Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

13.09.2007
czwartek

Kwaśniewski z wąsikiem

13 września 2007, czwartek,

Reakcja na jedno zdanie z wywiadu Kwaśniewskiego dla „Vanity Fair” daje dużo do myślenia. Chociaż sprawa ma już kilka dni, a sensacja goni sensację, przeprosiny ze strony byłego prezydenta nie zamknęła sprawy. Dba o to obóz rządowy. Wczorajszy „Dziennik” przynosi 5 (pięć) artykułów na ten temat. „Krętacz”, „łgarz”, „politykier”, „kłamca”, „zimny gracz”, „kłamca operacyjny” – to tylko niektóre określenia, jakie padają pod adresem Kwaśniewskiego z rąk autorów: Ryszarda Bugaja, Piotra Zaremby, psychologa Tomasza Witkowskiego i innych. W jednym tylko artykule psychologa słowo „kłamca” powtórzone jest 10 razy.

Oczywiście, nie ma dymu bez ognia, i niektóre postępki Aleksandra Kwaśniewskiego (np. magisterium czy jedno zdanie za wiele we wspomnianym wywiadzie) nie przynoszą mu chwały, ale rozmach (żeby nie powiedzieć „furia”), z jakim jest atakowany, zmuszają do myślenia.

Nienawiść do Kwaśniewskiego nakłada się na nienawiść do Niemców. Poseł PiS Adam Hofman powiedział, że „w czasach okupacji Kwaśniewskiemu ogolono by głowę”, zaś premier Kaczyński uznał, że przeprosiny nie zamykają sprawy, bo był to akt „haniebny”. Ja, który cudem przeżyłem okupację, chciałbym zapytać posła Hofmana, jakim prawem porównuje on obecną sytuację do okupacji niemieckiej? Jakim prawem panowie mówią, że Kwaśniewski udzielił porad i zwrócił się o pomoc do OBCEGO państwa. Czyż nie jesteśmy w Unii po to, żeby skończyć z obcością, czyż na mocy porozumień nie możemy podróżować do siebie jak w jednym kraju, czyż nie łączą nas układy, traktaty, a przede wszystkim praktyka? Na ile „obce” są dziś dla nas Niemcy? Czy są tak obce jak w 1939 lub w 1944 roku?

Niemcy odegrały ważną rolę w przyjęciu Polski do NATO, czołową rolę w przyjęciu Polski do Unii Europejskiej. Setki tysięcy Polaków pracują (na ogół nielegalnie) w Niemczech, studiują tam tysiące Polaków, Niemcy są najczęściej odwiedzanym krajem przez Polaków, są naszym największym partnerem gospodarczym. Pani Merkel zrobiła wiele, żeby Polska z powodu swoich aspiracji pierwiastkowych nie zyskała reputacji grabarza szczytu berlińskiego. Według rozmaitych badań opinii stosunek Polaków do Niemców jest pozytywny, Gunther Grass będzie miał niedługo huczny jubileusz 80. rocznicy urodzin w Gdańsku, a młody polski poseł przywołuje czasy okupacji (których nie może pamiętać i w których nie mógł stracić rodziców ani rodzeństwa). Oczywiście, niektóre posunięcia Niemiec, podobnie jak posunięcia USA czy Rosji, nam nie odpowiadają, pani Steinbach, żądania „zwrotu” dóbr kultury, odwetowcy, rewizjoniści etc., ale czy to uzasadnia przywoływanie okupacji?

Panowie Kaczyński i Hofman nie widzą różnicy pomiędzy Republiką Federalną a Trzecią Rzeszą, pomiędzy kanclerzem a fuhrerem, pomiędzy Niemcami demokratycznymi a Niemcami faszystowskimi. Niedługo będą rysowali Kwaśniewskiego z wąsikiem. Michał Kamiński, który pielgrzymował do Pinocheta, może być dziś szefem Kancelarii Prezydenta, a Kwaśniewski, który cudzołoży z kanclerz Merkel, nie może być byłym prezydentem? Piotr Zaremba pisze, że „Kwaśniewski dał obozowi rządzącemu kapitalny argument. Propagandę antylewicową łatwo będzie łączyć z antyniemiecką”. To, że mamy rząd antylewicowy, z tym można się pogodzić, ale że czołowy komentator prorządowy uzna, iż polski obóz rządzący jest antyniemiecki – tego się nie spodziewałem. Czyż tak nie piszą Niemcy?

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 109

Dodaj komentarz »
  1. Pan młody posieł (rocznik 1980.. O! roku ów ) to nawet nie mógł być wychowany na czterech pancernych więc to zaciekłość wyrachowana a nie wpojona 😉

  2. Panie Gospodarzu!
    Przecież to jest akcja wyborcza i każdy chwyt jest dobry.Przecież „Dziennik” jest z kapitału niemieckiego i aby uzyskać wiarygodność atakuje Kwaśniewskiego za wywiad w którym pozytywnie wypowiada się o stosunkach z Niemcami.
    A tak po prawdzie,to o co chodzi,co takiego powiedział Kwasniewski,czy już /jeszcze/ ktoś wie.Piana jest ogromna,ale gdzie jest to zdanie i co w nim było takiego obrazoburczego,czy ktoś tak naprawę wie.

  3. Poseł PiS Adam Hofman powiedział, że ‚w czasach okupacji Kwaśniewskiemu ogolono by głowę’

    Myślę, że największość wściekłość jego przeciwników budzi fakt, że nawet z ogoloną głową Kwaśniewski byłby od nich ładniejszy. I w dodatku ma seksowniejszą żonę od ich towarzyszek życia.

    Toż to jawna niesprawiedliwość!

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Być może, że wielu blogowiczów uzna moją wypowiedź za bulwersującą.
    W historii (tak mnie uczono na studiach) nie ma słowa „gdyby”, ale zaszaleję… Gdyby Polska nie odzyskała niepodległości w 1918, 3miasto (w którym moja rodzina żyje od pokoleń) byłoby częścią Niemiec. Szkoda, że tak się nie stało.
    Ja uważam, że Kwaśniewski miał w dużej mierze rację. Może jako wytrawny polityk mógł to powiedzieć mniej bezpośrednio. Nikt nie przynosi/przyniósł nam tyle wstydu co obecny rząd i prezydent.

  6. No dobrze, ale kto wpuścił niemieckie czołgi na ulice Warszawy?
    Nie było ich tam od 1944 roku.
    Ja je widziałem prawie miesiąc temu w Alejach.
    Straszne.

  7. A skoro o stosunkach polsko-niemieckich mowa. Wg publicysty Polacy w końcu wyleczyli się z „germanofobii”. Niestety, nie wyleczył się z niej szef polskiego rządu Jarosław Kaczyński.

    No jasne. Premier Mazowiecki się wyleczył, jego następcy się wyleczyli, ale Jarosław Kaczyński – nie. Czy to dla Polski źle czy dobrze w sytuacji, gdy coraz częściej mówienie o Polakach jako ofiarach wywołanej przez Niemców wojny poczytuje się nam za nietakt? Gdy o problemach z prawem własności na Śląsku i Pomorzu przypominać nie trzeba, a w polskich sądach zapadają prawomocne wyroki, na mocy których nieruchomości znajdujące się na terenie Polski przechodzą w ręce właścicieli szczycących się niemieckim obywatelstwem? Albo gdy przedstawiciel niemieckiego rządu stwierdza, że dzieła sztuki znajdujące się na terenach utraconych po II wojnie światowej Niemcy traktują jako własność znajdującą się w Polsce wbrew prawu?

    A jeżeli polskie sądy uznają zasadność roszczeń Niemców w stosunku do ruchomych dóbr kultury, kierując się ułomnym prawem, a nie polską racją stanu? A co, jeśli pójdą krok dalej? Doprawdy strach się bać polskiego prawa, skoro odpowiednia ustawa zakłada, że „dobra kultury” mogą być zarówno ruchome, jak i nieruchome. Czyż na terenach poniemieckich poza dziełami sztuki nie znajdują się aby inne „niemieckie dobra kultury”, nieruchome, rzec można: bezwzględnie, zaczynając od rozsianych tu i ówdzie zamków, pałaców i dworów, a kończąc na zabytkowej zabudowie Szczecina, Gdańska czy Wrocławia? Trzeba wyjątkowej ślepoty, by nie chcieć zauważyć niemieckich dążeń do rewidowania prawdy historycznej oraz kreowania nowej wersji przebiegu II wojny światowej, w której Niemcy przejmują rolę ofiar, a niemieckie ofiary stają się katami.

    Gdy ktoś nazywa rzeczy po imieniu, czy jest to „germanofobia”? Nie wiem. Jeśli tak, to bynajmniej nie bezpodstawna. Ale żeby to, co pisze publicysta mogło skutecznie orać bruzdy w świadomość Polaków (i nie tylko Polaków), trzeba podsycać ich zakłamanie oraz ciągle na nowo formować polską (i europejską) pamięć zbiorową. To właśnie usiłuje czynić DP i jemu podobni. W dobrej czy złej woli – nie chcę dochodzić, każdy niech sam sobie odpowie.

    Co do propagandy anty-lewicowej to pogodzmy sie raz na zawsze i przestanmy Kwasniewskich nazywac lewica bo to zaczyna byc nudne.
    Jego (ich) duchowa partia to hybryda liberalnej „lewicy”, już bez “wrażliwości społecznej”, bo z pełną akceptacją zasad nowego kapitalizmu i z oklepanymi już standardami “poprawności politycznej”, tolerancji, walki z szowinizmem, ksenofobią, antysemityzmem, przeszczepionymi z liberalnej lewicy zachodniej. Nowa polska „lewica” sluzyc ma JEDYNIE utrzymaniu sie przy wladzy (albo jej odzyskaniu).
    Jest pusta bez zadnej wymiernej prawdziwej lewicowej tresci – reprezentuje jedynie waska grupe spoleczna o czym swiadcza wyniki wyborcze.
    Ludzie dawali sie oglupiac przez jakis czas ale szydlo juz dawno wyszlo z worka.
    Kwasniewski jako byly prezydent zasluguje na 100 artykulow i ciagla krytyke – jezeli chce byc NIEFRASOBLIWA osoba publiczna niech zapisze sie do kabaretowej telewizji i uczy Polaczkow razem z zona jak tanczyc disco polo i jesc beze.

  8. I jeszcze raz co pisza inni za granica o Polskim prawie do niezgadzania sie z Niemcami:
    Time:
    “Let’s learn from the intransigent Poles”
    Britain must be tough at the Berlin summit
    Camilla Cavendish
    The Brits and the French know how to play the game, a German diplomat embroiled in the European Union treaty negotiations told me last week. “We know we can rely on them. But the Poles, they are something else. I am not sure they understand the game at all.”
    Well, bravo for the Poles. They come fresh to the labyrinthine process of EU negotiations with a firmer grasp of their national interest than the current occupant of 10 Downing Street. Their reluctance to let Germany grant itself significantly greater voting power makes it Warsaw 1, Berlin 0, as today’s EU summit kicks off. Intransigent? Yes. Unacceptable? No.

  9. Szanowny Panie Redaktorze!

    Czuję się w obowiązku publicznie zająć stanowisko w sprawie stosunków z Niemcami. Uważam, że sam zrobiłem bardzo dużo, aby między naszymi Narodami powstały przyjacielskie stosunki, aby pamietając o przeszłości, można było budować przyszłość. Pisałem już o tym wcześniej, przy okazji dyskusji na blogach Pańskim, pani red. Paradowskiej i red Szostkiewicza. Czytając i słuchając wypowiedzi niektórych polityków i redaktorów, z przerażeniem widzę, jak praca moja i mnie podobnych idzie na marne. Pod koniec socjalizmu w NRD ówczesny premier Modrow jednym zakazem sprzedaży towarów Polakom (mogli kupować tylko ci, którzy mieli odpowiednie dokumenty) spowodował taki wzrost wzajemnej wrogości, jakiej nie wywołały wcześniejsze akcje „wrogów pojednania”.
    Nie rozumiem, jak można być takim krótkowzrocznym i niszczyć pracę premiera Mazowieckiego, ministrów Skubiszewskiego i Bartoszewskiego oraz wielu innych. Komu potrzebna jest teraz wrogość do Niemców? Czy demon nienawiści obudzony teraz w celach czysto wyborczych da się ponownie uśpić? Wątpię!
    Gdy Kurski strzelił w Tuska dziadkiem, w pierwszej chwili myślałem „strzał w płot”, ale już następne dni i reakcja naszego społeczeństwa pokazały, że antyniemieckość daje się bardzo łatwo wykorzystać w walce wyborczej. Czy teraz będzie tak samo?
    Oby nie!

    Serdecznie pozdrawiam

  10. Bezprzykładny atak na Kwasa – o którym pisze dziś red. Passent – jest przykładem strachu przed niebezpieczeństwem. Kogo mają Kaczory atakować, kto jest prawdziwie niebezpieczny? Olejniczak? Napieralski? Szmajdziński? To obłaskawione domowe pasożty, które mogą co prawda wyrządzić szkody w gospodarstwie i które trzeba ograniczać, ale są przecież znane, ujarzmiane – bez nich byłoby nudno. Co innego Kwas i Miller. Kwas to marka. Jeszcze nieco uśpiona, niezdarna ale powszechnie znana. Jakość tej marki jest promowana tandetą rządzących. Ona sama tylko trzyma jakość – konkurencja tandetą podbija jej ceny. Obecne ucieczki nazwisk do PO dają punkty nie tyle Tuskowi, co opozycji jako takiej. A w opozycji jakością jest Kwas. W Polsce i zagranicą. Dlatego atak na niego jest tak zażarty, zapamiętały, ognisty i nieprzytomny. To także podbija markę. Żyje jeszcze ponad milion ludzi pamiętajacych okupację, których porównanie Kwasa z kolaborantem hitlerowskim zdenerwuje i oburzy. Bez względu na swe poglądy będą go bronić. Panie Redaktorze! Nie hamujmy kaczorowców. Niech gryzą, szczekają, toczą pianę. Niech ujawniają swój strach i nienawiść. Polacy tego nie lubią. Szansą wygrania wyborów przez opozycję, szansą odsunięcia pisowców od żłobu – jest jedynie plebiscyt. Każdy kto przyczynia się do przekonania wyborców, że lepiej głosować na kogokolwiek niż na Kaczorów – jest dobry. Niech gryzą, intrygują, niech szaleją. Tylko to daje nadzieje… Jeśli Pan Bóg chce kodoś pokarać – rozum mu odbiera. Może ten proces sie zaczął? Oby.

  11. Problem jest ze komunisci prosili o bratnia pomoc jednych sasiadow, a teraz ich przedstawiciel swoja wypowiedzia gotow zaprosic drugich sasiadow o pomoc – gdyby narod Polski chcial wybrac znow niewlasciwie, czyli nie nas. A to jest ZDRADA POLSKI. Nieukaranie zdrajcow powoduje rozklad moralny narodu. Kazdy uwaza ze skoro klamstwo i zdrada nie zostaly ukarane, to moze mowic i robic co chce bez zadnych konsekwencji. Slepa obrona „malego kretacza” co mial Polske ” w d..e” powoduje dalszy upadek moralny Polski.

  12. Witam panie Danielu,
    Już Pan wie, co chcę napisac? Jedno słowo: BRAWO!
    Pozdrawiam serdecznie.

  13. Prymitywna reakcja na potknięcie byłego prezydenta dobitnie świadczy o
    jego przeciwnikach .Kwaśniewski sprawił im niesłychaną radochę.
    Histeryczne reakcje chorych z nienawiści to znak firmowy naszych
    ,pożal się Boże” elit”.

  14. Panie Danielu,
    Nienawisc i agresja staly sie synonimem Polski.Zdecydowana wiekszosc wypowiedzi politykow ,dziennikarzy,ksiezy,internautow to kipiaca nienawisc i agresja.Nawet Polityka wlaczyla sie do tej akcji -nazywajac Prezydenta Rosji wampirem,organizujac konkursy na osmieszenie Prezydenta Polski.
    Prosze spojrzec na kampanie wyborcza-jest ona totalnie negatywna .Wszyscy mowia kogo beda niszczyc.Jak to sie uda to co zostanie z Polski jedynie ludzie do pracy w montowniach samochodow ,telewizorow ….
    Polska uzyskala uznanie Zachodu za porozumienia Okraglego Stolu, gdyz postapila tak jak USA, GB czy Australia by to uczynila.Obecnie wszystkie decyzje prominentow wladzy czy opiniodawcow sa w calkowitej sprzezcznosci ze sposobem myslenia i postepowania Zachodu.Chcialbym sie mylic i odszczekac moja wypowiedz ,ale widze jak Polska wraca do jaskini.
    wombat

  15. Szanowny panie redaktorze gratuluje i dziekuje za bardzo dobre ujecie sprawy.Ja urodzony w 1940 roku na slasku opolskim,pracowalem jako slazak w Polsce na stanowiku jak rowniez w Niemczech od 1983 roku.Nigdy nie mialem klopotow z pochodzeniem.Czesto czytam w internecie artykuly polskiej prasy i dzieki Bogu duch antyniemiecki przestaje byc znaczacy.Zycze Polsce duzo sukcesow w zjednoczonej Europie w duchu panskiego artykulu.
    Z powazaniem Slazak
    PS

  16. Szanowny panie redaktorze gratuluje i dziekuje za bardzo dobre ujecie sprawy.Ja urodzony w 1940 roku na slasku opolskim,pracowalem jako slazak w Polsce na stanowiku jak rowniez w Niemczech od 1983 roku.Nigdy nie mialem klopotow z pochodzeniem.Czesto czytam w internecie artykuly polskiej prasy i dzieki Bogu duch antyniemiecki przestaje byc znaczacy.Zycze Polsce duzo sukcesow w zjednoczonej Europie w duchu panskiego artykulu.
    Z powazaniem Slazak
    PS

  17. Oczywiscie mozna non-stop przypomnac Niemcom rok 1933, pewnego austriackiego gefrajtra z fryzjerskim wasikiem, hekatombe 2 wojny swiatowej, miliony pomordowanych i poleglych… Jezeli przyjrzec sie jednak PIS-owskim (i nie tylko) pseudopatriotycznym pohukiwaniom, to dzwinie przypomina sie biblijna przypowiesc o zdzble i belce.

    Mam bowiem taka teorie, ze ==kazde== spoleczenstwo wpada od czasu do czasu w swego rodzaju amok. Robi wtedy rozmaite nieracjonalne i niebezpieczne rzeczy, wynosi na trony politcznych szarlatanow i rozmaitej masci szalencow. Konczy sie to z reguly bardzo smutno dla owego spoleczenstwa/panstwa, jego sasiadow, czasami tez dla calej ludzkosci…

    Sadze, ze Polska jest – niestety – duzo blizsza owego amoku niz jakiekolwiek inne Panstwo Europy Srodkowej i Zachodniej.

    Niemcy: 1933
    Serbia: 1991
    Polska: 20??

    Pozdrowienia dla Pana redaktora!

    Kobyszcze zza limesu

  18. Znowu prawicowe, z dużym prokaczystowskim zadęciem, media wybierają nam parlament. A naiwny Olejniczak już dał się ustawić w narożniku, gdzie będą w niego walić jak w bęben. Ten pan, jeśli chce być skutecznym liderem ugrupowania politycznego, powinien nauczyć się, choćby od Kaczyńskich, że najlepszą obroną jest atak. Zamiast tłumaczyć spokojnie, że nie jest wielbłądem, wrzasnąć: po wyczynach ostatnich dwóch lat – PiSowi mniej wolno . Bo to przecież PiS Polskę wystawia na różnego rodzaju retorsje na arenie międzynarodowej całą swoją prowadzoną po partacku „polityką” zagraniczną, a nie Kwaśniewski jedną wypowiedzią. Więc niech antykaczyści, kimkolwiek by byli, krzyczą PiSowi mniej wolno , i nie przejmują się tym, jak zareagują prokaczyńskie media, bo to nie one mają nam dyktować skład parlamentu.

    Drugą sprawą, która nie przysparza zwolenników LiDowi, jest podkreślanie swojej anty-PRL-owskiej postawy. Nie przysporzy ona wyborców LiDowi. Ludzie nie lubią, gdy neguje się sens całego ich życia. I szef SLD powinien zrozumieć, nauczyć się od Kaczyńskich, że to własny potencjalny elektorat należy „dopieszczać”, że obrażanie go, poniżanie w imię przypodobania się przeciwnikom jest działaniem samobójczym. Bo to nie oni (przeciwnicy) ewentualnie na LiD głos oddadzą.

    Kolejną niesympatyczną cechą Olejniczaka jest odcinanie się, za wszelką cenę, od PZPR-owskich , podobno, korzeni SLD.
    Dekomunizację należy zostawić Kaczyńskim i spółce, a nie włączać się w nią aktywnie. I jeśli nie chce się Millera na listach wyborczych LiD, nie wiem czy słusznie, to, na litość boską, niech powodem nie będzie to, że kiedyś był członkiem aparatu PZPR. A już dowodem kompletnej, nie zawacham się tego nazwać, głupoty politycznej przywódcy SLD, jest uzasadnienie niezaproszenia pana Rakowskiego na konwencję tej partii tym, że musi oderwać się od postkomunistów.

    Pozdrawiam T.

  19. W niemczech jest rownowaga,komentarze sa wywarzone.A w walce wyborczej napewno nie beda pomagac ,w dalszym moceniu wody.Niemcy sa strym czlonkiem uni maja dobre doswiadczenie i umieja wywarzyc zdanie.Panie Danielu pozdrawiam

  20. Pan Kwaśniewski w/g mnie gra o własną kariere na arenie międzynarodowej. Jestem przekonany że szkodzi lewicy. Byłem zdecydowany głosować na LiD , teraz sie zastanawiam. Nie chodzi o meritum tu miał racje ale czemu daje argumenty prawicy.
    Panie Kwaśniewski zniknij. Papa

  21. cyt z bloga
    „Ja, który cudem przeżyłem okupację, chciałbym zapytać posła Hofmana, jakim prawem porównuje on obecną sytuację do okupacji niemieckiej? Jakim prawem panowie mówią, że Kwaśniewski udzielił porad i zwrócił się o pomoc do OBCEGO państwa. Czyż nie jesteśmy w Unii po to, żeby skończyć z obcością, czyż na mocy porozumień nie możemy podróżować do siebie jak w jednym kraju, czyż nie łączą nas układy, traktaty, a przede wszystkim praktyka? Na ile „obce” są dziś dla nas Niemcy? Czy są tak obce jak w 1939 lub w 1944 roku?”

    Pan zakłada, że polityka, ma być kulturalna? Z całym szacunkiem… ile mamy dowodów na brak kultury… przecież dziadek w Wehrmachcie zadziałał najlepiej… a czy to było kulturalne? To było potwierdzeniem totalnego braku klasy…
    Pan strasznie „waży słowa”, ale to pewnie z racji zawodu, który pan wykonuje. Widzę, że obecna władza używa języka (mediów) jako swego batalionu, niestety też przeciwnicy zmuszeni są do zejścia do tego poziomu.
    Przecież Rydzyk, mówiący o żonie prezydenta źle – daje wzór… wzór uświęcony.
    A co tam, ja tracę głowę w tym serialu kryminalno/historyczno/obyczajowych oszczerstw…
    pozdrawia,
    PS: Przecież takie porównania, są już na poziomie uznanym za powszedni.

  22. Panie Danielu,

    Przyznam szczerze, że nie rozumiem burzy wokół Kwaśniewskiego. Nawet jeśli powiedział on słowo za dużo, to miał do tego prawo. I już.

    Czepianie się przez rządowe gadzinówki wypowiedzi Kwaśniewskiego ma tylko jeden cel – zniszczyć jego wiarygodność, ot i cała tajemnica medialnej burzy.

    Pozdrawiam porannie

    Intel-e-gent

    Dziś na Lewym Sierpowym – Błazen w szaliku
    http://zapiskizoblezonegomiasta.blox.pl

  23. Panie redaktorze,
    Uzywanie obelzywych porownan, pokretnych tlumaczen i zwyklych naduzyc czy klamstw jest znakiem naszych czasow, jest pietnem prawicowych zacietrzewionych propagandystow albo pilitykow (jak kto woli). Sa jednak kwiatki na tym jednostajnym ugorze.
    Dzisiaj rano sluchajac pana Dorna w radiowej „jedynce” dowiedzialem sie o premierowskim porownaniu sytuacji w Polsce do wyciagania losia z bagna. Bardzo mi sie to spodobalo, jest obrazowe. Faktycznie tak to wyglada, ze PIS wyciaga tego losia z bagna tylko na litosc boska dlaczego wali go przy tym palka po glowie pozbywajac sie jego pomocy. Dlaczego wali ta sama palka innych stajacych na suchym gruncie, majacych srodki, umiejetnosci i mozliwosci pomocy PISowi w wyciagnieciu tego umeczone losia. Czy prezentujac takie podejscie do sprawy mozna osiagnac sukces? Opinii losia to jestem pewny. Obawiamsie tez, ze PIS jest juz tez do kolan w bagnie, ktore sam tworzy.
    Wala

  24. Andrzej Falicz pisze: „I jeszcze raz co pisza inni za granica o Polskim prawie do niezgadzania sie z Niemcami:
    Time:
    “Let’s learn from the intransigent Poles”
    Britain must be tough at the Berlin summit
    Camilla Cavendish”

    Inny obywatel Zjednoczonego Królestwa napisał kiedyś następujące słowa, które pozwoliły odnieść znaczące sukcesy podczas II wojny światowej na froncie zachodnim:

    „Wenn ist das Nunstück git und Slotermeyer? Ja! … Beiherhund das Oder die Flipperwaldt gersput.”

    Pozdrawiam wszystkich nadętych ponad miarę. 🙂

  25. Ze zgroza obserwuje rozwoj tej paranoi , zwanej przez propagandystow
    obecnie rzadzacej w Polsce ekipy : ” Sprowadzaniem stosunkow polsko – niemieckich do normalnosci ” !
    Czy faktycznie jednak chorobliwa nienawisc do Niemcow / nazwijmy rzecz po imieniu ! / to tylko sprawa zdziwaczalych blizniakow plus jakiejs tam ograniczonej liczby ich poplecznikow ?
    Powojenni komunistyczni propagandzisci wiedzieli jedno : Jakby glebokie nie byly podzialy w polskim spoleczenstwie wystarczy Rota, Grunwald i
    Woz Drzymaly … I juz zwieraja sie szeregi przeciwko rewizjonistycznym knowaniom , ziomek Czaja z ziomkiem Hupka wychylaja zza Laby kwiozercze pyski , wyciagaja lapy po prastare piastowskie ziemie …
    Wielu ludzi w Polsce / m.i.n na tym Blogu / pragnie rzeczywistej ” normalnosci ” w stosunkach Polska-Niemcy. Chcialbym by nadchodzace wybory wykazaly ze to pragnienie tez potrafi pokonac podzialy !

  26. Ta cala historia pokazuje, jak mydlkowata jest lewica wystepujaca pod sztandarami LiDu. Najlepsza ilustracja byla rozmowa miedzy panami Kaminskim i Dubaniowskim w „Teraz My” w poniedzialek. Kaminski punktowal, a Dubaniowski siedzial z — nieelegancko mowiac — siedzial z otwarta geba, nie majac nic do powiedzenia.

    To oczywiscie ilustracja glebszego problemu, ze twarze LiDu (moze z wylaczeniem Borowskiego) generalnie nie maja nic do powiedzenia. Tym razem niestety powtarzanie gladkich banalow, ktore przyniosly zwyciestwo Kwasniewskiemu w dwoch kampaniach prezydenckich na wiele juz sie nie zda. Jezyk debaty zdominowany zostal przez PiS i dopoki tego jezyka sie nie zdekonstruuje, nie pokaze ze o Polsce mozna mowic inaczej wszyscy zmuszeni sa do prowadzenia debaty na PiSowskim poletku, czyli sa na pozycji przegranej z gory. Ale zeby to zrobic, trzeba miec zaplecze intelektualne, ktorego lewica nie ma. Sierakowski nie pcha sie do polityki, a co wiecej z punktu widzenia jego srodowiska LiD to zadna lewica (i slusznie). Niemoc intelektualna poglebia jeszcze dodatkowo degrengolada w Gazecie Wyborczej, ktora od lat nie ma nic do powiedzenia (wystarczy prownac sobotnia Gazete z Europa Dziennika), no i slabosc Polityki, ktorej targetem jest malomiasteczkowa ksiegowa, a nie wielkomiejski inteligent.

    To bardzo interesujacy problem, dlaczego lewica w Polsce jest tak stara i intelektualnie pusta, zas prawica pelna wyrazistych postaci. Niestety jak sie nie ma co sie lubi, to sie lubi co sie ma, wiec nie pozostaje nic innego, jak zacisnac zeby i glosowac, z niesmakiem na LiD.

  27. Szanowny Panie Redaktorze !
    Gdy mieszkamy w bloku w milym apartamencie i zazywamy uciech zycia , naleznego nam relaksu tudiez innych przyjemnosci (chocby ogladanie TVP Polonia ) naraz stwierdzamy ze jest cos nie tak . Oto nasz/moj sasiad ni stad ni zawad zaczyna glosna grac na perkusji. Wali caly dzien wali cala noc. Co robic ? Dzwonimy na Policje a ta mowi ;( tak jest w Szwecji) czy rozmawiales ze swoim sasiadem aby zaprzestal ? Takich rozmow musisz przeprowadzic kilkanascie aby Policja „cos zrobila” Dodatkowo nalezy zebrac podpisy sasiadow, napisac jakis zbiorowy protest i gdzies tak po roku nastapi jakas interwencja ; najczesciej jest to rozmowa z tym „perkusista” i jest spokoj przez…. dwa dni ! Po tym czsasie Pan Perkusista zaczyna swoje i wali jeszcze mocniej. Co robic ?
    Panie Redaktorze ! Uwazam, ze Pan Przezydent Kwasniewski nie powinien nikogo przepraszac ! Nalezy uspokoic perkusiste ktory za mocno wali w beben i nie zastanawia sie jaka jest cierpliwoc sasiada ktory to musi wysluchiwac ! Sasiad w koncu cos zrobi.
    A ty kochany Rodaku co zrobisz jak ktos Ci za sciana zacznie walic w perkusje i bedzie patrzyl , obserwowal i jak cokolwiek zrobisz to przylozy jeszcze mocniej.
    Napisalem, ze sasiad w koncu cos zrobi. Uwazam, ze zarowno Niemcy jak i Rosjanie na polskie nacjonalistyczne bebny maja pelne prawo zareagowac ! A wine ponosi nie sasiad a wlasnie perkusista .

  28. Witam,
    Niestety opinia Niemców o Polsce w ostatnim czasie staje sie coraz bardziej krytyczna.
    Do niedawna źle o naszym kraju wyrażali się tutaj głównie Niemcy o niskim wykształceniu tudzież statusie spolecznym.
    W okresie rządów PiSu i LiSa to negatywne nastawienie coraz częściej obserwuję u tzw. elit.
    Jest to jednak najczęściej troska o dalszą koegzystencję i rozwój w ramach Zjednoczonej Europy.
    Moi koledzy w pracy pytają mnie coraz częściej: Co dzieje się ZNOWU w Polsce?
    Niestety nie bardzo potrafię im na to proste pytanie odpowiedzieć.

    Pozdrawiam,
    Skoool Berlin.

  29. Już dawno przewidywałem, że dziadek z Wehrmachtu Donalda Tuska wciąż będzie żywym wątekiem w kampanii biologicznie antyniemieckiego PiS-u. Zresztą wystarczy przeczytać wpisy forumowiczów, wyznawców panującego nam obozu rządzącego, by się przekonać, że „Herr Tuske” to żelazne wyzwisko kierowane w stronę przewodniczącego PO.

  30. Paaanie Danielu! No żesz… A jakie mogą być inne reakcje PiS-u?! Przecież one są takie same od dwóch lat! Codziennie rano wstaję, patrzę i znowu to samo. Agresja, agresja i agresja. I agresywne zarzucanie agresji wszystkim przeciwnikom PiS-u. Przecież wg. Kaczyńskiego nawet ptaki są agresywne, bo robią mu na złość i lecą nie w tę stronę!

    Ta nienawiść jest do wszystkiego i do wszystkich. To terror w imieniu religji: szatany są wszędzie! 🙂

  31. WITAM PANA REDAKTORA i BLOGOWICZÓW !!!

    Ja też muszę zabrać głos w tej sprawie. Pisałam wcześniej, że DZISIAJ potrzebne są nam dobre stosunki z naszymi sąsiadami. Wszystkimi. Szczególnie zaś z Niemcami i Rosją. I nie zmienię zdania co do wywiadu Kwaśniewskiego. Musi bardzo uważać co mówi, szczególnie prasie zagranicznej. To nie JEST CYWIL KWAŚNIEWSKI. To JEST BYŁY PREZYDENT KWAŚNIEWSKI. Był Prezydentem naszego Kraju przez 2 kadencje. I co ? – nie nauczył się języka dyplomacji ? Swoim gadulstwem doprowadził do burzy, która nie kończy się, która jest teraz przed wyborami ” smacznym kąskiem” dla kaczystów. Głupi by byli, gdyby tego nie wykorzystali. I wykorzystują to. A jakże !!!!! Pyskują, aż piana na ” te śliczne buzie” wyłazi. I po co to wszystko???
    Kto jak kto, ale P. Kwaśniewski powinien dawać przykład a nie powód do wściekłego ataku rządzących. Przecież to bardzo dobry mówca. Szanowany człowiek. Czemu tego nie wykorzystuje? A takie prymitywne błędy popełnia.
    A nasze „MEDIA” ? – kolejny raz nie zdały egzaminu. Rozpętały zupełnie niepotrzebną aferę.
    I jak teraz POLSKA wygląda ? ŹLE. Bardzo źle.
    I jeszcze jedno.
    TO PIS i J. Kaczyński wystawiają nas od 2 lat na ” widok publiczny”.
    To J. Kaczyński rozpętuje swoją ” oczywistą oczywistość” do granic możliwości. I to IM, PISUAROM zawdzięczamy to, że nasz KRAJ jest odbierany w r o g o. Nie nasz RZĄD, a nasz KRAJ.

    A artykuł Pana Redaktora jak najbardziej w porządku.
    Pozdrawiam.

  32. Panie Danielu i inni!
    Dam bardzo proste wytlumaczenie calej sprawy.
    Co moze sie stac gdy Nimcy postaraja sie o twarde traktowanie Polski?

    Gdy odpowiemy sobie na to pytanie, mysle nastapi koniec tej dyskusji.
    Polska dzieki naciskom ze strony Niemiec straci kilka miliardow twardej waluty. I to odbije sie zarowno na panu ‚X’ jak i na panu „Y”.
    Walac lopata do glowy, straci na tym kazdy chlop, robotnik, inteligent, kazdy obywatel tego kraju.

    Czy nawolywanie do czegos takiego nie jest zdrada?
    Czy po to ten czlowiek byl prezydentem aby teraz zabrac mi z kieszeni np 100 zl miesiecznie, dlatego ze inna partia wygrala wybory. I jakiej glupoty nalezy byc reprezentantem aby stwierdzic, jezeli ta partia wygra to robcie, jezeli inna to nic nie robcie.
    Czy jezeli raz wskazesz droge, ktos z tej drogi zejdzie.

    Przestanmy sami sie oszukiwac, to zdrada i na dodatek zdrada polaczona z wyjatkowa glupota. I jezeli Pan chce ponosic comiesieczna ofiare na wlasnej kieszeni z uwagi na czyjes poglady, to naprawde nie widze przeszkod. Ale od mojej kieszeni niech sie Kwasniewski odstosunkuje.

  33. Przytoczony na końcu wpisu Gospodarza cytat z P. Zaremby potwierdza, że w swoim wywiadzie dla VF Kwaśniewski powiedział prawdę ( a prawda ma podobno moc wyzwalającą).
    Antyniemieckie fobie Kaczyńskich i PiS muszą – jeśli wygrają wybory – zmienić politykę Niemiec wobec Polski. Cz nam się to podoba, czy nie. Przecież to oczywiste. Ale prawda w oczy kole…
    A tak między nami; nie wiem nawet czy to jedno zdanie wypowiedziane przez Kwaśniewskiego to istotnie była niezręczność.
    W istocie to Kwaśniewski mówił o aktualnej polskiej polityce wobec Niemiec i konsekwencjach jakie ona może dla nas spowodować w przyszłości, w przypadku utrzymania takiego jej kierunku nasyconego swoistym, polskim rewanżyzmem.

  34. Argumentacja swietna i wszystko to swieta prawda ,ale coz tego ? Nic ,bo to za malo. Cimoszewicz tez swego czasu powiedzial prawde o ubezpieczeniach powodzian i czym sie to skonczylo?
    PIS walczy z postkomunizmem ale rozdaje panstwowe pieniadze poszkodowanym w wypadkach ,huraganach itp.
    OR z Torunia darl wlosy zglowy, ze Polska straci w UE niepodleglosc ,ale 15 mln. -chetnie wzialby.Nie slyszalem aby sluchaczom superkatolickiego RM to przeszkadzalo.
    Prawda to za malo.

  35. Jedyna nadzieja dla waszej kawiorowej lewicy jest to, ze oprocz bezmyslnych wielbicieli i paru swirow jak ja nikt tak naprawde nie czyta kawalkow Pana Passenta.
    Nie mowie tu o „glebokiej i nowoczesnej kosmopolitycznej wymowie” ale o naiwnosci politycznej do 10-tej potegii.
    Tlumaczcie sie i kopcie ten dol pod soba glebiej i glebiej.
    Demokracja i polskie spoleczenstwo Wam tego nigdy nie wybaczy…
    No coz jestesmy na szczescie ciemni jak tabaka w rogu…
    Moze pare „autorytetow moralnych” sie zachwyci, moze pogadacie sobie jak pan Passent zgrabnie to ujal jak zawadiacko zmetaforowal itd.
    Ale wam wlasnie ubylo nastepne 5% poparcia.
    I niech tak sie stanie!
    Smierc frajerom!
    Nawet krawaty i dzwieczne hasla na poziomie przedszkola, nawet kolejne tance Olka albo uczone porady Pani Joli nie pomoga z takimi politycznymi doradcami jak Pan Passent.
    No coz prawa demokracji.
    Mozecie dojsc do koryt jedynie po karkach tego „chamstwa”!

  36. wala pisze: „Faktycznie tak to wyglada, ze PIS wyciaga tego losia z bagna tylko na litosc boska dlaczego wali go przy tym palka po glowie pozbywajac sie jego pomocy.”

    Bo ten łoś sam wybrał PIS do akcji ratunkowej głosując i niegłosując w wyborach i teraz mu głupio. Woli powiedzieć: „Biją mnie pałą po głowie, żeby mi z niej wybić głupoty. Jak przeżyję, to będę tak mądry, że nie wiem.

  37. Już wcześniej pisałem że Kwaśniewski nie powiedział nic zdrożnego. Sprawa została rozdmuchana przez PiS bo sie go po prostu BOJĄ. Skala nadymania tego balonu świadczy tylko o tym jak bardzo sie PiS boi Kwaśniewskiego.
    Smutne, że znowu się nas straszy rewizjonizmem niemieckim.
    Moim zdaniem (a mieszkałem na Pomorzu ok 40lat) nie ma czego sie bać, Traktaty pokojowe i bezwarunkowa kapitulacja III Rzeszy nie daje żadnej podstawy pranej do wnoszenia roszczeń przez obywateli niemieckich.
    Ad. Falicz – natomiast wyroki sądów o zwrocie mienia dotyczą obywateli polskich, którzy z różnych przyczyn wyjechali z Polski po wojnie i nie zrzekli sie obywatelstwa polskiego.

    Poza dyskusją – czyż nie sprawdza się powiedzenie że nieszczęścia chodzą parami?

    Pozdrawiam

  38. Nie uważam, aby wypowiedź Kwaśniewskiego, zwłaszcza w okresie przedwyborczym, komukolwiek, poza PiS, była pomocna. Pamiętamy, jak premier Luxemburga Juncker po ostatnim szczycie Unii w Brukseli, użył znacznie mocniejszych słów pod adresem Polski, chwaląc jednocześnie cierpliwość pani Merkel. Wtedy nie spotkało się to z oburzeniem w Polsce, no ale wtedy nie zanosiło się na żadne wybory. Moim zdaniem, gdyby Niemcy dopasowały swój ton do tonu Kaczyńskich, w krótkim czasie ze stosunków polsko-niemieckich pozostałoby tylko rumowisko. Osobiście cieszę się, że Niemcy do agresji obecnego polskiego rządu podchodzą z rozwagą.

    Do Andrzeja Falicza

    Pański wpis to przyklad wyjątkowej demagogii: początkowo pisze Pan o wyrokach polskich sądow, dalej dominiemywa co mogłoby być, gdyby one się dalej posunęły, potem powołuje się na (nienazwanego) członka niemieckiego rządu, który domaga się zwrotu niemieckich dzieł sztuki. Konkluduje Pan, że wszystko to są dowody na to, że Niemcy chcą przekreować siebie na ofiary, a Polaków na oprawców.

    Nie wiem o jakim członku niemieckiego rzadu Pan pisze (przespałem?). Dotarłem jedynie do wypowiedzi Prof. Tono Eitel, który był niemieckim ambasadorem tu i owdzie, a ostatnio negocjatorem ws. Berlinki. Cokolwiek powiedział, nie reprezentuje on rządu (do przedmiotu wypowiedzi nie chcę się wypowiadać: nie mnie osądzać, co kto komu zagrabił, albo uciekając zapomniał zabrać).

    Wyrok polskiego sądu ws. posiadłości w Nartach był jedyny możliwy. Niech Pan na chwilę zapomni, że chodzi tu o autochtonów, którzy wrócili do ‘Heimat’. Niech Pan spróbuje postawić się w sytuacji, gdzie Pan kupuje dom w kraju A, opuszcza go i osiada w kraju B. Po wielu latach chce Pan wrócić do swojego domu, a tu się okazuje, że ktoś tam mieszka bez Pana wiedzy (nie płacąc czynszu), a gdy Pan (machając ręką na ten wieloletni czynsz), chce się tego kogoś po prostu pozbyć, ten mówi, że nie, bo się zasiedział. Czy uznałby Pan to za zgodne z prawem własności? Pewnie nie, ale w konkertnym przypadku nieruchomości w Nartach nie ma to znaczenia, bo to przecież Niemcy! Warto więc nagiąć prawo i zasłonić się polską racją stanu (cokolwiek ona w tym przypadku miałaby oznaczać).

    Natomiast niemiecki rząd od dawna i wielokrotnie podkreśla, że wszelkie sprawy roszczeń uważa za zamknięte i nie popiera żadnych osób prywatnych ani organizacji pozarządowych (np. Powiernictwo Pruskie), które takie roszczenia wysuwają.

    Nie jest nietaktem wypominać Niemcom zbrodnie II Wojny. W debacie na jej temat. Jest nietaktem robienie takich aluzji w debacie na tematy współczesnych Niemiec, Rządu Federalnego czy Niemiec jako cyłonka Unii Europejskiej.

  39. Andrzej Falicz 8:24 ubolewa nad tym, że dobra kultury w postaci starych zamków, pałacyków i kamienic wracają – bywa – do starych właścicieli, czyli Niemców. Czy Pan, panie A.F. oglądał kiedyś z bliska taki poniemiecki obiekt?
    A ja tak ❗ Chodząc przez wiele lat po górach, zwiedzałam wszystkie zamki śląskie i obserwowałam, jak niszczały. Te, w których urządzono szkoły, sanatoria, czy domy wczasowe były trochę remontowane, podpierane patykiem, malowane na olejno, czasem nawet dachówki gdzieś wymieniono.
    Te, które pozostały niezagospodarowane niszczały z roku na rok bardziej, Ukradziono wszystko, co się dało wymontować, wykręcić, wyrwać. Potłuczono szyby, dachówki wyniesiono do własnych chałup, wydobywano cegły.
    Kiedy zaczęły być modne kominki – rozebrano stare piece i kominki pałacowe.
    Wnętrza były jedną kloaką. W każdym kącie g…a, butelki, szkło.
    Jeżeli znajdzie się amator, który zechce te skarby odzyskać, odbudować, oszklić, ogrzać i obsadzić kwiatami – to niech to będzie ten przysłowiowy Niemiec. Okoliczna ludność, nie mając już możliwości, by coś ukraść, bo wszystko wynieśli, może znajdzie pracę przy odbudowie i utrzymaniu takiego obiektu. W Polsce nie ma tylu bogatych ludzi, by się w taki interes zaangażowali. Zresztą wolą kupować domy we Włoszech, albo w Portugalii.
    Tu byliby narażeni na poranne wyprowadzenie w kajdankach, z marynarką na głowie. Po co im to?
    Jesteśmy w UE i możemy inwestować w całej Europie. Inni Europejczycy u nas też.
    ;
    A przed południem miałam okazję zobaczyć, jak działametoda Dorna w TVP 3, gdzie wyłączono dźwięk i obraz, aby nie dopuścić do zaprezentowania spotu wyborczego, którego wyemitowania nie chciało się podjąć Polskie Radio. Po krótkiej chwili relacja z konferencji prasowej została wznowiona. Poczułam się, jak 20 lat temu. Jak to dobrze, że jest ktoś, kto czuwa z wysoka nad tym, abym na starość nie usłyszała czegoś niestosownego. A abonament płacę!!! Kurka wodna!!!
    I za to sam prezes dba o mój komfort psychiczny i słuszne poglądy.

  40. Przy tej okazji wróciłem do książki Edmunda Osmańczyka pt’ Był rok 1945 „str.540 . Osmańczyk (objaśniam dla osób młodszych ) przed II wojną mieszkał w granicach III Rzeszy i był jej obywatelem – po wojnie ten zasłużony polonijny działacz w III Rzeszy byl .m.in polskim korespondetem na procesie w Norymberdze .w latach 1939 -44 ruch oporu w Warszawie . Dzieło życia Encyklopedia ONZ -1974r.
    Wiele przewidywań Osmanczyka nie sprawdziło się. Pozwolę sobie zacytować str.527 „Kartą antyniemiecką nic w Europie nie wygramy ,sami musimy znaleść własną koncepcję pokojowej współpracy z Niemcami ,która nam zagwarantuje trwałośc granicy z Niemcami .” tak pisał we wrześniu 1946 roku .Oj, nie był za to chwalony Oj nie !
    Dalej na stronie 534 ;
    Dziś staje się jasne ,że o Polsce zdecyduje w przyszłości nowy typ Polaka wyrosły w Szczecinie ,Kołobrzegu,Wrocławiu,Opolu,Zabrzu,Zgorzelcu Olsztynie Elblągu ,Gdańsku.Tam wpraliśmy sie na zachód i północ .Tam Polacy wszystkich ziem i WSZYSTKICH PRZEŻYĆ ( podreślenie moje ).
    Takie prognozy Osmańczyk wypowiadal 60 lat temu ,Dzisiaj dzicz pisowska mąci z totalnej głupoty .
    ps.
    Podobnie jak Sol i Ślazak moje korzenie są na Śląskiej ziemi i za Boga nie mogę zrozumieć, tej pernamętnej chęci ponownego ” siłowego” zderzenia sie z zachodnimi sasiadami .
    Zdanie z wywiadu A.Kawaśniewskiego to tylko zasłona dymna -pretekst by ukryci za podwójną gardą, udać sie na nową wojenkę z Niemiaszkami . Widać to też czytając niektóre wpisy ,niewarte polemiki .
    Tym Faliczom przypominam ,że w maju 1945 roku Warszwscy powstańcy z I praskiego pułku mjr. Zwierzańskiego wypisywali na murach Charlotenburga historią dzwoniące słowa „Mściciele Warszawy na gruzach Berlina ” Oni namacalnie Zwycięstwem mścili klęski polskie .
    Czy ktoś ich wspomnia anno domini 2007 roku .
    Napiszę kontrowersyjnie .Katyń wyznacza polską chwałę !

  41. Szanowny Rycho.
    Generalnie zgoda, będziemy mieli plebiscyt. Jaro to wie i skoro na swoich listach umieszcza Sobecką, Bendera, Macierewicza,Wrzodaka czyli gwiazdy ojdyra to znaczy że już ma z nim układ i partia moherów zostanie zmobilizowana do pójścia do wyborów. Jest to dla mnie wystarczający powód bym sam również wziął w nich udział. Gorzej, że nie mam na kogo. LiD odpada chociażby dlatego, że daleko Olejniczakowi do Millera a germanofilstwo pogrobowców UW, szczególnie Mazowieckiego, mnie zraża. PO to nie tylko Komorowski ale też błazen Rokita et cosortes, czyli Miodowicz z Brochwiczem, miałki i tchórzliwy Tusk zapominający o tym, że kiedyś Platforma miała w programie ograniczenie liczby parlamentarzystów oraz ordynację większościową a przy tym w sprawach gospodarczych Chlebowskiego nie uważam za tuza itd. Pozostaje PSL lub UPR, więc mam nadzieję, że te wszystkie badania opinii jak zwykle okażą się zupełnie nietrafne i mój głos nie zostanie zmarnowany.
    Pozdrawiam.

  42. Witam Pana i pozostaje mi przytaknąć Pana wypowiedzi. Powód tej histerii ? Zaremba „obiektywny dziennikarz” /śmiechu warte/ oraz dobrani ludzie plują na Kwasniewskiego bo to jest dla nich wróg nr 1 aby ich mali panowie mogli rządzić dalej a oni sławić to „dzieło”.
    Bardzo śmiesznie wypadł premier w Finlandii na meczu eliminacyjnym do ME w piłce nożnej. Czy ktoś z prawdziwych kibiców uwierzy w jego zainteresowanie piłką nożną. Raczej pałką i młotem na czarownice.
    To jest ujadanie małych kundelków/ za prymasem Glempem/.

  43. @Andrzej Falicz (8:26): od etatowego bywalca blogu Daniela Passenta można chyba oczekiwać troszkę precyzji: Camilla Cavendish pisze dla brytyjskiego The Times, dziennika z tradycjami (którego jakość poddawana jest w wątpliwość, odkąd tytuł stał się tzw. ‚trophy asset’ niejakiego Ruperta Murdocha… w UK ma ten pan jeszcze brukowiec The Sun i weekendowe News of the World).
    Time to coś innego i gdzie indziej wydawane 😉
    Tekst o którym mówisz jest stareńki (21June07)

    http://www.timesonline.co.uk/tol/comment/columnists/camilla_cavendish/article1963916.ece

    Generalnie tego typu głosy to mobilizacyjne pomruki przed takim czy innym szczytem UE. Mogłoby też chodzić o ‚ugodzenie ostrogą’ nowego premiera (niekoniecznie ulubieńca gazety)… gdyby tekst nie był tak stary.

    Zawsze można przypuszczać, że synowie perfidnego Albionu zechcą wyciągnąć z ogniska kolejnego gorącego kasztana (albo kartofla 😉 ) cudzymi rękami. Umieją to robić. Od dawna.

    Zatem, zamiast braw pod adresem ‚intransigent Poles’ wolałabym przeczytać coś o irytacji na ‚cunning team’, która zrobiła wszystko, by brytyjskie sobkostwo też zostało na szczycie UE dostrzezone… 8)

  44. A czy Wy kochani nie rozwazacie takiego scenariusza, ze Kwasniewski wypil jak zwykle za duzo i podobnie jak Oleksy okazal sie zbyt wylewny. Po prostu zdradzil sie i wypaplal sekretne plany wezwania w przyszlosci Szwabow aby zaprowadzili porzadek wsrod Polaczkow.

  45. A jezeli sie myle to moze zalatwial sobie stanowisko w UE. Tylko czy z tym wyksztalceniem nadaje sie na jakies stanowisko, poza mierniczym krzywizny bananow.

  46. Myslełem, że Zaremba jest mądrzejszy od Semki i kilku innych pajaców. Niestety !

  47. Myslełem, że Zaremba jest mądrzejszy od Semki i kilku innych pajaców. Niestety !

  48. Panie Danielu,

    pisze Pan jakby nalezalo sie dziwic, ze psy lancuchowe szczeka na kazdego przechodnia. Oczywiscie, ze szczekaja, bo to jedno, co psy lancuchowe potrafia.

    Po udanym eksperymencie z dziadkiem w Wehrmachcie (dzis pewnie bedzie to dziadek-oligarcha z Wehrmachtu) okazalo sie, ze na odgrzewaniu anty-niemieckich sentymentow mozna wiele zarobic politycznie. Kiedy dodatkowo pojawia sie taka gratka jak wywiad Kwasniewskiego i wszystko, co po nim nastapilo, to trudno sie dziwic, ze tenory prawicy nagle zmienily rejestr glosu i zaczely skowyczec dyszkantem tak, jakby Kwasniewski juz podpisal volksliste, i to wlasna krwawica, w obecnosci dziennikarzy z VF.

    Posel Hofman (pod wzgledem stosunkow polsko-niemieckich prawdopodobnie wychowany na powtorkach seriali wojennych z dawnych lat) kwestie stosunkow polsko-niemieckich zna chyba tylko pod katem historiografii serialowej TVP, a wiec jedyny dylemant, jaki poslowi Hofmanowi przychodzi w tej chwili na mysl zawarty jest w pytaniu „Na krzyz czy na glace ?”. Hofman wybral „na glace”. Taki sam dobry wybor jak kazdy inny w przypadku ograniczonych mozliwosci analitycznych bedacych w zasiegu posla Hofmana. I znowu: tak jak Tuskowy dziedek (oligarcha) z Wehrmachtu byl znakiem-kluczem otwierajacym skutecznie wrota do skarbnicy niecheci i fobii tkwiacych w pewnej czesci spoleczenstwa polskiego, tak zawolanie „Na glace !” w kontekscie Kwasniewskiego bez watpienia poglebi wylom raz juz dokonany w polskiej swiadomosci zbiorowej. Przy takim urabianiu publicznosci nawet scena najscia w wykonaniu funkcjonariuszy CBS/CBA bedzie mogla byc niedlugo wykorzystana jako pro-pisowski spot reklamowy polityki zagraniczej, jesli tylko pod obraz funkcjonariuszy w kominiarkach podlozy sie „…i pod drzwiami stana, i noca kolbami w drzwi zalomoca…”, recytowane przez A. Rosiewicza. Kwestia wyrabiania w widzach pewnych nawykow myslenia.

    Szkoda wysilkow pojednania, w ktore wlozono tyle energii, delikatnosci, wysilku i nadziei w poprzednich latach. Szkoda, ze kredyt zaufania i cierpliwosci u Niemcow moze rzeczywiscie ulec znacznemu pomniejszeniu, zarowno za sprawa Kaczynskich, jak i Kwasniewskiego. Szkoda, bo czy tego chcemy czy nie, jako sasiad Niemcy zawsze beda zaraz za zachodnia granica. A do korzysci plynacych z dobrego sasiedztwa nie trzeba chyba nikogo przekonywac.

    Na koniec. Pisze Pan:

    „Panowie Kaczyński i Hofman nie widzą różnicy pomiędzy…” – i tu nastepuje wyliczenie roznic, jakich nie widza wymienieni Panowie.

    Ciekawym moze byc zestawianie innych roznic, jakich nie dostrzegaja ci (i inni) panowie. Moze jakis felieton na ten temat, Panie Redaktorze ?

    Pozdrawiam,

    Jacobsky

    Cos tu nie gra…

  49. To jest orginalny tekst z gazety VANITY FAIR

    Die deutsche Regierung ist mit den Kaczynskis sehr milde umgegangen. Ignoriert Merkel die Krawallrhetorik aus Polen zu sehr?
    A.K.
    Frau Merkel als ehemalige DDR-Bürgerin versteht die Situation hier sehr gut, glaube ich. Sie kennt das Bedürfnis der Menschen nach Sicherheit, das in den Wunsch nach starken Machthabern umschlagen kann. Aber so wie ich meinen Landsleuten rate, Frau Steinbach nicht als repräsentativ für Deutschland zu sehen, so sollten die Deutschen besonnen auf die Kaczynskis reagieren. Aber wenn die Kaczynskis die nächste Wahl gewinnen und diese Politik fortsetzen, sollte Berlin seine Zurückhaltung überdenken. Dann muss man anders auf diese Angriffe reagieren.

    Kiedy przeczyta sie pytanie i odpowiedz to nie jest to takie straszne jak to wyglada wyrwanie z kontekstu.

  50. To jest orginalny tekst z VANITY FAIR

    Die deutsche Regierung ist mit den Kaczynskis sehr milde umgegangen. Ignoriert Merkel die Krawallrhetorik aus Polen zu sehr?
    A.K.
    Frau Merkel als ehemalige DDR-Bürgerin versteht die Situation hier sehr gut, glaube ich. Sie kennt das Bedürfnis der Menschen nach Sicherheit, das in den Wunsch nach starken Machthabern umschlagen kann. Aber so wie ich meinen Landsleuten rate, Frau Steinbach nicht als repräsentativ für Deutschland zu sehen, so sollten die Deutschen besonnen auf die Kaczynskis reagieren. Aber wenn die Kaczynskis die nächste Wahl gewinnen und diese Politik fortsetzen, sollte Berlin seine Zurückhaltung überdenken. Dann muss man anders auf diese Angriffe reagieren.

    Ten tekst czytany w calosci z pytaniem brzmi calkien innaczej jak przytoczony tylko maly fragment wyrwany z kontekstu.

  51. Panie Andrzeju Falicz! Gratuluje celnego komentarza. Na szczescie wiekszosc ludzi w Polsce mysli nieco inaczej niz wiekszosc czytelnikow blogu pana Passenta.
    Pozdrawiam.

  52. Za ten PiSowski spot powinni zostac zdegradowani autorzy (ponoc Kamiński&spółka). Mając wygrane wybory popełniaja tak chamski twór jakby byli już na mecie. Teraz stracą parę punktów dzięki temu warcholstwu PiSowskich scyzoryków i mogą przegrac wygrany mecz. Jakie to polskie.

  53. A Jedrek Falicz powiedziel, cd:

    Andrzej Falicz pisze:
    2007-09-13 o godz. 08:24
    A skoro o stosunkach polsko-niemieckich mowa. Wg publicysty Polacy w końcu wyleczyli się z „germanofobii”. Niestety, nie wyleczył się z niej szef polskiego rządu Jarosław Kaczyński.
    No jasne. Premier Mazowiecki się wyleczył, jego następcy się wyleczyli, ale Jarosław Kaczyński – nie.
    ———————

    JK zachowuje się jak polityczny chuligan i szkodnik grajac na emocjach starszej czesci spolecznestwa. Wart Pac Palaca – podobny poziom argumentow ma Steinbach (ale to niby ekstrema, a nie premier) i spolka. Wylapuje się tanie sensacje w Niemczech skierowane do starych, wysiedlonych Niemcow mających podobne resentymenty, jak Lwowiacy i pozoruje, a raczej klamie, ze to mainstream. Prymitywne to. A argument JK o tym, ze Polakow byloby 60mln, gdyby nie wojna i dlatego mamy mieć wiecej glosow w Radzie Unii? Co to „Martwe Dusze” Gogola, czy jak? Merytorycznie to zalosne, no ale populistycznego punktu widzenia niezle. W Niemczech rodzi się czwarte powojenne pokolenie, która już nie ma ochoty się kajac za grzechy dziadkow . No, ale jak się w Polsce jako glowny wyznacznik traktuje polityke historyczna, a nie wazne rzeczy, to tak to wyglada, jak za Gomułki.

    Andrzej Falicz pisze:
    2007-09-13 o godz. 08:26
    I jeszcze raz co pisza inni za granica o Polskim prawie do niezgadzania sie z Niemcami:
    Time:
    “Let’s learn from the intransigent Poles”

    —————————–
    Chlopie, Anglia jest maksymalnie eurosceptyczna, lecząc tym również swoje kompleksy upadłego imperium. Wiec trudno się dziwic (a i nie ma co się cieszyc), ze chwala Polske, która ich wyrecza z brudnej roboty, palac za soba polityczne mosty. Poza tym dwoch euro-chuliganow, to lepiej niz jeden, zwlaszcza, ze ten drugi ma toporniejsza i glupsza dyplomacje (Zwlaszcza teraz) Np. polskie veto bodajże w chyba 2003– gdyby nie Polska, zrobilaby to Anglia. Wiec z ich punktu widzenia, jesteśmy naiwniakami, których można podpuszczac jak male dzieci.

    Niby taki z Ciebie swiatowiec, a nie rozumiesz prostych zaleznosci i faktow. Juz pisalem, bardziej sie sprawdzisz na forum „architektura dla dummies”;-)

  54. ➡ Chris Domaradzki
    Proszę sprecyzować, czy pisząc o 8:50 „mały krętacz” miał pan na myśli ministra Ziobro, czy premiera Kaczyńskiego?
    T.

  55. Co do winy Kwasniewskiego nie ma najmniejszej watpliwosci, nawet Walenza go skrytykowal za jego zdradziecka wylewnosc do szwabskiej gazety. Jak myslicie czy jego genialny syneczek znow po znajomosci bedzie p oslem?

  56. Przy tej okazji przypomnialem sobie wypowiedz Kaczynskiego sprzed kilku lat, ze z Niemiec zna tylko spluwaczke na lotnisku we Frankfurcie.
    Poniewaz lotnisko we Frankfurcie znam bardzo dobrze i wiem, ze nie ma tam zadnych spluwaczek, pomyslalem: pomylil z jakims innym lotniskiem, moze w Stanach. Tak malo inteligentny i oczytany jaki jestem, nie zrozumialem, ze wasz prezydent posluzyl sie literacka przenosnia, zeby pokazac swój stosunek do Niemiec i Niemców.
    Do A. Falicza:
    Obawia sie Pan polskich sadów kierujacych sie ulomnym prawem a nie racja stanu. W kazdym normalnym panstwie system prawa stoi ponad racja stanu, która rzadzacy moga dowolnie formulowac i co kilka lat zmieniac. Obawiac trzeba sie sadów, które kieruja sie narodowoscia stron.
    Dzisiaj Niemcy, jutro nie-katolicy, pojutrze leworeczni …
    I jeszcze ta „swiadomosc zbiorowa”! Jesli oznacza ona wylacznie pielegnowanie uprzedzen i wrogosci miedzy narodami, to dobrej nocy Europo …

  57. Aleksander Kwaśniewski zamiast bez przerwy przepraszać, powinien po prostu wyjaśnić, o co mu chodziło.

    „Berlin powinien zareagować inaczej”

    Ja już się o to pytałem: „Czyli niby jak? Nadaniem komunikatu przez radiostację w Gliwicach, że Sejm znalazł się w polskich rękach? Podpisaniem tajnego traktatu z Moskwą? Nałożeniem na Polskę embarga, odcięciem kaczystów od unijnego cycka?”

    Niech wreszcie wyjaśni, czy chodziło mu o to, co powyżej, czy o coś zgoła innego. Jak na przykład o zasypanie Polski dodatkowymi tonami niemieckich Euro z przeznaczeniem na autostrady, żeby Kaczyńskim zatkać w końcu niewyparzone gęby.

    Jeśli Kwaśniewski coś w tym rodzaju miał na myśli, to oczywiście nie ma sprawy. Kaczyńscy będą musieli go przeprosić i zamiast głowy ogolić wąsik.

  58. Waldemar,

    dzieki za przypomnienie sylwetki Edmunda Osmanczyka w kontekscie obecego anty-niemieckiego kursu wladz polskich.

    Pozdrawiam

  59. Szanowny Panie Danielu!
    Zyje w tych „opluwanych” niemcach od …19 lat. Ja- wychowana jeszcze w szkole na znanej teorii, ze niemiec to twoj wrog. Ale zycie wycielo mi niespodzianke i znalazlam sie w tym „wrogim” kraju. I przez te 19lat spotkalam roznych Niemcow. Madrych i glupich, dobrych i zlych, odpowiedzialnych i bezstroskich. Ale jezeli spotkala mnie kiedys jakas przykrosc, ze nie wspomne o swinstwie, to…ze strony rodakow wlasnie! Wystarczy tylko popatrzec na tzw. Polonie w Niemczech! Jak oni sie wszyscy pieknie gryza miedzy soba! A sami Niemcy? Dostali za swoja historie dostateczna kare i staraja sie z lepszym czy gorszym skutkiem budowac nowa, nie ogladajac sie na cienie z tylu. A Polacy nad Wisla akurat odwrotnie- zatopieni po uszy w przeszlosci, nie zawsze chlubnej, rozwalaja co sie da i co z takim trudem paru madrych zbudowalo pomiedzy tymi dwoma trudnymi sasiedztwami. Smutne to. Ktos kiedys powiedzial: obys zyl w ciekawych czasach. Na nas , Polakow, wszystko jedno gdzie zamieszkalych, ktos chyba rzucil wlasnie takie przeklenstwo: obys zyl w smutnych czasach. A mialo byc tak pieknie…

  60. Chrisie Domaradzki, uważam że Kwachu przepraszając zrobił słusznie, ale nie dlatego, że wypowiedź była zdradą. Przeprosił, że uraził Polaków. A uraził wielu, bo pewnie marny odsetek zadał sobie trud przeczytania jego wypowiedzi w oryginale. Nie wiem, czy zna pan język niemiecki, ale w tej wypowiedzi dla „VF” nie ma mowy o proszenie Niemców o pomoc. Z drugiej strony ja (ale nie jetsem byłym prezydentem więc wolno mi) poprosiłbym nawet diabła o pomoc w odsunięciu od władzy Kaczorów, a co za tym idzie: Fotygi, Ziobry, Kamińskiego, Macierewicza…

  61. Dzieki eva za ten tekst. A mozesz go napisac rowniez po Polsku jako ze nie wszyscy Blogowicze wladaja tym jezykiem (ja tez znam tylko kilka slow). Wtedy by bylo dokladnie wiadomo jakie sformulowanie zostalo uzyte. Tekstu po Polsku nie udalo mi sie znalezc.

    Pozdrowienia

  62. Chris Dmaradzki – piszesz: `…zdradzil sie i wypaplal sekretne plany wezwania w przyszlosci Szwabow aby zaprowadzili porzadek wsrod Polaczkow`. No a gdyby tak – zamiast po goebbelsowsku i mołotowsku insynuować – POMYŚLEĆ [choćby troszeczkę…].
    P.S. Ja – ogoliłbym cię za tych `Polaczkow`, Niemiec – za `Szwabów`.
    Wyglądałbyś jak weszpolak zamawiający pięć piw.

  63. Krotko: komentarz do tego co ktos wyzej powiedzial „moze Kwasniewski zalatwia sobie stanowisko w Unii” Otoz rozczaruje tego kogos, NIE MA TAKIEJ MOZLIWOSCI zeby sobie stanowisko w instytucjach unijnych w jakikolwiek sposob zalatwic. Trudno uwierzyc, ale to prawda.pozdrawiam brukselsko

  64. Nie ma piękniejszego widoku niż dziennikarze reżimowi komentujący z oburzeniem TŁUMACZENIE wywiadu przedstawiony im przez niezawodnego Axel Springer Verlag.

  65. Chris [13.58 ] – idiotyzm
    Chris [14.58 ] – idiotyzm
    itd.
    itd.
    itd.

  66. Panie Redaktorze,
    wywołał Pan silne emocje wśród blogowiczów,
    Pana gości i czytelników.
    Jak pamiętam stare czasy, nic się Pan nie zmienił.

    Mnie prezydent Kwaśniewski przepraszać nie musiał.
    Kontekst jego wypowiedzi,
    zwłaszcza jako odpowiedzi na tak postawione pytanie
    (dzięki evie za cytat z VF w oryginale),
    jest oczywisty. Może Forum przedrukuje wywiad?
    Jak widać, część Pana czytelników nie dostrzega
    w działalności Kaczyńskich niczego niebezpiecznego.
    Mnie bracia przypominają zapomnianego już Mecziara,
    Łukaszenkę, Stefanowi Niesiołowskiemu Gomułkę.

    Zwracam uwagę, że społeczność międzynarodowa
    w różny sposób reagowała i reaguje
    na budzący się nacjonalizm.
    Przypomnijmy sobie Austrię za Heidera.

    Cenię ludzi z dystansem obserwujących bieżące wydarzenia.
    Mamy pretensje do wielkich i możnych naszych sąsiadów.
    Ale pamiętajmy, że nasi sąsiedzi mniejsi nie widzą w nas
    „samo dobro”.
    To nasz rząd Polski w marcu 1938 roku wystosował ultimatum wobec Litwy,
    domagajac się terytorialnych ustępstw.
    A pół roku później, korzystając z osłabienia,
    we współpracy z hitlerowskimi Niemcami,
    uszczknęliśmy Zaolzie Czechom.
    Dzisiaj pamiętamy tylko wkroczenie ZSRR 17 września
    następnęgo roku.
    A Czesi pamiętaja nam rok 1938 i 1968!
    Litwini rok 1920 i 1938.
    Co nam będą pamiętac Irakijczycy i Afgańczycy?
    Swoją ojczyznę należy kochać za chwile chwały,
    jak wstydu i sromoty.
    Polska, to kraj Grunwaldu, jak i nieodległego Jedwabnego.

    PS. ciekawe, że dyskusję Dubaniowskiego z Kamińskim
    w „Teraz My” odebrałem zgoła inaczej, niż panjurek (z 10.30).
    Kamiński podniesionym głosem zagłuszał nawet własne myśli,
    rozdając ciosy nawet prowadzącym,
    a Dubaniowski spokojnie go punktował.

    Podobnie inaczej widzę rolę Kwaśniewskiego,
    niż to robi mój imiennik Marius 21 z 12.03.
    Otóż po konferencji prokuratorów wartość akcji Krauzego
    spadła o 700-900 mln zł, co spowodowało wyraźną radość
    u przedstawicieli rządu i sprzyjajacych mediów.
    Nie zauważyli, ci wybitni nasi myśliciele z PiS-u,
    że stracił na ich nieprzemyślanych wypowiedziach
    każdy obywatel naszego kraju,
    bo w te akcje zainwestowały fundusze emerytalne
    i ubezpieczeniowe. Ot, taka radość głupiego.

  67. …Poseł PiS Adam Hofman powiedział, że „w czasach okupacji Kwaśniewskiemu ogolono by głowę”…

    Również słuchałem tej żenującej wypowiedzi posła Hofmana. Ta wypowiedź utwierdziła mnie tylko w przekonaniu, że pan prezydent Kwaśniewski miał rację w swoich wypowiedziach dla „Vanity Fair”.

    PiS stosuje taktykę powtarzania wielokrotnie słów łgarz, kłamca itp. w stosunku do swoich przeciwników politycznych w nadziei na przylepienie im etykietek, vide niedawne konferencje ministra ZZ.

    Choć nie jestem zwolennikiem LiD-u to cechuje ich, w porównaniu z politykami PiS, zdecydowanie większa kultura nie tylko polityczna, ale i osobista.

  68. Swoją drogą to niegłupi pomysł poprosić Niemców o pomoc. Może wzorem PZPN wynająć jakiegoś niemieckiego Beenhakkera, aby nauczył Polaków rządzenia?

  69. A.Falicz
    „Kwasniewski jako byly prezydent zasluguje na 100 artykulow i ciagla krytyke – jezeli chce byc NIEFRASOBLIWA osoba publiczna niech zapisze sie do kabaretowej telewizji i uczy Polaczkow razem z zona jak tanczyc disco polo i jesc beze. ”

    Co powiesz o proporcjach? 10 lat prezydentury A.Kwaśniewskiego przyniosło, no powiedzmy, jedną „wpadkę” na rok. 2 lata rządów Kaczyńskich to jedna wielka NIEFRASOBLIWOŚC- każdy dzień przynosił nowe wydarzenie z jednoczesnym tłumaczeniem słów premiera (skróty myślowe, analizy semantyczne,bogate, pokrętne metafory ) – to dopiero jest wspaniałą pożywką dla polskich kabaretów, które są nijakie w zderzeniu z polską rzeczywistością. Twoje poglądy są teorią, nie mającą przełożenia na praktykę życia społecznego ludzi żyjących między Odrą a Bugiem. TU i TERAZ.

  70. Paczka doradców i piewców Partii Braci straciła kontakt z rzeczywistością i lawiruje takimi hasłami wyborczymi, że nawet pragmatyczni Niemcy muszą tracić cierpliwość i poszukują sposobów racjonalnego porozumienia z nami. Angela Merkel wykazała się niezwykle przyjaznym nastawieniem do Polaków, szczególnie za Prezydencji Niemiec w UE. Rozdmuchana afera kartoflana jest na bieżąco żywa wśród Niemców, a polskie kartofle są tematem do wielu dowcipów. To jest największe polityczne osiągnięcie rządów PiS w stosunkach z Niemcami. Potęgą „kartoflaną” jesteśmy już w unii, a Niemcy robią swoje i patrzą na swoich wschodnich sąsiadów chyba już tylko z politowaniem, to 3-cia siła gospodarcza świata podejmująca śmiałe wyzwania. Polityczny skansen buduje partia PiS, ale większość polskiego społeczeństwa jest otwarta, innowacyjna i Niemcy to widzą.

  71. Ja uważam, że to (co najgorsze!) przemyślane działania zorientowane na osiągnięcie konkretnego celu. Kaczy propagandziści doskonale zdają sobie sprawę z tego, że dla przeprowadzenia „jedynie słusznych reform” będą musieli się mniej lub bardziej posłużyć systemem autorytarnym czy nawet totalitarnym. Oni na prawdę mają wizję i ja się już zaczynam obawiać konsekwencji. Chodzi mi o to, że poprzez dewaluację narzędzia, jakim jest krytyka państw sąsiedzkich oni chcą osiągnąć jedną istotną rzecz. Mianowicie to, że nie ważne co oni będą robić, wszelkie – nawet najbardziej słuszne próby krytyki lub interwencji z zewnątrz (polski Heider?) tylko wzmocnią elektorat PiS’u w wierze, że mają słuszną i porażającą rację.

    Dlaczego Niemcy? Bo to nasi najbliźsi sąsiedzi i wciąż tkwi w nas ta powojenna i porozbiorowa trauma. Dlaczego nie Turcja, Mongolia, Szwecja?? Jak uskutecznią swoje dążenia, to niczyja krytyka nie poskutkuje. „Bo oni są z Niemcami” i basta. I już tylko Watykan pozostanie (to znaczy po zmianie Papieża 😉 o swoją drogą – gdyby Papierzem został ktoś o innym niż biały kolorze skóry – koniec hegemonii Kościoła w Polsce w przeciągu pięciu lat od „niefortunnego” zdarzenia. GWARANTUJĘ i zakładam się o cały majątek. To by była najlepsza rzecz, jaka by nam się przytrafiła).

    Ogólnie jestem dobrej myśli i wierzę iż Naród nie da im wystarczająco długiego mandatu.

    Tak nam dopomóż Bóg.

  72. Z Krakowa, kulturalnie o polityce, młodzieżówka:
    http://ww6.tvp.pl/7426,20070911558354.strona .

    Pozdrawiam, tss

  73. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Jeden lapsus wiecej jeden lapsus mniej, jakie to moze miec znaczenie w przypadku persona non grata? Problem lapsusow nie na ilosci czy czestotliwosci pojawiania polega, ale na wzrastajacym ciezarze gatunkowym. Jakie beda nastepne?, ze beda nie ma najmniejszej watpliwosci.

  74. Chris Domaradzki z godz.13.56 piszesz,że może wasniewski był „mocno pijany”?? Odpowiadam Ci Nie – bo nie miał z kim pić – przecież tam nie było „FLASZKI” biskupa Sławoja Głódzia ….teraz już wiesz ?

  75. Drodzy blogowicze

    Od kilku dni zadawałam sobie trud czytania od deski do deski wszystkich wpisów na tym blogu. I posłuchajcie kioledzy: na około 300 wypowiedzi zaledwie 6 (słownie: sześć), przeczytało wyjasnienie Kwasniewskiego, 4 osoby (cztery) zadało sobie trud przeczytania tekstu inkryminowanego w niemieckiej wersji. Ogromna większość wypowiada się nie znając dobrze tekstu i to wypowiada się na minus i na plus z ogromnym ładunkiem emocji. O czym dyskutujecie ? o mgławicy, o tym co sobie wyobrażacie i co insynuujecie, znowu na plus albo na minus. Postępujecie tak, jak większość mediów i polityków uznajacych, że latanie po korytarzach Marriotta cokolwiek udowodniło. Mówią tak prokuratorzy, którzy z ogromna maestrią przygotowali gigantyczną manipulację sięgając do rad psychologów. Chodziło o to by to, co dzieje się na ekranie było z cicha komentowane przez pseudoautorytety w osobach znanych prokuratorów. Ich zadanie polegało na tym, żeby tak wszystkie sytuacje skomentować, żeby kazdy ruch „ducha” Kaczmarka udowadniał jego niewiarygodność. Betka, że nie wiadomo dlaczego to robił, nie ważne, że nie wiemy czy w ogóle wszedł on do pokoju Krauzego, a nie do np pokoju sasiedniego zajmowanego przez kobietę, albo poszedł do łazienki by się odświezyć.
    To co Wy robicie jest reakcją identyczną, na takich samych dowodach z takiej samej beczki co reakcja ogromnej większości społeczeństwa na mariotowe rewelacje PiSowe.
    Uważajmy z ocenami i sądami, niezwykle często są nam one sprytnie podsuwane, by uzyskać dobry dla inicjatora efekt. Lepiej byłoby dyskutować o tym co i jak można byłoby w Polsce zmienić, ewentualnie śledzić kłamstwa i manipulacje PiS lub innych formacji politycznych. Artykuł felietonisty, zresztą doskonałego to pobudzenie a nie wytyczenie dokładnego kierunku myślenia.

  76. Medialni eksperci ( na żołdzie LiD-u) nie zostawiają na spocie PiS-u suchej nitki: Spot pod tytułem „Wiem, k…, że nie biorą” jest PRYMITYWNY.

    O porażającym intelektualnie haśle „To był kit, przyszłość to LiD” eksperci wypowiedzą się po wyborach.

  77. …proponuje wystawienie „Romea i Julii” w ktoryms z warszawskich teatrow, gdzie role Capulettich bylyby grane po niemiecku a Montecchich po polsku. Moze sztuka, gdzie dwa rody sie nienawidza i z tej nienawisci rodzi sie tragedia, przywolalaby niektorych do rozsadku!

  78. Dla mnie Kwaśniewski, to najgorszy z najgorszych; takie zdanie powzięłam o nim od czasu jego pierwszego kłamstwa i wiem, że tego zdania już nie zmienię, ponieważ dalsze jego zachowanie zawsze świadczyło o tym, że nie była to osoba na właściwym miejscu.
    Dlatego prawdę mówiąc nie za bardzo przejęłam się tym, co powiedział, bo tak w zasadzie, to nie spodziewałam się nigdy żadnych mądrych , rozsądnych etc. wypowiedzi, czy zachowania z jego strony.
    Stosunki polsko – niemieckie nigdy nie należały do łatwych, co nie znaczy, ze już zawsze musimy stać na pozycji podrygującego w pokłonach. To, że Niemcy były „adwokatem” naszych starań o przyjęcie do UE (jeśli chodzi o NATO, to stanowisko Niemiec z poczatku wcale nie było takie jednoznaczne, a nawet śmiem twierdzić, że przeciwne polskim aspiracjom) nie znaczy, ze jest to powód do dozgonnej i nieustającej wdzięczności z polskiej strony, ponieważ miały one (Niemcy) w tym swój własny interes, o czym niektórzy chyba kompletnie zapomnieli.
    Dużo nas łączy z Niemcami, a jeszcze więcej chyba mimo wszystko dzieli. ale rozmowa, czy dyskusja, chociażby głośna, wcale nie oznacza, że nigdy nie dojdziemy do porozumienia. Bylebyśmy tylko nie musieli kochać się na siłę, bo to już na pewno nie doprowadzi do niczego dobrego.

    ps. A co właściwie takiego dobrego zrobił Kwaśniewski dla Polski, bo na amnezję nie cierpię, a myślę, myślę i jakoś przypomnieć sobie nie mogę … .

  79. Bardzo cieszą mnie liczne, rozsądne głosy pojawiające się na tym Blogu. Cieszą, bo głosy polityków i niektórych mediów w temacie polsko-niemieckim przerażają. Moja rodzina oparła się fali przesiedleń powojennych, emigracji do Niemiec z lat ’70 i przełomu ’80 i ’90 pozostając na Śląsku. Gdyby Kaczyńscy mieli wygrać kolejne wybory i kontynuować swoją politykę wobec zachodniego sąsiada, to nie jestem pewien, czy kolejne rodziny nie wyjadą, nie czując się w Polsce jak w domu.
    Bernardoland 13:14 – dziękuję za ten wpis!

  80. Można w wielu sprawach z prezydentem Kawaśniewskim się nie zgadzać, ale zamieszanie wokół wywiadu dla Vanity Fair i póżniejsze wyjaśnienia Kwaśniewskiego, świadczą tylko o dyskryminacji lewicy w debacie publicznej. Lewicy, jak to ujęła niegdyś red. E. Milewicz, mniej wolno. Lewicę obciąża zaś fakt, że to podrzędne miejsce w szeregu przyjęła i stale się kaja.
    A niby za co? To już szczerze z niemcami pogadać sobie nie można. Jakie prawo tego zabrania?
    A swoją drogą mam dość tej zdeptanej za własnym przyzwoleniem lewicy. Zacznę na nich głosować jak wstaną z klęczek i przestaną przepraszać za PRL.
    PRL nie był czarna dziurą, ani sowiecką okupacją. Przez ponad dziesięć lat żyliśmy z wyprzedaży masy spadkowej po tamtej epoce. Było więc co sprzedawać. A dziedzicwo kulturowe PRL
    przez póżniejsze pokolenia zostanie zapewne ocenione na równi z polskim renesansem.
    Ale po liderach SLD nie spodziewam się przemiany. Dziś by bronić wielu aspektów PRL-u i jej dziedzictwa trzeba być myślowo niezależnym i do tego odważnym nonkonformistą.
    Ludzie, których jedyną aspiracją jest nadążać za duchem epoki, i zajmować wysokie miejsca w chórze, nigdy prawdziwą lewicą nie będą. Brak im twórczych potrzeb. Dlatego LID nie jest nadzieją lewicy, ale na współczesną centroprawicę nadaje się świetnie. Po klęsce PiS i PO, która niechybnie za najpóżniej cztery lata nastąpi, będzie jak znalazł.

  81. Dziennik: „Dramatyczny spadek poparcia dla LiD. Koalicja Lewica i Demokraci może teraz liczyć jedynie na 8 proc. poparcia. A to oznacza, że balansuje na krawędzi progu wyborczego.”

    I to wszystko tylko z powodu jednego, wyjętego z kontekstu zdania. To co będzie, jak wyborcy zorientują się wreszcie, co LiD ma do zaproponowania?!

  82. mariuszko [17.24 ] masz piatke !!!

  83. ad Przemysław,

    czytając artykuł szanownego gospodarza zastanawiałem się jakie porównanie wybrać, a potem przeczytałem twój komentarz i stwierdziłem – lepiej bym tego nie ujął! Jeśli pozwolisz, to podpiszę pod tym co napisałeś!

    ad marius21,
    nie wiem jaka jest twoja pozycja społeczna – pracodawca czy pracobiorca?!
    Przypuszczam, że pracobiorca!
    Zrób mały eksperyment, zacznij publicznie obrażać swojego pracodawcę, tak by on o tym wiedział i zobacz jak on na twoją postawę zareaguje!
    Jako że pewnych subtelnośći nie wyłapujesz, spróbuję Ci to wytłumaczyć prosto – NIE KąSA SIę RęKI. KTóRA CIę KARMI!
    Przeczytaj dokładnie wypowiedź Skoola – on napisał prawdę!
    Coraz częściej słyszę słowa z ust inteligencji niemieckiej ” Jeśli się Wam w Unii nie podoba i nie chcecie przestrzegać reguł gry, to dlaczego nie wystąpicie z Unii? Przecież nikt Was na siłę zatrzymywać nie będzie!”
    Do roku 2009 jest status quo, pozostało jeszcze niecałe 16 miesięcy.
    Ciekawe jak potem wytłumaczysz swoim sąsiadom stratę paru setek w miesiącu? Racją stanu? Honorem? Dumą narodową?
    Wartośći wspaniałe, ale nimi nie da się nakarmić niewyskrobanych dzieci!
    Jak do tego dojdzie powrót prawie trzech milionów wśćiekłych rodaków, to sielanka w Polsce będzie wspaniała! Bezrobocie skoczy znów w okolice 20%, ale modlitwa i wartośći wymienione wyżej pozwolą nam nie umrzeć z głodu. Unia z Białorusią będzie się nam jawiła jako zbawienie, bo znów będziemy Mocarcstwem Obojga Narodów!

    ad Chris,
    co jest z odpowiedziami na moje proste pytania?
    To już trzeci raz nie udało Ci się odpowiedzieć!
    Mam je zacząć formułować w języku angielskim?
    Czy nie prościej byłoby się zdefiniować?
    Np. w prosty sposób :
    „Szmaciani entuzjaści blogu pana Passenta, dostaję orgazmu kiedy mogę was podenerwować, proszę zrozumcie to! Tak jak mój idol Jarek K. nie mam normalnego seksu i nie mam się gdzie odreagować, dlatego wpadam tu do was jak do burdelu i jest mi dobrze, kiedy widzę wasze zdenerwowane wypociny!”
    Tak sobie myślę, że zarówno Gospodarz jak i my zasugłujemy na tą odrobinę szczerośći! Sprawa byłaby jasna! Ty miałbyś swoje zadowolenie, a my pełną wyrozumiałość dla twoich potrzeb!
    Co o takim rozwiązaniu myślisz?

  84. O wywiadzie b. Prezydenta napisano zbyt wiele. Zaczęło się od dość niefortunnie przetłumaczonego, wyrwanego z treści fragmentu. Ważne jest przecież po co pan Kwaśniewski udzielił wywiadu. Udzielił go dlatego by poprawić tak zimne w okresie „kaczyzmu” stosunki polsko-niemieckie.
    Czy chciał działać tym wywiadem na szkodę orłów z PiS, prawdziwych patriotów, wspieranych dzielnie i tak skutecznie przez Panią Minister Tyciąclecia? Nikt rozsądny tak nie może twierdzić. Więc skąd ta nagonka?
    Wpisuje się ona w cały cykl polityki PiS z naczelnym celem – Nikt prócz wielkich Braci nie może być w Polsce autorytetem.
    Kwaśniewski staje w jednym szeregu z Kuroniem, Michnikiem, Wałęsą, Mazowieckim, Geremkiem a ostatnio Marcinkiewiczem i Radkiem Sikorskim w szeregu ludzi niegodnych, szkodzących Polsce.
    To dla niego wielki zaszczyt, nie powinien przepraszać, tylko dziękować.
    A swoją drogą, jakie to szczęcie dla kraju że PiS ma w swoich szeregach lub w szeregach sympatyków takie autorytety moralne jak Kurski, Dorn, Bender, Ziobro nie licząc wielkiego kontrwywiadowcy Antoniego!!!

  85. Mieszkam w Kanadzie. Nie wyobrazam sobie, by byly premier Kanady, na przykład liberał Jean Chretien powiedział w wywiadzie dla jakiegoś amerykańskiego pisma, że prezydent Bush powinien przemyśleć powściągliwość polityki amerykańskiej wobec Kanady, jeżeli władzę utrzyma konserwatysta Stephen Harper. Gdyby coś takiego powiedział, to ŻADEN, nawet najbardziej liberalny publicysta nie wziąłby go w obronę, nikt przyzwoity nie podałby mu ręki, byłby skończony w kanadyjskiej historii po wieki wieków.
    Mimo, że Kanady i USA nie dzieli tak dramatyczna historia, jak historia Niemiec i Polski i są to kraje bardziej zaprzyjaźnione i łączy je więcej niż to, co łączy członków UE.
    Ale takie zachowanie byłego premiera byłoby po prostu nieprawdopodobne. Bo nigdy premierem Kanady nie zostałby człowiek, który z Parlamentu uciekałby po drabinie, był pijany nad grobami żołnierzy, został przyłapany na ewidentnym kłamstwie. Zaraz po takim zdarzeniu wylądowałby na politycznym i społecznym śmietniku.
    Zaiste, Polacy to bardzo wyrozumiały i miłosierny naród…
    aż do granicy masochizmu.

  86. Brawo Teodora!

  87. Proponuje juz teraz zaczac pisac felieton o nieudanym spoleczenstwie…
    To Panie Passent odpowiedz na panski felieton po-wyborczy z przyszlosci:

    „Opinia o tym, ze spoleczenstwo polskie do demokracji nie doroslo, co często się zauważa, jest sprzeczna ze stojącym u podstaw lewicowej ideologii egalitaryzmem, który powinien łączyć się z respektem dla demokracji i „głosu mas”. Problem jednak polega na tym, że lewicowe idee miłości i szacunku dla ludu powstawały i nadal powstają poza ludem, niejako na salonach klas wyższych, co w nieuchronny sposób ciąży na sposobie ich realizacji. Ideologia lewicowa kultywowana jest świadomie przez wąskie grupy intelektualistów oraz ich zwolenników rekrutujących się przede wszystkim z urzędniczej („budżetowej”) części klasy średniej, mającej silne poczucie wyższości nad „zwykłymi ludźmi” – oddanie głosu masom i respektowanie głoszonej zasady równości wykluczałoby pełnienie przez lewicę prometejskiej roli oświeconego przewodnika i nauczyciela ludzkości, należy w jakiś sposób załagodzić tę sprzeczność. W tym celu zazwyczaj odwołuje się do „magicznej” teorii fałszywej świadomości, która ma tę zaletę, że na jej gruncie da się obronić właściwie każde twierdzenie, a przeczące mu fakty zinterpretować na swoją korzyść. Tak więc ludzie „teoretycznie” są równi, ale w praktyce większość z nich ma fałszywą świadomość, tzn. błędny obraz świata, siebie, własnych pragnień i interesów. Krótko mówiąc, ludzie nie wiedzą, co „naprawdę” jest dla nich dobre, ale na szczęście istnieje oświecona elita, która wie i której należy słuchać. W ramach tego schematu można bez trudu połączyć dogmat o równości, kult demokracji, emancypacyjną eschatologię i paternalistyczne twierdzenie o tym, że lud nie potrafi właściwie wybrać i dlatego też trzeba – dla jego własnego dobra – nim pokierować.”

    I jeszcze jedno, kawiorowa lewica gdy probuje wdzieczyc sie do mas wypada przekomicznie -hasla wyborcze swiadcza o tym, ze wy naprawde uwazacie spoleczenstwo za bande bezmyslnych idiotow i malo tego myslicie, ze tego nie widac…
    Wyglada na to, ze ta cala wasza inteligencja jest w sumie w duzej mierze mitem, w ktory sami uwierzyliscie ale nie ma pokrycia w faktach.

  88. Drogi Rodaku !!!
    Jesli jestes politycznie niekompetentny,
    zanim pojdziesz wybrac odnies sie do
    opinii Naszych autorytetow np:
    prof.Bartoszewski
    prof.Geremek
    rez.Wajda
    itp.
    Ich opinia jest Nasza opinia !!! Boze Blogoslaw Polsce !!!
    Andrzej,Kalifornia

  89. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Mariuszko – 13.09., godz.17:24
    Czyli Panstwo ma sie ugiac pod maciskiem mechanizmu szantazu/terroru ekonomicznegio. Instytucje + fundusze ktore inwestowaly poniosa
    konsekwencje, tak jest na calym swiecie. Gielda to nie autostrada jednokierunkowa. Czyzby sztuka na gieldzie nie polegala na – tanio kupic drogo sprzedac? Madrych menagerow obrotowych mieli, widocznie wiedzieli co robia?
    Persona non grata wielu Polakow nie musi przepraszac, on ich nie jest wstanie obrazic

  90. ANCA napisala:
    „Andrzej Falicz 8:24 ubolewa nad tym, że dobra kultury w postaci starych zamków, pałacyków i kamienic wracają – bywa – do starych właścicieli, czyli Niemców.”

    Anca, po co dyskutujesz z tym czlowiekiem?
    Co zas do meritum: przede wszystkim – nie wracaja. W Polsce do tej pory byly DWIE sprawy sadowe, w ktorych nieruchomosci bedace wlasnoscia niemiecka zostaly zwrocone dawnym wlascicielom. Jedna w Nartach, a druga dotyczyla kamienicy w Sopocie. Przy czym w tej drugiej wyrok ciagle nie jest prawomocny. I obie dotyczyly poznych przesiedlencow, czyli w obu tych sprawach koniecznosc zwrotu wlasnosci wynikla z naszego wlasnego prawa,tzn. z bledu w ustawie z 1961.

    O zadnych zwrotach wlasnosci na ziemiach zachodnich i polnocnych dawnym niemieckim wlascicielom nie moze byc mowy. Takie roszczenia po pierwsze tak naprawde nie sa wnoszone przez wlascicieli do 1945, a po drugie, sa skazane na niepowodzenie.

  91. dwapik (godz. 23:57)
    Pójdżmy za sugestią inteligencji niemieckiej ” Jeśli się Wam w Unii nie podoba i nie chcecie przestrzegać reguł gry, to dlaczego nie wystąpicie z Unii? Przecież nikt Was na siłę zatrzymywać nie będzie!”
    No i oddajmy Niemcom ponad setkę ich czołgów!

  92. lannar,

    nie wszyscy, którzy czytali wypowiedź Kwaśniewskiego mieli ochotę na dyskusje w stylu Mariusza 21 lub Ewy. Mariuszowi bardzo trafnie odpowiedział dwapik. Ja z nim nie podejmuję dyskusji, bo uważam, że nie warto tracić czasu (już kiedyś pisałem na ten temat).
    Popieram Cię, gdy piszesz, że najostrzej wypowiadają się ci, którzy jakiegoś tekstu lub filmu nie widzieli. Im to nie przeszkadza, mnie tak.

    O wykorzystywaniu przez polityków i dziennikarzy faktów, nawet bardzo drobnych, do swoich celów, jest powszechnie znane. Jest inne pytanie, dlaczego tak łatwo wpadamy w takie pułapki i dyskutujemy o drobiazgach bez większego znaczenia, a sprawy ważne umykają.

    Przy okazji pytanie dla krytyków Kwaśniewskiego. Które ze słów z tekstu rozmowy należy do słów zachęcających do twardego kursu wobec Polski (powtarzam twardego)
    „Aber wenn die Kaczynskis die nächste Wahl gewinnen und diese Politik fortsetzen, sollte Berlin seine Zurückhaltung überdenken. Dann muss man anders auf diese Angriffe reagieren. ”

    Pozdrowienia

  93. Dwapik!
    Praktycznie nie ma znaczenia w tej sprawie czy jestem pracodawca czy pracobiorca.
    I doskonale znam cytowane stwierdzenie.
    Nie smiem takze pytac o Twoj status.
    Ale z ekonomi swoim wpisem dostales zero.
    Wyjasnie Ci cos podstawowego, tak smiesznie podstawowego ze….
    – gdy ci Polacy powroca, pootwieraja sobie biznesy, stworza stanowiska pracy i bezrobosie spadnie.
    – podstawowym prawem ekonomii jest prawo stopnia konsumcji w odniesieniu do wielkosci pieniadza na rynku. Jezeli konsumcja rosnie , to tworzy sie wiecej dobr / jest na nie popyt / co powoduje koniecznosc tworzenia nowych stanowisk pracy i tym samym spadek bezrobocia.
    Ale dosc ekonomii, nalezy ja ze zrozumieniem studiowac, stosowac a potem sie wypowiadac,bo inaczej wychodzi sie na…..

    Czy bycie w UE jest takie dobre?
    Na dzis to najlepsze co moze byc.
    Ale za kilka czy kilkanascie lat, wcale nie jestem o tym przekonany.
    Juz teraz w Angli wiele dyskutuje sie o przynaleznosci do UE.
    W niedlugim czsie zostanie ta sprawa zweryfikowana poprzez referendum.
    Teraz mozesz sam sobie odpowiedziec na pytanie o moj status – niestety jestem pracodawca / wiem czym sa zwiazki zawodowe, doswiadczylem tego na wlasnej skorze / i prowadze rodzinna firme A/C – znaczy zony i moja- w Australii .

    Czesc swego wpisu przepotwarzyles z mojego, niestety niezbyt udolnie.
    Mowimy o Kwasniewskim i tego dotyczyl post.

    Na koniec, widze w bardzo brzydkim wyrazaniu przejales paleczke po Absolwencie. Czemu ma sluzyc stwierdzenie „Wartosci wspaniale, ale nimi nie da sie nakarmic niewyskrobanych dzieci”.
    Przepraszam, ale dziwie sie jak mozna uzywac takich okreslen. Co tu winne dzieci?
    Czy aby Ty lubisz dzieci?

  94. Andrzej Falicz, Chris i inni piejący hymny pochwalne Wodza w tym chórze.
    Mnie za Waszego Wodza i brata jego, któremu Pałac Namiestnikowski oddano w czasowe użytkowanie, jest zwyczajnie wstyd. Są prymitywni, prostaccy, zaściankowi. I najgorsze jest to, że oni się tym szczycą. Robią z tego przymioty.
    Prezydent Kwaśniewski, rzeczywiście, czasami zapomina, że liczne siły w Polsce Jego i Prezydenta Wałęsę wydrapaliby z naszej pamięci „Wałęsa. Osoba prywatna?
    Jestem ciekawa, czy „Ekipa” Pani Holland, której dziękuję za świetny przedstawienie naszych realiów, rozjaśni cokolwiek w głowach kochających WODZA. Oby tak się stało!

  95. Dwapik!
    Wcielo mi cytat.
    Powinno byc : po tak smiesznie podstawowego ze….
    ” Jak do tego dojdzie powrot prawie trzech milionow wscieklych rodakow, to sielanka w Polsce bedzie wspaniala!.Bezrobocie skoczy znow w ok 20%, ale modlitwai wartosci wymienione wyzej pozwola nam nie umrzec z glodu. Unia z Bialorusiabedzie sie nam jawila jako zbawienie…..”
    i dalej jak leci – gdy ci Polacy
    Sorry!

    JKJK!
    Proponuje na tym skonczyc, jako ze nie cenie ludzi ktorzy swe porazki osobiste przekuwaja na poglady. To nie personalne, a jezeli nawet to nie pisz o swoich sekretnych sprawach. Ludzie sa ludzmi i zawsze te brudy wyciagna. Ja ich nie wymieniam, niesmialo tylko przypominam.
    Bez pozdrowien.

  96. ad spokojny,
    to nie Niemcy robią zamęt i im się nie podoba, to Polska.
    W niemieckich kaberetach jest opowiadany następujący dowcip :
    „Polacy to taki naród, co przychodzi do kręgelni i mówi :
    – jeszcze nigdy w tą grę nie grałem, ale ja Wam powiem jak się w to gra ! ”
    Czy naprawdę nie zastanawia Cię wypowiedź premiera Luksemburgu?
    Przecież, Luksemburg to małe państewko, które powinno Polaków po nogach całować za pierwiastek, nie czynni tego jednak, ba krytykuje!
    Dlaczego?!

  97. ad marius21,

    z bełkotu z godziny 14:46 niewiele zrozumiałem, może moje IQ jest nie wystarczająco wysokie by wejść na twój poziom, pomimo to nie jestem sfrustrowany z tego powodu.
    Zastanawia mnie natomiast twój optymizm ekonomiczny.
    W teorii to brzmi pięknie, a jak będzie w praktyce?
    Spróbujmy się zastanowić.
    Polska emigracja jest stosunkowo młoda, więc nie zdążyła nagromadzić jeszcze dużych środków kapitałowych, po za tym duża część tych środków już teraz napływa do kraju na utrzymanie rodzin i przyszłą egzystencję w Polsce, to jest w trakcie budowy. Narazie wystarczyłoby na tzw.”small buisnes” czyli usługówka lub produkcja produktów o niewielkim stopniu zaangażowania technologicznego – czyli przysłowiowa polska europaleta.
    Jako buisnesmen nie robisz swoich interesów na zasadzie dyktatu, tylko jesteś miły dla swych partnerów i klientów, bo inaczej splajtujesz i nie opowiadaj mi że jest inaczej! Jestem na swoim od 12 lat i wiem na czym polegają reguły gry! Nikomu nie muszę właźic do d…, ale też nikomu nic nie dyktuję, jak kwoka co traktowała świat z wysoka, gdyby Brzechwa żył w dzisiejszych czasach to kwokę zastąpił by z pewnośćią kaczor!.
    Ale powróćmy do meritum.
    Polska miała w 2006 roku PKB w wysokośći 275 mld euro, z tego weksportowała do Niemiec za 20 mld euro i za podobną sumę zaimportowała do Polski. Dla Polski to prawie 7,5% wartośći PKB, dla Niemiec to wartość grubo poniżej 1% ich PKB Niemcy były największym odbiorcą polskiego towaru. Produkty, które Polska wytwarza mogą być także wytwarzane w Bułgarii czy Rumunii i nie będą droższe od polskich.
    Wypad z Unii to także zniesienie ulg celnych, czyli podrożenie kosztów?
    Wypad z Unii to także zatrzymanie transferu 67 mld euro w latach 2008-2013. Na dzień dzisiejszy to strata mieśięcznie ca. 350 milionów euro.
    Wypad z Unii to brak gwarancji solidarnośći energetycznej.
    Wypad z Unii to brak środków na rozwój wysokozangażowanych technologii. To są suche liczby i gołe fakty!
    Myślę, że jako wykształcony ekononista nie będziesz miał problemów nad zastanowieniem się na nimi. Czułbym się głupio tłumaczyć Ci tak proste zależnośći ekonomiczne.
    Ciekawe jest natomiast zestawienie twoich wypowiedzi, można je podsumować następująco – „Polska powinna wyćiągnąć z Unii co się da, a potem się na Unię wypiąć”
    Ciekawy punkt moralny, ciekawy punkt widzenia na wieloletnią współpracę!
    Zakładasz z definicji, że wszyscy to głupki i Ty ich łatwo wykiwasz – tak Cię niestety odbieram z twoich postów. Pozwól mnie i innym mieć inne spojrzenie na życie i robienie interesów. Przestań nas pouczać, nie masz na to papierów. tak jak Polska nie ma papierów na dyktowanie Europie w którym kierunku ma iść! Gdyby Polska była taką potęgą intelektualno-ekonomiczną, to ani ja ani Ty nie siedzielibyśmy w obcych krajach tylko opływalibyśmy w dobrobycie na własnych śmieciach.
    Narazie mamy Europie niewiele do zaoferowania, ale jednego możemy być pewni napewno nie kupią od nas dyktowania naszych wartośći moralnych, naszej ekonomii i naszej kultury politycznej. Narazie jesteśmy na poziomie europalety, ogórka kiszonego i promowania naszej inteligencji, to ostanie to nasz największy atut, ale tego nie da się wprowadzić na zasadzie dyktatu, to trzeba wpierw udowodnić, a na to potrzeba czasu i dużo cierpliwości.
    Kaczory są w Europie spalone! To jest factum!
    Jeśli naprawdę zależy Ci na Polsce, to powinnieneś się modlić, by już nigdy do władzy nie doszli!
    Ja pomimo twojego chamstwa ( niektóre rzeczy trzeba nazwać po imieniu )
    pozdrawiam Cię i zapewniam Cię, że brak pozdrowień z twojej strony mnie nie boli.
    Polecam wierszyk Brzechwy „Kwoka” i trochę refleksji nad nim, a jakbyś już był przy Brechwie to walnij sobie jeszcze opowieść o Lisie Vitalisie.
    Cholera, jakie to aktualne jest i pomyśleć że chcieli Jana Brzechwę za żydowstwo usunąć ze szkół :=)).

  98. Słuchajcie Moi Mili chciałbym coś tu wkleić co znalazłem na Mateusz.pl , fragment z kazania z Maja 1982 roku czyli Stan Wojenny trwał . To jest fragment z : Chrześcijaństwo ponownie odkrywane / Wybór konferencji i homilii wygłoszonych w Radiu Watykańskim w latach 1976–1985.

    Boję się że tekst jest za długi i nie wszyscy doczytają więc …:) Więc chciałbym powiedzieć że w czasie stanu wojennego w Polsce płynęły takie słowa z serca kościoła czyli z Watykanu … Jak sytuacja była wtedy wiemy
    jak jest teraz ? Mamy wolność , katolicki kraj a te słowa poniższe jakby dzisiaj przytaczane a potrzeba inspirowana dnie dzisiejszym. Dedykuje ten fragment Ziobrze, Kurskiemu, Kaczyńskim, Oj. Rydzykowi, Gosiewskiemu ,
    a i sobie też a co mi tam i nam wszystkim … 🙂

    Czy Bóg nie widział, ile zła wyrządza ludziom tyrania i dyktatura władców, dbających jedynie o to, by pozostać przy władzy i móc dzięki niej żyć ponad wszelkim prawem i we wszelkich możliwych zbytkach? Czy Bóg nie widział, jak wielkim złem dla ludzi, jakim deptaniem ich godności był na przykład ustrój niewolniczy, powszechnie akceptowany właśnie wtedy, gdy wśród nas pojawił się Jezus Chrystus? Syn Boży, który stał się człowiekiem, by zbawić ludzkość, nie mógł być na to wszystko obojętny. Jezus Chrystus w rzeczywistości uprawiał politykę, i to jeszcze jak głęboką! Przypatrzmy się jej z bliska!

    Wyjść należy od stwierdzenia, że Jezus Chrystus, jako Bóg, znał najgłębiej człowieka i wiedział, skąd biorą się złe i niesprawiedliwe struktury społeczne i polityczne. Rodzą się one w sercu człowieka, który — jak o tym mówiliśmy poprzednio — zerwał swoją więź z Bogiem i odtąd musi szukać życia i szczęścia gdzie indziej: w prestiżu, we władzy, w bogactwie, w karierze itd. Odtąd człowiek jest egoistą i musi sobie za wszelką cenę, również za cenę grzechu, zagwarantować dostęp do tych nowych źródeł swojego szczęścia. Dlatego to mówi Jezus: Z wnętrza, tzn. z serca człowieczego, wypływają złe intencje, lubieżności, złodziejstwa zabójstwa, cudzołóstwa, pożądania, przewrotność, oszustwa, bezwstyd, zazdrość, oszczerstwa, wyniosłość, głupota (por. Mk 7,21 n). Z tego wiecznie czynnego wulkanu we wnętrzu człowieka wynikają te wszystkie moralne trzęsienia ziemi, które w postaci wojen, rozmaitych rewolucji, dyktatur i totalitarnych lub na wyzysk nastawionych ustrojów są plagą ludzkości od początków jej istnienia aż po dziś dzień. Polityką Jezusa było dotrzeć do tego korzenia zła i uleczyć go. Jak On to robił?

    W tym punkcie otwiera się przed nami nowe, szerokie pole do rozważań, którym będziemy musieli poświęcić kilka naszych dalszych audycji.

    Chore ludzkie serce miało być najpierw w strategii Jezusa oświecone światłem Bożego słowa, światłem Jego Ewangelii. Dzięki niej ludzkość ma zobaczyć, że jej mądrość, jej praktyczne zasady postępowania są drogą donikąd. Dla nas wszystkich np. czymś normalnym, owszem, obowiązkowym, jest miłować tych, którzy nam wyświadczają rozmaite przysługi, są nam użyteczni, wydają się nam sympatyczni, zgadzają się z naszymi poglądami; tych jednak, którzy nam się przeciwstawiają, szkodzą nam, obrażają nas, wyrządzają nam jakiekolwiek inne zło, należy eliminować, usuwać z naszego pola widzenia lub, jeśli to niemożliwe, nauczyć rozumu także gwałtownymi środkami. Tacy ludzie sami zwolnili nas z obowiązku miłości względem nich. Słyszeliście, że powiedziano: Będziesz kochał swojego bliźniego, natomiast swojego przeciwnika możesz nienawidzić (por. Mt 5,43). Te słowa Jezusa z Kazania na Górze odzwierciedlają dokładnie nasze codzienne myślenie, tym się naprawdę na co dzień kierujemy. A co Jezus na to? A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za waszych prześladowców, abyście się stali dziećmi waszego Ojca w niebie, który każe swojemu słońcu świecić nad złymi i nad dobrymi, i zsyła deszcz na sprawiedliwych i na przewrotnych. Bo jeżeli wy kochacie tylko tych, którzy was kochają, jaką macie za to zasługę? Czyż tak samo nie postępują także i grzesznicy? Jeżeli pozdrawiacie tylko waszych braci, co jest w tym nadzwyczajnego? Czyż tak samo nie postępują także i poganie? Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonałym jest wasz Ojciec w niebie (por. Mt 5,44–48). Oto mamy pierwsze mocne uderzenie Jezusa w naszą utartą filozofię życiową. Te słowa przynoszą możliwość nowego życia dla całej ludzkości, ale dla nas, chrześcijan, są one tym, co stanowi o różnicy między nami i wszystkimi innymi filozofiami, jakie ludzie wymyślili. Jeżeli te słowa nie znajdują odzwierciedlenia w naszym życiu, różnimy się od nie–chrześcijan tylko chodzeniem do kościoła. Ale czy to wystarczy?

    7 maja 1982 r.

  99. Istnieje podobno tak zwany „dobry zwyczaj” w dyplomacji, że nie mówi się źle o swoim kraju za granicą. (Trzymają się tego równieź niemieccy politycy). Kwaśniewski ten dobry zwyczaj naruszył i to w bardzo napiętej sytuacji między obydwoma krajami. Zdanie Kwaśniewskiego sugerujące Niemcom „twardsze” postępowanie z Polakami czytałem na forum Suddeutsche Zeitung, pochodziło ono od czytelnika SZ o zdecydowanie prawicowych poglądach. Kwaśniewski jak sroka zwyczajnie powtórzył pogląd niektórych Niemców (czytuje SZ?) pewno po to żeby czytelnikowi Vanity Fair wydać się bardziej europejskim niż jego wschodni bracia Polacy. Ale czy włażąc do tyłka Niemcom wydamy im się bardziej europejscy? Niemcy gardzą podlizywaczami, chociaż z nich korzystają.
    Fajne zresztą bo Schroeder (kumpel Kwacha i pudel Putina) pojechał do Moskwy promować swoją książkę i przy okazji także naszczekał na Polskę. Nawet Niemcy mu zarzucili żeby nie szczekał na POlskę, bo to w końcu kraj Unijny i nie powinien o swoim „domu” źle mówić za granicą.

  100. „Dla mnie Kwaśniewski, to najgorszy z najgorszych; takie zdanie powzięłam o nim od czasu jego pierwszego kłamstwa.”

    W takim przypadku nie powinnaś lubić ani jednego polityka, bo oni to są patologiczni kłamcy, a zwłaszcza jak są przy władzy. 🙂

    Niestety politycy PiS nie są wyjątkami. 🙁

  101. Dwa tygodnie temu eksprezydent A. Kwaśniewski powiedział o jedno zdanie za wiele, adresując je do niemieckiego rządu. Minister Z. Ziobro również powiedzial o jedno zdanie za wiele, adresując je do swoich rodaków, i od ponad pól roku jest codzienie cytowany. Proszę nie narzekać.

  102. PUDLE
    no to mamy do czynienia z układem pudli: pudel Kwach siedzi pudlowi Schroederowi na kolanach, który to z kolei siedzi Putinowi na kolanach :-))))))
    Chyba rysunek taki zrobię, niech mnie licho!!!

  103. witam
    zawsze z przyjemnoscia i ze zrozumieniem czytam Pana felietony a teraz z rowniez z przyjemnoscia przeczytam te wypowiedz i przyznam sie,taka jestem odwzana:JESTEM GERMANOFILEM: to wlasnie Niemcy potrafili wyciagnac wnioski z przeszlosci, potrafili po klesce jaka poniesli zasluzenie i na wlasne zyczenie podniesc sie i stworzyc silne gospodarczo panstwo, nie ogladajac sie wciaz za siebie i nie posypujac glowy popiolem budowali demokratyczne i tolerancyjne panstwo.
    Mocno ironizujc czasami zaluje, ze nie wyprostowano granicy na Odrze i ze moje miasto nie jest po tej normalniejszej stronie.
    Tyle roznych znacznie glupszych wypowiedzi padlo z ust obecnie rzadzacych i bardzo szybko te sluszne media o tym zapomnialy albo ich nie zauwazyly a tu tyle szumu o co? Pan Kwasniewski nie wspominajac juz o Jego malzonce nigdy tyle wstydu nie przyniesli nam Polakom co wlasnie ci obecnie nas reprezentujacy, oczywiscie nie z mojego wyboru.

  104. Krycha pisze: „(Kwachy) nigdy tyle wstydu nie przyniesli nam Polakom”, chyba Niemcom nie przynieśli wstydu!!! Pani się chyba nacje pomyliły??? Poza tym w TV (chyba niemieckiej) widziałem jak Kwaśniewscy obściskiwali się i obśliniali na oczach innych poważnych polityków z zachodu. Czy politykowi przystoi seks w miejscu publicznym? Może polskiemu tak ale europejskiemu nie. Więc może i Niemcom przynieśli wstyd, zawstydzający ich swoimi seksownymi umizgami.

  105. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Krycha51 – 16.09., godz. 22:38
    Oni nie przynosza, rozdajac w prezecie wstydu, oni sa wstydem.

  106. ad jarmuvie,

    ciekawe to co piszesz! Ciekawe gdzie i kiedy ten „seks” Kwaśniewskich widziałeś? Nawet gdyby tak było, to jest to powód do dumy, że ludzie się po tylu latach małżeństwa kochają. Miłość to nie jest wstyd czy hańba. Nienawiść i frustracja seksualna to jest powód do wstydu. Krycha51 napisała prawdę ty jej nie chcesz dojrzeć i szukasz afery w związku dwojga ludzi którzy się kochają. Dla Ciebie normalny jest 56 latek, który przypuszczalnie nie miał nigdy seksu po za swoją ręką i Ty go jeszcze wyprowadzasz na wyżyny.
    TO JEST WŁASNIE WSTYD! WSTYD BEZMYSLNOSCI W POŁACZENIU Z NIENAWISCIA.
    No, ale być może Ty też jesteś sfustrowany seksualnie!
    Jak widzę wyniki z sondażach, to sobie myślę – KK zabił całkowicie życie seksualne w IVRP, bo inaczej trudno to wytłumaczyć.
    No przecież nie można być tak durnym by głosować na PiS, tego typu reakcje mogą się rodzić tylko na zachwianym życiu seksualnym.

  107. Witam. Takie przedstawienie sprawy jak w powyższym artykule ma miejsce jest dla mnie tylko i wyłącznie, że tak powiem kolokwialnie: „słodkim pierdzeniem”. Obrona człowieka który nawołuje w obcej prasie do zaostrzenia polityki Niemiec w przypadku gdy Kaczory wygrają wybory w stosunku do Polski moim zdaniem zalaltuje nieprzyjemnym zapachem wywodzącym się z lojalności wobec czerwonych ideałów. Wiem, że mój komentarz jest już troche po czasie bo teraz mój „ulubiony” prezydent znowu pokazał, że za kołnierz nie wylewa. I będąc już byłym prezydentem, na Ukrainie na wykładach nie reprezentuje tylko siebie, ale również swój kraj. Jak reprezentuje każdy widzi. Wstyd…

  108. Disapora jest czujna! (Albo – nie)

    pablo – 24.09., godz. 19:31

    Absolutna racja. Sa granice, ktorych przyzwoity czlowiek nie przekracza. Ale to czlowieka przyzwoitego li tylko dotyczy – prawda?
    pablo to cos wiecej jak wstyd, ale niech tak pozostanie.

    F.S. von/od Diasporski

  109. Problemem nie jest udzielenie wywiadu i jego tresc, lecz magazyn (jego poziom i czytelnicy), ktoremu p. AK udzieli tegoz wywiadu.
    Niewiele znaczacy wywiad w niewiele znaczacym kolorowym magazynie i tyle szumu o nic.
    M.I.

  110. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    M.I. – 26.09., godz. 16:02

    To jest bardzo powazny problem. Znajac poziom tego magazynu mozna wyjsc z zalozenia – nie popelniajac wielkiego bledu – ze nie wszystko co A. Kwasniewski powiedzial zostalo tez podane do wiadomosci, najprawdopodobniej sa to sladowe strzepy calosci, calosci ktora nigdy nie ujrzy swiatla dziennego. A to jest juz inny problem.
    Temu gagatkowi naprawde wydaje sie, ze wszystko jest na sprzedaz.

    F.S. von/od Diasporski

css.php