Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

25.05.2007
piątek

Biedny premier

25 maja 2007, piątek,

Pan premier Jarosław Kaczyński był ostatnio łaskaw powiedzieć lekarzom (i nie tylko, dotyczy to także nauczycieli oraz prawie wszystkich innych rodaków), że on też zarabia znacznie mniej od szefów rządów państw zachodnich i to jest dla niego zrozumiałe, oczywiste. (Dla premiera Kaczyńskiego jego poglądy są zawsze oczywiste, w odróżnieniu od poglądów odmiennych, które oczywiste nie są). Wysłuchałem tej wypowiedzi ze zdziwieniem. Aczkolwiek większość z nas wie, że nasi odpowiednicy na bogatym Zachodzie zarabiają lepiej, to jednak nie każdy się z tym obnosi. Jako argument w dyskusji z lekarzami, jest to absolutnie bez sensu.

Na ile wiadomo, pensja premiera w Polsce wynosi ok. 13 tys. PLN miesięcznie. Do tego trzeba doliczyć liczne beneficja: służbowe mieszkanie, umeblowanie, odśnieżanie, ogrodnik, samochód (także paliwo, ubezpieczenie, amortyzacja), kierowca, obsługa, ochrona (agencja ochrony mienia kosztuje), darmowe przejazdy samolotami, rozmowy telefoniczne, internet, sekretariat, opieka lekarska na najwyższym w Polsce poziomie (zwłaszcza po zwolnieniu dra G.), rządowe ośrodki wypoczynkowe po cenach nieproporcjonalnie niskich, zwiedzanie świata itd., itp. Ostrożnie licząc, zebrałoby się tego ok. 20 tys. złotych miesięcznie. Przeciętny premier zarabia dziesięć razy tyle, co przeciętny lekarz.

Zajęcie posła czy stanowisko premiera nie jest obowiązkowe. Jest to kwestia wolnego wyboru, jakiego dokonali zainteresowany i wyborcy. Jarosław Kaczyński, zamiast przypominać, że zarabia mało w porównaniu z innymi premierami, może zmienić pracę i zostać np. przedsiębiorcą, szefem spółki, który zarabia przeciętnie 900 tys. złotych. Jak znam życie, to „nasi” szefowie spółek też narzekają, że ich odpowiednicy w Luksemburgu czy w Tokio zarabiają więcej od nich. Dla lekarza i nauczyciela taka kariera jest praktycznie niedostępna. Lekarzem jest się na całe życie, aż do nędznej emerytury włącznie. (Emerytury już p. premierowi nie wypominam).

Warto zacytować znanego eseistę i pisarza, Tomasza Łubieńskiego, który pisał wczoraj w „GW”:

…Społeczeństwo wybiera swoich przedstawicieli, aby mu służyli. Mówiąc prościej, wynajmuje ich, czyli finansuje, płacąc podatki na ich utrzymanie. Z funduszem reprezentacyjnym, darmowymi przelotami, nadobecnością w telewizji włącznie. Niech więc rządzą i ponoszą odpowiedzialność, ale niech nas nie wychowują. Niech nauczą się mówić ‘przepraszam’. Są przecież, jak to ludzie, omylni.

Może zamiast opowiadać, jak stosunkowo mało zarabia, pan premier powie: „Drodzy pracownicy służby zdrowia i edukacji, wy, którym powierzamy to, co mamy najcenniejszego – nasze zdrowie i nasze dzieci. Przepraszam was w imieniu wszystkich Polaków, że wasz trud jest od lat tak niedoceniony, tak marnie wynagradzany, w tej chwili stać nas na tyle a tyle.”

Może tak byłoby lepiej niż sugerować, że Tony Blair i Angela Merkel zarabiają więcej od swojego polskiego odpowiednika. („Tę różnicę chciałbym umieć zagrać na skrzypcach” – jak się dawniej mówiło).

Pan premier może pójść śladem lekarzy i zastrajkować!! Twardy z niego negocjator i zapewne wynegocjuje podwyżkę. Im dłużej będzie strajkował – tym lepiej. Zastąpi go wiecznie zadowolony Gosiu, który nie będzie się uskarżał.

Na koniec – anegdota. Po ogłoszeniu wyniku wyborów prezydenckich w USA, setki dziennikarzy oblegają jego dom rodzinny i gratulują mamusi, że ma takiego zdolnego syna, taki udany, taki wybitny. – Czy to jest najszczęśliwszy dzień w pani życiu? Jest pani na pewno bardzo dumna? – Sure – odpowiada matka – but you should meet his brother. He is a doctor!!!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 82

Dodaj komentarz »
  1. http://kuczyn.com/2007/05/15/kaganiec-na-sledcze-kly/#comment-24464
    Podaję link do wypowiedzi Zofii u W. Kuczyńskiego.
    Zofia dotarła do oświadczenia majątkowego pana premiera…
    Warto popatrzeć, jakich oszczędności można się dorobić z pensji skromnego pracownika budżetówki – pod warunkiem, że nie żyje się rozrzutnie.
    Mnie zamurowało.
    I zastanawiam się, gdzie można trzymać taką sumkę nie posiadając konta w banku? Skarbonka – świnka do tego w sam raz.

  2. Anegdota piękna, Panie Danielu! Nawet w IV RP od razu robi się weselej!
    A wracajac do strajkow lekarzy i nauczycieli – mysle, ze ich krew zalewa, kiedy pomyślą ile zarabia wicepremier bez matury.

  3. Drogi Redaktorze, zastanawiam się, jakie stanowisko czy też jaką pozycję zawodową mógłby zająć Pan Premier Jarosław Kaczyński na wolnym rynku pracy? Kwalifikacje zawodowe Pana Premiera nie rzucają o ziemię – nie zna w stopniu komunikatywnym żadnego języka obcego, nie ma prawa jazdy, nie umie korzystać z rachunku bankowego, doktorat z prawa nie poparty aplikacją adwokacką (jak u Kalisza) sędziowską czy radcowską nie ma zbyt dużej wartości rynkowej. Przy dużym szczęściu może zostałby adiunktem na którejś z uczelni, pewnie raczej niepublicznej, dużych pieniędzy by z tego nie miał, bo jako mało mobilny pracownik nie mógłby objeżdżać filii uczelni. Oglądając braci K ciągle mam wrażenie, że oglądam remake filmu Hala Ashby „Wystarczy być”, tylko pan O’grodnick został sklonowany w dwóch egzemplarzach, a oprócz tego ma w rządzącej partii liczne rodzeństwo.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Daniel Passent pisze: „Jak znam życie, to ‚nasi’ szefowie spółek też narzekają, że ich odpowiednicy w Luksemburgu czy w Tokio zarabiają więcej od nich. Dla lekarza i nauczyciela taka kariera jest praktycznie niedostępna. Lekarzem jest się na całe życie, aż do nędznej emerytury włącznie.”

    Nieprawda.

    Lekarz laryngolog Andrzej Gąsiorowski zbił majątek zakładając wraz z Bogusławem Bagsikiem spółkę Art B i obecnie przebywa na zasłużonej emeryturze w Izraelu.

    A pewien nauczyciel matematyki (którego znałem osobiście) zbił majątek zakładając prywatną firmę inwestycyjną.

    Zaryzykuję twierdzenie, że brak mobilności i alternatywnego pomysłu na życie, który da się zaobserwować u lekarzy i nauczycieli, w pewnym sensie odwleka reformę polskiej służby zdrowia i szkolnictwa.

    Przy takich pensjach już dawno powinni poszukać sobie innej pracy.

  6. A przecież Bracia mogli zostać aktorami. Matka dopiero byłaby dumna!

  7. „Lekarzem jest się na całe życie, aż do nędznej emerytury włącznie.”

    No tak, zawodu nie można zmienić tak jak płci, koloru skóry czy religii. Człowiek rodzi się i umiera lekarzem, tak jak prawnikiem czy rolnikiem. Choremu przypisany.

  8. Nie wiem, czy w latach kiedy to studiowali prawo pp Kaczyńscy, program studiów przewidywał metodologię i technikę wystąpień publicznych, czy też nie. Sama pamiętam znakomite konkursy krasomówcze studentów prawa, surowo i fachowo oceniane przez doświadczonych jurystów. Otóz sądzę, że takie zajęcia Braci ominęły, bo jak inaczej zrozumieć absolutną nieporadność wypowiedzi, pokrętną argumentację, nietrafne metafory i dykcję wołającą o pomstę do nieba? A potem wielkie zdziwienie, że Premier nie to chciał powiedzieć, że złośliwcy nie rozumieją, że przekręcają,że niedoceniają. Tak, jak jest, p. Premier powinien przy sobie trzymać nieustannie asystenta, który by ustawicznie tłumaczył „co autor miał na myśli” Inaczej możemy myśleć, że p. Kaczyński rzeczywiście powiedział to, cośmy własnie usłyszeli. A któż chciałby myśleć, że wybraniec narodu to zapyziały, sekciarsko-doktrynerski pacan?

  9. proces7
    Nie zgadzam się. Kiedy padnie dramatyczne pytanie „Czy jest tu lekarz?”, bo kogos trzeba ratować, to nie ma znaczenia, czy ten lekarz od czasu sudiow zmienil płeć albo religię

  10. Oczywiscie, od zawsze pisze w tym blogu, ze PiS i Jaroslaw Kaczynski narzucili Polsce wladze w stylu arabskim. Ale nie chodzi mi wcale o to, ze w krajach arabskich nie ma demokrcaji, ale o stosunek poddanych do wladzy w tych krajach. Tam powszechna jest czolobitnosc i podziw dla prezydenta czy premiera, ktory jest takim szejkiem, namaszczonym prze Allaha. I taki wlasnie styl odpowiada bardzo braciom JK i LK. A dlaczego? A sadze, ze dlatego, ze wychowali sie w PRLu i chociaz walczyli (ponoc, nigdy o nich nie slyszalem w czasie stanu wojennego, kiedy slyszalo sie o Bujaku i Frasyniku) o wolnosc, to nie potrafia oderwac sie od PRLowskiego myslenia (lustracja, szczucie jednych na drugich, takie wlasnie gadanie – ja tez zarabiam mniej niz Toiny Blair). A dlaczego to dziala na wielu Polakow pozytywnie? Otoz z tego samego powodu – czesc spoelczenstwa jest przesiaknieta PRLem. Nienawidzimy PRLu, ale rownoczesnie go kochamy, bo mlodosc, bo wspomnienia, nie potrafimy pozbyc sie tego PRLowskiego sposobu myslenia, robienia kariery itd. Idealnym szefem panstwa jest dla tej czesci Polakow ciagle Wladyslaw Gomulka. Dlatego taki przypominajacy Gomulke Kaczynski zbiera te swoje 25 proc glosow. Nie sadze zeby JK odgrywal role Gomulki IV RP. On po prostu taki jest. I te 25 proc. spoleczenstwa lubi takiego siermieznego Gomulke-Kaczynskiego, potrzbuja takiej wlasnie wladzy, ktora nie potrafi porzadnie sie wyslowic do mikrofonu, zbeszta jakies tam autorytety co to o nich te 25 proc wspierajacego JK spoleczenstwa nigdy nie slyszlao (jakas Janion, jakis Kapuscinski). Ot i wlasnie Polska siermiezna teraz na topie, a bracia KK buduja nam IV PRL. I to by bylo na tyle.

  11. A propos niczego, ale warte utrwalenia dla potomnosci.
    Podsluchane wczoraj w poczekalni przychodni w zachodnim Londynie.
    Dwaj starzy Polacy rozmawiaja. Jeden opowiada:
    – Kupilem te ksiazke po angielsku. Jest piekna. Naprawde pieknie napisana – opisuje dokladnie wszystkie nasze krzywdy…….

  12. proces7 pisze:

    No tak, zawodu nie można zmienić tak jak płci, koloru skóry czy religii. Człowiek rodzi się i umiera lekarzem, tak jak prawnikiem czy rolnikiem.

    Procesie7!
    Jeśli zauważysz, że studia lekarskie są długie, trudne i wiążą się z ogromnym nakładem pracy, jeśli dowiesz się, że np. nauczyciele (podobnie jak lekarze) muszą się dokształcać biegając po różnych kursach itp. To może zrozumiesz, że zmiana zawodu, który wiąże się z wieloletnim, ściśle ukierunkowanym zdobywaniem specjalistycznej wiedzy i ogromnym nakładem pracy nie jest decyzją łatwą.
    Jestem muzykiem, nauczycielem; pełną samodzielność zawodową (czyli pełne prawa wykonywania zawodu) uzyskałem po dwunastu latach uczęszczania do szkoły muzycznej i siedmiu latach studiów (dwa fakultety). Cały okres nauki wymagał systematycznego, codziennego ćwiczenia, więc teraz trudno byłoby mi zostawić to wszystko i zaczynać w zupełnie innym zawodzie od zupełnego zera. Niestety istnieją zawody wymagające „pełnego oddania” już od najmłodszych lat i kiedy dokonany wcześniej wybór okazuje się błędem, na zmianę zawodu jest trochę późno.
    pozdrawiam

  13. Kochajmy bociany, ponieważ jesteśmy krajem białych bocianów, ale też obserwowałem boćki czarne, które mają inne zwyczaje. Mam do bociana zasadnicze pytanie, dlaczego przyniosłeś nam w tym samym czasie profesora i doktora.
    PS. Państwo jest tańsze, ponieważ w jednej osobie mamy prezydenta i premiera i to nam doskwiera / przepraszam za cieńkie rymy /.

  14. letom pisze: „A przecież Bracia mogli zostać aktorami.”

    A może jednak zostali aktorami i wszyscy uczestniczymy jedynie w awangardowym przedstawieniu.

  15. Emerytura nędzna nie będzie. Wszak premier Jarosław Kaczyński będzie pluł krwią, ale emerytury da… Tymczasem pluć krwią będą tak naprawdę ci, którym przyjdzie na to zarobić.

    http://www.demokrata.blox.pl

  16. W związku z notorycznym niewywiązywaniem sie z podjętych obowiązków, co stanowi drastyczne naruszenie przepisów kodeksu pracy, z dniem dzisiejszym wymawiam obywatelowi Jarosławowi Kaczyńskiemu umowę o pełnienie funkcji prezesa Rady Ministrów RP.
    Podpisano Obywatel-Pracodawca

    Kto się przyłączy?

  17. dwakretki pisze: „Cały okres nauki wymagał systematycznego, codziennego ćwiczenia, więc teraz trudno byłoby mi zostawić to wszystko i zaczynać w zupełnie innym zawodzie od zupełnego zera. Niestety istnieją zawody wymagające ‚pełnego oddania’ już od najmłodszych lat i kiedy dokonany wcześniej wybór okazuje się błędem, na zmianę zawodu jest trochę późno.”

    Nie umniejszając pracy, którą włożyłeś w zdobycie odpowiednich kwalifikacji i Twojego pełnego oddania, chciałbym zwrócić uwagę na fakt, że w dzisiejszym świecie tylko jedno jest pewne, że zmiany są nieuniknione. Osoba zbytnio przywiązana do swojego zawodu ma zdecydowanie gorszą pozycję wyjściową niż osoba elastyczna. Jeśli będziesz patrzył na swoją przeszłość jako jedyny wyznacznik przyszłości, to przegrałeś. Co było, to było, a Ty – swoimi działaniami – możesz jedynie zdecydować, co będzie. I nie musisz wyrzucać do kosza wszystkiego, czego się przez te lata nauczyłeś – postaraj się jak najwięcej z tego wykorzystać budując swoje nowe „Ja”.

  18. Wszyscy oczywiście jadą po premierze Kaczyńskim, ale… skąd wziąć pieniadze dla lekarzy?

    Przypominam, że w tak gloryfikowanej przez wielu 3.RP lekarze zarabiali jeszcze mniej. Już zapomnieliście?

    Pozdrawiam
    Kazu78
    http://warszawa78.blox.pl

  19. Do Olek21: do obrazu bohatera „Wystarczy być” znacznie bardziej pasuje tow. Kwaśniewski. Jarosław Kaczyński ma przynajmniej (?) doktorat, a eks-prezydentowi nawet magistra nie udało się zrobić. I – prafrazując słowa prof. Władysława Konopczyńskiego napisane o Michale Korybucie Wiśniowieckim – co z tego, że zna języki, skoro w żadnym z nich nie ma nic ciekawego do powiedzenia…

  20. Angdotka.
    Jak zwykle, cos tam pan uslyszal, nie dosluchal dobrze, – albo dla swoich jakichs tam powodow przemilczal.

    Otoz anegdotka brzmi nieco inaczej, a swoje ostrze kieruje na kulture patriarchatu, ktorej podaja sie nawet niektore kobiety, jakze czesto wyzej ceniace osiagniecia synow niz corek. W dodatku jest to anegdotka ze srodowisk zydowskich, w ktorych ambitne kobiety od t y s i e c y lat zawziecie szarpia sie ze stereotypami z gory zakladajacymi wyzsza „jakosc” mezczyzn nad kobietam, probujac przelamac je przede wszystkim w srodowisku uparcie trzymajacych sie ich, samych kobiet:

    – W USA, po raz pierwszy kobieta zostaje prezydentem. Gala zaprzysiezenia, uroczystosci. W pewnym momencie siedzaca w pierwszym rzedzie matka pani prezydent szturcha sasiada w lokiec i z duma oswiadcza:
    – A wie pan, ze jej brat jest lekarzem?
    ………
    No widzi pan, drogi Autorze, znowu wyszlo panu „Oooops!”, jak zwykle, kiedy do wypowiedzi angazuje pan tzw. dydaktyczny smrodek.

    Kaska

    _

  21. Kto jak kto ale lekarze nie muszą się przekwalifikowywać bo jeszcze, chyba, dość długo nie da się zbadać chorego przez internet. Przy takim traktowaniu tej grupy zawodowej przez panujących, w moim kochanym kraju, z lękiem myślę o tym, że całkiem nieodległy jest dzień kiedy trzeba będzie jeździć do Czechów po poradę lekarską.
    Obecny premier Polski wystawia o sobie jak najgorszą opinię „chwaląc się” nieposiadaniem własnego konta w banku, jeśli tak wzdraga sie przed pieniędzmi niech nie pobiera nawet jednego grosika z kasy państwowej. Szkodnika powinno się tępić a nie gratyfikować.

  22. DAniel Pasent pisze:

    Pan premier Jarosław Kaczyński był ostatnio łaskaw powiedzieć lekarzom (i nie tylko, dotyczy to także nauczycieli oraz prawie wszystkich innych rodaków), że on też zarabia znacznie mniej od szefów rządów państw zachodnich i to jest dla niego zrozumiałe, oczywiste.

    A ja panie Havranek sadzilem, ze czasy homosovieticusa to se nevrati i sie pomylilem.

  23. Panie Redaktorze, pisze Pan, że „pan premier może iść śladem lekarzy i zastrajkować”. Ja sformułowałabym to trochę inaczej: pan premier może iść śladem lekarzy i wyjechać do Irlandii, Szwecji, lub gdzie tam jeszcze lekarze wyjeżdżają w poszukiwaniu lepszych zarobków. Tylko czy mógłby tam „pracować w zawodzie premiera”…

  24. Do TesTeqa:
    Obawiam się, że nie do wszystkich środowisk zawodowych można zastosować wymóg elastyczności zawodowej. Osobiście nie chciałbym trafić w ręce neuro lub kardiochirurga albo nawet stomatologa, który poprzednio doskonale sprawdzał się np. jako mechanik samochodowy, chociaż był to też zawód wymagający sprawności manualnej. Oczywiście, absolwenci marketingu i zarządzania mogą osiągnąć wymagany poziom kompetencji (lub niekompetencji) w róznych dziedzinach, ale na przykład w zawodach stricte inżynierskich również ciągłość funkcjonowania w swojej branży ma swoją wartość.
    Gdzieś na przełomie poprzedniego i obecnego tysiąclecia kolejni pracodawcy na widok mojego CV i dyplomu ukończenia politechniki oraz rocznika urodzenia wzruszali ramionami, teraz okazuje się że ponad 30 lat doświadczenia w róznych dziedzinach tej samej branży i uprawnienia kwalifikacyjne mają jakąś wartość, a potencjalnych pracodawców nie przeraża dawno przekroczona 50. Daj Boże, że oznacza to, że nasz rynek pracy zaczyna dorastać do standardów europejskich. Pozdrowienia.

  25. A moze pan premier rozwazylby emigracje na Wyspy? Zgodnie z opinia braci, tam nawet nieudacznicy daja sobie rade, a co dopiero taka osobowosc jak JK? Moze czas rozwinac kacze skrzydla… A jesli to poczucie troski o narod trzyma braci w kraju to niech pomysla, ze zwolnia sie 2 miejsca pracy i bezrobocie troche spadnie – kolejny sukces rzadu!

  26. Co mam napisać Panu, redaktorze?
    28 lat pracuję. Teraz za jakieś 1,8 tys. na rączkę. Po polskiej uczelni technicznej. Mam mieszane uczucia. Na szczęscie uważam się za zdrowego i za lekarzami nie przepadam.

  27. Do Piotra:
    Swoje zdanie na temat wartości doktoratu J.Kaczyńskiego wyraziłem w poście, który był Pan uprzejmy komentować i nie zamierzam go zmieniać. Życzę większej samodzielności poglądów, bo to co Pan pisze przelewa się przez wszystkie fora dyskusyjne w Interii, Onecie i WP. Pozdrowienia. Olek51 (nie wiem za co Pan cofnął rocznik urodzenia o 20 lat).

  28. Premier w Polsce – 13 tys. PLN
    Prezydent USA – 100 tys PLN, czyli 7.7 razy więcej

    Lekarz w Polsce 2 tys. PLN
    Lekarz w USA 38 tys. PLN, czyli 19 razy więcej

    No ale Stany mają 30 razy większy obszar i 9 razy więcej ludności, więc te proporcje są i tak korzystne dla Polski. Niemniej dla premiera niewątpliwie korzystniejsze, więc trudno się zgodzić z redaktorem, że J. Kaczyński też powinien zastrajkować.

  29. Właśnie Zbigniew Ziobro w transmitowanej przez TokFm konferencji prasowej cytuje przypadki sędziów, którzy prawdopodobnie naruszyli prawo, chcąc w ten sposób uzasadnić konieczność zniesienia immunitetu. Ciekawostką jest fakt, że większość cytowanych przypadków była opisywana w „Nie” Jerzego Urbana, którym min. Ziobro oficjalnie się brzydzi.

  30. Przepraszam, że tu się wpisuję ale to, co zamieściliście w „Polityce i Obyczajach” na ostatniej pozycji, to jest super!!!

  31. Pan Redaktor dokładnie czyta Gazetę Wyborczą, ale chyba selektywnie.
    W środowym wydaniu /23.05./ nie dostrzegł fotografii prezydaneta Putina obok fotografii bandyty. Pokazano więc dwóch bandytów. Czy przedstawienie prezydenta sąsiedniego kraju, od którego jesteśmy i będziemy długo uzależnieni jako bandyty nie uraziło Pana wrażliwości?
    Ja przepraszam Pana Putina za wredną napaść jakiej dokonano w polskiej wolnej prasie na jego godność i godność kraju, którego jest prezydentem.

  32. Sprawa jest b. poważna. ANCA powołuje się na blog E. Kuczyńskiego i wpis blogowiczki – zasugerowany zajrzałem do oświadczenia majątkowego premiera Jarosława Kaczyńskiego:
    http://www.kprm.gov.pl/oswiadczenia/JKaczynski.pdf
    Pod datą z 5.08.2006 r. w punkcie „środki pieniężne gromadzone w walucie polskiej” można odczytać kwotę 1425 tys. zł, choć ta jedynka z przodu jakaś niewyraźna. Ale nawet gdyby to był „ptaszek” i zostało tylko 425 tys. zł, to od ostatniego oświadczenia posła J. Kaczyńskiego (26.04.2006 r.) suma ta, w ciągu niespełna czterech miesięcy, wzrosła o całe 415 tys. zł! Rekord świata! Czy nasi czołowi dziennikarz śledczy z „Wprost”, „Rzepy” lub „Dziennika” są w stanie wyjaśnić ten zadziwiający przypadek wzbogacenia się na państwowej posadzie? A swoją drogą, gdzie on ten szmal trzyma? Początkowo sądziłem, że z tym kontem mamusi to jakiś żart, ale czytałem o tym poważny artykuł – nb. w „Polityce”.

  33. spokojnie, ktos z blogu KUczynskiego odczytal te sume jako „ok 60 tys.”

    z drugiej strony to tez sie kupy nie trzyma, gdzie podzial swoje zarobki?

    niewykluczone tez, ze JK nie umie porzadnie zapisywac liczb i to ma byc 14600 zl:))

    sadze tak na podst. maniery wpisywania w rubryki „nie dotyczy” zamiast „nie posiadam”, „nie pracuje” itd. , o czym wie kazdy przecietny wypelniacz ankiet i oswiadczen

  34. Muszę się wtrącić w tę dyskusję o oszczędnościach Premiera, żeby uciąc ja. Moim zdaniem Pani Zofia sie pomyliła. Tam jest napisane ok. 61 tyssięcy , czyli okolo 61 tysięcy. Nie sie czym epatować. Pazerność na forsę to na pewno nie jest cecha J.Kaczyńskiego. na władzę tak, ale nie na pieniądze.

  35. Wedlug slow znanego polityka: „Demokracja jest to ustroj, w ktorym hieny rzadza oslami”. Jak widac jest to prawda jesli zauwazymy, ze obecna elite polityczno-finansowa kraju stanowi uwlaszcona nomenklatura komunistyczna wsparta przez samowspierajaca sie grupe post-solidarnosciowych geszefciarzy. Co zostalo ukradzione bedzie zapewne trudne do rewindykacji zwlaszcza, ze mlyny sprawiedliwosci miela powoli zamulane przy kazdej okazji rekami ludzi zywotnie zainteresowanych w utrzymaniu korzystnej dla nich sytuacji. Jest jasne, ze system placowy sam z siebie sie nie zreformuje gdyz nasi szlachetni poslowie i senatorowie wiedza dobrze, ze zasluzone podwyzki plac tylko im sie naleza. Proponuje zatem aby wprowadzic zdrowy element wolnego rynku do wyborow naszych „slug publicznych”. Do swoich programow wyborczych powinni oni wlaczyc budzet zwiazany z planowana dzialanoscia. W nim zas podac uposazenie za jakie sa oni gotowi sluzyc swoim wyborcom. Ci ostatni zas byliby w ten sposob w stanie wybrac kandydata, ktory najtaniej oferowalby swoje uslugi. Jako dodatkowy element odchudzajacy finanse publiczne proponowalbym aby populacja okregu wyborczego finansowala bezposrednio koszty utrzymania swoich reprezentantow przez stosowny wklad podatkowy. Taki sposob finansowania plac poselskich, senatorskich i prezydenckich zwiazalby tez bezposrednia zaleznoscia finansowa wyborcow i ich slugi publiczne. To zas powinno byc celem kazdego systemu demokratycznego.

  36. Rany Boskie,
    Pyzol wrócił ! Zaczął oczywiście od kłamstwa, bo ten dowcip o prezydencie znam od 50 lat i nigdy nie chodziło o kobietę, ale widać że w obronie Kaczorów zdolny jest absolutnie do wszystkiego.

  37. Właśnie się dowiedziałem z tygodnika „Wprost” , że Szwajcarzy uniemożliwili ministrowi Ziobrze ujawnienie kont bankowych przestępców z SLD. To skandal proszę państwa. Pan minister robi co może, osobiście angażuje się w tę sprawę, a uparci Szwajcarzy kładą mu kłody pod nogi. Uważam że polski rząd powinien zareagowac stanowczo na tę skandaliczną obstrukcję. Czekam na stosowne kroki pani minister Fotygi. W tym wszystkim nie powinna także umknąc naszej uwadze sprawa kardynalna. To że min. Ziobro nie uzyskał dowodów świadczy dobitnie o tym że są one ukrywane. Skandaliczne zachowanie Szwajcarów niczym nie różni się od postępowania osób które przy pomocy niszczarek zacierały ślady po przestępstwach. Oczywiście w świetle tego co powiedziałem , sam fakt przestępczej działalności liderów SLD nie może już budzić niczyjej wątpliwości. To jest poza dyskusją. Cekam na ostateczne wyjaśnienie tej sprawy i rychłe postawienie wymienionych polityków przed sądem.

  38. Premier Kanady zarabia znacznie mniej niz lekarz ogolny (pierwszego kontaktu), ze nie wspomne o specjalistach. Nie mniej premier tez zarabia godziwie, plus benefity, o ktorych Pan wspomina przy okazji Kaczynskiego.

    Pisze Pan: „Zajęcie posła czy stanowisko premiera nie jest obowiązkowe. (…) Jarosław Kaczyński, zamiast przypominać, że zarabia mało w porównaniu z innymi premierami, może zmienić pracę…”

    Nie mozna tak mowic, Panie Danielu. Ktos przeciez musi rzadzic, i skoro bawimy sie w demokracje, to wypada zaplacic tym, ktorzy podejmuja sie uczestnictwa w rzadzeniu. Oczywiscie pozostaje kwestia ile zaplacic ?
    13 tys PLN jako pensja premiera 38-milionowego kraju ? To troche za malo, ale nie sadze, ze wysokosc poborow premiera stanowi w tym momencie dobry argument w dyskusji z lekarzami. To raczej demagoiczna arogancja.

    A co do nierownosci placowych – one istnieje wszedzie, nawet tam, gdzie moglo by sie wydawac, ze wszystko stoi na nogach, a nie, ze postawione jest na glowie.

    Pozdrawiam,

    Jacobsky

    PS: Piotr pisze (chyba w odniesieniu do Kwasniewskiego): „…co z tego, że zna języki, skoro w żadnym z nich nie ma nic ciekawego do powiedzenia…”. No coz, dobrze, ze Kaczynski zna tylko jeden jezyk. Inaczej byloby tyle kompromitacji, ile opanowanych jezykow.

  39. Co to jest „PLN”?

  40. @Olek51: Masz rację w przypadku przekwalifikowywania się z mniej do bardziej wymagających zawodów. Natomiast wieloletnie trwanie znakomicie wykształconych lekarzy w marazmie i miotanie się pomiędzy dyżurami na trzech czy czterech etatach było irracjonalne – szczególnie po otwarciu europejskiego rynku pracy. Robotnicy budowlani zrozumieli to szybciej. Dobrze, że i lekarze się obudzili. Nie ma co strajkować, tylko należy szukać sobie pracy za granicą i wyjeżdżać. Tylko takie działanie wymusi wzrost płac i reformę służby zdrowia.

  41. Dylemat „mieć czy być” rozstrzygnęłam jednoznacznie. Mam zawód, który jest dla mnie nieustającą realizacją życiowego hobby. Nie praca – lecz przyjemność ., zawsze ciekawie. Ponoszę konsekwencje, ale nie narzekam.Zawsze jest coś za coś. Gdybym jeszcze raz miała dokonywać wyboru – byłby taki sam

    Halszka

  42. W „kaczo” – amerykańskiej telewizji FOX News (hiperprawicowej) klrążą nowe polish jocks’y nt. Pana Premiera rządu RP i jego stosunku do konta, banków i gospodarki rynkowej en bloc. Przepyszna sprawa.
    I jak to się ma do mega-przyjaźni Amerykanów do „Kaczorów” & const ?
    Uśmiałem się coc nie miara – polecam.
    Pozdro

  43. Jestem skłonny uwierzyć, że premier jest biedny. Zarówno w sensie finansowym, bo nie posiada nadmiaru środków (bo są mu zbędne), jak i z powodu tych “wściekłych ataków” jest biedny, ale całkiem spokojny. Lecz trudniej mi się zgodzić z tym, że nie jest on do końca cyniczny. Gospodarz w jednym z poprzednich wpisów (“Zawijasy polityczne”) ma poważne wątpliwości co do cynizmu premiera, wręcz kluczy pisząc “nie potrafię wniknąć w zakamarki cudzej duszy, ale …”, i dalej “J.K. to człowiek na swój sposób ideowy”, i dalej o premierze już bardzo zawile, że jest “fanatyczny jeśli chodzi o cele i wyrachowany gdy idzie o motywy”. I tu można by niezłą teorię zbudować co jest najpierw, motyw czy cel, oraz o sprytnym objaśnianiu sobie przez ludzi intuicyjnych celów wydumanymi motywami, oraz całą topologię wyrachowania i fanatyczności względem celów i motywów. Ha, idę o zakład, że nie jedną już teorię na te tematy zbudowano i w opasłych księgach psychologii i filozofii opisano. Moja jednak intuicja przywodzi mnie do jednego, premier nie tylko jest biedny, ale do cna cyniczny.

    Ten obrazek premiera dużego europejskiego kraju, który (premier, nie kraj) nie posiada rachunku w banku jest dowodem na cynizm premiera. Przecież ROR i podobne diabelskie wynalazki bankowe pochodzą z peerelu – o tym wie każdy Polak urodzony nawet po 1 sierpnia 1972 roku. I okazuje się, że te próby korumpowania narodu polskiego sięgają wcześniej, aż w lata 50-te. Pamiętam jak udało mi się rozgrzebać papiery ojca i znaleźć w nich książeczkę czekową. Taką podłużną składającą się z pachnących, wykwintnych kartek z miejscem na kwotę, podpis i podobne detale. Na każdej widniała nazwa Kasy Spółdzielczej w W. oraz nazwisko mojego ojca. Czytać i pisać nauczyłem się chyba wcześniej niż chodzić, a napewno zanim nauczyłem się pytać “czy mogę”. Także pisać w książeczce czekowej, co było wyzwaniem, ale także dużym przeżyciem. Na szczęście pochodziła ona z minionej już wówczas epoki polskiego NEP-u, gdzieś między erą stalinowską a przełomem gomułkowskim. I tak zaraz po zapisaniu książeczki liczbami i zawijasami autografu dostałem ją na własność. W trakcie któregoś z kataklizmów moich przeprowadzek niestety zaginęła. Ale dowód w pamięci pozostał – te rachunki i czeki pochodzą z głębokiego, stalinowskiego peerelu.

    Dlatego premier Kaczyński stoi dokładnie w tym samym miejscu gdzie jest teraz 40% dorosłych Polaków, którzy nie mają żadnych kont, rachunków, książeczek z logo banków na okładce, a jest szansa 9 na 10, że byłby to bank niepolski, ani podobnych atrybutów, którymi cieszą się lumpenliberałowie i inni pogrobowcy komunizmu. To jest pewien, można powiedzieć wizerunek. Jest on systematycznie i z premedytacją budowany przez samego premiera. Oto jaki jest naród, szczególnie ta jego cześć, który z niezwykłą lekkością przejmuje tezę, że od 1989 przez kraju przewalały się kolejne fale kryzysów i zapaści gospodarczych, a na jego szczytach trwała rywinowo-michnikowa balanga, to taki jest jego wódz, pardon, pan premier. Biedny, ale cyniczny. A cynicznego już więcej nikt nie wykiwa.

  44. Witam
    Pisze Pan: “Drodzy pracownicy… Przepraszam… w tej chwili stać nas na tyle a tyle.”
    Religa nie powiedział moi “Drodzy”, JK nie mówi „Przepraszam”. Czyli bez zbędnej kurtuazji lekarze dowiedzieli się od rządu, na co mogą liczyć- „Umiesz liczyć? Licz na siebie…”.
    Widać rząd chce, aby lekarze „na własny koszt” zreformowali polską służbę zdrowia nie zrzucając odpowiedzialności politycznej na władze, dla której prywatyzacja ochrony zdrowia była by samobójstwem.
    Pozdrawiam

  45. są już rezultatu działalności p. Macierewicza. Jego raport Rosjanie przetłumaczyli sobie i pilnie studiują:
    http://wiadomosci.onet.pl/1541799,0,0,29297,przeglad.html
    Rosjanie przetłumaczyli i opublikowali raport Macierewicza, a nawet poprawiają w nim błędy. Od 15 maja dokument można przeczytać na rosyjskiej stronie internetowej poświęconej służbom specjalnym.
    Raport cieszy się dużą popularnością, 800 wejść dziennie.
    Zamieszczenie raportu o WSI na stronie agentura.ru potwierdza to, o czym mówiło się od dawna: Rosjanie bacznie analizują dokonania ministra Antoniego Macierewicza.

    To dlatego uważam że obecne władze odgrywają rolę Targowicy. Pod hasełkami patriotyzmu i powrotu do tradycyjnych wartości kryje się działalność na rzecz Rosji. Tym gorsza, że pewnie z głupoty czyniona.
    To tak samo jak z pojęciem „bolszewizmu” – dobrze jest przypomnieć sobie skąd wzięło się dane pojęcie.

  46. DukeMark, to ciekawe, bo ja takich danych na oficjalnej stronie Sejmu nie znalazlam:

    http://orka.sejm.gov.pl/osw5.nsf/web/131

    zas strona podana przez ciebie wyswietla mi sie jako „Nie istnieje”.

    Kaska

  47. do Olek51: o samodzielnośc moich poglądów proszę się nie troszczyć. Wyraźnie nie bardzo Pan zrozumiał tego, co napisałem… Szkoda. Ale warto się uczyć, warto… 🙂

  48. Diaspora jest czujna! ( Albo – nie )

    P. D. Passent stara sie usilnie udowodnic, ze przyszlosc kiedys
    byla lepsza.

    F.S. von/od Diasporski

  49. Moj Boze !

    Czyzby Kaska wrocila??

    Matti

  50. No, nie ma rady, musze wlasnymi slowami opowiedziec czytane przed laty opowiadanie

  51. Panie, Danielu, powiedziałabym, że ze wzgledu na to, iż zarobki w spółkach, o których Pan wspomniał są tak niesprawiedliwie wysokie, to lekarze zarabiaja tak mało. Bo gospodarka musi się zbilansować. Może dla tak wysokich zarobków należałoby wprowadzić jeszcze wyższą stawke podatkową?
    Powinnismy dążyc, żeby miec strukturę zarobków zblizoną odpowiednio do średniej unijnej. Przykładowo, jeżeli stosunek minimalnej średniej pensji unujnej do pensji polskiej wynosi współczynnik m, to relacje pozostałych pensji równiez powinny być zbliżone do m. Oczywiście pod warunkiem, że nas byłon=by na to stać, ale gdyby nie to najbliższe tej realcji powinny byc zarobki nizsze, a im wyższe, tym moŋlyby sie odvchylać na niekorzyść. Może nawet popiwek wprowadzić jak kiedys Balcerowicz na nadmiernie wysokie zarobki. Jak to bylo dobre dla biednych pracowników, to dlaczego nie mialoby być dobre dla bogatych menedżerów.

  52. Drogi TesTeq
    życzę ci zawsze mobilnych lekarzy na stróżów twojego zdrowia a wieniec wyślę jutro, żeby zdążył na czas!

    A tak poważnie – stopień troski o obywateli mierzy się w państwie zwykle porównywaniem pensji policjanta – nauczyciela – lekarza – wojskowego na porównywalnych stanowiskach. Wnioski wyciągnijcie sami.

    Pauperyzacja wolnych zawodów nie służy nikomu, a w przyszłości może się okazać ze będziemy mogli wybierać na stanowiska w państwie cherlawych tumanów żyjących poza prawem.

    Właściwie premier powinien zapytać Baira dlaczego tak lubi polskich lekarzy?

  53. Matti, ano wrocila – po 2tygodniowym pobycie w Polsce. A ty kto? Nie pamietam ciebie – znowu w y s z l e s zamaz i zmieniles nazwisko?

    Nasz Autor pisze, ze nie kazdy sie obnosi z tym,ze na Zachodzie jego koledzy zarabiaja wiecej. Ano, to prawda – niektorzy robia to bardziej dyskretnie, jak nasz Autor. W ktoryms wpisie opowiada o swoich perypetiach z dojazdami w Bawarii. Rzeczywiscie, jego zachodnim kolegom nie przyszloby nawet do glowy tak sie gimnastykowac jak on – albo zamowiliby taksowke, albo wynajeli sobie samochod na czas pobytu. Niektorym nawet zaplacilaby za to wysylajaca ich firma, ale „Polityki” najwyrazniej nie stac na takie fiki-miki. No i wyszlo na jedno, aczkolwiek na ile sie Autor z ta bieda „obnosil”, jest juz kwestia indywidualnego odbioru. Chyba wysle te historyjke do Foxa – jego dziennikarki znowu beda mialy z czego sie posmiac.

    Kaska

  54. (napisalem: DAniel Pasent pisze: , powinno byc: Daniel Passent pisze:)

    Przepraszam za blad.

    Co do finansow Pana Premiera i jego antypati do baknow (czy jest w tej wypowiedzi ukryta dalsza antypatia ?) co swiadczy tylko o kompletnej dezorietacji Kaczynskiego w dziedzinie gospodarki i finansow intertesowalo by mnie, czy JK dostaje zawsze rano od Mamusi kanapki na sniadanie i dyche na drobne codzienne wydatki gdy rusza do pracy ?

  55. Biedny Premier !
    Wczorajsza wieczorna burza nad Szczecinem wyłączyła okresowo niektóre satelitarne stacje TV , wpadłem na IIprogram TVP i audycję na żywo organizowaną przez Szaranowicza i red. „‚Dziennika ” w sprawie EURO 2012
    Kompetencja Leo Benhakera , Listkiewicza i prezydenta Poznania widoczna , a na tym tle plowociny ministra sportu Lipca , szefa komitetu ogranizacyjnego ktory w zasadzie powiedział , że za nic nie odpowiada ( Super Nadzór ? ) i jeszcze anonimowa dla mnie Pani ze strony rządowej, co plotła o miliardach Euro -jak gdyby te fundusze miały być przeznaczone tylko na ten sportowy projekt .
    Cieniutki zespół .Rządowy -tak to obieram , żadna to niespodzianka
    Na to marne rządowe tło w studio, pokazano siedzącego na fotelu Jarosława Kaczyńskiego -premier wygłosił propagandowe zdania o szansach ,mozliwościach ,potencjale , o tym że te 5 lat to gwarantowany sukces – watpię !!!!
    Otoż nic nie jest grawantowane , w tle sepleniący Czarnecki szykujący się na fotel prezesa PZPN ( wyznaczony przez koalicje ?)
    Moj pogląd jest taki -ktoś świnie podłożył Pisowi wygrywając Euro 2012 – Prawdziwe Prace rozpoczna się jesienią 2009 roku -po wyborach , chyba , że ten nieudolny PiS padnie wcześniej .
    Kiedy tak pisałem przyjaciel z Wrocławia telefonował -mówiłem mu że nie było Prezydenta Dudkiewicza, a on mi na to ,Wrocław postanowił samodzielnie bez ogladania sie na Warszawkę Pisu wykonać projekt ,oczywiscie z przynależnymi regionowi funduszami Unijnymi plus Prywatne Konsorcja .Oni juz wiedza co ,kiedy z kim -( nie pisze o szczególach Brawo Wrocław !!!. Wrocław i Poznań zrobią na czas ,Gdańsk toczyć będzie bitewke miedzy sobą (PO contra PIS ) a Warszawa mimo HGW -pokaże no co stać Centrum zarządzania państwem – NIEUDOLNOŚĆ rosnącą .
    Prezydent i Wojewoda w Szczecinie też przedstawiają papierowe super projekty na Euro 2012 .Puki co , pierwszy raz po wojnie udalo im sie odwołać tegoroczne dni Morza . Takie piękne miasto ,tak niedaleko do dynamicznego Berlina i nic , nie ma osmozy .

  56. Kaśka. Faktycznie, po wpisaniu wymienionej przeze mnie strony z oświadczeniem majątkowym premiera JK pojawia się napis „No Found”, a ja tam wszedłem poprzez wyszukiwarkę Google. No i od razu – za Waldemarem Kuczyńskim – prostuję, że te 1425 tys. zł (dane z 5 sierpnia 2006) to istotnie zmyłka grafologiczna – po prostu odczytane przeze mnie i Zofię z blogu Kuczyńskiego „14” to pod piórem premiera Kaczora „ok”, czyli około. Tak więc miał wówczas ok. 25 tys. zł „środków pieniężnych gromadzonych w polskiej walucie”, natomiast wcześniej 10 tys., zaś w kwietniu tego roku – 72 tys. W sumie drobiazgi i faktycznie nie ma się czym podniecać. Natomiast pośmiewisko zrobione z konta mamusi premiera w TV Fox, zacytowane wczoraj w głównych dziennikach polskich TV (ale nie reżimowej) to byłyby nawet całkiem niezłe jaja, ale musiałbym w ten sposób godzić się na ośmieszanie mego kraju na całym świecie, w RPA też. już nic bardziej mnie nie irytuje, jak śmiech Zulusa! Tak więc w ramach odszkodowania za straty moralne podaję numer mego konta, na które można wpłacać…. PKO BP 98 1020…

  57. No i okazuje się, że Kaska nie tylko opiekuje się Kaczorami, ale także trzęsie TV FOX em, gdzie już niedługo ma zamiar zdemaskować Gospodarza. Donosicielstwo (w słusznej sprawie oczywiście) ma się jak widać we krwi. A jak idzie tropienie agentów SB i WSI w diasporze kanadyjskiej ?

  58. Kolejny dzień strajku lekarzy i żadnych zmian. Wszystko po staremu. Mnie zastanawia fakt, że jak dotąd na blogach Polityki, a także u
    W. Kuczyńskiego nie pojawiły się głosy tych, co byli zmuszeni płacić lekarzom łapówki do kieszeni wzamian za leczenie w trudnych przypadkach… Czyżby ta korupcja nie była aż taka, jak próbuje się to przedstawiać? Moja i mojej roodziny historia utwierdza mnie w przekonaniu, że nie jest tak żle, jak to się nam wmawia.
    Przez kilkadziesiąt lat w mojej rodzinie przydarzały się mniej, lub bardziej poważne choroby i na lekarzy nie mogę powiedzieć złego słowa.
    Mojej mamie życie uratował lekarz, który miał opisać wynik ekg, zrobiony w sp-ni lekarskiej, bo mama nie chciała oczekiwać w kolejce i poszła do tej sp-ni prywatnie. Wynik miał być do odebrania w następnym dniu. Kiedy wróciła, bardzo słaba do domu, położyła się na tapczanie, nawet się nie rozbierając. Za pół godziny w domu zjawił się lekarz pogotowia – od razu z sanitariuszami i noszami. Zabrali zaskoczoną mamę prosto na intensywną terapię. To lekarz, który dostał wykres ekg do opisu wezwał pogotowie.
    Próbowaliśmy do niego dotrzeć prywatnie, aby podziękować – udało się po kilku tygodniach, bo to był bardzo zajęty człowiek. Zgodził się przyjąć jedynie kwiaty. To było jeszcze w głębokim PRLu. Kolejne kontakty z lekarzami różnych specjalności nie dały mi powodu do traktowania ich, jak bezwzględnych łapowników. To, że na wizytę trzeba czekać tygodniami, lub miesiącami nie jest winą lekarzy, tylko systemu, którego kolejne rządy nie potrafią uzdrowić.
    Oczywiście są bogaci lekarze. Proszę jednak prześledzić ich dzień, tydzień i miesiąc pracy! Pracują na kilku etatach, prowadzą prywatne praktyki, są dla pacjenta osiągalni o nieprawdopodobnych godzinach. Nie mają czasu na życie rodzinne, na hobby niezwiązane z zawodem. Ich hobby, to najczęściej praca nad sobą i doskonalenie warsztatu, bo w tym zawodzie nauka nie kończy się z chwilą otrzymania dyplomu. Oni się uczą całe życie.
    I powinni zarabiać więcej niż premier.
    W każdym kraju, uchodzącym za normalny.

  59. Waldemar wspomniał o wczorajszej debacie, czegoś na równie żenująco niskim poziomie dawno nie oglądałam (na swoim blogu nazwałam to Euro 2012 – debata bla bla bla).
    Jak się takiego nieudacznika jak Karnowski, który potrafi tylko leżeć na brzuchu przed premierem, weźmie do zrobienia programu, to czego właściwie można się spodziewać.

  60. Poltiser pisze: „Drogi TesTeq, życzę ci zawsze mobilnych lekarzy na stróżów twojego zdrowia a wieniec wyślę jutro, żeby zdążył na czas!

    Przykro mi. że nie rozumiesz prostych praw kapitalizmu i wolnego rynku. Nie rozumieli tego dotychczas także lekarze. Uważam, że ich praca powinna być znacznie lepiej wynagradzana, ale dopóki dają się szantażować „dobrem pacjenta”, dopóty nic nie wywalczą i sfrustrowani będą gorzej leczyć.

    Co powinien zrobić intelignetny, wykształcony człowiek, pracujący u pracodawcy, który ani materialnie, ani w żaden inny sposób nie docenia jego wysiłku, tylko wmawia mu, że to nie praca, tylko „powołanie” i „służba”? Otóż taki człowiek powinien jak najszybciej zwolnić się i albo zmienić pracodawcę w swoim zawodzie (na przykład w innym kraju), albo przekwalifikować się. W ten sposób polepszy swoją sytuację i jednocześnie wpłynie na podejście cynicznego pracodawcy do pracowników.

    Naprawdę uważasz, że smutni, zmęczeni, pracujący na czterech etatach lekarze mają siłę Cię dobrze leczyć? Ja nie, ale wyślij mi wieniec, bo lubię dostawać prezenty.

  61. Polak opuszczający kraj szybko uczy się, że nie wolno narzekać na swój własny los, ani porównywać się do kogokolwiek innego (w krajach cywilizowanych pan X nie wie ile zarabia pan Y). Wytłumaczył mi to Anglik o nazwisku Stewart, i to w sposób dosadny: „If you complain, you will look miserable in your own eyes.” Wolne tłumaczenie: „Ktoś kto narzeka, jest ciamajdą dla siebie samego.”

    Po kilku latach normalności, Polak powiedzmy w Melbourne różni się zasadniczo od Polaka w Warszawie. Ten pierwszy stracił pracę, jego dom wystawiono na licytację dla pokrycia długów, samochód musiał sprzedać, żeby rodzina miała co jeść – ale zapytany jak mu się żyje odpowie, że jak u Pana Boga za piecem. Ten drugi ma niezłą pracę, dom na peryferjach miasta, w garażu najnowszy model samochodu znanej marki – ale bez przerwy narzeka na swój beznadziejny los.

    Parę tygodni temu miałem przyjemność rozmawiać z człowiekiem, który „zarabia” (piszę w cudzysłowie, bo tu chodzi o dochód na czysto, tzn. po zapłaceniu podatków) prawie milion dolarów… dziennie. Czy ma sens porównywanie się do kogoś takiego?

  62. DukeMark!
    Dobrze, że ci w Fox nie wiedzieli, że premier nie posiada również prawa jazdy. (z tego co ja wiem). Dopiero by Ameryka miała ubaw. No ale oni tacy sa w tej Ameryce.
    Swoją drogą z tymi kontami bankowymi to wcale racje nie są takie jednoznaczne.
    Chciałem zwracać uwage, że kiedyś stosunkowo łatwo było wpłacać na konto, do wypłacania trzeba było się legitimować. Obecnie jest tak, że ja wczoraj aby wpłacić 15 zł na własne konto bankowe to musiałem pokazać dwa dokumenty w banku. Do wypłacania (przez Internet z podpietegj do konta karty) wystarczy znajomość numeru karty.
    Więc premier chyba mysli kategoriami sprzed lat.

    Pozdrawiam

  63. Jestem lekarzem rozpoczynającym karierę (póki co – w RP, mniejsza o numerację). Nie porównuję swoich zarobków do zachodnich kolegów. Interesuje mnie relacja mojej płacy do pensji moich rodaków. Tzw. średnia krajowa wynosi ponad 2600 zł brutto. Moja pensja na pełnym etacie to 1875 brutto po 30-procentowej podwyżce, którą tak chwali się nasz Romulus/Remus (niepotrzebne skreślić). Oznacza to, że osiągam mniej, niż 70% średniej krajowej – to jest żałosne. Oczywiście mogę wziąć (i biorę) dyżury, mogę zatrudnić się w przychodni i pogotowiu, ale przecież każdy może wziąć nadgodziny lub drugi etat…

  64. Panie Danielu!
    Nie znam lekarza (a trochę się trudziłem jako chory), który by chodził pieszo. Nie znam też takiego, który by mieszkał pod mostem. Wiem, że zaraz znajdą się tacy, którzy wynajdą setki argumentów przeciwko.
    Ale anegdota z Pana Tygodnika, przednia!
    „Kartka z przyszłości” z następującą informacją: „13 stycznia 2013 roku odbyło się pierwsze posiedzenie Sejmowej Komisji Śledczej ds. Afery Euro 2012”.
    Trochę nam jeszcze zostało, ale komisję już warto powołać. Za tydzień będą pierwsze przekręrty. Nawet mój szwagier na wszelki wypadek kupił sobie wiatrówkę 🙂

  65. Wypada mi się wtrącić na temat oświadczenia majątkowego pana premiera.
    Jest ono ujawnione na stronie internetowej Kancelarii Prezesa Rady Ministrów (premiera)
    http://www.kprm.gov.pl pod linkiem – premier (na dole strony).
    Pan premier pisze jak kura pazurem i nie wykluczam, że to co ja czytam „1460 tys. zł” jest „ok 60 tys. zł.”
    Zresztą zobaczcie Państwo sami:
    http://kprm.gov.pl/oswiadczenia/JKaczynski_2006.pdf
    Wyjaśniałam już w blogu p. Kuczyńskiego, dlaczego nawet do głowy mi nie przyszło odczytując premierowskie bazgroły dopatrywać sie skrótu „ok”.
    Można sie spierać o niechlujstwo, bo premierowi nie wypada pisać około coś tam. Prestiż funkcji wymaga, by premier wiedział ile ma na koniec roku zaoszczędzonych pieniędzy.
    Ale premier jest człowiekiem z natury swej niechlujnym, zatem oczekiwanie na jakąkolwiek schludność w tym co robi czy mówi – jest zajęciem tyle beznadziejnym, co głupim.

  66. Moje Trzy Grosze: ” Okrojona prawda, czyli kwit na samego siebie” – to jest tytuł mojego felietonu traktujacego w nieco innej wersjo o tej samej żałosnej wypowiedzi premiera.
    Zamieszczony na stronie http://www.wiadomości24.pl
    W blogi p.Passenta i wpisach komentatorów odnajduję odpowiedź na przybliżoną wysokośc faktycznych kosztów jakie ponosimy wspólnie na utrzymanie biednego urzędnika nr1.

  67. Przeczytałam, że 30% wzrost wynagrodzeń lekarzy, opiewany jako najwyższy od 1989 roku, w wielu wypadkach wyniósł 20 zł miesięcznie.
    Jak to możliwe?

  68. DukeMark,
    przejrzalam sobie ow material z Foxa i bynajmniej nie bylo to takie jednoznaczne wysmiewanie sie, jak to przedstawili komentatorzy, zas sam fakt takiej ostrozosci u premiera w kraju, ktory swego czasu w statystykach korupcyjnych przeskoczyl nawet Rosje, choc moze wywolywac wesolosc ludzi nieznajacych realiow krajow postkomunistycznych, u bardzej wnikliwych obserwatorow budzic moze przede wszystkim szacunek – niezaleznie od ewidentnej naiwnosci Kaczynskiego. Owa naiwnosc jest tutaj, bowiem, jego sila, a nie slaboscia.

    Kaska
    PS. Slyszales kiedys jak sie smieje Zulus? Bo ja slyszalam. Tak samo jak nie-Zulus. Naprawde.

    Drogi Autorze, czy moglby tak pan poswiecic jeden ze swoich tak ulubionych przez tubylcow felietonow przejawom rasizmu artykulowanym przez zwolennikow niekoniecznie tylko LRP, PiSu czy SO? Pan tak lubi grzebac sie po szczegolach i wyciagac z nich co bardziej ogolniajace wnioski. Oto np. ostatnio niejaki Azrael z Salonu24 wypowiada sie o „genetycznych sklonnosciach” sedziego Kryze, ktorego tatus – wiadomo…. Pojawia sie tego coraz wiecej, chyba zaczne sobie do pamietniczka zbierac.

  69. au pisze: „Parę tygodni temu miałem przyjemność rozmawiać z człowiekiem, który ‚zarabia’ (piszę w cudzysłowie, bo tu chodzi o dochód na czysto, tzn. po zapłaceniu podatków) prawie milion dolarów… dziennie. Czy ma sens porównywanie się do kogoś takiego?”

    Nie podważając talentów i zaradności tego człowieka jest coś niepokojącego w tym, że zarabia on milion dolarów dziennie na czysto, kiedy miliony osób, które urodziły się w złym miejscu i złym czasie zarabiają po 10 dolarów rocznie. Trudno się pogodzić z takimi dysproporcjami.

  70. piecu pisze: „Jestem lekarzem rozpoczynającym karierę (póki co – w RP, mniejsza o numerację). Nie porównuję swoich zarobków do zachodnich kolegów. Interesuje mnie relacja mojej płacy do pensji moich rodaków. Tzw. średnia krajowa wynosi ponad 2600 zł brutto. Moja pensja na pełnym etacie to 1875 brutto po 30-procentowej podwyżce, którą tak chwali się nasz Romulus/Remus (niepotrzebne skreślić). Oznacza to, że osiągam mniej, niż 70% średniej krajowej – to jest żałosne. Oczywiście mogę wziąć (i biorę) dyżury, mogę zatrudnić się w przychodni i pogotowiu, ale przecież każdy może wziąć nadgodziny lub drugi etat

    Wybacz, ale czas na chwilę szczerości. Dlaczego nie rzucisz w cholerę tej pracy. Nie daj się wykorzystywać! W wielu firmach prywatnych w Warszawie sekretarka dostaje porównywalne pieniądze. Skoro udało Ci się skończyć studia medyczne, to znaczy, że jesteś pracowitym i bystrym człowiekiem – osiągniesz sukces w każdym zawodzie. Jeśli jednak chcesz koniecznie być lekarzem, rozejrzyj się, czy w Polsce nie ma prywatnej kliniki mogącej zaoferować Ci satysfakcjonujące warunki pracy. Jeśli nie, rozejrzyj się w Unii Europejskiej. Czas ucieka, a kapitalizm jest bezwzględny.

  71. O czym ten Pyzol (Kaśka?) gada? Co tu ma do rzeczy korupcja i rzekoma ostrożność premiera, która podobno jest jego siłą? Jak można wpłacić na czyjeś konto pieniądze nie znając jego numeru? A InDoor potwierdził, że na dodatek potrzebne są jeszcze dwa dokumenty. Tymczasem J. Kaczyński zachowuje się nie tylko jak pierwszy naiwniak z epoki wczesnego PRL, ale na dodatek podważa cały system bankowy RP. Premier?! Z tego to i żaden Zulus sie nie pośmieje. Pozdrawiam i kończę, bo to zaczyna być nudne.
    DukeMark

  72. Znowu pytanie. Czy średnia płaca w Polsce jest obliczana ze zbioru na który składają się wynagrodzenia od ca 900 zł do ca 7.000.000 zł? Coś mi się zdaje, że i tu jestem niedouczona…

    Gdyby jednak miało się okazać, że odpowiedż na moje pytanie jest twierdząca, to posługiwanie się ową średnią może być nieporozumieniem, czego lepiej uniknąć.

  73. ANGA, z 26.05, godz.14,49 w sprawie sytuacji w służbie zdrowia i strajku lekarzy:

    na blogu Pana W. Kuczyńskiego:”Kaganiec na śledcze kły” dość obszernie opisałem swoje doświadczenia z kontaktów ze służbą zdrowia w ogóle i z lekarzami w szczególności. ( Post z dnia 23.05, godz.11,57 am i 4.50 pm. podpisany Lex.) Piszesz: „…nie pojawiły się głosy tych, którzy dali łapówki”. Ludzie nie piszą, że dali łapówki bo się tego wstydzą lub po prostu, boją. Wierz mi – wiem coś o tym.
    Oczywiście, nie uogólniam ! Trafiałem w przeszłości i trafiam obecnie na takich, jak ci których opisałaś. Podobny przypadek jaki z Twoją mamą zdarzył się z moim bratem.
    Ale moje osobiste doświadczenia są takie jak opisałem.
    Poprawy sytuacji chyba nie doczekam.

  74. Podobno gdy w Irlandii pracodawca wyplaca 1 Euro jego pracownik otrzymuje 94 centy.W Polsce ze zlotowki pracodawcy do pracobiorcy trafia 59 groszy.
    Pytanie:jakiej barwy powinny byc rzady w Polsce aby zblizyc sie do irlandzkich standardow?
    Mimo mrozacych krew w zylach konferencji p.Ziobry duch w narodzie nie ginie.Oto przyklad:
    Kubus Puchatek otrzymal swoja teczke z IPN-u.Prosiaczka podejrzewal od dawna,Klapouchego nigdy nie byl pewien …ale zeby Miodek?

  75. Ktoś tu sobie pojpiwa z lekarzy, że nie chca sie przekwalifikowywać, zeby w innych zawodach lepiej zarabiać. Z pewnością niejeden juz to uczynił. Ale prościej jest wyjechać np. do Anglii lub Niemiec i lepiej zarabiać wykonując wyuczony zawod. A wiekszość młodzieży dokonując wyboru studiów medycznych czuje w sobie swoiste powołanie do tego zawodu. Przypuszczam, że w sposób dalece bardziej świadomy niż np. adepci do zawodu nauczycielskiego czy ekonomisty.
    Warto jednak zadać sobie pytanie, co będzie, jesli lekarze zmienią sobie zawód na bardziej popłatny, np. hydraulika czy budowlańca? Kto nas będzie leczył? Będziemy jeździli leczyc się do Anglii czy Niemiec? Czy też pójdziemy do przekwalifikowanego hydraulika lub budowlańca?
    Miło jest poprawić sobie samopoczucie pokpiwając z lekarzy, którzy sześć lat kształcą się do zawodu i uważają go za swoją misję życiową. Niektórym mozna nawet takim pokpiwaniem zaimponować. W oczach myślących zaś taka pisanina to autokompromitacja

  76. ANCA

    Podobne doświadczenia powodują, że mam również dobre zdanie o lekarzach.
    Mam wrażenie, że ludzie dają bo w ten sposób chcą kupić przeświadczenie, że zrobili WSZYSTKO CO W ICH MOCY, by uratować swojego bliskiego. Tylko, że to nie jest takie proste, gdyby było, rodziny lekarzy dożywałyby bardzo, bardzo sędziwego wieku.
    W tym zawodzie, jak w każdym innym są artyści i rzemieślnicy…
    Bardzo dawno temu czytałam „Stulecie chirurgów” Thorvalda. To co teraz jest oczywiste, jeszcze 1,5 wieku temu wcale takim nie było. Dzisiejsza medycyna jest też tylko jakimś etapem poznania, do tego dochodzi wadliwa organizacja służby zdrowia, na którą lekarze mają nikły wpływ. Wiele grup zawodowych, na których opiera się Państwo Kaczyńskich dostaje podwyżki motywowane tym, że jak będą odpowiednio zarabiać, to nie będą wyciągać ręki po wolne datki. Ten argument powinien także dotyczyć lekarzy, tylko , że oni służą „ludowi”, a inne służby – władzy. I to jest ta zasadnicza różnica…

    Pozdrawiam Halszka

  77. Kaska 09.27
    Ty chyba jesteś siostrą Jacka Kurskiego albo Ziobry, a genetycznie pochodzisz od dr. Josepha G. Róznica polega na tym że oni potrafia też bezczelnie kłamać, ale robią to w TV, a ty łżesz w blogu. Tak się składa, o czym pewnie nie wiesz, że rozmowę dwu pań z FOX TV widzieliśmy w Polsce w całości i na żywo po kilka razy, a w dodatku znamy ten lengłidż, więc nikt nam nie powie, że białe jest białe.
    PS. Ilu agentów SB i WSI zdemaskowałaś już w kanadyjskiej diasporze ?

  78. Kuzyński:
    „Muszę się wtrącić w tę dyskusję o oszczędnościach Premiera, żeby uciąc ja. Moim zdaniem Pani Zofia sie pomyliła. Tam jest napisane ok. 61 tyssięcy , czyli okolo 61 tysięcy. Nie sie czym epatować. Pazerność na forsę to na pewno nie jest cecha J.Kaczyńskiego. na władzę tak, ale nie na pieniądze”.

    Panie Kuczynski, myli pan sie całkowicie. Kaczynscy sa rownie pazerni na pieniadze jak pan na sluzbowe mieszkanie, ktore udało sie panu wykupic od panstwa po okazyjnej cenie. Oni musza z czegos zyc, pan gdzies musi mieszkac.

  79. Chińczyku, jeżeli coś wiesz to b8iegiem do Ziobry a nie tutaj bąki na plogu puszczasz.
    Sorry, blogowicze ale mnie krew zalała. Pieniądze większego brata utopione w hazardzie – tak BTW.

  80. Bardzo proszę Admina o usunięcie pierwszego listu – tego z literówkami popełnionymi w afekcie :]
    Dzięki.

  81. TesTeq pisze:
    „W wielu firmach prywatnych w Warszawie sekretarka dostaje porównywalne pieniądze.”

    Czy nie uważasz, że byłoby to wyrzucaniem w błoto pieniędzy polskiego podatnika, za którego wszak pieniądze zostałem wykształcony, co jest mi nader chętnie wypominane?

    „rozejrzyj się w Unii Europejskiej. Czas ucieka, a kapitalizm jest bezwzględny”.

    Zgadza się. Decyzja w zasadzie podjęta. Mój udział w protestach rok temu i przyłączenie się do obecnego strajku – to zagranie va banque. Albo da się tu wreszcie godnie żyć bez łapówek i „dorabiania”, albo przynajmniej patrząc z samolotu na Polskę zostającą z tyłu nie będę miał wyrzutów sumienia, że nie zrobiłem wszystkiego, by tu zostać. Zostanę tylko do utraty ostatniego złudzenia. A potem… Przecież Norwegowie też zasługują na opiekę medyczną na wysokim poziomie 😉

  82. piecu – 28.05., godz. 15:31.
    Ma Pan rację. Każdy w tej sytuacji miałby żal i pretensje. Gdyby ich nie artykułował – zakłamywałby rzeczywistość, niczego nie naprawiając, ani szansy na naprawę nie dając.

    Może być Pan pewien, że wielu współobywateli to rozumie, czuje i się z lekarzami solidaryzuje . TesTeq w dyskusji o strajku lekarzy postawił na dystans do problemu płac w lecznictwie, tym samym zmieniając temat dyskusji, co Pana, jak i każdego w podobnej sytuacji, satysfakcjonować nie może, ale denerwować jak najbardziej!

    Z dystansem dobrze jest poczynać sobie ostrożnie, nawet wobec siebie samego, cóż dopiero wobec innych?

  83. habitus
    Czy ty moze tez sie korzystnie uwlaszczyles na jakims panstwowym zasobie mieszkaniowym, o czy moze swiadczyc etymologia twojego nika? Habitare necesse est? 🙂

css.php