją kręcią robotą.

  8. Panie Danielu, czy tekst Zaremby nie przypomina Panu krytycznych wobec PiS artykułów sprzed np. roku? Już wtedy pojawiały się głosy o impregnacji na krytykę, przekonaniu o nieomylności, idee fixe i tak dalej…
    Może Zaremba przejrzał na oczy? Może wreszcie przebiła się do niego to, o czym wszyscy wokół mówią od kilkunastu miesięcy — że król jest nagi?

    Skoro pojawiły się pierwsze wyłomy w murze obrońców, to może będą następne? Oczywiście w upadek muru nie wierzę, on mocniejszy od tego w Berlinie. Tamten nie miał takich filarów, jak Piotr Semka czy Michał Karnowski…

  9. Panie Danielu
    Już kolejny felieton poświęca Pan schyłkowi IVRP wlewając w nasze serca otuchę,ale ja myślę,że to jeszcze potrwa.Moim zdaniem mamy do czynienia tylko z ewolucją form sprawowania władzy.Obrazowo mówiąc kończy się epoka”facetów w czerni”a rozpoczyna epoka”gości w kominiarkach”.Celowo piszę „gości”bo będą coraz częściej przychodzili nad ranem „gościć”się w ludzkich domach,zaglądać do barków,szukać piór wiecznych i układać banknoty w fantazyjne harmonijki.Ponieważ te dziwaczne kominiarki kojarzą mi się z lateksowymi maskami sado-maso nazwałbym tę formę sprawowania władzy”demokracją popędową”.Więc Panie Danielu to nie koniec-to początek nowej bajki.Będziemy mieli okazję jeszcze długo napawać się filmami o zabawach z kajdankami i wykręcaniu rączek.Ubolewam,że brak tym dziełom finezji i jakoś mnie nie kręcą.No cóż-przaśny kraj to i przaśna erotyka.
    Pozdrawiam

  10. W tej, daj Boże krytycznej, sytuacji PiS będzie się uciekał jeszcze bardziej do MANIPULOWANIA. Uważajmy na manipulacje PiS-u i okolic!

    Przede wszystkim nie dajmy się sprowokować. Na przykład panu Gosiewskiemu. Opanował on do perfekcji umiejętność rozbrajania rozmówcy i słuchaczy przez drażnienie ich unikami, odwracaniem kota ogonem, przeinaczaniem ich pytań i insynuowaniem niskich intencji.
    Jestem pełen bezradnego podziwu dla odwagi tego człowieka, przypominającego mi kolesia drażniącego spętanego więzami niewolnika. Jak długo więzy krępują związanego, koleś jest bezpieczny. Ale czy nie zdaje on sobie sprawy z tego, że w momencie, gdy więzy pękną, albo gdy zorientujemy się, że więzów tak naprawdę nie ma, że są wyimaginowane, że znowu daliśmy się omamić – że w tym momencie może się stać coś . . .

    W “Kropce nad i” 15 bm. Gosiewski powiedział, że duchowni nie będą podlegać lustracji, bo nie są osobami publicznymi w rozumieniu prawa państwowego. Dziennikarze – będą, bo mimo iż także nie są osobami publicznymi, to stanowią grupę „opiniotwórczą”.
    A duchowni nie? Preferencje polityczne elektoratu świadczą o tym, że jak najbardziej.

    Były min. Parys (TVN24) potwierdza, że sąd uznał, iż grupa Lesiaka „mogła wpłynąć na działalność partii” i w następnym zdaniu wyciąga z tego wniosek, że sąd stwierdził, że „bez wątpienia wpłynęła” na działanie partii.
    A na informację z akt Lesiaka, że zjazd prawicowej partii był oceniany przez jednych działaczy tej partii jako „dezintegracja”, a przez innych (m.in. przez Macierewicza) jako „konsolidacja”, Parys odpowiada: „to dowodzi, że model transformacji przyjęty w Polsce nie spełnił swych zadań”.

    Wiadomości TVN o 19:00 i TVP1 o 19:30 pokazały tę samą migawkę: fragment wywiadu z muzułmanką z Madrytu, matką dziecka, które zginęło w ataku terrorystów islamskich na stację metra.
    TVN tłumaczy jej słowa: „TRUDNO spojrzeć w twarz zabójcom mego dziecka”. Natomiast TVP1, głosem red. Karnowskiego, tłumaczy tak: „PORUSZAJĄCE JEST spojrzeć w twarz zabójcom mego dziecka”. Zastanówmy się, co prawdopodobnie powiedziała ta kobieta i w jakim celu TVP1 wybrała wersję mniej prawdopodobną?

    Nie dajmy się robić w konia!

  11. Ja jednak nie oceniałbym Piotra Zaremby aż tak ostro… raczej jednak, poza tym, że był pozytywnie nastawiony – to stać go było na krytykę.
    Wyziera z tego artykułu, jego, rezygnacja.

    Nie jest jednak Zaremba, tak jak Karnowski M. członkiem TPPR… czyli Towarzystwa Publicystów Popierających Rząd, z prezesem Rybińskim na czele…

    http://tiny.pl/cmt7

    Ukłony

    Azrael

    Azrael

  12. Mnie się bardzo spodobał fragment „Ten rząd nie ma dziś w praktyce obrońców w mediach. To tylko w głowach Tomasza Lisa i publicystów „Polityki” egzystuje karny zastęp „reżimowych
    dziennikarzy” stających do boju w razie najmniejszej obrazy premiera i
    PiS. Jest dokładnie odwrotnie – komentatorzy prześcigają się w
    krytykach.” Następnie występuje długa krytyka dziennikarzy, którzy mieli czelność pisać negatywnie o premiera – zrównując ich nawet z czasami stalinowskimi.
    Wczoraj mi tata przesłał ten artykuł i się go zapytałem czemu. Bo przecież to i tak nic nie zmieni. Jutro się obudzę i ten sam redaktor będzie bronił premiera i IV RP, a nadal nie będzie życzliwych im mediom.

  13. Panu Zarembie zdarzają się czasem komentarze krytyczne na temat tworu zwanego rządem. Uwierzę, że ten okręt tonie, jeżeli podobny artykuł napisze Piotr Semka lub Cezary Michalski.

  14. Stefan pisze: „Dziwię się,że nikt z dziennikarzy nie powiązał ‚sprawy DORNA’ z ‚aferą lekarza MSWiA przecież to jest prawdziwy powód odsunięcia DORNA.”

    Kto wie? Może rzeczywiście tak było?

  15. Po wczorajszych wystąpieniach Jarosława Kaczyńskiego dziennikarz Zaremba nabrał wątpliwości. Czy opisując wciąż samotników polskiej polityki ( Rokita, Kaczyński ) nie pisze za dużo o sobie i swoich problemach. Postanowił pójść do psychoanalityka z prawdziwego zdarzenia, jednak takich „amerykańsko edukowanych” nie znalazł. Zadzwonił więc do Passenta. Ten jak wiadomo wie wszystko, bo był takim jakby „googlem socjalizmu”. Rzucałeś hasło, a on informował. Daniel odebrał telefon i umówił się na spotkanie. Zaremba wstał wcześnie i ruszył do łazienki. Z wypiekami na twarzy, ogolony i wyperfumowany założył majtki od Calvina Kleina. Garnitur od Armaniego, świeżo odebrany z pralni wisiał na drzwiach szafy. A jeśli Passent będzie chciał mnie zachęcać do „Polityki” i jej linii antykaczyńskiej to co ja wtedy zrobię? – pomyślał, zakładając szkła kontaktowe.A niech to!…wykrzyknął do lustra oglądając swoje smutne oblicze. Kozetka u Passenta uleczy mnie z politycznych mitów na pewno…I wyszedł.
    Daniel też skonfudowany, bo pierwszy raz mu przyjdzie grać Freuda z topowym dziennikarzem. I co z tej zabawy wyniknie? cdn

  16. Okręt nie tonie. Jarosław wszystko wie najlepiej, trzyma rękę na pulsie i czuwa nad całością, wszystko widzi i słyszy. Może należałoby się zastanowić nad tym co się tu wypisuje. Wszystko musi być pod kontrolą. Podobno, wg najnowszego pomysłu weryfikowani mają być także malarze pokojowi. Moralna Ojczyzna tuż tuż.

  17. Nie cieszyłbym się tak bardzo. Próbowałem sobie po amatorsku przeanalizować naszą rzeczywistość. I wychodzi mi, że w polityce wcale nie mamy „IV RP”, a tylko psutą „III RP”. „IV RP” dominuje w mediach (nie w Polityce szczęśliwie, ale wystarczy włączyć telewizor, albo sięgnąć po prasę springerowską), w debacie publicznej, w tym w wypowiedziach polityków (zwłaszcza rządu) — nie zmieniła jednak struktur państwa, Zaremba może więc krytykować Kaczyńskiego, wciąż lansując tezę „IV RP” ze wszystkimi jej groźbami.

    Bo — teraz to chyba wyraźnie widać — Jarosław Kaczyński nie sprawdził się jako budowniczy „IV RP”: nie zmienił konstytucji, czy systemu prawnego. Zmieniał ludzi, wiązał (sprawa Dorna) prokuraturę z organami ścigania w sposób niebezpieczny. Ale granicy konstytucyjnych raczej nie przekroczył. Słowem — psuł istniejące rozwiązania, nie wprowadzając nowych. Teraz obóz „IV RP” może chcieć zmiany lidera dostrzegając, że ten prowadzi donikąd. Ale będzie to zmiana kosmetyczna. Ot, nowa twarz dla tych samych beznadziejnych pomysłów, która pozwoli przemycić ideę „IV RP” przez granicę kolejnych wyborów.

  18. W najczrniejszych snach nie przewidziałam, że kiedyś powiem sobie w duchu „im gorzej, tym lepiej”. W każdej sytuacji i w każdych warunkach, czy to w PRL-u, czy w kolejnych, numerowanych RP zawsze stałam po stronie dobrego imienia Polski. Dziś czuję jakąś paskudną satysfakcję, że rząd mojego kraju kompromituje się coraz bardziej i jak ten żołnierz, pod koniec służby – odcinam kolejny dzień z centymetra – w oczekiwaniu, kiedy wreszcie to się poślizgnie na własnym g…nie i padnie w jednym z dołków kopanych dla wyimaginowanych wrogów. Takiej żenady nie było, odkąd sięgam pamięcią.
    Powiem za Starą Żabą, która ciągle hibernuje;
    trzeba usiąść na brzegu i poczekać, aż trup wroga spłynie z prądem.

  19. Nawet muszę powiedzieć, że zaimponował mi wczoraj Lepper u Lisa, poddając surowej krytyce wystąpienie Ziobry i Kamińskiego. Dla mnie ich tekst na konferencji prasowej jest jednym z największych skandali, jaka dotknęła IV RPRL.

  20. Zaremba, Semka, Kornowski, parę lat (raptem trzydzieści) wcześniej Gontarz czy Krzywobłocka – zawsze się znajdzie takie coś, co zawsze unosi się na falach historii i zawsze przyklei się do grupy aktualnie trzymającej władzę. Tylko czy takie coś zasługuje na jakąkolwiek uwagę, nasz czas i nasze komentarze?

  21. Wyczytałam właśnie taką informację a propos dyskusji o Rospudzie.

    W związku z nieprawdziwymi informacjami podawanymi przez niektóre organizacje pozarządowe Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad Oddział w Białymstoku informuje, że:

    1. Nieprawdą jest, że w wyniku budowy estakady nad Doliną Rospudy zagrożony zostanie występujący tam miodokwiat krzyżowy, ponieważ występuje on w odległości ok. 500 metrów powyżej przeprawy.

    2. W miejscu, w którym została wytyczona przeprawa, występuje najniższa miąższość torfów na terenie całej doliny. Torf występuje tam do głębokości 4 metrów, a na większości obszaru Doliny Rospudy miąższość torfu sięga 20 metrów. Z tego właśnie powodu jest to najlepsza lokalizacja estakady.

    3. Nieprawdą jest, że pale, na których ma opierać się estakada będą wbijane. Będą one wiercone i nie spowodują zmiany stosunków wodnych w dolinie.

    4. Nieprawdą jest, że na obszarze Doliny Rospudy będą wycinane drzewa. W związku z planowaną inwestycją niezbędna jest wycinka drzew. Będzie ona jednak prowadzona poza Doliną i będzie w pełni skompensowana poprzez zalesienie innego obszaru.

    Wszystkie wyżej wymienione twierdzenia są poparte ekspertyzami i opiniami uznanych autorytetów w dziedzinie ochrony przyrody oraz Wojewódzkiej Rady Ochrony Przyrody.

    GDDKiA Oddział w Białymstoku informuje, że w zakresie lokalizacji inwestycji w obszarach chronionych nie zostały naruszone przepisy prawa krajowego jak też unijnego, co zostało potwierdzone wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego z 19 grudnia 2005 roku (jego treść jest zamieszczona na stronie: http://www.gddkia.gov.pl/

  22. Torlinie
    Kamiński tłumaczył,że zaobrączkowali lekarza bo”mieli wiedzę”o jego agresywności w stosunku do personelu.Tak jakby miał zwyczaj bejsbolem lać pielęgniarki.Przyznaję Ci rację-to jeden z największych skandali ostatnich lat.A zarazem całkowita kompromitacja tej ekipy.Szkoda tylko,że nikogo to nie bulwersuje.Dziś wyczytałem w Polityce,że fundacja helsińska zaprotestowała, ale dość cichy to protest.Powiedziałbym mysi pisk.
    Pozdrawiam

  23. Bliźniacy modla się pewnie codziennie „Panie! Uchroń mnie od przyjaciół – z wrogami sami sobie poradzimy”. Wiedząc jednak, że Boska pomoc bywa nierychliwa – sami działają wyprzedzająco, rozprawiając się z przyjaciółmi. Wystrzelono Dorna, wali sie teraz w jego były resort, by pokazać – na przykładzie Szpitala MSWiA, że nadzór ministra nie istniał. Czekają kolejni przyjaciele. Niespodzianek powinien spodziewać się wierny Gosiewski. Nie spodziewa się i służy tak, jak służył Marcinkiewicz. Wodzom totalitarnym generałowie i pułkownicy nie są potrzebni. Stalin przed wojną wystrzelał kwalifikowaną wyższą kadrę oficerską, a jednak wojnę wygrał. Bliźniakom widać ta wyższa kadra staje się powoli zbędna: jest ich dwóch, są w komfortowej sytuacji. Pociechą jest tylko to, że stalinowski twór państwowy – ZSRR – po latach zaginął. Przerażeniem jednak napawa długowieczność takich tworów. Może w Polsce będzie szybciej…

  24. Diaspora jest czujna ! (Albo – nie )

    W klubie w ktorym czasami bywam, mialem przyjemnosc poznac
    modych ludzi (40 / 45), ktorzy jeszcze wczoraj bardzo sie kochali
    a juz ‚ dzisiaj ‚ na sniadaniu, myslalem, ze sa smiertelnymi wro-
    gami.
    W swiecie politycznej milosci rozwody bywaja bardziej drama-
    tycznw. Polityka to biznes. Nie nalezy szukac przyjacielskich sto-
    sunkow w polityce, one zawsze maja krotkie zycie.
    Tylko opozycja ma wspolne interes – dojscie do wladzy za wszelka
    cene, dojscie do kasy, dojsc do pozycji decydenta. A potem beda
    czystki frakcyjne (walka o kase i stanoweiska pozycyjno silowe)
    To jest ten rajc.
    Panscy kolego-przyjaciele juz sie dobrze oblowili – niech wypoczy-
    waja na Bermudach, studiujac XVIV wiek Czechowa w swiecie
    Bill Gatesa.

    Najlepsi sa martwi Bogowie – oni nigdy nie zawodza, ale ktos
    to polskie ‚blogowisko’ musi prowadzic, nadajac mu ton, mysl
    przewodnia.

    Jak narazie lizemy rany w obitycz bokach po Panskich kolegach
    Panie Passent. Poczekajcie troche, niech sie kasy napelniom
    i kraj podreperuje.
    Potem bedzie sie wam ( opozycji oczywiscie ) lepiej ‚rzadzic’
    i dzielic miedzy siebie – niech mi Pan wierzy – ja wiem o czym
    mowie.
    Pan rozumie o czym brzydki F. Stychowski mysli – prawda?
    Jestem swiecie przekonany, ze po dojsciu Panskich kolego-przyja-
    ciol do wladzy, zostana zastosowane natychmiast tzw. standartowe pociagniecia, rozwiazania gospodarcze, ktore dzieki rozwojowi telekomunikacji na swiecie, staly sie bardziej znane, szerokim
    masom roznych spoleczenstw na swiecie. Przepraszam – a moze
    Stychowski sie myli?

    Szanowny Panie Passent – cierpliwosci , one juz kasy napelniom.
    Cierpliwosci Panie Redaktorze jeszcze bedzie Pan szczesliwy.

    Uklony,
    F.S. von/od Diasporski

  25. Leszek Miller zaczął się kończyć, gdy antyterroryści pokazowo skuli prezesa Modrzejewskiego i zaczął sie na tą okoliczność hałas medialny. Prezes Modrzejewski miał swoje za uszami, chociażby działanie na szkodę akcjonariuszy poprzez wpędzenie PKN w rebranding (bo „Orlen” to brzmi lepiej) i zmarnowanie brandu CPN, ale tego typu sprawy prokuratura powinna przeprowadzić bez medialnego rozgłosu. Ziobro, a teraz Kamiński zrobili pokazówki z Jakubowską, potem z Wąsaczem (uwagi jak do Modrzejewskiego), teraz oberwało się kardiologowi z Warszawy. Stalin w przedśmiertnych drgawkach też jeszcze zrobił proces kremlowskich lekarzy, więc może te pokazówki to początek końca braci K.
    Może wreszcie normalna część Polski wyśmieje Jarka K i jego wypowiadane ze śmiertelną powagą fobie obrażonego chłopczyka z piaskownicy, który mimo zbliżającej się sześćdziesiątki jeszcze nie dorósł. Senator McCarthy też podobnie działał, ale marnie skończył.

  26. Po przeczytaniu kolejnego wpisu autora blogu i dotychczasowych komentarzy skłaniam się do przyznania racji Olkowi 51. Szkoda czasu na twórczość Semki, Zaremby, liliputa Karnowskiego, Michalskiego, Sobali, Rybińskiego Ziemkiewicza,Łysiaka,Paliwody czy Krasowskiego i im podobnych. Choćby nie wiem jak się starali to nigdy nie dorównają Paradowskiej Passentowi, Michnikowi, Stommie,Żakowskiemu, Olejnik, Najsztubowi Wołkowi, Pilchowi . Po prostu nie ta klasa, nie ten talent nie te umiejętności. Zwykli wyrobnicy pióra jakich dziesiątki w każdych redakcjach, nie zasługujący na większą uwagę.
    Ponieważ ostatnio w „Dzienniku” komentarzami para się niejaki Paliwoda którego szefem jest Krasowski przypomniałem sobie jak kiedyś dał mi popalić w swoich felietonach Jerzy Pilch na łamach Polityki gdy tam jeszcze pisał. Obaj wówczas w takim samym układzie-Krasowski szef, Paliwoda podwładny pracowali w Życiu Warszawy. Zachęcam wszystkich do przeczytania tych perełek felietonistyki bo zaiste lektura to smakowita. Można je znaleźć na stronach internetowych Polityki w dziale archiwum wpisując w pole wyszukiwane słowo:Paliwoda, a w pole autor: Pilch. Tytuły felietonów: „Ciastko z pianą” oraz” Spowiedź chuligana”. Paradoksem jest, iż ówcześni adwersarze dziś pisują do tej samej gazety ale przecież to nie jedyny paradoks tzw. IV RP.

  27. Stefanie, czy Ty aby napewno rozumiesz znaczenie slowa „hucpa”? Hucpy nie mozna bowiem zorganizowac. Hucpa jest cecha jakiegos postepowania, a nawet moze czyjegos charakteru, choc glownie jednak postepowania. Np w zdaniu: Trzeba miec spora hucpe, aby zrobic komus kupe pod drzwiami, zapukac i poprosic o papier towaletowy.
    Hucpa to duza doza arogancji, bezczelnosci. To co zorganizowano wczoraj wokol sprawy dra Garlickiego przypomina mi inne sformulopwania – z okresu stalinizmu, kiedy bylam dzieckiem, ale ktory pamietam z nieslychana ostroscia. A wiec – pokazucha, a zwlaszcza popularne wowczas w prasie powiedzenie o „mordercach w bialych kitlach”.

  28. Toaletowy, nie towaletowy, dzizaz!

  29. Do „Agaty”…b.interesujące…a może również gdzieś przeczytałaś i posiadasz wiedzę na temat :Kto jest właścicielem ziemi nazywanej Doliną Raspudy ? Domyślam się tylko, że mogłoby to być niezłym komentarzem do całej tej
    inwestycji. Mnie, pomimo poszukiwań, nie udało się tego ani ustalić, ani wpaść
    na chociażby małą notkę. I może kolejny raz okaże się, że kiedy nie wiadomo, o co chodzi…
    Ukłony

  30. Pisalem wczesniej ,ze sos juz bulgoce i nie wazne czy wykipi czy sie przypali zapach bedzie jak zwykle. TU SIE MYLILEM bo okazuje sie ,ze;
    ” premier uznal , ze staranne wymycie palcow u lewej nogi uzasadnia zaniedbanie czystosci wszystkich pozostalych konczyn”

    Pilch i Paliwoda w jednej gazecie – swiat sie konczy !

  31. Znamienne jest milczenie Macieja „ryba co bierze” Rybińskiego. Nie dowala K2, co z radością „witam” u niezłomnego Zaremby, z powodu prozaicznego. Jego żoneczka uwikłała się w doradzanie Braciom. Maciej R. dokonał wyboru: w domu ma spokój, czarną robotę dziennikarską wykonają Zermby, co im łuska opadła.
    Pozdrawiam.

  32. Dziś rano w radiowej Trójce Zaremba znowu wierzył,że król (J.Kaczyński) jest dobry.Ma tylko złych ministrów.Przy okazji Węglarczyk zabłysnął myślą,że Kamiński( od CBA )jest człowiekiem uczciwym.Zaremba jest w kropce ,gdyż po Kaczyńskim nikt inny już chyba nie wybierze go na swojego propagandzistę.

  33. prosze spojrzec prawdzie w oczy. Ta cala krytyka brzmi jak fochy wydelikaconej panny z dobrego domu. Nie ma zadnego realnego wplywu na poglady wiekszosci, ktora zagwarantuje obecnej wladzy utrzymanie stolkow co najmniej do konca kadencji. Pana znakomity kolega po fachu red. Broniarek trafnie zauwazyl, ze slynne „spieprzaj dziadu” przynioslo autorowi tej wypowiedzi wiecej uznania niz dezaprobaty. Ta pochodzila tylko z kregow „panien z dobrego domu”. Obecna wladza doskonale pojela, ze kazdy glos w glosowaniu liczy sie jednakowo – z niedobrego czy tez z dobrego domu – tych drugich glosow jest oczywiscie mniej. Obecny stan odpowiada etapowi rozwoju cywilizacyjnego naszego kraju i tyle. „Najbiedieszy” kraj starej pietnastki UE – Portugalia – bije nas pod kazdym wzgledem, a my ciagle porownujemy sie z USA, Anglia, Francja, Niemcami, itp. i cieszymy sie, ze czerwona latarnie przekazalismy Bulgarii i Rumunii. Kliku pokolen nie starczy na dojscie do stanu cywilizacyjnego.

  34. ANCA, ja jeszcze troche pohibernuje, na razie rzeka zamarznieta, nic nie plynie, ale jak lody puszcza….
    Pozdrawiam
    Stara Zaba

  35. Do Agaty :
    Dziekuje za nareszcie konkretna informacje. Skoro NSA wydal w tej sprawie wyrok to o czym ta cala histeryczna „dyskusja” ? Powinnismy respektowac wyroki sadow.

    Do wszystkich” nawiedzonych ekologow ” ;
    Przeczytajcie uzasadnienie wyroku NSA i jezeli macie dosc czasu cala reszte dokumentacji

  36. Drogi redaktorze, to znowu ja, Fiodor. Ileż to już czasu nie gawędziłem z panem pisemnie? W tej chwileczce sprawdzam… tak, dzisiaj mija równiutko cztery tygodnie. Niby nie tak dużo, ale jak się pomyśli, że i dziesięć dni mogło kiedyś wstrząsnąć światem, a takiego, Boże świeć nad jego duszą, Saddama stary Bush przegonił z Kuwejtu w sto godzin, zaś młodemu Bushowi wystarczyło dwudziestu czterech godzin, żeby mu uszczęśliwieni Irakczycy rozszabrowali do czysta Bagdad, i że Jarosław Kaczyński po wygranych mniejszością głosów wyborach nie potrzebował nawet sekundy, by de facto ustanowić IV Rzeczpospolitą, to te cztery tygodnie mogą się wydawać wiecznością.

    W tym na pozór krótkim, a w rzeczywistości graniczącym z wiecznością okresie czasu zaistniało wiele zasmucających faktów, bo i nic o nas bez nas w Davos i Monachium, i wykolegowanie dwóch kluczowych ministrów, i nomen omen wywalcowanie Hanny Gronkiewicz-Waltz z prezydentury stolicznego miasta, i rozpaczliwa próba wyrwania z inercji PO, i rewolucja na wzór chiński w Teatrze Powszechnym, i politowania godne rozesłanie listów gończych za najlepszym blogerem wśród dziennikarzy i najlepszym dziennikarzem wśród blogerów, czyli panem, drogi redaktorze. A ja przez cały ten czas pozostawałem w zupełnej nieświadomości i nic mi nawet nie szepnęło, że pora już zasiadać do mojego wiernego laptopa.

    Nieważne co takiego działo się ze mną, że ręka ma nie tknęła przez cztery tygodnie klawiatury. Nieważne czy miało to związek powiedzmy z alkoholem, czy może z czymś jeszcze gorszym, jak dajmy na to z nie grzeszącą wiernością kobietą, czy wręcz z kombinacją obu tych zgubnych żywiołów. Jeśli zaistniał taki związek, to nie godzi się o tym pisać, a jeśli zaszło coś zgoła zupełnie innego, jak choćby konieczność skupienia się na interesach, jako że matka Rosja opieszałych po główkach nie głaska, to sprawa też jest nie warta splunięcia. Istotne jest to, że cokolwiek to było, ani przez chwilę nie wątpiłem, że prędzej czy później wrócę pisemnie na to jakże sympatyczne blogowisko, któremu pan z taką dyskrecją patronuje.

    W zasadzie mogłem wrócić już wczoraj, a nawet przedwczoraj. Jeśli robię to dopiero dzisiaj, to przecież na miłość boską nie dlatego, że czekałem aż upłynie równo cztery tygodnie, lecz dlatego, że do takiego miejsca nie wraca się pisemnie nie odrobiwszy wpierw zaległości.

    Drogi redaktorze, czy pan wie czym jest pański blog i z czego? Otóż pański blog jest objawieniem, z czego dopiero wczoraj zdałem sobie sprawę. A zdałem sobie sprawę, gdy po daremnych próbach zorientowania się w sytuacji za pośrednictwem portali największych polskich dzienników, jak Wyborcza, Rzeczpospolita, Dziennik czy Życie Warszawy, chciałem rzucić mym Bogu ducha winnym laptopem o ścianę, a potem, czując się jak uczniak, który nie przygotował się do odpowiedzi, w dodatku zaspał i przyszedł do szkoły dopiero po trzeciej lekcji, wemknąłem się niepostrzeżenie do pańskiego blogu.

    Tak, to było objawienie, pański blog jest objawieniem i ile trzeba go cenić ten tylko się dowie, kto go stracił, choćby tylko na cztery tygodnie. Byłem olśniony, nie potrafię tego inaczej wyrazić. Prasa zasypuje czytelników informacyjną sieczką – pan ich z tej sieczki wyciąga i oświeca! Już w miarę czytania pańskiego wtorkowego wpisu, od którego rozpocząłem lekturę, wszystko nagle zaczęło mi się układać w jedną logiczną całość i nabierać – złowrogiego, muszę to od razu zaznaczyć – sensu. Działania premiera, które w prostocie ducha skłonny byłem uznać za budzące nadzieję posunięcia (myślałem, biedny, że chodzi mu o wymianę nieudolnych kadr i złagodzenie napięć na linii rząd-media), okazały się być machinacjami, mającymi na celu zakłócenie dotychczasowej równowagi i rozpętanie nagonki na niepokornych publicystów – takich jak pan, drogi redaktorze – co może jedynie prowadzić do formalnego upadku rządu, jako, że faktyczny upadek już zdążył nastąpić.

    Ale nie czuję potrzeby, by się w to zagłębiać. Szczerze mówiąc, nie sądzę, żeby rząd rychło upadł formalnie. Może istotnie by upadł, gdyby nie otrzymał sygnałów ostrzegawczych, lecz przecież je otrzymał, ten blog ich dostarczył. Rząd się opamięta, i wierzę głęboko, że wkrótce wszystko powróci do równowagi. Oczywiście nie będzie to ta nudna, usypiająca równowaga właściwa bezbarwnym demokracjom zachodu, lecz chwiejna i kulawa równowaga rozrywkowych społeczeństw naszego regionu. Nie należy tego nie doceniać, gdyż jak uczy historia naszych bratnich narodów, taka właśnie koślawa, kuśtykająca, pokraczna, zataczająca się jak pan Cogito równowaga potrafi przetrwać niejedną pięciolatkę.

    Pan przypuszczalnie był podobnego zdania i zapewne dlatego zdystansował się od tego jałowego tematu – resztę pozostawiając Piotrowi Zarembie w dzisiejszym wpisie – by stanąć w obronie wszystkich kobiet, które w osobie Anety Krawczyk zostały obrażone przez Andrzeja Leppera. Oczywiście nie pozostaje mi nic innego jak przyłączyć się do pańskich przeprosin złożonych w imieniu męskiej połowy ludzkości, i wyrazić nadzieję, że Aneta Krawczyk nie zraziła się na zawsze do mężczyzn, przynajmniej do tych spośród nas, co nie mieli nic wspólnego z poczęciem jej dziecka.

    Nie chcę dalej ciągnąć tego wątku, ale to wzruszające pochylenie się nad krzywdą niewinnie obrażonej kobiety jeszcze raz mi uświadomiło ile zwykłego, ludzkiego zrozumienia jest w pańskich tekstach. I tu dochodzę do sprawy dla mnie najważniejszej, sprawy, która dała mi bezpośredni impuls do pochylenia się po czterech tygodniach letargu nad klawiaturą. Chodzi oczywiście o pański pełen zrozumienia stosunek do Rosji i Rosjan.

    Stwierdził pan w jednym z poprzednich wpisów, że Polaków nikt nie słucha. Ja zaś stwierdzam: Jeśli Polaków nikt nie słucha, to nas, Rosjan, nikt nie rozumie. I nie wiem co jest gorsze. Że Polaków nikt nie słucha, coś w tym chyba jest, bo to samo powtórzyła -zapewne zainspirowana pańską wypowiedzią – minister Fotyga, o czym było w przedwczorajszych gazetach. Potem się wycofała za „skrót myślowy”, więc sprawa nie jest jeszcze rozstrzygnięta, zobaczymy jak zareaguje na to Bruksela. Natomiast to, że Rosjan nikt nie rozumie jest od wieków ustalonym faktem.

    I właśnie dlatego ogarnia mnie wzruszenie ilekroć natykam się na najdrobniejszy choćby przejaw zrozumienia. W tym, co pan pisał o Putinie jest nie tylko zrozumienie, ale i sympatia. Pan rozumie, że Putin ma poparcie 80 procent Rosjan nie za to kim był i jest (KGB-owskim szpiegiem i prześladowcą miliarderów, Czeczenów, mediów oraz opozycji – ale czyż to cała prawda o nim?), lecz za to kim nie jest. Nie jest zaś nowym carem, Stalinem, Breżniewem, ani Jelcynem, a ja dodam: Gorbaczowem, przez którego wszystko się rozpizgało, i gdyby nie Putin, rozpizgałoby się do końca.

    Nie wykluczam, że pańskie zrozumienie i sympatia do tego człowieka wynikają poniekąd z podobieństwa waszych sytuacji. Pana też popiera 80 – co najmniej! – procent blogowiczow nie za to kim pan był i jest (zwolennikiem mniejszego zła, jakim był stan wojenny – czyż to jednak cała prawda o panu?), lecz za to kim pan nie jest. Nie jest pan zaś nowym Liliputem i Guliwerem w jednej osobie, co to kadzi z dołu rządowi, a patrzy z góry na opozycję.

    Nie chodzi zresztą o przypuszczenia. Może z całkowicie innych powodów wolałby pan Władimira Władimirowicza Putina od Lecha Rajmundowicza Kaczyńskiego, może z zupełnie innych powodów bardziej się panu podoba to, co się dzieje w Rosji, niż to, co ma miejsce w Polsce. Powody nie mają znaczenia. Istotne jest to, że swoim ludzkim stosunkiem do naszego przywódcy ujął mnie pan za serce.

  37. Tak, widać, ze PiS tonie. Już chyba coraz wiecej dziennikarzy zaczyna rozglądać się za jakąs szalupa, zeby nie pójśc na dno. Z coraz to wiekszym zdumieniem czytam blog Igora Janke, który z początkowego entuzjasty zmienia się w coraz wiekszego krytyka. Z podobnym tonem mozna spotkać sę na blogu Elizy Michalik któej od czasów Ozonu rewolucyjny zapał cały czas gaśnie i gaśnie.
    Jak już za szalupą zacznie rozglądać się Rafał Ziemkiewicz i Jacek Karnowski to chyba bedzie można odtrąbić koniec PiSu i pozwolić mu zanurzyc się na wieki w otmętach niepamięci.

  38. Cieszę się, że Zaremba zaczyna przeglądać na oczy, nawet jeżeli nie potrafi na razie zająć jednoznaczego stanowiska. Z pozytywnym zaskoczeniem przyjęłam również pojawianie się publikacji Tomasz Wołka w Polityce. Na ogół prawa strona jawi się jako grupa całkowicie odporna na jakąkolwiek dyskusję, poza A. Hallem, który jako jedyny z prawicy potrafił wypowiadać się rozsądnie, ale w związku z tym mało słyszalnie. Teraz dołączył Wołek i być może Zaremba. Że niczego to nie zmieni? Ja jednak najbardziej lubię teorię wody drążącej skałę i tej wersji będę się trzymać.

  39. Właśnie leci w państwowej „Trójce” audycja dotycząca raportu Macierewicza na temat WSI. Beata Michniewicz zaprosiła red. Jachowicza (czy to ten od erotycznej inicjacji Marianny Rokity?) z Dziennika i Jędrzeja Jędrycha z PiS, teraz dołączył poseł Graś z PO. Chłopcy biją pianę, aż miło słuchać, dał też głos przez telefon red. Sakiewicz. Red. Michniewicz stara się zrobić z tego przyzwoitą audycję, ale i tak wartość merytoryczna audycji jest taka sama jak raportu, czyli mniej niż zero.

  40. Polecam artykuł red. Jacka Żakowskiego w najnowszej „Polityce”. To nie tylko istnienie i obecność Kaczyńskich jest przyczyną rozkwitu nieliberalnej demokracji w Polsce. Polecam wszystkim czytelnikom tego blogu, a Pana Daniela Passenta przepraszam, że wykorzystuję Jego łamy do reklamy tego artykułu, ale naprawdę warto przeczytać – zbieżność myśli tam zawartych jest „porażająca”.
    Z innej „beczki” – Panie Danielu, namawiam Pana: więcej humoru w felietonach.
    Janusz z Olsztyna

  41. Agato i Otago!
    Wy przeczytaliście wyrok Sądu? Bo ja tak. I tam jest jedna bardzo ważna ciekawostka. Sąd rozpatrywał sprawę w stosunku do poprzedniej ustawy o ochronie środowiska. A w tamtej nie było Natury 2000. A teraz jest. I zgodnie z nową ustawą takiej szosy na terenach Natura 2000 budować nie wolno. A artykuły 25 – 37 Ustawy o ochronie przyrody z dnia 16 kwietnia 2004 r. (Dz.U.04.92.880) właśnie dotyczą Natury 2000.
    Art. 33 mówi: “Zabrania się podejmowania działań mogących w znaczący sposób pogorszyć stan siedlisk przyrodniczych oraz siedlisk gatunków roślin i zwierząt(…).
    Art. 34 zezwala na inwestycje na terenie Natury 2000 ze względu na ważny interes społeczny, ale tylko pod warunkiem, że dotyczy to zdrowia ludzkiego i ochrony przyrody, a także, że ujemne skutki muszą być przez inwestora zrekompensowane.
    I teraz można dyskutować, czy autostrada jest budowana w tym miejscu ze względu na zdrowie mieszkańców Augustowa.
    Najlepszy dowód, że Unia się sprzeciwiła. Jakie to szczęście, że ona istnieje.

  42. Otago, Oto fragment tej konkretnej informacji – W odniesieniu do Obwodnicy Augustowa, wykładnia NSA jest następująca: „sporządzony na potrzeby postępowania uzgadniającego raport o oddziaływaniu na środowisko nie mógł zawierać kilku wariantów przebiegu obwodnicy. O konkretnym bowiem jej usytuowaniu nie decyduje ani raport, ani postanowienie uzgadniające. Przebieg drogi został ustalony w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego gmin, przez tereny których będzie ona prowadzić.(…). Po podjęciu zatem przez radę gminy uchwały w sprawie zagospodarowania przestrzennego staje się ona aktem prawa miejscowego, które to prawo zarówno organ wydający decyzję o warunkach zabudowy i zagospodarowania przestrzennego terenu, jak i uzgadniający inwestycję ma obowiązek stosować”.

    Jak więc widzisz wyrok NSA potwierdza jedynie znany fakt, że skoro miejscowe władze samorządnie podjęły decyzje, żeby budować obwodnicę w tym miejscu to teraz trzeba będzie tam tę obwodnicę zbudować. Powstaje pytanie dlaczego miejscowe władze chca takiego przebiegu tej trasy. Na to pytanie odpowiada trafnie opracowanie dostępne pod linkiem dostarczonym przez Agatę. Jest to artykuł dr Włodzimierza Kwiatkowskiego
    „OBWODNICA AUGUSTOWA – PRAWDY I MITY” Cytuje – „W latach 90-tych rozważano przebieg obwodnicy Augustowa alternatywny w stosunku do trasy biegnącej obecnie skrajem Puszczy Augustowskiej na obszarze Natura 2000. Alternatywa ta była zgodna z kierunkiem istniejącej drogi Augustów – Raczki – Suwałki. Jej analiza wykazała ogromne trudności techniczne, wysokie koszty i potencjalne konflikty społeczne związane z ingerencją w istniejącą strukturę własnościową i dużą liczbą wyburzeń. Z tych względów ten kierunek trasy został odrzucony.”

    Podsumowując tok rozumowania miejscowych władz i mieszkańców Augustowa. Zamiast wyburzeń i wykupów prywatnych gruntów budujmy drodzy parafianie na państwowym bo to taniej. A że to państwowe to rezerwat. No to co? Rezerwatów ci u nas dostatek. A jak parafianie uchwalili to stało sie to prawem co potwierdził wyrok NSA. Słowem Alleluja i do przodu!

  43. OKRĘT KAPITANA KACZYŃSKIEGO TONIE ???

    Znamy przecież kapitana, popływa jeszcze. Pozwala mu na to Konstytucja RP, trudno spodziewać się, że dobrowolnie złoży władzę przed wrześniem 2009. Ani Lepper, ani Giertych nie przyspieszą wyborów. Na rozłam w PiS, na jakąś rebelkę Dorna i Marcinkiewicza, która wyrwie poselskie głosy z monolitu sejmowej większości trudno liczyć. Musiałby PiS tracić poparcie publiczne, musiałby je tracić znacząco, a nie jak teraz, po procencie.

    PiS, podobnie jak SLD, ma pewien żelazny elektorat, który po części przejął od LPR – kiedyś ta partia zbliżała się do 20%, podobnie jak SO, od której PiS też przejął. Ci wyborcy są, nie zniechęcają się, i wątpię, aby możliwy była w ciągu najbliższych 20-30 miesięcy rozłam jakiś, czy utworzenie nowej partii postPiSowej z innym wodzem i nowy skok na władzę z pozycji solido-lustracyjnych.

    Zatem, co dalej? Druga Irlandia w Polsce się nie zapowiada, raczej drugie Włochy. Znaczące reformy (II plan Hausnera + III plan Balcerowicza) nie mają ani zrozumienia, ani poparcia. Raczej pełzające drobne poprawki pod przewodnictwem bladej, choć zreformowanej, wolnorynkowej lewicy? Jakaś nowa antyprawicowa konstelacja bez Rokity?

    Jedni mówią, że po Kaczyńskim będzie dużo sprzątania. Przesadzają. Inni, że musi nastąpić odejście od katonarodowej ideologii. Jeszcze nie teraz. Ja myślę, że dwie idée fixe Kaczyńskiego się skompromitują. Jedna to bezmyślna awanturniczość polityki zagranicznej. Druga to prokuratorska nagonka, która swym ostrzem skierowana jest na wrogów politycznych, na nic innego. I to będą największe osiągnięcia tej kadencji Sejmu i jego rządu. Prawdopodobnie trzeba będzie popracować nad budżetem, bo dochody przestaną nieustawicznie piąć się w górę; nad przyjęciem euro; nad rynkiem pracy, bo będzie brakować rąk. Ale generalnie, ekonomiczna sielanka będzie trwać, jak zawsze w tym kapitalistycznym ustroju, choć nie dla wszystkich będzie jednakowo pogodnie. Przedsiębiorcy będą robić swoje, nikt im nie będzie przeszkadzał, bo oni są jedynym twórcą dobrobytu i generatorem podatków. Jednak naród nadal będzie miał ich w pogardzie, i vice versa.

    Pewien znany pisarz swoją najnowszą powieści ulokował podobno w mniej lub bardziej odległej przyszłości, a w niej ulicę czy plac Kaczyńskiego. Tym pisarzem nie jest A Sapkowski.

  44. Fiodor! Jak to dobrze, że znowu się pojawiłeś. Twoje wpisy są niekwestionowaną ozdobą tego blogu. WITAJ

  45. Jarek pisze: „Podsumowując tok rozumowania miejscowych władz i mieszkańców Augustowa. Zamiast wyburzeń i wykupów prywatnych gruntów budujmy drodzy parafianie na państwowym bo to taniej. A że to państwowe to rezerwat. No to co? Rezerwatów ci u nas dostatek.”

    Logika Twojego wywodu jest nie do podważenia. Problem jednak w tym, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia i nie życzyłbym Tobie, żebyś kiedykolwiek w imię wyższych wartości musiał wynieść się z własnego domu, albo – co gorsze – codziennie z niepokojem czekać na powrót dziecka ze szkoły, dziecka, które przedziera się wśród pędzących TIRów przez główną ulicę Augustowa.

    Postawa ekologów walczących o zachowanie unikalnej przyrody jest słusznie bezkompromisowa wobec nieczułości władzy, ale z punktu widzenia mieszkańców Augustowa i okolic jest po prostu nieludzka.

  46. To że okręt zmierza do wyborów to pewne, a niepokojące jest to że:
    – Profesor Andrzej L. na tle partii KIT (Kruczki prawne i Teczki z hakami) jest kreowany na całkiem rozsądnego gościa.
    – Elektorat jest nieprzemakalny na jakakolwiek logiczną argumentację.

  47. Fiodor. Proponuję abyś na końcu twoich wywodów podał krótkie streszczenie. Nalepiej w punktach precyzując co właściwie ci chodzi.

  48. Jarek;
    Tylko jedno zdanie z podsumowania raportu „w sprawie Rospudy ” tego samego dr Kwiatkowskiego dostepnego na tym samym linku
    „W podsumowaniu nalezy stwierdzic,ze budowa obwodnicy nie ma alternatywnych rozwiazan komunikacyjnych z pominieciem Puszczy Augustowskiej i doliny Rospudy.”
    Raport ten jest wymieniony jezeli sie nie myle w uzasadnieniu wyroku NSA.

  49. Niech zyje byly Prezydent Lech Walesa! Niech Bog obdarza go wszelkimi laskami.
    Nareszcie znalazl sie ktos, kto powiedzial glosno i pelnym tekstem, nie owijajac w bawelne, nie silac sie na dyplomacje, nie krygujac sie, nie udajac, ze sa jakies saving graces, ktore pozwalaja zlagodzic te opinie. Powiedzial:

    MAMY DURNIA ZA PREZYDENTA.

    Ucalowalabym Cie, Lechu i poklonila sie nisko.

    MAMY DURNIA ZA PREZYDENTA.

    Czyz nie jest to jak tchnienbie wiosny?

    MAMY DURNIA ZA PREZYDENTA.

    Czyz mozna to ujac lepiej, lapidarniej, bardziej dorzecznie?

    MAMY DURNIA ZA PREZYDENTA.

  50. świetny pomysł na nie wracanie dwa kroki w ”tył” 🙂

  51. Panie Danielu
    W pytaniu „co waży więcej kg pierza czy kg żelaza” kryje się pułapka.Podobnie jak w pytaniu co jest cięższe: kg słów P.Zaremby czy kg słow D.Passenta.
    Mam jakiś dziwny szacunek do osób, które nie idą w „zaparte” i nagromadzone fakty,obserwacje ,interpretują tak jak one na to zasługują . Nie każdy umie przyznać się do błędu, jeśli już to czyni, daję mu szansę według zasady, że wszelkie wątpliwości świadczą na korzyść podejrzanego.Ponadto stale pamiętam jak skomplikowane bywają drogi dochodzenia do ukształtowanego światopoglądu. (K.Kuroń,A.Michnik,L.Kołakowski..można wiele nazwisk wymienić).
    Cieszą mnie te objawy zdrowego myślenia, skwapliwie je zbieram , ci neofici dają siłę naszym argumentom. Pan przecież też szybko to wychwytuje i daje temu wyraz w swoich felietonach.
    Pozdrawiam Halszka

  52. parę słów o Rospudzie

    Podstawowym celem Dyrektywy Siedliskowej ( Dyrektywy 92/43/EWG w sprawie ochrony siedlisk naturalnych oraz dzikiej fauny i flory (zwanej w skrócie Dyrektywą Siedliskową) jest ochrona różnorodności biologicznej na obszarze państw członkowskich Unii Europejskiej.
    Zadanie to ma być realizowane poprzez:
    1/ ochronę siedlisk zagrożonych lub/i reprezentatywnych dla poszczególnych regionów biogeograficznych zjednoczonej Europy,
    2/ zachowanie roślin i zwierząt rzadkich i zagrożonych na terenie Wspólnoty, realizowaną poprzez ochronę gatunkową i/lub ochronę ich siedlisk.
    Zgodnie z założeniami tej dyrektywy miejsca występowania znaczących populacji zagrożonych gatunków zwierząt i roślin oraz siedlisk przyrodniczych chroni się w postaci Specjalnych Obszarów Ochrony (SOO). SOO oraz Obszary Specjalnej Ochrony (OSO) tworzone na podstawie zaleceń Dyrektywy 79/409/EWG w sprawie ochrony dzikich ptaków (zwanej w skrócie Dyrektywą Ptasią) tworzą na obszarze całej Unii Europejską Sieć Ekologiczną „Natura 2000”.
    Ochrona obszaru w ramach sieci NATURA 2000 nie wyklucza jego gospodarczego wykorzystania. Jednakże każdy plan lub przedsięwzięcie, które może w istotny sposób oddziaływać na obiekt wchodzący w skład sieci, musi podlegać ocenie oddziaływania jego skutków na ochronę obiektu. Zgoda na działania szkodzące obiektowi może być wyrażona wyłącznie w określonych przypadkach i pod warunkiem zrekompensowania szkód w innym miejscu (w celu zapewnienia spójności sieci). Problemy te reguluje ustawa z 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz.U. z 2004 r. Nr 92, poz. 880) a szczególnie:

    § Art. 34. 1. Jeżeli przemawiają za tym konieczne wymogi nadrzędnego interesu publicznego, w tym wymogi o charakterze społecznym lub gospodarczym, i wobec braku rozwiązań alternatywnych, właściwy miejscowo wojewoda, a na obszarach morskich dyrektor właściwego urzędu morskiego, może zezwolić na realizację planu lub przedsięwzięcia, które mogą mieć negatywny wpływ na siedliska przyrodnicze oraz gatunki roślin i zwierząt, dla których ochrony został wyznaczony obszar Natura 2000, zapewniając wykonanie kompensacji przyrodniczej niezbędnej do zapewnienia spójności i właściwego funkcjonowania sieci obszarów Natura 2000, z zastrzeżeniem ust. 2.
    § Art. 34. 2. Jeżeli na obszarze Natura 2000 występuje siedlisko lub gatunek o znaczeniu priorytetowym, zezwolenie, o którym mowa w ust. 1, może zostać udzielone wyłącznie w celu:
    § 1) ochrony zdrowia i życia ludzi;
    2) zapewnienia bezpieczeństwa powszechnego;
    3) uzyskania korzystnych następstw o pierwszorzędnym znaczeniu dla środowiska przyrodniczego;
    4) wynikającym z koniecznych wymogów nadrzędnego interesu publicznego, po uzyskaniu opinii Komisji Europejskiej.

  53. „Durnia mamy za prezydenta” – powiedział dziś Lech Wałęsa w TVN po opublikowaniu Raportu o WSI. Ale kto manipuluje durniem?

    Przejrzałem raport pobieżnie, przeczytałem dokładniej dwadzieścia tylko stron, od 70 – 90.
    Str. 70 – to działacze PPN, KPN i PC byli najprawdopodobniej (wg raportu) tymi, którzy rozsyłali w wojsku ulotki nawołujące do sprzeciwu wobec legalnie wybranej władzy. A więc działacze partii prawicy, tej która była inwigilowana przez WSI, mające za zadanie ochronę armii przed działaniami wywrotowymi.
    Str. 70 – raport oskarża WSI, że nie zajęły się sprawami gospodarczymi (sic!), opisywanymi w tych ulotkach.
    Str. 73 – raport jako naganne (sic!) określa szukanie przez WSI przecieków (z WSI) do „skrajnie prawicowych ugrupowań” i ich autorów, przedstawiających WSI w czarnych barwach, i odcinanie ich od źródeł tych informacji (przeciekających z WSI).
    Str. 75 – wydaje się, że przedstawienie w raporcie inwigilacji Szpaka jest pretekstem do, zawartego w punkcie 109., bardzo niejasno sformułowanego opisu wydarzeń z maja 1992 roku (wynoszenie dokumentów z MON przez kierowcę R. Sikorskiego), które można przecież interpretować także jako kompromitujące R. Sikorskiego.
    Str. 76 – jak wyglądała destrukcja prawicy? Raport daje odpowiedź: spotkanie polityków było monitorowane.
    Str. 77 – „Zdobyte informacje mogły (sic!) posłużyć do nacisku na wymienione osoby”. O co chodzi? Znowu o pretekst do wymienienia nazwiska B. Komorowskiego w kontekście „ingerencji obcych służb”. Chodzi o wytworzenie pewnych skojarzeń słownych w umyśle czytelnika.
    Str. 78 – to samo, punkt 119: skąd, m.in. B. Komorowski miał pieniądze na zainwestowanie w „parabankowe działania?”. Przecież to, jak i wiele innych rzeczy, mogło posłużyć itd. . . . Pewnie, że mogło. Ale czy posłużyło?
    Str. 81 – Solenna informacja, o kojarzeniu J. Kwaśniewskiej z przejęciem milionowego czeku dla jej fundacji. A u dołu strony, w punkcie 126. (drobnym druczkiem), że to tzw. informacja „ze słuchu”, mało istotna. Ale widocznie warta wzmianki w głównym tekście.
    Str. 90 – O Skrybie, Saris, Dromaderze, piszących w prasie specjalistycznej o kontraktach dla wojska. Jakieś przekręty skorumpowanych dziennikarzy podlane sosem tzw. nieporozumień towarzyskich męsko-damskich podczas alkoholowych libacji (omal nie doszło tam do rękoczynów).

    Raport z lubością używa sum łapówek, defraudacji itp. w starych złotych (są ogromne!), bez przeliczania ich na dzisiejsze PLN, euro lub $. Pewnie nie byłyby tak efektowne.

    I wreszcie strona 163 – „za nieprawidłowości i zaniechania odpowiedzialność ponoszą” – oczywiście ponosi III RP minus Szeremietiew i Parys (ministrowie ON w rządzie J. Olszewskiego). Podpisano: Antoni Macierewicz, Przewodniczący Komisji Weryfikacyjnej.

    A co mówią inni?
    Red. P. Semka – Pewien chaos tego raportu wynika z tego, że gdyby był przejrzysty, to mogłoby być trudno udowodnić to przed sądem.
    Prof. A. Paczkowski – Nie ma (w raporcie) nic.
    (obie wypowiedzi w programie „24godziny” TVN24 dn. 16.02 07)

  54. Brawo Fiodor, całkiem nieźle leci pan Pilchem na tym blogu i jest to komplement, a nie złośliwość. Co zaś się tyczy meritum sprawy, to nie mogę do dziś zrozumiec tego entuzjazmu polskich mediów dla Jelcyna który pozwalał bezkarnie rozkradać swój kraj przez oligarchów, przy okazji biorąc działeczkę dla córeczki. U nas był zbawcą Rosji, a przecież był tylko zbawcą rosyjskiego damskiego tenisa !

  55. TestTeq napisal: „codziennie z niepokojem czekać na powrót dziecka ze szkoły, dziecka, które przedziera się wśród pędzących TIRów przez główną ulicę Augustowa.”

    Ja nie wiem, czy prawdziwie, ale ANCA napisala w poprzedniej serii wpisow, ze „że władze Augustowa a konkretnie urzędujący wójt nie dopuścili do zainstalowania świateł, aby ułatwić przejście pieszych przez ulicę, nie wybudowali także zwykłej kładki dla pieszych ponad tą ruchliwą drogą. To dodatkowo wzmaga emocje mieszkańców, którzy rzeczywiście dotkliwie cierpią. Czytałam opinie, że jest to celowe działanie (wzgl zaniechanie jakiegokolwiek działania).”

    Tak wiec sprawa jest nieco bardziej skomplikowana, niz zly ekolog kontra biedne dzieci. Jest jeszcze wojt. Jesli ANCA ma racje, to ekologow nalezaloby moze przykuc do drzew, zas wojta powiesic za nogi na wiezy ratusza. A w ogole, gdyby w Polsce przywrocono instytucje pregierza i dybow za zaniedbania lokalnej administracji, to moze wojt by sie bardziej staral i nie byloby az takiego problemu.

    http://passent.blog.polityka.pl/?p=221#comment-18479

  56. Psy szczekają a karawana…

  57. Trzymajcie sie Kaczynscy nie daj Borze moga wrocic Millery !
    Taki jest mniej wiecej moral z artykulu Zaremby

  58. „Nie daj Borze” takiej ortografii. To charakterystyczna cecha Prawdziwych Polaków 😀
    Psy szczekają – karawana idzie dalej. W przepaść. Czasem warto się zastanowić dlaczego szczekają….
    🙂

  59. Fiodor!

    Mam prośbę, pisz częściej, a trochę krócej. Czyta się wspaniale, ale jak na blog, za długie.
    Rozumiem, że po przerwie nazbierało Ci się tematów.
    Miałem już nie zaglądać do bloga (u) red. Passenta, ale na szczęście, to zrobiłem, i warto było.
    Zastanawiam się, czy rzeczywiście jesteś Rosjaninem, bo aż nie do wiary, że tak ładnie piszesz po polsku. Wielu z „wpisujących się” może się od Ciebie uczyć.

    Serdecznie pozdrawiam

  60. Moj Boze ja pisalem o borze.

  61. Szanowny Panie Gospodarzu. Mam nadzieję, że jak przystało na prawdziwego, obiektywnego i rzetelnego dziennikarza, w przypadku gdy Zaremba opublikuje artykuł chwalący PiS i Kaczyńskiego również Pan powiadomi o tym wszystkich swoich czytelników – w ramach równowagi opiniotwórczej.

  62. Oj habitus! Czy Ty się napewno nie czepiasz?
    Nie chodzi o formę! Chodzi o treść! 😉

  63. Fiodor lubi pisać lecz w tej pisaninie w odróżnieniu od jego wielkiego imiennika z literackiego parnasu gubi się. Szuka idoli na siłę miast sam się wznieść. Wielbi to Passenta, to Putina jak chłop pańszczyzniany w carskiej Rosji różniący się od tegoż łatwością pisania wrażliwych,acz wiernopoddańczych epistołów. Uważam, że prawdy o Rosji nie ma i nawet Kapuściński układając puzzle swojego „Imperium” nie mógł objąć tego wielowątkowego kraju. Jeśli chodzi o Passenta on sam wie najlepiej kiedy „dał ciała”. Tak samo Putin. My, Fiedka do każdego przykładamy standardy europejskiej demokracji, więc nie zachwycają nas zachowania „niedzwiedzi dawnej epoki”.
    Jeśli chodzi o Wałęsę to „kto kogo przezywa, ten się sam tak nazywa” i jest w dodatku tchórzem podszyty, tchórzem ujadającym.
    Jeśli chodzi o argumenty Anca(i), że „to władze Augustowa nie budowały przejść i kładek” to są one raczej nietrafione. Byłaś w Augustowie? Poza tą cholerną drogą dla tirów wygląda na rozsądnie zagospodarowane, turystyczne miasto. Poza tym może spotkaj się z Fiodorem na kawę.

  64. @Geralt

    … ciagnie dalej w głąb pustyni i oddalając się od ratującej oazy

    @Andrzej
    A co ma do tego BOR? Myślałem, że chodzi o WSI?

  65. JKJK – Fiodor nie zna rosysjkiego, czego dal wyraz nie jeden raz. Jest , obawiam sie, typowym przykladem nauczania tego jezyka w polskiej szkole – cos tam ledwo, ledwo, mylac przypadki i formy.

  66. Panie Danielu, cieszy się Pan na wyrost. To, że p. Łętowski przejrzał na oczy nic nie zmienia. Pozostały całe zastępy piewców IV RP. Własnie w tvn24 wysłuchałem komentarza politologa p. Migalskiego. Jest zachwycony sprawnością manipulacyjną Kaczyńskich. Wg niego J. Kaczyński ustawia PO jak chce i wygrywa walkę o elektorat. Nic go nie obchodzi zawartość raportu o WSI. Komentował nawet sprawy o których nie miał pojecia, np o programie PO dyskutowanym na konferencji, a relacji nie widział. Wszystko to w aurze bezstronnego obserwatora. Np. twierdził, że cały elektorat PO był za likwidacją WSI i teraz PO ma problem bo ma inne zdanie niż jej elektorat. Wszystkie te bzdury deklamował z pewnością siebie w poczuciu znajomości prawdy absolutnej. Chwiejny słuchacz nie mający wyrobionego własnego zdania, pomysli że coś wtym jest z PO jest coś nie w porządku w tych sprawch.

  67. Otago, Oczywiście, że tak. Po odrzuceniu wariantu alternatywnego pozostał wariant przez Rospudę. Dlatego wszystkie opracowania użyte do oceny skutków ekologicznych tej budowy dotyczą już tej właśnie trasy. Innymi słowy na początku procesu decyzyjnego nie porównano uczciwie wad i zalet tych dwóch tras przebiegu z przyczyn , o których napisałem powyżej. Potem wszystkie analizy dotyczyły już czegoś co z woli władz lokalnych nie miało alternatywy. Dr Kwiatkowski ocenia stan zastany. W międzyczasie zmienił sie stan prawny, więc teraz fatalną sytuację mieszkańców wynikającą z wieloletnich zaniedbań używa się jako argumentu o rzekomej sytuacji nadzwyczajnej, zagrażającej życiu ludzkiemu. Przez 15 lat władze Augustowa nie zrobiły ani kładek dla pieszych, ani sygnalizacji świetlnej, ani żadnych innych rozwiązań łagodzących skutki ruchu tranzytowego. Każdą pojawiającą się krytykę przebiegu trasy zbywały twierdzeniem, że na korekty jest juz za późno. No i chyba dopną swego i demokratycznie zniszczą unikalny obszar przyrodniczy. Ja demokratyczności tej decyzji nie kwestionuję. Ja twierdzę, że jest to decyzja głupia i szkodliwa. Ponieważ w Polsce stan dróg jest fatalny wszędzie to posługując się taka logiką możemy teraz przeciąć autostradami wszystko co ma nieszczęście znaleźć się w złym miejscu.

  68. Czesc czytajacych ,niestety tych mniej inteligentnych, szuka drobnych pomylek, wysmiewa je i pokazuje jacy to oni sa sprytni.Ale niestety swiadczy to, ze nie umieja myslec analitycznie. Z analizy wynika, ze od wojny do rozwiazania WSI w Polsce rzadzili towarzysze radzieccy/lista ich rezydentow zostala podana/ przy pomocy towarzyszy polskich.
    Tacy „POLACY” jak Jaruzelski, Kwasniewski, Rakowski, Miller, Urban i co bardzo dziwne Walesa. Kto im pomagal? Niestety m. in. dziennikarze. Pytanie, dlaczego szli na pasku towarzyszy radzieckich, dlaczedo to robili?
    -wlasna korzysc
    -upojenie wladza
    -przynaleznosc do innych organizacji
    -wlasna glupota
    -chorobliwa nienawisc do polskiego czlowieka
    Mozliwosci jest wiele.
    Pytanie- czy moglo to wszystko byc przedstawione i wyjasnione w jawnym raporcie.
    Tylko malo inteligentni mogli sie spodziewac ze tak.
    Sprawy najsekretniejsze, te najohydniejsze, swiadczace o dzialalnosci przeciw Polsce, przeciw polskiemu spoleczenstwu, sa w czesci tajnej, albo zostaly / jak wiemy/ skierowane do prokuratury.
    Nalezy sobie zdac sprawe, czesc jawna to poczatek lawiny.

  69. Szanowny Pan Redaktor jest jak to dziecko, któremu się wydaje że już, już – a dostanie upragnionego cukierka…

    Władza kacza trzyma się mocno, recepcja przedstawienia pt. „Złapaliśmy współczesnego dra Mengele!” była wśród Ludu doskonała (więc można liczyć na kolejne rytuały o podobnym charakterze i podobnie pozytywnie odbierane), raport Macierewicza jest jak Nowy Testament – wieloznaczny i mętny, więc można z niego wywieść kilka różnych teodycei stosownie do bieżącego zapotrzebowania politycznego, a odwrócona na rzecz nowych, jedynie słusznych spec-służb medialna agentura WSI zapewni właściwą osłonę działań rządu w środkach masowego przekazu.

    Tym bardziej, że – jak oświadczył Macierewicz – raport będzie „uzupełniany”, czyli jego charakter demoklesowego miecza na ewentualnych nieposłusznych został zachowany.

    Tak że

    „Daremne żale, próżny trud,
    bezsilne złorzeczenia!”
    Dziś razem z Partią kroczy Lud
    w dziele dekomuszenia!

    Dziś w wirze nowej walki klas
    kres jest postkomunistom!
    I Partia znów na czele mas
    w świetlaną wiedzie przyszłość!

    Lecz to Nowego Typu twór,
    i niby w nowych ramach,
    gdzie choć nie Marks mu król, lecz Bóg –
    to reszta – ciut ta sama…

    W dziele aktywizacji mas
    wzorem, co cenią masy –
    siłom reakcji odpór da,
    a odwetowcom baty.

    Więc aplauz towarzyszy jej,
    i Ludu chwile miłe.
    Historii wietrze! Wiej nam, wiej!
    Choć kółko zatoczyłeś…

  70. Migalski od kilku lat jest wielbicielem, a w zasadzie wyznawcą
    Jarosława Kaczyńskiego. I tak wyrzucenie Leppera z rządu
    ogłaszał w TokFM wielkim sukcesem Kaczyńskiego.
    Wynik wyborów samorządowych przedstawiał jako duży sukces PiSu. No i według Migalskiego PO miała się rozlecieć
    do połowy zeszłego roku.
    Ja Migalskiego nie traktuję poważnie. To, że go pokazuje TVPiS nie jest dziwne, TNV24 powinno raczej pokazywać Smolenia – ich prognozy są podobne, a Smoleń jest śmieszniejszy.

  71. W dzisiejszej GW przeczytałem b. interesujący artykuł Tomasza Wołka na temat IV RPRL. No, Pana Tomasza nie można podejrzewać o skłonności lewicowe. Suchej nitki nie zostawił.

  72. JKJK pisze:

    „Dodatkowo w TVN24 red. Wróbel ( z tej samej gazety) był przeciwko skazywaniu ludzi nie czekając na wyrok sądu, chociaż zapomniał dodać, że to właśnie “jego” gazeta dała na pierwszej stronie tytuł “Doktor śmierć “. Ja nie dam znaku zapytania, bo to było tak, jak p.Lepper w Sejmie pytał “czy to prawda, że…”.

    No tak, jak zwykle i jak zawsze wszystkiemu winna prasa szpringerowska. Ale zauważ Łaskawco, że w ostatniej aferze mamy dokładnie to, co prawicowe, lewicowe i bezpłciowe gazety lubią najbardziej, a cztelnicy wprost uwielbiają: zabójstwo, seks i peniądze. A wszystko to nie w zaułku na przedmieściu, agencji towarzyskiej, czy pod bankiem, tylko w SZPITALU, gdzie leczył się po wypadku lotniczym sam premier Leszek Miller. Czy jego życie nie było wówczas zagrożone? Co by tu zrobić aby okiełznać prasę, może redaktor Passent ma jakiś pomysł? Reżim Kaczyńskich najwyraźniej jest zbyt liberalny i tego nie potrafi.

    Panie redaktorze, czekamy na felieton na temat Raportu o WSI. Czytamy i czytamy, ale nie wiemy co o tym myśleć. To niemożliwe żeby było aż tak źle, proszę powiedzieć jak jest naprawdę. Pozdrowienia.

  73. ANCA nie widzisz że ten cały Fiodor którym się zachwycasz, kpi sobie z Passenta w przwrotny sposób udając brata moskala , który widzi w nim pokrewną duszę. Naigrywa się z niego udając przyjaciela , a ty w swojej dobroci bierzesz to za dobrą monetę. Fiodorowi wydaje się że jest bardzo dowcipny kiedy próbuje ośmieszyć w ten sposób Passenta (choćby robiąc z niego sympatyka Putina) ale w rzeczywistości z siebie samego robi błazna. Przeczytaj ANCA uważnie jego tekst , a wtedy zorientujesz się o co tu biega. Jeżeli Ty dałaś się na to nabrać to inni pewnie też. Muszę przyznać że to co robi Fiodorek jest chytre ale przecież łatwe do rozszyfrowania. Pozdrawiam cię ANCA i życzę mniejszej naiwności , a większej spostrzegawczości, kiedy ktoś próbuje robić z nas durnia.

  74. Do Marius 21,
    Tak, tak, masz rację, to bedzie lawina. Ale zupełnie inna niż myślisz. Niestety ty jej nie zobaczysz. Po analizie twojego wpisu jestem gleboko przekonany, że już niedługo znajdziesz się w zakładzie zamkniętym, w gustownym kaftaniku, w izolatce i masce Hannibala L. – żebyś nikogo nie pogryzł.

  75. Agato miła! 11,55 Augustów jest całkiem sensownie zagospodarowanym turystycznym miastem… Już się idę cieszyć 😀
    To co stało na przeszkodzie, aby zbudować kładkę, albo zainstalować światła na tej wg ciebie cholernej szosie? 😉
    Jeszcze dziś warto kładkę zbudować, bo zanim obwodnica zostanie zakończona, minie – w najlepszym razie – 3 lata!!! I dzieci, kobiety oraz starcy będą ginąć z woli i na życzenie swoich władz, demokratycznie wybranych.
    I dobrze im tak. Zasłużyli sobie na taką władzę.
    ;
    Co do umawiania mnie z Fiodorem na kawę… nie rób za swatkę, bo to niemodne. Nie te czasy. Je4śloi będzie nam na tym zależało, to jesteśmy dorośli i sobie damy radę.

  76. Odpowiadam ANCE(mu)…bo nie rozpoznaję płci wirtualnie. Kochana masz rację, ale nie masz pewności, że ta kładka i światła nie są zrealizowane. Nic nie wiemy o Augustowie, a o nim dyskutujemy za sprawą nawiedzonych ekologów. Gdzie mieszkasz?…to jest Twój problem. Obok Ciebie w tej chwili ktoś molestuje dziecko lub kobietę. Ktoś kradnie lub umawia się na kilkutysięczną łapówkę. Ktoś kocha się z żoną najlepszego przyjaciela, a inna kobieta szuka szczęścia na różne sposoby…
    Ces’t la Vie…

  77. Narciarz2 pisze: „A w ogole, gdyby w Polsce przywrocono instytucje pregierza i dybow za zaniedbania lokalnej administracji, to moze wojt by sie bardziej staral i nie byloby az takiego problemu.”

    Popieram przywrócenie pręgierza!

  78. O matko!!! jeszcze i Biseptol ma mi za złe, że ja sobie chichoczę, czytając wpisy Fiodora 😛
    A mnie on śmieszy i cieszy! 😀
    A tak między nami mówiąc, to biseptol brzmi złowrogo… w Bułgarii był bardzo pożądany i to nie jako środek przeciw grypie 🙁
    Zastanów się nad Nickiem… :-*
    Czy my zawsze musimy być tacy poważni? 😉

  79. Z Panem też jest kiepsko, co konstatuję ze smutkiem

  80. agato! uspokój się!!! Jeśli ktoś kogoś gdzieś molestuje, albo nie… to nie mój problem. Mam własne. I dobrze sobie radzę.

  81. BubaJachne. cytuję za „Słownik wyrazów obcych PWN” hucpa pot. bezczelne oszustwo, łgarstwo; bezczelność, tupet, arogancja.
    Zatem Stefan użył słowa właściwie. Co tematu blogu jestem podobnego zdania.
    1:1
    Pozdrawiam – Jan

  82. Absolwent!
    Kilka razy na blogu byles pytany jakie masz wyksztalcenie. Nigdy nie udzieliles odpowiedzi. Po analizie Twego zachowania widac ze:
    1. Ukonczyles kilka Akademii 1-Maja.
    2.Ukonczyles Tajna Akademie Cadyka w Radomiu/ przepraszm wszystkich z Radomia/.
    Podszywasz sie pod jakiegos inteligenta znajacego profesorow,pisarzy, poetow, a nawet Kaczmarskiego, ale zawsze wychodzi z Ciebie cadykowa edukacja. Na urgumenty odpowiadasz opluwaniem i odsylaniem ludzi do szpitala. Cos za dobrze znasz te szpitale. Czy to z wlasnych doswiadczen?

  83. J52 cytuje za “Słownik wyrazów obcych PWN” hucpa pot. bezczelne oszustwo, łgarstwo; bezczelność, tupet, arogancja.

    Slownikowa definicje hucpy nalezy uzupelnic o „skrot myslowy”.

    Jesli idzie o Raport, to w oczekiwaniu na komentarz Gospodarza ze zdumieniem przeczytalem w organie Michnika (jak sie kiedys malowniczo wyrazil Gospodarz), ze szef polskiego wywiadu nie tylko zdekonspirowal podlegla sobie instytucje, ale jeszcze uczynil to w telewizji i zapowiedzial, ze moze tamze pokazac dokumenty. Kiedys byl w Polsce prezydent, ktorzy w sytuacji podobnego zagrozenia panstwa, zreszta przez tego samego osobnika, poslal go na polityczna kanape. Niestety, nie do Bastylii. Szkoda, ze Bastylie juz zburzono. Teraz by sie przydala. W braku Bastylii nalezaloby do Tworek. Obecny prezydent tego nie zrobi, bo sam sie tam powinien znalezc. Z obawy przed ewentualnym procesem nie napisze, w jakim charakterze powinien.

  84. A propos…
    Takie mamy czasy, że o rzeczach dziejących się obok nas. Molestowaniu koleżanki, nauczycielki czy łapówkach wręczanych temu lub tamtemu nic nie piszemy. Zło w pobliżu nas przyjmujemy jak mieszkańcy Rosji czy Afryki.Żyjemy w ukształtowanym przez socjalizm undergroundzie i nawet we własnych rodzinach posługujemy się esemesami czy komputerem jak mamy załatwić jakiś problem. Żyjemy w czasach tchórzy. Nikt nic nie powie oficjalnie, bo straci pracę czy zaufanie „mafijne” współpracowników wychodząc na kapusia. Zmiany w tym kraju powinny być otwarte dla wszystkich i jawne. Niech ludzie zaczną mówić. Widziałam ostatnio dokument o starszej pani, która dopiero na łożu śmierci opowiadała jak została bita i gwałcona w czasach stalinowskich. Nikt z rodziny o tym nie wiedział. Tak nie będziemy demokratyczni nawet jak dziesięciu Millerów i Marcinkiewiczów, będzie się głupio cieszyć po jakimś unijnym sukcesie…
    Gospodarz blogu tak nienawidzi Kaczyńskich, bo oni starają się przynajmniej otwierać stare rany i wprowadzać jawność do życia politycznego nawet jak wszystkie media będą przeciw. Media u których powstania, jakby pogrzebać, to zawsze znajdzie się pozaprawne działanie. Bronicie teraz lekarzy i sędziów skorumpowanych to zastanówcie się dlaczego młodzi, wykształceni ludzie uciekają z kraju. Właśnie dlatego, że nie każdy chce być skorumpowanym lekarzem czy adwokatem. Znam takich wielu pracujących w Anglii czy Danii.

  85. ANCA co się czepiasz mojego nicka. Dlaczego według ciebie brzmi on złowrogo bo w Bułgarii jakoby „miał być pożądany i to nie jako środek przeciwko grypie”. Sugerujesz że może to mieć coś wspólnego z osławionym bułgarskim parasolem ? Mnie nick ANCA kojarzy się sie też złowrogo , bo z niejaką INCĄ , która wystawiła ministra Dębskiego płatnemu zabójcy nasłanemu przez Baraninę. Złowrogo może się kojarzyć wiele nicków na tym blogowisku , choćby ekolog JAREK (bez urazy) . Co do Fiodora , to pełna zgoda. Jest ozdobą tego towarzystwa i powinien częściej tu zaglądać.

  86. Poslowie PiS, Szczypińska i Karski, „uważają”, że użycie przez Wałęsę słowa „dureń” wobec L. Kaczyńskiego obniża autorytet prezydenta, i dlatego jest naganne.
    Chyba nie. Autorytet prezydencki obniża wykazanie jego niekompetencji na stanowisku lub postępowania uważanego w danej kulturze za nieetyczne. A takie wykazywanie w żadnym razie nie powinno być naganne, zabronione czy ścigane.

    Tymczasem powiedzenie „dureń” jest tylko emocjonalnym wykrzyknikiem, obrazującym podstawową niezgodę z czyimś działaniem lub osobą. Bardzo trudno utożsamiać taki wykrzyknik ze stwierdzeniem faktu, który może być obraźliwy lub uwłaczający czy zniesławiajacy. Podobnie np. w jęz. angielskim i tamtejszej kulturze prawnej, za zniesławiające uznawane bywa pomówienie kogoś, że współżyje ze swoja matką, ale wykrzyknik „you motherf**ker” już nie (choć znaczy właśnie to).

    Jeśli jednak przyjmiemy, że słowo „dureń”, znaczyło w tym wypadku stwierdzenie faktu (niekompetencji prezydenta z jakiegoś powodu) to wtedy, mimo iż rzeczywiście obniża jego autorytet potrzebny na tym stanowisku, to nie może być uważane za zniesławienie, o ile ten fakt jest prawdziwy. Jeśli jest, to względy społeczne przemawiają za prawem do publicznego wypowiadania takiej oceny. Należy tylko sprawdzić, czy fakt jest faktem. Bo jeśli sie tego nie da zrobić, to wracamy do punktu wyjścia: był to zwykły subiektywny wyraz dezaprobaty, który nie powinien byc obejmowany sankcją wiekszą niz choćby przerywnik „k…”.

    Uważajmy na manipulacje PiS-aków!

  87. Okręt IV RP tonie. Między Bugiem a Odrą jest taki piękny kraj /wyjątek
    koalicja sterująca / i najważniejszym problemem jest „raport sołtysa o wsi”
    inaczej śmieszna zabawa w puzzle tzw „maciarawka”.

    PS. Z szacunkiem. Sołtysi to autentyczna i zdrowa tkanka tego Narodu
    i polskiej wsi.

  88. Uprzejmie pytam Pana Panie Danielu , czy tytul Panskiego poprzedniego felietonu , przepraszam wpisu nie dotyczy Australii ?

  89. Rzeczywiscie,zaczalem sie ostatnio obawiac ,ze z ktoregos waznego budynku w Warszawie wymontowano wszystkie klamki i ktoz moglby to zrobic,ale okazuje sie ,ze wszystko w porzadku. Chodzilo tylko o wplyw wsi na rm.
    Alleluja i do przodu !

  90. Jeszcze chodzilo o to, zeby dolozyc LW bo zdradzil ide Solidarnosci .Najpierw podawal noge AK a teraz wydaje sie stoi z nim reka w reke i noga w noge oczywiscie tez. (Przynajmniej w tym raporcie)
    Ale” kawa na lawe „dopiero zostanie wylozona.

  91. Do mariusa21,
    Owszem,paru świrów z zawodówki pytało mnie o wykształcenie i odpowiedziałem im że jestem absolwentem Klasztoru Szaolin. Natomiast ty, jak wynika z twojego filosemityzmu, jesteś produktem Akademii Ojca Dyrektora. Przykro mi że nigdy nie poznałeś żadnego prawdziwego inteligenta.Pewnie jesteś z innego układu. Np w Pisie nawet marszałek Putra nie ma wyższych studiów. Co sie tyczy moich znajomości, nic na to nie poradzę że znam parę osób, do których brakuje ci kilka lat świetlnych, ale doceniam że czytasz moje wpisy i jak widać skrzetnie zapisujesz. Myślisz że to sie przyda ?. W Klasztorze oprócz sztuk walki mieliśmy także wykłady na temat osobowości, no i dzieki nim udało mi się ciebie tak bezbłędnie zdiagnozować. Psychuszkę prędzej czy później masz jak w banku.
    Pozatem jestem Żydem, Murzynem i pedałem. Terminów szkoleń w GRU nie podaję, bo to tajne. Zadowolony ?

  92. Wałęsa obraził władzę czy zdradził tajemnicę państwową?

  93. Anca, Może Agata w istocie nic nie wie o Augustowie ja akurat co nieco o tym mieście wiem i zapewniam Cię, że punktów sygnalizacji świetlnej na przebiegu tej trasy w mieście jest niewiele a o kładki i przejścia podziemne dla pieszych władze lokalne nawet nie próbowały się starać. To łatwo sprawdzić. Natomiast informacje Agaty o tym, że w Twoim bezpośrednim sąsiedztwie ktoś molestuje kobietę i dziecko bardzo mną wstrząsneły. Pzdr.

  94. Czekając oinię autor blogu o Raporcie WSI pozwolę sobie wtrącić moje trzy grosze. Właśnie w Wikipedii skończyłem lekturę poświęconą amerykańskiej CIA. Są tam wiadomości „porażające” jakby powiedział p. Wasserman. Ilość wpadek(np Watergate gdy :wyszło na jaw, że jeden z tzw. „hydraulików białego domu” (Hydraulicy – Jednostka dochodzeń Specjalnych – Special Investigations Unit) E. Howard Hunt, korzystał z dużej pomocy Wydziału Technicznego CIA, a w samym włamaniu do waszyngtońskiego gmachu „Watergate” brali udział byli pracownicy CIA), nielegalnych działań, prób zabójstw politycznych wrogów np. Castro powoduje, że nasze WSI przy amerykańskich kolegach to „zakon grzecznych chłopców”. Podobne rzeczy na sumieniu mają tajne służby innych państw np. Izraela. Nigdzie jednak działalność tych służby nie była pretekstem do ich rozwiązania a tym bardziej publikowania nazwisk agentów, współpracowników, metod działania,opisu sposobów zapewnienia ochrony kontrwywiadowczej własnym żołnierzom.
    Po prostu tymi państwami rządzą ludzie odpowiedzialni a nie durnie jak to powiedział klasyk Wałęsa. Konia z rzędem temu kto będzie chciał współpracować na szpiegowskim polu z Polakami. Przecież nikt już nigdy nie będzie miał pewności czy za kolejne 5,10, 15 lat nie pojawi się nowy Maciarewicz i znowu wszystko ujawni. Obawiam się że straciliśmy wiarygodność której odbudować się nie da. W imię czego to wszystko skoro nawet Prezydent Kaczyński wbrew tezie głoszonej przez pisomózgowców jakby z żalem w głosie na konferencji prasowej powiedział o WSI :”…..ale nie rządziły Polską, nie konrolowały całości życia w naszymkraju. Gdyby tak było nie miałbym zaszczytu być prezydentem”.
    Kolejna kompromitacja PIS-u stała się faktem i tym upatruję wartości w druku maciarewiczowskich bredni.

  95. Red.Piotr Zaremba dojrzewa( niech dalej pisze, oby tylko zrezygnował z radia i TV -mówi nie zrozumiale z szybkością karabinu Kałasznikowa! ) .
    Minister Obrony Narodowej dał dzisiaj popis -oskarżając LECHA WAŁESĘ o Zdrade Główną – chory ? głupi ? ,czy Dureń .
    Pisowcy gubią się w pomyśle jak zbudować sukces. Podpowiadam ,Maciarewicz przy aprobacie Szczygły wymienił listę oficerów WSI szkolonych w CCCP . Zamknąć ich ,dobrze przesłuchać i muszą wyjśc z tego rosyjscy agenci. Chłopaki do roboty !!!!

  96. Jarku – ja też jestem wstrząśnięta…. ale nie zmieszana 😀

  97. mw
    Jak udowodnić, że dureń jest durniem. Jak wykazać, że nie-dureń nie jest durniem.
    Scenariusz powinien napisać Mrożek. Wykaże On tragizm całej sytuacji i głupotę posłów, którzy nakręcili całą sprawę.

    Słownik języka polskiego: Hasło tragizm: „Konfilkt …niemożliwy do pomyślnego rozwiązania”

    Agata
    Czyż byś była modelową bohaterką felietonu L.Stommy ” Rozmowa”?

    Panie Danielu
    Gratulacje. „Polityka” liderem wśród tygodników opinii. Ostatni numer rewelacyjny.Proszę przekazać Zespołowi wyrazy uznania.
    Pozdrawiam Halszka

  98. Do Andrzeja i Habitusa: To „Borze” to pewnie chodziło o BOR?

  99. Zgadzam się z Otago i myślę, że tytuł poprzedniego wpisu pana Redaktora mógł dotyczyć Australii. Zauważyłem, że aby zachować ciągłość w zaniżaniu poziomu wypowiedzi Marius z Andrzejem zamieniają się i pracują na zmiany na tym blogu.

    I całkiem z innej beczki. Hanna G-Waltz wywaliła z roboty kierownika USC gdy dowiedziała się że pracował w komisji weryfikującej WSI. Macierewicz określił to w TV Trwam że G-Waltz „rozpoczyna wojnę z Państwem Polskim”!
    Myślałem że PiSowe towarzystwo nie jest mnie już w stanie zaskoczyć kreatywnością w wymyślaniu durnych wypowiedzi. I po raz kolejny się pomyliłem…

  100. Tomku, wątpię. Chociaż z litości możemy się umówić, że tak było. 😀

  101. Absolwent chociaz sie przedstaw… no wiesz bedzie latwiej i odwaznie (!) ty znasz moje nazwisko (z ktorego sie mozesz posmiac…), mozesz sobie sprawdzic na internecie jak mi leci zmywanie na Antypodach a ty tajemniczo chowasz sie za pseudonimem…czy masz cos do ukrycia?

  102. Biseptol zaiskrzyl
    Nareszcie wielbiciele Passenta beda mieli obowiazujaca wykladnie tekstow Fiodora. Ze to wrog. Na dodatek wrog podstepny, udjacy przyjaciela. A taki wiadomo czai sie wszedzie i przybiera rozne imiona – rowniez te rodem z zaprzyjaznionego narodu rosyjskiego. Bądź czujny! Wróg nie śpi!
    Biseptol – male pytanie i test jednoczesnie – czy pamietasz kto sie kielbikiem zamachnal na wladze ludowa?

  103. ==> lucjan pisze:

    2007-02-18 o godz. 21:54

    „… Hanna G-Waltz wywaliła z roboty kierownika USC gdy dowiedziała się że pracował w komisji weryfikującej WSI. Macierewicz określił to w TV Trwam że G-Waltz “rozpoczyna wojnę z Państwem Polskim”!
    Myślałem że PiSowe towarzystwo nie jest mnie już w stanie zaskoczyć kreatywnością w wymyślaniu durnych wypowiedzi. I po raz kolejny się pomyliłem… ”

    PiSowski prezydent Warszawy Marcinkiewicz (na którym zresztą ciąży zarzut złamania prawa skutkujący utratą mandatu) wyrzucił z pracy młodego, obiecującego aktywistę PO – kierownika USC, gdy dowiedział się, że pracował on w powołanej przez premiera Rokitę komisji d/s zbadania działania komisji Macierewicza weryfikującej (w poprzedniej kadencji) WSI!

    TO SKANDAL!

    Czy Marcinkiewicz idzie na wojnę z Państwem Polskim?!
    Myślałem, że PiSowe towarzystwo nie zaskoczy mnie już swą kreatywnością w demonstrowaniu pogardy dla prawa i legalnie wybranego rządu, ale myliłem się!

  104. Oczywiscie, ze chodzilo o Biuro Ochrony Rzadu przed atakami postkomuny.

  105. Andrzejku, Nie mam żadnego obowiązku się tobie przedstawiać.Nie interesuje mnie ani twoje nazwisko, ani twoja osoba, ani twoje poglądy. Niestety moja teczka u ciebie bedzie niekompletna. Wiem jednak z całą pewnością, że ubecja wysłałą swego czasu do Australii , Kanady i paru innych krajów kilkuset „śpiochów”, no i widzę żeście się bardzo uaktywnili na tym blogu. Żeby się uwiarygodnić, musicie udawac strasznych wrogów komuny i bohaterskich kombatantów, którzy niejeden pociąg z Armią Radziecką wysadzili. W Kanadzie podobno powołano specjalną ekipę żeby was zlustrować i dobrać się do d***. A w Australii jeszcze spokój ?. Pozdrowienia dla mariusza21.

  106. Absolwenciku teraz rozumiem dlaczego frywolnie nabijales sie z mojego nazwiska – teraz robisz wolte jakoby cie ono nie interesowalo.
    To ty roztropnie bez zwiazku i bez dowcipu sugerowales, ze jakobym zmywal gary itd.
    Pomyslalem, ze skoro wiesz, ze mieszkam w Australii i wiesz jak sie nazywam i wykorzystujesz to w robieniu sobie zarcikow na poziomie gowniarza z podstawowki to mialem przez chwile nadzieje, ze to tylko chwila szalenstwa, i jako podajacy sie za wytwornego inteligencika zwolennika Passenta sie przedstawisz…i przeprosisz.
    No coz jestes jak widac ponizej nawet moich niskich oczekiwan.
    Dajesz swiadectwo o sobie i innych podobnych wrazliwych „lewicowych” -przyjaciol Misia…

  107. Do Andrzeja,
    Nie znam twojego nazwiska i nie nabijałem się z niego „frywolnie”. Mało tego, nie przypominam sobie aby ktokolwiek się z niego nabijał na tym blogu. Rozumiem, że masz objawy manii prześladowczej.Na twoim miejscu też bym je miał, bo rola emigranta-kombatanta-antykomucha dla TW jest trudna do zagrania. Ale mam dla ciebie dobrą wiadomośc – to mozna wyleczyć – operacyjnie.

  108. Absolwent obok manni mam tez pamiec.
    Piales Fallicz (moje nazwisko Falicz) nie mylic z Falusem HA HA HA….
    jest to oczywiscie nie frywolne ale debilne.
    Oraz -prawdopodobnie zmywa gary w Australii.
    Nie pisze tego by sie wyzalic ale zeby inni na tym forum wiedzieli, ze jestes malo wiarygodny oraz tajniak co powie cos ale jedynia z za wegla.
    Bo sie boji.

css.php