Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

2.05.2007
środa

„Polska to ja”

2 maja 2007, środa,

Po kilku dniach nieobecności w Warszawie oglądam odłamki ostatnich wydarzeń. Tadeusz Mazowiecki usunięty z Kapituły Orderu Orła Białego, ponieważ odmówił złożenia kolejnego oświadczenia lustracyjnego. Decydenci od prezydenta Kaczyńskiego to prawdziwe orły, nie zwlekali nawet 24 godzin, ale trzeba przyznać, że nie są bezwzględni – mogli przecież nie tylko wywalić Mazowieckiego z kapituły, ale i odebrać mu order. A nie zrobili tego, ponieważ są eleganccy. Nie mogli tylko doczekać się, kiedy wybije godzina Mazowieckiego i od razu, z satysfakcją uderzyli w pierwszego premiera wolnej Polski, tłumacząc, że dura lex sed lex. (Przy innych okazjach o tym nie pamiętają). Uderzyli prędko, bo ukaranie Mazowieckiego ma być przestrogą, to ogień zaporowy, żeby nikomu nie przyszło do głowy pójść jego śladem. Z tego samego powodu usiłują wykurzyć Bronisława Geremka z Parlamentu Europejskiego, ale może okazać się, że mają za krótkie rączki.

Rządzą nami ludzie małego formatu, mściwi, pozbawieni klasy, którzy za wszelką cenę chcą obalić mit Geremka i Mazowieckiego – ojców założycieli wolnej Polski. Nie potrafią przejść obojętnie obok najmniejszego znaku oporu, czy choćby niesubordynacji. Z tego samego powodu szarpią Jaruzelskiego.

Kilka dni śledziłem media niemieckie. Mimo ustanowienia w MSZ stanowiska pełnomocnika rządu do spraw wizerunku Polski za granicą, w prasie europejskiej wizerunek jest nadal żałosny (a pełnomocnik awansuje). „Frankfurter Allgemeine Zeitung” przedrukowała fragmenty artykułu z „La Libre Belgique”: Polska rzuca kłody pod nogi Unii Europejskiej, a sama rządzi się w sposób autorytarny, bez szacunku dla praw człowieka. O sprawie Geremka media piszą z wyraźną sympatią dla polskiego profesora. Ta głupia Europa nic nie rozumie! Nie tylko Europa – najstarszy dziennik Ameryki Łacińskiej, konserwatywny chilijski „El Mercurio” przyniósł w niedzielę obszerny, pełen wątpliwości artykuł o sytuacji w naszym kraju (tytuł: „Antykomunistyczna ustawa grozi podziałem Polski”), w całości oparty na wypowiedziach ekspertów zagranicznych. Zupełnie inaczej niż prorządowe media polskie.

Wieczorem, po powrocie, odstąpiłem od zasady, że nie oglądam TVP i włączyłem program prowadzony przez bliżej nieznaną dziennikarkę, Justynę Dobrosz, z udziałem prof. Geremka i senatora PiS, Andrzeja Mazurkiewicza. Pani Dobrosz nie skrywała swojej niechęci do Geremka, zarzucając, że jego postępowanie jest „polityczne” (a niby jakie ma być?) i szkodliwe dla Polski. Panienka z TVP miała za złe Geremkowi, że „Spór o lustrację jest rozrabiany (!!! – Pass) na arenie międzynarodowej”. A senator Mazurkiewicz wtórował: „Kręgi nieprzychylne naszemu krajowi mogą nam zaszkodzić”.

Geremek trafnie odpowiedział, że od obowiązku złożenia deklaracji lustracyjnej nie ma odwołania, nie ma drogi sądowej, cóż więc miał zrobić, jeśli się z nią nie zgadza? Senator Mazurkiewicz miał na to tylko jedną odpowiedź: „Ustawodawca tak chciał. Ustawodawca tak zdecydował.” Co do antypolskiej rozróby na Zachodzie, to Geremek odpowiedział, że z takim rozumowaniem zetknął się już w życiu nie raz, kiedy panująca w Polsce władza miała za złe, że wrogie ośrodki na Zachodzie, wspierane przez „wiadome ośrodki” w kraju, prowadzą nagonkę przeciwko naszej ojczyźnie. W Polsce Ludowej był to ulubiony argument władz. Wtedy Zachód był wrogi Polsce przy-sowieckiej. Dziś jest wrogi Polsce Kaczyńskich / Giertycha / Leppera. Bracia Kaczyńscy oraz ich sympatycy nie rozumieją, że ani wtedy, ani dzisiaj Zachód nie był i nie jest wrogi Polsce jako takiej. Tyle, że oni rozumują wedle zasady: „Polska to ja”, „Państwo to ja”. Przecież media, które nie zostawiają suchej nitki na Bushu, nie są wrogie Ameryce, a media krytyczne wobec Putina nie są antyrosyjskie.

Przeciwnie, Polska i Polacy cieszą się na świecie ogromną sympatią (któż by nam i Ukrainie przyznał Euro 2012 gdyby było inaczej?), w mediach światowych pełno jest artykułów życzliwych Polakom. W połowie marca w wielkim tygodniku amerykańskim „Time” ukazała się np. pełna ochów i achów obszerna relacja o tym, jak doskonale radzą sobie Polacy w Irlandii. W ostatni weekend ze wszystkich kiosków w Niemczech uśmiechała się Hanna Krall, której fotografia ukazała się na I stronie „Die Welt”, a obszerny tekst – wewnątrz gazety. To nie Polska się nie podoba. Nie podobają się niektóre posunięcia polskich władz. I trudno się dziwić – Polacy myślą podobnie, bo są częścią Zachodu. Według najnowszych badań OBOP, 68 proc. Polaków uważa, że sprawy w Polsce zmierzają w złym kierunku, i to – dodajmy – pomimo doskonałej koniunktury gospodarczej. Chyba od czasu PRL nie było tak, że media zachodnie lepiej oddają tęsknoty Polaków niż wiele mediów w Polsce. A przecież jeszcze niedawno, zaledwie kilka lat temu, Polska była ulubienicą Zachodu, który z otwartymi ramionami przyjmował nas do NATO i do Unii. To nie Zachód się zmienił – zmieniła się Polska.
 

PS. Pani ANNA TATARKIEWICZ, znana romanistka, tłumaczka i publicystka (dawniej wielokrotnie publikowała w „Polityce”), w liście z 18 kwietnia br. pisze:
 

GDY IPN WYRĘCZA HISTORIĘ

Z najnowszych badań wynika, że ok. połowy naszego społeczeństwa (a może nawet więcej) uważa wprowadzenie stanu wojennego za konieczne. W dniu 18.IV dowiedzieliśmy się z mediów, że prokuratorzy IPN sformułowali akt oskarżenia przeciwko osobom odpowiedzialnym za przygotowanie stanu wojennego i kierowanie nim. Generała Jaruzelskiego uznano za przywódcę związku przestępczego, inaczej mówiąc – mafii.

Nie przypadkiem chyba informacja ta zbiegła się w czasie z kolejna edycja programu „Misja specjalna” (TVP I), poświęconą m.in. Danielowi Passentowi jako „tw”. IPN udostępnił „teczkę Passenta”, do której sam zainteresowany na mocy obowiązującej ustawy lustracyjnej jak na razie nie ma dostępu.

Nie będę komentować bliżej „sprawy Passenta”, jako że on sam uczynił to w swoim blogu. Mam tylko nadzieję, że te porachunki z wybitnym i popularnym publicystą znajdą finał w sądzie, oby naprawdę niezawisłym. Z książki W. Władyki „POLITYKA i jej ludzie” wiadomo, jaką rolę odegrał Passent w reaktywowaniu „Polityki” po 13. XII.1981. Przypomnę tylko, że znaczna część redaktorów tworzących zespół „Polityki” zerwała wówczas z macierzystym pismem. (Uczynił to m.in. długoletni sekretarz organizacji partyjnej „Polityki”).

Zarzuty stawiane Generałowi Jaruzelskiemu i pozostałym oskarżonym, w jakiejś mierze dotyczą wszystkich Polek i Polaków opowiadających się za stanem wojennym, w szczególności dziennikarzy, którzy illo tempore współpracowali z prasą „reżimową”, m.in. z „Polityką”. Należałam do autorów, publikujących na łamach „Polityki w latach 1982-1989. Dzięki temu mogłam m.in. protestować przeciwko zamiarom rozwiązania tzw. „iwaszkiewiczowskiego” Związku Literatów (nie zapisałam się do „Zlepu”, jak nazywano reanimowany ZLP). Mego skromnego wkładu w ocalenie „Polityki” dla Czytelników nie sposób oczywiście porównać z tym, co uczynił sam Passent, odpowiedzialność moralna jest jednak taka sama.

Moje ideowe CV ukazało się swego czasu na łamach „Twórczości” (nr z IX/2004). Obecnie przypomnę w największym skrócie przesłanki tamtej decyzji.

„Od zawsze”, tzn. od międzywojennej młodości – miałam poglądy, które można określić jako centro-lewicowe, z tym, iż nigdy, mimo nacisków, nie zapisałam się do żadnej partii politycznej. Bliskie mi było pierwotne hasło „Solidarności” – „socjalizm bez wypaczeń”. Od początku jednak miałam wątpliwości, czy wszystkim członkom owego masowego ruchu, zwłaszcza doradcom – o to chodziło. Obserwując przebieg wydarzeń i nasilanie się emocji wręcz panicznie obawiałam się nie tyle nawet interwencji ZSRR, co wojny domowej. Byłam i jestem przekonana, że decyzja generała Jaruzelskiego ocaliła nas przed taką katastrofą. Nie znaczyło, oczywiście, abym nie ubolewała nad negatywnymi skutkami stanu wojennego, zwłaszcza ofiarami śmiertelnymi. Ale jakie straty byśmy ponieśli, gdyby rzeczywiście doszło do wojny bratobójczej?…

Może się myliłam, ale obecna sytuacja potwierdza chyba ówczesne – nie tylko moje – obawy. W tej chwili mamy wszak do czynienia ze swoistą ZIMNĄ WOJNĄ DOMOWĄ, w której na ławę oskarżenia trafiają wszyscy zwolennicy dogadywania się „jak Polak z Polakiem” i związanych z tym kompromisów.

W moim najgłębszym przekonaniu zwadę o stan wojenny może rozstrzygnąć (o ile jest to w ogóle możliwe) tylko i wyłącznie Historia. Z pewnością nie uczynią tego politycy o mentalności inkwizytorów. Ich to opinie są nagłaśniane przez część wpływowych mediów, z „Misją specjalną” na czele.

Proszę pamiętać, że ja byłam przeciw.

18. IV.2007 r. Anna Tatarkiewicz

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 140

Dodaj komentarz »
  1. Postępowanie z Panami Mazowieckim i Geremkiej jest to najleprzy przyklad bolszewizacji układu kaczyńskich.
    U naszych wschodnich sąsiadów oprócz fizycznej eliminacji odbywało się to również na dokumentach historycznych a szczególnie na fotografiach.Ktoś stał na trybubue honorowej a po kilku latach na tym samym zdjęciu już go nie było.
    Bracia Mniejsi również poszli tą drogą.Już niedługo ze zdjęć Okrągłego Stołu znikną pyzate pyszczki wąsatych chomików a pozostaną tylko twarze „Układu”Geremka,Mazowieckiego,Frasyniuka,Wałęsy,Kiszczaka,Kwaśniewskiego,Cioska ……Z podręcznika redagowanego przez „historyków” IPN zniknie nazwisko zdrajców Skubiszewskiego,Bartoszewskiego….
    a tak wogóle to chyba już jest czas,aby Świętem Państwowym ustanowić dzień narodzin Bliźniaków,przypominam dla wszystkich wykształciuchów jest to wielki dzień 18 czerwca.Przecież narów musi jakoś podziekować Podwójnym Geniuszom Tatr i Bałtyku. /w tym roku byłby to kolejny długi weekend.

  2. sympatykDP pisze:
    2007-05-01 o godz. 17:09
    Jako zwyczajna i normalna osoba po wielu przejściach jestem zbulwersowany postawą kilku „wpisaków”. Mój przyjaciel nie żyje od ponad 20-tu lat, ale na stałe jest w mojej pamięci, a do równowagi dochodziłem bardzo długo.
    PS. Wdeptywanie na blog Redaktora oraz wylewanie nienawiści i „zakompleksionej żółci” wobec DP i osób zmarłych to po prostu chamstwo.

    Kochani blogowicze, dyskutując z chamami zaniżacie poziom blogu. Z nich można się najwyżej naśmiewać (jeśli ktoś to lubi). A to jest nasz wspólny blog i wiele osób już wielokrotnie prosiło, żebyście ich ignorowali. Nasz Gospodarz też wypowiadał się w tym duchu.

  3. Mysle, ze jednak swiadomosc Polakow, kto tak naprawde ta nowa Polskę budował po 1989 roku jest na tyle duza, ze wszelkie gesty wobec Geremka i Mazowieckiego ze strony braci – maja efekt odwrotny od zamierzonego.

    Czekam na Panska opinie na temat RDD – co Pan sadzi.

    I uwazam, ze to co w tej chwili najwzniesze – to obrona Konstytucji – to jest cel podstawowy wszelkich ruchow demokratycznych.

    Uklony

    A.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Panie Danielu
    Szczerze mówiąc, to ja nie wiem co Tadeusz Mazowiecki w tej nieszczęsnej kapitule jeszcze robił? Abstrachując od mojej osobistej niechęci do medalomanii ( uznaję tylko dwa heroiczne czyny godne medalu – ratowanie tonących i długoletnie pożycie małżeńskie) były Premier tkwił w niej jak kwiatek na kożuchu. Nazwa tego gremium pompatyczna,realizacja”polityki medalowej”,”polityki historycznej” zniechęcająca i dawno Pan Mazowiecki powinien zrezygnować z dylematów właściwych Panu Prezydentowi-komu się blacha, rąsia, goździk należy a komu nie.
    Jeśli chodzi zaś o mandat pana Geremka to historia jest zabawna. Kolejny raz ta ekipa usiłuje metodami administracyjnymi ograniczać mandat pochodzący z wolnych wyborów. Nie sądzę aby te żałosne posunięcia ośmieszały Polskę-ośmieszają tylko „demokratów” prawicowych i ich zwolenników. Aż dziwne, że dają się wpuszczać w tak gęste maliny. Historię z Panem Geremkiem odbieram jako kompletną szamotaninę ideologiczną, po prostu zamotały się chłopaki we własnych głupotach i nie bardzo wiedza co robić.Można powiedzieć, że „miażdżace uderzenie” stało się „odwrotem na z góry upatrzone pozycje”-używając ulubionej militarnej metaforyki tego ugrupowania. Patrząc zimnym okiem ostatnie tygodnie były pasmem ich klęsk politycznych.Nie wiem co im jeszcze zostało w zapasie? Chyba tylko urodzenie w bólach spec-ustawy o budowie stadionów – no bo przecież bez ustawy w nieistniejącej tak naprawdę IV RP stadionu nie uda się zbudować. Zresztą na ustawie się pewnie skończy ta kolejna bajka sączona zakompleksiałemu elektoratowi ku pokrzepieniu ducha. No ale kiedy tę ustawę pisać, skoro za kilka dni trzeba będzie pisać nową ustawę lustracyjną, bo obecną z hukiem TK wywali tam gdzie jej miejsce tj do kubła.
    Miłego dnia

  6. Kali wiecznie żywy. Stan wojenny 1981 – BE, Zamach Majowy – CACY.

  7. AnKa
    Czasem się zastanawiałem dlaczego właściwie Polityka puszcza te głupio nienawistne głosy i doszedłem do wniosku, że jest w tym pewna intencja. Większość piszących na blogu mieszka za granicą i nie ma na codzień doczynienia z tego typu osobowościami zaś ci, którzy piszą z kraju już przed dwoma laty zweryfikowali swych znajomych, współpracowników i sąsiadów pod kątem prawicowej nienawiści. Po prostu pozamykaliśmy się w swych środowiskach i nie mamy kontaktu z fanatykami. Czytamy swoje gazety, książki, unikamy jadowitej propagandy, nie spotykamy się z „lustratorami”. Czasem państwo czknie albo puści smrodliwe wiatry to się krzywimy z niesmakiem i żyjemy dalej. Tymczasem oni są, żyją wśród nas, mijamy ich na ulicach. Patrzą nam w oczy, uśmiechają się i swoje myślą – ostrzą noże w marzeniach. I Polityka puszczając ich brednie nam o tym przypomina. I cała ta nużąca, bezproduktywna i jałowa dyskusja z nimi na blogu temu przypomnieniu służy. Oni są wśród nas AnKa.
    Pozdrawiam

  8. W sprawie odmowy złożenia oświadczenia lustracyjnego przez Pana Tadeusza Mazowieckiego opinię mam jasną. Wg. zapisów ustawy lustracyjnej nie musiał składać takiego oświadczenia jako członek Kapituły. Żądanie zatem od niego
    złożenia oświadczenia jest nadużyciem prawa przez Kancelarię Prezydenta.
    Ale do „lekkiego” traktowania prawa przez Prezydenta i jego urzędników powinniśmy się już przyzwyczaić ( co nie znaczy:zgadzać ).
    Natomiast stanowisko Bronisława Geremka wprawia mnie w stan ambiwalencji. Nie bardzo rozumiem, dlaczego odmawia złożenia KOLEJNEGO oświadczenia, skoro wcześniej podobne oświadczenia składał wcześniej kilka razy ?
    Gdyby od samego początku był przeciwny idei lustracji… Wtedy wszystko byłoby jasne i zrozumiałe, a tak? Naprawdę nie wiem co o tym sądzić.

  9. Też przypadkowo włączyłem TVP na program z prof. Geremkiem. Pan senator musiał powiedzieć coś o swojej przeszłości, pan profesor nie musiał. pan senator musiał podpisać oświadczenie lustracyjne, pan profesor nie miał prawa tego zrobić. Zaprzeczyłby całej swojej przeszłości, gdyby podpisał oświadczenie, którego jedynym celem było niszczenie opozycji obecnie nam panujących. Każdy, kto cokolwiek znaczył w Polsce musiał mieć teczkę. Im więcej znaczył, tym teczka była grubsza. Wyciągając odpowiednio z niej kwity można insynuować wszystko.
    Ustawa lustracyjna została napisana tak, a nie inaczej jedynie w celu likwidowania przeciwników politycznych. Tylko w ten sposób można wytłumaczyć jej nielogiczności, sprzeczności wewnętrzne i z innymi przepisami. I w takich ludziach, jak prof. Geremek możemy pokładać nadzieję, że obronią nas i przed ludźmi, którzy tak podle postępują i przed ustawami przez nich uchwalanymi.

  10. Znowu Pan miesza w jednym zdaniu Mazowieckiego, Gieremka i generala.
    Jeszcze troche i wyjdzie, ze general walczyl sam ze soba…
    A komunisci byli najwiekszymi wrogami komuny.

    A faktycznie prawo jest prawem NAWET dla sily spokoju…
    Niedowiary ale tak jest.
    Prosze napisac kiedy Kaczory nie stosowaly prawa, to bardzo interesujacy temat.

    Co do popularnosci Polakow to niestety sa najmniej lubiana nacja w Europie… bez i z Kaczorami a i nawet z Panem Passentem.

  11. Dzis z rana – dwie zlowieszcze wypowiedzi o potrzebie wprowadzenia zmian w konstytucji, ktore „wzmocnilyby panstwo” – z ust JK i Ujazdowskiego ( Ujazdowski mowi nawet ze nalezy wzmocnic i panstwo i obywatela – nie wiem jak sie to robi jednoczesnie, sadzilam, ze albo jedno, albo drugie, ale sadze, ze gada tak dla picu).
    To grozne pomruki rozlegaja sie w kontekscie kolejnej, wczorajszego czy tez przedwczorajszego ataku na Trybunal Konstytucyjny. Panstwo mozna oczywiscie cudownie wzmocnic pozbywajac sie Trybunalu. Wtedy bedzie juz tak mocne jak Zwiazek Radziecki po wprowadzeniu nowej Konstytucji w latach trzydziestych, po ktorej Stalin cieszyl sie, ze „zyt’ stalo luczsze, zyt’ stalo wiesielej”.
    Ja tam mieszkam w Londynie i mnie to mocne panstwo nie dosiegnie, ale Wam, Koledzy, radze uwazac i przy najmniejszych probach zamachu na trojdzielnosc wladzy, isc i palic komitety. Inaczej to sie skonczy lzami, jak mowia Anglicy.

  12. Helena,

    Nie słucham radia. O którym Ujazdowskim mówisz w swoim wpisie, poruszając sprawę zmiany konstytucji? Czy o tym Ujazdowskim, o którym Tygodnik „NIE” pisał przed laty, że wyreklamował się od służby wojskowej tzw. żółtymi papierami, czy o innym? Jest ich paru znanych w Polsce.

  13. Daniel Passent pisze: „‚Frankfurter Allgemeine Zeitung’ przedrukowała fragmenty artykułu z ‚La Libre Belgique’: Polska rzuca kłody pod nogi Unii Europejskiej, a sama rządzi się w sposób autorytarny, bez szacunku dla praw człowieka. O sprawie Geremka media piszą z wyraźną sympatią dla polskiego profesora. Ta głupia Europa nic nie rozumie! Nie tylko Europa – najstarszy dziennik Ameryki Łacińskiej, konserwatywny chilijski ‚El Mercurio'”

    Czy dziennikarze tych gazet złożyli już oświadczenia lustracyjne? Bo jeśli nie, to się pozbawi ich prawa wykonywania zawodu i po kłopocie. A jeżeli ustawa lustracyjna – przez przeoczenie – została ograniczona tylko do terenu Polski, to nasz Sejm powinien jak najszybciej ten błąd naprawić i objąć nią cały świat.

  14. Wojtek z Przytoka pisze: „Czasem się zastanawiałem dlaczego właściwie Polityka puszcza te głupio nienawistne głosy i doszedłem do wniosku, że jest w tym pewna intencja. (…) Po prostu pozamykaliśmy się w swych środowiskach i nie mamy kontaktu z fanatykami. Czytamy swoje gazety, książki, unikamy jadowitej propagandy, nie spotykamy się z ‚lustratorami’. (…) Tymczasem oni są, żyją wśród nas, mijamy ich na ulicach. Patrzą nam w oczy, uśmiechają się i swoje myślą – ostrzą noże w marzeniach. I Polityka puszczając ich brednie nam o tym przypomina. I cała ta nużąca, bezproduktywna i jałowa dyskusja z nimi na blogu temu przypomnieniu służy.”

    Tak, to ważne, żeby sięgać wzrokiem poza znany sobie horyzont.

  15. Nie popieram metod obecnego rzadu ale stawianie obok siebie Panow Mazowieckiego i Geremka razem z gen. Jaruzelskim to lekka przesada.

  16. Helenko
    Wypowiedź Ujazdowskiego to nie paradoks. Ujazdowskiemu chodziło o rentierów państwowych, o te nieszczęsne i bezradne sieroty porażone wolnością z którą nie potrafią sobie radzić. To grupa dość prosta do opisania i trochę mi szkoda na to czasu. Sama wiesz kto zacz, bo tu często głos donośnie dają. On ich chce wzmacniać za pomocą naszych podatków. Nieistniejąca formalnie IV RP ma swych własnych obywateli, tj Ujazdowski ma ich w głowie. Ani Ty ani ja na pewno nie dostąpiliśmy tego zaszczytu.
    Pozdrawiam

  17. Wojtu
    Mam takie same odczucia co ty. Pozamykaliśmy się w swoich środowiskach . Dyskusja ze zwolennikami uładu rządzącego jest trudna i beznadziejna . Przerażające jest to ,że ludzie z którymi kiedyś przyjażniliśmy się , tak nasiąkli pisowską propagandą że rozmowa z nimi saje się wręcz niemożliwa.

    Wódz powie Wódz ma rację Wódz zawsze wie lepiej Wódz nigdy się nie myli… Odrabiamy krzywdę która nam wyrządzono . Układ Wróg Krzywda Racja Jesteśmy najlepsi . Wszyscy inni są żli. Zgniły moralnie Zachód .Przeciwnicy polityczni o moralności alfonsa Skąd my to znamy?

  18. Wlasnie przeczytalam w dzisiejszym Daily Telegraphie wypowiedz prof. Normana Davisa na temat tego co sie dzieje w Polsce. Davis, ktory otrzymal wezwanie do zlustrowania sie, nazywa ustawe lusytracyjna „skandalicznym posunieciem” i ostrzega, ze Kaczynscy prowadza kraj na droge autorytaryzmu i zamordyzmu.
    Gratuluje Kartoflom kolejnej laurki.

  19. Oj! Heleno, Heleno…
    jak Ci zazdroszczę tego Londynu…
    Z innej beczki:
    poniedziałkowa GW doniosła: „Rusza TVP Historia” !
    Wśród prowadzących, m. innymi znani z „krystalicznego obiektywizmu”:
    Rafał Ziemkiewicz, Piotr Semka, Wojciech Reszczyński, o. Maciej Zięba,
    Antoni Dudek i … at last but not at least – Marcin Wolski i Jan Pietrzak.
    To ci będzie historia …..
    PS. Heleno, jeśli strzeliłem byka – („a” czy ‚at” least) popraw i przebacz.
    Bardzo dawno nie miałem do czynienia z angielskim.

  20. Odladajac telewizje niemiecka zapewne zauwazyl pan ze do rozmow z powaznymi osobistosciami i politykami nie wysyla sie szczeniakow dziennikarkich a programy publicystyczne prowadza dziennkarze z ugruntowana pozycja.
    Zenujacy jest dla mnie widok w sejmie mlodych „adeptow dziennikarstwa ” bignacych tabunem z wyciagnietym przed siebie mikrofonem ” gubiacych buty” z nadzieja ze zlapia „newsa” od polityka ktory jest zerem.
    Programow publicystycznych w polskiej telewizj nie ogladam. Nie moge patrzec na gn..kow.

  21. Niezła komedia, Pana teksty są lepsze niz Latający Cyrk Pythonów 🙂

    „Rządzą nami ludzie małego formatu, mściwi, pozbawieni klasy, którzy za wszelką cenę chcą obalić mit Geremka i Mazowieckiego – ojców założycieli wolnej Polski.”

    Kiedyś, gdy rządzili popierani przez pana Passenta komuniści było jednak lepiej, klasę mieli niezłą, niektórzy nawet kilka klas, maturę i studia 🙂
    Bierut, Ochab, Gomułka, Gierek, Kania, Jaruzelski 🙂

    Klasa sama w sobie 🙂

    Gdy lewacy w stylu Cohn-Bandyty kłamali, krzyczeli, a nawet pokazywali obsceniczne gesty, szczęśliwy i zadowolony Geremek wygodnie rozpierał się w fotelu. cóż polskie społeczeństwo to straszna chołota i „niedorosła do demokracji”. Całe szczęście, że Bandyty z PE dorośli 🙂

    Czas lustracji nadciąga 🙂 Czy TK zdąży z ratunkowym kołem?
    Udanej majówki.

    pozdrawiam
    Bernard

    pozdrawiam
    Bernard

  22. Wojtek z Przytoka
    Chodzi mi jedynie o to, ze DYSKUSJA z faliczopodobnymi to strata czasu i zaniżanie poziomu blogu. A ich wypowiedzi moze czytac, kto ciekawy.

  23. Szanowny Panie Danielu

    W mym odczuciu gest Gieremka w zasadzie nie dotyczył ustawy lustracyjnej, a był demonstracją przeciw polityce kaczorów, którzy postanowili zdyskredytować nie tylko to wszystko co działo się w czasach PRL-u, ale także wszystko to co nastąpiło po 1989 roku. Ich pomysł niszczenia wszelkich autorytetów, ludzi którzy aktywnie włączyli się w przemiany, wprowadzili Polskę do UE, stworzyli czytelny system demokratycznego państwa z odpowiednimi konstytucyjnymi kotwicami dla demokracji (one im teraz najbardziej przeszkadzają), ma służyć jedynie dokonaniu nowego podziału społeczeństwa i stworzenie wrażenia, że tylko te dwie przecudnej urody okrągłe buzie najlepiej pasują na idealnych i „prawych” wodzów narodu.

    Żądanie składania oświadczeń lustracyjnych od kilkusettysięcy osób w formie zaproponowanej przez ostatnią ustawę jest czystym nonsensem, a sama ustawa prawnym bublem. Nie ma ona nic wspólnego z ochroną jakichkolwiek ważnych interesów Polski. Praca i współpraca z legalnymi organami państwa nie może być naganna. Odrębą sprawą jest ewentualne naruszanie prawa przez konkretne osoby, ale tym winny zaimować się sądy.

    do Andrzeja Falicza – z pytaniem kiedy Kaczory nie stosowały prawa, to chyba zebrało Ci się na żarty. Nie wierzę, że umknęły Twej uwadze przypadki zdobywania radia i telewizji, nagminnego ignorowania wymogów odnośnie zatrudniania i kwalifikacji osób zatrudnianych w administracji państwowej, nominacji bez wymaganych konkursów, mataczenia prze wyborami do samorządów by nie osłabiać swych kandydatów, nie respektowania wyroków sądowych niekorzystnych dla samych Kaczorów i niekończącej się litanii codzienie takich naruszeń prawa, gdy tylko były im na rękę. Nie mogę podzielić Twego poglądu, że jesteśmy najmniej lubianą nacją w Europie. Przeżyłem poza granicami Polski ponad 10 lat i na podstawie własnych doświadczeń oraz obserwacji nie mogę się zgodzić z tym stwierdzeniem.

  24. Helen, czasem się zastanawiam, czy do Ciebie nie dołączyć i nie patrzeć na to całe widowisko z oddali. Nigdy nie myślałam, że nadejdzie taki czas, że będę mieć takie myśli. Zawsze myślałam, że Polska to moje miejsce. Ale te ostatnie wypowiedzi naszych nam dzisiaj światle panujących braci K wprowadzają mnie osłupienie i czasem w przerażenie. Jeśli się już podejmie decyzję, że zostaje, to chyba trzeba będzie naprawdę zacząć się bawić w opozycję walczącą i to z dzisiejszym układem władzy i jej aberacjami. Myślałam, że dla mnie będzie to już tylko historia opowiadan mi przez mojego stryja. Ale ostatnio rozmawialiśmy sobie przez telefon i on też co raz częściej myśli o powrocie do jakiejś działalności, która wyraziłaby jego protest przeciwko całemu temu zakłamaniu. Dzisiaj ogłoszono apel i powstanie Ruchu na Rzecz Demokracji. Nigdy bym nie pomyślała, że w wolnej Polsce trzeba będzie bronić podstawowych zasad i instytucji demokratycznego państwa prawa. Ale dla dzisiaj rządzących na braci K demokracja jest wtedy cacy jak nasza większość bez oglądania się na opinię mniejszości przeprowadza każdy kretynizm w formie ustawy i nie podoba się im ostatnia deska ratunku żeby te kretynizmy nie demolowały nam ostatecznie systemu prawnego i nie wdeptywały w ziemię podstawowych wolności zawartych w Konstytucji – Trybunał Konstytucyjny. gdyby orzekał zgodnie oczekiwaniami to byłoby OK. Ale tam mimo wszystko ludzie – prawnicy starają szanowac swój dorobek naukowy i zawodowy. Rządy i politycy przemijają, a nazwisko się ma jedno. Wobec tego, co się marzy naszym miłosciwym braciom K – wzmocnienie państwa, zmiany w konstytucji oslabiające TK. Panowie K i ich partia do spółki z Samoobroną i LPR’em wypuszczają z sejmu, często przy sporym udziale PO (vide ustawa lustracyjna), gnioty prawne w ilości dotąd niespotykanej. Nawet w odsądzonej od czci i wiary III RP. Wytykanie im tego faktu bardzo godzi w ich własne poczucie wartości, szczególnie, że obaj panowie są prawnikami. Jakość ich wiedzy prawnej i kompetencji w tym zakresie wyznaczają firmowane przez nich właśnie buble prawne. Panowie nie mają ochoty się uczyć i brać pod uwagę uwag merytorycznych nie politycznych, bo te merytoryczne chcą zachować jakieś tam zasady i wolności, do których wciąż według nich się odwołują ludzie uwikłani w III RP. A III RP wedłuch dwóch panów K trzeba wymazać z historii Polski. Nie wiem czy uda im się tę mityczną IV RP zbudować – mam nadzieje, że nie – ale patrząc na to, co ci panowie sobą reprezentują, to odnozę wrażenie, że oni są mentalnie jeszcze w PRL’u, nie wyszli z niego albo sa nieodrodnymi jego dziećmi mentalnymi. Styl sprawowannia władzy to karykatura siły przewodniej narodu prezentowana w wolnym wciąż jeszcze kraju i społeczeństwie.
    dura – lex, co do postawy prof. Geremka – to złożył on oświadczenie lustracyjne zgodnie z ordynacją wyborczą do Europarlamentu i nie zostało ono podważone ani jego ważność nie została zniesiona. Wcale sie mu nie dziwię, – obecna ustawa lustracyjna stawia sprawę tak jakby dopiero ona po raz pierwszy wymagała tego typu oświadczeń i przed nią nic nie było. Nie mówiąc już o jej absurdach typu konieczność lustrowania sie zarządów i członków organów nadzorczych spółek giełdowych, bo w świetle jej przepisów pełnią oni funkcje pbliczne. Ale to nie na temat. Nie można się godzić na takie lekkie dezawuowanie tego, co obowiązywało dotychczas. Dalczego musi prof. Geremek skłądac oświadczenie jeszcze raz skoro złożył je jako kandytat. Wypełnił ten warunek chcąc móc się ubiegać o mandat. Nikt mu do te pory nie zarzucił, że to oświadczenie zawiera nieprawdę. Dlaczego ludzie muszą co zawołanie jakiś obsesjonatów ciąż powtarzać i zaklinać się, że nie byli wielbłądami. To nie jest kwestia samego oświadczenia, to jest kwestia traktowania poważnie swoich własnych, złożonych oświadczeń, bo jakie dzisiaj byłoby uzasadnienie do ponownego oświadczania, że sie wielbłądem nie było, skoro nic przez te pare lat w tej kwestii nie uległo zmianie. Szanujmy własne słowa i siebie. Jęsli sami nie będziemy tego robić, to napewno nie zrobią tego inni za nas.
    A wracając jeszcze do nowo powstałego Ruchu na rzecz Demokracji, to jestem ciekawa jak to szanowni Blogowicze widzą. Ja widzę to pozytywnie. Może już najwyższy czas zawołać – wykształciuchy czas działać, nie tylko mówić!!!

  25. Pozbawienie wszystkich mieszkańców Unii Europejskiej swojego reprezentanta, którym – w świetle prawa – jest europoseł Bronisław Geremek, nie jest tylko sprawą Polski.
    Twierdzenie, jakoby prof. Geremek był wyłącznie przedstawicielem Polaków, jest równie prawdziwe, jak twierdzenie, że encyklika Benedykta XVI „Deus caritas est” jest skierowana wyłącznie do Niemców.
    Podnoszona przez polityków PiS, konieczność ponoszenia przez panów Bronisława Geremka i Tadeusza Mazowieckiego negatywnych konsekwencji swojego sprzeciwu obywatelskiego, który ze swej natury musi przecież prowadzić do naruszenia obwiązuącego prawa, jest niewiarygodna, gdy się weźmie pod uwagę „negatywne” konsekwencje, jakie PiS wyciągnął, wobec Bronisława Wildsteina, który też się buntował przeciw prawu regulującemu hecę lustracyjną i też naruszył obowiązujące prawo.
    Należy też zauważyć, że sprzeciw Bronisława Geremka i Tadeusza Mazowieckiego nie jest skierowany w inne osoby, często nie mające nic wspólnego z służbami PRL.
    Poza tym, Geremek i Mazowiecki nie oczekują nagród, które mogła by im dać przyszła władza, a to z tego prostego powodu, że żadna władza nie jest w stanie dać im więcej niż już sami osiągnęli.
    Czy, w związku z tym, Bronisław Geremek i Tadeusz Mazowiecki powinni zostać nagrodzeni stanowiskami w mediach publicznych? Chyba nie ma takiej potrzeby. Potrzebne jest jednak, aby PiS w końcu zrozumiał, że nie ma demokracji bez pluralizmu.

  26. Ach, te kompleksy tylnego rzędu. W lach 70 -tych pisano i mówiono w Komitetach o KOR-ze, Kuroniu, Michniku, Geremku, Bugaju, Lityńskim, Wałęsie ani razu na żadnym szkoleniu partyjnym nie słyszałam o pp Kaczyńskich, o młodzieży bohatersko wtedy rozrzucającej ulotki w tłumie (pp Ujazdowski, Dorn) albo rozlepiającej plakaty nikomu nawet do głowy nie przychodziło pisać. Wiadomo było – wpadnie taki, to pójdzie w kamasze i jak trafi do jednostki wartowniczej, to prędziutko rozumu nabierze, a tak, to szczeniaki są i owszem, kłopotliwe, ale niegroźne. Potem był stan wojenny, potem rozmowy z opozycją, bezkrwawa rewolucja przy wydatnej pomocy tych, którzy władzę oddawali. Bo nie łudźmy się ; nie musieli jej oddawać, a przy innej sytuacji w ZSRR „bratnia pomoc” rzuciłaby opozycję i na barykady i na emigrację i na Magadan. Ale mieliśmy te 5 min szczęścia w historii i po obydwu stronach muru mężów stanu, a nie politykierów. Potrafili się nie tylko dogadać ale i zacząć przemiany na skalę dotąd u nas niespotykaną. Kilkudziecięciu ludzi mądrych , honorowych, z wyobraźnią i kilkanaście milionów, które im zawierzyły. Pozostali sfrustrowani bohaterowie tylnego rzędu i dorosła młodzież ulotkowo-oazyjna. I jak – taki Geremek na pomniki? Z francuską Legią Honorową, taki Michnik jako akuszer pierwszego rządu, taki Kuroń – ukochany przez wszystkich polityk? A oni? No przecież wygłaszali pogadanki, robili perskie oko do swoich magistrantów na uczelni, rozlepiali te ulotki, i co? Mają takiego Geremka tolerować? Takiego Jaruzelskiego odznaczać? Nie może to być. To oni przecież rozlepiali te plakaty, to im groziło wojsko, i nawet niektórzy mieli szczęście załapać się na internowanie i teraz zaszczyty dla innych? Jest jeszcze sprawiedliwość na świecie, a jak nie ma, to ją sobie sami w ustawach napiszemy.

  27. Proszę Państwa, z tego wszystkiego płynie jedna, smutna prawda. Otóż władza uważa, że ludzie się nie zmieniają. Nie dostosowują. Wniosek – obecna władza to grupa tumanów, którzy się nie zmieniają, nie dostosowują. I toczą truciznę w arterie narodu. Jak z takimi ludźmi można popchnąć nasz kraj ku szybszemu rozwojowi? Kiedy teraz tego właśnie nam potrzeba. Potrzeba nam otwarcia na Europę, a nie walk i wewnętrznych porachunków. Błagam, zostawcie to historykom, nie ważne z jakiego ugrupowania, ale przynajmniej nie będzie to szkodliwe, gdy władza centralna zajmie się poważniejszymi sprawami. Ach, gdzież te czasy Unii Wolności? Jak ja te rządy kochałem za profesjonalizm ludzi z tej partii…

    Moja opinia jest opinią młodego człowieka. Mam nadzieję, że młodzi ludzie w Polsce się wreszcie obudzą i pójdą na wybory. Odnoszę wrażenie, że edukacja obywatelska w Polsce kuleje. Z tym, że ja piszę z zagranicy, cóż ja mogę wiedzieć po trzech latach nieobecności? Mogę tylko obserwować wypowiedzi i śledzić opinie.

    Muszę niestety, wbrew zasadzie nie odpowiadania głupcom, odpowiedzieć Panu Faliczowi. Był Pan kiedyś za granicą Panie Falicz? Umie Pan porozumiewać się jakimś językiem, poza językiem nienawiści? Żył Pan i rozmawiał z „autochtonami”? Nie? To się Pan nie wypowiadaj, że Polacy to najbardziej nielubiany naród w Europie. Ba! Być może i na Świecie Panie Anrzeju, co? Na Świecie nielubiani są głupcy Panie Andrzeju i przykro mi, że czuje się Pan częścią tej właśnie grupy.

    Pozdrawiam i życzę relaksu…

  28. Dziś Brat Leszek puścił kolejnego bąka: w Sygnałach Dnia powiedział, że w III RP nastąpił zanik patriotyzmu, co było elementem „pedagogiki społecznej III Rzeczypospolitej”. wyraził też ubolewanie z powodu nadawania wówczas programów patriotycznych w późnych godzinach wieczornych, jak również zapowiedział że w przyszłości będzie nas stać na jeszcze jedno święto narodowe, 31 sierpnia lub 12 września. A co z Wielkim Dniem Przyjścia Braci Mniejszych Na Świat? Z objęciem urzędu przez Brata Leszka?? Z zawiązaniem błogosławionej koalicji PIS-LPR-SO?? itp itd…
    ręce opadają, kiedy się słyszy tych oszołomów…

  29. B. Gieremek elegancko dpowiedzial A. Mazurkiewiczowi. Chapeau bas !

    Jesli chodzi o domniemane szkodzenie „sprawie Polski” na forum miedzynarodowym poprzez opor prestizowych osobistosci politycznych wobec poczynan obecnych wladz Polski, to myslenie a la Mazurkiewicz jest niestety dominanta wiekszosci wypowiedzi na blogach oraz na miejscach dyskusji zwiazanych z prawica. Nie sadze, zeby argumentacja B. Gieremka, argumentacja prosta jak konstrukcja cepa, dosadna, i w sumie uszczypliwa dla obecnych wladz, zmienila cos w tej kwestii. To jest proba rozmowy z gluchymi.

    Niestety, jesli chodzi o panow Gieremka i Mazowieckiego, to poklady nienawisci wobec nich sa zbyt gleboko osadzone w umyslach, zeby dotarlo do nich jakikolwiek blysk argumentacji. Jak mantra powtarzane i odmieniane przez wszystkie przypadki slowa „zdrada”, „sprzedajny” i temu podobne, ale to nie jest akurat najbardziej niepokojace i smutne.

    Duzo bardziej przerazaja wizje panstwa, jakie snute sa przez prawicowych (czesto domoroslych) publicystow. Pocieszajacy jest tylko fakt, ze te wizje dotycza „ich” Polski. Do ustalenia pozostaje zatem gdzie zlokalizowac te „ich” Polske.

    Jakies sugestie ?

    Pozdrawiam,

    Jacobsky

  30. Ciekawe, A.Falicz sam siebie nie lubi. To wyjaśnia wszystko.

    dura-lex

    Myślę, że właśnie dlatego, że jest to przymus KOLEJNEGO oświadczenia. Tamte podpisywane były w sytuacji „obojętnej”, ten podpis jest natomiast porównywany do „lojalki”.Kiedyś trzeba zacząć protestować..przypominać, że nie tędy droga. Brak opozycji partyjnej – jest opozycja obywatelska. Przypominam sobie lata 80-te: deklaracje, oświadczenia KOR-u, DIP-u, pracowników nauki….wszystko zaczyna się od początku …i choć jesteśmy w innym czasie i innym miejscu, szkoda tych marnowanych chwil.

    Jeszcze pytanie z innej beczki. Czy Ktoś może jest zorientowany w badaniach MegaPanel PBI/Gemius. Przysłano mi do zaakceptowania program polegający na rejestrowaniu odwiedzanych stron www. Czy jest bezpieczny, inaczej mówiąc, czy zgodzilibyście się na penetrację Waszych komputerów. Będę wdzięczna za radę.
    Halszka

  31. Jaruta

    lepiej nie moglbym tego ujac, dziekuje.
    Prawda jest, ze to nie Polski sie nie lubi na Zachodzie, tylko tego, co polski rzad teraz wyprawia.
    Mazowiecki, Geremek – to skandal, jak sie z nimi postepuje, podobnie oceniam postawienie Jaruzelskiego pod sad. Jaruta napisala wszystko, ja sie pod tym podpisuje.
    Pozdrowienia.

  32. Heleno,
    Czy mogłabyś podać link do tego tekstu Daviesa w Daily Telegraph ? Inna sprawa że Davies naplótł strasznych bzdur w sprawie Powstania Warszawskiego i Kaczory piały z zachwytu. No i co one biedne teraz zrobią ?

  33. A pro pos zaniku patriotyzmu w IIIRP, który dzisiaj ogłosił najjasniej nam panujący LechK. ostatnio czytałam wspomnienia wojejnne Karoliny Lanckorońskiej, gdzie była przytoczona jej definicja polskości – była nią dla niej świadomość przynależenia do narodu polkiego. I tyle. Analiza dlaczego tak jest czy skąd ta świadomość się wzięła nie była dla niej godna uwagi. Swoim życiem całym udowdniła czym ta śiwadomość jest i jak wiele dzięki niej można dla Polski zrobić. To co na dzisiaj zaś chce zafundować nasz najjaśniej panujący tandem braci K, to ciągle zaklinanie się i zapewnianie, że się jest Polakiem, patriotą itd. To czy jest to zaklinanie się i zapewnianie wystarczające ocenią nam niedoceniani przez nas bracia K lub namaszczeni przez nich przedstawiciele PiS lub arcypatriotycznych współkoalicjantów. DRAMAT! KIEDYŚ TRZEBA BYŁO NA KAZDYM KROKU ZAPEWNIAĆ JAK TO SIĘ KOCHA NASZĄ SOCJALISTYCZNĄ OJCZYZNĘ I JEJ PRZEWODNIĄ SIŁĘ ORAZ WIELKIEGO BRATA WYZWOLICIELA, A DZISIAJ TO SAMO WRACA TYLKO NAZYWA SIĘ PATRITYCZNYM WYCHOWNIEM DLA IV RP. TO DE JA VU PRZESTAJE BYĆ ZMIESZNE I NAWET NIE WIEM CZY OKREŚLENIE ŻAŁOSNE TUTAJ PASUJE.
    A pytanie podstawowe brzmi: Dlaczego ja mam kogokolwiek zapewniak i komukolwiek demostrować na rozkaz swój patriotyzm i umiłowanie ojczyzny? Są chwile, że trzeba to okazać bez dwóch zdań, ale chyba nie jest to obowiązek obywatelski? Może wreszcie ktoś zacznie uprawiać normalną propagandę patriotyczną pod hasłem, że obywatele kraju wolnego powinni chcieć uczestniczyć w wyborach? Ale wtedy PiS wygrana PiS nie byłaby taka pewna, bo dzisiaj najbardziej karnym elektoratem są przede wszystkim moherowe berety mobilizowane przez O. Rydzyka. Przy czym proszę nie brać tej nazwy za obelżywą. Wbrew pozorom ona oddaje pewną estetykę tej grupy, nie da się ukryć bardzo celnie, mimo że wydaje mi się był to niezamierzony efekt.

  34. Witam
    T. Mazowiecki i B. Geremek pokazali klasę. Trochę dziwne, że pionierzy naszej demokracji muszą być w wolnej ( nie pisze wolnej w „..” jak chcieliby tego obrońcy „zagrożonej demokracji”) outsiderami. Osobiście uważam, że jest to ich „protest” przeciwko zaniżaniu poziomu działań władz i psuciu prawa. Mali ludzie potrafią dużo zepsuć, ale wraz z wysokim Romanem i opalonym Andrzejem nie odbiorą nam Polski!
    Lustracja to już tak nudny temat, że gdyby społeczeństwo zapomniało o nim byłoby znacznie przyjemniej. Niestety nie będę w tej sprawie nie poprawnym optymistą, ponieważ wiem, że media nie dadzą szansy na „olanie małych ludzi” i ich politycznego cyrku.
    Pozdrawiam

  35. swoją drogą, ciekawe czy Bernard ma już przygotowane drewienka i pochodnie? Na te stosy znaczy.

  36. Zawsze jestem gleboko wzruszony gdy tak zwany wielki swiat Red. Passenta wypowiada slowa glebokiej troski w sprawach polskiej polityki. Prym wioda oczywiscie Niemcy, z ktorymi wiaze nas tyle uroczych wspomnien. Ale pamietaja o nas takze w odleglym Chile wyrazajac troske o losy polskich komunistow. Zwazywszy, ze jest to kraj, ktory w niedawnej przeszlosci podzielil swoich obywateli diametralnie na komunistow (martwych) i zwolennikow amerykanskich koncernow miedziowych (zywych) jest to glos strony, ktora wie najlepiej jak takie konflikty powinny byc rozstrzygniete.

  37. Ostatnio ktos podeslal mi linki do Youtube, gdzie moglem ogladac popisa panow Kurskiego, Zawiszy i innych. Ich styl komunikacji to takie chamskie zakrzyczenie, przerywanie w pol zdania, ciagly atak, jak mantra.
    Oni wogole nie rozmawiaja na temat, tylko atakuja, zero merytorycznej, kulturalnej dyskusji…
    Pytanie do blogowiczow:
    Jak powinno sie z nimi rozmawiac, aby z jednej strony zachowac kulture osobiste, jakies konwenanse rozmowy, a z drugiej strony nie dac sie zakrzyczec? Jaki styl komunikacji powinni wybrac politycy, aby taka rozmowa byla efekywna?

  38. Bernard,

    wymienieni przez Ciebie politycy komunistyczni znali języki obce, a niektórzy nawet parę, i nie w głowie im było w sposób sztuczny wzmacnić swój autorytet sianem doktoranckim i profesorskim.

  39. dura-lex: last but not least… 🙂

    Bernard: twoja wypowiedź z 13.06 to majstersztyk samounicestwienia. Tak Bernard, masz poniekąd rację. Tak wtedy jak i teraz rządzili/rządzą podobne elity 🙂 Gratuluję spostrzegawczości.

    Jacobsky, proszę Cię nie dajmy się zwariować. Nie ma Polski Ich i Naszej. Nie sugerujmy, że dokonuje się podział. Kłamstwo powtarzane dostatecznie często staje się prawdą i byłoby na rękę obecnemu Układowi Warszawskiemu 😉

    Swoją poprzednią wypowiedź chciałbym uzupełnic o następującą rzecz. Rękami, nogami, sercem, wątrobą i wszystkim co mam popieram Szanownych Panów Mazowieckiego i Geremka. Przecież oni są postaciami niezaprzeczalnie Wielkimi. Szanowanymi. Autorytatywnymi. Co ponownie zresztą udowadniają. A bracia K(urduple)? Hmmm…. Już nawet Prezydent Wałęsa wyjątkowo wcześnie zauważył, że tych panów do niczego nie powinno było się dopuścić na pierwszym miejscu… A to już trochę lat minęło, nieprawdaż?

    Pozdrawiam

  40. Niektórzy się dziwią, że Bronisław Geremek nie złozył teraz oświadczenia, skoro składał poprzednio. Ja słyszałam jego arhumentacje w TVN24 i ja podzielam. mianowicie złozył oswiadczenie, gdy sie ubiegał o mandat europosła, następnie dostał ten mandat od wyborców. Obecnie, ni z tego, ni z owego, w trakcie kadencji, żąda się kolejnego oświadczenia, a przecież profesor ma mandat od wyborców i grozi się odebraniem mandatu wbrew ustawie, zgodnie z którą Geremek został wybrany.

    Najbardziej śmieszą mnie te głozy oburzenia, ze prof. geremek skarży się za granica i psuje opinie Polsce. Jakbym słyszała pania Dulską, która nie martwiła sie, że robi cos źle, ale wpadała we wściekłośc, że ludzie sie o tym dowiedzą.
    Jeżeli PiS przygotował świetną ustawę, to czego sie oburza, że mówią o tym zagranicą? Tymczasem wścieka sie, że wydalo sie dzięki Geremkowi, jaka to ustawa i nas pietnują. Żaden potomek Dulskiej sie nie zmartwi, że krytukuja go za jego własne postepowanie, ale wścieka się, że na Zachodzie się o tym dowiedzieli.

  41. Daniel Passent napisał:

    „Rządzą nami ludzie małego formatu, mściwi, pozbawieni klasy, którzy za wszelką cenę chcą obalić mit Geremka i Mazowieckiego – ojców założycieli wolnej Polski. Nie potrafią przejść obojętnie obok najmniejszego znaku oporu, czy choćby niesubordynacji. Z tego samego powodu szarpią Jaruzelskiego.”

    :))

    Cudne, kuriozalne zestawienie nazwisk, z którego wynika, że zarówno uczestnikami szlachetnego oporu i niesubordynacji, jak i ojcami założycielami wolnej Polski są Mazowiecki, Jaruzelski i Geremek.

    Prawdziwe mistrzostwo świata w historycznej demagogii stosowanej!

  42. Stawiam się w pozycji Kaczyńskiego – na krótką chwilę, na więcej mnie nie stać. Otóż jest potrzeba przeprowadzenie masowej lustracji, to jako deklaracja. Potrzebna jest także jakaś metoda spacyfikowania tych nieprzebranych rzesz ludzi układu, łże-Polski, pozostałości i złogów po komuniźmie i różowym rewizjoniźmie Geremków i Mazowieckich. Wiadomo, że będą protesty, które uda się stłumić. Ale musieli mieć poważne wątpliwości, czy to przejdzie. Musieli się spodziewać, że to skandaliczne lustracyjne badziewie ktoś zaciągnie do Strasburga, do Londynu i Waszyngtonu, że Trybunał Konstytucyjny tego nie przepuści (co do tego nie mam wątpliwości). “Ustawodawca” we współczesnej demokracji nie ma władzy absolutnej – to chyba Kaczyński rozumie, choć wmawia ludziom inaczej.

    Ciekawe, jak to się dalej potoczy. W sensie, ile naród z tej rozróby nauk wyniesie.

  43. Szanowny Gospodarzu,
    w dawnych (dobrych) czasach zasięgano rady u starszych. Zarówno w sprawach ogólnych, jak i zawodowych. Było przy tym oczywiste, że starszy znaczy bardziej doświadczony czyli taki, który dużo zdziałał, zbudował, rozwiązał, itd. jednym słowem znacznie więcej wie i jego rada ma sens.
    Cechą szczególną takich doświadczonych starszych jest świadomość wartości pracy w sensie budowania, tworzenia. Oni zastanowią się pięć razy, zanim zdecydują się coś zburzyć – niezależnie od tego, kto to zbudował.
    Od wielu lat jednak coraz więcej ludzi przechodzi przez życie nie wykonawszy żadnej twórczej pracy, ot, wykonują polecenia i narzekają na durnych przełożonych. I jedyne co z ochotą, aliści bardzo nieprofesjonalnie czynią, to niszczenie i burzenie. Oczywiście bez zwracania uwagi na długofalowe, a nawet doraźne, konsekwencje.
    I tacy teraz rządzą. Jestem w wieku Kaczyńskich i „poraża” mnie ich bezdenna głupota i brak jakiegokolwiek twórczego doświadczenia. Cóż oni zrobili dla Polski w czasie swego „rządzenia”?!

    A poza tym – w latach osiemdziesiątych Polska zburzyła ustalony po wojnie porządek części Europy. Teraz burzy porządek Unii Europejskiej. Wtedy był to akt odwagi, teraz dowodzi głupoty: głupie małolaty walczą przeciwko rodzicom, bo wiedzą, że ci ich i tak wykarmią i niespecjalnie ukarzą.

    Może już czas, by dorosnąć?

    Pozdrawiam
    Qba

  44. Czas najwyższy wstać z kanapy i zabrać się za wywalani kaczek i przystawek.

    Mamy pomysł, wszystkich chętnych zapraszamy:

    http://www.referendum2007.org
    Tylko 500 000 podpisów i zacznie się bal.

  45. Cargo,
    ma Pani absolutną rację, że wielokrotne składanie oświadczeń w tej samej sprawie, przy nie zmienionym stanie faktycznym, to absurd, nonsens, a być może i coś więcej.
    Ale prof. Geremek – co sam przyznaje – WIELOKROTNIE – wcześniej takie oświadczenia składał. Tkwił więc w tym absurdzie, a nawet aktywnie w nim uczestniczył. Raptem mu się „odwidziało” ? Proszę wybaczyć, ale takiej postawy nie rozumiem. Mimo sympatii i szacunku dla Profesora.

  46. Szanowny Panie Bernardzie,
    ktoś, kto kpi z braku wykształcenia innych, winien wiedzieć, że hołota to nie to samo co „chołota”. Ma Pan maturę zapewne nową tzw. małą. Czyż nie tak?

  47. Diaspora jest czujna! ( Albo – nie )

    Jan.P – 05.02., godz. 11:59
    Widocznie nie.

    ***
    Po co ten jazgot, puste beczki wydaja najglosniejsze dzwieki,
    poczekajmy do 11.05.2007.

    F.S. von/od Diasporski

  48. dura-lex 18:30 Jednak można dopatrzeć się różnicy i to istotnej. Ustawodawca zmienił bowiem definicję czynów na temat których żąda teraz ponownego oświadczenia. Złożenie oświadczenia w trakcie kampanii wyborczej było również formą poinformowania wyborców o tym, że nie popełniło sie określonych czynów. Wyborcy głosując na Geremka mogli brać pod uwagę zarówno treść jego oświadczenie jak i definicję działań, o których w tym oświadczeniu jest mowa. Dlatego żądanie złożenia nowego oświadczenia powiązane z wprowadzeniem zasadnicznych zmian w definicji „współpracy” i wprowadzenie sankcji w postaci utraty mandatu rodzi sytuację w której większość prlamentarna przegłosowuje warunki pełnienia mandatu posła legalnie wybranej mniejszości. Przez analogię można sobie wyobrazić uchwalenie teraz ustawy, że osoby sądownie karane nie mogą od jutra pełnić mandatu posła i wyrzucenie z Sejmu Andrzeja Leppera. Sądzę, że takie działania w trakcie kadencji są naruszeniem zasad parlamentaryzmu bo unieważniają prawem kaduka głosy oddane przez wyborców na swoich przedstawicieli.

  49. …drogi Bernardzie…selektywna masz nieco pamiec jesli chodzi o wyksztalcenie komunistycznej wierchuszki…a wiec w celach oswiatowych przypomne ci ze niejaki Jakub Berman byl absolwentem Wydzialu Prawa Uniwersytetu Warszawskiego…jego kolega Hilary Minc posiadal zupelnie porzadny i zupelnie niekomunistyczny doktorat…towarzysz Marek byl absolwentem architektury…patron pewnej szkoly niejaki Duracz Teodor byl przed wojna adwokatem…Oskar Lange tez nieco wiecej niz cztery klasy ukonczyl…a i Henio Jablonski nim na psy zeszedl doktorat zdazyl zrobic przedwojenny…Cyrankiewicz kobitom rozmaitym tez raczej nie o planach 6 letnich opowiadal by sie w ich laski zakradnac…o roznych takich innych nie wspominajac…ale ciebie o tych sprawach w komunistycznych szkolach niezawodnie nie uczyli co jest zaniedbaniem wybitnie karygodnym…bo zeby Wroga zwalczac najpierw nalezy go poznac…a ty tak pieprzysz i pieprzysz i sam nie wiesz o czym…a zajmij sie wreszcie czyms pozytecznym dla odmiany…

  50. Ewald,

    to nie ja wariuje i to nie ja wymyslam kretynizmy o „ich” Polsce, w ktorej nie bedzie miejsca dla „lewakow”, „homosiow”, „mordercow nienarodzonych” i innych „zboczencow”, w ktorej Polacy (prawdziwi) beda skupieni wokol wladzy i oltarza (podejzewam, ze jedno bedzie synoniemem drugiego, ale to tylko tylko moje podejzenia, gdyz nie doczytalem sie dowodu na moje przypuszczenia), gdzie prawo naturalne, boskie wyprze liberalne „dziwolagi” narzucone nam przez UE, i temu podobne historie.

    Jak Pan widzi, linie podzialu sa wytyczone. Nie wydaje mi sie, zeby istnienie tych linii w ogole oraz ich przebieg w szczegole mialy byc przedmiotem dyskusji, bo wyglada na to, ze nie ma dyskusji, przynajmniej obecnie. „My way or no way !” – to haslo przebijajace sie przez teksty z trybun prawicowych.

    Osobiscie nie twierdze, zeby to zaskorupienie bylo udzialem wszystkich Polakow uwazajacych sie prawice, i dlatego moje pytanie z konca wpisu to tylko uszczypniecie (sie) bez wiary w sensownosc poszukiwania lokalizacji dla „ich” Polski. Polska jest jedna i bedzie jedna, a z opamietanie przyjdzie z czasem. Wraz z opamietaniem byc moze wroci dialog, bo roznice pogladow to jedno, a umiejetnosc przejscia ponad tymi roznicami w sprawach najwazniejszych i dyskutowanie z przeciwnikiem politycznym, a nie ponizanie go – to drugie.

    Pozdrawiam,

    Jacobsky

  51. T.O.

    Kaczyna wyraźnie się zdeklarował kilka dni temu, że będzie „walczył o ustawę lustracyjną jak lew” i że chce „totalnego otwarcia archiwów IPN. Dla wszystkich”. Zastrzegając jednak, że jest „przeciwnikiem upublicznienia informacji dotyczących życia prywatnego”.

    To chyba dobrze, nie?

    Wygląda jednak na to, że nie. Kwik powszechny od Karpat po Bałtyk jak trwał tak trwa.

    Wygląda na to, że „anty-ilustruchy”, do których niedawno ni z gruszki, ni z pietruszki przystąpili Bronisław Geremek, Norman Davies i mój ukochany Tadeusz Mazowiecki, nie chcą ani wyłożenia kart na stół, ani dobrowolnych (haha) oświadczeń.

    A czego chcą, wyraźnie nie mówią. No bo co mają powiedzieć? Że nie chcą w ogóle żadnej lustracji?

    Wolne żarty!!!

  52. Sopotirku….

    Jeszcze w sprawie prof. Geremka…
    jeżeli odmowa złożenia oświadczenia kolejny raz to forma protestu na to się z woli rządzących w kraju i z krajem wyrabia, to rozumiem.
    Tylko dlaczego to w tak enigmatyczny sposób wyrażone ?

  53. Poland’s purge ‚a threat to freedom’
    By Harry de Quetteville in Berlin
    Last Updated: 1:52am BST 02/05/2007

    A British historian yesterday criticised the sweeping anti-communist purge launched by Poland’s Right-wing government as a „scandalous measure” that puts „democracy in danger”.

    Norman Davies, who wrote a best selling history of Europe and holds a honorary chair at the University of Krakow, is one of 700,000 people in Poland being targeted by a far-reaching new law aimed at uprooting communism’s legacy in the country.

    Like them he has been sent a questionnaire demanding to know the extent of any „co-operation” with Poland’s communist regime, which fell in 1990. Those who fail to sign the document and return it within a month are to lose their posts, and banned from holding public office for 10 years.

    advertisement
    One Polish MEP, a former dissident against the communist regime who has refused to sign the document, has already been threatened with the sack.

    „This is either going to end in farce or coercion, and that would be the step from democracy to authoritarian rule,” said Prof Davies.

    He said that the ruling Kaczynski twins, Lech and Jaroslaw, who are Poland’s president and prime minister respectively, were „playing with fire”.

    „Academics and journalists are in the firing line,” he said, adding, „this is nothing to do with winkling out collaborators. This is about showing loyalty to the Kaczynskis.”

    The questionnaire comprises a declaration that the signatory never co-operated with communist Poland’s security services, and a space for those who admit co-operation to detail what they did.

    Prof Davies said that the law was so „absurd” that, if properly applied, Jaroslaw Kacyzinski would lose his job.

    „Jaroslaw was editor of the Solidarity movement newspaper in 1989-1990. Obviously he had to co-operate with the communist censors. Formally the new law means he should lose his job and is no longer prime minister.”

    Poland has accelerated its moves to erase its communist past, announcing this week that it would follow Estonia and begin tearing down Soviet-era monuments.

    Poland’s purge ‚a threat to freedom’
    By Harry de Quetteville in Berlin
    Last Updated: 1:52am BST 02/05/2007

    A British historian yesterday criticised the sweeping anti-communist purge launched by Poland’s Right-wing government as a „scandalous measure” that puts „democracy in danger”.

    Norman Davies, who wrote a best selling history of Europe and holds a honorary chair at the University of Krakow, is one of 700,000 people in Poland being targeted by a far-reaching new law aimed at uprooting communism’s legacy in the country.

    Like them he has been sent a questionnaire demanding to know the extent of any „co-operation” with Poland’s communist regime, which fell in 1990. Those who fail to sign the document and return it within a month are to lose their posts, and banned from holding public office for 10 years.

    advertisement
    One Polish MEP, a former dissident against the communist regime who has refused to sign the document, has already been threatened with the sack.

    „This is either going to end in farce or coercion, and that would be the step from democracy to authoritarian rule,” said Prof Davies.

    He said that the ruling Kaczynski twins, Lech and Jaroslaw, who are Poland’s president and prime minister respectively, were „playing with fire”.

    „Academics and journalists are in the firing line,” he said, adding, „this is nothing to do with winkling out collaborators. This is about showing loyalty to the Kaczynskis.”

    The questionnaire comprises a declaration that the signatory never co-operated with communist Poland’s security services, and a space for those who admit co-operation to detail what they did.

    Prof Davies said that the law was so „absurd” that, if properly applied, Jaroslaw Kacyzinski would lose his job.

    „Jaroslaw was editor of the Solidarity movement newspaper in 1989-1990. Obviously he had to co-operate with the communist censors. Formally the new law means he should lose his job and is no longer prime minister.”

    Poland has accelerated its moves to erase its communist past, announcing this week that it would follow Estonia and begin tearing down Soviet-era monuments.

  54. Piotże
    ja jestem wsiokiem i słoma mi z bótuw wystaje. Mam tylko siedem klas, więc gdzie mi tam do matóry. Coś pan. Czasem se poczytem Passenta, albo Geremka i trochu sie odhamnie, ale nic ponatto. Całe rzycie mażyłem by być intęligentem i rzeby głosować na Uniem Wolności, ale gdy w końcu skończyłrzem siudmom klase i osięnaście lat to Unie mi rozwionzali i tyle.

    pozdrawiam
    Bernard

  55. Skopiowalam (wyzej) to doniesienie z dzisiejszego Daily Telegrapha, ale mam troche problemow z jkawiatura i dlatego wyszla podwojna kopia. Sorry.

  56. Z wywiadu J. Kaczyńskiego dla „Gazety Polskiej”:” Przed 1989 r. wyjazd za granicę oznaczał urządzenie się na całe życie. To tak, jakby teraz komuś za wyjazd dać na przykład 3 mln zł”. P. Kaczyński chyba ma na myśli swojego ojca, który przez wiele lat pracował na kontraktach zagranicznych, a wtedy trzeba było wykazać się odpowiednią postawą ideologiczną, aby na taki kontrakt dostać zgodę. Mój kolega po habilitacji, na jednym z amerykańskich uniwersytetów w 1974 roku dostał wynagrodzenie 1.200 dol. brutto. Wynajęcie mieszkania, wysokie ubezpieczenie zdrowotne, podatek federalny i stanowy, koszty utrzymania, itp. pożerały 3/4 tej kwoty. Po powrocie kupił sobie dużego Fiata i starczyło jeszcze na pralkę z Peweksu.

  57. dura-lex pisze:
    2007-05-02 o godz. 18:30

    Nie wierzy Pan w to, że byt kształtuje świadomość i p. Geremek walony bytem w końcu sie oświecił? Ja też. Ale jest szansa.

  58. Nie wiem jak na swiecie ale popularnosc Polakow w Niemczech jest bardzo niska. Wedlug ostatnich badan zajmujemy dalekie miejce. Za nami sa tylko Rumunii.

  59. JUSTYNA,

    Zaraz, gdy znajdę się w domu przy drukarce, skorzystam z formularza i wyślę list.
    Masz rację. Samo siedzenie i narzekanie nic nie da.

    Serdecznie pozdrawiam

  60. Panie Bernardzie kochany. Nie odpowiedzial pan na moje pytanie , które zadałem panu przy poprzednim wpisie gospodarza „Najlepszy i najzdolniejszy”.

    Napisał pan do Passenta: „w Indochinach CIA zwerbowało wielu agentów (zdaje się, że Kukliński wówczas nawiązał kontakty). Czy może napisać Pan cos więcej na ten temat? Czy CIA przymierzało się do Pana? A nasz kontrwywiad?”

    Moje pytanie brzmiało : „pan Bernard jako stary weteran rozgłośni z Monachium powinien dobrze wiedzieć jak CIA werbowała agentów.
    Panie Bernardzie mam prośbę, czy może napisać Pan cos więcej na ten temat? Czy CIA przymierzało się do Pana? A nasz kontrwywiad?”

    Ukłony

  61. Intrygujacy, nachalnie oglupiajacy i oblesny jest ten wywod Kaczynskiego:

    http://www.gazetawyborcza.pl/1,75478,4102620.html

  62. Dla absolwenta i nie tylko – warto przeczytac jak Mr. Norman Davies jest lustrowany, a premier IV RP powinien stracic posade:

    http://www.telegraph.co.uk/news/main.jhtml?xml=/news/2007/05/02/wpoland02.xml

  63. jako osoba wychowana w III RP ośmielę się zwrócić uwagę Panu Prezydentowi, że szkoła w ramach akcji prowadzonej w celu stłamszenia mego patriotyzmu nauczyła mnie tekstu Mazurka Dąbrowskiego, który to tekst bratu Pana Prezydenta jest obcy.

  64. Post Scriptum do au 23:01

    „Nasz Naród jak lawa…”, a Pan, Panie Normanie, jest w jej głębi.

  65. Szanowny Panie Danielu,
    Dziekuje Panu za „Codziennik”, ktory ‚odkrylem’ w ubieglym roku w krakowskiej ksiegarni. Przeczytalem Panska ksiazke ‚jednym tchem’. Teraz sledze czesto Panski blog.
    Nasuwaja mi sie oczywiste porownania dzisiejszych czasow z czasami Gomulki.
    W tamtych, oraz pozniejszych latach czytalem dwa tygodniki: „Polityke” i „Tygodnik Powszechny”. „TP” glownie dla wspanialych felietonow Stefana Kisielewskiego oraz innych niezaleznych ludzi piszacych tamze.
    „Polityke” zwykle zaczynalem of jej ostatniej strony, aby kontynuowac ‚jednym zdaniem’ rubryke przemycajaca czesto nieslychane wiadomosci.
    Teraz wlasnie to slynne okreslenie: ‚rzady ciemniakow’ uzyte przez Pana Kisielewskiego przychodzi mi zawsze na mysl.

    Dzisiejsze rzady sa zdecydowanie rzadami kurdupli. Nie odnosi sie to w zadnym wypadku do wzrostu dzisiejszych politykow, taka inwektywa byla by plaska i nie elegancka. Mysle ich poziomie moralnym, poczuciu humoru, honorze czy chrzescijanskiej milosci blizniego.
    Polska przypomina mi Chiny, w ktorych na kazdym kroku widac portety Mao, lecz nic nie zostalo z jego nauk i ideii. W Polsce wszedzie sa ulice, place, pomniki i portety Jana Pawla, jednakze chyba zaden z politykow nie bierze powaznie tego co ten papiez mowil.

    Czesc z nas pamieta slynne ‚Przebaczamy i prosimy o przebaczenie” – reke wyciagnieta do narodu niemieckiego w 21 lat po zakonczeniu wojny. Wojny, ktora przyniosla straszliwa rzez polakow, zniszczenie Polski i znacznej czesci Europy.
    To byla odwaga, wspanialomyslnosc i praktyczna demonstracja chrzescijanskiej doktryny.

    Dzisiaj, ponad 26 lat od stanu wojennego, banda kurdupli nurza siebie w szambie i probuje wciagnac tam reszte spoleczenstwa.
    Nie sadze, aby takie destrukcyjne dzialanie mialo cokolwiek wspolnego z miloscia blizniego, lub bylo bliskie oficjalnie gloszonej filozofii chrzescijanskiej.
    Niestety, te miernoty nie sa w stanie wyzwolic sie z sidel przemoznych uczuc nienawisci, podejrzliwosci i zadzy odwetu.
    To nie jest wlasciwe przywodztwo dla europejskich polakow w 21 wieku. Ich wizja chrzescijanstwa jest czysto utilitarna i uzywaja jej dla wlasych celow w ten sam sposob jak Stalin czy Mao uzyli komunizmu.
    Zaognianie sytuacji, rozdrapywanie ran i szczucie do wojny domowej nie zbuduje zdrowej demokratycznej Polski. A wizja Polski w swiecie nie nalezy przejmowac sie. Wiekszosc panstw miala niekompetentnych przywodcow, co wcale nie znaczy, ze wiekszosc ludnosci nalezy do tej kategorii.

    Szanowny Panie Danielu, na zakonczenie chce jeszcze dodac, ze podzielam zwykle Panski punkt widzenia oraz milosc do Chile. Bywam tam czesto od ponad pietnastu lat i podziwiam rozmach i zmiany. Oni tez mieli trudne problemy do rozwiazania. Sczesliwie je przezwyciezyli to. Teraz zajmuja sie budowaniem przyszlosci i nowoczesnego panstwa. Czego i polskim politykom naprawde szczerze zycze. To jak z jazda samochodem, nalezy czesciej patrzec do przodu niz do tylu, aby nie skonczyc w rowie. Serdecznosci!

    * To nie funkcja, tylko z urodzenia (GG).

  66. dura-lex

    Chciałabym ci zwrócic uwagę, że prof. Geremek składał wtedy, gdy się o COŚ ubiegał, czyli o mandat, i taki był wymóg.
    A teraz o nic się nie ubiega, ma mandat, trwa kadencja. Więc o co chodzi?

  67. Do Justyny.
    Przesłanki opróżnienia urzędu Prezydenta RP są enumeratywnie wymienione w art. 131 ust. 2 Konstytucji RP. Nie ma wśród nich możliwości przeprowadzenia w tej sprawie referendum ogólnokrajowego. Z rozwiązaniem parlamentu rzecz ma się podobnie.
    Nie ma sensu trawić energii na inicjatywy sprzeczne z prawem. Najważniejsze, aby w najbliższych wyborach wzięło udział dużo więcej osób niż poprzednio.
    Ta „zła” ustawa zasadnicza chroni jej największych krytyków przed niezadowoleniem Obywateli III RP. Może zaczną ją doceniać.

  68. Janku z przetoka ja dokladnie tak sie przedstawilem jak mnie opisujesz.
    Ja naleze do swiata na zewnatrz waszego kokonku.
    Mam dla Ciebie przykra wiadomosc jest duzej wiecej nienawisci i chamstwa po stronie towarzystwa wzajemnej adoracji z pod znaku DP.
    Oczywiscie Wy stosujecie te metody i reprezentujecie takie nastawienia jedynie w „slusznym” gniewie.
    Malo tego scyzoryki to stosowali w historii jedynie wasi intelektualnie rozedrgani.
    Jak jakims cudem sie dorwiecie do wladzy dzieki kolejnemu zabiegowi odwrocenia uwagi i marketingowym sztuczkom.
    Razem ruszajcie pod sprawdzone sztandary Cimoszka i Kwasniaka… to dopiero pokazecie ciemnogrodowi gdzie raki zimuja.
    I to cala roznica.
    Wy po prostu nienaiwdzicie bardziej ale to wasza nienawisc wiec subiektywnie sluszna.
    Zostawcie wybory demokracji zawsze mozecie uciec w emigracje wewnetrzna i wspomnienia o PRL-u…

  69. Szanowny Panie Piotrze! Z ust mnie Pan żeś to wyjął. No ale gdzież nam drobnym trybikom w tym całym (jak to według satyryka nas widzą rządzący) swołeczeństwie się równać z panem Bernardem, toć on jest nieomylny. Znaczy się chyba jednak chołota, się przez „ch” pisze, no bo jakże to, byłby się człowiek uważający się za „sumienie narodu” mylił, to całkiem niemożliwe.
    A co do pana Fallicznego to ja tam się nie znam, ale podobno niejaki Lech Kaczyński (albo Jarosław – wsjo riba – jak mówią gdzie indziej) nie kwapi się do wykonania wyroku sądu (prawomocnego) i jakoś pana Wachowskiego przeprosić za potwarze publicznie rzucane nie raczył. Może jestem i głupi, ale wg. mnie (zresztą nie tylko mnie, bo sprawa zasłyszana) kwalifikuje się to chyba do nie przestrzegania prawa. No nie mówiąc już o tym co Pan Sopotirek w swej łaskawości pisze.

  70. Pod poprzednim felietonem prosiłam Bernarda i A. Falicza;
    Andrzeju Faliczu! Bernardzie!
    Zapraszam Was do napisania jakiegoś ciepłego wspomnienia o waszych wybitnych i wartych wspomnienia przyjaciołach. Chętnie zapoznam się z ich sylwetkami, chętnie sięgnę po ich dzieła. Myślę, że i inni blogowicze nie byliby przeciwni, a gospodarz nie wykasowałby takiego tekstu.
    Zamias się wyzłośliwiać (wyłącznie!) napiszcie coś dobrego o kimkolwiek.

    ;
    Oczywiście nie otrzymałam odpowiedzi. Ponawiam więc moją prośbę.
    Będę ponawiać od czasu do czasu, bo mam wrażenie, że i tym razem odpowiedzi nie będzie.
    Ale jestem osobą wierzącą, więc może jednak? Proszę.
    ;
    Pytałam moją przyjaciółkę zza oceanu o Dawida Halberstama. Napisała to, co Pan Daniel, dodając, że mial piękny głos i na spotkaniach z publicznością wypadał doskonale. Dodała też nieco o Elżbiecie Czyżewskiej i jak się potoczyły jej losy w USA.
    ;
    Radix – nigdy dość przypominania, jakie warunki do dorastania – dzięki zapobiegliwości ojca – mieli nasi sławni bracia. Bo oni sami na każdym kroku zamazują ten, bardzo istotny szczegół. A Bernard i Falicz też jakby nie uważali, że to warto wiedzieć.

  71. Jarek,Maria-Dora,Halszka 31/3…

    przyjmuję do wiadomości Waszą argumentację w sprawie prof. Geremka,
    choć bunt nieco spóźniony ! Nie słyszałem, aby prof. Geremek wypowiadał się wcześniej krytycznie o absurdach pisowskiej ustawy lustracyjnej.
    W ogóle, jeżeli jakieś głosy krytyczne były, to raczej „z lewa”. Piszę to pamiętając o znanej inicjatywy senatorów: Romaszewskiego i Piesiewicza, których poprawki ustawie raczej nie pomogły, natomiast ją zapętliły na amen. Dziwię się, że senator Piesiewicz (prawnik-adwokat) pod czymś takim się podpisał. Przecież w jakimś stopniu „zafirmował” całą tą ustawę, nie tylko swoje poprawki.
    Powtarzam – uważam, o czym wcześniej pisałem, – że wielokrotne składanie oświadczeń przy nie zmienionym stanie faktycznym i w tej samej sprawie jest idiotyzmem.

    Ewald…

    thank you.

  72. Miało być „inicjatywie” a nie „inicjatywy” Przepraszam!

  73. Ja uwazam, ze cale te autorytety moralne i ojcowie nasi i naszej wolnosci powinni pokornie schylic glowy przed prawem gdyz po to byla zmiana by nie bylo wiecej swietych krow nawet tak zacnych jak sila spokoju czy Gieremki (pisze ogolnie o „ojcach” wolnosci).
    Wolnosc wywalczyli wszyscy Polacy a nie zostala podarowana przez czcigodnych medrcow, ktorych nie nalezy nawet w myslach atakowac.
    Jak pisal Tolstoj elity sa jedynie burzynami przed dziobem narodu/statku – tam gdzie on poplynie tam zbiora sie przed dziobem fale…
    Malo tego uwazam, ze najzdrowiej by bylo by oni wszyscy odeszli na zasluzona emeryture i dali szanse innym – za duze bagaze…
    Dziekujemy!
    I do widzenia.
    Perykles tworca demokracji atenskiej mial „przyjemnosc” bycia ukaranym przez stworzona przez siebie demokracje piecdziesiecioma talentami (kupa forsy!) i utrata tytulu generala – i tak powinno byc.
    Co do elit to dajmy sobie z nimi spokoj – na kleczkach NIGDY nie powstanie u nas prawdziwie nowoczesne spoleczenstwo obywatelskie.
    Byc moze taka jest historyczna rola niezgrabnych kartofelkow – poprzewracac posagi.
    Zycze szczescia w przewietrzaniu polskiego podworka.
    A potem tez do widzenia!
    Zgadzam sie w 100% z Jaruta dajmy szanse tym co przyklejali plakaty i zbierali paly na plecy…

  74. Radix,
    Twoj kolega w USA jak piszesz dostawal za prace na Uniwersitecie $1200, ale na tydzien powtarzam na tydzien, robaczku czego nie dodales, sprawdz?

  75. Wczoraj obchodziliśmy uroczyście „dzień flagi” i w którymś z programów informacyjnych mignęła mi informacja, że przed pałacem prezydenckim polska fłaga wisi wbrew wszelkim zasadom. Wydawało mi się, że coś mi się pewnie pomyliło, ale nie!
    http://www.gazetawyborcza.pl/1,75478,4102650.html
    To już kolejna wpadka z polską flagą, która przydarza się tej ekipie.
    Czy naprawdę nie może szefowa kancelarii pana prezydenta Polski wydać – choćby w formie obrazkowej – instrukcji obsługi masztów z flagami?
    I kazać powiesić w widocznym miejscu w tym kantorku, gdzie się wszelkie flagi prasuje, przechowuje i wydaje do wywieszenia?
    Czy to aż takie trudne, że aż niemożliwe?

  76. Szanowny Gospodarzu i Szanowni blogowicze.
    Roztrząsanie sporu:złamali T.Mazowiecki i B. Geremek prawo, czy nie złamali jest jałowe. Oni prawo złamali. Problemem nie jest więc złamanie, bądź niezłamanie prawa lecz analiza: dlaczego to zrobili?
    Powód jest oczywisty. Złamali prawo chcąc – opierając się na swoim autorytecie – w ten sposób zademonstrować (gdyby to zrobił np Bernard -pies z kulawą nogą by się takim protestem nie zainteresował) przed opinią publiczną, że miłościwie nam panująca władza czyni GWAŁT na logice, na przyzwoitości, na demokracji.
    Zwolennikom tezy, że Mazowiecki i Gieremek zrobili źle, łamiąc prawo – przypominam, że mają dokładnie tyle samo racji, co wszyscy ci, którzy potępiali warchołów w czasach PRL. Analogia bije przecież w oczy. Warchoły rzeczywiście łamali OBOWIĄZUJACE prawo, ale gdyby nie te „warchoły”, to Polska byłaby nadal PRLem, a cała Europa byłaby nadal w średniowieczu. Gdyby nie warchoły,nie byłoby Odrodzenia, ani Oświecenia, a potem Rewolucji Francuskiej. Czy to tak trudno pojąć? Małe ludziki u władzy mówią, że jest różnica, bo oni teraz mają legitymację z demokratycznych wyborów, a Komuna nie była demokracją.Jest to kłamstwo! Władze komunistyczne pochodziły również z „demokratycznych” wyborów (komisje wyborcze ogłaszały w majestacie prawa . że poparcie było w wys. ok. 89 – 95%)Formalnie nie ma żadnej różnicy. Jest różnica merytoryczna. Mazowiecki i Gieremek chcą uświadomić ludowi, że obecna „Władza” upodabnia się w metodach działania da tamtej władzy. Na tym polega ich wielkość i zasługują z tego tytułu na najwyższy szacunek. Kto tego nie rozumie, nie powinien zajmować miejsca na tym blogu.
    Pozadrawiam wszystkich.

  77. Podpisuje się pod tym co napisał TW vel OZI. Jeżeli mamy przestrzegać prawa ta nie Kaczyński Lech ,przeprosi Wachowskiego ,zgodnie z orzeczeniem Sądu Najwyższego. Kaczyński jest chyba rekordzistą świata.To jest jedyny prezydent skazany dwoma wyrokami prawomocnymi i to w kraju,który sie uważa za cywilizowany.Dlatego jeżeli prawo jest prawem to niech Kaczyńscy zaczną od siebie.A J Kaczyński niech przeprosi Lecha Wałęsę” na ochotnika” bez wyroku sądu.

  78. Duralex, sed duralex. Ot, tańszy od barszczu substytut porcelany, zupełnie pozbawiony jakości, ale za to całkiem poręczny – można tym szybko zastąpić jakościowy produkt, a masy, porażone telemarketingiem, nawet się nie zorientują, że mają do czynienia z marną, nic nie wartą podróbką, która musi wnet objawić swoją tandetność i boleśnie oświecić tych, którzy się na ten bubel dali nabrać.

  79. No wiec wielcy Mazowieccy maja prawo a nawet obowiazek lamac prawo a male falicze, bernardy, patelnie itd nie.
    Czy wam sie wglowach od tego uwielbienia autorytetow poprzewracalo?
    Dla mnie jest wazne co zrobi Bernard dla Ciebie co zrobi Passent… i tak ma teraz wygladac panstwo.
    Licytacja na autorytety.
    Im ma ktos wiecej medali tym moze wiecej.
    Im bardziej popularny wsrod „swiatlych” elit tym bardziej ponad prawem.
    A jak kogos cenia „tylko” babcie, ktore zglupoty wierza w Pana Jezusika i nosza na glowach cieple berety to najlepiej go obsmiac.. bo przeciez Correra della Serra nie zaliczyla babc to swiatlych obywateli.
    Od tego tylko krok do „oswieconej” dyktatury, pozniej „oswieconych” plutonow egzekucyjnych i pana szanownego Doktora Pol-Pota po Sorbonie.

    Anca podalem moich znajomych i przyjaciol…musisz sie lepiej wczytywac.
    Pan Stasiek z Bednarskiej i Dalaj Lama.
    Czy mam napisac jak mnoie cenia?

  80. Wczoraj Urbański nazwał Konstytucję III RP „zgniłym komproisem”. Kolejna wypowiedz tej ekipy na poziomie szamba.

  81. Uwazajcie wielbiciele Passenta!
    Mam dla Was wiadomosc.
    Oswiadczenie lustracyjne podpisali:
    Bartoszewski, Onyszkiewicz i Gwiazda.
    Trzech stryjow wolnej Polski przeciwko dwom ojcom.
    Nawet jezeli dolozymy autorytet moralny popierajacego ojcow Passenta wciaz stryjowie prowadza!
    Czekamy na poparcie ojcow przez generala.

  82. Panie Danielu,
    trudno sie z Panem nie zgodzic. Niech Pan dalej czyni to co Pan czyni. Jest to potrzebne, teraz bardziej niz kiedykolwiek. Bedac pacholeciem zaczynalem lekture ojcowskiego egzemplarza Polityki od ostatniej strony, zawdzieczam Panu duzo. Swiat jest skomplikowany. Ale przeciez zawsze tak bylo i zapewne tez tak pozostanie.

  83. To co mówi Pani Anna Tatarkiwicz jest poważne. Wyrazy uznania za rzetelność i klarowność. Wyrazy uznania również Panu Redaktorowi za wydrukowanie listu Pani Tatarkiewicz, jak też to co sam napisał.

    Konstruktywa krytyka przytomnym ludziom służy.Dobrze jest dostać możliwość wyrzucenia jakiegoś dziwnego przekonania do śmieci. Głowy nadają się do sprzątania nie mniej od szaf. Rządzący IV RP tego nie doceniają… To, że nie pierwsi i nie ostatni. nie pociesza, ba, tak samo budzi grozę jak zawsze było.

  84. Może coś przegapiłem, ale nie słyszałem by miłościwie nam panujący, złożyli oświadczenia lustracyjne. Może znowu ktos ukradł im teczki…..
    A u nich bez teczki………….
    Pozdrawiam.
    Ryszard
    Ps. Gest Pana Gieremka i Mazowieckiego popieram!!!!!!!!!!!!!!!!!

  85. A ja nadal nie rozumiem, dlaczego zdaniem przeciwników Bronisława Geremka czy Tadeusza Mazowieckiego, PiS ma prawo krytykować ich sprzeciw, skoro ten sam PiS nagrodził Bronisława Wildsteina – także autora sprzeciwu związanego z lustracją, którym to sprzeciwem Bronisław Wildstein naruszył przecież prawo (tzw. lista Wildsteina) – posadą Prezesa TVP?
    PROSZĘ O WYJAŚNIENIE, BO JESTEM W KROPCE.

  86. @ Andrzej Falicz

    a dlaczego Mazowiecki i Geremek mieliby klęknąć przed prawem ustanowionym przez ludzi, którzy a) dowiedli nie raz, że napisanie przepisu zgodnego z Konstytucją ich przerasta b) sami prawo mają w dużym poważaniu (a w szczególności prawomocne wyroki sądowe) ?

    P.S. A czy Ty złożyłeś oświadczenie lustracyjne ? Jako aktywny bloger masz taki obowiązek.

  87. Janku…
    jakież to subtelne i wyrafinowane. Dobitnie świadczy o poziomie jaki prezentujesz. Poziom szamba, w którym robisz z głównego szambelana.
    (zapożyczone od śp. Andrzeja Szczepkowskiego ).

    Ps. Co do braku jakości duralexu – rzecz dyskusyjna.

  88. Gwiazda jest osobą wysoce kontrowersyjną, CO NAJMNIEJ tak jak Urban. Nie ma się czym chwalić panie Falicz

  89. Kangur 9.40
    Piszesz zwykłe kłamstwa, tak samo jak twój idol Kaczor. Zaden „visiting professor” nie dostawał w 1975 roku w USA 1200 USD tygodniowo. Nie wiem nawet czy teraz, po 30 latach tyle dostaje, bo to znaczy 62 tys. rocznie.

  90. Historia ruszyła ,powiada jeden ( dzisiejsze prawo nie jest ważne !) . Nie boimy się oporu -będziemy walczyć ,powiada drugi . Tak o walce z konstytucyjnym porzadkiem Rzeczpospolitej ,podziałem władzy na niezależne od siebie Struktury wypowiadają sie Prezydent i Premier , a ich czynownik Szef tzw. telewizji publicznej – Ustawę Zasadniczą określa zgniłym kompromisem.
    Tak wypowiadają sie ludzie za którymi stało 3 miliony wyborców w szczytowym okresie wspierania PiSu , na 27 milionow uprawnionych do korzystania z kartki wyborczej .
    Ile jeszcze beszczelnych wypowiedzi będzie ?? decyzji przeciwko Obywatelom ! ,przeciwko grupom zawodowym ,przeciwko przyszłości POLSKI !
    „Polska to Ja ” myśli pisowskie bliżniacze słoneczko .Otóż nie , Polska to MY .
    ps. w ostatnią sobote w miłym towarzystwie znalazł sie wreszcie wielki sympatyk PiSu i artykułował swoje racje . Jemu nie powiodlo się w po 1989 roku ,to fakt – ale jest znany z umiłowania LENISTWA i to od lat PRL -ZAWSZE działacz polityczny od skrajnej lewicy a dzisiaj PiSowiec .
    To tu wsród pospolitych leni, a nawet patentowanych i nieudaczników życiowych znajduje się główna populacja pisowska .Oni oczekują manny .. Ten Leń wymieniał podobnych Sobie ludzi jako twardych zwolenników PiSu .
    W TVN 24 słuchałem z zdumienem jak młodzierzowy działacz PiSu -określił srodki finansowe UNII na lata od 2007-2013 jako NALEŻNOŚĆ od Zachodnich Europejczyków za pozostawienie Polski jako satelity CCCP .Głupi , bardzo głupi młody człowiek . Ilu jeszcze takich durni ma PiS?!!

  91. Janek – 03.05., godz. 11:32.
    Wyrazy ubolewania. W swojej sprawie co by Łaskawy Pan napisał?

  92. Redaktor Justyna Dobrosz to corka wicemarszalka Sejmu Janusza Dobrosza, kiedys ZSL, potem PSL, obecnie LPR. Mawialo sie, ze koneksje polityczne taty pomogly jej „zrobic kariere” w TVP…

  93. A. Faliczu – dzięki za krótki wykaz znajomych. O Dalaj Lamie wiem co nieco i będę sprawdzać, czy on także się do znajomości z tobą przyznaje. Chętnie poczytałabym coś więcej, bardziej osobiście. Jak DP.
    Co do pana Staszka z Bednarskiej, to za póżno, bo moja ciocia, która przy Bednarskiej mieszkała już nie żyje i niczego mi o nim nie opowie. Może ty Faliczu się postarasz? Chętnie się dowiem, za co tak go cenisz.
    Pana redaktora DP przepraszam za prywatę.
    ;
    Bernard – do ciebie pytanie ciągle aktualne.

  94. Andrzej Falicz,

    ledpiej niech Bernard nic dla mnie nie robi. Poradzę sobie sam bez takich pomocników jak Ty i Bernard. Wolę (jeżeli mam jeszcze wg Was takie prawo) wybrać sobie red.Passenta jako kompana, a nie ludzi Waszego pokroju.

    Właczyłem TV, aby zobaczyć część drugą transmisji z rocznicy kabaretu Pod Egidą. Zaskoczyło mnie, że obecni na sali oklaskami nagrodzili komentatora jednej z gazet, który wustąpił jako humorysta i …porównał panią Beger do klaczy (może kobyły?? tylko nie powiedział tego wprost). Można tej pani nie lubić jako posłanki, ale jest człowiekiem, kobietą w dodatku i ma prawo, aby jej osobą nie wycierali sobie gęby pseudo satyrycy. Poziom rzeczywiście był „wysoki” Obecnośćią swoją zaszczycił …chyba Premier. Kamera nie pokazała go, czy śmiał się i klaskał np. z parodii (wątpliwej jakości ) Adama Michnika.

    Jak nisko trzeba upaść, aby wejśc w d… PiS?
    Pan Jan Pietrzak zrobił wszystko, aby być ponownie w TVP.

    Gratuluję!! Chyba wyrzucę dawne kasety „Pod Egidą” aby ktoś nie pomyślał, że to ten sam kabaret.

    Pozdrowienia

  95. Haha,
    w tym wywiadzie Kaczyński szantażuje: jak nie chcecie mojej lustracji, to ja wam otworzę wszystkie teczki i brudy, i dopiero będzie handelek i zgrzytanie zębów.
    Przy okazji urabia niezorienotwaną publikę, młodych oraz tych starych, którzy PRL-owego biura paszportowego na oczy nie widzieli. Znam osoby, które spędziły rok w USA na jakimś stypendium, ale żeby się urządziły na całe życie to nie widziałem. Znam ludzi, którzy latami siedzieli w Emiratach czy Libiach, też to był pewien kontrakt z władzą i SB, musieli siedzieć długo, zależy gdzie pojechali, aby jakoś mogli stanąć na nogi, relatywnie, w tej PRL-owej biedzie. Już nie wspominam tych, co robili przy truskawkach w Danii. “Dzisiejsze 3 mln” jest kolejną liczbą wyssaną, migającą na końcu tunelu, do którego tłumy wpędzono. U wejścia zdaje się był m.in. napis: “Lustracja macht frei”.

    Lustrowanie niemal 20 lat po ostatnich tajnych współpracach jest jakimś dziwadłem. Przeżyli Polacy bez prawidłowej lustracji? Mnie się wydaje, że przeżyli all right, dorobili się (na co powołuje się, ni stąd ni z owąd D.P.), jeśli coś tu nie gra w państwie duńskim, to nie przez brak lustracji. Do problemów, licznych i rozlicznych, należałoby podejść z innej strony, od zewnątrz, nie taplając się w lustracyjnej mazi. Z urzędu nie powinno się już nikogo lustrować, chyba że w jakimś super newraligcznym punkcie państwa, na pewno nie masowo. Rozwiązanie WSI to już była niepotrzebna kompromitacja, może tylko sukces propagandowy. Tzw. korporacjonizm (adwokatura, szkolnictwo, lecznictwo, kilka innych sektorów państwowych) należy rozwalać urzędowo i ustawowo, ale posłużenie się tekami SB jest poronione. One powinny być podłożem jakieś pogawędki przy kawie, lekkiej rozprawki historycznej, rozlicznych nowelek i filmików w postmodernistyczno-ironicznym tonie, najwyżej może jakiegoś cywilnego procesu o straty materialne i moralne. Taka lustracja, patrząc na nią z dala, to jest typowe Polnische Wirtschaft. Wyważanie drzwi, za którymi jest ceglana ściana.

    Bo nie chce się rozwikłać np. sprawy szkolnictwa wyższego, jego tzw. bezpłatności oraz oragnizacji szkół metodą normalną, trzeba wytrychem. Nie można lecznictwa publicznego podejść metodą cywilzowaną, to stosuje się metodę Ziobry. Oczywiście SLD było najmniej zainteresowane czyszczeniem tej stajni po komuniźmie. Ale które SLD, pamiętajmy, że jest też SLD Kwaśniewskiego, Belki i Hausnera. Jest też liberalna cześć PO i Tusk, Rokita też ględził o czyszczeniu. Dlaczego Kaczyński musiał zabrać się za to sam, z pomocą Leppera i Giertycha?

    No, dlaczego?

    Polsce jest potrzebna przebudowa kilku(set) instytucji, myślę, że koncepcje PO byłyby lepsze. Też byłby kwik, D.P. pisałby równie ostro na blogu. A tak, w tym momencie jest tylko zaułek. Kwik i echo.

  96. W pełni popieram bunt ojców założycieli wolnej Polski, którzy wszak już składali oświadczenia lustracyjne przy okazji obejmowaniu różnych kluczowych stanowisk. Podobnie jak legiony innych pomniejszych ojców. Tymczasem Kaczyna uparł się jak osioł, że ci odnowiciele naszej ojczyzny, łamią prawo. No fakt – łamią. Ale anty-lustruchów trzeba zrozumieć, panie premierze. Miło i słodko było się „lustrować” przed epoką dobrowolnych (haha) oświadczeń, kiedy to ewentualne kłamstwo lustracyjne było za frajer i parę minut wstydu. Teraz za to samo przyjdzie beknąć dziesięcioletnią banicją z umiłowanego zawodu. A to już jest inna para kaloszy. Jak tu nie protestować?

  97. Pamietam jak mialam bodaj 9 lat i pani nauczycielka z podstawowki powiedziala do mnie, ze pochodze z domu „zgnilej inteligencji”, na co zareagowalam wtedy gorzkim placzem, bo slowo zgnila nie kojarzylo sie dobrze. I choc nie bylam nigdy skarezypyta, opowiedzialam to babci, tez zreszta nauczycielce. Babcia mi wytlumaczyla wtedy, ze slowo „zgnily” dodaje sie wylacznie w celu zdezawuowania jakiegos pojecia. Od tego czasu jestem bardzo wyczulana na przymiotnik „zgnile” to czy „zgnile” tamto. Zarowno slowo inteligencja jak i slowo kompromis w starym rezimie bylo rodzajem wyzwiska, wzmocnionego przymiotnikiem „zgnily”. Czyz o prawdziwym czlowieku radzieckim nie mowilo sie wtedy, ze „nie zna kompromisu”, „bezkompromisnyj czekawiek” ? Dlatego KOnstytuca RP jest „zgnilym kompromisem”, wedle Urbanskiego i wedle Kaczynskiego Starszego . Takie kalki jezykowe istnieja w naszym jezyku od parudziesieciu lat i tylko czekaja az ekipa Kartofli je odswiezy. Bo np nowego znaczenia im nie da. Jest to znaczenie to samo co przed laty, kiedy mialam 9 lat. Jak powiedza o Mazowieckim czy Geremku, ze sa zgnilymi inteligentami, to bedzie to znaczylo, ze znaczaco odstaja od inteligentow t.zw. zoliborskich.

  98. „Mazowieccy” lamia prawo ? Nie zlozenie oswiadczenia lustracyjnego nie jest zlamaniem prawa, gdyz stanowi zachowanie przewidziane przez ustawe. Ci, ktorzy decyduja sie na niezlozenie takiego oswiadczenia sa swiadomi konsekwencji wynikajacych z ustawy lustracyjnej.

    Problem wlasnie w konsekwencjach. O ile wobec casus Mazowieckiego podpada wylaczenie pod jurysdykcje polska, o tyle sprawa B. Geremka jest szersza. Jesli departament prawny piszacy ustawe lutracyjna napisal ja na kolanie, z dziurami takimi, jak ta, przez ktora przeciska sie B. Geremek, to nic dziwnego, ze – jak kazdy rozsadny i prawy obwatel, korzysta on z luk w prawie. POdobnie postepuje np. miliony podatnikow na calym swiecie, ktorzy szukaja kazdej dziury w ustawodawstwie podatkowym, aby wyrwac pare groszy z pazurow fiskusa. Cale tabuny adwokatow specjalizuja sie tylko i wylacznie w wyszukiwaniu dzir w stosownych ustawach i w wymyslaniu zgodnych z prawem sposobow, zeby obejsc przepisy ustaw. Nie uwazam, ze jest to bezprawie. gdyz obowiazkiem ustawodawczy jest stanowienie ustaw nie do zagjecia, albo niezmiernie trudnych do zagjecia. Jesli sie tego nie potrafi – too bad !

    B. Geremek ma prawo dochodzic swych racji poprzez szukanie poparcia miedzy innymi w Parlamencie Europejskim, w ktorym zasiada jako demokratycznie wybrany posel, ktory przeszedl przez sito weryfikacji lustracyjnej. Taktyka „No to teraz my Cie bratku zlustrujemy !” jest byc moze atrakcyjna dla nowej gwardii rewolucyjnej 3/4 RP, ale – jak widac na przykladzie B. Geremka, w patriotycznym uniesieniu zapomniano o paru szczegolach.

    A, jak powszechnie wiadomo, diabel siedzi wlasnie w w szczegolach. Okazuje sie, ze B. Geremek rowniez. Biorac pod uwage, ze postac Geremka utozsamiana jest z diablem przez „tfurcuf” 3/4 RP i ich kibicow, wychodzi na to, ze przyslowia jednak sie sprawdzaja .

    Pozdrawiam,

    Jacobsky

  99. do admina:
    dlaczego nie są podawane IP respondentów?

  100. Andrzej Falicz pisze: „Oswiadczenie lustracyjne podpisali:
    Bartoszewski, Onyszkiewicz i Gwiazda.”

    Ale zapominasz, Andrzeju, że ci trzej panowie są czyści jak łza. Takim jest łatwo podpisywać.

  101. Panie Redaktorze,
    Spodziewam się, że moje dobre słowo przepadnie gdzieś w lawinie komentarzy, ale mimo wszystko – jestem je Panu winien.
    Pomimo pokoleniowej przepaści – ośmielam się czuć z Panem duchowe pokrewieństwo (można?). „En passant” jest nie tylko niezwykle istotnym punktem odniesienia, bez którego ogarnięcie naszej paranoidalnej rzeczywistości byłoby co najmniej utrudnione, ale i ostoją zdrowego rozsądku i dobrego smaku. A wszystko to słyszał Pan już zapewne od setek (tysięcy?) czytelników, więc po prostu: dziękuję!

  102. Drogi Kangurze!

    Piszesz: „Radix, Twoj kolega w USA jak piszesz dostawal za prace na Uniwersitecie $1200, ale na tydzien powtarzam na tydzien, robaczku czego nie dodales, sprawdz?”

    Radix pewnie też Ci odpowie. W międzyczasie podaję do wiadomości, że MÓJ kolega w latach 80-tych zarabiał w Stanach $220 na tydzień, czyli $880 na miesiąc, czyli $5.5 na godzinę. Zaś smutnemu panowi z SB powiedział przed wyjazdem, że interesuje go tylko praca naukowa i niczego nie podpisał. Smutny pan z SB o dziwo przyjął to bez zdziwienia do wiadomości i nie zablokował wyjazdu. Czyli w ten sposób też było można. Tylko mój Boże, co to za kokosy – $5.5 na godzinę!!! – nawet w tamtych czasach. MÓJ kolega też to rozumiał i dorobił sobie trochę na czarno. Akurat tyle, że po powrocie starczyło na nowiutkiego Fiata (haha). Ale za to teraz nie ma go na żadnej liście TW.

  103. Gospodarzu:
    Norman Davies dostał formularz lustracyjny do wypelnienia. Trudno sobie wyobrazic lepsza „ilustracje lustracji” przed oczami calej Europy.
    http://www.telegraph.co.uk/news/main.jhtml?xml=/news/2007/05/02/wpoland02.xml

  104. Do A. Falicza!
    Czy nie mozesz czlowieku zrozumiec ze obenosc Twoja zenuje. Czy nie widzisz, ze jestes „wypraszany” z towarzystwa a Ty dalej swoje dookola
    Wojtek, tym swoim upierdliwym i nachalnym stylem czerpiesz te swoja
    pozadana „energie” z zwalczania AP. Czy jest Ci cos winien? Jezeli tak,
    to zrobimy „skladke” zjezdrzaj Pan z tego blogu. Jezeli nie masz co robic, to nie röb tego tutaj, wsröd nas, tych, ktörzy wywoluja w Tobie taki wstret.
    Zalöz swöj blog i tam dowoli rozprawiaj z kim bedziesz chcial. Nie wiem
    czy masz chociaz minimum honoru, ale gdyby ktös chociaz jednym slowem dal to do zrozumienia, wiedzialbym co moge jedynie zrobic.

    Do pozostalych blogowiczöw! Wszystkich Was przepraszam!
    Wiecej tego „gada” nie moglem zdzierzyc.
    s.c

  105. Napisalem glupote: „Nie zlozenie oswiadczenia lustracyjnego nie jest zlamaniem prawa, gdyz stanowi zachowanie przewidziane przez ustawe. ”

    Nie to chcialem powiedziec. Skoro nalozono obowiazek zlozenia oswiadczenia na poszczegolne osoby, to nie wypelniajac tego obowiazku wystawia sie na przewidziane prawem konsekwencje. Innymi slowy rzecywiscie: „dura lex sed lex”. Jednak w przypadku B. Geremka nie jest to lamanie prawa, lecz raczej proba obejscia przepisow wskazujac ana ich „nieszczelnosc”, proba oparta nie na rozumowaniu „nie, bo nie, i juz” , ale na rozumowaniu „nie, bo wydaje mi sie, iz istnieja przeslanki, ktore uzasadniaja moje nie, ciagle w ramach obowiazujacego prawa, nie tylko ustawy lustracyjnej”. Czy racja prawna lezy po stronie B. Geremka – czas pokaze.

  106. Nie mogę się wypowiadać obiektywnie i wiarygodnie na temat Dalai Lamy przyjaciela pana Andrzeja Falicza , ale sądząc po doborze „przyjaciół” pełnych: „łagodności”, „wyrozumiałości”, „miłości bliźniego” i ogłaszających to publicznie nie chciałbym pewnie być wśród jego przyjaciół. Chociaż z drugiej strony, z tego co gdzieś zasłyszałem człowiek ten jest pełen szacunku dla drugiego człowieka i łagodność jest wpisana w jego osobowość, no ale musiałem się przesłyszeć. A i nie podpisuję się swoim nazwiskiem na blogu w przeciwieństwie do niektórych, gdyż boję się, że któryś z „łagodnych” oponentów mógłby się nieco unieść i obić mi nieco fizjonomię. Jako, że należę do ostatnio zdefiniowanej przez tuzów naszego prawodawstwa „funkcjonariuszy publicznych”, gdyż podobno pełnię „funkcję publiczną” (chociaż wcześniej nigdy bym tego o sobie nie powiedział), to odnalezienie mnie przy użyciu internetu znając moje imię i nazwisko nie sprawiałoby zbyt dużego kłopotu i przestawienie mi wyżej wymienionej facjaty nie było by dla pełnych „miłości bliźniego” panów kłopotem, nie zdecyduję się na podpisanie imieniem i nazwiskiem, do czego co niektórzy wzywali (przy okazji przepraszam za niestosowne żarty z nazwisk co niektórych, nie powinienem był i nawet stan wzburzenia nie jest żadnym wytłumaczeniem, postaram się już powstrzymać od tego typu inwektyw). No ale cóż tchórzem byłem, jestem i pewnie będę. Nawet oświadczenie „zwierciadlane” wypełniłem, a jedyne na co się zdobyłem to napisanie „nie wiem”, co pewnie tylko odwlecze czas odsunięcie mnie z pełnienia funkcji publicznej, ale co tam, ponieważ wychowany byłem w „komunie” to nie posiadam w sobie za grosz patriotyzmu i chętnie poszukam sobie czegoś w kraju, w którym nie będę się tak przejmował tym, co się w sferze publicznej dzieje. Przepraszam wszystkich za te przydługie wypociny, szczególnie tych, którzy dotarli do tego miejsca, wszystko to przez „długi” weekend i brak możliwości spędzenia go na łonie natury. Wszystkiego najlepszego wszystkim.

  107. Mam pare uwag do pana Andrzeja Falicza.
    1. Hitler wybrany zostal w demokratycznych wyborach i niemieckie autorytety grzecznie powedrowaly na zasluzona emeryture do KL-ow.
    Nie tylko komunisci ale i chadecy, socjaldemokraci i antyfaszysci.
    Psucie demokracji nie nastapilo natychmiast, lecz trwalo kilka lat.
    2. Psucie prawa w Polsce tez trwa juz dosc dlugo, a jak kiedys przeczytalem najlepszym polskim sejmem (pod wzgledem stanowienia prawa) byl sejm kontraktowy. Ani jedna ustawa nie musiala wedrowac do porawki. Obecnie kazda, mimo, ze premier i prezydent to prawnicy.
    3. Dyskusja powinna miec charakter merytoryczny. Nadmiar ironii nie jest wskazany. Argumenty ad personam nie powinny byc stosowane przez zadna ze stron. Polecam Schopenchauera. Po prostu zachowajmy jakis poziom.
    4. Niewatpliwie panowie Geremek, Mazowiecki sa autorytetami. Zlosliwe uwagi tego nie zmienia. Nie wiadomo czy maja racje – to juz inna sprawa.
    Autorytety sa potrzebne. Historia to potwierdza. W innym wypadku musielibysmy zmienic podreczniki do niej. Oczywiscie moze pan powiedziec, ze to nie panskie autorytety.
    5. Nie zawsze zgadzalem sie z DP ale jego felietony do tej pory uwazam za swietne. Bylo mi bardzo przykro gdy wyjechal na placowke.
    PS: Pol Pot byl uzurpatorem i wladze zdobyl sila. Utrzymywal ja tez przy pomocy sily i terroru. Wiec ten przyklad jest chybiony.

  108. Heleno,
    czy mogłabyś przetłumaczyć na polski przedrukowany artykuł Harry’ego de Quetteville’a. Ja go przeczytałem, ale nie jestem pewny swego angielskiego. Sam tytuł jest znamienny: „Polska czystka – zagrożenie wolności”.
    W polskiej wersji można by ten artykuł polecić niektórym blogowiczom – gorącym obrońcom pisowskiej rzeczywistości.
    Szczególnie smakowity jest fragment o współpracy Pana Premiera z komunistyczną cenzurą. Dobre ! Ten fragment, mówiący,że ta farsa to krok prowadzący do autorytaryzmu – również.
    Autor przytacza wypowiedzi prof. Normana Daviesa, którego nikt przy zdrowych zmysłach nie posądzi o komunistyczne sympatie. A wiedza o tym jak Zachód ocenia to co się z woli PIS i braci w Polsce dzieje przyda się nam wszystkim.
    Pozdrowienia

  109. IP respondentow, Polmaster? A po co Ci to? Bedziesz ich scigal?
    Helena przytacza Daviesa, ktorego ksiazki z jakiegos powodu niedawno wywalila do kosza (wpis u Chetkowskiego sprzed paru tygodni). Niekonsekwencja – dlaczego? Jak pasuje, to dobrze, jak nie – to won?
    Ktos gdzies tam napisal wczesniej, ze Davies napisal okropna ksiazke o Powstaniu Warszawskim. Przeczytaj, zanim wypowiesz sie. Ksiazka jest oparta glownie na wspomnieniach podpisanych nazwiskiem i imieniem, i faktach, do ktorych kazdy historyk ma dostep. Tak jest, to jest wielka kobyla do przeczytania, ale jak sie chce wypowiadac na ten temat, to wypada przeczytac.

  110. Do polskich znanych polityków: Geremka i Mazowieckiego, którzy odmówili podpisania koleknej lustracyjnej lojalki, dołączył również Cimoszewicz. Polityk, który jako członek PZPR został wybrany do Sejmu „kontraktowego” nie z uprzywilejowanej listy partyjnej, ale większością głosów wyborców tak, jak działacze ówczesnej opozycji.
    Rozumiem, uznaję i popieram ten protest. Nie jest to stawanie się ponad prawem, jak przedstawiają to reżimowi politycy i dziennikarze oraz niektórzy blogowicze, ale akt obywatelskiego nieposłuszeństwa wobec niegodziwego prawa, niezgodnego z elementarnymi standardami prawa demokratycznego.
    Pseudodemokraci z PiS i przyssawek, twierdzą że demokracja polega na rządach większości, która może wszystko, ponieważ pochodzi z demokratycznych wyborów. Na tym nie tylko Niemcy już się sparzyli ale cały świat, który słono i tragicznie zapłacił za dojście Hitlera i jego nazistów do władzy w wyniku demokratycznych wyborów. Tę historyczną prawdę trzeba wciąż i głośno powtarzać, aby nie dać się zakrzyczeć „demokratom” z PiS. Trzeba przeciwstawiać ich prymitywnemu rozumieniu demokracji.
    Każde dobre prawo nie działa z mocy samej ustawy. Sama moc ustawy ma jedynie znaczenie profilaktyczne. Prawo jest stosowane w przypadkach indywidualnych przez uprawniony do tego organ sądowy albo administracyjny, przez wydanie w trybie ustawowym wyroku albo decyzji – orzeczenia podlegającego nadzorowi instancyjnemu. To podstawowe standardy prawa europejskiego.
    Prawo lustracyjne od początku było krytykowne jako prawo merytorycznie złe przez ludzi, którzy przewidywali, że jego oficjalna intencja – ochrona polityków pierwszego szeregu przed szantażem, to zasłona dymna dla rzeczywistego jego celu – zwalczania wrogów politycznych przy pomocy „haków” w teczkach. Ale pierwsza ustawa lustracyjna była jeszcze niemal praworządna. Obecna nic wspólnego z praworządnością nie ma. Wprowadza dla szerokiego grona obywateli wymaganie samooskarżenia o czyn, który w czasie popełniania nie był przestępstwem albo zaprzeczenie takiemu samooskarżeniu. Te oświadczenia obywatelskie mają być weryfikowane w urzędniczym działaniu Instytutu (?) Pamięci (?) Narodowej (?) w formie ogłoszenia listy agentów i w trybie, w którym obywatelowi nie przysługują żadne uprawnienia.
    Czy ustawa, która formalnie przeszła procedurę legislacyjną i za której stosowaniem stoi przymus państwowy, ale która narusza podstawowe standardy prawne może być uznana przez społeczność międzynarodową za prawo?
    To nieprawda, że prof. Geremek odmową złożenia kolejnej lojalki zaszkodził Polsce. Szkodę Polsce wyrządzili ci, którzy taką ustawę lustracyjną uchwalili i przyczynili się do tego, że formalnie stała się prawem sankcjonującym nowoczesne polowanie na czarownice.
    Czy można w jednym szeregu stawiać Geremka i Mazowieckiego oraz Jaruzelskiego i Cimoszewicza? Uważam, że można, ponieważ oni, należąc do przeciwnych obozów politycznych okazali się MĘŻAMI STANU, którzy zawarli trudne ale owocne porozumienie. Dążyli do łączenia Polaków we wspólnym celu tworzenia państwa demokratycznego i niepodległego. Nie mogą tego zrozumieć miłościwie nam panujący, których mściwa małostkowość wyraża się w propagowaniu i realizowaniu narodowej nienawiści.
    Lustracja polityczna pozbawiająca niektórych obywateli prawa wykonynywania niektórych zawodów, wymagających wysokich kwalifikacji, stawianie przed sądem twórców stanu wojennego, który uratował Polaków przed ogromnym nieszczęściem a niektórym rządzącym obecnie prawdopodobnie życie, to w istocie powtarzanie niegodziwości Polski realnego socjalizmu w jego początkowym stalinowskim wydaniu.
    Kaczyńscy, PiS i przyssawki dorwali się do rządzenia Polską nie tylko głosami swych zwolenników ale także i MOŻE PRZEDE WSZYSTKIM NIEODDANYMI GŁOSAMI ICH PRZECIWNIKÓW POLITYCZNYCH. Tę prawdę też trzeba głośno i często powtarzać. Wielu zwolenników lewicy obraziło się na SLD i partię Borowskiego. Na SLD za styl rządzenia a na partie Borowskiego za rozbicie lewicy. Stara prawda: „nieobecni nie mają racji!” objawiła się tym, że „większość” wybrana kilkunastu a może dwudziestu kilku procentami elektoratu teraz uznaje, że im wszystko wolno a dr. i prof. jakby prawa, nie wymianiając kto, bo wiadomo, oświadcza, że pochodzące z mianowania kilkanaście osób, wprawdzie wybitnych prawników – Trybynał Konstutycyjny nie może stanowić trzeciej izby. Może jedynie wydawać opinię o zgodności ustawy z Konstytucją ale nie decydować. Według niego wiekszość jest mądrzejsza od mniejszości nawet wtedy, gdy to mniejszość ma rację. Nie wymaga to komentarza. Nie trzeba nawet przywoływać stosowanej w demokratycznym świecie doktryny korygowania błędów władzy przwodawczej przez sądowniczą.
    Trzeba jednak zawsze uczestniczyć w wyborach i jeżeli brak partii, którą uznajemy za odpowiednią dla udzielenia jej poparcia, należy głosować na taką, którą uznajemy z najmniej nieodpowiednią do sprawowania władzy. Inaczej będziemy mieli zawsze, to co teraz mamy.

  111. Geremka krok jest niemal jota w jotę podobny do gestu-protestu Balcerowicza czyli nie stawienia się na komisji, którą potem TK uznał za nielegalną. Podobne, a jednak niejednostkowe.

    Taka durnota jak tzw. “podpisanie kwitu SB w zamian za 3 mln zł” zabiera tysiącom ludzi sen z powiek – czy ogłoszą w piątek 11-ego, a jeśli ogłoszą i nie odrzucą, to czy zdążę z wpisaniem wszystkich kontaktów, bo jak coś ominę, albo źle sformułuję, to IPN w trybie kolegium do spraw wykroczeń może uznać mnie za kłamcę i wywalą na zbity pysk.

    I to ma być Europa? Chyba Wschodnia? Z połączeniem na Mińsk.

    Jeśli chodzi o dyskusję nt. autorytetu, to zastrzegam się, że nie rozumiem ważności pojęcia autorytet moralny. A reszta to jest lepszy lub gorszy przykład, wzór do naśladowania. Gdybym był młodszy to życiorys Mazowieckiego, lub Passenta przemawiałby do mnie. Ale nie Gwiazdy, o nie. Ani Geremka, bo nie lubię francuzczyzny. Ani Jaruzelskiego, bo nie znoszę Syberii oraz chodzenia w mundurze.

    Ale serio. Kaczyński to jest taki trybun ludowy. Historycznie rzecz ujmują, elity uciskają masy, mniej lub bardziej w zależności od ustroju i etapu dziejowego. Ubliżają im, wyciskają ostatnie poty, a sami co robia? Czytają książki, coś tam skrobną, podyskutują, rąk sobie nie uwalają. Kaczyński jest anty-elitarny w każdym calu. Jedną z elit wyzwolonej Polski jest elita pieniądza i interesu. Tym solidarnie należy wybić z głowy wszelkie interesy. Mosty chcą budować i stadiony, zapełnić miasto stołeczne wieżowcami? – niedoczekanie ich – powstrzymać, zakazać, rozpedzić. Podobnie jest z elitą artystyczną i wolnomyślicielską. Te świnie chcą się w klubach spotykać, pigułki poronne dziewczynom rozdawać, sodomię uprawiać – zakazać ich, zamknąć, zabronić, zniesmaczyć przed całym ludem. Zestrzelić te ptaszki w locie, wyplenić i wypatroszyć.

    A konstytucyjne zgnilizny to takie pogoworki, przy rocznicy 3 Maja. Coś trzeba powiedzieć do zebranych, i nawrzucać ugodowcom i antypatriotom, przyrównać Targowicę do ZOMO, tam stala Targowica, o tam! a tam … Poniatowski … most, itd, słowa, zdania, frazy i frazesy, obijają się o uszy, spadają na bruk, albo trafiają i obijają się w pustej czaszce. Łomoczą. Odbijają echem.

  112. Szanowny Panie Danielu!! Dawno nie czytałam wpisów na Pańskim blogu z różnych powodów. Dziś od rana siedzę i czytam. Nie będę się rozwodzić na ten temat , powiem jedno : kocham Pana, Panie Danielu.

  113. T.O.

    Krótko, bo już się pod tym wpisem dosyć nahahałem. Piszesz, że Kaczyński szantażuje. A mnie się zdawało, że przeciwnie. Że otwarcie wszystkich teczek byłoby długo oczekiwanym spełnieniem postulatu AUTOLUSTRACJA DLA KAŻDEGO – wszak to tego w gruncie rzeczy domagał się nasz Gospodarz walcząc o swoje dobre imię, i tego domagali się ci wszyscy, którym nie podobało się, że władza gra cykanymi pojedynczo teczkami, zamiast wszystkie dać narodowi do wglądu. Poza tym jest to postulat bardzo praktyczny. Wszak wiedząc co jest w teczkach, każdy z nas mógłby bez obawy o pomyłkę (haha) prawidłowo wypełnić oświadczenie lustracyjne.

    Jestem całym sercem po stronie Bronisława Geremka, Normana Daviesa, Tadeusza Mazowieckiego. Jedno mnie tylko zbija z tropu. Że oni odmawiając swojego podpisu na oświadczeniu lustracyjnym, nie mówią wyraźnie czego chcą. Ty przynajmniej jasno napisałeś, że z urzędu nie powinno się już nikogo lustrować. Oni jednak tego nie mówią. Przeciwnie podkreślają, że sami głosowali za lustracją. Więc po co na miłość boską teraz te fochy?

  114. Pan Prezydent ogłosił, że będzie zdecydowanie walczył o równe prawa dla wszystkich…

    Dla gejów,lesbijek,członków i aktywistów b. PZPR, funkcjonariuszy UB (jeśli jeszcze paru żyje) i SB, członków i działaczy SLD też ?

    Pan Prezydent wezwał wszystkich do przestrzegania obowiązującego prawa…

    Czy szczytna zasada legalizmu odnosi się również – zdaniem Pana
    Prezydenta – do przestrzegania prawa, które obowiązywało w latach 1944 – 1989 ?

    Co wtedy z lustracją, deesbekizacją i dekomunizacją ?

  115. Panie Redaktorze!Szanowni Blogowicze!
    Na początek dwie uwagi do A.Falicza:Tak, prof.Bartoszewski podpisał oświadczenie lustracyjne ale jednocześnie wyraził szacunek dla argumentacji i decyzji prof.Geremka i autonomii tych decyzji.Z okazji 80lecia Tadeusza Mazowieckiego ten sam prof.Bartoszewski napisał przepiękny artykuł o Jubilacie i jego niezaprzeczalnych zasługach dla Polski.Moze,jakby Pan te artykuły przeczytał,toby Pan cokolwiek zrozumiał(?).
    Ad rem:
    Juz starożytni Grecy,za walkę(słowną)przeciwko złym władcom,skazali niejakiego Sokratesa na śmierć.Oskarżony został(pretekst) o bezbożność i psucie młodzierzy przez niejakich:Anitosa,Likona i Meletosa(tacy ichniejsi Bernard,Bobola i Falicz).
    Współcześnie,nie tak dawno,prof.R.Legutko,nawiasem mówiąc zajadły apologeta władzy PISu,w przedmowie do platońskiej „Obrony Sokratesa”napisał bardzo ładne zdanie:
    „Siła polityczna i nacisk grupy wielokrotnie okazywały się skuteczne,ale od czasu Sokratesa już nigdy nie mozna było usunąć z naszej świadomości przekonania,że owa skuteczność nie musi pozostawać w żadnym zwązku ze słusznością,dobrem i sprawiedliwością”.
    A więc pokrzepmy się tą świadomością i myślmy swoje!
    Władza PISu jest jak każda żmija, w końcu przemija!
    Pozdrowienia!

    a.j

  116. …a w czym wam Andrzej Falicz przeszkadza?…czy to jest Forum Wzajemnej Adoracji?…

  117. haha napisal:
    „Andrzej Falicz pisze: “Oswiadczenie lustracyjne podpisali:
    Bartoszewski, Onyszkiewicz i Gwiazda.”

    Ale zapominasz, Andrzeju, że ci trzej panowie są czyści jak łza. Takim jest łatwo podpisywać. ”

    haha, co za naiwnosc, czysci jak lza. w IV RP nie ma takiej kategorii. Od czasu, kiedy odkrylismy, ze zarowno Kuron, jak i Walesa, byli wlasciwie agentami bezpieki, twoj sad zaleca sie urocza niepraktycznoscia. Kazdy byl agentem, i z kazdego mozna zrobic agenta – i o to w tej zabawie chodzi.
    Jedynym, ktory agentem nie byl, jest Kaczynski, ktorego teczka zostala przeciez sfalszowana.

  118. Czy zasada legalizmu obowiązuje także w obliczu takich wystąpień?
    http://miasta.gazeta.pl/opole/1,35086,4104933.html
    Ja jestem wstrząśnięta!
    Wydawałoby się, że to nie jest możliwe, ale okazuje się, że tak!
    Gdzie my żyjemy!

  119. kontra (2007-05-03 o godz. 17:48)

    O analogiach pomiedzy ostatnimi latami Republiki Weimarskiej, a dzisiejsza Rzplita wspomnialem na moim blogu przy okazji omawiania „sprawy prof. Geremka”
    http://antek.salon24.pl/12792,index.html

    i kontynuacja:

    http://antek.salon24.pl/12792,index.html

    Pozdrawiam
    Antek

  120. Heleno
    napisalas ze gratulujesz „kartoflom”kolejnej laurki.
    Prawidlowo powinno byc ” BURAKOM ” , poniewaz okreslenie to w jezyku potocznym w polsce oznacza to samo co ” Kartofeln” w niemczech.
    Musimy wszyscy dbac o czystosc jezyka polskiego.
    Tak naprawde to nie Kaczynki obrazil sie za to ze zostal porownany do kartofla , tylko tkwiacy w nim burak.

  121. Do Ireka,
    Właśnie dlatego że przeczytałem Daviesa nie zgadzam się z jego wnioskami na temat Powstania. Najlepszą książką Daviesa jest kobyła pt Gods Playground, która przeczytałem po angielsku, kiedy jeszcze nie było polskiego tłumaczenia. No i jak łatwo sie domyślić tej ksiązki Davies nie napisał na podstawie relacji ?. A jeżeli uważasz że relacje są najważniejsze to powinieneś uznać za bezkonkurencyjną książkę Ciechanowskiego, który brał udział w powstaniu jako niski szczeblem oficer.No i przy okazji przeczytaj „Pamiętnik z Powstania Warszawskiego” Mirona Białoszewskiego. Ja osobiście jeśli chodzi o ocenę Powstania zgadzam się także z Tomaszem Łubieńskim, które napisał na ten temat ksiżkękrótką ale niepodważalną. Tak się składa, że jestem warszawiakiem od kilku pokoleń i moja rodzina poniosła w wyniku Powstania zbyt wielkie straty, żebym mógł się do niego odnosić obojętnie.

  122. Do dura-lexa, bo zdaje się, żę czegoś nie pojmuje. Co innego, gdy człowiek ubiega sie o coś, np. o kredyt. Biega wtedy za pieczęciami, przynosi zaświadczenia o zarobkach itd. Ale gdy już decyzję o kredycie otrzymał, poprzestaje na jej spłacaniu. Nie musi drugi raz niczego oświadczać, ani udowadniać. Każdy z nas składa też dyplom i inne uprawnienia, gdy ubiega sie o pracę. Ale jednocześnie podpisując umowę godzi się na to, że regularnie będzie robil badania lekasrskie. Bo tak już jest, że z latami zdrowie tracimy, jego stan się zmienia.
    Prof. Geremek składał oświadczenia, gdy ubiegał się o mandat posła, europosła lub o stanowisko ministra. Ale gdy już nim był, nigdy dotąd nie musiał składać oświadczeń drugi raz. I teraz też nie musi, bo jak nie był TW do `1989 r. w r. 1993, to tym bardziej nie był nim w r. 2007

  123. daje się, że niepotrzebnie próbowałwm dura-lex-owi tłumaczyć sprawę lustracji. On niczego nie pojmuje. Od tej pory będę go ignorował, podobnie jak tego „doktora” Falicza i Bernarda. Innym też to sugeruję. Tłumaczenie im czegokolwiek ewokuje ich kolejne wypowiedzi, ktore niczego nie wnoszą, poza kolejnymi dawkami plwocin

  124. OK, duralez. Ponizej jest tlumaczenie tego wczorajszego artykulu w Daily Telegraphie:

    Brytyjski historyk wypowiedzial sie wczoraj krytycznie o szeroko zakrojonych antykomunistycznych „czystkach ” podjetych przez prawicowy rzad Polski, mowiac, ze sa to „posuniecia skandaliczne”, ktore „wystawiaja demokracje na niebezpieczenstwo”.

    Norman Davies, autor cieszacej sie wielkim powodzeniem historii Europy, honorowy profesor Uniwersytetu w Krakowie, jest jednym sposrod 700 tysiecy osob w Polsce, ktorych obejmuje nowe prawo, dazace do wykorzynienia komunistycznej spuscizny z zycia kraju.

    Podobnie jak oni wszyscy, prof. Davies otrzymal poczta kwestionariusz zadajacy odpowiedzi na pytania o zakres „wspolpracy” z komunistycznym rezimem w Polsce, obalonym w 1990 r. Ci, ktorzy nie podpisza tego dokumentu i nie odesla go w ciagu miesiaca, ryzykuja utrate stanowisk oraz zakaz sprawowania urzedow publicznych przez 10 lat.
    Jednemu z polskich eurodeputowanych, bylemu dzialaczowi antykomunistycznemu, juz zagrozono zwolnbieniem z urzedu publicznego po tym jak odmowil on podpisania formularza.
    „To sie skonczy farsa lub przymusem, a to oznacza krok od demkracji do wladzy autorytarnej” – powiedzial prof. Davies.
    Uwaza on, ze rzadzacy Polska blizniacy Kaczynscy – Lech i Jaroislaw, prezydent i premier, „graja z ogniem”.
    „Do odstrzalu wystawieni sa nauczuciele akademiccy i dziennikarze – powiada Davies, dodajac, ze nie ma to nic wspolnego z wykurzaniem (komunistycznych) kolaborantow. wiele natomiast „z okazywaniem lojalnosci wobec Kaczynskich”.
    Formularz zawiera deklaracje, ze podpisany nigdy nie wspolpracowal z komunistycznymi sluzbami bezpieczenstwa, a takze ma wolne miejsce dla tych, ktorzy przyznaja sie do wspolpracy, aby mogli opisac szczegolowo co robili.
    Prof. Davies powiada, ze prawo jest „tak absurdalne”, iz gdyby bylo sumiennie stosowane, Jaroslaw Kaczynski utracilby prace.
    „Jaroslaw byl redaktorem organu Solidarnosci w latach 1989-1990. Oczywiscie, ze musial godzic sie na wspolprace z komunistryczna cenzura.
    Z formalnego punktu obecne prawo wymaga by zostal pozbawiony pracu i urzedu premiera”.
    Wymazywanie komunistycznej spuscizny w Polsce nabralo przyspieszenia w tym tygodniu, kiedy podano do wiadomosci, ze za przykladem Estonii, w Polsce zacznie sie usuwac pomniki epoki radzieckiej.

  125. Dura lex oczywiscie, nie duralez. Sorki.

  126. Haha,
    Myślisz, że telegraphowanie w krzyż nie wchodzi?

    Nic nie kapujesz Haha: Kaczyński szantażował, bo myślał, że szantażuje (haha-ha).
    Lustracja dla każdej i każdego? – hm, już ja to widzę. Pyskówka zaczęłaby się, pociągi i tramwaje stanęły, krowy niedojone buczały dniami i nocami. Ale chyba innego wyjścia nie ma – czyżby Rokita miał rację? Tylko czy ludzie zdają sobie sprawę, że te dokumenty są niekompletne i “odręczne”? Może lepiej posadzić 1000 nowelistów, niech każdy napisze po 1000 nowelek, nazwiska w nich pozmieniane, fabuły fikcją nasączone – powiedz Hahaha, po co komu dzisiaj coś więcej jak dobra wieczorna lektura z tego wszystkiego.

    Ten Walijczyk, buntownik z dziada pradziada, przyjął, nie bezpodstawnie, że zorientowani są czytelnicy Daily Telegraph, a jest to gazeta najlepsza w całym Zjedn. Król., gazeta dla majętnych wykształciuchów, są w niej działy kultury i mody jakiej byś się nie powstydził poczytać. Pomyślał Walijczyk, że dla czytelników sprawa jest jasna. A Mazowiecki i Geremek to chyba liczyli na domyślność rodzimych wykształciuchów. Poza tym jak się zbyt zawile tłumaczy to się przesłanie wypaczy. Oni są przeciw, i już. Dlaczego? Domyśl się biedny Haho. Ja myślę, że ten temat “Polityka” i parę innych pism przewałkowało wprzód i na boki. W.Kuczyński najlepiej moim zdaniem skwitował: jeśli państwo chce mnie zlustrować, to niech to robi, otworzy postępowanie, wytoczy mi proces, ale niech nie zmusza mnie do samooskarżania, spowiadania się, kajania, albo dowodzenia, że jestem niewinny i prawdomówny.

    Haha, nie tylko w krzyżu mnie rwie, ale i głowa mi pęka. Końca tej katorgi nie widać – bezproduktywnej, jak wszystkie katorgi. Trzeba oszczędzac siły na finał.

  127. Diaspora jest czujna! ( Albo – nie )

    stacio 3.05., godz. 17:29

    Cos Pan taki elektrolux-wykidajlo, ……….Panie stacio?
    Pan sie konsekwentnie rozwija i to w zaskakujacym tempie.

    Nie wierzgaj Pan nogami…..!

    Pan wczesniej trafil tylko na lowitora, a nie na….jak sie Panu
    wydaje. Pan jest trafiony, a to nie to samo co zatopiony
    z powodu przyplywu emocji.

    Gospodarz juz wczesniej sugerowal, lepiej sie nie wyrzucajmy.

    F.S. von/od Diasporski

  128. dura-lex – 03.05., godz.20:09.
    Odświętne wystąpienie Pana Prezydenta mogło pryncypia jedynie zarysować, bez dookrślania, bez wyjątków od reguły? Lista wyjątków się zredaguje w przekuwaniu idei na rzeczywistość? W kazdej ważkiej, trudnej, sprawie… Usiłuję rozumieć kolejne wydarzenie.

    Czy Pan Prezydent pragnie okazać komuś pomoc? Chyba nie… , choć dobrze byłoby gdyby tak było. Ot i cała filozofia?

  129. T.O.

    Czyli anty-lustruchami nie kierują wyłącznie niskie pobudki (strach przed ewentualną kompromitacją po otwarciu teczek), kiedy podnoszą kwik? Chętnie wierzę Ci na słowo. Ale czy Ty sam w to wierzysz?

  130. Panie Danielu,
    W 100% zgadzam się z Panem jeśli chodzi o określenie charakteru ludzi, którzy teraz są przy władzy.
    Jeśli chodzi o panią Dobrosz, to jest to córka posła Dobrosza (obecnie LPR, kiedyś PSL). Z tego co wiem do niedawna pracowała w „Teleexpresie”.
    Jeśli chodzi o premiera Mazowieckiego, to mamy tu ciekawą sytuację. Najpierw prezydent usuwa pana premiera z kapituły orderu „Orła Białego”, a kilka dni później proponuje by ustanowić dodatkowy dzień wolny od pracy i jednym z proponowanych terminów jest dzień utworzenia rządu … Tadeusza Mazowieckiego (jako pierwszego niekomunistecznego). Czegoś tu nie rozumiem. Dla mnie to przejaw politycznej schizofrenii.

  131. Nożyce między oczekiwaniami polskiego społeczeństwa i Unii za Prezydencji Niemiec, a polityką obecnych władz IV RP zaczynają się coraz bardziej rozwierać. Media zagraniczne negatywnie opisują poczynania dzisiejszych polityków i będą to czynić bardziej intensywnie, może zostaniemy „czarną owcą” Europy. Natomiast bardzo przychylnie opisywani są Polacy, szczególnie współczesna emigracja, ich kreatywność, nie zapominajmy o Polonii tj. 20.mln. Zamiast być w czołówce państw unijnych i pomagać Kanclerz Merkel, która ma sentyment do Polaków to wystrzelamy z inicjatywami typu „tarcza” i zaogniamy stosunki NATO Rosja, Unia Rosja nie mówiąc już o egzotycznych wewnętrznych wyskokach wodzów IV RP.
    PS. Były Premier T. Mazowiecki i Prof. B. Geremek mają znaczące miejsce w najnowszej historii Polski, może tylko brakuje ich osobistych wspomnień dla wyjaśnienia wielu zagadek.

  132. w Czechach – ustawa „rozliczeniowa” została przyjęta 4 października 1991 roku. Uchwalona początkowo na okres pięciu lat została następnie przedłużona na następne pięć lat. Objęła zarówno funkcjonariuszy i współpracowników tajnych służb, jak i przedstawicieli komunistycznej nomenklatury, a więc wprowadziła dekomunizację. Osoby, które w okresie od 25 lutego 1948 roku do 17 listopada 1989 roku były: sekretarzami partii komunistycznej od poziomu komitetu powiatowego lub jemu równego wzwyż, członkami biur tych komitetów, członkami Komitetu Centralnego lub biura kierującego pracą partyjną na terytorium Czech (z pewnymi wyjątkami), nie mogą zajmować funkcji pochodzących z wyboru, mianowania lub z ustawy w organach kierowniczych państwa, armii (funkcje odpowiadające stopniowi pułkownika, generała i attaché wojskowego), w policji, w służbach specjalnych, w kancelariach: prezydenta, parlamentu, rady ministrów, Sądu Konstytucyjnego i Sądu Najwyższego, w Prezydium Akademii Nauk, w radiu, telewizji i agencji telegraficznej, funkcji kierowniczych w przedsiębiorstwach i organizacjach państwowych (chodzi m.in. o funkcje akademickie pochodzące z wyboru i zatwierdzane przez senat uczelni), spółkach akcyjnych, w których głównym akcjonariuszem jest państwo, w centralach handlu zagranicznego, na kolei państwowej, w państwowych funduszach i organizacjach finansowych, w Banku Narodowym.
    Żadna z tych osób nie może być także sędzią, ławnikiem, prokuratorem, śledczym w prokuraturze, notariuszem i arbitrem państwowym lub kandydatem na te stanowiska. Obywatel ubiegający się o daną funkcję lub urząd składa deklarację, którą sprawdza specjalna komisja MSW. Musi ona zdecydować w ciągu 60 dni, czy obywatel należał do jednej z kategorii objętych ograniczeniami. Jeśli okaże się, że tak, ale był represjonowany i został zrehabilitowany zgodnie z ustawą numer 119 z 1990 roku o rehabilitacji sądowej, wówczas nie podlega ograniczeniom. Paragraf ten jest odpowiedzią na zarzuty, jakoby dekomunizacja oznaczała, że ludzie zasłużeni dla walki z komunizmem, którzy poprzednio sami go budowali, musieli zostać automatycznie wykluczeni z życia politycznego.

    Juz widze jak na dzialania naszych przeciez pragmatycznych sasiadow zareagowali by histeryczni obroncy praw czlowieka w Polsce.
    Ilu Gieremkow i Mazowieckim protestowaloby przed tym barbarzynstwem.
    Setki felietonow Passenta, placz izgrzytanie zebami…
    U nas agent i byly komunistyczny funkcjonariusz moze nie tylko byc prezydentem ale i autorytetem moralnym jak i „mezem stanu”…
    Och ta polska „zlota wolnosc”…
    Jak Czesi to zalatwili, ze ich przyjeto do UE z ustawa Kaczora do kwadratu?
    A no dlatego, ze w przeciwienstwie do nas maja poukladane w glowach!

  133. Co do Estonii wypowiedzi w australijskich mediach sa pelne podziwu i zrozumienia.
    BRAWO!
    Usuwajcie w swoim panstwie co uwazacie za sluszne.
    U nas zwolennicy Passenta polozyli by sie w pozie Rejtana u stop pomnika sowieckiego zolnierza.
    Na tym polega polska tolerancja.
    Dla sowietow tak.
    Dla moherow i Kaczynskich nie.

  134. Ja to już się chyba nie doczekam wskazówki, o którą prosiłem 2007-05-03 o godz. 13:24. Szkoda.

  135. Heleno,
    dzięki za tłumaczenie. Jak sądzisz, pomoże to coś ? Wychodzi na to,
    że prof. Norman Davies stoi tam gdzie ZOMO. Interesujące, nieprawdaż ?

    Stefanie,

    nie sprawiaj mi przykrości zaliczając do ludzi pokroju Bernarda czy dr. A.F.
    Ja całą tą lustrację w wykonaniu PIS uważam za idiotyzm, bez względu na osoby, których ona dotyczy. Chodziło mi tylko o motywację prof. Geremka,która była dla mnie nie do końca jasna.
    Zresztą wielokrotnie wypowiadając sie na temat lustracji i prof. Geremka
    pisałem jasno i wyraźnie: wielokrotne składanie oświadczeń na tę samą
    okoliczność przy nie zmienionym stanie faktycznym to jakaś głupota.
    Pozdrawiam.

  136. Bernard,
    ja wiem, że to miało być samobiczowanie swojego małego wykształecenia i inteligencji, to pożal się Boże, kaleczenie polskiego języka, ale chciałbym Ci przypomnieć o elemtarnych zasadach kultury – jak nie wiesz jak napisać poprawnie imię adwersarza w jednym przypadku, to się poprostu zaczyna zdanie od takiego sfromułowanie, w którym można użyć manownika i byłoby proste Piotr, bez błędu ortograficznego. A tak nie dość, że tym kaleczeniem polskiego pokazałeś nam swój do tego języka stosunek – podobno taki jesteś wielki patriota – to jeszcze na prawdę wyszła Ci słoma z butów, tym razem niezamierzenie, bo błędy w imionach i nazwiskach ludzi, do których się pisze to już chamstwo czystej wody, szczególnie jeśli są to błędy ortograficzne.
    Jeśli skończyłeś 7 klas, to co to jest mianownik wiesz. Tego uczy się właśnie w tym okresie. W liceum już zakładają, że elementarz gramatyki, jeśli w nim jesteś, już znasz i już pracuje się nad używaniem świadomym języka i szlifowaniem stylu przy znajomości epok w literaturze, sztuce ect.
    A dodatkowo – braków się nie ekponuje, szczególnie w wykształceniu i kulturze, można je próbować ukryć, ale najlepiej uzupełniać. Nawet jeśli nie do końca się uda to można być docenionym za włożóny trud. Nie wszyscy są urodzonymi erudytami czy fizykami jądrowymi. Brak szacunku do wiedzy, nauki i kultury, to marna rekomendacja, szczególnie jeśłi chce się prowadzić dyskusje polityczne i światopoglądowe. Teraz rozumiem twoje zadziwiające wypowiedzi. Trudno się dyskutuje, gdy niewiele się rozumie, a pojęcia którymi operują adwersarze są tak nowe i nieznane.
    Życzę więcej taktu w pokazywaniu własnej prawdziwej strony. Nie wszyscy chcą ją tak obnażona oglądać. To moszna uszanować, jeśli się chce i rozumie, że za wiele do pokazania sie ma.
    Pozdrawiam.

  137. Przepraszam za literówki, szczególnie za „zjedzone” litery lub przestawione w słowach. Obiecuję poprawę.
    Pozdrawiam.

  138. Oj cargo, cargo! Ale ci się wypsnęło! Czy nie moszna tego poprawić?
    Chodzi o końcówkę wpisu na temat prawidłowego pisania z godz. 12,08.
    Wiem, jestem złośliwa @ ale czasem wyjdzie nam coś niezamierzonego.
    Jak choćby te znaki ??? pojawiające się w niektórych tekstach ni w 5 ni w 9.

  139. Do dura-lex’a. Zupełnie mnie nie zrozumiałeś, nie miałem na myśli ani Ciebie, ani twojej ksywki, chodziło mi o produkcję prawa marnej jakości, dla partykularnych interesów kilku rządzących obecnie w Polsce gostków…

  140. Do Janka

    Wyjaśnienia przyjmuję. Cofam „szambo” i „szambelana”.
    Pozdrowienia

css.php