Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

3.07.2007
wtorek

Ludzie szczególnego pokroju

3 lipca 2007, wtorek,

Muszę przyznać – acz niechętnie – że Jarosław Kaczyński mi zaimponował, cytując w Radomiu a vista Kornela Ujejskiego (podobnie jak Stefan Niesiołowski, który recytował z pamięci):

Ależ, o Panie, oni niewinni,
Choć naszą przyszłość cofnęli wstecz,
Inni szatani byli tam czynni;
O! rękę karaj, nie ślepy miecz!

Podoba mi się, że mamy u władzy wykształciucha, bo mnie obecna władza za często przypomina ciemniaków. W przemówieniu Jaśnie Oświeconego Premiera zwrócił moją uwagę jeszcze jeden fragment:

Nie chcemy, bo Z INNEJ GLINY JESTEŚMY ULEPIENI, bo wiemy, że w chamstwie, agresji, knajactwie nie mamy z tymi panami szans. (PODKREŚLENIE – Pass).

Być może wyjdę na chama, agresora i knajaka, ale słowa premiera o tym, że pisowcy są ulepieni z innej gliny, przypominają mi słowa innego wodza – Józefa Wisarionowicza Stalina – który przemawiając nad grobem Włodzimierza Iljicza Lenina w 1924 roku, powiedział:

My, komuniści, JESTEŚMY LUDŹMI SZCZEGÓLNEGO POKROJU. SKROJENI JESTEŚMY ZE SZCZEGÓLNEGO MATERIAŁU. Jesteśmy tymi, którzy stanowią armię wielkiego stratega.

Chodziłem do szkoły w czasach stalinizmu, kiedy mniejszy nacisk kładziono na Ujejskiego, a większy na wodza rewolucji, i dlatego tamte słowa utkwiły mi w pamięci. Po upadku stalinizmu traktowaliśmy gadanie o „szczególnym materiale” jako żart. Kupując w PDT spodnie z elany albo koszulę non-iron, brało się towar do ręki i mówiło: „Skrojone ze szczególnego materiału”. Nie sądziłem, że ponad pół wieku po śmierci wielkiego językoznawcy usłyszę te słowa wypowiedziane całkiem serio. Przypominam te słowa, bo może już tylko my – najstarsi – pamiętamy ich złowrogi kontekst, który nas w młodości uwodził, i który być może dziś fascynuje młodą gwardię PiS. Mogę tylko powiedzieć: Wystrzegajcie się ludzi szczególnego pokroju, skrojonych ze szczególnego materiału, ulepionych z innej gliny. Oni naprawdę wierzą, że są lepsi, są wybrani, że to pomazańcy, którzy mają nas uszczęśliwić. Oni nie żartują – fanatycy wierzą w swoją misję, karierowicze powtarzają to za nimi, w ustach jednych i drugich słowa te źle się kojarzą.

PS. Dziękuję za komentarze do wczorajszego wpisu („Nixon i media”).

AndrzejMS pisze, że NBC zidentyfikował 143 dziennikarzy, którzy od 2004 r. dokonali wpłat na cele polityczne. 87 proc. spośród nich wpłaciło na Demokratów, a 11 proc. na Republikanów. Dzięki za dobra wiadomość. Sądziłem, że jest gorzej.

Ewa M. przypomina, że największe sieci telewizji amerykańskich należą do wielkich koncernów: Disney (ABC), General Electric (NBC), Viacom (CBS), Rupert Murdoch (FOX + być może wkrótce gazeta „Wall Street Journal”). To prawda. Telewizja należy do Disneya, ale Myszka Miki nie jest wicepremierem.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 47

Dodaj komentarz »
  1. Nasi przywódcy są emanacją tego, kim my chcielibyśmy być.

  2. Część swego wystąpienia Premier patrząc w ziemię, ale do kamery, objaśnił powołując się na „Gazetę Wyborczą”: http://wiadomosci.onet.pl/2448498,relacjetv.html . Mówił nie tylko to co podpowiadała „Wyborcza”, bo i od siebie coś dodał. Intelektualizował?, jakkolwiek, żeby się mniej wstydzić?

  3. >TesTeq!

    „Nasi przywódcy są emanacją tego, kim my chcielibyśmy być.”

    Jak byłem chłopcem,chciałem być Kmicicem,Old Shatterhandem,strażakiem albo lotnikiem.Wyobrazić jednak sobie,że byłbym Kaczyńskim?Koszmar!

    a.j

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Widze pewne nowum – dotąd pisząc o Kaczyńskich z reguły pojaiwląy się porównania do faszyzmu, a tu proszę, stalinizm.Odmiana jakaś 🙂

    Pozdrawiam
    Kazu78
    http://warszawa78.blox.pl

  6. No tak, to mnie dziwota, przeciez Jozef Wisarionowicz byl w seminarium…
    Nie powinny wiec dziwic, Pana Redaktora, te zbieznosci w wypowiedziach :-). Nasz Jasnie Oswiecony wprawdzie nie byl seminarzysta ale czerpie natchnienie z tych samych zrodel.

  7. Najpierw Gomułka, teraz Stalin….
    Nasz „Wódz” coraz lepszych idoli sobie dobiera…

  8. tzw. narody (badz ich czesci) wybrane dosyc juz nabroily w historii, boja zreszta do dzis. Strzez nas, opatrznosci, przed nimi!

  9. Najazd jaśniepanów polskich na Kraj Radziecki. Najście generała Wrangla. Krach planu polskiego. Rozgromienie Wrangla. Koniec interwencji.

    „Jaśniepańska Polska i Wrangel były to, według wyrażenia Lenina, dwie ręce imperializmu międzynarodowego, usiłującego zadusić Kraj Radziecki.

    Polacy mieli następujący plan: zagarnąć część Ukrainy Radzieckiej, leżącą na prawym brzegu Dniepru, zagarnąć Białoruś Radziecką, przywrócić na tych terenach władzę jaśniepanów polskich, rozszerzyć granice Państwa Polskiego «od morza do morza», od Gdańska do Odessy – i w zamian za pomoc udzieloną Polsce przez Wrangla – dopomóc Wranglowi do rozbicia Armii Czerwonej i do przywrócenia w Rosji Radzieckiej władzy obszarników i kapitalistów.”

    „Historia Wszechzwiązkowej Komunistycznej Partii (bolszewików) – krótki kurs”. Książka i Wiedza, Warszawa 1949 r. (miałem wtedy rok), s. 273.

  10. „My jesteśmy ulepieni z innej gliny”.

    Stwierdzenie Brata – Premiera to przecież swoisty rasizm, tyle, że odwołujący się do innych niż rasa odniesień porównawczych. To wartościowanie na lepszych (MY) i gorszych (oni). To zarazem wyraz pogardy dla innych, inaczej myślących, stosujących się do innych standardów. A wszystko to w myśl swoiście podejmowanej idei solidarnego społeczeństwa i państwa. To bolszewizm w czystej postaci. Póki co – w warstwie tzw. nadbudowy. Co będzie następne ? Baza (myśląc po marksistowsku, tj ekonomika), czy też kształtowanie demokracji wg.
    NASZYCH (modo Kaczyńscy) wyobrażeń ? Zdajemy się zmierzać szybkim krokiem do demokracji… „kaczyńskiej”.
    Ludową już mieliśmy.
    Jest jeszcze gdzieś miejsce na ziarenko optymizmu ?

  11. To jest dopiero historia, Giertych sie skręca w konwulsjach. A te książki rozdawano działaczom na kowektyklach. Nikt ich nie czytałał… Takie ówczesne brewiarze…

  12. Edward Gierek twierdził, że jego „towarzysze” są ulepieni z tej samej gliny co „oni”. Ale dokładnie nie wiem, kogo miał na myśli, czy tylko członków PZPR czy jakieś szersze grono?
    Tu fragment:
    http://pl.youtube.com/watch?v=x80CdzKDaIw

  13. Tak, tak. Jak przeczytalem co brat KaKa opowiadal w Radomiu to scierpla mi skora. Nie rozumiem jak narod, ktory wyszedl zwyciesko z komunizmu moze nie tylko wierzyc w takie idiotyzmy, ale w ogole je tolerowac. Dla mnie rzady PiS to jest ustawiczne plucie w moja twarz, naigrywanie sie z rozumu, tolerancji, konsensusu, umiaru. To wyglada jak opera, co ja mowie, zla operetka, bal pacjenow szpitala w Tworkach. Cale szczescie, ze obserwuje to z daleka. Jak to sie dzieje, ze ich PiSowskie, LPRowskie i SBowskie komitety jeszcze nie plona?

  14. Przeraża mnie to wszystko.

  15. Zachowanie tych braci mniejszych jest coraz bardziej wyraziste i wymaga pilnej interwencji medycznej z naciskiem na psychiatrię. Ale widziały gały co brały. Może nie całkiem bo miał być POPIS, ale małość ludzi z obydwóch stron to efekt dnia dzisiejszego. Pan senator Niesiołowski bardzo trafnie okreslił zachowanie Premiera Kaczyńskiego – to jest wykapany GOMUŁKA. Starsi czytelnicy -młodzież z lat sześćdziesiątych wiedzą o czym mówię. Wraca nowe.

  16. Panie Danielu !
    Dziękuję ,że w swoim komentarzu „‚wykrzyczał ” pan tą pisowską myśl ideolo. „My jestesmy z innej gliny „. Szatani Jarosława Kaczyńskiego są przedmiotem powszechnych żartów miedzy ludżmi na ulicy , w sklepie , w towarzystwie ludzi mi znajomych i zupelnie niezanych np. dzisiaj w „Hesti ” gdzie wykupywałem OC , czy na targowisku z warzywami .Szatan robi karierę na ulicy , dojdzie też do kościoła katolickiego. ?
    To jednak nie szatan a ta „inna glina” jest kolejnym podziałem obywateli polskich ( Lepper i Giertych to zła glina .) a w PiSie to może tylko pierwsza kadrowa z Porozumienia Centrum .
    Może to już Stalinizm może to tylko Hitleryzm ( Tylko 12 lat (sic)) ,a może to szpital psychiatryczny .Główny pacjent powie jak go wydudkamy
    na aut , a co , przecież byłem i jestem chory , czyście tej OCZYWISTOŚCI nie widzieli , za nic nie odpowiadam ,za nic !!!!.
    Narodzie ,zawsze miałem was w d..ie, tylko kot i moja mamusia wiedza, ile się nacierpiałem udając szefa parti i państwa .
    Potrzebny lekarz psychiatra obu braciom i wolny Oddział zamknięty -to aksjomat .Do wszystkich strajkujacych lekarzy ,pomożcie mieszkańcom Polski , PILNE!!

  17. Nazwijmy rzecz po imieniu – w Polsce pojawili się nadludzie. Co na to powie światowa opinia publiczna? Odpowiedź znaleźć można w książce Michaela Burleigh pt. „Sacred Causes” (str. 108), wydanej przez Harper Press w 2006 roku. (Nie zamieszczam cytatu, bo wiem że p. Moderator odrzuciłby mój post.)

  18. Ależ dochodząc do takich konkluzji musałby Pan wszystkich przewodników czy duchowych guru uważających sie za wybrańców obnażyc z ich boskości i sprowadzic na ziemię. Magdalena Środa w Rzepie na kozetkę wzięła Kaczyńskiego i stara się jak psychoanalityk zgłębic tajemnice przeszlości premiera . Ten wywiad mówi dużo o jej samej, jej kompleksach i wynikającej z nich agresji. Skoro w Pańskim artykule padają porównania czarnopiarowskie do Stalina to może warto też wspomniec o tych białopiarowskich, lepszych. Czy Jan Paweł II też był tylko szamanem z innej gliny lepionym? Oto jest pytanie? Środa pewnie powiedziałaby, że tak, bo go niespecjalnie lubiła, a Pan?

  19. Ja tam na pewno jestem ulepiony z innej gliny niż p. Kaczyński i jestem z tego dumny. To jest w ogóle ciekawe, skąd u tych ludzi takie ambicje do reprezentowania inteligencji polskiej „o rodowodzie akowskim”, przecież to jakaś totalna bzdura. Oni mają z inteligencją znacznie mniej wspólnego niż z Lepperem i Łyżwińskim, nie tylko przez sojusz polityczny, ale mentalnie, w sposobie rozumienia państwa, gospodarki, podejściu do polityki kadrowej (TKM), obłudnej religijności na pokaz. A i co do przeczytanych książek to chyba u braci nietęgo, skoro ich Gombrowicz uwiera. Lepper przynajmniej nie pozuje na Rejtana i nie udaje Dmowskiego ani de Gaulle’a.

  20. Do Sianina:
    Czy nie masz wrażenia, że ulubioną lekturą braci K. był „Wielki spisek przeciwko ZSRR” Sayersa i Kahna (czytałem mając chyba ze dwanaście lat, muszę przyznać, że książka zrobiła na mnie ogromne wrażenie, przeszło mi po konfrontacji z ludźmi, którzy zetknęli się z realnym stalinizmem), bo retoryka jest jakby taka sama?

  21. „Szatani” Jarosława Kaczyńskiego są przedmiotem powszechnych żartów miedzy ludźmi na ulicy, ba, sami Kaczyński są przedmiotem powszechnych żartów. Tylko co z tego? Żarty żartami, a Wielki(!?) Strateg i tak robi swoje. I nie zanosi się, żeby ta sytuacja uległa zmianie. Wszak to przecież ON jest z tej INNEJ (lepszej) gliny ulepiony…

  22. My jestesmy z innej gliny!
    Niestety dla wielu, to prawda.Kaczynsk mowi tu o sobie , o ludziach uczciwych, posiadajacych wizje Polski, broniacych prawa i demokracji. Nie czepiaja sie ich afery, nie pija, nie kradna. A ze chca aby wszyscy byli podobnie czysci, nalezy tylko to wesprzec.
    Czsami nawet kpina jest pomocna. To uwaga dla autora!

  23. „Oczywistą oczywistością” jest, że nareszcie pan Jarosław Kaczyński próbuje dosadnie wytłumaczyć ciemnemu ludowi, który nic nie kuma, co wg niego oznacza „solidarne państwo” z reklamówek wyborczych. Jest to mianowicie państwo, w którym z innej gliny uformowani są rządzący, a z innej rządzony motłoch. Z wszelkimi tego konsekwencjami. Dla tych „z lepszej gliny” będzie normalna ochrona zdrowia, lekarze, szpitale, a dla pozostałych – co najwyżej egzorcyści. Bo skoro dali się opanować szatanom … No a poza tym najwyższy czas, aby ci rządzeni zrozumieli, że „solidarne państwo” polega na tym jedynie, że rządzeni są solidarni z rządzącymi. W drugą stronę ta solidarność nie działa. I niech się ci z „gorszej gliny” nie zdziwią, gdy w imię „solidarnego państwa” rządzący zażądają od nich: „popierajcie władzę czynem, umierajcie przed terminem”. Nie , nie za pierwiastek, nic z tych rzeczy. Bo my się z tymi różnymi medykami dogadywać nie będziemy, o nie. Bo nasza wspaniała ekipa z byle kim rozmawiać poważnie nie będzie.

  24. Marius 21 14:00:
    „nie czepiają się ich afery” piszesz i masz całkowitą rację: afera taśmowa z p Beger, afera PZU Kurskiego, liczne afery teczkowe albo niezliczone afery Przystawek…
    Nic z tego się nie zaczepiło na Was. Wy nie jesteście z innej gliny. Wy jesteście z kryształu!!!

  25. Szestow1
    Nie bardzo rozumiem Twój komentarz. Pal licho, że wynika z niego iż Jarosław Kaczyński jest Twoim „przewodnikiem czy duchowym guru”. W sumie to Twoja i jego sprawa, nic mi do waszych wzajemnych związków duchowych. Problem tylko w tym, że Twój „guru” przy pomocy aparatu państwa chce być moim „guru” a mnie to nie pasuje. Przecież to tylko polityk, z którym na dokładkę nie jest mi po drodze.
    Druga sprawa. Jeśli Passent wychwytuje stalinowskie tony w przemowach Twojego „guru” i podaje przykłady to Ty proponujesz w zamian by odnaleźć w oracjach Premiera tony papieskie. Mam co do kultu papieskiego w Polsce co najmniej mieszane uczucia ale chyba to przesada porównywać te obie osoby. Możesz, jak myślę, po prostu urazić papistów takim porównaniem.

  26. Marius21
    Bardzo mnie rozśmieszyłeś tą obroną demokracji i prawa przez Kaczyńskich. Szczególnie wtedy broni prawa jak jego koalicjant bez żenady mówi, że nie chodzi do sądu, bo mu się nie chce. Ale pielęgniarki, to już przestępcy, z którymi gada tylko pod przymusem. Z Lepperem rozmawia w imię wizji Polski o o tej wizji. Przecież na takich jak Lepper ta jego Polska się opiera! Wygląda na to, że Pan Premier jest z tej samej gliny, co Pan Wicepremier. Marius zlituj się nad sobą. Wiesz tylko do pewnego momentu się jest ślepym, co pozwala na robienie z człowieka ślepego głupka za darmo, bez konsekwencji. Od pewnego momentu człowiek musi chcieć być ślepy i pozwalać świadomie na robienie z niego durnia. Ty już jesteś na tym drugim etapie. A gdy już napisałeś, że nie czepiają się ich afery, nie piją i nie kradną, to już byłam tego pewna. Rozumiem, że Pan Glapiński swoje już odpokutował i może kręcić kolejne afery, Pan Netzel może dalej rozwalać PZU, które siła rozpędu trochę mu się jeszcze samo potoczy i tak można by mnożyć. Jeszcze Pan Lipiec – ten już pierwszą decyzją udowodnił swoją uczciwość i bezinteresownośc – zwolnił z fukcji człowieka, który wykrył, że brał doping i go zdyskwalifikowano na kilka lat, nie mówiąc juz zawieranych przez niego umowach, które ratowały mu skórę po dyrektorowaniu Centralnym Ośrodkiem Sportu (tak to się chyba nazywa), bo inaczej okazałoby sie, że ma on defucyt finansowy po byku. Po prostu siła uczciwości i wizja Polski czystej, prawej i szczęśliwej aż od tego bije pod niebiosa, oślepia!!!!!!!!!!!! I rozumiem, że Pan Gosiewski czcił w hotelu sejmowym czystą wodą swoją nominacje na wicepremiera. Człowieku, nie pękasz czasem ze śmiechu, gdy czytasz swoje posty. Uważam, że nawet Bernard nie pisze lepszych od ciebie monologów kaberotowych ma tutejszym forach.
    Pozdrawiam.

  27. Wystąpienia Wodza nie nadają się już nawet do komentowania. To jest naprawdę paranoik a znajduje zwolenników wśród osobników labilnych (niezależnie od wykształcenia) do których właśnie taka retoryka trafia. Mam wrażenie, że w najgorszych snach nikt nie przewidział takiego rozwoju sytuacji w Polsce.
    Porównania Wodza do tow. Władysława i Stalina to jeszcze nic. U prof. Ehrlicha, u którego wodzu pisał doktorat (bo trudno to nazwać „robieniem doktoratu”) pisałam z doktryn politycznych pracę nt. genezy faszyzmu. Myślałam sobie wtedy, jak to było możliwe? Teraz też zastanawiam się, jak to możliwe bo jest coraz więcej analogii. Wódz kocha totalitaryzm, a mnie marzyła się demokracja. Czy dotrwam?

  28. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Podczas jednego z mitingow prasowych, Reagen (USA)
    przed spotkaniem z Gorbaczowem (ZSRR) powiedzial
    do dziennikarzy >

    – nie sluchajcie co mowimy, patrzcie co robimy –

    Polskiemu spoleczenstwu w ostatnim czasie najbardziej wyostrzyl
    sie – przytepiony przez media – w z r o k .

    3 x Tak.
    Tak patrzec! > Tak trzymac! > Tak rozliczac!

    F.S. von/od Diasporski

  29. Do Pana Kecaja
    Otóż sz. Panie, dlatego nie płoną komitety PiS i LPR, bo ludzie są zmęczeni tymi bredniami i opozycja jest słaba, albo raczej jej nie ma. Pozdrawiam.

  30. DiP o zagrożeniach demokracji – http://www.dip.org.pl/raporty.htm

    Pozdrowienia, tss

  31. Witam
    Kaczyński trochę przesadził, nie jest z innej gliny, ale z koncentratu polskiej mentalności.
    Swoimi działaniami przedstawia większość przywar polaka ksenofoba. Brak szacunku dla pluralizmu już nudzi i mdli.
    Jest tylko jedno ale: „Oni nie żartują”.
    Torquemada i Dyzma żartują tylko o tym nie wiedzą! Nikt na świecie (ani w PL) nie pozwoli, aby ktoś robił w środku Europy II Iran! Dziwie mnie, że pisze Pan o JK jak o wielkim wodzu mogącym wszystko ze wszystkimi. To polityk, który próbuje robić COŚ!… Wychodzi coś mizernego- polityka po polsku.

    Pozdrawiam

  32. Chcąc zrozumieć brak etyki i estetyki w gólnie pojętej polityce,ale ze zdecydowanym przechyłem na dobro ogólne(choć takie rozumienie jak wynika z obserwcji jest anachronizmem),czytam ”W dżugli wolności” W.Woroszylskiego.A tam,,nawet najbardziej szczelny jacht ma zawsze na dnie chlupiącą i przelewającą się warstewkę wody,której już nie biorą żadne pompy,do której nie sięga najstaranniejsze czerpanie.Tę brudną ciecz nazywają żeglarze zęzą i nie przeżywają dramatycznie jej obecności na dnie,a po prostu pilnują bacznie ,aby poziom jej nie podniósł się niebezpiecznie….Aby nas brudy nie zalały,trzeba może czasemi jakieś szlachetne wezwanie redagować i podpisywać,to,co jednak naprawde potrzebne-to działać na rzecz kultury.Społeczeństwo żyjące wartosciami,światłe,powiązane wewnętrznie obiegiem opinii,bogate w elity nie musi obawiać się,że zostanie uwiedzine przez rycerzy nienawisci”.Ten opis dotyczył roku 1990,my wciąż drepczemy w miejscu za sprawą i dla sprawy tych samych ludzi(którym władzę dał P.Wałęsa).Pozdrawiam Pana Gospodarza,moc pracy przed Panem.

  33. Powtarzalem zalaczony tekst kilkakrotnie w roznych blogach, bo jestem
    bardzo zaniepokojony jako ze zrozumialem jaki jest powod dla ktorego nasz „superinteligentny”(wg niektorych) premier mowi o szatanach i innych mocach piekielnych,a mianowicie jest to przedwyborcze podjudzanie nastrojow antysemickich elektoratu braci ktory bazuje na „ciemnym ludzie” .
    wg.Przegladu Tygodniowego z Toronto premier powiedzial w Radio Maryja,
    (mysle ze to latwo mozna sprawdzic)
    „wiedzielismy ze akcja pielegniarek to zamierzona prowokacja przeciw rzadowi
    o planie okupacji blokad wiedzielismy od dluzszego czasu
    wiedzielismy ze jest to akcja ktora ma prowadzicnie tylko do zalatwienia jakichs problemow spolecznych ale takze do podwazenia tego rzadu
    i byl ten kontekst miedzynarodowy bardzo powazny
    Cel byl taki aby zrealizowac wezwanie profesora Geremka ktory ustawia sie tak jakby nie byl polskim obywatelem
    otoz ten profesor Geremek stwierdzil niedawno ze spoleczenstwo powinno wielkim protestem odpowiedziec na nasza polityke, no i ten protest jest teraz pracowicie organizowany przed kancelaria premiera rozrasta sie biale miasteczko w ktorym koczuje pielegniarki z calej Polski
    nazwaly jd kaczogrod”
    Premier chce podeprzec sie krolujacym wsrod jego elektoratu rasizmem i antysemityzmem poniewaz nie jest w stanie kreowac dla polskiego spoleczenstwa wizji pozytywnych
    Chyba maja racje niektorzy wspominajac ze sni sie im coraz czesciej III rzesza

  34. a ja uważam, że w POLITYCE są same stare komunistyczne pryki i dlatego ich nie lubię, choć kiedyś Politykę czytałem i szanowałem.
    Ale w tym swoim zaśplepionym ataku na PIS przekraczają granicę śmieszności.
    Pozdrawiam
    Czytelnik WPROST – polecam wszystkim 🙂

  35. Panie Danielu!
    Ta głupota jest zaraźliwa! Premier nie zrozumiał. Premier zrozumiał.
    Premiera wprowadzili w błąd. Premiera wyprowadzili z błędu.
    Premier to itd. Premier który nie radzi sobie z rządzeniem, podaje się do dymisji kropka.
    Ryszard.

  36. do Koyotte…. uciekaj z tego blogu do tego Twojego LIZUSOWSKIEGO „Wprost”i nie zanieczyszczaj tego blogu…

  37. Kochani, my tu sobie zabawowo poszukujemy źródeł natchnienia pana Jarka, dworujemy sobie z coraz bardziej histerycznych wystąpień bliźniaków (w tym i Dorna), a tu jest coraz mniej śmiesznie. Coś trzeba robić, bo na PO nie ma co liczyć.
    Chyba, że poczekamy na jakiś wyraźny ruch ze strony UE. Mam jednak obawy, że nie zechce ona powtórzyć manewru takiego, jak parę lat temu w stosunku do rządu Austrii

  38. koyotte
    polecasz nam rewolwer-zajtung pt WPROST? Czemu nie FAKT albo SUPEREKSPRESS? Ta sama liga w końcu.

  39. Marius, a nie pamiętasz jak ok. 2 miesiące temu PiS-owcy awanturowali się po pijanemu w hotelu sejmowym, fetując wicepremierostwo Edgara?
    A afery ministra Lipca? A chronienie przestepstw Samoobrony i LPR-u?

  40. Jak ja jestem ulepiony z gliny, to oni są z wazeliny.
    Jakies takie sliskie to wszystko.
    I zielonkawe.
    Dobrze, że produkują jeszcze telewizory co mozna wyłaczyć, drukują gazety co nie musze kupić.

    Pozdrawiam

  41. Mam wrażenie, że w tej dyskusji, te same gacie są prane 20-ty raz.

    Polecam ciekawy artykuł z innej beczki:
    http://www.gazetawyborcza.pl/1,75480,4280643.html?as=1&ias=5

  42. Panie Danielu!
    Przeczytałem Pański felieton. I się zdenerwowałem. Z kim Pan polemizuje: z jakimś Ziemkiewiczem, Zarembą? Kto to jest? Pan, światowiec… Ja sobie nie życzę… Mam zbiór Pańskich felietonów, kiedy był Pan „Bywalcem”. Kupiłem Pański „Codziennik”. Czytam Pana w Internecie. I nie życzę sobie, aby „Bywalec” polemizował z jakąś „Zarębą”!
    Niech się Pan opamięta, pozdrawiam…
    Sianin!

  43. Końcowy etap tow. E. Gierka i jego świty jest trochę podobny do rządów obecnej ekipy i oddanych dworzan. E. Gierek chciał być zawsze z ludem, ale dworzanie wprowadzili Go w stan hipnozy i fruwał w obłokach i nigdy nie uwierzył, że „Sierpień 80” to rzeczywista siła, ale zawsze dążył do rozmowy z tym ludem. W IV RP najważniejsza osoba w kraju Premier nie rozmawia z ludem, ale czynią to namiętnie Jego dworzanie ( niektórzy robią to bez przekonania). Ścisła czołówka obecnej ekipy zaczyna już fruwać, a czas odlotu nie jest określony, ponieważ żyjemy już w demokratycznym kraju. Nie jestem skory do porównań, ale oprócz tej osoby ze wschodu co wspomniał Redaktor DP była jeszcze osoba z wąsikami z Berlina. Samouwielbienie i dworzanie oraz pozorowane kroki (np. zatrzymanie swoich w COS) , to w cywilizowanej Europie jakieś dziwaczne fantazje, fanaberie i fikołki Koziołków z Pacanowa (przepraszam kowali o nazwisku Koza, którzy kuli tam kozy).
    PS. Jak rządzić i dzielić to trzeba myśleć o propagandzie w przyszłości, Radio „M” ma przedłużoną koncesję o 10 lat.

  44. koyotte 21.07,

    życzę Ci przyjemnego czytania. Jeżeli nie przeszkadza Ci, że „Wprost ” traktuje swoich czytelników jak idiotów, Twoja sprawa. Nie zachęcaj jednak innych aby przyłączyli sie do Twojej grupy.
    Ja zostaje przy „Polityce”.

    Pozdrowienia

  45. Szestow1
    Nie bardzo rozumiem Twój komentarz. Pal licho, że wynika z niego iż Jarosław Kaczyński jest Twoim “przewodnikiem czy duchowym guru”. W sumie to Twoja i jego sprawa, nic mi do waszych wzajemnych związków duchowych. Problem tylko w tym, że Twój “guru” przy pomocy aparatu państwa chce być moim “guru” a mnie to nie pasuje. Przecież to tylko polityk, z którym na dokładkę nie jest mi po drodze.
    Druga sprawa. Jeśli Passent wychwytuje stalinowskie tony w przemowach Twojego “guru” i podaje przykłady to Ty proponujesz w zamian by odnaleźć w oracjach Premiera tony papieskie. Mam co do kultu papieskiego w Polsce co najmniej mieszane uczucia ale chyba to przesada porównywać te obie osoby. Możesz, jak myślę, po prostu urazić papistów takim porównaniem.

    Ależ nie jest moim guru Kaczyński tylko uprawiacie tu czarny PR porównując Kaczyńskiego do Stalina czy Gomułki. Tyle. Dla szanownych państwa jak widac nie ma autorytetów innych poza sobą. Zjednoczyliście się w nienawiści. tak łatwiej. Czy nikt nie dostrzega tej drogi donikąd? Co konstruktywnego wymyśliliście państwo przez wszystkie lata aktywności w domu czy pracy. Co zbudowaliście naprawdę dobrze? Co zostanie po was poza wpisami u Passenta?

  46. Szestow1
    Tak się złożyło, że mam satysfakcjonujący mnie bilans życiowy. Cieszę się niezależnością i sądzę, że swoją egzystencję budowałem dobrze. Jednym z powodów mej dobrej samooceny jest to iż nigdy nie łasiłem się do kolejnych mutacji państwa i nie szukałem „przewodników duchowych” i autorytetów – szczególnie w polityce co do której mam od młodych lat (komunizm) stosunek nieufny i ostrożny. Nigdy nie żebrałem o państwową jałmużnę, nie domagałem się niczego od tępej biurokracji i nie wiązałem swego powodzenia z kolejnymi”guru” tej zapyziałej krainy. Nie odczuwałem też nigdy zburzającego pracę mózgu poczucia niesprawiedliwości. Po prostu uważam, że mój los zależy tylko ode mnie i chore, demaralizujące jest pomaganie sobie państwową protezą. Dlatego głęboką niechęć budzą we mnie Gomułkowskie, kieszonkowe klony(Kaczyńscy) i ich bezradni życiowo wyborcy zwracający się do mnie w liczbie mnogiej. Niechęć ta jest uzasadniona historycznie – tak jak droga Gomułki wiodła do nikąd, tak i droga Kaczyńskich wraz miłośnikami skończy się klapą. Kolejne rozczarowanie przed Panem, Panie Szestow!Kolejna głęboka frustracja. Ale co zrobić jak się nie potrafi żyć na własny, nawet umysłowy rachunek.

  47. Akurat muszę kupic nowy garnek, bo stary przecieka. Ciekawe, czy kupie garniek Z INNEJ GLINY?

css.php