Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

14.02.2007
środa

Dość chamstwa!

14 lutego 2007, środa,

Katarzyna Kolenda-Zaleska napisała w „Dzienniku”, że Andrzej Lepper jest chamem. W pełni się z autorką zgadzam. Powiem więcej – Lepper to cham do kwadratu. Jego wypowiedzi pod adresem kobiet są żenujące. Żeby to jeszcze był jakiś alfons spod budki z piwem, ale to jest wicepremier IV RP, doktor honoris causa! Który wspólnie z Jarosławem Kaczyńskim i Romanem Giertychem robią rewolucję moralną. Zgadzam się z Panią Redaktor, że to jest porażające, ręce opadają.

Pani Katarzynie dedykuję następującą historyjkę. W 1962 r. znalazłem się na Uniwersytecie Princeton. Mieszkałem w domu akademickim. Princeton był uczelnią tylko dla mężczyzn. W innych, koedukacyjnych koledżach, studiowały dziewczęta, aczkolwiek były w mniejszości (istniały także, i do dzisiaj istnieją, aczkolwiek już nieliczne, koledże dla dziewcząt). Princeton był jednak tak tradycyjny i konserwatywny, że nadal dziewcząt nie przyjmowano. Dopiero w 1962 roku, po raz pierwszy w historii tego uniwersytetu (powstał w XVIII wieku), przyjęto kilka kobiet, ale na początek tylko na studia doktoranckie, czyli „pomagisterskie”. Mimo że studiowałem tam rok – nie widziałem ani jednej doktorantki. Wśród kilku tysięcy studentów trudno było dostrzec dziewczynę. Pod koniec roku akademickiego dowiedziałem się, że wszystkie się „wykruszyły” – nie wytrzymały męskiego drylu, sztywnej atmosfery, męskich manier, podobno jedna zaszła w ciążę. Faktem jest, że na uroczystości zakończenia roku nie było ani jednej.

Ktoś może zapytać – jakie mieliśmy wtedy życie towarzyskie? Do tego celu służył tzw. mixer. Na tablicy ogłoszeń pojawiała się kartka, że dnia takiego a takiego odbędzie się mixer ze studentkami żeńskiego koledżu Bryn Mawr (jedna z najlepszych uczelni dla dziewcząt). Każdy, kto chciał wziąć udział i zaprosić dziewczynę na wspólną kolację w jadalni akademika, musiał zapłacić za posiłek i o oznaczonej porze być w pogotowiu. Czekaliśmy w hallu. Każdy z nas trzymał dwa kieliszki – jeden dla swojej wybranki, drugi dla siebie. O oznaczonej godzinie zajechał autokar z Bryn Mawr. W naszym hallu się zakotłowało, bo ta dziewczyna, która przyjmie od nas kieliszek, miała zostać naszym gościem na ten wieczór. Nie było czasu, żeby wybierać, decyzję trzeba było podejmować w okamgnieniu. Potem była kolacja przy długich stołach naszej stołówki, a następnie tańce, hulanki, swawole do… północy. Autokar odjeżdżał o północy, a jeszcze późną nocą słychać było, jak z dziedzińca ruszają samochody co bogatszych kolegów, u których zasiedziały się koleżanki z pobliskiego Bryn Mawr. Nazajutrz rano byliśmy już tylko sami swoi.

A dziś, 45 lat później, nie tylko co druga osoba studiująca w Princeton jest dziewczyną, ale rektorem tej wspaniałego uniwersytetu jest kobieta, Kanadyjka, prof. Shirley M. Tilgman. I na czele „szkoły”, do której ja chodziłem (Woodrow Wilson School of Public & International Affairs) jest kobieta. Na czele czterech spośród ośmiu sławnych uniwersytetów, które tworzą tzw Ivy League (Liga Bluszczowa, od bluszczu, który porasta budynki imitujące angielski gotyk), stoją kobiety. Rektorem Uniwersytetu Pensylwania jest Amy Gutman (doktorat z Harvardu). W fotelu rektora Uniwersytetu Brown, w Providence w stanie Rhode Island, zasiada romanistka, Ruth Simmons. Wreszcie, w tych dniach rektorem samego Harvardu została po raz pierwszy od prawie 400 lat – kobieta, romanistka, prof. Drew Gilpin Faust, wychowanka koledżu Bryn Mawr, który ukończyła w 1968 r., sześć lat po tym, jak dziewczęta z tego koledżu były miksować się z nami.

Kiedy dowiadujemy się, jak daleko świat zaszedł w równouprawnieniu kobiet, kiedy myśle o tym, że prezydentem katolickiego Chile jest kobieta, rozwódka, agnostyczna, kiedy myślę, że czołowymi kandydatami Demokratów w USA do urzędu prezydenta są kobieta i Murzyn, to ogarnia nas jeszcze większy wstyd patrząc i słuchając niektórych posłów, ich małżonek (np. pani Łyżwińskiej), ich obrończyń z Samoobrony, np. posłanki (lekarki!) Reginy Kity, a przede wszystkim wicepremiera rządu RP. Jak tu się za nich nie wstydzić? Strach pomyśleć, co by było, gdyby Aneta K. była Murzynką. Może zamiast samolotów i tarczy – sprowadzić z Ameryki trochę obyczajów? Jak się nie wstydzić za posłów i posłanki rządzącej koalicji, którzy się nie dystansują od samczych wypowiedzi? Jak długo jeszcze stojący na czele naszego państwa inteligenci żoliborscy nie wezmą przykładu z p. Kolendy-Zaleskiej czy z pani Kazimiery Szczuki, które powiedziały otwarcie, co myślą o chamstwie i szowinizmie niektórych dżentelmenów?

W imieniu mężczyzn prośmy o przebaczenie.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 144

Dodaj komentarz »
  1. Określenie inteligent żoliborski ma bardzo pejoratywny wydźwięk. Przynajmniej od momentu rozpoczęcia rewolucji. Czy ktoś się jeszcze dzisiaj przyzna, że jest żoliborskim inteligentem?
    Zmieni się to wszystko po wyborach, pod warunkiem że wygra Partia Kobiet.

  2. Szkoda, że połączył Pan w jednym felietonie kwestię chamstwa i równouprawnienia. To zaciemnia cały wywód. Chamstwo jest chamstwem samym w sobie, niezależnie od płci, choć wobec kobiet wydaje się bardziej jaskrawe i godne napiętnowania.

    „Chamstwu w życiu należy przeciwstawiać się siłom i godnościom osobistom”

  3. Rozumiem Panie Danielu że „inteligenci żoliborscy” to taki żart?Na Żoliborzu jak w każdej większej dzielnicy mieszkają inteligenci obok lumpów.A do jakiej kategorii zaliczymy „braci mniejszych”?Wystarczy posłuchać ich świetnej wymowy,retoryki,akcentu i wszystko staje się jasne.No ,ale jak się dobiera takich wicepremierów to co wymagać od szefa!

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Polemizowałabym-wygrana tej czy innej partii nic nie zmieni, jeżeli mentalnie cały czas będziemy kilka(dzisiąt) lat za resztą tego ‚bardziej cywilizowanego’ świata, do którego tak bardzo nam śpieszno. Oglądałam wczoraj, tak jak Pan Passent, ‚Teraz my’ i próbowałam sobie wyobrazić sytuację kobiet w Samoobronie (co rozpoczęła swoją opinią Pani Szczuka). Jest tragiczna. Z jednej strony śmiesznie pojęta lojalność wobec Pana Przewodniczącego, a z drugiej typowo kobiece patrzenie, które powinno pociągnąć za sobą ‚babską solidarność’. Ale… jeżeli nie mogą skrytykować samców w swojej partii (proszę wybaczć to raczej poniżające określenie, na pewno jest w niej również wielu… no dobrze-kilku wartościowych mężczyzn, ale niestety widzimy tylko bydło), to przynajmniej mogłyby nie stawać przed kamerami, bo nie mają nic do powiedzenia. Totalnie nic. Parcie na szkło jest wyjątkowo silne u kobiet z Samoobrony.

  6. Tak, jest jeszcze paru inteligentów żoliborskich… innych niz ci, co są u władzy…
    Między innymi Ryszard Kalisz też jest z Żoliborza… i Jacek Kuroń też mieszkał przy Pl. Wilsona…

    Trzymamy się tylko od pseudo inteligentów, takich jak Kaczyńscy, czy Macierewicz

  7. Witam
    „Czy można zgwałcić prostytutkę?”- A. Lepper
    Jak widać POLAK POTRAFI!
    Andrzej Lepper potrafił „podpicować” swój image i zostać wicepremierem (!). I mimo tak wielkich zmian wciąż POTRAFI! Każda jego nowa wypowiedz jest głupsza od poprzedniej, choć wszystkim się wydawało, że głupiej niemożna- polak potrafi!
    Jarosław Kaczyński potrafił sklecić większość parlamentarną!
    Jarosław Kaczyński potrafi przeprowadzić rewolucje moralną!
    W rewolucji aktywnie „pomagają” dwaj wicepremierowie, (dr?) Andrzej Lepper&Giertych Roman. „Pomoc” populistyczno- demagogiczno- nacjonalistycznej koalicji nie przeszkadza Jarosławowi Kaczyńskiemu trwać (jak Castro) na czele rewolucji i odnosić spektakularne sukcesy!
    Polak potrafi!
    Pozdrawiam

  8. Nic dodać ani nic ująć, p. Danielu. Szkoda tylko, że powyższy tekst nie ukaże się w Polityce. Ale może chociaż pojęcia takie jak lepperiada, giertychostwo i żoliborski inteligent przejdą do historii jak delikatna, jednak, sławojka.

  9. Rektorem MIT w Bostonie (a jest to politechnika) również jest kobieta, Susan Hockfield – neurobiolog.
    http://en.wikipedia.org/wiki/Susan_Hockfield

  10. Oczywiście, nie wolno nam udawać, że w kreowaniu tzw. równouprawnienia kobiet nie ma sporej dozy POLITYCZNEJ POPRAWNOŚĆI. Kulturowo, struktura społeczna świata jest ciągle jeszcze (jak przez ostatnie 40 tys. lat) „patriarchalna”. Ale, czy polityczna poprawność to coś złego, niewłaściwego?
    Rok czy dwa przed milenium (które jednym upłynęło było w 2000, innym w 2001) pojawiło się wiele publikacji na temat: wiek XX i XXI. Czego wiekiem był XX w., a wiekiem czego będzie XXI w.? Mówiono, że wiek XX był wiekiem fizyki, a XXI będzie wiekiem biologii. Mówiono i pisano o wieku genetyki, wojny, pokoju, w różnych konfiguracjach (tak było tam, gdzie wtedy mieszkałem).
    Zniesmaczony polityczną poprawnością tamtego społeczeństwa i tamtych lat, pomyślałem sobie wtedy, że wiek XX był wiekiem okrutnej prawdy o człowieku, a wiek XXI będzie wiekiem poprawnego fałszu. I na samą myśl o tym przechodziły mnie ciarki.
    Trafiłem chyba jak kulą w płot. Wiek XXI może szybciej doprowadzić do „otrzeźwienia” na temat nas samych i rzeczywistości, i poznania prawdy o nas samych, niż mi się jeszcze parę lat temu wydawało. A to otrzeźwienie może wyglądać zgoła nieoczekiwanie. Myślę, ze zrozumiemy wreszcie prawdziwy SENS „POLITYCZNEJ POPRAWNOŚCI” w tym zagmatwanym świecie, jej dobroczynne działanie na społeczeństwa, jej konieczność i nieuchronność. Zrozumiemy jej funkcję i zaakceptujemy tożsamość z uprzejmością czasów dawniejszych. Przestaniemy uważać ją za fałsz. Zrozumiemy, że bez tego, co na razie z taką pogardą lub ironią nazywamy polityczną poprawnością, nie da się żyć we wspólnocie różnych i innych.
    Chyba, że zbudujemy sobie wspólnotę takich samych. Znowu przechodzą mnie ciarki . . .

  11. Miłościwie nam panujący nie będą chcieli urazić zbytnią krytyką ptrójnego doktora gdyż mogłaby się rozpaść koalicja odnowy moralnej naszej Oryginalnej Rzeczpospolitej. A tego nie wybaczyłby im Naród i Historia przed którymi jedynie są odpowiedzialni za wyciągnięcie nas z pisuaru w którym teraz siedzimy.

  12. Panie Danielu! Dziękuję!!!

  13. Ale i u nas coś się zmienia w tych sprawach. Z wolnych mediów dowiaduję się, że córka nie mojego prezydenta o pogladach konserwatywnych, katolicko-lustracyjnych, będąc jeszcze formalnie w związku małżeńskim i pieszcząca wnuka „pierwszego obywatela” jest w ciąży z innym zalotnikiem. Na domiar tenże zalotnik jest synem aktywnego lewicowca, nie daj boże ateisty lub agnostyka. Czyż to nie pczątek prawdziwej rewolucji moralnej?

  14. Byłem zaskoczony, kiedy (nie tak dawno) zaczęto mówić o trnasformacji Leppera, jego „ucywilizowaniu” i radyklanej zmianie wizerunku. Wystarczy raz spojrzeć na Leppera, by mieć jasność, że cham zostanie chamem na wieki wieków amen.

  15. Od czasu do czasu, po kolejnym „występie” któregoś z polityków, zastanawiam się, gdzie jest granica kompromitacji polityka? Co musi zrobić, aby zostać wyrzuconym z kręgów partyjnych, rządowych czy towarzyskich?
    Po tym, co widać i słychać, w Polsce wszystko jest dopuszczalne.
    Zgadzam się z panią redaktor Kolendą-Zaleską i red. Passentem,co do chamstwa niektórych polityków, i co z tego? Jak widać po reakcjach niektórych z nich (p.Karski, p.Cymański i inni) im to nie przeszkadza.

    Pozdrawiam

    PS. Nie wszyscy inteligenci z Żoliborza reprezentują ten sam poziom, co „tych dwóch”

  16. przykro mi danielu, ale w imieniu kobiet tego przebaczenia nie mozemy wam udzielic, nie za leppera;
    a „inteligencja zoliborska” tez boli, bo to sympatyczna dzielnica, gdzie spedzilam cale dziecinstwo i „czas durny” zanim wypryslam w swiat, i nie moge strawic ze po 18 latach okazalo sie ze mialam takich sasiadow,
    wole sie pochwalic innymi jak np kobuszewski, ktory robil zakupy w tej samej piekarni co ja i byl zawsze strasznie powazny,
    postanowilam tez, by zaradzic temu dyskonfortowi moralnemu, uscislac ze ja z bielan, lub piaskow a i gotowa jestem przyznac sie do chomiczowki, trudno, czego czlek nie zrobi dla obrony dobrego imienia.

  17. Co się dzieje z Bernardem? Jakoś nie komentuje tego, co dzieje się w układzie rządzącym i nie polemizuje z p.Danielem. Bernardzie wróć! Zabrakło pary czy instrukcji?

  18. „Umyj świnię, uczesz świnię, ubierz świnię, świnią pozostanie”. Przepraszam wszystkie świnki za porównanie.

  19. To, ze Lepper wypowiada takie a nie inne slowa pod adresem kobiet przestalo mnie dziwic. Lepper, wiadomo – jest gburem, chamem, prymitywem and he doesn’t know any better.
    Ale dlaczego jego wypowiedzi spotykaja sie z tak mala lub zadna reakcja – rzadu, opozycji, opinii publicznej, mediow? Cokolwiek by sie dalo powiedziuec o Lepperze, jedno trzeba mu przyznac – wie on bardzo dobrze z ktorej strony jest chleb posmarowany, jakie zachowania sa dla niego nieoplacalne, jakie mu szkodza i potrafi sie podporzadkowac cywilizowanym normom zachowania. Nalezy go tylko do tego „zachecic”. Dlaczego nikt go nie ofuknal na forum Sejmu? Dlaczego nie zmuszono do przeprosin i odwolania chamskich uwag pod adresem swojej niedawnej kolezanki?
    Nie wierze, ze „cham zostanie chamem”, jak pisze powzyej Sceptyk. Kazdy cham moze sobie zostac chamem in pecore, ale jesli chodzi o zachowanie sie na forum publicznym, kazdego chama mozna okielzac, zmusic do dostosowania sie do norm spolecznych.

  20. Co jeszcze może powiedzieć, bądź zrobić A.Lepper żebyśmy wreszcie powiedzieli dość! Dalsze tolerowanie takich ludzi na szczytach władzy uwłacza nam wszystkim. Nie ma co liczyć na skruchę i poprawę, ten facet, rodem z „buszu” , w żaden sposób nie daje się ucywilizować. Nie wiem czy A.Lepper nie zasłużył sobie na dziennikarski ostracyzm, demokracja nic nie ucierpi jeżeli przez parę miesięcy nie zobaczymy i usłyszymy, co ma „ciekawego” do powiedzenia taki żałosny, polityczny watażka, a za parę miesięcy, może w końcu dopadnie go ręka sprawiedliwości i odetchniemy z ulgą – oby tak się stało….

  21. Panie Danielu. Podobnie jak TesTeg nie wiązałabym chamstwaq z płcią. A chamstwo jako takie rozpanoszyło się u nas od kilkunastu lat w sposób dotąd w Polsce nie tolerowany.Dotyczy obyczaju, języka, zachowania, co gorsza jest obecne w każdym niemal środowisku i kręgu kulturowym. Lepper nie wziął się z księżyca. Jest wytworem Polski nie tyle plebejskiej, co knajackiej. Przerażeniem napawa mnie nie sam Przewodniczący i jego asysta, ile społeczna akceptacja dla niego. Żarty” Leppera się podobają nie tylko wyborcom SO. Byłam dzisiaj świadkiem dyskusji kilkunastu osób przed osiedlowym sklepem; w ich liczbie było kilkoro ludzi w wieku emerytalnym, jakaś młoda matka z dziećmi w wózeczku, kuilka osób w wieku średnim. Nie był to „salon” ale i nie „budka z piwem”. To, co do mnie z tej rozmowy dotarło uświadomiło mi, że wielu rodaków myśli, jak Lepper, mówi, jak Lepper, nie widzi nic zdrożnego w jego wypowiedziach. Coś się w kraju stało niedobrego. Długo miałam pretensje do dziennikarzy, jako do kreatorów Leppera w mediach. Pisałam, że Leppera trzeba „zamilczeć na śmierć”. No i nie miałam racji. Można „zamilczeć” jednego chama, ale jak poradzić sobie z chamstwem?

  22. Póki co Uniwesytet Princeton nie nadaje troglodytom tutułów honoris causa. Dlatego „nasz” pożal się Boże wicepremier odebrał toto na Akademii im. Łomonosowa. Najbardziej żal… chemii.

  23. Tragedią nie jest sam Lepper. To dość inteligentny człowiek — niewychowany, niewykształcony, ale inteligentny. Gdyby odczuwał nacisk na zmianę swojego postępowania, swojego stylu wyrażania się, chyba starałby się być poprawnym. Problem polega na tym, że na takie zachowanie jest w Polsce spore przyzwolenie. Do tego ci, którzy go krytykują za takie wypowiedzi i tak by na niego nie głosowali. A wyrazy moralnego oburzenia nie równoważą w polityce liczby posłów, którą w głosowaniach Lepper może za sobą pociągnąć.

    Co do „żoliborskich inteligentów” — pejoratywny wydźwięk to dla mnie coś nowego. Dotychczas to wyrażenie odbierałem jako wyraz złudzeń co do braci Kaczyńskich, czasem przytyk, że nie spełniają oczekiwań jakie ono niesie ze sobą. Ale nie jako kpinę z „żoliborskich inteligentów” jako takich.

  24. Szanowny Panie Danielu !!!!
    Mam marną satysfakcję z tego .że w komentarzu do Pana wpisu”Jedzą, piją, lulki palą” pisałem o „grubiańskim i chamskim” Lepperze a teraz w Pana tekście znajduję potwierdzenie moich słów. W mojej opinii to przede wszystkim Kaczyńscy są winni bo to oni wynosząc chama do godności wicepremiera RP i tolerując te wszystkie jego obsceniczne teksty i gadki dali niejako przyzwolenie na taki styl uprawiania polityki. Winna jest też opozycja która zamiast głośno napiętnować w Sejmie i mas mediach wątpliwej jakości popisy Leppera milczy.
    Zgadzam się z Buba Jachne który napisał, iż „każdego chama można okiełznać”. Na chama o nazwisku Lepper też jest sposób. Po prostu należy go odesłać tam skąd przyszedł. Do jego wiejskiej zagrody a po drodze jeszcze skutecznie wyegzekwować ciążące na mim wyroki. Nie mam jednak złudzeń, że zrobią to mali bracia. Oni nawet na to są za mali.

  25. Porażający jest poziom etyczny rządzącego genseka, który wolał sprzymierzyć się z chamami i, co chyba jeszcze gorsze, przestępcami skazanymi wielokrotnie prawomocnymi wyrokami, niż wejść w koalicję z ugrupowaniem reprezentującym wizję Polski cywilizowanej, ukierunkowanej na pilne nadrabianie dystansu dzielącego nas od uciekającego świata. No cóż, żądza władzy, władzy samodzielnej, którą tak naprawdę nie trzeba się dzielić z wystraszonymi widmem zniknięcia ze sceny politycznej „przystawkami”, jak widać, nie zna żadnych granic, nawet zwykłego poczucia wstydu…

  26. Słowo „chamstwo” nie brzmi salonowo, często jednak nie można użyć innego.
    Moim zdaniem nie należy ograniczać go do stosunku do płci przeciwnej, zwłaszcza stosunku do swoich przeciwniczek politycznych czy ideowych.
    Nie powinno się również nikomu wypominać pochodzenia społecznego, znane są osobistości wysoko urodzone o bardzo złych manierach, odwrotne przykłady są równie częste
    Niestety, przyjęte dawniej zasady dobrego wychowania zmieniają się. Zmiany idą w kierunku pozbywania się pewnych tabu i powstawania nowych.
    Przykładem jest tu zasada „o zmarłych mów dobrze lub wcale nie mów”.
    Naruszanie tej zasady w niektórych kołach jest wręcz obowiązkiem, przykładem skrajnym jest audycja TVP o Andrzeju Szczypiorskim, stwarzająca nowe standardy tego typu zachowań.
    Jak widać nie tylko profesor honorowy chce stanąć w pierwszym szeregu twórców nowych norm społecznych.

  27. Patrze na tego Leppera z Niemiec i musze powiedziec, ze to jest tak jak nieustajacy karnawal, bardzo zabawnie sie ten Pan zachowuje i myslalem, ze w Polsce tez tak na niego patrza. Ale chyba jednak nie.

  28. „Chamstwo wyrasta na gruncie braku szacunku dla drugiego człowieka.” – TesTeq (2007-02-14)

    Szacunek dla drugiego przedstawiciela swojego gatunku to jest to, co odróżnia człowieka od zwierzęcia. Czyżbyśmy już mieli apogeum człowieczeństwa za sobą?

  29. Szanowny Panie Redaktorze ! Po wspanialym tekście nt. chamstwa nasunęły mi się zupełnie inne refleksje niźli reprezentuje gros dyskutantów (przede mną). Z tego tekstu bije jedna prawda – przemijanie, zmiany i racja dla heraklitowego „pantha rhei”. Pan widzi najlepiej – jak było 45 lat temu w społeczeństwie wówczas „niby”-otwartym i wolnym – z dzisiejszego punktu widzenia (sprawa emancypacji kobiet, Princeton etc.) i jak jest dziś – Zachód też się zmienił. I to kolosalnie. Świadmość się zmienia. Wiara religijna się zmienia. I przemija – bracia mniejsi też przeminą, oni już zaczynają przemijać („układ” zjada już powoli własny ogon). Najsmutniejszym jest to że w dzisiejszej Polsce brak jest alternatywy mentalnej dla tego kartoflano-buraczanego „ukałdu” – bo ani P0 ani LiD nie stanowią (mentalnie i programowo) ŻADNEJ alternatywy. Są to tylko różne kwiatki u kożucha. A jak mówił – w innym kontekście ale jest to idea uniwersalna – T.Kotarbiński brak oporu wzmaga i utrwala przemoc. Pozdro.

  30. Panie Danielu
    Nie wiem czemu zachowanie posłanek samoobrony budzi takie zdziwienie i oburzenie.To przecież działają normalne mechanizmy dostosowawcze. Kobiety te,zamknięte mentalnie w swym prowincjonalnym środowisku, równają po prostu do swych mężczyzn.To jest jedyna,wyobrażalna dla nich droga do osiągnięcia sukcesu życiowego.Jeśli ich mężczyźni są chamami to muszą przewyższać ich w chamstwie.Z całym szacunkiem dla osiągnięć kobiet w równouprawnieniu nie należy zapominać o kobietach skinów, kiboli, gangsterów lub terrorystów, które też mają swoje aspiracje i muszą być lepsze w tych dziedzinach od mężczyzn.
    Pozdrawiam

  31. Przez takie osobistosci jak Andrzej Lepper ,badz Bracia Kaczynscy zupelnie stracilam zainteresowanie polityka. Jest mi wstyd za ojczyzne, za ludzi ktorzy w chamski sposob usiluja zmieniac spoleczenstwo i morale.
    Niewiem jakie beda losy naszego kraju za 10 lat… cala inteligencja wyjezdza i nikt nie ma zamiaru wracac.. hmm, no i do czego??

  32. Pisanie o”naszym” podwojnym doktorze A.L. i o najlepszych amerykanskich uniwersytetach , ich rektorach , w jednym felietonie ,przepraszam wpisie, jest chyba, Pan wybaczy Panie Danielu ,niestosowne.
    Odrobine niejasna jest dla mnie ta dedykacja ( „mixer”) ale pewnie nie mial Pan nic zlego na mysli

  33. I jak tu nie zgodzić się, Drogi Panie Passencie, z Pana kolegą Jackiem Żakowskim, który obecne rządy okrślił rządami „szulerów”?
    Jak może być IV RP państwem swoich obywateli, gdy premier tego kraju urządza sobie wycieczki (ok. 50 w roku) samolotowe do Jastarni dla kurażu, gdy brakuje kilku drobnych milionów na ratowanie życia w końcu anonimowych chorych. Jak czuje się pani Wiktorow, ta od ZUS, która trwoni gotówkę na marmury w swoim gabinecie i za pieniądze podatników funduje sobie (i zastępcy) intensywne kursy j. angielskiego? To się dzieje w Państwie Prawia i Sprawiedliwości!!! W państwie, w którym minister od sprawiedliwości wykrzykuje przeciw autorytetom prawa! A wykształciuchy z opinotwórczego tygodnika robią z Niego „Człowieka Roku”!!! To wszystko dzieje się w państwie, którego niby-władze (30% poparcia w wyborach) uzurpują sobie prawo do przeklinania poprzedników, do zaorywania PRL-u (jaki by on nie był).
    Nie dziwię się młodym ludziom, którzy zasilają teraz place budów, wyszynki, hotelowe zaplecza w Irlandii i Albionie. Mają rację, że pojechali. W krainie rządzonej przez PiS trudno się wyżywić (oprócz władzy oczywiście, w której to sprawie Jerzy Urban swego czasu miał rację).
    Każda władza, w każdym kraju miewa swoje haniebne strony. Ta, mimo zaplecza Radyja Maryja, też jest kurewska! [(kurewstwo – a) rozpusta, rozwiązłość, nierząd, łajdactwo; b) niegodziwe, niemoralne postępowanie, zachowanie się) – tak głosi „Słownik języka polskiego PWN” Warszawa 2002, wyd. 1, s. 388) za przyzwoleniem prof. Andrzeja Markowskiego]
    Jestem już stary i pewnie szczęśliwie nie doczekam końca IV RP (a chciałbym :), I nie chcę żyć długo, byleby IV RP żyła krócej 🙂
    Pozdrawiam

  34. Szanowny Panie Danielu
    Wydaje mi się, że trochę na wyrost pisze Pan o sprowadzeniu obyczajów z Ameryki. Może nie do końca jestem upoważniony do wypowiadania się na ten temat, gdyż nie odwiedziłem nigdy Stanów Zjednoczonych, ale dochodzące do mnie „sygnały” (czy to np. z Pana książki „Dziś umrą dwie osoby”, czy z relacji jednego z moich profesorów, który niedawno odwiedził Amerykę przy okazji jakiejś konferencji), że nie do końca jest z tymi obyczajami kolorowo. Nasuwa mi się przy tym mało optymistyczne pytanie: gdzie jest gorzej – tam czy tu?
    Pozdrawiam

  35. Diaspora jest czujna! ( Albo – nie )

    Diaspora i elektorat w Polsce ma oczy i uszy, widzi i slyszy, pa-
    trzy i mysli. Przyjda wybory i beda demokratycznie.
    Tylko niech nikomu nie przyjdzie na mysl, ze dopuszczeni do
    steru Panstwa beda politycy z ligi ala ex prezydent mgr. Bokasa.
    Pisze Bokasa bo tak mgr. Aleksandra Kwasniewskiego nazwal
    jeden z dziennikarzy ( chyba z NIE ) – chyba.
    Ja bym Kwasniewskiego nazwal inaczej – na blogu bywaja kobiety,
    Gospodarz rozumie.
    Gdzie Gospodarz ma racje, to ma racje, ale gdzie jej nie ma, to
    jej nie ma.

    Prawda jest, ze ludzie polityki i propagandy zawsze mieli slabosc
    do kobiet i specyficzny do nich stosunek – to sa tez tylko ssaki
    z rodziny homo sapiens i nic wiecej.
    Widzialem film dokumentalny na temat kobiet strazniczek
    w obozach koncentracyjnych II Wojny Swiatowej

    Ja bym tego tematu nie uogulnial, pan DP troche sie znowu zaga-
    lopowal w stawianiu kropki nad i .

    Wiele lat temu w NIE byl rysunek kombinowany, przedstawiajacy
    kobiete, polityka z Polski z glowa wscieklego lwa w kroczu.
    Po zobaczeniu tego rysunku w NIE, bylen na dwa dni wystudzo-
    ny, i nie mialem ochoty na zadne miksery. Ten rysunek pozostanie
    zakodowany w mojej pamieci na zawsze – media wizualne.
    Pan Passent tego rysunku napewno nie widzial, bo p. Passent
    takich szmatlawcow jak NIE nie czyta – prawda?

    Wie Pan, na temat miksowania – odziwo – kobiety maja inne zda-
    nie o mikserach, niz miksery o kobietach.
    W Ameryce (USA) miksery pracuja na pradzie 100-110 V,
    w Europie na 220-240V.

    Panie Passent ja bym sie w tych tematach zabardzo nie wychylal
    z okna – moga Panu opasc uszy.
    Chyba, ze propagandow – a to jest cos innego.

    Z powazaniem,

    F.S. von / od Diasporski

  36. Sorry – uogulnial – uogolnial.

  37. Rzeczywiście, temat jest jak najbardziej na czasie. Wypowiedzi koalicjantów dawno już przekroczyły próg dobrego smaku, a polskie społeczeństwo zobojętniało. Jakoś nie widać protestów kobiet pod gmachem na Wiejskiej, chociaż powinny być organizowane. Kobiety boją się etykietki „feministka”, ponieważ od razu są klasyfikowane jako potencjalne morderczynie (bo pewnie będą chciały też aborcji), boją się że przez to nie będą kobiece i kolejny pan poseł powie o nich „kobieton”.

    Ciekawe, ile z tych zaradnych, niezależnych kobiet ucieknie w najbliższym czasie z Polski. Jest tyle europejskich krajów, gdzie kobiety są szanowane, mogą rodzić godnie, dostają wysokie zasiłki rodzinne, nie mają problemów ze znalezieniem przedszkola dla dziecka.

    Myślę (sama jestem kobietą, posiadającą 3-letnią córeczkę), że szczytem chamstwa i braku równouprawnienia w Polsce, jest brak ułatwień w wychowywaniu dzieci. Mamy pecha, że tylko my możemy zajść w ciążę i urodzić dziecko. Dla posłów sprowadza to kobiety do roli inkubatorów do rodzenia dzieci, a przecież maszyny głosu nie mają. Dlatego ciągle są nam rzucane dodatkowe kłody pod nogi.

    Antykoncepcja? nie … to grzech!
    Aborcja? MORDERSTWO!
    Po co nam żłobki i przedszkola (strasznie ich brakuje)?
    Po co inwestować w biblioteki szkolne, gdzie wypożycza się podręczniki?
    Dlaczego kobieta domaga się zasiłków skoro dostała 1.000 złotych za urodzenie nowego obywatela?
    Nigdy u nas nie będzie równouprawnienia, dopóki nie zostaną te sprawy uporządkowane. Z dala od kościoła i jego chorych poglądów.

    PS. W Łodzi została zwolniona kobieta molestowana sms-ami przez działacza PiS. On sam pozostał na stanowisku i nawet nie została przeciw niemu wszczęta procedura dyscyplinarna. To jest odnowa moralna IV RP …

  38. ani myślę przepraszać za mężczyzn. Raz dlatego, że jak napisał TesTeq, chamstwo nie jest domeną mężczyzn. Dwa, co ważniejsze, że nie można po tym co powiedział uznać AL za mężczyznę. To zwykły sietniok, jak to określa Owcarek Podhalański

  39. Przyłączam się do Pana przeprosin.
    marekk

  40. Jestem swiezo po wysluchaniu konferencji prasowej w sprawie zarzutow stawianych znanemu chirurgowi. Jestem wstarzasnieta. Zastanawiam sie po co polskiemu obywatelowi i podatnikowi potrzebny jest wymiar sprawiedliwosci. Przeciz wystarczyloby zeby byla tylko policja.
    Z konferencji prasowej dowiedzialam sie bowiem, ze dr G nie jest bynajmniej zadnym podejrzaqnym . Jest mnatomiast zbrodniarzem – morderca, lapowkarzem, zlodziejem.
    A skoro wszystko zostalo juz udowodnione. to oczywiscie urzadzanie jakiegokolwqiek sadu nie ma wiekszego sensu, jest wyrzucaniem pieniedzy w bloto. Nalezy chyba zniesc sady i zostawic sama policje. Cos na podobienstwo Zwiazku Radzieckiego w czasach Jezowa. Istnieje tylko domniemanie winy i zadnych innych domnieman.

  41. Witam Panie Danielu,
    po przeczytaniu wszystkich komentarzy,wpadlam na pomysl,ustanowienia nagrody ZELAZNYCH WIDEL!
    Nagrode mozna wreczac dla najwiekszego Chama z polskiej sceny politycznej.Przyznanie nagrody oznacza skierowanie obdarowanego……….
    do jedynego,wlasciwego dlan miejsca,czyli ………………….DO GNOJU!
    Moze to pomoze oczyscic polityczne poletko z nieporzadanych elementow???

    Pozdrawiam.

  42. To, ze pani Drew Gilpin Faust zostala rektorem Harvardu, niekoniecznie jest dobra wiadomoscia. Demonstracyjnie zatrudniono ja na miejsce zmuszonego do rezygnacji Larry Summersa, czlowieka o pogladach zreszta lewicowych (byl sekretarzem skarbu w rzadzie Clintona), ktory podpadl bo odwazyl sie powiedziec niewygodna prawde – mianowicie, ze jesli popatrzec na rozklad umiejetnosci matematycznych u kobiet i mezczyzn (dwie krzywe Gaussa) to posrodku nie ma duzych roznic (co znaczy w praktyce, ze uzdolnienia matematyczne przecietnego mezczyzny i przecietnej kobiety sa podobne) ale gdy odejsc od sredniej na boki, rozniece rosna; im dalej tym ta roznica jest wieksza co sprawia, ze wsrod osob ekstremalnie zdolnych (takie wlasnie zostaja profesorami matematyki czy fizyki na Hrvardzie) z natury jest wiecej mezczyzn.

    Zeby bylo smieszniej/smutniej, osoby prowadzace nagonke przeciwko Summersowi (glownie dziennikarze i profesorowie nauk humanistycznych) nie potrafily nawet prawidlowo opisac o co Summersowi chodzilo, prawdopodobnie sa to ludzie ktorym trudnosc sprawia zrozumienie czegos tak prostego jak wykres.

  43. Bardzo ładny wpis
    Uważam, że ruch opisany przez Pana Daniela tj. zajmowanie przez coraz większą liczbę kobiet coraz bardziej prestiżowych stanowisk jest całkowicie jednokierunkowy, również, w końcu, w Polsce. A te pozytywne przemiany przyspieszy Partia Kobiet, która pomimo, że formalnie istnieje dopiero od dwóch tygodni, ma już 500 terenowych kół. Inicjatywa ta spotkała się z bardzo dużym odzewem i jest potrzebna, chociażby po to, żeby uświadomić przede wszystkim samym kobietom, że normy wyznaczane przez pana Leppera nie mogą być obowiązujace, że wchodząc do parlamentu same możemy te normy zacząć ustanawiać i współdecydować o regulacjach prawnych w istotnych z naszego punktu widzenia sprawach.

  44. Buba Jahne
    Lud jest złakniony krwi, trzeba mu coś rzucić na pożarcie.To co słyszeliśmy i wiedzieliśmy jest obrzydliwe ale ludzie tego pragną.Jak w czasach Jeżowa-niewiele się zmieniło.

  45. Przykre jest tylko to, Drogi Panie, ze my tu sobie wypisujemy rzeczy, o ktorych srednio inteligentni ludzie wiedziec powinni i z ktorymi sie nie dyskutuje. Wynika to takze z kwesti szacunku dla drugiego czlowieka, nie tylko SAMCZYCH wyczynow naszych rzadzacych… Tylko czy nie za duzo wymagamy? Mam watpliwosci…. Powoli, powolutku przesuwa sie granica tego, co kiedys bylo niewyobrazalne. Lepper w rzadzie? 4 lata temu bym sie smial… Teraz tylko przez lzy. A wyksztalciuchy? A nieudacznicy ktorzy wyjechali na Wyspy? Czy to jest jezyk, ktorym posluguja sie ludzie aspirujacy do bycia ELITA? pozdrawiam

  46. Szanowny Colonelu, nikt z zajmujących się neurobiologią naukowców nie dzieli mózgów na żeńskie i męskie. Dałby dowód braku znajomości najnowszych badań czyli żałosnego dyletanctwa – trzeba nadążać. To nie Polska, gdzie profesor raz mianowany może do końca życia wygłaszać ten sam, jedyny wykład.
    Obecnie mówi się o profilu mózgu, bez mylącego podziału na płeć, a uwagi poprzedniego rektora świadczą o intelektualnej płyciźnie albo o sklerozie. Obie dyskwalifikują go jako szefa takiej uczelni.
    W więzieniach też jest więcej mężczyzn. I co z tego?

  47. Colonelu Blimpie:
    1. Jeśli chcesz już być ścisły to cechy takie jak inteligencja, zdolnosci itp. nie sa opisywane krzywa Gaussa, ta bowiem odpowiada zmiennej losowej o rozkładzie normalnym, czyli przyjmującej również wartości ujemne. Nawet Prezydent RP nie ma ujemnej inteligencji. Czyli nie wszystko takie proste, a Wy nie tak wiele mądrzejsi od tych humanistów. Że coś wygląda „z grubsza jak dzwon” to jeszcze nie znaczy że to ten jedyny rozkład, który znacie…

    Habitusie:
    2. A kto pyta o „mózgi żeńskie i męskie”? Wypowiedź dotyczyła rozkładu pewnych cech w pewnych populacjach. To jest statystyka, a nie neurobiologia. Ex-rektor Harvardu po prostu padł ofiarą politycznej poprawności, co – nawiasem mówiąc – wcale nie znaczy że jego nastepczyni jest mniej godna sprawować ten urząd.

  48. Panie Danielu, ale nie napisal dzis pan nic o jaroslawie kaczynskim i jego nieznajomosci jezykow…Coz za przeoczenie…

  49. Gratulacje dla Pana Redaktora – Nie nadążam czytac.
    Szkoda że nie zauważył Pan,że rząd upadł jakieś pół roku temu. Teraz to już zlepek warchołów i demagogów.
    Odnośnie Partii Kobiet mam nadzieję iż górę weźmie Frakcja Pań Frywolnych, bo w przypadku przewagi Frakcji Nabożnej partii grozi wessanie do Stronnictwa Moherów.
    Ciekawe co też robi Partia Oświeconych. Mam wrażenieże w zacienionym gabinecie dzieli stołki i spija wirtualnego szampana (sodową) po kolejnym wirualnym (sondażowym) zwycięstwie wyborczym.

  50. Diaspora jest czujna! ( Albo – nie )

    To juz musi byc aby wpisywac sie dwa razy w blogowisko.

    Mowiac szczerze, mi osobiscie jest milsza demokracja i jej
    raczkujace meandry np. z A. Lepperem, a nizeli dyktatura,
    ktorej pozbylismy sie pare lat temu, z ‚kulturalnymi’ jej dygnita-
    rzami na wszystkich szczeblach wspierajacych byt cywilizacji po-
    dlosci i organizowanego przez wladze PZPR chamstwa.
    Czlowiek ktory wspiera dyktature musi byc z natury chamem
    w przeciwnym przypadku powstanie dyktatury jest nie mozliwe.

    Uklony dla Gospodarza,

    F.S. von /od Diasporski

  51. Panie Danielu. Piszę do Pana jako intyligent z Bałut, gdyby któś nie wiedział ,to jast dzielnica portowego miasta Łódż. ale do rzeczy. Pan proszę Pana ma u mnie karte blanche. Zgadzam się z Panem w całej rozciągłości co do oceny Żoliborza , powiedzmy szczerze ,kilku małych ludzi z Żoliborza. Brak słów jak odniesć się do słów i zachowania hodowcy struśów i bizonów . Dawno temu kobiety wojowników którzy się bardzo samoobraniali były spolegliwe i na chamstwo swoich czewonoskórych realnie i w przenosni wodzów reagowały tak samo jak dzisiaj.Chciałbym napisać więcej ale miejsce urodzenia i temperament powodują że cisną mi się na usta dwa słowa i oba brzydkie. Czytam pana blog i jestem pod wrażeniem bardzo wysokiego poziomu wpisów. Serdecznie pozdrawiam Pana i wszystkich blogowiczów Panu przychylnych i nie przychylnych. tetryk

  52. Poprawnosc polityczna naszych dzielnych blogierow (a moze blagierow) nie stoi w parze ze znajomoscia problemu. Rozklad normalny (Gaussa) jest stosowany czesto przez statystykow do opisu rozkladu inteligencji (IQ) w obrebie roznych populacji. Jego maximum przypada na najbardziej prawdopodobna wartosc IQ. Znane sa roznice pomiedzy rozkladami IQ w obrebie populacji mezczyzn i kobiet oraz populacjami ludzi nalezacymi do roznych ras. Polecam lekture ksiazek R.J. Herrnstein i Ch. Murray ” The Bell Curve -Inteligence and Class Structure in American Life” , Free Press 1994 oraz V. Sarich, F. Miele,” Race- The Reality of Human Differences” Westview 2004. Nie pamietam autorki ale byla tez wydana w Polsce ksiazka „Plec Mozgu” napisana przez kobiete ale poswiecona roznicom wystepujacym w pracy mozgow kobiecych i meskich.
    A co do Amazonek Samoobrony to pula wspolczucia jest wyczerpana po kolejnych lgarstwach AK.

  53. Do osob o ktorych napisalem:

    Zeby bylo smieszniej/smutniej, osoby prowadzace nagonke przeciwko Summersowi (glownie dziennikarze i profesorowie nauk humanistycznych) nie potrafily nawet prawidlowo opisac o co Summersowi chodzilo,

    nalezy dodac habitusa, ktory (jak slusznie zauwazyl mkj) nie zrozumial, ze Summers wypowiadal sie o statystyce, nie neurobiologii.

  54. Habitus to zrozumiał. Statystyka w rozumowaniu Summersa ma mikre zastosowanie do szeroko pojętej praktyki. Wszak gdy wychodzisz na spacer z psem statystycznie macie po trzy nogi. Tylko co z tego wynika, jakie wnioski?

  55. Bobolo, książka „Płeć mózgu” została napisana przez parę autorów kilkanaście lat temu a tezy w niej zawarte są raczej popularnonaukowe i raczej „statystyczne”. Szkoda, prawda?
    🙂

  56. habitus, w ramach uscislenia 🙂 MIT lezy nie w Bostonie, ale po drugiej stronie rzeki (Charles River) w Cambridge, tak jak Harvard.

    Pozdrawiam
    Aga

  57. Panie Danielu

    Przypominam sobie wydaną w latach 80-tych książkę N.Eliasa „Przemiany obyczajów w cywilizacji Zachodu”
    Zachowania ludzkie i to co nazywamy kulturą ewaluowały przez wieki.. i nie ma powodów, żeby przestały to robić dzisiaj.
    Daleka jestem od akceptowania codziennej kultury Polaków, ale widzę, że zmiany które zachodzą są głęboko strukturalne. Stare wartości muszą się niejako „przesunąć”, czy chcemy tego czy nie. Nie jesteśmy w stanie zatrzymać czasu i starych, dobrych wartości, możemy, mogę jedynie stwierdzić, że to nie mój świat.
    Może lepiej próbować mierzyć się z rzeczywistością i brać udział w przewartościowaniach. Już nigdy nie będzie tak jak kiedyś. Tak samo jak Jaruta widzę jak A.Lepper jest odbierany. To „swój chłop” mówiący takim samym językiem, przaśny jak polska wieś, rubaszny jak moi sąsiedzi, gadatliwy jak klienci w wiejskim sklepie. Jeden z nich.
    Na koniec cytat z Jokela:
    „Z demokracją bywa na ogół tak,że akceptujemy jej reguły gry bez zastrzeżeń, dopóki ludzie niższej kondycji nie usiłują nas przerosnąć”

    P.S O ile sobie przypominam, na tym blogu również ktoś czuł swąd spalonych potraw i wołał do którejś z pań: „do garów”
    Pozdrawiam Halszka

  58. Nie pochodzę z Warszawy,ale jako dziecko często bawiłem sie na ul.Potockiej, stawiając tamy na płynącej rynsztokiem wodzie po ćwiczeniach z WSzOP( Szkola Oficerów Pożarnictwa), mialem tam wielu milych kolegow i poznalem wielu milych i inteligentnych ludzi (ciotka mieszkała w jednej z ocalałych po wojnie willi przy Drużbackiej).Gdybym wiedział,ze w poblizu lataja kKaczyńscy, chyba nie zawracał bym sobie glowy tamami , tylko wziął łopatkę i poszedł zapobiec nieszczęściu.Ci mali ludkowie , w swoim codziennym zachowaniu , objawiają w gruncie rzeczy tyle chamstwa i impertynencji,że co się dziwić tym co stoją niżej – jaki pan itd.I to oni i tylko oni odpowiadają – przez swoją małość i rządzę wladzy za istnienie w nasej polityce :Lepperow, Lyżwińskich , Bielanów, Kamińskich, Giertychow,Macierewiczow,Hojarskich itd.itd. Hańba im za to i oby jak najszybciej koniec!Pozdrawiam.

  59. Lepper to cham, nikt nie ma watpliwosci. Zaden szanujacy sie czlowiek nie powinien czuc sie obrazony przez p. leppera. U mnie w domu mowilo sie, ze garnitur na czlowieku dobrze wyglada w trzecim pokoleniu.

    Panie Danielu, sciskam za ten artykul. Tak niewielu jest mezczyzn stajacyh w obronie kobiet. dziekuje.
    Zwlaszcza w Polsce, gdzie faceci, zupelnie bezpodstawnie , uwazaja sie za gatunek lepszy niz kobiety. A to dlatego, ze tak zostali wychowani przez swoje glupie i zdominowane matki.
    Dlatego ja zyje z Anglikiem, bo tu meski szowinizm jest czyms bardzo rzadkim. A to dlatego, ze Angielki sa tak wyemancypowane, ze zaden facet nie osmielilby sie nawet na zadne szowinistyczne komentarze. Nawet by im to glow nie przyszlo. Poza tym Anglicy sa zbyt dumni, nie maja kompleksow, wiec sie nie musza wyzywac na kobietach.
    To sie ksztaltowalo przez dlugie lata. przed Polakami jeszcze dluga droga, niestety.

  60. Feliksie Stychowski
    Piszesz, że pozbyliśmy się dyktatury. Owszem, MY pozbyliśmy się dyktatury a, WY* chcecie nam narzucić inną. I wiesz co? Żebyś pękł, nie uda WAM się.

    *Tak jest, zaliczasz się do ONYCH

  61. Aga,

    cóż, gratuluję ścisłości. Gdy będziesz miała swoje okienko w publicznej TVP, to rozsypią się wszystkie „misje” robione na niedomówieniach.

  62. Gospodarzu:
    ponizszy apel nie jest na temat kobiet. Niemniej jednak jest on tak wazny, ze zdecydowalem sie go poslac na Pana blog. Bardzo Pana prosze o szerokie rozpropagowanie. Idzie o polska przyrode, a takze o dobre imie Polski w Europie.
    —————
    Pomoz uchronic Doline Rospudy – wyslij (jak najszybciej!) e-mail na nastepujace adresy:
    Prezydent Lech Kaczynski: listy@prezydent.pl (formalnie wymagany jest podpis z pelnym adresem zamieszkania).
    Premier Jaroslaw Kaczynski: cirinfo@kprm.gov.pl
    Minister Srodowiska Jan Szyszko: Biuro.Ministra@mos.gov.pl.

    Proponowany tekst listu zamieszczony jest ponizej. Oczywiscie mozna napisac wlasny list, ale zdecydowanie powinien on byc utrzymany w uprzejmym i nieagresywnym, choc stanowczym, tonie. Jesli bylbys sklonny wyslac kopie listu na adres (pawel.rospuda@gazeta.pl), pozwoliloby to zorientowac sie, ile listow wyslano; zalezy to jednak tylko od Ciebie. Twoj adres nie bedzie w zaden sposob wykorzystany. Wreszcie – co bardzo wazne – przeslij niniejsza prosbe do jak najwiekszej liczby swoich znajomych. Przekonanie choc czesci z nich do dzialania jest ostatnia szansa dla Doliny Rospudy.
    ——————-
    Szanowny Panie Prezydencie, (Premierze, Ministrze)

    Jako obywatel Polski i Europy chcialbym (chcialabym) wyrazic swoje najglebsze zaniepokojenie planami budowy drogi ekspresowej przez doline Rospudy. Przebieg obwodnicy Augustowa zatwierdzony 4 lutego przez Ministra Ochrony Srodowiska, prowadzacy do zniszczenia terenu o wyjatkowej wartosci przyrodniczej, jest nie do przyjecia, szczegolnie zwazywszy na fakt, ze istnieje wobec niego alternatywa, mniej szkodliwa i majaca wieksze uzasadnienie ekonomiczne.

    Dolina Rospudy jest naszym wspolnym europejskim dziedzictwem przyrody; jest skarbem, ktory Polska wniosla do Wspolnoty Europejskiej. To wyjatkowe miejsce jest siedliskiem wielu rzadkich gatunkow zwierzat, z ktorych czesc zagrozona jest wyginieciem. Co jeszcze ważniejsze, dolina stanowi jedyne znane naturalne torfowisko tego typu w Europie. Dolina Rospudy jest rowniez czescia europejskiej sieci Natura 2000 i jako taka winna byc chroniona zgodnie z prawem europejskim.

    Jestem przekonany (przekonana), ze obowiazkiem Rzadu jest ponownie rozpatrzenie planow budowy obwodnicy Augustowa w celu przyjecia takiego rozwiazania, ktore, bedac korzystne dla ludnosci, nie bedzie zagrazalo srodowisku w jednym z jego najcenniejszych przejawow. Usilnie prosze o wziecie pod uwage mojego apelu i wstrzymanie budowy planowanej drogi przez doline Rospudy, dopoki nie jest za pozno.

    Z wyrazami szacunku,

  63. PAnie Danielu. Dodajac do panskiej listy w poniedzialek prezydentem Harvard UNiversity tez zostala kobieta. Smaczku dodaje fakt ze odchodzacy prezydent zapisal sie w historii glownie wypowiedzia ze kobiety nie maja mozgow wystarczajacych do nauki. Ale w cywilizowanym swiecie to mu nie pomoglo i sam wkrotce potem odszedl. I zastapila go kobieta. Niestety na tego typu roszady w polskim rzedzie nie mozemy liczyc. I to niestety pokazuje jak daleki jest dystans miedzy nami a cywilizacja.

  64. Drogi habituse:
    Z trzech nóg Twoich i psa akurat nic ciekawego nie wynika. Statystyka – dyscyplina matematyczna – to w tym kontkeście tylko narzędzie a nie temat per se. Do czego go użyjesz to inna sprawa. Można przeprowadzić sensowne badania – jak rozkład zdolności matematycznych w populacji. Można też wpisać coś o psie i panu i takie zastosowanie ma mniej więcej tyle sensu ile sama wypowiedź je zawierająca… Chyba że kwestionujesz przydatność badań statystycznych w ogóle.

  65. W IMIENIU WSZYSTKICH KOBIET PRACUJąCYCH PRZEPRASZAM ZA KAZIMIERę SZCZUKę!!!

  66. Drogi bobolo:
    Jeśli już silisz się na ironię, to choć celną. Ja napisałem zdanko o politycznej poprawności. Sama wypowiedź jest chyba za krótka, żeby wyciągać wnioski o mojej poprawności politycznej czy jej braku.

    Jeśli chodzi o rozkład Gaussa, to wybacz, ale blagierem jesteś Ty. Każdy z odrobiną wiedzy o probabilistyce powie Ci że często stosowanie rozkładu Gaussa jest matematycznym nadużyciem. Z dokładnie tego powodu, o którym pisałem. Gdybyś się nieco tematem zainteresował, to można również poczytać jak w wielu sytuacjach rozkład ten pojawia się jako efekt działania (niecelowego bynajmniej) badacza: np. przez dobór skali, który implicte zakłada rozkład Gaussa. Być może byłem nadto uszczypliwy w stosunku do Colonela Blimpa, ale istota rzeczy pozostaje: pojawia się „dzwon” i wszyscy: rozkład Gaussa! Formalnie to jest bzdura.

  67. A teraz do hematemesisa:
    Czy zadałeś sobie trud przeczytania „kontrowersyjnej” wypowiedzi prezydenta Harvardu? Twój komentarz (i kilka innych także) świadczą o tym że nie. To dość nieuprawnione, wypowiadać się nie znając sprawy, nie sądzisz?
    Choć wątpie, czy zadasz sobie trud przeczytania, podaję link: http://www.president.harvard.edu/speeches/2005/nber.html
    Zwróć uwagę na pierwsz trzy zdania, w których zaznacza, że będzie celowo starał się sprowokować dyskusję…

  68. Drogi Narciarzu, Chetnie bym podpisał apel w sprawie Rospudy, bo bardzo mi się podobają te zdjęcia z doliny, ale nigdy tego nie zrobie. Uważam że tzw. ekolodzy to banda wydrwigroszy, ( chodzi o fundusze unijne i z Greenpeace) aferzystów i histeryków. Pamietam ich występy z Czorsztyna, Autostrady A 4 i przykuwanie sie do kolejki na Kasprowy. Cały ten histeryczny wrzask i „Przyjazne Miasto” wyciagające rękę po łapówki to dowód niepodważalny. Władze powinny ich wszystkich zdelegalizować i zrobić im ostrą kontrole na co wydają pieniądze, po podejrzewam że żyje im się jak u pana Boga za piecem z tych nadymanych protestów. I nie mówcie mi że „Przyjazne miasto” to wyjatek. Nikt z ekologów się od nich nie odciął !!!!!

  69. Dp Ab,
    Tak się składa, że niemal codziennie ogladam w BBC Prime dramaty i komedie i wydaje mi się że ty mieszkasz w jakieś innej Anglii.

  70. Ago, wiem gdzie leży MIT – studiuje tam mój syn. Pozdrawiam.

  71. Lekko mnie cisnęło.
    AB!
    Piszesz: „Tak niewielu jest mężczyzn stających w obronie kobiet”. To są takie obiegowe, głupie opinie w rodzaju: „wszyscy rudzi są fałszywi”, „blondynki są głupie”, „Cyganie kradną”, a „Murzyni są leniwi”. W czterdziestomilionowym państwie znajdę Ci każdego rodzaju mężczyznę.
    Precz z uogólnieniami.

  72. ab;
    „Zwlaszcza w Polsce , gdzie faceci zupelnie bezpodstawnie, uwazaja sie za gatunek lepszy niz kobiety. Ato dlatego,ze tak zostali wychowani przez swoje glupie i zdominowane matki ”
    Nie jestem w zadnym wypadku specjalista od tzw kobiecej logiki z przyczyn oczywistych,dlatego pytam: Czy tak ona wyglada ? Czy brak logiki to wlasnie jest owa „logika” Z pow. cytatu wynika jasno ,ze wina facetow wlasnie jest ,ze zostali zle wychowani , i to przez kogo ? A kto wychowal ich ojcow ?
    Myslenie NIEKTORYCH kobiet jako zywo przypomina myslenie NIEKTORYCH afroamerykanow. Uwazaja ,ze nalezy im sie jakis ekwiwalent za ich kolor skory.
    Juz widze to pieklo ktore sie teraz rozpeta. Happy Valentine’s Day !

  73. No trudno to nie jest moj blog…
    Sprobuje bez emocji.
    Emancypacja kobiet, Kaczynscy, lewica, Ameryka jako wzor kultury i rownouprawnienia kobiet oto glowne filary felietonu.
    Wnioski przewidywalne:
    „Kaczynscy odpowiedzialni za chamstwo Leppera oprocz innych wad maja byc
    zacofanymi burakami wg. ktorych miejsce kobiety jest w kuchni.
    W domysle lewica reprezentowana przez swiatowych ludzi jak Daniel Passent, ktory byl w Ameryce….kolebce kultury(?), bronic musi praw kobiet przed prymitywna prawica.”
    Fakty:
    Tylko 35 kobiet zasiadalo w amerykanskim senacie w calej historii USA…od 1789 roku.
    To ponizej 2%.
    Aktualnie jest 16% kobiet w 100 osobowym senacie amerykanskim(16%).
    W polskim parlamencie procent ten choc nie wysoki jest znacznie wyzszy i wynosi 20…
    Wszystkie kobiety w Ameryce otrzymaly pelne prawo wyborcze DOPIERO w 1966 w Polsce kobiety otrzymaly te prawa prawie 50-siat lat wczesniej!
    Co do lewicy to warto przypomniec, ze rzad generala Jaruzelskiego…
    wielki jak i jego zadania bo az 40-sto osobowy mial w swoim skladzie ZERO kobiet…
    Za czasow wolnej Polski rzad lewicy Wlodzimierza Cimoszewicza mial jedna (1!) kobiete ministra – Barbare Bilde.
    Obecny rzad, ze tak uzyje felietonowego chwytu ma kobiet w swoim skladzie o 400% wiecej niz rzady lewicy (inaczej mowiac 4 panie minister).
    I tak by mozna bylo o wszystkim…
    Skoro nie moge wziac sie za bary w kwestiach zasadniczych dotyczacych wartosci pozwolcie mi przynajmniej przytoczyc fakty.

  74. hematemesis pisze: „I to niestety pokazuje jak daleki jest dystans miedzy nami a cywilizacja.”

    Chcialbym zilustrowac te teze na przykladzie Rospudy (czy wszyscy blogowicze juz poslali swoje e-maile??). Wyobrazam sobie, jak taka sprawa moglaby sie zakonczyc tu w USA. Po pierwsze, Sierra Club, bedacy potezna organizacja, podalby sprawe do sadu. Po drugie, wielu parlamentarzystow z obu partii narobiloby halasu w Kongresie i Senacie, bo ochrona przyrody to dobre haslo polityczne i wyborcze. Po trzecie, czesc miejscowej ludnosci stanelaby murem za Dolina Rospudy, poniewaz taka dolina to turysci, a turysci to pieniadze. Po glosnej sprawie medialnej, ktora sama w sobie jest reklama, mozna by sie spodziewac kawalkady turystow. Powstalby duzy parking (w duzej odleglosci!), a przy parkingu Visitor’s Center z odpowiednia literatura i przewodnikami, jak rowniez restauracja. Od Visitor’s Center do samej doliny prowadzilby drewniany chodnik na palach (w koncu to sa bagna) odpowiedni dla turystow na wozkach inwalidzkich. Bylyby wieze i platformy obserwacyjne, jak rowniez tabliczki z objasnieniami. Natomiast w pobliskim miescie bylyby bary, restauracje, oraz sklepy z pamiatkami wszelkiego rodzaju.

    Czy to sen? W Polsce niestety tak. Natomiast tu w USA ani troche. Tu sie robi pieniadze, duze i male, na kazdej mozliwej sprawie. Ptaki wysiadujace swoje jajka to jest magnes dla turystow, zwlaszcza po duzym skandalu medialnym. Okazja do biznesu. Biznesowy wilk syty i przyrodnicza owca cala.

    Natomiast w Polsce stanie sie inaczej. Minister ochrony srodowiska udzielil pozwolenia na dewastacje srodowiska, dolina zostanie zniszczona, bedzie skandal na pol Europy, przepadna pieniadze zarowno z Unii jak tez te od turystow, ktorych nie bedzie. Kartoflowata wladza nadmie sie jeszcze bardziej niz dotad, zas mieszkancy Augustowa beda grac na nosie niedoszlym turystom i chwalic sie swoja autostrada. Tak naprawde, to ostatnie jest najsmutniejsze. Kolejna zmarnowana okazja dla podniesienia jakosci zycia miejscowej ludnosci, ktora nawet nie bedzie tego podejrzewac.

  75. Zrodla chamstwa?
    Andrzej Zbigniew Lepper czlonek PZPR w latach 1977-1980.
    Uff!
    Wszystko jasne.

  76. Z serwisu gazeta.pl: „W debacie nad eurokonstytucją Polska zażąda, żeby system głosowania nad unijnymi decyzjami, zapisany dziś w projekcie nowego traktatu, został zmieniony – powiedziała wczoraj ‚Gazecie’ minister spraw zagranicznych Anna Fotyga. Powód? Bo Unia się nas nie słucha.”

    Brawo nasza Pani Minister! Wreszcie ktoś nauczy Unię moresu!

  77. W Ameryce to w Ameryce tamto…czy wy sie kiedys wyleczycie z tego kompleksu Jaska z Jasla?
    Tak tak w Ameryce jest umieralnosc niemowlat wyzsza niz na Kubie.
    W samym Los Angeles 80 000 bezdomnych i przypadkow Chlamydii u dziewczat 20 razy wiecej niz we Francji…(uwazajcie!).
    Chyba, ze bedziemy mowic „a w Ameryce to” gdy mamy ochote pogadac o mitycznej krainie, ktora tak naprawde jest rownie egzotyczna dla Amerykanow jak i Polakow.
    Jako ciekawostke podaje, ze Polska ma o 50% wieksza wymiane handlowa z Czechami niz z Imperium.
    Europa sie zastanawia dla kogo nastepnego otworzyc granice gdy USA buduje 7-mio metrowy plot pod pradem na granicy z Meksykiem.
    W USA mozna ciagle isc do pierdla w pewnych stanach za stosunek doodb… itd.
    Mobilnosc spoleczna czyli szansa awansu jest o polowe mniejsza niz w Eu-ropce itd.
    Ale my ciagle sluchamy „jak tam w Ameryce…”

  78. Do absolwenta (z 22:06),
    Podzielam Twoją opinię o ekologach. Dzięki nim skazani jesteśmy na brudną i okupioną mranotrawstwem (sponsorowaniem przez budżet kopalń i ich załóg) energię węgla kamiennego. Ekolodzy i górnicy stają w jednym, zaopatrzonym w koktajle Mołotowa szeregu, gdy mowa o elektrowniach jądrowych.
    Co do doliny Rospudy, byłbym spokojny. Jej los jest równie niezagrożony, jak dziurawe polskie szlaki konkurencją autostrad (o 3 mln mieszkań nawet nie wspominam).

  79. „Być może byłem nadto uszczypliwy w stosunku do Colonela Blimpa, ale istota rzeczy pozostaje: pojawia się “dzwon” i wszyscy: rozkład Gaussa!”

    Pedantyczny raczej. Ale skoro na pedanterie zeszlo, policz dystrybuante rozkladu normalnego dla (-100/15) sigma. Mam nadzieje, ze nie musze tlumaczyc jak to sie ma do tego, co napisales.

  80. absolwent pisze: „Chetnie bym podpisał apel w sprawie Rospudy, bo bardzo mi się podobają te zdjęcia z doliny, ale nigdy tego nie zrobie. Uważam że tzw. ekolodzy to banda wydrwigroszy”

    Ten akurat apel dotarl do mnie ze srodowiska polskich ornitologow, a dokladnie ze Stacji Ornitologicznej Polskiej Akademii Nauk w Gdansku. Pracownicy tam zatrudnieni to sa fachowcy z doktoratami, a NIE banda wydrwigroszy. Znam ich osobiscie. Znakomici fachowcy.

    Natomiast zgadzam sie niestety, ze mala skutecznosc dzialan ekologow nie swiadczy dobrze o ich organizacji. Byc moze mi sie zle wydaje, ale zniszczenie Rospudy to jest taki skandal, ze powinien byc podstawa skuteczniejszych dzialan niz pikiety pod ministerstwem. Przede wszystkim, ekolodzy najwyrazniej nie potrafia pokazac interesu, jakim jest ZACHOWANIE a nie niszczenie przyrody. Ekoturystyka to jest biznes, na ktorym spolecznosc lokalna moze znakomicie zarobic, ale to trzeba zorganizowac zamiast przywiazywac sie do drzew. Napisalem o tym troche w moim poprzednim wpisie. Tego myslenia w Polsce zdaje sie nie ma.

    I na koniec: jesli ktos w Polsce zgadza sie na zniszczenie kawalka przyrody unikalnej na skale Europy, to taki ktos powinien sie powaznie zastanowic, zanim nastepnym razem powie o sobie „patriota”.

  81. sceptyk pisze: „Co do doliny Rospudy, byłbym spokojny. Jej los jest równie niezagrożony”

    Patrze sceptycznie na Twoje optymistyczne zdanie. Byc moze obwodnica Augustowa nigdy nie spelni obietnic (nie jest latwo budowac droge przez bagna), ale przyroda zostanie zniszczona. Co jak co, ale niszczyc ten rzad potrafi skutecznie.

  82. Narciarzu
    Są różne rodzaje ekologów i „ekologów” (tak jak są różni mężczyźni i różne kobiety, żeby nawiązać do bieżącego wpisu DP). Sam znam przypadek człowieka który rozpętał „ekologiczną” aferę tylko i wyłącznie w celach osobistej wendetty. Nawet Adam aWajraka w to wmanewrował. Dlatego jestem ostrożny w podpisywaniu wszelkich list protestu czy poparcia dla akcji ekologów.
    Ty także powinieneś być rozsądny w wygłaszaniu swoich sądów. Proponuję, byś w wolnej chwili poszukał informacji o wpływie turystyki na dziką przyrodę.

  83. Pochodze z Zoliborza. I jestem z tego dumny. Przez pewien okres czasu naszym sasiadem byl Stanislaw Dygat wraz z zona Kalina. Czlowiek wielce inteligentny itd. Pewnego razu, jakies panie / pan Stanislaw byl tam/ mialy na ulicy glosna wymiane zdan. Jedna nazwala druga k…a. Uslyszala w odpowiedzi, staram sie cytowac ” a ty wywloko, pocaluj mnie w dupe tylko przez papierek abys mi du*y nie pobrudzila”. To przyklad zoliborskiego humoru. Pan Sanislaw, inni i ja, mlody czlowiek, dlugo sie smielismy. Proponuje wszystkim iteligentnym zoliborskim przesmiewcom/ mam na mysli satelitow/ zrobic to samo.

  84. Absolwencie,
    Masz rację, że nie chcesz sie przeciwstawić niszczeniu unikalnego rezerwatu przyrody. Przecież mógłbyś popełnic błąd i stać sie łupem tzw. ekologów. Nie rób nic a na pewno żadnego błedu nie popełnisz.

    Narciarzu2,
    Mieszkańcy Suwalszczyzny już zarabiają na ekoturystyce od kilku lat. Nieszczęściem dla Rospudy jest poziom umysłowy lokalnych polityków. Niestety ta sprawa jest przykładem jak idea samorządności, którą osobiście popieram miewa również swoje ograniczenia i wady. Mieszkańcy Augustowa popierają jak tylko mogą w tej sprawie swoje lokalne władze gdyż wierzą, że dzięki obwodnicy tiry wyniosą się z Augustowa. Władze wytyczyły trasę tak, żeby chronić ziemie uprawne, które należałoby wykupić pod budowę, kosztem unikalnego rezerwatu przyrody, który dostaną pod budowę za darmo dzięki ministrowi środowiska (kompletnemu ignorantowi niestety). Tragiczne jest to, że mieszkańcy Augustowa wydają sie nie rozumieć, że turyści przyjeżdżają do nich dla bogactwa otaczającej ich przyrody, a nie ze względu na ich zapyziałe i nader przeciętne miasteczko. Jako szczery demokrata mam mieszane uczucia. Z jednej strony może dobrze, żeby lokalna społeczność na własnej skórze przekonała się o efektach swoich suwerennych decyzji. Z drugiej strony Rospuda jest unikatem przyrodniczym i powinna być chroniona przez nas wszystkich.

  85. Narciarz2, absolwent (i inni piszący o Rospudzie i ekologach):

    Zwróćmy jeszcze uwagę na o tzw. społeczeństwie. Władza nie zdecydowałaby się na budowe estakady przecinającej teren chroniony, gdyby zdawała sobie sprawe, że przynajmniej duża część, jeśli już nie większość, społeczności w naszym kraju jest tej budowie przeciwna.
    A ona nie jest. Tylko, dosłownie, garstka jest przeciw. Spośród ok. 3 mln osób, które mają dostęp do internetu (a więc osób o „szerszych” niż przeciętne horyzontach środowiskowo-kulturalnych), tylko 80 tys. podpisało protest w sprawie Rospudy. Na demonstarcje przychodzi kilkadziesiąt osób. W kraju jest 27 mln wyborców. Ogromna większość to ludzie na dorobku, którzy ze względu na swe bezpośrednie interesy, wykształcenie (rzeczywiste, nie formalne), kulturę, w tym osobistą, doświadczenia (50% ludności miejskiej, z tego 2/3 w drugim dopiero pokoleniu!), resentymenty wobec „zielonych”, a generalnie ze wzgledu na specyficzne poczucie estetyki (czy może jego brak) – nie popierają wydumanych biadoleń lekkoduchów (jak zapewne oceniają nasze argumenty), ale stoją „twardo na ziemi”. Sporo czasu minie, nim zdadzą sobie sprawę, że takie twarde stanie na ziemi to tej ziemi niszczenie. Na razie bliższa ich ciału koszula.
    Obecna władza nie tylko zdaje sobie z tej sytuacji sprawę i to wykorzystuje (dla celów politycznych, zdobycia głosów poparcia), ale sama, pochodząc przecież z tego prostego ludu, ma taki właśnie pogląd na to co jest istotne, a co jest tylko miazmatem z Zachodu.
    Czeka nas wiele pracy, zapewne żadnych jej efektów sami nie doczekamy. W Kanadzie, której społeczeństwo uważa kwestie środowiskowe za obecnie najistotniejsze, jeszcze 25 lat temu dominowały poglądy całkowicie „ekonomiczne”. Zdjęcia południowej Kanady z okresu międzywojennego pokazują obraz jak po przejściu tornada. Tam wycięto wszystkie drzewa, a nawet duże miasta (jak London w Ontario) zalewane były z powodu rabunkowej regulacji rzek. My, ekonomicznie, jesteśmy dopiero na tym etapie. Nacisk UE zapewne przyspieszy proces „uświadamiania”, ale tylko to uświadomienie społeczne spowoduje dopiero istotne zmiany.

  86. Dość chamstwa Panie Pasent. Jak się Lepperowi wciska dziecko z panią lo Krawczyk to chłopina musi się bronić. Chamstwem było by mu tego zabronić. Oczywiście mógłby wzorem amerykańskich polityków szczerzyć w nieszczerym uśmiechu zęby do kamery. On jednak musi dla swojej żony i kumpli taki właśnie być w telewizorze czy przed mikrofonem. Musi mówić że Krawczyk to glupia pinda manipulowana przez jego wrogów lub nieszczerych przyjaciół. Mówi bo chce być wiarygodny dla swojego elektoratu.

  87. otago
    dlaczego zaraz miałoby rozpętać się piekło? Ma rację Torli precz z uogólnieniami. Chociaż dla mnie wypowiedź ab jest zrozumiała, uznałabym to raczej za skrót myślowy. Fakt, że mężczyźni niejednokrotnie nie rozumieją kobiet nie zawsze oznacza brak logiki w ich wypowiedzi. Oznacza raczej, że trochę inaczej (a nie źle) rozumujemy, a warto zamiast deprecjonować wykorzystać te różne sposoby myślenia.

    Narciarz2
    Łatwo jest żyjąc w wielkich miastach z wszelkimi udogodnieniami i widując naturę przez kilka dni urlopu, oburzać się budową obwodnicy i taka była moja pierwsza reakcja. Ale kiedy zobaczyłam tysiące tirów przejeżdżających tuż obok domów mieszkańców Augustowa, nie potrafię już zająć tak jednoznaczego stanowiska. Zmiana przebiegu obwodnicy (a perzecież tam wszędzie są tereny warte ochrony) odwlecze jej budowę na kilka (czytaj kilkanaście) lat.

  88. mw pisze: „nie popierają wydumanych biadoleń lekkoduchów (jak zapewne oceniają nasze argumenty)”

    Widzisz, bo biadolić i protestować jest najprościej. Zrobić raz w roku akcję zbierania śmieci też nietrudno. Zgłosić nierealny, alternatywny projekt budowy obwodnicy (również przebiegającej przez tereny chronione) także można. I usiłować przekonać do swoich racji resztę społeczeństwa, której wytyka się brak kultury osobistej i poczucia estetyki. Przy takim wojowniczym i incydentalnym podejściu trudno liczyć na większe poparcie. Ekologu – przejrzyj się w lusterku!

  89. Rospudo! ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie, KTO CIĘ STRACIŁ!

    Zlitujcie się;) Czy warto szczędzić $$$ aby przesunąć droge w bok?!

  90. Listy wysłałam – popieram projekt alternatywnej wersji autostrady. Nasi ekolodzy są tacy, jak reszta społeczeństwa, nie potrafią działać skutecznie, argument siły przeważa nad siłą argumentu i wychodzi fatalnie. Tym razem jednak sprawa jest poważna i warto ją wesprzeć.
    Narciarzu2 – cieszę się, że tu trafiłeś, bo u W.K. zrobiło się tak, jakby jakaś grupa terapeutyczna z Tworek weszła akurat tam, aby się leczyć. Ja stamtąd wyszłam chyba zupełnie.
    Tu jest ciekawiej i różnotematycznie.
    Jasnaanielka.
    ,
    Andrzeju – 04,25
    A.L. nie został chamem z powodu, o którym wspominasz. On był nim zawsze i bez względu na to, czy w polu, czy w chlewie, czy w PZPR, czy w sejmie, czy w rządzie. Nie zaszkodziła mu przynależność do partii.
    To mniej więcej tak, jak krótki epizodzik w długim życiu pana R.K. nie zaszkodził mu w zapewnieniu dostatniego życia własnej rodzinie w ponurych latach zniewolenia i terroru. On po prostu dbał o rodzinę wszelkimi, dostępnymi sobie sposobami i to dbał bardzo skutecznie.
    Uff! Wszystko jasne.

  91. Amerykanie sa byc moze bardziej politycznie poprawni… ale nie przecenialabym ich obyczajow… Tam tez jest dosc chamow…

  92. Hej Andrzej, Jesteś niewychowany i małorozumny wypowiadając się w sprawie chamstwa Leppera wyniesionego z PZPR. Obrażasz w ten sposób miliony bardzo kulturalnch i wzorowych ludzi, członków PZPR. W moim pojęciu on należał zbyt krótko aby nauczył sie kultury. W ten prymitywny sposób rozumując można pognębić miliony wiernych kościoła. Średnia kultury w każdej organizacji zależy od średniej kultury społecznej. Znajdą się więc członkowie bogobojni i kanalie. Nawet w twoim PiSie lub u twoich sojuszników LPR i Samoobronie rzadko bo rzadko ale też kanalie można spotkać

  93. TesTeq, „Zgłosić nierealny, alternatywny projekt budowy obwodnicy (również przebiegającej przez tereny chronione) także można.”
    Czy mógłbyś trochę konkretniej. Dlaczego to wariant północny przebiegu autostrady wokół Augustowa jest nierealny? I jakie to tereny chronione porównywalne z doliną Rospudy są wówczas zagrożone? Faktem jest, że budowa nad Rospuda jest znacznie trudniejsza i droższa ze względu na długi fragment estakady. Faktem jest, że budowa ta będzie w 100% finansowana z polskiego budżetu bez wsparcia U.E.

  94. Szanowny Panie Danielu!
    Oczywiście, jak zawsze, ma Pan rację. Ale…
    Jako posiadacz kilkudziesięciu lat życia, jeszcze wychowywany przez ludzi urodzonych w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych XIX w. (ojciec mój też pamiętał koniec tamtego stulecia) coś się mi wydaje, że znajdujemy się w przykrym dla ogólnego pojęcia kultury czasie. Jak sobie przypominam, oczywiście przede wszystkim z lektury nie tylko tworzonej przez historyków, w dziejach naszej planety było kilka cywilizacji. I każdą, po osiągnięciu przez nie pewnego, zadowalającego stopnia demokracji, likwidowali tzw. barbarzyńcy. Zwykle byli to barbarzyńcy z zewnątrz narodów te cocjo-intelektualne wyżyny osiągające.
    No cóż. Polsce ostatnimi stuleciami nie było dotąd dane dojść podobnych szczytów, mających jakiś związek z racjonalizmem i choćby z najzwyklejszym rozsądkiem.
    Interesując się wszelaką archeologią i rachując własne doświadczenia, dochodzę przykrego wniosku. Konstatuję oto, że znajdujemy się u schyłku kolejnej demokratycznej cywilizacji, zapoczątkowanej epoką Odrodzenia brutalnie kończonej hitleryzmem. A dobijanej na naszych oczach przez współczesnych barbarzyńców. Tym razem niosącym europejskiej kulturze i jej stanu politycznej demokracji zagładę z terenu jej własnych trzewi.
    Twierdzę, że pozytywista Świętochowski przepowiedział wiele lat temu tragiczną prawdę: „Uzyskanie przez Polskę niepodległości, będzie dla niej nieszczęściem”. Ja, dzisiaj, dodam: nie tylko dla Polski (już w obrębie UE), dla kultury, dla cywilizacji, dla demokratycznych osiągnięć Europy również.
    Z wyrazami szacunku –
    amw

  95. bobola: „płeć mózgu” była tak szeroko krytykowana że dziwię się jak można się na nia powoływać. wnioski zostały wysunięte bodajże na podstawie KILKU studiów przypadków – co jak wiadomo dla statystyki znaczy nic. wnioski Murraya zresztą też są podważane.

  96. Kaczyński miałby być niewdzięcznikiem?? Zapewne trochę być musi,ale uczciwie dał Lepperowi tyle z tego tortu władzy -by teraz mieć mu z czego zabrać.Takie pole manewru nie umożliwia nawet publicznego upomnienia.Z Leppera za to media wycisnęły więcej niż z orzełka na monecie.

  97. A propos męczenników Rospudy…Gdyby za GW nie chciano uszczęśliwiać ludzi na siłę i wprowadzać do Augustowa socjalizmu ekologicznego rodem z Warszawy żyłoby się tamtejszym ludziom dużo lepiej. Dlaczego wciąż „inteligencja” warszawska, żoliborska czy michnikowa ma decydować o rzeczach, których ona nie pojmuje i nie szanuje. Tragedia wielu dzieci ginących od lat, rozjeżdżanych przez tiry w centrum miasta nie jest widać żadną stratą wobec pseudoekologicznej rewolucji jaką jest obrona ginących gatunków robaków czy żab na bagnach Rospudy. Zawsze tak było. Dla idei człowiek się nie liczy. Dla idei można zabijać. Najbardziej zaś dziwi, że cały ten protest jest spózniony o wiele lat. Gdzie byli „bohaterowie” zieloni jak tysiące tirów puszczono przez Augustów niszcząc nie tylko miasto i puszczę ale i ludzi. Wówczas żaden ze światłych ekologów GW nie zainteresował się tym problemem i nie protestował w kilkusettysięcznym nakładzie. Drogi w Polsce są tragiczne i zle zaprojektowane, ale nikt nie zajmował się szkodliwością ciężarówek dla środowiska i dróg w wysokonakładowych gazetach. Łatwiej było tego nie widzieć, choć degradacja w ciągu kilkunastu lat postępuje, bo kraje Europy kosztem Polskiego środowiska załatwiły sobie tranzyt towarów na wschód. Zyski z tego procederu są zbyt małe w stosunku do strat w postaci zniszczonych dróg, przyrody i zabitych ludzi. Ministerstwa Transportu i Ochrony Środowiska zarządzane przez krótkowzrocznych polityków są współsprawcami wieloletniego zapóznienia we wprowadzaniu prawdziwie mądrych decyzji w zgodzie z nowocześnie pojmowaną myślą ekologiczną. Budowanie dróg, autostrad nie będzie problemem gdy nauczymy się od dojrzałych krajów jak szanując przyrodę budować nowocześnie i z szacunkiem dla ludzi. A Rospuda ocaleje nawet jak kilka przęseł autostrady ją przebije z korzyścią dla mieszkańców tego urokliwego miasta.

  98. Jarek pisze: „Faktem jest, że budowa ta będzie w 100% finansowana z polskiego budżetu bez wsparcia U.E.”

    Opinię o nierealności alternatywnego przebiegu obwodnicy przeczytałem w prasie. Nie mam dostępu do danych i analiz źródłowych, ale jeśli wskażesz mi miejsce, gdzie mogę się z nimi zapoznać, to chętnie to zrobię.

    Bardzo mnie śmieszy ten mit wsparcia U.E. Jesteśmy co prawda beneficjentem netto w tej organizacji, ale znaczna część tego wsparcia pochodzi ze składki unijnej, którą wpłaca nasze państwo.

    Generalnie uważam, że wojownicza postawa ekologów i przykuwanie się do drzew tylko szkodzi całej sprawie walki o środowisko naturalne. Odstręcza milczącą większość, a w oczach niektórych nabiera wręcz groteskowego charakteru. A chyba nie o to chodzi?

  99. obawiam się Panie Danielu, że polskie piekiełko jest nieśmiertelne, niestety.

  100. Narciarzu 2

    Czy możliwa jest zbieżność nagłego podpisania decyzji przez ministra z przewidywaną lokalizacją tarczy antyrakietowej?

    3/4 swojego życia byłam mieszczuchem. Widziałam jak zniszczony drzewostan Gór Izerskich walczy o przetrwanie . Podziwiam na równi piekno polskich storczyków z obrazami Luwru. Dom dla mnie jest sypialnią, przyroda miejscem, gdzie mogę z całą pewnością określić jak to jest ,gdy człowiek może zdefiniować co to jest szczęście.
    Nie rozumiem ludzi, których motto „Po nas choćby potop” decyduje o podejmowanych działaniach. Protestuję i choć z daleka wspieram TYCHi, którzy tam, na miejscu mnie reprezentują.MUSI BYĆ JAKIEŚ WYJŚCIE.
    Wysyłam e-mail, i trzymam kciuki.
    Pozdrawiam Halszka

  101. Badger napisal: „Sam znam przypadek człowieka który rozpętał “ekologiczną” aferę…”

    Sam znam przypadek wyksztalconego czlowieka, ktory sie upil, po czym dal komus w morde. I co z tego? W ten sposob mozna uzasadnic kazda teze.

    „Proponuję, byś w wolnej chwili poszukał informacji o wpływie turystyki na dziką przyrodę.”

    Znam z obserwacji. Bywa rozmaicie. Jesli byles nad wodospadem Niagara, to widziales odstraszajacy przyklad. Warto sie takich przypadkow wystrzegac. I znowu, co z tego wynika? Wybudowc estakade i zniszczyc Rospude, bo gdzies indziej w swiecie turystyka prowadzi do negatywnych zjawisk? Proponuje, zebys w wolnej chwili troche pomyslal.

    MW: zgadzam sie z Toba. Innym przykladem zniszczen byl region Apallachow. Bylem tam niedawno. Na oko nic nie wskazuje na to, ze byl to region zdewastowany i zatruty. Teraz jest inaczej. Jesli idzie o polskie spoleczenstwo, to do dzis wspominam rozmowe z chlopem nad jeziorem Nidzkim jesienia 1999. Spotkalem go na brzegu nad zatoka Zamordeje. Po krotkiej wymianie grzecznosci wskazalem palcem na smiecie poniewierajace sie na brzegu, po czym ostroznie zapytalem, czy to nie przeszkadza jemu i turystom. Na jego twarzy bylo kompletne zdumienie. O czym ja mowie? Jakie smiecie? O co mi chodzi? Zrozumialem, ze on zyje z rolnictwa, turysci go nie obchodza, i sam zapewne wywozi smiecie do lasu.

    Kilka dni pozniej splywalismy Krutynia. Bylo czysto, zas na koncu splywu byla restarauracja i piwo. Wszyscy uczestnicy byli zachwyceni. Byla to miedzynarodowa konferencja, wielu gosci z calego swiata, i nasluchalem sie wielu „och” i „ach”. Z tego wynika, ze jesli jest interes, to moze byc czysto, a jesli nie ma interesu, to beda smiecie i estakada w rezerwacie. To tyle na temat „wplywu turystyki na dzika przyrode”, ktorego to wplywu Badger jak dotad nie zrozumial.

    Jesli idzie o politykow, to jakie spoleczenstwo, tacy politycy. Duzo pracy przed nami. Pewnie ze dwa pokolenia.

  102. mkj;

    Nie wiem jakie sa Twoje poglady na polityczna poprawnosc. Ja nie jestem jej zwolennikiem. Co do teorii prawdopodobienstwa, to jako matematyk stosowany mam pewna wiedze na ten temat. Niepokojacy Cie fakt, ze symetrycznosc rozkladu Gaussa wobec polozenia maximum implikuje ze moga sie pojawic negatywne wartosci IQ nie jest istotny jezeli liczba osob w probce jest dostatecznie duza. Nie jest to miejsce na wylozenie zasad stastystyki ale w krotkich zolnierskich slowach: mowimy o zastosowaniu teorematu DeMoivre-Laplaca w celu przyblizenia rozkladu zmiennej losowej dyskretnej (liczby osob o danym IQ) opisywanej rozkladem Bernouliego.

  103. LutraLutra;

    Wiele rzeczy jest spornych. Co do „Plci Mozgu” – byla to ksiazka napisana nie przez fachowcow. Glownym autorem byla, o ile pamietam, dziennikarka. Co do Hernsteina i Murraya istotnie bylo wiele dyskusji glownie motywowanych polityczna poprawnoscia. Nikt nie zakwestionowal fachowej strony jego pomiarow. Jest natomiast kwestia poprawnosci testow stosowanych do pomiaru IQ. Moim zdaniem testy, ktore widzialem zawieraja pytania wymagajace pewnej wiedzy z dziedziny matematyki i slownictwoznawstwa, ktora moze byc nie zawsze dostepna obiektom badania. Intuicyjnie inteligencja kojarzy sie raczej z umiejetnoscia kojarzenia i stosowania wiedzy niz z sama wiedza. No ale ja nie jestem psychologiem a oni wlasnie ukladaja takie testy.

  104. agata pisze: „Tragedia wielu dzieci ginących od lat… pseudoekologicznej rewolucji jaką jest obrona ginących gatunków…. Dla idei można zabijać…. Zyski z tego procederu…. z korzyścią dla mieszkańców tego urokliwego miasta. ”

    Agato, wybralem kilka urywkow, zeby zademonstrowac egzaltowany jezyk Twojej wypowiedzi. Nagromadzenie przymiotnikow ma zapewne zastapic brak argumentow. Zapomnialas wspomniec o aborcji i powolac sie na JPII.

    Natomiast sprawa Rospudy jest zarowno prostsza, jak tez troche bardziej skomplikowana. Jest prostsza, bo nikomu nie chodzi o zaniechanie drogi, tylko o poprowadzenie jej bez szkody dla srodowiska. Co nie powinno byc problemem, a niestety jest. Sprawa jest tez skomplikowana, bo w niej odbija sie stan spoleczenstwa: poziom lokalnych politykow, cyniczne dzialania wladzy centralnej, brak zrozumienia dla ekonomicznych korzysci z ochrony przyrody. Moim zdaniem, Rospuda pokazuje intelektualna kleske ekologow, ktorzy nie potrafili sformulowac racjonalnych i ekonomicznych argumentow przemawiajacych za ochrona srodowiska.

    Kaczyzm jest intelektualna kleska Polski i Polakow, zas Rospuda jest intelektualna kleska polskich ekologow. (A poza tym wielka strata oraz kompromitacja Polski na skale miedzynarodowa.) Takie jest moje zdanie na temat kaczyzmu oraz Rospudy. Feel free to disagree.

  105. Co do Rospudy i ekologów:
    Ludzie podejmują działania z rozmaitych motywów, szlachetnych i nie. Ale nieszlachetny motyw wcale nie przesądza o wartości celu, o jaki chodzi. Ktoś może angażowac się w akcje green-peaceowskie albo w zbiórkę pieniędzy dla biednych z przekonania, dla hecy, na złość władzy, dla ambicji i z wielu jeszcze innych powodów. Do diabła, nie jestesmy aniołami. Ale nie tylko anioły… garnki lepią.

  106. do otago:

    ich ojcow wychowaly w ten sposob matki. W polsce faceci nie kwapia sie do wychowywania dzieci. To sie powoli zmienia, bo zaczynaja sie wzorowac na standardach europejskich, ale starszym pokoleniom, i tym bardziej konserwatywnym rodzinom jeszcze daleko do nowoczesnego modelu rodziny.
    Nie bardzo rozumiem twoja uwage o braku logiki…
    Poza tym nie wspomnialam nic o szczegolnym traktowaniu kobiet, raczej mialam na mysli normalne traktowanie.

  107. do absolwenta:

    szczerze mowiac nie rozumiem co autor ma na mysli. co ma piernik do wiatraka?:))

  108. Narciarzu
    Jeśli chodzi o wpływ obecności ludzi wśród DZIKIEJ przyrody, miałem na myśli bardzo konkretne, naukowo opracowane skutki. Nawet przejście grzybiarzy przez las narusza równowagę ekosystemu. Zachwalając turystykę, nawet tę eko, nieświadonie zgadzasz się na zakłócanie funkcjonowania środowiska naturalnego. Więc – do jakiego stopnia możemy ingerować w przyrodę? Estakada jest be, a turyści są OK? Sprawa do przemyślenia.

    Co do człowieka, o którym pisałem, był czas gdy wydawało się że może bardzo zaszkodzić lokalnej społeczności, rzekomo w imię ochrony przyrody. Okazało się w końcu, że inwestycja którą chciał zablokować wręcz przyczyni się do podtrzymania istnienia gatunku, który „chciał chronić” (w gruncie rzeczy chciał zrobić na złość paru ludziom, a przy okazji krzywdę społeczeństwu). Był tak wredny, że nawet Adama Wajraka udało mu się zmamić. Na szczęście te jego machinacje to już (mam nadzieję) przeszłość.
    Ten przykład pokazuje, że nieuczciwy ‚elolog” może zaszkodzić ludziom (w tym wypadku wręcz setkom tysięcy ludzi), nie chroniąc przy tym przyrody. To dlatego jestem wyjątkowo ostrożny przy ocenie protestów ekologów.

  109. Nawiązując do wpisu agaty, trzeba przypomnieć, że władze Augustowa a konkretnie urzędujący wójt nie dopuścili do zainstalowania świateł, aby ułatwić przejście pieszych przez ulicę, nie wybudowali także zwykłej kładki dla pieszych ponad tą ruchliwą drogą. To dodatkowo wzmaga emocje mieszkańców, którzy rzeczywiście dotkliwie cierpią. Czytałam opinie, że jest to celowe działanie (wzgl zaniechanie jakiegokolwiek działania).
    Sprawa jest naprawdę bardzo skomplikowana i pełna różnych węzełków nie nadających się do rozwiązania. Ot polskie piekiełko. Tu potrzeba zdecydowanej decyzji z bardzo wysokiej pozycji, bo działają skomplikowane układy biurokratyczno – ambicjonalne na szczeblu nie tylko powiatowym.
    A dobrze wiemy, że kiedy już krakowiaczek zaczął cijać… Oj krakowiaczek cija 😮 😡

  110. Oglądałem dziś wieczorem na telewizyjnej trójce kawałek debaty sejmowej nt. wotum zaufania dla Leppera. Jakiś poseł – chyba z LPR – łajał słownie PO, że tacy niespełnieni, a oni z Samoobroną i PiS „naprawiają moralnie” państwo.
    Już tylko płakać się chce – wicepremier z wyrokami, drugi wice wywodzący się ze środowisk nacjonalistycznych wraz z premierem naginającym do szczerego bólu demokrację naprawiają moralnie państwo.
    No wielkie dzięki! To ja już zdecydowanie wolę żyć w popsutym.
    I obiecuję już nigdy debat sejmowych nie oglądać. Przynajmniej nie w tym sejmie.
    A co do Rospudy – może ktoś z Was mi wytłumaczy: skoro droga przez Rospudę jest droższa niż inna opcja + ma tak fatalne skutki dla środowiska naturalnego, to dlaczego nie buduje się wg tego alternatywnego planu? Czy jest jakiś argument za taką budową jak teraz?
    Pozdrawiam

  111. Badger:
    chyba jest jasne z moich wpisow, ze ja do drzew sie nie przywiazuje? Chodzi mi o to, ze rozwiazanie problemu wymaga rozwaznych decyzji bioracych pod uwage interes przyrody i mieszkancow. Niestety, jak wynika z dostepnych informacji, obie strony niekoniecznie chca sie porozumiec. Przeczytaj wpis ANCA.

    Jesli idzie o wladze centralne. Jak kiedys czytalem, byl taki przezydent USA, nazywal sie Theodore Roosvelt. Byl mysliwym. Strzelal zwierzeta dziesiatkami. Takie byly czasy… Pewnego dnia dowiedzial sie o Wyspie Pelikanow, do ktorej podplywali tzw. „mysliwi” i strzelali do pisklat. Zapytal swojego prawnika „co moge zrobic?”. Prawnik powiedzial „mozesz ustanowic obszar chroniony”. Wiec Prezydent natychmiast powiedzial „ustanawiam obszar chroniony” i kazal to zapisac. W ten sposob narodzil sie amerykanski system parkow narodowych. I w ten sposob (i nie tylko w ten) Theodore Roosvelt pokazal, ze byl Prezydentem, a nie kartoflem.

    Dobrze byloby, gdyby Polska miala wladze oswiecone, a nie ziemniaczane. To jednak zalezy od zachowania, a nie od urody tego czy innego polityka.

  112. Lucjan, tam chodzi o wykup gruntów. Najkrócej ujmując wszystko rozbija się o brak miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego. Kiedyś były w planach rezerwy terenu pod autostrady. Obecnie uzgodnienie przebiegu trasy z milionem posiadaczy gruntów jest właściwie niemożliwe. No powiedzmy – bardzo żmudne i kosztowne. Jeżeli chociaż jeden się nie zgodzi (casus Gmurka w Warszawie) – trasy nie będzie. To trwa latami, a trasa jest potrzebna jak powietrze, teraz, już. Stąd pomysł puszczenia jej po terenie państwowym – rezerwatu. Czy dobry? A cholera wie…

  113. Do Ab : „żyje z Anglikiem”, „męski szowinizm jest czymś bardzo rzadkim”, „angielki są tak wyemancypowane”. Piszesz jakieś bajki o „upper upper class”, a może wogóle o rodzinie królewskiej. Nie uogólniaj swoich spostrzeżeń, bo to podstawowy bład logiczny. Wspólczesna Anglia wygląda inaczej niż w powieściach Jane Austen i inaczej niż u Karola Dickensa. A byłaś kiedyś w robotniczym pubie w Liverpoolu, albo w Manchesterze ? A byłaś na meczu piłkarskim, czy tylko grasz w golfa albo w polo ?
    I o to chodzi w związku wiatraka z piernikiem.

  114. Narciarzu
    Z przyjemnością obserwuję że nie piszesz już o bezwzględnej konieczności poparcia protestu ekologów.
    Masz rację – to chyba genetyczna niezdolność Polaków do dogadywania się jest przyczyną (znów) problemu z Rospudą.
    I to piszę ja, przywołujący tak często przykłady złoty wiek Rzeczpospolitej, czasy Unii Lubelskiej…

  115. do absolwenta:
    Ale co maja do tego te seriale i dramaty o ktorych piszesz, bo tego nie rozumiem?
    Nie mowie o rzadnej upper class, w rzeczy samej mowie o middle class, czyli o przecietnych, acz rozumnych i cywilizowanych ludziach.
    Nie bywam w pubach i na meczach, faktycznie, ale w polsce tez w nich nie bywalam, wiec nie mam porownania. Byc moze dlatego sie nie rozumiemy, ewidentnie rozminelam sie ze srodowiskiem o ktorym piszesz, ale nie sadzilam, ze czytelnikom inteligentnego bloga moze byc ono bliskie.
    Pozdrawiam.

  116. Uważajmy na manipulacje PiS-u i okolic!
    Przede wszystkim nie dajmy się sprowokować. Na przykład panu Gosiewskiemu. Opanował on do perfekcji umiejętność rozbrajania rozmówcy i słuchaczy przez drażnienie ich unikami, odwracaniem kota ogonem, przeinaczaniem ich pytań i insynuowaniem niskich intencji.
    Jestem pełen bezradnego podziwu dla odwagi tego człowieka, przypominającego mi kolesia drażniącego spętanego więzami niewolnika. Jak długo więzy krępują związanego, koleś jest bezpieczny. Ale czy nie zdaje on sobie sprawy z tego, że w momencie, gdy więzy pękną, albo gdy zorientujemy się, że więzów tak naprawdę nie ma, że są wyimaginowane, że znowu daliśmy się omamić – że w tym momencie może się stać coś . . .

    W „Kropce nad i” 15 bm. Gosiewski powiedział, że duchowni nie będą podlegać lustracji, bo nie są osobami publicznymi w rozumieniu prawa państwowego. Dziennikarze – będą, bo mimo iż także nie są osobami publicznymi, to stanowią grupę „opiniotwórczą”.
    A duchowni nie? Preferencje polityczne elektoratu świadczą o tym, że jak najbardziej.

    Były min. Parys (TVN24) potwierdza, że sąd uznał, iż grupa Lesiaka „mogła wpłynąć na działalność partii” i w następnym zdaniu wyciąga z tego wniosek, że sąd stwierdził, że „bez wątpienia wpłynęła” na działanie partii.
    A na informację z akt Lesiaka, że zjazd prawicowej partii był oceniany przez jednych działaczy tej partii jako „dezintegracja”, a przez innych (m.in. przez Macierewicza) jako „konsolidacja”, Parys odpowiada: „to dowodzi, że model transformacji przyjęty w Polsce nie spełnił swych zadań”.

    Wiadomości TVN o 19:00 i TVP1 o 19:30 pokazały tę samą migawkę: fragment wywiadu z muzułmanką z Madrytu, matką dziecka, które zginęło w ataku terrorystów islamskich na stację metra.
    TVN tłumaczy jej słowa: „TRUDNO spojrzeć w twarz zabójcom mego dziecka”. Natomiast TVP1, głosem red. Karnowskiego, tłumaczy tak: „PORUSZAJĄCE JEST spojrzeć w twarz zabójcom mego dziecka”. Zastanówmy się, co prawdopodobnie powiedziała ta kobieta i w jakim celu TVP1 wybrała wersję mniej prawdopodobną?

    Nie dajmy się robić w konia!

  117. Anca co ty powiesz? Naprawde?
    Walnij w stol a nozyce same sie odezwa.
    Ja w przeciwienstwie do wielu wielbicieli DP nie uwazam, ze PZPR byla oaza kultury i cywilizacji w PRL-u.
    W moim krotkim wpisie oczywiscie bylo drugie dno – to sa prawa blogu gdzie nie pisze sie wielostronnicowych esejow… Otoz PZPR byla w duzej mierze programowa wylegarnia chamstwa.
    Na tym mial polegac sowiecki system awansu spolecznego.
    Przypominam po raz kolejny, ze polska inteligencja w duzej mierze przestala istniec w czasie i po II Wojnie Swiatowej.
    Byla to swiadoma polityka wynaradawiania stosowana przez obu zaborcow, ktorzy podzielili Polske na podstawie paktu Ribentrop – Malotow.
    Pan Passent jest swojego rodzaju komunistycznym elitysta jest to paradoksalne pomieszanie arystokracji z programowym elitaryzmem.
    Takim salonowym lewakiem i dlatego budzi we mnie niesmak.
    Otoz Kapuscinski nalezacy do partii tulal sie po swiecie ryzykujac zyciem i zdrowiem opisujac losy poszkodowanych i walczacych o swoje prawa i dlatego jego partyjna przeszlosc zasluguje na szacunek…
    Pan Passent tulal sie po Princetonach i ambasadach – i taka jest z grubsza roznica.
    Nie wrzucam bynajmniej wszystkich co zyli w PRL-u do jednego worka kolaborantow… mozna byla uczyc partyjniakow jak robil to Rajmund, mozna bylo donosic, mozna bylo utrwalac, przeprowadzac czystki a mozna bylo nalezac do partii sie zmienic i przejzec na oczy.
    Chamstwo jest integralna czescia dziedzictwa po PRL-skiego
    („Alternatywy 4”), gdzie przerwana zostala naturalna ciaglosc kulturowo-cywilizacyjna, ktora zastapiono azjatyckim systemem bylejakosci i zaklamania.
    Jeszcze raz, wole Leppera z niewyparzonym jezykiem jako symbolu i „wodza” pewnej licznej grupy spolecznej, ktora reprezentuje w ramach systemu demokratycznego niz przyklepane i zamiecione pod dywany falszu salonowe swinstwa „lepszego” towarzystwa.

  118. Rok temu w Zurychu miejscowy przewodnik z duma opowiadał mi o usiłowaniach lokalnego rządu budowania autostrady przez miasto…
    Po wielu awanturach i trzech referendach autostrada będzie… pod miastem, ekologicznie czysta (filtry itd.).
    Narciarzu 2 – masz chłopie racje, na szczęście mamy się od kogo uczyć!
    Swoja droga oni teraz zastanawiają się czy nie przestać budować schronów dla każdego, tez przyda nam się ta wolna od zaraz siła fachowa do budowania naszych schronów obywatelskich równolegle do planowanej Tarczy… i oczywiście – szwajcarskie czyli ekologiczne!
    Pozdrowienia – będzie dużo miejsc pracy…

  119. Jako symbol

  120. Marcin Mikołajczyk napisał:
    „Zmieni się to wszystko po wyborach, pod warunkiem że wygra Partia Kobiet”.
    .
    Zgadzam się z toba, że dużo się zmienia, ale słyszałem, że znacznie większe szanse ma partia Wąsatych Gruzinów, która zwiera szeregi. A co mogą zwierać kobiety? Są bez szans, niestety.

  121. Habitus
    „Habitus to zrozumiał. Statystyka w rozumowaniu Summersa ma mikre zastosowanie do szeroko pojętej praktyki. Wszak gdy wychodzisz na spacer z psem statystycznie macie po trzy nogi…”.
    .
    Po trzy nogi i po pół ogona, mówiąc dokładnie. A prznajmniej tak jest w przypadku mnie i mojej kotki rasy rosyjskiej.

  122. Swoja droga to ciekawe, ze felieton o chamstwie, kobietach i Ameryce jako kolebce bon tonu… zrodzil z siebie dyskusje o Rospudzie…
    Tak to z reguly wyglada u nas
    „rozmowa”.
    Kazdy gada o tym co go interesuje i malo go obchodzi co inni maja do powiedzenia.
    To troche jak felietony Passenta o czym by nie bylo to i tak bedzie o Kaczynskich – po prostu to najbardziej niestety interesuje gospodarza.
    Ale to jego blog i ma do tego prawo jak i my mamy prawo go nie czytac.
    Jezeli moge cos zasugerowac to prosze was o pisanie na temat.

  123. Nie pomoże A.L. kapelusz marki Borsalimo i solaryczna opalenizna ,a także
    pozytywna ocena Premiera /Mentora / na konferencji prasowej.
    Polskie Kobiety mają swą godność i w pełni popieram zalążki Ka eM Ka
    czyli Klubu Mądrych Kobiet.

    PS. Polister pisze o szwajcarskich tunelach i chyba jest to najlepszy
    alternatywny pomysł. W Polsce są dobre kadry górników , drogowców ,
    ekologów , leśników etc. , a fundusze mogą być zarówno z UE i Norwegii !
    Ekolodzy „Zieloni” nie zawsze mają rację np. Czorsztyn 1997 /powódź/.
    Polska musi budować drogi , ale mamy niewykorzystane do ciężkiego
    transportu np. linię kolejową Paryż-Moskwa , LHS i lotniska pozostałość
    po UW gdzie mogą lądować Galaxy i Rusłany -boję się o UFO w Klewkach.

  124. Andrzeju drogi! patrzymy na to samo – widzimy co innego…
    Wyraziłam jedynie swoją opinię o tym, że pana A.L. partia nie schamiła, bo nie było potrzeby.
    Wyraziłam swoją opinię, że po paru miesiącach entuzjastycznego zrywu, w którym brała udział większość młodych ludzi z pewnych środowisk – a stało się to wskutek konieczności dziejowej oni nie do końca samodzielnie zdecydowali o swoim udziale w powstaniu, bo cała ludność Warszawy była w sytuacji ostatecznej. W latach, które przyszły po wyzwoleniu przyszło im żyć dalej, a właściwie rozpoczynać dorosłe życie.
    I dokonywali wyborów. Jedni próbowali się przeciwstawiać i dawno słuch o nich zaginął, drudzy przystosowali się (niektórzy doskonale) do sytuacji i zadbali o założoną rodzinę zapewniając jej byt ponad przeciętną realnego socjalizmu. Uważam, że nie postąpili żle. Wychowali kolejne pokolenie patriotów. Czemu jednak tylko te 63 dni liczą się w ich oficjalnym życiorysie? Tego nie rozumiem i nie podoba mi się to.
    Andrzeju – mam wrażenie, że pozostaniemy przy swoich opiniach i dalsza dyskusja nie ma racji bytu na tym blogu.
    Mam nadzieję, że mnie zrozumiałeś.
    Pozdrawiam.

  125. Andrzej, Biore sobie twoja prośbę do serca. Też wykorzystałem ten blog do dyskusji o błędnej moim zdaniem decyzji w sprawie doliny Rospudy. Mea Culpa! Czy twój apel o pisanie na temat oznacza, że Ty również przestaniesz bez względu na temat wpisu w odpowiedzi zawsze i niezmiennie opisywać z bogatymi szczegółami tego jaką wielką niechęć budzi w Tobie Daniel Passent?

  126. Do Ab,
    Dyskusja z toba przypomina wiersz „Golono -strzyżono” więc nie będę jej kontynuował. Napisałem ci że uogólniasz i idealizujesz Anglików, którzy według opinii ich samych ( czyli filmów i seriali z BBC Prime) są normalni czyli pod wieloma względami tacy sami jak my, Francuzi, Włosi itp. Ale ty nie czytasz ze zrozumieniem. I to by było na tyle.

  127. Do absolwenta:

    Ja nikogo nie idealizuje, ja wyrazam swoja opinie na temat stosunku Anglikow do kobiet. Nie wiem czy Anglicy sa normalni czy nie, bo nie mnie osadzac co jest norma. Moje zdanie jest czysto subiektywne, Oparte nie na serialach, a na spostrzezeniach i wieloletnich doswiadczeniach. Polacy sa pod tym wzgledem rozni, zarowno od Aglikow, Francozow itd. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego, ot roznice kulturowe.
    Nie dziwie sie, ze sie nie rozumiemy, to raczej naturalne.
    Pozdrawiam.

  128. # Awatar pisze:
    2007-02-15 o godz. 23:27

    .
    „Zgadzam się z toba, że dużo się zmienia, ale słyszałem, że znacznie większe szanse ma partia Wąsatych Gruzinów, która zwiera szeregi. A co mogą zwierać kobiety? Są bez szans, niestety.”

    Hm, realnie oceniasz czy zaklinasz rzeczywistość. Moim zdanie PK ma szanse i to spore. Ale dopóki jest więcej tych, którzy myślą tak jak ty – Partia Kobiet może się organizować bez przeszkód.

  129. Nigdy nie przestane.
    Swoja droga ludzie moga spedzic cale zycie w wiezieniu za minute szalenstwa…dlaczego odbierac komus chwale za 60 dni bohaterstwa?
    Ludzkie zycie sklada sie z minut i dni i czasem pare tych momentow decyduje o wszystkim.
    Oczywiscie mozna bylo w ramach oplacalnej kolaboracji chwalic nowych panow ale mozna bylo nie.
    Ludzie, ktorym przyszlo latwo sie sprzedac nie sa dla mnie potencjalnymi mezami opatrznosci…

  130. Postep w Chile godny pozazdroszczenia prawda? Tym bardziej ze przez 10 lat na czele katolickiej Polski stal agnostyk i komunista Kwasniewski. A co do Lyzwinskich i Lepperow – prosze podziekowac kolegom z SLD, to na ich piersi wychodowane stworki.

  131. Nie daj Boze Millery moga wrocic!

  132. Stworki z Samoobrony wyhodowała „zdrowa tkanka narodu” czyli wsiowa tzw kultura (!) patriarchalna. Kultura przesiąknięta hipokryzją, wyznająca podwójną moralność, obciążająca kobietę winą za swoją żądzę. To „kultura”, która rozgrzesza gwałciciela, bo „został sprowokowany”. Ta sama „kultura” przeniesiona do tanich miejskich blokowisk. Duszna i kłamliwa.
    Etyka władzy jest pojęciem nieznanym dla takich „polityków”.
    Jak jest okazja – wezmą.
    Rzecz w tym, żeby nie brać – chociaż możliwości same pchają się w ręce. Nie brać – bo jest się przykładem dla innych. Na tym polega etyka. Panowie chcą rządzić krajem, a nie są w stanie zapanować nad własnym ….hm, popędem seksualnym. Paradne! 😀
    A tobie Andrzej co do tego, kto wróci? Nie mieszkasz tu. Martw się o wybory w Australii. Nie masz nic do roboty?

  133. Do Andrzeja:
    Nie ma obaw, Miller już szykuje miejsce dla Bliżniaków w jednym z rogów śmietnika historii na który będą wyrzuceni….
    Krzaklewski ma już swój, a znajdzie się miejsce także dla Macierewicza.

  134. Habitus Samoobrona to dziecko PRL-u.
    Sceptyk naprawde szykujecie z Millerami przewrot?
    To zadne odkrycie, ze jestescie w wiekszosci po szkolach moskiewskich to jest teraz w „warsiawce” powod do dumy…
    No coz ten narod wybral blizniakow wy towarzysze jak widac z innego narodu…

  135. „hameryka, hameryka…”

    1)Fakt warty refleksji: dlaczego dla nas Polakow Ameryka jest stalym odnosnikiem (przy okazji termin „Ameryka” nie jest terminem PC jesli mamy na mysli Stany Zjednoczone, miliony obwateli wielu krajow Ameryki Polnocnej i Poludniowej maja na ten temat zdecydowane poglady…) wzorcowym? Temat warty zastanowiena.

    2) W owej „Ameryce” istnieja ludzie i srodowiska, grupy spoleczne, takie jak wszedzie indziej. Istnieje i kwitnie chamstwo, szowinizm, prostactwo, tepota, represja nazwijmy to, naturatnych instynktow ludzkich, korupcja, reakcjonizm moralno-religijny, ukladziorstwo polityczne, paralizujaca biurokracja na kazdym szczeblu rzadowym, manipulacja masowych srodkow przekazu, i dalej mozna tak dlugo…

    3) Jest jedna roznica. Forum. Scislej rzecz biorac, akceptacja tego co moze ukazac sie (jest akceptowalne) na oficjalnym Forum spolecznym, politycznym czy jakimkolwiek. Czy to jest dowod wyzej stojacej cywilizacji. Nie wiem. To tylko dowod na to ze sa pewne zasady gry, ktorych ci ktorzy sa na emisji (czytaj, jak najszerzej pojetej emisji) przestrzegaja, musza przestrzegac, bo nie przestrzeganie tych zasad nie znajdzie akceptacji spolecznej, po czym ida do domu/biura i robia swoje. Reasumujac, Amerykanie jako spoleczenstwo nie zgodza sie aby polityk nazwal kogos publicznie np. „zgnilym pedalel”, „czarnuchem”, czy „spieprzaj dziadem” ale to juz w zasadzie wszystko. Po zejsciu z „ambony” juz mozna wrocic do domu/biura zabierajac ze soba swoje bardziej lub mniej medialne poglady i robic swoje w polityce, legislaturze socjalnej, edukacyjnej, medycznej, idt.

    4)Dysonans. Spoleczenstwo „amerykanskie” jest bardzo wyczulone na punkcie PC (niektorzy uwazaja, ze „histerycznie” wyczulone), ale to wyczulenie sprowadza sie glownie do „Forum” i nie koniecznie przeklada sie na zycie spoleczne jako takie. Przeciwnie, Amerykanie jako obywatele (ogolne uswiadomienie polityczne, wiedza o wlasnym spoleczenstwie, solidarnosc spoleczna i poczucie wspolnego losu jako spoleczenswo) zbieraja mizerne noty i sa pod tym wzgledem spoleczenstwem szczegolnie apatycznym. Jedna z niewielu rzeczy ktora ich moze „ruszyc do boju” to ekonomia (widmo utraty pracy i wraz z tym stylu zycia/stopy zyciowej).

    5)PC versus Orwell. Oprocz tego, ze polityczny, niewiele znaczacy, za to bioracy na wymioty zargon PC plynacy z „ambonnwych ust” pozostaje w dalekiej rozbierznosci z zyciem na codzien, produkowany jest tu dodatkowy negatywny efect uboczny, o ktorym zaczyna sie w Stanach mowic. Paraliz prawdziwej, prostolinijnej komunikacji. Niczego juz w zasadzie nie mozna „nazwac po imieniu” (naturalnie nie chodzi to o obrazliwe intencje), bo obrazliwe moze byc wszystko be nawet znajdzie sie kros kto ma jedno oko niebieskie a drugie brazowe i jest „inny” w ten sposob… To jest jak takie troche inne wydanie naszej swojskiej „propagany sukcesu…”

    Pozdrowienia z „hameryki”

  136. Ja muszę powiedzieć, że jako kobieta poczułam się urażona słowami Premiera.. ” partią zboczonych kobiet” i tym, że w ogóle kobieta została potraktowana jak coś gorszego.. urażona jestem.. podobnie jak słowami.. ” jak można zgwałcić prostytutke?” Premier zna się świetnie na prawie Anecie K chce proces wytoczyć za obrażanie i innym, ale że zgwałcić prostyukę ( zone, koleżankę, córkę , obcą) można .

  137. nie wiem czy w odpowiednim miejscu akurat to piszę, ale nie jest to chyba najważniejsze; idzie mi po prostu o ten dziwaczny wniosek jakiejś pani pipścińskiej (daję słowo honoru,że nie chce mi się sprawdzać teraz jej nazwiska, no, naprawdę nie warto) wystosowany do prokuratury że Pan Prezydent Wałęsa obraził obecnego Pana Prezydenta; otóż: po pierwsze , to Pan Prezydent Wałęsa , czy się to komu podoba, czy nie, przejdzie na trwałe do historii, a nie Pan Prezydent Kaczyński (stety, czy niestety),po drugie, to Pan Prezydent Lech Wałęsa jest historycznym przywódcą Solidarności, nie Pan Lech Kaczyński, to Pan Prezydent Lech Wałęsa był demokratycznie wybranym Prezydentem Polski uznawanym i szanowanym przez cały cywilizowanyświat,( w przeciwieństwie do demokratycznie wybranego obecnego naszego Prezydenta, który , znowu, stety czy niestety ale uznawany i szanowany nie był i już nie będzie)po trzecie, to On jest laureatem nagrody Nobla, jakim nigdy nie będzie Pan Prezydent Lech Kaczyński ; to że jakaś pani pipścińska kompromituje siebie i ośmiesza – to w końcu może jej prywatna sprawa, ale że robi to jako osoba akurat publiczna jest żenujące z ponadpolskiego punktu widzenia;zaprawdę trochę odrobiny odpowiedzialności obywatelskiej i jakiejś elementarnej ludzkej pokory, nie śmiem o mądrość tu apelować, bo na głupotę , jak wiadomo , lekarstwa nie ma

  138. Ta paniusia, o nazwisku J. Szczypińska, to szefowa PIS na Pomorzu, beznadziejnie podkochująca się w J. Kaczyńskim(o czym publicznie mówi) poczuła się obrażona w imieniu drugiego bliźniaka. A czy to straszny epitet, nazwać kogoś durniem, zwłaszcza, że zasługuje na grubszy? Przypominam historię cesarza Franza Josepha o „starym pierdole”.

  139. Andrzeju, Kaczyńscy to też produkty PRLu. I to chyba produkty zadowolone, skoro tak ochoczo wprowadzają nam nowy PRL. Tyle, że katolicki. W PRL bracia odniesli sukces, załatwili sobie zwolnienie z wojska, zrobili doktoraty, żyli nieźle za pieniądze zarobione przez Tatę wykładającego marksizm-leninizm (zapewne człeka dobrego i odpowiedzialnego) a potem – bez większych konsekwencji milicyjnych – bawili się w solidarnościową opozycję. Nie są starzy, dużo ludzi ich pamięta. Jarosław nie był internowany, wykładał w stanie wojennym. Lecha internowano, ale szybko wrócił i też wykładał. I czego to dowodzi? Ano niczego. Mnóstwo ludzi nie było internowanych i pracowało w stanie wojennym.
    Nie przywraca się prawa metodami na granicy prawa. Ani moralności nie wprowadza się przy pomocy osób głęboko niemoralnych. Czy Bracia nie mieli wyjścia i musieli wejść w koalicję z „gwałcicielami, kryminalistami i nacjonalistami”? Nie, nie musieli. Chcieli – więc weszli. Nie wydaje mi się, żeby żądania Platformy Obywatelskiej były aż tak nierealne, że niemożliwe do spełnienia. Samoobrona wzięła więcej.
    Razem z PO większość parlamentarna byłaby zdolna do przeprowadzenia najbardziej niepopularnych reform. Po ich wprowadzeniu popularność POPiS mogłaby spaść i obie partie przegrałyby w następnych wyborach. Ktoś kto myśli o kadencji,a nie o przyszłości kraju nie wprowadza reform. Mógłby wszak na nich skorzystać następca. Dlatego POPiS nie powstał. Bo Bracia myślą o władzy, a nie o przyszłości. Może w Polsce kadencja jest za krótka? Dowodem na niemyślenie o przyszłości są błędy w polityce zagranicznej (pohukiwanie na gigantów jest pocieszne) oraz bolesne błędy w polityce wewnętrznej (choćby zaniechanie reformy – odchudzenia państwa przy dobrej koniunkturze światowej. Gdy koniunktura osłabnie będzie już za późno, ale też będzie następna, już cudza kadencja) oraz pogorszenie dobrostanu obywateli przez zasianie podejrzliwości, zawiści i niepewności jutra. O rozwaleniu wywiadu i kontrwywiadu nie wspomnę, przez litość. Błedem jest też nadszarpnięcie autorytetu Kościoła, chociaż tutaj akurat Kościół sam się o to prosił. Pewnie historia oceni władzę PiS jako „okres przejściowy” ,ale spodziewanie się spontanicznego, radosnego wznoszenia pomników Bliźniaków jest przedwczesne. Przyjedź do Polski, pisanie z Australii opinii ukształtowanych przez polonijne media jest tchórzliwe i nierzetelne.
    I takie łatwe. Nieprawdaż?

  140. Ja przepraszam

  141. Panie Danielu – jeżeli mogę, to miałbym tylko jedną prośbę. Proszę mianowicie nie nazywać Andrzeja Leppera mężczyzną, bo to zbyt duża nobilitacja dla tego osobnika.

  142. Przysłowia i powiedzenia, które ilustrują Pański tekst:
    1. Cham, chamem, na wieki wieków, Amen
    2. Chama, żebyś w złote buty obuł, zostanie chamem.
    3. Cłop ze wsi wyjdzie – ale wieś z chłopa, nigdy.
    Proszę o dopisywanie kolejnych

  143. Suma kwadratow ludzi niewyksztalconych i zwyklych chamow rowna sie kwadratowi przekatnej wanny,w ktorej kapia sie piekne Panny.

  144. Pingback: Błędny Rycerz z La Passenty « proces7 wirtualne impresje

  145. A ja w imieniu kobiet dziękuję za ten artykuł 🙂
    świadczący zresztą o wysokiej kulturze osobistej i elegancji autora 🙂

css.php